/Archiwum_004_03_119_0001.djvu

			I CENA 1 s.1 Rok IV nr.]]/]4 (176/177) 
LONDYN 11 SIERPNIA 1949 


D Z I S 


'- 


'l 


'- 


1- 


1- 


TYGODNIK 


6 


STRON 


W numerze m.in.: Wit Tarnawski: Conrad a Polska. - 
John Conrad: Z OJcem na morzu. - Boleslaw KobrzyiJ- 
ski: Lord Jim. - Georges Jean-Aubry: Po dwudziestu 
pl
ciu latach. - Joseph Conrad: Siostry. - Hanna Pe- 
retiatkowicz: Dziedzictwo szlacheckie Conrada. - Fer- 
dynand Goetel: Podroznik-wizJoner. - Jerzy Lozinski: 
Lord Jim i ksiqdz Robak. - Edward Raczynski: Spot- 
kanie w poselstwie polskim. - H. S. Kliszczewski: Con- 
rad w domu mOlch rodzicow. - Wiktor Weintraub: 
cZlota strzala». - Janusz Jasienczyk: «Lord Jim» na 
scenie. 


- 
Reda
cJa I adminiltracJa: 27, Rosary Gardens, London 
S 'N.7, tel. FREmantle 2853 (godzmy przYJ
c: plqtkl 
5-a - 6-a pp ). - Prenumerata kwarlalna w Anglll 18 8., 
za granicq 4% dolara. - Prenumerata polroczna w Bra- 
Zylll 200 cruz., roczna 400 cruz. Prenumerat
 przYJmu- 
Je przedstawicielstwo «Wladomoscl», Rua Alagoas 176, 
Sao 
aulo. - Ogloszema: The Carlton Berry, G.rand 
BUlldmgs, Trafalgar Sq, W. C. 2, tel. WHI6800. 


l- 
'l 


!- 


WIT TARNAWSKI 


,- 


,- 


c 


o 


I- 
I- 


e 
-I 


o stosunku Conrada do Polski wypo- 
wlada Sl
 - dla przyczyn, ktorych do- 
chodzie tutaJ me Jest mOlm zamiarem - 
zdama nieraz dalekle od prawdy. Ta 
dowolnose sqdow nie istmalaby OCZYWl- 
sCle, gdyby sqdy opierano na faktach. 
B
d
 Sl
 zatem staral dae w tym arty- 
kule po prostu jak najwi
ksz& ilose 
faktow *). 
Zestawi
 tu - w wlelklm oczy- 
wlscie skrocle - te zdarzenia z zycia 
Conrada, swiadectwa znaJomych, wy- 
Jqtki z listow i plsm, ktore mOWl& 0 Je- 
go zwiqzaniu z Polsk& od zarania do 
konca zycia. 
Conrad (ur. w r. 1857) nual dZlecln- 
stwo tak «polskle», jak tylko mozna so- 
ble wyobrazle. Cala tradycJa rodzmna 
byla powstancza. OJclec Conrada, poeta 
Apollo Korzemowskl, byl Jednym z or- 
gamzatorow powstania r. 1863 i zostal 
zeslany w gl&b RosJi wraz z zon& i pl
- 
clOletrum synem. Na zeslamu tym mat- 
ka Conrada zmada, a oJclec wrocU do 
kraJu JUZ Jako czlowlek ci
zko chory. 
Przy Jego lozu sp
dzll Conrad nast
ne 
cztery lata, patrz&c na dlug& m
k
 u- 
mleraJ&cego, sluchaJqc Jego zalow 1 na- 
pommen, chlonqc dusz& mIlose kraJu 1 
gorycz narodoweJ tragedu. Maly Kon- 
rad byl dZlecklem mezwykle rozwlm
- 
tym 1 wrazl1wym, ruc Wl
C dziwnego ze 
te wspommema mlodoscl towarzysz& mu 
przez cale zycle. W r. 1915, stary JUz, 
pIsze w relacJl ze swych odwledzm w 
Krakowie (<- 
sWladczemami - stal si
 ostrozmeJszy. 
ale po przeJ:amaniu pierwszych lodow 
wracal zawsze do sweJ wrodzoneJ ser- 
decznosci. 
Przechodz
 do naJbardzieJ bezposred- 
nich wypowledzi plsarza, do wYJqtkow 
z l1stow, dobranych tu celowo z roznych 
okresow Jego hterackiego zycia, co po- 
zwoh sledzle post
puJqce zmlany czy - 
stalose UCZUCla. 
List z 28 lutego 1899 do Cunmnghame 
Grahama, zapraszaJ&cego go na zebra- 
nie wolnomyslicieh: «Pan moze bye 
wolnomyslny i poswi
cie swoJ entuz- 
jazm i talenty sprawie calej ludzkosci. 
Na zebraniu b
d& Rosjanie. Nie podo- 


1- 


a 


e 
e 
d 
r. 
g 


l- 


,- 


'- 


a 
It 
d 

 
z 
a 
i, 
a 
a 
I, 


e 
o 
OJ 


o 
J 


u 
o 
n 


l. 


k 


1, 


v 


I, 
e 
h 


c 
a 


» 


I, 
e 


d 
[' 
'J 


" 


', 
Jest to Wlerna prawda. W =. 1916 Pl- 
sze Conrad dla Foreign Office memonal 
«Uwagl 0 zagadmemu polsklm,) (zamle- 
szczony potem w «Szlncach 0 zYClU 1 h- 
teraturze»). w ktorym proponuJe utwo- 
rzeme Polski z dost«,;pem do morza pod 
protektoratem Anghl I FrancJl, nato- 
mlast pot«,;pla 1 wydrwlwa obletmce tak 
ROSJl Jak NIemIec sklecema polsklego 
panstewka pod ich zdradzleck& egld&. 
NaJwybltnieJszym Jednak dokumen- 
tern z owego czasu W sprawle polskleJ 
Jest artykul Conrada «Zbrodnia rozblO- 
row», drukowany w "Fortrughtly Re- 
view» w r. 1919. Co nas naJbardzleJ u- 
derza w tym artykule, to nawet nie go- 
rqca obrona mteresow Polski 1 dumne 
podkresleme JeJ roh dZleJoweJ, lecz 
gorzkle pot
pleme stanowiska zachod- 
mch sOJuszmkow. 
«Fakt polskiej zywotnosci nie byl ni- 
gdy dla dyplomacJi europeJskiej bar- 
dZleJ klopotliwy mz w przeddzleiI 
zmartwychwstama Polski... Dobrze by- 
loby paml«,;tae, ze niepodleglose Polski, 
uClelesmona w paiIstwle polsklm, nie 
zostala nam darowana... Aru Jeden z 
kombatantow na wszystkich frontach 
sWlata me polegl swiadomIe za wolnose 
Polski.. LOJalnose Polski wobec Europy 
me wyplywa bynaJmmeJ z czegos tak 
przykrego i uCI&zbwego Jak POCZUCle 
zadluzema.. To, ze Polska [tworzqc le- 
glOnyJ muslala wystijple przeclw sOJusz- 
nikowl mocarstw zachodmch - ROSJl, 
Jest nie wl
ksz& potwornOSClq niz przy- 
mlerze, Jakie Angha 1 FrancJa zawady 
z RosJ&. Przymlerze to Jest chyba trud- 
meJsze do usprawiedhwlema»... 
Conrad w przytoczonych tu slo- 
wach me odgrywa juz roll posredmka, 
mfileJ lub wI
ceJ oblektywnego, obron- 
cy interesow polsklCh wobec Anghkow, 
Jest caly po strome swego narodu - 
przeclw wszystklm. Trudno zalste czoe 
bardzleJ po polsku Jezehbysmy me 
znali zadnych mnych wYPowledzl Con- 
rada w spraWle polskleJ, fanatyczny 
patnotyzm tego artykulu powiedzlalby 
nam wszystko. 
Powstalo panstwo polskie, losy Jego - 
po krotklm wstrz q sl8 bolszewicklego na- 
Jazdu w r 1920 - ksztaltuJq Sl
 coraz 
pomyslmeJ I pewniej, Uczucia narodowe 
Conrada spokoJmeJq, ujawniajq si
 z ro- 
ku na rok powszechmeJ, swobodrueJ. 
Polska przyznala Sl
 do wlelkiego ucho- 
dzcy - przeklada si
 na polski Jego 
dZlela - naWlqZUJe z mm gorhwle kon- 
takty. Stosunek Conrada do spraw pol- 
skich staJe Sl
 coraz zywszy. Powrot 
UCZUCIOWY starzeJqcego Sl
 pisarza do 
wolneJ OJczyzny bylby zreszt& zJawi- 
sklem naturalnym. WaznieJsze Jest, 12: 
mgdy nie bylo lstotnego odeJscIa. 
List do Zeromsklego, plsany w tych 
ostatnich, prawdziwle «polsklch» latach 
Conrada, w ktorym pisarz dzi
kuJe 
tworcy «PopiolOw», ze «odkryl rodaka w 
autorze», znaJduJe si
 w odbitce w tym 
numerze W hstach pisarza do anglel- 
skich przYJaclOl, w przedmowach plsa- 
nych w tym czaSle do kompletnego wy- 
dama plsm, dzwI
czy coraz wyrazmeJ 
ton dumy z przynalc:inosci do narodu 
polsklego. 
«Krytycy odkryli we mme peWlen 
nowy ton, - pisze Conrad do Charles'a 
Chasse w styczmu 1924 - a ze w czaSle, 
kiedy zaczqlem tworzye, odkryto wlas- 
me pisarzy rosYJsklCh, nakleJono ml 
etykiet
 slowianskosci. Osmielam si
 
jednak tWlerdzle, ze znacznie slusznieJ 
byloby przYPlsae ml polskose. Polski 
temperament daleki Jest w kazdym ra- 
Zle od zWI&zkow blzantYJsko - aZJa- 
tYCkiCh. Polska wchlon
a mysl Zacho- 
du i kultur
 Zachodu, sympatyzowala 
z Idealami i dqzeniamI Zachodu, 0 He 
to bylo tylko mozhwe poprzez wielk q 
przestrzen i wsrod szczegolnych warun- 
kow JeJ narodowego 1 pohtycznego zy- 
cia, ktorego glownym zadaniem byl 
smlertelny bOJ z aZJatycklm despotyz- 
mem, stOJqcym u drzwI». 
A w UCZUCIach pisarza dokonywa si
 
meuchronme ostateczna przemlana, 
«wolanie grobu do kolebkl». Wszystko, 
z czym zWlqzalo go dlugle 1 bogate zy- 
Cle, odchodzl zwolna w cien przed ros- 
nqcym pragmemem powrotu poml
dzy 
sWOlch. «My starzy, plsze Jessie 
Conrad, - miehsmy powrocle do Jego 
ukochanego KraJu. Plan ten w ostat- 
nich mleSlqCach zycia m
za omawialis- 
my wlelokrotnie». I Jezeli na grobie 
wlelkiego plsarza zona, znajqca wszy- 
stkie taJemmce Jego serca, kazala wy- 
rye napls «J 6zef Teodor Conrad Ko- 
rzemowski», stalo Sl
 to moze rowmez 
dlatego, ze kamlen grobowy wzniesiono 
nad trumnq ctlowieka, ktory czul Sl
 
JUz przede wszystklm Jozefem Korze- 
mowskim 
Coz dodae wi
ceJ? Powledzialem na 
poczqtku: trzeba znae fakty. Jezeli si
 
Je zna, zagadnieme wiernosci Conrada 
Polsce przestaJe bye tematem sporow. 
Oczywiscie, jest to tylko jedna strona 
tego przedzlwnie powlklanego zycla. Po- 
zostaJe do wYJasmenia choeby sprawa 
tworzenia w obcym J
zyku i oweJ dru- 
gieJ Wlernosci Conrada, wlernosci jego 
przybraneJ, angielskiej ojczyznie. Ale 1 
na to trzeba spojrzee bez uprzedzen. I 
tu trzeba poznae fakty. Wtedy odejdzie 
nas ochota do wydawama pochopnych 
sqd6w nad «tajemnym zwiqzklem prze- 
ciwlenstw w ludzkiej naturze, kt6ry 
nawet mHosci nadaje niekiedy rozpa- 
czliwy poz6r zdrady». 
Mysl
, ze naJsluszniej b
dzie zam- 
knqe ten artykul Jeszcze jednym cyta- 
tern z pism Conrada (z opowiadania 
«Ksi&z
 Roman»), ze Polska, to kraj 
«ktory z&da, by kochano go wi
cej niz 
Jaklkolwiek kraj byl kiedykolwiek ko- 
chany, aby kochano go smutn& mHosci& 
dla zmadych, a nie zapomnianych - 
niegasnqcym plomieniem beznadziejnej 
nami
tnosci, Jak q tylko zywy, gor&cy 
Ideal moze zapahe w piersmch naszych 
- na dum
 nasz&, na um
czenie, na 
tryumf nasz i upadek». 


Wli TarDawskL 


JOHN CONRJ\.D 


Z Ojcem 


Wspomnienie 


Bylo to latem 1923. W «Oswalds» - 
domu w Bishopsbourne, ktorysmy 
wowczas zaJmowah, odbywal Sl
 re- 
mont, udahsmy Sl
 Wl«';C do Deal i sta- 
n
hsmy w hotelu Southern Eastern. 
PrzYJechalem wowczas ze szkoly na 
wakacJe i JUZ po kilku dmach, gdysmy 
Sl
 mieh czas urzqdzle, odkrylismy, ze 
czlowiekiem wynaJmuJ&cym lodzle na 
wybrzezu byl meJaki Mr. Baker, ktory 
swego czasu sluzyl wraz z moim oJcem 
na morzu. Ilekroe oJclec przYJezdzal na 
wybrzeze, zawsze pragnql znaleze si
 
na wodzle, a me Jedyme patrzee na ruq 
- tak Wl
C wkrotce JuZ wZl
hsmy w 
mmeJ lub wi«,;ceJ stale posiadanie lodzle 
p. Bakera. J edna z mch byla wielk q 
motorowk q , druga zas bezpokladowq, 
zaglowq lodzi& ryback q . Wowczas to 
wlasnie OJClec zastosowal drastyczne 
metody zwalczama mOJej choroby mor- 
skleJ, z ktorej, mUo ml to przyznae, cal- 
kowlcle mme uleczyt 
Po dluglCh dyskusjach ze starym Ba- 
kerem, OJClec zgodzil si
 wyplynqe na 
Jego lodzl zagloweJ. Glownq kosci q nie- 
zgody bylo to, ze oJclec mlal male do- 
sWladczeme w manewrowaniu osprz
- 
tern skosno - zaglowym i byl pelen 
wqtphWOSCl co do Jego dzialama. Nie- 
mmeJ wyruszyhsmy pewnego dnia przy 
mezlym wietrze. Gdy kurs statku Sl
 
ustaIB, a wSZYStkl. hny zostaly zamoco- 
wane, posadzono mme na sterze, pod- 
czas gdy dwaj zeglarze wdali Sl
 w dy- 
skusJ«'; nad zaletaml reJowego i skosne- 
go ozaglowania. Bylem calkowlcle za- 
J
ty utrzymywaniem statku na kursie 1 
me przysluchiwalem Sl
 rzucanym z obu 
stron argumentom gdy nagle, bez u- 
przedmego ostrzezema, Baker Jql wy- 
blerae nawletrzny szkot foka, mowiqc 
ml, bym postawil statek do wlatru Mia- 
lem Jedyme slabe pOJ«,;cie 0 tym, co po- 
wmienem uczyme, 1 muslalem miee wy- 
glqd meco przestraszony, Baker bowiem 
spy tal mego oJca, czy umlem plywae. 
OJclec odpowledzlal prawle medbale 
- Nle Wlem. Ja mgdy nie umlalem, 
Jednakze mgdy Sl
 tym me mmlem cza- 
su przeJmowae. Na morzu ma Sl
 zbyt 
duzo do roboty. 
Potem, gdy Baker zademonstrowal 
wystarczaJqco, ze ozaglowame skosno - 
zagl owe znakomlcle Sl«'; nadaJe do sta- 
m
cm pod wmtr, szkoty zostaly popu- 
szczone 1 pozeglowahsmy daleJ z wia- 
trem. Byly to szcz
shwe dni 1 zaluJ
 
jedynie, ze wowczas tak malo uwagl 
poswl«,;cHem rozmOWle tych dwoch lu- 
dZI Gdybym to uczynIl, mIalbym dZlS 0 
wiele wI
ceJ do opowledzema. 
Sp
dzllismy w ten sposob wiele dni 
na zeglowamu opodal Deal, zwlaszcza 
gdy ktorys z zaglowcow zakotwlczyl w 
The Downs *) Czasaml, nawet gdy me 
rzucaly one tam kOtWICY, ojciec wdzie- 
wal grub q marynarsk& kurt
, wzywal 
mme 1 wyplywahsmy w lodzi Bakera, by 
wspi&e si
 na poklad i zamleme par
 
slow z lch kapltanami. Pami
tam, pe- 
wnego razu wyplyn
hsmy na spotkame 
wlelkiego holenderskiego zaglowca, 
ktory stanql w THe Downs przy przecI- 
wnym prqdzle i wietrze. Morze bylo roz- 
falowane, i nasza motorowka kolysala 
si
 znaczme wzdluz 1 w poprzek fah. Po- 
deszhsmy pod statek, i ojciec pOWle- 
dzial ml, bym skoczyl z lodzi do trapu 
zWleszaJqcego Sl
 poprzez burt
. Nlgdy 
przedtem tego me robllem i wahalem 
Sl
, podczas gdy oJciec stal na nadbur- 
ciu lodzl; UChWYCIWSZY wlasclwq chwll
 
skoczyl na drabmk
 linowq. Nie chcqc 
pozostae w tyle skoczylem w slad za 
nim. Przeoczylem stopien, ale udalo mi 
Sl
 uchwycie lm
 tuz nad hmq wodnq. 
Bardzo zmoczony, potrafUem jednak 
wdrapae si
 na poklad, gdzie zastalem 
oJca 0 rozmaWlaJqCego z wlascicielem, 
calkiem meswiadomego niebezpleczen- 
stwa, w Jakim Sl
 znalazlem. Holender 
spoJrzal na mme z szerokim usmle- 
chern 1 rzekl: 
- Paniczu, nie powimen pan brae ze 
sob q morza na poklad, ale prosz
 za 
mnq - dam panu cos do wypicia. 
Ta propozycJa omal nie spowodowala 
klotm OJclec moj bowiem mlal scisle 
ustalony poglqd, dotyczqcy tcgo co po- 
winni pIJae uczniowle, nawet wowczas 
gdyby mleli, trz
sqc si
 z zimna, szcz
- 
kae z
bami w podmuchach ostrej pol- 
nocno - wschodmeJ wlchury. Mlmo 
wszystko Jednak otrzymalem porcJ
 ru- 
mu 1 poczulem Sl
 znacznie leplej. Wra- 
caJ&c na motorowk
, uwazalem JUZ bar- 
dzieJ i przYJrzalem si
 OJcu, Jak wy- 
mlerzal swoJ skok na poklad. Powroci- 
lismy na l&d i mimo ze bylem calkowi- 
cle przemoczony i raczeJ zzi
bni
ty, 
wyszedlem z teJ przygody bez szwanku. 
Chociaz to wszystko brzml Jak wyda- 
rzenie najzwyczaJnieJsze, w rzeczy sa- 
mej bylo 0 tyle mezwykle ze OJClec mOJ 
zaledwle medawno powrocU do zdrowia 
po przebyciu cl
zkiego ataku podagry, 
w ktorym r«,;ce Jego byly calkiem bez- 
wladne -- a oto byl tutaJ, zachowuJqc 
Sl
 na zimnym wletrze i wzburzonym 
morzu Jak czlowiek m!:odszy 0 polow
 
lat. 
W Jakis czas po tym wydarzeniu po- 
stanowll on zWledzle statek latarniowy 
«Gull», wobec czego pewnego pi
knego 
dnia wyplyn
lismy wczesnym rankiem. 
Zanim jednak skierowalismy si
 do 
«Gull», oJciec zadecydowal, Ze byloby 


0) Mlejsce zakotwiczania 
Deal (przyp. red) 


statk6w kolo 


BOLESLA W KOBRZYNSKI 


Lord 


na 


. 
naplSane 


specjalnie 


przYJemme przespacerowae si
 po la- 
wicach piaskowych GoodWin, przybilis- 
my wi
c do brzegu, 0 ile brzeglem moz- 
na nazwae te ruchome piaskl, 1 udahs- 
my si
 na przechadzk
. MowlOno nam, 
ze opodal znaJdowal si
 niemiecki 0- 
kret podwodny, wyrzucony na mlelizn
 
by courtesy of William Hei- 
nemann Ltd. (from -Jo- 
seph Conrad As I Knew 
Hlm_ by Jessle Conrad) 


.. f<9) , 

 ...... 
. ;9- w.. 
'" 
........ .- 
--- 
" - 

 , .... 
I" 


Joseph Conrad z synem Johnem 
(Zakopane 1914) 
podczas wojny 1914 - 1918, zacz
lismy 
wi
c poszukiwania Niewiele go bylo 
widae, ale znalezlismy cos na ksztaU 
pokrywy, co moglo bye wlazem lub na- 
wiewmklem 1 wyglqdalo na to, ze da si
 
stamtqd usunqe. Na uSllowaniach wy- 
Clqgm
la tego przedmlOtu sp
dzilismy 
tam z oJ cern czas dluzszy, chcielismy 
bowlem zabrae go na pami&tk
. W rze- 
czy samej byhsmy tam tak dlugo, ze 0- 
mal me zostalismy uwi
zieni przez 
przyplyw, i aby z powrotem dostae si
 
do motorowkl, muslehsmy brodzle po 
wodzle na dose duzeJ odleglosci. 
Gdy znaJdowalismy Sl
 na lawicy 
Goodwm, wmtr wzmogl si
 znaczme i 
morze rozfalowalo Sl
 porzqdme, lecz to 
bynaJmmeJ nie odstraszylo oJ ca. przy- 
bhzyhsmy Sl
 do statku latarniowego, 
ktory JUZ Sl
 mezle kolysal, i dostahsmy 
Sl
 na Jego poklad. Naprzeciw nas wy- 
szedl sam kapitan, ktory oprowadzll nas 
po calym statku, i kledysmy obejrzeli 
JUZ wszystko na pokladzie i pod pokla- 
dem oraz porozmawlah z zalogq, wro- 
clhsmy z kabmy kapitana na poklad. 
OJclec zwrocll Sl
 do mego i powledzial: 
- Czy moghbysmy obeJrzee Jeszcze 
latarm
? 
Kapitan, ktory wydawal si
 troch
 
zdzlwlony tym pytamem, odparl: 
- Tak, oczywiscle, 0 He panOWle so- 
ble tego ZYCZq. 
Zaledwle wYPowledzIaI te slowa, oJ- 
Clec zwrocil Sl
 do mme: 
- ChodZmY na g6.r
, obejrzymy la- 
tarni
. 
Znowuz si
 zawahalem. Nlewlelk q 
mialem ochot
 wlazle znowu po drabi- 
me hnoweJ do latarm, ktora zakreslala 
szerokle k
gl na mebie Jednakze oj- 
Clec wskazal ml drog
, i poszhsmy. Po- 
wiedzlal mi przy tym abym nie spo- 
glqdal am na poklad, ani ku latarni, a 
uwazal Jedyme na drabink
 hnow&, bylo 
to Jednak przeZYCle, od ktorego wlosy 
Jezyly si
 na glowie. Spiemone grzeble- 
me fal to wpadaly na statek, to znow 
szare smugi chmur gonionych wiatrem 
przelatywaly pomi
dzy linaml drabmki. 


morzu 


dla 


"Wiadomosci " 


Wspinalem si
 za ojcem i musialem 
chwll
 przeczekae, gdy gramohl si
 
przez wlaz w platformle latarni. Pod&- 
zylem za nim, i wowczas dyzurny la- 
tarnlk wychyn&1 z wlazu po strome 
przeciwneJ. WYJasml on nam dokladnie, 
Jak pracuJe urzqdzeme latarni, jaki jest 
Jej sygnal i jak wiele ma si
 z mq pracy 
codziennie. Moj OJClec to go sluchal, to 
znow zarzucal pytaniaml, dopoki nie 
posiadl calej wiedzy dotyczqcej wszy- 
stkiego, co wiedziee nalezalo, by moc u- 
ruchomle latarni
 i spowodowae obrot 
jej mechanizmu. W drodze powrotnej 
omal me spadlem na poklad, gdyz nie 
posluchalem rady ojca, by schodzie 
przez wlaz, znaJduJ&cy si
 po przeciwnej 
stronie przechylu statku. B
dqc jednak 
mlodym 1, Jak przypuszczem, me przy- 
WlqZUJqC nalezyteJ wagi do Jego rady, 
Jqlem schodzic przez wlaz lewoburtowy 
wlasnie gdy statek pochylal si
 na t
 
burt
 1 zamlast natrafie na stopnie dra- 
bmki, zawislem w powletrzu. Zostalo 
ml Jednak na tyle przytomnosci umy- 
slu, by przeczekae, az statek zacznie si
 
przechylae na prawq burt
 i chociaz 
stracHem na to sporo czasu, udalo ml 
Sl
 bezpiecznie wyl&dowae. Ojciec ze- 
szedl po drabmce Jak gdyby to byly 
schody w domu, i musz
 wyznae, ze ten 
pokaz Jego zr«,;cznoscl napelml mme po- 
CZUClem dumy, ze Jestem Jego synem. 
Bywaly chwlle kiedy mniemalem, ze 
byl on zbyteczme srogi, lecz dzis zdaj
 
soble z tego spraw
, ze szorstkie slowo, 
jakie wypowmdal, bylo podyktowane 
wzgl
dami na mOJe dobro i bezpieczen- 
stwo, choclaz zdawal si
 wowczas nie 
zywle obawy 0 mOJq calose. W rzeczy- 
wistosci Jednak troszczyl Sl
 0 to, a Je- 
zeh tego nie okazywal, to Jedyme po to, 
by mi w ten sposob dodae otuchy. 
W dwa czy tez trzy lata po jego 
smiercl udalem si
 znowuz do Deal z 
grupq malych chlopcow i udalo ml si
 
szCz
shwle wynaJqe lodz p. Bakera. 
Stary Baker byl pelen przyjazni i wspo- 
mnien z czasow sweJ sluzby pod ko- 
mend& mego oJca. Powiedzial ml wow- 
czas, ze meco szorstki sposob, w Jakl 
oJclec traktowal mlodych marynarzy, 
byl w Istocie naJdehkatnieJszq me- 
tod& post«,;powama, jak q mozna bylo 
zastosowae, i ze wielu ludzl, kt6rzy slu- 
zyh pod Jego komend q , zawdzl
czalo 
zycie i powodzenie zeglarskie wlasme 
formie, w jakieJ mOJ oJclec udzlelal im 
wskazowek. MIaI on wlasciwy sobie 
sposob zwracania Sl
 do ludzi z prosb q 
raczej mz z rozkazem, Ja zas wiem, ze 
chociaz ton jego byl nieraz surowy, 
spelnialo si
 jego zyczenia ch
tme i bez 
wahania. Jest to tym bardzlej zdumie- 
waJqce, gdy wezmle si
 pod uwag
, ze 
jego opanowanie J
zyka anglelskiego w 
mowie me bylo doskonale, meraz zas 
uzywal slOw w sposob zgola odmienny 
niz uczymlby to Anghk. Jednakze, Je- 
stem peWlen, w czasach gdy plywal po 
morzach byl on zarowno powazany jak 
lublany za swe zalety jako czlowiek 1 
Jako marynarz. 
Cz
sto, gdy obserwowal mnie kiedy 
budowalem model lub wykonywalem 
Jakqs drobnq prac
, mawial: 
- Doskonale; wykonywaJ SWq prac
 
tak aby dawala CI zadowolenie, uspra- 
wledhwla to bowiem twoje istnienie. 


John Conrad, 
przelozyl 
Mariusz Hrynkiewicz-Moczulskl. 


GEORGESJEAN
AUBRY 
Po dwudziestu pi,ciu latach 


Powledzlano mi. ze 3 sierpma b r. u- 
plywa dwadzlescia pi
e lat od smlercl 
Conrada. Nle Wqtpl
 0 tym, bo mgdy 
me zapomn
 tego ranka, gdy w drodze 
do Conrada, na stacji w Canterbury do- 
wledzIalem Sl
 nagle 0 Jego smierci. 
Tym bardzleJ nie mog
 zapommee ani 
slonecznego pomedzIalku, gdy szhsmy 
za Jego clalem na mleJsce wlecznego 
spoczynku, ani naJdrobmeJszego szcze- 
golu owych ponurych dm. Jesh Jednak 
pragmecle mnie przekonae, ze od dwu- 
dZlestu pl
ClU lat me zyje mi
dzy na- 
ml, musz
 zaprotestowae przeClW temu 
falszywemu tWlerdzemu Bo dla mme w 
Clqgu tych lat byl zawsze zywy, ouecny, 
czynny. stanowll me tylko przedmlOt 
mego POdZlWU, ale 1 mHosci Byl dla 
mme bodzcem do zycia. 
Przez wszystkie te lata zroslem Sl
 z 
Jego dzielem i z Jego myslq, pOSWl
CIW- 
szy IWlq cz
se tego okresu przekladom 
na J
zyk francuskl pi«,;tnastu Jego kSl q - 
zek, co stanowi prawie trzy czwarte ca- 
leJ tw.orczosci Conrada. Strona po stro- 
me, slowo po slow Ie posuwalem Sl
 za 
rozwoJem Jego twOrcZOSCl, za odclenia- 
ml jego mysh i uczuc, staraJqc Sl
 oddae . 
Je sClsle i harmoniJme w J
zyku, ktory 
znal od dZlecka 1 w ktorym - gdyby 
chclal - mogl byl Sl
 wYPowledzlee 
swobodnie. Podczas teJ clqglej i odpo- 
wledzlalneJ pracy poznalem tego wspa- 
malego czlowleka do gl
bl, z Jego po- 
wagq i Wdzl
klem, czulosci q 1 lrOmq. 
Udalo mi Sl
 pozyskae podzlw i mllose 
dla Jego dziela wsrod czytelmkow, kw- 
rzy nie mogli go sluchae w wybranym 


J i In 


Wst!}pilem. jak poJawiacz pereJ, 
w morskie ogrody. mit;dzy srebrne 
g!}bkl, korale. wodorosty. 
Ale pragl1!}lem czegos wit;ceJ. 
na glt;bit; kJad!}c mlode rt;ce. 
Nigdy nie mialem morza dOsyc. 


Swiecila gwiazda snom wlelbbj,dzlm... 
Pozwolcie, niech si
 sam os!}dzt; - 
wiem, ze skoczylem wprost w upadek. 
Zycie jak fala w brzeg sumicnia 
uderza i oczyszcza z cieni... 
0, nie wspominaj juz 0 "Patnie»! 


Pt;dz, lodzi moJa scigla. wzniosla. 
Moze przyniost; SzcZf;scie wioslom 
na oceanie wielkim. niemym? 
...Jest Jedna przystaii! Tam powrocic! 
Zaraz Doramin drogt; skroci. 
Klejnocie, nie placz. Bt;dziesz ze mn
 


Boleslaw KolJrzyiiski. 


przez niego j«,;zyku Przez wszystkie te 
lata praca mOJa byla codziennq okazJq 
do wspolzycia z Conradem. codzlen, kaz- 
dego dma mego zycla. I chcecie, abym 
uWlerzyl, ze umad Nle, przemgdy, 
me dla mme. 
W ciqgu tych dwudziestu pI
ciu lat, 
Uumaczqc duzq cz
se jego ksiqzek, zbie- 
ralem dokumenty, ktore by mogly ml 
pomoc w dokladnym 1 szczegolowym 
odtworzeniu jego ZYCla W Warszawie, 
w Krakowle staralem si
 stqpae krok 
w krok za Jego dZleclnstwem, w Mar- 
sylii za jego dojrzalym wleklem. 
SzwaJcana, wyspa sw. Maurycego, Au- 
straha - zdradzlly ml taJemmce Jego 
POdI1DZY, nadzlei 1 zawodow, Jak row- 
mez zawI&zkl wlelu Jego kSlqzek I lu- 
dzi, ktorych stworzyt MmeJ Wl«,;ceJ 
dwadziescIa lat temu, ulegajqc meCler- 
phwosci, naplsalem ple.rwSZq opowiesc 
o tym mezwyklym zyClU - ZYClOrys w 
J
zyku anglelsklm ktory uwazalem Jed- 
nak tylko za tymczasowy SZklC, b«,;d q - 
cy wprowadzeniem do wydama kores- 
pondencJl wielklego plsarza. Od tego 
czasu me spoczqlem w POszuklwamu 
wszelklch sladow tego awanturnlczego 
zycla, w sondowaniu go ciqgle na nowo 
Doplero przed roklem uznalem za mo- 
zhwe oglosie po francusku «Zycie Con- 
rada», ktore meprzerwame, od owego 
fatalnego 3 sle.rpnia 1924 zaJmowalo mOJ 
umysl i serce Zylem tym zyciem. I 
chcleIibyscle we mme wmowie, ze skon- 
czylo Sl
 ono dwadzlescla pi«,;e lat temu? 
Nle, na pewno me dla mme 
Tlumaczqc jego kSlqzkl, plSZqC ow zy- 
ciorys, kazdego dma w ClqgU tych dwu- 
dZlestu pl
C1U lat uSllowalem oddae wlel- 
klemu umyslowi, czlowiekowl tak bar- 
dzo godnemu mUosci, cos z tego, co dal 
mi w ciqgu dluglCh dni oJcowskiej tro- 
skliwosci. Jak rzadko uda si
 spotkae w 
polowle zycla czlowieka, ktory nas uz- 
na za syna, ktoremu mozna zawierzye 
jak oJcu, i-co jeszcze rzadsze - aby 
ten «ojciec duchowy» byl mdywidual- 
nosci q wzbudzaJqcq w nas bez ustanku 
zar POdZlWU i entuzjazmu I 
Przez dlugle lata zaznawalem taklego 
sZcz
scla i nie ma dnia, aby mOJ 
wzrok wewn
trzny nie spotkal ktoregos 
z droglch wspomnien. I chcecie, bym 
uwierzyl, ze nie ma go na tym swiecle 
od lat dwudziestu pi
ciu? Jakze by to 
bylo mozhwe? Wldz
 go codzlennie: co 
dnia slysz
 dZWl
k jego glosu, na nowo 
chwytam spoJrzeme Jego oczu; Jego to 
rady zasi
gam, 0 mm me przestaJ
 my- 
slec, 0 niego mme ciqgle pytajq. I chce- 
cie, abym uwierzyl, ze go juz nie ma? Nle 
istnieje nie bardzlej rzeczywistego, bar- 
dzieJ zywego dla mme niz Jego zycle 
dzielo, jego ci&gla obecnose. 


Georges Jean-Aubry, 
przelozyla 
Janina Bogucka.
		

