Wiadomości, R. 12 nr 23 (584), 1957

I 
, 


L 
i 
, 
L 

 
, 


, 

 

 
I. 


j 


Ii 


h 
Y 
,- 
d 
n 


e 
It- 
a 
a 
.e 
i. 
y 
1- 



- 


le 
L- 
Y 

 
L- 
ie 


le 


ic 
a 


ie 


J. 


L- 

a 
l.T 
i- 
i
 
Ie 
LZ 
.1- 


m 
c- 

o 
y- 

e 
EL- 
la 

l- 
m 
iIIL 
0- 


d. 


0- 


[I- 
I., 



- 


ta 
11,- 

8 


- 


.), 
Ida. 
I1Y 
eZ 
JJ1 
66 



t 
'.), 


NUMER POs
CONY P
CI JANA LECHON1A 


London, 9th June 1957 
Registered at the G.P. O. as a newspaper 
I Cena 4s. I , Dzis 12 stron , 
I 28 ilus'tracji I 
Rok XII nr 23 (584) 
LONDYN 9 czerwca 1957 


RedakcJI!. I al1mIDlslrtrJn: 61 Grel!.t Russell St., 
London, W.C.l, leI. CHA 3644. - Prenumerata 
kwartalna 20s., w Stanl1ch Zjednoczonych i 
Kanadzie 3 dolary, w Bdgil 150 fro belg., we 
Francji 980 fr., w Nicmrzech 13 D1\I., w 
Szwajcaril 14 fro szw., we WJoszech 1.50 
IIr6w, w innych krnjtch r6wnowartose 3 do- 
iar6w. Zmiana l!.c1rt:su Is. Czeki nalezy wy- 
stawiac na "Wladomoscl". Ogloszenla: admi- 
nlstracja "Wiadomosci". Cena za 1 cal X 1 
szpalta £1.0.0. 


TYGODNIK 


JULIUSZ SAKOWSKI 


ZAI.O 


/de, aniol i dandy... II 
(J u I i anT u w i m) Za nowomiejskim kosciolem Naj- 
swi
tszej Marii Panny, w gl
bi oka- 
lajij.cego go ogr6dka miescH si
 przy- 
turek dla starc6w, kt6rego intenden- 
tern byl mieszkajij.cy z rodzinij. w 
bocznym skrzydle oJciec poety, pan 
Serafinowicz. Bylo tam sielsko i bar- 
dzo po staroSwiecku. Tam uplyn
la 
szumna mlodoSc warszawska I..echo- 
nia. Skromne mieszkanko na Przyryn- 
I ku stanowilo razij.cy kontrast do zycia 
Odkrywcza mij.drosc i bezmyslnie wytwornego kt6re prowadzil i kt6re 
trwoniony czas, humor i koturny, mialo mu kiedys otworzyc szeroki 
siedem grzech6w gl6wnych i slawione swiat i zwodnicze blaskl dyplomacji. 
przez Norwida ..te cnoty od kt6rych Najblizszych, kt6rzy podziwiali nie 
cofa strach smiesznosci". Wszystko tylKO talent poetycki, ale gl
bokle, 
W Lechoniu bylo niezwykJe - prze- prawdz1we wartosci Lechonia, coraz 
czylo ustalonym poj
ciom i miarom. Dardziej razil jego frak po rozwl6- 
Chocby jego debiut poetycki, r6w- czonym dniu, jego snobistyczne pla- 
nie oszolamiajij.cy jak oddzwi
k z 
a- wienie si
 w bhchtrze zycia swiato- 
kim zostal przyj
ty. Przyj
to go Ja- wego. 
ko jedno z objawieil nowej poezji, W gruncie rzeczy, snobizm Lecho- 
choc nic w nim nie bylo z wyzwania, nia plynij.1 z jego niczym nie 
asy- 
mlodzieilczej burzy i tego co w po- coneJ ambicji i stanowH tylko Jednq. 
tocznym rozumieniu uchodzi za z jej wlelu odmian. Wynikal z ..kom- 
krzyk pokolenia. Podziwiano r
k
 pleksu primadonny", kt6ry szukal 
mistrza i dojrzalosc jego utwor6w, a sobie coraz mniej wydeptanego pola 
mistrz, kt6ry je napisal, nie miaJ i coraz trudniejszej do zdobycia pub- 
jeszcze dwudziestu lat. Tom jego licznosci. Lechoil zawsze musiaJ byc 
wierszy zachwycil tradycjonalist6w pierwszy i upragniony sw6j prymat 
i nowator6w. Tom? Nie bylo chyba zdobywal IuD narzucal. W ..Sk

n- 
cieilszego w dziejach ksi
garstwa drze" i w szerszym kr
gu przYJac161, 
wszystKich epok: liczyJ kilkanascie wsr6d cyganerii artystycznej i }?rzy 
stronic i zawieral siedem wierszy stoliku kawlarnianym ulegano Jego 
(6smy Pani Siowacka", znalazl si
 zachciankom, dziwactwom i kapry- 
dopiel'
 '
 drugim wydaniu). som. WiedziaJ ze trudniej mu zaspo- 
:5iedem wierszy skladajij.cych si
 koic arnbicje tw6rcze, bo. t
 wyma- 
na ksiij.z.k
, to rzadkoSc nawet . w gania jego siWaly najwyzeJ. 
poezji. Tylko siedem - a przesij.dzlly Lechon nieraz powtarzal, z p6lZar- 
o slawie mlodego ich autora. W na- tobliwym-p6lmelancholijnym uzna- 
szym zyciu Ijterackim - wydarzenie niem, Ze jego kariera tow.arzysk
, 
o kt6rym sl
 nie snilo. l'rzypadl.o a p6zniej dyplomatyczna, mgdy me 
ono w okresie tw6rczych burz, mam- dogadzala jego matce, kt6ra marzy- 
fest6w slawiij.cych nowij. sztuk
, b
cia la dIa niego jedynie 0 laurach Slo- 
w zmurszale twierdze starzyzny late- wackiego. Na pewno i jemu 
e ma- 
rackiej i przebrzmialych nastroj6w. rzenia byly najblizsze, choc me wy- 
Wiersze Lechonia, od tytulu poczy- czerpywaly jego zaborczej chlonnoaci. 
najij.c, mogly w kolumnach sz
urm
- W okresie warszawskiej sJawy Le- 
Wych budzic zaw6d swym Wleczme chonia, Sionimski m6wU 0 nim: ..To 
Polskim echami historii, wizjq. ..pa- Siowacki, kt6ry chcialby byc Mic- 
pugi w
ystkich lud6w w cierniowej kiewiczem". 
Koronie". Glosy uznania dla jego utwor6w 
Lechoil byl jedinym z przyw6d- tylko wtedy mogly go zadowolic, gd,Y 
c&w Skamandra" _ grupy poetyc- dzwi
czaly surmami apoteozy. 
aJ- 
kiej 
 zaci
ciu bojowym. 
sal in
- drobniejsze zastrzezenie wpr.aw1810 
CZej niz r6wiesnicy, nie tak Jak moz- go w poploch. Lubil powtarzac ze poe- 
na si
 bylo bpodziewac po mlodych. cie potrzebni sq. nie krytycy, ale p?- 
WywracaJ poj
cia 0 tym co jest "na chleDcy; w tej wij.tpliwej mak
ym1e 
czasie". Wylamywal si
 z ram. W miescHo si
 zlarnko prawdy ze w 
jednej osobie: anachronista i pre- puezji niezb
dna jest swiadomo
c od- 
kursor. dZwi
ku i wiara w sens da1szeJ pra- 
Nie pierwsza I nie ostatnla 
 jego cy (wiary tej pozbawiono Tuwlm,a 
strony niespodzianka. Lechoma w wkr6tce po jego powrocle do P
lsk
; 
Zadne ramy nie dalo si
 wtloczyc - zrezygnowal on z dalszego plsarua 
nawet w ramy jego tw6rczosci. W Kwiat6w polskich" po kwaAnym 
parze z jej niezwykJosciij. szJa nle- przyj
ciU pierwszej ich cz
sci przez 
zwyklose postaci, ale kazda fascyno- Krytyk
, w6wczas pelnij. ..socjalreali- 
'Wala odmiennic, jak gdybY z 8Obq. stycznych" pouczeil i zastrzezeil). 
nie zestrojone. Magnetyzm OBobo
 Lechoil, przy calym poczuclu hu- 
Wosci dzialal na innych prawach niz moru uymal si
 na kaZdij. zlosliwOiSe 
tw6rczo.4c niezaleznie od niej i mo- pod 
wOlm adrese
, cierpia
 n
e tyl- 
ze bardzi
' . eszcze uderzajij.co. . Ko gdy go ni
 
ceDlono nalezycle, al
 
Wizje p
elYCkie Lechonia snuly Sl
 gdy byl w .clemu, gdy 
o I zapom
na 
bluszczowo wok6J postaci historii i no i przem1lcza
0. Wpa a ':: 
l:'
 
literatury a w nim samym przele- przOOe wSZystklffi na samc,.,? sle. 
Walo si
 pelniij. zycia, chlonij.J je na- za dlu
ie okresy wlasnego ml

z
::
 
mi
tniej niz przysi
gli jego piewcr, 
le .gn1ew ,te
 J!ltwo m
gl rob si 0 
najbardziej frenetyczni bardow1e zeme zawIs
1 ze rozpls

nOust 
 0- 
chwili. Bral zywszy od innych i bar- mnych. Jesl1 nawet Jij. mIa, 

I 
dziej bezposredni udzial w rodzij.cej wal
 gd
 go nap
awd
 zach
c 
 
si
 z dnia na dzieil rzeczywistosci; cZYJes wlersze.; naJgl
bszy sw6
 lpo. 
obchodzily go jej sprawy wielkie i d
iW ?la .Tuw1ma podkreslal s a e 1 
male: intrygi w polityce, plotki. w mezllileD: me . . 
teatrze awanse w dyplomacji - zy- PrzYWlij.Zywal. wag
 do w-:zystklego 
cie i j
go kulisy. Jak w swiecie lite- co uk
ywalo Sl
 w druku I .obrusza
 
ratury rozpi
tosc jego przyja.Zni bie- si
 do zywego,. spotkaw,szy Sl
 z a
_ 
gla od Boya az do Rostworowskiego, kiem na ulublOnego pl
arz3:' z me 
tak wachlarz jego zazylosci pozali- zrozumieniem wla

lweJ hlerarch
, 
terackich rozciij.gal si
 od potenta- z brak,iem p'roporcJI w po
hwalac . 
t6w i luminarzy do szlifibruk6w i Na emlgracJI oburzalo go m
wcze
e 
Wl6czykij6w, od mason6w do ultra- zestaw
an
e J?
lych ,pr6b. pI
rs
nc
 
montan6w od gwiazd lekkiej muzy z naJswletmeJszyml OSIij.gnl
clam
 
do wytw
rnie statecznych kanoni- literatury, pochopne pasowame !1
 
czek. wych wielkosci; bolalo go 
az e 
Autor wlerszy nastrojonych na uchybienie wyrzij.dzone r
etelneJ za- 
najwyzszy ton, tak patetycznych, t.ak slu
e, odchor
wywaJ sW1
tokradcze 
zdawaloby 8i
 pozaczasowych, w z
- - Jeg
 zda
lIem - zamachy n
 
ciu tryskal humorem, wyzywal Sl
 prawdzlwij. w1
lkose. Kryt
cz
y 
to 
w brawurowych zartach, jel?ym sunek . BackV1sa. do MlckiewlCza 
dowcipem rozprawial si
 z m
tDlact- wpr
wII go w fun
: , 
wem, sztucznym zad
ciem, pozij.. Nle odznaczaJ Sl
 tolerancJij. dIa 
Ci
tosciij. i celnosciij. dowcipu w ko- cudzego zdania, chocb3! b,Ylo poparte 
zi r6g zap
dzal najbardziej zawoJa- szczeg
Jowym 
zasadn1en
em, a sam 
nych jego mistrz6w, w szopkac
 ..PI- potrafl
 swo
 Jednym, n
eraz rz
co- 
kadora" jego piosenki, takie Jak 0 nym mebacz,?-le, wyrZij.dZIC d
tkl
wij. 
ASkenazym, Boyu, Skrzyilskim, wy- k
ywd
,. dOplec mocno i nie
llosler- 
r6mialy si
 smakiem i stylem, traf- me, osm1eszyc upatrzonij. of1ar
 w 
nosciq. i poziomem satyry. W satyrze spos6
 prz

yslny .. dokuczl1wy, 
Politycznej nikt mu nie dor6wnal, zadrwlc z meJ okru
me. W;vsk?k1 te 
wlij.cznie z Tuwimem. Zlosliwosciq. bardziej plyn
ly z mepowsclij.glawoScI 
g6rowal nawet nad SlonimskJrn. Po- j
zyka niz z mizantropii, ale skutek 
CZuciem humoru, spostrzegawczosciq. byl ten sam: b!ldz.1I zlij. k
ew: Jedno- 
i pami
ciq. - chyba nad wszystki- czesnle ze zrazamem s
b1e Jednych, 
mi. Mial zawsze w pogotowiu r6j Lechoil mial dar jednama .innych - 
anegdot z zycia znanych osobistosci wlasnie najlepszych, g6ruJij.cych ta- 
oraz najblizszych przyjaci61. M6gJ lentem czy zaslugq. nad otoczeniem. 
je zresztij. z r6wnym powodzeniem Krij.g jego przyjaci61 stale r6sJ, i 
Zmyslac na poczekaniu. Zmyslone 
y- r6.sl 0 tych kt6rzy puszczali w.nlepa- 
Iy lepsze od prawdziwych, zapanu
- ml
c dawne doc,:"ki I. uszczypl1
0
cl. 
tanych. W rozmowie, chocby na naJ- Tak bylo na ellilgr
cJI ze Str
Dskim, 
blahszy temat, zdumiewal skalij. kt6rego przed 
oJnq. Lechon obral 
swych odczuc I zainteresowail, grij. za staly cel zloslawych Zart6w w ..Cy- 
nieoczekiwanych skojarzeil. Olsnie- ruliku Warszawsldm". Tak bylo 
Wal 1 blyszczal. znacznie dawnlej z MaJaczewsk.im, ,? 
Do koilca slawll ..jeszcze jeden da- kt6rym napisal. kled'ys w ..Vanach,,' 
rowany cudownego zycia dzieil". rubryce polemlczneJ "Skamandra, 


PaJlem krzyiem, zap/akalem, 
Lloiylem koron(; 
J pas slueki przewiqzalem 
Na ialobnq slrone. 
(J a n L e c h 0 il) 


ANIOL I DANDY 


- 


HENRI DE MONTFORT 


* 


* 


* 


Quanc1 vers 1936 Jean Lechoil 
arriva a Paris en qualitli de Con- 
seiller culturel de l'Ambassade de 
POl ogne , il joulssait depuls longtemps 
dans son pays d'une flatteuse et juste 
reputation littliraire. Attlrli tres 
jeune par la poosie 11 s'Halt vlte 
afflrmli comme un poote extrl!me- 
ntent doue. 
Tres cultivli, connai
sant bien 
leg lettres franc;aises, anglalses et 
allemandes parlant notre langue, 
i1 Se trouv'a de plalnpied a Paris en 
bonnes relations avec tout ce qui 
COmptait dans notre vie intelIec- 
tUelIe. 
Jean Lechoil put ainsl et raplde- 
ment faire dlicouvrir a ses amis fran- 

ais la richesse des lettres polo- 
Daises. II sut falre naUre les curio- 
Sites et les alguiller vera les nou- 
'\'elleg expressions de la culture po- 
lonaise sans, cependant, rechercher a. 


..dlibronzer" les gloIres traditlonnel- 
les. 
II s'Halt instalili en plein coeur de 
Paris dans un agrliable appartement 
rue de l'Universitli au coin de l'Espla- 
nade des Invalides. C'est Ill. qu'il rec;ut 
pendant ces annlies d'avant-guerre 
tout ce qui comptait dans notre vie 
intellectuelIe, artistlque et scientl- 
fique. Jusqu'l\ la tourmente qui allait 
tout emporter 11 fut ainsi un trait 
d'union quasi quotldien entre l'intelli- 
gence polonaise et l'intelligence fran- 
c;alse. 
Les circonstances m'avalent mis a 
meme de suivre de pl'es se precieuse 
activitli et d'en constater les beaux 
rlisultats. Qu'il me solt donc permis 
de lui en porter tlimoignage. 
Henri de Montfort. 


Paris, en novembre 1956. 


BNY 


p 


ze jego wiersze ..Sij. puste jak sto- 
dola na przedn6wku". 
W "Variach", od kt6rych zwykle 
zaczynalo si
 lektur
 poetyckiego 
miesl
cznika (choc miescily si
 w 
nim na szarym koilcu), wyzywala 
si
 pasja polemiczna redaktora i 
czlonk6w grupy. Rozprawialy si
 one 
z pustoslowiem i beztalenciem, t
piJy 
wsp6lczesnij. tandet
 w literaturze I 
sztuce. WedJug zlosllwych gadek, za 
tandet
 w poezji skamandryci uwa- 
Zali wszystko co nie ukazywalo si
 
w ich miesi
czniku. Nie byloby w 
tym nic dziwnego, jesU sobie przy- 
pomniec ze w r. 1890 Remy de Gour- 
mont pisaJ: ..Dobrzy poeci - to sym- 
bolisci, ZU - wszyscy inni". Z r6w- 
nym prawem mogU tak sarno myslec 
o sobie skamandryci, majij.cy w swo- 
im gronie Tuwima i Lechonia, Wie- 
rzyilskiego i Sionimskiego, Iwaszkie- 
wicza i Pawlikowskij.. Raczej uderzac 
m6g1 pelen nabozeilstwa - jakze 
konformistyczny! - stosunek ich do 
pisarzy starszego pokolenla. 2adnej 
pr6by nowego spojrzenia na wielkos- 
ci zmarle czy zywe, ani sladu rewl- 
zjonizmu wobec Kasprowicza, przy- 
byszewskiego, Miciilskiego, strzelisty 
dytyramb posmiertny dIa Niemojew- 
skiego. 
Lechoil szedl pod tym wzgl
dem 
jeszcze dalej: mial kult bez zastrze- 
zeil dla 2eromskiego, uwielbienle dla 
Berenta czy Staffa, chylil glow
 
przOO Miriamem, a cleply klJ.Cik w jego 
sercu ZIl1alazJ i na zawsze zachowal 
Or-
t. Te gusta nie przeszkadzaly 
zresztij. postawie bojowej zajmowanej 
przez Lechonia w walce z rodzimij. 
tandetij. - i nie mogly jej w niczym 
naruszac. Naruszyl jij. sam, piszij.C 
plosenk
 do farsy Krzywoszewskiego, 
autora kt6rego uwazal za symbol 
miernoty teatralnej, przeciw kt6remu 
manifestowal gJosno i publicznie na 
premierze jednej z poprzednich jego 
sztuk. 
Krzywoszewski si
 nie zmieniJ, 
"Zmartwienie palla Hammelbeina" 
na pewno nie bylo lepsze od "Pani 
chorij.zyny". Co sl
 wl
c zmienilo? 
Nie smak Lechonia, ale poj
cie 0 tym 
"co mu uchodzi". Coraz bardziej 
graJy ..mondanitlis" : byl rozrywany 
towarzysko, juz uglaskany, laskawie 
poblazliwy - 0 tym "co uchodzi" co- 
raz cz
sciej rozstrzygal protok6J to- 
warzyski. Pod nlejednym wzgl
dem 
Lechonia przypomina inny poeta 
wsp6lczesny - rozrywany, bJyskot- 
liwy, swiatowy: Jean Cocteau ..de 
l' Acadlimie franc;aise". 
Lechoil tez roll 0 Akademil, i ta- 
klej wlaSnie jak francuska, z przem6- 
wieniem pod kopulij., z rz
dem lwic 
salonowych wsr6d szykownej publicz- 
nosci. Ch
tnie paradowaJby w zielo- 
nym fraku. 


III 
Tych, kt6rzy nie mieli szcz
scaa 
znac blizej i naprawd
 Lechonla, nle- 
jedno w mm musiaJo razic i niecier- 
pliwic. Jego tryb zycia, nieporzlidny 
i pelen wyskok6w; jego egotyzm bez 
miary, nie liczij.cy si
 z nikim. 
Brak skrupul6w w stosunku do 
przyjaci61, kt6rzy zawsze gotowi byli 
sluzyc mu swym czasem i pomocij., 
m6g1 swiadczyc 0 niewdzi
cznosci i 
oschlosci serca. I oto, wbrew odmien- 
nym pozorom, Lechoil nie byl tak 
ustawicznie zaprzij.tni
ty sobij. I swy- 
mi sprawami, jak tylu innych pi- 
sarzy; do niego - jedynego z pos- 
r6d przyjaci61 - mozna bylo si
 
zwr6cic 0 rad
 w smutkach i ZWij.t- 
pleniu, bez obawy ze go to znudzi; 
jemu powierzano sekrety serca; z 
nim najbezpieczniej bylo dzielic sl
 
przezyciem i wzruszenlem. I po nlm 
tylko mozna bylo sl
 spodziewac od- 
krywczego spojrzenia na kazdq. rzecz, 
widzianij. i slyszaDQ. tyle razy. 
W dlugich rozmowach, kt6rych nie 
szcz
dzil, trwoniJ, z .uszczerbkiem 
czasu i szkodij. dla sweJ pracy, dary 
myslll serca, bJyski i iskr,r - z kt
- 
rych powstajij. wiersze. Nle szcz
dzll 
nam tez swych list6w, pelnych tw6r- 
czej podniety. Pisal, je na znak .ze 
przyjawi zawiera Sl
 w mlodo!!c1 i 
zostaje im si
 wiernym na zawsze. 
Zarzucano mu dworactwo I opor- 
tunizm ale dobrze urodzonych I wy- 
soko Postawionych nudziarzy t
piJ 
z bezwzgl
dnosciij. na kt6rij. kto inny 
by sl
 nie zdnbyl. PotrafiJ przerwat 
im bezcerem{)nialnie ..gJ
boki" wy- 
w6d, pozegnac si
 w srodku z
ia. 
PotrafiJ dworowac sobie w zywe 
oczy z potentat6w I dygnitarzy. 
POl"\awiano go oschlosc serca, a 
nikt, tak jak on, nie umlal godzina- 


mi rozmawiac z dziecmi - przejmo- 
wac si
, zapalac, cieszyc si
 dziecin- 
nie kazdym odbieranym wrazeniem. 
Zepsuty powodzeniem, przesmiew- 
ca kt6ry budziJ poploch swym ostrym 
j
zykiem, zachowal swiezose odczuc 
i odruch6w, i nic w nim nie bylo z 
cynizmu. 


JAN LECHON 
rzeiba JlaQ'U Lednlckiej 
Swoim chrypliwym, zdartym gJo- 
sem m6wU z paml
ci najpl
kniejsze 
wiersze polskie w spos6b jedyny i 
niepor6wnany, tlumiij.c spazm wzru- 
szenia, kt6rym napelnial go kazdy 
cud sztuki I natury - objawienia 
"rzeczy niepoj
tych". 
Ulegal napadom histerii, mlal swo- 
je urojenia, cwleki, urazy. Mogly 
wynikac z tajemnicy zycia osobiste- 
go, kt6rej strzegl przed swiatem, z 
poczucia odmiennosci swej od otocze- 
nia - z wewn
trznego rozdarcia. 
Rosla g6ra komplcks6w, ucilj.zliwych, 
na kt6re uie bylo rady. Ale, jeSliby 
rozwiij.zac wszystkie kompleksy pl- 
sarzy, co by zostalo z literatury? 
Kafka zwierzaJ si
 (w listach do 
Gustava Janoucha): "Gdyby nie bylo 
tych straszllwych nocy bezsennych, 
nie pisalbym w og6Ic". 
Dzieil Lechonia mijal wsr6d roz- 
gwaru, zart6w, plotek, rozm6w 0 
wszystkim i niczym, kaskad jego 
smiechu I oszolamiajij.cych rac dowci- 
pu. W nocy po opustoszaJych ulicach 
sunij.1 blij.dzij.cy bez celu cieil. Suchy 
profil zaostrzal si
 bardziej niz zwy- 
kle, wij.skie usta zacinaly si
 jeszcze 
mocniej - z glowij. wysoko zadartij., 
tonij.J w gwiazdach. Tak by to w War- 
szawie, i potem w Paryzu, tak mu- 
sialo byc w Nowym Jorku. Baude- 
laire'owski albatros 0 skrzydlach za 
ci
kich by chodzic po ziemi - mod- 
lH si
 wierszami 0 cudy. DIll. aiebie 
1 ffivfata. 


POETA 
I 
W jednym ze swych dawnych, mlo- 
dzieilczych wlerszy Lechoil pisaJ 0 
dw6ch smierclach, godnych poety. 
Sam nie umieral ani jak "slodki 
Shelley" - we wczesnej mlodoSel, 
ani jak "boski Goethe" - w dosyele 
starczej slawy i imponujij.cego do- 
robku. Mial lat 51 i jego tw6rczose 
nie byla lirij. auzoilskij. drgajij.cij. bez 
przerwy. Pozostawil dorobek mniej- 
szy niz inni nasi poecl, nle tylko daw- 
ni, ale wsp6Jczesn\. W mlar
 lat 
r6s1 w nim niepok6j czy szczuptoSc 
tego dorobku pozwoli na nalezytij. 
ocen
. Na emigracji staral si
 nadro- 
bic czas utracony, nie pr6wowal, w 
ostatnich latach dal z sieble wi
cej 
niz kiedykolwiek. W liscle z marca 
1952 pisal: 
..M6j dziennik ma juz 1000 stron 
(jedenaAcie kajet6w), z moich arty- 
kul6w mozna 600 stron czyli dwa 
tomy zrobic. Jak si
 nie pozbleram, 
nie wiem jak sobie z tym dacie rady 
po mojej smlerc\. Chyba ze wcale nie 
b
dzit'ele pr6bowac". 
Od czasu tych sl6w dziennlk 
wzr6sJ niemal w dw6jnas6b, przy- 
byJo i artykuJ6w, a - co najwazniej- 
sze - wierszy, uderzajij.co swietnych. 
Pr6bowal sil we wszystkich rodza- 
jach literackich i do kazdego slowa 
co wyszlo spod jego pi6ra przywlij.- 
zywal t
 samij. wag
, ale nie dzien- 
nik, nie proza krytyczna, nle pozo- 
staJe po nlm fragmenty powiesci I 
dramatu zapewniij. mu trwale miej- 
sce w IIteraturze i tak upragniony 
oddZwi
k u potomnosci. Wystarczq. 
na to jego wiersze - I wystarczq. az 
nadto. 
To nic ze zmieszczij. si
 w jednym 
zaledwie tomie, urq.gajij.c dotychcza- 
sowym tradycjom poezjl polskiej 1 


AS 


mogij.c wprawic przez to w zaklopo- 
tanie przyszlych historyk6w litera- 
tury co do miejsca przyslugujij.cego 
Lechoniowl w poctyckiej hierarchii, 
choc wedlug miar, stosowanych gdzie 
indziej, nie byloby pod tym wzgl
- 
dem wij.tpliwosci. Mallarmli i Valliry 
nie napisali wi
cej niz Lechoil, a 
wciij.:i wldzl si
 w nich szczytowe 
osiij.gni
ela poezji francuskiej. W 
dzisiejszej ocenie Nerval jest naj- 
czystszym, najwyzszej pr6by poetli- 
sposr6d romantyk6w francuskich. 
Victor Hugo nie przytloczyl go g6rq. 
swych wierszy, poemat6w i drama- 
t6w; Nerval coraz bardziej znad niej 
wyrasta, mimo ze dorobek jego w 
por6wnaniu z tytanem, kt6ry latwo 
m6gt go przesJonic, jest znikomy. 
Nlezmordowani poszukiwacze i 
zgl
biacze nowoczesnych dreszczy 
zarzucall wierszom Lechonia ze sq. 
przestarzale. Niedawno podobne za- 
rzuty wytoczono w prasie krajowej 
(Wanda Leopold, Jerzy Kwiatkowski, 
Julian Przybos), orzekajij.c w praco- 
witych wywodach ze tw6rczose Le- 
chonla pozbawiona jest tchnienia no- 
wosci i nie swiadczy 0 post
pie w 
poezji. Glusi na prawdzlwe jej dZwi
- 
ki, wlecznl studenci post
pu jeszcze 
nie wiedzQ. tego co juz dawno wiedzial 
(i powledzial) Valery: ze nic si
 tak 
w sztuce nie starzeje jak nowose. A 
wi
kszy na pewno autorytet dIa low- 
c6w nowosci, Albert Camus, plsarz 
smlaly i jak malo dzis chyba kt6ry 
"na czasie", posunij.1 sl
 jeszcze dalej, 
pisZQ.C ze mysl 0 post
pie w sztuce 
jest nledorzeczna. 
Camus zasluguje tu na przytocze- 
nie z innego jeszcze wzgl
du: z pl- 
sarzy powojennych Lechoil jego sta- 
wlal najwyzej, kslij.zka "L'Homme 
revoltli" zrobila na nim sllne wraze- 
nie I wspomina 0 niej wlelokrotnie 
w swym dzienniku. 
Przy swoim kulcie tradycji w lite- 
raturze I sztuce, Lechoil umial dae 
si
 porwac fall wzruszeil w zetknl
- 
ciu z dzlelem oryginalnym i nowym. 
Chlonna jego wrazliwosc i wyczulony 
smak wolne byly od uprzedzeil. W 
szerokiej skali odczuwail mlescili si
 
autorzy tak r6zni jak Proust i Clau- 
del, jak Conrad i Faulkner. Mial po- 
dziw dla zdobyczy amerykailsklch w 
prozie i w teatrze, a najbardziej no- 
woczesne zuchwalstwa w malarstwie 
i muzyce mogly zdobyc jego uznanie, 
jesll powstaly z tw6rczego zrywu, a 
l1ie z ulegania manierze. 
Z poezjij. bylo Inaczej. Tu koilczyl 
si
 jego eklektyzm. Wlasciwie, w 
nowszej poezji polskiej Lechoil malo 
co uznawaJ po "Skamandrze", a w 
og61noswiatowej - po Apollinaire'ze. 
Nie miaJ nabozeilstwa dIa Zadnej ze 
wsp61czesnych wielko
cI poetyckich 
Francjl f Anglii, nudzili go zar6wno 
Eliot jak Eluard, niecierpliwili misjo- 
narze 0 wij.tpliwej misjl, wlzjonerzy 
o zamglonej wizji, magowie bez 
magi\. Na pewno nad Eliota przekla- 
dal starego KniaZnina, nad Eluarda 
- poczciwle rzewnego Karpiilskiego. 
Mimo dluglch lat pobytu za granI- 
cij., mimo chloni
cia z zachwytem 
starej kultury francuskiej, a p6zniej 
r6wnie zachwyconego przej
cia si
 
nowij. - amerykailskij., najzywszym 
zawsze zr6dlem wzruszeil dla Lecho- 
nia byJa polskosc, w nlm samym tak 
przemozna I przeczulona, ze got6w 
byl kl6cic si
 0 jej prymat nle tylko 
w poezjl, ale i tam gdzle znacznie 
mniej byJ uzasadniony. 
Zachwycal si
, tak maJo wedJug 
niego znanym i uznanym, malarst- 
wem polskim, od Mlchalowskiego i 
Kotslsa, poprzez obu Gierymskich, do 
najblizszych mu, ulublonych: Jacka 
Malczewskiego, Wojtklewicza, Pod- 
kowiilskiego. Upajal go staroswiecki 
Moniuszko, a dZwi
kl kurant6w I 
sygnaturek graly mu najpi
kniejszq. 
muzykij. (pi
knlej od nich - chyba 
tylko dzwony bijij.ce na Pasterk
). 
II 
"Karmazynowy poemat.., tak prze- 
pojony polskosciij. I muzykij. mlnlo- 
nych ech, mial wyzwalac spod obez- 
wladniajij.cego czadu hlstorll, wywo- 
Jywal jej mary by je na zawsze po- 
grzebac, zrywaJ z m
czeilstwem i 
zwlastowal dzieiI dla zywych. Oto 
portret ks. J6zefa leZaI podarty w 
kawaly, Kiliilski nle mlal juz pra- 
wa straszyc na Starym Miescie, ..a 
wiosnij. - wolal LechoiI - nlechaj 
wlosn
, nle Polsk
 zobacz
". I wbrew 
temu wyzwaniu, nie znlkala z jego 
oczu, mysll, snOW, a jeSll z wlerszy 
- to na kr6tko, by po latach zn6w 
je wypelnic, I to ze wszystkimi zu- 


ROSA 


BAILL Y 


LE
HON 


Lechoil s'litalt 6pris de Paris. II 
m'en donna la preuve, certain jour 
ou il m'avait invitlie A d
jeuner chez 
lu\. 
II m'entraina sur la terrasse qui 
domlnalt son Immeuble et me montra 
d'un geste large l'avenue qui s'enfon- 
c;alt, avec ses maisons d'un gris dlill- 
cat, dans des profondeurs saisies par 
une legere brume. 
"Comme c'est beau!", s'exclama-t-lI 
d'un air extasili. 
On peut voir de plus remarquables 
aspects de Paris du haut de l'Arc de 
Triomphe, centre d'une Holle dont les 
rayons verts scparent les uns des 
autres une dIzaine de quartlers, ou 
bien du sommet de Notre-Dame, d'oil 
la vue embrasse l'I1e de la Citli, 
semblable a une nef sur les eaux de 
la Seine, et Ie Paris aux toits algus 
et presslis du Moyen-Age. Mais Ie 
vliritable amour n'en reclame pas 
tant, et Lechoil Be contentait d'un 
spectacle assez banal, son imagina- 
tion de poete falsan.t surgir domes 
et clochers prestlgieux au-dessus du 
brouillard qui les derobait. 
A ce moment-la, je lul dls, et je 
m'etonnals moi-meme des paroles que 
je prononc;als: 
"Vous allez quitter Paris". 


ET 


"Pourquoi qultterai-je Paris? Vo- 
yons, mon arnie, je ne m'en lrai ja- 
mais! Paris, j'y tiens trop!". 
Et se dliroula une litanle a la 
louange de la capltale, s'envola dans 
la brume une dliclaratlon d'amour. 
II se retourna vers moi, Inquiet, 
anxieux. 
"pourquoi m'avez-vous dit cela ?". 
"Ma foi! je n'en sals rien. II 
m'arrive de prophHlser, mais sans 
que j'en aie l'intention nl Ie soupc;on. 
Je ne me sens pas prlse par les 
transes de la Sybille sur son trepled, 
j'annonce les evlinements comme je 
dIra1s: il va pleuvoir, ou: 11 va falre 
beau, avec la meme indIff
rence, et 
sans y penser". 
Nous qulttames la terrasse, en nous 
efforc;ant de parler d'autre chose, de 
litterature, de politique. Le coeur n'y 
litait pas. Lechoil revint a la question 
qui Ie tourmentait. Quitter Paris! 
Impossible! Inconcevable! 
J'eus beau lui dire de ne pas 
prendre au slirieux une phrase pro- 
bablement sans importance, qui 
m'Hait venue aux levres, Dieu salt 
pourquoi, et qui n'avalt meme pas 
effleurli mon esprit. C'Hait bien Ill. 
ce qui lul paraissalt redoutable, 
qu'elle flit venue d'elIe-m
me, auto- 


PARIS 


matiquement, mes levres ayant 
tli 
les servantes, non pas de mon besoln 
de Ie taquiner ou de Ie surprendre, 
mals de puissances inconnues. 
II me supplia de lui en annoncer 
davantage. "Mon ami, je Ie voudrals, 
pulsque vous y tenez. Je ne peux 
pas! On ne proph
tlse pas au com- 
mandement!". 
Le dlijeuner termlnli, je devais re- 
tourner ames travaux. Lechoil, sou- 
cieux, malheureux, me retenalt tou- 
jours. Quand je pus m'lichapper, 
j'litals dans la cage de l'ascenseur 
qu'll me harcelalt encore. 
Et soudain je lui dls, comme j'au- 
rals dIt au revoir: 
"Vous partirez a la suite d'une 
catastrophe". 
L'ascenseur, en descendant, me 
laissa juste Ie temps de voir un vi- 
sage allong
 et blem\. 
Ni Lechoil ni moi nous ne nous 
doutions alors que la seconde guerre 
mondIale allait Ie rejeter de l'autre 
cot
 de l'Ocean, dllIlS une capitale 
qui est, dans Ie monde spirituel, aux 
antipodes de Paris, ce Paris ou ja- 
mals plus 11 ne pourralt revenir. 


Rosa Ballly. 


LIT Y 


zytymi rekwizytami, jak uJailskie zaprzeczenia - kt6rych zresztq. ocze- 
czako i pi6ro nad czapeczkij. krakow- kiwat. Ale czekal takze na zryw tw6r- 
skij., jak portret ks. J6zefa, przywr6- czy, na upragniony przelom. 
cony do task nad biurkiem, jak duch 
Kilinskiego, wzywany wsr6d tylu in- 
nych - patron6w wiecznie polskiego 
losu. 
N orwid m6wil ze poezja polska, 
wciij.:i obciij.Zona obowiQ.Zklem naro- 
dowym, zyskuje moze przez to na po- 
t
dze, ale traci na sztuce. Przeczyly- 
by temu wiersze Lechonia. J esli cho- 
dzi 0 czystij. sztuk
, te wlasnie stojq. 
z Dlch najwyzej, w kt6rych "spelnia 
sl
" misja. W poezji polskiej - zja- 
wisko nie nowe. 
Rzecz jasna, 0 wartosciach I zna- 
czeniu ..Karmazynowego poematu" 
rozstrzygala nie ideologia, temat czy 
tradycyjne motywy. Byl to nab6j 
poezji, czystej I wysokogatunkowej, 
sutej a zg
szczonej, porywajij.cej roz- 
machem a jednolitej w tonie. Od sub- 
stancjl poetyckiej przelewalo si
 po 
brzegi w kai;dym zdaniu, w kazdej 
linljce wiersza. Plyn
ly one, w prze- 
pychu obraz6w, por6wnail, metafor, 
r6wnym toklem az do brawurowych 
spi
c koilcowych (slynne: ..Citoyens! 
Uciekac, krew pachnie w tej sali!!!" 
w ..Mochnackim"; ..A on m6wie nle 
moze. Mundur na nim szary" w ..PU- 
sudskim"). DrZij.ce tony choplnow- 
skich walc6w mieszaly si
 z rozhuka- 
nym mazurem, pejzaz z hlstorlij., biel 
z amarantem. I bylo w tych wier- 
szach tak jak moze byc najpl
kniej 
w Polsce. LSnlly sl
, skrzyly, mie- 
nily blasklem mowy, owianej mglq. 
rozmarzeil. Jak pani Siowacka w 
wler
zu Lechonia zlewa mu sl
 w 
koiIcu z Polskij., tak na pytanle czym 
jest poezja, chcialo by si
, po "Kar- 
mazynowym poemacie", odpowie- 
dziec znowu: "A to Polska wlasnle". 
..Mochnacki" , powtarzany na nie- 
zliczonych wleczorach poetyckich w 
Warszawie, budzll za kaZdym razem 
takl sam dreszcz wsr6d stuchaczy, 
jak ten co w wierszu "szedl po sail" 
sluchajij.cej koncertu w Metzu. Le- 
chonia pasowano na nast
pc
 wiel- 
klch romantyk6w. Po nim najwi
cej 
si
 spodziewano i od niego najwi
cej 
wymagano. Dogadzalo to jego ambi- 
cjom, ale w tw6rczosci mialo zara- 
zem stat sl
 hamulcem. Pi
c lat 
uplyn
lo nim zdecydowal si
 wydac 

w6j drugi zbl6r. 
Obj
tosciij. mewlele r6mil si
 od 
pierwszego. "Srebrne i czarne" skla- 
dalo si
 z 20 wierszy, ale byly one 
kr6tkie, nie na miar
 poemat6w, 
przewaznie trzystrofowe. Nle tylko 
rozmiarami, ale tematykij. i tonem nl- 
czym nie przypominaly wierszy "Kar- 
mazynowego poematu". Pliguy twier- 
dzil ze wystarczy by poeta dal z sie- 
ble wlasny, r6zniij.cy go od innych, 
ton, a potem moze si
 juz powtarzac. 
Lechoil od bledy uznalby t
 teori
 
dla innych, ale nle dla siebie. Dlugle 
milczenie obowiij.zywalo, by ukazac 
si
 jesli nie ..lepiej", to - "inaczej". 
W nowym zbiorze arcyludzkie za- 
stij.pi
 mialo arcypolskie. Mlejsce 
Derwida, Siowackiego, Mochnackiego 
zaJ
1I Dante i Proust. W klasycznej 
formie tradycyjnej strofy - przywie- 
dzione baudelalre'owskim tchnieniem 
rany duszy, niepokoje, zwij.tpienia i 
wieczna samotnosc. Nad calosciij. uno- 
sic si
 miala wielka cisza rzeczy 
ostatecznych. Na taki zamysl caJosc 
to zbyt wij.tla, poza tym byly w niej 
potknl
cia I nler6wnosci: obok doj- 
rzalych wierszy - urwane kartki z 
poetyckiego szkicownika. Mistrzow- 
skie zrywy koilcowe z "Karmazyno- 
wego poematu" zmienialy si
 tu w 
epigramatyczne pointy 0 sztucznym, 
a ,przy tym doSe jednostajnym, efek- 
ele (..Smlerc chroni od miiOiSeI, a ml- 
lose od smierci", ..Albo wierzy sl
 w 
zycie, albo w smlerc si
 wi erzy" , 
"Jest tylko Beatrycze. I wJasnle jej 
nle ma"). Gdyby "Srebrne i czarne" 
napisal kto Inny, mozna by uznac ze 
to swletne osiij.gnl
ele poetyckie, ale 
Lechoil tak zaostrzyl wymagania ze 
oczekiwano od niego nie oslij.gni
c, 
lecz objawleiI. 
Mimo to, poeta nle m6gt uskar- 
Zac sl
 na brak oddZwi
ku. Nowy 
zbl6r spotkaJ si
 z gorij.cym przyj
- 
ciem, podziwiano jego r6mose od po- 
przedniego I z g6ry rozpJywano si
, 
w mowie I pismie, nad tyro czym 
b
dzle synteza ..Karmazynowego 
poematu" ze "Srebrnym I czarnym". 
..Synteza" mlala przyjse doplero 
w wiele, wiele lat p6Zniej. Na razlc, 
zach
ty do nlej, wyrazane przez wlel- 
blciell I krytyk
, wywieraly skutek 
odwrotny. Lechoil coraz bardzlej za- 
cinat si
 w mllczeniu, nic nie wyda- 
wal, od czasu do czasu pisywal re- 
cenzje teatralne, przeJozyJ kllka 
sztuk, rzadko t coraz rzadziej zja- 
wial si
 jego wiersz (kllka w ..Wia- 
domoselach Llterackich", dwa - w 
"Drodze") . Przyszly lata wypel- 
nlone redagowanlem "Cyrullka War- 
szawsklego", przyszedJ Paryz i sta- 
nowisko w ambasadzie. Lechoil coraz 
cz
selej powtarzaJ ze sl
 "skoilczyJ"; 
odpowiedziij. przyjacl61 byly gorq.ce 


III 
PrzeJom nastij.pil na emigracjl. Nie 
swiadczyla 0 nim jeszcze "Lutnia po 
B
kwarku", bo wi
kszosc wierszy za- 
ml.eszczonych w tym zbiorze pocho- 
dzlla z lat dawnych, a pi
e tylko 
powstalo w Ameryce. Wsr6d nich je- 
den, dajij.cy przedsmak nowych moz- 
liwosci Lechonia: trzy zwrotki naj- 
prostszej tresci, a w nich urna z na- 
s
Ymi popioJami i nad niij. polskle 
mebo, wi
cej m6wiij. 0 Zyciu i smier- 
ci ni:/: "Srebrne i czarne". 
,..Arla z kurantem", a zwlaszcza 
wI
rsze kt6re przyjdij. po niej uka- 
zUJij. Lechonia w nowej odmianie doj- 
rzalej jego swletnosci. Nie ma tu 
przepychu obraz6w, spi
trzenia bly- 
skotliwych efekt6w 1 symboliki ..Kar- 
mazynowego poematu". Nie ma tez 
po
Ol1I za odkrywczq. formij., r6zdzkar- 
Sk1
h pr61?, alche
ii slowotw6rczej. 

l kosmlcZnej wlchury, ani meta- 
flzycznych wtajemniczen. 
W czym wi
c swietnosc tej poezjl 
i jej zdobycze? Z pogardij. dla wsp61- 
czesnych "odkryc" poetyckich, Le- 
choil uZywa sl6w najprostszych, nie 
wychodzl poza utartij. rytndk
, trzy- 
ma sl
 klasycznej strofy spl
tej tra- 
dycyjnym rymem (w dodatku - ma- 
Io wyszukanym), a osiij.ga efekty, 
vvobec kt6rych zavvrotne zdobycze 
nowator6w wydajij. sl
 jaJowe. Moze 
dlatego pisaJ tak malo ze wiedzial 
jak malo jest w poezji nowOiSci. 
Niekt6re z jego ostatnich wlerszy 
coraz cz
sciej ukladajq. si
 w przy- 
powlesci, to zn6w brzmiq. na nut
 
plosenki 1 unoszq. si
 n.1.d nimi Swla- 
domie przywolane echa Syrokomli 
Lenartowicza, Or-Ota. Ale na t
 
polega 8ztuka LechoDla ze daW11ym 
ry.tmom i wij.tkom nadal inny wy_ 

Iar i wydZw

k, napelnll je tchnie- 
mem wzbudzaJij.cym w nas nie rzew- 
ny usmiech, przeznaczony dla lirni- 
k6w i piesniarzy, ale dreszcz wzru- 
szenia. 
e proste rytmy i wij.tki, tak 
ograne ze trudno z nich bylo co wy_ 
krzes
c, zamieniajij. si
 naraz w anty- 
fony I hymny, polskie marsze zalob- 
ne i polskie marsylianki. 
Nie tylko w tym zamyka sl
 sztu- 

 L
chonia. W jego wierszach kl
- 
blij. Sl
 burze - znieruchomiale w 
roztaczajij.c
m si
 nad nimi wynios- 
Iym spokoJu, w ladzie klasycznej 
formy. Potrafi on w trzech zwrot- 
kach dac t'?' na co innym trzeba by 
poem
t6w I dramat6w. Takie wier- 
sze, Jak. "Jan Kazimierz", ..powsta- 
lem nag-I z mego snu....., ..Choratu Ba- 
cha slysz
 dZwi
ki" majl}, tylko trzy 
zwrotkl, a urastajij. w tragfczne rap- 
sodie. Jesz

e kr6tsze od tamtych, 
"ChelmoiIskl. czy ..Ojc6w", na po- 
z6r drobiazgl 0 latwym nastroju _ 
zaledwle wlerszyki! - zawierajij. w 
podsk6rnym 8wym nurclc przeczucia 
I zamyslc!1ia poetrckic 0 przejmujij.- 
cym nat
zenlu. Wlersze Lechonia ka- 
mieniejij. jak posij.gi - i raz po raz 
ozywajij., rozswietlane blyskami ob- 
jawieil. 
SZ,tuka I?o
tycka, kt6ra nasyca 
pclmij. i olsDlewa SWij. rozpi
tosciij.. 
Wystarczy por6wnac kilka wierszy 
Lechonia z tego samego okresu. 
Jeszcze biale p
ki jab Ion I, piachy 
mazowieckie, rabaty z bratk6w i na- 

turcji w jego slowach tyle znaczij., 
Je
zcze pachnie Iij.kij. skoszonij., lisc- 
ml z klon6w i Polskij., a juz w ..Sa- 
rabandzle dla Wandy Landowskiej" 
- nic z tych smutk6w i nastroju sa- 
rna gra dZwi
k6w, barw, obra
6w, 
marmurOwa doskonalosc, w "Alinie" 
- r0n,taD:tyczna smuga pJynij.ca 
wspommemem zapami
tanej na zaw- 
sze urody, we wsp61czesnym rycerzu 
"Z La Mllnczy" - bohaterska aria 0 
dumie samotnosci. 
Z jednej strony wiersze religijne 
pozbawione mistycznych uwzniosle6. 
I kosmicznej mglawicy, nlemal na nu- 
t
 gorzkich ZaI6w i na obraz swiij.t- 
k6w IUdowych, z drugiej - poematy 
"Erynie" i ..Grobowiec na Haren- 
dzie", si
gajij.ce granicy, kt6ra dzieU 
sen od Jawy, swiatlo od ciemnosci 
otchJanle w kt6rych nie ma ukojeni
 
- od laski wiecznej ciszy I spokoju 
grob6w. Tam - sielskose pij.tniczych 
pastoralek, tu - powlew zaSwiat6w. 
. I.w tym jeszcze sztuka Lechonia, 
ze Jego patos, koturny (tak zdawa- 
lo
y sl
 nle wsp6Jczesne, tak trudne 
dzlS do przyj
cia), nawet jego reto- 
ryka, majij. podZwi
k I polysk naj- 
czystszego z kruszc6w. 
W tyro, ze potrafl wywoJac duchy 
i bUdzic zywych. 
W tym ze w jego wierszach sly- 
chac szum podartych sztandar6w 
i blcie taraban6w, granie swierszczy 
- i obroty planet. 
Ni!! .oddaje to jeszcze sztuki poe- 
tyckIej Lechonla. Tajemnic
 jej za- 
braJ do grobu - razem ze swoim 
ludzkim dramatem. 


Julin".!: Sakowski. 


JULES ROMAINS de l' Academie fran
aise 


* 


SI Jean Lechoil Halt encore parmi 
nous, il auralt probablement connu 
dans ces dernleres semalnes les hauts 
et les bas de jole, d'esplirance, de 
tristesse, d'lndlgnatIon que nous avons 
nous-memes traverslis. Et peut-etre, 
avec ce mlilange de fol et de lucidIt
 
qui litalt Ie slen, hlisiteralt-il a dire 
de combien au total la bonne cause 
s'est approchlie de la vlctolre. En 
tout cas 11 n'a pas cessli de lutter 
pour cette vlctolre. 
Je Ie revois dans Ie Paris d'avant- 
guerre, svelte, souriant, volontiers 
ironique, conselent des dangers pro- 
chains, mals tres persuadli qu'on ne 
les esquive pas par de lAches conces- 
sions ni par des habiletlis fausses. 
Je Ie revois a New York, compagnon 
europeen d'exll. Depuis mon retour 
en France je ne l'avais pas rencOlltrli. 
Mais je savais qu'll Halt restli fldele 
a lui-m
me, tant dans son travail 


* 


* 


de createur que dans sa condulte de 
Polonals irreductible. Ce que nous 
mesurlons plus mal, c'Haient les diffi- 
cult6.
, matlirielles et morales, aux- 
quelles 11 se heurtalt; c'Halt l'amon- 
cellement de patience, de souffrances, 
de desillusions que formalt depuis sei- 
ze ans une dB.'itinlie comme la sienne. 
L'histoire de la Pologne est celIe 
d'entre toutes les hlstoires nauonales: 
qui prouve avec Ie plus de constance 
que les oppresseurs et les massa- 
creurs n'ont pas Ie dernler mot. Un 
jour Varsovle donnera a l'une de ses 
rues principales Ie nom du poete Jean 
Lechoil. Cela signlfiera bien des 
choses. Nous tAcherons de falre Ie 
voyage pour assister a la clirlimonie. 


,Jules Roma.ins 
de l' Academie fra.n.;'sise. 


Paris, en novembre 1956.
>>>
2 


Nr 584 


ALEKSANDER JANTA 


WIADOMOSCI 


,,0 OWA PALCE 00 SERCA CZUtEM 


S
PA SZPONY 


. 


Przyczynek do nowojorskich dziejow zycia 


Kiedy go spotkalem tego dnia na wo
ci ze "przeznaczeniem jego zycia 
ullcy w Nowym Jorku - b
dzie je- ale i poezJi takze byl:o aby wlasme 
dena.licie lat temu - pociQ.gal nogij.. uie byi on w powstaniu". 
Nie pami
tam, artretyzm czy zwich- .. · · 
ni
cie podawal za pow6d tego ze Na tie amerykaiisklego ! polskiego 
utyka, ale fakt sam stal si
 z miej- zycia obecnosc Lechoma w Nowym 
sca tematem pr7YPoJTlIllee 0 kulanlU .JorKu, me uswiadom10na napewllo w 
r\.arola Szymanowsklego i tego ze codziennych z nim spotkamach ze 
V r :.\ec1ez Boruta takZe byl kuternogij.. strony ludzi wsr6d kt6rych istnial, 
j,'owarzyszylY tym polskim przypo- Krzq.tal sl
 i z niezmordowanij. mten- 
II1mKom narzekania nil, ..trzaskaJij.cy sywnosciij. zabiegal 0 swoje sprawy, 
upar', na dolegliwooci tolij.dka (by to utozsamiajij.c je w najgl
bszym swo- 
to jeszcze przed operacjq.), wreszcie im przeKonaniu i OOczuwaniu ze 
na starosc. W dedykacji na wydanej sprawaml i mteresem ojczyzny, sta- 
w owym czasie ..Arti z kurantem", nowila I:Iwoistq. kondensacj
 obyczaju 
o{t6 r li- ml ofiarowal, sam si
 okresla i tradycji polskiej, a zarazem perso- 
Ji:!.o{o ..stary, zgrzybialy bard". Co nie nifiKacJ
 czucia, odruch6w I 00- 
P1ZeszKadzalo mu sypac jak z 
ka- brZffilen meomYlnie warszawskich, 
wa kawaly, anegdoty i powiedzonka, tak jak warszawski byl jego humor 
wiasne i cudze. i jego smiech. 
Ktos w konsulacie czasu wojny Mozna si
 z nim byJo zgadzae lub 
oswladezyl: czekajij.cemu zaJatwlenia nie, lubic go albo Die - miai w so- 
sWOlch spraw petentowi ze ..konsulat bie dar fascynacji, kt6rym OObijal od 
ma swoich wl:asnych rzeczy dose aby tuteJszego zycia inten:ywnosclij. i 
si
 jeszcze cudzymi zajmowac". obyczaJem swoich pasji, entuzJaz- 
_ Czy pan slyszal, co odpowie- mow i uprzedzen. Posiadal jednoczel- 
dzial:a mala Wlttlin6wna na pytanie, me sztuK
 absorbowania aobli- innych, 
kto rzq.dzil Polskq.? - ..MOScigly!". sztUk
 ktorq. praktykowal z zapaOll
- 
1 sOllal: si
, ciij.gle pociq.gajij.c nogli- talq. bezwzgl
dnoBCiij. skrajnego ego- 
1 dawal: ml kuksailce pod bok alOO centryka. 
szczypal w I:okiec, robiij.c udawanq. Nie byt przyjacielem ludzi; przy- 
min
 najwyzszego zaskoczenia, aby cho1Zi1 1 oachodzil, rzucal: ich 1 po- 
poezekawszy chwil
 zachichotac gwal:- ciij.gal ku sobie, robU soble z tych, 
townie i dZiko, zaslaniajij.c r
kij. usta. kt6rzy mu na to pozwalali, podpory, 
_ A czytal pan komunikat pogrze- z mnych srOOkl konfrontacji albo 
OOwy, kt6ry po opisaniu wszystkich uczestnik6w czy swiadk6w swoich 
czekajij.cych nieboszezyka ceremonii, proces6w myslOwycn czy tez odbior- 
pow1ada: ..Po czym nastq.pi clche c6w tych prometeJskich miotaii. Sl
 
Ipuszczenie do grobu!". w skowamu wlasnej nieporadnoscl, 
1 znowu snuech i znowu kuksance. jaka nie przestawaJa go przesladowac 
A potem cytuje sam siebie Ze za- i jaka torturowala go ciq.gtym wli-t- 
galopowal sl
 na jakimS obchodzie, pieniem 0 sIle i zdolnoSci podj
cia no- 
w kt6rym slawil bohaterstwo polskie- wych 10t6w. 
go zOlnierza i powiedzial:: ..Polacy Potrafil uprzedzac si
 i rozdraZ- 
nie bojij. Sl
 nikogo, nawet Boga!". niae w sprawach zarowno narodo- 
Ale wybrnij.1 zaraz z tej sytuacji, do- wych jak osobistych poza gramce 
dajij.c: .....bo go bardzo kochajli-". A ro
dku; dawal: si
 wodzic swoim 
znowu zecer ..Czasu" w kt6rym dru- pasjom i przeslldom az sobie z nich 
kowano ..Tygodnik Polski", gdy sl
 wytworzyl i uroil sytuacj
 bez wyj- 
dowiedzial 0 Jal:cie, oowiadcza z tro- scia, aby stac si
 w koiIcu ofiarq. ich 
skq. na twarzy: ..No to juz teraz nle sprzysi
zen
a. 
ma innego sposobu tylko na pierwsZli- 
IJ:ZQ.e Sl
 ,i .dr
cZQ.e zwij.tplen1aml 
stron
 Polsk
 w kajdanach". Albo m
al Je
oczesme peine poczucie ,swo- 
znowu podawal 5w6j spos6b objali- JeJ 

nosci. 
zukal, jednak m1
dzy 
Dienia komuS ..co to jest sierml
ga", blUl.klml .potw.1erdzem.a .wlasnych. 0 
powiedzeniem ze moma spr6bowae 
ob1e mn
eman. p
eJr
lWY! stawlal: 
dowiedziec si
 przez eliminacj
: nie am py

ma-pulap
, chc,lal: Ich przy- 
nosili tego kr610wie polscy, nie nosi ChWYC1C na, po.tw1erdzemu tych przy- 
ambasador Ciecha.nowski... pus
zen, J8.1Ue kultywow,:u, szeze- 
ZeszlLSmy na rozmow
 0 teatrze, g6lme gdy chodzllo 0 stan .Jego z
ro- 
lchic pod prq.d ruchu ullcznego, za- 
ia - dram8;tyzowal kazdy obJaw 
pommawszy 0 otoczenlu. I nagle Le- med.omagania 1 wtedy sz
k
1 w twa- 
chon przelozyJ to swoje utykanie na 
h albo slow
h. przYJ

6t . po

- 
wywolany z pami
ci portret ruch6w cia wlasnych uroJeD. ?zuJme 1 pilme 
Kazimierza KamiiIskiego w roli kr6la podpatrywal:,. czy. 
o me zech
ij. oszu- 
Jana Kazimierza w ..Mazepie", tak Kac, zakl:adaJij.c JUz naprz6? ze zeeh- 
jak go gral: na otwarcle Teatru Na- Cij. - rejestrowal zmian
 1ch ton
 1 
rodowego w Warszawie. 1cn wyrazu, dostrz
gajij.c . kazdij. 
Prowadzil on w6wczas gestem wy- sztu
znose 1 demaskuJij.c kazde ,pod- 
ciq.gni
tej r
ki wojewodzln
 1 _ ak- powladane konwen
em klams
wo, 
tor genialny _ markowal: tabes kr6- gdy starano sl
 wymwq.c ,zas,kakuJij.ce 
lewski tym pociq.ganiem nogl, tym a natarc
ywe Je
o py
e, Jak to na 
zalamywaniem si
 kroku, dajli-c ma- pr
ykJad. "P.OWledz 
!- co ty wi- 
jestatowi roli przejmujQ.Cq. prawd\l UZ1SZ w. mojeJ twarzy" . . 
czl:owieczeilstwa. Gd'y 
edn
 zauwazyl: ze kt6
ys, z 
I tak wlasnle widz
 Lechonia, ichi- przYJae16
 
Ie chce bra,c na serlO .Je- 
cego po Madison Avenue w Nowym 
o odg

 sl
, potrafIl: spytac! mo
 
Jorku, w tej pozle z 
kq. wyciq.gni
- :.I8.rtobllw1e;....Czy warto popeJmc. sa 
tq. na OOk, aby na niej oparJa r
k
 mob6jstwo. - 1 sam przeskak1wal 
wojewodzina, i sly
 go, jak pod od razu na nut
 kpiny, kt6rej byl mi- 
rytm swojego kuStykania m6wi czy strzem. .. 
raczej dyszy, jak miech kowalski, i WyrzucaJ 
 sleble przesladuJQ.Cy go 
Smieje sl
 wybuchowo ale chichotem kompl«:ks wmy, na .kt6ry 
KI.adaly 
prawie ptasim z tej swojej wyniklej sl
 r6zne spra
, m1
dzy mml. wy- 
z podpatrzeil i przypomnieil sztuki ostrzone os
tn
 laty .poczucle ze 
wywolywanla scenicznego ducha. nie dal, pelneJ m1ary 
oJe
o 
lentu, 
Z pami
ci jego, raz pobudzonej za- prz
 meustannym z
leramu Sl
. al?Y 
nurzeniem w warszawskli- przeszJooc, nap18ae ..arc,Ydziel:o, ICWI?0SCl ze 
odwijaJa sl
 Wma szezeg616w 1 naz- stac go na me 1 ust
powa
u
 .wobec 
wisk, zdarzeil i zauwaZeiI, skr6tami nacls1.'u w

kow i fFrzys

zen, kt6- 
dajij.cych pelny obraz, kllkoma slo- re umemozhwlaly wy oname te,go za
 
wami synte
 tla 1 sytuaejl. Poru- mys
u. S
0.wal: zdumiewaJij..cY
l 
szal si
 po obszarach polsklego tea- oow
adczenianu na. temat .
oJeJ 
1- 
tru 1 polsklej literatury z tq. samij. 1
1 ,do .Ameryk1, chOClaz D?-USlal: 
pewnosciij. pami
ci jak po historli. 
edzlec, z
 Ameryka, 0 kt6reJ m6- 
Potrafi!: wymienic obsad
 kaZdej wIl: z entu
Jazmem, l?yJa 

rykij. je- 
wamlejszej sztuki kt6rli- grano za je- go marze
 1 spodzie,wan, 
ego wy- 
go czas6w w Warszawle. obraZnl i Jego nadzi':l.. 
tudiu.m jego 
Opisujij.c w ..Wiadomoociach" (ur ..A
t Caesar aut nihil poS18da w 
115) 30-lecie ..Karmazynowego poe- zW1ij.zk
 . z tym .tytu
em zn
czenle 
matu" obchodzone jako jubHeusz w wl:
neJ Jego deWlZY zyclo
eJ. Byl:
 
Nowym Jorku, przytoczylem podpo- w m
 
amym potrz,:ba, taki
h skraJ
 
wiedzi8.Ilij. mi przez samego Lechonia n?!lc1, Jako p
ta Wl
Zlai. 81
 W roll 
anegdot
 0 Skalce, ze mianowicle do- plerwszego,. 
e 
rzYJmuJQ.C ani na 
stanie si
 na niq. po najdluzszym zy- chwH
 m
zhwosC1,. aby m6gl: by.c 
ciu moze byc uWa.Zane jako szczyt cz
 mnlej nlZ 

erwszym. Wym- 
kariery wsp6Jczesnego pisarza 1 ar- k.al:B: Jednak z pOZyCJl ?kreSlo
ej przez 
tysty. Arturowa Rubinsteinowa, kie- s
eb1e tak 
ysoko, 
eun1k,niona 
o- 
dy byla 0 tym przy niej mowa, po_ m
zno
c 
eJe
trowa.ma. kazdego I?le- 
wiedziala znad swojej szydel:kowej dOC1ij.
I1l
C18 Jako upa
u, porazki, 
rob6tkl ze jesU Leszek si
 postara, kl
s
, Jako przegraneJ w .wyrach?- 
to b
dzle lezal. Ten temat zaprzq.tal wanlach budowanych na m1ar
 wyz- 
Lechonia, ale potrafU on odebrac mu szq., 
e mogla na to IpOzwohc rze- 
jakJ,kolwiek solennooc 2arcikami w cZyWIstose.. I stq.d od razu, 
kok w 
rOdzaju ze ..na Skal:ce nudno bo 1 drugQ. skraJnose - beznadzie
, zawo- 
Asnyk l Ujejski na pewno nUdziarze", du! . rozpacz
. ..Straeone".. W1
c na- 
aby sI
 potem poc.Ieszae ze Wy- dzieJ
 porzuc bezrozumnij.. - pisal:. 
splaiIl:lki 1 Szymanowski w pewnym 
sensie ratujq. sytuacj
. 
W zwiQ.Zku z chorobli- i operacjq. 
kt6rq. przebyl w r. 1946, nleraz m6- 
wi!: 0 smierci. Dramatyzowal: sw6j 
stan pod tym wla8n.l.e k/i.tem: nie co 
dotyczylo tej ostatecznoSci nie bylo 
mu oboj
e. UwaZal jij. za integralnij. 
cz

 ceremonlalu zyciowego, sw6j w 
nim udzlal traktujQC IZ powagq. i 
pasjij. rezysera gry zyelowej, kt6rej 
- w chwilach kiedy byJ czas 1 spo- 
k6j patrzenia na ten teatr z dystan- 
su - posiadal: pelnq. i tyw'ij. swiado- 
mooc. 
Dawal jej wyraz w rozmowach do- 
tyczij.cych 6wczesnej swojej choroby, 
wyolbrzymiajij.c wszystko co mu 
fizycznle moglo grozlc i co rejestro- 
wat widocznymi dIa katdego trzepo- 
tami strachu. 
Kto go znal z bUska w Paryzu na pozwalal:o na wszelkie niepok.oje. Nie 
poczij.tku wojny paml
ta, jak wy- trzeba przymuszac wyobra.Zm by do- 
myslnij. 1 zapobiegliwq. argumentacjli- myslee sl
 co ,znacZQ. sl:owa. 
Ie- 
sztukowaJ i podtrzymywal swojij. ra- r
one o
z
dnie i ur.oczyscle, zeby 
cj
 nie p6jscia do wojska, tak jakby me poW1edziec solenme, w kt6ryc
 
w swnleniu swoim potrzebowal wy- pod przen
nlaml, w s.rmbolice az 
jasnieil czy tez usprawledllwief1 swo- n
dto przeJrzystej, ot
eraJ. tajem- 
jej fizycznej trwogi przed. konfron- mce sw
jej samotnoscl, 

Olch roz- 
tacjq. z wymaganiami tego rodzaju czarowan 1 
woich przerl!-zen: 
 prze- 
sluzby. Az po ostatnle lata, w zwiij.Z- de wszystklm swolch c
erplen, tych 
ku z pracij. nad Micklewiczem, kt6ry ludzklch 1 tych prometeJskJch. 
..w ten spos6b popelnU grzech Amier- 
telny przeciw samemu sobie" (zapls 
w dziennlku z 13 lutego 1956), cze- 
pial sl
 1 krzepil: podobieIDitwem swe- 
go zachowania do tego ze jak sam 
pisze, ..Mickiewicz moZe nle powl- 
nien byl tez si
 zaclij.gac, ale powl- 
nien byl to soble p6zniej wyrzucac". 
Podpieral tym powiedzenlem tez
 ze 
wszyscy nie mogli- 1 nie powinnl prze- 
clez sluzyc Polsce w mundurze i ze 
on wlasnie nalezy do kategoril os6b 
co do kt6rych nie moze byc - jak 
to plsze 0 MickJewiczu - wli-tpli- 


ZWIASTUNKI S:\llERCI 
Znajij.c go i pami
tajij.C to co 0 nim 
z bliskiego bardzo obcowanla na pa- 
ryskim przed wojnij., a po nlej nowo- 
jorskim bruku w okresie ..Tygodnika 
Polski ego" , wiedzialem, wstrzQ.Snq.J 
mnq. i zastanowil: gl
boko wiersz 
..Erynle" drukowany w nr. 462 ..Wia- 
domooci" z 13 marca 1955. Miai on 
OOwiem wyraZnie pozegnaInij. nut
. 
DobiegaJy mnie echa jego zachowa- 
nia i jego wypowiedzi, kt6re bye mo- 
ze dIatego ze przez filtr cudzych ob- 
serwaeji, dawaJy spojrzenlu na niego 
dystans i utwierdzaly w przekonaniu 
ze w tym wierszu, niczym w poetyc- 
kim testamencie, zaszyfrowana zo- 
stala diagnoza jego stanu, jego trw6g 
I jego przeznaczeil. Doczytanie sl
 w 
jego slowaeh prawdy 0 nim samym 


klij.twy, duchy zanl0rdowanych, b6- 
stwa pomsty. Zjawy nie tyle zaAwia- 
ta ile podSwiata, /:!Chodzq.ce na zicmi
 
aby karae wykroczenla przeciw pra' 
worn ludzkiej spol:ecznosci. A chociaz 
sq. sprawiedhwe, sq. jednoczesnie bez- 
litosne i bezwzgl
dne, nie bior
 w 
rachub
 zadnych ..okolicznosci I:ago- 
dzQ.Cych". W wierszu Lechonia pel- 
niij. w dodatku rol
 zwiastunek 
smierci. 
Trudno byJo z przeczytania tego 
wiersza w czasie gdy si
 ukazal w 
..Wladomoociach" snue na zapas te 
wszystkie wnio:ki, kt6re podsuwaly 
sl:owa kl
ski 1 rozpaczy, powtarzane 
w nim ustami Erynii: 
Straeone. ehoi:by jesz.ez.e dni prz.ysz.ly 
[laskawsz.e, 
Pogrz.ebane, 
traeone, straeone na 
[z.awsz.e. 
Nie spos6b tez bylo rozumiee sl:6w, 
kt6re objawiajij. rosnij.cy w nlm kom- 
pleKs wmy, Jako zapowiedZ tego co 
go czeka, a co wyrazil wizjij. dopraw- 
dy proroczij. i dlatego tak wstrzij.sa- 
jij.cij.: 
Jesz.ez.e widze te ehwile gdy padlem 
[z.emdlony 
Pod glazem, ktorym darmo wtoezyi: 
[eheial pod gore. 
To prz.eeiet ledwo wez.oraj na ealq 
[nature 
Padla Kroz.a mnie strasznej 
[prz.ypisanej z.brodni. 
Te slowa zwiastujq. kryZY5. Te slo- 
wa rejestrujij. strach. Sij. wskaZni- 
kiem podniesionego cisnienia przeciw- 
nosci kt6re poeta odczuwa jako sprzy- 
l:Ii
zenie si
 przeciw niemu ludzi i 
gwiazd, gwiazdom dajij.c w tym roz- 
rachunku pierwszeilstwo. 
lnaczej czytamy dzi:iaj ten wiersz, 
ktory za zycia Lechonia dopuszczal 
kaZdI}. mozliwli- interpretacjij. i m6g1 
byc rozwniany jako zesp61 symOOl6w 
1 przenooni, nic wsp6inego nie majij.- 
cych z zyciem autora. Na tym zresz- 
tq. polegaJa jego sztuka. Dzisiaj wia- 
domo ze te wieszczki smierci, mby 
Idylliczne i tak antycznie Iiterackie 
Ze maio kto chcial: przypisywac im 
znaczenie we wsp6Jczesnosci, doty- 
cZij.cej jego samego, byl:y przez te 
ostatnle lata nleodst
pnymi jego to- 
warzyszkami: 
Wsz.ystko na oczach ludzi, leez 
[wszystko w milezeniu. 
Kryl: si
 ze swoimi sprawami, kryl 
z przyczynami tego wszystkiego co 
si
 w nim skladalo na poczucie winy 
i co rozrastaio si
 w wizj
 zagroze- 
nia tak nleznosnego, ze az go pchn
lo 
do tego gestu rozpaczy, kt6ry mial 
byc ucieczkij.. 


Patrzqe w lustro na twarz SlVq, 
[zrytq Wieez.IIlJ troskq, 
Ten ezlowiek muwil sobie: "Milcz 
[na milosi: boskq, 
Doeiskaj tej prz.ylbiey, ktorqi 
[wdzial dill swiata, 
J trzymaj moello konia, 0 Gattamelata! 
A tylko elal'em llOeq gdy wszystko 
[spi wokol. 
Mow U -,obie tym wiehrom co bijq 
L IV twO] eokol!" 
Opowiadal: mi J6zef Wittlln ze kt6- 
rejs nocy - byl:o to w grudniu 1954 
- LechoiI zadzwonil: do niego, pyta- 
jij.C jak si
 pisze ..Gattamelata". 
Wittlin znal: ten pomnik z wloskich 
swoich peregrynacjl. Stoi on przed 
katOOrij. w Padwie, jest dluta Dona- 
tella, ukazuje postae kondotiera na 
koniu z podniesionij. bulawij., na kt6- 
rej siadajij. zwykle gol
bie. 
Poetyckie utozsamienie si
 z tym 
pomnikiem jest jednym jeszeze spo- 
sobem ukrycia si
 za jego roman- 
tycznym ksztaltem, jest chwytem co 
si
 zowie byronowskim, jest dosko- 
naJij. drogq. wyprowadzenia w pole nie 
tylko czytelnika, ale byc moze nawet 
samego siebie. 


W ZWIERCIADLE DZIENNIKA 
Przeglij.dalem jego dziennik z ostat- 
nich lat aby dm,zukac si
 w nlm cza- 
su i okolicznooci powstania tego 
wiersza, kt6rego znamiennosc w obli- 
czu tragedii jaka si
 rozegrala ..na 
oczach ludzi" a przeciez ..w mllcze- 
niu", nie moze ulegac wij.tpliwosci. 
Znajduj
 zapis z 28 grudnia 1954: 
..Ukropil:em" trzydziesci llnijek 
wiersza 0 kt6rym, gdym siadal do 
biurka, wiedzialem tylko tyle ze b
- 
dzie si
 nazywal ..Erynie". Ale mialy 
to byc tl'zy zwrotki, wiersz z tego 
cyklu co ..Wym6wki", ..Oedipus Rex" 
i ..Tuwim". Wyszlo cos zupelnie in- 
nego jako tresc i jako forma. Musi 
to byc wiersz dlugi - moze nawet 
powinien byc bardzo dJugi, moze na- 
wet wielki poemat ale tego si
 zaw- 
sze boj
, bo taklej kobyly nie da si
 
za jednym zamachem ujarzmic". 
Jest jeszcze dodatkowe zdanle 0 
tym ze co do nastroju "Erynie" mialy 
byc jak z Eurypidesa, a co do stylu 
jak z Giraudoux. 
Przypomniee trzeba ze u Eurypl- 
desa Erynie, boginie niustajij.cego 
gnit'wu, porn sty za mord i zazdrosci, 


zjawiajij. si
 na swiat z podziemi aby 
nawiedzac niegodziwych. 
Giraudoux, to chyba to traktowa- 
nie postaci swiata antycznego jakby 
byly one istotami wsp61czesnosci. 
29 grudnia, a wi
c juz nast
pnego 
dnia, znajdujemy w dzienniku Lecho- 
nia co nast
puje: ..DwanaScie linljek 
,..Erynii" i koniec. Nie wiem czy do- 


,\ 


" 




 , 


i 



 
" 



..
. 


