Roczniki Towarzystwa Naukowego w Toruniu, R. 14, (1907)

:. 


ROCZNIKI 


TOWARZYSTWA NAUKOWEGO 


w 


TORUNIU_ 


ROCZNIK CZTERNASTY. 


. 


TORUŃ. 


NAKŁADEM TOWARZYSTWA NAUKOWEOO 
D R U K S. BUSZCZVŃSKIEOO. 
1107.
>>>
R()CZNIKI 1J.
1 


TOW ARZYSTvV A NAUKOWEGO 


w 


TORUNIU. 


ROCZNIK CZTERNASTY 


TORUŃ. 


NAKLADEM TOWAHZVST\VA NAUKOWEGO. 
DRUK S. RUSZCZVŃSKIHiO. 


1907.
>>>
WYKOPALISKA MONET I SREBRA 
MASZENICE. NIECISZEWO, POCZAlKOWO 
w ŚWIETlE NAJ NOWSZYCH BADAŃ, 


OPISAŁ 


KS. KAZIMIERZ CHMIELECKI 
(WIKARY W GRZYBNIE. POCZTA UNISlAW) 


WSTĘP. 


Praca nlllleJsza jest dalszym Owocem powziętego 
przed laty zamiaru opublikowania najciekawszych za byt- 
hiw nagrumadLonych w zbiorach Towarzys(wa Nauko- 
wego w Toruniu. 
. Nie trzymałem się żadnego porządku chronologicz- 
nego, lecz podawałem do wiadomości to, co najwięcej 
na uwagę zasługiwało albo co spokrewnione było z wy- 
kopaliskami, które właśnie sam wykonywałem, Tak 
w roku 1905 mialem okazyę odkryć w Kałdusie groby 
rzędowe, a więc w roczniku Towarzystwa opisalcm za- 
bytki tonlllskie pochodzące z takich samych grobów, cho- 
ciaż co do czasu należą do ostatniej epoki przedhisto- 
rycznej albo nawet samego zarania historycznego sięgają, 
Teraz zaś wypada mi opis rzeczy starszych jak n, p. cie- 
kawych na cały świat urn twarzowych, które w wspo- 
mnianych zbiorach w sporej ilości się przechowują a które 
tylko po części są opisane, na później odto.iyć a zająć 
się wykopaliskami monet i srebra z IX-XI wieku, po- 
nieważ właśnie ich sprawa stała się aktualną i ponieważ
>>>
-4- 


o nich tyle w ostatnim czasie pisano. A i to miałem na 
uwadze, że monety w zbiorach złożone a nieopisane naj- 
łatwiej tracą wartość źródłową, Na urnie, siekierce lub 
innych większych przedmiotach można umieścić nolatkę 
wskazującą na miejsce znalezienia, na monecie niepodo- 
bna. Najczęściej zawija się ją w papier albo kładzie na 
karteczkę, a przy porządkowaniu i t. p, może łatwo zajść 
omyłka na koszt ścisłości naukowej. Jedynie monety opi- 
sane z oznaczonem miejscem wydobycia mogą oddać 
przysługI,? nauce, 
PUblikacyę dotyczącą monet należałoby się może 
umieścić w czasopiśmie specyalnem jakiem są "Wiado- 
mości numizmatyczno-archeologiczne" wychodzące w Kra- 
kowie, ale. ponieważ te zabytki przeszły na własność 
Towarzystwa Naukowego w Toruniu i w jego zbiorach 
się przechowują, dlatego rocznik jego mi się do tej pu- 
blikacyi najwięcej powołanym wydaje, - 
Z drugiej zaś strony drukowanie tej rozprawy w rocz- 
niku Towarzystwa składającego się w daleko większej 
części z członków, którzy chyba jeszcze nigdy pracy 
treści numizmatycznej nie czytali albo oddaleni od ognisk 
naukowych większego dzieła numizmatycznego zgoła 
nie dostaną do ręki, różne na mnie wkłada obowiązki: 
nie mogę podać suchego opisu monet cytując je podług 
Dannenberga: ,.Die deutschen Miinzen der sachsischen 
und frankischen Kaiserzeit jak to się dziś zwykle robi, 
ale musze monety opisać, aby każdy, i nienumizmatyk, 
odwiedzając zbiory znalazł i poznał co myślę; muszę po- 
dawać objaśnienia znanc i niepotrzebnc dla fachowców, 
muszę poruszać kwestye sporne, dać pogląd na ich prze- 
bieg i obecny stan, 
Spotykam trudności nie małe - tem więcej dające 
się odczuć, że to pierwsza moja praca z tej dziedziny. - 
Pochodzą one z zabytków samych, Monety bowiem naj- 
bogatszego z opisanych skarbów są tak źle zachowane, 
że tylko z największą trudnością można odczytać albo 
się domyśleć napisu otokowego. Częstokroć ogólny cha- 
rakter musi świadczyć o ich pochodzeniu i przynależno- 
ści. Trzeba było więc się zabrać do pracy z największą 
ostróżnością i wolałem czasem choćby za wiele odłożyć 


. 


.
>>>
-5- 


pod rubrykę niepewnych niż zapuszczać się w karko- 
tomne domysły. 
Do określenia monet używałem następujących dzieł: 
K. Stronczyński: Dawne monety polskie Piastów i Ja- 
giellonów, Warszawa 1883, 3 tomy. 
M, Gumowski: Denary pierwszej doby piastowskiej, 
Kraków 1904, 
H. Dannenberg: Die deutschen Miinzen der sachsischen 
lInd frankischen Kaiserzeit, Berlin 1876-1895, 
3 tomy. 
Dr. Menadier: Deutsche Milnzen, 1895. 
Józef Smolik: Denary Bolesława I, Bolesława II, Bo- 
lesława III a Vladiwoje, Praga 1899. 
Oprócz tego udzielili mi wiele cennych wskazówek 
pp. dr. Emil Bahrfeldt, dyrektor banku w Berlinie, 
Maryan Gumowski w Krakowie i dr. Zygmunt Za- 
krzewski w Mirosławicach. 


I. CHARAKTERYSTYKA OKRESU SREBRA 
SIEKANEGO 1). 


. 


W wykopaliskach dawnych ziem polskich z IX do 
XI wieku spotykamy wielką ilość srebra. Prym wodzą 
początkowo dirhemy arabskie czyli monety kufijskie, tak 
zwane od charakteru pisma, które w mieście Kufa uży- 
wane było przy spisywaniu koranu a które od VII-XI 
wieku się powtarza na monetach panujących muhame- 
daliskich, W naszych stronach pojawiają się te monety 
po raz pierwszy w wykopaliskach VIII wieku i utrzymały 
się aż do początku XI. Najbogatsze, wprost olLrzymie 
ich wykopaliska znane są z Rosyi, Stąd z jednej strony 
szły do Polski, a z drugiej na północ, w kraje leżące 
koło Bałtyku. Ostatnie promienie rozchodzą się z tego 
obszaru aż po Oldenburg, Anglię i nawet Islandyę. 
Najpospolitsze są u nas w Prusiech i przyległych oko- 


I) p, Lissauer: Oie priihistorischen Oenkm3.ler der Provinz 
Westpreussen und der angrenzenden G
biete, i M, Gumowski: Wy- 
kopaliska monet polskich w, X i XI, Kraków 1905. 


.
>>>
-6- 


licach monely dynastyi Omajadliw z lat 724 - 750, Abas- 
sidów (750 - 794), Samanidów (892 976) i Huwidów 
(932-967), ale oprócz tych zachodzą też dirhemy z tak 
odległych mennic jak północno-afrykańskich i hindustali- 
skich, W połowie X wieku, kit:dy pa listwo polskie wystą- 
piło na widownię dziejową, kiedy pierwszy książe polski 
Mieszko wszedł w kontakt z Europą zachodnią, rozpo- 
czyna się do Polski przypływ dcnarów niemieckich i to 
najprzód bawarskich, W wykopaliskach z czasów pano- 
wania Bolesława Chrobrego nikną powoli dirhemy arab- 
skie a z niemieckich przeważają monety pochodzące 
z mennic północno-niemieckich a zwłaszcza bite w Sak- 
sonii denary Ottona i Adelajdy. Około połowy XI wieku 
zachodzi znowu zmiana o tyle, że monety krajowe, krzy- 
żówki polskie, wyparły powoli monety niemieckie, które 
teraz po części przynajmniej zastępują monety czeskie, 
włoskie a zwłaszcza angielskie. Przy kOlicu wreszcie tego 
stulecia mają monety wykopalisk charakter sciśle lokalny, 
Monetom mianowicie za czasów panowania Mieszka I 
i Bolesława Chrobrego zakopanym towarzyszą ozdoby 
srebrne jak zausznice, kolie, pierścionki, enkolpiony, 
kabłąki skroniowe i łańcuchy, Charakterystyczną cechą 
tych wykopalisk jest srebro siekane t. j, drobne kawałki, 
okruchy zarówno tych ozdób jak monet, które czasem 
nawet główną część stanowią, Tak n, p. skarb znaleziony 
w Obrzycku, ważący 16 funtów srebra, zawierał 121/2 
funta drobnych fragmentów, Ze względu na tę okolicz- 
ność charakteryzującą prawie wszystkie wykopaliska na- 
zywamy czas z którego pochodzą okresem srebra sie- 
kanego (-,Hacksilberzeit); obszar jego obejmował 
kraje na ówczas słowiaJiskie od Wołgi aż do Łaby, od 
Morza kaspyjskiego i czarnego aż do Bałtyku i kraje 
niesłowiaJiskie na wschód jego położone, 
Kazimierz StronczYliski , znany i wielce zasłużony 
numizmatyk polski, był tego zdania, że takie skarby to 
pozostałość po złotnikach fałszerzach, którzy nic zdo- 
ławszy tych rzeczy wybić na monetę ukryli je w ziemi, 
Dziś atoli przyjętem jest, że to własność zamożnych 
mieszkaJiców kraju, którzy bojąc się, aby w jaki bądź 
sposób skarbu nie uronili, zakopali go w ziemi, Mówię 


. 


.. 


.
>>>
-7- 


ł 


wyrazIlle zamożnych mieszkaJ1ców, bo taki skarb dajmy 
na to 10 funtowy, który wcale nie należy do rzadkości, 
stanowił nie mały majątek. 
Chcąc poznać rzeczywistą wartość takiego wykopa- 
liska w stosnnkn do dzisiejszej monety, trzeba wiedzieć, 
jaką miał wartość zamienną ówczesny solid, czyli wyka- 
zać, ile potrzeba było dać wtenczas solidów n. p. za ko- 
nia, wołu i t. p, przedmioty, a ile za te same dziś pła- 
cić trzeba, Wtedy dopiero uzyskamy wartość ówczesną 
solidów na łcraźniejsze pieniądze, Zrobił takie obliczenie 
numizmatyk warszawski Walery Kostrzębski w swoich 
,Uwagach nad wykopaliskami monet X i XI wieku znaj- 
dywanem i w Polsce« i tak pisze: Za Kazimierza Wiet- 
kiego t. j, w lat 300 po Bolesławie Chrobrym gdy lu- 
dność już była liczniejszą i w stosunkach z narodami 
ościennymi o wyższej kulturze, którą sohie przyswajała, 
miała też większe potrzeby niż za Bolesława Chrobrego. 
W skutek tych zwiększonych potrzeb narodu wszystko 
musiało być droższe niż dawniej,. Pomimo to wół n, p, 
kosztował ówczesnych groszy 4, Ze zaś solid, jak to wy- 
kazał prof. dr, Franciszek Piekosillski, mógł mieć znacze- 
nie dwóch takich groszy Kazimierzowskich, przeto wół 
za Bolesława Chrobrego kosztował solidów dwa i to 
jeszcze w tcm przypuszczeniu, że przedmioty zakupu za 
Bolesława nie mniej a tyleż cO za Kazimierza Wielkiego 
kosztowały. Nawet gdybyśmy przypuścili, że solid równał 
się groszowi, to wtenczas wół nie 2 ale 4 solidy by kosz- 
tował. Dziś za wołu co najmniej trzeba zapłacić rs 60 
- praca pisana jest r. 1894 i uwzględnia stosunki w kró- 
lestwie - a więc 4 solidy Bolesławowskie równałyby się 
dzisiejszym co najmniej 60 rs" a więc jeden solid 15 rs, 
czyli 100 złp. 10 solidów przecięciowo idzie na łut, 
przeto na funt 320, a ponieważ solid równał się dzisiej- 
szym 15 TS. przeto funt solidów znaczyć będzie 4800 TS. 
a 10 funtów 48000 rs. Wykopalisko więc X i XI wieku 
złożone z 10 funtów sotidów warte było na dzisiejsze 
pieniądze 50000 rs, jeżeti nie 100000 rs. a taka suma 
i dziś uważana bywa za majątek l), Dziwnem na po- 


I) Wiadomości numizmatyczno-archeologiczne tom III str, 417. 


.
>>>
-8- 


zór mogłoby wydawać się takie bogactwo w owych cza- 
sach odległych, gdyż nie jedeu ale setki takich skarbów 
kilkafuntowych znaleziono na obszarze dawnej Polski. 
Bezwarunkowo były one własnością obywateli posiadają- 
cych znaczne przestrzenie gruntow ornych i lasów I), 
Ziemia dała właścicielowi więcej produktów niż potrze- 
bował, nadmiar mógł zbywać, Dalszy zysk przynosiły 
lasy: miód, wosk. skóry itd.. A teraz doliczmy łupy 
wojenne; zwyciężca zabierał zwyciężonemu wszystko co 
posiadał i nawet jego samego brał do niewoli, z której 
się musiał wykupić. Za Bolesława wojny były tak częste 
a przytem zwycięzkie, że kroniki, jak kronika Ditmara 
albo późniejsze polskie, poprostu się lubują w opisach 
skarbów i bogactw Bolesława Chrobrego a z nim i ca- 
łego kraju 2), W wykopaliskach widzimy je tak namacal- 
nie, jednostki z obawy przed wojną albo służąc woj- 
skowo i będąc daleko po za domem swój majątek dla 
braku lepszej lokacyi kryli w ziemi i wydobywali wten- 
czas, kiedy zaszła potrzeba. Bardzo często właściciel wy- 
jechawszy na wyprawę zginął a skarby jego ziemia wicr- 
nie przechowywała aż przypadkiem je wyłoniła. 


II. WYKOPALISKO MASlENICE. 


Najbogatsze z trzech wykopalisk monet i srcbra, 
które przynajmniej częściowo się dostały do zbiorów 
Towarzystwa Naukowego w Toruniu, pochodzi z Ma- 
szcnic. folwarku należącego do Głębokiego w powiecie 
strzelillskim. Niestety nie przechowały się w zbIOrach 
żadne inne zapiski dotyczące jego historyi nad te, że 
roku 1880 złożył te zabytki p, Gajewski z Głębokiego, 
Informacye zasięgnięte teraz po 27 latach u osób kom- 
petentnych nie zgadzają się; najwięcej na wiarę zasługuje 
to, czego teraźniejszy właściciel dóbr głębockich p. Jeżewski 
na miejscu od ludzi się wydowiedział. Podług tego, wy- 
dobyto ten skarb na skraju majątku, na górce oddalonej 


') Tamte str. 418. 
I) Odnośne ustępy p, Gumowski: Denary pierwszej doby pia- 
stowskiej, str, 40.
>>>
-9- 


o kilkadziesiąt prętów od granicy Królestwa Polskiego; 
,lI1aleziono go podczas orki przy wyorywaniu brózdy. 
Zdaje się że były dwa garnki, klóre zaraz się rozsypały. 
Wszystko zostało rozdane do muzeum w Toruniu i Po- 
znaniu I), Część do Torunia przeznaczoną rzeczywiście 
oddano, o drugiej nie wiadomo gdzie się podziała, 
w każdym razie niema jej w Poznaniu i niema o niej 
wzmianki w literaturze, Przypuszczać trzeba, że albo zo- 
stała stopiona albo wcielona do jakich zbiorów bez po- 
dania miejsca odnalezienia. 
Niepodobna. by to co się przechowuje w Toruniu, 
było kompletnem wykopaliskiem; monety są bardzo starte, 
niewyraźne i źle zachowane, brak tam całych denarów 
czeskich i mianowicie napisowych denarów polskich, 
które zwykle stanowią 2-3 0 o. A wszystko to przemawia 
za tem, że jakiś znawca wyeliminował najciekawsze okazy 
przed oddaniem wykopaliska do zbiorów toruriskich, 
W skład tego bądź co bądź wspaniałego skarbu 
wchodzą 
a) ozdoby srebrne całe lub mało uszkodzone gr, 140 
b) okruchy takich ozdób gr. 310 
c) monety siekane niezdeterminowane gr. 300 
d) monety rozeznane: całych sztuk 203 
fragmentów 566 


OZDOBY SREBRNE. 


Z wyjątkiem dwóch małych,grubych kabłąków skronio- 
wych wszelkie inne ozdoby robione są z blachy srebrnej 
z filigranami, mianowicie uderzają liczne zausznice. Za- 
wsze 3 wałeczki złożone obok siebie i spojone a na ze- 
wnętrznej stronie trzema pasami cienkiego drutu zdobione 
tworzą główną część, W środku na boku trzeciego jest 
kółko. w które zaczepia się pałąk wychodzący z pier- 
wszego wałka a służący do zawieszenia, Tego rodzaju 
zausznic jak najzupełniej do siebie podobnych jest 5 wy- 
bornie zachowanych a 6 uszkodzonych. (Tab!. I Nr. I 
i la,) Drugi rodzaj zausznic wyobraża Nr. 2 na tab!. I. 


I) List p, Jeżewskiego z dnia 23/VII, 1907,
>>>
-10- 


Takich są dwie pary uszkodzone. Owalnych bukli do na- 
ciągania na sznur, niby perły, z hlachy srehnej, zdobio- 
nych drobniutkiemi ziarnkami srebnemi w różnych figu- 
rach jest aż 20, Jedne są formy owalnej jak tab!. I Nr. 
4, 6 i 9, drugie okrągłej z nalepionymi małymi półko- 
listymi buklami jak tab!. I Nr, 5. Nr. 11 na tab!. I wy- 
ohraża końcowe okucie pasa, Na jednej stronie są ozdoby 
wypukłe: 2 ptaki z skrzydłami i dziobami przyczepione 
jakby do gałęzi drzewa w środku stojącego. 
Podobnych ozdóh srebrnych połamanych albu nawet 
pokruszonych na drobne kawałki jest 310 gr. 
Liczne i pięknie zachowane ozdoby srebrne kobie- 
cego stroju przekonują nas, że me miały li tylko war- 
tości srebra, które przy większych transakcyach ważono, 
przyjmując równą dobroć srebra (ak w tych wyrobach 
jak i w monetach, ale że też cenione były j,lko ozdoby 
i że jako takie stanowiły część majątku ludzi, zamożnych 
i razem z monetami były ukryte w ziemi. Ze dziś jest 
tyłe połamanego - argumentuję z Kostrzęhskim l) - 
to nie dowodzi, że w takim stanie dostały się w ziemię, 
Pamiętać trzeba, że setki lat leżały w naczyniu glinianem 
w ziemi, która je swoim ciężarem gniotła, A wiele trzeba 
kłaść na karb nieumiejętności obchodzenia się samego 
znalazcy, którym jak zwykle, tak też w naszym przypadku 
był zwyczajny robotnik. W przypadkach, gdzie wykopa- 
lisko prawie odrazu się dostaje do rąk umiejącego się 
z uiem obchodzić, przekonać się można, że wiele biżu- 
teryi znajduje się nieuszkodzonych, 


J 


OZDOBY SREBRNE NIE SĄ WYROBEM Ar{ABSKIM. 


Dawniej ogólnie miemano, że ozdoby srebrne wy- 
kopalisk X i XI wieku są pochodzenia arabskiego, Uczeni 
niemieccy nawet tak pewni byli tego, że ostatni okres 
przedhistoryczny w naszej prowincyi dlatego nazwali 
"arabskim«. Dziś tego tak ogólnikowo puwiedzieć nie 
można. Słusznie pisze M, Gumowski 2) rzeCL nie jest 


oJ 


I) Wiadomości numizmatyczno-archeologiczne t. III 
tr, 381. 
') Gumowski: Wykopaliska monet str, 10. 


\'
>>>
11- 


jeszcze zbadana dokładnie , ale pierwsze lody już przc- 
łamał o ile mi wiadomo Henryk Kemke przy okazyi 
opisu wykopaliska z Marienhuf (prusy książęce) I), Zdaje 
się niesty, że rozprawa jego nie zoslała należycie uwzglę- 
dniona; niezawodnie dla skromnego tytułu uszła uwagi 
pisarzy fachowych. Szkoda wielka, że się nikt nie zna- 
lazł, któryby myśli w niej podane pogłębił. Trud to 
coprawda nielada, bo trzeba zbierać materiał porówna- 
wczy z całej Europy z wyjąlkiem chyba Anglii, francyi 
i Hiszpanii. 
Przeciw pochodzeniu arabskiemu tych ozdób srebr- 
nych przytaczano między innemi istnienie przepysznych 
enkolpionów 2) w formie krzyża (po łacinie enkolpium 
z greckiego en-colpos), Są lo relikwiarze wyrabiane z bla- 
chy srebrnej ozdobionej mislerną robotą filigranową 
z puszką w środku służącą do przechowywania świętości 
jak n. p, relikwii świętych, okruchów z krzyża Chrystuso- 
wego albo jakiego zdania z Ewangelii, Zarzucano, że 
arab lIIuhamedanin nie wyrabiałby ozdób w kształcie 
krzyża, godła chr7eściallstwa, To atoli niczego jeszcze 
nie dowodzi, wszak i dziś żydzi dla interesu rozpowszech- 
niają obrazy Matki Boskiej etc, Z drugiej strony breloki 
w formie półksiężyca. "pendeloques en forme de croissent, 
le cornes dirigees en bas',) mają przemawiać za Arabią, 
ale słusznie znowu zauważano, że półksiężyc jako ozdoba 
jest bardzo dawny na wschodzie, a za czasów najwięk- 
szego roLkwitu handlu bałtycko-kaspyjskiego jeszcze nie 
był symbolem muhamedanizmu B). Uderza dalej, że źró- 
dła zapisujące tak sumiennie najdrobniejsze rzeczy, które 
od Wołgi z głównych rynków w Kazaniu i Astrachanie 
szły na północ, jak wina, owoce, pel fumy, materye itd" 
o monelach i tych ozdobach milczą 4); że pieniądz opu- 


r,1 



. 


') Heinrich Kemke: Der Silberfund von Marienhof. Schriften 
der Physikalisch-okonomischen Gesellschaft in Konigsberg, rocznik 
XXXVIII str. 79 ss. 
.) Rysuuek pięknego enkolpionll wykopanego w KretkaclJ w 
ziemi dobrzyńskiej niedaleko Drwęcy podaje Gloger w swej Ency- 
klopedyi staropolskiej. 
,I) Kemke I. c, str. 86, 
f) Lissauer l. c, sIr, 169.
>>>
l 


- 12- 


, 


szczają to nas nie powinno bardzo dziwić, ale trudno 
sobie wytłumaczyć zamilczenie tych hiżuteryi, gdyby rze- 
czywiście stamtąd pochodziły. 
Najważniejsze atoli jest to, że cechy zewnętrzne 
jak kształt i sposób zdobienia, które niby dawniej 
nie znane w Europie miały swój początek wziąść ze wschodu, 
w rzeczy samej już daleko wcześniej stósowane były 
w krajach europejskich, Zaznaczyć też trzeba, że wyroby 
srebrne czasu, o którym mowa, inny mają charakter w po- 
łudniowej Rosyi, inny w północnej Słowiańszczyźnie, 
inny w Skandynawii, co sobie jedynie w ten sposób wy- 
tłumaczyć można, że samodzielnie się rozwijały na ka- 
żdym z trzech wymienionych obszarów J), 
Wszystkie te wykopaliska nie dostarczają dowodu, 
że robota filigranowa na ozdobach z okresu srebra 
siekanego jest arabską, przeciwnie w Skandynawii i dzi- 
siejszych północnych Niemczech zdobienie filigranami 
pojawia się już w III, IV i V wieku przeważnie kulkami, 
naklejonemi i w VI i VII wieku za pomocą drutu na 
zawieszadełkach i t. p. 2), Tak samo rzecz się ma na 
Węgrzech, a prawdopodobnie dotąd dostała się z Grecyi. 
Również dowieść można, że »zdobienie blachy 
srebrnej trojkątami z wybijanych kropek« - inna 
znowu cecha charakteryzująca wyroby tego czasu - nie 
jest arabskiem i że nie zapoznał północy z niem handel 
bałtycko-kaspyjski 3) a nareszcie, ze zakol1czcnia 
w formie głów zwierzęcych. przy bransoletach i 
naramienikach przed okresem srebra siekanego znane 
były w Europie, kiedy o stosunkach handlowych z kra- 
jami arabskimi ani mowy jeszcze nie było 4), 
Wyroby dowodnie arabskie, które poznać można 
po literach arabskich, umieszczonych między ornamentami, 
pokazują styl wręcz odmienny, jakiego w naszych wyko- 
paliskach nie zauważono. 


, 


I) Kemke I. c, str. 85. 
') Tamże, str. 87. 
3) Tamże, str, 94. 
4) Tamże, str. 95.
>>>
Drugą część skarbu, również bogatą alc nieskończe- 
me rozmaitszą i cenniejszą dla nauki stanowią monety, 
Dzielą się w następujący sposób: 
1, Monety polskie: 
a) StronczYliski typ II i III 
h) denar Mieszka I 
c) " Bolesława Chrobrego 
d) krzyżówki typ I szt. 3 
" "II ,,33 
" "IV ,,4 
" "V ,,17 
" "VI ,,28 
" drobne złomki różnych typ6w" 75 
Razem 85 całych i 146 fragmentów monet polskich, 
2. Monety obce: 
a) niemieckie szt. 110 frg. 227 
b) angielskie "6,, 99 
c) włoskie "2,, 2 
d) czeskie ,. 33 
e) węgierskie " 1 
f) bizantyjskie " 1 
g) arabskie " 49 
h) dmlskie " 4 
Razem denarów 118 i 416 fragmentów 
zdeterminowanych. 
Spis panujących, któlYclz monety w wykopalisIm za- 
chodzą: 
Bolesław I czeski 
Jan Zemisces bizantyjski 
Otton II 
Mieszko I 
Liudolf biskup augsburski 
Bolesław II czeski 
Otton III 
Henryk IV książe bawarski 
Bolcsław III czeski 


- 13- 


MONETY, 


'ł 


.1 


frag. 5 
" 1 
" 1 
,. 51 
" 11 
" 1 
,. 1 


935 - 967 
969-976 
973-083 
963-992 
987 -996 
967-009 
983-1002 
995-1002 
900 -1002
>>>
-]4 - 


Siegfried biskup augsburski 
Emma czeska 
Ks, Bernard I saski 
Wi!ligis biskup moguncki 
Henryk IV jako król 
Ethelred II 
Henryk II cesarz niemiecki 
Henryk V (»der Moseler'") 
Bolesław Chrobry 
Brunon biskup augsburski 
Knut 
Piligrim arcybiskup kol miski 
Vdalryk 
Sw, Stefan 
Konrad II 
Henryk III 
Ks, Bernard II saski 


1000- 1006 
1006 
973-10] l 
975-1011 
1009-1014 
976 -1016 
1002-1024 
1017-1026 
992 -1025 
1006 1029 
1016 1032 
1021-1036 
1012- ,1037 
997-1038 
1024-1039 
1039-1056 
1011-1059 


MONETY SIEKANE. 
W czasach, o których piszemy, bito tylko 2 rodzaje 
monety: denary czyli solidy i małą ilość pół denarów, 
tak zw, obolów. Drobnej, zdawkowej monety nie było. 
Gdy więc trzeba było nabyć przedmiot wynosząt:y n, p. 
ćwierć denara radzono sobie łamiąc ca.łe dirhemy arabskie 
albo denary europejskie na ćwiartki i jeszcze drobniejsze 
części i dla tego to w każdym nieomal wykopalisku tych 
wieków znajdujemy tyle monet połamanych, Rozpatrując 
ułamki monet spostrzegamy osobliwie na szczątkach 
z denarów angielskich. że są prawidłowo połamane na 
połówki lub ćwiartki w kierunku linii krzyża na nich 
nabitego a dzieląceg-o monetę na cztery równe części, 
W innych n, p, niemieckich monetach połamanie nie jest 
tak prawidłowo wykonane' I), 
OPIS MONET, 
Monety polskie, 
Stronczyński typ II frag, 4. 
" typ III " l. 


Nr. I. 
Nr, 2. 


, 


I) Wiadomości numizmatyczno-archeologiczne t. 111 str. 381.
>>>
- 15- 


, 


Są to naj starsze monety polskie z początków pano- 
wania Mieszka I. 
Nr. 3, Mieszko I (963 992), Str, gł. W obwodzie zwy- 
czajnym korona. w otoku MILSCO albo MIESCO; 
Str. odwr. krzyż z kulkami między ramionami. 
W otoku 4 znaki odpowiednio ramionom krzyża 
ustawione, StronczYllski typ V. odmiana b, frag, 1. 
Nr, 4. Bolesław Chrobry (992-1025), Str, gł. Ptak 
ukoronowany patrzący w lewo, w otoku PRINCES 
POLONIE; str, odwr. Krzyż. w kątach 4 kółka 
z kropką w nich, w otoku ten sam napis co na 
stronie głównej. Był tylko fragment. na którym wi- 
dać litery ..N I... frag, 1. 
Nr, 5, Krzyżów ki polskie typu I. bite za czasów Mieszka I. 
Str, gł. fronton świątyni na 4 filarach, w środku 
krzyż, w otoku kreski i ślady kółek; str. odwr. krzyż 
z 4-ma kulkami, w otoku kreski, krzyżyk i kółko 
(Gumowski tab!. Nr, 1. Dbg, 1325. szt. 1 frag, 35. 
Nr. 6, - typ, I. Str, gł. Szczyt świątyni bez filarów, 
w nim kółko, Str. odwr, Krzyż. szt. 1. 
Nr. 7. Krzyżówki podobne do numeru 5. lecz techniki 
półbrakteatowej, szt. 1 frg, 16, 
Nr. 8. - typ II. Str, gł. kapliczka, w środku 4 kulki; 
na stronie odwrotnej w otoku litery NIE. szt. 9, 
Nr, 9, - podobne lecz w kapliczce kółko. szt. 5, 
Nr. )O, - kapliczka z krzyżem wewnątrz i z krzyżykami 
po bokach jak Gumowski tab!. I 29. szt. 5, 
Nr, 11. Krzyżówki typu II. niewyraźne i denary im 
podobne, szt. 14 frg, 11, 
Nr, 12. Krzyżówki typu IV: str, gł. w polu naślado- 
wanie denarów dewenterskich z literami alfa, omega 
i S, zamiast omegi półksiężyc i krzyżyk. 
szt. 3 1 /, obol 1. 
Nr. 13, - typ, V, str, gł. krzyż perełkowy nastarszej 
formy, gdzie kulki na kOllCU ramion krzyża tworzą 
osobne krzyże (krzyż grecki, patryarchalny). szt. 12. 
Nr, 14. - podobne, lecz kulki nie łączą się tytko two- 
rzą koło, szl. 3. 
Nr. 15. - tworzą kwadrat. szt. 2 1 / 2 ,
>>>
- 16 - 


Nr, 16. - typ, VI. Str, gł. krzyż prosty mający w ką- 
tach naprzemian pierściell z kropką i kulkę, szt. 22. 
Nr, 17. - naprzemian kółko i kulka, szt. 6, 
Nr. 18. - drobnych połamanych krzyżSwek rozmaitych 
typów. frag, 75, 
Monety opisane pod numerem 5-18 różni różnie 
nazywali, Najstarsza nazwa to fcnnigi wendyjskie 
(Wendenpfennige); z zewnętrznej formy wzięta jest nazwa 
monety m is
czkowate, (Schiisselmiinzen) albo mo- 
nety 'o wystających brzegach« (Randmiinzen). 
W ostatnich latach jeden z liczonych numizmatyków 
niemieckich oparł się na »Sachsenpfennige« (Prof, 
dr. Menadier), a z polskiej strony zaprowadzono denary 
krzyżowe« albo krótko »krzyżówki polskie" (M, Gu- 
mowski), Są to denary o typie świątyni, kaplicy, krzyża 
lub pastorału, a główne ich cechy są wystające brzegi 
i brak czytelnych napisów otokowych; zastępują je kreski, 
kliny, kulki, krzyżyki alho nawet litery, które nie dają 
się ułożyć w całość zrozumiałą, Połowa znajdywanych 
u nas denarów jest ich zupełnie pozbawiona, Tam gdzie 
zachodzą, są zawsze klinowatymi znakami przedzielane. 
W napisie zupełnym takich liter bywa zwykle cztery od- 
powiednio ramionom krzyża ustawionych; często prze- 
cicź jednej. dwóch albo nawet trzech nie dostaje, Litery 
same są albo mocno spłaszczone albo z boków ściśnięte 
a wtenczas poziomo położone, Na denarach z krzyżem 
patryarchalnym widać zwykle litery VER, czasem oprócz 
tego literę H a rzadziej o. Na denarach mających krzyż 
prosty widzimy po stronie tego krzyża litery RIXA albo 
PIX, na stronie odwrotnej CRVX. Ostatni napis stanowi 
wyjątek o tyle, że jest zrozumiały, W literach RIXA wi- 
dział StronczYllski nazwisko królowej Richezy I). 
Opr6cz tego czasem na stronie odwrotnej zachodzi 
kOllcówka IE, NIE albo aNIE niezawodnie przejęta 
z wyrazu PRINCES POLONIE na denarach Bolesława 
Chrobrego 2) 
Litery ODDa w świątyni najstarszych wielkich krzy- 


, 


') Stronczyński l. c. 10m II sir. 42, 
') Gumowski Denary sir. 19,
>>>
-17- 


żowek oznaczają imię cesarza Ottona, zwierzchnika całego 
na Ówczas świata chrześciańskiego, a więc i Polski, _ 
Pojawiające się niekiedy słowo A TEAlHA T albo jego 
cz
ści są naśladowaniem saksońskiej monety z podobnym 
napisem. 
Nie od rzeczy będzie, dać tu krótki pogląd na kwe- 
styę przynależności tej monety. 
Dannenberg, który w trzytomowym dziele opisał 
wszystkie monety niemieckie z Czasów dynastyi s1skiej i 
flankOlIskiej, potrąca o monety krzyżowe o tyle tyłko, o ile 
wchudzą w skład nieomal każdego wykopaliska z tych 
czasów; musiał się też niemi zająć dla tego, że aż do 
śmierci toczył zaciętą walką z prof. Menadierem o mo- 
nety Adelajdy, z krzyżówkami pokrewnione, Zawsze atoli 
trakiuje je jako sprawę poboczną, której nie poświęca 
całej swej uwagi. Inaczej nie możnaby sobie wcale wy- 
tłumaczyć nieścisłości, które się tu zdarzyły temu pier- 
wszorzędnemu znawcy monet średniowiecznych, Odrzuca 
zdanie poprzedników swoich twierdzących, że monety o brze- 
gach wystających są przynależności wendyjskiej i przypi- 
suje je casarzum niemieckim, którzy je bili w Magde- 
burgu, Merseburgu i Naumburgu, Dowód na to bierze 
z wykopalisk saksOllskich, które podług niego mają cha- 
rakter ściśle lokalny. Wyłącza wszystko co wykopano 
w krajach polskich jako zawierające monety pomieszane 
z całej Europy. Le nie był pewny swego, że nie pis.1ł 
z przekonania na to chyba najlepszym dowodem są od- 
nośne lIStępy jego dzieła. Bo kiedy ten badacz jako sta- 
rzec 74-letni jeszcze chwyta za pióro li tylko, aby ulotne 
swe pisma i prace w sprawie monet Adelajdy zebrać 
w jednolitą całość i nie pozostawić żadnych wątpliwości 
co do swego zdania i zapatrywania, to w ustępach od- 
noszących się do denarów krzyżowych nderza rająca po 
prostu niepewność, Zamiast wyczerpujących dochodzell 
spotykamy tam zwroty jak dagegen kOl11mt es mir nicht 
unwahrscheinlich vor I) kiedy chce powiedzieć, że t
 mo- 
netę bito w Saksonii; albo ist ziemlich ausgel11acht, dass 
sie in den landem nachst der Elbe und zwar wohl fUr 


') [)aunenberg I. c. t. I sir, 490. 


2 


'O\'ll
>>>
- 18- 


den Verkehr mit den slavischen Landern gepragt sind" I), 
Na pytanie przeciwnika, czy. może już Henryk I nie ka- 
zał tej monety wybijać, pisze krótko mir will das ge- 
rade nicht wahrscheinlich vorkommen...., 2), Przytaczam 
umyślnie obszernie te słowa, aby czytelnik sam sobie 
mógł sąd wyrobić o następnym numizmatyku niemieckim 
prof. dr. Menadier, dyrektorze gabinetu monet w Berlinie. 
Menadier nazywa te monety fennigami saskimi 
(Sachsenpfennige) i widzi w nich najstarszą monetę ziemi 
saskiej, sięgającą czasów panowania Henryka I. O udo- 
wodnienie tej tezy uie kusi się, odwołuje się jedynie 
na Dannenberga, którego zdanie powyżej przytoczyłem, 
Wyraźnie pisze o przynależności wendyjskiej Die Un- 
zutraglichkeit und Ungerl'imtheit derselben hat Dannen- 
berg bereits schlagend dargetan« 
), A badaczom francu- 
skim odpowiada niesmacznem szyderstwem politycznem 
posądzając ich o sympatye dla Słowian, Już toby wystar- 
czało, żeby nad nim w tej sprawie przejść do porządku 
dziennego, Więcej o jego wywodach przytoczę po stre- 
szczeniu pracy Maryana Gumowskieg-o, która się druko- 
wała w" Wiadomościach numizmatyczno-archeologicznych. 
a nadto wyszła w formie odbitki w roku 1905 w Krako- 
wie pod tytułem: Denary pierwszej doby piastowskiej , 
Po wstępie, w którym autor streścił różne zapatry- 
wania uczonych w tej sprawie i wykazał odnośne źródła, 
zestawia wszystkie opublikowane dotąd i przystępne mu 
wykopaliska monet zawierające krzyżówki. Jest ich w ca- 
łości 182, z tych 133 przypada na owczesną Polskę, 21 
na ziemie słowiańskie między Łabą i Odrą, reszta na 
Rosyę, Litwę, Skandynawię, Niemcy północne, Czechy 
i Morawię, Wykazuje się tedy, że wszystkie wykopaliska 
znalezionc w Polsce a pochodzące z czasów 970 -- 1100 
111 n iejwięcej zawierają krzyżówki z wyjątkiem jednego 
najbardziej na południe wysuniętego. W zachodniej Sło- 
wiallszczyznie między Łabą i Odrą na 23 wykopalisk 4 


a 


') Tamte. 
') Tamże III sIr, 864, 
3) Menadier Dculsche Miinzen t. I sIr, 196. 
') Tamże. 


t)
>>>
" 


. 



 
'1 


I' 



 


L \ 


- 19 


nie zawierały żadnego denara krzyżowego. Wykopaliska 
niemieckie po kilka tylko -:n.u żadnych zgoła krzyżówek 
nie miały, Już ta okoliczność, że wykopaliska denarów 
krzyżowych w 70 % na Polskę przypadają, pokazuje 
gdzie ich ojczyzny szukać trzeba, Chcąc dojść do pra- 
wdziwego rezultatu trzeba brać pod uwaglt wszystkie wy- 
kopaliska a nie tylko saksOllskie, jak Dannenberg czyni, 
Twierdzenie jego, że te jedynie mają charakter lokalny, 
nie odpowiada rzeczywistości, bo i tam znaleziono w nie- 
jednym skarbie monety nawet najodleglejszych prowincyi 
niemieckich (Leetze, Klein Roscharden, Diiben), Że z dru- 
giej strony krzyżówki Się znajdują w wykopaliskach sa- 
kSOllskich, to nas dziwić nie powinno; wszak tysiąc spo- 
sobów było, któremi się mogły dosIać do Saksonii, że 
tylko wspomnę stosunki handlowe, wojny, rabunki, za- 
ponlOgi dla przeciwników polityki cesarskiej i wreszcie 
związki familijne, 
W Skandynawii zaś ogromne skarby aż do 2000 mo- 
net mają znaczną liczbIt denarów saskich a ani jednej 
krzyżówki; w wykopaliskach rosyjskich prowincyi nad- 
bałtyckich zachodzi wielka ilość monet Adelajdy i saskich 
księżąt Ottona i Herrmanna, w wszystkich tych skarbach 
nieobecność denarów krzyżowych byłaby niemożliwą,gdyby 
one należały do Saksonii i w miastach saskich byłe bite, 
W drugiej części dzieli autor krzyżówki na ro- 
zmaite typy w liczbie 8. Wykazuje jak typ I wzoro- 
wany jest na denarach bawarskich i jak potem samo- 
dzielnie się rozwijał, jak dalsze typy uległy zmianom 
pod wpływem obcych monet. 
W trzeciej nareszcie wyświetla przynależność tej monety 
a mianowicie typu I do Mieszka I, typów II - VI do Role- 
sława Chrobrego i Mieszka II a typu VII do Kazimierza Od- 
nowiciela, Wszystko tam tak ciekawe, waLne, że trudno po- 
kusić się na krótkie streszczenie, Wszędzie pełno dowodów, 
że to monety polskie a nie saskie, niemieckie. Przez przyjęcie 
przynależności polskiej usuwają się samo przez się różne wąt- 
pliwości i wykrzykniki dora Melladiera, Nie potrzebuje sobie 
głowy łamać, jak bijący tę monetę przez Saksonię się łą- 

yli z połu dniowemi Niemcami i ztamtąd wzory brali I), 
., Menadier I. c, tom I str, 196, 


2-
>>>
r 


/- 


- 20- 


fi 


boć to już nie oddaleni Wel)dowie ale przez Czechy 
połączeni z Bawaryą Polacy. Ow 0000 lub OTTO to 
już nie wróg śmiertelny szczepów wendyjskich l) ale 
zwierzchnik całego chrześciaństwa, a więc i Polski, Nie 
można się przeto dziwić, że jego imię się dostało na 
monety polskie, 
Twierdzenie dra Menalhera jakoby praktyka srebra sie- 
kanego i bicie monety u jednego i tego samego narodu ró- 
wnocześnie było niemożliwe, zdaje mi się conajmniej po- 
dejrzanem; wszak w naszem wykopalisku tyle srebra po- 
ciętego a równocześnie zachodzą już polskie monety zu- 
pełnie pewne bo napisowe Mieszka I i Bolesława Chro- 
brego, bite już w czasie, kiedy Polska owszem jeszcze stała 
w kulturze srebra siekanego. 
Wiele z denarów krzyżowych ma nacięcia łukowate 
i proste, Znajdują się one zwykle na płaskich stronach 
monety, rzadko na samym brzegu, Tłumaczy się ten ob- 
jaw tem, że ludzie chcąc się przekonać o dobroci srebra 
nagryzywali lub nacinali monety. Początkowo gdy obie- 
gała tylko jednolita moneta arabska nie było to potrzebne, 
ale teraz pojawiające się w kraju monety rozmaitych stop 
menniczych i umyślna deprawacya krzyżówek schodzą- 
cych aż do VII prÓby, obudziły czujność ludności 
), Oprócz 
denarów krzyżowych mają takie nacięcia w naszym wy- 
kopalisku głównie monety Adelajdy, denary koIOl'iskie, 
mogunckie, w ogóle typy pospolite. 


) 


MONETY NIEMIECKIE. 


Lotaryngia. 
Nr, 19. V erd u n. Denary naślednie munety Henryka I 
(919 931) cokolwiek poobcinane. Str. gł. REX 
w polu a na odwrotnej stronie krzyż z czterema 
kulkami. Napisy otokowe - jak zwykle - poprze- 
kręcane i nieczytelne (Dbg, t. I str. 89). szt. 2 frg. I. 
Nr. 20. Huy. Otton III (983-1002), Str. gł. popiersie. 


t 


') Tamże, 
') Gumowski: Wykopaliska monet
>>>
i 


- 21 - 


I 
) 


napis w otoku wytarty; str, odwr. w polu OlA 
w otoku SLASBERTV. Podobny do Dbg. Nr, 223. 
szt. I. 
Nadrenia. 
Nr. 21. Kolonia. Otton III. Str. gł. krzyż prosty, mię- 
dzy ramionami 4 kulki, w otoku OTTO REX; str. 
odwr. S/Colonifa w trzech rządkach Dbg. 331. 
szt. 5 frag, 9. 
Nr. 22, - str, gł. + ODDO (+ REX); na stronie od- 
wrotnej monogram Kolonii. Dbg, 335. frag. 3. 
Nr. 23, - krzyż, 4 kulki, + ODDO + MP-AVO , 
Dbg, 342. szt. 2 frag. 2. 
Nr. 24. - Henryk II bardzo zatarty. Dbg. 345, szt. I. 
Nr. 25. - denarów nie dających się bliżej oznaczyć, z śla- 
dami S/Coloni/a na jednej a krzyżem na drugiej 
stronie. szt. 4 frag. 7. 
Nr. 26. - Piligrim arcybiskup (1021-1036), Str. g-ł. 
krzyż, między ramionami PI - O, w otoku + C--- VS 
IMi-; na stronie odwrotnej świątynia i w otoku 
- - OLONA, frag. I. 
Nr. 27. - podobnie lecz - - NIA Dbg. 381. frag. I. 
F ryzya. 
Nr. 28. Deventer, Henryk II (1002-1024). Str. gł. 
ręka Opatrzności Boskiej a po bokach RE/X, w otoku 
HEINRICVS IMPERA TO; str. odwr. krzyż, 4 kulki 
i DA VAN - -:\ Dbg. 563. szt. I. 
Nr. 29. Thiel. Konrad II (1024 -1039), Str. gł. głowa 
en face, w otoku - - MRADAS; str. odwr. W polu 
w trzech rządkach BO/XTIELI/NA, (Bona Thiele), 
Dhg. 584. szt. l. 
Nr. 30, Dotąd należą też 2 monety uszkodzone znacznie 
i bardzo niewyraźne: jedna Konrada II bita w De- 
wenter(Dbg. 566)druga niepewna z twarzą en face. szt. 2. 
Saksonia. 
Nr. 31. Luneburg. Ks, Bernard I (973-1011), Str. gł. 
głowa w lewo, napis wotoku BERNHARDVS DVX, 
str. odwr. krzyż, w otoku - - NOM - - Dbg. 585. 
szt. 2 frag. I. 


t
>>>
r 


- 22- 


) 


Nr. 


32. HerJlard II (1011-1059) str, gł. w polu kulka, 
w otoku BERNHARD - -; str.odwr. NOMOD Dbg-, 
589. szt. 2 frag-. 2. 
33, - str, gł. krzyż, w otuku BER - -; str, odwr. 
w polu kulka, w otoku - - NM, Dbg, 589a, szt. I frag, 3. 
34. Kwedlinburg, Ottou III. Str, gł. krzyż z O- 
D - O - O., napis w otoku zniszczony; Str. odwr. 
kapliczka obok niej T-T, W otoku CIVS - - R - - (civi- 
tas s. Servatii). Obg. 613. frag. 1. 
35, Dortmund. Otton III, Str, gł. krzyż, 4 kulki, 
w otoku + 00 - - - REX; str, odwr. W dwóch rząd- 
kach przedzielonych krzyżem napis THERT -MANN, 
Obg. 743, frag, 4. 
36, - str. gł. krzyż, 4 kulki, w otoku - - O IMPEr{-; 
str. odwr. twarz en face, bez obwódki, w otoku 
ROTMA:I -. Obg, 745. frag, l. 
Do Saksonii odnoszą się też monety Adelajdy. 
Opisuję je według zasad Menad i era (Menadier Oeut- 
sche Miinzen tom I str. 151 ss.) 
37. Typ I. Str. gł. krzyż, między ramionami OTTO 
a w otoku DIORA + REX + AMEN; Str, odwr. 
kapliczka w otoku ATHALHEID albo ATHALHED; 
tak wyglądają całe egzemplarze, frag. 2, 
38, Typ II. Str, gł. krzyż, między ramionami 0000 
w otoku DIORA + I{EX +; str, odwr. w otoku 
ATEALHT, 
Zachodzą następujące odmiany; w kapliczce kropka 
na tle kresek. sz!. 4. 
39. obok kapliczki po każdej stronie kropka. 
sz!. 8. 
sz!. 3. 


J 


Nr, 


Nr. 


,. 


Nr. 


Nr, 


Nr, 



 


Nr, 


Nr. 


Nr, 40. obok kapliczki A - A, 
Nr. 41. - obok kapliczki kulka i półksiężyc. 
szt. 1 frag, 2. 
Nr, 42, - między ramionami krzyża 0-0-0-0, obok 
O jedna lub dwie kropki. sz!. 14, 
Nr. 43, - starte lub niedobite denary z kapliczką i krzy- 
żem, szt. 10, 
Nr. 44. - drobnych fragmentów typu II, frag, 98, 
Nr. 45. Typ III str. gł. głowa króla na lewo w otoku 
nazwisko Ottona i Adelajdy; str. odwr, krzyż. frag, l. 


,
>>>
i 


23 - 


.l 


Nr. 46. Denary Adelajdy i inne Ottonów niewyraźne 
(lub naślednie). szt. 10, 
Monety Adelajdy mają zawsze z wyjątkiem typu 
III, rzadko zachodzącego, na jednej stronic imię i tytul 
króla Ottona a na drugiej nazwisko Adelajdy w rozma- 
itych odmianach, Chociaż najliczniej zachodzą z wszyst- 
kich monet niemieckich w wykopaliskach przy końcu X 
i w pierwszej połowie XI wieku zakopanych, to jedna- 
kowoż przynależność ich do dziś dnia nie jest ostatecznie 
wyjaśniona, 
Spór ten, który z jednej strony już przybrał formy 
niepiękne, nie licujące wcale a wcale z poważną treścią 
naukową, tyczy się głównie pytania, w jakim charakterze 
dostała się Adelheid na tę monetę! Co do jej osoby nie 
ma żadnej wątpliwości. jcst to Adelheid wdowa po ce- 
sarzu Lotharze II, żona Ottona I a babka Ottona III, 
lecz rozchodzi się o to, czy na monetach umieszcza- 
no ją jako żonę Ces.1rza lub też jako regentkę i opie- 
kunkę młodego cesarza, Przyjmiemy pierwsze, to samo 
się rozumie, że monetę Adelajdy bito już za Ottona I, 
przyjmiemy drugie, to przypisać ją musimy Ottonowi III, 
który jako dziecko trzechletnie objął rządy cesarskie, 
które za niego początkowo matka Theophano sprawo- 
wała, a po jej śmierci 1', 991 aż do jego pełnoletności 
(995) właśnie wspomniana Adelheid, jedna i druga mo- 
żliwość znalazła zarówno bystrych i zdolnych jak zapa- 
lonych i zawziętych obrońców. Za pierwszą oświadczył się 
współczesny numizmatik berliliski prof. dr. Menadier, 
który twierdzi, że monety Adelajdy bito od roku 952- 
1002, od wjazdu Ottona I z młodą małżonką do ulu- 
bionego Magdeburgu aż do śmierci wnuka Ottona III 
1002, Zwolennikiem drugiej są inni nunllzmatycy gru- 
pujący się koło Dannenberg-a, który kładzie początek bi- 
cia tej monety na rok 91) I i przyjmuje jej naśladowanie 
aż do roku 1040. jedna i druga strona popiera swoje 
wywody wykopaliskami, pisanymi dokumentami i zwy- 
czajami numizmatycznymi. Sam Dallnenberg, kiedy kilka 
lat przed śmiercią zabrał po raz ostatni w tej sprawie 
słowo, przyznał, że odnośne rozprawy do tego stopnia 
się namnożyły, że w toku walki tyle nowego dodano, 


,. 


, 



 
I
>>>
- 24- 


tyle zmieniono, iż trudno dać jasny pogląd na obu- 
stronne wywody l), Z polskiej strony, o ile zauwalyłem, 
tylko p, dr. feliks Kopera w Kwartalniku historycznym 
zajął się pracą Menadiera, zarzucając mu jego sposób 
"płaskiej i brutalnej polemiki« co do formy a »omawia- 
nie drugo- i trzeciorzędnych kwesty i a zaniedbanie isto- 
tnej co do treści 2). 


f 


Frankonia. 


Nr. 47. Moguncya, Otton II (973- 983), Str, gł. krzyż 
z czterema kulkami, napis wytarty; str. odwr, ka- 
pliczka, w otoku - - OM, Dbg, 778. szt. I. 
Nr. 48. - H e n ry k II (I002 - 1024), Str, gł. krzyż, 4 
kulki, w otoku HEIN - - - V - -; str. odwr. kapliczka 
i w otoku - - OGOHCI-. Dbg. 785. szt. 1. 
Nr. 49. - str, gł. ślady krzyża; str. odwr. kapliczka, 
w szczycie trojlistek. w środku twarz wprost. Dbg. 
787. szt. I. 
Nr. 50. - moneta bardzo niewyraźna, str. gł. popiersie; 
str. odwr, kościół z okrągłym dachen, z napisu zo- 
stało 0-- OCON __. Dbg. 788. szt. I. 
Nr. 51. - Konrad II (1025-1039) str. gł. krzyż, 4 
kulki. z napisu zostało tylko - - NR - -. Str, odwr, 
kapliczka, napis uiewyraźny M - - - T. Dbg. 781. 
szt. I. 
Nr, 52, - niepewne. kapliczka z krzyżykiem. szt. 3. 
Nr. 53. - Willi gis arcybiskup (975-lOt I), Str. gł. po- 
piersie wprost w dalmatyce, w otoku + MOGONCIA. 
str. odwr. krzyż, 4 kulki i kropki. W otoku HE _ _ _ 
V -. szt. 3, 
Nr, 54. Spira, Otton III. Str. gł. krzyż i kulki, każda 
z 2 kropkami; str, odwr. kapliczka, napis wytarty. 
Dbg, 827, szt. 4. 
Nr. 55. W ormacya, Otton II albo III. Str. gł. krzyż 
z kulkami w trzech polach, w czwartem pastorał, 
napis zniszczony, str, odwr, kapliczka, w niej kółko, 
w otoku VO - - -. Dbg. 844. szt. 2. 


') Oannenberg: Die deutschen Miinzen... tOI1l III 831. 
") Kwartalnik historyczny 1897, zeszyt IV. 


,
>>>
- 25- 


Nr, 56. - Henryk II. Str. gł. krzyż z kulką w trzech 
polach a czwartem klin i półksiężyc; str. odwr. ka- 
pliczka z kulką. Napis w otokn V - - - A, Obg, 845, 
szt. 1. 


f 


Szwabia. 
Nr. 57. Strasburg. Henryk II. Obg. 916. frag. I. 
Nr. 58. - Str. gł. popiersie ukoronowane, w otoku 
- - - REX; str. odwr. napis w krzyż ułożony AR- 
GEN/TI/NA, po bokach pastorał i 2 gwiazdy. Dbg. 
918a, szt. 1. 
Nr. 59, - na stronie odwr. w czwartem polu lilia. 
Dbg. 918, frag. 2. 
Nr. 60, - str. gł. korona. Obg, 915. frag, I. 
Nr, 61. - Esslingen, Henryk II. Str, gł. głowa na 
prawo, napis wytarty (H - - - R - o); str. odwr. ręka 
Opatrzności Boskiej, napis nieczytelny. Dbg. 951. 
Moneta ma 2 dziurki do zawieszenia, szt. I. 
Nr. 62. Wyrcburg. Otton III. Str. gł. głowa na prawo, 
w otoku napis - - IUANVS (św. Kilian); str. odwr. 
krzyż prosty, w otoku OTTO REX, Obg. 855. 
szt. 1. 
Nr. 63. Augsburg, biskup Liudolf (987-996). Dbg, 
1023, frag. 1. 
Nr, 64, - biskup Siegfried I (1000 -1006), Str. gł. 
krzyż, w kątach: 3 kropki, klin, kółko, klin, w otoku 
- - GEfR - -; str. odwr. świątynia, w niej VVI, w otoku 
A VG - - 1--. Obg, 1024. frag. 1. 
Nr, 65. - biskup Brunon (1006-1029). Obg, 1027. 
frag. 1. 
Nr. 66. - H en ry k II, Str. gł. ukoronowana głowa na 
pr., obok w kolumnach HE - IN; str. odwr. krzyż, 
w otoku A VGS - - podobnie jak Dbg. 1032. frag. 1, 


Bawarya. 
Nr. 67. EichsUidt. Ks. Henryk IV (995-1002), Str. 
gł. HE - - VX, krzyż z kulką, trojkątem, kulką i kół- 
kiem; str. odwr. świątynia, w niej EIHT, w otoku 
WILUB - -. Dbg. ł 112. frag. l, 


,
>>>
- 26- 


.. 


Miejsce bicia oznaczają wi'tc literc EIHT w fronto- 
nie świątyni i napis otokowy SCS WILLlHALDVS, 
który tam był biskupem od r. 741 do 786, 
Nr. 68, Ratysbona, Henryk IV jako król (1009- 1014). 
Str. gł. popiersie ukoronowane na prawo, obok 
HE - NI- RI - C = E - X; str, odwr, krzyż, 
kółko, 3 kropki, klin, 3 kropki, napis nieczytelny. 
Dbg, 1077 a, szł. 1. 
Nr. ó9. - Henryk V (der Moseler) 1017- 1026. Str. 
gł. skrócone nazwisko i tytuł na szerokim krzyżu 
HCINR (wstecz) DVX; str. odwr. świątynia a w niej 
ECCO w otoku RC - - CNTIClVT, Dhg. 1090 g. szt. 1, 
Nr. 70. fragmenta monet o charakterze denarów ratys- 
bOIIskich i wogóle bawarskich, frag. 78. 
Szwajcarya. 
Nr. 71. Otto l, denar bity w Zurychu. p, Dannenberg 
die Miinzen der deutschen Schweiz. Nr. 18, frag. I. 
Monety naśledllie. 
Nr. 72. Monety naślednie podług wzorów bawarskich. 
szt. 7. 
angielskich. 
frag. 4. 
Nr. 74. Barbarzyńskie naśladownictwa. szt. 10. 
Wyraz meneta naślednia potrzebuje objaśnienia, 
W czasach o których mowa, jednym stemplem nie 
można było tyle monety wybić, ile dziś dostarczają men- 
nice. Bicie monety odbywało się w ten sposób, że na 
dolny stempel, obsadzony w pienku, robotnik kładł blaszk't 
pieniężną, zaś stempel górny stanowiło długie dłuto, 
które trzymając w jednej ręce, mógł przyłożyć do po- 
wierzchni blaszki, co zrobiwszy, uderzał silnie młotem 
w łeb dłuta, przez co górny i dolny stempel wybijały si't 
na blaszce« I). Już jedno skośne, niezgrabne uderzenie 
mogło spowodować, że stempel stał się do dalszej pracy 
niezdatnym, Trzeba więc było wyrzynać nowy. a że ry- 
townicy menniczni rzadko kiedy albo zgoła nigdy nie 


Nr. 73. 


" 


" 


. 


') Wiądom ości numizmatyczno-archeologiczne t, III, sir, 223,
>>>
- 27- 


. 


umieli czytać i pisać, więc łatwo się zdarzyło, że nowy 
stempel, co się tyczy liter, nic odpowiadał pierwszemu, 
Wzór przedłożony po raz pierwszy rytownikowi przez 
myncarza, narysowany przez jakiego kapłana, biegłego 
w piśmie, jeszcze wierni
 był oddany na pierwszym 
stemplu, Ody się znżył i stał niewyraźnym, rzecz oczy- 
wista, że drugi podług niego robiony był gorszy i tak 
stopniowo coraz więcej oddalał się od pierwotnego wzoru, 
że ostatecznie monetę częstokroć poznać można tylko po 
znakach w środku umieszczonych, dających się łatwiej 
naśladować I), W ten sam sposób można sobie wytłuma- 
czyć monety, których napis odwrotnie trzeba czytać, Tu 
rytownik, wyrzynając stempel podług gotowej monety, 
wyrzynał litery tak, jak je widział, a na monecie tym 
nowym stemplem wybitej ukazały się odwrotnie 2), Mo- 
net naślednich, zwłaszcza podług wzorów bawarskich, 
zachodzi tak wiele w wykopaliskach, że niektórzy numizma- 
tycy jak Orote i Stronczyński upatrywali w nich monetę 
pochodzącą z pokątnych mennic polskich z czasów, kiedy 
w Polsce jeszcze monety krajowej nie bito, Przypuszcze- 
nie takie jest mylne, gdyż denary bawarskie z napisami 
pokaleczonymi w najszkaradniejszy sposób zachodzą ró' 
wnież licznie w wykopaliskach w głębi Niemczech, 
gdzie żadnych stosunków z Polską nie było. Swoją 
drogą można też przyjąć naśladowanie albo wprost pod- 
rabianie monety w krajach ościennych, gdzie zapo- 
znanie pisma otokowego tem łatwiej musiało się zda- 
rzyć, 
Nr, 75, Blaszek niedobiłych albo tak zaśniedziałych, że 
zgoła nic nie widać. szt. 15, 
Monety znane pod nazwą wytartych albo niedobi- 
tych pochodzą stąd, że część stempla lub legendy się 
starła albo przez tak zwane niedobicie stemplem z po- 
wodu za lekkiego uderzenia młotem nie stała się dosyć 
wyraźną, .Co do blaszek pieniężnych nie mających na 
sobie wcale stempla, to obecność ich między monetami 
wybitemi bardzo łatwo się da wytłumaczyć. Są to blaszki, 


') Slronczyński L c, I, II, sir, VI, 
') Dannenberg J. c, I. I, sir. 37
>>>
II"'" 


r 


- 28- 


które przy biciu monet zamieszały się pomiędzy wy- 
bite, a niedopatrzone wraz z niemi zostały w kurs pu- 
szczone« (Wiadomości numizmatyczno-archeologiczne. Tom 
III, str, 382). 


Monety niemieckie z mennic nieznanych. 
Nr. 76, Tak zw. Hiadmerus. Str. gł. krzyż z czterem i 
kulkami, napis w otoku wytarty, ma być HIAOME- 
RVS lub podobnie. Str, odwr. splot trojlistny t. zw, 
węzeł gordyjski, triquetrum. (fried'ander) »Orei- 
spitz«, Oreiblatt«, Oreiheitsmal (Oannenberg) l) 
jako wyobrażenie Trójcy przenajświętszej, W otoku 
napis nieczytelny. Monetę tę opisał już Stronczyński 2). 
U nas rzadko bywa znajdywana, ale za to tem 
częściej na zachodniem Pomorzu, Wykopalisko Tarwe 
w wschodnim Holsztynie zawierało na 1556 monet 
226 Hiadmerów obok przeszło 250 Bernardów i in- 
nych saskich, Składało się więc przeważnie z monet 
niższej Saksonii, bitych przed rokiem 1040. Napis 
otokowy odnosił Stronczyński do Tetmara (Thied- 
marus), który sprawował rządy marchij wschodniej 
od roku 1015-1029. Ojciec jego Geron poległ 
w nieszczęśliwej bitwie przeciw Bolesławowi Chro- 
bremu, Oannenberg nie mógł sobie początkowo tej 
monety wytłumaczyć, dopiero znalazłszy okaz z na- 
pisem THIAOM - - przypisał ją Dietmarowi, synowi 
Bernarda II 3). szt. I. 
Nr. 77. Dbg. 1190, Str. gł. w trzech rządkach AE/VICT/ 
SAR; str. od\\r. monogram Chrystusa. Brzegi wysta- 
jące jak przy krzyżówkach polskich i niektórych 
saskich denarach, bita około r, 1000, w starszych 
wykopaliskach nie zachodzi. Menadier odnosi ją 
do opata w Priim z powodu monogramu Chrystu- 
sowego tam na monetach zachodzącego i łącząc na- 
pisy obu stron czyta Christus invictus Olesar 4). sz1. 1. 
Nr, 78. Oannenberg. Nr. 1287 (?). frag, I. 


. 


I) Dannenberg I. c, II, str, 517, 
2) Slronczyński I. c, t, I, str, 215 s, 
:I) Dannenberg I. c. t. II, str, 618. 
ł) Menadier D, M, t. I, str. 85, 253, 


A
>>>
- 29- 


. 


Monety czeskk. 
Nr. 79, Praga, Bolesław I 935-Y67, Str. gł. miecz 
obrócony rękojeścią w lewo; str, odwr, szczyt świą- 
tyni bez filarów, + E; reszta nieczytelna, Smolik. 
Nr. 3. frag. I. 
Nr, 80. - Bolesław II, fiala, Ceske denary, tabl. II, 19. 
frag. 1. 
Nr, 81. Denary Bolesława II l)b7 - Y99, Na stronie gł. 
krzyż, w jednym kącie 3 kreski, na stronie od- 
wrotnej ręka z krzyżykiem obok. Napisy na stronie 
gł. różnią się kropkami między literami, (Smolik. 
Nr. 165, 168.) frag, 2. 
Nr. 82, Praga. Bolesław II denary bite podług wzo- 
rów angielskich: ręka - popiersie, z nazwiskiem 
myncarza Omeriz. Smolik. Nr. 226 i podobne. 
frag. 5. 
Nr. 83. E m m a, Str, gł. popiersie z krzyżem; str, odwr. 
ręka. Emma była żoną Bolesława II. Napis na stro- 
nie odwrotnej Melnie oznacza miasto tegoż nazwiska, 
dawniej znaczne a dziś tylko 750 mieszkańców li- 
czące, Przeznaczone bywało na oprawę dla żon pa- 
nujących czeskich z przywilejem bicia monety. Smo- 
lik. Nr. 370 l). frag. I. 
Nr, 84. Wykrojony środek monety Bolesława II. frag. I. 
Nr. 85, Praga. Denar z czasów panowania Bolesława II 
i syna Bolesława III. W roku 994 zachorował Bo- 
lesław II i powołał syna na tron; odtąd aż do jego 
śmierci 999 r. denary mają na obu stronach nazwisko 
i tytuł Bolesława. Smolik 425, frag. 2, 
Nr. 86, Bolesława III 999-1002, 1003. Denary bite 
w Pradze z nazwiskiem myncarza Nacub, Smolik 
483. frag. 2, 
Nr. 87. - z nazwiskiem myncarza MicIeta. Podobny do 
Smolik 491. frag. I. 
Nr, 88. Praga, Wlad iv oj 1002 -1003, Roku 1002 do- 


') Menadier, Zeitschrift fUr Numismatik XV, str, 135 ss,
>>>
- :30 - 


stał się Wladivoj za pomocą swego brata Bolesława 
Chrobrego na krótki czas na tron czeski. Z czasów 
jego panowania zostało mało monet; zdaje się że 
jemu trzeba przypisać fragment denara z naszego 
wykopaliska, Zbyt mało na nim liter otokowych 
i znaków środkowych, żeby (o na pewno twierdzić, 
Co widać, przypomina denar odrysowany u Smolika 
na tab!. VIII pod numerem 175, tekst nr, 531. 
frag. I. 
Nr, 89, U da I ry k 1012-1037 uenar z popiersiem księ- 
cia i świętego. fiala, Ceske deuary, Tab!. VII nr, 12, 
frag, I, 
Nr, 90, Denary czeskie (?) nieczytelne. frag. 1 b, 


Mont'ty wloskie. 
Nr. 91. Pa w ia. Otto I i Otto II (962-972), Str, gł. 
[INPE)RA TOR, w polu OjTTjO; str, odwr, + OTTO 
PIVS REX, (Bahrfeldt, leissower Miihle 48, Monte- 
nuova 4466), Jest to ciekawy denar, który ma na je- 
dnej stronie nazwisko i tytuł cesarza Ottona, a na 
drugiej króla OlIona, szt. I. 
Nr. 92, Pawia, Otto III. Bahrfeldt, leissower Muhle 
44, Montenuova 4468. frag. I, 
Nr, 93, Otto III niewyraźny. szt. 1. 
Nr. 94. Pawia. Henryk 1111039-1056. Str, gł. --STVSC 
w polu - - /RljN; str, odwr. + INPE - - w polu Aj_ 
-IN - I, Cały okaz miałby napis A VGVSTVS CE[sar] 
HE/RICjN + INPERATOR, PNPIAjCl[vitas), 
frag, l. 


Moneta węgierska, 
Nr, 95, Św. Stefan 997 -1037. 


frag. I. 


Monety bizantyjskie. 
Nr, 96. Jan Zemisces 969-976. 


frag. I. 


Monety arabskie. 
Nr. 97. Same drobne ułamki posiekanych lub połama-
>>>
-31- 


nych dirhemów; tylko kilka sztuk dochodzi do je- 
dnej trzeciej pierwotnej wielkości. frag, 49. 


Monety angielskie. 
Nr, 99. Ethelred 976-10]6, monet całych. 
Nr, 99, - kawałków większych niż połowa. 
Nr. 100, " drobnych, 
Nr, 10 l. K n \1 t 10] 6-1032, denarów całych. 
Nr. 102. - połówek. 
Nr. ] 03. - drobnych. 
Na niektórych tylko można się doczytać 
jak Londyn, Jork, Winchester, 
Nr. 104, Monety naślednie podług typu Ethelreda. 
sz1. 3 frag, ]. 
Nr. ] O,, - podług typu Knuta. frag, ]. 
Nr, 106, Monety obcięte czyli środki wykrojone, frag. 2, 


sz1. 1. 
frag, 4, 
frag. 42, 
sz1. 2. 
frag, ] 4, 
frag, 35, 
mennicy 


Monety duńskie, 
Nr. 107, Półhrakteaty (StronczYliski typ I), naśladowanie 
doresztadlkich denarów Karola wielkiego, wybijane 
prawdopodobnie w Roskildzie na Sdandyi w latach 
940-980 I), frag, 4, 


III. NIECISZ EWO. 


(prusy zachodnie, powiat świecki). 
Na piasczystym pagórku nad osuszonem dawniej- 
szem jeziorem znaleziono na polach majątku Nieci- 
szewo przy uprawie roli garnuszek gliniany z denarami, 
Tylko 10 sztuk dost810 się do rąk właściciela folwarku 
p, S1. Mieczkowskiego a przez niego do zbiorów w To- 
runiu, Resztę rozproszyli robotnicy, którzy skarb zna- 
leźli 2). 


') Gumowski: Wykopaliska monet, 
2) Dane te zawdzięczam uprzejmości p, Stanislawa Mieczko- 
wskiego z Nieciszewa. (list z dnia 17,111. 1907,)
>>>
- 32- 


Nr. 


Monety polskie. 
J. Krzyżówka typn V, kulki 
w krzyże lecz tworzą koło. 
2, krzyżówka typu VI. 


nie łączą się z sobą 
szt. 2, 
szt. I. 


Nr. 


Monety niemieckie, 
Nr, 3. M a g d e b u r g. Otto III, słr, gl. krzyż z OTTO, 
w otoku + Dl G - - - REX; str. odwr. kapliczka a 
wokoło + - - - GADABVRG. Dbg. 63Q, szt. I. 
Nr, 4. Denar Adelajdy typu II. Menadiera, szt. I. 
Nr, 5. Moneta typu adelajdowego z odrębnym napisem. 
szt. I. 
Nr. 6. Dortmund, Otto III, Str. gl. krzyż z kulkami 
w otoku + 0000 + REX; str, odwr. w dwóch 
rządkach THERT MANNI, Dbg, 743. szt. I. 
Nr. 7, Kolonia, Otto III. Str, gł, krzyż z kulkami, 
wkoło OODU i resztki IMP A VG poprzckręC1l1e 
i niewyraźne; str, odwr. monogram Kolonii. Obg, 
342. szt. I. 
Monety angielskie. 
Nr. 8. K n u t (10 16 -1032), Popiersie w lewo, w otoku 
+ ENVT REX ANELOR; str, odwr, krzyż dwuli- 
niowy. szt. I. 
Nr, 9. Moneta Ethelreda, szt. J. 


. 


IV. POeZAlKOWO. 
(Królestwo polskieJ powiat nieszawski). 
Bliższe szczegóły dotyczące tego wykopaliska zgoła 
nie znane, Monety złożył w zbiorach przed mniejwięcej 
25 laty p, Wodzyński z Służewa, Wszystkie są takie wy- 
raźne i tak dobrze zachowane, że Uważać je trzeba za 
wybór z większego skarbuJ o którym nie mamy żadnej 
wiadomości. 
Monety arabskie. 
Nr. J. Dynastya Abasydów, Al Muktafi billah 902 
-907. Mennica Nisibin. Rok 295. Nedżry.
>>>
- 33- 


Nr. 2, Dynastya Samanidów, Ismail ibn Ahmed 892- 
907. Mennica csh-Shash, Rok 286, hedżry. szt. 1. 
Nr, 3, - Nuh I ibn Nasr 942-954 I), Mennica esh- 
Shash, rok 342, hedżry, szt. 1. 



 


Monety niemieckie. 
Nr. 4. Denary Adelajdy typu II Menadiera, szt. 4. 
Nr. 5, - typu 111 (Menadier DM tom I, str, 1 h2 nr, 80). 
szt. 1. 
Nr. 6. Kolonia, Otto III. SIr. gł. krzyż z kulkami, wkoło 
napis bardzo niewyraźny wslecz + OODD _ __; 
str, odwr, monogram Kolonii, str, l. 
Nr, 7. Moguncya, Otto III. Sir. gł. krzyż z kulkami, 
OTTO MIPAVG (wstecz); str, odwr. kapliczka, + 0- 
- CIA CI - -. Ohg, 778. 
Nr, 8. Ratysbona. Henryk III (982-985), Str, g-ł. 
krzyż, w polach kulka, kółko, kulka, w otoku 
HENRIC DVX. SIr, odwr, świątynia, w niej 
IG, 
wkoło IEGINA CIVIT AS, Obg, 1069, szt. 1: 
Nr, 9, - podohna moneta lec7 na strouie odwrotnej 
w świątyni (JV AL a wkoło HEOINA CIVIT AS, 
szt 1. 
Nr, 10. Salzhurg, hiskup łlarłwich (991 1023), Str, 
gł. ukoronowane popiersie cesarza Ottona III w prawo, 
napis pokaleczony; str. ollwr. krzyż z kliuem, kół- 
kiem, trzema kropkami i kÓłkiem, \V otoku + HART- 
VICVS - - PS, Obg, 1143. szt l, 
Nr. II. Neuburg, Henryk IV (jako ksiąie 995-1002, 
jako król (II) 1002-1004 i 1009 1017). SIr. gł, 
krzyż, w polach kropka, klin, kropka, kółko, SIr, 
odwr, NIVIVCV - - C ,świątynia z VVI. szt. 1. 


