/RG_0001_0001.djvu

			. 


. 


. 


GRAUDI:NZ. 
GRUDZIĄDZ 


I 


A 


t : . , 


Blick auł die beiden Weichsełbl" ck n 


Widok na mosty przez WISłł) 


. -. - -=--,..- 


. . . . 
. . . . . 
. I a I 
. . . .
		

/RG_0003_0001.djvu

			ROCZNIK GRUDZIĄDZKI
		

/RG_0005_0001.djvu

			POLSKIE TOWARZYSTWO HISTORYCZNE 
ODDZIAl.. W GRUDZIĄDZU 
MUZEUM IM. KS. DR yJŁADYSŁAWA ŁĘGI W GRUDZIĄDZU 


R-QCZNIK 
GRUDZIĄDZKI 


TOM XVII 


Grudziądz 2007
		

/RG_0006_0001.djvu

			:
l 


q i.'!.(Ii
fI) 


REDAKCYJNY 


Redaktor: Wiesław Sieradzan 


Członkowie: 


Ry.5zard Boguwolski, Stefan Hartmann (Berlin), Ryszard Kabaciński, Jerzy Krzyś 
Jan Pakulski, Stanisław Poręba, Ryszard Sudziński, Marek Szajerka 


Sekretarz Redakcji: Anna Wajler 


Opracowanie redakcyjne: Danuta Murawska 


Adres Redakcji: Muzeum, ul. Wodna 3/5 
86- 300 Grudziądz 


Na okładce: Widok Grudziądza ze Wzgórza Zamkowego, pocz. XX w. 
Pocztówka ze zbiorów własnych Wiesława Sieradzana 


Wydano na zlecenie i z funduszy 
Wydziału Oświaty, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego 
w Grudziądzu 
ze wsparciem finansowym Centrum Kształcenia Ustawicznego 
im. ks. Stanisława Staszica w Grudziądzu 


Printed in Poland 
ISSN 0080-4364 



11 
 ( tĄ 
 \: q \ ( \ - ) 1 r
		

/RG_0007_0001.djvu

			SPIS TREŚCI 


ARTYKUŁY 


Małgorzata Kurzyńska - Wyniki badań archeologicznych przeprowadzonych przy 
posesji na ul. Rynek 9 w Grudziądzu w 2004 roku .......................................... 9 
Paweł Gancarczyk - Piotr z Grudziądza - kompozytor środkowoeuropejski XV wieku. 39 
Marek Szajerka - Średniowieczne baszty ustępowe w panoramie miasta Grudziądza 
ze szczególnym uwzględnieniem pierwotnego przeznaczenia spichrzy nr 49-51 53 
Stefan Hartmann - Zakłady penitencjarne i poprawcze w Grudziądzu w latach 1831- 
-1876 ....................................... ........................... .......... ..................................... 77 


Marek Orłowski - Dramat hallerczyków w Górnej Grupie (1920-1922) ................. 93 


Ks. Marcin Staniszew.rki - Katolickie ośrodki duszpasterskie międzywojennego 
Grudziądza........................... .............................................................................. 103 


Aleksander Smoliński - Mobilizacja 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich w czasie 
od marca do sierpnia oraz jego obsada personarna na dzień 1 września 1939 roku 129 
Zbigniew Woźniak - Organizacja i działalność niemieckich sądów powszechnych na 
terenie Grudziądza w latach 1939-1945 ........................................................... 151 


MATERIAŁY I MISCELLANEA 


Księga łąkowa miasta Grudziądza z pierwszej połowy XVIII wieku, cz. I, wyd. Ja- 
nU.rz Bonczkow.rki, Monika Panter .................................................................... 171 
Paweł Malendowicl - Nowe informacje o Ludowym Froncie Wyzwolenia działają- 
cym w Grudziądzu w 1991 roku ....................................................................... 205
		

/RG_0008_0001.djvu

			LUDZIE MIASTA I REGIONU 


Henryk Sawistowski (1925-1984) (Stefan Rafiński) ................................................. 213 
Franciszek Ksawery Domachowski (1887-1939), działacz społeczno-polityczny 
i wydawca (Krzysztof Halicki) .......................................................................
... 217 
Dr med. Aleksander Franciszek Winklewski (Jerzy Krzysj....................................... 231 


SPRAWOZDANIA 


Sprawozdanie z działalności Polskiego Towarzystwa Historycznego Oddział w Gru- 
dziądzu w okresie od 10 IX 2002 r. do 30 XI 2006 r. (Marek Szajerka) ......... 237 
Ważniejsze wydarzenia z życia Grudziądza w latach 2003-2006 ............................. 245 


BIBLIOGRAFIA 


Publikacje dotyczące Grudziądza i jego regionu w latach 2005-2006 wraz z uzupeł- 
nieniami z lat poprzednich, zestawili Ireneusz Czarciński i Katarzyna Fur- 
mańska............................................. .... ..... ......................................................... 249
		

/RG_0009_0001.djvu

			INHALTSVERZEICHNIS 


ARTIKEL 


Małgorzata Kurzyńska - Die Ergebnisse der archaologischen Forschungen geflihrte 
bei den Grundstiich Markstrasse 9 in Graudenz im Jahre 2004 ....................... 9 


Paweł Gancarczyk - Peter von Graudenz - der mitteleuropaische Komponist aus dem 
15. Jh. . ............. ............................................................. .................. ............ .......... 39 


Marek Szajerka - Die mittelalterliche Abtritttirme im Graudenzer Panorama mit der 
besonderen Rticksicht der friiheren Bestimmung der Speicher Nr. 49-51 ....... 53 
Stefan Hartmann - Die Zwangs- und Verbesserungsanstalten in Graudenz 1831-1876 77 
Marek Orłowski - Das Drama von den "Halleren" in Górna Grupa (1920-1922) ... 93 
h. Marcin Staniszewski - Die katholische Seelsorgestellen in Graudenz in der Zeit 
zwischen dem ersten und zweiten Weltkrieg .................................................... 103 
Alehander Smoliński - Die Mobilmachung des 2. Regiments von Marz bis August 
und seine Besetzung am I. September 1939..................................................... 129 
Zbigniew Woiniak - Die Organisation und Tatigkeit der deutschen Gerichte in 
Graudenz in den Jahren 1939-1945 .................................................................. 151 


MATERIALlEN UND MISZELLEN 


Das Wiesenbuch von der Stadt Graudenz aus der I. Halfte des 18. Jhs., T. I, hg. 
v. Janw
z Bonczkowski u. Monika Panter ......................................................... 171 
Paweł MalendowLC:i. - Neue Nachrichten tiber die Volksbefreiungsfront wirkte im 
Jahre 1991 in Graudenz .........................................,........................................... 205
		

/RG_0010_0001.djvu

			MENSCHEN DER STADT UND DER REGION 


Henryk Sawistowski (1925-1984) (Stefan Rafiński) ................................................. 213 
Franciszek Ksawery Domachowski (1887-1939), Politischen- und gesellschaftlicher 
Aktivist und Verleger (Krzysztof Halicki) .............................................l........... 217 
Dr med. Aleksander Franciszek Winklewski (Jerzy Krzy.f) ....................................... 231 


BERICHTE 


Tatigkeitsbericht der Polnischen Historischen Gesellschaft, Zweigstelle Graudenz von 
10.09.2002 bis zum 30.11.2006 (Marek Szajerka) .............................................. 237 
Die wichtigste Ereignisse der Stadt Graudenz 2003-2006........................................ 245 


BIBLIOGRAPHIE 


Veroffentlichungen tiber Graudenz und seine Umgebung in den Jahren 2005-2006 
samt Nachtdigen aus den vorherigen Jahren, zusammengestellt von Jreneu.fZ 
Czarciński und Katarzyna Furmańska .............................................................. 249
		

/RG_0011_0001.djvu

			A 


R 


T 


y 


K 


u 


Ł 


y 


Małgorzata Kurzyńska (Grudziądz) 


WYNIKI BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH 
PRZEPROWADZONYCH 
PRZY POSESJI NA UL. RYNEK 9 W GRUDZIĄDZU 
W 2004 ROKU 


Przedmiotem niniejszego opracowania są materiały z nadzorów archeologicz- 
nych przeprowadzonych od 13 do 23 marca 2004 r. przez grudziądzkie muzeum 
w trakcie budowy obiektu handlowo-usługowego na zapleczu kamienicy przy 
ul. Rynek 9 w Grudziądzu. Praca
i z ramienia muzeum kierowała autorka opra- 
cowania. Posesja ta znajduje się w obrębie Starego Miasta, w południowej pierzei 
przylegającej bezpośrednio do Rynku. Inwestorami prac byli Hanna i Leszek 
Beszczyńscy, Jeans Club. 
Nowo powstały budynek nie został podpiwniczony, posadowiono go na fun- 
damentach ciągłych o wymiarach 15 x 8 m. Wykopy pod fundamenty miały sze- 
rokość 90-100 cm i dochodziły do głębokości 120-160 cm. Nadzór sprowadzał 
się do rejestracji odsłoniętych nawarstwień, które w większości stanowiły prze- 
mieszane warstwy ziemi z gruzem, rejestrowane najczęściej do głębokości 70 cm. 
W trakcie nadzoru odsłonięto w wykopach, na całym obwodzie, silnie zniszczo- 
ne i zakłócone pozostałości fundamentów kamiennych od głębokości 80 cm oraz 
resztki posadowionych na nich murów z cegły gotyckiej bądź maszynowej. Re- 
likty murów z cegły maszynowej zarejestrowano w wykopie zachodnim przy ścia- 
nie sąsiedniego budynku, przy ul. Rynek 10, na głębokości 30 cm od współcze- 
snej powierzchni. Natomiast pozostałości zniszczonych murów z cegły gotyckiej 
znaleziono w wykopie południowym i w części południowo-zachodniej wykopu 
zachodniego. W zachodniej części wykopu, w jego partii północno-zachodniej od- 
kryto bunkier z czasów drugiej wojny światowej o. wymiarach 180 x 80 cm. W tej
		

/RG_0012_0001.djvu

			10 


Małgorzata Kurzyńska 


części wykopu, w odległości 366 cm od ściany południowej (tylnej) budynku przy 
ul. Rynek 9 i w odległości 18 m od ściany północnej budynku (od Rynku) odsło- 
nięto pozostałości dwóch murów (ryc. 1: C): mur A ułożony równolegle do wska- 
zanego budynku oraz mur C ułożony równolegle do przebiegu wykopu w części 
zachodniej. Mury te stykały się ze sobą, jednak. nie były powiązane. W ich naroż- 
niku od strony południowej natrafiono na skupisko dachówek, kafli, fragmentów 
ceramiki, szkła, kości, łącznie ponad 4480 sztuk. Wydobyty materiał ruchomy sta- 
nowi przedmiot niniejszego opracowania. 
W śród pozyskanego materiału udało się wydzielić naczynia użytkowe: garn- 
ki, dzbany, misy. talerze, patelnie. naczynia szklane oraz kafle płaskie i miskowe 
(materiały złożone w Muzeum w Grudziądzu pod numerem inwentarza MGIN 
/7579). Materiał ten można umieścić w przedziale od drugiej połowy XVI do 
pierwszej połowy XVII w. Jest to jedyne, jak do tej pory, odkrycie w Grudziądzu, 
które dostarczyło tak. dużej ilości materiału źródłowego, dającego okazję do za- 
prezentowania kultury materialnej miasta nowożytnego. 


CHARAKTERYSTYKA 
ODKRYTYCH STAŁYCH ELEMENTÓW OSADNICZYCH 


W narożniku dwóch murów A, C (ryc. 1: C), na głębokości 80-90 cm od 
poziomu współczesnego, w spągu warstwy 5b zaczęto odsłaniać pojedyncze frag- 
menty ceramiki oraz kafli, w tym ułamek kafla z widocznym wyobrażeniem figu- 
ralnym (ryc. 15: l), a także całe bądź tylko częściowo zachowane dachówki typu 
mnich mniszka. Dachówki ułożone były różnie, w rzędzie jedna obok drugiej lub 
ustawione pionowo. Od poziomu odkrycia aż do głębokości 130 cm (licząc od 
poziomu współczesnego), tj. do warstwy II rejestrowano na przemian występu- 
jące warstwy ceramiki, dachówek, fragmentów cegieł i nieobrobionych średniej 
wielkości kamieni, przedzielanych warstwami gliny o różnych odcieniach (war- 
stwy 5a; 6, 7). Największe nagromadzenie ceramiki i gruzu wystąpiło od głębo- 
kości 95 do 130 cm (warstwy lO, 11). Skupisko ceramiki i dachówek rozciągało 
się w pasie długości 100 cm (wzdłuż ściany zachodniej) oraz 80 cm (wzdłuż ścia- 
ny północnej), wchodziło w ścianę wschodnią wykopu (nie udało się niestety prze- 
sunąć wykopu w tę stronę, gdzie należało się spodziewać kontynuacji tego rozsy- 
piska). Dachówki nie tworzyły spójnej konstrukcji, ułożone były częścią wklęsłą 
lub wypukłą do góry, niejednokrotnie ukośnie lub pionowo, pomiędzy nimi leża- 
ły kamienie, fragmenty cegieł i ceramiki; całość stanowiła dość zwarte skupisko. 
Poniżej 130 cm rumosz gruzu i ceramiki zaniknął, wystąpiła pod nim ID-centy- 
metrowa warstwa brunatnej tłustej gliny (warstwa 6), a pod nią odsłonięto wzdłuż 
ścian zachodniej i północnej wyraźne ślady po zbutwiałym drewnie (po legarach 
- warstwa 8), szerokości 24 i 30 cm. Natomiast we wnętrzu wydzielonym przez
		

/RG_0013_0001.djvu

			A 


-łt 
. . 
c: 

 


CI 


lOm 


B 



 


c 


o Sm 
----- 
	
			

/RG_0014_0001.djvu

			12 


Małgorzat
. Kurzyńska 


legary znajdowała się jasnożółta glina (warstwa 7), na powierzchni której leżała 
3-4-centymetrowa warstwa spalenizny. Przy profilu zachodnim, jednak nie wcho- 
dząc w profil, wystąpiła owalna warstwa intensywnej spalenizny (warstwa 9) 
o wymiarach 98 x 30 cm. Południową granicę warstwy 7 i 8 wyznaczał rząd ka- 
mieni (ryc. 2: E). Poniżej drewna i spalenizny, w warstwie jasnożółtej gliny (war- 
stwa 12) znajdowano pojedyncze fragmenty ceramiki utleniającej. Kolejna war- 
stwa: żółtego piasku (warstwa 13) również zawierała fragmenty ceramiki utlenia- 
jącej (ryc. 7: 4). Leżącą pod nią warstwę brązowego piasku (warstwa 14) należy 
uznać za calec, jej spąg zarejestrowano na głębokości 170 cm. 
Mur A (ryc. 2: A), szerokości 94 cm, długości uchwyconej w wykopie - 
80 cm, zbudowany został z czterech warstw cegieł gotyckich. Jest pokryty zapra- 
wą, ale w niektórych miejscach udało się odtworzyć układ cegieł: rząd główek, 
rząd wozówek posadowionych na murze kamiennym wypełnionym rumoszem ce- 
glanym. Kamienie bezpośrednio pod cegłami nie tworzyły regularnego układu, 
były nieobrobione, średniej wielkości. Dopiero poniżej zarysowały się trzy regu- 
larne warstwy kamieni obrobionych prostokątnych (mur wschodni), a w ostatnim 
rzędzie fundamentu natrafiono na długi prostokątny obrobiony kamień o wymia- 
rach 50 x 16 cm (przedproże?). Duże nieobrobione kamienie wystąpiły na styku 
muru A i C, rejestrowano je zarówno w partii górnej, jak i dolnej muru. 
Przylegający od zachodu mur C zbudowany został z cegły o wymiarach 
14 x 9; 15 x 5; 30 x 8; 7 x 14 cm. Jest bardzo zniszczony. trudno było odtworzyć 
układ cegieł, jednak w niektórych fragmentach prześledzono następujący wątek: 
dwie główki, wozówka; wozówka, główka; same główki. Prawdopodobnie wy- 
konany został w wątku mieszanym, holenderskim (?). Przypuszcza się, że w dru- 
giej połowie XVI w. zanikło murarstwo gotyckie i pojawiły się nowe wątki: wo- 
zówkowe, główkowe, holenderski, a także wątki mieszane I. Mur C posadowiony 
jest do głębokości 170 cm od poziomu współczesnego. 


FUNKCJA ODKRYTYCH NAWARSTWIEŃ 


Trudno jednoznacznie wyjaśnić, jaką funkcję mogło pełnić zarejestrowane 
gruzowisko ceramiki i dachówek. Jest bardzo prawdopodobne, iż odkryte nawar- 
stwienia stanowią przydenną część pieca do ogrzewania izb mieszkalnych, w wy- 
pełnisku którego wykorzystano fragmenty ceramiki, dachówek, natomiast ułamki 
kafli są pozostałościami lica pieca rozebranego albo niedokończonego. Piec usy- 
tuowano w części narożnej, oparty został o ściany. Źródła archeologiczne poświad
 
czają wykorzystanie fragmentów ceramiki oraz kafli do wypełnisk pieców zarów- 


I L. Kajzer Wstęp do badań archeologiczno-architektonicznych, Łódź 1984, s. 108-109, 173, 
rys. 4, 5.
		

/RG_0015_0001.djvu

			WYNIKI BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH... 


13 


no do ogrzewania, jak i do wypału ceramiki. Przykładem może być chociażby piec 
z pierwszej połowy XVI wieku z Reszla 2 . Odpady ceramiki i kafli wykorzystano 
także w zrębach pieców garncarskich w nowożytnym ośrodku garncarskim 
w Miechocinie 3 . Znana jest też konstrukcja pieca z 1575 roku z Poznania, która 
posadowiona została na drewnianych balaskach 4 . Być może więc resztki drewna 
w warstwie 8 stanowią pozostałości po legarach, na których stała skrzynia pieca. 
Jest to hipoteza wysoce prawdopodobna zważywszy na wyraźną warstwę spale- 
nizny w centralnej partii gruzowiska. którą otaczały niespalone belki. Nagroma- 
dzenie tak dużej ilości materiału ceramicznego, silnie rozdrobnionego, zdaje się 
wskazywać, iż materiał ten został wtórnie wykorzystany lub planowano go wtór- 
nie wykorzystać. Nie wydaje się możliwe, aby był to zwykły śmietnik, te sytu- 
owano raczej w podwórzach. 


SYNCHRONIZACJA ODKRYTYCH NAWARSTWIEŃ Z ZABUDOWĄ 


Pierzeja południowa, w której stoi kamienica przy ul. Rynek 9, podzielona 
jest obecnie na pięć działek. Interesująca nas kamienica usytuowana jest w środ- 
kowej części zabudowy (ryc. 1: A). Średniowieczny układ działek miejskich 
w Grudziądzu odtworzono na podstawie osiemnastowiecznych planów miasta. 
Zakładając, iż średniowieczna parcela mogła mieć 5-7 m szerokości, 25-30 m 
długości, przy głębokości zabudowy od 16,50 do 21,50 m 5 , zrekonstruowano po- 
dział pierzei południowej Rynku na sześć parcel 6 . Układ działek z dwutraktowym 
podziałem zabudowy utrzymywał się prawie do XIX wieku. Przypuszcza się, że 
średniowieczne domy w przeważającej mierze były drewniane, natomiast archi- 
tektura renesansowa pojawiła się w Grudziądzu pod koniec XVI wieku 7 . Gru- 
dziądz w tym stuleciu ominęły większe kataklizmy, natomiast olbrzymie straty 
i zniszczenia spowodowała w nim druga wojna szwedzka i pożar w 1659 r., po 
którym nastąpiła odbudowa o charakterze barokowym 8 . 


2 I. Mirkowska, "')Ibrane kafle Z zamku i z miasta w Reszlu, woj. olsztyńskie. [w:] Garncarstwo 
i kaflarstwo na ziemiach polskich od późnego średniowiecza do czasów w.'Ipółczesnych, pod red. 
A. Gruszczyńskiej, A. Targońskiej. Rzeszów 1994. s. 251. 
3 T. Sztela-Zauchowa. Miechocin. Nowożytny ośrodek garncarski. [w:] Garncarstwo i kaflar- 
stwo, s. 62, 63. 68. przypis 4, 5. 
4 P. Wawrzyniak, Kafle piecowe w zbiorach byłej Pracowni Naukowo-Badawczej PKZ Sp. zoo 
w Poznaniu, Wielkopolskie Sprawozdania Archeologiczne. t. 6: 2003. s. 20 I, ryc. II. 202. 
s J. Frycz, Układ urbanistyczny i architektura Grudziądza, Rocznik Grudziądzki, t. I: 1960, s. 37: 
także: Atlas historyczny miast polskich. pod red. A. Czacharowskiego, t. I: Pru.';y Królewskie i War- 
mia. z. 4: Grudziądz, oprac. hist. W. Sieradzan, oprac. kartograf. Z. Koziel, Toruń 1997, s. 6, plan 3. 
6 Atlas, t. I, z. 4, s" 6. 
7 1. Frycz, Układ urbanistyczny, s. 39-40. 
8 Tamże, s. 40.
		

/RG_0016_0001.djvu

			14 


Małgorzatą Kurzyńska 


Z planu nowożytnego miasta z 1772 r. wynika, iż na interesującej nas działce, 
w przedniej jej części funkcjonowała oberża (Gasthof)9. Łącząc te informacje z dany- 
mi pozyskanymi z nadzorów archeologicznych można zasugerować, że odkryte re- 
likty murów wyznaczają pierwotną granicę pomiędzy pierwszym traktem a oficyną; 
być może mur wschodni (długie nadproże) stanowi pozostałość po zamurowanym 
przejściu. Mur A wyznacza zatem kolejny etap rozbudowy - zabudowy tylnego trak- 
tu lub granicy pomiędzy pierwszym traktem a oficyną, natomiast mur C stanowi dal- 
szy etap zabudowy traktu tylnego. Mur A i mur C stały się elementami wspólnej za- 
budowy, w obrębie której znalazło się skupisko ceramiki, kafli, dachówek. 


ANALIZA MATERIAŁU CERAMICZNEGO 
POZYSKANEGO W TRAKCIE BADAŃ * 


Ogółem pozyskano 4486 fragmentów ceramiki, w tym 4179 fragm. cerami- 
ki utleniającej (93, 15%); 307 fragm. ceramiki redukcyjnej (6,84%); 2 fragm. na- 
czyń wykonanych z kaolinitu; 10 fragm. szkła; 2 fragm. metalu; 37 fragm. kości 
zwierzęcych; 15 fragm. dachówek; fragm. cegieł. 
Ceramika utleniająca została wykonana prawie w całości techniką toczenia. 
W tym zespole wystąpiło 166 fragmentów cienkościennych (3,97% zbioru cera- 
miki utleniającej), na zewnątrz (rzadziej od wewnątrz) wyświecanych. Wydzielo- 
no w nim także 86 fragm. pokrytych wielobarwną polewą ornamentowaną oraz 
26 fragm. z polewą jednobarwną. W śród ceramiki redukcyjnej wyróżniono 158 
fragmentów cienkościennych toczonych (51,50% całego zbioru ceramiki reduk- 
cyjnej), pozostałe to ułamki ceramiki ślizgowo-taśmowej. Materiał ceramiczny 
wystąpił na głębokości od 80 cm (poniżej poziomu współczesnego) do 150 cm, 
w największym natężeniu pomiędzy 104 a 130 cm. Fragmenty, które posłużyły 
do rekonstrukcji naczyń pozyskano z głębokości 104, 106, 114, 130, 150 cm. 
Ogólnie należy stwierdzić, iż cały materiał był silnie rozdrobniony. 
Fragmenty naczyń ceglastych toczonych należy zaliczyć do ceramiki grubościen- 
nej, wykonanej z glin żelazistych z domieszką drobnoziarnistego piasku. Większość 
pokryta została warstwą angoby w kolorze ceglastym. Na części naczyń polewa oliw- 
kowa lub miodowa pokrywa wewnętrzne partie, sporadycznie zewnętrzne, przykra- 
wędne lub przydenne. Większość naczyń charakteryzuje się od zewnętrznej strony 
barwą brunatną albo ciemnobrunatną, świadczącą o bardzo intensywnym użytkowa- 
niu. Na wielu fragmentach występują pojedyncze nieregularne plamki polewy. 


* Dziękuję Dr Krystynie Sulkowskiej- Tuszyńskiej z Instytutu Archeologii UMK w Toruniu za 
konsultacje, udzielenie mi wielu cennych informacji na temat prezentowanego materiału, wyjaśnie- 
nie wielu istotnych kwestii związanych z techniką i technologią. 
9 Atlas, t. 1, z. 4. plan 8.
		

/RG_0017_0001.djvu

			WYNIKI BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH... 


IS 


Garnki. Najliczniejszą grupę tworzą garnki - z uchami lub bez. Garnki 
najczęściej zaopatrzone są w wylewy wywinięte na zewnątrz. Wśród tej gru- 
py można wyróżnić formy zaokrąglone (ryc. 3: 1-3; ryc. 5: 1) i formy wyraź- 
nie podcięte (ryc. 3: 4; (,)fc. 4: I, 3, 5 ,6; ryc. 5: 2, 4). Wylewy takie mają 
naczynia utleniające i redukcyjne toczone. Występuje również grupa garnków 
utleniających oraz redukcyjnych wykonanych techniką ślizgowo-taśmową za- 
opatrzonych w okap (ryc. 4: 4; ryc. 5: 3, 5). Niektóre egzemplarze od strony 
wewnętrznej mają minimalnie zaznaczony wrąb na pokrywkę (ryc. 3: 1). 
Udało się odtworzyć częściowo (do wysokości brzuśca) 147 garnków, z cze- 
go tylko cztery redukcyjne. Najmniejsze naczynia mają średnicę 8 cm, naj- 
większe - 22 cm; najliczniejszą grupę stanowią garnki o średnicy od 14 do 
22 cm, a więc średniej wielkości. Należą Qne do form baniastych o najwięk- 
szej wydętości brzuśca usytuowanej w trzech czwartych wysokości. Małe 
egzemplarze charakteryzują się smuklejszą formą (ryc. 4: l, 5-6). Naczynia 
zdobione są dookolnymi żłobkami. Ornament nie obejmuje szyjki i partii przy- 
dennej. Na trzech fragmentach wyróżniono ornament w postaci żłobków - 
ostry (ryc. 9: 7-9). Tylko na dwóch fragmentach ceglastych wystąpił orna- 
ment stempelkowy (ryc. 8: l). Wyróżniono także formy cienkościenne utle- 
niające pokryte wyświecaniem (ryc. 9: 3) i redukcyjne (ryc. 9: 2). Zrekonstru- 
owano 128 partii przydennych garnków (ryc. 6: l, 3, 5-7), w niewielkim stop- 
niu dzbanów (ryc. 9: 2. 4) o średnicy od 9 cm do 18 cm, wśród których naj- 
liczniejszą grupę stanowiły formy o średnicy dna od 10 do 15 cm. 
Dzbany. Dzbany nie stanowiły licznej grupy w analizowanym zbiorze. Udało 
się zrekonstruować trzy partie górne (ryc. 4: 7-9), dwie partie przydenne (ryc. 6: 2, 
4) oraz dwa całe dzbany (ryc. 9: l, 4). Pierwszy to dzban z polewą (ryc. 9: 1), 
cienkościenny, smukły, o największej wydętości usytuowanej w połowie naczy- 
nia, z wyodrębnioną stopką. Pokryty jest ornamentem. Na ceglastym czerepie 
wykonano wzór kremową pobiałką, całość pokryto bezbarwną glazurą. Drugi 
dzban, bez zachowanej szyjki (ryc. 9: 4), wyświecany zewnętrznie, cienkościen- 
ny, ma przejście szyjki w brzusiec podkreślone podwójnymi żłobkami. 
Misy i miseczki. W śród tej kategorii wyróżniono trzy misy oraz dwie mi- 
seczki, zarówno formy redukcyjne (ryc. 7: 2), jak i ceglaste (ryc. 7: l, 3) z po- 
lewą wewnątrz (ryc. 7: 3) oraz bez, zewnętrznie wyświecane (ryc. 4: 9). Forma 
redukcyjna nawiązuje do form późnośredniowiecznych. 
Pokrywki. Wydzielono siedem fragmentów, z których jeden został wykona- 
ny metodą ślizgowo-taśmową o wypale redukcyjnym (ryc. 7: 6), pozostałe to for- 
my ceglaste (ryc. 7: 5, 7, 8). Wszystkie egzemplarze można zaliczyć do form 
dzwonowatych. 
Ucha. Wyróżniono 24 fragmenty uch, od garnków, dzbanów, jedno od na- 
czynia redukcyjnego cienkościennego, wyświecanego (ryc. 8: 2), pozostałe od 
naczyń ceglastych (ryc. 8: 2, 4), na niektórych wys.tępuje polewa (ryc. 8: 5).
		

/RG_0018_0001.djvu

			:1 . 
1ft - 


"", 
 

' 
 [f 
.
 
 
g: 

 
 

 \M 

 CI) 
 _ -: 

 

::: 

! 
N Ut $i 
 



 -" 
,....,.. ( 
l !./ 

w
; 
. ... 

 N 


[ 


::I 

 
O- 
£t 

 ... 
< 


0\ 
ij 

 
Gf 
"3 ,.!;i!U
8 
Ń m<> 
"d ...: 
 ';;'- 
cO':t e.=> I 



]
 
2
O

 

 .
 
 
! 
u
 s..u 
 


o.J: 
 


(,p 
Ji ;..r .8 

 t:: = 
i 
 tU «f ł 1 
 
N N 
 
 
 
 . 
 
 Q 8. . .
 
 

 

tU
m
tU



 
 
 
5 
)5 
 
 
 
 
 
.a 
 
/
.1i 
 .
 
 
.
 - N 
.
 o .... s ł 
 od' ..r.a 
 2 
 «f 
 
Cij 
 
 
 
 
 S :o - 
 
 
 :o 's.. E' . 
 
 Q 
 
 -i:: 
 

 (.) 
 
 
 
 tU .
 '0 
 
 e'
 ..g E.. e 
 e:g $'
 
.. '2 
 ił.
 '3 
 
 
 
 ,g 
 
 p: tu .£ 
 
 
 (.) bO 
 !i 

 
 tb 
 (.) m.--. 
 .--"--' N (.) .--':
 .
 8. 
 .a (.) 
 8 
 Q 
5 I I I I I I I I I I I I I i \_ I I I I I I I I 

 tU
 tU
 _NMę




O-N 

_N








--_______NNN
		

/RG_0019_0001.djvu

			WYNIKI BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH... 


17 


Ceramika ceglasta wykonana techniką toczenia upowszechniła się w XVI w., 
w pierwszej jego połowie uzyskała pozycję dominującą 10. W zespołach szesna- 
stowiecznych wzrasta udział naczyń szkliwionych. Przyjmuje się, iż w XVI stu- 
leciu następowały zmiany yv szkliwieniu, powiększała się gama kolorystyczna. 
W tym okresie panowała głównie polewa zielona, choć zaczęła pojawiać się obok 
niej polewa brązowa, która w pierwszej połowie XVII w. przeważała, z czasem 
ustępując miejsca polewom żółtymi I. 
Talerze, miski. Wszystkie wydzielone w tym zbiorze talerze i miski ze 
względu na sposób zdobienia należą do ceramiki zwanej półmajoliką, mezzoma- 
jOliką, pseudomajoliką. Zdobione są podszkliwnie, gdzie ornament ma swoje tło 
- pobiałkę, brązową angobę lub naturalny kolor czerepu naczynia. Szkliwo po- 
kry
ające jest przezroczyste, zazwyczaj jest t
 szkliwo ołowiowe, niebarwione '2 . 
W tej kategorii wyodrębniono 14 egzempl_arzy talerzy i misek (ryc. 12: l, 2). Naj- 
mniejsze miały średnicę 18 cm, największe 39,6 cm, średnice den od 7 cm do 
26 cm, wysokość od 3,8 cm do 10 cm, kołnierze szerokości od 3,2 cm do 4,8 cm. 
Krawędzie tych naczyń były zgrubiałe z wrębem na zewnątrz, zawinięte do środ- 
ka lub nieznacznie wywinięte na zewnątrz (ryc. 10: 2). Wszystkie wykonane zo- 
stały z gliny ceglastej żelazistej. Jest to zespół bardzo zbliżony pod względem 
techniki wykonania oraz stylistyki. Kolorystyka naczyń utrzymana jest zasadni- 
czo w barwach brązowej, kremowej, żółtej, w jednym przypadku występuje zie- 
lona pobiałka (ryc. 12: 2). Ornament strefowy dzieli się na segmenty. Strefy two- 
rzone są przez pasma brązowej pobiałki okonturowane kremową linią lub pasma- 
mi kremowych linii, wydzielane polami surowego czerepu (ryc. 8: 6, 7; ryc. 10: 
2; ryc. 11: 1; ryc. 12: 1, 2; ryc. 13; 2) bądź pasmami kremowej pobiałki, na którą 
nakładano brązowy ornament (ryc. 10: 1). Odosobniony jest egzemplarz, w któ- 
rym ornament kremowy położono na surowy ceglasty czerep (ryc. 11: 2). W przy- 
padku kremowej pobiałki pokrywająca naczynia przezroczysta glazura zyskuje 
żółty odcień. Najczęściej kołnierze oraz dna pokryte zostały brązową pobiałką, 
w jednym przypadku żółtą (ryc. 10: l), na tym tle pojawia się kontrast w postaci 
ornamentu nałożonego kremową pobiałką (w przypadku kremowego tła - brą- 
zową; ryc. 10:1). Zdobnictwo sprowadza się do następujących typów ornamentu: 
geometrycznego, roślinnego, geometryczno-roślinnego. Ornament roślinny to 
przede wszystkim wić roślinna, liście, kwiaty, kiełki, które w rytmicznym ukła- 


10 A. Walowy, Późnośredniowieczne garncarstwo krakowskie w świetle irodeł archeologicznych. 
Materiały Archeologiczne, t. XIX: 1979, s. łOI. 
II M. Gajewska. Garncarstwo nowożytne w Polsce, Prace i Materiały Muzeum Archeologicz- 
nego i Etnograficznego w Łodzi. Seria Archeologiczna, nr 36: 1989-1990. 1993, s. 162. 
12 K. Meyza, Ceramika zdobio

JfVI:.XVII w., [w:] Źródła arćheologiczne do dziejów Zam- 
ku Królewskiego oraz 
tarej i 

.
rslawy'.J'
' 2: Materiały do wystawy "Rze.czy codzienne 
z 
Ykop
lisk zamkowych i s!4
:.



iFh", "W



a 1996, s. V; także T. Sztela-Zauchowa, 
Mlechocm. s. 46. 
 
;.,-; "\ ()l) \ . 

 -r.i('? " ."' ) 

 .
,. ł..;# O'o"'h 
" 
, 
 Q\'\ }
! 
 ';-;I;" \
I-:il" 

 ,', " ł 1\ -- \", 

 ,o __
.\o 
. \.'Y -.. .;r 
- '...... ł::1 
$ 'A.. "ł 
łp . V' 
Grud1.-
		

/RG_0020_0001.djvu

			18 


Małgorzata Kurzyńska 



, 



:'
1 
:. ,-_0, , 
 ;_'_ 
_ 5 
I 



, 
, 
\ 


. 


5cm 


Ryc. 3. Grudziądz, ul. Rynek 9. 
Wybrane naczynia - garnki. Ceramika siwa, ślizgowo-taśmowa (l). 
Ceramika ceglasta toczona (2-3) 


dzie pokrywają kołnierze talerzy, niekiedy występują w zwartym paśmie. Nieod- 
łącznym elementem tych motywów są pojedyncze linie lub pasma wielu linii sta- 
nowiące okonturowanie motywu głównego. Ornament biegnie w ciągu albo ukła- 
da się w segmenty wypełnione na przemian dwoma motywami (ryc. 12: 1; ryc. 
13: 1). Drugim wyróżnionym motywem jest ornament geometryczny: kólka, krop- 
ki, nachodzące na siebie kólka tworzące rodzaj łańcuszka, rytmiczne paski, mo- 
tyw ,;Z", linie faliste lub zębate, bądź ich kombinacje, najczęściej w postaci tzw. 
rybiej łuski, pasm kropek (ryc. 8: 6, 7; ryc. 10: 2; ryc. 11: 1; ryc. 12: 1; ryc. 13: 
2). Motyw zasadniczy sytuowano na kołnierzu oraz na dnie. Ornament roślinno-
		

/RG_0021_0001.djvu

			WYNIKI BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH... 


19 


prl -' < 
 
;;.. :
: 

 
I 1 ., \ // .
:
":', ":.., 
" 
I Z 



, 



 

!
I:" '_. :I.. _ ,,,,f.' 
,"- -.- , ..... 
 . ,'" 
" 5 



 
\ 

 
.... .
. 
I !i 
' 
u 
. 6 


r 
f 


4 


5tm 


7. 

 . 
'
-
 IT---: . J 
ł """'--'
I 
-, - 
\ 
\ g , 



 
,--- (!. 
I' 6 


-, 


Ryc. 4. Grudziądz, ul. Rynek 9. 
Wybrane naczynia - garnki (1-6), dzbany (7. 8), miseczki (9). Ceramika ceglasta toczona (1-9). 
Ceramika ceglasta toczona z polewą (5, 6) 


geometryczny łączy w sobie elementy roślinne (np. kwiaty) oraz geometryczne 
(ryba, rybia łuska) (ryc. 8: 6, 7; ryc. 13: 2). W tej grupie wystąpiły także dwie 
niezdobione formy ceglaste, wyświecane (ryc. 13: 1). Naczynia grudziądzkie mają 
wiele cech wspólnych z naczyniami pseudomajolikowymi z badań warszawskich, 
datowanych na drugą połowę XVI w. oraz na przełom XVI/XVIi - pierwszą po- 
łowę XVII wieku '3 . Naczynia warszawskie były importami i zostały wykonane 
w warsztatach czeskich (zw
aszcza te datowane na drugą połowę XVI w.) bądź 


13 K. Meyza, Ceramika zdobiona, s. 26. 27 (kat. 13),28. .29 (kat. 14).30, 31 (kat. 15).
		

/RG_0022_0001.djvu

			20 


Małgorzat
 Kurzyńska 


\ \ 


ff7
:q 
'.7' '.. 
_ 3 
, 


5cm 



I 
5 - 
.J.'_ 
I 



, 

, 
( 


Ryc. 5. Grudziądz, ul. Rynek 9. 
Wybrane naczynia - garnki. 
Ceramika ceglasta toczona (1-4). Ceramika siwa ślizgowo-taśmowa (5) 


w Miechocinie (datowane na przełom XVIIXVII w.). Pewne podobieństwo 
w zdobnictwie, z wykorzystaniem niektórych wątków można znaleźć na talerzach 
z Jarosławial 4 . W grupie tej wydzielono również misy bez polewy o wypale reduk- 
cyjnym (ryc. 7: 2), wykonane metodą ślizgowo-taśmową i toczone, utleniające fonny 
duże (ryc. 7: 1,3) oraz małe miseczki z wewnętrzną polewą miodową (ryc. 7: 4). 


14 M. Supryn, Półmajolikowa ceramika Z Jarosławia, Wiadomogci Archeologiczne, t. XL. z. 2, 
s. 244. 246, tabl. IX-XIV.
		

/RG_0023_0001.djvu

			WYNIKI BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH... 


21 


4 
"":;;"J;; (J
 \
 l 
1 !
 
t 









 :
.. 


5tm 


I 

 
-: 
-- 
- ---- 


1-' 


5cm 


Ryc. 6. Grudziądz. ul. Rynek 9. 
Wybrane fragmenty naczyń - dna (1-6), naczynia z ornamentem żeberkowym (7-9). 
Ceramika ceglasta toczona (1-4. 6-9); ceramika siwa ślizgowo-taśmowa (5) 


Naczynia do smażenia. Wśród tej kategorii wyróżniono fragmenty dwóch 
naczyń: pozostałości naczynia na trzech nóżkach oraz ryr:tienki, brytfanny. Naczy- 
nie na nóżkach zachowane jest fragmentarycznie, jednak udało się zrekonstruować 
jego wymiary: miało średnicę 20 cm, wysokość 6 cm, wysokość zachowanej nóżki
		

/RG_0024_0001.djvu

			22 


Małgorzata Kurzyńska . 


r 


\ 
I 

 I 
..-- :
..: 
- ... -" _ 5 




D
'.' _
 

 
_ :::- v:
 
& 5un 
. 
 I 


(
 

\ ..... - 


, 1 



 --.,. --, 
- ' 

- 
:-- z 


f 
.7 


... 
, 


Ryc. 7. Grudziądz, ul. Rynek 9. 
Wybrane naczynia - misy (1-4), pokrywki (6-8). Ceramika siwa ślizgowo-taśmowa (2, 6). 
Ceramika ceglasta toczona (I, 3, 4). Ceramika ceglasta toczona z polewą (4) 


2,5 cm (ryc. 14: 2). Naczynia tego typu zaopatrzone były w rączkę bądź w UChOlS. 
Egzemplarz grudziądzki jest naczyniem toczonym, wykonanym z gliny, barwy ce- 
glastej, na zewnątrz ceglasto-popielato-brunatnej. Od dołu i na zewnętrznej ścianie 


15 K. Sulkowska-Tuszyńska, Póinośredniowieczne i nowożytne naczynia ceramiczne na trzech 
nóżkach ze Strzelna, Acta Universitatis Nicolai Copemici, Archeologia 20, 1992, s. 63-109; tejże, 
Technologia, asortyment i funkcja średniowiecznych naczyń ceramicznych używanych w klasztorze 
norbertanek w Strzelnie, woj. bydgoskie, [w:] Garncarstwo i kaflarstwo, s. 136; tejże. Ceramiczne 
naczynia na trzech nóżkach z kLasztoru benedyktynów w Lubiniu, woj. wielkopoLskie, Acta Univer- 
sitatis Nicolai Copemici, Archeologia 28,2001, s. 139-167.
		

/RG_0025_0001.djvu

			WYNIKI BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH... 


23 



 
.
r'it' 

 
 . 
 
 I 
 
,
 "
 
I 
 l 


lo' 


o 


5cm 


V
ff' 
W 


5cm 


6-1' 


5c.m 


Ryc. 8. Grudziądz, ul. Rynek 9. 
Wybrane fragmenty naczyń, brzuśce (1), ucha (2-5), fragmenty talerzy (6, 7). 
Ceramika siwa ślizgowo-taśmowa (3), ceramika ceglasta toczona (I, 6, 7). 
Ceramika ceglasta toczona z polewą 


widoczne są ślady intensywnego używania, ślady okopceń. Od wewnątrz naczynie 
pokryte jest jasnobrązową, miodowo-oliwkową polewą. Naczynia tego typu były dość 
popularne i często spotykane od drugiej-trzeciej ćwierci XIII do początków XX wie- 
ku '6 . Trójnóżki pełniły wielorakie funkcje w kuchni, m.in. służyły do smażenia. du- 
szenia, ale także do stawiania na stół w charakterze misek, używano ich też jako czer- 
paków. Wykorzystywano je ponadto jako pojemniki do żaru, m.in. w pracowniach 
alchemicznych, ludwisarskich, jako pojemniki na wosk do oświetlania wnętrz l7 . Dru- 


16 Tejże, Ceramiczne naczynia, s. 159, 162. 
17 Tejże, Technologia, asortyment i funkcja, s. 136.
		

/RG_0026_0001.djvu

			24 


Małgorzata Kurzyńska " 


gie naczynie - rynienka - zachowało się również fragmentarycznie (8 fragm.). Na 
podstawie zebranych elementów udało się odtworzyć przekrój poprzeczny naczy- 
nia, zabrakło danych do rekonstrukcji przekroju podłużnego (ryc. 14: l, l a). Ry- 
nienka ma półkoliste ścianki i płaskie dno, wykonana została z gliny żelazistej z nie- 
wielką domieszką schudzającą w postaci drobnoziarnistego piasku, jest angobowa- 
na, dobrze wypalona. Zaopatrzona jest w masywną rączkę zewnętrzną. Wymiary 
przy rączce są następujące: szerokość zewnętrzna 21 cm, szerokość wewnętrzna 
19,4 cm, wysokość 6,6 cm, długość rączki 8,8 cm, grubość ścianek 0,8 cm przy 
rączce, z przeciwległej strony 0,6 cm. Ściana przeciwległa do rączki jest silnie okop- 
cona, prawie czarna, natomiast przy rączce wolna od okopceń. Naczynie najszersze 
jest przy rączce, zwęża się w kierunku ścian poprzecznych. Na ścianach zewnętrz- 
nych widoczne są ślady toczenia, poza podwójnymi żłobkami usytuowanymi pio- 
nowo nie ma zdobień. Ściany wewnętrzne rynienki są opracowane w postaci kar- 
bowania, dno wewnętrzne wyświecane. Zważywszy na grubość ścianek oraz szero- 
kość prawdopodobnie należała do naczyń długich i była zaopatrzona przypuszczal- 
nie w dwie rączki. Tego typu naczynia określone zostały jako formy do smażenia 
ryb lub też do zbierania tłuszczu ściekającego z mięsa pieczonego na rożnie - dla- 
tego bardzo okopcona jest dłuższa, przeciwległa do uchwytu ściana rynienki. Naj- 
częstsze formy tych naczyń to wydłużony owal lub prostokąt o zaokrąglonych na- 
rożnikach. Nie udało się znaleźć ścisłych analogii do odkrytego egzemplarza. For- 
my ceglaste i siwe rynienek znane są z Kołobrzegu '8 , występują tam w materiałach 
datowanych na przełom XlIIIXIV w. i były importowane z Niderlandów '9 . Rekon- 
struowana długość tych naczyń może dochodzić do 400-600 mm, szerokość do 
190-200 mm 20 . Najbliższy znany egzemplarz z ziemi chełmińskiej pochodzi z zam- 
ku w Małej Nieszawie 21 - jest to naczynie redukcyjne datowane na XV w. Pierwo- 
wzorów rynienek należy szukać w zachodniej i północnej Europie, gdzie są dato- 
wane od XIII po XVI wiek 22 . Egzemplarz grudziądzki nie ma ścisłego odpowiedni- 
ka w źródłach, jednak jest zbliżony do tego typu naczyń prezentowanych w ikono- 
grafii szesnastowiecznej23. Znane są odosobnione obiekty z XIV w. z Warszawy24, 
z XVI w. z Krakowa 2s , z pierwszej połowy XV w. z zamku krzyżackiego w Puc- 


III M. Rębkowski, Importowane rynien
i z Kołobrzega. Przegląd Archeologiczny, t. 40: 1992, 
s. 98; tenże, Średniowieczna ceramika miasta lokacyjnego w Kołobrzegu, Kolobrzeg 1995, s. 70- 
-71, tabl. XXVI: 6; XXVII: 1. 
19 Tenże, Importowane rynienki, s. 103; tenże, Średniowieczna ceramika, s. 7 I. 
20 Tenże, Importowane rynienki, s. 99; tenże. Średniowieczna ceramika. s. 70. 
2\ R. Uziembło, Podstawka do rożna Z zamku w Malej Nieszawie, Rocznik Muzeum w Toruniu, 
t. X: 2001, s. 171-176. 
22 Tamże, s. 175. 
23 Tamże, s. 174. ryc. 5-7. 
24 J. Kruppe, Garncarstwo warszawskie w wiekach XIV i XV, Wroclaw-Warszawa-Krak6w 1967, 
s. 180-181, ryc. 91. 
25 A. Walowy, Póinośredniowieczne garncarstwo, s. 87.
		

/RG_0027_0001.djvu

			WYNIKI BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH... 


25 


..,B!P 
v' 
I 
I " 
I " 
" ,ł' ,
' 
'> 
 'J:;' 


0---5cm 


I 
I 
------i 


Ryc. 9. Grudziądz, ul. Rynek 9. 
Wybrane naczynia - dzbany (I, 4), garnki (2, 3). 
Ceramika ceglasta toczona: z polewą (1,3); wyświecana (2-4); ceramika siwa toczona (4) 


ku 26 . Rynienkę grudziądzką prawdopodobnie należy datować tak jak pozostały 
materiał ceramiczny z kamienicy przy ul. Rynek 9 na drugą połowę XVI w. Za 
takim datowaniem przemawia chronologia najstarszego elementu tego zespołu, 
tj. kafli z wyobrażeniem figuralnym. Badacze podkreślają, iż obecność rynienek 
w materiale archeologicznym ma znaczenie przy analizie struktury socjotopogra- 


26 M. Milewska, J. Kruppe, Wyposażenie gospodar.ftwa domowego na zamku krzyżackim w Puc- 
ku, Archaeologia Historica Polona. t. 14: 2004. s. 239. ryc. 3: .3.
		

/RG_0028_0001.djvu

			26 


Małgorzata Kurzyńska '. 


I 
, 
, 
\ 
\ 
, 
\ 
\ 
, 
1 , 
I ", 
...., 


......- 


I 
I 
I 
, 
I 
I 
I 
I 
I 
/ 
/ 
,-,,,,/ 


--
., 


" 
I 
" 
I 
I 
, 
, 
I 
I 
, 
\ 
\ 
\ 
\ 
\ 
, 
, 
, 
, 


\ 
, 
, 
\ 
, 
, 
, 
I 
I 
, 
, 
I 
I 
I 
I 
I 


o=-=-1c.m 


, 
......- 
...------' 


(
 
7 


Ryc. 10. Grudziądz. ul. Rynek 9. 
Talerze. Ceramika toczona. pseudomajolika (I. 2) 


ficznej miasta. Naczynia te, służące do pieczenia mięsa, spożywanego tylko przez 
bogatszą grupę ludzi, świadczą o zamożności ich właścicielj27. 
Kafle. W grupie tej wyróżniono kafle płaskie oraz miskowe. Kafle płaskie 
to zaledwie dwie zachowane fragmentarycznie formy wieńczące z identycznym 


27 M. Rębkowski, Importowane rynienki, s. 103.
		

/RG_0029_0001.djvu

			WYNIKI BADAŃ ARCHEOWGICZNYCH... 


27 


" 
... 


\ 
\ 
I 
I 
I 
I 
I 
I 
I 
/ 
/ 
'" 
, 


.....- - - - .,. 


1
 ::7 


/" ;.>- 
/ 
, 
I 
I 
I 
, 
, 
I 
, 
, 
\ 
\ 
\ 
\ 
\ 
\ 
, 
" 
, 
" 
" 
... 


, 
, 
, 
\ 
\ 
\ 
\ 
\ 
I 
I 
I 
, 
I 
I 
I 
I 
, 
I 


2 


--' 


I 
, 
",'" 



 
.... 


I 
 


5,," 


Ryc. Ił. Grudziądz, ul. Rynek 9. 
Talerze. Ceramika toczona, pseudomajolika (l, 2) 


wyobrażeniem figuralnym (ryc. 15: l, 2). Pierwszy kafel jest uszkodzony, ma 
wymiary 13,5 x 18 cm, grubość u podstawy wynosi 5 cm. W centralnej części 
widnieje zachowany portret mężczyzny. Mężczyzna, zwrócony lekko w lewą stro- 
nę, ma twarz o dojrzałych rysach, z zaznaczonymi lekko krótkimi włosami, su- 
miastymi wąsami, brodą. Ubrany jest w strój renesansowy: na głowIe beret z od- 
chodzącą z boku kitą, krótką krezę pod szyją, droboo fałdowaną koszulę, na któ-
		

/RG_0030_0001.djvu

			28 


Małgorzata Kurzyńska 



 
.... ..:!". . 
,. "" 
" '-.0;-.. 
,',,' _._.

 - 
_ _:--;_"_'
":
_"'" _0..\", 
/ \ 
, \ 
, , 
I \ 
, \ 
: \ 
I , 
: ' 
I I 
, , 
, I 
'. I 
\ I 
, , 
, , 
, , 
, , 
, '" 
, , 
, , 
, ,
' 


........------- 


I 

 _7 


"'. ......:,.. 


, 
, 
, 
, 
I 
/ 
I 
I 
I 
I 
, 
I 
\ 
\ 
\ 
, 
\ 
, 
, 
, 
" 


-'"-\ . '... "'- 


.

-:::. -:':";":;-'-.!"'-.-. 
,,':: ..

I
=.'('. '.
'-.:. 



\ 
, 
\ 
\ 
, 
I 
I 
I 
I 
I 
I 
I 
I 
I 
I' 
, 
." '" "," 
--" 


o 5 cm 


'
 


I 2. 
_7 


Ryc. 12. Grudziądz, ul. Rynek 9. 
Miski. Ceramika toczona, pseudomajolika (I, 2) 


rą nałożony jest mocno wycięty na półokrągło sajan. Pole z portretem od góry 
ujęte jest półkolistym profilowanym obramowaniem, zewnętrzne krawędzie za- 
znaczone wiązką żeberek opartych na schematycznie zaznaczonym cokole. Z pra- 
wej strony na wysokości beretu umiejscowiony herb, waga (?), od góry dwie 
poprzeczne belki i odchodzące od środka dwie szalki. Powyżej półkolistego ob- 
ramowania zwieńczenie kafla tworzy usytuowana w centralnej części główka (put-
		

/RG_0031_0001.djvu

			WYNIKI BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH... 


29 


, 
, 
\ 
\ 
, 
, 
, 
, 
, 
, 
.... 
"'............... 
.... 


.. 
.. 
... 


-.... -- - ---- 



 
/ 
- ::
 

 
o 6c.m 


, 
, 
, 
, 
/ 
I 
I 
, 


I 
I 
I 
I 
, 
I 

 - 


, 
, 
, 
, 
\ 
, 
\ 
\ 
\ 
\ 
5
m \ 
\ 
I 
I 
- 
 


I 
I 


Ryc. 13. Grudziądz, ul. Rynek 9. 
Talerze. Ceramika toczona ceglasta: wyświecana (I). pseudomajolika (2) 


to) patrząca na wprost Z prawej strony znajdują się sterczyny, obecnie uszkodzo- 
ne. Kafel pokryty jest żółtym szkliwem ołowiowym na pobiałce. Zewnętrzną 
powierzchnię ma uszkodzoną przez pozostałości zaprawy wapiennej. Od tyłu 
wzmocniony jest żebrami. Df\lgi z kafli (ryc. 15: 2) jest identyczny, jednak za- 
chowany w ułamku." Na podstawie analizy stroju mężczyzny kafle te można dato- 
Wać na drugą połowę XVI w. Kreza w trzeciej ćwierci tego stulecia zaczęła od-
		

/RG_0032_0001.djvu

			30 


Małgorzata Kurzyńska 


grywać dużą rolę dekoracyjną w modzie europejskiej, chociażby w hiszpańskiej2s. 
Do połowy XVI w. krezy w koszulach stanowiły zakończenie tylko gęsto marsz- 
czonego kołnierza, znaczne powiększenie obwodu krezy datuje się od lat siedem- 
dziesiątych, pod koniec tego stulecia męskie krezy miały duże rozmiary29. Dla pod- 
kreślenia "akcentów konstrukcyjnych" piece ozdabiano emblematami heraldyczny- 
mi związanymi z osobą fundatora lub właściciela 30 . Kafle z wyobrażeniem figural- 
nym zostały wykonane w matrycach. natomiast drugi typ, kafle miskowe - na kole 
garncarskim. W grupie kafli miskowych toczonych, pokrytych ceglastą angobą, 
można wydzielić formy proste o czworokątnie ukształtowanym wylewie oraz for- 
my z cylindrem, długości 6 cm, zakończone płaskim dnem i mocno wykształconą 
czworoboczną kryzą, którą otacza płaska listwa. Kryza zwęża się ku środkowi i na- 
stępnie przechodzi w cylindryczną część garnka. Różnice wystąpiły w wewnętrz- 
nym opracowaniu den, wśród których wydzielono dna z trzema koncentrycznymi 
kołami (ryc. 16: 2) lub dwoma (ryc. 16: 3) wpisanymi w okręgi. Od wewnątrz 
pokryte są polewą brązową bądź zieloną, a na zewnątrz żłobkami, bardziej inten- 
sywnymi i głębszymi na cylindrze płytszym i mniej intensywnymi na kryzie. Uda- 
ło się zrekonstruować całkowicie dwie formy tego typu (ryc. 16: 3) i siedem za- 
chowanych fragmentarycznie: bądź w postaci tylko kryzy (2 sztuki), cylindrów 
(4 sztuki), bądź tylko samych części przydennych (4). Na zewnątrz kafle noszą śla- 
dy okopceń, często bardzo intensywnych, wręcz czarnych, oraz ślady gliny. Kafle 
nie są identyczne, różnią się pomiędzy sobą wymiarami otworów: 16 x 16 cm; 13,5 x 
x 14 cm; 13,5 x 13,5 cm; średnicą den: 8 cm (5 form); 7cm; 12 cm; oraz długością 
cylindra: 6 cm; 5,5 cm. Drugi typ kafli miskowych charakteryzuje się ściankami 
korpusu prostymi, nieprofilowanymi, lekko rozchylonymi w stosunku do den, o kra- 
wędzi otworów pogrubionej od strony wewnętrznej, z głębokim żłobkiem (ryc. 16: 
1). Zewnętrzna powierzchnia ścian tych kafli pokryta jest żłobkowaniem, otwory 
ukształtowane w kwadrat bądź prostokąt, dna płaskie z wyodrębnioną stopką. Tyl- 
ko na jednym fragmencie od wewnątrz zarejestrowano polewę brązową. Udało się 
zrekonstruować pięć form tych kafli, wydzielono ponadto dziesięć zachowanych 
fragmentarycznie o wymiarach otworów: 15 x 15 cm; 11,5 x 8 cm; 14 x 14 cm; 
12,5 x 12,5 cm; wysokości 11,5 cm; średnicy den 8-9 cm. Kafle miskowe zostały 
wykonane z glin żelazistych z domieszką drobno- i średnioziarnistego piasku. Wy- 
palone zostały w atmosferze utleniającej na kolor czerwony bądź beżowoceglasty, 
prawdopodobnie były angobowane. 
Kafle miskowe z kryzą dookolną i z prostymi ściankami oraz zdobieniem 
wewnętrznym dna w postaci koncentrycznych pól, z polewą wewnątrz oraz bez 


28 M. Gutkowska-Rychlewska. Hisroria ubiorów, Wrocław-Warszawa-Kraków 1968, s. 350. 
29 Tamże, s. 354. 
)O M. Dąbrowska, Kilka uwag metodycznych o rekonstrukcji pieców, Archaeologia Historica 
PoJona, t. 1512: 2005, s. 336.
		

/RG_0033_0001.djvu

			WYNIKI BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH... 


31 


polewy znajdują analogie na Pomorzu Środkowym 31 , a w Wielkopolsce w Śmi- 
glu 32 i w Poznaniu 33 . Liczne są na obszarze dawnych Prus Królewskich, m.in. 
w Toruniu 3 4, Malborku 35 , Reszlu 36 , Fromborku 37 . Kafle miskowe, w wielu opra- 
cowaniach łączone z kaflarni garnkowymi, mają dość szerokie ramy chronolo- 
giczne, najczęściej od końca XIV aż po XVII wiek 38 . Najnowsze odkrycia kafli 
miskowych są dokładniej datowane, np. zbiór z Brzeźna na Pomorzu na koniec 
XVI, może bardziej na początek XVII W. 39 , zespół kafli miskowych bez polewy 
o lekko rozchylonych ściankach w stosunku do pionu ze Śmigla - na pierwszą 
połowę XVII w. 40 , zespół z Poznania z koncentrycznymi dnami 41 - na trzecią 
i czwartą ćwierć XVI w. Wydaje się, że grudziądzki zespół kafli miskowych 
można zamknąć w przedziale od drugiej połowy XVI w. do początków XVII w. 
Kafle garnkowe i miskowe umieszczone były zamkniętym dnem w ściance pie- 
ca lub tworzyły tę ścianę, a częścią otwartą na zewnątrz. Tak konstruowane piece 
służyły przeważnie do ogrzewania niewielkich pomieszczeń w domach miesz- 
czańskich 42 ; reprezentacyjne sale na zamkach, w ratuszach ogrzewano przy uży- 
ciu dużych kominków lub za pomocą centralnego ogrzewania 43 . Na przełomie 
XIV i XV w. kafle zaczęto pokrywać jednobarwną ciemnobrązową lub ciemno- 
zieloną pol ewą 44. Wytwarzaniem kafli zajmowali się początkowo garncarze (fi- 
guli). Oni też, jak informują przekazy źródłowe z różnych części kraju, m.in. 
z Jarosławia, Olkusza, Kazimierza, Biecza i Torunia, byli budowniczymi pieców 
kaflowych. Z czasem, wraz ze wzrostem zapotrzebowania na piece, wyrabia- 
niem kafli zajęli się zduni 45 . 


31 H. Janocha, Poino.
redniowieczna osada garncarsko-kaflarska i piec do wypalania kafli 
w Brzeinie pow. Świdwin. (w:] Res etjontes, pod red. T. Galińskiego, E. Wilgockiego, Szczecin 2003, 
s. 315-326. ryc. 10-15. 
32 E. Wyrwińska, J. Wyrwiński, XVII-wieczne piece garncarskie ze Śmigla. Fontes Archaeolo- 
gici Posnanienes, vol. 41: 2005, s. 30 l, ryc. 6: 9-11. 
33 P. Wawrzyniak. Kafle piecowe, s. 198 (ryc. 8: 6).202. 
34 R. Uziembło, Ciepłe piękno. Z historii toruńskich zdunów. Katalog wy.\'tawy, Toruń 2003. 
35 B. Pospieszna. Zarys historii rzemiosła zduńsko-garncarskiego w Malborku od wieku XV do 
początku X/X, [w:] Garncarstwo i kaflarstwo, s. 288: R. Uziembło. Ciepłe piękno. s. 5. 8. 
36 I. Mirkowska, UYbrane kafle, s. 251-252. 
37 W. Wojnowska, Frombork w zabytkach kultury materialnej. Katalog wystawy, Frombork 1989, 
s. 29, fot. 18c. 
38 B. Pospieszna. Zarys historii, s. 288; S. Fńszt, Kafle p,ecowe na Śląsku z X/II-XVII MI. W śWIe- 
tle odkryć archeologicznych w Legnicy, Silesia Antiqua, t. 38: 1996. s. 86. 
39 H. Janocha, Poinośredniowieczna osada, s. 320. 
40 E. Wyrwińska, J. Wyrwiński, XVII-wieczne piece garncar.\'kie, s. 30 l, ryc. 6: 9-11. 
41 P. Wawrzyniak, Kafle piecowe, s. 198 (ryc. 8: 6), 202. 
42 S. Firszt, Kafle piecowe, s. 86. 
43 Tamże, s. 86. . 
44 Tamże, s. 86. 
45 Tamże, s. 86-87.
		

/RG_0034_0001.djvu

			32 


Małgorzata Kurzyńs
a 


___=OZŹl 


1,2 


5cm 


2 


Ryc. 14. Grudziądz, ul. Rynek 9. 
Naczynia do smażenia (I, la, 2). Ceramika ceglasta toczona 


Konstrukcje pieców z kafli garnkowych lub miskowych wraz z płytowymi 
znane są od pierwszej połowy XV w., m.in. z Wrocławia 46 i z Czech 47 . Szesnasto- 
wieczna konstrukcja z wykorzystaniem renesansowych kafli płytowych i misko- 
wych, pochodząca z przełomu trzeciej i czwartej ćwierci stulecia, odkryta została 


46 K. Dymek. Średniowieczne i renesansowe kn.fle śląskie, Wrocław 1995, s. 88. 
47 M. Dąbrowska, Kilkn uwag metodycznych. s. 350.
		

/RG_0035_0001.djvu

			WYNIKI BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH... 


33 


5an 


Ryc. 15. Grudziądz, ul. Rynek 9. 
Kafle plaskie z wyobrażeniem figuralnym (I, 2) 


w kamienicy poznańskiej przy Rynku nr 95-98 48 . Przypuszcza się, że w tym okre- 
sie najczęściej budowano dwuskrzyniowe grzejniki 49 . Obowiązywała zasada opa- 
lania pieca od strony sąsiedniego pomieszczenia, jego dolna część powinna być 
dostawiona do ści any 50. Piece zbudowane z kafli o kwadratowych wylewach miały 
cylindryczny kształt. Stawiano je na kwadratowej podstawie z kamieni lub cegły, 
gdzie znajdowało się palenisko. Na początku XVII w. upowszechniły się piece 
z kafli płytowych S I . . 


48 P. Wawrzyniak, Kafle piecowe, s. 201 (ryc. II), 202. 
49 M. Dąbrowska, Kilka uwag metodycznych, s. 353. 
so Tamże, s. 336. ' 
SI Tamże. s. 340.
		

/RG_0036_0001.djvu

			34 


Małgorzata Kurzyńska 


Materiał szklany. W śród materiału szklanego pozyskanego z badań wydzie- 
lono fragmenty naczyń szklanych, w tym naczyń fletowych, kielicha, dolnej czę- 
ści butelki oraz fragmenty płaskich szyb taflowych. 
Pozostałości naczyń lub naczynia fletowego stanowią fragmenty szkła prze- 
zroczystego (27 fragm.) barwy szarej. Są wśród nich fragmenty stopki (ryc. 17: 8) 
i dwa fragmenty wylewu (ryc. 17: 2), pozostałe elementy pochodzą z brzuśca (ryc. 
17: 3-5, 7. 8). Odtworzono dolną partię naczynia oraz partię wylewową. Stopka 
pokryta jest żłobkami, jej średnica wynosi 9 cm, a średnica wylewu 9,2 cm. Frag- 
menty brzuśca zdobione są nitkami. Poszczególne elementy różnią się rozstawem 
i grubością nitki zewnętrznej; grubość nitki waha się od l mm do 0,25 mm, nato- 
miast jej rozstaw od 2 mm do 8 mm. Nie można wykluczyć, iż wszystkie te frag- 
menty pochodzą od jednego naczynia, jednak nie jest możliwe odtworzenie jego 
pierwotnej wysokości. Naczynie to nawiązuje do typu II d szklanic fletowych 
wydzielonych przez S. Ciepielę-Kubalską. Fragmenty grudziądzkie wykazują po- 
dobieństwo do naczyń w Warszawie 52 , Nakle n. Noteci ą 53. Szklanice z Nakła da- 
towane są na drugą połowę XVI w., a warszawskie umieszczane są w przedziale 
od przełomu XVI/XVII do być może pierwszej ćwierci XVII W. 54 Podobne formy 
z Solca nad Wisłą datowane są na pierwszą połowę XVI w., z Gniezna na XVI 
- początki XVII w., z Inowłodza na drugą połowę XVI w. i przełom XVII 
lXVII W. 55 Zbliżone fonny znane są zamku krzyżackiego w Toruniu 56 . Naczynia 
fletowe produkowano na terenie Czech 57 , jednak egzemplarze znalezione w War- 
szawie pochodziły prawdopodobnie z miejscowych ośrodków produkcyjnych 58 . 
Ciekawą formą jest naczynie z jasnozielonego/niebieskiego szkła, z którego 
zachowały się dwa fragmenty wylewu (ryc. 17: 9) oraz trzy fragmenty brzuśca 
(ryc. 17: 10-12). Naczynie zdobione jest lewoskrętnymi żłobkami. Podobny eg- 
zemplarz znany jest z terenu zamku krzyżackiego w Toruniu i datowany na XVII 
stulecie 59 . 
W zbiorze wystąpiły pozostałości dwóch butelek. Pierwsza butelka to fonna 
czworościenna, w przekroju poprzecznym kwadratowa (ryc. 17: l), wykonana ze 
szkła zielonkawego, nieprzezroczystego, obecnie silnie skorodowanego, pokryte- 
go warstwą brązowo-zielonego, miejscami fioletowego nalotu. Dno naczynia jest 


52 S. Ciepiela-Kubalska, Szklanice fletowe ze Starego Miasta w Warszawie (X/V/XV-l ćwierci 
XVII wieku), Acta Universitatis Nicolai Copemici, Archeologia 19, 1991, s. 33. ryc. 5: d. 
S3 S. Ciepiela, Ozdoby i naczynia szklane odkryte w Nakle nad Notecią, Wiadomości Archeolo- 
giczne, t. XXXVI: 1971, z. 2, s._ 205, ryc. 2, s. 209, ryc. 7. 

 Tamże, s. 33. 
ss S. Ciepiela-Kubalska, Szklanice fletowe, s. 33. 
56 M. Nawracki, Póinośredniowieczne i nowotytne szkła z terenu zamku krzytackiego w Toru- 
niu, Acta Universitatis Nicolai Copemici. Archeologia 27. 1999, s. 69-75. 
57 Tamże, s. 118. 
Sil S. Ciepiela-Kubalska. Szklanice fletowe. s. 38. 
S9 M. Nawracki. Póinośredniowieczne i nowotytne .'Izkła. s. 74, ryc. 6: e.
		

/RG_0037_0001.djvu

			WYNIKI BADAN ARCHEOLOGICZNYCH... 


35 


I' 
 


!ic.m 


5 


-- -- ------ --------... 
- - - - - - - - - - - - - - - - -" " 
, 


,.....,....--- 
"", 

 
, 
, 
, 
, 
, 


Ryc. 16. Grudziądz, ul. Rynek 9. 
Kafle miskowe. Ceramika ceglasta toczona: z polewą (7), bez polewy (7) 


wklęsłe, ze śladami przylepiaka, wylew nie zachował się. Wymiary - zachowana 
wysokość: 11 cm, przekrój korpusu: 6,6 x 6,6 cm. Podobne butelki z Zamku Ksią- 
żąt Pomorskich w Szczecinie zostały zaliczone przez E. Cnotliwego do grupy A, 
typu 111 60 . Okazy typu III powszechnie znane są od połowy XVI w. "Butelki szcze- 
cińskie datowane są na schyłek XVI oraz pierwszą połowę XVII wieku 61 . Drugi 


60 E. Cnotliwy, Szkłą z XVI-XV/ll MI. Z Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie, Materiały Za- 
chodniopomorskie. t. XXVII: 1981, s. 364-365. 
61 Tamże, s. 365-366.
		

/RG_0038_0001.djvu

			36 


Małgorzata Kurzyńską 



 
Q
 
//
 

 



I
 10 


2 


1-12 


1)-18 


5cm 


o 


5tm O 


Ryc. 17. Grudziądz, ul. Rynek 9. 
Fragmenty naczyń szklanych: naczynie fletowe (1), butelka (1), szklanice (1), szyby (1) 


fragment butelki wykonany został ze szkła przezroczystego, skorodowanego, po- 
chodzi z korpusu butelki (tyc. [7: 6). 
Szkło okienne, taflowe (ryc. 17: 13-18). Z tej kategońi zabytków zachowa- 
ło się osiem fragmentów szkła, wśród których można wydzielić trzy formy trój- 
kątne, równoboczne oraz dwie wieloboczne i nieokreślone (1 fragm.). Szkło jest 
grubości 2-3 mm, barwy zielonej, skorodowane, obecnie pokryte nalotami barwy 
brunatno-brązowej z odcieniem fioletowym. Wszystkie miały załuskane krawę-
		

/RG_0039_0001.djvu

			WYNIKI BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH... 


37 


dzie, co wiązało się z techniką ich wykonania, a mianowicie obłamywaniem. Na 
niektórych krawędziach widoczne są ślady po oprawie, ołowiu. Najczęściej kom- 
ponowano okna z szybek romboidalnych uzupełniając obrzeża trójkącikami. For- 
my trójkątne i romboidalnę. znane są ze Szczecina z XVII w., z Chojna z przeło- 
mu XVI/XVII W. 62 Szyby znane są także z zamku krzyżackiego w Toruniu 63 
- umieszcza się je w szerszych ramach chronologicznych i datuje ogólnie na okres 
późnośredniowieczny i nowożytny. Średniowieczne domy drewniane z So1ca nad 
Wisłą, które spłonęły w XVI W., miały otwory okienne szklone gomółkami bądź 
szybami taflowymi 64 . Szyby w oknach powszechnie zaczyna się stosować od 
XVI w., a w szczególności od drugiej połowy tego stulecia 65 . 


PODSUMOWANIE 


Zaprezentowany ruchomy materiał zabytkowy można umieścić w dość sze- 
rokich ramach chronologicznych: .od połowy XVI w. (elementem naj starszym 
byłyby dwa kafle z wyobrażeniem figuralnym) do pierwszej połowy XVII w. (naj- 
młodsze fragmenty naczyń szklanych oraz fragmenty talerzy i misek). Niektóre 
z odkrytych przedmiotów, jak chociażby pseudomajolikowe talerze i miski. kafle 
z wyobrażeniem figuralnym, rynienka do pieczenia mięsa, naczynia szklane, są 
wyznacznikiem bogactwa oraz wyjątkowej pozycji ich właścicieli, a także dowo- 
dem na ożywione kontakty handlowe mieszkańców miasta z innymi regionami 
Polski, być może Europy. Potwierdza to również sytuacja gospodarcza miasta. 
Grudziądz od drugiej połowy XV wieku i przez całe stulecie XVI był miastem 
rozwijającym się ekonomicznie, przypuszcza się, że był to najpomyślniejszy okres 
w jego dziejach 66 . Źródłem świetnego rozwoju miasta był przede wszystkim han- 
del zbożem, który wpływał na inne dziedziny życia. Ogromne znaczenie miał tak- 
że fakt, iż wraz z Malborkiem był Grudziądz siedzibą sejmiku generalnego Prus 
Królewskich. Miasto przyjmując wielu posłów, dygnitarzy, biskupów, legata kró- 
lewskiego, a nawet samych władców musiało przygotować specjalne, godne swo- 
ich gości warunki 67 , był to więc niezmiernie istotny czynnik przyczyniający się 
do podniesienia standardów życia, zapoznania się z naj nowszymi trendami, na- 
wiązywania kontaktów z wieloma najważniejszymi ośrodkami w kraju. Był to 


62 Tamże, s. 377. 
63 M. Nawracki, Późnośredniowieczne i nowożytne szkło, s. 95-98 (ryc. 17), i 23. 
64 S. Ciepiela. Zabytki szklane z Solca nad Wisłą od końca XV do XVII/lXIX w., Studia z Dzie- 
jów Rzemiosła i Przemysłu, t. XLV, s. J 82. 
65 Tamże, s. 184. 
66 Atlas, t. I, z. 4, s. ,7. 
67 B. Janiszewska-Mincer, Grudziądz w latach 1064-1772, [w:] Dzieje Grudziądza, pod red. 
J. Danielewicza. Grudziądz 1992, s. 216.
		

/RG_0040_0001.djvu

			38 


Małgorzata Kurzyńska 


zarazem okres rozwoju handlu i rzemiosła. W latach 1592-1599 w Grudziądzu 
oprócz warsztatów przedstawicieli wielu różnych rzemiosł funkcjonowały także 
cztery warsztaty garncarskie oraz zakład ceramiki budowlanej68. 
Sprawą nie do końca rozstrzygniętą pozostaje charakter odkrycia. Uznanie 
znaleziska za zwykłe śmietnisko wyklucza lokalizacja w obrębie zabudowy. Na- 
gromadzenie tak dużej ilości rozdrobnionego materiału ceramicznego na tak nie- 
wielkiej powierzchni sugeruje użycie go jako odpadu, szamotu do budowy zrę- 
bów konstrukcji pieca do ogrzewania pomieszczeń. Jeśli rzeczywiście tak wyko- 
rzystano materiał obecnego rozsypiska, to naj młodsze elementy, tj. miski, talerze, 
szkło datowane na przełom XVI/XVII i pierwszą połowę XVII w. wyznaczałyby 
nam moment budowy pieca, tj. albo na pierwszą, albo na drugą połowę XVII w. 
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż Grudziądz w tym okresie zaczął się odbudo- 
wywać po drugiej wojnie szwedzkiej, a także po pożarze z ]659 roku 69 . Nie moż- 
na jednak wykluczyć, iż piec mógł powstać wcześniej, natomiast najmłodsze ele- 
menty, takie jak talerze, naczynia szklane trafiły do rozsypiska zupełnie przypad- 
kowo. Niezależnie od wykorzystania powyższego materiału ruchomego należy 
podkreślić, iż wiele jego elementów (talerze, naczynia szklane) świadczy o wyso- 
kim kunszcie rzemieślników, którzy je wykonali, a zarazem stanowi dowód za- 
możności ich posiadaczy - niewykluczone, że właścicieli karczmy funkcjonują- 
cej w tym miejscu już w XVII wieku. 


68 Atlas, t. I, z. 4. 
M J. Frycz, Układ urbanistyczny, s. 40.
		

/RG_0041_0001.djvu

			Paweł Gancarczyk (Warszawa) 


PIOTR Z GRUDZIĄDZA 
- KOMPOZYTOR ŚRODKOWO EUROPEJSKI XV WIEKU* 


Przed ponad trzydziestu laty, w 1975 roku, czeski muzykolog Jaromir Cemy 
ogłosił odkrycie nowego kompozytora - Piotra z Grudziądza (Petrus Wilhelmi de 
Grudencz). Podstawą tego odkrycia były badania nad czeskim repertuarem muzyki 
polifonicznej XV i XVI wieku. Cerny wyodrębnił w nim grupę utworów, pokrew- 
nych pod względem cech stylistycznych, których teksty zawierały akrostych "Pe- 
trus". Jednak dla odkrycia nieznanego dotąd kompozytora kluczowe znaczenie miał 
motet Veni vere / Pneuma eucaristiarum / Paraclito tripudia / Dator eya. Utwór ten 
został skomponowany na cztery głosy, przy czym każdy z nich posiada inny tekst: 
w jednym z nich znajdujemy akrostych "Petrus" (Pneuma eucaristiarum), w kolej- 
nych zaś dwóch akrostychy "Wilhelmi" (Veni vere) oraz "de Grudencz" (Dator eya). 
Dalsze badania doprowadziły Cernego do kilku dokumentów, które pozwoliły na 
zarysowanie biografii nowo odkrytej postaci. O tym, że nie był on tylko poetą, lecz 
również kompozytorem, przekonała jedna z kompozycji zapisanych w kodeksie Si. 
Emmeram ' . Nad Kyrie fons bonitatis, utworem - co oczywiste - pozbawionym akro- 
stychu, skryba zanotował nazwisko kompozytora: ,,Magister Petrus Wilhelmi". 
Swoje odkrycie Cerny ogłosił w czeskim czasopiśmie muzykologicznym 
"Hudebni veda", a następnie na międzynarodowym kongresie "Musica antiqua 


* Niniejszy tekst prezentowany był w fonnie wykładu w Słoweńskiej Akademii Nauki i Sztuk 
w Lublanie 23 maja 2005 r., a następnie został opublikowany pod tytułem Petrus Wilhelm; de Gru- 
dencz (b. 1392) - a Central-European Composer w wydawanym tamże periodyku "De muska dis- 
serenda" (t. II: 2006, nr I, s. 103-112). W stosunku do pierwotnej, anglojęzycznej wersji dokonano 
tylko niezbędnych zmian, przystosowujących tekst do potrzeb polskiego czytelnika praz zamiesz- 
CZono aneks z wykazem' nagrań muzyki Piotra z Grudziądza. 
I Bayerische Staatsbibliothek, Miinchen, Clm 14274, fol. I!v.
		

/RG_0042_0001.djvu

			40 


Paweł Gancarczy
 


Europae orientalis" w Bydgoszczy2. Jego badania spotkały się z dużym zaintere- 
sowaniem. Ponieważ Piotr pochodził z Grudziądza. potem zaś studiował na uni- 
wersytecie w Krakowie, przylepiono mu etykietę kompozytora polskiego. doszu- 
kując się nawet w niektórych jego utworach "uderzająco polskich" rytmów ma- 
zurkowych 3 . Taka interpretacja wydaje się dziś anachroniczna i nieuzasadniona 
źródłowo. Przez te trzydzieści lat zmienił się nie tylko klimat ideologiczny, ale 
i stan wiedzy na temat kompozytora i jego twórczości - dość wspomnieć, że licz- 
ba dzieł Piotra z Grudziądza wzrosła z około dwudziestu do czterdziestu utwo- 
rów, a lista źródeł, w których je znajdujemy, wydłużyła się do blisko czterdziestu 
pięciu pozycji 4 . Znamienne, że do badań tych włączyli się muzykolodzy różnych 
narodowości: Polacy, Czesi, Niemcy, Amerykanie. I choć Piotr z Grudziądza nie- 
kiedy nadal jest nazywany "kompozytorem polskim", to jednak coraz częściej 
i chętniej widzimy w nim "kompozytora środkowoeuropejskiego" . Stało się też 
oczywiste, że owe rytmy mazurkowe w jego twórczości wynikają raczej z odwzo- 
rowania w muzyce zasad metryki łacińskiej, niż z inspiracji polskim folklorem. 


* 


Na podstawie niedawno odkrytych dokumentów przyjmuje się, że Piotr 
z Grudziądza urodził się w 1392 roku s . Wywodził się - jak sam pisał - z rodziny 
o rodowodzie rycerskim. Imię jego ojca - Wilhelm - może sugerować, że była to 
rodzina niemieckojęzyczna. W 1418 roku, a więc dość późno, gdyż w wieku dwu- 
dziestu sześciu lat, Piotr zapisał się na uniwersytet w Krakowie. Siedem lat póź- 
niej otrzymał tam promocję ad gradum baccalariatus in artibus, w roku 1430 zaś 
- ad gradum magisterii. W późniejszych dokumentach Piotr z Grudziądza konse- 
kwentnie posługuje się tytułem magistra sztuk wyzwolonych (magister artium). 
Miał również święcenia kapłańskie - w 1442 roku tytułowany jest klerykiem, 
a w 1452 roku prezbiterem diecezji chełmińskiej, do której należał Grudziądz. 


2 J. Ćemy, Petrw; Wilhelmi de Grudencz - nemamj skladatel doby Dufayovy v ce.<;kych prame- 
nech, Hudebnr v
da, t. XII: 1975, nr 3, s. 195-235; tenże. Petrus Wilhelmi of Grudziądz - an Un- 
known Composer oj the "Age oj DuJay", [w:] Musica Antiqua. Acta Scientifica, t. 4, Bydgoszcz 
1975, s. 91-103. Cemy wydał też dzieła Piotra: Petrus Wilhelmi de Grudencz Magister Cracovien- 
.'łis. Opera musica, wyd. 1. Cemy, Kraków 1993. 
3 Zob. T. A. Zieliński, Bydgoski Jestiwal - lokalny czy światowy? Ruch Muzyczny, t. XIX: 
1975, nr 22, s. 12. 
4 Aktualny wykaz dzieł i pełna bibliografia w: P. Gancarczyk, Pet(us Wilhelmi de Grudencz, [w:] 
Die Musik in Geschichte und Gegenwart. Per.mnenteil, hrsg. v. L. Finscher, Bd. 13, Kassel 2005, szp. 
437-439. Opublikowane niedawno hasło Piotr z Grudziądza w Encyklopedii muzycznej PWM (pod 
red. E. Dziębowskiej. t. 8. Kraków 2004, s. 115) jest nie tylko niepokojąco zwięzłe, ale też zawiera 
nieaktualne i tym samym błędne dane. Sprostowania i aktualizacji wymaga też hasło pióra J. Gudla 
w Słowniku biograficznym Pomorza Nadwiślańskiego (t. 3, Gdańsk 1997, s. 429-430). 
s Zob. M. Staehelin, Neues zu Werk und Leben von Petrus Wilhelmie Fragmente des millleren 
/5. Jahrhunderts mit Mensuralmusik im Nachla-p von Friedrich Ludwig, Gottingen 2001 (= Klein- 
uberlieJerung mehrstimmiger Musik vor /550 im deUlschen Sprachgebiet, Bd. 3).
		

/RG_0043_0001.djvu

			PIOTR Z GRUDZIĄDZA - KOMPOZYTOR ŚRODKOWOEUROPEJSKI... 41 


Z czasu wyjątkowo długich studiów Piotra z Grudziądza pochodzą naj starsze 
źródła dokumentujące jego twórczość. Należy do nich studencki kajet z Krako- 
wa, spisany w latach dwudziestych XV wieku, gdzie pośród dwudziestu pięciu 
utworów muzycznych znal
zły się dwie łacińskie pieśni (cantiones) z akrosty- 
chem "Petrus"6. 
Na uniwersytecie krakowskim kompozytor musiał się zetknąć się z Aleksan- 
drem (1400-1444), księciem mazowieckim z rodu Piastów. Młody książę studio- 
wał tam na wydziale sztuk wyzwolonych od 1417 roku i choć nie uzyskał żadne- 
go tytułu akademickiego, to jednak w ] 422 roku pełnił funkcję rektora uczelni. 
Rok później został nominowany na biskupa Trydentu, którą to godność sprawo- 
wał do śmierci w 1444 roku. Co jednak istotniejsze, Aleksander był gorącym 
zwolennikiem soboru w Bazylei, a także bliskim krewnym i sprzymierzeńcem 
króla niemieckiego, a potem cesarza Fryd
ryka IIF. Być może właśnie za sprawą 
księcia Piotr z Grudziądza związał się z habsburskim dworem królewsko-cesar- 
skim, co musiało nastąpić najpóźniej około 1440 roku. Z tego bowiem czasu po- 
chodzi zachowana bez nut kopia jego wiersza Pontifices ecclesiarum, adresowa- 
nego do Fryderyka III i wzywającego do poparcia soboru w Bazylei. Bezpośred- 
nim dowodem obecności Piotra z Grudziądza na dworze Fryderyka jest jednak 
dopiero dokument z 1442 roku. Kancelaria królewska wystawiła wtedy mu litte- 
ra familiaritatis, która zapewniała bezpieczne poruszanie się po drogach. O lo- 
sach Petrusa przez kolejną dekadę nic nie wiemy. Z pewnością musiał w tym 
czasie zasilić grono kapelanów Fryderyka III, skoro w dokumencie z ] 452 roku 
posługuje się tytułem domini Friderici imperatoris cappellanus. Jest jednak nie- 
mal pewne, że funkcja ta nie wiązała się w jego przypadku z obowiązkami mu- 
zycznymi 8 . Piotr z Grudziądza był zapewne kapelanem w ogólniejszym znacze- 
niu i oprócz posługi kościelnej wypełniał - jak może choćby sugerować wspo- 
mniana littera familiaritatis - jakieś zadania poselskie. 
Nie ulega wątpliwości, że działalność Piotra z Grudziądza na dworze kró- 
lewsko-cesarskim miała kluczowe znaczenie dla jego biografii. Zetknął się tam 
z nowoczesną muzyką, gronem wykształconych śpiewaków, humanistów i poli- 
tyków. Dość wspomnieć, że oprócz Aleksandra z Mazowsza do grona tego nale- 
żał Enea Silvio de Piccolomini (1405-]464), a także humanista Johannes Hinder- 
bach, późniejszy biskup Trydentu (1465-1486). Niewykluczone nawet, że jednym 
z protektorów Piotra był właśnie Piccolomini, biskup Triestu (od 1447 r.), Sieny 
(od 1449 r.), a potem papież Pius II (od 1462 r.), znany ze swych uzdolnień po- 
etyckich i bliskich związków z Czechami i Polską (w latach 1457-1458 był bi- 


6 Biblioteka Jagiellońska, Kraków, Ms. 2464. 
7 Zob. J. W. Woś, Alessandro di Mazovia. Vescovo - prindpe di Trento (/423-/444), Pisa 1994 
(wyd. 2). 
K Zob. M. Staehelin, Uwagi o wzajemnych zwiqzkach biografii, twórczości i dokumentacji dzieł 
Piotra Wilhelmiego z Grudziqdza, Muzyka, t. XLIX: 2004, nr
. s. 9-19.
		

/RG_0044_0001.djvu

			42 


Paweł Gancarczyk. 


skupem-elektem diecezji warmińskiej). O kapeli muzycznej Fryderyka III mamy 
jedynie wyrywkowe informacje. Wiemy jednak, że działało w niej wielu muzy- 
ków flamandzkich, a wśród nich Johannes Brassart (ok. 1405-1455)9. Śladem 
muzycznej działalności Piotra z Grudziądza na dworze Fryderyka III jest zapew- 
ne Kyrie fons bonitatis, nawiązujące do stylu polifonii Guillaume'a Du Fay. Za- 
chowało się ono w trzech źródłach związanych z Austrią: we wspomnianym już 
kodeksie Sto Emmeram oraz w dwóch kodeksach trydenckich (90 i 93)10. 
Około 1450 roku Piotr z Grudziądza mógł pojawić się na terenie Czech, 
gdzie jego dzieła cieszyły się niezwykłą popularnością, datującą się właśnie od 
połowy XV wieku. W podobnym czasie przybył zapewne na Śląsk, o czym świad- 
czyć mogą opracowane niedawno przez Martina Staehelina fragmenty rękopisu 
muzycznego, przechowywane w Getyndze, choć pochodzące naj prawdopodobniej 
z tego regionu II. Zawierają one aż szesnaście utworów z akrostychem "Petrus" 
i są jak dotychczas największą kolekcją jego utworów. Jednak o pobycie kompo- 
zytora na Śląsku świadczy przede wszystkim list biskupa wrocławskiego Petera 
Nowaka, skierowany do wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego - Konrada von 
Erlichshausen, datowany na rok 1448. W liście tym biskup rekomenduje Piotra 
na godność kanonika katedry we Fromborku na Warmii, powołując się przy tym 
na pismo polecające cesarza Fryderyka III. Nie można wykluczyć, że list cesarski 
dostarczył biskupowi osobiście Piotr z Grudziądza, co wiązałoby się z pobytem 
kompozytora we Wrocławiu l2 . 
Pomimo tych protekcji, Piotr nie otrzymał wnioskowanej posady we From- 
borku. Jego kandydatura była nie tylko nieco spóźniona, ale i wydawała się nie 
odpowiadać polityce zakonu krzyżackiego, dążącego do zwiększenia wpływów 
w diecezji warmińskiej. O kanonię we Fromborku ubiegało się w sumie aż trzech 
pretendentów, i to na kilka miesięcy przed zgłoszeniem Piotra z Grudziądza. Osta- 
tecznie urząd ten objął Bartolomeus Liebenwald, prokurator zakonu krzyżackie- 
go w Rzymie, należący do bliskiego otoczenia wielkiego mistrza l3 . Niepowodze- 
nie Piotra próbowano być może zrekompensować przydzieleniem mu innej pre- 
bendy. W ten sposób mógł on wejść w posiadanie parafii Białogarda na Pomorzu 


9 Zob. A. Lindmayr-Brandl, Bras.mrt de Ludo Johannes, [w:] Die Musik in Geschic:hte and Ge- 
genwart. Personenteil, hrsg. v. L. Finscher, Bd. 3, Kassel 2000, szp. 756-758; P.-J. Heinig. Musik 
und Medizin am Haf Kai.ver Friedrich.v III. (1440-/493). Studien zum Per.vonaL der deutschen 
Herrscher im /5. Jahrhundert, Zeitschrift fUr historische Forschung Bd. XVI: 1989. s. 151-181. 
III Castello dei Buonconsiglio, Trento, Monumenti e Collezioni Provinciali. Ms. 1377 (olim 90); 
Biblioteca dell' Archivio Capitolare, Trento, Ms. bez sygn. (olim 93). 
1\ Niedersachsischen Staats- und Universitatsbibliothek, Gottingen, Abteilung fUr Handschriften 
und seltene Drucke, NachlaB Ludwig XXX, I; zob. M. Staehelin, Neues zu Werk. 
12 M. Staehelin, Neues zu Werk, s. 96-99. 
13 Zob. P. Gancarczyk, Petrus Wilhelmi de Grudencz und die mitteleuropiiische Musikkultur des 
15. Jahrhunderts. [w:] Mittelalterliche Literatur und Kultur im Deutschordensstaat in Preussen: Le- 
ben und Nachleben, hrsg. v. J. Wenta, Toruń (= Subsidia historiographica) (w druku).
		

/RG_0045_0001.djvu

			PIOTR Z GRUDZIĄDZA - KOMPOZYTOR ŚRODKOWOEUROPEJSKI... 43 


(koło Lęborka). w archidiakonacie pomorskim diecezji włocławskiej. znajdują- 
cym się w obrębie państwa zakonu krzyżackiego. Piotr z Grudziądza nie był 
jednak usatysfakcjonowany tym beneficjum, jak bowiem wynika z dokumen- 
tów z 1452 roku - zabiegąJ o jego zamianę. Powodem rezygnacji z probostwa 
miały być problemy z porozumiewaniem się z miejscową, zapewne kaszubską 
ludnością. Skarżył się też na uciążliwość zajęć gospodarczych, podkreślając, że 
jest już człowiekiem sześćdziesięcioletnim. Ze wspomnianych dokumentów 
wynika, że kompozytor przebywał w czasie ich wystawienia w Rzymie (1452), 
być może w orszaku Fryderyka 111 14 . Jest to jak dotychczas ostatni udokumen- 
towany ślad jego aktywności. 


* 


Obszarem działalności Piotra z Grudziądza była więc niemal wyłącznie 
Europa Środkowa - z tego .też regionu pochodzą wszystkie zachowane do dzi- 
siaj materiały dokumentujące jego twórczość. Ich rozkład na mapie przedsta- 
wia się jednak nieco inaczej, niż .mogłoby wynikać ze znanej nam biografii 
kompozytora. Za życia Piotra powstał co najmniej tuzin rękopisów z jego utwo- 
rami: pochodzą one z terenu południowej Polski, Śląska, Niemiec, Austrii, 
Czech i Słowacji. Zastanawiający wydaje się brak śladów jego twórczości na 
terenie Prus i Pomorza, z którymi miał przecież dość wyraźne związki. Więk- 
szość źródeł zawierających dzieła kompozytora powstała jednak po 1452 roku, 
a więc prawdopodobnie po jego śmierci. Co charakterystyczne. dominują wśród 
nich rękopisy czeskie sporządzone w kręgu utrakwickich bractw literackich. 
Wśród nich można wskazać zwłaszcza na słynny kodeks Specialnfk, datowany 
na koniec XV wieku, który oprócz kilkunastu kompozycji Piotra z Grudziądza 
zawiera niezwykle cenny i ważny repertuar polifonii flamandzkiej, z dziełami 
Josquina des Prez, Jacoba Obrechta, Alexandra Agricoli i wielu innych l5 . 
Znaczną liczbę jego utworów można znaleźć też w tak ważnych dla muzyki 
czeskiej rękopisach, jak kodeks Franusa czy kodeks z Chrudimia - obydwa 
z pierwszych dziesięcioleci XVI wieku 16. 
Utwory Piotra z Grudziądza cieszyły się znacznym powodzeniem jeszcze 
długo po jego śmierci, poddawane rozmaitym przeróbkom i modernizacjom. Po- 
legały one na zastępowaniu oryginalnych, łacińskich tekstów nowymi, często w ję- 
zyku czeskim. Przemiany dotyczyły też warstwy muzycznej: modernizacji harmo- 
niki, uproszczenia metryki czy też transpozycji głosu. Najczęściej takie zabiegi 


14 M. Staehelin, Neues zu Werk, s. 99-103. 
15 Muzeum vychodnich Cech, Hradec Knilove, Ms. II A 7; zob. L. Mra<:kova, Kodex SpecitiLnfk. 
Eine kLeine Folio-Handschriji bijhmi.n:her Provenienz, Hudebnf vMa, t. XXXIX: 2002, nr 2-3, 
s. 163-184. . 
16 Muzeum vychodnich Cech. Hradec Kralove, MS. II A 6 (kodeks Franusa); M
stske Muzeum, 
Chrudim. MS. 12580.
		

/RG_0046_0001.djvu

			44 


Paweł Gancarczyk. 


dotyczyły pieśni Prelustri elucencia i Phonicorum ethicorum, które zachowa- 
ły się w kilku odrębnych wersjach. Pierwsza z tych pieśni znalazła się nawet 
w dwóch szesnastowiecznych śpiewnikach drukowanych: najpierw w śląskim 
zbiorze Valentina TriUera, wydanym po raz pierwszy w 1555 roku, a potem 
w antologii czeskiego nauczyciela Christopha Schwehera Hecyrusa z 1561 
roku 17. Nie mniejszym powodzeniem cieszyła się druga pieśń - Phonicorum 
ethicorum, zapisana aż w szesnastu rękopisach czeskich, po raz ostatni na 
początku XVII wieku. 
Szczególnym świadectwem popularności dzieł Piotra z Grudziądza na po- 
czątku XVI wieku jest użycie melodii jednego z jego utworów - Presulem ephe- 
beatum - jako budulca nowych kompozycji. Fragmenty Presulem znajdujemy 
w hymnie Qui pace Christi znanego śląskiego kompozytora Thomasa Stolzera 
(1480/1990-1526). Ten sam utwór posłużył jako cantus firmus niedawno od- 
krytej mszy Heinricha Isaaca, jednego z czołowych przedstawicieli polifonii fla- 
mandzkiej przełomu XV i XVI wieku. Msza ta znalazła się w nieznanym do 
niedawna rękopisie, powstałym na pograniczu czesko-saksońskim w drugim 
dziesięcioleciu XVI wieku l8 . Zapisano ją z wyraźnym wskazaniem autorstwa 
i pochodzenia użytego w niej materiału melodycznego, obok innych mszy Isa- 
aca, Josquina des Prez i Antoine'a Brumela. W ten sposób utwór Piotra z Gru- 
dziądza zyskał wymiar ponadlokalny, stając się częścią wielkiej tradycji polifo- 
nii europejskiej. lsaac mógł zapoznać się z Presulem ephebeatum podczas jed- 
nego ze swoich pobytów w Europie Środkowej: od 1497 roku związany był 
z dworem cesarza Maksymiliana I, następcy Fryderyka III, i w pewnym sensie 
należał do sukcesorów Piotra z Grudziądza. 
Jednakże - wbrew temu, co może sugerować przypadek mszy Presulem 
ephebeatum - Piotra z Grudziądza nie można w żadnej mierze nazwać kompozy- 
torem dworskim. Jego twórczość była bowiem popularna w innych kręgach i nie 
służyła bynajmniej uświetnianiu oficjalnych uroczystości. Jak można wywniosko- 
wać z proweniencji rękopisów, w których się zachowała, wykonywano ją począt- 
kowo głównie w środowiskach uniwersyteckich - Krakowa, Wiednia i Lipska '9 . 
W drugiej połowie XV wieku weszła ona również do repertuaru czeskich bractw 


17 Zob. M. Horyna, Utwory Piotra WilheLmiego z Grudziądza w tradycji poLifonii pótno- 
średniowiecznej w Europie Środkowej, a zwłaszcza w Czechach XV i XVI wieku, Muzyka, 
t. XLIX: 2004, nr 2, s. 21-56. Tamże (na s. 50-54) transkrypcje drukowanych wersji Prelu- 
stri elucencia. 
18 Nśrodni knihovna Ceske republiki, Praha. Hudebni odd
leni. Ms. 59 R 5117; zob. Heinrich 
Isaac (ca /450-/5/7): Missa Presulem ephebeatum. wyd. M. Horyna. Praha 2002. 
19 Np. z kręgu uniwersytetu w Lipsku pochodzi opisany niedawno rękopis, zawierający kilka 
utworów Piotra z Grudziądza nieznanych z wcze
niejszych prac Cernego (zob. przyp. 2); zob. 
T. Ward, Music in the University: the Manuscript Leipzig, Universitiitsbibliothek, MS /084, [w:] Ge- 
staLt und Entstehung musikaLischer Quellen im /5. und /6. lahrhundert, hrsg. v. M. Staehelin, Wies- 
baden 1998, s. 21-34 (= WolfenbiitteLer Forschungen. Bd. 83).
		

/RG_0047_0001.djvu

			PIOTR Z GRUDZIĄDZA - KOMPOZYTOR ŚRODKOWOEUROPEJSKI... 45 


literackich, działających przy świątyniach utrakwickich W XVI wieku niektóre 
utwory Piotra z Grudziądza - już w swych zmodernizowanych wersjach 
 wyko- 
nywane były ponadto w kręgach szkolnych. Była to więc twórczość dla średnich 
warstw, posiadających wprąwdzie niejakie przygotowanie muzyczne, ale nie pa- 
rających się muzyką w sposób profesjonalny. Taki właśnie krąg odbiorców dzieł 
Piotra z Grudziądza determinuje poniekąd zestaw cech muzyczno-literackich jego 
twórczości. Aczkolwiek - jak wskazuje na to wspomniane Kyrie fons bonitatis - 
nieobcy mu był styl kompozytorski wykształcony w wiodącym w tym czasie 
ośrodku burgundzkim, to jednak w swoich utworach odwołuje się on przede 
wszystkim do tradycji lokalnych. 


* 


Twórczość grudziądzkiego kompozytora daje się podzielić na dwa główne 
działy. Pierwszy z nich tworzą cantiones, czyli łacińskie pieśni dwu- lub trzy- 
głosowe, cechujące się zazwyczaj przejrzystą budową i schematyczną rytmiką. 
Jak wykazał Jaromir Cerny, utwory te odwołują się do kompozycji tworzonych 
w Europie Środkowej na przełomie XIV i XV wieku. U Piotra z Grudziądza 
pojawiają się jednak pewne elementy nowszego stylu (np. w warstwie harmo- 
nicznej), jak również oryginalne rozwiązania w zakresie formy i metryki. Dru- 
gim, zasadniczym działem jego twórczości są motety, przynależące do żywej 
na ziemiach Europy Środkowej (zwłaszcza w Czechach) tradycji motetu wielo- 
tekstowego. Utwory tego typu przeznaczone są na trzy do pięciu głosów, przy 
czym głosom tym przypisane są różne teksty (właśnie w jednym z takich utwo- 
rów Piotr zakodował swoje pełne nazwisko). W niektórych motetach znajduje- 
my technikę izorytmii, a także relikty archaicznej techniki hoketu. Piotr z Gru- 
dziądza komponował również utwory utrzymane w technice kanonu; zachowa- 
ło się ponadto jedno opracowanie tropowanego tekstu mszalnego - wspomnia- 
ne już wcześniej Kyrie fons bonitatis 20 . 
Jedną z najbardziej znanych i zarazem najbardziej fascynujących kompozy- 
cji Piotra z Grudziądza jest motet Probitate eminentem / Ploditando exarare, za- 
pisany w słynnym śląskim zbiorze - Glogauer Liederbuch (ok. 1477-1481)21. 
Utwór ten skomponowany został na cztery głosy, przy czym dwa z nich mają 


20 Por. J. Cemy, Petrus Wilhelmi de Grudencz. 
21 Biblioteka Jagiellońska. Kraków. Mus. ms. 40098 (oli m Berlin, PreuBische Staatsbibliothek). 
Obecność tego utworu w Glogauer Liederbuch ("śpiewnik głogowski") stała się podstawą przypusz- 
czenia. że pisarzem rękopisu był Piotr z Grudziądza. Hipoteza ta jest jednak z wielu względów nie 
do utrzymania, zob. P. Gancarczyk. Uwagi o genezie śpiewnika głogowskiego (ca /480). Muzyka, 
t. LXIV: 1999. nr 3, s. 25-40. W sprawie Probitate eminentem / Ploditando exarare por. też L. Hoff- 
mann-Erbrechl, "Probit
te eminentem / Ploditando exarare", eine Scherzkomposition in der Glo- 
gauer Handschrift (um /480), [w:] Festschrift Klaus Hortschansky zum 60. Geburtstag, hrsg. 
v. A. Beer. L. LUtteken. Tutzing 1995, s. 1-8.
		

/RG_0048_0001.djvu

			46 


Pawel GancarczyJt 


teksty, dwa zaś są ich pozbawione. Osnową konstrukcji utworu jest tenor, ukształ- 
towany wedle zasad izorytmii, która - typowa dla XIV wieku - w czasach Piotra 
cieszyła się jeszcze znaczną popularnością (motety izorytmiczne komponował 
m.in. wspomniany Johannes Brassart). Istotą tej techniki jest - jak wiadomo - 
powtarzalność określonych schematów rytmicznych (zwanych talea), a niekiedy 
również schematów melodycznych (zwanych color). W przypadku tenoru z oma- 
wianego utworu talea składa się z 11 dźwięków i pauzy: w tym kształcie schemat 
ten powtórzony jest w utworze aż 14 razy. Towarzyszy mu schemat melodyczny 
o długości równej czterem talea (czyli 44 dźwiękom), powtófzony trzykrotnie 
w sposób kompletny i faz (na końcu) do połowy. Misterną konstrukcję Probitate 
eminentem dopełniają głosy wyższe z dwoma różnymi tekstami. Teksty te mają 
charakter panegiryczny: wysławiają zalety zakonnika klasztoru Augustianów 
w Żaganiu na Śląsku - Andreasa Rittera, mówią o jego niebywałej pobożności 
i szlachetności. Jednak w trakcie wykonywania motetu sens ten ulega odwróce- 
niu. Głosy dopełniają się bowiem - na sposób hoketowy - w ten sposób, że gdy 
jeden śpiewa np.: "in temp lo" (w świątyni), drugi dopowiada: "raro manet" (rzad- 
ko bywa) i dalej: "est devotus" Gest pobożny) - "in tavernis" (w tawernach): 


Ritter został w ten sposób ośmieszony, zresztą - jak dowiadujemy się z do- 
kumentów - w istocie nie należał do osób wolnych od przywar. Z kroniki klasz- 
toru Augustianów wiemy, że będąc w stanie nietrzeźwym wdał się w bójkę z opa- 
tem Martinem Rinkenbergem, którego w trakcie szarpaniny ranił nożem, a na- 
stępnie rzucił się z okna klasztoru, tracąc w ten sposób życie. Całe wydarzenie 
miało miejsce 4 marca 1480 roku 22 . Jest dość prawdopodobne, że Piotr z Gru- 


22 Catalogus abbatum Saganensium, [w:] Scriptores rerum silesiac:arum, hrsg. v. G. A. Stenzel, 
Bd. I, Breslau 1835, s. 373-374; zob. też: V. Honemann, Zu Leben und Werk des Saganer Augusti- 
nerchorherren Andreas Ritter, [w:] Deutschsprac:hige Literatur de.\' Mittellllter.'i im iistlic:hen Euro- 
pa. Forschung.'i.'itand und For.'ichungsper.'ipektiven, hrsg. v. R. G. Ptisler. D. Schmidtke, Heidelberg 
'2006, s. 293-313.
		

/RG_0049_0001.djvu

			PIOTR Z GRUDZIĄDZA - KOMPOZYTOR ŚRODKOWOEUROPEJSKI... 47 


dziądza nie znał Rittera - utwór Probitate eminentem powstał z pewnością wcze- 
śniej i zapewne wielokrotnie zmieniał adresatów. Świadczy o tym jego druga 
zachowana kopia w tzw. fragmentach lwowskich, gdzie zamiast Rittera pojawia 
się nazwisko innej osoby23,: 
Pewne rozwiązania kompozytorskie zastosowane przez Piotra z Grudziądza 
znajdują swe odbicie w pismach teoretycznomuzycznych powstałych na terenie 
Europy Środkowej. Szczególne znaczenie mają tutaj traktaty z pierwszej połowy 
XV wieku pochodzące ze Śląska i Mazowsza 24 . Autorzy tych tekstów - poświę- 
conych teorii muzyki menzuralnej - wymieniają fonny muzyczne, które, jak moż- 
na się domyślać, dobrze znano na tym terytorium. Na podstawie ich definicji 
można dojść do wniosku, że niektóre z nich były szczególnie bliskie Piotrowi 
z Grudziądza. Spotykamy tam mianowicie trumpetum, które polega na naślado- 
waniu dźwięków trąbki ("ad modum tube vellire") przez stosowanie interwałów 
kwinty i oktawy. Takie rozwiązanie występuje wyraźnie w co najmniej dwóch 
cantiones Piotra: Presulem eminenciam i Preconia etroclita. Traktaty środkowo- 
europejskie wspominają również o, rotulum, które jest rodzajem kanonu kołowe- 
go; pośród dzieł Piotra spotykamy takie rotula, np. wspomniane Presulem ephe- 
beatum. Inną fonną opierającą się na zasadzie imitacji jest katschetum, czyli "środ- 
kowoeuropejski" odpowiednik włoskiej cacci, składający się z tenoru i prowadzo- 
nych kanonicznie głosów wyższych. W twórczości Petrusa odnotowujemy jedno 
takie katschetum, niepozostawiające wątpliwości co do przynależności do tego 
gatunku, gdyż oznaczone w rękopisie właśnie taką nazwą. Jest to czterogłosowy 
utwór Pantaleon -eleon zachowany we wspomnianych już wcześniej fragmentach 
z Getyngi. 


* 


Postać i dzieło Piotra z Grudziądza można zapewne analizować na różne 
sposoby. W każdym jednak przypadku nie da się pominąć jakże silnych powią- 
zań tego twórcy z kulturą Europy Środkowej. Świadectwa tych związków są aż 
nadto liczne: znajdujemy je w jego biografii i w cechach twórczości, która była 
znana - o ile wiemy - na terytorium sięgającym na południu Trydentu, a na za- 
chodzie Frankfurtu. Choć Piotrowi nieobce były zdobycze szkoły burgundzkiej, 
to jednak przede wszystkim odwoływał się do tradycji środkowoeuropejskich, i to 


23 Biblioteka Uniwersytecka, Poznań. Ms. 7022; zob. M. Perz. Fragmenty lwowskie. Źródło dzieł 
Dufaya. losquina. Piotra de Domarto i Piotra z Grudziqdza w Polsce XV wieku, Muzyka, t. XXXIV: 
1989. nr 3, s. 3-46. 
24 Tzw. Anonim wrocławski, zob. J. Wolf, Ein Breslauer Mensuraltraktat des /5. lahrhunderts. 
Archiv fUr Musikwissenschaft, Bd. I: 1918, Nr. 3, s. 331-345; Anonim Bozi i Anonim Boz2 (Ma- 
Zowsze). zob. E. Witkowska-Zaremba. Traktaty muzyczne z rękopisu WaN BQZ 6/. ,Edycja teb/u. 
Iw:) Notae mu.
icae arti". Notacja muzyczna w iródłach pol."kich XI-XVI wieku. pod red. E. Wit- 
kowskiej-Zaremby. Kraków 2001. s. 487-532 (zob. s. 508 i 525).
		

/RG_0050_0001.djvu

			48 


Pawel Gancarczy
 


nie tylko w zakresie muzyki. ale też treści i konstrukcji swoich wierszy25. Jednak 
wartość Piotra z Grudziądza polega też na tym, że jest on w kulturze XV wieku 
zjawiskiem unikatowym. W każdym razie trudno znaleźć w tym czasie innego 
twórcę, któremu można tak zdecydowanie i bezsprzecznie nadać miano "kompo- 
zytora środkowoeuropejskiego" . 
W piętnastowiecznych rękopisach muzycznych powstałych w Europie Środ- 
kowej pojawia się dość dużo nazwisk kompozytorów, których można by wiązać 
z kulturą tego regionu. W większości jednak przypadków poza kilkoma utwora- 
mi (czasem nawet tylko jednym) nie mamy żadnych dodatkowych informacji na 
ich temat. Nie wiemy skąd pochodzili, jakie były ich losy, a szczupłość zachowa- 
nej twórczości nie pozwala nawet na jej wiarygodną ocenę. Takim kompozyto- 
rem jest na przykład Paulus de Broda - jak można się domyślić pochodzący 
Z Czech 26 - autor dwóch kompozycji w Glogauer Liederbuch czy też niejaki Flem- 
mik znany z rękopisów trydenckich i czeskich (działający może w kręgu dworu 
Fryderyka III). Oprócz Piotra z Grudziądza mamy zaledwie kilku twórców dzia- 
łających w Europie Środkowej, którzy jawią się nam jako wyraziste osobowości. 
Należy do nich Mikołaj Radomski, kompozytor urodzony w Polsce i tam aktyw- 
ny w pierwszej połowie XV wieku, a także Johannes Touront, pochodzący z Flan- 
drii kapelan cesarza Fryderyka III. Są to jednak kompozytorzy pod wieloma 
względami różni od Piotra z Grudziądza. Obaj tworzyli w stylu polifonii zachod- 
nioeuropejskiej: Radomski nawiązywał do twórczości Antonia Zacary da Teramo, 
ale też Guillaume'a Du Fay Uuż przed 1440 rokiem używał nowoczesnej techniki 
fauxbourdon )27, Touront zaś należał do pierwszego pokolenia kompozytorów fla- 
mandzkich, mimo że działał i był kopiowany niemal wyłącznie w Europie Środ- 
kowej21!. To bardzo ważni i wybitni twórcy -lecz twórcy o randze międzynarodo- 
wej. Nazwanie ich "kompozytorami środkowoeuropejskimi" byłoby z pewnością 
nadużyciem, a może nawet pomniejszeniem ich faktycznej roli. 


25 Twórczogć poetycka Petrusa Wilhelmiego nie została systematycznie opracowana, stąd też 
stwierdzenie powyższe - oparte na wstępnych obserwacjach - wymaga jeszcze weryfikacji. Kilka 
uwag na temat poezji Petrusa Wilhelmiego można znaleźć w pracach: J. Cerny, Petrus Wilhelm; de 
Grudenez, oraz T. Schmidt-Beste, Textdeklamation in der Motette des /5. lahrhunderts, Turnhout 
2003. 
26 Paulus de Broda mógl pochodzić np. z Czeskiego Brodu (Broda Bohemicalis) w grodkowych 
Czechach. W literaturze przedmiotu utożsamia się go z flamandzkim kompozytorem Paulusem de 
Rhoda, co z kilku względów (choćby rozbieżnogci nazwiska) wy..daje się dogć ryzykowne, zob. 
T. Noblitt, Additional Compositions by Paulus de Rhoda?, Tijdschrift van de Vereniging voor Ne- 
derlandse Muziekgeschiedenis, t. XXXVII: 1987, s. 49-63 (zob. s. 49-50). 
27 Zob. M. Perz. Il carattere internazionale delle opere di Mikołaj Radomski, Musica Discipli- 
na, t. XLI: 1987, s. 153-159; K. Morawska, Średniowiecze, część 2: 1320-/500, Warszawa 1998, 
s. 255-262 (= Historia muzyki polskiej, t. I). 
2M Zob. M. Kimbauer, Touront Johannes, [w:] The New Grove Dic:tionary o.f Musie and Musi- 
dans. Seeond Edition, ed. S. Sadie, vol. 25, London 2001, S. 660-661. Ostatnio udało się powią- 
zać Touronta z kapelą cesarską Fryderyka III. zob. P. Gancarczyk, Związki kodeksu Strahov
		

/RG_0051_0001.djvu

			PIOTR Z GRUDZIĄDZA - KOMPOZYTOR ŚRODKOWOEUROPEJSKI... 49 


Piotr z Grudziądza jest dla nas interesujący z wielu powodów. Jego kompo- 
zycje przykuwają uwagę nie tylko ze względu na swą misterną konstrukcję - jak 
Probitate eminentem / Ploditando exarare czy zaskakującą popularność - jak Pre- 
sulem ephebeatum, ale i niewątpliwe walory estetyczne 29 . Przypadek Piotra z Gru- 
dziądza niesie też dla nas pewne przesłanie: jest to bowiem twórca, który wpisuje 
się w dziedzictwo kilku krajów i narodów Europy Środkowej. Wydaje się, że 
można go w równym stopniu nazwać kompozytorem "polskim" - tak jak chciano 
przed laty, co kompozytorem niemieckim, czeskim, austriackim. Jego biografia i 
zasięg twórczości niemal idealnie zakreślają granice Europy Środkowej, dowo- 
dząc, że istnienie tego regionu nie jest tylko akademickim konceptem. lecz stano- 
wiło realne zjawisko w kulturze XV wieku. 