. 
I 


smierci 


Lechonia 


dziel ze jeszcze stanie si
 cud i od- k
 tego obiadu. 0 Eryniach nie bylo 
kwitn
, nadziei taK Oezsensownej jak l1li
dzy mmi mowy. 
ItI0Je dziecinne modlitwy ..zebysmy 
IlIgdy Die umierali". -..{;ZY WARTO 
YC?" 
Erynie sq. wi
c znowu bliskie i Byl:o to mniej wi
cej w tym samym 
znowu natarczywe. czasie, kiedy widziaiem Lechonia na 
18 Upca: ..Mam uczucie ze od trzy- ulicy. W ostatnich latach chodzil: w 
dziestu paru lat, od moich mJodzieil- czarnym kapeluszu i czarnym palcie 
czych szamotail si
 z demonami du- z biaiym szalem, zalobny, uroczysty 
szy i ciala, nie przechodzilem takiej i jak ptak pos
pny, upozowany zresz- 
szarpaniny nerwow, takiej rozpaczy tij. nie tylko strojem ale sereem na 
jak w ostatnim mieslij.cu". romantycznego poet
, kt6rym byl: w 
29 lipca mozna juz odcyfrowac ze najbardziej zywym i z wsp6lczesnos- 
punkt kulminacYJny ich obecnosci ciij. zwiij.zanym znaczenlu. Pod maskij. 
11Iinij.l: ..To co mme gn
bi od dawna :woich chichot6w chowal smutek i 
to jel:lt zbliZanie si
 starosci, jakby m
k
 swoich porachunk6w z przezna- 
sciana wyrosla mi
dzy mnq. i zyciem, czeniem. Byl czlowiekiem wierZij.Cym, 
jakby mgla, kt6ra je oddzielila ode zar6wno w Boga jak w Szatana, swia- 
mnie. W1em ze nie pora
 na 740, domym metafizycznie toczij.cej si
 w 
nie wr6c
 mlodooci, me naprawi
 dro- lIim walki Dobra i Zla, istnlenia wo- 
gi mego zycia, 0 kt6rej przeciez IwlO duch6w i demon6w. PrzeSij.dny 
I:Iluszniej niz Wielki m6j Protoplasta 1 czuly na kaZdy znak, kt6ry by moz- 
powinienem byl powiedziee ze byla na imerpretowa.e jako Jij.cznose z za- 
drogij. kl
ski. Rozum zabrania mi roz- swiatem, 11,100 sygnal stamtij.d, potra- 
paczac ale sumienie nie pozwala mi 1u przeraZac przyjaci61 wyciij.ganiem 
si
 rozgrzeszaC. 1 mog
 tylko pow- r
kl aby przeczytali w niej to co mu 
tarzac za Wyspianskim: ..JakZe ja ktos kiedys musial z niej wywr6zyc 
si
 uspokoj
?". Za WyspiaiIskim kto- i czym go wstTZQ.snij.l: ..Tu, tu jest 
ry m6g1 bye wlaSnie spokojny, bo napisane ze umr
 okropnij. smlerciij.... 
napisal arcydzielo 1 par
 dziel nie- Uzyl tez okreslenia 0 okropnym umie- 
doskonalych ale genialnych" . raniu na zakoilczenie swego przem6- 
Ratunek czyli uspokoJenie znaleze wienia z okazji jubileuszu ..Karmazy- 
mozna juz tyJkO w :ztuce. Ale Ery- nowego poematu" jeszcze w r. 1948. 
nie nie dajij. spokoju. Zbiera si
 te- Powiedzial w6wczas ze wspomnienie 
l'az w sooie do napisania wiersza Warszawy sprawi iz umierac b
dzie- 
..kt6ry bylby nie prozalcznym pro- my ..mniej okropnie". 
gramem, nie retorykij. ale poetyokim Wspomnianego dnia zauwaZylem 
vrzezyciem" i kt6ry on, jako poeta Lechonia w rozmowie bardzo ozywio- 
emigracyjny, m6glby ofiarowac Kra- nej, :ieby nie powiedziec gwaltownej, 
jowl. Zanotowal pod datq. 27 grudnia z mecenasem Juliuszem Kanarkiem. 
HI;};), a wi
c niemal dokladnie w rok Bylo to na 57-ej ulicy, tej samej przy 
po napisaniu ..
rynii", ten zamiar, kt6rej stoi hotel Henry Hudson. Od 
zaczynaJij.c od retorycznego pytania: niejakiego czasu pr600wal wyr6wnac 
"Czy jest jakis wiersz - jak wiersz pewne zalegle mi
dzy nami rozra- 
..Do Matki Polki" kt6ryby poeta emi- chunki i wital: si
 ostentacyjnie, 
gracyjny m6g1 ofiarowae Krajowi?". pierwszy zdejmujij.c kapelusz i prze- 
Aby I:Itwierdz1c ze "na pewno jest" i rywajij.c rozmow
. Nie zatrzymalem 
ze ..ktoo powinien w cal:ej skrom- si
 zresztij., obaj panowie wrocHi do 
nooci pr600wac go napisac". Wraca swoich gwaltownoSci, ale w kilka Ibi 
w ciij.gu wiosny 1956 do odnotowywa- po pogrzebie zapytalem Kanarka na 
nia post
p6w w pracy nad ..tym Jaki temat prowadzili tak burzliwij. 
wierszem", ale czuje sl
 ze mu to wymian
 zdaiI. 
idzie jak z kamienia, ze sl
 m
czy, - Tl:wnaezylem mu ze warto zyc 
ze jest niezadowolony i ze c1ij.gle - odpowiedzial. 
uWaZa iZ to co napisal nie wystarcza. Nikt nie bral objaw6w jego op
ta- 
To jest tlo zasadnicze, raz przy- nia ani obsesji ai; tak na serio aby 
czyna, raz skutek jego stanu, jeszcze WSZCZij.C alarm. Byly, owszem, zabie- 
ciij.gle ukrywanego nie przed ludZmi, gl przyjaci61: aby go uwoinic od ci
- 
ale w tych wyznaniach najbardziej zaru i niebezpieczeilstwa samotnosci, 
osobistych dziennika 1 w!erszy, cho- ale byly one nie dooc zupelne aby 
ciaZ raz juz i wlasule w ..Eryniach" go uratowac. Zresztq. ratunek byl nie 
powiedzial przeciez wszystko. W tylko w narzucaniu mu towarzystwa. 
Nowy Rok 1956 zapisuje to co w Nikt w6wczas jeszcze nie m6gJ znac 
sytuacji rosnij.cego niepokoju i prze- zapisu z 21 stycznia 1955, kr6tko po 
raZenia jest jedynq. jeszcze dla niego napisaniu wiersza, kt6ry go tak 
mozliwosciij. odtrutki: ..zhuStal" i w kt6rym znajduje si
 
..Roku Nowy! Pozw61 mi pracowac, klucz do tego stanu, jaki sam nazy- 
robic to co wame 1, przepraszajij.c wal chorobij.: ..Zupelna mania prze- 
Mickiewicza, ..nigdy nie znizac lotu". sladowcza na temat osoby kt6ra cos 
Amen!". wydaje sl
 przeskrobala w sekrecie 
Obecnosc Wielkiego Protoplasty przeciw mnie - ale potem wyswiad- 
ciij.zy i pobudza. Ale Erynie wracajij. czyJa mi wiele dobrego i zyczy mi 
by go wi
cej nie opuscic. W liscie najlepiej. Z igly tkwiij.cej w mym ser- 
do redaktora ..Wiadomosci" z 22 cu czy nerwacn juz si
 zrobily widly, 
marca 1956 pisze: ..M6j drogi! Na- system zamkni
ty, doskonaly, w kt6- 
pisz do mnie wreszcie - przebacza - rym nie brakuje jednej spr
zynki - 
jij.c mi wszystkle winy, wynikle z wszystko co ta osoba Bogu ducha 
mego bardzo smutnego starokawa- winna poczynila od lat bylo podSwia- 
lersKiego losu. Zanim dobior
 si
 do domie zwr6cone przeciw mnie. KiOOy 
pisania - juz opadam z :iI, tyle trze- sobie tlumacz
 ze to wariactwo - 
ba innych robOt odwalic. A jesli nie wariat tkW1
CY we mnie przyponuna 
zabrac si
 do pisania - straszno. mi owe drobiazgi rzeczywiste, owe 
Erynie przychodzij., ale nie w kapelu- istotne przewinienia i obsesja zn6w 
szach, tylko takie jak w "Makbecie". obrasta w tysiij.c dowod6w i rosnie 
..Quali.;! artifex pere;)" ... jak kula Sniegowa. Wariaci - co 
17 maja 1956 u pp. }'alenckich, no- wiem od dawna - nie powinni zo- 
tuje: ..Mam uczucie Ze obudzilem si
 stawac sami; przy pracy czy w to- 
ze snu - prawie calego zycia, ja od warzystwie... nikt nawet nie przy- 
dzieclnnych lat kiedy plakalem po pusci ze m6wi z szaleilcem". 
noeach l1a mysl ze ..b
dziemy umie- Trzeba przyznac ze jak na ..sza- 
raIl" nie przezywalem takiego jak leilca" jest to obserwaeja wyjli-tkowo 
teraz pesymizmu, na kt6ry zadne zy- ostra i inteligentna, wskazujij.ca zre- 
wiolowe sily Die poradzij.. Wi
c modl
 sztij. wyraZnie ze sam potrafil nie 
si
 aby mnie wsparta sila kt6ra jest tylko stawiae diagnoz
 swojej neu- 
nad nami". rasteni1, ale ze wiedzial dobrze Jakie 
Ale spos6b i lekarstwo na chorob
, sq. sposoby zazegnania zwiij.zanych z 
kt6rej nie podobna uleczyc zastrzy- niij. niebezpieczenstw. 
kami, zna dobrze i zapisuje pod datq. ..Trzeba dalej, pisac, bo to jedyny 
20 maja, jeszcze ciij.gle na WlSi: spos6b oprzec Sl
 temu rozprz
:ieniu 
..Wiem ze gdybym uspokoil: si
 i Kt6
e w sobie czuj
" - zapisal 6 
zaczij.I, zmuslJ do pisania - inne rze- maJa. 
czy tez by si
 ulozyly. Ale co minuta 22 kwiet:nia natomiast: ..Na w
crz- 
_ podrywam si
 od roboty, chc
 chu spok6J, opanowanie nawet dow- 
gdzies blec, gdzie cos jest niezalat- cip - wiem co trzeba 
roblc, CQ na- 
wione. Niezalatwione od wlelu lat i lezy czuc - ale w srodku bunt, sza- 
dajij.ce si
 juz tylko zalatwic ..w pies- leilstwo i to co czuj
 naprawd
. Trzy- 
ni". mac si
, udawac do koilca w nadziei 
N a dwa tygodnie przed smierciij., ze B6g mnie uspokoi: pozwoli byc so- 
w czasie sniadania z MichaJem Mos- bij. i miee twarz jak trzeba dIa ludzi". 
cickim i Wincentym Bejtmanem ry- Totez ..dOCIs.kal "tej przylbicy jakij. 
sowal swoim zwyczajem na serwetce wdzial dIa SWlata , udawal, a w re- 
papierowej jakies postaci ludzkie. zultacle zwi6dl nawet najbli.zszych. 
Byly to najcz
sciej twarze albo po- 
staci zazwyczaj trafnie scharaktery- 
zowane jeSli idzie 0 rysy a takZe jako 
str6j. Ot6Z tematem jego rysunku 
byly tego dnia sylwetki dziewczyn 
w kapeluszach z wstij.zkami, zupelnie 
z XIX w. Bylo Ich szese - dwie gru- 
py trzech staroswiecklch panien. 
Moscicki, widzl}c ze Bejtman przy- 
gll}da si
 temu rysowaniu, powiedzial: 
zartobliwie: 
._ Schowaj pan. w razie smiercl 
Lechonia to b
dzie mialo swojij. war- 
tosc. 
Bejtman skrzywil: si
 ale zabral: 
lIerwetk
. Jednak na drugi dzieil 
chcij.c odczynic to powiedzenie, za- 
mlast przypisywac mu jakQ.kolwiek 
wag
, wyrzucil: zlowr6zbnij. pamiij.t- 


STEFAN KORBOI'iSKI 


LECDON 


... 


-' 


t.: 


I, 
I ; 


.-....... 


\ 


Lecb.on 


bry, boj
 si
 ze za mgl:q. i przez to 
niezrozumialy, to nie znaczy jak bye 
powinno zamglony - tylko niezrozu- 
miaty. To co dzisiaj dopisaJem to jest 
raczej Eurypides, tylko na dwie llnij- 
ki przed koilcem wraca Giraudoux. 
1 jestem dziko zm
czony. I tak smut- 
ny jakbym stracil: niewinnosc w naj- 
gorszych okolicznosciach" . 
Kiedy sl
 znalo trud, z Jakim Le- 
choil pisal, kiedy oglij.da si
 dzislaj 
bruliony jego projekt6w na wlersz, 
w kt6rych powtarza i przepisuje dzie- 
slq.tki razy te same slowa aby dojse 
do znalezienia nast
pnego, moma 
slusznie wyrazlc zdziwienie ze ..Ery- 
nie" , wiersz kt6rego zamiar i plan 
kiedy siadal do pisania zawieral si
 
jedynie w nazwie tytulu, powstal tak 
bardzo szybko, jakby od jednego za- 
machu czy jednego wybuchu tw6r- 
czej pasji. To tak jak gdyby drq.zq.c 
wyobraZni
 trafil: na zyl
 podSwiado- 
mosci, kt6ra nagle znalazl:a 5pos6b 
wypowiedzenia si
 w nim 1 za niego, 
wl:asnli- stlij. toruj
e sobie drog
 i 
znajdujij.c innij. od zamierzonej form
 
i innij. trese. Mozna zalozyc ze byl:a 
to jedna z tych wyjq.tkowych dla 
Lechonia chwil tw6rczego transu, 
kiedy doszlo do gJosu zahamowane i 
zdlawione widzenie swojej sytuacji, 
krystalizujij.c si
 w wiersz, kt6rego 
sam jal:lno nie wnie albo nle chce zro- 
zumiec. Ale zar6wno nastr6j jak 
efekt powiedzenia tego, co zostalo 
powiedziane w ..Eryniach", dziala. W 
dwa dni po skoiIczeniu wiersza, 30 
grudnia, notuje w dzienniku: ..Jestem 
zupelnie rozhustany przez te ..Ery- 
nie" i w og61e. Mam wielki apetyt 
aby powiedziec soble ze to choroba 
i ze zastrzykl wszystko zaJatwiij.... 
W swietle tego wyznania wiersz 
nabiera szczeg6inej wagi. Kto wie 
czy to nie pierwsze, jeszeze po cz
s- 
ci tylko na przypuszezeniach budo- 
wane, a niemniej przeto dobyte z 
podSwiadomosci na swiatlo rozezna- 
nie swojego stanu i zagrozenia. 
Powtarza si
 w zapisach jego 
dziennika raz jeszcze podobne slowo 
15 listopada 1955: ..
6w dzieil obrzy- 
dliwy. Bieganie za pieni
dzmi, szu- 
kanie jakichs material6w do audycji, 
pospiech, sp6znienia - wszystklego 
godzin
 bylem w domu i jestem zu- 
petnie zhuStany, pusty i wsciekly". 
Ale kulminacja zagrozenia bezpoo- 
rednio po ..Eryniaeh" nast
puje la- 
tern 1955 i odnotowana jest nast
- 
pujij.Cij. wypowiedzlij. (16 lipca 1955): 
..Obsesja starosci, kt6ra odchodzi na 
par
 godzin i zn6w powraca, ataki 
przeraZliwego smutku - bo zylem 
tak zem si
 do zadnej starosci nie 
przygotowal i nie wiem co zrobic bez 
mlodosci mojej i cudzej. Mam uczu- 
cie Ze swiat stanij.1 w miejscu i ja 
gapi
 si
 na niego zbaranialy i nie- 
czuly. A na dnie serca iskierka na- 


A 


PODZIEMIE 


Plsz
 te slowa w Montevideo, 0 kil- chcial wiedziee wszystko. Twarz jego 
ka tysi
cy mil od miasta. w kt6rym byla zywym odbiciem tego co slyszal. 
Lechoil zginij.l, a jeszcze dalej od mia- Rozpaczal gdy m6wUem 0 niezliczo- 
sta, kt6re LechoJ1 kochal. Ta odleg- nych stratach, smial si
 swym og- 
loSC od miejsc, w kt6rych widywalem romnym glosem gdy nadarzyl si
 za- 
i poznalem Lechonia, wcale mi nie bawny epizod, poWaZnial gdy wyja- 
oddala jego obrazu, ani oslabla pa- SniaJem jakies zawile, podziemne za- 
mi
ci. Przeciwnie, widz
 go lepiej, gadnlenie, unosil si
 i entuzjazmowal 
jak gdybym z miejsca zbyt bllsklego gdy opowiadalem 0 bohaterskich ak- 
Wierszem tym posluzyc si
 dzis 
moma jak przewodnikiem po labiryn- ekranu przesmdl si
 na dalsze. cjach. Urzekal go romantyzm, he- 
tach 1 splotach jego zyda wewn
trz- Lechonia poznalem dopiero na eml- roizm i... tragedia minlonej walki. 
nego, a takze zrywach tej nleokiel- Tw' 1 i I j il 
znanej a tylko sztukq. nil, wodzy trzy- gracji, ale zaprzyjaznilismy si
 bar- arz Jego prom en a a oczy w - 
manej wyobraZni, kt6ra byJa dZwig- dzo szybko. Zblizylo nas Podziemle. gotnialy gdy mOWn 0 naszej wsp61- 
n!ij. 
ego geniuszu i klq.twij. jego ist- Lechoil chlonij.l kaZdij. 0 nim wiado- nej mUo8cl, Warszaw!.e, kt6rij. ub6st- 
m

 tytul ma dalekosi
1i- wymo- mooc, wycllj.gal mnle na nle koilczij.ce wial. I czegoo w mych slowach szu- 
w
. Erynle, to przeelez uosoblone si
 opowladania, pytal 0 wszystko i kal. Ni to odpowledzi na jakles na- 


o d....a palee od serca ezulem sepa 
[sz.pony.. . 


tarczywe pytanie, ni to potwierdze- 
nia wlasnych sij.d6w. ZrozwnlaJem 
go lepiej gdy kt6regos dnia powie- 
dzial z ogromnij. powagij.: ..Podziemie 
ujawnilo jak nic przedtem wielkooe 
Polski. Ja jij. oglij.dalem z daleka, a 
wyscie jij. tworzyli. Bardzo warn tego 
zazdroszcz
" . 
Lechoil zakochal si
 w legendzie 
minlonego Podziemia, a ludzie Po- 
dziemia, wdzi
czni za to, odpJacaU 
mu r6wnym uczuciem. Do tej milos- 
ci doszedl po naszej stronie Zal ze 
opuscil nas tak niespodziewanie 1 w 
tak okrutny spos6b. 
Stefan Korboilsk1. 


..KOSZTA PRODUK{;,II" 
Wobec niekt6ryc
 przyjaei61, woboo 
upatrzonych lUdzl, wobec koblet 
szczeg
lnie, Die kryl: si
 jednak - 
odsl
al: ..twarz", sygnalizowal 1m 

w
J stan najwyzszego zagrozenia, w 
Jakam si
 miotaJ tak jakby pod 
obuchem trw6g wiadomych tylko 
tym, kt6rych sam wtajemniczal w 
swoje odm
ty i swoje alal'my, uwtkla- 
ny i szarpi
cy si
 w potrzasku wielu 
sprzecznoSci, Jakie go rozdzieraiy i 
Jakie szarpaiy mu wij.trob
 gorzej niz 
prometejski s
p. BaJ si
 samotnosci. 
Powiedzial komus ze palmy 1 nastr6j 
przycmionych swiateJ w sieni domu 
w kt6rym mieszkal przypominajij. mu 
dom pogrzebowy i Ze nie lubi wra- 
cae do siebie p6znym wieezorem. W 
ostatnich tygodniach pozwalal si
 bez 
oporu zatrzymywae przyjaciolom na 
noc w ich mieszkaniach. Posiadai 
mi
dzy ludZmi kilka os6b do tego 
stopnia oddanych i zawsze gotowych 
do pomocy ze moma bylo m6wic 0 
istnleniu czegoo w rodzaju pogotowia 
ratunkowego przyjaei61, z kt6rego 
korzystal nieraz w chwilach rozter- 
k1. Czynn to w dodatku maio albo 
wcale nie zal':lteresowany czy powo- 
lanym, lub tez wezwanym przez nie- 
go osoOOm nie przewr6cil takim na- 
rzuceniem si
 porzij.dku dnia, albo na- 
wet porzij.dku zycia - byly to z je- 
go strony potrzeby tak intensywne 
i t.ak 
a
owne ze wymagaly po- 
sWI
cenaa Sl
 innych. Bral od nlch 

wiadectwa najdalej posuni
tej przy- 
JaZni nie uWaZaJij.c bynajrnnlej ze 
obowiij.zuje go w ich doznawaniu 
wzajemnooc. Nie zeby nie potrafil 
byc szczodry czy nawet wspaniaio- 
myslny. Ale to co mial do zaofiaro- 
wania bylo z innej dziedziny niz to 
co bral. Nle widzial zadnej potrzeby 
odplacania sl
 komukolwiek tij. samq. 
monetQ.. Byl:a w jego stosunku do 
otoczenia nigdy nie przyznawana ot- 
warde, a prL:eciez zgola kategoTYcZ- 
na postawa ..wyzywajij.l::a", z kt6- 


" 


. 


. 


l'ej wywodzil swoje v. obec spol:eczeiI- 
stwa i wobec jednostek wymagania, 
a jesli trzeba byl:o, takze argumenty 
o I:Iwoim prawie zdobywania potrzeu- 
lIych mu do zycia srodk6w kaZdym 
sposobem, uWaZaj
e ze to wlasna je- 
go sprawa, jeSli naw
t stosunkowo 
znaczne sumy, jakimi mu pomagano, 
Jakie zarabial i Jakie pozyczal, nigdy 
nie wystarczaly. 
Bo tez uWaZal si
 w gl
bi duszy 
i przekonania za kogos wYJij.tkowego; 
w1eaz1al ze sij. w nam poKlady talen- 
tu poetyckiego, kt6ry pOkazaJ tylko 
cZij.:tk
 swoich mozhwosci, kt6ry 
Oiysnij.1 tylko wspanialymi zapowie- 
dziami ale kt6ry miary tej wietkoscl, 
jakij. czul: w sobie, nie dal dotij.d - 
1 dIatego szukal: wszelkich sposob6w 
aby stworzyc warunki na ..zalatwie- 
nie tych spodziewail w piesni". Moz- 
nose pisania jest stanem psychicz- 
nym - m6wil, kiedy dotykaIismy te- 
go wlaAnie tematu w okresie wsp61- 
pracy nad ..Tygodnikiem Polskim". 
Zapisal:em soOie w6wczas jego uwa- 
goi i odnajduj
 je dzisiaj. ,,samvpoczu- 
cie gra w tej sprawie kapitalnij. I'ol
" 
- zaznaczal:, skarZij.c si
 ze ..me pro- 
wadzuuy zycia pisarzy". Uwazal: 00- 
wiem ze przyjemnooci, rozrywKi, mi- 
lostki, czy milose, pisarz ma prawo 
z wyzej wymienionych wzgl
d6w 
wlij.czyc w ..koszta produkcji". Kiedy 
nieraz obserwowalem jego rozpaez- 
Iiwe zabiegi latania but6w kapelu- 
szem, jego tecnnik
 pozyczania, od- 
dawanla 1 pozyczania znowu, na to 
tylko aby sobie zapewnie kr6tki, zbyt 
Kr6tki otl:res, w Kt6rym nie miaiby 

op;)t6w zWIij.zanych z potrzebq. pie- 
n1
azy, paml
tam zawsze 0 tej daw- 
nej rozmowie: pisarzowi trzeba czy- 
niC to wszystko, co mu zapewni ta- 
kie samopoczucie aby m6gl: pisac. 

twierdzal w zwiij.zku z tym ze wnie- 
j
tne pozyczanie takze jest sztukij. i 
przyjq.1 niemal za swoje powiedzeme 
rl.dolfa Nowaczyilskiego, znalezione 
przeze mnie kiedys w archiwach KoJa 
r'olskiego z Monachium, kt6ry na 
propozycj
 oddania pozyczonycn przez 
samopomoc studenckli- pieni
dzy, od- 
powiedzial: ze czl:owiek Die zyje z tego 
co zarobi, ale z tego co pozyczy. 
Niedostatek pieni
dzy wobec dosc 
znacznych potrzeb, Jakie warunki zy- 
cia 1 ..koszta produkcji" wytworzyly, 
byJ jednli- tylko z kilku trw6g, Jakie 
c18n
l:y na niego wizjami dotkliwych 
zagrozeiI. Mial uraz na punkcie do- 
nos6w i zeznail, kt6re dotyczyJy jego 
intymnych upodobail i Die uJatwuy 
mu sytuaeji, gdy chodzilo 0 znalezie- 
nie odpowiedniej pozycji, mogli-cej za- 
pewniC stal:e zarobki. Obawial si
 ze 
te sprawy b
dij. mogly dodatkowo 
zaszkodzic mu z racji starail 0 oby- 
watelstwo amerykanskie. Bai si
 tez 
ZWiij.ZBllYch z nimi przesluchaiI. 
Przyznaje, ze si
 kryl: z tym iz go 
czekajq. nawet przed swoim dzienni- 
Kiem. Przyjaciele okreslaU zartobli- 
wie ten normalny administracyjny 
zabieg, stosowany do kaidego kto 
si
 stara 0 obywatelstwo jako ..m
- 
Ki". M6wili: ..Idzie na m
ki". LechoiI 
nat?
ast bral to niezlniernie po- 
wazme. Przygotowywal: si
 do egza- 
minu z historii Ameryki jakby los 
jego zaieZaI od tego czy zda. Umial 
prezydent6w nie tylko w kolejnosci 
nazwisk ale z datami, podobnie jak 
przedtem i zawsze do koilca ..umiai" 
poczet kr616w polskich czy czlonk6w 
Akademii Francuskiej. ..M
ki" wy- 
padly 0 wiele gladziej i nawet przy- 
Jemniej niz si
 tego spodziewal. Od- 
notowal ten fakt w swoim dzienniku 
Uap.iq.c si
 
ednoczef;nie ze nie po
 
t
al1l odpow1edziec na pewne pyta- 
ma, a przede wszystkim ze nie wie- 

zial, gdzie si
 urodziJ Lincoin. Nie 
zeby bai si
 Ze to moZe pociij.gn
c 
za sobij. ujemne dIa jego staran SKUt- 
Ki, ale wydawaJo mu si
 ze nie nau- 
czywszy si
 tego szczeg61u zawi6dl 
spodziewania przyjaei61:, kt6rzy mu 
t
 drog
 ulatwiali. 
. P.odtrzymywanie jego wiary w sens 
zycla, ratowanie go w okresach de- 
presji, pr6by rozwiewania jego uro- 
jeil i odzegnywanie go od trw6g, ja- 


 nawet w idyllicznej persomfika- 
CJl Erynii tak jak je przedstawia w 
swoim wierszu, mialY wymow
 co si
 
zowie zlowr6zbnij., wynikaly ze sta- 
ran gar:tki przYJaci61:, kt6rych wzy- 
wal, kt6rym zwierzaJ si
, ku kt6rym 
czasem uciekal:, aby pod koniec ra- 
czej uciekac od nich. 
- Musz
 pam powiedziec - wy- 
znawal w przyst
pie jednego ze swo- 
ich kryzys6w w nocy na 15 kwletnia 
1956 - ze pani niedlugo 
dzie na 
moim pogrzebie. Nie che
 zyc. 
Plaltal, cierpial, prowadzil walk
 
z demonami I
K6w i pesymizmu, kt6- 
re go osaczaly, ale po takich scenach 
i wybuchaeh czuJ si
 znowu lepiej. 
Bywaio nawet ze zwierzywszy sl
 ze 
swego stanu jednej z bliskich os6b, w 
kHka godzin potem telefonowal do 
niej z prosbij. aby nikomu tego co 
m6wn nie powtarzala. 
05tatnl wyst
p publiczny Lechonia 
odbyl: si
 z okazji zebrania konsty- 
tucyjnego Bratniej Pomocy w No- 
wym . Jorku, organizaeji do kt6rej za- 
I:ozema pobudzal' i zach
cai od lat. 
Zaskoczyl zebranych okreslajij.c we 
wst
pnym przem6wieniu jej rol
 pod 
kij.tem wylij.cznej uzytecznoSci jej ja- 
ko pomocy w organizowaniu pogrze- 
b6w emigracyjnych. 
Zamierzenia i cele organizacji po- 

yslane byJy 0 wiele szerzej, ale 
p1erwszym oOOwiij.zkiem jaki spadl 
na jej zalozycieli w dwa tygodnie po 
owym przem6wieniu bylo zaj
cie sl
 
pogrzebem Lechonia. 
. . . 
Testamentu nie znalezlono. Zwie- 
rzai si
, bywaio, ze chce lezec W 

ontmorency, gdyby nie m6gJ, tak 
Jak pragnij.1 w Polsce. 
Wola tego powrotu i wiara ze tal 
I;!i
 stanie zamyka wizj
 1 wr6z
 po- 
zegnalnij., wysnutq. pod znakiem Ery- 
nii. KoiIczij.cym jij. akordem zwiasto- 
wal: sobie przeeiez to zmartwychpow- 
stanie: 


Ze jesli teraz. pocJzod z mego domu 
[ruszy 
J zloty pod eyprysem cietkq czarnq 
[skrzynie, 
B(dzie ona tam leiee przez dwa dni 
Uedynie. 
Ale skrzyni
 mu dall orzechowq., 
nie czarnij.. 


Alek8ander Jaota. 


1'" 


( 
c 
t 
( 
v 

 

 
I 
( 
( 
E 
t 
E 

 


( 
c 
r 
( 
c 
1 
I 
I 
C 
r 
Ii 
c 
r 
j 
Ii 
r 
r 


v 
IS 
fI 
C 
t 
S 
II 
r 
j 
11 
C 
C 
cJ 
t 
c 

 
11 
2 
C 
s 
(: 
V 
cJ 
o 
(: 


c 

 
') 
1 
(J 
11 
11 
2 
c 
') 
c 
2 
r 
11 
Ii 
r 

 
1 
c 
l 
Ii 
.Ii 
( 
[ 
r 
r 
( 
r 
t 
( 
\ 
( 
l 
r 
I 

 
\ 
r 
t 
r 
r 
t 
1
>>>
Nr 584 


WIADOMOSCI 


3 


TYMON TERLECKI 


DWA 


PROFILE 


JANA 


LE
HONIA 


ByJo to w Paryzu, okolo r. 1933. 
W pracownl rzezbiarza FranC1szka 
Blacka, w pobhzu malo znanego I 
bardzo pl
knego Parc Montsourls, 
odbywala Sl
 medzlelna, polsko-fran- 
cuska herbata. Byl na mej juz dZI- 
s18j me zyjij.cy, broooty m
drzec, 
znakomlty j
zykoznawca, znawca 
francuszczyzny Brunot, kt6rego po- 
plersle Black rob11 w tym czasle, byJa 
zamordowana przez Niemc6w ener- 
glczna, dorodna pani de Montfort, 
przygotowujij.ca wtedy przewodnik 
po Polsce do sert1 nU'zr6wnanych 
"GuIdes Bleus" Hachette'a, byli Ja- 
cys m
l1 mezapalm
tam ludzie. 
Black nalezy do artyst6w kt6rzy 
niezbyt ch
tme rozstaJij. sl
 ze SWOl- 
ml pracaml, upraW1a rzeZ
, mozna 
by powledzlec, ..kameralnij..., prze- 
wazme ogramczonq.. do form malych 
I Bredmch, to spraWla ze jego 8Jtelaer 
kt6re bylo (I Z8(pewne jest) zaludnlO- 
ne g
to rzeZhaml, robllo zawsze wra- 
zeme cZegoS poufncgo i przytulnego. 
Stal w mm i zapewne stoi do dzismJ 
czarny forteplan c6rki-planistk1 
MaYI. Jej gra naleZala do programu 
medzlelnych zebrail. 
Na herbat
, 0 kt6rej plsz
, przy- 
szedl takze Lechoil, 6wczesnie 
.,attach
 kulturalny" ambasady pol- 
skleJ w Paryzu. Przyszedl troch
 z 
ObOWIij.zku, troch
 dlatego ze go 
Black zaprosll, troch
 po to Zeby na 
mleJscu potwlerdzic swoje 0 nim z 
g6ry powzl
te i meodwolalne wy- 
obrazeme. Lechoil mml spor;j, wraz- 
hwosc plastycznij., Jak i spory in- 
stynkt muzyczny, pr6bowat nawet 
komponowae (Tola Korian posiada 
jego orYgIDalnij. kompozycj
).), choe 
o He W1em mgdy me malowal. W Pa- 
ryzu, Jak w Warszawie, duzo prze- 
bywat z plastykaml. Z tego czasu, 
zdaJe si
, pochodzi wiersz ..Do ma- 
larza", zamleszczony p6znlej w ..Lut- 
nl po Bekwarku". W tym takze cza- 
Sle wisial w Musee du Jeu de Paume 
jego portret-szarZa, portret-prawle- 
karYkatura namalowany przez Ro- 
mana Kramsztyka. Lechoil w calym 
splendorze swojej arcycharaktery- 
styczneJ brzydoty nosll na mm "ka- 
Pelusz stosowany", karawan18rsk1 
czy akademlckl pler6g, osadzony z 
fantazjij. na glow Ie, 1 trzymal w r
ku 
blaly karteluszek z frywolnij. apo- 
strofij.: "A ma m1e". 
W pracowm Blacka przed herbatq. 
czy po meJ odbyJo Sl
 sakramentalne 
oglij.dame rzezb. Uwag
 Lechoma za- 
trzYmal glpsowy odlew sledZij.cej Ma- 
donny z dZleckiem, jedyna praca 
wlelk1Ch, nadnaturalnych rozm1ar6w, 
kt6rij. artysta przeznaczyl na sw6j 
gr6b i kt6r;j, od dawna bardzo lubi- 
lem. Madonna ma tam wtosy zaple- 
Clone w polskle warkocze 1 r6wno 
°PUszczone na piersl, trzyma przed 
8Obij. Syna gestem hleratycznym Jak 
tarcz
 I jak sakrament; obie postaci 
8Q. ze sobij. zwiij.zane na jedneJ OSI. 
Symetrycznose daje rzezble dosko- 
nalij. r6wnowag
, spok6j, harmom
, 
cZyni z meJ jakby przystail gJ
bokiej 
cIszy. 
Gdysmy przystan
li obok tej kom- 
PoZYCJI, Black swOlm rzezblarskim 
Ok1em zauwaZyJ ze gJowa Lechoma 
m d a dwa zupeJme odImenne profile, 
wa zarYI:Y twarzy mogq.ce nale:tel! 
do dwu r6Znych ludzl. Oglij.daIismy 
Je i komentowah wsr6d slli1echu. 
B.lack, jesli dobrze pami
tam, zapew- 
n!al Lechoma, jakby go chciat po- FERDYNAND GO ETEL 
Cleszyc, ze jest to prawo fLZJono- 
miczne czy anatomiczne, kt6re w Ja- 
kleJs mlerze dotyczy wszystklch lu- 
dzi: u mkogo lewa i prawa strona 
nle 8ij. doktadnle takie same. Ale 
Jesh zazwyczaj bywa to niedostrze- 
galne, u Lechoma raz dostrzezone 
rzucalo Sl
 w oczy I zapadalo w pa- Na p lsac wspomnienie 0 Lechoniu.:. jemmCZOBCI. Nawet jego pseudonim Ciubowl podejmowaJa teraz raz po ny szloch. To pani Galsworthy przy- 
ml
c na zawsze. W plerwszej chw1l1 zdawaJo mi Sl
 hterackl, Jan Lechoil, pseudomm, raz wybitnych gosci z Zachodu. kryla oczy chusteczkij.. 
Przypommalem sobie to drobne ze sprostam temu Jatwo. Lij.czylo rzec mozna, baAniowy, zr6s1 S1
 z Ujrzehsmy najplerw Thomasa _ Zrozumleli? Jak myshsz? _ 
WYdarzeme i ten blahy szczeg61, gdy runie z rum 'Przeciez kilka lat sto- mm tak bardzo ze, byc moze, wlelu Manna, wytwornego Nlemca z czci- pytal mme Lechoil gdysmy po ukon- 
spadla wmdomoSc 0 smierCI Lecho- sunk6w przyjacielsklch I bhskich. Jego gorliwych w1elbicieli dopiero w godnego hanzeatyckiego wybrzeZa, czonym WldOWISku przechodz1l1 do 
n do l a ; 1 przypadek zre p sztQ.. zrz;j,dz B H bl ze B y walo ze wldywaliSmy sl
 codz1en- chwih jego smierci dowledzlalo sl
 potem G. K. Chestertona, wltanego palacyku. 
sz a mme ona w aryzu, w I 10- Jak brzmmlo Jego prawdzlwe naz- przez poet6w i szwolezer6w, p6zmeJ Tak!... To byl szcz
sliwy pomysl, 
tece Polsklej. Ta smlerc, bolesniej- Dl
ostac mlal niezwykJij., sugestyw- wlsko. zadzlwll nas nie tylko SWij. cuoockij. owo przedstaw1eme w Lazlenkach! 
Sza i bardzlej nie poj
ta niz kazda t N b J ... b Y S p o g l"dam wstecz.. W1ad y slaw P ostacl", lecz takze e g zot y k" P lsarza Nle W s z y stko P rzeciez w Polsce roz- 
Inn d . kl 'F. h t n" , obyczaj SWOIS y. Ie . y pOuo n .. .... 
a, omaga Sl
 Ja eJ'" " 1po ezy .. k d I I Syro k o mla , Boleslaw Prus , Andrze j "m eXile", Konstantin Balmont. blJa burza. 
ro b ... aki F. d I i b do nlko g o i z m 1m me awa s 
 
OczeJ ,J ego", omn eman a y dl Strug, to tez b y J y P seudonlm y , kt6re W r. 1932 mial sl" odb y e w Warsza- P a m l "tn" noc zakoilcz y lo skromne 
j " . b J " I A i zni _F.A DI P or6wnac, byl typem samym a sle- ........ .. 
... mozna y 0 pomy", e" =". a t k za A mlly P rawdzlwe nazw1ska. zat- wle mi
 yn arodow y kon g res P E.N a wytwo rn e P rz YJ .""'le w P alac y ku la- 
m ni k . I t odkry ble. Kled y Roman Kramsz y nama- " ...._ 
e s oJarzy a Sl
 z ym - t L h mlly, lec z nle W y mazal y . Club6w. N1e b
d
 O p 1s y wal szeroko zlenk ow sklm. Kto g o O g l"dat wle ze 
cl em kt6 d I t b I dk lowat , dawn y ml laty, portre ec 0- .. 
.' re prze a y yo 0 ry- P Mles zkal , J 'ak J uz ws p ommalem, na tego zdarzema, powlem P okr6tce ze faua da me za"owmda olsmcwa j "ce g o 
cle m b A . t lko dl BI ka i ma , zat y tulowat go anonlmowo .. or- 
.. .. 
y" moze y a ac kt Sta r 6 wce , a racze J na J e J ' krailcu w 6wczesny P.E.N. Club, P rowadzon y P rze py chu wn"trza. Pamlptam do- 
dl a mnl D I I d tret poe t y ". SaAzp ze kaZdy 0 raz .... .... 
e. owo nym, a e n1eo par- Qo'-' .... stronp C y tadeh. IdQ.c do mlasta co- rozumnie przez . Johna . Galsworthy, brze zdumieme Galsworthy'ego gdy 
tYIn ruchern rozszerz y to si
 uno na ujrzal ten obraz nie zapomm go m-.... d I s I It k k 
c J d N1e dlatego by byl arcydziel.em, dZ1enme lub kalka razy zlenme, mu- mla w WI
C e I erac 1m pozycJ
 0 stanij.1 na progu palacy u. 
a ij. osobowosc Lechonia. Dzlsiaj, gdy fe
 dla szczeg61nosci wyobrazoneJ na sial przedeptac wiele ulicz
k i schod- wIele mocmejszij. niz ma d
is. Pro- _ Unbehevable! _ rzekl do mme. 
;
Ju
 n;
d
e
IU
:;
ekrr;W


n


 mm postaci. k6w. Mleszkailcy Star6wk
 stanowlli gram kongresu,. jak to kazdy pro- - Everythmg I have seen to-mght 
ze tak go zawsze odczuwalem. Wy- Co mnego jednak OplS sylwetki gmin
 zZytij. 1 zamkn
tQ., 1 pod tym gram tego rOdzaJu. przewldywal ban- Is unbehevable. 
Oaje m1 si
 ze w tym, w tej dwOl- mezwyklego czlowleka a co mnego wzgl
dem dor6wnywaJ 1m jedynie 0 klety, w1zyty, .wycleczki. Najbardziej Gospodarzem przYJ
Ciil w Lazacn- 
stoscl, w teJ _ Jakby powledzlal wykazame jego zWlij.zk6w z Gtacza- wiele mmeJszy Marymont. Szedlem ryzykownym Jego zanuerzemem by- kach byJ 6wczesny prezes rady ml- 
PSycholog _ ..amblwalencji", dwu- Jij.cym go srodowiskiem. kalkakrotme z Lec
omem jeg? co- 10 przedstawleme baletowe na otwar- mstr6
 Walery Slawek. Nw zdzlwll 
WartosclOWoSCI taUa sl
 przyczyna I oto zaczynaJij. Sl
 trudnosci. C6Z dZlennym szlakiem 1 nie zauwazyJem teJ sceme teatru w Lazlenkaeh. Tym, Sl
 juz zatem Galsworthy gdy Sl
 
dWOlstego stosunku przyc1ij.ganla i bOW1em rzeczowego mog
 powledz1ec mgdy by z klms gaw
dzil lub kogoS kt6ry naJbardzlej obstawal za w1do- dowledzial Ze ten polski premIer z 
Odpychama, JakJ nas Jij.czyt w latach 0 tym Lechomu z kt6rym przegada- pozdrawlal. w1sldem w Lazlenkach, byl Lechoil. r

 strzaskanij. wybuchem bomby 
p k lem dJugle god
my, oblJalem Sl
 po A przeclez kiedys chadzalem po - Ja CI
 rozumlem, -:- oponowat byJ kledys rewolucJomstij., dochodzij.- 
a


t

hat

6Z

JSZir-


4- nlezbyt bruku warszawsklm, przesladywaJem Star6wce z mnym poetij., do kt6rego J
l1usz Kaden-Bandrowsk1,. - chodzl cym naszych praw do mepodlE'glosci. 
CZ
sto: w Blbhotece Polsklej, na w kawlarmaeh, ..reprezentowalem" r6wnlez przemawlaly . duchy, poku- CI 0 palacyk tazlenkowskl, 0 bogi- 
ywaJij. chwale gdy na stopmu 
gru i I1teratur
 na rautach I bankletach, tujij.ce w murach Starowkl. Mam na me, nunfy, JaSmmy i kolu!llny, bel- wyzszym kOJarZij. Sl
 na nowo pOJ
- 

Ok

, e :
:at:re
e

 a;;:c
e 
: szydzQ.c wraz z DIm z protok61u? mysl1 Artura. Opp
na (Or-Ota). wederskle czary, lecz pam1
taJ, ma- Cia, ustalone, zdawaloby Sl
, raz na 
I A.lma I usuni
tego teraz bourdelle- Nazywal sl
 Leszek Serafinowicz. Ten, zdawalo Sl
, mlat tu. tylu przy- my czerw1ec, co b
zie jak na na.5zych zawsze w. codzlennym tryble zycla. 
OWsklego pomnika Mlcklewicza, w Nazwisko wskazywaloby ze pochodzll Jacl6t lIu ludzl zamieszklwalo St
- wyf
aczonyc
 gosc1 
 wydekoltowane Ta
 chwII.ij. dla mme, 1 zapewne 
Ille istmejij.cym juz dzis budynku z Ormmn. Brat Leszka utrzymywat r6wk
. Zaglij.daJ do kazdego sklepI- pame spadn1e ulewa. dla Lechoma, byJ 6w lazlenkowskl 
'}1iescila si
 ambasada pGIska. ZbU- Jednak ze Serafmowlcze, to stara, ku 1 szynczku, przekupkom plz.er:o;u- . - Ucie!nq. do patacyku - smlal wlecz6.r, k1
dy to, Jak utrzymywal 
zYhsmy si
 z okazjl uroczysc1e ob- kresowa szlachta polska. Sam Le- cal kapust
 na straganach, dz1ecm- S1
 Lechon. . Lechon, obJawlia Sl
 nam Polska. 
ChOdzonego w Paryzu stulecia ..Pana choiI, w pewnym okresie zycla, wy- kom rozdawal cuklerki. . - Czys obU;zyl He ludzi !'l0ze si
 Nle W1em, lie .spi
c tego rodzaJu do- 
'l'adeusza", kt6remu Lechon poswi
- wodzil sw6J r6d z arcydawnej arysto- Lechon sunij.l przez Star6wk
 Jak tam pomlesclc.. To przeclez altana, znal, pISZij.C .wlersze czy tez rozmys- 

U wiele zableg6w, czasu I szczerej kracjl zydowskiej. 0 rodzlcach Leo wymosly duch. N
dza, Jak sij.dz
, pos- m6J drogi,.a me p
Jac. laJij.c nad mml. 
Zarliwosci. W tym czasle napisatem choma wlem bardzo mew1ele. pol1tosc, chocby poczclwa, przerazaly . Stan
lo }ednal,t . ze przedstawieme Przezyclem wszakze, dostrzegal- 
rozmow
 z nim, na p6t rzeczywisty, Za mOlch czas6w ojclec Jego zarz
- go. On muslaJ byc tez pewnego ro- Sl
 od
dz1
. DZlen na
szedl pl
kny, nym dla mnych, a mewij.tphwle Wlel- 
na p6J fantastyczny dialog pod pOmj.- dzal przytulkiem dla starc6w w tej dzaju straszydlem dla staromleJskJe- az mepokoJij.co pi
kny Jak na polski klm i wl:!trzij.sajij.cym dla mego, by- 
glem Mlcklew1cza, ale "wladze nad- CZ
SCI Star6wkl, kt6ra dla naszego go ludku. Pewnego wleczoru szedl czerwlec. Wiecz6r zastygJ w bezwle- 10 sprowadzeme zwlok Siowacklego 
rZ
dne" dopatrzyly sl
 w tym kary- ucha nazywala Sl
 dziwaczme No- przez Star6wk
 na przYJ
cie zamko- trzneJ duchocie, burza zda
ata sl
 d
 KraJu. Towarzyszyl w
dr6wce 
gOdnych znamion wywladu i Lechon wym Mlastem. we w czarnym paltoclku i w cy- w1s1ec w pOWletrzu, i Lechon raz po wlelklch szczij.tk6w od parysklego 
jako karny urz
dnik muslal Sl
 pod- Zabudowama przyt
lku byly kle- hndrze na gJowie. raz spoglij.dat ku g6rze w m
tne cmentarza Pere-Lachalse az do kryp- 
dac temu orzeczeniu; rzecz nigdy nie dys, za wlelklego kS1
a Ko
st
n- - Jezusie Nazareilski! - krzy- mglawe niebo. Pod noc paJacyk bJy- ty wawelskieJ. Zaj
cla me pozwol1ly 
UkazaJa sl
 w druku I przepadla bez tego, koszaraml puJku szwolezerow. kn
ta jakas babma, uJrzawszy nie- snij.t swmtlami. Reflektory, umiesz- ml wyjechac do Gdym, gdzle pro- 
lIladu. P6Zniej Wldywalem go za je- Nle paml
tam dos
ownego tekstu. ta- zwykle dzlwadlo - Jakie to ludzle sij. czone z trudem na g6rnych stopnlach chy poety przekazywano na pocho- 
go rzadkich pobyt6w w Warszawle bl1cy pamlij.tkoweJ,. wmurowaneJ w na tym sWlecle! amflteatru, rzucily snop blatego wanie w polskJej Zleml. W obrzcdzlc 
(paml
tam rozmow
 we tr6jk
 z skrzydlo budynku I obwleszczaJij.ceJ Byl okrel:!, gdy z Lechoniem Jij.czy- SW1atla na estrad
. Wgl
blenle u pogrzebowym wZlij.lem doplero udzlat 
l.;eonem Schillerem) I molch r6wnie ze stij.d wlaAme ruszyli w l1stopadz1e Jy mme pewne konkretne zadama. st6p sceny byJo Jednak clemne, tak w Warszawie. 
rZadklch w Paryzu. Ostatnl raz roz- 1830 szwolezerzy na mlasto, obJ
te Mam tu na mysh P.E.N. Club, lub IZ orklestra, sprowadzona z Teatru Stanij.lem na przystam wraz z de- 
maWialismy dJuzej w r. 1939 t\d: powstanlem. Gdy. uJrzal
m jij. po raz tez Polski Klub Literacki, bo takij. Wlelkiego, muslala posluglwac Sl
 legacJij. plsarzy, oczekuJ
c az posu- 
Przed wybuchem wojny na rozslo- plerws
y, zrozumlalem ze w przytul- rodzlmij. nazw
 zastrzegl dla polskie- SWlecaml. Pod swleczkij. stanij.J r6w- wajij.cy si
 wolno statek zalobny 
neCznlonym najpi
knlejszij. jesieniij. ku procz starc6w przebywaJij. 1 du- go P.E.N. Clubu Stefan .2eromskl, mez dyrygent. Marian .Rudnickl. Ca- przyblje do brzegu. Wszakze am WI- 
tarasle Cafe de la Palx; Lechon byt chy bojownik6w 0 wolnosc PolskI. A kt6ry patronowat zalozeniu teJ orga- toSc zdawaJa Sl
 zapowladac sklecony dok statku, am tlum malczij.cy na 
PoWaj;ny, pocieszal sieble 1 mnle ze duchy te odgrywaly wlclkij. rol
 w mzacj1 a potem si
 od mej odsunij.1 napr
dce prowlncJonalny pOpiS. brzegu, nle poruszyl mme tak bar- 
\\}OChy nle sl:.a.nij. po stronie HitIera. zyclu I..echoma. W tym oto P.E.N. Club1e obJij.lem Gwozdzlem baletowego pogramu dzo jak postae Lechoma, kt6ry staJ 
Gdy zaczij.Jem wydawac ..Polsk
 Lechoil zajmowaJ nieduzy pOk?j po Janie Lorentowiczu stanowisko mlaJa byc "Chopiniana", improwlza- przy trumnle, pclnlQc straz honoro- 
Walczij.cq..., dal mi dla nlej przesUcz- w oficynie budynku. ByJem tam kal- przewodniczij.cego. Lechoil, Jak wl
k- cja taneczna, oparta na motywach wij.. Musial trwac dlugo na swym 
nil "W1elkanoc". Potem, gdy ja wy- kakrotme I mgdy me wldzlaJem ani szosc plsarzy 6wczesnych w Polsce, z utwor6w Choplna. Borykajij.ca Sl
 posterunku, gdyz twarz mlaJ osmo- 
llldowalem na angielsklm on na jego brael ani rodzic6w. Trudno ml pokladal wlelkle i jak Sl
 okazaJo z mrokl

 orklestra 
raJa niet
go. lonij. dymem z jarzij.cych Sl
 na stat- 
amerYkaI'isklm brzegu k
respoDdo- to dzis pojij.C, bo lubl
 znac srodo- nadnuerne nadz1eJe w P.E.N. Clubie, Pr6cz meJ zagraJa Jednak i noc ku pochodnl. 
WallSmy rzadko i z reg'uty intere80w- wisko bhskich mi ludzl. lecz me kwapll si
 do pracy w zarzij.- czerwcowa, zagraJy swiatla odblte w Dzieil me byl cleply. Lcchoil, ma- 
Ille, na ternaty praktyczne: przez la- Stalo Sl
 jednak ze Lechon wym- dZle. Skloml go doplero do tego po- meruchomym stawie, zagraJy wresz- jij.C na sobie tylko frak, stat z od- 
t
 bYlismy redaktoraml zaprzyjaZ- kDQ.l si
 mOJcj doclekliwo8ci. 1m dlu- s1:.
pek sekre1:.arza Klubu Janusza cle Jazlenkowskle ptak1, kt6re obu- sloni
tQ. glowij.. Zdumlal nas. Odzia- 
nlonYch tygodmk6w. W ostatnich zej nad tym mysl
, tym wyrazlstszy Horaina, kt6ry zdaniem Lechorua po- dzone sWlatlaml i muzykij., j
ly nalw- nl w palta, gotowl do uchylema ka- 

ieSiij.cach przed smierciq. mHczal. W ,:"ysuje ml si
 obraz Lechoma, kt6r
go pelnil rzecz nieprzebaczalnij., naplsat me wt6rowac dZwi
kom. peluszy DR kr6tkq. chwll
, wldzlelis- 
Ym milczeniu odszedl od nas wszyst- zycie byJo meustannym wymykamem bowlem artykul, zaprzeczaJij.cy .2e- W chwIll, gdy na sceme zacz
Ja my w jego postawie patetyczny gest, 
1{ICh. Sl
, nieustannij. uC1eczkij. przed rze- romsklemu wJasclwoSci pisarza mla- droblc pod wt6r walca pierwsza ba- kt6ry jednych wzruszal, innych gnie- 
Gdy od swojej strony usiluj
 stro- czywiStOSCIij., ciij.gJym zacleraniem ry swiatowej. Gdy Horain pod na- letnica, sledzq.cy obok Lechoil uscis- waJ a gtupc6w smieszyl. 
l11Ym zboczem zbllzyc si
 do otchla- slad6w po soble. N1kt ze zr;,anych ciskiem zarzq.du ustij.pll, Lechoil nij.J mnle mocno za rami
. Gdy staJo Sl
 wladome ze Lechoii, 
---- mi ludzi nle zyt tak bardzo, tak wy- uczut Sl
 zmuszony do obJ
cla sekre- - Wspaniate - szepnij.1. plerwszy szermierz "Plkadora", 6w 
"
) por. str. 11 bietq.cego numeru Jij.cznle w Swiec1e wyobraZnl, jak on. tarIatu. Nle sQdz
 by pozalowal de- Nie odpowiedziatem, gdyz dolecial romantyczny marzyclel ze Star6wkl, 
"YVladomoScl" (przyp. red). Osob
 jego otaczala zawsze aura ta- cyzjl gdy Warszawa dzi
ki P.E.N. mme z druglej strony czyjs stlumlo- 6w czaruS oZywlajij.cy bJyskotl1wym 


I- 
I, 
Y 
I- 
n 


ni tej tajemnicy, narzuca ml Sl
 upar- 
cle obraz dwu profal6w Lechonia, dwu 
istmeil, kt6re wlodly w nim meprze- 
jednany sp6r i rozdzieraJy go jak w 
przesladowczym wyobrazemu smler- 
CI przez rozOOrcie koilm1. Sceptycz- 
na mysl wysuwa przeclw temu przy- 
pomnienle tezy Goethego ,,0 dwu du- 
szach", przypommeme tyslij.ca ob- 
serwacjl w zyciu, w hteraturze, w so- 
ble. A Jednak wydaje Sl
 ze ta ludzka, 
arcyludzka prawda obJaw1ala Sl
 w 
Lechoniu w spos6b jaskrawy, skrajny, 
ostateczny, stanowlla dommant
 je- 
go zycla I stanowl IStOt
 jego smler- 
CI. BardzleJ mz ktokolwlek umarl od 
samego sieble, od tego co byJo w nlm, 
me poza mm. 
Do tego ryzykawnego dommema- 
nia mozna by podejsc od naJlatwleJ 
uchwytnej, ale tez meraz naJbardzleJ 
zawodneJ strony: od tekstu hterac- 
kiego. N1e wiem czy kto kledy zwr6- 
cd uwag
 na sprzecznosc jaka za- 
chodzi mi
dzy wst
pnym wlerszem 
"Karmazynowego poematu" a calij. 
Jego zawartosclij.. Jest to Fprzecz- 
nosc uderzaJij.ca. "Herostrates" wy- 
powiaOO wOJn
 przeszloscl, calemu 
dZledzlctwu bohaterstwa 1 m
eil- 
stwa, reszta tomu potw1erdza prze- 
szlosc i apoteozuje, w "PIlsudsklm" 
nawet aktualnij. teraZmeJszosc uka- 
zuje w perspektyw1e ubleglych dzie- 
J6w. Ale taka sytuacJa JUz raz byla 
- w ..Wyzwolenlu". Tam Konrad 
Jednoczesme walczyl ze splzowym 
Gemuszem poezJI I stwlerdzal nie- 
moznosc JeJ przezwycl
zema. Moz- 
na WI
C w tym ukladzle dOJrzec zJa- 
wisko typowe dla polski ego odczu- 
wania w pewnych chwllach. Jednak 
przyjij.wszy takl hlstoryczny relaty- 
wlzm, me uchyla Sl
 psychologlczne- 
go pytaJmka: co w "Karmazynowym 
poemacle" Jest jungows
 szlachet- 
nij. mas
 a co ponurym clemem -: 
maskij. i clemem kt6re sam Lechon 
wskazywal w "Dzladach"? 
Podobny rozzlew dZlel1 dwa bhsko 
sij.sladujij.ce, wlasclw1e mgdy me 
przewyzszone tomy mlodzleilcze: 
"Karmazynowy poemat" - ..Srebr- 
ne 1 czarne". P1erwszy naplsal ktos 
zapatrzony w gest romantyczny, 
ktoS kto byJ jakby powrotnym wcie- 
lemem Wyspiailsklego, jak Wy- 
splailski 8am byt remkarnacJij. M1C- 
kiewlcza, ktos dla kt6rego Konrad 
stanowlt takQ. Baffill. realnosc Jak dla 
M1ckiewlcza I Wysplailsklego. (przez 
cale zycie Lechoil pr6bowal plsaC 
dalszy Clij.g "DZlad6w" i .. Wyzwole- 
nia", jak Val
ry napisal "swego", 
vah
ry'owskiego "Fausta", i ponl6s1 
w tym podobnij. bolesnij. kl
sk
). 
Drugi zbi6r - ..Srebrne I czarne" 
- naplsat schyJkoW1ec, dandy l1te- 
racki, przeZarty zWij.tpiemem do 
szplku kosci a umlejij.cy swoJij. zgorz- 
knialosc zawrzec w nieskazltelnie do- 
skonalej formie. Ale i ten rozziew 
to Jest r6wniez sytuacja powrotna: 
sytuacja Mlck1ewicza - tw6rcy ..Kon- 
rada Wallenroda" i Mickiewlcza - 
tw6rcy ..Sonet6w krymskich" i so- 
net6w erotycznych. Samemu Lecho- 
mowi zresztij. ten drugi Mickiewicz 
ukaie si
 w ostatnim essayu 0 mm 
jako ..W1elki dandy w naJgl
bszym 
duchowym rozulli1eniu tego sJowa, 
kt6re stosujemy do Byrona, Pusz- 
kma 1 Baudelaire'a". 


o 
, 
y 
Y 
I; 
1- 
o 
Y 



 


I, 


N 



- 

- 


1- 



- 
1- 


I- 
I- 
1- 
o 
N 
Y 



- 


I- 
i- 
o 
,t 
Y 


r- 
r- 

- 

. 


I 
Ie 
Ie 
a 
a 
z 
i- 
o 


,c 
r- 
f, 
Ie 
h 
1- 
o 
Y 



- 
.e 
o 
r- 
'z 
1. 
o 
I- 
I- 
Y 
o 


.- 
r 
il 
1- 

- 
IS 
LI 

i 
k 


Rozpatrywame si
 w gruncie IIte- 
rackml doprowadza raz po raz do 
stw1erdzama powrotnosci, jakby re- 
guiarnosci. Byc moze WI
C sluszmej 
Jest trzymac Sl
 gruntu psychologll, 
rekonstrukcJI psychologlczneJ. To co 
Sl
 tutaJ plsze stanowl zresztij. sWla- 
dectwo wsp61czesmka, jest w pOJedyn- 
k
, memal dla samego sleble, podJ
- 
tij. pr6bij. wYJasmema rozdzleraJij.ceJ 
zagadkl. 
Trwal w Lechoniu przez caJe zy- 
cle az do smierci mgdy na dluzej 
me zazegnany rozbrat ml
dzy mteh- 
gencJij. a UCZUCIOWOSCIij.. 
Byla to jedna z naJswletmeJszych, 
naJbardzleJ zuchwalych, naJbardz1eJ 
ryzykancklch mtehgencJI swego po- 
kolcma. Byl to m6zg wspanmJy, 
eksploduJ
cy mcustanme, umysl me- 
bywale chwytny I odkrywczy, prze- 
mkhwy, absolutme mezalezny ale 
tez wyzywaJij.cy I przekorny, meraz 
staJij.cy 1 stawlaJij.cy wszystko na 
glowle, mcuJij.cy. obracaJij.cy wszyst- 
ko w mwecz. Dzmlal magnetyczme 
na swoje otoczeme. Urzekal sWOlm 
osleplaJij.cym lskrzemem Sl
 Jak og- 
me SW. Elma. 
Paml
tam naszij. plerwlzij. rozmo- 
w
 na avenue de Toklo. Sledzq.c na- 
przeclwko mme, powlewaJij.c zbyt 
dluglml, paJ
czo cienklml konczyna- 
mi, podobny do kukly Puncha, sple- 
wal Lechoil wysoklm falsetp-m, po- 
przez kt6ry raz po raz przelamywal 
Sl
 szatanskl rechot - popISOWij., 
oszolamlaJij.cq. an
. Oczywiscle wle- 
dZlal wszystko co Sl
 dzmlo w Pa- 
ryzu, wledzlal takze co Sl
 dzaalo w 
kuhsach 1 za kuhsaml w Warszawie. 
o wszystklm mml wlasne zdame, za- 
skakuJij.ce, odmlenne mz wszyscy. W 
Polsce ostatmij. sensacYJnij. nowosclij. 
byla "Zazdrosc I medycyna" Choro- 
mallsklego. Zachwytowl tq. nOwoSC1ij. 
ulegh naJtrzezwleJs1, nawet stary, 
zaszyty w lwowsklm mateczmku ody- 
mec Ostap Ortwm. I oto w moich 
oczach Lechoil wywracal Jij. (!a mce, 
Jakby na mij. patrzyl z mneJ planety, 
z odiegiosci dwudzlestu pl
cm lat 
kt6re mlJaJij. doplero teraz. 
Ta olsniewaJij.ca mtellgencja, zwlij.- 
zany z mij. dar blyskothweJ rozmowy 
I tw6rczy dowclp przeszly zwyci
skij. 
pr6b
 me w Warszawle, ale wlasnie 
w Paryzu. Lechoil przYJechat tam z 
zupelnij. meznaJomoscl
 francusz- 
czyzny. N1espodzlany handicap sta- 
nowalo to ze Jego pseudomm hterac- 
ki, wywodzij.cy si
 Jakby ze Siowac- 
klego, bhskl duchowl "Lilli Wenedy", 
po francusku przybieral brzmlenie 
wulgarnego, ulicznego wyzwiska. Le- 
choil zdolal to wszystko przezwycl
- 
zye. Zadomowll si
 w tej towarzy- 
sklej I hteracklej dzungli Jak na p61- 
pl
trze "ZlemlailskieJ". Potrafll za- 
mteresowac sObij., pozyskac wszyst- 
kich kt6rych chelat pozyskac. Wi- 
dZlalem Lechoma w zetknl
ciu z Ben- 
Jaminem Cr
mieux, Damelem Ha- 
l
vy, Val
rym; dotarl do Claudela 
sledzij.cego na ottarzu jak Budda. 
Kto zna Paryz i sij.dzi go bez jak1ch- 
kolw1ek zludzeil, wie dobrze ze nle 
rozstrzygn
ta 0 tym tylko magla 
urz
dowego stanow1ska i reprezen- 
tacYJnych apanaZy ale takze i przede 
wszystklm magla meprzecI
tneJ oso- 
bowotici, uderzaJij.ceJ inteligencJI. 
Ale cz
sto wlasna intehgencja 


zwodzUa go na manowce. Jasnowl- pularnosc i bal si
 Jej slli1ertelme. 
dzij.ca mte1igencja oslep1ala tego kto Przesladowata go swmdomosc tak 
Jij. pos1adal. Bywajij. wady cn6t, by- przeJmuJij.co wyrazona przez Dosto- 
waJq. tez wynaturzema plynij.ce z po- Jewsklego w slowach: "Nle moma 
nadnormalnych dar6w natury. Tak zyt bez odroblny htOOC1". Mimo wszy- 
bylo z mtel1gencjij. Lechoma. Prowa- stKICh potwlerdzeii rozdz1cralo go rue- 
dzlla go ona do pychy. Czymla zeil zadawoleme z tego co rob11. Brom! Sl
 
okrutnego przesmlewc
, uzurpatora, znowu wJasciwym sobie agresywnym 
tyrana, kt6ry sprawowal bezhtosny humorem i ramij.cym dowclpem. Tak 
terror mtelektualny. Jego Sij.dy 0 lu- zamykalo si
 bJ
dne kolo, kt6rego 
dZlach I oceny hteracKle cechowat srodek byl otchJannym, rozszerzaJij.- 
cz
sto me pohamowany, nlczym nie cym si
 lejem. Az przyszla chwlla, 
kontrolowany sublektYW1zm. W sW1e- gdy brzeg leja Sl
gnij.t obwodu kola. 
cle sWletnego rozeznama rZij.dz1la do- Dramatyczna sprawa ml
dzy uczu- 
wolnose 1 arb1tralnosc. Ale nawet tu- clOWOSCIij. i intehgencjij. mlala sw6J 
taJ dosclgn
la Lechonia iroma: w odblask na plame literacklm. Dwie 
czaS1e wOJny I po nlej jako reOOktor skl6cone moce godzlly Sl
 rzadko, 
"Tygodmka POlskiego" musml pod opornle, przelotnie tylko w pOezJI 
naciskiem okohcznosci meJeden sw6J Lechoma. Przemkni
cle clemnego 
werdykt poddac rewlzJI. Nlm sl
 to nurtu uczucla swlatlem mtelektu 
stalo, nlm z warszawsklego party- stanowi jeden z jej urok6w. N1ekt6re 
kularza nad kt6rym sprawowal du- wlersze sij. cudaml - cuoomi pokry- 
chowe samodzleriawle dzielone moze cIa Sl
 dwu sprzecznych prof1l6w 
tylko z Jednym Slommskim, prze- OSIij.gnij.1 w mch Lechoil punkty 
m6s1 Sl
 do Paryza, a z ParyZa w 1dealnej r6wnowagl; 1ch OS'lcz
dna, 
Jeszcze szerszy SWiat - wytworzyl sugestywna, jakby absolutna iorma 
pew1en styl, dochowal Sl
 nasladow- Jest zewn
trznym znaklem wewn
trz- 
c6w; bJij.kaJij. Sl
 clij.gle wsrod nas neJ zgody i ciszy. Przygarsc tych 
Jego plgmeJskle, zaJosne karykatury. wlerszy zaiste doskonalych hczy Sl
 
To byl Jeden blegun osobOWOSC1, i b
le Sl
 hczyla za wlelkle tomy; 
Jedna dusza Lechoma, ta kt6rij. znala opJaca ona cale obszary Jalowych 
1 oklasklwala gawledZ. A.le istmal w eksperyment6w. 
mm co naJmniej r6wme salny, choc Tym rozoorclem duchowym, kt6re 
me tak jawny, cz
sto wstydl1w1e stanowl zalozenie przeprowadzonej 
ukrywany drugl biegun magnetycz. tu ekspertyzy, Uumaczy Sl
 mer6wny 
ny:. gl
boka, przeczulona uc.zucio- rytm tw6rczosci Lechoma, JeJ szczu- 
wosc, dusza an1elska. Byla ona uwi- plosc, dlugie okresy Jej zupelnego 
klana w wlelkJe skrzydla jak amoly zahamowama. Jak na plan1e moral- 
Jacka Malczewskiego, przytroczona nym UCZUClOWOSC atakowala l
kaml, 
do Imponderablli6w, wrosm
ta gl
 tak na plame tw6rczym mtehgencJa 
boko w rzeczy, w zleml
, w hibtorl
, cz
sto dZ1alaia parahzuJij.co przez 
Jaknij.CB wzmosiosci 1 zdolna Jij. od- zrij.cy krytycyzm. Lechon stawlal so- 
czuwac - mezadowolona, menasyco- ble zawsze naJwyzszij. mlar
 wyma- 
na, cIQgle burzij.ca Sl
 uczuciowosc gail, a jednocze!!me oowal Sl
 zwo- 
poetycka. dZlc pokusom snoblzmu, pozornym 
Rozw6d ml
dzy mij. a mtelektem sukcesom. Powlesc "Bal u senatora", 
najostrzeJ, naJbolesmej zaznaczal S1
 kt6rij. plsal czy zamlerzal plsaC przez 
w wymlarze moralnym. Glde'owskl kalkadzleslij.t lat, kt6rij. sto razy za- 
"l'lmmorahste" zderzal Sl
 tam z powladal i wI
ceJ Jeszcze razy opo- 
dZledzlcznle zaszczeplonym we krwl, wiadal, wspommany JUz, ambltny 
wymeslonym z domu, zaprzysi
zo- dramat ..Godzma przestrogl" oglo- 
nym mllosclq. do matkl mstynktem szony w malo znaczij.cych a przez 
rehglJnym. Ten instynkt dochodzal poet
 przecemanych ulomkach 
do glosu nawet w tomle "Srebrne byJy zmoraml Jego zycla. Po wlerz- 
1 czarne"; wyst
pujij.ce tam plekto chu biorij.c wydawalo Sl
 uno blysz- 
me jest napewno tylko hteracldm cZij.ce, peine tryumf6w towarzysklch; 
rekw1zytem. W ostatmch czasach opromlemala je slawa oSIij.gm
ta 
ten .instynkt przybleral postac po- przed dojsciem do petnoietmosci. Na- 
kutmczeJ zgrzebnosci, modlltewnej prawd
 Lechoil zyl w ogrodzle ud
k. 
po
,?ry, Jak w wlerszu "Swl
ty An- Sam byl sWOlm demonem. Sam byt 
tom : ofiarij. 1 oprawcij., czujij.cij. tkan
 i 
z!mynm, be.zl1tosnym narz
dzlem. .2e- 
by uzyc literacklego symbolu: to Don 
Juan, Leporello 1 Komandor, zamk- 
nl
i w jednej duszy, skazaru na tor- 
tur
 jednoczesnej, ciq.glej obecnoSci. 
Na zarysowany tutaj dramat rzu- 
ca swiatlo stosunek Lechonia do Mlc- 
kiewicza. Z pozoru sij.dzij.c byl on 0 
wiele prostszy niz zwiij.Zek kt6ry lij.- 
czyl z Mlckiewlczem Wyspianskiego. 
Lechoil przez cale zycle otaczal tw6r- 
c
 "Dzlad6w" i ..Pana Tadeusza" 
(dla mego MIckiewIcz prawle Sl
 wy- 
czerpywaJ w tych dwu dzielach) re- 
l1gljnym kultem. Stame Sl
 to Jaw- 
ne, gdy Sl
 kledys zblerze razem Jego 
..SJowa 0 MlCkiewlczu" (SQ. wsr6d 
tego I dwa pi
kne wlersze), tak jak 
zebrano wszystko co Valery powle- 
dzlaJ 0 Leonardz1e. Lechoil uwazal 
w1elk1ego poprzednlka za artyst
 naJ- 
WYZszej rangl, przypisywal mu ..slo- 


Twoj brunatny samodzial 
Wldze. idzlesz po niebie. 
Popatrz, gdziem Sle zapodzial, 
80 zgubilem sam siebie. 