Monety czeskk. 
Nr. 12, Praga, Bolesław II 967-999, Str, gł. krzyż, 
w drugiem polu 3 gwoździe o łuk oparte, w in- 


l) Monety arabskie wykopaliska Poczalkowo zdeterminowal 
dr, E. Bahrfeldt w Berlinie. 


3
>>>
- 34- 


nych kulka; str, odwr, świątynia. Napisy jak na de- 
narze umieszczonym u Smolika pod numerem 113 
ale wstecz. szt. 1, 
Nr, 13, Prag-a. Bolesław II. Str, gł. ręla Opatrzności Bo. 
skiej, w otoku nazwisko i tytuł króla; str, odwr, po- 
piersie w prawo z krzyżem, wkoło nazwisko men- 
nicy i myncarza (Omeriz) Smolik 263. szt. 1. 


, 


Monety angielskie, 
Nr. 1..., Jork Ethelred. Popiersie na lewo, w otoku 
+ EDELRED REX ANELO; Str,odwr, krzyż dwu- 
liniowy, MOEOfR szl. I, 
Nr, 15. Moneta naślednia według denara Ethelreda 
bitego w Londynie, szt. I. 
Nr. 16. Denary naślednie wzorowane na poprzedniej 
monecie, Na stronie głównej widać wyraźnie berło, 
głowa jest kreskami naznaczona, z napisu otokowego 
występują tylko litery - - OX, Podobnie na str. odwr. 
szł. 3. 
Nadzwyczaj ciekawa jest okoliczność, że wszystkie 
3 denary bito (ym samym stemplem i że równo- 
cześnie znaleziono wzór, podług którego był rznięty. 
Nie ulega wątpliwości, że miejsce znalezienia nie 
było zbyt oddalone od miejsca bicia, 


V. ZESTAWIENIE WYKOPALISK ZACHODNIO- 
PRUSKICH Z IX-XII WIEKU. 


Opisy wykopalisk odnoszących się do ostatnej epoki 
przedhistorycznej naszej dzielnicy rozproszone są w ro- 
zmaitych czasopismach, Zebrał je krótko Gumowski 
w ' Wykopaliska monet polskich X i XI wieku i Schwandt 
w ), Westpreussische Miinzfunde ale do pierwszego spisu 
wkradły się niedokładności a przytem obydwaj autorowie 
uwzględniają głównie monety, Przedmioty służące do 
ozdoby pierwszy zbywa kilku słowy a drugi omija zu- 
pełnie. Z tej przyczyny uwaLam zestawienie tych wykopa- 
lisk za usprawiedliwione,
>>>
- '35- 


Z źródeł cytuję opis pierwotny, jeżeli mi był przy- 
stępny, w innym razie ten, który jaki ważny szczegół 
zawierał, 


aj Skarhy monet i srebra, 
Wiek IX. 
1. Steeg;en, powiat gdallski. R, 1722 znaleźli rybacy 
nad brzegiem morskim 18 monet arabskich zł lat 
724 811 1 ). 


.- 
I 


Wiek X, 
2. O I i wa, powiat gdat'iski. Znaleziono monety arabskie 
2 razy, r, 1849 i 1887; z pierwsztgo wykopaliska 
dm,talll si
 21 dirhen;ów do zbiorów gill1nazyalnych
) 
a z drugiego 5 dirhenu)w z lat 750 808 do pro- 
wincyonalnego mnzeum w OdaJlsku :ł), 
3, Sopot-Zoppot, pow. \\t.'jherowski (1887). Stąd znajduje 
się 5 dirhtmów z lal 8n - 952 w Gdallsku, Niezawo- 
dnie pochodzą one z rozproszonego poprzedniego 
wykopaliska 
), 
4, Kowalewo, pow, wąbrzezki, 47 dirh('J]](iw stąd prze- 
chowuje si
 w l1Iuzeum PllIssia w Klólewcu, Są to 
przeważnie monety dynastyi Samanidów z lat 896- 
954 
'), 
5. UŚĆ, pow. chełmillski. Prowincyonalnemuzcum wOdal.- 
sku posiada z tej miejscowości kilka pięknych ozdób 
srebrnych i to: 2 pierścionki, 5 perełek, 2 łallclIszki 
z wieszadełkami i 6 monet knfijskich ''). W roku 1886 
znowu wykopano garnuszek gliniany, który zawierał: 
ozdoby srebne, monetę polską (fragment krzyżówki) 
i denary czeskie, niemieckie, hizantyjskie i wiele 
arabskich, C--lłość ważyła 200,78 gr, Wi
kszość sta- 
lIowiły monely mabslie, Udtrza brak denarów Ade- 
lajdy, Prof, dr, Menadier opisując ten skarb (7 eit- 


r 
ł 
1 


') Lissaller L c. sIr, 1 SQ 
') Schwalldl Weslprellssische l\\iinzfunde sIr. 8, 
", Lissauer str. 194, 
" Tamże sIr, 194. 195. 

) Tamte sIr. 185, 
") Lissaller I. c. 184, 


3. 


.
>>>
- 
ó- 


schrift fUr Numismatik XV, str. 178) zauważa, że 
skarb nie zapełnia garnuszka '), Być więc może, że 
resztę rozproszono. W każdym razie nie zebrano 
skrzętnie wszystkiego, bo gdym roku 1905 przecho- 
dził przez pole, znalazłem w piasku 1/2 dirhema, 
który się przechowuje w Toruniu w zbiorach To- 
warzystwa Naukowego, 
(), Św. Wojciech-St. Albrecht, pow. gdallski, Nad 
brzegiem Raduni znaleziono 6 dirhemów (808- 941) 
a na innem miejscu 4 monety bizantyjskie (969- 
975) 2), 
Wiek XI. 
7. 1010. Kopytkowo pow. kwidzYllki. Wykopalisko 
miało zawierać krzyżówki pierwszego i drugiego 
typu, monety dllllskie, angielskie i arabskie 3). 
8. Mozgowo- Mosgau, pow. suski. W liczbie 2000 
denarów były polskie krzyżówki, denary czeskie, 
niemieckie, norwegskie, angielskie i arabskie (), 
9, 1025, Bierzgłów-Birglau, pow. torUlIski, Przy upra- 
wie roli odkryli robotnicy r, 1898 naczynie, które 
zawierało 520 munet i kilka ozdób srebrnych, Szcze- 
gólnit: na uwagę zasługuje: a) tarcz ozdobna z orna- 
mentami filigranowymi b) wieszadełko i c) enkolpion 
w kształcie krzyża z blachy srebrnej, Wysokość wy- 
nosi 4 cm a szerokość 3,5 cm, Na stronie przedniej, 
zdobionej na bokach drutem filigranowym, jest obraz 
Ukrzyżowan('go roboły wypukłej, Technika wyrobu 
jest bardzo pierwotna: oczy, nos, ręce i nogi tak wy- 
raźnie występują, że reszta ciała stosunkowo za mała, 
Monety dzielą się w następujący sposób: 20 krzy- 
żówek, przeszło 400 niemieckich, l francuski, 23 


, 


, 


I 
. 


') U Gumowskiego: »Wykopaliska monet zaszła omyłka co do 
tego wykopaliska. Wylicza je dwa razy, raz w powiecie bydgoskim 
a drugi w powiecie chełmińskim. ale monety wyliczone na pier- 
wszem miejscu należą podług autentycznego opisu Menadiera wła- 
śnie do Uścia w powiecie chelmiliskim 
") Lissauer I. c. str. 193. 
3) Gumowski I. c. sir. 28. 
4) Tamże sir, 62. 


t
>>>
- 37- 


angielskich, 13 kufijskich denarów. Najnowszy jest 
denar Konrada II (w Gdallsku) I), 
10. fiszerowa huta- fischershiHte, pow. kartuzki. 
W naczyniu glinianem z śladami tkaniny znajdywały 
się monety i wyroby srebrne. Uderza wielka iloŚĆ 
pięknych wyrobów, pomimo że skarb tylko po czę- 
ści się dostał do zbiorów w Gdańsku, mianowicie 
wielki naszyjnik z drutów kręcony, bukle, perełki itd, 
Z monet ocalały: krzyżówki, denary niemieckie, 
angielskie, dUllskie i arabskie; najnowszy jest denar 
Knuta 2). 
II. Bieławy, pow, kartuzki. Na torfisku znaleziono 24 
monet polskich (krzyż6wck), niemieckich, angielskich, 
arabskich i jeden denar rzymski :i), 
12. Mgowo, pow, wąbrzezki. Wykopalisko składało się 
z ozdób srebrnych wagi około 250 gr" i całych 
monet w liczbie 800, Były to krzyżówki polskie, 
denary Mieszka i Bolesława, czeskie, niemieckie, 
angielskie, duńskie, węgierskie, bizantYllskie i arab- 
skie 4), 
13. Dąbrowa, pow, złotowski, Skarb ważył 8 funtów. 
Monety polskie Mieszka i Bolesława Chrobrego, 
krzyżówki, czeskie, niemieckie, angielskie, węgierskie, 
bułgarskie, arabskie i rzymskie. Ozdoby srebrne są 
bardzo piękne i całe: naszyjnik kręcony z trzech 
prętów, dwa mniejsze naszyjniki, 13 kabłąków i 
pierścienie 5). 
15, 1060, Strzeczona - Stretzin, pow. człuchowski, 
1904 r, wyorano garnuszek, który obok resztek tka- 
niny zawierał 3 funty srebra a mianowicie ozdoby 
całe, naszyjnik z 12 drutów złożony, kabłąki, liczne 
wieszadełka, klamry od pasa i 800 monet całych 


r 


') XIX Amtlicher Bericht iiber die Verwaltung der naturhislo- 
rischen. archeologischen und elhnologischen Sammlungen des West- 
preussischen Provinzialmuseums fur das Jahr 1898 (V. B.) str, 50 
i Zeitschriit £tir Nllmismatik XXI str. 218, 
2) V. B, 1897, str, 56 ss. 
3) Gumowski I. c. str, 65, 
ł) Gumowski Wykopaliska, str, 65, 
D) Tamże str, 65, V. B, 1905, str, 18.
>>>
- 38- 


i 540 fragmenhiw, Mi;dzy monetami najliczniej za- 
chodzą krzyżówlj, potem denary niemieckie z II 
mennic, czeskie, bizantyjskie i 2 fragmenty arabskie, 
Najnowszy jest denar Spitygniewa (1055-1061) I). 
15, 1075, Orania-Ohra, pow. gda,'iski, Skarb 544,40 
gr, wagi; na 11 kawałków srebra przypada 30,88 
gr" reszta na monety, które się w następujący spo- 
sób dzielą: 232 krzyżówek, niemieckie z 35 mennic, 
22 naślednich, 14 dlll'iskich, 6 angielskich, 7 wę- 
gierskich, l czeska, 2 fragmenty kufijskie, Najno- 
wszy jest denar ks. węgierskiego Oeizy (1064 - 1078). 
Skarb przechowuje się jak poprzedni w Odal'isku 2), 
16, 1095, Horniki-Hornikau, pow, kościerski. W na- 
czyniu glinianem znaleziono skarb przeszło 6 fun- 
(ów ważący a składający się z licznych ozdób srebr- 
nych i następujących monet: krzyżówek (700), Cze- 
skich, niemieckich, angielskich, duńskich, francuskich, 
węgierskich, arabskich i jednego denara rzymskiego, 
Najnowszy jest denar Konrada z Utrecht 1076 -1099 
(Odalisk) a), 
17. Puck-Putzig. Wykopalisko monet polskich (krzy- 
żówek), niemieckich i arabskich 'I). 
18. Kolbudy-Kahlbude, pow, gdański. Skarb srebra 
(sztaby), monet Ottonow i arabskich dirhemów (za- 
ginął) j). 
19, juszkowo (Jaśki) - Oiszkau, pow, gdaliski: 2 krzy- 
żÓwki i l denar Adelajdy li). 
20, Przywidz-Mariensee, pow. kartuzki: monety an- 
gielskie i niemieckie 1), 
21. Opalenie-Miinsterwalde, pow, kwidzy,iski, Rar- 
dzo wi ele monet i pi;kne ozdoby srebrne. W Kró- 
l) V. B, 1904, sir, 28, 
2) V, B. 1900, sir. 47, 
3) Gumowski, Wykopaliska. sir, 68. 
') Gumowski, Wykopaliska sir, 71. 
D) Lissauer l. c, sir, 194, 
D) Tamże str. 194. 
1) Tamże sir, 193. 


I 
I
>>>
- 39- 


lewcu przechowują się: Naramiennik kr
cony, łań- 
cuszek, brelok, perełki srebrne roboty filigranowej I), 
22. Odalisk. Lóźno znaleziono na różnych miejscach 
denar Ethelreda, monety Ottonów i arabskie dir- 
hemy 2), 
23. Elbląg. W okolicy znaleziono krzyżówki 3). 
24. Nieciszewo, pow, świecki p. powyżej str. 31. 
25, Starogard-Pr. Stargard: monety Ethelreda 4). 
Wiek XII. 
26, Łążyn-Londzyn, pow. lubawski, Wykopalisko 8 
funtowe z rokll 1888 zawierało 3 naramienniki or- 
namentowane, ogniwa i klamry od pasa, bukle i sre- 
bro siekane a nadto 1098 całych i 600 fragmentów 
monet (krzyżówki, niemieckie, angielskie i arabskie) :')1 
Mniejsze wykopaliska składające się li tylko z monet 
w małej liczbie jak: Odalisk, Steegen, Kowalewo, Sopot, 
Przywidz i Juszkowo znajdywały się wprost w ziemi. 
Przypuszczać trzeba, że zoslały przypadkiem uronione 
albo że znalazca lwią część ukrył i rozproszył a niektóre 
tylko denary oddał do zbiorów, Większe natomiast skarby 
przechowywały się stale w naczyniach glinianych. Odzie 
sprawozdanie o nich milczy, nie zwracano na nie uwagi. 
Odnosi to się głównie do wykopalisk dawniej odkry- 
tych. Skarbu nie złożył właścjciel wprost do naczynia, 
ale najprzód do woreczka. Siady tkaniny zauważono 
jeszcze wBierzgłowie, Strzeczonie i fiszerowej hucie. 
W ostatniej znajdywały się też resztki kory brzozowej, 
co zresztą u nas w kilku innych przypadkach zauwa- 
żono, a częściej w Prusiech książęcych i rosyjskich pro- 
wincyach nadbałtyckich, Tak n, p. na cmentarzu Ober- 
hof (Prusy książęce) z młodszej doby rzymskiej monety 
rzymskie stale się znajdywały w pudełeczkach z takiej 
kory robionych 6). Kora wogóle w czasach przedhisto- 


ł 
I 


" Tamże sir. 192, 
2, Lissauer I. c. str. 193, 
3) Gumowski Wykopaliska str, 72, 
) Schwandl I. c, sir, 9, 
5) Gumowski Wykopaliska str. 68. 
") V. B. 1897, str, 57,
>>>
- 40- 


rycznych znajdywała szcrokie zastosowanie, ('rof. M, An- 
toniewicz w tekscie objaśniającym do sw
j mapy archeo- 
logicznej gubernii kijowskiej nadmicnia, że w grobach 
neolitu grzebano tam nieboszczyka owiniętego w korę 
drzewną, zwykle brzozową I), 
b) Wykopaliska cmentarnc. 
Jako dowód na to, że przedmioty srebrne służące 
do ozdoby nie są wyrobem krajowym i że nie były uży- 
wane jako ozdoby lecz miały li tylko wartość srehra, 
przytaczano nieobecność ich w grobach z tych czasów, 
Nie odpowiada to rzeczywistości, przynajmniej co się tYClY 
naszej prowincyi i okolic przyległych. 
.1. Kabłąki czyli pierścienie skroniowe znajdują się wszę- 
dzie, gdzie odkryto groby rzędowe, jak w Toruniu, 
Kałdusie, Grucznie, Ciepłem, Kosakowie 
i Chmielnie; zachodzi co prawda ta różnica, że 
kabłąki w skarhach się pojawiające są stale srebrne, 
w grobach zaś w przeważnej części brązowe albo 
brązowe posrebrzane a w daleko mniejszej części 
szczerosrebrne ale zawsze co do formy są jak naj- 
zupełniej do siebie podobne. Są one właściwością 
grobów słowiańskich a pojawiając się n, p, w ziemi 
chełmińskiej potwierdzają dochodzenia historyków 
opiewające, że ziemia chełmillska zarówno jak Po- 
morze w czasach, o których mowa, miała ludność 
słowiańską, Za nią, za rzeką Osą, rozpoczynały się 
siedziby innego szczepu. 
2, Oprócz pierścieni zachodzą w grobach już wprost 
przedmioty roboty filigranowej nic nie rozróżnia- 
jące się od zabytków w znanych skarbach, Znane są 
nam 4 takie cmentarze: dwa w Prusiech zachodnich, 
jeden w prowincyi pomorskiej a jeden na pograni- 
czu Prus wschodnich. 
a) Przy sypaniu żwirówki z Człuchowa do Lichten- 
hagen zebrano wierzchołek pagórka leżącego na po- 
łudnie od jeziora człuchowskiego, W głębokości 


l) Światowit I, str. 138,
>>>
--łl- 


10 stóp napotkano na groby nieciałopalnc z doda- 
tkami srebrnymi, Niektóre tylko dostały się do rąk 
umiejętnych i przechowują się w prowincyonalncl11 
muzeum w Gdallsku: naszyjnik srebrny, kręcony, 
na końcach spłaszczony i zdobiony wbijanemi orna- 
mentarni, i 4 zausznice roboty filigranowej I), 
b) W roku 1900, kiedy zakładano tor kolejki z Gniewu 
do Walichnów, wykopano 5 szkieletów z dodatkami 
w Ciepłem, pow, kwidzyński, Właściciel folwarku, 
znany szerszym kołom lubownik i zbieracz staro- 
żytności p, Fibelkorn, uwiadomił o tern zarząd pro- 
wincyonalnego muzeum w Odatlsku, które też nie- 
bawem dalsze poszukiwania rozpoczęło, Prof. dr. 
Kumm odkrył jeszcze szósty grób zawierający nad- 
zwyczaj ciekawe ozdoby: bogaty naszyjnik z 26 pe- 
rełek szklanych i kamiennych, jednej perły złotej 
z ozdobą filigranową i trzech podobnych srebrnych 
złożony, dalej monetę kufijską i ogniwo z klamrą 
od pasa 2), 
c) KÓrllll, pow, kołobrzeski (Pomorze), r. 1858 od- 
kryto przy kopaniu żwiru 30 grobów z dodatkami 
srebrnymi. W zbiorach w Szwerynie przechowują 
się 2 kabłąki srebrne, 2 naramienniki, 2 pierścionki 
i moneta ks, pomorskiego Bogusława szczecińskiego 
(t 1178) 3), 
d) Skurpie, pow. niborski (prusy wschodnie). Ztąd 
znane są urny toczone na kole garncarskiem i do- 
datki srebrne: 3 zausznice z filigranami, srebro lane 
w okrągłe tabliczki i monety niemieckie, angielskie 
i krzyżówki polskie z X i XI wieku. Nie wiadomo, 
czy te przedmioty leżały w urnie, bo znaleźli je ro- 
botnicy, ale poszukiwania robione na miejscu przez 
akademika pana Scherbring wykazały, że to pozosta- 
łości z grobów ciałopalnych 4). 


') Lissauer I. c, str, 191. V, B. 190'), str. 18, 
2, V, B. 1900. 
3) Lissauer I. c, 197. 
" Lissauer I, c, str, 190 - i Sitzungsberichte der AItertums- 
geseIlschaft Prussia 1884. zeszyt 9, str, 69.
>>>
- 42 - 


3. Monety nar
szcie a zwłaszcza krzyżówki polskie 
znajdywano częściej na takich cmentarzach, n, p, woko- 
licy El bląga, gdzie przy rozkopaniu licznych grobów 
z rozmaitych epok przedhistorycznych, napotkano też 
dirhemy arabskie i denary niemieckie z X i XI wieku I), 
W Kałdusie, sam robiąc poszukiwania, znalazłcm 
w ręcę jednego nieboszczyka połowę krzyżówki 
z krzyżem patryarchalnym, Znajduje się ona razcm 
z inną tego samego typu w zbiorach Towarzystwa 
naukowego w Toruniu 2), Kilka jest w zbiorach 
w Gdańsku a 6 posiada p. fiałek w Chełmnie, 
mianowicie następujące typy i odmiany: 
a) typ V str, gł. krzyż grecki - kulki tworzą koło, 
str, odwr. krzyż kawalerski, w polach na przemian 
kropki i trojkąt z kropką, szt. 2, 
b) str, gł. przy końcach ramion jedna kulka, dwie 
drugie łączą się z sobą; str. odwr. jak poprzednio, 
szt. 1. 
c) typ VI niewyraźny. szt. 1. 
d) typ VII str. gł, jedno ramię krzyża z kulką obok 
tworzy pastorał. szt. 2, 
4, W skarbach wykopanych w Inflantach często zacho- 
dzą wagi potrzebne wtenczas, kiedy przy większych 
transakcyach srebro ważono. Z Poznallskiego znane 
są z Kościana; z Szlązka z Durschwitz koło Lignicy; 
z Rugii z Rugard a). - Spis ten mogę uzupełnić 
wykopaliskiem z Ciepłego, powyżej już przytoczo- 
ncm; przy szkielecie V leżały prócz bogatej broni 
żelaznej, wykładanej srebrem, części wagi: 2 talerze 
z blachy brązowej, jeden większy, drugi mniejszy, 
na które wkładanu towar i cię7arki, i 10 ciężarków żc' 
laznych, spłaszczonych, pokrytych blachą bron zową 
. 


I) Lissauer I. c, str. 188, 
2) P. moją rozprawę: Przyczynki do archeologii Prus Zacho- 
dnich, Kaldus grób XL w XII roczniku Towarzystwa naukowego 
w Toruniu, 
3) GUll1owski: Wykopaliska monet, str. 11, 
ł) V, B. 1900. 


ł
>>>
H - 


Do pomników ostatniej epoki przedhistoryczncj w Pru- 
siech Zachudnich należą też wyroby garncarskie, które 
rzadko kiedy się przechowały w okazach całych, Zwykle 
wykopują się jako czerepy z ornamentem (ypu grodzisko- 
wego (Burgwalltypus) na miejscu dawniejszych siedlisk, 
rozproszonych po całej prowincyi, a więc zestawienie tych 
zabytków aczkolwiek bardzo lit:znyt:h nie miałoby celu. 
Omijam też umyślnie okopy czyli grodziska, 
Bezwątpienia wielka ich liczba ;lamieszkaną lub używaną 
była w X i XI wieku, ale nie ulega wątpliwości, że niektóre 
z nich są daleko starsze, że tylko wspomnę okop z Cie- 
płego, gdzie w kolIinie się znajdywał grób odosobniony, 
albo w Grucznie, gdzie na okopie rozkopano cmen- 
tarz grobów rzędowych. Dopóki więc nie nastąpi rozga- 
tunkowanie tych zabytków podług wieku, nie można po- 
dać spisu tych, które należą do ostatniej epoki przedhi- 
storycznej i współczesnymi są z skarbami monet i srebra. 


ł
>>>
- 44 - 


OBJAŚNIENIE TABLIC. 


Tabl, I. 


Nr. " la, 2 zausznice srebrne. 
Nr, 3. Kabłąk skroniowy. 
Nr. 4-9. Bukle srebrne. 
Nr. 10, Dirhem arabski. 
Nr. II. Okucie od pasa, 
Nr. 1-9, II znaleziono w Maszcnicach, Nr. 10 w Poczałkowie, 


Tabl. II. 


1. Denar Henryka III (972-985). 
2, Bolesława II. 
3, Munela Adelajdy, 
4, Krzyżówka typu I. 
li, Denar fthelreda, 
6. Ottona III, bity w Dortmundzie, 
7. Krzyżówka typu V, 
8, VI. 
9. Denar Ottona III, bity w Kolonii, 
10. .. w Moguncyi. 
II. Monela naślednia podlug Nr. 5, 
Nr. 1-3, S, 10 i II znaleziono w Poczalkowie. Nr. 4, 7, 8 
w Maszenicach, Nr. 6 i 9 w Nieciszewie, 


.
>>>
CZy ZIEMIA CHEŁMIŃSKA BYŁA PIERWOTNIE PRUSKĄ 
 
UWAGI Z POWODU ROZPRAWY DR. W. KĘTRZYŃSKIEGO, 


BKRI':HLlL 


KONSTANTY KOŚCIŃSKI. 


Już W roku 1886 ogłosił nasz znakomity uczony, 
dr. Wojciech Kętrzyński ze Lwowa w ,A.1tpreussische 
Monatsschrift rozprawę p, t. 'Das Culmerland uml die 
Siidgrenze von Pomesanien., w której wypowiedział zda- 
nie, że ziemia chełmil'iska należała pierwotnie do Pome- 
zanii, że zatem została przez polaków zdobyta na pogall- 
skich prusakach, Zdanie to powtórzył dr, KętrzYliski 
i w r. 1888 w MOnInn. Pol. hist V, 427. 
Dr, Hans Plehn I), autor historyi powiatu brodnic- 
kiego, o którego pracy już w roczniku XII (1905) str, 
386 wspomnieliśmy zaznaczając, iż dokument krzyżacki 
z r. 1354, odnoszący się do wsi Borzyszkowy w powie- 
cie człuchowskim, przyczepił zupełnie mylnie do miej- 
scowości Gorzechowo w ziemi michałowskiej, skorzystał 
z owej rozprawy dr, KętrzYllskiego i wyprowadził z niej 
mniejwięcej taki wniosek, że ziemia chełmillska była 
przed zajęciem krzyżackiem tylko krótki czas w ręku pol- 
skim,-miała mało ludności polskiej, a jeżeli w XIV wieku 
była krajem kwitnącym, to było to dziełem kolonizacyi 
niemieckiej, 


') Geschichle des Kreises Strasburg in Westpr. Publikation des 
Vereins fiir Geschichte der Provinzen Ost- und Westpreussen, Lipsk 
1900, Praca ta, obok mylnych rozumowań, zawiera informacye takie 
jak n. p. str, 129 Wildnischer Wojewod., zamiast wojewoda wi- 
leiiski. .. 124, 200 Metryke koronne , 
" 165, 166 Leściński'. 


'!.
>>>
- 46- 


Dr, KętrzYllski, dając odprawę dr, Plehnowi w ar- 
tykule »Ludność ziemi chełmillskiej (str, 166 -211 
Rocznika VIII), nadmienia, że powyższa (ez.1. wywołać 
była powinna krytykę p. Plehna, gdyż z danych. które 
miał dr, KętrzYllski pod ręką, sam wysnuł wniosek 
mylny, Na mocy innych dokumentów, a mianowicie 
spisu p, t. ,Castellaniae ecclesiae Plocensis«, pochodzą- 
cego z XIV wieku i z przywileju Konrada mazowieckiego 
z dalą roku pudrobionego prawdopodobnie w kOł1cU 
XIV lub w początku XV wieku stara się wykazać autor, 
że "ziemia chełmillska była cząstką Pomorza; pomorzanie 
zaś byli pltmieniem lechickiem i mówili polskiem narze- 
czem, Później, gdy administracyę przeniesiono do Cheł- 
mna t. j, gdy tam założono kasztdanię , przyjęła się na- 
zwa ziemi chelmirlskiej, przynależność do Pomorza po- 
szła w zapomnienie, a właściwe Pomorze zawiślal1skie 
zaczęło się dopiero od rzeki Ossy l), Pierwsza wzmianka 
o kasztelanii chełmillskiej pochodzi z r, 1139. Dopiero 
za krzyżaków rozszerzono nazwę Pomorza czyli Pome- 
zanii i na przylegle ziemie pruskie«. 
Dr. KętrzYllski opiera swoje wywody na (ekście 
przytoczonych dokumentów, które następujące zawierają 
ustępy: 
Dokument. 1 Castellaniae. 
Rustk et cum castoribus Rusck castrum et cum 
super Drwancam ..... Rustk castoribus supra Druancam 
Dreci..., .... et cum appen- et supra ipsnm Huz Dzetino 
dentibus villis in p...... et cum lacu et cum appen- 
orariam, dentibus villis in Pomezania. 
Dr. KętrzYllski mniema, że w pierwotnym oryginale 
nie stało "Pomezania'., lecz niewątpliwie Pomorania, albo 
może POllloria, Podług tego dobra do Ruźca należące 
leżały albo w kierunku ku PomorZll (in Pomoraniam = 
versus Pomoraniam), albo za Ossą, albo na właściwem 
Pomorzu, po lewej stronie Wisły, gdzie miejscowość 
Drzycim pod Świeciem przypomina lekcyę dokumentu 
,Dreci.... Jeżeli zaś Dzetino (Dreci...) et cum lam et 


I) Pod Grudziądzem. 


.
>>>
- 47- 


cln1l appendentibus villis in Pomorania uważać będziemy 
jako dalszy ciąg zdania 'Rnsck castnlln et cum castori- 
bus supra Druancam et supra ipsum Rnz«, - pisze dalej 
dr. KętrzYJlski. - w takim razie dobra wspomniane le- 
żałyby za Drwęcą, a Pomorzem jest ziemia chełmińska.x, 
Stąd. podług mniemania d-ra Kętrzyńskiego wynikałoby. 
że Wisła nieodgraniczała Pomorza od Prus, lecz że Po- 
morze obejmowało i prawy brzeg Wisły ku północy tak 
daleko, jak był zamieszkany przez słowian (str. 173). 
Dr, KętrzYllski wielką ma zasługę wobec spo- 
łeczeństwa polskiego w ogóle a zachodnio - pruskiego 
w szczególności, że wyświeca nam mglistą przeszłość 
naszę, Prace jegu są istnemi pod tym względem skarbami 
literatury historycznej, Ma racyę niewątpliwie, że ziemia 
chełmińska była rzeczywiście prastarą lechicką. - ale 
mylne są - zdaniem nasze m - konsekwencye, które 
z przytoczonych dokumentów wysnuwa. Rustk, Rusck, 
Ruz, tak samo Dreci,..., Dzetino szukać należy tylko za 
Drwęcą, na lewym jej brzegu, w dzisiejszym powiecie 
lipnowskim, Jeżeli, jak słusznie przypuszcza dr. KętrzYJlski, 
w pierwotnym oryginale nie stało Pomezania« lecz 
niewątpliwie Pomorania«, albo może »Pomuria.. - to 
rozwiązania tej zagadki nietrzeba szukać ani w kierunku 
ku Pomorzu, ani .za Ossą pod Grudziądzem. ani 
w Drzycimiu pod Swieciem, lecz także za Drwęcą, 
w powiecie lipnowskim, Są tam dziś jeszcze dowody na to: 
Rustk, Rusck, Ruz, oznacza Ruziec. 
Dreci..... Dzetino, pewnie Dzielino. a więc Dzialyń, 
Pomezania. raczej Pomorania, oznacza lerritorium 
znane w tejże okolicy pod nazwą Pomorzany«. Załączona 
m:tpka oryentuje dokładniej, Wszystkie trzy miejscowości: 
Ruziec«, »DziałYJ1« i Pomorzany«. zna też .Słownik 
Geografit:zny Królestwa polskiego«, Ruziec jest wsią nad 
rzeką Ruziec w gminie i parafii Nowogród. składającą 
się z karczmy i 4 dymów. 24 wiorst od Lipna odległą, 
DzialYJl jest wsią od b2 dymach nad jeziorami DziałYJ1 
i CllOjnik w gminie Mazowsze, odległą 16 wiorst od 
Lipna, POl1lorzany wreszcie jest to wieś nad rzeką Drwęcą, 
w gminie i parafii Nowogród, odległa 25 wiorst od 
Lipna, posiada obecnie 3 dymy, leży na granicy Prus
>>>
48- 


I 


i ma posterunek straży pogranicznej, Była to wles rzą- 
dowa, z którą jednę całość stanowiły osady: Grudza, 
Paliwodzizna, Ruziec, Słupno i S(rachowo. Według re. 
jestrów poborowych powiatu lipnowskiego w. 1564 l) 
wieś Pomorzany, własność Jakuba, Surteka i Grzegorza, 
posiadała młyn. 
Damalewicz, pisząc o biskupach kujawskich (fol. 194) 
wspomina, iż Rognsz syn Mieczysława z Ludimillą żoną 
swoją Wolimierzowi biskupowi kujawskiemu i katedrze 
jego darował wiecznem prawem dobra zwane Powsino, 
Lubanie, Migród , Sitno, Rudawa, Pomorzany i młyn 
około r. 1260.
) 
R. 1789 należały Pomorzany do parafii ciechociń- 
skiej S), obecnie wchodzą w' skład parafii nowogrodzkiej. 
Parafije Nowogród, Ciechocin, Działyń, leżą obok siehie. 
Chociaż wywody dr, KętrzYllskiego, o ile doty- 
czą szczegółów powyższych, upaść muszą, to jednak 
nie są one jedyne, aby udowodnić, że ziemia chełmińska 
była pierwotnie polską, Słusznie opier:- się dr, Kętrzyii- 
ski razem z Toeppencm na tem, że rejestra czynszowe 
krzyżackie niewykazują ani śladu radła pruskiego, czyn- 
szu pruskiego, płosy pruskiej, Organizacyę czynszową 
krzyżacką uważać należy rzeczywiście za dowód, że ta 
ziemia była pierwotnie polską, Polacy też dali jej swoje 
miana, które lat setki aż do dnia dzisiejszego przetrwały. 
Nazwy Pomorzany na tem miejscu nie potrzeba wy- 
wodzić od morza, Usprawiedliwiony jest wywód także 
od pomarznięcia, albo i od moru, pomoru, który pra- 
wdopodobnie był powodem przezwania miejscowości. 
Kilka mamy wsi Pomorzany, Pumarzauy, Pomorzano- 
wice, Pomarzanowice i t. d, które nie miały styczności 
z okolicą nadmorską. 


') PawiIiski . Wielkop. I 330. 
2) Wielądko II 554, 
.) Borucki. ziemia Kujawska. str, 35.
>>>
DZIEJE 
DRUKARSTWA I PiŚMIENNICTWA POLSKIEGO 
w PRUSIEeH ZAeHODNleH 


WRAZ Z SZClHiÓŁOWĄ I3mLIOGl
AflĄ DRUKÓW POI SKICH 
ZACHODNIOPRUSKICH 


OPRACOWAl 
KS. ALFONS MAŃKOWSKI. 


II. CHEŁMNO. 


A. Drukarnie. 
I. 00. Misyonarze utrzymywali drukarni
 w Cheł- 
mnie od r, 1764 do r, 1790. Mieściła się przy ul. To- 
rl\llskiej w zabudowaniu klasztornem , które po r, 1830 
przeistoczono na gmach 51du, Znanych jest 21 dzieł 
i dziełek polskich w niej tłoczonych, które prawie wszy- 
stkie celują dobrem pod względem techniki drukarskiej 
wykonaniem; druk Nowego Testamentu (1772) jest wręcz 
wytworny. Bliższe szczegóły o powstaniu, kierownikach 
i zniesieniu drukarni nieznane, 
2. Lohde. Po zwinięciu oficyny klasztornej nie było 
przez kilkadziesiąt lat żadnej drukarni w Chełmnie. Do- 
piero w połowie 4-go dziesięciolecia wieku IQ-go zało- 
żył "tłocznię« Lohde, 
Jan Jerzy Wilhelm Teodor Lohde 1), wyznania CW3n- 


') Wiad biogr. z listu WP, Fr, Lohde w Chełmnie, 


4
>>>
/ 


- 50- 


gelickiego, urodził się w Berlinie jako syn audytora i pła- 
tniczego wojskowego. Był najstarszym z 25-ga rodzeli- 
stwa, Po ukOliczeniu szkół uczył się księgarstwa w ro- 
dzinnem mieście u Dunckera i Humblota. W r. 1830 
założył drukarnię w Toruniu l), po kilku latach (przed 
1836) w Chełmnie, później w Lubawie, TorUliską oficyn; 
sprzedał r. 1842 Ernestowi Lambeckowi 
), filią lubawską 
kierowal przez pewien czas Karol Dombrowski, nim ją 
nahył na wlasność (1848) a), Ożeniony był Lohde z Hen- 
ryeUą Amalią Muellerówną z Bydgoszczy. Sprowadziwszy 
się z Torunia umieścił L. drukarnię nasamprzód przy ul. 
Rogowej, w domu pod I. 3 (własności naówczas Szu- 
makowskiego), następnie przeprowadził się do kamienicy 
pod I. 10 przy ul. Rycerskiej, Około r. 1843 przeniósł 
się z drukarnią w nabyty przez siebie dom przy Rynku 
pod I. 18 (narożnik ul. Rybackiej, obecnie poczta), w któ- 
rym utrzymywał dom zajezdny pod godłem Hotel de 
Berlin '. Około r. 1854 wydzierżawił hotel i przeniósł 
drukarui; do domu nabytego od pp. Macholzówien (któ- 
rym był opiekunem) przy ul. Rybackiej I. 2, róg ul. Kaz- 
nodziejskiej. W r, 1859 nareszcie, gdy dzierżawca Kolhng 
ustąpił, wrócił Lohde z drukarnią do domu pod I. 18, 
gdzie objął powtórnie utrzymywanie hotelu, teraz atoli 
pod zmienioną firmą Hotel de Rome 4), 
Czem K(ihler w Brodnicy, tem był - mniejwi;cej 
po rok 1850 - Lohde \V Chełmnie. Drukarnia jego na- 
brała większego rozgłosu i znaczenia przez to, że była 
niejako drukarnią nadworną biskupa Sedlaga. W niej tło- 
czono znaczną część jego listów pasterskich, rubrycele, 
katechizm dyecezalny, historyę hiblijną, dyecezalną ksią-kę 
do nabożelistwa, rytuał i szematyzm dyecezyi chełmili- 
skiej. Po za tem Lohde rozpoczął druk pierwszej polskiej 
gazety politycznej w Prusach Zachodnich; 011 też pier- 
wszy wydawał pismo niemieckie w Chełmnie p. t. Cul- 
mer Wochenblatt-. 



 



 


j 


') Wernicke, Sladl Thorn, Toruil 1832, sir. 123, 
2) Geschichle der Ralsbuchdruckerei in Thorn, TnrUli 1868. 
.) Lieck, Sladl LobalI. Kwidzyn 1893, sir. 328, 
.) Z lislu p. fr, Idźkowskiego z Chełmna, który u Lohdego 
terminował 1849-1852,
>>>
!jl 


I' 


Po śmiercI ojca (10, maja 1873) objął drukarni:; 
Wilhelm Lohde, który umarł 1875. Drukarnia, której zna- 
czenie po r. 1850 bardzo zwątlało, upadała coraz więcej, 
W r, 1880 sprzedali ją spadkobiercy drukarzowi Kafe- 
mannowi w Gdańsku za 80 tal. 
3. Oólkowski, W drugiej połowie r, 1848 józef Gół- 
kowski, obywatel ziemi chełmitlskiej, przewłaszczył wio- 
skę swą Brzeziny synowi Aloizemu, sam zaś przeniósł 
się do Chełmna, Wolność prasy wywalczona przez ów- 
czesną demokracyę i silnie wzmagający się ruch naro- 
dowy same domagały się polskiej drukarni w ognisku 
tego ruchu, Chełmnie, Za radą Ignacego Łyskowskiego 
i innych, ale więcej jeszcze za radą i poparciem finan- 
sowem córki swej Eufemii - późniejszej Ignacowej 
Oanielewskiej - otworzył Gółkowski drukarnię, która 
w dziejach umysłowości polskiej, nie tylku Chełmna 
ale całych Prus Zachodnich niepoślednią miała odegrać 
rolę, 
W pierwsze święto Bożego Narodzenia r, 1787 uro- 
dził sil; józefowi Gółkowskiemu, podczaszemu wendetl- 
skiemu, dziedzicowi dóbr Klęczkowa i Trzebiełucha, i żo- 
nie jego Urszuli z Czarlillskich (z Kobysewa na ziemi po- 
morskiej) pierwszy syn, który na chrzcie św, otrzymał 
troje imion: Szczepan józef Sylwester I), Pierwsze po- 
czątki nauk pobierał w domu rodzicielskim w Klęczkowie; 
podrósłszy uczęszczał do szkół u 00, Misyonarzy w Cheł- 
mnie, następnie du giumazyum jezuickiego w Grudzią- 
dzu, Ukończyws£y je udał się na studya prawnicze do 
Kn'ilewca 
), Nauk nie dokOJlczył; musiał powrócić do 
domu, aby matce (ojciec umarł 1795) być pomocnym 
w zarządzie majątkami. Po dokonaniu działów familij- 
nych, w których jemu przypadło Klęczkowo, (młodszy 
brat Ludwik otrzymał Trzebiełuch), ożenił się (r, 1814) 
z józefą Działowską z Działowa, Niebawem nastały cięł- 
kie czasy. Gdy po wojnach napoleOJlskich i po zniesie- 
niu Księstwa Warszawskiego rząd pruski zaLądał wypłaty 
zaległych procentów ziemstwa kredytowego, których w do- 



 



 


I) Liber Baptizatorum w Sarnowie. 
2) Przyjaciel Ludu t 871, nr. 35, 


4- 


/
>>>
( 


52 - 


hie wojen i Ksi
stwa nie sClągano, poszłO dużo mająt- 
ków na subhast
. Tym sposobem rodzinne Klęczkowo 
wyszło z rąk Gólkowskiego; zamieszkał tedy w Rrzezi- 
nach, wiosce położonej w pohliżu Działowa, którą mu 
żona wniosła jako wiano, Na gospodarstwie pracował 
do r. 1848. 
Rok ten, jak był epokowym w historyi, tak był prze- 
łomowym w życiu Gółkowskiego. Gdy inni starcy 60-letni 
zaczynają używać mniej luh więcej zasłużonego wczasu, 
on rozpoczął najpracowitszy ale i najobfitszy w owoce 
okres życia: zostaje drukar7l'm i księgarzem, wydawcą 
i redaktorem, A przychodziło mu pracować w nowym 
zawodzie wśród warunków nie bardzo ponętnych, Za. 
ministerstwa Manteuffla od roku 1850 zmieniało się prawo 
po prawie, aby utrudnić wydawanie gazet i pism: zaka- 
zano pocztu m przyjmować zapisy na gazety, postano- 
wiono kaucye od gazet, konsensa na drukarnie, odpo- 
wiedzialnych redaktorów i surowe prawa prasowe. Ale 
ani te trudności, ani mnogie pr0cesy i kary energii starca 
nie złamały, W r, 1861 spara liżowany jeszcze nie za- 
przestał wydawnictw; dopiero z początkiem 1863 zdał 
drukarnię zięciowi Ignacemu Danielewskiemu, Umarł d. 
22. sierpnia 1871 w Chełmnie. Zwłoki pochowano na 
tamtejszym cmentarzu. 
Drukarnia Ciółkowskiego mieściła się pierwotnie przy 
rynkn (połać p6łnocna), następnie, od października 1849, 
przy nI. Rogowej I. ł 58. 
4, Brandt. Gdy lohde hył zajęty prawie wyłącznie 
wydawnictwami polskiemi, założył Karol Fryderyk Rrandt 
_ nieomal lównocześnie z Gółkowskim - drukarnię, 
która miala charakter wybitnie niemiecki. 
Syn mistrza kominiarskiego Karola Brandta (ur. 31. 
5, 1822) w Toruniu, uczył się drukarstwa w mieście ro- 
dzinnem u Grunauera od 1836 -1841; odbywszy woj- 
skowość i wędrówkę był składaczem czcionek i zarządcą 
tamtejszej drukarni Ernesta lambecka. Dnia l. maja 1848 
nabył księgarnię lambecka w Chełmnie, z którą d. 1, 
stycznia 1849 połączył drukarnię, Krótki czas tylko mie- 
szkał przy ul. Grudziądzkiej, następnie przeniósł się na 
Rynek. Od r, 1857-1882 był członkiem reprezentacyi 


, 


fi 


"
>>>
... 


- 53- 



 



 


miejskiej, do r, 1888 radcą miejskim, Umarł 10. stycznia 
18J3 l). 
Z polskich druków wydawał przez szereg lat pro- 
gramy gimnazyalne niem,-polskie, oprócz nich tylko rze- 
czy drobne: ustawy, afisze. zaproslenia itd, 
jeszcze w r. 1849, natychmiast po założeniu dru- 
karni wydawał tygodniowe pismo niemieckie p. t. Cul- 
mer Bote", które od r. 1852 wychodziło jako Culmer 
Kreisblatt«; od r. 1874 7..aŚ brzmi tytuł: ,.Culmer Zeitung 
und Kreisblatt,. 
5. Danielewski Ignacy pochodzi z WX, PoznalIskiego ; 
urodził się bowiem w Borku, w powiecie ongi kroto- 
szyńskim, d. 29, listopada 1829, Ojciec Konstanty, rządca 
i plenipotent w dobrach Sebastyana.Korwin Biellkowskiego, 
matka Bibianna z Drewiszewskich, UkOllCZYwszy semina- 
ryum w Paradyżu otrzymał posadę nauczyciela najprlód 
w Trzemesznie, później w Bydgoszczy. W drugiej poło- 
wie 1855 r. przybył do Chełmna, gdzie w roku następ- 
nym poślubił Eufemię Gółkowską i objął zarząd dru- 
karni teścia. Skoro w r. 1863 został właścicielem jej, 
przenil)sł ją z ul. Rogowej na rynek (do kamienicy, 
która dziś jest własnością p. OrliJlskiego), gdzie pozostała 
aż do r, 1872. Dnia 3-go stycznia roku następnego wy- 
prowadził się do Torunia jest 011 jedyny LyjąCY jeszcze 
drukarz i księgarz Polak, który złożył prawem przepisany 
egzamin zawodowy przed komisyą rządową (r. 1859 
w Kwidzynie), 
6. Tomaszewski józef Franciszek był już w r, 1870 
przejściowo właścicielem drukarni Danielewskiego, na 
stałe nahył ją w r, 1872, Ojciec jego, Napole011clyk, 
oficer ułanów, był nauczycielem w Wętfiu, powiecie 
świeckim, Tu się urodził józef Franciszek. Po kilkoletnich 
studyach gimnazyalnych w Poznaniu i Chełmnie został 
nauczycielem. Zawód ten porzucił, aby objąć drukarnię 
i wydawnictwo ,Przyjaciela Ludu . Oficynę umieścił na- 
samprzód w t. zw, domu kościelnym (róg Rynku i ul. 
TorUlIskiej), później w narożniku ul. TonnIskiej i św. 
Ducha (I. 2), W paidzierniku 1880 przeniósł całe wyda- 



 


I) Z nekrologu w ClIlmer Zeitllng und Kreisblatt..
>>>
t 


54 - 


wnictwo wraz z drukarnią do Poznania. Umarł 18. wrze- 
śnia 190 l. 
) 7, Fialek. Po roku 1880 istniała w Chełmnie przez 
kilka lat tylko drukarnia Brandta. Z dniem l. lipca 1885 
powstała nowa polska drukarnia Walentego fiałka (ur. 
w Chwarznie 12, 2. 1852), Pierwotnie mieściła się przy 
ul. św. Ducha (I. 194) dwa lata, później do 1890 przy 
ul. Rybackiej, do 1896 przy Tonlllskiej (w domu kupca 
Batkego) odtąd w własnej kamienicy przy tejże ulicy 
pod I. 1. Drukarnia ta istnieje dotychczas i wydaje dzidka 
powieściowe i religijne dla ludu i młodzieży. 
8. Ooerz'a drukarnia jest dawniejsza Brandta i w tej 
samej kamienicy przy rynku dotąd się znajduje. Właści- 
ciel jej (ur. 18. 2. 1856 w M, ł.unawach w pow. chd- 
millskim) nabył ją 15. stycznia 1897 od wdowy Brandto- 
wej, Wykonywa tylko mniejsze druki polskie np, afisze, 
uwiadomienia i t. d, 


fi 


B. Piś:rniennictwo. 
Literatura chełmińska dzieli się na nast'tPującc okresy: 
I. 1764-1790. Drukowano lub przedrukowywano naj- 
częściej książki treści religijnej, 
II. 1835-1847. Pierwsze powieści i książki religijne dla 
ludu, 
iiI. 1848-1872. Największy rozwój mianowicie czasopiś- 
miennictwa politycznego, Wydawnictwa naukowo- 
literackie, religijne, ekonomiczne, powieści i poezye. 
Broszury polityczne. 
!V, 1873-1880. Oprócz "Przyjaciela Ludu" wybornie 
redagowanego wydawnictw niewiele. 
V. 1885-1907. Książeczki religijne. Powiastki dla ludu 
i młodzieży, 


. 


Okres pierwszy 1764-1790. 
Dwa czynniki złożyły się na powstanie w drugiej 
połowie ośmnastego wieku piśmiennictwa polskiego 
w Chełmnie. Zgromadzenie ksks. Misyonarzy św. Win- 


.
>>>
ł' 


- 55- 


I 
. 


centego a Paulo, których biskup Małachowski sprowadził 
z Warszawy (1676), aby im powierzyć kierownictwo 
seminaryum duchownego (1680), nadto akademia, której 
najświetniejsza epoka przypada na czas zawisłoski od 
akademii krakowskiej (1756 1779). I) 
Przez pierwsze dziewięciolecie - począwszy od r. 
1764 - wydawnictwa trwają bez przerwy; w r. 1772 
nagle urywa się ciągłość, tak iż w następnych 8 latach 
trzy tylko ukazują się dziełka, Ostatnie z nich: .Co się 
też to dzieje z nieszcz;śliwą ojczyzną naszą jest echem 
polityki Rzeczypospolitej pod koniec Sejmu Czterolotniego. 
Pod względem treści przeważają znacznie dzieła re- 
ligijne, obejmują bowiem prawie dwie trzecie wszystkich 
wydawnictw. Na szczególną uwag; zasługuje Sześć ka- 
zań« w Warszawie mianych nie tylko ze względu na 
niezwykłe okoliczności, wśród ktc'jrych pierwsze z nich 
wygłoszono, ale i dla dobrego opracowania przedmiotu. 
Dwutomowe francuskie dzieło O obyczajach i zwycza- 
jach ludu rzymskiego. odznac7..a się dobrym polskim 
przykładem. Praktyka kryminalna. Jakóba Czechowicza 
radcy i sędziego 111, Chdmna jest ohszernym podręczni- 
kiem prawa karnego opracowanym na podstawie powa- 
żnych autorów, 
Jaki był udział 00, Misyonarzy chełmińskich w pru- 
dukcyi literackiej. orzec trudno, gdyż - z jednym wy- 
jątkiem 2) - nazwisk druki nam nie przekazały; ale już ta 
okoliczność, że oni u siebie założyli drukarnię, każe do- 
myślać się, że przynajmniej część dzieł oryginalnych 
i tłómaczell (o ile to nie były przedruki) wyszła z pod ich 
pióra, Natomiast znani nam są niektórzy autorowie z grona 
profesorskiego akademii, którzy nie wicie co prawda wy- 
dali. mianowicie kilka kalendarzy i dwie sztuki drama- 
tyczne. 3) 


Okres drugi 1835 1848, 
Przewf9ty polityczne porozbiorowe 


wojny napo- 


. 


I) Heine, Acadel11ia Culmensis, Odalisk 1900, str, 173 i nasI. 
., K
, Paweł Lubieniecki. tlól11acz Ustaw Blozyusza: cz}' 
był Misyonarzem c h c ł 111 i II S k i III, niewiadolllo, 
3) Piszący niestety odszukać ich nie mógł.
>>>
- 



 


56 - 


leońskie musiały niekorzystnie oddziaływać na rozwój 
szkólnictwa i oświaty na ziemi chełmillskiej, 
Pierwszy rozbiór Polski i dokonane przezell wciele- 
nie Prus Zachodnich do pallstwa pruskiego na razie ża- 
dnej jeszcze nie sprowadziły zmiany w ustroju akademii, 
gdyż do roku 1779 pozostawała ona pod zwierzchnictwem 
Macierzy krakowskiej, Odtąd zaczyna się stopniowy upa- 
dek. Przez 27 lat wykonywali naczelny nadzór biskupi 
chełmillscy, od r, 1808 przeszło kierownictwo na Izbę 
edukacyjną Księstwa Warszawskiego I), W roku szk{inym 
1815/16 frekwencya była tak słabą, że trzech nauczycieli 
uczyło w pięciu kombinowanych klas.1ch, Za czasów 
pruskich zamieniuna została ,akademia na wyższą szkolę 
miejską z charakterem niemieckim (I 821). 2) 
Seminaryum duchowne w Chełmnie przetrwało ist- 
nienie akademii, ale i jego dni były policzone. Rozpo- 
rządzenie królewskie z d. 20. 10. 1810, które znosiło do- 
bra klasztorne i zakazem przyjmowania nowicyuszów 
skazało Zakony i Zgromadzenia na powolne wymie- 
ranie, zostało po r, 1815 rozciągnięte na ziemie niegdyś 
w skład Księstwa Warszawskiego wchod7-ące, Gdy wre- 
szcie skutkiem postanowi ell bulli De sa/ule animartllll 
dyecezya chełmillska ZI1pcłnemu uległa przeobrażeniu tery- 
toryalnemu , seminaryull1 duchowne zostało przeniesione 
do nowej stolicy biskupiej, do Pelplina, i oddane pod La- 
rząd świeckich księży (1829). M) 
Tym sposobem słało się, że w Chełmnie prawie 
zupełnie zanikło życie umysłowe i, co zatem iść musiało, 
literackie, Dopiero około połowy czwartego dziesięciole- 
cia, gdy po założeniu nowej drukarni, która miała zna- 
czenie nadwornej drukarni biskupa Sedlaga i po uzyska- 
niu pewności, że założonem będzie gimnazyum katolickie, 
miasto wzmagać się zacLynało,. bierze początek nowa 
epoka piśmiennictwa. 
Charakterystyczną jej cechą są powieści dla ludu, 


') Rocznik Tow. Naukow, w Toruniu 1900, sir, 4 i 27, 
2) Heine, sir, 188, 
3) Ks. Frydl"}'chowicz, Przewodnik po Pelplinie. Toruń 1897, 
sir, 154. 


t 
\
>>>
57 


Pierwszym tłómaczem i twórcą literatury powieściowej 
w języku polskim był w tym wieku u nas kS.JGll Karlty 
Dąbrowski. 
W Umięszkach Zawadlkich pod Mławą urodził się 
z rodziców włościaJlskich d, 20-go września 1791 r, Po 
ukończeniu szkół w Mławie licząc 19 lat wstąpił do 
Zgromadzenia ksks. Misyonarzy św, Wincentego w War- 
szawie, Jako dyakon mianowany profesorem w semina- 
ryum poznatlskiem, niebawem otrzymał święcenia kapłań- 
skie i urząd egzaminatora prosynodalneg-o. W r. 1819 
dla nadwątlonego pracą zdrowia prosił o zwolnienie 
z profesury i udał się na wikaryat do Błędowa (na ziemi 
chełmińskiej), następnie na administracyę do Papowa i Wą- 
brzeźna, Gdy stan zdrowia się poprawił, powołal go 
sufragan Wilkxycki na profesora do seminaryum ducho- 
wnego w Chełmnie, a biskup Mathy na ten sam urząd 
do Pelplina (gdzie kolegował z ks, prof. Deręgowskim 
t 18-18) powierzając mu równocześnie beneficyum w Li- 
sewie, R. 1836 przyjął ponownie profesurę w seminaryum 
poznańskiem, po pięciu latach zasiadł w tamtejszym se- 
nacie duchownym, dwa lata później otrzymał nominacyę 
na biskupa hellenopolitatlskiego i sufragana poznatlskiego. 
Umarł d, 4, kwietnia 1853 l), 
Nadzwyczajna gorliwość ks, Dąbrowskiego była mu 
bodźcem i podnietą do działalności pisarskiej, którą uwa- 
żał za czętić pracy duszpasterskiej, Jego tu niemałą za- 
sługą, że zdrowy zasiłek duchowy w postaci powieści 
między ludem się rozpowszechniał. Samodzielnie niestety 
nie tworzył, ale powieści ks, Schmida poprawnie na ję- 
zyk polski tłumaczył. Wyszły tedy z pod jego pióra na- 
stępujące przekłady drukowane w Chełmnie i Toruniu: 
»Genowefa (1835), »Koszyk kwiatów« (1837), Wielka- 
nocne jajka (1838), Kaplica w lesie" i "Gołąbek (1843) 
i Lekarz cudowny" (1845); w Lesznie zaś drukował 
Gilnther: »Eustachiusz (1838) i »Dobry Franuś i zły 
Kostuś (1840), W rok później wydał tamże Krótką 
naukę o Sakramencie Bierzmowania«, On też po części 
ułużył, po części napisał z polecenia ks, arcybiskupa Du- 


r 


') Ks. Pmsinowski, Mowa żałobna. P07nań 1853,
>>>
)1 


- 58- 


nina sławną ksią7kę do nabożeństwa, której wielkie roz- 
powszechnienie najlepiej świadczy ojej wartości, 
W ślady ks, Dąbrowskiego wstąpił, z n i ego niewąt- 
pliwie przykład wziął inny pisarz ludowy: ks, Adam 
Pokojski. Urodził się w jeglii (pow, lubawski) d. 26, lipca 
1793 I) Z rodziców Stanisława i franciszki z Rafaiskich, 
W dziecillstwie cię.tko zachorował. Strapieni rodzice ofia- 
rują dziecko do Łąk i Poniatowa (w Król. Pol.) i nie 
doznają zawodu, W r, 1807 pobi
rał nauki w Żuromi- 
nie, sławnej naówczas szkole Reformatów, R, 1811 ob- 
jął posadę nauczyciela domowego; w następnym roku 
powołała go prefektura płocka Księstwa Warszawskiego 
na różne urzędy. Ale w świeckim stanie zadowolenia 
i szczęścia nie znalazł. W r. 1815 wstąpił do seminaryum 
w Chełmnie; 8-go czerwca 1817 otrzymał święcenia ka- 
płallskie w Gnieźnie, Pierwszem jego polem pracy du- 
chownej była parafia św, jakóba w Toruniu, grlzie wsku- 
tek nadmiernej pracy dłuższą przebył chorobę, Dnia 8-go 
września 1819 objął probostwo w Kijewie, Władza bi- 
skupia miała już zamiar probostwu i parafię znieść i wcie- 
lić do innej sąsiedniej, ponieważ kościół podupadł i bu- 
dynki groziły zawaleniem, Nowy proboszcz acz wątłego 
zdrowia przez kilkanaście lat wszystko dźwigał i dźwi- 
gnął z gruzów, tak iż jemu wyłącznie parafia zawdzięcza 
utrzymanie swej samoistnosci, W r, 1837 ukończył prace 
restauracyjne i zaczął się przykładać do prac naukowych 
i literackich, których część tylko puhlikował 2), Umarł 
3-go września 1849, 
jego pióra są następujące dzidka: I. Śpiew z mu- 
zyką na założenie i otwarcie gimnazyum chełmiliskiego. 

, Nauka o Sakramentach śś, i różne pieśni nabożne "), 
3. Los Sieroty (Brodnica 1840), 4. Mowa do ludu pod- 
czas kongregacyi dekanalnej (Ch, 1842). 5. Zabłąkany 
Auguś (Ch. 18-13), 6. Dolina Almeryi, (Ch. 1845). 7. Ar- 
fista alpejski, (Toruń 1846). 8. Mowa na inlrodukcyi 


. 


') Liber BaptizatorulI1 w RUlI1iauie, - Nekrolog w Katoliku 
1849 nr, 19 podaje 1I1}'lnie dzieli 25-ty lipca. 
2) Przedmowa do Chwaly BOLej uC 
") Odzie nr. 1 i 2 drukowano, nit' wiadomo.
>>>
) 


59 


(tamże 1846), 9, Lekarz domowy czyli łatwy sposób le- 
czenia wódką francuzką z solą, (T. 1847), 10, Chwała 
Boża etc. (Ch, 1848), l I. Artykuły w Katoliku, 
jedyną oryginalną powieścią autora jest "Arfista al- 
pejski,. Ponieważ ona jest typową dla jego sposobu 
tworzenia i pisania, przeto wypada nam bliżej z nią 
się zaznajomić, 
Władysław Długosz żołnierz polski, z ran otrzyma- 
nych pod Lipskiem się wyleczył; wracając do ojczystych 
stron zatrzymał się u pasterza w pewnej dolinie alpejskiej, 
g-dzie poznał polską dziewczynę jadwigę. Oboje pobra- 
wszy się żyli przez kilka lat w niezamąconem żadnemi 
przykrościami szczęściu domowem. Pewnego razu Wła- 
dysław, który grą na arfie zarabiał na utrzymanie rodziny, 
wracając do domu widzi dolinę zalaną a żonę i synka 
Kazimierza wołających z domu o ratunek. Wyratował 
wprawdzie oboje, ale silny prąd porwał łódkę z dzieckiem 
i rozbił ją o podwodną skałę, Woda lIlIiosła szczątki 
łódki; Kazimierz trzymając się ich zdołał życie ocalić, 
ale rodzice nadaremnie usiłowali podążyć za nim, Chłopca 
błądzącego nad brzegiem spotkał pewien kramarz Polak, 
Niedolski , były żołnierz kościuszkowski, kłóry litością 
zdjęty nim się opiekuje. Do obu przyłącza się inny wia- 
rus, Malinowski, który Kazimierzowi opowiada o pocho- 
dzeniu jego rodziców i o kolejach życia, jakie przecho- 
dzili, On też malca oddał na wychowanie. Po kilkunastu 
latach spotyka się ojciec z synem; arfiarz staruszek za- 
mieszkuje u swego syna i ostatnie lata życia przeżywa 
bez troski o jutro, 
Powieść napisana potwornie. Prawdopodobieństwo 
wydarzell opowiedzianych autor w przedpowieści sam 
wyklucza: nic tak zależy na badaniu historycznych do- 
wodów, jak raczej na użytecznem przyjęciu się ich zgo- 
dnością z zasadami wiary,.., jednolitej kompozycyi nie 
ma, gdyż opowiadanie przerywają długie rozprawy 
o różnych modach i zwyczajach np. noszeniu okula- 
rów, paleniu tytoniu itd, Psychologicznej prawdy darem- 
nie szukać; sześcioletni Kazimierz tak się udzywa do 
Malinowskiego: »Twoje przystosowanie do biednych stwo- 
rzell i te twoje uwagi piękne do płaczu mnie wzbudzają
>>>
- DO- 


I 
ł 
1 
I 
] 


a moja ni
spokojność i sieroctwo podwaja się jeszcze 
większą niespokojnością ciekawości, o którą w swej mo- 
wie potrącasz.. Styl patetyczny, napuszysty, nienaturalnie 
sztywny i rozwlekły. Ale błędy te, niezawodnie bardzo 
wielkie, nikną wobec tego, że autor zupełnie lekceważy, 
gramatykę i słownik języka polskiego. Zachodzą w pis- 
mach jego takie wyrażenia i zwroty: trzciniak jezioro, 
nic zgroźliwego, stromnisty pot, namiętnie się kłopotać, 
kapelusz zielony do góry wązko pochodnisty czyli dzi- 
rydny, sprzyjajątsze czasy, polewacz ziół ponadmogilnych, 
ciaługrzeb (=grabarz), domek był z grubego nikczemnie 
oczesancgo modrzewu wystawiony itd, Słuwem - ani 
w tcj powieści, ani w innych dziełkach autora nic ma 
prawie zdania poprawną napisanego polszczyzną. To też 
cLytanie ich jest prawdziwą torturą duchową i trzeba się 
zdobyć na wielką odwagę i siłę woli, aby lekturę rozpo- 
czętą doprowadzić do kOlka, 
Rzecz dziwna! Czytelnik pomimo przykrych wrażcli, 
które odnosi, czuje wielką sympa(yę do autora i z usza- 
nowaniem książki jego do rąk bierz
, Byli bowiem nie- 
wątpliwie zdolniejsi i wprawniejsi od niego, a nic pisali, 
chociaż w owych już czasach powszechnie odczuwano 
u nas brak literatury ludowej, A ten kapłan, który nigdy 
pomyślnym stanem zdrowia się nie cieszył, gdy probo- 
stwo był podzwignął z upadku, bierze się do pióra 
i pracuje bez wytchnienia, aby, czem może, przysłużyć 
się społeczelistwu. W r. 1848 powstaje w Chełmnie 
pismo polityczne, Już w następnym roku redaktor 
jego, ks, Knast, w kilku słowach do księży braci« 
daje wyraz powszechnemu przekonaniu o naglącej po- 
trzebie pisma czasowego, któreby wpływało na mo- 
ralność ludu ze stanowiska wiary« I), Gdy nikt do 
tak zbożnego dziela ręki nie przykłada, postanawia ple- 
ban kijewski, acz śmiertelną złożony niemocą, wydawać 
od I. lipca tegoż roku , Katolika dyecezyi chełmiliskiej , 
który ma »służyć do utrzymania Religii oraz i języka 
polskiego«. Redaguje to pismo jeszcze kilka tygodni; 
niem myśl jego do kOlica zajęta. Opatrzony na drogę 


I) Szkółka narodowa, 18ł9 nr, 13.
>>>
II 


- fil - 


wieczności, na kilka godzin przed snuercią, stygnącą już 
ręką, pisze artykuł dla Katolika ,... Dnia 6-go września 
następca jego w redakt
rstwie, ks, Kręcki, wygłosił mowę 
żałobną na tekst: Zarliwość domu Twojego strawiła 
mnie l), 
Pod względem czystości i poprawności języka od- 
bijają korzystnie od pism ks, Pokojskiego tłumaczenia 
sufragana chełmillskiego, Stanislawa Kostki Dckowskiego 
(lir, 1785 um, 1854), Z niemieckiego tłómaczył książkę 
do nabożeństwa 50 sollt ihr beten!« 2), Z francuskiego 
dwie Książki Roczne Rozkrzewienia Wiary«, 
Biskup Anastazy Scdlllg (1787 -1856) wydał oprócz 
listów pasterskich katechizm i historyę biblijną dla dye- 
cezy i chełmińskiej, O autorstwie książki żadnej nie za- 
wierają wzmianki; zapewne ułożył je, a przynajmniej 
ułożeniem ich kierował sam biskup, 


Okres trzeci /848-/872. 
I. Przyczyny i początki. Różne przyczyny złożyły się 
na to, że wśród nowych stosunków, które wytworzył 
rok 1848, ruch umysłowy i literacko-publicystyczny przez 
całe prawie ćwierćwiecze skupiał się w grodzie, który 
ongi był siedzibą słynnej Akademii. 
Po długich zabiegach mieszczan chełmińsk!ch i Wła- 
dzy biskupiej powiodło się władze rządowe przekonać 
o potrzebie wznowienia wyższej uczelni katolickiej w Cheł- 
mnie, Otwarcie gimnazyum nastąpiło 1837 r. Ks, dyrektor 
Karol Richter, westfalczyk, i pierwszy profesor, dr. Woj- 
ciech Łożyński, rodowity Chełmnianin, obaj zdolni pe- 
dagogowie, ściągnęli do Chełmna liczny zastęp uczniów, 
który się powiększył znacznie, gdy po ustąpieniu ks, 
Richtera prof, Łożyński r, 1844 objął kierownictwo za- 
kładu, 
Miasto zaludniło się nietylko młodzieżą i jej rodzi- 
nami, ale i inne rodziny obywatelskie, które z jakich- 
bądź powodów wyzbyły się majątków ziemskich spro- 


') Opowiadał p, Zieliński z Waplewa; por. też nekrolog L c, 
.., frydrychowicz, Oie Culmer Weihbischofe, Odalisk 1905 
str. 42.
>>>
62 - 


wadziły się do Chełmna powiększając zastęp tamtejszej 
inteligencyi, Do nich należeli KleszczYI'iski, były dziedzic 
Gorzuchowa na ziemi chełmil'iskiej, pierwszy kasyer 
Towarzystwa Pomocy Naukowej, światły i gorliwy dzia- 
łacz publiczny, i Józef Gółkowski, który jako drukarz 
i wydawca stał się osią i sprężyną polskiego życia umy- 
słowego, Uzdalniały go do tego nietylko zamiłowanie 
literatury, ale i wytrwałość w wykunywaniu przyjętych 
na siebie obowiązków, Wskutek trudności stawianych 
przez władze upadły w Poznaniu Gazeta Polska. Dzien- 
nik Polski, Goniec, Wielkopolanin i Wiarus; w Cheł- 
mnie upadła Szkoła Narodowa, ale Nadwiślanin wy- 
trwał. Ta właśnie ciągłość wydawnictwa ale niemniej 
i teatry amatorskie I), które Gółkowski za inicyatywą i po- 
mocą emigrantów z Kongresówki urządLał , niemało się 
przyczyniały do podtrzymywania i potęgowania w Cheł- 
mnie ruchu umysłowego, 
W roku, który zapoczątkował trzeci okres litelatury 
chełmil'iskiej, miało Chełmno dwóch kapłanów, co na 
utworzenie piśmiennictwa mianowicie politycznego wy- 
bitny wywierali wpływ, Byli to księża licencyaci Bartosz- 
kiewicz i Knast, obaj wielkopolanie. 
Pierwszy był rodem z Pobiedzisk (ur, ł 813), Studya 
uniwersyteckie odbywał w Wrocławiu, gdzie był człon- 
kiem Tow, literacko-słowiallskiego w latach 1838 - 39 2). 
Po odebraniu święceń kapłallskich, przeszedł r. ł 843 do 
dyecezyi chełmillskiej i został następcą ekskomunikowa- 
nego proboszcza chełmillskiego, Augustyna Posta, w r. 
1846. Umarł kanonikiem honorowym w Szynycllll r, 1900. 
Drugi, ks. Antoni Knast a), pochodził zWitkowa (ur, l. 
lipca 1814). Studya gimnazyalne odbył w Trzemesznie i Po- 
znaniu, uniwersyteckie w Rerlinie i Wrocławiu. Jak jego 
ziomek i przyjaciel tak i on był członkiem Tow. lite- 
racko-słowiallskiego 4). Po 4 semestrach wstąpił do semi- 


') Odbywaly się na sali zakladu kadetów. 
') Pamiętnik Tow. litemcko-slowimiskiego. Wroclaw 1886, 
str, 66. 
3) Nekrolog w Nadwiślaninie 1852 nr. 49. 
4) Pamiętnik I. c,
>>>
- 63- 


naryum duchownego w Pelplinie. Biskup Sedlag wysłał 
g-o za stypendyum rządowem na akademię do Monasteru, 
gdzie otrzymał święcenia kapłallskie i uzyskał stopie)l 
akademicki w r, 1844, Po krótkiej .działalności duszpa- 
sterskiej w Toruniu otrzymal posadę pomocniczego na- 
uczyciela religii przy gimnazyul11 chełmitlskiem. R. 1849 
został w tym urzędzie stabilizowany. Umarł d. 11. sier- 
pnia 1852 na cholerę, 
Obydwaj duchowni, zapewniwszy sobie współpra- 
cownictwo mieszkającego wówczas w Chełmnie literata 
Juliana Prejsa (Sjerp- Polaczka), postanowili w r. 1848 
wydawać pismo polityczne I). Skoro ks, Prusinowski 
w czerwcu ogłosił w gazetach poznańskich, że zamierza 
wydawać od 1. października tegoż roku pismo polityczne 
dla ludu p, t. »Wielkopolanin.., ks. Bartoszkiewicz parł na 
to, aby Prusy wyprzedziły Poznańskie. Za najstoso- 
wniejszą chwilę do rozpoczęcia wydawnictwa uważał 
wielki odpust Nawiedzenia N. M. P, w Chełmnie, d, 2, 
lipca, Projekt przyjęto, Gdy tłumy ludu z całych Prus 
Zach, zbiegły się na odpust, wyszedł w ogromnym na- 
kładzie pierwszy numer »Szkółki Narodowej pod rc- 
dakcyą ks, lic, Knasta 2). . 
Ks. Bartoszkiewicz do pism nie pisywał: działa!ność 
jego wogóle na zewnątrz mało się ujawniała. Ale nie 
było sprawy publicznej ani publicystycznej w pierwszych 
szczegÓlnie czasach, która by się o niego nie oparła, któ- 
rejby nie wspierał .radą i wpływem. Natomiast ks. Knast 
był człowiekiem nawskroś publicznym, Gorliwy rzecznik 
praw języka polskiego wraz z ks, Malinowskim (sławnym 
lingwistą) z Wałdowa domagał się energicznie i skute- 
cznie używania go podczas obrad przygotowawczych do 
synodu dyecezalnego 
). Starania jego podjęte za pośre- 
dnictwem Ligi Polskiej, aby w lekcyach religii i w na- 
boże)lstwie dla gimnazyastów język ojczysty uczniów Po- 
laków należytego doznał uwzględnienia, uwie)1czył sku- 


') Szkółka Narodowa, 1848, nr, I. 
2) Opow, p, Danielewskiego, 
3) Referat ks, Prądzyliskiego w .Katoliku r. 1849 ,Szkoła 
Narodowa ]849, nr, ]4,
>>>
-64 


tek pomyślny; co więceJ, Jego zachodom zawdzięczano, 
że naukę języka polskiego zaprowadzono dla nich jako 
przedmiot obowiązkowy, Założenie Tow. Pomocy Nau- 
kowej, nad którem. Mateusz Slaski pracowal od r. 1844 
stało się faktem dopiero dzięki zabiegom ks, Knasta, 
Jako redaktor Szkółki i -Szkoły Narodowej podpisy- 
wał się do sierpnia 1849. Skoro władza zabroniła mu 
wszelkiego w tem piśmie współpracownictwa, oficyalnym 
redaktorem być przestał, rzeczywistym pozostał do kOlka l). 
Była jeszcze jedna okoliczność, która nie pozostała 
bez wpływu na ześrodkowanie z nastaniem nowej ery 
ruchu umysłowego w Chełmnie: ziemia której to miasto 
dało nazwę, obfitowała w mężów światłych, przejętych 
duchem publicznym, Byli to obywatele ziemscy: Mateusz 
Slaski z Trzebcza, Karol Kalkstein z Pluskowęs, pierwszy 
prezes Tow, Pomocy Naukowej, i franciszek Kobyliński 
z Kijewa: księża Pokojski z Kijewa, Kręcki z Starogrodu, 
redaktor Katolika i Stanisław Machorski z Lisewa, czło- 
nek dyrekcyi Tow. Pom, Naukowej od samego początku 
jego istnienia. Na pograniczu ziem chełmillskiej i micha- 
łowskiej, w Piątkowie, siedział Natalis Sulerzyski, głośny, 
acz nie bardzo fortulIny działacz narodowy z r, 1846 
i 1848, pierwszy w Prusiech Zach, organizator balów 
polskich jako demoi1stracyi przeciw polityce polskiej 
rząd u 2). , 
II. Dalszy rozwój. Główni przedstawiciele. Warunki, 
wśród których poczęła się i rozkwitała literatura cheł- 
mińska, niebawem uległy zmianie. W krótkim przeciągu 
czasu umarli ksks, Pokojski, Knast i Kręcki; Łyskowski 
usunął się z redakcyi Nadwiślanina zajęty w odległych 
Mileszewach gospodarstwem rolnem i układaniem małej 
cncyklopedyi rolniczej p. t. Gospodarz ; wydawca Nad- 
wiślanina", sześćdziesięciokilkoletni starzec czynił, co móp:ł, 
aby pismo swoje utrzymać, ale młodych i zdolnych pra- 
cowników zastąpić nie mógł. I byłby nastąpił upadek 
a przynajmniej zastój, gdyby nie przybytek nowych sił, 


') Nadwiślanin 1852, nr. 49. 
2) Pierwszy odbył się w Grudziądzu 1846. (N. Sulcrzyski, 
CUITiculllm vitae, Berliu 1864, str, II),
>>>
- 65- 


których zapał i energia, zdolność i wiedza dwa prawie 
dziesięciolccia piśmiennictwo ożywiały i udoskonalały. 
Między (ymi pracownikami najwybitniejsza rola przy- 
padła lJ(nacemll Daniclewskiemll, Miał wszystkie warunki l- 
po temu, aby zająć przyczółkowe stanowisko. Jako na- 
uczyciel elementarny wielkiej nauki nie posiadał, ale uzu- 
pełniał i pogłębiał ją ucząc się prywatnie, przyczem 
ważne usługi oddawał mu przyjaciel jego, prof. Węclewski, 
Zdolni samoucy bywają często zarozumiałymi, mianowi- 
cie, gdy wielkie swej pracy widzą skutki; lekcewa7ą zda- 
nia innych, zrażają ich sobie i zgodne, skuteczne współ- 
pracownictwo czynią niemożliwcm, Tego błędu umiał 
się ustrzedz Danielewski; nigdzie w pismach jego nie napo- 
tykamy tego objawił. Nie pozuje na uczonego, uie udaje 
tego, czem nie jest; obiera sobie przedmiot, któlY dobrze 
poznał i opracowuje go - znakomicie. 
Zdolności wielkie i wielostronne, Pierwszą jego pu- 
blikacyą był tomik poezyi wydany w Bydgoszczy 1855. 
Liryczne w)' lewy, marzenia miłosne młodzieł'iczej duszy 
i wyobr:lLni poświęca autor ,swojej Arminii'" Zwracają 
na siebie uwagcr dwa utwory: Dąbrowski w Rydgoszczy' 
i MadaliIIski w Bydgoszczy (1794), sławiące dzielność 
oręża polskiego przy zdobyciu tego miasta. PÓLniej przez 
kilkanaście lat jeszcze ogłaszał autor od czasu do czaslI 
wiersze okolicznościowe, Z wyjątkiem kilku wierszy z wy- 
dania zbiorowego, treść zdrowa, wiersz dobry, - ale 
niedostaje im głębszego uczucia, Jedyny utwór, który 
z powodu rzewnej treści i rzewniejszej jeszcze melodyi 
rozpowszechnił się wszędzie, gdzie rozbrzmiewa język 
polski, to pieśń: Wisło moja« I), 
Doskonały mówca nie oszałamiał frazesami niezro- 
zumiałymi, ale mawiał spokojnie, przekonywająco, od 
czasu do czasu dowcipnemi porównaniami i sarkastycz- 
nemi uwagami zaprawiając wywody swoje, Słuchając go, 
wiedziało się, że to, co mówił, było przygotowane i ob- 
myślane należycie. Lud całe ustępy mów jego wiecowych 
pamiętał i powtarzał długie lata, 


') Drukowana po raz pierwszy w kalcndal7n Majstra od Przy- 
jaciela Lndu na r. 1863 p. t. Opisanie Polski. 