Aneks 


Dyskografia utworów Piotra z Grudziądza 


Petrus de Grudziadz. Chansons et motets 
Wyk. Bomus Consort, Ars Nova. Accord 201412 (1991) 
- lacob .
clllam / Pax eterna / Terribilis 
- Kyrie lons bonitati.\' 
- Pani.
 ecce / Panis ewus / Pange exul / Plltribu.\' veteribus / Tantum ergo 
- Phebu." ecclipsi lumuli 
- Phonicorum ethicorum 
- Plll.'
matori e.
tullnter 
- Pom; mor.\'um / Hom;nem quem / Sed paratu.'; / Paraneuma eructemu.\' 
- Preconia etroclita 
- Predulcis euru.
 turbini.
 
- Preformo.m eleganti.
 
- Prelustri elucencia 
- Presidiorum erogatrix 
- Pre.\'ulem ephebeatum 
- Presu/is eminenciam 
- Probitate eminentem / Ploditando exarare 


Z Au.\'tr;q i dworem cesarza Fryderyka III, Muzyka, t. XLIX: 2004, nr 2, s. 79-88. Listę kompozy- 
cji Touronta (zob. M. Kimbauer, Touront) należy jeszcze rozszerzyć o jedną msz.ę przypisywaną 
niegdyś Johannesowi Ockeghemowi. zob. Mis.m Primi toni, presumably by johanne.v Touront. 
Mb;!;'a Quinti toni. ed. J. van Benthem, Utrecht 2004 (= Johannes Ockeghem. Ma.v.\'e.v and Mass 
Section.v, t. lIlII). 
2 1 ) Por. interpretacje tej muzyki (np. zespołu Schola Gregoriana Pragensis) wykazane w Anek- 
sie. Krytyczny przegląd tych nagrań można znaleźć w popularyzatorskiej pracy: P. Gan
arczyk, Piotr 
z Grudziądza - trzydzie,(c:i lat obecno,(c:i. Ruch Muzyczny, t. L: 2006, nr 3, s. 31-34.
		

/RG_0052_0001.djvu

			50 


Paweł Gancarczyk. 


- Probleumata enigmatum 
- Promicat eterno trono regi 
_ Veni vere / Pneuma eucaristiarum / Paraclito tripudia / Dator eya 


Musie of Charles University. II. Czech Music of the 14th and 15th Centunes 
Wyk. Ars Cameralis, kier. Lukas Matousek. Studio Matous 0005-2231 (1993) 
- lacob .'icalam / Pax eterna / Terribilis 
- Plaude euge theotocos 
- Preconia etroclita 
- PreJulcitam expolitam 
- Probitate eminentem / Ploditando exarare 
_ Veni vere / Pneuma eucari.'ttiarum / Paraclito tripudia / Dator eya 


Codex Specialnlk. Music from a Prague manuscript c. 1500 
Wyk. The Hilliard Ensemble. ECM 1504 447 807-2 (1995) 
_ Pomi morsum / Hominem quem / Sed paratu,f; / Paraneuma eructemu,f; 
- Pre.'tidiorum erogatrix 
- Presulem ephebeatum 
_ Veni vere / Pneuma eucaristiarum / Paraclito tripudia / Dator eya 


Rosa mystica. Marianska ucta ve sti'edovekych Cechach 
Wyk. Schola Gregoriana Pragensis, kier. David Eben. Supraphon 0194-2231 (1995) 
- Prelustri elucencia 


Codex Franus 
Wyk. Schola Gregoriana Pragensis, kier. David Eben. Supraphon 3407-2 23 l (1999) 
- lacob scalam / Pax eterna / Terribili.\' 
_ Pani.\' ecce / Pani.'t ewus / Pange exul / Patribus veteribu.'t / Tantum ergo 


Ach homo fragilis 
Wyk. Schola Gregoriana Pragensis, kier. DavId Eben. Supraphon 3623-2 231 (2002) 
- Kyrie Jon.'t bonitatis 
_ O felicem genitricem / Bohu svemu (= Phonicorum ethicorum) 
- Presidiorum erogatrix 


Muzyka Piastów śląskich XIII-XV w. 
Wyk. Ars cantus, kier. Jacek Urbaniak. Travers (2003) 
- Predulcis eurus lurbinis 
- Probitate eminentem / Ploditando exarare 


Musica figurata we Wrocławiu i na Śląsku w wiekach XIV i XV 
Wyk. Ars cantus, kier. Tomasz Dobrzański. DUX 0478 (2005) 
_ Pani." ecce / Panis ewus / Pange exul / Patribus veteribus / Tantum ergo 
- Predulcis euru." turbinis
		

/RG_0053_0001.djvu

			PIOTR Z GRUDZIĄDZA - KOMPOZYTOR ŚRODKOWOEUROPEJSKI... 51 


Maiestatis Dei. Medieval Polyphony in the Work of Petrus Wilhelmi de Grudencz 
Wyk. Schola Gregoriana Pragensis, kier. David Eben. Supraphon 3807-2 (2005) 
- Iacob scalam / Pax eterna / Terribilis 
- Kyrie fon s bonitatis 
- O Jelicem genitricem I Bohu .\'vemu (= Phonicorum ethicorum) 
- Pan Jetfs narozeny / Tri kralove / Zdavna prorokove (= Pomi morsum / Hominem 
quem / Sed paratw; / Pllraneuma eruc,.temus) 
- Phebu.... ecc/ipsi tumu/i 
- Plaude euge theolOCOs 
- Preconill etroclitll 
- Prelulcitam expolilllm 
- Prelustri elucencia 
- Presidiorum erogatrix 
- Presulem ephebelltum 
- Presu/is eminencillm 
- Probleumata enigma/um 
- Promilal eterno trono regi 
- Veni vere / Pneuma eucaristiar,um / Paraclito tripudia / Dlltor eya
		

/RG_0055_0001.djvu

			Marek Szajerka (Grudziądz) 


ŚREDNIOWIECZNE BASZTY USTĘPOWE 
W PANORAMIE MIASTA GRUDZIĄDZA 
ZE SZCZEGÓLNYM UWZGLĘDNIENIEM 
PIERWOTNEGO PRZEZNACZENIA SPICHRZY NR 49-51 


Zastosowanie nowoczesnych metod badawczych z wykorzystaniem techni- 
ki komputerowej pozwala na poszerzenie horyzontów badawczych w sposób nie- 
osiągalny dla badaczy dziejów Grudziądza do końca lat osiemdziesiątych XX w. 
Stąd też niektóre poglądy co do ustroju, rozplanowania i architektury tego miasta 
wymagają weryfikacji w świetle poszerzonej bazy źródłowej. Kluczowe znacze- 
nie miało wydanie w serii Atla.\' historyczny miast polskich zeszytu Grudziądz 
w 1997 roku I oraz opublikowanie kolekcji widokówek Z. Zawadzkieg0 2 . 
W XVI tomie "Rocznika Grudziądzkiego" został opublikowany artykuł 
A. Chęcia o gdanisku zamku grudziądzkiego? Jest on wycinkiem z monograficz- 
nej pracy tego autora o gdaniskach 4 . Powodem rozwinięcia tego tematu w kolej- 
nym tomie "Rocznika" jest stwierdzenie A. Chęci a, że w Grudziądzu było tylko 
jedno takie założenie na zamku wysokim 5 . Badacz ten zanegował natomiast ist- 


I Atlu.\' historyczny mia.\.t polskich, pod red. A. Czacharowskicgo, t. I: Prll.'.y Kr(}lew.\'kie i War- 
mia, z. 4: Grudziądz. oprac. hist. W. Sieradzan, oprac. kartograf. Z. Kozicł, Toruń 1997. 
2 A. Wajler, Grudziądz Illl .'łtarej widokówce. Au! altell Po.\.tkarte, Grudziądz 1998; tejże. Gru- 
dziądz na pocztówkach z lat /920-/939. Auf alten Po.'łtkarten au.'ł dem Jalrren /920-/939. Gru- 
dziądz 2002. 
3 A. Chęć. Gdani.'łko zamku w Grudziądzu, Rocznik Grudziądzki, t. 16: 2005, s. 267-272. 
4 A. Chęć, Gdalli.\'k(l jako element architektury militarnej zakonu krzyżackiego.' Archacologia 
Historica Polona, t. 6: 1997, s. 138. 
5 A. Chęć, Gdani.\'ko zamku. s. 272. Badacz tcn nie użył ok.reślenia "zamek wysoki".
		

/RG_0056_0001.djvu

			54 


Marek Szajerka . 


nienie baszt ustępowych na przedzamczu i przy Bramie Wodnej6. W związku z tym, 
że jego artykuł moim zdaniem utlWala także błędne wyobrażenie o rozplanowaniu 
zamku grudziądzkiego, zgłaszam własne uwagi na ten temat, nawiązując przy oka- 
zji do artykułu K. Szymańskiego z 1960 r. na temat zamku grudziądzkiego? Gene- 
zę i rozplanowanie średniowiecznego Grudziądza w innym świetle, jako zespołu 
klasztorno-zamkowego oraz miasta istniejącego w obrębie Rowu Hermana przed- 
stawiłem w artykule opublikowanym w XVI tomie "Rocznika Grudziądzkiego"8. 
Nie ma tu potrzeby pisania o genezie gdaniska jako typu baszty ustępowej 
ani o źródłosłowie nazwy "gdanisko", te bowiem zagadnienia przybliżył A. Chęć 
w artykule z 1997 rY Można natomiast przypomnieć definicję gdaniska. 
W literaturze polskiej ten element architektury zamków przypisywany jest 
Krzyżakom: "dansker (gdanisko) - wykusz lub baszta latrynowa, jeden z charak- 
terystycznych składników krzyżackich zamków warownych, występujący w for- 
mie wykusza lub baszty usytuowanej na zewnątrz linii murów obronnych i połą- 
czonej z zamkiem krytym przejściem mostowym"IO. 
W literaturze zachodniej funkcjonowanie gdanisk - zwanych też latrynami 
_ w miastach uwzględniane jest od początku XX w. Zakłada się, że takie obiekty 
istniały już w połowie XIII stulecia. Przykładem jest praca K. Grubera, na którą 
powołał się W. Koch". Już w początkowym okresie badania tego problemu uzna- 
no za teoretycznie możliwe występowanie trzech latryn (gdanisk) w obwodzie 
murów miasta, a nie zamku, ale do 1997 r. nie udało się znaleźć konkretnego przy- 
kładu gdaniska miejskiego. W tej sytuacji należy przybliżyć przypadek Grudzią- 


f> Kwestię większej liczby baszt ustępowych w Grudziądzu podjąłem w niepublikowanej dru- 
kiem pracy: M. Szajerka, Grudziądz w XIII-XVIII w. Kwestia synchronizacji różnych źródeł histo- 
rycznych i jej wpływ na obraz miasta w historiografii. PTH, Grudziądz 2004. s. 206-213. Wydruk 
tej pracy znajduje się w czytelni naukowej Biblioteki Miejskiej w Grudziądzu. Zob. I. Czarciński, 
K. Furmańska, Publikac-Je dotyczące Grudziądza i jego regionu w latach 2002-2004 wraz z uzupeł- 
nieniami z lat poprzeclnic:h. Rocznik Grudziądzki, t. XVI: 2005, s. 396. pozycja 415. 
7 K. Szymański. Dzieje zamku grudziądzkiego. Rocznik Grudziądzki. [t. I] 1960: s. 73-104. 
W związku z planowaną przez Społeczny Komitet Odbudowy Klimka odbudową wieży zamkowej 
można w przyszłości spodziewać się kolejnych publikacji na temat zamku grudziądzkiego. po opra- 
cowaniu wyników badań archeologicznych, których rozpoczęcie jest planowane w 2007 r. Anykuł 
monograficzny K. Szymańskiego o zamku grudziądzkim powstał prawie pół wieku temu. Nowsze 
prace zob. M. Szajerka, Romań.'lka(?) wieża. Spotkania z Zabytkami. 2000. nr II, s. 26-27; tenże, 
Ruiny .fredniowiecz.nej wieży w Grudziądzu, Spotkania z Zabytkami. 2007, nr 2. s. 40. W artykule 
z 2007 r. zawarłem swoje sposlTZeżenia z odsłonięcia ruin zamkowej wieży Klimek, dokonanego 
po rozebraniu kopca, które je przykrywał od 1956 r. 
1\ M. Szajerka. Wpływ badań nad ko.fdołem p. w. św. Mikołaja w Grudziądzu na poznanie ge- 
nezy i w;troju mia.'lw, Rocznik Grudziądzki; t. 16: 2005. s. 285-323. 
t) A. Chęć, Gclani.'ika. s. 123-147. 
III R. H. Bochenek, 1000 .o;l6w o inżynierii i fortyfikllc..jach. Warszawa 1989, hasło: dctmker. s.44. 
Podobnie ujęto ten tennin w Nowej encyklopedii PWN. t. II: D-H. Warszawa 1995. hasło: clClmker. s. 21. 
II W. Koch, Style w architekturze. Arcydzieła budownictwa europej.o;kiego od antyku po c..ZCl.'iY 
w.\'pólc:zesne, Warszawa 1996, s. 41
11.
		

/RG_0057_0001.djvu

			ŚREDNIOWIECZNE BASZTY USTĘ:POWE... 


55 


dza. Uważam bowiem, że w Grudziądzu od strony Wisły, razem z zamkiem wy- 
sokim znajdowały się trzy gdaniska, rozmieszczone symetrycznie J2 . 
Gdanisko zamku wysokiego omówił w swoim artykule A. ChęćJ3. W tym miej- 
scu przedstawię argumentację wskazującą na to. że obiekt przy ul. Spichrzowej 49, 
w literaturze przedmiotu uznawany za spichrz z XVI-XIX wieku J4 , ale nie ujęty 
w katalogu zabytków z 1974 r. JS - nie był spichrzem. Zasadnicze znaczenie mają tu 
akta budowlane z drugiej połowy XIX i pierwszej połowy XX w. przechowywane 
w Archiwum Państwowym w Toruniu '6 . Zapewne A. Chęć nie uznał tego obiektu 
za basztę ustępową, gdyż w dwudziestowiecznym ujęciu obrysu zamku grudziądz- 
kiego z przedzamczem obiekt ten jest zbyt daleko oddalony od domniemanej bra- 
my wjazdowej na przedzamcze. Ta teza wcześniejszych badaczy, powielana przez 
A. Chęcia, ulega dewaluacji, gdy spojrzymy na Grudziądz w obrębie murów śre- 
dniowiecznych jako na zespół klasztorno-zamkowy (problemem tym zajmowałem 
się w swoich wcześniejszych.badaniach). W szczególności dotyczy to części zachod- 
niej miasta, wzdłuż ulic Kościelnej i Pańskiej, jako jurydyki kościoła św. Mikołaja, 
udokumentowanej przywilejem Zygmunta Starego z 1524 rok u l1. 


. 12 Nie wykluczam, że w przyszłości możc dojść do identyfikacji takich obiektów od strony 
wschodniej. 
13 A. Chęć, Gdani.vko zamku. s. 267-272. 
14 W Centralnym Rejestrze Zabytków w Warszawie, wg stanu z 30 III 2006 r. pod pozy- 
cją I: "l. spichlerz nr 49. budowa - XVI w., 1827 r. A/361 (09.10.80)". Dane uzyskane od Miej- 
skiego Konserwatora Zabytków w Grudziądzu. Spichrza tego nie uwzględnił Z. Radacki, Spichle- 
rze gotyckie nad Dolną Wi.vlq, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu im. A. Mickiewicza. Historia Sztu- 
ki, z. I, 1959, s. 34-36, ponieważ w świetle tej datacji pochodzi z czasów nowożytnych. 
15 W katalogu tym uwzględniono spichrze sąsiednie, nr 51 i 53. Zob. Katalog zabylk6w :
zluki 
w Pol.'Ice, pod red. T. Chrzanowskiego, M. Korneckiego, t. II, z. 7. Warszawa 1974, s. 32: ,,Zbudo- 
wany być może w XVI w., przebudowany 1772-5 i 2. pol. XIX w. Elewacja uliczna dwukondygna- 
cyjna z wejściem zamkniętym odcinkowo i rzędem analogicznie zamkniętych okienek w górnej kon- 
dygnacji. Ściany w znacznej mierze wylicowanc w 2 pol. w. XIX. Pomiędzy spichrzem a budyn- 
kiem dawnego kolegium murowane kryte przejście wsparte na arkadzie. W elewacji zach. trójkon- 
dygnacyjny, wsparty trzema uskokowymi szkarpami. - Nr 53. Zbudowany zapewne w XVI/XVII 
w. Nadbudowany o jedną kondygnację w. XVIII. Po pożarze 1945 odbudowany do 1958. Murowa- 
ny z użyciem kamienia polnego. Od ulicy elewacja dwukondygnacyjna, sześcioosiowa, z okienka- 
mi zamkniętymi odcinkowo, w których kratki z zadziorami. Elewacja zach. czterokondygnacyjna. 
Szczyt pd. z odcinkowym gzymsem w zwieńczeniu". Występują znaczne rozbieżności między da- 
tacją Z. Radackiego a katalogiem zabytków i Centralnym Rejestrem Zabytków. Wg katalogu zabyt- 
ków: ,,- Nr 51 być może zbudowany w w. XVI, przebudowany 1772-5 i 2 pot. w. XIX. - Nr 53 
zbudowany w w. XVI/XVII. Nadbudowany o jedną kondygnację w w. XVIII". W Centralnym Re- 
jestrze Zabytków pozycja 4: "spichlerz nr 51, budowa - XVII/XVIII w. A/355 (02.08.80)"; pozycja 
7: "spichlerz nr 53. budowa - XVII/XVIII w. A/356 (02.08.80)"'. Wg Z. Radackiego spichrz nr 53 
pochodzi z XIV w. Badacz ten zaliczył go do trzech najlepiej zachowanych spichrzy gotyckich 
w Grudziądzu, zob. Z Radacki, Spichlerze gotyckie, s. 35-36. 
16 Archiwum Państwowe w Toruniu, Akta budowlane Grudziądza, teczka:' Ratus
 (były klasz- 
tor Jezuitów), pozycja 64. 
17 M. Szajerka, Grudziądz w XIII-XVIII w.; tenże, Wpływ badań, s. 285-323.
		

/RG_0058_0001.djvu

			56 


Marek SzajerkB 


Adam Chęć swoje analizy oparł na planie zamku według H. Jacobiego z ro- 
ku 1941 r. (plan 1). Nie wziął pod uwagę planu inwentaryzacyjnego zamku wy- 
konanego w XVIII W. 18 (plan 2). 


. .. 

 



 


-:::;::::. , 


\J\.J \ 


Plan l. Rekonstrukcja planu zamku grudziądzkiego 
wg H. Jacobiego z lat 1941-1943 


\ 


, J 


.\ 
,1\':' 


, . 
. ' 


, r 
" ' 



, . 'i ". 


\.
.:. 
. '.' --', i I 
. I" .. \.. I . 


I 
 \ ': 
'. 
i i ..' 
. 
, , 


. 
. 
. 
.- 


. : ','." 


_o, 


,.- 


,:/
;:7' t«.
 
, : : 
i ,'\
:
 _.:)} ,> -.
 . 


Plan 2. Plan zamku grudziądzkiego z ok. 1750 r., 
wykonany podczas inwentaryzacji pomiarowej istniejącego obiektu 


18 Alias, t. I, z. 4, plan 5: Zamek grudziądzki ok. 1750 r.
		

/RG_0059_0001.djvu

			ŚREDNIOWIECZNE BASZTY USTĘPOWE... 


57 


Tymczasem porównanie tych dwóch planów wskazuje, że plan H. Jacobie- 
gol9 nie odpowiada prawdzie historycznej. Zamek grudziądzki nie posiadał na- 
wet wyraźnego skrzydła wschodniego. Wiedział o tym zapewne H. Jacobi, który 
w swojej pracy zamieścił plan v. Krohnego z 1796 r. (plan 3)20. 



:
 t" 


t. 


"" .. 


,," '" 


-,
 

, 
"\ L- 
I t _ 

 


.f.i,ll
.- 



 JfRŃhI 


, :;. 


,/' I"tJIk . 
R!.v-A- 
..
/...".... .1 


r 
t 


..1 J. 



;'a' 


\ ł 
't 


l.-N. 

 
G'j 


ej' .. 


{t/.. 1'0 r"6# 


( ...1 . t. ....lfl 


II/. -/in f, At/' "'! 



 ". :.. ',; I !!:I .., 


J'\ 


.£> 


7' ,( 



 

 

 



 


c:: 


\
, \ 'h'



,:
",., .... ,_ 
 
"\,'>' """'.';' 
\ 


Plan 3. Plan v. Krohnego z 1796 r. 


Również przedzamcze, którego H. Jacobi nie badał, zostało przedstawione 
przez niego schematycznie. Na planie z około 1750 r. nie jest odtworzona precy- 
zyjnie południowa część przedzamcza. Od strony południowej znajdowała się ma- 
sywna brama, której ten plan nie ujmuje. Jest ona zaznaczona na planie fortyfika- 
cji Grudziądza z XVIII w. (plan 4)21. 
Plan ten pokazuje południową Bramę Zamkową przy przerwie w linii spi- 
chrzy. Odpowiada to lokalizacji zachowanych elementów, czyli Furty Jezuickiej 
(obecne zejście schodami nad Wisłę przy ratuszu) oraz ,,rzekomego łącznika mię- 
dzy ratuszem a spichrzem nr 51 "22. 


19 Zob. H. Jacobi, Die Ausgrabungsergebnisse der Deut:
chordensburgen Graudenz und Rog- 
genhausen, Bonn 1996, s. 145. . 
2() Tamże, s. 116. 
21 Zob. Atlas, t. I, z. 4, plan 7: Grudziądz. Plan mi aSia. 1756. 
22 Pojęcie łącznika między kolegium a spichrzem wprowadził X. Froelich. Zob. J. Pakulski, Ba- 
rokowe in.r;krypcje w ratuszu grudziądzkim, Rocznik Grudziądzki, t. ) 6: 2005, s-o 12. W swojej pra- 
cy badacz ten zauważył, że gmach kolegium jezuickiego nie jest budowlą jednorodną. pochodzącą 
z jednej epoki. Według X. Froelicha łącznik powstał w latach 1722-) 725.
		

/RG_0060_0001.djvu

			58 


Marek Szajerka. 


-"-r 
cli!' 
 £ - ..J- . 
.
. ą '.:1 . ł 
. J 
. .
 -
":- -
 /J-' 
.
 .t '4 
. 
';a " _ "
"o 
 
----ł r 
...."l. -,.,... -.-.,...:.t1- 

'" i 
 
{
. (/ 
:Q:;
 
)'.,
 l i; > ! 
'.lf.t"':t :1 f I 
1_- :"
 
 .. M" l ' -Ilo 
 I: . i 
- pir;; .
 - a.ll r I 
I..-eJ _. --v '- . . 1... 

:.
 G: ru.J:z
.

 "; , . ..' 
'i-a
r. 

\ 

\'
f I
- ! . 
\
"
'
1 . :- I 
 . 

>.

. 
: !:: ' i! 
Im, 
;l
 
.

, 
 
 
 

 . ..c 
_

 '. ó ;
 


 . 
c 
\ . - - ''''.
 " oi' .....- -.. 

 I · .; I 

 
..,y':
 
t-.\)' . 
 ' - 04..:,. 
 
 
. I t. '...-:
 
. .

-'
- \. - - lI.un.

' 1 .,--r, 
,,'I.:" r '- o;. - _ :

.: -_.<__-" . - 
. --
 
:&r


;':"1U .. 
- 

. 
 - .-
-..o 


- 
j 


:' 


-, 


.... 


{: 


, 


" 


. 


'., '!.me 
).. .
 
\. - 


 
" , 


, , 



 


. 
.. 


, 


Plan. 4. Plan Grudziądza z XVlll w. Po prawej stronie kadr z rysunkiem zamku 
Takie usytuowanie bramy wynikało z faktu, że przedzamcze nie należało, 
o czym już wcześniej napisałem, do Krzyżaków, a później do starostów. Zamek 
grudziądzki ma zapewne rodowód przedkrzyżacki. W świetle zachowanych obiek- 
tów i źródeł pisanych oraz kartograficznych rzekomy łącznik z czasów nowożyt- 
nych między ratuszem a spichrzem nr 51 powinien zostać moim zdaniem uznany 
za Bramę Zamkową na przedzamczu, natomiast "spichrz" nr 49 za gdanisko, gdyż 
obiekt ten nie służył jako spichrz. Według źródeł była to ubikacja należąca do ra- 
tusza. Niewątpliwie wcześniej pełniła tę funkcję dla plebanii kościoła św. Miko- 
łaja i innych obiektów w tym kwartale przed powstaniem kolegium jezuickiego 
w XVII w. Po założeniu kanalizacji miejskiej na początku XX w. dawna baszta 
ustępowa po modernizacji stała się od 1910 r. szaletem publicznym. 
Jeszcze w pierwszych latach XX w. bardzo czytelne były dawne, średniowiecz- 
ne funkcje obronne Bramy Zamkowej z gdaniskiem. Prezentują to widokówki z po- 
czątku tego stulecia2.1. Brama Zamkowa, a ściślej jej przedbramie przetrwało do na- 


23 Zagadnienie bram średniowiecznych szczegółowo przedstawiłem w pracy: M. Szajerka, Gru- 
dziądz w XIII-XVIII w.
		

/RG_0061_0001.djvu

			ŚREDNIOWIECZNE BASZTY USTĘPOWE... 


59 


szych czasów. Przed pierwszą wojną światową dokonano przebudowy gdaniska i pro- 
wadzącego do niego ganku 24 . Różnice ukazują widokówki z tego okresu (fot. 1,2). 


-' \ 
r _ 


l' 


." 
 .-
 


..-, I 



, 


}: "'i _ .
-' -:, . 

,1 
. ; 
. ....- - I ".' . I, '-o I 


, , 
, 


,o . 
, 


,- 
" 


t< 


1_+ ,.,
 
 
'. .t- 


',1 


I. .. .., .111 


,
 I 
o,'. ,J.. 



, t 


. \- 

.:

., . 
 '.:- - 


Fot. I. Przedbramie Bramy Zamkowej na początku XX w. 
Po prawej stronie kadr ujęcia ściany frontowej toalety ratuszowej bez drzwi 


""r t{1 


"I 


:.' 
"
, h . ' 
. ...... ,:. _ ""!!i 
; , .: (
I 
_\'::. ci,.
 ' 


. - I 


'-!- _ , I 
r" 
I 
, I 
'. 'I!\
 l 


:
}Iłl' 
\ 


...;:, -, 


Fot. 2. Gdanisko Bramy Zamkowej. Widokówka z lat 1910-1920 


24 Archiwum Państwowe w Toruniu, Akta budowlane Grudziądza, teczka: Ratusz (były klasz- 
tor Jezuitów), pozycja 64.
		

/RG_0062_0001.djvu

			60 


Marek Szajerka 


Zasadnicza różnica polega na zmianie ściany wschodniej gdaniska, które 
przed przebudową nie posiadało drzwi od strony ul. Zamkowej. Drzwi zostały 
wykonane po przebudowie obiektu na szalet miejski. Jest to dodatkowy dowód, 
że budynek przy ul. Spichrzowej 49 nie był spichrzem 25 (plany 5 i 6). 


\ 



 


\ 


i 
-j 


----- -n - -- -.' - --o: - f 

.

 I 
- r\"f,f
-";- 



- 
, 


Plan 5. Plan przebudowy ustępu ratusza na szalet miejski. Archiwum Państwowe w Toruniu 


Z rysunku technicznego można odczytać, że szalet składał się z trzech po- 
ziomów: silosu, warstwy izolacyjnej oraz pomieszczenia na kabiny. 


lfq'/'Q 
,/ .. 



. 

 


'" 
- '. I 



 


.. ' 
$1'''::." 


/....
 


1, 'n lo 


 


ła1lta ol 


111". 


[ 
':
I
I 
Iul 


..łr',,,.,,.'r ,
 


Plan 6. Plan sytuacyjny ratusza z ustępem z 1910 r. Archiwum Państwowe w Toruniu
		

/RG_0063_0001.djvu

			ŚREDNIOWIECZNE BASZTY USTĘ:POWE... 


61 


Pierwotnie, tak jak w przypadku Bramy Wodnej, poziom drogi był niżej, stąd 
też okna przed bramą były jednocześnie oknami strzelniczymi. Bramy Wodna 
i Zamkowa były do siebie podobne. Pierwsza z bram była od strony zachodniej 
osłonięta gdaniskiem i spichrzem zamkowym, druga zaś tylko gdaniskiem. 
Ponieważ ten fragment 'linii spichrzy był i jest bardzo często fotografowany, 
dysponujemy bogatym materiałem do analizy. Przykładem może być widokówka 
z albumu A. Wajler (fot. 3f6. 


qrauoenz 
Parll_ nn d_n Spelchern 


.' . ." 
'I ' 


11 
.r::.. 
.
.. 
F' 
. '\. 
\.> 
,. 
') 
. \o. 
.. 



 , 
. . 


, . . 
. , 
. 


,',- . -, 
. -j, i . . " 
°l fJ. . f 


'

.' :" ;- 
.,-' -' 
1 . 
- , - 


'... 
 


"-.., "i ..." 


ł;;-\ . 


."'\ 


, . :";". 


1/ 



. 
- 


.. . 
" ..: . 


,. ....: 


... _h .. 
.
,/;C"f
 ''': 'j."I'; "..\- 


".. ........1._ . 


Fot. 3. Panorama Grudziądza od strony Wisły. Gdanisko Bramy Zamkowej. 
Widok z 1910 r. 


Na widokówce bardzo dobrze widać dolny ciemniejszy fragment, czyli po- 
ziom silosu. Przypuszczalnie zbliżoną konstrukcję posiadało gdanisko przy Bra- 
mie Wodnej. Podobnie jak przy prezentacji gdaniska przy Bramie Zamkowej 
przedzamcza, również w opisie Bramy Wodnej wykorzystałem swoje wcześniej- 
sze wyniki badań 27 . 


25 Tamże. Według planu z września 1910 r. spichrz przy ratuszu nazwany jest das Abortgebiiude: 
Umbau des Rathausabortgebiiude, czyli budynek ustępowy. 
26 Zob. A. Wajler, Grudziądz na !.tarej widok6wce, widokówka 20: Spichrze ok. 1910 r. Wido- 
kówka ta jest od strony naukowo-badawczej cenna z tego względu, iż przed 25 laty widoczna na 
niej ściana tego obiektu w wyników ulewnych deszczów osunęła się. Obecna ściana jest wzorowa- 
na na pierwowzorze. 
27 M. Szajerka, Grudziądz w XIII-XVIII w., s. 84-103; tenże, ABC architektury Grudziądza: 
Brama Wodna - studia historyczno-architektoniczne, Gazeta Grupziądzka. 1998, nr 18, s. 4.
		

/RG_0064_0001.djvu

			62 


Marek Szajerka. 


Brama Wodna miała pierwotnie bardziej skomplikowaną strukturę, aniżeli 
w sposób uproszczony podają to obecne opracowania. W dotyczącym jej mate- 
riale historiograficznym, kartograficznym i ikonograficznym powstało wiele znie- 
kształceń i wypaczeń, które należy zweryfikować. W stępem do podjęcia tego za- 
gadnienia może być analiza kadru panoramy Grudziądza z XVIII w., narysowa- 
nej przez J. F. Steinera, zawierająca ujęcie Bramy Wodnej (ryc. 1)28. ł 


.. 


- 


. 


,- 


Ryc. 1. Kadr widoku miasta od strony Wisły 
z rysunku J. F. Steinera, 1. połowa XVlII w. 


Jak widać na tym rysunku. J. F. Steiner zaznaczył dwa wyjścia z Bramy 
Wodnej: wyjście główne z baszty bramnej i wyjście boczne. Ten układ odpowia- 
dał częściowo zachowanej do 1945 r. architekturze obiektu. Składał się on z baszty 
bramnej i równoległej do niej baszty gdamska, zrekonstruowanej około 1910 r.. 
oraz baszty przedbramia 29 . Ten zespół bramny powstał w kilku etapach. 


28 Zob. J. Drozdowska. Grudziądz. Widoki miasta, Grudziądz 2001, widok 5, opis s. 159. 
29 Zob. tamże, s. 5. A. Chęć w swoim artykule Gdanisko zamku, s. 272, przypis 15, tego ele- 
mentu na rysunku C. F. Steinera nie zauważył.
		

/RG_0065_0001.djvu

			ŚREDNIOWIECZNE BASZTY USTĘPOWE... 


63 


Etap I 


Przed 1290 rokiem w jego skład wchodziły następujące elementy: 
l. Centralnie umieszczona baszta bramna z wrotami, ryglowana zapewne po- 
przeczną belką, jak w Pokrzywnie, o szerokości prześwitu 6,2 m. 
2. Od strony wschodniej przylegał budynek łączący ją z kompleksem szpitalnym. 
3. Od strony Wisły była wieża gdaniska, połączona przewiązką z basztą bramną. 
Gdanisko z gankiem pełniło też funkcję przypory arkadowej dla baszty bramnej. 


. ,.-'''' '__' "}:'_ _,,_---- 1"' 
. ,,:'; ::::{ '2

(
;
f;

,l1
:
' 
. · ;.\
:,. 
'{',' .,. ::

łl,
.
I{j :;
t
Z'
 ';::
'
;

;tC.:7-:, _ 

.l 
:{-: .i:
." j -- 'I' q :
:

:- "., 
';".W _', 



. 


Fot. 4 Zdjęcie stylizowanej baszty ustępowej przy Bramie Wodnej w Grudziądzu z początku XX w 
Muzeum im. ks. dr. Władysława Łęgi w Grudziądzu 


Obiekt widoczny na zdjęciach z pierwszej połowy XX w. (por. fot. 4)30 zo- 
stał zbudowany około 1910 r., przypuszczalnie w tym samym okresie gdy doko- 
nano przebudowy baszty ustępowej przy bramie przedzamcza 31 . Przetrwał on do 
1945 r. W wyniku działań wojennych został znacznie zniszczony (fot. 5). 


30 Zob. A. Wajler, Grudziądz na poczt6wkach. ił. 8: Spichrze przy Bramie Wodnej, lata 20. Akta doty- 
czące tego obiektu znajdują się w Archiwum Państwowym w Toruniu, Zespół akt dot. kanalizacji Grudzią- 
dza, teczka: Ustępy publiczne przy ul. Spichrzowej, lata 1909-1937, sygnatura VB 90, aktualna 323. 
31 Kwestię istnienia gdaniska poruszyłem także w artykule Pamięć i tradycja o Biskupie Chry- 
stianie w Grudziądzu, [w:] Grudziądz miastem Chrystiana, Grudziądz 1998, s. 112-113, fot. 6. 
Wówczas błędnie uznałem, że jest to oryginalna średniowieczna baszta. W 2006 r. ukazał się album 
Grudziądz i okolice na starej karcie pocztowej (pod red. R. B. Kucharczyka). Na s. 70 tego albumu 
jest widok Bramy Wodnej z 1915 r. od strony Wisły bez baszty gdaniska. Datacja pocztówki po_ 
chodzi od wydawcy. Na s. 73 albumu jest natomiast panorama miasta z basztą gdaniska, też dato- 
Wana na 1915 r. Dlatego można przyjąć, że szalet ten został zrekonstruowany na podobieństwo 
ustępu przy Bramie Zamkowej w latach ok. 1910-1915.
		

/RG_0066_0001.djvu

			64 


Marek Szajerka 


., 


>
..- 
. ' 


.. 


\. -' 
" , 
I'" . 'I 
, ' ,\, 


" 


. ---1 


, 
, 


 
l. 



 . 


\ 



 ',- 
 -. ': 


Fot. 5. Ruiny gdaniska w 2. połowie lat pięćdziesiątych XX w. Fot. autor nieznany 


W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że Spichrz Zamkowy, także rozebrany 
w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych XX w., nie miał wspólnej ściany 
z basztą gdaniska. Gdyby obydwa budynki pełniły funkcję spichrzów, powin- 
na je łączyć wspólna ściana, jak w zabudowie szeregowej pozostałych spichrzy. 
Tak jednak nie było. Musiały zaistnieć przyczyny, dla których nie wybrano sze- 
regowego wariantu zabudowy, aczkolwiek ze względów obronnych taka cią- 
głość była wskazana. Z kolei spichrz od strony wewnętrznej miasta został prze- 
sunięty w kierunku wschodnim i zajął część prześwitu bramnego (fot. 6). 
Świadczy to o tym, że baszta gdaniska musiała powstać razem z Bramą Wod- 
ną. Natomiast spichrz zbudowano w okresie, gdy brama już istniała. Jest to 
zgodne z poglądem Z. Radackiego o wcześniejszym powstaniu Bramy Wod- 
nej - w drugiej połowie XIII w., spichrze 9-11 zaś wznoszono od około 1310 r. 
do lat trzydziestych XIV stulecia włącznie 32 


32 Z. Radacki, Spichlerze gotyckie. s. 32.
		

/RG_0067_0001.djvu

			ŚREDNIOWIECZNE BASZTY USTĘPOWE... 


65 



 


_ I.. J 
 
, ol 
. .b 


:' 
 


.J.-t t 
...:.... ,; 


. :'r' 
 -.,; 
-' . 
.' 


""".,. _.: 
 


.rJ> 
J'
 

 


.) '. _'
 
-4.::' -7. 7 


.. 
"': ł . '\ ,- 
ł"'-
: 
. " ;:
..-. ':': 


j 
.1 



 

.- 


'

- 
- 


;'
 - 


.... 
': . 

 '" 


_o. .>..._.. 



. "
,, \, 
 
'>-,;,' 


.
-:'''... 9. 
 


i !:' 
- . ': 


- =-- 


Fot. 6. Brama Wodna w okresie międzywojennym. Po lewej stronie dach Spichrza Zamkowego 


Zdjęcie ruin Bramy Wodnej po odgruzowaniu (fot. 7), opublikowane m.in. 
przez 1. Krzysia 33 , dostarcza dwóch istotnych informacji, których nie ujawniają 
oględziny obecnej baszty bramnej od strony zewnętrznej, ze względu na liczne 
prze licowania ścian. Otóż z basztą bramną od strony wschodniej sąsiadowało po- 
mieszczenie ze sklepieniem ceramicznym. Obecnie są tam stropy. Natomiast w po- 
mieszczeniu nad przejazdem, od strony zachodniej, zachował się ślad po zamuro- 
Wanym ganku do baszty gdaniska (zob. kadr fot. 7). 


r
 


" 
I 


.... - < 


A .- 


l 


Fot. 7. Ruiny Bramy Wodnej po odgruzowaniu 2£, zniszczeń wojennych w 1945 r. 
Z prawej strony kadr ujęcia ściany zachodniej z zamurowanym przejściem do nieistniejącego już ganku 
gdaniska. Za: 1. Krzyś, Militarna przesżlość Grudziądza, Grudziądz 2002,l)'c. 75 - 


33 J. Krzy
, Militarna przeszłość Grudziądza. Grudziądz 2002.. s. 256, ryc. 75.
		

/RG_0068_0001.djvu

			66 


Marek Szajerka 


Budowla ta przypominała zachowane gdanisko gmachu kolegium jezu- 
ickiego. Budynek kolegium jest częściową adaptacją obiektów ze średnio- 
wiecza. Obydwa te obiekty miały również identyczne portale drzwiowe od 
strony Wisły. Pozostałe spichrze, z wyjątkiem Bramy Gnojnej34, nie posia- 
dają oryginalnych portali z tej strony. Drzwi od strony zachodniej zostały 
wybite w spichrzach w XIX-XX w., w trakcie przekształcania ich na cele 
mieszkalne. Można więc wnioskować, że służyły one pierwotnie do czysz- 
czenia silosów. O istnieniu ubikacji przy Bramie Wodnej mówi zapis źró- 
dłowy z lat 1666-1677 35 . 
W trakcie prowadzonych w maju 1998 r. prac ziemno-budowlanych odsło- 
nięto pierwotny mur szyi bramnej od strony Muzeum, który odpowiada szeroko- 
ści łuku wewnętrznego bramy. Jest on w wątku główkowym. Niestety nie prowa- 
dzono tam wówczas żadnych badań archeologicznych 36 . 
Elementy składowe tego muru: rodzaj cegły, wymiary, wiązanie, szerokość 
szyi obalają datację J. Frycza, przekonanego, że forma łuku wewnętrznego po- 
wstała po roku 1659. Jest to pierwotny kształt bramy z XIII wieku 37 . 


Etap II 


W XIV -XV w. nastąpiła modernizacja bramy przez zamontowanie opusz- 
czanej brony. Bardzo trudno byłoby opuszczać bronę o szerokości około 6 m i wy- 
sokości około 3 m. W takiej sytuacji mogłoby dojść do zakleszczenia kraty w ło- 
żysku. Dlatego też zapewne światło zewnętrzne zredukowano o 2 m (obecna sze- 
rokość bramy: 4,1 m). Łukowi nadano gotycki kształt. Nad bramą był wykusz no- 
sowy. Świadczy o tym fragment ukośnego - w stosunku do lica muru zewnętrz- 
nego - gzymsu (fot. 8). 
Wykusz był także nad wjazdem do domu konwentualnego zamku gru- 
dziądzkiego. Biorąc pod uwagę ten szczegół oraz fakt istnienia murów ob- 
wodowych zamku o wątku gotyckim, ukończonych w 1299 r., nie można wy- 
kluczyć przypuszczenia, iż modernizacja bramy nastąpiła w XIIIw. 38 Przed 
modernizacją Brama Wodna wyglądała zapewne tak jak Brama Zamkowa na 
przedzamczu. 


34 Zob. M. Szajerka, Grudziądz w XIII-XVIII w.. s. 195-205. , 
35 Zob. X. Froelich. Geschichte des Graudenzer Kreises. Bd. I-II. Graudenz 1868, s. 116. 
36 Analityczny opis fortyfikacji Bramy Wodnej podałem w pracy: M. Szajerka, Grudziądz 
w XIII-XVIII w., s. 84-103. Na s. 93 zamieściłem zdjęcie wschodniego muru szyi bramnej w wąt- 
ku główkowym. . 
37 Po spaleniu w 1945 r. ściana ta została wyburzona i odbudowana w pierwotnym kształcie. 
38 Zob. D. Bujakowski, J. Ingram, M. Szajerka, Grudziądz - nieznana karta w dziejach cyster- 
sów, (w:] Pelplin - 725 rocznica powstania opactwa cysterskiego. Kulturotwórcza rola cy.
tersów 
na Kociewiu, pod red. D. A. Dekarskiego, o. B. A. Grenza, Pelplin-Tczew 2002, s. 420.
		

/RG_0069_0001.djvu

			ŚREDNIOWIECZNE BASZTY USTĘPOWE... 


67 


I 


_ -::::r 


, .: "
 


';o
:t




r, . 


"__. 
- - 


- --."'""'1-'" e'. 



- 


-....;, - - . 


., .. 
-- ,.:, 


Fot. 8. Brama Wodna, stan współczesny. 
Z prawej strony kadr ujęcia gzymsu, ślad po wykuszu "nosowym". Fot. M. Szajerka 


Gzyms nad Bramą Wodną wskazuje, że była tu wczesna jego forma ..noso- 
wa". Znana jest ona z Seebenstein w Austrii. Natomiast na zamku był wykusz la- 
trynowy (ryc. 2), znany z Landsbergu (Alzacja), datowany na koniec XII wieku 39 . 


. ': --:-. -.-7 . '7'
 .' _ 
- '.. " 


.. II.,............' ':.
.. 
 "." ! .. \ 


, HfHifi' \
, tn i '
: 
. - t ....... " -. " 
" .; " i 1 '. : 
 '\ 1-. .
 
li . '," 
..-.. '-- 
'"
t 


-. -\ .- 
;-' ---- 


....... 


. 
 
.... 


Ryc. 2. Widok zamku od strony południowej 


39 W. Koch, Style. s. 297.
		

/RG_0070_0001.djvu

			68 


Marek Szajerka 


Nawiązując do artykułu A. Chęcia trzeba zaznaczyć, iż badacz ten zauważył, że gdani- 
sko zamku grudziądzkiego stało na stromej skarpie Góry Zamkowej«\ Zapewne jeszcze w la- 
tach dziewięćdziesiątych XIX w. czytelne były fragmenty gdaniska zamkowego (fot. 9). 


,', . 
. 


": .--' .' 


t 


,'
 
. ..- . , 


f , ' 
. 
t'- 
 



- 


.- . 


Fot. 9. Panorama Grudziądza w 1892 r. Po prawej stronie kadr ujęcia przypuszczalnie tragmentów filarów po arkadach 
Adam Chęć nie wskazał jednak, że gdaniska w Toruniu, Kwidzynie usytuowa- 
ne były nad strumieniami. W gdaniskach w Grudziądzu silosy trzeba było opróżniać 
ręcznie. Stąd też miały one inną konstrukcję, jak pokazuje przekrój gdaniska Bramy 
Zamkowej. Między kabiną a silosem był podwójny strop. Po przebudowie w 1910 r. 
gdaniska na szalet publiczny w dawnym silosie urządzono kabiny. Było to możliwe 
po skanalizowaniu miasta. Za czystość silosu ubikacji przy Bramie Wodnej w XVIII 
wieku odpowiedzialne były benedyktynki z pobliskiego klasztoru 41 . Na dawnych wi- 
dokówkach sprzed katastrofy budowlanej z przełomu lat siedemdziesiątych-osiem- 
dziesiątych XX w. widać przebarwienie cegieł na poziomie dawnego silosu. 
Baszta ustępowa pełniła też funkcję konstrukcyjną w stosunku do Bramy 
Wodnej. Razem z gankiem była to faktycznie przypora arkadowa dla baszty bram- 
nej. W latach sześćdziesiątych XX w. całkowicie rozebrano ruiny baszty ustępo- 
wej przy Bramie Wodnej. 
Warto zaznaczyć, że opisane gdaniska grudziądzkie w sposób znaczący, ze 
względów sanitarnych. wpłynęły na linię zabudowy skarpy wiślanej, a tym sa- 
mym na zachodnią i południową panoramę średniowiecznego Grudziądza. Gda- 
nisko Bramy Zamkowej spowodowało powstanie przerwy w zabudowie od stro- 
ny północnej. Na tym odcinku był mur obronny, zwany Furtą Jezuicką. Natomiast 
gdanisko przy bramie Wodnej zadecydowało o "wcięciu" spichrza w prześwit 
bramny. Tym samym ów spichrz "wymuszał" lokalizację następnych spichrzy 
w kierunku północnym. Widać to na przykładzie planu Z. Radackieg0 42 (plan 7). 


40 A. Chęć, Gdan;sko zamku, s. 269. 
41 Zob. X. Froelich, Gesch;chte, s. 116. 
42 Por. J. Dumnicki. Spichrze polskie, Warszawa 1987, s. 48, rys. 72. Według tego badacza jest 
to najstarszy spichrz gotycki z XIV w.
		

/RG_0071_0001.djvu

			ŚREDNIOWIECZNE BASZTY UST:Ę:POWE... 


69 


. -L __ 
aoccciOOOOO 
00000:00000 
I 
OOCCO!OOOCO 
_
___
___
___
__ D! O O O O O 
D o o o p-.

) ',::-:::':.-.[! 
-;0 ...' 
- .c;-' (",
."...-
 


n 


Plan 7. Spichrz przy Bramie 
Wodnej wg Z. Radackiego. 
Początek lat 50. XX w. 


Wspomniane "odstępy sanitarne" między omawianymi obiektami są czytel- 
ne na planach z XVIII i XIX wieku (plany 8, 9). 


\ 
! - .. 
ł 
l 
'k\ 

; , 
i 


-0- 


Ji 

b 
, 
 


ł 
i 
\ 
, 

 


\
 


Plan 8. 
Plan katastralny 
z 1772 r. 
. 
, L Z
: Atlas 
- hIStoryczny 
j . -: y! _ r miast polskich,. 
Qtk Jr; t I, z. 4, 
- \ Toruń 1997, 
- -, - - plan 8. Kadr 


'"- 


, 


-\ 


... 



 



, 


Plan 9. Plan katastralny z 1872 r. 
Za: Atlas historyczny 
miast polskich, t. I, z. 4, 
Toruń 1997, plan 16. Kadr
		

/RG_0072_0001.djvu

			70 


Marek Szajerka. 


Na planie Hoppego z lat 1626/1636 zaznaczona jest Furta JezUIcka jako dro- 
ga wjazdowa na zamek od strony zachodniej oraz w części południowej zarys 
Bramy Wodnej, znacząco wychodzący poza linię spich rzy 43 (plan 10). 


Plan. 10. Plan Hoppego z lat 1626/1627. Za Z. Radackim 


Na zamku grudziądzkim ganek do gdaniska wsparty był na dwóch arkadach. 
Widać to na akwareli A. Boota z pierwszej połowy XVII w. 44 W przypadku bram 
Wodnej i Zamkowej ganek do baszty ustępowej wsparty był na jednej arkadzie - 
przęśle (fot. l O). Obraz najbardziej zbliżony do formy pierwotnej pokazują zdję- 
cia i widokówki sprzed 1945 r., czyli wykonane przed zburzeniem miasta w trak- 
cie działań wojennych 45 . 


t 


ł 
.. 


\. 


lilll
..J 
. ...... 
". - .., -....... 


Fot. 10. Ganek do gdaniska przy ul. Ratuszowej. Stan w 1941 r. Fot. E. Fńcke. 
Za: E. Fńcke, Graudenz und Fesle Courbiere Fr1hrer mit geschichtlichen Darstellungen. Graudenz 1941. s. 57 


43 Z. Radacki, Spichlerze gotyckie. s. 36. 
44 M. Haftka, Zamki krzyżackie w Polsce. Szkice z dziej6w, Malbork-Płock 1999, s. 122. 
4S Zdjęcia sprzed zburzenia Grudziądza mają większą wartość naukową.
		

/RG_0073_0001.djvu

			ŚREDNIOWIECZNE BASZTY UST:tPOWE... 


71 


Obecnie, ze względu na to, że bryła obiektu pochodzi z drugiej połowy XX w., 
nie można się wypowiadać w sprawie ozdobnego lica od strony zachodniej. 
O średniowiecznym rodowodzie gdanisk przy bramach grudziądzkich może 
świadczyć także zastosowanie cegły gotyckiej do wykonania arkady pod gankiem 
zachowanego gdaniska przy ratuszu 46 . 
W przypadku gdanisk (baszt sanitarnych) w Grudziądzu można ogólnie stwier- 
dzić, iż obiekt na zamku wysokim był podobny do gdaniska toruńskiego, natomiast 
budowle obok bram Zamkowej j Wodnej nawiązywały do fonny gdaniska zamku 
radzyńskiego według rekonstrukcji C. Steinbrechta z 1888 r. 47 (ryc. 3). 


" 



--...<-.: 
-', '
--, 
" 'j 'j;./
.
 

 " '(/ 
,fi' 


_I 


\-- 


-. =
..:.. _
 
--0-
 

 -/

 
-', ' y 
-.......... 


.. -; ,-
 


J1 
'. '.'; fi .. 
, . /""-. ' ,,? .... 
.
, \"1'\ '" 
v 
\t
.:::..
,:, 
't:"--- f ({:
.." :-, 
---... , ::1'"'\ -,. 
_I

 t. -, to "'-'_ 

 -

 .... > 
 

. '""'\.. . ---
_:
 
:

;
:,. 
" .- - .. :_

. 

 
- -
 - 
:
.4.
 .: 
t
- "--

., 
.- -- ----.. =:..-- 

- 


.!\ 



 


- 
 


-. 
-
 


r- 



 


i 
t' 
...' 
- , 
#- - - 


....
 -. z 
. Ił- 
Ihl 


L 
... - 
 '11 
\.e..- 
- /. 
 --.,. ..- - 

 . 
" 
- 
.ł.".:::: . 
 
""'"'".. --' -. 
-.- " . 


Ryc. 3. Rekonstrukcja zamku radzyńskiego wg C. Steinbrechta 
Trzy baszty ustępowe w Grudziądzu mogą potwierdzać, iż w obrębie mu- 
rów średniowiecznych mamy do czynienia z jednolitym zespołem zamkowo- 
klasztornym. W innych miastach regionu nie jest odnotowany fakt istnienia gda- 


46 30 XI 2002 r. podczas remontu elewacji gmachu dawnego kolegium jezuickiego dokonałem po- 
miaro cegieł. Odsłonięte podczas remontu podniebienie arkady wskazuje, że została ona wymurowana 
z cegły "palcówki", o wymiarach 28 x 14 x 7-9 cm. Takiej cegły użyto do wzniesienia ściany zewnętrz- 
nej Bramy Wodnej przy końcu XIII w Cegła jest starannie wykonana. Jej producent przestrzegał propor- 
cji wymiarów: stopa x pół stopy x ćwierć stopy. Łuk arkady wzniesiono tą samą techniką co przęsło 
mostu Bramy Toruńskiej. Jest to dowód na to, że ten obecny łącznik między ratuszem a spichrzem nie 
pochodzi z przełomu XVIIIXVIII w., okresu budowy kolegium, lecz jest wcześniejszą budowlą. Rów- 
nież w samym budynku nie ma synchronizacji poziomów między korytarzem a omawianym gankiem. 
Katalog zabytków nie określa indywidualnego czasu powstania łącznika, traktuje gmach jako całość 
i uznaje za późnobarokowy. Zob. Katalog zabytków, t. II, z. 7, s. 19-20. 
47 Za: M. Arszyński. Z badań nad zamkiem pokrzyżackim w Radzynie, Rocznik Grudziądzki, 
t. II: 1961, s. 44.
		

/RG_0074_0001.djvu

			72 


Marek Szajerka 


nisk na obszarze miejskim. Gdaniska są charakterystyczne dla zamków. Tak 
w swoim artykule stwierdził również A. Chęć 48 . 
Jeśli chodzi o datację obiektów, wyniki badań Z. Radackiego i A. Chęcia są 
zbieżne. Z. Radacki na podstawie wymiarów cegieł i faktury muru uznał, że 
spichrz przy Bramie Wodnej, bez przypór, nr 9/11, jest charakterystyczny dla spi- 
chrzy wczesnogotyckich. Pochodzi on zdaniem tego badacza z lat trzydziestych 
XIV w., Brama Wodna natomiast z końca XIII W. 49 Natomiast spichrz 53 uznał za 
pochodzący z drugiej połowy XIV w. 50 Według A. Chęcia naj starsze danskery, 
czyli gdaniska powstały w drugiej połowie XIII w. przy zamkach w Malborku, 
Bałdze, Lochsted, Królewcu i Grudziądzu 51 . 


W konkluzji swoich wywodów mogę stwierdzić. że w Grudziądzu: 
l. Od strony Wisły były symetrycznie rozmieszczone trzy baszty sanitarne, 
z których jedna przetrwała do obecnych czasów i nadal pełni swoją pierwotną 
funkcję. Są to obiekty przy ul. Spichrzowej 49-51. 
2. W związku z wykluczeniem przedzamcza jako własności Zakonu, potwier- 
dzonej w przywileju króla Kazimierza Jagiellończyka z 1472 r. dotyczącym łaź- 
ni 52 , można uznać. że sanitariat kolegium jezuickiego, a następnie ratusza. od 
1910 r. publiczny, ma rodowód średniowieczny. Nie można wykluczyć, że naj- 
starszą formą baszty ustępowej był obecny spichrz nr 51, który przypuszczalnie 
po katastrofie z 1388 r. został rozbudowany do obecnej postacr i3 . 
3. Baszty te znacząco wpłynęły na panoramę miasta, gdyż ze względu na 
ich naturalną uciążliwość inne obiekty były od nich oddalone. Spowodowało to 
przesunięcie spichrza nr 9/11 w kierunku wschodnim i redukcję wewnętrznego 
prześwitu powstałej wcześniej Bramy Wodnej. W przypadku gdaniska przy Bra- 
mie Zamkowej przerwę sanitarną wykorzystano jako dodatkowy wjazd na zamek, 
zwany Furtą Jezuick ą 54. 


48 A. Chęć, Gdanis/w zamku, s. 272, przyp. 15. 
49 Z. Radacki, Spichlerze gotyckie, s. 32-34. 
SIl Jednym z kryteriów w datacji obiektów zastosowanych przez Z. Radackiego były wymiary 
cegieł. Podanym przez niego wymiarom cegieł gotyckich: 29-30 x 7,5-8 x 14; 29 x 10 x 14; 27,5- 
-29 x 7,5-8 x 13,5 odpowiadają także cegły w odkrytych ruinach grudziądzkiego zamku, według 
tradycji krzyżackiej ukończonego w 1299 r. 

I A. Chęć. Gdani.\'ka. s. 133. 
52 W przywileju królewskim jest następujący zapis: ,.Po osobi
tym nabyciu praw do połowy 
zamku przez nas osobiście. z królewskiej życzliwości odstępujemy miastu Grudziądz i ich miesz- 
kańcom darujemy i nadajemy jako nieodwołalny dar z wszelkimi prawami i tytułami aby można 
łaziebników mianować i dysponować tak jak się okaże najbardziej celowe i korzystne". Zob. M. Sza- 
jerka. Grudziądz w XIII-XVIII w., s. 273. 

3 Z. Radacki znalazł dowody już średniowiecznego wykorzystania wcześniej zawalonego 
muru w spichrzu nr 53. Zob. Z. Radacki. Spichlerze gotyckie, s. 35. 

4 Wjazd ten. niedoceniony przez badaczy. miał duże znaczenie dla Krzyżaków, a póiniej staro- 
stów polskich. W świetle przywileju Zygmunta Starego z 1524 r. teren między bramami Wodną
		

/RG_0075_0001.djvu

			ŚREDNIOWIECZNE BASZTY USTĘPOWE... 


73 


4. Z. Radaclci zauważył, że obronne spichrze zamku malborskiego miały po- 
dobną wysokość jak spichrze grudziądzkie5 5 . Przy założeniu, że w Grudziądzu spi- 
chrze były usytuowane na obszarze jurydyki kościelnej, natomiast Spichrz Zamkowy 
poza nią, na zewnątrz miasta, lokalizacja baszt ustępowych jest uzasadniona. Miesz- 
czanie grudziądzcy, zapewne tak jak w Elblągu, musieli korzystać z własnych latryn. 
Natomiast założenie zamkowo-klasztorne, którego wschodnią granicą były ulice Ko- 
ścielna i Pańska, miało od strony Wisły trzy rozmieszczone symetrycznie gdaniska. 


Należy tu zaznaczyć, że nazwa gdanisko dla baszty ustępowej przy ratuszu 
została wprowadzona przez C. Wiśniewską w 1956 roku. Artystka ta jedną ze 
swoich grafik podpisała jako Grudziądzkie "Gdanisko" (ryc. 4). Grafika ta zosta- 
ła wydana pod tym tytułem w 1965 roku 56 . 


. 
 ...... 


, ',.,' 


-.: "I 


.,... 


I 



... .. 


Ryc. 4. Grudziądzkie "Gdanisko". Rys. C. Wiśniewska. 1956 r. 


a Zamkową był jurydyką kościoła św. Mikołaja. W tej sytuacji przejazd ul. Spichrzową do zamku 
mógł być utrudniony. Jeszcze w XVII w. biskupi chełmińscy mieli w Grudziądzu spichrz. Zob. J. Pa- 
kulski. Barokowe inskrypcje, s. 16. Spichrz biskupi był w okolicy gdaniska Bramy Zamkowej. 
55 Z. Radacki, Spichlerze gotyckie, s. 53-54. ' 
S6 C. Wiśniewska, Teka Grudziądzka (20 oryginalnych akwafort), Grudziądz 1965. praca 3. Tekę 
wydał Oddz. PTH w Grudziądzu. W skład Komitetu Redakcyjnego'wchodzili M. Biskup, J. Frycz,
		

/RG_0076_0001.djvu

			74 


Marek Szajer
 


Odrębnym zagadnieniem, niezwiązanym bezpośrednio z tematem artykułu, jest 
geneza obecnego ukształtowania terenu na linii spichrzy, które przeczy możliwości 
istnienia tam wcześniej bram i furt miejskich, aczkolwiek są one oznaczone na hi- 
storycznych planach miasta z XVII i XVIII w. Na obecne ukształtowanie terenu miał 
wpływ proces wypierania gruntu przez posadowione budowle od XIII w. aż do cza- 
sów nam współczesnych (ryc. 5)57. Jednym z najlepszych przykładów na występo- 
wanie tego zjawiska w Grudziądzu jest kamienica przy ul. Murowej 28, zbudowa- 
na na przełomie XIXlXX w., gdzie jako fundament wykorzystano mur obronny . 
z blankami i przyporami, obecnie poniżej poziomu ulicy. Istnienie tam parchamu, 
czyli międzymurza, potwierdza plan katastralny z 1872 roku 58 . 


aj 


!';trwufne poI'D;
n
 budowli b) 
_ L Poroźenie pO przptn;esztzeniu .....
 _ _ _ 


ej II 

 


Ryc. 5. Proces wypierania gruntu przez fundamenty budowli wg W. Żenczykowskiego 
Legenda: Przemieszczenia budowli i gronm w podłożu: 
a) c) - osiadanie przy obciążeniu symetrycznym i niesymetrycznym, 
b) przemieszczenia przy obciążeniu symetrycznym i gruncie jednorodnym, 
d) przemieszczenia przy obciążeniu niesymetrycznym lub gruncie niejednorodnym; 
linia przerywana - budowla przed przemieszczeniem, ciągła - po przemieszczeniu 


Warto zwrócić uwagę na rysunek b na ryc. 5, wskazujący, że budynek może 
się w następstwie procesu wypierania gruntu przez fundamenty znaleźć nawet 
poniżej poziomu gruntu. Widoczne na rysunkach ukształtowanie terenu możemy 


A. Wolnikowski. Pod tym samym tytułem praca ukazała się w 1992 r., zob. Widoki Grudziądza. 
Katalog wy.\'tawy, Grudziądz 1992, poz. kat. 32. 
57 Zob. W. Żenczykowski, Budownictwo ogólne. Elementy i konstrukcje budowlane, t. 8, wyd. 8, 
Warszawa 1990, s. 43. Wypieranie gruntu przez budowle mogło się dawniej wahać od 20-30 cm do 
paru metrów. 
58 Atlas, t. I, z. 4. plan 16.
		

/RG_0077_0001.djvu

			ŚREDNIOWIECZNE BASZTY USTĘPOWE... 


7S 


zaobserwować na linii spichrzy. W Grudziądzu też występują różnice poziomów. 
To zjawisko spowodowało, że np. W. Sieradzan nie mógł odnaleźć bram od stro- 
ny Wisły. Badacz ten w 1997 r. napisał: "Układ przestrzenny Grudziądza różni 
się więc w znaczny sposób od ,systemu typowego dla wielu miast hanzeatyckich, 
a zwłaszcza portowych, w których występowała jedna długa i szeroka ulica rów- 
noległa do rzeki oraz prostopadłe do niej ulice biegnące do nabrzeża. Grudziądz 
miał bowiem większą liczbę, ale stosunkowo wąskich ulic równoległych do rze- 
ki, a jego położenie na wysokiej skarpie wiślanej spowodowało, że nie było bram 
miejskich od strony zachodniej"59. Plan Hoppego z pierwszej połowy XVII wie- 
ku wyraźnie wskazuje na istnienie bramy od strony zachodniej (plan 10). 
Mam nadzieję, że ten artykuł przyczyni się do pogłębienia badań nad archi- 
tekturą średniowiecznego i nowożytnego Grudziądza. Natomiast zawarte w nim 
treści będą przydatne przy aktualnie trwających pracach nad przygotowaniem 
Gminnego Rejestru Zabytków .oraz pozwolą na uaktualnienie opisów grudziądz- 
kich zabytków w Centralnym Rejestrze Zabytków w Warszawie. Szczególnie cen- 
ne byłoby również rozwinięcie badań nad jurydyką kościelną w Grudziądzu w śre- 
dniowieczu i czasach nowożytnych 60 . 


S9 At/m, t. l, z. 4, s. 6. 
611 Składam serdeczne podziękowania recenzentom tego artykułu prof. zw. dr. hab. J. Wijaczce 
oraz dr. hab. W. Sieradzanowi, prof. UMK, redaktorowi naukowemu ..Rocznika Grud7iądzkiego", 
za cenne uwagi, które pozwoliły na modyfikację wersji pierwotnej artykułu.
		

/RG_0079_0001.djvu

			Stefan Hartmann (Berlin) 


ZAKŁADY PENITENCJARNE I POPRAWCZE 
W GRUDZIĄDZU W LATACH 1831-1876* 


Podstawę artykułu stanowią niektóre dokumenty repozytury 181 regencji 
w Kwidzynie, przechowywane w tajnym archiwum państwowym pruskiego dzie- 
dzictwa kulturalnego w Berlinie, które nie zostały wykorzystane w dotychczaso- 
wych badaniach I . 
W XIX wieku Grudziądz miał znaczenie nie tylko jako miasto forteczne 
(Feste Courbiere), lecz także jako siedziba licznych instytucji administracyjnych. 
Należał do nich powiązany z domem poprawczym 2 zakład karny, który powstał 
po przebudowie byłego klasztoru Reformatów. Klasztor wzniesiono w roku 1750 
na terenie podzamcza. W 1801 roku król Fryderyk Wilhelm III zadecydował o je- 
go kasacji i zamianie na dom dla ubogich pochodzących ze wsi oraz zakład po- 
prawczy. Plan ten został zrealizowany trzy lala później3. Między rokiem 1810 
a 1815 powstał właściwy zakład penitencjarny, do którego budowy zostały użyte 
cegły i kamienie chodnikowe, pochodzące z rozbijanych łomami, młotami i kilo- 
fami resztek zamku grudziądzkiego. Zakład grudziądzki był przeznaczony dla ko- 
biet skazanych na ciężkie więzienie z kwidzyńskiego rejonu sądu apelacyjnego. 
Poza tym zamierzano tam umieścić męskich aresztantów z tego departamentu. 
o ile byli katolikami. a także więźniarki tego wyznania z poszczególnych okrę- 


* Artykuł był pierwotnie drukowany pod tytułem Zwang.v- und Verbe.\'serungsanstplt Graudenz 
w roczniku "WestpreuBen-Jahrbuch. Aus dem Land der Unteren Weichsel", Bd. 41, hrsg. 
v. H.-J. Schuh. Miinster ]991, s. 37-50. 
I Liczne wskazane w repertorium repozytury nr 18] regencji Kwidzyn dokumenty dotyczące 
Grudziądza nie znajdują się w tajnym archiwum państwowym. 
2 Pojęcie "dom poprawczy" oznacza zakład poprawczy. 
J P. Fischer, Graudenz und Fe.vte Courbiere, Graudenz 1912, s. 85.
		

/RG_0080_0001.djvu

			78 


Stefan Hartmann 


gów Trybunału Wschodniopruskiego w Królewcu oraz Sądu Apelacyjnego w In- 
sterburgu 4 . Zakład karny był instytucją państwową, natomiast dom poprawczy 
podlegał związkowi ubogich pochodzących ze wsi i był przez to instytucją utrzy- 
mywaną przez społeczność prowincji. 
- W roku 1845 wszystkie budynki i działki gruntu zakładu poprawczego, prze- 
znaczonego przede wszystkim dla żebraków, włóczęgów oraz wszelkiego rodza- 
ju osób stroniących od pracy, przeszły na własność państwa. Rząd pruski jednak 
zezwolił społeczności lokalnej na używanie wszystkich należących do zakładu 
poprawczego pomieszczeń. W ramach rekompensaty za tę transakcję państwo 
zobowiązało się do zapłacenia 30 tys. talarów na fundusz wiejskich ubogich, któ- 
re miały być przeznaczone na wybudowanie zakładu psychiatrycznego w Świe- 
ciu. W odniesieniu do wynagrodzeń pracowników zakładu karnego i poprawcze- 
go postanowiono, że zależnie od liczby pensjonariuszy obu zakładów powinny 
być one finansowane przez skarb państwa oraz fundusz dla ubogich z terenów 
wiejskich według określonego klucza 5 . 
Roczny żołd strażnika zakładu karnego (150 talarów) był bardzo niski. Stanowi- 
sko strażnika rewiru podlegało zaszeregowaniu według pięciu klas, z których piąta była 
najniższa. Ze względu na stale rosnące koszty utrzymania ministerstwo spraw we- 
wnętrznych przyznało w kwietniu 1844 roku przełożonemu o nazwisku Schroeder 
roczną podwyżkę w wysokości 15 talarów, starszemu strażnikowi Krzossie również 
15 talarów, natomiast strażnicy rewiru: Wengrzin, Vollert, Hohenhauss, Schultz, We- 
rmcke, Sablowski, Venohr i Steinhauff otrzymali dodatkowo po 10 talarów. Podwyżki 
te były daleko niewystarczające. Świadczą o tym m.in. skargi niższych urzędników, 
którzy ze swoich skromnych dochodów najczęściej musieli zapewnić byt licznej ro- 
dzinie. Będąc w rozpaczliwym położeniu niektórzy urzędnicy więzienni zmieniali za- 
wód, przez co zakład stracił szereg solidnych pracowników. Trudną sytuację finansową 
urzędników zakładu pogarszał fakt, że musieli oni pokrywać ze skąpych pensji czesne 
swoich dzieci. Grudziądzki urząd miejski uzasadnił odrzucenie prośby Blumego oraz 
starszego strażnika Krzossa o zwolnienie od czesnego ich dzieci, uczęszczających do 
szkoły miejskiej drugiego stopnia oraz miejskiej szkoły dla dziewcząt, potrzebą rezer- 
wacji wolnych od opłat miejsc dla dzieci mieszkańców miasta, ponieważ odpowiadali 
oni za utrzymanie szkół. W zamian proponował oddać dzieci do miejscowej _szkoły 
elementarnej albo zwrócić się o zapłatę czesnego do rządu królewskieg0 6 . 


4 Por. Topographi:tch-.'ttati.'iti.'iche.\' Handbuch fur den Regierung.'ibezierk Marienwerder, bearb. 
v. E. Jacobson. Danzig 1868. s.-54. Do Grudziądza por. Die Stadt und der Landkrei.'i Graudenz, Au.\' 
'tieben lahrhunderten deut.'tchen Ge.'łC.:hichle, hrsg. im Auftrage der Heimat Kreise Graudenz-Stadt 
und Graudenz-Land von Nordewin, Diest-Koerber, G. MciBner, H.-J. Schuch, OsnabrUck 1976. 

 Geheimes Staatsarchiv Preussischer Kulturbesitz (dalej: GStAPK), XIV. HA, Rep. 181, 
Nr. 1183, "Sprawy obrachunkowe i administracyjne zakładów karnych", 4.12.1845 r. 
(, GStAPK, XIV. HA. Rep. 181, Nr. 877, Anstellung der Officianten bei den Zwangs-Anstalten 
zu Graudenz, 22.11.1844 r.
		

/RG_0081_0001.djvu

			ZAKŁADY PENITENCJARNE I POPRAWCZE W GRUDZIĄDZU... 79 


Król Fryderyk Wilhelm IV w lutym 1845 r. przyznał grudziądzkiemu zakła- 
dowi 670 talarów rocznie na podwyżki pensji urzędników. Podwyżki otrzymali 
przede wszystkim wyżej opłacani skarbnicy, ewangeliccy kaznodzieje oraz maj- 
strzy, strażnicy rewirów oraz 
trażnicy nocni musieli zadowolić się dodatkami 
w wysokości 20 talarów 7 . Nie mogły one poprawić sytuacji finansowej kadry 
w zakładzie karnym, zwłaszcza że w ] 845 r. podrożały znacznie koszty utrzyma- 
nia. Za pół korca 8 żyta zamiast jednego talara musiano zapłacić aż dwa talary i pięć 
srebrnych groszy. Cena korca pszenicy potroiła się, miary grochu podwoiła, a pół 
korca ziemniaków kosztowało szesnaście zamiast dotychczasowych ośmiu srebr- 
nych groszy. Także za inne artykuły spożywcze, takie jak mięso, masło oraz wa- 
rzywa, trzeba było zapłacić prawie dwa razy więcej. 
Pilną potrzebę podwyżki pensji pracowników kierownictwo grudziądzkiego 
zakładu wykazywało w kolejnej petycji, z 8 ,marca 1847 r. Jak wyjaśniano, nie 
było chyba bardziej uciążliwego oraz zużywającego siły fizyczne stanowiska jak 
strażnik zakładu karnego. "Wcześnie rano, kiedy duża część jego towarzyszy 
oddawała się jeszcze pokrzepiającemu 
nowi, on musiał opuścić swoje posłanie. 
Przyznaje się mu jedną godzinę w południe na krótką przerwę przeznaczoną na 
Spożycie skąpego posiłku, po czym przychodzi on wieczorem do domu i pozo- 
staje mu tam tylko łóżko, gdzie szuka po wszystkich trudach dnia snu, aby zdo- 
być siły na następny dzień"9. Podwyżka pensji była tym bardziej konieczna, że 
niektórzy urzędnicy ulegli pokusie, by polepszyć swoje dochody w niedozwolo- 
ny sposób, co oddziaływało negatywnie na stan moralny uwięzionych. Minister- 
stwo Spraw Wewnętrznych przyznało niższym urzędnikom grudziądzkiego zakła- 
du karnego - ojcom rodzin kwotę w wysokości 200 talarów. co jednakże tylko 
nieznacznie złagodziło ich potrzeby bytowe. 
Grudziądzki zakład karny należał do większych więzień w Prusach. Analiza 
obłożenia zakładu karnego i zakładu poprawczego wykazała, że liczba pensjona- 
riuszy znacznie się zmieniała. Jak informują dane przedstawione w tabeli l, w ro- 
ku 1855 został osiągnięty najwyższy stan liczbowy więźniów. Udział mężczyzn 
był średnio trzykrotnie wyższy niż kobiet, chociaż - jak już wspomniano - osa- 
dzano tu tylko więźniów wyznania katolickiego. W 1855 r. 180 mężczyzn oraz 
55 kobiet odbywało tu karę do dwóch lat więzienia, 341 mężczyzn i 97 kobiet _ 
trzy do pięciu lat, 270 mężczyzn i 81 kobiet - od sześciu do dziesięciu lat, na 
więcej niż dziesięć lat było skazanych 263 mężczyzn oraz 75 kobiet 1 °. Oznacza 
to, że udział sprawców zbrodni był poważny. W 1870 roku wśród 1114 pensjona- 
riuszy 50 miało wyrok dożywotniego więzienia. Na 10 do 20 lat było skazanych 


7 Tamże. 10.2.1845. 
K 1 miara = 16 garnców = 54,96 I. 
<) GStAPK, XIV. HA, Nr. 877, 18.3.1847 r. 
I() GStAPK, XI V. HA, Nr. '917, "Informacje składane dorocznie Królewskiemu M inisterstwu do- 
tYCzące przebywających w areszcie więźniów grudziądzkiego zakładLI karnego".
		

/RG_0082_0001.djvu

			80 


Stefan Hartmann 


Tabela I. Pensjonariusze zakładu karnego i zakładu poprawczego w Grudziądzu w latach 1831-1876 


Zakład karny Zakład poprawczy 
Rok 
mężczytni kobiety razem mężczytni kobiety razem 
1831 227 74 301 89 27 116 
1844 - - 572 - - ł 109 
1855 1054 308 1362 brak danych porównawczych 
1860 892 361 1253 brak danych porównawczych 
1862 622 269 891 I brak danych porównawczych 
1870 832 282 \ 1114 81 \ 44 I 125 
1875 647 64 711 199 61 260 
1876 700 60 760 228 104 332 


106 osób. Jeśli chodzi o rodzaj przestępstw, 11 więźniów odbywało karę za opór wobec 
władzy państwowej, udział w rebelii albo spisku, 26 za krzywoprzysięstwo, 3 za mor- 
derstwo, 1 za zabójstwo, 3 za dzieciobójstwo (wyłącznie kobiety), 7 za uszkodzenie 
ciała, II za uchybienia wobec obyczajowości i 198 za kradzież oraz defraudacjęii. 
Wymowne są dane na temat wykształcenia oraz struktury społecznej uwięzionych. Ża- 
den z nich nie uczęszczał do szkoły wyższego stopnia. Tylko niewielu skończyło szkołę 
elementarną. Najwięcej przerwało przedwcześnie szkołę podstawową, aż 169 nie umia- 
ło czytać i pisać. Urzędników było 2, 159 robotników pracowało przeważnie w rolnic- 
twie oraz gospodarce leśnej, 30 zaś w przemyśle, 47 działało w sferze handlu oraz ko- 
munikacji, 3 było emerytami albo rentierami, zawód pozostałych jest nieznany. Infor- 
macje te oznaczają, że grudziądzcy więźniowie należeli do dolnych warstw społecznych. 
Najmłodsi pensjonariusze mieli 16, a najstarsi 80 lat. Grupy wiekowe od dwudziestu 
do czterdziestu lat były najmocniej reprezentowane. Niemal wszyscy więźniowie wy- 
wodzili się z prowincji pruskiej, tylko trzech pochodziło z Poznańskiego. P,rzeważnie 
wychowali się na nizinach. Druga pod względem wielkości grupa rekrutowała się z miast 
powyżej 10 tys. mieszkańców. Z tego wynika, że największa liczba sprawców czynów 
karalnych osadzonych w Grudziądzu wywodziła się z chłopskich gmin, udział _ miesz- 
kańców miast był mniejszy. Z powodu migracji ludności wiejskiej do miast powinien 
się ten obraz zasadniczo zmienić w na\)tępnych dekadach. 
Wzrastający dopływ więźniów bez pełnych danych osobowych sprawiał 
dyrekcji zakładu duże problemy. Brak często podstawowych informacji powodo- 
wał, że personelowi trudno było odpowiednio zaklasyfikować więźniów. Na przy- 
kład 2 sierpnia 1850 roku zarzucono królewskiemu sądowi okręgowemu w Gdań- 


II GStAPK, XIV. HA, Rep. ) 8), Nr. ) 175, ,,Zestawienie statystyczne dotyczące warunków w zakła- 
dach karnych"
		

/RG_0083_0001.djvu

			ZAKŁADY PENITENCJARNE I POPRAWCZE W GRUDZIĄDZU... 81 


sku niedosłanie przy transporcie więźniów wymaganych dokumentów; z Gdań- 
ska do Grudziądza przekazany został były stolarz Juliusz Daniel Neumann bez 
danych o zasądzonym wymiarze kary. Protesty nic jednak nie zmieniły i nadal 
obowiązek informowania prze
 sądy grudziądzkiego zakładu karnego nie był 
odpowiednio wykonywany. W 1857 roku dyrektor zakładu von Grumbckow kry- 
tykował niedoręczenie sądowych akt śledczych do miejsca wykonywania kary'2, 
z tego powodu bowiem nie można było obalić "twierdzeń i kłamstw" nowo pr
y- 
słanych więźniów, którzy usiłowali przedstawić się wobec strażników w "korzyst- 
nym świetle". Wobec wysokiego obłożenia zakładu pracownikom nie wystarczy- 
ło czasu, aby wyrobić sobie, bez wymaganych dokumentów. opinii o charakterze 
aresztanta. Dostarczana przez sądy charakterystyka przestępcy zawierała tylko 
niewiele danych: o "klasie społecznej, religii, czy jest żonaty, czy nie, o stosun- 
kach majątkowych i wojskowych". Nie oddawało to treści akt śledczych i utrud- 
niało przede wszystkim kapelanowi więziennemu poznanie osobowości poje- 
dynczych więźniów, na przykład skazanego na karę 14 lat więzienia za fałszo- 
wanie weksli agenta majątkowego Fry<;leryka Bobbe. Zażalenia dyrektora wię- 
zienia zostały pewnie w końcu uwzględnione, ponieważ nie odnotowano wię- 
cej skarg tego rodzaju. 
Do problemów finansowych grudziądzkiego zakładu doprowadziła uchwa- 
ła pruskiego prowincjonalnego parlamentu krajowego z 30 grudnia 1844 roku, 
w której postanowiono, że gminy miejskie i panowie sądów prywatnych pro- 
Wincji pruskiej powinni być w przyszłości zwolnieni od kosztów wykonania 
kary w ciężkich więzieniach l3 . Do kosztów tych należały także koszty transpor- 
tu więźniów, które miały być opłacane z budżetu grudziądzkiego zakładu kar- 
nego. Z zawartego w dokumentach zestawienia wynika, że od stycznia do kwiet- 
nia 1844 roku doprowadzono do grudziądzkiego zakładu 42 więźniów, na koszty 
ich transportu zdobyto 128 talarów. Co ciekawe, na liście obok niemieckich 
występowały także polskie nazwiska. Zagadkowe jest to, że jednym z przeka- 
zanych więźniów był Moses Weinstock, z pewnością żydowskiego pochodze- 
nia. Odbiegało to od utartej praktyki, gdyż zakład grudziądzki przyjmował tyl- 
ko mężczyzn wyznania katolickiego. 
W szystkie te kłopoty ustępowały jednakże wobec trudności związanych 
z przepełnieniem zakładu. W sierpniu 1852 r. dyrektor Grumbckow donosił re- 
gencji w Kwidzynie, -że liczba nowych więźniów znacznie przewyższała zwol- 
nionych, przez co problem lokalowy stawał się coraz pilniejszy. Ponieważ z po- 
wodu braku miejsca wielu więźniów nie mogło odbyć kary - do przyjęcia w Gru- 


12 GStAPK, XIV. HA, Rep. 181, Nr 1190, ,,Zażalenia dyrekcji z
kładów penitencjarnych na in- 
Stancje sądowe", 1.9.1857 r. 
13 GStAPK, XIV. HA, Rep 181, Nr. 847, "Uwolnienie miast i prywatnych władców sądowych 
od ponoszenia kosztów wykonania kar w ciężkich więzieniach", 30.12.1844 r.
		

/RG_0084_0001.djvu

			82 


Stefan Hartmann 


dziądzu byłoby zgłoszonych 175 osób - konieczne było założenie pomocniczego 
zakładu karnego dla ..mniej groźnych zbrodniarzy". Ministerstwo Sprawiedliwo- 
ści w Berlinie i prezydium w Królewcu uznały zasadność tej prośby i wskazały 
jako wzór filię zakładu karnego w Kostrzynie (Kiistrin), w którym osadzonych 
było 134 więźniów l4 . Przedłużały się poszukiwania odpowiednich obiektów, 
w których można by urządzić pomocniczy zakład kamy. Grumbckow zapropono- 
wał zwolniony budynek poczty w Tczewie, na to jednak nie uzyskał zgody. 
W Chełmnie, Toruniu i Świeciu nie było nadających się budynków, a zaoferowa- 
ny przez miasto Sztum były klasztor okazał się za mały. Dokładniej rozpatrywa- 
no plan założenia pomocniczego zakładu karnego na maneżu w Iławie, ostatecz- 
nie jednak odrzucono go po długich negocjacjach. Wzięto też pod uwagę przebu- 
dowę dawnego kościoła ewangelickiego w Neuenburgu (Nowe). Nieodpowiedni 
okazał się oferowany przez miasto Człuchów narożny dom obywatela Józefa 
Sporsa, podobnie jak gospoda kupca Broese w Gniewie. Działka grudziądzkiego 
cechu browarniczego oraz tamtejszego zakładu krawiecko-stolarskiego również 
zostały po starannym zbadaniu odrzucone. Najwięcej szans na urzeczywistnienie 
miała przebudowa stojących pusto koszar w Chojnicach, na przeszkodzie stanął 
sporządzony przez powiatowego budowniczego Hillego plan kosztów. W końcu 
zdecydowano się na założenie pomocniczego zakładu karnego w Gniewie, 
w magazynie zakładu przemysłowego I S . 
Rozpatrzmy teraz wewnętrzne stosunki w grudziądzkim zakładzie karnym 
w połowie XIX stulecia. Życie tamtejszych więźniów było poddane licznym re- 
glamentacjom, których naruszenie miało następstwo w zaostrzeniu kary. Listy na 
zewnątrz wysyłane były przez kierownictwo zakładu, które było także uprawnio- 
ne do sprawdzania przesyłek przed ich dostarczeniem więźniom. Zdarzało się, że 
więźniowie byli poddawani szczególnym karom dyscyplinarnym, gdy skierowali 
do króla prośby o ułaskawienie. Ponieważ zgodnie z ustawą każdy mógł wnosić 
o ułaskawienie. naczelne prezydium Królewca otrzymało instrukcję, aby zabro- 
nić znajdującym się w jego okręgu zakładom karnym stosowania tego rodzaju 
nieusprawiedliwionych represji 16. 
Wewnętrzną atmosferę w zakładzie karnym w Grudziądzu przedstawia za- 
chowane w dokumentach zażalenie więźnia Deppnera skierowane do ministra 
policji von Westphalena l1 z 15 sierpnia 1853 roku. W swojej petycji Deppner 
twierdził, że nie mógłby się zwrócić w tej sprawie do regencji w Kwidzynie, 


14 GStAPK, XIV. HA, Rep. 181, Nr. 1182, "Założenie pomocniczych zakładów karnych", 
28.8.1852 r. 
15 Tamże. Por. Topographisch-slalislisches Handbuch, s. 54. 
16 GStAPK, XIV. HA. Rep. 181. Nr. 928. ,,Zarządzenie z powodu pro
y o ułaskawienie uka- 
ranych" . 
17 Ferdinand Otto Wilhelm Henning von Westphalen był od 1850 do 1858 r. pruskim ministrem 
spraw wewnętrznych i policji.
		

/RG_0085_0001.djvu

			ZAKŁADY PENITENCJARNE I POPRAWCZE W GRUDZIĄDZU... 83 


ponieważ dyrektor ciężkiego więzienia von Grumbckow był zaprzyjaźniony 
i utrzymywał poufałe stosunki z radcą regencji i departamentu o nazwisku Jaco- 
bi. W związku z tym każde zażalenie byłoby z góry skazane na niepowodzenie, 
a nawet pociągało za sobą dodatkową karę. Deppner najpierw skarżył się na je- 
dzenie. Było ono tak złe. że wręcz umierano z głodu. Posiłki były rozcieńczone 
wodą, a zaoszczędzone w ten sposób porcje przeznaczano na tuczenie mizernych 
wołów i świń, które dyrekcja kupiła na własny koszt. Kierownictwo zakładu 
wzięło dochód ze sprzedaży tych zwierząt do własnej kieszeni. Za niskie były wy- 
nagrodzenia więźniów za wykonywaną w zakładzie pracę, nie wystarczały na za- 
spokojenie najskromniejszych potrzeb. Całkiem niewystarczająca była opieka le- 
karska i pielęgnowanie chorych. "Nad tym niech się zlituje Bóg w niebie". Czę- 
ściej zdarzały się zatrucia więźniów, tak jak przytr.afiło się to właśnie znajdujące- 
mu się w izolatce więźniowi Redomke. Pomimo jego protestów uznano go za 
obłąkanego i przepisano mu zimne kąpiele. Na porządku dziennym były ponadto 
oszustwa wśród strażników rewiru. Deppner prosił więc ministra policji o skiero- 
wanie niezwłocznie do Grudziądza kąmisji celem zbadania opisanych spraw. 
W zbraniał się przy tym wnieść skargę w obecności dyrektora więzienia, ponie- 
waż bał się jego zemst y l8. Skarga ta miała nieoczekiwane skutki. W styczniu 
1854 roku Deppner został przyprowadzony z rewiru i zapytany, czy we wrze- 
śniu ubiegłego roku napisał petycję do królewskiego ministerstwa albo zlecił jej 
napisanie innemu, w owym czasie zwolnionemu więźniowi. Deppner wyjaśnił, 
że nie umie pisać i już z tego powodu nie napisał petycji. Nie zleciłby także 
napisania petycji nikomu innemu w swoim imieniu. Uważał ową skargę za nik- 
czemność i przypuszczał, że ktoś ją sporządził na wolności i opatrzył jego na- 
zwiskiem '9 . Niestety dokumenty nie informują, jak ta sprawa się skończyła. 
Prawdopodobnie nie prześladowano go dalej, ponieważ uznano zawarte w skar- 
dze zarzuty za nieuzasadnione. 
Wspomniana komisja wydobyła jednak na światło dzienne, że Grumbckow 
trzymał dwie krowy na terenie zakładu. Indagowany w tej kwestii wyjaśnił, że 
jego zdaniem nie był mu zabroniony chów bydła. Czuł się tym bardziej do tego 
uprawniony, że także jego poprzednik trzymał krowy. Grumbckow uzasadniał 
hodowlę swoją sytuacją rodzinną. Jego od dawna chora żona miała słabe płuca 
i musiała pić według wskazań lekarza kilka razy dziennie ciepłe krowie mleko. 
Poza tym jego dwie córki, które cierpiały na skrofulozę, musiały mieć w diecie 
świeże, czyste mleko. Do wyjaśnień Grumbckow załączył zaświadczenie swoje- 
go lekarza domowego dr. Lindenhayna. Sprawa została potraktowana .poważnie 
i przedłożona do decyzji Ministerstwu Spraw Wewnętrznych w Berlinie. Minister- 


18 GStAPK. XIV. HA, Ręp. 181, Nr. 933, "Zakaz trzymania bydła przez urzędników zakładu 
karnego", 15.9.1853 r. 
19 Tamże, 19.1.1854 r.
		

/RG_0086_0001.djvu

			84 


Stefan Hartmann. 


stwo odrzuciło podanie Grumbckowa i zobowiązało go do pozbycia się krów 
w "dłuższym terminie"20. W ministerialnym rozporządzeniu nakazano uniknąć 
wszystkiego, co dyrektora mogłoby skompromitować w oczach podwładnych. 
Wobec powtarzanych odwołań Grumbckowa w tej sprawie, popieranych przez 
regencję kwidzyńską, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zmieniło z czasem 
swoje stanowisko. Zezwoliło grudziądzkiemu dyrektorowi zakładu - zastrzega- 
jąc sobie możliwość odwołania - na trzymanie jednej krowy we własnej stajni, 
oddzielonej od pomieszczenia gospodarczego ciężkiego więzienia. 
Kolejne ważne zagadnienie stanowi zatrudnienie więźniów w grudziądzkim 
zakładzie karnym. Według przepisów ustawy z 11 kwietnia 1854 r
 więźniowie 
odsiadujący karę mogli być zatrudniani zarówno wewnątrz, jak i poza terenem 
zakładu. Mogło to nastąpić z polecenia państwa, przez cechy albo osoby trzecie, 
przy czym należało dopilnować, aby nie wystąpił jakikolwiek przymus. W gru- 
dziądzkim zakładzie było wyjątkiem wykorzystanie pracy więźniów poza mura- 
mi więzienia. Wielką rolę odgrywało natomiast w połowie XIX wieku ich zatrud- 
nienie w tkalni bawełny w grudziądzkim przedsiębiorstwie Izydora Franzosa. Kie- 
rownictwo zakładu 18 lutego 1850 r. zawarło z Franzosem umowę, której najważ- 
niejsze postanowienia były następujące 21 . 
Izydor Franzos zobowiązał się zatrudnić tymczasowo w tkalni bawełny 10-15 
męskich więźniów i podwyższyć liczbę pracowników stosownie do uzgodnione- 
go limitu. Również w sytuacji, gdy z powodu braku materiału albo innych nieza- 
leżnych od nich przyczyn więźniowie nie będą mogli być wystarczająco zatrud- 
nieni, przedsiębiorca zapłaci za każdego pracownika ustaloną dniówkę. Dyrekcja 
przekazała przedsiębiorcy do dyspozycji bezpłatnie potrzebne pomieszczenia jako 
miejsce pracy, ogrzewane i oświetlone. Do kierowania pracą więźniów oraz ob- 
sługi strony technicznej Franzos miał zatrudnić zakładowego majstra, który musi 
się poddać we wszystkich punktach przepisom zakładu. Dyrekcja nie odpowiada 
za szkody, spowodowane przez złośliwość pracowników, zagrożenie pożarem, 
wojnę, tumult itd., które poniesie przedsiębiorca na znajdującej się w zakładzie 
karnym własności. Dyrekcja nie może zostać zobowiązana do odszkodowania, 
jeśli z powodu nadzwyczajnych wydarzeń, np. zaraźliwych chorób epidemicz- 
nych, nie będzie w stanie oddać do dyspozycji pracodawcy wymaganej liczby 
osób. Wybór więźniów pozostaje wyłącznie sprawą dyrektora. Kontrakt będzie 
obejmował sześć lat. Jeśli przedsiębiorca nie będzie chciał kontynuować interesu, 
musi dotrzymać sześciomiesięcznego terminu wypowiedzenia. Dla każdego za- 
trudnionego pracownika będzie ustalony ośmiotygodniowy czas terminowania. 
Pracodawca zapłaci każdemu praktykantowi dniówkę w wysokości 2,5 srebme- 


20 Tamże, 10.3.1854 r. 
21 GStAPK, XIV. HA, Rep. 181, Nr. 872, ..Tkalnia bawelny w zakładach penitencjarnych", 
18.2.1850 r.
		

/RG_0087_0001.djvu

			ZAKŁADY PENITENCJARNE I POPRAWCZE W GRUDZIĄDZU... 85 


go grosza i każdemu wyuczonemu więźniowi stawkę 3 srebrnych groszy. Wszyst- 
kie związane z interesem fabrycznym opłaty państwowe i komunalne ponosi pra- 
codawca. Dla zagwarantowania przyjętych w kontrakcie zobowiązań przedsiębior- 
ca odda dyrekcji więzienia tytułem zastawu wszystkie przez niego w obrębie za- 
kładu używane maszyny, krosna tkackie, produkty i fabrykaty. W czasie obowią- 
zywania kontraktu inni pensjonariusze zakładu nie mogą być zatrudnieni w in- 
nym przedsiębiorstwie o podobnym charakterze (tkalni bawełny). Obie strony 
w przypadku powstania w ramach tego układu ewentualnych nieporozumień pod- 
dadzą się rozstrzygnięciu Królewskiej Regencji w Kwidzynie 22 . 
Już rok po zawarciu tego kontraktu Izydorowi Franzosowi brakowało środ- 
ków na prowadzenie tkalni bawełny w grudziądzkim zakładzie. Na jego miejsce 
wstąpił grudziądzki kupiec Moritz Henoch, również Żyd, co przy okazji pokazu- 
je, że żydowscy przedsiębiorcy mieli duży udział w industrializacji Grudziądza. 
Dyrektor Grumbckow dowiedział się, że Henoch kupił niedawno w mieście oka- 
zały budynek i dysponuje znacznymi środkami finansowymi. Henoch zapewnił, 
że wypełni wszystkie zobowiązania podjęte przez swojego poprzednika, oświad- 
czył poza tym, że jest gotów do przedłużenia na dziesięć lat umowy z zakładem 
karnym. Z kontraktu zawartego przezeń 9 czerwca 1852 r. z kierownictwem za- 
kładu wynika, że miał w obrębie tzw. zagród folwarku na terenie zakładu wybu- 
dować własny budynek fabryczny i utrzymać go na własny koszt. Jednocześnie 
zobowiązał się do jego rozbiórki przy ewentualnym rozwiązaniu kontraktu bez 
prawa do odszkodowania. Moritz Henoch obiecał zatrudnić po wykończeniu no- 
wego budynku fabrycznego co najmniej pięćdziesięciu pensjonariuszy więzienia 
w tkalni bawełny. Kierownictwo zakładu przejęło na siebie oświetlenie oraz ogrze- 
wanie pomieszczeń tkalni. Wszystkie inne koszty produkcyjne musiał natomiast 
ponieść pracodawca. Podobnie jak Franzos, również Henoch zobowiązał się do 
zatrudnienia majstra zakładowego, by kierował więźniami i strzegł produkcji. Dy- 
rektor zakładu pozostał odpowiedzialny za wybór więźniów do tkalni. Kontrakt 
został zawarty na piętnaście lat, do roku 1866. Każdemu terminatorowi płacił 
Henoch dziennie dwa srebrne grosze i sześć fenigów. Po zakończeniu termino- 
wania każdy czynny w tkalni więzień otrzymywał dniówkę w wysokości trzech 
srebrnych groszy23. 
Jak z tego wynika, Henoch znacząco zwiększył produkcję bawełny w porów- 
naniu do działalności swojego poprzednika. Kierownictwo zakładu powitało tę eks- 
pansję z uznaniem, uznając tkalnię za "całkiem odpowiednie" miejsce zatrudnienia 
więźniów, tym bardziej że nie potrzebowali opuszczać granic zakładu karnego. 
Pierwszym zarządzeniem związanym z inwestycją budowlaną było przeniesienie 


22 Zawarty z Franzosem 1	
			

/RG_0088_0001.djvu

			86 


Stefan Hartmann. 


bramy w inne miejsce. Nowy obiekt fabryczny miał być tylko dwupoziomowy, aby 
nie pozbawić światła jadalni. Parter długiego na 71 stóp i szerokiego na 32 stopy 
budynku miał być masywny, a piętro wzniesione z wypełnionego pruskiego muru 
i pokryte dachem z "karpiówek" (cegieł)24. Na każdym poziomie było przewidziane 
pomieszczenie do pracy. Początkowo Henoch miał na terenie zakładu tylko szesna- 
ście krosien tkackich, w następnych latach zwiększył ich liczbę do sześćdziesięciu. 
Interesująca jest zachowana w dokumentach prośba grudziądzkiego więźnia 
Edwarda Conrada o pozwolenie na wykonanie nowej maszyny przędzalniczej, 
która powinna zwiększyć wydajność aż sześciokrotnie w porównaniu do urządzeń 
dotychczas znanych 25 . Conrad powiązał swój wniosek z żądaniem darowania mu 
pięciu lat kary więzienia, jeśli skonstruowana przez niego maszyna spełniłaby 
oczekiwania. Podczas przesłuchania Conrad twierdził, że jeszcze jako człowiek 
wolny wykonał dla żydowskiego kupca Putzeratha w Insterburgu (Wystruć) ma- 
szynę do wytwarzania przędzy bawełnianej, na której jeden pracownik mógł 
prząść do 120 włókien. W swojej izolatce w grudziądzkim zakładzie miał spo- 
sobność pomyśleć o dalszym usprawnieniu tej maszyny. Dla niego było ważne 
obniżenie zasądzonego wymiaru kary, nie byłby bowiem do niczego zdolny po 
piętnastoletnim pobycie w więzieniu. Regencja w Kwidzynie odrzuciła jego wnio- 
sek, uważając, że Conrad przy użyciu przekazanych mu narzędzi podejmie usiło- 
wanie ucieczki. W ten sposób nie wykorzystano okazji, aby zbadać możliwość 
realizacji propozycji Conrada. Znajdującemu się wewnątrz murów więzienia wy- 
nalazcy zostały ze strony urzędów postawione dodatkowe bariery. 
Jednym z wpływowych protektorów kupca Henocha był dyrektor von 
Grumbckow. W swoim raporcie do regencji kwidzyńskiej z 7 lutego 1853 r. do- 
nosił, że Henoch poniósł przy budowie nowego obiektu fabrycznego duże kosz- 
ty. Zakup krosien tkackich oraz innych sprzętów stanowił również duże wydatki. 
W konsekwencji Grumbckow "był najbardziej skłonny uznać na konto tego przed- 
siębiorcy wszystkie korzyści, które pozwalały łączyć go z interesem zakładu, 
zwłaszcza że ciągle podwyższał liczbę zatrudnionych więźniów". Odstąpił on 
Henochowi na zimowe miesiące już "mały kawałek" w suterenie zakładu popraw- 
czego do suszenia szpul (przędzy) i chciał udostępnić mu "izbę wysyłkową" do 
załatwiania jego interesów. Henoch skarżył się na to, że musiał płacić wyższe 
dniówki niż inni przedsiębiorcy w zakładach penitencjarnych. Grumbckow po- 
prosił o spełnienie prośby Henocha, który wykształcił wielu więźniów na dobrych 
tkaczy bawełny i zapewnił im przez to podstawę egzystencji po zwo1nieniu 26 . 
Już jednak w listopadzie 1853 r. Henoch nie widział możliwości utrzymania 
kontraktu z grudziądzkim zakładem karnym, ponieważ z powodu podrożenia artyku- 


24 Tamże, 16.2.1852 r. 
2.S Tamże, 14.6.1852 r. 
26 Tamże. 7.2.1853 r.
		

/RG_0089_0001.djvu

			ZAKŁADY PENITENCJARNE I POPRAWCZE W GRUDZIĄDZU... 87 


łów spożywczych zahamowana została sprzedaż jego produktów. Podjął on negocja- 
cje z berlińską finną Meyer & Jacoby, która wyraziła gotowość, pod określonymi 
warunkami, przejęcia "przedsiębiorstwa-domu handlowego bawełny". Zasięgnięte 
przez Grumbckowa infonnacje Q tym przedsiębiorstwie wykazały, że było solidne 
i wypłacalne. Jego siedziba znajdowała się przy BischofsstraBe ] 9 w Berlinie. Meyer 
& Jacoby przejęli budynki fabryczne na terenie zakładu, wystąpili także o zezwolenie 
na budowę drugiej kondygnacji nad jadalnią, gdzie można by pomieścić około stu 
dwudziestu krosien tkackich. Byli gotowi sfinansować tę inwestycję, a ponadto po- 
nownie włączyć do ogólnych kosztów budowy zapłacone robotnikom dniówki. Zda- 
niem Grumbckowa było to łatwe do dokonania, ponieważ 120 krosien tkackich wy- 
magało około dwustu robotników, którym należało zapłacić 7300 talarów Rzeszy 
rocznie. Przy oszacowaniu kosztów przedsięwzięcia na 2500 talarów byłyby one opła- 
cone już w pierwszym roku budowy i poza tym wygospodarowano by czystą nad- 
wyżkę w wysokości 4800 talarów, tak że w następnych latach płace robotnicze mo- 
głyby płynąć w całości do kasy27. Ponieważ fundament jadalni był za słaby, żeby utrzy- 
mać dodatkową kondygnację, postanowiC?no wznieść jednopiętrowy budynek, który 
przylegać powinien do obiektu postawionego swego czasu przez Henocha. Koszty 
produkcji obniżyły się o 4000 talarów, ponieważ inwestycję mieli wykonać rzemieśl- 
nicy z zakładu karnego. Regencja w Kwidzynie udzieliła wymaganego zezwolenia 
i na początku 1855 r. pracę przy produkcji tkanin podjęło stu pięćdziesięciu więźniów. 
W następnym roku regencja nakazała ponowne zbadanie warunków pracy 
w grudziądzkim zakładzie karnym, ponieważ wielu więźniów było tam chorych 
na gruźlicę płuc. Radca zdrowia dr Moritz orzekł, że tkalnia bawełny była szko- 
dliwa dla zdrowia i sprzyjała rozwojowi gruźlicy płuc. Grumbckow w związku 
z tym wyznaczył limity pracy tkaczy; mogli oni wyprodukować jedynie okre- 
śloną liczbę łokci ponad pensum. Dyrektor zapewniał, że wymagane w gru- 
dziądzkiej tkalni lnu i bawełny pensum nie było większe niż w innych zakła- 
dach. Zgodnie z dyspozycją regencji kwidzyńskiej wszyscy więźniowie musieli 
w przyszłości być zbadani przez lekarza przed skierowaniem ich do tkalni ba- 
wełny i mogli podjąć tam pracę tylko kiedy mieli zdrowe płuca. Dla wzmocnie- 
nia ich zdrowia wszyscy czynni w tkalni więźniowie otrzymali dzienną dokład- 
kę chleba ważącą ćwierć funta 28 . 
Po upływie terminu zawartego z Meyer & Jacoby kontraktu, w sierpniu ] 866 
roku kierownictwo grudziądzkiego zakładu uzależniło przedłużenie umowy od 
spełnienia następujących warunków: dniówka pracownika tkalni będzie wynosić 
w pierwszym roku do trzech i pół srebrnego grosza, w następnych latach do czte- 
rech srebrnych groszy; wycofane zostanie, dotąd zagwarantowane pracodawcy, 
zezwolenie na zmniejszenie dniówki w ciągu ośmiu tygodni nauki każdego nowo 


27 Tamże, 29.6.1854 T. 
28 Tamże, 30.10.1856 T.
		

/RG_0090_0001.djvu

			88 


Stefan Hartmann 


przyjętego robotnika. Firma Meyer & Jacoby w związku z tym stawiała pod zna- 
kiem zapytania dalsze istnienie grudziądzkiego przedsiębiorstwa. Po zakończeniu 
amerykańskiej wojny domowej cena surowej bawełny wzrosła do tego stopnia, 
że produkcja mogłaby być opłacalna jedynie przy obniżce płac pracowniczych. 
Zdaniem przedsiębiorcy "mały pęd więźniów do pracy" także sprzeciwiał się pod- 
niesieniu dniówek. Dlatego w grudziądzkim zakładzie wykonywano tylko naj- 
prostsze i najmniej wartościowe gatunki tkanin, ustępując pod naciskiem konku- 
rencji. Poza tym czas pracy ulegał skróceniu z powodu przedwcześnie wprowa- 
dzonego obowiązku uczęszczania więźniów do szkoły. W tej sytuacji firma Mey- 
er & Jacoby przedłużyła kontrakt z grudziądzkim zakładem karnym tylko o rok. 
W ten sposób chciała ustalić, czy możliwe było prowadzenie interesu w zmienio- 
nych warunkach. Wydaje się, że nie doszło do przedłużenia porozumienia, ponie- 
waż w dokumentach nic nie ma na ten temat. Wiemy jedynie, że w latach sie- 
Tabela 2. Budżet grudziądzkiego zakładu karnego w 1870 roku 


Wpływy 
Zarobek pracowniczy netto 25 432 talarów 2 srebrne grosze 6 fenigów. 
Czysty zysk z rolnictwa I przemysłu mięsnego (bydło) 676 tir. 15 sgr. 11. 
Zwrócone koszty utrzymania 809 tir. 4 sgr. 10 f, 
Inne wpływy 2 536 tir. 15 sgr. 2 f, 
Razem 29 454 tir. 7 sgr. 71. 
Wydatki 
Pensje 19 452 tir. 27 sgr. 41. 
Wynagrodzenia wyrównawcze 578 tir. 
Dodatki mieszkaniowe 1 927 tir. 15 sgr. 1f. 
Wy
ywienle zdrowych 32 906 tir. 19 sgr. 111. 
Wy
lenle chorych 2541 tir. 7 sgr. 61. 
lekarstwa I bandaże 527 tir. 16 sgr. 5 f, 
Odzież 12711 tir. 13 sgr. 71. 
Czyszczenie ciała, bielizny I lokali 1 422 tir. 20 sgr. 91. 
Narzędzia w magazynie 3156 tir. 16 sgr. 1f. 
Narzędzia 661 tir. 5 sgr. 10 f. 
Ogrzewanie I opał 3 208 tir. 10 sgr. 
Oświetlenie 3 109 tir. 25 sgr. 10 f. 
Budynki 1 081 tir. 20 sgr. 
Czyszczenie kominów i dołów kloacznych 105 tir. 6 sgr. 
Ubezpieczenie od ognia 603 tir. 21 sgr. 91. 
Inne wydatki 5616 tir. 28 sgr. 2f. 
Razem 90101 tir. 29 sgr, 31. 


* I talar = 30 srebrnych groszy = 360 fenigów
		

/RG_0091_0001.djvu

			ZAKŁADY PENITENCJARNE I POPRAWCZE W GRUDZIĄDZU... 89 


demdziesiątych XIX w. grudziądzcy więźniowie byli zatrudnieni przy produkcji 
szczotek, cygar, artykułów żelaznych oraz maszyn. Odpowiednie kontrakty za- 
warto z grudziądzkimi firmami Voges, Kauffmann i Herzfeld. W 1870 r. zarobek 
netto więźniów zakładu karnegQ wynosił 23 975 talarów, a pensjonariuszy zakła- 
du poprawczego 1456 talarów 29 . Ilustruje to przytoczony w tabeli 2 budżet gru- 
dziądzkiego zakładu penitencjarnego i poprawczego. 
Okazuje się, że wydatki przewyższyły wpływy około trzykrotnie. Najwyż- 
sze obciążenia stanowiły koszty osobowe i wydatki na wyżywienie. W porówna- 
niu z nimi nakłady na potrzeby religijne i szkolne w wysokości 237 talarów wy- 
glądały bardzo skąpo. Ponieważ zakład mógł pokryć swoje wydatki tylko w oko- 
ło jednej trzeciej z własnych dochodów, pozostała część musiała być sfinansowa- 
na ze środków z kasy państwowej. 
Jak już wspomniano, wydatki na wyżywienie więźniów stanowiły dużą część 
budżetu. W związku z tym już.w latach trzydziestyc
 XIX w. zastanawiano się 
nad obniżką kosztów. Na zlecenie naczelnego prezydenta królewieckiego Theodo- 
ra von Schon regencja w Kwidzynie miąła odpowiedzieć na następujące pytania 30 : 
l) ,jak wyglądają możliwości żywieniowe uboższych, ale legalnych pracowni- 
ków fizycznych, czy są lepsze, czy gorsze niż budżet żywieniowy więźniów 
w zakładzie karnym tamtejszej prowincji"; 
2) "czy budżet żywieniowy w zakładzie karnym jest ogranicwny do najpotrzebniej- 
szego, ewentualnie w których częściach nie jest, a więc mógłby być obniżony". 
Schon formułując pytania dobrze odczytał intencje ministra spraw wewnętrznych 
von Brenna 31 , który stał na stanowisku, że pobyt w kilku zakładach karnych jest dla 
ubogich ze wsi tak mało odstraszający, że liczba recydywistów będzie rosła. W nie- 
których zakładach więzień otrzymuje o wiele lepsze wyżywienie niż może zdobyć 
żyjący na wolności uboższy robotnik. Szczególnie dotyczyło to więźniarek, które 
wykonywały tylko lekkie prace ręczne, jak dzianie i szycie. Zdaniem von Brenna re- 
cydywiści powinni być traktowani pod względem wyżywienia ostrzej niż pozostali 
więźniowie - otrzymywać tylko dwa do trzech razy w tygodniu ciepłe pożywienie, 
ale poza tym tylko wodę i chleb. Zapytany o sytuację wyżywieniową uboższych 
mieszkańców Grudziądza bunnistrz Neumann oświadczył, że jest ona rzeczywiście 
bardzo marna. Główne pożywienie składało się z ziemniaków, ale "ci ludzie przez 
picie wódki, którą spożywali nie tylko mężczyźni, lecz także kobiety i przez obfitszą 
porcję tłuszczu i soli wyrównywali sobie niektóre inne braki". Można jednak przyjąć, 
"że przeciętnie także najubożsi co najmniej raz tygodniowo spożywają mięso i w ten 
sposób uzyskują potrzebne siły do ciężkiej pracy ręcznej"32. 


29 GStAPK, XIV. HA, Rep. 181, Nr. 1175, .,Statystyczne zestawienie warunków zakładu karnego". 
30 GStAPK, XIV. HA, Rep. 181, Nr. 873, "Zamierzone zmniejszenie budżetu żywieniowego 
w zakładzie penitencjarnym V'! Grudziądzu". 20.12.1832 r. 
31 Gustav Adolf Ewald von Brenn był od 1834 do 1838 r. pruskim ministrem spraw wewnętrznych. 
32 GStAPK, XIV. HA, Rep. 181, Nr. 873, 13.1.1835 r.
		

/RG_0092_0001.djvu

			90 


Stefan Hartmann 


Regencja w Kwidzynie następnie porównała budżet żywieniowy grudziądz- 
kiego zakładu z budżetem Instytutu Ubogich ze Wsi w Benninghausen (Reg. 
Bez. Arnsberg). Analiza wykazała, że w Benninghausen każdy pensjonariusz 
otrzymywał dziennie jeden i jedną czwartą funta chleba, w Grudziądzu natomiast 
półtora funta. Westfalski chleb razowy był zapewne bardziej sycący niż zachod- 
niopruski chleb żytni. Skazani z Benninghausen byli o tyle w lepszych warun- 
kach, że otrzymywali dziennie gorącą kolację, podczas gdy grudziądzkim więź- 
niom brakowało nawet soli do przyniesionego wieczorem suchego chleba. Zda- 
niem eksperta regencji ewentualną obniżkę kosztów mogłoby przynieść piecze- 
nie chleba w grudziądzkim zakładzie, przy czym można by pozyskać jednocze- 
śnie spirytus; piece piekarskie w więzieniu karnym były nieszczęśliwym trafem 
rozebrane. Dalsze istotne różnice w jadłospisie w porównywanych zakładach 
polegały na tym, że w Benninghausen zupa była z mąki żytniej, w Grudziądzu 
natomiast z kaszy jęczmiennej. Zalecona została redukcja tłuszczu w grudziądz- 
kiej zupie śniadaniowej, ponieważ tłuszcz "nie żywi", tylko służy do .,przyjem- 
nego smaku", do czego przestępcy nie mieliby prawa. Wprowadzenie zupy 
z mąki żytniej z Benninghausen nie zostało uznane za odpowiednie, ponieważ 
ta westfalska potrawa nie jest w Zachodnich Prusach pospolita. Między wszyst- 
kimi rodzajami tłuszczu utrzymał się naj dłużej smalec wieprzowy; masło łatwo 
zjełczałoby, a łój jest "ulubionym miejscem zamieszkania robaków". W przeci- 
wieństwie do Benninghausen. gdzie pensjonariusze otrzymywali w południe, na 
obiad, na zmianę potrawy z grochu, ziemniaków i soczewicy, grudziądzcy więź- 
niowie dostawali obok zwykłych strączkowych częściej zmieszaną z ziemnia- 
kami kapustę kiszoną. Szczególnie korzystną cenowo potrawą była zupa zwana 
Rumforder3 3 , wytwarzana z takich składników, jak groch, kasza jęczmienna, 
ziemniaki, smalec, sól, ocet piwny. Zawierała ona wiele substancji odżywczych 
i mogłaby zastąpić droższe potrawy. Potrzebny do niej ocet jest łatwy do pro- 
dukowania w grudziądzkim zakładzie. wystarczy do tego tylko parę używanych 
beczek do wina. Jak wywodził dalej ekspert regencji, więźniowie w Grudzią- 
dzu otrzymywali pół funta mięsa na jednego mężczyznę, na osiem - w Bennin- 
ghausen zaś na cztery ważne dni świąteczne. Tu musiał być osiągnięty stan rów- 
nowagi. Podawany w świąteczne dni w Grudziądzu podpiwek jest do zlikwido- 
wania. Uświęcenie dni świątecznych musi wychodzić z serca i nie polega na 
jedzeniu i piciu. Kto radzi sobie z wodą 361 dni. może łatwo także 365 dni. 
Podanie mięsa w cztery dni świąteczne powinno jednak zostać zachowane, żeby 
pozostawić więźniom chrześcijanom możliwość uczczenia tych świąt także ma- 
terialnie. Kończąc ekspert wypowiedział się za utrzymaniem grudziądzkiego pla- 
nu żywieniowego pod warunkiem pewnej jego modyfikacji. Przejęcie jadłospi- 


)) GStAPK, XIV. HA, Rep. 181. Nr. 873, 27.1.1853 r.
		

