Seminaryum włocławskie : szkic historyczny na podstawie akt i dokumentów miejscowych

I AR 
-- 


W Ł o C Ł A W S KlE. 


Q 


SZKIC HISTORYCZNY 


, 
NA PODSTAWIE AKT I OOKUMENTOW MIEJSCOWYCH 


. 


"łr O
tJ E i 
pi
a E 


h!i. £łaninłnw £IJobY1i!1ki. 


.} 


" 
... 


.... 
. _. ł........: 




--:-' 
-e.,7- 
",. ł . 


./ 


'YT
O CI 
A_ 'VEI
. 
D r u k H. N e u m a n a. 


. 


-&.... 


1 904.
>>>
]W 1924. 
-...-- . 


A P P R O B A T U R. 


Wladislaviae, die 6 Junii 1903 ann i. 


Episcopus Wladislaviensls seu Calissiensis 
t S'rANISLAUS EPPUS. 


Regens CancelIariae Fr. bfirecki. 


. 


O ,n: O E P E H O. 


. 


f. BJIO
JIaBCR1, 
faH 24 (IroHH 6) 
HH ] 903 r. 
, 


Otf.4 nu (iaJI1J 
II peJIa'f1) RaHe,IJ;}J hl Kc. Col
lt6U/lłcxi'tl. 


fe. 06 łlape'ł'TJ. 


, 



03BOJIEBO I
EH:1YPOJO. 
łpUlaBa, 9 ,1(eRaOpH J 903 rO,JJ:a. 
I · 
I 
I 
I 


, 
" 


11

. 

 


..
>>>
aśnie Wielmożnemu 


Jjo"Jf:. c1JisRu J oowi 


lita.nisla,,'t/)Q'f1)i Z
zitQ'f1)ie

iemu; 


drajdoslojniejszemu JJaslerzowi 


i 


oalemu 6zcigodnemu Jilerowi 


fj)yecezyi 
l{j!ocła
csRjej 


, . 
ln.,U'ę tę pOSlvtęC(t 



,.. -S" Cli. 


.
>>>
. 


. 


. 


. 


.
>>>
PRZEDMOWA. 


Najstarsze u nas i przeszło trzy wieki istniejące 
Seminaryum Włoch;
 wskie, dawno dopominało się szcze- 
gółowej historyi: jakoż, zebrawszy odpowiednie matery- 
ały, ułożyliśmy ją lat temu szesnaście. Liczne jednak 
obowiązki nasze i zajęcia, nie dozwoliły pracy tej uzu- 
pełnić i do druku podać. Czynimy to teraz dopiero. Po- 
przednio wszakże podaliśmy treść jego dziejów w dziełku 
Documenta histrit:a Seminarii Wladzslaviensis, drukowallem 
w Warszawie 1897 r. Do tego przedmiotu należy także, 
i jest istotnie częścią jego naczelną, inne dziełko nasze: 
Szkoła Katedralna JVłoclawska, wydane w Włocławku 
1900 r. Szkoły bowiem takie zastępowały dawniej Se.. 
minarya dzisiejsze i dostarczały dyecezyom kapłanów 
do pracy parafialnej. Dwie te więc książki, objętością 
niewielkie, wraz z obecną stano\vić będą całość zupełną. 

Iogą się tu również przydać niektóre miejsca z książki: 
01'gany, śpiew, muzyka tO kościele katellralnY11J1 Włocławskim 
('Vłocławek 1902). Tym sposobem, o ile akta miejscowe 
matcryału dostarczyły, przedmiot wychowania młodzieży 
duchownej przy katedrze 'Vłocławskiej, wyczerpująco 
przedsta wiony został na kartach wskazanych tu książek. 
Nie potrzebujemy dowodzić, jak ważną jest szczegó- 
łowa historya Seminaryów dla dzieJów oświaty kraju, dla 
dyecezyi i Kościoła. To samo rozumieć należy i o Włoc- 
ławskiem. 'Vprawdzie książka niniejsza jest raczej zbio- 
rem wiadomości o Seminaryum, a nie naukowem przed- 
stawieniem jego dziejów, których spisanie innym czasem 
zostawić wypada: nie mało przecież zawiera materyału 
nowego, i z tego powodu dla historyi obojętną być nie 


..
>>>
6 


- 


moze. Złożyły się na nią akt
 kapituły, konsystorza 
i samego Seminaryum. I{esztę spisaliśnlY jako świadek 
naoczny, stojący na przełolllie dwóch epok tego Instytutu, 
w którym za łaską Bożą blisko czterdzieści już lat ży- 
cia kapłailskiegQ spędziliśmy, poświęcając usłudze jego 
,vszystkie siły swoje, 

ieląc przytem z nim radość i bo- 
leści, bo i na nich nie zbywało. Związały też one umysł 
i serce nasze z murami, regułą i ce]em Instytutu tego, 
co poz\voliło nam pomieścić tu i drobnej miary wspom- 
nienia: obcym zbyteczne, \v oczach naszych godne prze- 
chowania i pamięci. 
Pracę naszą poświęcamy Najdostojniejszemu Pa- 
sterzowi naszemu i \vszystkim kapłanolll llyec
zyi: tyc.h 
bo\viem szczególną miłość d]a Seminaryum opo\viadają 
wspaniałe mury i kwitnący dzi8 stan jego, powstałe 
i usta\vicznie zasilane hojną ich ofiarą. 


Gdy słabnące siły i ciężar lat zapowiadają, iż nie- 
długo ustąpić nam przyjdzie z po]a pracy: dla umiło- 
wanego nam zacisza semil1aryjskiego, z głębi duszy wy- 
powiadamy tu serdeczne życzenie i do Bo
3, gorące wzno- 
simy westchnienie, o naj pomyślniejszy jego rozwój i ob- 
fite w długie wieki Niebios błogosła\vieilstwa. 


x. S. Ch. 


Włocławek, 
dzień Wniebowstą,p. Pańskiego, 
21 maja 1903 r.
>>>
. 


I. 


Założenie i dzieje Seminaryum do r. 1720. 


Gorliwy wykonawca ustaw soboru Trydenckiego, 
Ę)tanisław Kar n k o w s k i, naówcza
 biskup kuja\vski 
i pomorski, na synodzie dyecezalnym, w Włocławku 
dnia 16 marca 1568 r. zebranym, przedłożył ducho- 
\vieństwu swemu potrzebę założenia szkoły, w któ- 
l. ej by do posłng ołtarza przyszli kapłani uczyć i ura- 
biać się mogli. Według wskazówki Ojców Tryden- 
ckich l) obmyślił na to fundusze, postanawiając z do- 
chodów Rtołn biskupiego dawać corocznie zlp. 600; od 
opatów z Koronowa, Oliwy i Pelplina 2) po 
ł. 100, 
oraz od klasztorów z l(artuzyi, Żarnowca, i Zukowa 
razem zł. J 00 pobierać, co czynić miało tysiąc ó\vcze- 
sny ch złotych rocznego utrzymania dla Seminaryum 3). 
Wkl.ótce potem wydał akt erekcyjny 4), w którym 
fundusze Semin. na innych niec.o oparł podstawach, 
przeznaczając mu wsie biskupie na Kujawach, Wito- 
wo i Zbląg, oraz dziesięciny z wsi Chelmce, Szosnka 
i Kicko, jak niemniej pensye roczne od wspomnianych 
wyżej opatów i klasztorów. .A.kt ten nosi datę 16 
3ierpnia 1569 r. Jest zatem Sem. włocławskie naj.. 
pierwszen1 w Polsce i należy do najdawniejszych 
w 

uropie, jak słusznie powiada Łukaszewicz ft). W rze- 
czy samej. OPI"ÓCZ św. Karola Borromeusza, nie wielu 


J) Sess. XXIII, cap. 18 de Reform. 2) Pelplin lub Pep- 
lin: obie nazwy od wieków używane. 3) Z. Ohodyński, Statuta 
synod. Dioec. WIad. str. 47. 4) Dokument ten w orygin;\le po. 
siada Sem. \Vydrukowany w książce Docttm. kisi. Sem. Wiad. 
str. 15. Od pisy są w 
Lkt!Lch bpa Karnl{owskiego i w Wizycie 
bp&' Rybińskiego z f. 1780, str. 509. 5) Historya szkól w Polsce, 
t. IV, str. 303- 306: "co do dnty założenia należy do pierwszych 
w Polsce, a może i w Europie całej."
>>>
8 


wskazać można biskupów, którzy w tern Karnkow- 
skiego wyprzedzili l). Wspomniany synod wł. i ka- 
pituła katedralna, a następnie i pap. Pius \T, funda- 
cYE} tEi za tw ierdziI. 
Z aktu erekcyjnego widać, że bp. Karnkowski 
chciał mieć \v Sem. 2-1 aluIDnó\v, a między tymi ośmiu 
znających język niemiecki, aby do dyecezyi pomorskiej 
użytymi być mogli. Wstępujący powinni byli umieć 
czytać i pis'ać. Da\vano im tonsurę, czyli postrzyży- 
ny kleryckie, kazano nusić suknię ducho\vną i składać 
przysięgEi, że nie opuszczą dyecezyi, której kosztem 
sposobią siEi do kapłaństwa. Codziennie mszy św. 
słuchać powinni, co miesiąc przynajmniej spowiadać 
się i komunikować gdy spowiednik pozwoli, \
 nau- 
kach właściwych stanowi swemu si
 ćwiczyć, kościo- 
łowi katedralnemu i innym miasta tego w niedziele 
i święta posługę czynić, wikaryuszom w śpiewaniu 
jutrzni i nieszpór pomagać, oraz wpra \viać się do ka- 
techizowania i opowiadania słowa Bożego, lllie\vając 
nauki i kazania, tak prywatnie w szkole, jako i pu- 
blicznie każdej niedzieli po południu w kościele Aw. 
Witalisa. Biskup, jego wikaryusz i jeden lub dwóch 
wyzn8c
onych z kapituły, czuwać mieli nad Sem. Do 
z8J.ządu dóbr był ekonom ten sam co do biskupich 2), 
który corocznie składać miał rachunki bh,kupowi, lub 


I) Kard. Stan. Hozyusz bp warmiński zamierzył w r. 1564 
otworzyć Sem. w Heislbergu; nie zdołał jedn3k tego dopełnić. 
Fundował za to w B7"unsberdze konwikt dla 8wieckiej młodzieży, 
ktÓl'Y d. 1 Listop. t. 1". porl zarząd swój wzięli jezuici, z Rzymu 
"'prowadzeni. Rostowski wszakże (Lithvałł. S. J. histor. str. 11) 
i Eicbhorn (Der e1nl. Bisch. u. Card. St. Ho.
ius, t. II, 181 i 217) 
uważają, że w zasadzie było to Sem. Konwikt Hozyusza w istocie 
dopiero 1565 r. dzhlłać rozpoczął (Przegl. Powsz. Kraków 1896 r. 
t. 51, str. 388), a właściwie 1575 r. przez hpa 
1:Lrcina Kromm.a 
do rozwoju swego przyszedł. Tym sposobem Sem. \Vłocł. słusz- 
nie za pierwsze na ziemh'ch Polski uW3żane być może. Podobny 
konwikt jezuicki z fundacyi bpa Noakowskiego, powstał w Puł- 
tusku 1565 r, a]e nie był Sem. Pontificium zaś Sem. w Brulls- 
berdze przez pClp. Grzegorza XIII założone, aktem w Rzymie 10 
marca 1581 r. wydanym, jest więc póżniejszem. 2) Bp. Karnkowski 
ustanowił ekonoma dóbr biskupich, aktem erekcyjnym, jednocześ. 
nie wydanym, ob. Monum. hist. Dioec. Wlad. XVI, p. 38.
>>>
ł "'0 .. 

l 
 \
1..A VS K ARNK()\\(Sł\ 
EPVS · 
l. $\ 
. . 
;.. 
. . 
C'1 .
 
00 - 
tO 
 
'Y. 
 rn 
I e-; 
-- t-- d 
...... 
CO Q 
a.O O 

 - ...... 
.- ;: 

 
 
 

 
:.. :.. 
O 'O 
S IV 
-łOI 
O co: 

 
 
- =' 
N 
.- :.. 
.. 
 d 
...' t. CI2 - 

 = 

 
. 
 .... 
-- 
 
. = t-e 

 .., 
- 
c. 
 
= 
 

 = 
CI2 
- ;!S 
;Q 
 
O 
..... .c 
.!14 ... 
m 
 

 N 
o O'" 
.!Ił to- 
s::1 aO 
501 
 
ciS 

 
 
..... 
.

.. N 

 
 
eS 
 
..-.. ... 
m -łOI 
.... :.. 
s::1 : 
, t eS c.. 
.12 
.
 r1.J 


{ 


t r 


( .s \\ LADiSl.AVIE\ 
.
 ł
ENF '-f" [)j 


'\. 


tiTO 
 ł 


..... 


, - ....;.
.
 

; - _ł.' 
- "J.

 .-.- 
. ." 


(8)
>>>
} 
! 



 
-. 


: 


(\ 


.
>>>
9 


, 
w jego miejsce trzem delegatom kapituły, łącznie z re- 
ktorem Bem. Egzekucyę opłat Sem. należnych. biskup 
przyjął na siebie i dopełniać miał własnym kosztem. 
Jeśliby zaś fundusze te na 24 alumnów nie wystar- 
czały, biskup z k8pitułą mocen był liczbę kleryków 
zmniejszyć. Chciał nadto Karnkowski pozyskać u Sto- 
licy Apostolskiej zobow'jązanie na
tęrców swoich, aby 
z dochodów biskupstwa dokładali zlp. 600, a przytem, 
aby na dochowanie i pilnowanie llł3jątku Sem. "yko- 
nywali przysięgę, której rotę ułożył i pomieścił w ak- 
tach wspomnianego synodu 1 J. 
Te są główniejsze pORtanowienia, zawarte w do- 
kumencie erekcyjnym 2). Wpatrując się w jego szcze- 
góły \vidzimy, że biskup Kal.nkowski nie pomieścił 
w nim kilku r7.eczy ważnych, mianowicie nie powie- 
dział nic o rektorze i profesorach Sem., o planie nauk 
i domowych obowiązkach alumnów. Łatwo to jednak 
wytłumaczyć: albowiem piel.wszy ten zakład musiał 
początko\vo ogólnemi tylko rządzić się regttłami, a do- 
świadczeniem i praktyką wydoskonalać i słać sobie 
drogę do osiągnięcia ile ważnego, tyle trudnego swe- 
go zadania. Papież Pius V, zatwierdzając dekl.ety 
synodu z l". 1568, pochwalił biskupa za fundacyą Sem.; 
dal też apropat
 swoją w oddzielnym ak.cie 18 czel". 
1571 l" 3) 
Jeszcze za rządów samego założyciela rozw(j 
Sem. doznał przeszkody w niestałych bardzo docho- 


I) Stal. syn. D WI. str. 48. 2) Orginał lliewindomo kiedy 
zagi.!!..ą ł i dostał si(} w. ręce prywatne. O
zyskallY !liedawno, zło- 
żony -zost:lł w osobnej szkatułce dębowej, z napIsem: ,,1. 1\1. l. 
In
trumlHltl1 m erectioni
 Semin:uii Dioecesani Wladislaviensis de 
Anno Domini MDLXIX, modo inexplol.ato deperditum, Stanislaus 
Chod)'ński Praelatus Archi(1iac. Cath. 'Vlad. et Rector eiusdem 
Bem. a Cal.o]o Baycr, Anno l\IDCCCLXXVII recuper3vit, atqne 
in h \c cistu ud rei perpetunnl memoriam, Anno MDCCCXC eon- 
didit". Znajdował się w Sem. r. 1735, j:łk o tern wspomina wi- 
żytu ks. J:Llła Aumollt wizytatora misyollarzy, 
 d. 8 sierp. t. r. 
Nie było go już r. 1840, przy wizycie bpa Tomat
zewskiego. Naj- 
niezawodniPj zabrali go misyonarze do :Lrchiwum swego zgroma- 
dzenieł, skąd przy kasacie domu ich w \Varszawie .1866 r. dostał 
się w obce ręce i poszedł na sprzedaż: nabył. go l odzyskał ks. 
St. Chodyński, jak napis wskazuje. 3) Docum. klst. Bem. WI. str. 20.
>>>
. 


10 - 


" 


, 
dach; niechętni bowiem opaci zalegali w \vypłatacb, 
a egzekucYę odległo
ć miejsc wielce utrudniała. Tę 
też pr yczynę i potem kilka 
"az
 p(!dawano za główną 
przeszkode w prawidło\vem IstnIenIU Sem. Zaznacza 
to także bp Karnkowski na dl"ugim swoim synodzie 
1579 r. (str. 84), gdzie upomina się o zaległości i grozi 
Qpatom karami kościelnemi, które moce
 jest nało- 
żyć, posiadając na to powagę legata Stolicy Apost. 
O stanie zaś Sem., jako z braku funduszó\v już wtedy 
alumnów pozbawionem, wyraża się tamże ,vymijająco: 
De Seminario circa ecclesiam nostram cath. wIad. 
i:un pridenl instituto, restituendo, deque sch(,lis in op- 
pidis et vilIis, ubi templa sunt, instituendis, iam inita 
est ratio. Przez cały jednak czas rządów s,voich 
w tej dyecezyi, aż do końca r. 1581, 'v którym prze- 
szedł na stolicę gnieźnieńską. czu,,'ał gorliwy ten 
i światły pasterz nad dziełelo swojeJll. F"atalne losy 
nie pozwoliły mu jednak ut..,valić Sem. i roz\vinąć. 
Zaledwie bowiem zebrał profesorów i uczniów, za- 
bójcza zaraza nawiedziła Włocławek i rozproszyła 
wszystkich. Gdy zaś po jej ustaniu, czy zmniejsze- 
niu się, zdołał znowu zgroDladzić jakąś cząstkę alum- 
nów, taż klęska 1581 r. powróciła z większą jeszcze 
Riłą i powtórnie ich rozproszyła, skąd poszło, że na- 
stępcy swemu przekazał Se m. bez profesoró'v i bez 
uczniów l). 
Niemniej gorliwy i światły bp. Hieronim R o z- 
d r a ż e w s k i, następca Karnko\yskiego, mając na 
samym wstępie nieporozumienie z poprzednikiem swo- 
im o dochody z biskupstwa 2): z pewncm uprzedze.. 


I) Monum. hist. D. Wł. X, 8.-Podobnemu losowi uległo wiele 
innych Sem. wtedy założonych po różny 
h krajach. T:,k np. w Kon- 
stancyi r. 1567 ufundowane, dopiero 160
 ot.varte. W Osna- 
bruku 1571 założone, a zuledwie 1626 otworzone. W Niemczech, 
Węgrzech i Belgii na synodach drecezyalnych wiele podobnież 
Sem. pozakładano i fundowano, a daleko pózniej w życie wpro- 
wadzono (ob. Poiian, De 
emin. Clericor.). :1) Karnkowski wy- 
chodząc do Gniezna, zamyślał poczynić tam wiele pożytecznych 
fundacyj, na które gdy nie miał pieniędzy rodzinnych, ani tyle 
własnych, wyjednał sobie u króla Stefana Batorego przywilej na
>>>
....;. 
- 



 
-' 
: ;- .. 
n. 
 
" . """"" ' 

 
 ). 
r\
 ' :.. 
"" ," , 
fi: T' SVA
 1Dt$\3 


\ 


. 
,- 


-I 

 


. ,. 


. 
O 
I
 O 

 

 
f"" I 

 
OC 
. tO 
'i 
 . 
-- .'iI 
.!II: ..... 
. !Zł 
 
\" =-- !O 
O 
 
\ . 8 eS 
'-# ł o .... 
- . o., Q 
o 
,# .... 
.- (t 
je, .- 
, 
 
 
:J.2 r- 
E: ::.. 
"d 

 a,) 
. . , . - ... 
 
 

 
 
, .' - " 
 
 
. 
... , 
o.... Co 
 
, 
 N 
::.. 
., , . 
 CIS 
. " -. 
 I' aJ - 
'1"" .- =' 

 
 
." - 
.' c. 
, - 
'.ł ł. ... CIS 
. . .!Ił 
 
." .. , III 
-
 
,. 
 
 
. 
".: CI) 
.N .. 
, . "' eS a,) 

 - 
. J.4 
 
. . -d 
 
o" ... ... 
¥i « N O 
'" 1- 
 o' . 
..( 
.:
 ',t- o . O 
 

 Jj , 
 
- .-, " 
;- ... 
a 
.... 
" - 
 
O 
J.t 
CI) 
... 
III 


o ) N 
, .. lH d /1 d ł J l
1lt
. '\.. .' . 1 
_
t. 
 ) 
 .JI \ KJO 10 O
JC "/.ł.. r fJUł\ 1 
 . ł- 
", v 
,.... H H ft 0\ t.\1 i.1 !rłt:R.-\Lb 
:
 ..ł'l 
! I .0 i l nO!fI ,mrrOf\ tJ. Q")" Z£lO
O Un1.1.j
1Jł\1 )( 
I Wf.. r' f f\Jf P 'HPI f
/Tf)IH (Q'fI ł{Ot'f 
._" , 


(10)
>>>
. I 


i 
i 



 


... 


. 
i 
j 
. 
. 
T 
f 
f 


j 
i 

 
i 


ł 
ł 


j 
1 


; 
ł 

 
ł 
ł 
,
>>>
11 


ui
m patrzał 
a 

jznakomit8ze jego dzieło, na Se- 
1I1lnary
m. MIłosnłk zakouu jezuitów l), wśród któ- 
ry
h, mHłł rodzonego brata Stanisła\va, wolał był wi-.. 
dZlec. zakład ten w i(
h ręku; fakt jednak niedawno 
spełnIony, zachowanie stosunków przyzwoitoRci ,vzgl
- 
dem swego poprzednika, który 
NÓ\VCZas pier\ysza 
godnoś.ć w Kościele polskim sprawo,vał i przeżył go 
laty kIlkoma 2): sprawiły, że nic przechvnego erekcyi 
tej nie postano\vił, a n1iał się do niej prawie ob
jęt- 
nie. l\Iyśl jego widocznie inna była, ktbrej na ruzie 
w czyn wprowadzić nie mogąc, cierpiał co zastał. 
Potrzebując jednak kapłanów do pracy parafialnej, 
nlusiał starać się o Hem.. tern więcej, że sam był 
nader gorliwym ustaw sobol"u Trydenckiego wykonaw- 
cą. Zastał też dyecezyę, zwłaszcza Pomorze, prawie 
bez kapłanów, dla tego zabiegi swoj e obrócił do \ver- 
bowania zewsząd młodzieńców sposobnych do stanu 
duchownego, na których wykształcenie, bez wszel- 
kiego nawet rachunku, z własnej kieszeni łożył ile 
tylko było potrzeba. Dopomagali mu w tern jezuici, 
którym słusznie zaufał. Nie 'rozumiał on, aby ów- 
czesny kleryk mógł gdzindziej nabyć ducha kapłań- 
, skiego, jak tylko w ich szkole. Z listów bpa Roz- 
drażewskiego 3) pokazuje się, że w czasie Jniędzy 


zabranie docbodów z czasu wakowania po nim biskupstwa włocI. 
Było to przeciwko prawu, dzielącemu dochody takie między po- 
przednika i następcę (3.}]))US gratiae). Obraziło tez mocno Roz- 
dl.azewskiego, tern więcej, że i rodzina nowego prymasa USZCZ
l"- 
bek w dobrach bi8kupich poczyniła, i stało 8ię powodem ku niemu 
niechęci, o czero w listach swoich bp Rozdrazewski bardzo częst.o 
Wspo1l1ina: Epistolae, roMS. fol. 91, 92 i in.; ltłlonum. h. D Wł. XIII, 
13. Dokument pI'zedmiotu tego dotyczący ob. w Dodatku n. lo 
J) W maju 1584 r. pisał do. possewina: "Nie ma zapewne w kl.Ó- 
lestwie nikogo nademnie więcej przywiązanego do jezuitów i oce- 
niającego zasługi ich w walce z herezyą". W tywze roku d. 30 
wrześ. zapraszajac do siebie jezuitę 
Iodrzewskiego, między za- 
chętami kładzie i tę: "kocham Societate
 i kazdego jej członJc:a, 
bo widze wasze pt.ace w Kościele" (Ep'tstolae, mss.). 2) Rozdra- 
żewski iImarł w Rzymie 9 lut. 1600 r., Karnkowski w Łowiczu 
8 czer. 1603. 3) Listy bp
' Rozdrazewsk!eg?, P? 
acinie pi
an.e, 
z lat 1681 do 1584 pI'zechowuje w rękopiśmIe bIblIoteka Imlen
a 
Ossolińskich we Lwowie, fl. 156. ·
>>>
- 12 - 


r. 1582-84 na swym funduszu utrzymywał w Bruna- 
berdze 12 alumnów w Wilnie pod kierunkiem ks. 
Skargi 7, w Krako
ie kilku, a resztę w Wiedniu, 
Augszhurgu i Rzymie. O.płacał też konwi
toró,! 
,,:o- 
ich w Pułtusku l PoznanIU; wtem ostatnlem mlescle, 
jako naj bliższem, obrał potem główne siedlisko dla 
swoich kleryków l), tych też po wyświęceniu, posyłał 
najwięcej na Pomorze, gdzie wielka była potrzeba 
gorliwych i uczonych plebanów 2). 
Lubo zapędy bpa Rozdrażewskiego tak steroko 
sięgały, nie można jednak obwiniać go, aby o Sem. 
wł. zupełnie zapomniał. Owszem, utrzym
 wał i tu 
kilku młodz
eńców, którzy od księży katedralnych 
pobierali naukę, sposobiąc się na kapłanów do pa- 
1.afij wiejskich, gdzie nie potrzebowali tyle wiedzy 
i umiejętności, jakiej wówczas wymagały miasta i mia- 
steczka tej dyecezyi, przepełnione już prerlykantami 
i ludźmi wolnomyślnymi. Pokazuje to list biskupa 
tego do ks. Jana Grodzieckiego kantol.a kruszwickiego, 
z d. 27 czerwca 1582 r., w którym czytamy: "Jako 
innym tak i twemu kościołowi w Radziejowie pragnę 
zaradzić przez dostarczenie mu pobożnych i uczonych 
kapłanów. Sam jednak widzisz, jak \vielki jest brak 
w dyecezyi ludzi takich. Dobrzebyś sobie i mnie zro- r 
bił, gdyhyś tam pozyskał młodzieńców zdolnych i pra- 
wych, którzyby chcieli zostać księżmi. Ci, mieszkając 
przy kościele katedralnym, uczyliby się nauk duchow- 
nych i obrzędów, dopókiby nie okazali się uzdolnio- 
nymi do przyjęcia święceń, a ja postaram się o ich 
utrzYlllanie. Daj mi o takich znać, nim stąd (z Włoc- 
ławka) odjad
". W tern rozumieniu bp Rozdrażewski 


J) Mieli już wtedy jezuici szkoły wyzsze lub seminarya: 
1V Brunsherdze od kard. Hozyusza 1564 r., \V Poznaniu od bpa 
Adama Konarskiego 1572, w Wilnie od bp:\ Protosiewicza 1569 
i 
ard. Jerzego Radziwiłła 1582, w Kaliszu od abpa Karnkow- 
skI ego 1591 r., w Pułtusku od bpów Noskowskiego 1565 i Bara- 
nowskiego 1594, w Poznaniu r. 1580, to jest w 10 lat po swojem 
tam osiedleniu, a następnie w 8 lat po otwal'ciu szkół obje1i za- 
rząd tamtejsze
o Sem. założonego przez bpa Łukasza K.oście- 
leckiego. 2) Mo num. h. Dioec. Wlad. D. XV. 
.
>>>
- 13 - 


mó
ł na synQdzie swym pierwszym, d. 3 wrześ. 1586 r. 
w Włocławku odbytym, powiedzieć o 8em. że je wzno- 
wił i przywrócił: renovat et restituit. 

a. tymże 
ynodzie kapi
uła zobo
iązała si
 po- 
Dlagac bIskupowI d.o u
rzymanla .klery.kow. Opaci jed- 
nak, lobo wezwanI, nIe przybyb samI; pI.zysłali tyJko 
delegatów, którzy wymawiali się, że nie mają upo- 
ważnienia do zobowiązań względem Sem., więc też 
żadnych dla niego zasiłków przyrzekać nie mogą. 
Biskup, widząc ich upór, po długiej sprzeczce, posta- 
nowił łącznie z kapitułą i klerem tam obecnym, aby 
stosownie do ustaw soboru T19ydenckiego, opaci da- 
wali corocznie na 8em. dziesiątą część z dochodów 
swoich, odtrąciwszy wszakże wydatki niezbędne na 
utrzymanie dóbr tychże. Wyrok ten obowiązywać 
miał i na przyszłość, pod karami kościelnemi. Do 
otaksowania dochodów opackich, wyznaczono zaraz 
delegatów l), oraz kolektorów i wykonawców takowej 
ustawy, w osobach dziekana kapituły Jędrzeja Czac- 
kiego i kan. Maciej a Karskiego. 
Dalszy przebieg sprawy z opatami podają, akta 
kapitulne pod d. 17 grud. 1586 r. Wspomnieni egze- 
kutorowie, Czacki i Karski, zawezwali Jana K08tk
, 
prałata archidyakona pOloorskiego, wybranego nie- 
dawno przedtem nłł opata oliwskiego i lubo przez 
biskupa niepotwierdzonego, zarządzającego jednak 
klasztorem, i żądali. aby spełnił rozpol.ządzenie syno- 
dalne. Nie stawił się jednak i nawet nikógo od siebie 
nie przysłał; tak samo postąpili dwaj inni opaci. 
W skutek tego instygator dyecezalny zaniósł do sądu 
konsystorskiego żądanie, aby zostali wyklęci jako 
flontumaces, tudzież, aby mimo oporu opatów, dopeł- 
niQllo otaksowania i egzekwowano .należny od nich 
dla Sem. pieniężny zasiłek. Spełniono to ż
danie. 
Wtedy dopiero przybył do konsystorza szlachcIc Wa- 
1enty Pałuski, plenipotent opata oliwskiego i wniósł 
ekscepcyą przeciwko sądowi. Konsystorz naznaczył 
termin na pierwsze posiedzenie swoje po Trzech Kró- 


I) Nazwisk ich synod nie podaje (Stal. syn. D. Wł. str. 100).
>>>
- 14 - 


lach (ad Pl.imam iuris post Epiph.), dla zbadania czy 
słuszną jest i czy utrzymana być może ekscepcya. 
'V tymże prawie czasie i opat z Koronowa, Walenty 
Faleński, rownież' przez kolektorów pozwany, wysłał 
do konsystorza k
. Wojciecha l\'Iencyusza plebana 
makonarskiego, oraz szlachcica Tomasza Bielawskiego, 
domowego sługę swego, z prośbą o przedłużenie ter- 
minu stawienia się "7 sądzie ad primam iuris post do- 
minicanl ContJuctus paschae (niedz. przewodnia, l-a 
po wielkanocy): co im udzielono. Rzeczy\viście. na 
drugi ten termin przybyli do Włocławka obadwa 
wspomnieni delegaci opata. Nieszczęściem, nie za- 
stali prałata Czackiego; był tylko kan. Karski. Ko- 
I.ZystCłjąC z tego Bielawski, zwyczajem pieniackim, 
powszechnie w Rzeczypospolitej wtedy i potem prak- 
tykowanym, nie patrząc na słuszność sprawy i jej 
zasadę, zadyktował do akt konsystorza contumaciam 
partis actoreae i wJdalił się z Włocławka. 
W tym samym przedmiocie toczył się proces 
z trzecim opatem eysterskim, Leonardem Remuowskim, 
z Pelplina. Prawne terminy 
zyli roki i dylacye prze.. 
ciągały go na lata całe. Dopiero 1587 r., gdy bp. 
Rozdraźewski bawił w zamku swoim w Raciążku, 
przybył tam opat Rembowski d. 30 kwietnia, prosząc 
o zwolnienie z cenzur kościelnych, \v tej i w innych 
sporach z biskupem, na niego llałużonych. l(orzy- 
stając z tej sposobnośoi bp. Rozdraże\vski, z miekim 
już i Rkruszonym opatem rozpoczął lnow
 o potrzebach 
Sem. Opat, który w 1". 1584 zob?wiązał si
 płacić 
l.oczną pensYę na Sem., a dotąd nJC nie dał, potrze- 
bując teraz biskupa, złożył zaraz w ręce jego zł. 100, 
z obiet
icą przysłania w ciągu miesiąca reszty na- 
leżnoścI, nadto na ś. Trójcę sam przYł"zflkł zjechać do 
Włocławka, gdzie biskup z kapitułą miał radzić o Bem. 
Po tych zapewnieniach zwolnionym został z cenzur 
mianowicie z egzkomuniki, o czelll biskup z ambo
 
kościelnych ogłosić polecił 1). 


J) Acta Capit. Wiad. Vol. 27 fol. 203.
>>>
- 15 - 


, M
ł8 .niezawodnie cz
stka z mnogiej liczby tru- 
dnOdCJ, Ja.kle bp. Rozdrażewski i jego następcy mieli 
z opatamI o Sem., przedostała sie na papier i przeszła 
do a
t miejscowych l). Gdyby pasterz ten spusz- 
czał .SH
 brł na ob
ą pomoc, SeUl. istniećby przestało. 
WspIerał Je wszakze wł
snym funduszem, czyniąc)'m 
daleko więcej niż one 600 złp., przez bpa Karnkow- 
skieg? jako ob
wiąze]{. następcom. przekazan
) lubo 
wyrRznego zatwierdzenIa na to StolIcy Apost. nIe było. 
Owszem, dla zachęty następców swoich do podobnej 
hojności postanowił, aby z dóbr biskupich wydawano 
dla Sem. zasiłki odpowiednie do jego potrzeby, a za- 
tem bez ograniczenia, co kapituła zatwierdziła 7 stycz. 
1587 IW. 2). 
W takim stanie przedstawia się Sern. wł. za bpa 
Rozdraże\vskiego i dziwić się przychodzi, dla czego 
w całej pełni na właściwem miejscu przez niego 1.0Z- 
winiętem nie zostało. Wprawdzie zaraza kilkakroć je 
rozproszyła i fundusze za wodziły: lecz potem Zal"aZa 
ustała, a hojność biskupa potrzeby alumnów zaspoko- 
..lała. 1-agliła i potrzeba kapłanów, z których Po- 
morze prawie zupełnie było ogołocone i na łup he- 
rezyi wydane. Tam \vięc naprzód religją ,'Vspierać 
i umacniać wypadało, co zapewne skłoniło bpa Roz- 
draże,vskiego, że ponłijając Sem., obrócił zbywające 
swe fundusze na fundacYi jezuitó\v 'v Szotlandzie, 
przedmieściu Gdańska, gdzie po utrwaleniu kolegium 
ze szkołami, chciał razem i Sem. umieścić. W zór brał 
z Brullsberga. W Włocławku tymczasem potrzeba. 
było nową prawie st,vorzyć fundacyą. na którą już do- 


I) Oknz zupozwn opata ob. w Dodatku fl. 2. 2) RR. Domini 
in hoc 
euerali CClpihllo congregati, unanimiter mutuisque sentell- 
tBs, inhaerendo decreto proxime praeterit
łC synodi wIad., in qU!ł 
seri:& (leliJJeratio tle Sem. illstituendo fuet"at proposita, COllsenHe- 
I"Unt, prout et consentiullt, ut lU" ac u'mus D. Hier. com es de Roz- 
draztnv de bOlli8 snis episcopalibus mensae suae, certam summ&m, 
ln.out f
l"t arbitrium Suae Illm:le ac Rev. Paternitatis, 'pro usu Se
i- 
narii iDstitu£udi convertat, illiusque halle pl"aeclaram In re ecclesla- 
stica promovenda voluntatem, summa gratisruID actione 
onsellsuqne 
perpetuo approbaveruut, confirmaverullt et ratam haben voIuerunt, 
vigore pl"aesentis i8tiui generl\lis Capituli (Vol. 219 r. 180). 
,.
>>>
- 16 


chody biskupa nie starczyły. Alumnów Jednak 
ltrZ!- 
mywano z funduszu erekcyjnego. Z.aw.ladywah nuu 
prowizorowie, składając odbierane .pIenl!łdze 
 

a:-- 
bcn kapituły
 jako depozyt własnoścI. semlnał:YJ
kleJ ), 
i z niego wypłacając różnym kolegIom UmO
I?ną za 
alumnów swoich zapłat
. Od r. ) 595 . alum
l CI prze- 
ważnie uczyli siEi u jezuitów w Pozn
nlu, ktorym pl.O- 
wizorowie ratami należność uisczah 2) OdbIerający 
opłaty rektor podpisywał siEi ua kwitach: P'raefectus 
Seminarii Posnaniensis et C
tiaviensis 3). Ponieważ tu 
uczyli si
 nasi klerycy wf., dajemy wi
c krótki rys 
powstania jezuitów w Poznaniu. 
Fundował ich bp. Adam Konarski ) 570; szkoły 
otwol.zyli 1572 r., a Sem. za bpa Łukaszu Koście- 
leckiego 1580 l". W tym celu najęto dom wpobliżu je- 

uickiego kolegium, urządzono go i zaopatrzono w sprzę- 
ty potrzebne. Z kapituły poznań. \vyznaczeni zostali 
prowizoI.owie, a z miasta najęty ekonom do zarządu 
domu, podlegać miał rektorowi. Gdy wszystko przy- 
gotowano, d. 21 stycz. 1581 r. \vprowadzono tam 12 
kleryków i dwóch jezuitów, przełożonego i braciszka. 
Nazajutrz w niedzielę starozapustną seminaryści wy... 
słuchali mszy św. w katedrze, w kaplicy fundatora 
i wobec kanonika prowizora złoży li przysięgę na sIn- 
ienie dyecezyi. Jezuici prEidko wzrastali tu w fun- 
dusze i budowle, wspierani wpływem i ofiarami ma- 
gnatów, a głównie abpa Karnkowskiego
i bpa Rozdra- 
żewskiego. Zał-aza wprawdzie rozpęuziła uczniów, ale 
wkrótce po jej ustaniu zdołano ich zebrać i już w m. 
kwietniu 1586 r. było przeszło 200 studentów. TY01- 
czasem budowy obszernycb gmachów kolegium ukoń- 
c
ono w m. wl.ześ. 1591. Odtąd jednak prymas, który 
pIerwotnie zamyślał tu założyć Sem. gnieźnieńskie, 


. 


J) Dowód tego w aktach kapituły, gdy ta 23 maja lG13 
r., za pozwoleni
m biskupa, na potrzeby swoje z depozytu aemi- 
naryjskiego pożyczyła zł. 252 i następnie powróciła. \V r. 1614 
: depozytł!- 8em. n
prawiła dom szkolny. 2) Vol. 119 fol. 50. 
. 

alezlonych kl.łka. kart. z wykazem alumnów posłanych do 
Jezultow w Poznaniu I kWity z opłaconych za nich piel1iedzy. 
w oddzielnym zeszycie złożyJiśmy w archiwum Sem. ·
>>>
- 17 - 


przeniósł ofiarność swoje na kolegium kaliskie O'dzie 

 prawdziw
e ks.iążęcą hojno
cią fundował dl
 Jezu- 
JtO\Y . kolegnlm ) tamże Sem. W Poznaniu jezuici .. 
uczylI alumnów teologii moralnej, a od 1". J 598 i teo- 
log!i scholastycznej, której pierwszymi profesorami 
bylI mężowie wielkiej nauki, Jakób Ortisius hiszpan 
i Ryszard Singletonius anglik. Filozofią już dawniej, 
bo od począ
ku szkół, wykładano l). 
Wracając do Sem. wł., przyznamy, że alumni 
jego staranne odbierali wychowanie w Poznaniu i pra- 
cując następnie po paratia(
h dyecezyi mogli zadawal- 
niać biskupów. Kapitula jednak odczuwała dotkli- 
wie, że nie Dla Sem. przy katedrze, dla tego na po- 
c1.ątku zaraz ]60J 1.. pisała do bpa Tal"now
kiego, 
następcy Rozdrażewskiego, iż pragnie, aby klerycy 
uczyli się w Włocławku, bo io '\viększą korzyść za- 
pewnia im 
amym i dyecezyi 2). Toż samo ponowiła 
w sierp. 1603 r. pisząc w te słowa: "Supplicant Do- 
mini Capitulares. ut dictalll fundationem Seminarii ad 
ecclesiam cathedi.alem transfcrat". Chciała też po- 
większyć liczbę kleru dla podniesienia uroc'lystości 
na bożeństwa kościelnego, w czet.n ją biskup zaspokoił 
poniekąd, gdy przybywszy na posiedzenie 3 kwiet. 
1602 1". objawił chęć zapełnienia szkoły chłopcami 
zdatnymi do śpiewu. Zresztą. krótkie rządy bpa 
Ta rno\vskiego ( ł 600 -1604), posuniętego na stolicę 
pryolasowską, nie sprawiły żadnej zmiany w losach 
Sem. Pod następcą jego, Piotrem T y l i c k i m,. który 
już w stycz. 1607 r. przeszedł do Krakowa, nIe całe 
trzy lata dyecezyi tej prze\vodnicząc, nic także dla 
Sem. nie zdziałano, a przynajmniej żadnego o tern 
śladu \v aktach nie zostało. 
Synod dyecezalny 1". 1607, za bpa B a r a n o w- 
s k i e g o, narzeka na lliedo
tatek kleru po parafiach 


. 


I) Historyą Jcolegiuln P'łZI1. od 1572 do 1608 1". opisał ks. 
ZałęHki, \v Przeglątlz. Powsze
lt. kn
k. 18

, t. 38, str. 15? l r. 18
7 
JD. pażd. Mb.. 1-29; Ol.az w Htstoryz JezULtoWj Łult:1.sZCWlCZ w Hr,s- 
toryi Szkól w Polsce, IV, 133; ob. Encyklop. kośc. t. XXV, 61. 
:I) Vol. :J:JO f. 95. 



 2
>>>
18 - 


i ogólnie tylko stanowi, aby z właściwych funduszów 
utrzymywano kleryków i rozporządzano dochodami 
Sem. według uznania biskupa i kapituły l ku czemu 
też wyznaczono zaraz prowizorów. Ze strony biskura 
do obowiązków tych powołany został kan. Gabryel 
Wysocki, od kapitltły archid. Wojciech Słupski, od 
duchowieństwa Bartłomiej Gośniewski kanclerz kru- 
szwicki i proboszcz w Nieszawie. Zalecono obok 
tego plebanoDl staranie o szkoły parafialne, z których 
zwyczajnie wtedy jeszcze brauo Dlłoczież do kapłań- 
stwa l). Zresztą bp. Baranowski był tu l.ok tylko, 
i po nim Maciej P s t rok o ń s k i także l.ok jeden: nic 
więc dla Sem. zrobić nie mogli. 
Za bpa Wawrzyńca Gembickiego (1610-1615) 
prowizorem od kapituły obrany w sierp. 1610 r. kan. 
Kacper Linderer Dr. Med., po dawnetnu utrzymywał 
,kleryków w Poznaniu i za nich płacił. Lecz już 
w stycz" 1611 r. podczas obecności bpa na kapitule, 
poruszono znowu sprawę przeniesienia alulunów do 
Włocławka. Z odpo\yiedzi przez kapitułę danej wtedy 
biskupowi widać, że cała trudność tego zadania spo- 
czywała w braku odpowiedniego gmr..chu i w niedo- 
statku funduszu na zbudowanie takowego. Doradzają 
Pl.zeto prałaci, aby tych pięciu klerykbw, których ze 
znacznyn) nakładem utrzymują w Poznaniu, na dokoń- 
czenie nauk posłać do l{rakowa i umieścić w bursie. 
(aluu)nacie) u bogich; tam w akademii darmo uczyć się 
mogą. W ten sposób przez rok. lub dwa lata zao- 
szczędzone fundusze obrócić na zbudowanie gmachu 
Sem., który' stać może obok szkoły 2); zaczęto też 


I) Slatuta synod. D. Wł. Mb' 15
. t) De Seminario vero 
dioeces:mo, placl1it ilłud pothis penes ecclesi:lm cath. quaOl in 
aliena dioecesi cOllstitui, quum exigul1s hactenus frl1ctus Semiu;1rii, 
in Collegio Posuuniellsi servati, IULueretur, licet multae impens:le 
fa 
tae essent. Ac proptmoea locus pro Semin
uoio :1.cdificando com- 
modus design:ltl1ł o prope scholum, ubi pal"vo negotio aedificia ne- 
cessaria ex
trui po
sent, si pensio pro Seminaristis quotannis dari 
solita, per nnum :lut uIterum aunum in necessarios fabricae Semi- 
uarii sumptus convertatul". Et interim usque ad consummut.ionem 
fabricae Demo ad Seminarium recipiatl1J"o Hi vero qui Bunt Semi- 
narlstae quinque,1)08sent in ;\cadcmia Cracov. in contubeł"nio pau- 
pet'um exiguis 8umptib118 educari (Vol. 220 f. 307). 


'& 


. 


..
>>>
- 19 - 


gromadzić materyaIy i rozpocz
to budowę. (Ob. w Do- 
clatkctch, D. 10). 
Odtąd nie ma wzminnki o Bem. nż do r. 1614, .. 
w którym d. 22 maja kapituła wysłała do biskupa 
obud,vóch archidyakonó\v, W ojciech
 Słupskiego włoci. 
i Baltazara 1\Iiaskowskiego pomorskiego, oraz oficyala 
kan. 
1ikołaja Brzezińsldego z prośbą, aby do Włoc- 
ławka spro\vadził jezuitó\v, w celu oddania im Sem. 1): 
radzono więc o powróccniu alumnów. Podzielał 
biskup to przekonanie kapituły.. albowiem na gene- 
l.alne jej posiedzenie w ID. sierp. t. 1". posyłając swe 
żądania, pomieścił rniQdzy niemi i to, aby roz\vażono 
czy fundusze wystarczą,' któł.e \vówczas już znacznie 
zmalały. Podaje też (uYMl, czyby uie lepiej było Rpro- 
wadzić raczej beruardynó\v, którzyby w katedł.ze słu- 
chać mogli spo\viedzi i pomagać miejscowemu ducho- 
wieńst\vu, a dla Senl. utrzymywali lektol"Qw dla ucze- 
nia klerykó\v. Zapytuje nadto. jakie w depozycie po- 
zostają fundusze Sem., którychby użyć należało na 
urządzenie przynajmniej dwóch sal obszerniejszych 
na szkoły wykładowe, na pi
trze domn do tego prze- 
znaczonego. l(apituła \vielce urado\vana z przesia- 
nych sobie żądań biskupa, zaznaczyła to w odpowiedzi 
swej, dziękując Bogu, że natchnął go chęcią spro\va- 
dzenia tu zakonnikó\v 2), za co pasterzowi swemu 
llajżywsze składa dzięki, gdyż z tego tak kościół ka- 

edralny, jako i dyecezya obfite doniosą korzyści. 
Zyczy też biskupo\vi, aby zamiar jeg'Q pomyślnym 
skutkiem wkrótce z08tał uwieńczony. Objawia w koń- 
cu swe zdanie, że lubo obadwa wspomniane zakony, 
jezuici i bernardyni, w KOHciele bożym wielkie poło- 
żyły zasługi i wysoką jaśnieją gorliwością: to jednak, 
wziąwszy na uwagę osoby i szczupłość miejsca; oraz 
inne (,kolicznoHci, w \Vłocławku bernardyni zdają się 


I) Cemmel.unt Domini, Ptltres Societatis huc adducendos, Se- 
min:U"iumquo cil"(
a ca:ldem ecclesiam (cathedralem) in
tituendl1m. 
(Vol. 221 f. 16). I) Nie było wtedy je8zcze w \Yłocławku zakou- 
ni1ów. Reformaci przybyli potem w lat 10, to jest 1624 r. Po.. 
stulata te bpa Gembickiego są in rol. 36, f. 509.
>>>
20 - 


być odpowiedniejsi: łatwiej irb tu poulieścić i łatwiej 
utrzYloać, wymagają bowiem mniej nakładu, jako nie 
tyle delikatni co jezuici, i zwykłą jałmużną wiernych 
zadawalniają się łatwo 1); zresztą, wybór pozostawia 
biskupowi. Ten jednak, po bliższej rozwadze, nie 
zdecydo\vał się na żaden z ohudwóch zakonów, ale 
też nic odstąpił od zamiaru i chęci powrócenia Sem. 
do Włocławka, gdyż na kapitułę w stycz. 1615 l". )}O- 
daje do rozebrania: o zbudowaniu Semin., o jego pro- 
fesorach i funduszach (de Seminarii structura, doctore 
eiusque provisione): i oś\\yiadczył się za pozostawieniem 
go pod zarządem kaplanów świeckich. Czy postanowie- 
nie to nastąpiło po zniesieniu się z zakonami wspomnio- 
nymi
 lub bez tego, nie wiadomo. W rok potern bp. Gem... 
bicki przeniesiony na stolicę prYD1Rsowską, pozostn- 
\vil dokończenie dzieła świątobliwemu swemu następcy. 
Biskup W o ł u c k i, objąwszy zarząd dyecezyi 
przez plenipotenta, przy był następnie do kate(h.y w d. 
26 listop. 1616 r. i zaraz na pierwszą generalną ka- 
pitułę w stycz. 1617 l". przysłał do rozpatrzenia punkty, 
stanu kościoła dotyczące, mi
dzy którymi po.stawił 
także sprawę Sem., ubolewając, że \v tak obszernej 
dyecezyi nie D1R szkoły dla kleru. Sam ,vi
c poru- 
szył konieczność spro\vadzenia Sem. i umieszczenia przy 
katedrze. K.apituła na to dała obszerną odpowiedż 
na piśmie, w tych slo" ach: "Fabric3 dOD1US pro cle- 
ricis institueudis, 'żeby jako najrychlej była dokoń.. 
czona, za rzecz potrzebną bardzo Ven. Capitulum 
1.ozumie. Przetoż in hac generali Congregatione, 
duos confratres RRDD. B3lthasarum lVliaskowski Can- 
cellarium et 
r artinum Kościeski Canonicum, ad per- 
ticiendam structuram na.znacza, prosząc Illmum Do- 
minum, :ł u thoritatem suam interpopat, żeby Imci Opaci, 
koronowski i pelpliński, to co pieniędzy zatrz)"mali, 
tempestive odsyłali, które gdy będą oddane, pr
dko 
się tego budo\\yal1ia dokończyć może, którego dokoń- 


I) Qui commodius hic collocal.i et J"etinel.i pos8illt, minoJ"e- 
que sumptu, uti minime deIicati, et ordinariis piol'unl eleemosynis 
contenti (rol. ;J21 J. :17 i rolo ,'16 f. 515). 


.
>>>
.' 
I 


. 
, 
, 
, 
lit ł 
.. 
" 
 
 f' 
; 
I 
\ ) 
'1 
.. .. 
.. 


... 



 


"- 


Paweł Wołucki, BiRkup Kujawski i Pomorski 1616-1622. 


- 
t:I 
.s 


POl"tret na dl"zewie. Tablica z nagrobku, zachowana w kapitularzu.
>>>
,... 


-.... 


. . 
..- 
0.' 


i 


if 


S::c. 
.. 


Jl' 


ł';.. -'!'W 
.. , 

.... 


-ł-
>>>
. 


- 


21 


- 


czy,!s

, j
kinlby porządkiem 9Ie.r!ci mieli być cho- 
wanI l lnstltltOwan!, wczas namOWIC sposób i co pew- 
nego postanQwić, expedite Ven. Capitulum rozumie- 
jąc, taki Bub eensuram IIlmo Domino poda\va. Na- 
przód, żeby ci Clerici tnunia te in ecclesia, które te- 
raz adolescentes scholae obeullt, to jest, in fe
tis ad 
populum celebribus, primum 
-octurnum in Inatutinis 
precibus, a ferialibus diebus tylko summnm sacrum 
i Vesperas cum CODlpletorio, odprawo wali: gdyż tą 
pobożną pracą najulniej czasu ad studi..a nie utraciw- 
szy, in exercitium cantus i recitationctn officii divini 
wprawować się będą. A milU') to, te commoda stąd, 
że szkolnych młodzieńców przy kościele nie będzie, 
nastąpią: l) cultus divinus i cantus, cnlu debito ho- 
nore et reverentia absolvi possent. 2) Exemplum 
i oecasio ad Jibel.iorem vitam clericis się uprzątnie. 
3) Maior numerus clericorum być nloże, bo na każdy 
tydzień Ven. Capitulum a. residentibus, złotych dwa 
i więcej, pro numero residentium (a każdy dawa gro- 
szy sześć) i chleba półbułków siedm dawać będzie, 
co się teraz szkolnym młodzieńcom dawa. A też do- 
piero to przed kilką lat Vener. Capitulum, ad lnstan- 
tiam Rsmi Dn 1 Tarno\vski, ea intentione dawać po- 
częło, że ks. Tarnowski prędko te Cleriki postanowić 
i zaczać obiecował, alias n1łodzieńcom tym szkolnym, 
wedle "sta tutu Residentes tylko po 15 denarów na 
tydzień dawać powinni, czemby się licho wyżywili. 
Że wielka utraque Dioecesis, trzeba też i tych Cle- 
rików znaczną liczbę cho\vać i by ich by.ć mo

o zaw- 
sze w liczbie 12. I dogodnąby to DI()eC
zlJ było, 
ale że fundacya na Seminaryum poznańskIe, przez 
X. Rozdrażewskiego instituowane, tylko ma 800 zł. 
na rok, potrzebaby na wyżywienie takiej licz
y Cle- 
rików więk€zą fundacyą. Illmo Domino uczynl
;, a to 
\vzględem też tego, że z za!llku tym r.nłodzlenco
 
szkolnym obroki, wedle dawniej fu n d a.cy l (bo na nI,e 
młyn jeden jest obrócony) dawać powInno. .Pr.ze
oz, 
albo pewną summę pieniędzy na rok, albo dZIesIęcIny 
jakie naznaczyćby na to lllmo DOloino przyszło. V
n. 
Capitulum już się znacznie do tego sumptu przyłozy,
>>>
22 


gdyi więcej niźli półtorasta złotych na każdy rok 
Clerikom da wać będzie, które się teraz młodzieńcom 
szkolnym da wają. Do tego X. prob08
cZ strzeliński 1), 
Z
 c1Jnnivencją autecessorów lllmi Domini, złotych 
sta, jako ex ordillatione Rmi D. Rozdrażewski powi- 
nien, do Seminaryum od lat kilku nie dawa, które ad 
Clericatum żeby napotem oddawał, iure per lllmum 
DominuDl adigendus, zwłaszcza że teraz świeżo 1,000 
flor. provelltus Monasterii per decreturn Tribullalis 
sunt 9uCti. Leges his Cle1"icis quoad victum, vestitum, 
mores et ordinenl studioruJJ1 praescribendae, zasiąc 
(zasięgnąć) ex Clericatu Gnesnensi, Cracoviensi, Po- 
snaniensi, i z nich potrzebniej""ze \vybra,,'szy, one 
spisać i in usum podać. Praefectus borum Clerico- 
rum sit probatae virtutis et erurlitj(Jnis 
ompetentis, 
actu presbyter et S. Theologiae Doctor. Ze się ujmie 
prace l\iistrzowi i Bakałarzo\vi, gdy już o instytucyi 
Dlłodzieńców szkolnych zawiadować nie będą 2), oba- 
dwa żeby byli powinni praelegere dnabuB horis in 
Clericatu lectiones in hUłnanioribu
, ex p1"3escripto 
Praefecti Clericorum, zwłaszcza, że też i numerus iu- 
ventutis w tej szkole teraz mały i dla nastąpienia 
Collegiorum Societatis Jesu w rroruniu i w Płocku, 
vix ad 30 pUel"OH a8cendit. A proventus certi pro l\iagi- 
stro fundati, ad 300 fi. attingunt. Im znaczniejsze sa- 
larium Praefectus Clericorum mieć bidzie, tern też go- 
dniejszego i na to officiunl sposobniejszego subj \:ctum 
dostać się może. Rozumie Ven. Capitulum, żeby do tych 
200 zł., które ma per Ilhnum Dnum A."chiepiscopum 3) 


t) Proboszcz Norbertanek w 
trzelnie. 2) Tu zdaje się ka- 
pituła znosić, a pl"zyn:l.jmnid pomij !ł(.
, szkołę katedrulną. czego 
biskup nie mógł przyjąć, g-dyż niezgodne z ustawami synodalnemi 
i ówczesnemi potrzebami kraju. 8t:łraoo się zawsze o uczniów ze 
zdoloośdą do chóru, z głosem i słuchem muzycznym: kleryków nie 
zawsze takich mieć moźna było; szkoła Z:lwsze pełną, Sem. często 
próżne bywało: pogląd więc kapituły nie jf'st wszechstronny i prze- 
widujący. Przehmie tez hojności kapituły ze szkoły na Sem., nie 
\vychodzi jej wcale n, chwałę, nic bowiem więcej nie daje, lubo 
dużo korz1yści z klerykatl1 się spodziewa i dyecezyi obiecuje. 
3) Mowa o poprzednim bpie \Vaw. Gembickim, który r. 1615 wy- 
znaczył zł. 200 dla nauczyciela szkoły katedr. z czynszów wsi Ko- 
rabuiki pod Włocławki
m (Szkola katedr. wl. str. (6). 
.
>>>
- 23 - 


u holandrów naznaczone, trzeba lnu salarii więcej 
przyczynić, na co sposób najdzie Illmus Domious. 
Provisores lJuius Seminarii duo ex Capitulo żeby za.w- 
sze byJi, którzy by pieniądze odbierali i nimi in usus 
Clericorum szafowali, i po\vinnej institucij, także do- 
brego rządu między nimi doglądali. A ci zaś hczbę 
Illmo Dno Loci Ordinario et Ven. Capitulo czynili. 
Ażeby zawsze goto\ve subjectuID pro Praefecto do tego 
Clericatu było, sposób na to poda\va Ven. Capitulum 
Ilhno Domino. Nieboszczyk śp. X. Rozdrażewski 
lego\vał in Urbe do {;. Stanisława 1,000 scutorum, 
a Cardinał Borromaeus, jako executor nieboszczy- 
kowski, fundo\vał tanJże kilka sacra (ulsze) w tydzień, 
pro anima defuncti Episcopi, i dał na to ex derelictis 
drugi tysiąc scutorum. Utraql1e summa duna jest in 
censum, który czynsz provisores hospitalis obracają 
na Sacellana jednego tamże przy kościele ś. Stanisława. 
Prosić przeto Ojca Świętego, żeby ten SaceIJan bywał 
zawsze a Ven. Capit111o, albo ab Episcopo Wladisla- 
viensi pro tempore existenti, na t
 sacellanią, z czyn- 
szu X. Rozdrażewskiego erygowaną, podawany i stąd 
posyłany, któryby stojąc \y swych powinnościach tam- 
temu kościoł
wi, studia tbeologica in Collegio ROluano 
odprawował zaraz, i wziąwsz
 tam grnduDł, na pl.ac
 
albo do Clericatu, albo na jaką inszą do DyecczYl 
się zwracał. Jego żeby natia (1vłosi) nie trudniła, otrzy- 
mać u Ojca Św., oko na to mieć potrzeba" 1). 
Odpowiedź ta kapituły nie \v zupełności zapewne 
przekonała i zadowolniła biskupa, który namy
lał 8i
 
długo, a w rok potem pisząc żądania s\voje na kapi- 
tułę stycznio\vą (ł 618), przedstawia znowu potrzeb
 
po,vrócenia Sem. katedrze, tak ze względu dobl.a dye- 
cezyi, jako i świetności kościoła tego, oraz przymawia 
się o dodatek na utrzymanie alumnów, gdy mówi, że 
fundusze składane przez opatów nie wystarczają, sam 
jednak chętnie dołoży ile będzie potrzeba. Kapituła 
\v odpowiedzi przyznała znowu, źe 800 zł. od opatów 
dawane są zbyt małą summ
 \\.obec licznycb potrzeb, 


. 


l) 'fol. 221 fol. 104.
>>>
... 


- 24 - 


więcej w'szakże nad poprzednio podaną ofiarę, wcale 
nie obiecała. Biskup tymczasem słusznie uważał, iż 
nic ona nie daje, gdy tylko przekazuje dotąd przez 
siebie chłopcom szkolnym udzielane zasiłki i tychże 
chłopców nadal ze swojej wypuszcza opieki. Pragnął 
aby przynajmniej dwa razy tyle dawała, tQ jest na 
tydzień po gr. 12 od osoby każdego przy katedrze 
przybywającegu i całych chlebów siedm, co też depu- 
tatom kapituły w 1619 1". "'1yraźnie oznajmił. Ci zaś 
oświadczyli, że konfratrom przedstawią żądanie pas- 
terza, ale odpo,viedź dać mogą dopiero po następnej 
geueraln
j kapitule, bo na tygodnio\vych ważniej szych 
spraw nie l.ozstrzygają. Zwłoką tą znać obraził się 
bp. W ółucki, cofnął ofial'owane przez siebie owe 500 
zł. na pleefekta i potrzeby alumnów, postana,viając 
po dawnemu dawać tylko zł. 300, dopókąd kapituła 
uie okaże się hojniejszą, i razem polecił otworzyć 
Sem. przy katedrze. gdyż łJyło przeszło 1,200 zł 
z opłat i zaległości ocl opatów ściągniętych 1) Kapi- 
tula następnie przyspieszyła odpowiedź, w' której jed- 
nak rzecz o funduszach pomija zupełnie, a prosi bis- 
kupa aby naznaczył prowizorów, jako niezbędnych 
do prędszego otworzenia i pilnowania .zarządu Sem., 
a to "more ali8rum ecclesiarum catbedralium". Obra- 
no wtedy sufr. rłtliaskowskiego, oraz kan. Jana Bień- 
kowskiego i Marcina Kościeskiego. 
Po ty lu przygotowaniach otworzono nareszcie 
Sem. pod koniec 16 ł 9 r., w czem nie małą zasługę 
położył sufr. l\liaskowski, chętny wykonawca życzeń 
biskupa i kapituły. Zebrano kleryków, po różnych 
szkołach dotąd utrzymywanych i pomieszczono w nowo- 
zbudowanym gmachu, który istniał do 1". 1900 i sta- 
nowił główną część za budowań instytutu od strony 
kościoła katedralnego, nadając ulicy imię Seminaryj- 
skiej. Ale jako dawniej, tak i teraz dalszemu istnie- 
niu zakładu tego groziło niebezJ,ieczeństwo ze strony 
niestałych funduszó\v. Opaci w wypłatach za\vsze 
zalegali i tylko znagleni egzekucyą sądowo-kościelną 


. 