5
>>>
- fifi - 


Atoli punkt ciężkości, siła i wartość największa dzia- 
łalności Danielewskiego leży w czem innem. Właściwem 
jego polem działania, żywiołem jego jest literatura lu- 
dowa, zwłaszcza polityczna, 
Pracę pisarską w Chełmnie rozpoczął ogłoszeniem 
w 'Na.0wiślaninie (wrzesień 1855) szeregu artykułów 
p, t. "Swiat i jego mieszkańcy., z podpisem Ignacy Do- 
łęga, Odtąd jako rzeczywisty redaktor wszystkich prawie 
pism czasowych i kalendarzy, które wychodziły w Cheł- 
mnie po rok 1872 drukował wielką ilość powiastek, 
rozpraw, opisów i artykułów dziennikarskich, które w ogro- 
mnej ilości egzemplarzy rozchodziły się między ludem. 
Nie tylko myśl zdrowa i rozumna, tendencya szlachetna, 
treść dobrana i pouczająca czyniły te pisma popularnemi; 
Ignacego Łyskowskiego ksi'lżeczki dla ludu temi samem i 
celowały zaletami, a nie bardzo się rozpowszechniły I), 
Przyczyna leży głównie w niezrównanej umiejętności pi- 
sywania dla ludu, Styl jędrny, naturalny i płynny, wolny 
od błędów językowych i wszelkich obcych naleciałości; 
daremnie szukać frazesów, któreby przysłaniały myśl, za- 
cierały i zaciemniały prawdco; czytelnik czuje i wie, że 
wszystko ważone i rozważone, każde słowo tam potrze- 
bne, Autor pisze nie sucho i jednostajnie, ale barwnie, 
żywo a temsamem interesująco umie rzecz przedstawić 
czytelnikowi, POl1li
dzy tymi, którzy u nas w Prusiech 
Zach, piśmiennictwo ludowe uprawiali, bywali tacy, którzy 
pisali bardzo dobrze; Danielewskiego nikt nie prześcignął, 
dorównał mu jedyny ks. Władysław Chotkowski 2), 
Profesor Stanislaw WęclclI'ski, brat 7nakomitego filo- 
loga lwowskiego Zygmunta, długoletni nauczyciel języka 
polskiego i jego literatury w gimnazyum chełmillskiem 
nie mały wywierał wpływ na podtrzymywanie ruchu lite- 
rackiego polskiego w Chelmnie, 
Urodził się 10, listopada 1820 r. w Międzyrzeczu S), 
Nauki gimnazyalne pobierał w gimnazyum św. Maryi 
Magdaleny w Poznaniu, studya akademickie odbywał 


I) Wyjątek stanowią pisma treści rolniczej, 
2) Redaktor "Przyjaciela Ludu' od 1875-1882, 
3) Program gimn, chełm, 1862. str. 57, 


II
>>>
6i - 


II 


w Bonn, Rerlinie i Wrocławiu; członkiem Tow. lit.-sło- 
wiańskiego był w latach 1844 i 45 I), Od października 
1849 do 1864 urzędował w Chełmnie, później w Choj- 
nicach. Umarł przed kilkunastu laty we Wrocławiu. 
Jakie jego stanowisko w literaturze chełmiliskiej? 
O ile urząd mu na to pozwalał, utrzymywał łączność 
z kierownikami pism czasowych, mianowicie z Ignacym 
Danielewskim, i był ich doradcą; zdanie jego jako po- 
wagi naukowej i znawcy wybitnego literatury polskiej 
obojętnem być nie mogło. Nadto był czynnym na poili 
literatury jako autor. W kalendarzach Danielewskiego 
umieścił popularną historyę literatury polskiej, nadto był 
współredaktorem »Nadwiślanina,. w 1', 1862 2 ), Największą 
jego zasługą było, że wydając naukowo-krytyczne opraco- 
wanie Flisa« Klonowicza i Sielanek
 Szymonowicza 
piśmiennictwo chełmiliskie podniósł na bardzo wysoki 
poziom 3). W programach gimnazyalnych ogłosił prace 
(po łacinie i po niemiecku): O systemie głosowym języka 
polskiego, o stanie oświaty w Polsce w 16, i 17, wieku 
i o Szymonie Maryckim, 
l Danielewskim i Węclewskim dzieli inny wielko- 
polanin, józef C/lOciszelVski, zasługę utrzymywania cią--t 
głości i świeżości piśmiennictwa tego okresu. Miejscem 
jego rodzinnem Chełst w powiecie czarnkowskim, gdzie 
żyli rodzice jego, ojciec Jakób, nauczyciel wiejski, i ll13tka 
Marya z Dymków. Nauki gimnazyalne w Trzemesznie 
przerwał, aby zostać nauczycielem domowym, Mając lat 
25 4) objął redakcyę Nadwiślanina w 1', 1862 i Przyjaciela 
Ludu, la artykuł o Kilińskim został aresztowany i zasą- 
dzony na dwuletnie więzienie forteczne, które odsiedział 
w Wisłoujściu, W latach 1865 i 66 mieszkał w Gdaliskn 
i Pelplinie. Wtedy brał udział w zakładaniu Towarzystw 
rolniczych w Pieniążkowie, Bobowie i Pelplinie. lamie- 


') Pamiętnik Tow, lit -slow. 1886, str. 68. 
2) Opow. p, raniclewski, 
3) Na okładce Rozmów Labicnusa (1865) jest ogłoszenie, że 
»Kochanowskiego pisma, wydanie SI. Węclewskiego z objaśnieniami 
wzięto co tylko pod prasę', Rzeczywiście wyszła tylko Odprawa 
posłów greckich bez objaśnień, 
4) Urodził się 1837 (Lech gnieżnieliski, 1900 nr. 295). 


5"
>>>
68- 


szkawszy po raz wtóry w Chełmnie zawarł związek mał- 
żellski z Alodyą Gółkowską, córką sędziwego założyciela 
drukarni chełmillskiej, W r, 1869 przeni6sł się do Po- 
znania. 1893 do Inowrocławia, 1895 do Gniezna, gdzie 
dotychczas mieszka, Plon jego literacki niezwykle obfity: 
przeszło 300 książek i broszur rozeszło się w 3 milionach 
egzemplarzy l). 
Chociszewski wprowadził rzecz zupełnie nową do 
naszej literatury zachodniopruskiej ; on pierwszy zaczął 
wydawać czasopismo dla dzieci i młodzieży p. t. "Przy- 
jaciel dzieci i młodzieży", On też wznowił tradycyę 
dwóch doskonałych pism chełmiJlskich, które wychodziły 
krótko po r. 1848 "Katolika i Gospodarza«, dodatku 
do Nadwiślanina; założył bowiem i redagował Katolika (', 
pismo religijno-obrazkowe 2) i "Piasta , pismo rólnicze, 
którego głównym współpracownikiem był Juliusz Kra- 
ziewicz z Tymawy, 
Pisma Chociszewskiego równie jak Danielewskiego 
chętnie były czytywane przez lud, chociaż sposób pisa- 
nia u obu odmienny, Gdy bowiem 'Majster od przyja- 
ciela« więcej się odzywa do rozumu, ziomków poucza 
jakie im przysługują prawa obywatelskie, hartuje ich siłę 
woli i wytrwałość, czeladnik, M) jego porusza stronę 
serca, religijnego i patryotycznego uczucia. Różnica za- 
chodzi też co do stopnia talentu. Pierwszy, nawskroś 
oryginalny, nic nie tłómaczy, jeżeli korzysta z innych 
pism, czyni to tak, że to, co pisze, staje się zupełnie 
jego duchową własnością, Drugi obdarzony niezwykłą 
pamięcią i pomysłowością, umie z tego, co inni pisali, 
ułożyć coś nowego, Metoda taka w dziełkach dla ludu 
przeznaczonych umiejętnie stosowana staje się rzeczą wielce 
pożyteczną; w dziełach naukowego pokroju byłaby nic- 
tylko bezużyteczną, ale bałamutną i szkodliwą, bo mając 
pozór naukowości, dorobku naukowego nie przysparza, 
umiejętności naprzód nie posuwa. 
III. Znamiona charakterystyczne, Cechą tego okresu 


') Tamże, 
2) Wychodził później w Królewskiej Hucie, obecnie w Bytomiu, 
3) Tak się sam podpisywał (Przyj, Ludu. 1862, nr. 43),
>>>
- 69- 


jest najprzód dobra polszczyzna. lepsza niż współczesna 
w innych ogniskach literackich Prus Zachodnich l), Przy- 
czyny tego objawu należy szukać w tern. że główni re- 
prezentanci światka literackiego w Chełmnie urodzili się 
i wychowali w Poznańskiem, gdzie lepsza przechowała 
się tradycya językowa niż u nas i gdzie ruch naukowy 
polski już przed r, 1850 był bardzo ożywiuny. 
Przewrot w położeniu politycznem od r, 1848 spra- 
wił. że tam. gdzie się ogniskowało życie umysłowe na- 
szej prowincyi, poważne miejsce w wydawnictwach zająć 
musiała polityka. Ukazują się tedy czasopisma. odezwy, 
broszury polityczne. Przeobrażenie w gospodarstwie rol- 
nem spowodowane separacyą gruntów włościańskich i za- 
mianą trzypolówki na wielopolowe gospodarstwo wywo- 
łało potrzebę pism rolniczych jako podręczników poucza- 
jących o odpowiedniej zmianie płodów, Wobec tych waż- 
nych potrzeb życia politycznego i ekonomic7nego nie- 
tylko literatura piękna. ale i inne działy piśmiennictwa 
naczelnego stanowiska zająć nie mogły, 
Trzeciem znamieniem jest obfitość i różnorodność 
pism czasowych, Drukuje się naprzód tygodnik polityczny 
Szkółka Narodowa" (od l. kwietnia 1849: Szkoła Na- 
rodowa). który jest pierwszorlędnej wartości źródłem 
do poznania prądów i dążności. jakie poruszały społecz- 
ność zachodniopruską w latach 1848-1850, Bo czegoż 
w tem piśmie niema? Są zasadnicze artykuły polityczne 
pisane przez redakcyę i nadesłane z koła czytelników 
a zastosowane do potrzeb tych ziem, którym Szkółka 
służyć miała w pierwszym rzędzie, Są sprawozdania z po- 
siedzeń sejmu i występów posłów zachodniopruskich, 
z rozwoju Ligi, Towarzystwa Pomocy Naukowej i in- 
nych stowarzyszeń, resurs obywatelskich i czytehi. Są 
petycye, listy otwarte, polemiki, referaty o utarczkach 
pisemnych z władzami, projekty, czasem i zbyt otwarte 
słowo pod adresem Władzy kościelnej - słowem, w pi- " 
śmie tem odzwierciedla się bardzo dokładnie ówczesne 
wrące i kipiące życie publiczne. »Nadwiślanin ,'plerwiast- 


I) Wyjątek stanowi Toruil po roku 1866 i niektóre dziela 
w Brodnicy wydane (por, 
ocznik Tow, Nauk. r, 1906). 


..' , 



-r
>>>
- 70- 


kowo nauce i zabawie posWlęcony, później organ poli- 
tyczny, i założony 1861 Przyjaciel Ludu« w podobnym 
duchu co »Szkółka redagowane, ale już mniej ciekawe, 
bo czasy bliższe i zkądinąd znane, Potrzeby religijne za- 
spakajają Katolik Dyecezyi Chełmillskiejt: i "Katolik, 
pismo religijno-obrazkowe«; młodzież akademicka kupi 
się około .. Znicza", który naukowe i literackie rozprawy 
zamieszczając świetne wystawia świadectwo idealnym dą- 
żeniom ówczesnego pokolenia; organami rolników są 
Gospodarz, »Kmieć" i "Piast ; 'Sześciotygodniowy Do- 
datek do Nadwiślanina« i ,Sta6czyk« są próbami stwo- 
rzenia czasopiśmiennictwa literackiego w lepszym stylu; 
dzieciom zastępują brak szkoły polskiej Przyjaciel Dzieci, 
i Niallka,, Kalendarze Danielewskiego w poczcie tych 
wydawnictw mają bardzo poczestne miejsce; są bowiem 
tak znakomicie redagowane, że żadue inne w Prusiech 
Zachodnich kiedykolwiek wydawane dorównać im nie 
mogą. 
IV, Przechodząc do szczegółowego rozpatrywania 
treści poszczególnych ważniejszych wydawnictw zazna- 
czyć wypada wielką jej rozmaitość, jednakże brak zupeł- 
nie prac z zakresu prawa I), nauk lekarskich, ścisłych 
i przyrodniczych. 
1. Teologia, Z piśmiennictwa teologicznego zasługuje 
na wyszczególnienie najprzód niewielka, ale interesująca 
rozprawa ks, Knasta, umieszczona w programie z r, 1850 
p. t. »Zasady, podług których nauka religii w gimnazyum 
Chełmińskiem obecnie wykładana bywa Zasady te stre- 
szcza autor w końcowym ustępie w następujący sposób: 
"Religia ma uczniom stosownie do ich pojęcia być wy- 
kładana. Ona ma gimnazyalnej młodzieży na każdym 
stopniu jej umysłowego rozwinięcia udzielić takich wia- 
domości, aby jej religijne wykształcenie ze światowem 
zostawało w harmonii. Ona nareszcie ma uczniów uzbroić 
wiadomościami, które im są potrzebne, aby w życiu 
swoję wiarę pomimo zarzutów przeciwników w czystości 
zachować i nawet później w każdym zawodzie, jakiemu- 


') Z wyjątkiem historyczno-prawniczych. 



 


.
>>>
-71- 


. 


kolwiek się POSWlęcą, jako prawdziwi katolicy występo- 
wać zdołali«. 
Historyą dyecezyi chełmit1skiej 2.ajmowali się ksks. 
Kręcki i Zakowski, 
Ks. Kazimierz Kręcki, ur, 1817, . wyświęcony na ka- 
płana 1844; w następnym roku objął zarząd parafii sta- 
rogrodzkiej pod Chełmnem, Po śmierci ks, Pokojskiego 
redagował 1849 -1851 Katolika dye,cezyi chełmillskiej, 
w którem umieścił 1850-1851 »Zyciopisy biskupów 
chełmillskich". Aczkolwiek one oryginalną pracą nie są, 
ale, jak autor sam przyznaje »ze swoich i obcych dzieł 
piłnie są zebrane, mają przecież tę zasługę, że ogółowi 
uprzystępniły poznanie przeszłości dyecezyi, 
W kilka. lat póżniej zabrał się do podobnej pracy 
ks. Floryan Zakowski (ur, 1825). Studya teologiczne od- 
bywał w Monasterze (1849-1851) i w Pelplinie (do 1853), 
Jako kapelan biskupa Sedlaga i prohoszcz starogrodzki 
zbierał materyały do historyi dyecezyi. Owoc pracy swo- 
jej ogłosił w pierwszym (i jedynym) numerze Sześcio- 
tygodniowego Dodatku do Nadwiślanina« pod nagłów- 
kiem: Chełmno, Chełmża, S(arogród, Zdaje się, że 
więcej drukiem nie ogłosił. Umarł 1889 proboszczem 
radzyńskim. 
Cennym dokumcntem do wewnętrznych dziejów dye- 
cezyi jest szczegółowy referat ks. juliusza Prądzyńskiego, 
ówczesnego katechety przy gimnazyum chcjnickiem I) 
O konferencyi dyecezalnej«, t. j, o naradach przygoto- 
wawczych do synodu dyecezalnego w Pelplinie r, 1849, 
Sprawozdanie to ukazato się tegoż roku w »Katoliku . 
Polszczyzna w tcj publikacyi jest lepsza niż w pierwszem 
dziełku tegoż autora, zawierającem opis Jubileuszu pięć- 
dziesięcioletniego bilskupiego w Monasterzc uroczyście 
odbytego" 
), Objaw ten - niedostateczna znajomość 
języka rodzinnego - tłumaczy się nietylko brakiem nauki 
tego języka w gimnazyach, ale je
t następstwem dobro- 



 


') Umarł 189-1 jako dziekan katedralny i protonotaryusz apo- 
stolski w Pelplinie. 
., Wyszlo nakladem Deitersa w Monasterze a drukiem Brock- 
hausa w Lipsku r, 1845, .
>>>
-72- 


wolnego wynaradawiania się szlachty polskiej Ziem Pru- 
skich wskutek ówczesnych stosunków politycznych, Rzecz 
oczywista, że proces ten łatwiej i prędzej dokonywał się 
w okolicy z mięszaną ludnością polsko-niemiecką, w pow. 
chojnickim, gdzie się urodził i wychował ks, PrądzYllski. 
Wymowa kościelna, do której należą i listy paster- 
skie, nielicznie w tem piśmiennictwie jest reprezentowaną, 
Pod względem treści i formy najlepszym jest list paster- 
ski biskupa Marwicza l) z okazyi objęcia rządów wydany. 
Arcypasterz rozwija myśl. że pragnie, aby wiara, nadzieja 
i miłość były podstawą życia owieczek jego, 
Opróc7 kilku przemówien wygłoszonych przez kilku 
duchownych a drukowanych w ,Katoliku jest jedna 
dłuższa mowa żałobna wygłoszona na pogrzebie Karola 
Kalksteina z Pluskowęs r, 1862 przez wikaryusza cheł- 
mińskiego, ks, juliana Oolnika. Napisana dobrym języ- 
kiem nie wznosi się przecież ponad zwykły poziom mów 
pogrzebowych, 
Nauk popularnych z dziedziny teologii moralnej liczba 
dość znaczna w Katoliku'. Najwięcej ogłosił ich ks, 
Osmański 2), który żadnej nie pominął sposobności apo- 
stołowania piórem. Najobszerniejszą jest rozprawa o nie- 
wstrzemięźliwości(, wydana też w osobnej odbitce. Inną 
wadę ludu naszego zwalczał ks, Kcl/er, późniejszy zało- 
życiel i redaktor Pielgrzyma« pelplillskiego, W broszurce 
»Jad człowieczy gorszy od jadu żmii i padalca poucza 
lud o znaczeniu i zgubnych skutkach przeklęctw, podając 
zarazem lekarstwa na zły obyczaj przeklinania, Rzecz 
ujęta we formę nie bardzo fortunną; podając bowiem 
wszelkie możliwe przeklęctwa w dosłowncm brzmieniu, 
zapoznaje czytelnika, który może tylko tę lub ową formę 
znał, z wszystkiemi tego rodzaju wyrażeniami, a temsamem 
osłabia skutek i wpływ książeczki z niemałym trudem 
i w najlepszym zamiarze napisanej. 
2, Poezya, Listem S) pisanym dnia 13, listopada 1866 r. 
dyakon seminaryum wrocławskiego prosił uakładcę Igna- 


. 


') Takiej pisowni nazwiska swego używał sam biskup 
2) Por, Rocznik 1906, sir. 266 i nasi, 
') Ogłosiła Oazela Odaliska 189b,
>>>
-13- 


cego Danielewskiego o wydanie jego poezyi. Przez 
zbieg okoliczności szczęśliwie przez Opatrzność kierowa- 
nych do lepszego przyszedłszy przekonania, z zapałem 
jąłem się pracy koło języka ojczystego, zaniedbanego od lat 
dziecięcych, Siły moje i całe usposobienie skierowałem 
do doskonalenia w polsczyźnie i oto wiersze przesłane 
są płodem dwóch ostatnich lat spędzonych na akademii 
odkąd się polsczyzną trudnić począłem,..,.« Ogłaszając 
utwory swoje nie czyni tego z pobudek osobistych. 
»Chciałbym zachęcić innych Górnoślązaków kolegów 
do pilniejszego krzątania się koło języka polskiego.« 
Prośba nie była daremna, Zanim Konstanty Damroth I) 
został wyświęcony na kapłana (w lipcu 1867), po- 
jawiły się na półkach, księgarskich jego poezye p, t. 
Wianek z Górnego Slązka, Poezye Czesława Lubiń- 
skiego,« 
W wierszu wstępnym określa autor sposób tworze- 
nia, cel i treść swych wierszy: 


jeszcze i takich nie mało na świecie - 
A do nich liczę i ja się przecie! - 
Co sobie piszą i tworzą swe pieśni, 
jak ptacy teśni. 
Co sobie w serca zaciszu swe pienia 
Dumają, nucą: jakby z niechcenia, 
Potem te proste na łonie swej Matki 
Składają kwiatki. 


Czytelnik wnet przekonywa się, że poeta ma słusz- 
ność. jak na studya dwuletnie postępy wcale pokaźnc. 
Tylko tu i owdzie niedolładny rym i wiersz; zresztą 


') Ur, w Lublincu 18-11, od 1871-1892 dyr. sem. naucz, 
w Kościerzynie i Pruskowie p. Opołem, um. 1895 w Pilchowicach 
na Szł., gdzie przed 187ł r. zajmował posadę nauczyciela sem. na- 
ucz, - Drugie wydanie poezyi w 2 tomach p. t. Z niwy śląskiej 
w Bytomiu 1893,
>>>
- 74- 


czuć, że autor nie zna trudności w wysłowieniu się, 
Wiersze płyną lekko, swobodnie z pod piÓra poety, Ale 
sama umiejętność t\\iorzenia gładkich wierszy, łatwość 
pokonywania trudności językowych nie stanowi o tem, 
kto jest poetą. LubiJ'iski obdarzony niezwykłemi zdolno- 
ściami ma żywą wyobraźnię, serce czułe i tkliwe, Czy 
nuci pieśń do Najśw. Panny, czy kreśli wspomnienia 
podróży po ziemiach polskich odbytej, czy też opisuje 
zjawiska przyrody, wszystkie szczegóły stają w pamięci 
jeg-o , w sercu głęboko odczuwa to, co pisze. Myśl za- 
wsze rozumna, szlachetna - szlachetny i zamiar, Niech 
będzie pociecha, że po obu brzegach górnej Odry 
świadomość łączności mimo kilkuwiekowej rozłąki córy 
od macierzy nie zamarła jeszcze,.., Drobnostkami« autor 
zwie skromnie utwory swoje, ale zalety ich są dowodem, 
że to skromne wprawdzie, ale prawdziwe poezye. 
Prawie równocześnie tworzy poezye na bliskich 
I, ujawach inny kapłan: to ks. Antoni SZllle '), rodowity 
Płocczanin, eksmisyonarz, proboszcz mazowiecki i dziekan 
lipnowski , autor wiersza Ogrójec (Warszawa 1867), 
Poemat jego Bogumił Wiara wydany w Chełmnie, to 
raczej szereg ohrazów, których myślą przewodnią: Silna, 
szczera wiara w Boga jest warunkiem szczęścia ludzkiego. 
Szczęśliwy ludek garnący się do kościółka, szczęśliwy 
pleban pełniący świątobliwie obowiązki, szczęściem opro- 
mienieni małżonkowie i rodzice zbożnie pojmujący po- 
winności swoje wychowawcze. Młodziellcowi udającemu 
się na studya uniwersyteckie poeta wskazuje szczytny 
cel: w nauce szukać Hoga! Utwór skromny, ale bardzo 
udatny. Nie ma w nim nic sztucznego, udanego, owszem 
przema\\'ia zeń szczerość wierzącego serca, które samo 
przejęte miłością Boga, pragnie, aby wszyscy w Bogu 
szczęście znaleźli. 
Poezye Damrotha i Szulca są najobszerniejsze z tych, 
które w Chełmnie wydano, ale nie na najwyższym jeszcze 
stoją poziomie. Przewyższają je co do doskonałości for- 
my i wysokości polotu ,'Znicz, i do Poezyi ') Teofila 


') Por, Ks, Smoleliski , Cztery koscioly w ziemi dohrzyilskiej. 
lwów 1869,
>>>
- 75- 


Lenartowicza, który r. 1851 bawił w gronie akademików 
wrocławskich, Deotymy (Jadwigi Łuszczewskiej) Posłan- 
nictwo narodów 2) i Romana (Zmorskiego?) tłómaczenie 
dwóch ustępów ,Sagi o frithjofie,« 8) Dłuższy wiersz 
,Do Eryka ł) napisany przez matkę dla syna, aby wie- 
dział, jak pracować: 
-. . . .. dzisiaj walka nasza 
Bez armat huku, bez szczęku pałasza 
Bez odpoczynku dzień po dniu trwa o to 
Żeby zwyciężyć nie krwią już, lecz cnotą. 


Hołdy błagalne dla Niewyrodnych Polek 5) Sjerp- 
Polaczka Uli/iana Pnjsa) wielbią cnoty Polek Bogili 
i błagają je, aby pobudzały mężczyzn . do czynów, 
co mężów są godne'. Jestto wierszowana odezwa poli- 
tyczno-agitacyjna, ciekawa jako dokument czasu, wartości 
poetycznej niema żadnej, Natomiast świadczy o niepośle- 
dnim talencie poetyckim Elegia. ułożona przez W/ady- 
stawa Raczyńskiego na cześć zgasłej r. 1862 Wandy 
Sulerzyskiej, Autor zdolny, 19-1etni młodzieniec, emigrant, 
zginął r, 1863 od kuli rosyjskiej jako jedna z pierwszych 
ofiar nieszczęsnego roku. H) 
3, Powieść w porównaniu z epoką ubiegłą wykazuje 
wielki postęp. Język poprawny, styl potoczysty, bieg 
i rozwój wypadków opisanych żywy, naturalny, nie prze- 
rywany ckliwem moralizowaniem, Najobszerniejsza i naj- 
Icpsza zarazem powieść jest pióra znakomitego pisarza 
jana Zacha'yasiewicza (ur. 1825, um. 1906). 
Powieść swoją Sebastyan Klonowicz nazywa autor 
»obrazem ciernistego żywota poety"; dokładniej mówiąc 


I) Znicz , zeszyt drugi, 1852. 
2) ,SLeściotyg, Dodatek 1857. 
3) Znicz L c. 
f) Chelmno 1862, 
6) Chełmno 1848, 
.;) Por, Sulerzyski: Pamiętniki. Kraków 1871.
>>>
- 76- 


jestto szereg obrazów przedstawiających ważniejsze chwile 
z życia poety. 
Najwięcej powiastek napisał Ignacy Danielewski. 
Mają one wszystkie zalety, jakiemi celują wszystkie dzieła 
tego pisarza; dla tego żałować należy, źe z pod jego 
pióra nie wyszły obszerniejsze powieści. Najlepszą może 
jest: Czemu dziad zawsze dziadem. choć mu wszyscy 
dają' ; przedstawia ona dzikie hulaszcze i rozpustne życie 
dziadów, włóczących się po odpustach i jarmarkach, 
Anastazya z Czarliłlskich Pospieszy/owa, małżonka 
profesora przy zakładzie kadetów w Chełmnie wydała: 
"Wojtek, najprzód siarczysty pijak a potem gospodarz 
zawołany«. I) Rzecz w najlepszem słowa znaczeniu ten- 
dencyjnie napisana przez autorkę, która pod pseudoni- 
mem Pomorzanin' w Nadwiślaninie zabierała głos 
w sprawie udziałn kobiet w szlachetnem dziele popra- 
wienia doli ludu,
) 
Szereg powieściopisarzy zamyka józef ClIOciszewski; 
jego przeróbki kilku powieści Krzysztofa Schmida cieszyły 
się zasłużoną wziętością, 
4. Dziejopisarstwo w poprzedniej epoce zupełnie 
nietknięte, znalazło po r, 1848 pracowników, którzy usi- 
łowali rozwinąć je w kilku kierunkach, 
franciszek józef Tomaszewski zamierzał w podręcz- 
niku szkolnym dać obraz ogólny dziejów powszechnych, 
lecz dzieła dobrze 9) rozpoczętego niestety nie dok011czył 
zrażony niesłusznym zarzutem kolegów, że kompiluje. 4) 
Dzieje Polski przedstawił w całości dla ludu Ignacy 
Danielewski w kalendarzu swoim na r, 1862 p. t. Co 
to była Polska i co się w niej działo , Pierwszą obszer- 
niejszą a bardzo udatną monografię z historyi ojczystej 
napisał niestrudzony Ignacy Łyskowski p. t. "Dzieje Jana 
1I1. Sobieskiego, Po nim Daniclewski korzystał z rocznic 
historycznych, aby popularyzować ważniejsze zdarzenia 
z przeszłości narodu polskiego, Tak powstała broszurka: 


I) 1859 r. 
2) Nadwiślanin 1857 nr. 76 i nast. 
") Pochlebnie ocenił J, I. Kraszewski, 
4) Według opow, p. Idżkowskiego.
>>>
-77 


o Unii lubelskiej.. Historyą Pomorza zajmował się ks. 
Marański, który zebrał z różnych pism i opracował wiado- 
mości o wybitnych członkach rodu pomorskiego Kostków 
p. t. 
Co się działo w Kaszubach za dawnych czasów«; 
wartość literacka tego dziełka niewielka, Oprócz wymie- 
nionych pism pojawiały się w Nadwiślaninie krótsze roz- 
prawki historyczne. 
Obok tej historycznej literatury ludowej są i rzeczy 
naukowe publikowane w Zniczu, Stanislaw Maroliski 
(-j- 1907) pisał »0 sołtysach w Polsce r, zaś "o stosun- 
kach włościallskich w Polsce przed ogłoszeniem Statutu 
Wiślickiego" autor .Mitologii słowiallskiej", Kazimierz 
SZlllc. I) 
5, Polityka przejawia się w piśmiennictwie tego 
okresu bardzo silnie nie tylko co do mnogości wyda- 
wnictw, ale i pod względem treści różnorodnej, Najlepszą 
miarę jej rozwoju i obraz wierny dają nam czasopisma. 
Od r, 1848-1850 Szkółka narodowa' reprezentuje dą- 
żenia społeczności polskiej Prus Zachodnich w dziedzi- 
nie polityki wewnętrznej. Wolność prasy i zrzeszania się, 
sw()boda narodowego rozwoju, ważność zdobyczy, jakie 
przyniósł rok 1848, oto myśli i ideały, którym wyraz 
daje i trwałe zwycięstwo pragnie wywalczyć to czaso- 
pismo, Po upadku jego wskutek zarządzeń ustawodaw- 
czych polityka odżywa po kilku latach w "Nadwiślani- 
nie"; początkowo ogranicza się podawaniem do wiado- 
mości wszelkiego rodzaju zdarzeń politycznych, później 
- od r. 1857 - skierowuje całą uwagę na francyę 
i Włochy nie tylko w Nadwiślaninie«, ale i w jego 
humor.-satyrycznym dodatku ,Stańczyku . Niebawem- 
1861 r. - powstaje wrzenie i przygotowuje się poryw 
zbrojny w Królestwie Polskiem, gorąco popierany przez 
wydawcę Nadwiślanina«. Całe prawie pismo od r. 1861 
-1864 wypełnione wiadomościami o manifestacyach, 
o walkach powsłal1ców i o losie emigracyi. Rzecz oczy- 


I) Ur. w Sarninie pod Brodnicą z Kazimierza i Brygity z Tru- 
szczeilskich (zapewne Truszczynskich) d, 20, 9. 1824 (Ub, Bapt, w Ra- 
doszkach); autor i wydawca licznych pism, nauczyciel gimnazyalny 
w Poznaniu. następnie dyrektor szkoły polskiej w Pary:iu. Umarł 
1887 w Poznaniu.
>>>
- 78- 


wista, że wobec tych zdarzell, w których się ważą losy 
najznaczniejszego udłamu narodu, inne sprawy mało 
budzą zainteresowania, Po r. 1864 w obu pismach: 
Nadwiślaninie i Przyjacielu Ludu na pierwszy plan wy- 
stępują sprawozdania z prac sejmu i parlamentu, nadto 
echa wypadków wojennych w Danii, Austryi i francyi. 
W ścisłym związku z czasopismami powstają bro- 
szury polityczne, w których te same odzwierciedlają się prądy 
i zdarzenia dziejowe, Osobą i polityką Napoleona III 
zajmują się dwie z francuskiego poprawnie tłómaczonc 
broszury: Cesarz Napoleon III i Włochy" oraz Rozmowy 
Labienusa . Ostatnia pod pozorem opisu cesarstwa rzY'J1- 
skiego za czasów Augusta i rozmowy dwóch Rzymian 
Labienusa i Galliona o wydanych przez Oktawiusza pa- 
miętnikach zajmuje się rzeczywiście tylko francyą i rzą- 
dzącym nią monarchą; sensacyjność była zapewne po- 
wodem przyswojenia jej literaturze polskiej przez sędziego 
Jakóba, emigranta, I) Jeszcze przed wybuchem powstania 
Danielewski w Myślach i faktach na pożytek w teraźniej- 
szem polożeniu Polski, usiłuje w społeczeństwie utwier- 
dzać wiarę we własne siły i dowodzi. że zgubną jest 
polityka Wielopolskiego, który wzorem »familii' w 18, 
wieku dźwignąć nas chce z pomocą Rosyi. Po upadku 
powstania wychodztwo na wielkie rozmiary; aby uchro- 
nić emigracyę od wynarodowienia, na które się narazi 
w rozproszeniu, pragnie ją Kazimierz Szulc skierować 
ku wybrzeżom morza Marmara ( Projekt utworzenia kolo- 
nii z wychodźców polskich,.). fakta poszły swoją drogą, 
a projekt, uzasadniony nieco fantastycznie, pozostał pro- 
jektem. Znalezienie i pogrzebanie zwłok Kazimierza Wiel- 
kiego r. 1868 nastręcza Danielewskiemu sposobność wy- 
dania broszurki, która wskazując na przykład tego króla, 
poucza, że sprawiedliwością, oświatą i ufnością we własne 
siły narody się dźwigają, Nauki o wyborach do parla- 
mentu ułożone w pytaniach i odpowiedziach po mistrzow- 
sku przez tegoż autora napisane zamykają szereg broszur 
politycznych okresu trzeciego piśmiennictwa chełmill- 
skiego. 


') Opow. p, Danielewski,
>>>
- 79- 


6. Rolnictwo i handel. Jak w piśmiennictwie bro- 
dnickiem, tak i w literaturze chełmillskiej jest Ignacy 
Łyskowski głównym przedstawicielem nauki rolnictwa, 
Od 1850 wydaje osobne pismo agronomiczne p, t. »Go- 
spodarz, , z którego powstaje odbitka: .Szymon, Gospo- 
darz Prus Zachodnich czyli Poradnik gospodarski«. No- 
wem obszerniejszem opracowaniem tego Poradnika był 
słynny Gospodarz drukowany po raz pierwszy w Bro- 
dnicy 1852 r. Kilkanaście lat później (1865 r.) ogłosił 
Łyskowski Trzy nauki gospodarskie" jako streszczenie 
pierwszej części Gospodarza« nadto artykuły i rozprawy 
treści rolniczej, które ogłaszał w "Nadwiślaninie' i w "Ka- 
lendarzach Majstra od Przyjaciela Ludu . 
Niemałą zasługę około rozwoju tej gałęzi literatury 
miał Juliusz Kraziewicz. I) 
Urodził się w Lidzbarku, gdzie się wychowywał 
u dziadków swoich Gorczyczewskich i przygotowywał 
się do gimnazyum u nauczyciela Bieniszewskiego. W dziell 
po wyjeździe chłopca do Chełmna szajka zbójców na- 
padła dom Gorczyczewskich i wyrznęła wszystkich człon- 
ków rodziny, Tak tedy przypadkowi niejako zawdzięczał 
Juliusz swoje ocalenie. Praktykę rolniczą przebył na Ma- 
zurach, poczem dzierżawił plebankę tymawską, w później- 
szych latach też piasecką (pod Gniewem), Umarł 1895 r. 
Był to człowiek niesłychanie ruchliwy i przedsię- 
biorczy, Na całem Kociewiu zakładał towarzystwa rol- 
nicze i kasy pożyczkowe, nawet jedno towarzystwo za- 
bezpieczenia życia (w Gniewie); hył współzałożycielem 
i pierwszym dyrektorem cukrowni w Gniewie; szkoła 
dla gospodyń i szkoła rolnicza dla synów gospodarskich 
w Piasecznie jemu zawdzięczały swe istnienie. Aczkol- 
wiek mąż pracy praktycznej, nie odmówił przecież Cho- 
ciszewskiemu współpracownictwa w redagowaniu Piasta« 
(1867-1869), którego był właściwym kierownikiem. Ar- 
tykuły w piśmie tern pomieszczone i rozprawa o stanie 
gospodarstw włościaJlskich przed separacyą gruntów i po 
niej, odznaczają się znajomością przedmiotu. jasnością 
wykładu i potoczystością stylu. 


I) I(alendarz Danielewskiego na r. 1867.
>>>
- 80- 


o wielkiej rozmaitości piśmiennictwa tej epoki świad- 
czy istnienie kilku dziełek o handlu, których autorem 
był Bolesław hr, Cli%mski. 1) Urodzony 1827 r, po- 
święcił się zawodowi kupieckiemu i utrzymywał pewien czas 
dom komisowo-handlowy w Królewcu, Po wypadkach 
styczniuwych przeniósł się do Chełmna, następnie na 
Bukowinę, 2) Umarł u swego brata, właściciela rozle- 
głych dóbr w Płockiem, 
,Rzut oka na handel w ostrzega przed chęcią łatwego 
zbogacenia się spekulacyą giełdową, natomiast zaleca za- 
kładanie fabryk i instytucyi finansowych za pomocą spó- 
łek, których isłotę i znaczenie autor dokładnie, w formie 
przystępnej objaśnia; broszurka zatytułowana O zapi- 
sach kupieckich jest podręcznikiem buchalteryi kupieckiej. 


Okres czwarty 1873-1880. 
Około r, 1870 nastąpiła zmiana w piśmiennictwie 
chełmillskiem, Chociszewski wyprowadził się z Prus Za- 
chodnich r, 1869 w Pozn3l1skic a prof, Węcłewski za- 
przestał zupełnie wydawnictw rzeczy polskich prawdo- 
podobnie ze względu na swoje stanowisko urzęduwe; 
ale zwrot stanowczy nastąpił z początkiem roku 1873, 
gdy Danielewski przeniósł się do Torunia. Ubył bowiem 
główny redaktor Przyjaciela Ludu 3) i kierownik, dus7a 
całego ruchu wydawniczego i literackiego w Chełmnie. 
Za Józefa franciszka Tomaszewskiego, który objął 
po nim spadek, wychodził bez przerwy "Przyjaciel Ludu'; 
najświetniejsza epoka tego pisma przypada ua lata 1875 (li- 
piec) do 1882 (wrzesień), kiedy je redagował, t. j, pisał ca- 


') Podpisywał się pełnem (rzekomo prawdziwem) nazwiskicm: 
Bołesław ferdynand Dienheim hr, na Szczekocinie Prawdzie Cho- 
tomski. - W r, 1862 osiadłszy w Bydgoszczy polecał w "Dzien. 
Pozn." swoją kandydaturę od sejmu jako "człowiek kochający swój 
naród I nie będący narzędziem jezuityzmu(!)" (Nadwiślanin, 1862, 
nr, 47,) 
2) Opis ogłosił w Poznanin l88U r, - Por. też: Sm61ski, 
Polacy na Bukowinie (Dzien. Pozn, 1906, nr, 229). 
3) Nadwiślanim przestał wychodzić z końcem r. 1866; ściśle 
biorąc wychodził dalej jako "Gazeta TorUliska",
>>>
- 81 


lego od deski do deski ks, Władyslaw Chotkowski. I) 
Między artykułami wyróżniały się fejletony opatrzone 
podpisem jakób od Tumu', które staraniem dora Rydy- 
giera wyszły w zbiorowem wydaniu jako ,.Nauki jakóba 
od Tumu . 2) Grahczyha, Obrazek z dziej{jw rzezi ga- 
licyjskiej, napisany pl zez tegoż autora dla Przyjaciela 
Ludu (1876), jest uietylko najlepszą z powiasll'k druko- 
wanych kiedykolwiek w Chełmnie, ale należy w og-óle 
do najdoskonalszych r.Leczy, które w zakresie powieścio- 
pisarstwa ludowego wydała literatura polska, 
Z innych dziełek w tym okresie wydanych, nielicz- 
nych zresztą, godne są uadmienienia Majstra od Przyja- 
ciela Ludu "Pielgrzymka polska do Rzymu (1877), ks, 
Ignacego Zielinskiego (m, 1846, um, 1881) Magdalena , 
powieść tłLlmacz0na z francuskiego, i '" Nauki, rozl11yśl:Jnia 
i modlitwy przygodne . napisane z }kazyi jubileusZll r. 
1875, nareszcie jaua Piotrowina :1) Zycie i zasługi jand 
III. Sobieskiego, Dziełka te dla ludu przeznaczone, celują 
dobrym, przystępnym językiem, 


Okres piqty 1885-1907 
obejmuje wielką liczbę dziełek religijnych i powie- 
ściowych dla ludu wydanych przez W, fiałka, OprÓcz 
nich są dzida większej i trwalszej wartości, mianowicie 
wymaganiom uaukowym odpowiadający "Słownik ka- 
szubski ks, Gustawa Pobłockiego. pochlebuie oceniony 
przez j, Karłowicza, 4) i dwie wzniusłe treś,ią i piękne 
formą mowy wygłoszone przez ks. j, D, w Paryżn; pier- 
wsza przy sposobności żałobnego obchodu za dusze 
juliaua Niemcewicza i jenerała Kniaziewicza wypowie- 
dLiana wskazuje na tu, że Opatrzność kieruje losami na- 
rodów, druga, miana przy ślubie wnuczki Adama Mic- 
kiewicza, rozwija poszczególne obowiązki stanu małżeli- 
skiego, 


') Z listu ks. prałata WI. Ch. w Krakowie. 
2) TalIIle, 
') Psellllonirn, 
') Prawda 1887, nr, 15, 


6
>>>
- $2- 


C. Bibliografla. 
1. Adam Szczepanjagic/ski. Kalendarz. Chełmno 1764. 
(Estr.) - Przedruk Kalendarza Polskiego y Ruskiego" 
który ułożył i wydał w Krakowie A, Szcz, J. »w prze- 
sławney Akademii Krakowskiey nank wyzwolonych y filo- 
zofii doktor., rektor akademii chełmillskiej 1759 -1763. 1 ) 
2. Wyroki i napominania duchowne świętego Fran- 
ciszka Salezyusza biskupa y Xiqżęcia geneweliskiego. 
Z rożnycII Pism jego zebrane, a podlug Excmplarza prze- 
drukowanego w Wilnie Roku ,Pmiskiego 1705. Z przy- 
datkiem zebrania życia tegoż Swi{tego y krotkiego Nabo- 
żeństwa ku nie//lll na żqdanie wielu pobożnych y godnycII 
Osob przedrukowane, Roku Pańskiego 17ó4 w Che/mnie. 
12X71/'l cm. Str, 88, Reimprimatur Andrzeja, biskupa 
chełmińskiego, Dziełko dedykowane Franciszkowi Czaps- 
kiemu, kasztelanowi chełmillskiel11u przez drukarnicr 
Chełmillską«. Treść: Wyroki y przestrogi: Co się tycze 
Pana Boga, Bliźniego, nas samych. Upominania w oso- 
bności dla Oso b Zakonnych y Duchownych, Up, Du- 
chowne dla zacnych Osob.... dla Sędźiow y tych, ktorzy 
poważne sprawy traktuią.... dla szlachetnych Matron y Pa- 
nien, Krotkie zebranie zywota św. Fr, Sal. Koronka do 
św, 
r, Sal., Litania do ś. Fr. Sal. Westchnienie do te- 
goż Sw, (Bib\. Tow. nauk. tor,). 
3. Kolenda chełmińska Albo Kalendarz Astronomiczny , 
chronologiczno Polityczny Na Rok Pański 1765, ktory 
iest po Przłsfępnym y Przybyszowym pierwszy, Przez M. 
jana Nepomucena Ignacego Gaworskiego w Przeslawney 
Akademii Krakowskiey nauk wyzwolonycII y Filozofii Dok- 
tora, w Akademii Chelmi1iskiey Dyalektyki RctOlyki 
y Matematyki Professora
) Geometrę Przysięgll'go Napi- 
sany. W Chełmnie, 11 X7 cm. nie paginow, Dedykacya 
ks, kan, Pacynowskiemu, Zawiera imiona familii monar- I 
chów europejskich i spis dygnitarzy koronnych i litew- 
skich. 


l) Heine, Acadernia Culrnensis, Gdansk 1900, str. 181 (Zlschr, L 
tl, Westpr, Gesch.-Ver,) 
2) Od 1763 -1766 (tleine I. c,)
>>>
- 83- 


Toż samo na rok 1766. Dedyk. ks, kan. Szaniawskiemu, 
Zawiera spis dygnitarzy i urzędników Prowlncyi pruskiej, 
Toż samo na r, 1771. Przez j, R. j, K. Grodzkiego I) 
(Iytuł jak Gaworskiego 1765). Spis dygnitarzy duchownych 
i świeckich prow, pruskiej, (Wszystkie trzy w bib!. miej- 
skiej w GdaJlsku), 
4, Sposób przysposobienia się do spowiedzi. Che/mno. 
1765. (Estr,) 
5, józef jarl Kanty Maruc/IOWicz. 'l Exemplllm prol'i- 
dl'lltiae dil'inae in personis Leopo/di de !\lISll. Przyklad 
opatrzności Boskiej na sali akademii chdmiński£j poka- 
zany, Chrlmno 1766, Dedyk. jak. Zaleskiemu. (Estr,) 
6. LlIdwika BlozYllsza Opata Lecyniskiego Zakonll 
ślI'ię/t'go . Bl'/lCdykta Ustawy Zycia Poboznego z Lacili- 
skil'f(o ") na Polski język Dla pozy/kil osob wszelkiego 
stanlI, mianowicie zaś na pociechę DlIsz boiaź/iwYc/l, Prze- 
tłomaczone, W Che/mllie Rokll Pariskiego. MDCCLXVlll. 
16 X 1 O cm, Str, 188 i rejestr. Przypisane księciu bisku- 
powi Warmillskicmu, Krasickiemu, przez tłumacza Pawła 
Lubienieckiego, kapłaua Zgrom, Mis. (fiałek w Ch,). 
7. Nabożnistu"O krótkie do Najśw, Pallny Boksnrj 
w obrazie Chclllliliskim mdami slynqc£j. Chebnllo 17()8. 
(Eslr.) Zawiera miętlLY innemi Salvc" Najśw. Pannie 
Bolesnej Przed obrazem jej cudami słynącym w Cheł- 
mnie, (pieśń), 
8. Soli/oquia a/bo mowy osobl/e dllszy do Pana Boga 
Św, AugustYl/a biskupa HippOIlCliskiego dl/umiej na po/sld 
język przc!ożolle, teraz i t, d. Chclmllo 1769, W 12 ee, 
(Estr.) 
9, Praktyka kryminalna to ies/ wzór rozważnego y 
florzqdl/ego spraw /aymil/alnydl sądzrnia wedluR praw 
przyzwoit)'ch y prz)'sti/sowllllycll zdalliem autorów fli/waż- 
Ilych przez szlac/lclnego jMci Palla jakóba CzecllOwicza, 
Radcę J' Sędzirgo miasta ChdmIla z Ręki/pisma po je[(o 
Smicrci zostmviollrgo drukowano w Chdmllie Roku 17()Q, 


i 


') Por. niżej nr. J 1. 
2) Doktor filozofii i profesor akademii chelminskicj 1763-1766 
(łleine. I. c.), 
3) Drukowane w Antwerpii r, 1632. 


6. 


.
>>>
- 84- 


21 X 17 cm. Str. 228. Na odwr. str. karty tytułowej herb 
miasta Chełmna (dziewięć fal; w środkowej krzyż), Treść: 
L TOItury, 2, Rozboje. 3, Kradzież skarbu publicznego, 
4, Gwałty w miastach i domach szlacheckich. 5. Mężo- 
bójstwo, 7. Dzieciobójstwo, 8. Mężobójstwo krewnych 
lub powinowatych. 9, Zabójstwo małżonków, 10, Porwa- 
nie gwałtowne białychgłów, 11. Ddloracya, 12, Forni- 
catio, 13. Cudzołóstwo, 14. Kazirodztwo, 15. Podpalenie. 
16. Pojellynki, 17 . Złodziejstwo. 18. Występek czarostwa, 
19. O karze relegowanych, którzy przeciwko przysl
dze 
raz albo więcej powracają się. (Bib!. Tow. Prz, Nauk 
POZl1.) - Drugie wydanie w Chdll1nie r, 1785, (E str.) 
10, Droga do życia pobożn([:o przez świętego Fran- 
ciszka Salezyusza Biskilpa i Xiążęcia Oeneweńskiego fun- 
datora panien zakonnych Nawiedzenia Nayświętszey Panny 
francuzkim ięzykiem opisano a przez X. jana nenl/Offa 
opata mogilskiego po Polsku Przełożona Teroz zaś iilż 
piąty raz l) do Druku podana w Chełmnie Roku Pań- 
skiego 1769. 19X10 1 /2 cm, Str, 526. Jeslto Filotea'.. 
Na wstępie Krótkie zebranie żywota Ś. Franciszka Sale- 
zyusza, (Fiałek w Ch,) 
11. Manuduelrix sapientia ete, Przewodnicza mądrość 
pod zmyśloną Mentora osobą Telemoka Ulissesa kroI a 
Itaki Syna, oyca s\),'l'1:O po morzu i ziemi szukaiącego do 
oyezyzny doprowadzaiąca z widocznem przygotowaniem na 
sali Akademii Chełmińskie y przez nayszlachetnieyszą teyże 
Akademii młódź w obeCllości przezamyeh gości oyczys{Vm 
językiem za staraniem M. jana Aantego józefa Romualda 
Orodzkiego, przesławney Akademii Krakowskiey nauk 
przyrodzonych i filozofii doktora, w akademii Che/mil/- 
skilY poetyki i mate/1latyld professora 'l geometrę przysię- 
gkgo Roku pwiskil'...£:o /770 w dniacll 29. 'W, 31. lipca 
pokazana, W Chclmnie Mieście Stołecznym w Pmsiceh. 
fol. kart. 8 nieliczb. Dedykacya Józefowi Łukowiczowi, 
sąd. ziemsko tucholskiemu. Osnowa przeplatana śpiewami. 


I) np. w Warszawie 1750 r. 
') 1766-1789; Heine str. 182 i nast. Żył jeszcze 1813 w Cheł- 
mnie (Rocznik VII, sir, 108). 


)
>>>
-- 85 - 


) 


Dzieli się na 10 widoków. Po każdym widoku odprawiać 
się będzie komedya. (Estr.) 
12, O obyczaiach y zwyczaiadl ludu rzymskiego. Tom 
pierwszy, W Chetmnie Stmaniem y Nakładem Jana Po- 
sera Bibliopoli Warszaw, Roku MDCCLXX. 17XIO cm. 
Str, 402, Tom drllRi, Str, 314. Tłumaczenie z franc. (ks. 
kan. Pobłocki w Chełmnie), 
13, Po!JożIle uwagi do Spowiedzi y Komllllii przez 
Oyca Orif.fd S.}. po jnlflCllzkll napisane a przez świecką 
osobę ku pomnożeniu dlwały Paml Bogu na oyczysry ię- 
zyk przełożone y do dmku podane. W Chetmnie Roku 
POliskiego /77/, 14X8 cm. Str. 168, (fiałek w Ch,) 
14, OJ/iciwn za ufflarłydl z brewiarza rzymskiego wy- 
jęte, ku pomnożeniu Iwbożelistwa za Dusze sprawiedliwości 
Boskiej zados)'ć czyniące. Łaci1iskim wraz y Polskim języ- 
kiem przedrukowane. W Chełmnie Roku POliskiego /77/. 
13X8 1 / 2 cm, Str. 108. (Bib!. Tow. nauk tor,) 
15, 1
l'wod RTlmtowney y nieU/zruszonej U/IlOści w Mi- 
losierdziu Boskim Na pociechę dusz, ktorycll zbytnia bo- 
iaźli do utraty Serca przyprowadza. Napisany po Fran- 
ClISkll PrzezjW: jMci: Xiędza Biskupa Swessionenskiego, 
Przetłumaczony na Polski ięzyk y do druku podany. 
W Chełmnie Roku Pmiskiego /772, 16X9 1 / 2 cm. Str. 
248. Imprimatur biskupa Baiera datowane z Odal'iska, 
Treść: Część J., w której się gruntowne ustanawiaią po- 
budki do Ufności, iaką mieć powinniśmy w Miłosierdziu 
Boskim, Część II., gdzie się dają odpowiedzi na te za- 
rzuty, które poddaie boiaźl'i Duszom lękliwym, (fiałek 
w Ch,) 
16, Sposób czci dla Tekli Ś, wzniecony, Chetmno 
/772, (Estr,) 
17. Kazan szesc w IVarszawie mianych. A z Rozkazu 
j. O, jmc. X. Chryszto/a Szembeka Koadjutora Biskupa 
Chclmi1iskiepo, Xiqżęcia sielunskiego. DmkOlvanych. Col- 
ligi/c /ragmenta ne permnt. joan. 6, /2, W Chełmnie. 
MDCCLXX/l. 16XlO Clił, Str, 134, Treść: l. Kazanie 
przy kOl'iczącym się czterdziestogodzinnym Nabożel'istwie 
w pllbliczney potrzebie Królestwa od J. W, Jmci X, Bi- 
skupa Poznal'iskiego w WarsLawie naznaczonym, mimIe 
w Roku 1769, (O pokucie), 2-5. O obmowach. 6. Zbytki
>>>
- 86- 


i swawole zapustne są krzywdą Boską i obelgą religii. 
(fiałek w Ch,) 
18. Nowy Pana Naszl',f!o jezusa Chrystusa /('sla- 
mmt przez X. jakuba Wuyka 
ocict(/tis jesll 1111 I '(lIski 
język Przelożony, Cztery Ewangelie MatlIcuszlI, /11m/Ul, 
Łukasza y jana zawieraiqcy za I'ozwolcnielll Zwierzchno- 
ści przedrukowany w Chełmnie Roku PllIiskiego /772, 
16X9 cm, Str, 396, Tom drugi: Nowy.,.... Przełożony 
Dzieie Apostolskie, Listy świętych Hm'ła, jakuba, Piotra, 
judy y Obiawienie S, jana zmvicraiqcy, za POzwolClliem 
Zwierzchności Przedrukowany w Chełmnie Roku POliskiego 
/772. Str, 483 + 10 rejestru, (fiałek w Ch.) 
19, Różaniec Przenajświętszey Panny Maryi. Chełmno 
/778. (Estr,) 
20. Chelmianin do paszkwilarza Warszawskit'go 
z Chełmna /ó Sierpnia /790. 8°, Str, 22, (Estr.) 
21. Co się też to dzicie z nieszczęśliwą Oyczyzną 
naszq? Wiadomość poświęcona prawdzie i przyszłości. 
w Chełmnie, Roku /790. Sir. 56, 17X II cm. Treść: Ra- 
tunek Ojczyzny na tern zal
ży, aby wydobyć ją z pod 
dependencyi moskiewskiej, Srodkami do tego są: pomno- 
żenie siły wojskowej, alianse z mocarstwami zagranicz- 
nemi, rząd wolny dobrze ułożony i sukcesya trollU, 
Autorem ks. Franciszek Jezierski, kan, krakowski (lir, 1738, 
um. 1791) gorliwy obrońca sprawy mieszczan i włościan 
w czasie Sejmu Czteroletniego, - Przedruk wydania 
warszawskiego. (Bib!. miejska w Gdallsku). 
22, Żywot Świętlj Genowefy szczególnie dla matek 
i dzieci jako też wszystkich, którzy CIlot/iwie żyjqc w cier- 
pieniach tego życia szukają pociechy w Bogu i w swojcj 
niewinności. Tłumaczenie z Niemieckiego Przez by/ego Ka- 
płana Dyecezyi Chelmińskitj a późni£j Sufragana Arclli- 
dyecezyi PoznOlisko GnieźniCliskiej, Dąbrowskiego, Czwarte 
poprawione wydanie, W Chetmnie, Drukiem i nakladc'lll 
Wilii, Teod. Lohde, /8óO. 15 X 11 cm, Str. ł 31, Trzecie 
wyd, przed 1857: Żywot..... Tłumaczone z Niemil'ckicgo 
przez pewnego Kap/ana Dyecezyi chełmińskie;. Trzecie po- 
prawione wydanie", (KataJ. Lohdego), Pierwsze wydanie 
wedł. Estr. w Chełmnie i Toruniu u Lohdego, 1835, 
(Fiałek w Ch.) 


) 


,
>>>
- 87 - 


) 


23. Rzymsko-Katolicki Katechizm dla Dyecezyi Chel- 
mbiskiey. A. S, 1) w Chełmnie 1836, Dmkiem i nakładem 
Lohdego, dmkarza, 17 1 / 2 XIO cm, Str. 116, Na 2. str. 
orzeczenie z d, l. czerwca 1835 cenzora ks. Krzysztofa 
Maryi Genellego, kanonika katedralnego i regensa semi- 
naryum duchownego Nowe, nieodmienione wydanie 1839. 
Trzecie wydanie 1843, Nowe wydanie 1857 (z tekstem pol. 
skim i polsko-niemieckim, Rozmiary jak w I. wyd. Po- 
dział przedmiotu wszystkim wydaniom wspólny: Kate- 
chizm rz,-ka1. dla pierwszey (niższey) klassy (=modlitwy 
i t. d,) Wstęp: O wierze. I. O 12 artykułach wiary. 
II. O Nadziei i modlitwie, III. O Miłości, o Przykazaniach 
i o Łasce Boskiej, IV. O Sakr. śś, V. O chrześciańskiej 
doskonałości, Dodatek. O kościelnych święceniach, (Tow. 
Przyj, Nauk. POLl!.). 
24. Koszyk kwiatów dla dziewcząt CIlotliwych koci za- 
jącyclz niewinność, czyli Historya poczciwego oyca i córki, 
którey celem jest utwierdzić dobrycII w nicwi1l11OŚci a tych 
zwrócić na drogę cnoty, którzy od niey zboczyli, Przez 
tłómacza Genowefy, Także z Niemieckiego, Za pozwoleniem 
Zwierzclmości DllcllOwntj i Cywilntj. w Che/mnie i w To- 
runiu, 1837, Drukiem i nakładem Lohdel?o, drukarza. 
17X 10 cm, Str, 152. W dedykacyi ofiarowanej "WPannie 
petronelly Wilkxyckiej« a napisanej w Gnieźnie w wrześ- 
niu 1836, tłómacz X, D. (=Dąbrowski) prosi o pozwole- 
nie, "iżby ta xiążeczka, której przekładu żądano odeml1ie, 
pod ]ey Imieniem wydaną została. Może Bóg miłosierny 
to sprawi w czytających, że znajdując tu pobudki i za- 
chęcenia, a w ]ey osobie wzór żywy, jaki już blisko 
lat 80 bez przerwy daje z siebie, niewinni utwierdzą się 
w cnocie...« (fiałek w Ch.) 
25, Wielkanocne jajka czyli Połóż w Bogu zazifanie; 
Gil o tobie ma staranie. Z Niemieckiego. Powieść dla 
dzit'ci i ich przyjaciół, na upominek wielkanocny przez 
KrzysztojllSzmyta, Kanonika Dyecezji Au.!!sburskiej, w Ilró- 
les/wie Bmvarskiim, Za pozwolenit'm Zwierzclmości DIZ- 
cllOlVIllJ i Cywilnij. w Chetmnie i w Toruniu, 1838. Dru- 
kiem i nakładem Lohdego, drukarza, 16XIO cm, Str. 59. 


, 


') =Anastazy Sedlag (biskup chelrninski),
>>>
- 88 


W przedmowie datowanej z Pelplina 2(). marca 1836 
wyłuszcza tłumacz, ks, Dąbrowski, powody, któlc go skło- 
niły do pudj
cia tej pracy: " Tę hłahą pracę moją pod- 
jąłem w zamiarze obeznania się z duchem języka krajo- 
wego porównywając go z muim macieJ zYJiskim, Lecz 
szczytniejsza, droższa memu sercu myśl ożywiała tę pracę. 
Słusznie pragnąłem poświęcić ją Temu, dla któreg'o za- 
szczepianie cnoty i religii w dziecięcych umysłach jest 
jednem z najpierwszych tylu świetnych i zbawiennych 
usiłowań ....« (t. j. biskupowi Sedlagowi). (Fiałek w Ch,) 
26. Zegarek Czyściowy czyli Godzinki codzienne Za 
dusze w Czyściu zostajqce przez pewną Znakomitej po- 
bożności Panią Ułożony i używany; A po Jej śmierci dla 
wszystkich na śmierć pamiętnych drllkiem powtórzony. 
w Chełmnie 1841, DrIlkiem Lohdego, Drukarza. 14 1 / 2 X 
9 cm, Str. 91. Imprimatur Pelplin 1840, Przedruk do- 
słowny książki dawniej drukowanej np. w Poznaniu 1756, 
w Częstochowie itd, (Fiałek w Ch,) 
27. A"siqżka zawierajqca w sobie Modlitwy, Litanie 
i Pieśni w Kościele katolickim używane dla pociechy du- 
cllOlI'nej prawowiernych Chrześcian Dyecezyi chełmińskiej 
wydana za pozwoleniem Zwierzchności. W Che/mnie, Dru- 
kiem i nakladem Lohdego, Drukarza. 1842. Na karcie ty- 
tułowej motto z listu do filipens, 4,6. 20X 13 cm. Str, 
263 + 216, Nowe uydanie. Z jednćm obrazkiem Swiętcgo 
Wawrzyńca Patrona Dyecezyi. Str, XVI + 463. Treść: 
l. Część (Modlitwy i Litanie) l. Nabożeństwo poranne. 
2, Codzienne nabożeństwo. 3, NahożeJistwo wieczorne. 
4. Modlitwy w czasie Mszy świętej. 5, Nabożeństwo przy 
Spow. św. 6, Nab, przy Kom, św, 7, Modlitwy dla do- 
stąpienia Odpustu, 8, Nabożellstwo po południu na nie- 
dziele i święła, 9, Nab. na znakomitsze czasy i święta 
kościelne. 10, Sposób modlenia się w chorobie, przy 
skonaniu i za umarłych. II. Modlitwy i inne nabożeństwo 
w szczęśliwych zdarzeniach życia. 12, Wyjątki ku pocie- 
sze i Lachęceniu służące z Pisma św, 11 Część: Pieśni (195), 
- Jcstto !łómaczenie niem, książki do nabożeristwa "So 
solid ihr beten , dokonane przez oficyała (później sufra- 
gana) Stan. Dekowskicgo. II. część ułużył ks. kan, Maślon ') 


I) frydrychowicz: Die Culmer Weihbischofe, str. 42,
>>>
- 89- 


28. Mowa do ludu przed zagajcniem wyższokaplCl/i- 
tkit'go posiedzcniu, czyli: Odezwa do Parafian podczas 
Kongregacyi dziekanatu chełl1lilislliego. przez ks. A, Po- 
kojskiegv. Drukował Lohde w r, 1842, (Katalog wyd. 
Lohdego z r, 1857,) 
29, Historya Pisma ś1l'iętego dla szkol rzymsko-kato- 
lickie/l i do użycia przy podawaniu nauk religijnych, Wy- 
jątek z Biblii, to jest Ksiąg starego i nowego Testamentu, 
wt-dlug -laciliskiego przekładu starego w Kościele katolickim 
przyjętego, na polski język Z/łOWU z pilnością prze/ożonych 
przez D. jakuba Wuyka z WągTÓWca S, j. Za dozwole- 
niem Stolicy Apostolskiej a nakładem i approbacyą j. w: 
Księdza Stanisława KamkolVskiego, Arcybiskupa Onie- 
źniCliskiego etc. Wydanych w Krakowie 1599, Za dozwo- 
kniem zwierzc!mości dUc/łOwnej. w Che/mnie. Drukiem 
i nakładem Lohdt'f!o, Drukarza, 1842. 19X 12 cm, Str. 
287, Na karcie tytułuwej wzmianka, że dosłowny tekst 
pisma św, oznaczony większemi literami i że niektóre 
wyrazy archaiczne zastąpiono nowszymi, Treść: Stary Te- 
stament (72 rozdziałów), Nowy Testament. Domowe ży- 
cie i pierwsze cuda Jezusa. (5 r,) Pierwszy rok nauczy- 
cielstwa (3 r,), Wtóry rok (7 r,). Trzeci rok (7 r,). Sześć 
ostatnich dni nauczycielstwa (4 r,). Ostatnie mowy Jezu- 
sowe, Jego męka i śmierć (4 r,), Od Zmartwychwstania 
do Wniebowstąpienia (3 r,). Dzieje Apostolskie (11 r,). 
Pisma Apostołów (4 r,), Dalsze życie Apostołów i roz- 
krzewienie Kościoła Chrystusowego (4 r,), Każdy rozdział 
składa się l) z głównego tekstu Pisma św. według 
chronologicznego porządku, 2) z objaśnieJI tegoż i nauki 
potrzebnej, 3) z pytaJI, które rozbierają rozdział poprze- 
dni, 4) z pieśni powtarzających osnowę tego, co zamie- 
szczono w rozdziale. (Tow, nauk. w Tor,) 
30, Zabłąkany Auguś. Powieść mi/a wzorowa roz- 
przestrzeniona z niemieckiego przez Ks. A. Pokojskiego. 
Drukował Lohde swoim nakładem 1843, (Kahlog Lohdego 
z r. 1857), 
31. Dolina Almeryi czyli Powieść hiszpańska umysł 
i scrce wzorownie bawiqca, (Z niemieckiego). przez ks. A. 
Pokojslliego. W Che/mnie..Drukiem i nakładem Lohdcgo, dru- 
karza.1845. 17 1 / 2 X 10 1 / 2 cm. Str. 250. (Nowicki w Wabczu).
>>>
- 90 - 


32, Książki rocZlll' Rozkrzewienia Wiary, Zbiór pc- 
ryodyczllych Pism Biskup/iw i Missyonarzy Missyi oby- 
dwóch światów, równie jak wszystkich Aktów dotyczących 
się Missyi i sprawy Rozkrzewienia Wiary. Z francuskią:o 
przełożone, Styczeń 1845. No. LXIII Za pozwoleniem 
Zwierzchności. W Chełmnie, Drukiem Wilhelma Teodora 
Lohdego 1845, 191/
X 12 cm. Str. 472, (Fiałek w Ch.) 
Toż same na rok 1846. - List pasterski biskupa Sedlaga 
z 17. maja 1844 ogłosił odpusty dla tych, którzy by wspie- 
rali Towarzystwo Rozkrzewienia Wiary w Lugdunie, za- 
łożone 1822 r. Zamiar zapoznania dyecezan z dążno- 
ściami tegoż towarzystwa był ks. oficyałowi Dekowskiemu 
powodem tłumaczenia Roczników, 
33. Książka zawierająca w sobie Litanie i Pieśni 
w kościele katolickim używane dla pociechy dachowlllj pm- 
wowiemYc/l Chrzcścian Dyecezyi Che/mińskiej wydana za 
pozwoleniem Zwierzchności. (przedruk z dyecezalnej książki 
do nabożeństwa). Drukował Lohde w Chełmnie (1845 ?), 
Por, kalaJ. z r. 1857. 
34, Hołdy błag.llne dla Niewyrodnych Polfk, Wyjątek 
z Obywatela czyn a- przez Sjerp-Polaczka Chefmlw, 
w tloczni W T Lohdego, nakładem Wydawcy. 1848. 
21 X 13 cm, Str. 15, Autor poematu (32 zwrotck) przy- 
pisuje go pani Majorowej Leokadyi z TlIchołków Rad- 
kiewiczowej. (Fiałek w Ch,) 
35, Ladownik. Prospekt na polityczne pismo ludowe 
pod takim tytułem wydał Julian Prejs w Chełmnie w r. 
1848. Zaniechawszy tego zamiaru zoslał współpracowni- 
kiem ,Szkółki Narodowej . (Szk. Nar. 1848 nr. 1.) 
36. Szkółka Narodowa. Redaktor ks. Licrncyat Knast. 
No, l. Chełmno, dnia 2. Lipca 1848, Obuk tytułu: Szkółka 
Narodowa I) wychodzi raz co tydziaj, w Piątek h' Na osI. 
str, Drakiem Wilhelma Teodora Lohdego. 25 X20 cm. 
Str. 4-6. Od l. kwietnia 1849 tytuł: Szkoła Naro- 
dowa. Od 31. stycznia 1850 w tytule maleńkiemi lite- 
rami: »Boże zbaw Polskę",
) Od l. października 1849 
furmat 35X21. Od 23, sierp. 1849 objął redakcyę J. Gół- 
kówski, w którego oficynie już od początku tego roku 