Wiemy ze przed smiercilj. Lechoil 
desperacko szukal poclechy rel1giJ- 
neJ. 
UCZUCIOWOSC bronlla si
 przeciw 
terrorowl intelektu groZbaml I stra- 
chaml. Przy pozoraeh mezachwianej 
pewnoScI sieble Lechoil byt pelen 
zWij.tpleil (.....bardzo dlugie iata - 
plsal do mnie po otrzymaniu nagro- 
dy ZW1ij.zku P1sarzy Polskich na Ob- 
czyzme w r. 1952 - zyJem w prze- 
sWladczemu ze jestem hteracklm 
anachromzmem, a wtedy cuOOctwo 
Jest p1sac"). Przy pozorach wzgardh- 
wego g6rowanla nad tiwlatem, tici- 
gal go l
k odwetu. Wyzywal niepo- 


wa jedyne, mezastij.pione, nieomyl- 
neJ trafnosci i mocy". W maJo zna- 
nym, wlrtuozowsko naplsanym wst
- 
pie do "PoezJI wybranych" Mlckie- 
wlcza, kt6re wyszly w Londyme 
w r. 1946 - zestaw1at go z Home- 
rem, Dantem, Szekspirem I Goethem. 
..Kledy pomysl1my m6wi ten 
wst
p - ze Mickiewicz naplsal zara- 
zem "Pana Tadeusza" 4 ..Dzlady", 
staJemy wobec zJawiska me znane- 
go zadneJ mnej hteraturze sW1ata, 
ze ten sam tw6rca byl zarazem Ho- 
merem I Dantem swego narodu". Po- 
suwal Sl
 Lechoil do tego ze stawml 
znak r6wnosci ml
dzy MlCkiewlczem 
a Polskij.. ..Tylko Jeden Mickiewicz 
- czytamy we wspommaneJ przed- 
mowle - wyraza calkowlcle swym 
uczuclem 1 swym wierszem caJy ten 
SWiat tak trudny do okreslema i tak 
mewij.tphw1e odr
bny od innych, kt6- 
ry nazywamy polskosclij., w mm Jed- 
nym zamkn
la Sl
 bez reszty dusza 
narodowa, JeJ wzniol:!lose tak sarno 
Jak jeJ codzlennosc, JeJ przeszJosc 
zar6wno Jak W1eszcze przeczucle jej 
naJoolszYch przeznaczen". 
To uWlelblenie, moze batwochwal- 
stwo uderzylo mme JUz za owych pa- 
ryskich lat z kt6rych pochodz1 na- 
tr
tne wspommenle 0 dwu profllach 
Lechoma. MickiewIcz g6ruJe tez, 
"stOi posrodku zagadn1eil" poruszo- 
nych w Jego odczytach 0 l1teraturze 
polsklej wygloszonych w Paryzu na 
poczij.tku r. 1940. W ostatnich dwu 
latach przed smlerclq. Jego zaprzq.t- 
m
cle Mlcklewlczem Jeszcze si\, Listy zdradzajij. wprost, bez oslo- 
wzmoglo, doszlo memal do paroksyz- nek nurtujij.cy niepok6j, bolesny wy_ 
mu. 8 czerwca 1955 Lechoil plsal do sllek, nlec1erpllwy posplt'ch aby OSIIj.- 
mme: "Jak trumna Swi
tego - kr6- gnij.C swojij. mlar
. "Jakkolwlek wy- 
la Boleslawa, tak zdaje si
 M1ckie- dawaJoby Sl
 to mepoJ
te - plsaJ do 
WICZ mnie powah. Naplsalem w naj- mnie 21 paZdziernlka 1952 - prze- 
gorszej b
dQ.c formle fizycznej arty- szedlem tu w Ameryce po latach 
kul do kS1ij.zk1 zbloroweJ kt6rij. Led- dramatycznych walk I. donklszotow- 
mckl redaguje, p6zmeJ mlaJem mo- skich 0 utrzymame ..Tygodmka" la- 
w
 na tuteJszeJ mauguracJI Roku ta takiej bledy ze wstyd 0 nieJ m6- 
Swl
tego Lt.zn. roku mlckieW1CZOW- W1C. Kledy polamawszy soble przez 
skiego J, do kt6rego bylo cos tez trze- to wszystko zdrowle, by tern pomfor- 
ba przylozyc. Teraz przyszlo pensum mowany ze moze me wyjd
 z komecz- 
dodatkowe, broszura dla Ameryka- nej operacji, myslalem tylko 0 jed- 
n6w z InspJracJI amerykailskieJ - nym: Jak malo napisatem w stoaun- 
rzecz wazna am spos6b temu odm6- ku do tego co ChclaleI11, powinlenem 
WIC... - I tlumaczij.C si
 z mme da- byl I czego naplsac nie moglem _ 
nej rekuzy sumowal: - ...jestem na przez te wszystk1e inne prace i prze- 
jaklejs 100 stron1e tego co m usz
 szkody. Teraz zYJ
 nadzleJij. ze cos 
(I czuj
 ze musz
) naplsac 0 M1C- z tego odrobi
; me sq. to Zadne me- 
kleW1CZU (to znaczy 50 stron - mowy galomanskle kompleksy ale zwy- 
I artykulu a teraz ta ks
eczka"). kla UCZCIWOSC". Ten motyw wraea 
W roku mlcklewiczowsklm Lechon trzykrotme w Ustach z ub.r.: "Juz 
zyl w aurze Mick1ewlcza jak niewle- kiedys bezwstYdnle skartylem sl
 
lu z nas, Jak moze mkt. Znamlenme przed Panem na sw6j brak czasu I 
jego ostatma, wydana w Paryzu, po- straszUwe zdenerwowame ze tylu 
zegnalna, testamentowa jakby ksiij.z- pracom, kt6re powmleneI11 wykonat, 
ka nazywa Sl
 po prostu - "Mic- me jestem w stanie podotac. Ten stan 
klewlcz". Ten tytul brznu troch
 Jak mOich zaj
c I ducha nie ulegt nle- 
wolame 0 ratunek. Ta ksi
, stety zmlanle... N1e ma mestety 
zwlaszcza w swoJej cz
scl koilcoweJ, klasztor6w gdzie by tacy jak ja za- 
zawlera naJPI
kmeJsze karty Jakie p6zmem plsarze mogU cos nlecoS ze 
Lechoil naplsal w swoim zyciu I jed- swych zalegtoSci odrobic I jako tako 
ne z naJPI
kmejszych jakle k1edykol- polepszyc sw6j nekrolog" (20 lute- 
wlek naplsano 0 arcypoecle. go 1955) ; .... .gdybym te obUgacje 
W 
wletle prowadzonego tutaj uznal, juz bym przy mojej metodzle 
przewodu psychologlcznego wolno pracy nic w Zycm nle zrobU - tyle 
moze zaryzykowae poglij.d Ze Mlckie- czasu poswi
clwszy na to co wypada 
wicz byl freudowsk1m "super-ego" i tak malo go majij.c na pOdCIij.gn1
- 
Lechoma - idealem na kt6rego po- cie ..In articulo mortis" mojej bio- 
dobleilstwo czlowlek pod.Swladomie grafli i blbhografU" (8 czerwca 
I SWIadOm1e chelalby uksztaUowac 1955); ..Jestem t
go starszym pa- 
sleb1e, mlar
 kt6r
 Bobie sam wyz- nem, a gdyby rzecz dz1ala S1
 40 lat 
nacza, mstancJij. kt6ra go bezlitosme temu, bylbym starcem. Ten starzec 
Sij.dZ1 z medost
pnych wyzyn. Wy- chclalby dokonczyc zycle z honorem 
i jeszcze par
 kSIQ.Zek po sobie zosta- 
W1C" (3 Upca 1955). 
By to w tym juz COB z obsesJi. W 
polu przez kt6re przebiegaly, na kt6- 
rym od dawna scieraly sl
 sprzeczne 
a nlezmiernie gw8:Uowne napi
cla, 
musiato to prowadzlc ::10 coraz gl
b- 
szego, coraz bolesmejszego rozstroju. 
Lechoil napisal w ostatnlch dzlesl
- 
cm latach chyba wi
cej nlz we 
wszystkich poprzednlCh od pami
tnej 
autorecytacJI "Mochnaekiego" w ka- 
wlarnl ..pod Plkadorem" w r. 1918. 
"Mam JUz 2000 stron "Dziennika" 
I nikt nie kwapi sl
 aby to wydac" 
- donosll mi latem w r. 1955. Ale 
to go nie zadowalalo, me uspoka- 
JaJo, nle godzllo ze sobij.. Clij.gle OOle- 
kle I nieosiij.galne mu byJy te ..wy- 
zyny na kt6rych wszystkle sprzecz- 
noScl stapiaJIj. si
 w harmoni
, 
wszystko zar6wno cnoty I ulomnos- 
ci z
ajij. si
 w nlezb
ij., nlepow- 
tarzalnij. jednosc". Brakowato ciq.gle 
slly jednoczij.cej, stapiajij.cego wszyst- 
ko ogma - tego co go tak urzekalo 
w Mlcklewlczu. 
I wtedy spelnU si
 wyrok wyplsa- 
ny dawno we wst
pnym wierszu do 
zbloru ..Srebrne I czarne", w jednym 
z naJwspanialszych, zaiste mlcklewi- 
czowskich zdail gnomicznych naszej 
hteratury i bodaj Uteratur swlata: 


mowne jest to ze w ostatnim uj
ciu 
Lechoil uwaZa ..przeradzame sl
 du- 
chowe za zasadnlczy motyw poezJI 
Mlckiewicza". Nlemnlej znaczij.ce ze 
w1dzi w Dllli ..fenomen czJowleka 0 
pot
Znej i swobodnle wyraZaJij.cej 
si
 zmyslowosci kt6ra subl1muje pa- 
sJe w poezJ
 i poswi
cenie". GOdny 
uwagl Jest r6wmez tak1 akcent: 
"Os1:..a.tnia scena III CZ
Sc1 ..Dzia- 
d6w" wskazuJe nam na jakis grzech 
tajemniczy, dotq.d przez zaJ
tych 
biograflcznyml blahol:!tkam1 badaczy 
nie wykryty". 
Val
ry utrzymywat ze zadaniem 
tw6rcy Jest konstrukcJa dZ1ela, nie 
konstrukcja wlasnej osobowosci. 
Mickiewicz przed postawieniem tej 
tezy odpowledz18l swoim zyciem ze 
nle mozna budowat dZlela bez bu- 
dowania osobowoscl; w pewnej chwili 
poddal p1erwsze druglemu, tworzyl 
me dziela sztuki ale sleble przeista- 
czat w dz1eto sztuki. 
.J esli dzlS moma odczytac zbyt 
jeszcze bl1skl oczu i zbroczony SW1e- 
4 krwiq. szyfr ZYCla, Lechoil pragnij.l 
zarl1wie wedlug tego przykladu skon- 
struowac swojij. osobowosc, pogodzic 
rozdzlerajij.ce go przeclwieilstwa i 
jednoczesnie konstruowac, dODelmac 
swoJe dzieto. To pragnieme uswlada- 
mla si
 wyraZnle w W1erszu "Manon": 


Oealic moina wszystko, ]esli sle oeali 
To co nas robi ludimi nasze 
[wlasne burze. 


N 
r- 
r- 
i- 


I, 
1- 

- 


e 
c 

- 
I- 
II 
u 


LS 


1- 
L- 

- 
N 
I
 
L- 
r- 
n 
L- 


r- 
1- 
a 
a 



 
1- 
h 
J. 
:e 
N 
o 
o 


a 
r- 
1- 

- 
t. 
e 
d 

- 


I- 
e 
II 
o 

 


N 
k 
k 
1- 
r- 
1- 
r- 


y 



, 


e. 



, 


'" 


LE
HON 


dowclpem salony i kaw1arnle war- 
I:!zawskle, 6w przyjaclel Wlemawy, 
6w cl
ty redaktor "Cyrulika War- 
szawsklego", ma pomleniac SWij. po- 
zycJ
 Jednego z naJbardzlej wlelbio- 
nych ludzl w Warszawle na radcost- 
wo w naszej ambasadzle w Paryzu, 
oSij.dzllIsmy ze Jest to chyba konlec 
"karmazynowego poematu", rozpo- 
cz
tego przez poet
 w burzhwe lata 
naszeJ walkl 0 niepodlegloSC. 
W1esci, kt6re dochodzliy nas z Pa- 
ryZa, gdz1e plastowat urzij.d radcy 
do spraw kulturalnych, zdawaly Sl
 
potw1erdzac nasze przypuszczenia. 
;l;naJij.cy bhzej Lechonia wledzlel1 po- 
nadto, ze ut
skmema Jego byJy me 
zawsze I nle wyl
czme "karmazyno- 
we". Cz
sto pomawlano go 0 sno- 
blzm. Snoblzmem Jednak nie objaA- 
nimy calkow1te przenles1enla si
 je- 
go do Paryza. Clij.goty (rofrancuskw 
byJy u mego gl
bsze. RozdwoJony 
wewn
trznie, wlelbll, na r6wm z sar- 
mackij. Impulsywnosclij., polskij. czu- 
IOSC1ij., wIarij. w mtulcj
 I sklonnos- 
clij. do mdancholll, r6wnleZ mefraso- Rozdarly Lechonla dwa jego pro- 
bUwy wdzl
k Francuz6w, ich trzef- file, dWle Harple kt6re w nlm wlodl y 
wy mtelektuahzm i zm
czony dosyt. 6 j p6 . 
Bye moze ze owo rzetelne uWlel- sw. s 
 me zazegnany nlgdy I do 
konca. Nle udalo mu si
 skonstruo- 
bleme FrancJI byJo gJ6wnym powo- wac wlasnej osobowosci, dociij.gnij.c 
dem zastij.p1ema lancy warszawskie- dzlela do wyznaczonej sobie naj wy z- 
go plkadora teczkq. dyplomaty. Tak c . 
czy owak, rozstat sl
 z kra j em na szeJ mlary, pogOdZ1 zycia z przyj
- 
tym wzorem. ByJ w tym grymas 
dlugo przedtem mm burza wOJenna sClgajij.cej go 1ronl1 ze pod jego 
przymuslla do emlgracJI jego naJ- smlerc uSllowano w mkczemnej in- 
bhzszych przYJacl61, skamandryt6w. tencjl podlozyc sens polityczny. 
Oszcz
dzil soble owych pelnych me- Dramat, kt6ry Sl
 zamknij.t na no- 
pokoju lat przcdwojennych w Pol- wojorskim bruku, jest drama tern ro- 
see, kledy to przeczuCle nadchodzq.- mantycznego rOzdarcIa, a takze ro- 
cego katakhzmu stwarzalo warunki mantycznej ruiny. Tragiczny boha- 
utrudnlaJij.ce spokojne bytowanie, 1 ter legt pOd niij. Jak pod grobowcem. 
zmuszalo do zaJmowanla raz po raz . . . 
zdecydowanego stanowiska wobec .Jestem w peml swiadom ze moma 
burzhwych zdarzeil wewn
trznyc
. zaczeplc prawo do taklch rozwaZan 
WOJna przenlosla go wprost az za jak te przeprowadzone tutaj. A jed- 
ocean. W Ameryce pozostat przez nak wydaJij. Sl
 one w 'Peml upraw- 
dlugle lata. .2aden z nas, kt6rzysmy nione, me pozbawione nawet nleja- 
go znall w 
arszawle,. me m6I::J so- klej moralnej, pedagogicznej u
- 
b!e wyobrazlc, co robl Lechon na tecznosci. Ludziom kt6rzy zajmujq. 
1 Ifth Avenue, w Brooklyme czy w Sl
 literaturij. przygodnle i sq. skJonnl 
Harlemlc. Czy Sl
 z Nowym Jcrklem uwaZac Jij. za btahostk
 _ ukazujq. 
,?sw01I? Czy wYJechawszy z FrancJI one jej okrutnij. powag
, jej rozgat
- 
Jak. bankrut, odrodzl
 Sl
 na nowo zlema I rozkorzenlenla w zyciu. A 0 
w zywlOlowym i Jakze trudnym do Janie Lechomu moma i nalezy plsac 
zrozumlema dla mleszkanc6w Euro- wszystko, bo jest podw6jnie odku- 
py, srodowisku Nowego SWlata? piony. 
OgJ
szone w "Wladomosclach" Jest pewme odkuplony w mUosler- 
rozwazan!a Lechonla na tematy dziu Boga przez straszliwq. m
k
 
amerykanskle zOOwaly si
 sWlad- przezytij. ml
dzy nie wladomym nam 
czyc ze wlasnie w Ameryce 

konal pl
trem Ht'nry Hudson Hotel a zie- 
Sl
 6w cud pogodzema Sl
 Jego z mlij. kt6ra p
dem podbiegaJa ku nie- 
rze:zywistosclij., cud na kt6ry na mu z doJu, a moze oClq.gaJa si
, moZe 
pr6zno czekat w Warszawie 1 Pary- przedluzala w jego odczuclu chwil
 
zu. spotkania z ostatnlm b6iem smier- 
Stalo si
 inaczej. Wkr6tce po wy- c1ij. i wlecznosciij.. ' 
gloszt'mu swego zadziwlaJij.cego wy- Jest na pewno odkupiony w do- 
znama 
Iary w n.owij. cywlhzacJ
 czesnosel gdyz na obcym bruku 
a
erykanskij. Lechon popelml samo- strzaskaly si
 naraz dwa sprzeczne, 
b6Jsawo. RzecZYWIStOOC Noweg
 Lij.- wiodij.ce nieustannij. kl6tni
, rozdzie- 
du ok
a Sl
 bardzlej twarda 1 wy- rajQcE' serce profile Lechonla I ponad 
magaJq.ca od mnych. usypisko krwawych drzazg wynurzyl 
Lechoii, choc si
 jej p?zornle pod- Sl
 na zawsze tylko nlepokalanie czy- 
001, wymknij.c sl
 jej juz nle zdoJal. sty, klasyczny ksztaU jego wierszy. 


Smierc cJzroni od milosci, a milosc 
[od smierci. 


Ferdynand Goetel. 


TyInon Terlecki.
>>>
4 


WIADOMOSCI 


Nr 584 


ARTUR RUBINSTEIN 


, 
o
tGINALNA \ 

.' 


, '-'Ib1)
t. 
 
'
:\\\\1\\\\
\ 
. \ 
" , ., 
C-, 
;-, \ J 



 



 L 


I J
- 
"
 
-i. 


8MIBNOFF 


DWOBU. 


,,8 


CiesziJca siQ od 1818 
swiatowiJ sfawiJ 


.if:: 

:1"!
7.°' 
- - I Za lutelb(f Utra) 


,
.

tl
.': 4,. 
 "_ 
,,' .. "0 
r. 
 . 


........ 


Do _b7c1a we wszystJdeb aklac1aeb wID. klubaGb I reetaoraeJaeb 
St.,I'I.rn Smlrnofl' F...,OvaI "....., ".,.nu '...... London, N.W.I. 'Phon. Gul/ly.r 1051..." 4121 


SEN SACJA TECHNIKI I OPI.. ACALNOSCI! 

 _
TYLKO£22 
WRAZ Z PRZESYLK4 


DOWoczesny suwakowy aparat dztewlarsk1. kt6ry 
mote dIW\ utrzym&Dl.e caleJ rodzinle W Polsce 


""--'-......
IJ 



 I.. 
_1l!!
tl: 

IIII\IIi,.!!
 
.,.,,'
 t.. ". ...- .i
 '..
'"'' . "...,,,., .... 
oJ4. '... "j' 


SLUZY DO PRODUKCJI w8zelkich WYROBOW TRYKOTAR- 
SKICH OD SKARPET DO KOSTIUMOW DAMSKICH W4CZNIE 
10.000 OCZEK NA MI
! 


Tylko przez 
flrmo 


TAZAB 


%2 Roland Gardens, 
LondoD, S.W.7, Englalld 


SUI(CESY 
_V-.'l1- 
JJ 'U l r= J{SIAiKI ,;""" .

 
p 
 . ROIT1:1t1 0 \ 


v.
 \ g dol. !SO 
zofI:I g(\o ,II. 10 - 
CeO' Ir. 50 0 - 
OB. - 
'0, lVsz. 7'ild, 
c.,,,,, " 'YSl'/{ICH 
;
sz NOI'WCO 
. 
SO _ , '" rilE"'!?" W.f
1 
11. J7 . 1,1.'9 
- dol J.so 


12. rue SI-Louls-en-I'U'3 _ kS/"Ilk/ p, 
France OLSk/E} 
DO NABYCIA WE WSZYSTKmH KS:q:GARNIACH 


WARSZTATY 


PRACY 


Komplety n
 elektrycznych uniwersal- 
nych dJa stolarzy, Slusarzy oraz garaZ6w 1 t.p. 
- WyposaZenie zaklad6w fryzjerskich - 
Elektryczne maszyny kamasUlicze 1 krawiec- 
kie Singera - Szwajcarskie maszyny dzle- 
wiarskle 1 wl6czk
 EMU (ze skladu w War- 
szawie z opla.conym clem 1 dostawij. w Polsce) 
- Korek, celuloid i plastyk w kaZdej postacl, 
prasy do plastyku - Taks6wkl oraz polski.e 
taksometry - Motocykie - Rowery trans- 
portowe - Wszelkie sk6ry i imitacje z pla- 
styku - Takze wszelkij. odzIeZ - materialy 
zywnoM - lekarstwa 
WYSYLA DO POLSKI 
F R E G A T A 7, CROMWELL I(OAD, LONDON, 
S.W.7. Tel. KNI 1091 


/
 
. 
,,'''',-, 


to. 'L. 
 
,..-- . 

 
" ' 


FR G. 


A 


POL8KIE 8
OWO NA OBOZY&NIE 


KSI
GARNIA POLSKA "ORBIS JJ 
58 KNIGHTSBRIDGE, LONDON, &W.I. te1. SLOane %781 
Skladnica ksiqzek pol skich 
z roznych dziedzin 
W8ZELKIE NOW080I WYDAWNIOZE 


POLSKIE PtYTY GRAMOFONOWE 
HYMN NARODOWY - RELIGLJNE - KO
DY - P1EANI 
PIOSENKI - LUDOWE - RODZAJOWE - ROZRYWKOWE 
TANECZNE 
Pl:yty wysylamy w specjalnym opakowanlu I ubezpieczone 
Katalogi wysylamy Da tq.danie - Zam6.....enia pocztowe wykOl1Y- 
wamy natychmiast 


POLSKA 


APTEIA 


M. STANKIEWICZA 


74. Dea.oon Street. London. S. E. 17. Tf"1. ROn 46'l
 
WYSYLA WSZELKIE LEKI DO POLSKI PO CENACH 
EKSPORTOWYCH 


Jeszcze za trudno w to uwierzyc r. 1940. Odby..valem tam swoje zwy- 
Ze odszedl z naszego zycia na zaw- ide, okresowe tourn/!c koncertowe, jd.k 
sze. Trudno pogodzic si
 z okrutnQ. tyle juZ razy w zyClU., tyro razem _" 
prawd/i.. Jeszcze go widz
, po dawne- jak to mialo si
 wkrotce okazac _ w 
mu, w Warszawie, w Paryzu, w No- 0 ilez smutJ1iejszych wal'uukach! Zna- 
wym Jorku, stysz
 jego glos i smiech, leZlismy si
 tam z zonli- wlw:.nie w 
slucham bezcennych wyznail i naj- chwili gdy przyby..vaJi do Rio uchouz- 
pi
kniejszych wierszy, m6wionych cy z FrancJi, chroniq.cy si
 przed po_ 
przej
tym szeptem. Wraz z nimi na- gromem nlL':ii bliscy, przyjaciele, Po- 
ptywa tyle innych wspomnieil.. I co- u
cy. Wsrod nich Lechon, Tuwim, 01- 
raz od nich ci
zej. glerd Czartoryski, tylu innych. Co 
Lechonia poznalem w Warszawie, znaczyly tytuly luJiQ.i;
ce i _ cennieJ- 
gdy po pierwszej wojnle swiatowej szc?d nich - tytuly do sJawy? Zbie- 
sZUImala nowym zyciem, t
tniij.cym gOW1
, skazani na noWij. tulaczkc. 
wolnoSciQ.. Pami
tam wiecz6r kiedy \larsc l'ozbitk6w, Ziana powt6rnie na 
z Karolem Szymanowskim poszliS- 108 uCh?izczy, tym ra.zem bardziej je- 
my do modnej wtedy, rojnej 1 gwar- szcze m
ewny, rue wr6ZQ.cy nic doo- 
nej "Oazy" i tam od razu znalezlis- reg? Spotkazue nieoozekiwa.ne, przej- 
my si
 w gronie poet6w. Lechoil., Tu- mUJq.
e ";N swym tragizmie, a zara- 
wim, Wierzyil.ski, Sionimski - roz- zem JakZe wzruszaj
ce, bo oto nas _ 
hukana czw6rka, ruszajij.ca na swe wygna..il.c6w - jeszc:z.e bardz1ej do 
podboje czolowa falanga "Skaman- sie
ie zblizylo. OpuszczaJQ.C ltio, zeg- 
dra". Bilo od nich mlodosciCl- i zy- naliSmy Leszka slowanu czul08ci i 
ciem, buchalo ogniem tw6rczym. Za- otuchy, zapewnialiSmy go ze wkr6tce 
czynali swIi- poetyckli- przygou
, pel- zn6w l:
dz1emy razem 1 w1erzylismy 
n
 uniesieil., wzlot6w, rojenia 0 przy- ze tak si
 stWlie. 
szlej stawie. Po powrocie naszym do Nowego 
Najmlodszy z nich, Lechoti, podbi- Jorku, kt6ry od wojny, jako staJ:a 
jal blyskotliwosci
 i dowcipem. Zdu- sledz1ba zB:BtQ.pic 
aJ: nam Paryz, 
miewal dojrzalosci
 sq.d6w, tl'afnos- Leszek. n.a
1sat ze khmat Bra.zylii mu 
Clij. spostrzeZeil.. Talent liryczny w .szkodz1 1 ze marzyloy 0 przyjeZdzie 
parze z zywiolowym temperamen- d
 Nowego Jorku. Bylism y szcz"sli- 
tern. Polot i gl
bia - w rzadkim, WI lac ... 
uderza J 'ij.c y m P olij.czeniu. Zastana- mogQ.C' mu "atf1dav1t" i spro- 
waizic go do Stanow ZJednoczonych. 
wial, przykuwal do siebie uwag
. I znow znalezhsmy S1
 z wm ra- 
Kontakt mi
dzy nami nawi;p:aI si
 zem, Jak poprzednio w Paryzu _ te- 
.blyskawicznie, od pierwszej chwili, raz 
 
owym Jorku. Bardzlej i tra- 
i mial juz trwac niczym nie zm
- g1
zn1eJ 
aleni od Kraju, tym bar- 
CO?
y stoliku w "Oaz1e" sp
dziUs- dz1eJ SOble bhscy. Znalezlismy si
 
my wtedy calij. noc. Obaj z Karolem, z
:wu 
 stol.icy swiata, ale my w 
mimo romic wieku, doswiadczenia, D1
J byliSmy Juz inni niZ w Pal'Yzu. 
. N
e pora bylo poddawae si
 rytmow1 
przezyc, znale.zliSmy z dop1ero co 
lelk1ego nuasta i chlonAc beztrosKo 
poznanQ. mlodziezij. literack
 
spol- e ... 
ny j
ZYK. Rozumielismy si
 wpol slo- J 

 wra.Zenia
.
 gorq.CZkowym na- 
wa, kazda aluzja chwytala, kazdy pl
enlU .sledzil1smy bieg rozstrzyga- 
dowcip odbijano sobie nawzajem no- Jij.cych Sl
 ,tu dzieJ6w. '
'u przezy..va- 
wym, przycnodzllcym w saIIlli por
. 11smy chw1le wzniosle i cnwile po- 
Rozmowa w tym gronie, zloZonym nure. Jak Jedna rodzina z Leszkaem 
z dw6ch muzyk6w i czterech poe- dzielilis".1 Y si
 troskami i nadziejij.. 
t6w, byla mieszaninij. powagi i lek- Lechon, tak gl
boko zwiq..zany ze 
kosci, mysli 0 sztuce i uwag 0 lu- w.szyst
m co pOlskie, mial intuicYJne 
dziach, zlosliwosci - 1 natchnienia. Wy
uc1e trwalych wartoaci kultua y 
Zaj
ci sob
 1 tylko sobq., ani sl
 obceJ" przy.
waJal je sobie latwiej 1 
spostrzeglismy jak sala "Oazy" stop- s
YbcieJ nlZ zawolani kosmopohci. 
mowo pustoszala. Zostalismy w niej Gdy przYJeChal do Ameryki, mUS1ala 
sami, coraz bardziej zgrani, upojenl mu Sl
 wyd
c odmienna od wszyst- 
nastrojem kt6ry nas ogarnQ.l. Nie k1
h przednnot6w jego podziwu, nie- 
slabl on ani na chwil
, r6sl w miar
 wIele 0 niej WiedziaJ:, j
yka nie zual. 
plynQ.cych niepostrzeZewe godzin. Wkr6tce juz okazaJ Sl
 doskonal.ym 
Dobrze j\d; bylo nad ranem, gdy w znaw

 me. znanej mu dotq.d litera- 
pustej "Oazie" siadlem do fortepianu t"!Y.1 sztuki, rozsmakowal &
 w niej, 
by zagrac moim towarzyszom - w1dz1al w mJ:odej kulturze ameryka.u.- 
sprawcom wsp6Inych wrai;ei1. Gra- skiej cechy, kt6ry przypommaly mU 
lem im w uniesieniu, w ferworze - antyczny Rzym. Nie trzeba bylo 
z calej duszy. wprowaizac go w tajenwice tej no- 
Tak zac
ta przyjaZil. moja z Le- wej kultury; on sam m6g1 byc po 
choniem, rozwin
la si
 nil, dobre w nich przew
kiem. Z rownyro znaw- 
Paryzu, gdzie mieszkalismy z Zonq. stwem m6wil 0 osiq.gni
iach Faulk- 
az do wybuchu wojny. Nela znala nera jak 0 opowiadBAia.ch kt6re plSai 
Leszka od dziecka. Spotykala go w ,,?lody Truman Capote. Spostrzezoold. 
domu rodzic6w. Ojciec jej, Emil Mly- 
ego 0 teatrze amerykaiiskun, 0 ZYC1'.1 
narski, wieloletni dyrygent, a potem 1 
ztuce u
erz
 o,ryginalnym pocIej- 
dyrektor opery, wykiwmtny al'ty::;ta, Sc1em; WIUal UJIlC Je gl
boko i cieka- 
czJowiek peten wdzi
ku i smaku, byJ wie. J
oczeSnie, zlJal najsWleZsze 
postaciq. cenioDQ. i powszechnie lu- nowoSc1 wych
ce we Francji i czy- 
bla.w1. w koJach umyslowych i towa- tal w.szystko co ukazywaJo si
 po 
rzyskich Warszawy przOOwojennej. polsku i bylo gOdne uwagl. Ale z 
W domu Mlynarskich zbieral si
 najwi
kszq. rozkosZQ. wrac8l do tych 
swiat artystyczno-literacki. Lechon, k,81Q.i;ek polskich, kt6rymi zachwycal 
kt6ry bywal tam r6wniez, podbijal sl
..za mlodu, i za kaZdym razem od- 
wszystkich darem blyskotliwej roz- naJdywal w nich nowe uroki. 
mowy. Podbil, oczywi
cie, i Nel
, 
8:gl",biaD1e si
 w sW1at poezji pol- 
kt6ra zaczytywala si
 w jego wier- sk1eJ bylo dIa niego zawsze czaro- 
szach. UW1elbiaia poet
 i cztowieka. d.ziejskq. wypraw
, z kt61'ej wracal z 
Totez paryska przyjaZti z Lecho- cennij. zdobycZij.. Wtedy zapalem 8WO- 
niem dogadzala nam obojgu, i to im potrafil natchn/ic i 1nnych. Dez to 
jak najbardziej. Za granicii-, na bliZ- razy, pod jego wplywem, dzielilismy 
sze i zazylsze stosunki z rodakarnl jego zachwyty i uniesienia! Jednym 
nie zawsze starczylo czasu; na prze- z ulubionych temat6w naszych roz- 
szkodzie stawaly rozliczne obowiq.z- m6w bylo wspominanie dawnej War- 
ki towarzyskie, czasem uciQ.Zliwe, szawy i jej bogatego zycia literac- 
ale nie do unikni
cia, bo zwiq.zane k1
go 
 teatralnego - opery. Leszek 
z mojij. dzialalnosciQ. muzycznij.. Nie mlal Dleslychanij. pam1
c do nazwisk 
sprzyjaly utrzymywaniu wi
z6w 1 fak
6w a Ze ja tel: zawsze tym S1
 
przYJa:i:ni cz
te wyjazdy, koncerty, chlubllem, wi
c przeScigall
my si
 w 
przygotowywanie si
 do nich - co- opoWiadaniach, anegdotKach, i nieraz 
dzienna praca artysty, pochloni
tego traciliSmy poczucie czasu i miejsca 
sw
 sztukij., lub, m6wiij.c skromniej: i przenosilismy .si
 zupclnie "na zy- 
swym zawodem. wo" do tak odleglej od na.s Warsza. 
Tym bardziej cenilismy sobie przy- wy. 
jaZiI. z Lechoniem, kt6ra - tak pi
k- Pami
tam, jak przyszedl c:Jo na.':I 
nie zacz
ta - rozwijala si
 bez kledys, olSniony na nowo jednoakto- 
zgrzytu i wkr6tce stala si
 serdecz- w
 
mediQ. Fredry. Upojony melo- 
na, braterska, wzajemnie nieodzow- diij. w1ersza, czytal nam "Odludk6W 
na. RoZUmieli
my si
 i bylo nam z i po«:t
", rozkoszujij.C si
 kaZdym icn 
sobij. dobrze. Dzielilismy si
 wrai;e- zdazuem. Zapalil si
, zeby wystawlC 
niami, wymienialismy uwagi 0 sztu- to..w Nowym 
orku, choeby dIa naj- 
ce, ksiq.zkach, koncertach. Odkrywa- bllZSZych 
rzYJac161; sam chcial za- 
lismy razem coraz to inne uroki Pa- grac jednego z odludk6w, Astolfa. 
ryza. 1m starszym jest si
 paryzani- Marzenie jego spelnHo si
; na jubi- 
nem, tym tych urok6w jest wi
cej leusz Lechonia, kt6ry urzQ-dzono mU 
i zawsze wydajij. si
 nowe. \\Ts p 6lne w Nowym Jorku, wybrano "Odlud- 
wraZenia i podobny ich odbi6r - Die k6w 1 poet'i'''. Gral w nich swoj
 ulu- 
bardziej nie Iij.czy w zyciu! Z nikim bioDij. post!j,(.. 
innym nie mozna bylo tak odpr
Zac DI
 
ojej Zony 1 dIa mnie przed- 
si
 w zartach, w zabawie, w Die- staw1oo1e to bylo r6wniez przezyciem 
zb

m dIa kaZdego artysty wyt- rodzinnym. W roli Zuzl partnerkl}. 
chn1enm po pra.cy. Przed Le.szkiem Lechoma byla c6rka nasza Ewa. Wy- 
moma by to zwierzac si
 z prawdzi- chowana w Nowym Jorku, obrata 
wych Itrosk i z drobnych klopot6w, karler
 scenicznij. 1 po skoil.czenm 

czerze i bez sztucznej pozy cieszyc 
koly drarnatycznej, wyst
powala 
Sl
 z sukces6w, snuc plany na przy- me bez powodzenia w teatrach ame- 
szloSc. Umiat m6wic jak nikt i umial rykaiiskich. Na Zyczen1e Leszka, zgo- 
- jak malo kto - sluchac. dzila si
 wziQ.c udzial w przedstawie- 
Tak si
 w mym zyciu skladalo ze 
u amatorskim i zagrac, po r8Z 
blizsze mialem przyjazni wsr6d pi- p1erwszy w Zyciu, po polsku. Musia- 
sarzy niz wsr6d muzyk6w. Z poet6w 10 to jej przyjsc z niemalym wysil- 
francuskich, znalem Ilajwybitniej- kie.m, ale sentyment jej do Les:.:ka. 
szych. Bli8cy byli roi L. P. Fargue, pr
e
6g1 opory. Jak i inne nasze 
Paul Val/!ry, z p6zniejszych sJaw - dz1ec1, kochaJa go serdecznle 1 chcia.- 
Jean Cocteau; wspanialy poeta 1 la dac temu wyraz. 
obie.zyswiat Blaise Cendrars naleZ81 . D
eci w Ci4gu' tylu lat n
zej przy- 
przez szereg lat do molch nieodst
p- J
I z Lechoniem zzyly siC z mm i 
nych kompan6w. Lechoil. mieszka- c1eszyly na kaZde jego odwiedzinY, 
jij.C w Paryzu bardzo szybko wyrobU Bywal u nas 
to a w ostatnich 
soble wielki mir u poet6w i pisarzy czasach niemal codziennle. 
francuskich. Mielismy nie tylko OpuScllem Nowy Jork na kr6tko 
wsp6lny krij.g zainteresowail., ale 1 przed jego tragicznQ. smlerciij. - ale 
wsp6lne znajomosci, wsp61nych przy- Nela Widywala go prawie do ostat- 
jaci61. Razem bywalismy u Miai Sert. niej 'ChWlli, przychodzil do niej cz
- 
Razem brallBmy udzial w BZumnym sto Da Sniadania, nieraz sp
dzal dlu- 
zyciu Pary'Za artyst6w. Wobec tych, gie wleczory 1 popoludnia bawiij.c si
 
kt6rych poznal u nas lub przez nas, z dzie!mi - gwarZQ-c z nlq. 0 swoich 
moglismy z Lechonia tylko byc dum- troskach, wysluchuj'ic z kolei jej klo- 
ni. KaZdy za to wyrazal swij. wdzi
- pot6w 1 spraw. 
cznose; komediopisarz Marcel A- WiadomoM 0 jego smlerc1 spotkala. 
chard przylgnij.l do Leszka od razu, mnie w Europle, dokq.d jak zwykle 
byl z nim po imieniu, rozplywal si
 udalem si
 na koncerty. Dotq.d nie 
nad darami jego umyslIL Nie on moZemy otrzll.SI1llC si
 z ciosu, kt6- 
jeden z cudzoziemc6w wyczuwal w ry spadl na na.s nagle 1 w spos6b 
nim podsk6rnie swietnego poet
. przejmujij.cy. 4k nas ogarnia Da 
Z Lechoniem cz
sto spotykalismy mysl 0 pustce kt6rli- zastaniemy po 
si
 w Paryzu w liczntejszej kompanii, powrocle do Nowego Jorku - 0 pust- 
ale najmilsze byly te chwile, kt6re ce kt6rq. wytworzyla ta smierc. 
sp
dzalismy we troje, z dala od gwa- Umarl wieUd poeta polski, dIa nas - 
ru - niezapomniane chwile gdy Le- najbhzszy z ludzi, m6j przyjaciel 1 
szek odczytywal nam swoje wiersze brat. 
lub gdy przypominal sobie i nam cale 
partie z jeOOakowo przez nas uwiel- 
bianego "Pana Tadeusza". M6wU je 
przecudownle - jak to tylko on po- Bed&lulJa ,,\V1adomo6ol." udz1ela od- 
tram. powtedz1 w rubryce KOrelipoDdeD. 
Podczas wojny spotkalismy si
 08- . " 
leko od Paryza idose niespOdziewa- cJa". Na odpowledzl Ustowne nalety 
Kajetan il\Ioraw!!Ikl. nie. Bylo to w Rio de Janeiro, w D8odII7
 
 pocztowe. 


KAJET AN MORA WSKI 


PODZWONNE 


",To nic, to tylko zwykle ostatmc dbal. i 0 to --:- .wi6dl we tylko od n
e 
e na glow
 jego wali si
 strop 
zdarzenie..... Zmartwialymi wargaml knaJPY do mmLStenalnego salonu, web1eski. Zdruzgotany, trz

cy krew 
powtarzalismy wlasne jego slOwa, wi6u tez. od Or-Ota. 
o polityczneJ 
e srebrnych skrzy
el n
tchnienia, 
gdy w tej sali B1blioteki .1'olskieJ w anegdoty 1 szlacheckieJ gaw
y, ale Jakby pochwycony W1rem zalu, stra- 
J:'aryzu, z ktorej scian matejkowsK1 gaw
dy na miar
 "Pana Tadeusza". chu i beznadziei, z Hiszpanii, dokij.d 
Stanczyk w iromcznej za1uulle spo- utarty w bonapartystycznym po- ewakuowano go z ambasaiq., 
YJe- 
glq.dal Da zebra.nych profesor6w, 1P1- maJowym SWleCle rZQ.dowym, wYJe- chal przez L1Zbon
 do Ameryki. W 
sarzy i artystow, ich mLSterne wy- chal, bOdaj za namowq. Wieniawy, bliZszej mu obyczaJem i lacinskq. kul- 
wody i spory przerwal nagly blY::;K wkr6tce potem do Paryza. Dla war- turli- poludnIowej Jej c
i nie zna- 
tragedii. .1'rzygotowywaliSmy Kongres szawsk1ego dziecka ,Dle m6wiq.cego la.zl spokoju i rownowagt. Ruszyl da- 
w01llej kultury polskiej. Jan Lecnon zadnym obcym j
zykiem byi to SKok lej 
 Nowego Jorku.. . 
pierwszy miat Da mm przemaw1ac. w nu:L.Ilane. Ale OG samego poczq.tku, KODCOWY a dlug1, bo blLSko 16-letm 
Wiadomoac telefoniczna z Nowego gdy jakZe symboliCZD1e zanueszk.al etap ameryka..il.sk1 zyc1a Leszka znam 
Jorku przeinaczyla za}obnie ws.t
pnol. W noteiu du .1::Son Lafontaine przy rue tylko z jego listow, z opowiadaiI 
kart
 programu. Otaczajq.c jl}. czarn
 des ::samts-Peres, wzyl Sl
 w nowy wsp6Inych IPrzyjaci61, z jego ogla- 
obw6dKQ. UjpOdobnila do kle.psydry. krajobraz, w nowe otoczenie. O1ele- szanych pism, wier.szy 1 artyku16w. 
Nie stacie Sl
 Die wi
ej. Juz wszyst- snie i umyslowo stal si
 jego CZ
SC1
 Ra.z jeden byla chwila, kieay ponow- 
ko &1; stalo. sKladowij.. KeInerzy w "Deux Ma- ne nasze spotkanie wydawaiO Sl
 bli- 
Lat blisko czterdzieSci temu co ra- gots", stare hrabmy po salonach, ugl- skie. Objij.wszy w r. 11:14J amoasad
 
no, Wq.c do ministers.twa spraw za- naJq.cy si
 pod Ol
arem wawrzynow przy Francuskim Komitecie Wyzwo- 
granicznych, spotykalem na MiOGO- p1Sarze z .t'alaLS Mazarm i awan- lenia, z
roponowalem natychmiast 
wej bladego nie zna.nego mi mlodzlen- gan1ZJ.sci z Montparnasse'u witali si
 Lechoniowi przyjazd do Algeru. Od- 
ca. Byl to czas kiedy W1erzynsKi:.: mm Jak z dobrym znajomym. Pa- powiedzial mi dlugim wywo1em, kt6- 
nOSlI sloil.ce jak monokl w oku; Le- l'Yz tego okresu, .Paryz przeKwitaJIi-- ry czytalem z naJw1
kszym zdziwie- 
szek Serafinow.icz przez okulary cej Mlsi Sert i wsch1zll.ceJ gwiazoy niem. Dowodzil ze zajmowanie si
 
przekrzy..vlOlle na dlugim Dosie pa- Jeana Cocteau, bez Lechonla rue byl- sprawami kulturaInym1 JUz mu zbrzy- 
trzaJ na otocze.nie WZl'okiem luJi
:.:y- by w !pelni Paryzem. Ch
c po mm dlo, ze n
ci go czysta pohtyka, zc 
cowego fantasty. jak po PowiSlu znaczyl w notatniku: Claudell Giraudoux byli 
:.:efami pla- 
Widy..valem go w "Pikadorze", c6weK dyplomatycznych, a Die prze- 
gdzie wsr6d niewiele starszych towa- Ulo jut splywa na plalany szkodzilo im to pisac a nawet pisae 
rzyszy, obok parskajij.cego fajerwer- I wodq snuje sie swiellislq swietme. Zakoil.czyl Dleoc:t.eKiwanym 
kami Tuwima, obok pijanego wiOSD! Liliowy welon. L.nad Sekwany stw1t:razeniem ze jedyut: 
tanow1sko 
1 winem Wierzynskiego, obok dobrze Mgla sie podnosi. PaJrz arlyslo/ jakle by mu dogll.ill\wu, to po.selstwo 
ulozonego Slonimskiego, kt6ry z dy- przy r:':li-dzIe jugoslowiansKlm. 
skretnym umiarem wznosil cnlopi
ij. Zastanawialem si
 nieraz, skJi,d si
 Wybor Jugoslawii byl chyoa zwyk- 
dloil., by niq. burzuja w mord
 kUc, brala, jak si
 rodzIta u LechOlIlla ta lym kaprysem jego wyoorazni. Ze 
najwi
ej spojrzeil. SkUP1aJ na sobie zdolnosc dostosowYWan1a .si
, wbrew lPosladal wyczucie polityczne - tego 
niepokojq.cy dojrzalo.sciq. talentu sta- Or-Otowym i karmazynowym atawiz- aowodzi choCby jego wiersz ..Z La 
romiejski wyrostek. Widzialem go w mom, do coraz to nowych srodowisk Manczy", jeden z najlepszych jak.ie 
Teatrze Polskim na przedstaw1eniu i kl1mat6w duchowych. Przeciez, m1- napLSaJ: w Ameryce, nap1
1em 1 to- 
"Pani chorq..zyny" Krzywoszewskiego, mo wit:rnoSci Warszawie po dalelti nacJij. przy!pminaJ
cy "Karma.zyno- 
gdy z bukietem dla Przybylko-Potoc- wygna.u.czy gr6b, stal Sl
 on bard.z1ej wy poemaL" a rysuJq.cy de GauUe'a 
kiej w r
u, wd.z1eral .si
 na scen
 01 nas wszystk1cn paryzaninem, na tie d.zisiejszeJ l"rancji 0 tyle wy- 
by odczytae protest przeciw sztuce przeclez p6Z111eJ z nami
tnq. silQ. prze- raZIliej i prawdziw1ej m:z. arcydzleJ:a 
i autorowi i gdy go potem za zak16- Konawa 1 ch
clij. przeKonywanla bro- meporozunuen Jakie blyskotliWIi- pro- 
ce.nie spokoju publicznego areszto- ml amerykans.klego stylu zycia. Ot6z zij. kreSlil r6wnoczesme na lamach 
wala policja. Zawsze cechowala go przemlany te, choe szczere, nie si
- "Wiadomo8ci" Stanislaw Mackiewicz. 
f1zyczna Dieporadnosc, cechowaJ:a galy gl
b1 jego duszy. WYlllKaly wla- Wyczucie nie przenuemalo si
 jednak 
trudnosc znalezienia sobie wla!!ciwe- SnIC Z dystansu Jak1 zaChowywaA do u niego w nami
tne zamteresowanie 
go miejsca czy to we wlasnym a jak- zewn
tl'ZJ.lego sW1ata. PozostajliC so- a pasja, jaka istotnie ogarn
la Le- 
by pozyczonym od mlodszego brata bij., z bardz1ej Jeszcze dz1ecinnll- niz chonia-obywatela, Lechowa-em1gran- 
ubraniu, czy to wsr6d otaczajij.cych kObiecq. Skwapllwoscl1l drapow8d si
 ta wyrosla z podloZa. patriotycznego 
go ludzi. i przedmiot6w. Zeszedl z por- w coraz to lDDe, nowe od.swi
tne a Die politycznego. Ch
c zag obj
la 
tretu EI Greca 1 faldy najprostszego szaty. kierownictwa plac6w.Ki dyplomatycz- 
okrycia ukladaJy si
 na jego zbyt Dwie sprawy znaczyly zycie Le- nej byla typowym plodem jego dru- 
dluglch koil.czynach jak opoilcza Don choma, awie sprawy waZyly dIaiI giego, zewn
trznego kr
gu zyciowe- 
Klct1ota, jak habit sredniowiecznego i..,totme: natchrueme 1 CzJ:OW1ek. Resz- go, byla oglq.dan1em si
 za Ilowym 
mnicha, jak peleryna mlodopolskiego ta, zarowno uroczysko GuSlarza, ce- Hem, nie za. nowli- treaciq.. A moze 
poety, jak skrzydla baudelaire'ow- la Konrada i salon Senatora jak am- stawiajliC i.q.danie trudne do ziszcze- 
skiego albatrosa. Wracajij.c w BwietIe basady paryskie i 1l0wojorsKle dra- nia szukal podSwiadomie pretekstu 
wieczornych latarni z Krakowskiego pacze, to ty!ko kulisy stanowl1lCe tio by m6c zostae za oceanem? 
na Przyrynek, s4,pal po kraw
 dIa wtysty. W Sw1etle ksi
zyca czy Czul Sl
 tam osamotniony 1 zblQ.- 
zaBw1at6w, byl jednq. z postaci po- choeby m1ejskiej latarni taK sarno kany. "Tu wszyscy przeciez obey i 
szukujliCych autoca 1 sam tej postaci padal cien poety na wybOisty bruk kaZdy gdziea spieszy..... W gamie 
autorem. Przyrynku, wybrze:z.a ::;ekwany czy swiatcl na Broadwayu nie odnajdy- 
Autorem byl przede wszystkim. W asfalt 44-ej uHcy. Staromiejsk1e fa- wal barw ani karmazynowych ani 
szczuplym tomlku wydanego w6wczas cJatki, kamienne katedry i niebo- srebrnych ani czamych. Zatykal uszy 
"Karmazynowego poematu" nagro- tyczne kamienice sluZyly mu kolejno na wycie klakson6w i glosnik6w aby 
madzil tyleZ j
rnoScl i barwy, ile za obramowanie. wsluchlwae si
 w brzmiQ.c
 z oddali 
w zyciu jego bylo zaJama..il. i p6lcleni. Moze ci, kt6rzy nigdy nie oglq.dali wspomnien ari
 z kurantem. W wier- 
W tyctl wlerszach jurnie brzmial Leszka ilnaczej niZ przez pryzmat szach swych ('az jeden wymie.nU No- 
smiech Zagloby 1 krew pachniala w jego wierszy, znali go lepiej od nas? wy Jork 1 natychmlast pomySlal Ze 
sali, w kt6rej gral Mochnacki. Na Moze to wll:iSnie oojaSwa tajemnic
 to Warszawa i Snieg pr6szy. C1enie 
wel podkrakowsldej nie prestawaJy Jego pierwszenstwa wsr6d r6wnych Reytana, KniaZnma, Jana Potockie- 
drgae gal
e choiny, kt6re czarna polotem a g6rujq.cych niera.z wirtuo- go stawaly przy jego biurku, gdy 
Raehel 1dliCa potrliCa. Dla wsp6lcze- zeri
 pisarzy, ze ten pelen uroku i tylko chwytal za pi6ro. ModIil si
 do 
snych 1 potomnych Pilsudski rzeczy- dowci.pu niezr6wnany towarzysz byl MatkJ Boskiej Cz
stochowskiej 1 wie- 
w1stszy stat 81
 w poemacie, w kt6- najprawd.ziwiej sob
 w poezJi. !:So rzyl w rusaUd. Za mlodu chcial wio- 
rym ani razu inle padlo jego nazwi- td.m wlasnie mieScil rzeczy wieczne SD
 nie Polsk
 zobaczyc. Teraz za- 
sko, niZ za kolumnami w bialym obok zdarzen zwyklej treeci. mykal oczy na otoczenie, by w clem- 
Belwederze. Tresc zdarzci1 zwyklych stanowil noaci ujrze! dobrej przeszloSci po- 
Chyba tylko "Wesele" Wysplail- dlan napotkany na szlakach w
r6w- pi61 i kwiat. Pelen Zalu i oburzenia 
skiego bylo dIa poprzedniego pokole- ki przechodzien. Patrzal nan z cieka- zegnal przyjaci61, kt6rZy decydowa1i 
nia taklm samym wstrzq.sem jak wosciQ. prawie nami
tlui-, baw11 S1
 sl
 na reemlgracj
, bo wrosla im 
pierwsze rymem powiQ.zane tak 
pe grymasem ludzkiej kuk1elki, szukal w serce zgoda na wszystko. Sam 
a bogate slowa Leszka. Z zachwytem niewidzialnej nitki kt6ra kieruje jej nieugi
ty w zyciu, w wiersza.ch swych 
szukala Polska wyzwolona swego od- gestem. N
ila go deformacja, mlat wr6cil do Kraju na zawsze. Znalazl 
bicia w "Skamandrze" co wl
lanij. staboSC do wycyzelowa.nej anegdoty. drog
 do raju nie schodzq.c do piekla! 
poJyskal si
 falij.. Spiewna z Baliil- Ale ani fraszka rugdy nie przesla- Omotany wspomnienlami i poezjij. 
skim, roztailczona w eluJtatycznym niala mu trenu ani "commedIa dell'- wdzi
zny byl Ameryce wlaAnie za 
czyhaniu na Boga z Tuwimem, mloda arte" dramatu. W gruncie rzeczy sto- to, ze gwarem swym 1 rozp
dem 
z Wierzyilskim, z Lechoniem pro.sto sunek jego do czlowieka 
stawal uszczelnlala jego pustelni
, ze pr
z- 
i g6mie byla sobij.. Z obfitoSci czarno- tragiczny. Czy mialo to zwiq.zek z nOSciq. 1 energill zapewniala jej spo- 
leskiej, z "Dziad6w" cz
Sci trzeciej", nieraz dIa przyjaci61 trudnymi do k6j 1 b
ieczeil.stwo. Po dreszczach 
Z obroslych w rzeczyw.istoac sn6w 0 zrozumienia komplikacjami kt6re stolle gn
bionych, po trwoznym zgiel- 
pot
 zrodzil sl
 dla ruej nowy zwlaszcza w okresie paryskim po- ku uchodZc6w na szosach francu- 
"poeta-Iaureatus". I zagral nawet cz
ly mu przelnaczae zycie osobiBte"! skich, tu zaufae m6g1 okalajij.cej go 
wi
cej niZ bylo w tej roli. Moze badanie analogii w biografiach sIleo Chroniony przez niij. uciekal we 
Na wiea do mnie przywi6z1 go kt6- .scara Wide'a, Marcela Prousta, An- wlasny "swiat prawdziwy na zawsze 
regos lata BaliilskJ. W starym domu, dr/! Gide'a daloby odpowiedZ na to umarly". 
ktorego mury spatynowane byly prze- pytanie. PoSwi
ona chwalbie Amerykl roz- 
szloSclQ. i nasiQ.kle poezjl}., czuJ: si
 W miar
 jak (przedluZa.l: si
 jego IPrawa "Aut Caesar aut nihil" czyta 
dobrze. Zawarl przyjaZn z molmi pobyt w Paryzu, wrastal coraz bar- si
 jak nowa lalcka wersja psalmu 
dZiecmi, cieszyl si
 gdy wieczorem dziej w tamtejszy swiat literacki 1 "Kto si
 w opiek
"... W kaZdym zda- 
przed snem zq.daly od niego "wier- polityczno-dyplomatyczny. Na waka- niu przebija radoac rozbitka kt6ry 
.szyk6w". Ch
tnie przeobraZal &
 dIa cje jeZdzil z radoSci
 do Warszawy, odnalazl tarcz
 i puklerz mocny. Nie 
nich w opowiadacz3. bajek z seraju do Plawowic Morstin6w, potem bez ploszony juz strzalami kt6rymi sieje 
padyszacha, nadwornego lutnist
 z zalu wracal nad Sekwa.n
. Zewn
trz- przygoda na starym kontynencle, nie 
sredniowiecznego zamczyska. Mus1aly ne formy jego zycia stawaly Sl
 co- godzij.c nogij. 0 ostre kamienie szla- 
slowa jego gl
boko 2.lobic dziecmne raz ozdobniejsze, kolejne mieszkania k6w wygnaiIczych, wsiada bez obrazy 
umysly, bo slad ich wplywu znaj- coraz bardziej przestronne. W latach na ogromnego smoka wyobraZn.l. Sta- 
dowalem w wiele lat p6Z111ej w dru- przedwojennych zagniezdzil si
 na tecznoac opiekun6w wraca mu na- 
kowany,ch w "Wiadomo!!ciach" Wier- najwyz.szym P11;trze kamienicy naroz- dzIej
. 
szach mojej starszej c6rki Barbary nej u zbiegu rue de l'Universit/! i Biedne tragiczne stare dziecko! Po- 
Morawskiej-Led6chowskiej, i w poe- Esplanady lnwalid6w, tak ze z okien niszczono, potrzaskano, sponiewiera- 
macie z powstania warszawsk1ego spoglq.dal na rozleglQ. panoram
 mia- no mu kulisy kunsztownie zgrupowa- 
napisanym przez mlodszij., Magd
, na sta od Luku ZWycl
twa po Pan- ne na scenie zycia. JakZeZ mlal teraz 
kilka dni zanim polegla. Sam Leszek teon. Lubil gromadzlc u siebie arty- ogolocony, obnaZony i powt6rnle nie- 
nie Z8pominal dawno minionych OOi st6w, pisarzy, polityk6w, a dobieral poradny, sam stawiac je na nowo? 
letnich bo jeszcze w r. 1942 przy- 1ch tak by z zetkm
ia ich rodzila Moze mniej barwne ale bardziej od- 
sylal mi z Nowego Jorku "Lutm
 si
 s.amoczynnie Iskra zawsze ozy..vio- porne zelbetonowe mury wznoszone 
po Bekwarku" "ze wspomniemem nej, nieraz blyskotIiwej dyskusj1. Na r
kQ. amerykailskiego. tech!1i!a sku- 
Jurkowa, z pami
clq. rozmow 0 poezjl ostatnim sniadaniu u niego przyslu- tecznlej powstrzymuJq. wleJij.ce po 
w szumie polsk1ch drzew, z niezmo- chiwalem si
 jak w obecnosc1 Wladi- swiecle nieprzychyl
e .wichry! 
oZe 
Zon
 nadziej
 powrotu tych chwil". mira Ormessona 1 Abel Bonnarda z zagoSci w nich przYJacl61ka poezJI - 
, Zn6w na w::li wielkopolskiej, ale Akademii Francuskiej s
wy Pierre cisza! 
J\d; u Tadeusza Jackowskiego i Niusi l'Ermite, redaktor katolickJej "La KlOOy wi
 do schronu swego wra- 
Beliny, nad wronczyil.skiem jeziorem, Croix", rozprawial uczenie 0 powo- cal po dniu prac
 w 
adiu czy re- 
zjeZdZaliSmy si
 potem dwukrotnie. dach i rozmlarach dechrystianizacji dakcjl, po zebranlach 1 rozmowach, 
J 6zef 
zajkowskl na taraBle za dwo- Francji z jednym z bojowo lalckich w kt6rych po dawnemu skrzyl naj- 
rem dzierzgal jak kilimy "Ladu" ko- senator6w radykalnych. Sam gospo- swietniejszym humorem, co wlecz6r 
bierce z rudych azalii i slonecznik6w, darz i Jean Prouvost, wkr6tce potem powtarzal.gest Gustawa w. bazyliail- 
pani Leta, jesiennie pi
kna, kladla minister informacji a w6wczas i zn6w skJej cell 1 kredq. na scian1e wypisy- 
kabal{' z powag
 i przej
ciem wta- dzisiaj najwi
luJzy potentat prasowy wal "Hlc natus est Conradus". Lecz 
jemni:
ych, a Lulek Schiller przy Paryza, podsycali rozmow
 st..arajli-c dar!"o drZW!- od ulicy 
amrkal h
- 
fortep1aD1e, blQ.dzQ.c :palcaml po si
 podst
pnie przemycae do mej za- lasow. Od zalu nle uC1ekn1esz, me 
wdzi

znych osiemnastowiecznych gadnienia Co bardziej draZliwe 1 spor- ujdziesz 
oryczy. Ra.zem z widmami 
melodiach, przygotowywal krwawe ne. Gdy to si
 udawalo, Leszek eta- p]'ZeszloSc1 kt6re wywolywal, by nlo- 
przewroty na scenie i w kraju. Wten- rym obyczajem rzal z radoSci. C1e- sly mu pociech
, stawaly jak Erynle 
czas wlaAnie werbowal mnie Leszek, szyl si
 poziomem 1 jakoSciij. slownej u wezglowla jego choroba i niedobra 
od niedawna redaktor ..Cyrulika szermierki, cieszyl si
 gdy w zapale milosc, jawil si
 brutalny niepoko- 
Warszawskiego", na anonimowego i walki zapaAnicy zrzucali lub przy- jij.cy strach nocy. Ai rozpacz go po_ 
gl
boko ukrytego bo nieortodoluJyjne- najmniej odchylall mask
 p
alajij.c targala jak zagiel rozpi
ty! 
go politycZJ.lie czlonka swego zespolu. mu dostrzec i zanotowae jakiS cie- Trumn
 jego niesli do grobu am- 
Wi
ej wzIQ.I ci
g6w od cenzury niZ kawy szczeg61 psychologiczny, cieszyl basadorowie, pisarze, generalicja. 
zaoszcz
il zlotych w wyniku mej si
 ze dzieje sl
 to u niego 1 z jego Patrzij.c na smutne fotografle z za- 
bezplatnej wsp6lpracy. Tymcza.sem inicjatywy. Czul si
 widzem i reZY- lobnego obchodu nle moglem pow- 
jednak, z pomocij. Adama Nag6rskie- serem, wzbogacal zapas do kt6rego strzymac si
 od mysll ze Leszek, tak 
go jako najweselszego radcy pra
- b
ie m6g1 sl
gae, gdy jak Proust niegdy!! gl
boko przej
ty rezyser 
Dego, formulowalismy nasze sm1e- uda si
 DB poszukiwanie utraconego przenieslenia zwlok Slowackiego, byl- 
chern przerywane zmowy 1 uklady. czasU. A patrzij.c na jego zabaw
 by lubil takI pogrzeb. Ten hold poe- 
Leszek smial si
 cz
to, prawd
 wiedzialem Ze gdy zamknQ. si
 drzwl zjl, kt6ry sobie ubogi wygnanlec wy- 
powiedziawszy rZaI jak koil.. "Kr6- za nami, odmienny i skupiony, sta- marzyl! 
lewsko-polskl kabaret", "Cyrulik", nie na chwil
 przy oknie, moze ude- Wie
 ze spelni si
 i drugie jego 
..Szopki warszawsk1e", to byl jego rzy w jeden lub ?rugi klawlsz for- marzenle. 'ze trumn
 jego otoczy ki
- 
odwet, jego samoobrona przed towa- tepianu, potem s1Q.dzle przed biur- dys starych Powq.zek gl
boki den, 
rzYSZIi-CQ. mu w
ie Tragicznij. Mu- kiem i z szuflady wydob
ie rzecz choeby wielkie pa.f1stwa paSC mlaly, 
ZQ.. Obok lutni nosil kaduceusz w tar- najcennlejszij.: r
kopis jednego z tych aby tak si
 stalo. Ze na moglle ksl
- 
czy herbowej. Jego j
drny dowcip, je- wier.szy kt6re tworzyl pierwszym rzu- cia niezlomnego pismiennictwa pol- 
go szczera wesolosc mialy zwykle tern w tran.sie i kt6re tygodniami, skiego spocznie wiq.zanka polskich 
nieco zamglone Uo smutku 1 rozczu- miesiq.cami szlifowal na.st
pnie j8.K poInych kwlat6w. Dzls, nie wstydZij.C 
lenia, ,ci
tosc okresleil. nie przeTa- diamenty. si
 Jez kt6re mnie dlawiQ. po stracle 
dzala si
 nigdy w zjadliwoSc. Rado- Czolgi Hitlera przerwaly dIa nas wiernego przez lat wiele przyjaciela, 
wal go gwar przywr6conej do sto- wszystkich normalny tok zycla 1 wy- wolam aby nie sprzenlewierzyc si
 
lecznej godnoSci Warszawy, radowal kwitajll-Ce tylko na jego marginesle temu co bylo w nlm najpl
knlejsze: 
wiejski spok6j blogi i deil. DB sta- lntelektualne Igraszki. Gdy po zmiaZ- "Onorate l'altissimo poeta!". 
rym pallsandrze. Szlak jego awansu dzenlu Polski zbliZaly sl
 do Par:Y- 
spolecznego - bo Die bez przekory za, Lechoil. po ra.z drugi mlal wraze- 


Wielki poeta, przyjaciel 
i brat 


Artur Rubinste1JJ. 


-
>>>
1 
) 


:l 
e 
e 
'I 
1 
l. 
a 
t. 
11 
j, 
l- 
U 
0 
,- 
0 
r_ 
.- 
Il 
d. 
'.1 
j- 
L- I 
,e 
.. 
0 
z 
h 
Il 
I- 
I- 
1- 
Z 
1- 
.0 
Y 
n 
1- 
l'- 
:- 
k 
k 
I
 
W 
iZ 
'a 
,- 
I.' 

':I 
)- 
)- 
w 
'n 
I
 
j- 
lo- 
a. 
i- 
.U 
I- 
I- 
I- 
n 
.q. 
,- 
la 
.u 
ta 
0_ 
)- 
0_ 
iZ 
1.- 
1- 
:8. 
Ie 
lo- 
r- 
i 
'I' 
:h 
:0 
Ie 
t- 
o- 
. 
1- 
i
 
'h 
J- 
18. 
Ie 
Ie 

- 
,b 
18. 
10 
t- 
6. 
IL 
I- 
I. 
,y 


Nr 584 


WIADOMOSCI 


5 


RAF AI:. MALCZEWSKI 


SPIEW 


Cdy lVyrosniesz na czlowieka, 
Stanq ei sny... jak tiezny wr6g, 
J slworz.ysz swial... jak IWOrz.y 
Ale nie swiat rea/nyeh seen, 
Leez nikly swiat - jak ze snu 


B6g... 


J plynie na d61 kominami 
N(uZQ Angola yambambe! 
Trzymaj sie, Leszku, moeno Irzymaj, 
Bremzuj kniaziuniu! Nadszedl ("zas. 


- SCII. 


J zlamiesz swiat... i p6jdziesz ""brew 
Wojskami mar... prz.eciwko cial, 
J bedz.iesz mysl... prz.emienial w krew... 
Nam dawal moc - i od nas hral, 
I hrdziesz kr61... lecz bedz.iesz sam... 
Albo wiec idi... a/bo sie zlam. . 
Lecz. jesli duell przelamiesz. Iw6j, 
Jesli Iy nas.,. odgonisz w mgle, 
To wtellczas driyj... a Iwardo st6j. 
Bo my jak psy... jeslesmy zle... 
(J u I ius z a 8 J 0 wac k i ego ..8 a- 
muel Zborowski", akt II) 
Ostatni czterowlersz, zaczynajij.cy 
sl
 od sl6w: ..Lecz jesli duch ,... za- 


A koldrq lutro Niediwiedz.icy, 
J pi/em mleko Niediwiedz.icy 
Lub whisky z Lesz.kiem i Sanguszkq. 


Tak pisal Julian Tuwim w ..Kwia- 
tach polskich" 0 wsp6lnej podr6zy z 
Lechoniem i Romanem Sanguszkij.. 
Z Tuwimem spotykalismy si
 cz
sto 
w kawiarni nad oceanem, w jego do- 
mu gdzie czytywal nam ..Kwiaty pol- 
skie", u wsp6lnych przyjaci6!. Lechoil 
chodzil swoimi drogami. Widywalem 
go u spiewaczki Janlny Czaplinskiej, 
opiekunki Polak6w, zwlaszcza arty- 
st6w. Kt6z z nas zapomni jej serce i 
czulosc, goscinnosc i kies
. Lcchoil 
101. Schenker 


- 

, 


... 



 


t 


. 
... 


Lechoit jako Astolf W "Odludkacb i poecie" J'redry 
miescil Jan Lechoil w liscie do mnie prosil paniij. Czapli
skli- 0 fla
:

 
z 19 czerwcza 1953, jednym z wielu szamp.ana, francusklego. OCZYW1 


 
kt6re pisal do mnie, powalonego cho- (piwmczka na ru
 Ba
b1f
:t'
 po 
rob
. Uczynil wiele bym wr6cil do opatrzona w v:y orowl J ' n _ 
zycia. Pom6g1 mi wydZwignij.c si
 z czym br
 
Iij. Mary 
 c;mas, z a_ 
dna bezsily i rozpaczy; wydobywal komitij. p1amstk
, do s
lomku.z fo
 
mnie spod gruz6w zawalonego swia- tepianem. 

g
adzal 
I
 od I
nyc 
ta marzeil zlud zaslon, dzielij.cych goSci przew1JaJQ.Cych Sl
 d tam . 1 d= 
nas od obiicza s'mierci. Stal si
 jak od wielkiego salonu 0 Ja J, 
gdyby przewodnikiem istoty n
kanej drzwiami kt
re zamykaJ nth kl'!cz. 
Er y niami" - Bo my jak psy... je- Po czym pam Maryla grala opma, 
S '
 t " I .. .. Lechoil sluchal, daleki swiatu otacza- 
e"my z e ... ..' . ,. 
Ilez setek, raczej tysi
cy dm uply- Jij.cemu go Jak 1 wOJn
e. do Sta- 
n
lo od chwili gdy przeczytalem po Wkr6tce potem wYJechal 
raz plerwszy imi
 1 nazwisko Jan n6w Zjednoczonych. 
Lechoil Nioslem do domu rodzlc6w W r. 1950 spotkalem go w Nowym 
cienki tomik zatytulowany ..Karma- Jorku, gd
e. prz
siedzi
lem p61 
o- 
zynow oemat". Ojciec m6j potrze- ku. Byl w SW1.
t
eJ forml
. Zapommal 
b J Y P .. Nie trudno bylo prze- juz 0 operacJI I choroble
 kt6ra go 
owa poezJ1. k I z dlugie mieslij.ce urzij.- 
czytac kilka utwor6w zawartych w n
 a a, p
e d al 'bogat- 
"Karmazynowym poemacie", n l 
': b
- dzal 
l

la
go:;'
:[O
iel'u towa- 
10 jednak sposobu by wyzwo 1C Sl
 szy . 'I d b salon6w 
z 
t wielkiej sztuki. Burzy, kt6ra rzystw
Chd 
t
no
lw
z s

 \yc zado: 
UderzyJa w nas! Ojciec dopytywaJ Coraz ar 1 ZI
J dZi 
 y w Nowym Jor- 
Si
 wcil}.z' wolony zasle z a . 
- Kt6
 to jest ten LechoD? Co ku, posiadajij.
Y. s.to

:r
ba ;F

tr
: 
to za nazwisko, pachnij.ce Polskij., kochany, pr
wle J
z globa pelen wy_ 
Siowackim legendij., tajemnlcij.? cony Prous em, a I na 
KazaJ s
bie czytac po wiele razy kwintu umys!owego, Proust . 
y te- 
Wiersz p.t. ..Jacek Malczewski", zycie i rado!!c. Tak przynamrueJ w 
Wi
rsz 0 Pilsuds.kim:, ..Panlij. s'ow
i ay N




al

tem choroba uaerzyla 
kij. ,..Moc
nacklego 
 Ieszt
. Py we mnie i odebrala wszystko, radosc 
czy rozumlemy owe wlersze.. . . 
. - Nie rozu'!1iem nic, - m6wiJ OJ: i p
tr:

t::
:
' w maju 1952 odbyl 
clec, - ale c6z to za poeta - 1 pro .' t k' Lechonia. Nie 
sll aby mu znowu przeczytac kt6rys Sl
 wlecz6r. poe N yc d'"ruo-i dzieiJ przy_ 
z utwor6w Lechonia. bylem na mm.. a. "'" 
Poezja jego byla dla Ojca jednym szedl nas od.wledzlc.. Byl se



nf
 
z najpi
kniejszych odkryc z dziedzi- zatroszczyl. Sl
 o. mme, P
i ulz c 
ny mlodej sztuki polskiej u zmierz- si
 mnij. zaJm1e, z
 postara 
 d bY c 
ch . . moim klopotom fmansowym, z 0 Y 
u zycla. . k' 
Dzialo si
 to w Malopolsce, zwanej piemij.dze na ur,acJli:. I mi 
niedawno Galicjij., a raczej w daw- DotrzY!llal ob1e
mcy. Pom6g _ 
nym Ksi
stwie Krakowskim czyli i postawll na nOgI. Dawal rady po 
po prostu w Krakowie. Wa'rszawa mocne i skuteczne. Oparte na wlas- 
wciij.z zdawala si
 nam daleka, wul- nym d
swiadczeniu. W 
ow
m Jor- 
kan wyrzucajij.cy plomienie. W bly- ku umlal naklonic panle-amoly do 
skach ich jawila si
 mloda ojczyzna, urzij.

nia, wieczoru" na 
t6rym prze: 
walczij.ca 0 istnienie, zakwitajij.ca bo- mawIaI! plsarze polscy. 1 sprzedawa_ 
haterstwem, sztukij. oglaszajij.Cij. wol- n? mOJe obr
zy. Wymk. byl wspa_ 
nosl:, poezj
 tryumfu i radosel w maly, po
wohl 
a leczem
 be
 ko 
pailstwie 0 granicach zbroczonych niecznosci ustawlCznego b1egama za 
krwiij. Polak6w, ale jeszcze nie uzna- forSl).. . I . t Le h . 
nych. Zacz
ly przYC
Odz1C 
s y, c on
a 
Z czasem poznalem Lechonia. Po- za
I?-
?aJij.ce mme. do plsam
. To ze 
dziwialem jego dowcip i czar, prze- dZ1SIaJ z co
az Wl
kszij., pa8Jij. pisz
: 
czytalem swietnq. ..Rzeczpospolitij. jemu zawdzlf
czam. Pods
w
1 mi te_ 
Babiiiskij..., ..Srebrne i czarne", sia- I?aty. ;hwal1l bez paml
c1, smaru. 
dywalem z nim przy jednym stoliku, Jij.c mOJe obolale. wn
trze wyrazanu 
sluchalem jego glosu jak z becz
, ser
ecznego. POdZ1WU. Byl lekarzem 
tubalnego smicchu. Mialem przyJa- znaJij.cym Sl
 na rzeczy. Wysza

ij.1 
ci61 wsr6d poet6w ..Skamandra", Le- mnie z mro
6w l
ku. ByJ przYJacll
- 
choil byl gdzies powyzej mnie, da- le
 prawdzlw.ym, dobrym c
rzeSc1- 
lekl i swietny. Nasze drog! skrzy- janmem, ra
uJQ.Cym dusz
 bliZnieg
. 
Zowaly si
 znowu w Paryzu w r. Byl dobry, hsty jego byly pelne serca 
1940. Po kl
sce Polski przed upad- i. trol:lki,. hum
ru, cZli)sto 
lyskaJ w 
klem Francji. Lechoil byl ciij.gle Jesz- mch cymzm 
zywczy Jak Zl!nny tusz. 
CZe radcij. ambasady polskiej w Pa- Tak trwalo k1lka lat. Z k?nce
 195;1 
l"yzu. Czasami wpadal do kawiarni listy przestaly przych.odz1C. Co DaJ- 
"Select.. na Champs-Elysees by spot- wyz
j z
cze!lia na s
l
ta.. _ 
kac si
 z przyjaci61mi, powiedziec Wledzlal ze w duzeJ. mler

 pr
y 
dowcip, plotk
, wiadomosc politycz- czynil si
 do urat
wan
a mme. W1e= 
nij.. PoszeptaJ, posmial si
 I znikal, dzlal 0 tym z mOich hst6w" z p1sa 
Osiadly paryZanin wobec nle majij.- nin drukowany
h .w .,,
ladomos- 
cych wiele do roboty uchodZc6w. ciach", z opow1adan ruuJorczyk6w, 
Potem przyszedl upadek Francjl. kt6rzy odwledzali Montreal. M3;m 
Grupie polskich artyst6w, skupio- owe listy, trudne do. odcyfrowama, 
nYch w poblizu granicy hiszpaiiskiej b
dij.ce zbiorem wSI?amalych !-1wa
 0 
'W Biarritz chodzilo tylko 0 to by um- ludziach i zdarzema
h, 
wleraJij.?e 
knij.c przed zblizajij.cij. si
 armiij. nie- litani
 wskaz6wek Jak. Sl
 bromc 
l11ieckij.. Szukalismy sposobu by zd
- wlaA
le przed tym co Jego f'ameg
 
byc wizy do Hiszpanii i Portugaill. zgubllo. Cza
m spoza, zaslony po 
Pewnego dnia zjawila si
 w Biar- godnego 
ableg!-1 psych1cznego, uka- 
ritz polska ambasada z Paryza. P08Z- zywalo Sl
 obl1cze poety, cie
ne 1 
lis my do pan6w z ambasady z pros- tajemnlcze, jak przytocz?ne ,:"lersze 
bl}. 0 pomoc w uZYl:lkaniu wiz. Scho- z ..Samuela Zborowsklego. Ten 
lzilo si
 w d61 schodami, prowadz!- 
st
p m6wil 0 n"
, To juz n
e krzyk 
cYmi do salon6w hotelu ..Miramare . 1 obawa, ale clen spraw mosij.cy:h 
Za oknami wspanialych sal wzlaty- przerazenie, usuni
tych w glij.b a me 
wal buro-Z6ltq. falij. ocean, rwal pia- dajij.cych si
. zapomniec. 
sek z dna I mij.cil nim pian
 koloru Smierc mIaI strasznij.. Wszystko 
PiWa. Ludzle w sali byli bladzi I nie- czym mnie ratowal okazalo bi
. pu- 
Wyspani. Tam spotkalismy Lechonia. stym dZwi
kiem. Ta
 jakby. plSZij.C 
BYI zlamany, nle pragnij.J widziec do mni
 pozbawU je zywotneJ tresci. 
P r ZYjaci61, kryJ si
. Mysh rozsypaly si
 w pr
cll, bez- 
SpotkaJem go potem w Rio de sllne, umarle. Gdy losy mosly mu 
Janeiro. zaglad
, nie mialy litoSci .nad cz.lo- 
wiekiem tak bardzo kochaJij.cym zy- 
ele w kaZdym objawie. Bal si
 smler- 
eI I tak bardzo jej nie chela!. 
A przeciez wyszedl jej naprzeciw. 
Wielkl, ci
zki, nlezgrabny. 