/Archiwum_004_03_120_0001.djvu

			2 . WIADOMO
CI 
JOSEPH CONRAD przelozyb 
S . t 
1 0 S r y 


c8lostry. kt6re dajemy tu po raz 
p erwszy w polsk m przekladzle b
d
 
dla w elb clelJ Conrada WYJ
tkowym 
specJalem N kt praw e n e zna teJ n e 
dokonczoneJ POWlesCI bo zostala ona 
wydana tylko raz Jeden w r 1928 w 926 
egzemplarzach jako druk b bl of Iski 
ktorego dz s n e sposob dostac Conrad 
zaczl\l plsac cS ostry» w r 1896 Jako 
swoJI\ trzec 1\ powlesc - ale porzucd JI\ 
wkrotce dla cMurzyna z zalogl cNarcy 
za» 
Ford Madox Ford autor przedmowy 
do tego utworu I wspolpracown kite 
rackl Conrada opow ada dalsze koleJe 
slostr na podstaw e rozmow z pisarzem. 
Stefan bohater pow esci m al s 
 oze 
n c z R tl\ Po Jak ms czasie przybywa 
z gor bask Jsk ch do Paryza druga s 0 
stra nle cZUJl\c w sob e wcale tego re 
1 glJnego powolan a ktore wUJ ksll\dz 
chc al w n eJ kon eczme rozbudz c 
PrzebywlLJl\c razem z mlodym IDalzen 
stwem n edoszla kandydatka na zakon 
mc
 zdobywa swo m dz k m urokiem 
Stefana Z tego grzesznego romansu 
przychodz na sWiat dz ecko Powlesc 
konczy s 
 zab c em zarowno matkl Jak 
dz ecka przez fanatycznego ks t:dza 
Ford wyraza gl
boki zal ze Conrad 
cS ostr me ukonczyl Przypuscmy ze 
Conrad na tym rozdrozu r 1896 bylby 
s 
 zdecydowal p sac 0 mgl stych za 
gadn en ach duszy slow anskieJ Mie I 
bysmy wtedy onego Conrada postac 
tlLJemn czI\ I pott:znl\ Narzuca s 
 WlZJa 
wlelk ego m 
dzynarodowego plsarza - 
nowego Turg emewa lecz 0 pot
zmeJ 
szych nam t:tnosclach nowego Flau 
berta lecz w 
kszego poety - w zJa 
ktoreJ rozwlan a s 
 me mog
 odzalo 
wac Zetkn 
c e s 
 z anglosaskl\ psy 
ch kl\ pomn eJsza artystow zanadto ko 
chamy s 
 w malostkach zyc a I un ka 
my zaglt:b an a Sl
 w sprawy naprawd
 
w elk e» 
Ford sam stw erdza ze zapewne n e 
w elu czyteln kow ZgodZl Sl
 Z tym Jego 
pogll\dem ale w Jednym mozna przy 
znac Fordowl racJ
 SlOstry» otw erlLJ
 
nam w dok na n eznane obI cze Conra 
da a przynaJmn eJ na rueznany okres w 
Jego duchowym rozwoJu Przywykl smy 
w dz ec w Conradz e zdecydowanego 
przec wmka rosYJsk ego Wschodu kto 
rego cyn zmu mIstycyzmu I tyranstwa 
serdeczme n enaw dz I Jezel JedneJ 
ze swych rosYJsklch pow esc nadal 
Conrad t3 tul W oczach Zachodu» 
to m esc 10 s 
 w tym sc sle okresleme 
Jego wlasnego punktu patrzen a Otoz I 
na podstawe tych znanych ogolme ma 
ter alow moglo s 
 nam zdawac ze tak 
bylo zawsze ze n ech
 do rozpasan a 
szerokleJ duszy rosYJskieJ wywodzl Sl
 
u Conrada wprost z Jego dz ec nstwa, 
tak straszlIw e skrzywdzonego przez 
RosJ
 
S ostry. ukazUJ
 nne koleJe tej 
sprawy \V p erwszym rozdzlale pOWle 
SCI (ktory wydaJe s 
 artystyczD:\ auto 
blOgrafll\ samego p sarza) mamy bardzo 
krytyczny ostry konterfekt umyslowo 
sc zachodn eJ co krysztalowych lecz 
clasnych w dnokrt:gach I p sarz prze 
clwstawla JeJ medwuznaczn e wrodzo 
nl\ m
drosc Wschodu W doczn e pier 
wsze zetkn 
c e Sl
 zeglarza dalekich 
morz ze stalym Il\dem Europy Jego 
skonwencJonal zowanl\ cyw I zacJ
 obu 
dz 10 w duszy Conrada reakcJ
 raczeJ 
n echt:tD:\ I teraz dop ero w dz my Jak eJ 
olbrzym eJ pracy mysloweJ mus al p sarz 
dokonac w dz es 
c oletmm okresle od 
S ostr» do cTaJnego agenta I cW 
oczach Zachodu» - teraz zaczynamy 
rozumlec ze sweJ antyrosYJsk eJ posta 
wy n e powzll\l on z mstynktu czy u 
przedzen a 1ecz ze wypracowywal J
 
dlugo zamm zdecydowal Sl
 wybrac 0 
gran czony ale Jasny horyzont Zachodu 
przec wko klaml wym pokusom wschod 
n ch bezkresow 
Na bm polega n ezrownana wartosc 
r
kop su ",S ostr S
 Jednak I Inne 
wartosci Artystyczme Jest ten zaczl\tek 
powlesc n elada os 
gm
clem Clekawe 
ze I w teJ dz edzm e poznaJemy tu lone 
go oryg nalnego Conrada swo st
 pro 
b
 stylu n e powtorzonego pozmeJ I n e 
podobnego do dz el poprzedmch 
W koncu dla kazdego kto zna I kocha 
nasze poludn owo wschodme kresy 
n ezapomn any b«:dzle Ich obraz powo 
lany do mesmlerte1nego ZYCla plorem 
poety ktory s 
 tam urodzd 


I 
Stefan od w elu JUz lat podrozowal 
po m as ach Europy zachodn eJ Przy 
bywal ze Wschodu Jesl pos adal 
nawet wrodzonq mqdrosc Wschodu 
trzeba pow edz ec z byl m
drcem sa 
mo nym zamkn 
tym w sob e n e po 
s adaJqcym an wlasneJ gw azdy an to 
warzyszy Wybral s 
 w poszuk wan u 
prawdy a znalazl tylko n ez czon& 
losc czczych sformulowan Zaden glos 
an ola n e przem6w I don z wysoka Na 
tom as ob egal go z prawa z lewa Ja 
lowy wrzask fana ykow zachwala q 
cych t
 czy nn& d og
 ochryplym glo 
sy ktore n e budz Iy zaufan a gubily 
s «'; w c emneJ pustce 
* * * 
Pod ozowal w «';C n estrudzen e z Ber 
I na do Drezna z Drezna do W edn a a 
potem do ffilast wlosk ch w eszc e 
znow do Monach urn us IUJqc wykryc 
znaczen e tych wszystk ch ksztaUow 
p 
kna ktore wzbudzaly w n m podz w 
Czasam myslal ze rozum e JUz mow
 
doskonalosc Czyz n e porywala ona 
wzwyz ego mysl podobn e Jak Wlatr 
podn ebny mota ku sloncu chmur
 pylu 
z n eurodzaJneJ z em? Lecz znaczen e 
JeJ zdawalo s 
 ak ow war n euchwy 
tne bez ksztaUu Slodycz tego glosu 
upa ala go czyst q rozkosz q ale obJa 
w en e ktore przynos I malo w sob e 
n e asnosc wyrazu powsc qg wosc 
prawd n epoJ
tych d a cz ow eka do te 
go stopn a ze Stefan ZW&tp I 0 rueb an 
sk m pochodzen u glosu 
* * * 


Z kole zwroc I s 
 do ludz - do roz 
nych ludz - ale wydalo mu s 
 ze po 
dobn e Jak owe an oly b esy ze sre 
dn ow ecznych katedr wszyscy om wy 
kuc Sq z tego samego kam en a zagad 
kow twardz bez serca Ju1 un1arl 
an zyw n e chc el przem6Wlc do rue 
go zrozum alym J
zykiem Czasam Ste 
fan trap I s 
 brak em wlasneJ ntel 
gencJ W erzyl ze w sw ec e sztuk po- 

rod tak w elu form obJaw onego p 
 
kna mozna b
dz e znalezc sekret ge 
n uszu Wszystk e te umysly ktore 
stworzyly ty e arcydz el mus aly prze 
c ez pozostaw c gdz es swoJe wyznan e 
wary - ukryte przed oczam tlumu ale 
w doczne dla wybranych - Jedyne ko 
Jqce ostateczne On go szukal Szukal 
tego ta emn czego wyznan a po gale 
r ach sztuk po wszystk ch katedrach 
od Rzymu az do Kolon 
* * * 


Zyc e na Zachodz e poc &galo Stefana 
bogactwem sweJ roznol teJ pow erzchru 
a rownoczesn e odpychalo wewn
trz 
nym bezladem malosc q K palo od 
gorqczkowych d&zen wys Ik6w od 
c 
ga qcych s 
 teor od n enaw stnych u 
przedzen zle wybranych m losc 
Wszys ko tutaJ wydawalo s 
 ograruczo 


ne twarde wyrazne w zarys e n ep 
 
kne w sweJ postac Tacy saffil tez byl 
ludz e Pyszn I s 
 krysztalow& czysto 
sc q swego horyzontu Stefan w dz al ze 
horyzont ten byl stotn e czysty Jak kry 
sztal ale tez rown e ogran czony n e 
przen ka ny Pod Jego krysztalowq ko- 
PWq n e stn alo n c w elk ego pon e 
waz wszystko bylo skonczone okreslo- 
ne zw &zane z z emI& uw 
Zlone 
wsrod tych sc an tak gladk ch a tak ha 
n ebnych poza k orym dop ero roz 
c &gal s 
 wspan aly 
w at spraw rue 
skonczonyych w ecznych ow swat 
k ory c ludz e zawsze wzywal ustaffil 
czc I wynos I falszyw e ale n gdy n e 
zapragn
l go naprawd
 swat bezna 
dz eJn e da ek ch n espokoJnym ser 
com w ktorych taJemn ca Jego n e po 
traf la obudz c n czego nnego procz 
ukry ego l
ku lub bardz eJ Jeszcze u 
kryteJ wzgardy 
* * * 


Daleko zas poza n eJedn& we k& rze 
k& w drewn anym stepowym m esc e 
szarym od kurzu 0 c ec matka Ste 
fana czekal na w adomosc od n ego 
L sty przychodz Iy regularn e cztery ra 
zy do roku Przez w ele dru OJC ec zwykl 
byl nos c 1st tak pod koszu q Jak szka 
p erz byl to przec ez znak zyc a od naJ 
s arszego syna tego syna ktoremu 
przeznaczal w mys ach dOJsc e do rang 
generala Matka poplak wala c cho tra 
p &C s 
 tylko ze go przy n eJ n e ma 
OboJe byl w esn akaffil Ona byla c6rk& 
starszego ws znad brzegow Dn epru 
On wyzwolony chlop panszczyzn any 
u odzony w SqS edztw e cz ek sprytny 
n espokoJnego ducha wyw
drowal ze 
swoJeJ ws by stac s 
 z czasem po bar 
dzo skromnych po Zq kach kupcem 
p erwszeJ k asy czlow ek em bardzo 
bogatym Ale m mo bogac w pozos al 
nadal prostym w esn ak em z dlug& 
brod q przeb eglym na wnym poz 
baw onym skrupulow w erzqcym 
m 
kk ego serca Dawal duzo p eru
dzy 
na b ednych zwykl byl czasem przy 
stawac na stopn ach kos
 ola by poga 
dac z zebrak em ktorego nazywal «bra 
em po prostu bez c en a afektacJ 
Wszyscy ludz e Sq bracm K edy laJal 
swo ch dwu bladych skroful cznych u 
rz«,;dn kow n ew eke bylo to przeds 
 
b ors wo praw e wszystko zalatw al 
sam) zaczynal przemow
 od wykrzy 
kn ka ",ty suk nsynu bez sladu z osc 
w swym sercu Bal s 
 Boga czc I sw 
 
tych b I poklony ikonom przy kazde] 
sposobnosc zegna &C s 
 przy ym szyb 
ko n ezl czonq osc razy trzema palcam 
praweJ r
 a rownoczesn e zaprzedal 
by swoJq dusz
 d ablu za trzy rub e z 
n ew nnym usm echem dz ecka ktore 
w e ze Jego graszk n e rozgn ewaJq 
poblazl wego oJca Dostal kontrakty 
rzqdowe zebral pokazny maJ&tek 
Znany byl w urz
dach panstwowych 
nawet w sto cy - gdz e mozna go by 
10 zobaczyc sto qcego przed drzw affil z 
czapk& w r
ku z pokornym wyrazem 
twarzy Urz
dmcy 0 byczych karkach 
ubran w obc sle z elone mundury 
zwraca s 
 do n ego z p eszczotl W& 
laskawosc q ty zlodz eJaszku ty stary 
klamco Ale pochwaly moznych tego 
sw ata n e zepswy go Dawal lapowk 
Byl otoczony ogolnym szacunk em Stal 
s 
 potrzebny w e u ludz om A e pozo- 
stal do konca skromnym w esn ak em 
dawnych czas6w 
Rodz ce Stefana pobral s 
 z m losc 
Ona byla n egdys naJp 
krueJszq dz ew 
czyn& we ws cork& bogatego gospoda 
rza J ego uwazano za wlocz
g
 rucpo 
n a n elada pyszalka Zakochal s 
 w 
sob e na umor uc ek razem N e za 
lowal tego n gdy W poczqtkach ch 
wspolnego pozyc a (w latach gdy na 
m 
tnosc Sq na gor
 sze) zb I J& ze dwa 
razy - y ko tyle aby n e ffilala c erua 
W& pI wosc ze J& naprawd
 kocha 
Pozn eJ JUz trak owal zon
 z powsc q 
gl Wq powag& z patr archaln& poblaz 
I wosc q Ona uwazala go za w elk ego 
czloWleka a s eb e za naJszczE:sI WSZq z 
kob et Przeszl razem przez c 
zk e 
chw Ie Tesc n eprzeJednany n e chc al 
n c uczyn c dla wloczE:g poza tym ze 
of arowal mu stary drewn any wozek 
par
 kudlatych kon kow W ym ekw 
pazu woz od m asta do m asta melony 
ze srodkoweJ RosJ S efan ch p erwsze 
dz ecko przyszedl na swat w przypad 
kowym schron en u Jak e dala przy 
drozna szopa a zan m skonczyl dwa ty 
godn e znow byl w drodze Kob eta 
s edz ala na zbutw alych matach w slo 
necznym blasku na w elk m stos e me 
lonow Chlop stqpal c ChYffil krok w Iy 
kowych lapc ach tuz przy pochylonych 
Ibach konsk ch spog qdal przez ram 
 
od czasu do czasu na zon
 Bywalo ze 
w elka nuda bezkresneJ r6wn ny prze 
n kn e do dna Jego duszy W tak ch 
chw ach n e przysta qC odwracal s 
 
wolal weso 0 Jakzez s 
 m ewa nasz 
dz elny kozak Malaruu A ona odpo 
w adala sponad kl
bow kurzu wysok m 
ale n ezbyt s lnym glosem Ma s 
 
wspan ale mo Sydorze 
Nocam cz«,;sto zatrzymywal s 
 w 
po u poza ws q Wtedy Sydor k ec I z 
wozka mat schron en e dla Malan 
J esl noc byla p «,;kna s adywa w e 
czorem pod gclym meb em Na dlugo 
zan m Jego us a potraf Iy wymaw ac 
slowa oczy dz ecka nauczyly s 
 pa 
trze bez zmruzen a pow ek ku Wlelk e 
mu n ebu 0 c ec matka s edzqc przy 
malym ogn sku gwarzyl szep em Na 
kawalku zgrzebnego plo na rozsc elo 
nym na I cheJ traw e przydrozneJ leza 
10 dz ecko c che z otwar Yffil oczaffil 
Dz ec chlopsk e placzq rzadko Zdawa 
loby s 
 ze rodz& s «'; uz z gory sw ado 
me bez elowosc lamentu SpokoJne 0 
czy S efana spoglqdaly sm alym SPO] 
rzen em dz ecka ku n eprzerukn onym 
gw azdom G up utk n eustraszony 
wyc qgal ruepewne r&czk ku wszech 
sw atow tak Jakby chc al s 
 baw c 
blysZCZqCYffil kroplaffil gwIazd kt6re 
zdaJ& s 
 c ec z n eskonczoneJ przestrze 
n n eba w n eskonczonosc czasu Cudo 
wnosc n eb os bl ska Jest sercu dZlecka 
podobn e Jak wspomruen e kraJu bl sk e 
Jest sercu wygnanca na po zqtku ]ego 
w
dr6wk Pozn eJ oschla mqdrosc 

Wlata n szczy te senne wspommerua 1 
t
sknoty ruszczy Je P erwszy wybuch 
sm echu lub p erwszy szloch c erp erua 
Stefan patrzyl bez zmruzen a pOWlek 
uSffilechnql s 
 do ogromu n eb os W 
c qgu dn a z ram on matk wpatrywal 
s 
 w rozumnym m lcz:en u w bezkresn& 
przestrzen u odzaJnego czarnoz emu na 
ktorego fal stym Ion e pod gorqc& P e 
szczot q slonca plen 10 s 
 zyc e W plyt 
k ch faldach Wlelk eJ r6wn ny struffile 
n e przec 
te groblam rozlewaly s 
 w 
lsn qce tafle malych Clchych JeZlor Jak 
gdyby kclysanych do snu przez tkl we 
szepty trzc n dookolnych Na brzegu 
c emne w erzby wysmukle n espokoJ 
ne brzozy chw aly s 
 pod lagodnym a 
mocnym tchn en em sennego stepu Tu i 
tam k
pa n sk ch d
bow pos
na I n e 
ruchoma rysowala s 
 twardo ponad 
c emnq plamq wlasnego c en a Ze zbo- 
cza Jaru zWleszala s 
 w oska b alym 
rozproszonym chatam 0 wysok ch n e 
rownych strzechach spod kt6rych bly 
skaly male krzywe okna n by 
lep a 


n ezgrabnych 
m esznych kad6w pod 
ogromnym czapam wlozonym z fan 
tazJq na bak er POffil
dzy n ffil z elona 
kopula w oskoweJ cerkw strzelala wy 
soko w n ebo blask em swego pozlaca 
nego krzyza Wozek zJezdzal z pochylo- 
sc p
dz I wsrod stada szczekaJqcych 
dookola psow przedudn I po grobl - a 
potem powo c &gn 
ty c erpl Wle przez 
kudlate kon e wsp nal s 
 na przec wle 
gle wzn es en e K edy zas z trudem 
os &gnql szczyt zbocza rozlegla rown 
na otw erala s 
 znowu z moc& naglego 
obJaw en a Jeden ogromny Ian dOJrza 
leJ pszen cy c &gn&1 s 
 w n eskonczon& 
da pelen brz
czen szumu n ew dz al 
nego zyc a stot n eskonczen e malych 
wydawalo s 
 ze to bezkresne szepczqce 
pole rozc &gaJ&ce s 
 pod pogodnym 
ffillcz n em n eba Jest w elk e Jak swat 
Gdz es w da na sameJ I n horyzontu 
nast
pna w oska ukazywala s 
 z elon& 
smug& drzew ponad mono ton & zol ego 
zboza - ezala tam drobna samotna 
JasrueJ&ca n by szmaragd porzucony 
n edbale na p askach bezkresnego pu 
stego wybrzeza 


tym 
w 
 ym kraJu sztuk opuszczonym 
przez JeJ arcykaplanow w tym kraJu 
gdz e w ara est rzetelna a bluzn ers wa 
szczere gdz e wsrod zam
tu walk 0 
n esm er elnq prawd
 s edz q bezduszne 
bog z wyrazem namaszczoneJ t
poty 
przyglqdaJq s 
 z uznan em w oczach 
ruch wemu tlumow neof tow znosz& 
cemu pal wo na n egasn&cy og en 
w 
 
tego zn cza Jest to kra na oslep aJqcego 

w atla dz wacznych c en kra na 
rozbrzm ewa &ca fanfaraffil 
m alych 
tw erdzen szeptam uczc wych nadz e 
pelna wzn oslych zam erzen pelna 
westchn en po szlachetnych upadkach 
zn ech
cen ach n ecalk em godnych 
wzgardy Nad wszystk m w s g
sta 
chmura dymu ze sWl
tego zn cza pod 
sycanego przez nowych wyznawcow a 
zewn
trzny swat patrzy z po 
p en em 
na czarn& odstr
czaJ&c& zaslon
 dymu 
za ktor& krYJe s 
 tyle sWlatla wary 
posw 
cen posw 
cen mlodego zyc a 
wypalonych serc pogrzebanych przeko 
nan zlamaneJ przyszlosc 
* * * 


IV.) 
Stefan znal JUZ Paryz z drug ego roku 
sweJ wl6czE:g przez k lka m es 
cy 
przebywal wtedy w s edz b e cyganer 


VI 
Jose kochal SWq wychowan c
 DZlew 
czynka przyw &zala s 
 do n ego w sw6J 
wlasny n eza ezny sposob a stary czlo- 
Wlek potrzebowal Jak egos n eskr
o 
wanego upus u dla uczuc Przyporruna 
la mu s ostr
 ktorq pam 
tal ako po- 
dobnq dz ewczynk
 k edy opuszczal 
wczesn e dom rodZlnny Dolores patrzy 
la na s ostrzen c
 swego m
za przede 
wszystk m Jako na cenny dowod rueby 
walego ust
pstwa na rzecz m losc mal 
zensk e ust
pstwa za kt6re nalezalo 
zon e plac c latam pokorneJ uleglosc 
Do ores przedstaw ala dz wnq ffileszan 
n
 n euctwa sklep karsk ch nstynk 
tow Byla cork q czlow eka ktorego u 
wazano w Jego rodz nnym rruesc e za 
przedstaWlc ela zachodn ch pOJ
 czlo 
w eka bardzo sprytnego odwaznego 
Istotn e byl on Jedynym naprawdf;: 
przeds 
b orczym dostawc& okr
towym 
w romantyczneJ SeWl I Dolores urn ala 
czytac nawet po francusku I to z duz& 
pewnosc q Urn ala tez - n e bez wa 
han a - staw ac I tery na pap erze Lu 
b la zl czal: kolumny cyfr w ks &Zkach 
sklepowych swego m
za wyzywaJ&C s 
 
w tym zaJ
c u Mala w ele przesqd6w 
uprzedzen n e przebaczala n komu 
w edz ala sWletn e Jak naJlep eJ wygry 
wac swoJe atuty przec wko m
zoWl Ten 
lagodny weteran z wOJen f lip nsk ch 
przyzwy !ZaJony do dyscypl ny wOJsko 


Nr 176177 


ALEKSANDRA POLESKA 1 WIT TARNAWSKI 


weJ n e byl zbyt opornym poddanym 
A ednak w Jjewnych wypadkach 
rrua1 
m ec swo e zdan e - czasem nawet 
przeprowadz c wlasnq wol
 Dop ero z 
przybyc em R ty nawet c en n ezalezno 
sc zos al mu odebrany Przeb egla Do 
lores szybko odkryla ego przywJ&zan e 
do dz ecka od tego czasu dobrobyt 
R ty sprawa JeJ wyksztaken a potrzeb 
rozrywek wszystko 0 sluzylo Do 
lores Jako n ezawodne narz
dz e do 
m azdzen a m
zowsk ego oporu Ze 
wzg 
du na szcz
sc e maleJ Jose zrezy 
gnowal ze swych upodoban pog &d6w 
wygod nawet przyzwyczaJen wszy 
s k ch z wy &tk em Jednego Wyrzecze 
n e bow em tez ma swe graruce Aby 
uchron c R 
 od n ezasluzonych wymo 
wek n epo rzebnych uderzen od kary 
c emnego pokoJu pozbaw en a kolacJ 
aby uchron c J& od tego wszystk ego 
Jose gotow byl porzuc c swe plany han 
dlowe wyrzec s 
 swych dorocznych 
podrozy (stanow &cych dot&d z e one 
oazy ego zyc a) skap tu owac z n eza 
lezneJ op n w spraw e w na 01 wek 
N e wyrzekl s 
 tylko Jednego cow e 
czornych w zyt w kaw arn gdZle zb e 
ral s 
 Jego rodacy Do ores z roztrop 
nosc & prawdz we go tyrana ust
powala 
pod tym Jednym wzg 
dem a bOWlem 
n e na ezy pozbawac czloweka wszel 
k eJ roz ywk ktora pozwa a mu zn esc 
c 
zar stn en a Jesl ma on pozostac 
dobrym poddanym despo yczneJ wladzy 
Kazdego Wleczoru w radosnym sw e 
tle amp gazowych posrod polysku wy 
sok ch uster lsn en a zlocen wesoleJ 
b alosc marmurowych stclow ktore 
wydawaly s 
 Jeszcze be sze przez kon 
rast z Jaskrawym pqsem P uszowych 
ob c - Jose upa al s 
 swoJq krotko 
trwal& wo nosc q prze otnym poczu 
c em wlasneJ waznosc m 
dzy ludzm 
ktorzy sluchal tego co mow I n e prze 
rywa qC mu przykrym uwagam Byl 
on krancowym nam 
tnym leg tymJ 
s q gotowym w teor zaplac c 
wOJnq glodem pozog& za tryumf 
swych pol ycznych przekonan S lny 
dzw «,;czny ego glos rozbrzm ewal w ko 
10 slaw qC Kosc 01 Sw 
ty matk
 na 
SZq Rey neto podczas gdy kelne 
rzy w fartuchach uw Ja s 
 posrod dy 
mu szumu kaw arn trzaskaJqC tale 
rzykam szklankaffil od p wa f I zan 
kam od kawy k ore rozstaWlal po sto 
lach zr
czn e z wyraz m znudzoneJ 
pogardy Jose byl szcz«,;sl wszy kazdego 
Wleczora a przez caly dZlen pewnosl: 
tego szcz
sc a pomagala mu znos c 
wszys k e dopusty domowe Mozna po 
w edz ec bez przesady ze zyl tylko d a 
radosc tych w eczorow a takze - JUZ 
mn eJ samolubn e by czuwac nad R q 
Trudno przew dz ec Jak e by byly 10 
sy dz k eJ dz ewczyny z gor bask Jsk ch 
ktor& przen es ono nagle w peln& zapa 
chu pomarancz lecz odpychaJ&cq atmo 
sfer
 domu w Passy gdyby Jose n e 
znalazl d a n eJ prawdz wego przYJac e 
la z grona swych kaw arn anych zna 
Jomych Senor Ma agon m al te same 
przekonan a pol tyczne co Jose a e Jako 
powazny hand arz skor z Kordoby znaJ 
dowal s 
 na wyzszym szczeblu spolecz 
nym od sprzedawcy pomarancz. Zonaty 
byl z Francuzk& mew 
c duzy krqg 
znaJomych obracal s 
 w szanownym 
zamoznym SWlec e sol dnych kupcow 
ch towa zysk ch malzonek Pan Mala 
gon zywa sentymenta na kob eta za 
nteresowala s 
 ruezwykle h stor q Ri 
ty ktorq JeJ m&z opoWledz al Poczc wy 
Jose zam
 zal wszystk ch swych przy 
Jac 01 
p ewan em hymnow pochwal 
nych na czes sweJ s os rzen cy Mala 
gon powazny m
zczyzna 0 prof lu Jak 
by rzezb onym w kam en u s nawym 
podbrodku sluchal go c erpl Wle pod 
nOSZqC od czasu do czasu up ersc en onq 
r
kq cygaro do ust Jose wyznawal mu 
swoJe klopoty p6lslowkaffil daJqc do 
zrozum en a ze zona Jego Jest osob q 
n euzyt& Mow I dyskretn e zas 
gaJ&c 
op n pam «,;tny Jednak aby n e uroruc 
n c z teJ godnosc osob steJ w Jak& 
przyodz ewal s 
 poza domem gotow 
byl zreszt q nawet to po
w 
c c dla do 
bra sweJ s ostrzen cy Malagon sluchal 
n eporuszony rozmyslal przez dlug 
czas zdawal s 
 wspokzuc lecz ogl
dn e 
m lczal Natom ast drobna pan Mala 
gon an slyszec n e chc ala 0 Jak eJkol 
Wlek ogl
dnosc Musz& za nteresowac 
s 
 dz eck em Corka p zemytn ka zab 
tego na wyprawe Jak e to okrutne 
romantyczne zarazem Serota Jak e to 
smutne Wychowana przez ks 
dza sa 
mo n ka w od udneJ dol n e? Rzecz 
prze mowala J& dreszczem a e taka at 
mosfera n e mogla byc zla 
Mus my pomoc twoJemu przYJa 
c elow w teJ spraWle Henryku 
- Alez on n e Jest mo m przYJac e 
lem protestowal Malagon to tyl 
ko prawomys ny zacny H szpan z 
ktorym grywalem w dom no kazdego 
w eczoru przez ostatn rok czy dwa I 
to wszystko 
- A czy mala Jest ladna pytala 
zona 
Malzonek przyznal ze tak N ezwykla 
a e ladna Byl k edys u Orteg w dz al 
Jq 
In eresy rozum esz mOJa droga 
wYJasn I 
Czy mozna rozmaw ac z t& strasz 
n& pan & Ortega Czy mozna s 
 odwa 
zyc na to aby pOJsc do n eJ zasta 
naw ala s 
 pan Ma agon 
No coz to calk em przyzwo ta ko- 
beta Pospol a ale zacna przy 
znal Henryk podkres aJqC swe slowa 
szczegolnym akcentem 
N e chc al eszcze ZObOWlqzywac s 
 
do n czego zbyt wyrazn e Osob sc e n e 
m al zastrzezen N e zdawalo mu s 
 to 
co prawda kon eczne C ludz e n e byl 
przec ez b edn W ca e n e raczeJ za 
mozn A e ezel Jego zona ma ochot
 
Malagon ktory ozen I s 
 pozno psw 
swo q zon
 po 0 cowsku 
W tak sposob po w elu wst
pnych 
krokach przeb eglym dyplomatyzowa 
n u ze s rony Josego zdarzylo s 
 ze 
pewnego dn a zgrabna Jednokonka pan 
Malagon zatrzymala s 
 wreszc e przed 
szerok& bramq domu w Passy N e moz 
na pow edz ec zadn& m ar& by Dolores 
byla bardzo uprzeJma Nepos adala 
ona w 
ceJ ta entu do rob en a m Iych 
usm echow n z papuga Ptaka tego 
przypoffilnala pon ekqd z prof lu gn e 
wnym wyg 
c em nosa z II1DIl pasJ& 
prom en UJqCq ruezm enn e z okrqglych 
bezl tosnych oczu A e zachowala s 
 
dosc przyzwo c e rue rob la paru Ma 
lagon w 
kszych trudnosc Dop ero po 
w zyc e pOWledZlala ze «ta mala Fran 
cuzka to d otka a op n 
 t
 posp eszyl 
podZlel c obludny Jose Dolores oczyw 

c e n e mys a1a 0 calkow tym rozsta 
nus 
 z dz eck em. Tego przec ez od 
n eJ n e wymagano N e mala Jednako- 
woz n c przec w temu by J& ktos uwol 
n I od stalego klopotu zaJn10wama s 
 
malq 
- N eznosny bachor Je
1I twoJa S 0 
stra byla do n eJ podobna to dz 
kuJ
 
Bogu ze n gdy new dz alam JeJ na 
oczy 
Jose udaJ&c ze n e slyszy wymykal 
s 
 chylk em aby moc zakl&l: setn e w 
Jak m
 odludnym ffileJscu Wla
n e dla 


tego ze kochal R t
 mus al ogran czyl: 
s 
 do berne ro n e 
rrual protesto 
wac przec w wymyslan om zn ewagom 
zony Bal s 
 po prostu tego co Dolores 
moglaby uczyn c Byla zdolna chocby 
po sc do tych udz nawymyslal: m 
ostatn m slowy zabrac dz ecko naro- 
b c strasz wego zam eszan a Moze na 
wet wyb c m szyby Qu en sabe? 