I) rolo 37 f. 101 i rolo 221 f. 196.
>>>
- 25 


pensye uu)ówio
e uiszc
ali. Żalił się na to bp. 'Vo- 
łuekl. przed. St.ohcą .Apostolską 1). !{a pituła nawet wy- 
mawIała SH
 od da\vauia obiecanego subsidium i to 
zaraz po otworzeniu Sen}., w stycz. 1620 r. Gdy 
bowieuł biskup przYPollluiał jej, iż na generalnem po- 
siedzeniu przyrzekła po\vięk
zyć swe datki dla kle- 
rykbw, dala ,odpo\vierlź następującą: "Proventu8 Ulcn- 
sae ea pitularis, distrihutionibus quotidianis należące 
(oprócz których mensa capitularis żadnych inszych 
in commulli uie ma), s
 tak małe i niepewne, że le. 
dwie nie każdy rok przez kilka n1iesięcy nie stawa 
ich, jako i w tytlI roku przeszłym stało się, a to dla 
tego, że le(hvo kto dziesięciny i czynsze (na których 
są niemal te \vszystkie proventa distribuciom nale- 
żące) płaci; ale pra\\7em przekonani Wii c i sługom 
kościelnym z tychże proventów płaci Ven. Capitulunl 
summę niemałą n3 każuy rok. I młodzieńców szkol.. 
nych Ven. Capitulo nie zda sifi znosić, bo potrzebni 
są do chóru i nie Il1ożna, aby oraz i klerykom i mło- 
dzieńcom się da\vHć miało 2), od tych zwłaszczH. rezy- 
dentów, którzy przy kościele nie JJlają nic, jedno re- 
fekcye. Ale i fructus praebendarum, qui apud hanc 
ecclesiam corpora vocRntnr. są tak nJałe, że nie ma 
co dzieJić. Zaczem prosi Ven. Capitulum, ut ab hoc 
onere liberum conservetur, ponieważ iuxta praescrip- 
tum ss. canonum et declarationes concilii Trid. pro- 
ventu.; distributionibus quotidianis servientes, sumpti- 
bus pro cOllstructioue Seminarli et sustentatione mi- 
llistrurum eius 
t Clericol"um, onerari non debent. 
Prosi o to Ven. Capitulum, aby raczej Jego l\lość 
z stołu s\vego opatrzył kleryków tych, insistendo 
exemplis aliarum ecclesiarullJ, gdzie Seminaria bez 
przykładó\v (przykłaclanict się) Capitulorum fundo- 
wane są, et inhaerendo vestigiis przodkó\v swych, 
godnej pamięci biskupó\v włocławski
h, którzy tych 


. 


. 


I) Monu71ł, h. D Wł, VII, str. 66. 2) Tu wi,:c kapituła od- 
mieniła swe zdanie i ntt'zymuje, że chóry szkolne, któl'e poprzed- 
nio, nim Sem. otworzono, znieśG chchlła i klerykami zastąpić, są 
potrzebne: co prędko z doświadczenia przejęła. 


--
>>>
- 26 - 


kleryków w Poznaniu, ah
quc ullo capitulal.i subsidio, 
sub disciplina PP. Societatis chowali. I śp. JMX. 
Karnkowski, będąc biskupem tego kościoła, uczynił 
był erekcyą i fundacyą na te klel.yki od stołu swego, 
nie zaciągają3 Ven Uapituli do ża.dnego subsidium" 1). 
Na to pismo biskup odpowiedział, że kapituła usta- 
nowiła wprawdzie ofiarę tygodniową dla Sem. po 
sześć groszy od każdego przy katedrze obecnego pra- 
łata i kanonika, oraz po siedm bochenków chleba ze 
swej piekarni: a teraz gdy \vedług przyrzeczenia 
radzić miała o powiększeniu s,,'ej ofiary, do innych 
zupełnie przyszła postanowień i od pierwszego nawet 
zobowiązania, całkiem się wymawia. Co zaś do 
żródła, z którego spodzie\vał się od niej ofiary, dodał, 
że nie miał na rnyśli dystrybucyj codziennyt.h, lecz 
wieH jaką prestymonjaln
, lub coś z nowo nabytych 
jej dochodów 2). Wymagania te biskupa rzeczywiście 
były za \vielkie i raczej kapituła spooziewać się po 
nim mogła, i \v istocie spodziewała się, ofiarowania 
wsi jakiej ze stołu biskupiego, tern więcej, że z Sem. 
kapituła do katedry nie brała księży, bo ci przede- 
wszystkiem służyć mieli kościołoln parafialnym, o któ. 
rych troska wyłącznie do biskupa należy. 
Spełniwszy ważne to dzieło bp. W ołucki, 11a syno- 
dzie włocławskim 16LO 1". za,,'iadomił duchowieństwo dy- 
ecezalne, że Sem. przez poprzedników jego w różnych 
miejseacb utrzymywane, przeniesione tu i umieszczo- 
ne zostało \v nowo zbudowanym domu blisko kościo- 
ła katedralnego, gdzie wychowuje nlłodzież do ka- 
}Jłańst\va sposobiącą si
, która tam świeckie i du- 
ehowne pobiera nauki 3). Ponieważ biskup wspomniał 
1.azem, że fundusz na utrzymanie Sem. nie wystarcza, 
przeto obecny tam kler prosił, aby oprócz składek 
biskupa i opatów, dawali je także pORiadający za- 


I) Vol. 223 fol. 5. 2) Vol. 37 f. 14 6. -14
. A) "Innych szcze- 
gół6w o wznowionem Sem. nie znajdujeluy. Ze miało kleryków 
wzmi:anka jest w :lktach kks: wik:\l"Yuszów, gdzie powiedziano, ze 
kleryk Jan z Ksiąz:1, odbywszy przepisem wymagane próby, insta- 
lowany został na wik:lryusz:.L d. 15 lutego 1620 r_ wobec szkoły 
i Seminarystów.. wtedy Sextę w chórze śpiewających. 


- 


,
>>>
.. 


- 27 


możniej
ze parafie w dyecezyi. Proboszcz w Strzel- 
nie m iał da wać 
 00 zł. rocznie, klasztor Kartuzó\v zł. 
50, a na bogptsze benefici
 sam biskup nJiał potem 
taksQ przepisać. Dołożono też, ahy plebani własnym 
kosztem w szkołach swoich przygoto\vywali odpo- 
wiednich młodzieńrów do Senl. t). Na tern kończy 
się działanie bpa W ołuckiego, zmarłego 15 list\Jpada 
1622 r. 
Pod bpetnJędrzejem Lipskim (162:3-31)Sem. 
dość szczęśliwie się rozwijało. 'Vpr3wdzie z ('zasu 
tego nie wiele szczegółów oniem posiadam).: to 
jednak pewna, że zwykłych skarg na hrak funduszu 
nie było. Na synodzie w Włocławku d. 4 maja 1628 r. 
wyznaczeni z k
pituly delegaci: Aleksander Brzeski 
dziekan, Piotr Pikal"ski kanclerz i Łukasz Bratkow- 
ski kan. odebr
li rachunki od prowizorów, kan. Sebast. 
Grutkowskiego i Stan. Pomorskiego, które przejrzaw- 
szy, zaświadczyli, że prowizorowie ci doskonale wy- 
wiązłlli się ze swego urzędu, dla tego nadal w tychże 
obo\viązkach ich zatrzymano 2). Biskup zażądał tylko 
od kapituły (6 maja t. r.), aby liczbę alumnów zwięk- 
szono, co też przez prowizoró\v uczynić przyrzekła. 
Za bpa Macieja ł--A u b i e ń s k i e g o (16;i 1--1642) 
Selo. Dłiało już własne ustawy, które alumnom w d. 
29 czer. 1631 1". ogło
ił oficyał prałat I{rysztof Char- 
bicki 3). Biskup ten założył drugie Sem. w SzcJtlan- 
dzie dla dyecezyi pomorskiej, którego fundusze prze- 

zły następnie do Bem. włocI., jak o tern niżej powiemy. . 


I) Interim parochi, pueros et adolescentes, non discolos, nec 
com:u; nutricntcs, sed bonis moribus ac vitae integ).itate pral
ditos, 
babeant et :łlant, vestitu decenti, non s:łecu]ari eos vesthmt, ac in 
Htterc:ll.nm studiis in sco1is ccclesh;rum Sila rum imbui rurent, e08- 
qu" cad Seminarium, maioris enuJitionis et perfectionis gratia, de- 
ducant, unde deinceps cooperatores idoneos habere possint (Statuta 
syn. D. Wl. str. 177). 
) Stai. syn. D W. str. 189.- Uczyli się tu 
niekiedy i obcy klerycy. D. 14 lipc:ł 1628 Wojciech \Vilkowski 8ub- 
dyakolJ z dyec. poznań. zapłacił zł. 100, za dwa lata pobytu swe- 
w Sem. wł. na ).ece kan. Seb. Grotkowskiello prowizora, a ofieyał 
Sebast. Ro
tkows.ki uwolnił go od klątwy, nałożonej na niego 
z powodu oriągnnia się z wypłaceniem długu (Vol. 122). 3) oh. 
Documenta hisi. Sem. Wlad. sb.. 47.
>>>
- 28 


Pod bpCIU l\likołajem \V ojciechenI G n i e w o s z e Ul 
(1642-5-1) dał si
 znowu uczuć brak fUl1duszó\v. Wy- 
sta\vne życie nie pOZ\yahłło nIU odrlawać nawet za- 
sdków" jakie poprzeduicy jego uiszczali dla Sem. 
i kościołn katedr. Haz tylko n:\ kapitułę w Rtyez. 
1651 r. przysłał on dplcgata z żądaniem wyznnczeniu 
pro,,'izoró\\", qui tam Hegelltis Seminarii, quam alum- 
llornm il1ius cnranl haberent. K:łpituła zllulazła \vte.. 
dy sposobność przypolnnienia biskupo\\"i, że dla braku 
utrzymania, Sem. jest \v nieporządt\ u: zosta\via \viQc 
jemu sanleo}u \vybór IH.O\yizoró\\", oznaczenie funduszu 
i liczby alulnnb\v l). Gdy upoułnienia kapituły pozo- 
stały bez skutku, doniosła o stanie rzeczy \\r dyccezyi 
pap. Innocentemu X, który pismeJu do prynłasa z d. l 
czer\yca 1054 1". sprawdzenia jej skarg zażądał 2). 
'V tYUIŻC roku d. 7 pażd. bp Gniewosz umarł \v \V 01- 
borzu i spra wa kl}uiec \vzięła. 
Nastąpiły zaraz nieRzczę
li\ve \vojny szwedzkie, 

 których \Vłocławek najwięcej może ucierpiał. 
z"ge- 
dzi, choć krótko tu go
cili, zrabowali jedn
łk lniasto 
i spalili, z\vłaszeza domy kościelne. Z tych bardzo 
mało ocalało, tak że poteul kanonicy nie mieli gdzie 
mieszkać j po kilku \v jednym lnie
cić sit; musieli. 
Dom Seminar.rum, jako Dluro,vany, ocalał wpra".dzie, 
ale we,,"uątrz \vielkiemu uległ zniszczeniu. :Nie zaraz 
go wyreparowano, bo jeszcze 1662 l". d. 26 pażd. ka- 
pituła, pozwalając kan. 8ulgosto\vskiemu, aby \v bra... 
ku \yłasnego domu, zajął na mieszkauie kilka izb 
\v Sem., za warunek kładzie, aby je za to \vłasnYln 
kosztem \vyrestaurował. Dała mu takież pozw'ol
nie 
i w roku następnym, za co zno\vu miał \v szkole ka- 
tedralnej ponaprh \viat podłogi. ,,, tymże l.oku' a- 


I) Vol. :ł2J /: 13. t) Vol. 215 f. ,100. Kapituła zarzuca 
bpowi GniewoszowI, .ze dobra biRknpie znisz(.zył, Le \v nich woj 8- 
kom przebywać pozwolił, że na rt'piLraeyą katedry j na zakrYRty
 
cZf:
ci 8\Vej nie daje ('l/a \vydatkfJw z:\krY8tyjn
'eh i reparac
'i kościo- 
ła), że Sem. zcłniedbał, oS:HIę BischofHt:łlnfL cele dobroczynne pf c- 
znaczoną, dla 
ieIJie z:łbrał, ohowiązlów z z:ł})iso\\ pochod ących 
nie Rpełnia i )łra\v:l kapituły gwałci. Ob. Encykl. powszech. wip/kq, 
illtl$tr. art. Gniewosz. 


.
>>>
- 29 - 


mieszkał w Sem. i penitencyarz katedry ks. Brze- 
zii!ski kan. kruszw., z czego wnosić można. iż alum- 
nów wcale nie było. Nieustające już wtedy zaburze- 
nia \vojeune i często po\vracające zarazy, Pomorzu 
i Kujawom \vielce dały Mię we znaki. \V śród gra- 
bieży. i kontr
 bucyj da\yanycb wojskom krajo,,'ym 
i obcym, pola i maj:
tki zniszczone, przer- co ustały 
główne żrbdła. dziesięciny i procenty, z których ka- 
pituh1, i Sem. zasiłki czerpały, St
!d też starania 
przezacnego biskupa Floryana księcia C z a 1" t o r y s.. 
k i e g o (1 o5ł-7
)
 zaradzić potrzebie nie były w mo- 
żności. Przerwa \v naukach i za wieszellic działania 
Sem. tr\vało lat kilka.. O wznowienie go pierwszy 
odez\vał sit; biskup, }Jisząc do kapituły w stycz. 1661 l". 
te sło\va: "SerniuaryuIll po t
 czasy neglectnm, ut 
reassumatur żaua Ksiaże Ie
o Mość i żeb y Ven. Ca- 
'" '" c '-' 
pitululll \v to seryo \vejrzało, ut quamprimlun fiat, 
proponit; ineant przytem modos et consilia, skąd by- 
wała pro,vizya na to, aby recuperari mogła. Gdyż 
i kOMciolowi i dyecezyej ,vszystkiej ,vielka stąd by- 
wała wygoda, n. teraz sumDlum incommodum in pe- 
nuria et ob defectuln cleri" l). Kapituła odpowiada- 
jąc, po,vołuje się na nieszclęśli\ve wypadki czasu 
i prosi biskup'ł, aby znległe opłaty od dłużników od- 
zyskał, .1 ona rcszty ł...t,vo dopełni. 'fe są j
j sło\\"u: 
"Seminaryum, że d()tychczas neglectum, sprawuje to 
tClnporis vicissitudo, \v 
zelll rusina oretenus UD. 
Deputd.ti iofoJ"luabuut Ksi
cia Jego M08ci, oraz upra- 
szając, aby l
Hlnos ...\.bbates, i tych innJch, którzy 
de iure et cOl1suetudine na 
em. contribuerc powinni, 
l
shlżQ Jego 
Iość cogat ad solvenduol dictam contri.. 
butiouem". Deputo\Vanyoli zaś byli: sufr. Stan. Do- 
mal1ie\vski, Pa" cI 
liro\\ ski i Piotr Radoilski, kanonicy. 
Rozłuniejąc, ' e llaj
r CZl:'fS' c ch
('i bel czynu nie 
zdołają u'skrzesić 
ew.. \\'ziął 
i
 gurli" ie bp. Czar- 
toryski do odz.)'ski\\'allia zaległych procentbw, uliano- 
\vicie od zapisu upa \V ołuckiego na dolH..H
h Zł"\cl1n1"Z 
i llt;dk{nv. .J uż ". lU. sierpniu 1 ut) I r. żądał " t} m 


I) Vol. 225. 


.
>>>
- 30 


celu od kapituły dokumentu z zapisem owej sUID,ny 
zł. 7,000, lecz kapituła, odbywająca naówczas po- 
siedzenia swoje \v Njeszawie, z powodu grasuj ącej 
\v Włocła\vku zarazy, dostarczyć go zaraz nie Illogła, 
a nast
pnie na ponowione żądanie biskupa \V 1". 1662 
zmuszoną była od\\?iadczyć, że go nie posiada, gdyż 
wynaleść nie zdołała; akta jej bo\'viem były \v niełu- 
dzie i nieporządku: jedne \v dalekich miejscowościuch 
dla bezpieczeństwa przechowane, inne w (ynlżc za- 
miarze \v różnJcb miejscach ukryte, niektóre na\vet 
zaginęły lub zniszczone zostały w naj
ciu Szwedów 
j klęskach od zbuntowanych wojsk krajowych. Wpraw- 
dzie miało Sem. prowizoró\v, Czerniako\vskiego archid. 
wł. i kan. !logilnickiego: lecz ci, nie \viele posługi 
oddać mu mogli; dla tego to jeszcze na pocz:.!tku 
1668 f. 8em. nie było \v należy ty 111 ))o..ządku, jak 
świadczy pismo kapituły \vysłane do biskupa. ,,8e- 
minaryum, pisze ona, nie tyJko clericis destitutum 
et wagistrQ, . ale i in structura \vniwecz sh
 obraca 
i succursu prędkiego potrzrbuje, do którego jest pen- 
siones ex mon3sterio 8trzelnensi i in szycb Ich :\luść 
XX. Opatów, iuxta constitutiooes dioecesanas, tudzież 
ex SUUIIDa praenom inata in Będkó\v należel. aby te 
pensiooes authoritate JX. 
Ici yind
centur, i to 
elui- 
naryum r
titaurari et renovilri mogłu, j 1ko tuti tJ ioc.. 
cesi proticnnm, uniżenie pJ.osi" IJ. 
Wychodząc stąd na stolic
 pry uJaso\vską, up. 
Czartoryski \V 
tycz. 1674 r., zosta\\-ił \vpra\vdzie 
CUJ. 
z kilku klerykami, ale roz\voju nie zdołał lnu przy- 
czynić. Po nim biskupstwo wł. dostało 8i
 J.:I,IJowi 
G e m b i c k i e m u, bpowi płockiemu, kt()ry \v d. 26 
kwiet. t. r. przez prokuratora b.)'ł instalo\vuD)', i nic 
przybywszy do dyecezyi, umarł ;iO sierp. t. r.: jedyua 
pamiątka, to portret \\ k
pitularzu, ktbry go przy.- 
pomina. Stanisła\v S a 1" n o \v s k i (I ti76-80), był na 
tej stolicy Jat 4, ale akt z czasó\v jego uie rna \"(lale, 
nic \vięc o stanie Sem. za niego po\viedzie(
 ł1i
 mo- 
żemy. 
Ia jednak pomnik w katedrze, w kap]j(
y 


I) rui. 193 f. 194.
>>>
- 31 


N.M.P. na któl.ym dużo pochwał wypisanycb, a między 
teoli sło\va: ,,
emil1arium iam totaliter (ere destitutum 
resuscitavit, l"edditus untiquitus spectalltes" eidem re- 
stiiuit" . W pudobnych ogólnych sło\\'ach: "Sełuiua- 
ryuuI, przy tej Pl"ze
wietnej katedrze, już cale upadłe 
podniósł," \vygłasztl nad truolną jego 21 stycz. l G81 r. 
pogrzebowy mó".ca kan. 
łarcin Protfic 1). 
W t)Tchże cza.sach kapituła nie przestała trosz- 
czyć się o Sen.., CCIClll powi
kszenia jego funduszów 
i popra\vy jego stanu, czę
cią jednak t)\vczesne klęski 
kraju, częścią prędko zmieniający się biskupi, życze- 
niom jej stały na przeszkodzie. W ypra\vinjąc od 
siebie posłó,v uo nominata bpa Jana Gembickiego 
w ni. atycz. 167
 r. daje im odnoHoie do Sem.. taką 
instrukcyą: "Defectum cleri iu bac dioecesi op(ł\viedzą 
Ich \IoŚ(
, przyczyuę tego fundanlentalną da\vszy, że 
Sem. .,)uste i żadnego kleryka nie wasz, bu census na 
Zacharzu zostające, także decymy a mensa episcopali 
należyte i inn
 proventu8 nie dochodzą. A teraz in 
(Iuatuor temporibus rzadko si£; świecki (kleryk) na 
Ordines pokaże. Informabunt tedy Ich :\Ić, że provisio 
Seminarii au lllustl"issimulll (E1JisclJplt1u) spectat" 2). 
J.Jubo kapituła narzeka tu że Sem. puste, to jednak 
nie chlgle tak było. Znajdo\vali się 0\' szem prawie 
Zn\,""sze klerycy, choć \v liczbie Lardzo małej, jeden 
luL dwóch, i to takich, ktb1"lY szkoły gdzieindziej od- 
hy\\'
zy, tu pud okien) kapituły, lu"zez czas krótki 
dopełniali uauki kOHcieluej. OczY\ViHCie nie był to 
normalny stan instytutu. O klerykach miejsco\vych 
wzmianki są \\
 k8i
ga.ch Ord.nationes EpiscopO'rlt1ll, 
a niekiedy i \v akta(
h innJch. Tak up. w stycz. 
ł 677 r. knpituła poleciła, zatr' ymuć w Sem. kleryka 
'V t!8owiclR, dopókąd nie lnlijdzie dla niego tytułu de, 

wit..:ccń; 1". ) 680 \\ pażd. ululuuo\vi Górskiemu d
\ła 
zł. ł 5 IlU potrzehy; r. I ()
łi kleryk Lukasz 'fuliński 
\vymicniony \, l1łf\trykuch chrztu par
lfii rniejseowej. 
\V tej epoce naj klopotli\ysze też b.rło z
łjęcie pro\vi- 
zor(nv i narażało ich 7.U' \vyczaj ua znaczne z ,,'łasnej 


I) Po/uw gurnolotllego Ja.trz
bca... str. 31. 'JI) roi. 2:łb..
>>>
- 32 - 


kieszeni \vydatki. W testamencie kan. Stan. l\fogil- 
nickiego, zatwierdzonYID przez kapitułti 5 czer. 1672 r. 
czytalny, jako tenże bidąc prowizorem Setn.. na bu- 
do\\'ę gmachu i potrlcby alumut)\v dostał zł. 2,956 
gr. 24, a \vydał 3,9
3 gr. 16, o z\vrot \vięc zł. 976 
gr. 22 prosi bpa Czartory
)dego, pOluija zaś wydatki 
na d\vóch alunlnów, którJTch przez d\vn lata S\VYIU 
kosztem żywił i przyodziewał. 
Lep
ze widoki dla Sem. zabłysły dopiero za lIpa 
Bonawentury l\1 a d a I i ił S k i e g o (168 J - 91), kt()}.y 
zwłaszcza od r. 1685 gorąco zajął się poprn.wą jego 

tanu. Były to czasy nieco spokojniejszA dla kraju 
i kościoła. Bp. 
Iadalińskj zamyślał naprzód Z:l,vez- 
\vać z Warsza\vy jednego misyonarza z koscioła ś\v. 
Krzyża do uczenia alumnó\v. Zuczerpnął to znpc" ne 
ze wzoru innych dyecezyj, \v których ka pIani tcgu zgro- 
wadzenia dzierzy1i kierunek Seulinaryó,v. }(apitula je- 
dnak nie przyjęła projektu tego z zapałel)). 
du8zuic 
rozumiejąc, że reforrua rozpoczą: sj
 po\viuua od usta- 
lenia i po\viększenia fuuduszó\v. \V tYlU też duchu 
odpowiedziała biskupowi i po \vyjściu ó\vczesncgo 
prefekta ks. :\lichtaro,vsklego archidyakolla krusz\v., 
przedst.awiła w jego miejsce ks. Karola I)ziedzirzkie- 
wic' a, którego roztropność i uauk
, \v ciągu lat trzech 
sposobność miała pOlna(
 na urzędzie s,vego notaryu- 
sza, oraz poleciła prokuratoro\vi \vy(hu: łnU ' :\r:\z 
pensyą zł. 400. Zaspokoi\vszy za
 \V tell spu
ób c a- 
SO\Vo potl"zeb
 Sem., pro\vadzi ł.l dalej narady (ł .la- ł 
pe\vllieniu zakłauo\vi telllU trwalszego i jakby nieusta- 
jącego zarządu. Biskupa jednak zdanie rÓŻneJll było 
od kapituły, która dla tego w m. stYC;l J 685 r. pro- 
siła, aby ważną tę spra'v
 odłożono do uL\rudy z in- 
nymi biskupami. Ile Bi
 zdaje, biskup życzył sobie 
do zarządu Rem. Rprowddzić zakonników, kapituła 
zaś chciała mieć ksi
ży 8\vieckich. Naznaczono tei. 
pro\vizoró\v, z poleceniem, aby wizytowali Seul. i mieli 
l1adzór nad alumnami. Zostali nimi: Bcllo!. \Iiclzyń- 
ski, kantor Aleks. }Iadaliuski i archid. pOlnOl.. Alhi- 
nowski, \V8ZYSCY trzej z duchem kościelnym, nauk.l 
i doświadczeniem odpowiedniem. Bliższy uadzol" zo-
>>>
- 33 - 


stawiono nadal ltIicbtal.owskiemu, poprzedniemu pre- 
fektowi, ekonomiczny zaś oddano kan. Protficowi, który 
wykłada! teologią i upomniano, aby dla, iunych zajęć 
lekcyj Dle opuszczał. 
Od czasu wydania PO\vyższych rozporządzeń 
upłynęło siedm miesięcy 1685 r., w których bp. 
Ia- 
daliński mógł naradzić się z innymi biskupami i to 
nieza\vodllie uczynił. Jakoż na kapitułę \v sierp. t. r. 
wystąpił z projektem, aby wzorem innych Seminaryów 
w kraju, już urządzonych, zaprosić do zarządu włoc- 
ławskiego zgromadzenie bartoszkó\v (Bartbolomaitac) 
czyli komunistów l). Dodał do tego zachętę, iż zgro- 
madzenie to przez Stolic
 A post. jest bardzo popie- 
rane że \v inn y ch kra j . ach bardzo sie rozszel.za a także 
, c' 
i u nas, gdzie mu już ki1ku biskupów Seminarya pod 
zal.ząd oddało. Po nich też biskup spodziewa się dla 
swego Sem. \vielkiego pożytku i żąda od kupitnły 
zatwierdzenia. 
8ądzićby należało, że teraz spra\va Sem. osta- 
tecznie załat\vioną zostałg: inaczej jednak \vypadło. 
Nieznane są pobudki kapituły: ob".iniać ją, le chciała 
protego,vane pr- ez siebie indywidua przy Sem. utrzy- 
mać, lub że lękał'\ się aby jej nie odjęto dotycbcza- 
so\vego \vpł)
\vu na ten instytut, nie manlY powodu. 
\Vszakże, rzecz to bardzo dzi,,-na, nie tak dawno 
zgadzała si
 i na bernardynów, teraz nie żyezy Bobie 
zgromadzenia księży ś\vieckich, komunistów, i pragnie 
utr ym
lć stan doty(
hczaso\vy. Dokazała też swego, 
}o"'strzYlnująl} niezbędną reformti zakładu na lat 35. 
Dala bowiem biskupo\vi odpo\viedź taką: "I w tern 
uzna\\?a Ven. Capitulum specialem 8011icitudinem Jego 

lości Dobrodzieju (biskupa), że 8ew. in quamprimum 
intendit redigere 
tatnm. lensato jednak proposito 
Jego l\Iotlci, \\'i
c ponderatis circulnstantiis tempornm 
et lo
i, \yzią\v8zy za fundaUlent primaevum Pl.aedeces- 
Boru m Jego 
Iości fuudutionem, timieliby upraszaó 
J ego '[ości Dobrodzieja, aby in antiquo stato to 


l) Załoi)-ł ich hl. B:1r"łomicj IIolzh:suser od którego imie- 
ni

 t:&k ich zwano) lnu 0(1 reguły WSpOhł
gO żyda. 
3
>>>
- 34 - 


miejsce zachować raczył: non deerunt, jeżeli takie sub- 
jek ta, które ad praescribendam ordinationem na dal- 
szą dyecezyey usługę iuventutem formare będą mieli" 1). 
W końcu wracają do z\vykłcgo tematu, aby biskup 
powiększył fundusze Sem., a opatów i proboszcZÓ\\T 
skłonił do dawania składek nu instytut, całą dyecezyę 
obchodzący. Zajmują się też Sem. po daWnelUlt, i do 
odebrania od prowizoró\v rachunków wyznaczają ku- 
stosza ltIieszkowskiego, oraz kan. Ghizę i Prottica, 
do tej czynności zwykle wybieranych i z nią dobrze 
już obeznanych. 
W pół roku potem bp. 
Iadaliński raz jeszcze 
powrócił do projektu oddania Sem. pod zarząd ja- 
kiemu zgromadzeniu kapłanów i przedstawił go kapi- 
tule w stycz. J 6
6 r. Zaznaczył razem, że nad ten 
sposób nie znajduje pewniejszego do podź\vignienia 
Bem. i spodziewa się, że tel"aZ kapituła popierać go 
będzie, bo i fundusze po\viększyc zamierzył. Na to 
odebrał jednak odpo\viedź, jakiej nieza\vodnie \vcale 
się nie spodziewał, chłodną. a na \vet s1orstką, 'v któ- 
rej dość jasno przebija niechęć kapituły do jego pro- 
jektu. Treść jej i konkluzya taka: "gdy zarząd 
Sem. z pl.awa całko\vicie do biskupa należy, wolno 
mu przeto komu chce oddać je pod zarz
d i zapro- 
wadzić w niem porządek, jaki uzna za nujlepRzy". 
Ponieważ sprawy donioślejsze tylko generalna 
kapituła załatwia, z dalszem przeto poruszeniem tego 
wniosku, trzeba było biskupowi wyczeki\va
 do uro- 
czystości \vniebowzięcia N.M.P., na którą' komplecie 
kapitulni się zgromadzali. Skoro czas ten nadszedł, 
bp. Madaliński, \v punktach od siebie kapitule do I.OZ" 
wagi podanych, pomieścił znowu - spra\vę SeJn. Od- 
powiadając na notę z poprzedniej kapituły stycznio\vcj 
sobie nadesłaną, wywzajemnia się jej, UŻYW8j(:
C słó\v, 
które pokazują, że uczuł dotkli\vie odmo\vę kapituły, 
niewiadomo dla czego projektowi jego Die chętnej, 
pisze bowiem mniej więcej tymi pr.ł,\\?ie '

yrazy: "So- 
bor Trydencki (sess. 23) biskupów postano\vił kie- 


I) Vol. 227 f. 134.
>>>
- 35 - 


rownikami Seminaryó\v, dodając im wszakże do pOl. 
lDOCY dwóch seniol.ów z grona kapituły. A zatem, 
insistendo leg-i, quae iubet et non disputat, posta- 
nawia oddać Sem. wł. pod zarząd bartoszkom, zg)'o- 
madzeuiu księży świeckich, przez papieża zaleconych 
wszędzie i dla Polski, przeto domaga się aby ich 
kapituła przyjęła, jako przyrzekła". Odebrawszy to 
piRffiO, kapituła pomna poprzedniego oświadczenia swe- 
go, że biskup mocen jest oddać Sem. komu zechce, 
na sprowadzenie bartoszków przystała, gmach wy- 
porządzić postanowiła, rachunki z dochodów instytutu 
Upol'zą(lko\v:łć kazała, dobra zaś wydzierzawić więcej 
dającemu, jako to dotąd bywało. 
Jeszcze się posiedzenia kapitulne odbywały, gdy 
dnia 21 sierpnia, zawel\\'ani przez biskupa, przybyli 
do 'Vłocławka delego\vani od zgromadzenia komu- 
munistó\v. Do rozmo\\'y z nimi i zrobienia układu 
\vyznaczeni zostali: scholastyk ł'ranc. :\Jielżyński i kan. 
Baltazar Gbisa. Jaka była treść i jaki skutek tej 
1.ozmO\vy, nie podn.ją akta. :Nie inny jednak być mu- 
siał jej przeuIniot, jak przede\vszystkiem stan fundu- 
SZÓ\V 
em. i warunki pobytu komunistów we 'Vlocław- 
ku. ,. e zaś nie było ich tutaj 'v nhstępnym czasie! 
łatwo wywnioskow"lć, że fundacyi nie przyjęli, za- 
pewne dla nie stałych i niedo
t3.tecznych dochodó\v, 
Lo udtąd już kapituła \voli biskupa., przeszkód nie sta- 
\viała. Gr.volasy jej \v}aści\vie tyczyły się czego in- 
nego, miano\vicie \vy\volal1e były obietnicami biskupa 
co do ponlnożenia fundacyi środkami pewniejszymi 
unu procenty i składki, których nigdy prawie w \vła- 
ściwym czasie i bez uciążli\vej egzekucYI nie CJdda- 
\vano. Rzecz tez pewna, iż ze 120 wsi swoich mogli 
biskupi dwie jes c e dla Bem. odłączyć, co w ich mocy 
je" ało l), i tak od razu zalat, ić ważną onę, doniosłą 


I) FIIIH1ac} a z dobr stołu łJi:Jkupie
o \vymaJ{ała wprawdzie 
zgody kapituły i zutwiel"dzenh, papi
ż., j:łko nosząca charakter 
alicn:Lc)'i: lecz \\ tym przedmiocie od obojga biskupi spodziewać 
si
 mogli zgody. Sp..zeciwiało si
 jeduak zwyczajowi i honorowi 
biHknp:" :!d)
ż wsz(.alkie fnnd:\cr(
, h:!,1ż c:łłkowirie, bądż w częsci 
IU"Z)'u:JjUluiej, biHkupi u lla
 rohili z dóhr rodzinnych, lub z do. 
cl10dów swoich, którcmi dowoluic rozporzątlz:Lli.
>>>
--- 36 - 


i naglącą sprawę, ustalenia alumnatu kleryckiego 
w dyecezyi. Z tern wszystkiem, odtąd otwarty został 
przystęp temu pożytecznemu zgromadzeniu do usług 
dla dyecezyi, bo w r. 1691 prefektem Sem. był ks. 
Schlegel komunista. a prawdopodobnie i poprzednik 
jego na tym urzędzie 1688 f. ks. Jerzy Rieger, na- 
leżał do tegoż zgromadzenia. Obadwu oni byli za- 
J.azem penitencyarzami katedry, równie jak naBt
pni 
prefekci aż do zaprowadzenia kks. misyonarzy. 
Po l\Iadalińskim zajmowali stolicę wł. bpi: Stan. 
Dąmbski (1691-99) i Stan. Szembek (1699- 
1706), których akta nic \vażnego o Sem. nie zawie- 
rają, dla tego zwracamy się do kapituły. Co do utrzy- 
mania Sem. w tym 
zasie, starania kapituły niemniej 
sUJJlienne i usilne były, jako w latach dawniejszych. 
Gdy dochody z czynszów czyli procentó\\? i z pensyj 
nie zawsze dochodziły, same tylko \vsie \ritowo iZbląg 
pewniejszego dostarczały zasiłku. Zbląg za małą cenę 
wydzierzawiano, Witowo kapituła oddała pod zarząd 
archid. pomor. Albino\vskiego, który na\vet zostawszy 
biskupem sufr. z administracyi s\vojej wsi tej nie ",vy- 
puścił, ale ją trzymał bądź arendą Da wła.sną osobę, 
bądź w niej gospodarował jako prowizor Sem.: tak 
próbowano 00 większe korzYRci zakładowi przyniesie. 
Rachunki z dochodó\v i \vydatkó\v ściśle odbierano 
przez wyznaczonych do tego delegatów, którzy także 
w charakterze komisarzó\v kapituły odby\vali re\vizye 
i ekonomiczne wsi opisy. 'V ł-. 1686 czysty dochbd 
z roli wynosił zł. 1,200, po odtrąceniu \vydatkó\v na 
zarząd wsi i utrzymanie jej budynkó\v. 
Po śmierci Bufr. Albinowskiego (1706), gosJJo- 
uarst\vo w \Vitowie pro\vadził prałat ChrY1ostom Za- 
ko\vski, scholastyk, posiadający zdolności ekonomiczne 
wyż8ze nad innych z kapituły, czynny i n"tder gorliwy 
w swoich obo\viązkach. Zrobiono go pro\vizorew Sem. 
i pozwolono nawet przemieszkiwać \v Wito\vie, gdzie 
J.. 1709 nowy \vysta\vił d \vorek, ar \vkrótce został 
i proboszczem miejscó\vym. Kapituła 1". 1699 posta- 
rała się o przy\vilej, aby DJłynarz
 
 dobrach bisku- 
pich mIeli zboże dla Sem. bez pobierania przy\vilejem
>>>
- 37 - 


i zwyczajem przyznawanych im miarek. Pozostałe 
też w 
uryi sufr. Albin0'Yskiego ni.ekt6re sprzęty do- 
mowe l gospodarcze, a mH
dzy tymI 24 talerzy i tyleż 
półmisków cynowych, wydała dla Sem., zaradzając 
potrzebom instytutu według możnoMci. Po trzykroć 
w krótkim po sobie czasie (1706, 10. 11) pJwtarza- 
jąca się zaraza na ludzi j pomór na bydło, we Włoc- 
ła w ku i Wito\vie, znaczny przxniosły uszczerbek w gos- 
podarstwie, dla tego prałat Zakowski dopiero w po- 
łowie sierp. 1711 r. złożył racbunki. Z tych poka- 
zało się, że w l.. ] 708 wydatek przewyższył dochody 
o zł. 822, a przez lata następne uzbierało się nad- 
datków tych aż 1,800 zł. Dla zamknięcia rachunków, 
kapituła powróciła mu zł. 500 ze Stolcemberga i zł. 
500 L, funduszu suf. Albino\vskiego w Gdańsku prze- 
chowanego, które po zmarłym bez testamentu, według 
llsta\v synodalnych.. na ten cel obrócone być mogły; 
resztę za
 zł. 800 Zako\vski darował. W r. 1712 ra- 
chunki pokazały długu zł. 210, a \V 1718 zł. 200 które 
kapituła skąd tylko się dało pokryła. Były to wpraw- 
dzie summy nie zbyt wielkie, ale stale się powtarza- 
jące. Dobra bo\viem seminaryjskie, podobnie jak wiele 
innycb na Kujawach, kontrybucyami i furażami dostar- 
czanymi \vojskom przechodnim, tak były wycieńczone, 
że cz
sto nie posiadały dostatecLnego inwentarza ży- 
wego do upra\vy roli ani rąk lurlzkich do pra.cy: nic 
wi
c dziwneg/J, że i talent ekonomiczny ks. Zakow- 
skiego wszystkich niedostatkó\v osunąć nie zdołał. 
Przys' lo 'v końcu do tego, że 1713 r. chciał on tylko 
na \vłasu1 osobę \vziąść \Vito\\ o w trzechletnią dzier- 
ża\v
, z opłatą roczną zaleu\vie 600 zł., kapituła je- 
dnak, ze \vzgl
du, że \vieś ta pochodzi z dóbr stołu 
biskupiego, ora
 że 
enl. principaliter do biskupa na- 
leży, do niego Zakowskie
o odesłała. 
Po przejściu Stan. 8zembeka na stolicę pryma- 
sowską, bpem wł. r ostał Konstanty Felicyan S z a- 
D i a w s k i (1707-20). Jako każdemu z no\vo obra- 
nych biskupo\\' kapituła 
\vykła była przedstawia: 
potrzeby Bem., tak też uczynihL kilka razy i w po- 
stulatach 8\voich, do bpa Szaniawskiego · gł !
>>>
- 38 -. 


w sierp. 1712 r. Utyskuje tam na brak k
ięźy w dye.. 
cezyi, co nie pozwala jej nawet obsadzić wikat.yat6w 
przy katedrze, lubo dotychJzas do takowJch ochot- 
nych kandydatów nie brakło. Liczba \vymagallych 
ustawą kleryków nigdy nie była wypełnioną. W r. 
1717 prowizor prał. Znkowski przyjął do Sem. na 
stołowanie nauczycielu. szkoły, dopókąd nie dostanie 
więcej alumnów, którzJ do Włocławka nie bardzo si
 
garnęli, mając gdzieindziej ży,vność i odzienie, tu 
zaś ledwie sanIO stołowanie. 
Stan taki Sem. n3glił bpa Szaniawskiego, aby 
nowe ut.ządzenie co prędzej w niem zaprowadził. Ja- 
koż, niezrażony dawnemi n 1 epo\Vodzenialni s,voich po- 
przedników, postanowił oddać je pod kierunek kks. 
misyonarzy, reguły ś. Wincentego a Paulo. Gdy już 
zamiar swój miał do skutku dopro\vadzić, umarł bp 
krak. Kazimierz Łubieński (2 maja 1719 r.), 
za- 
niawski został n8jpoważniejszym kandJdatem do opróż- 
nionej po niln stolicy. Udał się też zaraz 'v podróż 
do Drezna, dla podzięk'J,vunia królowi Augustowi Ił 
za swoją promocyą i zacbo\vanie, jakiem siq 11 niego 
zaszczycał. Z tej przyczyny, nie mogąc podążyć Da 
kapitułę generalną w sierpniu, oznaj [nil tylko pismem, 
że sprawę Sem. załatwi po swoim po\\'rocie, i prosi 
aby do tego przedmiotu nadano kapitule tygoduio\"ej, 
na której przedstawiony będzie, t
 po\vagę i skutki 
prawne, jakie służą kapitułom generalnym. Przyj
ła 
chętnie kapituła to zawiadomienie biskupa i doniosła, 
że z prawa Sem. należy wyłącznie do biskupa, nie 
ma więc potrzeby latwiel.dzenia .lamierlonej jego 
reformy. . 
Dłuższy pobyt bpa Szania\vskiego 'v Dreźnie, 
jego powrót, potem zaj
cie sii ,vykończeniem lub za- 
łat\vianiem ważniejszych spra\v dyecezyi, nie doz\voliły 
mu, już nominatowi krako\vskielDu, przybyć do Włoc- 
ławka. Na kapituł
 więc 7 atycz. 1720 r. przysłał 
od siebie Sebastyana Komeckiego kanclerza katedry 
z pismem Bwojem, do kt6re o o dołączył' 
tkt nowej 
erekcyi Sem. z oddaniem go pod kieł.unek kks. mi- 
syonarzy. Kapituła rozporządzenie to przyj
ł. i !J -
>>>
. 


----- -- 


- 


 


" 


.... 


.. 
" 


..,. 


\ 


.,J 


'" 


, 


to 


.... 


" 


ł-- 


-. 


4 


-, 


., 


, 


ł 


Konstanty .Felicyan S aniawski, BiRknp Kujawski i Pomorski 
. 
r. 1';07-1720. 


Z portretu w kapitułfu u wł. achowanecro. 


.. 


(88)
>>>
\ 


, 


. 


... 



 


. 



 


. 


!ł
>>>
- 39 


- 


twierdziła, ze względu na pomnożenie fundu
zów za- 
kładu z dóbr biskupich, oraz wybrała nowego pro- 
wizora, kan. Jędrzeja Sokołowskiego. 
Odtąd zaczyna się nowa epoka dla Sem. wł., 
o której z 9 kt dochowanych obszerniejsze wiadomości 
, . 
poczel.pnąc nlozemy. 


II. 


Nowa erekcya Seminaryum. Wprowadzenie 
kks. Missyonarzy. 


Po 13 latach zarządu dyecezyą. bp Szaniawski 
nabyws
y dokładnego prześ,,'iadczenia o potrzebach 
Sem., postarał się tako\vvm zaradzić. v-ł 7 tym celu 
oddał je pod kierunek kks. llllsyonarzy, do czego 
skłonić go mogła zachęta pal'. Inocentego XI, prze- 
słana biskupom polskim jeszcze 1676 r. 1) i przykład 
innych biskupów naszych 2), jak niemniej powaga, 
jakiej zgromarlzeuie to n nas zawsze używało I). 

'o\vy akt erekcyjny Sem. \vl. oosi datę 31 grud. 
1719 r., ma podpis bisknp'\ Szaniawskiego i Aleksan- 
dra 
Iosto\vskiego prałata prepozyta, a także ks. .An- 
toniego Fabri \vizytatura misyonarzy; opatrzony jest 
piec r ęcią biskupa i kapituły. Oryginalny egzemplarz 
. przechowuje Hem. 4); odpisów jest kilka \v aktach 
kapituły. 


, 



 


I) Theiner, )Ionu1l1. III, 436, 437 J 639. ') Mieli już misyo- 
narze pod swym zarządem Semin:łrya: w \Yarsz:nrie od 1652 r., 
w (. 'hełmnie 167;, Krakowie 11:\ :unku 1682 i na Stradomiu 1686 
" \,,"Unio 1687, Przemy
)u 16
7, Łowiczu 1689, Płocku i Lublinie 
1717, " Gnieinio 171ti i w dyecezyi kujawsko-pomorskiej paraną 
we \vqi Ń. \\"'ojciecJa z\
:ln('j, pod Gdańskiem od 1713 r. Tym spo- 
sobem 'Vłoeławek jest dla nich dwunastą fundacyą w Polsce, 
n 102 z rzędu w całym świecie. Do r. 1719, wrC1Z z tutejszem 
Inieli 68 8emin31.).óW. \V Polsce otrzymali póiniej jeszcze fun- 
dacye: Krasnystaw 1740, Tykocin 1751, Krzesław w Inflantach 
1755, "rilno 1767, LWthv 1778, Poznań 1781 i Białystok 1796 r. 
(Encykl. kolc. t. XIV, 432). 3) \V Pa'11iętnikach swoich, ani ks. 
Kitowic 
, 
\ni Kulłąwj, nic nio znaleźli do przygany misfonarzom. 
4) DOCU1Iłeuta hist. 8em. JVlad. atr. 26. 


.
>>>
-10 - 


-- W dokumencie tym powiada biskup, że za zgodą 
kapituły sprowadza kks. misyonarzy z Warszawy 
i oddaje im zarówno ducho\vny jako i materyaluy 
kierunek zakładu. W miejsce 24 alumnów, jak chciała 
pierwotna erekcya, stanowi tylko 12 stałycb, reszta 
przyjętych własnym kosztem. utrz
my
ać się powinna. 

"undusze pomnaża z dóbr bIskuPICh l własnych, albo- 
wiem wójtostwo we wsi Szosnka odkupił od szlachty 
i połączywszy z częścią tejże \vsi do dóbr biskupich 
należącą, oddał Sern. Prefektem robi misyonarza ks. 
Stanisława Siedleckiego, osobiście dobrze sobie zna- 
nego i \"łasność _ instytutu przez prowizorów oddać 
mu poleca. 
Kontrakt z misyonarzami zawarty i w erekcyi 
opisany. obejmuje następujące szczegóły: z funduszów 
Sem. utrzymywać 12 alumnów, z tycb ośmiu polski 
i czterech niemiecki (dla Pomorza) język posiada- 
jących; dawać im żywność i ubiór, stanowiący dwie 
suknie, spodnią i wierzchnią, lecz dwom lub trzem, 
zwłaszcza młodszym, którzy poprzysi;gną w dy- 
ecezyi tej pracować i dwa lata w Bem. na nauce 
pozostawać będą. 'Vybór kandydató" zosta\vin pre- 
fektowi, jednak przedstawionyol przez kapitułę za- 
pewnia pierwszeństwo. Przyjmo\vanych mają egza- 
minować dla przekonania si
 o ich zdatnuści rlo słu- 
chania nauk; następnie uczyć ich teologii moralnej i in- 
nych przedmioto\v kościelnych, jako: katechizmu, śpie- 
wu chórowego, rachuby kościelnej (rubrU111) , zbijania 
zarzutów przeciwko wierze (controversias fidei), admi- 
nistrowania Sakramentów i ,vywo,vy kaznodziejskiej. 
Dla wprawy co niedziela alumni uczyć \vinni kate- 
chizmu w kościele parafialnym miejsco\vym, \v inne 
zaś dnie uroczyste z ambony mie\vać kazania (ad pul- 
pitum declamando), w kościołku H. Witalisa, któfl 
dla Sem. na kaplic
 orlrlłłje l). Prefekt ma dopiloowac, 


. 


I) \Vkrótce bp. Szaniawski ustnie odmi"nił to poleccnie w spo- 
sób, ze kutechizm mniejszy mają a)umlli odbywać II ś. \\'itali
'ł, 
R większy z umbony w koticiele paraf. ś. .Jana; co Hię dotąd utrzy- 
muje. Zaznaczył to wizytator zgrom:ldzenicł w akcie wizyty 1735 
r. w słowach; 'iotandum tamen, ipsnm IJlmnm lt'nndatorem, ob gra- 


.
>>>
-- .. ł 


aby alumni codziennie słuchali mszy ś., w każdą nie- 
dzielę i święto przystępo\vali do spowiedzi i komunii 
ś.; aby w niedziele i uroczystości bywali w kościele 
katedraluYlu na jutrzni i nieszporach drugich, gdyż 
od piel"\vszych 
ostają zwolnieni (oprócz świąt więk- 
szych), przez co będą mieli więcej czasu do nauki; "'01- 
ni i odjutrzni w ś\vięta mniejsze dla .medytacyi lub kon- 
ferencyi; w \viększe jednak uroczystości Kościoła winni 
zawsze by\vać na jutrzni i sUIDach, śpiewnych przez 
prałatów, oraz osobom kapit.ulnym służyć do mszy 
czytanych 'v niedziele i święta, po jutrzni przez nich 
odprawianych l). Do alumnów też należy pomagać 
wikal.yuszom w śpiewaniu drugich nieszpór i godzin 
mniejszych w niedziele i H\vięta, jak niemniej uczest- 
niczyć ,ve wszystkich procesyach. Opócz prefekta 
Sem. ma mieć dwóch profesorów i braciszka (frater 
coadiutor) do zarządu gospodarstwem. Przy celebrach 
biskupa i sufragana, a także przy ś\vięceniach klery- 
kó\v, powinien być obecny prefekt lub profesor i pil- 
nować obrzędó\v. Za usługi s\voje misyonarze do- 
staną stół \vspólny z alumnami i na ubiół' co rok 
księża po 300 tynfó\v, braciszek 200. Za
trzega też 
ta erekcya, aby przełożony misyonarzy nie brał tytułu 
l)uperior' Dornus, lecz Prae{ecilfs Se71linarii. Bisku- 
powi pozosta\vione prawo \vizytowania Sem., dawania 
mu kierunku duchownego i ekonomicznego przez de- 
cretd reformationis i ordinationes; wizytator zaś mi- 
syonarzy mo' a tylko \vizytować i dawać rozporzą- 
dzenia osobom 8,vojego zgromadzenia. Oprócz tego 
nad 
em. czu\vać b
dzi
 dwóch prowizorów z grona 
kapituły, z których jednego biskup, drugiego taż ka- 
pituła obiera. Ci iOlieniem biskupa winni porządku 


vcs eausas, Jo
te:\ mutavisse ordinationem de catecbismo diebns 
llominicis in eccleshł. parochiali \\'l:H1islaviensi per alnmnos Semi- 
nurii declawallc.l0, it:" ut dictns catechismns abhlnc in ecclesia 8. 
Vitalis, non autem in parochi.,li, talu c.lominicis, qnam slUs festis 
dieb\Hł }Jerdgi debeat. 
I) Słuzyli klerycy stojąc 
elebrującyn1 przy ołtarzu, dla ka- 
noników po jednemu, dla prałatów wykle po dwóch; co ustało 
dopiero 1890 r.
>>>
42 - 


pilnować, prefektowi w odbieraniu procentów poma- 
gać, alunlnów na znsadzie opinii prefekta przyjmo- 
wać, do święceń tytuły im naznaczać i biskupowi 
pl.zedstawiać. Wydalanie złych i niezdatnych pozo- 
stawia uznaniu i BUJnieniu prefekta, za poprzedniem 
wszakże zawiadomieniem prowizorów. ci znowu o sta- 
nie Sem. mają biskupa objaśniać. Nie wolno prowi- 
zorom z dóbr Sem. korzystać, cl 11 i brać ich w bez- 
pośredni swój zarząd. Ponieważ mOtjątek 8em. prze- 
chodzi pod za wiadywnnie prefekta, t
n \vięc, na mocy 
erekcyi bpa Karnkowskiego, po\vinien corocznie na 
Trzy Króle składać rachunki biskupo\vi lub kapitule; 
a gdyby \v Sem. nie znajdo\vało się kiedy 12 alumnów, 
fundui;z na nieobecnych przypadający, z\vracać i skla- 
dać na depozyt kapitule. W t.ymże akcie bp.. Snniaw- 
ski przyrzeka własnym kosztem \v krótce \vyrestauro- 
wać dom i zabudowania seminaryjskie, poczenl ,vszel- 
kie naprawy należeć będą do prefekta i dokonywać 
ich ma z dochodów instytutu. ,V reszcie, dopókąd 
misyonarze nie będą mieli wł
snych aparató\v koś-o. 
cielnych, pozwolono im używać zakrystyi prałackiej. 
Kościół też parafialny we wsi ",Vitowo na Kujawach, 
wsi seminaryjskiej, ze 'v szystkimi dochodolmi tego 
beneficjum, oddany zaraz został misyonarzom, z obo. 
,viązkiem utrzymywania \\'lkaryusza księdza ś,viec- 
kiego. Jak \vidziuIY, cała ta erekcya spisana została 
na \vzór pier\vszej bpa Karnko\vskiego, \vypełniona 
tylko odpowiednimi szczegółami.. Kapituła zat,vier- 
dziła j
 na generalnem posiedzeniu w stycz. 1720 l". 
a następnie i bp. l(rys tor ...-\ ntoni Szembek dnia 26 
listopada ł 721 1". 1). - 
W pół roku po napisaniu wspomnionego 1ktu 
erekcyjnego, bp. Szania\vski odlnienił go nieco \v kilku 
u)iejscach i .lno\vu podał do zat\vierdzeuia kapitule 10 
maja t. l". 1720, co taż uczyniła: z \vyłączcnicm je- 
dnego punktu \v trzecim ,varuuku, który j sam biskup 


I) Biskup Krysztof 8zembek, bczpo
redni następca bpa Sza- 
nia\vskiego, z:ltwierdzając URt;J.W
 Bem., dolołył mu przywilej wol- 
nego od miarki i opłaty mlewa wc w8zystkich młynach biskupich
>>>
- 43 - 


w oleyginale zakreślił, dodając na boku: SC'Aiptun
 ex- 
tat: his forJnatibus l). Dokument erekcyjny złożono 
. k:.pitule 29 maja do ingrosowania w księgę odpo- 
wiednh
 2). 
W tymże czasie załatwiono także inne sprawy 
Sem. dotyczące; miano" icie, zamianę domu z ogrodem, 
naprzeciw szpitala ś. Witalisa, za który mansyonarze 
katedralni dostali grunt d,vóch ogrodów małych, od 
mieszczan przez bpa Szania,v
kiego kupionych, tudzież 
l.amianę ogrodu szpitala na inny ogród, gdyż d\vie te 
posesye przyłączył biAkup do 
em., dając za nie pewne 
grunta. Kapituła obie zamiany zat\vierdziła, zastrze- 
gając zbudo\vanie mausyonarlom domu na placu nowo 
im danym. Do ogrodu Seul. przyłączył też biskup 
ogródek do prebendy Bratko,yskich w kaplicy ś. 
Jar- 
cina należący, za co prebendarza miał czero innem 
wynagrodzić. 'fytu sposobem bp Szaniawski najwię- 
cej ,vłasnym fund uszem u porządkował Sem. i urzą- 
dził przy niem ogród, nie \vieJki \vprawdzie,. lubo 
z kilku placów złożony, ale bliski i gmachu dotykający. 
Do odbioru fundacyi wizytator misyonarzy ks. 
Fabri, \vysłał d. ] O maja 1720 r. dwóch ze swego 
zgromadzeuia, ks. Łukasza Orzecbo.\Vskiego i kleryka 
Urbana :\lalino\vskie
o, ze Rpra.vami ekonomicznemi 
dobrze obeznanego. Zaraz dnia llClstępnego prałat Ża- 
kowski, naó\vczas pro\vizol" i dzierzawca dóbr Sem.. 
oddał im ". poshł.danie \vsie \Vitowo iZbląg, przy- 
czem in\vent.nrz spisano, granice pól wskazull
 i za- 
sitj\\'Y obejrzano 3). l
apituła podzięko\vała Zakow- 
skieu1u za popra\vę dóbr i korzystny ich zarząd w cza- 
sarh baruzo trudnych. \kt tradycyi d. 2
 maja pod- 
pisali l)l.o\vizoro\" ie: Seb KOlllecki kanclerz katedry 
jako delegat biskupi i kan. J
drzej Sokolo\vski, jako 
delegnt kapituły. Dom za
 i całą posesyą w \Vłoc- 


ł) Doctlmo h. Semin. Wiad. str. 30. ') Xie ma w k8i
dze: 
Erectiones Eccl

iarum Dioec. \Vhul. T""ol. 1:1, lecz W' księdze J"ol. 
49, fol. 1 i \V \vizytach katedioy. J) Opis tradycyjny in Libo Erec- 
tionum ITol. 12 jol. :J 6 0-262, :alc nie oryginał, gd)"ż ten sporz
. 
dzony był oddzielnie. 


.
>>>
- 44 - 


ławku odebrali misyonarze w m. lipcu, przyczem wrę- 
czone im były nastepujące dokumenty: l) Erekcya 
z d. 31 grud. 1719 r: 2) zezwolenie kapituły na od- 
danie dla Sem. domu ruansyonarzy nnprzeciw szpi- 
tala ś. \Vitalisa, wraz z ogrodem; 3) rezygnacya tego ź 
domu i ogrodu na rzecz Seul., zdzIałana przez ks. 
Pączkowskiego seniora kolegium mansyonarzy; 4) re- 
zygnacya ogrodu przyległego do Sem., stanowiącego 
własność tegoz szpitala, dana przez prepozyta szpi- 
taIa ks. Bartł. Pa\vorskiego; 5) zezwolenie kapituły 
na odłączenie ogrodu od domu lDUJ"owanego prebendy 
Bratkowskich i odstąpienie go Seln.; 6) dekret bpa 
Szaniawskiego przyznający łąkę nad Bachorzą jako 
należącą do \vsi Szosnka; 7) za
\viadczenie ks. Hiero. 
nima Wysockiego opata trzemeszeńskiego, że \vspom- 
niona łąka za\vszc nnleżała do \vsi Szosnka; 8) spis 
książek i przedmiotów przez bpa Szania\vskiego ofia- 
rowanych dla Sem. i do dóbl. jego; 9) spis in\\Ten- 
tarzy żywych w tychże dobrach, mianowicie przez 
biskupa dokupionych; ) O) Bwiadectwo ks. Jana Niesz- 
czewskiego, kustosza wolborskiego o posiadaniu przez 
biskupa fundatora do,,'odó\v prawnych na zapisy le- 
gowane na dobrach Zacharz; \vreszcie, później nieco 
oddano także kontrakty z rzemieślnikami i spis \vy- 
datków na reparacye gmachu Sem. z fnndns.ló\Y bpa 
Szaniawskiego, już pod kierunkiem misyonarzy do- 
pełnionych. O oddaniu aktu pier\\Totnej fundacyi Senł. 
i jego dawniejszego archiwum, niema tu \vzmianki. Są 
jednak ślady, że \v późniejszym czasie niektóre pa- 
piery instytutu dotyczące, rlostały 8i
 zgromadzeniu 
misyonarzy i przechowywano je w \VarszLł\vie u 8\V. 
Krzyża, \v głó\vnym i macierzystym Domu zgroma- 
dzenia. Stąd, po zniesieniu misyonarzy w f. 1865, 
wiele z tych dokumentó\v, bądż dostało si
 w ręce 
prywatne, bądź zupełnie zagin
ło. Z \vYlnienionych 
wyżej, zaledwie erekcya druga i kilka mniejszej agi 
pozostało na miejscu.
>>>
-- 45 - 


III. 
Ogólny rys rozwoju Seminaryum od 1720 do 1900 r. 


Sprowadzenie kks. misyonarzy, obok innych, te 
przedewszystkiem ważną korzyść przyniosło Sem., ż
 
już ani kapituła, ani biskup, starać się nie byli zmu- 
ar eni O profesorów i alumnó\v. Fundusze dostateczne, 
oparte na stalszej podsta\vie niż dotąd. zapewniały 
ter' byt instytutowi, bez względu na nie przyjazne oko- 
liCZDO
ci czasowe. 
Pobliskie szkoły jezuickie w Toruniu i Poznaniu, 
a także \v Bydgoszczy i Gdańsku (Szotlandzie), do... 
starczały alun.nów dobrze uawet przygotowanych w fi. 
lozofii i teologii, nie wiele przeto pracy pozostawało 
pl.ofesorom \\ dopełnieniu ich kapłańskiej nauki. Do 
upadku bo\viem szkół katedralnych i zniesienia jezu- 
itów, Seminarya ducho\vne więcej zajmowały się uro- 
bieniem lycia kapłańskiego \v alumnach, niż nauką, 
którą przeważnie pozosta\viały szkołom i akademiom, 
juk widać z da\\9nych ich usta\ , czyli statutów. To 
też przekonanie długo utrzymy\vało się w groma- 
dzeniu tutejszych misyonarzy i dla tego, mimo nale- 
gań biskupów, aby alumni przynajmniej dwa lata 
'v SfW. odda\V
tli się nauce, Z\\'yczajnie przedstawiono 
ich do {ł\Vi
Cell daleko wcześniej. Głó\vny nacisk 
sta\viali profesoro\vie na naukę katechizowania i pra- 
\vienia kazań, obok pobieinego kursu teologii moral- 
nej, która jedyną była i istotną nauką kleryka, La- 
trudniającą go \\' szkole rano i po południu. ::\lisyo- 
Dar 
 ro
unlieli. le należy im do parafij wiejskich 
dostul'c r nć kleru, n
ułali \yięc instytutowi wyłączenie 
praktyczny kierunek, zosta\viają
 po za Setno wyksltał- 
cenie k3 płanó" do \vyższych ul"zędó\v i posad w d)Te- 
cezyi. \\'iodło ich do tego przekonanie, że prostot&. 
ludu \viejskiego, ost..ł.j4cego \'" l)oddańst" ie .panów 
i ciężkiej oddanego pracy, niE; tyle uCLonych, Il
 ra- 
czej pobożnych i ś\viętobliwych wymaga pI.ze\ odnlków
>>>
- 4R 


, 


duchownych, kt6rych przykład życia naj więcej po- 
uczać i budować potrafi. 
W ten sposób przeszedł cały pra\vie wiek XVIII; 
koniec dopiero jego ważne wprowadził odmiany. Znie- 
sienie jezuitów i sekularyzacya szkół pijarskich, nie 
mogły pozostać bez wpływu na stan Sem. Wynikła 
napl.zód potrzeba rozszerzenia nauk teologicznych, 
a wkrótce potem zaprowadzenia \v Sem. filozofii, przy- 
najmniej logiki, i \vreszcie, "zmocnienia języka ła- 
cińskiego. "., następstwie czasu \veszły i inne nauki 
przygotowawcze. co już przypada na wiek XIX: Se- 
minarya bowiem są szkołą sp
cyalną i służą młodzieży 
posiadającej już ogólno elementarne \vykształcenie, 
stąd stan ich naukowy zawisł także od szkół kra- 
jowych, które u nas od upadku rzecz'ypospolitej tak 
częstym podlegały odmianoul, że trudno \vskazać po- 
kolenie, wychowane pod jednym szkulnym kierunkiem. 
Z rozszerzeniem nauk przybyw3ło do Sem. profesorów 
i lat nunki, której już tici
lej pilnowano. Wszelakoż 
powiedzieć nie można. aby Seminarya misyonarslie, 
a więc i włocławskie, w naukach wysoko stały. Zda- 
rzało się bo\viern, te Da profesora pusył.\1i oni kle- 
l.yka lub dyakona wprost z ła\vy szkolnej, nie posia- 
dającego zamiło\vania \v nauce i nie dającego l.ękoj- 
mi \vykształcenia się \vlasną pracą. f)rzy takim 
profesorze o postępie w nauce 010\VY być llJe mogło, 
zwłaszcza, gdy niechętnie przyj mo\vauo kandydató\v 
z wyższych szkół, w przekonaniu, że u nich trudno 
znale8ć pokorę i posłuszeństwo, na którem stoi siła 
rządu kościelnego. Były to wpra\vdzie wyjątki, cho(
 
pod koniec częściej S\ę trafiające. 'licH bowiem i mi. 
syonarze wykształconych m
żó\v, na katedrach pł-O- 
fesorskich wyrobionych, do których należą: kkt:ł. Bo- 
janowski, Pawlicki, Dorobis, Putiatycki, Dwocho\vski, 
Popławski i inni, wszyscy ci pra \vie i \v \Vłocła \v ku 
praco\vali. 
Na podniesienie nauk w Seminaryacb, nie mało 
wpłynęła u nas akademia duchowna \varSZawsk3. Do- 
starczała ODa profesorów do zakładów l1uukowych 
duchownych i 
\vieckich. ,V niej ks t,lcili 8i
 pro-
>>>
. 