Wiec jllz nazajlltrz (yamba, kniaziu/ 
: umba, LesZlllliu, yambambe!) . . 
Spadla i wpadla... w whisky, Jr.nwZlu? 

 n!ebo, Leszuniu. Klo jq wie... 
° Jlli ocean jest nad nami, 
i gWiez.dna noc - pod statkiem wre, 


TADEUSZ NOWAKOWSKI 


MARIA MODZELEWSKA 


BYBA 


Kazda smierc jest czyms strasz- 
liwie niepotrzebnym, Jest tragiczn!i- 
kl
skij. nad kl
skami, ta zas wyda- 
wala nam si
 tak bardzo niepotrzeb- 
na w swym okrutnym bezsensie ze 
gdy dalekopis Iij.Czij.cy Monachium z 
Nowym Jorkicm wystukal w nocy 
pierwsze zdanie h1obowej wiesci, 
ktos z nas zawolal z. pretensjij. w glo- 
sie: 
- Nie powinien byl nam tego 
zrobic! Nie mial plawa! Komu jak 
komu, ale jemu nie bylo wolno... 
..Nie bylo wolno!" C6Z za zolnler- 
ski kodeks! - instynktownie chcia- 
lem bronic poety i jego prawa do do- 
browolnej smierci. - ..Nie byJo wol- 
no"! Wyrzut, brzmiij.cy jak wyrok: 
..Winien dezercji z pola walki". Wple- 
ceni w kolo naszych ponurych, bez- 
litosnych czas6w, przyzwalamy t,y 
..ideowo-polityczny aspekt sprawy" 
przyslanial nam ludzkij., osobistij. tra- 
gedi
 nieszcz
sliwego czlowieka. 
- Je!!li jego zycie, zycie z pi6ro- 
puszem, nalezalo nie tylko do niego, 
ale do nas wl:lzystkich, - m6wil glos 
rozzalony, - takze i jego smierc nle 
powinna byc tylko Jego wlasnij., ego- 
h;tycznij. sprawij.... 
Rozumiem t
 pretensj
. Nas 
wszystkich spotkala krzywda nieza- 
s;uzona: Lechon nas porzucil. Moze 
nie wiedzial co czyni, na pewno S'J 
jakies, najblizszym przyjaciolom zn
- 
ne okolicznosci lagodzij.ce, ale mme 
kt6rcmu tyle dziwnych rzeczy pisy- 
wal przez ostatnie lata Y". .listach, 
osobisty sprawil zaw6d. I Jesh praw- 
dij. jest, w co wierzylem za mlodu, ze 
ludzie spotykajij. si
 kiedys po dru- 
giej stronie nocy, mialbym mu ocho- 
t
 nagadac serdecznie. 
"Oczywiscie, nikt z nas nie jest 
pan em cudzego sumienia - powle- 
dzialbym mu otwarcie. - Wb
ew 
wymaganiom religii sij.dz
 ze kazdy 
moze rozporzij.dzac 8WOjij. smierciij. 
do woli, 0 ile nie zaciij.gnij.1 dobro- 
wolnie obowiij.zk6w wobec innych I 
jesli nie pretenduje do rzij.du dusz. 
A pan, panie Leszku, wielki ksiij.ze 
poezji emigracyjnej, piewca Mickie- 
wicza, Mochnackiego, PilsU(llikiego, 
Conrada, Starzynskiego, Kleeberga, 
zolnierzy Stycznia, Listopada, Wrze- 
snia i tych ze stok6w Opactwa... 
Pan, panie Leszku, kustosz heroicz- 
nego Panteonu, pokrzepiacz na du- 
chu kt6ry wolal: "J uz niedlugo! 
Wszyscy ch6rem ..Warszawiank
"!", 
bij.dzmy bardzo szczerzy, pan mial 
ambicje przyw6dcze, zdobyl sobie 
autorytet moralny, f'karb w naszych 
warunkach bezcenny, stanowisko w 
naszym wygnaiiczym swiecie wyso- 
kie i zobowiij.zujij.ce, bo wzniesione 
na prz
slach swoistej legendy, moze 
kaprysnej ale naprawd
 istniejij.cej 
legendy "Jana Lechonia". I pewnego 
dnia, pod naciskiem spraw, kt6re 
jednak okazaly si
 od tego wszyst- 
kiego silniejsze..... 
Nieraz sobie mysl
, ze gdyby mu 
si
 wtedy udalo przebrnij.c po omac- 
ku przez nast
pnych dwadziesci
 OOi 
zycia, bylby dzisiaj, zywy, ml
dzy 
nami. Z tej zjeZd.zajij.ccj w d61 zapad- 
ni z narastania ciemno!!ci wyrwa- 
laby go palba na ulicach zbuntowa- 
nego Poznania, wizja nowej patetycz- 
nej Bastylii. Byl przeciez poetij. s
js- 
mograficznie uczulonym na kazde 
trz
sienie polskiej ziemi, byl ..pisa- 
rzem zaangaZowanym", zyl z uchem 
przylozonym do goscif1ca historii. A 
potem, zapatrzony w IUn
 nad brat- 
nim Budapesztem, uderzylby w stru- 
n
 Pettifiego... , 
Gdy pisz
 te slowa, Lechomowe 
listy 0 Diezlomnosci, Lechonio
e 
wiersze 0 wiernosci do samego kon- 
ca Lechoniowe tomiki z czulymi de- 
dy'kacjami, niczym material dOw?- 
dowy, lezij. na biurku i pozornle 
swiadczij. przeciw niemu. Na otwar- 
tej stronie tomika oko dostrzega 
linijk
 jakze dzwi
cznej ufno!!ci, ak- 
cent perkusji patriotycznej, to Iscie 
polskie: ..Na koilcu b
dzie wszystko 
wyglij.dal: inaczej": 


I teraz z iolnierzami powracasz 
[do Kraju 
I iad/Ill sUa zlego ni przemoc 
[olbrzyma, 
Swjqca Ci na drodz.e - dejSi: 
Cie nie powstrz.yma. 


Na kOl1cU ledzie w,fzystko 
[wyglqdai: inaezej. 
Ja dUinlO jui IIIJwi/em: Kasandra 
[sie myli. 


NA 


PIASKU 


mu wreszC1e ze czuj
 si
 w jego mie- 
SZKawu JaK vayu.t.c, anno ..I.!)2!1, w 
weunarzt:, U WldKlegO ol1mplJczyk.a. 
To go rozDawilo. va razu pr-zywOZJ.al 
na sleble .s.zat
 (ioeLhego, .2-1etmego 
JOWlSZa, i Jij.1 sypae a.negaotam1 U 
ja.kiejs nowoJorsk1eJ Ulrike Levetzow. 
:::Howem, w roll legalnego }Jrezyden- 
ta rzeczypospohteJ poet-ow CZUI Sl
 
ruenaJgorzej. (..
 marcowego popo- 
ludnla co c.h.wLl
 rozd.z.Jeraly BZ1apne- 
Ie jego dowCi.pow i ten smiech, od 
kt6rego falowala flrankd. w oknie 1 
kt6ry mi jeszc.ze d.zJ.S1d.j w u.szach 
nldoeci4 dzwoni... 
MoZe go nie wszyscy kochaU, nle- 
raz zrazal: Bobie lud.zJ. niepotrzebnie, 
}Jrzyjaci61 mla} wielu, prawGZ1Wyc.ll 
mmej, a otac.zal: si
 zwykl nieraz 
niezwyklymi znajOmkanu. PeWIlle, 
jak too g6ral, co Opu8CJl swoj kraj 
rodzi.nny: dIa cWeba, pania, dIa chle- 
ba. Choc1az poeta, we grzes.zyl, jak 
WI
kszoS
 liryk6w, anI 
pl:ltwem, 
ani o
oScill-, "pieDiq.dz Sl
 go 
Ole trzymal". 
przea powrotem do Europy wybra- 
lem Si
 na B2-11- ulic
, by choC z da- 
leka popatrzee na dom, w kt6rym 
mieSZK.al, 0 tyle tys1
y mil od War- 
szawy. 
Na niebrzydkiej ulicy, posr6d dzieci 
kOp1
Cych pUk
 Da chodniku, pr
y- 
pomrnalo mi si
 pewne przyj
le na 
kt6rym zebral si
 tutaj kWlat kolonl.i 
polsk.1ej: pisarze, uczeni, artySC1, po- 
l1tycy, przemyslowcy; same tuzy - 
niernal wszystkich moma znalezc w 
,,Podr
ej encyklopedii powszech- 
nej" Lama. 
Bylo na co popa!rzee. Zapachnialo 
dawnij., elega.llCkli-, utra.conll- Warsza.. . 
wij., a moze nawet ParyZem, 0 kt6- mnie tam glowa. Jeszcze do tego Jed- 
rym gospodarz domu m6wil bez prze- 1\Amy lody z bitij. lImietankij., kt6rych 
rwy, przypominajllc zebranym naj- nie zno
, i .po laI.Zdym p
elknl


 
dokladniejsze 8ZCZeg61y jak1eg06 hi- sly8Z
 to jego. ..No, powIedz, ze dobre . 
storycznego bankietu u ambW!adora I tam, w tej najsmutnlejszej na 
Lu.k.!J.siew1CZ8. Panie, trwaLs.ze nad 
wiecle kawiarnl, spotkallsmy sl
 
czas, rozsypywaly zlote dzwoneczkl ostatni raz. 
sopranowego smiechu, panowie 0 si- 
Wych skronla.ch 1 rWlOwy,ch glowach 
takte wykazywall ludzq.ce podobieil- 
stwo do swych fotografi.1 sprzed dwu- 
dziestu lat. Nlc s\
 Die zmienilo. Le- 
chon promienial, czarowal, dlugimi 
susa.nu, w IdllSadach przemierzal BWO- 
je mieszkanko, dolewal do kiel1szk6w, 
rozrzucal confetti dowci.pu, ale mlmo 
to atm08fera na tej ..party" byla Die- 
spokoJna 1 nerwowa, co ChW11
 spo- 
glij.dano na drzwi, najwyraZniej cze- 
kano na honorowego goScia. 
Kto tez tu, u licha, jeszcze przyj- 
dzie - glowilem sI
. - Steinbeck, 
Hemingway, Wilder, Faulkner, Au- 
den, Rubinstein? Moze Mauriac, ba- 
will-cy przejazdem w Ameryce? 
- Musiala si
 winda zepsuc - za- 
niepokoU sl
 czyjs gros za moimi ple- 
caml. - To niemozliwe zeby jeszcze 
jej nie bylo... 
J ej! A wi
 kob1eta? Kto? 
mikrofonie czy Maryjnej sygnaturce, si
, umyslnie sl
 nie spieszy. Ten Lechoil takZe zaczynBl by
 niesw6j. 
ale skrajnemu sceptykowi, czarnemu str6j tak inny, ten krok tak inny, Na twarzy mial barwiczk
 niepoko- 
pcsymiscie, chJodnemu, akademickie- to cichy protest przeciw CZaBOm i uli- ju, co mu si
 rzadko zdarzalo, gdyZ 
mu piewcy smierci i bezowocnej ml- com, kt6re nie sij. jego. Nawet w tym normalDie odznaczal si
 w1dmow
 Ale wtedy wla.Snie bylo wesolo. 
losci, nieszcz
sliwemu kt6ry od daw- dalekim, obcym mieScie, gdzie wszy- bladoSciij. lic. Podobny niepok6j wi- l:!ylam pelna radosnych wspomn1eii 
na zyje i cierpi we wlasnym, niewi- scy 
 jak oblllkani a czas jest duje si
 nieraz w teatrze na twa- londyilskich i dla Leszka skarbnicq. 
docznym dla Innych piekle, wstydli- tylko pieniij.dzem, zachowaJ warszaw- rzach dworak6w, przera2.0nych Die- wiadomoSci 0 naszych przyjaclOla.ch. 
wie zaslaniaj
c Smiertelnij. ran
 ser- ski zwyczaj odprowadzanfa przyja- obecnoScili- NajjaAnJejszego Pana, kt6- Wyludzal ode mnie wszystkie plot- 
ca przed swlatem. LechoiI w k
gu ci61 w stron
 domu, dluglego zegna- ry chociaZ w swej Dieprzebranej dob- ki. lnteresowala go wygrana w ..kler- 
Konrada zaledwie gral niezlij. rol
 w nia si
 nil. rogu ulicy, serdecznego rocl 1 wielkJej laskawoSci zgodzil si
 ki" u Sa.kowskich i 'l'ala 0 "jezior- 
teatrze wlasnej poezji. Ten drugi, powiewania kapeluszem, dop6ki zna- zaszczyci.c poddanych awojij. obecno- nych" oczach, teatry angielskie, 
bez kurant6w, bez arii, bez larum, jomck znad Wisly nie rozplynij.l si
 lK:iq. - 0, dcspekcie dla gospodarzy! w.s.zystko 0 Grydzewskim, koledzy, 
jakby si
 sam przed sobij. ukrywajij.- w Uumie. Ameryka Die lezy w innej - ap6Zn.!a si
 ju.z przeszlo dwie go- mOJII. tam praca. 
cy, okazal si
 prawdziwszy, takze cz
i Swiata, Ameryka lezy na in- dziny... _ Tak, teraz Idziesz po wod
... 
jako artysta. nej planecie. Lechoil nie powinien byl Wreszcle rozleglo si
 cl
Zkle stll-- Oznll.czalo to pelni
 szcZ
Seia. Po- 
Patrzij.c na to zJowrogie okno, wy- jechae do Ameryki. NaleZalo go, rll.- panie na korytarzu. Gwar um1lk1 w chodzUo to pow1edzenie z moich g
_ 
bite w otchlan smierci, posr6d cuch- zem z innyml, zaraz po wojnie spro- pokoju. Nastala nabozua c.isza. Le- sich aktorsklch czas6w krakowskieh, 
nij.cego benzynij., nowojorskiego wadzic do Europy. chon rzucil si
 do drzwi jak BZCZU- gdy gralam dziewczyn
, kt6ra _ Idij.c 
zgielku, przypomnialem sobie okrzyk On wlaSciwie nlgdy nle wyjechal pak, inni takze podbiegli w t
 Btro- z wladraml po wod
 - spotyka zblq.- 
Rimbauda: ..Teologia nie klamie: z Warszawy. Zawsze, at po ostatnie n
. Rzeczywiscie, winda mUSlala si
 kanego lotmka. Oczarowana Dim, od- 
pieklo istnieje naprawd
!". I nagle, dni, w niej tylko mieszkal. I wtedy, zepsuc, bo goS
 z wysilkiem lapal chodzij.c, m6wi: "A teraz id
 po wo- 
jak w olsnieniu, uswiadomilem sobie, kiOOy zatrzymywaJ si
 w Paryzu, w powietrze, zasapal si
 wejsciem Da d
". Ale u mnle brzmialo to jak ra- 
ze te jego pyszne karmazyny, gro- Lizbonie, w Rio de Janeiro, w No- schociy. OCzom moim ukazala 81
 kor- dosny okrzyk z odkrytego szcz
ia, 
nostaje, delije, konfederatki, spen- wym Jorku, nie opuszczal swego mia- pulentna, dobrodusznie wyglQ.!1ajq.CB jak - znacZQ.c nutami a a lJ. a a de 
cerki romantyczne, czaka i spisy, tu- sta. Dokq.dkolwiek w tej swej nieu- kobieta w drogocennym futrze, roz- _ wysokie a-fis, 
zurki staroswieckie, surduty I cza- danej w
6wce po swiecle zawital, i.skrzona bry!antami we wlosach, na Leszek pami
tal to z tamtych cza- 
mary, Grottgerowe burki, kurty ze Seian jego mieszkanka spogll!daly szyi, w uszach. '1'11 d1ament, tam taa- s6w, I.to zawolan1e bylo nasze, umow- 
strzeleckie, battle-dressy i inne stro- na niego reprodukcje Canaletta, na ra d1wnentowa, tam pot
zne sop!e ne. 
je z magazynu patriotycznej kon- p6lkach le1aly tomiki Or-Ota i Le- kolczykow. C1
Zko opadla na fotel. I gadaliAmy bez koiica, i 
miell
my 
fekcji, mogly by
 kamizelkami ratun- nartowicza, na eta.Zerce widnial al- R
e polozyla na por
zy. Zagraly si
 gloSno, aZ wystraszony plomyk 
kowyml, podobnie jak wszystkie inne bum 0 starej Warszawie, blyszc.zala 0gnik1 b1Zuteri.1: pierscle.we, branso- swiecy chwial si
 na wszystkie stro- 
pawie pi6rka w Lechoniowym wach- pJyta gramofonowa Wandy Landow- lety, lailcuszkI, oDr
cze kamienlami ny 1 rozruszaJ nasze cienie. 
larzu, jak jego dowcip, smiech przy- skiej, grajij.cej na klawesynle. M,oze wysadzane, cala wystawa jUbLlersKa. - WI
ej cieni ni.Z nas _ powie- 
pominajij.cy rzenie konia, drobna in- nawet nieoo ,pozowal na staro!!wlec- Wnet; bucnn
la rW10sC jasnym plo- dzialam. 
tryzka towarzyska w saloniku, sno- koSc do kt6rej ani z wleku ani z mieniem. Przypadano do pulchnych - Tyle nas ile c1enia _ poprawU. 
bizm, quasi-sarmatyzm, quasi-ame- temperamentu nie mial prawa, ale rQ.k oa WYSCJg1, calowano Je z czciij. Glow
 oparl na r
kach, podnl6s1 
rykanizm, wszystkie srogie erudycje jMli wsr6d wlelu rzeczy nieprawdzi- I mU
ill-. So!enlzant dwoil si
 1 troll brwi wysoko I juz si
 nie smial. 
Ach na lwa sroglego bez obawy polonlstyczne i romanistyczne, frak wych byJa choe jedna ponad w:"zelkij. aby nleba przychyli
 OajlW!kawszej A przy pozegnanlu, na ulicy, jakby 
si
dzi
SZ i na ognistym, smoku jeZ- dyplomaty, wybuchy pasji narodowo- w
pliwoSc szczera, aZ do Jez naJpraw- paw. z ZadroSciij. jeszcze raz powiedzial: 
dzic b
iesz, byle!l wler
yl i do- spolecznikowskich, te czary i wabikl dziwsza, byJa ni
 miloSC do War- Honorowy goM sapal i sapal, a gdy _ Wi
c teraz idziesz po wod
. 
trwal! Io'otografia poety, n
elatwa do ulubienca publicznosci, leguna, cy- szawy. otworzyl usta, odezwal ai
 zagnie- _ Tak. Ale 1 ty niedlugo. 
odgadni
cia, bo oczy zw

11 za oku- gana, Przel
ckiego, polonijnego m6w- Kaprysny w sij.dach o. ludzi
Ch i wanym glosem, 0 dziwo, po polsku, Chyba tak. Do widzenla. 
larami, spoglij.da ironiczme ze seia- cy, Cyrana de Bergerac i tylu in- ksiij.zkach, pobladl kiOOys z gmewu, choc1aZ nie j
zykJem Kochanowsk1e- Do widzenla. Pa. 
ny. Nawet jego ,gl
s, gluchy glos nych postaci scenicznych w poszu- m6wiq.c 0 jednym z naszych wsp61- go czy Miokiewicza: Pa. 
Piotrowina, pragnleme
 p
zepalony, kiwaniu prawdziwego Lechonia. nych znajomych: - Wicie co? Wracam z Portorico, Pa. 
suchy a cz
sto chrapl1wy Jak u Ja- Wszystko to byly zalosne, nieudane _ Nieuk! Barba.rzyilca nieopisany! z holidays! Gadalam z tymi corny- _ Paaa... 
racza, nagrany na t
sm
, spocz

 pr6by ucieczki od samego siebie I Nle czytal jednej z najpl
knlejszych mi diablami. ..Po co si
, corne dlab- Krzyczelismy to "paa" b
dq.c jut 
w kilku zwojach, tuz pod .r
kij., az od swojej rany zatrutej; ueleczkJ powicllci polskich! Nle czytal ..Mlecza Iy, - powiadam, - pkacie do na.9Zej daleko od slebie, on chyba przy 6-ej 
l
k pomyslel: ze wystarczy .J

o na- czlowieka tlumiij.cego w sobie panl- i lokeia" Wiktora Gomulick
go! Tej Ch
ery
i ?". Powiadam 1m: "Nie Ave., ja 0 krok od 
-ej. Taka to byJa 
cisni
cie guzika by glos 
lezYJij.ce
o k
, odkij.d nachylil si
 za gl
boko 1 ge:nialnej kslij.Zki 0 Warszawie! Gc- pkaJta Slf, corne gluptoki, do Cha- nasza od lat zabawa. Po prostu kto 
odczwal si
 teraz w mOIm p.okoJu, zajrzal w sarno dno czarnej stuOOI. nialnej! Genlalnej! Nie do wlary, on, meryki, bo jesce pozalujeta: dyc tu- ostatni krzyknle. ' 
pod wt6r maszyny na. kt6reJ poa- 0 He Lechon parafrazujij.cy naszll- literat polski, nle czytaJ "Miecza I taj ww! taxy '1 zydy-psiejuchy, te A w domu telefon. 
miertne 0 nim wystukuJ
 wspomnle- hlstori
 1 litt'ratur
 narodowij. jest lokcla"! adwokaty, puscij. z torbami, Wim co _ Hallo? 
nie, by glos ten, jak wczoraj na fa- zjawlskiem tylko polskim, herme- Tylko przez szacunek dla rozdygo- m6wi
, bo Cili-g1cm ino coB 'Plac
 I _ Pa! _ I Leszek odklada slu- 
lach poezji i radIa, znowu zapewnl
 tycznie polski
, 0 tyle Lechoil prze- tanego Lechonia wolalem nle prote- plac
!"... chawk
. 
mnie 0 potrzebie wia.ry, nadzlel 1 razony, 

on bol.esny I tragiczny, stowae, chociaZ ten poczciwy roman- - Ho-I:o! Laskawa pani! Tyle bylo w nim wtedy ch
ci do 
wiernosei. jest zjaWlsku;m ogolnoludzklm; i ta- sik historyczny, sklecony pod wply- - Panl dobrodziko, ho-ho! zabawy i smlechu. 
Lechon walczij.cy! Co tygodnl a , ki wlMnle, Jako poeta i czlowiek, wem Victora Hugo, Alexandre'a Du- Rozlegly si
 przymilne Bmtechy, a W kilka dni p6Znlej, jeszcze jeden 
przez kilka lat z .rz
du pr
ysluchiwa: staje mi si
 blizszy. Najbllzszy, gdy masa i Louis Galleta, wcale nie naj- ja soble pomyslalem: ...2al mi pana, telefon _ ostatni. 
lem si
 tym zwoJom plastaku i mag za Dantem powtarza w rozpaczy: lepszy utw6r Gomulickiego, uwam- panie 
szku". 'ro jakiS bardzo dziw- ZacZlj,I jak zwykle od zartu. Wy- 
nesu na kt6rych autor ..Matkl Bos- lern za doSe zacnij. 1 nieszkodliwij. ny sWIat, w kt6rym tw6rcy wiersza myslil soble flkcyjnego Karola. 
kiej 'Cz
stochowskiej" i ..Mars
 2- Nie ma nieba ni ziemi, otchlani szmir
, ale cudowne, maglczne Blowo 0 Dantem i Beatrycze przypadlo te- _ Karol jest? Nie ma? To mo- 
go Korpusu", agitator. p
lskOSCl nle= [ni piekla, ..Warszawa" z g6ry uniemozliwlalo raz zyc i tworzyc. Zemy m6wlc. 
ust
pliwej, razem z wlttl
nem I Wle Je,ft Iylko Beatr)'czc. I wl(L
nie jakij.kolwiek dyskusj
. Gdy LechoiI W I?ewnej chwlli honorowy goS
 Smutna to byla rozmowa. 
rzynskim, zaznaczal swoJij. duchow
, [jej nie ma. sl
 do czego!! zapalal, zawsze mial nachylil sI
 poecie do. ucha 1 szepwJ,1 Zacz
la si
 od nas.zych wsp6lnych 
niemal mistycznij. obecno!!c w Kraju. racj
, moZna bylo tylko z wi
szij. n
 tyle gloSno ze mozna bylo w pro- zmartwieil, trwala dlugo, a skoiiczym. 
Jeszcze w jakis czas po smierci te Gdy po dwuletniej nleobecnoScl w lub mnlejsZQ. dozq. rezygnacji przy- mleniu kLlku krok6w poslysz
 kaZde si
 na ksi
zu Tyczkowskim. 
slowa nadziei, na zapas nagrane, ze Nowym Jorku, znowu znalazJem I:!I
 taklwae glowij.. slowo: . Tym ksi
u Tyczkowskim, kt6ry w 
spiZarki otuchy wyj
te, biegly na fa- w tej kamiennej dzungll, post6j po- Poznalem go doplero na emlgra.cji. - EJ, panie Lechuii! A cek juz pan tydzleiI potem razem z przyjaci6hni 
lach eteru w tamtij. stron
. W ostat- sr6d tamtejszej kolonil polskJej, poz- Odwiedzilem go po raz pierwszy dostol? Leszka zegnal go na cmentarzu Kal- 
niej audycji pozegnalny, szarmanckl bawionej Lechonia, wydal ml si
 nag- przed czterema laty. Dat
 latwo spa- POW1edziah: "Lechuii"! Nie . Le- warla. 
uklon zlozyl Marii Dij.browsklej. Nie Ie pozbawiony wi
szego sensu. Po mi
taC: wlaSDie wnarl tego dnia Sta- chon:'!. '12 czerwca byl upalnym dniem let- 
tylko w wierszu, takze i w z3!ciu odejSeiu ..pana Leszka" wiele spraw lin, 1 na calym swiecie panowal na- W
 go Jeszcze, zgi
tego przed Dim. Na rozgrzanej, rudej ziemi, sta- 
poeta mial sw
etne "?,cz
cie konco- i kilku ludzl odmienil
 si
 nie .do I?O- str6j nocy sylwestrowej. tym fotelem wp61, jak przywfera lismy w czerni jak widma po
r6d 
wej pointy. N1gdy tez me. zap

n
 znanla. Tamtejszy sWIat, polskI 8w1at Kiedy terminatorzy sztukl pisar- ustami do rij.k i daje znak oczaml bleU pomnik6w. 
przejmujij.cego przem6wiema wlglliJ- urojony, nie ma sl
 wok61 czego ob- skiej skladajij. plerwsZQ. wlzyt
 uzna- ze czek nadszedl w samij. por
. Trumn
 okryto sztandarem. 
nego sprzed czterech lat, gdy Lech
ii ra.cae. Dotychczasowy system plane- nym mLstrzom i wielkosclom, odbywa Seena ta przez dlugie mies1ij.ce nie Wzruszal ten sztandar nle tylko 
patetyczny, straZnik narodowej ple- tarny, z Lechoniem-sloiicem posrod- si
 ona wOOlug pewnego nlepisanego chclala ml zejsc z oczu. W dwa lata jako symbol. Wzruszalo pl6tno, Z 
cz
ci, skladal zyczenia uwi
zionemu ku, rozpadl si
 w kawalki. Banalny, rytualu, tak jak meldowanie si
 kle- p67.n.iej, b
dQ.c z Lechoniem na snia- kt6rego byl zroblony, grubo tkane, 
prymasow.i 
ols
i: ByJo to bodaj je
- dziennikarski frazes 0 ,,niepowetowa- ryka z prowincjl u blskupa w duzym daniu Y" "Mazurce", poruszyJem ten jak na krosnach, tak1e Da.9Ze, wiejskle. 
no z naJP1
kn
eJszych pr,zem6wlen
 nej stracie" 0 ..luce nie do wypel- mieScie. Obaj bylismy swiadomi tej wstydhwy epizod. Sluchal z przymru- Bylo wiele przem6wien _ w kapl1
 
jakle kiedykolwlek w mowle poll:lkieJ nlenia" po raz pierwszy zabrzmlal w gry i bawiliSmy si
 BytUa.cjij. znako- Zonyml oczami. cy i na cmentarzu. 
wygloszono przez radio. Takze I w moich uszach szczerze. Nieprawda ze mlcie. Na w
ple popisalem si
 zna- - Ho, ho! - roze!!mlal si
 w pew- Ale Kazio Wlerzyt\.ski _ lkajij.c _ 
nim odezwalo si
 optymistyczne: nie ma lu.dzl nlezastij.pionych. Lechoil, jomoSclq. jego wierszy na pami
c, nej chwlll. - Pyszna scena. Powinien m6wil najpi
kniej na swlecie. 
zjawisko r6wnie zJozone jak jedno- conditio sine qua non kaZdej wizyty jij. pan klOOys op1sac. W og61e powi- I na sercu Leszka zloZyl grudk
 
razowe i nlepowtarzalne, byl, jest na- u slawnego poety. Wyrazilem zal, nlen pan kiOOys 
czerze napisae co polsklej zlem1. 
dal i zawsze b
zie nie do zastij.pie- zresztij. szczery, ze tak rzadko pisuje, pan 0 mnie Sij.dzl. Ale jeszcze nie A pot em, odchodZQ.c, rozglij.dali
my 
nia. to takZe naleiy do protok61u. I co teraz, - zachichotaJ po swojemu, si
 za Leszklem, jakby nle jego wla- 
'Wyszedlem na 57 -ij. ulic
, i od razu w takich wypadkach jest zawsze oaj- dopiero v: jaklms wspomnienlu, po anle zostawlalo si
 tutaj. 
wspomnlenia 0 Dit'Obecnym zac
ly waZniejsze: zacz
lismy m6wic 0 nle- mojej snuerc1. Slowo? Od bramy BZepn
lam jeszcze ostat- 
Wldzlalem to okno. Czarny punkt si
 za muij. wl6czy
 jak bezpa:fiskie obecnych plsarza.ch z minimalnij. do- - Slowo! , nie: ..Paa..... 
na pos
pnej skale niebotycznego ho- psy. Mialern ochot
 wcisnij.c si
 do zij. entuzjazmu. Gdy w krytyce posu- - Ale cokolW1ek pan.o mnie na- Ale nie wiadomo, kto z nas jest 
telu. Przed czterema laty mieszka- kablny telefonicznej, wyjij.
 z kiesze- walem sl
 - 0 wstydzie gorliwOSei! pisze, jedno .mam na swoJq. obron
 - wygrany. My, kt6rzy zostaliSmy, c:r.y 
lem na tym samym pi
trze. W tym nl no1:.esik, w kt6rym 'Po eta zapisal - za daleko, Lechoii nle atawal do dodaJ powaznle. - Z dala od War- Ty, kt6ry odszedleS, ..trzyma.jij.C pi6- 
roku nie mialem odwagl przekroczyc wlasnor
znle sw6j adres: "J. L. - IIcytacjl, ale 1 nie protestowal. TakZe szawy jestem ryb
 na piasku. ro w jednym, palm
 w drugim r
u". 
progu gigantycznej rudery. Przy- 505 East B2nd Street", i nakr
ci
 i w tym punkcle programu nie spra- 
RafaJ l\lalczew8kl. spieszylem kroku by nie wldziec znajomy numer. wilem iffiU przykroSci. Powledzialem 


Ostatnia 
rozDlo,va 


miejsca, gdzie go znaletli, a wsr6d 
wielu mysli byly I takie: I'kok-insce- 
nizacja godna poety, lot lkara, ..ideal 
si
gnij.l bruku..... NiOOaleko stij.d, 0 
szczyt Empire State Building, co nocy 
roztrzaskujij. si
 ptaki, oslepione ref- 
lektorem. I wiersz si
 przyp.mina, 
pi
kny wiersz francuski 0 albatrosie, 
kt6rernu skrzydla olbrzyma pr.i:eszka- 


Tutaj, w tej wn
ce mi
zy kinern 
wyswictlajq.cym francuskie filmy a 
brzydkim budynkiem opery, widzia- 
lem go kilka razy i widz
 go znowu, 
wysokiego, dystyngowancgo pana w 
czarnym, do melomka podobnym ka- 
peluszu marki "Lord Bradley", zaw- 
sze ubranego na ciemno, z bialym 
szalikiem wok6J szyl, typowego "lep- 


Nle wiem dlaczego upatrzyl soble 
t
 wlaAnie kawiarni
. Byla ciemna, 
stoliki male jak dziecrnne grobki, 
ustawione r6wniutko jeden obok dru- 
giego. Na kaZdym ogarek woskowy 
swiecy z plomykiem spokojnym, nud- 
nym, nie dajij.cym 8wia1:.la poza blat 
stolika. Rozstawlone po kij.tach rene- 
sansowe skrzynie, swij.d dopalajll-cych 
sl
 knot6w, wszystko to razem przy- 
pomlnalo Zaduszki. Zawsze bolala 


.. 


,
 


" 
 


. 


.. 


- 


Lechoit IUzy pracy W ogrodzie 
dzajij. w choozeniu po zleml. On tyle szego pana" z Warszawy przedwo- 
w zyclu lIateatralizowal! Od pseudo- jennej, zablq.kanego w Nowym Jor- 
nim
, literacklego poczynaj
cc: "Le- ku. 
,chon ... Idzie w zamyslenlu, w karku przy- 
Od dawna znalem dw6ch Lecho- garbiony, Sciskajij.c w r
ku biaJe r
ka- 
ni6w, zanim poznalem go osoblscle. wlczki. Nle zwaZa{jij.c na wezbrane rze- 
Obu milowalem jednako, choe jedne- ki samochod6w, na zgielk kipiij.cego 
mu z nlch ufaJem bardziej. Dzisiaj tlumu, dill. podkreSlenla ze tutaj nie 
widz
 ze jednak nle temu uderzajij.- nalezy, posuwa si
 spokojnym, sta- 
cemu w czyn6w stal, nie temu z pa- rannie odmierzonym kroklem, jakby 
tetycznej sceny, nie temu spelniajij.- szedl na popoludniowy spacer po No- 
cemu przykaz .2eromskiego ze ..Snu wym Swiecie lub przez Krakowskie 
o szpadzie", niE' temu przy werblu, PrzedmieScie. On jeden nle 
pieszy 


.. 


- 


Lech06 W Sag 
bor 


'C.. 


.... 


.. 


... 



 


/ 


....... 



 
Lechoii. z dzieemi 


Lechoil I Karin Falencka 


Tadeusz NOWakoW8kL 


lUaria l\Iodzelew8ka.
>>>
6 


ZDZISLA W CZERMANSKI 


fr 
II 
J 


A instynkt zyclowy mlal bardzo 
zdrowy. Awiadomie nie robit nlc co 
by mu szkodzilo. I byl hipochondry- 
k"tem co si
 zowie - tego typu co 
nle tylko bol sl
 chor6b I wymysla 
je, ale zapobiegawczymi kuracjaml 
ustawicznie je zwalcza. 
Kiedy po operacji lekarz zalecil mu 
dbac 0 dohrij. wag
, Lcszek zapuscit 
sobif' duzy brzuch i zakochaw5zy sil; 
w nlm, zadoij. krytyluJ,. ani 
artobli- 


o 


WIADOMOSCI 


LESZKU 


dlugo trwac w niech
cl - wolal lu- kania korow6d dawno u-patrzonych 
dzi lubic niz nie lubic, tym bardziej gwiazd. W kombinacji fantastycznej 
ze kaZdej z odtrl),Conych os6b wy- jakby wedlug wzoru "Wesela". Nie- 
darzylo si
 z czasem coS co budzilo kt6rych ludzi z przeszlo!!cI, wielkooci 
w nim swieze zainteresowanie i nowij. 'Prawdziwe, do kt6rych t
sknU do koil- 
fal
 entuzjazmu. ca, i wielkosci smieszne (a przeciez 
Ch06 go nieraz czyjes sukcesy dr
- przez niego uznane) , jak senator 
czyly (jakZe sil; temu dziwi6, skoro McCarthy albo Mrs. Bobo Rockefel- 
· · · w okresach depresjl caly jego doro- ler. 
Zawsze interesowali go ludzle slaw- bek m6g1 w jego oczach skurczyc si
 · · · 
'I'Ii, ludzie na swiecznlku i w og61e do kilku zaledwie wierszy!), mlal Le- Mial Leszek niezwykly talent na- 
ludzie publiczni. Smiejij.c 
I
 troch
 szek wielkQ. potrzeb
 entuzjazmowa- sladC'wczy I byl wspanlalym mono- 
z siebie ale i z oOcieniem dumy w nia si
 I potrafil nawet ponad mlarl; loglst
. Swoje znakomicie opraco\\'a- 
glosle (bo wiOOzial ze rzadko kto podniecic si
 i widzle6 juz czyjs wlel- ne i zapami
tane historyjki opowia- 
taklj. parni
clij. moze si
 popisac) cy- ki sukces tam gdzle, jak si
 to m6- dal z wlelkQ. precyzjij.. (Narzekalem 
towal calymi dziesi1j.tkaml nazwlska wi, "ani si
 zacz
lo". kledys na mlode pokolenie imitato- 
osoblstoscl publicznych. ChclalcS po- W stanie umiarkowanego entuzjaz- r6w ze tak tie naAladuje np. Franca 
znac nazwiska czlonk6w Akademii mu stawal si
 nieocenlonym odbiorcij.. Fiszera..2e to taka gruba robeta. Po- 
Francuskiej, mogles je miec od Lesz- Wydawalo si
 wtcdy ze nikt tak jak wIedzial ml na to: "Czego chcesz, 
ka, bo znal wszystkle na pami
6. on iIlie umie byc pod wrazeniem wler- zmienUy si
 czasy, nie ma juz dzi- 
R6wniez nazwiska kandydat6w ostat- sza, nowell, sztuki teatralnej, wy- siaj finezji!"). 
niego conclave, jezeli cI byly do cze- stawy albo koncertu. Dniaml caJyml JeZeIi sam nie byl autorem opowla- 
gos potrzebne. Chciales wiedziec kt6- a nawet tyg
nlaml raz po 
az wy- dania. cytowal tr6dlo, uWaZajij.c ze 
rn z hollywoodzkich gwiazd jest pol- buchal entuzJazm
m, pisal hsty po- to powodzenlu opowiadania nie szko- 
kapielowym wchodzlj.cl}. do morza a skiego pochodzenla? Komlk Buster chwalne, wykr:zY
{Iwal w telefon za- dzi a wprowadzenie osoby autora 
'Pod fotografiij. podpis po rumuitsku Keaton - Leszek by odpowiOOzia.l. ch

ty, ozn
JmlRl, rozglaszal swe przydaje historyjce koloru. 
_ bo bylo to pismo rumuiIskie - Pochodzl z Tarnowa I nazywa B1
 oplDle a traflwszy na autora,. m6g1 :2:aluj
 ze nie naplsal wspomnleil 
"DlIlPa masa" czyli "Po obiedzle". Stanislaw Malczyk. In
e
esowaly ci
 swyml superlatywaml przewr6clc mu 0 ludziach, kt6rych znal I 0 kt6rych 
Obieglszy muzea, pomniki f ko!!cio- rodziny kr61ewskle, kSIij.z
ce, Ich po- w glowle. . . tak swietnle opowiadal. Nosil w sobie 
winowactwo I koligacje? M6g1 Leszek Bywal wtedy tym Leszklem Jakle- moze nlejOOen tom tego bezcennego 
Informowa6 0 nlch calyml godzlna- go.smy najbardziej lubili. materialu juz opracowanego powt6r- 
ml. A gdybys nle byl pewny, kt6ry · · · kami opowiadafi, gotowego prawie 
z austriackich wodz6w pierwszej woj- Przyj
cla fmieninowe ur
dzal na do druku. Ale cM;, nie chcla} w swo- 
ny swiatowej byl komendantem twfer- J6zefa (jego drugle iml
) 19 marc3.. ich pismach korzysta6 z dowci,pu I 
dzy Przemysl w dniu, w kt6rym Przyjmowal lampkij. wlna w skrom- sny swego humoru. Nle chcial na- 
twierdza ta padla, Leszek powiedzfal- iIlym domu. rodzic6w na Przyrynku razic sl
 swemu wyimaglnowanemu 
by cl ze nie gen. Potiorek sprawo- w Warszawie. s
ziemu swego pisarstwa kt6ry zmu- 
wal komend
 ale gen. Kusmanek. I Do dzis dnia nie przestaje I
pono- szal tego kr61a dowcipu do uzywania 
przy tej okazji dowledzlalbys sl
 ze wac mi ten mlodoclany Lechon tym j
yka niemal wylij.cznie patetyczne- 
pierwszy z tych dw6ch zwariowal Zc umial tak oczarowywae sobij. lu- go. 
Kusmanek. dzl (i to nieraz lumin1!-rzy sztukl I Stracllismy w ten spos6b zywe, 
. . . nauki) Ze wyprawa do Jego domu na wspanlale podpatrzone i naszklcowa- 
Lechoil nle hvl czlowlekiem wsp61- przedmle!!ciu Warszawy wydawala ne portre1:.y ludzi tak fnteresujij.cych 
czesnym, ale nle uminlbym powie- im si
 warta fatygi. . jak prof. Askenazy, Boy-.2eleilski. :2:e- 
dziec w jakich ezasach byloby mu I do dzls dnla nie bez zdziwlenla romskl, Karol Szymanowski, Staff, 
naibardziej do twarzv i klm m6g1by mysl
 0 ty,? ze 
laAni
 
a j
d!1ym Daszyiiski. Notuj
 kilka na.zwisk, a 
byl: w prze
zloscl. MoZe jakims wy- z tych Pr:zYJ
 .a me 
dZle m
zleJ ze: hyly w opowiada
iach Lecho
ia fa- 
sokiej rangl dwor:;mninpm? Moze bi- tkn
ly Sl
 dWle 
Iazdy plerwsZe] langl typowych 1 bardzo Dletypo- 
sku em-dworzanlnem? Owszem, wy- wielkoscl. A odbylo Sl
 to t
k. Dw6ch wych, a cz
sto bardzo ujmujij.cych, 
dair mi si
 ze m6g1by bv
 nadwor- starszych pan
';V. wdalo Sl
 V:' roz- zabawnych I sympatycznych Polak6w. 
nim poet1j.-blskupem. I bylby nR pew- mow
 przy weJs('!U do I.I
homowego · · · 
no owiernlklem krolowcj. boZvsz- domu i przypa
lszv s?b1e od. razu Marzyl si
 Lechoniowl ('aly wRCh- 
CZl'ni fraucymern. postrachem .m
- do s!TI
u weszh do ml.eszkama 
i larz tw6rczo!!ci. Niestety, to marz£'- 
IV wpadal na tapa'! kawlarni. Nie sklej cz
scl dworu, ludzl pl6ra, a choma Jak dw6ch znaJomyc.h.. By nie nle speJnUo sil; w pelni. (Tak 
pierw!'zej lepszej kawlarni, be nigdy moze nawet I ('a\eg-o kraju. Postra- plerwsi, us"ed k 
1 ! konfyn.u
wah r?zh: sarno nle spelnllo si
 inne marzenle 
nie zatrzymywai si
 byle gdzie. Wy- chern? Tak, bo Leszek mial do Iudzi mow
. Po Ja I
" czas e Je en z mc 0 karierze dyplomatycznej, pomysla- 
tchnieil nie potrzebOlWal. a peryf.erii stosunek kaprysny, .bllrdzo nieraz 

- z apyt a K l t Le t Szk!l't t kl P an z nej jakby wedlug wzor6w Chateau- 
flie lubil. Lubil centrum I te kaw1ar- prysny I od entuz]azmu dill. jakleJs k 6 
 0 Jes en 
rso ? ' hrianda. Claudela I Girauooux, bo Le- 
nie .przede wszystkim, w kt6rych osoby do nlech
i przechodzU bcz t rY p m f u raz

 k wsz enl . od 
''' e chon stal si
 rzeczywlstym czlonkiem 
- ro esor .fi.:: enazy - p""u - korpusu dyplomatycznego dopiero po 
dzlal Leszek. Wrzesniu. Przed tym byl przez dzle- 
- Pan Ie, kto jest ten pan z kt6- si
6 lat attach
 kulturalnym ambasa- 
rym rozmawialem do tej chwili, - za- dy polsklej w paryZll. Ze sluzby dyp- 
pytal drugl, - ten z tym szeroklm lomatycznej wyst
pU po upadku 
nosem? Francjl w r. 1940). 
- .2eromski - odpowiedzial Le- Z planowanych sztuk teatralnych 
szek. pozostalo tylko troch
 fragment6w. 
lRszek lubowaJ si
 w zt'iobYWRnlu Z powicScI T6W111ez tylko fragmenty, 
sobie ludzl i w sukcesach towarzyskich choe spore I sporo. Sij. w iego puscit- 
bvl nie nasycony. ZnaJ ludzi setkami nie bardzo pi
kne oko1icznosclowe 
niemal ze wszystkich sfer. I z kim przem6wienia odznaczaj1j.ce si
 dowcl- 
nle byl "na ty"! I 1m stars7.Y byl nem, bystroSciij. i przenlk1iwosciij. ana- 
paT} zblizajlj.cy sl
 do niego z czulym 1iz. Jest cvkI odczyt6w wspomnlenio- 
usmlechem i kicliszklcm w r
ku tym wych 0 Warszawie i kilka szkic6w 
bardzlej Leszek byl podnlecony. Jak- portret6w (.2eromskl, Askenazy I In- 
by mu do wzi
cia jaklejs krmkurso- ni), ale tylko w planie. Jest sporo 
w('j nag-rody pot1"2'('bna byla iIoM arty1w16w politycznych a takze je- 
"bruderJzaft6w" 'VYl-
itych z wicko- den utw6r muzyczny do sl6w Ver- 
wyml pan ami. (Bylcm swiadklem jak laine'a. 
na nrzyj
iu w ambaslld7.:e francu- 
skicj stary mnty Sieroszewskl wypU 
z n:m ..na ty" I sta!1I!\\-s7.Y na pal- 
cach krzyknlj.l wysoklm gJospm: "Pa- 
mi
taj. Wacek ml na Iml
!"). 
I czeg0 Les7.ek nip ipMU z tyml 
staruchami! Z Ludwikiem Solsklm na 
przyklad od lat umawiat si
 ze kt6- 
rego!! letnieg-o popoludnia po zje- 
dzeniu ziemnhczk6w z zsiadlym mle- 
kiem na og-r6dku Bagatell wskoczlJ. 
razem n"l Flory tuz obok z wlzytq. 
do znajomych panlen. 
- To b
dzie tw6j benefis - m6wil 
Solski. - Odstij.pl
 ci mojij. fawo- 
rytkl;, S1icznij. czarnuszk
. Nle poza- 
lujesz. 
- Dzf
uj
 cl, Ludwislu, - m6wil 
Leszek, - ale moze ja tylko pogram 
soble w salonlku na gramofonie, bo 
jak wldzisz, upal jest, a kobiety to 
przecie sport zimowy. tak jak sankl. 
Ivzwy I narty. 
. _ 0 nie. Leszutku, mylisz sfe! - 
wykrzvkiwal solski - jak chudzlut- 
ka to '1 w lecle mozna! 
Mial tez Leszek hoinych admlra- 
tor6w wspomagajacych go la-tamf, 
jRk np. wydawc
 Fiszera alho blln- 
klera Mikla!'zewskieg-o. CZl;sto tez 
wspominaJ Leszek Hipolita Sliwiii- 
skicg-o. kolorowij. ipOstae lwowskieg-o 
burzuja, posla na sejm, kt6ry wty- 
kaf1j.c mu pleniij.dze, powtarzal: ..Ta 
tv nlf' bcz tego panie zeby ty sobie 
jnkl hr'lhiny nie przytentegowal '1 IDa 
to ty pfenilj.dze muo;;1sz mie6!". 
('..-]ziegolwiek mleszkal, czy to byJa 
Warszawa, Paryz, Rio lIe Janeiro C7.y 
Nowy Jork, w kaZdym z tych miast 
mipl Le'lzek leglony oddanych soble 
wielblcicli. M
zczyzn w ka.Zdym wie- 
kll, kohiet (duzo I w kaZdym wleku) 
I mlodziezy obojg-a plcl. A wsr6d nich 
takich co wiersze jeg-o czytali i takirh 
co Ich nle czytali (chyba wr
kszoM) 
i tRkich co tylko kt6rv
 z jego to- 
mik6w ..przekartkowali" (jl1.k SII; wy- 
razil pewien lwowskl praW11lk, admi- 
rator Lechonia ale niech
tny czyta- 
niu zwlaszcza wierszy). 
Dla kazdeg-o z klm si
 zetknfj.J sta- 
wal sll; Leszek atrakcjij.. I z kaMym 
spotk'1nym osi:JgaJ bez wysllku t.zw. 
wsp61ny j
zyk a za admiracj
 bardzo 
ladnle sll; odplacai: slowem, dOOyka- 
cj1j.. drobnym podarklem. bukietem 
kwlat6w. Kobietom zwlaszcza umlnl 
okazac kottieca delikatnooc 0 jakiej 
niejednej z nieh ani si
 mtllo. (Ale 
teZ mog-lo si
 zdHrzyc ze w stanie 
roztargnienia I niecierpliwoSci m6g-1 
zaplaclc rachunpk w restRllracji, 
szvbko dokoilczy6 kompotu i wysko- 
czyc na ulic
, choc towarzyszka jego 
doplero konczyJa pieczystl'). 
. . . 
Weszlo to juz w zwyczaj ze ten 
stary kawaler przyjmow:ll np swych 
przyj
ciach dary. MI
sa 2'imne i gJ- 
rlj.ce w calych :polclaeh, wina, wodki, 
sery f desery I blgos wieziony nieraz 
7. dalekich stron przez mlodzlez. Le- 
chJiI dzi
kowat Z3. dary pocahmkiem 
w policzkl albo staro!!wieckim poca- 
lunklem w rarnf
. 
Ale cboc lubll zbierac ludzi u sle- 
bie. nle zawsze byl na swolch przy- 
j
lach w dobrym u!'l)1Gsoblf'nlu. 7.da- 
rzaly si
 wieczory ze c?egoS mu by- 
10 brak i czulo si
 ze te zehranla 
czyms g-o nie zadowalaja. Stal wtOOy 
wsr6d swoich g-oscl milcz
cy I ani 
do plcia ani do iedzenia nie zach
cal. 
C::cg-o chcial? DomyslRlem sll;: wy- 
mlesc zebranych I wpusclc do mlesz- 


. 


. 


Pis
c 0 Leszku jako 0 czlowieku Wij. ani serio, 
16 go sobfe nie Emanowalo z niego cos czego na- 
kt6rego dlugo znalem i z kt6rym du- dal. wet nie kusz
 si
 nazwac. Moze to 
ZO czasu sp
zUem, zastanawlam si
 Jednakowoz pop
d samozniszczenla byly te tajemnicze "fale", 0 kt6rych 
na fie swob6d mozna soble w takim - wedlug psychiatr6w zawsze w w mlodosci mojej duZo m6v.iiono, wy- 
wspomnlenlu pozwollc. kaZdym z nas zywy f czujny - usta- dzielajij.ce si
 z ludzl i dzialajij.ce na 
Zastanawiarn sll; dlatego bo nie- wlcznie w nfm dzlalal. Wpadal w drugich. Nle wlem. Wlem tylko tyle 
raz mlalem wij.tpliwoSci (nie ja jeden c
ste dcpresje, pisae nie m6g1 dlu- ze Lcszek obecnosclij. swojij. lij.czyl 
zresztq.), czy oplsywanie w zyciory- girol okresarni. Nieraz latarni. St
- ludzi I tym co m6wil 1 jak m6wil 
sle wybltnego artysty tych cech jego rajij.c si
 z parallzu tego wyzwohc ustawicznie fntelektualnie animowal. 
osobowosci, kt6re nle majij. nic wsp61- (a byla tez w tym paralizujij.ca oba- I jezeli to nie byl ten dzien (raczej 
nego z jego tw6rczosciij., ma jakis wa plsarza, kt6ry zaznal wczesnej jeden z rzadkich) w kt6rym siOOzial 
sens. slawy, przed naplsaniem wlerszy po- w kQ.cie pokoju mllc
cy, zapiekly 
Eo jeZeli apoteozy sij. nudne I Iry- nlzej swego poziomu) siadywal po w gnlewie i rzucajij.cy krytyczne i 
tujij.ce, to obserwacje z zycla codzien- kilka godzin .dzlennfe nad kart.kij. pa- nieprzyjazne spojrzenia, mOZna bylo 
nego poety mog1J. wydawae BI
 r6w- pleru po to zeby naplsane d,",:le trzy byc peW11ym ze kaZdemu zebranlu 
nle Irytujij.ce 1 do nlczego nie przy- Iinijkl od razu zakre!!116 z pasJij., jak- chociaZby najbardziej przypadkowe- 
datne, tym bardziej ze maZe on chwi- by ze wstydu 1 gniewu na sieble ze mu nada ton... . 
lami wyglq.da6 w nlch jak w krzy- dopuscil sl
 czegoS tak bardzo zlego. Tego daru naJbardzlej z WSZystklCh 
wym zwiercfadle. I dlatego maina W zimie 1930 .przeni6s1s
 sll; z j
go 
et zalowac b
d
 ci kt6rzy 
by jeszcze raz postawi6 soble pyta- Paryza do Londynu zostawllem go Sl
 z mm stykali. 
nle czy tego rodzaju charakterysty- w smutnym pokoiku hotelowym na Lechoil byl r6W11iez nleocenlonym 
ka 0 arta _ jak to sl
 m6wl - rue des Salnt-P
res (mial talent do- anfmatorem zabaw. Swietny towa- 
na' iawdzie, ,przybliza nas - nie- blerania soble smutnych I ponurych rz
sz w. kaz
ej k0":lp
i1, m6g1 pr6cz 
kt6r
y twierdzij. ze tak - do wiel- pokoj6w) w bardzo minorowym na- tanc6.w I kuhgu. kazdeJ zabawle prze- 
kie 0 art st cz tez portretowane- stroj1L W Iistach swych pisal ml z.e WodZIC. Rozbawl
nr wypljal wszystko 
g k
1 Y Y czuje si
 tIe ze mysll 0 sarnob6J- co bylo do wyplcm. Rok temu wy- 
m
l
z cokoiwlek 0 tym by sl
 my- stwie. P6tnfeJ w ciij.gu Iat slyszalem 'P n jedne
o w
eczor
 16 Martinich. 

lalo jedno jest peW11e: nfekt6rych z jego ust tyle tych gr6tb ze w koiI- (
6g1 tez WYplC za Jednym posledze- 
1 d i j tffi romnle cfekawi cu bylem na nle (nlestety!) zupelnie mem butI
 soku mallnowego z tuzl- 
u z es my og . ' znleczulon . nem flaszek wody sodowej, kwartl; 
ch
leUbYS
 h Y IC iedz h W I 
dzle6, stysze6 I A le teZ 
mlal Leszek W y dob yw szy lub dwle kefiru albo tuzin I dwa 
duzo 0 DlC W eo;. .' Coc eoI') 
. . . sll; Z depresJi, walczyc 0 r6wnowag
 a- I. . 
Nle wldziaJem I nle umlem wyob- duchowij., 0 zyc
e swoje chyba tak jak 
razlc soble czlowieka kt6rego osobo- rzadko kto. Mml do tego sposob6w 
woM bylabY wyra.Znlej zarysowana dzlesllj.tki, c
ty arsenal srodk6w 0- 
od osobowOsci Lechonla. A widzia- bronnych. Mml przede wsz
tkim 01- 
lem go na r6Znych tlach, wmiesza- brzymiq. ciekawo.sc. CiekawoM ludzl 
nego mi
dzy r6Znych ludzi w r6Znych I ich spraw. Od tych cudzych spraw 
stronach swiata, I zawsze gdzlekol- nic w jego zy;lu nie znaczij.cych m6g1 
wlek byl, wyg-lij.denl swym, gestem rozpocZij.6 dZ1e
. przejM do spraw 
i I od I I I od otoczenia. arnrlatowych, pohty
znych, do plotek 
S owem c na s 
 charakter _ z zycfa towarzyskleg-o I znoW1l do 
Od t glO
Yb do :;6tg y' 
wa
' y (iak s
 spraw znajomych os6b albo I takich 
s yezneJ rzy 0 . kt6re raz czy dwa razy w zyciu wi- 
sw6j wyglij.d nazywal) , opadlych 
a- dzial Bo byi ciekaw losu wszystklch 
mlon dluglego tulowla, szeroklch blo- z kt6ryml si
 zetknfj.l. Dobrze .te oso- 
der I n6g niegdys bardzo zw
wych, b paml
tal wypytywal sll; 0 nle, 
szybko przenos
cych g-o z uhcy na nitaJ juz 0 
ich swojij. opinll; I mial 
ullc
 Warszawy - Lechon byl sobij. takze receptl; lI1a fch b61e I klopoty. 
samym, do nlkogo absolutnie nlepo- Byl zawsze ciekaw teg-o Co sil; dzie- 
dobnym. (Ch06 g-dyby kto
 soble te- fe w teatrze I zadnej waZriiejszej 
go zyczyJ 
bY go do kogoS upodob- sztuki nie przepuscn. Bywal na kon- 
nlc, zgodzllbym sl
 na Dantego a certach lubil balet zagllj.dal do ga- 
takze na pewne podobleiIstwo do tych lerU ob
az6w I cia
le czytal. I prze- 
dzlslaj juz zapomnlanych dlabelk6w padal za plotkfj.. Ten jego apetyt na 
z r6zgq. yv 
ku z dawnych oopusto- kaZdlj. plotk
 wydawal si
 nlekt6rym 
wych sWletych obrazk6w i SWlfj.tecZ- oh1awem ..nleZdrowej" clekawosci, 
nvch kart pocztowych). A na1!ar- tak jakby zdrowa ciekawo.s6 mogJa 
dzlej stawal sl
 Le
zek soba k1
y by6 nlezd'rowa. 
usta otworzyl I Z wlelkij. szybkoSCIij. Mial wielkij. potrzeb
 zabawy. M6g1 
gluchvm, tie donosZij.cym g-losem za- zartowa6 od rana i podobnie 1ak nie- 
czynal m6wi6. Nlezrozumiale w wy- kt6re warszawskie panie m6g1 plerw- 
mowle a bartizo k
lj,rownle W sfor- sza cz
M dnla przez telefon iprzeg-a- 
mulowanlu. Smlal Sl
 tez jak nlkt na dac Bvwalem u niego wczesnle ranG 
arnriecfe. Tym pianlem, czkawkij. i i v.:ldzlalem jak sl
 to odbywa. W 
kaskadaml w coraz to WYZ:'izych to- czamym. welnlanym, kudlatym szlaf- 
nach swego smlechu budzll og61nij. roku . z s\uchawkfj. telefonlcznlj. przy 
wesolosc I pobudzal do zabawy na- uchu wvdzwanlal jedna osob
 po dru- 
wet tych 
t6rych swym sm
echem g-11'1 . wykrzykiwal z ferworem, mle- 
ze snu budzll. (Zdarzylo si
 tez daw- szai rzeczy wable z najblahszyml I 
no temu w Krak;wle ze chlchotaml rzucal sll; ze smieC'hu PO 16zku. (Spo- 
swyml tak rozsmleszyl aktor6w B
- ro lat temu w Rio de Janeiro. u1- 
g-at
1I ze przestall grae I bezr:adn.e rzaw
zy goo w wyzej opisanym szlaf- 
stO]ij.c na scenle wyll ze R.mlechu. roku i w podobnych konW1l1sjach, nle- 
A Leszek, jakhy nle rozumieJij.c. cze- iaka panl Bromberg-owa wykrzykn
- 
go dokonal, dobra} soble po p1erw- la' To tak wyglij.da poeta! TaZ to 
szym akcie do wt6ru dw6ch jeszcze f'a;I
' iakis!"). 

n
k
mltych sml
szk6w, .Kar?la Stry- Nledawno, maZe nlecaty rok temu, 
Jensklego I Teoflla Trzclilsklego. Je- przvjfj.l sie ml
dzy nim a mna zwy- 

en z nlch buczal grubo ustaml tak czaj wsp61nego wysplewywanfa co 
Jakby gral na tI1j.?c e a drugl wy
a- ranG w tube telefoniczna ploseJ1ek 
wal z sleble kr6tkle, urywane dZwI
- zolnlersklch I ludowvch. Nie zawsze 
ki, coS jakby pru-pru-pru. Aktu trze- 0 tei wczesnej porzc miaJcm ochotl; 
clego juz nie gra: no . bo nle tylko do ImleW1l. ale po kllku raznch 'Prz
- 
aktorzy ale i pubhczno
c nle mog
a konalem sll; ze jest z tym tak jak 
si
 opaml
ta
 I jak Leszek m6Wll, z poranna gimnastvkfj. w wojsku: 
"turlala" sl
 ze smiechu przy akom- czesto roN sle ja nlechl;tnle lecz po 
panlarnencle buczenla 'Pru-pru
rn I gorlzlnie chwaU, bo zawsze rozrusza. 
czkawki trzech wesolk6w). Szukal rozrywek. mozna by smlalo 
.. · · powledzle6 - za kazdfj. cenl;. Placil 
Lechoil byl cl
zkim neurotyklem. za nie I przeplacal plenl
dzml albo 
Trzeba to powiedzie6 od razu, tym swoim towarzystwem. I byle nie 
bardziej ze to niczego wlelkiemu ar- byc sam. potrafil jecha6 7.a mlasto 
tyscle nle ujmuje a wiele z jego zy- dwadzieScla I pl
6dzlesifj.t mil na her- 
cia Uumaczy. bat
 na godzlnl; lub dwie do kogo!! 
Psyehlcznie nlewytrzymaly, juz w prawle mu nle znaneg-o. 
wczesnej mlodosci usilowal popeln!c Ch06 epoka plsywanla 1ist6w daw- 
sarnob6jstwo (w r. 1921 pr6bowal Sl
 no sil; skoilczvla I 0 partner6w do 
otruc, I z trudem zostal uratowany). tei pr7.viemnoscl coraz trndniej, Le- 
Ale to nie znaczy ze zycla nie Iubil. szek duzo korespondowal (Z Wle- 
Przeciwnie. Byl wtedy i p6tnlej tak rzvftsklm wvmlenlal caJymI latami 
w zyclu zakochany, w swojej karie- zartoh1iwe Usty. w kt6rych oba1 jak 
rze i w swojej slawle, ze narn, kt6- za nal1epszych mlodzlenczych czas6w 
rzysmy go dobrze znall, wydawalo prze4cII'!'a11 si
 w nonsensownoscl 
sl
 ze choeby B6g wle lie chor6b swvrh zart6wL 
mlal przeby6, sarnym przywiij.zani
m Zhieral ciag-Ie ane!dotv. bo nie tv1- 
do Zycia zwalczy kaMq. I wsZystk1ch ko ie lubil I lubil ie powtar:mc, a1e sil;. Jak on to zauwazyl! W oknie 
nas przezyje. potrzehNwal ich takze 
a ta1{ij. g-o- ksi
garni z odlegloscl wlelu krok6w 
iI?lne kledv nle m'lT10sohlOnv do m6- malq. poz6lklij. fotogrflfi
, albo na 
wlE"l1la bedzla mllsial m6wlc. A terh- bocznej sclanie klosku wsr6d dzie- 
"life ODnwladanla I zartowanla do- sl
tl;:6w Ilustrowanych pism ilustra- 
nrnwadzil do takleg-o maisterstwa 
e cj
 przedstawiajij.clJ. kobiet
 w stroju 
heaac w najg-orszvm nawet stame 
durha, m6g-1 ubawtc swym mon010- 
g-Iem a tak7.e sw6j nlepok6j wew- 
n
trzv zag-adac. 
.Jete1i kto!! w taklch razach zrohll 
UWfig-\!: ,.M6wisz ze czuiesz sll; tIe 
It bawisz sl
 znakomlcle". odpowia- 
dal: ..Moze, ale pl'vwatnle jl'stem bar- 
dzo nleszrzes1iwy". To powiedzenle 
zapozyczyl LesZE:k w mJot'i'Jl'icl swo- 
jej u pewneg-o warlata. z kt6rym sPI;- 
dzal smutno-wesole rhwlle w kra- 
kowsklm sanatarIum. T'rlmtcn teZ ki- 
plnJ humorem. ale raz po ra? TJowta- 
rznl na stronle: ,.7. pozorll tylko sll; 
bawl
, ho prvwatnie jestem bar(!zo 
nleszc
sllwy". 
. . . 
Kt
ryg ze wsp61nych znajomych po- 
wiedzhil niedawno ze dowcip I..eszka. 
i jeg-o poczucie humoru mOZna hy 
uWRznl' za laske nleblos. Slusznie. Za 
Jask
 nlebios przcl1e wszvstklm dla 
nlego samego, bo tym darem nie- 
zwyklym pozysklwaJ sobil' ludzl a 
takze bronU sle nlm przed smutklem 
I pr7.ed agresjij. os6b niech
tnych I 
wrog6w. 


Bez przesady ,powiem ze 0 kazdej 
porze dnia i nocy nieTaz po paro- 
diIliowej podr6zy got6w byl dokij.ds 
blec, 'Patrzec i sluchac. Wpadal do 
mojego pokoju z wezwanlem do wyj- 
9cla albo przez telefon krzyczal: "No 
to juz!", co znaczylo ze powinienem 
w tej chwili byc na ullcy. Ruszyw- 
szy z miejsca blegl 0 trzy krokl 
przede mnij.. Po drodze zywo wszyst- 
kiemu si
 przyglij.dal patrzij.c zza oku- 
lar6w zmruZonymi oczaml. Brwi przy 
tym marszczyl I glow
 na bekl prze- 
chylal jakby tie widzij.c wzrok wyt
- 
zal, ale doskonale wszystko widzial. 
(Smlem twlerdzic ze Leszek byl w 
calym slowa znaczenlu wielkim ob- 
serwatorem. Zdradzal t
 zdolnosc nle 
tylko przy tych okazjach, w kt6rych 
wyraZaJ swoje opinie 0 ludziach albo 
sw6j poglij.d na zycle I na swiat, ale 
w drobnym nieraz s,postrzeZenlu, w 
obserwacji wzrokowej i w komenta- 
rzu do niej tak cz
sto zaskakujlj.cym). 
Zatrzymywal si
 na ulicy rzadko 
I po to tylko zl'by ml wskazac coo 
niezwyklego. Patrzalem I dzlwllem 


ij 



 


, 


'.
 / . 
't ' 

 f, 
',
 I ' 
I :- :t i . . r l 
,
. :, "
;' 

 
\ I II 
't :!,ft , ) 
fTl,.
' . 'f, 
" I i j . 
'J 
 -... I ' · " 
· -. I I' t/ I 
,))" ...n, J I 
l, r 'J' { I ", " I, 
r
' 
.\
 'g. 
! ,r 1 J 



 


(1(\, 


.S/ 

 


:'1 


I: 


u 


ra7y pr6bowal przelcdec AtIantyk, 
I dolecial tylko do Azor6w, a tam ten 
z opaskij. na oku byl dwa ra7-Y w 
drodze naokolo swiata, ale nie trzy- 
mal si
 trasy I dwa razy ten sam 
dorozkarz w Teheranie podbn mu 
olw. I nie Albert mu na imi
 tylko 
Alain. 


" 
Ii 
r . 
. J 


.. 



 
, 


// 
-, 


a.o-:," . 
c" 
" ,. 
j .J,
, 

 ...to . 
.
,:t 
f I t f 
 11] r r 
,. ,....04 I I 
'...J , . 
,"or 


. f1- 
'__ . ),...;.,' '. ' 'till . I , 
· f . , ' 3' ;1'
'.:'" IJ 
 I = - IIIIP.\"'" I j 
1! -. ''/1 '. \ 
 , i " I , 
" \ ". ". 
1'1 ---I ,- \ 11 ' '. ",' 
, .,' ',."" '. 
 .. ,.
 -. 

-- . 
 
 

 


I,,,: 


, ,. 


Ii' 



 



 , 
- , , 
-n'.' J -¥
 
 
....-!
 
.-r 
.. .
 '.= 


. 


. 


. 


J..eszek by). mozna bv powicdzl e 6, 
nle jednij. osoblj.. ale cRla Instytucjlj., 
z kt6rl'i korzystaly dzll'!lllj.tkl jPg"o 
przyjaci6J I zpajomyeh. ByJ InforTY1a- 
torr.m, komentatorem. doradclJ.. ChOl" 
sam nle zawsze umlal sobie radzic 
f nle najleplej org-anizowal swoje zy- 
cle. innym radzi6 umiat wykazujfj.c 
w taklch razach zadziwiajfj.cy z'l1ysl 
pral{tyczny. Bvwal tez w wVDadkach 
konfllkt6w mi
dzy przyjacl61ml roz- 
femrlj. bardzo spraW11ym I mlmo bra- 
ku doswladczenia stawal sll; w razle 
potrzebv znawclj. spraw rodzlnnych. 
(Potrafit noce cale spedzac na pora- 
d'lch ale w wypadkach nieskompli- 
kowanych o!lfj.d sw6j wypowladal w 
mgnfenlu oka. pewnemu skrupula- 
towi. kt6ry mArtwll sil; tym ze sam 
nlf' maj
c plenledzy, poslubla hogatij. 
wdow
, powledzlal: ..Dzlecko, na ta- 
kle skrupu\y nfc nle porAdz
. ho nle 
wldz
 tel!'o zpbv pan przv tvm sa- 
mvrn stoll' jadal tylko klelhas
 a 
paiJ.ska zona homara f kot1et"). 


...... 


-- 


" 


... - 
..... ........ p.
 



- 


'-;; 
.....
/,. ..1 / 
,
 '. '" 
 , .. ' 
'; 
 ;.. ,,:. 
, r ..,./ 
 . 
.1./ ., ....' \ . 
, " . f.. 
" 
 ..if:' 
. 
":'f'fJ:;-M\;::.'
" (,"14 
I ,4.1""'1".. ,.

 '" 
i . ';..:
.:
 "...., 
 . '1 ' , 
, 
 ". ., 'IP 

 ..".,: 
 
 I... 

 I 

 . .,"'" ff 
' ",...
} 'f , 
. --,: 
i,)r.:-
 \ J 
r- 


'.;' 
,. ,. :".1Ii'- - 
.. j . I ' / 1 ' I '. 
f 
 " j 
"', '" J 
, l 
& ' 2..! ''''' .:...'-:' I r ;, Iii {"--'
 
'. I i I' \ 
, I r I \ 
.' ' t " .. \ 1 
{' .-.,., 

 \ \ ' 'I

 
': \\
,
 
" "\ 
\ 


" , 


\
 


zblerala si
 elita, JakaB elita: miasta, 
miasteczka, dzielnicowa albo peW11e- 
go zawodu. I ledwosmy usiedli, Le- 
szek juz wledziat jakimi asami je- 
stesmy otoczeni. J informowal mnie 
ze tl'n rudy w rogu siedzij.cy trzy 


7' 

, 


1-...-. 


" ./- 

. ...,1 
 :.;' 
 ,. 
? 


.f 


, ,,"- '. 
.;/' ....'tt/. 


"j
 r' 
1
'
.,-- -- 
, " 
",.¥':
 

 \ I 


1" 


,.' 
. -.II ---:: ' 
-./ 
, . ... 


..,-.'.; ",,. " 
,. . V,; 
./- 
..4' - 


- 



- 



 . -,.- 
 


\ 


-: 


,,:,

IIt_ 


 -:-
-
 

-'''=-
.' 
.. 


... 
. 


". 
;::";,-. 



- 


I 


zadnych wst
p6w - z dnla na dzieil. 
Ale tez i to prawda ze Leszek zB;d- 
nej zc swych ofiar nie pozost.aw
al 
dlugo w nielasce. Bo intelig
ncJ'l Je- 
go Z9.wsze brala g6r
 a z DIll; poc:z:u- 
cie sprawiedliwosci. Zresztq. me um181 


.. 


/ 


\ 



 \,. 
. 