VII 
R ta uJarzm ona c 
zk& r
k& Dolores 
zm 
kla pod wplywem spokoJneJ atmo- 
sfery przec 
tnego szcz
sliwego domu 
Uporzqdkowane zyc e kulturalne la 
dne m eszkan e oraz p 
kne otoczerue 
(pan Malagon szczyc la s 
 SW& kultur& 
ar ystycznym sklonno
c am ) zdawaly 
s 
 rozs ewac wokol R ty Jak es lagodne 
sw aHo w ktorym dZlecko poruszalo s 
 
szcz
sl we radosne Ona sarna stano- 
w la Jakby naJ asn eJszq plam
 w tym 
pogodnym otoczen u gdz e zyc e wyda 
walo s 
 tak spokoJne latwe AdE-la 
Malagon 0 rok tylko mlodsza od R ty 
zapalala do sweJ towarzyszk tym :0- 
dza em gwal owne przYJazn do Jak eJ 
zdolne S& Jedyn e bardzo mlode dz ew 
cz
ta Dz ewczynk n emal stale przeby 
waly ze sob& - z azu ksztalcone wspol 
n e przez guwernan k
 Adel Od czasu 
do czasu tylko kaprysny nakaz Dolores 
gdy trzeba bylo ukarac Josego za 
n edos ate zn& uleglosl: sc &gal 
dZlewczynk
 z powrotem do domu c ot 
k w atmosferze czosnku laJan a R ta 
pozostawala tam przez szereg dn a 
czasem nawet tygodn ZYJ&C w c qglym 
bolesnym nap 
c u zadz erzysta n e 
spoko na go owa do walk Jak zcln erz 
w ob czu wroga WUJ JeJ bywal wtedy 
uradowany ak dz ecko to zn6w kom 
czn c n eszcz«,;s wy Podz w al Je] dziel 
nosc bardz eJ lub mn eJ zwyc 
sk& - 
w staw an u czcla Do ores rozkoszowal 
s 
 JeJ p eszczotam przeznaczonym 
wylqczn e d a n ego ubolewal nad ca 
Iym tym stanem rzeczy ktory czyml su 
rowszym charak er dz ewczynk A w 
domu Malagonow Adela chodz la oso- 
w ala guwernantka zas - poczc wa du 
sza narzekala zalosme ze dz ecko ) 
wszystk m zapomn ze k edy wraca 
z tego strasznego domu staJe s 
 przez 
peWlen czas poprostu n emozl wa tak 
ze trudno sob e z n q dac rad
 Pan 
Malagon patrzqc w przestrzen swym 
n ew dzqcym roztargn onyffil oczarn 
powtarzala c cho lagodn e ze cwszy 
s ko s 
 Jakos ulozy W czas e ob adu 
t
g emu senorow Malagon brak bylo 
R ty mruczal wtedy swym gl
boklffi 
basem cHo ho Mala dZlkuska zn6w 
zn kla K edy zas pOJaWlala s 
 z po- 
wrotem Wl al Jq slowam cCo wroc la
 
JUz Bueno I narzekal zar obI w e ze 
Jego Ade a uczy s 
 ego barbarzynsk e 
go b skaJsk ego zargonu od naszeJ dzi 
k eJ goralk po czym rozdz elal bez 
stronn e slodycze porn 
dzy ob e dziew 
czynk Po ko a n m Jeszcze wyszedl 
do kaw arn s adywal w salon e zony 
sap qC z zadowolen a spoglqdal w po- 
godnym m lczen u na zon
 Adel
 t
 
s erotk
 z gor akby wszystk e trzy by 
Iy ego ob ecu qCYffil c6rkam W ka 
warn Jose rezerwowal JUZ dla ruego 
m eJsce z ywal s 
 na Jego Wldok a 
gdy senor Malagon odchodZlI 
c skal 
ob e Jego r«,;ce Ma agon lub I starego za 
Jego bezpre ens ona nosc zdrowy ro- 
zum Wy &tkowo zdrowy Czasem- 
bardzo rzadko s ary Ortega SWlezo 
ogolony w uroczystym czarnym ub .. 
n u akby wyb eral s 
 na pogrzeb 
przychodz I do pan Malagon z w zyt& 
upewn wszy s 
 przedtem dokladrue ze 
n e ma n kogo z gosc Fer yczna poko 
Jowka wprowadzala go w swat ele 
ganck ch g ac kow pam Malagon Do 
brodz e ka R ty - ak J& nazywal 
znos la Jego towarzys wo ze slodyczq 
c erpl wosc q ktorych rue naduzywal 
W zyty Jego byly krotk e Pan Malagon 
wydawala mu s 
 ks 
zn& krolow& a 
nawet czyms Wl
eJ Jeszcze czyms pra 
w e nadprzyrodzonym dobr& wr6Zk q 
ktora wybaw la R t
 z n eznanych a 
straszl wych n eszcz«,;sc Z gl
boklffi 
wzruszen em zaklopo any Jak zawsze 
b&kal Pan Jest an clem Starzec dZl
 
ku e c z serca z calego serca» Pan 
Malagon odpoWladala ze to Sq tylko 
drob azg ze m 10 JeJ uczyn c cos d a 
R ty ktora Jest przec ez tak urocza «My 
wszyscy J& ko hamy wybuchal Jose 
drzqcym glosem ktoz by JeJ rue ko- 
chal Ale sarno ruebo zeslalo pan & na 
mo q poc ech
 Calu 
 r
ce pan sto 
py I rzeczyw sc e za kazdym razem 
calowal z nabozenstwem r
ce maleJ ko- 
b etk przed wy sc em z tego wsparua 
lego salonu Pan Malagon zas - k edy 
JUz drzWl s 
 za starym poczc wcem 
zamkn
ly przybl zala do krotkowzro 
cznych oczu SW& pulchnq b alq dlon 
usm echaJqc s 
 lekko na Wldok Izy ]a 
k q cz
sto Jose tam pozostaWlal wraz z 
pocalunk em po czym osuszala dlon 
szybk m m «,;kk m dotkn 
c affil sweJ 
batystowe chusteczk myslqc ",Czyz 
bym naprawd
 byla az tak dobra? Ja 
k ez to wzruszaJqce 
Spoko ne obyczaJe przec 
tnego zycla 
a przyzwycza en a podobne S& cno 
tom worzyly d aRty akby schro- 
n en e za dos oJnq zaslon& ktora od 
dz elala q od sw ata prawdz wych na 
m 
tnosc M Ie pozory ego stycznego 
spoko u nadawaly zdarzen om dobrotl 
we p 
no ale pod t& rown& polerowa 
nq pow erzchn q kryla s 
 glucha pu 
stka mysl sm ertelny l
k przed praw 
d& starann e p el
gnowana rueszcze 
rosc uczuc Zyc e toczylo s 
 Jak opo- 
Wlesc splec ona z p 
nych lecz pustych 
zdan uplywalo lekko swobodn e to- 
k em pogodnych dn Ten plytk nurt 
n osl R t
 z roku na rok zasluchan& w 
kOJqcy bezsens Jego szmeru sluchaJqc 
zapom nala rada 0 wrazen ach wczes 
nego dz ec nstwa 0 dz k ch kraJobra 
zach surowych ludZlach mocnych prze 
konan ach mocnych nam 
tno
c ach 
Dla n e te rzeczy lezaly JUZ poza dZle 
dz nq do
w adczen a Pam 
tala tylko 
ch dalek& atmosfer
 Jak s 
 pam 
ta 
subte n& aur
 powetrza z ozonq ze 
sw ezych zapachow ze sw aHa z poryw 
czych podmuchow lagodnych pOWle 
wow z rzeczy n e daJ&cych s 
 dotkn&c 
op sac an z ozum ec kt6rych n e spo 
sob okresl c n e sposob zapommec 
Myslala 0 n ch z m losc & t
sknotq 
czasam ze wstr
tem n eraz z pogard& 
n ek edy zas Jakby z dz wnym JasnoWl 
dzen em ktore budz 10 nagly l
k 6w l
k 
przed czyms n eun kn onym Jaw llcym 
s 
 we snach Otrz&sala s 
 z tego uczu 
c a z u
m echem n edow erzan a z t& 
n eczul& oboJ
tno
c & stoty n eWlnneJ 
kt6ra ruesWladoma Jest swych POCZ&t 
kow R ta mala w elk q zdolnosc przy 
stosowywan a s 
 do warunkow - tak 
w e k& ze wygl&dalo to nawet na zu 
pelny brak serca moglo s 
 zdawal: ze 
zy e pelna wdz 
ku lecz bez czuc a w 
Jalowym blasku slonca - od wschod6w 
do zachod6w - tak Jakby nad JeJ glo- 
w'!. new s ala grozba nadchodzqcych 
dn 


Joseph Conrad, 
przelozyl 
AIeksandra Po1eska 
1 Wli TamawakL
		

/Archiwum_004_03_121_0001.djvu

			Nr 176 177 


WIADOMOSCI 


s 


HANNA PERETIATKOWICZ 


Szlacheckie 


dziedzictwo 


Conrada 


Maly Jozef Konrad syn zeslanca A 
polla Korzen owsklego me przesnll nale 
znego soble s elsko an elsklego dz e 
cmstwa Zamm zacz&l odpowladac na 
pytame Kto ty Jestes? w edz al JUz 
co to «zsylka na Syblr lutowa n e kon 
cZqca Sl
 zlma 1 roztrz
s ona k bltka» 
w ktoreJ - z udr
czon& zapadaJ&c& na 
zdrowlU matk q - w
drowal tygodn a 
ml w slad za n eblagonad oznym oJ 
cern Rodz ee odeJmowall sob e od ust 
aby maly byl Jako tako syty ale okres 
az ec nstwa byl traglczny pozbawlOny 
row esn kow mowl&cych t& sam& mow& 
pozbawlOny kllmatu beztroskl wygod 
zabawek 
Rowmez 1 lata szczem
ce JUZ w Kra 
kowle u boku dogorywaJqcego oJca pel 
ne byly smutku 1 n edostatku Nast
pme 
przyszly dlug e lata mozolneJ sluzby na 
morzu na obcych statkach wsrod cwa 
nych wyg morsklch rozpocz
teJ od naJ 
mzszeJ rangl maJtka popychadla 
Jezeh kosztowal czasem przywlleJow 
pan cza to podczas krotk ch wypadow 
do wUJa oplekuna dz edz ca na Ukra 
i'n e Eobrowsklego Tylko wtedy A Jed 
nak m mo n esprzYJaJ&cych warunkow 
w Jak ch wyrastal 1 dOJ.rzewal (dop ero 
u schylku zaznawszy zarob onego w po 
Cle czola dobrobytu) Conrad przez 
wszystk e etapy swego barwnego zycla 
spraw al wrazeme wlelklego pana Ty 
powego przedstaw clela sweJ sfery wy 
wodz&cego Sl
 po mleczu 1 k&dzleh ze 
srodow ska zamoznego Zlemlanstwa 
Mlal zawsze pozory wlasclc ela Zlem 
skiego nawet n e marynarza a Jak go 
okreslah Angl cy «land-owner a n este 
ty bez z eml 
Nle byla to zreszt& tylko zewn
trz 
na aparycJa - starannosc w noszemu 
s I'; bardzo swo stego gustu n erozsta 
wanle s 
 z monoklem pelen elegancJI 
troch
 medbaly sposob byc a wr
cz 
szarmanck e mamery w stosunku do 
kob et Znany byl Jako porywaJqcy 
causeur (wlemy ze wladal menagann& 
francuszczyznq) ktory w chwllach hu 
moru epatowal ang elsk e otoczen e bly 
skotl wym dowclpem sarkazmem sm a 
Iym n e hcz&cym Sl
 z n klm oSqdem 
A Jednoczesme me znos I etyk etalneJ 
salonoweJ nudy stron I od bl chtru 
w elkom eJsk ego byl wrog ern autore 
klamy zwracan a na sWOJ& osobt: u 
wag No 1 me znos I c en a bodaJ przy 
musu Jak rasowy kon w
dz del 
Wsz
dzle I zawsze byl sob q tak m 
Jakim nakazywala mu byc polska 
krew plyn&ca wartko w Jego zylach 1 
moze dlatego kazdy kto znal go bhzeJ 
-ulegal dZlwnemu urOkOWI ktory pro 
m emowal z osoby p sarza Przestrogl 
czy rady aby usllowal wYcw czyc w so 
b e cechy gentlemana ang elsk ego (sko 
ro wybral Angh
 na drug& OJczyzn
) - 
z przyslow owym ulatw aJ&cym zyc e 
common sense m spalaly na panewce 
N e potraf I udawac kluczyc kalkulo 
wac 
Z ISCle staropolsk q goscmnOSCl& za 
praszal kogo chc al kledy chc al na Jak 
dlugo chc al n e hcz&c Sl
 me.raz z me 
sprzYJaJ&cyml warunkanll domowego 0 
toczen a To znow m ewal napady 1st 
neJ m zantropl k edy n e znosll mkogo 
obcego w domu zamykal Sl
 u sleb e 
bron &C wst
pu nawet domownikom W 
dn ach podobneJ abstynencJl towarzy 
sk eJ zaslyszawszy dzwonek czy kola 
tk
 u drZWI frontowych wychylal s 
 
ze sweJ krYJowkl mn emaJ&C chyba ze 
nOSI czapk
 n eWldk
 J glosem do 
n\.ol'olym zapytywal 
- Who IS there about agam? 1 am 
not at home (Kogo to znowu hcho przy 
moslo? Nle ma mme w domu) 
Zdarzalo to s 
 me tylko w okresach 
gdy clerplal Jak Lazarz z powodu zlo 
shwego .reumatyzmu ale rown ez gdy 
przychodz la wena tworcza Praca pi 
sarska byla dlan zawsze m
k& 
Charakterystyczne ze nawet w okre 
sach wlelkleJ wydaJnoscl pracy nawet 
gdy s 
 znaJdowal u szczytu slawy me 
mlal s eb e za plsarza fachowca .raczeJ 
za dyletanta w wlelkIm stylu Typowe 
to dla p sarzy szlachetczyzny podeJscle 
do tego warsztatu pracy zarobkoweJ 
Byc moze dlatego wlasme n e nalezal 
do zadnych zWlfjzkow czy stowarzyszen 
hteracklch do zadneJ szkoly czy grupy 
p sarsk eJ Stron I od mch z lec utk& 
wzgard q 
Upleral s 
 cz
sto ze me Clerpl swe 
go «study room faktem bylo ze mogl 
p sac wsz
dz e doslown e w kazdym za 
kamarku domu czy ogrodu ktory 
w daneJ chwIlI soble upodobal Za 
chclank te budzlly n eraz poploch 
wsrod domowmkow Np okupowal na 
dlugle godzmy lazlenk
 w dn e Zlmo 
we chlodne bo tam bylo naJc epleJ 1 
dobrze Sll'; plsalo Znowuz w plerwsze 
sloneczne popoludme w osenne kazal 0 
grodn kOWI wyrzuc c natychm ast wszy 
stk e don CZkl z c eplarm 1 rozkladal 
Sl
 ze swyml notatkaml na gorneJ pol 
ce tuz pod szklanym dachem Czul s 
 
wowczas w sloncu naJszcz
sl wszy N c 
go me obchodzllo ze przezorna malzon 
ka mus ala ustawlac wart
 przy bram e 
by zapob ec meoczek wanym wlzytom 
s&sladow Obawlala s 
 kompI"om ta 
CJl dla m
za He was not a happy na 
ture (N e m al latwego charakteru)>> - 
stw erdzala sto razy na dz en 
Mysl<; rown ez ze Conrad byl do pew 
nego stopn a snobem w naJlepszym zna 
czen u tego slowa byl dumny ze swego 
polsk ego pochodzen a 1 zawsze Je pod 
kres1al Zreszt& 1 Jess e Conrad przy 
znaJe I always always felt very 
strongly his dual personahty and his 
dual nat onahty He was as good an 
EnglIsh as any born m England but 
(Zawsze zawsze odczuwalam bardzo 
mocno Jego podwoJnq osobowosc 1 po 
dwoJn& narodowosc Byl rown e dobrym 
Angl klem Jak kazdy urodzony w An 
glil ale) LOJalnosc I speln eme do 
ostatka ObOWI&zkow Jakie samochc&c 
wz &1 na swe barkl bylo deWIZ& tego 
polsk ego szlachclca NIC 1 nikomu do 
tego Ile to go moglo kosztowac 
Ten rasowy polski snoblzm uchron I 
go od cz
sto dZls spotykanego wsrod 
rodakow kompleksu mZSZOSCI w stosun 
ku do naCJl brytYJskleJ Mogl Conrad 
uznawac zalety charakteru brytYJsklego 
(me nasladuJqc go slepo) ale w taklm 
samym stopmu Jak nas obecme draz 
mly go melog cznOSCI obyczaJowe tego 
kraJu zakrzeplego w skostmalych for 
mulkach wetrzeJ&ceJ tradycJl Nle tyl? 
ko w domu ale 1 wsrod przYJaclol wy 
buchal z charakterystycznym wzrusze 
roem ramlOn 
- That s so hke you Enghsh (To 
wlasn e podobme do was Anghkow) 
Albo b
d&c czulym na punkcle wY 
raznego wymawlanla gromll swe sekre 
tarkl (za mlodu Jessie) gdy odczyty 
waly mu skrypty Jego r
koplS6w 
- 0 do speak dlstmctly Don teat 
your words You Enghsh are all the 
same you make the same sound to eve 
ry letter (0 n ech pan m6wI wyrazme 
Nlech paru me polyka wyrazow Z waml 
Anghkaml zawsze dZleJe Sl
 to sarno 
wymawlacle tak sarno kazd& liter
) 
Tak wlasme mowll «wy Anghcy» 
mgdy «my Anghcy» 
I daleJ roe sposob go bylo przymuslc 
do Jedzema wlelu potraw anglelsk ch 
Sam lch wldok budZlI w n m obrzydze 
me Jak przysta10 na szanuJqcego Slf: 


Polaka byl smakoszem dlatego Jessie u 
prawlae mus ala n emal z namaszcze 
mem sztuk
 kul narnq dostraJaJ&c Sl
 
do Jego gustow Polapala s 
 pr
dko ze 
n eJeden konfhkt domowy zalagodzl Sl
 
naJlepleJ przy stole 
Znamlenny byl stosunek Conrada do 
sluzby - wola Jego mus ala byc wy 
konana skrupulatn e 1 bezapelacYJme 
Rozkazywal mczym zalodze na statku 
dalekl od ntencJl obrazama czy pon 
zama N kt wlasn e n e byl bardzleJ 
ludzkl 1 wyrozumlaly od n ego gdy sluz 
ba byla chora lub gdy kogo spotkal 
przykry wypadek Sluzba l
kala s I'; 
go 1 adorowala m mo lZ mala stny 
krzyz panskl z Jego wlecznym roztar 
gn en em me troszczyl s 
 mgdy 0 za 
mykan e drZWI frontowych n e gas 1 
lamp (<< Cud ze n e splon
l smy k lka 
razy z calym domem wspom na 
Mrs Conrad) pozostaw al w kazdym 
kqc e n edopalony papleros przepalal 
mefrasobl w e obrusy se.rwetk Gub I 
bezustann e wazne rachunk zap sane 
sWIstkl pap eru a ze n e pozwalal m e 
SlqCaml zbhzac Sl
 do swego b urka pa 
nowal na n m melada balagan 
HOJnosc 1 wspan alomyslne gesty 
Conrada zdum ewaly towarzyszk
 ego 
zyc a Zdarzylo Sl
 raz ze k lkuletn a 
bratanlca lch sluzqceJ zg n
la smlerClq 
traglcZnq (zdaJe s 
 uton
la) Conrad lu 
b I malq baw la s 0 z mlodszym syn 
k em p sarza Dramatyczna smle.rc dz e 
cka wytrqc la go z rownowag tak da 
Ieee ze me byl w stan e pracowac N e 
dosc ze wymogl na Jess e aby natych 
mast udala Sll'; do Folkestone (m esz 
kall w hrabstw e Kent) 1 zamow la p 
 
kny w en ec z zywych kw atow - po 
stan ow I udac Sl
 na pogrzeb m mo ze 
byl rekonwalescentern po chorob e N e 
sluchaJ&c perswazJl swego bab nca 
kazal przygotowac soble naJlepsze czar 
ne ubran e melon k czarne 
kaw czk 
1 poczlapal w dn u w etrznym Je 
slennym na cmentarz odlegly 0 dobrq 
mll
 Ukazan e s 
 of cJaln e ubranego 
p sarza na ubog m mentarzyku WleJ 
sk m wsrod grona byle Jak ubranych 
w esn akow uczyn 10 p orunuJqce wra 
zen e Conrad stoJqC na uboczu prze 
czekal ceremon al pogrzebu nastl';pn e 
zlozyl zaplakanym rodz com kondolen 
cJe 
Wydarzeme to przez dlug czas ko 
mentowano w okol cy zaczl';to uwazac 
Conrada za czlow eka ze wszech m ar 
n ezwyklego Gdy w k lka dn pozn eJ 
proboszcz przybyl by mu zlozyc podz " 
kowan e za ten human tarny gest Jess e 
n e dopusc la go do ml';za w edzqc Ile 
rozgoryczema wywolalaby w zyta 1 w 
ogole poruszen e tego tematu Conrad 
me czyn I n gdy n czego dla tan ego 
efektu powodowal Sl
 odruchem serca 
mpulsern wyobrazn q 
Bylo w Jego zwyczaJu obcowac 1 ga 
w
dz c z kazdym robotn k ern czy maJ 
strem ktory przeszedl przez Jego dom 

drownym kupeem czy zablqkanym 
w
drowcem Z kazdym ucmal wnet dIu 
gfj pogaw
k
 Jak to zawsze daw 
n eJ bywalo po starych polsk ch dwo 
rach 
Wlemy az nadto dobrze z kaZdeJ Jego 
kSl&zkl z kazdego slowa hcznych boha 
terow ze rozn ca ras Jl';zyka obyczaJow 
czy klas n e lstn ala dla tego snoba 
Wldzlal w kaZdym przede wszystk m 
brata czasem ulomnego psych czn e 
wykoleJonego c 
zk m warunkaml sweJ 
dol ale rownego soble czlow eka W 
pohtyce przeclwstawlal Sl
 Idel zabor 
CZOSCI bogaeen u s 
 cudz q krzywd& 
rown ez Idel Imperial zmu (1 to wlasn e 
w doble panosz&eego Sl
 Imper ahzmu 
1 Jego plewcow) ale n e ufal socJah 


stom Drazmh go 1 Cl (stqd wyrazna 
mech
c do Klplmga) 1 tamci N e na 
lezal zreszt& do zadnego obozu pol tycz 
nego 
Byl typowym polsk m napoleomd& 
Jezdz I nawet u schylku zyc a na Kor 
syk
 marzemem Jego bylo Jeszcze od 
czasow n e konczqcych Sl
 rozmow z 
wUJem Bobrowsk m aby s 
 znalezc na 
wysple gdz e s 
 urodz I wlelkl Korsy 
kanm 


. 


* 


. 


chamber of horror albo chambe.r of 
torture» Nle mogl tu plsac uc ekal do 
przYJac ela To tez Jess e n e odklada 
JqC rozpocz
la poszuk wan a bardz eJ 
odpowledmego dachu na glow& Przy 
szla bow em do przekonan a ze Conrad 
n emal organ czn e t
skn I do przestrze 
n t
sknll do s elsk ch w dokow do 
Vispan alego odosobn en a 
Tym razem wys Ik JeJ n e poszly na 
marne znalazla tak dom ws owy so 
I dn e budowany oplec ony bluszczem 
schowany w sadz e z w dok em na 
Iqkl 1 pola orne Nazywal s 
 Ivy 
Wall 
Conrad wszystko zaaprobowal z uz 
nan em lub I samotne wycleczk lub I 
godz nam przyglqdac s 
 zachodow 
slonca nad rzekfj zaszywac s I'; w naJza 
c szn eJszy kqt sadu W Ivy Wall 
przyszedl na swat Borys Tu Conrad 
wykonczyl Murzyna z zalogl Narcy 
za CZl';styml goscm byl op ekunczy 
John Galsworthy daleJ R chard Curle 1 
w elu nnych N estety w dwa lata poz 
n eJ mus el opusc c ten mlly dom D u 
gl przYJaclel Conrada Ford Madox 
Hueffer sClqgnql go do hrabstwa Kent 
wyszukawszy n e mn eJ wygodne dom 
sko w pobl zu Hythe KI mat Kentu od 
razu przypadl do gustu 1 zdrow a p sa 
rza mlal tu s elskosc ws 1 morze na 
zawolan e Wena mu sluzyla w «Pent 
nap sal urOCZq Mlodosc skonczyl 
Lorda Jlma zapocz&tkowal - TaJ 
fun N ostromo» M al tu szerok e gro 
no przYJac 01 
Ale naJbardz eJ czul Sl
 u s eb e w 
drugIm domu kenck m w uroczym 
Capel House ktary Jak zaden do 
tychczas przypommal do zludzen a ty 
powy zasobny dwor polsk Tym bar 
dz eJ ze Sl
 zna dowal w bl skim Sq 
s edztw e lasow okol cznego magnata 
Poszcz
sc 10 Sl
 Conradom zreszt q n e 
potrzebowal ugan ac s I'; JUZ tak za gro 
szem Jak dawn eJ Wlasc c el domu nad 
lesn czy lasow czlow ek uczynny 1 kul 
turalny przerob I dom wedlug gustu p 
sarza 
Z Capel House wYJezdzal Conrad z 
.rodz nfj po raz p erwszy do Polsk do 
Krakowa bardzo n efortunn e gdyz 
n emal w przede dn u wOJny W Capel 
House przezyh calq wo n
 stqd Borys 
wyruszyl na front Tu czul s I'; naJle 
p eJ 1 bezustann e n emal folgowal swym 
gestom w elkleJ gosc nnosc Bywal tu 
cz
sto hczn starzy I nOWI przYJac e 
Ie 
W Capel House Jak przypomma 
Mrs Conrad m n
ly naJszczl';sl wsze la 
ta ch malzensk ego pozyc a Slaw a roz 
glos 1 dobrobyt wzrastal 
A Jednoczesn e wzrastala 1 nostalg a 
Conrada za kra em CZl';sto szperal w 
swych rodz nnych pam qtkach ktorych 
bylo n ew ele z ktorym Sl
 n gdy n e 
rozstawal Gdy czul s 
 wYJqtkowo 0 
samotn ony lub I godz nam przeglqdac 
maly tom k oprawny w wytart q JUZ mo 
cno skorl'; Byl to n ew elk a bum z fo 
tograf am rodz nnyml MOJ cmenta 
rzyk - Jak maw al tkl w e 0 teJ kSl q 
zeczce ktorq zazdrosme chowal dla s e 
ble Kledys Mrs Conrad wlozyla do al 
bumu fotograf 
 Jednego z synow mn e 
maJqC ze zrobl m
ZOWI przYJemnosc 
Efekt byl wrl';cz odwrotny Z pobladl q 
twarzq Conrad wykrzyknql 
- 0 don t put anyone s photograph 
m th s book I beg you (0 proszl'; n e 
wkladac n gdy do tego albumu zadneJ 
fotograf blagam c I'; ) 
W kSlqzeczce teJ znaJdowala s 
 , y 
blakla JUZ zupelme fotograf a grobu 
matk 


FERDYNAND GOETEL 


Hanna PeretIatkowlCz 


Conrad po opuszczen u sluzby mo.r 
skleJ do konca zyc a m eszkal wylqczn e 
na ws KI mat WSI byl bl sk sercu 1 
upodoban om tego potomka z eml
n pol 
sk ch Po k lkum es 
cznym pobycle we 
FrancJl hrabstwo Essex zostalo wyhra 
ne na plerwsze zakotw czen e s 
 na 
wysp e by Conrad mogl byc w pobl zu 
swego w elk ego przYJac ela Hope a 
M eszkal on z rodz nq w w osce Stan 
ford Conrad pogrqzony byl JUZ po u 
szy w pracy I terackleJ Szalenstwo 
Almayera o.raz Wyrzutek z wysp by 
Iy wykonczone Jeszcze we FrancJ w 
trzy tygodme po slub e rozpoczql 0 
caleme po przybyc u do Essex odda 
wal s I'; n emal z pasJ& tworzen u Mu 
rzyna z zalogl Narcyza To tez klo 
poty wynalez en a 1 umeblowan a Jedy 
neJ w SqS edztwle Hope a tandetn e 
skleconeJ w lk pozostaw I mlodeJ zon e 
Sam zazywal goscmnoscl u przYJa 
c ela 
Jess e mala c 
zk orzech do zgryz e 
n a N e p erwszy raz uJawn la s 
 fe 
nomenalna n epraktycznosc zyc owa p 
sarza Otrzvmala ona sumk
 mewystar 
czaJqCq na calkow te urzqdzen e w 11 
z nakazem aby wszystko bylo p I';kne 
estetyczne A tu wlasn e wszystko - 
od zb eran ny okazYJn e skompletowa 
nych mebelkow do szablonowego dom 
ku maJfjcego za SqS adow podobnych 
bhzn akow hrzydah tan utko skleco 
nych 1 szpetn e malowanych - bylo 
takle szkaradne Jess e raczeJ nstyn 
ktem wyczuwala ze n c tu n e zado 
woll wybrednego pansklego gustu cu 
dzoz emsk ego malzonka Byla pelna 
n epokoJu I skrupulow 
W dn u swego przybyc a Conrad na 
deslal zon e n eoczek wan e banknot 
p I';C ofuntowy z nstrukcJam aby na 
byla dla s eb e eleganckl stroJ domowy 
1 aby Jak przystalo na lady oczek wa 
la nan w s tt ng room e przy napa 
lonym kom nku Sluzqca ma otworzyc 
mu drzwl 1 wprowadz c go do Jego a 
partamentow Przybl';dz e w eczorem 
na ob ad tu nastqp 10 szczegolowe me 
nu tego p erwszego ob adu spozytego 
pod wlasnym dachem 
o tym Jak w elk& uwag przyw qZY 
wal Conrad do romantyczneJ chw I za 
mstalowan a s 
 u s eb e sw adczy fakt 
ze gdy Jess e zbagatel zowawszy otrzy 
mane rozkazy rzuclla Sl
 sarna do 
drzw gdz e on stal uroczysty w melo 
n ku 1 z chlopcem ktory dzw gal cale 
nar
cze chryzantem o.raz paczk z 0 
wocam 1 cukraml - Conrad przest q 
pll prog domu n emal obrazony 
Popsula mu caly efekt teJ p erwszeJ 
chwh 
Od razu wpadl w zly humor N c mu 
s 
 n e podobalo Zn enaw dz I wkrotce 
t
 nl';dznq wlll
 parod I'; ogrodka na 
tart:zywych sqsladow Zwykl byl mru 
czec n emal co dn a 
- Damned Jerry bUIlt rabb t hutch 
(podle sklecona krol cza kl tka) 
NaJgorzeJ ze n e potraf I s 
 przyzwy 
cza c do II pUCleJ pracown gdz e Jak 
Sl
 uskarzal n e mogl s 
 porn esc c n e 
tylko ze swym ks qZkaml ale 1 z w zJa 
m swych bohaterow Nazywal J& 


Podroznik 


Nle trudno okreshc czym Jest htera 
tura podrozmcza ale plsarz podrozmk 
to JUZ mna sprawa SkoJarzyc z tym 
pOJ
c em mozna w ele odkrywczosc 
POszuklwame prawdy menasycen e 
pogard
 dla wlasnego gmazda bunt 
Jakkolw ek Jednak Jest 1 Jaklekolw ek 
Sq pobudk ktore czyn & z czlowleka 
podrozn ka Jedno Jest pewne podroz 
nik Jest zawsze samotn klem Pod tym 
wzgl
dem Odyseusz me r6zm Sl
 od 
Kolumba Kolumb od Byrona Byron 
od L v ngstone a czy Amundsena I Je 
szcze podrozn ctwo Jest zawsze me 
konczqcym Sl
 wygnamem nawet gdy 
ma przed sob& upatrzony cel 1 gdy go 
OSI&ga Podlozem Jego Jest pasJa d&ze 
n a Czlow ek lstota os adla skoro JeJ 
ulegnle oddaJe Sl
 pot
dze flkcJl szu 
kaJqc czegos co Jest poza sfer& pow 
szechnego pOJmowama zycla 1 ludzk e 
go w n m dosytu Wewn<;trzna log ka 
ktora z zywota ludzklego czym obh 
czalny lancuch zdarzen ruechby 1 n e 
zwyklych 1 trag cznych w sw eCle WE: 
drowca zawodz Rz&dz q n m n e zda 
rzen a ale przygody Fatum znaczy tu 
tyle co katastrofa 
Prawda ze S& podrozn cy Jednorazo 
WI ktorych fascynuJe Jedno tylko od 
kryc e 1 ktorzy dokonawszy swego wra 
caJ& do przyrodzonego 1m sw ata Ta 
k byl Peary czy Cook N eon ch tu 
mowa W elkl w
drowlec Jak Amund 
sen choc rown ez dob I do bleguna w
 
drowek n e zan echal 
Legenda 0 SWleCle lepszym wspan al 
szym mz opuszczone gruazdo przyswle 
ca wszystklm memal podrozn kom 
Zludnosc JeJ polega na tym ze podroz 
n k gdz ekolwlek by Sl
 znalazl wsz
 
dz e zastan e ludzkle gruazda rzqdzone 
tyml samym namI
tnosclaml 1 prawa 
ml co Jego wlasne Seeny tylko S& mne 
dramaty te same 
To tez Jezeh gdz e to w pustkowlach 
arktycznych legenda 0 wsparualszym 
sWlecle zdaJe Sl
 sprawdzae w przeko- 
naruu w
drowca Paml
tam Jak w 
przeJezdzle z Islandn natkn&lem Sl
 na 
slynnego Rasmussena badacza stref 
po1arnych ktory lata cale przebywal 
w «Ult ma Thule» naJbardZleJ na pol 
noc wysum
tym posterunku na zachod 
meJ kraw
dzl Grenlandn Namawlal 
mme bym zawrocU 1 wraz z rum sp
 
dz 1 tam zun
 gdyz rue ma n c wspa 
malszego mz wlasme pustka 1 clsza 
mebo gwlezdne 1 mrozne 1 Jurta Tru 
dno ml bylo uw erzyc w t
 basn Moze 
zreszt& dlatego ze Jestem EuropeJczy 
klem a me Jak Rasmussen z oJca 
Dunczyklem a z matkl Esklmosem 
NlemroeJ Jednak 1 od naszych mJ:o 
dych polarn k6w slyszalem zachwyty 
nad po by tern na wysple Nledzw edz eJ 
Rob nsonowska t
sknota za zyclem na 
wysple ocean czneJ czy atolu nalezy do 
teJ sameJ kategorn Wypadkl taklego 
nasycema Sl
 pustk& S& rzadkle 1 SWOl 
ste 0 Wiele wl
ksze znaczerue ma pu 
stka Jako zywlol wyzwalaJ&cy czy Jesh 
uzyc nowoczesnego J
zyka «katahzu 
J&CY» pasJ
 w
drowmcz& 
Morze pustyma step przestrzen po- 
larna gory 0 ile ruedost
pne 1 wlelkle 
odgrywaJ& rol
 owych magnes6w czy 


- 


. . 
WIZJOner 


raczeJ pol magnetycznych ktore budz q 
mepokoJ os adlych ludz 1 kaz& 1m w
 
drowac Morze naJw 
ksze pustkovne 
kul zlemskleJ f zycznym n eJako pra 
wem swego obszaru dz erzy tu prym 
Czym bylo od n epam I';tnych czasow 
Jako czynn k pobudzaJ&cy w hlstorn 
ludzkosc n e ma potrzeby WywodzlC 
Podroz morska odkrywcza czy awan 
turn cza utyl tarna czy zaborcza kla 
dla podwal ny pod wlelkosc n eJedne 
go narodu a eplzody JeJ uwazane S& za 
daty w h ston cywlhzacJl 1 kultury 
Morza tego owych «wlelklch wod w 
h storn narodu polsklego zabraklo 
T
sknoty nasze zamykaly s 
 1 wyzy 
waly w zac szu s elsklm 1 lesnym Bu 
dz I Je Jednak z usplen a step Atlantyk 
polsk to Dz k e Pola Ukramy Jak 
kolwlek zestaw eme to moze Sl
 wy 
dac dowolne me sposob zaprzeczyc ze 
otwarte wlelkle 1 maloludne rowme 
Ukramy byly dla Polski legend q no 
wego n eznanego sw ata Poczuc e Jego 
bl SkOSCI kuszqceJ 1 grozneJ wyclsn
o 
p I';tno n e tylko na polsklCh dz eJach ale 
1 na polsk eJ umyslowosCI Odkrywcow 
polsk ch na obszarze stepowym Jezeh 
1 byh Jacy n e zanotOWano Ale po 
szuklwaczom przygod m 
 m I on Szlak 
poludmowo wschodm to w elkl szlak 
ban cJ 1 buntu handlu 1 luplestwa ry 
cerstwa 1 konkwlstadorstwa wolnoscl 
1 n ewol zdobyczy 1 brank wlernoscl 
zdrady Ukra na to oJczyzna wrozb 
legend 1 basn Krolestwo ruespokoJnych 
dusz 
New OstreJ Braffile przeto ale w zy 
w ole stepu szukal Boga Slowacki syn 
kresow poludmowych Jeden z gemal 
nych Polakow wydanych przez te z e 
mle a takze 1 podrozn k SWOlSty 
przeClez me tylko wygnamec skoro 0- 
PUSCIWSZY Polsk
 w
drowal po SWle 
Cle wlasnowolme 1 z dala od wygnan 
czych szlakow 
DZleck em kresow poludn owych byl 
rowruez Conrad Korzeruowskl 
Od maJ&tku oJczystego oderwal Sl
 
bardzo wczesn e Jezeh Jednak uchwy 
c I Jak s obraz z dZlecl
cych chocby dru 
trudno przYPusclC aby Jego wrazhwa 
1 WlzJonerska wyobrazn a me zostala 
mm trwale obarczona M al zreszt& Zle 
mete «we krWl» N ezapomman& lch 
WIZJ
 spotykamy przeclez w «SIO- 
strach me mow qC JUZ 0 bardz eJ zna 
nym «KSI
ClU Roman e» 
Nle tylko on 1 Slowacki pochodZlh z 
poludmowo wschodmch kresow Pol 
ski Wywodzll Sl
 stamt&d 1 Goszczyn 
ski plerwszy w
droW1ec na Podtatrzu 
1 Malczewski zdobywca Mont Blanc 
Nasuwa Sl
 tu pytame czy 1 wlzJoner 
stwo wlasclwe Slowacklemu Mal 
czewsklemu 1 Conradowl a w duzeJ 
mlerze 1 Goszczynsklemu me bylo ro 
wmez podarunklem Zleffil wrozb prze 
s&dow baJek uplOrow 1 mog I po me 
znanych rycerzach 1 bltwach 
Odpow edz gdy chodzl 0 Slowacklego 
Jest bezsporna Bez Krzemlenca rue 
byloby «Krola Ducha» 
Step urzekl Conrada me tak bezpo- 
sredmo Nle ma nawet dowodow ze 
urzekl go w ogole W taklm Jednak ra 
z e nalezaloby przekreshc dochodzema 