I) Tytuł pisma nie zupełnie oryginalny, Od 1837 wychodziła 
w Lesznie "Szkółka niedzielna« pod red. ks. Borowicza, 
2) Klisz był pomysłu i wyrobu Szczepana Kellera.
>>>
- 91 - 


pismo się drukowało, Przestała Szkota wychod7ić 27. 
czerwca 1850, ponieważ poczta otrzymała od wYlszej 
władzy nakaz nie rozsyłania jej, W Dążności SLkółki 
Narodowej. pisze redakcya między innl'mi: "Przy tym 
nowym składzie rzeczy chcą Polacy Prus Zachodnich 
obznajomić się z róznemi formami rządów, prawami in- 
nych narodów i środkami, przez które inne narody swoją 
wolność i dobro zabezpieczają i powiększają. Szczegól- 
niej zaś zamierzają poznać urządzenie Pruskiego Państwa... 
zbiór praw.... instytucye... T e dążności Polaków Prus Zach, 
będzie objawiała Szkółka Nar, obierając za główne przed- 
mioty: narodowość i politykę, Mianowicie chce ona być 
środkiem narodowego i poli(ycznego kształcenia dla ludu 
pospolitego...« Ważniejsze artykuły etc, nadesłane: Ignacy 
t.yskowski: Przemowa do niem, par!. Prusy Zach. były 
od wieków ziemią polską, Mowa na Walnem zgrom. 
Ligi, O zapewnieniu narodowo polskiej we wszystkich 
powiatach Prus Zach, Odezwa tycząca się zakładania bi- 
blioteczek parafialnych, Wiersze: Rybka, Piosnka o ojcach 
frankfurckich. Pieniacze, Polka, JuLian Prejs: Kilka słów 
do Braci Rodaków. O podżegaczach rządowych. Jak po- 
wstały rewolucye w Berlinie etc, Wier!'ize: Polak w Pru- 
sach. Polaczki - Biedaczki. Stan, Schmidt, nauczyciel: Polski 
mieszkaniec Pr, Zach, O reakcyi, Jakie szczególnie zakła- 
dać biblioteki. Czego domagają się demokraci, O różnych 
formach rządu, O potrzebie politycznego wykształcenia. 
Wolność wobec prawa. Jak się sąsiedzi Polską dzielili. 
Kilka uwag nad zrewidowaną konstytucyą pruską etc. 
Frydrychowicz: O urzędzie egzekutorów. Ks, A. Pomie- 
czyński: Stosunek naszej prasy do religii i władzy du- 
chownej. S. Radkiewicz: W sprawie sześciu kleryków 
w Pelplinie. j. Pólczyński: Mowa na zgrom, Ligi, Wlij"- 
kasin (Dr, Flor. Cejno\\"a): Artykuły w narzeczu kaszub- 
skiem, z któremi polemizuje "Chłop z ziemi mirachowskiej 
(Szczepan Keller,. Bo/es/y: Wyznanie wiary politycznej, 
Trzy projekty dla przyszłych deputowanych, O tłumaczach 
etc, Ks, W, A/ex: Wyhór 2 deputowanych w Tucholi. 
Mowa na zebraniu Ligi. Ks, Machorski: Mowa na zebr. 
ligi lisewskiej, N. Sulerzyski: Mowa na pogrzebie śp, 
Wilkxyckiego z Ryńska. w: Elllert, nauczyciel: Kilka
>>>
92 - 


słów do muich sąsiadów. Czapski z Bukówca: Projekt 
do ustaw Tow, rillniczego, Dr. Kozlowski z Fryburga: O te- 
raźuiejszych zaburzeniach w Europie, Its. POl1lierski: 
Smutno dla katolików żyć bez kapłanów, D. B{ona, na- 
uczyciel): Stosunek szkoły do kości ola, j. T. (ks, J. Tuło- 
dziecki?): Wielki Tydziell czyli wspomnienie 3 dni prze- 
szłorocZllych z obozu polskiego. jczierska ze Słoszew: 
PodrÓŻny w ziemi ojczystej (powieść), Stary SzynHJI1 
w Wymysłowie (powiastka - autor I. Łyskowski?). - 
(lgn. Danielewski w Toruniu), 
37, Slowa prawdy dla Ludu Polskiego. Drtlkowane 
pod opieką Przenlljświętsztj Matki Boskitj, Opiekunki 
Polski, 1848,1} 18 X II cm, Str, 181. Drukował J. Gółkowski 
w Chełmnie, (Nadwiślanin, 1858 nr, 70,) Dosłowny prze- 
druk dziełka Jana Kantego Podoleckiego, które wyszło 
w Paryżu tegoż roku p, t. Słowa prawdy.... Matki Bo- 
skiej Częstochowskiej, w 12-ce str. 234, Treść: Zachęta 
do powstania przeciw Moskwie, (Idźkowski w Chełmnie). 
38. Odezwa 2) tymczasowego Komitetu narodowcgo 
Prus Polskich do braci Polaków iti zamieszkałych, Ulol- 
ność, Równość, Braterstwo! Na dole: Drukiem tv. T. 
Lo/u/ego w Chelmnie. 34 X21 cm. S
r. I. »W imię prawdy 
o braterstwie ludów« upomina kom, nar, braci Polaków, 
aby "wszelkie przesądy, wszelką nienawiść, wszelką złą 
złożyli wol't i w braterskim uścisku nie tylko sami w
a- 
jelJ1nie równymi uznali się braćmi ale i Niemców i Zy- 
łów do swej bratniej przycisnęli piersi.« Następnie wzywa 


') Rzeczywiście drukowano dopiero 1849 na zamówienie Li
i 
Polskiej (Szkoła Narodowa 1849 nr, 6), 
2) Tegoż roku, zapewne jnż przed 29. marca, była drukowana 
(u C. Sasse w Bydgoszczy) inna odezwa, którą jako członkowie 
Tymczasowego Komitetu Narodowego Prus Zachodnkh podpisali: 
I{ulkowski z Jaguszewic, ks. Grzankowski, prob. z Radowisk , Zie- 
liński sołtys z Pułkowa, Wawrowski z lipnicy, Wysocki z Pnłkowa, 
Swinarski, rzemieślnik z Wąbrzeina, Rzepnikowski z Radowisk 
i Sulerzyski z Piątkowa Odezwa oznajmia, że komitet wyslal Igna- 
cego Łyskowskiego jako deputowanego na Sejm przedwstępny \Vor- 
parlament) do frankfurtu u. M., aby zaprotestownl przeciw "ciele- 
leniu Prus Zach. do Rzeszy niemieckiej; następnie ogłasza, Le d. 5. 
kwietnia 18-18 odbędzie się zgromadzenie w Chelmnie dla naradze- 
nia się nad sprawą ogólną i wyboru stałego komitetu. Obie odezwy 
zapewne pióra Sulerzyskiego.
>>>
- 93- 


komitet do zbrojnej pomocy braciom w Krcllestwie Pol- 
skiem przeciw ciemięzcom Moskalom, Na końcu hasła: 
Pozdrowienie Wam i hraterstwo! Niech żyją wolne 
Niemcy! Niech żyje wolna Polska! Niech lyje Ludzkość 
wolna i braterska! Odezwę tę podpisali w Piątkowie 
dnia 29-go marca 1848 członkowie Komitetu: Sulerzyski 
z Piątkowa, L. Korewa, hyły major wojsk polskich, 
Elnnowski z Topólna, M, F, Zakrocki, obywatel z Gru- 
dziądza i ks, Jan Tułodziecki, proboszcz, I) (Fiałek w Ch.) 
39. Matka Nnjśw, Chełmińska czyli Oswobodzrnic 
Chełmna podanie święte w skróceniu przez Sjl'lp Polaczka. 
(Dochód IW drukowanie pism dla Ludu), Chdmno, dm- 
kin!l W T. Lohdl'go, nakładl'm Autora 1848 r. 16XII 
cm. Str, 16, Książeczka poświęcona Ksks, Machorskienlll, 
nartoszkicwiczowi i Knastowi. Treść: Kleryk, kt(Jremu 
w dziecillstwie Najśw, Palma wróciła wzrok, za natchnie- 
niem Matki Hoskiej skutecznie kieruje obroną Chełmna 
w czasie kilknletniego oblężenia. Niehieska Opiekunka 
chodzi po murach i sama ręką odbija strzały, rażąc uiemi 
samychże nieprzyjaciół. Drugie wydanie znacznie po- 
większone w Toruniu 1849, (FiaJek w Ch,) 
40, Chwała Boża, cześć Swiętydl i zabawa wier- 
I
vcll IV modlitwadl i pieśniach przez ks. A. Pokojskiego, 
Z trZl'1na obrazkami, W Chctmnie, 1848 r. Czcionkami 
i !lak/adcm W T. Lol1de.eo, 16XI.9 CI11. Str. X + 478. 
Nowe wydanie 1853, Trzecie wydanie przed ] 863. 
Czwarte wydanie 1866. Treść: Modlitwy, rozmyślanie 
i pieśni poranne. Pieśń przed pracą i po uiej, Pieśll 
idąc do kościoła.« Wykład ubioru do Mszy św, Modlitwy 
w czasie Mszy św. czytanej, Modlitwy w czasie Mszy św, 
śpiewanej z uwagami nad Męką Zhawiciela, Modlitwy 
rozmyślanie i pieśll wieczorna, Rozmyślanie i modlitwy 
adwentowe. Modlitwy na niektóre święta i święte czasy 
np. wstępną środę, post "przedwielkanocny', ; krótki »rzut 


') Ks. T. (ur. 1813, wyśw. 1838), prob. w Lubieniu, był w r, 
1847 wraz z Cejnową, Zakrockim i iunymi oskarżony o udział 
w spisku z r. 1846 !proces Polakliw, Berlin 1848, tOI1l II str, 223,) 
- Michał feliks Zakrocki ur. 1803, kupiec, ławnik i właściciel ka- 
mienicy w Grudziądzu, uwięziony na fortecy grudziądzkiej (SuIe- 
rzyski, Pamiętniki, Kraków 1871, str, 210 i 215).
>>>
- 94- 


uwag,a: na obrządki kościoła i mękę Zbawiciela, Modlitwy 
o pomyślny urodzaj. Modlitwa pożniwna, Modlitwy do 
Spow, i Kom, św. Pieśń o św. WawrzYI1cu historyczna. 
PieŚ1'i do św, Rocha podczas szerzącej się w ościennych 
okolicach cholery 1831 r, Pieśli do św. Rocha bracka, 
wyrażająca wdzięczno&: za obronę od cholery 1851 r. 
Pieśń dziękczynna za zachowanie od cholery w r. 1831. 
Picśli do św. Rocha powszechna, Litania wyraLająca ży- 
cie św, Rocha i przyczynę w czasie cholery 1831 r. li- 
tania historyczna o św. Rochu Żywot św. Rocha (22 str,) 
Nauka dla rodziców i dzieci, Modlitwa po powstaniu 
z choroby, w ktÓrej przyj'tto Sakr, OsI. Olejem św, Na- 
maszczenia. Modlitwy, litanie, hymny i pieśni, (Kalkstein 
w Pluskowęsach). 
41, Sprawozdanie Kroi, Kato/. Oil/lnazyum w Che/- 
mnie na rok szkólny 1848 - 1849, którym na popis pu- 
bliczny uczniów mający się odbyć IV sobotę, dnia 28, lipca 
uprzejmie zaprasza Dr. Wojciech Łoży/iski, Dyrektor, Trdl: 
J. Rozprawa.... 2, Wiadomości Szkólne p/zez DYrt'ktora. 
01lm, Oedrllckt bci Wilhelm lhcodor Lohde, Str, 32 in 
4-to, Odtąd aż do r, 1871 tytnl i wiadomości szkólne 
drukowały się w niemieckim i polskim językn; rozprawa 
raz tylko ukazała się w języku polskim ohok niemieckiego 
tekstu, mianowicie w następnym roku (1850) praca ks. 
Knasta, I) Od r. 1857 tytnł ProRram (zamiast ,.Sprawo- 
zdanie«). Drukowali: Lohde 1849-52 i 1854 -56, Gół- 
kowski: 1853, Brandt: 1857 63, Lange w Berlinie: IBM 
i ó5. Boenig w Gdaliskn: 18ó6 Danielewski 1867-ó9 
i 71. Tomaszewski : 1870, 
42. Wybór pieśni nabożnych dla katolików, do użytku 
kościclneRo i domowego, Drllf.:ie pomnożone wydanie. 
IV Chełmnie, drukiem i uak/adem /, OólkolVskiego. 1860, 
Str. 153, 16 1 / 2 XlO cm, W r, 184'8 wyszedł w Chełmnie 
śpiewnik zawierający pieŚJ'i "Boże coś Polskę' 2); zdaje się, 
Le to l. wydanie ,. Wyboru«. (Chociszewski w Gn.) 
43. jan Świl'ilik z Domys/owic. Prospekt na pismo 
ludowe pod takim tytułem drukował i wyda t Józef Glił- 


') Por. wyżej: Piśmienniclwo (leologia), 
2) Por. Nadwiślaniu, 1861 nr. 68,
>>>
- 95- 


kowski d, 23 marca 1849. Autorem był ks, Jan Tuło- 
dziecki. (Szkoła Narodowa 1849 nr. I), Czy prócz tego 
prospektu co wyszło, niewiadomo. (fiałek w Ch,) 
44, Koronka Siedmiu Boleści Najświętszej Panny. 
Na os1. str,; Drukiem }cizefa Oółkowskicgo w Chcłmllle. 
I71/ 2 X II cm, Str. 4, Drukowana około 1849r. (fiałek wCh.) 
45, Mowa miana na publicznym popisie Oimnazyunl 
Chclmbiskiego przez A. Witkowskicgo ucznia Sekund)' 
II' r. 1849. Religia winna być podstawą wychowania wc 
wszystkich szkołach. 21Xl3 cm. Str. 7 Drukował 
J. Uółlwwski (fiałek w Ch,) 
46, jCsiqżl'cz/w dla Ludu Polskiego zawierająca w so- 
bie różne rzeczy dla nauki i zabawy ułożona przez 1f!.1l. 
Lyskowskiego, W Che/mnie 1849. Na os1. str, Drukil'ln 
I Oółkowskiego. 18 X 10 cm, SIr, VI + 179. (T ow, Przyj, 
Nauk. Pozn,) I) 
47. Odezwa X. Biskupa Chclmbiskiego na list wielll 
DYl'cezan z Torunia, dnia 26, Orudnia 1848 r, datolI any 
do tycIłże samycII i do wszystkich najukochOliszych Ui ia- 
nych Dyecezyi Chcłmbiskiej. Na osi. str, Drtlck der 
Lohde'schl'll Ruchdmckerei in Culm, 3') X21 cm. Str, 27 
dwułamowych z tekstem pol. obok niemieckiego, List 
nosi datę 26, I. 49, Treść: Toruniacy skarlą się, że bi- 
skup im przysyła księiy, którzy do słuchaczy mówią ob- 
cym, niezrozumiałym językiem, Biskup broniąc się prze- 
ciw temu zarzutowi przytacza dowody troskliwości swo- 
jej o zaspokojenie potrzeb swych polskich owieczek: 
nauka języka polskiego osobiście udzielana, wydanie ka- 
techizmu i h istory i biblijnej itd. 
48. Katolik Dyecezyi Chelmitiskiej. Nad tytułem; 
Rok l. No, l, To pismo wychodzi co Środę. Redaktor ks. 
PtJkojski. Wydawca J. Oółkowski. Poniżej tytułu; W Chcl
 
/llllie, dnia 4, Lipca 1849, Na os1. str, Drukil'ln i Nakła- 
dem J. Oółkowskiel;o, Po śmierci ks. Pokojskiego 3. 9, 49 
redaktorem ks, Kazimierz Kręcki, 20X I3 cm. Tom II, 
str. 448. Tom III, str. 332. W Przedstawie t. j, nume- 
rze na okaz pisze redaktor, że ,'zamyślał od dawna 
w polskim języlm wydawać czasopismo, któreby tu słu- 
żyło nietylko do utrzymania, Religii, ale oraz i języka 


I) Por, Rocznik 1906 str. 271.
>>>
- Yh - 


polskiego.... Prace nasze podzielamy I. Na rozprawy do- 
gmalyczne i moralne, II. Na rozprawy historyczne i na 
wszelkie inne do wychowania i ohyczajności nalei:ącc. 
III. Na wiadomości kościelne z dyecezyi, z kraju, z za- 
granicy i z obcych cz;ści świata.« 
'Rocznik I, Ks, Pokojski: Oświata. Ks, Osmallski : 
Tolerancya, Ucieczka Ojca św. O pysze, Oszczędność, 
Uwagi o narodowości, n łakomstwie, Kanonik Kottolcngo, 
drugi Wincenty a Paulo. O źr6dłach nieczystości i le- 
karstwach przeciw niej, Ks. PrądzY!lski: Konferencya dye- 
cezalna w Pelplinie. SI. Schmidt: Zy!=iorys ks. Kalickiego. 
O klasztorze pobernardYllskim w S
ieciu. W,ICZllik 1/, 
Ks, Kręcki: Oyecezya chełmillska, Zyciopisy biskupÓw 
chelmillskich, Ks. Knast: Przemowa nad grobem ucznia, 
O koniec7l10ści Objawienia, O odpuście, Ks.Osmallski : 
Zazdrość. O drzewie Krzyża św, O uiewstrzemięźliwości 
w piciu gorących napojów. J. Stefański: Wiersze treści 
religijnej, Nocznik III, Ks, Kręcki: Ciąg dalszy życiopi- 
s6w, Ks. Knast: Jaka jest zasada kościoła katolickiego? 
Wykład Ewangelii. Ks, EUer: Mowa na powitanie snfr. 
Dekowskiego, Ks. Tarnowski: Złoty juhileusz ks, I(ościll- 
ski ego, Ks. J. Selnrau: Potrzeba założenia bihlioteki semi- 
naryjnej, Ks, Machorski: Mowa na kongregacyi' dcka- 
nalnej, Prócz powyższych artykułów mnóstwo innych 
podpisanych inicyałami. S, K. (Szczepan Keller?) J. K. 
(Jan Krzykowski?) Ks, J. D, (Jakób Oekowski?) Ks, A. 
(Alex?) Ł-ki, o. R Z" F, z G, (Faustmann z Goluhia? 
pisywał też do Szkółki Narodowej) H. z G. (Bona 
z Gniewu) i t. d, Ostatni numer wyszedł d, 24, wrzesnia 
] 85], (Nowicki w Wahczu i Fiałek w Ch,) 
49, Kilka Uwag o dobitności języka polskil'[;o w po- 
równaniu z niemieckim, przez D-m Bokstego. W Chd- 
ninie, dmkiem j. Oótkowskiego, 1849, ] 9X] 2 cm. Str, 22. 
Autor, tłumacz przy sądzie w Kiszporku, od ] 848 w K wi- 
dLynie, był gorliwym korespondentem Szkółki« i .Szkoły 
Narodowej., W tym czasie zapadł na chorobę umysłową, 
która się objawiała megalomanią; ztąd w powyższem 
dziełku tytuł ,.01',,6 a później ,.Baron« (,Ewaryst Milan 
baron de Bo!esty-Niemir). Zakończył życie samobtijstwem. ' ) 


') Opow, p. Idźkowski w Chelmnie,
>>>
- 97- 


50. Nabożeństwo 'Passyjne. Za dozwoleniem Zwie/z- 
clzności Duchowntj, W Cl1dmnie, drukiem i nakładem 
tv. F: Lohdego (około 1850). 15X9 cm, Str. 24. Zawiera 
Gorzkie Żale i 5 pieśni postnych, Rok druku nie wymie- 
niony, (Fiałek w Ch.) 
51. Statut sprawy elokacyjnej dla Obywateli che/mili- 
skich domy posiadających. Odm, Oedruckt bei Wilhelm 
Tlleodor Lohde. Tytuł i tekst niem. i polski. Na ost. str, 
Chełmno, d. 1. Listopada 1850. 28X22 cm. Str. 15. 
(Fiałek w Ch,) 
52, Modlitwy dla dostąpienia zupełnego odpustu w dye- 
cezyi che/mińskiej w miesiącu grudniu r, b, Chełmno, dnia 
10. Listopada 1850. W drukarni j. Oólkowskiego. 17 X 10 
cm. Str, 7, (Fiałek w Ch.) 
53. Nowy Wianek boską mi/ością na Łąkach Maryi 
li nóg Kró/owtj Nieba złożony etc. Tytuł i treść jak w wy- 
daniu brodnickiem r, 1862, l) Bez miejsca i daty druku. 
Niewątpliwie drukował Gółkowski w Chełmnie około 
r, 1850, (Fiałek w Ch,) 
54, Nowenna na cześć Niepokalanie poczętej Maryi 
z powodu cudownego medalu ułożona wraz z modlitwami, 
litanią i pieśnią, Drukował Gółkowski przed 1851. (Ka- 
talog w kalendarzu na r. 1851.) 
55, Pod Twoją Obronę z wyobrażeniem Matki Bo- 
skitj, Druk Gółkowskiego przed r. 1851 (Katalog w Ka- 
lendarzu na r. 1851,) 
56. O pijaństwie czyli o niewstrzemięźliwości w piciu 
gorących napojów przez X. K. M. O. W Che/mnie. 1850, 
Drukiem i nakładem józefa Oó/kowskiego, 8-ka. Str, 39, 
Tegoż roku drugie wydanie, Treść: l. Co przez tę nie- 
wstrzemięźliwość rozumieć należy, żeby wiedzieć, o czem 
mowa. 2. O ile niewstrzemięźliwość jest naganna, żeby 
ją sobie obrzydzić, 3. Jakie usprawiedliwienia przytaczają 
zwykle niewstrzemięźliwi , żeby je zbić i zapobiedz ukry- 
waniu się złego. 4, Jakich środków używać, żeby nie 
uledz niewstrzemięźliwości, - Odbitka z Katolika«. Auto- 
rem ks, kan. M, Osmański. (Bib!. Tow. Przyj. Nauk Pozn.) 


') Rocznik 1906, str. 285, - Dzielko to wydali 00, Refor- 
maci w Łąkach. (Fankidejski ,Obrazy cudowne," str, 36), 


7
>>>
- 98- 


57, Nadwiśumin z dodatkiem: Gospodarz, Pismo 
poświęconc nauce i zabawie, Chd//lno, dnia 2, Paździcr- 
ni/w 1850. Nr, l, Na ost. str,: Redaktor Ign, Łyskowski, 
Drukicm i nakładem J. Gt5lkowskiego, Początkowo wy- 
chodził raz .tygodniowo w środę, w r. 1852 dwa razy, 
od l. )O, 1860 trzy razy. format 23X21 cm" od 1852: 
30X20 cm, od 1860: 33X23 cm, W r. 1852 już nie wy- 
chodził Gospodarz; tytuł brzmiał tylko: Nadwiślanin. 
R 1862 i 1863 drukował pewien czas Lohde, potem 
Danielewski, Redaktorzy odpowiedzialni: od 1852 J. Gół- 
kowski, od 1861 Danielewski , WysoczYllski, Dyament, 
Chociszewski, Mąkowski i Radziwiół. Lit:zba abonentów 
w pierwszym kwartale istnienia 96, w ostatnim 1700 
z górą, Według prospektu I) miał N, zawierać: rozprawy 
w przedmiocie oświaty, moralności i gospodarstwa, histo- 
ryczne wspomnienia i powieści, zarysy literackie, poezye 
wyższe i gminne, krytyki dzieł. rozmaitości i doniesie- 
nia tyczące się dobra powszechnego, Kierunek pisma stał 
się politycznym, skoro sądy w r, 1851 uznały artykuły 
o Sobieskim za polityczne. 2) Ważniejsze artykuły, roz- 
prawy itd, 1850: O świecie, Dzieje Jana III Sobieskiego, 
Uwagi nad Towarzystwem rolnihiw polskich w Pr, Zach. 
utworzyć się mającel1J. Piali nauki języka polskiego 
w sem, grudziądzkiem (J. Szulc). 1851: Starosta Wilczek. 
Grzela i Górny (Powieści) Pieśni gminne. Dom komi- 
sowy: Makowski, Kędzior i Sp, w Gdałlsku, O Polsce 
za czasów Jana Kazimierza. Wiadomość o Czarnogórze 
(A, Mosbach). 1852-56. Przeglądy polityczne i wiado- 
mości miejscowe, Artykuły z dLiedziny historyi i geo- 
grafii. 1857. Dłuższe korespomlencye z różnych stron np. 
ks, Polachowskiego z Gdallska, Łyskowskiego( Szymona«) 
Życie złodzieja feliksa Dąbka, 3) 1858: List pasterski bi- 
skupa Marwicza du parafian I.{I udziądzkich z powodu 


') Katolik, 1850, str. 342. 
") Gólkowski, nękany ustawicznymi zatargami chcial poz- 
mej Nadwiślanina przekształcić znown na pismo ku nauce i za- 
bawie, Oparl się tem energicznie Ignacy Łyskowski . który umyśl- 
nie przybyl z Mileszew . aby na wydawcę w tym kierunku wpłynąć. 
(Z opow. p, Chociszewskiej w Gnieźnie) 
") O nim wyszla osobna broszurka u Lambecka w Toruniu,
>>>
- 99- 


zajść z okazyi mlsYl, Opis tych zajść, Uwagi organiczne 
nad naturą banku w Król. Polskiem utworzyć się mają- 
cego IŁyskowski}, Życiorys ks. Osmańskiego. Literatura 
polska w Prusach Zachodnich, język polski w Pr, Zach. 
1859: Panslawizm i Wszechsłowiallszczyzna (Łyskowski?), 
Do pracy! (Odezwa tegoż wobec grożących w polityce 
kataklizmów). Prośba do Polek (aby się opiekowały lu- 
dem - napis, prof, Pospieszyłowa z Czarlillskich), Obrona 
Seweryna Mielżyńskiego (X, J. Tułodziecki), język pol- 
ski w Dzienniku Urzędowym Rejencyi kwidzyńskiej, 
O dzisiejszej potrzebie pism ludowych, 1860, O języku 
małoruskim (ks, Fr, Ksaw. Malinowski), język wykładny 
religii w gimn. chojnickiem i chełm, 1861. Wiersze pa- 
mięci poległych w Warszawie poświęcone. Statut Tow. 
agron, brodnickiego. Pieśni do M. B. Królowy Korony 
Polskiej z różnych śpiewników wyjęte. 1862 4: Obszerne 
sprawozd. z ruch narodowego w Królestwie, 1866: W osi. 
numerze z d, 30, 12, historya Szkółki i Szkoły Narodowej 
oraz Nadwiślanina (jagieiski). (Bibl. Tow. Przyj, Nauk Pozn,) 
Dodatki do Nadwiślanina: 
I. Stańczyk Miesięczny, humorystyczno-satyryczny do- 
datek Nadwiślanina, 21 X 16 cm, Str, 4. Zaczął wycho- 
dzić w kwietniu 1857 r. Ukazało się 6 nrów. Od 3-go 
nru począwszy wizerunek Stańczyka rysowany przez praf. 
Długosza w Chełmnie. Motto z Zwierzyńca c Mikołaja 
Reja: Statlczyk ci był i t. d, Redaktorami byli: Ignacy 
Danielewski, prof, Węclewski i sędzia M. Łyskowski I), 
Treść odnosi się najczęściej do współczesnych wypadków 
politycznych. (Ks. A, M,) 
2. Sześciotygodniowy Dodatek do Nadwiślanina. R.ok 
pierwszy, 1859. Poszyt pierwszy, (Wyszedł w połowie 
lu(ego). 20X15 cm. Str. 34. W słowie »od Redakcyi 
program: Dodatek będzie podawał poezye, powieści, 
rozprawy historyczne, geograficzne, archeologiczne, bio- 
graficzne.... dzieje kościelne dawniejszych i dzisiejszych 
biskupstw, dekanatów, katedr, klasztorów, szkół itd, Głó- 
wne zadania: będzie się starał, aby odleglejszych roda. 
ków zapoznać z ziemię pruską; umieszczać tedy będzie 


I) opow, pp, Danielewski i Chociszewski, 


7°
>>>
,. 


- 100 - 


rozprawy i wiadomości tepograficzne, etnograficznc sta- 
tystyczne, podania i pieśni ludowe, opisy zwyczajów itd. 
Objętność 4-6 arkuszy, Treść l-go poszytu: Przed obra- 
zem Matki Boskiej w Chełmnie (przez Ignacego Dołęgę). 
Posłannictwo narodów, (Improwizacya Deotymy). Wiersz 
powiedziany na uczcie w Piotrkowie, (Syrokomla), Cheł- 
mno, Chełmża, Starogród (13 str, - Rozprawa ta pod- 
pisana F, Ż.=ks, Floryan Żakowski). Dokumenta do oku- 
pacyi pruskich, Wigilia św. Jana - Obrazek ludu wielko- 
polskiego (Danielewski), - Więccj nie wyszło, (Fiałek w Ch.) 
], Co tam słychać ze sejmu z Berlina? Pierwsze pi- 
sanie od »Nadwiślanina« do naszego kochanego ludu. 
Niech będzie pochwalony jezus Chrystus! 22X 17 cm. 
Str. 4. Wychodził w pierwszej połowie r. 1860, Od lipca 
tegoż roku wychodził tcn dodatek p, t. 
4. Przyjaciel Ludu, 1. Z Chełmna we wtorek dnia 
.... 1860. Niech będzie poc/zwalony jezus Chrystus, Nad 
tytułem: Tygodniowy dodatek do Nadwiślanina (do No...) 
22X 19 cm, Str. 4. Trcść: Wiadomości polityczne, reli- 
gijne i obyczajowe rozprawki, opisy i t. d, Od Nowego 
Roku 1861 zaczął Przyjaciel Ludu wychodzić jako oso- 
bne pismo, 
Nadwiślanin w r. 1863 na mocy uchwały rejencyj- 
nej z 28. sierpnia był zakazany i dopiero 26, listopada 
tegoż roku po Z1Iiesienill ordynacyi królewskiej z l. lipca 
1863 znowu zaczął wychodzić. Oprócz niego ta klęska 
dwa tylko pisma w państwie pruskiem spotkała: Ost- 
deutsche Zeitung« i Pyritzer Bote , l) 
58. Kalendarz dla Ludu Polskiefto zachodnich Prus 
i przyleglych prowilzcyi /la rok 1851. W Chełmnie. Dra- 
kiem i nakładem}. Oółkowskiego, Str. 50+22. 16XlO cm. 
Treść "Dodalku:« Przegląd najważniejszych wypadków 
z dwóch lat ostatnich, Nieco o Polsce. Rozmaitości i żarty. 
Rady lekarskie, 
- 1852, Str. 76, O użytku kalendarza. Opis histo- 
ryczny miasta Chełmna. Powieść o M. B. Chełmińskiej 
na Bramce, Jak się u nas żenią. Fraszki. 


') Nadwiślanin, 1866, nr. 150,- W tymże numerze wzmianka: 
Być może, te Nadwiślanin złoty! gdzie pamiętniki pośmiertne.c
>>>
,. 


- 101 - 



 


Kalendarz.... W ks, Pozl1a/iskil'f!o i Szlązka na 
Rok /854, Rok IV, Obrona Jezuitów Henryka IV króla 
francuskiego (wyjęta z Skargi), Zachęcanie do trzymania 
pszczół. Powinszowania błazna na N. Rok wystosowane 
do osób różnego stanu i kondycyi, Przysłowia, Roz- 
maitości. 
/855. Dzwon modlitwy (wiersz), Rozprawka o pszczo- 
łach, Spostrzeżenia o wychowaniu dzieci i t. d, Anegdoty. 
Przysłowia polskie i t. d. 
/856, Rok przeszły (Ign. Dołęga), Głos nocy (wiersz 
Ign, Dołęgi). Rozmaitości. 
/859. Pozdrowienie w N. Roku, Pałac na wsi. (Po- 
wieść na temat: Nie przebieraj panno i t. d,), Przemowa 
drużby, Co to Ś, Piotr w tych czasach widział na świecie. 
59. Szymon, Gospodarz Prus Zachodnich czyli Po- 
radnik gospodarski dla pomniejszych właścicieli rolniczych, 
zawierający w sobie rolnictwo, ogrodnictwo, pszczelni- 
ctwo, chodowanie i choroby koni, bydła, owiec i świń. 
(Tytuł z Kalendarza Gółkowskiego na r. 1851), Pierwszy 
zeszyt: ..Część pierwsza, O rolnictwic, , zawiera 41 str. 
18 X 11 cm. Na os1. str,: DmkolVane u j. Oółkolllskiego 
IV Chełm nic /85/ r, (Ks, A. M,) 
60. Picś,i ..;piclVnna podczas udzielania /-sztj Komu- 
nii św. dziatkom Parafii Chełmińskitj w dzieli uroczy- 
stości Apostołów śś. Piotra i Pawła r. /85/ przez Jana 
Stefańskiego. 'Podlug me/odyi: "Tobie chwala, uwielbienie 
i t, d, Na odwr, str.: Dmkiem j. Oółkowskiego. 14 X9 cm. 
Str. 4, Początek pieśni: Do nóg Twoich Stwórco, Panie! 
Rzuca się Twych dziatek grono: Twoja miłość, Twe 
staranie, Wzywa je dziś "I1a Twe łono i t. d, - Prze- 
druk z 'Katolika," 1850, nr. 27, (Fiałek w Ch,) 


(Dokończenie bibliugrafii w następnym Roczniku,) 


r 
, 


i 
ł 
I
>>>
CZŁUCHÓW. 
OBRAZEK HISTORYCZNO-STATYSTYCZNY Z PRZESZŁOSCI POMORZA 


. 


SKRESLIt. 


KONSTANTY KOŚCIŃSKI. 


Jadąc od człuchowskiego dworu kolejowego do 
miasta Człuchowa, przebyć trzeba przesmyk pomiędzy 
dwoma jeziorami, który tak jest wązki, że wystarcza tylko 
do wymijania wozów, Dopiero za temi jeziorami roz- 
tacza się miasto. Zmieniła tu już wiele ręka ludzka. Prze- 
smyk jest jej dziełem, bo pierwotnie obydwa jeziora sta- 
nowiły jedną wodę, znaną już Długoszowi pod nazwą 
jeziora Słuchowa. Z tej strony wody, po lewej ręce, wi- 
dać w oddaleniu około 200 kroków od szosy znamienny 
okop przedhistoryczny, obejmujący około 1/ 2 morgi ob- 
szaru. Nad wodą jest on jeszcze dość stromy, około 3 
metrów wysoki, od pola natomiast rozkopano go już 
przy uprawianiu roli, ale mimo to rozpoznać jeszcze mo- 
żna, że to odwieczny zabytek kultury ludzkiej, Tu gro- 
madka ludzi, posuwająca się w czasach zamierzchłych 
albo z południa albo też ze wschodu coraz dalej na pół- 
noc ku morzu, upatrzyła sobie siedlisko, stosowne na 
rybitwę, na łowy i na obronę przed dzikiem zwierzę- 
ciem. Prawdopodobnie był na tern miejscu już naturalny 
pagórek. Potrzeba więc było tylko ściany jego uprościć 
i otoczyć albo parkanem albo gęstym żywym płotem, 
pozostawiając rów tylko do wycieczek. Tu rodzina, ktÓra 
przybierała sobie do pomocy przyjaciół, sługi i służe- 
bnice, składała swoje mienie, żywność głównie i narzl
- 
dzia, jako też skóry upolowanych zwierL1t na przyodzie- 
wek i na łożysko. W pobliżu hodowano zwierzęta do- 


ł.
>>>
- 103 - 


- 


mowe, do których wieprz, owca i koza z dawien nale- 
żała, Pies, nic odst
pny Indzki przyjaciel, towarzyszył 
człowiekowi na łowach, Gospodarstwem domowem i przy- 
rządzaniem jedzenia zajmowały się kobiety. Spw;ty ich 
były nieliczne, Na kotlinie wyłożonej kamieniami stało 
kilka własną ręką ulepionych garnków glinianych, w któ- 
rych warzyło się jadło, Obok ogniska wznosił się szałas 
z chróstu i trLciny, aby chronił od zimna i słoty, Od- 
lamy krzemienia służyły za nóż, kolce kościane ryhie luh 
z upolowanych zwierząt za igły a kamień lub róg osa- 
dzony na kiju za maczugę, na ów czas najpospolitszą 
broń, Z biegiem postępu wyrabiano do ohrony kamienne, 
zwłaszcza krzemienne siekierki, jakie dość często w cza- 
sach ostatnich na całem Pomorzu, a w szczególności 
także i w okolicy człuchowskiej znajdywano, Z jeziora 
Słuchowa wydobyto takąż siekierkę syenitową, I) Inne po- 
dobne znaleziono w pobliskiej osadzie Buschwinkel 
) 
i nadleśniczówce Lindenberg"o II) Wyrobem tych siekie- 
rek zajmowali się specyaliści, gdyż wywiercenie dziurki 
w krzemieniu lub innym twardym kamieniu wymagało 
dużo wprawy i cierpliwości. Zdaje się, że czynność tę 
spełniano w pohliżu dzisiejszegu Pawłówka, o 10 kil. 
stąd oddalonego, Tam bowiem, na wschód od jeziora 
szczycieńskiego (Ziethener See) , znajduje się wzgórze 
o 20 metrach wysokości, na którem oprócz brył krze- 
miel1l1ych znaleziono około sto pryzmatycznie odłupanych 
kawałków krzemienia, Kawałki te służyć mogły na za- 
kOllczenie dzid, 
W dalszym rozwoju stosunków zapoznali się CIZ 
pierwotni tej ziemi miĘ'szkallcy z uprawą roli, która z po- 
czątku była bardzo prosta, Do spulchnienia ziemi uży- 
wali najpierw pewni!' drągów 7aostrzonych, pózniej 
motyk a dopiero w kOlieu ptugów, gdy juŻ' im się udało 
uzyskać jakiś zasób metalowych noży i toporów, ktt1re im 
ulatwiały wyrób drewnianych narzędzi gospodarczych, Metal 


, 


, 


I) Zeilschr des hisI. Ver. Marienwerder, 1881. Zeszyt 4 str, 141. 
') i 3) Nazwy te są nowe. W słowniku geograf. Król. Polsk. 
znajdujemy już Ilulllaczenie lindenberga na lipiągórę. Osady Husch- 
winkeI nie zawiera Słownik geogr. Król. Polsk.
>>>
)o 


- 104 - 


(z początku bronz) przybył w te strony niezawodnie 
drogą handlową, Drogę taką można śledzić po wykopali- 
skach monet i innych kosztowności. których nie braknie 
na różnych miejscach Prus Królewskich. nie wyłączając 
i Pomorza. W powiecie gdańskim. we wsi Steegcn zna- 
leźli rybacy 1722 r. nad brzegiem morskim monety 
arabskie z lat 724 - 813, l) Jest to dowód. że handel 
z narodami obcemi docierał już w wieku IX aż do Bał- 
tyku. Z czasów późniejszych wykopaliska są częstsze. 
W powiecie człuchowskim wyorano r, 1904 w wsi Strze- 
czona (Stretzin) dość znaczny skarb. w którym było około 
800 monet czeskich. bizantYllskich. arabskich i t. d. 
z wieku XI-go, Najnowszym pieniążkiem tam znalezio- 
nym był denar odnoszący się do lat 1055 - I 061. 
Jeżeti już w zamierzchłych czasach uprawiano zboże. 
toć oczywista. że starano się też o to, aby ułatwić z niego 
użytek. 
posób obrabiania ziarna był również prosty 
i gruby, Zyto lub inne ziarno rozcierano ręcznie w młyn- 
kach kamiennych czyli żarnach. Takie żarna, bardzo stare. 
znaleziono w spomnianej już osadzie sąsiedniej Busch- 
winkeI. 
Okopy obronne. za siedliska służące. tworzono w pe- 
wnej. niezawielkiej odległości od siebie. aby jedna osada 
z drugą mogła się porozumiewać, W okolicy Człuchowa. 
w promieniu kilkunastukilometrowym . kilka ich stwierdzić 
można, Najpierw pod samem miastem. t. j. nad jeziorem 
Słuchowem. 2 ) następnie nad jeziorem krępskiem we wsi 
Krępsku (Kramsk) na gruncie Miilverstadta, Ludzie tam- 
tejsi twierdzą. że z okopu krępskiego prowadziły nie- 
gdyś schody do jeziora. Trzeci taki okop znajduje się 
w Łozinie (Lodzin) na przestrzeniach nadleśnictwa Lin- 
denberg. Pod wsią Pawłówko zaś był także okop. Piąty. 
bardzo dobrze zachowany. istnieje dziś jeszcze w boru 
pod Zamartem (Jakobsdorf) w pobliżu szosy. 


I 


1) Preuss, Prov, BI. 18')5. II, 46, 
3) Mniemają też niektórzy, że grodzisko pogańskie znajdywało 
się w Człuchowie na wzgórzu najwy.i:szem, tam właśnie, gdzie 
pozostały ruiny zamku krzyżackiego, Byłby to więc drugi okop nad 
jeziorem Sluchowem. 


I
>>>
.. 



 


- 105 - 


Przyległe do okopów pole, czasami nawet sam okop 
służyło do chowania naczyń z popiołami zmarłych, 
które zwłoki palono, Takie popielnice wyorywano 
także z okopu człuchowskicgo. Skorupy stłuczonych po- 
pielnic, dość liczne, znachodziliśmy tam jeszcze r. 1899, 
W pobliżu człuchowskiego okopu był pagórek, który 
zniesiono już w części przez wybieranie żwiru do szosy 
człuchowsko-lichtenhagskiej, Tam około r, 1878 w głę- 
bokości nieomal dziesięciu stóp znaleziono koniec dzidy 
żelaznej, który tkwił podobno w czaszce, bransoletkę 
srebrną roboty filigranowej, kilka jakoby cząstek srebrnego 
łańcuszka, które były - jak się zdaje - pozłacane, 
wreszcie kawałek grzebienia z słoniowej kości, Rzeczy 
te posłał radca budowlany Ammon 18S0 r. do zbiorów 
towarzystwa historycznego kwidzyńskiego. 1) 
Na sąsiedniej posiadłości W olfów, także nad słu- 
chowskiem jeziorem, wykopywano raz po raz popielhice, 
a niekiedy i pieniążki. Właściciel W olf r. 1900 opowia- 
dał nam, że wyorał nawet grób skrzynkowy, w którym 
kilka było popielnic, Mieszkańcy miejscowi zaś opowiadają, 
że około r. 1825 wykopano na tej samej posesyi tabliczki 
srebrne wielkości talara. Na gruncie Korsanki w Krępsku 
znaleziono także przed laty grób skrzynkowy. 
Do jakiego szczepu należeli pierwotni tutejsi mie- 
szkal1cY, trudno orzec z zupełną pewnością, Zdanie uczo- 
nych niemieckich nie zgadza się ze zdaniem uczonych 
polskich, Z wszelkiem prawdopodobieństwem przypu- 
szczać jednak można, że to byli słowianie. Słowianie 
bowiem dali w tej okolicy miano jeziorom, rzekom, gó- 
rom, uroczyskom i stawom. Nazwa jeziora człuchowskiego, 
Słuchów, jest także słowiańska; tak samo jak sąsiednich 
innych (Krępsko, Łukomie, Charzykowy, Przyżarcz), zna- 
nych już starym naszym pisarzom. Z jeziora Słuchowa 
wypływa rzeczka, podług Długosza nazwana Kamienną. 
W okolicy jest rzeka Dobrzenica, rzeka Gwda, (Kued- 
dow), struga Czarna (Zahne), rzeka Brda (Brahe). Pod 
samym Cztuchowem leżą wzgórza Kawki (Kawkenberge). 
Przedmieście chojnickie w Człuchowie nazywa się Kał- 


I) List z d, le/ 2 1880 warch, Tow. Kwidz.
>>>
# 


- 106 - 


dowem, jeden przysiołek miejski Elbingem (Elbiąg-iem), 
a park miejski do roku 1817 zwał się Kujawami. Grunta 
podmiejskic, dawniejsze bory nazywają silt Łoziną (Lodzin) 
włóka jedna w Człuchowie podwodową. I) 
Często starosłowiallski okop obronny był zaczątkiem 
okazalszej osady, która u jego stóp silt utworzyła, Tak 
było i w Człuchowie. W sąsiedztwie starcgo okopu po- 
wSIała osada, ale już po drugiej stronic jeziora, zwana 
tak samo jak jezioro Słuchowcm luh Słochowem, Nazwa 
ta często zachodzi w dokumentach nie ty Iko najdawniej- 
szych, ale i w wieku XVI i XVII jeszcze, np, w przy- 
wilejach z r, 1504, 1526, 1637, na pieczęci miejskiej 
z r. 164), w Pnffendorfa dziele Oc rebus a Carolo 
Gustavo gest i s , z r. 16)6
) i t. d, W przywilejach z r. 
1660 spotykamy już Cluchow, Czluchow, a 172) Schlu- 
chovicnsis capitaneatus, Tak więc gdy germanizacya 
wzi
ła tu górę i niemcy starożytną nazwę Słuchów prze- 
kS7tałcili na Schlochow, Schlochau, wtedy i kanceJarya 
królewska w Warszawie pisać zaczęła Człuchów, nie 
pomnąc na pierwiastek swojski, czyściejszy. 


, 


I) Inne nazwy miejscowe w Czluchowie: freikamp, Richler- 
wiese, Seekaweln, HeidekabeJn, Herrenfeld, Damerauerhufen, Braun- 
hirsch, Voigtwiesen , Mittelfeld, Bjjrgersteege, Radicalacker, Eichberg, 
Miig-gebnrg, judenwiesen, Springwiese, Springsee, Buschwerder, 
Kollerberg , Rosszaum, Bouinskamp, Dannehof - uowszego są 
utworu, Vrzt;dowe spisy jeziól- p06tarosciliskich, należących 1834 r. 
do amtu- czluchowskiego, zawierają szereg nazw tak mylnie pisa- 
nych. że trudno pierwotną pisownit; wyszu\"ać, Przytaczamy je tu, 
podając w nawiasie pisownit; poprawną: Barkenfelde (?), Broska 
(BrzÓzk), Bnboltz I?I. f1rchauer Mi1hlenteich (slaw Wierzchowski), Gatz 
(Uać), Galski m, Gildausee 1?1, Goslude (Gostnda), Heinrichswalder See 
(?I, Kamloncza (Kamiączna), Kelski (Kielskie), Kramsk (Krt;psk), Kwiatki, 
Quattka (Kwiatno), I anken (Łąkie czyli Długie), Łodzinken (Łozinki), 
Łubowia pewllle: lubonia), MaJe jeszorka, nawet Grosse Male 
Jeszorka i KJeine Maje jeszorka (Małe jeziórka), Mankau (Mąkowo), 
Melino Mielno), Milter - mOLe Mittler - vel Sporatz (Sporacz), 
Miiskendorfer See (Charzykowskie jezioro), Parszesnica (parszcze- 
nical, Pieconka, Pieczonka (I'lerzoukl, Pillau-Sce (pewnie Piła, pil- 
skie jezioro), Quesen-See (Gwiazdno a nie Kwasne, jak mylnie po- 
daje SJownik Geogr. I. 8661, Rouanz (?ł, Schluchauer Amtssee 
(Słuchów), Skorszewo (Skoszewo), Tietz (Ciecz?/, Wojsk (Wojskie), 
Wangerow (Wt;gorzyn), Zinn (Trzcin)_ 
3) Str. 62: Slochau,
>>>
- 107 - 


, 


Z osady nieznacznej powstało miasto, Kanclerz po- 
morski Eickstet et 1579 r,), mniema, że istniało ono już 
1188 r. Kantzov et około 1543 r.) twierdzi, że fundacya 
miasta odnosi się do czasu mi
dzy r, 1187 a 1207, 
Hartknoch podaje, że miasto założono 1209 r. I) Niema 
na to jednakże bliższego dowodu, W murze kościoła 
katolickiego w Człuchowie znajduje się kamicJI, na którym 
wyryte są słowa, że kościół zbudowany jest w r. 1209, 
z czegoby wnosić można i na powstanie miasta, Napis 
ten atoli nie jest w tym względzie pewnym dowodem, 
bo pochodzi z nowszych czasów. Pewnem jest tylko, że 
ani w wieku dwunastym, miasto Człuchów, jeśli istniało, 
ani też w wieku trzynastym nie odgrywało wybitniejszej 
roli. Punktami ważniejszemi były wtedy w tej okolicy 
Szczytno (Ziethen), położone w sąsiedniej przechlewskiej 
parafii, jako też Raciąż 2) pod Tucholą. W dwóch tych 
miejscowościach mieli siedzibę kasztelani, sprawujący 
władzę z ramienia książąt pomorskich. 
Chrześciallstwo panowało tu już powszechnie w wieku 
dwónastym. Założenie kościoła w Człuchowie w r. 1209 
nie jest więc rzeczą nieprawdopodobną, skoro sąsiednie 
miasto Chojnice miało kościół parafialny fundowany już 
r, 1205 przez księcia Sambora I, a wieś Swornigace 
w człuchowskim powiecie już r, 1272 posiadala klasztor 
augustyanów S). 


PRZEJŚCIE CZŁUCHOWA W RĘCE KRZYŻACKIE. 
Na początku wieku XIV, kiedy już krzyżacy na do- 
bre rozgospodarowali się w ziemiach pruskit:h, zacz
li 
utrwalać swoją władzę także i na PomQrzu, W okolicy 
Człuchowa d.wie możne słowiallskie były na ówczas ro- 
dziny, jedna Swięców na Tucholi, druga panów z Ponieca na 


') Epitome Annalium POllleraniae pod r. 1188: Ubi oppida, 
quae adhllc hodie f1orent. Schlochow videlicet, Kllnitz, Sluptz\"e, 
vulgo StoIp dictlllll, Dirsov, Mewe, Coslin. (Gryphiswaldiae 1728 
str, 33). 
2) Artykuł ks, Kujota, Rocznik 1880, str. 127 136 Tow. Nauk. 
Toruń. 
3) Perlbach , P. U, B. str, 205, 


.,.
>>>
- lOS - 


grodzie słuchowskim, Na rozległe włości tych dwóch 
rodów hrzyżacy prawie równocześnie skierowali swą u- 
wagę. Gród słuchowski z przyległemi włościami i wsią 
Brody udało się i m za 250 grzywien nabyć d. 4. 9, r, 1312 
od hr, Mikołaja (syna Mikołaja) z Ponieca, a gród !ucholski 

posobem najpierw zastawnym 1313 r. od Swięców. 
Swięcowie odzyskali swoją własność na czas krótki, ale 
niebawem stracili ją na zawsze I), R 1314 nabyli krzy- 
żacy ŁotYll i Wysokę 2) od Mikołaja i Wojciecha, synów 
hr, Wojciecha, Przedtem już, t. j. r. 1310 posiedli krzy- 
żacy miasto Chojnice. 
Jeżeli już w owym czasie tu i owdzie żywiół nie- 
miecki zaznaczał swe szlaki, to pod panowaniem krzy- 
żackiem doznał on wielkiego poparcia i była do tego 
też najlepsza sposubność, Już samo urządzenie nowej 
warowni na miejscu grodu słuchowskiego było powodem 
napływu niemców, zwłaszcza rzemieślników, na szerokę 
skalę. Krzyżacy uważali bowiem gród słuchowski za 
punkt najważniejszy w tej okolicy, Obwarowali go więc 
stosownie do tego. Miejscowość już sama sprzyjała 
zamiarom, Stary gród słowiański wznosił się na półwy- 
spie wrzynającym się w obszerne. głębokie jezioro, Wy- 
starczało więc właściwie tylko jedną, otwartę stronę 
umocnić, a miejsce obronne już było gotowe. Nie wy- 
starczało to jednak krzyżakom, W miejsce starego dre- 
wnianego grodu wznieśli oni nietylko silny, na wysokich 
kamiennych fundamentach spoczywający zamek, lecz oto- 
czyli go jeszcze rowami i murami. Praca trwała lat 53. 
W roku 1365 bowiem poświęcił biskup Piotr" kaplicę 
zamkową a uroczystość ta wieńczyła zwykle budowę całą, 
Na tym zamku osadził zakon komtura, Zbrojnych ryce- 
rzy miewał komtur człuchowski zwykle około 30. Po 


. 


I) Rocznik X, 298. - Akt zrzeczenia się grodu i ziemi pod- 
pisal Piotr (syn Piotra kanclerza) z Polnowa w Człuchowie w r, 1353 
w obecności świadków ludwika Wedela i Wita z Kamieńca. 
Voigt. Cod, diplom. Pruss. T, 1Il, No, 75, str, 97, 
2) Dobra te nadał 1276 r. książe pomorski Mestwin" podko- 
morzemu swojemu Wojciechowi, pod tym warunkiem, że w razie 
zl'jścia bez męskich potomków jedna z tych wsi wrócić miała do 
księcia. 


.
>>>
-109- 


zatem posiadał komtur jeszcze zaciężne roty, Z r. ] 388 
znamy ugodę mistrza krzyżackiego Konrada Czolnera 
v. Rotenstein z szlachcicem Wedelem z Nowej Marchii, 
mocą której tenże zobowiązał się dostawiać do Człuchowa 
przez ] 5 lat 100 chłopa uzbrojonego, 100 strzelców 
i 400 koni, za co pobierał rocznego żołdu ] 800 grzy- 
wien, To daje miarę załogi. 


KOMTURSTWO. 


. 


Komturstwo człuchowskie grauiczyło na wschodzie 
z komturstwem tllcholskiem, a ohej mowało od jego 
granic całą przestrzeń aż do zachodnich kraIków dzier- 
żaw krzyżackich. Do r. ] 330 należało nawet i Zaborze 
(Sabiers Gebiet) do Człuchowa, dopóki nie zostało przy- 
dzielone do komturstwa tucholskiego, I) Do komturstwa 
człuchowskiego należało 6 miast: Człuchów, Chojnice, 
Czarne (czyli Hamersztyn), Frydland, Białobór i Lendy- 
czek Z siedziby komturów, zamku człuchowskiego, 
zarządzano całym ohwodem bądź to wprost, bądź też 
przy pomocy wójtów (Voigt), którym powierzano, jak 
utrzymują niektórzy pisarze, Czarne i Frydland, Białobór 
miał swego włódarza (Pfłeger), Obok braci w konwencie 
był cały szereg urzędników, którzy w zarządzie dopo- 
magali. Podajemy spis 2) ich dokładny. 


') Miilverstedt str, 4 i 7 Zeitschr. des hist. Ver, Marwdr. X, 
1884. O Zaborzu, cenna rozprawa ks, Kujota w Roczniku Tow. 
Nauk, Tor. 1880 str, 127/136 Wzmianka też w Wielądku, tomie V, 
pod Piechowskimi. 
I) Voigt'a Namen - Cod ex i Miilverstedta rozprawa w Zeit- 
schr, X. 1884, 


..
>>>
- 110 - 


'I 


Komtllrzy: 
1323 r, Dytryk v, Liebenzell, 
1323-1326 r. Dytryk v. Lichtenhaill, rlwllież komtur 
świecki, 
1332 1334 r, GmJter v, Snoze, 
1336 1344 r, Jan v, Barkenfekt, I) 
1344 r. Henryk Ernst, 
1346-1350 r. Jall v, Barkellfeld, 
1350-1354 r, Ludolf Hake, 
1355 1370 r. Henryk v, Thaba (Thabach), 
1372-1377 r. Henryk v, Grobitz, 
1377 - 1382 r. Konrad v, Wallenrod (Walrode, póillicjszy 
wielki mistrz), 
1382- 1383 r, Fryderyk Kule v, Scharfcnstein, 
1383 - 1392 r, Jan v, Schonfeld, 
1392-1402 r. Wilhelm FolkoIt (VolkoIt), 
1402 1410 r, Konrad (Gamrat) v, Pinzenau (pinczenower), 
1410 r, Arnold v. Baden (poległ 15, 7. 1410 r, pod 
Grunwaldem), 
1410-1411 r. Jobst v. Hohenkirchcn, 
1411 - 1413 r. Jan Speth (Speet, Spete), 
1413 - 1415 r, Wilhelm v, Steinheim, 
1415-1420 r, Jobst v. Hohenkirchen, 
1420- 1422 r. Lupold (Leopold) v. Reitcnbach, 
1425 - 1431 r, Jan v. Pommersheim, 
1431-1433 r. Mikołaj v, Nickeritz, 
1433 1435 r, Bernard v. Schonburg, 
1435-1437 r. Henryk v. Rabenstein, 
1437 -1438 r. Gotfryd v. Geilenkirchen, 
143H - 1440 r. Wilrich v. Greifenstein, 
1441 - 1444 r. Jan v. Stockheim, 
1445 - 1446 r. Herman (Erwin) Hug VOI11 Heiligenberge. 
1450 -1454 r. Jan Rabe. 
Komtllrzy domowi: 


1323 r, Huttinger, 


') Voigt w swoim Namen-Codex'. podaje urzędowanie jego 
tylko do r, 1338, jednakte z przywileju brzeżnieilsJ..iego wymka, 
że rządził jeszcze 1344 r.
>>>
- tlI - 


1323, 1324, 132() r. Gunter Snocz lub Snecz, 
t344 r. Gunter v. G ebesee , 
1346 r. Widekind v, Weskcndorf, 
1350 r, Hans Kroynsbein, 
1350-1366 r. Otto, 
1364 r. Hans Kroynsbein, 
1368 r, Widekind v, WeskendOlf, 
1372 r. Ulryk v. Prechlow, 
1374, 1375 r. Ulryk v. Lichtenlwrg, 
1376, 1377 r, Ulryk v. Prechlow, 
1378 r, Ulryk v. Lichtenberg, 
1379 r. jan v, Schlochow, 
1379 -1382 r. Ulryk v. Lichtenherg, 
1391 r, Hans v. Techwitz, 
1414 r. Rabenapfel I), 
1402 r. G6tz v. Stettenberg, 
14 t 4 r. N. Rabenreyffel, 
t 437 r, Dytryk v. G6snitz, 
1454 r. Gothard v, Meckenheim. 


Towarzysze: 
1414 r, Henryk v. Rode. 


PiwIliczowie: 
1350, 1351 r. Berthoid, 
1352 r, N. v. Cramm, 
1355 r. Berthold, 
t 355 r, jan z Kolonii, 
1358 r. Henryk v. Ougleym, 
1362 r, Andrzej Y olker, 
1372 r, Albrecht Domessuw (Damichow), 
1374, 1375 r. Piotr v. jene 2), 
1376, 1377 r, Dytryk v, Groist, 
1380-1382 r. LudoIf, 
1378, 1379 r, Piotr v, Wattenheim, 
1414 r. Piotr v, Rockenbach, 


I) Przywilej polenicki. 
2) Miilverstedt przypuszcza, że pochodził z znanej rodziny 
zacbodniopruskiej piszącej się z Jani pod Nowem.
>>>
- 112 


1414 r, Piotr Krethme.... 1). 
1437 r. Kirstan v. Maxen, 
1450 r. N. v. feilitsch (v. Viltzsch). 
Kuch mistrze: 


1344 r. Berthoid, 
1347 r. jan z Torunia, 
1350 r. Dytryk, 
1350 1352 r. Busse, 
1355 r. N, v. Cramm, 
1364 r. Dytryk, 
1366 r. Engelke, 
13ó8 r. Berthoid, 
1374-1376 r, jan v. Schlochow, 
1379 r. Konrad v. licktensteill, 
1381, 1382 r, Piotr Huhn, 
Przc!ożeIli nad rybolostwem: 
1323 r. Hans, 
1323, 1324 r, Kraft, 
1346 r, Eckhardt, 
1347, 1348 r. lycot, 
1355, 1366 r, Mikołaj Warnow, 
1376 r. ludolf, 
1380-1382 r. Piotr v, Wattenheim, 
1414 r. jerzy v. Stein, 
1414 r. jerzy (Jiirge) vomb Riigen 2). 


Borowi: 
1351, 1354, 1355 r. Berthoid, 
1358 r. Albrecht, 
1361 r. ludwik v. Brandenburg, 
1362 r. Oton z Elzanowa 3), 
1366 r. Gunter, 
1372 r. Albrecht Swentz 4), 


I) Przywilej polenicki. 
2) Przywilej polenicki. 
3) Miiłverstedt mniema, te Oton naletal do szlachty zacho- 
dniopruskiej, 
ł) taksamo,
>>>
- tt3 


1374-1376 r. v. Domessow, 
1377 r. Seybode Loewe, 
1378 -1382 r, Dytryk v. Groist\ 
1397 r. Henryk Volkolt, 
1414 r, Wal rabe. 


Zawiadowcy folwarkil : 
(Karbisherren) 
1347, 1350 r, Henryk Lutecke, 
1350, 1351, 1355 r. Gerhard, 
1364 r, Henryk Lutecke, 
1366 r, Ludolf, 
1368 r. Piotr, 
1375 r. Nitsche v, Kintenau I), 
Koniuszowie: 
1362 r, N. v. Cramm, 
1379 r, Seybodo Loewe. 
Odźwkrny (Thormeister): 
1352, 1354, 1355 r. Berthoid, 
Przełożony nad cegklniq (Steinmeister): 
1347, 1348 r. Jan z Frankfurtu. 
Przelożony nad okopami (Wallmeister): 
1414 r, Wall rabe 2), 
Dozorca zboża (Kornmeister): 
1281 r. Eberhard. 


Dzwonnik: 


1378 r. Ludolf. 


Bracia w konwenck: 


1326 r. Kraft, 
1326, 1332 r. Gunter v. Weberstedt, 
1332 r. Konrad v. Liichau, 


') Przywilej polenicki. 
.) Tak samo. 


8
>>>
- 114 - 


1346, 1361, t 364, 1370 r. Dytryk (alias fryderyk) v, 
Tschechelsdorf, 
1347 r. Ulryk v. Czetteritz, 
1414 r. Michał NlIvemaul (priester) l), 
1437, 1442 r. jan Ross (Rost?), 
1437, 1446, 1454 r. jerzy v. Eickstedt, 
1437 r. jan Ruge (RlInge?), 
1437 r, fryderyk Harhand, 
1437 r. Herman v. Hompesch, 
1437 r. Gerhard HoIblIch , 
1437 r. Dytryk v, Lorch, 
1445 r. N, v, Techwitz, 
1445 r, Gerhard Heppenbt:rg, 
1452 r. jan v. Schlochow, 
1454 r, Hans v, d. Heyde, 
t 454 r, Dominik Kiichmeister, 
1454 r. Henryk Specht v. Bubenheim, 
1454 r. Magnus v, Wilsdorf, 
1454 r. Dinnies Zarth, 
1454 r. Hans Zi)JJner v. Ruthenstein, 
1454 r. jerzy v. feilitsch, 
1454 r, Bernard v, d, Gracht. 
Pisarze: 
1348 r. Mikołaj, mieszkający w Człllchowie 2), 
1372 r. proboszcz z wsi BlIchholz S), 
1414 r, jan V oytschen. 
Wlódarzy bialoborskich znamy dwóch: 
1391 r. Ulryka v. Lichtenberg i 
1397 r. Henryka v. Krischwitz 4), 
W spisach powYLszych postrzedz możemy, że krzy- 
żacy do swego gTOna przyjmowali niemców, ale także 


') Przywilej polenicki. 
., Przywilej miejski z r. 1348. 
", Przywilej polel1icki, 
ł) Komturem ostrodzkim był 1490 r. Herman Kopp v Krisch- 
witz, P."zydomku Kop uLywa rodzina Ostrowskich w Ostrowitem 
w powiecie czluchowskim. 


I
>>>
- 115 - 


I 
, 


członków szlachty tutejszej, krajowej. Są tam turyng- 
czycy, szwahi, łużyczanie, nadreńczycy, zniemczeni po- 
morzanie itd. Jana v, Schlochow, t. j, ze Słuchowa (kom- 
tura domowego 1379 r,) zaliczylibyśmy do szlachty ka- 
szubskiej. W tym właśnie czasie w kopeuhagskich tabli- 
cach woskowych występuje kilka osób ze wsi Słuchowa, 
powiatu lęborskiego, a mianowicie: Matis, podejrzany 
o zamordowanie Pawła Perlina, jako też Adam, Bogusz 
i Restke, Piotr v, Jene, Oto n z Elzanowa, Albrecht Swentz, 
Nitsche v, Kintenau zaliczani bywają przez pisarzy nie- 
mieckich du sLlachty zachodniopruskiej, Elzanowo leży 
w pohliżu Człuchowa. Albrecht Swentz należy prawdo- 
podobnie do rodziny ŚWięców, którzy w.początku XIV. 
wieku byli dziedzicami Tucholi, Mieli Swięcowie już 
wtedy stosunki z krzyżakami, bo im nawet - jak się 
już wspomniało - Tucholę z zamkiem zastaw}li. Nie 
hyłoby więc nic dziwnego, gdyby z tych Swięców 
Albrecht przyłlczył się do krzyżaków. Kintenau, jest to 
KitnO\vo pod Grudziądzem. Kilka innych nazwisk przy- 
pomina również nazwy miejscowe zachodnio-pruskie, 
tak: Barkenfeldc i Prechlow (przechlewo) pod Człucho- 
wcm, Schonfeld pod Chojnicami, Lichtenhain pod Kwi- 
dzynem. 
Do prac piśmiennych przywoływano niekiedy księ- 
dza biegłego w tej sztuce, n, p. 1372 r. proboszcza ko- 
ścioła buchholckiego (Unser getrever Schreiber Pfahrrer 
zu Buchholz). Widocznit nie było wtedy między braćmi 
zakonnymi osoby biegłej w tej sztuce, jeżeli trzeba było 
posługiwać się duchownym z okolicy, 
Przyznać trzeba, że komturzy wielką rozwil1f;li dzia- 
łalność, Pracowali oni pilnie nietylko nad wzmocnieniem 
swoj=go nowego gniazda, lecz lakże nad zorganizowa- 
niem całej ukolicy. Pierwszy z nich, Dytryk v, Lieben- 
zell, zajmował się przeważnie sprawami nowego zamku, 
którego budowlę za jego rozpoczęto czasów, Są wiado- 
mości pod r. 1323, z których wynika, że Liebenzell był 
niegdyś,', quondam, komturem. Nie żył więc już w r. 
1323 prawdopodobnie, KOl11turzy też ponadawali w ob- 
ręhie swej władzy liczne przywileje ludności okolicznej, 
Z pobliża Człuchowa przytaczamy następujące: 


8-
>>>
116 


Komtur człuchowski i świecki Dytryk von Lichten- 
hain I) 1324 r. uczynił zamianę dóbr Kosobudy (Kossa- 
bude) zapisując Mikołajowi i braciom jego za dohra te 
wieś Damianową Dąbrowę między jeziorami Trzcinno, 
Słupino i Kiełpino, dodając do tego łąkę Łomnę. 
Komtur Jan Barkenfelil wystawił r. 1344 przywilej 
na sołectwo w Brzeźnie (Deutsch Briesen pod Człucho- 
wcm), Drugi przywilej brzeźnieński 2) wystawił komtur 
Hake 1352 r. 
Komtur Jan v. Barkenfeld nadał też 1348 r. przywi- 
leje sukiennikom w Chojnicach. 
Komtur Henryk Ernst nadał około r. 1344 Myru- 
schowi i Nedanowi, synom Mikołaja, przywilej na osadę 
przy wsi Kra 111 pock, zwaną później Pawłówkiem (pagel- 
kauerl11iihle), Granice tej osady ciągnęły się od wsi Krępska 
do Chojnic, ztąd do puszczy, a ztamtąd do jeziór pod 
Szczytnem (Ziethen) i dalej znów aż do Krępska. Na 
rzece Dobrzenicy nie wolno było stawiać młyna. Sądo- 
wnictwo mniejsze należało do wymienionych braci i ich 
sukcesorów. Za to wszystko zobowiązani byli służyć 
konno. 
Komtur Ludolf Hake, który w Człuchowie rządził 
od 1350 1354 r" \\i ystawił młynarzowi Bernardowi 
przywilej na młyn krępski, Komtur Henryk v, Thaba 
r, 1360 ten przywilej zatwierdził. Sołectwo w Krępsku 
nadał 1382 r. Komtur Konrad v. Walrode (Wallenrod, 
późniejszy wielki mistrz) sołtysowi C1ausowi Virchow, 
prawdopodobnie z pobliskiego Wierzchowa (firchau). 
Komtur Ludolf Hake wystawił r. 1350 przywilej loka- 
cyjny dla wsi Christfelde, podług którego do sołtysa na- 
leżało 7 włók wolnych, do proboszcza dwie 3 ), Przywilej 
ten zatwierdził komtur Konrad von Walrode (Wallen- 
rod) r. 1382. 


II Mylnie podaje Slownik Gegr. lichtenstein, Myli się też 
Wielądko, lącząc Kosobudy z Kospotami Piechowskimi. (Tom V.) 
I(ospolów gniazdo nie w Kosobudzie, 
21 Przywileje te zatwierdzili królowie Jan Kaźmierz d. 11, 6. 
1661 i Stanisław August 9, 7, 6. 1766 r, W Brzeźnie znajdują się 
trzy szańce: jeden na gruncie Teschkego, dwa przy drodze do Ję- 
czollek, ale te nie z pogailskich, ani też krzyżackich, lecz z szwedz- 
kich pochodzą czasów, ") Por. atoli Rocznik X, 317,
>>>
I 


- 117 - 



 


Komtur ludwik Hake zaprowadził we wsi Dębnicy 
(która istniała od prastarych czasów i rządzona była na 
prawie polsko-pomorskiem) 1352 r, nowe prawo cheł- 
mińskie, Było tam wtedy włók 62, z których sołtys 
miał 6, 
Nadał też ludwik Hake 1352 r. Piotrowi (synowi 
Oobrowoya) dwie włóki w Polenicy. 
Komlur Henryk v, Thabach nadał r, 1355 dobra 
lotyń prawem chełmińskiem na dziedziczną własność 
Domysławowi (synowi Bartusza), Sylce, Mikołajowi i bra- 
ciom Marcinowi i Klemensowi. Za to obdarzeni dawać 
mieli rocznie czynszu dziesięć garncy (urnas) miodu i 
10 grzywien w gotówce a sprzątać siano z 12 mórg, 
Tym samym przywilejem nadał v. Thabach poddanym 
z Raciąża pastwisko dla bydła i drzewo suche i le- 
żące w lesie od mostu Sylostry aż do wielkiej wyspy 
w jeziorze Przyżarcz, Dziedzice lotynia dostawiać mieli 
na potrzebę wojenną człowieka zbrojnego na koniu i do- 
pomagać do budowania nowych zamków. las, wodę, 
zarośla lub młyn mogli puścić za czynszem, ale połowę 
czynszu oddać zakonowi. 
Komtur Henryk v. Thabach nadat 1355 Henrykowi 
Steynberg, sołtysowi, prawem chełmillskiem 60 włók 
w Kiełpinie (Woltersdorf), z których miał mieć wolnych 6, 
Od innych należało się po 8 skotów, przy tern 2 kury i szar- 
warku 3 dni. Arcybiskupowi za dziesięcinę po 2 skoty. 
Sołtys pobierać miał trzeci grosz z sądownictwa i połowę 
czynszu z karczmy. Oprócz powyższych były dla kościoła 
przeznaczone 4 włóki, Jezioro Kiełpin należało się także 
do kościoła, Sołtys tylko małemi sieciami łowić mógł 
na swój użytek. 
Komtur Thahach wystawił też r. 1357 przywilej lo- 
kacyjny dla wsi Gębarzewa (zwanej Biskupnicą lub Bi- 
skupią wsią, po niem, Hischofswalde). 
Ten sam komtur Thabach udzielił r. 1365 przywileju 
lokacyjnego na Ciecholewy (Zechlau), 
Komtur Henryk v. Grobitz wystawił, stosownie do 
przyrzeczenia Dytryka v. lichtenhaYI1, r. 1372 przywilej 
lokacyjny na wieś Wierzchowo (firchau). Proboszcz otrzy- 
mał 4 włóki, sołtys Heynz, zwany Wedemann, na
>>>
. 


118 - 


urządzenie wsi włók 60, z tych 6 dla siebie wolnych 
i dziedzicznych. 
Tenże komtur v. Grobitz nadał 1376 r, sołtysowi 
CIaussowi przywilej na wieś Lichtenhagen, przeznaczając 
mu 10 włók wolnych, 
Komtur Wilhelm v, Steynheim nadał 1414 r. przy- 
wilej sołtysowi Pawłowi z Polenicy i Tomysławowi bratu 
jego na 6 włók, za co służyć mieli konno w pancerzu 
i wnosić pewną daninę, a po zatem trzy dni od każdej 
włóki odrabiać, 
Krzyżacy nawet i przez przywileje starali się pod- 
nieść swoją potęgę. Zobowiązywali oni dziedziców 
i sołtysów do służenia w potrzebie wojennej, zespalając 
z swoim własnym także interes obdarzonych. Pomiędzy 
tymi ostatnimi jest spory zastęp tubylców pomorzan, Po- 
minąć ich krzyżacy nie 1]10gli, skoro w ich szeregu zna- 
leźli tak życzliwych jak Swięcowie i inni. - 


t 


ZAMEK. 


Gdy zakon objął w posiadanie gród człuchowski 
w r. 1313, znajdywał się już tam, jak się wyżej wspo- 
mniało, zamek drewniany, O ówczesnych zamkach po- 
morskich mało mamy wiadomości, ale przypuszczać można, 
że one uwarowane były rowami i okopami, na wzór 
zamków okolic sąsiednich. Ponieważ tenże zamek dre- 
wniany stał na najwyższem, jak piszą, nadjeziomem wzgó- 
rzu, więc było to na tem miejscu, gdzie obecnie ewan- 
gelicy swój mają cmentarz, Oczywiście że na razie posłu- 
żył ten drewniany zamek za schronisko dla krzyżaków 
i tu rozwijał się ruch i zarząd nad nową budowlą krzy- 
żacką, Najpierw więc, ułożywszy plan warowni, przystą- 
pili krzyżacy do otoczenia murem i basztami obszaru, 
na którym znajdywał się stary zamek. Tak powstał przy- 
gródek, który w całym kształcie fortecznym stał się tyl- 
nym, a pierwszym od strony półwyspu zwanego Kujawami ł). 


') Dopiero około r. 1811 przezwano półwysep luisenhohe, 
na pamiątkę, że na nim gościła r, 1807 królowa pruska luise, ja- 
dąc do Tyłży.
>>>
. 


- 119 - 


Obejmował on całą szerokość tegoż półwyspu, Po za 
tym przygródkiem wrzynał się ów półwysep jeszcze w je- 
zioro na obszarze mniej więcej pięćdziesięciomorgowym. 
Pod murem przygródka, na stronie zewnętrznej, wyko- 
pano tak od strony półwyspu, jako też od strony prze- 
ciwległej, głęboki rów. Dwa te rowy zachowały się do 
naszych czasów. Pociągnięte są w poprzek całego pół- 
wyspu. Po stronie tylnej widać jeszcze w murze ślady 
dawnej bramy, wiodącej do reszty półwyspu, Tu znajdy- 
wał się jeden z mostów zwodzonych, rzucony ponad 
rowem, aby umożliwił wyjście lub wyjazd na »Kujawy«. 
Wszyscy, którzy się od wsi Dębnicy zbliżali, musieli 
z konieczności przeprawiać się przez tę właśnie część 
warowni. Do przyjęcia przybyszów była brama nad 
jeziorem, Do niej wiodły mosty przez całe jezioro. W tern 
miejscu było jezioro najwęższem, mimo to jednak 
most miał około 900 stóp długości I). 
Od przygródka tylnego, najstarszego, prowadził most 
zwodzony do środka warowni, w którym wystawiono 
wspaniały zamek z cegły na fundamentach kamiennych, 
wraz z óśmiokątną wieżą, która obecnie jeszcze jest 44,9 m. 
wysoką a 12,6 m. szeroką. Była to budowla czworoboczna 
z dziedzińcem w środku, jak to stwierdzić można z po- 
zostałych fundamentów, Na d01e znajdywały się piwnice, 
a z jednej z nich wychodził podziemny ganek aż do 
lasu 2), t. j, prawdopodobnie pod teraźniejszym rynkiem 
i w dalszym ciągu po za miasto. Nad piwnicami urzą- 
dzone były pokoje dla komtura, urzędników i konwentu, 
Od strony zachodniej wystawiono kaplicę, którą poświę- 
cił biskup Piotr 1365 r. 
Zamek ten oddzielono znów wielkim rowem od 
podzamcza, t. j, od przygrćdka, który stał na przodzie, 
a od strony miasta przedstawiał się jako pierwsza część 
warowni. Nie był ten przedni przygródek co do obszaru 
tak wielki jak tylny, ale był nierównie silniejszy, bo miał 
przeznaczenie, aby chronić zamku od strony odkrytej, 


') Wraxal a zanim Bernoulli w opisie swoich podróży z r. 1777 
1778. 
3) Inwentarz starostwa z r, 1745.
>>>
. 