41 


fesorowi do Seminaryów i zakolló w wielu. Kleryków 
swoich posyłali tam pijarzy, paulini, dominikanie, au- 
gtlstyanie i franciszkanie, a ci następnie podnosili 
studya naukowe w swoich zgrooladzeniach. Jedni 
misyona.rze tego nie czynili: uważali bowjem tę uczel- 
nię za szkołę napół świecką i ,vzbraniali się posyłać 
tam swoich kleryków, aż do 1.. 1
57, \v którym im 
to polecił ks. arcybp_ Antoni Fijałkowski, grożąc, le 
inaczej biskupi poodbierają im zarząd 
enlinaryów, 
jakie ,vtedy jeszcze zostawały pod ich kierunkiem. 
Głosy takie słyszeć się dały i gdzieindziej l). 
Iimo 
to Seminarya lllisyonarskie, a między niemi i wł., 
uie hardzo odsta \vały od ówczesnych, prowadzonych 
przez kapłanó\v ś\vieckich. Coraz bowiem nowe i co- 
raz obszerniejsze podręczniki do nauk duchownych, 
wychodzące za gł-anicą, sta\vały się własnością je- 
dnych i drugich, a głó\vnie, że ś\vieccy księża z po- 
sad profesorskich prędko przechodzili do obowiązków 
na parafiach, nie mieli więc czasu ani sami naukowo 
si
 \vyrobić, ani 'v Sem. prac swoicb utrwalić. Pro- 
fesorst\yo mało płatne, a trudne i bardzo odpowie- 
dzialne, \veale nie n
ciło młodych kapłanów, których 
ideałeul była parafia i biskupi zmuszeni byli dawaó 
im zachętę \v obietnicy korzystnego beneficyum w przy" 
szłości; jak to czytamy' statutach dla Sem. pod- 
laskiego, danych przez bpa Gutkowskiego »). 
'V ten sposób pier\vsza jul połowa przeszłego 
"ieku znaczne zapro\vadziła odrniallY w Sem. Usta- 
lono pOl"z,
dek zajęć podzielonych na knrsa, wprowa- 
dzono wi
cej nauk i rozszerzono ich wykłady, przy 
pomocy odpo\vicdnich podręcznikó\v, jakich dawniej 
zupełnie niedo8ta\vało, po,vi
kszono też liczb
 profe- 
soró\v i liczb
 alumnó\, obowiązanych do przejścia 
cnłego kursu nauk, gdyż u'" s koły wcale si
 nie oglą- 
d,Lno. Nie przyszło to od ra.lU i pra\vie nazn8czyć 
mOlua lata, " których \vspomniane tu odm iany mialy 


I) Zdanie ks. \\ OłoIH.'zewskiego, póżniejs.ll'go bpa 
mudz. 
kiego, \v książce kd. Lud. Ad:uua Jncewicza JVspumniefłia Zmudzi 
8tr. 169-177. 1) Encykl. kusc. t. x. XV, 72_
>>>
48 - 


miejsce. Prawie bowiem do roku 1790 misyonarze 
dawnych trzymali się zwyczajów; nast
pDie do r. 1824 
Sem. razem z krajem całym różnym \vpływom i dd. 
mianom ulegało; potem przez bpa Koźmiana nowe 
uleządzenia utrzymało i wprowadzone na tę drogę, jako 
samodzielna uczelnia duchowna, stara się zadaniu swe- 
mu odpowiadać, czyniąc postępy, stoso\vne do wyma- 
, 
gan czasu. 
Gdy biskupi przemieszki\vali w W olhorzu, lub 
innych miejscowościach dóbr swoich, it potem w Ka- 
liszu (1819-1850), kapitule pozostawiony był nadzór 
nad Sem. Dopiero bp. Kożmian osobiście kierował tą 
szkołą duchowną, polecając oficyałowi i konsystorzo\vi 
o najdrobniejszych nawet wypadkach składać sobie 
sprawozdania i przesyłać je na piśmie do {(alisza, lub 
Warszawy. gdzie jako senator królestwa, spędzał 
część roku każdego. Odtąd wpły\v konsystorza Mtał 
się prze\vażającym. Za rządó\v dyecezyą administra- 
tora i biskupa Tomaszewskiego kapituła z pro\vizo- 
rami wróciła po czę
ci do dawniejszego s\vego zna- 
czenia i przewagi, od której usiłował os\vobodzić 
em. 
prefekt ks. Jan Bóbr, człowiek czynny i stano\visko 
swoje rozumiejący. Przy słabym jednak i ch\viejnyuI 
biskupie, pragnącym obu stronom dogadzać, nie zdo- 
łał prefekt podnie
ć znaczenia SelU. i profesoró\v. 
Lubo z Włocła\vka zmuszony był \vkrótce uStąplĆ, 
zaprojektowane przez niego usta.\vy, zostały przyjęte 
i ogłoszone podczas kanonicznej ,vizyty katedry, 'v r. 
1840 dQpełnionej przez bpa Tomasze\vskiego. Od- 
mienił je nieco i uzupełnił bp. l\Iarszewski \V l". 1861, 
a z tych powstały ustawy bpa Bereśnie\vicza 1884 1"., 
układem wiicej niż treścią od tamtych różne l). 
W r. 186-1, gdy zniesieniu ulegli kks. misyonarte, 
zastąpić ich musieli w 8em. profesoro\vi
 ksiQża 
świeccy, nie od razu \v8zakże. Pieł-\V8i, tych \\ eszli 
kks. Zenon i Stanisła\v Chouyńscy, po b.t.:u.ych za 
ubywającymi misyoD9rzaloi wstępo\vali inni. \V tYIUŻC 
czasie Instytut, .lostając pod \vyłączuYlll nadzorem 


I) Ducum
J&ta ld:łt. SI. JYlatl. p. 137, 143, ló3.
>>>
49 - 


naczelnej zwierzchności dyecezalnej, obok rozwoju 
swego pod każdym względem, wzrosł w powagę i zna- 
czenie, jakie słusznie mu się należy w dyecezyi. 
. Rozwój i obecny st
n Sem. przedstawią naj- 
lepiej szczegóły, które w następnych rozdziałach po- 
dajemy, biorąc naprzód pod uwagę naukową i duchow- 
ną j ego stronę, a potem ma teryalną. 


IV. 


R ak tor i Profesorowie. 


": 


C' 


Liczby profesorów pierwotna erekcya nie podaje, 
a mó\vi tylko: Rector et l\fagistri, lub Praeceptores 
et 
Iagistri. Nie wyszczególnia ich także relacya 
o stanie dyecezyi, przez bpa Karoko\\Pskiego zosta- 
-\viona następcy l). Dopiero wizyta katedry, odbyta 
przez tegoż Karnko\yskiego \" 1577 r., daje na," jaś- 
niejsze pojęcie o profcsornch Sem. i naukach wykła- 
daDych. )lówi oua, że z początku zaraz bylI) d\vąch 
pl"ofesoró\\Y do wykłauu teologii, dwóch do filozofii 
i trzech bakałarzy, zajmujących się nauczaniem języka 
łacińslicgo, greckiego i bumaniorów. Tym sposo- 
bem, instytut od 1.azu postawiony był na wyżynie 
odpo,,,iedniej sw
mu :ładaniu lłoz\vój zakładu po- 
\\ strzY"lał'l lal"a' u, ił, następni
 inne nieprzyjazne 
okoliczno
ci nie pozwoliły mu wznieść się nawet .do 
stopnia pier\,'otnie mu zakreślonego '). 
O przymiotnch \vyuluganycb od profesoró\v, pierw- 
szy miejscowy pogląd maluy \l' odpo\yiedzi kapituły, 
przesłanej bpo\vi \V R\vrz)?ńco\yi Gembickiewn 1617 r., 
gdzie ona tak si
 \vyraża: "Praefectns horum Clerico- 
rum sit prJh.ltne virtutis et erutlitionis competentis, 
actu presbytel' et S. Tb. Dr. fi 00 w)'kładu nauk 8\viec- 
kich ta" kapituła zalec' mistr a i bakałarza ze szkoły 


I) Docu",. p. 15; leJRum. A, 4. ') OliW. XVI, 14; 
, 8. 
ł 


'-
>>>
- 50 - 


kated..alnej l). Chce też,' aby. pensya magistra wy- 
nosiła przynajmniej 300 zł. pol, prefekt zaś powinien 
dostać wi
cej, bo im hojniej zostanie wynagradzany, 
tern sposobniejszego otrzymać będzie można. Ponie- 
waż bp. Gembicki naznaczył tylko 200 zł. pol. dla 
prefekta i zapisał je na czynszu oleudrów z wsi 
Korabniki pod Włocławkiem (1616 r.), wypadało 
jeszcze biskupowi. według u\"agi kapituły, dołożyć 
coś z innego źródła. To wyraziwszy, koilCZY ona 
przedstawienie swoje 810\\'y: "Ażeby za\\'sze goto\ve 
Bubjectnm pro Praetecto do tego clericatu było, spo- 
sób na to poda\va Venerab. Capitulum lllmo Domino.. 
Nieboszczyk ś. p. ks. Rozdraże\vski legował jn Urhe 
(\V RZY1Jlie) do ś. Stauisła\va tysiąc skudów 2), a Car- 
dinał Borromaeus, jako exekutor nieboszczyko\vski, 
fundował tamże kilka sacra (rnszy śzv.) \v tydzień 
})ro anima defl1ncti episcopi (Rozllraże'lvski) i dał na 
to ex derelictis drugi tysiąc scutorum.. Utraque SUln- 
ma dana jest in censum, który czynsz provis()}.es 
hospitaIis obracają na sacellana jednego błn1że przy 
kościele ś. Stanisława. Prosić przeto Ojca św., żeby 
ten Racellan bywał .la\VSZe a Veo. Cnpitulo, albo oilb 
Episcopo wladislaviensi pro telnpore cxistellti, na t
 
sacelIanią, z czynszu ks. Rozdraże\vskiego erygowal1
h 
podawany i stąd posyłany, któryhy stojąc \v s\\"ych 
powinnościach tamtemu kościoło\vi, studia theolngica 
in Collegio Romano odprawował zaraz (zarltZelJl), 
i wziąwszy tam gradum (doktorat)., na pracę alho do 
Cle-ricatu (sel11inaryu111), albo 113 jaką inszą do dye- 
cezyi się zwracał. Jego żeby nuftya nie t..uduił" (aby 
JVłosi tenut nie jJ1 w zeszka(lzali), otrzymaó u Ojca Ś\v.; 
oko na to mieć potrzeba 3). 
Takie były poglądy i rady kapituły; takie jej 
zdanie o przymiotach prefekta Seul., który jako prze- 
wodnik zakładu, wi
cej ducha kapłańskiego i \vi
cej 


I) Stąd r. 1631 polecono magistro\\ i szkoły, aby alumnom 
wykładał humaniora przez dwie godziny dziennie; kantor Z:lŚ 
w każdą sobotę miał icb uczyć śpiewno Docum. p. 4
. ') Monum. 
II, 32 i 84 w kodycylu testamentu. J) Acta (Jap. Wł. Vol. 221 f. 104.
>>>
- 51 


nauki posiadać powinien, oraz szerszy mieć widok na 
to oboje, a nabyć go moźe tylko w szkole wyższej, 
jaką jest akade)uia, i szczególnie w Rzymie. l\IYHJi 
te poczerpnęła z własnego dOHwiadczenia, wielu wtcdy 
bowiem było w jej r;ronie mężów wysoko wykształ- 
conych, co jej mi
dzy kapituła m i kraju zjednało wy- 
szczególniający tytuł: C a p i t u l u ID d o c t i s s i m u m, 
jak mówi Damalewicz; podobno od pa),. P8wła IV 
jej dany l). 
W roku nasttipnym (1618), kapituła, wznawiając 
starania o otn orzenie Sem. przy katedrze, prosiła 
biskupa, aby wcze
nie upatrzył kapłana zdolnego do 
kierowania młodzieżą duchowną i ula lepszego wy- 
doskonalenia wysłał go do akademii krakowskiej. 
'V innych zaś przedmiotach, SeID. dotyczących, prag- 
nie porozunlieć się z biskupeLn, gdy tell do Włoc- 
ławka przybędzie. 
Z przytoczonych dopiero u\vag kapituły widać, 
że do SeUl. l ądała profesorów posiadnjącycb dosko. 
nalość życia kapłańskip.go i wyż szą naukę, oraz że 
('hciała ich mieó odpo\viednio uposażonych. Co o nich 
akta docho\vały podajerny tu koleją czasu. Z pew- 
nOHcią \vykt\z ich niezupełny, z\vłaszcza z lat począt- 
ko\vych; Inoże jednak 'v przyszłości z innych żródeł 
da sit; uzupełnić. 
I. W relacyi s\vej o stanie dyecezyi powiada 
bp. Karnko\vski, że starał sit; od razu posta\vić Sem. 
,vysoko i powołał do niego m
żó'v słynnych z nauki, 
, których wymienia Pliszkę i Grodeckiego 2): ci byli 
tu pier\V8' ymi ..lumuów profesoralni. 
Jedrzej Pliszki (Pliecius), rodem z dyecezyi łuc- 
kiej, nauk \yyz\volonych bakałarz, gorliwy i znako- 
lnity kaznodzieja. Bp. 
arnko\\'ski \ yświęcił go nu 
wszystkie stopu ie aż do kapłańst\va ł 571 r., a. potem 
u Pn\vła Działyilskiego starosty niesza\\'skiego, wy- 
jednał mu prezeut
 na prołJost",o \V Xicsza\\,ie 1572 r. 
Pliszk , był razem dziekanem niesza\vskilU. Sam biskup 


I) Damalewicz, Vitae Epl1 or . V). p. 37. ') lonum. X, 8. 


.
>>>
- 52 - 


nazywa go: pietatis vir atque erudit.ionis summae l), 
a wizytujący kościół uiesza\vski oddają nlu \vysokie 
pochwały; w r. 1582: vi.. doctns, vita iotegerrimns; 
a 1598 r.: vir, cuius pietas, vita, mores, iutegritas, 
studium ac incredibilis tueutlae ac promovendae Ec- 
clesiae Dei zelus, in perpetuHs aeternites merito cOln- 
mendaudns 2). Pliszka mial mo\vę na synodzie w 'Vłoc- 
ławku 1568, "w której \vyhornie naucza, jakie jest 
powołanie kapłana i jakim on być powinien. Skreś- 
lone w niej istotne obowiątki księży i teraz jeszcze 
za wzór poslużyćby mogły", m()wi Sobieszcz'\ński 3). 
Mowa ta ,,"ydrukow3na przy synodzi e \\ spornnionyul, 
a także oddzielnie: Sre'IJIO synodicus, \v Poznaniu 1593 
roku 4). Otworz)'ł Pliszka w NieszR\vie szkolę dla dziew- 
cząt, pod zal.ządem swej siostrzenicy: co na one czasy 
jest 1.
adkością, godną zaznaczenia; dzie\vczęta bo\vielD 
uczyły się po k laszt\Jracb żeńskich, a pry,,'atnych 
szkół dla nich \v tym czasie prawie nie lnamy :»). 
Jan G'rodec"hi lub Grocki (Grodecius): vir gravis, 
luagister artium, mówi o nin, wi y ta kościoła r:ułzie- 
jowskiego z ł-. 1582; a bp. K 'lrnkowski w relacyi pis' e: 
acerl.imu8 haereticorum persecutor, Radzieioviensi ee- 
clesiae cum summo vitae periculo praeest 6). Był 
więc obrońcą wiary katolickiej na Kuja\vach, gdzie 
bez względu uawet na g."ożące .nln niehezpieczeńst,vo 
śmierci ze strony fanatycznego zapaleńca Rafała Les1..- 
czyńskiego starosty radziej owakiego i przebiegłych 
propagatorów berezyi Jędrzeja Prnżn'(Jwskiego i Ja. 
kóba Nielnojewskiego, zast.l \viał si
 ... nauk
 Chry- 
stusa Pana. Od bpa K .lrnko\vskiegu otrzym',ł pro.. 
bOBtwo w Radziejo\vie, i potem 1574 r. drugie s
- 
siednie \v Chełmcacb na Kujs\vach, \vsi biskupiej, 
OJ.az prelaturę kautora \v kolegiacie krUbZ\vickiej 1 J. 


J) 
JonfJm. X, 8. ,) Monum. AIX, 5M i 87; XXI, 120-Acta 
Cap. Vo). 69 f. 17 v. 8) Encykl. Orgelbranda więkHZU) t. }..X, 828. 
4) Oon titutionel etc. Coloniae 1672, str. 7, I ks. Z. Chodyń,ki, Sta- 
tuta, str. 4t;-Estreicher, Bibliogr. IJo1. AV \V. 
tr. IHO. 6) cta 
(Jap. Wł. Vol 68 f. 160 I Monum. XXI, 121. ,) onuT1I. XIX, 
61 i X, 8. 1) lonum. X, 8. 


.
>>>
- 53 - 


Posiadał wspomniane beneficya jeszcze 1582 r., ale 
następna wizyta z r. 1594, której akta pozostały, 
kładzie już w Radziejowie Gaspra Chronowskiego 
(Chronovius) jako proboszcza; niewiadomo kiedy Gro.. 
dziecki umarł. Za niego Radziejów był siedliskiem 
i l.ozsadnikiem herezyi. Liczny szereg odstępców od 
\viary ojców, pod świeckiem Leszczyńskiego, a du- 
chownem przewodnictwem 
Iikołajewskiego, podaje 
wizyta z r. 1594: miał więc Grodecki nie małą za- 
sługę ze swej prac
 1). 
O innych profesorach z czasu bpa Karnkow- 
skiego nie ma wzmianki. Gdy ich zaraza rozproszyła, 
już się nie zebrali pod hpem Rozdrażewskim, gdyż 
ten wolał alumnów posyłać do szkół jezuickich w Po- 
lnaniu, gdzie profesorów nie potrzebował opłacać. 
Pr
 eciągnął się stan ten do r. 1620. Z tej epoki po.. 
zost:łło kilktl zaledwie notatek na luźnych kartkach, 
obej mujących spis alumnów, uczących się \v Pozna- 
niu od r. 1586 do J 596, oraz pokwitowania prefek- 
tÓ\\' Sem. poznallskiego i kuja\vskiego, z odbioru opła- 
conych za nich pieniędzy do r. 1609. Na kwitach 
wspomnionych czytamy tych prefektów: r. 1596 To- 
1nasz 6"ie'radzki (Sieradiensis), 1597 .Tan Ubery (Ube- 
rus), ks. Załęski, pisze go także H'ltber: lecz \vłasno- 
ręc nie podpis:łł się Uberus (Jez1ti
i 10 Pol. I, 76 ł), 
potem Flo'ria1 G 1.dli1lski, 1607 Jan Turolvski, 1608 
JVoj 'iet.h J Jr:ro'llski (\V ron ecensis), r. 1609 .Jlikołaj Obor- 
ski, jezuici: należą oni do historyi kolegium Lnbrftń- 
skiego i jezuitó\y dowu poznańskiego. 
"undnsze ko- 
legiuD) tego po\yiększył nominat 8ufr. \vl. Jan Roz- 
draże\vski (1612), statuta z r. 1619 \vydrukował ks. 
JabczYl1Ski i za nim Lukasze".icz 2); bistoryą koleg- 
ium przygoto\Vujc do druku członkowie Towarzystwa 
Pr' yjaciół nauk w Po' naniu 3). 


I) Grodecki ten rózny jest od JaDa Grodzieckiego, o któ- 
rym w En cykl. Orgelb. X, 756 i \Viszniewskicgo Hist. Lit. Pol. 
VI, 209. \Yizyta z r. ló71 n:Lzywa go Grockim (Groczki) w Mo. 
ntuu. XVII, 62 i 63. t) .Arehircrlm teolog. (Poznan, 1836) t. I, 211; 
I/jatorya .fJzkól v l'olsc t. III -189. S) Na kwicie prefekta Jana 
TurowBkiego jeMt piec 

 n:' papierze podkładem opłatka wy- 


.
>>>
54 


Mimo przeniesienia alumnów do Poznania, Włoc- 
ławek nie był zupełnie z nich ogołocony. Istniała 
szkoła katedralna i znajdowuła się 'v najwyższym 
swoim rozwoju: według \vięc dawnego zwyczaju starsi 
jej ucznio\vie, pragnący poś\vięcić się żJciu kapłań- 
skiemu, kończyli wykształcenie swoje wpośród kleru 
katedralnego; zdolniejsi przechodzili z niej na dalsze 
studya do jezuitów poznańskich. Bp. Rozdrażewski 
w liście z Wiednia pi
anym 18 stycznia 1583 do ks. 
Piotra Sylwestri penitencyarza katedry, poleca mu 
wykładać naukę wiary z katechizmu co niedziela po 
południu w kościele katedralnym, a co piątek zrana 
w kościele ś. Witalisa} po mszy o męce pańskiej (Hu- 
'1niliavit) , tam odprawianej. Nauki te odniosły się 
głównie do młodzieży. "V 1-. 1617 i 1018 od baka- 
ł
\rzy szkoły kilku aluIDnó\v uczyło sieJ bUJnanioró\v, 
a od księży katedralnych teologii. Zajmowłłł się nimi 
ks. Stanisłazv Ł'ltgOlvski penitencyarz generalny i ka- 
nonik kruszwicki fundi Bacharcie l). \\'idać to l od- 
powiedzi kapituły) danej bpo\vi W ołuckiemu 1\)19 r. 
i z praktykowanego z\vyczaju, gdy penitencya.rz tej 
fundacyi i potem zwykle by\vał icb prze\vodnikiem. 
Te są słowa kapituły: "ieby Sem. jaknajpr
dzej kle- 
ryków miało, potrzeba aby prefekt jego posiadał 
stałe utrzymanie, na co już nastąpiło rozporządzenie 
poprzedniego biskupa (ll'alv. Genlbickie.'Jo): zatem, 
niech je biskup zatwierdzi lub nowe poda. 
im sitJ 
zaś do tego urzędu prefekta znajdzie osoba odpo- 
wiednia, kapituła proponuje aby nad klerykami ro/;- 
ciągnął opiekę spo\viecłnik ks. Stanisła\v, któremu 
wypada naznaczyc pensyę, klerykoln zaH przepisu 
 
prawa, na co już poprzednia kapituła 8po
ród sicbi. 
wyr naczyła delegató\v, mających znie
 
 sit" z bisku- 


ciśnięta; owalna, wysokości blisko 3 milim., z wyobra7enfem św. 
Piotra w postawie po kolana, w otoczeniu napis: 
i BIom Semi- 
narij PoznanienRis 1603. 
I) Bp. Rozdrazewski kanonię t
 inkorporował jedlwmu 
 pe- 
nitencyarzy katedry, którego odtąd z\\ ano poeljitentiar;us lłozdra- 
żevianu, i w ten sposób odróżniano od iunych penitcncy r y 
miejscowych.
>>>
- 55 - 


pem, gdy tego zażąda" t). Przedstawienie kapituły 
przyjął biskup, obiecał naznaczyć pensyą dla dyrek- 
tora czy profesora Sem. i podać jej zatwierdzeniu. 
Spełniając powyższą obietnicę bp. W ołu(}ki, zaraz 
po wzuo\vieniu Sem. w Włocławku 1620 r. do pensyi 
prefekta inkorporował kanonią fundi 
Iodliborz w ko- 
legiacie kruszwickiej i zainstal,\vał na nią Bartło1niejlt 
Bonalventu1'"ę Bleskiego, obojga praw bakałarza, wów- 
czas jeszcze kleryka mniejszych dwięceń, którego po- 
\\"olał na przewodnika Sem. Ten od razu bardzo 
czynnie i gorli\yie zajął się swemi obowiązkami, czero 
tak biskupa zobo\viązał, że j nż w następnym roku, 
20 k\viet. 1621 z\volnił go z przysięgi \vykonanej przy 
objęciu kanonii kruszwickiej i odwołał jej inkorpo- 
racyą dla prefekta, ze \vzględu, źe prace i zasługi 
Bleskiego na \vyższą zasługują nagrodę, którą mu 
,vyruierzyć postanawia przy pierwszym wakansie lep- 
szego jakiego beneficyum i rzeczy\viście dał mu wkrót- 
ce probost\vo w Brześciu 2). 
O Bleskim i o stanie Sem. za niego, nic więcej 
altta nie podają. Najniezawodniej on salD tylko z ba- 
kałarzeul szkoły uczył otlnmnów, bo i po nim zwy- 
czajnie tak by\vało. Przyczyna teg'o leżała w szczu- 
płem uposażeniu zakładu, jak '" idać z pisma w sierp. 
1624 r. przez kapitułt; do bpa Lipskiego wysłanego, 
gdzie ona po\viada, że 
em. wa tylko 800 zlp. sta- 
łego rocznego dochodu, dla te
o zaled\vie jednego pro- 
feROl"U i kilku alumnów utrzymlłć może, a potrzebuje 
prr ynajmniej d\\ ócb profesoró\v, obud\vócb ze stop- 
niem akademickim teologii lub prawa i dla tych na- 
leżytego uposażenia 3). Ks. Belski w r. 1643 d. 21 


.) .Acta (Jap. Vol. 221 f. 196. t) Acta Cap. Vol. 37 f. 210. 
I) De :5emłu:&rio, non ita pridem łlpud banc eccle8iam instituto, 
id ::'uae Ilhnn Domioationi RRDni expoount, ip8um non esse 8a. 
tis provi8um pro 8u
t 
lltatiol1e alnmnornm et Praeceptorum sa- 
lariis. Num octiugeutos t'\J)łum tloreno8 annui proventus et Prae- 
ceptorem l1Dicum duntaxat habet. Optant HRDui, ut summa 7,000 
flor. peT pisa mem. RD. 'Vołucki leg;łta, tot&\ huic Semioario ap- 
plicetur, cnm pro fund:łudis uovb alibi Semin:łriis to jest: ID Szot- 
landzie u jezuitów) nullo modo sufficiRt. Id etiam Don minus op.
>>>
- 56 - 


maja, przez bps Gniewosza naznaczony był zastę})cą 
oficyała kan. Stan. Pomorskiego, pudczas jego cho- 
roby; sam zaś umarł w czerwcu 16-18 r. na stano- 
wisku penitelJcyal.za katedry i kanonika krusz\viekie- 
go fundi Bacharcie. Praca jego " Sem. obejmuje 
pra w te ośm lat. 
W f. 1628 prefektem Sem. był Kaziulierz Char- 
że'lvski Dr. Filozofii: dnia 27 marca t r. obecDym był 
\v konsystorzu Pl.zy akcie, którym Erazm rłlnchański 
proboszcz ś. Jana w \Vłocławku, zapisał pl.o\vizy
 
kleryko\vi Wojciechowi Wujtowicowi, z naznaczeniem 
40 zlp. rocznej pensyi i zwykłych dochodów wikaryatu. 
Wprawdzie już 5 listop. 16
7 r. znajdujemy go na 
sądach konsystorskich: "excellens D. CUSiOl. Char- 
żewski artium et pbilos. magister", ale bez dodania 
tytułu prefel{ta Semin., choć zapewne był niru wtedy, 
jako w tym celu sprowadzony. Doktorem artium et 
pbilos. tytułowany od 17 marca 1628 r. 1); notarju- 
s
em konsystorza d. ) 9 Jutego 1629; ale tylko \v za- 
stępstwie, j'\k się zdaje na d\vóch sesjach. Oprócz 
tego, że często zasiadał przy oficyale na są
ach kon- 
systorskich, żadnych innych szczcgółó'\y o nim nie 
posiadamy. 
Adal1Ł Pobrosze1vski, herbu Kolumna, S1'Dr., in... 
stytuowany na prefekta 30 maja 163l r. Instytucyi 
dopełnił prałat Krysztof Charbicki prepozyt kapituły 
i administrator dyecezyi, odebra\V8zy od niego pro- 
fessionem fidei et iuramentum de obedientia et reve- 
rentih SuperioritJus suis 2). O działalnoMci jego \v Sem. 
również nic nie apisano, a tylko, że by\vał na po- 


tat, ut Praeceptores eiusdem Seminarii 8int ad minus duo, iique il1 
AJiqna ncademia catholica sive in theoloC?ia, sivc in saCforum 
canonum facultate prom(Jti, quorum f:alaria cert:l :łC compctentia 
ut existant, operae pretinm est. Hortu8 etiam aliqui8 pro oleribus, 
qU:le in foro civitatis faro venali:l. reperiuntur, neceH
urius eAt hllłe 
Seminario (Vol. 224 f. 106).-Tak Bamo w sierp. 1626 żąda k,&- 
pituła, aby bisknp sumę \V ołuckiego przyzn:lł Sem. \VI. I PO\\ ięk- 
szył pensYą prefekL-"ł, bo go za 200 zlp. d08tać nie Ino 'ą, tem wic;- 
cej, że i te regularnie nie dochodzą (ib. r. 408). 
') Vol. 122 .Acta Cap. Wł. ') Acta Con,. WlGd. Vol. 64 f.46
>>>
57 - 


siedzeuiach konsystorza, podobnie jak jego poprze- 
dnik.. Z11"ządzał Sem. lat sześć. 
W 1". 1637 bp. Alaciej Łubieński powołał ks. Ste- 
fana DaJ1zalelvicza STDr3. Znany on jako teolog, ka- 
znodzieja j historyk. Ks. JU8zyński w Dykcyonarzu 
poetów polskich (t. I, str. 58), kładzie go między poeta- 
mi, wspierając się jedynie na zdaniu Czackiego: widocz- 
nie nie znał dzieł Damalewicza, mianowicie bisto- 
}.ycznych, które tenże obficie łacińskimi ozdabiał 
wier'3zami, dla tych więc słusznie do poetó\v należy. 
Z prefekturą Sem. otrzymnł Damalewicz kanonią 
krusz\vicką, a następnie 1640 r. wszedł do kapituły 
wł. obejmując stalę plebjuszo\vską (był stanu miesz- 
czańskiego), jako doktor teologii i kaznodzieja ka- 
tedralny. SIad pracy jego \v Sem., gdzie jak sam 
po\viada 1), \vy kładał teologią moralną, dyalektykę 
i uauk
 o kalendarzu (computus eccJ.), pozostał \v dru- 
\vanych tezach do dysputy: CO'1lclusiones ex Theologia 
i}Jorali, (undatae on actibllS lnunanis de peccatis in ge- 
nere, all diBputandtun publice lJyopositae in conttcbernio 
ClericorlłT1 8eJ1ł;llurii Vladislaviellsis, Praesident8 RP. 
Stephuno Dal łalelvicz eiltsdeni Se1n. Praefecto. A. D. 
1637 in 4°. Wkrótce potem Damalewicz doktory.. 
zo\vał 8i
 \v akademii krak. 2), podając do druku tezy 
dysputy promocyjnej, pod tytułem: Ql(aestio illeolo'lica 
de "erało b0'l10rttł1ł iusli opertun (Crac. 1638). Zapro- 
szouy przez prymasa :\Iacieja Łubieńskiego, głó\vnego 
swego protektora, mial mo\vę ,"" Czę
tocho\vie na 
Jasnej (iórzc, w uroc
ystość przeniesienia cudownego 
obra' u N.M.P. z wielkiego kościoła do kaplicy nowo 
zbudo\yanej kosztem tegoż prym
lsa. Akta klasztorne 
podają, że si£J podobała: plau
ahiliter est babita 3). 
Z prac jego kazuodziejskich jedna tylko jest wydru- 
ko\vaun: Róża z OpatrZ'tlo

 Boskiej lor ą szatą odzia- 
na, albo Kazanie przy poświęc£tlliz przer iel. Alexand,.a 
Bucendorfa Kęssot.lJskiego OlJata olitvskiego kośc.Oele 


I) Vitae Episcoporum Vlad. sb.. 40. ') Nie ma go jednak 
w )Inl"zko,vsklego Lib r promotiol&um. i) Z :uchiwum paulinów 
Vol. [II f. 30.1 (1023).
>>>
- 58 - 


',ath. włocł. (Kraków 1642). Naj \vięcej pisał dzieł 
hiEtorycznych, jako to: Vitae Vladislllviensitul1 Episco- 
porutn (Crac. 164
) i Stephanollla Praepositortun Vla- 
dislaviensitl7U (Crac. 1643): to ostatnie obejmuje wspo- 
mnienia prałatów proboszczó\V katedry włocI. W f. 
1642 Damale\vicz opuścił katedrę i Sem. a przeniósł 
się do zakonu kanoników lateraneńskich, u których na- 
stępnie był proboszczem \v Kłoda\vie i w I(aliszu. 
Z tego czasu są jego prace: Series A,.cltiep
.scoporlLlI' 
Gnesnel1si IUIł (Crac. 1649) 1); Lux Ecclesiae A ndreo- 
viensis 8. Catharitlae (Ronlac 1650): jest to historya 
kościoła rystersów w Jędrzejo\vie. napisana przez ks. 
Aleksandra l\laciej:1. Rudzkiego, dopełniona objaśnienia- 
mi Damale\vicza, ktbry wtedy przebywał \v Rzyrni
, 
zajęty tam lat kilka spra\van1i s\vego zgromadzenia. 
Tamże J". 1652 \vydał dziełko: Sapientia, sive O,.bis 
desideriu1J' Christi DOl1łini Sa.lvatv'ris ilł f'xpectatione 
partus gloriosae Vir!/inis Deiparae in Ecclesia Polo- 
nortUlI: bardzo rzadkie, znane nam jedynie z książki 
hr. Aleks. Pl"zeżdzieckiego: JViadoJJłość bibliograficzna 
o rękop. ('Varsz. 1850, str. 54). Ró\vnież \v RZYluie \vy- 
druko\vał (}onstitutiones CanoniCOrLCJIl Regl(la,,.itu1ł Lu- 
teranensiun1 Do 111 li S Calissiensis S. Nicolai (t 658) i Vita 
S. Bogurnili ił Epi GlJesne'1lsis (1661 Romac, Varsuv. 
] 714, Calissii 1803), które \v polskiem tłumaczenia 
wydał ks. Bartłomiej Sokołowski: Hislorya śzviątobli- 
ulego życia bł. BogztJniła (Kalisz 1748 i 1806). Ostatnie 
zaś dzieło jego: Jł;laria gratiarll.11ł, pisane 1". 1663 i po- 
dające historYą cudownej figo!.y N.M.Panuy, oraz ko- 
legiaty w Łasku, pozoBtaj e \\' rękopi8ie 
). Dzieła 
te spisywał z dokumentó\v i archi\vó\v, dla braku 
jednak krytyki nie są \volne od błQdó\v,:1 pis ąc 
je dla spółczesnych i \vydając kosztcnJ panó\ mo- 
żnych, zapełniał panegiryzmem. Naukę teologiczną 
Damalewicza \\?ysoko ceniono, gdy l synodu pro\v. 


') 'v dziele tern na Atr. 829 wspomina, że u:łukl odby\vnł 
u jezuitów w KaJiszu i z \vdzięczno
clą wymienia tJ"z{"ch swoich 
profesorów. ') Pracę te \v autografie pOtJiadamy, a luho nie budzi 
dzi8 wiele zajęcia, przyd:a.ć sj
 jeduak moż", dla tego wydaó jł\ 
zamierzamy.
>>>
59 - 


ł 645 r. wyznaczony został do dysputy z róźnowier- 
cami, na tak zwane Colloqu,i'llu. charitativtl"n, stara- 
niem króla Władysława IV, w Toruniu 1646 r., bez 
zamierzonego skutku, odbyte. Umarł Damalewicz 
'Y 'rrzemesznie l O czerw. 1673 r. i tam pochowany. 
Zywot jego opisał A.\dam Cbodyński: Stefa.n Damale- 
'1vicz, historylc, lJrzełożony kan. la ter. w Kaliszu' i dru- 
ko\vał w Tygodniku katolicki,n (Poznań 1868, 8tr. 137). 
\v Kaliszaninie (1885, n. 78 sqq.) i oddzielnie w Po- 
znaniu 1872 (in 12°). Damalewicz był też kilka lat 
oficyałelD konsystorza kaliskiego, luiano\vicie r. 1658 
i nast
pnych, jak pokazują. akta tegoż kODsystorza, 
warchi \VUID kapituły \vł. przecho\vane. 
Po Damale\viczu prefektem Sem. był Bartłołniej 
Blłrchat, Burchatowiczenl też nazywany, artium 
Igr. 
et philos. Dr., 
auonik kruszwicki, poprzednio rektor 
szkoły katedr. Zadnych szczegółów z czasu jego nie 
posiadaulY. 
Pau:eł Mirowski ST. et UJDr. (lI/teczk. str. 296): 
zosta\V8zy kan. kaznodzieją katedry i proboszczem 
\V Wieńcu 1650 r., opuścił 
em. 
Na8tęp
ą jego był Krysztof Racki, wymieniony 
jako obecny na posiedzeniu konsystorza 21 pażdż. 
1650 f. 1). On też d. 9 \vfześnia ł 6b l r., \\ jakiejś 
Spl"8 \vie instytutu wystąpił \yraz z \vłościanauli wie- 
niecki mi do hpa Gniewosza ze skargą na kan. 
Ii- 
ro\v8kie o o: przedmiotu skargi, ani naz\viska prefekta 
nic wymieniono 2). O nim również nic nie podano. 
h.a pitul"t jednak przy każdej spos.jbności przypomi- 
nała biskopo\vi o potr r ebie odpowiedniejszego uposa- 
· euia zakładu. I gdy' lli. styc'. J 651 r. bp. Gnie- 
\VOSZ zażądał od niej \vyznaczenia prowizorów, 
\ by 
ci tak o regeusie, jako i o alumnach staranie mieli S), 
odpowiedziała, że urządzenie 8em. dotąd nie jest cal- 
ko,vite (non est in plano), a fundusze jego powikłane 
i wydobycie ich r wielu trudnościalui połączone. Prosi 


I) Vol. (}5 f. 329 Acta Cap. ') Vol. 38 f. 246. 3) ut tam 
Rtgentis Scmin:nii, qumll alnmł1ol'um illiu8 curam hsberent. Tu 
pier\V8 y r:,' czytamy u
yty \ryraz Regens3, zamiast Prefekta.
>>>
- 60 - 


więc biskupa, aby postarał się o naznaczenie pew- 
niejszych dochodów, liczbę aluolnó\v oznaczył i sam 
wybrał prowizora swego, a wtedy kapituła, zgodnie 
z życzeniem pasterza swego, działać może i będzie. 
Nazwisko prefekta Rackiego występuje \v ak- 
tach kapituły z d. ) 2 sierpnia 1660 r. po raz pierYtszy, 
lubo wcześniej daleko znane nam z akt konsystorza. 
Był OD wtedy jeszcze podobno klerykiem, a prałat 
Teodor Zaporski w testamencie czyni mu zapis w sło- 
wach: "Panu Rackiemu prefekto\vi Sem., któ..egom ja 
dobrze qualitates dawno adamavi, aby się aptował 
do dalszej usługi kościelnej i (nógł do Włoch jachać, 
odkazuję aureos 50 i księgi moje ,vszystkie, wyjąw- 
szy BonacilJ
, Casuistę i Hortus Pastorum, które do 
Sem. odkazuję", i t. d. 1) Racki był już bakałarzem 1644 
r. i doktorem filozofii r. 16-18, w akadeluii krak. pro- 
mo,vany 2). On to pomnożył potem fundusze bursy kan. 
Sisiniego przy akadelllii krak., zapisując jej zł. 5,500 
na dobrach Szczuczynie, z procentem 7 od sta 8). 
Od r. 1667 prefekt
m był IJlarcin p,.otjicz (lub 
ProtuJicz) Dr. philos. PrzysIany do \Vłocła\vka 1664 r. 
przez akademią krak. jako człowiek świecki, na posad
 
rektora szkoły katedr., został poteIu ksi
dzem, peniten- 
cyarZp.ffi katedry i kan. kt.usz\vickim, następnie dokto- 
rem teologii (1676), k&nonikiem kaznodzieją w "Tło- 
cławku i Płocku (1687), a także oficyałem gener. \vłucł. 
Pochodził z okolic Sącza. Zalecił się tu kazaniauli, 
mó\vionemi \v duchu i stylem ówr.zesnym, jak poka- 
Loje r. 1680 druko\vana jego mowa, miana na po- 
grzebie bpa SarnQ\vskiego, herbu Jastrzębiec, skąd 
dał jej tytuł: Połów górnolotnego Jastrzębca J JV J 1.'1 
Y. 
Stanisła1va Sarnowskiego bpa kujawskiego i poulorskiego 
tV dzień pogrzebu (Poznań, in fol.). Protficz nm '..rl 
w Włocławku 1700 r. d. 
 sierp.'? pocho\\'al1Y \v kate- 
drze 4). Jak długo pełnił ObO\Vlązki prefekta, nie \\"ia- 
domo. Zdaje się, że je złożył z chwiłą objęcia kanonii 
katedralnej, 14 atycz. 1675, lub mu.ło co później. 


J) Vol. 225 f. 21. ') lt-fuczkowsld, str. 316 i 321. 3) Szkola 
katedr. w/ocl. str. 87. f) Ob. Przegląd katolicki, r. 1884 tra 58.
>>>
61 


Następcą jego był Jan Michta1.01lJski UJDr. ka- 
nonik, poteoł al.chidyakon kruszwicki, w końcu kan. 
wł. Obowiązki arehidyakolla nie poz\valały mu zaj- 
luować si
 alumIlanIi, gdyż często wyjeżdżał na wi- 
zyty k08C iołów. Z tego powodu kapituła, nie bardzo 
rnu skądinąd chętna 1), \V r. 1685 przedstawiła bisku- 
powi na pretekta i profesora, sekretarza swego, ks. 
Karola Dziedziczkielvicza Dra filoz., rektora szkoły 
kntedr., który nast
pnie dostał penitencyaryą kate- 
dralną oraz iukol"poro\vaną do niej kanonią kruszwicką 
fundi .Bacharcie, na jakiej go \vidzimy ) 692 r. 2). 
Przy 
fichtarowskhn jednak pozostał nadzór nad Sem., 
dopókąd tenże nie został kanonikiem katedl.Y (1689). 

Iicbtarowski uruHrł 1708 l". 
Z metryk kOHcioła paraf. ,vł. ,vidać, że \v latach 
1688-90 prefektem był ks. Jerzy Rieger, prawdopo- 
dobnie kODłunista; ptnitencyarz katedry; obowiązkI te 
od pewnego czasu łączono z prefekturą Sem. 
Po Riegerze od m. kwietnia. 1691 r. Sem. za- 
rządzał ks. J.11ateltsz Schlegel (czisto błędnie pisany: 
Slegel, SzegeI, na\vet Steyger) do ł-. 1705. Należał 
do zgromadzenia komuuistó\v, u nas bartoszkami (Bar- 
tholomaeitae), z\vanych. Oprócz da,vanej mu pensyi 
z funduszó\v Sem. starano się wynagrodzić go innemi 
je8zcze beneficyami. które uie raz odry\vały go od 
zaję(
 szkolnych. ,,' ten sposób r. 1688, po Ńmierci 
ks. Rychalskiego dostn ł psaltery
 \v katedrze; brał 
procent r Pło\\'iec zlp. 100 i na msze, jako peuiten- 
cyarz lłozdraże\\ skiego. zlp. 200; od r. 1696 był także 
altaryshł ś. 
likołaja \v katedrze, fundacyi kan. Trz,,- 
bucho\vskiego. Z pro\vizyi apostolskiej instalowany 
7 lipca 170
 r. na kanonią krusz\yicką fuudi 
Jorzy- 
ce, którą objął go ś01ierci Krysztofa Janowskiego. 


I) ...3 lIi
przychylue, choć bezwątpieni:L Hpr
łwiedliwe, opi- 

allie kościołow w llobr:łch kapituh)'ch. ') \y ...ktnch konsystorza 
z r. 168G lzicdziczkit.wicz stoi jako 8chol.,stictls (Z:łlł f . wne krusz. 
wicki), P::łoposituH h.ouceensis (Koneck) ac l-.rat'llo
itns 8. Jacobi 
Juuh\ lndlijl.łvi:u
 (Vol. 126).
>>>
- 62 - 


o Scbleglu bp. Szania wski '
l opisie dyecezyi te sło\va 
położył: Seminarii Praefectus. bartholomita, vir pius 
et doctus, scd a quinque a.nnis a cathedra discessit, 
et stante tenuitate bcneficiorum, aliud Cl11"atl1m in Ro- 
kitno, dioecesis posnan., obtinuit, pro tam incerto uon 
reverSUl"OS proventu 1). 
Po "yyjściu Schlegla, zarząd Sem. objął ks. Ję- 
d,.zej Łaniecki UJOr. któremu też dano ra1łem peni- 
tencyaryą katedralną ,,,raz z kanonią kruszwicką, 
nast
pnie został scholastykiem kruszwickhu, a od ł-. 
1715 kanonikiem włocł. z
 st.alą doktora pra\va. Prae- 
fektem wted)' został ks. Józef Lejb, zape,vne komu- 
nista: lecz dwa tylko lata zajmo\vał to stano\visko, 
gdyż w końcu 1717 1". ks. Jan GrYJ1zl:cki Dr. filoz, 
przybyły z akadflmii krak., w której na ten stopień 
promowany był 1706 r., został prefektem, oraz peni- 
tencyarzem i kan. krosz. Z rąk j ego w r. I 720 prze- 
jęJi duchowny, naukowy, i ekonomiczny zarząd Seln. 
księża l}lisyonat.ze, pO\VOłalli z domu tł. I
rzyża w \\Tar- 
szawie, na mocy llO\Vej erekcyi, wydanej przez bpa 
S
..nia \vskiego dnia 31 grudnia 1719 roku. 
O wszystkich ,,'spomnianvch \\'yżej Pl.efekt'\ch 
i Profesorach Sem. nic ,vięcej po\viedzieć nie ulnie- 
my, gdyż 
 czasó\v tych nie Dla akt Seln, a kapi- 
tulne zaledwie nazwisk naln dosta..czyły, i to 
 pe\v- 
nością nie ,vRzystkich. 
Łukaszewicz 2) podaje zDanlale" icza, nie \vska- 
zując miejsca, jakoby prelożonyrui tego 
em. bywali 
także kanonicy lateraneńscy z _ LoLrO\ńcn, czego jed- 
nak nie pot\vierdzają akta miejsco\ve. 
II. Nowa erekcya poleciła utrzyolY\VaĆ prefekta, 
dwóch profesoró\v i braciszka do pro\VadZellia gospo- 
darstwa: wszystkich ze zgromadzenia kks. :\1 i 8 8 Y o. 
n a r z y. Zastrzegła też, aby przełożony uie miano- 
wał się Superiorem l)omu, jak było ze z\vyczaj u zgro- 
madzenia, lecz Prefektem Sem. \V tstystkito c lterem 
zap
wniono żywność, okrycie, zaspokojenie W
' elbiclt 
potrzeb i pensYą z fuuduB
Ó\V Instytutu. Tym 8pO- 


I) /t/ulłum. h. D Wł. VIII, 39. ') lli.'ftorya Szkol, IV, 302.
>>>
- 


63 - 


Bobem fundacya została własnością biskupó\v, misyo- 
narze zaś przybranymi dt) niej nauczycielami kleru. 
W razie potrzeby doda\vano hn piąte
o na prokura- 
tora, zwłaszrza \V P"'czątkacb, gdy odzyskiwanie za- 
ległJ'ch pl.ocentów i doibodów, wymagało starań praw- 
nych w sądach. Z:u.az w 1". 1720 prokuratorem był 
ks. Orzechowski i prowadził proces o łask
 nad Ba- 
chorzą, należącą 110 wsi Szosnka. \V tej samej spra- 
\vie 1". 1740-49 ks. Jan OJszyński biorący udział, 
naz\vany jest Congregationis Domus :\lissionis Vladisl. 
generalis causarum procurator. \V r. 1750 prokurato- 
rem takim był ks. DOIIJinik BalsaIn, a J 79 ł r. ks. Paweł 

Iarkowski. W późniejszych czasach albo sami pre- 
fekci spr
\Yy sądo\ve IJl.u\vadzili, albo przez pośred- 
nictwo kapituły lub władzy dyecez
lnej. Do wy- 
kładu nauk \v r. 1819 przyhrano jednego jeszcze sta- 
łego profesora, lubo i dawniej znajdujemy tu nadeta- 
towego misyonarza dosyć często. Od ł-. 1826 już 
sześciu misyonarzy bywało, z których pięciu wykła- 
dem nauk, szósty gospodarstweo1 się zajmował. 
Co się tyczy zapłaty czyli pensyi, bp. Szania\vski 
przeznaczył profesl)J.om \vikt z a]urnnami, l.acbowany 
\vtedy po zlp. 200 na osobę i na odzienie po zł. 360, 
dla hraciszka zł. 240. Uznając potem to uposażenie 
za niedostateczne, dołużył lllisyonarzolll probostwo 
w Witowie, \vsi seluinaryjskiej, z rolanli i fundusza- 
mi proboszczolu służącymi. Rachunki z r. 1781 po- 
kazuj
ł. l€; \vydatek na profesorów czynił rocznie zł. 
3300, '1 hyło \vówczns Inisyonarzy czterech. \V l". 1817 
\vychodzącerou st«1d ks. Faszczewskiemu wypłacono 
za k\vartał zł. 300, t\ pOto
tałym trzeln dano zł. 3,000. 
Odb
l \vi
c pła'
ono rocznie każdemu zł. 1,000, dla 
tego \" rachunkach za r. 1819-20 napisali: "nam 
czteren1 od Seln. należ:}cej pensyi zł. 4,000, opró
z 
całkowitego l1trzYluania". \Y ten sposób c'"terech opla- 
C(lno aŻ do ł-. 1824, \v którym na etat ,ychodzi jeddll 
jes' c 
 profesur i biorą razem rocznie zł. 5,000. 
Pensya ta profesorów 8lła cZ
8cią z ogólnych fUlltlU- 
8z6\v Seul., czę
ci;! d.ochotló\v probost\va. 
-\Vładza dyeceLalna \vielką ta\vsze lyczlhvość
>>>
- 64 - 


i troskliwość pokazy\vałn dla misyonarzy. Gdy w 1". 
1829 dyrektor Sem. wspomniał, że musi chodzić \v sta- 
rej i podniszczonej sukni, gdyż ruu prefekt nowej nie 
sp..a\vił: \yyszło zaraz polecenie z konsystorza, aby 
temu, jako i każdemu z profesorów w podobnem po- 
łożeniu będącym, spra\viono 1l0\Ve ubranie. "chce ho- 
wiem biskup, aby ira na niczem nie zby\vało". Wkrótcb 
znowu jeden z profesoró\v \vspomniał, że na drobne 
własne wydatki otrzymują zbyt mało, bo na każdego 
rocznie tylko 76 zlp., konsystorz 12 lut. 1830 dOlliósł 
o tern biskupowi, dołożywszy, iż pro\vizoro\vie pragną 
im dawać po zł. 100 lub ) 20 i Dlezadługo, bo 17 lut. 
nadszedł list bpa Koźmiana z \Val.szawy, donoszący, 
że tenże zgadza się na spełnienie życzeń prowizorów. 
No\vo przybywającemu do Włocła\\'ka prefektowi ks. 
Bobro\vi, jako słabującemu na zdl'o\viu, tenże biskup, 
26 \yrześ. 1830 r., pol
cił dostarczać wszelkich wygód, 
jakich stan jego zdro\via mógłby wymagać: w czem 
szczególną swą troskliwość o profesoró\v za r naczył. 
Doznawali jej luisyonarze od \vszystkich tutejszych 
bisknpów, dla tego n:\znaczenie s\voje du Włocla\Vha 
uważali za łaskę \vizytator:1. zgrumadzenia i Jlagrod
 
prac grlzieindziej położonych. Za
\viadczył to ks. Bóbr 
\v liście d. 18 pażd. 1833, pisanym do 
dministratora 
dyecezyi kan. 'romaszewskiego, w którym nló\vi. że 
łatwo mu będzie z po
róu kandy(lató\v \vyhrać naj- 
odpowiedniejszego, gdyż ubiegają silJ o profesorat tu- 
tejszy, co jest z kor
yścią dla dyccczyi. 'V tejże 
mYMli J862 1". pisał stąd ks. Józef Pa\\'licki do \vizy- 
tatOl"a i wymawiał się od ofiaro\vanych D1U \V zgroma- 
dzeniu godności, a prosił o pozosta\\'ienie go \ 'Yło- 
cławku, gdyż tak spokojne i dogodne Iniejsce U\\"i" a 
Bobie za eJneryturę i hojną prac swoich uagodQ. 
Misyonarze, oprócz odby\vanych z :\hllnnallli lek- 
cyj, zajwo\vali się z początku misyami }Jurafirl,lnemi, 
rekol
kcyami, pomagali księżom katedralnym i uie- 
kiedy uczestniczy]i w obrz
dach kościelnych. 
a) 1\1 i s y e rozpoczęli :1 paźd. 1720 r. w kościołku 
H. \Vitalis&. Wiadomość o nic" podaliśołY \V E1łcylclop dy. 
Kościelne} ks. No\vod\vorskiego, t. XI\T, 411 i XXI, 359. 


.
>>>
- 65 - 


b) Do rekolekcyj był w Sem. pokój oddzielny, 
gościnnym zwany, w którym pomieszczano oddają- 
cych siQ ćwic' eniom duchownym. Trwały one 5 lub 
8 dni; kolejno przewodniczyli im profesorowie, daj
c 
wskazówki, rady i upomnienia rekolektantom, oraz 
dostarczając im do czytania książek ascetycznych. 
Jest w Sem. księga, \v której zapisywano odbywają- 
cych rekolekcye i ich dyrektorów. Z niej teź głó- 
wnie bierzemy nazwiska profesorów, zwłaszcza lat 
dawniejszych. Nie zawsze jednak zapiski te wystar- 
czają. W Jatach ł 747 do 49, 1158, 68 zaledwie za- 
pisano po jednej rekolekcyi, gdy w f. 176) jest ich 
2); zaś od f. 1769-73 wcale nie pisano: do tego roku 
było ich 1,317, ale między niemi stoją l.ekolekcye od- 
bywane z klerykami na początku roku szkolnego 
i przed święceniami. Znowu zapisywać przeAtano re- 
kolektantów w latach 1776 i 77, 1800 i ] 817; zam- 
knięto zaś tę księg
 1822 r. i odtąd wcale rekolekcyj 
nie zapisy\\.ano. \V Jatach l 780 do 1787 włącznie, 1790 
do 1799, 1804 i 1816 pominieto dYl"ektoró\v, a podano 
. c 
naz\vlska samych tylko rekolektantó\v. 'Vszystkich 
rekolekcyj od ł-. ł 7
0 do 1822 dnia 27 sierp. zapi- 
sano 172 ł: przez całe sto lat. Pobudki do nich wska- 
zują takie: in ordinc ad eligendum vitae statum, ex 
devotione, ad renovlttiol1em spiritus, ad emendationem 
vitae, pro praeparatione ad Ordiues sacros 8uscipien- 
dos, vel ad primitias sacerdotales, ante appro ba tio- 
nem pro excipienuis confessiollibus (pr' ez trzy dni; 
było to naj\vięcej \ve z\vyczaju 1760-80 r., a nawet 
jeszcze 180 l r.), vel in 1.enovatione eiusdem appro- 
bationis, i t. p. Z przytoczonych tu pobudek odpra- 
wiali rekolekcye klerycy, księża katedralui, kanonicy 
i saOI bp. 
rYhztof S embek (8 dni, \v r. 1723). Za 
prlykładcul biskupa odpra\vhlli je dworznnie je
o, 
jak Jan M. tthicu fraucuL 1". ł 724 przed wi
lkauocąt 
And!"' ej Soneluherg, Jan i ł'ryderyk 
trombeł-ccy, .Jan - 
!i'osse, Józef 
iełcze\\'ski luarszałek dworu biskupIego 
(\\. jubileuszu), Sikorski koniuszy biskupi (ł 7
9 r.). 
Jerzy Zeyden\vitz le(pionistn król
\vski .OdpI..1Wił re: 
kolekcye 17 9 5 r. prr ed naWl.ócenlem SU
 Z hereZYl 
6
>>>
- 66}- 


i Henryk Reder z herezyi dopiero nawrócony, a także 
Scbultz, ,.ównież świeżo nawrócony, dla umocnienia 
się w wiel.ze. R. 1727 przez ośm dni rekolektował 
Piotr Wolski wojewoda brzesko-kujawski, z zalece- 
nia biskupa i brata swego proboszcza norbertanek 
w Strzelnie; także Jan Iwański kanclerz katedl"Y po- 
znańskiej i Franciszek Kobielski bp. sufr. wł. Odpra- 
wiali je również księża, z polecenia biskupa lub konsy- 
storza, za karę; a często i klerycy z pobożności, 
przez trzy dni, pro conservatione spiritus Seminarii 
et devotionis; oprócz tych mieli je na początku ka- 
żdego roku szkolnego. Bp. Szembek skazywał na 
rekolekcye księży, którym dał beneficyum jakie \vię- 
ksze i znaczniejsze, celem odnowienia \v nich ducha 
pobożności i gorliwości. W r. 1730 odbył je Jan 
Christian Diestel, syn pastora, teolog cz\vartoletni in 
schola theologica 111theralla Torunensi i "'tvyrzekł się 
herezyi; a także Teodor Buchholtz sekretarz gdański, 
przez 6 dni, przygoto,,'ując si
 do \vyznania ,viary 
kato!., czego dopełnił w kościołku ś. 'VitaJisa ł '\vrze8. 
1730 r., potem zaraz wstąpił do Sem. i otrzymał 
kapłaństwo 1733 r. Przez 5 dni, po kilka l.azy odpra- 
wiał też rekolekcye Sebastyan Ceterski, sekretar7 kró- 
lewski, doktor medycyny i dziedzic dóbr Brzezie; raz 
odpr:łwił je l"aZem z Łąckim burgrabią ino,vrocław- 
skim. Ogólnie mówiąc, i duchowni i ti\vieccy panowie 
bardzo chętnie oddawali si
 tym św. ć\ViCZelliom, do- 
pókąd kks. misyonarze zaj lllo\Yaó się niemi chcieli. 
Były jednak wypadki, że odmawiali oui przyjęcia re- 
kolektantów. Tak w r. 1727 d. 24 wrzeH. nie przy- 
jęli księdza, któremu kara ,vięzienia biskupiego na 
rekolekcye zamienioną została, \\'yma\viając si;t tern, 
że obowiązku takiego erekcya na nich nie wkłada 
i Sem. nie moźe być miejscem kary dla. zdrolnych. 
Drugi raz w tYlnże roku, d. 12 pażd. nie 1rzyj
li na 
rekolekrye przysłanego im kancelisty z Bobro\vnil, 
który wpadł w kląt\vę, księdza uderzy\vszy. W obu 
tych raLach biskupa obrazili i przeprosić musieli: 
w pierwszym osobiście, zasłaniając si
 usta\vą; w dru- 
gim przez \vizytator" swego, który przytem otr
 ymał
>>>
- 67 


zapewnienie, że odtąd winni nie będą do Sem. ska- 
zywani na karę. chyba żeby sami o to prosili. Pro- 
boszcz i zakonnice norbertanki ze Strzelna, odnosiły 
sie do prefekta, aby przysłał jednego z profesorów 
dl
 )J1.zewodniczenia ich rekolekcyom i do słuchania 
spowiedzi. lecz ten odmówił. Pochwnlił to potem wi- 
zytator, ze względu, że od takich "ciężarów" po- 
winni być wolni i żadnych szczególnych zobowiązań 
przyj IIJować im nie należy. 
c) 
fisyouarLc niekiedy pomagali też w k o 8 c i e- 
l e k a te dr. różnym kolegiom, i! najwi

ej mallsyo- 
nurzom, których od r. 1820 było tylko dwóch. Czy- 
nili tl) z \vłasnej ochot)' i za \vynagrodzeniem, lubo 
bardzo małem. Gdy \vięc 1830 r. \vizytatol' zabronił 
in) pouejwo\vania się kapehłuii, nie chcieli odtąd 
\v katedrze mszy fundu8zo\vych odpra\viać. Za wpły- 
wem jednak kan. 'Tomaszevt'skiego, exmisyonarza, ka- 
pituła od\vołanie rozporządzenia tego pozyskala, bo 
mała liczba kapłanó\v miejscowych nie wystarczała na 
odpra ,,'ienie wszYEtkirh mszy fuuduszo\vyclt. W ogóle 
jedn.lk Dłisyonarze żadnych prac nadetato"'ycb przyj- 
mo\vać nic chcieli, przez obawę, aby te z ClRsem do 
obo\viązkowych zaliczone im nie zostały. Przestrogę 
t
 zosta\vil im pier\v8zy już prefekt tut
jszy ks. Sie- 
dlecki \v s\vych "Pamiętnikach domo\vych", które 
około r. 1727 napisuł. Między innerui pon'iada, że do 
katedry nie należąc, posyłają tam tylko alumnó\v, 
a niekiedy i s:uni l dobrej \voli n8 nabożeńst\va idą, 
biskupo\vi sufragano\vi w kOlnży jeden asystuje, na 
procłjsyach nie bywają, choćby je odpra\"\'iauo z wy- 
sta"ieniew Nu.jśw. Sakr:nl1., lecz wtedy n siebie odda- 
jc.1 siQ lllodlit\vie; czasew jeden tylko bywa na pro- 
cesyach krzyżt),vych, a na procesyą w ś. 'Vitalis dwóch 
lub jedeu idzie; gdy który chce mieć mszą ś. w ka- 
tedrze, udaje si
 tailI i po\vrac3, UT kOlnży, gdyż ina- 
czej do chóru \vchodzić tu nie \volno: nam sic lege 
cautulu est sub ceusuris l). 8powiedzi \v katedrze 


. 
I) :5t:,re to prawo, dotąd · ci
le przestrzegane w \Vłocławko 
tylko lJrzez członków kapituły; kler ni. szy zuniechał go od r 


\
>>>
- 68 - 


. 
sIorbali bardzo rzadko; po innych kościołach jeszcze 
mniej, czasem u ś. Witalis
l. Do chorych starc()w 
sąsiedniego szpitala niekiedy cbodzili, biorąc z bobą 
do posługi trzech klerykó\v, lecz i to rzadko, a do 
spraw i zarządu szpitala \vcale się nie mieszali. Zre- 
sztą, aby nikomu się nie narazić, zachowywali się 
bardzo ostrożnie, o czem ks. Siedlecki tak napisał: 
Illmum Episcopum et lU. Suffraganeum et Rev. Pro- 
visorea in summa l]abuimus reveventia, cautissime 
procedendo, non libenter se, nec frequentel. offerendo 
ad danda cOllsilia, defel"endos in d ioecesi defectus, ne 
concitassemns contra nos murmur cleri; pauca loquendo, 
ad verba semper advertendo, raro in palatio, ral.ius 
ad prandium invitati, excusabamus nos ob Inultas J.a- 
tioues. Tę politykę i ten sam sposób postępowania 
uznawszy dla siebie dogodnym, praktykowali misyo- 
narze najściślej aż do końca s\vego tu istnienia. 
Podawszy zarys działania i prac kks. misyo- 
narzy, wypisujemy prefektó\v i profesorów Scm. od 
r. 1720 do 1864, ze szczegółami, jakie do ich osób, 
lub instytutu odnusić się mogą. Pod każdym rokiem 
stawiamy naprzód prefekta, odznaczając go cursivą. 
Prefekci odpowiadali dzisiejszym regensom, byli prze- 
łożonymi Sem. i ajmo\vali si
 przeważnie nlatery- 
ałnym stanem zakładu; Dyrekto1'Oloie z ..
, byli tern, 
czem są teraz Viceregeosi po Semin'lryach, mieli 
bliższy nadzór nad alumnami i szkołą: tych tu nie 
odró" niamy, gdyż nie zawsze można było \ aktach 
ich nazwisk odszuk&.ć, a do r. 1800 pra\vie nie ma 
o nich wzmianki: stoją więc między profesorami. l..ata 
bierzemy gr kolne, to jest drugą poło,vę pier\vszego 
z piel"\vBzą nast
pnego. Gdzie br:.k nale 
neJ liczby 
profesoł'ów, rozumieć należy, że akta \ ięcej ich nie 
wymieniają i przyjąć \vskazanych \v roku popr' edni I. 
S z e r e g ten jest Da8t
pltjący. 
Rok 172u. Siedlecki Stanisła\v Jan, pier\vszy pre- 


1893. Jest ono z:łpisane w konstucyach prowincyalllych dawnych 
(lib. [II, de viliJ et honestate Olericorum): ob. editio Cracov. 1761, 
tra 186.
>>>
- 


69 


. 