Jak wplyw na zyc e 1 tworczosc Con 
rada malo Jego polsk e pochodzen e W 
wl';drowkach swy ch bowlem 1 dz elach 
Conrad rozstal s 
 n e tylko z kresam 
lecz 1 z Polsk& Skoro m mo tego spra 
wa Jego polskosc wraca meustanme - 
wypada zrob c poprawkl'; Conrad byl 
Polak em ze stepowych kresow Polski 
Anghkom uzupeln en e tak e n e po 
w e z peWnOSCl& wiele gdyz osobhwego 
polozen a Polski na rub ezy Europy rue 
rOZUffileJq Nle chc&c s 
 wdawac w to 
klopotl we 1 zaw Ie zagadn eme - Sq 
raczeJ sklonn uwazac Conrada za fe 
nomen bez genezy Szkoda gdyz uru 
kn
l by wtedy bl
du Jakl mek edy po 
peln aJ& doszukuJqc s 
 w tworczoscl 
Conrada zWl&zkow z RosJ& 
Dlaczego Jednak mamy uwazac go za 
w zJonera? Arch pelag 1 morza oplsuJe 
przec ez w erme zeglug
 1 JeJ zdarze 
ma ze szczegolowq meraz dokladnosc & 
1 znawstwem fantastycznoscl egzotykI 
n e ulega Dramaty Jego postacl maJq 
n eraz zupeln e konkretne podloze Jak 
w h ston owego osleplego kap tana 
statku ktory ukrywa swe straszne ka 
lectwo by n e strac c stanowlska 1 moc 
pomagac b edneJ sweJ corce Tak ale 
sposob wldzen a SWlata Jest u Conrada 
tak swo sty ze n e ma dla mego zadnych 
sprawdzlanow porownawczych am w 
rzeczyw StosCI am w hteraturze 
Kledys gdy zapoznawahsmy s 
 do 
p ero z Conradem zal czylismy go bez 
wahan do I teratury ang elskleJ me 
tylko dlatego ze p sal po ang elsku ale 
ze p sal 0 dalek ch morzach Dz s Wle 
my ze dz ela Jego n e maJq mc wspol 
nego z ang elsk m pOJmowamem morza 
am w rzeczywistosci aru w flkcJach h 
teracklch N e Wlem czy znaJdz e Sl
 
Jeden zeglarz ang elskl chocby 1 naJ 
bardz eJ obeznany z dalek march pe 
lagaml ktory przeczytawszy kSl&zkl 
Conrada pow e Tak Jest znalem tych 
ludzl te kraJe» Swat Conrada anglel 
skiego plsarza Jest dla Anghkow Wl
 
kszym uroJemem mz dla nas ktorzysmy 
patrzyh na Jego dZlela poprzez auten 
tyzm Jego morsklch w
drowek por
 
czony przez Angh
 1 JeJ znawstwo morz 
To tez Ilekroc czytam Conrada mam 
wrazerue ze znaJduJ
 Sl
 w SWlec e bas 
m Nawet ow slepy kap tan wraz z Jego 
reJsem wyznaczonym na maple przy 
rzqdaml 1 maszynamI okr
towyml Jest 
dla mme taklm samym uroJemem Jak 
Krol Harf arz w «Lilli Wenedzle» czy 
Krol Lear Burza w «Murzyme z zalogl 
«Narcyza to zWldzeme Bohatero 
Wle Conrada to duchy przesladowane 
przez demon6w 
Wrazen a tego me oslab a nowoczesne 
Uo 1 nowoczesna problematyka powlesci 
Conrada Basn me mUSI przec ez byc 
opOWlesc & z bardzo dawnych lat I me 
kon eczme mUSI bye doslown e bez- 
1m enna 
Conrad Korzemowskl czlow ek za 
w eszony porn 
dzy stepem 1 morzem 
Polsk& 1 Angl & byl dostateczme bez 
1m enny by stac Sl
 - wskrzeslclelem 
basm 


FerdYDand Goetel 


JERZY LOZINSKI 


Lord 


Jim 


Eyloby rzeCZq daremn& szukac czy to 
w dz elach czy w przedmowach 1 I s 
tach Conrada pelnego komentarza f 10 
zoflcznego moralnego lub pol tycznego 
do Jego tworCZOSCI Conrad - w prze 
c w enstw e do wspolczes ych mu plsa 
rzy ang elsklch - Chestertona Wellsa 
Shawa Belloca Klpl nga - m al w 
sob e bardzo n ew ele z pubhcysty 
sWladczy 0 tym takze skqpa losc szkl 
cow 1 artykulow Jak Po pozostaw I M 
mo to spotykamy zwlaszcza w Jego 
przedmowach okreslen a rzucaJqce 
sw aUo na Jego postaw
 moralnq 1 ar 
tystycznq postaw
 zarazern mstynkto 
wn& 1 sw adomq Jednym z n ch Jest cy 
towane cZl';sto przez b ografow 1 kryty 
kow Conrada zdan e z przedmowy do 
«Wspomn en osoblstych 
Cl co mn e czytaJ& znaJq me prze 
koname lZ swat swat doczesny op e 
ra s I'; na paru prostych Ideach tak 
prostych ze musz& byc rowme odw ecz 
ne Jak wzgorza Op era s 
 on m ana 
w CIe m 
dzy mnym na de W ernosc 
Kto czytal Conrada zdaJe sob e spra 
w
 ze w sformulowan u tym chodz 0 
cos w 
ceJ mz 0 proste stw erdzeme fa 
ktu - chodz 0 zasadE: moralnq z kto 
r& P sarz w pelm s 
 sol daryzuJe Za 
sado ktora Jest motorem zyc a wew 
n
trznego Jego bohaterow lch wys Ikow 
zalaman Sl<; 1 Jakze trag cznych cz
sto 
tryumfow Nle ma prawe powesc czy 
nawet nowell Conrada w ktoreJ motyw 
ten me odgrywalby roh przewodmeJ 
Wlernosc ale komu 1 czemu? Pew 
nym uczuc om 1 pewnym nakazom mo 
ralnym ktorych oczyw st& prawd
 od 
czuwamy w gl
bl sweJ stoty wbrew 
wszelk m pokusom doktrynom czy so 
flzmatom Jest to w 
c naJp erw wer 
nosc Idel brate.rstwa wszystk ch stot 
ludzk ch 1 wlernosc OJczyzn e - zrod 0 
trag cznego konfl ktu ktary m al dr
 
czyc Conrada do ostatn eJ chw 11 zyc a 
Jest to wernosc w m losc przYJazn- 
wemy Jak wysoko Conrad cen I to u 
czucle - 1 kolezenstw e Wlernose sztan 
darow w ernosc w sens e dqzen a do 
doskonalosc w wypeln an u swego za 
wodu Dla artysty wreszc e Jest to bez 
wzgll';dna w e.rnosc Idealowl sztuk Ja 
k wyznaJe 
Poprzez to wszystko czlow ek zacho 
wUJe w ernosc - samemu sob e 
Przewrazhw en e naszych human ta 
rystow - p sze Conrad we wspomn e 
n u 0 ks Roman e Sanguszee ( Ks & 
z
 Roman ) uwaza patr otyzm za 
przezytek barbarzynstwa A przee ez an 
w elk malarz florenck ktory zamykal 
oezy na zawsze z myslfj 0 swym me 
sc e am sw 
ty Franc szek blogosla 
w qCy swym ostatn m tchn emem m a 
sto Asyz n e byl barbarzyncarrll Aby 
godn e pOJqC patr otyzm potrzebna Jest 
pewna wlelkosc ducha - albo tez szcze 
rosc uezuc ktoreJ pozbawone Jest wul 
garne wyraf nowan e mysl nowoezesneJ 
me mogqceJ zrozum ec wzn osleJ prosto 
ty sentymentu plyn&cego z sameJ natury 
ludZI 1 rzeczy» 
Szczodra Jest pochwala Conrada (w 
«Mlodosc ) dla w ernose marynarzy 
hrytYJSklCh w ch sluzb e na morzu 
I pomyslc e - przec ez Cl ludz e n e 
m eh za sob& karnoscl wdrozoneJ przez 
musztr
 Dla postronnego w dza wyglq 
dal by Jak zb orow sko skonczonych ur 
w pOIClOW me maJqcyeh zadneJ Jasn eJ 
szeJ strony Co ch sklon 10 do wykona 
n a tego rozkazu ? Przyczynq lch za 
chowan a s 
 bylo cos co tkw 10 w n ch 
samych co Jest wrodzonc 1 subtelne 
1 wleczne N e tw erdz
 stanowczo ze 
zaloga francusk ego lub n em eck ego 
okr
tu n e bylaby mogla tego zrob c ale 
Wqtpl
 czy zrobllaby to w ten sposob 
Byla w tym Jakas skonezonosc cos co 
rowme Jest mocne Jak zasada 1 rown e 
pot
zne Jak nstynkt - uJawn en e cze 
gos taJnego ukrytego - tego daru do 
bra czy zla ktory stanoWI 0 raSle kto 
ry ksztaUuJe los narodow» 
W slowach powyzszych mamy raczeJ 
pochwal
 mstynktu samorzutn e dz a 
laJqcego n z stalego swadomego prze 
lamywanla s 
 Tak ego za to wys Iku 
stalego 1 mgdy n e slabnqcego domaga 
Sl
 Conrad od artysty Oto Jego okres e 
n e sztuk 
Dz eto ktore ehocby korn e asp ru 
Je do rangl sztuk mus to uzasadn ac 
kazdym swym w erszem Sztuka zas mo 
ze byc okreslona Jako rzetelna proba 
wym erzen a naJwyzszeJ spraw edl wo 
SCI w dz alnemu sw atu przez wydoby 
c e na sw aHo prawdy w elorak eJ 1 
JedyneJ ktora lezy u podstaw kazdego 
aspektu tego sw ata Jest to proba zna 
leZlen a w Jego ksztaUach Jego kolo 
rach Jego sw etle Jego c en ach w as 
pektach mate.r 1 1 faktaeh zyc a tego 
co w tym wszystk m Jest podstawowe 
co Jest trwale 1 zasadn cze - lch war 
tOSCI Jedyn e osw ecaJqceJ 1 przekony 
waJ&ceJ - sameJ prawdy lch bytu 
To okresleme SZtUkl - do ktorego 
Conrad stosowal s 
 w c qgu caleJ sweJ 
pracy p sarsk eJ z pasJq se e purytan 
sk q - dalek e Jest od natural zmu 
mater al styczneJ koncepcJl wszechsw a 
ta Conrad sw adorn Ie Jak to sam k I 
kakrotn e podkresla un kal wprowa 
dzan a do sweJ tworczose motywow me 
taf qcznych - a Jednak clqgle samq 
s 1& swego do rzalego artyzmu dawa 
wyraz wartose om pozamater alnym 1 
n eprzem JaJqcym Choe az - ulegaJqc 
w pewneJ m erze sceptyeyzmowl pozy 
tyw zmow sweJ epok - n e byl an 
w peln sw adomym an tym bardz eJ 
praktykuJ&cym chrzescl an nem posta 
wa Jego byla gll';boko w sens e chrze 
sc JanskIm reI g Jna 1 teJ postaw e po 
zostal wlerny do konca Pozostal tez 
Wlerny podstawowym p e.rwlastkom za 
chodmochrzesc Jansk ego kr
gu cyw I 
zacYJnego Jak respekt dla godnosc 
czlow eka m losc wolnoscl skoJarzona z 
uznan em autorytetu prawa 1 tradycJl 
rycerskosc ochrona slabych 10Jainosc 
w stosunkach m 
dzy ludzm trzezwy 1 
- wbrew wszystklemu - aktywny sto 
sunek do ZYCla 


. 


. 


. 


Czlowlek w two.rCZOSCI Conrada Jest 
zwyc 
sk Jesh WlernOSCI sweJ do 
chowa w obhczu wszystk ch grozb za 
sadzek 1 n ebezp eczenstw otacza fjcego 
go wszecbSwlata Trag czne Jednak by 
wa to ZWYCl
StWO - trag czne n e tylko 
dlatego ze konczy s 
 cz
sto sm erc & 
ZWYCl
ZCY (Jak w «Lordzle Jlmle» «Zwy 
Cl
stwle czy w Korsarzu) ale 1 w 
Jeszcze wl
kszym stopn u dlatego ze 
poprzedzone bywa komecznosc & wy 
boru ktoremu z nakazow moralnych 
czy ktorernu z uczuc przyznac trzeba 
plerwszenstwo W eczyscle odradza s 
 
dylemat SofoklesoweJ Antygony 
Jednak stokroc gorsze Jest Jeszcze 
sprzen eWlerzeme Sl
 temu cosmy osta 
teczn e uznah za naJbardzleJ godne na 
szeJ WlernOSCI Zmazan e tego p 
tna 
zdrady - oto zagadmeme Lorda J ma 
Uderza tu mezwykle podoblenstwo do 
dZleJ6w hanby 1 rehab I tacJl Jacka So- 
phcy - bohatera epopel mlcklew czow 
skleJ Zb eznosc ta byc moze me Jest 
przypadkowa gdy zwazymy ze Pan 
Tadeusz» zaJmowal zawsze Jedno z 
m eJsc glownych na polkach blbbotekl 
Conrada 


. 


. 


. 


. 
1 


ksi
dz 


Postawa moralna Conrada 1 Jego bo 
hatel'ow Jest tak Jasna dla kazdego kto 
wczyta s 
 w Jego pow escl 1 nowele 
ze trzeba melada obsesJ albo tez sw a 
domeJ tendencJ by nadawac JeJ tresc 
zupeln e odmlenn& Uczynll to w r 1945 
marx stowsk krytyk I terackl Jan Kott 
w artykule ktory ukazal Sl
 w kra 
kowsk eJ Tworczosc» W zakonczen u 
- ktore zreszt& luzme w &ze Sl
 z tre 
sc q artykulu - Kott osw adcza ze con 
radowska w ernosc samemu soble Jest 
wlernosc & mewoln kow n ewoln k em 
Jest bowlem ten kto slucha pana kto 
rym pogardza 1 coszczy s 
 Jedyn e 0 
wewn
trznq prawosc I daleJ mow 0 
slepym posluszenstw e bohatel'ow 
Conrada w elk m armatorom tego sw a 
ta W sw etle tego sformulowama Con 
rad Jest slug& czy w naJlepszym raz e 
blernym narz
z em w elk ego kapltalu 
Z tw erdzemern tym trudno na ser 0 
polem zowac tak oczyw scle Jest ono 
meprawdz we 1 absurdalne BodaJ ze 
glown& cech q charakterystyczn& Conra 
da Jest Jego gl
bok bezwzgl
dn e szcze 
ry human zm n e wylqczaJqcy z pra 
wa do szacunku 1 sympatI n kogo 
bez wzgl
du na Jego przynaleznosc spo 
leczn& czy kolo.r skory Colour bar 
- ktory pol w eku temu byl w kraJach 
anglosask ch duzo slln eJszy Jeszcze n z 
obeeme - n e stn eJe dla Conrada choc 
zdawal on sob e dobrze sprawl'; z n e 
przekraezalnych cz
sto przegrod psy 
ChlCznych 1 cywlhzacYJnych dz el&cych 
ludzl rozneJ rasy Problematyka ta wy 
st
puJe JUz w plerwszeJ Jego powlesc 
«Szalenstw e Almaye.ra Conrad na 
pewno me byl takze zwolenmklem n 
weluJqcego rownan a w dol A prze 
c ez n e ustaJe on n gdy w podkreslan u 
podstawowego podob enstwa wszystk ch 
ludzl wspolnoty lch losu 1 plynqcych 
stqd nakazow moralnych JakImze du 
chern seraf ck ego za ste zrozum en a 1 
m 10SCI m fOSCI zreszt q wyzuteJ z 
sentymental zmu 1 meraz szorstk eJ - 
tchme Jego opowesc 0 zalodze Narcy 
za 1 wchodz&cym w JeJ sklad Murzy 
n e opow esc oparta Jak n emal 
wszystk e utwory Conrada na Jego wla 
snych wspommen ach 1 p.rzezyclach 
Bron &C posredn 0 srodow ska z kto 
rego wyrosl :;;rodow ska polsk eh 
«landlordow z kresow wschodmch - 
przed uogoln aJ&cym zarzutaml Con 
rad we Wspomn en ach osob styeh tak 
charakteryzuJe aur
 mo.ralnq sweJ mlo 
dosc 
«Bezstronna ocena rodzaJu ludzk ego 
na wszystk ch stopn ach Jego wspan a 
10SCI 1 n
dzy wraz ze szczegolnyml 
wzgll';daml dla meuprzyw leJowanych 
teJ z em dokonywana n e z Jak chkol 
w ek przyczyn m stycznych ale z racJI 
prosteJ sohdarnosc ludzk eJ 1 uczc weJ 
wzaJemnosc uslug - oto dom nUJ&ca 
cecha charakterystyczna atmosfe.ry u 
mysloweJ 1 moralneJ domow ktore 
dawaly przytulek memu n espokoJnemu 
dz ec nstwu Byly to sprawy spokoJnego 
1 g!
bok ego przeswmdczen a rown e 
trwalego Jak konsekwentnego prze 
sw adczen a mozhw e oddalOnego od te 
go humanltaryzmu ktory zdaJe Sl
 byc 
tylko spraw& zbz kowanych ne.rwow 
chorobl wego sum en a 
Prawda ze Conrad byl zdecydowanym 
przec wn k em przewrotow rewolucYJ 
nych Byl przekonany ze rewolucJe - 
n e chodz 10 0 powstan a narodowe 
przec w c em 
zcom - n czego n ezdol 
ne S& napraw c nISZCZ& natomlast bez 
cenne wartoscl wypracowane wysll 
kern pokolen rozbudzaJq dz k e mstyn 
kty 1 stwarzaJq szanse dla mamakow 
opanowanych zqdz q wladzy lub wUa 
czan a zycla w kagan ec doktryny ty 
ransk eJ 1 wYJalaw aJqeeJ 
Przy tym swo m stanowlsku przec w 
rewolucYJnym Conrad - z cal& wn kh 
wosc & artysty 1 czlow eka 0 bystrym 
mtelekc e - dostrzegal Jednak wszy 
stk e przerosty 1 zbrodn e wlelk ego ka 
pltalu UJawmlo s 
 to tez w sposob e 
w Jakl potraktowal w szeregu swyeh u 
two.row system eksploatacJl kolon 1 czy 
to afrykansk ch czy aZJatycklch 1 lch 
tuby czeJ ludnosc N kt chyba w slo 
wach bardZleJ sugestywnych 1 bardZleJ 
wstrzqsaJ&cych n e pot
p 1 n eludzkosc 
teJ pol tyk mz on Wiasn e W JedneJ 
ze swych naJsw etn eJszych opowlesc 
w Jqdrze c emnose ktoreJ podklad 
stanow q wlasne spostrzezen a Conra 
da z czasu Jego wyprawy do Konga bel 
g Jsk ego w r 1890 Podkresla to m m 
p sarz ang elsk Arnold Kettle w cza 
sop sm e komun stycznym «Modern 
Quarterly (The Greatness of Joseph 
Conrad w nr 3 z r 1948) wYPowladaJqc 
s&dy wr
cz odwrotne od tWlerdzen Kot 
ta Kettle zauwaza lZ w porownan u z 
Jqdrem ClemnOSCI slynna «Podroz do 
Konga Glde a stanoWI lektur
 praWle 
salonowq W mnym mleJSCU notuJe go 
rqC"l sympat 
 Jak q Conrad darzy swych 
malaJsk ch bohaterow Da na War sa z 
Lorda Jlma 1 Hasslma z «Ocalen a 
do ktorych dodac by Jeszcze mozna Da 
na z Szalenstwa Almayera 1 kllku m 
nych Zaprawd
 zaden chyba z w elk ch 
p sarzy sw ata me zasluzyl w tym sto 
pn 11 na to by w stohcy arch pelagu 
malaJsk ego Batawl uczczono go k edys 
pomn klem 
W k lka lat po nap san u Jqdra Clem 
nosc ukazuJe s I'; naJlcpsza n ewqtph 
we powesc Conrada Nostromo w 
ktoreJ plzedstawa on klqtw
 kapltah 
zmu eksploatacYJnego w sposob bar 
dz eJ Jeszcze pogl
b ony bo na tle znacz 
n e bardzleJ zlozoncJ struktury spolecz 
neJ 1 pol tyczneJ Nostromo Jest pow e 
Selq 0 spoleezenstw e Jak do teJ pory 
n e przewyzszon& chyba przez n kogo 
w tym typ e twor.czose Wspomn any 
JUz Kettle zestawla Jq ze znanq powle 
sc q pohtycznq Johna Dos Passos 
USA stw erdza Jedqak ze Conrad 
gl
b <\ swoJego UJ
C a goru e nad p 
sarzem amerykansk m Poza Kettlem 
malo ktory z krytykow w sw eCle za 
chodn m zwroc I uwag
 na te wlasn e 
na wskros nowoczesne walory Jak e re 
prezentuJe Nostromo - a takze dw e 
mne sw etne powlescl pohtyczne Con 
rada «TaJny agent» 1 «W oczach Za 
chodu» 
«Nostromo» przedstawla fragment 
dZleJow Costaguany na poly f kCYJneJ 
republ kl poludn owoamerykansk eJ 1 
wplyw Jakl na procesy spoleczno po 
htyczne w tym kraJu 1 na zyc e Jedno 
stek wywlera kopaln a srebra San Tho 
me prowadzona prze Anghka Charlesa 
Goulda Wplyw ten Jest pod wlelu 
wzgl
daml dodatm kopaln a daJe ko 
rzystne zatrudmeme wlelu tubylczym 
robotn kom przelamuJe dotychczasowe 
prym tywne formy gospodarcze 1 kul 
turalne kraJu wprowadza do anarchlcz 
nego panstewka lacmsko amerykan 
sk ego element ladu 1 stablhzaC]1 A 
Jednak bIlans ogolny JeJ oddzlalywan 
na zyc e zw &zanych z m& osob a w 
dalszych nast
pstwach 1 na zyc e cale 
go kraJu }est uJemny Kopalma mszczy 
sZcz
scle rodZlnne panstwa Gould6w 
rObl&C z Goulda czlowleka zreszt& oso 
blscle porzqdnego maszyn
 pozbaw onfj 
normalnych uczuc ludzklCh popycha 
do wyst
pku bozyszcze ludu - Nostro 
ma staJe Sl
 clalem obcym w zyc u 
Costaguany mezdolnym do rzeczyw ste 
go wl&czema Sl
 w JeJ organIZm spo 
leczno narodowY 


Robak 


Rozw qZanle tego zagadn en a - roz 
Wl&Zanle zagadmema kapltalu w ogole? 
Oto co mOWI 0 tym w zakonczemu 
«Nostroma kulawy cymk ale zarazem 
czlow ek suroweJ prawoscl Monygham 
«Nle ma spokoJU 1 me ma wytchn e 
ma w rozWOJU mteresow matenalnych 
MaJq one swe prawa 1 SWq sprawledh 
wosc Lecz sprawledhwosc ta oparta Jest 
na doraznyeh potrzebach praktycznych 
(expediency) 1 Jest rueludzka pozbawlO 
na Jest ona prawosc cl
losCI 1 sUy 
ktore znalezc mozna tylko w zasadzle 
moralneJ Nadchodzl czas k edy wszy 
stko co przedstawla koncesJa Gouldow 
zac fjzy na ludzle rowme n eznosn e Jak 
barbarzynstwo okruclenstwo 1 n erz&d 
paru lat poprzedmch 
* * . 


Conradowsk e pOJ
cle hono.ru 1 10Jai 
noscl zaatakowal z n eco nneJ strony an 
g elskl krytyk hteraekl V S Pritchett w 
przemow emu radlOwym og!oszonym 
nast
pn e w L stener z 10 pazdz erm 
ka 1!J46 zarzucaJqc mu ze Jest anachro 
n czne 1 przestarzale Pr tchett stw er 
dz 1 m m ze POCZqwszy od dZleWl& 
tego dz es &tka lat zeszlego stulecla 
CZOIOWI pow esc oplsarze anglelscy bez 
wYJqtku atakowah Ide
 gentlemana 
atakowah J& tak gruntowme ze gentle 
man dZlS JUZ me IStn eJe Jako waz 
n eJszy typ spoleczny Tylko Ameryka 
n n Henry James 1 Polak Conrad poszh 
drog& odwrotnq p san a 0 gentlemanle 
1 Jego pOJI';C u honoru Jakby to by!y .rze 
czy naJwaznIeJsze 1 naJtrwalsze Tym 
czasern - zdan em Pntchetta - gen 
tleman Conrada bl zszy Jest Angl kOWI 
z czasow kroloweJ Elzb ety n z Angh 
kom wspolczesnym ConradOWI 
Jesh nawet uznamy to tWle.rdzen e 
Pr tchetta za sluszne - a sluszne Jest 
ono tylko w pewnym zakres e - czy 
wyn ka z tego z sporn 
dzy obu przy 
kladow typ bohatera conradowsklego 
n e Jest moraln e wyzszy? Conrad mal 
gl
bokl respekt dla poJ
cla honoru - 
taklego Jak e wyksztalc ly narody la 
c nsk e - ale pOJ
c a tego me trakto 
wal n gdy w sposob formalny 1 anachro 
mczny Doskona!ym przedstawlclelem 
pozytywnego poczuc a hono.ru Jest w 
Lordzle J mle» poruezn k marynarkl 
francusk eJ ktora wyratowala «Patn
 
po opuszczemu tego statku przez zalog
 
Natomlast w pelneJ subtelnego humo 
ru nowel POJedynek Conrad przed 
staw a z poblazhwq lecz n ekomeczn e 
aprobuJqcq sympat q plen actwo hono 
rowe dwoch of Ice row francusk ch L. 
wOJsk Napoleona ktorzy przez lat 
czternascle znaJduJfj Sl
 w stan e chro 
n cznego zatargu or
znego 
Conradowsk e POCZUCle Wlernoscl 1 
honoru dalek e Jest takze od Jak eJs 
sztywnoscl 1 me hcz&cego s 
 z mczym 
posluszenstwa P.rzeclwn e - Jak JUz 
wyzeJ podkresll smy - treSCl& w elu 
utwor ow Conrada Jest to co Angl cy 
nazywaJ& confl ct ng loyalties - kon 
fl kt m I';dzy Wlernosc q JedneJ lub dru 
g eJ spraw e osoble UCZUClU N e zaw 
sze zwycI
za 10Jalnosc formalna «sluz 
bowa chocby w c asneJ nterpretacJl 
ZWl&Zana byla z pOJ
Clern honoru W no 
weh Ukryty SOJuszmk mlody kapltan 
odbywaJqcy w tym charakterze p e.rw 
SZ& SWq podroz morsk q wylawla w no 
cy z morza 1 ukrywa w kaJuc e oflcera 
mnego statku ktory w bOJce meroz 
mysln e zadlawll na sm erc Jednego z 
czlonkow zalog Bohater nowel pow 
n en wydac przypadkowego zab6Jc
 w 
r
ee s&du marynarsk ego ale ochrama 
go n e chcqc zruJnowac mu zyc a 
Tresc q Duszy wOJown ka Jest his 
tona przYJazn dwoch of cerow z ok.resu 
napoleonsklego RosJan na Tomasowa 1 
Franeuza de Castela W czaSle straszl 
wego odwrotu spod Moskwy kolo obozu 
rosYJsk ego pOJaw a s 
 de Castel zupel 
ny lachman ludzkl pol trup blaga To 
masowa by wystrzalem skrocll Jego m
 
k Tomasow wzdryga Sl
 lecz speuua 
w koncu t
 straszhw& prosb
 narazaJ&c 
Sl
 na oskarzen e ze zamordowal Jen 
CG! of cera 
,V «Opow eSCI kap tan wOJerme 
okr
tu ang elsklego w czaSle p erwszeJ 
wOJ[ y sw atoweJ posyla na zaglad
 
neutralny statek handlowy wobec kto 
rego n eJq poszlak - lecz me dowo 
dy - ze zaopatrywal n eprzYJaclelsk e 
lodz e podwodne N e daJqce Sl
 UkOlC 
wqtpl WOSCI 1 wyrzuty sumlen a S& cen& 
tego cz nu 
P a 'IC1opodobme n e zawsze Conrad 
sol dar) zowal s 
 z post
pkam swych 
bol:1awtow Przytoczone Jednak wyzeJ 
przyklady sw adcz& Jak dalek e od 
wszelk ego mewoln czego szablonu Jak 
ludzk e 1 skrupulatn e odwazaJqee bylo 
Jego pOJ
cle WlernOSCI 
. . . 
Smlertelna grozba zaw sla nad sw a 
tern dz sleJszym w ktorym wartoscl 
naJbardz eJ przez Conrada cen one ule 
gly tak emu podeptan u 1 splugaw emu 
Moze dobrze s 
 stalo ze w elk plsarz 
me dozyl - na sam schylek dm swo ch 
- drug eJ wOJny sWlatoweJ 1 tego wszy 
stk ego co po n eJ nastqp 10 


J erzy Lozinski 


Joseph 
Conrad 


Collected EdztlOn 
Volumes now ready 
YOUTH HEART OF DARKNESS, 
and THE END OF THE TETHER 
LORD JIM 
THE MIRROR OF THE SEA and 
A PERSONAL RECORD 
UNDER WESTERN EYES 
NOSTROMO 
THE ARROW OF GOLD 
THE SECRET AGENT 
TWIXT LAND AND SEA 
ALMAYER S FOLLY and 
TALES OF UNREST 
VICTORY 
THE ROVER 
CHANCE 
THE RESCUE 
NOTES ON LIFE AND LETTERS 
Ready September 8 
ROMANCE 
AN OUTCAST OF THE ISLANDS 
Size 7! by 4! ID 7s 6d net per vol
		

/Archiwum_004_03_122_0001.djvu

			.{. 


EDWARD RACZYNSKI 


Spotkanie w poselstwie 
Londynie 


w 


Z wlasnych tradycJI rodzmnych pa- 
ml
tam zaslyszane opOWleSCI 0 uczo- 
nym podrozmku 1 plsarzu Jame Potoc- 
kim, 0 gen Jozefle ChlOplCkllTI, 0 byt- 
nOSCI Adama Mlcklewlcza W Rogahme 
W doble powstama hstopadowego 1 
Wlerszu, W ktorym oplsal w
drowk
 
nocn& po meoswletlonych korytarzach 
rozleglego domu I), 0 Auguscle Clesz- 
kowsklm 1 Zygmuncle Kras1l1sklm OJ- 
clec mOJ W latach wczesneJ mlodoscl 1 
daleklch w
drowek po sWlecle zaprzy- 
Jaznd Sl
 W Chile z Ignacym Domeyk&, 
ktory tam oSladl na stale 1 zJednal soble 
duzy mlr W spoleczenstwle chIlIJsklm 
OJclec opowladal ml, z czasow Jeszcze 
dawmeJszych, 0 sweJ UCleczce prosto ze 
szkoly do Kozakow polsklCh W TurcJl, 
o kampanll, ktorq odbyl W kIlka lat po- 
tern Jako zuaw papleskl 1 ktor& cl
zk& 
ranq przyplacll W bltwle pod Mentan& 
W umysle mOlm opowlescl te ukladaly 
Sl
 dookola nazwlsk wybltnych ludzl z 
ktoryml go one przelotme zbhzyly z 
Sadyklem - Pasz&, z gen Charette. 
Sam, mlmo ze zylem W okresle obfl- 
tUJ&cym W ludzl mezwyklych, me wy- 
zyskalem W tym stopmu, W JakllTI mo- 
gtem, teJ cenneJ okazJl ZnaJomosc mOJa 
z Conradem byla tylko przelotna Spot- 
kalem Sl
 z nllTI W Londyme, gdzle prze- 
bywalem Jako sekretarz poselstwa Rze- 
czypospohteJ od wlosny 1922 Od gru- 
dma 1922 szefem mOlm byl Konstanty 
Sklrmunt, wybltny dyplomata, czlowlek 
o wlelklm doswladczemu, rozuffile 1 
kulturze Zapragn&1 on tchnqc nowe zy- 
cle W starodawne «Literary Association 
of the Fnends of Poland», lub tez od- 
tworzyc Je W noweJ postacl Tak po- 
wstalo londynskle Anglo - Pohsh Socie- 
ty Wydawalo Sl
 ze wymarzonym pre- 
zesem Towarzystwa b
dzle Conrad, 
wlelkle nazwlsko W tuteJszym sWlecle 
hteracklm, obywatel brytYJskl, a zara- 
zem pomnozyclel Imlema polsklego na 
Wysple W latach poprzedmch Conrad 
dal wyraz przywl&ZamU do sweJ pler- 
wszeJ OJczyzny, skladaJ&c W Foreign 
Office memonal ukazuJCjcy polozeme 
Polski 1 JeJ potrzeby Posel Sklrmunt 
zaprosd go do poselstwa, a potem za- 
trzymal na smadamu Bralem W mm 
udzIaI Rozmowa toczyla Sl
 po polsku 
Conrad mowd plynme, choc czasem 
braklo mu wyrazu Byl bardzo uprzeJ- 
my, ale zamkm
ty W soble 1 Jak gdyby 
z nat
zemem czuwal nad odruchaml, 
ktore by mogly zdradzlc stan Jego du- 
szy Uchyhl Sl
 od udzlalu W Tow An- 
glelsko - Polsklm WyUumaczyl sWOJCj 
odmow
 braklem czasu oraz zmyslu 1 
zaffillowama do «pracy spoleczneJ>'. 
Te powody byly prawdzlwe, choc mo- 
ze me wystarczaJCjce dla obJasmema W 
pelm Jego decyzJl Do pracy spoleczneJ, 
1 to zblOroweJ, W grome osob, z ktory- 
ml mewlele nas I&czy, trzeba mlec wro- 


1) Wlersz ten, kt6ry byl Jeszcze w posla- 
damu mego ojca, nastt:pme zagmijl 


dzone powolame Powolame Conrada 
bylo zgola odmlenne Takze 1 zdroWle 
Jego musIalo byc wowczas powazme 
nadwyrl';zone W mewlele mlesl
cy poz- 
meJ JUZ me zyl Bylem na pogrzeble 
Conrada w zast
pstwle posla Sklrmunta 
1 zlozylem na Jego trumme wlemec 
Imlcmem Jego kraJu oJczystego 
Ze mnCj przYJechal z Londynu samo- 
chodem Uumacz dZlel Conrada 1 autor 
kSlqzkl 0 mm, stary przYJaclel Jego, 
p Jean-Aubry Mowll ml wiele 0 zmar- 
lym Paml
tam, ze zdamem Jego Conrad 
mogl rowme dobrze zostac slawnym 
pisarzem francusklm Jego znaJomosc 
Jl';zyka francusklego 1 wrazhwosc na 
naJdehkatmeJsze w mm odcleme mysh 
1 fonny byla zadzlwlaJ&Ca Pan Jean - 
Aubry mlal moznosc ocemc t
 zalet
 
wlelklego plsarza, kledy omawlal z mm 
teksty sWOlch francusklch przekladow 
NatomIast akcent Conrada w rozmOWle 
czy to francuskleJ czy anglelskleJ byl 
mezaprzeczalmc rodzlmy - polski Po- 
zostat ml W paml
CI Jako memal razqcy 
Slyszalcm od znaJomych Anghkow, ze z 
bleglem lat ten obcy akcent stawal Sl
 
coraz wyrazmeJszy ZdaJe ml Sl
, ze 1 
mysh I UCZUCIa pisarza muslaly w tych 
ostatmch latach Jego zycla 
z
sto blec 
do Polski, ktora po dlugleJ nlewoh po- 
wstawala znow do mepodleglego ZYCIa 1 
tworzyla swoJe przedstawlclelstwo w 
Londyme 
Do wl.::rnych czytelmkow dL <>1 Con- 
rada nalezal zmady w czasle o
tatmeJ 
WOJny b premier WlelkleJ Brytanll, Ne- 
ville Chamberlam, mesluszme pommeJ- 
szany w opmll pubhczncJ do roh nal- 
wnego 1 potulnego «parasolowlcza». 
Chamberlam mIaI w soble wiele hartu 
MIaI poza tym upodobame do wymo- 
stych bohaterow 0 chmUlnych duszach 
I Jak Sl
 okazuJe, do pll';kme rzezblOneJ 
anglelszczyzny To 1 tamto znaJdowal 
w powlescIach Conrada Chamberlam 
opoWIadal mOJeJ zome, ze zawsze ma 
przy lozku Jedno z Jego dZlel 1 ze zwykl 
czytac Je co Wleczor chocby po kIlka 
stron, szukaJqc na teJ drodze wytchme- 
ma od trudow 1 odpowledziamosci u- 
rZl';du 2) 


Edward Raczynski. 