/RG_0093_0001.djvu

			ZAKŁADY PENITENCJARNE I POPRAWCZE W GRUDZIĄDZU... 91 


su Z Benninghausen raczej nie wchodziło w grę już z powodu różnic prowin- 
cjonalnych. Na pytanie, czy grudziądzki więzień, czy też ubogi, ale prawnie wol- 
ny pracownik fizyczny żyje lepiej, musi on odpowiedzieć wskazując na tego 
ostatniego. Jeśli byłoby inaczej., kraty na oknach zakładu karnego byłyby zby- 
teczne. Recydywie wielu więźniów winne jest przede wszystkim społeczeństwo. 
Każdy wstydzi się dać pracę i chleb zwolnionemu z ciężkiego więzienia, temu 
zaś pozostaje tylko żebranie i kradzież, co prowadzi do powrotu do zakładu. Re- 
cydywa przestępców ma jako przyczynę dobre wyżywienie w zakładach wię- 
ziennych. "Niewolnik na galerze w Toulon nie otrzymuje nic poza okropnym 
chlebem i jeszcze bardziej okropnym czarnym grochem. Według ochoty 
i upodobania strażnik pozwala tańczyć nad swoją głową długiemu na sążeń 
biczowi, o grubości ręki. Trudno wyobrazić sobie bardziej smutną egzysten- 
cję. A jednak, jest na galerze pod dostatkiem trzeci i czwarty raz wracających 
niewolników"34. 
W następstwie tej ekspertyzy wszystko pozostało zasadniczo po staremu 
jeśli chodzi o wyżywienie w grudziądzkim zakładzie karnym. Także w Berlinie 
Uznano, że plan wyżywienia w ciężkim więzieniu musi być dostosowany do 
"szczególnych warunków każdej prowincji". Generalnie postanowiono, że we 
wszystkich zakładach więziennych powinna być podana na śniadanie zupa skła- 
dająca się z mąki, kaszy albo chleba, na obiad nasiona strączkowe, kasza, kru- 
py, ziemniaki, różne odmiany kapusty i rzepy, a wieczorem chleb oraz sól. Na 
Boże Narodzenie, Wielkanoc i Zielone Świątki oraz na urodziny króla więźnio- 
wie otrzymywali dodatkowo pół funta mięsa. Z powodów oszczędnościowych 
i organizacyjnych kierownictwo grudziądzkiego zakładu postanowiło w paź- 
dzierniku 1836 r. oddać w dzierżawę utrzymanie wszystkich więźniów, przy 
cZym powołano się na tak zarządzane zakłady więzienne, na przykład w Legni- 
cy. Według sporządzonego projektu umowy przedsiębiorca był zobowiązany do- 
starczyć więźniom stosownie do jadłospisu porcje smaczne i wystarczająco 
duże. Przy doprawianiu dań kierować się miał instrukcją kontrolera gospodar- 
czego. Jako zapłatę otrzymać miał on za jedną poranną porcję zupy trzy fenigi, 
za południowy wikt dziewięć fenigów i za jedną porcję mięsa jednego srebrne- 
go grosza. Poza wyżywieniem dorosłych więźniów przedsiębiorca przejąłby 
także utrzymanie przyniesionych do zakładu przez więźniów albo tam urodzo- 
nych dzieci. Tylko mężczyźni mogli być zatrudnieni przez przedsiębiorcę jako 
obsługa. Przyrządzenie potraw mógł powierzyć on zatrudnionemu przez siebie 
kuchmistrzowi. Ich jakość była szczegółowo określona. Na przykład chleb żyt- 
ni musiał ważyć trzy funty i nie mógł być przypalony, niewypieczony ani nad- 
miernie zakwaszony. Dodanie otrębów pszennych, piasku, wyki lub innych szko- 


34 GStAPK, XlV. HA, Rep. 181. Nr. 873, 27.1. 1853 r.
		

/RG_0094_0001.djvu

			92 


Stefan Hartmann 


dliwych substancji było surowo zabronione. Rozpisanie przetargu na tę dzierża- 
wę w kwidzyńskim dzienniku urzędowym z 26 lipca 1837 r. nie przyniosło jed- 
nakże pożądanego skutku 35 . Nie zgłosił się żaden zainteresowany, w rezultacie 
musiano odstąpić od tego planu. 
Wszystkie te informacje pokazują, jak ciężkie i trudne było życie w gru- 
dziądzkim zakładzie karnym w połowie XIX wieku. Do nowoczesnego sposobu 
wykonywania kary było wtedy jeszcze daleko. Wiele pytań musi pozostać otwar- 
tych, ponieważ nie zachowały się stosowne dokumenty w tajnym archiwum pań- 
stwowym. 


Tłumaczenie: 
Gizela Wantoch-Rekowska 
Michał Sieradzan 


35 GStAPK, XIV. HA, Rep. 181, Nr. 1193, "Plan wyżywienia więźniów".
		

/RG_0095_0001.djvu

			Marek Orłowski (Rzeczki) 


DRAMAT HALLERCZYKÓW 
W GÓRNEJ GRUPIE (1920-1922) 


Górna Grupa położona jest około dziesięciu kilometrów od Grudziądza. 
Miejscowość znana jest głównie z powodu stacjonowania w niej wojska. Obec- 
nie w Grupie znajdują się koszary, poligon i inne obiekty wojskowe. Geneza jej 
militarnego znaczenia związana jest z panowaniem Niemców na Pomorzu w XIX 
wieku. Wraz z rozwojem niemieckiej twierdzy w Grudziądzu zwrócono uwagę 
na pobliską Grupę. W 1896 roku rozbudowano w niej strzelnice i założono poli- 
gon. W Grupie przed pierwszą wojną światową stacjonowała część 15 Pułku Ar- 
tylerii Pieszej I. Polaków oczekujących na włączenie Pomorza do macierzy po 
zakończeniu wojny terroryzował swoją działalnością Freikorps Rossbacha, utwo- 
rzony właśnie w Grupie 2 . 
Historia obozu dla zdemobilizowanych hallerczyków w Górnej Grupie jest 
związana z "błękitną armią". Była ona tworzona przez Polaków na ziemi francu- 
skiej po ogłoszeniu dekretu w tej sprawie przez prezydenta Francji Raymonda 
Poincare 4 czerwca 1917 roku. Do końca pierwszej wojny światowej gros tego 
Wojska stanowili ochotnicy polscy ze Stanów Zjednoczonych. Wojna na Zacho- 
dzie zakończyła się 11 listopada 1918 r., ale na ziemiach polskich były jeszcze 
okupacyjne wojska niemieckie. Jednym z celów ententy była niepodległość Pol- 
ski, lecz nie wiadomo było, jakie będą jej granice. Na skutek działań gen. Józefa 


I J. Centek, Skład garnizonu Grudziądza /773-/920, Rocznik Grudziądzki, t. 16: 2005, s. 40- 
-44; J. Krzy
, Militarna przeszłość Grudziądza, Grudziądz 2002, s. 130-135. 
2 M. Wojciechowski, Powrót PomorZ(l do Polski /9/8-/920. Toruń 1981, s. 64-66, 94-95 
(Freikorps utworzono w Grupie 22 XII 1918 r., jego dowódcą został por. Gerhard Ro
sbach); 
W. Rezmer. Militarne szanse powstania na Pomorzu w /9/9 roku, [w:] Problemy militarne na Po- 
morzu w latach /9/4-/989, pod red. A. Stachuli, Slupsk 2002, s. 23.....24.
		

/RG_0096_0001.djvu

			94 


Marek Orlowski 


Hallera (Naczelnego Wodza "błękitnej armii") prawie wszyscy Polacy wytrwali 
w szeregach Annii Polskiej we Francji od zakończenia wojny do momentu po- 
wrotu do Polski Uechali koleją od 19 kwietnia do końca czerwca 1919 r.). Naj- 
później do kraju wrócili ci podoficerowie, którzy zostali we Francji, by kształcić 
się w szkołach oficerskich. Ponadto nad Sekwaną przebywali jeszcze przez kilka 
letnich miesięcy ] 9] 9 roku chorzy, leczeni w lazaretach bądź uzdrowiskach woj- 
skowych 3 . 
Trudno ustalić, ilu było żołnierzy w Annii Polskiej we Francji. Według za- 
chowanych dokumentów stan osobowy "błękitnej armii" 28 marca 1919 roku 
wynosił 68 227 żołnierzy (w tym 1332 oficerów i podoficerów z annii francu- 
skiej)4. Badacz dziejów Wojska Polskiego w czasie pierwszej wojny światowej 
Mieczysław Wrzosek obliczył, iż w jej szeregach było 68433 żołnierzys, z kolei 
Bolesław Woszczyński uznał, że było ich nieco mniej, bo 67 608 6 . Według in- 
nych danych archiwalnych Armia Polska liczyła 68 946 osób (w tym 23 tys. 
z Włoch, 20 623 ze Stanów Zjednoczonych). Po wyjeździe Annii Polskiej, w po- 
łowie czerwca 1919 r. zostało jeszcze na ziemi francuskiej około 2 tys. żołnierzy 
jako oddziały etapowe do dyspozycji gen. por. Jana Romera w Paryżu oraz likwi- 
dującego się Komitetu Narodowego Polskiego (KNPf. 
W "błękitnej armii" służyli ochotnicy, którzy podpisywali kartę zgłoszenia 
i kontrakt na służbę wojskową. Po jej przybyciu do Polski należało rozstrzygnąć 
kwestię właściwego użycia tej armii na potrzeby kraju, a także sprawę żołdu, znacz- 
nie wyższego od żołdu otrzymywanego przez żołnierzy innych fonnacji. Sejm Usta- 
wodawczy przyjął 7 marca ] 919 roku ustawę o powszechnym obowiązku służby 
wojskowej. Wykonując ją, wcielono do wojska rekrutów z roczników 1896-1901 8 . 
W takiej sytuacji, po sukcesach na wschodzie kraju, Naczelne Dowództwo przystą- 
piło do procedury unifikacji armii gen. Józefa Hallera z wojskiem ufonnowanym 
na ziemiach polskich. Jej konsekwencją było zwolnienie ze służby części "błękit- 
nych" żołnierzy. Demobilizację hallerczyków przeprowadzono na podstawie dekretu 
Naczelnika Państwa z 30 lipca 1919 roku, instrukcji drugiego wiceministra spraw 


3 Archiwum Akt Nowych (dalej: AAN), Attache wojskowy w Paryżu, sygn. Ali/120, k. 465. 
Raport kpt. W. Giżyckiego z 20 IX 1919 r.; Polak (Paryż), nr 8 (ł80), 9 VIII 1919, s. 3. 
4 Centralne Archiwum Wojskowe (dalej: CAW), Inwentarz zespołu Annia generała Hallera, s. V. 
5 M. Wrzosek, Polski czyn zbrojny podczas pierwszej wojny śtfiatowej /9/4-/9/8, Warszawa 
1990, s. 481. 
6 B. Woszczyński, Przyjazd Armii gen. Hallera oraz jej zjednoczenie z wojskiem w kraju, [w:] 
Armia Polska we Francji /9/7-/9/9, pod red. P. Staweckiego, Warszawa 1983, s. 88. 
7 CAW, Annia generała Hallera (dalej: AgH), sygn. 1.123.1.223. Dziennik operacyjny Armii 
gen. Hallera, s. 3; CAW, Teki Teslara. sygn. 1.475. I .25. 
R T. Bohm, Z dziej6w naczelnych władz wojskowych JJ Rzeczypospolitej. Organizacja i kompe- 
tencje Ministerstwa Spraw Wojskowych z lat /9/8-/939, Warszawa 1994, s. 26-27; J. Praga, To 
dla ciebie Polsko, Warszawa 1998. s. 158.
		

/RG_0097_0001.djvu

			DRAMAT HALLERCZYKÓW W GÓRNEJ GRUPIE 


95 


wojskowych z 2 września 1919 roku oraz rozkazu Ministerstwa Spraw Wojskowych 
z 19 grudnia 1919 roku. Miała ona polegać na powolnym odchodzeniu ze służby 
roczników nieobjętych przymusowym poborem, zaczynając od najstarszych wie- 
kiem żołnierzy. Do 1 grudnia 1919 roku planowano zwolnić tych hallerczyków. 
którzy mieli ponad 33 lata, z tym zastrzeżeniem, że przeniesieni zostaną do forma- 
cji zapasowych dopiero gdy na ich miejsce przyjdą do jednostek (zwłaszcza fronto- 
wych) przeszkoleni rekruci 9 . Szacowano, że szeregi Wojska Polskiego opuści oko- 
ło 20 tys. hallerczyków. Zakładano, że część zdemobilizowanych powróci do miej- 
sca zamieszkania za granicą, np. do Stanów Zjednoczonych, Francji. W tym celu 
utworzono Stację Zborną Transportową w Skierniewicach. W wyniku licznych zgło- 
szeń powstał potem podobóz w Pomiechówku 10. 
Czas, jaki upływał od odesłania zdemobilizowanych "amerykanów" z pierw- 
szej linii frontu do odtransportowania ich do portu był bardzo długi. W tej sytu- 
acji zwrócili się oni o pomoc de gen. Hallera, by wpłynął na przyspieszenie od- 
powiednich procedur. "Błękitny generał" w liście z 1920 roku do dr. n. med. Fran- 
ciszka Fronczaka z Buffalo (byłego przeyvodniczącego Wydziału Opieki Material- 
nej i Moralnej nad Żołnierzem KNP stwierdził m.in.: "Żołnierze z byłej mojej 
armii pochodzący z Ameryki, którzy zostali zdemobilizowani, a którzy obecnie 
są zebrani w liczbie kilkuset w Skierniewicach, czekając na odwiezienie ich do 
Ameryki, niecierpliwią się, bo niewątpliwie ciężko im czekać w bezczynności na 
powrót do swoich rodzin. Proszę o interwencję ewentualnie pana [Jana - przyp. 
M.O.] Smulskiego, by móc sprawę tę ku zadowoleniu powszechnemu rozwiązać. 
Jak najszybsze uzyskanie środków transportowych jest niesłychanie pożądane"lI. 
Na początku marca 1920 r. wizytę w Warszawie złożył prezes Wydziału 
Narodowego Polskiego w Stanach Zjednoczonych Smulski. Rozmawiał on 
z przedstawicielami rządu o pomocy finansowej Polonii amerykańskiej, o dzia- 
łalności amerykańskich instytucji (Amerykański Czerwony Krzyż, YMCA) oraz 
o hallerczykach, którzy czekali na powrót do Ameryki '2 . Tymczasem jeszcze 21 
lutego 1920 roku Ministerstwo Spraw Wojskowych wydało nowe dyspozycje. 
Rozkazano przeprowadzić demobilizację wszystkich hallerczyków, którzy byli 
obywatelami Stanów Zjednoczonych (czyli 1182 żołnierzy 13). Ponadto miano 
zwolnić ochotników Polaków, którzy nie mieli amerykańskiego obywatelstwa, ale 
mieli ponad 24 lata. Te dwie kategorie nie dotyczyły żołnierzy pragnących zostać 


9 CAW, AgH, sygn. 1.123.1.244, Pismo ppłk. Adama Nieniewskiego z ]6 X 1919 r 
10 J. Walter, Czyn zbrojny wychodźstwa polskiego w Ameryce, oprac. J. Praga. Z. Kumoś, War- 
szawa 200 I, s. 486-492. 
II CA W, Front Pomorski, sygn. 1.310.1 0.1, List J. Hallera do Fronczaka z 4 I 1920 r. 
12 AAN, Kancelaria Naczelnika Państwa, sygn. 6, k. 72; T. Radzik, Polonia amerykańska wo- 
bec Polski /9/8-/939, LubIiI) 1986, s. 39
1. 
13 B. Woszczyński, Ministerstwo Spraw Wojskowych /9/8-/92/. Zarys organizacji i działalno- 
ści. Warszawa 1972, s. 103.
		

/RG_0098_0001.djvu

			96 


Marek Orłowski 


w Polsce. Równocześnie powstał zamiar wysłania do oddziałów zapasowych "błę- 
kitnych" chcących wrócić do Ameryki l4 . W połowie marca zarządzono stopniową 
demobilizację wszystkich hallerczyków w wieku od 33 lat do 25 lat ls . Liczono. 
że ubędzie 23 tys. żołnierzy Hallera z roczników niepoborowych, w tym wielu 
z Ameryki 16. 
Po usprawnieniu procedur i nawiązaniu współpracy ze Stanami Zjednoczo- 
nymi rozpoczął się proces odsyłania żołnierzy. Naczelny Wódz Józef Piłsudski 
18 marca 1920 roku wydał uroczysty rozkaz pożegnalny dla zdemobilizowanych 
wracających do Ameryki 17. Dnia 20 marca pierwsze dwa tysiące hallerczyków 
przetransportowano pociągami do portu w Gdańsku 18. W tym czasie Naczelne Do- 
wództwo ponaglało podległe sobie annie, by odsyłały "amerykanów" do Skier- 
niewic. Jak uzasadniano, w razie zwłoki finansowanie transportów do Stanów 
Zjednoczonych miało należeć do rządu polskiego, a wobec trudności budżetowych 
chciano tego uniknąć (w końcu marca 1920 r. koszt odesłania jednego kombatan- 
ta obliczano na 20 tys. marek polskich)19. Stany Zjednoczone przeznaczyły na ten 
cel okręty, które wiozły sprzęt wojskowy i zaopatrzenie dla oddziałów amerykań- 
skich stacjonujących w zdemilitaryzowanej Nadrenii. W drodze powrotnej statki 
miały płynąć z Antwerpii do Gdańska i wracać przez Atlantyk z "błękitnymi żoł- 
nierzami" na pokładzie 20 . 
Pierwszy statek amerykański (USS "Antigone") z byłymi żołnierzami Hal- 
lera odpłynął z Gdańska 29 marca 1920 roku, 3 kwietnia następny, po nich kolej- 
ne. "Antigone" zacumowała w porcie docelowym w Nowym Jorku 18 kwietnia 
1920 roku 21 . Część byłych wojskowych w dwóch pierwszych transportach była 
chora na tyfus. Aby uniknąć takich sytuacji sprzymierzeni prosili, by Polacy utwo- 
rzyli u siebie obóz przejściowy. Miała w nim odbywać się dwutygodniowa kwa- 
rantanna hallerczyków przed wyjazdem do portu w Gdańsku 22 . Polskie Minister- 
stwo Spraw Wojskowych wybrało na ten cel poniemieckie koszary w Górnej 


14 CAW, Front Pomorski, sygn. 1.310.10.21, Rozkaz Ministerstwa Spraw Wojskowych, Depar- 
tament l, nr 3812/Mob z 21 11 1920 r. 
IS Tamże. Pismo Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego (dalej: NDWP) nr 296911 z 14 III 
1920 r. do gen. Hallera, dowódcy Frontu Pomorskiego. 
16 AAN, Instytucje wojskowe, sygn. 296.1.45. k. 129-131, Koncept listu NDWP nr 3724/1 z 5 IV 
1920 r. do Adiutantury Generalnej. 
17 AAN, Ambasada RP w Waszyngtonie, sygn. 2235, k. 77, Rozkaz Naczelnego Wodza nr 1805 
pf z 18 III 1920 r.; M. Wrzosek, Związek Sokołów Polskich w Ameryce (1887-/920), Toruń 2004, 
s. 363-364. 
18 CA W. Front Pomorski, sygn. 1.310.10.21, Telegram gen. ppor. Sosnkowskiego do gen. broni 
J. Hallera z 18 III 1920 r. 
19 CAW, OddzialI NDWP, sygn. l. 301.7.55, Koncept pisma NDWP nr 337411 z 28 1II 1920 r. 
20 J. Walter, Czyn zbrojny, s. 492. 
21 AAN, Instytucje wojskowe, sygn. 296.11.13, k. 301 (sprawozdanie polityczne poselstwa pOl- 
skiego w Waszyngtonie nr 319/43 z 7 IV 1920 r.). 
22 J. Praga, To dla ciebie, s. 178.
		

/RG_0099_0001.djvu

			DRAMAT HALLERCZYKÓW W GÓRNEJ GRUPIE 


97 


Grupie koło Grudziądza. Od l marca 1920 roku w Grupie mieściło się Centrum 
Wyszkolenia Frontu Pomorskiego. Na stanowisko komendanta Centrum gen. Jó- 
zef Haller mianował płk. Romana Żab ę 23. Pojawiły się pierwsze trudności kwa- 
terunkowe. 
Czynnikami, które skłaniały do wyboru okolic Grudziądza były bliskość 
węzła kolejowego w Laskowicach oraz niewielka odległość od Gdańska. Dowód- 
ca Okręgu Generalnego Pomorze gen. por. Bolesław Roja otrzymał rozkaz doty- 
czący obozu dla zdemobilizowanych 14 kwietnia 1920 roku. Na komendanta 
obozu wyznaczono ppłk. Henryka Mittera. Patronem obozu został gen. Kazimierz 
Pułaski, bohater dwóch narodów: polskiego i amerykańskiego. l'ymczasem zde- 
mobilizowani weterani przebywali w koszarach w Pomiechówku i Skierniewi- 
cach. Skierniewice były od końca października 1919 r. do stycznia 1920 r. sie- 
dzibą Frontu Pomorskiego. Pomiechówek leżał bardzo blisko Modlina 2 4, a ko- 
szary modlińskie były pierwszym punktem koncentracji rezerwowych formacji 
"błękitnej armii" po przybyciu do Polski. Szefem hallerczyków w garnizonie mo- 
d1ińskim został w kwietniu 1919 r. płk Henryk Budkowski. Z biegiem czasu ci, 
którzy mieli jechać do Grupy byli koncentrowani tylko w Pomiechówku i Skier- 
niewicach. 
Sytuacja w Grupie była zła. Nie było tam obiektów wojskowych, w których 
można by w odpowiednich warunkach zakwaterować zdemobilizowanych żołnie- 
rzy. Opiekę nad nimi przejęły pomorskie koła Polskiego Towarzystwa Czerwo- 
nego Krzyża (PTCK) w Grudziądzu i Świeciu. Ich położenie było na tyle trudne, 
Że PTCK złożyło 27 kwietnia 1920 roku zażalenie do Torunia na braki w zaopa- 
trzeniu i zaprowiantowaniu w obozie. W odpowiedzi gen. Roja 2S wysłał na inspek- 
cję do Grupy gen. por. Juliusza Bijaka. W Grupie przebywało wówczas około 
dwóch tysięcy zdemobilizowanych. Mieszkali oni w drewnianych barakach. Opie- 
kę medyczną sprawowali nad nimi lekarze amerykańscy, którzy na prośbę gen. 
Hallera przyjechali z jego armią z Francji do Polski. Gen. Bijak stwierdził, że 
"w trzech kuchniach obozowych brak było nadzoru a za dużo było kucharzy i po- 
1110cników. Nie było wagi i tak ważnych przypraw jak sól i jarzyny. Zamiast kawy 
rozdawano niesłodzony napój sporządzony z minimalnej ilości palonego żyta. 
Skarżono się, że w inne dni porcje były jeszcze mniejsze, że jedna puszka kon- 
serw mięsnych przypadała na sześciu ludzi". Hallerczycy narzekali na złe trakto- 


23 CA W, Front Pomorski, sygn. 1.310.10.2, Rozkaz dowództwa Frontu Pomorskiego nr 14 z I III 
1920 r. . 
24 W Modlinie od czerwca 1919 r. dzialal obóz dla internowanych Ukraińców, od sierpnia 
1920 r. umieszczano w nim jeńców radzieckich. obóz ten zamknięto 12 listopada 1920 r., Z. Kar- 
pus, Jeńcy i internowani rosyjscy i ukraińscy na terenie Polski w latach /9/8-/924, Toruń 1999, 
s.48-65. 107. . 
2.
 PCK. Z dziejów Polskiego Czerwonego Krzyża na Pomorzu /9/8-/939. Toruń 1938, s. 80- 
-81, 114.
		

/RG_0100_0001.djvu

			98 


Marek Orłowski 


wanie. Kompaniom przybyłym ze Skierniewic nie przysłano dowodów osobistych, 
w konsekwencji dowódca obozu zabronił im wypłacać pobory. Przed wyjazdem 
do Grupy musieli oddać swoje mundury i buty, dano im zniszczone frencze i po- 
pękane obuwie. Okazało się także, że w Modlinie miejscowy dowódca w nocy, 
będąc nietrzeźwy, urządzał zbiórki, wymachiwał rewolwerem i krzyczał: "amery- 
kańskie łotry". "psy", dodając rosyjskie przekleństwa. Gen. Bijak obiecał popra- 
wę sytuacji, poprosił przy tym hallerczyków o wyrozumiałość odwołując się do 
ich patriotyzmu i trudnej sytuacji odrodzonej PolskP6. 
Już 5 kwietnia 1920 roku podjęto przygotowania do wstrzymania demobili- 
zacji hallerczyków z rocznika 1895, ponieważ spodziewano się ciężkich walk na 
froncie wschodnim. Z obozu im. Pułaskiego żołnierze nadal odjeżdżali do Gdań- 
ska, ponieważ takie były zobowiązania wobec strony amerykańskiej. W porcie 
żegnali ich reprezentanci polskich władz, np. gen. Bijak, lub przedstawiciel Fran- 
cuskiej Misji Wojskowej w Polsce gen. Moineville 27 . Wraz z pogarszającą się 
sytuacją na froncie wschodnim coraz mniej środków przeznaczano dla Grupy. 
Latem 1920 roku część hallerczyków z Grupy i Pomiechówka zgłosiła się do 
Annii Ochotniczej. Koordynatorem fonnowania kompanii marszowej w Obozie 
im. gen. Pułaskiego był kpt. Julian Malinowski, późniejszy długoletni wiceprezes 
Związku Hallerczyków 28 . Transporty zdemobilizowanych za ocean zostały wstrzy- 
mane. Od marca do 12 sierpnia 1920 roku do Nowego Jorku odpłynęło 11 119 
"błękitnych" weteranów 29 . 
Jesienią 1920 roku wznowiono wysyłkę zdemobilizowanych hallerczyków. 
Ostatni z okrętów, USS "President Grant", odpłynął z Gdańska 16 lutego 1921 
roku z 1285 żołnierzami na pokładzie 30 . Jednakże w 1921 r. nadal zgłaszali się 
żołnierze, którzy sami bądź ze swoimi rodzinami chcieli wrócić do Stanów Zjed- 
noczonych. Próby interwencji w ich sprawie podejmował gen. Józef Haller. Kil- 
kakrotnie przyjeżdżał do obozu w Grupie, by na miejscu rozpoznać sytuację swo- 
ich zdemobilizowanych żołni erzy 31. O fatalnych warunkach w Grupie dowiedzia- 
ła się Polonia. Amerykańscy hallerczycy powołali Stowarzyszenie Weteranów 
Annii Polskiej, które starało się drobnymi datkami na rzecz kolegów w Grupie 
polepszyć ich los, np. w końcu października 1921 r. wysłało 200 dolarów 32 . 
Żołnierze Hallera byli nieliczną grupą w porównaniu do ogółu zdemo- 
bilizowanych w roku 1921. Wojsko Polskie przechodziło wówczas reorgani- 


26 J. Bijak, Wspomnienia, Słowo Pomorskie (dalej: SP), nr 89, 17 IV 1928, s. 5. 
27 Tamże; J. Praga, To dla ciebie. s. 179. 
28 A. Kawałkowski, Udział Polaków amerykańskich w wojnie o Polskę. Błękitny Weteran, nr 2, 
luty 1938, s. 25-26; J. Walter, Czyn zbrojny, s. 497; J. Krzy
, Militarna przeszłolć, s. ]58. 
29 J. Praga, To dla ciebie, s. 179; J. Walter, Czyn zbrojny, s. 492-493. 
30 J. Praga, To dla ciebie, s. 179. 
31 B. Dukszta, Błękitna armia na polach Franc.ji i Polski, Hallerczyk, nr 5, 5 III 1925, s. 43. 
32 SWAP, Żołnierz Polski, nr 62,2 XI 192]. s. 12.
		

/RG_0101_0001.djvu

			DRAMAT HALLERCZYKÓW W GÓRNEJ GRUPIE 


99 


zację w celu osiągnięcia mniejszych, pokojowych etatów. W okresie od 
I września 1920 roku do 30 listopada 1921 roku zdemobilizowano ponad 
800 tys. żołnierzy. Proces ten trwał dość długo z uwagi na kłopoty technicz- 
ne oraz względy społeczne. Z
olnienie z wojska kilkuset tysięcy ludzi w jed- 
nym miesiącu spowodowałoby gwałtowny wzrost liczby bezrobotnych i po- 
gorszenie nastrojów społecznych. Efektem mogły być demonstracje i nasile- 
nie agitacji komun i stycznej33 . 
Dnia l stycznia 1922 roku w Grupie w opłakanych warunkach mieszkało 
26 oficerów, 617 szeregowych oraz 207 żon i 198 dzieci. Aby zakończyć kło- 
potliwy problem nawiązano w tej sprawie rozmowy z amerykańską admini- 
stracją. Pomimo ograniczeń w przyjmowaniu emigrantów, Waszyngton zgodził 
się na powrót hallerczyków. Problem pogłębiał s
ę, gdyż w maju 1922 r. w obo- 
zie im. Pułaskiego w Grupie było już ośmi
set żołnierzy z rodzinami oczeku- 
jących na statek do Nowego Jorku. Rząd Antoniego Ponikowskiego podjął 
3 czerwca 1922 roku uchwałę, że pokryje koszty wyjazdu "amerykanów", któ- 
rzy zgłoszą się do Grupy do dnia 20 lipca 1922 roku. Komunikat w tej sprawie 
opublikowano w prasie. Sytuacja była skomplikowana. W Polsce panował 
Wówczas kryzys gospodarczy. Wielu kombatantów, którzy myśleli, że rozpocz- 


".- 


.. \ 
. 
 ....1 
"I' 


... \ :' ..... , . 

. 

. 


....' 


"-,... 


.. 


- :', 


"-. 
..... 


, 
 


i 


v 


J ........\- 
.'\.: 


ł. 



, 


- 
,. 


ł 


1 ; 


Gen. Haller podczas wizyty u hallerczyków w Grupie 
z okazji pierwszej rocznicy objęcia Pomorza przez jego wojska (19 I 1921 r.) 


33 E. Krawczyk. Demobilizacja i pokojowa organizacja Wojska Polskiego w latach /920-/92/ 
Warszawa 1971, s. 16-1 lI; B. Woszczyński. Ministerstwo Spraw, s..226-228.
		

/RG_0102_0001.djvu

			100 


Marek Orłowski 


ną w kraju nowe życie, było rozczarowanych i chciało wrócić za ocean. Rząd 
odmówił udzielenia im pomocy, ponieważ wczesniej podpisali deklarację, iż 
zostają w Polsce 34 . 
Do obozu w Grupie przyjmowano żołnierzy posiadających zaświadczenia, 
że byli warmii gen. Hallera. Wraz z nimi mogły przyjeżdżać żony i dzieci. Nie- 
zbędne było wykonanie fotografii. na której znajdowała się cała rodzina. Polskie 
władze wojskowe wydawały im paszporty, do których amerykański konsul, po 
przybyciu do Grupy, wstawiał wizy. Prawo do powrotu przyznano także Polakom 
obywatelom amerykańskim. Paszporty miały być ważne przez trzy miesiące 35 . Do 
3 lipca 1922 roku zgłosiło się do obozu 34 oficerów, 831 szeregowych oraz 715 
członków ich rodzin (w tym 369 dzieci)36. Akcja odsyłania hallercżyków została 
wznowiona 4 sierpnia. Na statku "Ława" linii oceanicznej "Baltic-America Line" 
odpłynęło wówczas l 045 osób. W porcie gdańskim żegnał ich w imieniu rządu 
polskiego wiceminister pracy i opieki społecznej Gustaw Simon 37 . Kolejny statek 
("Lithuania") odpłynął 18 sierpnia. 
Z dniem l września 1922 roku oficjalnie przestał działać Obóz dla zdemo- 
bilizowanych im. Pułaskiego w Grupie 3 1!. Miały być tam odtąd tylko koszary i po- 
ligon. Tymczasem w końcu października 1922 r. 39 przebywało tam jeszcze 69 
byłych hallerczyków, którzy albo spóźnili się na statek, albo władze polskie nie 
przyznały im prawa powrotu do Ameryki na koszt skarbu państwa. W takiej sy- 
tuacji Ministerstwo Pracy wyasygnowało 7 mln marek polskich na wysiedlenie 
ich z Grupy i znalezienie pracy. Zadanie to wyznaczono wojewodzie pomorskie- 
mu. Z uwagi na wysoką inflację, środki te nie zostały w pełni wykorzystane zgod- 
nie z przeznaczeniem4(). Jednak ppłk Mitter mógł złożyć raport, że w Grupie nie 
ma już zdemobilizowanych żołnierzy oczekujących na podróż do Ameryki. Dra- 
mat hallerczyków dobiegł końca. 


34 CA W, AgH. sygn. 1.123.8.13, Pismo MSWojsk. nr 75 15/1 O z II VII 1922 r., Pismo 
MSWojsk. nr 7770/ I O z 17 VII 1922 r.; Smutny lo.\' hallerczykÓw, SP, nr 117,21 V 1922. s. 3; 
PowrÓt hallerczyków do Ameryki, SP. nr 155,9 VII 1922, s. 6; K. Michałek, Amerykań.\'kie :
tu- 
lecie. Historia Stanów Zjednoczonych Ameryki /900-200/, Warszawa 2004 (s. 105-106: 
w 1921 r. Kongres uchwalił nadzwyczajną ustawę kwotową, wprowadzającą szereg ograniczeń 
dla potencjalnych imigrantów). 
3S CA W. AgH, sygn. 1.123.8.13, Pismo MSWojsk. nr 7515/1 O z I I VII 1922 r. 
36 J. Praga. To dla ciebie, s. 180. 
37 Powrót ochotników wojsk polskich do Ameryki, Żołnierz Polski, nr 35, 27 VIII 1922, s. 17. 
3K Tamże; Powrót ochotników wojsk pol:,kich do Ameryki, Żołn
rz Polski, nr 37, 10 IX 1922, 
s. 7; J. Praga, To dla ciebie. s. -180-181. 
3'ł W czasie kampanii wyborczej przed wyborami w listopadzie 1922 r. do sejmu i senatu pismo 
Wojciecha Stpiczyńskiego .,Głos" nazwało ochotników z Ameryki "żmijami wyhodowanymi na 
koszt rządu w obozie w Grupie" - Straż nad Wisłą, nr 2, październik 1922, s. 19. 
40 Zwinięcie obozu dla armii gen. Hallera, SP. nr 252, 3 I X 1922, s. 4; Zwinięcie obozu dla 
armii Hallera. Glos Robotnika, nr 251, 31 X 1922, s. 2; Likwidacja obozu koncentracyjnego dla 
b. woj.'łkowych armii Hallera, Żolnierz Polski, nr 44. 29 X 1922, s. 16.
		

/RG_0103_0001.djvu

			DRAMAT HALLERCZYKÓW W GÓRNEJ GRUPIE 


101 


Łącznie Polskę opuściło 13 200 hallerczyków, którzy powrócili do punk- 
tów zaciągu za oceanem 41 . Odpłynęli oni amerykańskimi środkami transportu. 
Ze względu na wymagania Stanów Zjednoczonych większość z nich przed wy- 
jazdem była przetrzymywana w Górnej Grupie. Rząd polski partycypował tyl- 
ko w kosztach podróży do Nowego Jorku. Dalej zdemobilizowani bohaterowie 
musieli jechać własnym sumptem lub zwracali się o pomoc do organizacji po- 
lonijnych. Ich patriotyczna postawa musi budzić podziw. Poświęcili swoją mło- 
dość, swoje miejsca pracy, by walczyć o niepodległość Polski. Takich czynów 
zabrakło kilkanaście lat później, gdy w czasie drugiej wojny światowej emigra- 
cyjny rząd gen. broni Władysława Sikorskiego próbował werbować w Amery- 
ce Północnej ochotników do Wojska Polskiego na Wyspach Brytyjskich. Do 
niepowodzenia tej akcji przyczyniła się wówczas asymilacja Polaków w Stanach 
Zjednoczonych oraz niechlubna pamięć o obozie dla zdemobilizowanych hal- 
lerczyków w Górnej Grupie. . 


41 M. Wrzosek. Związek Sokołów, s. 290 (w latach 1920-1921 wyjechało 12546 hallerczyków).
		

/RG_0105_0001.djvu

			Ks Marcin Staniszewski (Grudziądz) 


KATOLICKIE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE 
MIĘDZYWOJENNEGO GRUDZIĄDZA 


PODSTAWA PRAWNA FUNKCJONOWANIA 
DUSZPASTERSTWA KATOLICKIEGO W POLSCE MIĘDZYWOJENNEJ 


W skrzeszona po latach niewoli zaborczej Polska nie była krajem jedno- 
litym pod względem przynależności wyznaniowej obywateli. Swoista mozai- 
ka religijna i odmienne modele stosunku państw zaborczych do wspólnot re- 
ligijnych domagały się w nowych warunkach jak najszybszej regulacji praw- 
nej. Cechą wspólną dotychczasowych systemów było daleko idące podporząd- 
kowanie związków wyznaniowych państwu i dyskryminacja bądz faworyza- 
cja tych wyznań, które uznawano za pożyteczny instrument realizacji we- 
wnętrznych planów. Władze polskie zdawały sobie sprawę, że zaborcze usta- 
wodawstwo, nasycone pierwiastkami antywolnościowymi i antydemokratycz- 
nymi, często także antypolskimi, nie może obowiązywać w niepodległym 
państwie polskim. Dlatego też dotychczasowe regulacje w tym zakresie trak- 
towały jako tymczasowe, obowiązujące do chwili uchwalenia nowych aktów 
prawnych. Świadome również były, że przygotowanie nowego praw"a wyzna- 
niowego wymaga dłuższego czasu i musi być poprzedzone dyskusją nad okre- 
śleniem jego przewodnich zasad. 
Wybrany w styczniu 1919 r. w drodze demokratycznych wyborów Sejm 
Ustawodawczy podjął zadanie uchwalenia ustawy zasadniczej i określenia tym 
samym podstaw ustawodawstwa wyznaniowego w odrodzonej Polsce. Kwestia
		

/RG_0106_0001.djvu

			104 


Ks. Marcin Staniszp.wski 


stosunku między państwem a poszczególnymi związkami wyznaniowymi była 
niejednokrotnie przedmiotem ostrych dyskusji i sporów między ugrupowaniami 
prawicowymi i lewicowymi w sejmie ' . Polska Partia Socjalistyczna, która brała 
aktywny udział w rozmowach na temat zagadnień wyznaniowych, stała na stano- 
wisku laickości państwa oraz uznania religii za prywatną sprawę obywateli. Sej- 
mowa prawica, reprezentowana w dużej mierze przez Narodową Demokrację, 
chciała zapewnić Kościołowi katolickiemu status Kościoła panującego, co nie 
oznaczało jednak chęci dyskryminowania innych wyznań. Uchwalona 17 marca 
1921 r. konstytucja w swych artykułach dotyczących spraw wyznaniowych była 
ostatecznie owocem kompromisu pomiędzy obiema koncepcjami i jednocześnie 
pierwszym aktem prawnym najwyższej rangi w Drugiej Rzeczypospolitej doty- 
czącym tego problemu 2 . 
Konstytucja marcowa poświęciła sprawom wyznaniowym wiele miejsca 
- dwanaście artykułów. Jej twórcy przywiązywali szczególną wagę do roli religii 
w życiu społeczeństwa i państwa, na co wskazywały już pierwsze słowa ustawy 
zasadniczej, które stanowiło tzw. Invocatio Dei: "W Imię Boga Wszechmogące- 
go!", a także tekst roty ślubowania obejmującego urząd prezydenta: "Przysięgam 
Bogu Wszechmogącemu, w Trójcy Świętej Jedynemu..."=' W konstytucji powie- 
lono zaprojektowany jeszcze w 1917 r., a wzorowany na rozwiązaniach pruskich 
i austriackich podział na związki uznane i nieuznane przez państw0 4 . 
Do grupy pierwszej zaliczono te związki wyznaniowe, które z chwilą wej- 
ścia w życie konstytucji miały uregulowany status prawny w państwach zabor- 
czych 5 . W województwie pomorskim należały do niej: Kościół rzymskokatolic- 
ki, Autokefaliczny Kościół Prawosławny w Polsce, Żydowski Związek Religij- 
ny, Kościół ewangelicko-unijny, Kościół ewangelicko-augsburski, Kościół 
ewangelicko-reformowany z konsystorzem w Warszawie i Kościół ewangelic- 
ko-luterski w województwach zachodnich 6 . Pozycja prawna Kościoła katolic- 


I M. Pietrzak. Prawo wyznaniowe, Warszawa 2003, s. 105. 
2 S. Krukowski. Geneza konstytuc-ji z /7 /l/ /92/ r., Warszawa 1977. s. 55, 98; J. Osuchowski, 
Prawo wyznaniowe Rzeczypmtpolitej /918-/939. Warszawa 1967, s. 52; Z. Waszkiewicz, Ko.\!dÓł 
katolicki wobec mniejszo.(ciowych związków wyznaniowych na Pomorzu w okresie dwudziestolecia 
międzywojennego (/920-/939), Iw:] Problemy narodowo.fciowe i wyznaniowe na Pomorzu Nadw;- 
ślań.'łkim i Kujawach w XX w., pod red. R. Sudzińskiego, Toruń 1997, s. II. 
3 Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: Dz.U. RP), 1921, nr 44, poz. 267, wstęp i art. 54. 
4 Archiwum Akt Nowych (dalej: AAN), Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Pu- 
blicznego (dalej: MWRiOP), sygn. 376, k. 8-9; Z. Waszkiewicz, Sto.'łunki wyznaniowe w diecezji 
chełmiń.'łkiej w okresie dwudziestolecia międzywojennego (1920-/939), Iw:) Mniej.\'zo.fci narodowe 
i wyznaniowe na Pomorzu w X/X i XX wieku, pod red. M. Wojciechowskiego, Toruń 1988. s. 118. 
s M. Pietrzak, Prawo wyznaniowe, s. 108. 
fi Zob. dokumenty administracji rządowej i samorządowej na temat związków religijnych. AAN, 
MWRiOP, sygn. 379, 1414; Archiwum Państwowe w Bydgoszczy (dalej: APB). Urząd Wojewódz- 
ki Pomorski w Toruniu (dalej UWPT), sygn. 3149, k. 259-291,4462,4467; S. Grelewski, ")Ima- 
nia prote.\"tanckie i sekty religijne w Polsce w.'łpółczesnej, Lublin 1937, s. 3-102.
		

/RG_0107_0001.djvu

			KATOLICKIE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE... 


105 


kiego określona została wart. 114 w następujący sposób: "Wyznanie rzymsko- 
katolickie, będące religią przeważającej większości narodu, zajmuje w Państwie 
naczelne stanowisko wśród równouprawnionych wyznań. Kościół rzymskoka- 
tolicki rządzi się własnymi prawami. Stosunek Państwa do Kościoła będzie 
określony na podstawie układu ze Stolicą Apostolską, który podlega ratyfikacji 
przez Sejm"? Wszyscy obywatele na mocy najwyższej ustawy państwowej mieli 
zagwarantowaną wolność sumienia i wyznania oraz mogli swobodnie, prywat- 
nie i publicznie wyznawać swoją wiarę oraz wykonywać przepisy swojej religii 
i obrządku - jeśli to wszystko nie sprzeciwiało się porządkowi publicznemu 
i obyczajowości publicznej. Wolność sumienia i wyznania obejmowała również 
prawo do zmiany wyznania i możliwość niewyznawania żadnej religii. Z dru- 
giej strony przynależność do konkretnej grupy religijnej i respektowanie jej 
zasad nie zwalniało obywateli od spełniania ,obowiązków publicznych, np. od 
służby wojskowejH. 
Mniejszościowym grupom wyznaniowym poświęcone zostały dwa arty- 
kuły - 115 i 116 - dające im prawną.gwarancję funkcjonowania zgodnie ze 
swoimi wewnętrznymi ustawami, o ile te były zgodne z prawem państwowym. 
Zapowiadano, podobnie jak w stosunku do Kościoła katolickiego, ustawowe 
uregulowania prawne działalności tych wspólnot religijnych w porozumieniu 
z ich kompetentną reprezentacj ą 9. Postanowienia te. ujęte w sposób niejedno- 
znaczny, szczególnie jeśli chodzi o sformułowania "porządek publiczny" 
i "obyczajowość publiczna", dawały możliwość pewnej dowolności w ich in- 
terpretacji, co często było w różny sposób wykorzystywane przez administra- 
cje samorządowe. Wszystkie związki wyznaniowe prawnie uznane miały ta- 
kie same prawa do: urządzania zbiorowych i publicznych nabożeństw, samo- 
dzielnego prowadzenia swych spraw wewnętrznych. posiadania majątku ru- 
chomego i nieruchomego, posiadania i używania swych funduszy i fundacji 
oraz zakładów do celów wyznaniowych, naukowych i dobroczynnych, na- 
uczania religii w szkołach państwowych 10. 
Grupa druga, czyli związki wyznaniowe prawnie nieuznane przez państwo 
nie miały jasno wyznaczonych konstytucyjnie praw. Na Pomorzu były to: Ko- 
ściół Adwentystów Dnia Siódmego, albrechtanie, irwingianie, Kościół Boży (no- 
goumywalcy), badacze Pisma Świętego, Kościół chrześcijan baptystów, meno- 
nici, Kościół metodystyczny, Polski Narodowy Kościół Katolicki i zielonoświąt- 
kowcy". Uznaje się, że tych grup religijnych dotyczył art. III Konstytucji 


7 Dz.U. RP. 1921, nr 44. poz. 267. art. 114. 
8 Tamże. art. 1 Iii 1 12
 M. Pietrzak, Prawo wyznClniowe, s. 107. 
<) Dz.U. RP. art. 115 i 116. 
III M. Pietrzak, Prawo wyznClniowe, s. 110. 
II AAN. MWRiOP, sygn. 379, 1414
 APB, UWPT, sygn. 3149, 4467
 Grelewski WyznClniapro- 
le.WclI1ckie, s. 3-102.
		

/RG_0108_0001.djvu

			106 


Ks. Marcin Staniszewski 


marcowej. Nie dawał on możliwości korzystania z uprawnień przyznanych pierw- 
szej grupie związków wyznaniowych '2 . 
Konstytucja z 23 kwietnia 1935 r. utrzymała dotychczasowy stan prawny 
związków wyznaniowych i relację państwa do nich. Artykuły 110-116 i 120 Kon- 
stytucji marcowej zachowały swą moc, dlatego też nie istnieje potrzeba omawia- 
nia tego dokumentu 13. ł 
Aktami prawnymi regulującymi istnienie i funkcjonowanie konkretnych wspól- 
not religijnych w Drugiej Rzeczypospolitej były tzw. porozumienia zawierane między 
państwem a poszczególnymi związkami wyznaniowymi, zgodnie ze zobowiązaniem 
deklarowanym w ustawie zasadniczej z 1921 roku. W okresie międzywojennym tą dro- 
gą unormowane zostały stosunki z Żydowskim Związkiem Religijnym w 1919 r. 14 , Ko- 
ściołem rzymskokatolickim w 1925 r. JS , Wschodnim Kościołem Staroobrzędowców 
w 1928 r. 16 , Kościołem ewangelicko-augsburskim w 1936 r. I ?, Muzułmanskim Związ- 
kiem Religijnym w 1936 r.ll!, Karaimskim Związkiem Religijnym w 1936 r. 19 i Polskim 
Autokefalicznym Kościołem Prawosławnym w 1938 r. 20 Nad zgodnym z przyjętymi re- 
gulacjami funkcjonowaniem poszczególnych związków czuwały odpowiednie organa 
administracji państwowej, w tym prezydent M Rada Ministrów i poszczególni mini- 
strowie. Podstawowym, wyspecjalizowanym organem tego nadzoru było Ministerstwo 
Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. W Departamencie Wyznań MWRiOP 
podzielonym w 1922 r. na trzy wydziały: l) międzynarodowy, 2) wyznań chrześcijań- 
skich, 3) wyznań niechrześcijańskich, pracowali również duchowni katoliccy, m.in. 
bp Adolf Szelążek i prałat Bronisław Żongołłowicz, co nie pozostawało bez wpły- 
wu na funkcjonowanie i postępowanie tej agendy ministerialnej2'. Na płaszczyźnie 
samorządów lokalnych istniały przy zarządach miejskich analogiczne referaty 
ds. wyznań. W Grudziądzu w referacie wyznaniowym, kierowanym przez I. Rasz- 
kowskiego, wydzielono następujące agendy: I) sprawy wyznania katolickiego i wy- 
znań niekatolickich (ewangelicko-unijnego i ewangelicko-augsburskiego), 2) spra- 
wy wyznania mojżeszowego, 3) statystyka wyznaniowa, 4) sprawy sekt 22 . 


12 APB, UWPT, sygn. 4463, k. 1-23; K. Krasowski, Związki wyznaniowe w II Rzeczypo.\7 JO /i- 
tej. Studium hi.\,torycznoprawne, Warszawa-Poznań 1988. s. 289-317. 
13 Dz.U. RP, 1935. nr 30, poz. 227. 
14 Monitor Polski, 1919. nr 20. 
IS Dz.U. RP, 1925. nr 72. poz. 501. 
1(, Dz.U. RP, 1928, nr 38, poz. 363. 
17 Oz.U. RP, 1936, nr 88, poz. 613. 
IK Oz.U. RP, 1936, nr 30, poz. 240. 
19 Dz. U. RP, 1936, nr 30, poz. 241. 
2() Dz.U. RP, 1938, nr 88, poz. 597. 
21 S. Piekarski. "yZ/lania religijne w Pol.'tce, Warszawa 1927, s. 92-95; M. Pietrzak. Prawo wy- 
Z/laniowe. s. 133-134; P. Leszczyński, Ce11tralna admini.'ttracja wYZl1aniowall RP. Mini.\'ter.\'two "Y- 
znań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Warszawa 2005. s. 246-250. 
22 G. Wojciechowska, Związki wyznaniowe w Grudziądzu w okresie międzywojennym 1920- 
-1939, mps w Bibliotece Głównej UMK, s. 20.
		

/RG_0109_0001.djvu

			KATOLICKIE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE... 


107 


PARAFIALNE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE 


Życie religijne katolików w międzywojennym Grudziądzu skupiało się przy 
kościołach istniejących w tym czasie na terenie miasta. W myśl obowiązujące- 
go wówczas prawa kanonicznego kościół jako "budynek święty" przeznaczony 
był ..na służbę bożą w tym głównie celu, by wszystkim wiernym służył do pu- 
blicznego wykonywania kultu religijnego"23. Ranga i znaczenie świątyni w ko- 
ścielnej strukturze administracyjnej zależały od samodzielności, jaką nadawało 
jej prawo kanoniczne bądź biskup ordynariusz. Kościołami, na które nałożony 
był obowiązek pracy duszpasterskiej rozumianej jako sprawowanie sakramen- 
tów świętych. nauczanie. troska moralna i charytatywna były przeważnie świą- 
tynie parafialne 24 . 
Podstawową jednostką administracyjną organizacji Kościoła jest parafia. 
W omawianym okresie pojmowano ją ,w duchu reformy trydenckiej. Zgodnie 
z tym ujęciem odpowiedzialny za parafię z mandatu biskupiego był proboszcz, 
który działał na określonym terytorium 25 . Trydenckie rozumienie parafii znalazło 
swe odbicie w kodeksie prawa kanonicznego z 1917 r., który co prawda nie defi- 
niował wprost jej pojęcia, ale pozwala określić ją jako coetu.
 .fidelium intra terri- 
torium degentium 26 . Parafię konstytuowały więc: terytorium, własny ośrodek kul- 
tu, określony lud i kapłan 27 . Innymi ośrodkami duszpasterskimi samodzielnymi 
w dziedzinie sprawowania kultu Bożego były tzw. kuracje - okręgi wydzielone 
z terytorium parafii macierzystej, w sprawach finansowych i zewnętrznej repre- 
zentacji zależne od ośrodka, z którego wyrosły. 
W Grudziądzu samodzielne ośrodki, rozumiane jako centra duszpasterskie, 
znajdowały się przy kościołach: św. Mikołaja, św. Krzyża na Chełmińskim Przed- 
mieściu, Najświętszego Serca Pana Jezusa w Małym Tarpnie, Wniebowzięcia NMP 
i św. Stanisława Biskupa (duszpasterstwo wojskowe), a ponadto ośrodek duszpa- 
sterstwa więziennego przy kościele św. Krzyża na terenie zakładu karnego 2 1!. 
Pierwszym i naj starszym centrum duszpasterskim na terenie miasta była 
parafia św. Mikołaja Biskupa. Założona najprawdopodobniej już w czasach pia- 


23 F. Bączkowicz, Prawo kanoniczne. Podręcl)tik dla duchowień...twa, t. I, Opole 1957, s. 345. 
24 Tamże. s. 348. 
25 J. Chrapek. Od potrydenckiego do powatykań...kiego modelu parafii. Collectanea Theologica. 
t. 49: 1979, z. I, s. 142. 
26 I. Pękaiski, Specyfika .'łtruktur prawnych w.'łp(Jlnoty parafialnej. I w: I Dzi.( i jutro parafii. pod 
red. A. Lepy. Łódź 1991. s. 84. 
27 A. Mcłjka. Soc.jologia parąfiL Zarys problematyki. Lublin 1971, s. 13-14. 
2M Diece'(ja chełmitbkll. Zary.'ł hi.'łlOryczno-.'łlaly.'ilyczny, Pelplin 1928, s. 310-325; zob. Diece'(ja 
toruńska. Historia i teraŹlliej
'zolć, t. 81: Dekanat grudziądzki, pod red. S. Kardasza, Torun 1997.
		

/RG_0110_0001.djvu

			108 


Ks. Marcin Staniszew!iki 


stowskich, wchodziła w skład ówczesnej diecezji płockiej. W ] 222 r. biskup płocki 
Gedko wraz z księciem Konradem Mazowieckim przekazali ziemię chełmińską 
z Grudziądzem biskupowi Chrystianowi i tym samym stała się ona częścią tzw. 
pruskiego biskupstwa misyjneg0 29 . Z chwilą utworzenia 29 lipca 1243 r. diecezji 
chełmińskiej3°, pomezańskiej, warmińskiej i sambijskiej ówczesny gród i zamiesz- 
kujących go chrześcijan objęła jurysdykcja biskupa pomezańskiego, który zrzekł 
się jej na rzecz krzyżackiego biskupa z Chełmży w 1255 r. 31 Taki stan przynależ- 
ności diecezjalnej utrzymywał się przez stulecia, łącznie z okresem międzywo- 
jennym XX wieku. 
Diecezja chełmińska od drugiej połowy XVI w. miała w pełni wykształconą 
sieć dekanalną. Parafia farna weszła wtedy w obręb dekanatu grudziądzkiego. 
Sytuacja zmieniła się po roku 1821, kiedy przyłączono go do dekanatu łasińskie- 
go. Kilku proboszczów przy kościele św. Mikołaja pełniło w tym czasie urząd 
dziekana 32 . Kolejna reforma administracyjna diecezji nastąpiła za rządów biskupa 
Stanisława Okoniewskieg0 33 , który objął stolicę chełmińską po bp. Augustynie 
Rosentreterze w 1926 r. 34 Z dwudziestu istniejących dotąd dekanatów utworzono 


29 Bp Chrystian (ok. 1170-1245) - cysters. patron Grudziądza, jego postać znajduje się praw- 
dopodobnie w herbie miasta. W 1209 r. włączył się do pracy misyjnej w Prusach, której przewod- 
nictwo objął w 1213 r. W 1215/1216 r. obecny na soborze lateraneńskim IV, gdzie otrzymał sakrę 
biskupią z rak Innocentego m. 5 vm 1222 r. ofiarowana mu została przez Konrada Mazowieckie- 
go ziemia chełmińska, por. K. Melkowska-Zielińska, Biskup Chrystian - po.'
ltl(.' i dzieło. [w:) Gru- 
dziCJdz mim'tem Chrystiana. Materiały pO.'
e.'
yjne, Grudziądz 1998, s. 17-51; T. Szafrański, Hi.
toria 
Kościoła w Polsce. Mały .downik, Warszawa 2005, s. 66; W. Łęga, Grudziqdz. dzieje i kultura, Gru- 
dziądz 1950, s. 10; B. Kumor, Granice metropolii i diecezji polskich (966-/939), Archiwa, Biblio- 
teki i Muzea Kościelne, t. 18: 1969, s. 331. 
30 Stolicą diecezji chełmińskiej było niewielkie miasteczko biskupie Chełmża. Na mocy bulli 
Piusa VII De salute animarum z 1821 r. diecezja została powiększona o część diecezji włocławskiej 
- tzw. archidiakonat pomorski, a stolicę biskupią przeniesiono w 1824 r. z Chełmży do Pelplina. 
W 1992 r. po nowym podziale administracyjnym Kościoła w Polsce diecezja chełmińska przestała 
istnieć, a Grudziądz znalazł się w granicach diecezji toruńskiej. por. A. Liedtke. Zarys dziłjÓw die- 
cezji chełmiń.\'kiej do roku /945, Pelplin 1994. 
31 Diecezja chełmiń.
ka, s. 319. 
31 X. Froelich, Geschichte de.\' Graudenzer Kreises, Bd. 1-2, Danzig 1884-1885, s. 115; Diece- 
zja toruńska. s. 12-16. 
33 Bp Stanisław Wojciech Okoniewski (1870-1944) - pochodził z Wielkopolski (diecezja gnieź- 
nieńska). Święcenia kapłańskie przyjął w Poznaniu w 1895 r., był potem wikariuszem w Biczdro- 
wie, penitencjarzem katedry w Poznaniu, wydawcą i redaktorem "Przeglądu Kościelnego". probosz- 
czem w Bninie i Kościelcu. Konsekrowany na biskupa w Pelplinie 25 IV 1926 r., rządy objął 4 X 
1926 r. Z upoważnienia episkopatu był autorem urzędowych tłumaczeń na j. polski encyklik papie- 
skich. Zmarł w Lizbonie. K. Krasowski, Bi.\'kupi katoliccy Rzeczypo.
politej. Słownik biograficzny, 
Poznań 1996, s. 184-187. 
_\4 Bp Augustyn Rosentreter (1844-1926) - urodzony w Obrowie, pow. chojnicki. Po złożeniu 
egzaminu dojrzałości w gimnazjum w Chojnicach (1861) rozpoczął studia teologiczne w semina- 
rium duchownym. Po chorobie kontynuował ..tudium teologii w Bonn i Mtinsterze, gdzie uzyskał 
!.topień licencjata teologii. Po święceniach (Pelplin 12 m 1870 r.) był wikariuszem w Nowem, w ko-
		

/RG_0111_0001.djvu

			KATOLICKIE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE... 


109 


na przestrzeni międzywojnia dwadzieścia dziewięć, przy czym od l stycznia 1927 
roku zmieniona została dotychczasowa nazwa dekanatu łasińskiego na grudziądz- 
kj35. Przez cały okres międzywojenny tylko jeden proboszcz grudziądzki pełnił 
funkcję dziekana (w latach 19
?-1930)36. 
Budowę istniejącego do dziś, orientowanego gotyckiego kościoła parafial- 
nego, nazywanego matką wszystkich kościołów Grudziądza, rozpoczęto na miej- 
scu wcześniejszej świątyni drewnianej w drugiej połowie XIII w. Najpierw ukoń- 
czono prezbiterium, które mogło funkcjonować jako świątynia, następnie 
w XIV w. dobudowano nawę główną, a w kolejnym stuleciu dwie nawy boczne 
oraz wieżę od zachodu 37 . Przy północnej ścianie prezbiterium umieszczono mu- 
rowaną zakrystię, do której w 1922 r. wykuto osobne wejście. Do świątyni pro- 
wadziły jeszcze trzy wejścia: główne od zachodu, poczne przez barokową kruch- 
tę od południa i znajdujące się obok wejścia głównego, wykonane w 1922 r. 
wejście dla organisty i chórzystów do klatki schodowej wiodącej bezpośrednio 
na chór muzyczny31!. Długość kościoła wynosi 44,15 m, szerokość 23,15 m, we- 
wnętrzna wysokość do sklepienia l) m i, do szczytu dachu 23,50 m 39 . Nawa głów- 
na świątyni oddzielona została od naw bocznych masywnymi filarami usytuowa- 
nymi po dwa po obu jej stronach. Głównym akcentem kościoła był barokowy 
ołtarz wielki w prezbiterium. Wykonany w ) 728 r., sięgający od posadzki po samo 



ciele św. Brygidy w Gdańsku, a następnie wykładowcą w Seminarium Duchownym w Pelplinie, 
gdzie uczył egzegezy Pisma św. Po zamknięciu seminarium w dobie kulturkampfu (I IX 1876 r.) 
odbywał dalsze studia w Rzymie. Po powrocie na Pomorze pełnił funkcję dyrektora Seminarium 
Nauczycielskiego w Kościerzynie (1885-1887). Po otwarciu seminarium w Pelplinie bp L. Redner 
mianował go regensem i profesorem egzegezy oraz kanonikiem kapituły katedralnej. 22 XII 1898 r. 
Został wybrany przez kapitułę chełmińską na ordynariusza diecezji. Sakrę przyjął w katedrze pel- 
plińskiej 9 VII 1899 r. W ciągu swego pasterzowania w czasach zaborów był przychylny diecezja- 
nom narodowości polskiej. K. Krasowski, Bi.\"kupi katoLiccy, s. 207-209; p. Nitecki. Bi.'Ikupi Ko.
cioła 
w PoLsce. Słownik biograficzny, Warszawa 1992, s. 180; H. Mross, Słownik biograficzny kapłanów 
diecel,ji chełmińskiej wylwięconych w latach 182/-/920, Pelplin 1995, s. 277-278. 
35 Urzędowy Orędownik Kościelny Diecezji Chełmińskiej (dalej: UOKDCh). t. 69: 1926, 
nr 13-14, s. 122. 
36 Archiwum Parafii św. Mikołaja w Grudziądzu (dalej: APMG), Varia, Tit. XVI, nr 19. b.p. Do 
1923 r. dziekanem był proboszcz łasiński ks. Wincenty Krajewski, który zrezygnował z urzędu, jak 
sam to umotywował w piśmie do kurii biskupiej, "ze względu na lichy wzrok". W latach 1923- 
-1930 dziekanem był ks. Bcrnard Dembek, a po nim do wybuchu wojny kolejny proboszcz łasiński 
ks. Marian Karczyński. Po zmianie nazwy dekanatu w 1926 r. przez długi czas operowano określe- 
niem: "Dekanat grudziądzki. czyli łasiński". Archiwum Parafialne w Łasime (dalej: APŁ), Akta 
dekanatu grudziądzkiego (ADG), Dziekan, b.s., b.p.; H. Mross. Słownik biograficzny, s. 47-48. 126. 
149; zob. A. Liedtke, lilry.\" dziejów. 
.17 J. Mańkowski. Kolciół Ś\.v. Mikołaja - Fara, Iw:] Kolcioły i kla.'IZlory grudziądzkie, oprac. 
J. Binnek, Grudziądz 1928, s. 27. 
3M APB, UWPT, sygn. 3434. b.p.; APMG, Protokoll-Buch 1875-1923. 
39 Patrz APMG, Spis inwentarza kościoła katolickiego św. Mikołaja w Grudziądzu za rok 
1929, b.s., b.p.
		

/RG_0112_0001.djvu

			110 


Ks. Marcin Staniszewski 


sklepienie, ozdobiony został trzema obrazami, przedstawiającymi św. Mikołaja, 
Świętą Rodzinę i św. Jerzego, a także wolno stojącymi figurami świętych: An- 
drzeja, Pawła, Piotra, Judy Tadeusza, Jana Nepomucena, Grzegorza Wielkiego, 
Franciszka Ksawerego oraz Matki Bożej z Dzieciątkiem. Po bokach ołtarza 
umieszczone zostały wrota, nad którymi przy ścianach stały figury św. Jana 
Chrzciciela i św. Jana Ewangelist y 40. W okresie międzywojennym w kościele było 
jeszcze osiem mniejszych barokowych ołtarzy: cztery przytwierdzone do poszcze- 
gólnych filarów i po dwa przylegające do północnej i południowej ściany świąty- 
ni: Matki Bożej. św. Rocha, św. Barbary, św. Teresy, Najświętszego Serca Pana 
Jezusa, Opatrzności Bożej, św. Michała i św. Antoniego 41 . Na ścianach wisiały 
stacje Drogi Krzyżowej przedstawiające namalowane na miedzianych płytach wy- 
darzenia Męki Pańskiej. Wykonane w warsztacie w Monachium, ozdobione zo- 
stały ramami neogotyckimi. Poza tym w świątyni umieszczone zostały dawne 
obrazy ołtarzowe: św. Anny, św. Jana Chrzciciela i Ukrzyżowanie Pana Jezusa 42 . 
Ważnym elementem świątyni parafialnej była chrzcielnica. Fara grudziądzka 
szczyciła się nią szczególnie jako najstarszym i najcenniejszym swym zabytkiem. 
Wykonana w szkole gotlandzkiej w trzeciej ćwierci XIII w., z ośmioboczną ka- 
mienną, ozdobioną płaskorzeźbionym rytmicznym ornamentem kwiatowym i wy- 
obrażeniami smoków czarą, usytuowana była w wydzielonej drewnianą balustradą 
zachodniej części nawy południowej. Nad chrzcielnicą widniało na ścianie malowi- 
dło przedstawiające chrzest Pana Jezusa w Jordanie 43 . Natomiast bogato zdobiona 
ambona wisiała po lewej stronie na pierwszym od prezbiterium filarze. 
Częścią wyposażenia kościoła były ławki dla wiernych. W prezbiterium sta- 
ły cztery, z których każda mieściła od siedmiu do jedenastu osób. Po obu stro- 
nach nawy głównej było ich łącznie czterdzieści jeden, miejsc siedzących od 
dwóch do pięciu w każdej. W nawie bocznej po stronie epistoły na dziewięciu 
ławach mogło siedzieć od trzech do sześciu osób, a po stronie ewangelii na szes- 
nastu ławkach dwóch do pięciu ludzi w każdej. Oprócz tego w całym kościele 
było sześć dużych i sześć małych konfesjonałów 44 . 


4() Pod koniec II wojny 
wiatowej ołtarz główny uległ czę
ciowemu spaleniu. Odnowiony 
w l. 1950-1956 poddany został pewnym przeróbkom. XIX-wieczny obraz św. Mikołaja zamienio- 
no na inny autorstwa Jerzego Hoppena (1950), obraz Świętej Rodziny zastąpiło malowidło Leonar- 
da Torwirta przedstawiające Trójcę Świętą w typie Pieta naszego Pana (1950). Nie zrekonstruowa- 
no drzwi po bokach ołtarza. a znajdujące się nad nimi figury wkomponowano w boczny ołtarz NSPJ. 
por. Katalog zabytIWw.'iztuki w Polsce. pod red. T. Chrzanowskiego. M. Komeckiego, t. II. z. 7, 
Warszawa 1974. s. II. 
41 Patrz APMG. Spis inwentarza kościoła katolickiego św. Mikołaja w Grudziądzu za rok 1929, 
b.s.. b.p. 
42 Tamże. 
43 Podstawa chrzcielnicy i malowidło ścienne ulegly zniszczeniu w okresie II wojny światowej. 
por. Katalog zabytIWw, s. II. 
44 APMG, Spis inwentarza kościoła katolickiego św. Mikołaja w Grudziądzu za rok 1929, b.s., b.p.
		

/RG_0113_0001.djvu

			KATOLICKIE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE... 


111 


Na chórze muzycznym przybudowanym do-zachodniej ściany fary ustawio- 
no w 1886 r. organy wykonane przez firmę W. Sauer z Frankfurtu nad Odrą (opus 
451). Składały się one z 1384 piszczałek umieszczonych na wiatrownicy stożko- 
wej, dwóch manuałów oraz p
.dału i podzielone były na 22 registry brzmiące. 
Koszta zakupu wynoszące 7235 marek niemieckich pokryte zostały w dwoch trze- 
cich przez parafię i w jednej trzeciej przez rząd pruski. Reperacji i strojenia in- 
strumentu dokonano w roku 1909, 1915 i 1925 45 . 
Poza obiektem sakralnym parafia farna posiadała trzy sąsiadujące ze sobą 
budynki usytuowane w południowej części dawnego cmentarza przykościelne- 
go. Pierwszy, jednopiętrowy, od strony rynku głównego przeznaczony był na 
plebanię. Parter zajmowała kancelaria proboszcza, kuchnia z jadalnią i spiżar- 
nią oraz pokój dla służby. Pierwsze piętro stanowiło mieszkanie rządcy parafii 
złożone z czterech pokoi. Kolejny budynek, również jednopiętrowy, miał dwie 
izby na parterze. W pierwszej .urządzono bibliotekę dla stowarzyszeń istnieją- 
cych przy kościele, drugie było pomieszczeniem gospodarczym pełniącym funk- 
cję magazynu sprzętów kościelnych. P
erwsze piętro przeznaczone było na salę 
parafialną, w której odbywały się spotkania towarzystw i bractw parafialnych. 
Trzeci budynek, dwupiętrowy, stanowił wikariat. Na parterze trzy pomieszcze- 
nia zamieszkiwał zakrystian, a dwa wikariusz. W latach trzydziestych XX w. 
znajdowało się tam już tylko jedno mieszkanie dla wikarego, kancelaria zakry- 
stiana i świetlica dla dzieci. Pierwsze piętro zajmowała kancelaria parafialna 
i jedno mieszkanie wikarego, a drugie piętro przeznaczone było wyłącznie na 
pokoje dla wikari uszy 46. 
Pozostawiające wiele do życzenia warunki lokalowe skłoniły w 1932 r. pro- 
boszcza do starań o odzyskanie dla parafii budynków dawnego klasztoru Sióstr 
Benedyktynek. Kierowane do Inspektoratu Szkolnego w Grudziądzu prośby nie 
przyniosły jednak rezultatu 47 . 
Rozwój przemysłowy i urbanizacyjny Grudziądza na przełomie XIX i XX 
wieku wzmagał trudności w pracy duszpasterskiej kapłanów parafii św. Mikoła- 
ja, a rosnąca odległość od świątyni nie pozostawała bez negatywnego wpływu na 


4
 W 1929 r. rozpoczęto wśród wiernych zbiórkę pieniędzy na motor elektryczny dostarczający 
powietrze do organów. Urządzenie firmy Meidinger w cenie 2580 zl firma J. Goebel z Gdańska 
zainstalowala w kwietniu 1930 r. Organy splonęły całkowicie podczas pożaru kościoła pod koniec 
II wojny światowej. APMG, Organy we farze, Tit. II nr 7 i Tit. II nr 8, b.p. 
46 APMG, Remont budynków kościelnych, Tit. II, nr 5, b.p.; Budowa plebanii. Tit. IV, nr I. 
t. 1-3, b.p.; Remont wikaryjki, Tit. IV, nr I i nr 2. t. 1-2, b.p.; Wikaryjka, Tit. IV, nr 4, b.p.; Tra- 
dycja od 1920 /parafia św. Mikołaja z 1936 r.l, Tit. IV, nr 3. W Wikariatce zamieszkiwal również 
do początku lat dwudziestych organista, któremu później wynajęto, z powodu trudności lokalo- 
Wych, mieszkanie składające się czterech pokoi, kuchni, spiżarni. przedpokoju i piwnicy w ka- 
mienicy S. Barczyńskiego przy ul. Szkolnej 8. Koszta wynajmu mieszkania pokrywała parafia. 
APMG, Sprawy organistowskie, Tit. VI, nr 9, t. 2, b.p. 
47 APB. Kuratorium Okręgu Szkolnego Pomorskiego, sygn. 1161, k. 144.
		

/RG_0114_0001.djvu

			112 


Ks. Marcin Staniszewski 


praktyki religijne wiernych 48 . W związku z tym w 1911 r. zrodziła się myśl budo- 
wy nowego kościoła w południowej części miasta, na Chełmińskim Przedmieściu. 
Prace budowlane rozpoczęto po uzyskaniu pozwolenia od zarządu miejscowej 
policji 5 października 1915 r. 49 , a koszta oszacowano na około 30 tysięcy marek 50 . 
Kierownictwo budowy zlecono Janowi Olkowskiemu, a nadzór architektoniczny 
objął K. Kriiger. Podatki, które wierni płacili na rzecz parafii pokryły tylko w czę- 
ści koszt wykupienia gruntu pod nową świątynię przy zbiegu ulic Chełmińskiej 
i Bydgoskiej od właściciela cegielni Marcina Schulza 51 . Apelowano więc do 
wszystkich, aby składali dobrowolne ofiary do kancelarii parafialnej oraz prze- 
znaczali jałmużnę postną na ten ceJ52. Organizowano również specjalne kolekty 
na rzecz budowy nowego kościoła. Ponadto 6500 marek uzyskano ze sprzedaży 
dwóch obrazów z fary do zamku w Malborku. Rząd pruski był gotowy do udzie- 
lenia pożyczki, ale stawiał warunek, na który nie przystano, aby służba Boża spra- 
wowana była w nowym kościele w języku niemieckim 53 . 
Nowy obiekt sakralny, pierwszy w XX wieku w Grudziądzu, został ukoń- 
czony w ciągu niespełna roku kalendarzowego. Już w XVI Niedzielę po Zesłaniu 
Ducha Świętego, 1 października 1916 r. ówczesny proboszcz przy farze, a zara- 
zem inspirator tego dzieła, dokonał o godz. 10 00 poświęcenia nowej świątyni, któ- 
rej nadano tytuł Świętego Krzyża 54 . Znamienny był fakt, że inauguracyjne kaza- 
nie w dniu benedykcji kościoła wygłoszone zostało w języku polskim 55 . Bryła 
kościoła św. Krzyża nie została zaprojektowana w jakimś konkretnym, spotyka- 
nym wówczas stylu architektonicznym. Zbudowana z cegły pochodzącej z miej- 
scowej cegielni, pokryta została dwuspadowym dachem. Ten stan miał sprawiać 
wrażenie tymczasowości, ponieważ planowano pobudowanie większego gmachu, 
a istniejący zamienić na plebanię i pomieszczenia duszpasterskie 56 . Świątynia 
o układzie salowym miała kubaturę 5070 m 2 , długość 39 m, szerokość 13 m i wy- 
sokość 10 m. W południowo-wschodniej części przybudowano zakrysti ę 57. We- 
wnątrz, przy ścianie wschodniej, centralne miejsce zajmował wykonany z drew- 


48 S. Skicki. Dzieje parafii Świętego Krzyża w Grudziądzu, Pelplin 1989. mps w Bibliotece 
Diecezjalnej w Pelplinie, s. 31. 
49 Archiwum Parafii Św. Krzyża w Grudziądzu (dalej: APKG). Akta budowy kościoła 1915- 
1916. b.s.. b.p. 
511 APMG, Publicanda kościoła św. Mikołaja do roku 1921. Tit. XX. nr l. b.p. 
51 Almanach mia:
ta GrudzilJdza na rok /936, oprac. Wł. Grobelny i Wł. Morawski, Grudziądz 
1935. s. 57. 
52 Pieniądze na tzw. jałmużnę postną składano do skarbonki umieszczonej przy ołtarzu św. Jana. 
APMG. Publicanda kościoła św. Mikołaja do roku 1921, Tit. XX. nr I. b.p. 
:H Diecelja toruńska. s. 90; Grudziądz, Kmnika dziejów mitL
ta, oprac. Z. Otręba. Gdańsk 1999, s. 52. 
54 APMG, Publicanda ko(Cioła św. Mikołaja do roku 1921, Tit. XX. nr l. b.p. 
55 Diecezja chełmińska, s. 321. 
56 A. Pakaiski. Ko.fciół .\"w. Krzyża, [w:] Ko.fcioły i klasztory. s. 62. 
51 APKG. Akta budowy kościoła 1915-1916. b.s., b.p.
		

/RG_0115_0001.djvu

			KATOLICKIE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE... 


113 


na ołtarz główny. Przedstawiał on ujętą w drewniane ramy na ciemnogranatowym 
tle imitującym niebo scenę ukrzyżowania z wolno stojącymi pod krzyżem figura- 
mi NMP, św. Marii Magdaleny i św. Jana Apostoła. W latach dwudziestych w pre- 
zbiterium umieszczono jeszcze d}Va ołtarze boczne - Najświętszego Serca Jezusa 
i Matki Bożej. Poza tym w wyodrębnionej od północy, półkolistej w kształcie 
kaplicy stał ołtarz św. Teresy od Dzieciątka Jezus ufundowany przez miejscowego 
weterynarza Szczepana Gracza, a w innym miejscu dwa mniejsze ołtarze: św. An- 
toniego i św. Józefa 58 . Obok balustrady oddzielającej prezbiterium od pozostałej 
części świątyni usytuowana była ambona, a na ścianach zawieszone stacje Drogi 
Krzyżowej wykonane w drewnie, o wysokości 80 cm każda. Umieszczone na chó- 
rze organy wykonane zostały w Elblągu przez firmę Terletzki w 1882 roku 59 . 
W świątyni było około 370 miejsc siedzących. Drewniane ławki rozmiesz- 
czone zostały w dwóch rzędach przy ścianach,_ na chórze i na emporach znajdu- 
jących się po obu stronach kościoła. Ponadto w wyposażeniu była chrzcielnica 
i cztery konfesjonał y 60. 
Rozległe otoczenie kościoła św. Krzyża czekało na zabudowę. W powstałych 
w 1915 r. planach uwzględniono wzniesienie nowego, obszerniejszego domu modli- 
twy. Zamiar ten nie został jednak w okresie międzywojennym zrealizowany6l. Na pla- 
cu przykościelnym postawiono tylko niewielki budynek, tzw. pakamerę do przecho- 
wywania sprzętów kościelnych i w 1917 r. metalową dzwonnicę, na której zawieszo- 
no wykonane przez fabrykę dzwonów i zegarów kościelnych w Bocken koło Harzu 
dwa dzwony: większy o wadze 210 kg i średnicy 78 cm oraz mniejszy ważący 172 kg 
i o średnicy 68 cm 62 . Ufundowane przez rodzinę Kulerskich dzwony, noszące imiona 
,,Mikołaj" i "Wojciech", poświęcono 21 kwietnia 1918 roku 63 . 
Niemożność realizacji planów budowlanych sprawiała, że duszpasterze i or- 
ganista, który winien mieć zapewnione lokum zmuszeni byli zamieszkiwać z dala 
od ośrodka duszpasterskiego. W omawianym czasie urząd parafialny kościoła 
farnego wynajmował księdzu kuratusowi mieszkanie przy ul. Chełmińskiej 57, 
a księżom wikariuszom zapewniał wyżywienie w prowadzonym przez siostry elż- 
bietanki Sierocińcu św. Józefa przy ul. Bydgoskiej. Natomiast organista począt- 
kowo mieszkał przy ul. Bydgoskiej 8, a później przy ul. św. Wojciecha 10 64 . 


S8 S. Skicki, Dzieje parafii Świętego Krzyża. s. 59-61. 
S9 APKG, Akta beneficjalne parafii św. Krzyża w Grudziądzu, b.s.. b.p. 
60 APMG. Tradycja. Tit. 6, nr 3; APŁ, Akta Kościoła św. Mikołaja w Grudziądzu, b.s.. b.p. 
61 APMG, Projekty budowy kościoła i sierocińca na Przedmieściu Chełmińskim; APKG, Akta 
budowy kościoła 1915-1916. b.s., b.p. 
62 Tamże; APKG, Dzwony parafialne, b.s., b.p. 
63 J. Księski, Od "Hakaty" do odzyskania niepodległości, [w:J Dzieje Grudziqdza, pod red. 
J. Danielewicza, Grudziądz 1992, s. 370. 
M APMG, Dziennik rozch
6w. Kości6ł' Św. Krzyża, b.s., b.p. Właścicielem posesJi przy ul. Cheł- 
mińskiej 57 był Wilhelm Wirth; przy ul. Bydgoskiej 8 - Andrzej Kawecki; przy ul. św. Wojciecha 
(wcześniej ul. Biskupia) - Jan Bełcik. Księga adresowa miasta Grudziądza. 1927-1928 i 1933 r.
		

/RG_0116_0001.djvu

			114 


Ks. Marcin Staniszewski 


Wcześniejsza od planów budowy kościoła na Chełmińskim Przedmieściu 
była chęć objęcia opieką pastoralną katolików zamieszkujących północną część 
parafii św. Mikołaja. Ówczesny proboszcz grudziądzki kanonik OUo Kunert za- 
mierzał kupić w tym celu dawną świątynię refonnatów p. w. Świętego Krzyża wraz 
z byłymi zabudowaniami klasztornymi. Niekorzystne warunki zakupu stawiane 
przez władze miejskie, szybszy wzrost demograficzny w południowej części mia- 
sta oraz wybuch pierwszej wojny światowej uniemożliwiły na kilka lat realizację 
tego projektu. 
Trzykrotne powiększenie liczby wiernych parafii farnej po powrocie Grudzią- 
dza do Polski, nie włączając w nią mieszkańców przynależących do duszpaster- 
stwa kuracji św. Krzyża, obudziło na nowo myśl o konieczności głębszej pas tory- 
zacji tej części parafii i budowy nowego ośrodka kultu 65 . W grudniu 1920 r. na 
posiedzeniu dozoru kościelnego stwierdzono: "stosunki w kościele parafialnym 
[św. Mikołaja] z powodu napływu ludności katolickiej są wprost opłakane i wy- 
magają gruntownej sanacji w ten sposób, że czym prędzej postarać się trzeba o na- 
bycie realności, na której stanąć powinien kościół tymczasowy, w którym się re- 
gularnie będą odprawiać nabożeństwa parafialne"66. Początkowo noszono się 
więc z zamiarem usytuowania kościoła w granicach administracyjnych miasta. 
Z tą myślą 24 stycznia 1922 r. oglądano nawet odpowiedni teren w północno- 
-wschodniej dzielnicy Kuntersztyn. a następnie rozważano przebudowę restaura- 
cji "Elizjum", tzw. Belwederu, w innej części miasta 67 . W lutym tego samego roku 
zdecydowano się zakupić restaurację "Concordia" wraz z wielką salą w Małym 
Tarpnie przy końcu ul. Lipowej. Wybrana trzyosobowa komisja w składzie: ks. 
Bernard Dembek - proboszcz przy farze, Alojzy Ruchniewicz i Wacław Korze- 
niowski miała za zadanie podjąć pertraktacje co do ceny kupna z A. Karnathem, 
w którego posiadaniu znajdował się ów obiekt 68 . 
Sporządzony akt kupna zatwierdzono na posiedzeniu dozoru kościelnego 
14 marca 1922 r. Na jego podstawie zobowiązano się zapłacić dotychczasowemu 
właścicielowi nieruchomości 12 770 tys. marek i przejąć ciążącą na "Concordii" 
hipotekę w Miejskiej Kasie Oszczędności na sumę 30 tys. marek. Na koszta zapi- 
sów urzędowych dokonanej transakcji zaciągnięto pożyczkę hipoteczną w wyso- 
kości 14 mln marek. którą należało spłacić do stycznia 1925 r. 69 Pieniądze na 
pokrycie wszystkich wydatków związanych z zakupem i przystosowaniem obiektu 


65 M. Blericq, Ko.fciół Najśw. Serca Pana Jezu.m. [w:] Ko.fcioły i kla.łtztory, s. 64. 
M APMG, Protokoll-Buch 1875-1923, b.s., s. 345. 
67 J. Blericq. Kościół Najśw. Sert'a Pana_ Jezusa, s. 64. 
611 APMG, Protokoll-Buch 1875-1923, b.s.. s. 360; Reprezentacja Parafialna 1918-1933. b.s., s. 25. 
69 Ze źródeł z 1930 r. wynika, że przejęty dług hipoteczny zrewaloryzowany z 30 tys. marek na 
5556 zł nie został w tym czasie jeszcze spłacony. APMG, Tradycja od 1920 r. [Tradycja parafii św. 
Mikołaja z 30 IX 1930 r.], Tit. IV, nr 3, b.p.; Protokoll-Buch 1875-1923. b.s., s. 362-363; por. J. Ble- 
ricq, Kościół Najśw. Serca Pana Jezusa, s. 64; Almanach Miasta Grudziądza na rok 1936, s. 60.
		

/RG_0117_0001.djvu

			KATOLICKIE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE... 


115 


do celów kultowych czerpano z parafialnej kasy budowlanej, nadzwyczajnych 
kolekt w kościołach Grudziądza, ogłoszonej przez biskupa w 1924 r. kolekty die- 
cezjalnej oraz ze sprzedaży na drodze licytacji nabytego wraz z nieruchomością 
wyposażenia, m.in. kulis z kUI1ym}f bufetu ze stołem i aparatem oraz bilardu 70 . 
W pierwszej fazie przebudowy zajęto się adaptacją restauracji na tymczasową 
kaplicę, w której mogłaby być sprawowana służba Boża. Prace zostały szybko 
zakończone i l października 1922 r. proboszcz fary dokonał jej poświęcenia 71 . Dru- 
ga faza objęła prowadzoną pod nadzorem M. Olkowskiego realizację projektu ar- 
chitekta, inż. Wojciecha Jaszkowskiego z Torunia, mającą nadać połączonej z re- 
stauracją sali widowiskowo-tanecznej wygląd sakral ny 72. Prace stolarskie zlecono 
w kwietniu 1923 r. finnie Maks Szwarc, instalację przewodów elektrycznych i pio- 
runochronu finnie Patennann, a wykonanie ambony finnie "Rzeźba" z Torunia 73 . 
Uwieńczeniem niespełna dziesięcioletnich starań mających na celu powsta- 
nie kolejnego ośrodka duszpasterskiego w Grudziądzu było wmurowanie w bryłę 
nowej świątyni 20 grudnia 1923 r. dokumentu stwierdzającego ukończenie i od- 
danie na chwałę Boga i pożytek wierąych kościoła w Małym Tarpnie. Trzy dni 
później, 23 grudnia proboszcz parafii św. Mikołaja i dziekan łasiński poświęcił 
świątynię p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa 74 . Przywilej odpustowy kuracja 
NSPJ otrzymała od Stolicy Apostolskiej 22 lipca 1927 roku 75 . 
Kościół w północnym ośrodku duszpasterskim, złożony z dwóch naw - głów- 
nej i bocznej, mógł jednocześnie pomieścić trzy tysiące wiernych. Od zachodu do- 
bUdowano do niego wieżę, od wschodu w części prezbiterialnej małą absydę, a od 
południowego wschodu zakrystię. W niewielkim ołtarzu głównym centralne miej- 
sce zajmowała figura Najświętszego Serca Pana Jezusa. Cztery ołtarze boczne otrzy- 
mały wezwania: Najświętszej Maryi Panny, św. Józefa, św. Teresy i św. Antoniego. 
Na chórze muzycznym znajdowały się sześciorejestrowe organy mechaniczne. 
W tym czasie w wyposażeniu świątyni były ponadto: chrzcielnica, ambona, trzy 
konfesjonały i zawieszone na ścianach stacje Drogi K.rzyżowej16. 


10 APMG, Publicanda; Protokoll-Buch 1875-1923, b.s., s. 366; UOKDCh, R. 67, nr l, s. 2. 
11 APMG, Tradycja od 1920 r. [Protokół tradycyjny majątku kościelnego, beneficjalnego, fun- 
dacyjnego etc. na rzecz parafii Naj św. Serca Pana Jezusa z rąk beneficjata parafii św. Mikołaja 
w Grudziądzu. 6 XI 1934 r.], Tit. IV, nr 3, b.p.; J. Bleńcq, Kościół Najśw. Serca Pana Jezusa, s. 64. 
12 APMG, Protokoll-Buch 1875-1923, b.s., s. 373-377; Reprezentacja Parafialna 1918-1933, 
b.s., s. 39. 
13 APMG, Dozór Kościelny - Rada Parafialna 1923-1939, b.s., s. 4. 
14 Tamże, s. 18; J. Blericq, Kościół Nllj.fw. Serca Pana Jezu.WI, s. 64. Tytuł kościoła zawdzięcza 
świątynia w M. Tarpnie proboszczowi farnemu Bernardowi Dembkowi. który znany był jako wiel- 
ki czciciel Bożego Serca. Zob. Tygodnik Parafij Rzymsko-Katolicł	
			

/RG_0118_0001.djvu

			116 


Ks. Marcin Staniszewski 


Dawne pomieszczenia restauracji połączone od zachodu z salą zamienioną na 
kościół przystosowane zostały do celów mieszkalnych i duszpasterskich. Na parte- 
rze w dwupokojowym mieszkaniu z kuchnią zamieszkiwał organista, a w dwóch 
salkach urządzano spotkania bractw i stowarzyszeń. Pierwsze piętro przeznaczono 
na plebanię, którą zajmował proboszcz i wikariusz. Wspólnemu użytkowaniu przez 
proboszcza i organistę służył znajdujący się na placu przykościelnym chlewik 17 . 
Koniec lat dwudziestych XX w. otwierał perspektywę zmiany sytuacji praw- 
no-administracyjnej omawianych okręgów. W 1928 r. rozpoczęto bowiem dysku- 
sje nad pełnym usamodzielnieniem kuracji św. Krzyża i NSPJ, czyli odłączeniem 
od parafii farnef8. Dotąd bowiem swoboda działań pastoralnych w tych ośrod- 
kach nie miała odbicia w materialnym administrowaniu nimi przez wyżnaczonych 
tam duszpasterzy. Również parafia św. Mikołaja, chcąc zrzucić z siebie niepotrzeb- 
ny obowiązek finansowej troski o podległe w tej dziedzinie kuracje, szukała spo- 
sobności pozbycia się uciążliwej zależnoścj79. Kuria biskupia chełmińska, która 
była systematycznie informowana o podejmowanych przez zainteresowane stro- 
ny projektach, zgodę biskupa w tym względzie uzależniała od wydzielenia części 
terytorium z parafii farnej na rzecz nowej, czwartej parafii, której centrum miałby 
być kościół p.W. Świętego Ducha. W 1929 r. kuria chełmińska zaproponowała 
kolejny podział administracyjny parafii grudziądzkich, z uwzględnieniem jeszcze 
jednego ośrodka duszpasterskiego we wschodniej części miasta 80 . Zakończeniem 
trwających kilka lat zabiegów był wydany 25 kwietnia 1934 r. dekret biskupa 
ordynariusza, który wchodząc w życie z dniem l lipca tego samego roku wynosił 
dotychczasowe kuracje na Przedmieściu Chełmińskim i w Małym Tarpnie do rzę- 
du samodzielnych parafii z własną administracją majątku kościelnego 81 , oraz ko- 
lejny dokument tej rangi powołujący czwarty w Grudziądzu ośrodek duszpaster- 
ski z tymczasowymi granicami, wyniesiony do rzędu parafii 30 marca 1936 r. 82 
Plan powołania samodzielnej parafii przy kościele Świętego Ducha nie został zre- 
alizowany. Powracano jeszcze kilkakrotnie w okresie międzywojennym do myśli 
o rozbudowie sieci parafialnej w mieście, proponując m.in. lokalizację kolejnej 
świątyni, po zaadaptowaniu gmachu sali Tivoli przy ul. Legionów, pomiędzy pa- 


77 Tamże. 
7R APMG, Podział parafii grudziądzkich, Tit. XIII, nr 8, b.p. 
79 APMG, Tradycja od 1920 r. [Protokół tradycyjny parafii św. Mikołaja z 30 IX 1930 r.], Tit. 
IV. nr 3, b.p. 
RO APMG, Podział parafii grudziądzkich. Tit. XIII, nr 8. b.p. 
RI APMG, Podział parafii grudziądzkich [Dekret w sprawie utworzenia 2 nowych parafii wob- 
rębie dotychczasowej parafii św. Mikołaja w Grudziądzu]. Tit. XIII, nr 8, b.p.; TP. t. 2: 1934, nr 23, 
s. 2-3, oraz Miesięcznik Diecezji Chełmińskiej (dalej: MDCh). t. 6: 1934, nr 5-6, s. 427-430, i po- 
prawka dekretu z 25 IV 1934 r., MDCh. t. 6: 1934, nr 7-8, s. 568-569. 
82 APMG, Podział parafii grudziądzkich [Dekret w sprawie utworzenia nowej samodzielnej 
parafii Wniebowzięcia Najśw. MP w Grudziądzu, na terenie parafii św. Mikołaja], Tit. XIII, nr 8, 
b.p.; tenże dekret. MDCh, t. 8: 1934. nr 3-4, s. 217-218; TP. t. 2: 1934, nr 40, s. 2.
		

/RG_0119_0001.djvu

			KATOLICKIE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE... 


117 


rafią farną a parafią NSPJ, ale z powodów finansowych nie urzeczywistniono tych 
projektów 83 . 
Ośrodek duszpasterski we wschodniej części miasta powstał w wydzierża- 
wionym najpierw, a 19 października 1935 r. przewłaszczonym na rzecz gminy 
kościelnej Domu Towarzystw "Bazar" przy ul. Moniuszki 84 . Kościół parafialny 
p.w. Wniebowzięcia NMP stanowiła dawna sala spotkań. Długość jej wynosiła 
35 m, szerokość 12 m i wysokość 8 m. 
Datą znamienną dla nowo powstałej placówki duszpasterskiej był 15 sierp- 
nia 1934 r. Tego dnia bowiem wikariusz generalny diecezji chełmińskiej - prałat 
Paweł Kurowski 85 dokonał poświęcenia świątyni. Nabożeństwo, podczas którego 
kazanie wygłosił biskup s4fragan chełmiński Konstantyn Dominik 86 celebrował 
pierwszy proboszcz - Antoni Pastwa 87 . 
Do końca omawianego okresu wnętrze kościoła przypominało bardziej salę 
aniżeli obiekt sakralny, ponieważ nowa świątynia traktowana była jako tymcza- 
sowa; 1 lipca 1936 r. parafia św. Mikołaja przekazała teren pod budowę przyszłe- 
go kościoła przy zbiegu ulic Marszałka, Piłsudskiego i Generała Bema 88 . 
W świątyni były trzy ołtarze: wielki - Wniebowzięcia NMP oraz boczne: 
Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Józefa, drewniana ambona i trzy konfesjo- 


83 APMG, Podział parafii grudziądzkich, Tit. XIII, nr 8, b.p. 
84 22 II 1899 r. powstała w Grudziądzu Spółka Budowlana "Bazar". W 1910 r. zarząd spółki 
zakupił przy ówczesnej ul. Fryderykowskiej (Moniuszki) parcelę, na której pod nadzorem A. Ruch- 
niewicza wybudowano Dom Polski "Bazar", poświęcony przez wikariusza parafii św. Mikołaja 
ks. Edmunda Fittkaua 27 VII 1911 r. W budynku tym siedzibę miały: Towarzystwo Przemysłow- 
ców Polskich, Towarzystwo Ludowe, Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół", Czytelnia dla Kobiet, 
Towarzystwo Robotników Katolickich i Towarzystwo Śpiewacze "Lutnia". Zob. S. Poręba, W 95- 
lecie Spółki Budowlanej "Bazar", Gazeta Grudziądzka, 28 VII 1994. 
8S Ks. Paweł Kurowski (1879-1939) - urodzony w Żukowie (pow. Kartuzy). Kształcił się w Kró- 
lewskim Gimnazjum w Gdańsku. W 1899 r. otrzymał święcenia kapłańskie w Pelplinie. Po święce- 
niach był kolejno: wikarym w Tczewie, kapelanem i sekretarzem bp. Rosentretera, długoletnim na- 
uczycielem w Collegium Marianum w Pelplinie, proboszczem w Rumii. Mianowany kanonikiem 
gremialnym kapituły katedralnej pełnił funkcję kaznodziei tumskiego, radcy kurialnego i wizytato- 
ra nauki religii. W 1927-1939 dyrektor diecezjalny Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary. Od 
1932 r. wikariusz generalny i do 1936 r. redaktor "Miesięcznika Diecezji Chełmińskiej". H. Mross, 
Słownik biograficzny, s. 162. 
86 Bp Konstantyn Dominik (1870-1942) - urodzony w Gnieżdżewie, par. Swarzewo w pow. puckim. 
W l. 1883-1889 uczył się w Collegium Marianum i gimnazjum w Chełmnie, gdzie należał do tajnej orga- 
nizacji filomackiej. Po święceniach kapłańskich (pelplin 25 III 1897 r.) pracował jako wikariusz w Gdań- 
sku, później w Chełmnie na stanowisku kapelana SS. Miłosierdzia i prefekta. Od 1911 r. był subregensem 
i ojcem duchownym, a w I. 1920-1932 regensem Sem. Duch. w Pelplinie. W 1928 r. mianowany bp. tyt. 
atrybitańskim, sakrę przyjął w Pelplinie 25 III 1928 r. Internowany w 1939 r. we własnym domu, został 
następnie wywieziony do kla
ztoru SS. Elżbietanek, gdzie w 1942 r. zmarł. Por. K. Kra
owski, Biskupi 
katoliccy, s. 54-55; P. Nitecki, Biskupi Kościoła, s. 51; H. Mross. Słownik biograficzny, s. 55. 
87 Almanach miasta Grudziądza na rok 1936, s. 63; Diecel,ja toruńska, S. 104. 
88 APMG, Dozór Kościelny - Rada Parafialna 1923-1939, b.p., s. 114; Podział parafii grudziądz- 
kich. Tit. XIII, nr 8, b.p.
		

/RG_0120_0001.djvu

			118 


Ks. Marcin Staniszewski 


nały. Ławki zastępowały krzesła z klęcznikami w liczbie stu dwunastu, a organy 
fisharmonia 89 . Pieniądze na wspomniane i inne wyposażenie czerpano m.in. z or- 
ganizowanycb przez parafię festynów 90 . 
Front wspomnianego obiektu stanowiła plebania. Parter zajmowała kan- 
celaria parafialna złożona z dwóch pomieszczeń, sala parafialna i pokój dla 
służby kościelnej. Pierwsze piętro zamieszkiwał proboszcz, zajmując cztery 
pokoje i kuchnię. Drugie zaś piętro z dwoma pokojami przeznaczone było dla 
wikariusza 91 . 
Spośród istniejących w okresie międzywojennym parafii tylko jedna, tj. pa- 
rafia fama, miała swój kościół filialny p.w. Świętego Ducha przy ul. Klasztornej. 
Świątynia ta do 1341 r., kiedy to miasto zostało nawiedzone przez wielki pożar. 
miała mieć status samodzielnej i rezydującego przy niej proboszcza. Później, przy- 
łączona do parafii św. Mikołaja, stała się jej filią. Stan ten trwał do XVI w., do 
chwili gdy 15 kwietnia 1569 r. król Zygmunt August oddał ją w ręce protestan- 
tów, w których władaniu pozostawała do 15 czerwca 1598 roku. Po dwudziestu 
sześciu latach ponownego władania kościołem przez parafię famą, zmienił on po 
raz kolejny swego właściciela. W 1624 r. opiekę nad nim przejęły sprowadzone 
do Grudziądza przez starościnę Katarzynę Działyńską siostry benedyktynki, któ- 
re w latach 1728-1731 połączyły ze świątynią klasztor i pałac ksieni. Z kolei na 
mocy dekretu króla pruskiego z 4 grudnia 1833 r. odebrano go dotychczasowym 
właścicielkom i przeznaczono na symultanny kościół garnizonowy dla katolików 
i protestantów. Kiedy w 1900 r. nieopodal cytadeli zostal wzniesiony nowy obiekt 
sakralny do użytku duszpasterstwa wojskowego ewangelickiego, świątynia pobe- 
nedyktyńska służyła już tylko żołnierzom katolickim 92 . 
Powrót Grudziądza do Polski rozpoczął kolejne perypetie kościoła św. Du- 
cha. Przejęcie przez katolickie duszpasterstwo wojskowe o wiele większego daw- 
nego ewangelickiego zboru garnizonowego skłoniło parafię farną do starań o od- 
zyskanie skonfiskowanego przez zaborców domu Bożego. Argumentowano to 
w następujący sposób: "Od czasu powrotu Grudziądza do Polski nastąpiły tu wiel- 
kie zmiany, tak wielkie jak bodaj nigdzie w kraju, bo Grudziądz był ośrodkiem 
życia niemieckiego i protestanckiego, obecnie zaś stal się miastem polskiem i ka- 


89 APŁ, ADG, Wniebowzięcie NMP. Grudziądz [Protokół tradycyjny całego majątku kościel- 
nego, beneficjalnego etc., na rzecz parafii Wniebowzięcia Najśw. Marii Panny w Grudziądzu z rąk 
beneficjata parafii św. Mikołaja w Grudziądzu. 22 VII 1936 r.], b.s.,-b.p. 
90 TP, t. 2: 1934, nr 3, s. 5; t. 5: 1937, nr 8. s. 5, nr 23, s. 5. 
91 AMPG, Podział parafii grudziądzkich [Protokół tradycyjny całego majątku kościelnego. be- 
neficjalnego etc., na rzecz parafii Wniebowzięcia Najśw. Marii Panny w Grudziądzu z rąk benefi- 
cjata parafii św. Mikołaja w Grudziądzu, 16 XI 1934 r.J. Ti1. XIII. nr 8; ADG, Wniebowzięcie NMP. 
Grudziądz [Protokół tradycyjny całego majątku kościelnegoj. b.s., b.p. 
92 APMG, Kościół Świętego Ducha, Tit. II, nr II; I. Żniński, Grudziądz, Grudziądz 1913, 
s. 66-67; B. Janiszewska-Mincer, Grudziądz w latach 1064-1772, [w:] Dzieje Grudziądza, 
t. I, s. 257-258.
		

/RG_0121_0001.djvu

			KATOLICKIE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE... 


119 


tolickiem. Pod względem kościelnym stanęliśmy jednak przed pytaniem gdzie 
i jak gromadzić ludność katolicką na nabożeństwach. Mamy bowiem tylko jeden 
kościół parafialny, tak mały, że już przed wojną nie mógł pomieścić wiernych. 
Dlatego parafia rozpoczęła już \¥. 19] 3 r. z władzami duchownemi i świeckiemi 
pertraktacje celem pobudowania nowego kościoła. Wybuch wojny przekreślił jed- 
nak wykonanie planów - ograniczono się zatem do wystawienia wielkiej Sali tzn. 
tymczasowego kościoła, który ukończono w ] 9] 6. Mimo to ludność katolicka 
miasta Grudziądza, a także okolicznych gmin wiejskich, które również do parafii 
należą w tych kościołach ani w części pomieścić się nie może. Dochodzą do tego 
trzy szkoły średnie, a mianowicie dwie męskie i jedna żeńska i poważny jeszcze 
odsetek ludności katolickiej niemieckiej, która osobne musi mieć nabożeństwa- 
słowem położenie dla braku kościołów jest u nas nad wyraz smutne"93. 
Problemy związane z przewłaszczeniem kościoła św. Ducha na rzecz parafii 
św. Mikołaja trwały do początku ] 926 r. Wpierw, ] 7 listopada 192] r. zawarty 
Został kontrakt z kompetentną władzą wojskową - gdyż kościół był własnością 
Ministerstwa Spraw Wojskowych. Na mocy kontraktu świątynia została oddana 
w bezpłatne użytkowanie parafii farnej pod warunkiem zapewnienia kapelanom 
wojskowym możliwości odprawiania nabożeństw w niedziele i święta, z okazji 
przysięgi rekrutów oraz wspólnych spowiedzi i komunii św. w kościele św. Krzy- 
ża przy ul. Chełmińskiej94. Zakończeniem batalii o świątynię przy ul. Klasztornej, 
po licznych rozmowach, m.in. z biskupem polowym, było przekazanie jej na wła- 
. sność duszpasterstwu parafialnemu 2 stycznia ] 926 r. na warunkach podobnych 
do wymienionych w kontrakcie z ] 921 roku 95 . 
Filia p. w. Świętego Ducha przez cały okres międzywojenny służyła duszpa- 
sterstwu niemieckiemu, spotkaniom formacyjnym niektórych bractw i stowarzy- 
szeń oraz pełniła funkcję kościoła szkolnego dla uczennic gimnazjum żeńskiego 
i uczniów gimnazjum klasyczneg0 96 . 
Zewnętrzny wygląd świątynia zawdzięcza przebudowaniu jej w XVIII wie- 
ku, kiedy była własnością benedyktynek. Od strony południowej i zachodniej 
przylegała do gmachu dawnego klasztoru, a od zbiegu ulic Klasztornej i Szkolnej 
ogrodzona była żelaznym płotem. Do jej wnętrza prowadziły trzy wejścia - głów- 
ne i na chór muzyczny od północy oraz do zakrystii od wschodu. Orientowany 
kościół miał tylko jedną nawę, bez wyodrębnionego w jego bryle prezbiterium, 


93 APMG, Kogciół Świętego Ducha [Pro
a o przekazanie na własnogć ko!k;ioła {.w. Ducha skie- 
rowana do Ministra Spraw Wojskowych w Warszawie 22 I 1924 r.], Tit. II, nr II, b.p.. 
94 APMG, Ko{'ciól Świętego Ducha [Kontrakt z 17 XI 1921 r.], Tit. II. nr II, b.p.; Protokoll- 
-Buch 1875-1923, b.s.. s. 355. Reprezentacja Parafialna 1918-1933. b.s., s. 19. 
9S APB, UWPT, sygn. 3433, k. 170; APMG, Kogciól Świętego Ducha, Tit. II, nr 11; Dozór 
Kościelny - Rada Parafialna ,1923-1939, s. 31. 
96 APMG, Duszpasterstwo Niemców Katolików, Tit. V, nr 11, b.p.; Nabożeństwa szkól średnich, 
Tit. V, nr 8, b.p.
		

/RG_0122_0001.djvu

			120 


Ks. Marcin Staniszewski 


z centralnie ustawionym ołtarzem z obrazem Pana Jezusa. Oprócz niego znajdo- 
wały się wewnątrz: ambona, jeden konfesjonał, organy oraz czterdzieści dwie 
ławki z klęcznikami, sześć dla dzieci i pięć na chórze 97 . Na ścianach wisiały po- 
święcone podczas rekolekcji wielkopostnych w 1933 r. stacje Drogi Krzyżowej98. 
Drugą cechą parafii, obok ośrodka kultu, było terytorium. W Grudziądzu 
granice poszczególnych centrów duszpasterskich definitywnie wykształciły się 
dopiero w drugiej połowie lat trzydziestych XX w. Proces wyłączania poszcze- 
gólnych ulic miasta i wsi podmiejskich z parafii macierzystej rozpoczął się z chwi- 
lą powstania kuracji na Chełmińskim Przedmieściu w 1916 roku. 


Tabela I. Miejscowości należące do duszpasterstwa grudziądzkiego w 1918 i 1924 r. 


Ośrodek Miejscowości 
duszpasterski 1918 1924 
Parafia Grudziądz miasto, Grudziądz Cytadela. Kłódka Grudziądz miasto. Tuszewo, PI. Węgrowo. Niem. 
ŚW. Mikołaja młyn. Kunterstyn. Nowawieś. Parski, Sadowo, Sta- Węgrowo, Gać 
nisławowo, Świerkocin, Małe Tarpno. Wielkie 
Tarpno. Tarpno folwark, Tuszewo. Owczarki. Wiel- 
kie lniska 
Kuracja Przedm. Chełm,. Strzemięcin. Rządz, Rudnik, Mni- Przedm. Chełm., Strzemięcin. Rządz, Rudnik, 
św. Krzyża szek, Małe Pionki, Conradsfelde (linarczyk) Mniszek, Małe Pionki. lInarczyk 
Kuracja NSP J - Grudziądz - część ul. lipowej, ul.: Poniatowskie- 
go, Kopernika, B. Głowackiego, Grudziądz Cyta- 
dela, Kłódka młyn, Nowawieś, Parski. Sadowo, 
Stanisławowo, Świerkocin, Małe Tarpno, Wielkie 
Tarpno, Tarpno folwark, Owczarki, Wielkie lniska 


Źródło: Archiwum Parafii 
w. Mikołaja w Grudziądzu (dalej: APMG), Spis i kolędy - komunikujących i dusz, lit. V, 
nr 59, t. 2. Ordynariusz A. Rosentreter dekretem z 18 IV 1921 r. wydzielił z parafii Okoni n na rzecz parafii farnej 
katolickich mieszkańców Gaci, Niemieckiego i Polskiego Węgrowa z folwarkiem Polskie Węgrowo; zob. Dz.U. RP, 
1921, nr 27, s. 566. 


Tabela ] przedstawiająca sytuację z przełomu drugiej i trzeciej dekady XX 
wieku pokazuje zarazem zmiany w przynależności poszczególnych miejscowości 
do istniejących wówczas centrów duszpasterskich. Kolejna reforma granic nastą- 
piła w ł 931 roku. kiedy to z powodu dużej odległości mieszkańców Pastwiska 
i Kobyłanki od kościoła parafialnego w Okoninie wioski te włączono do kuracji 
św. Krzyża 99 . 
Ostateczne zakończenie kształtowania się granic obszarów czterech parafii 
grudziądzkich nastąpiło w 1936 r. Stan ten egzemplifikuje tabela 2. 


97 APMG, Tradycja od 1920 r. [Spis inwentarza ko
cioła 
w. Ducha w Grudziądzu. Załącznik 
nr 2], Tit. IV, nr 3, b.p. 
9R APMG, Duszpasterstwo parafialne, Tit. V. nr 10, b.p. 
9CJ MDCh, t. 3: 193 I. nr 4-5, s. 239, nr II, s. 804; t. 4: 1932, nr 4-5, s. 22].
		

/RG_0123_0001.djvu

			KATOLICKIE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE... 


121 


Tabela 2 Terytorium czterech parafii grudziądzkich w 1936 r. 


Parafia Terytorium 
Parafia Grudziądz - ulice: Bema".Bracka, Budkiewieza, Chełmińska do mostu kolejowego. Długa, Filar Mo- 
św. Mikołaja stowy, Forteczna, Groblowa, Kilińskiego. Klasztorna, Koszarowa. Kościelna, Kościuszki, Krótka, Lipo- 
wa, Małogroblowa, Mickiewicza, Murowa, Nadgórna, Ogrodowa. Pańska, Pietruszkowa, pl. Promowy. 
Podgórna, Portowa, Prowiantowa, Rybacka, Rynek, Sienkiewicza, Słowackiego, Sobieskiego, Spi- 
chrzowa, Stara. Starorynkowa, Szewska, Szkolna, Szpitalna, Toruńska, Trynkowa, 3 Maja, Wybickiego, 
Zamkowa 
Parafia Grudziądz - ulice: Brzeina, Bydgoska, Chełmińska od nr, 26, Czerwonodworna, Droga MIłoleśna, 
św. Krzyża Hallera - prawa strona od nr. 25, Herzfelda, Kalinkowa, Kępowa, Konarskiego, Laskowieka, Matejki. 
Myśliwska. Narutowicza, Polna, Szosa Radzyńska - prawa strona, św. Wojciecha. Wiślana 
Folwark Czerwony Dwór, leśniczówka Czerwony Dwór, leśniczówka Miejski Lasek, Wodociągi Miej- 
skie, Strzemięcin, Baraki Rządz, obszar dworski Rządz, 
niszek, Rudnik, Pieńki Królewskie, Linarczyk, 
Pastwisko, Koby'anka Wielka, Kobylanka Panieńska 
Parafia Grudziądz - ulice: Bartos
 Głowackiego, Biała willa, Droga Nowomiejska. Karabinierów, Kopermka. 
NSPJ Lipowa od nr. 57, Łyskowskiego -lewa strona, Piłsudskiego od nr. 91, Poniatowskiego 
Małe Tarpno, Tuszewo i Sądowo -teren po lewej stronie ul. Łyskowskiego i szosy prowadzącej do 
Wielkich Lnisk, Nowawieś, Parski, Świerkocin, Owczarki, Kłódka młyn (Wygoda), Stanisławowo, 
Wielkie Tarpno. Wielkie Lniska 
Parafia Grudziądz - ulice: Cegielniana. Droga do W. Lnisk - prawa strona, Droga Łąkowa, Dworcowa. Focha, 
Wniebowzięcia Hallera od nr. 1 do 24. Kochanowskiego - prawa strona. Książęca, Kwiatowa, Łyskowskiego - prawa 
NMP strona, Małomłyńska, Mikołaja z Ryńska do ul. Kochanowskiego strona prawa - dalej cała, Moniusz- 
ki, Park Miejski, Pierackiego, Piłsudskiego do ul. Mikołaja z Ryńska, pl. 23 Stycznia, Rejtana. Staszi- 
ca. Wentzkiego, Wiktoriusza, Wilsona 
Węgrowo. Gać, Sarniak. Ciemniak oraz po prawej stronie ul. Łyskowskiego I szosy prowadzącej do 
Wielkich 
nisk część: Małego Tarpna. Tuszewa i Sadowa 


Zródło: APMG, Podział parafii grudziądzkich, Tit. XIII, nr 8, b.p. 


Parafie stanowią także zamieszkujący jej terytorium wierni. Zwiększająca 
się populacja mieszkańców miasta miała oczywiste odbicie we wzroście liczby 
członków w poszczególnych centrach duszpasterskich (tab. 3). Według staty- 
styki Kościoła katolickiego z roku ] 934 można zaobserwować utrzymującą się 
W okresie międzywojnia pozycję parafii św. Mikołaja jako największej na Po- 
morzu, a szesnastej pod względem liczby wiernych w kraju 100. W diecezji cheł- 
mińskiej wyprzedzała ona nawet ośrodki w rozwijającej się Gdyni i Toruniu. 
Dostępne dane na temat pozostałych parafii: św. Krzyża i NSPJ stawiały pierw- 
sZą na 181, a drugą na 781 miejscu w Polsce uJI . Nieuwzględniona we wspomnia- 
nej statystyce parafia Wniebowzięcia NMP zajmowała trzecie pod względem 
liczebności wiernych miejsce pośród istniejących w tym czasie w Grudziądzu 
katolickich gmin wyznaniowych. 