, \, 
\ 
--..:c 



 


I 


Nr 584 


rysunki AUTORA 


. . . 
Cz
sto narzuca ml sll; podobleiistwo 
niekt6rych cech osobowood Lechonla 
i Prousta. Niewlj.tp1iwie byJo w nlm 
co!! z tamtego. Chc
 powiedzfec: z 
Prousta-czlowieka. Podobna zvw0S6 I 
chlonnosc umyslu, podobna ciekawosc 
ludzi I rzeczy. Podobna wraZliwosc, 
dowcip I talent Imitatorski. Podobne 
snobizmy I spos6b sp
zan1a czasu. 
Te same powiedzlalbym prOOyspo- 
z:vcje, podobna aparatura tw6rcza. 
(Proust podobno pisal I m6wil nleraz 
lI1ietrafne rzeczy 0 muzyce; I to by 
sl
 tez zgadzalo). Wiem ze gdyby SI; 
znali, podziwlaliby si
 wzajenlnie i 
bardzo obgadywall. MoZe nawet nle- 
raz w spos6b nie licujQ.-Cy z ich sma- 
kiem. 
Leszek byl wielblclelem Prousta, 
ale od czasu do czasu krzvwil sl
 
na nlego. (Cytuj
c jakoby slowa prof. 
Askenazego, kt6ry Prousta znal oso- 
biscle, wykrzykiwal: "Okropny bru- 
das i snob, a w towarzystwie nie- 
znoony natr
t. Zawsze 0 co.s prosH 
ledwo co poznanych ludzl. I zawsze 
wystawa}y mu z r
kaw6w surduta 


I/, 


" 


czy fraka brudne r
kawkl jaege- 
r6w!"). 
Jest to m6j domysl tylko ale tez 
jakby pewnosc prawle ze Lechon zna- 
jij.C (ch06 powierzchownie tylko) styl 
Prousta, odkladal czytanie jego dzie- 
la po to by nie zniech
ic si
 do pi- 
sania swojej powieScI "Bal u senato- 
ran. 
Drugl m6j domysl: wydaje mi sil; 
ze poznanle dziela Prousta znlech
cilO
>>>
Nr 584 


WIADOMOSCI 


7 


Lechonla do ukonczenia powleScl, kt6- 
rej pisanle I bez tego szlo mu opomie 
(plsal jij. 20 lat). 
Juz zaczij.l 0 tym m6wi
 ze powie- 
ael Die skoilczy, ze oglosl jij. w tym 
stanle w Jakim ona jest, t.ZI1. we frag- 
mentach. (MoZe to komuB wydawae 
81
 b
dzie trudne do uwierzenia, - 
juz choeby ze WZgI
u na dlugoletni 
pobyt Lechonla w Paryiu, - ale to 
fakt ze Lechoil czytal Prousta dopie- 
ro w latach 1941-1942). 
. . . 

ij.C niespeJna dwudziestoletnlm 
chlopcem .!ijr6bowal swego pi6ra jako 
recenzent teatralny warszawskiego 
pisma satyrycznego "Sowlzdrzal". W 
tym charakterze poszedJ: na premier
 
sztukl z kt6rej figlarz-redaktor po- 
wierzyl napisanle recenzjl jOOnemu 
jeszcze mlodemu czlowiekowl, 0 czym 
1£szek nie wiedzial. Przeelsnq.wszy 
si
 do fotela zaj
tego przez nie zna- 
nego mu osobnlka, pozual si
 ze Slo- 
nlmskim. 
- Prorok jestem - powiedzlal Slo- 
nimski. . 
- Pawie PI6ro - przedstawil Sl
 
Lechoil. 
Od tego wieczoru stali sl
 nieroz- 
Jq.cznq. parI}. Il! do dnia w kt6rym 
1£szek por6zniwszy si
 ze Slonlm- 
skim, 'Przestal cho
zic. z nlm I prze- 
siadywac w Ziemlansklej. Ale nie mo- 
gl}.: r6wnoczesnie zrezygnowac z wy- 
datk6w, kt6re zwykle pokrywal ze 
swojej kleszeni Slonimskl, plsal przy 
stoliku w Zlemiaiiskiej na papiero- 
wej serwetce pozycja za pozycjij.: 
"Kurjer Warszawski", "Awlat", "Ty- 
godnik Dlustrowany", trzy ciastka, 
dwie p61czarnej". T
 list
 do
zal 

lonimskiemu inwalida wojenny, 
sprzedawca papleros6w w Ziemiail- 
skiej. Slonlmskl, rzuciwszy okiem na 
list
, wr
czal inwalidzie z!Jdanl}. su- 
m
. 1£szek potwierdzal Jej odbl6r 
uchylenlem kapelusza, Slonimskl od- 
powiadal uklonem. 
. . 4- 
Poznalem 1£szka w zlmie 1925 w 
Warszawle, ale dopiero w kilka m
e- 
si
y p6zniej po wypadkach maJo- 
wych poznalem go blizej. Podszedl 
do mnie w Zlemiailskiej I powiedzial 
ml Ze zna moje rysunki z lwowskiego 
"Szczutka" I chcialby zebym rysowal 
do majl}.:ego powstae pod jego reda
- 
cjij. pisma satyrycznego ("Cyruhk 
Warszawskl", tygodnik satyryczny, 
powstal z poc
tkiem czerwca 1926). 
Przyjij.lem t
 propozycj
 od razu, 
bo po to wlaAnie do Warszawy przy- 
jechalem zeby wsp61pracowac z kt6- 
ryms z plsm stolecznych. 
W dwa tygodnie p6zniej wp
dl 1£- 
choil do ogr6dka ZiemiaiiskieJ z na- 
r
zem egzemplarzy plerwszego .n u - 
meru "Cyrulika". Milczij.cy, przeJ
ty 
(mial wtedy 27 lat), podszedl do sto- 
Uka, przy kt6rym siedzieli Tuwim, 
Slonlmskl, Sakowski, J6zio Kram- 
sztyk I ja, I kaZdemu z nas wr
czyl 
numer pisma. 
Za 1£chonlern wbiegl ml
zy sto- 
Ukl Tadzlo, kilkuletnl sprzOOawca 
"WiOOomo!!ci Llterackich" z paczkij. 
"Cyrulika" pod pachl}. I w kilka mi- 
nut p6miej rozprzedal pismo wsr6d 
kawlarnianych gosci. pewny juz z
 
"Cyrulik" chwycil, 1£szek zam6W11 
sobie podw6jnq. wod
 sodowl}. z so- 
kiem malinowym, pIl I wodzil wzro- 
kiem wokolo. Chcij.c stwierdzlc kto 
'Pismo czyta i jak czyta, k
cil si
 
po ogr6dku I wsr6d stollk6w na sall 
zagl:j.dal czytelnlkom .przez rami
, pa- 
trzal im w twarze 1 iPrzychwyciwszy 
ich wzrok wymlenlal z niml uBmiechy. 
Byla to chwlla w tej cuklernl 
osc 
nlezwykla. Pismo czytano z zamte- 
resowanlem, nle mnlejszym od tc;go 
Jakie budzi dodatek nadzwyczaJ
y 
plsm codziennych, bo wydarzyJy SI
 
nlOOawno w kraju rzeczy wll!ne 8 
komentarzy do nlch nle bylo zadnych. 
Dlaczego np. marszalek Pilsudskl, 
WYbrany prezydentem Rzeczypospoli- 
tej, z prezydentury Zrezyg-nowaJ? Czy 
to dla kraju dobrze czy fIe? Wszyscy 
nad tym od wielu dni sI
 zastaD:a- 
wlall. Albo: kto to jest prof. MosCI
- 
ki pytano wokolo. P\sma podaJij. 
t.e' jest ze Lwowa. To bardzo dobrze, 
to duro, ale przecleZ 0 wiele za maJo 
jak na Informacj
 0 nowowybranym 
prezydenele Rzeczypospolitej. da ze j akob y na P 61pi
trze ferowano 
Szukal zatem bywalec Zlemlan- b 
sklej a z nim reszta mieszkailc6w wyroki tworzij.C nowe. k
iery I, 0 a- 
stoll
y, _ r
du I korpusu dyploma- lajij.c uznane wielkosc1 hterackie. vy 
tyczneg-o nle wylij.czaJij.c, - Infor- rzeczywistosci nic podobn
go tam Sl
 
macjl I komentarzy do ostatnich wy- nie dzialo. Przy tym stohku slyszalo 
darzeii. Midzy innyml, bardzo skij.- si
 przede wszystklm zarty. Wolne 
y Cy l"k" t I zarty i na tym chyba polegal
 zmo- 
pvmi fr6dlaml, takze" ru I s a wa, ze tych kilku bardzo dowc1pnych 
sl
 fr6dlem informacji, choe redaktor ludzi _ Lechoil, Slonimski, Franc 
tego pisma wlOOzial tyle 0 planfi;Ch Fiszer, Tuwim, Wieniawa i J6zio 
Marszalka co kll!dy inny mleszkamec Kramsztyk _ zartowalo ze wszy.st- 
Atollcy. Ale trzeba tu od razu dodac kie g o, z siehie samych i ze BW01C . h 
t.e ten mlody redaktor, to byl ge- 
nl us z dom v sli1Qsci i wielkl Jowca plot- zart6w, a reszta zebranych w sm1e- 
I chu 1m wt6rowala). 
kl. Jego zmysl satyryczny, pomys 0- Po przerobieniu I rozszerzenlu Zle- 
wose I podziw dla Marszalka wystar- miaiiskiej w r. 1927 wlaAclciel cu- 
czvly aby stwl)rzy
 pismo satyryczne kierni Albrecht zwr6cil si
 do Leszka 
przeciwne ze tak powiem naturze, 
. . 0 z zapytaniem czy nie uw::,-zalby on 
bo za r
dem a nie przPclw, m1m stolika na p61pi
trze za l1aJodpowiOO- 
to pismo zywe i 
r7
z p:e
wsze .P6
- nlejszy do stalego zarezerwowanla dla 
rocze !-'Wego l:::tmeI? a n eresuJlj,c. an6w artyst6w. 1£szek w kllku BU- 
MoiTIa by przy teJ okflzjl pochwa- 
ach wskoczyl na p61pl
tro, usiadl na 
lIc zmvsl s9.tyryczny 
c
ak6w. Saty- skorzanej kanapce i propozycj
 Al- 
ra Ipol!tyezna. 'Pra
dzlw1e Ich 

wi. brechta przyjlj.l. Ja zaA, podlj.zywszy 
Ceniq. JQ.. I to J"St JOOYl1e boda' wsr
 za Dim wziij.lem od kelnera o16wek 
POhlk6w pole, na kt6rym n;ozna (az chemic
ny I na scianie nad kanapij. 
dziw!) z dllt.q. swobodA. dZ!ll.lac bez wyrysowalem profil Leszka z l1apl- 
obawy narazenla sl
 na gnlewy, ob- sern' Stulik Cyrulika Warszawskie- 
razy. mordoblcia I po
ed
kl. go": " " 
"Cyrulik" kplij.c rue
Ilosiern
e z Od tego dnia 1£szek na p6Jpi
trze 
opozycji zartowal r6wniez. I to meraz gospodarzyl terroryzujij.C I wystra- 
ootro, z rZlj.du. (Rl'i!aktor LechoJ'i do- szajij.c od stolika wszystklch l1ierni- 
brze rozumlnl ze g-n
blac bezbronne- lych mu przysiadaczy. Bylem 
wiad- 

o wrog-a powlnll'n tez zwycl
sklej kiem jak Wieniawa z powainij. minij. 
Rtrvnie dac co jakls czas prztyczka zblegl po schodach w d61 do z!Jliza- 
W nos I to dotkllwego). jacego si
 1£szka zeby mu wYJaSnlc 
Marszalek plsmo nasze lubll. M6- dlaczego pozwo1il soble wziij.c ze so- 
wila nam 0 tym 6wczesna jego s
k- bij. na p61pi
tro nleznanego osobnik
. 
retarka, poetka TIlakowiczOwn;;,-. ,YVla- _ Czlowlek z kres6w, - m6wIl 
domo nA.m tez bylo t.e "Cyruhk ba- Wieniawa _ jechal calij. noc. Byl 
wi takze ludzi Opozycji, jak np. zm
czony: Wojewoda. posadzllem 
o 
Stroilskiego, Daszyflskiego, Nowa- tutfl.j na chwil
. Jak odpocznie to p6J- 
czy1'tskiego i Innych. K
edy w kilka lat dzle. 
P6fnlej wydalem pow.6rzone z "Cy- . . . 
rulikfl.;' rysunkl w formic nlbumu Do P'lryza przyjechal Leszek wio- 
p.t. "Marszalek Pilsudskl w 
3 kary- snlj. 1930. Onlesmlelony nieznajomo- 
katurach", reccnzl'nt oDOzycyJnego pi- 9c1ij. j
yka sladywal cz
sto na pu- 
sma mial pretensj
 nle 0 to ze np. stym tA.rasie dzlsiaj slawnej Care 
t.nrtaml 
ml wprowRdzfl.m (),pii!1i
 Fiore I zeby nie bylo zadnl'j kwcstii 
PUblicznl}. w bllj.d, ale 0 to ze wydaw- wskazvwal palcem swojij. piers, m6- 
cy wprowadzill czvtelnlka w bllj.d ty- wiij.c 1'10 kelnera gluchszym niZ zwykle 
tuJem teg-o wydawnlctwa. boo al- glosem: 
bum nie zfl.wiera - jak twierdzll re- - Un caf
 noir - pour mol. 
cenzent - karvkatur Marszalka, alc Placil za wszystko banknotaml I 
karYkatury oPozycll Marszal
fI., w po dw6ch tygodnlach tego procederu 
uj
lu za{i osoby Marszalka me mfl. mlal _po kleszeniach same drobne mo- 
t.adnej satyry. ,V sumle nlhum nle nety. Sypaly si
 z niego, I brz
czal 
jest. nlczym innvm - powledzial re- niml caly. A wydatnoSciij. swatch 
cenz
nt - nlz 'tvlko g-l
boklm uklo- piersi dziwU, bo nikt sl
 nle domyslal 
nem w stron
 BelwOOeru. ze nosi hilon w dw6ch portfelach na 
Wspomlnam t
 recenzj
 I owo roZ- plersl. 
r6Znlenie po to r6wnlez aby nle bez RobUem z nlm w6wczas wycieczkl 
UCiechy por6w:ml: te polskle subtel- w okollce Paryt.a, do Bruksl'lI. do 
noSel z reakcjll zresztlj. zrozumlalij. Bruges I na Riwler
. Wallzki Le..'1zek 
.A.nglosas6w na m6j album Marszal- pakowal - jezeli byl bardzo wyrzer- 
ka. CI bowiem Ang-losasi, kt6rzy go pany - ugnlataniem nogami. Zroz- 
Wli!zieli. uWfl.zall ze te 
fl.tyry z tij. paczonemu podalcm razu kt6regoS 
!!arnij. nlemal sIll}. uderzajij. w osob
 nad ranem nozyczki wldzQ.c nog-awk
 
J.rarszalka co w opozyc1
. 2e powi- pizamy uparcie wystajij.cfl. spod zam- 
nlenem wobec tego sledzle
 w kry- knl
tego wleka kufra. Po kr6tklm 


minale, bo jedno z dwojga: albo w 
Polsce jest dyktatura albo demokra- 
tyczna swoboda. 
Lechoil byl absolutnym wladcl}. 
"Cyrulika". Ja osoblSc1e na ten stan 
rzeczy nie narzekalem, bo dzi
ki jego 
uporowi w Darzucaniu ml temat6w 
do rysunk6w, a r6wnoczeSnie dzi
ki 
jego wielkiej pomyslowosci 1 z:dolno- 
sci uzgadnianla swojej literacklej wi- 
zji z moim "plastycznym" widzeniem, 
wykonalem SpOl'l}. Hose rysunk6w, 
kt6re w owym czasle zroblly ml nie- 
malij. popularnoo
. 
Ale mialem pow6d do narzek9.nia 
na dyktatorskij. bezwzgl
nosc redak- 
tora 1£chonia w nieliczeniu si
 z 
moimi trudnosciami tcclmicznymi. 
Spotykalismy si
 co piij.tek na kr6t- 
kle konferencje w sieni domu miesz- 
cZij.cego ZiemiaiIskij.. Le.,zck wyciij.- 
gal z kieszeni jakieS pozal sl
 Boze 
dOkumencikl, male zz61kle fitografie 
I wycinki z gazet. Mialy one sluzy
 
jako material do molch rysunk6w, 
ale jakiZ to hyl material skoro nie- 
raz ani golym oklem ani przez lup
 
nie l1I.oglem d
trzec alho domysli
 
sl
 char'lkteru twarzy sfotografowa- 
nej osobistoSci. 
Kt6rf'gos razu Leszek przynl6s1 ml 
fotografi
 formatu poczt6wkl, przed- 
stawiajij.cij. gruN pamil).tkowlj. 
kolo 
dwudziestu staromodnych pan6w, w 
tym wi
kszoM brodaczy. Glowy ich 
byly niOOuzo wi
ksze od gl6wkl od 
zapalkJ. Leszek wskazal palcem 
trzech pan6w. 
- Tych trzeba zrobic, - powie- wahanlu 1£szek spr6bowal trz
slj.cij. sfatygowany, bo jut. w drodze (z Lon- 
dzial, - ale bez wij.s6w. No i oczy- si
 r
kq. odciij.c nogawk
, ale mu sl
 dynu) zaczij.lem w barze na statku 
wiscle bez br6d! - doda! i wybiegl to nie udalo. wltac N owy Rok. Mogloby to nil' 
z slen!. Dop6ki nie mial przedziurkowanego miec zadnych nast
pstw gdybym 
Jak kaZdy genlu!.'z mial redaktor biletu kolejowego, nle m6gJ sl
 w m6g1 przed p61nocij. troch
 wypoc
c. 
Lechoil swoje chwlle sbhe i od czasu podr6zy rozpr
zyc. Siedzial sztywno Ale nie moglem, bo musialem od- 
do czasu "w pi
tk
 goni}". Prawda z blletem trzymanym oburij.cz na po- wiedzic dwle znajome pan Ie chore na 
ze zdarzalo si
 to przewainie w cza- dolku I na widok przechOdzl}.:ego ko- gryp
. I trzeba bylo tei; wypic na 
sie kanikuly letniej. Przyczeplaly sl
 rytarzem konduktora unosn ramiona ich zdrowie. 
do niego w6wczas pomysly, z kt6- w g6
 zeby na sw6j nieprzedziurko- Odbywszy te wlzyty. wybleralem 
rych by na pewno nle korzystal gdy- wany bilet zwr6cl
 uwag
. Ale tam- si
 juz w stron
 hotelu Lechonia, gdy 
hy byl w lepszej formie. Mial jeden ten z dziurkowaniem sl
 nie spieszyl w ostatniej chwili spodobala mi si
 
zwla.szcza pomysl (a wJaAciwic tytuJ i niepotrzebnie trzymal Le.'!Zka w na- na ullcy postawna brunetka. Nabraw- 
dQ ilustracji). do kt6rl'go c
sto po- pi
ciu. szy pewnoSci (jak to cz
sto pijakom 
wracal: wojska komputowe. Slown te Trzeba bylo w podr6zy z Lcszkiem si
 zdarza) ze I ja wpadlem jej jalc 
przypominaly mu (oczywi
c1e) kom- uzywac szczegolncj uspoii:ajajij.cej najbardzlej w oko, wsladlem za niij. 
pot i smie3zyly go. Trzeba by wyry- modulacji glosu, bo kazde powiedze- do autobusu; zawi6z1 mnle w prze- 
sowac - m6wil - dw6ch zolnierzy nie moglo go zdenerwowac. ("Wiesz ciwnym kierunku od 1£choniowego 
siedzlj.cych przy stole I postawic przOO Lszku, ze ml sir: zdaje"... "Co cl hotelu, i to aZ na kranlec miasta. 
nlmi kompot. Przez dwa lata hroni- si
 zdaje?!" - zrywal sl
 z siOOze- Tam przy wysiadaniu zgubilem bru- 
lem si
 przed tym tematem, az ktore- nia I od razu wszczynal walk
 z netk
, wobec czego czym pr
dzej 
goS upalnego popoludnia latem 1928 drzwlaml na korytarz). wsladlem w autobus powrotny. W 
rlostnlC'm w Paryzu depe!Oz
: W1E- Po drodze nie lubIl Informowae sl
, poJ:owie drogl na Champs-de-Mars 
NIAWA BECK KOMPOT :MO
E wolaJ si,: domyslac. Ja mu w tym zwr6clly mojlj. uwag
 hala.Sliwe 0- 
Bye SLIWKOWY. sl'kundowalem i pewnego razu dzi
kl krzyki I 
piewy przechodzl}.cej grup- 
Wyrysowalem. tym domyslom zamiast do Monte- ki mlodziezy. Spojrzalem na zega- 
. . · (".-arlo 0 malo co nle zajechalismy z rpk. 2le, - pomyslalem, -- dwuna."ta. 
Lechoii byl przypadkowym zalozy- powrotcm do ParyZa. Trzeba wyslij.sC I zadzwonlc do 1£sz- 
elelem slawnego stolika "na p61pl
- Na Rlwierze przejl!wszy tamtejs
 ka. Wysladam na przystanku I co za 
trze" w Ziemlailsklej. mod
 nle zdejmowaJ z sieble pizll.my pech! Wiatr zrywa ml z glowy nowy 
(Do dzis dnia utrzymuje si
 legen- aZ doplero okolo poludnla. Dzl
kl te- kapelusz! 


rozpoczij.1 DI!. DOWO sw6j sa.motny spa- - Polska jest krajem forteplanu _ 
cer. powiedzialem, slyszq.c "Warszawian- 
Mlal Leszek syjamskiego kota z k
" granq. na pianlnie przez dr. 
sympatycznij. mordkij. jakby uczemlo- WachtIa. 
1Iij. w
glem. Mustafa bylo mu na 1m1
. - SkQ.d cl sl
 to wzI
lo? _ zapy- 
Pewnle z nud6w wiejskich kt6regos tal Leszek. 
dnia Mustafa wyjadl cz
M Leszko- - Cocteau mlal tak si
 wyrazl
 _ 
wego palta od kieszenl do samego odpowlOOzialem. 
dolu. Oburzony, buntowalem go prze- - Tak? (bylo to w okresle nle- 
ciw kotu (inni domownicy takZe), bo ch
1 Leszka do Cocteau). To ladne 
palto bylo nowe I ladue. Ale Leszek, powiedzenle. 
c
oe sta.acU palto 1 koncert tego - A teraz posIyszysz co!! z innej 
WlecZOru I nast
pnego dnia oblOO w beczkl - powiedzlalem. _ Piwo 
waZnym towarzystwie, nlc Die m6wn Rhelngold jest l1ajzdrowsze dla tych 
tylko sapa} I poklepywal r
kij. dzlur
 co chcij. stworzyc sobie tusz
. Dr Vio- 
palta I lepek kota. lin powiedziaJ mi to wczoraj. Eo to 
· · · piwo ma Dajmniej szkodliwych by- 
2aluj
 ze nie umlem oplsac tak products". " 
jakbym chelal wzroku Leszka przy Lesrzek przyjrzal ml si
 uwa!nie zza 
czytaniu. Jak opuszczal I na jednym szklel. 
uchu zawieszal okulary. Wzruszal Pod wlecz6r poszllsmy do rn1a.stecz- 
wtedy tym wyrazern przej
la I czu- ka. Ja do apteki po zam6wlone le- 
loSci jakij. nadawalo jego twarzy za- karstwo a Leszek na spacer. Przed 
interesowanie si
 kslQ.Zkij.. karczmij. Leszek si
 zatrzymal. 
· · · - Wejdzlemy - powiedzlal. 
R
ce mlaJ nlesprawne I przOO kll!- - Po co? - zapytalem. 
dij. klamkij. stawaJ zirytowany, bo zad- - Plwa sI
 naplc. 
ne drzwi latwo mu nie ust
powaly. - Piwa? Nle, 1£szku nle mam 
Przy pierwszym Snladanlu siOO
c po- ochoty. . 
chylony nad stolem waIczyl z jajkiem - C6z to raptem znielubIleA pl_ 
podskakujq.cym w jego roztr
sio- wo?! 
nych r
kp..ch, jakby nle zwykle jajko - NIgdy nie lubllem. Pij
 piwo tyl- 
chelal obrac ze skorupkl a1c jakby ko do gulaszu. 
chcial opanowac jakieS szelmowsko Spojrzal na mnie gnlewnym wzro- 
sprytne I zloSllwe stworzonko. kiem I wszedl do baru. Zaczekalem 
· · · na nlego na ullcy. Po niOOluglej chwl- 
W usposobienlu opozycyjnym, Le- U wyszedl z u
miechem. 
szck mlewal paml
c ze tak powiem - RhelngoJda nle mleli, _ powie- 
stosowanlj., bo paml
tal tylko to Co dzial, - ale wypnem JOOnl}. buteJk
 
pamletae chcial. Ro7mowa w taklch SchUtza I JOOnij. Blatza. Z tej kom- 
razach szybko mogla stae si
 gorq,cij. binacjl - powiedzlal ml barman _ 
dyskusjl}. a z dyskusjl sprzeczka.. stworzy mi sl
 w brzuchu Rhelngold. 
JezeU kto!! przy stole draznll go Tego wieczoru dlugo gral na pla- 
tym co m6wll, 1£szek opanowujij.c nlnie I w dnlach nastwnych r6wnleZ. 
jezvk gwattownyml ruchaml rlj.k czy- Zaczlj.lem zalowac ze zacytowanlem 
scll klapy swotej marynarki. .Jakby Cocteau 'Przypomnlalem mu 'Planino, 
z okruszyn chleba. ale twarz jego bo dom byJ drewnlany z clenklmi 
wyrliZaJa swote: wstr
t. Nle do okru- Scianaml a planlno rozstrojone. Ale 
szyn oczywisele ale do sMw osobnlka Leszek gral mllo ze sluchu. AplewaJ 
vis-A.-vis. plosenki z satyrycznych szopek a tak- 
· · · ZC staropolskle I wsp6lczesne pleprzne 
Praktvczny nle by}, nle staral sle I sentymentalne. Nleraz gral i spie- 
ilc m6g1 przeJamywae swoja. nlech

 wal do rana. 
do sprfl.w gospodarczvch za.dnja.c so- 
bie tvrn duro fatyg-1. Przenl6s1szy sl
 
z hotelu do mleszkanla kawalerskle- 
go (w r. 1945 w Nowym Jorku), za- 
mlast oddawac hll'lizne do pranla 
tak jak to wszyscy rohia.. co kllka 
dnf kupowal nowa. Po jaklms czasle 
spostrzegl ku swoiemu zlizlwleniu ze 
fest posladaczem olbrzvmlej HOOcl ka- 
lcson6w, przescleradel, t'
cznlk6w I 
119 koszul. 
Historyjka ta nle j£'st bez "happy 
e.,d"lI. Bo odd:ma n;taterznle do nra- 
nla blf'lIzna pozwoIna blffinE'mu Chlfl- 
('zvkowl. wla.4c1clcIowl malej, nip ma- 
jij.cej powodzenla pralnl, zapJaelc 


- 


- Jechac, jechae! - krzycz
 do 
szofera. - J estern bardzo sp6zn1ony! 
W hotelu Lechonia nie zastalem. 
Zmartwiony, z poczuciem winy wsia- 
dIem z powrotem w taks6wk
. Gdzie 
go szukac? Pojad
 na chybll trafil 
do GrOOsztajna. Moze jest tam, Jest! 
Sledzi w foielu we fraku a min
 ma 
nle najsrozs
. Jakby zagniew8.IlQ., 
ale jakby tez I rozbawlonij.. 
- Idz przebrae si
 we frak! - 
wykrzyknij.1 surowym glosem. 
Bez slowa zawr6cilem w drzwiach. 
Bylem zadowolony ze tylko na tym 
jego zyczcniu si
 skcilczylo. Okolo 
trzeelej powr6cilem we fraku. Wy- 
ruszylismy na Montmartre. Lcszek 
zatrzymal taks6wk
 na boulevard 
Clichy. Co dalej? Id
 Z9. nlm I dz!wl
 
silo! bo mi si
 wydaje ze on nie ma 
zadnego planIL Ale juz zlapal go gl6d 
I blegnie w kierunku bu£lki z gor;j,- 
cyml par6wkaml. KupU zrazu dwie 
kielbaski, p6zniej jeszcze dwa razy 
po dwie, potem zjadl porcj
 surowej 
kapusty, a na zakoilczenle jeszcze 
jednij. kielbask
, po czym uklonil si
 
cylindrem kobleele z budkl I pojecha- 
lismy z powrotem do domu. 
. . . 
Dzicci go urzckaly. Kaidij. rozmow
 


. 


. 


. 


Przepadal za ceremonlij. I pomplJ.. 
UroczystoScl i obrz
y moglyby byc 
jeg-o codziennym zaj
clem. MIn.I wiel- 
kle poczuele efekt6w teatralnych I 
lubll widzlel: je stosowane w !yclu. 
WlaAclwle teatr chcial widzl
 ws
- 
dzle. 


. . . 
Lubll pcddawac sl
 smutkowi _ 
temu smutkowl kt6ry. jak m6wll. Iij.- 
r.zy go z zyclem. Robll z wydarzeJ'i 
w r{)l'!zinach obcych cos z wlasnpg"O 
dramatu I przylij.czywszy sle do nich, 
ch
tnlc tym Durtem Zalu 'Plynij.l. 
. . . 
PotrzebowRJ oplekl. T
 trosk
 0 
nlego potrafil nawet wymusl
 albo 
tij. czy innij. sztuczkij. zdobyc. 
Czujl).c ze nie moze jut. przedlu- 
zyl: swojej rekonwaJcscencjl (po ope- 
racji w r. 1946) I t:
zle rnuslal po- 
wr6e1
 do !!amotncgo zycla w mle- 

c1e, kt6regos wieczoru potarl w r
ku 
termometr. uzyskujij.c w jOOnej chwi- 
11 okolo 40° gorij.czki. Stanislaw 
Strzetelskl C1£chofl mleszkaJ w In.- 
tach 1946-1950 w domu Stanislawo- 
stwa Strzetelsklch w Sea Cliff na 
Long L'Iland), spojrzawszy na termo- 
metr, wykrzyknlj.l: 
- Co?! Alez to nll'mozllwe! Lesz- 
ku - w tej chwl1\ do l6ika! 
1£szek wys1oczyl z jn.dalnl. 
W kllka mlnut p6fniej za.frzalem 
do je
o pokoju. Byl juz w 16
kll 1 
nle tall usmlechu zallowoJ21tla. ..Wlem 
ze dlugo to nie potrwa, - myslal za- 
pewne, -- ale znowu b
ij. £lni z plerw- 
szym snladanlem podanym do J6t.ka. 
a w cll).gu dnla kaszki. sokl, kompoty 
I co chwila troskUwc pytanla 0 zdro- 
wie!". 
. . . 
Ch,:tnle sluchal zll.pewnlpJ'i ze b
dzle 
let.al w grobowcu zaslu:ronych l1a 
Skalcp. PocleszaJem go tym w taklch 
ctnlach kledy byl roznll.rzekany I nle 
zadowolony z sleble. 
- Juz teraz nle musisz obawill.
 
sl
 ze naplsaJe
 7.11. mnlo -- m6wilem. 
.- Masz wspanlaJy dorobek, masz sla- 
w
 I zapcwnlonl). Skp..lk
. 0 co ci 
mu patr
c z balkonu naszcgo hotelu I ten z trudem dobrany, JOOny brij.- got6w byl przerwac na wldok dziec- czynsz i przetrwae do nast
pncgo wlecej chod7J? 
wiedzlalem, w kt6rej stronie plaZy zowy kapelusz spadl nie na jezdnl
 ka, zwlaszcza takiego kt6re postawij., letnlego sezonu. UsmlechaJ sl
. (Jeszcze dalej w za- 
Leszek Sl
 znajduje. Bo piZama jego ani na trotuar, ale w gl
boki r6w gestem I stowem zaznaczalo swojij. . . . pewnleniach poszla ktOreg06 razu 
byla bardzo kolorowa w olbrzymlij. rozkopany na jezdni! Wszedlem w Indywidualnosc. Humor malych osob- M6wili mi nieraz ludzie, zwlaszcza Arturowa RubinstrlnowR, powle- 
krat
 czerwono-zielono-z61tij.. ten r6w i przeszedlem nim moze p61 nik6w jak r6wn1ez Ich bunt przeclw ci kt6rzy dopiero co zetkn
li sl
 z dziawszy znad rob6tki gospodarsklm 
W grupie koblet na plazy w kolo- kil?metra tam. i 7: P?wrotem, ob
a- doroslym wprowadzal go w takie roz- nim albo spotykall go rzadko, ze Le- tOTlt:m: "Podclij.gnlj sl
, Leszku, to 
rowej chustcc na glowie, wyglij.dem CU
ij.C mokrij. Z!em1
 1 rury kan
h:z:a- bawlenle ze nleraz przysiOOal ze smle- szek dzlala na nich swojij. demonicz- b
dziesz let.al tam gdzie b
dziesz 
swoim nlewiele od tych pan si
 r6z- cYJne. Bylo juz okolo ple
wsz
J k1e- chu na uHcy. noSclij.. Mysl
 ze robn takie wrai:enie chelal"). 
nil. powiedzialem mu to. ZaSmlal dy wylazlem z rowu na Jezdm
 bez Lubl
 rownlez psy (gl6wnie male gl6wnie swoim wyglq.dem, cho
 I ja . . . 
si
 i zaproponowal mi zabaw
: spr6- kapelusza, oblocony, z.m
czony i spe- pudelk1) i k?ty. , 
akze w chwilach jeg
 ni
humor6w 20tnlerzem nigdy nle byl. Brak toJ- 
bujmy wyobrazi
 sobie znanych nam szony tij. stratij. i p6znij. porij.. :2;eby Za parysklch czas6w znallSmy ma- 1 gnlow6w .czule
, powledzlalbym 
a nlerskiej karty nleraz mu dOkuczal, 
m
zczyzn - tych uchodzij.cych za odetchnij.c 1 czyms si
 rozgrzac usiad- Jego blalego scotch-terriera, kt6ry odlegl08c. J
go Dlcch
c do otaczIlJij.- ale tez rozumlal dobrze ze l1a z
- 
bardzo m
skich - kaZdego w chust- l
 przy stoliku w nar
znej kawi
- mial zwyczaj spacerowania sam,;tni,: cego go sW1ata.. .. nierza sl
 nle nadawal. Bez nerwo- 
ce na glowie podwiQ.Zanej pod brodij.. n
. "Dz
onlc d? Leszka. Moze lep
ej wleczorem przed tarasem kawrar
I . Ale. slly de
()mcz
e} me czulcm w wej szarpanlny I wysllku nfl.wet pa- 
Zobaczymy jak b
ij. wyglij.dali. Zro- me. Moze osoblscle b
zle. ml latwlej Select na .bulwarze Montparnasse. M1- t
m zadnej. Naton.lI
"t .przcdzlwne I ra.sola otworzyc nie mogl, a c6z by 
bilismy ten eksperymeJ:lt, i co si
 wr,tlumaczyc 
I
. ZOOzwom
 za chwi- ly t
n ple
ek z wyrazem pyszczka me poj
te w.. sW'!JeJ slle 

dawalo to dopll'ro bylo ze zlozenlem sl
 z 
okazalo: ka.Zdy m
zczyma, pr6cz Pil- l
 . Po, wyplclU kilku konlak
w po- k
mlcznie z?-losnym bardzo przypo
 mi sl,: podmeceI:ue o

rmaJl).ce go karablnu! A g-dyby ten karabin mu 
s dskiego w chustce na glowie wy- stanowIlem oprzec si
 wzrokowl przy- mmal czlowleka: starszego pana - przy taInch oka
]d.Ch, JaK np. otwar- dnli. pewny jestem t.e zacZij.lby strze- 

Q.da jak' stara baba! stojnej blondyny siedzij.cej naprzeciw wdowca I emcryta. Ze zwieszonij. g-lo- de wystl
wy znaJomego malarz'1, kon- lac z przejecla I z gorllwosci na dlu- 
g.. · mnie i prowokujlj.cej bez przerwy wij. przesuwal si
 przed .naszymi oc
- cert znaJomego muzyka, {ilub Polki go przed bitwQ. I to we wsz stkl h 
Mial przesQ,d ze powinien noc Syl- swoim udem. Doczekawszy si
 szcz
- ml od jednego rogu uhcy do drugle- z zamoznym cUdzoziemcem, przyj
cle klerunkach Y c 
westrowij. sp
c z klms blisklm i sliwie zjawlenia si
 jej towarzysza go. Wydawalo si
 ze przystajij.c na u r.o\Vowzbogaconeg-o businessmana. . . . 
Jut na dlugo przOO koilcem roku wstalem. Nle. ma juz czasu na roz- kraju chod
ika wzdycha. Widok tego Ten obyty, bywaly czlowiek, poola- Wypowledzlami · 
(1930) w listach swoich do mnie mowy telefomczne. Jad
. Jeszcze raz pleska bawIl Leszka I rozczulal. Po- dacz autentycznej slawy i swietnej nlch lata h I SW Y ')1 (w ostat- 
wspominal 0 tym, przewidujij.c ze po drodze zajrzalem do rozkopanego sylal mu ukJ'Ony i wykrzykiwal slo- sytuacji, ulegal rapt em jaklms przy- 
nle c k ZW a3zcza utwierdzal 
najbliZszego Sylwestra sp
dzi samot- rowu, b,; mi si
 wydawalo ze ujrza- wa otuchy. Zaprosll go tez kt6regos widzeniom i nle tylko przej
ty ponad wiste;: prz 
h

a


Z
el zrCla rzeczy- 
nie I w najglupszy spos6b. :2;eby za- lem m6J kapelusz, ale to byl kape- wleczoru na lody. Plesek latwo sl
 wszelkij. mlar
, alc wr
 przybity _ wid lec I h I I a L 
 IdOS
Ona1e 
bezpieczyc si
 przed tij. ewentualno- lusz na t g
owie
ran
uza kt6
y wi- 
gOdzil. Zja.dl lod
 
l
?-l t
l
r
k (czym przyhity? - pytalem slebie tery, ::VdA.
e
l
 


w:::Z:ie C w a
: 
sciij. prosll mnie abym na t
 noc przy- docznle cz cze6
 w ym rowle szu- j rzyman k y 
rzez k sz a, Iznlj. k a ,ze - ogromem .zdarzenia?) wst
powal obrami swojej przerablal przebudo- 
jechal do ParyZa. PrzyjechaJem ale kat. ego r
 
 I zes oczywszy z rzes.a, w progi galer.11 obraz6w jakby w nle wywal I rozbudowYWal. I
teresowaty 
znany mu. SWIat. Swiat nieogranlczo- go tyJko sytuacje kraiIcowe, ostatecz- 
nych mot.hwosel, kt6re raptem spad- nc - szczytowe BUkcesy albo bez- 
ly ale nie na nlego lecz na tll.mtcgo nadzlejne bA.nkructwa Ale jak 
stojij.cego na lirodku sa1kl juz prze- czywistooc I teraZn1ejs
oSc w opinr::h 
mlenionego I1le do 'Poznanla szczesliw- 
oich cz
sto lekcewaZyl I deformo- 
ca. dotyehcz8$ nlewll!nego malarza. wal, tA.k w Przeszlmc Wczuwal sl
 
· · · jak rzadko kt6ry z jego r6wle!mlk6w. 
Demon sukcesu skoro w nlego I Polsk
 zawsze wldzlal tak jak 
wstlj.pll zy
 mu nle dawal. trzeba. W calym jej smutku I w pi
k- 
13 lat temu mialem wystaw
 ry- nyeh szaro8ciach. Teg-o obrazu nlgdy 
sunk6w w Nowym Jorku. Le.'!Zek, po nle deformowfl.l i I1lgdy go teZ nle 
BWojemu rozciekawiony, odwledzaJ upl
ksZR.l. 
galeri
 dzleii po dnlu w cllj.g"U calego . . . 
czasu jej trwanla. Zrazu zjawial sl
 LechoJ'i bvl czJowieklem wielkich 
w galerli pod wiecz6r. a po kllku urok6w wlelklch talent6w zalet I 
dnlach zac
l zjawiac sl
 dwa trzy wad r6wnie zadzlwiajacy
h. 2yele 
razy rano. raz albo dwa razy w po- mlal nad wvraz ucll)J:lIwe choe z 
lu.dnle I kllka razy po polud
lu I pod pozor6w moglo wydawae sl
 ono I1le- 
wlecz6r. W galerU oczvwlscle I1lc sl
 raz latwe I szc
sliwe. 
w tvch dnlach nle dzlalo. Zwykla Mam trorl
 prostl}. I wcale nle ory- 
pustka, a w kij.cie sail przy blurku ginalnlj. ze pewlen tvp czlowieka tvl- 
drobna koblecina-sekretarka. Wldzla- ko w warunkach Idealnle sprzyjaJij.- 
!a 1£'1zka 1uz z ullcy i na ten wldok, cych mot.e zachowal: sle I nle zg-inij.c 
Jak ml 'P6fnlej m6wna, c\erpJa. przOOwczesnle. Lechofl muslal cale Zy- 
- Dlaczego? - spvtalem. cle walczvc. a w kOJ'icu jut. tylko 
- Nle wiem - odpowledzlalA.. modll
 sl
 0 jakl}. taka. r6wnowage 
Wydawato ml s!
 ze on nie wchodzl duchow$. 0 wlare w stebie, 0 stA.loiic 
w otwarte drzwl od ullcy ale wptywa swych urzul: 0 trwal
 swych dob- 
jak widmo. I zapewne jeszcze bar- rych Intencjl 
dziej robil wraienle wldma przez to Wszystkle' sposobv w walce ze 
ze nlc nle m6wil, ale gdyby sl
 do Amlercia. zawlodlv. M6wl sl
 ze gdv- 
mnle odezwaJ. tobym ze strachu zc- by nle byl tak samotnv jak byl. tohY 
mdlaJa. tyl. Nie wlerze. Z ta. sA.motnoSciA. 
I 'a teZ kt6reg-o!! wleczoru ujrza- bvlo mu dobrze I fIe tak sarno iak 
lem go w galerll z ullcy. Muslalem ze slawlj.. SnadJa na nlego wczeSirie, 
ujr
 go oczaml sekretarkl, bo 1£- ucieszyla. ale tez na reszt
 Zycia poz- 
szek jakby nie szedl wzdlut aclan bawlJa spokoju. 
ale azybko nar'! poi!log-!I. plynl}.l. 
. . . 


I
) 

 ':/ . ... 

 '
 . 
 r 
,-. :'1.. 
/ /1\.... Ii')! 0;; 
r:
i. 
-=" \ Ji' I
 '7' rp.
 1':;( 
)y u. \ ,\\ 


It 

\,

 & 


 - 
\ 
 ____
-=-
h -
_.-_ 
fit 

 
. \\ 

 
:;j-
 
 


t 



- 



 
11)1 
I ,1f
::j.. __ 

\'\ 

, 

 \f

' 
rvl
 



 


"'" 


Zdzl.8law VzermaiulkL
>>>
8 


WIADOMOSCI 


Nr 584 


KAZIMIERZ WIERZYNSKI 


o 


POEZJI 


LECHONIA 


spowiedz lu.]zkiej niedoli, a w sumie 
nowe zdumienie i nowy wstrZQ.S. 
Gwalt3wny patos "K'lrP1azynowego 
poemutu" .lnikl w tej ksil}zce bez 
sladu, nil. kartach rozpostarl si
 spo- 
k6j. Z wyjij.tkiem wier;;za "Obzar- 
stwo i pijailstwo" ani razu nie sly- 
chac tu ""ot1niesionego glosu. Rzeczy 
nazywane sij. po imieniu, jakby na 


ny nam jest koniec zycia Lechonia. 
Mowa by podejrzewac je 0 mlodo- 
ciany werteryzm, gdyby czlowiek, 
kt6ry je napisal, nie wl6kl swojej roz- 
paczy za sobij. przez tak dlugie lata. 
Mozna domyslac si
 ile jest w nich 
najbardziej intymnego, osobistego do- 
swiadczenia, powiedzialbym "perso- 
nalizmu", i wtedy pi
kno ich nablera 


to z pewnosciij. nonszalancja, kt6rij. po- spos6b, nadawal im samotw6rczij. siJ
 
luywaJ istot
 sprawy. Publicznie od- i sam jak gdyby wycofywal si
 z 
zywal si
 rzadko, nie dbal 0 publi- gry poetyckiej. Jest w nich iscie epic- 
kacje a "Lutnia po Bekwarku" uka- ka obiektywizacja, nie dajij.ca si
 z 
zala si
 dopiero po 18 latach - juz nlczym por6wnae. Stoimy przed pi
k- 
w innej, zmienionej epoce. nem bez skazy, kt6re nie potrzebuje 
Wskrzcsicielkij. poety stala si
 woj- zadnych dope!nieiI. Latwo powiedziec 
na. Lechon jest fenomenem tw6rczo- "zwi
zloSC i celnosc", ale kto poznal 
sci rozbudzonej pod wplywem naro- trudnoSC poezjl, jej pokusy i zwod- 
dowej kl
ki. Zacz
lo si
 od szeSciu niczosc. zrozumie ze w posta wie Le- 
wyklad6w, kt6re wyglosiJ w pary- chonia, w porzuceniu wszystkiego co 
skiej Bibliotece Polskiej na poc
tk:.t nie jest najniezb
iejsze i w zacho- 
r. 1940 w t.zw. Uniwersytecie Pol- wnniu przy tym swobody, jest rzadka 
skim Za Granicij., zalozonym przez u nas mij.drose pisarska i rzadka 
prof. Oskara Haleckiego. Pisal je wiedza sztuki. 
poSpiesznle, niekiOOy w ostatniej Zdaje mi si
, ze te wiersze lij.cz1j. 
chwili, i moZe dlatego zachowaly ciep- si
 w pewlen spos6b z "Karmazyno- 
ly ton improwizacjt Wydane potem wym poematem" i "Srebrnym 1 czar- 
w ksiij.zce p.t. ,,0 literaturze pol- nym", jakby przerzucaly pomost po- 
skiej", dajl} swiadectwo jak scisle nad okolicaml slaboSci tw6rezej I wi£'- 
11j.czyl Lechon sztuk
 z zyciem naro- loletnim milczeniem poety. Mozna 
du I w jak wynalazczy spos6b in- wyczuc w nich to co bylo kiedys pa- 
terpretowal wzajemnij. zaleZrtoSc tych tosem "Karmazynowego po£'matu", 
element6w. Pisane z pewnosciij. "ku tylko ze patos ten przeszedl przez 
pokrzepieniu serc", peIne tei byiy czysciec plonij.cy w "Srebrnym i czar- 
tw6rczej wlOOzy, dawaly natchnione nym" i po tej pr6nie st
zaJ I nabral 
skr6ty epok, idoi i charakter6w, co ukrytej wibracji. Po pierwszym ro- 
nie przeszkadzalo Lechoniowi wkra- mantyeznym zbiorze pozostala w tych 
czac w konkretne zjawiska, podniese wierszach niewygasla zarHwosc, po 
bodaj po raz pierwszy, bo niezalez- drugim klasycznym - niezamij.cony 
nie od ,prac Waclawa Borowego, war- spok6j. 
toSc poezji polskiej XVIII w., ukazac Poetyka Lechonia wyraZala si
 naj- 
w odnowicielskim swietIe przycmione leplej w tej umiarkowanej proporcjl. 
dotychczas jej pi
kno, upomniec si
 Istota jego poezji utrwalila si
 od 
slusznie 0 S
pa-Szarzynskiego i pa- razu w dwu formach, w "Karmazy- 
mi
tac 0 takich szczeg61ach jak nie- nowym poemacie" i w "Srebrnym i 
doceniona ksiij.zka Mleczki "Heksa- czarnym". i taka pozostala do koiI- 
metr i serce". Widac w nich tez jak ca. Lechon byl konserwatystQ. I do 
lubowal si
 w szerokich syntezach, swego warsztatu wprowadzil zmlan 
jak smialo uclekal si
 do bogatej niewiele. Wla.Sciwle nie ma on histo- 
swojej intuicji i jak zmierzal stale I'ii rozwoju, ma historl
 doskOIlale- 
ku ostatecznej apoteozie Polski. Byla nia. Pod tym wZgl
dem jest podobny 
to jednoczesnie szkola jego prozy, z do Tuwima, kt6rego calli. tw6rczoSc 
kt6rij. micwal wiele kJopot6w, i chyba zawarta jest "in nuce" w "Czyhaniu 
najlepszy jej wyraz. na Boga". Co nast
pilo potem - a 
Wojna wstrzQ.Sn
ia nim oczywiscie nastl}pilo wiele -- uzyte zostalo przez 
gl
biej niZ to moglo wyrazic si
 w obu na wzbogacenie odziedzlczonej 
pracy epizodyeznego wykladowcy. Co- treSci 1 mistrzostwa w jej wyslowle- 
kolwiek bylo przyczynij. zahamowania niu, Tylko ze Tuwim - 6w "dzikl 
poetyckiego po "Srebrnym i czar- swi
ty", jesli mOZna powt6rzyc za 
nym", teraz utracilo swojij. wladz
. Claudelem slowa przeznaczone dla 
Przy wielkim nieszcz
ciu Polski mu- Rimbauda - byl ekstrowertystij., a 
sialy zmalee zastrzeienia co do sie- Lechon granlce swiata zakrcilil w 
bie samego a wobec tragicznej rze- samym sobie. Nil. zeWDQ.trz odbywal 
czywistosci ocknij.c si
 wszystkie sily podr6ze pod r6znymi pseudonimami, 
ratownicze. W "Lutni po Bekwarku", a jego ja przybralo przeszlo 25 00- 
w "Arii z kurantem" i w wierszach cych imlon i nazwisk, pod kt6rymi 
dOOanych do tych zbior6w w tomie wyst
powal w swoich wierszach i kt6- 
"Poezje zebrane" zamknij.l Lechon re ujawnial w tytulach. Byly to wole- 
drugi i niestety ostatni okres tw6r- lenia historyczne. wyprawy na inne 
cZoBei. Nie dor6wnywa on pierwsze- planety zycia, konfrontacje wlasnych 
mu, aczkolwiek jest bardziej obfity, idei w odmiennej rzeczywistoSci. Ale 
nie ma uderzenia tamtych zwarcie w gruncie rzeczy rozumial siebie tyl- 
skomponowanych caloSei, zawiera ko przez Polsk
, i ten dualizm stal 
wiersze mniej szc.z
sliwe, ale jed- si
 jego naturij.. 
noczeSnie nagradza to areydzielami Doskonalosc urzekala go jak ongi 
z kr
gu najwyZszych wzniesien poe- Chopina. Uzyskiwal jl'), cz
sto i stwo- 
ty. rzyl wlasny jej kanon. Ostatecznij. za- 
Mam nil. mysh kr6tkJe, najcz
sciej sadij. jego byla jasnosc, kt6rij. dopro- 
trzystrofowe utwory, kt6re - oMosi wOOzil do przejrzystej czystosc!. Ja- 
si
 wraZenie - tylko przez przypadek snosc slowa, jasnoSc kompozycji I 
Sij. wierszam!. Dzi
ki niepoj
tej sile jasnosc ide!. Stal si
 zrozumialy dla 
skr6tu mieszcZQ. si
 w nich wlaAci- wszystkich a nie przestal byc poetij. 
wie cale dramaty i tragedie. Majij. dla poet6w. Wiersz jego odslanial w 
one 8WOjij. akcj
, chcialoby si
 po- pemi swoje znaczenie ale nie tracil 
wiedziec - fabul
, a takze klasyczne przy tym tchnienia tajemnicy. Po 
jej rozprowadzenie: zawi
k drama- wy;powiedzenlu wszystkiego, ostatnlm 
tyczny, punkt kulminacyjny I wstrzij.- zdanlem, ostatnlm slowem LechoiI 
sajij.cy final. Juz wiersz 0 Proust'cie przerzucal nas poza obr
b wlersza, 
w "Srebrnym i czarnym" wskazywal daleko, daleko, gdzie rozumiejij.c 
na t
 umiej
tnoSc kondensacji, potem wszystko, stawaliSmy nagle przed 
w "Lutni po Bekwarku" podobnij. for- l1iezrozumialym. Te wstrzQ.Sy meta- 
m
 znalazly wiersze "Na smierc Con- fizyczne umial wywolywac jakby na 
rada" i "Nle-boska komedia". Ale jawie, bez guslarskich I magicznych 
dopiero w "ArH z kurantem" i p6z- zabieg6w, srodkami zdawaloby sl
 
niej wyczul Lechon w peW, ze nawet najprost:szymi. Czary jego zaczynaly 
w ramach tradycyjnej strofy i tra- si
 w nas, i na tym polega sekret 
dycyjnych rytm6w i rym6w mozna tej, p.owiedzialbym, hermetycznej ja- 
dokonac wynalazk6w. snOSCI. 
Pisal wtedy wiersze, kt6rych ty- Jesll napraw

 jest 
ak j.ak chel.al 
tuly dadzQ. sl
 ustawic jak rzij.d po- X. 
remond, ze poezJa me nal
y 
SQ.g6w ,polskiej poezjl: "Kniaznin i do hteratury 
ecz tworzy i wyraza 
zolnierz" Iliada" Monte Cassino" odr
bne uczucaa, pokrewne rellgli i 
Laur Kapitolu" ' 
mierc Mickiewi
 modlitwie, Lechon doszedl do tej for- 

za", "Cytata", ,:Z'La. M3JIlczy" i nie- my nie tylko jako liryk. Jesz
ze ni- 
doscigniony "Jan Kazimierz". Wybo- gdy zadna konkretn
 p?stae me. poz- 
ru motyw6w dokonywal w nieomylny byla sl
 tak 8wojeJ zlemskoScl jak 
to si
 zdarzylo z Janem Kazimierzem 
albo KniaZninem pod tchnieniem tej 
"czystej" poezji. TakZe w wierszach 
religijnych Lechon szukal sublimacji 
trosk i niepokoj6w nurtujij.cych nie 
tylko lIlasz "age of anxiety", lecz ludz- 
kie seree od setek stuleci. MoZna 

sledzic ze czul si
 zwlij.zany bar- 
dZ1ej z kultem religijnym niz z ml- 
stykij., ale mlmo to wiele razy udalo 
mu si
 dosi
gnij.c r
kij. wysokich wr6t, 
do kt6rych stuka si
 po to by otwar- 
ly si
 przed nami na ostatniej, naj- 
trudniejszej drodze. 
Takim go widz
, z podnlesionij. r
- 
kij., przOO zamkni
tq. bramij., gdy bije 
w niq. i wola 0 pomoc i ratunek. Trud- 
no uwierzyc ze przy swoim l
ku przed 
smierclij. m6g1 pragnij.c jej bardzlej 
niZ zycla. A jednak wybral smierc 
po jakims niezbadanym rozrachunku 
mi
zy sobij., 
wlatem i Boglem. 
To co zostawil po Bohle jest jego 
wlasnym swiatem nie dIatego zeby 
szukal oryglnalnoSci lecz dIatego ze 
byl tak wierny sobie. Zac
l tworzyc 
sw6j swiat od pieSni kt6ra powltala 
polskij. wolnoSc. a gdy konczyl zycie, 
uzywal slowa na jej obron
. W cza- 
sie gdy zapadala nad nami clemnosc 
nie do przenikni
cia, wiedzial 
e Ka- 
sandra si
 myli i ze w koncu wszyst- 
ko b
ie inaczej. Nie byl to opty- 
mizm, 0 kt6rym m6wi Spengler, ze 
jest tch6rzostwem. Byla to wiara, a 
,wierzyl w Polsk
 jak w Boga, i dIa- 
tego zawsze byl tak l!liski jej apoteo- 
zy. Poezja jego pochodzlla istotnle 
z rodowodu religijnego a w przed- 
smlertnym okresie coraz cz
clej I 
bezpoSrednlej docierala do wr6t osta- 
tecznych, jakby pragnij.l wlij.czyc do 
swego Bwiata takze zaAwiaty. 
DziS jest poza tyml wrotaml, nowy 
mieszkaniec P61 Elizejsklch. Nasz 
u!"rsl i nasza wyobraZriia nie ogar- 
maJij. tamtych obszar6w ani ich trwa- 
nia a j
zyk okresla je slowaml abso- 
lutu, jako nieskonczonosc i wlecz- 
noSC. My zyjQ.Cy tu, na zieml, w nie- 
ustannym l
ku przemij3JIlia, teZ sta- 
ramy sl
 utwierdzic nasze istnieniE' 
I stworzyc wlasnij. doczesnij. wiecz- 
nose, na podobleiIstwo tamtej, za- 
Swiatowej. Jesli coS przetrwa poml
- 
dzy naml, .przejdzle z pokolenia na 
pokolenle i zyje tak przez stulecla, 
m6wlmy ze odbywa drog
 wlecznij.. 
Przy drodze tej stojij. pomnlkl naszej 
slawy, dzlela naszej 'Pracy, symbole 
na.:;zej mlloSel, niby straZ naszego 
istnlenla. 1m bogatszy jest ten szpa- 
ler, tym latwiej nam kroczyc tam- 
t
y I tym dalej prowadzl nas dro- 
ga. Teraz zajij.l tam swoje mlejsce 
LechoiI. Dzlelo jego przetrwa ml
dzy 
nami, przejdzie z pokolenla nil. poko- 
lenle i iProwadzic nas b
dzie jak sym- 
bol obcowania z wiecznosclq.. 


prze!;tal pisac na dlugo. MoZliwe ze 
zac
wszy w najwyzszych r£'gionach, 
poczul p6zniej ze si
 w ni::h nie lIhzy- 
ma. Jego niezwykJa inteligclcja mo- 
gJa go popychac do takiej kontroli 
nart sobl!, choc mu!;iala to byc sarno- 
krytyka trudnn i bolesna. Dziesi
c 
ht pobytu w Paryzu uie rnln
lo jed- 
nak bez wplywu na czlo....leka, kt6ry 


Czy istotnie zmar!i rzq.d
 zywy- plyn
ly si
 jednak w powszechnym 
mi? Ndwet jesll tak nle Jest, Lechon unisono, i niespodzlewany sarmatyzm 
zacZQ.l swoje zycie posmiertne od ta- z ordynarnym "witzem" Zagloby, i 
kicgo udcrzenia 'V na!!, p!"7.yjaci6i po- slepy Derwid Jacka Malczewskiego, 
zostalyeh na zieml, ze trudno wyzwo- wr6cony ojczymie, i Mochnaeki jak 
he si
 
 jego wladzy. ZaW3ze mlal trup blady, oglaszajij.cy rewoluej
 
w sobie instynkt domlnowanJa, lecz znad klawikordu, i wojsko polskie, ta 
dopiero teraz, gdy nie moZemy mu "artyleria nasza IIcha", co "puka od 
ofiarowac nic wi
cej niz pami
c, za- switania". 
wladnij.l nami naprawd
. Stalo si
 to Wreszcie w polifonli "Karmazyno- 
nie tylko przez poczucle straty bli- wego poematu" zabrzmial przeszywa- 
skiego czlowieka i wlelkiego poety. jij.cym tonem poem at "Pllsudski", je- 
Jak przy najsilniejqzych wstrzij.sach, den z najpi
kniejszych I najniezwyk- 
zdawalo si
 Ze w miejscu jego zgonu lejszych utwor&w naszej poezji. Tylko 
stanij.l na chwil
 czas i podzielil &i
 w tytule i w ostatnlej IInii wiersza 
nil. przeszlose i przYSzlORC. Nasze po- wspomniany jest jego bohater. Poza 
kolenie mialo dosyc Sl'O!!obnosci by tym w porywajij.cej wizjl toczy si
 
wyczuc nil. soble dotkni
cie historii przed lIlami jakiS za.czarowany bal, 
kiedy walily si
 swiaty, i oto ze zdzi- choe na pustych ullcach dudni tupot 
wlenlem patrzyli
my lIe obszaru po- n6g a na rogach pobladle Robes- 
chiania jedna kolumna, gdy pailiIie. 'Pierry wypisujij. tajemnicze wyrokl. 
Rozsij.dek m6wll nam Ze czas poezji W koncu caly ten fantastyczny kar- 
jest niepodzielny a slowo podlJ.za wla- nawal prowOOzi nas przOO polskij. ka- 
BlIij. kolejij. i nad poszarpanymi okre- tOOr
, slychae hejnal mariacki, idzie 
saml zycia, kt6re nazywamy wczoraj, wojsko, "szeregi za szeregiem, sztan- 
dzis J. jutro, zatacza jcunolity, nie- dary, sztandary", rad06c rozsadza. 
przerwany krij.g swego istniema. U- piersi, wzruszenle dlawi w gardle i 
clekalismy wi
 tam, do tego kr
gu, nikt juz nlc m6wic nie moze, ani poe- 
aby poczucie straty zabliznic poczu- ta ani bohater. 
ciem posiadania i spod wladzy smier- Jesli ktoS stara sl
 zbadac jak po- 
ci schronic si
 pod wladz
 zachwytu. wstawal mit wodza legion6w, wizja 
Zdobyc st
 w takim stanle na oce- Lechonia maZe mu sporo wyjaAnic. W 
n
 poezji Lechonia nie jest latwo. poemacie nie ma nic z realnego Pil- 
Przede wszystkim czlowick odszedl sudskiego, to prawda, lecz jest irra- 
jakby niecalkowicie, raz czujemy go cjonalne unlesienle, rozbudzone przez 
przy soble niemal fizycznie, Nmym niego w powstajij.cej Polsce, kt6rej 
razem przyzywamy go, bo si
 od lias przedtem nie m6g1 dIa sieble pozy- 
oddala. Zdarza si
 tez ze zaslania skae, jest coS z atmosfery owych nie- 
nam sobij. poet
 a nie mamy dosc zapomnianych czas6w, ich "radosna 
slly by go odsunij.c, potem zn6w trze- trwoga" i ekstatyczny chaos szcz
- 
ba nam go by skonfrontowac z nim scia. Lechon nie staral si
 zintelek- 
jakiS nawijajij.cy si
 szczeg61 poezji. tualizowae swojego tematu, rozwinij.l 
Si
gajij.c pdmi
c1q. najdalej wstecz, go w transkrypcji wizjonerskiej, jak 
przypominam go sobie jak w nie- rozwija sl
 temat muzyczny, i w tej 
pozornym lokalu warszawskim, na- sferze ludzkiego odczuw8lnia, gdzie 
zwanym kawiamiq. pod Pikadorem, dziala muzyka, uchwycil jakby sam 
czyta swoje wiersze przOO publiczno- duchowy opar, samij. mglistQ. zapo- 
SClij. z ulicy - wysoki, chudy, blady, wiOOz zbiorowego uczucia. Formowa- 
z trz
sij.cymi sl
 r
kami, w kt6rych 10 si
 ono w gl
bl instynktu I z gro- 
trzyma kartk
 z tekstem albo kt6ry- madnej podswiadomoSci mialo wyjse 
mi poprawia zle osadzone binokle. nil. jaw
 dnia powszedniego, ale wte- 
Juz w6wczas, 38 lat teI11U, zar6wno dy gdy Lechon plsal swojij. plesn unle- 
sala jak I my, towarzysze tych sza- sienia, zgarnij.l jij. z ust oniemialego 
lenczych wieczor6w, czulismy nad- narodu. 
zwyczajnoSe jego 'Poezji. Dzis po la- Tym Uumaczy sl
 popularnosc jakij. 
tach, gdy znowu czytam te wiersze zdobyl soble 6w nielatwy do przy- 
i zdaje si
 ze slys
 dzwl
k jego glo- swojenia wiersz, elektryzujq.c wra- 
8U i natarczywie wybljane akcenty, zenle Jakie robll nil. sluchaczach pod- 
ogarnia mnie to sarno zdumlenle i czas niezliczonych recytacjl I jego 
ten sam podziw. magia przenikliwa od iPlerwszych 
18-letni autor "Karmazynowego sl6w, klOOy "czarna Rachel w czer- 
poematu" zac
l pisac jak genlusz. wonym idzle szalu drzij.ca", obraz 
Nle chce si
 wierzyc ze wlersze "Pil- wzi
ty z "Wesela", w kt6rym Raehe- 
8udski" albo "Mochnacki" powstaly l
 grala Helena Sullma. 
w mlodocianym wieku, kiedy najwi
k- Uniwersal Lechonia porwal kraj, 
szym utrapienleI11 pisarstwa bywajij. bo uderzyl w gotowe nawarstwienia 
jeszcze bl
dy ortograficzne. Napl
ie uczuc, rozbll Ich zamkni
cia I oswo- 
uczuclowe tego zbiorku, treSC Ideowa. bodzonym, irracjonalnym stanom na- 
kt6rq. wnosil, fuga poetycka - byly dal sll
 swltldomoScl I samoutwier- 
czyms oszoI8l!Tl1ajij.eym. Dzlaly si
 w dzenia. Wywodzil sI
 w prostej linii 
, nim rzeczy niezwykle. Nil. seansle spi- od wielkich romantyk6w i do pot
gi 
rytystyeznym zjawll si
 duch Slowac- ich wplywu dodal jeszcze wlasny wy- 
kiego i kiedy wszyscy czekali nil. to raz, nowoczesn
 ekspresj
, odnowione 
co powle, pOOszedl milc
cy do scla- slownictwo I porywajij.cij., od dawna 
ny, zerwal z niej konterfekt ksi
cia nie znanq. sugestywnosc wizjl. Co naj- 
J6zefa, podarl go w kawalkl i zosta- waZniejsze, romantyczna byla w nim 
wiajij.c zebranych przed wschodZQ.- takie Polska, Polska marzeiI. nie 
cym I jak m&wi wiersz "pszenlcznym zetkni
ta jeszcze z zyclem. wezbrana 
dniem", odplynij.l przez okno - "ten plerwszym oddechem wolnoscl, kiedy 
co chelal z czynu nil. zlemi byc lIwl
- wlasne widzenie mOZna bylo wziq.c za 
ty". Zagloba w sejmie krzyknij.l veto, rzeczywistosc, wedlug zasc..d rilll1an- 
wzlq.l kr6la .pod rami
 i powledzial tyzmu. 
mu coS, co poszlo z ust do ust, a2: "Karmazynowypoemat", zdumiewa- 
caly sejm wybuchnij.J Smlechem, ze- jij.cy zbiorek siedmiu wierszy, -- "Panl 
rwal si
 z law i krzyknij.l: "Polska Srowacka" dolij.czona zostala ,p6zniej, 
niechaj zyje!". Warszawski Herostra- - byl fundamentem a niekt6rzy sij.- 
tes pragnij.l zburzyc Lazienki, zablc dzij. ze takze I szczytem poezji Le- 
Kilinskiego i przep
lc przeszlosc, chonia. W kazdym razie objawila si
 
by dowiOOziee sl
 wreszcie czy obu- tu najpelnlej ideomotorycma sna poe- 
dzl' Polsk
, znlSZCZywszy historl
 w ty: ub6stwienle Polski, jej apoteoza, 
"cierniowej korOllle". kt6ra stala si
 wlaSciwle treSciij. nie 
Co to wszystko znaczy? To zna- tylko jego poezji ale catego pisar- 
czy Ze w r. 1918 w Warszawle, z stwa. 
Przyrynku na Nowym Mie5cle, wy- Nie moma bylo jeszcze tego prze- 
szedl nil. ulic
 mlody czlowiek I po CZIlC gdy w r. 1921 wyszedl nowy 
raz pierwszy od stu lat zobaczyl w tom, "Srebl"1'le I czarne", nlespodzie- 
Polsce wolnoSe. Jak nledawno przed wany wybuch liryzmu 4 przejmujq.ca 
nlm Wy
iaiIskl, kt6ry czul siC; wolny 
mlmo ze kraj byl w nlewoli, mlody 
czlowiek naleZaJ do apJskowc6w zbun- STAN IS 
 AW BALIN ' SKI 
towanych przeciw uciskowl cierpi
t- :a.. 
niczej histor1l. Tylko Ze Wyspiaf1ski 
czul sl
 wolny w obr
bie swego ge- 
nluszu a mlody czlowlek poczul si
 
womy w obr
bie wlasnego paflstwa. 
To co zbudowal romantyzm, aby u- 
trzymac nar6d przy zyelu, wydawalo 
sl
 teraz, gdy nar6d wyszOOl z nie- Co mnle najbardziej uderza w wier- sl
 jednoczeSn1e przestrzegac, aby w 
woU, utrudnienlem zycla. "Poezjo szach Lechonla, gdy je raz po raz pr6ble nowych przemlan nie zmarno- 
precz, jesteS tyranem!" - wolal rue odczytuj
, to swieZa i niezniszczalna wae kulturalnego i duchowego dzie- 
tylko Konrad z "Wyzwolenla" lecz trwaloSe Ich formy I uczucia. Wier- dzlctwa przeszloSci. Lechon przeczu- 
SJowacki z poematu Lechooia. Moma sze Lechonia, podobnle jak wiersze wal groz
 idl}Cych, niszczycielsklch 
by SQ.dzlc, ze sq. to znane nam juz wszystkich poet&w z grupy "Skaman- czas6w, przeczuwal jl} podswiadomle, 
egzcrcyzmy, kt6ryml wyswiecalo si
 dra" , wytrzymujij. pr6b
 czasu. Gdy jak zaden Inny z poet6w polskich. 
w Polsce Lucyfera, kledy przestal byc mylil
 0 poezjl z okresu nlepodleg- Stij.d jego zll{Patrzenie si
 w przesz- 
archaniolem, I kiedy do antyroman- JOSeI 1918-1939, poccl "Skamandra", loSc. 
tycznej trzeZw08ci wzywaU nar6d w przooiwstawienlu do r02Jl)aczliwie KaZdy wlersz z "Karmazynowego 
poeci. Osobliwy to iParadoks naszych starzejij.cej sl
 i smlertelnie nudnej poematu" jest nooto arcydzlelem sam 
dzlej6w duchowych, zeby wierszami poezjl "awangardowej", wydajij. si
 przez s.1
, jako rozum bliski Slowac- 
zwalczac poezj
 i olsniewajl}C ludzt nadal olsniewajQiCo mlodzi, nabiera- kiemu, jako nastr6j gOOny Wyspiaf1- 
jej cudem, namawiac ich :zeby si
 jQ.c jednoczeSnle klasycznej patyny. skiego, jako forma wywodzq.ca si
 z 
cudu wyrzekli. To sarno dotyczy czas6w wsp61cze- Mickiewlcza i Trembeckiego. 
Jakby nil. potwierdzenle tej quasi- snych. Wsr6d plejady utwor6w poe- Poemat "Mochnacki", b
ij.cy moze 
antynomii okazalo sl
, ze Lechon wy- tyckich, wojennych i powojennych, najtraglczniejszij. wizJij. zmagania si
 
st
powal przeciw romantyzmowi jako najbardziej fascynujij.ce, obok Gal- ducha z materlij., wolnos.ci z tyranlij., 
najbardzicj romantyczny poeta sr6d czyiIsklego i Pawla Hertza, Sij. zno- zrobil w Polsce, w pierwszych latach 
wsp61czcsnych. Nalczy paml
tac, ze wu dzlela poet6w "Sk
a.ndra':, a niepodlegloScl wstrzasajij.ce wraZenie. 
sw6j rozp
d antyromantyczny wzlq.l wi
 "Kwiaty p;?lskl
 'I)1wlma, Sil
 tego poematu morna jedynie po- 
z Ratyry, ze jednoczesnie z "Karma- "KrzyZ
 I mlecze Wle
z:yn:,kiego, r6wnae z dynamizmem uczuciowym, 
zynowym pc;ematem" plsal "Rzecz- "Alarm' .Slonlmskiego: kSlij.zkl Pa
- jakim nalOOowana jest "Etiuda rewo- 
pospolitij. BabiiIskij." I ze "widok mu IlkowskJeJ, Lobodow.sk1ego t os!atme lucyjna" Chopina. 
zamykaly dalcki na licic:iaj" nie tyl- trzy tomy Lechoma z "LutDlij. po "Karmazynowy poemat" uczynil 
ko ruiny teatru na wyspie iazienkow- Bekwarku" na czele. Lechonia, mlodziutklego w6wczas 5tU- 
skiej, jak to nam przekazal, lecz tak- TrwaloSe poezji Lechonla ma swe dcnta uniwersytetu warszawsklego, 
ze 6wczesne nikczemnoSei, upadkl i .lr6dlo w jego humanlstycznym, og61- slawnym na calij. Pols1{
. Zrozumiano 
glupota, n3Ji
tnowane w tym zblorze n')I':Dz!tim spojrzeniu na swiat. 
- ze zjawll sl
 naprawd
 wlelki poetS: 
nami
tl1ych filipik. Tak wi
c "rea- chon, Jest nie tylko poetij. rdzenme kontynuujij.cy trOOycj
 poezjl "oman- 
lizm" Lechonia wyrazil si
 w "Rze- pol3kl!TI i nle tylko poetij. akt
alnyn;t, tycznej. 
czypospolitej BabiiIskiej", karmazy- reagYJij.cym. czujnle na przem1any h1- !o mlodzlenczego okresu tw6rczo- 
nowe barwy przeznaczone byly nil. storll, ale Jest takze poetij. pozaak- 
1 Lechonla nalezy jeszcze tom 
co innego Nil. powitanie wolnoSci tualnym, 0 zasl
gu unlwersalnym; "Srebrne i czarne" (1924). Jest to 
ciij. nij.cej . ulicami kledy spotkal j
 w)'TO
ada }Viecznij. t
sknot
 serca ipOCZ
a liryczno-filozoficzn
. Pomimo 
g d ludzkleg:l za wolnoScI
, sprawledH- ze hryka osobista ogranlCza si
 w 
wyszOOlszy ze swego do
u. Wi ok woSciij., mlloslerdziem. bez kt6rych tym tomie do kilku zaledwie wierszy, 
tege; pochodu byl ,:"str
.saJI}CY I w
z- zycie nasze traci wszelki sens. Do 51}. to wiersze wawe, jesli chodzi Po naplsanlu tych dojrzalych I me- 
wohl w nlm naJsllnlcJsze uczu
 e, wyra.Zenia tyeh najprostszych i naj- 0 zrozumienle zycia osobistego Le- zwyklych jak nil. mWdy wiek kslij.- 

t6
e
u :pozostal. wler
y do konca g-l
bszych prawd sluzy mu slowo poe- chonla i jego pierwszych rozczarowan zek, Lechoti jako poeta, wlas.ciwle 
zycaa.. .wlelkij.,. meskazltelnij., obez- tyckle, wolne od tanich efekt6w, "no- zyclowych i uczuciowych, kt6re wy- milknie. Nie b

 dociekal przyczyn 
wladmaJij.cij. mllose Polski. winek" I pseudopoetyckich teorii, cisn
ly slIny, choc ukrywany slad nil. tego zamilkni
cia poetycklego. Lat- 
powlta
 wol,!ose slOOmloma pleSnla- kt6re trzeclorz
dni pisarze starajij. si
 jeg-o sercu I mlaly z czasem zawa- wizna ,j zlosliwoSc, z jak
 pisze 0 
ml I oWlnij.l Je w karmazyn jak w (przewamie bcz powodzenia) narzu- zyc trag-Icznle na jego "wieku m
- tym jeden z dawnych koleg6w Le- 
sztandar. Ta barwa. dawnych moZno- cic innym poetom. skim". Pozostale wiersze z tego 00- chonla w Warszawie, budz! zdumle- 
wlad;6w polsklch n
e 
Iala wskazy- Te wartosci poezji Lf'chonia, za- mil, z cyklem "Sledem grzech&w nie. Sij.d
, ze po smierci tw6rey po- 
wae zadnego 
 nlml zWIQ.ZkIL. W ten r6wno ideowe jak artystycz!1e, za- g16wnych" nil. czele, poruszajij. za- wlnien uplynij.c pewien czas zanlm 
spos6b zam
shl I?cx:t.a wyr8;Zlc BYl'!- r6wno rdzennie polskie jak uniwer- g-arlnienie moraine i podajij. w sym- moma zac
c oglaszae 0 nim w 
bol poiskoSc1, lIlaJbhzszy jeJ rdzenla saine, objawily sl
 juz w jego pierw- boliczTlych skr6tach proste prawdy druku rzeczy nadto osobiste, cza- 
I powszechnego jej ducha, a za to szym tom ie, w "Karmazynowym poe- filnzoficzne, osil}gaj
c szczytowy wy- sem aZ bolesne w swej niOOyskrecjl 
uWaZal t
 cz
sto podk
eslanij. przez macie". Tom ten napisany byl w la- raz poetyckl w slynnym wlerszu: i nle zawsze doktadne. DoSc, ze w 
sleble ,.panskosc", przeJ
tq. od naj- tach 1917-1919. Mlodoac poetycka "Pytasz, co w moim zyeiu z wszyst- latach 1926-1939 Lechoil nie drukuje 
wyZszych warstw przez caly nar6d Lechonia zbiega sl
 wl
 z latami od- kich rzeczy g-16wnij.". wierszy. Caly ten okres zycia wypel- 
w sklad swego charakteru. Cokolwl
k zyskania nlepodleg-l
. "Karmazyno- W mlodzieiIczych tomach Lechonia nla mu dzlaJalnoSe pubUcystyczna, 
sij.dzlc 0 tym zamysle, poeta chclal wy poemat" nie jest jOOnak poSwie- oraz w zblorze jadowitych pamfle- wydawnlcza ("Cyrulik WarszawskJ") 
Ipowitac wracajq.cij. wolnoSc wszyst- cony nowym, idij.cym czasom, pel- t6w poetycklch "Rzeczpospolita Ba- przekladowa, wreszcle dyplomatycz- 
kim co bylo, jaklms narodowym uni- nym rOOoSci I nOOziel (tak nam si
 binska" (1921), pejzaz polski I hlsto- no-propagandowa nil. plac6wce w Pa- 
wersalem, bez trag-Icznego pytanla: wtedy zda.walo), ale za;patrzeniu si
 ria PolskJ, z call} jej ornamentykij. ryzu. 
"Polska, ale jaka ?". Znalazly sl
 w hLstorycznij. przeszloSc. KaZdy stroj6w, gest6w, obycz9.j6w, jest tyl- Wybuch wojny wstrzQ.SDij.l Lecho- 
wl
 tam i te egzoreyzmy, kt6re w wlersz m6wi 0 wybltnej postac'l z ko dekoracjlj., nastrojowym tJem, ana- nlem. Wr6cll do Ipoezjil do wyt
nej Gdyby Awletnose mlodziefIczych 
ch6rze miaJy wyznaczony glos, roz- dziej6w PolskJ. I kaZdy wiersz zdaje loglcznym do wspanialego Ua, Jakie tw6rczosc1 pisarskiej. Z1m
 1940 wy- wierszy Lechonia por6wna
 do barw 


dow6d, ze prawda nie potrzebuje me- 
tafor. Zwykle slow a majl} jakis ma- 
jestat I wydajij. si
 nienaruszalne. 
Mozna by te wiersze wykuc w ka- 
mieniu a me stracllyby zycia. Mo- 
numentalnoSc ich przypomina sonet 
Michala Anlola. 
M6wiij. one 0 sprawach ostatecz- 
nych czlowieka osaczonego sr6d 
przeclwnoSel, z kt6rych nie ma wyj- 
sCia, jak w greckiej tragedil. Awia- 
clomy siedmiu grzech6w gl6wnych, 
brzydzi on si
 sobij., przeklina sw6j 
poczij.tek a nle pragnie konca. Wzy- 
wa Boga, lecz po to, aby wyswobo- 
dzil go od duszy i wybawil od same- 
go sieble. Najbardziej prawdopodob- 
nie stan ten objasniajij. slowa, dzls 
juz osluchane ale kledys ostre jak 
sooda zapuszczona w osamotniaJe 
serce: "Jest tylko Beatrycze. I wla- 
mtie jej nle ma". Bolesne wyznanle 
ma w soble tym wl
kszy ci
zar ze 
w taklm ukladzie uczuc nawet mllosc 
nle wykracza !p0za beznadzlejnoSc: 
wprawdzie chronl od smlerci ale 
"smierc chroni od mUoscl". 
"Srebrne I czarne" SQ. to najsmut- 
niejsze w Polsce wiersze i nie wla- 
domo jak czytae je dzisiaj, kiedy zna- 


.,,,,,,:. 