2) Plsze 0 tym tak.> Conrada po- 
zwohla mu odprt:zyc Slt: po mt:czijcyCh obra- 
dach nad reformij Jaklegos prawa W trzy- 
nascle lat poznleJ, w potowle slerpma 1940, 
gdy w pelm rozgorzata bltwa 0 Wlelkij Bry- 
tamt: 1 splawy wyglijdaly zle, Chamberlam, 
clt:Zko wtedy chory, oderwal Slt: na kr6tko 
od swych obowlijzkow Ul zt:dowych 1 udal 
SIt: do HeckfOld w Hampshlre, tam, Jak po- 
daJe Fellmg (str 450), krzepil Slt: na duchu 
lekturij Conrada (, much Conrad-) (przyp. 
red) 


SALONY FRYZJERSKIE dla PAN 
I GABINI!iT aOSMI!iTYCZNY 
Plerwszy salon uruchomlony na emlaracjl przez mlstrza sztukl fryzjeraklej 
L SKRZYPKOWSKIEGO pod flrmij CHAS HAYWARD 
68 Queensway - Londyn W.2 
(naprzeclw stacjl kolejkl podzlemnej _Bayswater o ) 
Zam6wlema telefomczne pod BAY 2615 


LONDYN 
38, Knightsbridge 
Zamowienia 


O R B I S Najwit:kszy wybor 
ksl
zek i czasoplsm 
pocztowe 
 wykonywane natychmiast 


TYMON TERLECKI 
POLSKA a ZACHOD 
PROBA SYNTEZY 
Cena 3s. 
Naklad Stowarzyszema Pisarzy PolsklCh 


H. S. KLISZCZEWSKI 
Conrad w moim 
rodzinnym 


MOJe plerwsze spotkame z Conradem 
odbyto Sl
 bardzo dawno - bylem wte- 
dy zaledwle malym chlopcem, 1 obraz, 
Jakl zachowala mOJa pamll';c, Jest me- 
co mghsty Bylo to w medzlel
 ranD W 
r 1884 lub 1885, w Cardiff, kledy przy- 
szedlem aby odwledzlc mego dZIadka, 
ktory byl chory, 1 zobaczylem w Jego 
pokoJu Cudzozlemca 0 smagteJ cerze Po- 
wledzlano ml, ze Jest to kapltan Conrad, 
ze Jest Polaklem 1 ze wlasme przybyt 
z JedneJ z wysp Indll Holendersklch 
WyglCjd Jego oraz akcent zrobdy sllne 
wrazeme na chlopcu ktory wldzIaI w 
swym zYClU mewlelu ludzl przybywaJCj- 
cych z odleglych kraJow Bylem takze 
Zdzlwlony uprzeJmoscl& Jak& okazywal 
rome, malemu dZlecku Te grzeczne ma- 
mery byly czyms nowym w mOlm kro- 
tkotrwalym doswladczemu, zawsze bo- 
Wlem kOJarzylem soble z czlowleklem 
morza szorstkosc obeJscla UblGr Jego 
byl mezwykly, zamIast bOWlem cylm- 
dra, ktory w owych czasach zawsze no- 
szono do surduta, mlal na glowle plaskl 
kapelusz pIlsmowy, takl Jakl nOSZq kSl
- 
za, a wldok marynarza wyglCjdaJCjcego 
Jak pOl-ksl&dz uderzyl mme Jako cos 
mespotykanego Nle rozumIalem mc z 
rozmowy, Jak& prowadzd z mOlm dZlad- 
klem, pomewaz mowll po polsku, a Ja 
znalem polski medostateczme 
DZIadkOWI trzeba bylo przywlezc Ja- 
kles lekarstwo od dokto.ra Pomewaz 
dom lekarza znaJdowal Sl
 po drodze 
do mego domu, Conrad zabral mme ze 
sob& Jechahsmy dwukolow& doroZkCj 
Conrad zadawal ml wiele pytan 0 mOJq 
szkol
, 0 lekcJe, Ja dzlwdem Sl
, ze ml- 
mo Jego Cudzozlemsklego akcentu, ktory 
w meJ meswiadomosci sWladczyl 0 me- 
znaJomoscl J
zyka, powlerzono mu do- 
wodztwo brytYJsklego okr
tu Drogl 
nasze rozdzleldy Sl
 u drzwi dokto.ra, 
Conrad wrocd do dZladka z lekarstwem, 
a Ja - do domu, 1 cztery lata uplynl';ly 
zamm spotkalem go znowu, kledy «bu- 
smess m great waters» przywlOdl go 
znowu do Cardiff 
Tym razem zatrzymal Sl
 na kIlka 
dm swego pobytu w domu mego oJca 
Ubrany w tweedowe ubrame 1 twar- 
dy, ok.r'&gly kapelusz, byl teraz bar- 
dZleJ podobny do Anghka, me stracd 
tylko mc ze sweJ kurtuazJI 1 uprzeJ- 
mego obeJscla, a polski zwyczaJ calowa- 
ma rCjk meJ matkl dZlwme me harmo- 
mzowal z Uem mego anglelsklego do- 
mu W znaJomoscl anglelsklego poczy- 
ml wlelkle post
py, a podczas swego 
krotklego pobytu mowll wiele 0 Polsce 
1 0 pohtyce europeJskleJ 
W kIlka mlesl
cy potem oJclec zabral 
mme po raz plerwszy do Londynu Kle- 
dy szhsmy Kmg WIlham Street, wzrok 
mOJ zatrzymal Sl
 nagle na dobrze ml 
JUz teraz znanych rysach Conrad a, tak 
uderzaJ&cych SW& mezwyklosclCj w mo- 
rzu twarzy zalewaJ&cym t
 ruchhwq uh- 
c
. Przystan&I, 1 przez chwIl
 rozmawlah- 
smy. 0 Ile mme paml
c me myb, mo- 


domu 


wd, ze opuscd sWOJ okl'
t 1 ze chclalby 
znalezc mny. 
W Clqgu kllku nastl';pnych lat me Wl- 
dZlalem go, mllTIO ze korespondowal z 
mym oJ cern tak zywo ze Jak ml Sl
 zda- 
Je, me opuscd ani Jednego z portow, 
do kto.rych zawIJal, zeby me wyslac do 
mego oJca dluglego bstu OJclec byl 
bardzo uradowany, kledy hsty nadcho-. 
dZlly, 1 zawsze czytal Je glosno mme 1 
mOlm braclOm, ktorzy sluchah lch z 
wlelk& clekawoSCl& 
Potem przyszla dluga przerwa az do 
r 1895, kledy oJclec, ktory wlasme wy- 
bleral Sl
 ze mnCj do Polski, naplsal do 
Conrada, pytaJCjc go, czyby me zechclal 
Sl
 z mm zobaczyc w Londyme W od- 
powledzl przyszedl dlugl hst Conrad Pl- 
sal, ze ztozyla go cl
.lka choroba, ze 
nadwyr
zyl zdrowle podczas w
drowek 
wsrod baglen Konga 1 ze ogromme za- 
lUJe, IZ me b
dzle mogl OpUSCIC tozka, 
dby nas zobaczyc Byhsmy zdzlwlem 
kledy przyslal oJcu egzemplarz swoJeJ 
plerwszeJ kSlqzkl «Almayer's Folly» 
Brak czasu me pozwoht nam na przer- 
wame podrozy, aby go odwledzlc, 1 me 
mog
 dZls opowledzlec, Jaklch zmIan 
choroba 1 przeJscla dokonalY w Jego po- 
wlerzchownosci 1 poglqdzle na SWiat 
Nast
pna 1 ostatma wlzyta Conrada w 
Cardiff przypadla na rok 1896, kledy 
przYJechal z zonq 1 sp
dzd SWl
ta Bo- 
zego Narodzema pod dachem mego oJca 
PowledzIaI nam, ze pracuJe mtensywme 
nad nowCj kSlCjzk q , Wll';C oddahsmy mu 
pokoJ, aby mogl pracowac bez prze- 
szkod Nle byl to JUz teraz ten sprzed 
dwunastu laty opalony przez slonce ma- 
rynarz w surducle, 1 robil wrazeme czlo- 
wleka mech
tnego Jaklemukolwlek fl- 
zycznemu wysdkoWI Nle mIaI JUz daw- 
neJ serdecznoscl Rozmowa z mm byla 
trudna, bo przy lada okazJl oponowal 
Krytyk hterackl mleJscowego dZlenm- 
ka «Weste.rn Mall» przyszedl w odwle- 
dzmy do Conrada 1 uzyskal wywIad 
Kledy dZlenmkarz opuszczal nasz dom 
oJclec wdat Sl
 z mm w rozmowl'; I 0- 
powladal mu 0 mlodych latach Conrada. 
sp
dzonych w Polsce, me wledzCjc ze 
Conrad celowo umkal JakleJkolwlek 
wzmlanklo swym zyClU poprzedzaJCjcym 
Jego okres zeglarskl Kledy wywlad uka- 
zal Sl
 w druku z dodatkowyml szczego- 
laml 0 Jego mlOdOSCl, Conrad okazal 
mezadowoleme Wydawalo mu Sl
, ze 
karlera Jego Jako anglelsklego pOWle- 
sClOplsarza 
dzle zWlchm
ta, Jesli wy- 
StCjpl przed pubhcznoSCl& anglelsk& Ja- 
ko Cudzozleffilec. 
Po WlZYCle teJ Conrad JUZ nas me od- 
wledzal, 1 zwolna nastCjpllo rozluzmeme 
Wl
ZOW przYJaznl, ktore przez tyle lat 
ICjczyly mego oJca z Conradem, WI
:WW, 
ukutych z gl
bokleJ mdoscl, Jak q zy- 
wlh obaJ dla daleklego, ale droglego 
sercu kra lU 


H. S. Kliszczewski. 


WIKTOR WEINTRAUB 


WIADOMO,gCI 


"Z I 


Wrzeslen uCl&1 polskle wydame ZblO- 
rowe dZlel Conrada w ChWlh, kledy do- 
blegalo ono JUZ konca Do caloscl bra- 
klo kIlku tornow, m m «ZloteJ strzaly». 
NlCdawno «Zlota strzala» ukazala Sl
 
w Krakowle 0) Z wlelu wzgl
dow Jest 
to wydame pogrobowe Jest ono przede 
wszystklm pogrobowcem przedwoJen- 
nego wydama zblOrowego, ktorego 
uklad graflczny nasladuJe Nle docze- 
kala Sl
 go znakomlta Uumaczka Con- 
rada. Amela Zagorska, ktora pracowa- 
la nad tym przekladem w czaSle wOJ- 
ny Po JeJ smlercl przeklad CZ
SCIOWO 
zagmCjI w zaWlerusze wOJenneJ Spod 
gruzow domu udalo Sl
 wygrzebac r
- 
kOplS Uumaczema srodkowych rozdzla- 
low, mmeJ wl
eJ Jedn
J trzecleJ po- 
wiesci Reszt
 przelozyla na nowo Ja- 
dWlga Kormlowlczowa, przedmow
 au- 
torsk& - Karola Zagorska 
W wyposazemu kSICjzkl wldzlmy tra- 
dycJI'; tego pletyzmu, z Jakim nad wy- 
damem zblOrowym czuwala Amela Za- 
gorska pl
kny papler, estetyczny u- 
klad kolumny druku, pelna wdzl
ku 
fotografIa dZlewl
tnastoletmego Kon- 
rada Korzemowsklego, fragment fran- 
cuskleJ przedmowy Jcan - Aubry, wy- 
JasmaJCjcy pewne szczegoly blOgraflcz- 
ne - wszystko to sWladczy, ze wyda- 
mem tym ktos Sl
 troskhwle opleko- 
wal Podnosl wartosc kSl&Zkl pl
kny 
szklc wstl';pny plOra Parandowsklego 
Szklc ten Jest gaw
d& blOgraflcznCj, 
naplSan& z tym maJsterstwem styhsty- 
cznym 1 bogactwem skoJarzen hlstory- 
cznych 1 hteracklch. Jakie chlubme 
wyrozmaJCj Parandowsklego wsrod 
wspolczesnych prozalkow polsklch 
Trzeba tylko sprostowac falszyw& cha- 
raktE'rystyk
 wUJa 1 oplekuna Conrada, 
Tadeusza Bobrowsklego Parandowskl 
plsze 0 mm Jak 0 Jaklms sarmacklm 
hreczkosleJu «Coz to za pl
kna dusza' 
Awantura slostrzenca zwahla mu na 
glow
 glob zlemskl, 0 ktory Sl
 dotqd 
troszczyl mmeJ mz 0 dyme w SWOlm 
ogrodzle Z dobrodusznym herOlzmem 
znosll to brzemll';, z kazdym roklem 
IzeJsze, w koncu ten szlagon zaczCjt 
rozpraWIaC z tak q swobodCj, Jakby me 
bylo dlan taJemmc na archlpelagu ma- 
laJsklm czy u wybrzezy Austrahl». 
Bardzo to ladme sformlliowane Ale 
w rzeczywlstoscl malo bylo szlagona w 
Tadeuszu Bobrowsklm, mtelektuahscle, 
racJonahscle 0 kostycznym dowclple, 
wychowanym na hteraturze francuskleJ 
XVIII w, ktoremu katastrofa rodzmna 
kazala rZUClC dobrze zapowmdaJqc& Sl
 
kanerI'; naukowCj na umwersytecle pe- 
tersbursklm 1 wbrew osoblstym zaml- 
lowamom pOSWll';CIC Sl
 pracy na roh 
Nle lubd JeJ, paId Sl
 za to do dZlalal- 
nOSCI spoleczno - obywatelskleJ Ale 
obcy okohcznemu Zlemlanstwu tempe- 
ramentem, skladem umyslowosCl, me 
cleszyl Sl
 wsrod mego popularnOSCl& 
Sam soble ten brak uznarna wyUuma- 
czyl tym, ze drazml zlemmnstwo sWOJCj 
WYZSZOSCl& mtelektualn& To tez po- 
wazmeJszCj rol
 w ZYClU spolecznym 0- 
degral Jedyme w zWl&zku z uwlaszcze- 
mem chlopow w r 1861, Jak to szeroko 
\ opowledzml w druglm tOffile sWOlch 
"Paml
tmkow» «pamll';tmkl» te napl- 
sal w duzeJ mlerze dlatego, by Sl
 po 
smierci przynaJmmeJ zemsclc na SWOlm 
otoczemu za to, ze Sl
 na mm me poz- 
nalo 1 ze odsun
lo go od mozhwosCI 
pracy obywatelskleJ S& tez one w 
gruncle rzeczy kromk q skandahczn& 
zlemlanstwa polsklego na Ukralme, ze 
szczegolnym upodobamem wydobywaJq 
rozne drastyczne skandale erotyczne. 
Warto te rzeczy przypommec Jeszcze 1 
z tego wzgl
du ze Uumaczq one, dla- 
czego ten wUJ, sklocony ze SWOlm oto- 
czemem, tak latwo mogl Sl
 ZgOdZlC na 
emlgracJ
 bra tanka. 
o sameJ «ZloteJ strzale» w SZklCU Pa- 
rand ow skiego Jest bardzo malo, zadZl- 
wmJ&CO nawet malo, Jesh Sl
 wezmle 
pod uwag
, ze Jest to ostateczme przed- 
mowa do wydama powlescl Przy tym 
uwagl Parandowsklego poswll';cone Sq 
wyl&czme Jednemu aspektowl powlescl, 
mIanOWICle JeJ znaczemu Jako doku- 
mentu autoblOgraflcznego 
Jak wmdomo, pod tym wzgl
dem 
«Zlota strzala» zaJmuJe w tworczoscl 
Conrada mleJsce zupelme wYJCjtkowe W 
zadneJ mneJ pOWleSCI Conrada, fabula 
tak sClsle me przylega do wydarzen z 
dZleJow zycm Conrada, 1 to do wydarzen 
bardzo mezwyklych, oWlanych w taklm 
stopmu, Jak zadne mne perypebe Jego 
ZYCIa, aurCj romantyczneJ awantury 
PrzypommJmy Je kroclUtko Konrad 
Korzemowskl Jest mlodzlUtklm chlop- 
cern, hczy lat dZlewll';tnascle, mleszka w 
Marsylll 1 ma za sob q dWle wyprawy 
morskle do Indn Zachodmch, z ktorych 
Jedna mIala tez po trosze charakter 
przemytu brom Jest rok 1876, rok a- 
wantury karhstowskieJ w Hlszpaml 
Mlody marynarz polski zostaJe zwerbo- 
wany do ryzykowneJ akcJl przemytu 
brom z FrancJl do Hlszpanll karhstow 
na mewlelklm zaglowcu AkcJ
 t
 or- 
gamzuJe wspolme z prostym Korsyka- 
mnem, Dommlklem Cervom, z ktorym 
zaprzYJazml Sl
 w czaSle JedneJ z wy- 
praw na polkul
 zachodm& (J ktory po- 
tern b
dzle plerwowzorem szeregu bo- 
haterow Jego powlescl) W przerwle 
mll';dzy tyml wyprawaml, ktore skonczCj 
Sl
 katastrofCj statku, zaplCjtuJe Sl
 w 
przygodl'; mllosn& z pewn& pam& z kol 
karhstowsklch Przygoda ta z czasem, 
JUZ po zatoml';clU statku, staJe Sl
 po- 
wodem pOJedynku z Amerykamnem, 
nazwiskiem Blunt, rowmez z kol karh- 
StOWSklCh, ktory swoJego polski ego ry- 
wala cll';zko ram Zawezwany telegra- 
flczme z Ukramy wUJ przYJezdza by 
zorgamzowac oplek
 nad rannym SIO- 
strzencem 1 splaclc Jego dlugl 
DZIl';kl badamom Jean - Aubry udalo 
Sll'; stwlerdzlc, :i:e odmalowane w pOWle- 
SCI wyprawy przemytmcze z bromCj na 
brzeg hlszpanskl 1 zWICjzkl bohatera z 
kolaml karhstowsklml zgadzaJCj Sl
 
wlerme z tyml skCjpyml danyml blO- 
graflcznyml, Jakie mamy z tego okresu 
zYCIa Conrada Udalo Sl
 nawet ustahc 
nazwlska plerwowzorow szeregu prota- 
gomstow powlescl 
Zarowno Jednak marsyhanskle srodo- 
wlsko karhstow Jak awanturmcze wy- 
prawy przemytmcze, to w powlescl 
sprawy wylCjczme drugoplanowe, po- 
kazane w meJ tylko 0 tyle, 0 Ile potrze- 
bne byly dla osadzema 1 motywacJl 
glOwnego wCjtku powlescl Ten w&tek 
zas, to hlstona romansu narratora po- 
wlescl, flguruJCjcego tam Jako Monsieur 
George (bez trudu poznaJemy w mm 
portret samego Conrada w mlodoscl), z 
taJemmczq 1 mezwyklCj Rlt& de Lastao- 
la, z pochodzema chlopkCj hlsZpansk&, 
megdys pasterk& koz, ktor& na wlelkCj 
dam
 wychowal JeJ kochanek, malarz 
Allegre, 1 ktora odzledzlczyla po mm' 
Jego wlelkl maJCjtek Rita ktora mIala 
przelotny romans z pretendentem do 
tronu, Don Carlosem, Jest wybltn& fl- 
gur& w kolach karhstow 1 ruch ten - 


I) Joseph Conrad (Korzenlowskl). Zlota 
strzala Opowlesc opatrzona wstt:pnym 1 
koncowym obJasmeDlem Tytul orygmalu 
,The Arrow of Gold» Przeklad Amell zagor- 
sklej 1 Jadwlgl Kormlowlczowej. _Kllka sl6w 
od autora» przelozyla Karola Zagorska. Pro- 
Jekt okladkl wykonala Ewa Sledlecka. Kra- 
k6w, _PozlOmo, 1948, str 366 I 2nl. I tabl 1. 


o 


t 


a 


przede wszystklm plem
zme - WSplera. 
Nazwlska JeJ plerwowzoru me udalo Sl
 
dotychczas odnalezc Nle ma tez za- 
dnych zrodel blOgraflcznych, ktore by 
pozwohly odtworzyc hlston
 teJ mlloscl 
mlodego Conrada On sam, ogromme, 
Jak wmdomo. powsclCjghwy na temat 
sWOlch przygod sercowych. me zostawd 
zadnych wyznan 
Pomewaz wIadomo, ze w szeregu epl- 
zodow 1 postaci ubocznych Conrad Wler- 
me odtwarzal w sweJ pOWleSCI autenty- 
czne przygody I autentyczne charaktery, 
IstmeJe pokusa, by drogCj analogll uznac 
takze opowledzlanCj w powiesci hlston
 
romansu Monsieur George'a z Rlt'\, de 
Lastaola za dokument blOgraflczny, 
Wlerne odtworzeme perypetll romansu 
mlodego Korzemowsklego z taJemmczq 
damCj z obozu karlistow 
Jest to Jednak pokusa mebezpleczna 
Kto potrafl odpowledzlec, w JakleJ mle- 
rze dyskrecJa uczuc, mech
c przed spo- 
wledzl q pubhcznCj ze sWOlch bardzo m- 


s 


t 


rza 


Zapewne. gdy Sl
 zna troch
 Uo blo- 
graflczne teJ kSlCjzkl, latwo zrozumlec, 
dlaczego tak Sl
 stalo KSlqzka powstala 
z przezyc mlodzlUtklego chlopca, wy- 
chowanego na romantyczneJ poezJl 1 na 
romantyczneJ apoteozle koblety, opo- 
Wlada 0 przygodzle, ktora, Jak Sl
 zdaJe, 
byla plerwsz& Jego wlelk& mdOSCl& 1 w 
dodatku rozegrala Sl
 w okohcznoscmch 
mezwyklych, na tle mebezplecznych 
przygod, oraz zakonczyla krwawym po- 
Jedynklem 0 tych przygodach bez mala 
dwudzlestoletmego mlodzlana opowmda 
poprzez mglelk
 wspommen szescdzle- 
sl
clOletm plsarz Jakze taklch wspo- 
mmen me odrealmac, me Ideahzowac? 
- W korespondencJl Conrada znaJduJe- 
my clekawe ZWlerzeme, rzucaJCjce sWla- 
Uo na to, Jak wlelkCj wartosc UCZUCIOW& 
mlaly dla mego te wspommema mlodo- 
SCI W hscle mlanOWlCle do Jednego z 
przYJaclO1 Sir Sidney Colvma, Conrad 
Uumaczyl Sl
 z duzeJ IlOSCI bl
dow ko- 
rektorsklch w plerwodruku «ZloteJ 


by ('ourtpsy of I\1r Davld Low (from »Llons 
and Lambs», London, Jonathan Cape, 1925) 


I .."...>" c...-............ 
:0.10" ,,,.. 


./ 


....-..... 
t">' 
... 


-- 


I 
... 



 

\. 


\t 


) 


.. 
, 


\.v,", 


JOSEPH CONRAD 
rysunek Davida Lowa 


tymnych przezyc mogly tu odegrac rol
 
g
stego fIltru mll';dzy chlonnq paml
Cl& 
plsarza a Jego tworem powlesclOwym? 
W JakleJ mlerze matenal wspommen 
zostal przeslany, by kSlCjzka mogla stac 
Sl
 apoteoz& Rlty, ukazac J& w glorll 
pll';knoSCl, Clerpl&CeJ szlachetnoscl, me- 
zwyklych przygod 1 taJemmczoscl? 
«Gdy na pam& patrz
, cala mOJa IStO- 
ta tak Sl
 rWle do pam, ze me wldz
 pa- 
m wyrazme Bylo tak od poczCjtku Mo- 
gl'; powledzlec, ze mgdy me wldzlalem 
pam wyrazme, az do ChWlh kiedysmy 
Sl
 rozstah 1 kledy ml Sl
 zdawalo, ze 
utracdem pamCj z oczu na zawsze». - 
Tak mOWI do Rlty narrator powlescl, 
Monsieur George, ktorego oczaml wylq- 
czme patrzymy na mCj Coz dZlwnego, ze 
my rowmez me wldzlmy Rlty wyraznle 
Co gorsza, me rozumlemy JeJ Rita Jest 
IStOt& taJemmcz&, pl
knCj, szlachetn&, 
mezwyklCj, opromlemOnq Clerplemem, 
uroklem wYJCjtkowych przygod 1 - me- 
realn& 
I to Jest kardynalna wada «ZloteJ 
strzaly» W teJ reahstyczneJ powlescl, w 
ktoreJ wldzlmy pelgame odblcla gazo- 
wego plomyka na posadzce hallu przy 
uhcy Konsulow, w ktoreJ SWlSZCZY nam 
w uszach wIatr, szaleJCjcy w zlmowCj noc 
na Canneblere, w ktoreJ czuJemy chro- 
powate dotkm
cla r
kl Teresy - pOJa- 
wda Sl
 krolewna z baJkl Albo po- 
wledzmy dokladmeJ heroma romanty- 
cznego poematu Ale w romantycznym 
poemacle, w ktorym gramca ml
dzy 
rzeczywlstosCICj a marzemem Jest celo- 
wo zatarta, tego rodzaJu heroma bylaby 
na ffileJscu Tu w powlescl drazm Jest 
- zeby posluzyc Sl
 termmem, ukutym 
przez prof Ingardena - zanadto «me- 
dookreslona» 


strzaly» tym ze mgdy me mogl czytac 
tych korekt z ZlmnCj krwICj, bez «un pe- 
tit serrement de creur» 
W Conradzle bylo zawsze duzo ro- 
mantyka Ale zazwyczaJ - 1 to stanowl 
o Jego Jedynoscl, wYJqtkOWOSCI - ro- 
mantycznego bohatera skloconego ze 
sWIatem 1 wyzszego ponad ten SWiat, 
Wlel nego soble wbrew wszystklemu 1 
wszystklm, tego bohatera, ktoremu w 
romantycznym poemacle muslehsmy 
wlerzyc na slowo - umml przelozyc na 
Jl';zyk normalneJ ludzkleJ psychologll, 
umml go zroblc dla nas zrozummlym, 
zywym, a Jego herOlzm - prawdzlwym 
TutaJ rzecz ma Sl
 maczeJ bohaterka 
Jest zJaWq me z tego swmta Kaz& nam 
Jq POdZlWIaC WI
C podZlwlamy Ale me 
danG nam klucza do JeJ duszy 
Nle bardzo tez rozumlemy pe.rypetll 
teJ mdoscl Wlemy, ze tych oboJe poko- 
chalo Sl
 memal od samego pocz&tku 
I wlemy, ze oboJe 0 tym Wledz& Ale cos 
StOl na drodze lch mdOSCI Mlody czlo- 
wlek kocha Rlt
 namll';tme, gorCjco, ale 
rownoczesme zachowuJe Sl
 tak Jakby 
stale czekal na plerwszy krok z JeJ stro- 
ny 1 Jakby byl w rozpaczy, ze ona tego 
plerwszego kroku me robl 
Rita Jcdnak rowmez walczy w sobie 
z tCj mllosclCj I u meJ dzmlaJCj Jakles 
hamulce Ale Jakie? Czy dzmla tu 
wzglCjd na romans z kapltanem Blun- 
tern? Czy uwaza, ze to JeJ «przeszlosc» 
StOl ml
dzy mml? Czy obawm Sl
 tra- 
glcznych nastl';pstw teJ mdoscl? - Nle 
wlemy Nlespodzmme wYJezdza 1 me- 
spodzIame zJaWIa Sl
 znowu Potem 
przychodzl mesamowlta scena nocna z 
poloblCjkanym OrtegCj, po ktoreJ Rita 1 
Monsieur George nareSZCle rzucaJ& Sl
 
soble w obJI';Cla 


"SZCZENI
CE LATA" 
- tt: pu;knij, odznaczaJijcij Slt: szczerym humorem I wzruszaJijcym sentymentem kSlijZ- 
kt:, plora MELCHIORA WANKOWICZA, otrzyma bezplatme Jako nagrodf; wstf;pn
 
kazdy, kto w slerpmu b r WStijpl do 


DARMO 


POLSKIEJ 


KSIl\ZKI 
1 zam6wl po zmzonej ceme kluboweJ przynaJmmeJ Jednij z kSlijzek, wymlenlOnych w 
wyborze na sierpien 1949: 
Karol Dickens: DA WID COPPERFIELD. Przeklad polskl Jednego z naJwlt:kszych ar- 
cydZlel hteratulY anglelskleJ 3 pokazne tomy, 1069 stron tekstu - Cena 27 s., dla 
czlonkow Klubu 19 s. (przesylka 1 s ). 
Joseph Conrad' 7 W"):BRANYCH POWIESCI I OPOWIADAN. (.Szalenstwo Almayera», 
Cl:FreJ8 Z sledmlu wysp., .Plantator z Malaty», USffilech sZCZ«:SCI8», (Ukryty SOJusznlk», 
,Pozar na ,,Judel», ,Murzyn z zalogl ' (Jakl 
wymowny tytul') Pokazany on Jest tyl- 
ko w skrocle, w czaSle JedneJ rozmowy 
z narratorem, ale Jak wyrazlscle Wyra- 
ZIStOSC t
 OSI&gm
to drogCj skontrasto- 
wama uroczystych frazesow, Jaklml Sl
 
do Monsieur George'a zwraca, z 1m per- 
tynencklml rephkaml, Jakie slyszy w 
odpowledzl Albo znow nastl';pca mar- 
klza, baron, na mny sposob antypatycz- 
na a rowmez plastyczna flgura Jak CI 
wszyscy ludzle Sq sWletme uchwycem, 
Jak wspamale pokazam w kllku zda- 
mach czy nawet kIlku gestach Obromc 
Jednak pOWleSCI ludzle CI me potrafl q , 
S& w meJ bowlem tylko postaclaml dru- 
goplanowyml czy trzeclOplanowyml 
Ale za to Jak wymowme uprzytammaJC! 
nam, ze «Zlota strzala» Jest meudanq 
pOWleSCl& wlelklego powlesclCplsarza 


Wiktor Weintraub. 