IIX) M. Pirożyński, Statystyka Kościoła w Polsce, Lublin 1935, s. 38. 
101 Tamże, s. 
9.
		

/RG_0124_0001.djvu

			122 


Ks. Marcin Staniszewski 


Tabela 3. Liczba wiernych w katolickich ośrodkach duszpasterskich 


Ośrodek Rok 
duszpasterski 1914 1915 1917 1921 1928 1936 
Św. Mikołaja 15881 15475 11550 25 247 30 794 24 650 
Św. Krzyża - - 3147 584 11092 12800 
NSPJ - - - - 4882 6132 
Wniebowzięcia - - - - - 6700 
NMP 


Źródlo: APMG, Spis i kolędy - komunikujących i dusz, Tit. V, nr 59, t. 2, b.p.; Diece'lja chełmińska. Zarys historyczno- 
statystyczny, Pelplin 1928. s. 774; Ordo et Elenchus pro 1936, s. 59-61. 


Życie religijne społeczności wierzących koordynowane było przez wyzna- 
czonych do tego duszpasterzy. Każda ze wspólnot skupionych wokół omówio- 
nych centrów duszpasterskich miała kapłanów, którzy odpowiadali za nauczanie 
i posługę sakramentalną dla podległych ich pastoralnej pieczy wiernych. 
Trosce o uświęcenie i zbawienie ludzi towarzyszyła dbałość o sprawy mate- 
rialne związane z właściwym funkcjonowaniem parafii i o zapewnienie utrzymania 
tym wszystkim, którzy przyczyniali się do organizowania służby Bożej bądź ją 
wspierali, czyli duszpasterzom i służbie kościelnej. W dawnym zaborze pruskim 
obowiązywała ustawa państwowa z 20 czerwca 1875 r., która określała kompeten- 
cje gminy wyznaniowej dotyczące zarządu sferą material ną l02. Członkowie gminy 
wyznaniowej, poza duchowieństwem i ich współpracownikami świeckimi, którzy 
płacili podatek na rzecz parafii i mieli ukończone 21 lat wybierali dozór kościelny 
i reprezentację gminną. Dozór składał się, w zależności od wielkości gminy, z czte- 
rech do dwunastu osób, a liczba członków w reprezentacji musiała być trzykrotnie 
wyższa 103. W Grudziądzu w omawianym okresie do dozoru wybierano dwanaście 
osób, a do reprezentacji trzydziestu sześciu członków. Ta ostatnia instytucja miała 
charakter kontrolny, a jej kompetencje ograniczały się do zatwierdzania uchwał 
dozoru, na którego czele stał rządca kościoła jako przewodniczący. Dozór z kolei 
uprawniony był m.in. do kupna, sprzedaży i obciążania własności ziemskiej, wy- 
dzierżawiania gruntów kościelnych, zmiany taks za posługi religijne, angażowania 
służby kościelnej, uchwalania wysokości podatku kościelnego i jego rozkładu na 


1112 APMG, Korporacje ko
cielne. Tit. XII. nr 9, b.p.; J. Wislocki, Uposażenie Kolcioła i ducho- 
wieństwa katolickiego w Pol
'ce 1918-1939. Poznań 1981. s. 39; por. Z. Zieliński, Zarząd mająt- 
kiem kościelnym w parafiach katolickich archidiecezji gnieźnieńskiej w lwietle u.
tawy sejmu pru- 
skiego Z 20 V 1875 roku, Roczniki Teologiczno-Kanoniczne, t. 13: 1966, z. 4, s. 119-144. 
IIIJ J. Wislocki, Uposażenie Kościoła, s. 39.
		

/RG_0125_0001.djvu

			KATOLICKIE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE... 


123 


wiernych. Uchwały dozoru, oprócz zatwierdzenia przez reprezentację, musiały 
otrzymać akceptację od władzy świeckiej i ordynariusza '04 . 
W dwudziestym stuleciu pierwsze wybory do wspomnianych korporacji 
odbyły się II października 1911 ..r. Kolejne, po dwunastu latach, przeprowadzono 
już w nowej przynależności państwowej Grudziądza. Tak długą przerwę między 
wyborami usprawiedliwiano wojną, a później kampanią przed głosowaniem do 
sejmu. Nie chciano. aby wrzawa politycznych sporów przeniosła się na grunt gru- 
dziądzki. Ostatecznie, po interwencjach kurii, w czerwcu podzielono parafię na 
trzy okręgi wyborcze i w dwie następujące po sobie niedziele, w godzinach od 
14 00 do 19 00 społeczność katolicka miasta wyłoniła spośród siebie swoich repre- 
zentantów 105. 


Tabela 4. Wybory do dozoru kościelnego i reprezentacji parafi
lnej 3 i 10 czerwca 1923 r. 


Okręg wyborczy Przewodniczący Zastępca Ławnicy 
1- Śródmieście I gminy wiejskie Tuszewo, Pol- Ks. B. Dert1bek A. Ruchniewicz F. Blok 
skie i Niemieckie Węgrowo. Lokal wyborczy A. Łazarewicz Antkowski 
w szkole przy ul. Sienkiewicza J. Gosieniecki 
11- Przedmieście Chełmińskie, gminy wiejskie W. Korzeniewski J. Lange rektor Ziółkowski 
należące do duszpasterstwa kościoła św. Krzy- Grajewski - dyr. rze1nl 
ża, Lokal wyborczy w szkole im. Królowej Ja- F. Figurski 
dwigi przy ul. Rzezalnianej 
Zetkowski 
Hinz 
Wierzbowski 
III - Małe T arpno, miejscowości należące do Pankowski K. Goncerzewicz J. Bona 
duszpasterstwa przy kościele NSPJ. Lokal wy- J. Toppmeier 
borczy w szkole w Małym Tarpnie J. Lewandowski 
L. Lewandowski 
Jezierskl 
Wojciechowski 


Źródlo: APMG, Dozór kościelny - rada parafialna 1923-1939, b.p. 


W skład dozoru kościelnego weszli: z urzędu ks. B. Dembek jako przewod- 
niczący, Wacław Korzeniewski, Alojzy Ruchniewicz, Kazimierz Goncerzewicz, 
Stanisław Rost. Jan Bona, Józef Lange, Paweł Tutlewski, K. Barańczak, Stefan 
WOdwud, Ignacy Chudyszewicz i Wacław Bońkowski H )6. 


104 Tamże, s. 40. 
lOS APMG. Korporacje kościelne. Tit. XII, nr 9. b.p. 
106 Tamże.
		

/RG_0126_0001.djvu

			124 


Ks. Marcin Staniszęwski 


Do reprezentacji parafialnej wybrani zostali: Damazy Klimek, Bernard Krzy- 
wiński, dr Józef Ulatowski, Jan Binek, Jan Gołębiewski, Jan Piwowarski, Wiktor 
Kraszewski, Bronisław Kozielski, Antoni Lazarewicz, Bazyli Spychała, Franci- 
szek Buch, Franciszek Bialik, Władysław Lutobarski, Michał Drzewuszewski, 
Andrzej Lipowski, Jan Gorlewicz, Jan Zawadzki, Jan Gosinecki, Franciszek 
Block, Jan Pankowski, Wawrzyniec Kukuła, Franciszek Kruszona, Jan Wacław- 
ski, Franciszek Kąkolewski, Bronisław Krajnik, Józef Jarzębski, Leon Lewandow- 
ski, Walenty Tuszyński, Hieronim Majenka, Henryk Szydłowski, Piotr Jakubow- 
ski, Julian Wysocki, Teofil Joachimczyk, Feliks Lesiński, Franciszek Maciejew- 
ski i Józef Wojciechowski lO7 . 
Zawarcie konkordatu ze Stolicą Apostolską w ] 925 r. rozpoczęło zmiany 
w dziedzinie administracji majątkiem parafialnym. Dotychczasowy stan, często 
krępujący i ograniczający działanie proboszcza, miał w ciągu najbliższych lat ulec 
zmianie. Konferencja biskupów polskich 7 września ] 925 r. uchwaliła, że do cza- 
su ogłoszenia nowych przepisów dotyczących wprowadzenia rad parafialnych 
należało przeprowadzić nowe wybory do reprezentacji i dozorów, będących od- 
tąd prowizorycznymi radami parafialnymi zależnymi od władzy kościelnej 108. 
W Grudziądzu zakomunikowano to postanowienie 26 marca 1926 r., ale wybo- 
rów nie przeprowadzono 109. Dopiero w 1933 r. powołana została zgodnie z no- 
wymi warunkami prawnymi tymczasowa rada parafialna, której kadencję prze- 
rwało całkowite usamodzielnienie się zależnych dotąd od parafii farnej trzech 
ośrodków duszpasterskich i powstanie czwartego. Zaprzysiężenie nowych człon- 
ków wszystkich rad parafialnych w Grudziądzu nastąpiło 22 lutego 1935 r. na nad- 
zwyczajnym posiedzeniu, któremu przewodniczył dziekan grudziądzki kanonik 
M. Karczyński z Łasina 'lO . 


Tabela 5. Rady parafialne w Grudziądzu w latach 1935-1939 


Parafia 
ŚW. Mikołaja św. Krzyża NSPJ WNMP 
A. Ruchniewicz T. Degórski J. Bona K Andrót 
J Szychowskl J. Lange A Ossowski W. Korzeniewski 
A, Wiśniewski J. Nastrożny J. Topolniecki W. Handke 


Źródło: APMG, Dozór ko
ielny - rada parafialna 1923-1939; Reprezentacja parafialna 1918-1933, b.p.; Almanach mia- 
sta Grudziądza na rok /936, Grudziądz 1935. 


107 Tamże. 
10M J. Wisłocki. Upo.vażenie Ko.{cioła, s. 41. 
1119 APMG, Dozór ko
ielny - rada parafialna 1923-1939, b.s., b.p. 
liII Tamże
		

/RG_0127_0001.djvu

			KATOLICKIE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE... 


125 


Centrum życia religijnego garnizonu grudziądzkiego mieściło się w okresie 
międzywojennym przy kościele usytuowanym nieopodal cytadeli w północno- 
-zachodniej części miasta III. Świątynia, wzbudzająca podziw oglądających ją, 
wygląd swój zawdzięczała architektowi Schonhalsowi, który sporządził jej pro- 
jekt w berlińskim Ministerstwie Wojny pod koniec XIX w. Warto nadmienić, że 
dziełem tego architekta był również podobny do grudziądzkiego zbór garnizono- 
wy w Toruniu. Budowa dwunawowego, przeznaczonego na około tysiąca miejsc 
siedzących kościoła trwała pod kierownictwem Rahmlowa i Borowskiego trzy lata 
i ukończona została w 1900 r. Wejście główne prowadziło do wnętrza przez wy- 
soką na 64 m wieżę z dwoma dzwonami, zakończoną widoczną znajdalszych 
stron miasta smukłą iglicą. Okna w ścianach głównego korpusu świątyni, pokry- 
tych skromną malarską dekoracją ornamentową autorstwa Wilhelma Siebersa 
z Hanoweru przedstawiającą herby krzyżackie" wypełniało szkło typu katedralne- 
go, w prezbiterium zaś witraże. o wzorze dywanowym. Dwudziestopięciogłoso- 
We organy znajdujące się na chórze zbudowała firma A. Terletzki z Elbląga ll2 . 
Po włączeniu miasta w granice DIllgiej Rzeczypospolitej świątynia przeszła 
w 1920 roku w ręce katolików i pozostawała nieprzerwanie w ich posiadaniu 
przez cały okres międzywojenny. Rok później poświęcona przez biskupa polo- 
wego Stanisława Gallall3 uzyskała tytuł św. Stanisława Biskupa, którego figurę 
Wraz klęczącymi po bokach huzarami umieszczono w nastawie ołtarzowejll4. 
Status świątyni parafialnej otrzymał kościół św. Stanisława 1 maja 1926 r 
z chwilą utworzenia przez biskupa polowego, w myśl art. VII konkordatu, samo- 
dzielnej parafii wojskowej w Grudziądzu. Swym zasięgiem obejmowała ona gar- 
nizony w Grudziądzu, Świeciu, Grupie i Chojnicach oraz powiaty: grudziądzki, 
świecki, tucholski i chojnicki ll5 . Terytorium diecezji polowej podzielone zostało 
w ] 92] roku na dziesięć dekanatów pokrywających się z granicami okręgów 
korpusu. Dowództwo Okręgu Korpusu nr VIII, obejmujące województwo pomor- 
skie i północno-wschodnią część województwa poznańskiego, stanowiło dekanat 


III Diecel,ja chełmińska, s. 312. 
112 J. Domasłowski. Niemcy wznieśli, Niemcy zburzyli, Nowoś'ci, 5 II 2001. 
113 Bp Stanisław Gall (1865-1942) - urodzony w Warszawie. Po ukończeniu gimnazjum wstąpił 
do seminarium w rodzinnym mieście, a po trzech latach wyjechał na dalsze studia na Uniwersytet 
Gregoriański, gdzie uzyskał tytuł doktora filozofii. Po powrocie do Warszawy przyjął 29 VI 1887 r. 
święcenia kapłańskie. Kolejno pełnił funkcje: wikariusza na Służewie, w archikatedrze, a od 1889 r. 
Wykładowcy filozofii i liturgiki seminarium archidiecezja1nego, którego był wicerektorem i rekto- 
rem. 17 XI 1918 r. został konsekrowany na sufragana warszawskiego, a od lutego 1919 r. pełnił 
fUnkcję biskupa polowego; zmuszony, zrzekł się jej w 1933 r. Powrócił do pracy w metropolii war- 
Szawskiej, której wikariuszem kapitulnym został w 1939 r., administrując archidiecezją do stycznia 
1940 r. Por. K. Krasowski, Biskupi katoliccy, s. 67---fJ9; P. Nitecki. Bi...kupi Kościoła, s. 62. 
114 J. Odziemkowski, B. Spychała, Duszpasterstwo woj...kowe w Drugiej Rzeczypospolitej. War- 
szawa 1987. s. 69; Diecel,ja chełmińska, s. 312. 
liS Równolegle powstały na terenie diecezji chełmińskiej parafie w Toruniu. Chełmnie. Gdyni 
i Starogardzie. UOKDCh, t. 69: 1926. nr 6, s. 57-58; t. 70: 1927, nr. I, s. 5.
		

/RG_0128_0001.djvu

			126 


Ks. Marcin Staniszewski 


toruński, W skład którego weszły parafie w Toruniu, Bydgoszczy, Włocławku. 
Inowrocławiu, Chełmnie, Grudziądzu, Gdyni i Starogardzie l16 . 
Garnizonowa parafia w Grudziądzu pod względem liczby żołnierzy objętych 
jej pastoralną troską zajmowała pośród wyżej wymienionych parafii drugie miej- 
sce po Toruniu. Według spisu sporządzonego w lutym 1927 r. podlegało jej 5102 
żołnierzy wyznania rzymskokatolickiego l 17. Oprócz noszących mundur żołnierza 
polskiego duszpasterstwu polowemu podlegały rodziny osób wojskowych oraz 
pracujący w szpitalach i innych zakładach należących do armii ll8 . 


POZOSTAŁE MIEJSCA KULTU 


Kolejne katolickie centrum duszpasterskie w okresie międzywojennym prze- 
znaczone było dla osadzonych w istniejącym wówczas więzieniu, znajdującym 
się w dawnym klasztorze franciszkańskim. Historia zabudowań grudziądzkiego 
zakładu karnego przy ul. Wybickiego 10/22 sięga połowy XVIII w. Ówczesny 
starosta grudziądzki 20 stycznia 1749 r. oddał reformatom będącą jego własno- 
ścią ziemię podzamczą o powierzchni ponad 6 ha, na której rok później, na mocy 
przywileju króla polskiego Fryderyka Augusta III Sasa, został wybudowany klasz- 
tor. Złączony z bryłą domu zakonnego kościół p.w. Świętego Krzyża został bene- 
dykowany przez biskupa w czerwcu 1751 r. Po pięćdziesięciu latach od tamtego 
wydarzenia pruski król Fryderyk Wilhelm III powiadomił biskupa chełmińskiego 
o kasacie klasztoru w celu przeznaczenia go na dom dla ubogich i zakład popraw- 
czy. Po wybudowaniu kompleksu budynków w sąsiedztwie dawnego klasztoru 
ustanowiono tam zakład karny dla prowincji Prusy Zachodnie, zamieniając 
w 1804 roku pokoje zakonników na cele więzienne i sale pracyll9. 
Po wejściu w życie traktatu wersalskiego, 2 lipca 1920 r. nastąpiło uroczyste 
otwarcie zakładu przeznaczonego wówczas dla mężczyzn. Według istniejących 
danych w 1936 r. pojemność więzienia wynosiła 680 miejsc, chociaż maksymal- 
nie jednorazowo przebywało tam nawet 820 skazanych. W otoczonym murem 


116 UOKDCh, t. 69: 1926, nr 6, s. 57-58; t. 70: 1927, nr I, s. 5; "ykaz duchowieństwa wojsko- 
wego oraz kościołów i kaplic garnizonowych wyznania katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej 
/925 r., Warszawa 1925; Z. Waszkiewicz, Duszpasterstwo w siłach zbrojnych Drugiej Rzeczypo- 
spolitej (1918-1939), Toruń 2000, s. 110-135. 
117 W. Rezmer, Problematyka naro(lowo.
ciowa i wYZl1aniowa w wojsku Ila terenie Dowództwa 
Okręgu Korpusu nr VIII w Toruniu (/920-1939), [w:] Mniejszości narodowe i wyznaniowe na Po- 
morzu w XIX i XX wieku, pod red. M. Wojciechowskiego, Toruń 1998. s. 176. 
liR W. Rezmer, Służba duszpa.'tierska Wojska Polskiego w 1939 r., Wojskowy Przegląd Historycz- 
ny, 1993. nr I, s. 52-53. 
119 X. Froelich, Geschichte. s. 124-125; I. Żniński, Grudziądz, s. 71-72; E. Sowiński. Kościół 
i klasztor Reformatów w Grudziądzu, [w:] Kościoły i klasztory, s. 4.
		

/RG_0129_0001.djvu

			KATOLICKIE OŚRODKI DUSZPASTERSKIE... 


127 


o wysokości 4 m zakładzie, składającym się w omawianym okresie z siedmiu pa- 
wilonów, znajdowało się 69 cel pojedynczych, 70 kilkuosobowych, siedem kar- 
cerów zwykłych i jedna ciemnica I20 . 
Wspomniany wyżej kościół poreformacki p. w. św. Krzyża do roku 1832 był 
miejscem modlitwy dla więźniów wyznania rzymskokatolickiego, a później przez 
pewien czas również i ewangelickiego. Barokowa świątynia posiadała fasadę zdo- 
bioną czterema pilastrami w stylu jońskim i attyką. Pośrodku dwuspadowego 
dachu pokrytego dachówką usytuowana była charakterystyczna dla sakralnych 
budowli franciszkańskich sygnaturka. Wnętrze kościoła o wymiarach 25 x 12 m 
wyposażone było w pięć ołtarzy: główny św. Krzyża i boczne: Wniebowstąpie- 
nia Pańskiego, Wniebowzięcia NMP, św. Franciszka i św. Antoniego, ambonę, 
Cztery konfesjonały, organy i trzydzieści sześć ławek dla około trzystu osóbl 21 . 
Poza wyżej omówionymi samodzielnymi ośrodkami duszpasterskimi i wspo- 
magającą w duszpasterstwie fllią św. Ducha istniały w Grudziądzu w okresie 
międzywojennym jeszcze inne obiekty sakralne. Warto zwrócić uwagę na odda- 
lony o kilkanaście metrów od fary kościół św. Franciszka Ksawerego. Zbudowa- 
na w latach 1648-1723 barokowa świątynia tworzyła jeden kompleks z kolegium 
jezuickim fundacji starosty pokrzywnieńskiego Jana Działyńskiego. Obiekty te 
pozostawały w rękach zakonników Towarzystwa Jezusowego do kasaty zakonu 
jezuitów w Grudziądzu ogłoszonego 23 stycznia 1780 r. przez biskupa chełmiń- 
Skiego Andrzeja Bajera 122. Dwadzieścia sześć lat później, l września 1816 r., 
w murach opustoszałego klasztoru otwarto pierwsze na Pomorzu katolickie semi- 
narium nauczycielskie, którego dyrektorem został proboszcz przy farze Franci- 
Szek Dietrich. Ponieważ miejsce to nie odpowiadało ówczesnym standardom 
kształcenia przyszłych nauczycieli, placówkę przeniesiono w 1896 r. do nowo wy- 
budowanego, okazałego gmachu przy ul. Kwidzyńskiej (Legionów) 123. Mimo 


120 H. Reczek, Z kart historii Zakładu Karnego nr / w Grudziądzu. Grudziądz 2005, s. 7-8 (ma- 
teriał wewnętrzny ZK nr l w Grudziądzu w zbiorach APMG). 
121 X. Froelich, Geschichte, s. 125; Diecezja chełmińska. s. 312; E. Sowiński. Kościół i klasztor 
Reformatów. s. 5) -52; A. Stenzel, Uwięziony barokowy zabytek. red. K. Skowroński, Grudziądz 
2006. s. 79-82; B. Janiszewska-Mincer, Grudziądz w latach /064-/772. s. 260. 
122 Bp Andrzej Bajer (1712-1785) - był związany ze stronnictwem króla Augusta III. Od 1751 r. 
pełnił funkcję przewodniczącego Trybunału Koronnego; w latach 1751-1752 administrował diecezją 
kujawską. Jako ostatni nominowany przez króla na biskupa duchowny w 1758 r. otrzymał prekoni- 
zację papieską na biskupstwo chełmińskie 12 II 1759 r. Równocześnie sprawował urząd admini- 
stratora apostolskiego diecezji pomczańskicj. Przyczynił si
 do rozwoju kuhu eucharystycznego, 
zapoczątkował czterdziestogodzinne nabożeństwo i wczesną komunię dzieci. P. Nitecki, Biskupi 
Kościoła, s. 23; X. Froelich, Geschichte, s. 118-121; A. Pronobis, Kokiół pojezuicki w Grudzią- 
dzu, [w:] Kościoły i klasztory, s. 43-48; Diecezja toruńska, s. 55; Cz. Poloczek, Jezuici i Kolegium 
Jezuickie im. Działyńskich w Grudziądzu, Grudziądz 1997. mps w zbiorach autor.a. 
123 I. Żniński, Grudziądz, s. 68-71; Zarys dziejów i działalności Pań.ftwowego Seminarium Na- 
Uczycielskiego Męskiego im. Stanisława Staszica w Grudziądzu, Poznań 1935. s. 3.
		

/RG_0130_0001.djvu

			128 


Ks. Marcin Staniszewski 


znacznego oddalenia szkoły od kościoła św. Franciszka Ksawerego służył on 
w dalszym ciągu, aż do wybuchu drugiej wojny światowej uczęszczającym tam 
na nabożeństwa uczniom seminarium, a później liceum pedagogicznego oraz gim- 
nazjalistom gimnazjum klasycznego. Stąd przyjęły się dwa określenia świątyni: 
kościół pojezuicki i kościół seminaryjny. 
We wnętrzu jednonawowej świątyni zwraca uwagę główny ołtarz św. Fran- 
ciszka Ksawerego w stylu chinoiserie fundacji Jana Ansgarego Czapskiego, wo- 
jewody chełmińskiego i podskarbiego wielkiego koronnego. Dwa boczne ołtarze: 
św. Ignacego Loyoli i Matki Bożej mają skromniejszy wygląd l24 . 
Miejscami sprawowania służby Bożej były też kaplice. Ze względu na ad- 
ministrowanie obiektami, w których się znajdowały można je podzielić na dwie 
grupy: zakonne i państwowe. Do pierwszej zaliczamy kaplice w dwóch elżbie- 
tańskich sierocińcach: św. Józefa przy ul. Bydgoskiej i Wszystkich Świętych po- 
czątkowo przy ul. Rybackiej, później, od lat trzydziestych XX w. przy ul. Miko- 
łaja z Ryńska, Sióstr Zmartwychwstanek przy ul. Chełmińskiej oraz Sióstr Fran- 
ciszkanek Rodziny Maryi. W drugiej grupie należy wymienić kaplice i oratoria 
w Przytułku Miejskim dla Starców, Szpitalu Miejskim i Wojskowym oraz w Kli- 
nice Kasy Chorych 125. 


124 Por. J. Chyczewski. Prace kon.verwatorskie na terenie województwa pomorskiego wokre- 
sie od połowy /937 r. do końca /938 r., Zapiski Towarzystwa Naukowego w Toruniu, t. 14: 1948, 
z. 1-4, s. 130-131; Katalog zabytków. s. 16-19 
12S Diecezja chełmińska, s. 312-321; APMG. Duszpasterstwo parafialne. Tit. V, nr 10, b.p.; 
Nabozeństwa domu starców, Tit. V, nr 2. b.p.; Nabożeństwa w szpitalu miejskim. Tit. V, nr 3, b.p.
		

/RG_0131_0001.djvu

			Aleksander Smoliński (Toruń) 


MOBILIZACJA 2 PUŁKU SZWOLEŻERÓW ROKITNIAŃSKICH 
W CZASIE OD MARCA DO SIERPNIA 
ORAZ JEGO OBSADA PERSONALNA 
NA DZIEŃ l WRZEŚNIA 1939 ROKU* 


PRZEBIEG MOBILIZACJI PUŁKU 
POMIĘDZY MARCEM A KOŃCEM SIERPNIA 1939 R. 


Poniższy materiał stanowi próbę podsumowania naszej dotychczasowej wie- 
dzy na temat mobilizacji kolejnego pułku Pomorskiej Brygady Kawalerii, a mia- 
nowicie 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich I. Od 1926 roku 2 stacjonował on 


* Artykuł ten jest kontynuacją materiału zatytułowanego Mobilizacja 18 Pułku Ułanów Pomor- 
skich w okresie od marca do sierpnia oraz jego obsada personalna na dzień / wrzeJnia /939 r. 
w tomie XVI "Rocznika Grudziądzkiego". 
, Na temat genealogii tego uważanego za jeden z elitarnych pułków kawalerii Wojska Polskie- 
go II Rzeczypospolitej, obok literatury cytowanej poniżej, zob. np.: A. Mniszek. K. Rudnicki, Za- 
rys historii wojennej 2-go Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich, Warszawa 1929; A. Smoliński, Jaz- 
da Rzeczypospolitej Polskiej w okresie od l2 X /9/8 r. do 25 IV /920 r., Toruń 1999; tenże, Formo- 
wanie oddziałów jazdy przez Komendę Wojsk Polskich w Krakowie oraz przez Nac<.elnq Komendę 
Obrony Lwowa w końcu /9/8 i na początku /9/9 r., Studia Historyczne. R. XLVI, 2003, z. I (180). 
2 Centralne Archiwum Wojskowe (dalej: CAW), Dowództwo Okręgu Korpusu nr VIII (dalej: 
DOK VIII), 371.8.87, Komunikat dyslokacyjny dywizji piechoty, dywizji i brygad kawalerii oraz 
formacji ewidencyjnych wszystkich rodzajów broni i służb - Biuro Ogólno-Or,ganizacyjne 
MSWojsk. L. 3088/0rg. t Warszawa 21 IX 1926 r.; tamże. 371.8.88. Komunikat dyslokacyjny OK 
VIII z I XI 1926 r. - Oddział Ogólny Sztabu Dowództwa Okręg
 Korpusu nr VIII I.dz. 8499/0g. 
Og. Tjn., Toruń 5 XI 1926 r. Szenej na temat okolicznoś'ci jego dyslokacji z Bielska do Starogardu
		

/RG_0132_0001.djvu

			130 


Aleksander Smoliński 


w Starogardzie Gdańskim 3 : dowództwo oraz Szwadron Km i Szwadron Gospo- 
darczy4 w "Koszarach Marszałka Piłsudskiego"5 znajdujących się przy ulicy Pa- 
derewskieg0 6 , a ł, 2, 3 i 4 Szwadrony Liniowe oraz Pluton Łączności w "Ko- 
szarach Pułkownika Dunin-Wąsowicza" przy ulicy Nowowiejskief. Natomiast 
Szwadron Zapasowy pułku stacjonował we Włocławku w koszarach przy ulicy 
Długiej8. 
Podobnie jak inne oddziały Pomorskiej Brygady Kawalerii, należący do niej 
2 Pułk Szwoleżerów w 1939 r., za pomocą indywidualnych kart powołania rezer- 
wistów, przeprowadził mobilizację swych pododdziałów oraz sformował jedną 
nową fonnację. 
Zgodnie z nowym planem mobilizacyjnym opracowanym dla Wojska Pol- 
skiego, który pod kryptonimem "W" wszedł w życie 1 maja 1938 r., oraz zgodnie 
z jego uaktualnioną wersją, która poczęła obowiązywać od 15 maja następnego 
roku 9 , mobilizacja tego oddziału miała wyglądać w sposób następujący. Pułk na- 
leżał do zielonej grupy mobilizacyjnej. Jeszcze przed mobilizacją winien otrzy- 
mać 120 koni wierzchowych z rzędami oraz 80 szeregowych z Centrum Wyszko- 


zob. np.: A. Smoliński, Organizacja kawalerii .mmodzielnej Rzeczypospolitej Polskiej w latach 
/92/-/929, Klio. Czasopismo poświęcone dziejom Polski i powszechnym, Toruń 2001, nr l. 
3 Pierwotnie jeden jego szwadron umieszczono w Wielkim Klinczu. 
4 Początkowo była to Drużyna Dowódcy Pułku. 
5 Koszary te nazywane były również "Koszarami Białymi". Wyjaśnić należy, iż wymieniona 
w tekście zasadniczym ich nazwa nigdy nie była oficjalnie zatwierdzona. Nie ma w każdym razie 
na ten temat żadnych informacji w ówczesnych "Dziennikach Rozkazów Ministerstwa Spraw Woj- 
skowych", w których minister spraw wojskowych, zgodnie z obowiązującą warmii II RP proce- 
durą, zamieszczał odpowiednie rozkazy. Wynika więc z tego. iż nazwa ta po 1933 r. była używana 
w sposób niefonnalny. Ponadto zob. także: R. E. Stolarski. Nazwy obiektów wojskowych 
 II Rze- 
czypospolitej. MARS. Problematyka i Historia Wojskowości. Studia i Materiały, Londyn-Warsza- 
wa 1993. 
6 Tam też rezydował komendant Rejonu Przysposobienia Wojskowego Konnego (Krakusów) 
przy 2 Pułku Szwoleżerów - szerzej na ten temat np.: J. S. Tym, Przysposobienie wojskowe konne 
(/928-/939). Zarys dziejów, dokumenty i materiały, Warszawa 2003. 
7 Koszary te nazywane były również "Koszarami Czerwonymi". Z tych samych powodów, ja- 
kie wskazano powyżej należy uznać, iż nazwa ta funkcjonowała nieformainie i bez zgody central- 
nych władz wojskowych. 
8 CAW. Ministerstwo Spraw Wojskowych (dalej: MSWojsk.). Departament Kawalerii (dalej: 
Dep. Kaw.), 300.30.14, Pismo Dep. Kaw. MSWojsk. I. dz. 2011 z 20 I 1939 r.; CAW, DOK VIII, 
371.8.87, Komunikat dyslokacyjny OK VIII - Samodzielny Referat Ogólny Dowództwa Okręgu 
Korpusu nr VIII L. 3400rrj.Org., Toruń 1933; tamże. Komunikat dyslokacyjny OK VIII - Samo- 
dzielny Referat Ogólny Dowództwa Okręgu Korpusu nr Vlll L. lIOOrrj.Org., Toruń 1939; A. Za- 
krzewski, Wspomnienia. Wrzesień /939, Warszawa 1958, s. 52; A. Smoliński, Organiżacja wiel- 
kich jednostek kawalerii i oddziałów artylerii konnej w okresie od marca 1919 r. do sierpnia /939 
r.. Studia i Materiały do Historii Wojskowości, t. XXXVI, 1994. s. 195. 
9 A. Rzepniewski, Wojsko Polskie wobec perspektywy zagrożenia wojennego (/3 maja /935 - 
3/ .flierpnia /939 r.J. Część,/l, Warszawa 1992, s. 694, pisze, iż nowa wersja tego planu, zwana też 
"W 2", w przypadku oddziałów kawalerii żadnych zmian nie wprowadzała.
		

/RG_0133_0001.djvu

			MOBILIZACJA 2 PUŁKU SZWOLEŻERÓW ROKITNIAŃSKICH... 131 


lenia Kawalerii, a jego przejście na stopę wojenną i osiągnięcie gotowości mar- 
szowej powinno zakończyć się po trzydziestu dwóch godzinach od chwili ogło- 
szenia alarmu. Ponadto pułk ten formował 5 Stację Radiotelegraficzną typu II 
(grupa zielona), która miała pyć gotowa w ciągu trzydziestu sześciu godzin. Jed- 
nocześnie pod względem mobilizacyjno-materiałowym pułkowi podporządkowa- 
no Kierownictwo Rejonu Uzupełnień Starogard oraz Powiatową Komendę Uzu- 
pełnień Kościerzyna. 
Liczne zadania mobilizacyjne otrzymał również Szwadron Zapasowy 2 Puł- 
ku Szwoleżerów. W ciągu trzydziestu sześciu godzin winien on wystawić 841 
i 842 Kolumny Taborowe Kawaleryjskie parokonne lO typu I, a po kolejnych dwu- 
nastu godzinach 1 Szwadron Marszowy Pomorskiej Brygady Kawalerii. Forma- 
cje te powstawały w ramach grupy żółtej. Natomiast w ciągu czterech dni miał 
on zmobilizować również pierwsze rzuty uzupełnień marszowych dla 8 Szwadro- 
nu Łączności i 10 Szwadronu Pionierów. Następnym mobilizowanym przez ten 
Szwadron Zapasowy pododdziałem powinien być utworzony w ciągu sześciu dni 
pierwszy rzut 2 Szwadronu Marszo
ego Pomorskiej Brygady Kawalerii II . 
Do tak opracowanego planu mobilizacyjnego w 2 Pułku Szwoleżerów do- 
stosowywano stale uaktualniane "elaboraty mob." Uzupełniano też posiadane 
zasoby zaopatrzenia materialnego, jak choćby umundurowania, wyposażenia, 
żywności i furażu 12 oraz uzbrojenia. Poprawiano także przydziały mobilizacyjne 
oficerów służby stałej i rezerwy. Dzięki tym czynnościom oddział był gotowy do 
sprawnego przejścia ze stopy pokojowej na wojenną. Po raz pierwszy bowiem od 
momentu powstania odrodzonego Wojska Polskiego armia dysponowała wówczas 
realnym planem mobilizacyjnym l3 . 


10 Parokonne, czyli zaprzężone w dwa konie pociągowe - patrz: Instrukcja taborowa do użytku 
wszystkich broni i służb. (Tymczasowa). Część I: Składniki taboru, Część II: Zestawianie składni- 
ków taboru, Część III: Używanie taboru, Ministerstwo Spraw Wojskowych, Warszawa 1930; Regu- 
lamin taborow, Część II: Musztra Z zaprzęgami, Ministerstwo Spraw Wojskowych, Warszawa 1933. 
Ponadto zob. również: W. Rezmer. Operacyjna służba sztabów Wojska Polskiego w 1939 roku (or- 
ganizacja, zasady funkcjonowania, przygotowanie do wojny), Toruń 1993; A. Nawrocki. Zabezpie- 
czenie logistyczne wojsk lądowych sił zbrojnych II RP w latach 1936-1939, Warszawa 2002; L. Ku- 
kawski, Konie, rzędy, uprzęże i pojazdy kawalerii samodzielnej 
)jska Polskiego, [w:] Kawaleria 
,'lamodzielna 
)jska Polskiego w bitwie nad Bzurą, praca zbior., Warszawa 2004. 
II Plan mobilizacyjny" W". "ykaz oddziałów mobilizowanych na wypadek wojny. wstęp i oprac. 
P. Zarzycki. Pruszków 1995. s. 59. 
12 Szerzej na ten temat, obok części literatury cytowanej już wcześniej oraz w dalszej części tego 
tekstu, zob. np. L. Urliński. Polski plan aprowizacji wojennej z wrze.{nia 1939 roku. Toruń 2001. 
Pewne informacje dotyczące tej kwestii podają również: M. Jabłonowski. Cztery lalCl pr:ed wojną. 
Z dziejów gO.'Ipodarki polskiej 1936-1939, Olsztyn 1996; tenże, 
)bec zagrożenia wojną. Wojsko 
a gospodarka Drugiej Rzeczypospolitej w latach 1935-1939, Warszawa 2001. 
13 O wcześniejszych malo realnych planach mobilizacyjnych Wojska Polskiego. w tym także 
wielkich jednostek kawalerii zob. np.: Protokoły z posiedzeń Ścisłej Rady Wojennej i Inspektorow 
Armii za lata 1926-1932.' Część I, oprac. E. Kozłowski, P. Stawecki, Studia i Materiały do Historii 
Wojskowo
ci, t. XXVI, 1981; Generał Wacław Stachiewicz. Wiemości dochować żołnierskiej. przy-
		

/RG_0134_0001.djvu

			132 


Aleksander Smoliński 


Pomiędzy październikiem 1938 r. a marcem roku następnego nastąpił poważ- 
ny wzrost napięcia w stosunkach politycznych pomiędzy Rzecząpospolitą Polską 
a Rzeszą Niemiecką. Był to efekt zajęcia przez Niemców Czechosłowacji i Kłaj- 
pedy oraz niemieckich żądań terytorialnych wobec Polski l4 . 
Bezpośrednim skutkiem takiej sytuacji politycznej było zarządzenie 23 mar- 
ca 1939 r. częściowej mobilizacji polskich sił zbrojnych l5 Ponadto wzmocniono 
stany w pogranicznych wielkich jednostkach stacjonujących na terenie poszcze- 
gólnych okręgów korpusów, w tym również na obszarze Okręgu Korpusu nr VIII, 
gdzie pewne ilości rezerwistów powołano na kilkutygodniowe ćwiczenia. Umoż- 
liwiło to wystawienie określonej liczby oddziałów bądź pododdziałów o stanach 
zbliżonych do etatów wojennych, a tym samym gotowych do podjęcia, w razie 
potrzeby, natychmiastowej służby osłonowej. To ostatnie zarządzenie dotyczyło 
również oddziałów Pomorskiej Brygady Kawalerii. 
Równocześnie z dotychczasowych sztabów inspektorskich Generalnego In- 
spektoratu Sił Zbrojnych oraz z przydzielonych specjalnie w tym celu oficerów 
utworzono zawiązki pięciu sztabów przyszłych armii. Wśród nich znalazła się 
Annia "Pomorze", która otrzymała zadania przewidziane na wstępną fazę ewen- 
tualnego konfliktu z Rzeszą Niemieck ą l6. 
Niemal jednocześnie z realizacją tych przedsięwzięć, aż do sierpnia ł 939 r. 
trwały prace nad różnymi wariantami interwencji w Gdańsku. Pierwotnie, według 
rozkazu Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych z 26 marca, planowano przepro- 
wadzenie jedynie demonstracji w fonnie działania 2 Pułku Szwoleżerów wzmoc- 
nionego niewielkimi elementami 3 Batalionu Strzelców z Rembertowa oraz bate- 


gotowania wojenne w Polsce 1935-1939 oraz kampania 1939 w relacjach i rozważaniach szefa 
Sztabu Głównego i szefa Sztabu Naczelnego Wodza, oprac. M. Tarczyński, Warszawa 1998; Zarys 
dziejów wojskowości polskiej w latach 1864-1939, pod red. P. Staweckiego, Warszawa 1990; E. Pi- 
wowarski, Plan mobilizacyjny "S" (1926-1938) i problemy z możliwością jego realizacji na wypa- 
dek wojny, Kwartalnik Historyczny, 1995, nr 3-4; T. Ko
mider, Planowanie wojenne w Polsce w La- 
tach 1921-1926, Toruń 2001; P. Stawecki, Wojsko Marszałka Piłsudskiego 12 V 1926- 12 V 1935, 
Warszawa 2004. 
14 Zob.: Dokumenty Z dziejów poLskiej polityki zagranicznej 1918-1939, t. II: 1933-1939, pod 
red. T. Jędruszczaka i M. Nowak-Kiełbikowej. Warszawa 1996, s. 213-220. dok. 92-95. Natomiast 
na temat wojskowych skutków wzrostu napięcia w stosunkach polsko-niemieckich zob. np.: 
M. Zgórniak, Europa w przededniu wojny. Sytuacja militarna w latach 1938-1939, Kraków 1993; 
M. P. Deszczyński. Ostatni egzamin. Wojsko PoLskie wobec kryzysu czechosłowackiego 1938-1939, 
Warszawa 2003. 
15 Szerzej zob.: E. Piwowarski, Przebieg i wyniki częściowej mobilizacji alarmowej z 23 marca 
1939 r.. Wojskowy Przegląd Historyczny. R. XL, 1995, nr 1-2 (151-152), s. 99 i passim. 
16 Szerzej na ten temat zob.: PoLskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie światowej, t. I: Kampania 
wrześniowa 1939, cz. I: Polityczne i wojskowe położenie Polski przed wojną, Londyn 1951, 
s. 284-285, 298-299; T. Jurga, PLany wojenne i straregiczne rozwinięcie sił zbrojnych Niemiec 
i Polski, [w:] PoLski czyn zbrojny w II wojnie światowej. Wojna Obronna PoLski 1939, pod red. 
E. Kozłowskiego, Warszawa 1979, s. 278-279; T. Jurga, Obrona Polski 1939, Warszawa 1990. 
s. 185 i passim.
		

/RG_0135_0001.djvu

			MOBILIZACJA 2 PUŁKU SZWOLEŻERÓW ROKITNIAŃSKICH... 133 


ną 11 Dywizjonu Artylerii Konnej l? W razie puczu w Gdańsku pułk miał bły- 
skawicznie wkroczyć na teren Wolnego Miasta i zająć miejscowość Pszczółki. 
Podobne demonstracje miały wykonać także inne oddziały wojska, jak choćby 
bataliony Obrony Narodowej. 
Tak pomyślany plan działania 2 Pułku Szwoleżerów i pozostałych podod- 
działów wzmocnienia opracowany przez sztab Pomorskiej Brygady Kawalerii 
Został ostatecznie zatwierdzony przez marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego i do 
końca drugiej dekady sierpnia nie uległ zmianie. Wyznaczony do tej akcji pułk 
stacjonował w Starogardzie, a więc znajdował się w dobrym miejscu do jej szyb- 
kiego rozpoczęcia. 
Zmiany w tej kwestii nastąpiły 20 sierpnia 1939 r., kiedy to w Generalnym 
Inspektoracie Sił Zbrojnych zapadła decyzja o. podjęciu przygotowań do "wiel- 
kiej" akcji interwencyjnej w Gdańsku. W jej trakcie 2 Pułk Szwoleżerów współ- 
działać miał z 44 Pułkiem Strzelców Legii Amerykańskiej przewożonym na sa- 
mochodach, kompanią kolarzy oraz z l Dywizjonem 13 Kresowego Pułku Arty- 
lerii Lekkiej, które miały zostać wydzielone z 13 Dywizji Piechoty. Ich zadanie 
polegałoby wtenczas na marszu wzdłuż Wisły i uniemożliwieniu nieprzyjacielo- 
wi jakiegokolwiek działania od wschodu oraz niszczenie wszelkich środków prze- 
prawowych. Szybkość tej akcji miała zadecydować o odizolowaniu sił niemiec- 
kich w Gdańsku oraz o ich odcięciu od dopływu ewentualnych posiłków. Grupą 
tą dowodzić miał dowódca piechoty dywizyjnej 13 Dywizji Piechoty. Za siłami 
tymi na Pomorze, w obszar "korytarza" oraz Wolnego Miasta Gdańska miały 
Wkroczyć kolejne oddziały Korpusu Interwencyjnego, a mianowicie pozostałe 
formacje 13 Dywizji Piechoty oraz 27 Dywizja Piechot y '8. 
Niezależnie od planów interwencji polskiej na terenie Wolnego Miasta Gdań- 
ska wszystkie wielkie jednostki wchodzące w skład Armii "Pomorze" dnia 26 
marca otrzymały także inne zadania związane z przewidywanym konfliktem 


17 Plany ewentualnej interwencji polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku były opracowywane JUŻ 
znacznie wcześniej. Z reguły w skład przewidzianych nimi sił wojskowych wchodził 2 Pułk Szwo- 
leżerów Rokitniańskich, który miał stanowić element umożliwiający stronie polskiej możliwie szyb- 
ką reakcję na niemieckie zagrożenie jej stanu posiadania i praw w tym mieście. Jedna z takich kon- 
cepcji, wykorzystana następnie w pracach realizowanych w 1939 r., powstała w 1936 r. - szerzej na 
ten temat zob. np.: PoLskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie światowej, t. I: Kampania wrześniowa. 
cz. 5: Marynarka Wojenna i obrona poLskiego wybrzeia, Londyn 1962; J. R. God1ewski, Pomorze 
Gdańskie. Koncepcje obrony i militarnego wykorzystania od wieku XI/I do roku 1939. Warszawa 
1982; G. Łukomski, ProbLem " kory tarza" w stosunkach poLsko-niemieckich i na arenie międzyna- 
rodowej 1919-1939. Studium polityczne, Warszawa 2000. 
IK m-ljna Obronna PoLski 1939. ")1bór [ródeł, pod red. E. J. Kozłowskiego, Warszawa 1968, 
s. 342-343, dok. 94: Plan działania Korpusu Interwencyjnego z 20 VIII 1939 r.; W. Bortnowski, Ze 
w.
pomnień o wrześniu 1939 roku, [w:] Wrzesień 1939 w reLacjach i wspomnieniach, wybór i oprac. 
M. Cieplewicz, E. Kozłowski, Warszawa 1989, s. 303; A. Rzepniewski, Obrona ")1brzeia 1939. 
Przygotowania, przebieg działań, Warszawa 1964, s. 15-23; K. Ciechanowski, Armia "Pomorze" 
/939, Warszawa 1983, s. 16, 38-39,57-63.
		

/RG_0136_0001.djvu

			134 


Aleksander Smoliński 


z Niemcami. Były to zadania pomocnicze, a najważniejszym - jak się wydaje - 
ich celem było utrudnienie połączenia się wojsk niemieckich nacierających jed- 
nocześnie z niemieckiego Pomorza oraz z Prus Wschodnich. W związku z tym 
brygadzie podporządkowano także l Batalion Strzelców oraz bataliony Obrony 
Narodowej i inne formacje l9 . 
Wzrastające napięcie oraz bliskość granicy spowodowały, iż już w nocy z 23 
na 24 marca oddziały Pomorskiej Brygady Kawalerii, w tym także 2 Pułk Szwo- 
leżerów, wzmocnili powołani rezerwiści. Kolejne uzupełnienia do brygady napły- 
nęły z Centrum Wyszkolenia Kawalerii z Grudziądza 20 . Już 24 marca o godz. 8 00 
wchodząca w jego skład Szkoła Podchorążych Kawalerii przekazała jej 26 uła- 
nów oraz 84 konie. W tym samym czasie z innych formacji tworzących Centrum 
odjechały następne wzmocnienia dla poszczególnych pułków Pomorskiej Bryga- 
dy Kawalerii. W konsekwencji następnego dnia o godz. 6 30 do 2 Pułku Szwoleże- 
rów z Centrum Wyszkolenia Kawalerii odeszło aż 80 ułanów i 120 koni, które 
przyprowadził rtm. Heller i dwóch podoficerów zawodowych. Uzupełnienia te 
pozwoliły w trzech jej pułkach 21 niemal natychmiast zorganizować po dwa szwa- 
drony liniowe o prawie kompletnych etatach wojennych oraz znacznie wzmocnić 
ich szwadrony km-ów. Najprawdopodobniej od samego początku większymi si- 
łami rozporządzał także dowódca 2 Pułku Szwoleżerów. 
W wyniku tych oraz kolejnych uzupełnień 30 marca 1939 r. gotowość 
2 Pułku Szwoleżerów, według oceny szefa Departamentu Kawalerii Minister- 
stwa Spraw Wojskowych gen. bryg. Piotra Skuratowicza, który inspekcjonował 
wtenczas pułki Pomorskiej Brygady Kawalerii, przedstawiała się w sposób na- 
stępujący. Pułk mógł wystawić cztery szwadrony liniowe oraz szwadron ckm 
liczący 8 ck m-ów. W sumie posiadał on około ,,500 koni". Warto podkreślić, iż 
stany pozostałych oddziałów kawalerii tej brygady były wówczas znacznie niż- 
sze. W wyniku tych zmian brygada (oraz wchodzące do niej pułki) gotowość 
bojową mogła osiągnąć już po jednej, a najwyżej po dwóch godzinach od otrzy- 
mania rozkazu do działań. Pomimo stanu pogotowia szkolenie w szwadronach 
i pułkach odbywało się normalnie, choć liczbę godzin jazdy konnej zmniejszo- 
no na korzyść zajęć innego typu. 


19 Szerzej na ten temat zob. np.: K. Kirchmayer, Pamiętniki. Warszawa 1975, s. 527; K. Ciecha- 
nowski, Armia "Pomorze", s. 37; W. Błaszczyk, Armia "Pomorze" i garnizon Grudziądz w planie 
operacyjnym "Z" i mobilizacyjnym" WIO, Rocznik Grudziądzki. t. XIII, 1998, s. 182-185. 
20 O ówczesnej organizacji tego o
rodka szkolenia kadr polskiej kawalerii okresu międzywo- 
jennego zob. np.: Centrum Wyszkolenia Kawalerii. Zarys dziejów szkół kawalerii polski.ej. pod red. 
J. Smoleńskiego. [Wkładka do] Przegląd Kawalerii i Broni Pancernej, t. XIII, Londyn 1981, nr 105/ 
/106; S. Radomyski, Zarys historii Szkoły Podchorążych Kawalerii w Grudziądzu 1922-1939, War- 
szawa 1989; tenże, Zarys historii Szkoły Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu 1926- 
-1939, Pruszków 1992; J. Krzy
, Struktura Centrum Wyszkolenia Kawalerii w 1939 roku, Rocznik 
Grudziądzki, t. XIV, 200 l. 
21 Czyli w 16 i 18 Pułkach Ułanów oraz w 8 Pułku Strzelców Konnych.
		

/RG_0137_0001.djvu

			MOBILIZACJA 2 PUŁKU SZWOLEŻERÓW ROKITNIAŃSKICH... 135 


Jednak zgodnie z postulatami zgłaszanymi przez dowódcę Pomorskiej Bryga- 
dy Kawalerii gen. Skuratowicz stwierdzał, iż na każdy pułk należy powołać jeszcze 
po trzech-czterech oficerów rezelWY i uzupełnić pułki szeregowymi (podoficerami 
i szeregowcami) do pełnych etatów wojennych, by umożliwić brygadzie ewentual- 
ne wykonanie przewidzianego zadania. Sprawę komplikował dodatkowo fakt, iż 
z pułków brygady, w tym również z 2 Pułku Szwoleżerów odeszła wtenczas pewna 
liczba oficerów i podoficerów, którzy mieli przydział do różnych fonnacji mobili- 
zowanych w marcu na terenie Okręgu Korpusu nr IX 22 . Ponadto trzeba było roz- 
wiązać brygadową szkołę ckm, a ludzi i konie oraz sprzęt odesłać do ich macierzy- 
stych pułków. W razie sprzyjających okoliczności szkoła taka mogła być bowiem 
dość szybko i bez większych problemów na powrót uruchomiona. 
W wyniku tych ocen i wniosków do 2 Pułku Szwoleżerów kolejne uzupełnienia 
dotarły już w ostatnim dniu marca oraz w pielWszych dniach kwietnia. Wtedy bowiem, 
zgodnie z rozkazem wydanym dowódcy Okręgu Korpusu nr VIII przez pielWszego wi- 
ceministra spraw wojskowych gen. bryg. Janusza Głuchowskiego, należało powołać do 
niego stu podoficerów i szeregowców rezerwy z "białymi kartami powołania", należą- 
cych do rocznika 1915, których ponowne wcielenie przygotowane zostało już w końcu 
roku poprzedniego. W razie braku odpowiedniej liczby rezerwistów tego rocznika można 
ich było zastąpić ludźmi z rocznika 1914. Pobór ten należało urządzić w taki sposób, 
aby dziennie, od 31 marca począwszy, nie powoływać do służby więcej niż trzydziestu 
rezelWistów. Tego dnia do Starogardu miało przybyć dziewięciu podoficerów i dwu- 
dziestu jeden szwoleżerów specjalności liniowej23. Natomiast specjalistów należało po- 
woływać zgodnie z zapotrzebowaniem zgłoszonym przez dowódcę pułku. 
Jednocześnie 25 marca zarządzono osłonę przedmościa "Bydgoszcz" i rejo- 
nu Grudziądza. W rezultacie cały garnizon Bydgoszczy stanął w pogotowiu alar- 
mowym. Jednak ze względu na chwilowe odprężenie sytuacji politycznej do 
mobilizacji powszechnej wtenczas nie doszło. Wstrzymano natomiast wszelkie 
urlopy. W w następnych miesiącach Pomorska Brygada Kawalerii oraz wchodzą- 
ce w jej skład fonnacje rozpoczęły bezpośrednie przygotowania do nadchodzące- 
go konfliktu z Rzeszą Niemiecką. Zintensyfikowano szkolenie zarówno oficerów, 
jak i szeregowych, doszkalano również rezelWistów powoływanych na kilkudnio- 
We lub dłuższe ćwiczenia. Stan taki tlWał także latem 1939 roku 24 . 


22 Jedną z tych fonnacji byla Nowogródzka Brygada Kawalerii. 
23 W źródle rezerwiści ci określeni zostali jako: "specjalność kaw." 
24 CAW, MSWojsk. Dep. Kaw., 300.3057, Rozkaz Dep. Dow. Ogólnego MSWojsk. I. dz. 207/ 
/Mob. z 30 III 1939 r.; tamże. Sprawozdanie szefa Dep. Kaw. MSWojsk. I. dz. 391Mob.39 z 31 III 
1939 r.; Aberet (A. Zakrzewski), Fragmenty działań kawalerii polskiej w kampanii /939 r., BelIo- 
na. R. XXVII, Londyn 1945, z. 8. s. 13; tenże, Fragment pamiętnika o organizacji i działalności 
Grupy Operacyjnej "Czer.'tk" w kampanii wrześniowej /939 r., Najnowsze Dzieje Polski. Materiały 
i Studia z Okresu II Wojny Światowej, t. I, Warszawa 1957, s. 256; A. Rzepniewski.-Obrona "Y- 
brzeia, s. 692; S. Krasucki, Pomorska Brygada Kawalerii. Pruszków 1994, s. 54; E. Piwowarski. 
Przebieg i wyniki częściowej mobilizacji, s. 116; W. Blaszczyk. Armia "Pomorze", s. 190.
		

/RG_0138_0001.djvu

			136 


Aleksander SmQliński 


Przedłużanie się tych ćwiczeń oraz stanu pogotowia wojennego - podob- 
nie działo się i w innych formacjach Wojska Polskiego - powodowało pewne, 
niekiedy nawet dość poważne niezadowolenie i ferment wśród rezerwistów po- 
wołanych do służby oraz ich rodzin, pozbawionych nierzadko dostatecznych 
środków utrzymania. Służący w wojsku mężczyźni posiadający własne warsz- 
taty pracy pozbawieni byli bowiem możliwości zarobkowania. Natomiast pra- 
cownicy najemni, zwłaszcza zatrudnieni w przedsiębiorstwach prywatnych, 
z powodu dłuższej przerwy w pracy mogli zostać przeniesieni na gorzej płatne 
stanowiska lub też, w skrajnych przypadkach, nawet utracić posadę, o którą, 
pomimo powolnego wygasania kryzysu gospodarczego, nadal nie było łatwo. 
Tymczasem zasiłki, jakie otrzymywały rodziny zmobilizowanych rezerwistów 
nie były wysokie i często nie wystarczały na utrzymanie - szczególnie licz- 
niejszych - rodzin. 
Ponadto dalsze utrzymywanie tego stanu, czyli kosztownej, choć jedynie 
częściowej mobilizacji polskich sił zbrojnych groziło również poważnymi konse- 
kwencjami ekonomicznymi dla gospodarki całego kraju. Już w maju 1939 r. na- 
czelne władze wojskowe stanęły przed koniecznością podjęcia pewnych starań 
w celu przeciwdziałania tym niekorzystnym i obniżającym wartość bojową pol- 
skich sił zbrojnych zjawiskom. Jednym ze środków miało być wzmocnienie pra- 
cy wychowawczej oraz uświadamiającej w wojsku. Przed podobnymi problema- 
mi stanęło także dowództwo Pomorskiej Brygady Kawalerii oraz dowódcy wcho- 
dzących w jej skład oddziałów 2s . 
W związku z gwałtownym zaostrzeniem się stosunków politycznych w Eu- 
ropie 2 Pułk Szwoleżerów w maju przystąpił do budowy stanowisk osłonowych 
na szosach biegnących ze Starogardu w kierunku Tczewa, Godziszewa i Skarszew. 
Miało to uniemożliwić ewentualny napad z terenu Wolnego Miasta Gdańska na 
obszar polskiego Pomorza. Jednocześnie już w czerwcu z brygady oraz z podpo- 
rządkowanych jej Tucholskiego i Czerskiego (?) Batalionów Obrony Narodowej 
utworzono Zgrupowanie "Tuchola"26. 


25 Zob. choćby: Wojna Obronna Polski. s. 224. dok. 57: Rozkaz Generalnego Inspektora Sił 
Zbrojnych w związku z częściową mobilizacją rezerwistów z 8 V 1939 r.; F. Sławoj-Składkowski, 
Nie ostatnie słowo oskarionego. Wspomnienia i artykuły, Warszawa 2003, s. 225-228. Ponadto zob. 
także: Generał Wacław Stachiewicz. Wierno.fci dochować; Z. Landau. J. Tomaszewski, Zarys hi.\'to- 
rU gospodarczej Pol:,ki 1918-1939, Warszawa 1986; M. Jabłonewski. Z dziejów gospodarczych 
Polski lat 1918-1939. Warszawa 1992. 
2" W literaturze można też spotkać inną nazwę tej formacji, a mianowicie Oddzial Wydzielony 
"Tuchola" - zob. np.: Polskie Siły Zbrojne, t. I, cz. I. tab. IV; M. Porwit, Komentarze do historii 
polskich działań obronnych 1939 roku. Część I: Plany i ich załamanie się, Warszawa 1969, s. 91. 
Choć w praktyce formacja ta była oddziałem wydzielonym, to wobec niemożności rozstrzygnięcia 
tego problemu na podstawie dokumentów autor przyjąl nazewnictwo stosowane przez K. Ciecha- 
nowskiego (Armia "Pomorze". s. 44 i passim) oraz innych historyków zajmujących się tą proble- 
matyką i będzie określał ją jako "zgrupowanie".
		

/RG_0139_0001.djvu

			MOBILIZACJA 2 PUŁKU SZWOLEŻERÓW ROKITNIAŃSKICH... 137 


Od 1 lipca 1939 r. większość oddziałów Pomorskiej Brygady Kawalerii znaj- 
dowała się na przedoboziu w rejonie Tucholi. Tam też 15 sierpnia oddziały po raz 
ostatni obchodziły Święto Żołnierza oraz wzięły udział w defiladzie w szyku kon- 
nym. Prowadzono tam ćwiczenia i pracowano przy budowie umocnień, przezna- 
czając na to większość czasu. 
Początkowo 2 Pułk Szwoleżerów przebywał w rejonie Kościerzyny, od- 
dzielnie od pozostałych pułków swej macierzystej brygady. Najprawdopo- 
dobniej, tak samo jak w innych jej pułkach. sformowano w jego składzie ja- 
kiś pododdział "gotowości bojowej". W lipcu bowiem w okolicach tej miej- 
scowości rozpoczęto budowę umocnień polowych składających się z rowów 
strzeleckich, odkrytych stanowisk broni maszynowej i zasieków z drutu kol- 
czastego. Na drogach biegnących w kierunku granicy państwowej z Niem- 
cami ustawiano przenośne zapory przeciwczołgowe. W pracach tych obok 
pułku brał także udział Kościerski Batalion Obrony Narodowej, a przez 
większą część czasu kierował nimi dowódca 2 Pułku Szwoleżerów ppłk 
dypl. Józef Trepto. 
Umocnienia te nie przedstawiały większej wartości bojowej, gdyż nie- 
możliwa była ich dłuższa obrona. Miały one jednak zmusić przeciwnika do 
rozwinięcia posiadanych sił i środków ogniowych. Podobne znaczenie miały 
również udoskonalone w sierpniu umocnienia polowe na szosach biegnących 
z kierunków Tczewa, Godziszewa i Skarszew w stronę Kościerzyny. Pierwot- 
nie były to bowiem jedynie rowy strzeleckie i odkryte stanowiska broni ma- 
szynowej27. 
W lipcu i sierpniu w związku ze wzmożonymi i prowokacyjnymi przejaz- 
dami cywilnej oraz częściowo umundurowanej młodzieży niemieckiej na linii 
kolejowej Chojnice- Tczew, a więc pomiędzy zachodnią, niemiecką częścią 
Pomorza a Prusami Wschodnimi oraz możliwością wykorzystania ich do róż- 
nego rodzaju prowokacji, dowódca 2 Pułku Szwoleżerów zarządził patrolowa- 
nie tej trasy kolejowej oraz obsadzenie leżących wzdłuż niej stacji kolejowych 
dyskretnymi posterunkami bezpieczeństwa chroniącymi obszar "korytarza" 
przed ewentualnymi niespodziankami ze strony niemieckich pasażerów tych 
pociągów. Do znajdującej się na koncentracji letniej w okolicy Tucholi i Czer- 
ska Pomorskiej Brygady Kawalerii 2 Pułk Szwoleżerów dołączył dopiero 
w sierpniu i przeprowadził tam cały szereg ćwiczeń nocnych na szczeblu szwa- 
dronów oraz całego pułku. 
Do przebywającej na linii osłony Pomorskiej Brygady Kawalerii w czerwcu 
na praktyki przybyli podchorążowie ze Szkoły Podchorążych Kawalerii z Grudzią- 
dza, a w końcu sierpnia część słuchaczy z rozwiązanych kursów oraz kadry 


27 K. Ciechanowski, Armia "Pomorze", s. 20.
		

/RG_0140_0001.djvu

			138 


Aleksander Smoliński 


i koni z ewakuowanego w toku mobilizacji do Garwolina Centrum Wyszkole- 
nia Kawalerii. Pewną ich liczbę wcielono do 2 Pułku Szwoleżerów 28 . 
Przedłużający się okres pogotowia oraz zmiany w stanie organizacyjnym, 
jakie pomiędzy marcem a końcem lipca 1939 r. wystąpiły w części pułków ka- 
walerii spowodowały, iż w sierpniu Departament Kawalerii MSWojsk. wydał roz- 
kaz, na mocy którego podzielono je na dwie grupy różniące się organizacją oraz 
liczebnością. Do pierwszej, silniejszej grupy oddziałów zaliczono wszystkie puł- 
ki kawalerii stacjonujące w garnizonach przygranicznych. Znalazł się w niej tak- 
że 2 Pułk Szwoleżerów. 
Według tego rozkazu pułk pierwszej grupy na stopie pokojowej miał odtąd 
obejmować dowództwo, kwatermistrzostwo ze szwadronem gospodarczym. czte- 
ry szwadrony liniowe w składzie dowódcy z pocztem, trzech plutonów i drużyny 
gospodarczej każdy, szwadron ckm (dowódca z pocztem, trzy plutony km, dru- 
żyna gospodarcza), szwadron kolarzy, pluton łączności, pluton przeciwpancerny 
(czterodziałowy) oraz drużynę pionierów 29 . 
Stan liczebny pułku kawalerii po mobilizacji według etatów obowiązujących 
w 1939 r. wynosił w sumie 36 oficerów. 806 szeregowych, czyli podoficerów 
i szeregowców oraz 840 konpo. 
Dalsze zaostrzanie się stosunków polsko-niemieckich oraz napływające 
informacje o mobilizacji i koncentracji sił Wehrmachtu wzdłuż polskich gra- 


28 Materiały i Dokumenty WIH (obecnie Materiały i Dokumenty WBBH), sygn. II/2/ł3I, ppłk Ta- 
deusz Łękawski, Udział 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich w kampanii wrześniowej 1939 r.; Aberet 
(A. Zakrzewski), Fragmenty działań kawalerii, s. 15; tenże. Fragment pamiętnika, s. 259; Centrum ")'- 
szkolenia Kawalerii. Zarys, s. 107, oraz Przegląd Kawalerii i Broni Pancernej, t. XIII, 1981, nr 103/104, 
s. 249; K. Ciechanowski, Armia "Pomorze", s. 44, 50; S. Kra.
ucki, Pomorska Brygada, s. 55.57. 
29 CA W, MSWojsk. Dep. Kaw., 300.30.13. Rozkaz Dep. Dow. Og. MSWojsk. z 21 VII 1939 r.; 
tamże, Rozkaz Dep. Kaw. MSWojsk. I. dz. I 530/tjn. z sierpnia 1939 r.; E. Kozłowski, Wojsko Pol- 
.'ikie 1936-/939. Próby modernizacji i rozbudowy, Warszawa ł974, s. 156; A. Rzepniewski, Woj.\'ko 
Polskie wobec per.'ipekrywy zagroienia. cz. 11, s. 340. Na temat pokojowych stanów liczebnych 
pułków tej grupy. w tym również 2 Pułku Szwoleżerów, szerzej zob.: A. Smoliński, Mobilizacja 
Wielkopol.\'kiej Brygady Kawalerii w przededniu wybuchu wojny /939 r., [w:] Wrzesień /939 roku 
i jego kon.\'ekwencje dla ziem zachodnich i północnych Drugiej Rzeczypospolitej, pod red. R. Su- 
dzińskiego i W. Jastrzębskiego, Toruń-Bydgoszcz 200ł, tab. ł. 
30 Przedstawiony tutaj ogółny stan liczebny pułku obejmuje pułk o składzie etatowym, ale jedy- 
nie z sekcją pionierów, a nie drużyną pioniersko-przeciwgazową, więc w rzeczywistości jego liczeb- 
ność winna być nieco wyższa. Dlatego przedstawione dane należy traktować jako swoiste "mini- 
mum" wymagań etatowych obowiązujących w 1939 r. Szczegółowe rozliczenia etatowego pułku 
kawalerii zob.: A. Smoliński, Mobilizacja /8 Pułku Ułanów Pomorskich w okresie od marca do 
sierpnia oraz jego ob.\'ada per.wnalna na dzień l wrze.fnia 1939 r., Rocznik Grudziądżki, t. XVI, 
2005, tab. I. Tam też obszerna literatura przedmiotu. Ciekawej i krytycznej analizy etatowego wo- 
jennego stanu liczebnego pułku kawalerii Wojska Polskiego dokonał ostatnio J. S. Tym, Kawaleria 
.mmodzielna Wojska Polskiego w przededniu wojny, [w:] Kawaleria samodzielna; tenże, Przygoto- 
wania wojenne i mobilizacja /5 Pułku Ułanów Poznańskich w /939 roku. Przegląd Historyczno- 
-Wojskowy, R. V (LVI). 2004, nr 3 (203).
		

/RG_0141_0001.djvu

			MOBILIZACJA 2 PUŁKU SZWOLEŻERÓW ROKITNIAŃSKICH... 139 


nic 31 spowodowały. iż 22 sierpnia 1939 r. ukazał się rozkaz pierwszego wicemini- 
stra spraw wojskowych gen. bryg. Janusza Głuchowskiego, w którym nakazywał 
on "ściągnąć natychmiast z ćwiczeń letnich do stałych garnizonów wszystkie od- 
działy i jednostki [...] DOK. Dalsze szkolenie prowadzić w obrębie garnizonu"32. 
Kolejną konsekwencją ówczesnych wydarzeń było postanowienie władz pol- 
skich z 23 sierpnia, które zdecydowały się wtenczas na przeprowadzenie mobiliza- 
cji alarmowej na terenie dowództw okręgów korpusów graniczących z Niemcami. 
Odpowiedni rozkaz wydano z takim wyliczeniem, aby początek mobilizacji, tzw. 
-godzina "A", przypadł na bardzo wczesne godziny poranne 24 sierpnia. 
W związku z tymi zarządzeniami 22 sierpnia 1939 r. oddziały Pomorskiej 
Brygady Kawalerii otrzymały rozkaz powrotu do garnizonów. Spowodowało to, 
iż 2 Pułk Szwoleżerów w całości udał się do swych macierzystych koszar. 
W nocy z 23 na 24 sierpnia na terenie Dowództwa Okręgu Korpusu nr 
VIII rozpoczęła się mobilizacja alarmowa, której pierwszym dniem był 24 
sierpnia. W tym okręgu korpusu w praktyce rozkaz ów oznaczał przeprowa- 
dzenie mobilizacji powszechnej. W,jej toku zmobilizowano również wszyst- 
kie formacje broni i służb, jakie tworzyły Pomorską Brygadę Kawalerii na 
stopie wojennej. 
Poza swymi etatowymi pododdziałami 2 Pułk Szwoleżerów mobilizował 
szwadron, a nie pluton kol arzy 33. Mobilizacja nikogo w pułku nie zaskoczyła, 
wszyscy bowiem od dawna byli na nią przygotowani. Stąd też od strony tech- 
nicznej przeprowadzona została sprawnie i zgodnie z wcześniej opracowanymi 
harmonogramami. Doskonale także zaowocowała ścisła współpraca z Rejonową 
Komendą Uzupełnień, gdyż dosłownie po kilkunastu minutach od ogłoszenia 
mobilizacji i doręczenia wezwań do koszar poczęli napływać pierwsi rezerwiści 
mieszkający w ich pobliżu. Bez zakłóceń przebiegało również przyjęcie rezerwi- 
stów, ich mundurowanie oraz przydzielanie uzbrojenia, a także kierowanie do 
macierzystych szwadronów. 


31 Zob.: A. Szymański, Zły sąsiad. Niemcy 1932-1939 w oświetleniu polskiego altache wojsko- 
Wego w Berlinie, Londyn 1959, s. 157 i passim; M. Długołęcki, Ostatni raport. W
pomnienia b. ofi- 
cera polskiego wywiadu we Wrocławiu. Przebieg ważniej.
zych wydarzeń od I lipca do I września 
19391:. Londyn 1988, s. 89 i passim; W. Kozaczuk, Wehrmacht 1933-1939. Rozbudowa sil zbroj- 
nych Trzeciej Rzeszy jako narzędzia pre.
ji. ebpamji terytorialnej i wojny. Warszawa 1978. s. 451 
i passim; A. Woźny, Niemieckie przygotowania do wojny z Polską w ocenach polskich naczelnych 
władz wojskowych w latach 1933-1939, Warszawa 2000, s. 250 i passim. 
32 Cyt. za: Wojna Obronna Pol.
ki, s. 346. dok. 98. 
33 Szerzej na temat organizacji i przeznaczenia fonnacji tego typu zob np.: J. Wielhorski, Orga- 
nizacja pułku kawalerii wg elaboratu mob. Wrzesień 1939. Część III: Pluton kolarzy, Przegląd Zrze- 
szenia Kół Pułkowych Kawalerii, Londyn 1960, nr 18; P. Laskowski, Je.'Izcze o kolarzach, Przegląd 
Kawalerii i Broni Pancernej. Londyn 1960, nr 19; K. S. Giebhard, Jeszcze o kolarzach 16 Pułku 
Ułanów Wielkopol.
kich, Nowy Przegląd Kawaleryjski. Kwartalnik współczesnego kawalerzysty 
i jeźdźca. Bezpłatny dodatek, 2004, nr 10. .
		

/RG_0142_0001.djvu

			140 


Aleksander Smoliński 


Po tych pierwszych czynnościach pułk został wyprowadzony z macierzy- 
stych koszar, a poszczególne jego szwadrony rozmieszczono w miejscowościach 
znajdujących się w okolicy Starogardu: l Szwadron w majątkach Hermanowo 
i Freda należących do Niemca Herbacha, 2 Szwadron w Starogardzie Szlachec- 
kim 34 , 3 Szwadron w Kokoszkach 35 , 4 Szwadron w Nowej Wsi, a Szwadron Ko- 
larzy w Okolu. W koszarach swą mobilizację kontynuowało dowództwo pułku 
i Pluton Łączności oraz dowództwo Szwadronu Km. Natomiast ciężkie karabiny 
maszynowe umieszczono na różnych stanowiskach obrony przeciwlotniczej 
w miejscach pobytu szwadronów liniowych oraz innych. 
Poza swoimi rezerwistami oddział otrzymał też uzupełnienia ludzi i koni 
przybyłych z Centrum Wyszkolenia Kawalerii z Grudziądza, a z motoryzo- 
wanego wtenczas 1 Pułku Strzelców Konnych tylko konie 36 . Stąd też konie 
wierzchowe, jakie pułk wówczas posiadał były bardzo dobre i w pełni nada- 
wały się do służby w kawalerii. Zmobilizowano także dwa motocykle. Nad- 
wyżki ludzi i koni oraz sprzętu i umundurowania ewakuowano do Ośrodka 
Zapasowego Pomorskiej Brygady Kawalerii do Garwolina. Byli to głównie 
oficerowie, podoficerowie oraz szwoleżerowie starsi wiekiem. Natomiast 28 
sierpnia na południe Polski odjechały rodziny oficerów służby stałej oraz pod- 
oficerów zawodowych. 
Pierwsze i najpoważniejsze problemy pojawiły się w trakcie mobilizacji koni 
taborowych oraz wozów taborowych, a także podczas prób ich zestawiania w ko- 
lumny taborowe. Okazało się bowiem, że są one zbyt powolne, trudne w dowo- 
dzeniu oraz znacznie wydłużają kolumnę marszową pułku. Według innych ocen 
"tabor pułku przedstawiał się fatalnie pod względem użytkowym, wozy i konie 
z mobilizacji nie wypełniłyby swego zadania"37. 


34 Wedlug J. Stachuiskiego (Kawaleryjski tryptyk. Pelplin 1998, s. 165) 2 Szwadron mobilizo- 
wal się w Swarożynie. 
JS Tamże, s. 165; autor tej pracy podaje inne brzmienie nazwy tej miejscowości: Kokoszkowy. 
J6 Informacji tej, zawartej w relacji pplk. Tadeusza Łękawskiego, nie potwierdzają znane auto- 
rowi opracowania - zob. np.: W. Zaleski, W Warszawskiej Brygadzie Pancerno-Motorowej /939. 
Z dziejów / Pułku Strzelców Konnych, Warszawa 1988, s. 28; Z. Gnat-Wieteska, Pierw.
zy Pułk 
Strzelców Konnych /806-/944, Warszawa 1995, s. 80. Wynika z nich bowiem, że 2 Pulk Szwole- 
żerów nie otrzymał żadnych koni z motoryzowanego wtenczas I Pułku Strzelców Konnych. Stąd 
też do informacji tej należy podejść dość krytycznie. 
J1 Pulk pod tym względem nie byl wyjątkiem, z takimi samymi problemami zetknęly się inne 
oddzialy i wielkie jednostki kawalerii oraz formacje pozostalych broni i slużb, zarówno mobilizo- 
wane wcześniej, jak i te. które na stopę wojenną przechodziły w tym samym czasie co 2 Pułk Szwo- 
leżerów - zob. np.: CA W, Glówny Inspektorat Sil Zbrojnych - Biuro Inspekcji, 302.4.56, Meldu- 
nek Inspektora Armii gen. dyw. Tadeusza Pi skora L. 23/Mob.39 z 31 III 1939 f.: T. Kutrzeba, Bitwa 
nad Bzurą (9-22 września /939 r.). Przyczynek do historii kampanii polsko-niemieckiej w obszarze 
Poznań-Warszawa we wrześniu /939 r., Warszawa 1958; A. Zawilski, Bateria została..., Warszawa 
1965; S. Stapf. Znad Osy do Bzury. Opowiadanie porucznika artylerii, Warszawa 1967; J. Kuropie- 
ska, Wspomnienia oficera szrabu /934-/939, Warszawa 1972.
		

/RG_0143_0001.djvu

			MOBILIZACJA 2 PUŁKU SZWOLEŻEROW ROKITNIAŃSKICH... 141 


Mobilizacja 2 Pułku Szwoleżerów zakończona została 25 sierpnia 3R , po czym 
o godz. 15 00 na podmiejskim placu ćwiczeń odbył się jego przegląd i złożenie przy- 
sięgi. ,.Pułk prezentował się wspaniale", również "pod względem wyekwipowania 
przedstawiał się znakomicie". .Po mobilizacji tworzyły go: dowództwo i dowódca 
z pocztem; cztery etatowe szwadrony liniowe (po trzy plutony z trzech sekcji linio- 
wych po sześciu szwoleżerów i sekcji rkm każdy); Szwadron Ckm (12 sztuk, w tym 
tylko jeden pluton na taczankach 39 ) wraz z Plutonem Ppanc. (cztery sztuki 37 mm 
armat wz. 36); Szwadron Kolarzy złożony z trzech plutonów po trzy sekcje z sze- 
ściu kolarzy oraz z sekcji rkm każdy, co w sumie dawało 120 ludzi; Pluton Łączno- 
ści; "Pluton Chemiczno-Pionierski" (dwie drużyny pionierów i jedna chemiczna)40. 
Według wspomnień żołnierzy w pułku pozostawiono Pluton Trębaczy, który pełnił 
wtenczas już wyłącznie funkcje plutonu sygnalistów4 l . Tabory bojowy i gospodar- 
czy posiadały zaprzęg konny. Ich uzupełnienie stanowiły dwa samochody ciężaro- 
we, jeden samochód osobowy .,łazik" oraz jeden motocykl z przyczepką. Co osta- 
tecznie stało się z drugim zmobilizowanym motocyklem - trudno jest dzisiaj jedno- 
znacznie określić. Najprawdopodobniej pozostał on jednak w pułku. 
Czynności mobilizacyjne trwały również w Szwadronie Zapasowym 2 Pułku 
Szwoleżerów stacjonującym we Włocławku. Od 24 sierpnia do 6 września 1939 r. zmo- 
bilizował on dwa Szwadrony Marszowe, kolumnę taborową oraz plutony pionierów 
i łączności. Szwadron Zapasowy tego pułku wraz z nadwyżkami ludzi oraz z remonta- 
mi końskimi wymaszerował 6 września pod dowództwem mjr. Władysława Wichtow- 
skieg0 42 do Ośrodka Zapasowego Pomorskiej Brygady Kawalerii w Garwolinie 43 


311 Według jednej ze znanych autorowi relacji mobilizacja miała się zakończyć jakoby dopiero 
26, a nawet 27 VIII. Wydaje się jednak, iż obie te daty nie są prawdziwe i rzeczywisty jej koniec 
nastąpił już 25 VIII 1939 r. - formalnie ponoć o godz. 10.00. 
39 Zgodnie z obowiązującymi wówczas etatami szwadron ckm powinien składać się z dwóch 
plutonów na taczankach i jednego na jukach - zob. np.: J. Wielhorski. Organizacja pułku kawalerii 
wg elaboratu mob. Wrzesień /939. Część ll: Szwadron ciężkich karabinów maszynowych, Przegląd 
Zrzeszenia Kół Pułkowych Kawalerii, Londyn 1959, nr 16; J. Błasiński, Kawaleria II Rzeczypospo- 
litej na przykładzie 25 Pułku Ułanów Wielkopolskich, Warszawa 1996. 
40 Według ówczesnych etatów powinna być to jedynie drużyna pioniersko-przeciwgazowa - zob. 
np.: J. Błasiński, Kawaleria. 
41 W pułkach kawalerii plutony trębaczy były pododdziałami nieetatowymi i po mobilizacji win- 
ny ulec rozwiązaniu, a muzycy odesłani do szwadronów na stanowiska trębaczy (sygnalistów) szwa- 
dronowych; 2 sygnalistów pozostawiano również w sztabie pułku. W 2 Pułku Szwoleżerów, przynaj- 
mniej początkowo, postąpiono jednak inaczej - zob. np.: W. Gieca. Orkie.'itry kawaleryjskie. Grałem 
w /4 pułkach ułańskich, Przekrój, 1982, nr 1935; tenże, Spłowiały proporczyk. Katowice 2003. 
42 W relacji znanej autorowi nie podano imienia tego oficera kawalerii, najprawdopodobniej po_ 
chodzącego z 7 Pułku Strzelców Konnych Wielkopolskich i wcześniej służącego w kawalerii Korpu- 
su Ochrony Pogranicza. Według dotychczasowych ustaleń J. Wielhorskiego i R. Dembińskiego (Ka- 
waleria polska i bronie towarzyszące w kampanii wrześniowej /939 roku. Ordre de Batai/le i obsady 
personalne, Londyn ] 979, s. 68, 97), jego przydział we wrześniu ] 939 r. był do tej pory nieznany. 
Zob. także: Rocznik oficerski /928, Ministerstwo Spraw Wojskowych, Warszawa ]928, s.'323, 357. 
43 Materiały i Dokumenty WIH, sygn. IU2/131, ppłk Tadeusz Łękawski, Udział 2 Pułku Szwo- 
leżerów Rokitniańskich w kampanii wrześniowej 1939 r.; tamże, sygn. II/21l31, mjr Roman Łoziń-
		

/RG_0144_0001.djvu

			142 


Aleksander Smoliński 


Zmobilizowany 2 Pułk Szwoleżerów 25 sierpnia 1939 r. wydzielono z Po- 
morskiej Brygady Kawalerii i wcielono do Oddziału Wydzielonego "Starogard", 
którego dowódcą został ppłk dypl. Józef Trepto, dowódca 2 Pułku Szwoleżerów. 
Pułk ten stał się zresztą podstawową siłą tego oddziału wydzielonego, który w ra- 
zie interwencji polskiej w Gdańsku miał podlegać dowództwu Korpusu Interwen- 
cyjnego. Po jego rozwiązaniu 31 sierpnia o godz. 8 50 Oddział Wydzielony "Staro- 
gard" podporządkowano bezpośrednio dowódcy Armii "Pomorze". W związku 
z tym pułk stanął w ugrupowaniu nastawionym w kIerunku północno-zachodnim, 
czyli na Kościerzynę oraz na kierunki: północny, tj. na Godziszewo-Gołębiewko 
i północno-wschodni, a mianowicie na Swarożyn-Małżewo. 
Wysyłano tam patrole, których zadaniem było: na kierunku Kościerzyny 
utrzymanie łączności z Kościerskim Batalionem Obrony Narodowej, na kierunku 
Godziszewo-Gołębiewko obserwacja pasa granicznego, a na kierunku Swarożyn- 
Małżewo utrzymywanie łączności z 2 Batalionem Strzelców stojącym w Tczewie. 
Jednym z efektów tej akcji na drugim z tych kierunków było internowanie 
30 sierpnia samochodu oraz trzech żołnierzy niemieckich, którzy tłumaczyli się, 
że polską granicę przekroczyli wskutek panującej mgły i zaszłej z tego powodu 
pomyłki. Samochód oraz żołnierzy Wehrmachtu przekazano do sztabu Pomorskiej 
Brygady Kawalerii. 
W wyniku pełnienia służby tego typu w momencie rozpoczynania się dzia- 
łań wojennych w garnizonie pozostawało jedynie dowództwo pułku i tabory, bę- 
dące wtenczas w koncowym stadium organizacji. Natomiast szwadrony rozloko- 
wane były w najbliższym rejonie Starogardu Gdańskiego. Ciężkich karabinów 
maszynowych Szwadronu Km użyto do zorganizowania obrony plot. koszar oraz 
rejonów postoju szwadronów. Jednocześnie ważniejsze mosty i przejazdy kolejo- 
we zostały przygotowane do wysadzenia i obsadzone patrolami minerskimi. 
Oceniając ogólnie przebieg mobilizacji 2 Pułku Szwoleżerów należy stwier- 
dzić, iż przeprowadzona została sprawnie i bez większych zakłóceń, szczególnie 
gdy pod uwagę weźmiemy mobilizację personalną. Sukcesywne uzupełnianie sta- 
nów osobowych poszczególnych oddziałów pomiędzy marcem a sierpniem 1939 
roku znacznie ułatwiło to zadanie w toku właściwej mobilizacji. Pewne trudności 
wyniknęły natomiast w trakcie mobilizacji materiałowej, a mianowicie wozów 


ski, Relacja dcy Szwadronu Ckm 2 Pułku Szwoleżerów z okresu kampanii wrześniowej 1939 r.; 
tamże, sygn. 11/2/131, Pamięciowa rekonstrukcja działań I Szwadronu 2 Pułku Szwoleżerów Ro- 
kitniańskich w czasie kampanii wrześniowej 1939 r.; tamze, sygn. 11/2/131, sto wachm. Zygmunt 
Jastrząbek. Koleje i przeżycia wojenne Szwadronu Zapasowego 2 Pułku Szwoleżerów; A. Zakrzew- 
ski, W...pomnienia, s. 118, 139, 141, 143; ks. kapelan J. Achtabowski, Wspomnienia wrześniowe, 
[w:] Kapelani wrześniowi. Służba du.\"zpasterska w Wojsku Polskim w /939 r. Dokumenty, relacje, 
opracowania, pod red. W. J. Wysockiego, Warszawa 2001, s. 744; T. Łękawski, Kronika 2 Pułku 
Ułanów Legionów Pol.\"kich i 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich, b.m.w. 1959, s. 36; J. Milewski. 
2 Pułk Szwoleżerów Rokitniańskich. Warszawa 1993, s. 20-21, 40; J. StachuIski, Kawaleryjski tryp- 
tyk, s. 165-166.
		

/RG_0145_0001.djvu

			MOBILIZACJA 2 PUŁKU SZWOLEŻERÓW ROKITNIAŃSKICH... 143 


taborowych. Podobnie było z końmi. Nie zawsze bowiem dostarczano je odpo- 
wiednio do wymogów ilościowych i jakościowych 44 . 
Nie występowały natomiast większe braki w wyszkoleniu zarówno żołnie- 
rzy służby zasadniczej, jak i .powołanych do służby rezerwistów, którzy, podob- 
nie jak w innych pułkach kawalerii ówczesnego Wojska Polskiego, szybko opa- 
nowali najnowsze wzory uzbrojenia 45 i sprzętu, jakie trafiły do pułków w ostat- 
nich latach przed rozpoczęciem działań wojennych 46 . 
Oddział Wydzielony ..Starogard", którym dowodził ppłk Józef Trepto pod- 
porządkowano wtenczas bezpośrednio dowódcy Armii "Pomorze". Jego O. de B. 
stanowił 2 Pułk Szwoleżerów wzmocniony Starogardzkim Batalionem Obrony 
Narodowej47 i załogą Komisariatu Straży Granicznej w Skarszewach oraz pluto- 
nem wzmocnienia Straży Granicznej. Oddział ten dopiero w drugiej fazie działań 
wojennych, a mianowicie po opuszczeniu pierwszych linii oporu miał wejść do 
Grupy Operacyjnej "Czersk".. Pierwotnie przewidywano jego włączenie w skład 
Pomorskiej Brygady Kawalerii 48 . 
Ostatni dzień pokoju zastał An:nię "Pomorze" w takim ugrupowaniu. jakie 
miała ona przyjąć w razie dojścia do skutku koncepcji dużej interwencji gdań- 
skiej, a więc zgodnym z rozkazem jej dowódcy z 27 sierpnia 1939 r. Spowodo- 
wał on przegrupowanie oddziałów Pomorskiej Brygady Kawalerii oraz zmianę jej 
zadań. Przegrupowanie to, chociaż niekorzystne z punktu widzenia brygady, było 
konieczne do osłony przewidywanej interwencji w Gdańsku, dopóki bowiem 
dywizje Korpusu Interwencyjnego znajdowały się w głębi Pomorza Gdańskiego, 
dopóty trzeba było je osłaniać. 
Ostateczna rezygnacja z przeprowadzenia tej akcji oraz wzrost napięcia spo- 
wodowały, iż Generalny Inspektor Sił Zbrojnych w nocy z 30 na 31 sierpnia wydał 


44 O przyczynach tego zjawiska szerzej zob.: A. Smoliński, Mobilizacja 18 Pułku Ułanów Po- 
morskich. 
45 Przykładem takiej broni może być np. ujawniony w 1939 r. karabin przeciwpancerny wz. 35 - 
zob. szerzej: A. Smoliński, Sposób transportu specjall'lego karabinu przeciwpancernego wz. 1935 
w kawalerii polskiej w 1939 roku, Wojskowy Przegląd Historyczny, R. XXV, 1990, nr 3-4 (133-134); 
tenże, "ybrane problemy z historii karabinu przeciwpancernego wz. 35, Arsenał Poznański, R. II, 
1993, nr I; tenże, Jeszcze raz o karabinie przeciwpancernym wz. 35, Arsenał Poznański. R. VIII. 1999. 
nr l (24); tenże, Karabin przeciwpancerny wz. 35 na polu bitwy pod Mokrą, Dawna Broń i BalWa, 
R. XV, 2000, nr 2 I; tenże, Kilka uwag do artykułu Kazimierza Satory o poł..ikim karabinie przeciw- 
pancernym wz. 1935, Przegląd Historyczno-Wojskowy, R. III (LIV), 2002, nr I (191). 
46 K. Ciechanowski, Ar",ia .. Pomorze", s. 44-45: S. Krasucki. Pomor,,.ka Brygada, s. 62. Sze- 
rzej na temat zmian, jakie w latach 30. zachodziły w uzbrojeniu kawalerii Wojska Polskiego zob. 
np.: A. Konstankiewicz. Broń strzelecka i 
przęt artyleryjski formacji pol:tkich i Wojska Polskiego 
w latach 1914-1939, Lublin 2003. Tam także obszerny wykaz odpowiedniej literatury przedmiotu. 
47 K. Ciechanowski (Armia .. Pomorze", s. 48) podaje. iż Starogardzki Batalion Obrony Narodo- 
wej po mobiłizacji wszedł do 209 Pułku Piechoty należącego do Oddziału Wydzielon
o "Wisła". 
48 Aberet (A. Zakrzewski), Fragmenty działań kawalerii, s. 16-17; tenże, Fragment pamiętni- 
ka. s. 264; K. Ciechanowski, Armia ..Pomorze". s. 46-47.
		

/RG_0146_0001.djvu

			144 


Aleksander Smoliński 


armiom rozkaz do przyjęcia ugrupowania wyjściowego. W związku z tym gen. 
Bortnowski na dzień 31 sierpnia zarządził "dla swoich oddziałów zajęcie stano- 
wisk wyjściowych i nakazał pełną gotowość bojową"49. 
W wyniku tych zarządzeń część oddziałów, które miały tworzyć wojenne 
O. de B. Pomorskiej Brygady Kawalerii, w chwili wybuchu wojny z Niemcami 
znajdowała się poza strukturą swej macierzystej brygady oraz Grupy Operacyjnej 
"Czersk". Należał do nich także 2 Pułk Szwoleżerów, który stanowił trzon Od- 
działu Wydzielonego "Starogard". Jego zadaniem była osłona koncentracji Kor- 
pusu Interwencyjnego od strony Prus Wschodnich, a po ewentualnym rozpoczę- 
ciu przez niego akcji w kierunku Wolnego Miasta Gdańska miał on wejść w jego 
skład. Do tego momentu podlegał on bezpośrednio dowódcy Armii "Pomorze" 
i osłaniał od północy oddziały 27 Poleskiej Dywizji Piechoty. Natomiast w razie 
niedojścia do skutku interwencji i wycofania się tej dywizji z Pomorza powinien 
on wraz z 2 Batalionem Strzelców z Oddziału Wydzielonego "Tczew" dołączyć 
do Pomorskiej Brygady Kawalerii. 
W nocy z 31 sierpnia na l września 1939 r. 50 Oddział Wydzielony "Staro- 
gard" przyjął następujące ugrupowanie. Straż Graniczna w sile około kompanii 
obsadzała Skarszewy. Wzmocniony dwoma ckm-ami i armatą ppanc. 2 Szwa- 
dron 2 Pułku Szwoleżerów stanął w rejonie Szpęgawska, skąd blokował szosę 
Starogard-Tczew. Jego 3 Szwadron, także z dwoma ckm-ami i armatą ppanc., 
rozmieszczono w rejonie Linowca, skąd zamykał szosę Starogard-Godziszewo- 
Gdańsk. Kierunek Starogard-Skarszewy zamknął pułkowy Szwadron Kolarzy 
z dwoma działami ppanc. Reszta pułku, jako odwód, rozlokowana została w Sta- 
rogardzie, gdzie znajdowało się również stanowisko dowodzenia całego oddzia- 
łu wydzielonego. 
W tym samym czasie 2 Batalion Strzelców stacjonował w Tczewie, a jego 
zadaniem była osłona bardzo ważnych przepraw mostowych przez Wisłę. Dlate- 
go też jego 1 Kompania wzmocniona plutonem czołgów i plutonem ckm obsa- 
dziła mosty, a pozostała część batalionu oraz Oddziału Wydzielonego- "Tczew" 
wykorzystując umocnienia polowe, osłaniała to miasto od północy i północnego 
zachodu 51 . 
Dokonując próby bilansu powyższych ustaleń należy stwierdzić, iż obecny 
stan naszej wiedzy o mobilizacji 2 Pułku Szwoleżerów w 1939 r. nadal jest dość 
daleki od doskonałości, choć braki w tej kwestii są znacznie mniej istotne, niż 
niedostatki wiadomości na temat mobilizacji szeregu innych formacji należących 
do Pomorskiej Brygady Kawalerii. 


49 A. Zakrzewski, Wspomnienia, s. 103; K. Ciechanowski. Armia "Pomorze", s. 57-63. 
Sil Zgodnie z tre
cią jednej z rełacji, co jednak jest mało prawdopodobne, miało to nastąpić juŻ 
30 VIII. 
SI K. Ciechanowski, Armia "Pomorze". s. 71-72; J. Milewski, 2 Pułk Szwoleżerów, s. 21.
		

/RG_0147_0001.djvu

			MOBILIZACJA 2 PUŁKU SZWOLEŻERÓW ROKITNIAŃSKICH... 145 


Oceniając natomiast końcowy efekt czynności mobilizacyjnych zrealizowa- 
nych w 2 Pułku Szwoleżerów można chyba uznać, że wykonano je co najmniej 
w stopniu zadowalającym. Jest to tym bardziej godne podkreślenia, jeżeli 
uwzględni się obiektywne okoliczności, jakie im towarzyszyły. Niewątpliwie 
znacznym ułatwieniem w realizacji tego zadania był fakt, iż sukcesywnie od marca 
do lata 1939 r. następowało zwiększanie stanów liczebnych pułku. W rezultacie 
mobilizacja personalna 24 i 25 sierpnia przebiegała bardzo szybko i sprawnie. 
Nieco gorzej było z mobilizacją koni i materiałową. W sumie jednak czynności 
z nią związane nie powodowały długotrwałego tzw. kryzysu pomobilizacyjneg0 52 
i oddział niemal natychmiast zdolny był do działań bojowych. 
Warto pamiętać, że tak korzystne rezultaty osiągnięte zostały przy kontynu- 
owaniu normalnego procesu szkolenia podoficerów i szeregowców. Natomia
t 
drobne opóźnienia były skutkiem odbywania się mobilizacji, głównie koni i ma- 
teriałowej, na terenach o dużęj liczbie niemieckiej mniejszości narodowej. 
Autor zdaje sobie sprawę, iż zaprezentowany materiał zawiera pewne luki 
oraz ustalenia mogące budzić mniejsze lub większe wątpliwości. Ma jednak na- 
dzieję, iż przyczyni się on do pełniejszego poznania procesu mobilizacji 2 Pułku 
Szwoleżerów Rokitniańskich w 1939 r. oraz do rzetelniejszej oceny polskiego 
wysiłku wojennego tego czasu. 


52 Podobnego zdania jest również A. Rzepniewski, 
)jsko Polskie wobec: perspektywy zagroie- 
nia wojennego (/3 maja 1935 - 31 .\'ierpnia 1939 r.). Część J. Warszawa 1992, s. 153. 


Aneks 


Obsada personalna 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich 
w dniu 1 września 1939 roku 


Dowódca pułku - ppłk dypl. Józef Trepto 
Zastępca dowódcy pułku - ppłk Tadeusz Łękawski 
Kwatermistrz - mjr Jan Skawiński 
Adiutant - rtm. Stefan Franciszek Karwacki 
Oficer ordynansowy - ppor. rez. Józef MarkicwiCI 
Oficer informacyjny - brak informacji 
Oficer broni i gazowy - ppor. rez. Zygmunt Wyszyński I 
Dowódca Szwadronu Gospodarczego - brak informacji 


I S. Krasucki, Pomorska Brygada Kawalerii, Pruszków 1994, s. 206.
		

/RG_0148_0001.djvu

			146 


Aleksander Smoliński 


Wachmistrz szef! - chor. Jan Mikuła 3 
Oficer żywnościowy - rtm. Zygmunt Muszyński 4 
Płatnik - kpt. intendent Jan Wróbel 
Lekarz - brak informacji 5 
Lekarz weterynarii - por. lekarz weterynarii Stanisław Sosiński 6 
Kapelan - ks. kapelan Jan AchtabowskF 


l Szwadron: Dowódca - por. Adam Jaroszewski R 
Dowódca I Plutonu - ppor. Witold Andrzej Kądzielawa 


2 W kawalerii tytuł ten oznaczał podoficera pełniącego funkcję kierownika służby podoficerów 
funkcyjnych w pododdziale pułku oraz zajmującego się całokształtem spraw administracyjnych i go- 
spodarczych szwadronu. Był on pomocnikiem dowódcy szwadronu w kierowaniu tokiem jego ży- 
cia wewnętrznego. Podobnie było w bateriach artylerii konnej oraz w kompaniach strzelców. W tym 
przypadku podoficer ten był jednocześnie szefem Szwadronu Gospodarczego - zob. np.: Biblioteczka 
oficera rezerwy piechoty, t. II: Służba wewnętrzna, Warszawa 1932, s. 19; S. Kramar. W. Dec, Pod- 
oficer w służbie i poza służbą. Warszawa 1932, s. 71-72; Mała encyklopedia wojskowa. t. 3, pod 
red. M. Odlewanego, Warszawa 1971, s. 252. 
3 Według S. Krasuckiego (Pomor!
ka Brygada, s. 206) był on wtedy pełniącym obowiązki. 
4 Według. S. Krasuckiego (tamże. s. 206) funkcję tę pełnił chor. Stanisław Gołębski. 
s Ostatnim znanym lekarzem medycyny w tym pułku był kpt. lekarz Henryk Dąbrowski. Być 
może służył on w nim również po mobilizacji. Jeżeli tak było, to dziwi fakt, iż oficer ten nie jest 
wymieniany w żadnej ze znanych piszącemu te słowa relacji - zob.: T. Łękawski, Kronika 2 Pułku 
Ułanów Legionów Polskich i 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich, b.m.w. 1959, tabI. 5. Tego wła- 
śnie lekarza w obsadzie personalnej pułku wymienia S. Krasucki (Pomorska Brygada, s. 206). 
6 Według S. Krasuckiego (Pomorska Brygada, s. 206) Stanisław Gustaw Sosiński był ofice- 
rem rezerwy. Nie ma go jednak w spisie absolwentów Plutonu Weterynarii (następnie Oddziału 
Szkolnego Służby Weterynaryjnej), który od 1932 r. istniał w S7kole Podchorążych Rezerwy Arty- 
lerii we Włodzimierzu Wołyńskim - zob.: Z. Gnat-Wieteska, Podchorążowie artylerii konnej i we- 
terynarii Z Włodzimierza Wołyńskiego, Pruszków 1996. 
7 Ksiądz Achtabowski został powołany do służby duszpasterskiej z rezerwy w sierpniu (20?) 
1939 r. i zastąpił na tym stanowisku dotychczasowego starszego kapelana pułku ks. Ignacego Stry- 
szyka - zob.: Materiały i Dokumenty Wojskowego Instytutu Historycznego (dalej: MiD WIH), sygn. 
11/2/131, ppłk Tadeusz Łękawski, Udział 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich w Is:ampanii wrze- 
śniowej 1939 r.; J. Achtabowski, Wspomnienia wrze,(niowe, [w:) Kapelani wrze.{niowi. Służba dusz- 
pa.'lter.'
ka w Woj.
ku Polskim w /939 r. Dokumenty, relacje, opracowania, pod red. W. J. Wysockie- 
go, Warszawa 2001, s. 743-744; W. J. Wysocki (Obj'ada kapelańska. Kapelani wielkichjedno.\'tek 
w polu w /939 roku, [w:) Kapelani wrześniowi, s. 535) w 2 Pułku Szwoleżerów w 1939 r. podaje 
jeszcze jednego kapelana, a mianowicie ks. Stanisława Meusa. Najprawdopodobniej był to kapelan, 
który posługę duszpasterską pełnił w jego Szwadronie Zapasowym albo też w Ośrodku Zapasowym 
Pomorskiej Brygady Kawalerii w Garwolinie. Według S. KraslIckiego (Pomor.'ika Brygada. s. 206) 
kapelanem pułku miał być ks. Stanisław Mens. 
8 J. Wielhorski, R. Dembiński, Kawaleria polska i bronie towarzyszące w kampanii wrze.fniowej 
/939 roku. Ordre de Bataille i ob.\'(ldy personalne, Londyn 1979, s. 7. Natomiast ppłk 
T. Łękawski (Mi D WIH. sygn. 11/2/131. ppłk Tadeusz Łękawski, Udział 2 Pułku Szwoleżerów Rokit- 
niańskich w kampanii wrześniowej 1939 r.) podaje, iż oficer ten we wrześniu 1939 r. występował 
w stopniu rotmistrza. Infonnację tę powtórzył w: T. Łękawski, Kronika 2 Pułku Ułanów, tabl. 7. Nie 
potwierdza tego relacja rtm. Romana Łozińskiego (MiD WIH, sygn. 11/2/131. mjr Roman Łoziński, 
Relacja dcy Szwadronu Ckm 2 Pułku Szwoleżerów z okresu kampanii wrześniowej 1939 r.).
		

/RG_0149_0001.djvu

			MOBILIZACJA 2 PUŁKU SZWOLEŻERÓW ROKITNIAŃSKICH... 147 


Dowódca 2 Plutonu - ppor. Mieczysław Lieber 9 
Dowódca 3 Plutonu - wachm. podchorąży Jan Wiązowski lO 
Wachmistrz szef " - st. wachm. Jan Bogdanowicz 


2 Szwadron: Dowódca - rtm. Jan Przeździecki 
Dowódca l Plutonu - por. Antoni Kubicki 
Dowódca 2 Plutonu - por. rez. Antoni Linettey 
Dowódca 3 Plutonu - wachm. podchorąży Jerzy Balkowski 12 
Wachmistrz szef - chor. Salomon IJ 


3 Szwadron: Dowódca - por. Albert Wojciechowski 14 
Dowódca l Plutonu - ppor. Kazimierz Nowicki 
Dowódca 2 Plutonu - ppor. Zdzisław Władysław '5 Mielnik 
Dowódca 3 Plutonu - ppor. rez. Jan Władysław Kamiński'6 
Wachmistrz szef - st. wachm. Tadeusz Szyjkow 


9 Według: MiD WIH, sygn. 11/2/131, Pamięciowa rekonstrukcja działań I Szwadronu 2 Pułku 
Szwoleżerów Rokitniańskich w czasie kampanii wrześniowej 1939 r. - nazwisko tego oficera 
brzmiało: Liber. 
III Był to wachm. podchorąży ze Szkoły Podchorążych Kawalerii ("zawodowych") z Grudzią- 
dza XVII Promocji Oficerskiej (rocznik 1938-1939), która na mocy rozkazu Naczelnego Wodza 
z 13 IX 1939 r. otrzymała promocję ze starszeństwem na dzień I IX tego roku. Był on więc do 
13 IX 1939 r. nadal wachm. podchorążym. Starszeństwo bowiem i data promocji na pierwszy sto- 
pień oficerski to dwie różne rzeczy. przy czym zawsze data starszeństwa była wcześniejsza niż data 
rzeczywistej promocji - zob.: MiD WIH, sygn. 11/2/131, ppłk Tadeusz Łękawski. Udział 2 Pułku 
Szwoleżerów Rokitniańskich w kampanii wrześniowej 1939 r.; Zarys hi.\'torii Szkoły Podchorążych 
Kawalerii w Grudziądzu 1922-1939, Warszawa 1989. s. 37. Na stanowisku dowódcy plutonu zna- 
lazł się on najprawdopodobniej dlatego, iż być może musiał zastąpić na tej funkcji oficera rezerwy. 
który albo nie stawił się na mobilizację (z jakichkolwiek przyczyn). albo też zastąpił oficera rezer- 
wy narodowości niemieckiej odesłanego po mobilizacji. pomimo posiadanego przydziału, do Ośrod- 
ka Zapasowego Pomorskiej Brygady Kawalerii do Garwolina. Analogiczny. potwierdzony źródło- 
wo przypadek tego ostatniego rodzaju znany jest z 18 Pułku Ułanów Pomorskich. Według S. Kra- 
suckiego (Pomor.'Ika Brygada. s. 206) był to plut. podchorąży. 
II Podoficer ten kierował m.in. taborem bojowym szwadronu. 
12 Był to podchorąży ze Szkoły Podchorążych Kawalerii ("zawodowych") z Grudziądza XVI 
Promocji Oficerskiej (rocznik 1937-1939), która promocję otrzymała na mocy rozkazu Naczelnego 
Wodza z 13 IX 1939 r. ze starszeństwem z 15 VIII tego roku - zob. np.: MiD WIH, sygn. 11/2/131. 
ppłk Tadeusz Łękawski, Udział 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich w kampanii wrześniowej 
1939 r.; Zarys historii Szkoły Podchorążych Kawalerii. s. 34. Powód objęcia stanowiska dowódcy 
plutonu mógł być podobny do podanego poprzednio. Według niezupcłnie czytc1nego zapisu S. Kra- 
suckiego (Pomorska Brygada. s. 206) dowódcą tego plutonu był chor. Józef Salomon, a po nim 
dopiero "pchor.lppor." Jerzy Balkowski - w Szwadronie Zbiorczym? 
13 Według S. Krasuckiego (Pomorska Brygada, s. 206) funkcję tę pełnił plut. Józef Siuda 
14 Rtm. Łoziński (MiD WIH, sygn. 11/2/131. mjr Roman Łoziński, Relacja dcy Szwadronu Ckm 
2 Pułku Szwoleżerów z okresu kampanii wrześniowej 1939 r.) podaje, iż oficer ten miał na imię 
Albin. 
15 To drugie imię tego oficera podaje tylko S. Krasucki (Pomorska Brygada. s. 206). 
16 Imiona według ustaleń S. Krasuckiego (Pomor.'Ika Brygad
, s. 206).
		

/RG_0150_0001.djvu

			148 


Aleksander Smoliński 


4 Szwadron: 


Dowódca - por. Jan Branickil7 
Dowódca ł Plutonu - ppor. Maciej Aleksander"! Smolarski 
Dowódca 2 Plutonu - ppor. rez. Jerzy Józef 19 Nałęcz-Nieniewski 
Dowódca 3 Plutonu - brak informacji 
Wachmistrz szef - plut. Siuda 20 


Szwadron Ckm: 


Dowódca - rtm. Roman Łozińskj21 
Dowódca ł Plutonu - por. Witold Kreutzinger2 2 
Dowódca 2 Plutonu - ppor. rez. Jerzy Skarżyński 
Dowódca 3 Plutonu - ppor. rez. Grzegorz Lipczyński 
Wachmistrz szef - st. wachm. Stefan Błotk0 23 


Pluton Ppanc.: 
Pluton Łączności: 


Dowódca - por. Eugeniusz Tuszk0 24 
Dowódca - por. Janusz Borowski 


Szwadron Kolarzy: Dowódca - por. Stanisław Stryjewski 
Dowódca I Plutonu - ppor. rez. Kazimierz Wittke 
Dowódca 2 Plutonu - ppor. rez. Jerzy Gottinger 


17 Tak twierdzą J. Wielhorski, R. Dembiński (Kawaleria polska, s. 7). Natomiast ppłk T. Łękaw- 
ski (MiD WIH. sygn. 11/2/131. ppłk Tadeusz Łękawski, Udział 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniań- 
skich w kampanii wrze
niowej 1939 r.) twierdzi, iż oficer ten miał wtenczas stopień rotmistrza oraz 
na imię Kazimierz, a nie Jan. Takie same dane podał on w: T. Łękawski, Kronika 2 Pułku Ułanów. 
tab!. 7. Opinii tej w kwestii stopnia wojskowego nic podziela rtm. Łoziński (MiD WIH, sygn. 11/2/ 
/131, mjr Roman Łoziński, Relacja dcy Szwadronu Ckm 2 Pułku Szwoleżerów z okresu kampanii 
wrześniowej 1939 r.), który imienia nie podał wcale. S. Krasucki (Pomorska Brygada. s. 207) pi- 
sze, iż był to por. Kazimierz Branicki. 
IM Imię to podaje S. Krasucki (Pomorska Brygada, s. 207). 
19 Takie imiona podaje S. Krasucki (tamże, s. 207). 
20 Według S. Krasuckiego (tamże, s. 207) był to plut. Wincenty Grajner. 
21 S. Krasucki (tamże. s. 207) podaje także drugie imię: Stefan. 
22 Tak twierdzą J. Wielhorski, R. Dembiński (KawaLeria polska, s. 8) oraz rtm. Łoziński (MiD 
WIH, sygn. 11/2/131, mjr Roman Łoziński. Relacjd dcy Szwadronu Ckm 2 Pułku. Szwoleżerów 
z okresu kampanii wrze
niowej 1939 r.). Natomiast ppłk T. Łękawski (MiD WIH, sygn. 11/2/131, 
ppłk Tadeusz Łękawski. Udział 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich w kampanii wrześniowej 
1939 r.) twierdzi, iż nazwisko tego oficera brzmiało Krutzinger. W cytowanej powyżej formie zapi- 
sał je jednak w: T. Łękawski. Kronika 2 Pułku Ułanów. tab!. 7. Najprawdopodobniej więc w pierw- 
s7ej z przytoczonych tutaj relacji zostało ono zapisane przez niego w postaci spolszczonej lub też 
w formie transkrypcji. S. Krasucki (Pomorska Brygada, s. 207) podaje: Witold Jan Kreutzinger. 
2
 Takie imię podał rtm. R. Łoziński (MiD WIH, sygn. 11/2/1 
 I, mjr Roman Łoziński. Relacja 
dcy Szwadronu Ckm 2 Pułku Szwolcżerów z okresu kampanii wrześniowej 1939 r.). Natomia!o.t 
S. Krasucki (pomorska B':rgada, s. 207) twierdzi, iż funkcję tę pełnił wtenczas st. wachm. Józef 
Surówka. 
24 Tak podaje ppłk T. Łękawski (MiD WIH, sygn. 1112/131, ppłk Tadeusz Łękawski. Udział 
2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich w kampanii wrześniowej 1939 r.) oraz tenże, Kronika 2 Puł- 
ku UłanÓw, tab!. 7. Natomiast J. Wielhorski, R. Dembiński (Kawaleria polska, s. 7) twierdzą, iż 
oficer ten miał wtenczas stopień podporucznika. Podobnego zdania jest też S. Krasucki (Pomonka 
Brygada, s. 207).
		

/RG_0151_0001.djvu

			MOBILIZACJA 2 PUŁKU SZWOLEŻERÓW ROKITNIAŃSKICH... 149 


Dowódca 3 Plutonu - ppor. rez. Jan 25 Brzozowski 
Wachmistrz szef - chor. Skrzypczak 26 


Ponadto na nieznanych statlowiskach w 2 Pułku Szwoleżerów służyli wówczas pod- 
chorążowie Brandf 7 , Jasińskj2K. Zygmunt Prusinkiewicz 29 i podchorąży Rogalewskj3°. 


25 Zob.: S. Krasucki, Pomorska Brygada, s. 207. 
2(, Ppłk T. Ł
kawski (MiD WIH, sygn. 1112/131, ppłk Tadeusz Ł
kawski, Udział 2 Pułku S7WO- 
leżerów Rokitniańskich w kampanii wrześniowej 1939 r.) przy tej funkcji podał jeszcze jedną oso- 
bę, a mianowicie st. wachm. Surówkę. 
27 Może był to tytularny plut. podchorąży rezerwy Tadeusz Brandt, który na mocy rozkazu Cen- 
trum Wyszkolenia Kawalerii z 27 VI 1930 r. po ukończeniu IV Rocznika (lata 1929-1930) Szkoły 
Podchorążych Rezerwy Kawalerii otrzymał przydział do 2 Pułku Szwoleżerów - zob.: S. Radomy- 
ski, Zarys historii Szkoły POl/chorążych Rezerwy Kawa/erii w Grudziądzu /926-/939, Pruszków 
1992, s. 54. . 
2K Może był to tytularny s1. ułan podchorąży rezerwy Abdul Borys Jasiński, który na mocy roz- 
kazu Centrum Wyszkolenia Kawalerii z 15 VII 1939 r. po ukończeniu XIII Rocznika (lata 1938- 
-1939) Szkoły Podchorążych Rezerwy Kawalerii otrzymał przydział do 2 Pułku Szwoleżerów - 
zob.: S. Radomyski, Zarys historii, s. 85. 
29 Na listach absolwentów Szkoły Podchorążych Kawalerii oraz Szkoły Podchorążych Rezerwy 
Kawalerii w Grudziądzu nie udało się odnaleźć osoby o takim imieniu i nazwisku. Być może zapis 
tych danych osobowych li 1. Wiclhorskiego i R. Dembińskiego (Kawaleria polska, s. 8) jest błędny 
i w rzeczywistości osoba ta nazywała się inaczej lub też nastąpiła pomyłka w jej stopniu wojsko- 
wym. W 1934 r. na liście oficerów rezerwy 2 Pułku Szwoleżerów znajdował się ppor. Zygmunt 
Antoni Prusinkiewicz przynależny do Powiatowej Komendy Uzupełnień w Starogardzie - zob.: 
Rocznik oficer.\'ki rezerw, Biuro Personalne MSWojsk.. Warszawa 1934, s. 586 - i jest bardzo praw- 
dopodobne, iż w 1939 r. został on zmobilizowany do tego pułku. Jeżeli tak było, to nadal jednak 
nie wiemy, jakie stanowisko objął. Natomiast według S. Krasuckiego (Pomorska Brygada, s. 207) 
po śmierci por. Janusza Borowskiego, dowódcy Plutonu Łączności. stanowisko to objął por. Zyg- 
tnunt Prusinkiewicz. 
10 Na listach absolwentów Szkoły Podchorążych Kawalerii oraz Szkoły Podchorążych Rezerwy 
Kawalerii nie udało się odnaleźć osoby o takim nazwisku. Być może jego zapi
 podany przez 
J. Wielhorskiego i R. Dembińskiego (KawClleria polska, s. 8) jest błędny i w rzeczywistości osoba 
ta nazywała się inaczej.
		