- 


fekt misyonarz i proboszcz w Witowie. Przybył tu 
z Warszawy d. 30 sierp. 1720 r. wraz z W"jewódz- 
kim i ltfikulskim alumnami świeckimi od ś. Krzyża. 
W cze8uiej o miesiąc przyjechali: ks. Jan Więckowski 
profesor teologii z Ło\vicza i ks. JaD Olszyński
prokura- 
tor dóbr. z Warszawy, wraz z klerykiem misyonar- 
skim Biegleckim. Od d. 10 czerwca t. r. był tu już 
braciszek Antoni Aremburst, naznaczony do prowa- 
dzenia gospodarstwa. Wszyscy zamieszkali w pała- 
cu biskupim, gozie i lekcye odbywali z alumnami do 
5 listop., gdyż gmach Sem. ni e był jeszcze całkowi- 
cie odrestaurowany. 
* Ks. Siedlecki ur. 1676, um. w Gdańsku 1736; był 
tu do f. 1728.-018zyilski Uf. 1692, um. w Wito\vie 1749. 
1721. Sledlecki, Więckowski, Olszyński, brat 
:\Iietkiewicz Jan. 
6 
* 'V tym roku d. 18 "'rześ. przybył na wizytę ks. 
Jan Antoni .Faher \vizytator. Zalecił, aby się nie mieszali 
'v sprawy kapituły i nigdy źle o jej osobach nie mówili; 
aby się stnraJi o przyjaciół i tych po\vażaJi; aby dbali 
o tlobre imię \vłasne i Bem., a zamiłowawszy pracę 
i oddalenie się 01 ś\viata, spełniali pilnie obowiązki 

\voje i śluby Zgromadzenia. 
172
 do ) 725, ciż sami jak wyżej l). 


l) lIisyonarze włocławscy od r. 1724 wybierali i wysyłali 
jednego spośród Riebie na deputata do 'Varszawy, gdzie kongre- 
gacya prowiocyaln:1 wyznaczała znowu jednego z całego Zgroma- 
dzenia prowincyi na deputata deputatów do kongregacyi gene- 
rallleJ, co lat 8 e
6 odbywanpj w P:uyżu, w domu głównym ś. 
ł..azKrza. Deputat taki zabierał z sobą towarzysza, kapłana, 
a często nawet kleryka t)'lko lub braciszka. Było tak do rewo- 
luc)"i franc. 1789 r., po której już od nas nie wyjeżdżali misyo- 
nar
e do Par)"ża, aż w r. 186 l. Biorąc wtedy udział w kongre- 
gacyi misyonarze warszawscy (kks. Pnwlicki i Dmochowski), przy- 
pomnieli konfratrom, eo już w niepami

 u nich było poszło, że 
niegdyś dale Taei tacy kolejnI) przy stole miewali kazania w ję- 
zykach swe'o kr:lju, ,o teź wznowić postanowiono. Niegdyś 
\vyjeźdż;łli f:łkże do Puryża delegaci z Polski na obiór wizyta- 
tora gencralue
ot którego urząd był dożywotni. W tym celu wy- 
8łano delegató\v \\ lat'u'b 1724, 30, 35 (na obiór jenerała po 
Janie DOU1l6t), 1742,46 (po J:łDie Conty), 1708, 6
, 61 i 1786 
raz ostatni.
>>>
.. 


70 - 


* W r. 1725 d. 11 listop. przybył tu wizytator ks. 
]licha,ł AJate1l8Z 
Valter: zachęcał do zacho\vania ślubów 
Zgromadzenia, zalecał aby \vszystko lnieli \vspólne; zabro- 
nił zaba\viać się łowianiem ryb i jeżdzeniem łodzią na 
Wiśle; nie pozwolił kupo\vać soli na berlinkach, jako za- 
\vsze podejrzanej że kradziona. Nie pozwolil też podej- 
mować się zajęć innych nad objęte erekcyą; biskupowi 
jednak przy celebrach służyć po\yinni i w kościele czu- 
wać nad klerykami, a dozorujący ich ma być bez komży 
i siedzieć za chórem, gdy" \V nabożeilst\v
ch i procesyach 
misyonarze obowiqzko\vego udziału nie biorą; nie po- 
\vinni także pro\vadzić sporów de praecerlentia. Co do 
modlitwy odpustowej "AngeIus Domini," o której w prze- 
szłym roku \vydane było breve papi
skie i poleceni
 na 
kapitule generuInej \v Paryżu, stanowi na wszystkie cza- 
sy przyszłe, aby po kościołach par:1fiaInych Zgroma- 
dzenia dzw'oniono " południe i \viec' ór, a w innych 
miejscach gdzie parafii nie mają, jak i tu przy Sem., 
mó\vić ją będą z alumnami zaraz po obiedzie i kolacyi 
\v oratorium. Na tejże \vizycie profesoro\vie podpisali 
potępienic błędów Janseniusza i Quesnclla, przyjęli bullę 
"Unigenitus" i. dekrety Stolicy '\pOł.it. przechvko ich 
błędom wydane. 
1726. Siedlecki, 'Vyszyński Jan (ur. 1699, um. 
\V Warstawie), OlszyilSki. 
* \Y m. paźd. \Vięcko\vski pojechał na superiora 
do Gniezna. ,V Dl. grudniu prz)"był (j.óraczyilski, a 'Vy- 
szyiiski na jego miejsce do Chehnna. 
1727. Siedlecki, Góraczyński Kazimierz (ur. 1680, 
nm. w Chełmnie), OkuilSki Krysztof (ur. 1697, uw. 
w Horodence 1750), 'Veber Antoni Józef (ur. 1694, 
um. w Krakowie), 
Jiętkiewicz Jan, brat; ks. OJszyński 
w \Vitowie. 
* ,V m. lipcu wyjechał Siedlecki na superiora do 
Lublina, a przybył \Veher. D. 8 listop. . jecha.1 wizyta- 
tor 'Valther. ".,. duchu francu:;kich ..\vyczajów polecił, 
aby profesorowie alumnó\v spowiedzi słllchali
 nic dopu- 
szczając innych księży; aby tu zac1llych nabożeiu;t\\ i 8zk:t.- 
pIerzy nie zaprowadzali, zostawiając to proboszczom; aby 
rzadko spowiedzi osób obcych Hłucbali, chyba na prośbt; 
biskupa, oficyała i penitentbw; aby fnrtyana zaprowa- 
dzili i dla \\'ygody dOIllU na korytarzu lan1pę ale noce 
palili. Poleca nadto nu. ".Anioł I)aiu
ki" d
 \\"onić taki. 
i rano, w czasie gdy je mówią po medytacyj, \v samo 


.
>>>
- 71 


południe i wieczorem o godz. 5 zimą, a 7 latem. Za do- 
brodziejów instytutu alumni po rekreacyi poobiedniej mo- 
dlitwy oc1mawiać mają. U stołu przełożony pier\vsze 
miejsce zajmuje, inni gdzie komu wypadnie, gdyż stałe- 
go miejsca im nie naznacza; alumni zaś do stołu siadać 
powinni według stopnia s\vych ś\vięceil: kapłani, dyako- 
ni etc. Dzwoniąc na różne zajęcia zachować zawsze prze- 
pisaną liczbą uderzeil, o czem ma być tablica przy dzwon- 
ku. Na rekolekcye przyjmować tylko o takowe proszą- 
cych, a nie na karę przysłanych. bo z tych zgorszenie 
dla alumn{nv. Na obiady do panów, oprócz biskupa, nie 
chodzić. Rachunki z probostwa prowadzić oddzielnie od 
seminaryjskich. Założyć w Sem. i na probostvde księgi 
.Diarium Do1i
1I8, dla zapisywania ważniejszych wypadków 
i zdarzeil, oraz te \v czasie \vizyt przedsta 'wiać. 
1728. Webeł. .Antoni Józef, Góraczyński, Bienay- 
me Klaudyusz (ur. 'v Auten, ,ve Francyi, 1685 r., um. 
w Warszawie), Spocki Walenty brat i ks. Śledziowski 
Józef w \Vitowie (ur. 1686, um. w Warszarwie). 
1729. Weber, Bienayme, Pierzanowski 
Iaciej 
Józef (ar. 1686, um. w Chełmnie) i Sledziowski. 
ł 730. Jfeber, Bienayme, Pierzanowski, Śle- 
dzio\vski, Jankowski Jan, 1tlicbalcwski ,V ojciech brat. 
* \V' £1.16-18 kwiet. 1730 r. misyonarze obchodzili tu 
urf,czyście kanonizacyę założyciela swego ś. Wincentego 
a Paulo. 
 aboieilHtwo odbywało się w' kościele kate- 
dralnym. l). -1 maja t. r. \vysłali delegata do 'Varsza- 
wy na zebranie pro\vincyonalne, na którem zno\vu wy- 
br'\no delegata do Paryża na generalne zebranie, każde- 
go szósteg-o roku talu odbywane, \vtedy 1 lipca nazna- 
czone. \VybrallY z08tał ks. Siedlecki, podó\vczas superior 
\v Krako\vie, lub \v jego zastępst\vie ks. Bocheński su- 
perior z )lławy. Dom \\'łocławski na podróż delegata 
tego \vypłacił 8 dukatów. 
1731. Weber, Bienayme, Jankowski, Olszyński, 

Iichale\vqki brat. 
* D. 
!) lipca przyb
ył ,vizytator Jan Au'no1łt: ogólne 
tylko podał 11\vagi i da\
niejsze powtórzył; z alumnami 
polecił obchod ić 8ię łagodnie, jednak bez zbytniej po- 
bl azli wo
ci. 
ł 732. IVeber, Pier1.anowski, Jankowski.
>>>
- 72 - 


I 733. Okuński Krysztof, Pier
anowski, J au- 
l\o}Vęki. 
1734. Okuński, wkrótce po nim Wyszyński Jan; 
Jankowski, po nim Tuszewski Józef (ur. 1709, um. 
w Głogowie); Fiszer Staniała w (był krótko), Cyrulski 
Jakób (nr. 1707, um. w Włocławku 1736). 
1735. Wyszyński Jan, Olszyński, Tuszewski, 
CyruIski, Parzan Jan brat. 
* 'Vizytator Aumont zwiedz3jąc dOIlI 4 sierp. 1735 r., 
polecił spłacić długi z lat poprzednich, a przyjmować 
tylko tylu alumnów na ilu fundusz starczy.\Vydał też 
ważne rozporządzenie, aby nie przyjmowano alumnów 
na 2, 3 lub 4: miesiące nauki, lecz przynajmniej na 2 lata, 
jak jest już wszędzie po Seminaryach we zwyczaju, a na 
rok jeden tych cbyba, co już teologii dłużej słuchali 
w innym jakim instytucie naukowym. Profesoro\vie po- 
winni się starać jasno i pilnie wykładać i zachęcać alum- 
nów do nauki teologii moralnej, varios casus proponendo, 
a więc sposobem kazuistycznym. Ceremonie i 
pie\v po- 
dawać d\va razy tygodniowo i ściśle przestrzegać prze- 
pisów erekcyi. 
1736. JVyszyński, rruszewski, ł.'jszer Stanisław. 
* "T tym roku umarł w \Vłoclawku ks. Cyrulski, 
pochowany u 00. Reformatów. 
1737. TVyszyński, Fiszer. 
* 'Vizyta ks. .Aumont 17 li pca. Znała" ł \v.szystko 
w porządku. Zabronił alumnów od nauki odrywać do 
innych zajęć lub spra \v Zgromadzenia; do miasta nie posy- 
słać ich za interesami i nie brać za Socyu8za, chyba 
w rekreacye. Aspirantów egzaminować j tylko zdolnych 
przyjmować; o ś,vięceniach i wydalaniu alumno\\ wspólnie 
się naradzać. - 
. 1738. Wyszyński, Fiszer, TolIak Jakób (ur. 1707, 
D . w Tykoci ie), Kikulski Paweł. 
1739, ciż Bami. 
1740. Pawlikowski Antoni, ToIlak, Kikulski, 
Główczewski Jakób Antoni (ur. 1714, uw. 'v 'rio- 
cławku). Olsz,ński 
J an prokurator. 
* D. 22 maja nawied
ił \Vłocławek wizytator .fioł 
Jacek Ś iwicko. Z poleceil jego te wlłznieje e: prefekt 
i profesorowie spowiadać mają alumnów, obcych księży 


..
>>>
- 73 - 


do tego -nie używać; konferencye duchowne dla alum- 
nów ma miewać prefekt co tydzieil, sam lub przez za- 
stępcę. Starać się o większe postępy alumnów w śpie- , 
wie, ćwiczenia na to wyznaczyć im we wtorki i soboty; 
katechizować mają po nieszporach w każdą niedzielę. 
Ceremonii uczyć pilnie i kolejno bywać z alumnami 
w kościele, uważając jak je spełniają, prefekt przynaj- 
mniej raz w miesiąc powinien do tej kolei należeć. Na- 
znaczonych do posługi w katedrze pierwej dobrze cere- 
monii \vyuczyć i odbyć próbę, a dość na miesiąc cały 
wyznaczyć tychże samych do officiów. Zaznacza tez, że 
w tej katedrze są niektóre obrzędy odmienne, zwycza- 
jem ustalone i o tych mówi: opera quoque danda est, ut 
quas ecclesia \vlad. cathedralis particulares coeremonias 
habet, eae a vobis perdiscantur, ut clerici in iia debit e 
instrui possint. 
1741. Kowalski 
Iaciej Kazimierz ( ur. 1704, um. 
w Krakowie 1771), Głhwcze\vski, Kikulski, Balsam 
Dominik prokurator (ur. 1726, um. w Witowie, wsi 
serninaryjskiej, 1767). _ 
1742. Kotvalski, Głó\vcze\vski, Kikulski, Olszyń- 
ski, Gilge ,J ano 
, 
* Wizyta ks. Sli wickiego, 5 paźdź. Powtarza po- 
przednie rozporządzenia swoje o śpiewie i ceremoniach; 
poleca pisać rachunki folwarczne probostwa i Sem., a te 
ostatnie przedstawiać biskupowi, gdyż tego wymaga 
erekcya, a dotąd tak nie czyniono. Zaprowadzać no- 
wych zwyczaj6\'; zabrania: dla tego profesorowie do 
katedry na procesyc w komiach chodzić nie powinni, 
a c ynić to mogą ty lko \\" kościołku ś. ""'itaIisa podczas 
od pustu. 
1743. Kowalski, Głó" czewski, Gilge, Konarski 
'licbał. 
1744. Kowal.ęki. Główcze\vski, Konarski, Czech 
.Jan (ur. ł 717 w l\Iora,vii, um. \v Włocł.LWku 7 grud. 
1745, pochowany \v katedrze). 
* 'Yizyta ks. Śliwickiego, 9 wr eś., poleca przy- 
gotować rachunki z lat poprzednich i przedsta,vi
 je 
biskupo\\ i. 
1745. Korl,.alslli, ,V ęgrzynow'ski Tom. (ur. 1721). 
1740. Kotvalsld, 'V ęgrzyno\vski Tomasz, Sarnay 
l)iotr (ur. 1714 n& W 
gr' ech), Olszyński.
>>>
- 74 - 


. 
* D. 24 sierp. wizytujący ks. Sliwicki zapisuje, że 
majątek Sem. jest w najgorszym stanie, mimo to zacho- 
,vany porządek. 'Vielkie straty i ucisk ponosi Sem. to 
z dopuszczenia bożego (przechody wojsk i rabunek, kon- 
trybucye, podatki i różne klęski). 
1747 -48, brak notat: zapewne ciż sami jak wyżej. 
1749. KOllJalski, o innych nie ma \vzmianki. 
* Olszył-łski prokurator ąm. 'v 'Vitowie na paraliż 
i tam pocho\vany.- \Vizytator Sliwicki znalazł tu wszyst- 
ko bardzo ubogo; bieliznę i sprzęty sprawić polecił; brak 
profesora zaznaczył. 
1750. Kowalski, SarnRY, Woło\vski Kazimierz. 
1751. Kotoalski, Sarnay, Główaczewski, Wo- 
lo\vski, Szapski Józef (ur. 1728, UID. w 'Varszawie 
1782), Balsam Dominik prokurator. 
* "Toło\vski umarł tu nagle 14 \\ rześ. rano, nie- 

ywy w' łóżku znaleziony.-D. 6 wrześ. wizytujący ks. 
Slhvicki pono\vił polecenie o przedstawianiu rachunków 
biskupowi, oraz o przestrzeganiu czystości i porządku 
w domu. 
ł 752. Główczeloski Jakóh Antoni, 8 r apski, To- 
karski, Balsam, Ceterski Sebastynn, brat (wystąpił 
ze Zgromadzenia (1). 
17£3. GłÓltiCZervski, Szap
ki. Tokarski, Balsam. 
. 
* Ks. Sli wicki wizytujący dom ten 27 sierp. po- 
leca, aby prokurator mieszkał w Sem., a tylko w razie 
potrzeby wyjeżdżał do 'Vitowa; na wakacye zostawiać 
potrzebną liczbę alumnów dla katedry; kasę instytutu 
mieć pod dwoma kluczami i rachunki dokładnie prowa- 
dzić; lampę na korytarzu palić całe noce dla bezpie- 
czeństwa domu, wygod y chorych i potrzebujących ś\via- 
tła '); wszystkie słuszne potrzeby profesorów zaspakajać. 


I) Iisyonarze wykonywają. Hluby proste (vob' Klmplici3) 
i należą do kleru świeckiego; ,vY8tępuj
lCY jednak ze Z romadz - 
nia powinni mlt'ć pozwolenie Stolicy ApORt. i Hwago GenerAł:., 
z mocy bulI pap. Aleksandra VII, 22 \vr' e
 J 655 I Klłłrnf1I1Aa X, 
23 czer. 1670. Biskupi polscy dopiero \V r. 1779 przyrzekli ,,'i- 
zytatorowi nie przyjmować ich do klcru dyecezyalDe
o be \vy- 
maganyeh świadectw uwolnieni3. I) Gdy nit.znano Jeszcze zapa- 
łek, otrzymywano światło z krzesiwka, lob na kominku pod po- 
piołem zachow:,nego ż:uzewia (wt}gli rozpalonych). dlł tego 
lampa t r ka bardzo była pomocną
>>>
- 75 - 


1754. Główczewslc-i, Bartoliński J akób (ur. 1726, 
um. w Lublinie ł 780), Złłgerman Szymon (ur. 1727). 
1755. Glótvczefvski, Bartoliński. 
, 
* Przybył wizytator Sliwicki 10 lipca, zastał kilku 
profesorów chorych, pozwoli ł każdemu profesorowi pod- 
czas \vakacyi zostawać na wsi przez dni 15; na rekrea- 
cye tygodniowe jeden przynajmniej z alumnami chodzić 
po\vinien; prokurator dóbr ma być odtąd asystentem su- 
periora i zastępować go w domu. 
1756. GłÓlvczewski, Bartoliński, Brodzikowski 
Paweł dyakon (wyś\vięcony na kapłana 30 stycznia 
1757 1". przez sufr. I(anigowskiego 'v Łowiczku, pod- 
c' as misyi parafialnej) i Balsam prokurator. 
1757. Głó,vczewski, Bartoliński, llrodzikowski, 
Wiśniewski 'f '\tensz Józef. 
* "Tjzytator Śliwicki d. 22 maja zastał tu \vszyst- 
ko w porządku. 
J 758. GłÓll
CZeu}ski, Brodzikowski, Michalski J a- 
kób (ur. 1729, um. 'v Łowiczu 1804). 
1759, ciż sarni i Balsam. 
1760. G1Ólcczewski, rtlichalski, Kossenday Ignacy 
(ur. w Warmii 1720, um. ,,, Chełmnie 1792): znako- 
mity kaznodzieja misyjny, jak 
wiadczy ks. Kitio- 
,vicz w Opisie obyczajów (wyd. 2. t. I, str. 72) i ks. 
B
lsam. 
, 
* D. 17 sierp. wizytator Slhvicki, polecił dz\\ onić 
na wstawanie o godz. 4 i na medytacye o 4 1 /, rano; kle- 
rykom codziennie kazał odmawiać officium divinum z pro- 
fe
orem kolejno naznaczanym; spo\\
iadać ich powinni 
sami profe8orowie \\ dniach oznaczonych. 
1761. Ficieńt;ki Kazimierz (ur. 1720, przybył 
ze L\\
o,va), 
IichaI8ki, Kosseuday, Bartoliński, Pa- 
luszkic\vicz Kaziu1ierz proknrator dóbr. 
* ,'" ID. k\\ ietniu UlU. ks. Balsam w 'Yłocła\vku po 
Oapr
ł\vionych rekolckcyach, a w czer\\ cu prefekt Głów- 
cze\vski. 
1162. }'icienski, 
Iichalski, Bartoliński. 
* 'Vizytator 
lhricki przybyw zy tu 29 wrześ. po- 
lecił 
llO\VU, aby alumni spo\viad:lli się ty!ko przed pro- 
fesorami, do czego ich skłaniać należy; Jeden z profe- 


.
>>>
- 76 - 


sorów winien bywać z nimi na rekreacyach i przy od- 
lna\vianiu brewiarza; od aspirantó\v zabronił przyjmo\vać 
datków i ofiar; egzamino\vać ich ści
le; do liwięceil przed- 
stawiać tylko tych aIU1l1nÓ\V co przynajtnniej d\va lata 
w Bem. nauk słuchali; na początku roku szkolnego z ahlnl- 
nami odpra\viać rekolekcye, a \v czasie \volnym sami 
profesorowie co rok odprawią ośmiodniowe i po\vtórzą 
sobie obrzędy mszy św. 
1763. Ficiellski, Doruaradzki 
Iichał (ur. 1732, 
um. 'v Gnielnie 1796), Łosacki Teodor (nr. 1739, nm. 
w Wilnie 1808). 
1764. Fic ień ski, Domaradzki, Łosacki. 
, 
* D. 11 \vrześ. \vizytator Slhvicki przybył i kazał 
rachunki uporządko" ać. 
1765, ciż sami: Ficieńs"i, Domaradzki, Łos
ł,cki. 
1766. Ficieński, Łosacki, Sykora v. Sikora Fi- 
lip (ur. 'v Czechach 1725). 
1725, ciź sami: Ficienski, Łosacki, Sykora. 
, 
* D. 16 wrześ. przybył wizytator Sliwicki: 'alecił 
pilniejsze staranie o czystość bielizny stołowej; napra- 
\vić budynki gospodarskie i dla profesoró\v spra\vić chust- 
ki do nosa (dotąd było w zakrystyi tylko kilka clulstek 
wspólnych, do użycia jedynie przy ruszy Ś\".). 
ł 768. Churchocki v. Hu,t-koIIJBki \V ojciech (przy- 
był z ''lilna, um. \v Krako\vie 1776), Schleyder 
Bernard. 
* j,i"icieilski um. \v 'Vłocła\vku \V lU. kwietniu, a po 
nim wkrótce brat coadiutor. Z powodu ruzruchó\ \vo- 
j ennych i przechodu \vojsk, akta z tego C.lasu nie po- 
dają O Sem. dostatecznych wiadomości. 
1769. Chu'rchocki, Scbleyder. 
1770 ciź sami; 1771 i 72 żadnego nie \\'ymieniono. 
1773 wspomniany tylko Barthuse] 
Iateusz (ur. 
na Szłąsku 1 734, um. 1812). 
1774. Tylian Ignacy (ur. 173-1, wkr6tcc prze- 
szedł stąd na superiora do W orń, dyecezyi ' mud' kicj), 
Łosacki, Szybicki Stanisław (nr. 1740), Bal.thnsel. 
1775. ft ichalsk. J akób (od ID. stycz,). Barthnsel. 
D. 2
 nlaja pr ybył wizytator Jlikołaj A
ie1Tłieński, 
polecił misyonarzom wstawać o godz. 4 rano, jak chce 


..
>>>
- 77 - 


ich reguła (klerycy wstawali o godz. 5); wpajać 'v alum- 
nów ducha kapłailskiego; rozlnawia(
 z nimi na rekrea- 
cyach o rzeczach polytecznych; spisać inwentarz wła- 
sności Sem.; rachunki starannie prowadzić i dodaje nieco 
o wy kładach nau k. 
1776. Jlichalski, Kl.zemkowski Wawrzyniec An- 
toni (ur. J 719). 
ł 777. Michalski, Widzieński Xa\very (po roku 
wystąpił ze Zgromadzenia, 1778 r.). 
* D. 28 maja przybył wizytator Siemieilski. Pro- 
fesorom polecił wstawać O godz. 4 rano, lecz nie dzwo- 
nić już na wsta,vanie, aby nie budzić blisko mieszkaja- 
cych kanoników, na co ci narzekają: uderzać więc tylk"o 
\ve drzwi i potem u superiora godzinną medytacyę odbę- 
dą. Spisać diarium seu consuetudinąriulll, to jest, opisać 
miejscowe zwyczaje i praktykowany tu porządek zajęć, 
z\vłałiZcza co do naLożeilstwa kościelnego, aby nowoprzy- 
bywającYln zostawić stałą instrukcyę. Prefektowi kazał 
też przyjąć do \vykładu jaki przedmiot, dla łatwiejszego 
poznania alumnów i kierowania zakładem. Dwóch tylko 
profe8orów zajIuowało się nauczaniem. Zachęca w końcu 
do oszczędności. 
1778. Wasiletoicz Augustyn (nr. ) 736, um. w Wło- 
cła,vku 1791), przybył z '''arsza" y, jego miejsce za- 
jął tam 1\licbalski. 
1779. WasilelIlicz, Skolimo\vski Łukasz (ur. 1 744). 
J edZ6\vicz Tomasz (Ul.. 1748, UU1. 'v Smiło\vicach 181-1). 
. ) 780. JVas ile lL'icz. 
* 'Vizyta 
iemieilskiego 25 sierp. ,"" 
ród tak na- 
głych zluian W' kraju
 kMłe zbiera(
 i pl.zechowywać do- 
kumenty historyi miejsca dotyczące; ".ażniejsze wypadki 
spis)""t\Hł.ć: bo tylko do r. 173: dość 8tarauuie spisane 
tu znalazł: są niemi Ponlię/nik; domowe 1)_ Zastał niedo- 
statek w ł:;elU. 
178 ł. J aSłletvicz, Szymszykie\vic F)-anciszek 
(Ul". 1747 UlU _ \V Lublinie 1797). 
1782 i 83. Ił asilei . 'cz, sam tylko \vspowniany.. 


I) Pamiętniki te tyczą się przewainie ZWYCZ:ljÓW domo.. 
wycb, dla tego orldzil'llIie druknw;u
 Icb nie ma potrzeb)'; co było 
\v nicb gocłnego do podania, pOl11ie
ciliśmy tut..j.. 
pis:łli je n:lj- 
wi
cej kks. Siedlecki i \V:lsi)ewiez, prefekci.
>>>
- 


78 - 


* D. 16 pażd. 1783 wizyta Sieulieilskiego. Polecił, 
aby na medytacye z alumnami chodził jeden z profeso- 
rów, wyjąwszy dnie, w których misyonarze mają swoje 
konferencye. Na ceremonie zwracać pilną uwagę i pro- 
fesor ma chodzić z alumnami do katedry; kleryków 
przedewszystkiem dncho\vo urabiać. 
1784. Wasilervicz, 
Iazurowski 
lichał. 
1785. Wasllewicz, Ś\viecbowicz Piotr (dyrektor 
, . 
alumnow). 
* Był tu 7 września wizytator SiernieJ'lski. Nalega, 
aby z alumnami jeden profesor chodził do katedry, ina- 
czej bo,viem sama kapituła \vyda im to polecenie, a \vte- 
dy stanie się, że gdy swoich słuchać nie chcą. od obcych 
sądzeni będą. 
1786. JVasilewicz l), Grabowski Floryan (ur. 1755, 
um. w Warsza\vie 1805), Leszczyński I{ujetan (ur. 17() I, 
um. w Chełmnie 1818), 11azul"owski. 
1787. Wasllewicz, Grabowski, Leszczyński, 
Ia- 
zurowski. 
ł 788, ciż sami. 
* Leszczyński chciał wystąpić, pragnąc zostaó ,vi. 
karyu8zem przy katedrze, lecz luisyonnrze tego nie do- 
puścili, za staraniem prefekta 'Yasile\vicza. 
] 789. Jfaszlewicz, Graf Szymon (ur. 1728, UID. 
\y Warszawie 1796). 
* "T d. 23 czer. przybył wizytator Sehasl!Jan IV.o- 
Uński. Powtórzył dawniejsze rozporządzenia, mianowicie: 
aby profesorowie kolejno bywali z alunluan1i na rekrea- 
eyach i odma\vianiu brewiarza; aby klerycy spowiad.tli 
się przed profesorami, zwłaszcza gdy wrócą z wakacyi; 
dla pobudzenia ich do większej pilności \V naukach radzi 
ustanowić certis temporibu8 publica exercitia Bchola
tic:ł, 
Beu ut dici sole t, circulos: są to więcej dysputy nil po- 
wt6rzenia. 
] 790. Wasilelldcz. 
1791. Wasilewicz, Bezncho\vski 
[arciu ( ur. 17 J3. 
um. w \Varszawie 1831), l{óżycki J ózef, 
lal"ko\V8ki 
p weł hrat. 


I) Wasi]ewicz w m. kwietniu miał być przeniesiony do 
Warszawy, ale kapituła, widząc pożyteczne jego działanie, wy- 
Jednała u wizytatora pozodtawienie go na miejscu.
>>>
- 79 


* D. 13 k\viet. umarł tu prefekt 'Vasilewicz, ka- 
pituła zawdzięczając mu odprawianie misyj, pochowała 
go w katedrze. 
Różycki Józef wiele lat mieszkał w Włocławku i po- 
łożył zasługi w \vychowaniu młodzieży duchownej, dla 
tego krótki życiorys jego podajemy. Urodził się w m. 
Horodence, w Galicyi, z rodziców ormian, 1762 r. Szkoły 
odbrł 'v Buczaczu u bazylianó,v. "
 Krakowie wstąpił 
do misyonarzy 13 lutego 1780 r., na kapłana wyświęcony 
26 marca 1785 r. Profesorem był w Sem. krakowa na 
zamku lat 4; od 1 pażd. 1791 r. przebywał 'v 'Yłocławku 
jako profesor lat 7 do r. 1798, potem w ""arszawie lat 4, 
w TykCJcinie lat 13 i znowu od 16 czer. 1815 w 'Vlo- 
cła,vku do Hmierci. Od r. 1832 emeryt; 28 kwiet. 1835 r. 
obchodził sekundycye kapłailskie w kościołku sernina- 
ryjskiIn, w czasie odpustu na ś. \Vitalis; um. 17 wrześ. 
1838 r., PoChO\VallY W grobach katedry. ,y Sem. pro- 
wadził gospodarstwo dawnym sposobem; ważniejszych 
robót za niego nie było; zaoszczędzone fundusze zostawił 
następcy. 'V wykładach jasny, praktyczny i zajmujący; 
dawał rubrum i teologią moralną, którą urozmaicał zaw- 
sze z
t.ba,vJlemi kazu
ami i dykteryjkami pouczającemi, 
a. z życia s\\ e
o posiadał ich obfitość niewyczerpaną. 
'fial te.' 'v ięcie u ludu zo szczęśliwego leczenia, znał 
bowieol jego choroby i sposoby ich leczenia lepiej od 
uczonych medyków. Sam w ogródku prz}Y ;:,em. hodo- 
\vał rośliny lekarskie i przy pra 
 iał medy kamenty, które 
c.1arlDo rozda\vał. Poważany przez biskupó\v, kapitułę 
i ducho\\ ieuBtwo c.1yecc.lyalne, między którem pamięć jego 
długo przetrwała. 
1792 do 1795 akta \vspomiuają samego tylko 
prefekta Bezu,chvwskiego i brata )Iarkowskiego. 
* \Vizytator 'VoliilSki 13 sierp. 1795 ch\\rali pro- 
fesoró\\ i achęca do ,vytr,v
nid. 
17{1U. Be łłcholvslcż, Rótycki, Nosty
z Józef (nr. 
1768, uw. \\' \Vlocła\vkn 1797), 
larkowBki brat. 
* "\Ic.rkc},\'ski Paweł brat, umarł w 'Vłocławku 
\ve \vrzeij. 17
ł6 r. zarzatlzając aObl-ami i gospodarstwem 
N - · 
Hem. lat l;). 
1797. Be t c}zołvski, Różycki, U dowski Floryau 
(ur. 1743, uw. " WarBza, ie 1820). 
1798. llezucltowski. 
) · l{ubrycella tlrccezy In:L na ten rok, pierwszy raz
>>>
- 80 - 


w katalogu podaje imienny wykaz alumnów z prefektem, 
profesorów jednak pomij a. 
] 799. Bezftchowski. 
1800. Dębski Antoni (ur. 1761, nID. 'v Wło- 
cławku 1815), Niegfi.rdowski Jan. (ur. 1770, umarł 
w Białogródku 1849), Płaszkiewicz TOlnasz (ur. 1759, 
um. w Włocławku 1803). 
* D. 7 li pca przybył wizytator Józef Jakuhowski 
i ustnie wydał polecenia. 
180 l. Dębski, Niegardowski, Płaszkie\vicz. 
) 802. Dębski, Niegardowski, Płaszkiewicz, Grzan- 
kowski Stanisł:\w (ur. 1771. nm. w Warszawie 1848), 
Uzdowski. 
* Wizytator Jakubowski przybył 12 lipca, nie za- 
pisał roz porządze ił. 
1803. Dębski i ciż sami. 
1804. Debski, Grzankowski. 
J 805. Dębski, Grzankowski, Towarkie\vicz .Aleksy 
(ur. ) 776, wystąpił ze Zgromadzenia l". ]808 i zaraz 
t. r. w Łęczycy zabity podczas rozruchów \vojennych). 
]806 i 1807. Dębski, Grzankowski, rrowarkie\vicz. 
1808. Dębski, Towarkiewicz. Giziński Ignacy (ur. 
1780, wystąpił 1814), 'Iile\yski Tomasz (ur. 1772, wy- 
stąpił r. 1810 j był wikaryuszeuJ katedry włocł. do 
śmierci 3 grud. ] 857), Łopiński Piotr (Ul". 1784, uw. 
w Łowiczu J 817). 
1809, Dębski, 
Iile\vski, Łopiński. 
* Przybył wizytator Jakubo\vski 19 sierp., poJecił 
spisać inwentarz zakrystyi ś. 'Vitalisa, aparaty napra.- 
wia
, czystości w kościołku przestrzegać, dla pr
ykładu 
alumnów: a pilno\vać tego nUł j eden z prufeł:łor6\v. N: 
mocy poz\volenia gen-erała Zgromadzenia zwalnia profe- 
sorów od \\'stawania o godz. 4 rano, ze \\rzglę(lu że tu 
jest kilku tylko miHyonarzy, lecz za to z alumnami na 
medytacyach i konferencyach bywać wszYł3cy po\vinni 
i takow'e mie\vać kolejno; jeden też przynajluniej na re- 
kreacyach ma być z alumnami i ich dozorować. Biblio- 
tekę uporządko\vać i książki spisać kazał s ora' oddać 
ją pod opiekt; profesora jednego; nadto, inwentarz wszel- 
kiej własnoHci sporząozić i rachunki dokhulnie prowadzić. 
1810 1 1811. Dębski, :\lile\vski, Łopiński.
>>>
- 81 


1812. Dębski, Łopiński, Faszezewski Jan (ur. 1775, 
opuścił Zgromadzenie i został wikarynszem katedry 
1813 r., um. w Włocławku 15 marca 1822). 
1813. Dębski, Łopiński, Faszczewski. 
* Odtąd katalogi duchowieństwa przy RubrycelIach 
wymieniają także profesorów Sem. 'Vykazy te nie za- 
wsze co do daty zgodne są z aktami Sem., za któremi tu 
idziemy. 
1814. Dębski, Łopiński, 
Iioduszewski Michał 

Iarcin, Domżalski Franciszek (ur. 1790, wystąpił 
w Włocławku r. 1818). 
* Ks. .Jlio(luszewski znany w literaturze naszej jako 
zbieracz pieśni kościelnych. On pierwszy wydał pełny 
ich zbiór pod tyto Śpiewnik kościelllY, w Krakowie 1838 
i Dodatek w r. 184:1; or(łZ tamże 1843 r., rastorałki i ko- 
lędy z 'I1.elod!Jami, 1843; Dodatek do Pastorałek, (w Lipsku 
1853 r.). Ułożył też Calendarium pe1'petuum Dioecesis Gra- 
covie1łsis (Crac. 1853). ks. 
Iioduszewski ur. 1787 r., um. 
'v I{rakowie 1868 r. 
1815. Dębski, Różycki, Miodusze\vski, Domżalski, 
Wardasiewicz \Vojeiech brat (um. w Warszawie 1843). 
* Dębski um. tu 23 k wiet., pochowany w katedrze. 
1816. Różycki Józef, Mioduszewski, Domżalski. 
* \Y tym roku, ex decreto Reformationis bpa Mal- 
czewskiego powiększono liczbę nauk i przybrano trze- 
ciego profesora. Dotąd na utrzymanie profesora dawano 
zlp. 360, teraz podniesiono do złp. 1,000, lecz \\ tym eta- 
cie o braciszku zapomniano i pominięto go zupełnie. 
1817 i 1818 Różycki, Miodnszewski, Domża]ski. 
1819. Różycki, 
lioduszc\vski, Kupczyński An- 
toni (ur. 1786, nm. \v Krako\vie 1838), pawlicki Wa- 
Wf 4yniec (ur. 1793, potem \vystąpił ze Zgromadzenia). 
* Stosownie do erekcyi miewali dotąd misyonarze 
prefekta, d wóch profesorów i br
ł.ci8zka. Teraz z PO\\ 0- 
du powiększonej liczby lekcyj, zażądano od wizytatora. 
trzeciego profesor:.. \Vywa\rhlł się niedostatkiem osób, 
konsystorz przeto d. 10 ,vrześ. za\\yez\\9ał na tę posadę 
ks. 'I:trcinn Piotro,vskie
o kan. pułtuskiego proboszcza 
\y Przedczu, który " roku przeszłym chęć d? tego z.a- 
jęcia 08\\ iadc ył. ""rm6wił się jedn°.k słaboscu
 zdrowia, 
a jeBliby przyjął obowiązki profe
orskie, to tylko na 
d
>>>
- t 82 - 


rozkaz władzy. Istotnie już ,vtec1y choro,vał i umarł 
,\y roku następnym 18jO. 1\[isyon
rze zaś namyijlili się 
i uważając, że \vpro\vadzenie profesora z kleru l!yece- 
zyalnego, mogłoby zagrozić istnieniu ich tutaj w przy=- .. 
szłości, nadesłali żądanego kapłana. '}.: 
lR20. Różycki, Pagac1.ewski Stanisła\v (ur. 1775, 
um. ". \Vłocławku 1830), Pawlicki, l{zymski Grzegórz 
(nr. 1791, um. w Łowiczu )865), Orło\vski AdalJl (ur. 
. 793, wystąpił potem). \ 
* Odtąd przebywa w 
em. pięciu misyonarzy eta- ) 
to\vych. 
182 l. Ró.:ycki, Pagaczewski, Pawlicki, Rzymski, 
Kraje\vski Jakób (ur. 1798 r.). 
1822. Różycki, Pagacze\vski. Pa\vlicki, Kra- 
j ewski. 
1823. Różycki. Pagaczew
ki, Kloaje\\"ski, Le- 
wandowski Piotr (ur. I 796, \vJstąpił \v \Vłocla,vku 
1825), Płoszczyński Franciszek dyakou (wyti" i
cony 
tu na kapłana 19 paźdz., o nim nilej po\viemy, pod 
f. 1851). 
.. 1824. Ró=ycki, Pagaezewski, Lewando\vski, Pło- 
szczyński, Gołębiowski Jakób (ur. 1790, wystąpił 
w \\'łocła\vku !825 r.). 
18
5. RO.żYlki Pagacze\vski, Płoszczyński, Łu- 
pieński Leon Rupert (ur. 1797, uWo \v \Varsza\\'ie 
1827), Stacbo\vicz Karól (ur. 1796, Uli. \V Lublinie 
29 maja 1848). 
1826. Róiycki, Pagacle\vski, Pło
zczyilSki, Łu- 
pieński, Stachowicz, Snrowiecki 'Iarcin (ur. 180 I, wy- 
stąpił potem). . 
* Kilka lat nie było tu wizytatora. Przybył 14 
listop. ks. Paweł Rzymski: pochwalił profesor(ł\v 
a pilne 
spełnianie obowiązków. Jest i 
 .I6sty n1i
yon(łrz ..ajnul- 
jący się gospodarst\Veln na wsi. \Yizytator polecił, aby 
jeden z profesoró\v kolejno by\\ ał z aluillnalui na rekrc- 
.dcyach codziennych, jak jest we zwyczaju pu ws .Iy
tkich 
Sem., inni zaś ze sobą zosta\vać UłOgą. 
1827. Różycki, Pagacze\vski, l)łoBzczyilSki, Sta- 
chowicz, Łupieński, D..ągowski Antoni (ur. J 810, 
0puHcił ,. gromadzenie 1842).
>>>
- 83 


1828. Różycki, Pagaczewski, Płoszczyński, Sta- 
cbowicz, Drągowski, Oł.łowski Arlam (ur. 1795, potem 
wystąpił; um. w Dulsku 1850) (1). 
1829. Róeycki, Pagaczewski, Płoszczyński, Drą- 
go\vski, Snrowiecki, Orłowski. 
* Odtąd przez łat kilka ks. 
Iichał Jan lIarszewski, 
wikaryusz katedry (w koilCU bp. wł.) bezintereso\vnie 
uczył kleryków języka niemieckiego, na co godziny 
w planie \vyznaczono. 'V katalogu duchovw ieilstwa przy 
I{ybrycelIach podawany między profesorami do r. 1832 
\vłącznie (
). 
1830. Różycki, Bóbr Jan, Kuczborski Jan (ur. 
1801, wystąpił 1834), Płoszczyński, Drągowski, Or- 
łowski \ve wsi 'Vito\vie. 
* Umarł tu ks. Pagacze\vski, dyrektor alumnó\y.- 
D. 30 c
er,vca przybył \yizytator ks. ltzymski, nic no- 
wego nie postanowił. 
o Ks. Bóhr nr. 31 grudnia 1785 r. we wsi Gorysze 
\voje\v. płockiego, szkoły kończył \y Mławie, do misyo- 
narzy \vstąpił :!O \Vrze8. 1807 r., wyświęcony na kapła- 
na 1 f) li pea 1811 r., miesz kał w ,V arsza \vie
 od 2 wrześ. 
183u r. w \Yłocła\vku; tu się wielce zasłużył: podniósł 
bowielll nauki i zycie duchowne \y Sem., ulepszył gospo- 
darstwo, wzniósł lub naprawił budynki zniszczone podczas 
zaburzeu \\ kraju, bronił funduszów i czynił starania 
u Rządu celem odzyskania kapitałów z dóbr do Prus 
odpadłych; wszędzie czynny, gorliwy i roztropny. Ka- 
pitułę jednak miał za\vsze przechvną sobie, gdyż starał 
się u wolnić 
em. z pod zbyt pobłażli wego wpływu jej 
i \Vzględó\\ dla 
dunln{ł\v. Po Pagaczewskim został dy- 
rektorem, a po HółyckiIn prefektem; lecz gdy usiłowa- 
nia jego \v podniesieniu znaczenia Sem. uznano za zmie- 
rzaj:lce do poróżnienia bpa rromaszewskiego z kapitułą, 
usuni
ty i przeniesiol1)1' zostal do Lublina 1838 r. na żą- 
danie teJ' e kapituły. 
1831. Róź rklJ llóbr, l\.uczbol"ski, Płoszczyński, 
Dl.ągO\vski, Orło\v
ki. 


I) Piękl\p o nim \v8pomnienie \v dziełku ks. 
I. Smoleń- 
8kłł:go Cztery koAcioly tO Ziemi Dobrzy,isk;ej (Lwów 1869). str. 125. 
,) Zywot bpa 
lar:iZe\Vdkłt.'go podaliśmy w Przeglądzie katol. 
l. 1867, D. 48.
>>>
- 84 - 


1832. Bo'b,. Jan, Różycki (jako emerIt od m. 
wrześ. t. r. do śmierci, 17 wrześ. 1838), Srednicki 
4łTan (ur. 1794, um. w Warszawie 1840). Kuczborski, 
Dobrosielski Jan (ur. 1808, um. w Warszawie 1836), 
Orłows ki. 
* D. 18 czerw. przybył wizytator Rzymski. W spra- 
wozdaniu swem wspomina, że ,vojna i zaraza (cholera) 
wiele szkód zrządziły w kraju i tutaj; mało jest kleru, 
co gorliwszą pracą i wybitniejszemi cnotami zastępować 
należy. Gmach Sem. oddany był dla wojska, naukę ledwie 
prowadzić było można z 28 alumnami; kursu filozoficzne- 
go nie otworzono, bo alumnó,v pierwszoletnich wcale 
nie było. 
1833. Bób,., Średnicki, Dobrosielski, Drągo\vski, 
Płoszczyński, Klinger Szczepan (ur. 1807): uczył on 
także Języka niemieckiego, więc ks. 
rarszewski ustąpił. 
1834. Bóbr, Drągowski, Dobrosielski, Klinger, 
Grabowski Jan (był tu krótko, opuścił Zgromadzenie 
1835 r.), )Jarkow
ki Tomasz (ur. 1807, wystąpił w \Vło- 
cławkn 1
45). 
* D. 15 paźd. przyje('hal wizytator Jlalellsz Gorzkie- 
wicz. Dał przestro
i ogólne, a nadto polecił żył!. \v zgo- 
dzie z kapitułą, pilnie starać się o \\'ykształcenie ałum- 
nów
 by\vać z nimi na rekreacyach i naboieilst\vach, wy- 
znaczać ich do katechizowania w kOMciele paraf. i u ś. 
Witalisa; zakrystyę j bibliotekę oddał pod lłfZąt1 ks. 
Klingera. 
1835. Bób,., Dobrosielski (zs.choro\vał, dla le- 
czenia 8i
 pojechał do Warszawy i tam um. 1836), 
po nitn Popławski Tomasz (ur. 1802), \Iarko\vski, \Volf 
Franciszek (ur. 1800, \vystąpił 1843), Orlikowski !i'ran- 
ciszek, ROBiński Jan brat (ur. 1804), 
* Ks. Orlikowski Franciszek ur. \\ Ko\valu (pod 
Włocławkiem) 5 paźd. 1804 r., um. \v l,o,viczu 15 stycz. 
1883 r., jako ostatni superior domu tawtcjs' ego, pocho- 
wany na cmentarzu Emmaus z\vanyuI, -w grobie jednym 
z przyjacielem swoim ks. Józefem P&\\'lickim, równie? 
misyonarzem i profesorem włocł. Ks. Orliko\\ ski uczył się 
w Płocku, wstąpi \\ 8ZY do misyonarzy, otrzymał święce- 
nie kapłailskie 7 pażd. 1827 r. 'V Zgromadzeniu speł- 
niał liczne obo\viązki: był wikaryus ero i uc yl \1{ B kółce 


"
>>>
- 85 - 


ś. Krzyźa, kapelano\vał w szpitalu Dzieciątka Jezus; na- 
stępnie uczył \v Seminaryach: w 'Varszawie, 'Vłocławku 
i Płocku; w r. 1842 został nauczycielem religii w szko- 
łach rządo\vych, gdzie się dosłużył emerytury. Za jego 
staruniem pow
tał szpital ś. Tadeusza w Łowiczu i przy 
nim osadzone Siostry 
liłosiel"dzia, a takźe pod ich zwie- 
rzchnictwem Ochronka dla dzieci; dopomógł wiele wła- 
snym funduszem do zbudowania kościołó\v w Bełchowie 
i Nieborowie (blisko J
o,vicza). ,y 'Yłocławku zaś WZDO- 
,viI katechizacyę 11 ś. 'Vitalisa i zaprowadził uroczystą 
pier\v8zą komunię 8. dla dzieci, ulepszył gospodarstwo 
fohvarczne i pomnożył fundusze Bem., które dały spo- 
sobność przyprowadzenia gmachów budo,vy do należytego 
porządku. Przez wdzięczIlOŚć poświęcamy słowa po- 
\vyzsze pamięci męża, oddant)go całą duszą sprawom Ko- 
ścioła Chrystuso\vego. 
1830. Bóbr, W olf, Popławski, Orlikowski, Żmi- 
je\vski Feliks Jan (nr. 1810, wystąpił 1839, umarł 
w Ostro\vąsie 1866). 
* D. 10 czerwca przybył wizytator Gorzkiewicz. 
Polecił, aby prefekt miewał przynajmniej d\vie godziny 
tygodnio\\ o lekcyj z alumnami; aby profesorowie nie 
odda"
ali się wizytom, ani uczestniczyli w ucztach, bo. 
z zasady ś. 'Vincentego, lllisyonarz powinien być w domu 
kartuzerII, za domem apostołem; aby na rekreacyach co- 
dziennych po obiedzie i kolacyi, chociaż jeden profesor 
bywał . c\\V8' e z aIUn1JHUui. gby świeckie uciechy, prakty- 
ko\vane czasem 'v ostatki przed wielkim postem, zostały 
usunięte; aby kler}"cy po medytacyi, obi adach i kolacyj, 
nawiedzali Najś\v. 
akrament, ucząc się od Pana Jezusa 
pokory, ,,'zgardy ijwiata
 poś\\'ięcenia cll\1fale bożej i zba- 
wieniu bliźnich; niezdatnych nie dopuszczać do święceil 
ka płailskich. 
1837. Bóbr, K0!1icki Tomasz (ur. 1801), Po- 
pławski, Orlikowski, Zmije\yski, Rosiński brat. 
* 'Vizytator Gorzkiewicz 7 maja, oprócz uczynio- 
nych ogólnych u,vag, polecił aparaty kościelne wyrepa- 
rowc\ć, zabronił prot"esorolll gry\vać \\ karty, tak" e grać 
na skrzypcach lub inllyclJ instrumentach, tańczyć i ja- 
dać a domem Zgromadzenia. 
1838. Bóbr, J3r olowski kazimierz (ur. 1791, 
uw. -\v Ło\viczu 18(6), Konicki Orliko\v8ki, Pntya- 
tycki Antoni, Żmije\vski.
>>>
- 86 - 


* Bóbr przeniesiony do Lublina d. 19 października. 
Umarł ks. Różycki, pochowany 'v grobach katedry pod 
kaplicą ś. 
Iarcina, jak o tern wyźej. 
Ks. Putiatgcki Antoni, ur. 'v Księstwie Poznailskiem 
9 stycz. 1787 r. i tam odebrał początko,ve nauki. Ukoil- 
czy wszy uniwersytet we L,vo,vie, WSt:lpił do Sem. kie- 
leckiego, gdzie wyświęcony na kapłana 1816 r.
 uczył 
tamże filozofii i historyi kościelnej C); następnie otrzy- 
mał probostwo, które wkrótce porzucił i ,vstąpił do n1i- 
syonarzy w 'V"arszawie, aby poświęcić się nauce teologii 
i matematyki. 'V zawodzie profesora \vykładał ,vszystkie 
prawie przedmioty teologiczne, \v których tez prace po- 
zosta\vił. ,y r. 1862 ukoilczywszy zawód nauczycielski, 
udał się do Lo\vicza i tam umarł 22 listop. tegoż ro
u, 
pochowany pod kaplicą prymaso,vską kks. misyonarzy," 
którą gdy zamieniono na cerkiew szkolną, zwłoki jego z in- 
nemi przeniesiono na cmentarz parafialny kolegiaty i \V jed- 
nym grobie złożono. Nauki i pobożność stanowiły zad:1nie 
całego jego życia. W druku wyszły prace jego: Ro
pra- 
wa zawierająca doświaaczelłie równalz z trY!JonometrY1 kulistej 
(1827); Jla
lJ katechizl1l (1835 i następnie wiele razy pr
e- 
drukowany); Katechizm parafialny (1852), jest obszerniej- 
szym \vykła1enJ poprzedniego, run kilka Wyd:1il; PiSlno 
o religii nat 1 Jralnej i ohjawionej (1854); .Astro1Jo71łia 1)Opularna 
(1855), Chro1łolo!]ia (1857); lheolo.fJia JJoralis (1857) 2 tOJ}1Y; 
Eflchiridion lIerme1leuticae sacrae (1859): ,vszystki 
 druko- 
wane w \Varszawie; nadto w rękopi
rnie pozosta\vił kilka 
rozpra\v treści filozoficzno-moralnej. 
W d. 21 lipca 1838 przybył wizytator Gorzkiewicz. 
Polecił profesorom odpra\viać rekolekcye 
 klerykau1i 
na rozpoczęcie roku szkolne
o i t1rugi raz sami na Boźe 
Narodzenie. Narady o spra\vach SeID. i o alurllnach od- 
bywać co tydzieil, a przyn:ljrnniej raz w miesi.lc; to 
ostatnie polecenie wznowił wizytator \dam .Natloiski 
'v roku następnym 1830 d. 7 lipca. 
1839. Brzozowski Kazimierz, Orlikowski (ZRsttJ- 
pował prefekta 20 miesi
c.}), Bąbczyński 
farceIIi (ur. 
1814, wystąpił w Włocła \v ku ) 843, um. \v Szczerco- 
wie J 855 f.), K}!piński 
"raDciszek (ur. 1802, um. 
w Ło,viczu 1850), Krajewski J akób (po\vt6rnie), Pu- 
tiatycki. 


J) Ks. }'eliks PuchaIski, Seminaryum Ki l cki , 8tr. 63.
>>>
- 


87 - 


- 


1840. Krajew. ę 1ci J a
ób, Głogowski Jan Nep., 
(ur. 1802, um. w WarszaWIe 1870), Bąhczyński, Ką- 
piński, Putiatycki, Rosiński brat. 
* ,V tym roku bp. 'romaszewski odbył kanoniczną 
wizytę katedry i Sem., któremu dał Reguły i Ordi- 
nationes (Docum. hist. Sem. Wiad. str. 137). 
1841. K,.ajelvslci, Głogowski, Kąpiński, Pntia- 
tycki, Bąbczyński. 
* D. 9 lipca 1841 r. przybył wizytator Nadolski, 
labronił profesorem bywać w towarzystwach osób świe- 
ckich, zalecił gotować się i nie spóźniać na lekcye; na 
rekreacyach z kler
rkami kolejno bywać i \vtedy pro- 
\vadzić z ninli rozmowy pouczające. To samo prawie 
pOllo,vił na "izycie 22 lipca 1842 r. Był tu również 
w latacb 1843
 44
 45, 46, 48, 1850 i 51, zawsze w mie- 
siącach ,vakacyjnych, lipcu lub sierpniu. ,r wykonaniu 
polecenia ,vizytatora z d. 26 lipca 1844: r. urządzono 
\v oddzielnej izbie oratorium, na piętrze wprost chórku 
kaplicy Sem.
 tam profesorowie odby,vać mieli swoje 
med y tacye i rekolekcye. 
1842. Krajełvski, Wróblewski Augustyn (nrodz. 
1801, um. " Lublinie 1851), Bojanowski Tomasz (ur. 
1800, um. w 'Varsza,vie 1854), Kąpiński, Bąbczyński, 
l\larko\vski (po\vtórnie). 
* Bojanowski 'l'omfl8Z w
?dał kazania niedzielne, świą- 
teczne i pasyjne pod trtułem Słowo Boie w kościele pa- 
raf. ś. Krzyża u' JVat'szawie opowiadane ('Yarsz. 1853 
i "yd. 2 r. 1
8ł-86), pełne t
e8ci, proste i przystępne, 
oraz Boles71a Jlęka Zhawiciela Swiata, w opowiadaniu Ka- 
tarzyu)? Emmerich, w tłum. z fran. (\Varsz. 1844: i 184:9). 
1843. J1.rlljewski, Bojano\yski, Kąpiński, 
Iarko. 
\v
ki. Kaulienski Jakób (ur. 1812, "'ystąpił w Wlo- 
cła \vku 1848, um. w Zbracblinie ł 873). 
1844. K,.a "eros"., ciż jak ,vyżej. 
) 845. ](rajettJski, Boj anowski, Kąpinski, K 'tmie
- 
ski, Orzecho"
ski Józef (ur. 1819, um. w Warszawie 
11 uar. 1887) l); \Yłoskie\vicz Rafał brat (ur. 1808). 


I) h.a. Orzechow
ki p08iad:d wyższe zdulno:ici: znał dokł:a- 
dnie 4ple" I muzyk
, Ił tdkże lubił .)hmć wiersze. Gdy ?
cbmi- 
sb. yni pensy. w)'łszej w \Vłocławku, p. Agnieszka " llcze\v.
>>>
- 88 


- 


1846. Krajetoski, Głogowski Jan Nep. 
1847. Krajewski, Głogowski, Dorobis J
d..zej 
(nr. 1815, um. ]883 d. 8 maja, był potem wizytato- 
rem, w końcu prałatem i oficyałem w Sejnach), Ka- 
mieński, Orzechowski. 
1848. K,.aje
vski, Głogowski, DorobIs, Ol"zecho- 
wski, Dąbrowski Antoni (nr. 1816). 
* 'Vizytator Nadolski przybywszy tu polecił, aby 
o wydalaniu alumnów stanowiono na sesyach większo- 
ścia głogów; aby prowadzono rachunki Bem. i profeso- 
rów w oddzielnych książkach, aby profesorowie kolejno 
bywali z alumnami na rekreacyach, w kościele i wszę- 
dzie baczną na nich zwracali uwagę. 
1849. Krajewski, Głogowski, DOl"obis, Orzecho- 
wski. Patocki Maciej (ur. 1822, umarł w Witowie 
l listop. 1860 J. 
1850. Krajetvs"-l, Głogowski, Dorobis, Orzecho- 
wski, Patocki. 
1851. Płoszczyński Franciszek, Głogowski, Orze- 
chowski, Patocki. Nowakowski Adam (ur. 18 ł 6), był 
tu krótko, )JO nim Pliszczak Józef dyak/Jn (ur. 1829, 
um. 1894). 

 Pło8zczyńslci, był już w Włocławku w r. 1823 
jako profesor. Ur. wSadłowie dyec. płockiej 2 pażd. 
1800 r., um. w Włocławku 7 czerw. 1873 f. Źywot jego 
skreślony przez ks. Zenona Chodyilskiego, pomieścił 
Przegląd katolicki z r. 1878, n. 3 i następne. W życio- 


skich BufIe, wydała dziełko: Ostatnie rady i przestrogi dla moich 
uczennic, (w Włocławku, druk Teodora Buchholtza, 1852 f. 8 vo str. 
1
9) i w niem umieściła kilka zdań lekkomyślnych, a zwłaszcza 
wierszowanie od stronicy t 79 (bo wie.'szami \vłasnemi często pl.a. 
cę tę przeplatała): ks. Orzeehowski wystąpił z długą odpowie- 
dzią wierszem i potem z powtó..ną. AutorJ{a dzieło swoje wyco- 
fała; jest ono bardzo rzadkie: egzemplarz swój złożyliśmy do bi- 
blioteki Sem. lecz wypożyczona pewnej osobie pierwsza odpo- 
wiedź ks. Orzechowskiego, przepisana i do dzieł:l tego dołączona, 
u tejże osoby zaginęła. Wydał ks. Orzechowski niektóre swoje 
wiersze i osobistości jego dotyczące dokumenty, pod tyt: Wdzię- 
czność i miłość wzajemna dla kochających i wdzięcznych, czyli nie- 
które wspomnienia z moich lat ubieglych, na 'Pamiątkę dla moich 
niegdyś uczniów seminaryjskich i blilszych członków familii (Warsz. 
1884, 8. str. 128).
>>>
f 


- 89 


rysie tym wiele jest wiadomości drobnych, Sem. dotycza- 
cych, tu pominiętych. Doskonały to naśladowca ś. wiń- 
centego a Paulo: mąż głębokiej pokory i ewangielicznej 
prostoty, opiekun ubogich i sierot. Zasługi jego dla Sem. 
wielkie, a nie śmiejąc ich zbyć krótkiem wspomnieniem, od- 
syłany do powołanego wyżej pisma. I jednej chwili życia 
nie zmarnował, a gdy dla choroby i wieku zmuszony był 
częściej w. mieszkaniu pozostawać, opracował Katec}"izm 
Rzymsko-katolicki, napisany przez jednego z kapłanówdyeq. Ku- 
jawsko-Kaliskiej (Warsz. 1873), którego korektę na łożu osta- 
tniej choroby prowadził. Napisał też Katechetykę, oraz JVzo- 
ry i przykłady katec}"izowania (Waraz. 1877), po śmierci jego 
wydane. Dziełka wyborne, godne przedruku, z poprawą 
jednak języka, autorowi właściwego. W rękopiśmie zaś 
pozostawił Wy,nowę kościelną, również sposobem elementar- 
nym przez pytania ułożoną. Ks. Płoszczyński spoczywa 
w Włocławku na starym cmentarzu, pod skromnym dre- 
wnianym krzyżem, bez napisu. . 
1852. Pl08zczyński, Głogowski, Orzechowski, Dą- 
browski Stefan (ur. 1821), Patocki. 
1853. Pło8zczyński, Głogowski, Pawlicki Józef, 
Dąbrowski, Patocki. 
* rawlicki Józef, ur. we wsi Pawłówko dyec. pło- 
ckiej, 25 lipca 1802 r. Nauki pobierał u reformatów 
w Żurominie (1812-17). Wstąpił do misyonarzy w War- 
szawie i tam był w Sem., w które m też został profeso- 
rem 1822 r., lubo dopiero 1825 r. wyświęcony na ka- 
płana, gdy mu lata doszły. Odznaczał się wielkiemi 
zdolnościami, pracą i chęcią do nauki, co w zawodzie 
profesorskim pomogło mu do nabycia rozległej wiedzy 
i znajomości kilku języków. Po długoletniej pracy 
w Zgromadzeniu, przysłany do 'Vłocławku, został tu do 
śmierci. W d. 3 lipca 1861 r. pojechał z ks. Dmocho- 
wskim do Paryża na generalne zgromadzenie, a 1 maja 
1862 r. z bpem Marszewskim na kanonizacyę męczen- 
ników japońskich do Rzymu. Zajmując się drukarnią 
u ś. Krzyża w Warszawie, wydał wiele książek poży- 
tecznych, które bądź sam ułożył, bądź dawniejsze prze- 
robił, jako to: La journee du chretien (1831); Nowy wybór 
1nodlitw (1861), cztery wydania; Nowenna na cześć ś. JrVin- 
ce7ttego a raulo, z fran. (1857); Bogobojność chrześcijańska 
(1857); Juhileuszka (18! 7); Wiadomoś
 o szkaplerzu '/nęki 
.fallskiej (1850); Korona śś. Pańskich, to jest Nowenny, z wło- 
skiego (1859); Wzadomość o życiu i śl1łierci Jana Gabriela 


..
>>>
.. 