- 120 - 


czyli od miasta. Całość warowni tak była urządzona, że 
ją ze wszystkich stron otaczały mury, a tam, gdzie do 
murów dotykało jezioro, wykopane były rowy. Od przy- 
gródka tylnego szła droga obok zamku do podzamcza, 
przez wały i rowy, po zwodzonych, jak się powiedziało, 
mostach aż do miasta. 
W roku 1748, kiedy spisywano inwentarz starostwa 
człuchowskiego, zastano zamek z przygródkami, jesz- 
cze w używalnym stanie. Ciekawego szczegółów czy- 
telnika odsyłamy do publikacyi naszej w roczniku XI 
Tow. Naukowego Toruńskiego (str. 184-204), Tu dla 
dokładniejszego uwidocznienia całej warowni przytaczamy 
jeszcze rysunek jej położenia, jaki na podstawie ruin 
i resztek okopów w r. 1900 na miejscu w Człuchowie 
sporządziliśmy. 
Całość obszaru warowni wraz z Kujawami ohej- 
mowała podług pomiaru uskutecznionego r, 18] 7 mórg 
81 prętów kwadratowych 116. 
Wszyscy pisarze I) zgadzają się w tym względzie, 
że warownia w Człuchowie była po malborskiej naj- 
piękniejszą i najmocniejszą w całym kraju krzyżackim. 
Do jej wystawienia przyczyniać się musiała także i ludność 
tubylcza. Mianowicie pociągano do tego włościan z wsi 
krzyżackich, Wynika to n, p. z przywileju wydanego 
r, ]325 dla wsi Neudank, w którym ustanowiono waru- 
nek, aby włościanie pomagali przy budowaniu zamku 
człuchowskiego, »czu dem Bouw vnsers Huses czu Slo- 
chow czu helfen", O pomocy przy stawianiu nowych 
zamków wspomina też przytoczony przez nas przywilej 
lotyński komtura Thabacha z r. ] 355, 
Warownia krzyżacka w Człuchowie uchodziła za 
niezdobytą, a ponieważ pod względem politycznym 
ważnym była dla krzyżaków punktem, powierzano ją 
komturom zasługującym na szczególne zaufanie. W spi- 
sach komturów człuchowskich figurują przeto osoby znane 


I) Henneberg Landtafel. Johann Bemolllli's Reisen, Lipsk 
1779, Baliński i Lipiński, Starożytna Polska, Warszawa 1843 
str, 722, 723,
>>>
. 


- 121 - 


z swej dzielności, Komtur Konrad v. Walrode (v, Wal- 
lenrod) został wielkim mistrzem. 


PRZYWILEJ MIEJSKI. 


Za czasów komtura człuchowskiego Jana v, Barken- 
feld (1346-1350) musiała ogada, która - jakeśmy udo- 
wodnili poprzednio - już za czasów dawniejszyt:h obok 
zamku istniała, być dość okazałą, skoro krzyżacy uwa- 
żali za stosowne, nadać a raczej zatwierdzić tej osadzie 
przywilej miejski, Wielki mistrz Henryk Dusemer wysta- 
wił takowy w Malborku d, 19. 6, 1348 r, Treść przy- 
wileju jest następująca: 
»Wiedzieć mają wszyscy, co widzieć lub czytać 
będą list niniejszy, że my brat Henryk Ousemer, Wielki 
Mitrz zakonu braci szpitala P. Maryi domu niemieckiego 
w Jerozolimie, za radą i wolą naszych towarzyszów, nada- 
jemy i darujemy naszemu miastu I) Słuchow i jej obywate- 
lom i mieszkańcom 42 włóki, które na prawie chełmill- 
skiem dziedzicznie i wiecznie posiadać mają w granicach, 
które tam wyznaczył komtur z braćmi naszymi, Z tych 
włók 42 ma mieć 4 wolne proboszcz w mieście, a 
Mikolaj, pisarz, ma też mieć 4 wolne włóki za wierne 
usługi, które nam i naszym braciom już oddał i oddać 
ma jeszcze w przyszłości, Wójt miejski posiadać ma 
także wolnych włók 5, Z sądownictwa w Słuchowie przy- 
padać mają naszemu domowi w Słuchowie 2 części a trzecia 
wójtowi. Pisarz Mikotaj służyć ma nam z swych 4 włók 
podług możności, jeśli wymagać tego będą komtur i bra- 
cia, Wójt służyć nam powinien z swych 5 włók koniem 
w wartości pięciu grzywien, pancerzem i rynsztul1kiem, 
gdziekolwiek bądź i na jak długo mu komtur i bracia 
rozkażą, Z reszty włók obywatele i mieszkal1cy tegóż mia- 
sta uiszczać nam mają 12 szefli zboża z włóki, a mia- 
nowicie 4 szefie żyta, 4 szefIe jęczmienia i 4 szefie owsa, 
tudzież z każdej włóki oddawać 2 kury, rok rocznie na 
św. Marcin; z każdego gospodarstwa (von jeglichem 


I) Więc i z tego ustępu wyuika, że było tu JUż miasto. Przy- 
wilej ten jest przeto tylko zatwierdzeniem dawnych praw miejskich, 


...
>>>
. 


122 - 


Hofe) dać mają nam i naszemu domowi 6 fenyg-ów 
rocznie na ten sam dzień, 
Taksamo nadajemy i darujemy mieszkańcom wymie- 
nionego miasta 10 włók na pastwisko; jednakże bracia 
nasi mają mieć Iz nimi) wolne wspólne pastwisko, jeśli 
potrzebować lub żądać tt'go będą, Również nadajemy 
i darujemy mieszkańcom wymienionego miasta włókę na 
ogrody i place, na których by stodoły wystawić mogli, 
Za to nam i domowi naszenlll z każdej morgi winni 
dawać półtrzeciej kopy zwyczajnej monety na dzień 
wzwyż wymieniony, Wyjątek stanowić mają 3 morgi, 
jedna dla proboszcza, jedna dla wójta i jedna (lIa pisarza 
Mikołaja, które do użytku wolne mieć mają. 
Chcemy, aby z łazienek, ław rzeźnickich, bud i z 
wszelkiego czynszu, który już w miejście pobiera się 
i w przyszłości zaprowadzony być może, nam i naszemu 
domowi przypadały dwie części a trzecia miastu, aby 
miasto się wzmogło, 
Dla wiecznego zatwierdzenia tych spraw przywiesza- 
my do listu niniejszego pieczęć naszą. Wydano i zdzia- 
łano w Malborku w roku Pańskim t 348 (dnia 19'6,) 
Świadkami są uczciwi mężowie nasi bracia Wymyk 
v, Knyprode wielki komtur, Herman Kudorfer najwyższy 
szpitalny, pan Modewig von Wolkenhurg najwyższy tra- 
pierz i inni uczciwi ludzie«, I) 
Za czasów budowania zamku krzyżackiego w Człu- 
chowie (1312 -1365 r.) osiedlili się tu niewątpliwie liczni 
niemieccy rzemieślnicy, potrzebni krzyżakom, i ze wzglę- 
du na nich pewnie, aby ich bardziej przywiązać do sie- 
bie, wydał zakon powyższy przywilej, Nagromadzić 
musiało się żywiołów obcych w tym czasie bardzo dużo, 
jeśli ludność tubylcza słowiańska zanikła prawie zupełnie 
i nie uzyskała sIanowiska poważnego nawet w czasach po 
roku 1466, kiedy jarzmu krzyżackie zrzucune zostało. 
Wymieniony przywilej krzyżacki zatwierdzony został przez 


t 


. 



 


') Oryginał przywileju zaginął. Kopja znad uje się w królew- 
skiem archiwum w Od:uiskll, tiandfestenbllch No. ł str. 8 9, 
Z tej kopji sporządzona jest inna, znajdująca się w archiwllm miej- 
skiem w Człuchowie. Porównaj: Carl Schulz, Oeschi
hte Schłochau 
1882.
>>>
. 


- ] 23 - 


króla polskiego Zygmunta Augusta r. 1552, jednakże z 
pewnemi zmianami. Wspomnimy o tern, omawiając czasy 
panowania polskiego, 


HERB I PIECZĘCIE. 


. 


Paprocki opisując bitwę pod Grunwaldem, poda- 
je, idąc za Długoslem, I) że trzydzie
tą pierwszą ch 0- 
rągnią krzyżacką była chorągiew komendorstw,a i miasta 
Słuchowa, którą sprawował Arnoldus de Raden, kOl11en- 
dor słuchowski; pod tą byli Jomendor i szlachta onego 
powiatu. Na chorągwi wyobr
żony był baran lbiały; pół 
pola większe było czerwone, ostatek biały, Była w szerz 
na dwa łokcie bez ćwierci, na dłuż dwa i ćwierć, wy- 
puszczony ogon od czerwon
 pola, Ten »baran, jak 
wywodzi MUlverstedt, 2) to właściw.ie baranek, "Agnus 
Dei«, ale z tern godłem nie zga
zają się pieczęcie miej- 
skie, co zaraz udowodnimy. 
W archiwum miejskiem zachowane są trzy stare pie- 
częcie. Najstarsza, wielkości pięciol!Jarkówki, przedstawa 
łeb kozy z rogami, a w koło legendę: S. CIVITATIS. 
SLOCHOW, Vossberg utrzymuje, że ta pieczęć J'i()cho- 
dzi z r, 1309, a więc z czasów krzyżackich, Druga pie- 
częć, wielkości dwu markówki , ale owalna, wyobraża 
także łeb kozi; po stronie szyj i są liczby 16 . 49, 
oznaczające rok 1649, a w koło napis: SIGILLUM ' 
CIVIT A TIS SLUCHOVIENSIS. Trzecia, wielkości dwu- 
markówki, okrągła, ze łbem kozim. ma napis: SIEGEL /"'" 
DER ST ADT SCHLOCHOW. Zdaje się, że pieczęć ta 
pochodzi z IS-go stulecia, Z czasów pruskich pobkupa- 
cyjnych znadują się w temże archiwum jeszcze trzy inne 
pieczęcie, również okrągłe i wielkości dwu markówki. 
Każda ma orła pruskiego w górnej CZęŚCI, a pod tym 
orłem godło miejskie, które wszędzie jest inne. Na pier- 
wszej łeb woli, na drtJgiej jakby sarni, na trLeciej wyra- 
źnie krowi. Legenda pierwszej i drugiej: SIGILLUM 


l 


') Banderia prutenorum , w Scriptores rerum prussicarum i ko- 
pija w arch. Tow. Przyj, Nauk, Pozn, 
') Str. 8 zeszytu 10 Zeitschr, des his" Vereins Marienwerder, 


...
>>>
. 


- t 24 - 


CIVIT A TIS SCHLOCHOVIENSIS, Na ostatniej, obecnie 
używanej: Si egeI dt'r SIad t Schlochau, Na tej, która za- 
wiera łeb woli, umieszczony jest też rok t 649, ale jest 
to tylko przypomnieniem daty pieczęci dawniejszej, 
Zamek człuchowski starościński posiadał za czas
w 
polskich t 728 i 1755 r, własną pieczęć, okrągłą, wIel- 
kości talara, która wyobrażała w śród ku orła polskiego 
z koroną, a w koło miała napis: SIGILLUM CASTRI 
SCHLOCHOVIENSIS, Pieczęci tej używał rządca (czyli 
gubernator) starostwa w sprawach sądowych zamkowych, 
n, p, przy zatwierdzeniu działów po zmarłych podda- 
nych starostwa, W przywilejach starościlIskich używali 
starostowie swojej własnej herbowej pieczęci, wyrobionej 
bardzo okazale, na sposób królewski. Stosownie do ty- 
tułów, w nagłówku takiego starościńskiego ,przywileju« 
dokładnie umieszczanych, zawierała i pieczęć, często zna- 
cznie większa od pięciomarkówki, tychże tytułów okre- 
ślenie, O splendor rodzinny bowiem dbano bardzo, ale 
o herbie miejscowym zapominano, 
Sądy ziemskie (szlacheckie) tak człuchowskie jako i 
chojnickie pieczętowały się w r, t 767 pieczęcią wielkości 
pięciomarkówki. Wśrodku orzeł polski majestatyczny z ko- 
roną, jabłkiem i berłem, a w koło napis: STANISLAUS 
AUGUSTUS REX POLONIAE. Na piersi orła tarcza 
z Ciotkiem, t. j, herbem króla Stanisława Augusta Po- 
niatowskiego. 
Przedmieście chojnickie. składające się z gruntów 
postarościllskich, które dawniej tworzyły folwark Kałdowo, 
miało po roku 1772 swoją organizacyę wiejską i własną 
pieczęć sołecką. Pieczęć ta nie przedstawiała żadnego godła, 
lecz nosiła r. 1838 tylko napis: ,Schultzen-Amt ZlI Neu 
Schlochau Amt Schlochau. 
Pieczęć kościoła katolickiego używana w r, t 802 
wyobrażała św. Jakóba i miała napis: StGILL. ECCL. 
AR. PAROCH, SCHLOCHOVIENSIS. Podobną figurę 
z napisem zawiera pieczęć nowa z r. 1900. 
Pieczęć kościoła luterskiego z r, 1849 wyobraża serce, 
nad niem oko Opatrzności, a wkoło napis: SIEGEL 
DER lUTHERISCHEN KIRCH E IN SCHLOCHAU. 


I.
>>>
. 


- 125 - 


Zestawiliśmy wszystko, cokolwiek herb miasta Człu- 
chowa wyjaśnićby mog-ło i rzucić jakieś światło na 
jego określenie pierwotne, Tyle powziąć z tego można, 
że bandera komturstwa z r, 1410, opisana przez Dłu- 
gosza, zupełnie inne przedstawia godło niż to, które wy- 
obrażała pieczęć miejska używana, jak się wspomniało, 
za czasów krzyżackich 1309 r. 


WYPARCIE KRZYŻAKÓW Z CZŁUCHOWA. 


Załoga krzyżacka w Człuchowie nieraz zagrażała 
Wielkopolsce. Wiemy n, p, z historyi, że podczas wojny 
krzyżaków z królem polskim Władysławem Jagiełłą 
komtur człuchowski Gamratll v. Pinzenau w połączeniu 
z komturem tucholskim napadł ziemie polskie i zburzył 
miasta Sępolno i Kamie.!. W pamiętnej bitwie pod Grun- 
waldem (T annenbergem) r. 1410 brał też udział komtur 
człuchowski Arnold v, Baden razem z szlachtą swego 
obwodu, Znajdywał się tam niezawodnie i burmistrz 
czyli wójt człuchowski, który, jak wynika z przywileju 
miejskiego z r, 1348, służyć był konno zobwiązany. 
Co do szlachty, byli między nią także i pomorzanie, bo ci 
otrzymawszy przywileje krzyżackie na nadane im lub 
dawniej już przez nich posiadane dobra, byli także zmu- 
szeni w myśl tychże przywilejów przyłączyć się do hufców 
zakonnych. Długosz, a taksamo i historycy niemieccy, o- 
pisując tę bitwę zaznaczają wyraźnie, że poległ w niej 
komtur człuchowski Arnold v. Baden, a bandera kom- 
turstwa wpadła w ręce polskie. O tej banderze wspomnie- 
liśmy, opisując herb człuchowski. Z onej straszliwej ktę- 
ski, jaką doznali krzyżacy pod Grunwaldem, nie skorzy- 
stali, jak wiadomo, polacy należycie, Część zamków 
poddała się królowi polskiemu, ale część pozostała 
w ręku krzyżackim. Prawdopodobnie wyznaczył był 
w Człuchowie Arnold v. Baden dzidnego zastępcę, 
któremu udało się, tak ważną warownię zachować dla 
zakonu. Stwierdzają bowiem historycy, że Człuchów po- 
został wierny krzyżakom. 
W r. 1414 starało się wojsko króla Władysława 
Jagiełły, idące z Litwy do Kujaw, pozyskać zamek i w tym 


...
>>>
- 12ó - 


celu oblegało go. ale na próżno. Niedługo wszakże skoń- 
czyło się tu panowanie krzyżackie, Gdy bowiem miara 
ucisku i buty krzyżaków już się prz
bierać zaczęła, wy- 
łonił się w ich kraju r, 1440 związek przeciwko nim. 
Mieszczanie człuchowscy postanowili przystąpić także do 
związku, Związkowi następnie udali się r. 1454 pod 
opiekę króla polskiego Kaźmierza IV. stając do walki 
otwartej przeciwko zakonowi, Król Kaimierz wsparł woj- 
skiem polskiem ich usiłowania, Wtedy to gdallszczanie 
przysłali swoją załogę do Człuchowa pod dowództwem 
jana Pekaw i Kurta v, Dahlen. która zajęła groźne sta- 
nowisko przed samym zamkiem, Wierni zakonowi szukali 
w zamku przytułku; widząc jednakże gdańszczan w mie- 
ście. pouciekati po największej części nocną porą z 
zamku I), Wreszcie podczas ataku gdallszczan wszczęły 
się rozterki i kłótni
 między pomagającymi brandenbur- 
czykami a ziemianami. wskutek czego tych ostatnich 
wydalono z zamku. Przez to załoga zamkowa osłabiła 
się bardzo: brandenburczycy stracili ochotę do wojo- 
wania i odmówili pomocy. Komtur jan Rabe zmu- 
szony był wskutek tego wynidć się z zamku i pocią- 
gnął z oddanymi sobie braćmi zakonnymi do Chojnic, 
Zamek człuchowski zajęli związkowi. a z ramienia rządu 
polskiego wyznaczono Mikołaja Szarieja. wojewodę 
inowrocławskiego. na starostę człuchowskiego. Było 
to r, 1454. już krótko przed znaną bitwą pod Chojnicami. 
którą nieszczęśliwie stoczyli polacy z krzyżakami. zanie- 
dbawszy najpotrzebniejszych śródków ostrożności. Ta lek- 
komyślność strasznie się zemściła, bo poległo po stronie 
polskiej około 3000 wojowników, a pomiędzy nimi wielu 
znakomitych rycerzy, wojewodów. kasztelanów i innych 
dygnitarzy, Mikołaj Szarlej dostał się do niewoli i przez 
niejaki czas trzymany był w Malborku, Sam król w nie- 
małem nawet znajdywał się niebezpieczeństwie, a do tej 
klęski polskiej przyczynił się uiemało i komtur człu. 
chowski
). jednak pozostał zamek człuchowski w ręku 
') Voigt, Geschichte Preussens 1836. VIII str, 382, 
2, Miejsce bitwy: pomiędzy tera7niejszymmlynem Stolza a drogą 
do tlenigowic Illennigsdorf), przy alei brzozowej. n:l polu zwanem 
z tego powodu »Heerbruch«.
>>>
- 127 - 


związkowych, Niemog-Ii przeboleć tej utraty krzyżacy i 
próbowali ją powetować, Roku 1456 napadli miasto, ku- 
sili się zdobyć i zamek, ale im się to nie udało, bo 
g-dańszczanie zawczasu wzmocnili posiłkami załogę, Krzy- 
żacy cofnąć się musieli, a z zemsty spalili miasto. 
Związkowi ostatecznie połączyli się zupełnie z 
wojskiem polskiem, Wtym czasie zaprowadzono w Człu- 
chowie już całkiem rządy polskie, Roku 1463 zarządzał 
Człuchuwem Władysław, kasztelan nakielski. Ten to u- 
czynił zastępcą swoim sołtysa jerzego, h, Topór. Zkądby 
jerzy Toporczyk pochodził, nie wiemy, Przypuszczamy 
jednakże, że był pomorzaninem, jednym z tych, którzy 
zniemczywszy się potrosze chwiali się na obie strony. 
Sołtys jerzy postanowił oddać zamek krzyżakom, Z za- 
miarami swojemi zwierzył się już kilkunastu żołnierzom, 
ale g-dy przystąpił do wykonania zdrady, pochwycił i go 
własni żołnierze i wtrącili do więzienia, Zamek uratowano, 
jeszcze raz, ale tylko na dni kilka, wtargnęli tu krzyżacy, 
t. j, r, 1466, gdy starostą człuchowskim był jerzy Dą- 
browski. Ułatwił im to podstępem niejaki Marcin Czy- 
cZl'wicz (Zitzewitz), zniemczony pomorzanin, poddany 
książ\cia Henryka szczecillskil'go, I) Przybył jednakże n3 
odsiecz Król polski Kaźmierz, bawiący wtedy w Byd- 
g-oszczy i odzyskał napowrót zamek człnchowski za po- 
mO:'l własnych jego mieszkallców, 
Niebawem zawarto dnia 19. tO, 1466 r, między 
Polską a krzyżakami w Toruniu pokój, na mocy którego 
wróciła okolica tutejsza pod panowanie polskie. 
Tak skończyły się tu rządy krzyżackie. 


') Iłem es 
eschach ouch \1mb sant Jacobitag a. u. s. (75.7.1466), 
das der Czitzewitz einer aus Pommern vorretlich q\lalll uff das schlos 
Schlochow mit andern semer gesellschafft \Ind fingk den hellptman 
Georgen von der Dalllerow mit den seinen \Ind worffen się in die 
thorme IIlId hilden das schlos vij tage inne, und des koniges volck 
krigen das widder in, diweile Czitzewitz einteils noch vitalien inn 
Pommem zcog, Johann Lindalls Gesch. des dreizehnj. J(rieges, 
Script. rerum prussicarum IV. 632, 
lIalinski i Lipiliski w Starożytnej Polsce« nazywa Czitzewitza 
mylnie Szyszowiekim. Porównaj J(romera Liber XXVI. 


. 


...
>>>
- 128 - 


RZĄDY POLSKIE. 


Po zawarciu pokoju toruńskiego w r. 1466 weszło 
miasto Człuchów wraz z całem komturstwem w ski ad 
nowego wojewódstwa pomorskiego, pieczętującego się 
herbem Gryf. Z części przeważnej obwodu utworzollo 
starostwo człuchowskie, z reszty starostwo hamersztyńskie 
(czarnieliskie). Miasto Człuchów, jako najgłówuiejsze 
w ziemi człuchowskiej - terra sluchoviensis - stało 
się pnnktem zbornym szlachty ziemskiej, która tu sejmi- 
kowała i tu się też sądziła. 
Na długi przeciąg czasu nastał spokój, podczas któ- 
rego podnieść się mógł trochę dobrobyt i zabliźnić to 
wszystko, co panowanie krzyżackie zadało. Zamek człu- 
chowski odgrywał zawsze jeszcze rolę cennej warowni 
pogranicznej, na którą z zawiścią spoglądali sąsiedzi. 
Roku 1520 przeciągały tędy oddziały wojska z Nie- 
miec pod wodzą Schonberga, niosąc pomoc księciu pru- 
skiemu Albrechtowi. Zamek był wtedy doskonale obwa- 
rowany, dla tego wojska te nie kusiły się nawet o jego 
zdobycie, natomiast opanowały Chojniee, ale tylko na 
chwilę, bo załoga, którą pozostawili, składająca się tylko 
z 300 ludzi, nie mogła się tam długo utrzymać. R. 1563 
był tu też książę brunświcki Eryk ze swymi zastępami, 
ale zamku nie pozyskał. Wiele ucierpiało miasto i okolica 
za czasów wojen szwedzkich. R. 1627 dnia 18 kwietnia 
spalili szwedzi miasto, ale zamku także nie zdobyli, 
W r, 1656 zdobywszy Tucholę, Frydtand i Chojnice, 
oblegali szwedzi, pod dowództwem Aleksandra Weissen- 
stejna, zamek człuchowski i tym razem więcej mieli 
szczęścia, Wprawdzie zamek posiadał dostateczną załogę, 
wynoszącą 2f)O ludzi, a przy tern zapasy broni i żywności, 
ale silny mróz ułatwił szwedom zdobycie, bo po zamarznię- 
tern jeziorze doszli bez przeszkody aż pod same mury zam- 
kowe. Roku następnego 1657 r. zmuszeni byli szwedzi oddać 
zamek w ręce potskiego żołnierza, któremu dowodził 
dzielny Kazubski. W krótce jednakże opanowali szwedzi 
pod dowództwem pułkownika Ascheberga znów zamek 
tutejszy. Odzyskać chciał tę stratę Czarnecki za pomocą 
jazdy polskiej i gotował się do oblegania, Jednakże król 


..
>>>
- 129 - 


szwedzki Karol Gustaw nadciągnął z liczniejszem woj- 
skicm w te strony i połączył się w Aschebergem, Czar- 
niecki zmuszony był wtedy cofnąć się do Wielkopolski. 
Główną kwaterę urządził sobie Gnstaw Adolf we wsi 
Brzeźnie (Deutsch-Hriesen), a pamiątką wypadków tych 
są pozostałe do dziś w Brzeźnie szańce, l) Jeszcze r. 1657 
wynieśli się z Człuchowa, Chojnic i Tucholi szwedzi, 
ale zarazili okolicę morowem powietrzem, które wiele 
sprzątnęło ofiar. W Chojnicach zmarło naówczas pół- 
trzecia tysiąca ludzi, Wreszcie traktat oliwski w r, 1660 
zapewnił spokój na lat kilkadziesiąt. 
Początek ośmnastego stulecia sprowadził znów klęski 
wojenne na miasto Człuchów, R. 1706 przybył do Człu- 
chowa korpus generała szwedzkiego Rhenskj61da, Ztąd 
pociąg-nął do Chojnic, gdzie nękał ludność w sposób 
straszliwy, 
Podczas siedmioletniej wojny kilkakrotnie wojska 
najezdnicze przeciągały przez Człuchów. Mianowicie 
częslo przechodzili tu rosyanie, Roku 1757 d, 10, 3, zja- 
wiło się tu 40 husarzy i kozaków na wywiady. Mniejsze 
oddziały rosyjskie przybyły potem 18/3, 17 /5 i 14/6, 
Główna armija, składająca się z 10 pułków, szła 16/6. 
Dnia 18/8 przybyło tu 1400 rosyjskiego żołnierza, cią- 
gnącego do Marchij Brandenburskiej, aby się połączyć 
z główną rosyjską arll1iją dowodzoną przez Fermora. 
Mużna sobie wyobrazić, że przez tak liczne najazdy 
doznało miasto wiele biedy, 
Rzeczpospolita polska, sama skołatana, nie wiele 
tej biedzie zaradzić mogła, Jednakże mamy dowody, że 
królowie polscy w miarę okoliczności otaczali Człuchów 
swoją opieką, 
Aktem w Toruniu r, 1504 "die Jovis sanda« spisa- 
nym nadał król Alexander miastu .Stochow« przywilej 
na jarmarki 2), Targowe ściągane być miało na rzecz 


I) Porównaj dopisek na str. 116, 
2) -pro festis Sancli Vitti et Sanctae Iledvigis pro Dominica- 
qllc Reminiscere singlIlis annis, septimale vero feria secnnda quali- 
bet hebdomadis. Jarmarki te ulegly zmianie przez przywileje z 
r. 1522 (?) i 1552 r, 


9 


I 
J
>>>
- 130 - 


siarosty, Król Zygmunt zaś zatwierdził około 1', 1522 I) 
przywilej miejski krzyżacki, z małemi wszakże zmianami. 
Oryginał tego przywileju zaginął wprawdzie, ale znamy 
treść jegu z przywileju późniejszego, t. j, z r. 1552" który 
do czasów naszych zachował się w archiwum miejskiem 
człuchowskiem. Dokument ten, w łacińskim języku na 
pergaminie spisany, ma treść następującą: 
W Imię Pańskie, Amen: My Zygmunt August z Bo- 
żej łaski Król Polski, Wielki Książę Litewski, tudzież 
ziemi krakowskiej, sandomierskiej, sieradzkiej, łęczyckiej, 
kujawskiej, ruskiej. pruskiej, chełmillskiej, elbląskiej i po- 
morskiej pan i dziedzic, na wieczną pamiątkę pismem 
niniejszem, w interesie żyjących i potomności, komukol- 
wiek na tem wiedzieć zależy, wiadomo czynimy, że oby- 
watele w Prusach położonego miasta Człuchowa przed- 
łożyli nam pismo na pergaminie, należycie utrzymane 
i o fałszerstwo niepodejrzane, zawierające szereg praw, 
których Nasi poprzednicy udzielili. Proszeni jesteśmy, abyś- 
my takowe powagą Naszą Królewską zatwierdzili, 
W Imię Pallskie, Amen! Na wieczną pamiątkę, aby 
sprawy trwałości potrzebujące, nie zanikły w pamięci ludz- 
kiej, jest rzeczą potrzebną, by przez akt piśmienny utrwalone 
zostały, Dla tego My, Zygmunt, z Bożej łaski Król Polski 
etc. etc, czynimy wiadomo, na mocy pisma niniejszego, 
wszystkim, których to obchodzi, tak obecnym jako 
i przyszłym, jako przed Nami i Naszą przy Nas zgroma- 
dzoną radą stanąwszy burmistrz i jego zastępca (proconsuI 
et consul), w swojem i w imieniu innych obywateli na- 
szego miasta Człuchuwa w Prusach położonego prosili 
Nas, abyśmy dokumenta piśmienne, otrzymane od 
Naszych Poprzedników, ale spalone w czasie wojennym, 
podług wyciągu z starych ksiąg i rejestrów i po przetłu- 
maczeniu z języka niemieckiego na łaciński, im wydać 
i udzielić raczyli, Jakoż usposobieni przychylnie wględem 
tych sprawiedliwych prośb poddanych naszych, zważy- 
wszy też na niedostatek i biedę, w którą przez klęski 
wojenne i dwukrotny pożar miasta zostali pogrążeni, 


l) Rok w przywileju z r. 1552 podany jest nie zupelnie czy- 
telny. Odcyfrować można tylko dokladnie rok: 152...
>>>
- 131 - 


uznaliśmy za stosowne, aby mieszkańcom wspomnianego 
miasta Człuchowa tak teraźniejszym jako i przyszłym, 
ud7ielić przywilej niniejszy podług uznania Naszego 
Królewskiego i z szczególnej łaski Naszej. 
Na mocy tedy pisma niniejszego zatwierdzamy te 
przywileje, swobody i prawa, które z dawna mieli i obec- 
nie jeszcze mają, to jest, aby owe 42 włóki, których 
granice zdawna im były wydzielone i okazane, podług 
prawa chełmillskiego dziedzicznie i na wieczne czasy 
posiadali, 
Z tych włók duchowny tegóż miasta Człuchowa 
posiadać ma 4 (cztery), urząd wójtowski albo wójt l) 
Q (dziewięć), wraz z małem jeziorkiem zwanem Moth 2) 
wolne na zawsze, Za to, t. j, z tych włók dziewięciu, 
zobowiązany będzie wójt lub wójtowie, jacy istnieć 
b
dą, służyć nam konno z potrzebnym rynsztunkiem, 
gdziekolwiek będzie im przez Nas lub Naszych urzę- 
dników nakazane. Z sądowych wyroków Nam dla domu 
Naszego w Człllchowie należeć się mają 2 (dwa) denary, 
wójtowi zaś lub wójtom trzeci denar, wyłączając z tego 
jednakże wyroki odnoszące się do dróg publicznych, 
z których opłaty dla Nas i Naszych Następców bez 
uszczerbku zastrzegamy, 
Dalej udzielamy i nadajemy 10 1 / 2 (dziesięć i pół) włó- 
ki wraz z lasami wszystkim obywatelom do wspólnego 
posiadania, aby władali niemi spokojnie i zgodnie, przy- 
czem ustanawiamy, aby nikt bez wiedzy i zezwolenia 
przełożonych tegoż miasta Człuchowa nie ważył się 
drzewa wycinać lub wywozić, pod karą 3 (trzech) grzy- 
wien dobrej pruskiej monety, Z kary tej 2/3 naleleć mają 
do Naszego wymienionego zamku, a l/S do rady miej- 
skiej, Taksamo przeznaczamy jeszcze dla Naszego woźnego 
ziemskiego (ministerialis terrestris) włukę jedną wolną za 
jego służbę, 
Oprócz tego nadajemy wymienionym obywatelom 
wł6kę, na którejby urządzić mogli sobie ogrody i sto- 
doły, Za to mają Nam na Nasz wspomniany zamek 
oddawać z włóki rocznie na św. Marcin ] 2 1 / 2 solida. 


') T. j. burmistrz 2) MotlJ. pierwotnie mote: Mocz. 


9-
>>>
- 132 - 


Podatek ten wynosi ogółem 9 (dziewięć) grzywien mo- 
nety pruskiej, Dalej z pozostających 16 1 / 2 zobowiązani są 
uiszczać Nam i Naszym Następcom oddzielnie 9 szefli 
zboża z wł6ki, a mianowicie 3 szefie pszenicy, 3 jęczmie- 
nia, 3 żyta, na zamek rok rocznie na dziel'i św. Marcina, 
Oprócz tego nadajemy mieszczanom jezioro zwane 
obywatelskicm, położone w granicach owych 42 włók, 
aby używali (ego jeziora na swój pożytekpodługupodobania. 
Radzie miejskiej tegoż miasta nadajemy oprócz tego 
4 morgi roli wolnej, 
W końcu ustanawiamy i zatwierdzamy, aby podług 
starego zwyczaju z łaźni, ławek rzeźnickich i piekarskich 
i z wszystkich innych, które istnieją już teraz w mieście 
i w przyszłości jeszcze powstać mogą, Nam na zamek 
Nasz oddawano dwa denary, a trzeci miastu, w czasie, 
gdy płatne będą, 
Także zezwoliliśmy mieszczanom wszem wobec 
i każdemu z osohna niniejszem pismem, że podług zwy- 
C7aju innego mieszczallstwa i miast innych w Prusach 
położonych odbywać mogą na wieczne czasy jarmark 
w dzień po św. Michale, zamiast po niedzieli następnej. 
Cokolwiek powyżej postanowiliśmy, w ogólności 
i w szczególności, dotrzymane ma być we wszelkich punk- 
(ach, klauzulach, artykułach i warunkach, Dla większej wagi 
do pisma ninil:'jszego pieczęć Naszą przywiesić rozkaza- 
liśmy. Działo się w mieśc:ie nasze m Gdańsku w drugą 
niedzielę po uroczystości Sw. Trójcy, w roku Patlskiem 
! 522 (?) w obemości,.., (tu wymienieni są świadkowie,) 
Tak tedy My, Zygmunt August, Król, przychylając 
się do wyłuszczonych sprawiedliwych i uprawnionych 
prośb, uważaliśmy za potrzebne, dokument co tylko 
przywiedziony mocą Królewskiej Naszej powagi w wszel- 
kich klauzulach, punktach, artykułach i warunkach uchwa- 
lić i zatwierdzić, Uchwalamy przeto i zatwierdzamy takowy, 
postanawiając, aby wszystko w nim wyłuszczone miało 
moc ustawiczną, 
Oprócz tego z Królewskiej łaski i wspaniałomyśl- 
ności dodajemy dla obywateli miasta Naszego Człuchowa 
a mianowicie dla obywateli pełnych (qui integras habent 
areas) pięć mórg, a dla obywateli połowiczych (qui 



 


.
>>>
- 133 - 


L. 


dimidias habent areas) dwie i pół morgi, tak jak ci oby- 
watele z dawna mieli i posiadali, 
Do majątku kościoła dodajemy 10 mórg, tak wszakże, 
aby przez to dla zamku Naszego nie powstała szkoda, 
Uważaliśmy także za stosowne, aby oprÓcz jarmarku 
wymienionego w poprzednim dokllmencie, dodać jeszcze 
jedcn po uroczystości św. Vitusa, co też niniejszem 
uskuteczniamy, udzielając swobody do kupowania 
i sprzedawania, do przedsiębrania zamian i wszelkich 
czynności prawnych, Dowodem tego jest przywieszona 
pieczęć. 
Tak działo się w Naszem...... w sobotę po uroczy- 
stości Maryi Magdaleny roku Pańskiego 1552, w 23 roku 
panowania Naszego, w obecności i t. d, (tu wymienieni 
świadkowie). 
Na podniesienie rzemiosła w mieście zwracali uwag
 
także i starostowie człuchowscy, Jakób Weiher, wojewoda 
pomorski i starosta człuchowski, zatwierdził dnia 15, 5, 
1651 r. wilkierz kowalski, który ustanowiony i udzielony 
był przez zarząd miejski dnia 10 maja tegoż rokII. ') 
Starościna człuchowska Anna Radziwiłłowa otoczyła 
szewców człuchuwskich swoją opieką, Z jej czasów lIa- 
stępujący zachował się w księdze sądowej człuchowskiej 
dokument: 
Anna z książąt Lubartów-Sanguszków RadziwIłłowa 
księżna na Ołyce, Nieświeżu etc, człuchowska etc. staro- 
ścina, wejrzawszy w dokumenta praw cechu szewców 
w starostwie mojem człuchowskiem, a stosując si
 do 
wyraźnej woli Ś, p, J, 0, Książęcia małżonka Dobrodzieja 
mego, któregu taka ordynacya była, aby tu w staroslwie 
cudzy szewcy z swemi szewieckiemi handlami tutejszym nie 
przeszkadzali, więc tedy (zamiar) Ś, p, Dobrodzieja mego 
chcąc mieć nienaruszony, przykazuję pallu administrato- 
row człuchowskicmu, 2) ażeby po wszystkich jarmarkach ") 
w starostwie człuchowskiem pomicmonym szewcom moim 
nikt w handlach nie przeszkadzał i t. d, 


.) No, 214 archiw, towarzystwa historycznego w Kwidzynie, 
') Rządcą starostwa był wtedy J. Dzikowski, 
3) w Człuchowie. Chojnicach. Frydlandzie. Lędyczku i Koczali, 


.
>>>
- 134 - 


Datum w zamku człuchowskim dnia 14 października 
1724 r, Anna Xiężna Radziwiłłowa I), 
Cokolwiek później, t. j. d, 10, l. 1726 r, zakazał 
»gubernator
 czyli rządza starostwa człuchowskiego 
J. Dzikowski szewcom białoborskim i hamersztyńskim 
przybywać wogóle na jarmarki tak do Chojnic, jako i do 
Człuchowa, frydlandu, Lędyczka, i Koczali. 2) Zakaz ten 
opierał się na liście księcia Radziwiłła, 



 


STAROSTOWIE. 


W pewnych odstępach czasu rewidowano czyli 
. lustrowano dobra starościńskie przez osobnych na ten 
cet wyznaczonych komisarzy. Takich lustracyi starostwa 
człuchowskiego zachowało się kilka. Mieści się w nich 
sporo wiadomości, dających pogląd na stosunki ówczesne, 
Lustracya S) z r. 1564 tak wspomina o tem mieście: 
»Miasto Sluchow siedzi nad jeziorem Słucłrowem, mia- 
steczko to nie jest budowne, ani obwarowane ł) dla nie- 
przyjaciela, ktorego (miasteczka) jest domow 56, pustich 
pliaczów 8, rzemieslnikow miasteczka iest: szewczow 
4, piekarz l, sliosarz I, kowali 2, in summa 8. Koscziol 
podawania Krola Jego Msczi, pleban ma żonę 5), Thargi 
miesczkie nigdi niebywaią, okrom iarmarkow 2 przesz 
rok.« Podobnej lustracyi dokonali w r, 1659 komisarze 
Radziszewski , Gąsiorowski i Ossowski, Posiadaczką hyła 
wtedy księżna 10anna Katarzyna na Nieświeżu i Ołyce 
Radziwiłłówna, niegdy Bogusława na Lesznie Leszczyń- 
skiego pozostała małżonka, Przywilej królewski na to 
starostwo wystawiony był 26, 9, 1652 r, Przy rewizyi 
pokazano konstytucyę« z r. 1658, mocą której suma 
120000 złotych polskich na starostwie człuchowskiem na 


+. 


I) Dokument ten wciągnięto do akt miejskich czlllchowskich 
20, 10. 1766 r. 
2) Aktyfikowano w księgach sądowych czluchowskich 29. 10. 
1766 r. 
3) Balinski i Lipiński, t 843 str, 722, 723. 
ł) Miasto samo niewarowne, ale przy mieście byl zamek 
warowny, 
.) Por. poniżej, 144. 



 


.
>>>
- 135 - 


91 


rzecz pana podkanclerzego ubezpieczona była, W lustra- 
cyi wyrażono, ze miasto Człuchów posiada podług przy- 
wileju włók 42, kościelnych jest tam włók 4, sottyskich 
wolnych 9, kościoł collationis Regiae, Suma dochodu 
z tego miasta 188 złotych polskich l grosz, 
Miasto Fry(lIand przynosi dochodu« 213 '" 25, 
« Chojnice« «« 1020 :o 14d,9, 
Z dwóch młynów dochodu :o 840« 
Z foluszu Buszmyl (Buschmiihle)« 33« 10. 
ZdrugiegofoluszuWalkmil(Walkmiihle)« 16 « 
Podług lustracyi z r. 1664 składało się starostwo 
człuchowskie z 3 miast: Człuchowa, Frydlandu i Chojnic, 
z 26 młynów i 37 wsi. Roku 1748 sporządzili z pole- 
cenia księcia Michała Kaźmierza Radziwiłła wojewody 
wileńskiego starosty człuchowskiego komisarze Jan Ja- 
błoński i Jan Larzak dokładny inwentarz tegoż starostwa, 
który w roczniku XI. Tow. Nauk. Tor, drukiem ogło- 
siliśmy, Ciekawy szczegółów czytelnik znajdzie tam wszy- 
stko, cokolwiek do ówczesnego stanu starostwa odnosić 
się może, Rzeczy tych. jako już znanych, nie powtarzamy. 
W r, 1765 czynił dochód Rzeczypospolitej polskiej z sta- 
rostwa człuchowskiego 18,238 złotych polskich I). Podług 
opisu kwarty z r. 1770 posiadała starostwu człuchowskic 
Anna z Mycieiskich księżna Radziwiłłowa, zaś 1771 r. 
podług tego samego dowodu posiadał je Jan Horch, 
podkanclerzy koronny, opłacając z niegu kwarty złutych 
polskich 18,238 groszy 18, t. j, tę sumą sarnę, która już 
była w r. 1765 podaną, 
Spis starostów człuchowskich, urzędników i sług 
zamkowych, podaliśmy dodatkowo do inwentarza z r, 1748. 
Z przytoczonego tam »instruktarza można też dokład- 
nego nabrać wyobrażenia o sposobie gospodarstwa sta- 
rościllskiego. 
Jeden ze starostów, niewiadomo który, ale zdaje się 
Radziwiłł, wystawił obok starego zamku krzyżackiego, 
pałac dla siebie, Roku 1748 pałac ten już istniał. Buduwla 
jego była bardzo wspaniała. Przekonać się o tern można 
także z owego inwentarza. 



 


If 


. 


') Baliński i Lipiński, str, 722, 723, 


"r 


....c
>>>
- 136 - 


Stanisław lataiski , hr, na Łabiszynie, starosta ino- 
wrocławski i człuchowski, nadał r. 1581 kilka kawa- 
łów gruntu we wsi Starzno (teraz Engsee nazwanej) 
janowi Konefce, który cały szereg lat wiernie służył sta- 
rostwu człuchowskiemu, a następnie, mieszkając na gra- 
nicy pomiędzy krajem polskim a Księstwem Pomorskiem, 
zapobiegać miał wtargnięciu sąsiadów na ziemię Króla 
jego Mości i odwracać szkodę, 
Melchior Weiher, wojewoda chełmiński starosta człu- 
chowski, nadał Michałowi Semero 2) na młyn w Polenicy 
przywilej, który zatwierdził Król Władysław IV w Toruniu 
1633 r. 
jakób Weiher wojewoda malborski starosta człu- 
chowski zawarł r. 1653 z Ewą z RaczYlIskich Wąglikow- 
ską kontrakt na tenutę polenicką t. j, dzierżawę majęt- 
ności Polenica, do starostwa człuchowskiego należącej, 
»Tenuta« ta przeszła r. 1654 d, 9/7 na Elźbietę Strubi- 
czównę, wdowę po Swiętochowskim, a następnie mał- 
żłonkę jana Piotra Tuchołki kasztelana gdallskiego, 
W roku 1717 r, była ,tenuta« w ręku Maryi z Czap- 
skich Tuchołkowej, kasztelanicowej gdańskiej 3), 
Karol Stanisław Radziwiłł książę na Ołyce, Nieświeżu, 
hr, na Szydłowcu etc, starosta człuchowski nadaje 1690 r. 
d, 24/2, uczciwemu janowi Mroczyńskienlll i sukcesorom 
jego za usługi oddane domowi radziwiłłowskiemu przy- 
wilej na zrujnowaną, przez Wawr7yńca Edwarda odbie- 
żaną chałupę wraz ogrodem przy lipie aż do rowu przy 
»Bożej męce« i wszelkiemi przynależytościami aż do 
karczmy 4). Sukcesorzy Mroczyńskiego winni płacić z po- 
siadłości tej 2 złote czynszu rocznie, Przywilej ten po- 
twierdził król jan III. d. 18. 5. 1691 L, a podpisał też 


') str, 48, zeszyt XXIV Zeitsch. d, his!. Ver, Marienwerder, 
2) Semrall, 
"I Myli się ks. Fr., podając w słowo Geogr., że r, 1695 był 
dziedzicem Pole nicy Kazmierz Tllchołka. Dziedzicami Polenicy nie- 
byh Tllchołkowie, lecz dzierżawcami. Dziedzicznie posiadali oni 
przylegle dobra giemelskie i konarzyńskie, 
4) Karczma staroscińska (Amtskrug) znajdowała się tam, gdzie 
obecnie wznosi się hotel Jankego, t. j. na Kałdowie. R 1789 
zwano karczmę tę żydowską, Jlldenkrug,.
>>>
- 137 - 


jako kanclerz Franciszek Michał Denhof, starosta staro- 
gardzki. 
Anna z książąt Lubart-Sanguszków Radziwiłłowa, 
księżna na Ołyce, Nieświeżll etc, starościna człuchowska, 
rezydująca na zamku człuchowskim, nadaje przywilejem 
z dnia 14. 2, 1742 r. we wsi starościńskiej Dalllnicy (t. j. 
Dębnicy) l) plac pod stodołę Jakobowi Renwanzowi, obok 
posiadłości Marcina Dittmauna, za 12 groszy rocznego 
czynszu, zastrzegając, aby plac nadany nie został odstą- 
piony bez zezwolenia zamku ani szlachcie, ani ducho- 
wieństwu, ani komu innemu, pod utratą przywileju, 
Uprzywilejowany Renwał1Z był niemcem. Szlachtą w owych 
czasach byli tu polacy, podobnie jak i duchowni. Prze- 
ciwko nim przeto skierował się przywilej księżnej Radzi- 
wiłłowej, Dowodów takiej polityki starościllskicj spotykamy 
więcej w ówczesnych nadaniach 2), Mowa o nich będzie 
tuż poniżej, 
Anna z książąt Lubart-Sanguszków Radziwiłłowa 
przywilejem wystawionym na zamku człuchowskim d. 19, 
4, 1743 r, nadała sołtysowi we wsi Damnicy (Dębnicy) 
Michałowi Semrogowi H) pół morgi i 3 pręty błota 
w borze Lodziniu (właściwej Łozinie), aby sobie wyrobi I 
łąkę, 
Książę Michał Kaźmierz Radziwiłł, wojewoda wilell- 
ski, hetman wielki wojsk litewskich, starosta człuchowski, 
nadał przywilejem wystawionym w Warszawie d, 27 10, 
1746 r. gburstwo we wsi Damnicy (Dębnicy) Michałowi 
Zemrogowi ł) na którem dotychczas poddany SL1rwar- 
kowy Adam Slom mieszkał, ale z niego uciekł. 
Michał Kaźmierz Radziwiłł, książę na Ołyce, Nic- 
świeżu, człuchowski etc starosta, przywilejem wystawio- 
nym w zamkll nieświeskim d, 2, 9. 1757 r. nadał Janowi 


l) O rodzinie v. Damnitz-Danieckich patrz str. 5t tOIllU XXIII 
Złotej Księgi Żychlińskieg-o, 
2) Przywilej tejże starościny z d. 8. 4. 1727 udzieluuy Hynd- 
welskiemu z Borzyszkuw na kawal pustej borowizny pod Sm oldze- 
niem; przywilej Michala Kazlllierza Hadziwil/a z r, 17'7 na gburstwo 
w Krępsku. 
3) Semrau'owi, 
ł) Semrau'owi.
>>>
- 138 


Hoffmannowi i Krystyanowi Zemrauowi puste gbur- 
stwo we wsi Kramsku (właściwiej Krępsku), prae- 
cavendo także sobie, aby tenże Jan Hoffman, l\:rystyan 
Semrau i sukcessorowie ich pomienione gburstwo nie- 
ważyli się przedawać, arendować lub zastawiać P. P. 
szlachcie albo Ich Mościom Duchownym, tylko wolno 
im będzie to gburstwo przedać inszemu uczciwemu czło- 
wiekowi, za wiadomością jednak zamkową, pod nieważ- 
nością tego przywileju i utralą gburstwa. Zastrzeżenie 
to ma powód bardzo praktyczny, Szlachecki właściciel 
nabywszy gospodarstwo w wsi starościńskiej wzbraniał 
się płacenia czynszu i wykonywania szarwarków, odwo- 
łując się na ogólną zasadę, że posiadłości szlacheckie 
wolne są od to wszelkich świadczen. Tak samo się rzecz 
miała z własnością duchowną, Stąd starostowie przeciwni 
byli zmniejszaniu się takiemu posiadłości włościańskich. 
Tylko sołectwa i włóki wybranieckie, jako wolne od 
czynszu i szarwarku, przeszły za czasem na własność szlachty. 


, 


PODZIAŁ POLSKI. 
Losy starostwa pod rządem pruskim. 
Już r. 1771 pod dniem l. października spisał krÓl 
pruski Fryderyk II, mając na uwadze podział Polski, 
wtasnoręczną instrukcyę, podług której rządzić zamyślał 
obszarami polskiemi '), Dnia 5 sierpnia 1772 r, stanęło 
między dworem berlillskim, petersburskim i wiedeńskim 
przymierze względem rozbioru Królestwa Polskiego, 
Dnia n września 1772 r, wydał król pruski Fryderyk II 
tak zwany patent okupacyjny do wszystkich stanów kraju 
pruskiego i pomorskiego, który korona polska posiadała, 
a wślad za tym patentem zajęli komisarze pruscy cały 
obsza
 - prawie bez oporu z strony polskiej, Tylko 
pod Swieciem były drobne utarczki, bez większego je- 
dnak znaczenia, Człuchów otrzymał nowych panów, nie- 
stawiając im najmniejszej trudności. 
fryderyk Ił wziął i starostwo człuchowskie w swoje 


( 


') Prawa narodowe polaków w panstwie pruskiem, zebrał 
K, Kościński, Poznali 1906, str, 8, 9, lO, 11
>>>
- 139 - 


t 


posiadanie i na niem osadził administratora, Takim spo- 
sobem powstał »amte człuchowski. Zarządzał nim 
1784 r, Samuel Krysztof Kalau, którego działalności 
ślady, później jako sędziego, są jeszcze na początku 19
 
stulecia, Kalau należał do tych urzędników, których rząd 
pruski z swych dawniejszych posiadłości do dzielnic 
polskich sprowadził, Już r. 1785 spotykamy w powiecie 
człuchowskim szwagra Kalau'a, kupca Jana Daniela 
Hoepfnera l) z Rugenwalde, który nabył od Dęhiliskich, 
Golańskich i Lipińskich obszerne dobra Pakotulsko i Po- 
krzywę, Widocznie sądził Hoepfner, że zrobić tu można 
majątek, ale na tak wielkie spekulacye za mało miał pienię- 
dzy, bo popadł już roku następnego w konkurs. 
Niebawem znalazł rząd pruski dzierżawcę na sta- 
rostwo, w osobie Gottliha Steffany 2) (1795 r.), ale na 
krótki czas tylko, bo już 1798 r, »amtmanem człuchow- 
skim był Schulemann, Ten urządził swoje postępowanie na 
szerszą skalę, Poskupywał kilka kamienic j innych nie- 
ruchomości w mieście, a poza miastem jeszcze folwark 
Murzynowo, Nie miał i on szczęścia, bo zawikłał się 
w wielkie stosunkowo długi, Po jego śmierci zjechał 
komisarz rejencyi radca wojenny idomanialny Wlock- 
mes(?)M) 1800 t, do Człuchowa, aby stosunki uregulować. 
Okazało się, że Schulemann winien był zaległej dzierżawy 
8429 talarów 70 groszy 6 1 / 2 fen" a nadto odpowie- 
dzialny był za niedobór w magazynowych zapasach zh07a, 
które oszacowano na 2509 talarów 52 groszy 9 fenygów. 
Bliższe szczegóły tych "defektów urzędowych pozostaną 
pewno tajemnicą, Majątek osobisty Schulemanna, aby 
pokryć te niedobry, poszedł na sprzedaż. Cząstkę, t. j. jeden 
z domów, kupił z masy konkursowej 1811 r. Jan Roziliski, 
Schulemann kazał kanały oczyścić, co kosztowało 
112 talarów 55 gruszy, w Kałdowie na folwarku posta- 
rościliskim wystawił stodołę za 750 talarów, a w mieście 


r 



 


') Hoepfnera urzędnika sądowego (jllstizbeamter) spotykamy 
pod r, 1788 w Borkowie pod Pelplinem, Niewiadomo, czy to len 
sam czy też krewny. 
2) Stephany Krystyan Wilhelm był r, 1781 burmistrzem now- 
skim. 
3) Może: Knopmus.
>>>
- 140 


naprawił hrowar, łożąc na to 187 talarów 15 gr. O in- 
nych reparacyach nie spotkaliśmy wzmianki, 
W r, l77ó i 1777 podtug Bernoulli'cgo opisu był 
zamek jeszcze w dość dobrym stanie. 
Roku 1793 r, zgorzało miasto po największej części. 
Stało się to powodem zagłady zamkll. Zamek był na 
ów czas opuszczony i zaniedbany, Teraz, po pożarze 
miasta, śród biedy straszliwej, jaka je ogarnęła, ze- 
zwolono na to, aby mieszczanie brali materyał do wy- 
stawienia nowych budynków z murów zamkowych i pa- 
łaclI poradziwitłowskiego, Brali więc mieszkal'icy co tylko 
potrzebować mogli, często nawet wielkie, wcale nie sto- 
sowne do swych lepianek kamienie, Można to jeszcze teraz 
stwierdzić na niektórych budynkach miejskich, Takim 
sposobem zniszczyłi mieszczanie człuchowscy w krótkim 
czasie to, na co praca ludzka przez lat kilkadziesiąt się 
składała. Z zamku krzyżackiego pozostała tylko część 
murów obwodowych i wieża. Z kaplicy puszedł podobno 
dzwun do kościoła farnego, a ołtarz do Christfeldu, 
ambona do Krępska. Szczątki zamkll radziwiłłowskiego 
były jeszcze r, 1848. W zwaliskach przechowywała wtedy 
landwera pruska swe tarcze, kule i proch l). Dziś jest 
tam już tylko kupa gruzów, porosła do 'koła brzozami, 
W r. 1807, po klęsce pod Jeną, pr7ejeżd7ała tędy 
z kn"llem Fryderykiem Wilhelmem III, królowa Luiza, 
Na jej pamiątkę przezwano park zamkowy Kujawy 
na Luisenhohe, Park ten nabyło miasto od rządu 
r. 1817. 
Wielkie jezioro Słuchów, otaczające zamek z trzech 
stron, spuszczono w znacznej części około r, 1790 przez 
urządzenie rowu odpływowego jeszcze istniejącego, Przez 
to nabrało otoczenie dawnego zamkn zupełnie innego 
wyglądu. Część jeziora, przeobraziła się albo w łąkę, 
albo w ogrody, Pozostałą wodę, mimo to jeszcze 
bardzo znaczną, przedzielono nd miejscu dawnych mostów 
groblą, p070stajając tylku wązki rów do przepływu. 


) 


, 


} 


. 


') Opowiadanie kowala WęgrLYua, 70 letniego slarca, który 
czerpał swe wiadolllosCI za mIodu od cieśli loepera z Rzeczycy 
(Sztegrow), zmarłego około 1860 r. w wieku około 105 lat. 


)
>>>
- 141 - 


BURMISTRZE, PISARZE I ŁAWNICY. 


f 


Z szczupłego materyału archiwalnego zdołaliśmy wy- 
Jąc tylko następujące szczegóły odnoszące się do urzę- 
dników miejskich człllchowskich: 
1526 r. Hoppe Adam, burmistrz (proconsui}, współwła- 
ściciel Cołdanek. Hoppowie mieszkali 1637 r, 
w Clausfelde, posiadając tam grunta w polu zwanem 
» Miihlenborg, 
1715 r. T eske, hurm istrz, 
1728 r, B6hm Jan Heuryk, sędzia, 
1728 r, Steinberg Marcin, pisarz miejski. 
1738 r, Ląnski Jan Erdtmann, przysięgły pisarz. W księ- 
dze sądowej człllchowskiej zapisuje on córce swej 
Maryi Zofii 21 złotych schedy po zmarłej jej matce. 
R 1743 był Ląnski chirurgiem miejskim i równo- 
cześnie rajcą, 
1741 r, Gołnick fryderyk, ławnik. 
1741 r. Henłen I. H. pisarz miejski (notarius jllratus), 
1741 r, Szalau Adam, hurmistrz, hiesiger Stadt regie- 
render Praesidenł. 
1748 r, Otto Andrzej, wicesędzia, 
1748 r, Manke fryderyk, sędzia, Ehrengerechter und 
Wohlweiser Stadtrichter hiesiger Koniglicher Stad!.« 
1749 r. Rossg Krystyall, ławnik. 
1752 r. Żychlinski Michał, sądowy. 
1756 r, Meifert, burmistrz (wójt). 
1766 r. Hogenwald, burmistrz, 
1767 r. Grutzmacher Jan, sędzia. 
1767 r. Potengowski A. J. pisarz miejski (notarius) 2) 
pisał akta po niemiecku i po polsku, Pełnił urząd 
jeszcze 1773 r. 


. 


') R. 1753 staje w sądzie człuchowskim Anna Barbara wdowa 
po niejakimś lądzkim z prośbą o wystawienie świadectwa legalności 
urodzenia syna jej naj młodszego jana Henryka Behm, 
2, Potęgowski Antoni był r, 1756 organistą człuchowskim, 
równiet jakób Potengowski zmarły Około 1790 r" a następnie 
1797 r. syn jego jan Andrzej. ożeniony z Maryą Selllrau. Dwaj 
pierwsi i pisarz miejski z r, 1767, to jedna zdaje się osoba. Stefan 
Potęgowski, późniejszy proboszcz w Grabowie, ,ur. się w Czlu- 
chowie 9/1. 1826 r.
>>>
. 


- 142 - 


1768 r, Pade czy Gaede lub jaede I), wiceburmistrz, 
1772 r, jorand Ernest Gotfryd, burmistrz, consul dirigens, 
der regierende Riirgermeister.
 
1772 r. Kosse Marcin, wicehurmistrz, 
1772 r, Meiffert jan jerzy, kowal, radny miejski (Raths- 
verwandter), ożeniony z Zofiją joedin. 2) 
1777 r, Salomon, sędzia. 
1777 r, v. Petersen , burmistrz. 
1784 r, Kalau sędzia (Justiz-Commissarius), ojciec później- 
szego dyrektora sądowego brodnickiego. 
1788 r. joede H) jan Piotr, kamelarz, 
1792 r, Klattell Fryderyk Wilhelm, burmistrz. 
1795 r. joeden 4) jan Adam, senator czyli radny, Raths- 
verwalldter, Pisano go też Goede, Zmarł tegoż roku, 
1796 r. v. joeden 5) jan Piotr, burmistrz. 


KOŚCIOŁY I KAPUCE. 
(Kościół farny, kaplica zamkowa 
św. Barbary). 
Wmurowana jest wprawdzie w mur wieży tahlica 
kamienna z napisem: Erbaut 1209, neugebaut 1644- 
1647, Der Thurm 1713. Renovirt 1888,« ale budowla 
kościoła farnego pochodzi, jak już z treści napisu powziąć 


kaplica 


( 


'-"I R. ] 738 był szewcem w Człuchowie jan jerzy Goede, 
Z żoną swą Katarzyną z Beckrów miał synów Krystyana, Marcina 
i jana jerzego, Szewc jan jerzy Goede występuje w księdze sądo- 
wej czlnchowskiej jeszcze 1753 r, Tamże staje In6 dnia 24 kwietnia 
jako świadek Edler Peter Gode, lat 33, bndowniczy ks. Radziwiłła, 
starosty czlnchowskiego. Podług zapisków snperindenta v. f]anss 
z Kwidzyna tenże Piotr Goede urodził się w Człuchowie dnia l t. 3. 
1721 r jako syn jana jerzego joed (Goed), obywatela człuchowskiego, 
nrodzonego w Goczkowie 1687 r" a ożeniqnego z Anną Teske, 
córką burmistrza człuchowskiego (1715 r,). Ow budowniczy Piotr 
Goede był mężem Eufrozyny Holwege a ojcem jana Piotra joedc 
alias joeden , kamelarza (1784 r.), późniejszego dziedzica dóbr Gra- 
howa (1794 r.) i Kiełpina (1796). Ten ostatni pisał się v, joeden- 
Koniecpolski i przekaLał to nazwisko potomstwu. Szkoda, Le księgi 
koscielne człuchowskie z czasów przed r. 1761 zaginęły i niemożna 
dojsć łączności nazwiska Goede z nazwiskiem sławnego hetmana 
Koniecpolskiego, 


r 


1 


l 


I
>>>
,.. 


- 143 - 


t 


można, z pierwszej połowy siedmn;tstego stolecia, Wzni6sł 
ją starosta człuchowski Jakob Wejher, Poświęcenie ko- 
ścioła nastąpiło w niedzielę pierwszą po święcie św. 
Bartłomieja r. 164 7 przez arcybiskupa gnieźniellskiego 
prymasa Macieja Łuhiellskiego I), Przypuszczać można, 
że stary, pierwotny kościół na km samem znajdował 
się miejscu. Budowla dzisiejsza nie odznacza się znamien- 
niejszym pomysłem architektonicznym; jest to skromny 
niewielki budynek, do którego z lewej strony przybu- 
dawana jest zakrystya, z prawej zaś chrzcielnica. W wiel- 
kim ołtarzu jest obraz Najśw, M, Panny, dwa boczne 
ołtarze mają obrazy P, Jezusa na krzyżu i św. Pawła. 
Mensa wielkiego ołtarza przyozdobiona jest herbem skła- 
dającym się z półksiężyca i gwiazdy. Przed wielkim ołta- 
rzem jest w podłogę wpuszczony wielki kamień grobowy, 
na którym jeszcze tylko rozpoznać można trupią głowę, 
Pokrywa on wejście do sklepu. w którym chowano da- 
wniej wybitniejszych zmarłych, Z sklepu tego wydobyto 
około r. 1830 kości i pochowano je na cmentarzu. 
W zakrystyi znaduje się stare cyboryum z pięknem i 
na drzewie malowaniami, W bocznym ółtarzu św. Pawła 
na dole, przy mensie, jest obraz ..Wieczerzy Pańskiej« 
na drzewie malowany, piękny i tego samego pędzla, co 
owo stare cyboryum. Krzyż srebrny w skarbcu w zakry. 
styi przechowywany, starej bardzo jest roboty, 
Obok wieży urządzona jest po lewej stronie komórka 
do rupieci kościelnych. Przed wejściem do tej komórki 
znaduje się u progu kamiell modry kwadratowy (35 cm. 
długości i tyleż szerokości) z wyrytem kołem i krzyżem, 
Pod tym kamieniem znalazł podobno około r. 1850 
pewiem obywatel człuchowski skarb pochodzący z czasów 
wojen francuskich, Za progiem, już w komórce, wpu- 
szczony Jest w podłogę kamień granitowy, okrągły, jakoby 
młYllski, z okrągłą dziurą w środku, Grubą literą wyryto 
na tem kamieniu napis, z ktorego odczytać można jeszcze 
słowa: graben be met),.__., elU__ Być może, 
że to był pierwotnie kamień grobowy, pod którym leżały 
zwłoki burmistrza (Hier liegt begraben der Biirgermeister 


I) Życie Macieja Łubiliskiego przez ks. L. U, leszno 1854.
>>>
144 - 


i ł. d,) Możebnem też jest, że to szczątki pomnika Michala 
ludwika Oemil'iskiego, zabitego r, 1680, który w tym 
kościele jeszcze r, 1765 się znajdywał. I na tym kamie- 
niu wyryte jest kółko z krzyżem, podobne do koła na 
owym modrym kamieniu, tylko znacznie mniejsze. 
Zresztą nic niema więcej w kościele, coby oko hi- 
storyka lub badacza zająć mogło, Wszystko inne z prze- 
szłości uległu zupełnej zagładzie, Srożyła się bowiem 
w Człuchowie reformacya, którą całą duszą popierali obaj 
starostowie latalscy, Jan 1557 r, i Stanisław hr, na Ła- 
biszynie 1581 r, Wiemy już z lustracyi z r, 1564, iż roku 
tego proboszcz człuchowski miał żonę.. Był nim pewnie 
Paul Elard, pierwszy luterski predykant tegoż roku 
w Człuchowie ustanowiony, Powołał go Stanisław la- 
tarski za namową swej żony, księżniczki szczecińskiej, 
oddał mu kościół parafialny i kaplicę zamkową i powołał 
mu do pomocy brata jego Jana, - lustratorowi może 
nie powiedziana, jakiej Paweł był wiary, Dopiero gdy w r.1603 
umarł lataiski , a starostwo objął Bartłomiej Tylicki, gor- 
liwy katolik i brat biskupa Tylickiego, przywrócono stan 
dawny, oddając z powrotem katolikom ową kaplicę. Zbór 
luterski urządził lataIski już r. 1555 I) w wsi przyległej 
Dębnicy (Danmitz), Tam też opanowali lutrzy kościół 
katolicki, - teraźniejszy filialny człuchowski - którego uży- 
wali do r. 1645. Nabożellstwo luterskie w kaplicy zamkowej 
w Człuchowie odbywało się aż do r. 1646, kiedy zbór 
upadł. Oprócz wspomnianego Pawła Elarda byli kaznodzie- 
jami luterskimi: Piotr Turnowski 1560-1597 r" senior; 
Jakób Gębicki + 1633 r,; Marcin Orminiusz, Jan Bythner, 
Jan Jakobides , zabity 1656 r. Od r, 1656 aż do r, 1660 
odprawiał tu luterskie nabożeństwo pastor Schmidt z Ba- 
renwaldu. 
Przed reformacyą znajdywała się jeszcze wCzłuchowie 
prepozytura św. Katarzyny, IJrzy której fundował 1378 r. 
proboszcz chojn.icki Konrad osobną wikaryę. Z tej pre- 
pozytury i wikaryi nie pozostało nawet śladu. Ani też wia- 


,. 


') Zbory i senatorowie prostestanccy, przez H. M. Warszawa 
1905 - lic, freylag. Die '{cronn. in der Stamst. Schlochau, (Zeit- 
schr. des Westpr, G eschver, 48, 73),
>>>
- 145 - 


" 


domo gdzie stała, ałe ponieważ połączona była z cmen- 
tarzem, więc w jego pobliżu znajdywać się musiała, 
W kościele parafialnym jest stary obraz św, Katarzyny 
z Sieny - kto wie, czy nie pochodzi on z owej ka- 
plicy, 
Po lataiskich wszyscy następni 
tarostowie byli 
gorliwymi katolikami. Ztąd też poszło, iż zbór ewan- 
gielicki przeniósł się do wsi Klausfelde, gdzie pozosta- 
wał aż do początku 19
 stulecia, 
W kaplicy zamkowej odprawiało się nabożeństwo 
katolickie aż do końca panowania polskiego dwa razy 
tygodniowo, 
Uwagi godne są jeszcze dzwony na wieży kościel- 
nej, jeden jest bardzo stary z napisem gotyckim treści 
następującej: anno + bOlllini + m£. ccccc + XXVII + 
Dzwon ten więc pochodzi z r, 1527, a wisieć miał nie- 
gdyś w kaplicy zamkowej, Z tego też powodu był 
przedmiotem sporu z gminą ewangelicką, która na miejscu 
dawnej kaplicy zamkowej ma teraz swój zbór. Drugi, 
większy jak poprzedni, zawiera napis: »D, O. M, Me 
curavit Melchior Weiher Palatinus Culmen., Capitaneus 
Valc, Schlochoviens, Kowaleviens. Anno Domini 1630 
3 (?) Mai franciscus Dubois lotringus me fecit.« Znak 
fabrykanta: dzwon z obwódką, Umieszczony jest też mały, 
już niewyraźny herb w formie zwykłej pieczątki, pewnie 
Weihe/a. Trzeci dzwon, trochę mniejszy jak drugi, ma 
napis: Benedicta sit sancta individua trinitas quae facit 
nobiscum misericordiam. Anno Domini 1631. Bartholo- 
maens Kuntzius Dec, Sluck.« (Ma pewnie być: Sluch.= 
Sluchoviensis). Na tym dzwonie umieszczonych jest kilka 
figur, Pana jezusa na krzyżu, św, Piotra z kluczem i inne, 
Znak fabryczny: dzwon z obwódką i legendą: Me fecit 
franciscus Dubois lotarillgus,,, Czwarty dzwon, używany 
do dzwonienia na "Anioł Pa/Iski", nosi napisy: 'Henricus 
Zeller Schlochoviensis me fudit Anno 1843. franciscus 
Kopal decanus, Andreas Ostrowitzki, josephus Schnase 
vitrici ecclesiae, Vivos voco, mortuos plango, fulgura 
frango. Soli Deo Gloria. Schoeneberg. 


10
>>>
- 146 - 


SZPITAl. 


Szpital katolicki istniał prawdopodobnie w Człucho- 
wie od najdawniejszych czasów, gdyż o to starali się zwykle 
proboszczowie katoliccy, O początkach tej instytucyi nie 
posiadamy jerlnakże wiadomości, R. 1750 był w Człu- 
chowie już szpital niezawodnie, gdyż z tego czasu po- 
chodzi legacya w ilości 200 złotych księdza jakóba 
Templillskiego, kuratusa przechlewskiego (hospitali Człu- 
choviensi seu pauperibus in eo degentibus). R 1820 
należał do szpitala ogród. 


FUNDATOROWIE I DOBRODZIEJE KOŚCIOŁA. 


Starosta człuchowski jakób Weiher wystawił w czasie 
od r, 1644- 1647 teraźniejszy kościół parafialny. Małżonka 
jego Anna Schafgotschówna zaopatrzyła go w potrzebne 
aparaty i bieliznę. Za czasów księdza proboszcza Kru- 
szewskiego dał na ręce jego 1743 r, jako fundacyę 1500 złp. 
książę Michał Kaźmierz Radziwiłł pod warunkiem, aby 
za procent tych pieniędzy odprawiano msze święte za 
zmarłych i żyjących członków rodziny Radziwiłłów. 
Fundacya ta utrzymała się dotąd, Adam Wurm dnia 28/8, 
1744 r, darował kościołowi 30 zł., a ratuszowi 94 zł. 
Roku 1750 legował ks. jakób TemplilJski, kurahis prze- 
chlewski , 200 złolych na szpital człuchowski lub biednych 
w nim pozostających, o czem się już przy opisie szpitala 
wspomniało, Około r, 1840 uczynił tegat dla kościoła 
człuchowskiego ks, Andrzej Schonke, kanonik tumski 
z Pelplina, R. 1899 zapisał testamentem radca sądowy 
Neuhaus 600 m. na msze święte za duszę swoją i żony 
Fryderyki z Rathów, 


I:. 


BOŻE MĘKI. 
O figurach przydrożnych męki Pańskiej czyli tak zwa- 
nych Bożych mękach mamy drobne notatki. jedna stała 
1690 r. nad rowem w pobliżu karczmy starościliskiej, 
o czem wspomina przywilej starosty Radziwiłła udzielony 
Mroczyńskiemu. Druga figura, św. jana, bardzo stara,
>>>
- 147 - 


stała przy drodze do Chojnie aż do r. 1892 mnreJ 
więcej. Kiedy groziła ruiną, zwracano uwagę ks, probo- 
sLczowi Hassemu . aby starał się o naprawę, Ks. Hassc 
nie kwapił się jednak o to, bo, jak mówił, teren nie jest 
w ręku katolickim, Pamiątka dawna wnet przeto uległa za- 
gładzie, 
Jest jeszcze w pobliżu wsi Nieżywięć (Niesewanz) po 
prawej stronie z Człuchowa do Chojnie, stara figura 
męki Pańskiej, wzniesiona na małym pagórku, ,Kreuz- 
berg« zwanym, Obok tej figury są dwa nasypy mniejsze, 
jakoby wielkie mogiły, Tak miejsce w koło figury, jako 
i dwa sąsiednie nasypy, obłożone są kamieniami, Utrzymują 
mieszkańcy sąsiedni, że figura ta postawiona jest na pa- 
miątkę bitwy pod Chojnieami wojska polskiego z krzy- 
żakami (18/9, 1454 r.). Sama nazwa wskazuje, że tu miejsce 
nieżywych (Nieżywięć), ale to chyba odnosi się do czasów 
bardzo dawnych, bo już r, 1373 spotykamy w dokumencie 
Wynryka Knyprode ,Claus'a von Netzenwantz, t. j. 
'\1ikołaja z Nieżywięcia, ZresLtą sądzą niektórzy, że Nie- 
żywięć pierwotnie zwano Niedźwiedzieńcem lub Miedźwie- 
dzieńcem, ale wywód ten, wobec pisowni .,Netzewantz 
z r, 1373 upada. Cokolwiek bądź, możliwą jest rzeczą, 
że tu pochowano część poległych lub śmiertelnie ran- 
nych w bitwie r, 1454, Bitwa ta jednakże nie tu, lecz 
w pobliżu Chojnic, pomiędzy teraźniejszym młynem 
Stolza a drogą do Henigowie (Hennigsdorf) miała miejsce. 
(por. powyżej str. 126), 


DUCHOWNI KATOLICCY. 


O proboszczach i innem duchowielistwie katolickiem 
w Człuchowie szczupłe tylko mogliśmy zebrać wiadomości. 
Podajemy tu: 
Spis księży człuchowskich: 
1602 r. Jan Nowodworski, prezentowany na probostwo 
chojnickie, zapozwał miasto Człuchów r, 1602 sześć 
razy przed króla, a w r. 1603 raz przed starostę Bartło- 
mieja Tylickiego i uzyskał wyrok na wydanie kościoła 
katolickiego farnego. (preuss. Lief. Lipsk 1755 str. 499)' 


10. 