Nr 176/177 


JANUSZ JASIENCZYK 
"Lord Jim" 
. 
na scenle 


W r 1948 Teatr Rapsodyczny Mleczy- 
slawa Kotlarczyka wystawll w Krako- 
wle 1 w Warszawle «Lorda Jlffia» we- 
dlug powlescl Conrada 
Teatr Rapsodyczny ma JUz SW& boga- 
t& 1 prawle bohatersk& hlston
 Powstal 
w r 1941 pod okupacJ& memleckCj, 1 
plerwsze sledem premier odbylo Sl
 
konsplracYJme w mleszkamach prywat- 
by courtesy of J M. Dent a 
Sons Ltd (from Medal- 
hon edltiOn of Conrad) 


\ 
)
 


 


J
 
1 


---;\ 
f; 


, 
, 


Zaglowlec ",Otago» (pierwszy sta- 
tek pod dowodztwem Conrada) 


J.UJ " 


t, 


III 


Pent Farm (Kent), gdzle powstal 
«Lord Jim» 


nych Jest to teatr zywego slowa, od- 
suwaJ&cy sWladomle na plan dalszy ele- 
menty fabularne, wlzualne 1 teatralno- 
kmetyczne, a w zamIan akcentuJ&cy Ja- 
ko podstawowe tworzywo slowo, uzna- 
ne przez tworcow teatru za naJdosko- 
nalszy srodek ekspresJl artystyczneJ 
NazwG teatru wyprowadzono od poema- 
tow bohatersklch, nazywanych przez 
naszych wlelklch poet ow rap sod ami 
Wlerny swym zalozemom, Teatr Rapso- 
dyczny wystawla tylko autorow naJ- 
wyzszeJ mIary Do chwIlI obecneJ ma 
za sobCj okolo CWlerc setkl premier MIC- 
klewlcza, Slowacklego, Norwlda, Wy- 
SpIanSklego, Kasprowlcza 1 m Z plsarzy 
obcych wystawlOno Jedyme Puszkma 
(<	
			

/Archiwum_004_03_123_0001.djvu

			-- 


Nr 176/177 


WIADOMOSCI 


!1 


c 


o 


n 


NEGACJA 
cLa RUSSle c est Ie neanb - pOWle 
dz al Bismarck NICOSC Moze Jednak ks 
Bismarck dal Sl
 poruesc dZWl
koWI 
gladklego slowa 1 rue uzyl go w sClslym 
znaczemu? W slowe mcosc krYJe Sl
 
budz&ca groz
 Idea meskonczonoscr 
podczas gdy RosJa me ma Idel N e Jest 
ona ruCOSCl& Jest 1 byla po prostu ne 
gacJ& wszystklego dla czego warto zyc 
Nle Jest zwykl& pustk& - Jest z eJ&c& 
otchlam& oddZlelaJqc& WschOO od Za 
chodu bezdenn& przepasclcl ktora po- 
chlon
la wszelk& nadz eJ
 na zmllowa 
n e kazd q d&znosc do OsoblsteJ godno- 
SCI do wolnoscl wledzy kazde uszla 
chetruaJ&ce pragmen e serca kazde od 
kuplaJqCe westchn erue SUffilema Cl co 
zaJrzeh w t
 otchlan gdzle sny pansla 
w styczne 1 marzen a 0 podboJu sw ata 
porn eszane z n enaW1SCl& 1 wzgard q dla 
del zachodmch wal
saJ& Sl
 bezs In e 
Jak opary mglel Wledz& dobrze ze Jest 
bezdenna ze n e ma tam gruntu dla n 
czego co w naJhchszeJ m erze mogloby 
sluzyc chocby naJn zszym potrzebom 
ludzkosCI 


( w 0] n a 1 aut 0 k r a e j a») 


AUTOKRACJA 
W Clemu autokracJl rosYJsk eJ n c 
me moglo wzrastac AutokracJa ta n e 
byla mczYJ& nast
pczym& - rue mlala 
h storyczneJ przeszloscl 1 n e moze ffilec 
nadz el na h storyczn& przyszlosc Mo 
ze Sl
 tylko skonczyc Chocby me Wlem 
Jak doclekano chocby stosowano dobrq 
wo1
 0 fantastycznym nap 
ClU - n e 
mozna teJ autokracJl przedstawlc Jako 
fazy rozwoJu ktor& mUSI przeJsc spole 
czenstwo czy panstwo by OSI&gn&C pel 
nq sWladomosc swolch przeznaczen Ten 
despotyzm byl z gruntu meeuropeJskl 
W gruncle rzeczy n e byl tez aZJatyckl 
Despotyzmy wschodme nalezq do h sto 
rn rodzaJu ludzk ego pozostaw Iy slady 
w naszych umyslach w naszeJ wy 
obrazm dz 
kl swemu przepychow 
sweJ kulturze sweJ sztuce dz 
kl dzle 
10m swych zdobywc6w Sw adectwa lch 
w elkoscl 1 upadku maJ& wartosc mte 
lektualn& w swych pocz&tkach 1 w trak 
cre swego rozwoJu S& one mamfestacJa 
ml potrzeb ludzklCh narz
dzlaffil tern 
peramentu rasowego katastroflczneJ 
slly wlary 1 fanatyzmu AutokracJa ro 
sYJska - Jak J& w dzimy teraz - Jest 
spraw& odr
bnq N e mozna rozs&dn e 
przyp sac JeJ wylon ema Sl
 z Jaklch 
kolwlek wyst
pkow rueszcz
sc ko 
n ecznoscl lub d&zen ludzkosCI Ten 
despotyzm n e ma am europeJsklch am 
aZJatycklch rodzlcow wl
ceJ nawet 
wydaJe Sl
 me mlec korzeru am w m 
stytucJach aru w szalenstwach teJ z e 
m Co wlasme uderza 1 napawa swo stq 
grozq to cos n eludzk ego w Jego 
charakterze To Jest Jakby dopust Jak 
by przeklenstwo meblOs spadaJqce w 
mrok wlekow na bezbrzezne obszary 
lasow 1 stepow lez&cych memo w gra 
n cach dwoch kontynentow - na t
 pu 
stym
 ktoreJ me oZYWIa an duch 
Wschodu aru Zachodu 
Ten zalosny 10s kraJu sp
tanego zlym 
czarem clerpl&Cego straszhwy dopust 
ktorego n e mozna przyp sac am grze- 
chom am szalenstwom uczyn I RosJan 
tak trudno zrozuffilalyrru dla Europy 
Juz od p erwszych uplOrnych dn swego 
lStmema Jako panstwo RosJa oddycha 
la atmosfer& despotyzmu Zarowno u 
poczqtku Jak u konca JeJ orgaruzacJl 
tkWI zawsze arbltralna wola clemnego 
autokraty Dlatego to co w mysh Za 
chodu Jest prawdziwe n e moze do Ro 
SJI przen knqc Gdy mysl zachodn a 
przekracza gran ce ROSJl wpada pod u 
rzeczen e JeJ autokracJl 1 staJe Sl
 zgu 
bnq parod q s eble sameJ St&d sprzecz 
noscl 1 zagadkl narodowego zycla rosYJ 
skiego ktoremu z tak& c ekawosc & 
przygl&da Sl
 reszta sw ata Przeklen 
stwo przemkn
lo az do duszy rosYJskleJ 
AutokracJa 1 tylko autokracJa uformo 
wala mstytucJe ROSJl truc zn& ruewol 
n ctwa zatrula temperament narodowy 
zm en aJ&c go w apatJ
 1 beznadz eJny 
fatahzm WydaJe Sl
 ze to weszlo w 
krew splugawilo u zrodla kazd& dZla 
lalnosc umyslowq przy pomocy polml 
stycznego bezsensownego 1 fascynuJq 
cego tw erdzema 0 czYStOSCI 1 SW 
tOSCI 
Rzqd SWl
teJ ROSJI przywlaszczaJ&c so 
b e naJwyzszq wladz
 mordowarua 1 
dr
czen a swych poddanych na wzor 
bozego b cza naJokrutn eJszy byl wobec 
tych ktorym pozwohl zyc w clen u 
swych rozporz&dzen NaJw 
ksz& zbro 
dn & przeclw ludzkosc JakleJ dopuscil 
s 
 ten system kt6ry dz s osaczony pel 
za za stosaml poszarpanych trupow - 
Jest brutalne zmszczeme n ezhczonych 
umyslow NaJwl
ksza groza sWlata - 
szalenstwo - Idz e Wlern e Jego slada 
ID1 Nlektore naJlepsze umysly ROSJl po 
daremneJ walce ze zlym uroklem kon 
czyly rzucen em Sl
 do stop tego bez 
nadzleJnego despotyzmu mby czlowlek 
ktory doznawszy zawrotu glowy rzuca 
Sl
 W przepasl: Uwazny przeglqd htera 
tury ROSJl JeJ kosclOla admm stracJl 1 
naJwazmeJszych pr&dow JeJ mysh mUSI 
doprowadz l: do werdyktu ze RosJa 
wspolczesna me ma prawa zab erac glo 
su w zadneJ spraWle dotycz&ceJ przysz 
IOOCI ludzkosCI bo od samych poczqtkow 
JeJ bytu brutalne mszczeme godnoscl 
prawdy rzetelnoscl wszystklego co w 
naturze ludzkleJ Jest w erne - stalo Sl
 
mezb
dnym warunk em JeJ lstmen a 
Wlelka taJemmca rzqdowa tego Impe 
num ktor& ks Bismarck potraf I 1 mlal 
odwag
 nazwal: N COSCl& rowna Sl
 za 
razem wykorzemen u wszelk eJ mtelek 
tualneJ nadZlel W obhczu tak eJ prze 
SZIOSCI wymawlame slowa «ewolucJa 
ktore Jest po prostu wyrazem naJwyz 
szeJ nadzlel mtelektualneJ to wstr
tna 
drwlna '" 
(e W 0 j n a 1 aut 0 k r a e j a ») 


NIESLAWNY KONIEC 
WydaJe Sl
 pewne ze autokratyczna 
RosJa b
dZle rruala komec tak n
dzny 
Jak byl JeJ pocz&tek 1 rueslawne ZYCle 
(e W 0 j n a tau t 0 k r a c j a ») 


POD CI1\GL1\ OBSERWACJl\ 
C en autokracJl n e dostrzezony Je 
szcze przeze mme padl JUz byl na m e 
szkame przy Boulevard des Ph losophes 
w wolneJ mepodlegleJ 1 demokratycz 
neJ Genewle gdz e znaJduJe Sl
 dZlel 
mca zwana eLa petite Russle» Jesh 
tylko dwoch RosJan s 
 zeJdz e clen 
autokracJl zJawla Sl
 Jako trzecl zabar 
wlaJ&C lch mysh lch pogl&dy lch naJ 
taJmeJsze uczuc a ch ZYCle prywatne 
ch wYPowledz pubhczne - przesladu 
JqC nawet lch mIlczeme 
(e woe z a c h Z a c hod u ») 


) Wyj'ltkl z artykul6w Wojna t autokra 
eja 1 Uwag 0 spraw e polsk ej. Tajnego 
agenta oraz 1 st6w w p zekladz e Janusza 
Jaslenezyka z W oezaeh Zaehodu 1 Zbro 
dnl rozbl0 6w» - w p zekiadzle Wlta Tar 
nawsk ego 
Szk c Wojna t autok aeja. ptsal Conrad 
w r 1905 wykazal w n m proroez'l przen 
k wose w oeen e p zysziej rewo uejl rosy] 
sklej jej znaezen a skutk6w Mysll Conrada 
o autokraejl rosyjsklej eho
 oparte na ob 
serwaejl systemu carsklego daj'l sl
 zastoso 
wa
 do obeenego tota lzmu rosyjsk ego Ta 
n ezrnlennoje j'ldra Instytuejt rosyjsk eh po 
tw erdza tez
 Conrada 0 n emozl wosel re 
form w panstw e szatailsklej bezm ernej ne 
gacjl Bo tygrys n e moze zmlenl
 pr
g na 
swej sk6rze ani lampart wyzby
 sic: swo ch 

tek. 


r 


d 


a 


BRAK KRYTERIUM 
POROWNAWCZEGO 
Byc moze lZ narody ksztaUowaly 
swoJe rz&dy ale 1 rzqdy odplacily 1m t q 
samq monet& Jest rzecz& me do pomy 
slen a by mlody Anghk znalazl s 
 w 
polozen u Razumowa A skoro tak Jest 
me ma celu wyobrazac soble co by my 
sIal w podobneJ sytuacJl Jedyn e trafne 
moze tu byc przypuszczeme ze n e my 
slalby tak Jak myslal Razumow w teJ 
przelomoweJ chwIlI swego zyc a Angl k 
me m alby dz edz czneJ 1 OsoblsteJ 
sw adomosc srodkow Jak rru h storycz 
na autokracJa zwalcza wsz lkle Idee 
strzeze sweJ wladzy 1 broru swego 
lstn en a Przez Jak s wybryk wyobrazn 
moglby przypusc c ze wtrqc& go sarno 
woln e do w 
z en a ale nlgdy me przy 
szloby mu do glowy (chyba w mal gn e 
ale 1 to Jest malo prawdopodobne) ze 
zastosuJ& do n ego chlost
 Jako prakty 
czny sposob badan a lub kary Jest to 
tylko zewn
trzny 1 oczyw sty przyklad 
rozn cy warunkow mysh zachodn eJ 
( w oezaeh Zaehodu ) 


«POKAJANJE» W PERSPEKTYWIE 
Nle utozsam aJ&C s 
 z zadn& z os6b 
tego opow adan a w ktorym poglqdy 
na honor 1 hanb
 S& tak bardzo odlegle 
od pOJ
c sw ata zachodn ego 1 sto qC 
Jedyn e na stanow sku ogolnoludzk m 
odczuwam dz wnq n ech
 do stwler 
dzema tu bez ogrodek tego co kazdy 
cz
teln k JUZ sam prawdopodobme wy 
kryl Ale przyszedl czas kledy rue 
mozna Juz dluzeJ zapom nac 0 radcy 
stanu M kul me 
_ Dla czlowleka taklego Jak pan - 
brzm aly Jego ostatn e wazkle slowa w 
teJ rozmow e - tego rodzaJu stanowl 
sko Jest memozhwe Rozum em panskl 
I beral zm Sarn mam podobny typ u 
myslu Ale odosobmen e Sl
 w pewnych 
okohcznosc ach staJe s 
 czyms bardzo 
bl skim zbrodm pol tyczneJ 
- Sqdz
 ze n e b
d
 JUZ potrzebny? 
- Razumow zadal to pytame podczas 
gdy r
ka Jego spoczywala Jeszcze w u 
sClsku radcy M kul na 
Ten zwolml J& powoh 
- To pame Razumow - rzekl z 
w elk& powag& - dop ero Sl
 okaze 
Bogu Jednemu w adoma Jest przyszlosc 
Ale mog
 pana zapewn c ze mgdy n e 
myslalem 0 rozc qgan u dozoru nad pa 
nem J est pan mlodz encem 0 wysoce 
n ezaleznym charakterze Tak Odcho 
dZlSZ pan stqd wolny Jak ptak ale to 
rue przeszkadza ze w koncu wroc sz do 
nas 
- Ja Ja - wymamrotal Razumow 
szeptem przerazonego protestu - Po 
coz? - dodal slabo 
- Tak Ty sam KlryUo Sldorowlczu 
_ potw erdz I WYSOkl urz
dn k gl
bo 
klm surowym tonem przekonama 
Powroc sz do nas N ektorzy z naJwl
 
kszych naszych ludz musleh to w kon 
cu uczymc 
_ Naszych naJw 
kszych ludz - po- 
wtorzyl Razumow oszolom ony 
( woe z a c h Z a c hod u.) 


«PROCESY MOSKIEWSKIE» 
A V ANT LA LETTRE 
Radca M kul n byl Jednym z tych po 
tl';znych urzl';dn kow ktorzy na stano 
w sku me podrz
dnym 1 n e ukrytym ale 
po prostu me rzucaJqcym Sl
 w oczy 
wyw eraJ& wlelkl wplyw raczeJ na me 
tody n z na zwykly tok spraw urz
do 
wych Szerszy sWiat uslyszal 0 n m po 
raz p erwszy w godzm e Jego upadku 
podczas Jednego z owych procesow sta 
nu ktore przec 
tnego czyteln ka gazet 
wprawaJq w zdurrueme nag!ym wglq 
dem w splot mtryg ktorych lstn enIa 
nawet n e podeJrzewal W Jednym z ta 
klCh mespodz ewanych 1 zagadkowych 
poruszen ml';tnych Woo ukazuJqcych 
Jakby przez mgl
 zarys potwornych ta 
Jemmc radca M kul n poszedl na dno 
z godnOSClq zapewn aJqc tylko spokoJ 
me 1 dob tme ze Jest n ewmny - mc 
w 
ceJ Zadnych wyznan mogqcych 
szkodz c 1 tak dosyc JUZ n epokoJoneJ 
autokracJl bezwzgll';dna w ernosc taJe 
mmcom nl';dznych arcana mpen zlo 
zonym w Jego patr otyczneJ plerSI 
przyklad blUrokratycznego stOlcyzmu 
rosYJsk ego urz
dn ka z Jego zakorze 
n onq 1 n emal wzn osl& pogard& dla 
prawdy przyklad sto cyzmu rrulczema 
ocen onego tylko przez garstk
 wtaJe 
mn czonych 1 me pozbaWlOnego pewneJ 
cymczneJ w elkoscl - sarnoposw 
cema 
s 
 ze strony sybaryty Albow em stra 
szl w e surowy wyrok rownal s 
 sm er 
c cyw IneJ 1 wlasclwle uczyn I z radcy 
M kul na cos w rodzaJu pospohtego 
przest
pcy 
OkazuJe s 
 ze sroga autokracJa po 
dobme Jak boska demokracJa n e ogra 
n cza s 
 tylko do pochlamama sWOlch 
wrogow Pozera ona rowmez sWOlch 
przYJaclOl 1 swoJe SIUgl 
( w oezaeh Zachodu ) 


SLABY OLBRZYM 
Rzut oka wstecz na ostatme stulecle 
wykazuJe n eodmlennCl rzec mozna 10 
g czn& bezs lnosc RosJ Jako sila wOJ 
skowa n e os qgn
la ona samodz elme 
zadneJ wlelk eJ rzeczy Zapewne byla 
zdolna odeprzec zle planowany naJazd 
ale tylko dZl
kl odwolan u s 
 do kran 
cowych metod rozpaczy W czasle na 
pasc na SW& specJaln e upatrzonq ofIa 
r
 ten olbrzym uderzal zawsze Jak gdy 
by uschn I';t q rl';k& Dowodz& tego wszy 
stkle kampan e przeclw TurcJ od cza 
sow Potemkma do ostatmeJ wOJny 


o 


R 


wschodn eJ w r 1878 do ktoreJ RosJa 
przystqpIla z cal& przewag& wYPlel
 
gnowanego autorytetu 1 staranme roz 
budzonego fanatyzmu Nawet p61uzbro 
Jen byl zawsze zbyt s In dla pot
zneJ 
ROSJl albo raczeJ caryzmu Zwyc 
zala 
ona tylko zupelme rozbroJonych co - 
w zWlqzku z JeJ Idealem ekspansJ te 
rytor alneJ mozna wystarczaJ&co 
sprawdz c Jednym spoJrzen em na ma 
p
 


( Wojna 


aut 0 k r a c j a.) 


REFORMY NIEMOZLIWOSCI1\ 
Slyszalo s 
 glosy ze czas reform dla 
ROSJl JUZ m n&1 Jest to pOWlerzchowne 
uchwycen e gl
bszeJ prawdy ze w gra 
mcach paml
cl ludzkleJ RosJa mgdy me 
przezywala taklego okresu N emozl 
wosc q Jest zam cJowal: system racJo 
nalnych reform po faz e slepego abso 
lutyzmu A w ROSJl n e bylo mgdy cze 
gos nnego do czego chocby naJslabsza 
tradycJa moglaby powroclc po w ekach 
blqdzen a - Jak do skrzyzowan a drog 
( w 0 j n a 1 aut 0 k r a c j a ») 


REWOLUCJA - 
BUNTEM NIEWOLNIKOW 
RewolucJe w panstwach europeJsklch 
n gdy me mIaly charakteru absolutnego 
protestu en masse przeClW zasadzle 
monarchlczneJ Byly one powstamaml 
ludu przec wko przesladowczym zwy 
rodmemom legahzmu Ale w ROSJl m 
gdy n e bylo Jaklegokolwlek legal zmu 
Jest ona zaprzeczen em legahzmu Jak 1 
Wszystklego co ma swe korzeme w ro 
zumle lub w sumlen u 
Bez wzgl
du na to Jakl rodzaJ prze 
wrotu przymes e kon ec autokratyczneJ 
ROSJl n e dOJdzle tam mgdy do rewo 
lucJ owocneJ w moraIne konsekwencJe 
dla ludzkosCI Nle bE:dzle to mc mnego 
n z bunt mewoln kow 
{Wojna autokrac]a 


DZIEDZICTWO TYRANII 
P 
tno beznadZleJneJ umysloweJ 1 
moralneJ n ZSZOSCI spoczywa na dz elach 
rosYJsk ch a zm any wewn
trzne ktore 
nastqp & w RosJ chocby me w em Jak 
przerazaJqce w rozm arach rue b
dq 
n czym w 
ceJ mz konwulsJaml olbrzy 
m ego clala Jak JeJ chelpl wa 1 skorum 
powana od podstaw arm a ktora zawsze 
wym erzala tylko n epewne cosy - tak 
1 dusza RosJ oszolom ona przez swego 
sw eck ego 1 duchownego wladc
 truCIZ- 
n& tyran 1 1 przesqdu zbudzl Sl
 ruema 
n by monstrualne dorosle dZlecko ktore 
naJPlerw musl s 
 nauczyc drog zyc a 1 
artykulowaneJ mowy Mozna sm alo 
pow edz ec ze tyrama w naJrozmalt 
szych postaclach towarzyszyc b
dzle 
dlugl czas walkom zan m slepemu 
mrow u rosYJsk emu uda s 
 Jq podeptac 
m I onem bosych stop 
( W 0 j n a tau t 0 k r a e j a ») 


ZMIANA NAZW 
Okruclenstwo 1 glupota wladzy auto 
kratyczneJ odrzucaJ&c wszelkl legahzm 
1 w grunc e rzeczy op eraJ&c Sl
 na zu 
pelneJ moralneJ anarch 1 prowokuJ& 
n e mn eJ glupI& 1 dz k& odpoWledz ze 
strony calk em utop Jnego rewolucJo 
n zmu ktory n e dbaJ&c 0 rodzaJ srod 
kow oddaJe s 
 n szczen u - w dz wa 
cznym przekonamu ze w slad za upad 
k em poszczegolnych mstytucJl ludzklCh 
mus przYJsc zasadmcza przemlana w 
sercach Cl ludz e me Sq w stan e pOJ&C 
ze mog& os qgn&C Jedyme zm an
 nazw 
Przesladowcy 1 przesladowan - wszy 
scy S& RosJanam 1 swat raz Jeszcze 
przekonywa Sl
 0 prawdz wosc przyslo 
w a ze tygrys n e moze zm en C prl';g 
na sweJ skorze am lampart wyzbyc s 
 
swo cll. c
tek 
( W oczaeh Zaehodu ) 


CYNIZM 
Cyn zm cechuJe zarowno rosYJsk q 
autokracJI'; Jak rosYJsk& rewolucJ
 W 
pysze swego ogromu w swych dz wacz 
nych uroszczemach do SW I';tOSCI w ta 
JemneJ gotowosci do samopon zen a w 
bolu duch RosJ Jest duchem cyn zmu 
On WYJasn a sens oSWladczen JeJ m
 
zow stanu teon JeJ rewolucJomstow 
mlstycznych przepowledm prorok ow 1 
nawet to ze z wolnoscl czyn s 
 tam 
cos w rodzaJu rozpasan a a z cnot 
chrzescIJansk ch rzecz memal n eprzy 
zwo t q 


( w oczaeh Zachodu ) 


POGARDA DLA WOLNOSCI 
Ta sklonnosc wyl&czama kazdego za 
gadn en a z dz edz ny rzeczy zrozumJa 
Iych za posredn ctwem Jak egos misty 
cznego okreslema Jest czysto rosYJska 
Znalem JUZ dostateczme Natal 
 Haldm 
by odkryc JeJ pogard
 dla wSZYStklCh 
praktycznych form wolnoscl pol tyczneJ 
znanych zachodmemu sw atu Przypu 
szczam ze trzeba byc RosJan nem aby 
zrozum ec rosYJsk& prostol n Jnosc stra 
szl Wq n SZCZqC& prostol mJnosc w kto 
reJ m styczne frazesy pokrywaJ& nalwny 
1 beznadz eJny cymzm ZdaJe m Sll'; cza 
sem ze psycholog czna taJemn ca gl
bo 
kleJ odrl';bnosc tego narodu polega na 
tym ze on n enaWldz& ZYCla n edosko 
nalego ZYCla teJ z em podczas gdy my 
ludz e Zachodu - m IUJemy Je z r6 
wnym moze przeceruaruem Jego uczu 
c oweJ wartoscl 
(e woe z a c h Z a e hod u.) 


REZYGNACJA 
- Ktoryz to Angl k powledz al eJest 
boska dusza w rzeczach N ech to d a 
bl porw& N e mog
 sob e przypomnlec 
Ale pow edz al prawd
 Gdy przYJdz e 


o 


. 
J 


. 0) 
1 


s 


wasz dz en mysl clele n e zapommaJ 
ceo tym co Jest bosklego w duszy Ro- 
sJan na Tym czyms Jest rezygnacJa 
SzanuJcle to w waszym mtelektualnym 
rozp
dzle n e psuJc e wasz q pyszn& mq 
drosc q tego co ta dusza ma do powle 
dzen a sWlatu 
( Woe z a e h Z a c hod u ») 


« BAT BAT» 
Porn 
dzy tyml dwoma on Razumow 
zg n e Porn 
dzy p Janstwem chlopa 
ruezdolnego do czynu a marzyclelsk m 
upoJen em Ideahsty mezdolnego do 
trzezweJ oceny stoty rzeczy 1 prawdzl 
wego charakteru ludZi Byl to rodzaJ 
straszl weJ dz ec nady Ale nad dZlecml 
Jest wladza eAch bat bat Twarda 
r
ka - myslal Razumow 1 laknql wla 
dzy zeby mogl karac 1 mszczyc Rad 
byl ze wygrzmoc I to bydl
 
( W oezach Zaehodu ) 


ROZBIORY 
Gdy z koncem XVIII w podz al 
Polski stal Sl
 faktem dokonanym SWiat 
okreslil go od razu Jako zbrodm
 Oczy 
WlSC e ze to surowe pot
p eme wyszlo 
z zachodu Europy trudno bylo oczekl 
wac aby mocarstwa Europy srodkoweJ 
Prusy 1 Austr a przyznaly lZ grablez ta 
podpada pod kategon
 czynow moral 
n e nagannych noszqcych p 
tno zbro 
dru przeClW ludzkosCI Co do ROSJl trze 
CleJ wspoln CZkl przest
pstwa 1 twor 
czym Jego planu n e mala ona w owym 
czas e w ogole narodowego sum erua 
Wola JeJ wladcow byla zawsze przYJ 
mowana przez narod Jako wyraz 
wszechmocy pochodzqceJ wprost od Bo 
ga Do uspraw edl Wlema rozblOrow 
aktow zwyklego rozboJu wystarczylo 
ROSJl to ze przypadek umozl wll lch 
dokonan e popeln one grablez 1 mJalo 
Sl
 sposobnosc zatrzymama rzeczy za 
grab oneJ 
Jakakolwlek b
dz e przyszlosc ROSJl 
ostateczny ustroJ Niemiec - n c n e 
zdola zlagodz c dawneJ wrOgOSCl a za 
sadmczy antagomzm mUSI trwac nadal 
Zbrodma rozblOr6w zostala popeln ona 
przez rz&dy autokratyczne wlasc we 
swoJeJ epoce ale rzqdy te byly nace 
chowane w przeszlosc 1 b
d& nacecho- 
wane w przyszlosc narodowyml rysa 
ml swo ch ludow ktore to rysy me daJ& 
s 
 zgola pogodz c z polsk& umyslowo 
SCl& 1 z polsk m uczuc em 
(eZbrodnta rozbtor6w») 


OSTATNI AKT POLSKIEGO 
DRAMATU 
N e podobna przYPusclC by panstwo 
tak pot
zne 1 0 tak ch tradycJach Jak 
RosJa zn oslo w Ion e wlasnego mpe 
num uprzywIleJowanq grup
 narodowq 
meJednorodn& z RosJ1l- H stor a wykazu 
Je ze tego rodzaJu kombmacJe chocby 
chromone naJbardz eJ uroczystymI u 
mowaml 1 oswladczen ami me mogq byc 
trwale W tym szczegolnym wypadku 
kon ec mus alby byc traglczny 0 
wchlon I';ClU Polsk przez RosJ
 me po- 
dobna myslec Ostatmch sto lat h storn 
Europy dOWlOdlo tego mezblc e Pozo 
staJe wytraceme do szcz
tu droga krwl 
1 zelaza 1 oto ostatm akt polsk ego dra 
matu rozegralby s 
 wowczas przed 
oczaml Europy zbyt zml';czoneJ aby mu 
zapob ec - 1 przy poklasku N effilec 
( U wag 0 s p raw t e pol ski e j ») 


WIARA W POLSKIi/ 
PrzyznaJ
 Sl
 do pewneJ radoscl na 
mysl ze n ezlomny front polsk odp era 
bolszew zm 1 ze Jak wldac odrodzone 
panstwo ozyw one Jest Jednym sercem 1 
Jednym duchem - Jedn& n epokonanq 
wola b
d&cq udz alem wszystk ch - od 
naJb edn eJszego chlopa do naJWl
ksze 
go magnata Mag czne poczuc e n epo 
dlegloscl Jest podstaw& tego zJednocze 
n a bez zalow 1 zastrz£'zen co umozl WJa 
trzykrotme zn szczonemu 1 zubozonemu 
kraJowl wydobycre s I zywotnych aby 
JUz nazaJutrz po obJl';c u dawneJ rol 0 
broncy cyw llzacJ przec w barbarzyn 
stwu - k edys tatarsk emu 1 tureckle 
mu a teraz Jeszcze gorszemu bo rue 
pochodzqcemu z sameJ dz kOSCI koczo 
wn czych ras lecz z wrzqcego bezm aru 
zwyczaJnego zepsucla moralnego - wy 
dac z sleb e now& moc 
(I st do Johna Qulnna 
z 23 ma ea 1920) 


STRASZLIWA IGNORANCJA 
Jest rzeczq n e do uw erzen a aby 
przez caly ezas n kt me przen knql 
prawdz weJ natury tego monstrum ale 
sposrod w elu ktorzy mus ell J& pOJ&C 
Jedm byl zbyt skromm mm zbyt 
ostrozn a moze za dyskretn by mo 
WIC mm mogl pos adac zbyt malo zna 
czen a aby lch sluchano 1 dawano 1m 
Wlar
 


( Wojna 


aut 0 k r a c j a») 


DYPLOMACJA A RZECZYWISTOSC 
Z punktu w dzema h storycznego 
wplyw ROSJl na Europ
 wydaJe s 
 
czym
 naJmn eJ w sw ec e uzasadn 0 
nym Mozna by tu podeJrzewac rodzaJ 
konwencJI wymysloneJ przez dyploma 
tow dla Jak chs clemnych 1m tylko wla 
domych celow gdyby n e fakt ze brak 
zrozum en a JakleJkolw ek okresloneJ 
sytuacJ Jest charakterystycznym rysem 
dz alan a aparatu dyplomatycznego 
( w 0 j n a aut 0 k a c j a») 


MYSLI SEKRETARZA 
AMBASADY ROSYJSKIEJ 
powszechna lagodnosc post
po- 
wan a sqdowego w tym kraJu 1 brak 
wszelk ch represJl - to skandal euro- 
peJsk Angha spozn a Sl
 Ten kraj 
Jest absurdalny ze swo m sentymenta1 
nym szacunk em dla wolnoscl OSObl 
steJ Angha mUSI byc wstrzqsn 
ta 
( T a j n y age n t ») 


"Wiadomosci Literackie" Conradowi 


«W adomosc wydaJqc numer spe 
cJalny pOswl
cony Conradowl Id q sla 
dem dawneJ tradycJl Akurat 25 lat te 
mu wyszedl w Warszawe numer spe 
cJalny eWadomosc Llterack ch po 
sw 
cony paml
l zmadego na krotko 
przedtern Conrada Warto zwroc c uwa 
g
 ze numer nos dat
 27 s erpma 1924 
a zatem zostal przygotowany zlozony 1 
wydany JUz w trzy tygodme po zgon e 
w elk ego plsarza 
Gdy s 
 odczytuJe te dawne karty - 
obraz poczqtkow kultu znakom tego ro 
daka w owczesneJ Polsce - ogarn a 
nas wzruszen e 1 zaduma Jakze dalecy 
Jestesmy temu dZls aJ 1 Jak mlmo wszy 
stko bl scy ZnaJomosc Conrada wy 
daJe Sl
 w owym czas e w elce ogran 
czona pogl&dy na n ego n eustalone 1 
medoJrzale (az do doszukan a s 
 u 
Conrada «optym zmu» w artykule E 
mIla Breltera) a Jednak JUZ wtedy ma 
my trafne Wyczucle glownych zagadmen 
conradowsklCh 1 dostrzegamy poczqtek 
tych sarnych drog ktorym poszla poz 
n eJsza wledza 0 p sarzu rodaku 
NaJlepszy naprawd
 wn kl wy 1 zy 
wy do dz SlaJ Jest czolowy artykul Ste 
fana Zeromsk ego ktory patronowal od 
zarama wprowadzen u Conrada do I te 
ratury polsk eJ a wowczas - sam nad 
grobem - zegna go wspomnlen ami 0 
Jego polsk eJ rodz n e 1 dotyka ostroz 
n e zagadmema podwoJneJ polsko an 
g elsk eJ w emOSCI plsarza konczqc 
wspamalyml slowy Dz s wszystko to 
JUZ Jest przeszlosc 1 proch Czc my w 
Joseph e Conradzle wlelklego plsarza 1 
makomltego czlowleka Pragmemy by 


lekka mu byla z em a ktorq wybral 
gdz e spoczql po dluglll swym trudz e 
Skladarny na Jego mog Ie kWlaty z pol 
naszych - JUz wolnych - wyrosle z 
prochow m
czenn kow 1 an olow wol 
nosc w erz&c z naJgodn eJ go czc my 
Z kolel Wadaw Grubmskl rozpraWla 
s 
 krotko ale celn e ze zdamern n e 
ktorych po sk ch krytykow ktorzy 
wpadh na pomysl z p sma Conrada 
me maJq charakteru polsklego» 1 
stw erdza ze w hteratur
 ang elskfj z 
Conradem weszla polska psych ka co 
zrozumlala JUZ nawet krytyka ang el 
ska 1 francuska 
Roman Zr
bowlcZ omaWla znaczen e 
Conrada w dZleJach wspolczesneJ prozy 
anglelsk eJ Conrad epodtrzymuJe JeJ 
pl';kaJ&ce konstrukcJe wskazuJe drogl 
powrotu do JeJ dna morsklego wskrze 
sza JeJ wartoscl klasyczne» 
Clekawe szczegoly p.rzynosl wywmd 
z Amel& Zaeorsk& s ostrzen Cq plsarza 
o Jego stosunku do I teratury polsk eJ 
Conrad przepadal za Prusem Po «E 
mancypantkach pow edz al wtr&ca 
JqC swo m zwyczaJem po francusku 
eC est mleux que D ckens GI
boko 
przeJ
ty byl Wysp ansk m Po prze 
czytamu Warszawlank eChclalbym 
to przeUumaczyc» 
Poza tym na numer skladaJ& s 
 prze 
klady k lku prac Conrada oraz artyku 
Iy IllpresJe 1 wlersze Romana Jawor 
sk ego Jul usza Kadena Bandrowsk e 
go Jana Lechon a Eugen usza Przyby 
szewsk ego J B Rychl nsk ego Anto 
mego Slommsklego KaZlffilerza Wle 
rzynsklego 


NIEBEZPIECZENSTW A 
KOMPROMISU 
Parszywy p es rosYJsk kt6ry s 
 
wsclekl Jest teraz zapraszany do stolu 
konferencYJnego 1 to z mCJatywy bry 
tYJskleJ Jest to rzecz mepoJl';ta a Je 
dnak prawdz wa Nalezy zapytac czy to 
Jest Ideallzm glupota czy hlpokryzJa? 
Nle w em ktore m anow c e Jednostkl 
S& za to bezposredn 0 odpow edzlalne 
ale mam nadz eJ
 ze Cl ludz e zostan& 
pogryzlem Na mysl 0 caleJ teJ tran 
zakcJ zmlerzaJ&ceJ do pOJednan a ze 
zbrodm& z obawy przed n eJasnyml 
konsekwencJaml pol tycznym zblera 
Sl
 na wym oty W walce klasoweJ n e 
ma m eJsca na pOJednanle Atakowana 
klasa n e moze s 
 ocal c przez wyrzu 
ceme za burt
 UCZCIWOSCI godnoscl 1 
swych przekonan W rachub
 wchodZl 
tylko zycle 1 smlerc 1 Jesh cokolw ek 
moze dac ocalen e - to tylko bezwzgl
 
dna odwaga 
(Ust do Sir Hugh Clifforda 
z 21 styczIDa 1919) 


OSTATNIA SZANSA 
Co myshsz 0 sprawach zagramcz 
nych? Mn e robl s E: wprost medobrze 
na w dok slepego 1 tch6rzhwego parta 
ctwa czloWleka ktory n ffil kleruJe To 
Jest po prostu ostatn a szansa tego kra 
JU by upomn al Sl
 0 swe prawa wo- 
bec ROSJl a takze caleJ Europy Jestem 
przekonany ze tym razem wszystkle 
szanse Sq na korzysc Anglll a po pier 
wszym sukces e n e zabrakloby przYJa 
clOl 1 sOJuszrukow Nlestety Prozne ga 
dame n e Jestem mlmstrern spraw za 
gramcznych 


(IIBt dO Sptrydtona 
Kllszczewsklego 
z 12 kwtetnla 1898) 


Najblizszy numer "Wiadomosci" 
ukaze si
 23 sierpnia b. r. 