/RG_0153_0001.djvu

			Zbigniew Woźniak (Grudziądz) 


ORGANIZACJA I DZIAŁALNOŚĆ 
NIEMIECKICH SĄDÓW POWSZECHNYCH 
NA TERENIE GRUDZIĄDZA W LATACH 1939-1945 


Artykuł niniejszy ma za zadanie podjąc kwestię niemieckiego sądownictwa 
powszechnego w Grudziądzu w czasie okupacji hitlerowskiej. Dotychczasowe 
badania dziejów miasta w latach 1939-1945 koncentrowały się głównie na pro- 
blemach politycznych, militarnych oraz zagadnieniach niemieckich represji wo- 
bec ludności polskiej i żydowskiej. Okazję do bliższego zapoznania się z tema- 
tyką sądowniczą stwarza przechowywana w Archiwum Państwowym w Toruniu 
bardzo obszerna ilościowo i treściowo dokumentacja administracyjna niemieckich 
okupacyjnych sądów powszechnych, to jest Sądu Krajowego i Sądu Obwodowe- 
go w Grudziądzu. Autor zdaje sobie sprawę, że prezentowane opracowanie nie 
wyczerpuje wszystkich zagadnień związanych z działalnością sądownictwa nie- 
mieckiego w okresie okupacji, jednak naszkicowanie ogólnego zarysu chronolo- 
gicznego i organizacyjnego instytucji sądowych ułatwi z pewnością dalsze bada- 
nia w tym zakresie. 
W opracowaniu wykorzystano również inne zespoły materiałów w archiwum 
toruńskim oraz literaturę przedmiotu i prasę. 


OKUPACYJNE LOSY GRUDZIĄDZKICH SĄDÓW POWSZECHNYCH 


Nim poru
zony zostanie główny temat rozważan, warto skupić się nad in- 
nym zagadnieniem z zakresu problematyki sądowej, które wiąże się z początkiem 
działań wojennych w' Grudziądzu. Jest nim kres funkcjonowania polskich sądów 
powszechnych w Grudziądzu i ich ewakuacja. Tę nieznaną dotąd szerzej kwestię
		

/RG_0154_0001.djvu

			152 


Zbigniew Woźniak . 


pozwalają częściowo choćby odsłonić wspomniane akta administracyjne niemiec- 
kiego Sądu Krajowego, a zwłaszcza złożone na potrzeby tegoż sądu cenne spra- 
wozdanie byłego sekretarza Sądu Okręgowego w Grudziądzu Konrada Dudziń- 
skiego ' _. Problem jest interesujący również z tego względu, że zachowane akta 
rzucają nieco światła na obraz ewakuacji niektórych innych instytucji państwo- 
wych i gospodarczych Grudziądza w 1939 roku. 
W ostatnim okresie dwudziestolecia międzywojennego funkcjonowały 
w Grudziądzu, w ramach ogólnej struktury sądownictwa, dwa sądy powszech- 
ne. Były to: Sąd Okręgowy i podległy mu Sąd Grodzki. Siedziby obu instytu- 
cji wymiaru sprawiedliwości mieściły się w gmachu sądowym przy ul. Bud- 
kiewicza 19/23. 
Stan gotowości w gmachu sądu grudziądzkiego trwał już od 27 sierpnia 1939 
roku. Wprowadzono dyżury nocne, pełnione przez jednego sędziego oraz jedne- 
go urzędnika sądowego i jednego pracownika obsługi sądu. 
W nocy z 31 sierpnia na I września. około godziny 3 30 zarządzona została 
przez miejscowe władze administracyjne ewakuacja urzędów i instytucji publicz- 
nych, zgodnie z ustalonym planem ewakuacyjnym. Przewidywał on przemiesz- 
czenie pracowników i ważniejszych akt sądowych sądów grudziądzkich w okoli- 
ce Lublina. Tereny te wybrane były prawdopodobnie także dla innych instytucji 
grudziądzkich. 
Kiedy około godziny 4 45 na Grudziądz spadły pierwsze bomby, otrzyma- 
no polecenie ewakuacji sędziów i innych pracowników sądowych wraz z ro- 
dzinami i niezbędnym tylko pakunkiem na stację kolejową w Mniszku. 
W transporcie znalazło się także kilka skrzyń. Zawierały one najważniejsze 
akta kasowe, organizacyjne, tajne, akta niektórych postępowań karnych oraz 
zawdrtość pieniężną kasy sądowej i pieczęcie. Około godziny 18 00 kilkoma sa- 
mochodami Browaru Kuntersztyn przewieziono ludzi i depozyty sądowe do 
Mniszka. Wcześniej wypłacono wszystkim pracownikom sądów trzymiesięcz- 
ne pobory. 
Załadunek na wagony opóźnił się, ponieważ z dworca tego ewakuowano 
także inne miejscowe władze. Ponadto dworzec zbombardowany został przez nie- 
mieckie lotnictwo. Na szczęście siedem zrzuconych przez nieprzyjacielskie sa- 
moloty bomb utkwiło między torami, ale nie wybuchło. Zostały one w ciągu kil- 
ku godzin usunięte przez saperów lub przez nich zdetonowane. Gdy 2 września 
około godziny 3(X) przywrócono komunikację kolejową, wyruszył z Mniszka po- 
ciąg ewakuacyjny przewożący do planowanych punktów rozmieszczenia głów- 
ne instytucje administracyjne i finansowe wraz z ich najważniejszymi aktami oraz 
depozytami. 


I Archiwum Państwowe w Toruniu (dalej: AJYf), Sąd Obwodowy w Grudziądzu 1939-1945, 
sygn. 42.
		

/RG_0155_0001.djvu

			ORGANIZACJA I DZIAŁALNOSĆ NIEMIECKICH SĄDÓW POWSZECHNYCH... 153 


Z relacji Dudzińskiego wynika, że pociąg bez większych przeszkód przeje- 
chał przez Toruń, Warszawę, Białystok, Brześć aż do położonej za Lublinem miej- 
scowości Szastarka. Dotarł tam 5 września około godziny 2(J() w nocy. Wszystkie 
ewakuowane władze rozmieszczone zostały w siedzibach okolicznych gmin. 


- 5- 


1ł1h t 


ft3.8.0.v.ll
" f>ua_
stl 


t._ pt..,..,s-ł at.-ł ,
t......... . GMał.4-' 
. NA_ł ete-łt orr£lDalJle po.ł.... 
wl' Oltre _"lO. . aasa 18 ei.".l. ... 

 .. BP""i. 8ł .tt cV

:.r..().., t04lfł.t1a OIWl.ł.dtrtl 
. _ .,..111 OJ 549/" -, -. k 1ftYStIUO biegł,. 2ypua- 
'owi BDalet'totrł 1 'RyUariowJ. huto'" 'PO 88... . OITU ,. 
116.- . '* po tt6l7eb K.._ 
..4u ;t1'fllD.. w 0nIła1.ł- 
__tła . al.eł-UetotfJllh to 'POI.b... )Otl", ,28/". 
l 9501" ł..... not, 11,.... 1:.0.64 .... twl.w.tHll1. ek rblBa 
l.", ...1..,.1 . 
 lo btUl t.....3 
. -ł--- . n"JAt.....!. .,.__1 ałoto.,.ea a1S
 
. .. tli OJ 549/,,, 
():piuDlt .,uj ))ICtłkI t _optrt;r .... . .tn1d 
Okrępweao . 
, ItJte3 _ 
 tłł-.. . tl_ 
.. ał-J thr-łd...S _1'.
. tladJłdekł-. 
--.- 
to
 alDie.1." 8t»rI4ł-- . pitol. 
1 ... eg .. )n."Otot6ba JObi- 
a1Dle3H1 protoWI 
... -ł-Plarz - tt.rowałJIewI 
...t.arła. 1łNe1ł. ł-IłUieti_ ae_ ł-ł-o-ł.a to aU PN- 
IJdWIłJOl1. · 
la t,. pratolE6ł lat..... 
/Dr r_li.{i1jc.1/ 
Prt.. 8qIu O 
;-

 
Sk 1atk (UJ e.,. ( 



.. 
. t__
 
.¥U
 J 



 " 


Ostatnia strona protokołu stanu kasy Sądu Okręgowego w Grudziądzu z ] 2 IX 1939 r.
		

/RG_0156_0001.djvu

			154 


Zbigniew Woźniak. 


Personel sądowy wraz z rodzinami znalazł się w liczącej 1500 mieszkań- 
ców miejscowości Batorz, odległej około 25 km od dworca w Szastarce oraz 
od głównych szlaków komunikacyjnych. Nie jest pewne, czy była to miejsco- 
wość docelowa dla ewakuowanych sądów, czy jedynie wybrana ze względu na 
zaistniałe warunki. Akta i skrzynie umieszczono w siedzibie gminy, natomiast 
urzędników i ich rodziny rozlokowano w domach mieszkańców Batorza. Poło- 
żenie z dala od głównych szos i szlaków kolejowych sprawiło, że pierwsze 
patrole niemieckie pojawiły się tam dopiero po zakończeniu głównych działań 
wojennych. 
Wiele wskazuje, że praca administracyjna sądów grudziądzkich, mimo 
ograniczeń, zagrożeń i niepewności jutra nie uległa chaosowi i rozkładowi aż 
do końcowych dni września. Z włączonych do niemieckich akt sądowych ory- 
ginalnych dokumentów i pokwitowań z września 1939 roku można wniosko- 
wać, iż kierownictwo obu instytucji starało się zachować tok urzędowania do- 
stosowany do panujących warunków. Przede wszystkim zatroszczono się o bez- 
pieczeństwo kasy sądów i przewiezione skrzynie. Protokołem z 12 września 
pieniądze z kasy sądowej zdeponowano w siedzibie Zarządu Gminy Barorz. 
Ogólna suma depozytu wynosiła 7636,43 zł, w tym 6531,86 zł z kasy Sądu 
Okręgowego i 1104,57 zł z kasy Sądu Grodzkiego w Grudziądzu. Z zachowa- 
nego w oryginale pisma Zarządu Gminy w Batorzu z 24 września wynika, iż 
zawartość kasy sądowej została częściowo rozdysponowana przez władze gmi- 
ny, głównie na zasiłki ewakuacyjne dla pracowników tego urzędu oraz na po- 
trzeby rodzin powołanych do wojska rezerwistów 2 . Zarządowi Gminy przeka- 
zano także sześć skrzyń wraz z kluczami i walizkę. Wszystkie te czynności 
wykonane były z zachowaniem wszelkich formalności i procedur. Przekazanie 
Zarządowi Gminy pieniędzy, skrzyń i kluczy do nich potwierdzono protokoła- 
mi, które zaopatrzono w pieczęcie urzędowe. Klucze do dwóch skrzyń umiesz- 
czono w zalakowanej kopercie. 
W końcowych dniach września grupa pracowników sądowych pódzieliła 
się. Część z nich na własną rękę opuściła Batorz udając się w różnych kierun- 
kach. Był wśród nich także ostatni prezes Sądu Okręgowego Kazimierz Ja- 
recki. Niewielka delegacja pozostałych pracowników udała się 25 września do 
Kraśnika, aby tam dowiadywać się u miejscowych niemieckich władz wojsko- 
wych o możliwość powrotu do Grudziądza. Urzędników tych poinformowa- 
no, iż osoby urodzone w Prusach Zachodnich i Wielkopolsce mogą otrzymać 
niezbędne do powrotu zaświadczenia. Polecono im także zabezpieczenie 
i przekazanie całości przywiezionych akt i sprzętów miejscowym władzom 
gminnym 3 . 


Tamże. 
3 Tamże.
		

/RG_0157_0001.djvu

			ORGANIZACJA I DZIAŁALNOŚĆ NIEMIECKICH SĄDÓW POWSZECHNYCH... 155 



 , 


ł . : 


.. " 
ZA'RZ!D GMlm' :B m>mU 
- p01łia.t. Jano\1sd," 


"'3ators" dcla 24 WT.I&S,mt: 1939 


Do 


:?,id. Okt,-gow$go w 

lhi.,dn 
.. . ł' 
 
ilWIlo\110 pMebywaj i0EgO w Baton. 


, , 


odpowiedd na pi śmo Sid. 
 dnia ddes
ej szego Z
....ł &in 
1ipr
j lilie 
oJnl;Lik.h, 
ę w dm. cbisiejslym .
aca kwot, 4000 lo 

1 tym..ce"-/ Kłotych,odbi6r'kt6ryoh i pohierdzil p.Tomadaewski. 
Besżty \1 _mie 2531 sl. 86 gr. jak r6wnieł .epoayt s.,dlł 
ki8gQ '. Grłldliid
. w s
e U04 zł. 57 gr.- w dni. ddsiejfipl. Z 
Ó1IIb.y W1 P ;Ła.ció nie .moł.e.gd
 pieni..du ie 
ostal:y wypłacone na II 
sUki ewakucyjne dla pracównik6w gminy 01'1111 rodńnom re:l_rnet6 

zjmycih -doe:qnnej - e£.
by woj,8iowej-; 
Zarlid Glll.iny wyplacajio got6wk, poohoda.,.o. :I depol1h. S 
miał pou tymne. agl,cbie: niedostatec
m. moźliweści :labell
iecz 

loeon]Ch depo;yt6w. 
L/ 
 "'\ Jł'.16
 
 ' 
UU
D GMIN" /2'4"'
: 
rUTOIIi 
\

 
:ł'J. .. / J .Bednarczyk / 
Cslonek' 
!n..4. dminn-e_
 
 
" ł--łl. '11 n i k- ,- " 
O"
. 
J7i
d

f 
/l.Brooo wsk1/"'
 (' 


11,- 


Poświadczenie Zarządu Gminy w Batorzu dla Sądu Okręgowego w Toruniu o zwrocie pobranych kwot 


Powrót do Grudziądza pierwszej grupy złożonej z kilku urzędników sądo- 
wych wraz z rodzinami trwał od 29 września do 2 października. Dopiero od Kielc 
transport ten odby
ał się drogą kolejową. Z powodu zniszczonych działaniami 
wojennymi tras kolejowych podróż ta wiodła przez Częstochowę, Opole, Wro- 
cław, Kostrzyn, Piłę i Bydgoszcz.
		

/RG_0158_0001.djvu

			156 


Zbigniew Woźniak. 


_ ('. -tUi" -, _. tQr..n 
, 
t-j- 
==
 
!Tr
 1'39 


-Baton ;'dnili l' 
źd
3eJ' "1ci:J,1
9 


"; 


Z -s Ś w i a d c e n i e. 


-- 4""''''' - 1 
Zan.4d Gmi
 Vi 9aior". 
aQł\iaQ
a ninl,ejsł:.ym na proilb, 2. '
. 
C
sla.a 'iCiytl kiEtO.U'A!dni
a S
\\ Okr, 
wego w 9r 
i.dl,!-,dor':- 
oŚlli8
yl,że resata. pnebywaJ.cY9h napr
.ym1l1
weJ ewak\Jl.8.9Jlw a- 
tor
.._ arz,dnik
w S..d. O
upwego 
 S9d. Grooaklepo W . ,Gr\\
i.lfodn" 
vngItanie rodn.n 1.r20,dtllkćw a .YlIllen1oD1ch s..d6w Op
Cl .Ba

!ł 11, 
2pa:ilan...d. Gminnego" 3aton. x ! w kasie ogniot 
lej I anaJd_j. sit pOlia bm dwa k1.oae od k
6dek do skrzyli. o
isan;yc 
wy lej 
a h
b.; 1 i 2 fpo j e
m k1ucu od ka
ej kl6dki/.j\.ba
a 
te - heli iscwwania j akieilkobi ek formalności - poao stawi£ w Zaui 
GmiD.D.l m w dnil1 28 wriawa 1939 rok. r8D.O op.s
C'uj.cy .Batora p. 
rlld "-'adailLski, "
tdnik S
. Okr, W88) Grwhi
lI.. '3 ięn.ione 
osa 11 tymże dni. 28 wruwa br.. w oDecD08ci w6J ta_ gpliny Jan.a .3ad- 
narOiIka i sekretar:1& gmi.n.v Jacka G6ry.orai \U' J:,aDi
Vi 
..dli Okr!go 
lP i std_ Gródakie-go w GTlihi
h_ p.Oaes;tawa iVicaJ'Lski
.ł.';icha.l8 
Kersohie
 i Stanl sława DrJlga sa , asa bUłszego badania zawar tośai 
skrzYL,"
otono do kQPerty,ktor.;. !ła1akowano _ jed
 p
.C1,C
" lako 7 - 
Z.łU'Z
fł Gll)innego _ .B"stOMIt.O,rei aaoPa trzono odpow1edmm naplsem 
jak Vllżej! oraz podpisami "/'11 os6b.Natomiast nle poza stawiono \I Z 
d
i
 Gminn1Jt.. Baton. kl
czl )dsknJ&i.opis.anej wyżej pod r
r.1: 3, 
ani od -eluki opisanej 
żeJ pod fTr.7. 
Za' hdcnenie niniejsze st)On.,ihono w d.6ch 8g.empl r ch; j 
je 8Siemę lan :aaśłli
dcieni8 "dan.o p.WtcII'll-skiem-a, ld6Q 1'la _po'Zosta 
wionym ,warz.,.dde G, !nnym _

gim ef
e!J1plar
. poi"'l-erd
l
 ocTbi6r j 

.go 
:i9*p. II" . 8 &ś-n adC't 8n18-. 


,- :
- 
 
iłiZ
D GMIH 
l. Bil TORZ y 
\., Pow 




 


>- 


Zaświadczenie o pozostawieniu w depozycie gminy Batorz skrzyń z aktami sądowymi z Grudziądza 


Stacją końcową dla powracających był Dragacz. Na powrót zdecydowali się 
następujący, znani z nazwiska urzędnicy sądowi wraz z rodzinami: Paczkowski, 
Kurzajewski, Kowalski, Jasiński i Konrad Dudziński. Kolejna grupa pracowni- 
ków udała się w drogę powrotną prawdopodobnie 2 października. Byli to przy- 
puszczalnie: Czesław Wiczyński, Michał Kerschke, Stanisław Dygas.
		

/RG_0159_0001.djvu

			ORGANIZACJA I DZIAŁALNOŚĆ NIEMIECKICH SĄDÓW POWSZECHNYCH... 157 


Inaczej przedstawiała się sprawa sprowadzenia wywiezionych akt i sprzę- 
tów sądowych do Grudziądza. Niemieckie władze sądowe postarały się przede 
wszystkim o dokładne informacje o miejscu ich aktualnego przechowywania. 
Wiadomości w tej sprawi
. uzyskiwano najczęściej od byłych pracowników sądo- 
wych, których relacje z przebiegu ewakuacji załączono do akt. Innym źródłem 
informacji były meldunki władz administracyjnych i wojskowych z terenu Gene- 
ralnego Gubernatorstwa. W ten sposób gromadzono wiedzę na temat okoliczno- 
ści związanych z ewakuacją wszystkich sądów grodzkich podległych Sądowi 
Okręgowemu w Grudziądzu. 
Starania o sprowadzenie rozproszonych materiałów nie okazały się łatwe. Na 
przeszkodzie stanęły głównie długo utrzymujące się trudności komunikacyjne. 
Liczna korespondencja w sprawach związanych z rewindykacją akt dowodzi tak- 
że rozbieżności kompetencyjnych różnych urzędów okupacyjnych i braku pienię- 
dzy na ten cel. 
Jako pierwsze w styczniu 1940 roku sprowadzono akta osobowe. Uznano to 
za sprawę najwyższej wagi. Akta 
e nie były ewakuowane wraz z innymi do Ba- 
torza, lecz już na początku lipca 1939 roku przesłane do siedziby Sądu Okręgo- 
wego w Radomiu. Prawdopodobnie było to miejsce ewakuacji tego rodzaju do- 
kumentów z całego okręgu Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Sprowadzone mate- 
riały stanowiły akta osobowe kadry Sądu Okręgowego w Grudziądzu i podległych 
mu sądów grodzkich oraz Prokuratury przy Sądzie Okręgowym, notariuszy i ad- 
wokatów. Łącznie spis odzyskanych akt obejmował 175 teczek personalnych 4 . 
Znacznie później, bo dopiero w połowie czerwca 1940 roku udało się kierow- 
nictwu Sądu Krajowego w Grudziądzu odzyskać pozostałe akta. Mimo znanego 
miejsca ich pobytu, władze te nie mogły pokonać trudności biurokratycznych i fi- 
nansowych, aby sprowadzić akta z Batorza. Utworzona specjalnie do tych celow 
placówka administracyjna Zentralstelle fOr verschlepptes behordliches Schriftgut 
w Bydgoszczy nie działała dość skurecznie 5 . Okazało się ponadto, że w okolicach 
Lublina znajdują się nie tylko materiały sądów grudziądzkich, ale także akta - ewa- 
kuowanego prawdopodobnie tym samym pociągiem - grudziądzkiego Oddziału 
Państwowego Banku Rolnego i Starostwa Powiatowego w Grudziądzu. Jak meldo- 
wała służba archiwalna w Lublinie, łącznie na terenie jej działalności znajdowało 
się około stu trzydziestu skrzyń z aktami wymienionych instytucji grudziądzkich. 
Sprowadzone ostatecznie nieznaną bliżej drogą skrzynie z aktami i innymi 
depozytami sądowymi zawierały -między innymi kilkadziesiąt tomów akt karnych 
i rejestrów spraw karnych, dowody osobiste personelu sądowego, akta osobowe pra- 
cowników Sądu Grodzkiego w Grudziądzu, dziewięć tomów akt tajnych, pieczęcie 
sądowe, rejestr papierów wartościowych oraz niektóre książki z biblioteki sądowej. 


4 Tamże. 
5 APT, Sąd Obwodowy w Grudziądzu 1939-1945, sygn. ł 81.
		

/RG_0160_0001.djvu

			158 


Zbigniew Woźniak 


, łbB,C:h.ńtt 


zu.d Oa1J11!,J . ]laUD.. 
'ma t oJanD'8llId. 


..ton, dn1. 12 1j8'l84d.rn1b 1940 


.10 
.ana llta,rod:r Powiat01łWav 
.. :1 f!,. o: 1r l . · " u . 



 ,." 



4 Qk 


.w:r.seó1łl..'19" .. okw110wo 1/ftllbrla.j,o;y... akunaJJ1 
Gro4aki .. GM.
t& _
ol
 II) bily tato Zan¥u 


88'0 ciroo.,t.. a łiyn_iC8. 
I/ Sll,d UtrU0W7 . l1
z. . BUlli. 65'1 sł. 86 lJ'io 
\/ ¥ 
ro4ak1 .. G
4n 1104 _ł. 
. dnia 24 "1'1"111. 19" 1'. 8114 ukrUO'l1 .. G1'OIi11ła4'" na konto 8ło-_ _ 
toueco 481'01,ta ".4
ł bot, 4000 Zl.t bil dowud e..... h1'S\d -ł.1q 
:POei.da obol6ne 'POkwitowani.. 


1łelOet.ł,. 4e'j)OI;yt. 
811.411 Gkruoweco . -łai
. .. Bu1_ 
St." Oro4l1d8CO .. UrudJl1,ua . B1DI1.I 


ra.... 


2531 lit. 8' g7: 
1104 K. 57 ar. 
3'3' IQ. 43 ar. 


.helUB.. 40 łoa.Ialn8,j ra.;y 0e1OMtcbIo'e1 w Janoi..-ł..1Ib. . dnla. 
U .,._-ł.I'I1
 'bo t.. 118 d01l ,....Wa4.. 0Ił0i.II orebU..aDia. 
Oh";y JIS.Ia S\Cl.. "o1rritowlJlb . -łł.c:_n11M 


ł-Ga\lS.a 


Odpis pisma Zarządu Gminy Batorz w sprawie dokonania wpłaty pozostawionego depozytu pieniężnego 
sądów grudziądzkich do Komunalnej Kasy Oszczędności 
Ponadto znajdowała się tam również toga i biret sędziego Wincentego Win- 
nickiego oraz dwie maszyny do pisania i zapas materiałów kancelaryjnych 6 . 


ORGANIZACJA I DZIAŁALNOŚĆ SĄDU KRAJOWEGO W GRUDZIĄDZU 


Po zakończeniu działań wojennych teren Pomorza, zgodnie z dekretem Hi- 
tlera z 8 pazdziernika 1939 roku, wcielony został do Trzeciej Rzeszy? Jego ob- 


6 Tamże. 
7 Erla.'ts des Fiihrers und Landkanzlers iiber Gliederung und Verwaltung der O.\'tgebiete. Vom 
8 October /939, Reichsgesetzblatt (dalej: ROBl.), Bd. I. s. 2042.
		

/RG_0161_0001.djvu

			ORGANIZACJA I DZIAŁALNOŚĆ NIEMIECKICH SĄDÓW POWSZECHNYCH... 159 


szar powiększony o powiaty rypiński i lipnowski znalazł się w prowincji Gdańsk- 
-Prusy Zachodnie. Od tego momentu rozpoczęto także organizację sądownictwa 
powszechnego zintegrowanego z sądownictwem Rzeszy. 
Na terenie wcielonego do Trzeciej Rzeszy Pomorza współistniało, zwłasz- 
cza we wcześniejszej fazie, wiele niemieckich sądów okupacyjnych. W począt- 
kowym okresie podlegały one głównodowodzącemu armii niemieckiej w Polsce. 
Były to sądy polowe i wojskowe sądy doraźne. Powołano także, działające 
w Niemczech już od 1933 roku, cywilne sądy specjalne oraz sądy policyjnego 
W większości dziedzin ustrój hitlerowskich sądów powszechnych opierał się 
jeszcze na niemieckiej ustawie sądowej z 1877 roku 9 . Sądem najwyższym był Sąd 
Rzeszy (Reichsgericht). W prowincjach ustawa przewidywała istnienie trzystop- 
niowego systemu sądowego. Najwyższym są
em prowincji był Wyższy Sąd Kra- 
jowy (Oberlandgericht). Był on sądem odwoławczym od wyroków podległych mu 
sądów krajowych (Landgerichte). Te z kolei odgrywały taką samą rolę w stosun- 
ku do sądów obwodowych (Amtsgerichte), które funkcjonowały jako lokalne sądy 
pierwszej instancji. . 
Wewnętrzna organizacja sądów powszechnych była dość podobna do 
przedwojennego polskiego ustroju sądowego, wprowadzonego w 1928 roku 
i wzorującego się także na rozwiązaniach niemieckich. Z dość dużym prawdo- 
podobieństwem można przyjąć. że sądom polskim odpowiadały następujące 
sądy niemieckie: 
- sądowi grodzkiemu - niemiecki sąd obwodowy; 
- sądowi okręgowemu - niemiecki sąd krajowy; 
- sądowi apelacyjnemu - niemiecki wyższy sąd krajowy. 
Ze względu na fakt, iż sądownictwo powszechne wywodziło się z systemu 
opartego na tradycyjnych zasadach prawa, nie było przystosowane do skuteczne- 
go i szybkiego realizowania hitlerowskiej polityki terroru. Dlatego też w momen- 
cie wybuchu wojny poddane zostało dość istotnej reformie, którą wprowadził 
dekret Hitlera z I września 1939 rokuJ(). Zniesiono wówczas sądy ławnicze, są- 
dzące w sprawach karnych przy sądach naj niższej instancji, tj. sądach obwodo- 
wych. Odtąd w sprawach zarówno cywilnych, jak i karnych orzekał jeden sędzia 
sądu obwodowego. Również na szczeblu sądu krajowego zniesiono tzw. niższą 
izbę karną (Kleine Strafkammer), będącą instancją odwoławczą od decyzji sądu 
ob,wodowego, oraz sądzące w niektórych przypadkach sądy przysięgłych 
(Schwurgericht). Tak uproszczony system zmniejszał także szanse odwołań i moż- 
liwości zaskarżania decyzji. Odwołania stosowane były tylko wobec wyroków 


K Zob. J. Bardach. B. Le
nodorski, M. Pietrzak. Hi.\'loria pań
'lwa i prawa pol.\'kiego. Warsza- 
wa 1985, S. 532. 
9 Gerichlsveifa.'l.mngsge.'lelz. RGBI.. 1877, Nr. 4. S. 54. 
III Verordnung abe
 MajJnahmen au! dem Gebiel der Gerichtsveifas.'Iung und {le.\' Rechtspflege 
(Vereinfahungsverordnung). Vom J. September /939. RGBI.. ęd. I. s. 1658.
		

/RG_0162_0001.djvu

			160 


Zbigniew Woźniak 


sądów obwodowych, a rewizje wobec decyzji sądów krajowych. Wszelkie skar- 
gi i rewizje wnoszone mogły być tylko w przypadku zaistnienia uchybień pro- 
ceduralnych. 
Sądy krajowe, będące sądami drugiego szczebla, składały się z Izby Cywil- 
nej -(Zivilkammer) i Izby Karnej (Strafkammer). Posiadały ponadto wydział ad- 
ministracyjny (Abteilung fUr JustizverwaltungsangelegenheitenY: Na czele sądu 
krajowego stał prezydent sądu (Prasident), który był przewodniczącym prezydium 
sądu, a poszczególne izby obsadzone były przez odpowiednią liczbę dyrektorów 
i członków sądu. Prezydent sądu krajowego corocznie decydował, w pracach któ- 
rej izby chce uczestniczyć i pełnił w niej funkcję przewodniczącego. Przed po- 
czątkiem roku przydzielał poszczególnym izbom sędziów i dzielił między nich 
obowiązki. W kompetencjach sądów krajowych znajdował się także podział obo- 
wiązków w sądach obwodowych i przyjmowanie od nich sprawozdań z działal- 
ności, które po opracowaniu i dołączeniu własnych sprawozdań przekazywano na- 
stępnie wyższemu sądowi krajowemu. 
W sprawach cywilnych kompetencje sądów krajowych rozciągały się na 
wszystkie sprawy cywilne, które nie wchodziły w zakres jurysdykcji sądów ob- 
wodowych. Ponadto przysługiwało im rozpatrywanie niektórych spraw przeciw- 
ko fiskusowi oraz przeciwko urzędnikom zaniedbującym lub przekraczającym 
swoje kompetencje. 
W sprawach karnych. wyjąwszy zakres spraw załatwianych przez sądy ob- 
wodowe, do kompetencji sądów krajowych należało między innymi orzekanie 
w sprawach: 
- przestępstw zagrożonych karą łączną do pięciu lat, 
- przestępstw osób nieletnich, 
- naruszania obyczajności, 
- kradzieży. paserstwa, oszustwa. 
Izby karne zajmowały się także przestępstwami gospodarczymi, niedozwo- 
lonym obrotem papierami wartościowymi, fałszowaniem dokumentów. personal- 
nych itd. " 
Izby te sądziły kolegialnie, w składzie trzyosobowym włącznie z przewod- 
niczącym. 
Przy sądach krajowych funkcje swe pełnili także sędziowie śledczy, o ile 
zachodziła taka potrzeba. 
Obie izby były organami właściwymi do rozpatrywania odwołań od decyzji 
i podjętych środków prawnych stosowanych przez sądy obwodowe oraz sędziów 
śledczych. W Grudziądzu funkcjonowały dwie izby karne. Pierwsza izba kama 
(Strafkammer I) powołana była do sądzenia w pierwszej instancji. Druga izba 
karna (Strafkammer II) była instancją odwoławczą od decyzji podległych sądów 


II Ger;cht!.verfa.\'.mng.o;gesetz, RGBI.. 1877. Nr. 4. s. 55.
		

/RG_0163_0001.djvu

			ORGANIZACJA I DZIAŁALNOŚĆ NIEMIECKICH SĄDÓW POWSZECHNYCH... 161 


obwodowych. Do spraw cywilnych ustanowione były także dwie izby. Izba pierw- 
sza (Zivillkammer I) zajmowała się odwołaniami w sprawach z rejestrów T, S, 
Sa, a izba druga (Zivillkammer II) pozostałymi sprawami '2 . 
N ależy podkreślić, iż.. w ówczesnym systemie sądowym dużą rolę na każ- 
dym szczeblu organizacyjnym odgrywała prokuratura. Prokuratury tworzone były 
przy każdym sądzie. Na szczeblu sądu krajowego była to prokuratura sądu krajo- 
wego (Staatanwaltschaft bei dem Landgericht). Prokuratura zajmowała się przy- 
gotowaniem oskarżenia publicznego, przy czym postępowanie karne zlecić mo- 
gła dowolnemu sądowi lub tym władzom bezpieczeństwa (np. sądy specjalne, 
sądy policyjne), które uznała za właściwe do rozpatrzenia sprawy. 
Sądy krajowe sprawowały także nadzór miejscowy nad innymi podmiotami 
wymiaru sprawiedliwości, takimi jak: komornicy sądowi, adwokaci, notariusze. 
Już w pierwszych dniach okupacji Pomorza w ślad za wojskami niemieckimi 
wkraczały specjalne grupy operacyjne (Einsatzgruppen), które zajmowały się 
m.in. przeszukiwaniem budynków oraz zabezpieczaniem akt, a także pozostawio- 
nego mienia 13. 
Prawdopodobnie w ramach działalności jednej z takich ekip przysłany zo- 
stał już w połowie września do Grudziądza gdański radca sądu obwodowego 
dr Kabus l4 . Jego zadaniem było zabezpieczenie całokształtu spraw związanych 
z sądownictwem. Z pomocą oddanych mu do dyspozycji pracowników przeszu- 
kano gmach mieszczący przed wojną Sąd Okręgowy i Sąd Grodzki w Grudzią- 
dzu. Stwierdzono jedynie brak akt personalnych oraz wspomnianych już akt wy- 
wiezionych w czasie ewakuacji do Batorza. 
Pierwszy etap uruchamiania niemieckiego sądownictwa powszechnego 
w Grudziądzu zakończył się w połowie października 1939 roku. W jego wyni- 
ku zabezpieczono akta, sprzęty, zapoznano się ze stanem pozostającej w Gru- 
dziądzu polskiej kadry sądowej oraz przystosowano gmach sądu do umiejsco- 
wienia w nim niemieckiego Sądu Krajowego i Obwodowego oraz Prokuratury 
Sądu Krajowego. 
Wspomniany dekret Hitlera z 8 października 1939 r., który wchodził w ży- 
cie od 26 października przywracał władzę miejscową w ręce cywilne. Od tego 
momentu uruchamiano także pracę sądów. 
Faktyczne rozpoczęcie działalności Sądu Krajowego w Grudziądzu nastąpi- 
ło 9 listopada 1939 roku, po objęciu stanowiska tymczasowego kierownika przez 
dr. Karla Grebe, który dotąd sprawował urząd kierownika Sądu Obwodowego 
w Berlinie-Spandau. Wkrótce skierowano tu także liczną grupę sędziów i proku- 


12 APT, Sąd Obwodowy w Grudziądzu ł 939- ł 945, sygn. ł 09. Je. 35. 
13 J. Sziłing, Niektóre problemy okupacji hitlerowskiej w Grudziądzu 1939-1945. Rocznik Gru- 
dziądzki, t. V-VI, s. 449. ' 
14 APT, Sąd Krajowy w Grudziądzu ł 939- ł 945, sygn. ł 3, Sprawozdanie z akcji zabezpieczania 
spraw sądowych w mieście.
		

/RG_0164_0001.djvu

			162 


Zbigniew Woźni
k 


ratorów z Gdańska i innych rejonów Niemiecis. Zespół ten zajął się organizacją 
zarówno Sądu Krajowego, jak i sądów obwodowych w jego okręgu. Szczególnie 
chętnie kierowano tu lojalnych prawników niemieckich z byłych państw nadbał- 
tyckich, a później Niemców rumuńskich. Do formalnego wprowadzenia ustroju 
sądowego, ujednoliconego z systemem sądownictwa w Trzeciej Rzeszy. dopro- 
wadziło jednak dopiero rozporządzenie z 13 czerwca 1940 roku o ustroju sądów 
na przyłączonych terenach wschodnich 16 oraz rozporządzenie ministra sprawie- 
dliwości Rzeszy z 26 listopada 1940 roku 17. 
Kompetencję rzeczową sądów uregulowano rozporządzeniem o właściwo- 
ściach sądów karnych i sądów specjalnych z 21 lutego 1940 roku 18. Co ciekawe, 
początkowe instrukcje w sprawie ustroju sądowego na terenie działania przewi- 
dywanego Sądu Krajowego w Grudziądzu dowodzą, że próbowano zachować 
polski model organizacyjny, z wszystkimi dawnymi obwodami sądów grodzkich '9 . 
Ostatecznie jednak zarządzeniem nr 7 prezydenta Wyższego Sądu Krajowego 
w Gdańsku z II listopada 1939 roku sądownictwo powszechne Okręgu Gdańsk- 
-Prusy Zachodnie otrzymało następującą organizację: 
I - Wyższy Sąd Krajowy w Gdańsku (Oberlandgericht) jako najwyższy sąd 
prowincji, 
II - Podległe mu sądy krajowe (Landgerichte) w Bydgoszczy, Grudziądzu, 
Chojnicach, Toruniu i Gdańsku (zniesiono obwód Sądu Okręgowego w Gdyni), 
III - Sądy obwodowe (Amtsgerichte). 
Sądowi Krajowemu w Grudziądzu podlegały wówczas sądy obwodowe w na- 
stępujących miejscowościach: Grudziądzu, Gniewie, Nowem i Świeciu 20 . Dążeniem 
władz niemieckich było odrzucenie polskiego systemu sądowego i zastąpienie go 
modelem organizacyjnym sprzed 1920 roku. Dlatego do okręgu Sądu Krajowego 
w Toruniu wróciły sądy w Lidzbarku, Lubawie, Nowym Mieście Lubawskim 
i Brodnicy, które przed wojną znajdowały się w okręgu grudziądzkim. 


1.5 Tamże, sygn. 6. 
16 Verordnung aber die Gerichtveifassung in den eingegliederten Ostgebieten. Vom 13.06.1940. 
RGBI., Bd. I, s. 907. 
17 Erlass aber die Gerichtsgliederung in den eingegliederten OSlgebielen. Vom 26.11.l940, 
RGBI., Bd. I, s. 1538. 
18 Slrafveifahrensrecht. Die wichtigslen reichsrechtlichen Bestimmungen fUr das Slra.fveifahren. 
Zusammengeslellr im Reichsminislerium fUr den diensl/ichen Gebrauch der Slrafgerlchte und der 
Staatsanwaltschaften nach dem Stande vom l. Dezember 1942, s. 1.36. 
19 APT, Sąd Krajowy w Grudziądzu 1939-1945, sygn. 182. Zarządzenie nr I prezydenta Wyższe- 
go Sądu 
ajowego w Gdańsku z 18 X 1939 r. wyraźnie wskazuje, że nie wprowadza się w okręgach 
sądowych żadnych zmian z stosunku do organizacji polskiej. W okręgu Sądu Krajowego w Grudzią- 
dzu (polski Sąd Okręgowy) wymienione są sądy obwodowe - odpowiedniki polskich sądów grodz- 
kich w Grudziądzu, Lubawie, Gniewie, Nowem, Nowym Mie
cie Lubawskim, Świeciu i Brodnicy. 
Przynależno
 sądów obwodowych w Lidzbarku i Działdowie określa się jako niejasną. 
20 Tamże, sygn. ł 82. Allgemeine Anordnung Nr. 7 betr. Neugliederung der Gerich[sbezirke in 
den zurtickgewonnenen Gebieten.
		

/RG_0165_0001.djvu

			ORGANIZACJA I DZIAŁALNOŚĆ NIEMIECKICH SĄDÓW POWSZECHNYCH... 163 


Opisany stan nie trwał długo. Kolejne zarządzenie prezydenta Wyższego 
Sądu Krajowego w Gdańsku z 27 kwietnia 1940 roku, działającego w imieniu 
namiestnika Forstera, zmieniało dotychczasową organizację sądów. Do okręgu 
Sądu Krajowego w Grud
iądzu przyłączono wówczas sądy obwodowe w Lidz- 
barku, Lubawie, Nowym Mieście Lubawskim i Brodnicy. Odtworzono więc stan 
przedwojenny. W zamian za odłączenie tych obwodów Sądowi Krajowemu w To- 
runiu przekazano pod nadzór sądy obwodowe w Rypinie i Lipnie, które dotąd były 
oddziałami zamiejscowymi Sądu Obwodowego w Toruniu 21 . 
W czasie poprzedzającym ten podział ścierały się w kierownictwie prowincji 
różne koncepcje co do kształtu terytorialnego sądownictwa, łącznie z zamiarem li- 
kwidacji Sądu Krajowego w Grudziądzu i przeniesieniem jego siedziby do K wi- 
dzyna. Być może na decyzję w tej sprawie wpłynęła obszerna argumentacja kie- 
rownictwa Sądu Krajowego w Grudziądzu w skierowanym do gubernatora Forste- 
ra piśmie z 14 listopada 1939 roku. Podkreślano w nim, że przedwojenny zasięg 
okręgu odrzucono tylko ze względu na fakt, iż nadany był przez władze polskie. 
Tymczasem od 1920 roku nastąpił 
stotny postęp, który dowodzi jego przydatności. 
Uzasadniając przynależność obwodów sądowych w Nowym Mieście Lubawskim, 
Lidzbarku, Lubawie i Brodnicy do okręgu Sądu Krajowego w Grudziądzu wskazy- 
wano przede wszystkim na znaczny rozwój komunikacji, zarówno kolejowej, jak 
i autobusowej, który pozwalał na szybsze połączenia z Grudziądzem niż z Toruniem. 
Ponadto Grudziądz był już w tym czasie ważnym ośrodkiem gospodarczym i urzę- 
dowym, w którym krzyżowały się interesy okolicznej ludności. 
Kolejna zmiana nastąpiła na początku 1943 roku, kiedy to sądy obwodowe 
w Lubawie i Nowym Mieście Lubawskim przyłączono do tworzonego właśnie 
Sądu Krajowego w K widzynie 22 . 
Równocześnie następowały wewnętrzne zmiany organizacyjne sądów pod- 
ległych Sądowi Krajowemu w Grudziądzu. Na podstawie rozporządzenia mini- 
stra sprawiedliwości Rzeszy z 1940 roku możliwe było powierzenie kompetencji 
w niektórych sprawach karnych podlegających jurysdykcji kilku sądów obwodo- 
wych - jednemu z nich. Chodził9 głównie o lepsze wykorzystanie możliwości 
większych sądów obwodowych. W grę wchodziły przede wszystkim sprawy za- 
grożone aresztem, przestępstwa młodocianych i inne. Na tej podstawie powierzo- 
no od 1 stycznia 1942 roku Sądowi Obwodowemu w Świeciu sądzenie tych spraw 
z obwodów w Nowem i Gniewie 23 . 
Działania wojenne i sytuacja na frontach wymusiły także podjęcie kroków 
zmierzających do usprawnienia pracy sądów. W 1942 i w następnym roku ukaza- 


21 Tamże. sygn. 182. 
22 Erlaft aber die AuJhebung des Oberlandesgericht!. Marienwerder. Vom 5. Oktober /942, 
RGBI., Bd. I. s. 576. 
23 APT, Sąd Krajowy w Grudziądzu 1939-1945, sygn. 18f1-.
		

/RG_0166_0001.djvu

			164 


Zbigniew Woźniak. 


ło się kilka dekretów Hitlera dotyczących uproszczenia działania wymiaru spra- 
wiedliwości. Miały one na celu usprawnienie i skrócenie do minimum procedur 
sądowych, ale także pozyskanie na potrzeby frontu znacznej liczby pracowników 
sądowych, zastępowanych w miarę możności personelem kobiecym i emerytami. 
Zmiany te dotknęły w szczególności sądy obwodowe. Zamiarem władz sądowych 
było powiększenie obwodów i zmniejszenie tym samym liczby sądów. Zniesiono 
sądy w obwodach liczących poniżej 10-12 tys. mieszkańców. Obwody mające 
10-12 tys. do 30 tys. mieszkańców przekształcano w oddziały innych sądów ob- 
wodowych (Zweigstelle - Z-Gerichte) lub tylko sądy, w których odbywały się roki 
sądowe (Gerichtstagen - G-Gerichte). W sądach takich sędzia odpowiedniego 
sądu obwodowego lub nawet inni pracownicy sądowi w miarę regularnie spra- 
wowali czynności urzędowe. Zarządzenie ministra sprawiedliwości Rzeszy 
z 11 lutego 1943 roku zapowiadało także zmniejszenie liczby sądów krajowych, któ- 
re na terenie swej jurysdykcji miały okręgi liczące poniżej 200 tys. mieszkańców 24 . 
W ramach tych regulacji w okręgu Sądu Krajowego w Grudziądzu nie zli- 
kwidowano wprawdzie żadnego sądu obwodowego (wszystkie liczyły powyżej 
12 tys. mieszkańców), ale Sąd Obwodowy w Lidzbarku został przekształcony 
w sąd, w którym odbywały się tylko roki. Obowiązki urzędowe wobec niego spra- 
wował Sąd Obwodowy w Brodnicy. Z kolei Sąd Obwodowy w Nowem miał zo- 
stać oddziałem Sądu Obwodowego w Gniewie 25 , ostatecznie stał się oddziałem 
Sądu Obwodowego w Świeciu. Zmiany te weszły w życie od 15 czerwca 1943 
roku. Spowodowały one całkowite lub częściowe przesunięcia pozostałego do 
dyspozycji personelu do sądów zwierzchnich i ograniczenie działalności wymie- 
nionych sądów do jednego lub kilku dni w tygodniu. 
Całkowite zaprzestanie działalności Sądu Krajowego w Grudziądzu i podle- 
głych mu sądów obwodowych nastąpiło w drugiej połowie stycznia 1945 roku 
wraz z rozpoczęciem ofensywy wojsk radzieckich. 


ORGANIZACJA I DZIAŁALNOŚĆ 
SĄDU OBWODOWEGO W GRUDZIĄDZU 


Organizacja okupacyjnego Sądu Obwodowego w Grudziądzu postępowała 
równolegle z tworzeniem zwierzchniego Sądu Krajowego. 
Gmach sądowy został podzielony między różne inStytucje sądowe. Pierw- 
sze i drugie piętro przydzielono Sądowi Krajowemu oraz Prokuraturze Sądu Kra- 
jowego. Sąd Obwodowy umieszczony został na parterze budynku. Początkowo 
wyższa kadra sądowa placówki składała się z kilku osób, byli to dr Kabus, prze- 


24 Tamże, sygn. 184. 
2S Tamże, sygn. 184.
		

/RG_0167_0001.djvu

			ORGANIZACJA I DZIAŁALNOŚĆ NIEMIECKICH SĄDÓW POWSZECHNYCH... 165 


niesiony po zakończeniu działań zabezpieczających do Sądu Obwodowego, oraz 
asesorzy sądowi Klee i Groffebelt 26 . Mianowani urzędnicy pochodzili głównie ze 
"starej" Rzeszy, znaczna ich część rekrutowała się z pracowników sądowych by- 
łego Wolnego Miasta Gdańska. 
W tej początkowej fazie sędziowie obu sądów wymieniali się wzajemnie 
i wspomagali w zależności od bieżących potrzeb. W szczególności sędziowie Sądu 
Obwodowego uzupełniali skład Sądu Krajowego, głównie w przypadku zwoły- 
wania posiedzeń izby karnej 27. Wspólne dla obu sądów było również biuro po- 
dawcze, które dopiero na wiosnę 1940 roku podzielone zostało na dwie odrębne 
kancelarie. Pracami sądu kierował jeden z sędziów (Aufsichtrichter), będący fak- 
tycznie jego kierownikiem. 
W szczytowym okresie funkcjonowania, tj. w latach 1940-1941 personel 
Sądu rozbudowany został do około trzydziestu osób. Kadrę sędziowską stanowi- 
ło kolegium składające się przeważnie z trzech do pięciu sędziów łącznie z sę- 
dzią nadzorującym. Po odejściu dr. Kabusa placówką od 16 października 1940 
do końca stycznia 1945 roku kierował dr Gerhard Morner. Do wyższej kadry są- 
dowej zaliczonych było jeszcze dwóch zatrudnionych przy Sądzie adwokatów 
i dwóch pracowników rachuby. Kadrę średniego szczebla tworzyli sekretarze są- 
dowi. Obsługę kancelaryjną zapewniało dwóch pracowników zajmujących się 
pracą biurową oraz protokołowaniem. Funkcja woźnego sądowego przewidziana 
była dla jednego pracownika 28 . 
Osobną, ale niebagatelną grupę personelu stanowiło kilkanaście osób narodo- 
wości polskiej zatrudnionych w charakterze służby pomocniczej. Byli to przeważ- 
nie urzędnicy sądowi sprzed 1939 roku. Pełnili oni przy sądzie funkcje tłumaczy, 
pomocników biurowych i kasowych, pomocników w oddziale ksiąg gruntowych 
i w notariacie. Kilku z nich pracowało jako stróże, telefoniści i sprzątaczki. 
Zaskakująco duża liczba zatrudnionych Polaków oraz funkcje, jaki pełnili 
zwłaszcza w końcowym okresie wojny dowodzą, że Niemcy doceniali ich przy- 
gotowanie fachowe i znajomość lokalnej specyfiki sądowej. Duże znaczenie dla 
Niemców miało zwłaszcza rozpoznanie ksiąg wieczystych, rejestrów sądowych 
i komorniczych, sporządzanie list właścicieli nieruchomości. Wszystko to było 
niezbędne dla wsparcia akcji przesiedleń. Sporym argumentem był także fakt, że 
personelu niemieckiego wciąż było mało, a Niemcy z innych rejonów Rzeszy nie 
garnęli się do pracy na terenach wschodnich. 
Polski personel sądowy selekcjonowano starannie. Przed przyjęciem na etat 
kandydaci sprawdzani byli przez gestapo. Dobierano najczęściej tylko osoby z Po- 


26 Der Danziger Vorposten, Nr. ,267. 8 XI 1939. 
27 APT. Sąd Krajowy w Grudziądzu 1939-1945, sygn. 181, Sprawozdanie dr. 'G rebe z pierw- 
szych dni po objęciu kierownictwa w Sądzie Krajowym w Grudziądzu 
28 APT, Sąd Obwodowy w Grudziądzu 1939-1945, sygn. 37. k. 11-12.
		

/RG_0168_0001.djvu

			166 


Zbigniew Woźoiek 


morza, najchętniej z odbytą służbą w annii niemieckiej przed i w czasie pierw- 
szej wojny światowej. 
Z grona dawnych pracowników sądowych wymienić można m.in. Antonie- 
go Preissa, Aleksandra Murawskiego, Władysława Gburkowskiego, Leona Her- 
manna, Feliksa Kurzajewskiego, Michała Kerschkego 29 . 
Jak już wspomniano, ustrój sądownictwa niemieckiego również na terenach 
wcielonych do Rzeszy w 1939 r. opierał się w ogólnym zarysie na ustawie z 1877 
roku. Sądy obwodowe, będące sądami najniższego szczebla, miały za zadanie 
sądzenie zarówno w sprawach cywilnych, jak i karnych w przewidzianych dla 
nich zakresach. W okresie okupacji uprawnienia te poszerzono. N<)we regulacje 
poddały właściwości sądów obwodowych także sprawy ograniczenia zmiany 
miejsca pracy czy zapewnienia siły roboczej do zadań o szczególnym znaczeniu 
polityczno-państwowym 3o . 
Sądowi w Grudziądzu przypadło także zadanie prowadzenia niektórych spraw 
dla kilku sądów obwodowych lub całego okręgu Sądu Krajowego. Należały do nich 
sprawy urzędów stanu cywilnego w zakresach podległych sądom, postępowania 
z dziedziny prawa pracy oraz sprawy re sfery uregulowań rasistowskich, tzw. Erhge- 
sundheitssachen 31 . W styczniu 1941 roku powierzono Sądowi Obwodowemu w Gru- 
dziądzu sądzenie w niektórych poważniejszych sprawach karnych dla obwodów są- 
dów obwodowych w Nowem, Gniewie i Świeciu, ograniczając tym samym właści- 
wości tych ostatnich. W ten sam sposób wzmocnił się Sąd Obwodowy w Brodnicy, 
przejmując sądzenie w sprawach karnych od sądów w Lidzbarku, Lubawie i Nowym 
Mieście Lubawskim 32 . Na sądach obwodowych spoczywał także niebagatelny obo- 
wiązek prowadzenia rejestrów, ksiąg gruntowych, opiekuńczych, komorniczych i in- 
nych. Celom tym podporządkowana została wewnętrzna organizacja sądów. 
Sądy obwodowe dzieliły się na oddziały (Abteilungen) obejmujące swym 
zakresem poszczególne rodzaje spraw. Sąd Obwodowy w Grudziądzu według 
danych z 1940 roku dzielił się na sześć oddziałów. Podział organizacyjny z 1941 
roku wykazuje już istnienie dziewięciu oddziałów. W komórkach tych istniał na- 
stępujący podział ważniejszych obowiązków: 
Oddział l. Prezydialny. Skupiała się w nim cała administracja sądu, prowa- 
dzono tu akta generalne i specjalne. Oddział ten nadzorował między innymi dzia- 
łalność kasy sądowej, komorników, prowadził sprawy o zmianę wyznania. 
Oddział 2. Ogólne sprawy karne, oprócz spraw o udzielenie pomocy prawnej 
Oddział 3. Sprawy cywilne z zakresu niektórych rejestrów cywilnych, spra- 
wy arbitrażowe, ustalanie uprawnień osób ubogich w zakresie zwolnień od kosz- 
tów sądowych dla wszystkich oddziałów. 


29 Tamże, sygn. 37, k. 12. 
)0 Tamże, sygn. 25. 
31 Tamże. 
32 Deutsche Justiz, Nr. 2. 10 II 1941. s. 83.
		

/RG_0169_0001.djvu

			ORGANIZACJA I DZIAŁALNOŚĆ NIEMIECKICH SĄDÓW POWSZECHNYCH... 167 


Oddział 4. Sprawy postępowań upadłościowych, przechowywanie akt służ- 
bowych komorników i notariuszy, sprawy dotyczące rejestrów publicznych (han- 
dlowych, stowarzyszeń, praw małżeńskich, patentowych i innych), sprawy testa- 
mentów i spadków. 
Oddział 5. Sprawy ksiąg gruntowych (prowadzenie ksiąg wieczystych, do- 
konywanie wpisów i wypisów z ksiąg, prowadzenie niezbędnych rejestrów). 
Oddział 6. Sprawy rodzinne i opiekuńcze, pomoc prawna dla innych sądów. 
Oddział 7. Sprawy karne, które zastrzeżone były przed l września 1939 r. 
dla sądów ławniczych. 
Oddział 8. Biuro podawcze, wspólne dla Sądu Krajowego i Obwodowego. 
W jego ramach funkcjonowało także archiwum sądowe. 
Oddział 9. Sprawy z rejestru egzekucyjnego, prowadzenie rejestru dłużników 
i rejestru Gs. 
Ponadto w Sądzie Obwodowym funkcjonowała kasa sądu, główna kance- 
laria, której podlegała ogólna hala maszyn dla wszystkich oddziałów obu są- 
dów, biuro komornika sądowego, ,stanowisko woźnego sądowego oraz centrala 
telefoniczna 33 . 
Częstotliwość posiedzeń Sądu Obwodowego, po niezbyt dużej jego aktyw- 
ności w okresie organizacyjnym, tj. w ] 939 i na początku 1940 roku, ustabilizo- 
wała się w latach następnych. W 1943 roku posiedzenia w sprawach cywilnych 
odbywały się cztery razy w miesiącu, a w sprawach karnych od ośmiu do dzie- 
więciu razy. 
Z analizy sprawozdań Sądu Obwodowego wnioskować można, że liczba 
załatwianych spraw wzrastała przeważnie do 1941 roku, a potem malała. Nieste- 
ty dokładne dane zachowały się tylko do ] 943 roku. Tabela 1 zawiera zestawie- 
nie niektórych ważniejszych czynności sądowych 34 . 


Tabela 1. Ważniejsze czynności Sądu Obwodowego w Grudziądzu w latach 1940-1943 


Wyszczególnienie 1940 1941 1942 1943 
Rozprawy w oddziale cywilnym 352 414 366 330 
liczba czynności dokonanych w oddziale ksiąg gruntowych 924 1910 2570 9482 
Rozprawy w oddziale karnym 525 828 688 631 
liczba wydanych wyrokó
 w oddziale karnym 421 655 584 530 


Znaczny wzrost liczby załatwianych spraw w oddziale ksiąg gruntowych tłu- 
maczyć można prowadzoną po 1941 roku polityką władz okupacyjnych, zmie- 
rzającą do intensywnych zmian w dziedzinie własności na terenie Pomorza. Poli- 


33 APT, Sąd Obwodowy w Grudziądzu 1939-1945, sygn. 16, k. 2
-36. 
34 Tamże, sygn. 27.
		

/RG_0170_0001.djvu

			168 


Zbigniew Woźniak 


tyka ta wyrażała -się głównie w działalności Urzędów Kultury Rolnej (Kul- 
turamter) i urzędu Komisarza Rzeszy do Umacniania Narodu Niemieckiego. 
Niemiecki Sąd Obwodowy w Grudziądzu. który obejmował swym zasięgiem 
działania teren powiatu grudziądzkiego, sprawował także roki sądowe w Łasinie 
i Radzyniu Chełmińskim. Posiedzenia sądu miały odbywać się tam raz w miesią- 
cu, celem była oszczędność czasu i kosztów sądowych. Z raportów sędziego Lin- 
gena wynika, że nie odbywały się regularnie. Ich likwidacja w całej prowincji 
nastąpiła w 1943 roku z powodu trudności personalnych w sądach 35 . 
W sferze prawa karnego szczególne pole dla antypolskiej aktywności nie tylko 
sądów obwodowych stwarzało ustanowione w 1941 roku specjalne prawo karne dla 
Polaków i Żydów, obowiązujące na terenach wcielonych do Trzeciej Rze szy 36. Uza- 
sadnieniem do jego wprowadzenia miały być rzekome zbrodnie dokonane na ludno- 
ści pochodzenia niemieckiego w Polsce tuż przed i w trakcie działań wojennych 1939 
roku 37 . Ustawodawstwo to wprowadzało karę śmierci, a w najlepszym razie ciężkie 
kary pozbawienia wolności, m.in. za zamach na Niemca lub choćby wrogie zacho- 
wanie w stosunku do Niemców i niemczyzny, nieposłuszeństwo wobec zarządzeń 
władz. a nawet nieinfonnowanie o zagrożeniach dla mienia niemieckiego. Kara śmier- 
ci orzekana mogła być także w przypadku popełnienia czynów, za które prawo jej nie 
przewidywało, ale które uznane zostały za dokonane ze szczególnie niskich pobu- 
dek, co praktycznie dawało sędziemu dowolność w jej stosowaniu. Karami dla Pola- 
ków i Żydów były: kara śmierci, obóz karny od trzech miesięcy do dziesięciu lat, 
w cięższych przypadkach obóz o zaostrzonym rygorze od dwóch do piętnastu lat. 
Postępowanie z urzędu wszczynał prokurator, który wnosił następnie oskar- 
żenie. Decydował przy tym, przed jakim sądem należy rozpocząć postępowanie. 
Jeżeli kara zagrożona była wyrokiem do pięciu lat obozu karnego lub do trzech 
lat obozu karnego o zaostrzonym rygorze, postępowanie sadowe toczyło się przed 
sądem obwodowym, w pozostałych przypadkach sprawą zajmował się sąd spe- 
cjalny. W szczególnych sytuacjach zwierzchnik prowincji (Reichsstatthalter) mógł 
przekazać sprawę Trybunałowi Stanu (Standgericht). 
Charakterystyczne jest, że od wyroku odwołać mógł się tylko prokurator. O poło- 
żeniu prawnym Polaków świadczy także fakt, że nie mogli oni wnosić oskarżenia pry- 
watnego, być zaprzysięgani jako świadkowie lub oskarżać sędziego o stronniczość. 


35 Tamże. sygn. 116. 
36 Veronlnung iiberdie Strafrecht.'łpjlege gegen Po/en undJuden, vom /6./2./94/, ROBI., Bd. I, s. 759. 
37 Szerokie uzasadnienie wprowadzenia tego prawa podaje w swoich artykulach (Deu
sche Ju- 
stiz. Nr. 20, 17 V 1940; Nr. 52, 1941) sekretarz Ministerstwa Sprawiedliwości Rzeszy Roland Frei- 
sler. W pierwszym przytacza fakty z historii Polski i przypisuje Polakom takie cechy, jak: niezdol- 
ność logicznego myślenia, brak silnej woli, sklonność do ślepej nienawiści, obezwladniający dzia- 
lania indywidualizm. W drugim próbuje wyjaśnić konieczność wprowadzenia 
pecjalnego ustawo- 
dawstwa dla Polaków przyzwoleniem polskich instytucji państwowych w 1939 r. na rzekome mor- 
dy ludności niemieckiej ("krwawa niedziela w Bydgoszczy" i "marsz śmierci do Kutna").
		

/RG_0171_0001.djvu

			ORGANIZACJA I DZIAŁALNOŚĆ NIEMIECKICH SĄDÓW POWSZECHNYCH... 169 


W tej atmosferze utworzony został w lutym 1940 roku przy Wyższym Są- 
dzie Krajowym w Gdańsku ośrodek prasowy z podległymi mu decernentami przy 
wszystkich sądach powszechnych w terenie. Wspólnie dla obu grudziądzkich są- 
dów funkcję decernenta prasowego sprawował od 15 marca 1940 roku sędzia 
Sądu Krajowego dr Schonfeld 38 . Niewątpliwie celem tych specjalnych stanowisk 
prasowych przy sądach miało być między innymi nagłaśnianie i eksponowanie 
przestępstw dokonanych przez Polaków i tworzenie atmosfery wrogiej wobec 
ludność polskiej. 
Liczne sentencje wyroków w sprawach, w których oskarżonym był Polak, 
placówki prasowe sądów publikowały głównie w organie prasowym NSDAP na 
teren Pomorza "Der Danziger Vorposten" i w czasopismach lokalnych "Weichsel 
Zeitung" i "Graudenzer Zeitung". 


3M APT. Sąd Obwodowy w Grudziądzu 1939-1945, sygn. 11.
		

/RG_0173_0001.djvu

			MATERIAŁY I MISCELLANEA 


Janusz Bonczkowski (Grudziądz), Monika Panter (Gdańsk) 


KSIĘGA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA 
Z PIERWSZEJ POŁOWY XVIII WIEKU 


CZĘŚĆ I 


Księga łąkowa Grudziądza jest jednym z niewielu zachowanych osiemna- 
stowiecznych źródeł wytworzonych przez kancelarię tego miasta. Jest również 
jedynym tego rodzaju rękopisem grudziądzkim, który zawiera rejestry łąk przy- 
dzielonych do poszczególnych budynków (parceli) w mieście od XVI do począt- 
ku XVIII wieku I . 


KSIĘGI ŁĄKOWE 
JAKO WYTWÓR KANCELARII MIEJSKICH 


Pierwsze znane księgi łąkowe z terenu Prus zostały wytworzone w kancela- 
rii miasta Elbląga. W 1325 roku rada tego miasta zdecydowała o dołączeniu do 
każdej parceli części patrymonium miejskiego w postaci łąki. Nadanie to było 
jednak obwarowane ściśle określonymi warunkami. Pod groźbą kar finansowych 
nie można było na łąkach stawiać budynków ani też używać ich do innych celów. 
Miało to zapewnić mieszkańcom miasta dostęp do siana, które stanowiło wów- 
czas główną paszę dla zwierząt hodowlanych: krów, owiec, świń, wołów. Aby 
otrzymać przydział łąki należało zostać pełnoprawnym obywatelem miasta. Po- 
siadanie tego prawa łączyło się z wykupem parceli w mieście, a następnie z po- 


I Obecnie księga ta przechowywana jest w Archiwum Państwowym w Toruniu (dalej: APT) 
pod sygnaturą: APT, Kolekcja archiwaliów Muzeum w Grudziądzu, sygn. 45.
		

/RG_0174_0001.djvu

			172 


Janusz Bonczkowski, Mopika Panter 


stawieniem na niej. budynku. Tym samym łąki stały się nierozerwalnym elemen- 
tem składowym działek. Początkowo łąki były rozdzielane pomiędzy wszystkich 
obywateli miasta. Z czasem przyjął się zwyczaj ich losowania 2 . 
Prawdopodobnie w roku wydania zarządzenia o dołączeniu łąk do parceli 
miejskich w Elblągu, tj. w 1325 r., powstała także pierwsza, niestety niezachowa- 
na do dnia dzisiejszego, księga łąkowa. Do naszych czasów przetrwał dopiero 
kolejny wolumin z tej serii. Pochodzi on z 1338 r. i nosi tytuł Wisenbuch P. Jest 
on zapewne końcowym efektem pracy pisarzy miejskich po zmierzeniu i parcela- 
cji ogółu łąk 4 . 
Kolejne księgi łąkowe miasta Elbląga pochodzą z lat 1353-1378 5 , 1378 6 , 
1421 7 . Do tej samej serii należy również wolumin z połowy XVII w. 8 Księgi te 
zawierały informacje zarówno o właścicielach, jak i o wielkości oraz o położe- 
niu łąk 9 . 
Kolejnym miastem, w którym także powstały specjalne spisy łąk było szes- 
nastowieczne Chełmno. Nadanie łąk było związane z kryzysem gospodarczym 
miasta oraz z jego wejściem, pod koniec XVI wieku, na drogę agraryzacji. Do dys- 
pozycji mieszczan oddano wówczas teren, który nie był do tej pory w pełni wy- 
korzystany. W 1599 r. za zgodą właściciela miasta - biskupa chełmińskiego, po- 
dzielono obszar o wielkości 96 łanów, 23 mórg i 50 prętów. W Chełmnie obszar 
przydzielonych łąk zależał od wielkości, położenia oraz wartości posiadanych 
domów. Zgodnie z tymi kryteriami rozróżniano w mieście siedem klas budynków. 
Obywatele miasta, w zależności od klasy domu, otrzymywali parcelę o wymiarze 
jednego, połowy lub jednej czwartej łana. Mieszczanie chełmińscy taki podział 
łąk nazwali elokacją i przeprowadzali go co pięćdziesiąt lat: w 1652, 1702, 1752 
i 1802 roku. Każdorazowa parcelacja była akceptowana przez biskupa chełmiń- 
skiego. W początkowym okresie łąki przydzielano również do pustych parcel 
w mieście, co miało zachęcić do ich szybkiego wykupu, a w konsekwencji przy- 
spieszyć zabudowę. .Obywatele w zamian za otrzymane łąki mieli remontować 
własne domy lub budować nowe. Jeśli mieszczanin nie dbał o swoją zabudowę 
przydział łąk mógł być mu odebrany 10. 


2 1. Tandecki, Średniowieczne bięgi wielkich miast pruskich jako źródła historyczne i zabytki 
kuLtury mieszczańskiej (organizacja władz, zachowane an'hiwaLia, działaLno.
ć kanceLarii), Warsza- 
wa- Toruń 1990, s. 114. 
J Archiwum Państwowe w Gdańsku (dalej: APG), sygn. 369, 11123. 
4 J. Tandecki, Średniowieczne księgi, s. 115. 
:I APG, sygn 369, 1/125. 
6 APG, sygn 369, 11124. 
7 APG, sygn 369, 11126. 
1\ APG, sygn 369, 1/128. 
\I J. Tandecki, Średniowieczne księgi, s. 115-117. 
10 Z. H. Nowak, Dzieje Chełmna do końca XVIII "'-o [w:] Dzieje Chełmna i regionu pod red. 
M. Biskupa, Warszawa 1987, s. 157.
		

/RG_0175_0001.djvu

			KSIĘGA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


173 


W Grudziądzu pierwszy znany rejestr łąk miejskich, tzw. Hausschwaten 
Register (bądź też Schwatten Register, Wisen Register)" pochodzi z 1568 r. Jego 
odpis znany jest jedynie z omawianej przez nas osiemnastowiecznej księgi łąko- 
wej. Kolejne rejestry pochQ.dzą z lat 1572, 1587 12 , 1606 13 , 1694, 1697. 1701, 1704 
oraz prawdopodobnie z 1709 roku 14. Oprócz spisów Hausschwaten w Grudzią- 
dzu znane były również rejestry Eilfschwaten 15. Jedyne spisy tego rodzaju zacho- 
wały się w omawianej księdze łąkowej i obejmują lata 1568, 1572 16 , 1695, 1709 
oraz prawdopodobnie rok 1591 17 . 
Położenie łąk w przybliżeniu wskazuje plan Grudziądza z 1756 r. Wynika 
z niego, że łąki miejskie znajdowały się za wschodnimi granicami miasta 18. Do- 
kładniejsze infonnacje można odczytać z mapy z 1805 r. zachowanej w Tajnym 
Archiwum Pruskich Dóbr Kultury w Berlinie-Dahlem. Wskazuje ona na lokali- 
zację łąk w pobliżu wsi Fijewo, TuszewQ i Gać l9 . Obszar łąk miejskich obejmo- 
wał prawdopodobnie 30 mórg 20 i podzielony był na 156-162 parcele. Ponadto wy- 
brani obywatele otrzymywali 71 działek, tzw. Eilfschwaten. Teren Eilfschwaten 
przylegał do Hausschwaten i obejmował 350 prętów 21 . 


II Na terenie Prus Królewskich jedynie w Grudziądzu na określenie łąk miejskich użyto termi- 
nu Haus..
chwallen. W języku niemieckim (p6iniejsze: Schwaden) oznaczał on pokos traw lub łąkę. 
Interesujące jest, iż w języku angielskim wyrazem swath okre
lano: przestrzeń; obszar możliwy do 
skoszenia przez jednego kosiarza w danym czasie; przestrzeń po przej
ciu tego. kto je obrabia, a tak- 
że kawałek pokładu lub ziemi nadany do obrobienia. Termin Haus..
chwaten jako nazwa topogra- 
ficzna funkcjonował w mieście jeszcze na początku XX w. (APT, Sąd Obwodowy w Grudziądzu. 
tymczasowa sygn. 719, s. 2). 
12 X. Froelich, Geschichte des Graudenzer Kre;ses, Bd. l, Graudenz 1868. s. 135. 
13 APT. Akta miasta Grudziądza 1375/5. s. 271-281. Został on spisany na ostatnich stronach 
"Księgi Rady miasta Grudziądza" z lat 1603-1618. 
14 Niestety w pierwszym rejestrze brakuje kilkunastu stron. Na podstawie zawartych w nim na- 
zwisk można jednak przypuszczać, że rejestr pochodzi z 1709 r., czyli z okresu powstania prezen- 
towanego rękopisu. Ponadto oprócz wymienionego rejestru dwa inne również nie są datowane; 
pierwszy może pochodzić z lat 1568-1588, a drugi z lat 1588-1591. 
IS X. Froelich, Gesch;chte. s. 137 (występujące w tym rękopisie jako Regestrum Kle;nsorg;a- 
num). Nazwa E;lfschwaten pochodzi od ilości otrzymywanych działów łąk, czyli: J J Schwaten. 
16 Autor rękopisu nie podał roku przy tym rejestrze. Rok 1572 jest jedynie przypuszczalną datą 
jego powstania. 
17 Rejestr ten nie jest datowany, jednakże na podstawie zawartych w nim nazwisk można przy- 
puszczać, że pochodzi z roku 1591. 
18 Plan miasta z 1756 r.: Muzeum w Grudziądzu, sygn. [1<118. "Stadt Wiesen genandte Hau6 
schwaten". . 
19 Geheimes Staatsarchiv Preussischer Kulturbesitz. Berlin-Dahlem, sygn. B 951, Durch die 
Btirgerschaft vom Magistrat beanspruchte Hausschwatten sowie Stadtwaid, Stadtviehwiede. Nieste- 
ty XIX-wieczne mapy nie pokazują w czytelny sposób pierwotnego położenia łąk Można jednak 
domniemywać, że łąki te znajdowały się w pobliżu dzisiejszych ulic Łąkowej i Czarnej Drogi (APT, 
1508, tymczasowa sygn., 719, s. 2). . 
20 X. Froelich, Gesch;chte. s. 137. Autor podaje dane z początku XIX w. 
21 APT, Kolekcja archiwaliów Muzeum w Grudziądzu, sygn. 45, s. 98-99.
		

/RG_0176_0001.djvu

			174 


Janusz Bonczkowski, M
nika Panter 


Z powodu braku źródeł dzieje nadania miastu łąk nie są znane. Można przy- 
puszczać, że grudziądzanie otrzymali ten teren od króla w nagrodę za wysiłek, jaki 
ponieśli podczas wojny trzynastoletniej (1454-1466). Mieszczanie mogli również 
uzyskać te tereny od starosty grudziądzkiego w drugiej połowie XVI wieku, co 
mogło mieć związek z kryzysem gospodarczym lub demograficznym przeżywanym 
przez miasto w tym okresie. Jak wiemy, w 1564 r. Grudziądz nawiedziła zaraza, 
która zdziesiątkowała jego mieszkańców 22 . Przydział łąk miał być zachętą dla przy- 
szłych obywateli do osiedlenia się w Grudziądzu - tym bardziej że miasto z posia- 
danych łąk nie płaciło staroście czynszu. Można przypuszczać, że podobnie jak 
w przypadku łąk przy folwarku w Lniskach, darowanych miastu przez starostów 
grudziądzkich, mieszczanie dobrowolnie składali na zamek kilka funtów pieprzu lub 
innych specjałów 23 . W Grudziądzu, tak jak w Chełmnie i Elblągu, łąki były loso- 
wane wśród ogółu mieszkańców. Prawdopodobnie odbywało się to co roku 24 . Być 
może, jak w Chełmnie, wielkość przydzielonej łąki zależała od klasy posiadanego 
domu. Podstawowym działem było 3 Schwaten, następnie 6,9, 12, 15 25 . 


WYKORZYSTANIE KSIĘGI 
W DOTYCHCZASOWYCH BADANIACH HISTORYCZNYCH 


Treści zawarte w księdze łąkowej Grudziądza nie były dotąd przedmiotem 
osobnych badań. Jedynie Xawery Froelich w swojej monografii Geschichte des 
Graudenzer Kreises informuje o istnieniu specjalnych rejestrów łąk (Haus Schwa- 
ten Register), uznając je za cenne źródła do dziejów miasta 26 . W późniejszej lite- 
raturze przedmiotu omawiana pozycja nie pojawia się 


22 Die Annalen der Stadt Graudenz von 1563 bis 1660. hrsg. v. H. Manstem, Graudenz 1904, 
s. 12. W wyniku zarazy zmarło wówczas 2500 mieszkańców. 
23 Inwentarz starostwa grudziądzkiego Z roku 1603 oraz rejestr dochodów z lat 1601-1603, pod 
red. S. Cackowskiego, Grudziądz 1965. s. 18-19: "za to, że im starostowie wolnych 'pastwisk po- 
zwalali dawali na zamek czasem pieprzu funtów kielka, czasem co inego". 
24 Ponadto wszelkie zmiany właścicieli parcel były zapisywane na bieżąco, o czym mogą świad- 
czyć skreślenia w rejestrze z 1606 r. (APT, 1375/5, s. 271-281). 
25 Z treści zapisek wynika, że długość I Hausschwaten odpowiadała 1/2 pręta chełmińskiego, 
czyli około 2.17 m: ,,5 1/2 Culm Wise Rutten oder II Schwaten". 
26 X. Froelich. Geschichte, s. 135; wymienia nazwiska mieszczan grudziądzkich z rejestru z 1587 
roku: Barthel und Georg Albert, Andreas NickeI und Nickei Ackerbaum, Becker, Belka. Breuer, 
Btittner, Bogsegnai, Buszwald, Clement. Czinkel, Czirben, Doring, Felir, Farsz, Fleischer, Michel 
Forster, Balzer Orlich. Fromm, Blasius Simon und Christoph Germann, Glade, Goldschmidt, Graff. 
Grosch, Grziwna, Heusing, Hillbrandt, Jaromirska, Jedwoch, IIIgner, Michale und Daniel Kahl, 
Kattner, Kawski, Kratz, Kesselbier, Kleinschmidt, Kirsten, Kolmner, Kownacki, Leschinski, Andres, 
Paul und Merten Lindnauer. Liborius. Lissi. Lipke, Liedke, Marr, Baltin und Thomas Marten, Mick, 
Mikulla, Molier, Morschisno, Mtiller, Mtinzer, Murgrabka, Muth, Naps, Neugebauer, Neumann, Paul, 
Pleminski, Pratsch, Prondzinski, Ribitzki, Quidzinski. Sadlau, Samuel. Sraniecz, Stadziw. Stanoff. 
Schenkenberg, Schreier. Schwebe, Sterling, Steckei. Stenzel, Streithammer, Andres und Albert
		

/RG_0177_0001.djvu

			KSIĘGA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


175 


ZAWARTOŚĆ ŹRÓDŁOWA KSIĘGI 


Prezentowana księga zawiera przede wszystkim rejestry właścicieli łąk miej- 
skich, tzw. Hausschwatten i Eilfschwaten. Ich cennym uzupełnieniem są dwa pla- 
ny miasta z naniesioną numeracją parcel. Ciekawe informacje, niezwiązane w ża- 
den sposób z resztą zapisek, zawiera dołączony do księgi spis mieszczan gru- 
dziądzkich goszczących w swoich domach i gospodach przedstawicieli sejmiku 
generalnego Prus Królewskich 27 . 
Informacje zawarte w rękopisie mogą posłużyć do badań nad poszczegól- 
nymi zagadnieniami z dziejów Grudziądza. Rozszerzają one nasze wiadomości 
z zakresu socjotopografii miasta (nazewnictwo ulic, miejsce usytuowania budyn- 
ków), a także stanu majątkowego jego mieszkańców. Księga jest również nie- 
ocenionym źródłem do badań genealogicznych mieszkańców Grudziądza od 
XVI do XVIII wieku. 


DZIEJE KSI
GI 


Niestety z powodu braku źródeł nie można dokładnie ustalić losów tej księ- 
gi. Możemy jednak domniemywać, że początkowo jako wytwór kancelarii miej- 
skiej była ona przechowywana w ratuszu, gdzie w połowie XIX wieku mógł ją 
odnaleźć Xawery Froelich. Najprawdopodobniej została ona przeniesiona wraz 
z resztą zasobu do nowego budynku archiwum, znajdującego się obecnie przy uli- 
cy Sienkiewicza 27 28 . Następnie w latach 1911-1929 archiwalia złożono w bu- 
dynku Muzeum Miejskiego przy ówczesnej ulicy Lipowej 20. 
Wiosną 1930 r. akta zostały ponownie przeniesione, tym razem do ratusza 29 . 
Tam pozostały do wybuchu wojny. Być może w trakcie tych przeprowadzek księ- 
ga została zagubiona, co spowodowało, że uniknęła losu pozostałej części zasobu 
staropolskiego archiwum miejskiego w Grudziądzu, której dotąd nie udało się 
odnaleźć. Po wojnie księga znalazła się w Muzeum Miejskim w Grudziądzu. 
W latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku trafiła do Archiwum Państwowego 
w Bydgoszczy. W 2004 r. została przekazana wraz z resztą tzw. Kolekcji Muze- 
aliów Grudziądzkich do Archiwum Państwowego w Toruniu. 


Schmidt. Sieghard, Siwen. Slipeczki, Gregor und Macz Schlotz, Schonbriicker, Smolnik. Stobb. 
Slupecki, Schupien, StUrmer, Tater, Pedel. Tischner. Thomas, Tuchscheer, Warner, Weszki, WUst, 
Witke, Zawalidroga, der Hauptman von Reden. der Kriiger von Rauden, der Schulze von Segers- 
berg und ein Frantz zu Riesenburg. 
27 Pisarz nie podaje niestety daty sejmiku. 
28 Obecnie Liceum nr I w Grudziądzu. 
29 Przy ulicy Ratuszowej 1.
		

/RG_0178_0001.djvu

			176 


Janusz Bonczkowski, Mo
ika Panter 


OPIS KSIĘGI 


Księga jest rękopisem papierowym o wymiarach 9,5 x 24 cm i liczy 175 
stron, z czego część pozostała niezapisana (s. 14. 15, 35, 36, 69, 110-172, 174 
i 175). Wolumin oprawiony został w jasną, pergaminową okładkę. Nosi ona śla- 
dy zapięć, mających chronić rękopis przed zniszczeniem. Niestety tytuł księgi nie 
jest w pełni czytelny, udało się odcyfrować jedynie: Burgerschaft Magistrat - - - 
Graudenz - - - G 6411684. Na wewnętrznej stronie okładki widnieją naniesione 
ołówkiem dawne sygnatury: w lewym górnym rogu liczba 137 w okręgu oraz Mu- 
zeum Grudziądz 24 umieszczona w lewym dolnym rogu. Pośrodku pierwszej stro- 
ny nakreślono ołówkiem 1684, natomiast w prawym dolnym rogu 4530. Na 175 
stronie odciśnięto w czarnym tuszu pieczęć Muzeum Miejskie w Grudziądzu. 
Księga do naszych czasów zachowała się w nie najlepszym stanie: blok księgi 
został oderwany od okładki, brakuje kilku pierwszych stron, część kart jest luźna. 
Ponadto na poszczególnych stronach widoczne są ubytki papieru i rozdarcia. Nie- 
które karty księgi zostały porysowane ołówkiem (s. 110, 112, 128, 129, 158). 
Obecnie księga wymaga natychmiastowej konserwacji. Pismo źródła jest wyraź- 
ne, występują nieliczne skreślenia i nadpisania (zazwyczaj dziewiętnastowieczne), 
co świadczy o niezbyt intensywnym korzystaniu z księgi w kancelarii miejskiej31. 
Rękopis został spisany jedną ręką, prawdopodobnie przez Johana Burcharda 
Modraka 32 , w języku niemieckim, ale niekiedy można spotkać zapiski w języku 
łacińskim 33 . 


METODA WYDAWNICZA 


Tekst do druku przygotowano na podstawie instrukcji wydawniczej J. Schul- 
zego 34 . Ponieważ tekst ów zawiera prawie wyłącznie imiona, nazwiska, nazwy 
geograficzne i topograficzne, zastosowano zasadę transliteracji. Pierwsze litery 


30 Jest to tymczasowa sygnatura nadana w Archiwum Państwowym w Toruniu. 
31 Przeciwieństwem jest tutaj rejestr z 1606 r.. gdzie większość nazwisk wykreślono i naniesio- 
no nazwiska nowych właścicieli domów i łąk (APT, 1375/5, s. 271-281). 
32 Strona 173 tej księgi zawiera datę spisania rękopisu - 25 maja 1709 r. oraz nazwisko Johan 
Burchard Modrak, był on prawdopodobnie sekretarzem miasta Grudziądza. 
33 Między kartami księgi zachowała się mała kartka zapisana ołówkiem z notatką następującej 
treści: "Wie einmal blohl in Jahre der Mai Nur einmal in bar die Liebe". 
34 J. Schultze, Richtlinien fUr die iiusere Textgestaltung bei Herausgabe von Quellen zur neu- 
eren deutschen Geschichte, [in:] RichtlinienfUr die Editionen Landesgeschichtlicher Quellen, hrsg. 
v. W. Heinemeyer, Marburg-KOIn 1978, s. 25-36.
		

/RG_0179_0001.djvu

			KSI
GA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


177 


imion osób występujących w źródle rozwiązywano do pełnej postaci jedynie 
w przypadku pewności co do ich brzmienia. Pisownię dużych liter oraz interpunk- 
cję dostosowano do współczesnych reguł języka niemieckiego. 
W tekście księgi rzadko pojawiają się poprawki i skreślenia, częściej wystę- 
pują nadpisania ujęte w znaki < >. Koniec strony oznaczono podwójnym ukośni- 
kiem II, a wszelkie uzupełnienia pochodzące od wydawców wpisano w nawiasy 
kwadratowe [ J. Miejsca niezapisane oraz lukę w rękopisie oznakowano symbo- 
lami - - -, a skreślenia w tekście oznaczono 1- -I. 


PRZYPISY I SKOROWIDZE 


Przypisami rzeczowymi opatrzono przede wszystkim nazwiska oraz nazwy 
geograficzne i topograficzne. Edycję źródłową uzupełniają indeksy: osobowy 
i geograficzny oraz rzeczowy. 


* 


Wydawcy pragną serdecznie podziękować Dyrekcji Archiwum Państwowe- 
go w Toruniu za udostępnienie rękopisu oraz Panu Profesorowi Januszowi Tan- 
deckiemu z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i Panu Doktorowi 
Krzysztofowi Kopińskiemu - pracownikowi Archiwum Państwowego w Toruniu 
za bardzo cenne uwagi, pomocne w przygotowaniu niniejszej edycji.
		

/RG_0180_0001.djvu

			- 

 
.
 

 



 
::i2 
c: 
CI) 
c: 
c: 
o 
:z: 


* 

 
- 

 


CI) 
.c: 
'"' 
en en en 
"Cen en 
a ::J ::J 
.c: co co 
t:::i:€ 

s
 

 
 "
 

Si2c... 
ł5i5i5 

 2 2 



 


$ 


s:; 
\oC 
- 
,.; 
E 


N 



rere
M

 


.5 
.1 

 


"['[ :c 
!::lee au;' 



.t::I

 
u;':c:c:;:c:g
 

££
£
a 






g 

BBt5Bt5
 


""" 1.0 
C") C") 



 
 
t: CI 
::J c: 
a) 
as 

 c: 

.35 


 
.... en 
.c: co 
uu 


oą- r- 
co
 


;er:::

:;C")"""ME?B 


c: 
CI) 
"C 
::J 
£! 
"C 
.!9 
CI) 







.
:
£

 
_ S 
 
 . o 
 :fi c: e en 'S ..e 
-.... 

CI)

.t:2. 

 CI) o a - :J: .- _. .
 
c: Clt5 Ea) .;
 e'oO 
a: o 
awe'gt5Ci3 

t5 <
 gC) co 
'"' C) £' 

 
 






N




 


""" LI") '" r-- co O) co 
"""""";:t;:t;:t"""""" 


c: 
CI) 
"C 
::J 
£! 
"C 
co 
Ci) 


CI) -fi CI) 
.D::JenCl)€ 

.
 

'6W'6 
£8



a 
::J
as
.
 E
 


13e'

.D 


JJ



 


C") 
;:t 


'B 

 
c: 

 
 
 

 
 
o .c: .c: .c:.c: .c: 
:6 co co co co co 

 
 
 

 
 
CI)««< 

;!ę

E? 






ę:;
 


jg CI) CI) 

_.c:.c: 
 
ga

_o 


.e

6 


eno.-::..::en 





s
 
8£'




 



;E


 







co'" 


N



..-


 


'5 
 

 g 
o::":: 

:E 
c: co 
:e::!: 
co 
::!: 


£ .
 .
 l,-J 
 


 c: 



 Ci3 
 

ss 
 
 


'E 
 Ci? 
C)

 
 
..- co 
:E' 
o 
., 
..- 


,-J--.. 





 



 
. 


co 


u:;
m


 



 =c =c 

:c:aQ)::i?::i? 
C:aa.c:aa 
co .c: .c: 
 3: 3: 
.g


 
!

@ 

£E..
 
;E


 


uaQ J 3 
aq!auo
 
19
 
JaWJQIS 
99
 


c: c: 


 


 
.i::.c 
uu 


JaIPU!lj:JS [sa]Jpu\, 69
 


Ci3 
.£ 

 


 
CI co '"'.c: 
c: 


 
::J 
 :!!: _ CI) ::J ....J en 


 <
::J 
.
en1G
g.

 





.
.
 
;E


B

 




E?55 


e
sMoq
O 
09
 


Ja6u!UOJ9 
6U 



 
Go) 
ta 

 

 
E 
::s 
c 
tU" 

 

 
C 
N 
O 
..c 
O 
] 
V} 
i 

 
C 

 
c.. 
£ 
>. 
U 


C")"""Lt'),,,r--coO)o 
"""",,",,,,"oą-oą-_""'I.O 



= 
.:00: 
en 
C 

 
'"' 

 
E as 
1955


U) 

€
g.

 



a::":J: 


 K¥ 
.; 

 a:ł::::!: UJ c... w 


Ci3 
:c 
.- 
:c 
Q. 
.£ 

E 
'"'l: 
łzu 





u;g!re
		

/RG_0181_0001.djvu

			c;:; 


C5 
en 
O> 
t5 
c: 
g 
"C 

 


"

"
.[£
 
"
 C5 .5 g {g :I: 

=
.
:g
 


s
1ij
 
"':2'ns_m..c: 

o"i::"o n; 
u...
u...

:z: 
-c 
c: 
< 


I'- 


(CI U') ę C") N or- 


BU 
6

 

 OU 
CU 

 
U IE! 


N 
O 
!q!9UO:) [S9]JpUV 
 
,q!9UO:) [S9]JpUV 
 
9qJ3 19lj:JS9d -g 
< 
C") ę U') 
N N N 


o..... N ("I) 
LO LO U') U') 


U') 
U') 



 


= 
O 
0>0> .i = 




ę
 


=

::E 






 
E
8
0
 


z


 




COI'-(CIU') 


en 
c: 
:::> O> 
c: "C CI> 
= :::> = 
O .c f: 
3: _ c: 
 
 
 

.e 
.c S2 c... 
O 

 I 

 


C") N 


Stadtubuden 


om 
o 


co I'- (CI 

oo 


.!ł 
.ii) 
::.::: 
i7U asses [P!lJnO
 
 
 
 
o. o. O 
S
 
 9SSI!S [P!]Jj1 0 9 8 8 
 
9 U u9QJ3 S19lj:JS9d e. e. 
 
OO
 
l 
 
 uewJ99 UOWW!S 
 
 
 




«i

 


BU 


N 
.
 
O> "i' 
en O> 
:c :;;;; 
CI> c: 
£ :.CJ
 
o>c:=E(/) 


.

:C 
g



 

-c:"i::"(I) 
CI) oS C'd 
 .
 




c3 


lU 


9U 


(CI I'-comOor-NC")ęU') 
U') U') U') U') (CI (CI (CI (CI (CI (CI 


O> 
.... 
:a:5 
 

 
 .
 
 
ra.c £!cu
=
Q; 


cu
 


 g>.5
 
U5
.

8



O: 




e'

g.g
 










 


f:'J

a;


m{;;
 


sss
 
.
"
"
 :::> 




 
o 
o 

 


c::;;;;c: 
O> CI) O> 



 
.ii) ::.::: c: 
=
CI> 
00>""" 



 
:E
cu 
";::' 
 
:c 
o 
(!j 





 
Ecu E 
cu :z: :::> 

:2
 
g.

 



 

 CI) 
= c: 
(.) cu 
:I: 



a
c;gmcol'-(CIU') 
mm m mm 


92 


&.S"


 
g "ii) E c... W 
"'C 
 "Ci) en m 
.
 
 
 E co 
Q

UJE 
u... 
 
:::> 

 
u... 


93 


94 


o;




::2 


co 
I'- 


Q; 
.CJ 
o 
N O> 
:g g' 
£
 
(j).c 

 
 
(.) 
 


c: .c 
"ii) E 
::I:CU 
.c-J 


 

 
 
"C 
c: 
< 







r::




 


:x 
CI) 

 
o 

 
g O> 
fti
:!! 
cc
.g 
Q;

 



 

:g
 
< < c... 


Q; 
:;:; 
.s c: 

£ E :X
 
g'(/)=;w 
>U>'ooc: 
g



 
E"Co:E:E 
U5
c:g

 


cu 
:;c
 
c: CI) o 

.=
 



 
"""=0> 
CI) C. 
 
.
 
 
 
:::i
::E 


fE
:£ct


s:
		

/RG_0182_0001.djvu

			ł"I 

 

 
-9' 

 


I I I 1(2j


 I I I 
I



 tS 
RiC


M



 N



E:


 
a ii 
.3 ii
d!g!i!
 '5 


 

 
łiliłl .; 
i as 
i o
i - 
 :feE' 8! j!Ii
łł I 
S2 

 o
 

"c' 

 affi C;'C;'
 

 
S2 
 
! 
.t:I ffi
 
.e 
 

 
.3 f5 
 .- 
 

 ._ :si! 
Ei ,"ł
!ij
 

 
'5 j 

 _ 113 
::;) 
.- == 

 
-a.as .- s 1
:gffi!
 

 
-6 
i -

 c:»
i6 &J 
 CiS .- .
 'E' 
"c' .-"c' 1;5 M
 
s.- 
- ł
B!
6 
b 
U5
 0'5£ 
..... 
 
i3 

 
fB

t8tof8 R!
m


 
JałS8!Jd uauUON I..-MCO I I I I I I I I I 
M..... 
-a:!J;:!l;;JJ;:!:g!!ł
 H(enrichl Bucroltz 40 
 I I I I I I IRł 
 
i


łJ
 I I I I I I I 
 




łi
 
 
 r-- 
 tOM
N 
 
:! 
 I 
 

:=::::=::=Rł 
 ;E 
.... &J Y 
B i 1:? 
-fe 
 '"j 
 ł 

 
 
 t 
 i 

 
 -fe 
 i 


 ł! 

 
1
[o

lO
 
 1 ' i 
i 
 i 
 i :!;(;;
ł 

 N.
 


e!O:;ffi

 
 
_iH 
._.- 
.- 

 
 .0> ..:; :6:6 ""'"; ,s 
as 52 :S jE 
 6 t!5 
 
 
_t!5 
-v- 

 
ł i ł 
'" 

 ....J!: 

 I 
 
 m 
ł 


 j CiS 
I 
 
 i m

;łł
B 

 ii'>' 
 

! I 
 "C I
i


łi 
j 
 
 
 
r-- 
 
 
 
 
 
 


..-


Rł 
...,. &.n ffi 
..... ..... ...............c.c.................... 
I I I I I I I I I I I I I I I
 I 



 
cu 
-a 

 

 

 
::I 
C 
cęr 
.
 

 
C 
N 
o 
..r:::: 
.; 
.
 

 
= 

 
B 
U' 
* 


* 

 

 



 
r--- 
- 
= 
.:.cI 
E 
N 
.fi 
.
 


c 
cu 
i5:
		

/RG_0183_0001.djvu

			ę5!
ę
 


P.I!
5:

M 



 "Egj.e
 
: 1
'jQ

 
j 


I
 


"--y---J 


-6 

jIl 
 
 
-Q
8
 :si! 
t=iii
 -X- 
_....._1(f
c: 

1e
=d51e 



j18
 




cor--tO\r) 




fSl
1 


te 
ł 
c: 
 



 

 



 


aplQalpJI)ł 'aprlqjpełS 





!.S.E a5 
-"-- JJ! 

 
J
i



 

 t5' t5'
u..;E
.m 
-


m 
łl
 

 
gi 

ł1 
- tO 
1{3..- 
ł N } .
.E i 
-. -f1- :E 
fR
t8 :>


ił
 
-'C - 'C 
 'iS-:s c: 
ę . ę . 


 a5 

 

ę
fRm

@
 
t"5';Em


 



o
 
1- 
ł

 
Ci5
 


1

.;,::!;

 
....

I
fR 
! - 
CI) ()J 


 ij
! 
'EŚ 
 ! 

 
a; CI) c_ 
.". 
 '61{3 
.E: . .- .ł.I 
:I:
r-- 
 
-,..-C'./ ....
« 


fa 
 I I I I I I I 



 



!



 


E 
jf8 
i !ł
jllłł
 
I
 





g
i 


g?:=


I;O
 



 
"8 

 


Q,M 


ł 
]j
 
i jłs;ł

:

J 

« 


 ił==ł- 

g 

li

5
 
!! 
f:::



I:;;
 

 il I I I 
 pj 
 I I 


ł ł 
- :t! 1!S 
._ł
 :i.I
 
 
:e


lCX)
g
! 
b5"M"M"MszE

a:
 
!:g:g:g g
:g 
 g
 

:!:


;:

(t!« 


C'./..-
«i

S2


 


1r--IIIIIRłI
 


ł i I 
 

!li
8
!
 ! 

jł
łillłli 


ee





9!
1 
I I I I I I I I I I I
		

/RG_0184_0001.djvu

			182 


Janusz Bonczkowski, Moqika Panter 


Burgerschaft Magistrat - - - Graudenz - - - G 6411684 8 


1. Rejestr łąk z roku 1709 


[s. 3] --- Schwaten a 3l Ellen 9 zoli breit 
1 2 3 
[82] --- 6 
[83] --- 6 
[84] --- 6 
[85] --- 6 
[86] --- Andr[eas] Nalencz l 9 
[87] --- Andr[eas] Nalencz 6 
[88] --- 6 
[89] --- 6 
[90] --- Evang[elisches] Predigerhauss 2 , Georg Dombrowski 6 
[91] --- 6 
[92] --- 6 
[93] --- Georg Schultz3 6 
[94] --- 6 
[95] --- [Pacha]lIus, Georg Dąbrowski --- 
[96] --- --- 
[97] --- --- 
[98] --- Pletzker 6 
[99] --- --- 
[100] --- --- 
[101 ] --- --- 
[102] --- Nicol[as] Sasse 6 
[103] --- 6 
[104J --- Reimer 6 
[105] --- --- 
[106J --- --- 
[107] --- Bartholdl, PriesterMuser4 ---II 
[s. 4-5] Hauss Schwaten a 3l Ellen 1 Zoli breit 


a Strona /, poniżej napisane ołówkiem w okresie póiniejszym 1684. Strona 2 niezapisana. Stro- 
na / i 2 uszkodzone mechanicznie. 
I Pisarz miejski Grudziądza w /69/ r. oraz burmistrz miasta w latach /698. /702, /7/5., /72/- 
-/722, /724 (X. Proelich, Geschichte des Graudenzer Kreises, Bd. /, Graudenz /868, s. /34-/35). 
2 Dom pastora. 
3 przedstawiciel /II Ordynku w sądzie wetowym w latach /695-/698 (Archiwum Państwowe 
w Toruniu (dalej: APT), Inwentarz miasta Grudziądza, s. 377). Sędzia miasta Grudziądza w latach 
/70/-/702 (X. Proelich, Geschichte, s. /34). 
4 Domy proboszcza.
		

/RG_0185_0001.djvu

			KSI
GA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


183 


1 2 3 
108 P[aters] Patres Soc(ietati] JesLł 6 
109 Goldtschmldts Grundt, it[em] H[en] Jacob Bartholdi 6 . PrlesterhatJser 9 
110 Michel Peschels, Martin WlJlenlussche 7 6 
111 H[err] Martin Willenius, Joh[an] Porman 12 
112 Elia[s] Ruprechts Auss'ahrt 3 
113 Dybowski Aussfahrt 3 
114 Christ[oph) Sasse, Chrlstoph Losch, Johan Wegner 3 
115 WOste der Stadt 12 
116 Maltzhauss in der Schuster Gass. 8 N[ota] b[ene] 3 Schwatten gehen ab au's dem FelIbiOser 15 
116 Michel Elke 3 
117 H[err] Caspar Kllllng 9 6 
118 H[err] Martin Konow, Platz am Maltzhauss, FellblOser 3 
119 Hans Kuchmeister. Tobi[as] Taut, David Gabriel 3 
120 Evangelisch Convent lO 6 
121 H[err] Nicolai Korn l1 Wohnhauss, Hlrsch'eldt 6 
122 Christoph Korent{ Dawidt Vogdt 12 . }Geor g KiIIlng '3 6 
Mich[ael] Dybowski '4 
123 Dle Stadt 3 
124 Jacob Schlott, Fr[au] Schindtsche, Joh[an] Bur[chard] Modrack. a'Johan Ernest Sant 's . Jacob 15 
Woń"a 6 
125 Thomas Langsche. Maciey Nadolecki 6 
126 Jacob NeubOser, Christ[oph] Szymankiewicz, Mlchel Kochan 6 
127 H[err] GIdeon Gregorl. Fossowlcz al[ias) Fuchs. Grochalski 6 
128 Elias Heusler 6 
129 Johan Ferber, Christoph Thlel 
130 Fr[au] Fritziussche, Matth[ias] Smoczynskj 6 


s Zakon jezuitów. 
(, Burmistrz miasta Grudziądza w /660 r. (X. Froelich, Geschichte, s. /33). 
7 Pastor gminy ewangelickiej w /672 r. (X. Froelich, Geschichte, s. //7). 
8 Słodownia przy ulicy Szewskiej. 
9 Starszy lawy z /679 r., burmi!ł,trz miasta Grudziądza w /7/0 r. (X. Froelich, Geschichte, 
s. /33-/34). 
10 Zbór ewangelicki. 
II Ławnik miasta Grudziądza w latach /679 i /7/7 oraz sędzia w /680 r. (X. Froelich, Geschich- 
te, s. /34). 
12 Ławnik miasta Grudziądza i przedsrawiciel ławy w sądzie wetowym w larach /695-/698 
(APT, Inwentarz miasta Grudziądza, s. 377). 
13 Ławnik miasta Grudziądza w /7/7 r., burmistrz mia.
ta Grudziądza z latach /735, /738 i /74/ 
(X. Froelich, Geschichte, s. /33-/34). 
14 Ławnik miasta Grudziądza w /7/7 r. (X. Froelich, Geschichte, s. /34). 
Ostatnie nazwiska dopisane innym inkaustem. 
IS Burmistrz mia.
ta Grudziądza w /755 r. (X. Froelich, Geschichte, s. /34).
		

/RG_0186_0001.djvu

			184 


Janusz Bonczkowski, Monika Panter 


1 2 3 
131 H(err] Johan Hilscher 16 , Georg Hilscher 6 
132 Christoph Lydtke, Georg Kujawa 6 
133 Georg Fleischer, Andr(eas] Gregori l1 911 
(s 6-7] 134 George Gertchen, it(em] Her(r) Burger(meister Andreas] Lamb 18 Martin Hoffman 6 
135 Elias Ruprecht, Ludwich Gronninger 6 
136 Fr(au] Rittersche, Tobias Taut 6 
137 Masanken Erben, Hans Schaarsche, Andr(eas] Kegel 6 
138 M31tzhauss am Thorunsche Thor 19 12 
139 Martin Gerke 6 
140 Fr(au] Christoph Ringeltaubsche, Joseph Okun 6 
141 H(err) Johan Korentz, Michel Blahr 6 
142 Marcin Lipinski, Andr(eas] Holtzenbeker 3 
143 Hans J3ger, Albert Slagowski 3 
144 Peter Kielski 3 
145 Paul Wilczek, Gottfr[id] Scheyerchen, Peter Kertersche 3 
146 Fr(au] Nagelschmiedsche b Freuden Holz Erbe, Peter Beger 6 
147 Nicolai Kantzen Hinterhaus, Blumnau 3 
148 Więckowicz am Markt, Gedeon Gregorl 12 
149 Adam Bydlochowlcz, Palztzke 6 
150 Braker It(em] Sebastian Stollhering, Hans Galster, Peter Basler 6 
151 H(err] George Behmen, WOster Platz am Maltzhauss 20 6 
152 H(err] Jacob Bartholdi Wohnhauss, Andr(eas] Schultz 6 
153 H(err] Jacob Bartholdi, Nebenhauss, Christ(opher] Schulti l 3 
154 Marc Oberley, WohnMussche, Oan(łel) Block 3 
155 Stephan Blahr2 2 Speicher, Christ[ian] Wolfeldt 23 , Heinrich Riemers ex consensu Spectatibilis 3 
Magistratus 
156 Fr(au] Coneibin Eckhauss am Markt, Helnrich Riemers 15 
157 Caspar Exner 6 
158 Ole Alte Kupfserschmledsche, Johst Oietr(Ich) Naber 311 
(s 8-9) 159 Jacob Neubeuser, Christ(opher] Szymankiewicz 6 
160 lsaac Spisa 6 
161 Usarz, Joseph Zielinski, Pawel Jasielski 6 


16 Lawnik miasta Grudziądza w 1717 r. (X. Froelich, Geschichte, s. 134). 
17 Sędzia miasta Grudziądza w 1715 r. (X. Froelich, Geschichte, s. 134). 
IK Rektor szkoły ewangelickiej w Grudziądzu w 1670 r., ławnik miasta Grudziądza w 1679 r., bur- 
mistrz miasta Grudziądza w latach 1694, 1697 i 1699 (X. Froelich, Geschichte, .
. 126, 133-134). 
19 Słodownia przy Bramie Toruńskiej. 
b Strona uszkodzona mechanicmie. 
20 Puste miejsce przy słodowni. 
21 Pa.
tor gminy ewangelickiej w 1660 r. (X. Froelich, Geschichte, s. 117). 
22 Lawnik miasta Grudziądza i przedstawiciel ławy w sądzie wetowym w latach 1698-1699 
(APT, Inwentarz miasta Grudziądza, s. 377). 
23 Sędzia miasta Grudziądza w 1679 r. (X. Froelich, Geschichte, s. 134).
		

/RG_0187_0001.djvu

			KSI
GA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


185 


2. Wymiary łąk dla poszczególnych kwartałów 



 ad angulum bUg 145 Ad angulu[m] 
gemessen rectum gemessen 
1 Decas von 66 Schwatten haltin slch in die Ovearen 31-235 
2 Decas von 75 Schwat[ten haitin sich in die Ovearen] 35-497 
3 Decas von 63 Schwat[ten haltin slch in die Ovearen] 2H15 
4 Decas von 63 Schwat[ten haltin sich in die Ovearen] 29-922 
5 Decas von 59 Schwat[ten haltin sich in die Ovearen] 27-922 
6 Decas von 60 Schwat[ten haltin sich in die Ovearen] 28-395 
7 Decas von 63 Schwat[ten haltin sich in die Qvearen] 29-815 
8 Decas von 66 Schwat[ten haiti n slch in die Ovearen] 31-235 
9 Decas von 57 Schwat[ten haitin sich in die Ovearen] 29-815 
10 Decas von 57 Schwat[ten haltin sich in die Ovearen] 26-976 25-243 
11 Decas von 57 Schwat[ten haiti n sich in die Ovearen] 26-976 25-243 
12 Decas von 69 Schwat[ten haiti n sich in dle Ovearen] 32-655 
13 Decas von 66 Schwat[ten haltin sich In die Ovearen] 31-235 
14 Decas von 69 Schwat[ten haitin sich in dle Ovearen] 32-655 
15 Decas von 51 Schwat[ten haitin sich in dle Ovearen] 24-136 
16 Decas von 63 Schwatten bekansten it[em) Obrigskegl C 
= 1010 Schw[aten) 
N[ota] b[ene) 6 Schwatten halten in die Ovearen 283 2
 .657 
2 Schwatten halten in dir[s] d Ovearn 
0-946 O. 8857 /I 


c Strona uszkodzona mechanicznie. 
d Błąd w podstawie wydania.
		

/RG_0188_0001.djvu

			186 


Janusz Bonczkowski, Monika Panter 


3. Spis Eilfschwaten z roku 1709 


(s. 10-11] Ordnung der Wiesen an der Gatsche und Kuhe Brukey24 biss an den Grantzpfahl jede halt in sich SM Culm Wise 
Rutten oder 11 Schwatten 
1 H[err] Jacob Catzenpusch 25 , Andr[eas] Nalencz 
2 H[err] Jacob Catzenpusch vom Chrlst(oph] Gelisg, Andr(eas] Nalencz 
3 Andres Stormer ! 
4 Fr[au] Bohmsche 
S H(err] Martin Konow vom Haussche am M:Iltzhauss 
6 H[err] Andreas Coneiben 26 , Wohnhauss, Sam[uel] Tranowski 
7 Salomon Daceu, Michael Dybowski 
8 Jacob Skotten, Erben, Fr(au] Schmidtsch[en], JOh(an Burchard] Modracki, b- J(ohan] E[rnest] Sant, Jacob Worff- b 
9 Jacob Marek, Fr[au] Revmerin 
10 H(err] Chrlst(opher] HIeronymi, George Schultz, c-J(ohan] KUjawa 27 , Jacob Schmidt Keilas- c 
11 Eiusdem vom Peter Jantz(us], George Schultz 
12 Daniel Vogler, Andr[eas] Ritter, A[l]b(e]r[t] Albertin 
13 Nlcolaus Kantz, Ernest Blumnau 
14 Elias Ruprecht von Krug 
15 H[err] Jacob Bartholdi, Priesterh:!usser 
16 Paul Peschel, Jacob Erdtmer, Wittenberg 
17 Johan Rinoeltaube 28 , Elias Hennino, JOh(an] Hilscher, d-Carl Gnussnv 1786- d 
18 H[err] Johan Korentz 
19 H[err] Gideon Gregorius 
20 Klrchenhauss, H(err] Hoynovius29, Georg Dombrowskl 
21 Andr[eas] KilJing, Georg Kujawa 
22 Jochim Stormer, Friedr[ich] Jungnickei 
23 H[err] Jacob Bartholdi alias Spiegelbergsch. Fr(au] Reimerln 
24 Elias Ruprecht 
25 Sauern Platz, A[ndreas] N[alencz] et J[ohan] J[acob] K(eiler]30 /I 
[s. 12-13] Ordnuno der Wlesen an der Gatschen und Kuhe BrOken iade Schwatte a 3t Ellen auch 3 Zoli brelt 


24 Krowi Most. 
2S Pisarz miasta Grudziądza w latach 1681-1691 (X. Froelich, Geschichte, s. 135). 
26 Ławnik miasla Grudziądza z 1679 r. (X. Froelich, Geschichte s. 134). 
b-b Dopisane inną ręką w p6tniejszym okresie. 
27 Rektor szkoły ewangelickiej w 1713 r. (X. Froelich, Geschichte, s. 126). 
c
 Dopisane inną ręką w p6iniejszym okresie. 
28 Ławnik miasta Grudziądza Z 1679 r. (X. Froelich, Geschichte, s. 134). 
d-d Dopisane inną ręką. 
29 Prawdopodobnie chodzi oJ. J. Hoynoviusa, pastora gminy ewangelickiej od 1680 r. (X. Fro- 
elich, Geschichte, s. JJ7). 
30 Burmistrz miasla Grudziądza w lalach 1736 i 1742 (X. Froelich, Geschichte, s. 133).
		

/RG_0189_0001.djvu

			KSIĘGA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


187 


26 H[err] Chrystian WolIfelts, WOhnhauss, George Schultz 
27 H[err] Nicolaus Kom, Wohnhauss, Hjrchfeldt ites Nlc[olas] Kom 
28 H[err] Martlnus Wlllenius 
29 Nota bene vac[atl]o. 
Hjer folgen dle Rahtsewiesen deren 350 Ru'iten oder 35 Seylen demach folgen wiederumb die Burgerwlesen zu 5 Rutten 
29 Simon lange, Hanss Georg Pahtz, Andr[eas] Gregori 
30 H[err] Willeny[us] Nebenhauss 
31 Fr[au] Coneibin, Wohnhauss, Ch[ristoph] Bucholtz, Andr[eas] Koneibe, Georg Hilscher 
32 H[err] Andres lamb exempt[lo] von George Kujawa 
33 H[err] Johan Hechsel 
34 Jacob Blahr, H[err] Gedeon Gregorl 
35 Johan Więckowicz, S. W. H[err] Gideon Gregorj 
36 R[everendus] P[atres] P[atres] SocUetatl] Jesu 
37 Gottfrled Klinge3 1 , George Schultz 
38 H[err] Martin Konow 
39 Isaac Brock 
40 Gorzuchowski It[em] H[err] Andr[eas] Bartoldi, Martin Albers 
41 H[err] George Hieronyml 32 WOhnhauss, Geor.ge Schultz 
42 Andres Ovbowski Gasthauss 
43 H[err] Nicolaus Kom, Joh[an] HlIscher, Chr[ristoph] Bauman 33 
44 H[err] Andres Konelben Hjnterhaus, Tranowski 
45 Andreas lypken, Gr[und] Gottfr[id] Sasse, Chr[istoph] Bartho'dl 34 
46 H[err] George Hleronymj Buttners Platz, Thom[as] Beker, Fr[au] Reimers Mathiss 
47 H[err] Johan Hilscher, Georg Hilscher 
48 H[err] George Hieronymi, Schuberts 35 Gr[und], H[e]r[r] Perli 
49 Johan Sto be, item Gottfried Sasse 36 
50 Gottfried Sasse /I 


31 Lawnik miasta Grudziądza w /679 r. (X. Froelich, Geschichte, s. /34). 
32 Pi.\"arz miasta Grudziądza w latach /652-/655, burmistrz miasta Grudziądza z /664 r. 
(X. Froelich, Geschichte, s. /33, /35). 
33 Lawnik miasta Grudziądza w /7/7 r. (X. Froelich, Geschichte, s. /34). 
34 Lawnik miasta Grudziądza w /717 r. (X. Froelich, Geschichte, s. /34). 
:ts Być może chodzi o pisarza miasta Grudziądza Bartholomiiusa Schubertsa z 1646 r. lub Gre- 
gora Schuberta, pastora. gminy ewangelickiej z 1656 r. (X. Froelich, Geschichte, s. /17, /35). 
36 Lawnik miasta Grudziądza i przedstawiciel ławy w sądzie wetowym w latach /695-1698 
(APT, Inwentarz miasta Grudziądza, s. 377).
		