- 90 - 


Perboa?'a (1852), misyonarza w Chinach, niedawno kano- 
nizowanego, i kilka innych broszur, o których \v jego 
życiorysie, napisanym przez ks. Zenona Chodyilskiego 
w Frzeglqdzie kalot. r. 1869, n. 8 i nast. Ks. Jan Sie- 
dlecki wydał 30 kazań ks. Pawlickiego; Kazania na nie- 
które niedziele i święta, oraz przy.qodne (Kraków 1883, str. 
333, in 8.): więcej daleko kaz3il jego pozostało w ręko- 
pisie. Dziełka swr drukował bezi,miennie. 'V chorobie 
udał się do szpitala w Łowiczu, gdzie um. 23 grud. 1868 r. 
i tam pochowany na cmentarzu Emmaus zwanym. 
1854, 55, 56, 57 ciż sami. W zastępstwie cho- 
rującego ks. I}atockiego uczył tu rok jeden (1857) ks. 
Jan Kazim. Siedlecki (ur. w Warszawie 1829, um. 
w Krakowie 1902). 
* Ks. Siedlecki w r. 1859 pojechał do Lwowa, skąd 
1862 r. udał się do Krakowa: gdzie spełniał obowiązki 
prokuratora domu przy Sem. na Stradomiu; potem jako 
już dyecezyalny kapłan był katechetą w szkołach ele- 
mentarnych m. Krakowa i pellitencyarzem w kościele 
P. Maryi, w koilCU emerytem. W tysiącach egzemplarzy, 
druko)Vał dziełka ludo\ve, między temi: Kolędy i kanty- 
czki, Spiewniczek zawierający pieśni kościelne z melodya- 
mi, dla użytku młodzieży szkolnej, którego 4-te wyda- 
nie t wyszło 1895 r.; Mały katechizm własnego układu; 
Oantlonale ecclesiasticu1n, w opracowaniu ks. KOllst. Wa- 
berskiego profes. Sem. wł.: w ostatniem wydaniu 1886 r.; 
Kazania ks. J. Pawlickiego (1883); i inne broszurki, treści 
ascetycznej. 'V szystkie wyszły w Krakowie. 
1858. Płoszczyński, Grąbczewski Józef (ur. 1824, 
um. w Kramsku 1877), Pawlicki, Kowalski Piotr (ur. 
1827, um. w Okuniewie 1881), Głowacki Jakób (ur. 
1828, opuścił Zgromadzenie 1860 r., był proboszczem 
w Sadlnie i tam w r. 190 l obchodził sekundycye ka- 
płańskie ( 1 ). Umarł 1902 r. 4 czerwca). 
Ol" 1859. Płoszczyński, Grąbczewski, Pawlicki, Ko- 
walski, Głowacki. 
1860. Ploszczyński, Grąbczewski, Pawlicki, I{e- 
gulski Edmund (ur. 1825, um. w Warszawie 1870), 
Kowalski. 


J) Przeglqd katolicki, r. 1901, D. 26. 


-.
>>>
- 91 


- 


1861 i 62, ciź sami. 
1863, 64 i 65. Płoszczyński. Grąbczewski, Pa- 
wlicki, Jeska Paweł (ur. 1831, od r. 1865 pleban 
w Naramicach; um. w Warszawie (876), Kaczergis 
Jan (ur. 1835, od 1". 1865 pleban w Krzepczowie; 
um. tamże 1881 r.). 
Ukaz Cesal.ski z d. 8 listupada 1864 r., znoszący 
klasztory w kl.ólestwie Polskiem
 zniósł także Zgro- 
nJadzenie kks. misyonarzy. Członkowie jego wcieleni 
do duchowieństwa dyecezalnegu: W skutek tego kks. 
J eska i Kaczergis, na własne żądanie, przeznaczeni 
zostali do zajfić parafialnych; starsi zaś, kks. Pło- 
szczyński, Pawlicki i Grąbczewski pozostali nadal 
przy Sem. i we trzech tylko uczyli alumnów przez 
cały l.ok szkolny 1865-66, 
* Z wykazu wyżej podanego widzimy, że wielu 
misyonarzy występowało ze Zgromadzenia w Włocławku: 
przypisać to najeży wpływowi kapituły ówczesnej, sprzy- 
jającej młodym kapłanom. 
III. Po zniesieniu kks. misyonarzy i przejściu 
d6br Sem. na skarb, bp. 1tfarszewski 15 lipca 1865 
roku przedstawił profesoró,,' Komisyi Rządowej Spraw 
Wewn. i Duch. a mianowicie: ks. Franc. Płoszczyń- 
skiego, dotychczaso\vego prefekta, na RegensCt (tę na- 
zwę nosi odtąd przełożony Sem.), a na profesorów 
kks. Józefa Pawlickiego i J ózefa Grąbc
ewskiego, 
misyonarzy, oraz kks. Zenona i Stanisława Chodyń- 
skich, zajmujących wtedy posady wikaryuszów przy 
kościele paraf. w lli. Sieradzu. Zatwierdzenie nastą- 
piło dopiero 10 gl"ud., bez naznaczenia im pensyi 
i utrzymania, w skutek czego biskup zaledwie na 
1.ozpoczfity rok szkolny we wrześniu 1866 zawezwał 
kks. Chodyńskich do icb obowiązków. Odtąd regens 
i profesorowie należą do świeckiego dyecezyalnego 
duchowieństwa; szereg ich następujący: . 
Rok 1866. Płoszcey'ński Franciszek, regens; Pa- 
wlicki Józef, Grąbczewski J 6zef, Cbodyński Zenon 
(dyrektor, czyli V1ceregens), Chodyński Słanisław. 
_ * Od r. 1866 do 1868 przy Rubrycellach katalo- 
. 


.. 


\;
>>>
- 92 


gów ducbowieństwa drukować nie dozwolono: przeto i wia- 
domości o Sem. z tego źródła nie mamy. 
, 
* Chodynski Zenon S. T. Kand. ur. w Kaliszu 4 listop. 
1836 r., tamże ukollczył szkołę wyższą Realną, potem 
całkowity kurs nauk w Sem. wł. i akademię Duchowną 
w Warszawie (1863); wyświęcony na kapłana (1860J, był 
następnie wikaryuszem w Sieradzu (do 1866), kanonikiem 
katedry wł. (od 1881), prałatem kustoszem (1883), w kOII- 
cu prał. archidyakonem (1878) i sędzią surrogatem kon- 
systorza wł. W Sem. profesorem lat 21, w tych wicere- 
gensem lat 7, regensem 14. Wielkie położył zasługi dla 
instytutu, w materyalnem i moralnem jego podniesie- 
niu. Rozpowszechnił naukę katechizowania w dyecezyi. 
Gorliwą pracą, przykładem cnót kapłańskich, sprawie- 
dliwością i wielką roztropnością, przy zupełnem poświę- 
ceniu się swemu powołaniu, pozyskał miłość i szacunek 
u swych wychowalIców, iż był prawdziwie ideałem prze- 
łożonego. O pracach jego podjętych dla Sem. wspom- 
nimy niżej, tu podamy naukowe. Wydał: Decretales Sum- 
mor u 11l, Pontijicum pro Regno Potoniae et COllstitutiones Sy- 
nodoru'In (Posnaniae 1869 i 1883, 3 t.); ,synodus a'l'chidioece- 
sana Gnes71ensis 1583 a. (Varsav. 187
); Acta SY1zodi dioe- 
cesanae Luceoriensis 1589 a. (Varsav. 1875); Uchansciana 
(Vars. 1884) przy dziele prof. ':r. Wierzbowskigo; zebrał 
synody włocławskie, które po jego śmierci wydano: 5ta- 
tuta sY1łodalia dioec. Wlad. et .Fomef'aniae (Vars. 1890), przy 
których pomieszczony krótki jego życiorys (ob. P'J'zegląd 
katol. r. 1891 str. 787). Podał do Encyktopedji kościelnej 
ks. Nowodworskiego wiele artykułów z prawa i historyi 
kościóła pol. źródłowo opracowanych; w Ror.zniku, czyli 
kalendarzu piotrkowskim na r. 1873, pomieścił hiBtoryę 
kościoła i klasztoru franciszkanów tamże; w Kujawiani- 
nie, kalendarzu włocławskim - na r. 1883, historyę koś- 
ciołka ś. Wojciecha; w Prze,qlqdzie katot. życiorysy kks. 
Pawlickiego i Płoszczyńskiego i dwie korespondencye; 
z bratem swoim Stanisławem opisy kościołów dyecezyi, 
mianowicie trzech pierwszych dekanatów, w Elenchach kle- 
ru (od r. 1873); oraz MonUl1
enta historica dioeceseos JVlad. 
(od r. 1881). Um. 16 maja 1887 r. w Włocławku. 
, 
Chodyński Sta1Jisław, S. T. Kand., bliźni brat Zenona, 
z którym razem nauki świeckie i duchowne odbywał
 a 
potem dzielił prace wikaryusza w Sieradzu i profesora 
w Sem. Był nadto nauczycielem religii w gim"nazyum 
i szkole realnej w Włocławku (1869-82), ka.nonikiem 


-.
>>>
- 93 


- 


.. 


katedry i prokuratorem kapituły (1877), prałatem ar chi- 
dyakonem (1887), następnie dziekanem kapituły (1894), 
regensem Sem. (1887), sędzią surrog. konsystorza wł. 
(1
90); proboszczen1 'v :Bronisławiu (1877), potem w Wieil- 
cu (18
2). Od Pap. Leona XIII otrzymał godność pro- 
tonotaryusza ApostoI. (1897 r.), a stopień Dra prawa 
kanon. od akademii Duch. w Petersburgu (1901). Wy- 
dał: Documenta historica Sem. Wlad. (Varsav. 1897); Szkoła 
katedralna Włocławska (\Vłocł. 1900); Or.qan.1J, śpiew i 1nu- 
zyka w kościele kated'J'. Włocł. (\Vłocławek 1902); w Ency- 
klopedji kośc. ks. Nowodworskiego są prace jego z wy- 
działu teologii pasterskiej, liturgiki, historyi i prawa ko- 
ścielnego w Polsce; w rrzeglądzie katol. od r. 1867 wiele 
artykułów i korespondencyj z dyec. kujawsko-kaliskiej 
bezimiennie qrukowanych; także po kilka artykułów w cza- 
sopismach: Spiew kościelny i Kaliszanin; również w 8ło- 
1.(J1Jiku ,qeograjicznym, w l.tlollo.qralii illustrowanej kościołów, 
w Wielkiej Encykl. 11owllz. illustr., w Kwartalniku teologicz- 
nym (1902) i Homiletyce. W Elenchach kleru dyecezyi opi- 
sy kościołów z 10 dekanatów i dalej od r. 1887 sam pro- 
wadzi wydawnictwo 4}IonUll
en. hzst. dioec. Wlad. 
1867. Płoszczyński, Pa w licki, Chodyńscy, 8to- 
piel.zyński Franciszek. . 
* Ks. StopierzY/lski ur. we wsi 
Iarchwaczu, powiatu 
kaliskiego, d. 24 grud. 1837 r., nauki gimnazyalne odbył 
w Ostrowie W. X. Poznajl., duchowne w Sem. wł. (od r. 
1859) i ,w akademii duch. warsz. lod 1861 r.) ze stopniem 
Kand. S. T., następnie był wikaryuszem w Goszczanowie 
(1865) dwa miesiące i administratorem parafii Ostrowąż 
(pow. konińskiego) rok jeden. Objąwszy obowiązki prot. 
Sem. (1867), dotąd je pełni; od r. 1873 do 1887 był raze
 
wiceregensem; został kan. katedry 1884, pr(lłatem kusto- 
szem 1887, archidyakonem 1894, wizytatorem klasztorów 
w dyecezyi 1890, prałatem domowym Jego Świątobliwości 
Papieża 1897; spełnia nadto obowiązki prokuratora kapi- 
tuły od r. 1890 i penitencyarza - generalnego katedry, 
oraz w większe święta miewa tamże kazania. 
1868. Płoszczyński, Pawlicki, _ Chodyńscy, Sto- 
pierzyński. 
1869. Płoszczyński, Chodyńscy, Stopierzyński, 
Wadowski Jan Ambrozy, w miejsce zmarłego d. 23 
grud. 1868 ks. Pawlickiego. .
' .
>>>
- 94 - 


. 


* Ks. Wadowski ur. 26 sierp. 1839 r. w m. Kamionce 
gub. lubelskiej; ze szkół wstąpił do zakonu dominikanów 
w Lublinie 1855 r., skąd po odbyciu nowicyatu i nauk 
klasztornych, przeszedł na dalsze studya do Warszawy 
i słuchał wykładów w akadelnii duch., którą ze stopniem 
kand. Ś. TeoI. ukończył w r. 1865; na kapłana wyświę- 
cony l&2 r. Z powodu kasaty zakonu (186
) przebywał 
czas jakiś w GidIach, a po uzyskaniu sekularyzacyi (1866), 
przeniesiony do Włocławka na posadę \vikaryusza kate- 
dry (1867), po śmierci zaś ks. Pawlickiego objął obowiązki 
prof. Sem. 26 lutego J869 r. i spełniał je do 1871 r. Wró- 
ciwszy w strony rodzinne, był w Lublinie wikaryuszem 
przy katedrze, profesorem Sem. (1872) lat 12, sekretarzem 
konsystorza, proboszczem \v Bystrzycy (od 1876), regen- 
sem konsystorza (18M3). Porzuciwszy obowiązki konsy- 
storskie oddał się pracy parafialnej w Brstrzycy (1884), 
a następnie w Abramowicach: jest nadto kan. kolI. za- 
mojskiej (1879). Oprócz prac historycznych, pomieszcza- 
nych \v Przeglądzie katot. C) i Encyklop. kość.; zebrał z ar- 
chiwum konsystorza wiele cennych notat do historyi ko- 
ściołów dyecezyi lubelskiej; obszerne mi i uczonemi do- 
pełnieniami opatrzył rękopism z XVII w. obejmujący 
Wiadomość o profesoraclł akadem,ii za1nojskiej, drukowany 
w Warszawie 1899 r. i ofiarowany na jubileusz akademii 
krakowa Ks. Wadowski \v Sem. wł. wykładał filozofię 
i wymowę kościelną
 w lubelskiem głównie historyę. 
1870 i 1871. Płoszczyński, Chodyńsoy, Stopie- 
rzyński i Wadowski, w miejsce którego od m. grud. 
1870 r. ks. Konstanty Waberski. 
* Ks. Waberski ur. 29 marca 1845 r., nauki gimna- 
zyalne odbywał w Trzemesznie 'V. ks. Poznai.., ducho- 
wne w Sem. wł. od r. 1863, . skąd wysłany do akademii 
duch. warszaw. 1865, po jej zniesieniu (1867) przes,zedł do 
petersburgskiej, w której otrzymał stopieil :h:lag. S. TeoI. 
Wyświęcony na kapłana 1868, objął obowiązki wikaryu- 
sza parafii w Wieluniu; profesorem naznaczony 5 listop. 
1870 r., obok tego był proboszczem w Radziejowie (od 
1873). W r. 1880 przeniósł się do Piotrkowa, gdzie został 
nauczycielem religii w gimnazyum i administratorem pa- 
rafii w Milejowie. Uwolniony od zajęć gimnazyalnych 
na własne żądanie 1886 r., przeszedł na probostwo w Ko- 


J) np. Przegląd kalol. 1891, str. 483,
>>>
- 95 - 


walu; został kanonikiem katedry 1890, prałatem kusto- 
szem 1895, scholastykiem 11396, szambelanem papieskim 
1897, proboszczem parafii S. Zygmunta w Częstochowie 
1901 r. Jego układu Gantionale ecclesiasticum, r. 1882 wy- 
dał w Krakowie ks. Siedlecki. 
1872 i 73. Ploszczyński, Chodyńscy. Stupierzyń- 
ski, Waberski. 
* D. 7 czer. 1873 um. ks. Płoszczyiiski; reg
nsem 
został ks. Zenon Chodyński, wiceregensem ks. Stopie- 
rzyilski, profesorem ks. Kozłowski Józef. 
* Ks. Kozłowski ur. we wsi Chorzenicach, powiatu 
noworadomskiego, d. 7 sierp. 184:2, nauki szkolne z chIu- 
bnem świadectwem gimnazyalnem maturitatis ukoilczył 
w Ostrowie 'V. ks. Poznail., do Sem. wł. wstąpił 1861, po 
dwóch latach przeszedł do akapemii warsz., którą opu- 
ścił 1867 f. ze stopniem Kand. S. TeoI. i tegoż roku wy- 
święcony na kapłana. Był wikaryuszem w Piotrkowie, 
a od r. 1R71 administratorem parafii w Mikołajewicach, 
skąd powołany na prof. Sem. Obowiązki te zajmował do 
śmierci, przypadłej w Włocławku d. 13 lut. 1890 r. Od 
r. 1878 był też wizytatorem klasztorów w dyecezyi i kan. 
katedry od r. 1886. Do Przegt{Jdu kalot. podawał recenzye 
dzieł religijnych z literatury niemieckiej. W Sem. zaj- 
mował się wykładem filozofii i języka łacińskiego; po- 
tem historyi kościelnej, oraz teologii pastoralnej i do- 
gmatycznej. Żywot jego i zasługi opisałem w Przegl. 
kalol. r. 1890, D. 10, str. 149. 
1874. Chodyński Zen. i Stan., Stopierzyński, 
Waberski, Kozłowski. W tym składzie profesorat po- 
został do 1". 1881, w którym miejsce ks. Waberskie- 
go, zaj ął ks. Drzewiecki Feliks WładysIa \v · 
* Ks. Drzewlecki, ur. 18 maja 1855 r. we wsi Świe- 
chów; ze szkół łęczyckich wstąpił do Sem. wł. 1873, skąd 
wysłany do akademii duch. pete
sb. 1877, tę ukoilCZY\V- 
szy ze stopniem 
Iag. ś. Teol., otrzymał święcenie ka- 
płailskie 1881 i wikaryat w parafii Brzeźnica; od r. 1882 
jako profesor wy kładał pismo ś. i inne przedmioty; d. 16 
stycz. 1886 przeszedł do akadomii duch. w Petersburgu, 
gdzie jest profesorem filozofii. Pomieszcza artykuły 
w Ency klopedji kośdelnej. 
1881 do 1885. Chodyński Zen. i St., Stopierzyń- 
ski, Kozłowski, Drzewiecki i Szretcl. Antoni. 


.
>>>
- 96 


* Ks. Szrete? nf. w m. Turku d. 18 paźd. 1855 r., 
ukoilCył gimnazyum w Kaliszu (1876) z odznaczeniem 
w nauce i moralności; podobnie i Sem. wł., skąd po trzech 
latach przeszedł na dalsze studya do akadeluii w Peters- 
burgu (1879), a ukoilCZYWSZY ją cum prima laude (18M3)
 
d wa następne lata poświęcił na zwiedzanie wyższych 
zakładów naukowych w Niemczech, Francyi i 'Vłoszech. 
Wróciwszy do kraju został kapelanem JEkc. bpa Be- 
reśniewicza i prof. Sem. od 12 listop. 1885 r. Zaledwie 
jednak zaczął pracę nauczycielską, przypadkowe i z po- 
czątku mało znaczne zapalenie oczów, zaniedbane czas 
dłuższy, a potem źle leczone
 zagroziło mu utratą wzro- 
ku, czemu zapobiegając lekarze w Instytucie Oftalmi- 
cznym warsz. przepisy\vali środki, kt6re wyniszczyły 
organizm, z natury silny, i przyprawiły młodego ka- 
płana o śmierć, w domu rodziców w Turku
 d. 21 marca 
1887 r. Zgasły w nim wielkie nadzieje Sem. i dyecezyi. 
Nieodziałowanego kolegę, wysokich zalet rozumu i serca, 
uczcili towarzysze pracy akademickiej wygłoszone mi 
mowami wobec JEkc. bpa Bereśniewicza, który na po- 
grzeb jego podążył. 'Vspomnienie zmarłego w Erz
gl. 
katot. ł-. 1887, str. 235; mowy wydane w broszurce: Zy- 
cior!Js ś.p. ks. Antollie.qo Szrettera 1.",,1. ś. 1
 kapelana Najdo- 
stoj. Fasterza £yecezyi kujawsko-kaliskiej, Prof. Sem. Die- 
cezalnego, oraz trzy ,nowy o.qłoszone na jego pogrzehie IW rn. 
'l'urkll (Warsz. 1888, str. 42). 
1886 1". do powyżej \vyrlłżooych przybył d. 23 
sierp. ks. Krynicki Władysław Pa \vel. 
* Ks. K'l'ynicki, ur. \v Włocławku 28 czer. 1861, 
chlubnie tu ukoilczył szkołę wyższą realną (1879) i tu 
wstąpił do Sem., skąd wysł
ny do akadelnii duch., otrzy- 
mał tamże stopień Mag. S. 'r. 1886 r. Wróciwszy do 
dyecezyi, naznaczony prof. Sem. i wikaryuszem katedry; 
następnie był też nauczycielem religii w szkole realnej 
miejscowej; od ffi. wrześ. 1890 wiceregensem Sem. do r. 
1901. W czasie swego profesoratu wykładał kolej no 
wszystkie prawie przedmioty planem objęte; obok tego 
zajmuje się pracą literacką. Przerobił Katec/l,izln mały ks. 
Putiatyckiego ('Vłocł. 1891), kilka razy już wydan y; na- 
pisał O sposohie 'l'ozlnyśtania wedłu,q metudy ś. J.qnacego 
i o Rachunku 8Ulnienia (Warsz. 1893 i powtórnie 1898); opra- 
cował Rozmyślania o życiu i cnotach Matki Bożej (Warsz. 
1895); U stóp krzyża: rozmyślania o męce P. Jezusa, tłum. 
z niem. autora Mandla (Warsz. 1895); nadto wiele art y- 


...
>>>
- 97 - 


kulów tłumaczył z nielnieckiego lub przerobił do Ency- 
klop. kośc. (od t. XXIV) i do Encyklopedyi wielkiej illustr., 
oraz kazał} do Ho m ile(1J ki, ,vydawanej przez ks. Nassal- 
skiego. 
1887. Ghodyński Zenon i Stanisław, Stopierzyń- 
ski, Kozłowski, Krynicki, Sobczyński Jan Nepomuceu. 
* 'tV d. 16 maja t. r. zmarł ks. Zenon Cbodyński (I); 
obowiązki regensa, od m. września objął brat jego ks. 
Stanisław. 
Ks. Sobczyński ur. \ve wsi Jelitów W. Ks. Poznail. 
13 maja 1861; odbył nauki gimnazyalne w Ostrowie, 
duchowne w Sem. wł. (od r. 1881), na kapłana wyświę- 
cony 1884 r.: filolog, wyborny znawca języków staro- 
żytnych i ich literatury, oraz niemieckiego i francu- 
skiego. Był wikaryuszem w Zduńskiej Woli, następnie 
w Piotrkowie. 'V Sem. prowadził wykłady filozofii, ła- 
ciny i historyi powszechnej. Do czasop. Homiletyka podał 
żywot ś. 'romasza z Aquinu, tłum. z fran. autora Joqau. 
W r. 1901 d. 30 czer. opuścił Sem. i objął obowiązki 
proboszcza parafii ś. Mikołaja w Kaliszu, oraz urząd sę- 
dziego surogata w tamtejszym konsystorzu. 
1888. Chodyński Stanisław" Stopierzyński, Ko- 
złowski, Krynicki, Sobczyński, Nassalski Maryan. 
* Ks. Nassalski ur. w Pątnowie, 7 wrześ. 1860 r., 
ze szkół piotrkowskich wstąpił do Sem. wł. 1879 r., skąd 
przeszedł do akade,mii duch., a skończywszy ją 1887, 
ze stopniem l\'Iag. S. T. spełniał przez rok obowiązki 
wikaryusza kolegiaty kaliskiej. Profesorem Sem. nazna- 
czony 22 sierp. 1888. Znany z prac literackich, miano- 
wicie na polu ascetyki i kaznodziejstwa, o czem świad- 
czy czasopismo HOlniletyka od r. 1898 jego pracą i ko- 
sztelll wydawane. Jest też autorem kilku broszur i mniej- 
szych książek, jak: Domine ad quem, ihi111US? 'Vłocł. 1894 
(modlitwy do mszy ś. dla kapłanów)
 .Jliłościwe lato: ks
ą- 
żeczka na juhileusz wielki (Wł. 1901); Upomnienia duchowne 
UJ rozwaianiu praw:1 wiary ku czci .ftlatki Bożej (Włocł. 
1903); F01'lnula?'lum pa1'ochiale (Wł. 1895); toż samo powię- 
kszone ('VI. 1904) i innych. W Sem. wykładał pismo 
ś. i wymowę kościelną do r. 1895. 
1889.i 1890, ciż sami, jak wyżej. 


ł) Przegląd katolicki, 1887 str. 322, 841, 847. 


'l
>>>
.. 


. 


.. 


- 


UB - 


W d. 13 lut. 1890 um. w Włocławku kan. Ko- 
złowski. Tegoż roku naznaczeni na profesorów dwaj 
z akademii duch. wychodzący kapłani, Przeździecki 
Józef i 
'ulman 
Iaryan, a także ks. Mocz
 ński Leon, 
wszyscy trzej od ID. wrześ. 1890 r. 
* Ks. Przeidziecki ur. w Krzepicach 19 marca 1865 r. 
uczył się w gimnazyum częstochowskiem; do Sem. wł. 
wstąpił 1882 r., do akademii 1886, którą ukoilCZył jako 
, , 
Mag.. S. T. 1890 r.; naznaczony prof. Sem. 5 wrzes. t. r.; 
rok jeden tylko spełniał te obowiązki
 albowiem nosząc 
się oddawna z myślą przyjęcia sukni zakonnej, otrzy- 
mał na to pozwolenie od swej władzy duchownej 12 maja 
1892 r. i zaraz w m. Jipcu spełnił swe postanowienie, 
wstępując do paulinów na Jasnej Górze, gdzie też po- . 
zostaje i jest. magistrem nowicyuszów. Do Przeglądu 
katoł. pisuje recenzye dzieł religijnych. 
Ks. Ful1nan ur. 27 marca 1866 r. w Starem Mieście 
Koninie; uczył się w gimnazyum kaliskiem, w Sem. wł. 
(od 1882 r.), i w akademii duch., w której otrzymał sto- 
pieil l\Iag. S. T. 1890 r. Naznaczony prof. Sem. 23 paźd. 
1890 r., był razem nauczycielem religii w szkole real. 
wł. W Sem. uczył do r. 1895, wykładając teologię dogm. 
i ceremonie. Z polecenia JEkc. bpa Bereśniewicza zwy- 
czajowe ceremonie, jakich się trzymała dotąd katedra 
wł., zamienił na ściśle rzymskie, zgodne z Caeremoniale 
Episcoporum, oraz dziełami autorów de Herdta i l\Iarti- 
nucciego. W tymże przedmiocie pisał wiele do Przeglądu 
katol. i Śpiewno kośc. o rytuale piotrkowskim, co nastę- 
pnie z małe mi zmianami wydał w książce: Rytuał Rzym,- 
ski i Piotrkowski (Kraków }896); także książeczki: Orate 
illvicem (Włocł. 1894): modlitwy za współ-kapłanów; J.}J.aj 
i Pażdz2ernik (Włocł. 1894), Skarbiec odpustowy (Warsz. 
1894)., Święci .Fańscy, czyli Dzieje Kościoła katol. w iywo- 
tach 81.viętych ('Varsz. 1899) i inne. Są też artykuły jego 
w Ellcgkl. kość. · Ks. Fulman w r. 189f} przestał być prof. 
Sem.; następnie zajmował posadę rektora kościoła po- 
bernardyilskiego w Piotrkowie (od 1897), administratora 
parafii w Lubieniu (1899), w Kowalu (1902), w Rozprzy 
(od r. 1903). 
Ks. Moczyński ur. 29 marca 1860 r. w m. Chełmnie, 
w Prusach Zachodnich, nauki pobierał w gimnazyum 
w Bydgoszczy (1871-71)); w konserwatoryum w Dreznie 
uczył się gry na fortepianie; do Sem. wł. wstąpił w stycz. 


-
>>>
- 99 - 


1882 r.: zostawszy kapłanem zajmował posadę kapelana 
przy JEkc. bpie Bereśniewiczu i dyrektora chóru katedr., 
oraz profesora śpiewu w Sem. (1890); dla uzupełnienia 
studyów odnośnie do muzyki kościelnej, organu i śpiewu, 
w 1". 1893 z wyróżnieniem 'v postępach przeszedł całko- 
wity kurs szkoły kan. Haberlego 'v Ratysbonie. Oprócz 
artykuł!)w w zakresie muzyki, podawanych do czaso- 
pisma Spiew kościelny, i kore8pondencyj pisanych do ra- 
tysbO!lSkiego czasopisma niemieckiego l1Jusica sacra, wy- 
dał Spiewnik kościelny ('Vłocł. 1,893 i 1902): obejmujący 
zbiór pieśni z nutami, i tenże Spiewnik zlH
rmonizował 
na organ, drukując w dodatkach do czasop. Spiew kościel- 
ny, wydawanego przez ks. Gruberskiego. 
1891 i 18
2. Chodyński, Stopierzyński, Krynicki, 
. Sobc
yński, Nassalski, Przeździecki, Fulman, Moczyń- 
ski. W miejsce ks. Przeździeckiego od 10 wrześ. 
1892 ks. l\firecki Stanisław. 
* Ks. Mi'l'lecki ur. w Warszawie 26 marca 1867, na- 
uki pobierał \v gimnaz. piotrkowskiem, do S
m. wstąpił 
1884 r., akademię duch. ze stopniem 
Iag. S. T. UkO{l- 
czy wszy, został k
 pelanem JEkc. bpa Bereśniewicza 
i Sekretarzem I{onsystorza wl., od r. 1892 profesorem 
Sem., gdzie ,vykłaoał pismo ś. i - ceremonie; był także 
ceremoniarzem biskupim po ks. Fulmanie. Pisał arty- 
kuły do Encykl. wiele illustr. Opuścił Sem. 24 stycz. 1904 r. 
przenosząc się na probostwo do Szadku. 
1893 i 1894. Chodyński, Stopierzyński, Krynicki, 
Sobczyński, Nassnlski, Fulman, Moczyński, Mirecki. 
W roku 181:J4 kks. Nassalski i Fulman opuścili Sem., 
pierwszy do Jarosławia, drugi do Nowogrodu Niźnie- 
go wyjechał. Od m. listopada przybył ks. Kmieć 
Wojciech. 
* Ks. Kmieć, ur. 22 kwiet. 1851 r. we wsi Bacharcie 
pow. Ino\vrocławskiego w W. Ks. Poznaj}., gimnazyum 
uko{lczył \y Inowrocła,viu (1873), do Sem. wl. wstąpił 
1875, kapłanem został 1879; spełniał w dyecezyi obo- 
wiązki parafialne jako wikaryusz \y Kole i Tur.ku, potem 
był proboszczem \v Bolesławcu (od 1
95), skąd przeszedł 
na prof. Bem., które opuścił 14 sierp. 1899, przyjmując 
obowiązki prepozyta w Mstowie. 
1895. Chodyński, Stopierzyński, Krynicki, Sob...
>>>
- 100 


czyński, Moczyński, Mirecki. Profesorem został ks. 
Bajer Stanisław. 
* Ks. Bajer, Uf. we wsi Bejscy, pow. pinczo\v. d. 
19 pażdz. 1868 r.; odbył nauki w gimnazyulll częstochow., 
do Sem. wstąpił 1888, na
tępnie do akaden}ii duch., gdzie 
otrzymał stopieil .
Iag. S. 'r. i został kapelanem JEkc. 
bpa Bereśniewicza, które to obowiązki wraz z obowiąz- 
kami profes. Sem. spełniał do śmierci tego czcigodnego 
pasterza. Pracami naukowemi zasilał czasopislllO HO'lni- 
letykę. Z powodu rozwijającej się choroby suchot opuścił 
profesorat w m. sierp. 1902 r. Um. w Warsza\vie d. 14 
lipca 1903 r. 
1896 do 1899. C'hodyński, Stopierzyński, l{ry- 
nicki, Sobczyński, Moczyński, l\'Iirecki, Bajer i Kmieć. 
Od 24 sierp. 1899, w llliejsce ks. Kmiecia ks. Kubicki 
Wł
dysław. 
* Ks. Kuhicki U1". 5 maja 1869 we wsi Kożuchówek 
gub. siedleckiej, nauki odbywał w gimn. częstochowskiem 
(1885), do Sem. wł
 wstąpił 1886, a ukoilCZYWSZY je 1891, 
wyświęcony na kapłana, był wikaryuszem w parafii 
Cbodecz lat 4; stąd przeszedł do akad
mii duch. w Pe- 
tersburgu, otrzymał tam stopieil Mag. S. T. i wróciwszy 
objął posadę profesora Sem. Zamiłowany w archeo- 
logii i historyi, zajmuje się także uporządkowaniem już 
nagromadzonych i pomnażaniem nowemi zbiorami lnuzeum 
archeologiczno-przyrodniczego, założonego w Sem. 1878 r. 
Pisuje ąrtykuły historyczne do Encykl. wielkiej illu8t

O- 

()a11,ej i Podręcznej Ency kl. kOŚCa 
1900 i 190 ł. ChodY11łski, Stopierzyński, Kryni- 
cki, Sobczyński, Moczyński, rtIirecki, Bajer, I{ubicki. 
W końcu ID. czerwca 190 l r. opuścił Sem. ks. Sob- 
czyński, obejmując probostwo ś. l\Iikołaj:' \v Kaliszu. 
Miejsce jego zajął w Sem. ks. Radziszewski Idzi Be- 
nedykt. 
* Ks. Radziszewski ur. we \vsi Bartoszewice PO\v. 
brzeziilskiego gub. piotrkow. 1 kwiet. 1871 r., szkolne 
wykształcenie otrzymał w gimn. płockiem; do Sem. wł. 
wstąpił 1889 r., skąd do akad
mii duch. wysłany 1893, 
ukończył ją ze stopniem 
Iag. S. T., na kapłana wyświę- 
cony 1890 r.; został wikaryuszem parafii ś. 
Iikołaja 
w Kaliszu, po dwóch latach udał się do Lowanium na 
wydzia,ł filozoficzny: tu ze szczególną zaletą otrzymał 


.
>>>
- 101 - 


stopieil Dra filozofii. Powróciwszy, objął posadę prof. i wi- 
ceregensa Sem. wł. d. 9 marca 1901 r. Do czasopisma 
P'l'ze,qląd filozoficzny napisał rozprawę: Odrodzenie filozofii 
scholastycznej, wydaną także w odbitce, w Warsz. 1901; jak 
niemniej do Bihlioteki dzieł cltrześcijańskich w tomie zaty- 
tułowanym: Leon XllI (Warsz.1902) uwagi nad encykli- 
ką o studyach filozoficznych (str. 165), w tejże materyi 
co rozprawa poprzedzająca. Jest stałym współpraco- 
wnikiem Przeglądu filozoficznego i Podręcznej Encyklopedyi 
kościelnej. 
1902. Chodyński, Stopierzyński, Krynicki, 
Io- 
czyński, Mirecki, Bajer, Kubicki, Radziszewski, Gru- 
chaIski Stanisław. 
* Ks. Gruch.alski ur. w Klecze\vie pow. słupeckiego, 
3 nlaja 1872 r, szkoły odbył w gimnazyum kaliskiem; 
do Sem. wł. \vstąpił 1889 r.
 które skoilCZY\Vszy, oddawał 
się \vyższym studyom filozoficznym d\va lata in Urbe, 
gdzie pozyskał stopieil Dra filozofii, następnie spełniał 
obowiązki wikaryusza w Słupcy, Częstocho\vie, Piotrko- 
\vie i Sulmierzycach, skąd powołany na prof. objął po- 
sadę d. 5 kwiet. 1902 r. Kilka prac jego, wierszem i pro- 
zą, pOlllieścił Dzwonek Częstochowski. 'V ydał .L}lodlitewnik 
llla intelzgencyi (Piotrków 1904) i \vierszem Ostatnie chwile 
KO'l'deckiego (!{raków 1904). 
1903. Chodyński, Stopierzyński, Krynicki, Mo- 
czyńsld, 
lirecki, l{ubicki, Radziszewski, Gruchaiski, 
Mańkiewicz Józef. 
* Ks. Jlańkiewicz, ur. w Białej, gub. siedleckiej 
1876 r. Po ukoilczeniu szkoły wyższej realnej w Wło- 
cławku, wstąpił tamże do Sem. 1892 r.; wysłany do 
ka- 
demii duch. w Petersburgu, otrzymał stopieil ?tlag. S. T. 
1901 r.; następnie był wikaryuszem w Służewie, potem 
w parafii ś. )Iikołaja w Kaliszu; skąd po\vołany na pro- 
fesora Sem. 
1904. Chodyński, Stopierzyński, Krynicki, 
Io- 
czyński, Kubicki, Radziszewski, GruchaIski, Mańkie- 
wicz i Kruszyński Józef. 
* Ks. Kruszyński, ur. 18 marca 1877 r. we wsi Poraj, 
gub. piotrkowskiej. Nauki pobierał w gimn. piotrkow- 
skiem; do Sem, przyjęty 1894, do akade!llii w.Petersburgu 
1899, którą ukończył ze stopniem M. S. T. l zarazem na
>>>
- ! 02 - 


kapłana wyświęcony 1903 f. Rok jeden był wikaryu- 
szem w Radomsku; obowiązki profesora Sem. objął 1904 f. 
Sobór Trydeneki, dając przepisy o Sem., nie 
wskazał z jakiego kleru brani być mają profesorowie. 
Stąd to i Sem. wł. miało świeckich kapłanów, potem 
jezuitów, powtórnie ś\vieckich, dalej misyonarzy, \VI'e- 
szcie świeckich po raz trzeci. Jakie pożytki każda 
epoka wydała określić niepodobna, już to dla braku 
szczegółów, już dla nienormalnego położenia, w ja- 
kiem instytut ten ciągle prawie siEi znajdował. To 
pewna, że pierwsza epoka zapowiadała wielkie ko- 
rzyści dla. dyecezyi i Kościoła; trwała jednak tak 
krótko, że owoców żadnych przynieść nie mogła. 
Jezuici w Poznaniu bez wątpienia pożytecznie uczyli 
alumnów, ale mała liczba ieb wychowańców ł słabo 
oddziaływała na resztę kleru, wprost ze szkół brane- 
go; nadto, jezuici uważali siEi zawsze za przeznaczo- 
nych więcej do Pl.owadzenia kolegió\v dla świeckiej 
młodzieży, a nie Sem. duch. Powtórne powołanie 
. świeckich księży do kierowania 8em., dla małych fun- 
duszów zakładu, niemogącego utrzymać kilku profe- 
sorów i wyżywić większej li'zby alunlnów, również 
rozwojowi zakładu nie sprzyjało wcale. Księża mi- 
syonarze znowu za mało wymagali po swoich uczniach, 
sposobiąc ich wyłącznie na pasterzów ludu prostego, 
wcale wówczas umyłowo zaniedbanego. Gdy zaś pod 
koniec XVIII w. same okoliczności czasu i rozporzą- 
dzenia biskupów znagliły .ich do rozszerzenia kursu 
nauk, tych należycie podnieść nie mogli z powodu 
braku u siebie profesoró\v, o których \vyższe \vyro- 
bienie wcale siEi nie starali. Instytut więc; 8tano\vią- 
cy \v dyecezyi szkołEi główną, zaspakajał zaledwie 
naglące potrzeby Kościoła, ale nie oddawał nigdy 
tych korzYRci, jakichby spodziewać siEi po nim nale- 
żało. Dziś, gdy kler świecki powrócił do kierowania 
Sem., łatwiej ono rozwijać si
 Dłoże: biskupi bowiem 
mają sposobność przeznaczania na profesorów tych 
tylko kapłanów, którzy celują zdolnościami, mają go- 
rącą chEić do nauki, miłują stan swój i dyecezyę, 
a nadto obeznani są już nieco z pracą i obowiązka-
>>>
- 103 - 


mi kleru parafialnego. Zaopatrzenie ich potrzeb ma- 
teryalnych w dostatecznem uposażeniu, oraz nauko- 
wych w zasobnej bibliotece miejscowej, przy bacznem 
oku Zwie)"zchno
ci dyecezalnej, łatwo złożyć się może 
na wyrobienie z nich mężów nauki, od których światło 
pójść ma na kler parafialny i na społeczeństwo. Ci, 
gdy nawet opuszczą Sem. :zostaną w dyecezyi, a jako 
do wyższych i odpowiedzialniejszych urzędów przy- 
gotowani, dyecezyi s\vej jeszcze służyć dobrze mogą. 
Lubo więc znajdujemy i dotąd Seminarya pod zarzą- 
dem kleru zakonnego 1): to jednak myślą soboru Tryd. 
zdaje się było- oddanie ich klerowi świe
kiemu, mia- 
nowicie wobec póżniejszego rozporząrlzenia Stolicy 
Apost., która poleca biskupom wyjednywanie pa- 
pieskiego pozwolenia na obsadzenie Sem. klerem za- 
konnym 2). 


v. 
A I U m n i. 


P r z y j ę c i e kandydata do Sem., czy to z wła- 
snej szkoły katedralnej, czy z innej, w dawnych cza- 
sach wyłącznie prawie zależało od świadectwa po- 
przednich jego nauczycieli, jak widać z ustaw syno- 
dalnych wszystkich dyecezyj. Gdy magister szkoły 
potwierdził naukę i sprawowanie się aspiranta, już 
mu tern samem zapewnił przyjęcie. Praktyka. też 
i doświadczenie przy
bodziły w pomoc przełożonym 
w rozpoznaniu sposobnych do stanu duchownego; re- 
guły zaś i przepisy pochodzą z czasów póżniejszych, 
do który
h od XIX wieku i władze krajowe doda- 
wać poczęły swoj e zastrzeżenia i wymagania. 
Pierwsze, jakie doszły nas reguły Sem. wł. (z r. 
1631), zwracają już uwagę na kandydatów i podają 
o przyjmowaniu icb przepisy, oparte przeważnie na 
ustawach soboru Trydenckiego 3). 


I) Przegl. katol. r. 1900, n. 13, st... 198. ») .Acta ex ii8 de- 
cerpta, qtlae apud 8. Sedem genlntur, Vol. III, p. 61. 3) Docum. 
h. Sem. Wlad. litr. 49.
>>>
- 104 - 


Księża misyona].ze przyjmowali aspirantów w każ- 
dym czasie, najwięcej jednak od 15 sierp. do 15 \vrześ. 
Zgłaszających się badali z której są dyecezyi; czy nie 
irregulares, szczególnie in oculo et manu (czy dobrze 
widzi lewem okiem, czy u rąk ma palce zdrowe. czy 
ręce swobodnie podnosić zdoła do góry); czy znają ję- 
zyk łaciński, czy słuchali już filozofii (przynajmniej 
logiki) lub teologii, bo wtedy mogli mieć lat 23 lub 22. 
Zbyt młodych nie przyjmowali, aby długo na świę- 
cenia czekać nie potrzebowali, gdyż jak utrzymuje 
ks. Siedlecki w Parniętnikach dOJ1loWych (str. 3): tales 
enim qui diu morantuJ" in Sem. ordinarie alio
 de- 
struunt et sunt molesti etiam nostris valde
 dissoIuti, 
etc. Każe też zwracać uwag
 na świadectwa szkolne 
i obyczajów, a nie l-adzi przyjmować opuszczających 
nowicyaty zakonne, bo z nich rzadko przykładni ka- 
płani bywają. 
Z późniejszych czasów mamy rozporządzenie 
bpa Kożmiana, dane z Cz
stochowy 4 wrześ. ) 828 r., 
w którem poleca oficyałowi odbyć egzamen z aspi- 
l.antami, przy udziale egzaminatorów, to jest kapituły 
i profesorów; dać pierwszeństwo kandydatom ze świa- 
dectwem sześcioklasowem szkół \vojewódzkich. a po 
nich dopiero z czterech klas wydziałowych; nadto 
przekładać szlacht
 nad inne stany, zaś między tymi 
dyecezan nad obcych l); od wszystkich wymagać do- 
statecznej znajomości języka łacińskiego, dla tego za- 


l) Sobór Tryd. i erekcya bp:l KarnkowskiegQ dają pierw- 
szeństwo chłopeom ubogich rodziców, ze względu, ze domy ta- 
kie więcej przechowują wiary i cnot chrześcij3ńsldch. Z przy- 
kładów zaś, charakteru i usposobienia rodziców, zwyczajnie wiele 
biorą dzieci. Przez ubogich rozumieją się tutaj ludzie według 
stanu swego nie dość zamożni, nigdy z:,ś żebl.acy i niskiego zu- 
pełnie stano, gdzie Dędza z występkiem zazwyczaj związana: ta- 
kich ś. Karól Borom. i samo prawo Kościoła od stp.nn duch. od- 
sądza. Zre
ztą, reguła ta soboru Tryd. bogatych nie wyłącza, 
a ubogich roztropności biskupa zostawia. Słuszne jest rozporzą- 
dzenie bpa Koźmhln
: ksiądz bowiem z rodziny ubogiej, musi na 
nią pracować, aby wstydu uniknął, a tern samem nie ma pola do 
okazywania bezinter
sowności, dzieł dobroczynnych i miłosierdzia, 
które kapłana zalecać powinny. 


,
>>>
- 105 - 


leca kandydatów ze szkół b.ernal.dyńskich w Warcie 
i Skępem, lub reformatów z Zuromina; na k'Jszt insty- 
tutu zapisać poleca iJ8 alumnów, resztę na własnym, 
do 48 razem; który
h sanI hiskup przyjmie i nadeśle 
otrzymają miejsca funduszo,,,e przed innymi; wszyscy 
zaś, to jest da \vniejsi i nO\\70\Vstępujący'l na początku 
roku szkolnego, odpra,yią razem ośmiodnio,ve reko- 
lekcye. Wykonywając powyższe r01.porządzenie odby- 
to z kaudydata lni egzanlcn przez dwa dni (15 i 16 
wrześ.), biorąc pierwszego dnia do egzaulino\ysnia 
przed vołudniclll kandydatów z ukończouemi szkołami 
wojewódzkiemi, po południu z 5 klasy, a nazajutrz 
wszystkich ze szkół wydziałowych, i przyjęto 19. 
Z powodu dawnej dyecezyi pijmorskiej, stano- 
wiącej część kuja \vskiej, a także z przyczyny sąsied- 
ztwa prowincyj wcielonycb do państwa pruskiego, 
zgłaszało się tu zawsze hardzo wielu kandydatów 
stamtąd. Z początku rzą,d pruski bronił im wstępu 
do Sem. ,vI., jak pokazuje list bpa Rybińskiego do 
kapituły 1) Następnie l(oJnisya Rz. Spr. \V ew. i Duch. 
(l paźcł. 1830) zakazała przyj rnować cudzozielDców 
na koszt instytutu, jednak dla kilku parafij \v tej 
dyerezyi, wymagających k
'płanó\v znających język 
niemiecki (Pabjanice, Zduńska Wola, Turek), biskupi 
kandJTdatów z Prus pI"zyjmo,vali, co i Rząd uwzglę- 
dniał. Dla nich nawet bp. Tomaszewski (J lip. l 
39) 
wydał polecenie, aby każdy z nic b mieszkał i prze- 
bywał w kraju tutejszym przynajmniej trzy lata, 
przedstawił świadectwo że zapisany w księgach lu- 
dności krajowej, i w konsystorzu przed święceniarni 
wyższemi wykonał przysięgę, że w dyecezyi tej na 
zawsze pozostanie. A lubo i póżniej z Komisyi Rzą- 
dowej (II maja 1842) i od Namiestnika królewskiego 
(30 paźd. 1847) wyszły zakaz)" przyjmowania do Sem. 
kandydató vv zagranicznych, to jednak dla dyece- 
zyi włocł. istniało pobłaźliwe uwzględnienie. Wielu 
też za \vsze z ksiestwa Poznań. i Prus Zachodnich 

 
przybywało tu aspirantów do Sem., tak że od r. 1852 


J) Pomieszczony w Dodatkach, n. 2. 


.
>>>
106 - 


do 1862 na wakujących 10 lub 12 miej sc, stawało do 
60 kand)'datów, lub i więcej. Teru wybitniejszem 
to hyło, gdy w innych dyecezyach uie zawsze uda- 
wało się zapełnić nowymi alumnami miejsca waku- 
jące 1). W)". ł 857 na 10 miejsc opróżnionych bp. 
Marszewski polecił przyjąć z zagranicy przynaj mniej 
trzech kandydatów, znających dokładnie język nie- 
miecki, mających lat 19 skoilczonych, posiadających 
paszporty emigracyjne i mocnych opłacić w piervrszym 
roku -:100 zł., które w
zyscy pierwszoletni alumni 
uiszczać ll)ieli. Polecenie to i \v innych latach by- 
wało zazwyczaj wykony\vane. . 
Ostatnie rozporządzenie rządowe, przesłane bi- 
skupom 5 maja ł 866 r., zarnkneło drogę do Senł. za- 
granicznym aspirantom, wynulg
jąc po nich nie tylko 
przysięgi homagia]nej, lecz nadto zupełnego indy- 
genatu i świadectwa ze szkół tutejszych 2). 
E g z a ID i n a to r a ID i aspirantów bywali profeso- 
rowie Sem. łącznie z kapitułą, albo samymi prowi- 
zorami, pod przewodnictwem oficyała lub starszego 
prałata, a często i samego biskupa. Nie raz jednak 
biskupi przyjmowali kandydatów po za Włocławkiem, 
egzaminując ich sami, lub przez wyznac
onego ka- 
płana. W taki sposób pojedyńczo przyjmo\yani, za- 
gradzali często drogę do Sem. lepiej przygotowanym 
i godniejszym, na co nal e zeka1i profesorowie. W r. 
18
9 hp. Tomaszewski, za którego praktyka ta wprowa- 
dzoną i rozwiniętą został3, przyrzekł prefektowi, zgła- 
szających się do niego w Ka.liszu i W 8rszawie (gdzie 
często przebywa)), odsyłać do Włocławka na termin 
ogólnego egzaminu: dla szczególnej jednak pobłażli- 
wości, reguły tej nigdy I1ie przestrzegał, z wielką 
krz
wdą stanu duchownego 3). 


J) Gdy \V l'. 1839 jeden z kleryków Bem. wł. zażądał lit- 
teras dimissol.ia]es od bpa płockiego: ten upomniał się o niego i 
ściągnął do swego Bem. w Pułtusku, gdzie mu n!l kandydatach 
zupełnie zbywało. 2) Sbornik Oirkularów, Warsz. 1866, cz. J, 
str. 81. 3) \V r. 184.1, m:ljąc do z:łpełnienia jedenaście miej9c 
w Sem., S:lm przyjął ośmiu kundydatów w Kaliszu i W
r8zawie, 
zostawiając pl.ofe::torom w \Vłocławku zaledwie tl.ZY miejsca. 


..
>>>
- 107 - 


L i c z b a alumnów w erekcyi bpa Karnkowskie- 
go ustanowiona do 24, n)iędzy kthrymi Iniało być 8 
posiadających j
zyk niemiecki. Jeśli :lważymy, że 
do Hem. przychodzili \vtedy wyćwiczeni już w nau- 
kach po szkołach i kolegi
ch duchownych, często 118- 
\vet w teologi i, a dla tego nie potrzebowali długo 
w Senl. zostawać: liczba ta poniekąd wystarczała na 
rlyecezyę ówczesną. l\limo to, z powodu niestałych 
funrluszó\V i nieprzyj aznych innych okoliczności, liczba 
,vskazaua nigdy potem, aż do połowy XVIIi w. wy- 
pełnioną nie byłao Często znajdujemy tu po kilku 
ty lko kleryków i uauki nie w należytym prowadzone 
porządku. Bp. Lipski z tego powodu odezwał się do 
kapituły, która opowiadając, przyrzekła, że prow\zo- 
rowie postarają si
 o większą liczbę alumnów, 'ł za-o 
lecollycb przez biskupa zaraz pl.zyjmą (d. 6 maja 1628). 
Od r. 1630 bywało ich nieco więcej, bo sufr. Paprocki 
i Mieszkowski dość czesto \\' roku świecili kler y ków 
c c 
miejscowych i obcych. Dostarczały kandydatów obie 
rlyecezye, kuja\vska i pOInorska; niekiedy i z dal- 
szych stron przyby'
8h aspiranci. Tak 'v r. J 640 
hył tu ulumn Paweł Ro'nadzik, artium et philos. ma- 
gister, z dyecezyi ołomunieckiej, który następnie wy- 
święcony, w tej dyecezyi pracownł. 
Wiadomości o ahlDJnach z X,TII wieku czerpiemy 
jedynie z dawnych akt konsystorza, gdzie o niektó- 
rych są wzmianki. \Vystępują tam najczęściej jako 
świadkuwie obecni na sądach, lub odbierający od pro- 
boszczów urzędo\ve za pisy na. wikaryat, służący im 
za tytuł do wyższych święceń. W r. 1614 d, 20 lut. 

\.ndrzej ze Ślesina prob. w Iźbicy zapisuje ,vikaryat 
klerykowi Wojciechowi z Brześcia, naznaczając mn 
roczuej pensyi zł. 16, ze zwykłymi dochodami, jakie 
z praktyki wikaryuszum służyły. 'llakąż prowi
yą obda- 
rował drugiego kleryka, Kacpra z Lubomina. Kry- 
sztof Krzemiński prob. w Radziejowie zapisał zł. 
O, 
jako prowizYę dla Wojciecha Swiech, kleryka miejsco- 
wego (23 maja ] 614). Kan. Sisini daje Jakóbowi 
z Gnie",okowa prowizYę do Wieńca 20 grzywien (10 
czeI". 16 ł 5). Proboszcz z Lubania daje Janowi de 


I
>>>
- 10Q - 


Spethal na prowizYę wikaryuszowską zł. 24 (24 lut. 
1616). Erazm l\Iuchański prob. w WłorJawku zapi- 
suje Wojciechowi Wujtowic alumnowi pt.owizyę zł. 
40 (27 marca 1628). I{leryk Krysztof l(unowski do- 
staje prebendę w kolegiacie krusz\v. (1
 sierp. 1615); 
wspomnieni też klerycy Jan l{aleczyński i Wojciech 
Kadzidłowski. Wojciech z Tuszyna kleryk wł. odby\va 
studya w Ingolsztadzie, a król daje mu prezentę na 
bogatą prepozyturę szpitala ś. Ducha w Brześciu 
(ł (j ł 7), wakującą po śUlierci Mateusza Odrzygość 
STDra. Na sądach obecni: l\Iaciej klerJk rektor 
szkoły paraf. i drugi Baltazar Włyński (1615), Ga- 
spal" z Grabkowa i \Vawrzyniec z Suszyc (1617), To- 
masz z Strzelna (1627), Grzegorz Sochowic i Wojciech 
z Brześcia (1628), oraz W njciech Wilkowski, który 
spisał deklaracyę, że powróci wyłożony na niego 
nakład w Sem. 1). W sierp. 1650 1". kapituła upom- 
niała wikaryu8zów, aby sami kanonikom asystowali, 
a nie wyręczali się klerykami. D. 
 kwiet. ł 681 r. 
magister szkoły dał na zastępcę swego do chóru se- 
minurystę Górskiego, którego wikaryusze przyjęli, żą- 
dając tylko, aby na Zielone świątki postarał się o le- 
pszego kantora. 'VYl1agrodzili nawet Górskiego" gdyŻ. 
w trzy roiesiące potem dali mu brewiarz po zmarłym 
wówczas wikaryu8zu Adamie Puchaiskim, z obowiąz- 
k.iem, aby za zmarłego przez pięć piątkó\v u stopni 
ołtarza Najśw. Sakram. klęcząco odmawiMł psalmy po- 
kutne i trzy razy OdOlówił officium dcfunctorum, a gdy 
zostanie kapłanem. odprawił za niego jednę mszą św. 
i o duszy jego pamiętał 'v l\łIemento 2). Ciż wikary- 
usze 19 czer. 1682 zabrania J ° a zaste p ować sie w chó- 
'c c 
rze klerykami, jako jeszcze śpiewu dobrze nieznają- 
cymi; jednak od magistra szkoły wymagają zastępcy 
choć kleryka, byle nie rybałta jakiego. Alumn Bar- 


J) .Acta Oap. Wł. Vo1. 122.- \V 
ktacb bpa Gllie,vosza czę- 
sto wspominani są kleł°yey otrzymujący dimissol'ia]es litteras do 
odebr:n1ia święceń od innego biskupa, zwłaszcza w ł-o 1649 i 1650, 
gliy Gniewosz pojech:lł do Rzymu i Bufrełgana nie było. W r. 1649 
je8t ich B-iu; w J O . 1650 było 13 kleryków, 2 dominikanów i kilku 
cystersów. (Vol. 65). ') Z akt Vicar. 


..
>>>
- 109 - 


tłomiej Tokarski na zalecenie pl.efekta został mansy- 
i)narzem katedry (ł 68ł). W 1". 1685 d. 12 paźd. przy- 
jęty do Sem. · Wojciech Cichocki, wykonał przysięgę 
de nun deserenda diuecesi, et qnod sine speciali f H- 
cultate et destinatione Illmi Loci Ordinarii de Scmi- 
nario non excedet, Deo et Passione Christi ipsum ad- 
iuvante; Wojciech Kruszewski seminarysta profugus, 
excommunicatur, jeśli 'v 12 dniach po ogłoszeniu klą- 
twy nie wróci; a Jędrzej Snopkowic dostaje od pro- 
boszcza w Kowalu prowizyę na wikaryat, z zapisem 
zł. 80 rocznej pensyi i zwykłych akcydensów 1), i ty- 
leż Jakób Bedowic 1684 r. 2). Łukasz Tuliński wspo- 
mniany w metrykach parafii jako chrzestny (1696). 
Byli więc 'v Sem. klerycy w czasie, z którego tak 
mało wiadomości o alumnach posiadamy. Był i pre- 
fekt, który d. 7 paźd. 1689 od wikaryuszów katedry 
wydzierżawił na trzy lata grunta w Szpitalu małym 
(dolnym), za 60 zł. rocznie. Na początku jednak 
XVIII \tv. musiało być bardzo Dlało kleryków, gdy 
1717 r. prowizor prałat Żakowski, z aluIDuami stolo- 
wał w Bem. nauczyciela szkoły, "dopóki liczba sty- 
pendystównie zostanie zapełnioną". 
Nowa erekcya bpa Szania\\
skiego (1719), pole- 
ciła na koszcie instytutu utrzymywać tylko 12 alum- 
nów, z których dwom lub trzen}, przysięgającym na 
stałą usługę dla dyecezyi, oprócz wyżywienia i po 
dwie suknie da\vane być miały. Na stołowanie je- 
dnego alumna przez rok liczono wtedy zlp. 200, na 
okrycie zaś dwóch lub trzech naznaczono zł. 190. 
Ale i misyonarze z początku nie wielu miewali alu ro- 
nów, dla tego dyecezya po dawnemu niedostatek ka- 
płanów cierpiała, a kapituła nawet do katedry wika- 
ryuszów wyszukać nie mogła. Gdy biskup Krysztof 
8zembek naglił ją do zapełnienia kolegium wikary- 
uszów, zmuszoną była prosić go, aby z Sem. alumna 
wziąść jej pozwolono. Na to odebrała odpowiedź, że 
z Sem. idą księża na dyecezyę, kanonicy zaś winni 
wcześnie w szkołach publicznych upatrzeć sposobnych 


I) Vol. 126. ') Vol. 125 f. 166.
>>>
- 110 - 


młodzieńców i z nich przygotować sobie wikaryuszów 
(1729 r.). Istniał więc i ,,'tedy jeszcze dawny ()n zwy- 
cZ9j brania ze szkoły do kleru, mimo tD, że od dzie- 
sięciu już lat było w dyecezyi odrodzone Sem. 
Misyonarze nie starali się o alumnów, zostawia- 
jąc to prowizorom. Przekonywa o tern żądanie bpa 
Dembowskiego (w sierp. 1754), aby kapituła postB- 
rafa się przynajmniej o 12 kleryków, wyułaganych 
przez fundacyę. Odpowiedziano, że dopiero z rachun- 
ków prefekta, składanych na 'rrzy Króle, wYł"ozumie(
 
będzie można, czy dochody na to wystarczą. Biskup 
Koźmian naznaczył 34 alumnów, jako liczbę stałą, 
którą w},rótce sam podniósł do 36, lubo ze wzrostem 
ludności po parafiach zwiększano, i teraz, z powo- 
du braku zakonów, od których wiele pomocy dozna- 
wało duchowieństwo parafialne, dyecezya wł. potrze- 
buje utrzymywać w Sem. przynajmniej 130 alumnów. 
Pierwotna fundacya dawała alumnom poży\vie- 
nie i ubranie (victum et anJicturn). 'rak sarno chciała 
i druga, dopuszczając innych na własny ich koszt 
i utrzymanie. Ci ostatni opłacali roc.znie po zł. 
OO. 
częściowo, według możności; potem wymagano od nich 
po zł. 400 (1820), a przy większej liczbie kleru po 
zł. 300 (1829). Obecnie (r, 1903) wszyscy na kursie 
przygotowa\vczo-filozoficznym płacą rocznie po rubli 
75, na kursie zaś teologicznym co rok po rubli 25. 
Niegdyś pomagały alumnom stypendya i ofiary 
kapituły. O stypendyach jest w dziełku: Szkoła. ka- 
tedralna włoclauJska str. 77: służyły one dla szkoły 
i Sem. 1). Była fUlldacya _ na ubiór dla niezamożnych 
uczniów i kleryków, na dobrach Torunia, czyniąca 
rocznie tylko zł. 26, dla tego zwykle wydawano ją 
dopiero gdy z lat kilku wzrosła. W pr:tychodach ka- 
pituły zapisana jeszcze 1793 r., w wydatkach znaj- 
dujemy ją daleko później, bu 1811 r., gdy z niej da- 
no wsparcie klerykowi 10 talaró,v. Potem nie ma już 


I) Pomieszczamy w Dodatkach n. 8, lidt ),8. Kołłątaja do 
kapituły, przedmiotu tego dotyczący.
>>>
- 111 - 


o niej wzmianki, a ofial.y idą z masy kapitulnej i wła- 
snych funduszów osób kapitulnych 1). 
Oprócz nauki, mają alumni mieszka.nie z niezbe- ) 
dnymi sprzętami, stół, opał, usługę, lekarza i aptekę 2); I 
reszt
 własnym opędzają kosztem. W l". 1811, a bo- 
daj i przedtem, miewali także i światło z instytutu. 
Dla aspirujących do Sem. pewną ulgę uczyniła 
Bada Adruinistr. królestwa, rozpol'ządzeniem z d. 20 
g,'ud. 1842 r., gdy od piątej klasy dozwoliła bezpła- 
tnie kończyć nauki gimnazyalne, Korzystający z tej 
ulgi, jeśJi nie \vstąpił do Sem., obowiązany był za 
każdy rok powrócić zł. 200. Wiadomość o teru ro- 
zesłał biskup po dyecezyi, okólnikiem z d. 8 lutego 
1843 r. Ta jednak ulga mało korzyści przyniosła Ko- 
ściołowi: szkoły bowiem czteroklasowe bywały po 
wszystkich prawie miastach powiatowych, a gimnazy- 


I) \V r, 1732 kapituła posłała zł. 5! na ręce pl"efekta dla 
jednego alumna; 17ł:57 dała zł. 
5 gr, 10 z zapisu pro v
stitu as- 
ph'antium ad st:Ltum spil"itualem; r. 1790 zł, 52 z tegoż źródła. 
W 1". 1820 dawauo chol'emu klerykowi co miesiąc 8 tal. z fuudu- 
szu kaphluów emerytów. Z m:\sy kupitulnej wspomniane ofiary 
w 1". 18t7 (zł, 30), 1845 (60), 1848 (20), oraz 1852 i 1855 (po 
rub, 10). Bp. Koźmian (1829) z .dochodów instytutu polecił użyć 
zł. 300 na ubranie dla uboższych 31u01Uów. 
) Dawnymi czas}? 
):Lpituła utrzymywclła dla siebie l e k a l" z a (Kwartalnik teologiczny, 
\Varsz. r. 1902, str. XLVII), który 
łużył i alumnom. Nie zawsze 
jednak mogła go dostać. W r. 1781 rachunki Bem. powiadają, że 
opłacono jnkąś doktorkę i cyrulika, leczących profesora ChOl"ego. 
Dopiero bp, Koźmiau (-iO grud. 18
9) polecił utrzymywać lekal'za 
dla alumnów. Konsystorz 12 lut. 1830 doniósł biskupowi, że pl'O. 
wizorowie, łącznic z preft'ktem, zamówili lekarza. Był nim dr. 
Michal Nowacki, ze znajomości swej sztuki znany, Miał rocznie 
pobierać zł. 300, więcej jednak z p)'zychylności niż dla 
apłaty 
usługi swe ofiarował. Biskup odpisując z W31'szawy (17 lut. t, r.) 
płacę ułozoną zatwierdził, którą bp. Tomaszewski, poleceniem da- 
nem z Warszawy 2t Mtyez. 1849, podniósł do zł. 500. Po śmierci 
Nowackiego (1865), lekarzem instytutu został dr. Waleryalł Bil- 
czyński, zm. 1896 r,; od r. 1881 jest lekarzem dr. Mieczyslaw Gruell, 
z peusyą rubli 80, a od r. 1893, rub. 100 rocznie. - Jest i fe 1- 
c z e r dla inMtytutu. Ten r, 1832 brał zł. 72 i pewną O1.dynaryę 
w naturze z folwarku Sem.; od r. 1835 samą tylko pensyę zł, 90; 
od 1887 zł. 200 i za czynności inne kontraktem objętą płacę; od 
r. 1898 instytot płacił ma rob. 28, a każdy alumn rocznie rubli 
dwa za golenie, strzyżenie i wszelkie inne czynności.
>>>
- 112 - 


ÓW nie wiele, przejście więc do nich wymagało utrzy- 
manIa ucznia, na które nie za wsze stało rodziców, 
jako i dziś wielu trudno utrzynłać ich w Sem. 
Aspi ruj ący do Sem. powinien okazać świadectwo 
przynajmniej z 4 klas szkoły I"ządowej . Wymaga tego 
postanowienie Nalniestnika królew. ks. Józefa Zajączka 
z d. 11 lutego 18 J 7 1". 1). Po r. 1830 wcale rozporzą- 
dzenia tego nie przestl"'legano, poprzestająe często na 
prywatnenl domowem wykształceniu, egzamiuem w SelD. 
potwierdzonem. Obecnie ustawa ta wznowiona, i ŚJi- 
śle jest przestrzegana. 