Lechoti 


cech okrucienstwa. Jakkolwlek je 
przyjij.c, tragizm ich .przykuwa nas i 
unieruchamia. Poeta, kt6ry mial tyle 
sily ze w pierwszym swoim slowie 
przem6wil za wszystkich I oddal unie- 
sienie narodu, w druglm m6wU tylko 
za siehie I nieustraszenie schodzU w 
przepaAc samotnego czlowieka. 
Pod wzgl
em poetyckim zbi6r ten 
jest podobnym przeciwienstwem. 
"Karmazynowy poemat" pochodzi z 
romantyzmu, "Srebrne i czarne" ople- 
ra si
 na zasadach klasycznosci. Opa- 
nowana regularna strofa, rytm roz- 
loZony niezachwianie, z tajemniczym 
poczuciem jak rozdzlelic slowa by 
kaMe 
ylo wlasnym t
tnem, SeisloSc 
wyraZenia, lapidarnoSc ostatecznego 
"poslania", niekiedy 0 zwi
zloScl epi- 
gramatycznej - to wszystko bylo 
nlespodziewanij. nOwoSciij. po brawu- 
rze tamtych polonez6w i zawrotnoscl 
tamtych wizji. Co jeszcze zdumlewa, 
to to ze przeciez w tych statycznych 
wierszach dziejij. si
 rzeczy najgwal- 
townlejsze, kl
bi si
 zycie I smlerc, 
niebo I pieklo. Trzeba bylo mlec nle- 
zwyklij. moc aby wszystko to tak 
poslusznie poddalo si
 wladzy poety. 
1"0 tyeh dwu zbiorkach Lechon 


przyjechal tam nie znajij.c francuskie- 
go a opuscU Paryz jako przyjaciel 
tamtejszej ehty intelektualnej. Le. 
chon lubil aby por6wnyv;ae go z 
Valerym 1 w istocie mowa znaJezc 
pewne ;podobienstwa przynajmniej 
mi\;:dzy kolejami pisarsldmi ich obu. 
Valery przybyl do Paryza z prowincji 
i w 25-ym roku zycia, klOOy mial 
juz gloSue imi
, uznanie swego m1- 
strza, Malhrmego, i plel'w!'ze mlej- 
sce zapewnione wsrM mlodych sym- 
bolist6w, zamilkl nagle na 20 lat. 
Powr6ciwszy potem do poezji I es- 
sayu, z trudem staral si
 wytJuma- 
czyc ten dlugotrwaly iaterwal. Po- 
rzucil pisarstwo, bo uwazal je za 
dyscyplin
 wprawdzle pozytecznij. ale 
nie cenniejszij. niz tenls, jak to okre- 
slil. Ponad niij. postawil wymaganla 
moralno-filozoficzne, studla nad wy- 
doskonaleniem swiadomosci. kt6ra 
choe oddziela czlowieka niewielkim 
marginesem od niccstw:1., powinna 
skupiac calij. jego uwn.g
 i rozwi- 
jac si
 nie ska.zona popspolitoSclij. 
zycia. 
Dlaczego zamilkl LcchoiI, nle wy- 
jawil nam nigdy. M6wil w owych cza- 
sach, ze woli zycie od sztukJ, ale byla 


LECDON 


- 


POETA 


daje swolm portretom Velazquez. Ale 
podobnle jak u Velazqueza, na pierw- 
szym planie jest u Lechonla czlo- 
wiek, przOOe wszystkim czlowick. A 
zagadka ludzkiego zycia, milosci i 
prz('znaczenia stanowi zawsze istotnQ. 
treliC Lcchoniowej poezjl, kt6ra upar- 
cle krij.zy dokola tych zagadnlen. 


;
, 


I
. 


- 


9 ', ,'-. "" 
..,. "'-
.', 
.j; .' 1"':.\' . 
 
. y. 1(:, 
1.-. ...." ". 


\/ 


.
 


.". -:t": 


..
 .
 


..1 


.... ,...... 


Lechofa, Irena Wiley, 
Juliusz Sakowski 


glosU w Paryzu cykl odczyt6w 0 li- I blask6w pasa sluckiego, ostatnie 
teraturze polskiej. Wyklady te uka- 1.:-gu wiersze mozna by po.r6wnac do 
zaly si
 w wydaniu ksiQ-ikowym w tego samego symbolicznego pasa sluc- 
Londynie (1942). Plsane SQ. stylem kiego, tylko przewiQ.Zanego nil. ZIlJob- 
peJnym zaru i napiecla, granicZQ.cym nij. stron
. 
cz
sto z patosem, na przemlan ba- Wzmogly si
 w ostatnich tomach 
rokowym i dramatycznym. WyraZajij. 
h,?nia trad
cyjne motywy polskiej 
w skr6cie rzeczy najistotniejsze 0 na- plesm ludoweJ. Czyz nie swiadczQ. 
szej literaturze. W moim przekona- 0 tym same ,
ytuly tom6w, "Lutnia 
niu nadajij. sl
 nie tyle do czytania po Bekwarku , "Aria z kurantem"? 
ile do sluchania. Sij. plsane, jako pre- 'ruwim wyznaje w "Kwiatach pol- 
lekcje I dajij. prelegentowi wielki mar- skich": "Ojczyzna to jest W
h". DIll. 
gines nil. rozwlnl
cie efekt6w kraso- Lechonia poetyckim symbolem OJ- 
m6wczych. Kto nie byl nil. odczytach czyzny byla piesi1 ludowa, kt6rl} u- 
Lechonia w Bibliotece PolskJej w Pa- w1elbial. W jednym z fragment6w 
ryZu, owej tragicznej zimy 1940, kto "D
iennika", ogloszOllych w "Wiado- 
nie slyszal jego stJumionego, chryp- mosciach", znajdilje1l1Y taki ust-;p: 
liwego i peinego sycZQ.Cej pasj,i glosu "Wczoraj w nocy myslalem 0 
i nie widzial jego specyficznego ge- "Przepi6reczce" 2erom8kiego, 0 jego 
stu ramienia i r
kl, uwiecznionego ostatnim, a bodaj naprawd
 jedynym 
w portrecie Romana Kramsztyka, ten pogodnym usmiechu w literaturze. 
stracU jedno z najbardzlej frapujij.- Przypomnialem sobie warszawskij. 
cych i przejmujij.cych wzruszen, ja- premie
 w Narodowym. caJij. t
 0 
kich czasem doznac moma wobec krok od dzlecinnej naiwnosci atmo- 
trudnej sztukl kr8JSOm6wczej. sfer
 szlachet.noscl, poliwi
enia, i za- 
W czasle wojny wychodzi w r. 1942 cZij.lem si
 wmyslae, wstuehiwac pra- 
tom "Lutnia po Bekwarku", po woj- wie w t
 starij. piosenk
, kt6rij. wszy- 
nle ukazuje si
 w r. 1946 "Aria z ku- stkie r6wiesne mi dzlcci znalv tak 
rant em". Trzecl tom, "Marmur i r6- dobrze: "Uciekla ml 'p!"zCIPi6reczka w 
za", nie ukazal sI
 w oddzielnym wy- proso"... I rozrzewnilem si
, jakby 
daniu ksiij.zkowym, ale wszcdl jako wszystko to dawne, w kt6re bylem 
samOOzielny cykl wierszy do zbioro- zapatrzony w mcj mlodosci, wr6cUo 
wego wydania "Wierszy zebranych", do mnie z tij. piosenkij.". 
kt6re w r. 1954 wydaly "WI adomo- W r. 1945 naplsalem na proSb
 
sci". Lechonia przedmow
 do jego tomu 
Ostatnie trzy tomy Lechonia majij. "Aria z kurantem". Odczytalem te- 
t
 samij. treSc gatunkow
, co jego raz OWij. przedmow
, i ogarn
la mnie 
tomy mlodziencze. Zagadnienle zy- zaduma, gdy zatrzymalem si
 na 
cia d smlerci, miloSci i rozstania, koncowym zdaniu. "Poezja Lechonia 
wiary i ZW"Q.tplen, dyszlj. nadal nil. - tak pisalem przed kilkunastu la- 
dnl,: ka.Zdego prawle wlersza, jak za- ty - jest poezjij. prawdziwl}, bo jest 
czaJony "ogleiI filozoficzny". Ale tra- jeJnoC?:elinlt' poezj
 osohlstij. i unl- 
gedla wojny nadala im wi
cej po- wersalnl}. W tym kryje si
 sekret 
kory, serdecznoSci I wyrozumlaloSci. jej wielkoscl i jej trwaloSci, I dla- 
Aura Z9.5i, owiewajij.ca te wiersze, tego wsr6d licznych koniunktural- 
stracila dawne blaskl I nle bJyszczy nych utwor6w wsp61czesnych tw6r- 
juz, jak w "Karmazynowym poema- c7.oM jego b
dzie rosnij.c I plonij.c ni- 
cie", zlotoglowlem, srebrem i zlele- by gwiazda, kt6ra za;pala si
 nil. nie- 
n
ij.: a staje si
 smutnlejsza i ciem- 
i
 i oSwietIa drog
 w
wcom, zdij.- 
meJsza. zaJq.cym wytlwale naprz6d, wsr6d 
We wstrzij.sajij.cym wlerszu 0 Janie ciemnej i groznej nocy". 
Kazlmlerzu kladzie Lechon w usta Jakze fatali.'ityczne i tajemnlcze 
tragicznego kr61a nast
pujij.ce slowa: jest zycie 'Poet6w - mysl
 teraz, 00- 
C7.ytujij.C te slowa, - ze poezja, kt6ra 
dla wielu z nas byla i dla wlelu po 
nas b
zie ostojij. poeieszenia, nie zdo- 
lala jego wlaSnie ocalic od tragicz- 
nego skoku w nieskonczonooc wsr6d 
mrok6w naszej epoki. 


Padlem krzyz em, zaplakalem, 
Zlozylem koront; 
I pas slucki przewiqzalem 
Na zalobnq, stront;. 


Sta.nlslaw BaUiiskL 


Kazlmlerz Wlerzyi18kL
>>>
Nr 584 


J6ZEF WITTLIN 


, , 
SMIER
 


WIADOMOSCI 


I 


, 
SMIE
H 


I jij. oblaskawie, jak oblaskawia si
 
Wszystko co chcielibysmy powic- dzikie zwierz
, kt6re z jakiegos po- 
dziec 0 zyciu i tw6rczosci Lechonia, wodu trzeba WZlij.C do domu i 0 kto- 
zDieksztalciia nam jego smlerc. W rym wiadomo ze pewnego dnia, mi- 
jej upiornym swietie nawct najpo- mo oblaskawienia, rzuci si
 na nas 
gOdniejsze okresy zycia tego, jak si
 i rozszarpie. Nie tylko badal oby- 
okazalo, "poete maudit.., zmienily czaje tego zwierz
cia, ale i siebie 
pierwotny ksZJtaJt i sens. I nawpt przygotowywal do godnego i przy- 
smiech Lechonia, ktorym i w zyciu zwoitego z nim ..wsp6Iistnienia". Ten 
I w swoich mlodzieilczych pismach poeta, ustawicznie szarpany nami
t- 
tak bardzo nas czarowal, rozbrajal I nosciami, mocujij.cy si
 niemal bez- 
draznil, nawet ten smiech odzywa si
 ustannie z aniolami i z diablami w 
W naszych uszach odmienionYJll sobie i poza sobij., cz
sto bywal w zy- 
brzmieniem. Jest to juz smiech z Za- ciu nier6wny, lIliespokojny, pogmat- 
Swlat6w. wany. Ale z chwilij., gdy zagrala w 
3 listopada ub.r. Polski Insty- nim poezja a mowa jego stawala si
 
tut Naukowy w Nowym Jorku u- mowq. wilp:anij., osiQ.gal, przynajmniej 
czci! Lechonia obchodem w tej Sa- dla nas, dla czyteln1k6w, takij. row- 
mej sali, gdzie przez wiele lat sly- noSe, harmoni
 i niema1 pogod
, ja- 
szelismy jego glos i smiech. Nie- kiej prozno by dzis szukae u innych 
obecnosc Lechonia na obchodzie ku poet6w. 
jego czci wydawala si
 pozorna. Le- Strofy Lechonia, w najbole!!niejszych 
choil przebywal tam z nami, choe je- nawet utworach, post
pujij. rytmicz- 
go cialo lezy w ziemi na dalekim nie, lekko, jakby uskrzydIonli- stopij., 
cmentarzu Mount Calvary, I nawet jedna za drugQ., post
pujij. jak od- 
nie wiem, czy ktos z jego licznych dzialy wybornie wyszkoloncgo woj- 
przyjaci61 odwiedzil w Dzicil Zadusz- ska. W blyszcZij.cych kaskach i w 
ny jego gr6b. barwnych pi6ropuszach. Eo i to trze- 
Mysl 0 niedawnej a wJasnowolnej ba powiedziee, ze Lechoil, podobnie 
tlmierci Lechonia - powtarzamy to jak .2eromski, kochal maiowniczosc 
z naciskiem - nie dopuszcza do gJo- wojsk, ich teatralnosc, lubil pomp
, 
su innych 0 nim mysli. Ate, kt6re wspanialosc parad z calym ich 
dopuszcza, zabarwia na swoj spo- "blIchtrem i szychem". Slady tej nie- 
s6b. Oto przyklad. W moim starym odwzajernnionej milooci odnaletc 
poz61klym i kruszij.cym si
 slowniku mozna Die tylko w jego obrazowaniu. 
greckim sq. literki mikroskopijnej MoZe i w tym bylo rowniez kokie- 
wielkosci. Naraz jedna z nich odry- towanie smierci. Eo sensem istnie- 
Wa sl
 od innych i p
dzi truchclkiem nia wszelkiego wojska jest robienie 
po g
stej kolumnie wyraz6w, zaczy- i przyjmowanie smierci, smierci, za- 
najij.cych si
 od epsilon. Dokq.d tak gluszanej w dawnych, drogich Le- 
p
dzl? Ruchomy, ledwo dostrzegalny choniowi czasach, graniem trij.b, bi- 
punkcik czy pylek oddycha, posiada ciem w tarabany, szumem husar- 
cos w rodzaju woli, kt6ra mu kaZe skich skrzydel. Niekt6re z ostatnich 
cofnli-c si
 przed moim palcem i za- utwor6w Lechonia wywoJujij. wraze- 
wr6cie z obranej drogi. W tej chwili nie ze ten arcycywil kladl na siebie 
ten punkcik jest czyms wi
cej od zbroj
 I cwiczyl si
 w wojennym 
czlowieka, kt6ry tak niedawno jesz- przekraczaniu granic, dzielij.cych 
cze byl Lechoniem i p
dzil w roz- ziemski byt, wsp6iny I jemu i zyjij.t- 
wianym palcie po nie majij.cych nazw, ku z greckiego slownika - od nie- 
a tylko bezbarwnymi cyframi ozna- hytu i wiecznosci. Te wiersze, to jak 
czonych, ulicach Nowego Jorku, I co- gdyby jesienne manewry duszy, go- 
fal si
 i zawracal z obranej drogi tujij.cej si
 do ostatecznej rozgryw
i 
przed istotnij. czy urojonij. przeciw- 0 zbawienie. Jak bardzo rea!ia wOJ- 
nosciq.. Ten owadzi pylek jest napel- skowe, nie zawsze rycerskie, ale na- 
niony czyms, czego w LechoDiu juz wet koszarowe, opanowaJy wyobraZ- 
Die ma, a bez czego nie byloby ani ni
 poety, kt6ry nigdy w ZadnYJp 
Lechonia ani jego poezji: zyciem. wojsku nie sluzyl, przekonal: si
 moz- 
Oto strop Kaplicy Sykstyilskiej. Pa- na, czytajij.c jeden z doskonalych je- 
lec brodatego Stw6rcy powoluje do go trzystrofowych utworow: p.t. ..Re- 
zycia pierwszego czlowieka, tak sarno krutacja". Wyznaje tam Lechoil: 
jak wlal zycie w ichliozaury, dino- II 
zaury i w awe tajemnicze zyjij.tka, Nie necily mnie nigdy laury wojownieze, Rzadko dzis slychac w poezjl - 
bytujij.ce mi
dzy rozpadajij.eymi si
 I od pierwszyeh szeregow bede stronil smiech. Tam, gdzie jest smlech, prze- 
kartkami starych ksiij.Zek. "Aber [z dola, waZnle nie ma juz poezjl, a gdzie jest 
leben, atmen, schnaufen" - jak ze Leez gdybym miaJ uehodzic, wtedy, poezja - nie ma smlechu. I.eez wle- 
Swej "materaeowej mogily" wolal sto [Panie, lieze lu ludzi jeszcze pami
ta czasy, kledy 
lat temu inny wielki, um
czony poe- Na poteiny kuksaniee Aniola-kaprola. najlepsi polscy poeci bili smiechem 
ta. ..ZJodziejom, lajdakom" zazdros- w ludzkij. malosc, proznoSc I gJupot
, 
ci! tego Ze ..zyjij., oddychajij., w/loCha- Nawet Aniol, majQ.Cy niesfornego smiechem starali si
 ponmiejszyc 
jq.... Urq.gal sla.wie, co grzeje jego chrzescijanina zap
dzic do szeregu prawdziwij. I urojonij. wlelko
c, smie- 
gr6b, gdyz ..lepiej grzeje dziewka od i wymusztrowac do boju z fzatanem, chern manifestowaU swe patriotycz- 
kr6w, Kiedy nas ealuje grubymi usta- jest kapralem. ne I obywatelskie uczucla. I umieU 
mi i czuc jq. gnojem". Jak Achilles Nie pora jeszcze na zbadanie tych je narzucac swym przeciwnikom po- 
w Hadesie wolal byc parobkiem na ucisk6w duszy, kt6rym zawdzi
cza- litycznym. Smiechem komentowall 
ziemi niZli w podziemiach kr610wac my ostatnie, nlesmiertelne chyba poecl nie zawsze smieszne wydarzenia 
umarlym. Byl zakoehany w zyciu. wiersze Lechonia. Nie pora tez na dzlejowe i pseudodziejowe, kt6rym 
Lechonia, zwJaszcza w ostatnich ustalenie typu samotnosci, bez kt6- nadawali wla!!ciwe pi
tno, o
mie5za- 
latach, urzekala Smierc. Nie tyl- rej zadna poezja nie moze si
 naro- jij.C ich nazw
. Do tych poetOw nale- 
ko 8mlerc, ale i sarno umieranie dzic. Tyle m6wi si
 0 samotnosci zaJ Lechon. MiaJ lat 18, kledy olanU 
i wszystko co, podIug wyobra:ieil tw6rczego artysty, ale nie latwo jest wrazllwych na poezj
 Polak6w swo- 
2godnych z naukQ. Kosciola, dzieje okreslic, czym samotnoSc jednego 1m ..Mochnacklm" I "Pilsudsklm". 
I:!i
 z czlowiekiem po smierci. W naj- poety r6zni sl
 od samotnosci lnnych. Mnlej wl
cej w tym samym czasle 
hUjniejszych - jak moglo si
 wy- Kazdego wszakze, kto jest obznajo- tworzyl arcydziela poezjl satyrycznej, 
dawac - epokach zycia zmagal si
 miony z calosciij. poetyckiego dzlela kt6re w r. 1920 ukazaly sl
 w nle- 
Lechoil z swojli smierciij., wyzywal Lechonia, uderzyc musi to ze jego duZYm zblorku p.t. ..Rzeczpospolita 
jij., moze i kokietowal, jak gdyby dawniejsza poezja, ta sprzed r. 1950, BablJ'\.ska". .Jakze nas dzisiaj roz- 
chcial jij. swymi wierszami unieszkod- byla niejednokrotnie rezultatem kon- rzewnla troska I beztroska tych 
liwic. Jak tylu poet6w przed nim, fliktu samotnika z obywatclem, sa- "splew6w historycznych"! 
,abawlal 
juz za zyela usilawal wtargnQ.c w motnika z gorij.cym i nieust
pliwym nlmi Lechoil publlcznosc ..Kr6Iews
0- 
zaSwiaty. Ale gdy inni skladali tam patriotij.. Te konflikty powodowaly polsklego kabaretu" w Warszawle, 
tylko krotsze lub dluZsze wizyty, wie- czasem ze Rembrandt czy Vermeer czasu slelankowej zaiste, pierwszej 
dzij.c ze powr6cij. na ziemi
, Lechoil poezji polskiej stawaJ si
 Jej Horace okupaeji niemieckiej, Beselera, Wehr- 
zachowywal si
 jak lokator, kt6ry Vernetem, tym od wielkich batalii machtu, Rady Regencyjnej, Tymcza.- 
przed wprowadzeniem si
 na stale napoleoilskich, od kirasjerow, pl6ro- sowej Rady Stanu. Jakij.z uroczij. 
do nowego mieszkania, w nieznanej puszy i kit. Ale w swych ostatnich myszkij. tl"Q.Cij. nam dzla sprawy tak 
lfiiejscowosci, pragnie wpierw do- utworach Lechoil juz nie chce, oa pi
knle wyszydzane w wlerszach I 
Kladnie zbadac po!ozeDie nowej sie- wz6r wielkich romantyk6w polskich, prozie ..Facecjl republlkaiIsklch" z 
dziby, jej klimat i w og61
 warunki, sluzyc ujarzmionemu narodowi, za lat 19lB-1920! Jak gdyby upojony 
IN jakich tam b
dzie muslal przeby- duchowego przyw6dc
, nie chce juZ samym Istnlenlem nieraz komlcz. 
WaC. Wymownie swiadcZij. 0 t
m 
l1e byc wyrazicielem rozczarowail i gorz- nych, ale polsklch wladz, dygnltarzy, 
tyiko pot
zne utwory poetyCk1e, Jak kich zal6w emigracji politycznej. prawdziwych I faJszywych trybunOw 
..Grobowiec na Harendzie" czy "Ery- Chce juz tylko byc samotnym sobij., ludu, mJodociany plesnlarz-szyderca 
nie", ale tez i mniejsze rozmiarami, nagim sobij., takim, jaki ma stanij.C zataczal sl
 od smiechu I tanecznym 
choe peine zg
szczonej energii me- na Sij.dzie Ostatecznym, gdzie nie kroklem wchodzil w zycie wJasne i 
tafizycznej, takie, jak np. ..Powsta- ma laurow Kapitolu" i gdzie, jak bUdzl),Cej sl
 z niewoli Ojczyzny. .26Jc 
lem nagi z mego snu....., ..Choralu powi
da, nie b
dij. si
 liczyly ..ani jego satyr smakuje dzis jak staro- 
Bacha slysz
 dZwi
ki...", "Rozchyl czyny, kt6rych przykJadem przy- polski mi6d. ! t
sknlmy do ty
h wad, 
tYlko swij. zaslon
...". Swiadczij. za- szlose ma si
 cwiczyc, ani honor ka- do tych smlesznostek I pr6znoste
 
r6wno 0 tym co nazwalibysmy ku- mienny i wola ze stali". Ta wyzwo- lUdzi, kt6rych onego czasu Lec?o.n 
szeniem zaAwiat6w czy nawiedze- lona samotnosc zawiodJa go na wy- kQ.Sal swij. satyrij., a nleraz I m1az- 
niem zaBwiatami jak i 0 stopniowym sokie szczyty poezji, ale tez kazala dZyl. Juz prawi
 nikt z t
ch ludzi 
Oswajaniu si
 Lechonia z wszystkim, mu z wysokosci nowojorskiego dra- nie zyje. A niewl
lu zostawalo p? so- 
co go czeka po smierci. Sij.dzij.c z pacza chmur skoczyc w Smierc, z ble trwalszij. paml
c. W zapommenlu 
tych wstrzfl.sajQ.Cych wierszy, mie- kt6rij. tak dlugo i tak rozpaczliwle pogrij.ZyJy sl
 wysmiewane w tych 
wal Lechoil i na jawie i we snie si
 oswajal. wierszach afery. Przebrzmlaly plot
 
przeraZliwie wyraziste wizje nle tyl- W trzeclej piesnl ..Ks1
gl Godzin" I anegdotki 0 gloSnyeh nlegdys OSObl- 
ko swego umieraDia, ale i zmart- Rilkego jest taka apostrofa: sto
ciach. Zwietrzaly aluzje do dell- 
wychwstania, do kt6rego przygoto- katnych I zenujij.cych eplzodOw pry- 
wywal si
, jak chrzeScijanin, swiado- 0 Herr, gib jedem seinen eigenen Todl watnego zycia os6b, kt6re w latach 
my swych grzech6w oraz ich na- (Kaidemu daj wlasnq smierc, 0 Panie!). 1915-1920 graly gJOwne lub podrz
d- 
8t
pstw w zyciu przyszlym. NiooW11- ne role na t.zw. arenle zycia publlcz- 
znacznie mowiq. 0 tym takie wier- Co to jest wlasna smierc? Czy nego. MJodszym pokolenlom Polak6w 
Sze, jak: ..Sij.d Ostateczny", ..Spo- moze bye smierc iuna niz wJasna? w Kraju I na emlgracjl nlc chyba nle 
WiedZ wieikanocna" lub "awi
ty Rilke tak nam to wyjasnia: m6wl dzlslaj nazwlsko: X. praJata 
Antoni". Wszystkie - napisane w Chelmlcklego, kt6rego LechoiI w 
ostatDiej fazie tw6rczosci, trwajij.Ccj Kaidemu daj takie umieranie, ..Rzeczypospolitej BablJ'\.skleJ" nazy- 
mniej wi
cej od r. 1950 do kotica zy- Ktare naprawde wyplywa z jego iycia, wa domorosJym Rlchelleu, lub naz- 
cia. MOZua z nich wyczytac nie- W jakim znolazl swoj sens, swe wlsko X. Gnatowsklego. Kto jeszcze 
zachwianq. wiar
 w zagrobowe zycie [umilowanie wle klm byJ radca stanu Grendy- 
duszy. A wyraZa si
 ta wiara nie w I swojq rozpacz... szyftSkl radca stanu poplawskJ, p. 
mglistych, halucynacyjnych nieprzy- Leon G
ldstand, p. Michal Lemplckl? 
tomnosciach mowy, wla
ciwych tylu MiaJze wi
c Lechoil wlasnij. smlerc? Nazwlska Innych, bardziej znanych, 
Wielkim, rzec by si
 chcialo - zawo- Takij., kt6ra ukoronowala, chociaZby postaci z ..Rzeczypospolltej BabliI- 
dowym metafizykom, lecz w apol- cierniem - jego zycie, a nie byJa skiej" w ciij.gu 20 lat odrodzonej Rze- 
liilskich, pantadeuszowych, a nieraz zaprzeczeniem sensu tego zycia? czypospolitej polsklej zmleniJy za
ar- 
I syrokomlicznych, bardzo spiewnych Trudno nam uwierzyc ze smierc, kt6- wienie I brzmlenle I, jesll dzlslaj 
strofaeh, w krystalicznej przejrzy- rij. sam sobie zadal, byla jego wlas- wspomlnamy ks. Zdzlslawa Lubomlr- 
stosci obrazach, dalekich od wszel- nij. smierciij.. Wyplyn
Ja z tych zatru- skiego lub ks. Janusza RadzlwiUa, sij. 
kiej abstrakcji. tych ..zr6del zycia", w kt6rych wl
- to juz ludzie malo podobnl do tych, 
Lechoil nle byl "lntelektuallstq." w cej bylo rozpaczy niZ umilowania. kt6rych wyszydzal l8-letnl Lechoil. 
swe; metafizycznej poezji. Byl zmy- W jednej z najwaZniejszych we i Sam LechoiI zmlenil w p6fnlejszych 
siowy, uczuciowy, nami
tny, a jego najtrudniejszych ksiij.zek, jakle nle- latach sw6j stosunek do nleh. Wle- 
Wzruszenla zestrajaly si
 wdzi
cznie dawno ukazaly si
 we Francji, w my, np. jak dojrzaly Lechon czcil 
Z chlodnq. refleksjij. i zadumij. !lad ..L'Espace IItteralre" Maurice Blan- i uwielbial Paderewskiego, Or-Ota, 
Wszystkim CO czul, co kochal, czego chota znajdujemy wielostronicowe, premiera Kucharzewskiego, ministra 
nienawidzil i przed czym drZaI. Ni- niezwykie przenlkliwe, rozwazanla Franciszka PuJaskiego, kt6rym w 
gdy nie bylo mrocznosci w tym co na temat wzajemnego stosunku "Rzeczypospolitej Bablilskiej" nle- 
ten prawowity, moze ostatni spadko- tw6rczoscl poetyckiej I smierci. Blan- jednlj. latk
 przypiij.l. Ale wiele figur 
bierca romantyk6w polskich i Byro- chot powoluje si
 na wybitnych arty- i fig-urek ..Rzeczypospolitej Babin- 
na miaJ nam do powiedzenia 0 naj- st6w i myslicieli XIX w., kt6rzy za- sklej" zawdzi
czaC b
dzle sw6j po- 
tnroczniejszych sprawach swej du- lecali innym, czy sami pragn
li smiertny byt jedynle temu ze Lechon 
HZY, 0 samym jeJ mroku. Eo nawet ..wlasnej smierci". Ale wlasnej w zu- umiescil je w tej kslij.zce. I oto jes- 
mrok miewal u Lechonia koloryt i pelnie innym znaczeniu, niz to, jakle tesmy !!wiadkaml tryumfu poezjl nad 
wyrazistosc obraz6w Rembrandta, a mial na mysli autor ..KsI
gl Godzin". zyciem. Poezjl, kt6ra ponad smlere 
niekledy jasnosc Vermeera. Sprawy Byli to apostoJowie smlerci Ramob6j- poety i stworzonych przez n
ego po- 
"nierealne" umial ten doskonaly czej. Pragn/ll jej i Nietzsche. ..Swiet- stacl potrafi utrwalic istnilmie ludzl 
:,realista" ksztaUowac przy pomocy nosc smlerc1" upatrywaJ "w jej wJas- poza ich Zyciowij. czy dzlejowij. ak- 
lDwentarza z tego swiata, w czym nowolnosci". ..8wojij. smlerciij., jak tualnosciij.. Ludzle ci Zyj;j, dzlslaj 
POdobny byl do Micklewicza, kt6rym zwyci
zca, umiera ten, co popelnla wt6rnym Zyciem, oderwanl od prze- 
u schyJku zycia tak bardzo si
 pa- samob6jstwo". Dokladnie analizuje strzenl, miejsca I czasu, zyjij. bezIn- 
SjonowaJ. Blanchot postac oraz "ideologi
" "In- teresownie w dziele poety i w na- 
Obcowal tedy Lechoil z swojij. .yniera-budowniczego" KiriUowa z szym smiechu. kt6ry on tym dzieJem 
limierclij. bardzo po ludzku staral si
 "Bies6w" Dostojewskiego. KiriUOIW wywolal. Rzadko nas Interesujij. oso- 
, tei byl apostolem samob6jstwa. W Ba- by, kt6re w minionych epokach sJu- 
mob6jstwie widzial szczytowe osiij.g- Zyly za modele wielkim portreclstom 
ni
cie czJowleka w stosunku do sa- czy karykaturzystom. Tak tez z Uu- 
mego siebie. Glosil nie tylko prze- mu os6b, wyst
pujij.cych w "Rzeczy- 
wag
 smierci wlasnowolnej nad pospolltej BabliIskiej", wl
kszosc ma 
smierciij., kt6Tij. czJowiek umiera dla nas juz tylko wartosc modell. 
wbrew swojej woll, lecz uwa!al ..sa- ..Rzeczpospolita Bahlnska" sluZyc 


mounicestwienie za czyn godny sza.- 
cunku. Przez taki czyn dopiero, do- 
wodzil, ..z.dobywa si
 prawo do zy- 
cia". Zapowiadal teZ KirlUow, ze ..za- 
bije si
, aby w ten spos6b potwier- 
dzic swojij. niesubordynacj
, swojij. 
nowQ. i straszliwij. wolnose". Wierzyl, 
ze jego smiere saA'lob6jcza zapoCZij.t- 
kuje ..nowij. er
 ludzkoSci". M6- 
wil ze ..ludzie dlatego si
 nie zabija- 
jij., poniewaz bojij. si
 smierci, a oba- 
wa smierci jest poczij.tklem Boga". 
"Jesli potrafi
 umrzee wbrew tej 
obawie, oHwobodz
 smlerc od Htra- 
chu i obal
 Boga". Czytelnicy ..Bie- 
s6w" pami
tajij., jak marnie skoilczy- 
10 si
 apostoistwo KiriUawa. Stcho- 
rzyl przed wykonaniem tego co glo- 
Hil i nie wypelnlJ zobowiij.zania, za- 
ciij.gni
tego wobec ludzl, kt6rym je- 
go samob6jstwo mialo przyniesc ko- 
rzysc. KiriUow w koncu odbiera so- 
bie zycie, ale nle z wlasnej wOli, lecz 
pod upokarzajij.cym przymusem. 
Nalezy wij.tpic, czy apolliitskl kato- 
lik, Jakim do koilca byl Lechoil, mlal 
w sobie coS z KirlUowa. Dostojew- 
skiego Lechon jednoczesnie podzi- 
wial, ale I nie clerpiaJ tak jak go nie 
cierpial Conrad. A jednak nle podob- 
na op
dzic si
 natarczywemu pyta- 
niu: dlaczego to zrobil? Trudno tez 
nle myslec 0 Innych poetach, kt6rzy 
tak sarno skoilczyli. Np. Heinrich 
von Kleist lub Gerard de N erval. 
Najefektowniejszym rozwllj.zaniem 
gn
biij.cej nas zagadkl byloby przy- 
j
cie tezy Blanchota ze samob6Jstwo 
i tw6rczose artysty podlegajij. tym sa- 
mym impuisom I wynikajlJ. z pokrew- 
nych ambicji. Jedno 1 drugie jest 
szal, eilstwem choclaz "doswiadczenle 
artysty jest na poz6r mnlej grotne, 
mniej szalone. Mom a by powledziec 
Ze artysta zwiij.zany jest ze swym 
dzielem w ten sam sposOb, w jak! ze 
smierciij. wiij.Ze si
 czlowiek, kt6ry 
jij. uczynil swym celem". 
Nie zapuszczajmy sl
 w dusznq. 
dZungl
 jalowych domyslOw I speku- 
lacji. Nigdy ehyba nle znajdzlemy 
odpowiedzl na gn
biij.ce nas pytanle. 
..Ach, ulecz go wlelki Boze!" - 
chciaJoby si
 powt6rzyc za Kobietij., 
kt6ra tyml slowaml koiIczy akt 
plerwszy ..Dzlad6w" cz
licl trzeciej", 
tak Lechonlowi drogich I bliskich. 
Chociaz umarlych nawet 136g jut 
nie leczy. 


- 


\Vszystkie kslliZki, nadsylane do re- 
dakcjl .."ladollloAcI", noto"ane sli \
 
8PecJalnej rnbryce wraz z kr6tldm. 
om6w1enlem. 


ANTONI BOGUSLAWSKI 


JAN FRYLING 


t 


T 


B 


E 


tez moze za ilustracj
 do starej, ra- Przed !!witem 18 czerwca 1 956 sta - 
C z eJ W J p zyku lac1nskim j cz . y naszej i zalu nie po wt6rz y 6 010- 
' ..... .. znane, tek m6j zbliZal sl
 do San Francisco. 
maksymy wielkJego greckicgo leka- W edl w1anych sl6w wypowiedzianych prze- 
rza Hippokratesa: ..Ars longa, vita ysz em na poklad I Wsl:.rzq.sany zeil 0 KniaZninie, kt6ry "rozwn po_ 
brevis". Wdzi
k i swieZosc tych wler- przejmujl),Cym zirnnem, patrzylem stradal po Ojczyzny stracie": ..Dob- 
t k' . h' k ' ch przez siekij.cy deszcz i slno-rudij. mgl
 rzes . si . 
 ur . zq.dzU". Zadumani nad J . e- 
szy a a ze IC mepos romlOna zu - w stron
 brzegu. Zaslanialy go jesz- 
walose, wzi
ly sl
 stij.d, ze Lechoil, cze calun y D OCy, g p sto '
 ab1 ' J Qn e srebr - gO b sml;rC1ij., co tu duzo gadac, nad 
P 1SZa J e i b I k .... u 
 so q. p.aczemy, a nie nad nim. 
' 
c . , n e y jeszcze s r
powa - n ym l cekinami lam p . Z dna clenl . Lee 
n y osoblst yml stosunkaml lu ...... hoft wybrai W yg nanie sWlado- 
z ......mi, wylanlaC sip J 'uz zaezp ly O g romne 
kt6rych osmleszyl. W latach 1917- .... .... mie I celowo. NiOOawno jes;ocze je- 
1920 z nieokielznanij. swobodij., Die- gmachy niby kamienne sarkofagi, den wsr
 czolowych z nominacji pl_ 
kiedy bardzo niesprawiedliwic "prze- wsr6d kt6rych zabl
lby patron te- sarzy rezymu komunlstycznego wzy- 
jezdZal si
" po iUdziach, z kt6ryml go mlasta ..Poverello", na promo szu- wal go do Kraju, przeplatajij.c slowa 
w p6 zn ' j -" . i kajq.c ptak6w, aby im gloslc dobrij. kuszenia piugawij. obel g a . Naklanlal 
iejszym ZyclU przy......nh s 
 nowlll p . Statek P or y kiwal ryt mi cznie, 
 
lub kt6rych z romych wzgl
d6w mu- .... i jego i Innych aby wracali do Pol- 
sial oszcz
dzac. a wt6rowalo mu urywane beczenie ski, do tej Polski, w kt6rej i 6w 
Ponadto caly humor i gryzfl.cij. lodzi pilota. Nad nami kI"ij..Zyla nie- obludnlk i jemu podobnl mogij. si
 
ironi
 "RzeczypoHpolitej Babiilskiej" strudzona eskorta alba
rosow. szarog
sic pod patronatem zaborcy 
przenika przyrodzone, fizjologiczne Patrzalem na ten meznany, obcy do Polski, majij.cej ciq.gle jeszcze hie
 
cieplo mlodosci i zadowolenie z zycia. port, zdajl),Cy sl
 podplywae ku nam, n
 na soble. Lechon dohrze wiedzial 
Jest w tych wierszach daleki dystans, na. ten nowy postOj w.sr6d 
r:Ogl, ktO- ze m6g1by tam zyc w siawie jak w 
dzielij.cy autora od smlerci. PIsaJ je reJ pocZl}.te
 pochlon
la JUz dawno sloncu, hustany na fall kadzidel i 
wolny Polak, mimo wyraZnych uprze- noc 
 kt6reJ kres t
l .w nocy da- proszony za st61 suto zastawiony da- 
dzeil i stronniczoSci, nie zaangaZo- le
eJ. Etap, jeden w

eJ, U':ZCIW
Z
 r
mi narodowymi. Nie chcial. Oce- 
wany w zadnych ..orientacjach" poli- 
oze od LD?Yc
, bo me klam1Q.cy JUz mal trafnie wartoSC tej slawy i znal 
tycznych", kt6re w czasle pierwszej zadnych obletnlc.. Nagle og
rnij.i mnie cen
 tych darow tak dobrze jak dok- 
wojny swiatowej dzlelily narod pol- l
k t.\:'m gorszy ze pozbaWlony swia- Jadnie tamci oceniali jego wartos6 
ski na dwa zwalczajij.ce si
 obozy. do
eJ przyczyny, 
le przeczuc1e, mo;- dla slebie. Kuszony, jak innl, chle- 
Pisal je poeta mlody sercem, kt6re nleJ:8Z e od USlluJij.cej opa.nOlWac Je bern, pami
tal ze jest sluzebnikiem 
umialo i milowac i gryzl:. Poeta, dla Wol1. slowa. I wiedzial takZe ze pawie 
kt6rego zarowno tradycja roman- Z lIst
, zna1
zlonych w oczekujij.- ustrojone w cudze pi6ra, papugl ga- 
tyczna jak i tradycja epoki stanisla- cym I?l11e POl,oJu, pierw
zy otworzy: d
jfl.ce obcq. gwarij. i tyle obiecujli- ce , 
wowskiej byly niema! tradycjij. ro- lem list KazImierza Wle
ynsk1ego. me mogly mu zapewni6 w liscie ze- 
dzinnij.. Lechon, to ostatni familiant ....:W c
asle Pw;ta podr;»zy 
arzy- laznym, w glejcie powrotu, te
o jed- 
Trojcy romantycznej, ale i Trembec- 10 

 meszcz
Sc1e. Zabil Sl
 Le- nego wlaAnie - swobody slowa. 
kiego, Karpmskiego i ZabJockiego. choil .... PoSr6d faJszywych lez, przelewa- 
W naszej emigracji, kt6rej wymia- .Przysladlem na Jednym z porozsta- nych po jego smierci, zapewnlali cl 
r6w nie podejmuj
 si
 okreslae, byi wlB.ll:ych kufrow w tym t
pym oglu- saml ze duch i poezja Leehonia do 
on jakby emisariuszem tamtej, wiel- szemu i bezradnoSci, kt6rymi razi Polski powr6cij.. MOWlli tak, wiedzij.c 
kiej emigracji. Dla jego doczesnych nas smier6, sprawa ostateczna i nie- dobrze ze jego poezja nad Polsq 
szczij.tk6w najodpowiedniejszy bylby 
wolalna. To co czulem, b
lo pew- tr:wa, 
e straszy ich jak upi6r nocny, 
cmentarz w Montmorency, 0 czym rue u
zucie
 powszechnym. oto 
 pl
tnuJe I przekllna, przerywa im 
sam nieraz wspominal. naszeJ, bledzle, n
y i kl,
e:, st
l
- sen i zimnym oblewa potem, zwia- 
W miar
 gdy au tor "RzeczypospO- smy Sl
 jeszcze mezmlern1e b1edmeJ- stuje bowiem BWit I glosJ pobudk
 
litej Babinskiej" i wspoltw6rca "Szo- 8i, .
wiecl),Cy w tej 
ej g?ZJJ?-le porannij.. Juz po jego smlerci trage- 
pek Pikadora" wchodzil w zycie pUb- klejDot - przepadl. Moze naJlepleJ dJa W
gler obnaZyla calij. ohyd
 no- 
liczne i sam stawal sl
 postaciij., 0 wyrazll to p6miej Waclaw LedmckJ, wego" a tego sarnego zawsze obiicza 
kt6rej wieie m6wiono i pisano, gdy z m6wiq.c: "Jego obecnoS6 byla nie- zbirow. 
setkami mniej iub wi
cej waZnych zb
 dIa" nBlS wszystklch, nawet Lechon, skazujij.c si
 na wygnanle, 
osobistosci wypijal bruderszafty, znl- gdy milczal . 01, po pros
u mysleh- wiedzlal Ze jest to nieustanny pro- 
kal smiech z jego pism, aZ caJkiem smy w chwllach! 
ooy: medola 
a- test, ze jest to juz nle slowem ale 
zniknij.l. Przynajmniej z tycl1 plsm, C
l
 nas niemilos1ern1e cor
 Cla- czynem powiedziane: ..Nie pozwa- 
kt6re oglaszal. Z tym wi
kszij., nie- smeJszym kr
glem a bezhetmanskosl: lam!". WIOOzlal, ze patrzij.cy na nlego 
kiedy z demoniczUij. s1lij. .....ybuchal naszych dni stawala s1
 coraz bal'- powt6rZl}.: 

miech Lechonia w fyciu. Napelnial dziej rozpaczllwa, myslelismy wtedy: 
salony ambasad, gabinety mmistr6w, jest Lechoil. A teraz zdarzylo si
 nie- 
huczal w restauracjach, w kawiar- szc

e.. . 
niach, w 10Zach I za kulisaml teatr6w W k1lka dm po m
im przybyclU 
I teatrzyk6w, odzywal si
 na salach d
 Nowego Jorku, w Jednym z 
e- 
odczytowych, na wernisazach sr6d zllczonych ponurych WQ.woz6w bleg- 
przyjaci61 i nieprzyjacl61. Rozbrzmle- n/loCYch przez to m1asto, mi
y spi
- 
wal na wszystkich smutnych i nie trzonymi brylaml kanuennych gma- 
tak bardzo smutnych postojach na- ch6w, pokazano mi dom i miejsce 
szego wygnanla i nieraz nam to wy- na bruku, m6wiij.c: "To tu". I pomy- 
gnanie umllal. Ale tez coraz c
seiej slalem Jakie to dalekie przystanie 
smieeh Lechonia bywal zaprzecze- ostateczne wybiera sobie na szerokim 
niem jego smutnej twarzy i oczu !!wiecle polska nioooia i jail: przed 
pelnych przeraZenia. NiekiOOy czu- losem swoim ujsc Die moze. Wapom- 
10 si
 ze jakaA niewidzialna slla nialem wtedy Ordooa, kt6ry przeZyl 
go gn
bl, bo nagle Lechoil prze- przecie i swojq. redut
 i kl
sk
 0 lat 
stawal sl
 Smial:, pos
pnla. bolesnie kilkadzlesiq.t aZ w umilowanej i ob- 
zacinal usta i byl juz 0 tyslij.ce mil cej Florencji strzal samob6jczy zdjlll 
oddalony od czlowleka, przy kt6rym mu z rwnion ci
zar juz ponad sUy. 
stal. Jakis wewn
trzny zandarm Jedno pokolen1e po drugim nie wie- 
przywolywal go do smiertelnej po- dzialo i nie wle "gdzie sl
 w mogU
 
wagi. polozy", zatruwane kaZdej godzmy 
Wielu ludzi, znajij.cych Lechonia myslQ. 0 smierci na obczymie, i spa- 
osobiscie, nle znalo ani ..Karmazyno- lane nlespokojnym pragnieniem po- 
wego poematu". ani "Srebrnego 1 wrotu do zlemi polsklej, choeby pro- 
czarnego", ani szyderczych satyr chern. 
..Rzeczypospolitej Babiliskioj", ani Ten motyw raz po raz odzywa sl
 
tych ostatnich wierszy, w kt6rych w poezjach Lechonia. ChociaZ wi
c 
pi! bruderszaft z smlerclij.. Ale wszy- uszargana w blocle plotka takie czy 
scy, kt6rzy z nlm si
 zetknl:li, nawet inne szeptaC b
ie domysly, Istotne 
tacy, kt6rzy na to nie zasluzyli, do- przyczyny jego smlercl nie sq. by- 
brze znali jego wlelkl, huczij.cy, bez- najrnniej zagadkij., a zatrute strzaly, 
litosny smlech. E
dzie on jes:l;cze dlu- kt6re znalazly jego serce, gorlzq. I w 
go odzywal sl
 w naszych uszach. nas - 1 nle jemu sl
 dziwic - ze 
Az Aniol Smlechu na zawsze opusci odszOOl, ale raczej nam - ze zyje- 
nasze pokolenle. my, 2ycie stalo mu si
 za ci
kie, 
J6zef Wittlin. smlerc byla lzejsza. Trudno w gory- 


On wola: ..Nie pozwalam!". I to 
Lon ma racje. 


Nle byla to zasluga, bo nle jest 
zaslugij. spelnienie obowiij.zku. Bylo 
to veto, za kt6re si
 pla:i zyclem, 
byl to czyn, wyrosly na gleble sl6w, 
bylo to dotrzymanie obietnicy. 


.. .eJzocb1m . z eieikieJz nie wroeil prob, 
Bcde CJ wlernv. wierny na wieki 
Ai po doleki 
Wyglllulezy grob. 


Ten Siowackiego brat mlodszy, 
zimno i trzezwo umial ocenlac eie- 
menty rzeczywlstoSci. 


... wzgardi wawrzynem z kusicielskiej 
Ldloni: 
NieeJz w wieniee twoj .rie splotq 
Lroie wraz z ciemiami, 
A bys kiedys mogl smialo powiedziei: 
[jak oni: 
"Zylem z wami, plakalem i eierpialem 
[z wami". 


Prawo to zdobyl Lechofl w calej 
pelni. 
Wsr6d goryczy, kt6rych zycle nle 
odsuwalo od niego, byla takze I swia- 
domoiic ze on ..poeta niemodny" i kla- 
syk i romantyk zarazem, staje sl
 
coraz bardziej obey ..nowym poe- 
tom": 


. 


SPRZEfJIW 


Dziewi
c lat to wlelki dystans. 
Zwlaszcza w mlodoSci. Gdy po dzie- 
wi
ciu latach niebytnosci w Warsza- 
wie wr6cilem tam przez Eobrujsk na 
stale, znalazlem w zyciu literackim 
waZkie i ogromne zmiany. 
Niepostrzezenie przynajmniej 
dla mnle, zaktego nh pocZij.tek tego 
okresu studiami uniwersyteckimi we 
Francji, a przez ostatnie lata sluzbij. 
wojskowij. w Rosji - skoilczyl si
 
okres mlodopolski. Nie chc
 powie- 
dzie ze przeszedl bez sladu. Nic nie 
przechodzl bez sladu, w zyciu czy w 
sztuce. Ale wstrZij.s polityczny w Pol- 
sce, - wojna, okupacja., orlentacje, 
przeblyskl niepodlegJoacl, - to byly 
sprawy tak doniosle ze "zamliclly na- 
rodowq. kadt... Tragiczne koticowe ak- 
centy ..Wesela", ktOre nas spowljaly 
goryCZQ., przeszly do hlstorU. Bujne 
zycie strzelIIo z ugor6w. Spoza Polski 
powialy wlchry, prawda ze obce, ale 
gwaltowne i burZij.ce. Trudno sl
 dzl- 
wic ze zacz
lo wyrastac nowe poko- 
lenie, szukajij.ce sobie i ojczymie no- 
wych dr6g. Nowych - przOOe wszyst- 
stkim wlaADie w sztuce. Chclano by 
byla swiatoburcza, odkrywcza, nie 
skr
powana dotychczasowymi kano- 
nami estetycznyml I ideowyml, r6wna 
posr6d r6wnych na awiecle. Nie od- 
dana wylij.cznie sluzbie nardowej I 
"krzepienlu serc". Oddana tylko so- 
bie. Samoswoja - m6wiJ jeszcze n
e- 
jeden nawyklem zeromszczyzny. Pod- 
legla wlasnym tylko pop
om i za- 
daniom. 
Dla nas, kt6rych od dziecka uczono 
sluzyc Innym natchnlenlom, wyglij.- 
dalo to prawie na bluznlerstwo. Bro- 
nilismy si
 przOO nlm nle tylko in- 
stynktem I nawykiem, ale I rozumo- 
wanlem. Czy to nowe co Idzie, to tyl- 
ko sztuka dla sztuki? Czy to tylko 
nowe akcenty estetyczne, more wzmo- 
zenie egotyzmu? Nle. Tu i 6wdzie, 
bardzo dobitnle, dawaly si
 dostrzec 
zainteresowanla problematykq. og61- 
nij.. Ale ta problematyka byla inna 
niz na og61 dotychczas: nle narodo- 
wa, tylko spoleczna. ..Ceci tuait ce- 
la" - moma bylo powledzle6 synte- 
tycznij. formulij. z "N
ik6w". Czyz 
dla nle lewicujij.cych radykal6w bylo 
to do przyj
cia? Mlodsl nle paml
- 
tall, jak my, niewoli; roSli w lata 
chlopi
ce wesp61 z nastawienlem co- 
raz lepszych dla narodu konlunktur. 
o swojij. szkol
 nle potrzebowali wal- 
czyc; 0 polityk
 dbalo pokolenie oj- 
c6w I starszych brac\. 2ycie przynio- 
slo im wolnosc, jak Snladanie na tacy 
do 16zka. Mogli soble na nlejedno 
pozwolic. Natomlast my przezywall- 
smy kategoryczny sprzeciw. Plynq.! 
on z obawy, czy na zmlany nle za 
wczeSnie, czy juz dostatecznie 08iad- 


ly fudamenty paiJ.stwa wznoszonego . Lechoil w og6le gJ
boko wczuwal 
przeciez ze zwallsk. Sztuk
, a w 
1
 w .t
 p
tycki. Dowodem tego 
szczeg61noSci literatur
, traktowali- Jest m1eJsce, Jakie w swolch pary- 
smy - mysl
 Ze slusznie - jako skich wykladach 0 literaturze polskiej 
mocny cement. Je!!li ten cement b
- umial znalezc dla zapomnianego ..lir- Ta mil0S6, unoszQ.C si
 nad rulnami 
dzle nieodpowledni w gatunku, gmach nika mazowieckiego" Teofila Lenar- Polski, pozwalala mu przeczuwac 
si
 rue utrzyma. towlcza. Lechoil mocniej, nlz ktokol- majij.ce WyroSDq.e z gruz6w szklane 
Kledy p'J raz plerwszy przeczyta- wlek Inny, odczuwai i podkreSlil mi- do
y, 
a miloSc, choc zy! w kraju, 
lem wiersz Lechonia ..Herostrates", styk
 artystycznij. "Zlotniczeilka" i g
le zJadaczy chleba przerobiono na 
otwierajij.cy ..Karmazynowy poemat" sam, juz za morzem, usilowal wpaAC zJadaczy sandwicz6w, nie dala mu 
oraz obecne zbiorowe wydanie poczji w I1rmkowq. nut
, piszQ.c ..Wiersz ma- zwQ,tpi6 0 trudzie przerabiania ich w 
- czyz mozua si
 dziwic wstrzij.sowi, zowlecki" 0 Lowiczu. WielkoAC Le- aniol6w. 
jakiego domaJem w obliczu tego - chonia, dobywajij.ca si
 ze sl6w jego .Jego samotny gr6b, "gdzie sam 
niemal - bluzuierstwa. Byc moZe :i:c pami
tnika, fragmentami oglaszanego l
y ze slawy aniolem", nie jest _ 
pr
j bym sl
 byl wgJ
biJ w ostat- w ..Wiadomoaciach", lezy m.ln. w m1J?O. wszy
tko - siedzibij. rozpaczy. 
nili- stror
 wlersza I pojij.J jego drama- tym, ze autor potrafi mierzyc ludzi Iml
 Jeg? me stanle si
 nigdy darzli-- 
tyczne napl
cle, gdyby nie uprzedze- I zjawiska sprawiedliwij. ocenij., nie c? spokoJem kolys3.Dkij., ale jak dzwon 
nle do ..kapliczkowych" koleg6w Le- ze swego wlasnego wymiaru branij. blJij.C:Y na alarm podrywac b
dzie za- 
chon la, do tego zespoJu, kt6ry dzi
ki coraz mnlej z czasem egotycznij.. 'padaJij.cych w sen. 
talentowi organizacyjnemu I ani:na- Lechoil byl wielkim poetij. I poetij. Dzis, zalste nad rzekaml Babilonu 
cyjnemu Grydzewsklego uroSDij.6 mlal przede wszystkim. Ale i w Stanach spiewamy mu, smutni harfiarze u
 
w "Skamandra" i ..Wiadomo
ci Li- Zjednoczonych borykal sl
 z cl
zkij. I chodzl}.cy za lagodnych szaleil
6w 
tcrackie". jaJowij. pracij. red.!iktorskij., byleby dac nasz tren zalobny. Towarzyszy n
 
Byl to dla mnle okres, kledy mi Polsce jeszcze choc CZij.stk
 tego, cze- wzrwzenie ramlon, usmlech politowa- 
Lechoil glnij.l w gromadzle swych go sl
 mogla od bylego ur
dnika Dill. albo twarde slowo pogardy. 
peJnych talentu, ale nle do przyj
cla swojej sluzby dyplomatycznej spo- Wszystko to jednak nie moZe ochlo- 
dla rnnle redakcyjnych towarzyszy dziewaC. Wiem 0 tym, bo I mnie dzic naszej wiary w nadejscie dnia 
pl6ra. Uratowalo sytuacj
 wczytanie umial odszukac w Londynie i zmusic kiOOy zacznij. wracae trumny, aby 
sle w "Karmazynowy poemat.., a po- do przeprawadzenla wywiadu z kr6- znalezc gr6b w Ojczyfnle i nle nad- 
tern w "Srebrne I czarne". Calosc lem Piotrem jugoslowiaiJ.skim, gdy uzywae wi
ej gorzklej goSclny zie- 
tych zbior6w wyodr
bnila dla mnle to sl
 zdawalo dla nas all:tualne. ml Obeej. Parafrazujij.C jego slowa 
Lechonla z tego zespolu tak dalece &l- moze wspaniaIsze wiersze Le- powiedzle6 nalezy: ..Padnie paiIstwo 
ze odtij.d wydawaJ ml 81
 osobowoSdij. chonla, gl
bsze w treSci wewn
trznej, olbrzyrnie, aby sl
 tak stalo". B
- 
poetyckij., rozsadzajij.Cij. ramy zbioro- zdobnlejsze formij.. Ale mnie, com dzle to dzien zmartwychwstania 
wOScI. I na wiele jeszcze lat przcd sw6j dawny sprzeciw wobec nlego w strazskanych posQ.g6w: Afrodyta z 
r. 1939, klooy 
liSmy wsp6tpraco- gl
oki podzlw oraz kuIt artystyczny Milo wyciij.gnie przed sieble r
e pa- 
wac w Paryzu, LeehoiI przestal nl przemlcnil, porywa rytmem i prosto- ni Cyrenejska uniesl.e wzwyz boskli- 
byc obcy. Wlbracje jego strun p0('- tij. ta piosenka. Wkl
ta w nlij. jest glow
 a Nike, boginl zwyci
wa 
tycklch wywolywaly we mnie ten 0'1- nasza wsp6lna rodzlnna Warszawa I wzbije si
 na rozpl
tych akrzydlach 
dwl
k, jakl jest prawdzlwym darcm nasz wsp6lny los, kt6ry r6wna wy- do lotu. 
tw6rcy dla odblorcy wraZeti literac- gnaiJ.cze moglly: Nie nam przeto dzwonl6 nad jego 
klch. grobem. Kledys, mimo wszystko I 
Nie wszyscy moze wledzij., ze bar- Droga Warszawo mojej mlodoki, wbrew wszystklemu, moze nle 'Pr
- 
d
o podobny stosunek Jij.czyJ Lecho- W ktorej sie dla mnie zamykaJ swiat! ko, a jednak, odezwie sl
 z wlezy 
ma z Arturem Oppmanem (Or-OtemL Chef ehoc na ehwile ujrzei: w ciemnosci wawelskiej Zygmunt. 
Wsr6d skamandryt6w, wzgl
em kt6- Dobrej przeszlosci 
rych Or-Ot mlal swoje. nade wszyst- Popiol i kwiat. 
ko technlcznle-literackie zastrzefenia, 
Lechoil byl stanowczo jego "enfant 
ga.te". Usilowalem zbadae, czy nie 
dziaJo sl
 tak za sprawij. drogieg-o 
obu poetom Starego Mlasta. Ale nie. 
Or-Ot wysoko cenil to co nazywal 
"uczclwym stosunklem Lechonia do 
poezjl", do rymu, do metafory, do 
stylu, jego nieomal akademlckoSc. 
Pamletam, jak krzywil si
 nleraz na 
zbyt "puszczony" wlersz jakieg-o mo- 
dernlsty, m6wlij.c: "Lechoti by tak nlE' 
napisal". Lechon ze swej strony do- 
cenial prawde poezjl Or-Ota i bronil Marze ie Ty mi 
jej przOO lekkomyslnym i plytklm Leez ehocbym z 
lekcewaZenlem. Bywalem tego swiad- 
klem, ale najlepszym swiadkiem stalo 
sl
 "NaAladowanle Or-Ota", a moze 
jeszcze lepszym "Mokotowska 
pl
tnaAcle", pelen sentymentu obra- 
zek domowy. 


I 


PODZIW 


7 anim mnie owa eiemnosc poehlonie, 
Twoich o[?rodow ehee poezuc won. 
Nieehaj Twych "lie wiatr mnie owionie, 
PolOi Twe dlonie 
Na mojq skron! 


Jak kiedys zapach bzowyeh galqzek 
Wsrod kropli rosy i slonea ISnien, 
Tak innv z Tobq marze dziS lwiqzek: 
;taryeh Powqzek 
Gleboki den. 


zamkniesz powieki. 
cieikieh nie wrodl 
r prob, 
na wieki 


Bede Ci wierny, wierny 
Ai po doleki 
Wygnanezy grob. 


Antoni Boguslawski. 


N 


WycJzodze z rOiq w reku, z Icsieiycem 
Lpod paclJtJ. 
A reszte pozostaw;am dJa nowyeh 
Lpoetow. 
Ni
 mial on nic Wsp6lnego ze zw
- 
kami za
odowYmi poetow, kLur.)cu 
czlonkow1e gdakaJij. godzmami 0 l'Oe- 
zjl I wyzywajq. si
 tw6rczo w uKla- 
daniu recept na pisanie wierszy _ 
poet6w, po kt6rych utworach zosta- 
nie przez czas niejaki jedynie m
tlle 
wspomnienie zalosnego dziwactWH. 
Kiedy zaS 1 ta pam1
(: przemmle, pv 
latach i latach, poezja LeehoDia mu- 
wic b
ie niby lopot proporca, za- 
w
eszonego ':1 stropu narodowego pa- 
mlq.tek koSclola. Byl on bowiem Die 
tylko wlelkim poetq., ale byl rown.e
 
poetij. arcypolskim. 


.....We mnie, we mnie jest wszystko: 
" . [mazowieekie pJachy, 
I /eZlOra lltewskie ; Wisla i 1 airy/'". 
Nlc C? po
skle nle bylo mu obce 
I . nie dz1W, ze j
k Ukrainy odezwuJ 
Sl
 u niego echem: 


Moja wina i t»,oja, nasza wielka 
lwinal 
,Jak w obrazach mistrz6wodrodze_ 
ma wyrasta na dalszym tie perspek- 
tywa k
a
obrazu, tak dekoracje jego 
poetyck1eJ wizjl stanowi Polska. Jej 
slonce i SzarUgl, wiosna I Anieg lany 
i 8cierniska, fujarka pastuszka i ma- 
zurek Chopina, tajemnica jej powie- 
trza, kt6l"Q. przenlknq.l I odgadl i kt6- 
rij. zaszczepil swolm wlerszom. Ilez 
to razy jego slowo bylo jak farba 
z palety Chelmoilskiego, Ma!czewskle- 
go czy Stanislawski ego. 
. Lechoil jest z tych, kt6rzy ocalajij. 
Dleskalane zjawisko PolskJ widzia- 
nej dziS tall: 
to oczami 
epiony- 
mi lzaml i krwiq., spojrzenlem 
wst
 przez potrzaskanq., pokreiilonij. 
wz.dluz i wszerz zygzakami s
kata 
szyb
. Ulozona z jego sl6w mozaika 
stawia przed nami Krzemieniec panl 
SI
wacklej, chociaZ zostal nam w pa- 
ml\!'C1 pod ulewij. 
kajl),CYch meteo- 
rOw z nieba tamtej Jesleni, kt6ra ura- 
czyla nas dojrzaJym 1 zatrutym owo- 
cem kl
 
Czasem, w godzlnach wyjli-tkoWYCh, 
przez nadziemskl cud natchnierua 
poeta krystalizuje UCzucla niezliczo
 

ych serc w jednym dlamencie BWO- 
Je
? utworu. Tak bylo z ..Marsyhan- 
kij. . Rouget de Lisle'a, ta.k z Chora- 
lem" Ujejskiego, .. 
W pierwsze dwudzlestolecle odzy- 
skanej l11epodlegioSci prowadzil ruby 
polonezem pod arq tryumfu Leeho- 
nia "Karmazynowy poemat", u kresu 
zaB tych lat stan
ly jail: strzaskana 
kolumna ..Krzyze i miecze" WierzyiJ- 
skiego. Poezja polska dotrzymala kro- 
ku 1000m narodu, zar6wno wtedy gdy 
wynosily wzwyz jail: i w6wczas gdy 
nas miaZiZyly kola hlstorii. 
Zb
a pr6ba zaklasyfikowania Le- 
choDia musi zawieSc. Jego strofy, 
raz kute nlezawodnym dlutem w 
chlodnym bazalcle, kiedy mdziej zlo- 
cli- si
 sloilcem Fra AngelIca i Cima- 
buego. KlasycZZlY wn1ar I spOK6j 
obok romantyc.znej wichury, ponoszq.- 
cej g;» w rajskli- dziedzin
 uludy. 
Os,tatm r
mantyk? Moze raczej W1- 
dZle6 w rum nalezy Jana Chrzciciela 
n?wego romantyzmu, kt6ry ruechyb- 
rue prawem kontrastu wylonI si
 Jak 
bl
kltna wyspa z morza krwi zmle- 
szanej z blotem. 
Lechoil do ostatka Die prosil par- 
donu u oskarzajq.cej go rzec
YW1sto- 
aci. Nie chcial dozye "zgody na wszy- 
Btko", ale stawiajQ.C pytwue 


...ezegoi sie spodziewa ; na cot to 
[liezy 
Kaidy z nas, co na tyle patrzyl 
Lnikezemnosci7 
- ocalil w sobie jedno, najwi
ksze 
ukochanie: 


.. .koelJam przyszlosc, ktorej nie 
Lzobaeze. 


Za wszystkieh, kt6rzy umrq od 
[otwartej blizny 
I za tyeh, co nie wr6cq nigdy do 
[Ojezyzny... 



Ie to glos tryumfu zywym, a 
pozegnalny spiew tym, kt6rzy odeszll 
przede dniem. B
dzle to I jemu godne 
podzwonne. 


Jan Fryling. 