/RG_0190_0001.djvu

			188 


Janusz Bonczkowski, 1V!0nika Panter 


[s. 14-15] Ordnuno der Wlsen an der Gatsche und Kuhe BrOken 
51 H[err] Andres Koneiben Neben Haus, Tranowskl 
52 H[err] Burger[meister] Harlung 37 von Empt(io] ex publicat[io], Skotlen Erben, H[err] Oku n 
53 H[err] Burger[meisler] Harlung von permut adconsensu Officzl[o] Consul[es], Godfr[ld] Sasse 
Am Graben bleibet ein Plalzchen Obrlg, qvod spatium ibidem sp[ectabilis] 
D[omin]no Hartung ab Officyo Consulari et ordinibus intuitu certorid meritora[s] donatio 
Aufs jener Selten bielbet auch ein klein Platschen Obrig. 
54 Daniel Bauer, Samuel Tichler 
55 H[err] Gregorius Krakau 38 , Fr[au] Barlholdin, I-Her Elias Hechsel- l39 
56 Fr[au] Erdtman, Krausche, Nicol[as] Kom 
57 H[err] Burger[meister] Hartung vid(it] em[xe]pt a sp[ectabills], Georgio SchrOder 40 , Andr[eas] Nalencz 
58 H[err] Burger[meister] Harlung vld(it] em[xe]ptatam, Johan Ringeltaube, Hauss so die Non[rie]41 haben, H. K 
59 H[err] Burger[melsler] Hartung, Wohnhauss, Andr[eas] Nalencz 
60 H[err] Buraer[meister] Calus Reimers Wohnhauss 
61 H[err] Georgio Pachallus 42 
62 H[err] Burger[meister] Caius Reimers alias Tinsmanschen Hauss 
63 Fr[au] Coneibin, C[hrystian] H[enrich) Bucholtz 
64 Mar[us) Oberley, Carl Bucholtz, Georg Pachall[us] 
65 H[err] Andr[eas] Lamb it[em] Stephan Blar 
66 Reinhold Friedman v[on] empl(io] ex vi[a) public[a], Joh[an] Jac[ob] Keiler, e-Andreas Worff-8 
67 H[err] Christ[opher] Hieronymi Nebenhauss, George Schultz 
68 R[everendus] P[alres) P[atres) Soc(ietali] Jesu 
69 Peter Staffen Erben 
70 Peter Basler e /I 


37 Prawdopodobnie był to burmi!itrz miasta Grudziądza Z lal 1684 i 1687 J. F. Hartunga (X. Fro- 
elich, Geschichte, .'t. 133). 
38 Ławnik miasta Grudziądza w 1679 r. (X. Froelich, Geschichte, s. /34). 
f-f Dopisane inną ręką w p6iniejstym czasie. 
39 Sędzia miasta Grudziądza w /74/ r. (X. Froelich. Geschichte, s. /34). 
40 Burmi.'ttrz miasta Grudziądza Z latach 1695 i /700 (X. Froelich, Geschichte, s. /33). Przed- 
stawiciel rady w sądzie wetowym w latach 1695-1698, sędzia sądu wetowego Z ramienia rady w la- 
tach 1698-1699 (APT, Inwentarz miasta Grudziądza, s. 377). 
41 Zakon benedyktynek. 
42 Rektor szkoły ewangelickiej w /684 r., sędzia miasta Grudziądza w 1697 r., burmi.'ilrz miasla 
Grudziądza w latach 1713, 1719, 1723 i 1732, rajca miasta Grudziądza w latach 1698-1699 
(X. Froelich, Geschichte, s. 126, 133-/34). Przedstawiciel rady w sądzie wetowym w latach 1698- 
-1699 (APT, Inwentarz miasta Grudziądza, s. 377). 
Dopisane inną ręką w póiniejszym okresie. 
c Strony /6 i 17 niezapi.mne, plan miasta na stronach /8 i 19 (patrz: załącznIk /).
		

/RG_0191_0001.djvu

			KSI
GA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


189 


4. Rejestr łąk z roku 1697 


Wievielste Wieviel Wievielste in 
[s 20-21] Wiesenregister ruf! dle vor i.ergehende Tabeli gerichtet Anno 1697 ein Schwatten Schwatten denachts 
Register Schwatten 
1 2 3 4 5 
1 Nathan[el] Henke. Andr[eas] Ritter 31 6 12 
2 Fr[au] Andr[eas] Bartoldin. Martin Albers 54 6 40 
3 Georg Hieronymi Erben. Thom[as] Becker 36 6 48 
4 Fr[au] Caius Reimerin 39 6 60 
5 Johan Korentz 141 6 18 
6 Fr[au] Caius Reimerin 53 6 62 
7 Gedeon Gregori { 32 {1
 
148 35:34 
8 Stephan Blahr 23 9 63 
9 JOh[an] Hechsel { 24 { 3 
49 3 33 
10 Martin Willenius. Joh[an] Porman 111 12 28 
11 Martin Willenius 110 6 30 
12 Goltschmldts Platz. Priester Hausser 109 9 15 
13 Goltschmidts Platz. Priester Hausser 106 3 --- 
14 Martin Konow 20 6 38 
15 Martin SchOnfeldt 21 9 --- 
16 Mlch[ael] Dzialowski. Andr[eas] Gregori 133 9 --- 
17 Georg Kuiawa 132 6 --- 
18 Georg Hilscher 131 6 47 
19 Georg Hieronymi Erben. Thom[as] Beker 4 6 46 
20 Elias Henning. f-Hilscher 1786, Carl GnOssky-' 3 6 17 
21 Carol Bucholz 47 6 --- 
22 H[err] Adam Glowi[us] 46 6 --- 
23 H[err] Georg Ritte
3 72 6 --- 
24 H[err] Georg SchrMer 71 6 --- 
25 Jacob Rinaeltaube 44 70 6 --- 
26 Fr[au] Andr[eas] Bartholdsche, o-Elias Hechsel- o 17 9 55 
27 Maltzhaus Platz 138 12 --- 
28 Chrlst[ opher] HIeronymi. Georg Schultz. j.Joh[an] Kujawa. 75 6 { 10:5 
Jac[ ob] Schmdr ' 11 


f-f Dopisane inną ręką w późniejszym okresie. 
43 Przedstawiciel III Ordynku w sądzie wetowym w latach 1698-1699 (APT Inwentarz miasta 
Grudziądza, s. 377). 
44 Starszy ławy w 1717 r., burmistrz miasta Grudziądza w 1730 r. (X. Froelich, Geschichte 
s. 133-/34). . 
g-g Dopisane inną ręką. 
i-i Dopisane inną ręką w późniejszym czasie.
		

/RG_0192_0001.djvu

			190 


Janusz Bonczkowski, .Monika Panter 


1 2 3 4 5 
29 Christ[opherl Hieronymi, Georg Schultz 92 6 67 
30 Georg Schultz 91 6 {26 
37 
31 Christ[opher] Barloldi 93 6 45 
32 H[err] Georg Pachallus 90 6 61 
33 Andr[eas] Jozeph Okun 140 6 5211 
[s. 22-23J Christ(ian] langsche, Godfr[idJ Morgenstern 84 6 --- 
34 Caspar Exner 157 6 --- 
35 
36 Thomas Langsche 125 6 --- 
37 Michael Knoll, Georg Hoffman, j-Lelke- j 99 6 --- 
38 Hans Gaisterschen, Peter Bassler 150 6 --- 
39 Fr[au] Btlhmschen Platz 151 6 --- 
40 Tobias Taut, Dawid Gabriel 119 3 -- 
41 Marlin Konow, Fellblosser 118 6 --- 
42 Maltzhaus 116 12 --- 
43 Mart[in] Gerke 139 6 --- 
44 Rltters Erben, Tob[ias] Taut 136 6 --- 
45 Matth[ias] Smoczynski 130 6 --- 
46 FrlauJ Ruprechtsche, Zachar Mlttlacher 61 6 24 
47 Peter Jansen 102 6 --- 
48 Elias Heusler 128 6 --- 
49 --- Fossowicz, Grochalski 127 6 19 
50 Hans Christ[oph] Thiel 129 6 --- 
50 Samuel Tiechler 44 9 54 
51 Johan Hilscher 55 6 43 
52 Johan Hechsel 8 6 56 
53 Math[eus] Helwich 7 6 --- 
54 lsaac Brock 6 6 39 
55 Joh[an] Mikisch, k-1821 Carl Gnussky'k 5 6 --- 
56 Caspar StadalI 2 6 --- 
57 Michael Dybowski 1 6 7 
58 Isaac Spisa, Mich[ael] Blahr 160 6 --- 
59 Mich[ael] Holtzenbecker 81 6 ....... 
60 Georg Kuiawa 82 6 --- 
. 
61 Wilhelm Blahr 105 6 --- 
62 Michael Schwelnltz 10 6 --- 
63 Simon Langsch, JOh[an] Georg Phatz 98 6 29 
64 Jacob Erdtmer, Geor-g Pitzker 97 6 --- 
65 Sauren Platz, A[ndreas] N[alencz] et J[ohann] J[acob] K[eiler] 100 6 2511 


j-j Dopisane inną ręką w póiniejszym okresie. 
k-łc Dopisane inną ręką w pierwszej połowie X/X w.
		

/RG_0193_0001.djvu

			KSIĘGA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


191 


1 2 3 4 5 
[S. 24-25] 66 A'exander Blalochowskl, Jac[ob] Custos --- --- --- 
67 Andr[eas] Krause, Andr[eas] Schlndler4 5 60 6 --- 
68 Paul Hl>lzenbaker, Lehman 22 6 --- 
69 Simon Vogdt .. 95 3 
--- 
70 Andr[eas] Schindler 94 6 --- 
71 Georg Ochm 80 6 --- 
72 Albertus Szlagowski 143 3 --- 
73 Palzken Erben 149 6 --- 
74 LIpinski Erben. Andr[eas] Holzenbaker 142 3 --- 
75 Jozeph lielinskl 161 6 --- 
76 Math[eus] Mackle 159 6 --- 
77 Jacob Jungen Erben 26 6 --- 
78 Christ[opher] lobel 37 6 --- 
79 Christ[ oph] Szymankiewiczowa 126 6 --- 
1-159-1 1-6-1 --- 
80 H[err] Andr[eas] Lamb 88 6 32 
81 Ewang[lisches] Predigerhaus. Georg D9mbrowskl 89 6 20 
82 Fr[au] Albertinsche. Gottlried Scheyerchen 78 6 --- 
83 Peter Stuffen Erben 77 6 69 
84 Ross MOhlen Platt 6 76 9 --- 
85 H[err] Andr[eas] Lamb. Martin Hoffman 134 6 --- 
86 Jacob Heyn 87 6 -- 
87 Freudenthalen Erben 146 6 -- 
88 Ernest Perl 47 38 6 --- 
89 Fr[au] Całus Relmersch 103 6 9 
90 H[err] Casper KOhllng 48 117 6 --- 
91 Dawldt Vogdt 73 6 --- 
92 Fr[au] Albertlnsche 74 9 41 
93 H[err] Andr[eas] Nalencz 65 6 { 
 
94 Wllchelm BI:!rschen Erben 16 9 --- 
95 Hans Georg Heumansche 43 3 --- 
96 Johst Dietrich Nabersche 158 3 --- 
97 Christ[oDher] Gabriel 107 3 ---II 


45 PrzedstawicielIlI Ordynku w .fądzie wetowym w latach 1698-1699 (APT; Inwentarz miasta 
Grudziądza, s. 377). 
46 Koński młyn. 
47 Pisarz miasta Grudziądza w latach 1697-1698, sędzia miasta Grudziądza w 1700 r. (X. Fro- 
eli ch, Geschichte, s. /34-/35). 
48 Rajca miasta, przedstawiciel rady w sądzie wetowym oraz jego sędzia w latach 1695-/698 
(APT, Inwentarz miasta Grudziądza, s. 377).
		

/RG_0194_0001.djvu

			192 


Janusz Bonczkowski, Monika Panter 


1 2 3 4 5 
[s. 26-27] Mazanken Erben, Hans Schaersche 137 6 -- 
98 Peter Kielski 144 3 --- 
99 Godfried Scheyerchen 145 3 --- 
100 Jacob Kusch 35 3 --- 
101 Jesuiter Brauhaus 49 15 6 36 
102 Jesuiter Einfahrt { 14 6 68 
103 48 6 --- 
Jesulter Klrche 50 55 9 --- 
104 Jesuiter Collegium 51 { 63 6 --- 
105 108 6 --- 
106 Joh[an] Jacob Keyler, I-Andeas Warlf ' 64 9 { 66 
58 
107 H[err] Georae KaDusta 52 30 6 --- 
108 H[err] George Kapusta 59 6 --- 
109 Fr[au] George Bohmsche 56 9 4 
110 Godf[rid] Sassen Nebenhauser N[umero] 115 Ausfahrt 12 3 
Nicol[as] Sasse --- 
111 Cathol[isches] Hospital 53 11 3 --- 
112 Godlr[id] Sassen N[umero] 114 Auslahrt 13 3 --- 
113 Fr[au] Stobsche 96 6 --- 
114 Gottfr[ld] Sasse 13 6 { 49 
50 
53 
115 Gottfr[id] Sasse, Nlcolay Sasse 101 6 45 
116 Paul Peschels Erben. Jacob Ertmer 83 6 16 
117 Simon German, Strampker 33 6 --- 
118 H[err] Andr[eas] Coneibe, Tranowski 34 6 6 
119 H[err] Andr[eas] Coneibe, Tranowski 34 6 51 
120 Hans Peschels Erben 122 6 -- 
121 Nicol[as] Kom, Hirschfeldt 121 6 27 
122 Hans Peschels von N[umero] 120 Ausfahrt --- --- --- 
123 H[err] Andr(eas] Coneibe von N[umero] 119 Ausfahrt, Tranowski 34 3 44 
124 Georg Culawa 58 6 21 
125 Andr[eas] Naleczen von 127 Ausfahrt 85 3 --- 
126 Andr[eas] Nalencz Krug 86 6 --- 
127 Andr[easl Nalencz Wohnhauss 85 6 { 57 
59 
128 Andr[eas] Nalencz Speicherschen 57 3 --- 


49 Browar jezuitów. 
50 Kościół Jezuitów. 
SI Kolegium jezuitów. 
I-I Dopisane inną ręką pod koniec XVIII w. 
52 Ławnik miasta Grudziądza w 1679 r. (X. Froelich. Geschichte. s. 134). 
53 Szpital katolicki.
		

/RG_0195_0001.djvu

			KSI
GA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


193 


1 2 3 4 5 
129 Ludwich Grtiningers Krug 135 6 14 
28 9 /I 
[s. 28-29]130 ludwich Gronlngers Hinterhauss 29 3 --- 
131 ludwich Gronlngers Aussfahrt 112 3 --- 
132 Chrlst[oph] losche. Joh[an] Wegner 114 3 --- 
133 Fr[au] Dybowskia von N[umero] 160 Aussfahrt 113 3 --- 
134 MichaelUke 116 3 -- 
135 lieglers Bude 52 3 --- 
136 Frledr[ich] Junanikel 51 6 22 
137 Jacob Bartholdi von N[umero] 150 Ausslahrt, Sal[omon] Bartholdi 50 5 --- 
138 Kretschmer Erben von N[umero] 149 Aussfahrt, Sigmlund] --- --- --- 
139 Unruche 62 3 --- 
140 Paul Klingen von N[umero] 148 Aussfahrt 124 3 --- 
141 Georg Schmidtschen von N[umero] 147 Aussfahrł 147 3 --- 
Ernest Blumnau von N[umero] 146 Aussfahrt 
142 Stadthofs Platz { 75 { 1 6 2 --- 
125 --- 
143 H[en] Christ[opher] Hieronymi Krug, ChristoDh Henr[ich] Bucholtz 40 3 --- 
144 CaroU Bucholtz 41 9 --- 
145 Hien] Andr[eas] Coneibe, Christ[oph] Helnr[lch] Bucholtz 69 6 31 
146 Ernest Blumnau 42 6 13 
147 Georg Schmldtsche. '-J[ohan] E[rnest] Sand, J[acob] Worff-' 124 12 8 
148 Paul Kenigsche 66 6 --- 
149 Kretschmers Erben, Sigm[und] Unruche 67 6 --- 
150 Jacob Bartholdi. Salomon Bartholdl 68 9 --- 
151 Fr[au] Hartmansche 79 6 --- 
152 Jacob Bartholdi. Andrleas] Schultz 152 6 --- 
153 Jacob Bartholdi. Christ[oph] Schultz 153 6 -- 
154 Marclus] Obrleysche[s] oder Dan[iel] Block 154 3 -- 
155 Christ[ian] Wolffeldl. Heinrlch Reimers 155 3 --- 
156 Chrlst(ian] Wolffeldt 104 6 --- 
157 Frlau] Coneibin Erben, Heinrich Reimers 156 15 63 
158 Johan Stormer 19 12 3 
159 Andr[eas] Schindler, Fr[au] Burgerm[eisterin] Reimerin 18 12 23 
160 Fr[au] Dybowska 27 6 42 
Skotter Erben. Andr[easJ Joseph Okun --- --- 92 
161 Die Stadt 123 3 --- 
162 Probslen Wohnuna 75 6 --- f /I 


I-I Dopisane inną ręką pod koniec XVIII w. 
r Plan miasta na stronie 30 i 31 (patrz. załącznik 2).
		

/RG_0196_0001.djvu

			194 


Janusz Bonczkowski, M?nika Panter 


5. Rejestr łąk z roku 1704 


[s. 32] Schwaten Register A[nn]o 1704 
1 2 3 
1 Mlch[ael] Dybowski 6 
2 Casper StadalI 6 
3 Elias Hening 6 
4 Thom[as] Becker 6 
5 Johan Mikisch 6 
6 Isaac Brock 6 
7 Matth[eus] Helwich 6 
8 Nicol[as] Kom 6 
9 Ewang[eliches] Hospital 54 12 
10 Michael Schweinitz 6 
11 Cathol[slches] Hospltal 3 
12 Nlcol[as] Sassen Aussfahrt 3 
13 Gotfr[ld] Sasse 9 
14 R[reverendus] P[atres] P[atres] Soc(ietatl] Jesu 6 
15 Soc[letatl] Jesu 6 
16 Andr[eas] Schindler 9 
17 Fr[au] Andres Bartholdin 9 
18 Fr[au] Całus Relmerin 12 
19 Joh[an] Stormer 12 
20 Mart[ln] Konow 6 
21 Mart[in] Scht!nfeld 9 
22 Johan Lehman 6 
23 Stephan Blahr 9 
24 Johan Hechsel 3 
25 Georg Schultz 6 
26 Jacob Junger Erben 6 
27 Andres Dybowska 6 
28 Ludwich Groniger 9 
29 Ludwich Grt>nlger 3 
30 Fr[au] Georo KaDustsche 611 
[s. 33] 31 Andres Ritter 
 
32 Gedeon Gregpri 6 
33 JOh[an] Georg Stramphert 6 
34 Sam[uel] Tranowska 15 
35 Jacob Kusche 3 
36 Thom[as] Becker 6 
37 Chrlstoph Zobel 6 
38 Ernest Perl 6 
39 Fr[au] Całus' Reimerin 6 
40 Christ[ODh] Heinr(ich] Bucholtz 3 



 Szpilal ewangelikÓw.
		

/RG_0197_0001.djvu

			KSIĘ:GA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


195 


1 2 3 
41 Carol Bucholtz 9 
42 Ernest Blumnau 6 
43 Casper Wąsowicz 3 
44 Samuel Tiechler 9 
45 Johan HlIscher 6 
46 Adam Glovius 6 
47 Carol Bucholtz 6 
48 Soc(ietatiJ Jesu 6 
49 Johan Hechsel 3 
50 Salom[on] Bartholdi 5 
51 Friedrlich] Jungnlkel 6 
52 Zieglers Bude 3 
53 Fr[au] Caius Reimerin 6 
54 Martin Albers 6 
55 Soc[letatl] Jesu 9 
56 BtJhmschen Erben 9 
57 Andr[eas] Nalencz 3 
58 David Dietrich 6 
59 Fr[au] Capustsche 6 
60 Krausen Erben 6 
61 Zachar Miedlacher 6 
62 Fr[au) Klingsche 3 
63 SoclietatiJ Jesu 6 
64 J[ohan] Jacob Kevler m.AdreasWarW m 911 
[s. 34J 65 Andr[eas] Nalencz 6 
66 Fr[au] Klingsche 6 
67 Sigm[und) Unruche 6 
68 Salomon Bartholdi 9 
69 Christ[oph] Bucholtz 6 
70 Jacob Rinaeltaub 6 
71 Hlerr) Georg Schroder 6 
72 Georg Rltter 6 
73 Dawid Vogdt 6 
74 Dawid Oye 9 
75 Probsten Hauss 6 
76 Ross MOhle 9 
77 Stuffen Erben 6 
78 Gottfr[id) Scheyerchen 6 
79 Fr[au] Hartmansche 6 
80 Geora Chm 6 


Dopisane innCJ rękCJ pod koniec XVIII MI.
		

/RG_0198_0001.djvu

			196 


Janusz Bonczkowski, Monika Panter 


1 2 3 
81 Michael Heltzenbecher 6 
82 Georg Cuiawa 6 
83 Jacob Erdtmer 6 
84 Godfr[id] Morgenstern 6 
85 Andr[eas] Nałencz 9 
86 Andrleas] Nałencz 6 
87 Jacob Heyn 6 
88 Hlerr] Andres lamb 6 
89 Georg Dombrowski 6 
90 H[er] Geora Pachallus 6 
91 Georg Schultz 6 
92 Georg Schultz 6 
93 Chrlst[opher] Bartoldl 6 
94 --- 611 
[s. 35] 95 Simon Vogdt 3 
96 Frlau] Stobbsche 6 
97 Georg Plltzker 6 
98 Hans Georg Pahtz 6 
99 Georg Hoffman 6 
100 Andr[eas] Nałecz und Jon[an] Jac[ob] Kevler 6 
101 Nicol[as] Sasse 6 
102 Peter Jantzen 6 
103 Fr[au] Calus Relmerin 6 
104 Christ[lan] Wolffeldt 6 
105 Wilhelm Blahr 6 
106 Ewangleliches] Priesterhauss --- 
107 --- --- 
108 Soc[ietati] Jesu 6 
109 ---- --- 
110 Fr[au] Willeniussche 6 
111 Johan Porman 12 
112 Ludwik GrOniger 3 
113 Fr[au] Dybowsche 3 
114 JOh[an] Wegner 3 
115 --- --- 
116 --- --- 
117 --- --- 
118 --- --- 
119 Dawid Gabriel 3 
120 Ewana[ellsch] --- 6 
121 Carl Hirschfeldt 6 
122 Chrlst[oph] Korentzen Erben 6 
123 Die Stadt 3 
124 Schmidten Erben 1511
		

/RG_0199_0001.djvu

			KSI
GA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


197 


1 2 3 
[5.36] 
125 Maciey Nadolecki 6 
126 Fr[au] Szymankiewlczowa 6 
.. 
127 JOh[an] Jac[ob] Grochalski 6 
128 Elias Heusler 6 
129 Hans Chrlst[opher] Thiel 6 
130 Matth[las] Smoczynskl 6 
131 Georg Hilschler 6 
132 Georg Cuiawa 6 
133 Andres Gregorl 9 
134 Martin Hoffman 6 
135 Ludwich Grl>nlger 6 
136 T oblas T aut 6 
137 Hans Schaarche 6 
138 M31tzhauss Platz 12 
139 Martin Gercke 6 
140 Andr[eas] Jozeph Okun 6 
141 Joh[an] Karentz 6 
142 Andr[eas] Holtzenbecher 3 
143 Albrecht Blagowski 3 
144 Peter KIelski 3 
145 Peter Kertersche 3 
146 Peter Beger 6 
147 Ernst Blumnau 3 
148 H[err] Gedeon Gregori 12 
149 Pachtzke 6 
150 Peter Basler 6 
151 Bohmschen Erben 6 
152 Andres Schultz 6 
153 Chrlst[oph] Schultz 3 
154 Oan(iel] Block 3 
155 Heinrch Reimers und Wollfeld Erben 3 
156 Helnrlch Relnlers 15 
157 Casper Exner 6 
158 --- 3 
159 Fr[au] Szymankiewlclowa 6 
160 Mlch[ael] Blahr 6 
161 --- 6° /I 


II Strony 37-38 niezapisane.
		

/RG_0200_0001.djvu

			198 


Janusz Bonczkowski, Monika Panter 


Indeks osobowy i geograficzny* 


A 


Albertin Albert 3/12 
Albertinsche, mieszczka 4/82, 4/92 
Albers Marttn 3/40, 412, 5154, zał. 2 


B 


Bartholdi (Bartoldin, Bartholdsche) 1/107, 
mieszczka 3/55 
- Andreas 3/40, 4/26, zal. I, zal. 2, żona 
4/2, 5/17 
- Christopher 3/45, 4,31, 5/93, zał. I, 
zał. 2 
- Jacob 1/109, 1/151, 1/152, 3/15, 3/23, 
4/137, 4/150, 4/152, 4/153, zał. I 
- Salomon 4/137, 4/150, 5150, 5/68, zał. 2 
Basler (BassIer) Peter 1/150, 3/70. 4/38. 
51150, zal. 2 
Bauman Christoph 3/43 
Bauer Daniel 3/54 
Beger Peter 1/146, 5/146, zał. 2 
Behmen George 1/151 
Beker (Becker) Thomas 3/46, 4/3, 4/19, 
5/4, 5/36, zał. 2 
Bialochowski Alexander 4/66, zał. I 
Blagowski Albrecht 5/143 
Blahr (Blm, Blers, BHirschen) Jacob 3/34 
- Michel 1/141, 4/58, 5/160, zał. 2 
- Stephan 1/155, 3/65, 4/8, 5/23, zał. I, 
zał.2 
- Wilhelm 4/61, 4/94, 5/105 zał. I, zał. 2 
Block (Bloch) Daniel 1/154,41154, 5/154, 
zał. 2 
Blumnau (Blumnausche) 1/147, zał. 2 


- Ernest (Ernst) 3/13, 4/141, 41146, 5/42, 
5/147, zał. I, zał. 2 
Bohmschen 5156, 5/151, zał. 2, mieszczka 
3/4, 4/39, 4/109, zał. I 
- George Bohmschen, żona 3/4, 4/39, 
4/1 09 
Braker 1/150 
Brock Isaac 3/39, 4/54, 5/6. zał. I, zał. 2 
Bucholtz Carl (CaroII, Carol, Karol) 3/64, 
4/21, 4/144, 5/41, 5/47, zał. I, zał. 2 
- Christoph 3/31, 5/69 
- Christoph Henrich 3/63, 4/143, 41145, 
5/40, zał. 2 
Bydlochowicz Adam 1/149 


D 


Daceu Salomon 3/7 
Dietrich David 5158. zał. 2 
Dombrowski (Dąbrowski) Georg 1/90, 
1/95, 3/20, 4/81, 5/89, zał. 2 
Dybowski (Dybowska, Dybowskia, Dy- 
bowsche) 1/113, zał. I, zał. 2 mieszcz- 
ka 4/133, 4/160, 5/113, zał. 2 
- Andres 3/42, żona 5/27 
- Michael 11122, 3/7, 4/57, 5/1, zał. I, 
zał 2 
Dzialowski Michael 4/16, zał. I 


E 


Exner Caspar 11157, 4/35, 5/157, zał. I, 
zał. 2 
Elke Michel 1/116 
Erdtmer (Ertmer, Erdtman) zał. 2 


* Indeks zawiera imiona i nazwiska oraz nazwy geograficzne, które występują w tek
cie źró- 
dlowym. W nawiasach podano pozostale formy występujące w źródle Pierwsza cyfra oznacza nu- 
mer zapiski, druga okre
)a pozycję w spisie.
		

/RG_0201_0001.djvu

			KSI
GA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


199 


- Jacob 3/16,4/64, 4/116, 5/83, zal. I 
- mieszczka 3/56 
Evangelisch Convent zob. Zbór ewangelic- 
ki 
Ewangeliches Hospital zob. Szpital ewan- 
gelicki 
Ewangelisches Predigerhauss (Priester- 
hauss) zob. dom pastora 


F 


Ferber Johan 11129 
Fleischer Georg 11133 
Fossowicz 4/49 
- Jacob alias Fuchs 11127 
Friedman Reinhold 3/66 
Freudenthalen 4/87, zal. I 
Fritziussche, mieszczka 1/130 
Fuchs zob. Fossowicz Jacob 1/27, zal. 1 


G 


Gabriel David (Dawid) 11119, 4/40, 5/119, 
zal. 2 
- Christoph 4/97, zal. I, zal. 2 
Galster (GaIsterschen, GaIstersche) Hans 
11150, 4/38, zal. 1 
Gatsche - Gać, wieś, gmina Grudziądz, 
powiat grudziądzki 3 
Gelisg Christoph 3/2 
Gerke (Gercke) Martin 1/139,4/43,5/139, 
zał. l, zal. 2 
German Simon 4/117, zal. I 
Genchen George 11134 
Glowius (Glovius) Adam 4/22, 5/46, zal. I, 
zal. 2 
Gntissny (Gntissky) Carl 3/17, 4/20, 4/55 
Goldschmidts 1/109, 4/12, 4/13, zal. I 
Gorzuchowski 3/40 
Gregori (Gregorius) Andreas 11133, 3/29, 
4/16, 5/133, zal. 2 
- Gideon (Gedeon) 1/127, 1/148, 3/19, 
3/34, 3/35, 4/7, 5/32, 5/133, 5/148, 
zal. 2 
Grochalski 1/127, 4/49 


- Johan Jacob 5/127, zal. 2 
Groninger (Gronninger, Groningers, Groni- 
ger) zał. I, zał. 2 
- Ludwich (Ludwik) 11135, 4/129, 4/130, 
4/131, 5/28, 5/29, 5/112, 5/135 
Grudziądz: 
- Browar jezuitów zob. Jesuiter Brauhaus 
4/102 
- Dom pastora zob. Ewangelisches Predi- 
gerhauss (Priesterhauss) 1/90. 4/81 
5/106, zał. I, zał. 2 
- Dom proboszcza zob. Priester Hauser 
(Priester Hauser, Probsten Wohnung) 
11107, 1/109, 3/15, 4/12, 4/13, 4/160, 
5n5, zał. I 
- Jesuiter Einfahrt 4/103, zał. 2 
- Kolegium jezuitów zob. Jesuiter Colle- 
gium 4/105, zał. 2 
- Koński młyn zob. Ross Mtihlen Platz 
4/84, 5n6, zał. I, zał. 2 
- Kościół famy zob. Pharkirche, zał. 2 
- Kościół Jezuitów zob. Jesuiter Kirche 
4/104, zał. 2 
- Krowi most zob. Kuhe Brukey 3 
- Plac stajni miejskiej zob. Stadthofs Platz 
4/142 
- Szpital ewangelicki zob. Ewangeliches 
Hospital 5/9 
- Szpital katolicki zob. Catholisches Ho- 
spital 4/111, zał. 2 
- Słodownia przy ulicy Szewskiej zob. 
Maltzhauss in der Schuster Gass 1/) 16 
- Słodownia przy Bramie Toruńskiej zob. 
Maltzhauss am Thorunsche Thor 1/138 
- Zakon benedyktynek zob. Nonnen 3/58 
- Klasztor Benedyktynek zob. Nonnen 
Klosterhauss zał. I, zał. 2 
- Kościół Benedyktynek zob. Nonnen 
Kirche zał. I, zał. 2 
- Nonnen Priesterhauss zm. I, zał. 2 
- Zakon jezuitów zob. Reverendus Patres 
Patres Societati Jesu 1/108, 3/36, 3/68, 
5/14, 5/15, 5/48, 5155, 5/6
, 5/1 08 
- Zbór ewangelicki zob. Evangelisch Co- 
nvent 1/120
		

/RG_0202_0001.djvu

			200 


Janusz Bonczkowski, MQnika Panter 


H 


Hanmansche, mieszczka 4/151, 5/79, zał. 
I. zał. 2 
Hartung 3/52, 3/53, 3/57. 3/58, 3/59 
Hechsel Elias 3/55, 4/26 
- Johan 3/33,4/9,4/52,5/24,5/49. zał. 1, 
zał. 2 
Helwich Matheus 4/53, 5/7, zał. I, zał. 2 
Henke Nathanel 4/1 
Hennig (Hening) Elias 3/17, 4/20, 5/3, 
zał. 1, zał. 2 
Heyn (Hein) Jacob 4/86, 5/87, zał. l, zał. 2 
Heumansche (Heuman, Heymans), zał. 2 
- Hans Georg 4/95, zał. I 
Heusler Elias ,1/128, 4148, 5/128, zał. I, 
zał. 2 
Hieronymi Christopher 3/10, 3/67, 4/28, 41 
29, 4/143, zał. l 
- George 3/41, 3/46, 3/48, 4/3, 4/19, zał. I 
Hilscher 4/20 
- Georg 1/131, 3/31, 3/47, 4/18, 5/131, 
zał. I, zał. 2 
- Johan 1'/131, 3/17, 3/43, 3/47, 4/51, 51 
45, zał. I, zał. 2 
Hirchfeldt 1I121, 3/27, 4/121, zał. 2 
- Carl 5/121 
Hoffman (Hofsman) Georg 4/37, 5/99, 
zał. 2 
- Martin 1/134, 4/85, 5/134, zał. 2 
Hoynovius 3/20 
Holz 1I146 
Holtzenbeker (HOlzenbaker, Holtzenbe- 
cher, Heltzenbecher) Andreas 1/142, 4/ 
74, 5/142, zał. 2 
- Michael 4/59, 5/81, zał. I, zał. 2 
- Paul 4/68, zał. I 


Ilke Michael 4/134, zał. I 


J 


Jasielski Pawel 11161 


Jansen Peter 4/47, zał. I, zał. 2 
Jantzus Peter (Jantzen) 3/11, 5/102 
Jager Hans 11143 
Jesuiter Brauhaus zob. browar jezuitów 
Jesuiter Collegium zob. kolegium jezuitów 
Jesuiter Kirsche zob. kościół Jezuitów 
Jungen (Junger) Jacob 4/77, 5/26, zał. l 
zał. 2 
JungnickeI (JungikeI) Friedrich 3/22, 41 
1136, 5/51, zał. I, zał. 2 


K 


Kantzen (Kantz) Nicolai (Nicolaus) 11147, 
3/13 
Kapusta (Kapustsche) Georg (George) 
4/1 07, 4/108, zał. I, żona 5/30 
- Capustsche, mieszczka 5159, zał. 2 
Catholisches Hospital zob. Szpital kato- 
licki 
Catzenpusch Jacob 3/1, 3/2 
Kegel Andreas 1/137 
Keiler (Keyler, Keilas) Johan Jacob 3/10 
3/25, 3/66, 4/65, 4/106, 5/64, 5/100, 
zał. I, zał. 2 
Kenigsche Paul 4/148, zał.l, zał. 2 
Kertersche (Kerter) Peter 1/145, 5/145, 
zał. 2 
Kielski Peter 1I144, 4/99, 5/144, zal. I, 
zał. 2 
KiIling (Keiling) Andreas 3/20 
- Caspar 11117. zał. I. zał. 2 
- Georg 1/122 
Klinge (Klingen, Kenigsche, Klingsche. 
Klingschen) zał. 2 
- Gottfried 3/37 
- Paul 4/139, 4/148, 
- mieszczka 5/62, 5/66 
Knoll Michael 4/37, zał. I 
Kochan Michel 11126 
Coneiben (Coneibin, Coneibe, Koneibe, 
Koneiben) zał. 1 
- Andreas 3/6, 3/31, 3/44, 3/51, 4/118, 
4/119, 4/123, 4/145, zał. 1 
- mieszczka 1/156, 3/31, 3/63,4/157
		

/RG_0203_0001.djvu

			KSIĘ:GA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


201 


Konigin Christoph zał. 2 
Konow Martin 11119,3/5,3/38,4/14,4/41, 
5/20, zał. l, zał. 2 
Korentz (Korentzen) Christoph 1/122, 
5/122 .. 
- Johan 11141, 3/18,4/5, 5/141, zał. 2 
Kom Nicolai (Nicolaus) 11121, 3/27. 3/43. 
3/56, 4/121, 5/8, zał. I. zał. 2 
Krakau Gregorius 3/55 
Krausche (Krausen, Krause) 3/56, 5/60, 
zał. 2 
- Andreas 4/67, zał. I 
Kretschmers 4/138, 4/149, zał. I 
Kuchmeister Hans 1/120 
Kuhe Brukey - Krowi most 3 
Kiihling Casper 4/90 
Kujawa (Cuiawa, Kuiawa) Georg 1/132,31 
21, 3/32, 4/17, 4/60, 4/124, 5/82, 5/ł 32, 
zał. I, zał. 2 
- Johan 3/1 O, 4/28, zał. I, zał. 2 
Kusch (Kusche) Jacob 4/101, 5/35, zał. I, 
zał. 2 
Custos J acob 4/66, zał. 2 


L 


Lamb Andres lit 34, 3/32, 3/65, 4/80, 4/85, 
5/88 zał. 1, zał. 2 
Langsche (Lange, Langsch. Langsche) 
Christian 4/34, zał. I 
- Simon 3/29,4/63, zał. t 
- Tomas 11125,4/36, zał. I 
Lehman 4/68 
- Johan 5/22, zał. 2 
Lelke 4/37 
Lydtke Christoph 1/132 
Lipinski (Lypken) 4/74, zał. I - Andreas 
3/45 
- Marcin I/t42 
Losch (Losche, Loschesche) Christoph II 
II t 4, 4/132, zał. 1 


M 


Mackie Matheus 4/76, zał. I, zał. 2 


Maltzhauss in der Schuster Gass zob. sło- 
downia przy ulicy Szewskiej 
Maltzhauss am Thorunsche Thor zob. sło- 
downia przy Toruńskiej Bramie 
Marek Jacob 3/9 
Masanken (Mazanken) 11137, 4/98, zał. I 
Mikisch Johan 4/55, 515, zał. I, zał. 2 
Mittlacher (Miedlacher) Zac har 4/46, 5/61, 
zał. 2 
Modrack (Modracki) Johan Burchard 
1/124, 3/8 
Morgerstern Godfrid 4/34, 5/84, zał 2 


N 


Naber (Nabersche) Johst Dietrich 1/158, 
4/96, zał. I, zał. 2 
Nadolecki Maciey 1/125, 5/125, zał. 2 
Nagelschmiedsche, mieszczka 1/146 
Nalencz (Nałencz) Andreas 1/86, 1/87, 31 
I, 3/2, 3/25, 3/57, 3/59, 4/65, 4/93, 41 
125, 4/126, 4/127, 4/128, 5157, 5/65, 51 
85, 5/86, 5/100, zał. t, zał. 2 
Neuboser(Neubeuser) Jacob 1/126, 1/159 
Nonnen zob. Zakon benedyktynek 


o 


Oberley (Obrleysche) Marc (Marcus) 
1/154, 3/64, 4/154, zał. I 
Oye Dawid 5/74, zał. 2 
Okun 3/52, 
- Andreas Jozeph 4/33, 4/160, 51140, 
zał. 2 
- Joseph 1/140, zał. 1 
Óchm (Óhm, Ohm) Georg 4171, 5/80, 
zał. I, zał. 2 


p 


Pachallus 1/95 
- Georgio (George, Georg) 3/61, 3/64, 
4/32, 5/90, zał. I, zał. 2 
Pachtzke (Pahtz, Pahtken, Patzken) 5/149, 
zał. I, 
ał. 2
		

/RG_0204_0001.djvu

			202 


Janusz Bonczkowski, M0!lika Panter 


- Hans Georg 3/29,,5/98, zał. 2 
- Johan Georg 4/63 
Palztzke (Palzken)11I49, 4/73 
Patres Patres Societati Jesu zob. Zakon je- 
zuitów 
Peril (Perl, Perl s) 3/48 
- Ernest 4/88, 5/38, zał. I, zał. 2 
Peschels (Peschel) zał. I, zał. 2 
- Hans 4/120,41122 
- Michel 1111 O 
- Paul 3/16, 4/116 
Pietzker (Piltzker) 1/98 
- Georg 4/64, 5/97, zał. 2 
Porman Johan 11111,4/10,5/111, zał. 2 
Priester Hauser (Priester Hauser, Probsten 
Wohnung) zob. dom proboszcza 


R 


Reimer (Riemers, Reimersch, Reimersche, 
Reymerin, Reimerin )1/104, mieszczka 
319, 3/23. 4/159, 5153, zał. I. zał. 2 
- Heinrich 11155, 11156.41 155,4/157,51 
1155, 5/156, zał. 2 
- Caius 3/60, 3/62, żona 4/4,4/6.4/89,51 
118, 5/39, 5153, 511 03, zał. 2 
- Mathis, żona 3/46 
Ringeltaubsche (Ringeltaube) Christoph, 
żona 11140 
- Jacob 4/25, 5/70, zał. I, zał. 2 
- Johan 3/17, 3/58 
RiUer ( Riuers, Rittersche) 4/44, zał. I, 
mieszczka 1/136 
- Andreas (Andres) 3/12, 4/1, 5/31, zał. 2 
- Georg 4/23, 5/72, zał. I, zał. 2 
Ross Miihlen Platz zob. koński młyn 
Ruprechts (Ruprecht, Ruprechtsche) Elias 
11112, 11135, 3114, 3/24, zał. I 
- mieszczka 4/46 


s 


Sant (Sand) Johan Enest 11124, 3/8, 41147 
Sasse zał. 2 
- Christoph 11114 


- Gottfrid 3/45, 3/49, 3/50, 3/53, 4/110, 41 
1112, 4/114, 4/115, 5113, zał. I, zał. 2 
- Nicolas (Nicolay) 11102, 41110, 41115, 
5/12, 51101 
Sauren 3/25, 4/65, zał. I 
Schaersche (Schaarche) Hans 11137, 4/98, 
51137, zał. 2 
Scheyerschen Gottfrid (Gottfried) 11145, 
4/82, 411 00, 5/78, zał. I, zał. 2 
Schindler Andreas 4/67, 4/70, 4/159, 5/16, 
zał. I, zał. 2 
Schindtsche mieszczka 11124 
Schlott Jacob 11124 
Schmidt (Schmidtsch, Schmidtsche, 
Schmidtschen, Schmiten) George 
(Georg) 4/140, 4/147, zał. I, zał. 2 
- Jacob 3/10, 4/28 
Schmidten 5/124, zał. 2 
Schmiedsche ( Schmidtschen) 1/158 
- mieszczka 3/8 
Schonfeldt (Schonfeld) Martin 4/15, 5/21, 
zal. I, zał. 2 
Schroder Georgio (Georg) 3/57, 4/24, 5/7 I, 
zał. 1, zał. 2 
Schuberts 3/48 
Schultz Andreas (Andres) 11152,4/152, 51 
1152, zał. 2 
- Christoph 11153, 41153, 51153, zał. 2 
- George (Georg) 1193, 311 O, 3/11, 3/26, 
3/37, 3/41, 3/67,4/28,4/29,4/30, 5/25, 
5/91, 5/92, zał. I, zał. 2 
Schweinitz Michael 4/62, 511 O, zał. 1, zał. 2 
Skotten (Skotter) 3/52, 4/160 
- Jacob 3/8 
Smoczynski Matthias 11130, 4/45, 5/130, 
zał. I, zał. 2 
Spisa Isaac 11160, 4/58, zał. I 
Spiegelbergsch 3/23 
Stadali Caspar !Casper) 4/56, 5/2, zał. I, 
zał. 2 
Staffen (Stuffen) Peter 3/69, 4/83, 5/77, 
zał. I, zał. 2 
Stadthofs Platz zob. plac stajni miejskiej 
Steingraber Johan zał. 2 
Stobe (Stobbsche, Stobsche) zał. 2 
- Johan 3/49
		

/RG_0205_0001.djvu

			KSIĘGA ŁĄKOWA MIASTA GRUDZIĄDZA... 


203 


- mieszczka 4/113, 5/96 
Stollhering Sebastian 1/150 
Stormer (Stormer) zal. I 
- Andres 3/3 
- Jochim (Johan) 3/22, 4/158
'5/19, zal. 2 
Stramphert Johan Georg 5/33 
Strampker (Strampfer) 4/117, zal. 2 
Szlagowski (Slagowski, Schlagowski) Al- 
bertus (Albert) 1/143, 4n2, zal. I, zal. 2 
Szymankiewicz (Szymankiewiczowa, Szy- 
mankiewiczowa) Christoph 11126, 
1/159, 4n9, zal. I, zał. 2 
- mieszczka 5/126, 5/159 


T 


Taut Tobias 1/119, 1/136,4/40,4/44.5/136. 
zał. I, zał. 2 
Tichler (Tiechler) Samuel 3/54, 4/50, 5/44, 
zał. I, zał. 2 
Thiel Christoph 1/129, zal. I 
- Hans Christoph 4/50, 5/129, zał. 2 
Tinsmanschen 3/62 
Tranowski (Tranowska) 3/44, 3/51, 4/118, 
4/119, 4/123, zał. 2 
- Samuel 3/6, 5/34 


u 


Unruhe Sigmund 4/138, 4/149, 5/67, zal. 2 
Usarz 1/161 


w 


Wąsowicz Casper 5/43 
Wegner Johan 1/114, 4/132, 5/114, zal. 2 
Więckowicz 1/148 
- Johan 3/35 
Wilczek Paul 1/145 
Willenyus (Willeny, Wileniussche) 3/30 
- Martin (Martinus) 1/11 O, 11111, 3/28, 
4/10, 4/11, zał. I 
- mieszczka 5/110, zal. 2 
Wittenberg 3/16 
Vogdt (Voygdt) Davidt 1/122, 4/91, 5n3, 
zal. I, zał. 2 
- Simon 4/69, 5/95. zal. l, zał. 2 
Vogler Daniel 3/12 
Wollfeld (Wolfeld, Wolffeld, Wosffeldt, 
Wollfelts) 5/155 
- Christian 1/155, 3/26, 4/155, 4/156, 
5/104, zal. I, zał. 2 
Worff (Warff) Andreas 3/66,4/106, 5/64 
- Jacob 1/243/8. 4/147, 5/64 


z 


Zieglers 4/135, 5/52, zał. I, zal. 2 
Zielinski (Zielinska) Joseph 1/161, 4n5, 
zał. I, zał. 2 
Zobel Christoph 4n8, 5/37, zał. I, zał. 2
		

/RG_0207_0001.djvu

			Paweł Malendowicz (Bydgoszcz) 


NOWE INFORMACJE O LUDOWYM FRONCIE WYZWOLENIA 
DZIAŁAJĄCYM W GRUDZIĄDZU W 1991 ROKU 


W tomie XV "Rocznika Grudziądzkiego" z 2003 roku opublikowany został 
artykuł pt. Nieformalne ruchy młodzieżowe w Grudziądzu w latach osiemdziesią- 
tych i dziewięćdziesiątych XX wieku. Znalazła się w nim wzmianka o działalności 
grupy pod nazwą Ludowy Front Wyzwolenia (LFW) I . Była to organizacja anar- 
chistyczna, która działała m.in. w Grudziądzu. W 2004 roku ukazała się książka 
Radosława Antonowa pt. Pod czarnym sztandarem. Anarchizm w Polsce po J 980 
roku. Scharakteryzowana została w niej krótka, ale burzliwa i spektakularna dzia- 
łalność LFW2. W tym samym roku autor niniejszego artykułu zakończył badania 
dotyczące kształtowania się myśli anarchistycznej w Polsce w aspekcie wyzwań 
politycznych doby transformacji ustrojowej. Zarówno informacje przytaczane 
przez Radosława Antonowa, jak i wyniki badań autora wymagają ponownego 
zgłębienia faktów dotyczących działalności LFW i refleksji nad podstawami ide- 
owymi tejże grupy anarchistycznej. 
Przedmiotem poniższych rozważań jest działalno
ć organizacji anarchistycz- 
nej o nazwie Ludowy Front Wyzwolenia. Celem artykułu jest odtworzenie dzie- 
jów tej grupy i określenie ideowych podstaw jej aktywności. Autor przyjął nastę- 
pującą hipotezę badawczą: członkowie LFW prowadzili działalność zarówno 
w Grudziądzu, jak oraz w Gdańsku i innych miastach. przy czym głównym mo- 


I Zob. P. Malendowicz, NieJormalne ruchy młodzieżowe w Grudziądzu w lalach osiemdziesią- 
tych i dziewięćdziesiqrych XX wieku. Rocznik Grudziądzki, t. XV, 2003, s. 130-131. 
2 Zob. R. Anton6w, Pod czarnym sztandarem. Anarchizm w Polsce po /980 roku, Wrocław 
2004, s. 317-320.
		

/RG_0208_0001.djvu

			206 


Paweł Malendo
cz 


tywem ich aktywności był anarchizm, pojmowany jednak odmiennie niż nurty tej 
doktryny dominujące w ukształtowanej w 1989 roku Federacji Anarchistycznej. 
Radosław Antonów grupę poprzedzającą istnienie Ludowego Frontu Wy- 
zwolenia umiejscawia w Gdańsku. Tam właśnie na przełomie 1989 i ł 990 roku 
powstała organizacja, która w 1990 roku przyjęła nazwę Oddział 13 Grudnia. Po 
krótkim czasie, a ściślej po tzw. rajdzie gdańskim (7 czerwca 1990 r. grupa doko- 
nała zamachów na budynek Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych, redakcję 
"Głosu Wybrzeża", budynek LOT) przyjęła nazwę Ludowy Front Wyzwolenia 3 . 
W 1991 roku rozpoczęła działalność w Grudziądzu. W końcu tego roku została 
rozbita przez policję i Urząd Ochrony Państwa. 
W ciągu około dwóch lat istnienia organizacji osoby związane z LFW doko- 
nały kilkunastu zamachów. Według członka organizacji, który udzielił wywiadu 
opublikowanego w 1995 roku w piśmie anarchistycznym "Wybór Polityczny", 
wykaz akcji grupy przedstawia się następująco: 
- obrzucenie budynku NSZZ "Solidarność" w Gdańsku butelkami z benzyną, 
kamieniami i trzonkami od siekier, 
- atak na konsulat Związku Radzieckiego w Gdańsku przy użyciu butelek 
z benzyną, 
- zamach na budynek 9yrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Gdańsku 
z zastosowaniem granatu gazowego, 
- atak na pomieszczenia redakcji "Głosu Wybrzeża" z bombą prochową nie- 
wielkiej mocy, 
- zamach na budynek LOT z użyciem granatu gazowego, 
- podłożenie bomby trotylowej oraz innych środków wybuchowych pod to- 
rami kolejowymi na Litwie - bomba nie wybuchła, jednak ładunek pozo- 
stał pod torami, 
- zamach na siedzibę Wojskowej Komendy Uzupełnień w Grudziądzu z za- 
stosowaniem butelek z benzyną, 
- obrzucenie butelkami z benzyną posterunku żandarmerii w Grudziądzu, 
- użycie niewielkiej bomby prochowej w ataku na sklep mięsny w Grudzią- 
dzu - ładunek ten jednak nie eksplodował, a jedynie spłonął gwałtownie, cze- 
go rezultatem było osmolenie witryny sklepu, 
- eksplozja niewielkiej bomby prochowej w budynku PKS w Grudziądzu, 
- użycie granatu gazowego w zamachu na synagogę w Warszawie, 
- atak na ambasadę Izraela w Warszawie przy użyciu granatu gazowego 4 , 
Warto zaznaczyć, że geneza LFW łączy się ściśle ze środowiskiem trójmiej- 
skich anarchistów. W 1990 roku grupa osób zorganizowała "Klub Wolnej Myśli" 


3 Tamże. s. 317-318. 
4 "Ywiad z członkiem Ludowego Frontu ")'zwo[enia, Wybór Polityczny. 1995. nr l, s. 9.
		

/RG_0209_0001.djvu

			NOWE INFORMACJE O LUDOWYM FRONCIE WYZWOLENIA... 207 


i squaf w Sopocie 6 . W wywiadzie dla gdańskiego "Wyboru Politycznego" czło- 
nek LFW wspominał: "Byliśmy pierwszą w kraju bojówką 'Radykalnej Akcji 
Antyfaszystowskiej' "7. 
Jednak w drugiej połowie 1991 roku działalność LFW prowadzona była 
w Grudziądzu. Potwierdza to publicystyka "Gazety Pomorskiej". Trzy z cyklu sze- 
ściu informacji i artykułów na ten temat zawierały w tytułach określenia "gru- 
dziądzcy terroryści" (Kim są grudziądzcy "terroryści"?, "Gazeta Pomorska", 
1991, nr 236; Grudziądzcy" terroryści" przypomnieli o sobie, "Gazeta Pomorska", 
1991, nr 239; Grudziądzcy terroryści zatrzymani, "Gazeta pomorska", 1991, 
nr 245). W tekście poprzedzającym wywiad Teresy Słocińskiej z jednym z człon- 
ków LFW znalazło się stwierdzenie: "Piotr Ratyński, ma 23 lata, mieszka w Gru- 
dziądzu"8. Jak pisała Maryla Rzeszut, Romuald C. z LFW w wywiadzie dla pi- 
sma "Socrealizm" zaprezentował siebie jako czołowego rewolucjonistę Grudzią- 
dza 9 . Z Grudziądza pochodzili również Wojciech K. i Agata Ś., która nie była 
związana trwale z LFW, a na późniejszej rozprawie sądowej wystąpiła w roli 
świadkalO. Ponadto na stronach internetowych promujących idee radykalnej lewi- 
cy zamieszczone zostały artykuły, które - jak podali uczestnicy portalu - pocho- 
dziły z pisma "Pierwsza Linia" wydawanego przez LFW. Teksty artykułów po- 
przedzone zostały krótkim wprowadzeniem, w którym wyjaśniono, że "LFW dzia- 
łała w latach 1991-1992 w Grudziądzu" I I . 
Zamachami organizowanymi w Grudziądzu zainteresowała się zwłaszcza 
"Gazeta Pomorska". Cykl publikacji na ten temat rozpoczął krótki artykuł z 8 paź- 
dziernika 1991 roku pl. Z koktajlami Mołotowa na WKU autorstwa Maryli Rze- 
szul. Informowano w nim, że dwa dni wcześniej trzy osoby obrzuciły grudziądz- 
ką Wojskową Komendę Uzupełnień butelkami z benzyną - ludzie ci nazwali się 
Ludowym Frontem Wyzwolenia l2 ; 29 października 1991 roku w artykule Kim są 
grudziądzcy terroryści? podano, że śledztwo w tej sprawie przejął Urząd Ochro- 
ny Państw3: 13 . Po raz kolejny o LFW była mowa 12 paidziernika 1991 roku w ma- 
teriale pl. Grudziądzcy "terroryści" przypomnieli o sobie. Jego autorką ponownie 
była Maryla Rzeszut. Pisała, że zatrzymano dwóch mężczyzn i jedną kobietę, 


s Squat (ang. 'usiąść. przycupnąć. kucać, mieszkać na dziko') - opuszczony budynek. miejsce 
spotkań lub zamieszkania młodzieży kontestującej zastane stosunki kulturowe, społeczne. polityczne. 
6 "Ywiad z członkiem Ludowego Frontu, s. ] O. 
7 Tamże, s. 9. 
H Wywiad T. Słocińskiej z P. Ratyńskim: Ja anarchista, Gazeta Pomorska, 1992, nr 86, s. 5. 
9 Mołotowem warmię, Gazeta Pomorska, 199]11992, nr 302, s. l. 
10 M. Rzeszut. Grudziądzcy terroryści zatrzymani. Gazeta Pomorska. ] 99], nr 245, s. ]. 
II Strony internetowe Lewica Bez Cenzury: http'lIwww.
eocities comllbc 1917 - 2/llOlfwl htm , 
odczytane 7 XII 2004 r. 
12 M. Rzeszut, Z koktajlami Mołotowa na WKU, Gazeta Pomorska. 1991. nr 235, s. I. 
I) Kim ."ą grudziądzcy .. terroryści" ?, Gazeta Pomorska, 1991. nr 236. s. 1.
		

/RG_0210_0001.djvu

			208 


Paweł Malendo.wicz 


a grupa ta nazwała się teraz Narodową Frakcją Ludową. Miała podpalić stodołę 
w Grudziądzu oraz w anonimowym telefonie zapowiedziała kolejny atak na 
WKU I4 . Po tym wydarzeniu "grudziądzcy terroryści" zostali zatrzymani, o czym 
Maryla Rzeszut napisała w "Gazecie" w numerze z 19-20 października 1991 ro- 
ku '5 . Natomiast w numerze z 31 grudnia 1991 roku w artykule pl. Mołotowem 
warmię poinformowano, że Romuald C. - jeden z uczestników zamachów i Woj- 
ciech K. redagowali pismo "Socrealizm '90". Romuald C. oświadczył: "my filo- 
zofowie, literaci i rewolucjoniści powinniśmy w społeczeństwie bezwzględnie być 
klasą uprzywilejowaną", a ataki na wojskowe obiekty uzasadniał tym, że jest to 
"przestępstwo przeciwko wolności jednostki"'6. 
Jednym z działaczy - liderów LFW był Piotr Ratyński. Prawdopodobnie nie 
brał on udziału w akcjach tej grupy organizowanych w Grudziądzu. W opubliko- 
wanym 10 kwietnia 1992 roku wywiadzie Teresy Słocińskiej z Piotrem Ratyń- 
skim pl. Ja anarchista jedno z pytań brzmiało: "Nazwaliście się Ludowym Fron- 
tem Wyzwolenia. Wyzwolenia z czego?" Ratyński odpowiedział: ..Jesteśmy anar- 
chistami i walczymy z państwem" - dodając, że celem ataków jest "państwo jako 
takie". Zaproponował, ażeby państwo dało im skrawek ziemi, na którym każdy 
żyłby zgodnie ze swoimi potrzebami. LFW nie próbował jednak wystąpić do 
władz o przyznanie im określonego terenu, ponieważ członkowie organizacji uwa- 
żali, że państwo nigdy nie odda go z dobrej woli. Ratyński stwierdził: "Gdy ruch 
anarchistyczny stanie się szeroki i silny, wymusimy na państwie tę decyzję". Oka- 
zał się zwolennikiem stosowania przemocy, ale w walce, którą uważa za słuszną. 
Twierdził, że nie jest terrorystą, a tylko policja nazywa LFW terrorystami 17 . 
Sąd Wojewódzki w Gdańsku w 1994 roku skazał na karę pozbawienia wol- 
ności Piotra Ratyńskiego i wydał wyroki skazujące wobec jego kompanów: Mi- 
chała K., Macieja K. i Sławomira R. Dotyczyło to zamachów organizowanych 
w Gdańsku 18. 
Po odbyciu kary więzienia Piotr Ratyński nie zaprzestał działalności propa- 
gującej idee anarchistyczne. Zamieszkał prawdopodobnie w Komańczy w woje- 
wództwie podkarpackim '9 W 1999 roku podczas odbywającego się tam spotka- 
nia środowiska anarchistów skupione wokół pism "Antypolityka" z Kielc i "Wy- 


14 Patrz M. Rzeszut. Grudziądzcy "terroryści" przypomnieli o .mbie, Gazeta Pomorska. 1991, 
nr 239, s. 1. 
15 Tamże, Grudziądzcy terroryści zatrzymani. 
16 Mołotowem warmię, s. 1 i 2. 
J7 Ja anarchista. 
18 Sąd Wojewódzki w Gdańsku. "yrok w sprawie karnej przeciwko uczestnikom Ludowego Fron- 
tu "yzwolenia z dnia 14 listopada 1994 roku, Wybór Polityczny, 1995. nr 2, s. 8-12. Autorowi nie 
udało się uzyskać informacji o dalszych losach sprawców zamachów w Grudziądzu 
19 Taki adres został zamieszczony w tekście Apelu o działanie antypaństwowe w piśmie anar- 
chistycznym - zob. Lokomotywa Bez Nóg, 1999, nr 21, s. 1.
		

/RG_0211_0001.djvu

			NOWE INFORMACJE O LUDOWYM FRONCIE WYZWOLENIA... 209 


bór Polityczny" z Łukowa (numery 1 i 2 pisma podają jednak adres redakcji 
w Gdańsku) połączyły się pod nazwą Grupy Antypaństwowe. Grupy powstały też 
w Pietrowicach Głubczyckich i Tomaszowie Mazowieckim 20 . 
W ogłoszonym Apelu p działanie antypaństwowe Grupy deklarowały: "Na- 
szą intencją jest wspomagać się w walce przeciwko polskiej organizacji państwo- 
wej. Dalecy jesteśmy od forsowania gotowej recepty na stosunki społeczne, by- 
najmniej, myślimy raczej o promocji idei antypaństwowej i wymianie doświad- 
czeń w kwestiach działalności praktycznej. Uważamy, że dobór metod walki po- 
winien być indywidualną sprawą każdego pojedynczego anarchisty i takąż samą 
zasadę stosujemy wobec współtworzących G.A. osobowości i środowisk. [...J 
Apelujemy do anarchistów o działania w kierunku osłabienia sił państwowych. 
Apelujemy o twardość i nieugiętość wobec represji. Z własnego doświadczenia 
wiemy, iż państwowcy nigdy nie zdobędą się na tolerancję ruchu krytykującego 
ich jako ciemiężycieli i wyzyskiwaczy, żerujących na całym społeczeństwie. Pod- 
stępom władzy trzeba przeciwstawić własną pomysłowość. Sile władzy przeciw- 
stawić własną siłę"21. . 
Działalność propagandowa LFW pod względem ideologicznym kontynuowa- 
na była w ramach Grup Antypaństwowych. Propagowanie akcyjności i metod 
walki, również tych, które przez ogół anarchistów uważane mogą być za zbyt ra- 
dykalne, było charakterystyczne właśnie dla Frontu roku 1991 i Grup Antypań- 
stwowych ] 999 roku. W piśmie "Pierwsza Linia" anarchiści związani z LFW tak 
prezentowali krytykę zastanych stosunków politycznych i strategię toczonej przez 
nich walki: ..Będziemy propagować rewolucyjne ideały i budzić wolę walki nie 
poprzez słowa, ale przez niszczenie instytucji skorumpowanego państwa i jego 
reprezentantów. Rewolucyjny terror kierujemy wyłącznie przeciwko przedstawi- 
cielom systemu wyzysku. Sianie niepokoju i powodowanie zamętu społecznego 
przyczyni się do załamania istniejącego ustroju, a twórcy i nosiciele tego poglądu 
będą w stanie przyspieszyć wybuch rewolucji, budząc w ten sposób uśpioną bier- 
ność i samozadowolenie społeczeństwa. Strzały oddane przeciw stróżom kapita- 
listycznego porządku odbiją się szerokim echem w społeczeństwie, przyspiesza- 
jąc godzinę rewolucyjnego zrywu. Obecny system kontroluje całość egzystencji 
jednostki poprzez administrację i aparat produkcji dóbr materialnych zaspokaja- 
jący dotychczasowe potrzeby i wzbudzający wciąż nowe uzależniające jednostkę 
od państwa. System ten anektuje ludzi i czyni z nich swoje organy. Identyfikują 
się one ze swoimi funkcjami i stają się bezwolnym narzędziem w ręku reżimu. 
Chcąc go zniszczyć trzeba unieszkodliwić jego organy. Innego sposobu nie ma... 
Panujący posługują się terrorem w celu utrzymania nas w posłuszeństwie, co stoi 


20 Grupy Antypaństwowe, Apel' o działanie antypaństwowe, Lokomotywa Bez Nóg, ) 999, 
nr 2), s. J. 
21 Tamże.
		

/RG_0212_0001.djvu

			210 


Paweł Malendowicz 


na przeszkodzie, aby i uciskani posłużyli się strachem opartym na przemocy, celem 
uzyskania wolności. Tworzymy luźne środowiska uprawiające anarchistyczną pro- 
pagandę zbrojną. Bomba na Litwie, akcja w ambasadzie Izraela czy seria rajdów 
na biura wojskowe w Grudziądzu - oto nasze wyzwanie dla WAS. My walczymy- 
a ty? Zapraszamy do współpracy. Niech żyje Anarchistyczny Front Zbrojny!"22 
Język propagandy Frontu bliski jest pod względem formy, stylu i 
ystemu 
aksjologicznego propagandzie głoszonej przez niektóre grupy anarchistyczne 
w XIX i w początku wieku XX. Nawet główni ideolodzy tejże myśli politycznej 
wyrażali podobne cele. Dla Michaiła Bakunina drogą do realizacji jego wizji spo- 
łecznej miała być rewolucja, której w czasie znajomości z Sergiuszem Nieczaje- 
wem nadał nadrzędne znaczenie. W okresie późniejszym planował organizowa- 
nie rewolucji przez przedstawicieli klasy inteligentów - proletariuszy, którzy winni 
"iść w lud" i "przygotować grunt pod rewolucję"23, nie uczyć lud - ale buntować 
go, tzn. przygotować organizację buntu 24 . Jakże bliski tym przekonaniom jest przy- 
toczony wcześniej pogląd Romualda C. o bezwzględnej konieczności uprzywile- 
jowania w społeczeństwie klasy filozofów literatów i rewolucjonistów. 
Pewnych inspiracji dla działań grudziądzkiego LFW doszukać się można 
w spektakularnych, głośnych akcjach zbrojnych z przełomu XIX i XX wieku. Ta- 
kie wydarzenia, jak: powstania organizowane przez Errico Malatestę we Włoszech 
w latach siedemdziesiątych XIX wieku, działalność armii Nestora Machno na 
Ukrainie do 1919 roku, powstanie marynarzy w rosyjskim Kronsztadzie w 1921 
roku czy rewolucja w Hiszpanii w latach 1936-1939 - na stałe zapisały się w dzie- 
jach ruchu anarchistycznego i wyciskają swe piętno na współczesnych anarchistach. 
Wtedy także szerokim echem odbiły się zamachy na polityków, choć stano- 
wiły epizod w dziejach anarchizmu. Z rąk przedstawicieli tego ruchu zginęli m.in.: 
prezydent Francji Sadi Carnot w 1894 roku, premier Hiszpanii Camoras De Ca- 
stillo w 1897 roku, cesarzowa austriacka Elżbieta w 1898 roku, król Włoch 
Umberto w 1900 roku, prezydent Stanów Zjednoczonych William McKinley 
w 1901 roku i drugi premier Hiszpanii Jose Canelajas w 1912 roku 25 . ., 
Należy zaznaczyć, że w praktyce działalności LFW nie doszło do zamachów 
na ludzi. Jak wynika ze słów członka tej grupy, liczyli się oni jednak z możliwo- 
ścią ofiar w walce o ideał anarchistyczny: "To była zbrojna propaganda. [. ...] Wie- 


22 Ludowy Front Wyzwolenia. Spod kontroli państwa (przedruk z pisma "Pierwsza Linia"), stro- 
ny internetowe Lewica Bez Cenzury: http://www.
eocities.comllbc 1917 2/11 Olfw I.htm , ,odczyta- 
ne 7 XII 2004 r. 
21 M. Bakunin, Dodatek "A", [do pracy] Panstwowość a anarchia. [w:] tenże, Pisma wybrane. 
t. 2, Warszawa 1965, s. 369-370. 
24 H. Temkinowa. Bakunin ; antynomie wolności. Warszawa 1964, s. 107. 
2S Por. B. W. Tuchman. The proud tower. A portrait oj the world beJore the war /890-/9/4. 
New York 1966.
		

/RG_0213_0001.djvu

			NOWE INFORMACJE O LUDOWYM FRONCIE WYZWOLENIA... 211 


dzieliśmy, że bezkompromisowe akcje z elementami przemocy łatwo podnieca- 
ją młodych ludzi. Młodych, niezadowolonych i głęboko samotnych. Tak więc 
niejako automatycznie stawały się idealnym nośnikiem treści politycznych. Ten 
mechanizm funkcjonował Vf historii od zawsze. Taki sposób należy do anarchi- 
stycznego abecadła. Choć z drugiej strony stanowi główną przeszkodę w skon- 
struowaniu pozytywnego programu dla Ruchu. Rozumiem to, że popierasz ata- 
ki na budynki, zaś nie godzisz się z atakowaniem ludzi. Znam taką postawę, 
ciekawi mnie tylko, jak sobie wyobrażasz anarchistyczną rewolucję, ktora prze- 
cież może mieć tylko jedno oblicze masowego aktu przymusu bezpośredniego 
wobec wszystkich tych, których funkcje społeczne wprawiają maszynerię pań- 
stwa w jednostajny ruch"26. 
Paradoks, jaki od zarania anarchizmu funkcjonuje w tej doktrynie i dotyczy 
pogodzenia anarchistycznego - pokojowego ideału z formami walki o niego, w teorii 
i praktyce przejawów aktywności anarchistów można ująć w trzy stanowiska: 
l. Anarchopacyfiści opowiadają się przeciwko stosowaniu przemocy (w piśmie 
"A Cappella" uznali: "Rzucając kamieniem współdziałamy z władzą. Odpo- 
wiadamy na jej zapotrzebowariie"27). 
2. Radykalni anarchiści pod względem koncepcji metod walki opowiadają się 
za stosowaniem pojedynczych akcji bezpośrednich. a nawet długofalowych 
akcji zbrojnych. 
3. Ogół anarchistów za ideał uważa całkowite wyzbycie się siły w rozwiązy- 
waniu konfliktów, ale w drodze do tego stanu przemoc uznaje za jeden ze 
środków jego osiągnięcia, choć stosowany głównie w obronie własnej. 
Spór o LFW objął cały ruch anarchistyczny w Polsce ostatniej dekady XX 
wieku. Nie doprowadził jednak do wyeliminowania osób związanych z Frontem 
z szerokiego ruchu antypaństwowego, czego przykładem może być powstanie 
Grup Antypaństwowych, opublikowanie artykułów z pisma "Pierwsza Linia" na 
stronach internetowych radykalnie lewicowego portalu Lewica Bez Cenzury czy 
wydrukowanie w 1997 roku wywiadu z Piotrem Ratyńskim w numerze l pisma 
"Wiedźma"2R, wydawanego przez Radykainą Grupę Anarcho-feministyczną 
Wiedźma z Siedlec. 
Szczególnie istotne były spory pomiędzy Piotrem Ratyńskim a trójmiejski- 
mi anarchistami i środowiskiem skupionym wokół pisma "Mać Pariadka". Jeden 
z redaktorów tej gazety pisał w 1992 roku o LFW: "Najbardziej prawdopodobne 
jest to, że mieliśmy tu do czynienia z grupą kontrolowaną przez UOP i hodowaną 
na jakąś większą 'Imprezę' (np. aresztowanie tej grupy w czasie wjzyty papieża 


26 Rywiad z członkiem Ludowego Frontu, s. 9. 
27 Cyt. za: W. Modzelewski, Pacyfizm w Polsce, Warszawa 1996, s. 107. 
28 Podaję za stronami internetowymi Radykalnej Grupy Anarcho-feministycznej Wiedźma: 
www.wiedzma.most.orf:.pl . odczytanymi 28 X 2002 r.
		

/RG_0214_0001.djvu

			212 


Paweł Malendowicz 


byłoby przedstawiane jako ogromny sukces UOP-u i jednocześnie dowodziłoby 
niezbędności policji tego rodzaju w walce o bezpieczeństwo kraju)"29 
Jacek Sierpiński z katowickiej Grupy An Arche zaproponował wydanie sta- 
nowiska w sprawie LFW. Według niego "Ani FA jako całość, ani poszczególne 
osoby lub grupy wchodzące w skład FA nie miały i nie mają nic wspólnego z dzia- 
łalnością LFW; FA nie tworzy wraz LFW żadnego 'wspólnego ruchu anarchistycz- 
nego' o podobnych celach i nie jest prawdą, że różni się od tej organizacji jedy- 
nie metodami działania, jak przedstawiają to jej aktywiści"30. 
Jednak owe metody działania stanowiły trzon sporu z LFW. W "Płaszczyź- 
nie Większościowej" Federacji Anarchistycznej znalazł się następujący wykaz za- 
chowań - jakże różniących się od sposobów walki przyjętych przeZ LFW - zale- 
canych anarchistom skupionym w Federacji: "Metod by wyrwać się spod kurateli 
państwa może być wiele. Bojkot, strajki, demonstracje, niepłacenie podatków, 
odmowa służby wojskowej, tworzenie alternatywnych mechanizmów, umożliwia- 
jących sprawne funkcjonowanie społeczeństwa, zastępujących oparte na przymu- 
sie instytucje państwowe. Każdy przejaw aktywności społecznej poza struktura- 
mi państwa to krok do wolnego społeczeństwa. W obecnej sytuacji opowiadamy 
się za walką bez użycia przemocy, co nie wyklucza prawa do samoobrony"3'. 
Ludowy Front Wyzwolenia był jedyną grupą anarchistyczną tego okresu, któ- 
ra stosowała akcje bezpośrednie skierowane przeciwko instytucjom politycznym. 
militarnym i handlowym. Według publicysty anarchistycznego "Czarnego Sztanda- 
ru" LFW "chyba jako jedyny przeprowadził większą ilość akcji bezpośrednich"32. 
Na tle ruchu anarchistycznego w Polsce Ludowy Front Wyzwolenia charak- 
teryzował się specyfiką stosowanych metod walki. Choć w propagandzie również 
inne grupy nawoływały do podejmowania radykalnych działań, to do połączenia 
teorii z praktyką w tym względzie doszło tylko w LFW. Pośrednio przez publicy- 
stykę w lokalnej prasie wywarł on przemożny wpływ na grudziądzką młodzież. 
Jeszcze w połowie lat dziewięćdziesiątych na murach tutejszych budynków wid- 
niały napisy graffiti przypominające o tej grupie. 


29 Cyt. za: R. Antonów, Pod czarrlym, s. 318-319. 
30 J. Sierpiński, Propozycja stanowiska Federacji Anarchistycznej w sprawie Ludowego Frontu 
")1zwolenia dyskutowana na .'ipotkaniu roboczym 2/ marca /992 roku. Biuletyn Informacyjny Fe- 
deracji Anarchistycznej, 1992, nr 12, s. 5. 
31 Federacja Anarchistyczna, Płaszczyzna Większościowa (b.d.w.J, s. 4. 
32 Se [pseud.], Rozdroże wolno.
ci, Czarny Sztandar, 1995, nr 2, s. 2.
		

/RG_0215_0001.djvu

			LUDZIE MIASTA I REGIONU 


HENRYK SAWISTOWSKI (1925-1984) 


Henryk Sawistowski był wybitnym 
naukowcem wywodzącym się z polskiej 
emigracji w Wielkiej Brytanii po drugiej 
wojnie światowej. 
Urodził się 11 lutego 1925 roku 
w Grudziądzu jako syn Gustawa, koleja- 
rza, i Marty z Murawskich. Do wybuchu 
wojny polsko-niemieckiej w 1939 r. za- 
liczył dwie klasy Państwowego Liceum 
i Gimnazjum im. Króla Jana III Sobie- 
skiego w Grudziądzu. W końcowej fazie 
drugiej wojny światowej był we Wło- 
szech w II Korpusie Polskich Sił Zbroj- 
nych, w którym ukończył podchorążów- 
kę. Następnie wyjechał do Wielkiej Bry- 
tanii i w 1947 r. zdał maturę jako ekster- 
nista w Cannon Hall Camp Cawthome 
koło Barnsley (Yorkshire). 
W latach 1948-1952 studiował na Wydziale Inżynierii Chemicznej w Polish 
University College w Londynie. Już podczas studiów był prezesem Koła Inży- 
nieńi Chemicznej. Pełnił też funkcję honorowego bibliotekarza Stowarzyszenia 
Angielskich Inżynierów Chemików. W 1955 r. uzyskał doktorat w zakresie inży- 
nierii chemicznej. Potem przeszedł wszystkie stopnie naukowe i w 1976 r. otrzy- 
mał tytuł profesora Imperiał College w Londynie. W 1982 r. mianowano go dzie- 
kanem Wydziału Inżynierii tej uczelni. . 
Był wykładowcą i promotorem w niektórych uczelniach w Indiach. Opraco- 
wał dwa patenty na aparaturę chemiczną. 
Jako specjalista w skali światowej w zakresie absorbcji ekstrakcji i zjawisk 
dyfuzyjnych wydał drukiem z tych dziedzin sto publikacji. Ogłaszał je w znanych 
czasopismach naukowych, m.in.: "Industńal Chemist"; "Nature", "Transactions of 



 
 \ 
'
 


Henryk Sawistowski. 
Fotografia ze zbiorów żony, 
Małgorzaty Heleny
		

/RG_0216_0001.djvu

			214 


LUDZIE MIASTA I REGIONU 


. 


. . 
. 
. 
; , 
. . . . 
. . 
. 


Fragment tablicy pamiątkowej poświęconej dziekanom w Imperial College w Londynie, na której 
figuruje również H. Sawistowski. Fot. re zbiorów żony Sawistowskiego - Małgorzaty Heleny 


the Institution of Chemical Engineers", "Chemie - lngenieur - Technik", "Jour- 
nal of Applied Chemistry and Biotechnology", "Berichte der Bensengesellschaft 
fUr physikalische Chemie". Publikował w językach: angielskim, niemieckim, pol- 
skim, czeskim, rosyjskim i hiszpańskim. 
Z profesorem Smithem opracował podręcznik z dziedziny wyliczeń proce- 
sów wymiany masy, tłumaczony na kilka języków. 
Był zapraszany jako prelegent na międzynarodowe konferencje w Niem- 
czech, Norwegii, Kanadzie, Danii, Szwajcarii, Indiach, USA, Belgii, Turcji, C e- 
chosłowacji, Argentynie, Hiszpanii, Portugalii, Bułgarii i Francji, a wygłaszane 
przez niego referaty drukowano w licznych sprawozdaniach kongresowych. 
W latach 1981-1983 był wiceprezesem Institution of Chemical Engineers. 
Instytut nagrodził go Medalem Arnolda Greena za wieloletnią pracę naukową na 
niwie uniwersyteckiej oraz za zasługi dla Stowarzyszenia Inżynierów Chemików 
Brytyjskich. 
W 1986 r. na 50-lecie istnienia Imperial College Chemical Engineering utwo- 
rzono stypendium: Henry Sawistowski Travelling Scholarship dla uczczenia jego 
zasług jako prezesa londyńskiej uczelni. 
Sawistowski nigdy nie zapominał o sprawach polskich w Wielkiej Brytanii. 
Podczas studiów był początkowo sekretarzem, a w latach 1950-1954 prezesem
		

/RG_0217_0001.djvu

			LUDZIE MIASTA I REGIONU 


215 


koła studentów w Polskim Katolickim Stowarzyszeniu Veritas i członkiem Brat- 
niaka. W ] 9541 r. należał do założycieli Polskiego Stowarzyszenia Imperial Col- 
lege w Londynie. Pięć lat później został honorowym prezesem Stowarzyszenia 
Techników Polskich w Wielkiej Brytanii i od ] 956 r. kierował jego sekcją che- 
miczną. W latach 1957-1964 przewodniczył komitetowi redakcyjnemu czasopi- 
sma "Technika i Nauka". Od ]966 r. należał do czynnych członków Wydziału 
Przyrodniczego Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie, a od 18 listo- 
pada ] 980 r. wchodził do jego zarządu. Poza tym był członkiem Towarzystwa 
Przyjaciół Harcerstwa. 
Profesor Sawistowski zmarł na stwardnienie rozsiane ] 9 grudnia ] 984 r. 
w Londynie. Spoczął na cmentarzu Streatham Park. Otrzymał Meda] Wojska Po]- 
skiego i brytyjskie odznaczenia: The ] 939- ] 945 Star, Italy Star, The War Medal 
1939-1945. Z małżeństwa zawartego z Małgorzatą Heleną zDzierżanowskich - 
doktorem chemii, pozostawił dwie córki: Elżbietę Teresę i Joannę Marię, które 
były absolwentkami Imperia] College w Londynie. 


Stefan Rafiński (Chełmno) 


Ważniejsza literatura 


Encyklopedia polskiej emigracji i Polonii, pod red. E. Dopierały, t. 4, Toruń 2005, s. 349- 
-350. 
Polski słownik biograficzny. t. XXXV. s. 362-364. 
Portal ski S., Śp. pro! dr Henryk Sawistowski, Rocznik Polskiego Towarzystwa Nauko- 
wego na Obczyźnie, t. XXVIII, 1984/1985, s. 16-18. 
Polonia, 1958-1959, s. 368. 
The Times, 28 XII 1984, s. 12 [nekrolog].
		

/RG_0219_0001.djvu

			FRANCISZEK KSAWERY DOMACHOWSKI (1887-1939) 
DZIAŁACZ SPOŁECZNO-POLITYCZNY I WYDAWCA * 


Dziennikarze i wydaw
y czynnie ucżestniczyli w burzliwych wydarzeniach 
pierwszych lat po odzyskaniu niepodległości, kiedy trzeba było tworzyć podsta- 
wy funkcjonowania państwa w nowych warunkach. Oni też głównie wzięli udział 
w późniejszym życiu politycznym "regionu. Do grona tego należał Franciszek 
Domachowski, który całe swoje życie związał z ziemią świecką. 
Franciszek Ksawery Domachowski urodził się 11 lipca 1887 r. w Świeciu 
jako syn Wawrzyńca i Magdaleny'. Ukończył szkołę powszechną, ożenił się. 
W czasie zaborów działał w niemieckim towarzystwie Turnverein Jahn 2 . Służbę 
wojskową zakończył ze stopniem starszego szeregowca 3 . Według oceny władz 
starostwa, "szczególnych zasług dla sprawy polskiej nie poniósł". Po pierwszej 
wojnie światowej brał czynny udział w życiu społeczno-politycznym regionu 
świeckiego. Był członkiem i przewodniczącym rady miejskiej w Świeciu, w la- 
tach 1933-1935 wiceprezesem Towarzystwa Kupców Samodzielnych w Świeciu, 
członkiem zarządu Koła LOOP (skarbnik) oraz komisji rewizyjnej, członkiem 
Związku Dziennikarzy Polskich, Towarzystwa Powstańców i Wojaków, Towarzy- 
stwa Kurkowego, Związku Kręglarskiego. Towarzystwa Przemysłowców oraz 
Polskiego Związku Zachodniego, wiceprezesem Towarzystwa Handlowców 
w Świeciu 4 . 
Jako znany obywatel miasta uczestniczył w wiecu dzielnicowym, który od- 
był się w niedzielę po południu l grudnia 1918 r. w ogrodzie zamkowym w Świe- 


* Autor pragnie podziękować kierownikowi Izby Regionalnej Ziemi Świeckiej w Świeciu Panu 
Ireneuszowi Figurskiemu za zawsze okazywaną życzliwość i możliwość korzystania ze zbiorów. 
I Archiwum Państwowe w Bydgoszczy (dalej: APB), Urząd Stanu Cywilnego w Świeciu, sygn. 61. 
1 APB, Starostwo Powiatowe w Świeciu (dalej: StPŚw.), sygn. 504. 
.1 Tamże, sygn. 450. 
4 Tamże, sygn. 354, 449, 450, 496, 644; M. Wojciechowski, W okresie II Rzeczypo.'tpo/itej 
(/920-/939), Iw:1 Dzieje Świecia Ilad Wi.',łą ijego regionu, t. 2. pod red. K. JasińsRiego. Warsza- 
wa-Poznań-Toruń 1980, s. 10; J. Kamiński, Słynni mie.'tzk(llky ziemi lwieckiej. Słownik biograficz- 
ny, Bydgoszcz ł 988, s. 6.
		

/RG_0220_0001.djvu

			218 


WDZIE MIASTA I_.REGIONU 


,\ 
-\ 


. 


- 
, .:.. 


Kupcy i rzemieślnicy Świecia. Zdjęcie ze zbiorów Izby Regionalnej Ziemi Świeckiej w Świeciu. 
Na zdjęciu m.in. Topolewski, Czarnecki. Fedorowicz, Borucki, Franciszek Domachowski pierwszy z prawej 
w środkowym rzędzie 


ciu przy udziale dużej liczby mieszkańców miasta i okolic. Podczas zgromadze- 
nia ukonstytuował się zarząd. który tworzyli ksiądz Paweł Konitzer jako przewod- 
niczący, Ludwik Stindtmann jako sekretarz oraz ławnicy Julian Gallandt, Franci- 
szek Zawadzki, Jan Słabiński, Wiktor Ciesielski, mecenas Wawrowski oraz Fran- 
ciszek Domachowski. W trakcie manifestacji wybrano sześciu delegatów na sejm 
dzielnicowy do Poznania 5 . 
Powiat świecki, będący od 1772 r. pod zaborem pruskim, powróCił do Pol- 
ski 25 stycznia ] 920 roku. 
Na mocy rozporządzenia z ] 5 kwietnia 1920 r. Ministerstwo byłej Dzielnicy 
Pruskiej rozwiązało Magistrat i radę miejską w Świeciu. Pismem z 26 kwietnia 
1920 r. MbDP na podstawie rozporządzenia z 8 stycznia ] 920 r. o tymczasowej 
organizacji samorządu komunalnego w województwie pomorskim mianowało 
komisarycznych członków Tymczasowego Magistratu i Tymczasowej Rady Miej- 
skiej miasta Świecia. Członkami Tymczasowego Magistratu zostali: Julian Kro- 
nisch, Kazimierz Różycki, Władysław Żak, Antoni Maniszewski, Jan Gnibiński. 


s APB, Podkomisariat Naczelnej Rady Ludowej w Gdańsku, sygn. 45.
		

/RG_0221_0001.djvu

			LUDZIE MIASTA I REGIONU 


219 


Franciszek Domachowski wszedł w skład dwudziestoczteroosobowej Tymczaso- 
wej Rady Miejskiel. 
Kampania wyborcza 1921 r. do rady miejskiej w Świeciu toczyła się w okresie 
trudnej sytuacji społecznej i politycznej powiatu. TlWało przejmowanie administracji 
w ręce polskie, mimo to spotkać można było jeszcze "na ważnych posterunkach ko- 
munalnych Niemców, i to znanych hakatystów". W sprawozdaniu sytuacyjnym ze 
stycznia 1921 r. infonnowano: "wśród mas robotniczych powiatu panuje okropne obu- 
rzenie, iż jest obawa że wkrótce może sprawa się obrócić w bezrobocie i duże zabu- 
rzenia. Powód tego to codzienne podwyższanie cen na produktach pielWszej potrze- 
by, liche zarobki i bezrobocie. Napływ ludzi z kresów, których inaczej nie nazywają 
jak Antkami [...] wszystko wykupują płacąc każdą cenę. Masło w ostatnich sześciu 
dniach zdrożało z 120 na 200 marek. Robotnicy tak rozgoryczeni że zamierzają iść 
masowo na pola kraść żywność". Ludność polska z niecierpliwością oczekiwała 
pielWszych wyborów do rady miejskiej. Również wśród niemieckich mieszkańców 
miasta dało się zaobselWować przygotowania do przyszłych wyborów? 
Tennin wyborów do rady miejskiej w Świeciu ustalono na 6 listopada 1921 r. 
Lokale wyborcze otwarte były od godziny 8 do 16 8 . Miasto podzielono na cztery 
okręgi wyborcze. Funkcję przewodniczącego komisji w okręgu drugim, urzędu- 
jącej w sali posiedzeń rady miejskiej (ratusz), pełnił Franciszek Domachowski. 
Z powodu różnych uchybień przy głosowaniu w poszczególnych okręgach 
komisja wyborcza w składzie: Stanisław Kostka, Jan Mączkowski. Franciszek Do- 
machowski, Bernard Pokorski i Jan Bona uznała wybory do rady miejskiej z 6 li- 
stopada 1921 r. za nieważne i wyznaczyła nowy termin na 13 listopada tegoż 
roku 9 . Zarzuty dotyczyły m.in. odrzucania bez uzasadnionych powodów zgłoszo- 
nych list kandydatów, wyznaczania zbyt krótkich terminów (dwie godziny) do 
przeprowadzenia egzaminu z języka polskiego, ustanawiania okręgów wybor- 
czych "w ten sposób. że jedna część okręgu leży niejednokrotnie o kilkanaście 
kilometrów oddalona od drugiej części tego samego okręgu wyborczego"I(). 
W wyniku powtórzonych wyborów dz_iewięć mandatów uzyskała Narodo- 
wa Partia Robotnicza, osiem Stronnictwo Mieszczańskie, a siedem Związek Lu- 
dowo-Narodowy. Swoich przedstawicieli nie wprowadzili do nowej rady miejskiej 
Niemcy. ponieważ listę mniejszości niemieckiej (nr 3) unieważniono z powodu 
nieznajomości przez kandydatów języka polskiego. Domachowski wszedł do rady 
z ramienia Związku Ludowo-Narodowego I I . 


fi APB, Akta miasta Świecia (dalej: AmŚw.), sygn. 97. 
7 APB, Okręgowa Komenda Policji Państwowej w Toruniu (dalej: OKPP w Toruniu). sygn. 70; 
APB, Urząd Wojewódzki Pomorski w Toruniu (dalej: UWP), sygn. 4555a, 30583. 
K APB, AmŚw, sygn. 99. 
'I Tamże. 
10 Tamże. 
11 Tamże, sygn. 98; APB, UWP, sygn. 30074.
		

/RG_0222_0001.djvu

			220 


LUDZIE MIASTA I REGIONU 


Na pierwszym posiedzeniu rady miejskiej 18 listopada 1921 r. na przewod- 
niczącego wybrano Franciszka Domachowskiego, który uzyskał 16 głosów, jego 
zastępcą został Augustyn Gaca (15 głosów), na sekretarza wybrano Bernarda 
Pokorskiego (22 głosy), a na jego zastępcę Józefa Śliwę (14 głosów). Na tym 
samym zebraniu uchwalono jednogłośnie, że informacje o posiedzeniach rady 
miejskiej ogłaszane będą tylko na łamach "Głosu Świeckiego"'2. ! 
Corocznie dokonywano wyboru nowego składu zarządu. Na zebraniu rady 
miej
kiej 27 stycznia 1922 r., na które przybyło siedemnastu radnych, skład rady 
nie zmienił się: przewodniczącym został Franciszek Domachowski (15 głosów), 
jego zastępcą Gaca (12), sekretarzami Pokorski (16) oraz Śliwa (1P)I3, 
Na zebraniu 30 stycznia 1923 r. dokonano wyboru nowego zarządu rady 
miejskiej. Przewodniczącym ponownie został Franciszek Domachowski, zastęp- 
cą Jan Chruściński, sekretarzem Pokorski, zastępcą sekretarza Lubomski, nato- 
miast członkami: dr Pruszkowski, Dunajski, Lubomski, Gorszke, Maniszewski. 
Pokorski, Zakrzewski Uednocześnie w składzie komisji finansowej)14. 
W czasie następnych wyborów zarządu, 22 stycznia 1924 r. obecnych było 
dziewiętnastu radnych. Na przewodniczącego wysunięto kandydatury Śliwy 
(8 głosów) i Domachowskiego (9), z powodu braku większości zarządzono dru- 
gie głosowanie, podczas którego Śliwa otrzymał dziesięć głosów, a Domachow- 
ski dziewięć. Zastępcą przewodniczącego został Donarski (11). Na sekretarza wy- 
brano Dunajskiego (11 głosów), na jego zastępcę Jopka (11 )15. 
Również w następnym roku Józef Śliwa wybrany został zdecydowaną prze- 
wagą głosów na przewodniczącego, zastępcą jego został Chruściński (14), sekre- 
tarzem Dunajski (21), a zastępcą sekretarza Jopek (18)16. 
Na ostatnim w kadencji posiedzeniu rady miejskiej, 31 grudnia 1925 r., do- 
konano podsumowania dotychczasowej działalności. W pierwszej kadencji świec- 
ka rada zebrała się na pięćdziesięciu trzech posiedzeniach, uchwalono na nich 
pięćset pięćdziesiąt sześć uchwał (czterysta pięć publicznych oraz sto pięćdzie- 
siąt jeden poufnych)I? 
Kampania wyborcza poprzedzająca kolejne wybory do rady miejskiej roz- 
poczęła się w Świeciu już latem. W sierpniu 1925 r. Stronnictwo Mieszczańskie 
wystawiło listę kandydatów pochodzących z Towarzystwa Właścicieli Nierucho- 
mości, Towarzystwa Samodzielnych Rzemieślników, Polskiego Zjednoczenia 
Mieszczańskiego, Towarzystwa Inwalidów Wojennych oraz Towarzystwa Restau- 


12 APB, UWP, sygn. 6530. 
13 APB, AmŚw., sygn. 98. 
14 Tamże, sygn. 98. 
IS Tamże, sygn. 98. 
16 Tamże, sygn. 98. 
17 Tamże, sygn. 98.
		

/RG_0223_0001.djvu

			LUDZIE MIASTA I REGIONU 


221 


4......-... -- 


:.t, 


;' .:A r .:.... 
t.,; .:., '1/-'<" ;'.' . .. -ł 
'-
'!.-._- 
ł_ 


,.- " 
- .- 


. 
.:::.:

;
;, 


. /'. :' 


t 


", . 


Drukarnia Powiatowa Franciszka Domachowskiego w Świeciu, ul. Klasztorna 16. 
Zdjęcie ze zbiorów Izby Regionalnej Ziemi Świeckiej w Świeciu 


ratorów. Na liście było trzydziestu sześciu kandydatów, a wśród nich m.in. lekarz 
dr Max (Maksymilian) Cohn (ur. 7 V 1882 r.)18. 
We wrześniu 1925 r. swoich kandydatów przedstawiła Bezpartyjna Lista Oby- 
watelska, z ramienia której kandydowali m.in. kupiec Leon Neumann, dyrektor 
Gimnazjum Leon Kuchanny, ksiądz Paweł Konitzer, dyrektor Krajowego Szpitala 
Psychiatrycznego dr Stanisław Dekowski (ur. 25 IX 1874 r. w Gdańsku, zmarł na 
raka żołądka 4 lipca 1931 r., pochowany na starym, nieistniejącym już cmentarzu), 
a także kupiec i właściciel drukarni Franciszek Domachowski - razem siedemdzie- 
siąt cztery osoby, w większości kupcy, rzemieślnicy, urzędnicy, handlarze l9 . 
Tak jak w poprzednich wyborach Domachowski był członkiem komisji 
wyborczej w drugim okręgu 20 . Kandydatura jego nie uzyskała jednak poparcia 
i nie został on wybrany do rady miejskiej. 
Przed kolejnymi wyborami, w 1929 r., do komisji wyborczej w Świeciu zgło- 
szono pięć list wyborczych. Listę numer cztery, pod nazwą Narodowy Blok Go- 
spodarczy wystawiły Narodowe Zrzeszenia Gospodarcze, organizacja ulegająca 


18 Tamże, sygn. 99. 
19 Tamże, sygn. 99; F. J. Dekowski, Historia Rodziny Dekowskich (gałąź od Walentego) i nie- 
których spokrewnionych od 1745 r.: 81. Paul-en-Foret, Provence, 1995, s. 22-25' (maszynopis 
w zbiorach Archiwum Państwowego w Bydgoszczy). 
20 APB, AmŚw., sygn. 99.
		

/RG_0224_0001.djvu

			222 


LUDZIE MIASTA I REGIONU 


wpływom Stronnictwa Narodowego. Partia ta nie wystawiła kandydatów pod 
własnym szyldem z uwagi na element urzędniczy, wśród którego miała znaczną 
liczbę zwolenników, a który obawiał się popierać stronnictwo antyrządowe. Z li- 
sty kandydowali oprócz Domachowskiego m.in. ksiądz Paweł Konitzer, właści- 
ciel drogerii Józef Śliwa, mistrz piekarski Bolesław Nelke oraz właściciel restau- 
racji Konrad Popławski, razem trzydzieści dwie osoby21. 
Na posiedzeniu rady miejskiej 20 stycznia 1931 r. na przewodniczącego 
wybrano Śliwę (12 głosów), zastępcą został Bogun (12 głosów przy 10 wstrzy- 
mujących się), na sekretarza wybrano Domachowskiego (11 głosów), jego zastęp- 
cą został Morzuchowski (II głosów)22. 
Na zebraniu rady miejskiej 15 stycznia 1932 r. na przewodniczącego wybra- 
no ponownie Śliwę (16 głosów), zastępcą został Gackowski (16 głosów), sekre- 
tarzem Domachowski (15 głosów), a jego zastępcą Popławski (16 głosów)23, Na 
tym samym spotkaniu wybrano skład poszczególnych komisji. 
Nadzór na sprawnym przebiegiem kolejnych wyborów do rady miejskiej 
w Świeciu, 26 listopada 1933 r., sprawowała Główna Komisja Wyborcza, której 
przewodniczącym został dr Leon Kuchanny, zastępcą Czesław Buczkowski, 
członkami Maksymilian Lorkowski, Leon Donarski, Franciszek Domachowski 
oraz Hipolit Braun 24 . 
Wcześniej, 16 listopada podano listę ugrupowań, które wystawiły swoich 
kandydatów w wyborach. Były to: BBWR, Niemcy, PPS oraz SN. Kandydaci 
z listy nr 2 (Niemcy) zostali wezwani przez Główną Komisję Wyborczą na egza- 
min stwierdzający stopień znajomości języka polskiego. Wynik był wysoce nie- 
korzystny dla mniejszości niemieckiej, stwierdzono bowiem brak znajomości tego 
języka przez kandydatów. W związku z tym unieważniono w obu świeckich okrę- 
gach listę skupiającą kandydatów mniejszości niemieckief5. 
W wyborach do rady miejskiej w Świeciu w 1933 r. oraz 1938 r. Franciszek 
Domachowski nie kandydował. 
W opinii władz bezpieczeństwa na początku lat trzydziestych Domachowski 
był "pod wzgl
dem politycznym ze względów materialnych bardzo powgciągli- 
wy, ale nie można liczyć na poparcie w stosunku prorządowym z jego strony". 
Określany jako sympatyk Chrześcijańskiej Demokracji. ZLN, później cichy zwo- 
lennik Stronnictwa Narodowego, dobry Polak, szanowany był za swoją postawę 
moral ną 26. 


21 Tamże, sygn. 99: APB, StPŚw., sygn. 353a. 
22 APB, UWP, sygn. 6694. 
23 Tamże, sygn. 6695. 
24 Tamże, sygn. 2357, 6426, 6586. 
2S Tamże, sygn. 2362. 6426, 6586. 
2ti Tamże, sygn. 2427; APB, StPŚw, sygn. 450, 500, 504.
		

/RG_0225_0001.djvu

			LUDZIE MIASTA I REGIONU 


223 


Ponieważ w powiecie świeckim był najsilniej rozwinięty ruch sokoli, Rada 
Dzielnicy Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" uchwaliła powołanie nowego 
Okręgu. Wcześniej gniazda sokole z powiatu świeckiego należały do Okręgu 
nr III, który składał się z gniazd z powiatów grudziądzkiego, chełmińskiego 
i świeckiego. W związku z tym 4 grudnia 1927 r. odbył się w Świeciu pierwszy 
zjazd Rady Okręgowej tworzącego się nowego Okręgu Sokolego nr XI. Na spo- 
tkaniu dokonano wyboru nowych władz, powierzając funkcję prezesa Towarzy- 
stwa Gimnastycznego "Sokół" w Świeciu Franciszkowi Domachowskiemu. Jed- 
ną z wielu inicjatyw Domachowskiego jako działacza "Sokoła" było ufundowa- 
nie wraz z Janem Mączyńskim ze składek społecznych jednego z pierwszych na 
Pomorzu pomników upamiętniających odzyskanie niepodległości oraz poległych 
podczas pierwszej wojny światowej. Powstały w 1920 r. pomnik wystawiono 
przed kościołem poklasztornym w Świeciu 27 . 
Franciszek Domachowski brał aktywny udział w wielu demonstracjach. 
Będąc członkiem komitetu protestacyjnego, w którego skład weszli ksiądz Ko- 
nitzer, burmistrz Kostka, Leon Neu'!lann, Leon Flaczyński, Edward Bartel, Mak- 
symilian Nelke, W. Kotlęga, Donarski, dr Pokorski, adwokat Ofierzyński, dr Hil- 
lar i W. Kiersznowski, 23 marca 1930 r. uczestniczył w wielkim wiecu zorgani- 
zowanym dla wyrażenia sprzeciwu wobec prześladowania religii- oraz zbrodni po- 
pełnianych na duchownych i wiernych w Rosji 28 . 
Stosunkowo dobre zaplecze drukarskie wydawnictw regionalnych na począt- 
ku lat dwudziestych było efektem przejęcia drukarń oraz ich wyposażenia po Niem- 
cach, a także rozwoju polskich przedsiębiorstw działających w latach zaborów. 
Sytuacja ta miała istotny wpływ na funkcjonowanie prasy w latach 1920-1939. 
Uruchomienie drukarń przejętych z rąk niemieckich w początkowym okre- 
sie sprawiało sporo kłopotów. Poza przyczynami obiektywnymi, wynikającymi np. 
z utraty dotychczasowych źródeł dostaw papieru i innych materiałów drukarskich 
spowodowanej granicami celnymi, były również inne. W dodatku niezbędne było 
przystosowanie dotychczasowych urządzeń zecerskich do wydawania prasy w ję- 
zyku polskim. Wszystkie wychodzące bowiem dotąd pisma niemieckie na Pomo- 
rzu były składane gotykiem, jedną gisernię zdolną odlewać czcionki polskie mia- 
ły zakłady Wiktora Kulerskiego w Grudziądzu 29 . 
Z zachowanych materiałów wynika, że Franciszek Domachowski do 1920 r. 
był kupcem 3o . Drukarnia Powiatowa w Świeciu, będąca własnością Domachow- 


27 APB, UWP, sygn. 2439; APB, StPŚw., sygn. 496; Głos Świecki, nr 30, 8 XII 1927; A. Bo- 
gucki, Towarzy.
two Gimna.\'tyczne "Sokół" na Pomorzu 1893-1939, Bydgoszcz 1997. s. 192.316. 
28 Głos Świecki. nr 72, 22 III 1930. 
2\1 W. Pepliński, Prasa pomorska w Drugiej Rzeczypo.\politej 1920-1939, Gdańsk 1987, s. 46; 
T. Kowalak, Prww niemiecka na Pomorzu Gdań...kim w latach 192-1923, Zapiski Historyczne, 
t. XXXII, 1967, z. I, s. 74. 
)!I APB, Komenda Powiatowa Policji Państwowej w Świeci
 (dalej: KomPP w Św.), sygn. 81.
		

/RG_0226_0001.djvu

			224 


LUDZIE MIASTA I REGIONU 


skiego, zaliczała się do największych w regionie. W okresie międzywojennym 
była to naj nowocześniej sza drukarnia w okolicy, działająca nieprzerwanie od 1921 
do 1939 roku. 
Najpierw znajdowała się przy ulicy Szerokiej. Później Drukarnia Powiatowa 
mieściła się przez krótki czas w oficynie przy Zarządzie Miejskim (Duży Rynek I). 
Niebawem zakład przeniesiono na ulicę Rynek 17. Na przełomie lat 1933-1 {)34 na- 
stąpiła przeprowadzka do nowoczesnej siedziby przy ulicy Klasztornej 16. Z po- 
czątku pracowały w drukarni dwie osoby, jednak wraz ze wzrostem liczby wyda- 
wanych tytułów pracowników przybywało. Zatrudnieni zostali m.in. zarządzający 
drukarnią Bronisław Stusiński, zecer Wiktor Szweczko (Świeczko), maszynista Jdn 
Domachowski, E. Grajewski oraz introligatorzy Buczkowski i Galant. W 1925 r. 
pracowało w wydawnictwie sześciu mężczyzn. W następnych latach liczba pracow- 
ników wzrosła do ośmiu, w tym były dwie kobiety. Wydawnictwo systematycznie 
się rozwijało, czego potwierdzeniem było powiększenie wyposażenia zakładu w ma- 
szyny drukarskie w latach trzydziestych. W 1933 r. w drukami wykorzystywano trzy 
maszyny, natomiast dwa lata później aż piętnaście 31 . 
W powiecie świeckim w latach 1920-1939 działało sześć zakładów drukar- 
skich, z czego Zakład Misyjny św. Józefa w Górnej Grupie nie był związany 
z miejscowym rynkiem wydawniczym. Najsolidniejszymi firmami tej branży 
w powiecie świeckim były Pomorskie Zakłady Graficzne Wojciecha Fabiańskie- 
go oraz Drukarnia Powiatowa Franciszka Domachowskiego. Podobną rolę, choć 
w znacznie mniejszym stopniu pełniło wydawnictwo Władysława Wesołowskie- 
go z Nowego, drukujące m.in. ..Gazetę Nowską". W efekcie powiat świecki szcze- 
gólnie w latach trzydziestych plasował się w czołówce województwa pomorskie- 
go pod względem zarówno liczby zakładów drukarskich i ich wyposażenia, jak 
i ogólnej liczby egzemplarzy pism (łącznie z tytułami drukowanymi dla odbior- 
ców w innych częściach kraju) oraz liczby wydawanych tytułów. 
Oprócz drukarni Franciszek Domachowski posiadał introligatornię (oprawiał 
obrazy, "Dzienniki Ustaw" i "Wiadomości Samorządowe"), księgarnię oraz skład 
artykułów papierniczych. Dodatkowym źródłem jego dochodów był druk wido- 
kówek, kartek świątecznych, plakatów, biletów oraz książek. Podczas karnawału 
spotkać można było reklamy informujące o sprzedaży "serpentyn, odznak do tań- 
ców, masek i półmasek, wąsów, czapek papierowych"32. 


JI APB, UWP, sygn. 2477, 2710; APB, StPŚw, sygn. 496, 497; M. Wojciechowski, W okre.'iie 
/I RzeczypO.'
politej, s. 41; W. Wojciechowski. Świecie Pomorskie niegdyś a dzisiaj, Grudziądz 1912, 
s. 65; Z. Mrozek, Z dziej6w drukarstwa i czasopiśmiennictwa Świecia n. Wisłq, Zeszyty Naukowe 
Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Bydgoszczy, Studia Bibliologiczne. 1980/1981, z. 2 i 3. s. 48; 
J. Podg6reczny, Księgarnie i drukarnie w Świeciu n. Wi.dq, Księgarz, R. 16. 1972. nr I. s. 51: M. Mi- 
chałkiewicz. Mistrzowie czarnej sztuki. Kociewski Magazyn Regionalny, 1988, z. 5, s. 29. 
.12 Glos Świecki, nr 38, 28 XII 1929, nr 42, II I 1930: Wiadomości Samorządowe Powiatu 
Świeckiego. nr 17. 16 V 1935: APB, StPŚw., sygn. 496, 500.
		

/RG_0227_0001.djvu

			LUDZIE MIASTA I REGIONU 


225 


Franciszek Domachowski był pomysłodawcą wielu imprez kulturalnych i spor- 
towych. Zainicjował zawody o Puchar "Głosu Świeckiego" oraz ufundował nagrody. 
Ukazujący się przez całe dwudziestolecie międzywojenne "Głos Świecki" 
wraz z wieloma dodatkami był głównym tytułem wydawanym przez Domachow- 
skiego. W początkowym okresie działalności wydawnictwa Domachowski samo- 
dzielnie redagował pismo. Gazeta według władz w latach dwudziestych sympa- 
tyzowała ze Związkiem Ludowo-Narodowym, a na początku lat trzydziestych ze 
Stronnictwem Narodowym. Na pierwszej stronie zamieszczano wiadomości mię- 
dzynarodowe oraz z kraju. Ponadto ukazywały się w niej okolicznościowe arty- 
kuły oraz informacje o najważniejszych wydarzeniach z życia miasta i powiatu, 
m.in. listy wyborcze, wyniki wyborów, relacje z wizyt znanych osobistości. Tekst 
uzupełniały fotografie. Z racji usytuowania powiatu na terenie byłego zaboru pru- 
skiego stosunkowo sporo miejsca zajmowała tematyka niemiecka. Na łamach 
"Głosu Świeckiego" omawiano niejednokrotnie w wyostrzonej formie działalność 
Niemców na terenie Pomorza. Ponadto żywo interesowano się sytuacją społecz- 
no-polityczną w Niemczech. Podawano m.in. wyniki wyborów do Reichstagu, ko- 
mentowano sprawy społeczno-polityczne Gdańska itp. 


Tabela I. Prasa wydawana przez Drukarnię Powiatową Franciszka Domachowskiego w- dwudziestoleciu mię- 
dzywojennym 


Tytuł pisma Tytuł dodatku 
Głos Swleckl Dodatek do Głosu Swlecklego 
Nasz Przyjaciel 
Nasz Rolnik 
Opiekun Młodzieży 
Orędownik Urzędowy Powiatu Świeckiego 
Przewodnik Gospodarski dla Kółek Rolniczych i Gospodyń Wiejskich w powiecie świeckim 
Słońce 
Yłladomości Samorządowe Powiatu Świeckiego 
Zycie Społeczne 
Gregorianum - 
Informator Gość Niedzielnv 


Źródło: ustalenia własne na podstawie: Bibliografia czasopism pomorskich. Województwo bydgoskie. pod red. H. Bara- 
nowskiego. Toruń 1960; Centralny Katatog Czasopism Polskich. Program opracowany przez Bibliotekę Narodo- 
wą; "Katalog Prasowy PARA". R. 1936. 1938. 1939; L. Łydko. L. Sobociński. Z dziejów prasy pomorskiej. Po- 
wstanie i rozwój prasy w Polsce. Skorowidz pism polskich na Pomorzu. Grudziądz 1925; ..spis Gazet i Czasopism 
Rzeczypospolitej Polskiej oraz Poradnik Reklamowy". Wydawnictwo Biura Ogłoszeń Teofila Pietraszka. 1927, 
1936; Archiwum Państwowe w Bydgoszczy (dalej: APB), Urząd Wojewódzki Pomorski, sygt't. 2414,2420,2427, 
2435,2442,2463,2464,2466,2469,2473,2475.2477,2487, 2574, 2718, 30141, 30142; APB, Komenda Powia- 
towa Policji Państwowej w Świeciu, sygn. 81; APB, Starostwo Powiatowe w Świeciu, sygn. 494, 497, 500, 501, 
502.503.504,505,507.508; "Głos 'Świecki".
		

/RG_0228_0001.djvu

			226 


LUDZIE MIASTA I REGIONU 


\ 


. -;. 
 



: - 


- '< 


Przed egzekucją na podwórzu więzienia w Świeciu (8 X 1939 r.). W pierwszym rzędzie czwarty od prawej 
Max Coho, piąty Franciszek Domachowski. 
Zdjęcie ze zbiorów Izby Regionalnej Ziemi Świeckiej w Świeciu 


"Głos Świecki" miał najlepiej prowadzone działy dotyczące życia społecz- 
ności lokalnej. W stałych kolumnach (m.in. kronika, wiadomości miejscowe i po- 
toczne. ruch towarzystw itp.) informowano np. o związkach małżeńskich zawar- 
tych w danej parafii, ale też o wypadkach drogowych, kradzieżach, rozbojach, 
strajkach i innych sprawach. 
Pod koniec lat dwudziestych pismo zaczęło zamieszczać więcej tekstów o te- 
matyce społeczno-politycznej. Na łamach "Głosu Świeckiego" ogłaszał- swoje ar- 
tykuły Ludwik Łydko. Zajmował się on zagadnieniami kulturalnymi regionu po- 
morskiego, jego tradycjami, historią, a także mniejszością niemiecką, ponadto 
przysyłał korespondencje z Pragi. Teksty dotyczące zagadnień regionalnych pu- 
blikowali również m.in. Tadeusz Marchlewski (prezes Związku Towarzystw Ku- 
pieckich na Pomorzu), Władysław Ludwiczak, mjr dypl. Ludwik Michalski 
(w 1939 r. kierownik Placówki Historycznej DOK nr VIII), M. Zalewski. Kazi- 
mierz Tymieniecki, Karol Górski. Ponadto drukowano w "Głosie" koresponden- 
cje własne z różnych krajów. Z redakcją współpracowali m.in. Stanisław Brze- 
stowski przekazujący informacje z Londynu oraz Ludwik Stern z Rzymu, Wła- 
dysław Lichwicz z Austin, G. Kiernicki z Paryża, L. Ramski z Rzymu i Kalkuty. 
Wydawnictwo pozyskiwało czytelników publikując powieści w odcinkach, 
np. H. Sienkiewicza Bartek Zwycięzca, J. Iwańskiej Poza nawiasem, Z. Ko
sak-
		

/RG_0229_0001.djvu

			LUDZIE MIASTA I REGIONU 


227 


-Szczuckiej U celu, A. Wagnera Złote Brzaski. Z życia studenta w domu arysto- 
kracji. J. I. Kraszewskiego Kunigas. Zamieszczano ponadto przedruki artykułów 
z prasy regionalnej oraz z pism z innych miast w kraju 
Na ostatnich stronach ukazywały się notowania giełd towarowych oraz zbo- 
żowych z Poznania, walutowych z Warszawy, podawano porządek nabożeństw, 
humor, program minutowy Polskiego Radia, ogłoszenia itp. 
Generalnie Drukarnia Powiatowa Franciszka Domachowskiego posiadała 
najlepszą sieć informacyjną w powiecie świeckim, co można szczególnie zauwa- 
żyć na łamach "Głosu Świeckiego" przeglądając wiadomości z kraju i świata oraz 
przede wszystkim obszerną część dotyczącą wydarzeń z powiatu ze stałymi dzia- 
łami (np. "Wiadomości miejscowe i potoczne" czy "Z powiatu świeckiego"). Po- 
zostałe tytuły nie zawierały tak rozbudowanej strony o tematyce regionalnej. 
Z zachowanych danych wynika, że średni nakład "Głosu Świeckiego" w pielW- 
szych latach istnienia pisma kształtował się na poziomie 1200-1400 egzemplarzy. Od 
połowy lat dwudziestych następował systematyczny spadek nakładu. Tendencja ro- 
snąca pojawiła się pod koniec lat trzydziestych i nakład utrzymał się na stałym pozio- 
mie 1000-1200 egzemplarzy. Przyczyniło się do tego m.in. ustabilizowanie się pozy- 
cji finansowej wydawnictwa, atrakcyjne treści, a także pozyskanie stałej grupy czy- 
telników oraz ogłaszających się przedsiębiorstw i firm prywatnych;\3. 
Dystrybucja prasy na terenie powiatu świeckiego odbywała się za pośred- 
nictwem pracowników poczty polskiej, a także przez słabo rozwiniętą sieć punk- 
tów kolportażowych. Były to przeważnie tzw. punkty ruchome (młode osoby 
sprzedające prasę na ulicach), kioski, sklepy, księgarnie itp. prowadzące dystry- 
bucję kilku lub kilkunastu tytułów polskich oraz niemieckich. Ranga Świecia jako 
największego miasta ziemi świeckiej powodowała, że tutaj skupiało się życie to- 
warzysko-kulturalne regionu i ukazywało się najwięcej tytułów. W latach 1935- 
-1937 najwięcej punktów kolportażowych znajdowało się w dwóch miastach po- 
wiatu: w Świeciu oraz Nowem W latach 1935-1937 Franciszek Domachowski 
miał dwa punkty sprzedaży prasy (stały i ruchomy) i zatrudniał jedną osobę. 
Oprócz własnych tytułów kolportował "Dziennik Bydgoski", "Słowo Pomorskie" 
oraz "Gońca Nadwiślańskieg0 34 . 
W omawianym okresie stosunkowo rzadko można było spotkać informacje 
o konfiskatach, zajęciach czy wykroczeniach pism wydawanych na terenie powia- 
tu świeckiego. Wydawnictwa te z zasady przestrzegały obowiązującego ustawo- 
dawstwa prasowego; zdarzające się incydentalnie naruszenia prawa nie miały istot- 
nego wpływu na ich działalność. 


33 APB. UWP. sygn. 2414,2420,2427,2435,2442.2463,2464,2466,2469. 2473, 2475, 2477, 
2487. 2574. 2718, 30141. 30142; APB, KomPP w Św., sygn. 81; APB, StPŚw., sygn. 494,497, 
500. 501, 502. 503, 504
 505, 507, 508; Głos Świecki. 
34 APB, StPŚw., sygn. 496, 502; APB, UWP, sygn. 30140.
		

/RG_0230_0001.djvu

			228 


WDZIE MIASTA I REGIONU 


- 


.. 
. 


.: ... " ..... . 


, , 


.... 