Podajemy w y k a z a l u ITI n Ó w c o d o l i c z by. 
O alumnach zost.ających na nauce w Poznaniu, zale- 
dwie z kilku luźnych kartek, w papierach kapituły 
dochowanych, nieco mamy \viadomości. Nadsyłanych 
z Włocł3wka jezuici egzamino,vali i następnie do klas 
kolegiulD przeznaczali. W r. 1586 wymieniono z na- 
zwiskR trzech egzamintJw3nych;. r. 1587 sześciu, 1588 
je
negu; 1589 jednego; 1590 trzech; 1591 dwóch; 1592 
dziesięciu; 1593 trzech; 1594 dwóch; 1595 dwóch; 
i 1596 dwóch: 1.azem pl.zez la t 10 kandydatów 35. 
Alumni ci po kilka lat pozostawali Da nauce, jak wi- 
dać z innej kartki, zatytułowanej: Alzttnni Iłever. Eł}Jis- 
copi Cuiavlensis, Posna.niae. Do\viadujelny się z niej 
że w f. 1596 pozostawało w kolegium jedenastu aluln- 
nów włocławskich, a mi
dzy nirni sześciu przyjętych 
w f. 1592, jeden w r. 1593, dwóch 'v r. j 594 i dwóch 
w f. 1596. Alumni ci
 co d.o kursó\v naukowych, tCłk 
byli podzieleni: philosophi 2, rhetores 6, huruani- 
stae 3. Wykaz z roku 1597 pokazuje, że na retory- 
ce było wtedy 5, na humaniorach 3 i na syntaxie J. 
Z liczby ogólnej kilku wydalono, luh w tejże klasie 
pozostali, gdyż egzamiuó\v nie złoży li i stąd przy ich 


J) Na mocy tego rozporządzeni:L, Kom. Rz. 22 gnId. 1819 
poleciła wydalić sześciu alumnów, którzy w szkołacb krajowy("h 
nie byli: między tymi pozoiejszego bpa 1\Iichała Marszewskiego, 
przyjętego 16 WI"Ześ. t. r. Na przedstawienie jednak bpa Wołło- 
wicza, w Sem. ich pozostawiono. 


,
>>>
- 113 - 


na zw iskach stoi: in probatione defecit, a dw6ch umarło. 
Wydatek na nich z lat 10, według rarhunku rektora, 
podany na ówczesnych złot. 4,639 gr. 18, obolów 9. 
Nie byli to przecież jedyni alumni tej dyecezyi w Po- 
znaniu; albowiem po innych zakładach naukowych 
w kr3j u i za granicą m iał ich bp. Rozdraźewski j e- 
szcze kilkunastu. Z czasu od 1620 do 1". 1720 \vska- 
zać liczby alumn6w nie możerny: księga bowiem, 
w kt6rą od r. 1631 zapisywać wszystkich polecono, 
do nas nie doszła l). Posiadamy dopiero imienne 
wykazy alumnów od objęcia rząd6w Sem. przez kks. 
misyon arzy. Gdy jednak w ciągu roku jedni uby- 
wali. inni przybywali, tu w podobnJch wypadkach 
kładziem y liczb
 najbliższą prawdy. Z tego po- 
wodu nasz wykaz nie zawsze może być. zgodny 
z li czbą alumn6w, podaną w katalogach duchowień- 
stwa, wydawanych przy RubrycelIach i pomieszcza- 
nych tam od 1". 179ts; ani w "Rocznikach Instytut6w 
Religijnych i Edukacyjnych w królestwie Polskiem", 
wyda\vanych od r. 1824-1832, przez Radomińskiego. 
Wykaz liczebny alumu6w. 


Rok lalum.11 Rok ia'um.11 Rok lalum.11 Rok lalum.11 Rok :alum. 
1720-21 l 9 1727 12 1734 13 1741 9 1748 12 
1721 1:1 1728 13 a5 7 42 10 49 11 
1722 18 1729 15 36 8 43 la 1750 
 
1723 11 1730 13 37 11 44 10 51 11 
1724 11 31 13 38 9 45 11 52 10 
1725 12 32 . 11 39 9 46 9 ó3 9 
17
6 11 a3 11 1740 7 47 5 ó4 10 


') Docum. hist. Sem. Wł. str. 50. Z czasów poprzednich, 
z a pisany wyrok (29 stycz. 1629) na kleryka Krysztofa Leman 
z 
'ordonu, ktÓl.y uciekł z Sem. i 1:\ł zgorszenie. Nie miał czem 
zapłucić n:deżności 80 zł. i przeprosił, jak się zdaje, oficyałn, =, ten 
zostawił go nadal w stanie kleł.yckim, lecz skazał na dwa tyg 0- 
dnie więzienia w z:unlUl biskupim, gdzie co poniedziałek, środa 
i piątek, obnażouego do połowy ciała mieli dyscyplinowuć dwaj kle- 
rycy z Sem. wobec prowizora lub prefekta i potem winien był 
służyć przy jakim. kościele, skąd świadectwo proboszcza minIo 
zawyrokować, czy godzien dalszych święceń (Vol. 122 f. 344). 
8
>>>
- 1]4 - 


Ro k lalum.1 Rok I Rok lalum.1I Rok : alum.j I 
alUm. Rok ,alom. 
I 
1755 11 1786 Ił 1817 18 1848 -12 1879 45 
56 9 87 16 18 20 49 40 1880 44 
57 10 88 15 19 
3 1850 42 81 41 
68 14 89 14 1820 18 61 41 82 52 
59 20 1790 13 21 24 62 41 83 77 
1760 17 91 18 2
 45 53 45 84 90 
61 1:-1 92 16 23 44 54 45 85 109 
6
 10 93 21 24 40 55 48 86 108 
63 13 94 16 25 46 56 44 87 J21 
64 16 95 16 26 47 57 44 88 141 
65 15 96 17 27 48 58 4:9 89 133 
66 17 97 17 28 67 59 49 1890 136 
67 15 98 17 29 63 1860 45 91 131 
68 15 99 18 1830 62 61 42 92 130 
69 16 1800 16 31 ó8 62 43 93 129 
1770 19 1 16 32 72 63 43 94 133 
71 13 2 18 33 67 64 42 95 122 
72 9 3 14 34 7:ł 65 46 96 119 
73 12 4: 15 36 52 66 52 97 122 
74 21 fi 13 36 42 67 56 98 114 
75 16 6 13 '37 55 68 51 99 103 
76 15 7 la 38 52 69 34 1900 95 
77 14 8 )4 39 46 1970 40 1901 89 
78 11 9 16 1840 ÓO 71 31 1902 115 
79 18 1810 15 41 43 72 39 1903 112 
1780 10 11 14 42 45 73 48 1904 139 
81 11 12 14 43 55 74 48 
82 15 13 12 44 50 75 45 
8& 15 14 16 45 56 76 52 
84 16 15 17 46 53 77 55 
85 16 16 21 47 58 78 45 


. 


Niektóre szczegóły o alumnach. 
Do powyższych wiadomości o alumnach, doło- 
żymy jeszcze niektóre, rzucające światło na ich kształ- 
cenie w Sem. i inne, a bierzemy je najwięcej z książki, 
załoźonej pr

e z misyonarzy, zatytułowanej: "Li ber in 
quo inscribu[ tur Alumni Sem. \Tlad." Zaczyna się 
ona z l.okiem ] 720, a kończy na 1". 1832. Obok na- 
zwiska każdego alu mna, zamieszcza głównie dzień 
jego Pl.zybycia i wyjścia z Sem., spowodowane zwykle 
wyświęceniem go na kapłana. 


,
>>>
- 115 - 


Pierwszy za.pisany alumn jest Sta'tlsław Bie- 
glecki, }.odem z dyecezyi płockiej, posiadający dimis- 
soriales od swego biskupa, wstąpił 7 wrześ. 1720 r." 
\vyszedł po wyświęceniu 31 czer. 1721 r., zosta wał więc 
w Bem. cały rok jeden. Inni przyby,vali następnie 
w różnych miesiącach i po uzupełnieniu S\\'cgo przy- 
goto\vania, w r6żnych też czasach odbierali wyższe 
święcenia l). Oprócz stypendystów spotykamy i kon- 
wiktorów, na własnym funduszu będących. Są i tacy 
co się w Sem. nie stołowali, a ty Iko na naukę przy- 
chodzili, mianowicie posiadający już beneficya ko- 
ścielne. 
172 ł r. Adani GOSlOfJ1ski proboszcz ze Służewa, 
jako convictor był od 15 marca do 7 kwiet., zatem 
chyba douczał się salnych tyJko obrzędów kościelnych, 
bo czas kilkotygodniowy na studya nie wystarczał. 
Tacy trafiają się i póżniej. Spotykamy też alumnów, 
będących na koszcie biskupa dyecezyi, lub biskupa 
sufragana. O niektórych zapisano, że przybyli już 
jako sufficienter, lub satis instructi; ci także 
dopełniali tylku nauki obrzęd6w i teologii pastoralnej. 
1722 d. 21 lut. wstąpił do Sem. Jan Wt.zesiński 
proboszcz ś. Ducha \v Strzelnie, a wyszedł 7 kwiet., 
był więc krótko: iam enim capax et iDstructu
 erat 
sufficienter. .Jan PrzetIJo1IJski pleban stężycki, był trzy 
miesiące. W tYlD też roku kanonicy laternaneńscy 
z Lubrańca, przysłali swych kleryk6\v na konwikto- 
rów: pierwszym był Stanisła.lv Kalina, zostający w Sem. 
od 25 lut. do 2 czerwca. Niekt6rzy z alumnó\v tutejszych 
wychodzili na dalsze studya do akaderllii krak., lub 
indziej. Bywali i klerycy obcy na koszcie swoich 
biskupów. W tymże r. 1722 widzimy tu Jana i Fry- 
deryka Stromberk6w, z dyecezyi inflanckiej, którzy 
po dwóch miesiącach, przeszli stąd do akademii. 
Ogółem 24 alumnów przesunęło się przez Sem. w r. 


I) Z liczby dziewięciu przyjętych w r. 1720, było 4 dye- 
cezan, reszta z obcych stron. Od 1". 1735 do 1741 włącznie, 
sami tylko dyecezanie wdtępowali, i po największej części za- 
ledwie pół roku w Sem. zostawuli.
>>>
- 116 - 


1722, z których ani j eden całego roku nie pozostawał. 
Przyby\vali w różnych miesiącach i po kilku lub kilku- 
nastu tygodniach, odebra\vszy 
więcenie kapłańskie, 
opuszczali Sem., w którem dopełniali tylko prakty- 
cznie nauki, w szkołach innych nfbytej. 
1723 r. BartłonJiej Cielecki, syn Łukasza, wdo- 
wiec, proboszcz \v Sędzina, uczył się pół roku w Sen1. 
Był tu i Bonau'enittra Heil1igk pleban z Genl1ic, audi- 
tor biskupa, doktot. pI'awa, potem kan. wł.; przybył 
l stycz., wyszedł 7 maja. Tomasz Roszkietvicz kle- 
ryk dyecezyi przemyskiej, był rok cały. 
1724 r. Antoni PopłauJs"i, kleryk dyecezyi po- 
znań., był tu 3 miesiące. Łukasz MasłollJski przes
edł 
stąd na filozofi
 do szkół jezuickich w Toruniu. 
1725 1.. Jan Klenieu.ski dostał probost".o w Im- 
ielnie, archid. gnieżń.; miał za stołowanie przez rok 
zapłacić i 00 tynfów, bo opuszczał swoją dyecezyę któ- 
rej kosztem nauk
 odebrał. 
1726 r. było w Sem. dwócb kleryków z Lubrańca 
od kanon. lateran. Spis aluffinó\v z tego l"tJku podaje 
w której parafii się urodzili. 
1727 r. zaznaczają stopień nauki przyj
tych alum- 
nów, ile lat słuchał już teologii w szkołach i za czyją 
l.ekomendacyą go przyjęto: zwykle z zalecenia kano- 
ników miejscowych. Między alumnami był tego roku 
Wolfgang Dbysz od kan. reguł. z Czerwińska. 
1728 r. Odtąd do r. 1741 spisy alumnó\v obej- 
mują nieco więcej szczegółów, które podają w rubry- 
kach: nomen et cognomen alumni, aetas, baptismus 
(gdzie ochrzczony), ordo et dioecesis, studium in scho- 
lis, dies adventus, provisio vel titulus; ordo in Semi- 
nario, dies quo abiit, studium et mores in Seminario. 
W rubryce studium in scholis, spotykamy: theologus 
unius RnIłi (2 vel 3 an.) Gedani, theologus consum- 
matus Collegii Gedanensis, philosophus ex Collegio 
Thorunensi, Gedanensi, Posnaniensi; studens iurispru- 
dentiae in nniversitate Cracoviensi, tamże {n'omotus 
in pbilosophia; rhetor trium annorum in Collegio Con- 
nicii, rhetor in Collegio Plocensi, Bidgostiensi; theo- 
logus in Collegio Brunsbergensi, Kielcęnsi. Retorów 


...
>>>
- 117 - 


dłużej trzymano w Sem. U jezuitów filozofia, reto- 
ryka cztery i teologia cztery lata były wykładane, 
dla tego zapisują ile lat nauk tych słuchał alumn 
w szkołach wskazanych. Szczególnie też zaznaczają 
który alulnn sposobny był do miewania kazań i wieI u 
takich znajdują. 
1729 r. Odtąd często dodają, że nie jeden ze 
łzami opuszczał Sen)., tak 
ię do instytutu przywią- 
zywali. W tym roku alumnem był Fryderyk de Brin- 
che11, camerarius regius ex Ducatu Curlandiae, dworza- 
nin bpa Krysz. Szembeka, lecz zachorował i um. za 
Sem. 22 kwiet. 1731 r. Także ks. Hofnlan, kapelan 
bpa suf" Kobielskiego, dla dokończenia nauki, czas 
jakiś. 
1730 1". Józef Gryglewicz,' subdyakon z dyec. 
chełmiń. l\Igr. artium libero w akademii krak. i dy- 
rektor szkoły katedr. wł. był w Sem. od 20 stycz. 
do 22 k tViet., wyświęcony na kapłana 8 kwiet. bene 
morigeratus, affa bilis, patiens, nlodestus, ud studia 
appJicati vus, qui et cum lacrimis anobis exivit, sed 
minus doctuR (in tlzeologia), następnie dr. filoz. w akad. 
krak. 1). Rafał Koludzkz o pleban w Piotrkowie na Ku- 
jawach, wyświęcony 23 lipca za wpływem bpa sufr. 
i starosty radziejow. w roku następnym został kanon. 
kruszw. lJlichał Zboiński pleban w dyeco pozna był tu 
miesiąc, przysłany ut spiritum ecclesiasticum l.ecu- 
peret. Ada1n Janicki, u jezuitów w Poznaniu słuchał 
filozofii dwa lata, w Sem. wł. był zaledwie miesiąc, 
jako chłop poddany przez swego pana ścigany, uciekł 
stąd do reformató\v, ktbrzy dziedzica jego przej 2dnali 
i dokończył nauk w Sem. gnieżn. bo z archidyecezyi 
pOC1hodził. ,-Jan Chrystian Diestel, słuchał 4 lata teo- 
logii protest.anckiej w Toruniu, został katolikiem, 
z Sem. w p6ł roku przeszedł do Zgromadzenia kan. 
lateran. \v Lubrańcn. ,Jan JVędrychowski bakałarz 
filoz. z akad. krak. w pół roku otrzymał kapłaństwo. 
Piotr Sadkowslii, także bakałarz filoz., wkr6tce został 
tu księdzem. Teodor Buchholtz, sekretarz gdański 


I) Muczkowski, Liber p,'omotionum, str. 385. 388.
>>>
- 118 - 


n.awrócony z luteranizmu, proboszcz w Lubieniu. Józef 
Zaczkie1vicz pleban w Penkowie. P1lotr Sikorski ple- 
ban w Oxywie i Chylonie, potem kan. wł. STDr. 
Ci wszyscy byli \v Sem. tego l.oku. Przysyłali tu 
i kanonicy Jater. z LuIJrańca kleryków swoich i pła- 
cili za utrzynlanie każdego po 4 zł. tygodniowo: ci 
,,,spólnie z miejscowymi alumnami do wszystkich po- 
sług domowych byli używani. 
1731 J". d. 23 sierp. wstąpił do Sem. AdaJn TUI- 
szyński, lat 21 Ijczący, l"cdetll z Pomeranii, który po- 
przednio z katolika został protestantem i słuchał rok 
jeden teologii luterskiej \v Gdańsku; powrócił nastę- 
pnie do katolicyzmu i został przyjęty do Sem. O nim 
zapisano: potationi deditus, postquam accepit vestes 
ecclesiasti cas; secl et ad lutheranos gedanenses epi- 
stolam scripsit deprecatoriam, ut possit ad illos re- 
.yerti, qua intercepta, ex mandato Illmi Loci Ordinarii 
(bpem był wtedy Krysztof SzelH bek, gorliwy pasterz, 
nieprzyjaciel wszelkich herezyj) incarceratus in Se- 
minario per 7 die
, 19 sept. eiusdem anni decretatus 
est et datus brachio saeculari, a quo damnatus est 
ad ignem; deinde l.elaxatum decretum, missus est 
Częstochoviam ad perpetuos carceres, 30 eiusdenl 
mensis. Józef Borzyrniński kancelista, \vyświęcony 
24 czel". 1732, a biskup zostawił go przy sobie i po- 
starał się dla niego o kan. inflancką. JtJarcin fVró- 
blewski i Słano Ptaseyński, prollloti in aead. Crac. Franc. 
Rajewicz, kancelista poznański, w prawie krajoweu) 
biegły: są między alumnami tego roku. 
1732. Jan ł-1Jillle'r, słuchacz prawa kanon. w aka- 
demii krak. 
1733 r. Odtąd wstępują 00 Sem. także z reto- 
ryki od pijarów z Radziejo\va, niektórzy wstępując)' 
mają już tonsurę i mi,nores ordines. 
1734 r. Stan. Cwikliński z akadmii kra k. gdzie 
uczył się prawa. 
1735 r. z Jnałym wyjątkiem wszyscy alumni są 
ze szkół gdańskich, od jezuitów z Szotlandu. 
1736 r. bardzo krótko przygotowują się w Sem. 
i często niedostateczni w naukach bywają wyświę- 


. 


... 


')
>>>
- 119 - 


cani na kapłanów, dla braku duchowieństwa: ob ur- 
gentem Ecclesiae necessitatem. 
1 737 1". trwają dalej też same okoliczności. 
1738 r. zaczęto święcić kleryków ad titulum 
luensae episcopalis. Jest w Sem. kleryk od kan. reg. 
z Lubrańca. 
1739 r., naj\vi
cej alumnów tego l.oku było 
z Pomorza. 
1740 r. Stan. Jan Tomasz Czochrański, pleban 
z Siniarzewa, uczy się z kle}"ykami. 
] 741 l". orltąd nie pisano z których szkół przy- 
bywa alumn, i w ogóle bardzo mało o nich wiado- 
mości podano. Zdania profesorów o klerykach są 
zwykle pochlebne, z małym wyjątkiem l); jednak od 
r. 1750 przychodzą już mniej przygotow3ni i mniej 
zdolni; mimo to krótko \V Sem. pozostają. bo po kil- 
){8 miesięcy, lub ledwie rok jeden. Bywają także 
alumni z obcych dyecezyj, jak z gniein., poznań., 
płockiej i łuckiej, wracający potem do swoich kościo- 
łów; liczba ich nie wielka wprawdzie, bo zaledwie 
po jednym z każdej \vspolllnianej dyecezyi. Prze- 
ważnie kandydaci są z dyecezyi miejscowej, a zdol- 
niejsi i lepiej poduczeni z Pomorza. Są i z Lubrańca 
od kanoników regularnych. 
1763 r. był w Sem. na własnym koszcie Bzy- 
t1łon Zb02.ński, wdowiec, poprzednio cześnik dobrzyń- 
ski, lat 61 liczący, z dyec. płockiej. 
Lubo w różnym czasie przyjmowano kandyda- 
tÓ\V, to jednak odtąd rok szkulny licz
 od m. wrze- 
śnia i odróżniają alumnó\v drugoletnich od dopiero 
w
tępujących. 
. 1764 i 65 r. był w Sem. Franciszek Geschkaw, 
z rodziny znanego w X VI w. Kacpra opata oliwskie- 
go, najezdcy dóbr Knrtuzów; wyświęcony na kapłana 
po odbyciu nauk. 


l) Piszą o nich: viI. bonn s, modestus, exemplal"is, snbmissus 
et obediens; pacific118; scicntificus, doctua, matl1rus: pochwały te 
odbierali n:ljwięcej uczniowie jezuitów 
 Szotlandu.
>>>
- ! 20 - 


1768 1". o własnym koszcie uczy si
 w Bem. 
jeden kan. reg. z Lubrańca. Umarł alumn Wojciech 
Rolbiecki, pochowany w kościele paraf. ś. Jana. 
ł ,68 r. wszyscy alumni ze szkół toruńskich 
i gdańskich, jeden od pijaró\v z Radziejowa. I(leryk 
.Jędrzej Osiński pełnił oho\viązki ceremoniarza kate- 
drahlego. Pierwsza wzmianka o wydaleniu jednego, 
z powodu niezdatności. 
1769 1". przyj
ty Tfojciech Piń
ki, lat 56 mająr.y, 
poprzednio palestrant, adwokat wymowny: iUloidicus 
et causidicus celebris in iure civili, ale nauki teolo- 
giczne nie bardzo szły mu do głowy, dla tego, lubo 
8 grudnia 1770 1". otrzymał kapłaństwo i objął mansyo- 
llary
 w katedrze, to jednak d&]ej jeszcze uczęszczał 
na nauk
. Był w tym roku alumnen1 Jan Daniel 
ffloken, lat 29 lllający, akademik helmstadzki, nawró- 
cony z protestantyzmu, wyświęcony r. 1771 z tytu- 
łem "ad mensam episcopalem, non contr
Hłiceute Ca.. 
pitulo", został kapelanem bpa Cypr. Wólickiego suf!". 
pornor., gorliwy w wierze, dwa lata w Sem. uczył 
się i doświadczał. Tegoż roku nlięrlzy alunluami był 
Antoni Boczkowski, lat 41 11lający, pra\vnik, 
dwokat 
z powołania, uczył się półtora roku. Trafiają si
 
już kandydaci \v języku łacińskim niedostateczni; dla 
braku księży dostają 
więcenia i mniej przygotowani, 
z obowiązkiem, aby si
 potem teologii douczyli, a nie- 
którzy z nich dopełni
ją tego uczęszczając dalej na 
wykłady w Sern. W tymże roku 1769 umarł alumn 
Józef Rośćiszewski, z dyec. płockiej, na własnym kosz- 
cie w Sen1. zostający.- 
1770 r. jest 10 alumnów ze szkół Torunia i Gdań- 
ska, jedenasty od pijarów z Warszawy; gdańscy słabo 
mówią po niemiecku, toruńscy wcale: pierwszy raz to 
zaznaczono; póżniej jeszcze toż samo niekiedy spo- 
tykamy. Język \vięc polski używany był i w Prusach. 
1771 r. z dawniejszych pozostało dziewięciu alum- 
nów, nowych przyjęto siedmiu, \vszyscy nowi z Gdań- 
ska lub Torunia, od jezuitów. Brak księży. Ucisk 
od przechodzących wojsk pruskich. Nauki przery" ane. 
Kapituła rozproszona; kleryków, nim ukończyli nauki, 


.. 


.
>>>
- 121 - 


bez przejścia teologii, posyłają na święcenia do Gdań- 
ska, gdzie przebywał bp. W olicki su f... pomorski. 
1772 r. taki sam stan trwał dalej. Fundusze 
Bem. szły na kontrybucye (exactioues) i furaże dla 
\vojsk obcych. !{.leryków i teraz święcono \v Gdańsku: 
propter abseutianl Suffraganei Cuiaviensis, ob perse- 
cutionelll roilitum Regis Borussorum. Przyjęto sześciu, 
,\'szyscy ze szkół jezuickich. 
1773 r. przyjęto 12, między tymi 3 z zakonu je- 
zuitów, wtedy zniesionego, inni ze szkół jezuickich 
\v Toruniu i Gdańsku; z tych jeden tylko po nie- 
miecku umiał} czterech trochę język ten znało, reszta 
pl)lski tylko. 
1774 l.. było ahlll1nÓ\V 21: w tej liczbie 8 drtt- 
goletnich i 3 exjezuitó\v. 
1775 J". na 16 alanlnów było 7 drugoletnich, 
wszyscy tylko z polskim językiem. 
1776 r. no\vych I J: z tych 6 nieco znających język 
nienliecki. Wstąpił do Ren!. starosta Józef KarnkolV- 
ski, lat 49, wdo\viec, na \yhu
nym koszcie dwa lata 
zostawał; od r. 1778 prałat, k3utor wł, UID. 1787 r. 
ud 1". 1770-78 znowu powtórzyło się, że wielu 
klerykó\v po kilka zaled\vie miesięcy w Setno zostawało. 
1777 r. drugoletnich 9, llowowstępującycb 6. Od- 
tąd, z małym wyjątkiem, alumni zwyczajnie dwa lata 
w Sem. pozostawali, niektórzy nawet trzy lata. 00- 
. rocznie nowych 4 do 10 przyjmowano: tak było do 
r. 1820. Nic ważnego o nich nie zapisano; pOlninięto 
na'\vet ,viadomości dotąd o alułDnacb podawane. Nie. 
kiedy zapisywano jednak czy zna język niemiecki, 
a więc czy dla dyecezyi pOlnorskiej służyć moźo. 
W r. 1778 do I 781 alumni pochodzący z Po- 
morza, zapisywani są jako przyjęci cum licentia Ca- 
merae, vel Hegentiae. . 
. 1782 r. aluLnn Ignacy O:;trotvski przeszedł do 
akademii krak. dla nauki prawa kanon. Dotąd też 
WS7.yscy prawie wstępujący do Sem. mieli tonsurę 
i mniejsze święcenia, które czy gdzie indziej brali, 
czy tu je dostawali zaraz po złożeniu egzaminu, nie- 
wiadomo. Od r. 1780 wstępują także nondum tonsurati.
>>>
, 


122 - 


t 783 r. KazinlifrZ Oslrou'ski przeszedł do aka- 
domii krak. na nauke prawa, lecz wkrótce ,,'rócił; 
1". 1785 posłany tam k
. Ślviątecki. 
1786 r. był w Sem_ J.łla1.celli Dzięcielskij stąd 
r. ) 788 udał się na dalszą naukę do Hzyrnu: póżl1iej- 
szy sufr. \vl., \v końcu biskup lubelski, Zł". \V Lublinie 
1839 r. 
1798 r. w Rubrycelli pierwszy raz z nazwiska 
podani alumni, a od 1". ł 813 są i profesorowie. 
r. 1807, w końcu ffi. k\vietnia, przechodziły przez 
Włocławek. ,vojska francuskie i tu dIn nicb założono 
szpitale. Gmach Sem. na teuże cel obrócony, dla 
tegv alumnów rozpuszczono. 
Iiędzy 13 kl
J"yków 
rozdzielono' zł. 2 ł O na koszta podróży. 
1820 l". d. 15 pażc.ł. Komisya ,y oj ew. kal iskiego 
odesłała biskupowi \V płłowiczowi d,,'óch klerykó\y ze 
zniesionego klasztoru kallon. regul. w 
IstO\Vle, I, t6- 
rych naprzód posła.no do Łowicza, lecz po roku Sem. 
tam zwiniętlJ, dla tego dosts.li się do Włucłn\vka. 
182 ł r. w stycz. pn zuiesieniu cystersów \V Lę- 
dzie, czterech ieh klerykó\v profes6w ,,?zięto do Sem. 
i zaliczollfJ do kleru świeckiego; płacono za każdego 
zł. 
OO z funduszu suprymowRl1ych klasztorów. Z te- 
goż roku 1821 katalog duch()\vieństwa przy Rubry- 
celli, podaje alumnów 21, a było ich 24, i z tych 
jeden czwartoletni. Odtąd występują i czwal-toletlli. 
1823 r. w Rubrycelli wymienionych 20, a było 
45 kleryków z 4 profeso..ami. 
1824 i 25 r. w Rubrycelli są i piątoletlli aluluni, 
1.azem r. 1824 podano -tam 44 kleryków, a r. 1825 
alumnów 54. Tak samo w następnycb latach często 
wykazy Rubrycelli nie zgadzają się z aktami insty- 
tutu, których raczej tu się trzymamy. . 
1832 ł". z klasztoru miejscowego reformatów 
uczęszczało na naukę czterech kleryków: za pewne . 
wtedy lektorów swoich nie mieli. 
1842 d. 28 czerwca bp. Tomaszewski z Kalisza 
pl.zysłał do Sem. Augusta Karóla F'ryderyka Schrodera, 
byłego pastora \v Stawiszynie (dek. kaliskim ). Uczył 
si 
 on teologii Pl.otestanckiej w Koburgu i miał sto- 


. 


.
>>>
- 123 - 


pień akademicki; w 1". 1828 został członkiem Towa. 
rzyst\va l\Iineralogicznego w Jenie. Nawróciwszy się 
uczynił publicznie w kolegiacie kaliskiej wyznanie 
,viary przed biskupem d. 24 czerwca 1842 1". W nie.. 
dziele. a nie bedac żonat y m , oświadcz y ł cheć zosta- 
c c c 
 
na księdzenJ. Przysyłając go biskup dał polecenie 
misyonarzom, aby zaraz odprawił pięciodniowe rekolek- 
cye; przewodniczący rekolekcyom miał go rozgrzeszyć 
ab haeresi (gdyż był to haereticus dogmatisans), na 
co Zgromadzenie to podczas misyj i rekolekcyj ma 
władzę (De privilegiis et indlllgentiis Co n.rJ r . Jłliss. Val.s. 
18) 7 st.r. 6H 
 3). Konwertysta ten z klerykanłi 
uczęszczać miał na lekcye, oprócz filozofii i historyi, 
historyę zaś Kościoła mial sam prywatnie czytać. Od 
obowiązków donJo\vych z\volniony; dla wprawy jednak 
kazano mu czytywać przy stole, bo polskim językiem 
słaho jeszcze władał. Rwięceń wyższych udzielił mu 
bp. sufr. 1'adeusz Łubieński pod koniec 1843 r. Z roz- 
porządzenia biskupa TOInaszewskiego, odprawić miał 
uroczyste prymicye \v kościołku M. Witalisa, a z drugą 
takąż mszą przybyć końmi Bem. na Hoże nar. do ko- 
legiaty kaliskiej. Ks. Scbroder był czas krótki urzędni- 
kIem 'v !{onsystorzu kaliskim, a potem proboszczem 
w Przezpolewie, gd
ie też umarł 1857 1.. mając lat 47. 
1846 r. d. l września przybył alumn Konstanty 
Borzęcki, synowiec kan. wł. Ignacego Borzęckiego 
(zm. w Włocławku 1844 r.); przyjęty w Kaliszu przflz 
bpa Tomasze,vskiego. Skończywszy gimnazyum, wstą- 
pił on do szkoły sztuk pięknych w Warszawie, a po 
dwóeh latach zawórl ten opuścił, przyjmując stan du- 
chowny; na drugi kurs zaliczony. Tenże r. 18"8, wraz 
z drugilo alumnem, Julianem Przysiecki'l1J, ukradkiem 
opuścił Sem. i udał się do księstwa Poznań. Przy- 
siecki był niezdatny, lecz Borzęcki wielce uzdolniony. 
Po różnych losu kolejach, BOl"ZęCKi dostal się do 
Turcyi, gdzie wstąpił do wojska, został renegatem 
z imieniem Dielljadin basza. U rn
łl.ł z ran odniesio.. 
nych na Kaukazie w ostatniej wojnic rosyjsko-ture.. 
ckiej (r. 1877 -78). Syn jego, Ewer basza, służy 
także w wojsku tureckiem. Rodzina zmarłego, pozo-
>>>
- ] 24 - 


stająca w kraju tutejszym, stara się powrócić go na 
łono Kościoła św. Kon
tanty będąc \v Sem. wymalo- 
wał na płótnie obraz ś. Wincentego a Paulo, dotąd 
hędący w ołtarzyku sHli filozoficznej szkoły (n. 16). 
Póżniej wstąpił do Seln. brat jego lułodszy, Ignacy 
Borzęcki, równie zdolny, kand. ś. 'r., proboszcz w Char- 
łupi J\lałej, zm. 1882 r. 
Od r. ] 720 do 1809 umarło w Sem. alulunów 7: 
z tych dwóch pochowano w kościele paraf. ś. .Jana, 
innych z katedrze !(ilku także umarło w dOOIU ro- 
dziców. Od r. 1866 do 1904 trzech umarło w Sem., je- 
de'nastu po za Sem. 
Między a]umnami w r. 1754 był 8lanislauJ Kliń- 
ski archidyakon pomorski; mieszk3ł w Sen). i przy- 
gotowywał się do ,,
yższych święceń. R. 18 ł 5 był 
Edward MalceeuJski, kanonik wł, który stąd po dwóch 
latach przeszedł na dalsze studya do \Varsza\vy; oba- 
dwa jako klerycy zostawali w Sem. z tytułallli go- 
dności swnich \v kapitule. Ponieważ jednak Hemi- 
narya kks. misyonarzy przygotowywały alumnów głó- 
wnie do zajęć parafialnycb, i prowadziły nauki spo.. 
sobem praktycznym, nie bacząc na ich wykład syste- 
Inatyczny i zupełny, dla tego stąd nie wielu. \vyszło 
do wyższych godności, wymagających kaplanów grun- 
towniej wyksztnłconych. Na biskupie stolice wynie- 
sionych zaled\yie kilku znajdujemy: a tymi są: FeLiks 
Lezviński (był tu alumnem 1775 r.) sufr. wł. i pierwszy 
biskup dyecezyi podlaskiej; Marcelli Dzięcielski (ł 787) 
sufr. wł., potem biskup lubelski; blichał Jan, Mllrsze- 
tvski (1819), biskup kuJawsko-kaliski; Michał NOUJo- 
dwo'rski (1849)} biskup płocki; Kayól Pollner biskup 
Trojański sufr. wł. od r. 1884, przeszedł on do Wło- 
cławska z Sem. warsz. św. Krzyża i był tu bardzo 
krótko (1846), stąd nawet w liście alumnów nie zapisany. 
Do 1". ) 862 stała liczba alumów na 30 nazna- 
czona, lubo zawsze bywało ich więr.ej; potem sta- 
rano się mieć \v Sem. przynajmniej 60, a teraz 
liczba ta dochodzi do 130 razem na wszystkich ku.... 
8ach, co też stanowi średnią ich normę, zastosowaną 
od obecnych potrzeb dyecezyi. 


. 


..
>>>
- 125 - 


Od J". 1893 do 1898 pobierali tu także nauki 
aluJlJui z dyecezyi kieleckiej: Brykowski Czesław, Kaó- 
ski Stanisław, Skibiński Hipolit, Chwistek Józef i Py- 
cia Hiacynt.y; a paulini z Jasnej Góry od 1". 1881, 
w którym alumnem tegoż Sem. został Euzebiusz Rej- 
man, następnie przeor, odnowiciel zarówno reguły, 
jako i murów świątyni jasnogórskiej z jej klasztorenl 
wspaniałym l). 


VI. 
Akademia Duchowna. 
Zarys dziejów akademii duch. w Warszawie 
i Petersburgu, skloeśliliśmy w EncylclopelVi kośca ks. 
Nowodworskiego, tom XXV, str. 81: tu więc to tylko 
podajemy, co się odnosi do alumnów uyecezyi wt 2). 
Do Seminaryum Głównego i Akademii Duch. 
w Warszawie zaczęto stąd wysyłać alumnów w r. 1818. 
Piel"\\'szy wspomniany jest Patveł Cynka, który jednak 
dla choroby, nauk nie ukończył. Następnie dopiero 
w r. 1825 czytamy o wysłanych tamże, lubo katalog 
duch. przy Rubrycelli zaledwie w r. 1828 wymienia 
trzech; w 1". 1829 było ich czterech, potelll czas jakiś 
rzadko talo czterech bywało, z powodu, że misyo- 
narze pamiętni przygód od akademikJw doznanych, 
gdy ci u ś. !(rzyża mieszkali, zawsze akademii nie- 

hętni byli i najczęściej wysyłali mniej zrlolnych 
i mniej żądnych nauki, którzy dla tego do końca 
wytrwać tam nie potrafili. Zazwyczaj więc opuszczali 
akademię 
dy im doszły lata, do święceń kapłańskich 
prawem wymagane. Stąd Komisya Rz. wyzna ReI. 


. 


J) Gdy z biegiem lat śmierć zabrała starszych kapłanów 
klasztoru jasnog6ł"skit'go i otworżyły się mie.jsca dla. wypełnienia 
etutowej liczby 2-1 zakonników, przyjęty Wincenty Maliński, na 
naukę do Sem. w r. 1879 został przysłany: gdy jednak po trzech 
lata 
h zakon opuścił, słusznie za piel.wszego alumna z zakonu 
paulinów, O. Rejm:\na stawić tu możemy. 2) Ob3CZ też Encyklo- 
pedję Wychowawczą (WarsEawa 1881) str. 14-7; Kwartalnik teolOQi- 
czny, wyd. kR. Szaniawskiego, 1". II, 1903, zesz. III, str: 78; Blbl. 
Warsz. 1903. IV, 318.
>>>
126 - 


. 


i Ośw. PubI. już d. 26 wrzeR. 1826 r. wystosowała 
do biskupów okólnik, i w nim zaznacza, że wielu 
z \vysłanych do akademii, nie koilCZY nauk, ale opn- 
szcza zakład i stan duch.. należy pt.zeto da wać wię- 
kszą baczność na wysyłanych tamże kleryków, którzy 
prócz innych kawalifikacyj, mieć powinni stałość umy- 
słu, przywiązanie do stanu duch. i gorliwość w jego 
obowiązkach: opuszczający zaś akademię, znagleni 
zostaną do powrócenia wyłożonych na ich utrzymanie 
kosztów. Surowsza jeszcze ustawa z tejże Komisyi 
wyszła 30 stycz. 1835 r., bo od przychodzących do 
akademii wymaga na piśmie deklaracyi, jako w razie 
wy@tąpienia koszta powrócą: gdyby zaś tegło uczynić 
nie mogli, powrócenie nakładu Komisya wkłada na 
ich władzę dyecezalną, która ma odpowiadać za zły 
wybór kandydata i na rok tracić prawo przysłania 
innego... I w innych zatem dyecezyach toż samo się 
trafiało i zbyt często powtarzało. Jednak z Włocław- 
ka, po roku 1840 zaw
ze prawie wszystkie cztery 
stypendyalne miejRca zajęte bywały. Od r. 18
5 do 
1854 akademia dostarczyła dyecezyi tej zaled wie 12- 
kand. ś. Teol. 1). 
Gdy w l". 1867 akademię duch. przeniesiono do 
Petersburga i oboje połączono, wybrano tam naprzód 
dwóch alumnów i po dwóch ich tylko hy,vało do r. 
ł 870, potem po czterech; w latach 1878 - 79 było 5, 
tyluż w 1.. 1889; zaś r. ] 888, 1890, 91, 93 i 95 sześciu 
alumnów, a 1892 alumnów 9; r. 18
4 alumnów 7: miti- 
dzy tymi zawsze stypendystów 4, reszta na własnym 
koszcie. Dopiero 1890 1". W ID. listopadzie, na przed- 
sta wienie bpa Bet.eśniewicz3, dyecezyi tej, jako licz- 
niejszej n
u inne w ludność katolicką i miasta zna- 
czniejsze, przyznano w akademii duch. petershurgskiej 
piąte stypendium rządowe, odjęte dyecezyi lubelskiej. 
Do akademii warszawskiej i petersburgskiej naj- 
częściej wysyłano alumnó w trzecioletnich (gdy kursa 


. 
J) Karc)l Kucz, Pamiętniki 111. War8z3wy z 1". 185i1. (\V:lrsz. 
1854), t. J, str. 421. 


..
>>>
- 127 - 


były 4-0 letnie), lu b czwartoletn ich (gdy kursa trwały 
5 lat): dopiero w sierpniu le. 1894, polecono ,vybierać 
kandy datów z Hlumnów, którzy już ukończyli Bem. 
O dawniejszem stypendium w akademii krakow- 
skiej, fundacyi prał Macieja Sisiniego l), obacz Szkola 
katedr. 1cłocł. str. 86 2). Stypendyści poświęcali się 
naj"ięcej nauce prawa, i bywali zazwyczaj już ksież- 
mi, mianowjcie na początku XIX wieku takich t;m 
znajdujemy. Do tych należy ks. Zdżarski kan. kru- 
szwicki; po nim ks. Tomasz Wittan, i inni. 


VII. 
N a u k i. 
Frzedmioty wykładane i POd1 4 ęczniki. Egza1nina. 
Zajęcia alunlnów. JVakacye. Sale szkolne. 
Dopóki szkoła katedralna zastępowała Sem. dye- 
cezyalne, obok nauk świeckich, uczono w niej nieza- 
wodnie i teologii. Ślad tego w ustawach kapituły, 
gdzie miEidzy innemi znajdujeluy także: "Statutum Ma- 
gistri scholarium", a w niem słowa: "Magistrum vero 
oporteat continuo cum clel.icis ad Nostram ecclesiam 
mansitare" 3). Statut ten dosłownie przejęty jest z pier- 
wotnych ustaw kapituły i pówtórzouy w ostatniej ich 
leedakcyi, dokonanej za bpa Rozdrażewskiego. Nie 
miał on wówczas zastosowania, bo istniało już od- 
dzielne dla kleryków Sem. i szerszy pogląd na ich 
wychowanie: dochował nam jednak wiadomości, że i tu 
niegdyś szkoła katedr. zasttipowała Sem., gdyż jej 
wychowańców nazywa klerykami. 4 ). Gdy więc byli 


J) Na tablicy jego pomnikowej w katedrze wł. między 
ionemi stoi: "Bnrsam apnrl Aca(lemi:nn Cracoviens. pro institntio- 
Ile dnodeeim Alumnorurn eensn pro octodecim mil1ibus florcno- 
rum, in provisionem eorum empto, fundavit-. Um. 8 lip. 1625 r. 
') Przedmiotu togo tyczy się list Kołłątaj:! do kapituły wł., który 
pomieszczamy w 110datku n. 3. 8) Szkola katedr. wio str. 67. 
4) Z :,kt bpa Rozdłoazewskiego widać, że często wyświęcał kle-
>>>
.. 


12
 - 


klerycy, była też i dla nich nauka teologii i inne, 
do stanu kapł
ńskiego przygootujące: lecz dawniejszych 
clasów tu nie ty kamy 1). 
Erekcya bpa I(arnkowskiego, rozwijając ustawę 
soboru Tryd., dość obszerny plan nauk podaje. Po- 
leca olla uczyć gramatyki 2), śpiewu, układu kalenda- 
rza; pisma ś., 
siąg kościelnych (zapewne nauki teo- 
logii), homilij Swiętych, obrzędów kościelnych, zwła- 
szcza przy uazielaniu Sakramentów MW., a przede- 
wszystkiem przygotować ich do słucha.nia spowiedzi, 
katechizowania i prawienia kazań 3): sta\via więc Sem. 
jako szkołę praktycznego kształcenia kapłanów ku 
posłudze para fialnej. 
Po przeniesieniu Seul. do Poznania, gdzie uczyli 
jezuici, trzymnno się planu, jaki władza zakonna prze- 
pisała, a ten znany jest z ich reguł i pism. Z terui 
nie ukrywał Rię nigdy zakon i ukrywać nie potrzebo- 
wał, j ak niesłusznie oczerniają go nienawistni. Z ksią- 
żki zatytułowanej Raiio atqlte instillltio stltdiorltn
 Boc. 
Jesu (Romae 1616) i z wielu innych widać, że w ko- 
legiach kleryckich wykładano pismo ś-, teologię scho- 
lastyczną według św. Tomasza, teologię moralną (ca. 
sus conscientiae), filozofię, uJatenłatykę i niższe nauki, 
}.etorykę oraz h.omaniora, do których należy język 
i stylistyka. Dla profesora każdej z tych nauk po- 
dano tam szczegółowe przepisy. l
gzaminowano przez 
dysputy, do których tezy drukiem o
łaszano. Z cza- 
sów o których tu mówimy, biblioteka Sem. posiada 


ryków na księży dIu swej dyecezyi, wtedy gdy kilku tylko alum
 
nów utrzymywał w Poznaniu: szkoła więc katedralna dostarczała 
jeszcze kandydatów do kapłaństwa, i obok Sem.. pozm'ńskiego 
w dalszym ciągu do .tego celu służyła, lubo już tylko prowi- 
zOl.ycznie. 
I) O klerykach przed r. 1580 z akt żadnych wiadomości 
nie mamy. Czasem występują jako świadkowie na sądach kon. 
systorskich, jak np. 1552 r. d. 19 pażd. gdzie wymienieni: Jaco- 
bus Głuszyński, Stanislaus D3nowski et Jacobus de Zakrzewo, 
cledci gnesnensis, wIad. et ploc. dioecesis (Vol. 114 f. 195). 
J) Pod wyrazem grammatica rozumiano język łaciilski, stylistykę, 
wymowę i humaniora, czyli autorów starożytnych. s) Docum. 
h. Bem. Wl. str. 11. 


I
>>>
- ] 
!l - 


dwa druki z tezami kolegium poznań., a mianowicie: 
Asse,.tiones theologicae de usu 88. Eucharistiae Sacra- 
1nenii (Posn. 1577) i Assertiones theologicae. philoso- 
phicae, dialecticae et rhetoricae (Posn. 1580): z obudwu 
łatwo przekonać się można, jak \vysoko stały tam 
nauki teologiczne. Gdy jednak zadaniem jezuitów 
było głównie zawalczanie herezyi, szkoła ich pomijała 
praktyczne zadanie kapłana na parafii. 
Powrócone do Włocławka Sem. nie mogło mieć 
tak szerokiego planu nauk, gdyż funduszów na to nie 
stało. W 1". 1617, gdy zamiar ten spełnić zamierzano, 
kapituła ułatwiając bpowi W ołuckiemu trudne zada- 
nie, pisze do niego, że dwie godziny w planie wy- 
znacza na humaniora, które magister szkoły katedr. 
i jego bakałarz, alumnom wykładać mogą. Tak też 
było przez dwa lata (1617-18), nim się Sem. upo- 
rządkowało; teologii zaś uczył spowiednik katedralny 
ks. Stanisław Ługowski. W r. 1620 zaprowadzono 
już pełuiejsze kursa, dzięki gorliwości prefekta Bles- 
kiego, za co chwali go biskup i obmyśls mu większe 
wynagrodzenie. Szczególną uwagę zwrócono tu zno.. 
wu na nauki praktyczne, a zwłaszcza teologię mo- 
ralną, jako kapłanom na parafiach naj potrzebniejszą. 
'l'ę zaś po kolegiach jezuiekich i szkołach zakonnych 
dla kleryków trakto\vano tylko ubocznie, w l"ozwią- 
zy,yaniu przypadków sumienia na rozmowach w go- 
dzinach wyznaczonych; do \vykładów zaś szkolnych 
brano sa mą teologię spekulatywną czyli dogmaty- 
czną l). Plan jednak tychże nauk nie był stały, gdy 
bp. W ołucki posyłając do Rzymu relacyę o dyecezyi, 
pisze o alumnach w te słowa: instituebantur in bu- 
manioribu8 litteris et theologia morali. W podobny 
sposób później w 1". ł 633, w l.elacyi swej mówi bp. 
Łubieński: in pietate, litteris, moraJique theologia, 
pl.O utilitate dioecesis instituuntur 2). 


ł) Sama tez treść teologii mOloulnej uie wszę(łzie llad:nvała 
8ię do szkoły dla uczniów świeckich, a forma kazuistyczna jej 
wykładu, wcale dla nich uieodpowiedni:ł. :I) Monunł h. D Wł. 
VII, str. 66 i 77. 


9
>>>
- 130 


Najda\\'niejsza ustawa Sem. wł. z 1". 1631 po- 
leca wykłady nauki katolickiej czyli katechizmu (ob- 
szerniejszego), gramatyki śpiewu, rnbrum i co naj- 
potrzebniejsze z pisma ś., z ksiąg ko
cielnych o przy- 
padkach suu)ienia i o homiliach, a zwłaszcza o admi- 
nistrowaniu Sakramentów św., mianowicie spowiedzi, 
oraz ceremonij kościelnych 1): zgadza się zatem z pier- 
wotną erekcyą. Nieco obszerni ej mówi o naukach 
bp. Łubieński 1632 r., chce bowiem, aby alumni 
uczyli się gramatyki od magistra szkoły, któremu za 
to oddzielną zapewnia zapłatę; następnie przechodzić 
mają d;yalektykę (logikę), retorykę, katechetyk
, teo- 
logię moralną w praktyce (casus conscientiae) na pi- 
śmie i w dysputach. Reszt
 pozostawia prowizorom, 
którzy co tydzień w Senl. być powinni i posiadać 
dokładną wiadomość (} stanie nauk, jak niemniej o ma- 
teryalnych potrzebach instytutu. I tu więc teologia 
moralna naj więcej jest zalecona. 
Zgodnie z tern poleceniem, dysputy 09 b ywano 
przeważnie z traktatów teologii moralnej. SIad tego 
pozostał w broszurce Concluszones ex '1 1 heologia 11-10- 
raZi, etc. Praesidente RP. Stephano Dutnalewicz, eitts- 
dem Se»J. Praefeclo, Atł. Dni 1637, .lYense. Die. Hora. 
(miejsca do wpisania zostawione): tytuł cały przyto- 
czyliśmy wyżej, str. 57. Druk in 4°, z tytułem kart 
nieliczbowanych 20. Jedyny znany egzemplarz po- 
siada bibliQteka uniwers. warszaw, Opisujemy go 
szczegółowo, jako przedmiotu naszego blisko dotyczą- 
cego. Tytuł otocżony prostokątną szeroką, dość pię... 
kną obwódką. Na odwrotnej stronie herb bpa l\la- 
cieja Łubieńskiego, Pomian, pod nim w dwóch odstę- 
pach wieł.sze łacińskie z tematu herbu, o głowie wo- 
łowej i o ułieczu ją przeszywającym. Dalej na dwóch 
kartach dedykacya biskupowi od alulnnów, której 
treścią porównanie, że jako dzieciątko Jezus w żłobie 
oddane było opiece N.M.P. i wołowi, tchnieniem swem 
ogrzewającemu je w stajence Betlejemskiej. tak ka- 
tedra wł. i kler jej oddany pod opiek
 tej że N .M.P. 


I) Docum. 1". Rem. Wl. str. 53. 


,
>>>
131 - 


i biskupa (głowę wołową za herb mającego). Zalety 
oczów tego wołu czei-pane z mytologii greckiej. Na- 
stępują Conclusiones ex Theologia Morali fundatae 
in actibus lIumallis, de peccato in commuui. Na je- 
denastu i pół kartach skrót nauki o grzechu w 50 
punktach, a także nieco de conscieutia. Końcowych 
kart pięć zapełniają wiersze na cze
ć biskupa i jego 
herbu, z nagłówkiem: Proasmata syncharistica Bovi 
Lubienio lab()re certallti cum bovo Bethleemico prae- 
sepe Christi nati observante, a clientibus lllmi et 
R mi D. D. 1tłathiae Łubieński Dei et Ap. Sedis gra- 
tia Eppi Vlad. et !J omer . nlumnis acclamata. Ustę- 
pó w wierszowanych 30; poczem zakończenie: A. M. 
D. G. et Immaculatae Conceptionis Honorem. Z \vier- 
BZÓW na początku i w końcu broszurki pomieszczo- 
nych, a \yspominających często wołu betlejemskiego, 
wnosić można, że dysputa miała miejsce w oktawie 
świąt Bożego narodzenia, lub na Trzy Króle, kiedy 
kapituła zjechała się na generalne posiedzenie, na 
które zwykle i biskup przy bywał. Miejsce druku 
na broszurce nie wyrużone, prawdopodobnie jest 
Poznań. 
Z tegoż wieku mamy jeszcze rozporządzenie bpa 

ładalińskiego, który 1682 r. zalecił kapitule pilno- 
wać porządku w Sem, a nadto, aby każdy alumn co 
miesiąc był egzanlinowany z postępu w uaukach. 
W rok potem, tenże biskup żąda od kapituły, aby 
nowowyświęconych uczono odprawiania officium divi- 
num i tego wszystkiego, coby ich uczyniło gorli- 
wymi dusz pasterzami. Jest to ogólnik, wymierzony 
przeciw kapitule, aby z Sem. nie zabierała alumnów 
na \yikaryuszów katedry; odpowiedziała też, iż wie 
o tern. że Sern. należy do biskupa, dla tego bez jego 
wiedzy do usług swych !ileryków brać nie będzie, 
ani Sufraganowi przedstawiać ich do święceń. 
Znowu 1684 1". bp. MadaJiński zaleca Sem. na- 
uki świeckie i duchowne: in ecclesiastica disciplina, 
tum in litteris bumaniol.ibus, philosophiciR et divinis 
erudiantur, ae in Theologia l\Iorali, ae in casibns Cull- 
seientiae instituantur. Nie }.ozszerzają one planu do-
>>>
- 132 


tychczasowego. Nie znalazł wtedy bi
kup ka pIana 
ochotnego na profesora, dla tego zamyślał sprowadzić 
z Warszawy misyonarza jednego, do wykładu nauk 
duch. w Sem. i radził się kapituły. Powtórzył przy- 
tern poprzednie swoje rozporządzenie o miesi
cznych 
egzaminach i cz
stem wizytowaniu alumnatu przez 
kapitułę. Ta odpowiadając, pisze, iż teraźniejszy 
prefekt, zostawszy z łaski biskupa archidyakonem 
krus:lwickim, z obowiązku urzędu tego musi wizyto- 
wać kościoły, co go odrywa od zaj
ć profesorskich 
w Sem., dla tego wypada na llliejsce jego postawić 
innego. Obiecuje nudto podać kandydata, lecz biskup 
powinien wprzód opatrzyć dla niego utrzymanie, al- 
bowiem dotychczasowe dochody zakładu, na procen- 
tach głównie oparte, albo nieregul
,rnief albo wcale 
nie dochodzą. W yznacz;yła też ze swej strony wizy- 
tatorów Sem. i egzaminatorów, w osobie scholastyka 
Jana Mielżyńskiego OPDra, Andrzeja Albinowskiego 
archid. porno)". i kan. Mar
ina Protficza STDra. Z tego 
widać, że uszczerbek naukowy pochodził najwi
cej 
ze zmiany przełożonych i profesorów Se1ll., którzy 
za krótkotrwałe swoje usługi i prace, sięgali zaraz 
po obfitsze nagrody w dosadniejszych beneficyach 
i nie zawsze jedni po drugich bez przerwy nast
po- 
wali, zostawiając czas na wakanse, w naukach za- 
niedbanie, a do instytutu nieład wprowadzłłjące. Ka- 
pituła też, widząc wolnych od szkoły a:lumnów, odry- 
wała ich do różnych swoich posług, pomnażając nie- 
ład, jakiemu dekret reformationis bpa l\'Iadalińskiego 
zapobiedz usiłował 1). Było tak jeszcze 1714 r. gdy 
klerykowi z Sem. powierzono nauczanie w szkole 
katedralnej, odrywając go od jego obowiązków 2). 
Odebrawszy zarząd Sem. kks. misyonarze, w ogóle 
mówiąc, starali si
 we wszystkiem zastosować do prze- 
pisów, 
a wal.tych w akcie erekcyi. Czuwali llad tern 
ich wizytatorowie. Uczyli zatem pisma ś., teologii, 
rubrum, rachuby czasu, ceremonij, administrowania 


I) Docum. Il. Sem. Wł. str. 56. t) Szkola katedr. wł. str. 43. 


..
>>>
- 133 - 


sakramentów (Rytunłu) i śpiewu l). Z początku je- 
dnak, m
jąc zawsze wychowańców ze szkół jezui- 
ckich .i p!jarskich, dorosłą już młodzież, nie potrze- 
bowalI Slti bardzo starać o systematyczny wykład 
nank. Przyjmowali każdego czasu, jak tylko było 
miejsce i znalazł si
 aspirant, z odpowiedniem świa- 
dectwem szkolnem i znakami powołania, które ba- 
dano. Przyjętych d Qucza !i teologii, ceremonij i śpie- 
wu, a także WYU10WY i katechizacyi, na którą naj- 
większy nacisk kładli. Wykład i nauka trwały cze- 
stokroć kilka tylko uliesięcy. Rposób zaś prowadzenia 
wy kładów zachowały nam ich Pa1niętniki domo,ve z r. 
1730. Opis ten podajemy w skróceniu: Po waka- 
cyach nauki zaczynano d. l wrze8nia. Poprzedzały je 
l.ekolekcye sześcio lub ośmiodniowe. Po rozpocztici u 
wykładów, alumni powinni byli w godzinach przygo- 
wawczych zachowywać ścisłe silentium, aby sobie 
w nauce nie przeszkadzali. W szkole dawano im 
zarnz materye do katechizacyi i kazań publicznych, 
na które \vcześnie przygotować się mieli. Zdolniej- 
szym naznaczano i dysputy . Na lekcyach profesor 
zapytywał alumnów z zadanego przedmiotu, nie prze- 
rywając im gdy ci odpo".iadali, chyba że w kilku 
słowach wystarczało poprawić. Następnie powtarzał 
profesor tti lekcyę i poprzednie, przyczem dokładał 
co dla objaśnienia przedmiotu dołożyć należało; sta- 
wiał zarzuty i odpowiadał, w końcu, objaśniał lekcyę 
następną. Jeśli czasu starczyło, czytał jakiego au- 
tora, zwłaszcza o pismie ś. i rubrum, gdyż to alum- 


I) Bp. Kl.ysztof Sembek 'v Ordynacyi 28 kwiet. 1726 r. po" 
lecił, aby przedstawianych do kapł:l.ństwa egzaminowano: de per- 
fectione non ficb
 in spiritu ecclesiastico, de modestia, de humi- 
litate, obedientia, p:ltientia, ferventi accessu ad s. Eucbaristiam, 
de cbaritate mutu:l sobrietate. de connotato Catechismo, scientia 
" . d d 
Bl'evinrii et ?tlissalis, peritia in .catcchisando et conClOnan o, e 
omnibus Tt"actatibns auctoris cui student, de cantu et computo 
ecclesiastico, de omnibus libris s. Scriptul.ae et intelligentia eius, 
praecipue Evangeliorum et hymnornm Breviarii, necnon caeremo- 
nisl.um sacerdotalium et episeopaIium; et ideo sd hunc finem 
scrutinium de moribus cuiu
Iibet ad presbyteratnm aspirantis, 
specialiter instituetul.. 