Conrad 


CAPTAIN CONRAD POZNAJE 
l\nSS JESSIE 
Podczas pobytu w Londyn e u SChYf 
ku JUZ kanery morsk eJ Capta n Con 
rad Ch ef Off cer ze statku To.rrens» 
zostaJe przedstavilony M ss Jess e 
Ow any aur& egzotycznych podrozy 0 
wr
cz epatuJqcym Sposoble byc a 1 wy 
slaw anla Sl
 zrobll na skromneJ pa 
n ence - p orunuJqce wrazen e Szar 
mancka kurtuazJa cudzoz emsk ego ka 
walera zaskoczyla J& do tego stopn a 
ze czula zawrot glowy 1 brak tchu gdy 
bezposredn 0 zwracal s 
 do n eJ 
Czym zafrapowala wyobrazn 
 kap 
tana Conrada tego ob ezysw ata spa 
da qcego Jak gdyby z mneJ planety mkt 
n gdy s 
 n e dow edz al do zw erzen 
mtymnych n e byl skory 
Narzeczenstwo bylo krotk e Conrad 
w przede dn u slubu zazqdal od narze 
czoneJ zwrotu kllkunastu I stow ktore 
do n eJ nap sal Ku JeJ n ememu zdu 
mien u podad Je wrzuc I n edbale w 
oglen na kom nku N e dal zadnego wy 
Uumaczema blysnql tylko 0 sn ewaJfj 
co b alyml z
bam w f glarnym usm e 
chu ucalowal JeJ dlon e 


SAME NIESPODZIANKI ZE STRONY 
CONRADA 
Od dn a gdy zostal przedstaw ony - 
m n
lo pol roku 
Eleganckl kapltan Conrad n e dawal 
znaku zyc a Wreszc e kto.regos dma 0 
trzymala pudlo udekorowane wstqzka 
ml Zaw eralo ono wyszukane kw aty 
BIlet w zytowy z nazw sk em Konrad 
Korzemowsk op ewal ze Mr Ko.rze 
mowskl za nastl';pnym pobytem w Lon 
dyn e n eom eszka zlozyc cZCIgodneJ 
matce 1 MIss Jessie - swego uszano 
wan a 
Znowu m Jaly m es qce Dob egal pra 
w e rok a zapow etlz anego gosc a n e 
bylo Jessie dow adywala s 
 przez zna 
Jomych przemlerzal pono nadal szlakl 
morsk e do wypadu do stol cy n e do 
szlo gdyz zostal wezwany do loza u 
m eraJqcego strYJa Tadeusza Bobrow 
sk ego gdz es na drugl kon ec sw ata 
Czyzby n e dotrzymal danego slowa? 
I mowu n espodz anka 
Bylo grudn owe krotk e 1 melancho 
I Jne popoludme 
Jessie s edz ala p.rzy okme 1 nudz la 
s
 
Naraz uszu JeJ dolec al srebrzysty 
dzw 
k dzwoneczkow eleganck ekWI 
paz ukazal s 
 na pusteJ ul czce Dz ew 
czyna przylgnl';la do szyby Ktos z do 
rozkl mec erpl wym ruchem dlom dawal 
Jak es rozkazy ale zan m kon zostal 0 
sadzony na m eJscu n enagann e ubrany 
gentleman wyskoczyl na chodn k I JUZ 
stal przed domem 
Jessie me paml
ta Jak 1 k edy zd& 
zyla sfrun&c do hallu zanlll zdolal za 
stukac do drzw kolatk& 
Przybywal nareSZCle Znowu kw aty 
W dodatku zaproszen e (raczeJ domaga 
n e Sl
) aby tegoz w eczora Matka 1 MIss 
Jessie zroblly mu zaszczyt 1 raczyly 
przybyc wleczorern na ob ad do res 
tauracJl Overtons» 
Wyszukana elegancJa z Jak& nakryty 
byl stol w restauracJ oszolomlla An 
g elk Na pewno wszystko mus alo byc 
obmyslane zawczasu 
W tydz el pozn eJ Jessie otrzyn ..Ia w 
podarunku egzemplarz Almayer s Fol 
ly Czula s 
 dumna Ale gdy autor 
popros I Jq nagle lznowu rozkazuJq 
co) aby odczytala na glos kllka stron z 
rl';kop su noweJ przygotowywaneJ przez 
n ego pow esc p t An Outcast of the Is 
lands proba skonczyla Sl
 dla panny 
f ask em Napadla J& trema z trudno 
SCl& wydobywala glos pl&cz&c Sl
 ilia 
Wl&C 
Conrad sledzlal tuz naprzec winer 
wowo gryzl usta Naraz ruchem n emal 
desperacklll opusc I glow
 ukryl 
twarz w dlon ach 
Jess e rozplakala s 
 
Conrad wstal szybko ruchem raczeJ 
szorstk m wYJql z JeJ rqk r
kop s ale 
powledz al cleplo 
- B edna malenka Chlca no JUZ do 
brze Porzu my te pap erzyska Chodz 
my s 
 przeJsc 1 wstqp my na cos smacz 
nego 


OS\' IADCZYNY 
W k lka tygodn pozn eJ gdy byl ze 
ze sob q na stop e bardz eJ zaprzYJazn 0 
neJ spotkah s 
 znowu na V ctor a 
Street Byl przen kl wy chlodny zam 
glony dz en na poczqtku lutego 
Od p erwszego rzutu oka Jess e wy 
czula ze JeJ cudzoz emsk adorator Jest 
czyms srodze przeJ
ty pall pap eros za 
pap erosem nerwowo podrzucal ram e 
n em n e sluchal co mOWI 
Naraz napadl na mq ze Jest tak ma 
10 kolorowa Ze c emno staro s I'; ub e 
ra ze ma szkaradny plaszcz Speszona 
M ss zaczynala zalowac ze przyszla na 
randk
 1 wlasme w teJ chw I (Jak gdy 
by czytal w JeJ myslach) uJfjl Jq mocno 
za ram 
 1 zaproponowal zw edzen e 
Nat onal Gallery 
Ws edl do dorozkl Dygotal z z m 
na Conrad m lczal Z bladeJ Jego twa 
rzy me schodz I wyraz zac 
teJ determ 
nacJ 
W muzeum przem erzal sal
 po sal 
w tak m posp echu Jak gdyby ch ktos 
gon I Ledwo przystan
h przed Jak ms 
plotnem JUz chc al sc do nast
pnego 
Byla prawle bez tchu 
Znalezh s 
 wreszc e w Jak eJs bocz 
neJ salce Conrad burknql znowu co
 
n eprzychylnego 0 podlym kl maCle an 
g elsk m 1 rozeJrzawszy Sl
 pr
dko czy 
n e ma n kogo w pobl zu wypalll bez 
zadnego wst
pu 
- PosluchaJ mOJa droga naJlep eJ 
b
dz e gdy s 
 pob erzemy 1 pozb 
dZlerny Sl
 tego wszystk ego (pogardl 
wy ruch .rl';k q ) Zobacz no coz to za po 
goda Pob erzmy Sl
 Jak naJpr
dzeJ 1 
wYJedz emy do Franc K edy mozesz 
byc gotowa? Za tydz en? Za dwa ty 
godn e? 
Usmlechnql s 
 Uspoko I s 
 od razu 
PrzyclskaJqc mocno JeJ raml
 przysta 
nql nawet dluzeJ przed Jak ms plotnem 
aby s 
 przYJrzec skrupulatn e 1 naraz 
stwlerdzll ze dochodz 3 pp Przypomn al 
sob e ze me Jedl sn adan a ze S& glo 
dm Odkrycle to ubawllo ch oboJga 
Nast q pllo psychlczne odpr
zen e 1 w 
wesolym nastroJu ducha udah Sl
 do 
pobhskleJ kaw arm 


NIE Bli/DZIE ZYL DLUGO 
Osw adczyny Conrada n e zaskoczyly 
rzecz prosta M ss Jess e ale obawala 
Sl
 0pozycJI swoJeJ rodz ny Zwlaszcza 
matka Jako stuprocentowa Anglelka 
mlala uprzedzen e do kaZdego obcople 
mlenca B
dzle rob la trudnoscl 
Ale Conrad ani myslal rezygr owa
 
Przekladal ze gl('wnyml powwaml do 
posp echu Sq - potwo.rna pogoda na 


.) Na podstawie paml
tnlk6w Jessie Con 
rad Joseph Conrad as J Knew Him» oraz 
eJoseph Conrad and His Circle» 


w 


rodzinie *) 


wysple mepewny stan Jego zdrowla 1 
n e c erplqCa zwlok praca hteracka do 
ktoreJ ma zam ar zas &sl: 
OflcJalne osw adczyny nastqp Iy w 
teJze restauracJl Overtons po wystaw 
nym ob edz e Conrad tym razem by! 0 
panowany bez Clema n epokoJu Dop e 
ro przy czameJ kaw e w sposob grze 
czny ale kategoryczny oznaJmIl star 
szeJ pam ze Jess e 1 on postanowIlI s 
 
pobrac ze zab era J& ze sob& do Fran 
CJl ze pros 0 Jak naJkrotszy okres na 
rzeczenstwa Napomknql tez n by od 
n echcen a ze 1m pr
dzleJ tym lep eJ 
gdyz n e Jest peWlen czy dlugo pozYJe 
1 ze n e zyczy sob e m ec w ogole potom 
stwa 
Oszolom wszy t q tyrad& matk
 dZle 
s 
c orga poc ech w domu Conrad odet 
chnql gl
boko blysnql porozum ewaw 
czym spo rzemem w stron
 panny 1 za 
palll pap erosa 
Jessie s edz ala c cho Jak mysz pod 
m oU q n e mmla odwag podn esc oczu 
na matk
 Rodz c elka zdala sob e sp.ra 
w
 ze porozum en e nast'lPIlO bez JeJ 
w edzy Millo rozpaczl wego chaosu w 
sercu 1 umysle (perspektywa rychlego 
wdow enstwa ukochaneJ cork na pew 
no n e mogla JeJ zachwyc c) zdobyla 
s I'; na k lka banalnych bladych zdan 
W powrotneJ drodze n e uronlla am 
slowa Weszla do s tt ngu gdz e Jak 
przystalo przy kOffilnku gr ala s 
 ca 
la rodzma 1 oznaJmlla uroczysc e 
- Jess e zarl';czyla s 
 z kap tanem 
Conradem cudzoz emcern Slub ma s 
 
odbyc w c qgu szesc u tygodn - wy 
JezdzaJ& do FrancJ Odprowadzcle mrue 
na gor
 do mego pokoJu Id
 Sl
 polozyc 


SLUE 
Dz en slubu wyznaczono na 26 marca 
1896 
Conrad tak dlugo marudz I przy wy 
b eran u s 
 na t
 ceremon 
 ze spozn I 
s 
 do urz
du cywIlnego 0 cale 40 mmut 
Jessie oczek wala nan m zywa m mar 
twa 
Gdy po slub e mala wstqp c do do 
mu aby napOCZqC tradycYJny tort we 
selny oraz pozegnac Sl
 z .rodzmq Con 
rad zaraz zabronll JeJ paradowan a 
przez m asto z buk etem slubnym N e 
mos I naJmn eJszeJ demonstracJ 1 
zwracan a na s eb e uwagl 
Z zalem mus ala buk et wyrzuc c 
Chw la pozegnan a byla drarnatyczna 
hczne rodzenstwo Jessie wybuchn
lo 
mepohamowanym placzem do tego do 
Iqczyla s 
 matka - ona rown ez za 
lala s 
 Izaml Conrad chwyc I s 
 de 
speracko za glow
 1 wykrzyknql 
- W elk Boze gdybym w edzlal ze 
do tego dOJdz e n gdy bym s 
 n e ze 
nil 
Panstwo mlodzl mleh Sp
dZlC noc w 
hotelu gdzle m eszkal Conrad a naza 
Jutrz - WSl&SC na statek udaJfjcy s 
 
do FrancJl 
Po przYJezdz e poznym w eczorem do 
kawalersk ego pokoJu Conrada mloda 
pam mus ala s I'; zaJqc natychm ast pa 
kowamem garderoby m
zowskleJ me 
zdqzyl s 
 z tym uporac 
Gdy zm
zona wrazen am dn a przy 
smdla nareszc e Conrad Jak gdyby tyl 
ko czekal na tl'; chwIl
 podsunql Je ca 
Iy stos depesz 1 I stow gratulacYJnych ze 
wszystk ch krancow sw ata Uwazal ze 
nalezy natychm ast na n e odplsac Ko 
respondencJa ta adresowan e kopert 
nakleJan e znaczkow zaJ
lo par
 godzm 
SIan ala Sl
 ze zm
czen a ale Conrad 
byl pelen werwy 1 zaproponowal prze 
spacerowan e s 
 do ur
u pocztowe 
go by wrzuc c I sty do skrzynkl NaJle 
p eJ bl';dz e gdy s 
 pozb
d& tego ca 
lego kramu n e odkladaJqc do Jutra 
Conrad gdy mu na czyms zalezalo 
domagal s I'; tego tak zarl w e w spo 
sob tak czaruJqcy ze me sposob mu by 
10 odmowlc 
Dochodz la druga w nocy 
Caly hotel pogrqzony byl we sn e 
Noc chlodna w 19o na 
Gdy wychodz I skradaJqc s I'; Conrad 
zatrzasnql frontowe drzwl z tak m 1m 
petem ze roleta w otwartym okn e ch 
pokoJu na p 
trze - run
la z trzask em 
na podlog
 
NA NOW1\ DROGIi/ ZYCIA 
Dn a nast
pnego wyb erah Sl
 sp esz 
me na przystan 
Conrad w rol op ekuna byl czaru 
J&CY troskl wy m mo ze n ec erpl w I 
s 
 byle czym To pewne ze flegma 
tycznego usposob en a Jess e nepos a 
dal Ale wystarczylo ze SII'; znalezh na 
statku a Jak gdyby zapomnlal 0 
sweJ towarzyszce Podn econy ozyw 0 
ny zaglqdal do kaZdego kqta zagady 
wal kazdego maJtka mteresowal s 
 
wszystkIm 
Dql mocny polnocny w che.r morze 
bylo n espokoJne prze azd przez kanal 
zapow adal s I'; burzhw e 
Dla Jess e wszystko bylo nowosc & 
wszystko Jq on esm elalo 
Zbl zyla s 
 do Conrada ktory oparty 
o burt tuz pod mostk em kap tansklm 
pogr&zony byl w zadum e 
W teJ chw h ktos z obslugl okretoweJ 
zbl zyl s 
 do n ch 1 zapytal 
- Czy kufry Mrs Conrad maJq byc 
zmes one do kab ny? 
- Mrs Conrad? - zdum al Sl
 Con 
rad budzqc Sll'; z zamyslen a a zwraca 
JqC s 
 do Jessie - 0 k m om mow & 
mOJa droga? 


PIER\\ SZE DZIECKO 
W adomosc ze zostan e wkrotce 0 
cern przYJql Conrad z zaklopotan em 
N e kryl swego przerazema 
Byl to okres gdy morze wolalo go 
znowu clqgn
lo Ro I plany powrotu do 
sluzby morsk eJ Zreszt q uczuwal zal 
do Jess e ze splatala mu f gla Wszak 
na wst
ple gdy s osw adczal zazna 
czal ze me mysl 0 potomstwle 
N e byl mlodz k em rozpoczynal do 
p ero kaner
 I terack& w obcym J
ZY 
ku w obcym kraJu Przyszlosc rysowa 
la Sl
 raczeJ n epewme A tu masz 
B edny w lk mor k nawykly do burz 
ocean cznych ulqkl Sl
 perspektywy 
wydarzen a tak powszedn ego Jak OJ 
costwo 
W ostatn ch tygodmach przed przYJ 
sClem na swat dz ecka nerwowo byl 
zupelme wyczerpany cle.rplal na bez 
sennosc 
W dn u rozw qzan a tesclOwa ktora 
obJ
la rzqdy w domu zazqdala aby na 
tychm ast sprowadz I S&S ada lekarza 
Conrad pOJechal co kon wyskoczy ale 
zastawszy lekarza przy sn adan u 
przez del katnosc zapewml go zeby Sl
 
zbytn 0 n e spleszyl gdyz wszystko Jest 
w porz&dku Tak dlugo marudzlh 
przy kaw e 1 faJkach ze drug gon ec 
nadJechal z Pent 
Ledwo p.rzYJechah 1 Conrad zaczql 
pomagac wyprz
gac kon a rozlegl s 
 
k.rzyk dZlecka RozdraznlOny ofuknql 
sluzqc& 
- Prosz
 natychmmst usunqC to 
wrzeszcz&ce dZlecko czy Rose n e pOJ 
mUJe ze n epokOl ono Mrs Conrad? 
- Alez to pana dZlecko Sir - odrze 
kla sluz&ca z godnoSCl& 


Anegdoty 
o Conradzie 


Conrad odznaczal Sl
 duzym roztarg 
n emem w zyClU domowym Pewnego 
dma wybral Sl
 ze sweJ wleJsk eJ re 
zydencJl do Londynu by zobaczyc Sl
 
z zon& ktora zatrzymala s 
 w Jednym 
z hoteh Conrad wszedl do hotelu i 
zwrocil s 
 do portIera ze slowaml 
- Zechce pan powledz ec meJ zome 
ze tu Jestem 
- Nazwlsko prosz
? - zapytal por 
tier 
- A coz to pana obchodzl? - brzmla 
la ostra odpow edz 
Kledy zwrocono mu uwag
 ze nie 
znaJ&c nazwlska Jego zony me mog& 
pow edzlec czy Jest ona w hotelu Con 
rad zakomenderowal po kapltansku 
- ZawolaJcle klerown ka 
Gdy k erowmk Sl
 pOJawll Conrad 
spoJrzal mu prosto w oczy 1 zawolal 
- Sprowadz c tu zaraz m& zon
 
(Produce my wife) 
Okazalo Sl
 w koncu ze przez omyl 
k
 wszedl do mnego hotelu 
. 
Kledy Conrad zaJ
ty by! rozmow& 
przy stole mml zwyczaJ rob en a kulek 
z chleba I rzucan a lch na oslep w roz 
ne strony 1m bardzleJ byl podmecony 
lub podrazmony tym g
scleJ lataly te 
poclskl spadaJqc meraz na talerze lub 
do szklanek gOSCI Jessie wytkn
la mu 
w koncu ten ambarasuJqcy zwyczaJ 
Conrad uznal slusznosc wymowkl 1 po 
stanow ono ze w przyszloscl w chwIlI 
krytyczneJ Jessie zwroci mu dyskretme 
uwag
 mow qC cos me maJqcego 
zw qzku z rozmOWq toczon& przy stole 
ChwIla taka nadeszla gdy podczas sn a 
dama dla wybltnych gOSCI z Amerykl 
Jess e w dzqc wzrastaJqcy grad pOClS 
kow powledzlala 
- Conradz p krawat ci s 
 przekrzy 
wll 
Conrad un osl s 
 z mleJsca ostro u 
derzyl dlon q w stol 1 zmarszczywszy 
s 
 surowo odpad glosnym szeptem 
- MOJa kochana pozwol sob e po 
w edz ec ze n e Jest to an czas am 
mleJsce na mow en e 0 mOlm wyglqdzle 
. 


Podczas pobytu na Korsyce w r 1921 
Conrad z zon& 1 J P Pmkerem Jego 
agentem wydawn czym znalezll s 
 w 
hotelu gdzle skutklem braku elek 
trycznego osw etlen a trzeba bylo uzy 
wac dluglch Jak gdyby kosc elnych 
SWlec Conrad poszedl do sleb e zaraz 
po kolacJl w n eszczegolnym humorze 
a reszta towarzystwa podqzyla za n m 
w Jak s czas pozn eJ Wracah z tyml 
dluglm SWlecaml w r
ku mby proce 
sJa Na przodz e kroczyl Pmker za 
wodzqc psalmy swo m p I';knym glosem 
ku UClesze caleJ sluzby hoteloweJ kto 
ra dolqczyla s 
 do pochodu ze zlozo 
nyml Jak do modI twy rl';kaml Wszyst 
ko to wydalo Sl
 rowmez Jess e Con 
rad wlelce zabawne Natomlast sam 
Conrad gdy doszl do Jego pokoJu na 
raz otworzyl drzw 1 rzekl lodowatym 
glosem 
- Ale Ja Jestem katohklem Tak czy 
n e? 
WS7ystk m odechclalo Sl
 sm echu 
Jess e poszla prl';dko do sleb e n e pa 
trzqc na m
za 1 zostaw la Pmkera by 
staw I czolo burzy Zrazu panowala 
glucha c sza potem P nker zacz&1 cos 
mow c 1 ncydent zakonczyl Sl
 szcz
 
sl Wle 


. 


Zeromskl plsze w SWOlm posmlert 
nym wspomn emu 0 Conradz e w Wla 
domosclach L teracklch «K edy w r 
1914 na samym poczqtku wOJny mla 
lem zaszczyt poznac Jozefa Conrada 
Korzen owsk ego 1 pozyskac Jego przy 
chylnosc - po dlug eJ pewnego razu 
rozmowe gdy ta przychylnosc dosl
g 
la Jak sqdzl'; naJwyzszych gran c - 
czegos Jeszcze brakowalo Wowczas 
znakomlty p sarz nachyhl Sl
 ku mn e 
mrugnql porozum ewawczo ok em u 
derzyl mme po kolame 1 szepnql m do 
ucha EJze pan mus al byc przec ez 
marynarzem 


. 


John Conrad syn p sarza opowada 
we wspomn en u 0 OJcu wygloszonym 
w B B C Jesl zdarzyl Sl
 gosc Polak 
atmosfera w domu naladowana byla 
elektrycznosc q pon ewaz mOJ OJC ec 
wydawal wtedy rozkazy po polsku ku 
zupelnemu oszolom emu sluzby 1 to 
przyczyn alo s 
 OCZYWlSC e do znaczne 
go opozn ema wszYStklCh czynnoSCl» 
. 


Po przybyclU Conrada z rodz nq do 
Krakowa w r 1914 J H Retmger chc al 
go od razu poprowadz c na Rynek 
- N e mOJ drog J ozefle - powle 
dzml Conrad - Chc
 uJrzec Rynek 
tak Jak zapaml
talem go przez te wszy 
stkle lata z boku od bramy Flonan 
sk eJ w Clemu kosclOla Mar acklego 
I bez zadnego wahama po czter 
dz estu latach Conrad ruszyl przed s e 
ble kr
tyml uhczkaml Krakowa Pod 
komec swych wl';drowek po mlesc e 
zaprowadz I Retmgera 1 starszego sy 
na pod dom gdz e mleszkal w mlodos 
clOd czasu do czasu tylko rzucal Ja 
k es zdan e po polsku 
- Gdz ez Sq te lancuchy ktore n e 
gdys zamykaly we sc a do ullc? N e n e 
pokazuJ ml ch sam znaJd
 Tyle lat 
m nl';lo a w teJ chw h zdaJe ml s 
 Jak 
gdybym wczoraJ st&d odJechal Tyle 
lat 
I Jeszcze do Borysa 
- Synu to byly czasy Jak ch wy 
szczl';shws n gdy n e zaznac e 
A gdy Ret nger wldzqc Jak Jest poz 
no wspomn al 0 powrOCle Conrad po 
w edz al 
- N e J ozef e Jeszcze me - chclal 
bym zobaczyc Barbakan 
- A Jess e? 
- To n c przeclez to Jest mOJ powrot 
do domu 
Nast
pnego dma ranD Conrad zszedl 
na sn adan e z gl
boklml zmarszczka 
ml pod oczaml 1 z pochmurnym za 
myslonym wzroklem Do rodz ny n e 
pow edz al praw e slowa po ang elsku 
1 przez caly czas rozmaw al z Retmge 
rem po potsku lub francusku 
Tego dma zWledz h Wawel Gdy wy 
szh z mrocznego wn
trza katedry Con 
rad rzekl 
- Drog Jozefle wlelk e to dla mme 
szcZl';sc e ze w koncu przybylem tn z 
zon& mOJq 1 dZlecml I ze moglem m po 
kazac ze 11 y a quelque chose dernere 
mOl 


Klub Milosnikow 
Conrada 


Z okazJl wydan a nm eJszego numeru 
conradowsk ego warto zaznaczyl: ze w 
ostatmch czasach za nteresowame Con 
radem wsrOd polsk eJ emlgraCJl na Za 
chodz e coraz bardzleJ Sl
 rozw Ja 
Przed rok em z gorfj powstal w Londy 
me polski Klub M losmkow Conrada 
ktory skup I Jego rozproszonych wlelbl 
clel Klub zo.rgamzowal JUZ k lka od 
czytow 0 Conradzle po polsku 1 po an 
g elsku nawl&zal kontakty z rodzm& 1 
przYJac 61ml p sarza gromadzl matena 
Iy dotyczqce Jego ZYCla przygotowuJe 
monografl
 polsklCh plerwlastkow w 
tworCZOSCI Conrada W zWlqzku z 25 & 
roczmc& zgonu P sarza Klub podJ&1 1m 
cJatyw
 wydan a specJalnego numeru 
eWladomoscl» 1 nume.r ten calkow Cle 
do druku p.rzygotowal 
Prezesern Klubu Jest Wit Tarnawskl 
sekretark& Krystyna S erzowa Adres 
Klubu Mrs Krystyna Slerz 43 Ravens 
croft Avenue Wembley Mddx
		

/Archiwum_004_03_124_0001.djvu

			6 


Pisarze 


cWladomoscl», przeprowadzaJ&c an- 
klet
 pOSWl
COn& < mleJscu Conrada W 
hteraturze anglelskleJ 1 plerwlastkom 
polsklm W Jego tworczoscl» (nr nr 157 1 
171) zwroclly Sl
 do plsarzy anglelsklch 
z dwoma pytamaml po plerwsze, czy 
uwazaJ& ze Conrad ma JUZ ustalonq 
pOZYCJ
 W hteraturze anglelskleJ 1 czy 
zgadzaJq Sl
 z Rlchardem Curle ze 
Conrad Jest cJednym z wlelklch klasy- 


/ 
/./ 
:/ 


C..ALDa 
. .1'tO
"OUIIII"'" 


..s 
-;; 1jJ'\ 
" 
 
 
I("'f/."..,. . '-"(-1 Ie...... 
r__.f'_ r....- _.,.. /(.; ..{Jot. 
.
 ",', 1 .. 
tM1 
>1'1 Ii.... '... 
,,/k404r ,
,...., ... t 'it ......
{... 
 
.. ...... t.-f
(o!. .... .... "-
"'.... 

,1." i.,....., j'\."...e 1...
 '" 
... ,J A
T".tn.,) , 
 ....,,

 
_ w'I\"""1'" ,..-t.. 
 Ilwo.tt.(h 
I 
'). mu-,.k... ,....... t1'1/ "''''1 
£«- rJ....,.. 
""'i

 ... /C."1"'
 1 ' 
P....... 

-kj f'r'ufIo<..., If - 

,..,..... J:'1...f"'1f..... ;....\ '\l
 
ft!... ""'"'
 
I 
 W.rr
 
b
"
 t,,:f1
 (J..A. I... 
I 


L..4 
 


angielscy 


o 


Pewne Jest tylko lZ Conrad rysuJe Sl
 
dZlSlaJ W sWladomoscl ludzl Jako plsarz 
duzo wl
kszy mz tuz po Jego smlercl 
Wreszcle Robert Hennques uwaza lZ 
co wldzlmy teraz to zemt slawy Conra- 
da Nle wyobraza on soble by kledy- 
kolwlek W przyszloscl mogla ona byc 
wl
ksza, albowlem W przeclwlen- 
stwle do taklch plsarzy Jak Hardy Ja- 
mes, Lawrence. Joyce - Conrad me 


- -:T ..... 


I-;;- "I':s..-.Lt.:. ..
 M ..,."../.. 
",.
 
r.."'i" . 4')' 
r.,-,.. ....."'fU.1e. 
 
-/{.. to '
'1f(.,,,,, "".\u........... l«. 
Di,'vf
...., 
...,,""I.."/ fl...." 
v.a JUZ 
wyzeJ kSl&zka Leavlsa dowodzl ze 
prawdzlw& podstawq wlelkoscl Conra- 
da me S& wcale Jego kSl&zkl «morskle, 
czy «egzotyczne» ale pOWleSCI pohtycz- 
ne «W oezach Zachodu» 1 < TaJny a- 
gent» Rzecz clekawa opmla ta Jest po- 


Conradzie 


dZielana przez wlelu uczestrukow an- 
klety. tak ze mozna tu mOWlC 0 pewneJ 
wcale powszechneJ - a raczeJ noweJ - 
tendenCJl Calder - Marshall prorokuJe, 
lZ z bleglem czasu mmeJ b
d& mtereso- 
waly czytelmkow Conrada pOWleSCI 0 
romantycznych przygodach < romances' , 
a bardzleJ powlescl pohtyczne Prof 
G D H Cole naJwyzeJ z caleJ tworezo- 
SCI Conrada stawla «W oczach Zachodu» 
1 «TaJnego agenta» Takze zdamem Gol- 
dmga powlescl takle Jak < TaJny a- 
gent,.., byly dotychczas medocemane 
Te dWle oplme Sq 0 tyle Jeszcze zna 
mlenne, ze wyszly spod plOr zdecydowa- 
nych leWlCOWCOW (prof Cole Jest Jed- 
nym z redaktorow tygodmka < New Sta- 
tesman»), byloby Wl
C bl
dem Uumacze- 
me zywego zamteresowama dla tych po- 
wlescl CZYllTIlS pogl&daml prawlcowyml 
Podobme Orwell uwaza IZ Conradowl 
za ZYCIa wyrzqdzono krzywd
 uznano 
go za < pisarza morza» a takle powiesci 
Jak TaJny agent czy «W oczach Za 
chodu» przeszly memal ze mepostrze- 
zenle 
Robert Liddell ktory obok «Nostro 
ma», «Trafu» I «ZwycI
stwa rowmez 
wyhcza «TaJnego agenta» 1 ,W oczach 
Zachodu> Jako naJlepsze powlescl Con- 
rada pIsze 0 W oczach Zachodu» < Ta 
«Anty - Zbrodma 1 kara», ktorq duzo 
bardzleJ podzlwlam mz pOWlesc Dosto- 
Jewsklego Podobme Greene uwaza ze 
mleJsce Conrada (autora przede wszy 
stklm < TaJnego agenta, 1 «Serca clem- 
noscl') w hlstorll hteratury anglelskleJ 
co naJmmeJ' porownac mozna z tym 
Jakie zaJmuJe w rosYJskleJ DostoJewsklJ 
Porowname to nablera szczegolneJ Pl- 
kantern Jesh Sl
 paml
ta Jak q naml
- 
tn& menaWlSClq Conrad darzyl Dosto- 
Jewsklego 
Poza tym Jako naJwybltmeJsze pOWle- 
SCI Conrada wymlemano naJCZ
SCleJ 
< Nostroma «TaJfun (Murzyna z za- 
log I Narcyza» «Lorda Jlma Jako przy- 
klad slabeJ pOWleSCI Conrada podawa- 
no naJcz
scleJ Zlot& strzal
, ale Irene 
Rathbone wymlemla J& wsr6d sWOlch 
ulublOnych powlescl 
Nle wszyscy uczestmcy anklety od- 
powledzleh na JeJ drug Ie pytanlC do- 
tyczqce plerwlastkow polsklch w twor- 
CZOSCI Conrada a Robert Spealght os- 
WIadczyl lZ me ma kwahflkacJI do 0- 
cemama co Jest polskle a co me w two.r- 
CZOSCI Conrada 
Na ogol dyskusJa na temat plerWIa- 
stkow polsklCh czy tez obcosci Conra- 
da toczyla Sl
 glowme w zWlqzku z 
charakterystyk q Jego J
zyka Oceny bar- 
dzo Sll'; wahaly Wldzlehsmy JUZ lZ Gra- 
ves zarzucil Conradowl, lZ plsal < za do- 
brze» ze Jego anglelszczyzna Jest zbyt 
poprawna a za to bez Osoblstego akcen- 
tu Podobnego zdama Jest Henry Baer 
lem ktory zarzuca Conradowl IZ Jest 
on «bardzleJ papleskl od papleza 
plSZqC anglelszczyznq bardzleJ akade 
mlcko poprawnq mz plsarze anglelscy» 
Prof Haldane uwaza ze «gramatycz- 
na doskonalosc J
zyka Conrad a Jest < a- 
normalna Za to Herbert Read me ma 
slow zachwytu dla Jego < memal ze cu- 
downego» stylu «Jesh nawet me Jest 
on kompletme orgamczny to zdradza 
lepsze zrozumleme struktury 1 subtel- 
noscl prozy anglelskleJ mz u wlelu sla 
wnych plsarzy rodzlmego pochodzema, 
Zdamem Phyllis BoUome kSlqzkom 
Conrada duzo zaszkodzllo to ze me PI- 
sal w SWOlm oJczystym J
zyku Brak llTI 
przez to naturainosci 1 bezposredmosci 
Zupelmc 1Onego zdama Jest Calder - 
Marshall ktory tWlerdzl ze Conrad < po- 
stanowd plsac raczeJ po anglelsku mz 
po :£rancusku czy po polsku pomewaz 
J
zyk anglelskl byl naJlepszym srodklem 
do tego co chclal powledzlec, (DodaJmy 
nawlasem ze op1OIa Jego zblega Sl
 tu 
ze ZWlerzemaml samego Conrada «I 
heard myself addressed m Enghsh - 
the speech of my secret chOIce of my 
future of my fnendshlps of the deepest 
affections of hours of toll and hours of 
ease of my very dreams' And If I da- 
re not claim It aloud as my own then, 
at any rate the speech of my children» 
(Poslyszalem Jak zwrocono Sl
 do 
mme w J
zyku anglelsklm J
zyku mo- 
Jego Osoblstego wyboru mOJeJ przyszlo- 
SCI mOlch przYJazm mOlch naJgl
bszych 
uczuc godzm pracy 1 godzm wypoczyn- 
ku mOlch naJmtymmeJszych marzen A 
choclaz me osmlelam Sl
 nazwac go glo- 
sno mOlm wlasnym to w kazdym 
b&dz raZle Jest to Jl';zyk mOlch dZlecl)' 
Dla Greene a powlescl Conrada brzml& 
Jak wspanlale przeklady z J
zyka fran- 
cusklego 
lone odpowledzl notowaly pewne kon- 
kretne odchylema anglelszczyzny Con- 
rada Zdanlem Gold1Oga Conrad czasem 
naduzywa kollokwlallzmow posluguJe 
Sl
 mml tam gdzle prawdzlWY Anghk 
mgdy by lch me uzyl falszywle np 
brzml meraz u mego slowo chap Rus- 
sell 1 Vlctona SackvIlle-West zwracaJq 
uwag
 ze Conrad mleszal czasem < shall, 
1 < Will> Murray zauwaza ze uzywa slo- 
wa < to Ignore' w sensle francusklm 
< me wledzlec zamlast anglelsklm to 
take no notice of czyh lem 12% zleml rolneJ kraJu W pIa 
me Jest skolektywlzowame do r 19;)3 
60% zleml rolneJ 
Chlopi przYJ
h te plany wrogo Ko- 
larow pelmqcy funkc,e premlera w 
okresle chorolJy Dymltrowa przyznal w 
mowle z 11 czerwca ze pohtyka kole- 
ktywlzacJI zrazlla do regime u sredmch 
I malo.rolnych chlopow swyml wyraznle 
merozSqdnyml 1 mesprawledllwyml 
metodam!> ze wlelu chlopow zmuszono 
do wst
powanla do kolchozow Mowll 
on 0 powaznych slaboscIach 1 naduzy 
clach, po WSIach stwlerdzll lZ chlopi 
tracq zamteresowame dla wytworczosci 
rolneJ pomewaz IlOSCI wytworow, Jakie 
maJq sp.rzedac panstwu ustalono po zbyt 
mskleJ ceme 1 za wysoko Cz
SClOWO 1- 
losc taka obeJmowala caly zbwr tak ze 
chlopu me powstawJano mc 
Za naduzycla kolektywlzacJI Kolarow 
wlml Kostowa, mlmstra planowama 
ktory popadl medawno w melask
 1 na 
ktorego glow
 rZCjd stara Sl
 obecme 
SCl&gnqC cale odIUm menaWlSCl 
o wrzemu na WSI sWJadczq tez 1 wy- 
bory samorz&dowe z maJa b r Po wlelu 
wSlach chloPI zboJkotowah Je, mlmo 
sIlneJ kampann propagandoweJ tak ze 
rz&d musJaI OglOSIC lZ w tych okr
- 
gach w kto.rych w wyborach wZl
lo u- 
dZlal mmeJ mz 50% wyborcow zostan& 
one powtorzone 
ZanotuJmy Jeszcze Jeden wymowny 
szczegol tego artykulu Oto okazuJe Sl
 
ze caly zblOr bulgarsklego olcJku roza- 
nego zakupuJe Z S R S 1 potem po ce- 
nach duzo wyzszych sprzedaJe do Sta- 
now ZJednoczonych 