?-" 


Uroczystości pogrzebowe w Świeciu 10-11 listopada 1945 r. 
Zdjęcie ze zbiorów Izby Regionalnej Ziemi Świeckiej w Świeciu 


Szczególnie krótko po odzyskaniu niepodległości pojawiały się informacje 
o nieumieszczaniu przez wydawnictwa nazwisk redaktorów odpowiedzialnych. 
Wykroczenia takie popełniały redakcje "Gazety Nowskiej", "Głosu Świeckiego" 
i "Świecieer Zeitung" - zarzut dotyczył w tym przypadku braku nazwiska redak- 
tora odpowiedzialnego i miejsca jego zamieszkania. Zgodnie z zarządzeniem 
władz zajęto nr 113 "Głosu Świeckiego" z I lipca 1922 r. oraz nr 147 "Świecieer 
Zeitung" z 2 lipca 1922 roku 35 . 
Zdarzały się konfiskaty z powodu opublikowania treści mającej znamiona 
przestępstwa. Pismem z 12 sierpnia 1931 r. Urząd Wojewódzki prosił starostę 
o nakłonienie redakcji "Głosu Świeckiego". aby nie drukowała artykułów anty- 
żydowskich .,przypisujących ogółowi żydowskiemu popełnianie ciężkich prze- 
stępstw i podburzających w ten sposób ludność chrześcijańską przeciwko lud- 
ności żydowskiej". Zarzut dotyczył tekstu pl. Coś n;eco.ś o sprzedawanych pro- 
duktach rolnych żydostwa zamieszczonego w numerze 5 "Naszego Rolnika" 
z 11 czerwca 36 . Interwencje Starostwa były nieskuteczne, skoro w grudniu 
1932 r. Sąd Grodzki w Świeciu postanowił zająć nr 29 "Głosu Świeckiego" 



5 APB. UWP, sygn. 2464; APB, StPSw.. sygn. 506. 
11> APB, StPŚW.. sygn. 504.
		

/RG_0231_0001.djvu

			LUDZIE MIASTA I REGIONU 


229 


z 6 grudnia za przedruk antyżydowskiego artykułu Posiew nienawilci z "Gaze- 
ty Warszawskiej"37. 
Drukarnia Powiatowa Franciszka Domachowskiego przestała funkcjonować 
3 września 1939 r., kiedy w.ojska niemieckie wkroczyły do Świecia. Wszystkie 
publikacje w języku polskim spalono, natomiast maszyny drukarskie wywiezio- 
no do Gdańska do drukarni Danziger Vorposten. Po aresztowaniu Franciszek 
Domachowski przebywał w więzieniu w Świeciu na ulicy Sądowej, w którym 
przetrzymywano głównie działaczy Polskiego Związku Zachodniego, Żydów, in- 
teligencję. a także osoby ..wrogo ustosunkowane do Niemców". W niedzielę 
9 października 1939 r. przywieziono na cmentarz żydowski przy ul. Polnej 3 około 
dwudziestu kobiet z dziećmi i trzydziestu Polaków, wsród których świadkowie 
rozpoznali znanych obywateli miasta. Wszystkich rozstrzelan0 3 1!. 
Po wojnie 8 i 9 listopada 1945 r. dokonano ekshumacji i oględzin 83 zwłok 
ustalając nazwiska większości ofiar, wśród nich m.in. Franciszka Domachowskie- 
go oraz Maxa Cohna. Jednym z powodów egzekucji Franciszka Domachowskie- 
go była jego przynależność do Polskiego Związku Zachodniego. Jego identyfika- 
cję oparto na legitymacji bez fotografii, obrączce ślubnej, złotym zegarku, łań- 
cuszku oraz ubraniu. Uroczystości żałobne zaplanowano na dwa dni. W sobotę 
10 listopada o godzinie 15 30 nastąpiła zbiórka organizacji ze sztandarami i wojska 
na ulicy Polnej. Trumny przeniesiono na Rynek, gdzie pozostały przez noc przy 
płonących zniczach pod strażą honorową. Następnego dnia odbyło się nabożeń- 
stwo żałobne przy ołtarzu polowym na Dużym Rynku. Po kazaniu księdza Stani- 
sława Krauzego kondukt pogrzebowy wyruszył na cmentarz, gdzie po przemó- 
wieniach przedstawicieli władz złożono trumny do zbiorowej mogiły. Pluton ho- 
norowy Wojska Polskiego oddał salwę pożegnalną ku czci pomordowanych 39 . 


Krzysztof Halicki (Toruń) 


37 APB. UW P, sygn. 2571; APB, StPŚw.. sygn. 500. 
3M B. Bojarska, Zbrodnie niemieckie na terenie powiatu Świecie nad Wisłq (/939 r.). Przegląd 
Zachodni, 1966, nr I, s. 108-110; Z. Mrozek Z dziej(Jw drukar.o;lWa, s. 48; J. Sziling. Lata okupac.ji 
hitlerow.o;kiej (/939-/945), Iw:] Dzieje Świecia, s. 60-63. 
.1\1 APB, StPŚw. (1945-1950), sygn. 164.
		

/RG_0233_0001.djvu

			DR MED. ALEKSANDER FRANCISZEK WINKLEWSKI 


Wydaje się celowe nieco szersze przypomnienie w rodzinnym mieście biegu 
życia i pracy tego grudziądzanina, gdyż osoba Aleksandra iun. Winklewskiego 
ulega tutaj stopniowemu zapomnieniu, ponieważ działalność jego dotyczyła in- 
nych rejonów kraju. Dotychczasowi autorzy encyklopedycznych życiorysów okre- 
ślają go mianem lekarza-psychiatry, muzyka, poety, tłumacza i librecisty, a już te 
same nazwy sugerują, że była to niecodzienna i utalentowana osobowość'. 
Aleksander Franciszek Winklewski urodził się w Grudziądzu 21 październi- 
ka 1832 roku jako syn miejscowego chirurga cechoweg0 2 także o imieniu Alek- 
sander (ale o drugim imieniu Józef) oraz Anastazji Konstancji z domu Niewie- 
dzielskiej. W Grudziądzu spędził swoje lata dziecięce, wychowywany przez ro- 
dzinę w duchu polskim i katolickim, oraz rozpoczął naukę w miejscowych pru- 
skich szkołach, co wówczas było koniecznością. Chłopcy uczęszczali oddzielnie 
do trzyletniej miejskiej szkoły elementarnej, a następnie mogli uczyć się przez pięć 
lat w szkole wyższego szczebla. Obie szkoły (Evangel-Lutherische i Hoehere 
Buergerschule), działające od 1837 roku, mieściły się w budynku przy ul. Klasz- 
tornej nr 9111, dochodząc dziedzińcem do ul. Szkolnej. Nauka była prowadzona 
w języku niemieckim, ale z kilkoma lekcjami w tygodniu po polsku - dla chęt- 
nych 3 . Nie znamy bliższych szczegółów z tego okresu jego życia, w każdym ra- 
zie poziom wykształcenia młodego Winklewskiego był taki, że przyjęto go do 
Królewskiego Katolickiego Gimnazjum w Chełmnie. Jak wiadomo. w szkole tej 


I Biogramy A. Winklewskiego zob.: Literatura pol.\'ka. Przewodnik encyklopedyczny, (. II, 
Warszawa 1985, s. 604 (pióra A. Bukowskiego); P. Hertz, Zbiór poetów pol.'łkic:h XIX wieku, ks. VI, 
Warszawa 1975, s. 1027; Ko.fdoły i kla.'IzlOry grudziądzkie, Grudziądz 1928, s. 85 (pióra A. Mań- 
kowskiego); j. Podgóreczny, Niepo.'lpo/id ludzie Kujaw i Pomorza, Bydgoszcz 1967, s. 281; Słow- 
nik biograficzny Pomorza NadwW£l1tskiego, t. IV, Gdańsk 1997, s. 457 (pióra S. Poręby); P. Szarej- 
ko, Słownik lekarzy pol.'Ikic:h XIX wieku, t. I, Warszawa 1991, s. 582. 
2 Według krótkiego życiorysu (po łacinie) w dysertacji doktorskiej A. Winklewskiego. Wro- 
cław 1861 r.; J. Krzyś, Zapomnicmy lekarz i poeta, Tygodnik Grudziądzki, R. I, 19QI, nr 13, s. 7. 
1 J. Konieczny, K. Szymański, Dzieje .'Izkolnictwa grudziądzkiego, cz. II, Rocznik Grudziądzki, 
t. III, 1963, s. 67, 87.
		

/RG_0234_0001.djvu

			232 


LUDZIE MIASTA I 
EGIONU 


panowała atmosfera polskości, pogłębiana przez profesorów Wojciecha Łożyń- 
skiego i Stanisława Węclewskiego oraz przez samą młodzież w kółku samokształ- 
ceniowym, a także przez miejscowe polskie gazety katolickie 4 . W tym środowi- 
sku A. Winklewski kontynuował naukę, którą skończył w 1854 roku, władając 
biegle zarówno językiem polskim, jak i niemieckim oraz znając dobrze literaturę 
i sprawy kulturalne obydwu narodów. Postanowił kształcić się dalej. 
W roku akademickim 1854/1855 studiował teologię katolicką na Uniwersy- 
tecie Wrocławskim, zaliczając dwa semestry, ale w następnym roku przeniósł się 
(od 12 XI 1855 r.) na Wydział Lekarski i systematycznie studiował medycynę 
przez pięć i pół roku. W ciągu tych lat był także aktywnym członkiem Towarzy- 
stwa Literacko-Słowiańskiego, założonego przez słynnego profesora fizjologii, 
Czecha Jana Purkynego. Członkami tego Towarzystwa byli głównie polscy stu- 
denci i w nim doskonalili się w ojczystej historii, literaturze i sztuce przez wykła- 
dy, wspólne czytania i śpiewania. A. Winklewski, mając duże zdolności muzycz- 
ne, był kierownikiem i dyrygentem chóru złożonego z kolegów. Był też człon- 
kiem Akademii Śpiewu (Breslauer Sing-Akademie)5. Te poboczne zainteresowa- 
nia nie przeszkodziły mu w przygotowaniu do druku dysertacji doktorskiej z chi- 
rurgii, napisanej po łacinie pl. "De ligatura in continuatione arteriae circumsuta". 
Treść dotyczyła braku patologicznych następstw w obrębie nerwów po podwią- 
zaniu sąsiednich tętnic. Właściwy tekst medyczny poprzedzony był krótkim ży- 
ciorysem autora, w którym określił się jako Graudentinus. czyli grudziądzanin 6 . 
Wykład inauguracyjny z obroną pracy odbył się 11 marca 1861 roku. 
Nowo promowany doktor medycyny miał już ponad dwadzieścia osiem lat, 
kiedy rozpoczął swoją pierwszą pracę w prywatnym "Zakładzie dla obłąkanych" 
dr. med. J. Żelazka w Kowanówku koło Obornik 7 , w charakterze asystenta. W tym 
odizolowanym od świata zakładzie przepracował kilka lat, doskonaląc się w psy- 
chiatrii. W czasie groźnej epidemii ospy niósł pomoc chorym w Berlinie, 
a w 1866 r. został skierowany do zwalczania masowych zachorowań na cholerę 
we Wrocławiu. Był tam wówczas przez cztery miesiące dyrektorem zaimprowi- 


4 P. Czmielecki, Zary.v dziejów .\'zkolnictwa chełmiń.vkiego, Rocznik Grudziądzki, t. IV, 1965, 
s. 52-54; H. Bugajski. Wojciech Lożyń.vki (/808-/884), tamże, s. 239; J. Konieczny, Stani.'Iław Węc- 
lewski (/820-/893), Rocznik Grudziądzki. t. V/VI, 1970, s. 559; A. Mańkowski, Dzieje drukar- 
stwa i pilmiennictwa pol.\'kiego w Prusach Zachodnich, Rocznik TNT, t. XIV, 1907, s. 66, 69; J. Ba- 
nach, Chełmno - pierw.\'zym polskim o.frodkiem pra.'IOwym w Pru.'Itlch Zachodnich, Rocznik Gru- 
dziądzki, t. XII, 1996, s. 50-55. 
s S. Szpilczyński, Pol.\'kie tradycje na Dolnym Śląsku, Kalendarz Wrocławski, 1971, 
. 155. 
(, Rozprawa ta. w całości po łacinie. stron 20, w "óscmce", została dedykowana przyjacielowi 
Ernestowi Baumannowi, kupcowi wroclawskiemu. 
7 Był to nowo wybudowany i świeżo uruchomiony wzorcowy zakład leczniczy dla 40 chorych 
psychicznie. Ze względu na nowoczesne rozwiązania organizacyjne i stosowane metody lecznicze miał 
opinię przodującego. Zob. S. Chomentowski, Zakłady dla obłąkanych w W K.'I. POZ!lań.\'kiem (Owilf- 
...ka, KolanÓwek), Pamiętnik Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego, t. 55, 1866, nr 3, s. 382.
		

/RG_0235_0001.djvu

			LUDZIE MIASTA I REGIONU 


233 


zowanego szpitala izolacyjnego dla zapadłych na tę niezwykle groźną chorobę!!. 
Dotychczasowa praca zawodowa nadszarpnęła wątłe zdrowie A. Winklewskiego 
i dla poratowania siebie zmienił zupełnie styl swojego życia. Skorzystał bowiem 
z propozycji spotkanego przypadkowo w Berlinie hrabiego Pusławskiego, który 
zaoferował doktorowi posadę u siebie w charakterze lekarza domowego i równo- 
cześnie sekretarza i bibliotekarza 9 . 
Przez kilkanaście lat przebywał więc dr Winklewski w rezydencjach (w Al- 
bertynie. Pieskach i innych) magnackich hrabiów Pusławskich. którzy mieli ol- 
brzymie dobra w powiatach słonimskim, pińskim oraz w Grodzieńskiem i byli 
szeroko znanymi bibliofilami, melomanami i kolekcjonerami dzieł sztuki 10. Jak 
można mniemać, nie miał na tej posadzie zbyt wiele pracy zawodowej i mógł 
z łatwością realizować swoje zamiłowania literackie i muzyczne, o czym świadczy 
uzyskany w tym okresie dorobek. Fascynowała go zwłaszcza twórczość biskupa 
Ignacego Krasickiego i literatura okresu romantyzmu, a w niej szczególnie tzw. 
powieści poetyckie. łączące narrację z romantycznym pierwiastkiem lirycznym. 
Przystąpił więc do tłumaczenia .szeregu dzieł polskich poetów na dobrze mu 
znany język niemiecki, aby rozpowszechniać je w krajach niemieckojęzycznych, 
co miało duże znaczenie w okresie zaborów, świadcząc o wysokim poziomie 
poezji narodowej. Dodać należy, że A. Winklewski nie tłumaczył dosłownie pol- 
skich tekstów, lecz nadawał im formę wierszowaną (z jednym wyjątkiem). Te 
oryginalne przekłady poetyckie stawały się tym cenniejsze i atrakcyjniejsze. Nie- 
stety, tylko mała część tłumaczeń doktora została opublikowana, w większości 
pozostały one w rękopisach. Jedynym większym dziełem ogłoszonym drukiem 
w Berlinie w 1870 r. była Monachomachia, czyli wojna mnichów I. Krasickiego, 
poprzedzona komentarzem i życiorysem autora. Ten poemat heroikomiczny zo- 
stał dzięki temu rozpowszechniony w wielu krajach europejskich i przyniósł dużą 
sławę tłumaczowi J J. Częściowo przełożył on także Myszeidę tego samego autora, 
a fragmenty tekstu zaczynały się od patriotycznego hymnu o miłości ojczyznyl2. 
Inne prace translacyjne, skupione na okresie romantyzmu w literaturze polskiej, 
obejmowały szeroki wachlarz twórczości poetyckiej: od tragedii, jaką była Balla- 
dyna Juliusza Słowackiego, przez dramat historyczno-filozoficzny Irydion Zyg- 
munta Krasińskiego, do powieści poetyckich, takich jak: Zamek Kaniowski Se- 


H S. Kośmiński, Słownik lekarzów pol.\'kich, Warszawa 1888, s. 549. 
'J P. Szarejko, Słownik lekarzy; biogramy hrabiów Franciszka, Władysława i Zygmunta Pusław- 
skich zob. Polski słownik biogra/icZlJY, t. XXIX/3, z. 122. . 
III Pol.\'ki .\.łownik biogrąficzny, t. XXIX/3, z. 122. 
II Przekład Monachomachii zyskał wielkie uznanie Józefa Ignacego Kraszewskiego, który pu- 
blicznie zachęcal dr. Winklewskiego dp dalszych prac, podobnie jak poeci Antoni E. Odyniec i Nie- 
miec Karol Holtei. Por. tekst A. Pługa (A. Pietkiewicza): Kłosy. t. XXXIII, 1881, nr 839. s. 53. 
12 Hymn ten zaczyna się od słów: "Święta miłości kochanej Ojczyzny..:' Pełnił on w XVIII w. 
funkcj
 polskiego hymnu narodowego. Śpiewany był w Szkole Rycerskiej.
		

/RG_0236_0001.djvu

			234 


LUDZIE MIASTA I REGIONU 


weryna Goszczyńskiego oraz Kirgiz Gustawa Zielińskiego. Przetłumaczył też 
wierszem fragment obszerniejszego dzieła z życia górali tatrzańskich Kościeliska, 
nadając tej części tytuł Sobótka. Dorobek dr. Winklewskiego w dziedzinie tłuma- 
czeń obejmował też twórczość Adama Mickiewicza, a mianowicie przełożył 
II cięść Dziadów jako tekst do muzyki Stanisława Moniuszki zatytułowanej Wid- 
ma (po niemiecku Erscheinungen)l3, a także libretto Zygmunta Sarneckiego i Wła- 
dysława Noskowskiego-Łady do opery Konrad Wallenrod Władysława Żeleńskie- 
go (Kraków 1886). Jedynym dziełem powieściowym przetłumaczonym prozą była 
Oda, powieść autorstwa ulubionego pisarza tłumacza - S. Goszczyńskiego, doty- 
cząca czasów panowania króla Bolesława Chrobrego. Lecz dziełem życia dr. 
Winklewskiego miał być wierszowany przekład epopei narodowej Pan Tadeusz, 
któremu poświęcił wiele lat. Nigdy jednak praca ta nie opuściła przysłowiowej 
"szuflady", z wielką szkodą dla popularyzowania polskiej kultury, gdyż przekład 
był znakomity i był już chętny wydawca '4 . 
Wspomnieć też należy o innych aspektach działalności muzycznej Winklew- 
skiego, nie tylko jako librecisty. Niekiedy koncertował on dla celów charytatyw- 
nych, grając na skrzypcach 's . Wyspecjalizował się także w pisaniu tekstów do 
gotowych już kompozycji, np. pieśni rodzimych ówczesnych kompozytorów, ta- 
kich jak Michał Hertz, Eugeniusz Pankiewicz i skrzypek Stanisław Taborowski 
czy Stanisław Moniuszko. Teksty te odpowiadały zawsze melodyce i harmonii 
tychże utworów, co świadczyło o dużym talencie i biegłości w tym zakresie auto- 
ra, chociaż był tylko muzykiem-amatorem. 
Doktor Winklewski miał także zacięcie publicystyczne i spod jego pióra 
wyszedł cały szereg artykułów na aktualne tematy, które wysyłał bezimiennie do 
różnych polskich redakcji w trzech zaborach, w tym i do "Dziennika Polskiego" 
we Lwowie '6 . 
W 1883 roku nastąpił drugi istotny zwrot w życiu doktora, mającego już 
5 l lat. Mianowicie pozostawił za sobą etap działalności na dworach magnackich 
i powrócił do zawodu lekarza psychiatry w tym samym zakładzie w Kowanow- 
ku, w którym zaczynał swoją karierę. Przepracował w nim jako ordyndtor około 
ćwierćwiecza. Brał żywy udział w życiu kulturalnym Wielkopolski. W latach 
1899-1904 był członkiem Towarzystwa Naukowego w Toruniu 17. W wolnych 
chwilach pracował jeszcze nad przekładem Pana Tadeusza doskonaląc tekst. 


IJ Mała encykLopedia muzyki. Warszawa 1960, s. 822; zob. biogram pióra S. Poręby w Słowni- 
ku biograficznym Pomorza Nadwi.\flatiskiego. 
14 W. Drygałowa, Pomorski tłumacz "Palla Tadeu.vza",lłustrowany Kurier Polski, R. XII, 1956, 
nr 61 (3491), s. 5; J. Makowski, Grudziądzanin AlebclIlder Winklewski tłumacz "Pana Tacleu.\'za" 
na język niemiecki, Gazeta Pomorska. R. VIII, 1955, nr 270, s. 13. 
IS P. Szarejko, Słownik Lekarzy. 
16 Biogram autorstwa S. Poręby. 
17 S. Kośmiński, Słownik Lekarzów; P. Szarejko, Słownik Lekarzy.
		

/RG_0237_0001.djvu

			LUDZIE MIASTA I REGIONU 


235 


Po długoletnim stykaniu się i wnikaniu w psychikę chorych pacjentów sam 
doktor, będąc w podeszłym wieku. doznał zaburzeń psychicznych i w końcu stał 
się pacjentem zakładu, w którym spędził wiele lat. 
Doktor medycyny Aleksander Winklewski zmarł tragicznie w Kowanówku 
15 lipca 1910 roku, mając 78 lat. Zapisał się w pamięci współczesnych jako le- 
karz dusz o niezwykłym hobby. 


Jerzy Krzy-f (Grudziądz)
		

/RG_0239_0001.djvu

			s 


p 


R 


A 


w 


o 


z 


D 


A 


N 


I 


A 


SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI 
POLSKIEGO TOWARZYSTWA HISTORYCZNEGO 
ODDZIAŁ W GRUDZIĄDZU 
W OKRESIE OD 10 IX 2002 R. DO 30 XI 2006 R. * 


KALENDARIUM WYDARZEŃ 


2002 


] 0.09 - Ukazała się l część opracowania historii Grudziądza na płycie CD-ROM 
pl. Średniowieczny Grudziądz od innej strony - czę.(ć l (suplement do przewod- 
ników po mieście J. Tekst i dobór zdjęć Marek Szajerka. Płyta była dodatkiem 
do lokalnego wydania "Gazety Wyborczej". Nakład 30 tys. egzemplarzy. 
11.09 - Zgłoszenie kandydatury Henryka Bieruta do Nagrody im. GrzegorLa Jakubow- 
skiego, przyznawanej przez Komisję Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Pol- 
skiemu IPN Oddział w Krakowie. 
2.10 - Walne Zgromadzenie Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. Wybór 
nowego Zarządu Oddziału i Komisji Rewizyjnej. Skład Zarządu Oddziału PTH 
wyłonionego w głosowaniu tajnym na Walnym Zgromadzeniu Członków 
9.10.2002 r.: Marek Szajerka (Centrum Kształcenia Ustawicznego) - prezes. 
Marzena Remiś (Centrum Kształcenia Ustawicznego) - wiceprezes. Sylwia 
Lauda (Gimnazjum nr 12) - skarbnik, Mariusz Głowacki (Gimnazjum nr 8) 
- sekretarz, Mieczysław Feuer (Zespół Szkół Budowlanych i Plastycznych) 
- członek. Komisja Rewizyjna: Paweł Górecki (Gimnazjum nr l) - przewod- 
niczący, Mariola Sala (Centrum Kształcenia Ustawicznego) - członek. Jacek 
Ingram - członek. 


* W XVI tomie "Rocznika Grudziądzkiego" ukazał się zamiast sprawozdania merytorycznego 
okolicznościowy artykuł o dorobku 50 lat działalności Oddziału PTH w Grudziądzu autorstwa mgr. 
Sylwestra Kossmanna. Obecne sprawozdanie jest kontynuacją sprawozdania o działdli10ści Oddzia- 
łu PTH opublikowanego w XV tomie "Rocznika Grudziądzkiego".
		

/RG_0240_0001.djvu

			238 


SPRAWOZDANIA 


2003 


25.03 - Mgr Marzena Remiś i mgr Marek Szajerka opracowali dla potrzeb Społeczne- 
go Komitetu Odbudowy Klimka w Grudziądzu "Kwerendę źródłową dotyczą- 
cą wieży Klimek na zamku grudziądzkim, zburzonej 5 marca 1945 r. (Studium 
bibliograficzno-historyczne i architektoniczne)". 
26.03 - Zebranie członków Oddziału PTH, poświęcone sprawie przystąpienia Oddziału 
do Społecznego Komitetu Odbudowy Klimka w Grudziądzu. 
4.04 - Firma Buisnessmedia Proffesional Group s.c. z Torunia nieodpłatnie nagrała 
30 sztuk płyt CD pt. Historia Grudziądza cz. /-3 jako materiał dydaktyczny 
dla nauczycieli. 
24.04 - Ośrodek Doradztwa Metodycznego Nauczycieli przy Centrum Kształcenia 
Ustawicznego w Grudziądzu oraz Oddz. PTH zorganizowały warsztaty dla na- 
uczycieli pl. "Śladami przeszłości Grudziądza". Warsztaty poprowadzili mgr 
Marzena Remiś i mgr Marek Szajerka. Konspekt przeprowadzonych warszta- 
tów został opublikowany w "Biuletynie Polskiego Towarzystwa Historyczne- 
go", 2005, s.48-50. 
28.04 - Prelekcja mgr. Dariusza Mani na temat zasobów archiwum grudziądzkiego 
z czasów staropolskich. 
27.05 - Warsztaty dla nauczycieli pl. "Merkantylizm polski na tle europejskim", pro- 
wadzący dr hab. Andrzej Wałkowski, prof. Filii Akademii Świętokrzyskiej 
im. Jana Kochanowskiego w Piotrkowie Trybunalskim. 
16.10 - Mgr Marzena Remiś opracowała "Program edukacji regionalnej - dziedzic- 
two kulturowe w regionie". Jest przewidziany do realizacji na lekcjach języka 
polskiego, historii, geografii, wiedzy o kulturze, wiedzy o społeczeństwie, go- 
dzinach wychowawczych, religii, przedsiębiorczości, biologii z ochroną śro- 
dowiska. Program zawiera następujące treści: I. Dzieje regionu na tle historii 
Polski i Europy. 2. Specyfika przyrodnicza, społeczna, ekonomiczna, kulturo- 
wa regionu w relacji z innymi regionami Polski i Europy. 3. Przeszłość regio- 
nu, jego dziedzictwo kulturowe jako podstawa rozumienia współczesności 
regionu we wspólnocie krajowej i międzynarodowej. 4. Perspektywy i szanse 
rozwoju regionu we współpracy krajowej i międzynarodowej. 5. Promocja 
regionu w kraju i za granicą. 
4 12 - W dniu imienin biskupa Chrystiana w Grudziądzu gościła pięćdziesięciooso- 
bowa grupa studentów Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych Uni- 
wersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Pomysłodawcą i organizatorem wyciecz- 
ki był pracownik naukowy UW-M prof. dr hab. Ąndrzej Wałkowski, który od 
czasu sesji naukowej w Pelplinie w 2001 r. bardzo zainteresował się średnio- 
wiecznym Grudziądzem. Studenci zwiedzili zabytki architektury starego mia- 
sta. Duże wrażenie wywołała studnia na Górze Zamkowej, nadwiślańskie spi- 
chrze, relikty średniowiecznej zabudowy w lokalu przy ul. Wieżowej 2. Głów- 
nym punktem programu była wizyta w Muzeum w Grudziądzu. Szczególnie 
podobała się oryginalna Sala Tradycji Jazdy Polskiej w połączeniu z gawędą 
pracownika Muzeum Mariusza Żebrowskiego. W gmachu CKU obejrzeli se-
		

/RG_0241_0001.djvu

			SPRAWOZDANIA 


239 


cesyjną aulę i od środka zegar wieżowy z 1896 r. oraz kolekcję instrumentów 
muzycznych Ryszarda Szwejkowskiego. Relaks zapewnił czas spędzony 
w kręgielni przy ul. Rybackiej. W godzinach wieczornych studenci oglądali in- 
teresująco podświetlany stary Grudziądz. W opinii prof. A. Wałkowskiego, 
przekazanej studentom, grudziądzka starówka należy do najlepiej podświetlo- 
nych starych miast w Polsce, wyprzedza nawet Wrocław. Studenci z wyciecz- 
ki byli bardzo zadowoleni. Większość z nich w Grudziądzu była po raz pierw- 
szy. Wycieczka została zorganizowana przy współpracy z Oddziałem Polskie- 
go Towarzystwa Historycznego i Centrum Kształcenia Ustawicznego. 


2004 


22.02 - Prezentacja multimedialna historii Grudziądza i Polski, połączona z prelekcją dla 
przedsiębiorców niemieckich, przybyłych na zaproszenie Urzędu Miejskiego 
w Grudziądzu. Aut
rzy: mgr Marzena Remiś, mgr Marek Szajerka. 
1.03 - Mgr Hanna Januchowska-Dąbrowska została rekomendowana przez Zarząd 
Oddziału PTH do uczestnictwa w pracach Komitetu Ochrony Pamięci Walk 
i Męczeństwa w Grudziądzu. 
1.03 - Zarząd Oddziału zgłosił akces do Społecznego Komitetu Odbudowy Klimka 
w Grudziądzu. W Komitecie Zarząd Oddziału reprezentuje mgr Marzena Remiś. 
25.03 - Prelekcja mgr Agnieszki Taczyńskiej pt. "Grudziądz w czasie II wojny świa- 
towej" . 
25.05 - Ośrodek Doradztwa Zawodowego Nauczycieli, Oddział Polskiego Towarzy- 
stwa Historycznego oraz Dyrekcja Zespołu Szkół w Rudzie zorganizowali spo- 
tkanie z płk. Zdzisławem Sawickim - organizatorem i pierwszym dyrektorem 
Muzeum Katyńskiego w Warszawie. Program spotkania obejmował prelekcję 
dla młodzieży w Rudzie oraz seminarium pt. "Pamiątki katyńskie. Martyrolo- 
gia oficerów polskich na Wschodzie". 
1.06 - Zarząd Oddziału zaproponował prezydentowi Grudziądza mgr. Andrzejowi 
Wiśniewskiemu współorganizowanie III Sympozjum: Grudziądz Miastem 
Chrystiana pt. "Grudziądz i ziemia chełmińska na pograniczu chrześcijaństwa 
i pogaństwa. W 760 rocznicę śmierci biskupa misyjnego Prus - Chrystiana" 
Sesja nie doszła do skutku. 
15-18.09 - Na XVII Powszechnym Zjeździe Historyków Polskich Grudziądz reprezen- 
towali mgr Marzena Remiś i mgr Marek Szajerka. 
23 09 - Prezes Oddziału wystosował pismo do mgr Izabeli Fijałkowskiej, Miejskiego 
Konserwatora Zabytków, w sprawie zabezpieczenia zabytkowych płyt nagrob- 
nych na Górze Zamkowej. Postulaty zawarte w piśmie zostały zrealizowane. 
8.10 - Mgr Krzysztof Dąbrowski, prezes Zarządu Miejskich Wodociągów i Oczysz- 
czalni Spółka z 0.0., wyraził zgodę na sporządzenie wydruku komputerowego 
pracy M. Szajerki "Grudziądz w XIII-XVIII wieku..." z przeznaczeniem dla 
biblioteki Muzeum w Grudziądzu. 
16.10 - Zwiedzanie zabytków Grudziądza. Wycieczka dla pracownikó
 Kuratorium 
Oświaty w Bydgoszczy. Oprowadzający: mgr Katarzyna Miller, mgr Marek 
Szajerka.
		

/RG_0242_0001.djvu

			240 SPRAWOZDANIA 


27.10 - Mgr Katarzyna Miller napisała wstęp historyczny do albumu Grudziądz mia- 
sto nad Wisłą, Wydawnictwo Janusza Kalmarskiego, 2004. 
27.11 - Współudział Oddziału PTH w zorganizowaniu warsztatów dla nauczycieli. Or- 
ganizator: mgr Marzena Remiś - Centrum Kształcenia Ustawicznego, Ośro- 
dek Doradztwa i Doskonalenia Zawodowego Nauczycieli. Oprowadzający: 
mgr Marzena Remiś (ODiDZN), mgr Marek Szajerka (PTH). 
7 12 - Wizja lokalna piwnicy kamienicy przy ul. Szkolnej I z udziałem archeologa 
prof. Andrzeja Koli z UMK oraz archeologów z Muzeum w Grudziądzu: mgr 
Małgorzaty Kurzyńskiej oraz mgr Wioletty Pacuszki. 
8.12 - Posiedzenie Zarządu Oddziału z udziałem zaproszonych gości - pracowników 
naukowych Instytutu Historii i Archiwistyki UMK dr. Waldemara Rozynkow- 
ski ego i dr. Piotra Olińskiego w sprawie perspektyw organizacji sesji nauko- 
wej w 2005 r. W związku z trudną sytuacją finansową zarząd zrezygnował 
z organizowania trzydniowej sesji cysterskiej w 2005 r. Przedmiotem dyskusji 
była także możliwość zorganizowania jednodniowej sesji w 2006 r., w 50 rocz- 
nicę powstania Oddziału PTH w Grudziądzu. 


2005 


Luty - Oddział PTH przyczynił się do identyfikacji pamiątkowej tablicy poświęconej 
Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu z 1935 r., odnalezionej w piwnicy ratu- 
sza. 
5.03 - Publikacja pierwszego artykułu na stronie internetowej www.grudziadz.net.pl 
z cyklu Sobota z Zabytkiem. Do 15.07.2006 r. ukazało się 50 odcinków z tego 
cyklu. 
23.03 - Przesłanie mgr. Pawłowi Połomowi, zastępcy Kujawsko-Pomorskiego Konser- 
watora Zabytków w Toruniu pracy mgr. M. Szajerki zatytułowanej "Grudziądz 
w XIII-XVIII w. Kwestia synchronizacji źródeł historycznych i jej wpływ na 
obraz miasta w historiografii", PTH Oddział w Grudziądzu, 2004. Interwencja 
w sprawie niewłaściwego zabezpieczenia średniowiecznego muru, obronnego 
do Kujawsko-Pomorskiego Konserwatora Zabytków w Toruniu. Brak odpo- 
wiedzi ze strony adresata. 
22.04 - Pismo do prezydenta Grudziądza mgr. Andrzeja Wiśniewskiego w sprawie 
zmiany napisów na pomniku Światowida. Propozycje Oddz. PTH zostały 
uwzględnione. 
20.05 - Korespondencja naukowa z archeologiem prof. dr. hab. A. M. Wyrwą z UAM 
w sprawie średniowiecznego Grudziądza, przesłanie najnowszych opracowań. 
Miejskie WodoCiągi i Oczyszczalnia Spółka z 0.0. w Grudziądzu wykonały 
I wydruk pracy mgr. M. Szajerki "Grudziądz w XIII-XVIII w. Kwestia syn- 
chronizacji źródeł historycznych i jej wpływ na obraz miasta w historiogra- 
fii", PTH Oddział w Grudziądzu, 2004. 
606 - Przedstawienie mgr. Mirosławowi Jagodzińskiemu, kierownikowi Wydziału 
Inżynierii Miejskiej i Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Grudzią-
		

/RG_0243_0001.djvu

			SPRAWOZDANIA 


241 


dzu, propozycji zagospodarowania części spichrzy nadwiślańskich z wyeks- 
ponowaniem pozostałości dawnej bramy. Propozycja została odrzucona. 
20.06 - Zawarcie umowy z Urzędem Miejskim w sprawie dofinansowania druku XVI 
tomu "Rocznika Grudziądzkiego". 
6.09 - Współpraca z radnym G. Miedzianowskim i Redakcją "Gazety Pomorskiej" 
w sprawie wyeksponowania przez Urząd Miejski fragmentu twierdzy gru- 
dziądzkiej, zwanego dziełem rogowym. Inicjatywa spotkała się z przychylnym 
przyjęciem Urzędu Miejskiego. W budżecie miasta zarezerwowano środki na 
uporządkowanie obiektu. Zorganizowano dwie wizje lokalne z udziałem pre- 
zesa Oddz. PTH na terenie dzieła rogowego. 
16.09 - Obrona pracy magisterskiej Sylwestra Bossmana na Uniwersytecie Kazimie- 
rza Wielkiego w Bydgoszczy pt. "Historia Polskiego Towarzystwa Historycz- 
nego Oddział w Grudziądzu". Promotorem pracy był prof. dr hab. Maksymi- 
lian Grzegorz. 
4 II - Ukończenie druku XVI tomu "Rocznika Grudziądzkiego". Nowym redakto- 
rem naukowym ..Rocznika Grudziądzkiego" został dr hab. Wiesław Sieradzan, 
prof. UMK. Rozpoczęcie pracy nad XVII tomem "Rocznika Grudziądzkiego". 
18.11 Walne Zgromadzenie Oddziału PTH. Wybór nowego Zarządu. Skład Zarządu: 
mgr Marek Szajerka - prezes, mgr Marzena Remiś - wiceprezes, mgr Sylwia 
Lauda - skarbnik, mgr Mariusz Głowacki - sekretarz, mgr Aleksandra Życzyń- 
ska - członek. Komisja Rewizyjna: mgr Adam Grus - przewodniczący, mgr 
Mariola Sala - członek, mgr Paweł Górecki - członek. 
1.12 - Otwarcie strony internetowej Oddziału PTH w Grudziądzu www.
ru- 
dziadz.org. pl. 
912 - Współorganizowanie konferencji dla nauczycieli pt. "Aktywność badawcza na- 
uczycieli". Prowadzący: doradca metodyczny mgr Adam Grus oraz prezes 
Oddz. PTH mgr Marek Szajerka. 
30.12 - Złożenie wniosku do Urzędu Miejskiego o dotację w wysokości 15 tys. zł na 
przygotowanie XVII tomu "Rocznika Grudziądzkiego". 


2006 


27.01 - Przesłanie sprawozdania z działalności Oddziału do Zarządu Głównego PTH. 
22.02 - Oddział PTH otrzymał dotację z Urzędu Miejskiego w Grudziądzu w wyso- 
kości 10 tys. zł na przygotowanie do druku XVII tomu "Rocznika Grudziądz- 
kiego" oraz 1000 zł na organizację obchodów 50 rocznicy powstania Oddzia- 
łu PTH w Grudziądzu i 20 rocznicy powołania Koła Miłośników Dziejów Gru- 
dziądza. 
14.03 - Prezes Oddziału PTH wystosował do mgr Izabeli Fijałkowskiej, Miejskiego 
Konserwatora Zabytków w Grudziądzu, pismo z prośbą o udostępnienie Od- 
działowi PTH następujących dokumentów: 1. Rejestru zabytków nierucho- 
mych na terenie miasta-gminy Grudziądz. 2. Gminnego programu opieki nad 
zabytkami, opracowanego zgodnie z Ustawą z dnia 23 lipca 2003, r. o ochro- 
nie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. z 2003 r. nr 162, poz. 1568, roz- 
dział 8, art. 87).
		

/RG_0244_0001.djvu

			242 


SPRAWOZDANJA 


22.03 - Odpowiedź Miejskiego Konserwatora Zabytków na pismo z 14.03. Z pisma 
tego wynika, że Grudziądz nie posiada "Gminnego programu opieki nad za- 
bytkami" opracowanego zgodnie z Ustawą z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie 
zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. z 2003 r. nr 162, poz. 1568, rozdział 
8, art. 87). 
3.04 - Wystosowanie przez prezesa Oddziału pisma do dyrektora Krajowego Ośrodka 
Badań i Dokumentacji Zabytków w Warszawie w sprawie błędnego merytorycz- 
nie rejestru zabytków Grudziądza w Centralnym Rejestrze Zabytków. 
5.09 - Przekazanie dokumentacji fotograficznej z rozbiórki kopca na Górze Zamko- 
wej dr. n. med. Pawłowi Grochowskiemu, przewodniczącemu Społecznego 
Komitetu Odbudowy Klimka w Grudziądzu. 
26.09 - Obchody 50 rocznicy powstania oddziału PTH w Grudziądzu połączone z ob- 
chodami 20 rocznicy powołania Koła Miłośników Dziejów Grudziądza. Za 
pracę społeczną na rzecz PTH nagrodami książkowymi wyróżniono Kol. Kol. 
Mariana Balickiego, Leszka Jakubczaka, Sylwię Laudę, Urszulę Melkowską, 
Marzenę Remiś, Marka Szajerkę, Aleksandrę Życzyńską, Annę Wajler. 
11.10 - W Grudziądzu przebywała 24-osobowa grupa studentów Zakładu Historii 
Sztuki z Uniwersytetu Gdańskiego z wykładowcą dr. Jackiem Kriegseisenem. 
Celem przyjazdu było poszukiwanie tematów do prac licencjackich. Młodzi 
adepci historii sztuki zapoznali się z ewentualnymi sytuacjami, z którymi 
mogą się spotkać w przyszłym życiu zawodowym. Dotyczy to m.in. krytycz- 
nego podejścia do źródeł historycznych, niespodziewanych odkryć historycz- 
nych przy okazji remontów budynków. Zainteresowanie studentów wzbudzi- 
ły m.in. wtórnie wykorzystane detale architektoniczne, sposób zabezpiecze- 
nia średniowiecznych cegieł odzyskanych z rumowiska wieży Klimek. W tym 
celu również zwiedzili niektóre średniowieczne piwnice. Studenci poznali 
ponadto zabytki Grudziądza od obiektów w stylu romańskim (chrzcielnica 
w kolegiacie) do secesji (aula CKU). Spotkanie zostało zorganizowane przy 
współudziale Oddz. PTH w Grudziądzu i przychylności Miejskiego Konser- 
watora Zabytków. Zapewne nawiązane kontakty z Zakładem Historii Sztuki 
na UG będą kontynuowane, gdyż historia Grudziądza jest też powiązana 
z dziejami Gdańska. 
22.10 - Prezes Oddziału reprezentował Towarzystwo na uroczystości odsłonięcia ta- 
blicy pamiątkowej poświęconej prof. Ludwikowi Rydygierowi w Dusocinie. 
16.11 - Zebranie Komitetu Redakcyjnego XVII tomu "Rocznika Grudziądzkiego" 
z udziałem dr. hab. Wiesława Sieradzana, prof. UMK. 
lipiec-grudzień - Cykl wykładów o zabytkach i historii Grudziądza w Zakładzie Karnym 
w Grudziądzu w ramach programu resocjalizacyjnego "Klimek". Organizator: 
kpt. Małgorzata Gajdus-Ciborowska, starszy wychowawca działu penitencjar- 
nego, prelegent: mgr Marek Szajerka. 


Oddział PTH uczestniczy w programie miejskim "Mapa aktywności organizacji 
pozarządowych działających na terenie gminy - miasto Grudziądz" oraz współpracuje 
z różnymi organizacjami pozarządowymi na terenie miasta. Utrzymuje również liczne kon- 
takty z pracownikami naukowymi wielu polskich uczelni wyższych.
		

/RG_0245_0001.djvu

			SPRAWOZDANIA 


243 


Ważne miejsce w działalności Oddziału PTH zajmuje obecnie promocja historii i za- 
bytków Grudziądza na stronach internetowych. Najbardziej widać to na następujących 
stronach: 
Portal Miejski http://www.grudziadz.pl 
Portal Miasta Grudziądz www.grudziadz.net.pl 
Zamki w Polsce hup:/Imiks.ar.wroc.pl/zamkilzamki.htm 
Zamki i Warownie http://www.zamkipolskie.com/ 
Grudziądz na starej pocztówce http://www.cezy.foxnet.pl/grudziadzlszkolnictwo.php 
Zamki w Polsce. Forum miłośników zamków http://www.moieforum.netlzameklin- 
dex.php 


Marek Szajerka
		

/RG_0247_0001.djvu

			WAŻNIEJSZE WYDARZENIA Z ŻYCIA GRUDZIĄDZA 
W LATACH 2003-2006 


2003 
16 X - Podczas szczególnie uroczystego posiedzenia Rada Miejska Grudziądza 
jednogłośnie podjęła uchwałę o przyznaniu tytułu Honorowego Obywatela 
Grudziądza Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II. 
20 X - Po raz pierwszy prezydent Grudziądza spotkał się z mieszkańcami osiedli 
w ramach - kontynuowanych później przez całą kadencję co roku - cyklu 
kilkunastu spotkań na osiedlach. 
30 X - Miejskie Przedsiębiorstwo Nieruchomościami stało się większościowym 
udziałowcem w Grudziądzkim Towarzystwie Budownictwa Społecznego. 


2004 


2 I - Rozpoczął działalność Zakład Gospodarki Komunalnej i Robót Publicznych 
(przemianowany później na Miejski Zakład Użyteczności Publicznej), w któ- 
rym zatrudniani są grudziądzcy bezrobotni znajdujący się w najtrudniejszej 
sytuacji materialnej. 
14 III - Odbyło się ogólnomiejskie referendum w sprawie odwołania Andrzeja Wi- 
śniewskiego z funkcji prezydenta Grudziądza oraz Rady Miejskiej Grudzią- 
dza. Plebiscyt uznano za nieważny z powodu zbyt małej frekwencji. 
II V - Prezydent Grudziądza i zarząd powiatu brodnickiego podpisali umowę 
o ścisłej współpracy pomiędzy szpitalem a zespołem Opieki Zdrowotnej 
w Brodnicy, oznaczającą w praktyce pierwszą w kraju fuzję szpitali. 
26 V - Prezydent Grudziądza Andrzej Wiśniewski, przewodniczący Rady Miej- 
skiej Eugeniusz Piasecki, grupa radnych oraz dwoje mieszkańców miasta 
oddanych służbie bliźnim w Grudziądzkim Centrum "Caritas" podczas au- 
diencji generalnej na placu Świętego Piotra przekazali Ojcu Świętemu dar 
od wszystkich mieszkańców miasta z okazji przyznania Janowi Pawłowi II 
tytułu Honorowego Obywatela Grudziądza. 
17-20 VI - Delega
je miast partnerskich Grudziądza - niemieckiegp Giitersloh 
i szwedzkiego Falun świętowały w naszym mieście piętnastolecie współ- 
pracy Grudziądza i Giitesloh.
		

/RG_0248_0001.djvu

			246 SPRAWOZDANIA. 


23 VIII - Zakończył się XVI Zjazd Kawalerzystów Drugiej Rzeczypospolitej, który 
miał w tym roku szczególną oprawę. Najwięcej wzruszeń dostarczyła 
mieszkańcom Grudziądza pierwsza od 1939 roku parada ułańska, która 
w sobotnie popołudnie odbyła się na Błoniach Nadwiślańskich. 
8 X - Otwarto oficjalnie - w nowo wybudowanym Centrum Logistycznym 
w Białym Borze - grudziądzki terminal celny, który przejął odprawy zli- 
kwidowanego oddziału celnego w Brodnicy. 
14 X - Przedstawiciele trzech samorządów oraz spółki OPEC podpisaniem aktu 
notarialnego zawiązali spółkę Grudziądzki Park Przemysłowy. 
15 XII - Nastąpiło uroczyste otwarcie pasażu handlowego przy alei 23 Stycznia 40, 
gdzie do 133 nowoczesnych boksów przeprowadzili się handlowcy z tzw. 
Manhattanu. 
29 XII - Oodbyła się uroczystość oficjalnego przyznania Urzędowi Miejskiemu 
w Grudziądzu certyfikatu potwierdzającego spełnienie przez magistrat wy- 
magań normy PN-EN ISO 9001:2001. 


- W Hotelu Energetyk odbył się Zjazd Prezydentów Miast Województwa Ku- 
jawsko-Pomorskiego. Temat przewodni spotkania władz największych 
miast regionu, przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury, Generalnej Dy- 
rekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz firmy Skanska S.A. brzmiał: "Bu- 
dowa autostrady A-I szansą dla regionu Pomorza i Kujaw". 
Komitet Sterujący przy Ministerstwie Infrastruktury pozytywnie zaopiniował 
wniosek Urzędu Miejskiego w Grudziądzu o dofinansowanie budowy I eta- 
pu Trasy Średnicowej z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej w wyso- 
kości ponad 65 milionów złotych (75 procent kosztów przedsięwzięcia). 
11-15 III - Czteroosobowa delegacja grudziądzkiego Urzędu Miejskiego po raz pierw- 
szy wzięła udział w największych i najbardziej prestiżowych targach tury- 
stycznych na świecie - targach ITB w Berlinie. 
- Grudziądz wraz z całym światem żegnał Ojca Świętego Jana Pawła II. 
- Odbyły się główne uroczystości 120-lecia grudziądzkiego Muzeum, połączo- 
ne z nadaniem placówce imienia ks. dr. Władysława Łęgi. Honorowy patro- 
nat nad obchodami jubileuszu objęli: Biskup Toruński ks. dr Andrzej Suski, 
Minister Kultury RP Waldemar Dąbrowski, Wojewoda Kujawsko-Pomorski 
Romuald Kosieniak, Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego Wal- 
demar Achramowicz oraz Prezydent Grudziądza Andrzej Wiśniewski. 
- Ponad 300 gości - radni Rady Miejskiej Grudziądza wszystkich czterech 
kadencji, władze samorządowe miasta w tym czasie, prezydenci miast na- 
szego regionu oraz władze województwa - uczestniczyło w sali teatru 
w uroczystej gali z okazji ł- 5-1ecia samorządu terytorialnego. 
- Symbolicznie rozpoczęto kanalizację północnej części Grudziądza. "Budo- 
wa sieci kanalizacyjnej" to zadanie inwestycyjne realizowane przez MWiO 
w ramach ogromnego projektu "Oczyszczanie ścieków w Grudziądzu", fi- 
nansowanego w 70 procentach z europejskiego Funduszu Spójności. 


171 


18 II 


6IV 
10 V 


25 V 


10 VI 


2005
		

/RG_0249_0001.djvu

			SPRAWOZDANIA 


247 


19 VI - Jako ukoronowanie Dni Grudziądza 2005 odsłonięto pomnik Flisaka, 
który ozdabia ujście kanału Trynka i szybko stał się nową wizytówką tu- 
rystyczną naszego miasta. 
19 VII - Grudziądzki Park Przemysłowy otrzymał potwierdzenie Ministerstwa 
Gospodarki i Pracy dotyczące uzyskania unijnej dotacji oraz środków 
z budżetu państwa w łącznej wysokości ponad 12 milionów złotych (aż 
82,5% wszystkich kosztów przedsięwzięcia). 
26 i 27 VIII - Uroczyste obchody 25-lecia NSZZ "Solidarność" w Grudziądzu. Złoży- 
ły się na nie: festyn na stadionie "Olimpii", plenerowe koncerty na Bło- 
niach w Grudziądzu, wystawa w Muzeum, kabaretowy wieczór z Janem 
Pietrzakiem oraz koncert muzyki poważnej. 
25 IX - Podobnie jak w całym kraju, grudziądzanie wybierali swoich przedsta- 
wicieli do sejmu i senatu. Niestety, wybory nie wprowadziły do Parla- 
mentu RP żadnego reprezentanta naszego miasta. 
10 X - W auli nowej,.grudziądzkiej siedziby zamiejscowego Ośrodka Dydak- 
tycznego UMK przy ul. Sienkiewicza odbyła się pierwsza w dziejach 
naszego miasta inauguracja roku akademickiego na stacjonarnych stu- 
diach wyższych. 
16 X - W trakcie obchodzonego uroczyście dnia papieskiego w naszym mieście, 
oficjalnie nadano tytuł Honorowego Obywatela Grudziądza Czesławowi 
Szachnitowskiemu oraz wręczono dyplom Ogólnopolskiej nagrody im. 
ks. Janusza Pasierba tegorocznemu laureatowi - Stefanowi Frankiewi- 
czowi. 
30 XII - Po 33 latach od odkrycia grudziądzkich źródeł geotermalnych ich wy- 
korzystanie stało się faktem. W zaadaptowanym budynku szpitalnym roz- 
począł działalność Ośrodek Balneologiczny, oferujący kąpiele solanko- 
we, zabiegi lecznicze oraz krioterapię. 


30 I 


17-19 II 


27 II 


7 III 


18-19 III 


2006 


_ Obowiązki nowego wicewojewody kujawsko-pomorskiego objęła Ma- 
rzenna Drab, dotychczasowa sekretarz Urzędu Miejskiego w Grudziądzu. 
_ W grudziądzkiej hali na os. Lotnisko odbył się Turniej Finałowy Pucha- 
ru Polski w koszykówce mężczyzn. 
_ Do władz Uniwersytetu Mikołaja Kopernika trafiło oficjalne memoran- 
dum w sprawie włączenia do strategicznych dokumentów uczelni odpo- 
wiednich zapisów na temat utworzenia na terenie Grudziądza kampusu 
uniwersytetu toruńskiego. 
_ Prezydent Grudziądza Andrzej Wiśniewski i starosta powiatu brodnic- 
kiego Waldemar Gęsicki podpisali w grudziądzkim ratuszu porozumie- 
nie, na mocy którego Zespół Opieki Zdrowotnej w Brodnicy wszedł 
w skład Regionalnego Szpitala Specjalistycznego w Grudziądzu. 
_ Podczas zorganizowanych "Dni otwartych" z możliwości odwiedzin 
Ośrodka Balneologii, wykorzystującego grudziądzką solankę, skorzystało 
kilkanaście tysięcy osób.
		

/RG_0250_0001.djvu

			248 


SPRAWOZDANIA 


30 III 


21V 


22 V 


8 VI 


5 VII 


20 VII 


31 VII 


29 VIII 


15 IX 


19 IX 


2X 
ł 


5 XII 


- Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach potwierdził, że znalezio- 
ny w Grudziądzu łabędź był nosicielem wirusa "ptasiej grypy" H5N]. 
- Tłumy grudziądzan uczciły pierwszą rocznicę śmierci Ojca Świętego Jana 
Pawła II. 
Miejski Zakład Komunikacji podpisał z miastem lO-letni kontrakt gwa- 
rantujący wykonywanie przez spółkę usług komunikacyjnych W Gru- 
dziądzu. 
- Oficjalne rozpoczęcie budowy I etapu Trasy Średnicowej - największej 
i najważniejszej inwestycji w historii miasta. 
- zmarł Krzysztof Kupczyk, nauczyciel wychowania fizycznego i radny 
Rady Miejskiej trzech kadencji. 
- Pod wiaduktem na ul. Chełmińskiej odbyła się uroczystość wmurowania 
Aktu Erekcyjnego pod budowę drogi zbiorczej Droga Łąkowa - olbrzy- 
miej inwestycji drogowej, która wraz ze średnicówką stworzy miniobwod- 
nicę Grudziądza. 
- Rozpoczęła działalność nowa miejska spółka - Grudziądzki Park sp. z 0.0., 
której zadaniem jest wybudowanie aquaparku z pełnym zapleczem hote- 
lowym oraz infrastrukturą sportowo-rekreacyjną. 
- Minister gospodarki wydał zgodę na powstanie w Grudziądzu podstrefy 
Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej - "raju inwestycyjnego", 
który umożliwia prowadzenie działalności na bardzo preferencyjnych 
warunkach. 
- W grudziądzkim szpitalu w Węgrowie nastąpiło uroczyste otwarcie Od- 
działu Nefrologii z jedną z najnowocześniejszych stacji dializ w kraju. 
- Prezydent Grudziądza rozpoczął, zapoczątkowany cztery lata wcześniej 
i konsekwentnie realizowany raz do roku, cykl spotkań z mieszkańcami 
na osiedlach. 
- Pierwsze posiedzenie Miejskiej Komisji Wyborczej w sprawie wyborów 
samorządowych zarządzonych na 12 listopada. 
- Stanowisko prezydenta Grudziądza objął Robert Malinowski. 


Wydział Oświaty, Sportu i Turystyki Urzędu Miejskiego 
w Grudziądzu
		

/RG_0251_0001.djvu

			B 


L 


o 


I 


B 


I 


G 


A 


A 


F 


I 


R 


PUBLIKACJE DOTYCZĄCE GRUDZIĄDZA I JEGO REGIONU 
W LATACH 2005-2006 
WRAZ Z UZUPEŁNIENIAMI Z LAT POPRZEDNICH 


zestawili: Ireneusz Czarciński i Katarzyna Furmańska 


1. 25 lat "Solidarności" w Grudziądzu. 
Kurator wystawy Regina Potęga-Mag- 
dziarz. Grudziądz 2005, płyta CD. 
2. 50 lat tramwajów typu ..N" [oprac. 
red.]. Kurier Grudziądzki 2005, nr 18, s. 16. 
3. 120 lat Muzeum w Grudziądzu. Red. 
Anna Wajler. Grudziądz 2004, 254 s. 
4. ae [Etter Anita], Harcerski duch na 
całe życie (Zbigniew Rygielski). Nowości 
2006, nr 229, s. 3. 
5. ae [Etter Anita], Inteligencja katolicka 
ma nowe władze. Nowości 2006, nr 54, 
s.9. 
6. ae [Etter Anita], Jubileusz Steka. No- 
wości 2006, nr 232, s. 10. 
7. ae [Etter Anita], Myślę, że dobrze 
spełniam się w tym zawodzie (K. Szpak 
ulubioną pielęgniarką). Nowości 2005, 
nr 299, s. 10. 
8. ae [Etter Anita], Pięćdziesiąt ułańskich 
koni pod murami (85. rocznicę powołania 
CWK w Grudziądzu uświetnił XVII Zjazd 
Kawalerzystów II RP). Nowości 2005, 
nr 191, 193, 194, 195, s. 9. 
9. ae [EUer Anita], Pożegnanie 'kawale- 
rzysty (Roman Bąk-Bąkowski). Nowości 
2005, nr 12, s. 285. 


10. ae [Anita Etter], ram, Próbował zmie- 
nić świat (wspomnienie o zmarłym niedaw- 
no grudziądzkim artyście Marku Dariuszu 
Niedrzwickim). Nowości 2005, nr 164, s. 8. 
II. [AKA], Pół wieku posługi (50-lecie 
święceń kapłańskich obchodzi ks. Witold 
Wainberger). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 108, s. 13. 
12. Aktywna biblioteka (konkurs ,,Z eko- 
nomią na ty"). [oprac. red.]. Kurier Gru- 
dziądzki 2005, nr 20, s. 10. 
13. Alfons Hoffmann. [oprac. red.]. Ga- 
zeta Pomorska 2006, nr 174, s. 13. 
14. [alpa], Oni ratują nam życie (Dni Ho- 
norowego Krwiodawstwa PCK). Gazeta 
Pomorska 2005, nr 277, s. 19. 
15. [alpa], Ośrodek uczy i pomaga (Ośro- 
dek Szkolno-Wychowawczy nr 2). Gazeta 
Pomorska 2006, nr 115, s. 17. 
16. [alpa], Uczą samodzielnego życia 
(Ośrodek Szkolno- Wychow.awczy nr I). 
Gazeta Pomorska 2006, nr 114, s. 17. 
17. [alpa], Urodziny klubowej Galerii 
(Mała Galeria Ekslibrisu). Gazeta Pomor- 
ska 2005, nr 266, s. 12. 
18. Apel - stanowisko Kawalerzystów 
II RP zgromadzonych podczas XVII Zjaz-
		

/RG_0252_0001.djvu

			250 


BIBLIOGRAFIA. 


du Kawalerzystów II RP w Grudziądzu 
w dniach 19-21 sierpnia 2005 r. w sprawie 
nadużywania symboli i mundurów kawale- 
ryjskich przez część środowisk jeździec- 
kich. w Polsce. Kawalerzysta Polski 2005, 
nr 2, s. 5-6. 
19. Apteka "Śródmiejska". Oprac. Bole- 
sław Siedlecki. Kalendarz Grudziądzki 
2005. Przewodnicząca Rady Redakcyjnej 
Karola Skowrońska. Grudziądz 2004. 
- S. 183-184. 
20. Astramowicz-Leyk Teresa, Katolic- 
ko-Polska Partia Ludowa - polityczna for- 
macja w latach zaborów I Teresa Astramo- 
wicz-Leyk. Rocznik Historyczny Muzeum 
Historii Polskiego Ruchu Ludowego, 
(2004) nr 20, s. 23-31. 
21. Basen miejski ma już ponad 70 lat. 
[oprac. red.]. Gazeta Pomorska 2006, 
nr 144, s. 13. 
22. Bednarek Jan, Spojrzenia (fraszki 
i myśli). Grudziądz 2005. - 246 s. 
23. Bergmann Antoni, Grudziądzka dy- 
wizja w kampanii wrześniowej: zbiór any- 
kułów z ,,ziemi Pomorskiej" (1947). Gru- 
dziądz 2000. - 20 s. 
24. Berkan Władysław, Wspomnienia 
o Wiktorze Kulerskim. Grudziądz 2004. 
- 19 s. 
25. Bibliografia artykułów zamieszczo- 
nych w "Kalendarzu Grudziądzkim" rocz- 
niki od I do X. Oprac. Janusz Hinz. Kalen- 
darz Grudziądzki 2006. Przewodnicząca 
Rady Redakcyjnej Karola Skowrońska. 
Grudziądz 2005. - S. 175-188. 
26. Bielawa Wiesława, Grudziądzkie 
czasopisma w okresie międzywojennym. 
Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Gru- 
dziądza 2006, nr 20, s. 1-8. 
27. Bielawa Wiesława, Z dziejów pisma 
"Strażnica Bałtycka" - 1924-1929. Biule- 
tyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
2006, nr 17, s. 1-8. 
28. Bierut Henryk, XV-lecie działalności 
Oddziału Towarzystwa Miłośników Wilna 


i Ziemi Wileńskiej w Grudziądzu. Biuletyn 
Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
2005, nr 12, s. [1-4]. 
29. Biuletyn powiatu grudziądzkiego. 
Grudziądz 2006. - 6 s. 
30. Błaszczyk Włodzimierz, Elektronicy 
od "Janosików" . Kalendarz Grudziądzki 
2005. Przewodnicząca Rady Redakcyjnej 
Karola Skowrońska. Grudziądz 2004. 
- S. 129-134. 
31. Boguwolski Ryszard, Średniowiecz- 
ny gródek rycerski w Ryńsku. Kalendarz 
Grudziądzki 2005. Przewodnicząca Rady 
Redakcyjnej Karola Skowrońska. Gru- 
dziądz 2004. - S. 67-70. 
32. Boguwolski Ryszard, Kola Andrzej, 
Wilke Andrzej, Plemięta: wieżowa siedzi- 
ba rycerska z XIV -XV wieku w ziemi cheł- 
mińskiej = ein Rittersitz auf einem Turm- 
hugel des 14.115. Jahrhundert im Kulmer- 
land. Grudziądz 2005. - 84 s. 
33. Boguwolski Ryszard, Hyss Lothar, 
Biżuteria średniowieczna z cmentarzyska 
w Grucznie = Miuelalterlicher Schmuck 
aus dem Grabefeld in Gruczno. Grudziądz 
2005. - 36 s. 
34. Boleś, konie i tramwaje (Bolesław 
Ronczkowski). [oprac. red.]. Gazeta Po- 
morska 2006, nr 227, s. 15. 
35. Bonin Nadieżda. Dziewczyny z tam- 
tych lat (wspomnienia szkolne Elżbiety 
Langmesser). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 162, s. 13. 
36. Borucińska Krystyna, Fryderyk Cho- 
pin: życie jak muzyka. Grudziądz -2005. 
- 112 s. 
37. Bossmann Sylwester, Pięćdziesiąta 
rocznica powstania Oddziału Polskiego To- 
warzystwa Historycznego w Grudziądzu. 
Rocznik Grudziądzki 2005 T. 16 s. 341-354. 
38. Budowa drogi zbiorczej. Droga Łą- 
kowa w Grudziądzu. Urząd Miejski. Gru- 
dziądz 2006 [składanka]. 
39. Bumerang wraca (koncert) [oprac. 
red.]. Gazeta Pomorska 2006, nr 246, s. 19.
		

/RG_0253_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


251 


40. Centek Jarosław, Skład garnizonu 
Grudziądza 1773-1920. Rocznik Gru- 
dziądzki 2005 T. 16 s. 31-44. 
41. Chęć Adam, Gdanisko zal1}ku w Gru- 
dziądzu. Rocznik Grudziądzki 2005 T. 16 
s. 267-272. 
42. Chmielewski Eugeniusz, Stanisław 
Poręba, Tadeusz Rauchfleisz, Sprawozda- 
nie Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
za lata 2002-2004. Rocznik Grudziądzki 
2005 T. 16 s. 355-361. 
43. Czarciński Ireneusz, Furmańska Ka- 
tarzyna, Publikacje dotyczące Grudziądza 
i jego regionu w latach 2002-2004 wraz 
z uzupełnieniami z lat poprzednich. Rocz- 
nik Grudziądzki 2005 T. 16 s. 379-398. 
44. Cajsel Jarosław, Pruska pamiątka 
(grudziądzka cytadela). Gazeta Wyborcza: 
dodatek 2005, nr 124, s. 7. 
45. Calendarium grudziądzkie. Oprac. 
Tadeusz Rauchfleisz. Kalendarz Grudziądz- 
ki 2005. Przewodnicząca Rady Redakcyj- 
nej Karola Skowrońska. Grudziądz 2004. 
- S. 7-55. 
46. Calendarium grudziądzkie. Oprac. 
Tadeusz Rauchfleisz. Kalendarz Grudziądz- 
ki 2006. Przewodnicząca Rady Redakcyj- 
nej Karola Skowrońska. Grudziądz 2005. 
- S. 7-55. 
47. ceo [Oracki Cezary], Dziesiąty kalen- 
darz (Kalendarz Grudziądzki 2006). Kurier 
Grudziądzki 2005, nr 32, s. 6. 
48. ceo [Oracki Cezary], Grudziądz grał 
w WOŚP. Kurier Grudziądzki 2006, nr l, s. 8. 
49. ceo [Oracki Cezary], Grudziądz inwe- 
stuje (ranking "Złota setka samorządów"). 
Kurier Grudziądzki 2005, nr 22, s. I. 
50. ceo [Oracki Cezary], Laury w Dniu Pa- 
pieskim (Honorowym Obywatelem Grudzią- 
dza został Czesław Szachnitowski, a Nagro- 
dę im. ks. Pasierba otrzymał Stefan Frankie- 
wicz). Kurier Grudziądzki 2005, nr 28, s. I. 
51. ceo [Oracki Cezary], Mniej niż 10 ty- 
sięcy (bezrobocie). Kurier Grudziądzki 
2006, nr 14, s. 3. 


52. ceo [Oracki Cezary], Najpiękniejsza 
lekcja historii (rozmowa z Karolą Skowroń- 
ską o zjazdach kawalerii). Kurier Gru- 
dziądzki 2006, nr 14, s. 7. 
53. ceo [Oracki Cezary], Nasz wicewo- 
jewoda (Marzenna Drab wicewojewodą ku- 
jawsko-pomorskim). Kurier Grudziądzki 
2006, nr 3, s. 1. 
54. ceo [Oracki Cezary], Nowe Książki. 
Kurier Grudziądzki 2005, nr 30, s. 7. 
55. ceo [Oracki Cezary], Nowy Sekretarz 
(Katarzyna Bozińska). Kurier Grudziądzki 
2006, nr 4, s. I. 
56. ceo [Oracki Cezary], Osiński naj- 
szybszy w Grudziądzu (Tour de Pologne). 
Kurier Grudziądzki 2006, nr 16, s. 8. 
57. ceo [Oracki Cezary], "Rycerze XX 
wieku" znów w swojej stolicy. Kurier Gru- 
dziądzki 2006, nr 15, s. 5. 
58. ceo [Oracki Cezary], Statuetki 
wdzięczności Gubileusz 15-1ecia samorzą- 
du terytorialnego w Grudziądzu). Kurier 
Grudziądzki 2005, nr 19, s. 5. 
59. ceo [Oracki Cezary], Sukces II LO 
("Ranking szkół średnich 2006"). Kurier 
Grudziądzki 2006, nr 2, s. 3. 
60. ceo [Oracki Cezary], www.grudziadz.pl. 
Kurier Grudziądzki 2006, nr l, s. 13. 
61. ceo [Oracki Cezary], Wyjątkowy zjazd 
(rozmowa z Karolą Skowrońską, przewodni- 
czącą Fundacji na Rzecz Tradycji Jazdy Pol- 
skiej). Kurier Grudziądzki 2005, nr 23, s. 4. 
62. cezy [Brak Cezary], Najlepiej leczy 
(doktor Krzysztof Zalewski zajął I miejsce 
w plebiscycie "Gazety Pomorskiej"). Gaze- 
ta Pomorska 2005, nr 104, s. 17. 
63. Chmielewski Eugeniusz, Czystość 
w mieście. Kalendarz Grudziądzki 2006 
Przewodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2005. - S. 83-86. 
64. Chmielewski Eugeniusz, Grudziądz- 
kie hotele w XIX i XX wieku. Kalendarz 
Grudziądzki 2005. Przewodni
ząca Rady 
Redakcyjnej Karola Skowrońska. Gru- 
dziądz 2004. .- S. 71-78.
		

/RG_0254_0001.djvu

			252 


BIBLIOGRAFIA 


65. Chmielewski Eugeniusz, Oblężenie 
i wyzwolenie Grudziądza w 1945 r. Biule- 
tyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
2005, nr 9, s. 1-4. 
6(>. Chmielewski Eugeniusz, Pierwsza 
Pomorska. Kalendarz Grudziądzki 2005. 
Przewodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2004. - S. 99-102. 
67. Chmielewski Eugeniusz, Procesy 
czarownic w Grudziądzu w 2. pol. XVI 
wieku. Biuletyn Koła Miłośników Dziejów 
Grudziądza 2005, nr 6, s. [1-4]. 
68. Chmielewski Eugeniusz, Rozwój 
motoryzacji w Grudziądzu w l. poło- 
wie XX wieku. Biuletyn Koła Miłośni- 
ków Dziejów Grudziądza 2005, nr 28, 
s. [1-4]. 
69. Chmielewski Eugeniusz, Z dziejów 
ulicy Józefa Wybickiego. Biuletyn Koła 
Miłośników Dziejów Grudziądza 2006, 
nr 4, s. 1-8. 
70. Chmielewski Eugeniusz, Zakłady 
Graficzne i Wydawnicze Wiktora Kuler- 
skiego. Grudziądz 2004. - 8 s. 
71. Chróściński Wojciech, Czy zabytki 
trafiły na śmietnik? (kamienica "Pod Łabę- 
dziem"). Nowości 2005, nr 59, s. 7. 
72. Chylewski Rafał Piotr, XVII Zjazd 
Kawalerzystów II RP. Nowy Przegląd Ka- 
waleryjski 2005, nr 15116, s. 22-23. 
73. Cisza nocna dla młodzieży (wspo- 
mnienia licealne Gizeli Banaszak-Górskiej) 
[oprac. red.]. Gazeta Pomorska 2006, 
nr 162, s. 13. 
74. Czarkowska Wiktoria, Mój "Inny 
świat": wspomnienia z Kazachstanu ) 939- 
-1945. Grudziądz 2005. - 64 s. 
75. Czepek Michał, Osadnictwo holen- 
derskie w kotlinie grudziądzkiej. Kalendarz 
Grudziądzki 2006. Przewodnicząca Rady 
Redakcyjnej Karola Skowrońska. Gru- 
dziądz 2005. - S. 73-78. 
76. Czepek Michał. Znam Grudziądz 
i okolice (klasztor Benedyktynek). Kuner 
Grudziądzki 2006, nr 12, s. 16. 


77. Czepek Michał, Znam Grudziądz 
i okolice (kościół św. Mikołaja). Kurier 
Grudziądzki 2006, nr 4, s. 1 6. 
78. Czerepowicki Krzysztof, Centralny 
Ośrodek Szkolenia Młodszych Specjali- 
stów Logistyki w Grudziądzu. Biuletyn 
Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
2006, nr 22, s. 1-4. 
79. Czerepowicki Krzysztof, Odznaki kra- 
joznawcze i turystyczno-krajoznawcze regio- 
nu grudziądzkiego. Grudziądz 2006. - 44 s. 
80. Czwarte Liceum Ogólnokształcące 
Grudziądz. Grudziądz 2005. - [14] k. 
81. Daniel Józef, Podeptane dzieciństwo. 
Grudziądz 2006. - 120 s. 
82. [dar], Sędziwa szkoła młodych piłka- 
rzy (Towarzystwo Piłkarskie "Nadwiśla- 
nin" obchodzi 80 rocznicę powstania). Ga- 
zeta Pomorska 2005, nr 300, s. 14. 
83. Darkowska Barbara. Rok 1998 
w Małej Galerii Ekslibrisu w Warszawie: 
krzyże i kapliczki w ekslibrisie. Ex Biblio- 
theca. Magazyn Grafików i Kolekcjonerów 
Ekslibrisu 1999, nr I, s. 15-16. 
84. Dąbkowski Krzysztof, Czasopisma 
przedwojennych organizacji i stowarzyszeń. 
Kalendarz Grudziądzki 2006. Przewodniczą- 
ca Rady Redakcyjnej Karola Skowrońska. 
Grudziądz 2005. - S. 111-115. 
85. dd [Dreyer Daniel], Co kryją rzęsy 
Doroty (koncert Doroty Miśkiewicz w klu- 
bie "Akcent"). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 66, s. 13. 
86. dd [Dreyer Daniel], Co radny ma 
(oświadczenia majątkowe). Gazeta Pomor- 
ska 2006, nr 124-129, s. ) 7. 
87. dd [Dreyer Daniel], Demokraci.pl już 
zdecydowali. Gazeta Pomorska 2006, 
nr 222, s. ) 5. 
88. dd [Dreyer Daniel], Dużo droJ:mych: 
policja podsumowała rok. Gazeta Pomor- 
ska 2005, nr 11, s. 13. 
89. dd [Dreyer Daniel], Duży optymizm 
prezydenta (projekt budżetu na 2007 r.). 
Gazeta Pomorska 2006, nr 267, s. II.
		

/RG_0255_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


253 


90. dd [Dreyer Daniel], Grosz pomocy 
ubogim (Światowy Dzień Walki z Gło- 
dem). Gazeta Pomorska 2006, nr 233, s. 59. 
91. dd [Dreyer Daniel], Harcerski sztan- 
dar (grudziądzki hufiec otrzymał sztandar 
i patrona - Rotę Grudziądzką). Gazeta Po- 
morska 2005, nr 95, s. 17. 
92. dd [Dreyer Daniel], Jesteśmy z nich 
dumni (stypendia rządowe dla grudzią- 
dzan). Gazeta Pomorska 2006, nr 253, 
s.13. 
93. dd [Dreyer Daniel], Kapłan kreso- 
wiaków (40-lecie kapłaństwa ks. Czesława 
Poloczka). Gazeta Pomorska 2005, nr 141, 
s. 13. 
94. dd [Dreyer Daniel], Kto wygrał tele- 
wizyjną debatę? Gazeta Pomorska 2006, 
nr 272, s. 13. 
95. dd [Dreyer Daniel], Noworoczne 
dźwięki (koncerty noworoczne w Grudzią- 
dzu). Gazeta Pomorska 2006, nr 2, s. 13. 
96. dd [Oreyer Daniel], Nowy rzecznik 
(Cezary Oracki został nowym rzecznikiem 
prasowym prezydenta). Gazeta Pomorska 
2005, nr 132, s. 13. 
97. dd [Dreyer Daniel], Ręczymy za Park 
(Grudziądzki Park Przemysłowy). Gazeta 
Pomorska 2005, nr 44, s. 13. 
98. dd [Dreyer Daniel], Święto w parafii 
(lO-lecie Akcji Katolickiej). Gazeta Pomor- 
ska 2006, nr 229, s. 13. 
99. dd [Dreyer Daniel], W centrum Sa- 
moobrony (Bogdan Kulwicki w ścisłych 
władzach Samoobrony). Gazeta Pomorska 
2006, nr 207, s. II. 
100. dd [Dreyer Daniel], Wspomnienia 
z Nepalu (wystawa fotografii Kajetana Go- 
sławskiego w "Akcencie"). Gazeta Pomor- 
ska 2005, nr 291, s. 13. 
101. dd [Dreyer Daniel], Wydawnictwa 
Kulerskiego. Gazeta Pomorska 2006, nr 75, 
s. 17. 
102. dd [Dreyer Dani
l], Za głos i za pra- 
cę dla "Echa" (80-1ecie chóru "Echo"). Ga- 
zeta Pomorska 2005, nr 290, s. II. 


103. dd [Dreyer Daniel], Zadowoleni li- 
derzy (wyniki wyborów samorządowych 
w Grudziądzu). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 265, s. 11. 
104. dd [Dreyer Daniel], "Zgoda" rozwi- 
ja skrzydła ("Zgoda dla Grudziądza" Miro- 
sława Stochaja). Gazeta Pomorska 2005, 
nr 298, s. 13. 
105. Doktor ,,Judym" z Boguszewa (Lu- 
dwik Fuszara). [oprac. red.]. Gazeta Pomor- 
ska 2006, nr 262, s. 17. 
106. Oolecki Karol, Korupcja ujęta przez 
ukrytą kamerę (próba skorumpowania pre- 
zydenta Grudziądza). Gazeta Wyborcza: 
Toruń, nr 238, s. I. 
107. Domka-Rybka Agnieszka, Natalia 
do wzięcia, a co z mieszkańcami? (SM 
"Natalia" ogłosiła upadłość). Gazeta Po- 
morska 2005, nr 273, s. 10. 
108. Dorau Rafał, Zarys monograficzny 
Koła Miłośników Dziejów Grudziądza w la- 
tach 1986-2001. Grudziądz 2005. - 96 s. 
109. Oorosz Augustyn, Gen. Stanisław 
Maczek. Biuletyn Koła Miłośników Dzie- 
jów Grudziądza 2006, nr 23, s. 1-8. 
110. Dreyer Daniel, Adam Korzeniew- 
ski. Gazeta Pomorska 2006, nr 34, s. 15. 
111. Dreyer Daniel, Co mają włodarze 
Grudziądza? (oświadczenia majątkowe 
władz). Gazeta Pomorska 2006, nr 109, s. 13. 
112. Dreyer Daniel, Kandydaci poszli do 
sądu (Robert Malinowski kontra Andrzej 
Wiśniewski). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 243, s. II. 
113. Dreyer Daniel, Korzeniowscy i ich 
Dom Towarowy. Gazeta Pomorska 2006, 
nr 34, s. 15. 
114. Dreyer Daniel, Ruch dla Grudziądza 
na listach PiS-u. Gazeta Por.norska 2006, 
nr 193, s. 13. 
115. Dreyer Daniel, Wacław Korzeniew- 
ski. Gazeta Pomorska 2006, nr 34, s. 15. 
116. Dreyer Daniel, Wojna nie pokonała 
zamiłowania do sportu (Franciszek Resz- 
ke). Gazeta P-omorska 2006, nr 34, s. 15.
		

/RG_0256_0001.djvu

			254 


BIBLIOGRAFIA 


117. Drogorób Marcin, Liczę się w Eu- 
ropie (rozmowa z Magdaleną Sarą). Gaze- 
ta Pomorska 2006, nr 173, s. 19. 
118. Drozdowska Jadwiga, Z żałobnej 
karty: Jerzy Feldman (1927-2004). Kalen- 
darz Grudziądzki 2005. Przewodnicząca 
Rady Redakcyjnej Karola Skowrońska. 
Grudziądz 2004. - S. 160-161. 
119. Drożdża Wiesław, Przewodnik "Po- 
wiat grudziądzki". Biuletyn Koła Miłośni- 
ków Dziejów Grudziądza 2006, nr 8, s. 1-4. 
120. Dwadzieścia lat działalności Koła 
Miłośników Dziejów Grudziądza (24 IX 
1986-24 IX 2006): księga pamiątkowa. 
Przewodniczący Rady Redakcyjnej Janusz 
Hinz. Grudziądz 2006. - 80 s. 
121. Dwadzieścia lat później, badania ar- 
cheologiczne 1984-2004: informator wy- 
stawy. Oprac. M. Kurzyńska. Grudziądz 
2005. - 23 s. 
122. Erdmann Maja, Czarna praca: 
schroniska. Gazeta Pomorska 2005, nr 35, 
s. I. 
123. Etter Anita, Becikowe cieszy mło- 
de mamy. Nowości 2006, nr 52, s. I. 
124. Etter Anita, Bursa podziękowała do- 
broczyńcom (III Wiosenny Festyn Charyta- 
tywny). Nowości 2005, nr 120, s. 9. 
125. EUer Anita, Co kryją skrzynie 
w Muzeum? Nowości 2005, nr 61, s. 9. 
126. EUer Anita, Czekają na umowę 
z funduszem (Centrum Medyczne "Amic- 
med"). Nowości 2006, nr 266, s. 9. 
127. Etter Anita. Dar z ulicy Dworcowej 
(20 lat Klubu Honorowych Dawców Krwi 
MZK). Nowości 2006, nr 46, s. 10. 
128. Etter Anita, Debiutant zrobił najlep- 
sze zdjęcia (Grudziądz Foto 2005). Nowo- 
ści 2005, nr 129, s. 9. 
129. EUer Anita, Dializy bezpieczne 
i przyjemniejsze (oddział nefrologiczny). 
Nowości 2006, nr 217, s. I. 
130. Etter Anita, Dumni z jubileuszo- 
wego kalendarza. Nowości 2005, nr 292, 
293, s. l. 


131. Etter Anita, Dumny jestem i tyle 
(Ernest Bryll został laureatem Nagrody im. 
księdza Janusza Pasierba). Nowości 2006, 
nr 212, s. 9. 
132. Etter Anita, Dwa szpitale, ale jeden 
zarząd (połączenie szpitala w Brodnicy 
z grudziądzkim). Nowości 2006. nr 57, s. I. 
133: Etter Anita, Elektorat musi podzie- 
lić się na dwa (druga tura wyborów prezy- 
denckich). Nowości 2006, nr 270, s. 1. 
134. Etter Anita, Gapy pojechały do róż- 
nych miast (Grudziądzkie Amatorskie Pre- 
zentacje Artystyczne GAPA). Nowości 
2005, nr 119, s. 9. 
135. Etter Anita, Gazele firmują biznes: 
pięć grudziądzkich firm wyróżniono za 
działalność. Nowości 2005, nr 12, s. 10. 
136. EUer Anita, Grudziądz jakiego nie 
znamy (w muzeum można oglądać makie- 
tę średniowiecznego Grudziądza). Nowości 
2005, nr 77, s. 7. 
137. EUer Anita, Grudziądzanie bili 
gromkie brawa (pomnik "Solidarności"). 
Nowości 2006, nr 255, s. I, 2. 
138. Etter Anita, Kawalerzyści staną na 
błoniach (XVII Zjazd Kawalerzystów 
II RP). Nowości 2005, nr 182, 188, s. 7. 
139. Etter Anita, Kim była pani Francisz- 
ka? (historia rodziny Uniatowskich). No- 
wości 2006, nr 206, s. 10. 
140. Etter Anita, Leczy przez całą dobę 
(Przychodnia ,Jedynka"). Nowości 2006, 
nr 2, s. 10. 
141. Etter Anita, Lejtnant Michajłow: 
prawda czy fikcja. Nowości 2006
 nr 58, 
s.IO. 
142. Etter Anita, Macie szansę iŚĆ drogą 
Kopernika (UMK w Grudziądzu). Nowości 
2005, nr 238, s. 9. 
143. EUer Anita, Małe zawsze chętnie 
poszukiwane (rynek nieruchomości w Gru- 
dziądzu). Nowości 2006, nr 71, s. 9. 
144. Etter Anita, Miłość zagości w te- 
atrze (Grudziądzka Wiosna Teatralna). No- 
wości 2006, nr 47, s. 10.
		

/RG_0257_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


255 


145. Etter Anita, Młodzi potrafią patrzeć 
w niebo (Ogólnopolskie Seminarium Astro- 
nomiczne). Nowości 2005, nr 85, s. 9. 
146. Etter Anita, Msza, tablica i gratula- 
cje (Muzeum obchodziło 120 rocznicę ist- 
nienia). Nowości 2005, nr 112. s. I. 
147. Etter Anita, Na wysokich obrotach 
(komendantem policji w Grudziądzu został 
komisarz Mirosław Elszkowski). Nowości 
2006, nr 257, s. l. 
148. Etter Anita, Nie tylko dla inżynie- 
rów (Grudziądzka Szkoła Wyższa rozszerza 
swoją ofertę edukacyjną). Nowości 2005, 
nr )22, s. 7. 
149. Etter Anita, Nie wchodzę wystra- 
szona (rozmowa z Mariolą Sokołowską, 
prezesem grudziądzkiego oddziału Związ- 
ku Nauczycielstwa Polskiego, która zo'sta- 
ła posłanką na Sejm RP). Nowości 2005, 
nr 75, s. 9. 
150. Etter Anita, Nobel za prawdę i po- 
jednanie (starania o Pokojowego Nobla dla 
ks. Peszkowskiego). Nowości 2005, nr 277, 
s. W. 
151. Etter Anita, Nowa szefowa jest 
z Unii Pracy (Danuta Mielniczuk z UP zo- 
stała przewodniczącą Komisji Edukacji). 
Nowości 2005, nr 121, s. 9. 
152. EUer Anita, Nowe oblicze Góry 
Zamkowej: czy krzyżacka wieża Klimek 
wróci na swoje miejsce? Nowości 2005, 
nr 50, s. 8. 
) 53. Etter Anita. O tramwajach wie wszyst- 
ko (autor monografii o historii MZK szuka 
wydawcy). Nowości 2006, nr 131, s. 10. 
154. Etter Anita, Ocenią ukwiecone mia- 
sto (konkurs "Ozdabiamy domy kwiata- 
mi"). Nowości 2006, nr 160, s. 10. 
155. Etter Anita, Odszedł kawalerzysta: 
zmarł honorowy obywatel Grudziądza (Jan 
Ładoś). Nowości 2005, nr 61, s. 9. 
156. Etter Anita, Pamiętamy o Marszał- 
ku (pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego 
i Wojska II Rzeczyp-ospolitej). Nowości 
2005, nr III, s. I. 


157. EUer Anita, Pieniądze unijne ko- 
nieczne potrzebne (debata z kandydatami 
na urząd prezydenta Grudziądza). Nowości 
2006, nr 261, 262, s. 10. 
158. Etter Anita, Pierwszy rok mają pra- 
wie za sobą. (Zamiejscowy Ośrodek Dydak- 
tyczny UMK). Nowości 2006, nr 130, s. I. 
159. Etter Anita, Planowane miliony, de- 
ficyt symboliczny (projekt budżetu na 
2007 r.). Nowości 2006, nr 268, s. 9. 
160. Etter Anita, Podwójny jubileusz bu- 
dowlańców i plastusiów (30-1ecie Zespołu 
Szkół Budowlanych i 5-1ecie Liceum Pla- 
stycznego). Nowości 2005, nr 260, s. )0. 
161. Etter Anita, Pokazaliśmy wszystkie 
swoje walory (targi turystyczne w Berlinie). 
Nowości 2005, nr 69, s. 9. 
162. Etter Anita, Poprzeczka bardzo wy- 
soko (rozmowa z dyrektorką CK Teatr 
Anną Janosz). Nowości 2005, nr 117, s. 8. 
163. Etter Anita, Prawa miejskie były 
wcześniej (pomnik Światowida). Nowości 
2005. nr 140, s. 7. 
) 64. Etter Anita, Seniorzy uczcili jubile- 
usze (Dom Dziennego Pobytu). Nowości 
2006, nr 222, s. ) O. 
165. Etter Anita, Solanka już leczy. No- 
wości 2005, nr 304, 305, s. 1. 
166. EUer Anita, Solanki są dobre na 
wszystko (Ośrodek Balneologii). Nowości 
2006, nr 66, s. I. 
167. Etter Anita. Świadomość własnych 
korzeni (Zrzeszenie Kaszubsko-Pomor- 
skie). Nowości 2006, nr 162, s. 10. 
168. Etter Anita, Ta trzynastka była 
szczęśliwa (Wielkiej Orkiestry Świątecznej 
Pomocy). Nowości 2005, nr 7, 8, s. I. 
169. Etter Anita, Tablica cenna i tajem- 
nicza (w podziemiach ratusza znaleziono 
tablicę poświęconą pobytowi w Grudziądzu 
Marszałka Józefa Piłsudskiego). Nowości 
2005, nr II, s. 8. 
170. Etter Anita, Tęsknią tam za dawnym 
życiem (schronisko dla mężczyzn na ulicy 
Parkowej). Nowości 2005, nr 287, s. 9.
		

/RG_0258_0001.djvu

			256 


BIBLIOGRAFIA. 


171. Etter Anita, To był mroźny i rado- 
sny dzień (rozmowa z dr. Jerzym Krzysiem, 
autorem wydanej właśnie książki "Gru- 
dziądz w 1920 roku"). Nowości 2005, 
nr 18., s. 10. 
172. Etter Anita, To było dawno temu 
w Pilaszowie (I OO-lecie Związku Nauczy- 
cielstwa Polskiego). Nowości 2005. nr 224. 
s.9. 
173. EUer Anita, l)'dzień biblibtek z na- 
grodami. Nowości 2005, nr 108, s. 9. 
174. Etter Anita, Wczoraj wszystko sta- 
ło się jasne (rejestracja list wyborczych). 
Nowości 2006, nr 241, s. I. 
175. EUer Anita, Węgrowo będzie Cie- 
chocinkiem. Nowości 2005, nr 285, s. I. 
176. EUer Anita, Więcej leczenia mniej 
nerwów (korzystny kontrakt grudziądzkie- 
go szpitala z NFZ). Nowości 2006, nr 26, 
s.9. 
177. EUer Anita, Wykorzystać dobrze to, 
czego inni nie mają (turystyka). Nowości 
2006, nr 149, s. II. 
178. EUer Anita, Wysoki poziom stanów 
średnich (Poetyckie Okruchy Lata). Nowo- 
ści 2005, nr 225, s. 9. 
179. EUer Anita, Z Rzymu na grudziądz- 
kie sale (grudziądzkie Muzeum wzbogaci- 
ło się o kolejne 34 prace Zygmunta Lipi- 
sky' ego, artysty pochodzącego z Grudzią- 
dza). Nowości 2005, nr 212, s. 9. 
180. EUer Anita, Zdrowia nie mają, ale 
mają talent (Ogólnopolski Przegląd Twór- 
czości Niepełnosprawnych OPTAN). No- 
wości 2005, nr 214, s. 21. · 
181. Etter Anita, Małecki Robert: Salwa- 
mi oddano cześć Konstytucji (214 roczni- 
ca uchwalenia Konstytucji 3 Maja). Nowo- 
ści 2005, nr 103, s. 9. 
182. EUer Anita, Małecki Robert, Wi- 
śniewski Grzegorz, Grudziądz leczy solan- 
ką. Nowości 2006, nr 66, s. Dl. 
183. EUer Anita, Wiśniewski Grzegorz, 
Całe miasto świętowało 714. urodziny. No- 
wości 2005, nr 142, s. 10. 


184. Festung Graudenz padł (wyzwole- 
nie Grudziądza w 1945 r.). [oprac. red.]. 
Gazeta Pomorska 2006, nr 45, s. 17. 
185. Fiałkowska Janina, Rauchfleisz Ta- 
deusz, Helena Biesiada (1911-2004). Biu- 
letyn Koła Miłośników Dziejów Grpdzią- 
dza 2005, nr 35, s. 1-4. 
186. Franczak Jakub, Fortyfikacje Gru- 
dziądza: Baterie 10 cm SL - nieudany eks- 
peryment. Biuletyn Koła Grudziądzkiego 
Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji 2006, 
nr 3, s. [1-12]. 
187. Froehlke Tomasz, Szczęśniak 
Adam, Polpak Świecie (prezentacja zespo- 
łu). Gazeta Pomorska 2006, nr 239, s. 22. 
188. Gajewska Agnieszka, Znam Gru- 
dziądz i okolice (cytadela). Kurier Gru- 
dziądzki 2006, nr 17, s. 16. 
189. "Gdzieś w nas błyszczą gwiazdy 
poezji. . ." Tomik poezji uczniów Zespołu 
Szkół Gastronomiczno-Odzieżowych 
w Grudziądzu. Zespół Szkół Gastronomicz- 
no-Odzieżowych. Grudziądz 2006. - 35 s. 
190. Gimnazjum imienia Bora (gimna- 
zjum nr 7 w Grudziądzu otrzymało imię 
Tadeusza Bora Komorowskiego). [oprac. 
red.]. Kurier Grudziądzki 2005, nr 19, s. 8. 
191. Gola Marzena, Energetyka w Gru- 
dziądzu. Kalendarz Grudziądzki 2006. Prze- 
wodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2005. - S. 133-136. 
192. Gołdyn Piotr, Działalność Polskie- 
go Komitetu Walki z Handlem Kobietami 
i Dziećmi w Grudziądzu (1930-1939). 
Rocznik Grudziądzki 2005 T. 16 s. 199-214. 
193. Gonkowski Zenon, Sto trzydzieści 
lat Grudziądzkiej Straży Pożarnej 1876- 
2006. Grudziądz' 2006. - 172 s. 
194. Grabowski Włodzimierz, Fort Wiel- 
ka Księża Góra. Kalendarz Grudz:.ądzki 
2006. Przewodnicząca Rady Redakcyj- 
nej Karola Skowrońska. Grudziądz 2005. 
- S. 87-91. 
195. Grabowski Włodzimierz, Fortyfika- 
cje Grudziądza: Dzieło Rogowe - historia,
		

/RG_0259_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


257 


struktura i postulaty konserwatorskie. Biu- 
letyn Koła Grudziądzkiego Towarzystwa 
Przyjaciół Fortyfikacji 2006, nr 2, s. [1-8]. 
196. Grabowski Włodzimi.erz, Fortyfika- 
cje Grudziądza: Parhpanzer - przewoźna 
wieżyczka pancerna. Biuletyn Koła Gru- 
dziądzkiego Towarzystwa Przyjaciół Forty- 
fikacji 2006, nr 4, s. [1-8]. 
197. Grabowski Włodzimierz, Fortyfika- 
cje Grudziądza: Mała Księża Góra. Biule- 
tyn Koła Grudziądzkiego Towarzystwa 
Przyjaciół Fortyfikacji 2006, nr 6, s. [1-8]. 
198. Grabowski Włodzimierz, Polskie 
schrony bojowe na linii rzeki Osy. Kalen- 
darz Grudziądzki 2005. Przewodnicząca 
Rady Redakcyjnej Karola Skowrońska. 
Grudziądz 2004. - S. 125-128. 
199. GrochowaIski Wojciech, Centrum 
Kawalerii. Kultura i Biznes 2005, nr 25, s. 23. 
200. Grudziądz, podróż przez stulecia. 
Urząd Miejski. Grudziądz [2006]. - 24 s. 
201. Grudziądz, szlak wodny na rzece Wi- 
śle. Urząd Miejski. Grudziądz [2006]. - 24 s. 
202. Grudziądz i okolice na starej karcie 
pocztowej. Red. Ryszard Bogdan Kuchar- 
czyk. Grudziądz 2006. - 104 s. 
203. Grudziądz i okolice n.a starej karcie 
pocztowej. T. 2. Red. Ryszard Bogdan Ku- 
charczyk. Grudziądz 2006. - 118 s. 
204. Grudziądz - miasto bardzo kultural- 
ne (Centrum Kultury Teatr). I oprac. red.]. 
Nowości 2006. nr 169, s. II. 
205. Grudziądz - miasto na szczęście. Ga- 
zeta Pomorska: dodatek 2005, nr 249, s. I. 
206. Grudziądz na starej pocztówce. 
Oprac. Ryszard Bogdan Kucharczyk. Gru- 
dziądz 2005. - [16] kart pocztowych lito- 
grafii. 
207. Grudziądz solanką stoi! [oprac. 
red.]. Gazeta Pomorska: dodatek 2006, 
nr 73, s. 1. 
208. Grudziądz tuszem rysowany (cykl 
grafik poświęconych Grudziądzowi Toma- 
sza Poruby) [oprac. red.]. Kurier Gru- 
dziądzki 2005, nr 21, 22, s. 7. 


209. Grudziądz w malarstwie osób nie- 
pełnosprawnych. Stowarzyszenie na Rzecz 
Dzieci Niepełnosprawnych Ruchowo Gru- 
dziądz 2006, 13 pocztówek. 
210. Grudziądz w najnowszych publika- 
cjach. Oprac. Janusz Hinz. Kalendarz Gru- 
dziądzki 2006. Przewodnicząca Rady Re- 
dakcyjnej Karola Skowrońska. Grudziądz 
2005. - S. 172-174. 
211. Grudziądz w najnowszych publika- 
cjach. Oprac. Karola Skowrońska; Janusz 
Hinz. Kalendarz Grudziądzki 2005. Prze- 
wQdnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2004. - S. 179-181. 
212. Grudziądzki przewodnik edukacyj- 
ny. Red. Marian Chylewski. Grudziądz 
2005. - 46 s. 
213. Grudziądzki przewodnik edukacyj- 
ny 2004-2005. Red. Marian Chylewski. 
Grudziądz 2004. - 50 s. 
214. gw [Wiśniewski Grzegorz], Amba- 
sador otrzymał list i upominek (nagrodę im. 
ks. Janusza Pasierba otrzymał Stefan Fran- 
kiewicz). Nowości 2005, nr 132, s. 10. 
215. gw [Wiśniewski Grzegorz], Caritas 
rozszerza pomoc. Nowości 2005, nr 154, s. 9. 
216. gw [Wiśniewski Grzegorz], Demo- 
kraci właśnie wybrali władze. Nowości 
2006, nr 78, s. 10. 
217. gw [Wiśniewski Grzegorz], Nowa 
lewica rośnie w siłę (wybrano władze Fe- 
deracji Młodych Socjaldemokratów). No- 
wości 2006, nr 18, s. 9. 
218. gw [Wiśniewski Grzegorz], Odeszła 
legenda (Janusz Bucholc, działacz "Solidar- 
ności"). Nowości 2005, nr 224, s. 10. 
219. gw [Wiśniewski Grzegorz], Otwar- 
ta cytadela, koncert w Muzeum (Święto 
Niepodległości w Grudziądzu). Nowości 
2005, nr 262, 264, s. 10.' 
220. gw [Wiśniewski Grzegorz], Poża- 
rów nieco mniej: strażacy podsumowali 
ubiegły rok. Nowości 2005\ nr 32, s. 9. 
221. gw [Wiśniewski Grzegorz], Rot- 
niistrz zQstał patronem: Witold Pilecki -
		

/RG_0260_0001.djvu

			258 


BIBLIOGRAFIA 


wzorem dla uczniów z osiedla Lotnisko. 
Nowości 2005, nr 107, s. 10. 
222. gw [Wiśniewski Grzegorz], Skala 
ma piętnaście lat! Nowości 2006, nr 39, 
s. lO.. 
223. gw, ae [Wiśniewski Grzegorz, Etter 
Anita], Chcą dobrze dla miasta. Nowości 
2005, nr 268, s. 9. 
224. Hinz Janusz, "Tygodnik Grudziądz- 
ki": bibliografia zawartości. Grudziądz 
2006. - 36 s. 
225. Hinz Janusz, Poręba Stanisław, Bi- 
blIografia wydawnictw zwartych opubliko- 
wanych przez "Gazetę Grudziądzką" Wik- 
tora Kulerskiego w Grudziądzu. Grudziądz 
2006. 132 s. 
226. Historia lat 2001-2005, Zespół Szkół 
Rolniczych im. Władysława Grabskiego 
w Grudziądzu. Grudziądz 2005.68 s. 
227. Hugo-Bader Jacek, Życie to jazda 
(żużlowcy-samobójcy). Gazeta Wyborcza: 
Duży Format 2006, nr 40, s. 3. 
228. Hołub Jacek, Grudziądz kusi inwe- 
storów (podstrefa Specjalnej Strefy Ekono- 
micznej w Grudziądzu). Gazeta Wyborcza: 
Toruń 2006, nr 213, s. I. 
229. Hołub Jacek, Wiśniewskiego nerwy 
w sieci (blog prezydenta Grudziądza). Ga- 
zeta Wyborcza: Toruń 2006, nr 196, s. 2. 
230. Honory z resortu (nagroda Zasłużo- 
ny Kulturze Gloria Artis dla K. Skowroń- 
skiej). [oprac. red.]. Nowości 2005, nr 244, 
s.9. 
231. Horyna Martin, Utwory Piotra Wil- 
helmiego z Grudziądza w tradycji polifonii 
późnośredniowiecznej w Europie Środko- 
wej, a zwłaszcza w Czechach XV i XVI w. 
Muzyka 2004 R. 49 nr 2 s. 21-56, sum. 
232. Izydorczyk Ignacy, To był raptus, 
ale z sercem dla młodzieży (Paweł Bączyń- 
ski). Nowości 2006, nr 269, s. 12. 
233. Jabłońska Zenona, Literatura pięk- 
na w "Gościu Świątecznym" dodatku do 
"Gazety Grudziądzkiej" (1903-1918). Gru- 
dziądz 2004. 8 s. 


234. Jabłońska Zenona, Problematyka 
"Gościa Świątecznego" z roku 1926. Biu- 
letyn Koła Miłośników Dziejów Grudzią- 
dza 2005, nr 3, s. 1-4. 
235. Jabłońska Zenona, Problematyka 
"Gościa Świątecznego" z 1927 r. Biuletyn 
Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
2005, nr 17, s. 1-4. 
236. Jakość zwykłych wód podziemnych 
w województwie kujawsko-pomorskim na 
podstawie wyników monitoringu regional- 
nego w latach 2000-2004. Oprac. Jakub 
Makarewicz. Bydgoszcz 2005. - 107 s. 
237. Jan Stenzel (junior). [oprac. red.]. 
Gazeta Pomorska 2006, nr 70, s. 15. 
238. Jan van Blericq [oprac. red.]. Gaze- 
ta Pomorska 2006, nr 186, s. 13. 
239. Janosz-Olszowy Anna, Miejsce 
chóru "AHa Camera" w życiu kulturalnym 
Grudziądza i regionu. Rocznik Grudziądz- 
ki 2005 T. 16 s. 253-266. 
240. Janosz-Olszowy Anna, Artystyczne 
podróże chóru "AHa Camera". Kalendarz 
Grudziądzki 2006. Przewodnicząca Rady 
Redakcyjnej Karola Skowrońska. Gru- 
dziądz 2005. - S. 167-169. 
241. Janosz-Olszowy Anna, Artystyczne 
podróże chóru męskiego "Echo". Kalen- 
darz Grudziądzki 2005. Przewodnicząca 
Rady Redakcyjnej Karola Skowrońska. 
Grudziądz 2004. - S. 141-142. 
242. Janosz-Olszowy Anna, "Koncerty 
przy świecach". Kalendarz Grudziądzki 
2005. Przewodnicząca Rady Redakcyjnej 
Karola Skowrońska. Grudziądz 2004. 
- S. 135-139. 
243. Janosz-Olszowy Anna, Towarzy- 
stwo Śpiewu "Lutnia" 1910-39. Kalendarz 
Grudziądzki 2005. Przewodnicząca Rady 
Redakcyjnej Karola Skowrońska Gru- 
dziądz 2004. - S. 87-89. 
244. Janosz-Olszowy Anna, Z żałobnej 
karty: Henryk Czyż (1923-2003). Kalen- 
darz Grudziądzki 2006. Przewodnicząca 
Rady Redakcyjnej Karola Skowrońska. 
Grudziądz 2005. - S. 162-163._
		

/RG_0261_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


259 


245. Janosz-Olszowy Anna, Z żałobnej 256. Kałędkowska-Szajerka Iwona, Sza jer- 
karty: Irena Sochacka (1949-2004). Kalen- ka Marek, Samokształcenie ludzi trzeciego 
darz Grudziądzki 2005. Przewodnicząca wieku na przykładzie Koła Miłośników Dzie- 
Rady Redakcyjnej Karola :Skowrońska. jów Grudziądza. Grudziądz 2005. - 93 s. 
Grudziądz 2004. - S. 159. 257. Kamińska Irena, "Iwan" był koło 
246. Janosz-Olszowy Anna, Z żałobnej Krzyża (wspomnienia z wyzwolenia Gru- 
karty: Marek Dariusz Nierzwicki (1952- dziądza w 1945 r.). Gazeta Pomorska 2006, 
2005). Kalendarz Grudziądzki 2006. Prze- nr 45, s. 17. 
wodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 258. Kamińska Jolanta, Europa w szkole 
Skowrońska. Grudziądz 2005. - S. 161. - szkoła w Europie. Kalendarz Grudziądz- 
247. Janosz-Olszowy Anna, Zawadzki . ki 2005. Przewodnicząca Rady Redakcyj- 
Zbigniew, Grudziądzki "Muzyk Wojsko- .. nej Karola Skowrońska. Grudziądz 2004. 
wy". Kalendarz Grudziądzki 2006. Prze-' - S. 145-151. 
wodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 259. Kamiński Antoni, Wspomnienia 
Skowrońska. Grudziądz 2005. - S. 107- z grudziądzkiej podchorążówki 1932-1933. 
-110. I Wstęp Maria Wanda Kamińska. Przegląd 
248. Józef Jastrzębiec-Ulatowski. [oprac. Historyczno- Wojskowy 2002 R. 3 nr 4 
red.]. Gazeta Pomorska 2006, nr 197, S. 15. s.69-78. 
249. Kalendarz Grudziądzki 2005. Prze- . 260. Kamiń
ki H
nryk, Aby miasto 
yło 
wodnicząca Rady Redakcyjnej Karola plęk
e (G
dzlądzkle Towarzystwo Uplęk- 
Skowrońska. Grudziądz 2004. szama MIasta). Gazeta Pomorska 2005, 
250. Kalendarz Grudziądzki 2006. Prze- nr 2 2 6 64 1 , K s. 13:, k . k A . M . k . 
d . R d R d k . . K l . amInS I Henry, ntom lęt l. 
wo mcząca a y e a cyjnej aro a G P k 2005 253 15 
Sk " k G d . d 2005 azeta omors a , nr , s. . 
owrons a. ru Zlą z. 262 K ., k . H k B h . dl 
251 K l d . .. h . . amInS I enry, o ater me a 
. a en arz wazmejszyc Imprez k . d (J P ' ł d k . k A . M . tk ' ) 
. az ego . I su 
 I a s. ntom lę I. 
kulturalnych, sportowych I turystycznych. G t P k 2006 I 09 15 
O M' h ł C k K l d G aze a omors a , nr , s. . 
d 
ra d c' k ' 2 1 0 c 05 a zepe.. a en arz d ru- 263. Kamiński Henryk, Chaos na ulicy 
Zlą z I . Przewodmcząca Ra y Re- S k .. (h ' t . l . S k . . ) N 
. . , . zews lej IS ona u ICY zews lej. 0- 
dakcyjnej Karola Skowron ska. GrudzIądz wości 2005. nr 218, 224, s. 10. 
2004. - S. .163-177. ... . 264. Kamiński Henryk, Ciekawe losy 
252. Kahnowska AhCJa, NIeznana hlsto- ulicy Groblowej. Nowości 2006 nr 123 
ria (historia parafii prawosławnej w Grudzią- 129, 135, 140, s. 10. " 
dzu). Gazet
 Pomorska??05, nr 159, .s. 13. 265. Kamiński Henryk, Co widział Kli- 
253. KalInowska AhCJa, To emocje do- mek? (historia wieży Klimek). Gazeta Po- 
bierają kolory (rozmowa z Janem Zwolic- morska 2004, nr 273, s. 15. 
kim, malarzem, którego prace były wysta- 266. Kamiński Henryk, Człowiek orkie- 
wione w Galerii .Małej). Gazeta Pomorska stra z knajpki "U Mani" (knajpki, restaura- 
2006, nr 269. s. 15. cje przedwojennego Grudziądza). Gazeta 
254. Kalinowska Alicja. Trudno pokazać Pomorska 2006, nr 109, s. 15. 
takiego człowieka (rozmowa z Leszkiem 267. Kamiński Henryk
 Droga do forte- 
Pawlikowskim). Gazeta Pomorska 2006, nr cy (historia ulicy Fortecznej). Gazeta Po- 
247, s. 15. morska 2004,"nr 275, s. 12. 
255. Kalinowska ,Alicja, Z piaskownicy 268. Kamiński Henryk, DIoga z pięknym 
do sali prób (grupa rockowa "Azbest"). kościołem farnym (historia ulicy Kościel- 
Gazeta Pomorska 2006, nr 229, s. 8. nej). Nowości 2006, nr 66, 72, 78, s. 10.
		

/RG_0262_0001.djvu

			260 


BIBLIOGRAFIA 


269. Kamiński Henryk, Drugie życie Klim- 
ka. Gazeta Pomorska 2005. nr 275, s. 16. 
270. Kamiński Henryk, Dzieje Bractwa 
Kurkowego w Grudziądzu 1353-2003 
(z okazji 650 rocznicy powstania). Gru- 
dziądz 2004. - 69 k. 
271. Kamiński Henryk, Edward Herz- 
berg. Gazeta Pomorska 2005, nr 275, s. 16. 
272. Kamiński Henryk, Eugeniusz Wała- 
szek (aktor grudziądzkiego teatru od 1955 
r.). Gazeta Pomorska 2005, nr 170, s. 30. 
273. Kamiński Henryk, Flisacy... a w tle 
kępy, ostrowia i bindugi (dlaczego Flisak 
jest symbolem Grudziądza). Gazeta Pomor- 
ska 2005, nr 253, s. 15. 
274. Kamiński Henryk, Gdy zbrodniarzy 
czekały tortury (sądownictwo w Grudzią- 
dzu na przestrzeni lat). Nowości 2004, nr 
261, s. II. 
275. Kamiński Henryk, Gdzie są dziew- 
czyny z tamtych lat (wspomnienia B. Żu- 
chowskiej). Gazeta Pomorska 2006, nr 121, 
s. 15. 
276. Kamiński Henryk, Grudziądzkie 
muzeum powstawało w bólach. Gazeta Po- 
morska 2005, nr 241, s. 8. 
277. Kamiński Henryk, Handel znaczy: 
tanio i smacznie (Franciszek Hajdel, bar 
"Pod Trzema Królami"). Gazeta Pomorska 
2005, nr 286, s. 15. 
278. Kamiński Henryk. Historia obiekty- 
wem pisana (historia młynu Romanowskie- 
go). Gazeta Pomorska 2005, nr 54, s. 13. 
279. Kamiński Henryk, Historia obiekty- 
wem zapisana (historia budynku. w którym 
mieści się obecnie grudziądzkie muzeum). 
Gazeta Pomorska 2005, nr 62, s. 13. 
280. Kamiński Henryk, Jak w Szwajca- 
rii (historia skarpy strzemięcińskiej). Gaze- 
ta Pomorska 2005, nr 45, s. 15. 
281. Kamiński Henryk, Jan Stenzel se- 
nior. Gazeta Pomorska 2005, nr 303, s. 13. 
282. Kamiński Henryk, Jerzy Landsberg 
(kolarz). Gazeta Pomorska 2005, nr 211, 
s.19. 


283. Kamiński Henryk, Józef BiUner. 
Gazeta Pomorska 2006, nr 121, s. 15. 
284. Kamiński Henryk, Józef Błachnio. 
Gazeta Pomorska 2005, nr 241, s. 8. 
285. Kamiński Henryk, Jubileusz teatru 
nieistniejącego... (50 rocznica pojawienia 
się w Grudziądzu stałego zespołu teatralne- 
go). Gazeta Pomorska 2005, nr 170, s. 30. 
286. Kamiński Henryk, Kamienica spod 
znaku lwa (historia ulicy Pańskiej). Nowo- 
ści 2005, nr 230, 236, 242, 248,_ s. 10. 
287. Kamiński Henryk, Kiedy przyszli 
Krzyżacy (spór o datę zajęcia Grudziądza 
przez Krzyżaków). Gazeta Pomorska 2005, 
nr 241, s. 8. 
288. Kamiński Henryk, Kiedyś był tam 
tylko fryzjer (historia ul. Armii Krajowej). 
Nowości 2005, nr 60, 66, s. 10. 
289. Kamiński Henryk, Kiedyś prowa- 
dziła do zamku (historia ulicy Ratuszowej). 
Nowości 2006, nr 84, 90, s. 10. 
290. Kamiński Henryk, Kino w domu 
parafialnym (kino "Helios"). Gazeta Po- 
morska 2006, nr 99, s. 14. 
291. Kamiński Henryk, Królewska i Mi- 
kołaja z Ryńska (historia ulic). Nowości 
2006, nr 146, s. 10. 
292. Kamiński Henryk, Kuntersztyńska, 
dziś Bema. Nowości 2005, nr 54, s. 10. 
293. Kamiński Henryk, Kupiec i spo- 
łecznik. Jan Wałęsa. Gazeta Pom
rska 
2005, nr 286, s. 15. 
294. Kamiński Henryk, Kwidzyński trakt 
(historia placu przy Rybnym Rynku). Ga- 
zeta Pomorska 2004, nr 276, s. 12. 
295. Kamiński Henryk, Mieczysław Or- 
łowicz. Gazeta Pomorska 2005, nr 188, 
s.15. 
296. Kamiński Henryk, Na koncert albo 
na randkę (krótka historia cukierni "Victo- 
ria Cafe"). Gazeta Pomorska 2005. nr 275, 
s. 16. 
297. Kamiński Henryk, Najstarszy mos( 
z cegieł? (historia ul. Klasztornej). Nowo- 
ści 2005, nr 189, 194,200, 206, 212, s. 10.
		

/RG_0263_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


261 


298. Kamiński Henryk, Nastał czas sta- 
rostów (historia starostwa grudziądzkiego). 
Gazeta Pomorska 2006, nr 133, s. 13. 
299. Kamiński Henryk, Nierr,lieckie mun- 
dury, ale serca polskie (losy Bronisława 
i Franciszka Brzezińskich). Gazeta Pomor- 
ska 2006, nr 99, s. 14. 
300. Kamiński Henryk, Niewiele zostało 
(historia Al. 23 Stycznia). Gazeta Pomorska 
2005, nr 53, s. 15. 
30 I. Kamiński Henryk, Obrońca polsko- 
ści (w bieżącym roku przypadają dwie 
rocznice: 140 urodzin i 70 śmierci Wiktora 
Kulerskiego). Gazeta Pomorska 2005, 
nr 120, s. 14. 
302. Kamiński Henryk, Od centrum do 
warowni (historia ulicy Zamkowej). Nowo- 
ści 2005, nr 141, 147, s. 10. 
303. Kamiński Henryk, Od "Słońca" do 
"Kontrastów" (historia zakładów fotogra- 
ficznych w Grudziądzu). Gazeta Pomorska 
2006, nr 58, s. 15. 
304. Kamiński Henryk, Od strzelnicy do 
teatru (historia budynku przy ul. Marszał- 
ka Focha, gdzie obecnie znajduje się teatr). 
Gazeta Pomorska 2004, nr 274, s. 12. 
305. Kamiński Henryk, Od złotników 
i garncarzy (historia ulicy Długiej). Nowo- 
ści 2006, nr 54, 60, s. 10. 
306. Kamiński Henryk, Ogrodnik z po- 
wołania (Leonard Makowski). Gazeta Po- 
morska 2006, nr 10, s. 13. 
307. Kamiński Henryk, Ogród Pałacowy 
(kawiarnie i restauracje międzywojennego 
Grudziądza). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 121, s. 15. 
308. Kamiński Henryk, Ossowski Leon. 
Gazeta Pomorska 2006, nr 133, s. 13. 
309. Kamiński Henryk, Pamięć o dziad- 
ku (Stanisław Kulpiński). Gazeta Pomorska 
2005, nr 253, s. 15. 
310. Kamiński Henryk, Piękna droga 
wieszczów (historia ul. Juliusza Słowackie- 
go). Nowości 2005, nr 77, s. 8. 