.
>>>
- 134 - 


nom bardzo potrzebne i dla tego też "aby uczniowie 
nie mówili, że nas samego tylko Busenbauma uczą". 
Z początku zrobiono kilka dysput scholastycznych in 
gratiam studiosorum speculativorun). b,jdaj trzy, i spi- 
sano je; odbył
 się w refektarzu; około r: 1730 j
dnę 
tylko; lecz raczej, dodają Pa Jniętniki, ,vstrzymać się 
od takowych - wypada, ob multas ratiolles et pacem: 
wkrótce potell.1 wizytator wszędzie icb zabronił. Cza- 
su nie tracono, więc np. po świętach Bożego narodz. 
lekcye zaczynano zaraz 29 grud., a po ,vielkauocy 
Z8raz w środę. W niedziele po uieszpol.ach czyta.no 
pisulo ś. i dawano krótki jego wykład, poczeul by- 
wała jeszcze disputatio ex contI
oversiis, modo scno- 
lastico. Na ś. Piotr i Paweł lekcye się kończyły 
i następowały dwumiesięczne wakacye. Tyle z Pa- 
n
iętnikóu'. W Warszawie u Ś. Krzyża jeden z pro- 
fe sorów na rozpoczęcie roku szkolnego miewał mowę 
łacińską: paraenesis pro initio studłOrłtlll, długą jak 
kazanie, nie raz w dwóch częściach: tu teg/J śladów 
nie znajdujemy 1). 
Zwycznjny kurs nauk n)ial trwać dwa lata. 
Z początku jednak ani jeden alumn tak długo w Sem. 
nie zostawał i często klerykó\\' po pół roku nauki 
do święceń przedstawiano 2). Wizytator Aumont, 4 
sierp. ) 735 r. zabronił tego, chyba że kleryk słuchał 
już gdzieindziej teologii moralnej, wtedy rok tylko 
pobytu w Sem. miał mu wystarczyć: ale tego i potem 
niezawsze tu prze
trzegano, co daje do zrozumieuia, 
że przyohodzili do Sem. aspiranci dobrze już w szko- 
łach wyuczeni. W podubny sposób r. 1753 wizytator 
Sliwicki polecił} aby klerykó\v przedstawiano do ś\vię- 
ceń dopiero po drugim roku pobytu \v Sem; trwał 


I) Zwyczaj rozpoczynania studyów od mowy zacbęc.ającej 
był w szkołach u nas i gdzieindziej. Magnum Bullarium Roma- 
tłum t. III str. 8, podaje mowę pap. Klemensa VIII, mianą do 
nlumnów z Seminaryów rzymskieh. 2) Concil. Romanum 1724 1-. 
pod pap. Benedyktem XIII odbyte, lubo dyecezYLllne, wielkiej je. 
dnak w Kościele calym pow:..gi używające, tito 30 cap. 2 wym8- 
ga, aby do wyzszych święceń przedRtawiani, przynajmniej pół 
l.oku poprzednio ciągien1 w Sem. pozostawali. 


-.
>>>
- 135 - 


więc wtedy jeszcze zwyczaj skracania alumnom kur- 
su nauk. 
Gdy jezuitów zniesiono, a pijarom szkoły zabierać 
poczęto, i nastąpiła sekularyzacya szkół, profesoroWie } 
skarzą się na słabe przygotowanie kandydatów i do- 
pełniają nauki ich zaprowadzenieol w Sem. ważniej- 
szych nauk przygotowawczych, do których wykładu 
sprowadzają dodatkowych profesorów ze swego ZgrłJ- 
madzenia; ci zaś wkrótce przechodzą na stałych i per- 
sonel profesoratu się zwiększa. Z tego też powodu, 
pod koniec X,TIII wieku kursa trwają trzy lata, w któ- 
l.ych, oprócz już poprzednio wprowadzonych nauk 
jest "cokol wiek z historyi kościelnej". Bp. Rybiński 
w relacyi swej do Rzytnu I 781 r. podaj e, że do da- 
wniej wykładanych przedmiotów, jakimi są: teologia 
moralna, rytuał, śpiew i ceremonie, dołożył wykład 
teologii dogmatycznej, pisma ś., historyi Kościoła 
i homiletykę z katechetyką 1). Podział przedmiotów 
zależał od lUDOWY profesorów i zwykle wstępna sesya 
decydowała co który ma wykładać '). 
W l". 1798 były jeszcze tylko dwa kursa roczne. 
Katalog duchowieństwa przy Rubrycelli, jak wspo- 
mnieliśmy, pierwszy raz wtedy podaje imienny spis 
klerykó
v Sem.; \V 1". 1809 występuje już kurs trzeci, 
w 1". J818 czwarty, a 1869 i piąty l.ok nauki; szó- 
stego nie było, chyba dla oczekuj
cych święceń z po- 
wodu braku lat kanonicznych; zaś w r. 1902 dla 
wstępujących od drugiego półrocza, czyli po Bożem 
narodzeniu, a potem stale, rok SZÓRty. 
Wiek XIX dostarcza nam wiecej szczegółów / 
o planie nauk podawanych w Sem. C w d. 10 listop. 
1810 r. ówczesny administrator dyecezyi bp. s uf... 
Feliks Lewiński za twierdził plan nauk przez wizyta- 
tora mi
yonarzy podany i dla tutejszego Sem. uło- 
żony. Znajdujemy w nim dwa kursa na trzy lata 


. 


I) Mon. h. D W. IX, 40. 2) 'V r. 1830 sam wizytator po- 
dział ten uc.zynił, hezwątpienia zgodnie z chęcią i uzdolnieniem 
profesorów.
>>>
- 136 - 


rozłożone: filozoficzny w pierwszym, a teologiczny 
w drugim i trzecim roku. Nauka prowadzona w ten 
spoRób, że po godzinie przygotowawczej była gojzina 
lekcyi, i tak następuie, co się tu zachowywało aż do 
wygaśnięcia kks. misyonarzy, do ł". 1873 1). N a kur- 
sie filozoficznyn) \vykładać miano: katechetykę i \vy- 
mowę (z książki Zasady 'lvYtllowy św.), teologię pa- 
storalną (ks. La wsa Hebdo111adale siudioru1n), ćwicze- 
nia pry\vatne z retoryki. filozofię dwa razy dniem 
(z Pobla Fhilosophia naturalis, edit. 1794), liturgikę 
(z Hebdotnadale), geografię i historyę powszechną. 
Na kui.sie teologicznym pomieszczono: robienie kazań 
i katechizmów, prawo kościelne (Pelki), teologia do- 
gma tyczna d wa razy dniem (wyd. wi Jeńskie; auto- 
ra nie wskazano), historyę kościelną (z Bielskiego); 
nadto dla wszystkich: śpiew, ceremonie, hermeneutyka 
pisma św. (z Hebdo1nadale). Nie ma tu jeszcze ję- 
zyka łacińskiego, zrobiono jednak uwagę, że gdyby 
okazała się tego potrzeba dla niektórych, możnaby 
uż.rć godziny 8-!:J rano. Najważniejsza dla alumna 
godzina do pracy uznana 8-9: wtedy to pl.ofesoro- 
wie powinni ich nawiedzać, pracami zadanemi kieru- 
wać i takowe poprawiać. 
MiRyonar
e trzymaj i Bię niezachwianie starej 
metody i rutyny, która w l". 1815 nie zadawaloiała 
już kapituły, ulegającej \\7pływom nowych poglądów 
Qwczesnych. Wyznaczyła więc kan. Anton. Lewiń- 
skiego i l\farcJna Dnnilla, aby obmyśleli sposób, w jaki 
alumni naj korzystniej uczyć się mogą w Sem. Ci je.. 
dnak nic stanowczego uie postanowili, bo dopiero 


J) Zaczynano lekcye o godz. 8 rano, druga lekcy;& była od 
10-11; po południu zaś od P/4 do 2; od ił do 4 i od 5 do 5 3 / 4 ; 
między terni zaś godziny przygotowawcze. Po śmierci ks. P;l- 
wlickiego. wielce poważnego misyonarz:l, 1". 1869 z
'pro\Vadzono 
rallO trzy godziny po sobie idące, czyli od 8 do 11, ale popołu. 
{lniowe zostawiono podawnemu: było więc sześć godzin dziennie. 
Dopiero na r. 1873/4 godziny lekcyi rano i po południu idą po 
sobie; czyli rano od 8-11, po południu od 2 do 4: i ten porzą- 
dek się utrzymuje. Nawyknienie sprawiło, że 'v r. 1863 miayo- 
narze bronili d:ł_wnego zwyczaju, w odpowiedzi bpowi :\Iarszew- 
skiemu, żądającemn po nich ulapszenia wykładów. 


..
>>>
- 137 - 


1819 r. niektóre odmiany zaprowadzono. Wtedy to 
język łaciński stał się przedmiotem obowiązują
ym 
i wykładano go przez rok jeden po godzinie dnia ka- 
) żrlego. Przybrano trzeciego profesora stałego: dotad 
był tylko prefekt i d wóch profesorów. ' 
Biskupi i duchowni wchodzący w skład Komisyi 
Rząd. Wyzn., Hel. i Ośw. Pub!., pod jej imieoietn, za 
po4rednictwem n1ini
tra Stan. Grabowskiego, d. 14 
Iłłarca 1821 r. rozestali plan nauk, aby następuje po 
bliższelll rozpatrzeniu go przez profesorów, za wspól- 
ną zgodą hiskupó\v, mógł być wprowadzony do SeTni- 
llaryów. Widać \'" tern chęć podniesienia llauk \v du- 
chowieństwie; sam jednnk projekt, lubo dość ciekawy, 
lecz niedpstateczny. W yw:u.ł wszakże wpływ pewien, 
bo książki w nim zalecone, sprowadzono do biblioteki 
SeJn. dla użytku profesoró\v 1). 
W r. 1821/2 dawano: pismo 
. 4 godzin tygo- 
nio\vo, teol. dogm. 4, moralna 5, pastoralna l, histo- 
rya Kościoła 3, rubrum I, wymowa l, śpiew J, ce- 
rem. 1/ 2 g., a pra\vo kanon. z teologią dogmatyczną 
w ten sposób, że uczono go przez jedno półrocze, 
a dogolatyczną wykładano III"zez półtora roku, logikę 
l godzinę: wtedy jednak na krótko powrócollo do 
trzechletniego kursu Senl. \V r. 1822/3 filozofia miała 
2 godz. tygodniowo, śpie\v 2 gnd., ceremonie 1 god. 
Czwartek za\vsze \volny bywał od lekcyj: za to o god. 
7 rano odmnwiali u]umni dla wprawy horas canoni- 
cas na dzień przypadające, o godz, 
 szli na wotywti 
Cibavit do kościoła katedr., w niedziele zaś po połu- 
dniu odmawiali z b'"ewiarza j l1trznie i lau c łes, z pro- 
fesorem rubrum. W sprawozdaniu biskupo \Vi złożo-- 
nem tego roku zaznacza prefekt, że pomiulo pracy pro- 
fesorów, nie ,vszyscy alumni należytą korzyść mogli 
odnieść dla dwóch przyczyn: "naprzód, że edukacya 
łacińskiego jezyka w szkt)łach bardzo jest nieodpo- 
,viednia stylo
i Colleta 2), którego po Seminaryach 


J) Podajemy go w Dodatkach, D. 4. 2) Petri CoJlet, lnsti- 
tutiorte
 Theologicae. Culmae 1765. 4 tomy.
>>>
- 138 - 


pospolicie używają nasi profesorowie; powtóre, źe 
wielu znajduje się takowych alumnów, którzy i za 
najdroższą cenę książek potrzebnych dostać nie mogą. 
Dopókąd więc temu d,vojgu przez skuteczne środki 
zarhdzono nie będzie, alumni, choć do ObyczłłjÓW mo- 
ralni, ale dla niedostatku nauki, muszą być albo 
z Sem oddalonymi, albo mało co ś\\iatli." Przedsta- 
wienie to odniosłu skutek, gdyż w roku 1824 powięk- 
szono lekcye ję1.yka łacińskiego, zaprowadzając na 
pierwszym kursie po 5 godz. tygodniowo, a jeśli le- 
piej przygotowani \v łacinie dostali się do Sem., wte- 
dy naukę języka tego mieli po 3 godz. tyg. W r. 
1823/4 była jedna godzina na śpiew figur
lny, a 2 
na gregorjański; na ceremonje 2 godz., filozofia 5 
g(,dzin. W tym roku bylo 4 profesorów; nie \vidać 
jednak pomnożenia przedmiotów, tylko z\\'iększenie 
liczby godzin dla nauk dawniej już zaprowadzonych. 
Nadto, w J". 1829 wszedł język niemiecki jako obo- 
wiązkowy, po 2 godz. tygodniowo; potem jako dowol- 
ny. Wykładał go ks. 
Iarszewski (jak wyżej str. 81), 
a po nim od r. 18
3 lllisyonarz ks. Klinger i jeszcze 
ł 835 ks. W olf, dalej więcej go nie znajdujemy. W r. 
1845 pierwszy raz wpro\vadzono Pougeta Nauki ka- 
tolickie (Warsz. 1830, .J. t.), których wykład ut.rzymał 
się na kursie filozoficznym do 1". 1902, gdy egzem- 
plarzy dzieła tego zabrakło. 
W 1". 1 
32 ks. Bóbr prefekt Sen). podał nowy 
plan nauk. Wykłady trwać mi3ły lat 4, z których 
rok pierwszy przeznacza na kurs filozoficzny, trzy 
następne na teologiczny: było to już zaprowadzone, 
ale l.óżnica w lJaukach proponowanych. W kurs filo- 
zoficzny ,ysta wił: filozofię, fizykę, geografię, historyę 
powszechną (mianowicie starożytną, bo późniejszą 
łączy z historyą kościelną) i polską, JęzJk łaciński, 
zaprowadzuny przez bpa Koźłnia1l9, radził opuścić, 
"bo alumni uczą go się niechętnie,,: za to przyjmo- 
wać tylko dostatecznie w nim wyćwiczonych. Opu- 
ścić też z planu język niemiecki, lubo dla wolonta- 
ryuszów daw8;ny, lecz bez istotnej korzyści. Za to 
chce wprowadzić dowolną naukę języków: greckiego, 


..
>>>
- 139 


hebrajskiego.. francuskiego i nien1ieckie
o w rekrea- 
cye i święta. Kurs teologiczny obejmować miał pi- 
smo ŚW., teologię dogm., moral. i pastor., pra\\?o ka- 
non. i krajo\ve (to ostatnie radził złączyć z teologią 
moralną), historyę I(ościoła pO\\Tszechnego i polskiego, 
oraz wymo\\'ę J sko dodatkowe nanki czyli ćwicze- 
nia, wprowadza patrologię, litul.gikę, ruhrum: cere- 
monje, i śpiew. Projekt ten nie był wzięty pod }.o- 
z\vagę, a tern f
Ulnlem nie Wpt.o,vadzony w wykonanie; 
niektóre jerll1nk uwagi z niego weszły w użycie. Od- 
tąd bowienl kurs nauk stale 4 lata obejmował, nauki 
niecQ obszerniej wykładano, a mianowicie, filozofia 
przez rok miała tygodniowo po 5 godz.; język łaciń- 
ski t.ak samo; historya Kościoł3 4 godzin przez rok; 
dogulatyczna po 5 godzin przez 2 lata; prawo kan. 
p.rzez rok po 5 godz.; pislno HW. P' 5 godz. przez 3 
lata; moralna tyleż i pastoralna tyleż. Rubrum, śpiew, 
ceremonje po godzinie przez trzy lata, język niemie- 
cki 2 godziny, dowolny. 
Rozkładu nauk z lat następnych podawać nie 
potl.zebujemy: rzecz to mniejszej wagi. Zmieniano 
go jednak często, juź to rozszerzając lub znlnie.1 sza - 
jąc liczbę godzin dla przednliotów wy kładanych, już to 
przenosząc je na inne kursn. Obok tego jakiś czas 
znajdujemy konwersacye ła
iuskie w poniedziałki, 
wtorki i środy; niemieckie \" piątki i soboty; polskie 
w niedziele i ez \va rtki (1833 r.) 1). 
Jeszcze raz w r. 186
 postanowiono dopełnić 


J) \Vedług ustaw Sem. :ł1umni dla \vprawy mówić między 
sobą powinni po łacinie, zawsze i wszędzi
, wyjąwszy święta, 
niedziele i czw:.u-tki rekreacyjne. :\Iówiący po polsku powinien 
był za karę wyuczyć się 12 wyrazów ze Słownika pod literą 
własnego nazwiska i tegoz dnia lub n:l
tępnego p..zed dyrekto- 
rem le]{cyę tę wyd:tć. Ktohy tego nie dopełnił i sam się nie 
oskarzył, a doniósł go cenzor linguae hltinae. lub kto inny: ta- 
kiemu karę podw:1jauo. Cenzorów też obowiązkiem było popra- 
\viuć błędy mówią
ych. - Ustawa ta zniesiona 1901 r; wraz 
z Signu1Il,. SignUlTI za8 była to książeczka w której za pisywali 
sie \vykracznjacy przeciw ustawie o mówieniu po łacinie, z za- 
zn-aczeniem du-ia i godziny jej przyjęcia, oraz przekazania jej 
drugiemu winowajcy.
>>>
!40 - 


planu naukami, jakich te czasy wyma.gały. Na żą- 
danie bpa Marszewskiego profesorowie złożyli radę, 
z której ,,'ypadło, że te same przedmioty pozostaną, 
a tylko o wprowadzeniu nowych podręczników my- 
śleć należy: i tu jedllł\k właściwie nic stanowczego 
nie postanowiono, naj więcej z powodu nawyknienia 
profesorów do dawnych książek. Przystano tylko na 
zaprowadzenie lat pięciu, z których d\va dla filozo- 
ficznego, trzy dla teologicznego kursu służyć miały; 
chciano też do planu przyjąć geografię i nauki przy- 
rodnicze: lecz i ten plan nie ze ,vszystkiem wszedł 
w użycie l). 
Obecnie wykładane przedmioty wyrażone są 
w ustawach JE. ks. bpa Bere
niewjcza: DocuJn. hist. 
Seu). Wlad. str. 157; do nich kilka później dołożono, 
a głównie podręczniki zlnieniono. . 
- Przyjrzyjmy się jeszcze 'v szczególności naukonI 
i podręcznikom do szkoły uiywanYID 2). 
1. P i s ID o ś. Codzienoie czytywano po jednym 
roździale Starego Testamentu, w J.efektarzu przed 
obiadem, a Nowego rrestaru. po obiedzie w kaplicy. 
W szkole do egzegezy nie było podręcznika; alumni 
uczyli się z wykładów profesora, który używał do 
ponłocy dzieła 
fartini Brictii Qltaeiiones Exegeticae 
(Brunsbergae 1727). Książkę tę zalecił duchowieńst\vu 
synod chełmiński bp'ł Andrzeja Załuskiego 1745 r. 
(cap. 2, str. 31); potenl skrócił j e wizytator Pohl: 
b'cripiura sacra per. quaestiones exposita (Vilnae 18łO 
-12, 5 tom.). Następnie do \vykładó\v używano dzieł 
pijara węgierskiego Joan. Alber: Interprectatio s. Scri- 
pturae (Pesthini 1801- 4, 16 vol.); putem 1\1 enochiusza 
w \vydaniu de Carrieres S'q,inte Bibie (Paris 1860), 
lub polskiem ks. Kozłowskieg" Biblia lac. 1Jol. (Wil- 
no 1861) i innych. Ponieważ na wykład całego pi- 
sma ś. w Senl. czasu nie staje, przeto od r. 1873 
dołożono na pierwszym kursie po\vtórzeoie historyi ś. 


I) Podajemy go w Dodatkach N. 5. 2) Dla lepszego po- 
glądu na całość. przedmiotu, powtórzyć tu wypadnie uiektóre 
z powyż
j podanych wiadomości. 


..
>>>
- 141 - 


według dziełka tegoż ks. Szymona Kozłowskiego Hi- 
storya święta (Wilno, Wal"szawa), po szkołarh używa- 
nego: przytem w wykładzie profesor daje obszerniej- 
sze () bjaśllienia, dlatego histol.)'czne księgi biblii wegze- 
gezie są pomij
l1e. Do Introdukcyi i Hermeneutvki 
dla alumnów niegdyś służyło dziełko ks. Lawsa: He- 
bdo,nadale stlldiorUJ1ł (Vars. 180ii) 1); później Janssens: 
Her1neneutica saC'ł"a (Leodii 1818, Vilnae 1830. 2 t), 
już w r. 1834 wspomniane. Do archeologii zaś był 
.Jahn: Archaeologia biblica (Vilnae 1829); nieco później 
czas jakiś zadawallliano się ks. Putiatyckiego ksia- 
żką Enchiridion Hermen,eutlcae sacrae (V ars. 1859), 
mianowicie ł-. 1858-68; ale i wtedy do ksiąźki Jans- 
sensa niekiedy wracano. Do Introdukcyi generalnej 
na Nowy Test. używano też za podręcznik ks. Ba- 
gieńskiego Int).od'llctio (Vilnae 1844), lecz w skróce- 
niu przepisy" anet od r. 1858 do 68; potem znowu Jans- 
sens, a od 1". 1890 Rudolfa Cornely, Historicae et cri- 
ticae lntrodttctionis in U. Testaln. lihros ss. C07npelldilun, 
(Parisiis 1889). 
2. Teologia dogmatyczna z początku po- 
mijana, póżniej wykładano ją \vraz z teologią moral- 
ną z dzieła Piotra ColI eta lnstłlutiones Tlzeologiae 
(druk. w Chełmnie 1765, 4 t.), dopókąd nie skrócił go 
i podzielił na dwa działy (teologii dogm. i mora!.), 
wizytator Pohl, wydając dogmatyczną w Wilnie 1808, 
i moralną tamże 1809 r. Obadwa te dzieła PohIa, 
\vprowadzone tu 1826 1". utrzymały się do śmierci 
ostatniego misyonarza. W r. 1873 wprowadzono dzie- 
ło Schouppego EleUlenta theol. dogrn. (Bruxellis 1861), 
które w ł-. 1892 zamieniono na Hurtera J.11edułlla theo- 
logiae dogllla.ticae, dotąd utrzymane. 
3. T e o log i a M o r a ln a miała podrticznik Bu- 
senbauma Medlllla theol. 'l1oral. (Lublini 1655, Danti- 
sci 1693, i inne wyd.). W r. 1767 wizytator Śli"Tic- 
ki polecił Colleta; lecz wprowadzono go dopiero z roz- 
porządzenia wizytatora Siemieńskiego 1775 r.: był 
już wtedy w użyciu po wszystkich Semin. misyonar- 


I) Encyklopedja kość. ks. Nowodw. t. AlI, 16.
>>>
- 142 - 


skich; od 1". 1826 służyło dzieło Pohla, a od f. 1870 
Gury Compendiu1n theologiae 1Jlo,.alis, w coraz nowszych, 
ciągle dopełnianych wydaniach, od r. J 904 N oldina: 
StUll1na theologiae J'Jlorulis (wyd. w Insbruku). Njegdy
 
do tcoryi dodawano rozwiązy\vallie przypadków su- 
mienia (casu.'ł cOJ1scientiae), na co oddzieln e ,vyznacza- 
no godziny. W r. 1833 na każdy tyrlzień podawano 
na piśmie przypadki takie do rozwiązywania na re- 
kreacyach. Przewodniczył zaj
cioln tym ks. Rożycki, 
którego dowcipne i zajmujące opowiadania, razem 
przyjemnem i korzystne"l było zajęciem dla alumnów. 
4. T e o logi a p a s te r s k a (pastoralna). zale- 
żała na praktycznym wykładzie Rytuału, resztę uzu- 
pełniała teologia moralna i jej kazusy. Czas jakiś 
uczono z dzieła Giftschiitza lnstilułtiones theol. pastorali:; 
(Viennae 1789), używc1nego i w uniwersytecie warsz. 
1817 r.; przerobił je ks. Jan Chodani: Teologia pnster- 
ska lJodłuą X. F. Giftschiltza (Wilno 182-1); potem słu. 
żył Pollaschek Regulae pastorales (Vilnae 1827), mia- 
nowicie 1834 r.; albo też Teologia pastoralna. wydana 
(w Łowiczu 1809 i Wilnie 1842), z polecenia abpa 
Raczyńskiego, przełożona z fran. przez ks. 
'rydrycha 
kan. łowickiego: dzieło lepsze od wielu późniejszych. 
Od r. 1854 zastąpiły je skrypta prof. Pawlickiego, 
podające niektóre tylko traktaty, a między teLui kil- 
ka wcale słabo obrobionych: mimo to długo wielkiej 
używały powagi, ze względu wysokiej nauki teologi- 
cznej swego autora-. Po r. 1875 \vykładający prufe- 
sorowie dawali układane przez siebie skrypta, mia- 
no\vicie ks. Józef Kozłowski, który je zbierał z dzieł 
naj nowszych autorów niemieckich. Gdy jednak wszy- 
stkie te prace nie złożyły jeszcze całości nauki, od 
r. 1892 używać pocz
to książki ks. Krukowskiego 
Teologia pasle't"ska (Lwów 1874), wydanie skrócone" 
małej wartości pedagogicznej. . 
5. Prawo kanoniczne, niegdyś przez pół 
roku tylko wykładane, według nieznanego nam auto- 
l.a Pelka; potelD z Gravina ln,stitutiones canonicae 
(Varsav. 1821), jak pokazuje plan nauk z lat 1825 
do 1840; następnie wszedł Devoti lnstitu,tiones cano- 


..
>>>
- 143 - 


. 
 


nicae (Gandae 1830), mianowicie gdy 1.ozszerzono wy- 
kłady prawa, i był już 1844 l". Aichnera C01npendiltJ11 

u'ris eccclesiastici (Brixinae 1870, ed. 3), używane od 
r. 1881, ocenzuro\vane r. 18!J7, utrzymuje si
 dotąd. 
6. F i lo z () fi a nie tniah.. początkowo miejsca 
\v planie. Poprzestawano na logice, której po szko- 
łach uczono, i tu ją potem wykładano. Dopiero. od 
r. ) 823 zaczęto uczyć i innych części filozofii. Za 
podręcznik wzięto dziełko pijara Edwarda Joba: Insti- 
tutioues LO,fJicae et LJł1etaphysicae 'Tiennne 1772), oraz 
tegoż Institltt. philosophiae practicae (Viennae 1773): 
etbica, ius naturae, politica (str. 175): któI.e alumni 
przepisywali, dla braku druko\v8nych egzemplarzy; 
jest ont) jeszcze 18-10 r., jak widać z wizyty bpa To- 
maszewskiego. Wzięto potem Adami Contzen Prae- 
lectiones logicae et 1Hetaphysicae (Mechlin. 1830, 3 t.), na 
jeden rok wykładó,,' przeznaczone. Od r. 1870 zastą- 
piło je dzieło Clunpendilt7» Philosophiae ad USUJ» Se- 
tninariortun, auctore M. S-ti. Sttlpitii P,'esbyte1"o (Pari- 
siis 1847, 3 t.): ale już filozofię przez dwa lata, po 
godzinie codzień wykładano. Do kursu dołożono Hi- 
storyę filozofii w skróceni u, ua jedno półrocze, z dzieła 
bpa Bouviera, w polskiem tłum. i obrobieniu ks. Wa- 
dowskiego. Skrypta j ego uzupełniali następni profe- 
sorowie, kks. Kozłowski i Sobczyński, najwi
cej z dzieł 
Stockla. Zaniechano \vykładów historyi w 1". 1895, 
dla powiększenia traktatJw z metafizy ki i psychologii, 
a razem przyjęto wtedy za podręcznik książkę 
s. 
Eggera: Propaedeutića philos. theologica. Od f. 190 l 
. ważniejszą odmianę wprowadzono, naznaczając logikę 
na rok pierwszy, z dzieła l\Ierciera. w następnych 
zaś latach inne cześci filozofii, według autol.óW: Ca- 
threina (Ehilosophia M01.alis),. l\'Ierciera (Psychologia, 
Socyologia, Kryleryologia, Kosulologia i Teodycea), Wul- 
fa (R'istorya filoz.), dopełniane przez profesora, oraz 
dzieło Reinstandlera (EleUlenta. lJhilos. scholasticae). 
7. H i s t o l. y ę koś c i e I n ą za pro\vadził dekret 
reformationis bpa Rybińskiego 178 ł r. 1), lecz dla 


J) Doc'Um. h. Sem. Wł. str. 113.
>>>
I. 


- 144 - 


braku podr
cznika długo uczono jej tylko z opowia- 
dania profesol.a i jego notat, które on czerpał z dzieła 
Gravesolla Historia ecclesiastictl. Za bpa Koźmiana 
przyjęto dziełko pijara Szymona Bielsklego Hlstorya 
KOśf'iuła POlt'szechnego (W nrsz. 1809, 12 ł 39), które 
jednak niedługo s:tkole służyło. Gdy uowiem razu 
pewnego tenże biskup ołJecnyrn b
dąc na egzaminie 
alumnów, usłyszał fakt jakiś historyczny niedokładnie 
opowiedziany, a raczej nie po katolicku objaśniony; 
takowemu zaprzeczył. Profesor, broniąc się, przed- 
stawił książkę Bielskiego; lecz biskup przy swojem 
obstając, posłał kapelana do swego pokoju po ksią- 
żkę francuską, (podobno byla to Chronologia kościel- 
na ks. Fleurego) i w przyniesionej odszukawszy fakt 
wspomniany, okazał błąd podr
cznika, którego też 
zaraz zabronił używać. Ponieważ inne
o dzieła do 
użytku szkoły nie było, polecił więc profesol.owi pod- 
czas wakacyj przygotować kurs roczny. Ten jednak, 
widocznie autor
 kich zdolności nie posiadając, i w bi- 
bliotece dzieł lepszych nie zna]azłszy, z Nou1ego Dy- 
kcyo'tlarza historycznego Boelckego (Warsz. 1783-87) 
powypisywał życiurysy kilku w .Kościele słynniejszych 
mężów, i to podał alumnom do nauki. 03erwane 
fakta, bez na.stępstwa czasu i związku z sobą, uie 
mogły dać })ojęcia o historyi, tej tak ważnej i pię- 
knej nauce. Szczęściem niezadługo potem dowIedzieli 
si
 misyonarze nasi, że ks. Alber, pijar na Węgrzech, 
napisał wiele dzieł_ w duchu gorliwie katolickim i wy- 
dał, w Agram drukowane. Warszawscy sprowadzili 
wszystkie, a było tego tomów kilkanaście, bo oprócz 
wykładó\v pisma ś., o których wyżej wspomnieliśmy, 
są dzieła jego: lnstitutiones historiae ecclesiasticae 
(Agriae 1825) 5 tomów, Epztolne institlttionum h. eccl. 
(1826), l tom, D,,"ssertationes in selecta argu'nlenla hi- 
storiae eccl. (Pestini 1820 2 t.). Dzielami temi misyo- 
nal.ze prawdziwie delektując się, zbiorowo \vysłali 
Alberowi podziękowanie, które podpisa li profesorowie 
wszystkich Seminaryów w Polsce, pod sterern Zgro- 
madzenia ich zostających, i do każdego Domu zamó- 
wili po jednym egzemplarzu wszystkich dzieł Albera. 


...
>>>
145 - 


Tym sposobem dostały si
 one i do Bem. wł. i hi- 
storyę z niego wykładać poczęto od l.. 1826. Jeden 
był tylko egzemplarz, zatem klerycy schodzili sie do 
szkoły i czytywali w godzinę przygotowawczą po 10kart 
zwyczajnie. inni w wolnym czasie tłumaczyli je na 
język polski, lub w skróceniu po polsku spisywali. 
Dopiero około 1840 r. zaczęto autora tego więcej 
egzera plarzy sprowadzać i wtedy uczono sie z niego 
historyi po łacinie, co trwało do r. 1860: w któ- 
rym prof. ks. Piotr Kowalski, w miejsce Albera, już 
z handlu księgarskiego wyczerpanego, zaprowadził 
Cheriera lnstltutiones Bist. Eccl. (Pestini 1840 4 t.), 
a od r. 1886 w użyciu jest dzieło Vascottiego, w pl'ze- 
robieniu Hiptmaira lnstittttiones (Vindobonae 1881, 2 
vol.). Nadto w r. 1898 wprowadzono historyę koś- 
cielną na kUI.S filozoficzny, jako wykład skrócony, 
z podręcznika Ant. Wapplera: Historya Kościoła kalol., 
w tłu'maczeniu ks. Wład. Jakubowicza (Warsz. 1872 
i inne), co nader ułatwia obszerniejszy jej \vykład na 
kursie teologioznym. 
8. H i s t o r y ę Koś c i o ł a p o l s k i e g o od r. 
1873 do 1886 wykładał ks. Zenon Chodyński, potem 
brat jego do r. 1898 i jeszcze 1900 1-., Z notat \vłas- 
nych; następnie ks. Kubicki przez siebie opracowane 
lekcye, w dodatku do historyi Kościoła powszechnego. 
9. H i s t o r y a p o w s z e c h n a traktowana łą- 
cznie z kościelną, od r. 1867 oddzielnie z dziełka 
pijara Sa"rickiego: Rys krótki chronologiczny historyi 
po'lvszeclrney (Warsz. 1818); od r. 1871 z Weltera, 
w tłumaczeniu Zym. Sawczyńskiego: Dzieje powszech... 
ne, skrócone (Kraków 1865); od 1". 1893 Iłowajskiego 
w przekładzie polskim (K. i Ł.): Przervodnik dQ wy- 
kładu historyi pOlv8zechnej (War. 1890 wyd. 3); potem 
Zakrzewskiego, \vreszcie Wernica. 
10. l( a t e c h i z 01 należał takźe do przedmio- 
tów, którycH się uczyli alumni. Poleciły go statuty 
z 1°: 1631, lubo autora nie wskazały 1). Benedykt 
Herbest w swem C01npendium instructionis Sacerdotu'JJł 


J) Doc'Um. h. sw. str. 6S. 


10 


,
>>>
, 


... 


- 146 - 


(rpm. z f. 1587) powiada, że bez znajomości kate- 
chizmu żadelJ klęryk świ
cony być nie może, dla tego 
uczyć si
 go kazano, zaczynając od naj mniejszego, 
jakim jest Catechisl1HlS parvus Canisii et I
edesme, 
obadwa w tłumaczeniu polskiem l); po nich 8zło dzieło 
tegoż Ka uisiusza Doctrina christiana, a w końcu Ca- 
techisllUtS R01nanus ad parochos. Zapewne i tu alumni 
uczyli się katechizmu, tern więcej, że w kościele obo- 
wiązani byli miewać katechizacye. W roku 1845 wpro- 
wadzono Franc. Pougeta Nauki katolickie w sposób ka- 
techizn
owy, a od r. ] 902 tyu)czasowo wzięto KatechizuJ 
ks. Stojakowskiego (War. 1897): i Liturgikę ks. Ko- 
walewskiego (Płock 1902). 
11. Wymowa i katechizacya wykładane 
bywały w sposób praktyczny, przez ćwiczenia i uwagi 
od profesora czynione. Wizytator Siemieński w r. 1775 
polecił uczyć katechizowania i pożytecznego miewa- 
nia kazań podług metody podanej Zgromadzeniu przez 
ks. Alineros, którego dziełko \vtedy właśnie na j
zyk 
polski wyłożono i wydrukowano: . Najlepszy sposób do 
kazań. Zaleca ono styl prosty i apostolski, kazania 
nad homilie, oraz podaje reguły pisania i mówienia 
kazań. .Misyonal.ze tutejsi" odbywając misye para- 
fialne, brali z sobą kleryków, a często i księży ś wie- 
ckich w Sem. douczających Slę, których wprzód przy- 
gotuwawszy, używali do katechizowania: stąd w r. 1724 
i w innych latach zapisano, że w takich Jnisyach 
uczestniczyli sacerdotes saeculares ex Seminario 2). 
Katechizowanie nakazane alumnom w obu erekcyach 
Sem., a także w synodzie bpa Łubieńskiego 1641 1". 
(
 ) 5), dla wprawy. W czasach niepokojów wojen- 
nych ustało; wznowił je bp. !(oźmian, a potem sku- 
teczniej administrator dyecezyi kan. Tomaszewski, 
rozporządzeniem z d. 28 listop. 1834 r., które przez 


I) Obadwa te katechizmy zalecane w synodach dyecezyi 
wł. i innych. :ł) ,V r. 1775 podczas jubileuszu dobrze katechi- 
zowali alumni: Szymon Cieński drugoletni, Teodor Osiński i Fe- 
liks Lewińaki (potem bp. podlaski), pierwszoletlli; zapisano to 
w PamiiJtnikach domowych.
>>>
- 147 - 


prefekta kRo Bobra odczytane zostało alumnom. Po- 
daje ono zal:a
em pl
n i 1:oz1
ład katechi
owan
a mniej- 
szego w kOSCIOłku H. W Itahsa, oraz wIększego, pro- 
wadzónego przez tJchźe alumnów w kościele paraf. 
ś. Jana 1). Wznowione te nauki rozpoczęto d. l stycz. 
1835 pod kierun kiem prof. ks. Orlikowskiego, wielce 
w ten) dziele zasłużonego, który zaprowadził też uro- 
czystą pierwszą komunię św. dla dzieci 1836 r. Od- 
tąd bez przerwy obie katechizacye są prowadzone, 
pod kierunkiem pr(,fesora wymowy, lub innego. Oso- 
biRtą pracą ks. Zenona Chodyńskiego kateJbizowanie 
dzieci bardzo ożywione i w całej dyecezyi rozpo- 
wszechnione zostało, jak tu już wyżej zaznaczono. 
Od roku jednak 1900 alumni nie mają czasu na przy- 
gotowywanie dzieci do pier\vszej komunii ś. Rzecz 
ta bowiem wymaga poświęcenia kilku godzin tygo- 
dniowo, a przypadające wtedy surowe egzatnina z pe- 
wnych przedmiotó\v, nie pozostawiają ich katechecie 2). 
Do nauki katechizowania, czyli teoryi kateche- 
tyki, używano rękopis mów profesora, później teologii 
pastoralnej i książki Chodaniego: Nauka ch,'ześcijań- 
skiej katolickiej religii (Wilno 1823), mianowicie w r. 
1845, a ks. Płoszczyńskiego Katechetyka, oraz Wzory 
i przyklady katechizowania (Warsz. 1877) od r. 1880 3). 
Dą nauki wymowy służyło niegdyś ąziełko: Zasady 


J) Na k:łtechizow311ie w kościele M. Jana była fundacya 
uC
Ylliolla f. 1565 przez obywatela miasta \Vojciecha Canthelberg, 
zwanego Kokoszka, a miał je dopełniać altarysta czyli kapelan 
kaplicy Pięciu Ran Pana Jezusa, przy tymże kościele na 11 owo 
odbudowanej i ozdołJionej przez wspoffinionego Kokoszkę. .Fun- 
dator voluit, mówi zapi8, ut singulis diebus dominicis in quadra- 
gesima post pralldium in :\mbona christianus et ecclesiasticus ca- 
techismus doceatur atque praedicetur. Zapi8 in Vol. 30 fol. bO. 
ot) Od jakichś lat l5-tu i księza przy p
rafii ś.. Jana z:\jmują się 
t3kże katechizacrą dzieci prz
ważnie wiejskich przed pierwszą 
komunią. \V roku 1836 sporządzono książkę, w której zapisy- 
wane są vrzemówienia do dzieci, iu:;trukcya dla katechety i spis 
dzieci kazdego roku do pierwszej komunii ś. przystępujących. 
Druga t:\ka księga rozpoczyna się z 1". 1879. 3) Dziełko osnute na 
zasad
łch podanych 'v Reformationes generales ad Olerull& et popu- 
lum dioecesis Crac. bpa 
arcina Szyszkowskiego 1621 r., w do- 
datku po ustawach synodalnych. 


.
>>>
_. 148 - 


wy,nowy św. z fran. (Warsz. 1809, 1819) t); od f. 1870 
ks. Lipnickiego Zasady kaznodziejstuJa (Wilno 1860, 
2 ty); wreszcie, od 1". J 895 ks. Krukowskiego Teolo- 
gia pasterska. Nowe dziełko do tego przedmiotu opra- 
cowuj e pl.of. ks. Krynicki. 
Zawsze staraniem było profesorów, aby ważny 
urząd kaznodziejski przynosił w dyecezyi istotne po- 
żytki, dla tego powstawali ustawicznie Pl.zeciwko ka- 
zauiom, prawionym stylem błyskotnym i próżnych 
słów pełnym. W tym celu ks. Zenon ChQdyński, wy- 
kładając wymowę kościelną, w 1". 1868 zaprowadził 
na jej lekcyach odczytywanie modlitwy ś. Alfonsa 
Ligourego: Zballlicielu ślviata, 'Jnało znany od świata 
i t. d., pomieszczonej po jego "Liście do pewnego za- 
konnika przyjaciela, w którym się mówi o Rpo:sobie 
kazania po apostolsku zprosta, strzegąc się stylu 
wysokiego i wyboru słów". .J est on na końcu Ka- 
zań tego Świętego, tłumaczonych przez ks. Tom. Do- 
min. Waluszewicza (Warsz. 1783 t. II). 
'1odJitwa ta, 
Pl.zedrukowana w czasopiśmie Ho,niletyka (r. 1893, 
t. I, 447), dotąd odma\vianą bywa w szkole przez 
profebora i alumnów, na początku lub na zakończe- 
nie każdej lekcyi wymowy. 
Do nauki wymowy odnieść także należy Styli- 
stykę polską, zaprowadzoną około roku 1868 na kur- 
sie pierwszym, w miejsce wymowy. Wykładano ją 
praktycznie przez Swiczenia i rozbiór; potem za pod- 
ręcznik wzięto książkę Mecherzyńskiego Stylistyka 
(Krak. 1870) lub inne, według uznania profesora, dość 
czesto zmieniane. 

 
Gdy nauka języka i wymowy nie może być zu- 
pełną bez literatury: przeto 1862 1". zaprowadzono jej 
lekcye. Dla braku podręcznika, nauka ta odbywała 
. 


I) Książkę tę przełożył z franc. ks. Józef Jukubowski wi- 
zytator misyollarzy; poprawił i dodatkumi pomnożył kM. Paweł 
Rzymski, misyonarz, dając drugie wydauie. Autorem zaś jest 
francuz JB. Ant., Hedouin, norbertanin, a wyd:!} ją bezimiennie: 
Principes de l' Eloquence sacree, w Paryżu 1788 r. (Dmochowski, 
Rozprawa obeymu)lłCa ogólny Rys historyi Retoryki w Polsce, 
str. 89). 


...
>>>
- 149 - 


się nap
zód na lek
yach, przez czyta
ie podanego 
autora I powtarzanIe odczytanych z DIego ustepów. 
Używano potem książeczki Adama Porój (Ch
dyń- 
skiego ) Obrazek dzżejólv litet"atlłry pol. (Kalisz 1858) 
lub tegoż Zarys dziejów liter. pol. (Warsz. ] 860) p')ż: 
niej Mechcrzyńskiego Historya liter. pol. (Krak. '1873, 
77), następnie Kuliczkowskiego Zarys dziejów lite/r. pol. 
(
wów. 1872, 80, 84), w końcu Króla i Nitowskiego 
Hast. hter. pol. (Warsz. 1902). Czas jakiś pczono jej 
ze skrzyptów, rozpoczętych przez prof. ks. Drzewiec. 
kiego, dalej prowadzonych przez prof. ks. Szretera, 
lecz nie dokończonych. 
12. Rubrum kościelne wykładano przez 
czytanie na lekcyi rubryk z Brewiarza i Mszału; po- 
tem z dzieła ks. Pohla Ru,bricae Breviarii et Missalis 
R01nani (Vilnae 1821). Są jednak i skrypta pozo- 
stałe po profesorach, używane przez nich do wykładu 
przed wydaniem książki Pohla. Od r. 1890 służyło 
dzieło de Herdta Sacrae Liturgiae praxis (Lovanii), 
lub wprost Rubricae generales Brev. et Miss. ROlnani 
(Ratisbonae 1899), uzupełniane wykładem i prakty- 
cznemi ćwiczeniami, mianowicie czytaniem Rubrycelli 
i jej wykładem; w końcu ks. Ant. Nowowiejskiego 
Ceremonjał parafialny (Warsz. 1892). 
13. C e r e ID o n i e koś c i e l n e należą do tych 
nauk, których znajomość lub nieumiejętność najwięcej 
w oczy uderza. Stqd najczęściej o ceremonie i śpiew 
szły dlu profesorów upominienia od biskupów i ka- 
pituły. Do wykładu, oprócz ksiąg kościelno-liturgicz- 
nych, używano Manuale Coeren
oniarunł Romanaru,uł 
(Vars. et Culmae 1819, 1842), z odmianą jednak dość 
znaczną dla zachowania miejscowych zwyczajów, któ- 
rych kapituła uajmocniej przestrzegała i do nich sto- 
sować się poleciła. Miał z tego powodu profesor 
wiele tl.udności i nie raz odbierał niesłuszne wy- 
mówki. W ID. kwietniu 1826 1". bp. Koźmian wydał 
rozporządzenie, aby profesorowie i alumni chodzili do 
katedry w biretach, które w jednej formie i własnym 
kosztem sprawić sobie mieli. Oficyał Goldman doma- 
gał się w m. wrześ. 1829 l". aby dla większej korzy-
>>>
- 150 - 


ści wykład obrz
dów rozłożono na dwa kursa: lecz 
pl.ofesorowie zgudzić się na to nie chcieli. Kapituła 
znowu, w sierp. 1849 r. na posiedzeniu z bpem To. 
maszewskim odbytem, wniosła. żądanie, aby profesor 
ceremonii bywał z alumnami na wszystkich nabożeń- 
stwach kościelnych, a zauważone błędy w obrzędach, 
zaraz na następnej lekcyi poprawiał. Naznaczono 
też wtedy obrzędom miejsce mi
dzy najważniejszemi 
naukami kościelnemI i nie pozwolono neopresbyterom 
pierwej opuszczać 8em., dopókąd w konsystorzu przed 
egzaminatorami rlyecezyalnymi nie pokażą dokładnej 
znajomości obrzędów, mianowicie mszy i sakramen- 
J tów św. Mimo to, obrzędy katedralne, na zwyczaju 
najwięcej opaTte i bez podręcznika wykładane, do- 
stępne zawsze były tylko alumnom, szczególniejsze 
do nich zamiłowanie posiadającym, reszta nie dosi
- 
gała w nich dostateczneg& stopnia. W szehłkoż od 
r. 1866 kapituła nie odbywając już tygodniowych po- 
siedzeń (capitula septimanalia), a tylko generalne na 
wniebowz. N.
J.P. i nadto, gdy członkowie jej rzadziej 
przebywali przy katedrze, a przez to sami zapomi- 
nali zwyczajów miejscowych: łatwiej było wyprowa- 
dzić je z użycia. W stYCl. 1890 r. ks. bp. Bereśnie- 
wicz wydał rozporządzenie, aby w wykładzie ściRle 
t1.zymano się książki Caeretnoniale Episcoporuul. U sta- 
nowiony jednocześnie ceremoniarzem biskupim prof. 
ks. Fulman, dzieła tego dokonał. Odtąd obrzędy wy- 
kładane bywają według dzieła l\Ial.tinucciego Manuale 
sacrartctłł CaeretnonźarUtrt (Romae 1880, ed. 3); alumnom 
służy za podręcznik dzieło de Herdta, używane też 
do nauki Rubrum. 
14. Ś p i e w w obu erekcyach 8em. postawiony 
między naukami alumnom szczególnie zaleconemi. 
Dawne synody prow. i dyec. nakazywały uczyć go 
po szkołach (syn. prov. 1643): tern więcej zwracano 
na to uwagę w Sem., a pierwsze statuty dla nRsl.ych 
alumnów z r. 1631 polecają kantorowi katedry uczyć 
kleryków śpiewu w każdą sobotę po południu I). 


I) Docum. h. Sem. Wł. p. 49. 


..
>>>
- 151 - 


różniejsze ustawy ,ni
dy teź śpiewu nie pominęły. 
W r. 1684 uczył splewu kantor Jan Romanowicz. 
W następnych czasach zaJmowano alumnów i śpie- 
wem figu/ralnyrn, którego \V ł-. 1823 uczył prof. ks. 
Lewando\vski, gdy gregorjańskim kierował ks. Płosz- 
czyński. Gregorjańskiego uczyli się wszyscy wspól- 
nie, mając na to jednę godzinę w planie tygodnio- 
wym, od godz. l do 2 po południu, a także ćwiczenia 
półgodzinne co dzień po obiedzie i po kolacyi, z,vła- 
szcza porą zimową, gdy rekreacyi w ogrodzie uży- 
,vać nie było można. Biskup Tomaszewski (1840) 
polecił, aby wszyscy alumni uczestniczyli w proce- 
syach kościelnych i śpiewali, a takźe na sumach w ad- 
wencie i poście, gdy organy nie są używane. Było 
to i dawniej, albowiem bp. Koźmian (14 stycz. 18;-J0) 
przysłał z Warszawy mszę na głosy, której alumni 
\vyuczyć się mieli i odśpiewać ją, gdy do Włocławka 
przy będzie. N ankę śpiewu prowadzono z książki Cf an - 
cionale Ecclesiasticu1n (Vars. 1822, 25, 33, 46, 56), wy- 
daneJ przez misyonarza ks. Pawła Rzymskiego, uzu... 
pełnionej przez ks. prof. Konst. Waberskiego (Cracov. 
1882, 86) 1). Podobnie jak ceremonie, tak i śpiew, 
chciał oficyał prał. Goldman na dwa kursa rozłożyć, 
lecz profesorowie, nie mając ochot.y powiększać liczby 
godzin w planie nauk, oparli się temu i nastąpiło to 
dopiero 1890 r. Przyznać należy, że nauką śpiewu 
dosyć gorliwie zajmo,vano się tu zawsze. Od r. 1890 
zaniechano teź miejscowych, a Pl.zywrócono rzymskie 
melodye pieśni kościelnych i hymnów; nadto po znie- 
sieniu kapeli katedralnej, w miejsce utworów muzy- 


. J) Do f. 182!, w którym ks. Rzymski wydał Cancionale 
.ecd., aIl1mui po Seminaryach i organiści po p:u"afi!lch, s:J.mi sobie 
kancyonały przygotowywali, \vybierając z Rytuału, procesyonału, 
antyfonarza i graduałów co za potrzebne dla siebie uważali. Nuty 
Z:łŚ robili topem bukszpanowem drewienkiem na liniach poprzednio 
. . . 
czarnpTI lub czerwonym tuszem nakreślonych. 
V tenze prawie 
sposób postąpiono przy pierwszem wydaniu CanctOn" eccl., le
z Ił
 
wzór czcionek drewnh\nych, dIa dł.ukał"ni misionarzy ulał CZCIonki 
do nut gissel. Beneke za złp. 300; podobne służyły i do następnych 
wydań. \V taki sam sposób i inne drukarnie, później tenze k:J.n- 
cyonał w całości, lub ze zmianami odbijały.
>>>
- 152 - 


cznycb, wykonywać zaczęto przy grobach wielkopią- 
tkowych, stosowne gregorjań
kie śpiewy, z klasy- 
cznych autol.óW wybrane, co pierwszy raz nastąpiło 
w r. 1891 i odtąd stale się praktykuje. Ms
e na 
głosy śpiewają alumni w czwal.tki na wotywie Cibavit, 
od 13 listop. 1890 f. 1). Do śpiewów liturgicznych 
służy kancyonał ks. Surzyńskiego w wydaniu drugiem. 
N a u kiś w i e c k i e, przynajmniej niektóre, jako 
przygotowawcze, oddawna wchodziły także do planu 
Sem. Statuty z r. 1631 {)olecają magistrowi szkoły 
katedralnej wykładać alumnom codziennie przez d wie 
godziny hU1naniora, według rozporządzenia prowizo- 
rów: "iuxta ordinationenl Provisoruol". Nie wymie- 
niono tam przedmiotów i słusznie; bo te zależą od 
okoliczności, osób i czasu. Dla lepiej w szkołach 
przygotowanych alumnów nie są one potrzebne i szko- 
dę przynoszą naukom teologicznym, zajmując godziny, 
które w zakładzie specyalnym. raczej właściwym 
przedmiotom poświęcone być powinny. Obciążają one 
alumnów, a profesorów zmuszają do skracania kur- 
sów teologicznJ
h, które są główneul zadaniem Sem. 
Weszły zaś do Sem. dla uzupełnienia ogólnego ,vy- 
kształcenia, nie dość jeszcze \v szkołach publicznych 
urobionych kandydatów. Do nauk tych należy na- 
przód język łaciński. Nie było go 'v planie dopókąd 
sta.n duchowny otrzymywał kandydatów ze szkół jezu- 
ickich i pijarskich. Z ich upadkiem wprowadzono 
wykład łaciny. Narzeka na to ks. SUl"owiecki w ksią- 
żce: Przypisek Tłomacza do dzieła Jana 1l. La./larpa 
o Fanatyz1nie. "Obrachujmyż więc szkody, mówi, 
które stąd odnoszą umiejętności, jeszc
e dotychczas 
po większej części pod łaciną ukryte. Ze nie wspo- 
mnę krytycznego stanu religii, któl-a zamiast teolo- 
gicznych . traktatów, ffiUfłi dawać gramatykę dzisiej- 
szym aspIrantom do służby Chl.ystusowego ołtal-za" 
(str. 28
). Lekcye łaciny zaprowadzono tu l". 1819 
i odbywano codziennie przez l-ok jeden, biorąc trzy 


I) O tem dziełko: Organy, śpiew i muzyka w kośc. katedr. 
wlocl. str. 218. 


..
>>>
- 153 - 


godziny na gramatykę, a dwie na tłomaczenie i wy- 
kład autorów; jednak już w następnym roku wykła- 
d6w tych zaniechano, a wznowiono je 1824 1". i odt
d 
stale się odbywają. W l". 1833 były nadto konwer- 
sacye czyJi rozmowy łncińskie w poniedziałki, wtorki 
i środy. Odtąd pilnowano też ściślej statutu, naka- 
zującego alumnom mówić z sobą po łacinie, czego 
dogl
dać mieli cenzorowie) zpośród tychże alumn6w 
obierani. Ustawa ta, z karami J,J.zepisauemi dla prze- 
stępujących ją (zapisanych do książki Siglltt1n zwanej), 
obowiązywała cło r. 1.897; odtąd ustało signum, lubo 
cenSOloes czyli curatores linguae latinae istnieli, lecz 
doniesionym o łamanie ustawy, wiceregens kary do- 
wolne nflznaczał. Wreszcie, od r. 1901, z powodu że 
przyjęci wtedy alumni bardzo małą posiadali znajo- 
mość języka łacińskiego i nie ma widok6w nadal 
otrzymywania lepiej w nim przygotowanych, gdy na- 
wet w szkołach filologicznych zakres nauki tej bardzo 
ograniczono, obowiązek konwersacyi łacińskiej zupełnie 
zniesiony, jako uznany za niemoż]iwy do 
ykonania, 
przynajmniej dla wielu. Do nauki języka, łacińskiego 
od r. ) 833 służyła Gramatyka p
jarsk(J w przerobieniu 
ks. Presio\vskiego, później .Poplińskiego nzniejsza (od 
r. 1868), lub ks. Zygmun. l\Iścichowskiego (od 1902). 
Tłomaczenie z autora klassyczncgo lub kościelnego, 
dowolnie obranego przez ploofesora: najwięcej dzieła 
Cezara i hY1Jlny Brerviarza. Od wprowadzenia kur- 
sów pięcioletnich w r. 1869, na wykład łaciny obró- 
cono dwa pierwsze lata, a od r. 1902 w sześcioletnim 
kursie łacina ma trzy lata. Zan)iłowanie do tego 
przedmiotu obudzili bardzo wykładami swymi profe- 
sorowie kks. Kozłowski i Sobczyński. 
W dyecezyi z prowincyą niemieckim ludem 
osiadłą, potrzeba było zawsze kapłao6\v, jfizyk jego 
znających. W tym celu obie' erekcye polecają brać 
z Pomorza pewną liczbę kandydató", znających język 
n ie111 iecki, powszechnie prawie, lubo nie wyłącznie 
tam używany. Także bp. Ostrowski w wizycie Sem. 
d. 10 pażd. 1760 r. k..że w przyjmowaniu alumnów 
dawać pierwszeństwo znającym jfizyk niemiecki, zwła-
>>>
- 154 - 


szc
a ze szkół gdańskich i toruńskich, którzy w Sem. 
nad nauką jizyka tego dalej pracować winni. Po 
rozbiorze kraju, za księstwa warszaw
kiego, do wielu 
miast sprowadzono osadników i fabrykantów z Nie.. 
miec, dla których potrzeba było kapłanów język ich 
znnjących. Mi
stami takiemi w dyecezyi są dotąd: 
Pabjanice, Zduńska Woja i Turek. Bywały też ka- 
zania niemieckie w Kaliszu (u ś. l\tIikołaja), w Wło- 
cławku (w klasztorze), w Grocholicach i innych para- 
fiach, lubo nie stale. Przyjmowano dla tego kandyda- 
tów ze szkół księstwa poznańskiego; czego gdy pra- 
wa krajowe zabraniać poczęły, bp. !(ożmian zachę- 
cał alumnów do uC7.enia się prywatnie języka nie- 
mieckiego i \y r. 1825 przysłał im 12 egzemplarzy 
Ewangeliczek niemieckich l), oraz 50 egz. katechizmu 
ks. Gotharda Ontrupa 2). W 1". lS2
 zobowiązano już 
\vszyst),ich alumnów do nauki tego języka, który wy- 
kładano z GranIatyki pijara Kajetana Kamińskiego 
(Warsz. 181 I). Gdy znowu po 1830 r. nie broniono 
do Sem. wstępu kandydatom ze szkół poznańskich, 
nhuka języka niem. od r. 1833 była już tylko do- 
wolną, a od r. 1836 zupełnie jej zaniechano: o c
em 
\vyżej narlmieniliśrny. Wreszcie od d. 21 lutego 19U2 r. 
zaczął ks. prof. 
Ioczyń'3ki wykład języka nieo1. z pierw- 
szoletnirni alumnami i z tytniż dalej go prowadzi, wed. 
ług Metody Reussncra. 
Nauka języka francttskiego nie była nigdy w pla- 
nie; niekiedy jednak uczyli się go zdolniejsi alutnni od 
którego z profesorów, \v godzinach po za lekcyami. 
W r. 1902 zaprowadzono lekcye tego języka z pierw- 
szoletnimi alumnami: ,vykłada nauczyciel miejscowej 
szkoly handlowej, Stefan Mergel, używając Gramatyki 
Reussnera, a do tłumaczenia dzieła Fenelona Avan- 
tlłres de Telelnaqlte. 


I) Di
 Ewangelien wie sie von den vier Evangelisten... ge- 
schrieben wm'den, łleb
t den Lectiol"en und Episteln etc. (18 Aufga- 
be) llreslau 1825, 8. 2) Książkę tę przełożono potmn na język 
polski: Początki religii chrześcijańskie) dla użytku młodzieży kato- 
lickiej; w Wrocławiu 1843, 8. str. 171. 


,
>>>
- 155 - 


Na lJolski język, jako rodzinny, z poczatku nie 
zwracano w Sem. ,viele uwagi, zostawiając go szko- 
łom przygotowawczym; krajowym, dopókąd tam mie- 
dzy przedmiotarni wykładanymi głó\vne lniejsce zaJ- 
mował. W rozwoju wynlowy kościelnej weszła na- 
przód literatura (1867), potem 
tylistyka ( 186Q), w koń- 
cu iGraJnatyka (ł 889), ,vedług mniejszej l\łrałeckiego. 
Stylistyka z granułtyką rolt jeden, literatura dwa 
lata, po godzinie na kursach przygotowa\vczych, naj- 
więcej przez prnktyczne ć\viczenia i rozbiory. 
.Język rosyjski ze stylistyką i literaturą, oraz 
historya Rosyi, przez wzgląd że w 8zkołnch młodzież 
nabywa dostatecznej ich zuajonlośji, w Sem. nie były 
wykładane. Na mocy Un10\vy Rządu ze Stolicą Apost., 
przesłanej biskupom 15 \vrześ. 1883 r., \veszły do pla- 
nu od Dl. lutego 1885 f. na kurs przygotowawczo-filo- 
zoficzny, trwający dwa lata; a (,d r. ł 899 przedmio- 
ty te rozciągnięto jeszcze na następne dwa lata kursu 
teologicznego. Po zatwierdz
lliu przez Generał Gu- 
berna tora Warszawskiego profesoró \v , przedstawionych 
i powołanych przez biskupa, gdy ci wykonali ,vobec 
biskupa professiollenI fidei: wykład języka i litera- 
tury rozpoczął .Apolinary I(lonowski, historyi zaś Leon 
Szyperski, nauczyciele miejscowej szkoły realnej. Sko- 
ro zaś pierwszy przesiedlony został do gimnazyun} 
\v Ka]iszu ('v sierp. ) 885), drugi objął wykłady 
\vszystkich tych przedmiotów. Z przeniesienielD na- 
stępnie szkoły realnej do l(alisza, przeszedł tamże prof. 
Szyperski (1893); miejsce jego od d. 9 stycz. 1894 r. 
zajął 
Iichał TOluasik, nauczyciel szkół rządowych 
w \Vłocławku i uczył do m. wl.ześ. 1897 r, w którym 
otrzymał posadę nauczyciela szkoły na Pradz
-wa1"- 
szawskiej. 
Iiejsce jego zajął Jan KwiatkowskI nau- 
czyciel szkół takIchże; a od r. 1903 Stefan l\lergel, 
wyżej wspomniany. Nauczyciele ci pobierają .wyna- 
grodzenie z funduszów zaoszczędzonych od utrzyma- 
nia ducho,vieństwa katolickiego w Królest\vie, w sto- 
sunku rubli 60 za godzinę prze
 rok szkolny, na mo- 
cy Najwyższego RozporządzenIa.z d. 6/18 
al:ca 
1886 r. Od r. 1897 roczne egzamlna z przedmlotow
>>>
, 


]66 - 


rORyjskich odbywają się w obecności dwóch delega- 
tów rządowych, z których jednego naznacza i wysyła 
kurator okręgu naukowego warsza.\vskiego, drugiego 
gubernator miejscowy, to jest, warszawski. 
Nie ra.z zbywającą godzinę w planie, zajmowa- 
no I1n przedmiot dodatkowy, który po roku lub dwóch, 
u
t
pował innemu. Tak l". 1869-71 była w planie 
geografia ]JouJszechnaj 1871 etyka, z filozofii; 1876 li- 
teratura łacińska; 1877 g
ografia zielni św.; 1884-86 
nauki pJ"zyrodnicze. itp., na kursie przygotowa wczym. 
W r. 1902-3 zaprowadzono sześcioletni kurs 
nauk, dla tego przybrano niektóre przedmioty: widać 
to z planu. 
O ogólnych egzaminach z nauk w Sem. wy- 
kładanych nie (na wzmianki w czasach dawniejszych. 
Pierwszą o nich wiadomość czytamy w wizycie ks. 

Iikołaja Siemieńskiego wizytatora misyonarzy, d. 28 
maja 1777 r. Poleca on, aby z alumnami robiono 
powtórzenia (repetycye, circuli scholastici) co dwa 
tygodnie, a także po każdym wyuczonym już trakta- 
cie, nadto roczny publiczny egzamell wobec zapro- 
szonych gości na końcu każdego l.oku szkolnego. 
W r. 1826 były egzamilla półroczne, ale znowu potem 
wrócono do samych rocznych tylko. \Vizyta bpa To- 
maszewskiego ł 840 r. mówi o publicznych egzam i- 
nach półrocznych, z których pierwszy odbywał się 
przed ostatkami, czyli przed popielcem, drugi na śś. 
Piotr i Pawła, to jest na końcu roku szkolnego; na 
obadwa zapraszano ka.pitułę i 00. refOł-Inatów. Z po- 
lecenia bpa 1\Iarszewskiego 1873 r. kks. misyonarze 
podali projekt roz8zerzeni3 wykładów na lat pięć, 
czego wtedy nie wykonano, egzamin a jednak obu- 
strzono, z publicznych rocznych robiąc półroczne pry- 
watne, na których już każdy bez wyjątku alunin 
odpowiada, wobec biskupa lub jego zast
pcy i profe- 
sorów l). Czas na egzamina jest w styczniu i czerw- 


I) Do egzaminów misyona."ze tu t.ejsi nie używali dysput, 
lubo te były w uzyCiu w Sem. ś. Krzyza, o czem pisze Łukasze- 
wicz i wskazuje kilka druków z tezami teologicznemi. Podawano 


.. 