NEKROLOG 
Llberalny < Manchester Guardian, z 
5 hpca b r POSWll';CIl Dymltrowowl ar- 
tyklli wst
pny z ktorego przytaczamy 
zakonczeme 
< Dymltrow umarl maJ&c r
ce mocno 
zbrukane krwlq Ale mlmo ze w komuru- 
styczneJ hlerarchll memal ze dorowny- 
wal Stahnowl 1 on mogl blqdzlC Ub r 
wysunql pomysl federacJl balkanskleJ 
ktory Moskwa uznala za mewczesny 
Pot
zny wladca musJaI pubhczme w 
hamebny sposob przyznac Sl
 do bl
du 
Iroma losow tego czlowleka me pow1o- 
na UJsc uwagl nawet komumstow bry- 
tYJSklCh Pow1Om soble przypommec 
Jak to demonstrowah 1 wysylah tele- 
gramy do Hltlera w r 1934 domagaJqc 
Sll'; zwolmema D) mltrowa z wl
zlema 
kledy s&d uznal go mew10nym w pro- 
ceSle 0 spaleme Relchstagu I pow1Om 
soble przypommec ze kledy postawll 
przed sqdem na podstawle sfabrykowa- 
nego oskarzema mekomumstycznego 
dZJalacza Petkowa, powledzIaI sWJatu 
ze Jesh 
d& 10terwencJe z zewn&trz 
tym gorzeJ dla Petkowa Byl to typowy 
komumsta < hlpokryta wedlug okre- 
slema p Attlee, czlowlek pozbawlOny 
honoru 1 skrupulow» 


SPOTKANIE Z MARXEM 
«Times Literary Supplement, z 15 hp- 
ca b r drukuJe sensacYJny hst Sir M E 
Grant Duffa hberalnego pohtyka 1 pod- 
sekretarza stanu do spraw Indll w pler- 
wszym gabmecle Gladstone a do cesa- 
rzoweJ Fryderykl naJstarszeJ corkl kro- 
10weJ Wlktorll, OPlSUJ&CY spotkame 
z Marxem w Devonshire Club w stycz- 
mu 1873 - Cesarzowa Fryderyka za- 
mteresowana Marxem proslla Grant 
Duffa z ktorym byla w korespon- 
dencJl aby Sl
 z nllTI spotkal 1 0- 
plsal JeJ swoJe wrazema List w r 1945 
przyw
drowal z Niemiec z archlwum 
landgraf10l heskleJ do Anglll 1 dZIS 
znaJduJe Sl
 w zblOrach krolewsklch w 
Wmdsorze 0 samym spotkanlU blO- 
grafoWle Marxa dotychczas mc me Wle- 
dZleh 
Grant Duff oplsuJe naJPlerw Marxa 
Og6lne wrazeme bylo «raczeJ przYJem- 
ne" w zadneJ zas ffilerze - Jak plsze 
- rue wygl&da on na «gentlemana kto- 
ry ma zwyczaJ zJadama dzlecl w kolys- 
kach», Jak to soble wyobraza pohcJa 
Marx - czytamy daleJ - Jest czlowle- 
klem «dobrze pomformowanym nawet 
uczonym, szczegolme mteresuJqcym Sl
 
gramatyk q porownawcz& 1 odznaczaJ&- 
cym Sl
 «suchym humorem» «Wszy- 
stko to razem bylo bardzo pozy- 
tywne, z lekka eymczne - bez zad- 
nych obJawow entuzJazmu - mtere- 


. 
czasoplsm 


sUJ
ce 1 cz
sto, Jak s&dz
 zdradzaJ&ce 
bardzo rozs&dne pogl&dy, Jesh Idzle 0 
przeszlosc 1 tel azmeJszosc, ale m
tne 1 
mezadowalaJqce, kledy zwraca Sl
 ku 
przyszfOsCI W czaSle rozmowy Karl 
Marx kllka razy wspommal zarowno 
Wasz& Cesarsk q WYSOKOSC Jak 1 KSl
cla 
Matzonka 1 to mezmlenme z nalezytym 
szacunklem 1 w sposob odpowledm» W 
ogole Grant Duff me dostrzegt w mm 
«mc Z tonu Marata» 1 uznal, ze me Jest 
to czlowlek, ktory zrewOltuJe sWiat 
(«Will turn the world upside down) 
Rozmowa zesZ!a na pol1tyk
 Marx 
spodzlewa Sl
 - czytamy - wlelklego 
krachu w HOSJl 1 to w medalekleJ przy- 
SZlOSCI Krach ten, dowodzu, rozpoczme 
Sl
 od rerorm przeprowadzanych z go- 
r)' ktore JednaK me zdotaJq ocanc bu- 
dowl1 panstwa carsklego <.Na temat te 
go, co zaJmle Jego mleJsce naJwyraz- 
meJ me mla! zaanego Jasnego wyobra- 
zema wYJqwszy to, lZ przez dlugl czas 
RosJa b
azle mezdolna do wywlerama 
Jaklegokolwlek wplywu w Europle, Z 
ttoSJq 1 rewolucJa przemesle Sl
 do Nie- 
miec «gdzle przYJmle form
 buntu 
plzeclwko IstmeJqcemu systemowl ffil- 
l1tarnemu» 


FRANCUSKIE ZYCIE UlUYSLOWE 
< Umyslowo FrancJa Jest naJmmeJ to- 
talltarna ze wszYStklCh kraJow sWJata, 
- plsze Alexander Werth w korespon- 
dencJl < Where The French Score» 
« New Statesman, z 16 hpca b r), 
JeJ ZYCle kuituralne 1 mtelektualne Jest 
mmeJ zabarwlOne przez panstwo, w 
mmeJszym stopmu pod wplywem pan- 
stwa mz gdzlekolwlek 10dzleJ 'Ia wol- 
nose mtelektualna 1 wlgor FlancJl Jest 
- Jesh patrzy Sl
 troch
 pomzeJ po- 
wlerzchm - bardzo uderzaJqca 1 to me 
tylko dla kaZdego kto porownywa Fran- 
cJ
 ze wschodmq Europq ale dla go- 
sCla z Angm czy z Amerykl Intelek- 
tuahscl> - we trancusklm a me rosyJ- 
skllTI sensle tego slowa - znaJduJ& Sl
 
we wszystklch obozach poczCjwszy od 
gaulhste OW az po komumstow, 1 Lran- 
cuscy mtelektuahscl S& czyms Wl
ceJ mz 
1OteJektual1SCI anglelscy, ktorych zazwy- 
czaJ mozna wyrazme podzlehc na dWle 
kategone - «pol1tykow» (w szerszym 
znaczemu tego slowa) 1 «uczonych, We 
I< rancJl gdzle slowo «1Otelektuahsta' 
dlatego wlasme me nasuwa na mysl 
am oportumzmu, am odosobmemema 
wlezy z kOSCI slomoweJ 10telektuallsta 
Jest zazwyczaJ polqczemem uczonego 1 
pohtyka ktory me wywleraJqC bezpo- 
sredmego wplywu posredmo gl
boko 
na pohtyk
 wplywa, Francuskl 
dZlenmk «Monde, Jest zdamem 
p Werth a - < pod wleloma wzgl
daml 
lepsz& gazet& od JakleJkolwlek anglel- 
skleJ' 
Plsarze francuscy - dowodzl p Werth 
- me p.rzYJmuJq gotowych rOZWI&Zan 
recept ale staraJ& Sl
 zagadmeme ana- 
l1zowac oswletlac Je l. nowych punkww 
wldzema Jako przyklad taklch anal1z 
autor przytacza krytyk
 paktu atlan- 
tycklego przez radykamo katohckl Es- 
Prit, lktora Wldoczme mu szczegolme 
odpowlada bo cytuJe Jq w duzych fra- 
gmentach) artykul J l' Sartre a kto- 
ry tlumaczy lZ I< rancJa pow1Ona obJqc 
pLZewodmctwo duchowe nad taklml kra- 
Jaml Jak Wlochy HolandJa BelgJa, 
Skandynawla Nlemcy GrecJa Au"trIa 
oraz akcentuJe przeclwlenstwa POZYCJl 
pisarza we FrancJl 1 w Ameryce wre- 
sZCle Leona Bluma rozwazama na te- 
mat przyszloscl francusklego socJahzmu 
< ktore gdyby wyszly spod plo.ra nawet 
naJbardzleJ konserwatywnego przywod 
cy Partll Pracy bylyby uwazane za po- 
htyeznq gaff
 plerwszeJ klasy» W roz- 
wazamach tych Blum dowodzl ze < pra- 
WdZlWY konfhkt we wspolczesnym SWle- 
cle Jest me ml
dzy soC]ahzmem a kapl- 
tallzmem, ale ml
dzy socJahzmem a ko- 
mumzmem ml1';dzy < demokratycznym 
socJahzmem a dyktatorskllTI pseudoso- 
cJal1zmem» 


KRYTYCY AMERYKANSCY 0 .<1984» 
Redaktor < Partisan Review, Phlhp 
Rahv omaWla < Nmeteen EIghty-Four, 
Orwella w hpcowym zeszycle plsma w 
artykule < The Unfuture of Utopia, Wy- 
Jqtkowosc POZYCJl Orwella plSze 
Rahv - wsrod lewlcowcOW anglelsklch 
Uumaczy Sl
 Jego UCZCIWOSClq 1 tym ze 
wyrastaJ&c z tradycJl brytYJsklego em- 
plryzmu me ma on w soble mc z do- 
gmatyzmu Ma on sIlne POCZUCle rze- 
CZYWlStOSCI ktore chrom go przed me 
odpowledzlalnym teoretyzowanlem 
Podobme Jak «Clemnosc W poludme» 
«1984, nalezy do tego samego rodzaJu 
powlescl < 0 straconych zludzemach I 
zdradzonych utopJach, ale podczas gdy 
w powlescl Koestlera znaJduJemy < sla- 
dy nostalgn za UtOPl& sowleck q przy- 
naJmrlleJ w JeJ herOlczneJ fazle" u Or- 
wella me ma «naJdrobmeJszeJ nawet 
sympatll dla rewolucJomstow zamlemo- 
nych w totalltarystow, Jego utopia, to 
< przepasc w ktor& wpada przyszlosc, 
Perspektywy przyszloscl nakreslone 
przez Orwella dlatego budz q tak& zgro- 
z
 bo me mozna lch potraktowac tyl- 
ko Jako fantazJl < Material do meJ za- 
czerpm
ty zostal z rzeczywlstego sWla- 
ta taklego Jakl znamy ze stosunkow pa- 
nUJqcych w panstwach totahtarnych w 
szczegolnoscl komumstycznych 1 poten- 
cJalme u nas samych Byloby Jcdnak 
bll';dem traktowac t
 powlesc w duchu 
fatahstycznym Jako przepowledm
 tego 
co ma przYJsc Przeclwme mtencJ& JeJ 
Jest < pobudzlC Zachod do bardzleJ SWla- 
domego 1 bOJowego oporu przeclwko to- 
tahtarnemu zarazkowl 
«Powlesc ta - pIsze Rahv - Jest naJ 
lepszym antIdotum na totahtarnq cho- 
rob
 Jakie Jaklkolwlek plsarz dot&d 
wytworzyl Kazdy pOWlmen J& przeczy- 
tac Polecam J& w szczegolnoscl tym h 
beralom ktorzy Jeszcze me mogq prze- 
ZWYCl
ZYC pohtycznego przesqdu ze 
podczas gdy wladza absolutna Jest zla 
kledy Jest sprawowana przez praWlC
 
Jest ona z natury sweJ dobra 1 dobro- 
dZleJstwem dla ludzkosCl, kledy spra- 
wUJe J& lewlca t J < nasI ludzle, 
W analoglczny sposob uJmuJe pOWlesc 
Lionel Tnlhng w < New Yorker ze z 18 
czerwca Jest to - plsze on - < gl
bo- 
ka straszhwa 1 fascynuJ&ca kSlqzka 
Jest ona «w znaczneJ mlerze ataklem na 
sowleckl komumzm Kto Jednak wldzl 
w meJ tylko to 1 mc poza tym ten me 
zrozumle celu kSlqzkl' Orwell < me od- 
dZlela ROSJl od ogolneJ tendencJI dZlsleJ- 
szego sWlata» 
«Caly wysllek kultury w ostatmch stu 
latach - plsze Trillmg - sklerowany 
byl w tym klerunku bysmy zrozumleh 
ze motyw natury gospodarczeJ to lr- 
racJonalna droga ku smierci 1 szukah 
ocalema w tym co racJonalne 1 plano- 
wane Orwell oznacza punkt zwrotny 
Kaze on Sl
 zastanowlc, czy tryumf 
pewnycla sll rozumu w sweJ nagleJ py- 
sze 1 wybuJalosclach me moze doprowa- 
dZIC do stanu rzeczy duzo gorszego od 
tego Jakl znalismy dotychczas Nle Jest 
on plerwszy ktory postawil: to zagad- 
menle Ale on plerwszy postawll Je na 
fundamencle rzetelme hberalnym 1 ra- 
dykalnym bez mtencJl tlumlema z&da- 
ma sprawledhwoscl spoleczneJ a z 
przeJmuJ&c& mtensywnoscl& 1 pasJ& 
Dlatego kSl&zka Jego Jest tak domo- 
sla» 


Theates 


Nr 176/177 


W dalszych numerach «Wladomo
cl» ukazq Sl
 m m Stefna Bademego < Mlode 
lata Franclszka Jozefa», Aleksandra Bregmana < Sir Horace probowal do osta- 
tka» Zdzlslawa Czermansklego «Lwowskle dZlec!> Jerzego Czertwana < Noce», 
Jerzego Dolt:gl - Kowalewsklego < DZlewcz
tom z Tengeru», Jt:drzeJa Glertycha 
«0 wlelklch ludzlach 1 nadludzlach, Wladyslawa Gunthera «Slowackl Jako 
dZlalacz pohtyczny, Zygmunta Haupta < Wycleczka do mJasta, (z cyklu Bar- 
barzyncy patrz q w kraJobraz podbltego kraJu,) Klaudmsza Hrabyka Wspom- 
meme 0 Dmowsklm» \Vaclawa Iwamuka < Wlersz dla czytclmka» Zblgmewa 
Jasmsklego 8wladczqc oflarnym» Marn KastcrskleJ Sztuka Apolla Korze- 
mowsklego, Aleksandra KorczynsklegO < Nowe wydame dZlel Chopma" Szy- 
mona Konarsklego Generalskle kanery, (z cyklu «Ludzle ktorych znalem,) 
Janusza Kowa1ewsklego «Male dramaty 1 wlelkl wstrzqs, (paml
tmk artyle- 
rzysty) Zofll KozarynoweJ Wleczor w SOphcowle, Jozefa Llpsklego Edwarda 
Raczynsklego I Stamslawa Stronsklego «Trzy podroze gen Sikorsklego" Alek- 
sandra LemplCklego Notatkl naukowe" Jozefa Macklewlcza < Bolszewlzm 1 re- 
hgla" Zygmunta Nagorsklego Jr < Nle SWl
Cl garnkl sprzedaJq», Zygmunta No- 
wakowsklego < Wleslaw», WItolda Nowosada Nasze kl
skl 1 nauka dZleJow», 
Mariana Pankowsklego < Powlem zlem!> Jozefa PlosklegO < FantazJa na znane 
tematy, Tadeusza Smty < Prawda hlstoryczna w «Faraome Prusa" Mlchala 
Sokolmcklego «Zmlenne poglqdy 1 sprzeczne fakty u W1Ostona ChurchIlla» Sta- 
mslawa Stronski ego < Towarzysze pancerm od Caen do WIlhelmshaven» Pawla 
Szechynsklego < Manewry fonetyczne dla prelegentow» «Na Igl
 ImprowlzacJa» 
< Pseudoklasyczna oda do guzlka», «Skqpo SIOW?1 , (z cyklu Igraszkl poety- 
ckle ) Tymona Terlecklego «Aleksander Wlelkl 1 Freud, \\ lktora \\ emtrauba 
«1984 Eustachego \\ OIiOWICza < Nawroceme kpt KOrIakowa Jana Zadeykan- 
skiego MIl';dy Husem 1 sw Waclawem» Stefanll Zahorsku'J «Zludzema reah- 
zmu> W A Zbyszewsklego EkonomIa maluczluch» Adama Ziehnsklego Por- 
tugaha a rok 1863» 


Miscellanea 


Dlaczego godzma ma 60 mmut" Dla- 
czego przy naszych mlarach czasu albo 
podzJalu kqta na stopme Jednostk q po- 
dZIalu Jest cyfra 60 Zagadk
 t
 wy- 
Jasml Jeden z uczonych amerykansklch 
System szescdzlesl
tny WYWOdZI Sl
 Z 
Sumerll Plerwotnq Jednostk q mlary 
bylo tam «ku> Oznaczano tym Ilosc 
Jl';czmlema Jak q panstwo wydzlelalo 0- 
bywatelowl na dZlenne Spozycle Jed- 
nostkaml nadrz
dnyml byly 10 ku 30 
ku 100 ku 300 ku 1 t d Mlary 10 ku 1 
100 ku zdawalo by Sl
 naturalmeJsze 
zaczl';ly Jednak zamkac a utrzymal Sl
 
system hczema trzydzlestkaml WyUu- 
maczeme Jest proste 30 ku to mle- 
sl
zna racJa spozycla J
czmlema Z 
czasem warstwy wyzsze Sumerll nau- 
czyly Sl
 wypalac J
czmlen w sposob 
mmeJ oszczt:dny ale smaczmeJsz) Lu- 
dZle przynalezqcy do tych warstw za- 
cZl';h otrzymywac mleSI
czme po 60 ku 
J
czmlema Na paml&tk
 tego przyWI- 
I
JU sprzcd :J OOu lat my dZls mowlmy 
ze kqt ma 60 stopm godz1Oa 60 mmut 
a mmuta 60 sekund 
Douglas Hyde W Dubhme zmarl w 
wleku 88 lat lrlandzkl hlstoryk poeta 
folklorysta I Prezydent Irlandll w la- 
tach 1938 1945 dr Douglas Hyde Syn 
pastora w mlodoscl nauczyl Sl
 wymle- 
raJ&cego JUZ Jl';zyka lrlandzklego zapa- 
hI Sl
 do mego Jak 1 do lrlandzklego 
folkloru poezJI ludoweJ lodtqd POSWII';- 
cil swoJe zycle sprawle Jego odrodzema 
W Dubhme zalozyl < Society for the 
Preservation of the Insh Language, a 
potem < The Gaehc League, wydawal 
teksty Irlandzkle ze SWOlml przekladaml 
anglelsklml (0 wysokleJ wartoscl hte- 
rackleJ) zostal w Dubhme profesorem 
wspokzesnego Jl';zyka lrlandzluego Po- 
wstame mepodleglego panstwa lrIandz- 
klego nadalo zapoczqtkowaneJ przezen 
akcJl odrodzema J
zyka nowego wlel- 
go rozmachu on sam Jednak czynnego 
udzlalu w meJ JUZ me bral W r 1938 
po uchwalemu noweJ konstytucJl, Je- 
dnoglosme obrano go Prezydentem EI- 
re 
DlugOWleCZnosc sowlecka Jesh Wle- 
rzyc dZlenmkowl Dally Worker', Je- 
dnym z naJbardZleJ uderzaJ&cych obJa- 
wow WYZSZOSCI ustroJu Z S R S Jest 
dlugowlecznosc Jego obywateh Plsmo 
cytuJe przyklad kolchozmka z AserbeJ- 
dzanu Mahmuda Bazowa ktory ma lat 
140 1 me wyrzekl Sl
 Jeszcze plywama 
Jego zona ma lat 118 a naJstarsza corka 
doblega setkl < Wszystko to ukazuJe 
Jak wYJqtkowo zdrowy mUSI byc ustroJ 
sowleckl - plsze Jedna z gazet Iondyn- 
skich komentuJqc te sensacJe - Gdyby 
p Churchill zyl w tamtych stronach, 
mlalby dzlS prawdopodobme co naJ- 
mrueJ 150 lab 
Bardzo rude prawo Konstant1O Slmo- 
now w prasklm dZlenmku < Rude Pravo 
z 30 kWletma b r tlumaczy Czechom 
na czym polega wolnosc pisarza SOWlec- 
klego «Plsarz sowleckl ma absolutn& 
wolnosc pracowama w mteresle Iudu 
ale mkomu me pozwalamy pracowac 
wbrew 1Oteresom ludu Plsarz sowleckl 
moze swobodme powledzlec ze Iubl A- 
meryk
 1 narod amerykanskl ale mko- 
mu me wolno powledzlec ze chce wOJ- 
ny z narodem amerykansklm Plsarz 
sowleckl ma peIne prawo krytykl np 
mlmsterstwa oswlaty Moze on kryty- 
kowac Je zwracaJqc uwag
 ze tu czy 
tam me ma Jeszcze szkol ale me wolno 
mu krytykowac m10lsterstwa ze Jest za 
duzo szkob 
Parlamentarny Jt:zyk Hansard z 
wtorku 12 hpca b r przynoszqcy spra- 
wozdame z dyskusJl na temat ustawy 
wYJqtkoweJ w dokach Jest szczegolme 
zyw& 1 barwnq lektur& Poslowle byh 
wyrazme podenerwowam 1 me zalowal1 
soble J
drnych okreslen < Co za IdlOta 
powledzJaI < sladac,?» - spy tal posel 
Scollan kledy ktos przerwal mu Jego 
przemOWleme Kledy Gallacher zaczql 
kPlqCO cytowac Blbh
 posel Logan spy- 
tal czy Jest w porzqdku aby cZYJes u- 
CZUCla rehglJne byly obrazane < przez 
taklego chuhgana» Innemu komumscle 
Platt _ MIllsowl tenze posel oswJadczyl 
< Szanowny czlonek Jest oslem taklm 
samym Jak szanQwny czlonek z West 
Fyfe (t J Gallacher) Tenze Platt-MIlls 
uslyszal od posla McEntee < IstmeJq 
brudne szczury Jak szanowny czlonek 
Czyzby" < Nle mam zadnych powo- 
dow po temu, aby przypuszczae ze cos 
czego me ma w archlwach Foreign Of- 
fice IstmeJe» - taka Pll';kna zlota mysl 
padla z ust mmlstra Bev10a Jesh wle 
rzyc «Times OWl 
DZlarskl staruch KroI szwedzkl Gu- 
staw V obchodzll w czerwcu 91- q rocz- 
mc
 urodzm Krol muslal JUz zarzuclC 
rozne sporty ale me wszystkle J eszcze 
w wlh
 urodzm udalo mu Sl
 ZIOWIC na 
w
dkl'; bez mC7.YJeJ pomocy pl
clOfun- 
towego szczupaka a w dZlen urodzm na 
smadame wypll pol butelkl czerwonego 
wlna 
Plerwszy reportaz z Ameryki W Lon- 
dyme sprzedano SWlezo na licytacJl za 
2 100 funtow raport Kolumba plsany po 
memlecku do krola hlszpansklego 1 do- 
nOSZqCY 0 odkryclU Amerykl 
Powlesc 0 «New Deal»u John Dos 
Passos wydal powlesc 0 «New Deal> u 
Prezydenta Roosevelta «The Grand 
Design, Powlesc ma bardzo luznq kom- 
pozycJ
 od czasu do czasu akcJa Sl
 
przerywa ust
puJ&C ffileJsca medyta- 
cJom autora uJ
tym w poetyck& proz
 
Grota w Margate W Margate IstmeJe 
grota ozdoblOna muszlaffil ulozonYffil w 
bardzo wyszukane deseme Grota ta 
odkryta w r 1835 byla JUz przedffilotem 
hcznych polemlk archeolodzy rue mog& 
Sl
 pOgOdZIC co do tego, czy JeJ deko- 
racJe to zabytek starozytny, czy cZYJS 
pozmeJszy wymysl W wydaneJ rueda- 
wno kSl&ZCe < The Goddess at Margate» 
Harper Cory dowodzl, lZ grota ta po- 
wstala ml
dzy 2300 a 2000 przed Chr, 
ze JeJ dekoracJe S& pochodzerua kreten- 
skiego 1 ze sluzyla ona Jako sWlqtyma 
bog1Ol Rhel od kt6reJ tez ma Sl
 wy- 
WOdZlC 1 nazwa Margate - Ma Rhea 
KuracJa pozlomkowa. Kto chce Sl
 
leczyc pozlOmkaml, pOWlmen Je Je
c 
nledoJrzale, zle10ne, z solq 1 pleprzem 
tak tWlerdzlly szesnastowleczne 
kSl&zkl lekarskle Spozyte w teJ postacl 
pozlOmkl mlaly wzmacmac paml
c, le- 
czyc b61 glowy oraz za
ezpleczac przed 
wypadamem z
b6w 


Dzialo niemieckie 
i polski wywlad 


Amerykanskle wladze okupacYJne 
przyst&plly do rozmontowama olbrzy- 
mlego dZlala memlecklego kal1bru 
84 cm Lufa tego olbrzyma wazy 500 ton 
dlugosc JeJ wynosl 30 m 
Jest to naJwl
kszy dot&d okaz dZlala 
nowoczesnego Clekaw& Jest rzecz& ze 
mlmo taJemmcy, Jak& Nlemcy przed 
wOJnq okrywah swe prace techmczne 
wIadomosc 0 dZlalach 0 tak duzeJ mocy 
dotarla do wywJadu polsklego Uzyska- 
ne matenaly byly mezmlerme sk&pe 
wystarczyly Jednak aby zezwol1c tech- 
mkom polsklm na obhczeme z grubsza 
kahbru dZlala Jego cl
zaru 1 Jego do- 
nosnOSCI Plerwsze dZlalo doswladczal- 
ne ktorego lstmeme dalo Sl
 mewq t- 
phwle stwlerdzlc, mIalo kahber 65 cm 
mformacJe wskazywaly Jednak na pra- 
ce nad dZialaml 0 kahbrach wl
kszych 
Rownoczesme obserwacJa memleeklch 
prac koleJowych pozwollla wysnuc 
wmosek ze przygotowuJ& Sl
 one do 
transportu taklch mezwyklych cI
za- 
row w klerunkach wlOd&cych ku hnll 
Magmota 
InformacJaffil tyml sztab polski po- 
dZlehl Sl
 ze sztabem francusklm spot- 
kal Sl
 Jednak z zupelnym medowlerza- 
mem SpccJahscl francuscy uwazah 
polskle dane za zupeln& fantazJ
 kto 
Wle czy me celowo sfabrykowanq by 
sklomc FrancJ
 do wJary ze Nlemcy 
gotuJq Sl
 lstotme do wOJny, a me bluf- 
fUJq Jedyme, Jak to wtedy we FrancJl 
powszechp,le Wlerzono 
Rzeczywlstosc przyznala Jednak racJ
 
wywladowl 1 techmkom polskllTI Skoro 
Imn Magmota me trzeba bylo szturmo- 
wac dZlal olbrzymow tam me uzyto 
Zastosowano Je Jednak przy obll';zemu 
Sewastopola Obecme zas okupacYJna 
armJa amerykanska mJala sposobnosc 
zetknqc Sl
 z mml bezposredmo 


Skladka 


na 


OSWJat
 


Poml
dzy 1 slerpma a 30 wrzesma 
b r odbywa Sl
 zblOrka na akcJ
 
oswlatow& przedsl
wzl
t& przez Stowa- 
rzyszeme Polsklch Kombatantow Polo- 
wa wplywow pOJdzle na zaspokoJeme 
mleJscowych potrzeb Stowarzyszema w 
zakresle oswJaty, druga - na wysylk
 
kSl&Zek 1 wydawmctwo matenalow 
oswJatowych 
Stowarzyszeme wydalo 
pec)alny 
znaczek zblOrkowy 


Korespondencja 


Ad D Przeslallsmy (5 Sydenham 
Hill, S E 26) 
K M ProsllTIY 0 adres Pana 
Autorzy hstu z Godalmmg Otrzyma- 
l1smy od Panow uwagl na temat nr 165 
< WJadomoscl» Chclehbysmy z mch 
skorzystac Proslmy 0 podame nam ad- 
resu Panow gdyz dwa hsty do p Osso- 
cklego podpisanego pod hstem Panow 
wroclly z uwagq «Adresat meznany» 


W poprzedmm numerze (175) «WJado- 
mosc!> Jan Lecholl Polska Slowackle- 
go 1 Chopma - Irena Wadwlcz Drze- 
wo - Zblgmew Jasmskl Podzl
kowa- 
me - Stefan Badem Z cyklu < Przed- 
wczoraJ» Karl May - Gustaw Herbng- 
Grudzmskl Podroz do Indll - Tymon 
Terlecki NottIng HIll na West EndZle 
- Tadeusz SlOta Jeszcze 0 «katohckleJ 
SWIl';tOSCI' - Jozef MackiewIcz Roz- 
dZlerame szat - Theates Czasoplsma 
kraJowe - Groby wolaJ& - SIlva re- 
rum - Miscellanea - < Tekl Hlstory- 
czne, - KSI&zkl nadeslane 


TANIE 


PACZKI 


Kazda z nueJ wymlenlonych paczek ty 
wnosclOwych wysylanych do wszystklch 
kraJ6w europejsklch z wyj'ltklem Anglil 
kosztuJe u nas 
tylko 46 szyUingow ' , , 
K 9 2 funty szynkl w puszce 2 funty 
wolowmy w puszce 4 funty czy 
stego smalcu wleprzowego W puszce 
K 6 2 funty szynkl w puszce 2 funty 
wolov.,my W puszce funt Uuszczu 
W puszce 2 funty Jamu ananaso 
wego w puszce 
K 5 2 funty herbaty 2 funty kakao 
2 funty kawy 
ZA 36 SZYLINGOW' 
K 10 4 funty gotowaneJ szynkl w puszce 
(Wszystkle paczkl zywnosclOwe wysylane 
z Afrykl Poludniowej Przesylka trwa 
8 10 tygodm) 
POCZTl\ LOTNICZl\ z ANGLII 
wysylamy 
ZA 1216 SZYLINGOW 
paro: nYlon6w lub komplet damsklej ble 
l1zny lub pas elastyczny lub 2 kllny 
nylonu spadochronowego 
W A H T A Co. Ltd. 
22, Paddock Road - London N W 2 
Cennlkl lnnych paczek na t'ldanle 


KLUB 


BIAI.EGO 


ORI.A 


2, Albert Gate, KDlghtsbrldge 
RESTAURACJA wydaJe oblady 1 kolacje 
a la carte oraz oblady klubowe po 2(6 
I kolacje po 2/- 
BAR KLUBOWY otwarty codzlennle 
od 12 3 pp 1 od 6 10 wlecz 
w medzlelo: 12 3 pp 1 od 6 - 9 wlecz 
KA WIARNIA CZYTELNIA otwarta 
od 11 rano - 7 wlecz zaopatrzona 
w dZlennlkl 1 czasoplsma 
KAWIARNIA ARTYSTYCZNA «Pleklet- 
ko. codzien wysto:py od 4 pp - 11 wlecz 
w pomedzlalkl od 7 - 11 wlecz 
DANCINGI w kazd'l soboto: 1 nledzlelo: 
od 6 - 10 wlecz 
KOLO BRYDZOWE czynne codzlennle od 
3 pp W soboty od 2 pp 


I Kostmmy 


kroJu i stylu 
talnego 
VANEK'A 


kontynen- 


Futra naprawJa, czyjCl 1 przecho- 
wuJe 
4 WIlham Street Knightsbridge, 
S W 1 
fIl18 w Bournemouth 


] 
I: 
J 
I 
I 


Printed in Belgium 
for 
«THE VISTULA PRESS» Ltd 
«LA COLONNE» Ltd 22. rue 
Bruxel1es 


- London 
de 18 Bral. 


1 
[