311. Kamiński Henryk, Podgórna na Ła- 
sińskim (historia ul. Podgórnej). Nowości 
2005, nr 123, 129, s. 10. 
312. Kamiński Henryk, Pokolenia rze- 
mieślników (rodzina Tucholskich). Gazeta 
Pomorska 2006, nr 133, s. 13. 
313. Kamiński Henryk, Przy bramach 
i basztach (historia ulicy Murowej). Nowo- 
ści 2005, nr 259, 264, 270, s. 10. 
314. Kamiński Henryk. Ratusz spłonął 
w czasie walk (historia Rynku Głównego). No- 
wości 2006, nr 95, 101, 105, III, 117, s. 10. 
315. Kamiński Henryk, Relikty, domy 
i mury na Starej (historia ulicy Starej). No- 
.wości 2005, nr 305, s. 10. 
316. Kamiński Henryk, Relikty, domy 
i mury na Starej (historia ulicy Starej). No- 
wości 2006, nr 6, 12, 18, s. 10. 
317. Kamiński Henryk, Restauracji 
czar... ("Kawiarnia Cesarska" 1900 rok). 
Gazeta Pomorska 2006, nr 10, s. 13. 
318. Kamiński Henryk, Serce miasta (hi- 
storia placu 23 Stycznia). Gazeta Pomorska 
2005, nr 55, s. 17. 
319. Kamiński Henryk, Skarbnica słowa 
(historia gmachu Biblioteki Miejskiej 
w Grudziądzu). Gazeta Pomorska 2005, 
nr 44, s. 15. 
320. Kamiński Henryk, Skąd wziął się 
Grudziądz? Gazeta Pomorska 2005, 
nr 158, s. 15. 
321. Kamiński Henryk, Słynęła z sol- 
nych spichrzy (historia ul. Solnej). Nowo- 
ści 2005, nr 112, 118, s. 10. 
322. Kamiński Henryk, Stały tam drew- 
niane budy (historia ulicy Starorynkowej). 
Nowości 2005, nr 276, 282, 288, 294, s. 10. 
323. Kamiński Henryk, "Sted" w Grudzią- 
dzu. Gazeta Pomorska 2005, nr 158, s. 15. 
324. Kamiński Henryk, Tadeusz Walesa 
(biogram Tadeusza Walesy; twórcy zakładu 
fotograficznego Foto "Walesa"). Gazeta 
Pomorska 2006, nr 58, s. 15. 
325. Kamiński Henryk, To 
yła trasa wy- 
sokiej rangi (historia ul. Fortecznej). Nowo- 
ści 2005, n.r 89, s. 10.
		

/RG_0264_0001.djvu

			262 


BIBLIOGRAFIA 


326. Kamiński Henryk, To moja kompa- 
nia (wspomnienia M. Staszaka z poby- 
tu w CWŻ). Gazeta Pomorska 2006, nr 88, 
s. 13. 
327. Kamiński Henryk, Trasa prowadzi 
do Cytadeli (historia ulicy Nadgómej). No- 
wości 2005, nr 153, 159, s. 10. 
328. Kamiński Henryk, Tu bawili się uła- 
ni (hotel "Królewski Dwór"). Gazeta Po- 
morska 2006, nr 99, s. 14. 
329. Kamiński Henryk, Tu był skład in- 
strumentów (historia ulicy Pańskiej). No- 
wości 2005, nr 236, 242, 248, s. 10. 
330. Kamiński Henryk. Tu kiedyś było 
kino "Klubowe" (historia ul. 6 marca). No- 
wości 2005, nr 72, s. 9. 
331. Kamiński Henryk, U przeprawy... 
(znaczenie Wisły dla Grudziądza). Gazeta 
Pomorska 2005, nr 43, s. 15. 
332. Kamiński Henryk, Układ na dwoje 
wideł (historia ulicy Wodnej). Nowości 
2005, nr 171, 177, 183, s. 10. 
333. Kamiński Henryk, W patriotycznym 
duchu. Gazeta Pomorska 2005, nr 264, 
s.l3. 
334. Kamiński Henryk, Wałęsowie vel 
Walesowie. Gazeta Pomorska 2005, nr 286, 
s. 15. 
335. Kamiński Henryk, Wczoraj rurmus, 
a dziś wodociągi (historia Miejskich Wodo- 
ciągów w Grudziądzu). Gazeta Pomorska 
2005, nr 46, s. 15. 
336. Kamiński Henryk, Z furtką na dzie- 
dziniec (historia ulicy Szkolnej). Nowości 
2005, nr 254, s. 10. 
337. Kamiński Henryk, Z "Łabędziem" 
w tle (historia rodziny Stenzlów, znanych 
grudziądzkich farmaceutów). Gazeta Po- 
morska 2005, nr 303, s. 13. 
338. Kamiński Henryk, Z wielkim wo- 
dzem w tle (historia ulicy Tadeusza Ko- 
ściuszki). Nowości 2005, nr 135, s. 10. 
339. Kamiński Henryk, Zakładów tu nie 
brakowało (historia ul. Pułaskiego). Nowo- 
ści 2005, nr 101, s. 10. 


340. Kamiński Henryk, Zapomniane, 
ciekawe dzieje Rządza. Nowości: dodatek 
2005, nr 153, s. IV. 
341. Kamiński Henryk, Złote czasy ko- 
larstwa (Walenty Upowski). Gazeta Pomor- 
ska 2005, nr 211, s. 19. 
342. Kamiński Henryk, Zostało nas tyl- 
ko pięciu (historia Państwowej Szkoły Bu- 
dowy Maszyn w Grudziądzu). Gazeta Po- 
morska 2006, nr 58, s. 15. 
343. Kamiński Henryk, Życie uratował 
nam spalony dom (wspomnienia Ireny 
Brzezińskiej). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 88, s. 13. 
344. Kamiński Henryk, Życiorys z po- 
granicza (Xavery Froelich). Gazeta Pomor- 
ska 2005, nr 158, s. 15. 
345. Kandydaci prezentują (spotkania 
przedwyborcze). [oprac. red.]. Gazeta Po- 
morska 2006, nr 257, s. 20. 
346. Kapka Rajmund, "Moje wspomnie- 
nia z lat wojennych". Biuletyn Koła Miło- 
śników Dziejów Grudziądza 2005, nr 15, 
s.I-4. 
347. Karczmarek Andrzej Antoni, Histo- 
ryjki i bajeczki nie tylko do poduszeczki. 
Grudziądz [2006]. - 35 s. 
348. Karow Katarzyna, Ambitna propo- 
zycja teatralna grudziądzkiej sceny. Nowo- 
ści 2006, nr 28, s. 13. 
349. Karpiński Tomasz, Grób na odkry- 
cie czekał 26 wieków (odkrycie archeolo- 
giczne w Nowych Marzach). Gazeta Po- 
morska 2006, nr 269, s. 15. 
350. Kaszewski Leon, Pożar Teatru 
Miejskiego w Grudziądzu: wspomnienia 
inspektora Ochotniczej Straży Pożarnej 
z przeprowadzenia akcji ratowniczej. Gru- 
dziądz 2003. - 8 s. 
351. Kawaleria polska, materiały z II i Ul 
sesji popularnonaukowej zorganizowanej 
przez Fundację "Szarża pod Krojantami". 
Red. Maria Eichler. Krojanty 2005. - 119 s. 
352. Kazimierz Chylewski. [oprac. red.]. 
Gazeta Pomorska 2006, nr 239, s. 15.
		

/RG_0265_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


263 


353. Kęcińska Jowita, Geografia życia li- 
terackiego na Pomorzu Nadwiślańskim 
1772-1920. Polski i kaszubski krąg kultu- 
rowy. Gdańsk-Słupsk 2003. - 624 s. 
354. Kiedyś był tu zajazd (Kościół Naj- 
świętszego Serca Pana Jezusa w Tarpnie). 
[oprac. red.]. Gazeta Pomorska 2006, 
nr 186, s. 13. 
355. Klimat akustyczny województwa 
kujawsko-pomorskiego w badaniach 
WIOŚ. Bydgoszcz 2004, 96 s. 
356. Knapik Dariusz, Lider na niepogo- 
dę (Mirosław Wach, lider Platformy Oby- 
watelskiej). Gazeta Pomorska 2006, nr 116, 
s.8. 
357. Kochanowicz Krzysztof, Corhydron 
to nie problem. Nowości 2006, nr 267, s. 9. 
358. Kochanowicz Krzysztof, Liczył, się 
spokój i upór mistrza (zawodnicy Aeroklu- 
bu Grudziądzkiego zdobyli medale podczas 
16. Mistrzostw Świata Młodych Modeli 
Kosmicznych na rosyjskim Bajkonurze). 
Nowości 2006, nr 240, s. 9. 
359. Kochanowicz Krzysztof, Mistrzo- 
stwo to za mało (rozmowa z Pauliną Kla- 
witer, sprinterką). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 187, s. 23. 
360. Kochanowicz Krzysztof, Nowocze- 
śnie i z perspektywami (rozmowa z Jerzym 
Kulwickim, dyrektorem CKU). Gazeta Po- 
morska 2005, nr 220, s. 15. 
361. koh [Kochanowicz Krzysztof], Re- 
aktywacja Bractwa (Kurkowe Bractwo 
Strzeleckie). Gazeta Pomorska 2005, 
nr 162, s. 15. 
362. koh [Kochanowicz Krzysztof], "So- 
sna" zginął ratując kolegę (pomnik upa- 
miętniający Tadeusza Maślonkowskiego 
ps. "Sosna"). Gazeta Pomorska 2006, nr 
225, s. 13. 
363. Kontynenty w sercu grudziądzkiej 
starówki (kawiarnie) [oprac. red.]. Kurier 
Grudziądzki 2005, nr 20, s. 16. 
364. Kościański Zdzisław, Osiemnasty 
Pułk Ułanów Pomorskich w wojnie obron- 
nej 1939 roku. Grudziądz 2006. 36 s. 


365. Kościański Zdzisław, Polska Kawa- 
leria: uwagi o dowódcach Kawalerii Pol- 
skiej w wojnie 1939 roku. Wiadomości Zie- 
miańskie 2005, nr 22, s. 21-26. 
366. Kozłowski Ryszard, Spór o po- 
ewangelicki kościół pomiędzy rzymskoka- 
tolicką Parafią św. Mikołaja a polskokato- 
licką Parafią Imienia Jezus w Grudziądzu 
(1947-1957). Rocznik Grudziądzki 2005 
T. 16 s. 237-251. 
367. Krokowska Jadwiga, Sześć lat ży- 
cia na stepach Kazachstanu (wspomnienia). 
Nowości 2006, nr 42, s. 12. 
368. Krótki przewodnik po Grudziądzu. 
Grudzią
z 2006. - 30 s. 
369. Krzyś Jerzy, Błękitni ułani na mo- 
rzu. Kalendarz Grudziądzki 2006. Prze- 
wodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowr
ńska. Grudziądz 2005. - S. 93-96. 
370. Krzyś Jerzy, Ciekawostki kawaleryj- 
skie. Kalendarz Grudziądzki 2005. Przewod- 
nicząca Rady Redakcyjnej Karola Skowroń- 
ska. Grudziądz 2004. - S. 121-124. 
371. Krzyś Jerzy, Ciekawostki kawale- 
ryjskie. Kalendarz Grudziądzki 2006. Prze- 
wodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2005. - S. 97-99. 
372. Krzyś Jerzy, Dr med. Aleksander 
Winklewski (Graudentinus). Biuletyn Koła 
Miłośników Dziejów Gru<'ziądza 2005, 
nr 33, s. 1-4. 
373. Krzyś Jerzy, Grudziądz w 1920 
roku. Biuletyn Koła Miłośników Dziejów 
Grudziądza 2005, nr II, s. 1-4. 
374. Krzyś Jerzy, Grudziądz w 1920 
roku. Grudziądz 2005. - 252 s. 
375. Krzyś Jerzy, Konie w CWK. Kalen- 
darz Grudziądzki 2005. Przewodnicząca 
Rady Redakcyjnej Karola Skowrońska. 
Grudziądz 2004. - S. 117-120. 
376. Krzyś Jerzy, Kpt. Józef Goga 
(1890-1935) zapomniany gru,dziądzki bo- 
hater z 1920 r. Biuletyn Koła Miłośników 
Dziejów Grudziądza 2006, nr 9, s. 1-4.
		

/RG_0266_0001.djvu

			264 


BIBLIOGRAFIA 


377. Krzyś Jerzy, Mjr Adam Królikie- 
wicz i jego związki z Grudziądzem. Biule- 
tyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
2006, nr 21, s. 1-4. 
378. _ Krzyś Jerzy, Od 75 lat klub dla 
wszystkich (Klub Garnizonowy). Kalen- 
darz Grudziądzki 2006. Przewodnicząca 
Rady Redakcyjnej Karola Skowrońska. 
Grudziądz 2005. - S. 101-105. 
379. Krzyś Jerzy, Początek administracji 
polskiej w Grudziądzu w 1920 r. Kalendarz 
Grudziądzki 2005. Przewodnicząca Rady 
Redakcyjnej Karola Skowrońska. Gru- 
dziądz 2004. - S. 95-98. 
380. Krzyś Jerzy, Walki o Dąbrówkę 
Królewską we wrześniu 1939 r. Biuletyn 
Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
2006, nr 24. s. 1-8. 
381. Krzyś Jerzy, Walki o Grudziądz 
w 1945 r. Biuletyn Koła Miłośników Dzie- 
jów Grudziądza 2005, nr 10, s. 1-4. 
382. Krzyś Jerzy, Władysław Biegański 
- patron grudziądzkiego szpitala. Biuletyn 
Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
2005, nr 4, s. 1-4. 
383. Krzyś Jerzy, Wrzesień 1939 r. we 
wspomnieniach. Biuletyn Koła Miłośników 
Dziejów Grudziądza 2005, nr 22, s. 1-4. 
384. Krzyś Jerzy, Z żałobnej karty: Jan 
Ładoś (1906-2005). Kalendarz Grudziądz- 
ki 2006. Przewodnicząca Rady Redakcyj- 
nej Karola Skowrońska. Grudziądz 2005. 
- S.l59-160. 
385. Krzyś Jerzy, Związki gen. Kazimie- 
rza i ppłk Jana Ładosiów z Grudziądzem. 
Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Gru- 
dziądza 2005, nr 29, s. [1-4]. 
386. Krzyś Jerzy, Małecki Andrzej, Kon- 
tynuują tradycję 113 szpitala wojskowego 
(Wojskowa Specjalistyczna Przychodnia Le- 
karska). Kalendarz Grudziądzki 2006. Prze- 
wodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2005. - S. 137-140. 
387. Ksiądz Bernard Dembek [oprac. 
red.]. Gazeta Pomorska 2006, nr 227, s. 15. 


388. Kujawsko-pomorskie zaprasza: na- 
tura - aktywność - gościnność. Bydgoszcz 
2006. - [6] k. 
389. Kujawski Lesław, Konne Mistrzo- 
stwa Wojska Polskiego w II Rzeczypospo- 
litej. Grajewo 2006. - 229 s. I 
390. Kulerski Wiktor, Z moich wspo- 
mnień. II: Dlaczego założyłem "Gazetę 
Grudziądzką", jakie były jej cele? Koło 
Miłośników Dziejów Grudziądza, Urząd 
Miejski. Grudziądz 2004, 20 s. 
391. lem [Lemańska Anna], Tak było 
w Grudziądzu (historia grudziądzkiej "Soli- 
darności". Kurier Grudziądzki 2005, nr 24, 
s.2. 
392. Lemańska Anna, Każdy rok ważny 
(rozmowa z prezydentem Grudziądza An- 
drzejem Wiśniewskim). Kurier Grudziądz- 
ki 2004, nr 15, s. 2. 
393. Leon Grajewski [oprac. red.]. Gaze- 
ta Pomorska 2006, nr 215, s. 15. 
394. Leppek Helena, Leppek Ernest, 
Z żałobnej karty: Janusz Leppek (1954- 
-1999). Kalendarz Grudziądzki 2006. Prze- 
wodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2005. - S. 164. 
395. Leśniewska Grażyna, Śróbka-Ku- 
biak Małgorzata, Nicolaus Copernicus in 
Grudziądz. Grudziądz 2004, [4] k. 
396. Laudowicz Andrzej, Wspomnienie 
o Michale Gutowskim. Wiadomości Zie- 
miańskie 2006, nr 27, s. 77-78. 
397. Lewandowska Joanna, Białe fartuchy 
zostaną na kołkach (lekarze i pielęgniarki 
przyłączyli się do ogólnopolskiego protestu). 
Gazeta Pomorska 2006, nr 83, s. 13. 
398. Lewandowska Joanna, Białe żagle 
fregaty i czarne karty historii (wspomnienia 
Jerzego Romaniuka). Gazeta Pomorska 
2006, nr 172, s. 6. 
399. Lewandowska Joanna, Galopem ku 
władzy (podsumowanie kampanii wybor- 
czej). Gazeta Pomorska 2006, nr 266, s. 15. 
400. Lewandowska Joanna, Młodzież to 
fundament (obchody 85-lecia działalności
		

/RG_0267_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


265 


PCK młodzieży). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 253, s. 15. 
401. Lewandowska Joanna, Ostatni taki 
bar (zamknięcie baru mlecznego "Piero- 
żek"). Gazeta Pomorska 2006: nr 71, s. 17. 
402. Lewandowska Joanna, Samochody 
zostaną na parkingach ("Dzień bez samo- 
chodu"). Gazeta Pomorska 2006, nr 221, 
222, 223, s. 13. 
403. Lewandowska Joanna, Staremu oł- 
tarzowi przywrócimy blask (kościół farny). 
Gazeta Pomorska 2006, nr 82, s. 17. 
404. Lewandowska Joanna, Starówka na 
pierwszy plan (rozmowa ze Zbigniewem 
Wiśniewskim, kierownikiem Wydziału In- 
żynierii i Gospodarki Komumilnej). Gazeta 
Pomorska 2006, nr 250, s. 13. 
405. Lewandowska Joanna, Szkoła za 
kratami (szkoła dla więźniarek z Zakładu 
Karnego nr l). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 128, s. 16. 
406. Lewandowska Monika, Osińska 
Maria, Kudowska Magdalena, Tomik po- 
ezji uczniów Zespołu Szkół Gastronomicz- 
no-Odzieżowych w Grudziądzu. Grudziądz 
2006. - 39 s. 
407. Lisowski Jakub, Grudziądzanie 
gwiazdami kolarstwa torowego. Gazeta 
Wyborcza: Toruń 2006, nr 191, s. 12. 
408. UOT [Lewandowska Joanna], Dar 
strażaków (Muzeum otrzymało kronikę 
i sztandar OSP Fabryki Maszyn Rolniczych 
"Agromet Unia"). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 69, s. 13. 
409. UOT [Lewandowska Joanna], Gru- 
dziądz też ma swoich rycerzy (młodzieżo- 
wa Komturia Grudziądzka). Gazeta Pomor- 
ska 2006, nr 208, s. 17. 
410. LJOT [Lewandowska Joanna], Od 
dymka lepsza jest wycieczka (Światowy 
Dzień Rzucania Palenia w Grudziądzu). 
Gazeta Pomorska 2006, nr 267, s. 13. 
411. JOT [Lewandowska Joanna], Przej- 
rzysty Grudziądz (Grudziądz otrzymał cer- 
tyfikat akcji "Przejrzysta Polska"). Gazeta 
Pomorska 2006, nr 56, s. II. 


412. LJOT [Lewandowska Joanna], 
Szkoły po rozbiorach (historia grudziądz- 
kiej oświaty w książce Tężyckiego). Gaze- 
ta Pomorska 2006, nr 138, s. 19. 
413. UOT [Lewandowska Joanna], "Uro- 
dziny" bibliotek (Biblioteka Miejska w Gru- 
dziądzu obchodzi 60. rocznicę powstania). 
Gazeta Pomorska 2006, nr 117, s. 13. 
414. Losy grudziądzkiego urzędnika 
skarbowego (Bolesław Pliszka) [oprac 
.red.]. Gazeta Pomorska 2006, nr 174. s. 13. 
415. Lubomirski Jerzy, Zdobycie Grudzią- 
dza w 1659 roku w relacji Jerzego Lubomir- 
skiego I Wyd. Slawomir Augusiewicz. Echa 
Przeszłości 2004 [T.] 5 s. 339-348. 
416. Luks Adam, Dobrze mieć jakiegoś 
ducha (duchy grudziądzkie). Nowości 
2006, nr 166, s. 3. 
417. Łukiewski Piotr, Znam Grudziądz 
i okolice (klasztor Jezuitów). Kurier Gru- 
dziądzki 2006, nr 11, s.- 16. 
418. Łukiewski Piotr, Znam Grudziądz 
i okolice (kościół św. Ducha). Kurier Gru- 
dzi
dzki 2006, nr 7, s. 16. 
419. Machelska- Wąż Dorota, Emigracja 
ludności niemieckiej z Grudziądza w okre- 
sie międzywojennym (1918-1939). Rocz- 
nik Grudziądzki 2005 T. 16 s. 161-198. 
420. Magnuszewska Małgorzata, Zygmunt 
Podhorski, komendant CWK w latach 1927- 
-1935. Komunikat Fundacji na Rzecz Trady- 
cji Jazdy Polskiej 2006, nr 33, s. 12-13. 
-421. MakuIski Eugeniusz, Powołanie 
i służba. Licheń 2003, 192 s. 
422. Malicka Femanda, Malicka Bożena, 
Ojciec fotografował piekło pod Verdun (Ed- 
mund Malicki). Nowości 2006, nr 247, s. 12. 
423. Malicka Fernanda Maria, Malicka 
Bożena, Ułani, chłopcy malowani (Feman- 
da i Bożena Malickie wspominają swego 
ojca, znanego fotografa Edmunda Malic- 
kiego). Nowości 2005, nr 101, s. 12. 
424. Mala galeria ekslibrisu w klubie 
"Centrum" Spółdzielni Mi
szkaniowej. 
Red. Janusz Hinz i Tadeusz Rauchfleisz. 
Grudziądz .2005. - 28 s.
		

/RG_0268_0001.djvu

			266 


BIBLIOGRAFIA 


425. Małecki Robert, Będą mieli oko na 
dwa zadania (projekt "Oczyszczanie ścieków 
w Grudziądzu"). Nowości 2006, nr 41, s. 9. 
426. Małecki Roben, Dobrze służą już 
dziesięć lat (Wojskowa Specjalistyczna 
Przychodnia Lekarska). Nowości 2004, 
nr 32, s. 10. 
427. Małecki Robert. Festiwal z małą 
nutką patriotyzmu (Festiwal Twórczości 
Dziecięcej Wojska Polskiego). Nowości 
2005, nr 130, s. 9. 
428. Małecki Robert, Krytykują, ale ce- 
giełek nie kupią (sytuacja żużla). Nowości 
2005, nr 251, s. 9. 
429. Małecki Robert, Laury zbiera Inel 
(plebiscyt "Nowości Grudziądzkich" na 
najlepszą Firmę 2004 r.). Nowości 2005, 
nr 7, s. II. 
430. Małecki Robert, Łóżka czekają już 
na pacjentów (Oddział Onkologii Klinicz- 
nej). Nowości 2005, nr 4, s. I. 
431. Małecki Robert, Magisterka za- 
mknie długi etap twórczości (Stanisław 
Raginiak). Nowości 2006, nr 61, s. 9. 
432. Małecki Robert, Młodzież chce ra- 
tować planetę (Dzień Ziemi). Nowości 
2006, nr 95, s. 9. 
433. Małecki Robert, O sukcesie dowie- 
działem się od sąsiadki (Krzysztof Piasec- 
ki ulubionym lekarzem). Nowości 2005, 
nr 299, s. 10. 
434. Małecki Robert, Obelisk jest ich 
dziełem (pomnik marszałka Piłsudskiego). 
Nowości 2006, nr 142, s. 10. 
435. Małecki Robert, Patriotycznie 
i śpiewająco (Festiwal Twórczości Dziecię- 
cej Wojska Polskiego). Nowości 2006, 
nr 133, 137, s. 10. 
436. Małecki Robert, Piękne drewniane 
kobiety (wystawa rzeźby Edmunda Szpa- 
nowskiego w Galerii Małej). Nowości 
2006, nr 106, s. 10. 
437. Małecki Robert, Pora na oczyszcze- 
nie szeregów (Platforma Obywatelska). No- 
wości 2006, nr 121, s. 9. 


438. Małecki Robert, Skóra do ozdobie- 
nia (II Ogólnopolski Festiwal Tatuażu). No- 
wości 2006, nr 146, s. 10. 
439. Małecki Robert, To była wspaniała 
uroczystość (srebrne i złote karety "N owo- 
ści"). Nowości 2006, nr 37, s. II. 
440. Małecki Robert, Tylu wierszy nigdy 
jeszcze nikt nie przysłał (Ogólnopolskie Warsz- 
taty Poetyckie). Nowości 2006, nr 96, s. 9. 
441. Małecki Robert, Ważna rola dobre- 
go kupca (debata kupiecka, 80-lecie Na- 
czelnej Rady Zrzeszeń Handlu). Nowości 
2005, nr 287. s. 10. 
442. "Mapa aktywności" organizacji po- 
zarządowych działających na terenie gmi- 
ny - miasto Grudziądz. Wydział Spraw 
Społecznych Urzędu Miejskiego w Gru- 
dziądzu. [Grudziądz] 2006. - 73 s. 
443. marz [Rzeszut Maryla], Bliżej kosmo- 
su i gwiazd: Dni Kopernikowskie w Grudzią- 
dzu. Gazeta Pomorska 2005, nr 54, s. 13. 
444. marz [Rzeszut Maryla], Do trzech 
razy sztuka (Grudziądzka Wiosna Teatralna). 
Gazeta Pomorska 2006, nr II O, 111, s. 13. 
445. marz [Rzeszut Maryla], Dziś kultu- 
ralna noc (noc muzeów). Gazeta Pomorska 
2006, nr 117, s. 11. 
446. marz [Rzeszut Maryla], Europejczy- 
kami są od dawna (Dzień Papieski). Gaze- 
ta Pomorska 2005, nr 243, 244, s. 15. 
447. marz [Rzeszut Maryla], Fontanny 
ożyją? kiedyś dodawały miastu uroku. Ga- 
zeta Pomorska 2005, nr 52, s. 15. 
448. marz [Rzeszut Maryla], Galeria na 
lato (grudziądzcy artyści w galerii "Ak- 
cent"). Gazeta Pomorska 2006, nr 188, s. 17. 
449. marz [Rzeszut Maryla], Kawaleria 
powróciła! (XVIII Zjazd Kawalerzystów 
II RP). Gazeta Pomorska 2006, nr 193, 194, 
s. 13. 
450. marz [Rzeszut Maryla], Komu prze- 
szkadza inny kolor skóry? (rasizm w Grudzią- 
dzu). Gazeta Pomorska 2006, nr 192, s. 13.
		

/RG_0269_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


267 


451. marz [Rzeszut Maryla], Ks. Łęga pa- 
tronem: na 120-lecie Muzeum w Grudzią- 
dzu. Gazeta Pomorska 2005, nr 49, s. 17. 
452. marz [Rzeszut Maryla], Lato na sta- 
rówce (cykl imprez organizowanych przez 
Centrum Kultury Teatr). Gazeta Pomorska 
2005, nr 132, 137, s. 15. 
453. marz [Rzeszut Maryla], Małe kroki 
w produkcji (inwestycje, nowe zakłady 
przemysłowe w Grudziądzu). Gazeta Po- 
morska 2005, nr 272, s. 13. 
454. marz [Rzeszut Maryla], Odszedł pi- 
lot Tadeusz Ruciński. Gazeta Pomorska 
2005, nr 274, s. 15. 
455. marz [Rzeszut Maryla], Probaltica za 
nami. Gazeta Pomorska 2006, nr 117, s. 13. 
456. marz [Rzeszut Maryla], Program na 
lato (rozmowa z Anną Janosz, dyrektorką CK 
Teatr). Gazeta Pomorska 2006, nr 125, s. 13. 
457. marz [Rzeszut Marylal, Przyjadą na 
urodziny: 15 lat współpracy Grudziądza 
i Gutersloł}. Gazeta Pomorska 2005, nr 137, 
s. 15. 
458. marz [Rzeszut Maryla], Przyszłe mamy 
bliżej szpitala (poradnia dla kobiet w ciąży). 
Gazeta Pomorska 2006, nr 178, 179, s. II. 
459. marz [Rzeszut Maryla], Słońce dla 
Polaków (Jerzy Krzyś "Grudziądz w 1920 
roku"). Gazeta Pomorska 2005, nr 17, s. 17. 
460. marz [Rzeszut Maryla], Solidarnie 
bawimy się nad Wisłą! (25 lat "Solidarno- 
ści"). Gazeta Pomorska 2005, nr 197, 198, 
199, 200, s. 15. 
461. [marz] [Rzeszut Maryla], Szkoła 
sprawności i wiary w siebie (25 lat Klubu 
Karate Kyokushin). Gazeta Pomorska 
2005, nr 217, s. 19. 
462. marz [Rzeszut Maryla], Szycie 
z przyszłością (spółka "Vadain Internatio- 
nal" obchodzi jubileusz I O-lecia). Gazeta 
Pomorska 2006, nr 93, s. 13. 
463. marz [Rzeszut Maryla], Te zdjęcia 
Pomorza wykonał Ventzke (wystawa foto- 
grafii Hermanna Ventzke). Gazeta Pomor- 
ska 2005, nr 235, s. 22. 


464. marz [Rzeszut Maryla], W ostatnią 
drogę (Cmentarz Komunalny w Kobylan- 
ce). Gazeta Pomorska 2005, nr 17, s. 13. 
465. marz [Rzeszut Maryla], Za piękne 
bajki (nagroda im. Aleksandra Gąssowskie- 
go dla Zbigniewa Kulwickiego ). Gazeta 
Pomorska 2006, nr 48, s. II. 
466. marz [Rzeszut Maryla], Zaduszki 
z Chopinem (spotkanie z Krystyną Boru- 
cińską w klubie "Centrum"). Gazeta Po- 
morska 2006, nr 248, s. 17. 
467. marz [Rzeszut Maryla], Zwycięstwo 
Syreny (Grudziądzka Wiosna Teatralna). 
Gazeta Pomorska 2005, nr 109, s. 15. 
468. Marzec Wiktoria. Moje wspomnie- 
nia z Państwowej Szkoły Budowy Maszyn 
w Grudziądzu. Biuletyn Koła Miłośników 
Dziejów Grudziądza 2006, nr 13, s. 1-8. 
469. mat [Rzeszut Mateusz], Bawimy 
się! (714. Urodziny miasta). Gazeta Pomor- 
ska 2005, nr 141, 143, 144, s. 15. 
470. mat [Rzeszut Mateusz], Najlepsi 
w "Kieszeni" (Grudziądzka Kieszeń Scenicz- 
na). Gazeta Pomorska 2005, nr 115, s. 15. 
471. mat [Rzeszut Mateusz], Nowa 
książka Raginiaka ("Powrót do Łukty"). 
Gazeta Pomorska 2005, nr 131, s. 15. 
472. mat [Rzeszut Mateusz], Poeci 
w Rudniku (Ogólnopolskie Warsztaty Po- 
etyckie). Gazeta Pomorska 2005, nr 117, 
s. 15. 
473. mat [Rzeszut Mateusz], Rodzina 
w Eucharystii: l)'dzień Kultury Chrześcijań- 
skiej. Gazeta Pomorska 2005, nr 116, s. 17. 
474. mat [Rzeszut Mateusz], Wielko- 
postna muzyka: Niedziela Palmowa z Mo- 
zartem (Koncert Wielkopostny). Gazeta Po- 
morska 2005, nr 51, s. 15. 
475. Miasto Grudziądz, druk reklamowo- 
informacyjny z 1929 r. Red. Tadeusz 
Rauchfleisz. Grudziądz 2005. - 16 s. 
476. Mechliński Roman, Ostatni rycerz 
przestworzy gen. bryg. pil. Stąnisław Skal- 
ski (1915-2004). Biuletyn Koła Miłośników 
Dziejów Gl").ldziądza 2005, nr 5, s. 1-4.
		

/RG_0270_0001.djvu

			268 


BIBLIOGRAFIA 


477. Mi1czewski-Bruno Ryszard, Gdzieś 
w nas piją wodzowie klęski. Grudziądz 
2004, 143 s. 
478. Miniprzewodnik po grudziądzkiej 
Starówce. Miejski Punkt Informacji Tury- 
stycznej. Grudziądz 2004 [ składanka]. 
479. Miks Tomasz, Artyleria nie strzela- 
ła, ale świętowała (16 Pomorski Pułk Arty- 
lerii w Braniewie). Nowości 20067, nr 224, 
s.9. 
480. Miks Tomasz, Będzie przystań dla 
wodnych gości (porządkowanie portu 
rzecznego). Nowości 2006, nr 185, s. 9. 
481. Miks Tomasz, Był przekonany, że 
wygra i tak się stało (Dominik Reszka, lek- 
koatletyka). Nowości 2006, nr 35, s. II. 
482. Miks Tomasz, Debiut z pucharem 
i "brązem" (Daria Gwiazdowska - kolarstwo 
przełajowe). Nowości 2006, nr 17, s. II. 
483. Miks Tomasz, Dźwigać coraz wię- 
cej z maturą w ręku (sylwetka Sabiny Ba- 
gińskiej, sztangistki). Nowości 2006, nr 13, 
s. II. 
484. Miks Tomasz, Eska weszła przed 
Grudziądz: zmieniła się nazwa i ramówka 
miejscowej rozgłośni. Nowości 2005, nr 2, 
s.9. 
485. Miks Tomasz, Geotermia poszerza 
ofertę. Nowości 2006, nr ł 98, s. 10. 
486. Miks Tomasz, Gościnności w ringu 
nie było (towarzyski mecz bokserski Pol- 
ska-Litwa. Pojedynek wygrali Polacy 14: 
6). Nowości 2006, nr 254, s. II. 
487. Miks Tomasz, Już 30 lat na morzach 
i jeziorach (Jacht Klub "Rudnik"). Nowo- 
ści 2005, nr 234, s. II. 
488. Miks Tomasz, Klucze podali razem 
z szampanem (oddano pierwsze mieszkania 
na osiedlu Nowe Tarpno). Nowości 2006, 
nr 260, s. l. 
489. Miks Tomasz, Lubi spać i kupować 
(Magdalena Fularczyk, wioślarka). Nowo- 
ści 2006, nr 7, s. II. 
490. Miks Tomasz, Marzy o szybkich sa- 
mochodach (sylwetka Tomasza Lewandow- 


ski ego, tenisisty stołowego). Nowości 
2006, nr 10, s. II. 
491. Miks Tomasz, Mateusz nie spodzie- 
wał się złota (Mateusz Pryszlo, zawodnik 
Olimpii Grudziądz, zdobył mistrzostwo 
Polski młodzików w judo). Nowości 2006, 
nr 267, s. II. 
492. Miks Tomasz, Mimo wielu sukce- 
sów, da sobie wycisk (sylwetka Ariety 
Meloch, biegi maratońskie). Nowości 2006, 
nr 8, s. 12. 
493. Miks Tomasz, Nocleg znajdziesz 
tylko u rodziny (Grudziądz ma za mało 
hoteli). Nowości 2006, nr 261, s. I. 
494. Miks Tomasz, Plamy tylko na ry- 
sunkach (Dni Kopernikowskie). Nowości 
2006, nr 42, s. 10. 
495. Miks Tomasz, Pływają po morzach 
i jeziorach (Sekcja Żeglarska "Elektryk"). 
Nowości 2006. nr 226, s. II. 
496. Miks Tomasz, Prezydent bierze wszyst- 
kie reklamy. Nowości 2006. nr 239, s. I. 
497. Miks Tomasz, Przeszkody to dla 
nich nie problem (podsumowanie 2005 
roku w grudziądzkim klubie jeździeckim 
"Rywal"). Nowości 2005, nr 305, s. II. 
498. Miks Tomasz, Suszarnia i sieć co- 
raz bliżej końca (stacja osuszania osadów 
w Nowej Wsi). Nowości 2006, nr 181, s. 9. 
499. Miks Tomasz, Teraz bieżnie zamie- 
nią na ciepłą halę (podsumowanie tzw. 
czwartków lekkoatletycznych). Nowości 
2006, nr 240, s. II. 
500. Miks Tomasz, Teraz czekają już na 
wyborców (składy komisji obwodowych). 
Nowości 2006, nr 249, s. 9. 
50 I. Miks Tomasz, Tych 70 lat można 
pozazdrościć (Klub Wioślarski "Wisła"). 
Nowości 2005, nr 282, 283, s. II. 
502. Miks Tomasz, Uwielbia przyrzą- 
dzać surowe ryby (sylwetka kolarza Łuka- 
sza Kwiatkowskiego). Nowości 2006, nr 3, 
s. II. 
503. Miks Tomasz, W Grudziądzu ruszy- 
ło kolarskie święto. Nowości 2005, nr 102, 
s. 10.
		

/RG_0271_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


269 


504. Miks Tomasz, Wystawy i seminaria 
(ruszają Dni Kopernikowskie). Nowości 
2006, nr 40, s. 9. 
505. Misiaszek Jadwiga, 
iceum Pla- 
styczne w Grudziądzu. Kurier Grudziądzki 
2005, nr 18, s. 7. 
506. Moje Lotnisko [oprac. red.]. Nowo- 
ści: dodatek 2005, nr 66, s. I. 
507. Moje osiedle Kopernika. [oprac. 
red.]. Nowości: dodatek 2005, nr 259, s. I. 
508. Moje osiedle - mój Rządz. [oprac. 
red.]. Nowości 2005, nr 153, s. I. 
509. Mroziński Piotr, Znam Grudziądz 
i okolice (fortyfikacje gardejskie). Kurier 
grudziądzki 2006, nr 16, s. 16. 
510. Mrozkowiak Aleksandra, Kapłańskie 
jubileusze (ks. Janusz Majewski, ks. Piotr 
Pokojski). Niedziela 2006, nr 29, s. IV. . 
5 II. Mrozkowiak Aleksandra, Relikwie 
św. Teresy z Lisieux w parafii na Rządzu. 
Niedziela 2006, nr 46, s. II. 
512. [mt], lO-lecie Klubu Seniora "Złota 
Jesień Życia". Niedziela 2006, nr 14, s. IV. 
513. Myśliński Franciszek, Na 15-lecie 
odzyskania niepodległości. Kalendarz Gru- 
dziądzki 2005. Przewodnicząca Rady Re- 
dakcyjnej Karola Skowrońska. Grudziądz 
2004. - S. 107-109. 
514. [NAT], Aquapark w planach Gru- 
dziądza. Gazeta Wyborcza: Toruń 2006, 
nr 131, s. 3. 
515. Niedzielski Ryszard, Skarbowość 
Grudziądza do roku 2004. Biuletyn Koła 
Miłośników Dziejów Grudziądza 2006, 
nr 31, s. 1-4. 
516. Niedzielski Ryszard, Skarbowość 
Grudziądza do 2004 roku. Grudziądz 2005. 
- 82 s. [maszynopis]. 
517. Nienartowicz Marek, 90 kilometrów 
w 43 miesiące (autostrada Al). Nowości 
2006, nr 225, s. 3. 
518. Nienartowicz Marek, Jak uszczęśli- 
wić obywatela IV RP (kampania przed wy- 
borami samorządowymi). Nowości 2006, 
nr 181, s. 4. 


519. Nowak Krystyna, 10 lat Grudziądz- 
kiego Klubu Rotariańskiego. Biuletyn Koła 
Miłośników Dziejów Grudziądza 2005, 
nr 18, s. 1-4. 
520. Nowak Roman, lO-lecie edukacji 
bankowej. Kalendarz Grudziądzki 2006. 
Przewodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2005. - S. 151-153. 
521. O lekach z dawnej apteki grudziądz- 
kiej. Oprac. Bolesław Siedlecki. Kalendarz 
Grudziądzki 2006. Przewodnicząca Rady 
Redakcyjnej Karola Skowrońska. Gru- 
dziądz 2005. - S. 189-191. 
522. O nikim nie zapomnieć (sylwetka 
ks. M. Borzyszkowskiego, dyrektora gru- 
dziądzkiego Caritasu) [oprac. red.]. Kurier 
Grudziądzki 2005, nr 32, s. I. 
523. Oddali hołd pomordowanym (rocz- 
nica zamordowania grudziądzan przez hi- 
tlerowców) [oprac. red.]. Nowości 2006, 
nr 253, s. 9. 
524. Odwiedź pub Ajax. [oprac. red.]. 
Kurier Grudziądzki 2005, nr 21, s.16. 
525. Oracki Cezary, Trudna, ale pełna sa- 
tysfakcji (rozmowa z Andrzejem Wiśniew- 
skim). Rzeczpospolita: dodatek 2006. 
nr 126, s. 2. 
526. Orłowski Marek, General Józef Hal- 
ler a Grudziądz w latach 1920-1939. Rocz- 
nik Grudziądzki 2005 T. 16 s. 145-159. 
527. Ornowski Zbigniew, Chcą nawiązać 
do-dawnych tradycji (reaktywowano sekcję 
koszykówki żeńskiej). Nowości 2006, 
nr 267, s. 11. 
528. Omo
ski Zbigniew, Chcialbym wrócić 
do Rio (rozmowa z Maciejem Hreniakiem, 
pływakiem). Nowości 2006, nr 204, s. 10. 
529. Ornowski Zbigniew, Gimnazjum 
nr 7 najlepsze w kraju (VI Finał Gimnazja- 
dy - lekkoatletyka). NowośCi 2006, nr 152, 
s. II. 
530. Ornowski Zbigniew, Najszybszy 
maratończyk z Lublina (bieg uliczny pa- 
mięci B. Malinowskiego). Nowości 2005, 
nr 231, s. 1.1.
		

/RG_0272_0001.djvu

			270 


BIBLIOGRAFIA 


531. Omowski Zbigniew, Preferuje szosę, 
tak jak jej tata (rozmowa z P. Cywińską, kolar- 
stwo szosowe). Nowości 2006, nr 176, s. II. 
532. Ornowski Zbigniew, Prezes do żuż- 
la podchodzi z pokorą (prezydent Grudzią- 
dza, Andrzej Wiśniewski prezesem GTŻ). 
Nowości 2006, nr 246, s. 9. 
533. Ornowski Zbigniew, Ten sport ko- 
niecznie musi przetrwać (rozmowa ze Zbi- 
gniewem Fiałkowskim, prezesem GTŻ). 
Nowości 2006, nr 228, s. 11. 
534. Ornowski Zbigniew, Tęcza została 
przyćmiona (sukcesy grudziądzkiego teni- 
sa stołowego). Nowości 2006, nr 61, s. 5. 
535. Ornowski Zbigniew, W sezonie 
osiągnęli niemal wszystko (tenis stołowy). 
Nowości 2006, nr 125, s. II. 
536. Ornowski Zbigniew, W stylu Okina- 
wy w sali Budokan: karate. Nowości 2005, 
nr 29, s. 9. 
537. Omowski Zbigniew, Miks Tomasz, 
GTŻ Grudziądz 2006. Nowości 2006, 
nr 90, s. Dl. 
538. Otremba Tomasz, Koniec Trzeciej 
Rzeczypospolitej: memoriały, artykuły, za- 
piski. Gdańsk 2004. - 110 s. 
539. Otremba Zbigniew, Piłsudski 
w Grudziądzu. Gdańsk 2005. - 222 s. 
540. [oz], Wolny czas spędza z rodziną 
(Paweł Staszek - żużlowiec). Nowości 
2006, nr 10, s. 11. 
541. pa [Pasis Aleksandra], Magda Umer 
i poezja (Poetyckie Okruchy Lata). Nowo- 
ści 2006, nr 202, s. 9. 
542. pa [Pasis Aleksandra], Odsłonięto 
tablicę słynnego chirurga (Ludwik Rydy- 
gier). Nowości 2006, nr 242, 250, s. 10. 
543. Pakulski Jan. Barokowe inskrypcje 
w Ratuszu grudziądzkim. Rocznik Gru- 
dziądzki 2005 T. 16 s. 11-29. 
544. pa [Pasis Aleksandra], Z sercem 
dbają o swoje ogrody ("Ozdabiamy domy 
kwiatami"). Nowości 2006, nr 246, s. 10. 
545. Pamięci ofiar III Rzeszy (tablica pa- 
miątkowa) [oprac. red.]. Nowości 2006, 
nr 254, s. 10. 


546. Panasiuk Andrzej, Sercem odmie- 
rzane. (Grafika, Klara Stolp). Mogilno 
2006. - 65 s. 
547. Panasiuk Andrzej, Sercem odmie- 
rzane. (Grafika, Klara Stolp). Mogilno 
2006. - 65 s. 
548. Pani prezes (biogram Sabiny Czar- 
neckiej, nowego prezesa MZK) [oprac. 
red.]. Kurier Grudziądzki 2005, nr 21, s. I. 
549. Pasis Aleksandra, Kolejarze przeka- 
zali swoje pamiątki. Nowości 2006, nr 214, 
s.9. 
550. Pasis Aleksandra, Krzewią kulturę 
polską i grudziądzką (Krystyna Nowak 
otrzymała odznakę Zasłużony dla Kultury 
Polskiej). Nowości 2006, nr 231, s. 10. 
551. Pasis Aleksandra, Kto z Janem 
Pawłem II (wystawa, spotkania grudzią- 
dzan z Janem Pawłem II). Nowości 2006, 
nr 226, s. 9. 
552. Pasis Aleksandra, Łabędź pofrunął 
do Turka (Poetyckie Okruchy Lata). Nowo- 
ści 2006, nr 224, s. 10. 
553. Pasis Aleksandra, Młodzi przeciw- 
ko różnym używkom ("Bliżej siebie - da- 
lej od narkotyków"). Nowości 2006, 
nr 239, s. 9. 
554. Pasis Aleksandra. Na starych wido- 
kówkach ("Grudziądz na starej karcie pocz- 
towej" T. 2). Nowości 2006, nr 257, s. 10. 
555. Pasis Aleksandra, Odnaleźli się 
w świecie sztuki (IX Ogólnopolski Przegląd 
Twórczości Artystycznej Niepełnospraw- 
nych OPTAN). Nowości 2006, nr 212, s. 9. 
556. Pasis Aleksandra, Pisali o ludziach 
i swoim mieście ("Wielokulturowość regio- 
nu - ocalić od zapomnienia"). Nowości 
2006, nr 230, s. 9. 
557. Pasis Alek
andra, Poezja i proza 
w Akcencie (wiersze Janusza Leppka). No- 
wości 2006, nr 256, s. 10. 
558. Pasis Aleksandra, Pokonał setki li- 
terackich rywali (grudziądzanin Henryk 
Kamiński wygrał piątą edycję Konkursu 
Uniwersytetu Gdańskiego na prozę). No- 
wości 2006, nr 262, s. 9.
		

/RG_0273_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


271 


559. Pasis Aleksandra. Śpiewali o Polsce 
(Festiwal Piosenki Żołnierskiej i Patriotycz- 
nej). Nowości 2006, nr 268, s. 10. 
560. Pasis Aleksandra, Ta

ica na domu, 
gdzie dorastał Bruno (tablica upamiętniają- 
ca Ryszarda Milczewskiego-Bruna). Nowo- 
ści 2006, nr 261, s. 9. 
561. Pasis Aleksandra, Wygrali sobie 
"Agrafkę Muzyczną". Nowości 2006, 
nr 226, s. 9. 
562. Pawluczuk Zdzisław, Ruch sporto- 
wy w Grudziądzu na przełomie lat 80. i 90. 
XX w. /I In: Z najnowszej historii kultury 
fizycznej w Polsce. T. 6: Prace naukowe 
Letniej Szkoły Historyków Kultury Fizycz- 
nej I pod red. Leonarda Nowaka. Gorzów 
Wielkopolski 2004. - S. 419-426. 
563. Pepliński Wiktor, Prasa a więź' spo- 
łeczna. Rola Wiktora Kulerskiego i jego "Ga- 
zety Grudziądzkiej" w kształtowaniu postaw 
narodowych w okresie zaboru pruskiego. Pie- 
niądze i Więź 2000, nr I, s. 145-152. 
564. Pietkiewicz Mirosław, Sześćsetpięć- 
dziesięciolecie rzemiosła grudziądzkiego 
1355-2005. [Grudziądz], 2005. - 5 s. 
565. Pięć lat w służbie Rzeczypospolitej, 
Szwadron Kawalerii Wojska Polskiego. 
Fundacja Polonia Militaria. Warszawa 
2005. - 48 s. 
566. Pless Józef, Codzienna lekcja histo- 
rii, Warszawa [2004]. - 80 s. 
567. Polak Wojciech, Grudziądzki czer- 
wiec 1976 w świetle dokumentów Służby 
Bezpieczeństwa /I In: Wokół historii i poli- 
tyki. Studia dedykowane prof. Wojciecho- 
wi Wrzesińskiemu w 70 rocznicę urodzin I 
pod red. S. Ciesielskiego, T. Kulak, K. Ru- 
chniewicza i J. Tyszkiewicza. Toruń 2004. 
- S. 673-687. 
568. Polska, nawigator turystyczny. War- 
szawa 2006. - 576 s. 
569. Poręba Stanisław, Antoni Stefański 
(1865-1929) - zapomniany tłumacz "Ben 
Hura". Biuletyn Koła Miłośników Dziejów 
Grudziądza 2006, nr 19, s. 1-8. 


570. Poręba Stanisław, Dariusz Czaplic- 
ki (1930-2002) - pomorski dziennikarz po- 
chodzący z Grudziądza. Biuletyn Koła Mi- 
łośników Dziejów Grudziądza 2005, nr 27, 
s.I-4. 
571. Poręba Stanisław, Dzieje Teatru 
Miejskiego w Grudziądzu (1926-1929). 
Kalendarz Grudziądzki 2006. Przewodni- 
cząca Rady Redakcyjnej Karola Skowroń- 
ska. Grudziądz 2005. - S. 117-122. 
572. Poręba Stanisław, Edmund Bernac- 
ki (1875-1939), dziennikarz "Gazety Gru- 
dziądzkiej" i wydawca literatury dla dzie- 
_ ci. Biuletyn Koła Miłośników Dziejów 
Grudziądza 2005, nr 7, s. 1-4. 
573. Poręba Stanisław, Gazeta Gru- 
dziądzka (1894-1939): calendarium. Gru- 
dziądz 2004. - 72 s. 
574. Poręba Stanisław, Grudziądz czy 
Grudusk (pow. Ciechanów), czyli prawda 
o obchodach 9OO-1ecia Grudziądza w 1965 r. 
Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Gru- 
dziądza 2006, nr 15, s. 1-8. 
575. Poręba Stanisław, Grudziądz i po- 
wiat grudziądzki: stosunki ludnościowe 
1817-1914. Grudziądz 2006. - 40 s. 
576. Poręba Stanisław, Grudziądzkie lata 
pisarza kaszubskiego Jana Jakuba Patocka 
(1886-1940). Biuletyn Koła Miłośników 
Dziejów Grudziądza 2006. nr 5, s. 1-4. 
577. Poręba Stanisław, Grudziądzko-to- 
ruński numer tygodnika "Myśl Niepodle- 
gła" z 31 stycznia 1920 r. Biuletyn Koła 
Miłośników Dziejów Grudziądza 2006, 
nr 3, s. 1-8. 
578. Poręba Stanisław, Inż. Edward 
Herzberg (1875-1944) - wybitny nauczy- 
ciel szkolnictwa zawodowego w Polsce. 
Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Gru- 
dziądza 2005, nr 31, s. [1-4]. 
579. Poręba Stanisław, Jan A. Grabow- 
ski (1882-1950) - pisarz dla dzieci, krajo- 
znawca i jego związki z Gru
ziądzem. Biu- 
letyn Koła Miłośników Dziejów Grudzią- 
dza 2oo5,.nr 23, s. 1-4.
		

/RG_0274_0001.djvu

			272 


BIBLIOGRAFIA 


580. Poręba Stanisław ł Kazimierz Grus 
(1886-1955). Rysownik, karykaturzysta 
i ilustrator książek. Kalendarz Grudziądzki 
2006. Przewodnicząca Rady Redakcyjnej 
Karola, Skowrońska. Grudziądz 2005. 
- S. 127-130. 
581. Poręba Stanisław, Ks. Konrad Ma- 
jewski - zapomniany grudziądzki pisarz lu- 
dowy i religijny (1875-1945). Biuletyn 
Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
2006, nr 25, s. 1-4. 
582. Poręba Stanisław, Ksiądz Józef Pa- 
naś (1887-1940) - redaktor naczelny "Ga- 
zety Grudziądzkiej". Biuletyn Koła Miło- 
śników Dziejów Grudziądza 2005, nr 32, 
s.I-4. 
583. Poręba Stanisław. Patroni ulic Gru- 
dziądza. Kalendarz Grudziądzki 2005. 
Przewodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2004. - S. 61-66. 
584. Poręba Stanisław, Patroni ulic Gru- 
dziądza (kielecko-lubelscy). Kalendarz 
Grudziądzki 2006. Przewodnicząca Rady 
Redakcyjnej Karola Skowrońska. Gru- 
dziądz 2005. - S. 67-71. 
585. Poręba Stanisław, Poczet zasłużo- 
nych grudziądzan. Biuletyn Koła Miłośni- 
ków Dziejów Grudziądza 2005, nr I, s. 1-4. 
586. Poręba Stanisław, Polski plan mia- 
sta z 1913 r. Kalendarz Grudziądzki 2005. 
Przewodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2004. - S. 91-93. 
587. Poręba Stanisław, Potomek królowej 
Marysieńki (Franciszek Teodor de la Gran- 
ge). Kalendarz Grudziądzki 2006. Przewod- 
nicząca Rady Redakcyjnej Karola Skowroń- 
ska. Grudziądz 2005. - S. 123-125. 
588. Poręba Stanisław, Romuald Wasi- 
lewski (1892-1970) - redaktor naczelny 
"Gazety Grudziądzkiej". Biuletyn Koła Mi- 
łośników Dziejów Grudziądza 2005, nr 34, 
s. 1-8. 
589. Poręba Stanisław, Stanisław Micha- 
łowski (1903-1984) - prawnik i wicepre- 
zydent miasta Grudziądza (1934-1939) 


i poseł na Sejm RP (1935-1938). Biuletyn 
Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
2005, nr 16, s. 1-4. 
590. Poręba Stanisław, Stanisława Pisa- 
rzewska (1857-1941) - autorka podręczni- 
ka "Zarys dziejów Polski od najdawniej- 
szych do ostatnich czasów" (1906). Biule- 
tyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
2006, nr 30, s. 1-8. 
591. Poręba Stanisław, Szynyskie lata hi- 
storyka ks. Pawła Czaplewskiego. Biuletyn 
Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
2005, nr 20, s. 1-4. 
592. Poręba Stanisław, Teodora Majowa 
(1872-1970) i jej artykuł "Cisy w Wierz- 
chlesie" . Biuletyn Koła Miłośników Dzie- 
jów Grudziądza 2006, nr 10, s. [1-4]. 
593. Poręba Stanisław, W kręgu "Gazety 
Grudziądzkiej" (1894-1939): artykuły, 
szkice, notatki. Grudziądz 2004, 28 s. 
594. Poręba Stanisław, Ważniejsze gru- 
dziądzkie rocznice w 2005 r. Kalendarz 
Grudziądzki 2005. Przewodnicząca Rady 
Redakcyjnej Karola Skowrońska. Gru- 
dziądz 2004. - S. 59-60. 
595. Poręba Stanisław, Ważniejsze gru- 
dziądzkie rocznice w 2006 r. Kalendarz 
Grudziądzki 2006. Przewodnicząca Rady 
Redakcyjnej Karola Skowronska. Gru- 
dziądz 2005. - S. 63-65. 
596. Poręba Stanisław, "Wiadomości 
Grudziądzkie" i "Głos Grudziądza" - 
pierwsze grudziądzkie pisma po II wojnie 
światowej. Biuletyn Koła Miłośników 
Dziejów Grudziądza 2005, nr 13, s. 1-4-. 
597. Poręba Stanisław, Władysław Grobel- 
ny i jego książka "Słownictwo rzemieślnicze" 
z 1925 roku. Biuletyn Koła Miłośników 
Dziejów Grudziądza 2005, nr 26, s. 1-4. 
598. Poręba Stanisław, Z dziejów PomQr- 
skiej Agencji Prasowej w Grudziądzu 
1924-1939. Grudziądz 2005. 
599. Poręba Stanisław, Z_ grudziądzkich 
lat dziennikarza i pisarza Józefa Kisielew- 
skiego (1905-1966). Biuletyn Koła Miło-
		

/RG_0275_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


273 


śnik6w Dziejów Grudziądza 2006, nr 14, 
s.1-8. 
600. Poręba Stanisław, Z żałobnej karty: 
podpułkownik Stanisław Sitek (1890-1940). 
Kalendarz Grudziądzki 2005. Przewodniczą- 
ca Rady Redakcyjnej Karola Skowrońska. 
Grudziądz 2004. - S. 153-155. 
60 I. Poręba Stanisław, Zjednoczone Te- 
atry Toruń - Grudziądz - Bydgoszcz (sezon 
1925/26). Kalendarz Grudziądzki 2005. 
Przewodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2004. - S. 103-105. 
602. Poręba Stanisław, Związek Harcer- 
stwa Polskiego w Grudziądzu 1920-39. 
Kalendarz Grudziądzki 2005. Przewodni- 
cząca Rady Redakcyjnej Karola Skowroń- 
ska. Grudziądz 2004. - S. 111-115. 
603. Poręba Stanisław, Związki Wil)cen- 
tego Witosa (1874-1945) z Grudziądzem. 
Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Gru- 
dziądza 2006. nr 7. s. 1-8. 
604. Potęga-Magdziarz Regina. Stopi- 
kowski Henryk, Ekslibrisy w zbiorach Bi- 
blioteki Miejskiej im. Wiktora Kulerskiego 
w Grudziądzu. Ex Bibliotheca. Magazyn 
Grafików i Kolekcjonerów Ekslibrisu 2002, 
nr I, s. 6-7. 
605. Powiat grudziądzki: przewodnik. I 
Red. Andrzej Urbański. Toruń 2005. - 96 s. 
606. Powstaniec warszawski z Grudzią- 
dza. Tadeusz Maślankowski [Sosna]. [Gru- 
dziądz 2006], broszura. 
607. Prabucki Marek, Przybyłem zapytać 
Ciebie Generale (o zjeździe Związku Hal- 
lerczyków i Drużyn Błękitnych w 1931 r.). 
Nowości 2006, nr 187, s. 12. 
608. Przedwojenne iluzjony [oprac. red.]. 
Gazeta Pomorska 2006, nr 70, s. 15. 
609. Przejrzysta Polska (Grudziądz przy- 
stąpił do akcji społecznej Przejrzysta PoI- 
ska) [oprac. red.]. Kurier Grudziądzki 2005, 
nr 22, s. 10. 
610. Przetrwał wojnę z aparatem w ręku 
(grudziądzki fotograf Wojciech Grelewicz) 
[oprac. red.]. Gazeta Pomorska 2006, 
nr 144, s. 13. 


611. Przewodnik rowerowy po okolicach 
Grudziądza. I Red. Michał Czepek. Gru- 
dziądz 2005. - 30 s. 
612. Przy najstarszej parafii kwitło życie 
kulturalne (parafia św. Mikołaja) [oprac. 
red.]. Gazeta Pomorska 2006, nr 227, s. 15. 
613. Pszczelarstwo we krwi (Stanisław 
Wiącek) [oprac. red.]. Gazeta Pomorska 
2006, nr 191, s. 13. 
614. [r], Grudziądzka Szkoła Wyższa. 
Nowości 2006, nr 71, s. III. 
615. Raginiak Stanisław, On chciał się 
stą
 wyrwać (6. rocznica śmierci Janusza 
Leppka, poety i fotografika). Nowości 
2005, nr 185, s. 9. 
616. Raginiak Stanisław, Powrót do Łuk- 
ty (opowiadania). Grudziądz 2005. - 223 s. 
617. Raginiak Stanisław, Skroplone 
smutki. Grudziądz 2004. - 43 s. 
618. Rakowicz Grażyna, Dni Grudzią- 
dza. Rzeczpospolita: dodatek 2006, nr 136, 
s. I. 
619. ram [Małecki Robert], Ciała do ma- 
lowania: I Ogólnopolski Festiwal Tatuażu. 
Nowości 2005, nr 67, s. 9. 
620. ram [Małecki Roben], Kieszeń peł- 
na artystów (Grudziądzka Kieszeń Scenicz- 
na). Nowości 2005, nr 112, s. 9. 
621. ram [Małecki Robert], Śpiewali 
dumnie (Festiwal Piosenki Żołnierskiej 
i Patriotycznej). Nowości 2005, nr 268, s. 10. 
- 622. ram [Małecki Robert], Tablica na 
pamiątkę (80 rocznica I Pomorskiej Wysta- 
wy Rolnictwa i Przemysłu). Nowości 2005, 
nr 146, s. 9. 
623. ram [Małecki Robert], Zasłużony 
kulturze od bardzo dawna (Tadeusz Ja- 
strzębski, grudziądzanin, otrzymał brązowy 
medal "Gloria Artis"). Nowości 2005, 
nr 272, s. 10. 
624. Raport o stanie środowiska woje- 
wództwa kujawsko-pomorskiego w 2004 r. 
I Red. Wioleta Ślachciak i Jacek Goszczyń- 
ski. Bydgoszcz 2005. - 208 s.
		

/RG_0276_0001.djvu

			274 


BIBLIOGRAFIA 


625. Raszeja-Specht Anna. Diagnostyka 
laboratoryjna skaz krwiotocznych: choroba 
von Willebranda. Grudziądz 2005. - 56 s. 
626. Ratajczyk Grzegorz. Od Szkoły 
Żandarmęrii do Centrum Wyszkolenia Żan- 
darmerii w Grudziądzu. Rocznik Gru- 
dziądzki 2005 T. 16 s. 111-123. 
627. Rauchfleisz Tadeusz, CZAK Kalisz 
2006. Biuletyn Koła Miłośników Dziejów 
Grudziądza 2006, nr 29, s. 1-4. 
628. Rauchfleisz Tadeusz, Działalność 
Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
w latach 2001-2006. Biuletyn Koła Miło- 
śników D2;iejów Grudziądza 2006, nr 27, 
s.I-4. 
629. Rauchfleisz Tadeusz, XIX rocznica 
powstania Koła Miłośników Dziejów Gru- 
dziądza. Biuletyn Koła Miłośników Dzie- 
jów Grudziądza 2005, nr 25, s. 1-4. 
630. Rauchfleisz Tadeusz, Sprawozdanie 
Oddziału Polskiego Towarzystwa Tury- 
styczno- Krajoznawczego w Grudziądzu za 
lata 2002-2004. Rocznik Grudziądzki 2005 
T. 16 s. 362-371. 
631. Rawicka Bożena, Przeciwzakrzepo- 
we i prozakrzepowe działanie układu he- 
mostazy: implikacje kliniczne zaburzeń. 
Grudziądz 2004. - 46 s. 
632. Reczek Helena, Z kart historii Za- 
kładu Karnego nr I w Grudziądzu [maszy- 
nopis w zbiorach Biblioteki Miejskiej]. 
Grudziądz 2005. - 38 s. 
633. Remiś Marzena, Szajerka Marek, 
Oddział PIH w Grudziądzu. Biuletyn PIH. 
Rok 2005. Red. merytoryczna Stanisław 
Roszak. Toruń 2005, s. 48-50. 
634. Rybny tylko w nazwie [oprac. red.]. 
Gazeta Pomorska 2006, nr 197, s. 15. 
635. Rygielski Grzegorz, Pomorska 
Szkoła Sztuk Pięknych w Grudziądzu. Gru- 
dziądz 2004, ) 6 s. 
636. Rykaczewska Helena, XI Kongres 
W spólnot Katolickich dekanatów gru- 
dziądzkich. Niedziela 2006, nr 26, s. III. 


637. Rykaczewska Helena, Złoty jubile- 
usz kapłański ks. prałata Józefa Sołobo- 
dowskiego. Niedziela 2005, nr 30, s. I. 
638. Rzekanowski Paweł, Zakochany 
w bieganiu (Bronisław Malinowski). Gaze- 
ta Wyborcza: dodatek 2005, nr 124, s. 3. 
639. Rzeszotek Radosław, Jako szef sta- 
wiał komendę na nogi (Janusz Brodziński). 
Nowości 2006, nr 3, s. 7. 
640. Rzeszut Maryla, Ci. co lubią rośli- 
ny. to dobrzy ludzie (rodzinny Ogród Dział- 
kowy "Krokus" wygrał w trzech katego- 
riach w ogólnopolskim konkursie na naj- 
lepszy ogród). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 220, s. 15. 
641. Rzeszut Maryla, Dwoje znamy, 
a kto trzeci? (rozmowa z Przemysławem 
Kaletą, prezesem Miejskiego Przedsiębior- 
stwa Gospodarki Nieruchomościami 
o "prezydenckiej" puli mieszkań komunal- 
nych). Gazeta Pomorska 2006, nr 265, 
s. II. . 
642. Rzeszut Maryla, Energia w słońcu 
i wodzie (konferencja o odnawialnych źró- 
dłach energii). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 210, s. 13. 
643. Rzeszut Maryla, Fajerwerk arii: mu- 
zyczne wejście w Nowy Rok w grudziądz- 
kim teatrze. Gazeta Pomorska 2005, nr 8, 
s. 15. 
644. Rzeszut Maryla, Grudziądz też. chce 
mieć campus. Wywiad z Ewą Czarnecką, 
kierownikiem Wydziału Oświaty, Kultury 
i Sportu, o grudziądzkim programie rozwo- 
ju ośrodka pozamiejscowego UMK. Gaze- 
ta Pomorska 2006, nr 25, s. 13. 
645. Rzeszut Maryla, Inteligentny jazz: 
finał festiwalu PROBALTICA w Grudzią- 
dzu - trio ze Szwecji. Gazeta Pomorska 
2005, nr 117, s. 15. 
646. Rzeszut Maryla, Kolorowo nad 
miastem (Balonowy Puchar Polski w Gru- 
dziądzu). Gazeta Pomorska 2005, nr 88,89, 
s. 13.
		

/RG_0277_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


275 


647. Rzeszut Maryla, KS Start na medal 
(80-1ecie Okręgowego Związku Bokserskie- 
go). Gazeta Pomorska 2006, nr 255, s. 18. 
648. Rzeszut Maryla, Kwiaty generałom, 
tablica koniom (XVIII Zjazd Kawale- 
rzystów II RP). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 192, s. 15. 
649. Rzeszut Maryla, Mocni na rynku 
(Złota Setka 2004). Gazeta Pomorska 2005, 
nr 133, s. 13. 
650. Rzeszut Maryla, OHP trampoliną 
(Danuta Sobiepanek została prezesem 
TBS). Gazeta Pomorska 2006, nr 173, s. II. 
651. Rzeszut Maryla, Opłacą się także 
"miękkie" projekty (rozmowa z Jackiem 
Wrzosem kierownikiem Biura Obsługi 
Funduszy Europejskich Urzędu Miejskie- 
go). Gazeta Pomorska 2006, nr 231, S. 13. 
652. Rzeszut Maryla, Pamięć o bohate- 
rze (w Warszawie. na Powązkach pochowa- 
no prochy Andrzeja Krajewskiego, pilota 
związanego z Aeroklubem Grudziądzkim). 
Gazeta Pomorska 2006, nr 183. s. 15. 
653. Rzeszut Maryla, Poznamy skład 
drużyny i zarządu (GTŻ). Gazeta Pomorska 
2006, nr 260, s. 19. 
654. Rzeszut Maryla, Północ coraz bliżej 
(ścieżki rowerowe). Gazeta Pomorska 
2005, nr 262, s. 15. 
655. Rzeszut Maryla, Prawdziwe part- 
nerstwo (rozmowa z Joanną John-Błażyń- 
ską o udziale Grudziądza w targach 
w Szwecji i o współpracy z miastem part- 
nerskim - Falun). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 108, s. 13. 
656. Rzeszut Maryla, Regaty pamięci 
Imbierowicza. (jazeta Pomorska 2005, 
nr 222, 226, s. 19. 
657. Rzeszut Maryla, Ring Startu dla 
młodych pięści (Międzynarodowy Turniej 
Miast Kopernikańskich w boksie). Gazeta 
Pomorska 2006, nr 216, 219, s. 21. 
658. Rzeszut Maryla, Studia dzienne: 
Politechnika Gdańska otwiera w Grudzią- 
dzu. Gazeta Pomorska 2005, nr 116, s. 15. 


659. Rzeszut Maryla, Szkoła Orląt - stąd 
(80-1ecie Oficerskiej Szkoły Lotniczej). Ga- 
zeta Pomorska 2005, nr 145, 146, 147, 
s.15. 
660. Rzeszut Maryla, Śladem przodków 
(w Wielkim Tarpnie trwają prace archeolo- 
giczne związane ze znaleziskami z epoki ka- 
mienia). Gazeta Pomorska 2006, nr 169, s. 13. 
661. Rzeszut Maryla, Teraz już 100 lat! 
(PSS "Społem" w Grudziądzu świętowało 
60. rocznicę istnienia). Gazeta Pomorska 
2005, nr 137, s. 15. 
662. Rzeszut Maryla, To był bal! (kon- 
cert dinozaurów). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 148, s. 19. 
663. Rzeszut Maryla, To już ósme rega- 
ty Imbierowicza. Gazeta Pomorska 2006, 
nr 228, 231, s. 27. 
664. Rzeszut Maryla, Tu zacząłem mu- 
zykować (Bernard Janicki). Gazeta Pomor- 
ska 2006, nr 146, s. 15. 
665. Rzeszut Maryla, Tysiące uczestni- 
ków biegnie dla "Bronka" (XXV Między- 
narodowy Bieg Uliczny im. Bronisława 
Malinowskiego). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 234, 236, 237, s. 27. 
666. Rzeszut Maryla, Wzmacnianie sce- 
ny (nowy sezon teatralny w Grudziądzu). 
Gazeta Pomorska 2005, nr 183, s. 13. 
667. Rzeszut Maryla, W "Starcie Gru- 
dziądz - dla Brylińskiego (XII Ogólnopol- 
ski Memoriał im. Edmunda Brylińskiego 
w podnoszeniu ciężarów). Gazeta Pomor- 
ska 2006, nr 268, 270, 271, s. 27. 
668. Rzeszut Maryla, Wiara czyni cuda 
(Maciej Hreniak zdobył brązowy medal na 
mistrzostwach Europy juniorów w pływa- 
niu). Gazeta Pomorska 2006, nr 169, s. 18. 
669. Rzeszut Maryla, Wzmacnianie sce- 
ny (nowy sezon teatralny w Grudziądzu). 
Gazeta Pomorska 2005, nr 183, s. 13. 
670. Rzeszut Maryla, Ze zwalnianiem le- 
piej ostrożnie (w Grudziądzu,zaczyna bra- 
kować lekarzy). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 249, s. U.
		

/RG_0278_0001.djvu

			276 


BIBLIOGRAFIA 


671. Rzeszut Maryla, Zyskają firmy 
i miasta (Newry miastem partnerskim Gru- 
dziądza). Gazeta Pomorska 2006, nr 232, 
s.4. 
672. - Rzeszut Wojciech, W sieci pająka 
(Ośrodek Rehabilitacyjny Dzieci Specjalnej 
Troski w Grudziądzu). Gazeta Pomorska 
2005, nr 292, s. 15. 
673. Rzeszut Wojciech, Wiemy, jaki 
mamy wybór (wybory samorządowe 
w grudziądzkim powiecie ziemskim). Ga- 
zeta Pomorska 2006, nr 243, s. 12. 
674. Rzeszut Wojciech, Wojewoda u ze- 
słańców, (Sybiracy). Gazeta Pomorska 
2005, nr 134, 135, s. 13. 
675. Sadowski Piotr, Solanka z Maruszy 
- darem Ziemi. Kurier Grudziądzki 2006, 
nr 14, s. 9. 
676. Satkiewicz Andrzej, Związek Przy- 
jaciół Pomorza Oddział w Grudziądzu w la- 
tach 2003-2004. Rocznik Grudziądzki 
2005 T. 16 s. 375-377. 
677. Simiński Stanny Tomasz, Znam Gru- 
dziądz i okolice (klasztor Ojców Reforma- 
torów). Kurier Grudziądzki 2006, nr 8, s. 16. 
678. Simiński-Stanny Tomasz, Znam 
Grudziądz i okolice (kościół pojezuicki pw. 
Św.. Franciszka Ksawerego). Kurier Gru- 
dziądzki 2006, nr 6, s. 16. 
679. Skopińska Barbara, Skrzydła od 
młodych lat (wspomnienia rodzinne Barba- 
ry Skopińskiej). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 60, s. 12. 
680. Skowrońska Karola, Śp. Jan Ładoś 
(1906-2005). Nowy Przegląd Kawaleryjski 
2005, nr 13, s.. 3"'"-4. 
681. Skowrońska Karola, Z żałobnej kar- 
ty: Helena Minkiewicz (1912-2003). Ka- 
lendarz Grudziądzki 2005. Przewodnicząca 
Rady Redakcyjnej Karola Skowrońska, 
Grudziądz 2004. - S. 156-157. 
682. Skowrońska Karola, Rauchfleisz 
Tadeusz, Kalendarz Grudziądzki 2006. Biu- 
letyn Koła Miłośników Dziejów Grudzią- 
dza 2006, nr 2, s. 1-4. 


683. Skurzyński Piotr, Ziemia chełmiń- 
ska: przewodnik turystyczny. Gdynia 2006. 
- 244 s. 
684. Słodki ród Rozwadowskich (o ro- 
dzinie grudziądzkich cukierników) [oprac. 
red.]. Gazeta Pomorska 2006, nr 70, s. 15. 
685. Słomiak Irena, Niebo pod kopułą 
(krótka historia grudziądzkiego Planetarium 
i Obserwatorium Astronomicznego). Gaze- 
ta Wyborcza 2005, nr 124, s. 10. 
686. Słomiak Irena, Stolica polskiej jaz- 
dy. Gazeta Wyborcza 2005, nr 124, s. 4. 
687. Słomiak Irena, Urodzinowa zabawa 
(Dni Grudziądza 2005). Gazeta Wyborcza: 
Toruń 2005, nr 124, s. 14. 
688. Słomiak Irena, W zdrowym ciele 
(sport grudziądzki). Gazeta Wyborcza: do- 
datek 2005, nr 124, s. 15. 
689. "Solidarność", co zawdzięcza jej 
świat (25-1ecie "Solidarności") [oprac. 
red.]. Nowości 2005, nr 201, s. 10. 
690. Sołtys Zofia, Srebrny jubileuśz KIK. 
Kalendarz Grudziądzki 2006. Przewodniczą- 
ca Rady Redakcyjnej Karola Skowrońska. 
Grudziądz 2005. - S. 141-143. 
691. Stadion. którego nie ma (Stadion 
"Olimpii" przy ul. Hallera). [oprac. red.]. 
Gazeta Pomorska 2006, nr 174, s. 13. 
692. Stenzel Adam, Spadkobiercy Lutra. 
Kalendarz Grudziądzki 2006. Przewodni- 
cząca Rady Redakcyjnej Karola Skowroń- 
ska. Grudziądz 2005. - S. 131-132. 
693. Stenzel Adam, Uwięziony baroko- 
wy zabytek. Kalendarz Grudziądzki 2006. 
Przewodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2005. - S. 79-82. 
694. Stopikowski Henryk, Architektura 
w ekslibrisie grudziądzkich wystaw. Ex Bi- 
bliotheca. Magazyn Grafików i Kolekcjo- 
nerów Ekslibrisu 1999, nr 2, s. 10-11. 
695. Stopikowski Henryk, Ekslibris zdo- 
bywa Grudziądz. Poznaj Swój Kraj 1991, 
nr 7, s. 27. 
696. Stopikowski Henryk, Jak populary- 
zować ekslibris. Konspekt. Pismo Akade-
		

/RG_0279_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


277 


mii Pedagogicznej w Krakowie 2004, 
nr 19, s. 145-146. 
697. Stopikowski Henryk, Moja kolek- 
cja. Ex Bibliotheca. Magazyn Grafików 
i Kolekcjonerów Ekslibrisu 200 l, nr 2, 
s.5-6. 
698. Stopikowski Henryk, Z doświad- 
czeń w działalności popularyzującej eksli- 
bris wśród młodzieży. Ex Bibliotheca. Ma- 
gazyn Grafików i Kolekcjonerów Ekslibri- 
su 2000, nr 2, s. 11-12. 
699. Sudziński Ryszard, Etapy i kierun- 
ki rozwoju Grudziądza w okresie kapitali- 
stycznej industrializacji miasta (od połowy 
XIX wieku do roku 193Q). Rocznik Grti- 
dziądzki 2005 T. 16 s. 45-84. 
700. Sykut Piotr, Policja polityczna 
w Grudziądzu w latach 1920-1926: po- 
wstanie i organizacja. Rocznik Grudziądz- 
ki 2005 T. 16 s. 125-143. 
701. Sykut Piotr, Rola i znaczenie Poli- 
cji Państwowej w systemie obrony Polski 
w okresie międzywojennym na Pomorzu. 
Zarys problematyki na przykładzie powia- 
tu grudziądzkiego /I In: Pomorze w syste- 
mie obrony Polski w okresie międzywojen- 
nym i po II wojnie światowej I Red. nauk. 
Tadeusz Kmiecik. Słupsk 2004. - S. 85-94. 
702. Sypek Agnieszka, Sypek Robert, 
Zamki i obiekty warowne od Malborka do 
Torunia. Warszawa [2005]. - 144 s. 
703. Szajerka Marek, Cuda w piwnicach. 
Gazeta Pomorska 2004, nr 286, s. 14. 
704. Szajerka Marek, Klimka warto odbu- 
dować. Gazeta Pomorska 2006, nr 67, s. 19. 
705. Szajerka Marek, Śladami przeszło- 
ści Grudziądza. Biuletyn Koła Miłośników 
Dziejów Grudziądza 2005, nr 8, s. 1-4. 
706. Szajerka Marek, Wpływ badań nad 
kościołem pw. św. Mikołaja w Grudziądzu 
na poznanie genezy i ustroju miasta. Rocz- 
nik Grudziądzki 2005 T. 16 s. 285-323. 
707. Szczepanek Zbigniew, Zamki Po- 
morza Warmii i Mazur = Die Burgen und 
Schlsser von Pommem, Ermland und Ma- 


suren = The Castels of Pomerania Warmia 
and Masuria. Gdańsk 2004. - 224 s. 
708. Sześć pytań do sześciu kandydatów 
[oprac. red.]. Gazeta Pomorska 2006, 
nr 252, s. 21. 
709. Szkoła Podstawowa nr 3 im. Janu- 
sza Korczaka w Grudziądzu. Grudziądz 
2006. - 28 s. 
710. Szulc Ewa, Zobowiązujące dzie- 
dzictwo (80-1ecie Zespołu Szkół Rolni- 
czych w Grudziądzu). Niedziela 2005, 
nr 45, s. IV. 
711. Świtacz Violetta, Wierzbowska Beata, 
Projekt akcji profilaktycznej: ,,Możemy zapo- 
biegać dramatom. . ." Grudziądz 2005. - 32 s. 
712. Ta apteka zawsze była blisko pacjen- 
tów (historia apteki "pod Orłem"). [oprac. 
red.]. Gazeta Pomorska 2006, nr 239, s. 15. 
713. Tężycki Mirosław, Zarys szkolnic- 
twa w Grudziądzu w latach 1920-1970. 
Toruń 2006. - 128 s. 
714. tm [Miks Tomasz], Bartek chce 
zdobyć więcej punktów i medali (sylwetka 
Bartłomieja Osucha, ciężary). Nowości 
2006, nr 9, s. II. 
715. tm [Miks Tomasz], Lubi dawać wy- 
ciski swoim głośnikom. Nowości 2006, 
nr 4, s. II. 
716. tm [Miks Tomasz], Po takim trenin- 
gu na hobby nie ma czasu (Maciej Hre- 
niak). Nowości 2006, nr 2, s. II. 
717. tm [Miks Tomasz], Poradzą, wy- 
szkolą, przekwalifikują (Młodzieżowe Cen- 
trum Kariery). Nowości 2005, nr 216, s. 9. 
718. tm [Miks Tomasz], Sprinterzy 
w światowej czołówce (kolarstwo). Nowo- 
ści 2006, nr 20, s. 10. 
719. tm [Miks Tomasz], Trzy lata minę- 
ły (wywiad z prezydentem Andrzejem Wi- 
śniewskim). Kurier Grudziądzki 2005, 
nr 29, s. I. 
720. tm [Miks Tomasz], Wystawa i pa- 
mięć (wystawa w Bibliptece Miejskiej 
z okazji 70 rocznicy- śmierci W. Kulerskie- 
go). Nqwości 2005, nr 224, s. 10.
		

/RG_0280_0001.djvu

			278 


BIBLIOGRAFIA 


721. tm [Miks Tomasz], Zblokowani 
w wyborach (bloki wyborcze w Grudzią- 
dzu). Nowości 2006, nr 247, s. 9. 
722. To bartnicy mają święto. Grudziądz- 
kie Koło pszczelarzy obchodzi 84. roczni- 
cę powstania [oprac. red.]. Gazeta Pomor- 
ska 2006, nr 191, s. 13. 
723. Trzydziestolecie ZSBiP w Grudzią- 
dzu. Zespół Szkół Budowlanych i Plastycz- 
nych. Grudziądz 2005. - płyta CD. 
724. Tucholski Edmund, XIX Koncert 
Chórów Kościelnych Rejonu Grudziądz- 
kiego. Niedziela 2006, nr 21, s. IV. 
725. Turski Henryk, X-lecie Regionalne- 
go Muzeum Kolejnictwa. Niedziela 2006, 
nr 36, s. IV. 
726. Turski Henryk, Kalendarium węzła 
kolejowego w Grudziądzu. Kalendarz Gru- 
dziądzki 2005. Przewodnicząca Rady Re- 
dakcyjnej Karola Skowrońska. Grudziądz 
2004. - S. 79-81. 
727. Turski Henryk, Śp. ks. kan. Zenon 
Grządka (1934-2005). Niedziela 2005, 
nr 41, s. I. 
728. W [Rzeszut Wojciech], 650 lat dla 
miasta: w Grudziądzu pierwsi byli pieka- 
rze... (650. rocznica powstania pierwszego 
cechu rzemieślniczego. Gazeta Pomorska 
2005, nr 88, s. 15. 
729. w [Rzeszut Wojciech], Capstrzyk na 
rynku: rocznica po raz pierwszy z pochod- 
niami (85. rocznica powrotu Grudziądza do 
Polski). Gazeta Pomorska 2006, nr 19, 
s. 13. 
730. w [Rzeszut Wojciech], Grudziądzki 
weekend z "Solidarnością" (obchody 25-1e- 
cia "Solidarności"). Gazeta Pomorska 
2005, nr 201, s. 15. 
731. w [Rzeszut Wojciech], To nie tylko 
kalendarz ("Kalendarz Grudziądzki 2006"). 
Gazeta Pomorska 2005, nr 291, s. 13. 
732. w [Rzeszut Wojciech], Tradycja 
i współczesność (obchody 95. rocznicy po- 
wstania Domu Polskiego "Bazar"). Gazeta 
Pomorska 2006, nr 3, s. 11. 


733. w [Rzeszut Wojciech], Wiersze ofi- 
cera (poezja Zbigniewa Rytlewskiego w Bi- 
bliotece Garnizonowej). Gazeta Pomorska 
2006, nr 248, s. 15. 
734. w [Rzeszut Wojciech], Złoty od- 
dział: grudziądzki BGŻ najlepszy. Gazeta 
Pomorska 2005, nr 26, s. 12. , 
735. W egzotycznym klimacie "Casa- 
blanki" [oprac. red.]. Kurier Grudziądzki 
2005, nr 22, s. 16. 
736. W Grudziądzu warto inwestować 
[oprac. red.]. Rzeczpospolita: dodatek 
2005, nr 151, s. 4. 
737. W ..Kosmosie" u Balcerowicza 
(sklep perfumeryjny na Głównym Rynku) 
[oprac. red.]. Gazeta Pomorska 2006, 
nr 215, s. 15. 
738. W 100-lecie Polskiego Towarzy- 
stwa Krajoznawczego (1906-2006). Prze- 
wo<;łniczący Rady Redakcyjnej Janusz 
Hinz. Grudziądz 2006. - 40 s. 
739. Walenczykowska Hanna, Kandyda- 
ci Leppera miast i gmin. Gazeta Pomorska 
2006, nr 223, s. 3. 
740. Waloch Natalia, Kandydaci na pre- 
zydenta liczą kasę w uzdrowisku (wybory 
samorządowe). Gazeta Wyborcza: Toruń 
2006, nr 185, s. 2. 
741. Weckwerth Marek. Forteca na 
wzgórzu. Gazeta Pomorska 2005, nr 264, 
s. 16. 
742. Weckwerth Marek, Gotykiem malo- 
wany. Gazeta Pomorska 2005, nr 218, 244, 
s. 15. 
743. Weckwerth Marek, W dolinie Osy 
na tropie cudów. Gazeta Pomorska 2006, 
nr 247, s. 16. 
744. Wielki plac budowy (rozmowa 
z Małgorzatą Malinowską o grudziądzkich 
inwestycjach) [oprac. red.]. Kurier Gru- 
dziądzki 2006, nr 1, s. 3. 
745. Wtllma Adam, Młot na układ (To- 
masz Pacuszka, dyrektor Powiatowego 
Urzędu Pracy w Grudziądzu). Gazeta Po- 
morska 2006, nr 216, s. 7.
		

/RG_0281_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


279 


746. Will ma Adam, Prezydent z przyja- 
ciółmi (Andrzej Wiśniewski). Gazeta Po- 
morska 2006, nr 234, s. 7. 
747. Wiśniewski Edward, Dzieje Maru- 
szy i okolicznych miejsco.wości. Biuletyn 
Koła Miłośników Dziejów Grudziądza 
2006, nr 33, s. 1-8. 
748. Wiśniewski Edward, Fijewo i Fry- 
ta, zapomniane dzielnice Grudziądza. Biu- 
letyn Koła Miłośników Dziejów Grudzią- 
dza 2005, nr 30, s. 1-8. 
749. Wiśniewski Edward, Historia osie- 
dla Kuntersztyn. Biuletyn Koła Miłośników 
Dziejów Grudziądza 2005, nr 19, s. 1-4. 
750. Wiśniewski Edward, Historia osie.. 
dla Rudnik-Mniszek. Biuletyn Koła Miło- 
śników Dziejów Grudziądza 2006, nr 6. 
s.I-4. 
751. Wiśniewski Edward. Historia Osie- 
dla Rządz i okolicy. Biuletyn Koła Miłośni- 
ków Dziejów Grudziądza 2006, nr I, s. 1-4. 
752. Wiśniewski Edward, Historia Strze- 
mięci na. Biuletyn Koła Miłośników Dzie- 
jów Grudziądza 2006, nr II, s. 1-4. 
753. Wiśniewski Edward, Historia Tu- 
szewa. Biuletyn Koła Miłośników Dziejów 
Grudziądza 2005, nr 2, s. 1-4. 
754. Wiśniewski Edward, Moje wspo- 
mnienia z dnia I września 1939 r. w Gru- 
dziądzu. Biuletyn Koła Miłośników Dzie- 
jów Grudziądza 2005, nr 24, s. 1-4. 
755. Wiśniewski Edward, Wspomnienia 
o wydarzeniach w czasie wyzwalania Gru- 
dziądza w dniu 6 III 1945 r. Biuletyn Koła 
Miłośników Dziejów Grudziądza 2005, 
nr 14, s. 1-4. 
756. Wiśniewski Grzegorz, Barokowy 
kościół w płatkach złota (renowacja ołtarza 
w grudziądzkiej kolegiacie). Nowości 
2006, nr 185, s. I. 
757. Wiśniewski Grzegorz, Bez tortu, ale 
z rozmachem (715. urodziny Grudziądza). 
Nowości 2006, nr 141, s. 10. 
758. Wiśniewski Grzegorz
 Będzie praca! 
Firm przybywa. Nowości 2006. nr 19, s. l. 


759. Wiśniewski Grzegorz, Biegnie, by 
uczcić pamięć Bronka (Zdzisław Kida). 
Nowości 2006, nr 207, 210, 220, 226, 232, 
s.9. 
760. Wiśniewski Grzegorz, Budowa 
z bardzo długą brodą (szpital grudziądzki). 
Nowości 2005, nr 103, s. I. 
761. Wiśniewski Grzegorz, Centrum 
odetchnie od ciężarówek (budowa Trasy 
Średnicowej i Drogi Łąkowej). Nowości 
2006, nr 186, s. I. 
762. Wiśniewski Grzegorz, Dla takich 
nie ma miejsca (Witold Kraśniewski). No- 
wości 2005, nr 185, s. 12. 
763. Wiśniewski Grzegorz, Droga śred- 
nicowa, ale nie tylko. Nowości 2005, 
nr 107, s. 9. 
764. Wiśniewski Grzegorz, Drogi 
w większości europejskie. Nowości 2005, 
nr 302, s. I. 
765. Wiśniewski Grzegorz, Dyrektor od 
bezpieczeństwa (komendant policji Janusz 
Brodziński). Nowości 2006, nr 57, s. 10. 
766. Wiśniewski Grzegorz, Dziennikarz, 
radiowiec, dyplomata (Stefan Frankiewicz 
został laureatem Nagrody im. księdza Janu- 
sza Pasierba). Nowości 2005, nr 118, s. 9. 
767. Wiśniewski Grzegorz, Flisak nad 
naszym stoiskiem (Targi Turystyczne w Po- 
znaniu). Nowości 2005, nr 251, s. 10. 
768. Wiśniewski Grzegorz, Franciszek 
Ksawery będzie jak nowy (remont kościo- 
ła). Nowości 2006, nr 207, s. 1. 
769. Wiśniewski Grzegorz, Grube milio- 
ny nie tylko na starówkę. Nowości 2005, 
nr 51, s. 9. 
770. Wiśniewski Grzegorz, Grudziądza- 
nie dostali, ile chcieli (fundusze unijne). 
Nowości 2005, nr 278, s. I. 
771. Wiśniewski Edward, Historia wsi 
Gać i Węgrowo. Biuletyn Koła Miłośników 
Dziejów Grudziądza 2006, nr 18, s. 1-4. 
772. Wiśniewski Grzegorz, Idealne złote 
stoki w Tarpnie (trasa narciarska w Tarp- 
nie). Nowości 2005, nr 235, s. 9.
		

/RG_0282_0001.djvu

			280 


BIBLIOGRAFIA 


773. Wiśniewski Grzegorz, Jak wyzwa- 
lano Grudziądz (wystawa w Bibliotece 
Miejskiej "Grudziądz 1920"). Nowości 
2006, nr 19, s. 17. 
T/4. Wiśniewski Grzegorz, Jest praca za 
unijną kasę (bezrobocie w 2005 r.). Nowo- 
ści 2006, nr 13, s. 10. 
775. Wiśniewski Grzegorz, Kampania 
bardzo ostra już na starcie (wybory samo- 
rządowe). Nowości 2006, nr 218, s. 9. 
776. Wiśniewski Grzegorz, Karkołomny 
program wyborczy (program Andrzeja 
Wiśniewskiego). Nowości 2005, nr 36, s. I. 
777. Wiśniewski Grzegorz, Kilka wyjaz- 
dów na dobę (podsumowanie działalności 
Straży Pożarnej w Grudziądzu w 2005 
roku). Nowości 2006, nr 16, s. 10. 
778. Wiśniewski Grzegorz, Kolarz przed 
prezydentem (grudziądzaninem roku 2005 
został kolarz Łukasz Kwiatkowski). Nowo- 
ści 2006, nr 47, s. I. 
779. Wiśniewski Grzegorz, Kto do sejmu, 
kto do senatu? Nowości 2005, nr 175, s. 9. 
780. Wiśniewski Grzegorz, Kto z kim 
pójdzie po władzę? (komitety wyborcze). 
Nowości 2006, nr 225, s. 9. 
781. Wiśniewski Grzegorz, Kwiaty 
drzewka i dzikie winogrona (konkurs 
"Ozdabiamy domy kwiatami"). Nowości 
2005, nr 252, s. 10. 
782. Wiśniewski Grzegorz, Lewica star- 
tuje z byłą posłanką (Mariola Sokołowska). 
Nowości 2006, nr 157, s. 9. 
783. Wiśniewski Grzegorz, Mało uro- 
dzin, dużo zgonów. Nowości 2006, nr 14, 
s. 10. 
784. Wiśniewski Grzegorz, Mam pomysł 
na uzdrowienie (rozmowa z Sabiną Czar- 
necką prezesem MZK). Nowości 2005, 
nr 149, s. 9. 
785. Wiśniewski Grzegorz, Medale lotni- 
ków i modelarzy. Nowości 2005. nr 20 I, s. 11. 
786. Wiśniewski Grzegorz, Miasto nie 
straciło ani złotówki (kontrola miejskich fi- 
nansów). Nowości 2005, nr 254, s. 9. 


787. Wiśniewski Grzegorz, Na głosowa- 
nie poszliśmy falami (wybory parlamentar- 
ne w Grudziądzu). Nowości 2005, nr 225, 
s.38. 
788. Wiśniewski Grzegorz, Nagrodzimy 
zwiedzających (Panorama Firm Grudziądz 
2005). Nowości 2005, nr 124, s. 10. 
789. Wiśniewski Grzegorz, Najpierw 
staŻ, a potem już etat. Nowości 2005, nr 88, 
s.7. 
790. Wiśniewski Grzegorz, Nasi fotore- 
porterzy (Grudziądz Foto 2006). Nowości 
2006, nr 128, s. II. 
791. Wiśniewski Grzegorz, Nigdy nie 
została zdobyta (cytadela). Nowości 2004. 
nr 257, s. 8. 
792. Wiśniewski Grzegorz, O etacie de- 
cyduje typ schorzenia (praca niepełno- 
sprawnych). Nowości 2006, nr 156. s. I. 
793. Wiśniewski Grzegorz, O mieście 
wiedzą wszystko (20-lecie Koła Miłośni- 
ków Dziejów Grudziądza). Nowości 2006, 
nr 207, s. 10. 
794. Wiśniewski Grzegorz, Ostatnia fir- 
ma miejska do oceny (kondycja finansowa 
spółek miejskich). Nowości 2006, nr 142, 
s.9. 
795. Wiśniewski Grzegorz, Pamięć 
w szkole i na ulicach (25 rocznica śmierci 
Bronisława Malinowskiego). Nowości 
2006, nr 219, s. 9. 
796. Wiśniewski Grzegorz, Poleciał pre- 
zes, a za nim rada (Towarzystwo Budow- 
nictwa Społecznego). Nowości 2006, 
nr 167, s. 9. 
797. Wiśniewski Grzegorz, Pomocna 
dłoń Wodociągów (budowa Parku Wodne- 
go). Nowości 2006, nr 189, s. 9. 
798. Wiśniewski Grzegorz, Pomysł czas 
odkurzyć i uaktualnić (zagospodarowanie 
błoni nadwiślańskich). Nowości 2006, 
nr 85, s. 9. 
799. Wiśniewski Grzegorz, Porozumieli 
się z Porozumieniem (grudziądzka Platforma 
Obywatelska). Nowości 2006, nr 152, s. I.
		

/RG_0283_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


281 


800. Wiśniewski Grzegorz, Prezydent 
chce rozmawiać (spotkania prezydenta 
z mieszkańcami Grudziądza). Nowości 
2006, nr 216, s. 1. 
80 I. Wiśniewski Grzegorz, Przejdziemy 
kwarantannę (Grudziądz trzecim miastem 
w Polsce, w którym stwierdzono obecność 
groźnego wirusa H5N 1). Nowości 2006, 
nr 77, s. 1. 
802. Wiśniewski Grzegorz, Przez miasto 
na dwóch kółkach (ścieżki rowerowe). No- 
wości 2006, nr 215, s. 10. 
803. Wiśniewski Grzegorz, Przystań dla 
wielu dzieci (świetlice socjoterapeutyczn
 
dla dzieci). Nowości 2005.. nr 120, s. I. 
804. Wiśniewski Grzegorz. Ramona 
i Dorota są najpiękniejsze (finał wyborów 
Miss Ziemi Grudziądzkiej 2005). Nowości 
2005, nr 114, s. 9. 
805. Wiśniewski Grzegorz, Rąk do pra- 
cy potrzeba sporo (inwestorzy w Grudzią- 
dzu). Nowości 2006, nr 30, s. 1. 
806. Wiśniewski Grzegorz, Rotarianie 
świętują jubileusz. Nowości 2005, nr 107, 
s. II. 
807. Wiśniewski Grzegorz, Są nie tylko 
od restrykcji (Straż Miejska obchodzi 15- 
lecie istnienia). Nowości 2006, nr 59, s. 10. 
808. Wiśniewski Grzegorz, Stare miasto 
będzie piękniejsze (Unia Europejska sfi- 
nansuje remont grudziądzkiej starówki). 
Nowości 2005, nr 1122, s. l. 
809. Wiśniewski Grzegorz, Strategia do po- 
prawy (zmiany w "Strategii rozwoju miasta 
2001-2015"). Nowości 2005, nr 279, s. 10. 
810. Wiśniewski Grzegorz, Średnicówka 
ruszy za pół roku. Nowości 2005, nr 99, s. 9. 
811. Wiśniewski Grzegorz, To był naj- 
większy garnizon (próby stworzenia Parku 
Militarnego). Nowości 2005, nr 94, s. 8. 
812. Wiśniewski Grzegorz, Uderzą w du- 
że bezrobocie. Nowości 2005, nr 38, s. 9. 
813. Wiśniewski Grzegorz, W duchu po- 
koju i przebacze'nia (Boże Narodzenie 
w Grudziądzu). Nowości 2005, nr 301, s. 1. 


814. Wiśniewski Grzegorz, W najlep- 
szym wydaniu (Polpak Świecie dalej bę- 
dzie grał w Grudziądzu). Nowości 2006, 
nr 201, s. 10. 
815. Wiśniewski Grzegorz, W ratuszu 
tym razem bez zgrzytów (ulica Jana Pawła 
II). Nowości 2006, nr 150, s. 9. 
816. Wiśniewski Grzegorz, W rocznicę szar- 
ży (Krojanty). Nowości 2006, nr 202, s. 9. 
817. Wiśniewski Grzegorz, W "Warrnie" 
się zaczęło (25-lecie "Solidarności"). No- 
wości 2005, nr 175, 182, 196, s. l. 
818. Wiśniewski Grzegorz, Walczyli ze 
zmęczeniem i deszczem (XVIII Międzyna- 
rodowy Wyścig Kolarski o Puchar Prezy- 
denta Grudziądza). Nowości 2006, nr 103, 
104, s. 11. 
819. Wiśniewski Grzegorz, Widok, któ- 
ry długo się pamięta (Grudziądz miastem 
turystycznym). Nowości 2004, nr 280, s. 8. 
820. Wiśniewski Grzegorz, Wykreśleni, 
bo wyjechali do Anglii (bezrobocie w po- 
wiecie grudziądzkim). Nowości 2006, 
nr 68, s. 10. 
821. Wiśniewski Grzegorz, Wyszedł po 
kawę, wrócił pod muchą (wybory prezy- 
denckie). Nowości 2005, nr 249, s. 9. 
822. Wiśniewski Grzegorz, Z lądowi- 
skiem dla helikopterów (ratownictwo me- 
dyczne w Grudziądzu). Nowości 2006, 
nr 21, s. 9. 
823. Wiśniewski Grzegorz, Złote i Srebr- 
ne Gapy rozdane (Grudziądzkie Amator- 
skie Prezentacje Anystyczne GAPA). No- 
wości 2006, nr 123, 125, s. 10. 
824. Wiśniewski Grzegorz. Małecki Ro- 
bert, Miasto nie pożycza od spółek (rozmo- 
wa z prezydentem Grudziądza Andrzejem 
Wiśniewskim). Nowości 2005, nr 37, s. 10. 
825. Wiu Witold, Nic prawie nie zostało 
(historia placu 23 stycznia w Grudziądzu). 
Nowości 2006, nr 269, s. lO. 
826. Wiu Witold, Nowe, numery i adresy 
(historia ulicy Górnotoruńskiej). Nowości 
2006, nr 247, s. 10.
		

/RG_0284_0001.djvu

			282 


BIBLIOGRAFIA 


827. Wiu Witold, :prabuccy rodem z Ko- 
ciewia. Nowości 2006, nr 167, s. 10. 
828. Wiu Witold, Rybacy mieli swoje 
prawa (historia Jeziora Rudnickiego Wiel- 
kiego). Nowości 2006, nr 202, s. 10. 
829. Wiu Witold, Rynek zbożowy czy 
świński. Nowości 2006, nr 164, 170, 176, 
182, 188, 193, 199, 205. s. 10. 
830. Wiu Witold, Składy, sklepy i salo- 
ny (ulica 3 Maja). Nowości 2006. nr 253, 
258, s. 10. 
831. Wiu Witold, Stary krzyżacki młyn 
(historia ulicy Górnotoruńskiej). Nowości 
2006, nr 211,217,223,229,235,241, s. 10. 
832. Wiu Witold, Szlakiem Maruszy 
i Krzyżaków. Nowości 2006, nr 178, s. 10. 
833. Wiu Witold, Tam gdzie Gród Bia- 
łocha. Nowości 2006, nr 196, s. 10. 
834. Wiu Witold, Trynka, rzeczka pitna. 
Nowości 2006, nr 220, s. 10. 
835. Wiu Witold, Węsierscy - szlachta 
z Kaszub. Nowości 2006, nr 161, s. 10. 
836. Wiu Witold, Zanim był tu plac, pa- 
sło się bydło (Aleja 23 Stycznia). Nowości 
2006, nr 152, s. 10. 
837. Wiu Witold, Zawiłe losy rodziny 
Banz. Nowości 2006, nr 173, s. 10. 
838. Władze i społeczeństwo niemieckie 
na Pomorzu Wschodnim i Kujawach w la- 
tach okupacji niemieckiej (1939-1945): 
materiały XIV sesji popularnonaukowej 
w Toruniu w dniu 13 listopada 2004 roku. 
I Red. Katarzyna Minczykowska, Jan Szi- 
ling. Toruń 2005. - 255 s. 
839. woj [Rzeszut Wojciech], 200 stron 
historii (lOtom "Kalendarza Grudziądzkie- 
go"). Gazeta Pomorska 2005, nr 294, 296, 
s. 15. 
840. woj [Rzeszut Wojciech], Akademic- 
ki u św. Ducha (Ks. Marek Borzyszkowski 
proboszczem parafii św. Ducha). Gazeta 
Pomorska 2006, nr 158, s. 13_ 
841. woj [Rzeszut Wojciech], Budżet na 
miarę obietnic (budżet 2006). Gazeta Po- 
morska 2006, nr 290, s. II. 


842. woj [Rzeszut Wojciech], Diamento- 
we "Społem" (60-lecie PPS "Społem" 
w Grudziądzu). Gazeta Pomorska 2005, 
nr 125, s. 13. 
843. woj [Rzeszut Wojciech], Dr Sie- 
dlecki honorowym aptekarzem roku. Gaze- 
ta Pomorska 2006, nr 231, s. 11. 
844. woj [Rzeszut Wojciech], "Gaude- 
amus" grudziądzkiej uczelni (Grudziądzka 
Szkoła Wyższa). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 220. s. 15. 
845. woj [Rzeszut Wojciech], Gdy Ma- 
rusza była ziemiańską przystanią (wspo- 
mnienia Haliny Donimirskiej-Szyrmero- 
wej). Gazeta Pomorska 2006, nr 262, s. 17. 
846. woj [Rzeszut Wojciech], Gotowi 
pomóc w przetrwaniu zimy (pomoc insty- 
tucji dla bezdomnych). Gazeta Pomorska 
2005, nr 258, s. 13. 
847. woj [Rzeszut Wojciech], Grudziądz- 
ki czerwiec (obchody grudziądzkiego 
czerwca«76). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 136, s. 17. 
848. woj [Rzeszut Wojciech], Jubile- 
uszowo u metodystów (1 lO-lecie zboru). 
Gazeta Pomorska 2006, nr 135, 136, s. 16. 
849. woj [Rzeszut Wojciech], Jubile- 
uszowy cały miesiąc (50. Grudziądzkie Dni 
Techniki). Gazeta Pomorska 2006, nr 261, 
266, 271, s. 15. 
850. woj [Rzeszut Wojciech], Już 650 lat 
służą mieszkańcom (Dzień Rzemiosła). Ga- 
zeta Pomorska 2006, nr 95, s. 13. 
851. woj [Rzeszut Wojciech], Kampania 
kosztuje, kto za nią płaci? Gazeta Pomor- 
ska 2006, nr 257, s. 17. 
852. woj [Rzeszut Wojciech], Korzenie 
tożsamości (wieczór autorski Józefa Ples- 
sa). Gazeta Pomorska 2006, nr 127, s. 15. 
853. woj [Rzeszut Wojciech], Młodym 
okiem na gwiazdy (w ramach Dni Koper- 
nikowskich w Grudziądzu odbyło się Ogól- 
nopolskie Młodzieżowe Seminarium Astro- 
nomiczne OSMA). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 61,67, 72, s. 17.
		

/RG_0285_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA 


283 


854. woj [Rzeszut Wojciech], Najazd ry- 
cerzy królowej nauk (XV Krajowa Konfe- 
rencja Stowarzyszenia Nauczycieli Matema- 
tyki). Gazeta Pomorska 2006, nr 34, s. 13. 
855. woj [Rzeszut Wojciech], Nauka na 
błędach (lewica jednoczy się tworząc "Le- 
wica Razem"). Gazeta Pomorska 2006. 
nrll,s.13. 
856. woj [Rzeszut Wojciech], Niewido- 
mi świętują (15 lat Polskiego Związku Nie- 
widomych). Gazeta Pomorska 2006. 
nr 241, s. 13. 
857. woj [Rzeszut Wojciech], Od liczy- 
dła do komputera (praca Ryszarda Nie- 
dzielskiego "Skarbowość. Grudziądza do 
2004 roku"). Gazeta Pomorska 2006, nr 91. 
s. 15. 
858. woj [Rzeszut Wojciech], Ojczyznę 
wolną... (obchody rocznicy Konstytucji 
3 Maja). Gazeta Pomorska 2006, nr 103, 
s. 11. 
859. woj [Rzeszut Wojciech], Oni będą 
radzić w regionie (wyniki wyborów samo- 
rządowych w powiecie grudziądzkim). Ga- 
zeta Pomorska 2006. nr 266. s. 14. 
860. woj [Rzeszut Wojciech], Oni chcą 
rządzić (kandydaci do fotela prezydenckie- 
go w Grudziądzu). Gazeta Pomorska 2006, 
nr 245, s. 11. 
861. woj [Rzeszut Wojciech], Pół wieku 
kapłaństwa (50 lat pracy duszpasterskiej ks. 
Jerzego Soboty). Gazeta Pomorska 2006. 
nr 129, s. 13. 
862. woj [Rzeszut Wojciech]. Prof. Ry- 
dygier - twórca współczesnej chirurgii. 
Gazeta Pomorska 2006, nr 251, s. 13. 
863. woj [Rzeszut Wojciech], Przed 
Dniem Papieskim Gazeta Pomorska 2006, 
nr 238, s. II. 
864. woj [Rzeszut Wojciech], Różne od- 
cienie religii (w Grudziądzu zakończyły 
się: Tydzień Kultury Chr,ześcijańskiej 
i Grudziądzkie Dni Biblii). Gazeta Pomor- 
ska 2006, nr 117, 118, s. 13. 


865. woj [Rzeszut Wojciech], Rubinowy 
kapłan (40 lat pracy duszpasterskiej ks. 
Henryka Kujaczyńskiego). Gazeta Pomor- 
ska 2006. nr 121. s. 17. 
866. woj [Rzeszut Wojciech], Trzeba 
przypomnieć wielkiego lekarza (Ludwik 
Rydygier). Gazeta Pomorska 2006, nr 243, 
s. 13. 
867. woj [Rzeszut Wojciech], Tu tworzy- 
ła się historia (grudziądzki czerwiec '76). 
Gazeta Pomorska 2006, nr 144. s. 13. 
868. woj [Rzeszut Wojciech], l)'lko kieł- 
basy wyborczej zabrakło (kampanię na pre- 
zydenta rozpoczął Robert Malinowski). Ga- 
zeta Pomorska 2006, nr 98. s. 17. 
869. woj [Rzeszut Wojciech], W duchu 
ekumenizmu (120. rocznica powstania 
pierwszego zboru Kościoła Adwentystów 
Dnia Siódmego). Gazeta Pomorska 2005, 
nr 142, s. 15. 
870. woj [Rzeszut Wojciech], W zasięgu 
kryształu (nagroda dla Telewizji Spółdziel- 
ni Mieszkaniowej). Gazeta Pomorska 2006. 
nr 123, 124, s. 11. 
871. woj [Rzeszut Wojciech], Z szacun- 
kiem do monety (konferencja z okazji wi- 
zyty Mikołaja Kopernika w Grudziądzu). 
Gazeta Pomorska 2006, nr 68, s. 11. 
872. woj [Rzeszut Wojciech], Za dwa 
lata będzie nowa Droga Łąkowa (unijne 
dotacje do grudziądzkich inwestycji). Gaze- 
ta Pomorska 2005, nr 278. s. 11. 
873. woj [Rzeszut Wojciech], Zabytki 
w wykopie (podczas remontu Muzeum 
przypadkiem odkryto fundamenty średnio- 
wiecznego domu). Gazeta Pomorska 2005, 
nr 193, s. 15. 
874. [WOM; DZ], Gazety wyborcze 
("Kurier Grudziądzki"). Gazeta Pomorska 
2006, nr 261, s. 3. 
875. Wrabec Paweł, Na śledzia i na ła- 
będzia (jak przyciągać turystów do miast: 
Grudziądz - solanki). Polityka 2006, nr 34. 
s.38.
		

/RG_0286_0001.djvu

			284 


BIBLIOGRAFIĄ 


876. Wstępujący na wzgórze: wspomnie- 
nia o ks. Januszu S1. Pasierbie. Red. Maria 
Wilczek. Pelplin 2000. - 363 s. 
877. Wynik nie był dla nich najważniej- 
szy (w Grudziądzu odbyły się mistrzostwa 
Polski w pięcioboju lekkoatletycznym nie- 
pełnosprawnych). Nowości 2006, nr 230, 
231, s. 11. 
878. Wyściełło Bazyli, Świąteczne zwy- 
czaje na ziemi grudziądzkiej. Gazeta Po- 
morska 2005, nr 297, s. 13. 
879. [y], Patron Grudziądza: rocznica 
śmierci biskupa Chrystiana. Gazeta Pomor- 
ska 2004, nr 284, s. 14. 
880. Z Londynu na Cegielnianą (Cze- 
sław Karaszewski) [oprac. red.]. Gazeta Po- 
morska 2006, nr 186, s. 13. 
881. Z pamiętnika księdza Łęgi [oprac. 
red.]. Gazeta Pomorska 2006, nr 197, s. 15. 
882. Z żałobnej karty: doktor Jan Zając 
(1927-2000) [oprac. red.]. Kalendarz Gru- 
dziądzki 2005. Przewodnicząca Rady Re- 
dakcyjnej Karola Skowrońska. Grudziądz 
2004. - S. 158. 
883. Z żałobnej karty: Jan Paweł II - Ka- 
rol Wojtyła (1920-2005) [oprac. red.]. Ka- 
lendarz Grudziądzki 2006. Przewodnicząca 
Rady Redakcyjnej Karola Skowrońska. 
Grudziądz 2005. - S. 156-168. 
884. Zaborowski Adam, Wrzeszcz Jaro- 
sław, Marciniak Krzysztof, Choroba dysko- 
wa kręgosłupa: kompendium dla pacjen- 
tów. Grudziądz 2006. - 20 s. 
885. Zakrzewski Józef, Ks. ppłk Józef 
Wrycza. Biuletyn Koła Miłośników Dzie- 
jów Grudziądza 2006. nr 28. s. 1-4. 


886. Zakrzewski Józef, 30 lat działalno- 
ści Ogólnopolskiego Koła Wychowanków 
Średnich Szkół Grudziądza (1974-2004). 
Rocznik Grudziądzki 2005 T. 16 s. 372- 
-374. 
887. Zawadzki Zbigniew, Grudziądz na 
morzach. oceanach świata i w żegludze 
rzecznej. Biuletyn Koła Miłośników Dzie- 
jów Grudziądza 2005, nr 21, s. 1-4. 
888. Zawadzki Zbigniew, Rzeźnia Miej- 
ska. Kalendarz Grudziądzki 2005. Prze- 
wodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2004. - S. 83-86. 
889. Zawadzki Zbigniew. Rauchfleisz 
Tadeusz, Pamięci zmarłych członków 
KMDG [Koła Miłośników Dziejów Gru- 
dziądza]. Biuletyn Koła Miłośników Dzie- 
jów Grudziądza 2006, nr 32, s. 1-8. 
890. Ziemia Grudziądzka. I Oprac. An- 
drzej Urban. Grudziądz 2004. - 62 s. 
891. Zubrzycki Lucjan, Rotarianie gru- 
dziądzcy. Kalendarz Grudziądzki 2006. 
Przewodnicząca Rady Redakcyjnej Karola 
Skowrońska. Grudziądz 2005. - S. 145- 
-150. 
892. Żebrowski Mariusz, Cytadela Gru- 
dziądzka. Biuletyn Koła Miłośników Dzie- 
jów Grudziądza 2006, nr 12, s. [1-4]. 
893. Żebrowski Mariusz, Fortyfikacje 
Grudziądza: schrony na Rządzu. Biuletyn 
Koła Grudziądzkiego Towarzystwa Przyja- 
ciół Fortyfikacji 2006. nr 5, s. [1':-'8]. 
894. Żegnamy artystę (Krzysztof Can- 
der) [oprac. red.]. Kurier Grudziądzki 2006, 
nr 14, s. 5.
		

/RG_0287_0001.djvu

			LI?
		

/RG_0288_0001.djvu

			---..1. 
'" 
,t \ ). 

 
1'-" f1 

 

') 
1
 
i - --T 
f -r 
.
 :.
 I :n 
-':: :-11- II 
l.. 
.. --