J
>>>
- 148 - 


1622 r, Adam Mielaczewski, dziekan człuchowski, pro- 
boszcz konarLYllski (»Erekcya« kościoła konarz, w arch. 
kotlarz. Por. Rocznik XIII 89, 136), 
1631 r. Bartłomiej Kuntzius. dziekan człuchowski (napis 
na dzwonie: Anno Domini 1631 Bartholomaeus 
Kuntzius Dec, Sluck; ma pewnie być Słuch). 
1719 r. Herman Kaźmierz Zawadzki, kustosz kamieński, 
dziekan i proboszcz człuchowski. kuratus chryst- 
feldski, 1720 r. proboszcz człuchowski. Aktem z 
dnia 12. 8. 1719 r, zezwala ks. Zawadzki, aby 
w Christfeldzie nauczyciel Henryk Hitze na swe 
koszta za ogrodem księżym postawił sobie dom, 
ponieważ nie wypada, aby probostwo było bez 
nauczyciela i szkoły. w którejby młodzież utwierdzano 
w katolickiej religii, zwłaszcza ze względu na pro- 
testantyzm w tej okolicy. Budynku szkolnego w Christ- 
feldzie do tej pory nie było, nauczyciel komorą 
siedzieć musiał, a komorne płacił kościół. Nadanie 
to napisał ks, Zawadzki po niemiecku, 
1737 r. jakób józef Szatkiewicz, proboszcz. 
1743 i 1757 r. jan Kruszewski, kanonik łęczycki, pro- 
boszcz. Tenże nadaje 23. 9, 1747 r" pisząc po nie- 
miecku ,.als ein nt'uregierender Pfarrherr« z aprohacyą 
konsystorza kamieliskiego janowi Lotzowi kawał 
gruntu, ktÓry już 1699 r. ojciec jego trzymał, za co 
Lotz i sukcesorzy rocznie 3 złote płacić, 4 dni 
w sierpniu grabić a cztery dni w ogrodzie pro- 
boszczowskim pracować mieli, Tenże ksiądz proboszcz 
Kruszewski nadaje 20, I ł. 1756 r. I) sławetnemu 
Antoniemu Potęgowskiemu organiście człuchow- 
skiemu ogród czyli Rozgart za 15 złotych rocznego 
czynszu, między ogrodami sławetnego Mciferta wójta 
człuchowskiego z jednej, a sławetnego Hana z dru- 
giej strony, Nadanie to zatwierdził ks. jan Tadeusz 
Kiedrowski, oficyał kamiellski dnia 9, l. 1750 r. 
Podobnie też puścił ksiądz Kruszewski dwie tąki 


') Pieczęć jego z tego czasu herbowa wyobraża w tarczy 
p6lksiętyc i krzyi,
>>>
- 149 - 


i trzy ogrody we wsi Christfelde nauczycielowi Mi- 
chałowi Hetz i jego sukcesorom w dzierżawę za 
zapłatą 4 złotych czynszu rocznego aktem z r, 1757, 
Za rządów księdza proboszcza Kruszewskiego był 
r, 1749 dziekanem człuchowskim Jakób Templil'iski, 
kanonik kamieński , proboszcz przechlewski , a wikarym 
r. 1750 ks. Jan Orzechowski I) i Jan Szmelter, r. 1759 
zaś ks. Michał Grutzmacher. Ks, Szmeltera spotykamy 
r. 1177 w Przechlewie jako proboszcza. 
1759 r. objął probostwo człnchowskie ks. Jan Gabryel 
Paciorkowski, kanonik łęczycki. Zatwierdził on 
w tymże roku nadanie poprzednika swego Kruszew- 
skiego z r, 1757. R. 1768 i 1777 tytułuje się ks. Pa- 
ciorkowski proboszczem człuchowskim i brzeźnińskim. 
Ks, Paciorkowski był ostatnim polakiem proboszczem 
w Człuchowie. 
1787 -1792, Michał; Grutzmacher 
), proboszcz, Był on 
już r. 1759 tu wikarym, O jego działalności posia- 
damy tylko dwie wzmianki: 1787 r, udzielił kon- 
sensu na przejście włók kościelnych w Wsi Biskupiej 
na rzecz Erdmanna Kanthaka, a 1792 r, zatwierdził 
kontrakt, mocą którego Jan Lotz odstąpił swój grunt, 
od kościoła nabyty, prowizorowi kościelnemu Mar- 
cinowi Kossowi. 
1802, 1812. Wilhelm Drossel, proboszcz. 
1817, 1830. Warwrzyniec Józef Welnitz, proboszcz, 1812 
dziekan człuchowski, fundował on w r, 1817 organy 
dla kościoła parafialnego, o czem wzmianka na tablicLce, 
1899 r. na strychu kościelnym przechowanej, Wika- 
rym był r, 1819 Sek. 
. 1832. franciszek Kopal, wikary, 1843 r, dziekan człu- 


') O tym:l:e Janie Orzechowskim spotykamy wzmiankę ciekawą 
z r. 1752: Johann Orzechowski parochus Lichnoviensis, Sohn der 
Barbara Niissin in Schlochau, Niewiadomo, czy się matka zniemczyła 
(Nuss-orzech), czy też syn spolszczy!. 
2) 1771 r. był Ludwik Wilhelm Griitzmacher pisarzem miej- 
skim w frydlandzie, a r, 1767 Jan Griitzmacher sędzią miejskim 
człllchowskim. 1793 r, by' też kuśnierz Griitzmacher w CZ'lIchowie.
>>>
- 150 - 


l 


chowski. Nazwisko jego wyryto na dzwonie w tym 
roku przez Zellera lanym. 
1850. Fr. Tempski, wikary, przeniesiony do Wiela, 
1850, 1867. jan Thiede, ur. 29, 7. 1810 r., wyświęcony 
25.4, 1834, proboszcz człuchowski od r, 1850, przed tem 
w Czarnem , 1857 dziekan człuchowski. On to po- 
starał się, iż kościoly filialne w Christfeldzie, Barken- 
reldzie i Wsi Biskupiej (Bischofswalde) uzyskały 
r, 1868 lokalnego wikaryusza, a wieś Buschwinket 
nauczyciela. Około r. 1855 był wikarym człuchow- 
skim ks, Emilijan Schmeja, kt6ry obecnie jest pro- 
boszczem w Toruniu u św. jana, a r, 1861 także 
wikarym był ks, Teofil Mey. 
1867. 1895. Teodor Hasse ur. 8/9, 1834, wyświęcony 
12: 3, 1865, a instytuowany na probostwo człuchow- 
skie 21/11. 1867 r" umarł 6/10, 1895 r. i pocho- 
wany został na cmentarzu w Człuchowie, gdzie na 
mogile jego wznosi się krzyż z napisem niemieckim, 
Ksiądz Hasse przebył więc całą walkę kulturną 
w Człuchowie, Wikary jego, ks, Kręcki, przyjął 
r. 1876 bez zezwolenia biskupa posadę przy domu kar- 
nym w Fordonie ale wnet się jej zrzekł. 
1896, Albert Melz ur, 23, 6, 1865, z Grudziądza, wy- 
święcony 15/3, 1891 r, a instytuowany na pro- 
bostwo człuchowskie 23/3, 1896 r. Wikarym 
w r. 1903 był Łucyan Wieczorkiewicz, r, 1905 
Brunon Klebba. 
Z Człuchowa pochodzą lub też tu mieli rodzinę 
następujący duchowni: 
l) Spors Jan, kanonik gnieźnieński,1 synowie jana józefa 
2) « Wojciech, prob. 'w Gdańsku\ iDorotyzSchnasów. 
3) Franciszek, wyświęcony r. 1901 i wysłany jako 
wikary do Bzowa, . 
4) Scharmer. Franciszek proboszcz w Gd3l1sku, syn maj- 
stra piekarskiego i Teresy z Strowitzkich I), 


I) Z rodziny Ostrowiekich. R. 1749 był jeźdźcem zamkowym 
w Cz'uchowie Maciej Ostrowicki. którego zabił niejaki Klicki, szpieg 
brandenburski. na publicznej drodze, Obdukcyi trupa dokonał woźny 
generalny Michał Schultz w obecności świadkow szlachty: Antoniego
>>>
- 151 - 


5) Schonke I) Andrzej, kanonik tumski, żyjący r, 1846 
w Pelplinie, 
6) Kilian Marcin, proboszcz w Śliwicach, gdzie zmarł 
1885 r, 
7) Rhode Bernhanl, 1903 r. wikary w Ll'mbargu. 
8) Poeplau Józef, t 882 r. proboszcz w Hiskupiem Pa- 
powie; zmarł 1906, 
9) Potęgowski Stefan, 1888 r. proboszcz w Grabowie 
w powiecie lubawskim (Rodził się 7. 1. 1826 r. 
w Człuchowie). 
10) Bleske 2) Paweł, zmarł jako proboszcz w Ostrowitem 
pod Tucholą, syn nauczyciela a brat Dra Bleske'go 
w Chojnicach i sekretarza sądowego Antoniego Ble- 
skego w Grudziądzu. 
11) Scherer, r, 1900 przy gimnazyum grudziądzkim, po- 
chodzi z parafii człuchowskiej, z wsi Lichtenhagen, 
Roku 1900 zmarł w Człuchowie ks. Spohn, nauczy- 
ciel religii przygimnazyum nowomiejskiem, syn nauczyciela 
głuchoniemych w Człuchowie. 


POLsev MIESZKAŃeV eZlUeHOWA. 


Wprawdzie Goldbeck podaje w swojej Topografii, 
że w Człuchowie w r. 1789 mieszkali przeważnie polacy 
i katolicy, a poczęści i protestanci-niemcy i żydzi, ale to 
nie zgadza się z rzeczywistością, - bo polaków było tu 
zawsze niewielu, Z pozostałych źródeł, choć nadzwyczaj 
szczupłych, dziś jeszcze możnaby to udowodnić. Z nich 
zestawiliśmy następujący: 
Spis polskich mieszkańców: 
1660 r. Pieściojowska Elźbieta wdowa, szlachcianka, 


Paczewskiego i Stefana Koszczyca. Wzmianka jest o tem pod dniem 
11. 21. 1749 r. w księdze sądowej człuchowskiej, ale przekreślona, 
Paweł Ostrowitzki był r. 1830 chałupnikiem w Dębnicy, Andrzej Ostro- 
wleki prowizorem kościelnym w Człuchowie. Piekarz człuchowski pisze 
się Strowitzki.« 
') Jeden Schonke był r, 1826 członkiem magistratu człuchow- 
skiego. 
') O Bleskich zawiera księga sądowa człuchowska ciekawy 
dokument z r. 1756, tyczący się ich pochodzenia.
>>>
- 152 - 


której dom w Człuchowie na mocy libertacyi wy- 
stawionej w Gdańsku d, 9/4, 1660 r, zwolniony 
został z wszelkich opłat. 
1690, Mroczyński Jan (ehrbarer) i sukcesorzy jego otrzy- 
mali za usługi oddane domowi radziwiłłowskiemu 
od Karola Stanisława Radziwiłła starosty człuchow- 
skiego przywilej na zrujnowanę i przez WawrzYllca 
Edwarda odbieżaną chałupę wraz z ogrodem, o czem 
już powyżej nadmieniliśmy, 
1731 r. Prybowa Ewa (uczciv.a) otrzymała zatwierdzenie 
praw swoich na grunta w starostwie człuchowskiem 
położone, Akt odnośny wystawiony w Warszawie 
12, 2, 1731 r. Niewiadomo dokładnie, czy Prybowa 
mieszkała w samem Człuchowie. 
1752 r, NOssin Barbara; tak zapisano matkę Jana Orze- 
chowskiego, który 1752 r. był proboszczem lich- 
nowskim. (por. str. 149). 
1752 r. Żychliński Michał, obywatel i sądowy (szlachcic), 
Był on r. 1748 kasjerem starostwa człuchowskiego, 
ale ponieważ ,niewyprowadził należytych rachun- 
ków, osadz:ono go w areszcie, dopókiby tej pracy 
nie dokonał. 
1793 r, było w Człuchowie 152 właścicieli nieruchomości. 
Pomiędzy nimi tylko następujące znaleźliśmy nazwiska 
polskie: Strowitzke, W. Ostrowicki, Schellinski, 
wdowa Schellinsky, wdowa Ostrowsky, Spaliło się 
wtedy 51 stodół, pomiędzy temi stodoła Andrzeja 
Schillinskiego i Krystyana Strowitzkego, Pozostałe 
6 stodół były w ręku niemców. 
1811 r, nabywa Jan Roziński posesyę z konkursu Schu- 
lemanna. 
1833, Spiczak- Brzeziński franciszek, szlachcic kaszubski, 
nabywa domostwo w Człuchowie. 
1835 r. Jakob Węgrzyn kupuje małą część gruntu po- 
starościńskiego. Syn jego Jan żyje jeszcze 1900 r" 
mówi po polsku, ale ponieważ żona jest niemką, 
więc i rodzina się zniemczyła. 
1839 r. Strehl franciszek, tłumacz i sekretarz sądowy. 
Ożeniwszy się z wdową po Kalksteinie Osłowskim,
>>>
- 153 - 


wyprowadził się z Człuchowa i I,bjął dohra jony 
Czarnice (BergeJau), 
1840 r, Pasternacka Marya (szlachcianka) za konduktorem 
katastralnym Leopoldem Beckmannem. (Krzyż na 
kat. cment.) 
1842 r. Mrongo\ius, sekretarz sądowy, 
1843 r, Jurgielewicz Romuald, urzędnik sądowy, 
1862 r. Krolczyk Rudolf, aktuaryusz sądowy, poźniej 
w Brodnicy. 
1864 r, Milanowski Leonard urzędnik sądowy. 
1865 r. Domarus Rudolf (szlachcic kaszubski), ma posesyę 
w Kałdowie. 
1869 r. Pawlikowski, kapitan, konduktor katastralny. 
1875 r. StudzilIski Hieronim, urzędnik sądowy, t w Gru- 
dziądzu, 
1869/1 Myszka Wojciech, urzędnik sądowy t na cholerę 
w Lidzbarku 1873 r, 
1889 r, Chmielewski Alfons sędzia obwodowyczłuchowski, 
1893, Iwicki Jan, sędzia obwodowy człuchowski, po- 
chodzący z Lubiewa, zmarł 21. 3. 1893 r, (ponmik 
na cmentarzu człuchowskim), 
Dodać do tej ludności polskiej trzebaby urzędników 
dawnych starościlIskich i proboszczów polskich, którzy 
jednakże pod koniec wieku 18
 zl1lkli zupełnie, otwierając 
miejsce dla żywiołu niemieckiego, 


DEKANAT. 


Dekanat człuchowski w dzisiejszym ustroju istnieje 
JUz od dawna. Człuchów odgrywał zawsze ważną w tej 
okolicy rolę, był ważnym posterunkiem kościelnym, choć 
w tym względzie często za rządów polskich niedocenia- 
nym. Kościoł katolicki człuchowski nosi miano archi- 
preshyteralnego i daje miano dekanatowi. DekH nat człu- 
chowski obejmuje parafije: Borzyszkowy, Chojnice. C
arne 
czyli Hamersztyn, Człuch(Jw, Eickfier, Ferstenowo, Fryd'and, 
Heinrichwalde, Koczale (Floetenstein), l(onar7yny, Prze- 
chlewo i Swornigace. Ludność \\' parafii borzy
zko\Vskiej 
i sworzYIJskiej jest polsku-kaszubska, w par.łfli konarzyń-
>>>
- 154 - 


skiej przewa7111C polsko-kaszubska, a w innych parafijach 
przeważnie niemiecka, Podług obliczenia prywatnego 
dokonanego w r, 1905 było w dekanacie człuchowskim: 
w paraf, Borzyszkowo 7350 katol.,a w tern 7350 polaków od- 
nośnie kaszub, 
1000 « 
50 « 


« CllOjnice 7431« 
«Czarnc 620« 
(HalIImerstein) 
« Człuchów 310.1 
«Eickfier 3062 
Ferstenowo 2720 
« Frydland 3334 
« Heinrichswalde ? 
«Koczale 2957 
Konarzyny 3684 
« Przechlewo 2405 « 
" Swornigacie 1457 « 
W liczbach powyższych 
jako należące do parafii. 
Parafij a człuchowska obejmuje następujące miejsco- 
wości: Buschwinkel, Człuchów, Dębnicę (Damnitz), fol- 
wark Friedrichshof '), Grunhof, Jęczonki (Klein Jenznick), 
Kałdowo (Kaidau), Klausfelde, Lichtenhagen, Lipiągórę 
(Lindenberg), Mękowy (Mankau), Murzynowo (Mauersin), 
Mosiny (Mossin) Polenicę 11 (Polnitz 11), Rychnowo 
(Richnau), Stolzenfelde, Platendienst. Filialne kościoły 
należące do Człuchowa znajdują się w Dęhnicy, Lichten- 
hagen, Mosinie i Rychnowie, 


EWANGELICY. 


« 


« 


300 
80 
()O 
200 


« 


« 


« 


« 


? 


112 
3000 
150 
1457 
uwzględnione 


« 


« 


« 


« 


« 


« 


są już filie, 


4 


o sprawach reformacyjnych, w których za przyczy- 
nieniem się starostów polskich lataiskich znaleźli wielkie 
poparcie w Człuchowie zwolennicy nauki lutra, wspom- 
nieliśmy już przy opisie kościoła farnego, którym luteranie 
na krótki czas w szesnastym wieku zawładnęli, W krótce 
jednak zbór luterski upadł. Potrzehy religijne protestan- 


') Nazwa nadana 1841 r,
>>>
- 155 - 


ckie 7.ałatwiał w czasie następnym pastor z Elzanowa. 
Cmentarz luterski był jednakże w Człuchowie 7daje się 
od dawna, W r. 1760, d. 29/12. zezwolił ks, Jan Gabryel 
Paciorkowski, proboszcz człuchowski, kanonik łęczycki, 
aby pochowano chłopca Andrys na cmentarzu niemie- 
ckim z racy i że się dobrowolnie utopił« l), Podług 
planu sytuacyjnego Gronemanna z r, 1793, sporząd70nego 
po pożarze, mieścił się cmentarz luterski tam, g-dzie si'r: 
ohecnie pomnik cesarza Wilhelma znajduje, 
W końcu 18
 stulecia odbywało się nab07eństwo 
luterskie w domu, który stał na terenie zamkowym przed 
wieżą 2), Na poc7.ątku 19
 stulecia, około r 1826, pozwo- 
lił r7.ąd ewangelikom na urządzenie swego kościoła 
w murach dawniejszej kaplicy zamkowej, przeznaczając 
na ten cel 10,000 tal. wsparcia 3), Skorzystali z tego 
ewangelicy i dziś mają 
aleko wspanialszy od katolickiego 
kościoła, Pamiątek z czasów dawnych nie znaleźliśmy 
w tym kościele żadnych. 


ł 


ZNAMIENITSZE RODZINY NIEMlEeKlE 
W eZlueHOWIE. 


Było zawsze zwyczajem, że na ważniejsze urzędy 
miejskie, bądź to w radzie bądź w sądownictwie bądź 
też w dozorze kościelnym, wybierano z grona obywateli 
miejskich osoby największego zażywające szacunku, Tak 
też było w Człuchowie, Spisy burmistrzów i ławników 
jako i innych dygnitarzy miejskich, któreśmy powyżej 
przytoczyli, dają nam wyo!:,rażenie, które rodziny miesz- 
czańskie miały przewagę. Zywioł polski od czasów krzy- 
żackich aż do r. 1772 był tu nieznaczny, ale miał swe 
silne oparcie w XVI, XVII i XVIII wieku w ducho- 
wieństwie człuchowskiem i w licznych urzędnikach zam- 
kowych, Stosunki te zmieniły się po okupacyi pruskiej 


I) Księga sądowa człuchowska, 
I) Opowiadanie Węgrzyna, obywatela czluchowsklego r. 1900, 
który wiedział to .!d Loepera, 105-iołetniego starca. 
3) Roscius, Uber den Zustand der Staedte. Marienwerder 1828 
str, 52, 


...
>>>
- 156 - 


j
szcze bardziej na niekorzyść. Z nowym porząd- 
kiem rzeczy usunęli się urzędnicy starościńscy, a na ich 
miejsce przybyli anllmani i komisarze i t. d, Ci natural- 
nie nadawali ton w mieście, Do nich należały następu- 
jące osoby: 
Kalali Samuel Krysztof, 1784, 1799 1', amtman ( 
człuchowski, późni
j sędzia, r. 1816 już nie żył. Syn 
jego Karol Goili ieb Jonatan był r. 181 ó radcą spr.\ wie- 
dliwości i dyrektorem sądowym człuchowskim, a 1824 
brodnickim I), 
Stcffany Oottlieh, 1795 dzierżawca starostwa człu- 
chowskiego, w r. 1803 burmistrz człuchowski i tłu- 
macz polski. 
ScluLlemann 1798 1', amtman pruski człuchowski. Po 
jego śmierci około 1802 1', mieszkała tu jeszcze wdowa 
po nim Dorota Luiza Filipina z Hartmanów, Schulemann 
ponabywał w mieście i okolicy 
poro ziemi, mianowicie 
także folwark Murzynowo (Mauersin), ale zbankrutował. 
Dłi.lgi jego wynosiły roku 1802 przeszło 10000 tal. 
He/winI[. Na starym luterskim cmentarzu (obecnie 
placu pomnika ce;;arza Wilhelma I.) znajdujc się kamień 
grobowy Luizy Amalii Henryki Henning, ur. 1802, 
zm, 1813 r, 
Prerzss, Pomnik Wilhelminy Preuss, Ul', 1807 r" 
zm. 1820 r., znajduje się także na starym ewang. cmen- 
tarzu, Jan Fryderyk Preuss, amtman, kupił folwark po- 
starościński Kałdowo około r 1830, 
Zcller Henryk właściciel fabryki (lejarni), Z jego 
pracowni pochodzi jeden ze dzwonów kościota katol. 
Hennif[ Karol Ludwig nabył od Preussów folwark 
kałdowski około 1', 1851, 
Brozowski Wilhelm, pruski gen
rał-major mieszkał 
w Człuehowie, gdzie 1854 umarł i pochowany został 
na ewangelickim cmentarzu, Był on niemcem i ewange- 
likiem. Do Człuchowa sprowadził się jedynie na stare 


') SzwagIer S.'1muela Krysztofa Kalan'a, kupiec Jan Daniel 
Ilocpfncr z Iiigenwalde, kupił r. t 785 w powiecie czluchowskim za 
bOOU tal. od Ięhinsldch, Golmiskich i Lipinskich dobra Pakotulsko 
i Pokrzywę, ale 1786 L popadł w konkurs.
>>>
- 157 - 


swoje lata, aby tu dokończyć swego żywota, Stosunków 
z polakami nie utrzymywał wcale, choć z polskiej pier- 
wotnie pochodził rodziny I), 
Joeden (alias joede i Goede), Ta rodzina odgrywała 
w Człuchowie niegdyś wybitniejszą rolę. Z linii budo- 
wniczego radziwiłłowskiego (1766 r,) Piotra joede wy- 
wodzą się joedenowie- Koniecpolscy zamieszkali tera7 
w prowincyi pomorskiej, Po janie Adamie radnym miej- 
skim (1795 r,) żyje prawnuk w Berlinie jako tajny wyż- 
szy radca finansowy i referent w ministerstwie finansów, 
Manteuffel Teodor, który r, 1865 nabył kamienicę na 
przedmieściu chojnickiem czyli Kałdowie, należał do 
szlachtyokolicznej Manleufflów- K iełpillskich, którzy między 
innemi 1772 r. posiadali Elzanowo, a 1728 r, Kiełpiny 
(Woltersdorf) pod Człuchowem. Rodzina, spokrewniona 
z Bomami 2), liczne miała stosunki z polakami i uchodziła 
za czas.)w Rzeczypospolitej za polską, Dziedzic Elzanowa 
Franciszek Ewald jeszcze w r. 1772 pisał się Kicłpińskim 
Manteufflem, Później zarzucili członkowie tej rodziny 
nazwisko polskie Kiełpillskich. 
Wszyscy powyżej wymienieni byli ewangelikami. 
W Człuchowie jednak nie brakło w czasach ostatnich po- 


') Małżonką jego byla Karolina baronówna v, Schorlemer- 
Niederschellinghausen. Byl on synem najstarszym pruskiego kapitana 
Wilhelma Brozowskiego, dziedzica dóbr Sliwa w powiecie morągskim, 
w okolicy maznrsko-polskiej. Protoplasta jego przybył z powodów 
religijnych z Polski do Prus, a nazywał się właściwie Brzozowski, 
herbu Lubicz, Po generał-majorze WIlhelmie pozostało trzech synów: 
Juliusz, Wilhelm i Adolf, wszyscy byli oficerami pruskimi. Naj- 
młodszy Adolf, generał-porucznik, nmarł r. 190') r" licząc lat 82, 
w dobrach Beuchlitz pod Hall,!, Generał-major Wilhelm Brozowski, 
miał brata Karola, podpulkowmka, którego syn Wilhelm Brozowski, 
urodzony w r. ł852 w Miihlhauscn w Turyngii, odebrawszy wy- 
ksztalcellle w zakładzie kadetów, od r, 1905 jest komendantem 
twierdzy głogowskiej. Syn tego ostatniego, Karol Brozowski służy 
jako porucznik w gwardyi grenadjerów. Z synów generał-porucznika 
Adolfa jest Edgar także oficerem, obecnie pozasłużbowym. Tak 
więc ród Lubiczów - Brzozowskich dostarczył armii pruskiej 
całego szeregu wyższych oficerów. 
") Po Bomach z Pawłówka (Pagelkau) odziedziczył z bratem 
swoim znaczny majątek. 


..
>>>
- 158 - 


między niemcami także wybitniejszych katolików, Do nich 
nal
eli : 
NeuhatlS radca sądowy (t 21/9. 1899 r.) 
Schulz Dr., lekarz, zięć poprzedniego. 
Ammon, inspektor budowlany rządowy (1880 r,), 
którego ojciec pochodził z Turyngii, Syn inspektora bud. 
AnUllona był 1902 r. majorem w Moguncyi. 
O pewnej zamożności katolików niemców w Człu- 
chowie świadczy to, że z łona ich wyszło w przeciągu 
ostatnich lat dziesiątek przeszło dziesięciu duchownych. 
Żydzi zawładnęli Ul po największej części handlem 
a rabin ich uchodzi za powagę tal m udystyczną. Mają oni 
w Człuchowie od lat kilkudziesięciu swoją bóżnicę. 
Tylko żywioł polsko-kaszubski, który dał temu gro- 
dowi początek i miano, jest teraz na ostatniem miejscu, 


SZKOŁA I OŚWIATA. 


Należałoby w niniejszej monografii rozwieść się oh- 
szernie także o szkole człuchowskiej, Niestety z czasów 
polskich brak nam wszelkich w tym przedmiocie danych, 
Była tu szkoła parafijalna od dawna niewątpliwie, bo 
jeżeli proboszcz człuchowski Zawadzki, jakośmy w spi- 
sie duchownych nadmienili, troszczył się r. 1719 o na- 
uczyciela we wsi Christfeldzie, toć bliższą rz.ec7.ą było, 
równe mieć staranie o szkołę w Człuchowie. Zydzi mieli 
r. 1793 tu już szkole swoją religijną, Około r. 1800 znaj- 
dywały się w Człuchowie dwa budynki szkolne, w których 
zarazem mieszkanie mieli nauczyciele, jak się zdaje, dwaj 
tylko, Od r. 1874 urządzono w Człuchowie szkołę 
symultanną, na której czele stał r, 1884 katolik Nauck, 
rektor, 
Obecnie jest w Człuchowie oprócz szkoły symlll- 
tannej m!ejskiej, preparandya dla nauczycieli, zakład 
wychowawczy dla głuchoniemych i pensya prywatna dla 
dziewcząt. W miesiącach zimowych odbywają się tu też 
kllrsa gospodarcze dla rolników. 
W Człuchowie wychodziły r. 1900 następujące 
pisma: Schlochauer Kreisblatt, Schlochauer Zeitung (80te) 
i jeszcze dwa inne pisemka.
>>>
- 159 - 


lNSTYTUCYE RZĄDOWE. 


Człuchów jest siedzibą landrata, kasy oszczędności 
powiatowej, sądu obwodowego, urzędu katastralnego, ma 
pocztę i połączenie kolejowe, 


PRZEMYSŁ. 


Była w Człuchowie niegdyś lejarnia (Zellera), w której 
lano nawet dzwony, Upadła jednakże około 1850 r, 
Obecnie kwitnie tu młyn i tartak, a i piwo z browaru 
człuchowskiego rozchodzi się po okolicy, Z resztą lud- 
ność miejscowa trudni się rolnictwem i drobne m rzemio- 
słem, Przedziębiorstw znaczniejszych polskich niema tu 
wcale, 


STATYSTYKA.. 


R. 1772 liczyło miasto Człuchów 800 mieszkaIleów. 
R. 178) posiadało tylko 137 lichych domów mieszkalnych, 
R 1882 liczyło 3200 mieszkaliców. R. 1895 było 
ludności 3558; katolików 13'30, ewangelików 1656, ży- 
dów 367, bezwyznaniowych 5. W r, 1900 3306 miesz- 
kańców. R. 1905 liczba ludności wynosiła 3531, a mia- 
nowicie 1499 katolików, 1787 ewangelików, 244 żydów 
i - jeden muhamedanin, W Człuchowie bawił właśnie 
cyrk, dla tego znalazł się pomiędzy ludnością także turek. 


ARCHIWA. 


Sześć razy, o ile wiemy, miasto Człuchów spaliło 
się choć niedoszczętnie, ale po największej części a miano- 
wicie: R. 1456 spalili miasto przez zemstę krzyżacy, a gdy 
szwedzi pustoszyli tutejszą okolicę, spaliło się miasto d, 18. 4. 
1627 r. Z czasów późniejszych znane są pożary z d. 13, 6. 
1729 r., 17, 10, 1738 r., 1786 I) i 1793 r. Nie można się przeto 
dziwić, że archiwum miejskie właściwie nie istnieje, bo 
to, co z akt dawnych tu niegdyś znajdywać się musiało, 


I) Po tym potarze wyznaczył Fryderyk II. na odbudowanie 
miasta 8000 tal. 


-
>>>
160 - 


uleciało prawdopodobnie także dymem I). Część jakąś, 
zwłaszcza akt zamkowych, wywieiIi starostowie do swych 
(h.br osobistych, uważając akta te jako własność prywatną, 
Tak n. p, donosi Goedke w swojej kronice niemieckiej, 
L.e 1\.nna Radziwiłłowa starościna człuchowska, kazała 
w r, 1721 wszystkie akta grodzkie człuchowskie zapako- 
wać w 4 wielkie paki i przewieść do swojej rezydencyi 
w mieście Biała na Litwie, Inni Radziwiłłowie jako sta- 
rostowie człuchowscy uczynili prawdopodobnie taksamo, 
bo w archiwum nieświeskiem znajdują się liczne doku- 
menta odnoszące się do Prus Zachodnich, jak donosił nam 
tamtejszy archiwista Dr, Pułjanowski, Nawet do Moskwy 
dostała się część archiwalii z okolicy tutejszej, o czem 
wspomina Ptaszycki w dziele swem "Opisanje knig i aktów 
metryki litewskoj.« W Człuchowie pozostały tylko nastę- 
pujące piśmienne zabytki historyczne: 
1) Przywilej pergaminowy króla Zygmunta Augusta 
z r, 1552 z przywieszoną majestatyczną pieczęcią 
woskową, 
2) Inwentarz starostwa człuchowskiego z r, 1748, 
3) Księga sądowa człuchowska obejmująca lata 
1736 - 1771 r, 
Pierwsze dwa dokumenta przechowuje magistrat człu- 
chowski, Księgę sądową bardzo zniszczoną oddano do 
palistwowego archiwum w Gdańsku, Uratowaliśmy ją od 
Lagłady , bo leżała za piecem jednego z biur człu- 
chowskich. 
Kościoł parafijalny posiada z dawniejszych archiwalii 
tylko materyał o fundacyi Radziwiłłów z r, 1743, Księgi ko- 
. ścielne starsze zatracone, a te, które pozostały, sięg'ają 
tylko kOlka 18g wieku. 


') R. 1552 prosili burmistrz i jego zastępca króla 7ygmunta, 
aby dać raczył nowy przywilej miejski, ponieważ dokumenta 
mIejskie w czasie wojennym spłonęły, Patrz przywilej z r, 1552. 
Uoldbeck w swej topografii wymienia, :te Człuchów spalił się 9 razy, 
ale dat nie wymienia,
>>>
MAPKA 


do III!'J!.tdff .- 
.J 
lJ unII/fi rhl'/'/II;',"/m b.1J/tl 
JI,i"'/I/IJIIIIP /,r/lj1,.(
 /ol 
,./ r. Jt5 lit). 


/)'" 

P"(L 


:£lI (i" 11"1'(11 


ł---- 


) (\1 


, 


o 
Cmtlza 


.
 


S/nc;dłOlI'tI 


R/ldllll1l7 
o 


';111,"8. ł-ł '1--...
UI''''
'''!..( 
"1 ' 
 

 
'I
 
"OBH:l.I',\: 



 


OPli/ilon lIJ/!! 


:) 
1ł,!,1'tkl ll ", 
a 


J
"()9,."';1 


ł:::: 


.ł,..,/ 

 
lJz/d
lJ/l 


--._-
>>>
-.., 
-
 

 
ęo.;. 


 
\ 

.
\ 


 

" 
"-\ 



 


- 
 



 -
C)-J 
':P ÓŁ.O :ŻI:NI£ . 
wa1;wni w CltuchOWI(
 
.,,, "l', 
Il,IpoWiPl K
;':'Jti 
( do .rl r. 1/8-1!1. 


'.\\( 
dO r"
' 



 



L 


 
......
. 
.:::
 
'"\0:::. 
:::-...
 
" 

 

.


... o. 
-' P.... 
, 


S I,I r 1, 
 w 


- - - - - ------ --- --... 


-::::::;;?- 
- 
---=-- 
 ... - 
t 'Y .
, ' . 
ri!i.- J'Y G ?rt'f'L_I"
,r.'1..I-
'

 -,i. 
' a"  'L C! 
: Q It J: '!. '.'i'..."'" .;:', 
 f __ 
5' o ,...... ( .1 '
 
 '? ł ',J- 
 
 : 
''t-- i i 

 I J...... ... - 
.. ,,..-:r ,,:! 
 ł:. 
1.' 2t'l
u J ft'\T ," ,J
'L _. 

 r., - '. , J - l"\i.cJ"£' 
 t _ 
ił 1-1. Y "'i '1 '{ L (. "-,..1- 1. \... .., 
L. 
 ,
, :1£ 1 
 '!t\'i li.. ł::.I- 
 
"., 11"
&"r""łti _...::.- 
!,;"I....L.
)J:LT1.. 
 __ 
\l:
 !..',.,
.., - 
_ 
t;
 r. 1. .\: ':?'_
 

 - . ... I " t' Ir O H' 
.1 f Z , O r O 


.1 1 , z/oro 


..r 


-

 - 
-- 

- 


I /litl Z '!lnzd",L: 
2. ji'SILi 
.1. //(Jt!rtl/Jlt'Zt'.; , 
ł- jÓJ/tl: '"", I wlnt Ilf,dz;u,illllw; 
,j ,yrotlrl'l*f1rOIf'R' z Z1lflln/nll; " . 
li J
,ffl; 
i: '/IrZ,IH/lr1drlr '9111-ł!' 
,f Iu.f(l; , 
')(. F.11Iorlr(l/11' 1IIf1'1,II'J,II'/Nat'l.u/L. 
+ 1'/'lllti,tlllJ 2111/1 /I ,
>>>
-- 161 - 


SKOROWIDZ. 
I. 
SPIS PRZEDMIOTÓW. 
(LICZBY OZNACZAJĄ STRONY). 


Czasy przedhistoryczne 103, 
Czasy książąt pomorskich lOS, 
PrzejścIe Człuchowa w ręce krzyżackie lOS, 
KOrLturstwo, kom turzy 110, 111. 
Zamek człuchowski 119, 
Przywilej miejski 121, 130, 131. 132, 133, 
Herb i pieczęcie 123. 
Wyparcie krzyżak6w z Człuchowa 126, 
Rządy polskie 12S, 
Szwedzi 12S, 129, 
Rosyanie 129. 
Jarmarki miejskie 129, 
Starostwo i starostowie 133, 134, 136-13S, 
Rządy pruskie 13S. 
Losy starostwa pod rządem pruskim 138, 
Burmistrze i pisarze miejscy 141. 
Kościoły i kaplice katolickie 142-146. 
Szpital 146, 
Fundatorowie i dobrodzieje kościoła 146. 
Boże męki 146. 
Duchowni katoliccy 147. 
Spis księży człuchowskich 147-161. 
Polscy mieszkańcy Człuchowa 161-164, 
Dekanat 164, 
Ewangelicy 166. 
Znamienitsze rodziny niemieckie 166, 
Niemcy, katolicy 168. 
Szkoła i odwiata 169, 
Instytucye rządowe 169, 
Przemysł 169, 
Stalyslyka lGO. 
Archiwa 160, 


II. 
SPIS MIEJSCOWOŚCI, RZEK, JEZIÓR. 
STAWÓW, GÓR. 


Baldenburg patrz Białob6r. 
Barkenfelde 115, 160. 


11 


....
>>>
- 162 - 


Biirenwalde 144, 
Białob6r (Baldenburg) 114, 
Bi8kupia wieś (Bi8kupnica, Gębarzewo) 117, 149, 150. 
BorzY8zkowy 137. 
Brda (rzeka) 106, 
Brody 109, 
Brzeźno (Brie8en) III, 116, 129. 
Brz6zk (Btaw) 107. 
Bubolc (8taw) 107, 
Buchholz lU, 116, 
BUBChmiihle 136. 
BUBChwinkel 104, 166. 
Charzykowy (Miiskendorf), jezioro, lOG. 
Chojnice 108, 116, 133, 134, 135, 144, 147, 161, 164. 
Cbri81felde 116, 140, 148, 150, 159. 
Ciecholewy (Zechlau) 117, 
Ciecz (Tietz) jezioro 107. 
Clau8felde patrz Klauafelde. 
Cołdanki 141. 
Czarna (rzeka) =Zabne 126. 
Czarne (llamerszLyn) 126, 150, 154. 
Czarnice (Bergelau) 163, 
Dąbrowa Damianowa 116, 
Damnitz patrz Dębnica. 
Dębnica (Damnitz) 117, 137, 165, 
Dobrzenica (rzeka) lOG, 116. 
Eickfier 164, 
Elbiąg (Elbing), przY8iołek miej'ki czluchowBki, 107, 
Elzanowo (EI8enau) 116, 168. 
FerB1enowo (FoerBtenau) 164. 
Fircbau patrz Wierzchowo. 
Friedrichdhof 166, 
Frydland 133, 134, 135, 164, 
Gaó (8taw) 107. 
Gal8ki 8law 107, 
Gębarzewo patrz Bi8kupia wie9, 
Glemły (Gemel) 13G, 
Glldau - jezioro 107. 
GOBtuda (jezioro) 107, 
Griinhof 166, 
Gwda (rzeka) 106, 
Gwiazdno (QueBenaee) jezioro 107, 
Beinrich8walde, jezioro i wieś, 107, 164, 
HamerBztyn patrz Czarne 126, 
lleereBbruch 147. 
Henigowice 147, 
Rałdowo (przedmieście człuchowBkie) 106, 136, 130 
Kamienna (rzeczka) 106. 
Kamionczna (jezioro) 107,
>>>
i63 


Kawki (g6ry) J06. 
Klełpin (Woltersdorf) Hi, 16R. 
Kielskie jezioro 107, 
Kitnowo 116, 
Klausfelde 141, U5, 155. 
Koczale (FJiilenstein) J 33, 13:1 Hi4, 
Konarzyny 164. 
Kosobudy H6. 
Krępsk (Krampock, Kramek) jezioro i wieś 106, 106, 107, 116, 
138, 140 
Kujawy (Luiscnhiibe), park cZłucboWBki, 107, 118, 120, 140. 
Kwiatno (jezioro) 10ft 
Lendyczek (I.andeck) 133, 134. 
Lichnowo 149. 
Lit-btenhagen liR, 154, 
Lindenherg palrz Lipiag6ra, 
Lipi
góra (nadle'nicz6wka) 104, 11i6, 
Lubonia (jezioro) 107, 
Louillenhi',he patrz Kujawy. 
ł.ąkie t'zyli Dlugie jezioro 107. 
Lotyń (Lotyń) 109, H 7, 
Lozina (Lodzin) 106, 107, 
Lozinki (jezioro) 107. 
Lukomie (jezIoro) 106, 
Mąkowo. Mękowy (jezioro i wie
) 107, 161i. 
Małe jeziórko 107, 
Mielno (jezioro) 107, 
Mitler czyli Sporacz (jezioro) 107. 
Mosiny (MoBsin) 166, 
Moth (może Mocz) jezl6rko pod Człuchowem 131. 
Murzynowo (Mauersln) 166. 
Miiskendorf patrz Charzykowy, 
Neudank 120. 
Nieżywlę6 147. 
Pakotulsko 139, 166, 
Parszczenlca (jezioro) 107. 
Pawłówko 106. 116, 
Pierzonk (jezioro) 107, 
Pila, Pilskie jezioro, 107, 
Platendienst 166. 
Pokrzywa (Pokriewe) 139, 166, 
Pol"nil'a (Pollnitz) 117, 118, 136, 166, 
Przechlewo 116, 146, 149, 164. 
f'rzyżarcz 106, 117. 
Raciąż kasztelania 108, 117. 
Rodanz (jezioro) 107, 
Rychnowo (Richnau) 166, 
SIuch6w (jezioro) 103, 104, 106, 106, 107. 
Słuchów (dobra) liii, 
Skoszewo (jezioro) 107. 


11.
>>>
- 164 - 


Smoldzeń 137. 
Sporacz (jezioro) 107, 
Steegen 106, 
Stolzenfelde 165, 
Strzeczona (Stretzin) 106. 
Swornigace 108, 154, 
Szczytno (Ziethen), jezioro i kasztelama 101, 108, 
Tietz patrz Ciecz. 
Trzcin (jezioro) 107, 
Tuchola 108, 116, 
Walkmiihle 135. 
Węgorzyn (jezioro) 107, 
Wierzohowo (Firchau) 116, 117, 
Wojskie jezioro 107, 
WoItersdorf patrz Kiełpin. 
Wysoka 109. 
Zaborze 110, 
Zamarte (Jakobsdorf) 105, 
Zinn patrz Trzcin, 


III. 
SFIS OSÓB. 


Ammon 106, 158, 
Arnoldy 163, 
Ascheberg 129. 
Becker 14 2, 
Behm (Bohm) 14 1. 
HernouIIi 140, 
Bll!ske 161. 
Borne 158, 
Brechan 163, 
Brzeziński - Spicz ak 162. 
Brzozowski (Brozowski) 157. 
Bythner 144, 
Chłapowski 163, 
Chmielewski 153, 
Czapski 136, 
Czarniecki 128, 129. 
Czitzewitz 127, 
Czolner v. Rotenstein 110. 
Dąbrowski (v, Damerow) 127, 
Dahlen 126. 
Dębiński 139. 156, 
Demiński 144, 
Denhof 137, 
Dittmann 137. 
Domarus 163. 


Drossel 149, 
Dubois 146. 
Dzikowski 133, 134. 
Eickstedt 108, 
Elert 144. 
Erdmańczyk 163, 
FlaDs
s 142. 
Fryderyk II, król, 138. 
Fryderyk Wilhelm III, król, 
140. 
Gąsiorowski 134. 
Gębicki 144, 
Golailski 139, 166, 
Goldbeck 151, 1IW. 
Golnick 141. 
Górski 164. 
Griitzmacher 14 I, 149. 
Grzonkowski 153, 
Gustaw-Adolf, król, 12\1. 
Hasse 150. 
lIennig 167 
IIenning 157, 
lIerden 141. 
Hetz, Hittzen 14!I, 
Hoepfner 13!!,
>>>
Hoffman n 138. 
Hogenwald 141. 
Holwege 142, 
Hoppe 141. 
.wicki 153. 
.Jabłoński 135. 
Joeden (Jiid, Giid, Goedt1 Ko- 
niecpolski 14 2, 168, 
Jakobides 144. 
Jorand 142. 
Jurgielewil'z 163. 
Kalau 138, 139, 142, 156. 
Kanthak 149, 
Kantzow 108, 
Kazubski 128, 
Kiełpiński-Manteuffel 168. 
Kilian 161, 
KlaUen 142. 
Klicki 160, 
Konefka 136. 
Kop-O
trowski 114. 
Kopal 149. 
Korsanke 106. 
K08ciński 153, 
Kosse 142. 
KoszczyI' 150, 
Kralewski 153. 
Kruszewski 148. 
Kufel 163, 
Kuj' t 110, 
Kuler
ki 152, 
Kuntzius 148, 
Larzak 136, 
Ląski 141. 
LataIski 136, 144, 145. 
Lazarowicz 153, 
Leszczyński 134. 
Lipiński 13!J. 
Lipski 153, 
Lotz 148, 149, 
Łubieński 143. 
MBnkc 141. 
Manteuffel (Kicłpińskl) HiS. 
Meifert 141, 14 R. 
IIlelz 160. 
Mcslwin n. 109, 
IIlielaczewski 148. 
Milanowski 163, 
Mroczyński 136, 162. 


165 - 


Mrongovius 163. 
Miilverstiidt 105, 
Miilveretedt 110. 
Mycieiski 136, 
Myszka (Mischke) 153. 
Neuhaus 158. 
Nowodworski 147, 
Niis5in patrz Orzechowski. 
Orminiusz 144, 
Orzcchowski 149, 162, 
Oedowskl 134. 
Ostrowicki (Slrowitzki) 146,160, 
Paciorkowski 149. 
Pasternacka 163. 
Pawlikowski 153, 
Peka", 126, 
Petersen 142, 
Piechowski 116. 
Pieściojowska 151. 
Poeplau 161. 
z Pol nowa Piotr 109. 
Ponlc 108, 109, 118, 
Poniecki 163, 
Porozyński 163. 
Potengowski (Pot
gowski) 141. 
161. 
Preuss 167. 
Pryba 162, 
PułjBnowski 161. 
Raczyński 136, 
Radomski 164. 
Radziszewski 134, 
Rądziwiłł 133, 134, 137, 146, 
160, 161. 
Renwanz 137, 
Rezmerowski 153, 
Rhenskjold 129. 
Rhode 161. 
Rostg 141, 
Ryndwelski 137. 
Salomon 142. 
Sambor 108. 
Sanguszko 137. 
Scherer Hil, 
Schmeja 160, 
Schmidt 144. 
Schnase 160. 
Schonberg 128, 
Schonke 161.
>>>
Scbultz 158, 
Bcbulemann 139, 166, 
Semrau (Semerow, Zemrog) 136, 
137, 138. 
Slom 137. 
Bteffany 139, 156, 
Steinberg 141. 
Strebl 162,' 
Strubicz 136. 
Studziński 163. 
Swi
ca 108, 109, 116, 118, 

wi
tochowski 136. 
Szalau 141, 
Szarlej Mikołaj 126. 
SzmeIter 149, 
Szymański 163. 
Tadeuszewski 163, 
TempIiński 146. 
Tempski 150, 
Teschke (Teske) 141, 142. 


166 - 


Tbiede 160, 
Topór Jerzy 127. 
Tucbołka 136, 
Turnowski 144. 
Tyli ck i 144, 147. 
Wą
likowski 136. 
Wed"l 109, 110, 
W
grzyn 140, 
Weiher 136, 143, 
Welnitz 149, 
Weyna 163. 
WleczorkiAwicz 160. 
Wit z Kamienia 109, 
Wlockmus (KnopmusY) 139. 
WoIf 106. 
Z'iwadzki 148, 169, 
Zeller 167, 159, 
Zieliński (BcheIlinski, Schi- 
linski) 162. 
Życbliński 141, 162,
>>>
C H A R A KT E R Y S TY KA D J A L E KTÓW r O L S K I C H 
W rRUSIECH WSCHODNICH, 


NAf"ISAL 


KAZIMIERZ NITSCH. 


Artykuł niniejszy pisany jest w tymże celu i w ten 
sam sposób, co przeszłoroczna »Charakterystyka porów- 
nawcza djalektów zachodnio-pruskich.« Nie chcąc powtarzać 
zasadniczych faktów podstawowych, odsyłam czytelników 
zwłaszcza do wstępu tamtej rozprawy, bez którego niejeden 
szczegół mógłby ulec fałszywemu zrozumieniu, Dla łatwiej- 
szego przeglądu i porównania z Prusami zachodnimi zosta- 
wiam ten sam układ. tę samą nawet numerację zjawisk. 
- Zaznaczam. że znam tę prowincję gorzej niż Prusy 
zachodnie, bo gdy w tamtych przebyłem pół roku. to 
na badanie mowy Mazurów i Warmjaków zaledwie jeden 
mogłem poświęcić miesiąc; stąd też tak różna gęstość 
miejscowości na mapce. Dla ogólnego sądu wystarcza to 
jednak zupełnie. bo rozmaitość językowa jest tu mniejsza, 
brak zwłaszcza czegoś tak odwiecznie odrębnego. jak gwary 
kaszubskie, Cały obszar traktuję od razu, bez względu na 
osobną przeszłość Warmji. kilka zaś wniosków natury 
historycznej podaję na końcu. 
Szczegółowe opracowanie w »Materyałach i Pracach 
Komisyi językowej Akademii Umiejętności«, t. III. 
Kraków 1907. 
Skrócenia: Pr. zach, - Prusy zachodnie. wsch. 
wschodnie. W. - Warmja. O. - Ostródzkie, N. 
Niborskie, M. - Mazury.
>>>
- 168 - 


I. GŁOSOWNIA. 


A, PelnogIoski, 
l. y równe jest i, zupełnie jak w Prusiech zacho- 
dnich: riba, grzibi, czisti, jest to zatym cecha całej pół- 
nocnej Polski, Wielkopolska stanowi pod tym wzg-Iędem 

yraźne przejście między Polską północną a południową 
(Sląsk i
Małopolska). 
2. a) d ścieśnione zachowało się na przeważnej 
części obszaru, brak go bowiem tylko w stronie połu- 
dniowo-zachodniej i południowo-wschodniej, Ponieważ 
jednak cała pozostała część środkowa niejednakowo 
dźwięk ten wymawia, przeto powstają 4 odrębne terytorja: 
l. Najdawniejszy stan, wyróżniający d tak od a jak i od 
o, zachował się na całej Warmji i w środkowo-wschodnich 
Mazurach: prawda, gruM, przyczym zauważam. że im dalej 
ku wsch., tym mniej podobne jest a do o, zaś a chyli się 
ku e, dając dźwięk w rodzaju niemieckiego szerokiego ii; 
gdy więc na Warmji słyszy się prrIwda, czasem prawie 
pro wda, to na wschodzie raczej prawdii, pomieszania je- 
dnak tych dwu dźwięków niema. 2. Ostródzkie, mniej 
więcej po linję Grywałd!) - Marązek, zmieszało je z o: 
pro wda, bziolo koza. 3, Niborskie aż po Szczytno 
i Wielbark zatraciło je zupełnie i zmieszało zupełnie z a: 
prawda, carna, bziala. 4, Okolice Łku i Olecka na pozór 
nie różnią się od Niborskiego, sama pełnogłoska brzmi tam 
bowiem taksamo bez względu na to, czy pochodzi od staro- 
polskiego długiego czy krótkiego a, przy bliższym zbadaniu 
jednak pewnych towarzyszących okoliczności okazuje się, 
że przecież różnica ta nie zawsze się zatarła: oto przeważna 
część spółgłosek nie zmienia się przed tymi pełnogło- 
skarni, np, ptak, gruba, mola trawa, ale tylnojęzykowe 
k, g, ch ulegają »zmiękczeniu przed dawnym a, pozostając 
przed dawnym a bez zmiany: długa drogia, sucha capkia, 
matkia ceka, muchia, cekiać; na podstawie tych faktów 
wschodnio-mazurskich i dziś jeszcze możnaby stwierdzić 
to, co wiemy z dawniejszych zabytków piśmiennictwa 


I) tj, Grunwald. Tannenberg zaś zwie się tam: Stembark. 


.
>>>
- ]69 - 


i z innych gwar ludowych, mianowicie że np. w przy- 
miotnikach i w 3, os, I. p, czasowników iI było niegdyś 
ścieśnione, w rzeczownikach zaś i bezokoliczniku jasne,Nig- 
dzie natomiast nie zachował się ślad a przed N, tak częsty 
w Pr, zach,: kociewskiemu boción nie śpiewa odpowiada 
środk.- mazurskie bocian nie śpiewa, wsch.- maz. bocian 
nie śpiewa, Co się więc tyczy tl, naj dawniejszy stan za- 
chował się na obszarze ]" nieco późniejszy na 2., jeszcze 
nowszy jest na 4" najnowszy na 3, - b) e i ó zacho- 
wują wszędzie swe brzmienie odrębne tak od e, o, jak 
i od i, y, a, zgodnie z całymi Pr, zach. prócz ziemi 
Chełmińskiej. 
3, Pełnogłoski nosowe: Literackie ą (tj. p) brzmi 
wszędzie jak nosowe ó, pośrednie między o a a, a więc 
dómb, dziesiónty, literackie ę - jak nosowe e: zemby, 
dziesićńć, tylko na końcu wyrazu przy zatracie nosowości 
jak e: pase kro we; wymowa ę jak ą (tj, nosowe a, tak 
pospolita w Pr, zach,) istnieje jedynie w zach. Warmji: 
zamby, bańdźe, ja pandza ta krowa, ale i tam powoli się 
cofa na korzyść wschodnio-warmińskiego ę. To co do 
jakości, barwy pełnogłoski. - Co do siły nosowości, to 
przedewszystkim stale ginie ona na końcu: dzieci idó 
z matkó po wode i również stale wyodrębnia się w spół- 
głoskę nosową przed zwartymi: zćmby, dziesiónty, psićńć' 
I przed szczelinowymi (5) nigdy nie zachowuje się stan 
pierwotny, tu jednak są trzy możliwości: naj rzadsze jest 
rozwinięcie się zamiast niej podniebiennego j (jak na 
Malborskim i pod !ławą), typowe zwłaszcza dla północno- 
zachodniej Warmji: gajśi, gajsty, jajzyk, ciajżko, wójsy, 
ksiójżka; południowa Warmja, N, i o. prócz samego 
północnego kątka zatracają w tej pozycji nosowość zupeł- 
nie: gesty, jćzyk, cieżko, wósy, ksióżka (w zgodzie wil.;c 
z ogromną przyległą częścią Pr. zach,); środkowe i wscho- 
dnie Mazury wraz z przyległymi cząstkami Warmji i pół- 
nocną cząstką Ostródzkiego wytwarzają i tu spółgłoskę 
nosową n: jenzyk, wónski, cićnżko, ksiónżka (typ w Pr,- 
zach, prawie nieistniejący), 
4. Przejście eN w aN, a więc ciamno, tan dziań, 
a nawet z mojam synam, tam staram ladzidm istnieje
>>>
- 170 - 


tylko w zach. Warmji, analogicznie do wymowy zambYI 
zresztą wszędzie ten dzićń , tem dobrćm ludzitim, 
5. Pospolitego w Pr.-zach, przejścia i , y przed l w Ć , 
np, żNa , robie li, niema tu nigdy, zawsze mówi się robzili , 
byli I przed l zaś, brzmiącym zawsze jak Y" przechodzą 
one w Ił tylko jeżeli l należy do tej samej zgłoski, a więc 
bul, szul, psiul, siutka (=chwilka) obok byla , szylo, 
psiły, sila, Na Warmji powszechne jest wprawdzie bula, 
psiu/a, robziulo , że jednak w rzeczownikach zostaje kobyla, 
sila , a nawet w odosobnionych formach czasownikowych 
posylać, zgniły, przeto form typu bula nie można uważać 
za t. zw, fonetyczne, lecz za analogiczne do rodzaju 
męskiego bul, psiul, t. zn. że -il-,-yl- przechodzi w nich 
w -ul- nie dlatego, jakoby istniała zasada takiej zmiany 
każdego -ii-, lecz że istniały równocześnie prawidłowe 
formy z -u- Geżeti / należało do tej samej zgłoski) i że 
one wywołały tę zmianę także w formach pokrewnych; 
przy posylaf zaś np, żadnej takiej nie było formy pokrewnej, 
któraby wpływ taki wywrzeć mogła. 
6. Warmja i Mazury środkowe mówią 1}okno , 1.. w jcicc, 
a przeważnie też y,ucho , 1J:ugór , gdzie !! wszędzie równe 
tamtejszemu I, w 0, natomiast, N. i na Maz. wsch, prze- 
waża stanowczo dążność do wymowy orat, Olstyn , OlVca , 
ucho I umar, 
7, Dyftongicznej wymowy o, ó niema tu nigdzie. - 
Co do rozprzestrzenienia się ó dodaję, że jest to dźwięk 
we wsch, części obszaru rzadszy nieco niż w Pr, zach" 
bo obok odosobnionych, jak SOSty, siodmYI osmy, nie 
zawsze on też występuje przed N, mamy więc np. kM 
obok konie, IV dóma obok IV doma , pómcr i pomer , gdy 
w Pr. zach. konsekwencja jest pod tym wględem prawie 
zupełna. 
Prócz tych cech, traktowanych tu równorzędn ie 
z Pr. zach" przytaczam niektóre inne, o których tam nie 
było potrzeby mówić, 
8. Przedewszystkim nad wschodnią granicą widoczne 
są pewne różnice iloczasowe, polegające na przedłużaniu 
zgłosek akcentowanych, a skracaniu nieakcentowanych. 
Z tym łączy się druga właściwość, mianowicie wymowa 
nieakcentowanych C, o jak węższe od nich i , Ó , a więc 


I
>>>
- 171 - 


I' 


o£;ón, owca, stojal z o akcentowanym obok ógóny, óziecka, 
stójała, okó, sianó, kóbićia lub sewc,jeclwab obok sćwcoju, 
ićdwabziu, niesie. Zjawisko to, sprawiające często na in- 
nych Polaków wrażenie śpiewania,« najwyraźniejsze 
w Prawdziszkach, typowe jest dla całego wschodniego, 
tj, ruskiego pogranicza Polski. 
9, Literackie ja przechodzi w wielu wyrazach w je: 
jebko, .ledam, jel!oda, jek, Jekub, jermark, jerzyna, jeskólka, 
jestrzómb, jelozica, zostaje jednak zawsze w jama, jasny, 
jadla, Przyczyny tej niekonsekwencji, wogóle w gwarach 
ludowych rzadkiej, nie dadzą się ściśle wykazać; przytaczam 
ten fakt umyślnie, by dać przykład, że t. zw, prawa 
głosowe, mimo całej ich niezmienności, nie są przecież 
bezwyjątkowe, zaznaczam jednak, że w takich razach nie 
można też bezwzględnie zaprzeczać istnieniu prawidła - 
może tylko nie zdołaliśmy go wykryć, 
to. Końcowe -ej brzmi na wschodzie jak-t]: tij do- 
brćj baby, mniej, da/ćj, za zachodzie uległo ściągnięciu 
w -i, -y: moi dobiJ! matki, kródzi, jenaczy. 
Znacznie ciekawszy obraz przedstawiają w Prusiech 
wchodnich 


. 


B. Spólgłoski. 
I. Rozłożenie elementu wargowego i podniebiennego 
następuje tu znacznie silniej, niż w Pr, zach. Z połączeń 
pi, bi, fi, wi, mi wytworzyły się psi, bzi, fsi, wzi, mni, z 
których jednak tylko dwa pierwsze nie uległy już dalszej zmia- 
nie, f i w natomiast stale zaginęły, a m utrzymało się tylko 
na początku wyrazów i po pełnogłoskach. Mamy więc 
na Warmji psUisek, psiwo, bziida, robzić, siga, si/ut, osiera 
(=ofiara, w znaczeniu jednak kompanja odpustowa.), 
zilk, zioze, na głozie, mniasto, mni/a, ziCmnia, Warnijli, 
jenczńiń, źnija. Dalej poszedł rozwój na całych Mazurach 
i w Ostródzkim, m bowiem ginie tam we wszystkich 
tych pozycjach: niasio, nila, kaniM, Nie/no, Pomijając 
odstępstwa istniejące w kilku wsiach pogranicznych, muszę 
zwrócić uwagę jeszcze na jedno. Oto wyraźne ś, ź roz- 
winęło się tylko w zachodniej połowie całego terytorjum, 
wschodnia zaś, począwszy od linji Knys-Kosewo-Lipowo- 
Ruciane, do tego stadjum jeszcze nie doszła i zamiast
>>>
. 


- 172 - 


nich ma rodzaj szmerowego j, które po p i f możnaby 
oznaczyć przez clli, po b i w przez hi (jeżeli przyjmiemy, 
że Ił wyobraża dźwięk wcale nie równy niemieckiemu 
ale czeskiemu h, t. j, pozostający do ch w takim stosunku, 
w jakim jest g do k), Gdy więc na zach. słyszy się psies 
_ o psie, silut - sieje, bziilly - zima, ziezie (=wiezie), 
gdzie w 4 pierwszych wyrazach mamy zawsze to samo 
ś, w 3 drugich zaś 4 równe sobie ź, to na wsch. wyrazy 
te brzmią pchies - o psie, chi/ut - sieje, bhiMy - 
zima, Iłiczie. 
2. śfat, śfćca, ś.fynia, Niedźwecki, dźwerze jak w Pr. 
zach. 
3, Bardzo ważny jest podział całego obszaru ze 
względu na zachowanie się przednio-językowych spół- 
głosek szczelinowych. Przeważna część ludności nie rozróż- 
nia sz, ż, cz, dż od s, z, c, dz, mówi więc mozes, 
robzis, zyto, cekać, jezdze, disc. Właściwości tej, zwanej 
zwykle mazurzeniem, niema tylko na Warmji i w Ostródz- 
kim aż po Grywałd, Stembark, Tymawę, Lutek, Mierki, 
Ale i część niemazurska nie jest wcale jednolita. Ostródz- 
kie zmieszało sz, ż, cz, dż Z ś, ź, Ć, dź i mówi sziano, 
ll-szi, żiolty, kożiól, cziorny, czie/ok, jeżdżi, nawet pszies, 
bżioly, sziga, żiirzba, miesza więc z sz, ż także ś, ź po- 
wstałe z dawniejszych p, 15, J
 li', Pomijając ostatni fakt, 
jest to więc dalszy ciąg wymowy lubawskiej, jedynie 
Wannja rozróżnia wszystkie trzy omawiane szeregi spół- 

łosek, choć i tu nie obeszło się bez poważnego w tym 
stanie wyłomu, Wschodnia W. równa jest pod tym 
wzgtędem prawdopodobnie Ostródzkiemu, a i w zacho- 
dniej bodaj czy nie połowa badanych przeze muie 
osób mieszała ś, ź, ś, dź Z sz, ż, cz, dż, jeżeli dodamy, 
że wszędzie tu idzie nietylko o ś, ź ogólno-polskie, ale 
też o połnocno-polskie, powstałe później po p, łJ i z.f, 1[;, 
i jeżeli włączymy do zestawienia 
4, rz (które na Maz. wszędzie zachowuje swe 
brzmienie pierwotne: tu tezy grzyb i susy sie, plzesed, 
ale na W, nieraz przechodzi w ż, sz: gżyb teży, pszeszed), 
to można rozróżnić 4 różne typy warmil1skie: l. przed, 
grzyb - poszet, żółty - siano, ziemnia, 2) przed, grzyb 
_ poszet, żółty, szano, żemnia, 3) pszed, gżyb, poszet, 


J 


.
>>>
- 173 - 


) 


żólty - siano, ziemnia, 4) pszet, gżyb, poszet, żólty, szańo, 
żhnnia, Nie są one wcale rozmieszczone terytorjalnie. 
owszem często dwa z nich istnieją obok siebie w tej sa- 
mej wsi. nawet w jednej rodzinie, Częstsze z nich są 
pośrednie 2. i 3,. rzadszy najpierwotniejszy I.. najrzadszy 
4., spotykany zwłaszcza u dzieci i w okolicach najbardziej 
wystawionych na wpływ niemiecki. gdzie w ten sposób 
zlały się w jeden dźwięk dawne: I) sz, ż, 2) Ś, Ź, 3) TZ, 
4) f, ,ii. 
5. l jest zawsze wargowe, tj, właściwie '1): cz!,toziek, 
bll!,l, czego zresztą w niniejszym szkicu nie oznaczam, 
6, Podniebienne k, g w zach, części kraju stoją w po- 
środku między zachodnio-pruskimi ke, ge, ky, gy, a po- 
łudniowo-polskimi kie, gie, ki. gi, istnieje więc lokeć 
i lokieć, przt'd niepodniebiennymi jednak jakiegokolwiek 
pochodzenia tylko k, g, np, zach,-warmińskie zgól, gajśi, 
logań (=ogień). z czloziekam; cll jest zawsze »twarde,,: 
suche, Natomiast wschodnia połowa nie zna zupełnie 
połączeń k, g, ch z pełnogłoskami podniebiennymi 
y, e, e, ę, słyszy się tu zawsze długie, suchie, ogilń, 
giimba, suchi. dachi, 1, os I. p, mogie, tlakie, biern, I. p. 
rlnkie, machie, nawet przed a: SĆTokd drogia, o czym 
było wyżej, I ta konieczność miękczenia spółgłosek 
tylno-językowych przed odpowiednimi pełnogłoskami jest 
zdaje cechą całej niemal wschodniej połaci Polski. 
Wsch.-pr. lis jt!st też pośrednie między zach.-pr, lys 
a małopolskim l'is. 
7. królewski; panski, tanszy (rzadziej z n,. 
Prócz tych zjawisk bardzo godne uwagi są jeszcze: 
8. Dość rozpowszechniona w niektórych okolicach tt'n- 
dencja do zatraty podniebienności różnych spółgłosek Jest to, 
szerzej biorąc, ten sam objaw, co omawiany wyżej pod 
1., gdzie wargowe p, 6, 1ft, wydzieliwszy podniebienność 
w postaci następujących po nich ś, ź, ń, same się od- 
podniebienniły, jakoteż pod 3.. o ile szło tam o przejście 
ś, ź w sz, Ż, Ogólna ta dążność do twardości wy- 
mowy idzie jednak jeszcze dalej. obejmuje mianowicie 
i ń: wymienione pod 7. przypadki zatraty jego pod- 
niebienności są wprawdzie szeroko rozpowszechnione, 
zwłaszcza we wschodniej części prowincji, ale dotyczą tylko 


.
>>>
1 


- 174 - 


li przed przedniojęzykowymi szczelinowymi sz, s, a także 
cz, c, Ale w okolicach bardziej na wpływ niemiecki na- 
rażonych, mianowicie w północnej części Warmji polskiej, 
a jeszcze więcej w miastach (zwłaszcza warmińskich, jak 
Biskupiec i Watembork, ale też i w uiektórych mazur- 
skich, np, w Szczytnie, Dziatdowie) każde li przechodzi 
w n: kón, dzićn, stlldJ1(i, od n/go, kan/n, zićmna, mnas/o, 
mna/ (w Szczytnie zi/na, nasto, na/). - Wskutek tej 
i poprzednich zmian doszło np, w niektórych miastach 
i w północno-wschodniej Warmji do zupełnej zatraty 
wszystkich spółgłosek podniebiennych, oczywiście prócz 
j; zginęły tam: 11 (pszj, /I (bż), /' (szj, 1Ó (żj, 1;1. (nj, ń (n), 
ś (szj, ź (ż), ć (cz), dź (dż), l' (I), Ił (k), .'i (g), (Ii (ell), 
zmieniając się na przytoczone obok nich w nawiasach, 
Na str, 186 Rocznika z r. 1906 mówiłem, że wpływ 
obcy najmniej zwykle odbija się w głosowni i na ogół 
tak jest istotnie, Do przytoczonych okolic zastosować tego 
jednak nie można: tu istotnie taka destrukcja systemu gło- 
sowego polskiego, zanik tak charakterystycznej dla na- 
szego języka obszernej kategorji spółgłosek »miękkich« 
nastąpił nie wyłącznie, ale przy wybitnym współdziałaniu 
niemczyzny, przepajającej życie wsi pogranicznych, Taka 
zasadnicza zmiana nie polega już na faktach jednostkowych, 
lecz na zmianie t. zw, podstawy artykulacyjnej, tj, zasa- 
dniczego ułożenia organow mownych, tu przedewszystkim 
języka, którego pozycja właściwa Niemcom nie sprzyja 
oczywiście wymowie dźwięków polskich, Stąd w omawia- 
nych miejscach można mieć czasem wrażenie, że to 
Niemiec mówi po polsku, choć w istocie taki człowiek 
zna czasem język niemiecki słabo, znacznie gorzej niż polski. 
9. Gdy w Prusiech zach, w po spółgłoskach bez- 
dźwięcznych przeważnie pozostaje: kwaśny, sw6j, to 
w Pr. wsch, mamy tu prawie zawsze l: klia', sloja. 
10, Na Warmji i w środk. Mazurach spotyka 
ię 
stare połączenia śl, śń, np, ślaz/a, ś niem, znane i z 111- 
nych stron Polski, gdy zresztą w Pr. wsch. panuje 
nowszy typ: zlazJa, z nUm, 
II. ODMIENNIA I UŻYCIE FORM, 
1. W I. mn. imion brak jest zupełny form osobowych: 


I 
f 
I. 
I
>>>
j 


I' 


I 
! 
i 


- 175 - 


te prawe Pokiki, te glupsie ludzie, te śjdtki nie blndó 
sluchane - oto powszechne sposoby mówienia, znane 
tak szeroko i w Pr, zach, W konjugacji formy na _ty, 
(dzieci plakaty) spotyka się dość często tylko na W, i w 0., 
gdzie zresztą w tymże znaczeniu pojawiają się i formy 
na -li, na M, wsch, jedyne. 
2. robzita, cośta nieśli? jak w Pr. zach,; formy na 
-cie, np, co robzicie? oznaczają uszanowanie. 
3, KOJ1cówki l. os, I. mn, W" o. i zach. część N. 
mają owa i to w typie a stale: zbzićrfiwa, czytdwa, w ty- 
pie e obok -m: idziewa, robziwa lub (rzadziej) idzi/m, 
robzi/m. Poza tym panuje na M, -my i -m, pierwsze 
w typie a i w tematach jednozgłoskowych: cytdmy, j/my, 
chcemy, drugie w typie e: bzierz/m, niesiim, nosiem, 
zidzilm. W rozkaźniku spotyka się -wa jeszcze i w środk. 
M,: cytcJjwa, bzierzwa, we wsch, M, panuje tu -ma: weśma, 
rcipma (=róbmy), 
6, trzymaj, daj. 
9, Między typem e (idzie) a typem i (siedzi) zachodzą 
niektóre wyrównania. W 1. os. I. mn, mówi się zawsze 
siedziem, pu.lem (o ile nie występnją formy na owa: 
siedziwa), nigdy siedzim, 
10, cieldk, gQsitik powszechne; dop, I. p, imnia, 
miejsc, na ramniu częste - jak w Pr, zach. 
11. Powszechna w Pr, zach. końcówka narz. I. mn, 
-my obejmuje 0., W. i N,: ch/opamy, ludz;amy, M. zaś 
środk. i wsch, mają już -ni (z dawniejszego -mi): lu- 
dziani, koniani. Nadto istnieje kOJlcówka -6ma: pod pa- 
nóma, za Lichtajnóma. 
12, Końcówka cel. I. p. -oziu (z dawniejszego -owiu, 
które powstało przez zmieszanie -owi i -u), a więc ojco- 
ziu, kowdloziu, cechuje W. północną i wschodnią i M. 
(gdzie tu i ówdzie brzmi ona -oju: konioju), O. i W. 
pd.-zach, mają -ozi: chlopozi. 
13, Brak formy dwie powszechny, nieodmienność 
liczebników od 5 w górę częsta, 
Punkty 4" 5" 7. i 8. pominąłem, bo wymienione 
pod nimi cechy są właściwością zachodnio-pruską, tutaj 
nieznaną, Natomiast muszę dodać niektóre ciekawe fakty 
wschodnio-pruskie.
>>>
- 176 - 


14. 'W. i 0, zachowały bardzo starożytną cechę, nie- 
znaną zupełnie w Prusiech zach., mianowicie szczątek 
dawnego aorystu, służący dziś do wyrażania trybu wa- 
runkowego, Jest to -ch w formach jak robziulbyc/z, loby- 
chmy kZlpsili, z!1ane zresztą tylko w hardzo odległych 
narzeczach, na Sląsku i w Karpatach, M. mają -m: jńbym 
lo kupsiul, 
15, Godne też uwagi zachowanie się na całym ob- 
szarze »prawidłowych« form z o: niose, p/ole, wiozó, 
plotó, gdy Pr, zach. z wyjątkiem Kaszubów mają prawie 
zawsze niesę, p/elf!. 
16. Starożytna jest też końcówka cel. I. mn. -om 
(ewent. -am), jedyna dziś na całym obszarze (prócz przy- 
ległego do Pr. zach. kątka pd,-zach" np. lencka i Białut) 
dla wszystkich deklinacji: ludzifrm, psam, bratóm, siostrdm. 
Pierwotnie była ona właściwością tylko rzeczowników 
żellskich na -a, a dziś bodaj czy istnieje w którymkol- 
wiek innym narzeczu polskim. 


III. SŁOWNIK. 


Podobnie jak w Pr. zach, zapas wyrazów starożytnych 
jest w porównaniu do południowej Polski niezbyt 
obfity i ciekawy, silne bardzo piętno natomiast nadaje mu 
przemożny wpływ niemiecki, Mimo że Warmja pozosta- 
wała długo pod wpływem kultury polskiej, reszta 
zaś Prus wsch. była od niej odsunięta, wcale nie 
można powiedzieć, by mowa mazurska bardziej była od 
warmillskiej zniemczona, kto nie nawet, czy nie jest od- 
wrotnie (przypominam tu też końcowy ustęp punktu 
I B 8, jakoteż fakt, że W. ze wszystkich części Polski 
ma chyba najmniej polskich nazw miejscowych). Przyczyną 
prócz czynników politycznych jest po części położenie 
gieograficzne, po części religja, Warmiacy bowiem, sąsia- 
dując wszędzie z ludnością niemiecką katoticką a z polską 
ewangielicką, mają z pierwszą znacznie częstsze stosunki; 
to też i identyfikowanie Polaka z katolikiem a Niemca 
z protestantem, tak pospolite zwłaszcza w Poznańskim 
i w Prusiech zachodnich, zupełnie tu nie istnieje, tu 
raczej co katolik to Niemiec, co protestant to Polak. Nad
>>>
Towarzystwo naukowe w Toruniu,Rocznik XI 


" 
fr Gołdap .t 
EJ « 

 h' 
. 
 
W
gobork 2"'..zll:l 61ta f/) 
o 
t:I Garb.. O 

 Chełchr O C Motule -..J 
M,erunlSl'U Pilipowo łc:( 

 Plewk Suwałki 
SOłdany BO.,lW'
'c 
 [2J 
o 


 Iq .... ':J 


 (/) 
, A 
018,1 O BelOk/O 
o """') 
WI
rZbo\'¥o 

 o Z -(1) 
e.. 
PrawdZllZkl Q: e 'JW ) 
k 
 Augustów 
f / ;Mo 

 

 


fi] . c.:,"f.. 
 
Jf

 
EJt.:O
V 


0ln6 


,,' 


... 