Redakcja .,WladomoAcl", wkladBj$l' 
wiele tmudnej pracy w przygotowy- 
wanle nadsylanych prac do drllku, 
pozwala Boble upnejmle prOldc P.P. 
Autor6w 0 uJatwlenle jej t.eeo zada- 
nla. MaIIzynoplllY nadlllyllUlfl do rfI- 
dakcjl powtnny by6 Jedn
tronn... 
odblJane na zwykl;rm paplflrz... nl.. nfl 
blbulce, pllll&ne na t.zw. ..dwa z/tbkl", 
. mar&1 n _m.
>>>
10 


WIADOM08CI 


Nr 584 


WIKTOR WEINTRAUB 


KABMAZYNOWE 


CJZABNE 


I 


"Sk&mander" pr,i;ynI6s! literaturze historyczno-llteracklej w ich p6Zniej- dzaju metod
 poetyckij. jako cos na- zynowym poemacie" tomik ..Srebrne JOOnolitoM toou uwypuklajij. teZ raz i wtedy kiedy jej juz na tym Swiecie Tam, w mlodzienczej poezjl, ta tra- 
polskicj wSlJanialy rozkwit lekkiej szych hotdach poetyckich dla Stafla turalnego, scisle przystajij.cego do te- I czarne" nie zdoby! nigdy popular- po raz powtarzajij.ce si
 motywy kra- nie bylo. Ow Dante (ale czy to Dan- uycja historyczno..literacka miala bO- 
poe2\jl satyrycznej. Zawdz.i
czamy go mz w tych futuryzuJl}Cych akcentach. go, 0 czym wiersze te traktujij.. Po- noaci tamtego cyklu, ale byl pi
k- jobrazu jesiennego (w kt6rym odtij.d te? -. ..On to rzekl, czy rzckl ksi
- gaty polifoniczny wydzwi
k. Tu wi- 
oowclpowi, darowi 1nwektywy i Cl
- Nikt zaS z mch me tkwl! w tej tra- szczeg61ne elementy obrazowania i nym nowym osiq.gni
ciem poetyckim. upodoba soble liryka Lechonia), roz- zyc, czy \Voda to rzclda") jcst tu dziana przcz pryzl11at t
sknoty i liwia- 
l"gO kalamburu Lcchonla. 'fuwiroa aycji bardzieJ od Lechonia. . dykcjl poetyckiej sq. tl1 tradycyjne, Byl niespodzIankij.. I w tematyce i gwiezd:Zonej nocy, ksi
zyca. maskll samego Lechonia, jcgo prze- domo!!ci wielkiej tragedii narodowej, 
. .::;tummsktego. Ale by!o tez duro l'ue nalezy zapommac ze amblwa- ra.zenia nicosciij. istnienia. Zoytcczna z uddaknia, z kt6rego wszystko sta- 
p_zeKornej reakcji przeciw mJ:odo- lencja UCZUC, autoironia ("Jak a1
 w dodawae ze uzycie takicj masld, to wa!o si
 rownie drogie i cenne, !at- 
pvlszczyzme, z jej poJ
ciem poety 
a- IUIS samych z nas samych zaSmiewa, bylo dobre prawo Lechonia-poety, wo kostniala w pewICn p
tdotyczny 
.." ..dUSZy dostojnej", w dezynwoltu- tl
c nam w serce - poezji ule- skoro - i to jest sprawdzi:m oeta- szablon. Na moje wyczuCle, z calej tej 
.ze z jakij. skamandryci folgowali wa") , kt6ra i poza ..Karmazynowym teczny - czujcmy prawd
 przezycia, liryki z poezjij. ..Karmazynowego poe- 
swemu upodobaniu w poezji ..kaba- poematem" znalaz!a sw6j pi
kny, wyra.zonQ, w tych slowach. mutu" mierzyc si
 moZe jedyme pier- 
ret.owej" i oglaszali /Jez zl'nady pod gorzko-sentymentalny wyraz w "Roz- Co szczcg61nic zaskakuje w tych wsza strofa ..Snu sre/Jrnego Salomei", 
!Swoimi nazwlskami te wiersze z lewcj mowie z weteranen1", , to wia.Sr1ie rysy wicrszaeh 24-letniego poCty, to nie ujmujij.ca we wspanialym w swej 00- 
r
ki. arcyromantyczne, znamienne zw!asz- tyle sam ich pesymizm lIe to ze pe- gatej orkiestracJ1 skrucie symbulicz- 
Sporo z takiej kpmy dIa kpiny i cza dIa S!owackiego, podowczas Le- symizm ten zosta! tu wyra.zony w nY!l1, zamkni
tym pot
znij. modlitew- 
kalamburu dla kalamburu bylo tez i choniowi szczegolrue bliskiego. I ja- spos6b tak spokoj
y, opanowany, doj- nq. inkantacjij., tragediij. stosunk6w 
w mlodzienczych ..lipiewach historycz- kie to wymowne Ze ust
py 0 roman- l'zaly, i przez spok6j sw6j wlaSnie polsko-ukrainskich: 
nych" Lechonia, w jego na iPrzemian tycznym kolorycie stylowym w ta- podkreslajij.cy jeszcze jego bczna- 
wicrszem i prozij. pi....anej ..Rzeczy- klch wierszach, jak "Duch na sean- dziejnosc. R6wno ciosane zdania-mak- 
pospolitej Eabinskiej". Tomik ten me sie", ..Pilsudski" czy ,,Fani Sl:owac- symy ukladajq. si
 tu jedno po dru- 
wszedl w sklad ..Poezji zebranych" ka", szczeg61nie silnie przemawiajij. .. glm jak kamienie gt'obowca. KiOOy C:z:uple 
Lechonia. I !atwo zrozumiec, dIacze- do nas - oez wzgll;du na. ideologicz- - si
 czyta te wieraze, ma si
 wrazcnic 
go. Mimo ze przy lekturze tych sa- Wi- ich wymow
 w kompozycji ca- ... ze autor ich na swojej drodze poe- 
tyr i facecji nie raz i nie dwa przy- !OSCI - ewokacJij. swoistego poetyc- tyokiej osiq.gnij.l ostateczny kres. 
chvdzl podzlwiae wspanialij. werw
 kiego czaru tej romantyczneJ aury \, I w pewnej mierze by! to kres. 
j
ykowij. Lechonia, ci
tosc i wyna- czy sceneril. Czuje si
 ze poeta jest 
 , 
 . Dialektyka rozwoju Lechonia-p"Jety 
lazczoS
 jego dowcipu, podzIelUy one tym pi
em zachlysni
ty, ze jeSli _ _ byla doprawdy niezW'.I 1da . Kiedy pod- 
losy znakomitej wi
kszosci i:atyrycz- nawet. chwilami chcialby Sl
 spud je- bit Warszaw
 swoim "Mcchnackim", 
nej poezji okolicznoSclowej. JuZ w go uroku wyzwolic, to zadajli- c gwaJt mial wszystkiego 18 lat. Od razu 
r. 1920, kiedy po raz pierwszy uka- samemu sobie. wybuchnij.1 lako olsnicwaJ:
cy, wielki, Charakteryzuje t
 p6zniejszij. poe- 
zaly si
 w wydaniu ksiij..Zkowym, wy_ Linijka-has!o "A wiosnq. _ niechaj ':', dojrz.11y talent. Przebojem zdoby! 80- zj
 wyraZ.na dl}.ZnoS
 do popularnoSci 
magaly komentarza autorskiego, mi- wiosn
, nie Polsk
 zobac
" stalu si
.: bie pozycj
 wielkieg0 p0cty. ..Srebrne uj
caa, do uproszczenia poetyckiej 
mo ze liczyly sobie wtedy nie wi
cej zrooleIp nat
tnego komunalu kry- i czarne'. nie mialo bujnoSci, rozma- dykcji. Dij.mosc ta ujawnila si
 u 
oad dwa trzy lata. DZlSiaj na to tycznego. W gruncie rzeczy jest oDa (:hu, werv"y pisarskiej ..Kanuazyno- Lechonia znowu w spos6b bardzo 
aby mogly byc naprawd
 czytelne. O1a Lechonia rOWnie malo typowa, wego poematu", ale wlasnie przez to, swoisty, mianowicie w nawiij.Zywaniu 
na to abysmy mogli odszyfrowac ich co :ila Zeromskiego przelotne murze- ZC bylo na tak r6Zny spos6b rownieZ do pewnyeh okreslonych wzorow po- 
aluzje i docinki, swobodnie Bmakowae nia z lat p1erwszej wojny Swiatowej, _ wielkij. poezjij., pozycj
 t
 jeszcze pularnej poezJI przeszlosci, w "Na- 
w ich dowciple, trzeba by je obclij.zyc iz w wolnej Polsce specyficznie pol- gruntowalo. Oto poeta kt6ry odkryl sladowaniu Or-Ota", w "Rymach 
dlugiml uCZOIIlyml przypisami. A dow- skle zagadnienia pisarz b
ie mogl / w sobie nowe mozliwoSci wyrazu, me- cz
sto:;howskich", w stylizacji na ma- 
ci,p z natury swojej obclij.zenia ta- zostawiC opiece spolecznik6w i pob- przpczuwalne w two:-czf)sci wczeSDiej- zowieckie rytmy Lenartowicza czy 
kiego nle znosi. Komu z nas m6wiq. tyk6w. szej. Oba tomiki byly czyms zupelnie wtersze dla dzieci. AI
 stylizacji tej, 
dziB coS nazwlska Leona Goldstanda Jak ju.1 0 tym byla mowa, decy- jedynym, nie majij.cym bliskiego od- wla.Snie dlatego ze element stylizacji 
i ksl
drLa ChelmickJego, czlonka Ra- dujl}Cym sprawdzianem romantycznej 4 powiednika w literaturze, a przez to wyst
powal tu tak wyraz.nie - syg- 
dy Stanu Natansona i ksi
za Ora- metryki ..Karma:z;ynowego poematu" _ f ze byly tak rM.ne, dawaly pi
kn
 mia- nalem, uprzeizajficym 0 niej czytel- 
czewskiegc, ofiar Lechoniowych zlo- jest jego poetycka dykcJa. 'l'radycyj- - r
 skali mozliwosci poety. nika, bywaJ juz sam tytul .- daleko 
tiliwoSci? Da w znacznej mierze jest takZe i Potem przyszlo nag!e z"i.lamanie li- do naturalnej prostOity. KiOOy indziej 
Ale bylo teZ w ..Rzeczypospolitej jego wersyfikacja. Prawdziwi futury- nii. Idzic tu nie tylkn, i nawet nie zn6w z prostotij. dykcji kl6ci sI
 wy- 
BabiiIskiej", zwlaszeza w jej wler- sci zrywali ze starymi tradycjami przede wszystkim 0 to, ze na nast
p- mySlnosc literackich "concettl", tak 
szach, i coS wi
ej: naml
tna, nie- wersyfoolCyjnymi a swoje hasla ob- ny tomik przyszlo czek
c 18 lat. Hl- jak w wierszu na sllHerc Boy'l. 
ust
pliwa, maksymalistyczna pasja razoburcze wyra.zali j
zykiem prze- storia literatury zna liczne wypadki Raz w Nowym Jorku, pomstujij.c 
patriotycma, nie uznajij.ca Zadnych kornie, wyzywajij.co nowoczesnym. takiej ..schopferische Stille". Idzlt' 0 n3. tych historyk6w literatury, ktorzy 
uklad6w z pailstwami zaborczyml, Nic z tego nie majdziemy u Lecho- to ze to co potem przysz!o nie moglo dziela poetyckie traktujij. jako doku- 
Zadnych racji politycznych, Zadnych nia. Umie on swietnie wyzyskae no- si
 juz mierzyc poziomem z tw6rczo- meDt ulograficzny, pow1edzial mi Le 
.,orientacjl", r6wnij. nienawiliciq. da- we mozhwo!tci wiersza sylabo-tonicz- sci
 mlodego Lechonia, nie potrafilo chon: "Z moich wierszy nikt nic 0 
rZij.ca zwolennlk6w tak prorosyjskiej nego (jak Sw1adczy ..Polonez artyle- juz zachwycac tak jak wiersze ,.Kar- moim zyciu nie wyczyta". Jest w tym 
jak proniemleckiej polityki. Bylo du- ryjskl", prawdziwy "tour de force" mazynowego poematu" czy ..Srebrne- nitwij.tpliwie duzo prawdy. swoje 
Zo mlodziefIczego zawadiactwa i duro pe!nej wyrazu i energil rytmiki), ale go i czarnego". Co wi
cej, idzie teZ przezycia liryczne destylowal Lechon 
typowo polskiego, romantycznego pa- z tradycyjnli- wersyfikacjq. bynaj- i 0 to ze w tej poZniejszej tw6rczMci VI poezj
 i styllzowal tak ze jeSli na- 
trlotyzmu w nami
tnym 1 troch
 na mniej nie zryrwa. Romantyczny rodo- Lechonia jest sporo wierszy slabych, wet wyrastaly one z jakichS konkret- 
lilepo rozdzielaniu raz6w na prawo i w6d j
zyka poetyckiego podkreSlony czasem nawet zenujij.co sJabych. nych fakit6w zycia, nie !atwo by bylo 
lewo. Z czasem, z perspektywy lat, jest jeszcze stalyml aluzjami i nawiq.- Bylo w tym nagle wypalenle si
 z poszczeg61nych wierszy odszyfro- 
LechofI sam uSwladomil sobie Die- zanlami do wielkich romantyk6w. Ro- talentu, kl
ska. Kl
ka, ktorej sam wae, 0 jakle tu fakty-podniety cho- 

rawIOOliwo
ci poDlekt6rych 1nwek- mantycznego pochodzenia jest teZ i Lechon byl boleSnle swiadom. Do- dzilo. Walnq. pomoc
 by!a jego 
tyw. Bylem swladkiem, jak oa jed- patos patriotyczny Karmazynowego Jan Olechowski. Lechoii. 1 Wiktor Weintraub swiadczylem tego, zeby tak powie- poctycka metoda masek-symboli lite- 
nej z dyskusji radlowych w Nowym poematu". " dzice, na wlasnej sk6rze. Kiedy uka- rackich. Ale prawda zyciowa liryki 
Jorku staral s1
 naprawi6 krzywd
, Tutaj jednak od razu trzeba zrobl6 ale poet a operuje nimi w sposob smia- w wyra:z;ie byl czyms bardzo r6rnym I tu r6wnleZ, jakkolwiek w skrom- zala si
 moja ksiij.zka 0 Mickiewi- jest wieloraka, i dzisiaj, kiedy sub 
wyrzij.dzonli- w ..Rzeczypospolitej Ea- jedno wa.zne r02\r6znienie. Patus pat- ly i oryginalny, czasem zuchwale od "Karmazynowego poematu". niejszym zakresie niz w ..Karmazy- czu, Lechonia oburzylo iZ naglc za- specie smierci Lechonia staramy si
 
biilskiej" AJeksandrowi Lednickiemu, riotyczny wielkich romantyk6w po_ spr
gajij.c to co stare i to co nowe nowym poemacie", wypowiada si
 Le- milkni
cie Mickiewicza po r. 1834 rozejrzec w jego dorobku poetyckim, 
korzy
jij.c z 'p retekstu ze omawi
i- przerastany byl troskij. spotecznll. Bez i uzy
kujij.c w. rezultacie efekt mocny, Pytasz, co w moim iyciu z ws:z:ystkich chon poprzez nawiij.Zanie do przykla- nazwalem w lliej katastrofij.. Argu- szczeg6lnej wymowy, wlaSnie biogra- 

y kSIij.Zk
 Jego syna. W nowoJor- wzgl
du na miejsce, jaklc poeci zaj- a maJq.cy swoJe jOOyne, niepowt
zal- [rzec:z:q gl6wnq, d6w tw6rczoscl i zycia wielkich pi- mentowal iZ nie mo.zna mowic 0 ka- ficzncj, nabiera jeden z jego jeszcze 
skich r6wnieZ latach splacl serdeczny mowall w wachlarzu politycznym De pi
tno. stylowe. Jak s
letnie na Powiem ci: smierc i milosc - sarzy. Ale dob6r tych iplsarzy jest tastrofie u poety, kt6ry mial juz w przedwojennych wierszy ..Jan Potoc- 
hold poetyck
 Or-Otowi, temu same- wielkiej emigracji, bcz wzgl
u na przyklad, zeby .og
anl.czyc Sl
 do tego Lobydwie :z:arowno inny nlz tam: Goethe, Pr
11.St, poj
ty swolm dorobku takie arcydziela jak ki". 
mu .0r-Otowl, ktm:eg o w "Rzeczypo- to czy mysleli 0 ludzie ..z szlachtij. drobnego ale JakZe ch/!-rakterystycz- jako przyklad Dleustraszonej, stolc- ..pana Tadeusza" i ..Dziad6w" cz
S6 Jest to wiersz 0 samob6jstwie. Jan 
spoht
j BabinskleJ': bezIitoSnie wy- ,polskll-" czy przeciwko niej, tro.3ka 
ego.lpr:zyk!adu, gra. sta
opolska sty- - g!osily pierwsze linijki pierwsze- kiej postawy wobec smicrc.
, i nade trzccilj.... Wydaje mi si
, iz wlaAnie Potocki byl jednq. z najciekawszych 
SZydzll. , Ale "d
edzICtwU romantycz- 0 ten Iud, 0 sprawiedliwoSc spolecznij. I1zacJa J
ykow.a ..SeJmu 
 powledze- go wiersza tego cyklu. W rzeczywi- wszystko Dante. Dantemu poSwi
co- dlatego nie tylko mozna, ale i trzeba i najbujniejszych postaci polskiego 
nego ",?dzenla 
 odczuwania rzeczy- stale drij.zyla ich sumienia. U Lecho- niem iZ p?slowle zbratali Sl
 z 

g!o- sto
ci (i zgodnie z tym co zapowia- ne aq. tu dwa wiersze zbiorku, a za- m6wic 0 katastrofie. Przeciez w re- oswiecenia: magnat, podr6Znik, dy- 

oScl P?lskieJ przez Ipryzmat wiel- nia bylo inaczej. Sprawy spoleczne bq. ..sprosnym, Uustym witzem . dala zalobna symbolika tytulu) smler- mykaJij.cy go cykl ..Siedmiu grzechaw zultacie tego zamilkni
cia nle otrzy- letant-uczony, autor dziel, imponuj
- 
kl
J poezJi r
mantycznej pozostan1e po prostu nle istnialy dla nlego (tak Powsta! w 1:.
n spos6b cykl poema- ci jest tam duzo wi
cej niz milo5ci. g!6wnych" to transpozycja na j
zyk malismy zamierzonej przez Mickiewi- cych bogactwem erm1ycji !i rozma- 
Wlerny do 
onca zycia. jak nie zajmujij. }JOwawiejszcgo rniej- t6w, kt6ry 
l
kl .swej slle wyrazu, Jest to zbiorek 0 wielklej jednoli- wsp61cze3nej liryki dantejskie3 w
- cza kontynuacji ..Pan a Tadeusza" 1 chern koncepcji, oraz francuskiej po- 
Z t
o tez dzIedzlctwa wywodzi si
 sca w poezji zadnego ze skamandry- w.adze 1. r?ZpI
tos
1 t,ematyk
. naleZY to
ci tak tematycznej jak stylistycz- r6wkl po piekle. nie dostalismy dalszych akt6w :.Dzia- 
ie
ci. 0. tenrlf'ncjl 
hertynsko-y,rolte- 
arcydzlelo Lechonla, jego ..Karmazy- t6w z wyjij.tkiem Wierzynskiego z meWij.tpl1wle do w1elkiej poeZJl, kt6ry nej. Jego przewodnia nuta, to zgroza Bardzo to indywidualnie i swolscie daw" cz
sci trzeciej", z kt6reJ Mic- rtanskleJ ,,
anuscrlpt tr.ouve a Sa- 
nowy poemat", pisany wsp61czeSnie PieSnl fanatycznych" i Grzkiego dla owoczesnej publicznoSci literac- ..m
ki istnienla" 1 nicoSci smlerci, odczuty Dante. Takiego Dantego {ze kiewlcz (;hcial zrobic dzielo swego ragosse". Maal lat 54, k1edy si
 za- 
z ..RzecZl}pospolitij. 

ij.". Echa 
rodzaju"). Jego tradycja 
omantycz- kiej 
tal si
. ws,panialym objawieniem wyr
n
 w. spos6b prosty 1 m.ocny, "Spotkania"), kt
rego 
uch 
ie
zy! zycia. Pisz
 to wszystko nie po to st
zelil. Smier
 jeg
 dala asumpt 
romantyczne pobrzmlewaJq. tu od Ila, to byla przede wszystkim tra- noweJ poezJI (czego najwymowniej- bez C1ema hrycznego rozmazama, w poecie w Rawennae SV'oJij. taJemDlc'r: aby si
 prawowac z cieniem Lecho- ksl
ZU Cholomewsklemu (temu sa- 
plerwszych sl6w zblorku. Wystarczy dycja walki 0 niepodlegloSC na kt6- szym Ip
ykladem jest legenda, jaka zdanlach 0 
pigramatyeznej zwartoSci nia ale dlatego ze uWaZam iz reakcja memu, kt6ry tak waZkq. rol
 odegral 
zacytowac plerwszy czterowlersz ot- rej patos i pi
kno wyjij.tkdwo zywo osnu!a Sl
 dokola plerwszej publicz- 1 klasyczneJ 'Precyzjl s!owa. Daleko ,Nie ma nieba ni ziemi, otchlani jeg
 ma tu swojij. ciekawij. wymow
 w zyciu Mick
ewi
za) do na
isania 
wierajl}Cego tomlk "Herostratesa": reagowa!. nej recytacji ..Mochn
klego" przez tu do bujnosci m
taforyki ,,
arma:z;y- ' .['!i pi.ekla, psychologicznij.. gaw
y buduJij.ceJ, ogloszoneJ !pOd 
Nie ma na pewno w calej historii mJ:odziutkiego LechOl11a w r. 1918), Jlowego poematu . 
yscyplina slowa lest tylko Bealryc:z:e. I wlasme .leI .. Zalamanie si
 talentu Lechonia przyci
zkim tytulem ..proroctwo J6ze- 
C:z:yli to bedzie w Solii. czy tei literatury polsklej drugiego poety, a k.t6ry r6wnoczelinle by! swego ro- poetyckiego i j.OOnol1ta miara wier- [me ma przyszlo wczesnie. Wezmy na przy- fa de Mai
ra w 
etersburgu, przesla- 
Lw Was:z:yngtonie, kt6ry by ch
tniej wypowiadal si
 po- dzaj
. kontynuacjij.. trady
j
 wl.elklej sz.owa, trooycy]ny trzynastozg!osko- klad wiersz z Lutni po Bekwarku", ne JanoWl Potocklemu r. 1810, spraw- 
Od egipskicJz piramid do sniegow przez motywy wzi
te z tradycji li- POez
1 romantyczne
 i z nleJ naJoczy- Wl
C, tak charakterystyc2JIl
 d!a pol- - nigdy nie bylo w rzeczywistoSci. ..Wlosy Slowac'kiego". Wybieram ten dz?ne w Ul
awce. R.P. 
841". Dla 
LTobolska teracklej czy w og6le artystycznej. wlSclej s1
 wywodZl. skiego xvm v.:., Ipodkresla]ij. Jeszcze Dla Dantego lstnlalo ntebo, pieklo i wiersz dlatego ze latwo ustalic je
o kSl
 Cholomewskiego snl1':l"
 ta. by- 
Na lysiqc:z:ne sie wiorsty rozsiadla Jego ..Jacek Malczewski" moze wy- Wydany w cztery lata po ..Karma- klasycznij. styl1zacj
 calego cyklu. zlemla, ba, lstniala 1 Beatrycze takie dat
. Jest to wiersz okolicznosclO- la przykladem. 
ary boskieJ, Jaka 
[nam Polska, trz y mac P or6wnanie ze slawn y ml wy, wywolany sprowadzeniem zwlok sp:;w
?, na bezboZnika. 'Y ..J8?ie 
oto- 
Slowackiego w r. 1927. Zbudowany ckIm wymowa tej smlerci Jest mna. 
Papuga ws:z:ystkich ludow - ..Les Phares" Baudelaire'a jako przy- . jest on na przeclwstawieniu nicosci W wierszu tym, obrazowaniem blisko 
[w cierniowej koronie. klad transpozycji wartoSci malar- W ACI:..A W GRUBIASKI doczesnych szczij.tk6w i wspanialego zwiij.zanym z cyklem ..Srebrne i czar- 
skich na j
zyk tPOezji, przyklad swo- tryumfu posmiertnego poety: ne" (..jesien juz idzie", "latarnie 
Wlemy wszyscy skij.d wywodzi si
 istej poetyckiej krytyki Impresjonl- gwiazd zapalonych nad ziemi nico- 
P0 ak isk j a ak , ..papuga l WSZYstk T ich I lud6w" stycznego malarstwa. PodnietOI11 mu- PIERWSZY PDEJA "SKAMANDRA " Te lrunme calq W kK'iatacll, te cc1ij..., ..dwa wielkie srebrne anioly 
(t rym Po ska - 000 ska ma zycznym zawdzi
za Lechon najsil- Ldroge wspanialq, 'Przy trumnie"), Amier6 ta jest uciecz- 
swojli- metryk
 w "Sl6wkach" Boya). niejsze ze swoich efekt6w poetyckich, Bicie d:z:wonow i Mask ten co kij. od ..zlej rzeczywlstoScI", ..zdobycz- 
Ale bez por6wnania charakterystycz- zeby wymienic najgloSniejszy z jego [kosci61 ro:z:jar:z:yl, nej nicoSci", tym dotkllwiej ciQ.Zlj.cej 
niejszy, bo najprawdopodobniej mimo- wierszy, ..Mochnacklego", motyw mu- Nie znam si
 na poezji. Tak mySl
. poeta Juliusz. Krytykowi Juliuszowi Wst
pnym obowi
zkiem krytyka jest Kiedys sobie ubogi sucllolnik ze przyszla po bujnej 1 nami
tnej 
wolny i nie majij.cy jak "papuga lu- zyki Skriabina w ..Pilsudskim" czy Mlmo to pozwalam sobie pisac 0 Le- podobal sl
 poeta Adam. zdolnosc podlegania urokowi. Drugim [:z:amar:z:yl. "mlodoscl szc
sliwej". 
daw" charakteru aJ.u:lJji Uterackiej, JOOen z najszcZl,!6liwszych z jego p6z- choniu. Eo i on si
 Die ZDal na poezji. R6Znica serc, nie kompetencji! A- obowiij.zkiem - zdawanie sobie spra- Wiersze 0 smlercl raz po raz zja- 
jest swoisty archal.zm romantyczny niejszych wierszy, ..Saraband
 dla Tak mysl
. dam by! zawistny, Juliusz byl wspa- wy z tego ipOdlegania. Koron
 sztuki Po czym przychodzi kulminacyjna wiajij. si
 w nowojorskiej tw6rczoSci 
poetyokiej dykoji tego czte!"owiersz
 Wandy Landowsklej". Bye poetij. i znae si
 na poezji, 8Il- nialy. krytycznej jest m6wienle 0 doznanym linijka-pointa: liryeznej Lechonia. I odznaczajq. sl
 
Na to by jego pierwsza linijka me Nade wszystko jednak poezja ta to dwie r6Zne sprawy. Urodzlc si
 Obaj byli wlelcy. Nie wtrij.cajmy czarze slowami intelektualisty. Pro- one tij. be2;l)oSrednioSciij. wyrazu, kt6- 
wypadla z bardzo mocnego 1 regu- zyje literaturQ.. Rzecz nie tylko w slowlkiem I ZDae si
 na spiewie, sq. Ich do tego sporu. M6wmy 0 Lecho- ces tak trudny ze prawie nlewyko- Padly pansl wa olbr:z:ymie, ab, !ak rej na og61 brak innym owoczesnym 
lamego rytmu caloScl, trzeba "w So- tym ze w iloaciowo niebogatej prze- to dwie r6Zt1e sprawy. Kochac si
 i niu. nalny. :2;adne opisanie wdzl
ku nie Lsle stalo. wierszom Lechonia. JOOen z nich na- 
fii" przeczytac tr6jzgloskowo: "w So- c1ez pUSciZinie literackiej Lechonia lezy do najpl
kniejszych i najbardziej 
fiji". !'likt t
 dzis nie mawi I nikt jest szczegolnie duZo wierszy 0 pisa- II. __ Drazni ona uie tylko dlatego ze przejmujll-Cych wierszy Jakie napisal: 
tak me m6wl! w latach m!odo!!ci Le- rzach: S!owackim, Mickiewiczu, Kra- ,.." nie odpowiOOa rzeczywistoSci. To nie 
chonla. Ale dwuzgloskowa wymowa si
klm, Mochnackim, Norwidzie, By- zaborczy rZij.d austriacki przeciwsta- 
-fa (czy -lurn) w slowach obcego po- rome, Conradzie, Thomasie MannIe. wil si
 przeniesieniu zwlok Slowac- 
chodzenia by!a potoczna jesu:ze w Ta ..literackoSC" poezji Lechonia si
- kiego na Wawel, ale kanlynal Puzy- 
pi
rw;;zej polowie XIX w., '!". czaslU:h ga d';lZo gl
blej. Naturalnym sposo- na, 3. na to ,..aby tak si
 stalo", wy- 
wlelk1Ch romantyk6w. I JUz wtOOy bem Jego wypowiadania si
 jest wy_ . starczala zm1ana na stanowisku ksl
- 
zacZij.l jq. przelamywae nowy zwy- powiedZ poprzez j
zyk mit6w i aluzji cia biskupa krakowskiego. Ale nie 
czaj j
zykowy. KlasyCZllym iPrzykla- literackich, jego metaforyka stale gra 0 to tutaJ chodzi. Zacytowany wyZej 
dem jest tutaj linljka z ..pana Ta- skojarzeniaml literacklmi (czy teZ dW11wiersz ze ..Spotkania" rowniez 
deusza": ..Geranium, lewkonia, B./:Jtry skojarzeniami z innych dziedzin sztu- "nie odpowiada rzeczywistosci" jako 
i fijo!ki". Na to, aby to by! regular- ki). W tw6rczoSci jego odgrywajli- one wyraz stosunku Dantego do swiata. 
lilY trzynastozgloskowiec z sredniow- rol
 analogicznli- do tej, jakll- w poe- ' Ale jest w nim gl
boka prawda prze- 
kij. tam gdzie trzeba, nalezy wiersz tyee odrodzenla odgrywala mitologia zyeia, wyraZonego w jedyny, niepo- 
ten czytac albo: ..Geranium, lewko- klasyczna, rol
 lIlabrzmialych uczu- wtarzalny w swej doskonalosci spo- 
nija, astry i fijolki", albo teZ ..Ge- ciowij. treSciq. skr6t6w uczuciowo- s6b. A tu mamy po prostu komunal. 
ranijum, lewkonla, astry 1 fijolki" poj
iowych. Jak na przyklad dIa Patdotyczna liryka L
hol1ia z lat 
__ jeden wyra:z; na stary, a drugi na l{ochanowskiego pi
kno polsklego wojny i powojennych dzis, kiedy pa- 
nowy !ad. I jezeli w poezjl Lecho- krajobrazu wiejskiego symbolizowali Kazhnlerz Wlerzytiski, Halina Wlerzyii...ka I Lechoia trzymy juz na ni
 z pewnej perspek- 
nla natrafiamy na "w Sofij1" czy "dc- ..faunowie lemu", tak dla Lechonia w Sag Harbor tywy, rozczarowuje mimo to wszyst- 
IIj
", a wi
 na echa zwyczaju j
- nostalgiczna ewokacja polskiego kra- znae sI
 na kochaniu, sq. to dwie r6z- Emigracyjna mlodziez poetycka wprowadzi nas w Ipoznanie wdzi
ku. ko co jest w niej (l1a nas uczuciowo 
zykowego, kt6ry juz na sto lat przed- jobra:z;u nasUM'a na pami
c pl6tna ne sprawy. grupy bezprzecinkowcow lekcewa.zy L6d nas nie pozn
 z czarem wody, bliskie i mimo trafiajij.ce si
 w niej 
tern zaczij.l uchodzic w przes.zloSc, Chelmoilskiego a postaC Zagloby ura- Jezeli Lechoniowl wolno 'P isae wier- Lechonia. dopoki nie stopnieJe. urzejmujij.ce akccnty t
sknoty. Roz- 
to ten archalzm fonetyczny jest chy- sta do wymiar6w mitu: symbolu jur- sze, to mnle wolnu pisac 0 wierszach. Na zasadzie jakiego ..instynktu CzyU dop6ki nie stanie si
 wodij.. czarowuje zwlaszcza kiedy si
 pami
- 
ba najwymownlejszym dowodem jak noScl, radoScl zycia, upojenia niepod- On pisal utwory na kt6rych sl
 nie krytycznego"? Dopoki nie przestanie byc lodem. ta, ze wyszla spoo pio.-a dawncgo 
gJ
boko Lechon tkiwil w 
wlecie wiel- leg!oSciq.. znal, dlaczeg6z muie by mialo nie Na zasadzie instynktu bezgrama- Czyli ze krytyk osi
ga sw6j cel, autora ..Karmazynowego pocmatu.... 
kiej poezjl romantycznej i jak intym- Tego rodzaju metoda poetyeka daje by6 wolno pisae 0 utworach, na kt6- tycznoSc:l. Na zasadzie in-stynktu kiedy przestaje by krytyklem. Staje Jej metoda poetyc
,a jest podobna 
nle by! zZyty z jej j
zyklem. liryce Lechonia bogaty rezonans hi- rych sl
 nie znam? chaotyCZIlo8ci. Na zasadzie nie odr6z- si
 krytykicm, stajq.c si
 poetij.! 110 tej, jakij. znamy z ..Karmazyno- 
Pewne jednak akcenrty ..Karma:z;y- storyczny. Ale ma tez ona i swoje nie- M6g1by mi kto
 na to odpowie- niania talentu od beztalencia. Absurd! Nle moma by6 jednocze- wegu poematu". Jak tam, tak I tu- 
nowego poematu", zwlaszcza ..Hero- bezpleczefIstwa. Wsp61cz('snego czy- dziec: ..Ale on mlal ..instynkt ipOe- Slowa, slowa, st0wa. snie strumieniem i lodem. tnj uJml'je p0eta. rzeczywlstoSc po- 
stratesa", brzmiij.ce jak polska wersja telnika, kt6rego wyobrainia nie na- tycki!". Dzwi
ki, dzwi
ki, dZWi
kJ. Ale A jednak!... przez pryzmat tradycji. Przewodni 
gloSnych w6wczas apeU Marinettiego siq.kla reminiscencjami z antyku i u Hm! Mo
e ja mam instynkt kry- dZWi
ki! M6wi
: dZwl
ki, nie halas! Lechon rozwiij.Zal ten dylemat po motyw tej I1ryki to peIne zgrozy za- 
(..O! zwalcieZ mi Lazienkl kr61ewskie kt6rego z tego powodu nazwy mito- tyczny? Z dzwi
k6w moze si
 zlozyc melodia, macedonsku. PowiOOzial ze co jcst patrzenie si
 w to ..jak si
 tom hi- 
w Warszawie") zdawaly sl
 kl6clc z logiczne nle grajij. poetyckimi skoja- On mial instynkt nleomylny: byl slopiewnie; z nleuporzij.dkowanych poezjij., a co ni
 nie jest, rozpoznaje storii zmarmurza", jak oto 7.nOWU 
taklm stosunklem do tradycjl roman- rzEmJ.ami, iIDitologia staropolskiej poe- poetij.! dZwi.
kow sk!ada si
 halas, pustka, si
 - nosem. Byl poetij., ale kryty- powtarzajij. si
 tragiczne dzieje pol- 
tYCZIH'j. ..Herostrates" przecld kon- zji draZnl jako ..balast". Tego rodza- MoZe ja jestem nieomylny jako czyU nuda. kiem nie byl. Wiedzial jak sl
 jest skiej martYlologii. Starzyi'.ski na mu- 
czy! si
 obrazoburczym dwuwier- ju nleporozwnienie mi
dzy autorem krytyk? Czym jest poezja? poetij., nie wiedzial jak si
 jest kry- rach Warszawy, to tern at godny p
dz- 
szem: a czytelniklem w wy.padku poezji Ale on dal dowody tego instynktu, Muzykl}.. tyklem. Byl strumieniem, kt6ry ni- III. Mlltejki. "Ten Konrad" wsp61cze- 
Lechonia 0 tyle jest nieLstotne ze na byl przekonywajij.cy: podobal si
! Czym jest muzyka? gdy nie by! lodem. Nie byl Samte- snej polskiej sceny ..z'lgral nawe:: 
og61 apeluje ona do tyc.h zasoh6w A ja mog
 by6 przekonywajij.cy na- Sensem se
a. Beuvem, kt6ry potraftt by6 jednym wi
ccj nizli bylo w roli". Albo; 
tradycji literackiej, kt6rych mamy wet bez przypadania komus do sma- Sensem? I drugim. Raz jednym, raz druglm. Wszystkic ,\Iowa fJodnioslc, kl6res 
prawo spodzlewac Bi
 u wyksztalco- ku- Tak. 2yelem. Bez rytmu seree u- I w najznakomitszej J 'akoSci byl jed- [mal :z:e s
ko ly, 
P I k Ni ., i . j k b ink6 . I "- Z czysto ludzkiego punktu widze- 
oego 0 a a. e ma w meJ n c z po- Jedno nie idzie bez dru g le g o! Po- mlera, a ez przec w poezJa n e nym i drugim. Az w koticu wolal bye Hllzvka slar } 'ch nidlli , wolllosci anl . oly. 
k " I t t i 1 ,. nia bylo tragediij., ze talent Lecho- 
szu Iwan a ego co egzo YC7..ne e {S- dobac sl" J 'est ar gu mentem ostatecz- Z y je. krytyklem. S
"z"c moze ze to g 6r- K
i q i" Jo
e f na kO/lill , wiS'" qcy 
Gd i ind I j 6 yt tryczn jak k 

... I 
 Ii " 'J"-' ." , .. - nia tak wczeAnle sl
 zalamal. ponie- 
z e z e zn w cz amy 0 poe- CeIl e,' na przy oa.u a uzJe - nym! A krytyka? nlej, ze poetyczniej by6 lodem, w kto- . [nad. billrkiem, sli
my wszyscy strat
 przez to ze 
zji romantycznej, kt6ra slJ.czy w ser- terackJe ..Zlemi jalowej" Eliota. Kto wie czy podobae si
 przez prze- BOOa puis poezji. rf'go wn
trzu t
tni strumien, nizeli I olnr:z:vml Balory w male! c.:Z:fP
e po wlelklch oslij.gnl
ciach lat mlo- 
ca ..b61 prawJzlwy nlemocy", I to Puwaznlejsze jest tu j!lne niebez- konywajq.ce niepodobanie sl
 nie jest Bada? byc tylko strumieniem, wodospadem, . . [:z: f?lOrktem.fI108ci przyszedl i u Lechonla ..wiek 
..zdradnie", czy 0 kslij.zkach ..zatru- pleczenstwo pewnl'j wt6rn08ci argumentem jeszcze ostatecznlej- Slucha. Jezeli nie doslyszy... nie zdolnym do zamarzni
ia. mlodZlcmec Groll
era, co :z:egna. m
skl, wiek kl
ski". Ale 0 miejscu 
tych". przeZYC, braku bezpoSrednioSci. I nie szym! Moze jest glucha. Inaczej LechoiI. Lechon byl stru- . . [
wq mllq. Lechonia w Uteraturze polsklej decy- 
Skamandryci w 0g-61e w pierw- da si
 zaprzeczy6 ze w p6Zniejs7.Ych Jak to? MoZe. Albo serce nie bije, czyli nie mieniem I nie chcial przestac byc Poc:Z:lowka z Bwhm Orlem -. duje ostatecznie tylko to ze talent 
szych swolch wystij.plenlach jpodflir- swych wierszach Lechoii. niebezple- .....dwa na sloncach swych przeciw- zyje, czyli jest bez przecink6w, bez strumienlem. Szumlal, szemral, spie- [ws:z:yslko to ozylo! jego zablySUij.l dwoma wspanialyml 
towywaU z futuryzmem {..

 ja czei'1stwa tego nle uniknij.l. Nie czuje nych - Bogi". sensu. Bic1e se
a moze bye filozo- wal, i na zawsze zostanle Skarn an- kl I 
pit:rwszym w Polsce futurys4," Tu- sl
 go na og61 w ..Karmazynowym Slowa, slowa, slowa. ficznym wlerszem Lukrecjusza, mod- drem lirykJ polskiej w dwudziestole- Niby to sarno, a jerlnak nic to sa- cy am, ..Karmazynowym poema- 
wlma,. W rzeczywistoScl mOC'IlO byU poemacle", W tym cyklu 0 Polsce Ale podobae sl
 to rzecz wzgl
dna! litewnym wlerszem verlaine'owsklm, ciu naszego dwudziestowiecza. mo. Nieobecny jest tu tl'n pot
Zny tern" oraz ..Srebrnym I czamym", 
wro A n l"cI w P olska trad y c j " Uterac- i P olsko
cI , 0 wielkosci I niedoU P ol- I i pod b 
.c i gi A' 1 I Tuwi d ""' i I . ffl t kt . I kilkoma pl
knyml wlerszaml p6z- 
_ " ." " d n eo,", s
, rzecz wz 'i"-'na. soop ewn q. ma, sarno "£w 
zno- Irycz:1Y a a us, ory nas tak pod- nlejszego okresu. 
kij. i wi
ceJ bylo oblektywnej praw Y sk!ej tradyejl odczuwa si
 tego ro- Krytykowi Adamowi nie podobal sl
 sciij., ,iTIluslque avant toute chose". Waclaw Grubliaski. bljal w ..Karmazynowym poemacle". Wlktor Weintraub. 


Pys:z:ny kolpak sono/i nad :z:uchwalq 
[glowq, 
piora :z: ogronlllq bros:z:q 
Lbrylantowq, 
R:z:qd diamcntow, co iupan :z: allasu 
L:z:apina. 
I K'ielka krwaK'a luna jak mor:z:e 
L:z: koralu, 
I jeki konajqcych powo/i na palu, 
Moja wina i twoja, nas:z:a wielka wina! 


Choralu Bacha slys:z:e diwieki, 
Na niebo ciqgnq s:z:are mgly, 
I ws:z:ystko mi jui leci :z: reki: 
Milos': i ro:z:kos:z:, prawda. sny. 


I w klorqkolwiek pojde slrone. 
Ws:z:ed:z:ie jesicnny chr:z:esci chrusl. 
A jes:z:c:z:e nic nie :z:alalwione 
I nie odjele nic od ust. 


PaJr:z:! D:z:ikiej roiy kr:z:ak serdeczny 
W wichur:z:e :z:eschly trad lisc. 
A chI I Sqd jes:z:c:z:e OSlalec:z:ny. 
Na ktory tr:z:eba bed:z:ie isc. 


Ostatni raz wldzialem si
 z Le- 
choniem w marcu ub.r. Dal mi wtOOy 
swojego ..Mickiewlcza" z zartobliwll- 
profJbij. w dedyka:Ji 0 ..poblaZliwoM". 
Nie uwaZalem za rzecz wlaAciwij. sto- 
sowae si
 do tej pro!!by, omawiajij.c 
p6Zniejszij. liryk
 Lechonia. Lechon 
jest zbyt wielkim ipOetij. na to by 
tw6rcz086 jego potrzeOOwala ..poblaZ- 
liWo5ci", a zdawkowy frazes tylko by 
jej ublizal. I najwi
kszym poetom 
trafiajij. si
 okresy sJaboBci, upadku. 
Autor ..Nie-boskiej" naleZY do naj- 
wi
kszych plsarzy polsklch, mimo ze 
ma w swoim dorobku zawstydzajij.co 
slabe wiersze. Ea, spod pi6ra samego 
Mickiewicza, i to w jego dojrzalym 
okresie, m6g! wyjsc tak nieudolny i 
pozbawiony sensu dwuwiersz, jak: 


Tera:z: 


sie umarieRo wyiywieniem 
[lrud:z:i, 
zdechle Ilib slane bydlo, 
[ptastwo, lud:z:i. 


Znos; 


I chcialbym ra:z: :z:obac:z:y{;, gdy 
[pr:z:e.
:z:los{; wyieniem, 
C:z:y ws:z:yslko w pyl ro:z:krus:z:e, 
[c:z:y... Polske obud:z:e. 


( 
I 
j 
( 
t 
f 
t 
( 
I 
\ 
I 
I 
c 
\I 
t 
[ 
t 


2 
2 
V 
S 
e 
Ii 
c 
11 
n 
c 
j. 
n 
s 
n 


i; 
i 
o 
u 
p 


r 
d 
c 
P 
d 
z 
v. 


.. 
n 
a 
n 
n 
t\ 
OJ 
VI 
hi 
p. 
Ie 
n 
d: 
h: 
nc 
gJ 


W 
\\I 
b 
..' 
c; 
8i 
"I 
CE 
L, 
pi 
82 
d( 
01 
g'] 
PI 
t) 
b: 
bl 
PI 
Tc 
d2 
is 
g( 
n
 
k( 
81. 


Sj 
Ps 
ta 
814 
st. 
ta 
ra 
19 
n(] 
ti\\ 
sk 
Us 
bit 
WI 
i 
2:11 
to] 

 
W 
na 
\\IJ 
I'y 
Iti, 
Sit 
() 
Ila 
Jy 
tel 
Iti. 
Ce' 
°d 
sl
 
t
 
f\.z 
:te
>>>
f 
1 


Nr 584 


WIADOMOSCI 


OSKAR 


HALECKI 


ZYGMUNT 


NOWAKOWSKI 


Lechon a historia Polski 


"Przypadkowy 


historyk" 


Mam przcd sobij. ksiij.zk
 s.p. Le- 
chonia pisanij. prozll, 0 wiele mniej 
znanij. anizeli tomy jego wierszy. Pod 
og6lnym tytulem ..0 literaturze pol- 
skiej" zebral w niej szereg sludi6w 
o pismiennictwie naszym r6znych 
epok. Przez wszystlde te szkice 
o jakZe r6znorodnej tematyce snuje 
8i
 jednak nic przewodnia. kt6rij. sam 
wRkazaJ w dedykacji wpisanej do 
mojego egzemplarza 14 czerwca 1946, 
na dziesi
 lat przed smlerci
: jest 


, 


wackim Lechoii przedrukowal jako 
zakoiiczenie swego zbioru wydanego Wydaje mi si
 ze Lcchoii-pl"OzaJk 

 rok po Jalcie, gdy na Polsk
 na- nie godzien rozwiij.zaC rzemy!{a Lc- szym wierszu. otwierajij.cym wspama- z6r smleszne m6wienie 0 "katharsis" 
p
eralo barbarzyiJ.st
o. co prawda ChODlowi-poecie. Urodzil S1
 poelij.. ly cyld "Karmazynowy poemat", w komedii. ale... kiedy ten CzeSnik, 
me ..ze wszech 
tron , ja
 w6wc
as, chcial zas stac si
 takze proz81kieu.. spotykamy "oczy zielone" Kiliiiskie- smicszny i pospoIity, ujrzawszy w 
g
y !ll6wll 0 nieJ w Paryz'!. w k1lka Prozaik r6wnieZ "na.scitur n011 fiut". go, ..papug
 wszystkich lud6w". W swym zamku smiertelnego wroga, 
m1esl
cy po jej podzi.ale ml
dzy 
It- Pr6by Lechonia w dziedzinie mowy drugim wierszu wyst
pujij. Anhelli. chwyta najpierw za karabel
 a p6z- 
lera a StaUna, ale JUz wyJij.czme z niew1q.zanej sij. niezbyt Iiczne. Uryw- Balladyna i Horsztyiiski. W nast
p- niej zdejmuje czapk
. zegna si
 i 
tego Wschodu. kt6re.m.u ,autor 
a ty- ki dZlennika. kt6re ukazaly si
 dru- m6wi owo slawne: "NJe w6dz nas 
lu. stronac.h swej .ksup:kl przeclwsta- klem, stanowiij. raczej zbior lUZnych __._ na pokuszenie...... seena ta, kt6ra 
wlal odWleczne 1 ozywcze :.wlij.zki anegdot, aforyzm6w. refleksjl czy moglaby tak latwo byc falszywa - 
nasze z Zachodem. SwoJe rozwaZa.- wspomnieil, zresztij. opracowanycn . , budzi w nas nieoczekiwanie wzruszc- 
doBC starannie. Gd y P rze g lD"alem J .e , nia. dreszcz dumy ze jest:eSmy Pola- 
'i'" ..',. 
, kami". 
dzislaj. nagle przyszedl mi na mytll 9 -'5\ Trudno mi streszczac. trudno ml 
fham

 i jego anegdoty i charak- ;", operowac wlasnymi slowarni. Skr6ty 
ery. e podkladern tego skojarze- Lechonia Sij. tak Swietnie skonstruo- 
nia jest ta.kZe to ze oDaj wybrali wane, majij. w sobie takij. swieZosc 
smlerc tragicznij.. jeden podczas ter- " spojrzenia ze wol
 cytowac. W szki- 
roru, drugi w oKresie odwilZy. Poza cu 0 polskiej IIteraturze dramatycz- 
tym wydaje mi si
 ze Lechofl.. po- nej, plszij.c 0 "Dziadach" i ..Wyzwo- 
dobnie jak Charnfort. umial patrzec leniu", powlada LechoiI: ..I oto w sto 
na rzeczy zwykle. pospolite, od strony lat po zjawieniu si
 w izbie Xi
za 
niezwyklej. Obaj nalezeli do m1zan- z gal
zlij. choinowij. _ ta sarna osoba 
trop6w. Lechoil. obcujij.c z lUdzmi, zjawia si
 na scenie teatru krakow- 
potrafll zachowac wyniosJij. sarnot- skiego w ..Wyzwolen1u". zjawia sit: 
noSC, siedzia! przy wsp6lnym stole, jak czlowiek zywy, nOSZIlCY w sobie 
sypal dowcipami. a byl r6wnoczeSI1ie swiadomooc prze.9zJoScI, i witamy go 
gdzie indziej, dawal z siebie tylko jak kogoS, kto zyl naprawd
, kt6rego 
procent, kapital ZaB kryl zazdroSnie. losy zostaly zapisane przez biogra- 
Pisz
 "wydaje mi si
". 00 w prze- f6w. .,Pami
tam, _ m6wi ten nowy 
elwlei1stwie do wielu innych. kt6rzy Konrad, _ wchodziJem do XI
a do 
o Lechoniu m6wiij.. znalem go mato pustelni". i te slowa poruszajij. w 
alOO nawet nie znalem wcale. Moze kaZdym z nas caly swiat wzruszeii 
to i lepiej. Bliskie. przyjacielskie sto- drzeworyt Ireny ".lIey i wspomnieil, jakbysmy uczestniczyli 
sunki dw6ch literat6w odbHy si
 fa- w tym zyciu lub jakby bylo ono cz
- 
talnle na nekrologu Lechonia. napi- nych kroczij. Derwid. ezarna Rachel, lK:iij. prawdzlwej historli Polski. To 
sanym przez Jaroslawa Iwaszkiewi- pani Slowacka, Mochnacki. ZagJoba. ze Konrad nle .istnlal nJgdy a jego 
cza, kt6ry w dwa miesiij.ce po smier- W dalszych zbiorach przychodZij. Dan- historia jest mlmo to tak dla nas 
ci poety uznal za rzecz niezb
nli te i Beatrycze Goethe Shelley waZna, tak rzeczywIsta, tak domaga- 
portret Ramana Kramsztyka Ogl08ic stary list. zawierajij.cy proSb
 Proust, Byron. Sz'eksplr, CX;nrad, Mic
 jij.ca si
 dalszego ciij.gu - jest to 
o poZyczk
 100 mk. C6z za nletakt! kiewicz, Fredro, Krasinski, Jan Po- jeden z najwl
kszych tryumf6w na- 
nlq.. jak si
 wyrazH, ..mysl 0 niero- nia 0 zwiQ.Zku literatury z historlij. J8.k..Ie barbarzyiJ.stwo! tocki, KniaZnin, Boy I t.d. i t.d. 01- 
zej poezji. znak zarazem duchowej 
zerwalnym zwiij.zku polskiej historii chcial zakonczyc slowami, kt6re by Moja "przyjaZiI" z Lechoniem, je- brzymi korow6d! JednoSci i tw6rczego wsp61zycia na- 
i polskiej literatury". byly naprawd
 pokrzepien1ern sere, Sli mi si{\ tak wyrazic woIno. byla Lecz mam pisac 0 Lechoniu jako 
odu, z kt6rych na codzieit rue zda- 
Kult dla przeszlosci ojczystej ce- kt6rych rodacy w r. 1946 potrzebowa- przyjaZnill korespondencyjnij.. Pisy- 0 ..przypadkowym historyku". W sze- Jemy 
bie sprawy. 0 tej jednoSci 
chowal od poczij.tku autora ..Kar- li jeszcze bardziej nlZ za czas6w Sien- wal do mnie z Ameryki dlugie listy, sciu paryskich wykJadach SIJ pewne stano
 nle 
ylko wsp6ln
 

zyk, 
Inazynowego poematu". Wystij.piJ kiewicza, bardziej nawet anizeli w kt6re mialy nieoczekiwany, serdeczny potkni
ia. Np. LechoiI przY'plsuje wsp.6lme podeJmowane WYSilk1. ale 
jeszcze wYraZniej gdy w I)statnim owej smutnej lecz jeszcze peinej na- ton. Co wi
ej - jaklez to dziwa.c- przeklad "Andromachy" Racine'a An- takze potrzeb
 i :i:dolnosc tworzenia 
okresie zycia poeta stat si
 tal{ze his- dziei zimie z r. 1939/40. gdy Le- two! - stale otrzymywalem od niego drzejowi Morsztynowi, podczas gdy mit6w! zdo!nosc meodJij.czn
 od sHy 
torykiem literatury, kt6ry ostatni choil wygJaszal Rwoje wspaniale wy- zyczenla swillteczne. kt6re byly dla jest on dzielem Stanislawa Morszty- blologlc
eJ narodu. od Jego sUy 
SW6j wi
kszy utw6r poswi
ciJ kry- klady na polsklm Uniwersytecie Za mnie jeszcze wi
kszij. niespodziankij. na. Troch
 dziwi mnie entuzjastycz- tW6rezeJ, od jego wyZszych przezna- 
tycznej ocenie dziel Mickiewicza. GraniCij.. w Bibllotece Polsklej na nlZ llsty. ny, zapewnie odziedziczony po 
e- cz
iI". . Albo:. .....mlejsce. 'YyspiaiI- 
ogloszonej po angielsku z okazji stu- Quai d'Orl
ans. Znajom
c naszij. z czas6w przed- romskim. sij.d 0 DygasiiIsldm: .....do skl
go ]e
t me tylko w dZleJach na- 
lecia smierci Adama. 0 wieszczu Szesc pierwszych z jego szkic6w wojennych okreSl
 jako zdawkowij. por6wnafJ z DygHBiilskim trzeba by szeJ poezJi. ale i w naszych dziejach 
Wielkiej emigracji wspominal raz po 0 literaturze polsklej. to wlaAnie tek- alOO nawet nijakij.. Po upadku FrancJI sit:gnij.c za granicij. po najwi
ksze na- po prostu. obok wielkich m
z6w sta- 
raz, niezaleznie od wszelkich rocznic, sty owych wyklad6w. z kt6rych znaleZllSmy si
 obaj w Lizbonie. gdzle zwiska". Ejze! C6Z za przesada! (Nb. nu. kt6rych myslij. bezsennij. stalo 
gdy naszej emigracji wsp61czesnej szczeg61nie wstrzllsajij.Ce wraZeoie on oczeldwal na statek do Brazylii Waclaw Borowy ocenia tw6rczosc Dy- i rosto paiJ.stwo polslde". 
odslaniaJ w gl
boko przemyslanych wywolaJ w6wczas drugi 0 poezji a ja na statek do Auglii. Przez dWLl gasii1skiego niezbyt pochlebnie). Je- Por6wnajmy to znakomite sformu- 
Wykladach. zgromadzonych w owym Warszawy. zakonczony porywa]ij.cym tygodnle codziennie spotykalismy si
 sli dziwi mnie ta gorq.ca pochwala lowanie z sq.dern Kazimierza Wyki 
tomie sprzed lat dziesi
ciu. najistot- holdem dla prezydenta Starzyi1slde- w kawiarni we dw6jk
. lecz rozmowa pod adresern autora pretensjonalnych 0 Wyspia.iJ.sldm. w szczeg6lnoSci 0 
niejsze swoje poglij.dy na rol
 litera- go. postaci juz w6wczas. przed m
- oie skleUa s\
 ani razu. Zaden z nas ..God6w zycia". tedy mniej dziwi mnie ..
es
lu". kt6re jest .....dzielem gali- 
tury w dziejach narodu. czensklm zgonem, historyczneJ w oie mial ochoty gadac. Lechoil od pochwaJa "naszego droglego Paula C:yJSkl
. . a przede wszystkim jest 
Zwiij.zek mi
dzy nimi uwydatniJ pelnym slowa znaczeniu. Ale wraca- czasu do czasu wybuchal, parskal. Cazina". BQ.dz co bQ.dz, Lechofl. przy- DIm. JeSh chodzi 0 klasowy i poli- 
zaraz na poczij.tku w studium pod jq.c raz jeszcze do pierwszego wy- pial draZuillcym, niemiJym smiechcm. lozyl swej 
ki, nlestety, do tej bez- ty:zny uklad Galicji, odbity w do- 
znamiennym tytutem ..Tradycja i no- kladu. trzeba podkrelilil: wlaAnie w 0 kt6rego przyczyny !pytac nie chcia- dusznej. bluZnierczej pr6by przekladu 
lad;
eniU spol('cznym WyspiafJ- 
Wosc w literaturze polskiej". W zaw- chwili obecnej, gdy sala. w kt6rej lem. Dzls, gdy 0 tym mysl
, wydajc "Pana Tadeusza" na szarij., jak g
s skIego. 
sZe aktualnej "querelle des anciens Lechoil w6wczas przemawial, zna- mi si
. ze panowala mi
zy nami czy jak maAc, prozaicznij. 'Proz
. Poza To plsal nie hlstoryk literatury ale 
et des modernes", kt6ra w tak blis- lazla si
 wraz z calq. Bibliotekq. opie- tru.d.na do wytlumaczenia wzajemna tym trudno zgodzic si
 z twierdze- m6wca wiecowy. ..Wesele" jest ..dzie- 
kiej Lechoniowi Iiteraturze fran- cz
towana na zyczenie zagratajij.Cej wrogoSC. Zna.m Lechonia tylko z tego niem ze w przekladzie Cazina "owych lem bardzo galicyjskim"! Komentarz 
CUskiej zacz
la si
 juz trzysta lat te- calej juz Europie tyranii, ze 00 juz co naplsal. naprawd
 nigdy nie ma- dwanaAcie tysi
y najpysznlejszych 
yki .napelnia nas przeraZeniem. Na- 
Inu a catkiem swiezo wywolata na- w6wczas usJyszal tam "echo glos6w" lem go osobiScie. wierszy polskich okazaly sl
 zarazem Wlij.ZUJq.c do blahego epizodziku. do 
Ini
tne dyskusje na genewskich ..Ren- przeszlosci, pozwalajij.cych pisarzowi "Anegdoty i charaktery" - jesli b:skll powie9ciij. 0 zelaznej konstruk- kilkudziesl
iu sl6w 0 plebanii i 0 
Contrcs Intcrnationales". Lechoil za- polskiemu zrozumiec tera.Zniejszosc. tak moZna nazwac jego ..Kartki z cji..... Tu przez usta Lechonia prze- karczmie. pisze Wyka: "W Galicji. 
j
l zdecydowanie stanowisko po stro- Jeszcze nle mlelismy w6wczas ani dziennika" sij. szkicownikiem mawia istotnie "przypadkowy hlsto- na tie clq.gnq.cej si
 aZ pod koniec 
nie tradycji. zresztij. wcale nie podstawowych dziel historyk6w za- Die tyle poetyckim, jak szldcow- ryk" literatury. W arcydziele Mic- XIX w. sprawy propinacji, czyli mo- 
sprzecznej z nowosciij.. Powolujij.c si
 wodowych 0 Adamie Czartoryskim, nik Marli Jasnorzewsldej, ile ra- kicwicza rzeczij. najpi
kniejsZij. jest nopolu wyrobu i wyszynku w6dki 
na Mickiewicza. wyrazil przekonanie ani tego wszystkiego co zawodowi czej filozoficznym i towarzyskim. krajobraz i j
zyk, ale nie powiesc, posi
anego przez wlaAcicieli dworu 
..ze kto nie jest zwiij.zany z przesz- badacze literatury napisali nowego Czytajij.c te wyszlifowane pr6bki. te nie ludzie, nie "wieprzowatoSc" ich 1 w1
kszoSc miast, dOChody propina- 
loScill. nie jest zwiij.zany z niczym 0 Adamie Mickiewlczu w latach ko- obr
bione starannie strz
py, wkracza- zycia. ..Zelazna konstrukcja"? Prze- 
yjne oraz. 'YB:lka 0 nie stanowily 
i Za.dnej prawdziwej nowosci nle lejnych rocznlc. Ale Lechoil &ilQ. in- my w Swiat. wlakiwie we wszech- clez jest to powieSC, r6wnie jak "Ilia- Jeden z wazn1e]szych a znarniennych 
osiij.gnie", przekonanie. w kt6rym go tuicji juz wted.y potrafil wywolac Swiat mysli, zalnteresowail i lektury da" czy "Odyseja", OOcinkowa. Nie dla tej dzielnicy element6w walkl 
utWlerdzlly "wstrzij.sy dziejowc" roz- z cienia w1zj
 KSi
cia. kt6ry "u poety. Wydaje mi si
 (znowuz to da si
 ustaHl: np. stopnia pokrewJeiI- kJasowej. Dopiero w r. 1899 monopol 

te katastrofij. r. 1939. schylku swoich dni przewodziJ ro- ..wydaje mi si
"!) ze ten zagadkowy stwa mi
zy S
iij. a Telimenij., drze- wyrobu 7.Ostal ostatecznie wykupiony 
o niej to myslal. gdy m6wil 0 zda- dakom w radzie" w tych samych sa- czlowiek dziwil si
 wszystkiemu co wo genealogiczne Hrabiego ma duze przez kraj, ale dochody z wyszynku, 
rZenIach. "kt6re nas murem odgra- lach, i przypomniec fakt, "ze pod- ujrzaJ. uslyszal, przeczytal. Wszystko luki, akcja rozgrywa si
 w terenie dochody z karczem nadal byJy po_ 
dzajij. od ledwo przeZytego czasu i czas gdy nie ma domu w Warszawie jest dlaiI rzeCZij. nowij., wszystko jak- doSc mglisto narysowanym. 0 czym n
tnij. gratkq,. Ksiq.dz. wlwciciel ta- 
CZyniq. nas wsp61czesnymi naszym i Krakowie. kt6ry goScii Mickiewl- by "America noviter reperta", wszy- swiadczy choeby to ze zamek raz sij.- ki
j karczmy czy mote jej pierwszy 
przodkom". I w tej wlasnie chwili cza. ten dom jest jego domem" 1 ze stko stanowi pobudk
 olSnienJa. Wy- siaduje bezpoSrednio z dworem S
- dZ1erlawca, tpoddzlerzawia jij. arenda- 
dziejowej. kt6ra. jak sl
 okazalo, ska- on. w kt6rego zyciu "zamyka si
 za- daje mi si
 ze .Lechoil, od lat tkwiij.cy dziego. raz oddalony jest chyba 0 rzowi, a OOgacz wiejskl Czepiec sta- 
zala go na ..wygnaiIczy gr6b", us- gadka tradycji i nowo6ci... zabiegal gl
boko w hteraturze francuskJe], mil
 (nie angielskij.). Szwankuje r6w- nij.lby ch
tnle do konkurencji z aren- 
Wladomil sobie od razu w calej pemi 0 skladki na t
 Bibliotek
". chelal zaklij.c swe codzienne, chro- niez chrcnologia. darzem. C6t,. kiedy za wysokie s
 
..prawd
 0 zwiij.zku nie do rozdarcia W latach. gdy Biblioteka Polska niczne zdziwienie w zwi
lij. form
 Wk1'6tce zaczn
 chwalic, 00 tez jest wymagania fmanSl\We clobrodzif'ja". 
Ini
y Zyciem historycznym narodu w Paryzu zaj
ta byJa przez okupan- maksym La 
ochef?ucau
da. gdy za.4 co chwallc. Lecz jeszcze m6wl
 0 Jeszcze brak tylko tego, by Wy- 
a jego pismiennictwem". Id
c sladem t6w niemleckich, Lechon dalcj glo- ten zarnys.l me powl6dl Sl
. przeszedl potknl
iach sl
 Lechonia kt6ry ty- ka podR.l cen
, jakij. zaplacila Panua 
Inysli i uczuc wielkich pisarzy "zdoI- sil swoje wlasne poglij.dy na "dzie- na rozr
llary 
e
ot Cha.mf«;l"tu. wi dla Lalki" kuIt ba
ochwalczy. Mloda za ..bu
lska... trocht: ciasne" 
nYch zawrzec w swych dzielach isto- dzictwo historii i dawnej poezji" w Choe mOJe uwagl maJij. ukazac Sl
 w PowleM" ta. pisze Lechoil, ..zac
la okreslil polotenie. przemyslu I?arbar
 
tl; narodowego zycia", poddal wysoce nowej plac6wce wolnej kultury pol- numerz.e specjalnym. I08':'-'i
onym ...stawac sI
 powoli uznanym przez sku:go w Gah
jl I zaznacz;vl ze cze- 
oryginalnej reinterpretacJi "nakaz skiej, kt6ra z jego wybitnym udzia- Lechomowi, mlli!z
 w.Y znac ze Z:"akO- wszystkich szczytem polsldej powie- lad..; szewska oyla przedmlO
e":l wy- 
WyspiaiIskiego, by owr6cic si
 od gro- lem powstala w Nowym Jorku. Tam mlty poeta zaWl6dl ]ako prozatk. sel, utworem najblizszym wielkich zysku majstr6w. Ale Wyka 1dzle da- 
b6w. by odegnac brij.zowego geniusza wJaAnie w Polskim Instytucie Nau- Tyle razy plSalem 0 wierszach Le- osiij.gnl
c Zachodu". Ten sij.d, pow- lej, plszq.c: "Dlac

o w tym dzlele. 
POezji, urzekajij.cego czarami przesz- kowym' w Ameryce, w tej Ameryce! chonia ent,!zjastyczn
e, 
 dziB. do- szechny zresztll i banalny, smialo uZ:"a
anym p6ZnleJ za .dramat su- 
losci". PrzestrzegJ przed sprowadze- kt6r
 zrozumial chyba najlepieJ prawdy: WYJij.tkowo. .n1
 Wldz
 powodu spr6bowal podwaZyc w ostatnich mlen1a narodowego. a W1
 rzekomo 
niem tego nakazu ..na wiece i do z pisarzy nowej naszej emlgracji, wy- by pallC w
nne kadzldla. To 
amo czasach K. W. Zawodzifl.ski. PiSZij.C ws
ystkic
 warstw narodu. nie mR 
dziennik6w" w imi
 odbrQ.Zowywania glosU obok wielu innych dwa dal- co 0 dzlenmku trzeba powiedz1ec 0 0 kompozycji ..La1ki". nie zawahal am wzmlanki 0 proletariuszu fab- 
historii. Przestrzegl nie mniej sta - sze 
 wyklad6w, kt6re 
bok pary- fragmentach powieSci: pisB:Dych wy- si
 uzyc przymiotnika ..potworna", rycznym. dlaczeg:o. rozpJyn
la si
 w 
nowczo przed uog61nianiem prawd skich weszly w skJad zbioru jego stu- raZuie stylem a raczeJ manlerij. prou- bohatera zaA okreslil slusznie mia- nIm rZIldzq.ca GallCJIl- konserwatywno- 
gloszonych przez szkol
 krakowskij.. di6w literackich. Walczyl w6wczas. stowskq.. Lechon, w wierszu tak sku- nem he
esa. Wokulskiego nigdy staiiczyk«;wska 
rystokracja. 
o?(Jwa 
St
d wJasnie wynikJa u Lechonia niestety daremnie. 0 byt "Tygodnika piony:. tak oszcz
y! tak celny. tak nie widzlmy przy pmcy. widzimy I IlrZ
ICzo-pohtycZI1a. .a ]
J Jedy- 
WYmowna obrona nie tylko Mickie- Polskiego". doskonalego pisma lite- umieJ

Y. zarnknij.c hryeznij. albo - go zaB jedynie wtedy, gdy w spos6b nym sladem p07.0stal naJemmk Ideo- 
Wlcza, kt6remu - jak pisze - pod- rackiego. kt6re stworzyl w Nowym I/?rzewazme ---:- dram
tycZDQ. treac, w idiotyczny i prostackl puszcza pie- logiczny, redaktor ..Czasu" Rudolf 
dal si
 Wyspiailski w ostatniej scenie Jorku. ToteZ nlkt inny nie zrozu- Jednym mOWle. .w Jednym .kr6tkun niij.dze. Wyjij.tkowy pr6zruak! Pod- Starzewski (Dziennikarz) ?". 
"Wyzwolenia", ale takze Sienkiewi- mial lepiej tej ci
zkiej walki 0 byt, fin8;lnym a
le.' na .grunc
e prozy sta.....ij. jego majij.tku byl o.Zf'nek ze Dla "przypadkowego historyka", 
cZa. kt6ry z natury rzeczy wysun
1 jakij. w latach powojennych musial czuJe sI
 chw
eJme. Dlep
wnle. Roz- stal'ij. wdowij., pot em przyszly zdrobki wi
c dla Lechonia, tcatr polski jest 
sl
 na pierwsze miejsce w studium 0 toczyc Polski Instytut Naukowy, na luZnJa dyscypllI1
. kt6
q. JakZe suro- dziwne, troch
 podejrzane. bo dosta- ..teatrern du.ch6w", dla nie przypadko- 
"POlskiej powies.ci historycznej". Ten r6wni z uwolnionij. Blbliotekq. pary- wo, niemal ascety:zDle stosowaJ w wy wojenne i transakcje roblone na wego karierowlcza i najemnika ideo- 
centralny jak gdyby szkic w zbiorze skij.. I jak nlkt inny ucieszyl si
 gdy poezji. nie pozwalaJ.q.c soble na dJu- sp61k
 z jakims Moskalem. przy czym logicznego. wi
 dla Wyki, teatr pol- 
Lechonia oswietla jaSniej jeszcze od wreszcie, na wiosn
 1956. zdawaJy zyzny, na pustosloWle. na es
-floresy. pra.cuje tylko Moskal a WOkulski skI tpOWinien byc teat rem konflikt6w 
Plerwszego stosunek autora do na- si
 otwierac pomyslniejsze widoki na gadulstwo. Rzecz prosta, 1 w ty.ch walkoni sl
. Arystokracja w ..ullce". klasowych. Lechoit czuje i za:-8Zf:m 
SZej tradycji historycznej. Nie za- przyszlosci dla obu tych plac6wek i h1iperanalityc.ZI1y:ch . pr6
ach ipOWle- to okazy z fantasty
znej menazerll. rozumie poezj
. Wyka - a namno- 
dowalajij.c si
 tylekroc powtarzanym dla wolnej kultury polskiej w og61e Sclowych obJawla Sl
 .Wlelka 
ultura Prus nle zna tego swiata, nie wie, zylo sI
 w POI3CC taldch historyk6w 
o
resleniem Sienkiewicza z "Trylo- dzi
ki pomocy amerykanskiej dla literacka, lecz autor, Jak mi Sl
 wy- jak ci ludzie zyjij., nie wie nawet. literatury! - anI nie czuje ani nie 
gii" jako "krzepiciela serc", poeta majq.cego si
 odbyc w paryZu kon- daje. stracil wia
 w swij. proz
. ulegl jak... jedzij.. (Niedawno J6zef Reli- rozumie. Lechoii ublera li.terat
r
. w 
Przeksztalcajq.cy si
 w historyka nie gresu poSwi
conego tej kulturze 1 zniech
eniu i, Jak Slowac
l. przy- dzyiisld zanalizowal menu obiadu u blaski i t
ze, 
yka rozb1era Jij. Juk 


lko Iiteratury. ale ..polskiej duszy jej dalszemu rozwojowi. szedl do wnJosku: ..Lecz ja me umiem Lij.ckich. zcstawlone przez zupelnego natr
tny ur
nik celny. kt6ry szuka 
OJI)haterskiej", dostrzegl poza "sarnij. WidzlaJem Lechonia po raz ostatn! plsaC. tylko wi
rs
m".. ignoranta). Paryz Prusa mozna by szmuglu. . ... . 
bUjnoSciij. wojennego zycia" to co gdy na zebraniu nowojorBkiego koml- Wydaje mi S1
, ze z pUSclZny Le. znalezc chyba na ksi
zycu. Humor W ksiQ.Zeczce Lechoma Jest wI
eJ 

ll;knie nazywa "WYZszq. polskij. ideij.... tetu organizacyjnego tego kongresu, chonia w prozle pozycj
 najlepszij. (studenc1, baronowa, sij.d) jest hala- sztuki .niz .nau.ld. wi
cej 
iloSci .niz 

teZ bez przesady moma powie- kt6rego byl od poczq.tku jednym z stanowi stustro
cowa bro1'zura ,,0 sliwy. nlemal cyrkowy. a cos. co po- k1:ytY
{j, wl
eJ .
yntezy 
IZ anallZV. 