.4 


a 


Lit. A. Pr4,l.Z)'''.IcI. Kraków
>>>
MAPA DJALEK 
W PRUSIECH T
:C POLSKICH 
K 
"'n HODNICH 
AZIMIERZ NITSCH 


D' 
}alekty niema 
Djalekt zursl,e 
I y mazurskie 
nna ob' 
Jaśnienia w tek' 
._ Granice ' aCie 
!,:., Miaata . prowincji 
C' powiatowe 
M laetecz.ka 
o w.le 


Skala I: 1.000.000 


.--- 
c;t.. 


.. 




 


b 
\ 
'. 
-. 


C\ C:1' 
\(flo 
l ").;..
n\c 
r:..'?: 
:."" 
 
;;f 
 
 

le.... 
O 
:r. 


Tu('Zkl 


i 


Towarz ...
 
ya...o nauko 
we w Tor . 
un'u,Rocznik XI 


b "'""'
 
;g''''' . -{ 
 c:, 
Ł.O\of\1.- 
I 
.4 


!In. 
. 


s 


e 
\ 
\ 
e \ 
c \ 
\ 'oHolb \. 
\ i! I' 
y'_ .-r-.-.--.- l' 
t . \ \. !' ...... 
 fi 

 
 PrOle '" cłtryJe..o 1.: 
\ ,. Ol : o Tute..o. o ...... J ' I,' 
,() I .'.'.
 ,0
.J 0_ ... . /' 
__ /. "r.;;;-' "'.....
/ - 
lI;e / . . f O Y'" o /'Xortemuor.\ -
 I . c /.' Z d 0 0 
/ ,-:_ I,złyo./' D" 
 o.. ,/ ą ",..8 
,_'_' O st 6 . " : ::I Wart..mbo'
 
 \ /., 
r d O' ",etu..eld' ,'...- -, .... .if ,'-' 
?ero... o o EJ p '- o...... 
 '-,-' cYI' OHO' 
odialO' ..... a,
bruO ,Ueb.rlt' ". 'i: Oa
 7
'
 ..mberk 

. o ". . ',!!' O e. 
lIe
z" 
 "1: '-o iI.rta
 O 
 ..o\ '6''};
' ."lIumy #
" 

 r 
", 0 \:...:--- o 
I LipowO ..-
 \ , -- 
O .... ':., "II! ;
:. . , 6r'8II r '6'O' 
c!,etrzwo'd Is'tyn.. ...., 
.. · ;;'
 ',.' O 
o C . 
'. .t" .".,., / ,..0-,,0. 
, "" Kltno"O . I o ......, .v ,.-
' I 
w o"" V. ero , 
" -t..'.... 
..
..n ,Mle,n o 
'" ,f""" ' 
 
,.t0 O T o O.] urOI ,. 
 : I ,.., 
.. ym.... 010" S "" 
'ono
 _ O ""
 . zczytno 
0-0- I 
 
C Sitno l . C'\, 
D"br6wno O (;' 
: 
Turowo 
.- ./ 
I\:ibork ;" 
9' 
c:J
' O 

j r'1::n:: c . O DZla'dowo ,../ ) 1 
'?" 
 
 Wy"OO. , .
 

 ./'o..ty 
l' )o b 
\ Gl.J8,E


P. ft. OCK f- 
I 


: / 
: 
I 


aOł
,.n., 


Rastembok 
t:J 
.d 


'lir.. 



 


y 

Klvl\ 
O 
I 


Cypkl 


l.leJ0'Z erunt 


.. 


O\J6ERNrłA 


:.JiI. 



 
O 


.... 


Gołdap 
El 


 
61k. 
 
MO
le C/) 
. iłipowo .....J 
« 

 
::: 
(/) 
A 
Wlerltl&yo ..........-ł 
Pr.Wd
''''" 
 
..,. J.. e - 

 A...gust6w 
Za,,
,y
 
"'. 
 
" 


'Il
 
) 


t
I
.ZII:1 
G.rb.. 
Crlełchr o C 
""erU"I.l.k
 
Plewie' . 
O 
W'
k 
Duły 
1
kO 
WIlIe..y O 


Suwałki 
mi 


( 


Be..,O 


\.It. A. f'ruaz.V".lcł. .ralcÓw
>>>
-.-- 


- 177 - 


tym groźnym dla języka wpływem. sprawiającym, ze cza- 
sem całe niemal zdanie składa się z wyrazów niemieckich 
o polskich tylko kOl1cówkach, nie chcę się tu rozwodzić, 
przytoczę tylko kilka bardziej używanych. które tak się 
rozpowszechniły, że odpowiadające im polskie w niektó- 
rych przynajmniej okolicach przestały istnieć lub może 
i nigdy nie istniały, Takimi są np, blęjfeder, bón, brutka, 
dybzak (=kieszeń),Jajerek (=zapałka), jarchać się (argern 
sich), koper (=miedz, roślina zwie się kopr), lepa, lóź- 
/lik I=komornik), Illima (=imię),patek(=ojciec chrzestny), 
pylcck, śfama, sipa (=okręt), taska, tynta, turm lub 
turma, wajda, żark. Nie hrak oczywiście i ciekawszych 
polskich. Tak np, białka - kobieta; doczynek: ja niól 
docynku dość - miałem dość do czynienia; dość, gwalt, 
siła, chlllare, szmat - wiele. np. gwalt ludzi,. dziel - 
część. niektórzy, np. dziel ludzie tak mózi6; ględy -- 
zaręczyny wobec księdza po opatroch; odda w albo ślub; 
{[rób trumna, tylko w M.. na W, żark; knowie - 
spodnia strona snopa; kokoszyniec -- kurnik; konikowie 
- koniczyna; kur - kogut, w N, zwie się on psiejak; 
młodziak kawaler. nieżonaty; morczyzna (tj. morszczy- 
zna) - wiatr północny (od morza); miedzianka - szpilka; 
z naroku - umyślnie; niegodny - zły (o człowieku); 
ofiara - kompanja odpustowa; ogrodnik - wolny ro- 
botnik; zielnik - ogrodnik; plan: na planie - na wy- 
hudowaniu, za wsią; plecionki - płot; pościon - cień; 
szczur- gdzieniegdzie w znacz, kret«, gdy »szczur" zwie 
się rac; spólniaki - dwojaki. podwójny garnek; stąpidlo 
lub stąpisko - strzemię; na dworze - im Rittergut, na 
dworzu - draussen, na podwórzu - auf dem Hof. 


Językowo można ugrupować Prusy wschodnie w trLy 
różne sposoby, Najważniejszy z nich będzie podział na 
grupę mazurską i niemazurską, uwidoczniony na mapie 
odmiennymi kolorami. Powtarzam, że jest to podział do- 
konany na podstawie języka, nie religji, zaznaczam to 
zaś dlatego, że w Prusiech zachodnich powszechnie na- 
zywa się Mazurami całą ludność polską ewangiełicką. a 
zatym także i ostródzką, która mazurskiego wymawiania 


12
>>>
- 178 - 


cekać, moze, sysy (I B 3) zupełnie nie zna. Znalazłyby 
się i inne właściwości, wspólne tylko W. i 0., np, za- 
chowanie się szczątku dawnego aorystu (1114). Z dalszego 
zestawienia okaże się jasno, że Ostródzkie z całą resztą 
Prus książęcych wcalesięjęzykowo nie łączy, Jedyna wspólna 
ich cecha, zamiana każdego /iI na ń, np, Iliasto (I B 1), 
nie wystarcza jeszcze do zasadniczego ich zbliżania, zaś 
warmiriskie bula, psiulo (I A 5) jest właściwością póź- 
niejszą, której brak wspólny jest Maz, i o. także z Pru- 
sami zachodnimi. Natomiast uwydatni się stanowczo, 
że 0, stanowi przejście od Warmji do Prus zach, nie 
tylko gieograficznie, ale i językowo. Do djalektu ostródz- 
kiego nale-Lą też dwie wsi parafjalne w Prusiech zach" 
mianowicie Rozental i I(azanice; ciekawa rzecz, że lud 
lubawski mianuje mieszkańców tych wsi "starymi Pru- 
sakami«, widzi zatym czy tradycyjnie przechowuje jakiś 
ich związek ze «starymi tj. książęcymi Prusami. - Po 
drugie rozpada się cały obszar na połowy wschodnią 
i zachodnią, mniej więcej równe (I A lO, B 1, 6, na 
mapie linja czerwona d), - Wreszcie możnaby polączyć 
Warmję ze środkowyn,i Mazurami, Linje czerwone a od- 
cinają na wsch, i zach, części obslaru, nie znające li 
ścieśnionego (I A 2a), a moglibyśmy też oddzielić 0" gdzie 
to li przeszło zupełnie w o, Dodawszy cechę I A 6, nie 
sięgającą jednak na wsch. aż do Imji a, i cechę I B 10, 
będziemy mieli 3 stare właściwości polskie, nieistniejące 
ani na wschodzie ani zach, omawianej prowincji, 
Rzeczą bardzo godną uwagi jest identyczność dzisiej- 
szej granicy językowej z dawną polityczną warmiliską, 
Taką zgodność z tak nagłym i stanowczym przeskokiem 
między dwoma nieraz sąsiadującymi z sobą osadami 
niełatwoby znaleść gdziekolwiek iridziej w Polsce, Do- 
tyczy to tak granicy pd,-wsch, (1 B 1, 3, II 3, 11) jak 
i pd,-zach. (I A 3, 4, B 1), Fakty te dov.Ollzą stanowczo, 
że biskupi warmińscy skąd innąd sprowadzali kolonistów 
niż Krzyżacy i ich następcy. Niepodobna bowiem wy- 
obrazić sobie, by granica polityczna różnicę tę wywo- 
łała, mogła ona co najwyżej istniejącą już utrzymać, 
jak różnica wyznania religijnego i połączony z nią brak 
stosunków rodzinnych utrzymały odrębność tę po znik-
>>>
179 - 


nięciu dawnego rozdziału państwowego. Nie znaczy to, 
by ludność ta w całości była innego pochodzenia _ 
istnieją przecież i cechy wspólne całym Prusom wsch. _ 
ale w bardzo znacznej części przyjąć się to musi. Uderza 
dalej fakt, że choć tak wyraźnie odrębna mową od sąsia- 
dów, nie jest jednak W, jednolita, Widoczne to zwłaszcza 
co do pełnogłosek nosowych, naj rozmaiciej tam ukształ- 
towanych (I A 3, z czego najważniejsza linja czarna c); 
por, też I B 3 i II 12. 
Jeżeli jednak zapytamy, skąd ta ludność warmińska 
przyszła, kwest ja stanie się znacznie trudniejszą. Wobec 
zupełnego prawie braku jako tako ścisłych danych 
o mowie ludowej w zaborze rosyjskim niepodobna od- 
powiedzieć na nią stanowczo, ale gdyby nawet dane takie 
istniały, same przez się nie mogłyby być jedynym i wy- 
starczającym dowodem. Dziś możliwe są tylko skromne 
przypuszczenia. 
Ponieważ mianowicie jest rzeczą wiadomą, że lud- 
ność polska Prus wschodnich w bardzo znacznej mierze 
przybyła tu w czasach zupełnie historycznych, co do 
Warmji przyjmuje W. Kętrzyński dopiero początki 
polskiego tam panowania (O ludności polskiej w Prusiech 
niegdyś krzyżackich, Lwów 1882, str, 545- 6), a ponieważ 
z drugiej strony t. zw. mazurzenie jest zjawiskiem języko- 
wym bardzo dawnym, choć chronologji jego oznaczyć 
niepodobna, przeto nasuwa się koniecznie przypuszczenie, 
że Warmjacy pochodzą z zachodnich części Polski, po- 
minąwszy bowiem same wschodnie kresy polszczyzny, 
równie;; później, nieco skolonizowane, tylko na zach, Polski 
(znaczna część Sląska, Wielkopolska, Kujawy, Krajna, całe 
dzisiejsze Prusy zachodnie, nadto zachodni pas Kongresówki) 
IWlzurzenia brak zupełny. Ponieważ zaś ogólny charakter 
mowy warmińskiej jest tak wybitnie północno-polski (zob, 
niżej), że pochodzenie Warmjaków z bardziej południo- 
wych części Polski trudnoby bardzo udowodnić, pr7eto 
nasuwają się siłą faktu dzisiejsze Pr. zach. jako ich naj- 
prawdopodobniejsza praojczyzna. Szukając zaś w nich okolic, 
których cechy językowe najbliższe byłyby Warmji, zatrzy- 
mujemy się nad ziemią Chełmillską, Oto wspólne cechy 
językowe chełmi1isko-warmińskie, wcale nie wspólne z 


12- 


....
>>>
180 - 


całymi Prusami zach,: l} z..chowanie się a, 2} wymowa 
ę jak nosowe a, 3} wymowa twko, !fucho, 4) brak dyf- 
tongicznej wymowy o, ó, 5} wymowa śwat, Prz
ciw temu 
pochodzeniu przemawiałaby jedynie ogólno-warm. kOli- 
cówka l. os. I. mn, owa, w mowie chełm, nieznana, że 
jednak nie jest ona właściwa samej tylko W" ale i zna- 
cznej części przyległego do niej kraju, i ponieważ roz- 
przestrzenienie jej na W, mogłoby być i poźniejsze, przeto 
na przeciwnej szali zaważyć nie może. Pn.-warm. wymowa 
ksiójżka, lVójsy spotyka się jako zasada tylko na Malbor- 
skim, sporadycznie tylko w Chełmińskim, ale cecha to 
prawie na pewno późna, Podobnie te właściwości chet- 
miliskie, które nie istnieją nigdzie w typowej Polsce 
północnej, np, prz
jście e w i (śnit{), li w o (trowa), ó w u 
(gura), powstały z p
wnością później niż początkowa 
kolonizacja Warmji. To jest więc najprawdopodobniejsza, 
ale mimo to bardzo wątła hipoteza co do językowego 
pochodzenia Warmjakiw zachodnich, Z innej prapolski
j 
części Prus zachodnich (zob, Rocznik z r, 1906, str, 187), 
mianowicie z okolic kaszubsko-tucholskich, nie pozwalają 
wyprowadzać Warmjaków, nie mówiąc już o małym 
prawdopodobieństwie historyczno-ekonomicznym, wy- 
mienione dopiero co cechy 4. i 5, 
Oczywiście że wcale nie myślę, by ludność Warmji 
cała pochodziła z ziemi Chełmiliskiej (obok której moż- 
naby zresztą może przypuścić także nieznaną mi przyległą 
do niej część Kongresówki po lewej stronie Drwęcy), 
prąd kolonizacyjny z pewnością nie był jednolity, zacho- 
dziły z pewnością różne procesy etniczne i historyczne. 
Tak np, już wsch, W, z brakiem wymowy zamby dowodzi 
częściowo przynajmniej innych wpływów, jak i jej pomie- 
szanie społgłosek ś, ź, ćz sz, ż, cz, Coś podobnego możnaby 
powiedzieć i o 0" które, mając ludność pierwotnie bliższą 
W. niż Mazurom, pewnym wpływom mazurskim mogło 
jednak później ulegać, zwłaszcza wskutek długowiekowego 
związku politycznego, a do dziś religijnego, 


. 


Na zakOllczenie chciałbym podać przeRląd właści- 
wości wszystkich narzeczy północno-polskich, łącLąc więc
>>>
; 

 


- 181 - 


Prusy zach. i wsch, w jedną całość. Podaję najpIerw 
wspólne typowe cechy całego tego pasa, następnie zaś 
takie, które lączą niektóre tylko części omawianego ob- 
szaru, Rzecz prosta, że przy obejmowaniu tak wielkiej 
przestrzeni i próbie uogólnienia odstąpić czasem muszę od 
uwzględniania szczegółów lokalnych. Idzie o przegląd 
całości, A więc: 
I. Calą północ Polski charakteryzują następujące zja- 
iwiska językowe: 
I, Zmieszanie ogólno-polskich J', i w jeden dźwięk 
(I A I), 
2. Rozkład wargowych podniebiennych. stojący na 
różnych stopniach: od pj, bj, Jj, wj, mj do pś, bź, fś, 
wź, mń (I B I), 
Cechy te w Polsce środkowej i południowej są nie- 
znane. Natomiast północno-polskie: 
3. zachowanie odrębności e, ó od i, y, u (I A 2 b), 
4. wymowę I jak 
 (I B 5), 
5, używanie kOllcówki 2, os, I. mn. -ta (II 2) 
spotyka się i w wielu innych okolicach, 
II, Całą północ prócz Kaszuhów i Krajny (po części 
Borów tucholskic h) znamionują: 
I, Brak dyftongizacji 0, Ó (I A 7). 
2, Zatrata zmiękczenia w wyrazach typu śwat (I B 2). 
3, Brak fonu imiennych osobowych (II I), 
4, KOIlcówka I. os, I. mn. -m (II 3), 
5, Rozkaźniki na -aj lub -aj (II 6). 
6. Brak typu cielę (II 10), 
7, Brak formy dwie (II 13), 
Natomiast całą północ prócz wschodniej połowy Ma- 
zurów cechują: 
I. Przejście końcowego -ej w -i (I A 10), 
2, Brak połączeń kie, gi, zamiast których albo cie, dzi 
albo ke, gy (I B 6). 
3, Końcówka narzędnika I. mn, -my (II II), 
Widoczne więc, że z całej północy silniej wyodręb- 
niają się Kaszuhszczyzna i Krajna, niż wschodnie Mazury, nic 
dziwnego, skoro tamte są językowo prastare, te zaś nowsze, 
podohnie jak większość polskiej północy, 
III. Prusy zach, i wsch. dzielą następujące właściwości: 


......
>>>
- 182 - 


I. zach,-pr. óN przechodzi w 6N (np. boción) - 
wsch,-pr, bociilll (I A 2 a), 
2, zach,- pr. ja - wsch,-pr, je (I A 9), 
3. zach.-pl', swój - wsch,-pr. sf
i (I R 9), 
4, zach,-pr, niesę - wsch.-pl', niosę (II 15), 
5, zach,-pr, -om - wsch,-pr, dm (II 16), 
Żadna z nich nie ma naprawdę większego znaczenia, 
IV. Dadzą się utworzyć następujące grupy, ohejmujące 
część Prus wsch. i część zach. Zaczynam od najrozleglej- 
szych. 
Pn. Kociewie, Malborskie, Grudziądzkie, Brodnickie, 
Lubawskie, Ostródzkie, Niborskie i Warmja tracą noso- 
wość przed szczelinowymi (I A 3), 
Całe Kociewie i wszystkie wymienione prócz Warmji 
rozpoczynają wyrazy na 0- hez!!: oko, nie 'łfOko (I A 6), 
Ten sam obszar prócz Ostródzkiego i Warmji nie 
zna d (I A 2 a), Niborskie, łączące się tu z Pr,-zach" ma 
też wspólną z nimi końcówkę cel. I. mn. -om zam. 
wsch.-pruskiego -dm (II 16), 
Lubawskie, 0., N. i W, mają końcówkę l. os. I. mn.-wa. 
Tczewskie, Malhorskie, Lubawskie, Ostródzkie (a po 
części i Warmja) mieszają sz, ż, cz, dż Z Ś, ź, Ć, dź 
(I B 3), 
Z zestawień tych widać, że wschodnie części Prus 
zach. łączą się wcale silnymi węzłami z zachodnimi czę- 
ściami Prus wschodnich, i to nie tylko z ich częścią nie- 
mazurską, skoro i Niborskie nieraz tu należy. Dopiero 
środkowe i wschodnie Mazury nie mają istotnie żadnych 
ściślejszych związków językowych z Prusami zachodnimi. 


4 


Objaśnienia do mapki. 
Znaczenie linji: 
a (czerwona): zach. i wsch. granica zachowania się 
fi (I A 2 a). 
b (czarna): zach. granica przejścia ęS, QS w enS, 
6nS (I A 3), 
c (czarna): granica zachodnio-warmińskiego djalektu 
A (I A 3, 4).
>>>
- 183 - 


d (czerw,): granica między zach. -i, pś, k a wsch. 
-ej, peR, /ć (I A lO, B l, 6). 
. e (czarna): granica zachowania się mń (I B l), bę- 
dąca równocześnie granicą historyczną Warmji. 
f (czerw,): wsch, granica końcówek: l. os, I. mn. 
owa i cel. I. mn. -my (II 2, 11), 
Nazwy miast umieściłem na mapce przeważnie tylko 
dla orjentacji. Stąd też oznaczając np. Reszel czarno, wcale 
nie zaliczam go przez to do grupy mazurskiej; zresztą lud- 
ności polskiej miejscowej z pewnością on nie ma. 
Północna granica ludności polskiej oznaczona jest 
w O. i na Warmji ściślej, na Maz. tylko zupełnie ogólnie. 
Wiedeń, 14. października 1907. 


....
>>>
POMORSKIE NAZWY OSOBOWE I MIEJSCOWE. 
CZEŚĆ PIERWSZA. 


(Marwic. Jork. Mllbradt. Tetzlaf.-Gramza. Sedlag -Drweca. Drawa. 
Bzura. Nida.-Stolpa, Świnia. Persanta,-Oksywle. 
Rozewie.-Koscierzyna. Pirsna, Puck.-) 


Imiona własne powstały z imion pospolitych i mają 
znaczenie tychże, Ale w ciągu wieków znaczenie się za- 
tarło, a równocześnie zatarła się i pierwotna forma, tak 
że etymologiczne objaśnienie wielu nazw przedstawia wiel- 
kie trudności a czasem jest zgoła niemożebne, Niemo- 
żebnem jest mianowicie tam, gdzie imiona pospolite 
w skład tych nazw wchodzące wyszły z użycia i zupeł- 
nie zaginęły, Badając imiona pomorskie, napotykamy 
znaczną ilość takich, które nie dadzą się objaśnić za po- 
mocą żadnego pierwiastku, znanego w polskim lub innych 
językach słowiallskich, trzeba więc przypuścić, że ich 
pierwiastki nigdzie już nie istnieją. 
Badania etymologiczne mają jednakże wielkie korzyści 
naukowe. Dają one nam nieraz wskazówki historyczne dla 
tych wieków, z których nie doszły nas żadne bezpo- 
średnie wiadol11ości dziejowe, Niezbędne są także dla 
ustalenia historyi języka, bo z odległych czasów pra- 
wie wyłącznie tworzą materyał, z którego dawniejsze 
formy języka odtworzyć się dadzą. Nakoniec dostarczają 
one dowodów do wykazania dalszego lub bliższego po- 
krewieństwa językowego, z nich pokazuje się nieraz, że 
języki słowiańskie, które dziś mają znaczne różnice, kilka- 
naście wieków wstecz tych różnic nie miały i tworzyły
>>>
- 185 - 


jedną rodzinę. chociaż może rozrosłą na kilkanaście człon- 
ków czyli narzeczy i gwar, W szczególności nazwy 
pomorskie. z nazwami innych okolic polskich nieraz 
identyczne. dowodzą. że Adam Bremeński miał słusz- 
ność. gdy w XI stuleciu pisał. że Słowianie od Łaby 
aż do Wisły nec ha hitu nec lingua discrepant - nie 
różnią się ani ubiorem ani językiem. 


NAZWISKA OSÓB. 


Nazwisko szlachty pomorskiej Morwie wskazuje na 
zmiany. jakie język nasz przeszedł a równocześnie na jego 
stosunek do pomorskiej odnogi języka lechickiego. 
W polskim języku rozpowszechniły się bowiem bardziej 
niż w innych językach słowiańskich formy zdrobniałe 
i wyrugowały nawet formy pierwotne z użycia, lub na- 
dały im inne znaczenie, Tak np. zamiast dawniejszych 
mać. ciota. jaskoła mówimy dziś matka. ciotka. jaskołka. 
a ciota. jeżeli się nżywa. oznacza czarownicę, Tak samo 
używamy od dawna formy mrówka zamiast mrówa, Ta 
pierwotna forma używała się na Pomorzu. zmieniona 
jednakże stosownie do właściwości gwar pomorskich, Do 
tych właściwości należy przestawka spógłosek płynnych 
r i I i zamiana w takich razach naszego o na a, Zamiast 
mrówa mowiono więc na Pomorzu marwa jak gard za- 
miast gród, Z marwa powstała forma Marwic, odpowiada- 
jącasłowieńskiej mrawec; polska forma brzmiałaby Mrówiec. 
Innego rodzaju zmianom. bo spowodowanym wpły- 
wami języka niemieckiego. uległy nazwy York, Milbradt 
i Tetz/aJ 
Pierwsza z nich. wsławiona przez pruskiego mar- 
szałka polnego Vorka von Wartenberg. brzmiała pier- 
wotnie larcken Gustkowski. Rdyż wieś Gustkowo przy 
Rowie w powiecie słupskim była dziedziczną tej familii 
posiadłością I), 
larcken pochodzi prawdobodobnie z kaszubskiego 
jark. później jerk. nazwy rośliny sarothamnus scoparius. 
którą też i Niemcy pomorscy Jerkenkraut nazywają, W roku 


') Otto I(iihn. Rower Bilder. I(óslin ISSę, 


....
>>>
. 


- 186 - 


1314 zachodzi na Roi wieś jerkewitze. Wspomniany mar- 
szałek zamienił larcken na angielską formę York. 
Na pozór mają i nazwiska Milbradt i Tetzlaf wygląd 
niemiecki, a jednak są one słowiańskie, W dokumentach 
pomorskich z roku 1200 i jeszcze z roku 1333 zachodzą 
osoby nazwane Milobrat tj, Miłobrat, \V roku 1265 zbliża 
się już Milbradus do obecnie używanego Milbradł. 
Również i Te/z/aj brzmi w Knytlingasaga Tetizlafr, 
w roku 1228 zachodzą heredes Zetizlavici, w latach 1245 
i 1264 już villa Thetzlawe, a w roku 1316 Thezlaf. Na 
przestrzeni polskiego języka powstało z Tetisław imię 
Czesław. 
Ostatnie dwa nazwiska, które objaśnię, są Oramza 
i Sed/ag. Pierwsza nazwa powstała z anglosaskiego hramsa 
czosnek I), osoby tego nazwiska już od dawna zachodzą 
na Pomorzu, W roku 1270 zachodzi w Meklenburgii 
wieś Gramzowe, w tymże wieku wymienia Saxo Gra- 
matyk Gramzę podczas oblężenia Arkony; w Prusiech 
Zachodnich do dziś Gramzowie się znajdują. 
Sedlag jest co do pisowni zniemczonem nazwiskiem 
czeskiem lub morawskiem. Po czesku oznacza sedlak 
wieśniaka, od sedlo tj, sioło. 


. 


, 


NAZWY RZEK. 


Nazwy wielkich rzek naszych jak Wisła, Odra i Łaba 
nie są dotąd co do pochodzenia swego dostatecznie ob- 
jaśnione i prawdopodobnie nigdy z całą pewnością wy- 
kazać się nie da, z jakiego pochodzą języka, chociaż co 
do nazw Odry i Wisły słowiańskie ich pochodzenie 
zdaje się być dosyć pewne, W żadnym razie ani nazwy 
wielkich rzek, ani też inne nazwy miejscowe na ich po- 
rzeczach nie dadzą się objaśnić z języka germańskiego, 
chyba sama Łaba w jej niemieckiej formie Elbe pokre- 
wieństwo z skandynawskimi Elfami wykazuje. 
Inaczej ma się rzecz co do najstarszych nazw okolic 


l) Hehn, Kulturpf1anzen und Haustiere, V. wydanie. Berlin 
1887, W Roczniku X, str. 258 hramsa mylnie z duńskiego wywie- 
dziono,
>>>
. 


187 - 


, 


i mniejszych rzek. Z tych nazw są prawie wszystkie po- 
chodzenia słowiańskiego, a wyjątek stanowi większa liczba 
nazw w dzisiejszych Prusiech Wschodnich i Zachodnich, 
które z języka pruskiego powstały, 
Jest też kilka nazw rzek pobocznych Wisły, które są 
albo wprost celtyckie, albo przynajmniej z celtyckiemi 
nazwami spokrewnione, Do nich należy Drwęca, Drawa, 
Bzura i Nida. Wprawdzie nie wszystkie są rzekami po- 
mor5kiemi ale ich nazwy należą do jednej grupy, którą 
możnaby nazwać celtyckosłowiat'iską, dla tego włączam 
je w zakres niniejszych badał]. 
W rozprawie Quaestiones grammaticae et etymolo- 
gicae I) zestawia prof, Rozwadowski nazwę Drwęca z dzi- 
siejszą nazwą Durence, rzeki pobocznej Rodanu. Starsza 
forma Drwęcy brzmiała, jak np. w dokumencie z roku 
1222 Drewanza, oprócz tego podaje Nesselmann 2) formy 
dravanta, drewanta, driwanza i inne; francuzka zaś rzeka 
nazywała się dawniej Druentia. Obie nazwy wywodzi 
Rozwadowski od indoeuropejskiego pierwiastku dreu, 
Tkwi on w sanskryckiem dravati i dravayati oznaczającem 
biedz; formy imiesłowu są dravanti, dravanca, a zatem 
Drawanca (rzeka) znaczy tyle, co bystra rzeka, Obie też 
rzeki mają wielki spad. 
Powyższe wywody Rozwadowskiego wymagają uzu- 
pełnienia. Otoż i prawy dopływ Pasargi ma tę samą 
nazwę Drwęca, po niemiecku Drewenz. Płynie ona 
wprawdzie w starodawnej Pogezanii, ale jak już Maroński 
wykazał, Pogezania i Pomezania są to polskie Pogórze 3) 
i Pomorze i były widocznie pierwotnie przez Pomorzan 
zamieszkałe, których następnie Prusacy poza Wisłę wyparli. 
Jeonakże sama Pasarga jak i inne nazwy Pogezanii są 
pruskie i trzeba będzie się jeszcze ściślej zastanowić czy 
nazwa Drwęca jest pruską czy słowiańską. 


. 


') Rozprawy Akademii Umiejętności w Krakowie, wydział fi- 
lologiczny, serya II, tom XIII. 
") Thesaurus linguae Prussicae. 
3) Pogezanią Niemcy nazwali Hoeckerland tj. kraj pagórko- 
waty, jestto przetłumaczona nazwa Pogezama. Z poważnej strony 
uznano wywód Pomezania z Pomorze za niemożebny ; zajmiemy się 
tl! sprawI! blitej na innem miejscu. 


...
>>>
- t88 - 


Od słowiańskiego pierwiastku draw pochodzi też 
nazwa rzeki pomorskiej Drawa, która ma tę formę w do- 
kumentach z roku 1254 i 1269; dziś po niemiecku nazywa 
się Drage, a uchodzi pod Krzyżem do Noteci, W górnym 
biegu przepływa Drawa jezioro Drawsko (Dratzigsee), 
W roku 1297 założyli margrabiowie brandenburscy miasto 
Dravenborch ultra Dravam. Z tej nazwy powstał dzisiejszy 
Dramburg, tak samo jak z nazwy rzeki Łeby powstała 
nazwa jeziora Łehska (Łebsko) i miasta Lall1borga, które 
w roku t 'ł92 i t 4 t 4 brzmi lewinburg a t 466 Lawenborg, 
Nie potrzeba chyba dodać, że i Drawa połudlliowosłowiań- 
ska powstała z tego samego pierwiastku, Drawa oznacza 
po prostu wodę płynącą tj, rzekę. Rybacy kaszubscy gdy 
na morzu silny, wręcz przeciwny wiatr przypadnie, tak 
że ani przekładać (lawirować) ani paczynami (wiosłami) 
robić nie można, spuszczają żagiet zupełnie i zdaję bat 
(czołno) na prąd wiatru. To nazywają derwać. Wyrazu 
tego nie podaje żaden słownik, nawet Spis wyrazów ry- 
backich (Rocznik VI, t 73 nast.) go nie ma, Zdaje się, że 
w nim przechował się pierwiastek nazwy rzecznej Drawa, 
Nazwę Bzura wywodzi Rozwadowski ze słowiall- 
skiego pierwiastku brz, który tkwi w przysłowku barzo 
i barzej; zamiast tej dawnej formy mówimy dziś bardzo 
i bardziej. Pierwiastek brL miał znaczenie prędki, więc 
i Bzura oznacza wodę bystrą, lub w ogóle płynącą, Po- 
dług tegoż autora odpo
iada słowiańskiemu brz celtycki 
pierwiastek brig; z niego powstała nazwa rzeki Brigullls, 
która później nazywała się Arar a dziś Saone, 
Dodawszy do powyższych nazw Nidę, dopływ 
Wisły, mającą imienniczkę w heskiej Nidzie (Nidda), wpa- 
dającej do Menu, których nazwy podług KawcLYłlskiego 
z celtyckiego pochodzą. wyczerpamy zasób celtyckosło- 
wiańskich nazw na porzeczu Wisły, 
Z rzek pomorskich. którym pewnie bez wyjątku Sło- 
wianie nadali nazwy. wybiorę trzy. a mianowicze Stolpę, 
Swinę i Persantę, aby wykazać słowiallskie pochodzenie 
ich nazw, 
Jeżeli język. jakim mówią i mówili Słowianie mie- 
szkający na porzeczach Wisły. Odry i dolnej Łaby, uznamy 
jako od innych słowiańskich odrębny a wewnątrz jedno- 


( 



 


.
>>>
- 189 - 


o 


lity, trzeba mu pozostawić dawną nazwę języka lechickiego. 
W środku tego obszaru językowego znajdują się Kocie- 
wiacy i Kaszuhi, dzieląc ten obszar na wschodniolechicki 
i zachodniolechicki czyli polski, Gwarę kaszubską, jak 
wiadomo, jedni do wschodniej, drudzy do zachodniej 
części lechickiego języka zaliczają, ale nazwy rzek i miast 
kaszubskich noszą piętno zachodniolechickie, Charakterys- 
tyczną jego odznaką są, jak zaznaczyłem powyżej, prze- 
stawki samogłosek przed płynnemi i równoczesne wzmoc- 
nienie polskiego o na a. ' 
Nasz wyraz słup brzmiał pierwotnie stłup a w za- 
chodniolechickich gwarach stułp, Od teJ;o przymiotnika 
utworzono przymiotnik stołpy, stołpa, stołpo; odpowia- 
dał on obecnemu polskiemu słupi, a, e. 
OtÓż dwie rzeki noszą na Pomorzu nazwę Sto/pa, 
powstałą właśnie z przymiotnika z końcówką żenską 
stołpa. Większa Stołpa płynie przy Słupsku .ku północy 
i uchodzi do Bałtyku, druga wpada przy Zukowie do 
I{aduni, W roku 1301 nazywa się pierwsza aqua stoi pa, 
druga w r, 1240 stolpa, miasto Słupsk brzmi 1290 r. 
stolpzk a w Knytlingasaga Stoi ps. 
Podłl/g powyższego wywodu OznaCla Stołpa rzekę 
słupią, czyli, jakbyśmy poprawniej powiedzieli, słupiastą, 
tj, mającą słupy. Ale skąd taki przydomek? Na to pytanie 
znajdujemy odpowiedź w języku czeskim; slup oznacza 
tam przyrząd do łowienia ryb, osobliwie węgorzy, a to zna- 
czenie miał ten wyraz bez wątpienia i w pomorskiem, a 
(akże i polskiem i ruskiem, Potwierdza to przypuszczenie ta 
okoliczność, że we wszystkich częściach Polski i dalszej 
Słowiallszczyzny zachodzą rzeki tej nazwy. Już u Długosza 
zachodzi rzeka nova slup, później Słupia; z wyżyny Łyso- 
górskiej wypływa Słupianka; Stołbnia płynie w gubernii 
łIlohylewskiej, Stołbowaja w gubernii cherzOllskiej i inne. 
Stołpa, a po zamianie w gwarach pomorskich ł na 
I, Stoi pa , oznacza więc rzekę, w której znajdują się słupy 
z przyrządami do łowienia ryb. Polska forma takiej rzeki 
powinna brzmieć Słupia a miasto nad nią położone 
Słupsko, później Słupsk; pierwsza forma znajduje się 
też w dokumencie z roku 1236, druga w dokumencie 
Świętopełka z roku 1186.
>>>
- 190 - 


Formę ,przymiotnikową ma także nazwa średniej od. 
nogi Odry Swinio, która w dokumentach brzmi roku 1186 
swina, 1241 rivulus Zwinga, 1242 rivus Svinga, 1248 
Zwinga fluvius itp. Pochodzi ona od przymiotnila świni 
a, e, I ta nazwa je,st na obszarze polskim bardzo roz- 
powszechniona, np, Swinia, rzeka w powiecie kraśnieńskim 
i żołkiewskim, dopływ Dobrzycy w powiecie wałeckim, 
rzeka na Warmii (Schweine), dopływ Piły itd, 
Od innej nazwy tego samego zwierzęcia nazwana 
została pomorsla Person/a, Polski rzeczownik prosię brzmi 
w kaszubskiem prosan (a trzeba wymawiać jako nosówkę) 
lub parsan, dalej na zachód w innych gwarach pomor- 
skich już tylko parsan z nosowem an, Od tego rzeczow- 
nika tworzył się prawidłowo przymiotnik parsanty, par- 
santa,-o, któremu odpowiada polsla nowsza forma prosięci, 
a, e, Ponieważ w dokumentach pomorskich woda bieżąca 
nazywa się »reka" lub »strumin«, więc też i nazwa rzeki 
Person/y, która jest przymiotnikiem od parsan, występuje 
w obu formach, żellskiej i męzkiej, W dokumentach z lat 
1159 i 1194 zachodzi ona jako fluvius Parsandi, w roku 
1216 flumen Parzandi, to znaczy parsanty (prosięci) stru- 
mień, w roku 1266 i następnych znalazłem już tylko 
Parsanda tj. parsanta , prosiecia rzeka. Że d piszą dolu- 
menty zamiast w rzeczywistości wymawianego t, dowodzi 
nazwa miasta nad tą rzeką, brzmiąca w roku 1268 i 1281 
willa Persantika, a także dzisiejsza niemiecka nazwa rzeki 
Persante ; osłabienie pierwszego a w e należy także dn 
właściwości gwar pomorskich. 
Persanta wypływa z jeziora nazwanego Persanzig, nad 
klórem leży wieś o tejże nazwie. Słowiańska nazwa jedna 
i druga brzmiała pewnie Persancko z pierwotnego Persant- 
sko, jak brzmi dziś jeszcze jezioroŁehsko nazwane od Łeby, 
Polskie wpływy aż do Persanty nie sięgały, dla 
tego też i nazwy Persanta i Persantika spolszczone nie 
LOstały, rzeka brzmiałaby po polsku Prosięcia; na jakiej 
zaś podstawie ks. Fr. w Słowniku Geograficznym daje 
jej polską formę Prośnica, nie jest mi wiadomem. 


1 


NAZWY OSAD. 
Nazwy osad są może najczęściej zarazem doku men-
>>>
- 191 - 


tarni historycznymi. Ma to miejsce i na Pomorzu, Nazwa 
Pomorze obejmowała pierwotnie, jak poprzednio wyjaś- 
niłem, i Pomezanią, później przez Prusaków zamieszkałą. 
Otóż w tej Pomezanii zachowało się dużo nazw pruskich, 
i tak okolica pomiędzy Wisłą i Nogatem ma taką nazwę, 
Nazywamy ją dziś Żuławą lub Żuławami, ale na Mal- 
borskiem używają tylko formy Zuława, a ta odpowiada 
litewskiej sulawa, która obok więcej używanego sala 
oznacza wyspę l), Nesselman !) ma, pruskie nazwy Żuław 
solow, solowe i zalawia insula. Zuławy tworzą wyspę 
pomiędzy Wisłą i Nogatern. 
Nazwy pruskie ciągną się aż do ziemi chełmillskiej, 
do najstarszych należy nazwa Prabuty, oznacza ona to 
samo, co polski Starogród , a składa się z pruskiego 
spójnika pra, który mniej więcej ma to samo znaczeni!:', 
co polskie pra w rzeczowniku pradziad, i z rzeczownika 
butas (Nesselrnann ma bulte) t. j. dom, Niemiecki Riesen- 
burg wziął nazwę od ziemi Reysen. 
Przechodząc na lewą stronę Wisły, napotykamy, mia- 
nowicie nad morzem, na ślady normallskie i duńskie. 
Normanie, a później Dunczycy od najdawniejszych cza- 
sów uczęszczali na południowe wybrzeże Bałtyku, pier- 
wotnie pewnie w celu rabunku i zaborów, później 
i handlu, a ślady swego pobytu i wpływu pozostawili 
w nazwach. 
Do najstarszych nazw normańskoduńskich należą 
Oksywie i Rozewie, Pierwsza nazwa brzmi w roku 1209 
Oxiwa, 1224 Occiwa i Oxive, 1346 Oxivia, dziś po 
niemiecku Oxhoeft. Wyraz Oxhoeft oznacza także beczkę 
i pochodzi z dUllskiego oxhoved, z tego wynika, że i 
Oksywie nazywału się pierwotnie po normallsku Oxi- 
hoved alho po dUllsku oxhoved, co oznacza głowę wolu, 
Po niemiecku powinna więc brzmieć Ochsenhaupt, ale 
Niemcy, nie rozumiejąc wyrazu oxhoved, nadali mu formę 
Oxhoeft. 
Nazwa Oxihoved powstała pewnie od wyglądu przy- 
lądku, wysuuiętego na tem miejscu w mor7e, a będącego 


') KlIrschat. litauisches Worterbuch. 
') Thesaurus linguae Prussicae.
>>>
- 192 - 


dobrem miejscem oryentacyjnem dla żeglarzy zdążających 
od Helu do Gdańska, 
Jeszcze bardziej wytycznym punktem jest góra 
w .ROZi'will, wznosząca się przeszto 60 metrów ponad 
morze, dla tego umieszczono na niej w nowszych cza- 
sach latarnię morską, Tę górę nazwali DUllczycy dla jej 
wysokości risehoved, tj. głowa czyli góra olbrzymia; 
w roku 1359 zachodzi forma więcej do holenderskiej 
zbliżona Resehupt, na mapie Pufendorfa z roku 1729 
Resehoeft I). W starodolnoniemieckiem nazywał się olb- 
rzym rese i rosc, forma rosehoved dała początek pol- 
skiemu Rozewie, Niemcy zaś utworzyli prawdopodobnie 
pod pływem nazwy Oxhoeft swoje Rixhoeft. 
Ze starszych, czysto słowiańskich nazw kaszubskich 
objaśnię na ten raz tylko nazwy Kościerzyny, Pirsny i Pucka, 
W roku 1284 wymienia dokument pomorski Coste- 
rina in tena Pirsna, 1289 Kosterina, Są to najstarsze 
formy dzisiejszej nazwy Kościerzyna, Lecz nazwa ta za- 
chodziła i dalej na zachod, W latach 1248 - 50 znajduje 
się w dokumencie omawiającym zatarg biskupów z Ka- 
mienia i Lebus terra Costerin. Jestto podług' Dregera 
pierwotna nazwa dzisiejszego miasta Kuestrin. W roku 1432 
brzmi ona jeszcze Costrin, ale w roku 1444 już Cuestrin, 
W tejże samej Marchii nazywa się dzisiejsza miejscowość 
Kiistrinchen w dokumencie z roku 1375 Costerin. 
Wszystkie te formy pochodzą z rzeczownika koster, 
później zmiękczonego na kościer, który oznaczał trawę 
bromus secalinus (Trespe). Dziś używamy na oznaczenie 
tej trawy rzeczownika kostrzewa, kości er zachodzi tylko 
w niektórych gwarach, ale w ruskiem nazywa się ko- 
strzewa i dziś jeszcze koster. 
Kościerzyna oznaczała więc ziemię porosła kostrzewą, 
która najbardziej na żytniej krzewi się glebie; od ziemi 
wzięły nazwy trzy wymienione osady, 
Nazwę terra PirsflO stara się objaśnić autor Spisu 
miejscowości w Roczniku XII, str. 303, wywodząc ją od 
pierze lub perz, Oba wywody nie uwzględniają prawideł 
językowych, pominąwszy to, że przymiotnik perzny wcale 


') Slownik Geograficzny pod nazwą Rozewie,
>>>
- 193 - 


nie istnieje, Uwzględniwszy pomorską przestawką i pala- 
talizacyą przed i. otrzymamy polską formę przysny. a. e; 
tak też brzmi ten przymiotnik w czeskiem. a mianowicie 
pi'isny. w polskiem przybrał on formę przasny. a. e, Prza- 
sny używa Się zwykle na oznaczenie chleba niekwaszonego. 
ale także miodu świeżego. czeskie pi'isny (czytaj przysny) 
oznacza twardy. surowy. w bułgarskiem natomiast prjesen. 
a w serbskiem prjesan znaczą świeży. bułgarskie diwo 
prasence a serbskie prase oznaczają warchlaka. Nie ulega 
zatem wątpliwości. że i staropolskie pirsny. a. e oznaczało 
świeży. pierwotny. zatem ziemia Pirsna była ziemią świeżo 
pod uprawę wziętą. dziś powiedzielibyśmy. że to były 
nowiny, 
Nazwa Puck jest ta sama. co ruska Polock a polska 
Płock. Zdaje się to na razie nieprawdopodobnem. ale 
dowód na to twierdzenie nie trudny. 
Ruski Połock wziął. jak wielka zresztą liczba osad, 
swą nazwę od rzeki. nad ktjrą leży. tj. od Połoty. do- 
pływu Dźwiny, Ten wywod nie wymaga bliższego aza- 
sadnienia. Również i nazwę mazowieckiego Plocka od 
Płoty wywieść byłoby prawidłowem. naprowadza na to 
wprost najstarsza jej pisownia. W roku 1400 spotykamy 
w spisie uczniów akademii krakowskiej Wincentego de 
Plotsko. i jeszcze przed rokiem 1614 pisał ks. Wawrzy- 
niec z Wzerecza. że nazwę tego miasta Płotsko wyma- 
wiano I). Dziś jednakże nie tylko Płoty. ale i żadnej innej 
rzeczki oprócz Wisły przy Płocku niema i najstarsze do- 
kumenty takiej rzeki nie wymieniają. Ale czyż nie było 
jej tam nigdy? Z pewnością była. 
Płock leży na wysokiem płaskowzgórzu nad samym 
brzegiem Wisły. która to płaskowzgórze ciągle podmywa. 
Przez środek miasta szedł dawniej głęboki parów. który. 
o ile ślady i podania wskazują. w górnej części. gdzie 
ulica Grodzka. zarzucono. a w dolnej rozszerzono i urzą- 
dzono w nim zjazd do Wisły. Drugi parów okala miast 
za dobrzyńskiemi rogatkami. służy on i dziś jeszcze do 
odpływu wody deszczowej i po roztopach. ale wody 
stale bieżącej dla tego pewnie nie ma. że w górnej części 


') Słownik Geograficzny pod nazwą Płock. 


13
>>>
- 194 - 


jest także zawalony, Był jeszcze i trzeci parów, służący 
za fosę pod zamkiem, a noszący znamienną nazwę 00- 
naiek I), ale ten cały dawno zapełniono ziemią. 
Oba powyżej wymienione, bardzo głębokie parowy 
musiały powstać przez czynność erozyjną wody bieżącej, 
a że otoczenie Płocka było dawniej lesiste, miasto leżało 
dalej na południe, więc i parowy były dłuższe 2) i miały 
strugi płynącej wody, a jeden z nich nazywał się praw- 
dopodobnie Płota H). 
Lecz czyż nazwa Płota na polskim obszarze jest 
w ogóle znana? Owszem, od najdawniejszych czasów. 
W roku 1150 zachodzi fluvius Ploth w ziemi Redarów, 
w roku 1170 nazywa się ta rzeka Plote, W roku 1136 
jest przy Nakle fluvius Plitucza, dziś po niemiecku Plit- 
nitz, a więc Płutnica, Rzeczka Płotnica płynie w powiecie 
mozyrowskim, a w roku ]356 wymieniono jezioro Plot- 
tiz przy Starogardzie na Pomorzu, 
Nazwa Płotnica pochodzi od Płota, obie nazwy 
używają się w gwarze kaszubskiej jako imiona pospolite, 
pIetą nazywają każdą kałużę 4) a na strugę wody desz- 
czowej mówią w okolicy Pucka JOto cale plutnica,« Pier- 
wiastkiem tych wyrazów jest słowiańskie pluti płynąć, 
a z tego pierwiastku pochodzą polskie płynąć, pletwa, 
płotka i inne. 
W wyliczaniu rzeczek Płotnic pominąłem Plutnicę, 
nad której ujściem do zatoki leży Puck, a która widocz- 
nie także dała miastu temu nazwę. Dziejsza jej nazwa 
uległa zmianom, jakim uległa i gwara kaszubska, Pier- 
wotna jej forma brzmiała prawdopodobnie Płota, gdyż 
nie ulega wątpliwości, że i Kaszubi północni mieli da- 
wniej ł, gdzie ono zachodzi w polskim i ruskim języku. 


') Gawarecki, Wiadomości o mieście Płocku, Warszawa 1821. 
') Wisła podrywając płaskowzgórze zmuszała mieszkaliców do 
odsuwania miasta na połnoc. tak przeniesiono kościoł Dominikanów 
i klasztor Norbertanek. Gawarecki L c, 
I) Po wydrukowaniu powyższego ustępu dowiedziałem się od 
ks, K" że Plutą nazywają płytki staw wody deszczowej w środku 
wsi Kiełpina pod Tucholą. Jest więc możebnem, że i Płock nad ta- 
kim stawem pierwotnie leżał. 
ł) Pobłocki, Słownik Kaszubski, 


I
>>>
- t 95 - 


Ponieważ i dziś jeszcze pIeta i plutnica używają się obok 
siebie w tern samem mniej więcej znaczeniu, było tak 
i z nazwą tej rzeczki, aż później ustaliła się forma Plutnica. 
Jeżeli jednakże nazwa Puck powstała z Płota, mu- 
siała ona pierwolnie brzmieć Płock, później Płuck, gdzież 
więc podziało się I, którego w dzisiejszej nazwie brak? 
Zniknięcie I po spółgłosce zachodzi w polskim języku 
częściej; jabłko brzmi w gwarach, a często i u wykształco- 
nych japko, mowić powstało z mołwić I), Wieś północno. 
kaszubska Gowino i nazwisko od niej utworzone Go- 
wiński mają tę formy już od XIII stulecia. a jednak jest 
prawie pewnem, że pierwotnie brzmiały one Głowino 
i Głowiński, jak w innych częściach Polski. Kościński 
też wymienia w parafii borzyszkowskiej, a więc w Kaszu- 
bach, Osówko, jako gniazdo »Głowińskich vel Gowiń- 
skich « 2). Mgłowo jest stara nazwo Mgowa pod Radzynem. 
Zanik ł w naLwie Płuck nastąpił pewnie jeszcze przed 
zamianą ł na l u Beloków kaszubskich, ale w najstar- 
szych dokumentach Puck nie zawsze brzmi, jak obecnie. 
W Ss. rer, Pruss. VI. 86 zachodzi 'forma Puwczk, która 
widocznie z Płuck powstała. 
Nazwa Płock zachodzi i na Pomorzu zaodrzańskiem, 
dokument Barnima z roku 1266 wymienia bowiem po- 
między dobrami klasztoru Dargun villa Plozzek. 
Na zakOl1czenie tych objaśniell etymologicznych po- 
dam jeszcze kilka szczególow o nazwie rowu czy parowu 
na Pomorzu, która była przedmiotem poszukiwań lingwi- 
stycznych przez dra Lorentza d). 
Dokument księcia pomorskiego Barnima z roku 1226 
wymienia pomiędzy granicami dóbr klasztoru w Colbaz 
fossaturn jenziduL, qUOlt vulgo Mortgrave dicitur, Z tegoż 
roku znalazł się później drugi dokument, podrobiony, 
a ten ów parów nazywa fossaturn Venzidol, quod W orm- 
grave dicitur, Lorentz wywodzi więc na podstawie nie- 
mieckiego Wormgrave tj. rów robaków czyli wężów, że 


l) Porównaj tez 9 82 C w Lorentza Slowinzische Grammatik, 
Petersburg t903, 
") Rocznik Toruński, tom XII. str. 414. 
3) Archiv fur slawischePhilologie, Berlin 1905, zesz, III str, 410. 


13.
>>>
- 196 - 


przymiotnik jenzi czyli jęży pochodzi od wąż i dalsze 
stąd wysuwa wnioski li ;Igwistyczne. 
Wnioski te jednakże upadają jeżeli za jedynie po- 
prawne tłómaczenie wyrazu jenzidol uznamy Mortgrave 
z dokumentu prawdziwego, wtenczas jenzi trzeba wywieść 
od polskiego jędzy. Dziś używa on się jako przymiotnik 
w jędza baba, albo jako rzeczownik jędza, jędzą nazy- 
wamy czarownicę, poeci tak nazywali też starożytne 
furye, W ję7yku starosłowiallskim wyraz jęza oznaczał 
chorobę, jenzidoł tj, jędzydoł więc miał znaczenie dołu- 
śmierci a niemieckie tłumaczenie Mordgraben byto do- 
słownem, Późniejsi podrabiacze nie znali JUż znaczenia 
enzy doł i przetłumaczyli błędnie Wurmgraben, 


-
.
-
>>>
CIENI ARZ ZAROWY Z EPOKI BRONZU 
w CZEMLEWIE. 


BADAŁ I OPISAŁ 
KS. KAZIMIERZ CHMIELECKI. 


Badania archeologiczne w Prusiech Zachodnich na- 
potykają na coraz większe trudności, Doszło nieomal do 
tego, że zanotować można li tylko przypadkowe mniejsze 
odkrycia, kiedy większe prace koło rozkopywania całych 
cmentarzy stały się rzadkością. 
Różne czynniki na to się złożyły, 
W pierwszym rzędzie spowodowała drożyzna ziemi 
i wysoko posunięty stan rolnictwa, że dziś prawie 
każda skiba ziemi bywa uprawiana i wyzyskiwana, przy 
czem już po kilku latach pług i brona zniża pagórki 
i wyniosłości odkrywając i niszcząc spoczywające w nich 
starożytności. 
Nie mało też utrudniają badania ustawy prawne, 
które aczkolwiek w najlepszych zamiarach wydane wręcz 
szkodliwy wywarły sImtek. W latach 1886, 1887 i 1897 
ministeryum rozporządziło, żeby w wszystkich przypad- 
kach, gdzie na gruntach fiskalnych (domeny, lasy, ko- 
lonizacya) zajdą przypadkowe odkrycia, donoszono do 
ministeryum i proszono o pozwolenie na dalsze rozkopy- 
wanie. 
Nim takie doniesienie przejdzie przez wszystkie in- 
stancye i nim nareszcie odpowiedź nadejdzie, upływa 
bardzo wiele czasu. Dla dzierżawcy lub urzędnika upra- 
wającego te obszary powstawały przez to wielkie niedo- 
godności i dziś ci panowie w takich razach wolą milczeć
>>>
- 198 - 


o swoich znaleziskach i cichaczem je przechowują albo 
oddawają w ręce niepowołane, W obwodzie rejencyi 
gdańskiej wynoszą lasy państwowe i domeny l/S całego 
obszaru (na 7954 qkm. jest 1339 qkm. lasu królewskiego 
i 254 qkm. domen), a jeżeli do tego dodamy 187 qkm. 
wody, którą odliczyć trzeba, i znaczne przestrzenie zaję- 
te kotonizacyą, to około 1/4 dla systematycznych badall 
jest mniej lub więcej nieprzystępna. - W drugiej części 
prowincyi stosunek jest jeszcze więcej niekorzystny, 
Tak żali się w ostatniem sprawozdaniu zarząd pro- 
wincyonalnego muzeum w Gdańsku, które rozporządza 
całym aparatem urzędników i funduszami wystarczającymi. 
Gorsze jest naturalnie położenie innych towarzystw 
i zbiorów dla braku odpowiednich sił i środków potrzeb- 
nych. 
U »Towarzystwa Naukowego« nadto jeszcze szczegót- 
nie trzeba uwzględnić oziębłość naszego obywatelstwa 
i naganne zapoznawanie wartości pomników przedhisto- 
rycznych. 
Rzecz jasna że niemcy obywatele, jeżeli wogóle do- 
noszą o znaleziskach, zgłaszają się do prowincyonalnego 
muzeum i rzadko kiedy uda się jego wysłańców uprze- 
dzić, Skądże więc ma coś przybywać do zbiorów w To- 
runiu, jeżeli polscy właściciele ziemi zabytki u nich zna- 
lezione w ręce niepewne oddawają i o zbiorach naszych 
nie pamiętają?! 
Pomimo tych trudności właśnie w tym roku udało 
mi się jedynie dzięki czujności kilku życzliwych osób 
odkryć i zachować dla nauki stosunkowo liczne i ponie- 
kąd ciekawe wykopaliska. 
Obszar badań obejmuje okolice nie zbyt odległe od 
miejsca mego pobytu, a więc powiat toruński i połu- 
dniową część powiatu chełmińskiego, a mianowicie na- 
stępujące miejscowości: 
I. w powiecie che/mińskim 
Czem/ewo (Schem/au). 
II. w powiecie toruńskim 
1) Wybcz, 
2) Che/mżę. 
3) Staw.
>>>
- 199 - 


4) Popowo toruńskie. 
5) Grzywnę szlachecką (Sternberg). 
Na tem miejscu opisuję tylko cmentarz rozkopany 
w Czemlewie, naj bogatszy ze wszystkich, a resztę zosta- 
wiam do »zapisków Towarzystwa Naukowego«, które z 
początkiem przyszłego roku zaczną wychodzić obok 
,.Roczników«, 
Czemlewo (Schemlall). 
W ostatnich latach kilka razy słychać było o przy- 
padkowych odkryciach urn w Czemlewie, Zapewniony 
od osoby znającej tę miejscowość dokładnie, że cmentarz 
jeszcze daleko nie jest wyczerpany, udałem się na miejsce 
celem dalszego badania, A nie pożałowałem fatygi, bo plon 
był obfity, urozmaicony i niepośledniej wartości naukowej, 
Cmentarz znajduje się na nieznacznej wyniosłości 
położonej w kącie między drogami wiodącemi z janowa 
do jarzębieńca i z Czem/ewa w niziny do Rafy, Pole to 
dawniej należało do włościanina Krywa/a a obecnie do 
Thiemanna, Pierwszy kupił sobie nowy, stosunkowo głę- 
boko idący pług i przy pierwszem oraniu zniszczył 
w roku 1902 około 100 urn, Pewną część wydobyli przy 
tej okazyi miejscowi nauczyciele i oddali do prowincyo- 
nalnego muzeum a kilka całych i pięknych popielnic prze- 
szło drogą kupna w ręce handlarza starożytności. 
Obszar zajęty cmentarzem, o ile obecnie jeszcze 
stwierdzić można, wynosił 11/2-2 morgów. W czystym, 
miałkim piasku ręka nieco wprawna z łatwością igłą że- 
lazną może wysondować naczynia lub nawet drobne 
ułamki. Zbadałem szczeg6łowo obszar ćwierćmorgowy. 
Urny stały dosyć regularnie w rzędach w odległości 
] - Pił metra od siebie; przestrzeli między jednym i dru- 
gim rzędem wynosiła zwykle I-PI! m, Właściwe po- 
pielnice grobowe były wielkie i przysadziste, ręcznej 
roboty, a przykrywały je miseczki dnem do góry obró- 
cone. Kamiennego obwarowania nigdzi
 nie było, nie- 
kiedy tylko zdarzało się, że płaski kamien leżał na nich 
albo druzgocąc górną część wcisnął się do wnętrza. 
W urnach były niedopalone kości, potłuczone na drobne 
kawałki a zapełniające mniej więcej trzecią część naczynia, 
zupełnie tak jak w grobach skrzynkowych kamiennych.
>>>
-200- 


Obok pięCIU urn nadzwyczaj wielkich (40 cm. naj- 
większej średnicy) były urny mniejsze, roboty delikatnej, 
cztery lub pięć wkoło każdej i 30 cm. od głównej odda- 
lone; zawierały one również kości, niekiedy bardzo drobne. 
W czterech przypadkach znaleziono w urnach więk- 
szych wśród kości naczynia małe (5 cm. wysokie), tak 
słabe, że tylko 2 udało się wyjąć. 
Oprócz tego w małej ilości urn (4) były nieliczne 
wyroby bronzowe, 
W jakiej głębokości popielnice pierwotnie ustawiano, 
dziś trudno powiedzieć, bo na samym wierzchołku górki 
zostały już tylko dna, na pochyłości zdruzgotał pług 
pokrywę i górną część naczynia a jedynie w niżej poło- 
żonej części cmentarza znalazłem całe urny, nietknięte 
przy uprawie roli. Swego czasu musiały się też na po- 
wierzchni ziemi znajdywać jakieś znaki oznaczające po- 
jedyńcze groby, bo inaczej nie można sobie wytłumaczyć 
tego ścisłego porządku grobów. Raz wyjątkowo zauwa- 
żono obok wielkiej urny w ziemi porozrzucane kości 
i stopione wyroby bronzowe, jakoby tam przy zakopy- 
waniu urny napotkano i zniszczono starszy grób, 
Główną zdobycz pracy, która trwała z małemi przer- 
wami przez 2 tygodnie, stanowią wyroby garncarskie o 
następujących cechach, 
Pokrywy większych popielnic miały kształt misecz- 
kowaty, powierzchnię mało gładzoną albo wprost chro- 
pa wą; warga jest gładka i cokolwiek na zewnątrz wygięta, 
Zdobienia na zewnętrznej stronie były tylko przy dwóch: 
raz pas rytych ukośnie kresek, a raz szereg- dołków 
wgniatanych, obiegający wkoło pokrywy niedaleko brzegu 
Za to tern liczniejsze są ornamenta na samym rębie spła- 
szczonym: kreski ustawiane rzędem, prosto, pochyło lub 
pod kątem wzg-Iędem siebie, albo linie łamane, pojedyńcze 
i podwójne, z drobnych nacięć złożone tak, że przy- 
pominają ornament »niby-sznurkowy" Ucho wielkie było 
tylko przy jednej miseczce, a częściej na samym rębie 
małe okrągłe gruczołki, niekiedy 2 obok siebie. Pokrywy 
do mniejszych um były zawsze gładkie, o ścianach nie- 
omal prostopadłych, Dno gładkie albo zewnątrz z wklę- 
słością, której wewnątrz odpowiadał guz. 


I 
I
>>>
- 201 - 


/ 


Co się tyczy popielnic to 
szyjka zawsze gładka, wyraźna, do 10 cm, wysoka; przy 
jednem tylko naczyniu przechodzi bez obwódki w brzusiec. 
Obwódka dzieląca brzusiec od szyjki wykazuje naj- 
większe urozmaicenie, Rzadko tworzy ją zwyczajny rowek 
albo jeden rząd poziomych lub skośnych kresek albo też 
dołków wgniecieniem paznokcia zrobionych; przeważnie 
składa się ona z więcej - aż do 7 -linii równoległych, 
którym towarzyszy po jednej albo po obu stronach szereg 
nacięć i dołków okrągłych. Raz obiega linia gzygzako- 
wata między dwiema kreskami i tworzy trojkąty, z których 
wszystkie podstawą do dołu obrócone są karbowane. 
Przy obwódce znajdują się okrągłe (płaskie i koliste) albo 
podługowate sęczki i uszka niewielkie; ostatnie przy ma- 
łych naczyniach stale zachodzą. 
Zdobienie brzuśca jest dosyć jednostajne, Najczęściej 
spadają od obwódki pionowo lub skośnie pasy pięciu do 
trzynastu rytych kresek; obok nich są nacięcia i dołki 
w rozmaitych pozycyach, tak niejednolite, że motyw na 
jednej i tej samej urnie czasem kilka razy się zmienia. 
Jedna tylko popielnica o szerokim otworze ma na naj- 
większej szerokości brzuśca 2 rzędy pogłębień paznokciem 
zrobionych. 
Dno zawsze wyraźne, okrągłe i płaskie, w jednym 
przypadku tak grube, że się odznacza i uchodzić może za 
podstawkę, 
Kolor przeważnie brunatny w rozmaitych odcieniach 
czasem nawet jasnożółty. Czarnego koloru były tylko 
naczynia małe o bardzo cienkich ściankach, 
Wielkośf rozmaita; są naczynia zupełnie małe, mające 
5 cm. wysokości, inne średniej wielkości a znowu inne 
aż do 30 cm. wysokie i tyleż i więcej szerokie. Z każ- 
dego rodzaju udało się przynajmniej jedno naczynie wy- 
dobyć w stanie nieuszkodzonym. Pomiary następują po- 
niżej. 
Ozdoby bronzowe: 3 pierścienie z drutu okrągłego, 
1 z drutu spłaszczonego, 3 z blachy, l zawieszadełko 
alho kolczyk składający się z jednego pierścienia na którym 
wisi mniejszy i kawałek blachy (1,2X4,2 cm.) zaczepiony 
o małe kołko i drobne fragmenty połamanych pierścieni.
>>>
-202- 


Proby wszystkich powyżej wyliczonych szczegółów 
znajdują się w Zbiorach Towarzystwa w Toruniu (Zbiory 
B, sekcya II) a prócz tego 8 naczyń całych lub mało 
uszkodzonych. Rozmiary ich są w centymetrach nastę- 
pujące: 


In/IIIIIV I V I VIlvnlVIII. 
27 \25.2\25.5119,5 116.2/18,515.5 (?)\ 5 
Średnica przy krawędzi 119 123,5/12 I 9,8 I 8,5 /14.2/4,5 (?)12,3- l ,5 
1 36 ,51 35 I 26,61 19 ,51 19 I 20 I 8,5 I 4,5 
/ID 114 110,81 7 I 7,3 I 9 I 4 I 
Wysnknść sz yjki I 9,8 /.8,5 III I 8 I 7,8 I - I I 
Najwi,


::.ernkosć III 112,5/10 'I 8,8 I 5,5 15,8 I 2,81 2. 


Popielnica 


Wysokość 


Śr. przy najszerszem 
miejscu brzuśca 
Śr, zewn,trzna w dnie 


Grubość ścianek przy krawędzi wynosi 0,3-0,7 cen- 
tymetrów. 
Popielnica I ma obwódkę z 3 kresek; od niej na sie- 
dmiu miejscach spadają ukośne pasy rytych kresek 
(7 do 12). 
Popielnica II szyjka gładka, brzusiec chropawy, obwódkę 
stanowi jeden rząd nacięć i 2 guziki spłaszczone. 
Popielnica /lI gładka, przy obwódce 2 ucha. 
Popielnica IV bogato ryta w pasy kresek i dołków 
okrągłych. 
Popielnica V gładka z uszkami. 
Popie/uim VI ciemnobrunatna, szerokootworna,gładka, brzu- 
siec pr:z.echodzi w szyjkę bez obwódki. 
Popielnica V/l mała, ryta w kreski i nacięcia, szyjka uszko- 
dzona. 
Popie/nica VIII mała czarna, bez wyrainej szyjki i dna. 
Ostatnie dwie stały w urnach wielkich wśród kości. 
Z względu na zewnętrzne cechy naczyń i zupełny 
brak żelaza cmentarz w Czemlewie trzeba odnieść do
>>>
-203- 


epoki bronzu. Różni on się atoli sposobem umieszczenia 
urn w ziemi zupełnie od tych, które zwyczajnie przypi- 
sujemy tym czasom, gdyż charakterystyczną cechą cmen- 
tarzów epoki bronzu są u nas skrzynki grobowe kamienne. 
Jest to wogóle drugi cmentarz tego rodzaju znany do- 
tąd na obszarze Prus Zachodnich, Pierwszy znajdywał 
się także w powiecie chełmińskim, na gruntach wioski 
Nowydwór (Neugut) w nizinach nadwiślańskich, Nie- 
które szczegóły o nim zawierają sprawozdania zarządu 
prowincyonalnego muzeum w Gdańsku z lat 1902 i 1904.
>>>
BIBLIOGRAFIJA 


PRUS ZACHODNICH ] OKOLIC OŚCIENNYCH 


ZA ROK 1906 I 1907. 


Dr, WładysłmlJ Spmkowics. »Rola rodów rycerskich w Polsce 
Pia
towl\kie). OdlJzyt d, 19, l, 1907 r. w Towarzystwie 
hlslorycznem WE' Lwowie. W odczycie tym przedstawił pre- 
legent monf'grufiję wielkopolskiego rodu Pałuk6w, R..dow6d 
P8łuków obeimuje stokilkadzipsil\t imion w 13 pokoleniach 
(1', 1000-1400). Zawołunie rodu Pułuk6w Jf'Bt topogrbficzne 
i poohodzi od nazwy osobnej niegdyś ziemI, którpj gród 
kuszteluń9ki był pierwotnie w Łekme, a później w 20mu«. 
D7iellnik Pozo., Poznuń 1907 No. 24. Pl'arę tę: Ród Pnh.k6w 
wydał antor w Razpr Wydziału 11111to1', filoz, II, t, XXIV. 
B. Scllmid. Die Bau- und Kunstdenkmaeler der Provinz Wpst- 
preussen. Zeszyt 12, obejmujący powiat sUBki. Gduńsk 1907. 
Karol H
'lJPk
r. Die Schlacht bei Tannenberg. Berliner Inaugural- 
Dissertation, Berlin 1906 (o Naocka) 68 str, w 8 CI.', 
Atlgus/ Ambrassa/. W",slprPIlPsen, Bin LqitfRdpn der Jleimats- 
kunde fii.. den Scholgebrauch. Gd"ń
k 1907 (u Kafemanna). 
Tm;;
, Kulturbilder aus prpOBsisch Litaoen. Gesellige No, 204, 
205. 206. GrurJziądz 1907, 
.Y. F. ()drowski p/
ban z Nawry, Przemowa na pogrzebie śp. Lu- 
dwik.. SlahklPgo wy
łoBz..nlł w Trzcbc7.u dnia 6, grudnia 
1906 1', Toruń, CzcIOnkami drukarm S, Bu
zczyńskipgo. 
Str, 29 w 8 ce, W broszurze tej mieszczl\ Bię wiadomo-ci 
historycznCJ nictylko co do Sls8klch, ale i co do obywateI- 
StwIł 7i p mi chel'lJińskiej, 
, G. Sm//ski, Grody Krak'!. - Krakowy. '.Kresy No, 22, 23 i 24, 
KI)óW 1907, Autor rozbiera nazwę Kr"ków i jf'J podobne 
pod wZl!:lędem etvmologiczuym, uwzgl..dlllując takź.' tf'go 
rodzaju naz,,.y miejscowe w Prusiech Zachodnich, na War- 


. 
.1
>>>
\ 
. 
.I 


- 205 - 


mii, w W. Księstwie Pozn" w Meklemburgii, jako też nazwy 
osobowe Krokow6w I Niekrak6w na Pumorzu. 
Aleksander Kraushar. Jeden z Kra
zewskich. Kartka z dziejów 
W. Ks, Puznuńekif'jro (1828-1870), Ten Kraszewski, Feliks 
Antuni, Dr" ur, 1797 w Tarkowie no Kujawach pruskich, 
należał do wybituych oRób w r, 1848, a przez lat 12 był 
dyrektorem ziemstwa kredytowego zachodniopruskipgo, 
!:;wiato (wardzawski) 1907 i .Praca' No. 31, Poznań 1907 r. 
Tenie. Miscellanea hIstoryczne, Kalendarzyki historyczne berliń- 
skie z czus6w upadku Rzeczvpospolitej polskiej (1795-1797), 
ilustrowan"! przez Daniela Chodowiepkiego. Warszawa 1907. 
Tenże, Mlscell:mea historyczne. Pani Walewska i jej syn, War- 
szawa 1907. 
Dr. Tumpel, Die Griindung von SchloB und Stadt Neustettin, 
Pro.zram gimnazyum w Szczecinku 1907, 
Dr, Emil Schnippel, Urkundliche Beitriil!:e zur Geschichte des 
Jahres 1806. Zum hundertjiihrigen Gediichtnis an den Auf- 
enthalt des Konigs Friedrich Wilhelm III in Osterode, Pro- 
gram gimnazyum w O
tródzle 1906, 
Tenże. Bemerkunjl;en zur Reise des Konigs Friedrich Wilhelm III 
und der Konigin Luise nach Ortelsburg und Wehlau im 
Jahre 1806. Altpreussische MonatBBchrift, Zeszyt listopadowy 
i grudniowy 1906 r, 
Perlbach. Das Totenbuch des Praemonstratenllerinnen-Klosters 
Zuckau bei Danzijl;, Gdl!.ilsk u Sauniera 1906, Wielkiej waż- 
ności wspominki dawnych Norbertanek żukowskich docze- 
kały się tu wydania najstaranniejszego, Wydawca u'upełnia 
je wspomnikami klosztoru macierzyilskie,!:o w Slrzelnie wieI- 
kopol. i ojczystBII:o u św, Wincentf'go w Wrocławiu, Te prze- 
chowały Się w rękopisie biblioteki królewskiej w Berlinie. 
- Rejestra bardzo dokładne ułatwiają korzystanie z dzieła 
tejl;o. Prltca to ze wszech miar wzorowa, dla historyi Prus 
Zal'hodnich wielkiej ważności. 
Teodor Wierzbowski. Raporty generalnych wizytatorów z r, 1774, 
Warszawa 1906. Znajdują się tam też wiadomości Od"08zące 
się do szkół w Żurominie, do kt6rych w wieku XVIII zna- 
czna część obywatelstwa powiatu michałowskiego (brodnic- 
kielZo i luhawsklt'go) syn6w swoich posyłała, 
Paul Fuss - Wituchowo bei Kwilt
ch, KOOlglicher Oberamtmann 
und Ritterjl;ULsbes.uer: Die Zustiinde in der ProvlDZ Posen, 
Poznań 1907. 
/;1. C. fVernsdorff. Mowa jubileuszowa wygłoszona 1754 r. z po- 
wodu odpbdnięcia prowincyi pruskiej od zakonu krzyżac- 
kieKo, Tłulliuczenie z niemieckif'go oryginału, Poznań 1907. 
Czcionksml Druksrni Dzienmka PoznańRkif'go, 
Dr. Władysław ł-ebiński, Ignacy Łyskowski. Zyciorys, Poznań. 
Czciunkaml drukarni Dziennika Poznańskif'go, 1907. (Doda- 
tek niedzielny do Dzienmka).
>>>
-206- 


Ein 'lIergusenu Deutscńu Land, (Mowa o Kaszubacb), Artykuł 
w dort..tku No. 249 pisma Tiiglicbe Rundscbau.« Berlin 1907, 
Dr, Aleksander J';Jajkowski, Prasa niemipcka i Kaszuby, Gazeta 
Gdańska No, 137, 138. Gdańsk 1907 r, 
Z iJ.'lazowsza Pruskiego. Czas« No, 149 i 150. Krak6w 1907. 
Stanisław Be/za. W szerE'gu artykułów pod og6lnvm tytuł
m Po- 
wracam z Kaszub« i 
Zabieram głos" rozwodzi się autor 
o Kaszubacb, a w szrzególno8ci w artvkule XIV o Koście- 
rzynie, Ziarno z 1907 r. Warszawa 1907, 
Rudolf Wo//ermann. Aus der Gescbicbte des Kreises Scblocbau. 
Część I w -llluBtril'rter Kreiskalender fUr den Kreis Scblo- 
cbau 1907, Człuchów 1907, Autor opisuje w części I czusy 
przedbi..toryczne w okolic'y człucbowsklej. 
Tenże, Ciąg dalBzy pracy powyższej w tym samym kalendarzu 
na r, 1908. 
A, Skladny. Der Zug Dąbrowskis in die Provinz Posen, 1794, 
No, 5 piBma 
HIstoriscbe Monatabliitter fUr die Provinz Posen.. 
Poznań 1907, 
W. M. Kozłowski Wyprawa generała Dąbrowskiego do Wielko- 
polSki od od
t"pienia woj.k prusklcb od ohlężenia Wllr..zawy 
aż do zupełnego rozejścia się wojsk polskich w r. 1794, 
Przewodnik naukowy i literacki. Tom XXXIV zeszyt X, 
XI, XII, Lwów 1906. 
Napoleon Sierawski, Pamiętnik Napoleona Sierawskiego, oficera 
konnego pułku gwardyi za czaRÓW ksiecia Konstante
o. 
Przewodnik naukowy i lUeracki, Tom XXXIII i XXXIV, 
Lw6w 1905 I 1906. Mleszcz/\ się tu szczegórv o prz
j
ciu 
wojska pOIskipg') przez granicę pruską w r, 1831. 
Dr. Maryan Goyski, Wzaj..mne stosunki Polski. Litwy i Zakonu 
w htllcb 1309-1404. Tamże, Tom XXXIV zeszyt II III IV 
V, VI. Lwów 1906. 
Dr. Karol Matyas, uryla Micbała Haliniaka wspomnienia z po- 
dr6iy WiSłą do Gdańska, Tamże Zeszyt II, 
H,,,ryk Radtisaewski, Skarb i orl!'8nizac1a władz skarbowycb 
w Królestwie Polslliem, Tom I (1815 -1830). Warszawa 1907 
str, 294, 
I. Verdy du Ve1"ltois, Im Hautquartler der russiRcben Armee in 
Pulen unter Weiland S. Kaiserl. Hobeit GroBfiirst Konst8ntin 
Nikolejewitsch 1863/4. Personhcbe Erlnnerungen. Berlin 1905, 
Ks. W, Nowakowski. Z dziej6w miasta i parafII Solca nad Wisłą. 
Dziennik Pozn. No. 80, 85, 87, 89. 90, 91. z r, 1906, 
v. Caetlltllerer: Dle BE'frpiungskriege 1813- 1815, Ein slratfgiscber 
Riickblirk. Berlin 1907 (u Ernesta MittIera i syna), 
Dr, Bronisław Dembiński. Przed wielkim sejmem, Położenie wew- 
nętrzne, Prusy a Rosya, Przeglad polskI. Rok 41, Krak6w 
1906, (Dokończenie w No, 483), W tym ostatnim numerze "ą 
ciekawe szczegóły o stanowIsku Gdańszczam wobec polityki 
pruskiej w r, 1788 i o roli politycznej biskupa Hobenzollerna 
rezyduj/\cego w r. 1788 w Oliwie pod Gdańskiem, 


, 


I 
\ 
" 


J
>>>
-207- 


, 


z, 7ózej' Kłos. redaktor Przewod"ika katolickiego. Arcvbiskup 
Flllry:m Ok
za StablewskL Poznań 1907. Str, 104, w 8 ce. 
Na wslępie jest tu zamIeszczony wyw6d biatoryczny Stą- 
blewskicb Oksz6w, pochodzących ze Slabiewic w ziewi cheł- 
mlń8kiej. W życiurysie arcybiskupa Stablewszego jest też 
dużo materyału IJlstoryczneKo obcbodząt'E'gn Prusy Zachndnie. 
Oswald Balar, Corpu9 juris puionici, (Ks ęgl prawa poll!kiego) 
księga III. Wydał i przypiMami objaśnił 08wald Balcer, 
Kraków, nakładem AkademIi umiejętności 1906, 
N. lI-Jichalewia. O prawie przyzwalania krewnych na pozbywonie 
llIeruchnniici w Wielkopolsce aż do ustawodawstwa Kał:- 
mierz a Wielkiego, Przegląd historyczny tom IV str. l, 
Krak6w 1906 
Hermam, z'. Petersdor/f. Franz Balthapor Srhonberg von Brenken- 
hoff D"utsche Munatachrift, bellriindct von Lubmey..r, Bel'- 
lin 1907, Zeszyt 6 str 672 685, Osobistość Brenkenhoffa 
odgrywda ważna rolę t'kże l w hi
toryi Prus Zachodnicb 
przed i po rozbiorze pierwl!zym Królestwą Polskiego. Bren- 
kenhoff war es auch I der mit Ihlfe der fUr den grosl!en 
KOQlg uegeisterten polniscben Griifm 
kóI'2ewska durl'h ..inen 
kiibnen lIaDdslrelch das Gebiet, in dom die Giiler der Griiflll 
lageD, im Umfange VOD einillen Quadratmeilen dem Antmle, 
der PreusseD durch die TeiluDg (1772) zugefallen war, hiD- 
zufiigte, Dnia 22/5 1775 r, mieszk..ńcy obwodu nodnotec- 
kiego składali pr,ed Dim jako zastępcą kr6lewskim, w 
IDowrodawiu homagium. 
7ósef Samy t, Narzecze ka8zubskie. Artykuł pod tym napisem 
znojduje Się w dziełku p, t, Poezye raczej rymy nko- i nie- 
okolicznoiiciowe, Poznań, czcionkami drukarni I. Fr, Tn- 
maszewskiego. 1907, Do artykułu tego dołączone są niektóre 
wiersze tell6ż autora w narzeczu kaszubskiem, 
Filip Skoraruwski. O rozwoju pnlskiE'go leśnictwa w W, Księetwle 
Poznań9klew Arkusz dodąlkowy do Ziemianina No, 35. 
PozDań 1907. Są tam 8'lJczeg6ły odnoszące się także I do 
Prus Zachodnich, 
Denkschrift, 20 Jahre deutacher Kulturarbeit, BerliD 1907, No, 601 
druków izby deputowaDycb. Dzieło to zawiera wiele waż- 
nego hlStOryCZDO statystyczDego materyalu o działalności 
komisyi kolonizacyjnej i prywatnych bank6w parcelacyjnych 
tak niemieckich jako i polskich, 
Manfred Laubet, Die Errichtung der ersten staatllchen Bankin- 
stitute In der Provinz Posen, Zeitachrift der Historischen 
Gesellschaft fUr die Provinz Posen, Erster Halbband, 
Poznań 1907. 
Tenże. Eine beilere Episode aus dem deutach-polnischen Natlo- 
nalitatenstreit, Tamze. Rzecz ta tyczy herbu i pieczęci urzę- 
d6w w Wielkiem Księ8twie Poznańskiem. 
Handbuch des Grundhsitaes im Deutachen Reiche, 3 Band, Provinz 
08tprcu8sen. Berhn 1907. Nakład Nlcolaia. 


\ 
\ 
,
>>>
- 208 - 


Zbigniew Llsscryc, Herby szlachty polskiej, z przedmow" Wacława 
G"lliorowskiego, Nakład Zakładu Artystycznego Antoniego 
Fiedlera w Poznaniu przy ul. Długiej No, 11, Poznań 1908. 
Pocz"tek wyszedł, lit. A i B obejmujący, Ciąg dalszy nastąpi. 
A. Bochtn
k. Materyały do charakterystyki autropolog,r7nej lud- 
ności Królestwa Polskiego, część II, zawierująca »główniejsze 
cechy amropologiczne ludności włoliciuilskiej powiatu 
mławBkiego, gubernii płockiej, graniczącego z Prusami Za- 
chodniemi, Rzecz ta wyszła w Materyałli.ch antropologiczno- 
archeologicznych i etnografIcznych Ak&demii Umiejętności 
w Krakowie. Krak6w 1906, 
7. s, Sumb
kówna, Przyczynki do etnografii WielkopolskI. Jest 
tam między innemi matoryał odnoszący się do powiam ino- 
wrocławskiego, a więc sąsiadującego z Prusami Zachodniemi. 
Tamże, 
Dominik Stas8
wski. Mława. Opis historyczny, Jest tam też opis 
słynnej niegdyś szkoły powiatowej mławskiej, do kt6rej i 
obywatelstwo nadgranicznych powiatów Prus Zachodnich 
oddawało swoich synów, Warszawa 1907, 
MOllografii
 historyml
 szpitali w Kr6lestwie Polskiem, (Z udzia1em 
zapumogi KaBY dra Mianowskiego), Warszawa 1907. 
Bronisław G
mbarzewski. Księstwo Warazawskie. Ubi6r, oporzą- 
dzenia i uzbrojenie wojska polskiego, 1807 do 1814, Kraków 
1907. Tom6w 6. Figury są rysowane w stosunku 1 do 10 
natur, wielkości, oddzielne części umundurowania i uzbroje- 
nia. kr6j mundurów, chorągwie, jak 1 : 5, a szczegóły - 
wielkości naturalnej, Tekst stanowi" przepisy urzędowe 
I rozkazy do wojska, tyczące się przedmiotu, ułożone bro- 
niann i chronologicznie. 
Dr. 
Voiduh Krtrzywski, Nujdawniejsza stolica Lilewska, (Kwar- 
tallllk Bistor, 1907, 604- 611, z mapą), Autor dowodzi, że 
Lak6w nad Dubisą był stolicą Mendoga, - 
Sul,!gowski Adam, Sprawa północna w wiekach XVI i XVII. 
Część I, Walka o Ba1tyk 1641-1621. CzęśćII, Szląsk i Polska 
wobec powstania czeskiego, 
Dritsmatln Heinr, Der Mensch der Urzeit, Kunde iiber Lebens- 
weise, Sprache u, Kultur des vorgeschichtl. Menschen in 
Europa u, Asien. Stuttgart 1907. Strecker, str, XVI i 198. 
Karl Lohm
y
r, Zur altpreussischen Gesch, AufRatze und Vor- 
traege 1907, Friedr, Andr. Perthes, Gotha. 6 m. 
Dr, Kurt 5chottmull
r, Archivrat. Der Polenaufstand 1806/7 Ur- 
kundon und Aktenstiicke aus der Zeit zwjschen Jena und 
Tilsit, Lex, 8. 18 1 /. arkuszy, Lissa i P, Friedrich Ebbeckes 
Verlag, 6 m. 
Dr. Figaiski, Nicolaus Coppernikus und Allenstein, Sein Studium, 
seine Tiitigkeit aIs Stadthalter in Allenstein, scin Entwicke- 
lun"sgang zum Entdecker der neuen Weltsystems, Allenstein 
1907, Komiss, Verlag von Karl DahneL 
Hans Dtlbriick, Gesch, der Kriegskunst, tom III (1907) p,639-42 
por6wnnywa bitwę grunwaldzka z bitwą pod Nikopolis
>>>
-209- 


\ 
I 


r, 139 , (Mistrz w dzieł starczyc'! bitw
 zaczeczno-odzworn", 
i zniewolic'! nieprzyjaciela do zaczepienia, - Klęskie prze- 
dem było poruwnanie si
 Polaków w zwartych szeregach; 
strzelcy pruscy postronie Zanowu byli miernej jakości. 
W rad
. rycerstwa chełmińskiego autor nie wierzy. (Altpr. 
1907, str 609), 
Włodzimi
rz Trampayński, Dwa powstania poznańskie. Rok 1846 
i 1848. Warszawa 1907, Tania Biblioteczka dla wszystkich 
No, 9. Cena kop, Ib. 
Tm:e, Z burzliwych dni 1846 i 1848r, Ziarno No. 25, Warszawa 1907, 
1. Rassmann, Die Schule im deutschen Osten. Eine zeltgemiisse 
schulpolit. Abhandl. Leszno 1907, Ust
p pierwszy publi- 
kacyi tej zawiera szczegóły historyczne od r. 1807-1907, 
Tmże, Aus der Geschichte des Schulvereins der Provln Posen, 
Zweisprachige Volksschule. Rocznik XIV zeszyt 7 -10. 
Warszawa 1906. 
Wł. Tomasuwski, Rozwój polskich 
półek zarobkowych i gospo- 
darczych w W, Księstwie Poznańskiem, Prusach Zachodnich 
I na G6rnym !:;l"sku. Poznań 1906, 
Tmoe, Sp6łki parcelacyjne w W. Ksi
stwle Poznańskiem, Pru- 
sach Zachodnich i na G6rnym ::il"sku, Poznań 1906, Broszury 
p. Tomaszewskiego stanowią cenny materyał do historyi 
spółek polskich, 
Dr, Cl
m, Bral/dmburg
r, Polnische Geschichte (Sammlungen 
Gosl'hen, Lipsk 1907). 
Dr, Geffkm, Preussen, DeutBChland und die Polen seit dem Un- 
llJrgang des Polnischen Reichs. Berlin, Vossische Buchhand- 
lung 1906, 
p, Herm. Joseph. Ksscbuben, Kleine Bilder aus der Ilelmat. 
Berlin, Schriften- V ertriebsanstalt, 
J(s, W. .1/imalski. Hozyusz i reformacya w Polsce w latach 1551 
-1558 na podstawie jego własnej korespondencyi dotąd 
opublikowanej, Ciąg dalszy III. Działalnot1ć lIozyusza po 
objęciu rządów w dyecesyi warmińskiej. Położenie Hozyusza 
w Prusiech po obj
ciu rządów w dyeceyzi. Hozyusz wobec 
szkolnictwa w Prusiel'b, IV. Hozyupz na sejmie 1552 r, I jego 
wyatąpienle wobec reformacyi w Polsce, Misyjna działalność 
Hozyusza w Elblągu r, 1553 i w Malborgu r, 15M, Przegląd 
koicielny, Poznań 1907, No. 61. 
Zygmunt! Gloger, Budownictwo drzewoe i wyroby z drzewa w da- 
...nej Polsce, Warszawa 1907 r. 
Karol Plage, Monety bite dla prowincyi polskich przez Austry
 
i Prusy oraz monety wolnego miasta Gdańska, Księstwa 
Warszawskiego i w oblężeniu Zamościa, Kraków 1906, 
Wilk, Sah",. Geschichte der Pest in Ostpreussen, Publikationen 
des Vereins fiir Geschichte von Ost- und Westpreussen. 
Lipsk 1905, 
WOJ&
h J(
/rzyński, O dokumentach Mendoga, kr6la litewskiego t 
1263, (z map" i trzema podobiznami;) Rozpr, wy dz. hist.- 
filoz, Akad. Umiej. s. II, t. 26; str, 180-222, 


14
>>>
- 210 - 


l.otliu dl Hauki. Le gl'neral Maurice comte de Hauk£., Souvenir 
posthumA, Deuxii'me ..dUion corrig..e et revue. Varsovie1907, 
Ks, yótt/ lFalkowski. Ważne 'n.dło do historyi arcybiskupa 
Duwn... Pamic:tniki pIsane w niewoli kołobrzeskiej od 
tJma 8 10 1839, Ciąlt dalszy, Przegląd ko
ielny. No, 61 
i nastc:pne, Poznań 1907. 
Ks, Kantak. Kronika Bernardynów bydgoskich, Odczyt na po- 
siedzeniu Tow. Przyjaci6ł Nauk Poznańskiego w r, 1907, 
Wiele tam szC'zpg6ł6w odnoszących sic: do Prus Kr6lewskich, 
Dr, fil, Kazimierz Rakowski. Wewnętrzne dzieje Polski, obejmujące 
zarys rozwoju społecznplI;o i ekonomicznego dawnej Rzeczy- 
pospolitej. WArszawa 1907 r, 
Dr, Kurt Scholtmiilllr. Der Polensufstand 1806,07, Urkunden 
und Aktenstucke aus der Zeit zwischen Jena und Tilsit. 
LeHzno (u EbhepkejtO) 1907, 
Pam;'!tki polskie ,ta obczyzn;e. Warszawa 1907, Zeszyt trzeci zawiera: 
Oblężenie Malborka przez Kaźmierza Jagiellończyka , obraz 
malowany na drzewie przez nieznanego artystę, zDajdujący 
się obecnie w Gdańsku i Chorągwie i sztandar wojsk pol- 
skich Kgięstwa Warszawskiego« znajdujące się w cerkwi 
Kazsńskiej 'II/' Petersburgu, 
yózif L7lOcisZlwski. Malowniczy opis Polski. Nakładem i drukiem 
Dziennika Kujawskiego. Wydanie 3 cie. Inowrocław 1907 r, 
Allksandlr BrUckm,., Dzieje literstury polskiej, 2 tomy. Nakład 
Gebethnera i WoIf[a, Warszawa 1908, 
W/adys/ll'W Żuk01tJski. Dochody i wydatki państwowe w Kr6les- 
twie PolskieOl. Nakład Gebethnera i Wolffa, Warszawa 1907. 
Fatll Fischer. Graudpnz 1807, Ruhmvolle Verteidigung der Fes- 
tung vor 100 Jahrpn, Grudziądz 1907, 
Tt1lŻl, Der Polenaufstand von 1848, Wydanie 4 te, uzupelnione, 
Grudziądz 1907, 
Hmryk Sad07vski, Ordery i oznaki zaszczytne w Polsce, Warszawa 
1907. Dzieło to zawiera między innemi także wiadomości 
o medalach nagrodowych i oznakach zaszczytnych z czasów 
Księstwa Warszawskiego, 
Żlrnicki - Sztliga, Der polnische Klein-Adel im 16 Jahrhundert 
nebst einem Nachtrage zu ,Der poln, Adel und dem Ver- 
zeichnis der in den Jahren 1260-1400 in das Ermland 
eingewanderten Stnmmpreussen, Berlin 1907 (u A, Aschera 
i Spki). 
Ks. Stm" Zaleski, Jezuici w Polsce porozbiorowej 1773-1905. 
Krdków'1906 w 8 cc. tom piąty, Tom ten obejmuje dzieje 
Jezuitów w dzielnicach polskich pod zaborem pruskim, jako. 
też ich prace: misyjną około r, 1848 w 
ląsku, w Księstwie 
Poznańskiem, Prusach Królewskich, na Pomorzu i Warmii. 
Flstschrift zur Feier des fiinfzigjiihrigen Bestehens der Posener 
Landschaft. Posen den 13 .Mai 19u7. Są tu historyczne dane 
o ziemstwie poznańskiem. 
Dr, Martin Bl/gard, Parzellierung und innere Kolonisation in 
den 6 ostlichen Provinzen Preu8sens 1875-1906, Private
>>>
- 211 - 


ParzelIanten, Polnische Parzellierungs- und Landkaufsge- 
nossenschaften, Vmdbank zu Berlin und andere Boden- 
banken, Pommersche Ansiedlung
gesellschaft, Kiiniglichl' 
Generall;ommisionen, Kiinigliche Ansledlungskommision, 
Lipsk 1907, Yerlag von Dnncker 8.: IIumblot w dużej 8 ce 
stron 541, 
Tadeusz Soplica. Wojna polsko-rosyjska 1792 r. Tom I Kampania 
Koronna, Kraków 1907, Nakłddem ksi
garni D, E, Friedleina, 
litr, 451. 
Go/ińska Z. D. Dr. Miasta i cechy w dawnej Polsce. Z rysunkami 
w tekscie. 8-ks, str. V. + 100, Warszawa 1906. 
Aus der Gtschichte der Stadt Dirschau , Ulotny druk wydsny przez 
Dil'Bchauer Zeilung« z powodu zlotu gimnsslyk6w niemiec- 
kich w Tczewie 6 i 7 lipcs 1907 r., zswiera szczegóły hi- 
storyczne zwłaszcza z czssów wojny napoleoń.kiej 1806i7 r. 
Listy pomorzflIzilla o sprawie Ksszubskiej, DziennIk Poznsński 
No. 181, 182, 183. Poznań 1907. Autor omawia sprawy wy- 
borcze I prądy germanizacyjne. nast
pnie podjęte na Ka- 
szubach Arodki samopomocy. Artykuły te nRpisane są ze 
znajomością stosunk6w miejscowych, 
Ks, Stablt-uJski, Obszerny życiorys w Gazecie Narodowej, Lw6w 
1907. Styczeń i luty 1907. Wiele tam szczeg6ł6w Prusy 
Zachodnie obrhodzących, 
Ernst von Zedtwita, BID dcutscher Mann. Nachgela8Bene Papiere 
aus dem Jabre 1848. Posener Tageblatt No, 199 - 215. Poznań 
1907 W tych publikowanych papierach znajduJe si
 też 
przejęty rzekomy list Ignacej/;o Łyskowskiego z Mileszew, 
pisany w Frankfurcie 2, 4, 1848 1', do Natalisa Sulerzyskiego 
w Plątkowio, Zedtwitz był właścicielem Uścikowa w Wielk, 
Księstwie Poznańskipm, 
Dr, Stanisław Zimmermamz, Die Bank Przemysłowc6w e, G, m, 
b, H. ID Posen, ihre Griindung, Entwickelung und Bedeu- 
tung im Rahmen des Verbandes der Erwerbs- und Wlrt- 
schaftBgenos
enschaften im Groflberzogtum Posen und \Vest- 
preussen. Pozn"ń 1907, Stron XXXV i 148 w wielk, 8-ce. 
Do/iwa. Mazowsze pruskie. Gazeta Codzienna, \Varszawa 1907. 
No, 43 I 44. 
Festzeitzwg zur lIauptversommlung und zum Deutschen Tage 
Bromberg am 16-19 August 1907, Herausgegeben von der 
Ortsgruppc Bromberg. Bydg08zCZ 1907. Treść między innemi: 
Brombergs nationale Vergangenheit Bromberger StrCJfzuge, 
Kurze Geschlchte der Ortsgruppe Bromberg, Brombergs Be- 
7.iehungen zum deutschen Ritterorden. 
Dr. Rodgero Prułllers. Ein Posener Tagebuch aus der Franzosen- 
zeit, Im Auftrage der Familie von Goetze besrbeitet und 
heram'gegeben, Zeitschrift der historischen Gesellschaft fiir 
die Provinz Posen, Poscn 1907. Rocznik 21, drugie półrocze, 
.
laryml Dubiecki. Romuald Traugutt i jego dyktatura podczas 
powstania styczniowego 1863-1874 1', Krak6w 1907. 


14.
>>>
212 - 


Co/ma,. z'. d, Gol/a. Von Jena bis Pl', Eylau. Des slten preussi- 
scben Heeres Scbmacb und Ehrenrettung, Berlin (u ErneBta 
Sie
frieda Mittlera i syna), 1907. 
D,., A, Hotppntr, rabin w Koźminie i J. Hel'zberg, nauczyciel 
w Bydgoszczy. Aus Verj/;angenheit und Gegenwart der Juden 
in HobensBlzH, Nach gAdruckten und ungedruckten (!uellen, 
El'welterter Separalabdruck von Aus VergaDgenbeit und 
Gegenwnrt der Juden und der jiidiscben Gemeinden in den 
Posener Landen,., Frankfurt n, M, 1907 str. 68, 
Aus N.
tu,. UlU! GtisttTWt/t. Sammlung wissenschaftlicb-gemein- 
verstiindlicher Darstellungen, Lipsk. Tom 117 zawiera pracę 
A. Erbe'go p, 1. Hlstorische StiidtebiIder, zajmuj"c" się 
także Gdańskiem, 
Ks, B, iW. Z ojczvstych stron. Bydgoszcz dawniej a dziś, Praca 
No. 1. Poznań 1907 r. 
Kilka słów o hloaowszu P,.uskitm, Lech No, 26, 27, 28, Gnieino 
1907, To SRmo Kalendarz Mazur 1907 1', 
Dr, Rommt Komi,rowski, Z czasów przedkonstytucyjnych Prus, 
Pierw!;zy sejm pruski, t, z, Zgromadzenie Narodowe w Ber- 
linie w 1', 1848. Dziennik Poznański No. 28. 31. 32, 34, 37, 
Poznań 1907. To samo: Słowo (warszawskie) No. 23. 24, 25 
z 1907 1', 
Tmzt. Z czasów przedkonstytucyjnych Prus, Nif'mieckie zgro- 
madzenie narodowe w Frankful'cie w 1', 1848. Dziennik 
Poznański No, 16. 18. 19, z 1', 1907, To samo w Słowie (war- 
!lzawskiem) No, 2 i 3 z 1', 1907. 
Ks. St. Chodyński. 1) Biskupi sufragani włocławscy, 2) -Notar- 
jusze kapituły włocławskiej, w zeBzycie 3 i 4 Kwarlalnika 
teologicznego, Rocznik V. Warszawa 1907. Dyecezya włoc- 
hwsko-pomorska sięgała do r. 1821 aż po za Udańsk. 
E Keu/mus, Die Friedericianiscbe Kolonisation im Warthe- und 
Netzebruch (Sl'hriften des Vereins fUr Geschichte der Neu- 
mark, Heft XVIII). Mit Zeichnungen, Abbildungen und 
einer Karte deq Warthcbruchs, Landsberg n, W, 1906. 
X i 374 str, 
Gruntr. Das SchulweBen des Netzedistricts zur Zeit Friedrichs 
d, Gr. Berlin 1907. 
Sclm'oehow, Landscbafts- und Kulturbilder aus dem Deutscben 
Osten, Lissa 1906. 
p,.awdzie. Po znpomnianych ziemiacb polskich, Goniec wieczorny 
No, 449, 458, 460, Warszawa 1907. Autor zajmuje 8ię Mazu- 
rami pruskiemi. 
Ei" gtsehiehtb,Ńtr Gtd.-nktag, Der Rromherj/;6r VerLrag vom 6. No- 
vember 1657, Ostdeutsrbe Presse No. 262, 263. Bydgoszcz 1907. 
Aus d
r Kri
t:.gtseJ,ichtt dtr Stad t lmd dtr Futt Grazllitm, GeBellige 
No, 47 i 53. Grudziądz 1907. 
Piotr Pa/iński, Pielgrzym z Przcmentu. opowiadanie w Posłańcu 
katolickim. dodatku do Wiarusa polskiego, Bochum 1907, 
No, 9 I nsstępne, S" tam obszerniejsze uwagi hil,toryczne 
o Przemencie i o cystorsacb, 


ł
>>>
- 213 - 


Cudowne obrazy w Po/sa, Szereg artvkuł6w w Posłańcu katolic- 
kim", dodatku do Wiarusa Polskiego, Uwzględnione są tei 
Prusy Zachodnie. Bochum 1906 i 1907. 
Beatrict C. Basku'vil/e. A Polish Je..., His Social and Political 
valuE'. London Chapman and Hall, Ud 1906, Dzieło to trak- 
tuje tak o organizacyi jako i (w części II) o historyi iydów 
\v PolsC'o. 
Gmlaw !JantmlleJ, Bibliografia inflancko-polska, Obejmuje dzieła 
traktujące o Inflantach polskich a wydane w cią
u ostatnich 
5-ciu stuleci, mianowicie od roku 1567 do 1905, Ro
znik 
Tow. Przyj, Nauk Poznańskiego. Tom XXXII. Poznań 1906, 
Tm"e, Pierwotni krajowcy prowincyi nadbałtyckich, Przegląd 
historyczny, zeszyt 2-gi, tom IV, Wal'8zawa 1907, 
Ks, Dr, T. Trzciński, Jeszcze o zsgadkowym nagrobku kat
dry 
gnieinlmiskiej, Rocznik XXXII Tow. Przyj. Nauk, Pozn. 1906 
Mowa jest tam o pomniku, który Jak6b z Sienna na czeać 
BW. Wojciecha fundował, 
Dr, 7, T.-.riński, Rus
isch-Polnische und Galizische \Vanderar- 
beiter im Grol1herzogtum Posen, w Miincbener-Volskwlrt- 
schaftliche Studion No, 29, Stuttgart i Berlin 1906. 
K, Niedzielski, Oblęienie Gdsńska w roku 1813, Praca No, 22, 
23, 24 z r. 1907. Poznań 1907. 
l lus Masurtn. Germania No, 122. Berlin 1907. Artykuł ten zaj- 
muje się sekciarstwem w okoliC'y niborskiej, mianowicie sektą: 
',Neugeborene Keuscbheitschristen. 
0, Knool', Aberglaube und Brauch aus der Provinz Posen, Mit- 
teilungon der SC'hlesischen Gesellschaft fiir Volkskuude. Zeszyt 
15. Wrocław 19U7, 
Zd
isław .'IIarycki. Dwa nejsłabsze miejsca Słowiańszczyzny, Słowo 
o Kaszubach i styryjskich Słoweńcach. Autor rozbiera tu 
połoienie ludu kaszubskiego, biorąc za podstawę publikacyę 
Konst'lntego Kościńskiego p. t, Kaszubi gin" ' 
Dr, j(, Slkaradek Krotoski. Z zabiegów pruskich o polskie sym- 
patye w roku 1813, 
wi&t lIłowiański. Rocznik III Tom I 
No. 30, Kraków 1907 str. 421-436, Ciekawe mieszC'zą się tu 
sZf'zegóły o misyi Triebenfelda i Dorowa, 
Z dzi9f,w Ciechocinka, Gwiazda, pismo ilustrowane tygodniowe 
No 30. Poznań 1907, 
Faul Ho/.hmtstn, Tilsit, w Sonotagsblatt, UnterhaItungsbeilage 
der Danziger Zeitung No. 313. Gdańsk 1907. 
Pokój ty/Lycki. 7 lipca 1807 I'. Notatka historyczna. Kresy No. 26, 
Kij6w 1907 r. 
Armia Ksirstwa Wars'a1t.skiego. Dziennik Poznański No, 179. 
Poznań 1907. 
Atlas Królestwa Polskiego, zeszyt I, zawierający 3 mapy jeneral- 
nego sztabu niemieckiego. Warszawa 1907, (Premium do 
"Epoki"). 
,ffapa rolnicza Królestwa Polskiego, obejmująca kółka I towarzy- 
stwa rolnicze. Warszawa 1907, 
Ziemie dawnej Polski" (mapa ścienna), opracowanie Stanisława 


l
>>>
- 214 - 


Majerskiego. Lw6w 1907. Nakład"m Polskiego Towarzvstwa 
pedHgugiczDfgo. Cena mapy podklejonej w tece 20 koron 
z wałkami 23 koron. 
Prof. Bron;sław Cebert. K.iętwo Warszawskie w setn" rocznicę 
utwo'zfnia. (Wydawnictwo Macierzy No, 37) Lwów 1907, 
Cena 50 balerzy, 
C. R;chter. Wandkarte dpr Prowinz Posen mit einer Spracbkarte. 
G, D, Baedeckers Wandkartenverllłg, E"sen, 19U6. 
Pa"l Langhans. Nationaliliiten-und Ansiedlunł!s-Karte von West- 
preusspn und Posfn und 'J iitigkeit der Ansiedlungskommis- 
sion 1886 - 19u6. IX te Auf1age. Verlag von JUSlUS Perthes. 
GOlha 1907. 
"Atlas geograficzny ilustrowany Królestwa Polsk;,go", opracowany 
przfz Bazewicza na podstawie najnlJwszych zr6deł. Atlas 
Bazewicza zawiera bardzo sZf'zpgółowe kolorowano mapy 
84 powiat6w, każdy na oddzlOlnej karCla, Do atlasu dołączo- 
no w odrlzielnej książce: "Opis Krolestwa Polskiego," War- 
szawa 1907. 
Dr, Aleksander lI.JaciUfla. Atlas stalystyczny Królestwa Polskipgo. 
Warszawa 1907, Jesto pierwsze tego rodzaju wydawnictwo 
i najpoważniejsze polskie opracowanie danycb statystycz- 
nych odnoszących si
 do kongresówki. 
Dr, Romuald Frydrychow;cz. Geschichte der Cistercienserabtei Pel- 
plin und ihre Beu- und Kunstdenkmiiler, Nach historischen 
Quellen bearbejtet. Mit 109 Abbildunj/;en und ZWfj Karten- 
skizzen. Druck u. Kommissionsverlug L. Schwann Dusseldorf 
(1907), 4-to str, 637, - Autor na 25.t" rocznicę urzędowa- 
nia swego przy Collfglum Marianum (biskupiem proglmna- 
zyum) w Pelplinie opracował z wielkim mozołem historyę 
opactwa pelplińskiego, tak klasztoru jak maj"tków klasztor- 
nych, i ł'elphne samego. I1ustral'ye starannie wykonane. 
Rozprawa ks, BoI. Makowskipgn w RoczDlku XIII, 299 i nsst. 
o PierwowzorAch nipktórych obraz6w pelplińskich została 
(bez podania źródła) wyczerpująco wyzyskaną. Napisy na- 
gr6bkowe z kościoła Poc)sterskiego podane S" z możliw" 
dokładno'cią, - Praca z poświęceniem pisana, wydAna za 
zapomogą najprzew, księdza biskupa Augustyna j król mi- 
nisteryum oświaty, 
Amtlicher Ber;cht ub"r die VerwaItung der naturwissenschsftl., 
vorl{esch. u. volkskundigpn Sammlungen des We'tpreuss. 
Provinzial-Museums far d_s Jahr 1906 Danzig 1907, 
Lt
dw;k F;nkd. Bibliografia historyj polskieJ. Wspólni c z dr. Henr. 
Sawczyńsklm i członkami koła hi"torycz. uczniow Uniw, 
lwows, zebrał I ułożył.., We Lwowie. Krakowie, nakl. Akad. 
Umiejętności 18\11-1906 XLVIII i 1160 str, lex. 8°, 
Dzieło drukowane w d-u łamach, obejmuje z dodaktami 
29306 num. a na jeden numer złożyło się czssem par
 set 
pozycyi. - Kompletne dzieło będzie niebawem rzadkością, 
bo część I i początkowe zeszyty II już są wyczerpane, - 
Praca ta bardzo pożyteczna i zasłużonll, 



 


..
>>>
- 215 - 


Bidder. Beitriige zu einer Geseh, deB westpreuBs, Schulwesens in 
polnischer Zeit 1672-1772 (Zeitschr, des Westpl', GeBchver. 
49, 273-351. - Autor uiył duio materyału archiwalnego 
ale tei dzieła ks. Stan, Zał
skiego T, J. Jczuici w Polsce 
do hist, gimnaz. jezuicko w Szotlandzie, do kl6rego w Gdań- 
sku znalazło się wiele materyału. 
Semrall Ar/hltr, Jost Ludwig Dietz und die Miinzreform unter 
Slgismund I. 
Tmże, Beitriige zur MiinzgeBch. dor Stadt Thorn, - l. Die Wie- 
dereroffnung der Miinze i. J, 1630 u, der Miinzmetr. Hans 
Lippe, 
Sd ,roI/er. Der Miinzfund von Ernstrode Kreis Thorn, -. Wszystkie 
lrzy prace wyszły w Miuellungen deq Coppernlcus-Ver. XIV. 
Dwie pierwsze polegają na wyczerpujących studyach "tV ar- 
chiwum toruńskiem, 
Seraphim Dr, (prof. w Królewcu), Zur Frage der Urkundenfii.l- 
schungen des deutschen Ordens, Worschungen zur brandenb.- 
preuss. Gesch, XIX 6-87). 
Tenże, Preussische l'rkunden in Russland (Altpreuss. Monschr, 
1907, 65 87). Autor przysposabia dalszy ciąg Preussisches 
Urkundenbuch zaczętego przez t archiwarjusza radzcę 
Philippi, Praca podobno już znacznie posunięta. W sprawie 
tej bawił Dr. S. w Pf'tersburgu i Moskwie, W niniejszym 
artykule podaje autor 13 dokumentów z lat 1360-1623, 
dla dyplomatazajego nieprzydatnych ale wainych z których 
13 dotąd nie było znanych, 
Kirch"of. Spewacht in der Ostsce, Ihre ElDwirkung auf die Gesch, 
der OslBeeliindel' im XVII u. XVIII Jahrh, Kiel 1907, 
A/brr/ Graf von Schlippenbach, Zur Oesch, der hohenzollerischell 
Souveriinitet in Preussen, Diplomatischer Briefwechsel des 
Konigs Karl Gustav von Schwed. u, des Gesandt. Graf ChI', 
K. v, Schlippenbach aus deo Kriegjahren 1654-1667, - 
Berlin, Eugen Fleischel et C. 1906. Stron 368. 8", Bch!., 
urodzony kurlandczyk. posiadał obok niemieckiego język 
polski i szwedzki, a służył Karolowi Gustawowi. Potomek 
jego wydał tu z archiwum tarni!. w Arendsee w Kur!. duio 
dokumentów uzupełniających historyę welawskiego traktatu 
i artykuł6w dodatkowych z Bydgoszczy, a tern samem tei 
rozprawę, następującą: 
Erns/ Sltlzer. Der Ubertritt des Grossen Kurf. von der schwed. 
auf die polno Seite in Puffendorf Karl Gusta'- u, -Friedrich 
Wilh. , Heidplberg 1904, (8tr, 97), 
Ar/hur Doer;lIg, Die Gren zen der altpreuBB. Landschaft Bassen 
(Altpl', Mouschr, B. 44 (1907) 211-260), Autor wyczerpnął 
literaturę przedmiotu swego dokładniej rezultaty jego moina 
przyjąć, Pogląd ułatwiają dwie mapy. - Ko
cielne slosunki 
ziemi Sasin6w obiecuje gdzie indziej opracować, Wl'dług 
niego leią Mława, Radzan6w i Ciechan6w jeszcze w ziemI 
sasińskiej, kt6ra się tu między starą Wkrą (teraz raczej 
Działdówką) i lewym dopływem jej Lidynia w Mazowsze 


.
>>>
- 216 - 


wrzynała; Jan6w IChorzele al\ na południu, Oatr6d i Lu- 
bawa na północy I zachodzie najdalllze miasta saaińskie. 
Dr. phi/o Axel Schmidt. Die Leba u, Ihr Oat- West-TsI. geogra- 
phisch-geolog'soh geschildert. Mit elf ProflJen u, Skizzen im 
Text u. zwei Karten, (Schr. der naturCorschenden Gesellsch, 
in Danzig. Neue Folge 12. Bandes 1. Heft H/07), - Studyum 
uczonego z Leby pochodzl\cego, teraz proC, w Sluttgart, 
Rezultaty nakrywajl\ sic: z dochouzenlami zmarłego r. 1906 
geologa Kellhack'a: dolina Leby jest dawDlejszem łożem 
Wisły, p6ki gdańska zatoka nie powslała, przy kt6rej to 
sposobnoBcl pierwotne łoże Wisły pod Małem Hożem polem 
(pow. lc:borski, paraiia Rozłażono) sic: wygarbiło, i dla 
Wisły zamknęło, 
Thorn, Stiidtisches Museum zu , , ; Fiihrer durch die Miinzsamm- 
lung. Mit den Abbildungstafeln, Berlin 1907. Przedmowc: 
napisał Prof, A, Semrau kustosz zbior6w miejskich w Tor, 
i przewodnik sam ułożył Prof Menadier, dyrektor kr61. 
gabinetu monet w Berlinie i assystent jego Freiherr von 
Schrotter. -
>>>
SPIS CZŁONKÓW 
ZA ROK 1907. 


I. Członkowie honorowi. 
Ks, prsłat prof, dr, Chotkowski, 
nr. Wojciech Kc:trzyński, 
Pruł, dr, Sieniawski, 
Henryk Sienkiewicz, 


I. 
ł 


II. Członkowie zwyczajni, 
KB. B"I'zkowski - Pelplin, 
Balcerski - Wąbrzezno, 
Ks, Ballach - Kaczki. 
Ks, Barański - Czarnylas, 
Ks. Bartkowski - Pelplin, 
Ks, T. Bartkowski - Sopot. 
Ks, Batke - Radomno. 
E, Batke Chełmno. 
Ks. dr. Behrendt - Swlęte, 
Ks, Belakowicz - Ostrowi te, 
Ks. Betlejewski - Tylice. 
Ks, Biber - Brusy, 
Ks. Bielicki - Błędowo, 
Ks, Bielski - Dąbrowno. 
Ks. lic, Blnerowski - Rajkowy. 
Ks. Bloch - Uawa, 
Ks, dziekan Block - SwlecIe. 
Ks. dziekan Block - Starogard, 
Ks, Błędzkl - Strzepcz. 
Ks. Bolt - Srebrniki. 
Ks, Bona - Jabłonowo, 
Bonin - Czersk. 
Ks, Borna - Puck, 
Ks, Borowski - Chełmno. 
Ks. dr, Borschki - Lawenburg, 
A, Brejski - Bochum. 
J, Brejski - Toruń, 
Dr. Brejski - Grudziądz. 


I- 


Broekere - Toruń, 
Ks, Brońkański - Dąbrówka. 
Dr, Bruski - Kartuzy. 
Brzeski - Subkowy, 
Ks, Brzeziński - Wrocki, 
Buczkowski - Lisewo, 
Ks, Bukolt - Kijewo, 
Ks. Bukowski - Łęg. 
Ks. Burtschlk - Jeżewo. 
Buszczyński - Toruń, 
P. B. - Toruń, 
E, Cegielski - Wódki. 
A, Chmielecki - Starogard. 
J, Chmielecki - Brzusce, 
Ks, Chmielceki - Grzybno. 
M, Chmielecki - Grabowo. 
Ks, Chyliński - Gdańsk, 
Ks, Cichocki - Grabowo, 
Cichocki - Zapluskowc:sy. 
Oichowski - Sumin, 
Ks, Cyra - Drzyclm, 
Ks. prof, dr. Czapla - Pelplin, 
Ks. P. Czaplewski - Radowiska. 
A. Czarlińskl - Zakrzewko, 
E. Czarliński - Bydgoszcz, 
L, Czarliński - Toruń. 
Wł, Czarliński - Brąchn6wko. 
J. Czarnecki - Toruń, 
Daoielewski - Toruń, 
Ks. dziekan D"browski - Wej- 
herowo, 
Ks. D"browskl - Rywałd, 
Deg6rski - Toruń. 
Ks, Dekowski - NowI', 
Ks, Dembek - Wiele. 
Ks, Dem bieński - Łążyo,
>>>
Prof. dr. Dembiński - Lwów, 
Ks. DembiIiski - Pukrzydowo, 
Ks, Derc - Prątnica, 
Derl:gowski - W"brzezno, 
Ks, Dobbek Szwar
enowo, 
Ks. D .ering - ł!rodnica. 
Ks. Doering - Starogard, 
Ks. J. Domachowski - Pod- 
jtÓrz, 
Ks. Domachowski - 
liwice. 
Ks, lir, Domański - Z:lkrzewo. 
Dr. Domsński - Chełmno. 
Dornaradzki - Przysierek. 
Ks. vowmik - Chełmno. 
Ks, Donderski Rajkowy, 
B. DonimirAki - Tylice. 
E, Donin1irski - Łysomice. t 
J, Donimirski - Buchwałrl, 
K, Donimlreki - Ramzv. 
W, DonimirBki - Hohimdol'f. 
Ks. J. Dorszyński - Lubawa. 
Ks, M, DorBzyński - Prątnica, 
Ks. Drapiewski - Swornij;(acie. 
Ks, P, Dunajski - Lipusz, 
Kij, P. Dunsjski - Łąkorz. 
KB. Dylewskl - Gowiedlmo. 
E. DziałowBki - Działowo. 
Działowski - Dębieniec, 
Ks. dr, Działowski - Turowo, 
Działowski - Jaguszewice, 
Działowski - Mgowo. 
Działowski - ł.lirakowo. 
Dr, Działowski - Toruń, 
Dzięgielewski - Chełmża, 
Ks. dziekan Dzięgielewski 
Lembarg, 
Ks, Dzionara - Przechlewo, 
Fr, EbłoWAki - Chełmno. 
St. Ebłowski - Chełmno, 
Ks, Fel
ki - Góra. 
W, Fiałek - Chełmno, 
Ks. Filllrski - Brusy, 
Filarski - Monachium. 
Ks, Firyn - Pelplin, 
Ks. W. Flschoder - Szotland, 
Ke, FIUkau - Żarnowiec. 
W, Hizikowski - Kamela, 
F, Frydrychowicz - Tuchola, 
Ks, prof. dr, Frydrychowicz - 
Pelplin, 


- 218 - 


Ks, Fryntkowski - Chełm7.9, 
J, Garczyński - Mokre. 
Ks, Gburkowski - Biskupiec 
na Warmii. 
Dr. Gierszewski - Tucholu. 
Ks. Gliszczyński - Linowo, 
Ks. Golębiewski - Szynwałd. 
G6łkowski - Toruń, 
Ks. G"ńcz - Szetland. 
G6rczyński - Toruń, 
Ks Górczyński - !:;wierczyńki. 
Górski - Chcłmno, 
Górski - Mirotki, 
Ks, Górski - Zbąszyń. 
Ks. Gosk - Czarnowu. 
KB. K. Gregorkiewlcz - Rumian. 
Ks L, Gregorkiewicz - J!iiowe- 
Grelus - Czersk, 
Ks. Groc1lOcki - Golub. 
Ks. Grochowski - Glubczyn, 
Ks. Griining - Puck. 
Ks. Gulgowski - Kiełbasin, 
Ks, Haecker - Wodzisław, 
HaiIliant - Bydgoszcz, 
Ks. I [amerski - Tuchola, 
Hartwich - Toruń, 
Ks. H asse - Popowo Toruńskie, 
Ks, Hoose - Szembruk. 
Ks. Herrmann -. Ostr6d, 
Ks, Hildebrandt - Borzysz- 
kowy, 
Ilillar - Rojkowy, 
Ks, Hoffmann - Lisewo, 
Ks, St, Hoffmann - Ząkrzewo. 
Hoz'kowskl - Toruń. 
Hulewiczowa - Warszewice. 
Ks. kan. Hundsdorf - Pelplin, 
N. N, - Toruń, 
Ks, Jsgalski - Bydgoszcz, 
Dr. Jankowski - Poznań. 
.łóz. Jankowski - Toruń. 
Ks. J. Jankowski - Koronowo. 
Ks, P. Jankowski - Rozental, 
Jaroszyński - Kuna, t 
Ks, Jaruszewski - OsieIsk. 
Ks, Jarzl;:bski - Kiszewa, 
Ks, Jastrzl;:bski - Uszkowo, 
Jaworski - Berlin, 
Ks. Jezierski - Cekcyn. 
KB, dr. Mateusz Jeż - Kraków, 


f' 


J 


1 
1
>>>
- 219 - 


.' 


Ks. Isbrandt - Kokoszkowy, 
Fr. Kacki - DziprZ"żno, 
Ks. Kacki - Wałdowo, 
K
. Kalisz - Staroj/;ard, 
A. Kalkstein - Pluskowęsy, 
M. Kalll:stein - Klonówka. 
Dl'. Kamiński - Rakoniewice, 
KI!, M. Kamiński - Brodnica. 
Ks. W. Kamiński - GrudzIądz, 
Ks. Kaniecki - Nowemiasto. 
Dr, Karasiewicz - Tuchola, 
Ks. Karczyński - Lubichowo, 
Ks. Karnowski - Chwaszczyno. 
Ks. A. Karpiński-Przodkowo, 
Ks, W, Karpiliski - Wielowicz. 
Dr, J, Karwat - WlChulec, 
Dr, M. Karwat - Brodnica. 
Ks, Kasprzycki - Miłobądź. 
Ks, dziek. Kasyna - Nowawiett 
Ks. Katlewski - Meran. 
Kawrzyński - Poznań, 
Ks, Kiedrowski - Topolno, 
Ks, Kitzerman - Leśno, 
Ks, dziekan KlaU - Lidzbark. 
Dr, Klimkiewicz - UniBlaw, 
Kliński - Kłodnia. 
Ks, kan, Kloka - Pelplin, 
Ks. biskup sufr, dr, Klunder 
- Pelplin. 
Dr, Kobylinski - Brusy. 
Ks. Kolasiński - Goswczyn, 
Koczwara - Toruń, 
Dr. Komierowski -Nleżychowo 
Ks. Konitzer - Grudzi"dz, 
Ks. Kopaczewski - Goręcino, 
Koś'lń.ki - Poznań. 
Ks. Kuwalkowaki - Rytel, 
Ks, dziekan Kowalski - Pia- 
seczno, 
Ks, Kowalski - Kazanice. 
A, Kozłowski - Toruń, 
Ks, radzca Kozłowski - Rado- 
wiska, 
Ks. Kozłowski - Borzyszkowy, 
Ks. Krajewski - ł,ssin. 
Ks, Krause - Jeżewo. 
Dr, Krebs - Nowemiasto, 
Ks, Kręcki - Kiazewa, 
Ks. dr, Krefft - Zblewo. 
Dr, Krefft - Chełmno. 


.' 


.J 


\ 


I 
ł 


Ks. Kroplewski - Borzysz- 
kowy, 
Kruperki - Kornatowo, t 
Kruszczyński - Drzycim. 
Ks. Krzyżanowski - Kamie- 
niec, 
Ks. Kuczyński - Rsdoszki. 
Ks, Kujawa - Chrystfelde, 
Ks, Kujot - Grzyhno. 
Kuj"t - Berlin, 
Ks, Kuklińaki - Gruta, 
Ks, Kupczyński - Garc. 
Ks. Kurlandt - Czersk. 
Ks, Kurowski - Lalkowy, 
Ks, P. Kurowski - Pelplin. 
Kurzętkowski - Lubawa, 
Kwieciński - Chełmża. 
N. N, z K. 
N. z N, 
Ks, lic, Labuński - Kowalewo, 
Dr, Lampal'Bki - Lubawa, 
Ks. Lan
e - Bobowo. 
Ks. Lange - Chełmonie. 
Ks, dr. Lange - Działdowo, 
Ks, Langowski - Wudzyn. 
Langowski - Sztum, 
Ks. Larisch - Pinczyn, 
Ks. Łaski - Toruń, 
Ks, L,szewskl - Dźwiermo, 
Dr, Łaszewski - Grudziądz. 
Ks, L1Itos - Sarnowo, 
Ks. Łebiński - Subkowy. 
Lechowicz - Lisewo. 
Ks, Led6chowski - Przysiersk. 
Ks. Lendzion - Jastarnia, 
Ks, Lesiński - Lutowo. 
Ks, J"rznerski - Pelplin, 
Ks, Lipiński - ł,ęck, 
Ks, Lipiński - Toruń. 
Ks, Lipski - Garczyn, 
Ks. Lipski - StaroJl[ród, 
Ks. dziekan dr, Lisitiski 
Biskupice, 
Ks, dr. LiBB - Rumian, 
Ks, Liss - Rumian, 
Dr. Litewski - Gdańsk, 
Loga - Poznaii, 
Ks. Lorenz - Giemlice, 
Ks, Losiński - Aierakowice, 
Ks. Łowicki - Lidzbark.
>>>
KB. kan. ofil'yał dr, Liidtke- 
Pplplin. 
KB. ł.ukowicz - CzarnowąB, 
Prof. dr. LVBkowski - Lw6w. 
T. ł.yBkowBki - Jelitowo, 
K'!!, f1ziekan Mach81ewBki 
Luzino, 
KB, Majka - Sam pława. 
Ks, MakowBki - Gdańsk. 
KB, Bplrytuał lic, Malecki. 
Pelplin, 
KB, dr. Maliński - Mroczno. 
KB. MaliBzewBki - Zam8rte. 
KB, T. MańkowBki - Złotowo, 
J. Malikowski - Ulnowo, 
Ks. MańkowBki - LubiBzewo, 
MańkowBki - Lipno, 
KB. dziekan Marchlewski - 
lIiałuty, 
J. Marchlewski - GrudzIądz, 
W, MarchlewBki - Grudziądz. 
Ks. MarJańBki - Gniezno, 
KB, MaBłoWBki - Osie. 
KB. Maternlcki - Godziszewo, 
Ks. M
czykowBkl - Oliwa, 
J, Meller - Staw. 
L, Michałowski - Monachium. 
Ks, M. Michnowski - Piaseozno, 
Dr, Miel'zkowski - Bydgoszcz, 
Dr, L. MipczkoWBki - Poznań, 
Mieczkowski - Wałycz, 
MieczkowBki - NieciBzewo, 
MieczkowBki - Piecewo, 
Mieczkowski - Niedźwiedź. 
Mieczkowski - Cib6rz, 
Miel
arzewicz - Toruń 
MoczyńBki - Bydgoszcz, 
Dr, Morawski - Sztum. 
Ks. Mosieński - L
ck, 
KB, Muchowski - Barłozno. 
Ks, MuchoWBki - Oksywie, 
Ks. kan. Miiller - Pelplin. 
KB, dr, Muszyński - Nowe, 
Ks, Nawacki - Niewieiicin. 
Nawrocki - Chełmno, 
KB, dr. Nelke - Fordon, 
KB, kan, lic. Neubauer- Pelplin, 
L, Neumann - Świecie, 
Nierzwicki - Chełmno. 
Ks, Niklas - Janowo, 


- 220 - 


Niklewski - Brusy, 
Prof. dr, NitBch - Kraków. 
Ks, Nowak - Unisław, 
Ks, Nowak - Skarlin, 
Ks, Odrowski - Nawra. 
Ks, dziekan ()drowski - Toruń, 
KBi
zna Ogińska - Jabłooowo, 
Ks, prof, Ograbiszewski - Ppl- 
plin. 
KB. dr. OkoniewBki - Lubawa 
Ks, Olszewski - Osiek. 
Ks. OlszewBki - Tuchold. 
Ks. Omeńkowski - Parchowo, 
OSBowski - Muntowo. 
OSBowski - N'ajmowo, 
Ks. OBBowski - Mszano 
OWBianny - Uboga. 
J, Paczkow6ki - Poznali. 
Ks, PałczYlIski - Klonówka, 
dr, Panecki - Gdańsk. 
dr. Panek - Wejherowo, 
Ks, dr. Panske - Bytowo, 
ParczewBki - Belno. 
Ks. Paszki - Sławianowo. 
KB. PaBzotta - Kłodawa. 
Ks, J. PaBzotta - Komorsk. 
Ks. Pellowski - Złot6w, 
KB. Pełka - Grabowo. 
KB, S1. Pełka - Nlbork, 
P
kała - TUl'hola, 
KB, Piechowski - UgoBzcz, 
KB. J. Piechowski - Sierako- 
wice, 
KB, M. PieohowBki - U6rna 
Brodnica, 
Ks. PikarBki - St
zyca, 
Dr, PllatowBki - Chełmza. 
KI!. Piotrowski - Ryńsk. 
Piskorski - Toruń, 
Dr, PIBkorski - Witkowo, 
A, Plwonka - Konarzyny, 
KB, kan, dr, Pobłocki -Chełmno. 
KB, dr. Pobłocki - Niedźwied.l, 
KB, Pobłoeki - Wtelno, 
KB. PodlaBzewski - Skórcz, 
KB, Pokorski - Płoehocin. 
KB. Pokorski - Chełmza, 
połCzYllBka - lIbła Komorza, 
Dr. POłl'ZYIIBki - WYBoka, 
Połczyn-ki - 2abiczyn, 


H 


'J
>>>
ł
 


Ks. prałat kan, lic, Połomski 
- Wąbrzeźno, 
Ks. Połomski - Koczała. 
Dr, Pomier8ki - LubRwa, 
Hr. Potocki - Piątkowo, 
Ib. Putrvkus - Rogozno, 
Ks, Prahucki - łło'uminek. 
Prądzyński - Skarpy. 
Prądzyń.ki - Bralewnica. 
Ks, Prądzyński - Tczew, 
Ks, Prengel - Czyste. 
Ks, Pronobis - Wąbrzeźno, 
J. Pruszak - Nowacerskiew, 
Dr. Pr.l:eworeki - Swiecie. 
Ks. Przybysr.ewskl - Niemiec- 
kie Brzozie, 
Ks, Pup pel - Czersk. 
Ks, Pyszora - Grudziądz. 
Pytlik - Złotów. 
Ks. radca Raatz - Gniezno, 
Radoilski - Starogard. 
Ks, Radlice - Walichnowy. 
Dr, Redmer - Gdaiisk. 
R. z s. 
Jul. Reich - Toruu. 
Reicher - Aleksqndrowo. 
Ks, Rpkowski - Okonin. 
Ks, Reimer - Brzeźno, 
Ks. Reymann - Pruszcz, 
dr. Riemer - KruBwica. 
Ks. Rogacki - Wapcz, 
Ks. dr. Rogala - Pączewo, 
Ks. Rogalski - Zakrzewo. 
J. Rogowski - Wełpin, 
Rogowski - Turznica. 
Dr, Eugeniusz Romer - Lwów, 
KB. biskup dr, Auguslyn Rosen- 
treter - Pelplin. 
Ks, Roszczynialski - Pogódki. 
Rosochowicz - Toruń. 
Ks. Różycki - Chełmno. 
Róiycki - Wlewsk. 
R6Życki - Swiecie, 
A. Ruchniewicz - Grudziądz. 
Ks. Ruchniewicz - Grodziczno, 
Ks. Rutkowski - Łęg. 
Rybicki - Chełmno, 
Ks, Rygielski - Dóbrcz. 
Dr, Rzepnikowski - Lubawa, 
KB. RzewuBki - CzarnylaB. 


.1 


- 221 - 


Ks. Sadowski - Wygoda. 
Kq. Santowski - KBBzczorek. 
Sllrner.ki - Staw, 
Ks. SarnoWBki - Serock, 
Ks. Schleger - Gruczno, 
Ks, radzca Szmeja - Toruil.t 
Ks. dziekan Schmidt - Fordon, 
Ks. Schoenke - Krajenka. 
Proł, Schroeder - łłrodnica, 
KB kan. reg, dr, Schwanitz- 
Pelplin, 
Ks, delegat Schulz Sypniewo, 
Ks, Bruno Schulz - Kruszyny, 
Ks. Schulz - Gronowo. 
Ks, A. Schulz - Konarzyny. 
J, Sczaniecki - Nawra. 
M, Sezaniecki - Nawra. 
Ks, Sell - Lisewo, 
Ks. Sentkowski - Bobrowo. 
Ls, Sieg - Ostród. 
Ks, Siegmund - Racląi. 
Hr. A. Slerakowski,- Waplewo. 
Hr. SI. Sierakowski- Waplewo, 
Sikora - Chełmno, 
Sikorski - W, Chełmy. 
Sikorski - Leśno. 
Dr. Sikorski ChoJnlce, 
Siudowski - Pniewite, 
Skórzewski - Siedlic, 
M, t:!laska - Trzebcz. 
J, t:!IBBki - Orłowo. 
Dr. W, t:!laski - Wapcz, 
Ks, Sobiecki - Żołędowo, 
Ks, Sobierajczyk - Buczek, 
Dr. Sobierajczyk - Złotów. 
Ks, Spitza - Łobdowo. 
Stachowski - Kościerzyna, 
Stefański - Kiełp, 
Dr, Bteinborn - Toruń. 
Ks, Stock - Glaznoty, 
Ks, Sucharski - Borzyszkowy,t 
Ks. RuwiflSki - Toruń, 
Swiacki - Bielica. 
Ks, Swieczkowski - t:!wiecie. 
Dr, Swietlik - Frydląd. 
Dr. Swinarski - Toruń, 
Ks, dr, Sychowski - Boleszyn. 
Dr. Szczygłowski - Toruń. 
Szczygłowski - Toruń, 
Ks. Szelbracikowski - Płowęi,
>>>
Szloeowski - Dębiny. 
Ks, Szopieraj ł.ążyn. 
Ks. 8zotowski - Chmielno. 
Dr. Rzpitter - Gdańsk. 
Dr. Szuman - Toruń. 
Szuman - Toruń, 
Ks. dr. Szwedowski - Kijewo, 
Ks. Szydzik - Wiele. 
Dr, Szuman - Golub. 
Ks. S
ypniewski - Kielno. 
Dr, Tarnowski - Toruń, 
Ks, dr, Thokarski - Subbowy. 
Ks, Treder - Koronowo. 
Dr, Trepiński - Sopot, 
Ks. Trętowski - Popowo Bisk. 
Ks. Tuchołka - Nowacerkiew. 
Ks, 'lychnowmi - Chełmża. 
Ks, Tyczyński - Starzyno, 
Ks. Tvmecki - Radzyn. 
Ks. Ulatowski - Barłożno. 
FI. Urbański - Toruń, 
Ks, Wachowski - Zwiniarz. 
Warczyński - Tczew, 
W asia kowscy Bracia - Chełm;i;a, 
Ks, Weiland - Suleczyno. 
Ks, Wermuth - Łasin, t 
Wes',łow
ki - Chełmno. 
Dr, Wicherkiewlcz - Poznań, 
Ks. Wierciński WyBin. 
Ks, Wietrzychowski - Górzno, 
Ks, Wilkans - Łopatki. 
Ks, Wintar - Miłobądz. 
Ks, Wiśni ck I - Jania, 
Ks, Wiśniewski - Wlelkołąka, 
Ks, Witkowski - Mecbowo. 
Witkowski - Chełmno. 
Ks, dzi..kan dr. Włoszczyński 
- Lubiewo, 


.. 


222 - 


K. Wojnowski - Wierzchy, 
L. Wojnowski - Koszelewy, 
Ks, dZiekan Wojtaszewski 
Rądzyn. 
Ks, Wojtaszewski - Łasin, 
Ks, dziekan W olszlegier 
Pieniążkowo, 
Dr, Wolszlegier - TorUli, 
Wolszleltier - Szenfeld. 
A, Woźniacki - Starygród, 
Ks. Wróblewski - Niedamowo. 
Wyczyński - Brodnica, 
Ks. dr, Wygocki - Lignowy, 
Ks, Wvrzykowski - Jaroszewo, 
Ks. Wysińsai - Walichnowy. 
Ks, dziekan Wysocki - Czersk, 
K, Zabłocki - Toruń. 
Ks, St, Zakryli - Tyłowo, 
Ks, P, Zakryś - :Zukowo. 
Dr. Zakrzewski - Mirosławice. 
Ks, Zapałowski - Chmielno, 
Zawacki - Grudziądz. 
Ks, Zboromski - Orzechowo. 
Ks, :Zelewski - Kurzętnik, 
Ks, pro!. Zieliński - Pelplin. 
Dr. Zieliński - Czersk. 
Ks, Zielmiński - Grążawy, 
Ks. Ziemann - Rumla, 
Ziemann - Pszczyna. 
Ks. Zlemkowski - Lipinki, 
Ks. kan, Zimmermann - Po- 
znań, 
Hr, :Z6łtowski - Niechanowo, 
:Zórawski Klem, - Toruń, 
Ks. :Zuławski - Grzywna, 
Ks, Żurawski - Czarze. 
Dr, :Zynda Puck. 
Dr. :Zynda - Sk6rcz, 


.... 


, 



 


\ 


!\,t. 04001- 


\,.
>>>
SPIS RZECZY. 


.
 


, 


Ks Kazlinkrz Chmielecki. Wykopaliska monet i srebra Ma- 
szenice I Nieciszewo, Poczalkowo w świetle najnowszych 
badań, Z dwoma tablicami""""..,...,...,....,.. 
Konstanty Kościf/ski. Czy ziemia chełmińska była pierwotnie 
pru@ką? Uwsgi z powodu rozprawy Dr. W. K
trzyńskiego, 
Z mapą,.,... ... ..,.,., ,....."."...........,.. 
Ks, Alfons Mańkowski. Dzieje drukarstwa i piśmiennictwa 
polskiego w Prusiech Zachodnich wraz z szczeg6łową 
bibliografią druków polskich z8chodniopruskich, Cz, II. 
Konstanty Kościński. Człuchów. Obrazck historyczno-staty- 
styczny z przeszłości Pomorza, Z planem.,.,.".".., 
Kazimierz Nitsch, Charaklerystyka dijalektów polskich 
w Prusiech Wschodnich, Z mapą....,. . , . . . . , . . , . . . . 
Pomorskie nazwy osobowe i miejscowe, I, , , . , , . . , . . . , , . , . 
Ks. Kazimierz Chmielecki. Cmentarz żarowy z epoki bronzu 
w Czemlewie .."...."."....,......,...,..,...,... 197 
Bibliografija za rok 1906 i 1907"....,.",....."......, 204 
Spis członk6w , . , , . , , , . . . . , . . . . . . . , . . . . . . , . , . . . . . . . . . . .. 216 


3 
45 
49 
--- 
102 
167 
184 



 


\,.
>>>
USTAWY 
Towarzystwa Naukowego 
w 
TORUNIU 


u('hwalonl' na Zl'br:llliu ('złonkl"w 
dnia :
O. kwielnia I!/I)fi 1", 
-0-+ 


I. Nazwa, celi sIedziba Towarzystwa. 


* 1. TowaJ'zystwo r7.:)dzą('(' :-:i", ninil'jszemi 
\I
tawami nazywa sit: Tuwarzy,.;twu .xaukuwl'. 
O zapisanie jego do rejestl'U s;!dowego puda si!;' 
wniusek. 
* 
. Cl'lI'1lI Towarzystwa jf'st zLil'r:lnil' 
i IH"zechowywanic pamiątek i zabytków sztuki 
i pr7.edmiutuw naukowych, lIIianuwicietakich, którc 
si
' udnoszą do Ziem Pruskich, niemniej też 
uprawianie nauk i 1Illliej
tności, 

 :t Polit) ka, polityka sucyalna i relig'ia wy- 
kluczone SI! z obrad Towarz
 stwa, 

 4. 
iedzibą Tuwarzystwa je;;t Toru!.. 


II. Przystąpienie I wystąpienIe członków. 
* iJ. Członków przyjmuje Zarząd. 
* li, Wyst:!}Jić z Towarzystwa może członel 
ty Jko za miesięczncll1 spowiedzeniem i tyJlo 
z kUllcelll ruku obrachunkuwl'go. 
Buk obrachuukowy z:.:-adza si\, z rukil'lIl 
kalelHlarzowJlll, 
\V przypadku śmierci uważa si\, wp,tt!piellie 
jaku zaszłe z kO!lCelll roku.
>>>
-
- 



 7. Na wniosek zarządu walne zebranie 
IlIOŻI' ('złonka wykluczyć, skol"U !/s ohl'('Il}'ch za 
tl'm si
 oświadczą, 
O uchwalp takiej wyklLH:ZOIlY willil'n zo,.;tać 
uwiadollliollYIIl. i to listl'lIl za p i";:1Ił Y III. 


III. Prawa I obowiązki członków. 


* 
. Każdy IAoIIl'k jl',.;t ohowi:!7.any zapła- 
('i(' G lIlal'l'k I"UCZlll'j składki. .h'żl'li składka 
w ('iąg-u stycznia lIil' dojdzip rąk skarhnika, h
'dzil' 
tt'llŻI' uprawlliollYIll śt'i.H!n:}I: zall';do
ć zalil'7.ką 
1100'7.tuW:!, 
Ktu Towal'z) ,.;twu od I'azu :
oo III, 7.łoży. jl'''' 
od J'Ol'Złl\ ('h skład!'k ZWOllliołl\, 
Za \,'yhitnp za
ługi wahi!' zebranil' 1lI0Żl' 
llIiallOWać rzłonkt'I\\' honorowy('h: l'i lIil' płową 
,.;kładek. 

 \1, Xa walllwh zehl':lnial'h każl" ezłUllt'k 
lila ;iło,.; j('łI'IJ. ' . 
Człullkowie 
ą uprawnil'lli pudawać wniuski, 
korzy"tać z hihliott'ki wI'dłng' rt'l!Ulalllillu przez 

:I1'/I!d \\ 
 dallp:,:-", i odhit.l':lć hl'l.l'łatllil' puhlika!") l' 
lowarl.\,stwa, 
* 1(1, LTst'i'PU,ill('Y członekC*fij 7,)trati wszl'lkil' 
prawo do lIlajl}tku TOWHI'z} "twa, 


IV. Zarząd. 

 11. Zarząd składa się 
a) z ])l'l'z('"a i wicl'IWt'z(',.;a. 
h) z sl'J..l'l'tm'za, 
c) z skarbnika, 
wybiemnyeh PI'Z!'Z walIli zl'branil' na łt'zy lata. 
ł'ollowny wybór jl',.;t dozwolun). 
,a miejsl'l' ezłonka. Uóryby u"t:Wił )Jrll.d 
UpłYWl'l1l trz('rhll'eia, zarzl!d zamianujl' zast'i')Jq'; 
u
upl'łlliający wyboI' lla]pży do walne
o zeLra- 
lila. 

 I
, Zarząd zash"l'uje Towi1I'zy;;two przed 
"l}dl'lIl i poza sl}dl'Jn: pod )lisy członkÓw Zi1l'Zl} d u 
IIbowhlzują TOW:U
ly,.;tWO. gdy nazwa jl'I!O wy- 
raźlIii' położolla jl',.;t na ('wip tydlŻI' podpisów, 
.\lIy Tow:u'zy,.;twu zuhowiązać, wy,.;tarczają 
}JuUIJis)' dwu CZłUllków zarządu. 


'''-
>>>
-3- 


Y. Zebrania członków. 


* t:1. \V alne zebrania zwołuje zarz:!d og-łu- 

l.enil'lI1 W pi,.;mach pl1hlil'znYl'h, ktÓre uzna za 
:;to:owne. 
OprÓl'z miej
l"a i I'Zil";U zl'h I"a II ogło,,;zl'nia 
winny też podać :pl'awt; idąe:! pod l1ehwał
. 
* l-l. Do !"umpl'tl'ueyi waluy('h 7.l'hrat'. na- 
leż)" 
a) wyhor wrzf!dll, 
h) załatwieni!' takil'h ,.;praw Towal'7.y,.;twa, 
do którnh 7.d:łuiPIII 7.al'7.adl1 IIc'hwała 
('złonkÓ\\' jlA połrzl'IIII:ł. . 
e) pokwitowanie ka,.;y, 
li) zmiania ustaw, 
p) roz\Vi:!ziluil' Towarzy,;twa, 
* tj. 
a wuio,.;ek pl"zyuajmuil'j jednej dzii'- 
,.;iątl'j l'złonklJw podany na piśmie winipn za- 
I'z:!d w l'i:!1!11 jl-dlH'go mil',.;i:!ca walni' zl'lmmip 
zwołać, jeżeli l't'1 w wuiuskll POdOlU) uil' III'zl'l'i- 
\Via !ię iułt'I"l',;um Towarzystwa. 
* IIi. "-allil' zt'IJI":lI1ip W) hipl'fI sobie prze- 
wuduicz:!tl'l!o i ,.;ekl'ełarZfl, r thwały zalJauaj! 
absolułIl:! wi
kSZORtią głusów. 
Przy równości !!ło,.;ów roz,.;trzyga g-ło,", }lrze- 
wudniczącl'l!O, 
* 17. L chwały zavisme do ksi.;g-i protoko- 
larnej są prawnie obowiązujące, !!dy protokół 
podpisany został przez przewudniczącego, sekl'i'- 
tarza i }Jrz)"lIajmniej dwóch olJl'cnych człunkÓw, 
* IS, Zmiana ll,.;taw możp nastąpić tylko 
I"'Z) więbzu;il'i 3/ 4 , rozwi:!lanil' Towarzystwa zaś 
t) Iku za zgodą w;;zystkich oLecnych członkuw. 


VI. Majątek I zbiory Towarzystwa. 



 t
. )Iajątl'k Tuwarzy,;twa shmowi:!: 
a) roczne wkładki członków, 
II) zapisy i daJ')', 
c) k,.;iążki i zbiory mUZpahll', o ile onp na 
wła,.;uo;ić Tow:JI'lystwa przl',.;zły, 
li) w dauym l':l7.il' też nil'I'uehOlIlOśl'i luh 
papiery wartu;iciowe, 

 
O. Przedmioty uduaJ1(
 uu zbiurów i bi- 


'''-
>>>
-4- 


hlioŁ.'ki II\HIŻanl" h\,(];! za dal'}, jeżeli dawca so- 
Li.. uil' zasł..zl'ld pl"awa wła,.;noś('i. 
* 
 I. ndyhy TO\\'al'7.) ,.;two 7. jakiclikolwil'!" 
pl'l)Tzyn miało h) Ć 1"117.\\'iązalle, IJI'7.edmioty 
powierzuJll' mu \\TÓt:ą w pil'rw";7.I'j linii do daw- 
diw lub ,.;padkohil'l'I'('w il'h, 
nd) h) jPdni i drud7.Y hyli nil'walli, ostatni,' 
walnl' zl'hrallil' luh tli, kttll"!' Ul'liWali ł"Ozwi:!w- 
liii' '1\lwal'7.y
twa. postanowi t!'ż o umie,,;ztz"lIiu 
r7."t7.on)Th 1"'7."lhlliułt'l\\". Tak ,.;alllO po,.;tallowi 
tllŻ walnI' 7ehr:lIli,' u lIżYl'ill WS7.)",.;t kiq!o inllel!o 
mająn.1I TIIW.II'7.) stwa. 
* 

, (;dyh) rozwi:p:ani,' lIasb!piłu Z"') I'oku 
wład7., IlIaj:!t!'!" TowiII'l.) ,.;twa Willi"H 7. Hwzl!l..-- 
dnil'nielll przepisu * 
 I hyt oddany innemu 
To" aJ'zystwu mającemu poduhlle l'l'll', 


\Yyhór Towarzystwa telW l)\'zy,.;ługuj" u,;tat- 
lli('nlU 'zarządowi, . 




...
- 



 


Druk S. Buszczyńskiego w Toruniu. 


...-
>>>
- - 


T abl. I 
I 
.' 
..- 
"'- 
L
 


l. 


(
 


v
 " 


'"a 
c 11 c 


r-
 


... . 


-fi-$: 


-:;::
 
-- --..;. 
;r-- 

 


!
 


.. 



" 
""i; 


"_! 


-,- 
,
 


t, 
-'--= 


filO 


-:;r-... 


/132. 


" 
, 


-. - 


.roJ 


;. 


,:9 


... 


....... 


.ł. 


. 

 
...... 


.. 
, I 
, , 


". 


1
6 


. 



.-". 


1':;' l 


... 


p 

 ./.'t 

.... 
" 


Jp 


.-.I
>>>
-. pJ 
- .-..r-' 


:#
 
. -.u--J 
- 


l. 


-2/ 


, .., 
-_...
....
 
":- 



- 
2. 
 


3. 


A. 
--.- 
'I 


, 
,
 
- 


- 
'" 


. . 


- 



. 


. 
 
l
 ..I! o \ 
"- 
.
 I 
- "",., 
5. 


T3bl. II 


l 


_4" 
l- 


(J 


.. 


.. . 
J 
, 
7. 


8 


., 
 


9. 


'" \ 


. --{ 



.::- 
10. 



 
.ł. 1 

 



 ' 
 
-, 
. 
, r--...., 
'
 . .'J. 1.:1 J \ -! "1 
I' 'S"f
j 
-..: ?'r:j(' 
./1. - 


.r.
 


ł
>>>