Iec ze lapidarnie ujij.J Lechon naj- najczynniejszych czlonk6w, wyraial literaturze polsk1ej". Sklada sl
. z siada naprawd
 wysokij. wartosc, to 

ceJ. ducha nlZ matc
l. A
e tra- 
lstotniejszij. filozofi
 naszych dziej6w, zywe zadowolenie z gotowego jut szeSclu wyklad6w. kt6re wypow
e- kilkadziesiij.t kartek pami
tnika Rzec- flaJij. Sl
 SQ.dy nadzwyczaJ tr
fne, ta- 
gdy natchniony t
sknotij. wygnaiIca w6wczaA w gl6wnym zarysie pro- dzlaJ z pOCZlltkiem r. 
94
 w Paryzu. kiego. kie pod kt6ryml podp
sa
 Sl
 m6
1- 


Pisal 0 dalekiej, zniszczonej i upo- gramu i gdy _ jeden z nIewielu _ Znowu, jak przy parnl
tnikach, zglo- Ale ten ..przypadkowy historyk", by DIp. Borowy:. SpomeWlerana me- 
"l)rzonej OjczYZnie te niezapomniane sprzeciwial si
 oiefortunnej decyzjl sic wypada poprawk
: nie wykla- LechoiI. umle pisac pi
knie 0 rzeczach dawno 
 Kr:-tJu "K8i
ga ubogich" 
Slowa: odlozenia terminu kongresu z czerw- dy ale raczej essaye. plsane przez pi
knych, podczas gdy fachowl hl- KasprOWlCZR Jest naprawd
 najwyz- 
..Owa POlska, swiadoma swej mi- ca na wrzesien. Nie dozyl ani opie- amatora w najlepszym slowa znacze- storycy w Kraju !pisZij. 0 rzeczach szym oS
llgni
clem poety, p6jdij. w za- 
Sji, chcij.ca tak ugruntowac siQ jako cz
towania BibUoteki. gdzie po tylu nlu. Przyslal mi t
 kslij.Zecz

 z de- pi
knych w spos6b nieprawdopodob- pOmnienl
. przep?,-dnij. w
zys

e ."A
I- 
PlI.:O.stwo, tak zaslynij.l: jako kultura, latach mial znowu przemawiac na dykacjij. pod kt6rq. po na
sku na- nle brzydki, operujllc zargonem soc- mae lacnmantes . "MoJe plesm wle- 
tak wzniesc si
 jako duch, aby stac inauguracji zjazdu, ani tez ponowne- stwuje definicja "przypadkowy hlst.o- rea1istycznym. Nadto, w Lechonlu nie cz
rne".. ...Salve Regina" i t.d. i t.d. 
si
 wsr6d napierajij.cego ze wszech go. tym razem jeszcze fatalniejszego, ryk", raz. w nawJasie ! cudzyslowle. ma ani odrobiny belfra. jest zaA tyl- a..a kSlij.zc:zka zostanle nR. zawsze. 
st
on barbarzynstwa, wsr6d zagra- bo bezterminowego odlozenia kon- dodatek: (..czasu wojny)" . ko artysta. kt
ry pos.luguje slQ smia- PI;;ze o. nleJ Lecho
: "I oddzielona 

Jij.cej caJej tej cz
sci Europy ty- gresu. W tydzletl przed. pierwotnq. Jeszcze stosunkowo nledawno. bo Jymi skr6ta.m1. M6wlq.c 0 ..Samuelu tez bl;'dzu:. i pos
a
lon
 wsr6d arcy- 
IRnii - ostojij. wolnosci. ku kt6rej datij., w kt6rej raz jeszcze mial m6- w r. 1937. znalazl sl
 oryginal cz
 Zborowsldm", 0 ..Dziadach". 0 ..Wyz- dziel poezJI pols

e] ..KsI
ga ubogich". 
gn
c b

 wszyscy sJabsi a tej wol- wic 0 tradycji kultury poisklej ..na mnialek, obroiica tezy. wedle kt6reJ woleniu", pisze Lechoil. ze Sij. one pisana bez m:ysli ze ona b
zie naj- 
nO
ci spragnieni - owa tedy Polska paryskim bruku". tragicznle zakotl- kt08. kto sarn nie jest poetij., nie ma ..cz
ciij. owej wielklej rozprawy 0 pierwszym dZlelem poety, stworzona 
:
ladoma. Polska jagielloilska, Pol- czyJ zycie na bruku nowojorskim. prawa plsaC 0 poe-Lji alOO 0 sztuce wolnoSci. kt6TQ. jest wlaSciwie cala na przeChR.dzce wsr6d gor, na pro- 
USa ,platoilska odkij.d si
 sarna sobie Co wtedy czul. tego mozemy si
 dramatycznej (Stephen Potter: "The nasZR. wlclka poezja". To juz moze stij. nut
. a b
ij.ca nle tylko naj- 
b Wladamia - stara si
 poddac so- domyslec. gdy w po!!miertnie juZ Muse In Chains"). Idq.c po tej linii, nie skr6t, ale synteza. Uwag-i 0 Fred- wspanialsz
 pCllsk!J. poezjij. reIigijnij., 
I
 oWij. Polsk
 biologicznij., owego ogJos7.0nym artykule jego 0 Mickie- zabrn
libysmy na. skraj przepai;
i. rze znakomite: "Wydaje si
 na po_ 1I;1
 .zarazem tij., w kt6rej j
 ton re- 

lecznego Jana Chryzostoma Paska wiczu w poezji polskiej czytamy 0 S
a, kt6ry o
blscie nle zabll k
- hg:lJny nasz wlasny. wlasme. z co- 
6w wieczny czerep rubaszny, i to poetach polskich kt6rzy teraz do- ku ludzl. nie nllalby prawa S
dZlC dZlennego obcowanla z Boglem w 
:Inaganie si
 jest to prawdziwa his- swiadczajq.c na 
mlgracj-I podobDych mordercy. Ale absurdalny pomysJ. przyrodzie plynij.cy. Powiedziane be- 

r:ta niepodleglej Polsld. prawdzi- co on uczuc I przezyl: miell nJe na Pottera ma takZe i pewnij. dobrij. stro- W poprzedmm numprze (583) "Wia- dzie moze 0 tej ..Ksi
ze" ze wielkie 
.,oY jej wielki dramat... jego miar
 niedoscigl
 ale t
 same n
 poniewaZ - i stokrol: slusznie! dom08ci": Kr
-Htyna Janowska: Rymy orkiestracje Kasprowicza, jcgo pot
z- 
1\rawiQ.Zywal tu Lechoil do tego co przeciez porywy buntu rozpacz bez- __' daje poecie prawo do pisania 0 staroswleckie. Dziad i baba. - ne oratoria. byJy jroynle doswiadcze- 
: ,:,olnej jeszcze Polsce w r. 1929 silnosci a nade wszystko b6l t
skno- poezji. Lechoil posiada to prawo w Aleksander BreJ;:"lTlan: Churchill od- niem, -z. kt6rego miala powstac owa 
wRPlsal w przedmowie do zbiorowego ty za krajem". Lechon. kt6ry nie najwytszym stOlpniu. Nazwal sam sle- bTQ.zowiony. - Rafal I\lal(,7ew!lki: 0 liryka. - trudno powiedziee: ollm- 
ridania pism SJowacldego. On. kt6- wierzyl w moskiewskll- bajk
 0 ,,00- bie ..przypadkowym historykiem" Ii- psie I 0 nas. - Stefan Badeni: 0 pijska. tak bardzo j£-st polska, - ale 
lit .,Widzial. jak chowano Siowac- wilzy", w jednym ze swoich najbar- teratury. JeZeli to byl przypadek, Marii Walewskiej i Anetce Potockiej. w kt6rej jest wlaSnie 6w spok6j olim- 
l!
gO obok kr616w na Wawelu". do- dziej przejmujQ.Cych wierszy 0 War- trzeba go uznac za przypadek raczej - Pandora: Puszka. Od prawej stro- pijski. zrodzony ze zrozumienia zy- 
o {!ale zrozumiaJ ze gorzkie slowa szawie wyrazU przeczucie. ze nle szc
Uwy. Zresztq. Lechotl musial. ny. - I.udwik Kru!lzelnicki: Sp6z- cia, z dumnego stani
cia twarz
 w 
!lad olsce. kt6re si
 nasun
Jy poecie speroi sI
 nawet jego skromne ma- jak przypuszczam. parac si
 na uni- niony list. - Jan Rajecki: Belloc. - twarz z Bogiem". 
Iy grobem Agamemnona, nle by- rzenJe 0 grobie na PowQ.Zkach. MaZe wersytecle historiij. literatury, 0 czym Tymon Terieeki: MJodoM, mllosc, Rozgadany, wieloslowny w swych 
te bynajmnlej jego slowami osta- jednak mlloslerny B6g, kt6ry mu Swladczy choeby to ze napisal przed- fiwantura. - Zofla Zall'Ska. Z
'j{- pr6bach iJrozy Lechoil zmieScU na 
ItlcznYmi: miaJ przed oczarn! SJowac- juz odsJonll calq. tajemnic
 polskiego mow
 do wydanla pism Slowackiego. munt Rudnicki. X. \Vaiery J. ,Jasin- stu stroniczkach olbrzymi Swiat wra- 
ce ego . kt6ry "nie byl juz wygnail- losu. pozwoU ze kiedys. gdy napraw- Szczerze m6wiq.c. wyznam, ze wol
 8kl. X. Kamil Kantak: Na "Poch- zen. zaludniony przez duchy. a w fi- 
OdIn. co ze wstydem odwracal oczy d
 zaswita ponowne zmartwychsta- Wstorl
 Uteratury polskiej i pow- wal
 stracl
u" odpowledz. - S('ruta- nalnym akordzie - prawdziwy poe- 
sl
 JriogiJy termopilskiej", lecz "czul nie Polski. zwJoki jej wiernego syna szechnej, zawartij. w wierszach Le- tor: Conradiana. - Collector. - W ta! - uklij.kl przed "Mariij." Mal- 
t
 sam wolnym Grekiem... poczul spocznij., przewiezione przez ocean! chonJa. Kilka sl6w 0 rozmaitych poe- oczach Zachodu. - Korespondencja czewskiego. Moze zacytowany na 
f
 WOlnosc. kt6ra si
 opiera kaZc1ej przez Paryz. w tej Warszawie. kt6rq. tach i prozaikach, to takze dzieje (lUl('hal K. PawlikowHki. Stanl!llaw wst
pie Potter mlal slusznoSc, m6- 
h
znej niewoli". tak ukochali opiewal do kotlca. pliimlennlctwa, zakl
te w rymy i ryt- DllbrowHkl. Aieksander KorczynHki. wiij.c ze 0 poezjl ma prawo pisac 
te :e bylo bynajmniej przypadkiem my, a peine olSniewajq.cej erudycji, Slawoj SkladkowHkl. \Vlodzlmlerz V. tylko poeta? 
o dawne swoje studium 0 Slo- Oskar HaleckJ. smaku i wraZlIwoSci. Juz w pierw- Poplaw'iki). Z
'g-munt Xowakowskl. 


....(".r l 
.., 


- 
- 



 



 
\. 


.. 
# 

 . 


. 
. 
. 


, 


c 


. 


11 


ot: 
," 
," 
...., 
," 
.... 
" 
.... 
" 
.... 
," 
...., 

 

 
\ 
$ 
..... 
..... 
$ 
...' 

 
... 
..... 
..' 
.... 


 Bilety w cenie od 4/6 do 17/6 zarnawiae moma: Teatr ScaIa. 
$ tel. i\1l!8 5"!31; Kjl
gamia Kombatancka, 18 Queens Gate Terrace, 
" S.W.7, tel. KXI 0266 oraz wSZystkie agencje teatralne 
...' 





 



 


SCALA 
6 - 21 


THEATRE 


czerwca 


T ealr Polski z Warszawy 
pod dyrekcjQ Arnolda SzyfmaDa 
Repertuar: 


"M 
 1: 
Aleksandra. Fredry 
z JANIN
 ROUANOWN
 
NA CZELE ZESPOLU G W I A Z D 


I 


Z 0 N A" 


"D 0 M K 0 B lET" 
ZotU Nalkowskiej 
z )UECZYSLAW
 
CWIKLlNS
 
SCENY POLSKIEJ 


, 


Lechon-kornpozytor 



 


aCU0.40A J, ac.:f.nt. 'U.- 
{'-u....... 
 P-... "...L........ _oI.J..:. 
.. 


1. 
"" r o&oL."::: 



 


.£.. :I
ta .{.T.J.v .._1.0.... 


"'.. '#"-4-.Ac.. 

 


j 


,. 



 

.1 wt-J 
/.I I J j J \ 
 J r 
I 
.-. - r....r. ...."..--.1- £(. .et:__ "....:::J- '-- ""'-. .... 
 
...... - ...... - J" - ...... - 
j 
 =
 r 
1
 (T _ 
 _ _ - , e,. 
_ I 
. . . 


r'i'" 

 JJ!\J 
.........,- J_,;- c.-...r 


i JI J 
., i' ,:. 


ml J 



 
.... ...1 __ 


I .J 


e,... _-__ ........ 


"-" 


-:J 


...:!J 



..'''.- 
 .
I 


...-............."'___.c...t.. 


"Jest to plosenka do slow Verla1ne'B - znanych Dam od dzie- 
ciit'itwa, piosenka z m u z y k ij. Jana Lechonia. 8mla10 mog" 
powied.z1ee :ie od dz!eofiistwa myslalem czy mozna dorobi6 
muzyk
 do tego najhardzlej muzycznego wtersza swtata 1 w 
zeszlym roku powtedzialem sobie Ze ole swttlCl garnkl leplq.. 
Ta plo..enka najlatw!ejsza na swtecle - mlala to wtelki suk- 
ces na razie pr
'Watny, teraz ukaZe 8i" w druku. !\IoZe by to 
hyJa dobra rekreacja I niezbyt gruba sensacja zaAplewall j,.. 
Panl Tola rKorian J nB pewno ja.k nikt odda to co w niej ma 
JaklJA wartosc. PrzYPuHzczam ze sarna latwo znajdzie Idea.lq 
jej interpretacj
 jako ..plosenki" bez pretensjl ale myAI" ie 
z !lent
'mentem 1 jak, wtem nil, pewno, bardzo "dla W'8zystldch'.. 
JMt ona "copyrigh
' 1 w kaZdym razie prosUbym nlkomu jeJ 
nie dawall". 
(z lIstu Jana Lechonla do Tymona Terleckiego z 29 paZdzier- 
nika 1952. plsanego Z Nowego Jorku) 


List 


Lee h 0 n i a *) 


AMIIASADA RZBCZYPOSPOUTEJ POlSIQEJ 




' P,,', 'd 
" ' oJ 
..A.:....?
 teL£- :-

r- = "

 "t1.........
.: 
 
. .............. 

 =-
 
 i. ... f
 
. ho
 . 
1""dJ
:V 
 cfU ,/
 '\? .£.21' u 
cU. A'.. c.l
 oS 
, .LJL.' - 
................. ...,,
 J
a...
:...L 
T"" ,. ,,

 
c:- 1..J
....z.... r .. :;")y,,-.,.,.. G.......i .. ..tI
 "')u...c J
.Jj 
-eo. _.L-'-'-"":--' 
L..t.. (i.
 ..t.. ;-...:."'!'-:r-:
 ."f.'

. 
..A""....... -? 
o..l...:.. ;0. 
 of-;u: 
i) . e.... Itt.-..

CL& _ 
fo-«.:... 

 ; -cf 
 7........... ... f-. 

 
 /c.L., 

-- K.,
-.- ra.L
 "
o' c 6.'e-.Lo-...-;c.:. . 4. :j..L
.;t.
 
..:;. 1. ........ tf: .L . YeLp.., 
 A
7- .....:... ..
....,. _ 
1.0
 b" /"- '1J 5t- 
 ? 
./"'dj fi. 10,.,. 
 t.d......,. 
a
 .£. "''0 7i: 
 t; 
 
..tLD I uL,
 r'*-'J ' u,
 

 ..,..-.0... .-:7
. J.'. 4T

 fJU ,..
 
1\d
.........,'-4- :t "!1f- n !.
 ,. 

 .:l,..:; ...
 
'
c1
 a.;d:":"" 

.1-, 
 
. 
 
""'d"Lil.. 
4.- 0'/1' .c.....:.. 

_
,d,.. 
- 
"z;,..
 /.... &u..OM .....

 .IJ___ ./fau;...r...... 

.t.: .; 1fJ6 ..:=.. 
,t..,J
 -rJ......! ... 6... J)
: ..:.., -ff 
 I.....u.. c 
fa.:.uc!4..J.....l... ' 
e.u... k.u /* j
'- 
 -:


. 

t:..u.. 
 dc;d:. 
 d;, 'it- r-"
 t; '. 

.....;- _ 
....c......
'. '?QA.4
 ,./c..l - ,:.., dJ 
 '-"Sj-.:J1.:..Jc..... 
c., 'u:J -.. ...u/ 1'....--. j';.: -Ir- r
t.:. -

 -t.,. 


Dro/?i Pan;e lurku! 
,\fialby Pan wszelkie prawo - obra- 
zic s;c na mnie i ile 0 mnie myslec _ 
gdyby nie to, ie Panski stary, wierny 
prqj
iel 
ajcty je
t jak mgdy dotqd 
w zyelU. Nle ehec SIC ehwa/ic - zwlasz- 
eza. wobec Pansk;eh postcpow w strze- 
lamu. (':,W
em fl,!la ognia Z odtyleowej 
brom... , Jak splewa piosenka) ale do- 
konalem rekordu je.m nie swiatowe/(o 
- 1
 ellyba polsk;e
o. Mialem lrzy ty- 
Rodme z. rzcdu l,zw. ..wyklady" na Uni- 
wersyteCle Pobkim Za Granieq: ezvli 
ie napisalem w tvm ezasie kolo ezte- 
reell kolumn petitu dawnyeh ..Wiado- 
mo.k;" i iyez/;wi twierdzq ie to n;e 
bylo zle. Szkoda ie Akademia nie ist- 
n
eje. M(j/?Ibym byc przez trzy tygod- 
me lrzy razy przyjcty. Mowi sic trud- 
no. 
Ale do rzeezy. Te wyklady to byl 
naprawdc rekord praey, ktory M;etka 
wprawil w u.
/upienie. Noe bezposred- 
n;o przed takq prelekejq ZlIwsze byla 
,'pcdzona przy biurku i dopiero ..swit 
ranny odrywal mnie od praey", n;e 
mow;qe 0 poprzednich dniaeh. To wszy- 


slk.o. nie .wyezerpuje oezywiscie innyeh 
zal,Cc
 k
o
yeh pelno, slowem, - iak 
mowl minISter stanu Stanislaw Stronski 
- "gdyby nie kobiety, palea by w le
 
dzien nie bylo gdzie wetknq/:". 
Panie lureezku! Irena ma iakq..i pra- 
ec: takq dala odpowiedi ludziom, kl6- 
rzy ehcieli sic niq zajqc. leieli 10 "du- 
ma i szlachetnosc" dawnyeh Polek _ 
napisz iei, dziecko, ieby powiedziala 
co i iak - a nikt iei nie opusei - bo 
przeciei wszyscy lu cos maiq i nikt z 
/?Iodu n;e umiera. Wicc niech Pan nie 
hi,
teryzuie i mySii 0 sobie, ieby sobie 
Pan cZ
g
 nit; od"!rozil - bo 10 by- 
I.oby mep1ckme. Kledy Pan lu zjedzie 
zeby.. nam pokazai: raine sztuki. np. 
..zablc kruka albo kure Ira/ic w dziu- 
rc"? la z kolei iako czlowiek prowa- 
dzqey tryb iycia siedzqcy bede prawdo- 
l!0dobnie. '!Z0gl sie Panu odwdzieczyc 

 pokazac Jalc sie "golym tylkiem biie 
leza' , . 
Panie lurku! Bardzo. bardzo cze- 
sto myslc 0 Panu: zawsze przypomina 
mi siC "Seree" A mieisa i "maly dobosz 
z Eylau". Niech Pan sie nie przeziebia, 
nieell Pan CO.f napisze do nowego pi- 
sma Mietka, ktore siC bcdzie nazywalo 
..Wiadomosci Polskie', i nieeh Pan my- 
Sli ezasem 0 bardzo. bardzo Panu 00- 
danym slarym druhu Z "Cyrula". A Ire- 
nie :ginqc nie damy. 


*) List bez daty, pisany z Pary1:a 
w lutym lub w marcu 1940 do Jerze- 
go Paczkowskiego. kt6ry .zaclij.gnq.w- 
szy sl
 do wojska polskiego. odbywal 
przeszkolenie w Coetquidan. 


Leszek
>>>
12 


WIADOMOSCI 


Nr 584 


W dalszych numer8lch ..Wiadomo.sci" ukaZij. si
 m.in.: JANA LECHONIA slaw Matlakowski". Danuty Mostwln ..Kr6lestwo kulawego koz6a". Z
'g- 
..Kartki z dziennika"; WIersze ZblKnlewa {;halki. BoKdana Czaykow!klego. munta Nag6rskiego sn. ..Marceli Handelsman" (z cyklu ..Ludzie mego cza- 
Adama O£ernlawsklego. Jana FryiinKa. Janusza A. Ihnatowlcza, \Vaclawa su"). J6zt'fa Nerczyitsklego ..PrzedmieScie gr6deckie" (z cyklu ..Wspom- 
Iwanluka, Aleksandra Janty. Jana Kowalika, Jana Leszczy. i:\[tecz
'slawa nienia starego lwowiaka"). Pandory ..Propaganda Izraela" (z cyklu ..Pusz- 
LurczYIlsklego. J6zefy Radzymmsklej. Tadeusza Rawlcklego. Sydora Reya, ka"). Lecha Paszkowskiego ..Broinowski" (z cyklu ..Emigranci pochodzenia 
J. A. Teslara, JOzefa zywlny; Rosy Bailly ..Cmentarze lwowskie" (w prze- polskiego w Austraiii") i ..Alan Villiers". Mlchala K. Pawlikowskiego ..El 
kladzie Tymona Terlecklego). Wandy Brzeskiej ..BoZena Stclmachowska". Choclo". Jana Platera-Syberga ..Dawno nad Dzwinij.... Karom Poznait- 
Wleslawa Bulikowskiego ..Dwie karty pocztowe". MarH Danilewiczowej skieKo ..Wypadki majowe widziane od strony Moskwy". Jana Rajeckiego 
..Przedwczoraj literatury krajowej". Jerzego GI:i
'ckleg'o ..DZentelmen wsr6d ..Kupiec z Prato". JuUusza Sakowsklego ..Sztuka zycia". Slawoja Skladkow- 
Kl
ska ponieslona przez Wielkq. wodorowij. jak,) reglonalno-europejski gangster6w" i ..Oddajcie tE"l1 kraj Indianom". Wojciecha Gnlatczynsklego skiego ..Czy Ruszki czy PHsuszki?" (z cyklu ..Kwiatuszki administracyj- 
Brytan1
 i Francj
 w Suezi€ objawia ..deterrent". kt6ry ma odebrac So- ..T. S. Eliot jako krytyk". Wlncentego Gortata ..Polscy ..latarnicy" czeka- ne") , Kazlmlerza Smogorzewsklego ..Jak doszlo do podzialu Niemiec na 
sl
 w miar
 rozwoju jej nast
pstw wietom .pokus
 napaAcl na Europ
 jij.... Zblgnlew3 Grabowsklego ..Biale szaleiIstwo". Wladyslawa Giinthera dwa paiIstwa". l\lichala Sokolnicklego ..Spiskl niemiecko-sowieckie 1923- 
jako punkt w
lowy w polityce swia- pozostawionij. przez Ameryk
 wlasne- ..Ostatnie spotkanie Krasinskiego z Mickiewiczem". Gustawa HerlinKa- 1936" i ..Opowiadania Lorda Stranga". Waclawa Solskiego ..Kartki z ame- 
towej, mu losowi. Zabawne jest ze najbar- Grndziitsklego ..Kl
ska i bunt dworzanina". Kazlmlerza Iranka-Osmt'cklego rykaiiskiego notatnika", Janlny Surynowej-Wycz6lkowskiej ..Lombard" (z 
Najgl
bsze przemiany nastij.pHy w dziej niech
tne Ameryce elementy w ..W drodze" (z cyklu ..Do Kraju przez cztery kontynenty"), Haliny Iwanic- cyklu ..Warszawa pailstwa Wycz61kowskich"), Tymona Terleckiego ..Ale- ...Wr
cz ipTZeciwnie. pulsuje Olla 
Wielkiej Brytanii. TrzeZwo. i bez Se!!- Labour Party najwi
ej sprzeciwiajij. kiej ..W Paryzu na emigracji 160 lat temu". l\lieczyslawa Jalowlecklego goria kr6lewskiej drogi". ..Apoteoza bohate1'a negatywnego" i ..Druga sztu- zmyslowij. rozkosz
. kt6rij. sQ.czy 
tymentu. polityka brytyjska wysnu- si
 uniezalezniE'tliu los6w ob1'ony ..Tragedia rolnictwa polskiego". Aleksandra Janty, ..Tutay spiij. wszyscy ka Osborne' a". Vanslttarta ..0 ..Krzyiakach" Sienkiewicza" (w przekhdzie omdlewajij.ca Elwira, do kt6rej 1'00- 
wa W11ioski z rozeznania sprawdzo- Wielkiej Brytanii i Europy od zmien- wi
 nie dopisuiij.... 0 nieZillanych autografach Chopma w Ameryce". Alek- Tymona Terlecklego). Zofll Waitkowlczowej ..Warszawa-Rzym", \Vles\qwa dyma nozdrza mlody Alfred, kt6rij. 
nego do8w:ladczeniem ze Wielka Bry- nych koniunktur polityki amerykaiI- sandra .Jart'cklego ..Arystokrata-rewolucjonilsta". £''zeslawa .Jesmana ..Kip- Wohnouta "Nagroda Rivarola". JerzeKo Wendla ..Dr
twa mowa". Francisz- nieci zwlaszcza elektryc2lI1a Justysia, 
tania stracUa stanowisko mocarstwo- skiej. ling z odmianij.... X. Kamila Kantaka ..Mickiewicza w Rzymie zagadnienie ka Wy!doucha ..Turosa". Ht'nryka Zylberla.'1ta ..Bovaryzm - wst
p do cos ruby bozek mHo!!ci tego swiatka, 
we I ze nie jest juz zdolna do cal- \V Ameryce kryzys sueski wywo- religijne". 
tusa Komarnlcklt'go ..Polityka PHsudskJego i Becka w oSwiet- Freuda" i ..Kopciuszek zmodernizowany"; sprawozdanie z wieczoru po- mHo!!ci drwi:j.Cej sobie z wi
z6w d na- 
klem samoistnego dzialania, wbrew lal nast
pstwa nieczekiwane i para- leniu historyk6w niemieckich". .Jnrlja Kosacza ..Iwan Trusz", Jana Le.'1zczy Swi
conego laureatkom nagrody za r. 1955 (przem6wienia I listy J6zefy kaz6w. ..Gdzie przysiQ.g trzeba, tam 
Ameryce czy raczej bez jej udzialu doksalne. Zacz
lo si
 od tego ze Ei- "Liryki dialektyczne". S. L. Lewicklego ..DeptJlk" i "Zajazdy". I\Ueczysl8;wa Radzymiiisklej. Zofii Romanowiczowej. Stefanii Zahorskiej. Jana Bielato- niknij. rozkosze" - te slowa Justysi 
1 poparc1a Imperium brytYJskle od senhowcr i Dulles przekazaJi prowa- al kJ .. Tad l\lach I kl P t B kl X K II ly b b c ot t t k' I 
' , . . '. d . I't k' k . k" kr Lurcz
rfiskleKo ..Znajomek z S aman. eusza a s ego.. amw - wlcza I Tadensza Sulkowskiego); Usty Gustawa ychows ego. . am a mog y y m em sz u I. epszym 
zakoiIczenla wojny. znajduje si
 w t zeme ,PO I Y l aln amery an O s N 1 z eJ S H e e- niki gen, Rybaka" J6zefa 
Iacklewlcza ..40-a rocznica", Rafala l\lalczew- H.antaka, Andrzeja i\Uchny. \\"iktora Podosklego. \V. A. Zbyszewsklego. niz przyci
zkie (ale te.z niezbyt wy- 
stanie systematycznego rozluzniania arzo k w,l 1 9 d ene i r A e l mu d . . . b h am: sklt'go Dom przy'Loony Street". \Vladyslawa K. l\latiakowskiego ..Wlady- sokie moralnie) motto (..Cudzego na- 
swojej struktury. Nie jest to gwal- m9.rs Joe ow. e g y wy uc nij.. ' .. bywajij.c, swoje cz
sto tracim; kto po 
towny rozpad ale raczej stopniowe kryzys w Jordanie, interwencjt: sy- cudzij. 03tawk
 idzie, trzeba zeby swo- 
przeobraZainie sl
 w zesp61 paDstw ryjskij. czy egipskij. Stany Zjednoczo- C 0 D U W L 0 N D Y N I E jij. stawH. czasem i zruplacU"), wzi
te 
powiQ.zanych raczej stosunkami go- ne udaremnHy bez odwolywania si
 W OCZACH ZA H przez poet
 od przodka. Andrzeja 
spodarczymi niz politycznymi. a na- do O.N.Z. UczynHy to nie w wyko- Maksymiliana Fredry. Te arcydow- 
wet dozwalajij.cy na prowadzenie kil- naniu doktryny Eisenhowera, ale cipne kombinacje. w kt6rych wszyscy 
ku polityk wzajem sobie przeciwstaw- wbrew tej doktrynie. Jordan nie zo- KARDYNAL I I KOI\IISARZ przy pomocy ksi
zy-.patrlot6w i or- DAi\IE EDITH 0 POEZ.n sic"). 0 kt6rym ledwo w niewamym oszukujij. si
 wzajem, sij. doprowadze- 
nych (np. z jednej strony Indie. Cej- stal przecie.z napadni
ty przez sHy ..Time" z 20 maja b.r. nadaje szcze- ganizacji ..Pax" twierdzij.c ze inicja- Dame Edith Sitwell jest pomnl- piSmie byla mala wzmianka i kt6ry niem do absurdu form instytucji mal- 
lon, z dnlglej - Australia. Kanada, zbrojne ..mi
ynarodowego komuniz- g6lne znaczenie swemu artykulowl torem ich byl Iwan Sjerow i Ze on kiem narodowym i na pomnik wy- ma si
 odbyc Die w Alb(,1't nie w zeiIskiej. zuchwalszym - dzi
ki uzy- 
a calkiem osobno - Afryka Polud- mu". kr61 Hussein nie zwr6cU sI
 do .pod powyZszym tytulem. PodkreSla to postawH na czele ..Pax"u "Pyszal- glij.da. Ta znakomlta poetKa - dIa Festival, tylko w Caxton Hallu? skanym w ciQ.gu dw6ch wiek6w swo- 
niowa). Ten stan rzeczy sprawia ze stan6w 0 pomoc - w ramach dok- jego wag
 okbdka pisma z podobiz- ka i gangstera" Boleslawa Piaseckie- wielu najwi
ksza ze wsp61czesnych Caxton HalJ jest takIJ. ..bonne it bodom seeny - ni.:i: kJedykolwiek u 
Zjednoczone Kr61estwo przestalo byc tryny nic nie moma bylo zrobic. nij. kardynala W)'\Szynskiego na tie go kt6ry dzi
kJ uzyskanemu mono- poet6w angielskJch - przeszla w dzi- tout taire" - rejestruje si
 tam uro- Moliera. 
oorodklem woU 4 sHy imperlalnej. Wi
 muslalo si
 bez tego obejsc. bialego orla w koronie i wielkiego ,polowi na wydawnictwa religijne i siejsze czasy kruszQ.cych si
 wa1'tooci dzmy i zgony. moma wziij.c slub cy- Nie twierdzt: zresztij. konipcznie. aby 
a stalo si
 raczej wielkim ..clear- 6-a flota amerykaiIska zjruwila si
 krzyza. ponadto zaA stwierdzenie re- sprzedaZ dewocjonalii, zyl w zbytku w nietkni
tym rynsztunku wiktoriaiI- wilny i moma iSC na zebranie kon- Fredro wszystko to WYI'a:i:al z pelnij. 
ing"iem. cZymS w rodzaju City na u wybrzezy Libanu (niedaleko od Sy- dakcji ze artykul oparty jest nie tyl- (wspaniala willa, Jaguar. kawior, ko- skiego splendoru. Symbolizuje go juz serwatyst6w. inZynier6w. ksi
gowych Swiadomo!!ciij.. Ale czyz raz jeden si
 
skal
 globalnij.. Postanowiono teraz rii) i kilka tysi
y Zolnierzy piechoty ko na danych korespondenta waty- niak) , ale - mimo ze nadal ..Pax" jej wyniosla posta6. dziwacznie przy- czy zoolog6w. zalemie od programu zdarza. iz dzielo plata figle atorowi; 
jawnle prz
at. si
 do tej sytuacjl mo;ski,ej i maryna
zy v.:ylij.
owalo, w kaitskiego, ale na danych zebranych w ma dawne swe przywileje - jest w brana w pseudokr6lewskij. SwietnoSC, kOllferencji, wypelniajij.cych codzien- ze talent jego m6wi co innego nizby 
I w peb:J1 do rueJ dostosowat. BeJr1lC1e, broiI Bote rue Jako s11a innych krajach Prymas polski jest bo- opinii doszczt;Jtnie ,pogrzebany. Jesz- i surowa, troch
 m
ka twarz pod Die kilka gal. W najwi
kszej z nich moze on sam o!!mielil si
 a nawet 
Objawla si
 to w r6moraJd spos6b. zbrojna, ale w celu zwie
zenia mia- wiem najwybibtiejszij. postaciij. wsr6d cze mniej przydatni komunizmowi koronij. stylizowanego kapelusza. W odbywajij. si
 co walniejsze zebrania. cheial powiedziee? Faktem jest ze to 
Drastyczna r,eorg8;D\zacja 811 zbooj- sta. W Waszyngtonie obwleSZCZOn? 
e wsp6lczesnych dostojnik6w KOSciola okazali sl
 ksi
za
patriocl. otoczeni tym ekscentrycznym wyglQ.dzle jest akademie i mniej ambitne koncerty. m6wi jego komedia - m6wi swoim 
nych uZ&JSadmana Jest potrzebll- prze- ..prezydent I sckretarz stanu uwazaJij. katolickiego' tego zdania jest sam od pocZij.tku powszechnij. wzga1'dij. sila przekonania i niewzruszono!!c Wi
 oczywiScie nie warto si
 ubie- rytmem radosnym I jurnym; swoim 
stawlenla si
 na nowe srodki walkl. niepodlegloSC Jordanu za istotnij. Pius XII . (przyw6dc
 ich. ks. Jana Czuja. wobec przemijajij.cych m6d. jest kult rac. i tak b
zie si
 siedzialo w pal- celnym 1 czelnym dowcipem. najdal- 
a wi
 wzgl
aml tech
icznymi. AI
 (
ital) dIll. po
oju. 
i
t?We
o". Ob- Pierws"zy ksiij.z
 Kosciola. kt6ry. "Time" nazywa pijanicij.). Wszelkie indywidualnoSci i troch
 dziwactwa, cie. szym zaiste od krwawego moralu. 
polozenle gl6wn
go naclsku na b

 Wleszczon,O takze, 
)ezeh zaJdz.le J?O- wbrew zasadom przestrzeganym do- pr6by zmierzajij.ce do poderwania au- odwaga i spokojna pewnoSc siebie. PewnoSc ta zachwiala si
 juz przed jaki mu sledziennicy podsuwajij.. 
atomowll- przy Jednocze
nym z
eJ- trzeba. kilka dY":'IZJl amerykanskJCh tij.d przez Watykan, wsp61dziala z torytetu Kosciola. mialy odwrotny jakij. daje. obok poc:m1cia wlasnej war- wejsciem do gmachu: ciche, dlugie li- Gdybysmy przyj
li ze komedia ta 
szeniu st.an6w ,:",szystklch rodzaJ6w moze drogij. ,pow:tet!znij. p
zybyc do przyw6dcij. paiIstwa komunistycz.ne- skutek. PObozno!!6 stala si
 formij. toSei, Swietna przynalemoSC rodzin- muzyny. nieomylnie dyplomatyczne, urodzila si
 z natchnienia molierow- 
bronl i przeobrazenie floty w forma- Jordanu w clij.gu kalku dm. go jest zarazem uosobieniem gorij.Cej protestu narodowego. KoScioly byly na i r6wn1e Swietna tradycja kultu- nawet gdyby nie mialy znaku ..CD". skich antymalzeiJ.skich pamflet6w. 
cje lotnictwa morskiego oraz okr
- To wystarczylo. Nik
mu nie przy- Wi
y z g6rij. 27 rnilion6w Polak6w. przepelnione; na mszy Sw. zjawiali ralna. Dame Edith wychowala si
 i a w hallu suknie wieczorowe. smo- trzeba lIlam .podziwiat jak Fredro 
t6w JO?wodnych! ma jeszcze. i
e szl
 te1'
 do 
lowy.. ani, w 

yng- Posluzyl si
 tym or
Zem moralnym si
 nawet ni
jerzQ.cy, 
 za:p
ani. zyla wSrod naj.wybitnlejszych pisa- kingi. zlotem tkane sari. MaZe to nie umial wzbogacic ten odwiecrmy te- 
znaczeme. ZapowUIJda 
zeczem
 Sl
 t
le. anI gdzlekolwlek mdz1eJ, wspo- by wymusic na Gomulce uznanie roli dlaczego to rob1ij., odpow1adah ze sij. rzy i artyst6w Anglil i Europy ostat- tu? Moze jakaA ;pomylka? mat. W dawnej komedii, mij.Z - cz
- 
na 'przyszlose gotowoScl do podeJmo- mlDac 0 karcle O.N.Z., przywolywac KoSciola i swob6d religijnych. 0 czym ..przeciw rzij.dowi". niego p6lwiecza i gdy powoluje si
 Do wahajij.cych si
 podbiega uprzej- sto, jak juz wspomnialem. przemy- 
wanla a nawet udzialu w starciach pomocy Hammarskjoelda, Rady Bez- trudllO bylo marzye w Swiecie komu- W toku opisywanych dalej wyda- na slowa r6mych znakomltooci, kt6- my Indus: c.ony pod nazwQ. opiekuna - jest 
zbl"?jnych 0, zna.czem,:, lokalnym. V:' pieczenstwa czy Z
romadzenia Og6
- lIlistycznym. Kardynal i Komisarz. rzeit, ..
e" przyt.acza szereg slyn- re dIa innych ludzi sij. tylko druko- - Concert Internationa1 Cultural zwykle stary. a zawsze pocieszny I 
takich starclach brorue atomowe me nego O,N,Z, Raz Jeszcze okazalo Sl
 przy wszystkich dzielij.Cych ich gl
- nych juz powledzen kardynala. Dwa wanymi lIlazwiskami, c
to sij. to slo- Exchange? Tak, to wlasnie tutaj. wstr
y: nie dziw ze mloda kobieta 
bylyby uzyte przez Zadnij. ze stron. ze ten. z przeproszeniem. ..parlament boko r6Znicach okazali w warunkach z nich pozostamij. parni
tne. Kiedy w wa zapaml{\tane nie z ksiij.Zek lecz prosimy do srodka. poSwi
a go illa innego. Tutaj mij.Z 
a w zakresie broni ..konwencjonal- Swiata.. jest zludzenlem optycznym. wyjQ.kowych dar kompromlsu. Tak r. 1955 wyslannicy rZij.dowi zjawili z rozm6w. Przy wejsci'.l wystrojone panny jest - jak Almaviva - czlowiek 
nych" i sil ludzkich wielka Brytania Sowiety ikt6re w czasie akcjl anglo- im nakazal patrlotyzm. I tak doszlo si
 w miejscu jego klasztornego od- Na wieczorze urzij.dzonym przez sprzedajij. bilety I prOSZ!!- 0 Dazwisko. mlody; wylenialy troszk
 lew salo- 

Ie teraz znacznie slabsza. Inny- francuskiej w Suezie straszyly Lon- do niezwyklego wsp61dzlalania m!.
- osobruenia. proponujij.C by zrezygno- P.E.N. Club. Dame Edith m6wila 0 kt6re mozolij.c si
 Z3Jpisujij. 
 bl
a- nowy, kt6ry moZe si
 podobac i po- 
ml BloWY. atomowa zbroja Wlelklej dyn I Paryz pociskami atomowymi, dzy krzyzem a mlotem i sierpem. wal ze swej prymasowskiej godnoaci. poezji. Ci, co jej nigdy dotQ.d nle sly- ml. Poiscy amatorzy koncertu, dotQ.d doba si
 wszystkim, z wyjij.tkiem wla- 
Brytanii ma miee na celu ..odstra- teraz poprzestaly na narzekan.lach. Purpura kardynalska jest symbo- a rw zamian odzyska swobod
 wy- szeli, zobaczywszy jij. po raz pierw- bezpieczni incogniti. sztywniejij. w nej ZoI1y. Dlaczego? - Bo jest m
- 
szanle" nieprzyjaciela (deterrent!). ale nle pozwolily sobie nawet na bez- lem obrony wiary nawet za cent: glaszania kazaiI. sluchania spowiedzl sZY. byli przygotowani na secesyjnij. atawistycznej niech
i do ujawniania zem. I gdy w dawnych komediach 
ma bye ra.c?:ej tal"CZQ. nlz mieczem. poorednie zwr6cenie si
 do Ameryki. krwi ale wielkoSC Wyszyfulklego po- i odprawlania mszy sw.. kardynal ozdobnooc sl6w i kunsztowne wyrafi- si
 i natychmiast tpodejrzewajij. Ze mij.z-staruch lIlieodmiennie zakochany 
Ale I tutaj Wlelka Brytania wiij.Ze A przecle:i: ta akcja amerykaiIska nie lega' na tym ze rozlewowi krwi za- odpowiedzial: ..Wol
 si
 za pan6w nowane mySli. To co uslyszeli bylo za- to komunistyczna impreza. Zaplaciw- jest w ml6dce. tutaj mij.Z jest gl
- 
sl
 
ciSle z Amerykij.: zast
puje pew- byla ..rwykonaniem mandatu mi
y- pobiegl. Jemu 2Jawdzi
czat trzeba ze modlic tutaj". Po przyj
ciu postawio- przeczeniem ich przewidywan. Dame szy jednak drogo za bilety. majij. juz boko oboj{\tny na urok koblety. za 
ne dzialy swojego lotnictwa pociska- narodowego". co niedawno jeszcze Polska unikn
la losu W
gler. JeSli nych przez kardynala warunk6w. Edith pI'7.emaWlia ze swobodq. i na- odci
tij. drog
 odwrotu. kt6rq. by moZe szalal. gdyby byla 
mi kierowanyml, kt6rych sarna 
a 
ull
 ,poczytrwa1 za. jedyne uzasad- kiedys mogla budzic zastrzeZenla umo:i:liwia
ij.cych mu wsp
rac
 z turalnoSciij. rzadko spotykamij. u m6w- Przed drzwiami sali zastij.pila 1m zonij. - cudzq.. 
razie nle wytwarza a kt6rych maJij. men1e wystq.pleiI zbroJnych. Byla kla- okazana przez niego wola kompromi- rZij.dem. .plerwsze swe kazarue po po- c6w a zaskakujij.clj. u niej. ko1'zysta drog
 nowa przeazkoda: czerwono Drugie. bardziej jeszcze zdobywcze 
dostarcza.c Stany Zjelnoczone. W do- sycznym przykladem tego co w De- su dziS uchodzi on w oczach wszyst- wrocle do Warszawy wyglosil w ko- z okazji do dobrotliwego zartu, a to ubrany, ogromny mistrz ceremonii odkryoie Frefuy. to zdewaluowanie 
datku glowice atomowe tych poci- partamencie Stanu pogardliwie nazy- ki
h swych rodak6w za zbawc
 i bo- Sciele Sw. Krzyza, tam gdzle bylo co ma do powiedzenia powaZnie, m6- zatrzymywal wchodzij.cych I calkiem romansu: odbnp;owlenle - aby uZyc 
sk6w majij. pozostawat pod straZIJ. wano ..gunboat diplomacy". Ameryka hatera. ono za.powiedziane przed jego aresz- wi jasno i prosto. Die silij.c si
 na brutalnie odpychal1ch do tylu, dop6ki utartego juz slowa - kochanka. Ro- 
amerykaiIskij.. Wszyst
o to raz
m po prostu r;kazala pl
se - i osiQ.g- Gdy opuszczal PoIsk
, udajij.c sl
 tow.
iem. Z
Zij.1 je od sl6w: ..Tro-: dekoracyjno!!6. kt6ra by zaslonila nie pr.zyszla na nich kolej. Gdy wP':'- mans swiatowy r6wnie malo ma tu 
znaczy: w przyszloSci me ma byc JU! n
a co ChClala. do Rzymu nie podano godziny jego ch
 Sl
 sp6zIlllem. tylko troch
 wI
e.1 treSc. Seil do saIl jednij. par
, nachylal Sl
 wsp6lnego z miloSciij. jak malzen- 
tadnego nowego ..Suezu". ani nawet To pouczajij.ce zdarzenle ma dwa odjazdu, m:imo to tlumy zalegly dwo- niz trzy lata. Wybaczcle mi. Po raz Dame Edith wierzy ZarIiWlie w do nast
pnej: ..Nazwisko?" - war- stwo; zrodzony z konwenansu. nudy 
jego moZliwoSci. Wlelka Brytania aspekty. Po pierwsze. wskazuje ze rzec kolejowy. 
egnano go. placzij.c, pierwszy zdarzylo mi sl
 coB podob- gl
bokJ sens poezjl. jak wlerzy we czal zly I ZiIliech
y do swej roli i pr6mo!!ci, staje si
. po wyczerpa- 
liczy ze jej IIlledawnij. rol
 ..police- Ameryka nle kr
puje si
 swojij. dok- calujij.c jego szaty i wznOSZll-c okrzy- neg-o". . , wszystko co istotne. w milooe .I woj- brzmienlem dziesiij.tk6w cgzotycznych niu pierwszych slodyczy, niby drugim 
man" a, pilnujij.Cego ladu na Swiec1e. tryn
 Eisenhowera i nie traktuje zbyt ki dzi
kczynne, Z niewiele mniejszym NotuJij.c na zakonczeme przypusz- n
, smierc I serce ludzkie. I przy- nazwisk, bezwstydnie gwalcij.cych je- malZeiIstwem, z wszystkimi jego u- 
spelniac teraz b
zie Ameryka. Sarna serio swoich aforyzm6w 0 cnocie ..po- zav alem sp
kal si
 w samym Rzy- czalne tematy rozm6w z Watyka- znaje .poezJI wladz
 przeinaczania go anglelskie wargi. Polskie nazwi- trapieniami a bez jego wyg6d: przy- 
chce jako tako utrzymywac lad w sluszeiIstwa wobec O.N.Z.... gdy idzie mie. Ale zapal ten nie u
ielil si
 nem. ..Time" sQ.dzi ze kardynal b
- rzeczyrwisto!!cl w wyzszy porzij.dek. sko, .podane w spos6b zloSliwie nie-- mus, niewola, koniecznoSc pisania li- 
zasi
gu swoich bezpoSrednlch Inte-- 0 sprawy do kt6rych naprawd
 przy- Watykanowi, kt6ry delegowal na dzie staral si
 0 uzyskanie pewnych Sens poezj,1 wyra:i:a si
 dzwi
kiem wyraZny I trudny, zaanonsowal ryk- st6w. - w owej nieszcz
ej bezte- 
res6w a mil. przecie jeszcze wcale wiij.zuje wag
. A po drugie. rozwiewa apotkanie kardynala pomniejszych koncesjl. Najwa:i:niejszij. byloby uz- wiersza, stij.d waga jakQ. nale.zy przy- nQ.wszy na calij. sal
 par
 byle jakich lefonowej epoce, - ukrywanla sl
. 
pokaZlIlij. reszt6wk
 dav.:nego impe- w zna.cznej mierze i?aw
 ze w pustk
, swych dygnltarzy. jednoczeSnie dOI?o- nanie przez Wat.ykan pr
w: Polski wiQ.zywa6 do sl6w, do techniki wier- dzwi
k6w. Podbieglo dw6ch Indus6w schadzek. praw,ienia czulo!!ci... W 
rlum, rozsypanq. w pi
C1U cz
Sclach powstalij. po wyparclU wplyw6w bry- szij.c ze papiez bfdzie m6g1 przYJij.c do ziem zachodmch; latwleJ b
dzle sza, do jego muzykl. do rytmu. kt6ry w smokJngach: . ? ? ty
 wY'Pa?ku plerwszy odczuwa ten 
Swiata. tyjskich i francuskich. Sowlety zdo- goscia dopiero w nast{\pnym tygodniu przep.r0wadzic mianowanie drugiego jest .,ipOSrednikiem mi
y marze- - ,Z ,a
basady t';l;eckJeJ, Nle. ci
zar, mezczyz?a: ale I;dyby Alfred 
Dostosowanie politykJ brytyjskiej laj
 wlae lSi
 bez przes
kody. Ame- i uzasadniajij.c przyczyn
 zwloki tym polsklego kardynala (kandydatem niem a rzeczywistosciQ.... Oceny. ja- A z Jak1eJ. Z zaOOeJ. ., 
yl w1e
y, moze?D by zno

 zacle- 
dl) nowego poloZenia odbilo si
 takZe ryka, jak widac, gotowa jest podjij.c ze kardynal powinien odpoCZij.C po bylby prawdopodobnie blskup 16dzki kie Dame Edith stosuje do poezji Choc.z zadnej, ch
 zwyc.zaJme z zyl 
m
lI:ze? .Zw
y dawn1eJSZij. ko- 
na lStosunku Wielkiej Brytanii do ryzyko w)'\StQipienia zbrojnego by So- trudach pod1'6zy, ponadto zaB Ze OJ- Klepacz). . mozna przeniesc do wszystklch dzie- ulicy. Jednak 
zwohli USIQ.5C 
e medl
. mgdz1e me zdem
k
ano w 
spraw Europy zachodniej. Do nledaw- wietom zagrodzic drog
, Ale zdarze- ciec F:w. jest przec1ij.zO'llY nawalem Nawet gdyby kardynal wr6c11 z dzin sztuki. jej podzial na to co dob- 
skazany,? ,
dzle I z ulgij., zapasc ten spos6b ..
kazanej .mlloScl , choc- 
na polltyka brytyjska robila co mo- nie to nasuwa innij. jeszcze uwag
. zaj
c. ..Time" ZA.znacza ze w gl'uncie pustymi z:
kami, nie zmnie
szy to je- re i co z}e nie idzie wedlug czas6w Sl
 w bez11!llennij. mas
 pubhc
osc1. by dlatego ze obycz
J rue POz:valal 
gla :i:eby przeszkadzae scaleniu Eu- Wystq.pienle Ameryki niczego nie rzeczy nawal zaj
c" sprowadzal si
 go powagl czolowego dostoJnika Kos- dawnych 1 nowych. _ czego moina Zaczlj.l Sl
 koncert. 
y
tij.pllo na pokaz::c jej na scen1e. 
ij.
 ze ta 
ropy. do kt6rego zmierza wiele zmienHo w sprawie Suezu. pozostaje do wy
aczonego od daiWna przyj
- ciol
, ot?;zone.go szacunkiem . i by si
 spoUziewae u kogoS z jej po- nlm dwanaScie n
rodowoscl. na prze- 
omedlB: Fredry, wy!?tawlona w swo- 
paiIstw europejskich. tak wI
 na- on nadal w r
ku Nassera i nie widae ola rzymskiej straZy ogniowej. W W
zl
Czn
CIij. Pausa XII i w
tykan- kolenla, _ tylko wedlug znamion platanego: SzwecJa i Burma. Austra- 1m CZ8S1e we FrancJl, bylaby i tam 
prz6d sprzeciwiala si
 wsp6lnocie sta- zeby Departament Stanu chclal si
 pewnych kolach watykaiIskich - pi- sk
ch m
Z6
, stanu. B? 
 za
ym pTawdziwego przekonania I oryginal- lia i Cejlon. Estonia I Ghana i t.d. czyms bardzo Smialym, gorszono by 
lowo-w
glowej, a p6Zniej europejskie-- temu sprzeciwiat. Waszyngton uwa- sze ..Time" _ uWaZajij. ze kardynal dz1S kraJu sWlata katohcklego Wlara Dej wartoSel artystycznej. R6mica Na sali - jak wyniklo z p6Zniej- si
 niij. co najlTU1iej tak jak p6wiej 
mu zwlij.Zkowl g-ospodarczemu. Ale za niedopuszczenie Sowiet6w do 0- poszedl za daleko w swojej wsp?l- nie zazn,ala taklego .ro:.:kwitu, jak w mi
zy dobrem i zlem w sztuce ma szych przem6wieiI - bylo reprezen- ..Paryiankij." Becque'a. 
g-dy nie czekajij.c na zgod
 brytyjskij.. wladni
cia Bliskim Wschodem za pracy z komunistami; chl6d przYJ
- Polsce. 1 zaden kraJ me zawdzl
cza zr6dlo w tajemnicy geniusza i jest towanych 42 narody (43 z Polakami. Trzecle odkrycie Fredry, to 0000- 
25 marca b,r. sZeSc paiIstw eW'opej- rzecz 0 wielkJej dla siehie doniosloSci. cia byl zresztij. zamierzony i mial tyle wsp6lczesnemu ksi
ciu Koocio- nleraz niewytlumacWna. ..Picasso lecz 0 nich m6wca nie wiedzial). ale wienie subretki. Subretka w dawnej 
skich podplsalo uklad zmlerzajQ.cy Suez zaA raczej za zagadnienie 0 zna- dwa cele: 1) stwierdzenie Ze porozu- la. Zawdzi
cza mu ze tyje. nBll1aluje jeden lise i widzi si
 zycie .przewaZaly ciemne twarze z Azji, komedil. to zaufana powiernica I 80- 
do tego celu, Wielka Brytania wy- czeniu regionalnym. europejskim. mieiI z komunistami, nawet 0 He sij. drzewa _ powiedziala kiedys Ger- z AfrykJ, z dalekich wysp. tak jak juszniczka pani. Jezell u Beaumar- 
snula stij.d jedynie rozsQ.dny wniosek: korzystne dla Koociola. nie nale.zy OD FASZYZl\IU DO KOl\lUNIZMU truda Stein w rozmowle z Edith Sit- list
 honorowych patron6w Mi
y- chais'go staje si
 niemal jej rywal- 
trzeba si
 pogodzic z nJeodpartym Pandora. przeceniac; 2) uchronien[e kardynala ..Time" okreslil Boleslawa Piasec- wt'll _ a zll malarze moglj. nama- lIlarodowej Wymiany Kulturalnej za- kij., to bez swojej woli I winy, Tutaj 
fA.ktem sealania sl
 Europy zachod- przed za1'zutami ,propagandy komu- kiego jako ..gangstera", Auberon lowat cale drzewo 1 pelno lisel i nie j
li rprawie wylij.c: znie ich prz
awi- jest pemij., zwyci
kij. rywalklJ.. i to 
niej 1 dij.zyc do wllj.ozenla si
 do 110- ,.......................... nistycznej ze jest on szczeg61nym ulu- Herbert nazywa go "polskim Raspu- widzl si
 ani liSei ani drzewa". Cl
le .
 .
donezJI. Nepalu, CeJlonu, podw6jnie. Mij.z i kochanek, - obaj 
wej struktury DB. warunkach jak WI ELK I E J E)I I G R A {' J I bieiIcem i narz
em Watykanu. .Bez tinem". Sporo miejsca poSwi
cil mu Dame Edith um1e zachwycic si
 
lgeru I mnych egzotycznych kra- znudzeni paniij. a szalejij.cy za poko- 
najdogodnlejszych. wzgl
u jednak na takie czy 1D
e w drugim swym z kolei artykule w jednoczeSnie Yeatsem (..najwi
kszy J6w. . . . _ j6wkij., - to pomysl. kt6ry zdumie- 
To wlaAnie teraz si
 dzieje. Zapom- I.ubomlra Gadona ukazal occny jpOChodzQ.ce z k61 rwatykan- ..Tablet.. z 18 maja b.r. Piszij.c 0 poeta lIlaszych czas6w") i Dylamem Popl
y byly r
zne. sple:"'Y' muzy wa swym zu
hwalst
em n
 ow.e cza- 
nlano 0 klasycznym argumencie po_ si
 zeszyt drugi. skich, wiadomo ze papie.z ma szcz
y uzyskanych przez KoSci61 swobo- Thomasem, kt6ry l
ezyl ..religijny ka. 
ance. Estonia. SzwecJa I J.ugo- 
y zw

. rozumlemr ze me tyl- 
wiij.zaiI Zjednoczonego Kr61estwa z podziw dla kardynala i calkow1Cle dach, doda J 'e ze nie s" P eIne . bo nle zar 7.e Z\\ierz
cym cieplem". kt6rego slaW'la wystQ.pUy - ale nle IJO W P1sa t lY d ez o .. cz wo ar 1 . t moglY 
I
 zgorszyc. 
zamorskiml krajami Wsp6lnoty Bry- Jesll ..Ksi
gi Narodu I Pielgrzym- popiera jego polityk
. d t bod d k I glos byl glosem natury" przema- sl
 - w tancach ludowych. . s Y . Y,Jr1 uJe YC!1 m
z
zyzn Justy- 
tyjskiej kt6rym uzasadniano dotQ.d stwa" byly bibliij. emigracji. to dzielo Narzuoa si
 tu rpor6wnande mi
dzy ,

c
Q. . swo Y k ru u. W Po sce wlajij.Cym ':,z korzeni swiata. z gl
bl n
 blalQ. 
as
: stare 
rzydule 1 lyse. Sla. Ponoe tym. ze z mij. mogij. by
 
1lChylanle sI
 Wlelkiej Brytanii od Gadona jest 
kladnikiem. i
ei wy- dwoma kardynalami w krajach u- 
ar

t:kleedn
e
l °ni
smo d
:J
::,d
 morza"; umle U2JIla6 ..techniczny ge- mezgr.abne chlopy za
oS.nJe naAI
- -:mb
, .to znaczy po tr;sze chamaml, 
udzialu w sprawach lQ.du europejskle- ch,odzt
a. NaJclek,
wsza, kSlij.zka 11
 jarzmionych. Z jednej strony lIlieprze- Ty odnik Powszechn ". "stoi on 
a niusz" EliotA. i talent kilku mlodych dow,all mlodooc i wdz

k, :podrygl- JaklI1'!-l. Sij.. w grun;le; ze w stosunku 
'" N oc ' es 
' e t ad cjon I . t6 mllosmk6w hlstorn. pohtyk6w. wOJ- J 'ednan y za p aln y Mindszent y kt6 ry " g k ' I ' y,. ,. i na j mlodsz y ch poet 6w Ale nie ma Wall, poklepywall gdzie Sl
 dalo. do meJ me ma ruc wymuszOllego a 
",0. a p I Z
'Ul r y a IS w k wych ' b ' bl ' f ' l6 S ta graf1 ' C ' . wyso 1m poz omle I me moze hczyc . tal ' t al . za ' N d r6 noc e 
. . b j d 
..balance of power" znaleziono argu- s 0 
 I 10 I w. :z:a, z- po odwaZnej ale nieszcz
sliwej walce na masow obie odnik" ma litoSci dla zlej poezji, za kt6rij. wini sz,amo 1, arg. I wlosy. 
 a w z ""Ie ze a y ,ij. l18ipraW 
 roz: 
ment wr
z przeclwny: jezeli Wielka na wspanlala. Calosc obeJmuJe ok. 15 z komunistami, popelnil blij.d propa- zresztij. in
e za
ni
gzasi '.'e 0 nle tylko zlych poet6w. lecz I zlych Wilala z tyc
 tanc6w, podobnych Jed- kOCh
6 t.rzeba. by Sl
 zdobyc bo!aJ 
B tan' b
e dal j stala na bo- zeszyt6w, Cena ulgowa zeszytu s. 10 gandowy chroniij.c si
 do poselstwa s 'ad' " 
g J ,g krytyk6w wprowadzajij.cych swyml ne do druglCh. zwlaszcza ze wyst
- na WI
eJ wysllku. OC7Jarowac ElWIr
 
cz ry n
a na c
o Euro u za - $.50 Zgloszenia po 1 lipca - 20'70 amer kahskJe O' z drugiej _ zr6w- WI omle. ogranlC
ny je,st do ehty nieod wiedzialnymi zachwytami za- pujij.Cy Szwedzi przedzierzgn
li si
 moze Alfred sentymentalnym fraze- 
ch
ef

q. si
 Nlemcy, Plrzeb
 .podwyzki. Prenumerat
 przyjmuje: nowakny, ..J;t
lektualny" Wyszyil- 

y
i
w

. s
::o;;

t i?lskopat dO= m
t 
 sprawach sztuki. Pogon za p6miej w J
goslowi
, zmieniw
y sem i b
alu
aml, w 
istach, kt6ryc
 
wi
c przeclwstawie im lYrytyjiSki KSI
GARNIA POL....H.A W PARYzU ski, kt6ry po trzyletnim pobycie w 
anie Pls
a codzien

e g Ola 


:_ etektem, powierzchoWllooc. blaga, pu- k
zule I lapCle. ale me mogij.c zmle- n J aw t et. sam me plsze. ale .sereu teJ 
Ie d hi" 123 Bid. St. Germain Paris-VIe' wi
zieniu i ledwie z Diego wyszedl- d 1 t " ". stka to cechy przeciwko kt6rym bu- mc twarzy. us .ysl trzeba by rzetclneJ mone1:.y. 
.. a ers p. .., I sl . do a ma na 0 monopol, Jak 1 na wy- " 'kt', iIsk l"OOoSC! gd Gdy po bczbarwnych i topornych ElWIra skr
powana konwenansem 
Wlelka Br
anl
 dba usilnie by jej w krajach bloku sterlingowego: szYk 
o:}. I 

 ;




CY
ar6d dawanie ksiij.Zek; druki te tyle majij. g;y sl
E
thO
CZyt
soal
 fragment
 Szwedach wbiegli nil. sc

 mlodzi I ma sz
zuPlY wyb6r i ograniczonQ. je-: 
do
osowywame Sl
 do ??wego po

 ..WiadomoSci", 67, Gt. Russell Street, spo oJU SI z

lbar kad wsp61

go z katolicyzmem co w6dz k:l'
e IIlOWoczesn ch wlerszy w tym Sliczni tancerze burmenscy. ubraml go mo7;nose. Justysla. mimo swej za- 
zema ..m
stwa drugleJ kat
gori.l London. W.C.l. oraz wszystkie wi
k- rwij.Cr..
 ,Y. y. . rzeszlose ..Paxu. . y zamku bl ka- r6:i:owo I blalo szmaragdowo I szkar- lemoscl jest wolna jak ptak I jak 
nle uza}eZn11? jej od Ameryki Zb
 sze ksi
garnie polskie i zagranlczne.. .:
e'l CofaJ
 6


0 PZYclorys
 Piasecki 
ylby obciij.zeniem kaZde- 





 .in. J
:.)o 
Ie robila 
iele latnie z glow'aml przepasanyml zlo- ptak ni
ukta. Justysia wreszcie przy- 
do t tk l l i i t WIe Ty i me zd l ,!:"ad'OW t ...
lO do r S o l '; .......................... kard yn :.fa, u "'

m
a 0 P ierwszej je- g ba ° dz I"':'C j hU h 1de?
?-politycznego. tym komentarz y t y "lko stukala si
 w czo- tymi 'zawoja.ml, jakze przy ich deli- nosi to odkrycle ze w mUoSci r6Znice 
S8J e y. m wzg ""uem lumaczij. ... , ..

 ,r Ie c rzesclJaiIskle go Przedwo-' k t j odz ' i f . e " i hi t ych 
 eczne Sl '" ko J. cz " I ... e W ewn 
tak' k k' j k ta., Arne yki go pr6bie porozumienia z komumsta- '. .', 10 r
kij. na kt6rej blyskaly olbrzymie a ne Ul' Ie m zJ era yczn 
P"" ... II.,,:L. P ym 

e 
o k

 d
 WIen
e d z:. 00 
 flM 
 mi I przecirwstawla go kardynaJowi J
nna, Jego przeszlos.c malo Jest za- pierSoie'nie ruch6w tamte ludowe taiIce wyda- momencle nie ma panl i sluzij.cej, Sij. 
wo ec..._.A. " "o b on
nyc h I ecYZJ. j o I:
I 
.

 Sa pl 'eze kt6r y W yr azH si
 0 zawar- c 
caJij.
a. Dawal Sl
 uzywac jako Zadani
 poet6w jest znalezc ryt_ waly si
 prymitywne. grubo cios.ane tylko dwle koblety. To wszystko jest 
reorg=..zacJl Sit z rOJnyc 0 zmme - '. nar
dzle raz Gestapo innym razem I brzydkie' bardzo limiale' 
szeniu Ich stam6w, 0 cz
clowym wy- tym 'P rzez Wyszyils
iego ,ukladzie ze _ N,K.W.D. Karie1'a jego. od faszy- mlczny wyraz dla 
aszy
h przyspie- Sam ambasador La.osu ksi z Tiao . 
cofaniu zal6g z Niemiec. 0 calkowi- _ ..nle Jest to modus v
v
dl 
e modus stowskich pocZij.tk6w do komunlstycz- s
nych czas6w. EdIth Sltwell,. kt6ra Kh .' d I ' ij. 
 16 * ) W . . . Domu koblet" g ra J '" ( w na- 
t cor' 'k K eI k moriendI". Okazalo S1
 ze mlal slusz- , . . ' . medBlWno przeszla na katohcyzm, ampan. .powle z awszy par
 s w ." 
ym [ ::m wOJs z or 'ekf6 s a h .., 
 noSc bo wkr6tce juz rZij.d zaczij.l nego zemt,:,. wskazuJe. ze Jedynym Je- wydaje sI
 stosowac do wszystkich 0 muzyce swego kraju, zagral na wiasle podajemy nazwlslta ml:ystek, 
80wan u rz azu wywozu m ryc 
 . . 
 . _ . ..,-_ -, . , k '" ad . 500 go celem Jest zdobycle wladzy w or- j ....- k el ' .. , i . c dziwnym Instrumencie pod obn ym do kt6re grA.ly te same role w r. 1930 
towar6w do Chin i wreszcle 0 prze- ''; -:- - ===_-= 
a
c1c zasady u I u. u;suwaJij.c wellowskim znaczeniu slowa; kaZda z &w= r 19aJ
y 
pa" wymagaJij. druml1 i brzmi c "ak fu 'arka' 
prowadzeniu P r6b bomb y wodorowej. ___. \ "n" kSI.
zy ze swych s1:.ano
sk i doma- dro g a do te g o celu wyd a J ' e mu Sl '" wiele. od poezJI. WIerZr jednoczeSnie k n ..... lodi ij. ym n,J , . J .' na premierze w Teatrze Polsk1m): 
T .,.....-- ... gaJ:j.C sl
 by kler polski podplsal de- ... w jeJ gl
bokJe poslarunctwo a.L.Ua me a nazywua 1Sl
 ma.czeJ. Janina Munclingrowa (Wanda Barsz- 
do a sprawa wywol
a duro zam.
tu, \.'" klaracj
 pokojowij. przyj
tij. na od- 
o
ra: zar6wno hitleryzm jak sta- Gdy przewodnlcZQ.ca zebra
iA., C. V. ale wszystkie brzmialy jednako. de- czewska). Mleczyslawa Cwiklhiska 
czego w nlemaleJ mlerze przyczy- * .... bytym w Stockhol
ie zjezdzle komu- hmz1!l' .. ., Wedgwood, dzi
kujij.c Dame Edith 
a likatlIlie i rzewnie. '. (Honorata Leszczyilska). Seweryna 
nUa si
 Labour Party, Domagala BI.
 «'......\..\1 HII\ nist6w I ich poplecznik6w. Wyszyil- Wsr6d panuJij.ceJ n
. P18Seckl. przem6wienle. wyrazUa radoSC ze w Po koncercie, w oficJalnych prze- Bronisz6wna (WAnda SJemaszkowa). 
::'e j od

zen J '
 

 P Go r6

 ts )rz p 
 y J- * ,.".. 
 !It'll,n ski IIlajpierw odm6wH, lpOtem skapl- C P z ro en w l ,a em dzi' w W YS r t az aw z n t a ry Jb b l1zszym dz °t l o- dzisiejszych czasach lnflacji sl6w ktoo m6wi
lach dz 
:tr scen l r l wsz 6 y;;C l 'y so
e Z S ,
 u z b is l 
 . a k w a a ) , Z 
 o Y f 
 l : a Zk L ow l ' n s d k o a rf J' wn (S
a . n l i M sl!l , 
 . W rla a 
... . - o

 · .
. tulowal. Stopniowo op6r jego r6s1.. ',. ny zycia. 
- z takim autorytetem nawraca do ..zlo- nawzaJem l"",owa I m WII 0 waz- I ,. U v ' 
fiSeI w Labour I poza ruq. zalec::Jij. u"" - az doszlo do tego ze po aresztowa- kl I?
zywlleJ0II?- uzyskanym przez tej miary (gold standard)", po okla- noSei ml
dzyna1'odowego porozumie-- Przybylko-Potocka.). Karolina Lu- 
uroczyste wyrzec.zenie .sl
 wszelk1ch niach ksl
zy i biskup6w. wyglos11 ,,
ax. w: kraJu. w kt6rym r0h?t- skach wypelnionej sall moZna bylo ilia, do kt6rego naj
epsza d1'oga pro- bi{'iIska (Mila KamifIska), .Tustyna 
pr6b bomby wodoroweJ. co ma za- on pami
tne kazanle ostro zwraca- mk zarab1a od 700 do 800 zl. mle- poznac ze radoSc t
 dzielij. wszyscy wadzi przez zbl\zeme kulturalne (Po- Krecmnarowa (Karolina LubleiIska). 
wstydzle Ameryk
 i Sowlety I sklo- jlj.ce si
 przeciw rz¥lowi. Gdy 25 si
czni
, ..Pax" moze B?bie bez trudu . lacy znowu n
st.aJwili uszu. al
 Dic Janina Sokolowska (Janina Munclm- 
nle je do naAladowan,la dobr.ego p.rzy- wrzeSnia 1953 zjawHa si
 tajna po- po
wohc na kupno wllU dla kt6re- BIALE I CZARNE KLA WISZE nie bylo 0 RosJi). Wysokl komasarz growa). 
kladu. RzQ.4 odrz";C11 te 
arua i HI - = 1 - - _ . ' I a licja by go aresztowat, kardynal wla- g?B z gl6wnych swych wsp61pracow- W Londynie do teatru czy na kon- Ghany. lysy, w 
og
wych okularach. 
pr6by Iprzep1'owadzll. WyjaAml przy w snor
znie zalozyl opatrunek jedne- mk6w za cen
 600.000 zl. To dla nle- ce1't moma sI
 ubrat wleczorowo, 0 
w
rzy europeJsklej lecz powleczo- DO POPRA \VIENIA 
tym te jeZell bomb a wodorowa ma i i - mu z pogryzionych przez jego psa go droblazg. albo nle przebierae si
 wcale i nlgdy neJ c1emnlj. szaro!!c1ij.. przytoczyl slo- Do wiersza Kazimierza WierzyiJ.- 
naprawd
 odstraszae domnlemanego _TD t" k6w Przelom pa.!dziernlkowy nie naru- nie b
ie si
 osamotlIlionym' bo nur- wa jednego ze swych rodak6w. kt6ry kl 
napastnlka .(det.errent!J to napastnik lll,EARLSCOURTRD*LONDON.S.W,5 aJ

e" 'przypomina nleudale pr6by szyl przywil
j6w Piaseckiego. nle kJ. dekolty i smokJngl zg
ie dzie-- m6wiQ.c 0 wzajemnych stosunkach 
h
lf.° 1:
wi



i

aln
1 

9fl
= 
must wiedzlee ze dziala ona 
z
zy- kdmunistyczne opEWowania KOScioia wplynij.l 
a J,ego, postaw
 I metody. Iij. sale z tweed ami I swetram.!. Nikt blalej i c.lernnej r
y, por6wnal je do kradl si
 blij.d drukarski. znieksztal- 
w\8c\e s
utecznle. 
 istocle 
dzle 0 Nadal dzlenmk Jego. katoUckl tylko na progu cl
 nie zatrzyma. gdy b
- gry na fortepla
lIe: me moina grat cajij.cy pierwszQ. zwrotk
. Powinna 
coB 0 WIel
 wa.Zn.leJ
ego. Oto A
e- z nazwy. prowadzi robot
 rozklado- dziesz chelal wejsc z parasol em. I ani na samych blalych klawiszach ani ona brzmiee: 
ryka spodzlewa Sl
 ze w c1ij.gu kilku wij.. zajij.wszy swoje miejsce mozesz go na samych czarnych. bo nle daje to 
I
 wytworzy ..pocisk ostateczny" Dosz
o do tego ze Prymas uznal powleslc Da por
zy krzesla przed peJnego brzmlenla, dopiero grajij.c na 
(mtercontinental ball
tc missile) ZmlQ.zek Pisarzy Pol
kich na Obczytnle urzlJodza we wtorek. 4 czerw- za 
omeczne zahr?nie przedrukowy- sobij. lub polozyc na podlodze kolo tych I tamtych osiij.gnie sl
 harmo- 
o zasl
 okolo MOO mIl Gdy to na- wanla w ..Slowle Powszechnym" kapelusza na palcie zloZonym w kost- nl
. Ten akord. nadajij.cy SeIlS calemu 
stlj.p1 21ll!tenczas bazy amerykaiIskle ca b,r., 0 godz. 7.80 w Instytucle Hlstorycznym 1m. gen. Sikorskiego. swy
h ka
aiI, i przem6wien. . ko:. Wszystko Wol110, zawsze jest do- wleczorowl. zakonczyl jego cz
se 
w Europle stracQ. na znaczenlu I Arne-- PIasecki me przestal. w mOWle i brze I nie ma Zadnych niespodzianek. koncertowij.; po kr6tkiej przerwie za- 
ryka poczuje s\
 zdolna do obrony 20 Princes Gate. S.W.7, wlecz6r autorski piSmie. dawat wyraz swym poglij.- Sij. niespodrz;lamki. I to jak z ich powiedzlaDo tance i kabaret. ale pol- 
- I do odwetu - ze swojego wla- dom I przekonaniom. prorosyjskim i natury wynika w najmni
j oczekiwa- scy slucha.cze juz nie czekali. nle 
snego obszaru .paf1stwowego. PoUtycz- BOGDANA CZAYKOWSKIEGO stalinowsklm z ducha. Wedlug Her- nych wypadka:ch. Czeg6z moma sl
 chcij.C aby im znowu zacz
to zadawae 
nym nastt;JpStwem tego Blann rzeczy, berta. jego oSwiadczenia (ostatnie spodziewac po jakimS koncercle r6z- pytania. 
calkJem pra,:""dopod
n
. moZe byc - z 9 maja b.r.) sprzeczne Sij. z dij.- nych narodowosci (..World In Mu- Big Ben. 
odrodzenle Sl
 izolacJonlZ
U, wynlk- zenlami rZij.du i zapewnieniami 0 szu- 
lego . z samowystarczalnoScI ?br?DDej. Szklc 0 poezjl Czaykowsklego wyglosl J6zef Jak'dnskl kaniu dla Polski wlasnej drogi do 
Czy moZzta by w taki,? polozemu na- socjalizmu. Fakt ze autor podobnych 
pra

 Iiczyc na 
o :z:e Ameryka. W Wiersze odczyta Tola Korlan oSwiadczen cieszy si
 wyjij.tkowyml 
raz1e. n
paAcl sOWIecklej na 
urop
, przywllejami i nadal ma monopol na 
przYJdzle. jej z odsleczij.. chOC1B;Z nle wydawnictwa religijne budzi zrozu- 
b
e' Sl
 sarna czula zagrozona? Przewodniczyc b
e Tadeusz Sulkowski miale wrzenie wsr6d calego katoHc- 
Na tlkQ. wlaSnle ewentualnoSc przy- kiego spoleczenstwa. 
gotowuJe80ble WieIka Brytania boon 


Puszka 


PRZEl\IIANY 


TERLECKI 
POLSKA A ZACHOO 
C e n a 1 s. 


TV M 0 N 


Cr,llector. 


, 
Smiala komedia 


Tearr Polski przywozi do Londynll. 
obok ..Domu kobier" Nalkowskiej*). 
..Meia i ione". arcydzielo Fredry. life 
grane przez cale lO-lecie niepodleglo.ki 
w iadnym z wiekszych teatrow polskich. 
Dajemy niiej wyjqtek ze szkicll Bo}'a 
"Kamienna o.wba". drukowanego swe
o 
c:w
u w ..Wiadomosciach Literackich", 
Przeciwstawiajqc 5ie moralizatorskil'j 
imerpretacji komedii Fredry. Boy pisze: 


Wieczor byl oliwkowy. bez blasku. 
Poc/rmurnym niebem lecialo ptactwo 
Gorzej nii w noc. w olowiany swiaJ. 
Patrzylem jak ptaki sie chwiejq na 
[ wic1rrze. 
Przypomnial mi sie po latach Nietzsche: 
..Die Kriihen ziehen schwirren Flugs 
zur Stadt". 
W "W oczach Zachodu" w nr. 583, 
szp, 1, wiersze 35-37 od dolu, zostalY 
2lI1ieksztalcone; powinny brzmiec: 
.. [surrenlizm] I egzystencjalizm wy- 
czel'paly niemal to co mo:i:na wyrazic 
w dziedzinie podswiadomoSci". 
Published by ..Wladomoscl". fr1 Great 
Russell Street. London. W,e,l, 
and printed by Superior Printers (T.U.). 
U-18 New Road, London. E.1,
>>>