...
>>>
- 157 - 


Cll. Rok zaś szkolny według ol.dynacyi bpa l\Ialczew- 
skiego, kończyć się miał 25 lipca, a zaczynać ł wrześ. 
lecz dla póżnego zjeżdżania się alumnów, zaczynan
 
go zwykle 21 wrześ. Termin tak póżnego kończenia 
nauk był zapewne wzięty z dawniejszych zwyczajów 
misyonarzy, którzy chcieli mieć alumnów na uroczys- 
tości swego patrona i zakonodawcy św. Wincentego 
a Paulo, przypadającej 19 lipca l). Postanowienie bpa 
Tomaszewskiego z l". 1840 i następnie wydane Rtatu- 
ta jego dla Sem., naznaczają koniec roku szkolnego na 
29 czerwca, zgodnie ze zwyczajem nieco wcześniej tu 
wprowadzonym, a od wieków w szkołach naszych prak- 
tykowanym. 
Prefekt Sem. tutejszego ks. II an Bóbr, przedsta- 
wiając w l". 1831 Zwierzchności dyecezaJnej program 
nauk, kładzie tę praktyczną uwagę, źe wypadałoby po 
wszystkich Sem. w kraju przyjąć jeden plan nauk 
i jedne książki do wykładu; a nadto, postarać się 
o własną drukarnię duchowną, w której by odbijano 
dzieła religijne i podręczniki naukowe dla alumnów, 
i tych nabycie im ułatwiać za niską cenę. 


Oprócz nauki, do obowiązków alumnów należą 
ćwiczenia pob ożności, o któt.ych niżej powiemy, oraz 
pewne z aj ę c i a w kościele, a mianowicie:. 
l) Służenie pralatoJlI i ka'lIOnikoJ1ł do tJlSZY uro- 
czystych i czytanych w kościele katedralnym. Do czy- 
tanych jednak nie by\vają już uźywani od lat 12. 
2) Za dyakona i s'ltbdyakona klerycy służyli w kate- 
drze do mszy śpiewanych od r. 1854; przywrócony 


tylko pytania, obejmujące najważniejsze c
ęści trakbitów wykh1- 
danych, które alumni przepisywali i egzaminatorom rozdawali. 
W Warszawie niekiedy drukowano je, jak np. Prospectus .Alum- 
norum Seminarii .At.chi-Dioecesani Varsaviensis ad S. Crucem d. 17 
Julii 18.17 examinandorum, in 4°. Podobnie w Lubliaie: Qua
stio- 
nes ex Hist. Eccl., Th. Morali ac Philos. selectae, pro publico Exa- 
mine expositae, 14 Jul. 1817, in 4°. 
I) W tymże celu kks. pijarzy wyjednali u Stolicy Apost. 
dla Polski przeniesienię uroczystości ich z
,łożyciela ś. Józefa Ka- 
lasantego z d. 27 sierp. na 4: lipca.
>>>
- 158 - 


jednak dawny porządek od r
 1890 i za dyakona, ani 
w katedrze ani w dyecezyi, ministrować nie może 
alumn nieposiadający świticenia dyakonatu. Odtąd 
witi c mitidzy alumnami bywa kilku dyak.onów. Sub- 
dyaklJlla zaś zastępuje kleryk mniejszych ś\vięceń, jeśli 
nie ma w Sem. żadnego z tern święceniem. Dawlliej 
funkcye te spełniali wikaryusze katedry, którzy do 
1-. 1878 pobierali za to od kapituły dość niską płacę, 
zwaną pro servitur 1 s. 
) CerelnoniarZe71ł powinien być 
kapłan i takim bywał tu zakrystyan kościoła kat e- 
dl-alnego, ale jul w ł-. 1752 w sierp. kapituła poleciła, 
aby czynności te spełniał jedcn ze zdolniejszych kle- 
ryków, za co mu wyznaczyła 60 tynfów rocznej pen- 
syi, a prefekta Sem. zobowiązała, aby na takim nigdy 
katedrze nie zbywało. 4) Do posługi w katedrze zo- 
stawiano na waka(;ye czterech kleryków, gdy wikaryu- 
sze służyli za dyakona i subdyakona. l\Iisyonarze 
wprawdzie wymawiali się od tego, pragnąc rnieć wa- 
kacye zupełnie wolne od nadzoru nad klerykami: uledz 
jednak o}usieli woli kapituły i prowizorów. Wizyta- 
tor Śliwicki 1753 r. polecił im zostawiać tylu kle- 
l-yków, ilu potrzeba, czyli, ilu kapituła zażąda. Przez 
wzgląona godność katedry, bp. Koźmian, pisząc z War- 
szawy 12 sierp. 1827 r., polecił na wakacye zosta- 
wiać po sześciu alumnów, ulianowicie dwóch in sacris 
i czterech kleryków, a wybierać na to ubogich, llie- 
mającyr.h odpowiedniego pomieszczenia u rodziców, 
nadto, zmieniać ich co dWR lub trzy tygodnie; nastti- 
pnie w rozporządzeniu swem d. 23 czer. 1830 r. do- 
łożył, aby na uroczystość Wniebow. N.l\1.P. (tytuł kośca 
katedr.), przybywało ich \viEicej, bo wtejy biskup 
celebruj e. Oba te polecenia dotąd obowiązują. 5) Nie- 
gdyś alumni pOluagali ksitiżom katedralnym w śpie- 
waniu godzin kanonicznych w niedziele i święta. 6) By. 
wali klerycy i na procesyachj przy wystawieniu Najśw. 
Sakram. otrzymywali na takowe świece kRtedralne, 
lecz odkąd znacznie wzrosła ich liczba, miano,vicie 
od r. 1829, przynoszą własne świece. 7) W ponie- 
działki odśpiewywali na wotywie o śś. Aniołach (An- 
gelica zwanej), którą w kaplicy Najśw. SakI-am. śpie- 


-.
>>>
1" 


- 159 - 


wał prefekt Sem., otrzymujący za to zlp. 50 na l.ok, 
klerycy zaś dostawali także złp. 50, potem płacono 
im zł. 100, jak pokazują rachunki z r. 1682 do ) 70 ł; 
kantor zaś, lub wikaryusz przewodniczący im, brał 
zł. 20. Obowiązek ten spełuiali klerycy oddawna; 
misyona1.scy od 25 listop. 1720 1., a kapituła pilno.. 
\vała, aby ściśle fundacyi dopełniano, o co też uponl- 
niała prefekta 23 czel". 1729 r. Aby do posług w chó- 
l.ze nie odry.wano alumnów od Hauk, zabronił bp. 
Koźmian 1). 8) Przy ciele 'luna1"łych osób kapitulnych, 
klerycy za pozwoleniem prefekta śpie\vali officium de- 
functorum lub psałterz we dnie (\y nocy zaś psalterzy- 
ści świeccy lub dziady katedralne) i brali wynagrodze- 
nie dowolne; bywali i na ekspo1.tach, za co w r. 1730 
dostawał każdy szostaka (sextarium) lub świecę wos- 
kową: cmentarze wtedy były przy samym kościele. 
9) Gdy biskup przybywał do Włocławka ze zwykłej 
swej rezydencyi w W olborzu, co najczęściej llliało 
miej sce przed samą wielkanocą, alumni z profesoraloi 
chodzili do zamku powitać. lJUsterza i wtedy jeden 
z nich miewał mowę powitalną 2). 
Inne obowiązki alumnów podają ustawy Sem. 


Rok szkolny przedzielają wa k a c y e, zwalnia- 
jące alu
nów od zajęć naukowych, planem przepisa- 
nych. Zyczeniem ś. Kongregacyi Soboru Tl.yd. jest, 
aby je klerycy spędzali wspólnie, w Sem. luh w loiej- 
scu ustronnem. I tu pierwotnie alumni na wakacye 
zostawali w Sem., gdzie codziennie jednę tylko go- 
dzin
 obracano lJa nankę przedmiotów lżejszych i prak- 
tycznych, jak ceremonij, śpiewu, kazuistyki itp., od- 
mawiali pacierze z brewiarza, słuchali konferencyj, 
odprawiali medytacye i czytali w czasie obiadu, ale 
potrawy roznosili już nie oni, tylko miejscowy słu- 
żący; nadto miewali u ś. Witalisa rano kazania, po 
południu katechizm w niedziele i święta, czasem po- 
Inagali wikaryuf3zom w chórze katedralnym: }.esztę 


J) Docum. h. Semin. Wlad.:pag. 129. 2) Pamietniki domowe 
z r. 1730.
>>>
- 160 - 


zbywającego czasu obracali na wspólną za mia.stem 
przechadzk
. Odkąd jednak ściślej przestrzegać po- 
cz
to, aby alumni przepisane lata w Sem. zostawali, 
pozwalano na wyjazd ich do l.odziny i znajomych, 
gdzie wakacye sp
dzali pod nadzorem miejscowego 
proboszcza lub dziekana, i przywozili od niego świa- 
dectwo, jak tego wymaga wspomniana ś. K.ongrega- 
cya. Wyjeźdzający otrzymują w tym celu przepisy 
na piśmie, In nornine D01nini zwane, .od słów któ- 
remi si
 rozpoczynają. Czas wakacyjny trwał miesiąc, 
potem dwa miesiące całe, od lipca do d. l września 
według ostatnich przepisów Instytutu. Pragnący wy- 
jechać zapisują nazwiska swoje, z wyrażeniem miejs- 
ca dokąd si
 udają i ostatni
j stacyi pocztowej, jak 
niemniej osób, u których wakacye 
p
dzić zaulie- 
l.zają. Z tego regens osądzi ile pobyt taki dla alumna 
właściwy i poźyteczny być może i dajc zezwolenie 
lub go odmawia; w ostatnim tym l-azie wyznacza 
alumnowi miejsce w Sem., lub u jednego z probo- 
szczów dyecezyi, z których kilku chętnie takowych 
do siebie przyjmuje, gości i kapłańsko-ojcowską ota- 
cza opieką 1). 


S a l e s z k o l n e 2). Z powodu szczupłości pier- 
wotnego domu seminaryjskiego, wykłady odbywały 
się w jednej z izb wi
kszych, przez alumnów zajmo- 
wanych, lub w oratoryum. Gdy mniej było alumnów 
i nie wszystkie zostały przez nich zajęte, izba wolnłł 
służyła za szkoł
. Dopiero za bpa Koźmiana, po przy- 
Rtawieniu nowej kuchni, izba nad nią zbudowana otrzy- 
mała przeznaczenie na salę wykładową. Nast
pnie 
od r. 1843, w dobudowanym wtedy pawilonie od stro- 
nz kościołku ś. Witalisa, na parterze, pod mieszka- 
niem prefekta, obszerna sala obi.óconą zosta.ła na 
wspólną szkołę, a ślad jej pozostał na korytarzu, 


I) Do tych obecnie zaliczPją się kRo Waszak dziekan nie- 
szawski prob. w Służewie, ks. Piotr Dąbrowski prob. w Kruszy- 
nie, ks. Oharuba w Tuszynie i inni. ,) W przeznaczeniu izb na 
sale szkolne bywają odmiany. Tu opisane odnoszą si
 do r. 1903. 


.. 


"
>>>
- 161 - 


w resztkach sufitu drewnianego kolorowo malowanego. 
Przy ścianach wokoło stały tam ławki, bez stołów 
bo misyonarze uczyli z podr
cznika. Dla kursu filo
 
zoficznego służyła izba na tymże korytarzu, dziś 
numerenł 2 ozna cza i na szkołę gramatyczną (ś. Bta- 
nisłau;a Kostki) obrócona. Po rozłożeniu wykładów na 
lat 5, kurs filozoficzny podzielono na dwa oddziały, 
a wtedy alumni pierwszoletni, dla braku mieszkań, 
lekcye dla nich 
yłącznie przeznaczone, miewali w izbie 
większej kleryckiej. Pl) r. 1882 dawne oratoryum, 
naprzeciw chóru kościołka (dziś n. 16), obrócono na 
szkoł
 filozoficzną. W r. 1887, po przerobien in więk- 
szej sali teologicznej na korytarz, dla połączenia Sem. 
z nowo zbudowanym pawilonem, mieszczącym kuchnią 
i refektarz, szkoł
 teologiczną zrobiono w dawnem 
oratoryuru, powiększając je sąsiednią i'lbą, w której 
dotąd była biblioteka (n. 15 i 16). Wreszcie, po wy- 
stawieniu pawilonu frontowego od uJicy Seminaryj- 
skiej, urządzono \v nim na parterze szkołę teologiczną 
(ś. Tonzusza z Aq.), obszerną o sześciu oknach (n. 24 
i 25), a przy niej drugą o trzech oknach dla kursu 
filozoficznego (ś. ,Jana Kantego, n. 22 i 23); dawne 
zaś oratoryum, skrócone do połowy, jak było dawniej, 
na gramatyczną drugą (n. 16, ś. Wincentego a Paulo). 
W sali teologicznej jest katedra i krzesło pro- 
fesorskie d
bowe, z rzeżbami ręką prefekta Sem. ks. 
Płoszczyńskiego robionemi 1855 r.; na ścianach zaś 
obrazy, u)ianowicie ś. Tomasza z Aquinu; sztychy za 
szkłem śś. Apostołów: Mateusza, 
facieja, Bartłomieja, 
Jakóba l\lniejsze
o i Łukasza Ewangelisty, pochodzą- 
ce z kościoła 00. reformatów włocI.; wielki, rzadki 
i cenny sztych rzymski, przedstawiający popiersia 
,vszystkich papieżów, jak są malowani na ścianach 
kościoła ś. Pawła extra muros U rbis, długości metrów 
2, 70, wysoko
ci 1,30, przywieziony 1". 1882 r. z kla- 
sztoru po kapucynach w Ledzie; oraz portrety Naj- 
wyższych Osób, panujących w Koś.ciele i Państwie; 
nadto olejne portrety ks. abpa PopIela (malował ks. 
Teodor 
feyer, prób. w Mstowie 1880 r.) i ks. 
pa 
Bereśniewicza (malował Józef Balaon, malarz mlej- 
11 


.
>>>
- 162 - 


.scowy 1899 r.). Ściany sali filozoficznej (n. 22) ozdo- 
bione są mapami Ziemi ś, Europy i Państwa Rosyj- 
skiego. Na ścianach zaś sali gramatycznej (n. 16) 
zawieszono portrety prowincyałów Zgromadzenia księ- 
ży pijarów, przeniesione z Piotrkowa. Są to posta- 
cie fikcyjne, jak widać z podobieństwa wszystkich do 
siebie, p
dzla dość nędznego; podpisy ich tylko UIOgą 
mieć znaczenie historyczne. W tejże sali jest kilka 
innych portretów dawnych, olejno również na. płótnie 
malo\vanych, a mian owicie: założyciela Sem. bpa 
Karnkowskiego, bpa Jóżefa Koźmiana (malowany w r. 
1826 przez miejscuwego artystę Bąkowskiego, kosztelu 
alumnów, 25 zlp.) i inne. 


. 


VIII. 
Ustawy. Życie duchowne. Święcenia. 
Każdy instytut posiada ustawy, prowadzące go 
do naznaczonego mu celu, ma je i Sem. Wprawdzie 
bp. Karnkowski nie pozostawił szczegółowych ustaw, 
ale wskazał je ogólnie w erekcyi, resztę złożywszy 
na przełożonych zakładu. 
Przeniesione Sem. do jezuitów w Poznaniu. kie... 
rowalo się ustawami zakonu, którego kolegia od sa- 
mego poezątku miały szczegółowe przepisy. Później- 
sze statuta collegii Lubransciani wydrukował ks. J ab- 
czyński w .At.chiwunł Teologiczneu1 (Poznań 1836, t. I, 
2 ł O), przedrukował Łukaszewicz w dziele Historya 
szkół w Polsce lJ. 
Gdy w stycz. 1617 l". kapituła wznawiała pl"ośb
 
do bpa Wołuckiego o powrócenie Rem. do Włocławka, 
wspomniała razem o regułach, jakie mu przepisać na- 
leży. Widzi jednak drogę do tego utorowaną w sta- 


l) Szkoła poznańska Lnbrańskiego wielkie mfała wówczas 
znaczenie dla Kościoła, gdy synod prow. 1607 r. troszczył się O jej 
zreformowanie: cum 
a desolata, magnum Eccleaia et cuItus divi- 
nu a, ob defectum Rcholarium, qui cantent in choro, detrimentl1ffi 
patiatur (str. 16). Dopomógł wtem sufr. włocł. Jan Rozdrazew- 
ski, pomnożywszy swym zapisem jej fundusze. 


.. 


..
>>>
- 163 - 


tutach. innych k?legiów, już dobrze się rozwijaj ących 1). 
Gdy Jednak nie zaraz przyszło do otworzenia Sem. 
taż kapituła w sierpniu 1619 r. postanowiła l.zecz t
 
odłożyć do wspólnej nal.ady z biskupem, wkrótce dó 
Włocławka przybyć mającym. Wybrała do tej roz- 
mowy najodpowiedniejszych nu
iów ze swego grona: 
sufr. 
fiask()wskiego, oraz kan. Jana Bieńkowskiego 
Macieja Sisiniego i Jędrzeja 
Iszczonowskiego. Usi
 
łowania jej, jak widzieli-imy, pomyślnym skutkiem 
uwieńczone zostały i wkrótce powrócono katedrze Sem. 
Ustaw jakie mu wtedy przepisano, nie posiadamy. 
Pierwsze dla alumnów wydane statuta, na miejscu 
ułożone, pochodzą dopiero z roku 1631. Pomnażano 
je następnie, lub odmieniano, według potrzeb czasu, 
w czem już biskupi najwięcej działali, wydając sto- 
sowne Ordinationes i Reformationes. Nie dotykamy 
obszerniej przedmiotu tego, gdy mamy ustawy te ze- 
brane w dziełku: DOCt41nenta historica Se,n. Wlad. Do- 
damy tylko, że i tu kapituła brała udział w staraniu 
o Sem., dając mu na prowizorów, mężów z nauką 
i duchem kapłańskiego powołania. Gdy zaś w r. ) 684 
radzono o poprawie stallu moralnego i materyalnego 
Sem., wyznaczyła do tej 1.eformy arcbidyakonów: 
Niemierzę i Albinowskiego, oraz kan. Ghisę i Protticza, 
\\Tszystkich cnotą, gorliwością i stopniami naukowemi 
zaleconycb. 
Po przejściu Sem. pod zarząd kks. mis
onarzy, 
obowiązywały ustawy przez Zgromadzenie to przyjęte 
i przepisane, które też dotąd w części się przecho- 
wują. Zwyczaje z początku zaraz tu zaprowadzone 
i dziesięcioletniem użycien1 utrwalone, dla instrukcyi 
następców swoich spisał pierwszy prefekt ks. Stan. 
Siedlecki w książce Pamiętniki donzo'tJe, z której waż- 
niejsze w skróceniu przytaczamy, nie z
sługują bo- 
wiem całe na wydrukowanie. 
W świeta i niedziele (pisze on), alumni wstają 
o godz. 4 r
no, potem medytacya i krótka konfe
en- 
cya; następnie idą wszyscy w komżach do koścIoła 


J) Ob. wyżej str. 22. 


.
>>>
- 164 - 


katedr. na jutrznię, po której zostają jeszcze w koś- 
ciele wyznaczeni do służenia na msza
h prałatom 
i kanonikom. W każdą niedzielę i święto, choćby 
w ciągu tygodnia wypadało, przystępują wszyscy do 
komunii św. na sumie w katedrze, nie ","czeAniej, aby 
alumnom nie dawać okazyi do jedzenia i picia prze- 
demszą uroczystą. Po południu w niedziele kolejno 
miewają katechizm w kościołku ś. Witalisa, a kaza- 
nia tamże w święta. Dnia poprzedniego odbywają 
próbę katechizacyi w szkole przed profesorem, kaza- 
nia zaś w refektarzu przy stole. N a nieszpory cho- 
dzą wszyscy do kościoła katedr. w każdą niedzielę 
i święto. Wróciwszy mają w Sem. krótki wykład 
pisma ś. z kolei, lub ewangelii dnia; potem dysputy 
teologiczne, lub rozwiązywanie trzech podanych przy- 
padków sumienia z nauki moralnej. Ilekroć ma ce- 
lebrować biskup lub jego sufragan, dnia poprzednie
o 
w katedrze po nieszporach bywa próba. cereDlonij. 
W dni za ś powszednie aluDlni wstają I) godz. 5 rano, 
potem są na medytacyi, o godz. 7 na mszy dla nich 
odprawianej (msza komunalna). Do lekcyi winni się 
przygotować wcześnie; czasu dobrze używać; w ci- 
chości i zgodzie żyć z sobą. Skromne ale dostate- 
czne dawać im pożywienie, aby pilniej obowiązków 
swych dopełniali. W adwencie o godz. 7 rano cho- 
dzą do katedry na mszą Roraty, ale tylko w niedziele, 
święta i wigilię Bożego Narodzenia. W święta pri- 
nIae et secundae classis, bywają w ka tedrze na nie- 
szporach, jutrzni -i sumie; w niedziele tak samo, lecz 
w zwykłe soboty na nieszpory nie chodzą. W ponie- 
działek i wtorek zapustny, z nabożeństwa alumni 
w komżach kolejno po pół godziny każdy, klęczeli 
przed Najśw. Sakram. (zapewne w kościołku ś. Wita- 
lisa), przy drzwiach otwartych, do godziny 2 po po- 
łudniu, lub dłużej 1). W tychże dniach prokurator 


l) W dni zapust reguła ś. Wincentego nie pozw:lla misyo- 
nal.zom i szarytkom używać mięsa: wstrzemiężliwość ta ma wyna- 
gradzać praktykowane wtedy przez światowców uciechy, często 
do rozpnsty posunięte. Tą myślą przejęci klerycy, oddawali się 
wtedy modlitwie. 


. 


.. 


. 
,
>>>
- 165 - 


zar
ądzający dohrami odbywał rekolekcye z alumna- 
Dli, którzy ich nie odprawili na początku roku szkol- 
nego; ósmy ich dzień przypadał w popielec. W po- 
ście wielkim bywały co niedziela w kościele paraf. 
kazania na nabożeństwie "Gorzkich żali 16, lecz ich 
klerykom mówić nie pozwalano, aby w lekcyach nie 
przeszkadzały; chodzili na ta kowe niektórzy,. za po- 
zwoleniem prefekta. Do alumnów jednak należały 
kazania w wielki piątek na procesyi jerozolimskiej, 
do kościołów nliasta odbywanej i do tych wyznaczani 
bywali na początl(u postu 1). Tyle podają wspom- 
nione Pamietlliki. 
c 
Największą zawsze przywiązywano wagę w Sem. } 
do wyrobienia w alumnach życia ducho.wnego i l"OZ- 
woj u powołania ka pIańskiego. Środki ku temu leżą 
w ćwiczeniach i prak tykach pobożnych, które niegdyś 
i tutaj zajmowały \viększą część dnia każdego. Wska- 
zuje takowe pierwsza erekcya i reguły. Są one wspól- 
ne wszystkim Seminaryom: tu więc nic nowego o nich 
powiedzieć nie możemy, podać jednak należy, co 
o nich w aktach sie dochowało. 
'" 
1. Rekolekcye odprawiano na początku roku I 
przez pięć dni 2). Z początku gdy czas przyjmowa- 
nia kandydatów nie był ściśle oznaczony, odkładano 
je do zebrania się większej liczby alumnów; dla tego 
bywały w październiku (1746, 74, 90), w listopadzie 
(1745), w grudniu (1757, 1800 do 1805,14, 15), wlu- 
tym nawet (1817, 18), albo przed wielkanocą (1786, 
87; 1808, 19, do 22). Zalecał je najwięcej bp. Krysztof 
Szembek i sam co rok odbywał takowe w Sem. ze .. 
swoim kapelaneln. Wydał też polecenie (28 kwiet. 
1726), aby każdy alumn. mający przyjąć święcenia 
kapłańskie, złożył piśru1enną deklaracyę, że po opu- 
szczeniu Sem. przez trzy lata odbywać będzie trzy- 
\ dniowe }.ekolekcye, a potem, w latach następnych 
. \ 


I) Dotąd jeszcze k:1zania te miewają klerycy. 2) PI.zepisa
 
je dla Bem. pap. Klemens VIII, w konstytucyj Ea .semper. fUlt 
(23 innii lóó
 1". S 2 i 4), przyczem chce, aby je powtorzone Jesz- 
cze w ciągu roku.
>>>
- 166 - 


swego kapłaństwa, jeśli nie co rok, to choć co czwar- 
ty lub piąty pięciodniowe. Snać ].ozumiał ten świę- 
tobliwy biskup, że młody kapłan musi mieć w żywej 
pamięci przestrogi dane mu w Selo., dla niego wiłi C 
trzy dni rekolekcyj wystarczy od odżywienia g
rli- 
wości, poteol jednak potI.zeba mu mocniejszego zasiłku 
w piłiciodniowych ćwiczeniach. Deklaracya ta neo- 
presbyterów obejmowała nadto przyr7.eczenie, że cześć 
bożą szerzyć będą przez gorliwe prowadzenie kate- 
chizacyi, pilne przygotowywanie się na kazania, po- 
bożne odprawianie mszy ś., poważne odbywanie ób- 
rzędów kościelnych i niewymaganie wysokich opłat 
za czynności kapłańskie, zwłaszcza przy pogrzebach. 
Przyrzeczenie to wykonywali i spisywali alumni po 
rekolekcyach, odbytych przed wyższ
mi święceniami 1). 
Oprócz obowiązkowych, niekiedy alumni z własnej 
ochoty odprawiali jeszcze rekolekcye w różnych cza- 
sach, przyłączając się do innych rekolektantów 2). 
Następnie przez wzgląd na llowowstępujących do 
Sem., jako nieprzygotowauych jeszcze do odprawiania 
i korzystania z ćwiczeń duchownych, zamieniono pię- 
ciodniowe rekolekcye na trzydniowe przy rozpoczęciu 
i takież przy zakończeniu l.oku szkolnego: co nastą- 
piło około ].. 1875. Wkrótce potem jednę jeszc7.e 
zmianę uczyniono (r. 1878), rozpoczynając rok szkol- 
ny od jednodniowych ćwiczeń duchownych, a po da- 
nych naukach o odbywaniu rozmyślań i l.achunku su- 
mienia, według książki ks. kan. Krynickiego O spo- 
sobie rozmyślania, odłożono pięciodniowe rekoleltcye 
na czas wolniejszy, przed świętami Bożego naro dze- 
nia (r. 1893). W ostatnie trzy dni przed wakacyami 
odbywają się l.ównież rekolekcye, dla wzmocnienia 
ducha alumnów na czas ten, często dla nich krytyczny. 


J) Stosownie do rozporządzenia wzminnkowanego, z r. 1726, 
jakie jest w Docum. h. Sem. Wł. str. 60, alumni przed wyzszemi 
święceniami przyrzeczenia swoje przez czas pewien zapisywali 
w książce, spis ich obejmującej. Znajdujemy tam 40 neopresby- 
terów podpisanych z tern wYl.ażeniem: Obi!equens nlandato IlImi 
Loci Ordinarii, omnia hoc decreto expressa pl"omitto servare; lub 
me servatul"Um pl"omitto. ,) O tem szczegółowo wyżej na str. 65 


.. 


...
>>>
- 167 - 


2. Medyta.cye codzienne, rano pl.zez 'pół godziny, 
do których kks. misyonarze używali dzieła hpa Abel.. 
lego: "Korona całego roku chrześcijańskiego, albo Me- 
dytacye" (Warsz. 1694, Kraków 1765). W r. 1870 
zastąpiła je książka bpa Benisławskiego, potem cze- 
ścią z Chaignona (Roz1nyślania dla kaplanóuJ), częścią 
z in.Dych autorów, nawet z kajetu pisanego I). W r. 
1890 używano Hannon8, od 1902 z ks. Solskiego 
(Rozmyślania), Chaignona, lub z innych książek me- 
dytacye dobierano. Niegdyś alumn lektor czytywał 
medytacye; od czasu ustanowienia spowiednika dla 
alumnów, czythł je tenże ojciec ich duchowny. Od l". 
1900 każdy alumn ma swoją książkę (Chaignona) 
i z tej w cichości czyta punkty do med.Ytacyi, po- 
przedniego dnia wyznaczone i odczytane. 
3. Msza św. codziennie. Słuchają jej alumni 
w kościołku ś. Witalisa (mszą komunalną), podczas 
niej grywają na organkach i Rpiewają pieśni kościel- 
ne, a w soboty Godzinki o N.M.P. Mszą tę dawniej 
tygodniowo odprawiali z kolei profesorowie, potem re- 
gens (od r. 1894), wreszcie sam ojciec duchowny (od 
r. 1903), który też nabożeństwami domu kieruje. 
4. Czytania duchotvne (lectio spiritualis): odby- 
wano w poniedziałki, wtorki i piątki, jak widać z pla- 
nu 1823 r., potem przybrano i środy: zawsze od godz. 
6 do 6 1 / 2 wieczore'n. Gdy w roku 1872 czas ten 
\v piątki przeznaczono na prób
 katechizowania nie- 
dzielnego, ubyła jedna lekcya czytania wspólnego. 
Na lekcyi duch. obecny bywał wiceregens do r. 1901, 
odtąd ojciec duchowny. Do niego należy obrać i po- 
dać stosowną książk{} do czytania; on też czytane ustępy 
objaśnia, i rozwija, lub alumni w streszczeniu powta- 
rzają. Czytsuie odby\va się \v szkole teologicznej. 
Książki do tego służą treści ascetycznej, jak bpa 


I) Dziełko misyonarz:ł ks. Klaudyusza Ant. Massuco: Medi- 
tazioni cristiane per tutti i giorni dell'anno (Prato 1868), dla kle- 
J.yków głównie ułożone, przetłomaczył w części k
. bp. RU8zkio- 
wicz i tego tu używano; resztę miał przełożyć ks. 'Vitold Cze- 
czot prof. Sem. w Petersburgu: lecz dotąd nie wydał.
>>>
- 168 - 


. 
Pelczara Zycie duchowne, ś. Franc. Sal. Filotea, SCl1- 
polego Walka duchowna, Ansarta Duch ś. Jfincentego 
(Leszno 1851), ks. Hubego Złoła książeczka o praktyce 
pokory, Sevoa Obowiązki osób stantt duchownego, po- 
jedyncze żywoty znakomitych i świętych kapłanów 
lub biskupów, itp. 
5. Rachunek Słttl1Źen'l"a szczegółowy, o postano- 
wieniu uczynionem na medytacyi dnia, w kaplicy przed 
obiadem, a w 1.efektarLu przed kolacyą. Rachunek zaś 
powszechny z całego dnia przy wieczornych modli- 
twach w kaplicy. _ 
6. Spowiedź w erekcyi pierwszej naznaczona 
przynajmniej co miesiąc; druga zaś każe alumnom 
odbywać ją co niedziela i święto: tak też praktyko- 
wało się zawsze, lubo w braku spowiedników czas 
jakiś obowiązek ten rozciągnięto do dwóch tygodni. 
Spowiadali alumnów penitencyarze katedralni. Misyo- 
narze, trzymając się zwyczajów francuskich, naglili 
kleryków, aby przed profesorami spowiedź odbywali, 
jako czytamy w poleceniach ich Wizytatorów 1). Szło 
to jednak z oporem i nie przyjEiło się, zwłaszcza -le 
teologowie i postanowienia Stolicy Apost. wprost tego 
zabraniają. Gdy za bpa Koźmiana liczba kleryków 
znacznie się zwi
kszyła, tenże polecił im odbywać 
spowiedź po południu w soboty i wigilie ś\viąt, co 
się ustaliło. Lecz wtedy już i misyonarze innego na- 
byli przekonania i od zaj ęcia tego stronili, w czem 
oskarzał ich konsystorz 1829 r. Przychodzili więc do 
ś. Witalisa reformaci i spowiadali alumnów, za co im 
biskup obiecał wynagrodzić. Wkrótce tenże bp. Koź- 
mian (
O grud. 1829) wydał polecenie, aby w dnie 
naznaczone dla spowiadania alumnów przybywało do 
św. Witalisa dwóch zakonników, których wybór pozo- 
stawił oficyałowi, a zalecił lektorów, jako najodpo- 
wiedniejszych i tych zawsze do tego używano. W ra- 


J) W tymże duchu bp. koadiutor Ostrowski, przy wizycie 
Sem. 1760 r., wydał dekret reformationis, w którym poleca, aby 
alumnów profesorowie ich spowiadali: COl.am confessariis do- 
mesticis. 


... 


...
>>>
- 169 - 


chunkach na rok 1830-31 leaz pierwszy podano hono.. 
l.arium 00. reformatom za słuchanie spowiedzi klery- 
ków zł. 72, z funduszu Sem.; potem z tego tytułu 
płacono zł 200 "na buty dla spowiedników", którzy 
na każde wezwanie przychodzili i pensyę tę pobierali 
z S
m. jeszcze 1870 1.: W czasie gdy część alunlnów 
pomIeszczono w kolegIum wikaryuszów, klerycy cho- 
dzili na spowiedź do klasztoru, ale to uznano za nie- 
\vłaśc\ we i dekret 17 sierp. 1840 r. \vydany z powo- 
du wizyty katedry przez bpa TOInaszewskiego polecił, 
aby wikaryusze z księżmi emerytami w kościele ka- 
tedralnym spowiadali alumnów 1). Od czasu zaś usta- 
nowienia spowiednika, ten zwyczHjnie spuwiada alum- 
nów, pozwHlając proszącynl udać się do innych księży, 
przez biskupa do tego upoważnionych. Pierwszym 
spowiednikiem czyli ojcem duchownym alumnów zo- 
stał kan. Leon Ałlichalski i objął obowiązki swoje 
I pażd. 1891 roku, po nim ks. .J1zchał SkouJronek od 
l \yrześ. 1902 r. 2), a ks. Fioil. Czapla od l września 
1904 roku. 
7. KOl1
ttnię świętą przyjmować poleca alumnom 


I) Ne alumni Seminarii diocesani, currendo pro persolvendis 
confe8
ionibus sacr:Hnent3libl1s v:łgentur per plateas et forsan per 
domos civiIium, antequam perveniant ad PP. Reformatos, binc 
st:\tuimus: ut ARR. Vicarii catbedr:1Ics, pro excipiendis confessioni- 
bus approb
,ti, iunctim ("um presbyteris emeritis, ad cathedram 
)'esidentibus, pro nunc et pro futurum. singulis diebus sabativis 
et vigiliis festorum, excipiant confessiones sacramentales alumno- 
rum Bem. 'Vlad. in ecelesia s. Vitalis, vel in cathedra, tempore 
nestivali, temporihns vero frigidioribus in 8cbol:1, vel eti:lm in cu- 
biculis propriis. (Decretum Reformat. pro Vicariis Cathedr.). 2) Ks. 
Leon Michalski ur. we wsi Jastrzębia, d. 21 pażdz. 1841 r. Nauki 
odbył w szkołach łęczyckich, duchowne w Sem. wł.; na kapłana 
wyświęcolJ y w r 1869; pr:lCował w dyecezyi j:lko wik
'ryu8z po 
zn:iczniejszych minstach, następnie -jako proboszcz; został k.3no- 
nikiem katedry 1895 1". i prob. w Nieszawie 1900 r.-Ks. ltJtchal 
Skowronek, ur. we \vsi Klementowice, gub. Jubelskiej d. 3 paźdz. 
1867 r., po odbyciu nauk szkolnych w gimnazyum lub

skiem, 
wstąpił do Sem. wł. 1887 r., B
ąd przeszedł do akademn duch. 
w Petersburgu i ze stopniem MST. ukoilezył ją w r. 1895. Był 
wikaryu8zem w kolegiacie kaliskiej, potem profesorem w Sem. 
kieleckiem (1898) i stąd powołany 11a Ojca duchownego .do Se
: 
wł. 1902 r.-Ks. Piotr Czapla, ur. we wsi Sielce, gub. kIeleckIej
>>>
- 170 - 


synod bpa Łubieńskiego 1641 r. (
 10) raz w mie- 
siąc, podobnie jak pierwotna erekcya. Przyjn1owa1i ją 
zawsze na uroczystej mszy r.zyli sumie w kościele 
katedr. Tak mają "Pami
tniki domowe" i rozporzą- 
dzenie bps Ostrowskiego 1760 r. Gdy zaprowadzono 
śniadania w Sem. (ok. r. 1800) wyszło to z użycia, 
a potem ustawa bpa Koźraiana z l.. 1829 ry
or ten 
usunęła. Odtąd tylko w wielki czwartek po dawnemu 
komunikuje kler cały na mszy biskupiej w katedrze. 
8. Wizytacye NajśuJ. Sakra,nentu l.ano przed me- 
dytacyą, przed i po lekcyach, oraz wieczorem odby- 
wają się codziennie. Pierwszy ks. Tomasz Popławski 
prof. Sem. zaprowadził je w południe po obiedzie 
i wieczorem po kolacyi, od d. ł 1 czerwca 1836 l.. 
Kościołek ś. Witalisa nie był wterly jeszcze złączony 
korytarzem z S
DI. bo to nastąpiło dopiel.o 1843 r. 
Odtąd wszelku jest łatwość odbywania tej świętej 
praktyk!, dla tego liczbę wizytacyj zwiększono. 
9. Pacierze kapłańskie, oprócz śpiewania w chórze 
katedralnym, jutrzni i uieszpór w święta, odmawiają 
alumni w oratorium lub w szkole, każdej niedzieli, 
z reguł i starego zwyczaju, a nadto Różaniec codzien- 
nie przed obiadem wspólnie, lub w czasie sposobnym 
prywatnie; pacierze wieczorne wspólne w kościołku. 
10. Konfe1'encye duchowne bywały na rekolek- 
cyach i w święta. Od r. 1830 na rekolekcyach pre- 
fekt miewał \vstępną, \vszystkie południowe 1 ostatnią, 
- profesorowie zaś kolejno wieczorne; od 1., 1870 wszyst- 
kie konfeJ.encye - rekolek
yjne prawili pl.ofesorowie, 
rozdzieliwszy je między siebie; od l". 1902 maw.ia 
ojciec duch., niekiedy z pomocą profesorów. Nadto 
dyrektor czyli wiceregens miewał konferencye w ka- 
żdy czwartek, od r. 1873 regens naprze.mian z w\ce- 
regenseru; profesorowie zaś co niedziela z kolei, wy- 
jąwszy Adwent, a od l". 1860 wyjąwszy i post wielki, 
bo w adwencie alumni bywają na mszy Roraty w ka- 


1868 r., z gimu. częstochowskiego wstąpił do Sem. 1899 r. Ka- 
płanem został 1893 r, i wika1". w Lubieniu; tamże proboszczem 
(1894), potem w Błennie (1897). W 1". 1899 wyjechał ua kur3cyę; 
wrócił 1904; DŚT. z Iusbruku. 


.. 


,
>>>
- 171 - 


te
rze, w poście zaś tamże na Gorzkich żalach i kazaniu 
pasyjnem. Od r. 1903, konferencye są tylko w czwart- 
ki; miewa je sam ojciec duchowny. "Dawniej mawia- 
no je rano, po medytacyi, o godzinie s
ógtej; od r. 
1870 przeniesiono na godz. 6 wieczorem, Pl.zed ko- 
Jacyą. Konferencye po Seminaryach i dla osób duch. 
zaprowadził głównie św. Wincenty a Paulo, a rozpo- 
\\'szechnili je misyonarze, za co biskupi w postula- 
tach do Soboru watykańskiego 1870 r. pomieścili po- 
chwałę dla Zgromadzenia ś. Wincentego 1). Były więc 
i tu w użyciu częstem; wzmocńiły je polecenia bpów 
Rybińskiego 1781 i Malczewskiego 1816 r. 
) l. Ustl/,lVY Seminaryum drukowane w oddziel- 
nej książce, wyżej wspomnianej: Docufl1enta historica 
Setninarii lVladislaviensis. rfu \vięc przytoczymy tylko 
postanowienia biskupie, wydane po za lJstawami czyI! 
Regułami Sem., oraz niektóre późniejsze odmiany 
w tychże regułach. 
W r. 1
26 bp. Koźmian polecił, aby profesoro- 
wie i klerycy {)rzychodzili do kościoła katedr. w bi- 
retach; w domu używali tak z\vanych pijusek, które 
w r. 1892 zastąpiono biretami, o czterech rogach, ja- 
kich w Niemczech i u nas pospolicie używają; od 
r. 1903 wchodzą w użycie birety forn1Y rzymskiej 
o trzech rogach. Świece woskowe na procesye da- 
wała katedra; około r. 1820 dostarczano je z fundu- 
szu Sem.; od r. 1833 każdy nowoprzyjęty na świece 
płacił katedrze jednorazowo zlp. 10, a gdy to nie 
wystarczało, kazano alumnom przychodzić do koścjoła 
z własnemi świecami. Około r. ł 862 weszły w uży- 
. cie świece stearynowe, które dopiero r. 1892 zamienio- 
no na białe \voskowe. 
Tenże bp. Koźmian, \v d. 71istop. lą26 r. z K

 
lisza wydał polecenie, aby - profesorowIe podwoIlI 
bacznoHć na ducba powołania alumnów, na Ich oby- 
cZ3je i pilność w naukach. l\lają 
l
tego na l:
krea
y
 
ach kolejno przeby\vać z alumnaolI I prowadzlc z nImI 
pouczające rozmowy. Zaprowadzić jeden stół (jadło), 


J) ConraduR 
ht.rtin, Omniull& Ooncilii Vaticani... documen- 
torum collectio. Ed. 2. Paderbollae 1873, str. 224 sqq.
>>>
- 172 - 


ochędóstwo w naczyniach i potrawacb, choćby z 
ę- 
ciem jednej porcyi (jeśJi funduszów nie stawa); w czem 
oficyał, imienielu biskupa co miesiąc wizytując Rem., 
doglądać powilJien. Niezdoll1i i niepilni alumni mają 
być biskupowi doniesieni, a niepoprawni po dwukrot- 
nem upomnieniu wydalani. . 
Pod rządami ks. Tomaszewskiego, jako admini- 
stratora, a potem biskupa dyecezyi, smutny był stan 
Sem. i duchowieństwa. Klerycy mieszkali częścią 
w gmflchu Sem., części
 między wikaryuszauli w dumu 
ich kolegium, a ciągłe przechodzenie ich przez ulicę 
i stosunki z miastem, wpłynęły niekorzystnie na stan 
moralny i sprowadziły upadek karności. W aktach 
pełno jest świadectw, że którego misyonarze wydalili 
dla braku powołania lub innych zdrożności: ten po- 
zornie upokorzywszy się lub \vykłamawszy przed ks. 
TODłaszewskim, otrzymywał pozwolenie wracania na 
ła\vę 8em., a prefekt polecenie przyjęcia go powtórnie. 
Uzuchwalało to alumnów, a profesorów zniechęcało do 
sumiennej pracy. W ten sposób dostawali się do 
kapłaństwa wcale g\J niegodni, którzy też potem by li 
zgorszeniem ludu i hańbą kleru, w Jakich czasy te obfi- 
to,,,aly l). Prefekt ks
 ,Jan Bóbr, widząc że kapituła 
i konsystorz mają przewagę nad profesorami i zawsze 
popierają alumnów przeciwko ich zwierzchności, sta- 
rał się z opieki tej uwolnić i być pod bezpośrednim 
zarządem biskupa. Zamiary ks. Bobra, który w li- 
stach prywatnych do biskupa ustn.wicznie skarzył się 
na kapitułę, doszły do tej wiadomości i spowodowały 


J) Jednego z takich wydalonych, powtórnie przyjmując do 
Sem., pisał ks. Tomaszewski z W olborza 17 kwiet. 1834 r. do 
oflcyała ks. Go]dm:łna: "Przyjęciu tego opiel.ać się nie mogą kks. 
profesorowie" gdyż nie można dozwolić, :\by wb...dza dyecezu]na 
miała tracić swoje znaczenie i po,vagę. Spr3wiedJiwość nawet 
wym3ga, aby mniej winni i mogący się poprawić, uie byli tak 
karani, jak najwięcej wykraczającyM. Gdy pomimo tego profeso- 
rowie Mię opierali, ks. T. pozwolił go wydalić, jeśli zostaną zło- 
żone świ:ldectwa, że w szkołach był złym i do pijaństwa skłon- 
nym! Przebył on w Sem. I.łta wymagane i został wyświęcony, 
ale \vkrótce musiano go pORłać do domu demerytów, gdzie do 
śmierci zostawał. Był to ks. B. 


... 


.... 


.
>>>
- 173 - 


.. 


większe jeszcze dl
 misyonar
y niechęci, a biskupa 
w trudnem postawiły położenJu. Wyszedł on na te 
godno
ć z gro
a k
pituły, z członkami jej był w ści
 
słych l przyjacielskIch stosunkach; poprze.dnio zaś był 
Illisyonarzem, dla których należało mu zachować też 
,vzgl
dność. Prefekt podał projekt reformy i nowych 
ustaw dla Sem., w których przedewszystkiem zwrócił 
nacisk na punkty sporne z kapitułą, o przyjmowaniu 
i wydalaniu alumnów. Uległ słusznYlu naleganiom 
jego biskup i" d. 14 grudnia 1837 r. wydał polecenie, 
dotycz
ce kilku ważniejszych szczegółów, a mianowi- 
cie: aby nie Pl.zyjmowano alumn6w wydalooych z in- 
nych Seminaryów, ani też nowych kandydat6\v, zgła- 
szających się już po odbytych wstępnych rekolek- 
cyach; spóźniającym si
 alumnom, dla wa.żnej i uspra- 
wiedliwionej przyczyny, naznaczać rekolekcye w in- 
nym wolnym czasie; na żadne święto i w ci:
gu roku 
na wyjazd alumnów nie pozwalać, chyba w potrzebie 
koniecznej, na krótko i za zezwoleniem prefekta; gdy 
kiedy alumni wyjeżdzają za miasto, na pogrzeb lub 
na uroczystość jaką, ma być z nimi jeden profesor; 
wydalenie alumna ma być na sesyi pl.ofesorskiej po- 
stanowione i spisany o tern protokuł przesIany bisku- 
powi, który Sern. bierze w bezpośrednią swoją opie- 
kę i dla tego prefekt z nim tylko znosić się powi- 
nien. Po otrzymaniu powyższych rozporządzeń, profe- 
sorowie widzieli sie zabezpieczonymi od przeważającego 
dotąd wpływu ka pituły, która znowu czuła się obrażo- 
ną (zwłaszcza oficyał, sufr. Goldman), i większe jesz- 
cze uprzedzenie ku misyonarzom powzi
ła. Powstrzy- 
mała też ogłoszenie wspomnionego pisma, które do 
konsyst01.za było przysłane, i wystąpiła do biskupa 
z odezwą, dowodząc, że w wydalaniu alumnów, o co 
tu najwi
cej chodziło, oraz w pisaniu ustaw dla Sem., 
z mocy dekretu Soboru Tryd. (Bes. 23, ca.p. 18 de 
.ref.), prowizorowie udział brać powinni, a temu sprze- 
ciwia si
 nade
łane }.ozporządzenie, bo ich udzis.ł Zł
- 
pełnie usuwa. Uwzględniając żądanie kapituły, bI- 
skup (27 stycz. 1838) 'polecił misyonal.zom przy wy- 
dalaniu alumnów znosić się z prowizorami do czasu
>>>
. - 174- 


zamierzonej przez siebie generalnej wizyty kościoła 
katedr., bo wtedy zgodną z prawem ordynacyę ,vyda. 
Istotnie wydał ją, powtórzywszy wszyst.ko jak wyżej, 
a o wydalonych alulnnach kazał prowizorów zawia- 
damiać 1). Profesorowie też tak msło mieli wtedy 
znaczenia, że o najmniejszej zdrożności alumna za- 
wiadamiać musieli konsystorz lub biskupa, i 
tąd karę 
naznaczano. Dopiero 23 grud. 1840 l.. biskup pisząc 
z Kalisza do prefekta i w piśmie tern wymierzając kal.ę 
na kilku oskarzonych alumnów, dołożył te słowa: "od- 
tąd za uchybienia alumnów, Dyrektor niechaj im na- 
znacza pokutę, jaka mu się podobać będzie". 
12. W ostatnich ustawach, r. 1884 danych przez 
bpa Bereśniewicza, Docu,m. h. 8. Wł. p. 157 sqq. za- 
szły odrniany, które tu notujemy. 
Od r. 1902-3 kurs nauk jest sześcioletni; dzieli 
się na przygotowawszy (rok I), filozoficzny (2 lata) 
i teologiczny (3 lata): przybrano kilka nowych przed- 
miotów, inne rOZ8zerzono. Wskutek tego powiększo- 
no także liczbę profesorów i sal wykładowych. 
Rekolekcye, odbywają się: jeden dzień przy 
rozpoczęciu l.oku szkolnego, pięć dni przed Bożem 
Narodz. i trzy dni na zakończenie nauk rocznych. 
W r. 1901 urządzoną została dla alumnów wspól. 
na czytelnia, gdzie mają niektóre gazety i czasopisma 
krajowe, a także kiJka czasopism naukowych w obcych 
językach, cenLurą dozwolonych. 
Palenie papierosó\v i w ogóle tytoniu, surowo 
bywało zabraniane, raz ze względu, że jest nieprzy- 
zwoitem dla kapłana, potem, że młodzież nie nlogła 
jeszcze nabyć nałogu i przeto surowy zakaz uważano 
jak środek zdolny do \vykorzenienia nagannego naśla- 
dowania starszych, wreszcie i dla tego, aby młodzież 
duch. skłonić i zaprawić do zwalczania siebie, gdy 
potem w stanie kapłańskim, przyjdzie jej czEtsto dale- 
ko cięższe zwalczać pokusy. Bez umartwienia nie 
można być żołnierzem Uhrystusa, naucza apostoł Paweł 
św. (l. Cor.1X, 27). Gdy jednak po innych Serninaryach 


I) Docum. hill. Bem. Wł. str. 135, D. 17. 


.. 


,
>>>
- 175 - 


już z tego rygoru zwalniać zaczęto, na sesyi 7 stycz. 
1903 1-. W rodzaju próby tylko, palenie papierosów 
dozwolono z zastrzeżeniem, że palący podadzą swe 
nnzwiska.. a innym tego nie wolno (pod karą w Re- 
gułach wskaznną), oraz że palić będą tyko 
 na wi- 
rydarzu. 
W 190 l 1.. urząd monitorów został zniesiony, 
gdyż młodsi alumni mają na to superiorów w stan- 
cyach swoich, a nud starszymi nadzór przyjął wice- 
regens. Superiorzy w regułach nazwani Angeli Cu,- 
stodes, obowiązki ich pomini
te w książce Docunł. h. 
S. W'l.. tu się kładą w Dodatkach. 
Na sesyi 19 wrześ. 1901 zniesieni curatores lu- 
minis, munditiei et fenestrarum, kt6rych powinności 
przeszły do służby instytutu; od r. 1903 porządek 
i czystość w szkołach utrzymywać polecono służbie, 
nadz6r tylko został przy curatores scholarum. W sku- 
tek powi
kszenia i rozszerzenia gmachów Sem., obo- 
wiązki domowe stały się uciążliwe dla kleryków 
i mogły im czaRU wiele zajmować, dla tego właśnie 
oddano je służbie. 
13. Modlitwy, jakie plumni odma\viać mają 
wspólnie l.ano, w południe i w wieczór, wzięte są 
z książki Devotio cOlnlnunis Sacerdottun et Clericortun 
(}ong'regationis l11issionis (VaI"8. 1826); toż samo w wy- 
daniu powiększonem i zatytułow9nem: Manuale devo- 
tionis ad usum Ecclesiasticorum (Vars. 1859). Ranne 
modlitwy w 1". 1892 skrócono nieco, aby więcej czasu 
pozostało na medytacye. Miewają też alumni w ko- 
ściołku swoim na boże6stwo przez miesiąc maj do 
N.M.P., przez czerwiec do Najsł. Serca P. Jezusa, 
przez pażdziernik Rożaniec; w marcu prywatne do ś. 
.Józefa; a nadto Nowenny do Ducha ś. i do ś. Stani- 
sława Kostki. 
14. Alumni Sem. po w}'święceniu na kapłan6w 
obowiązani za dusze dobrodziejów Instytutu odprawlć 
w ciągu roku od swego wyświęcenia po 18 mszy św. 
Obowiązek ten ciąży także na przechodzących 
o 
akademii i stypendystach. Ci powinni nadto dopeł
l.ć 
warunków stypendyalnych, choćby stan duch. opuścIlI. 


.
>>>
- 176 - 


15. Gotujący si
 do UJyźszych święceń odbywali 
w Sem. rekolekcye. Egzaminował ich archidyakon 
i oficyał; potem egzaminatorowie dyecezalni, prefekt 
j dyrektor Sem.; niekiedy kanunicy katedry. Przed- 
mioty do egzaminu były nauki główne: pismo ś., teo- 
logia dogmatyczna, moralna i pasterska, prawo kanon., 
historya kościelna i wymowa; około r. J 850 weszłtJ 
w zwyczaj, że kandydaci do świticeń kapłańskich 
składali egzamen tylko z teologii morał. i pastoralnej; 
od r. 1871 znowu wzięto do egzaminu wszystkie głów- 
ne przedmioty z planu nauk seminaryjskich. Tonsurę 
i mniejsze cztery święceniu zwykle dawano razem, 
lezadko kiedy rozdzielano. Bp. Rozdrażewski (1587) 
dawał wszystkie razem. Zachowane w archiwum ka- 
pituły libri Ordinandorum, przez niektórych biskupów 
prowadzone, pokazują, że r. 1640 dawano samą ton- 
sur
, a potem Ostiariat, Lektoryat i Exorcystę, wre- 
szcie akolitat na trzeci raz; JExc. bp. Zdzito\viecki 
udziela tonsurę i dwa mniejsze ś\\'iticeuia, poteJn dwa 
pozostałe. Zwykle święcił Sufragan, rzadko Loci Or- 
dinarius. Do Subdyakonatu za pro\vizy
 służyły różne 
tytuły, jako to: ad provisiQllem Loci Olidinarii (1640), 
ad Vicariatum (1640), lub ad beneficia simplicia: 
ad psalteriam, mansionariam, altariam, praeposituralU . 
bospitalis; do probostwa i kanonikatu. Świticeni do 
wikaryatu składali przysięgę, że go nie opuszczą bez 
pozwolenia Zwierzchności dyecezalnej, co i dotąd ma 
miejsce, bo ta
 chce synod włocł. 1607 r. (Z. Cho- 
dyń ski, Statuta p. 160-161) i synod prow. 1643 r. 
Używano też niekiedy tytułu ad mensam episcopalem 
(1794), lecz rzadko i dopiero bp. Koźmian wprowa- 
dził go w częstsze użycie, a bp. Marszewski wyłą- 
cznie prawie go nadawał, ze względu, że wyświęco- 
nych wysyłał zaraz w dyecezYti na wikarjaty, któ- 
rych opuszczać im nie wolno, dla przysitigi poprze- 
dnio w tym celu przez nich wykonanej. Za bpów 
Popiela i Bereśniewicza wiele wikaryatów wakowało, 
do tych wi
c tytuły subdyakonom zapisywano. Bi- 
skupi sufragani święcili za wsze od vicariatum, tak 
samo sede episcopali vaoante. Administrator dyece- 


. 


.. 


..
>>>
- 177 - 


zyi ks. Tomaszewski napisał nawet z W oIbol.za 30 
listopada 1832 r. do konsystorza włocł. aby tytułu ad 
mensam episcopalem nie dawano gdy biskupa nie ma, 
a raczej aby ogłoszono Pl) dyecezyi, iżby proboszczo- 
wie potrzebujący pomocników zapisywali tytuły ad 
vicariatum i pozwolił klerykom znosić się listownie 
z proboszczami dla wyjednania sobie od uich tytułu 
kanonicznego. Święceni ad vicariatum składali przy- 
si
gę pozostania przy kościele i przez to wikarya.t 
stawał si
 stabile beneficiuDl, z którego przenoszeni 
na inne miejsce, dawali władzy dyecezalnej zrzeczenie 
się tytułu. 
Dawniejszemi czasy świ
cenia kleru odbywano 
zwykle w wielką sobot
. W wielką środę prefekt 
Bem. przedstawiał archidyakonowi list
 Ordinandol"um, 
przed którym składali Qni cgzamen, okazywali me- 
tryki i tytuły prowizyi. Tych też zaraz po egzami- 
nie uczyli misyonarze jak się zachowa(S mają przy 
święceniach i jak odprawiać mszą ś., lub douczali 
innych ceremonij kościelnych. Niekiedy już wyświ
. 
conych poznsta wiali jeszcze czas pewien w Sem. na 
nauce. bądż teologii, bądź praktyk kościelnych. Po- 
zostawieni w Sem. nie co dzień odprawiali msze św., 
obo\viązki jednak domowe, na klerykach z r
guły 
ciążące, wraz z innyoli spełniali, a także w kościele; 
tylko W. refektarzu siedzieli przed klerykami: przy- 
wilej ten mieli zawsze i mają dyakoni, za nimi sub- 
dyakoni. 


IX. 
Dobra i Fundusze. 


Dokument erekcyjny bpa Karnko
skie
o nazn
- 
cza na utrzymanie Sem. \vsie stołu bIskupIego, WI- 
towo i Zbląg, z ich folwarkami i rolami, oraz dzie- 
sięciny snopowe z wsi biskupich Chełmce, Szosn
a 
i Kicko nadto wolne mielenie zboża nr młynach bl- 
, . 
skupich na rzece Zgłowiączce pod Włocławkiem. 
Opuci cystel"
cy z Oliwy, Pelplina i Koronowa, we- 
12
>>>
- 178 - 


dług własnego zobowiązania, danego na synodzie włocI. 
1568 r., dokładać mieli corocznie każdy po 100 zło- 
tych 6
czesnych, a Kartuzyn z proboszczami zakon- 
nymi Zukowa i Żarnowca, razem zł. sto; biskupi też 
od siebie l.ocznie zł. 600, ua co przy obejmowaniu 
stolicy przysi
gać byli powinni 1). Ekonom dóbr bi- 
skupich, którego ustanowił tenże bp. K.arnkow8ki, za- 
rządać miał własnością Senl. i składać rachunki bi. 
skupowi lub jego delegatom z kapituły. Obowiązki 
ekonoma powierzano jednemu z członków kapituły, 
przez nią na ten urząd obranemu 2). 
Do pierwotnego zapisu przybyły następnie inne 
jeszcze, lubo nie bardzo hojne i obfite, mianowicie 
ofiary bpów W ołuckiego, Łubieńskiego, ftfadalińskiego, 
Szaniawskiego i kilku prałatów. Wszystkie te dobra 
Sem. opiszemy po szczególe. 
1. Wieś W i t o w o, 24 wiorst odległa od Wło- 
cławka, ośm od Radziejowa, a trzy od Osięcin; nie- 
gdyś należała do powiatu radziejowRkiego i wojewódz- 
twa brzesko-kujawskiego, ter3Z do powiatu nieszaw- 
skiego gubel.nii warszawskiej 3); liczy si
 do' dawnych 
bardzo osad na ziemi kujawskiej. Dokument z r. ] 257 
powiada, że przez Kazimierza ksi
cia łęczyckiego 
i kujawskiego odstąpioną została l\likołajowi Bartło- 
miejewiczo 
i podczaszemu łęzyckiemu, a nazywała się 
Smensco, Oscouiza, lub Vitowo; następnie przez tegoż 
za 30 grzywien srebrnych sprzedaną została bpowi 
Wolimirowi i weszła do stołowych dóbr biskupich 
klucza kujawskiego 4). Wymieniona też w dokumen- 
cie pap. Aleksandra IV, spisanym w Anagni 13 kal. 


I) Statuta synod. p. 47. 
) Docum. h. S. Wl. p. 15; Monu11ł. 
h. D Wl. XVI, a8. 3) Slownik geogr. król. Polsko Witowo t. XIII, 
679: Zbląg t. XIV, 520; Szosnka, n3zw
,na tam Szóstka t. XII, 
str. 23, (1). 4) Prof. Ulanowski, Dokumenty kujaw. i mazow. str. 192, 
n. 18, w spisach str. b03 mylnie podaje, jakoby wieś ta lcźała 
w wojew. mazow. i ziemi rawskiej powiatu brzezińRkiego. Wi- 
towo seminaryjskie leży w Kujnwach; podobna do niego nazwa 
Witów, gdzie było opactwo norbertanów, znajduje się pod Piotł°ko- 
wem (Trybunalskim, jak go zowią). Rocznik Instytutów Reli- 
gijnych i Eduk. w król. Pol. 1". 1826/27, str. 78, wieś tę nazywa 
Witoń, co jest widocznie błędem druku. 


.. 


,
>>>
- 179 - 


iulii ano Incar. 1259, którym dobra biskupów kujaw- 
skich przyjęte zostały pod opiekę Stolicy Apostol. 1). 
Witowo w 1". 1569 przekazane na uposażenie Sem., 
zostawało w jego posiadaniu do r. 1806. Dziwić sie 
przychodzi, dla czego fundator nie dał Sen). bliższycl
 
wsi, np. Wieńca, od którego niedaleko leży druga 
wieś, Zbląg zwana, do uposażenia tegoż Sem. naleźaca. 
. . . 
 
PomImo postanoWIenIa aktu erekcyjnego, do- 
brami Sem., ró\vnie jak biskupiemi, zarządzał nie 
ekonom z kapituły (którego urząd upadł, jak sie zda- 
je, l.azern z wyjściem bIJa Karnkowskiego), lec
 pro- 
wizorowie Sem. Ci składali rachunki, sprawdzane 
przez l.ewizorów z kapituły, a częściej przed samym 
biskupem, dla tego w aktach zaledwie 1682 i 1683 1". 
mamy o tern wzmiankę. Był \vtedy prowizorem pra- 
łat Albinowski i z dochodów Sem. brał za to zł. 
. trzys ta. 
Zaprowadzając misyonarzy, bp. Szaniawski w no- 
wym dokumencie erekcyjnym, z d. l lipca 1720 r. 
oddał im zarząd dc)br Sem., a nadto, uprosiwszy prał. 
Chryzostoma Żakowskięgo, ówczesnego plebana wi- 
towskiego, żeby tenże zrzekł bię pl.obostwa, oddał je na 
utrzymanie profesorów, stallowiąc plebanem prefekta, 
naó\vczas ks. Stan. Siedleckiego, i jego następcó,v 2). 
Odtąd rachunki llajczęściej sprawdzali pro\vizorowie. 
l\lisyonarze pilnie zajęli się podniesieniem g
- 
spodarst,va. W braku funduszu na zaprowadzenIe 
ulepszeń, w r. 1747 pozyskali od bisku pa pozwolenie, 
łłby czas jakiś utrzymywali w Sem. mniej kleryków, 
niż erekcya wymagała. Fundusz 1,600 złp. z tego 
źródła zaoszczędzony, obrócono na wybicie rowów) 
osuszenie i oczyszczenie pól i łąk w Witowie. Wię- 
cej w tymże celu zrobiono 1795 i 96 r., kosztem 
przeszło 3,000 zł. Strzegli też całości granic, często 



 



 I) Acta Cap. JVl. Vol. 2 f. 1, Rzyszcz. Codex dipl. II. p.. 61? 
2) O Zakowt:tkim z tego powodu zapisali misyomu.ze w PamuJtn't- 
kach dom. ze um. w Włocławku 
2 sierp. 1721 r. o godz. 9 rano, 
i zostawił im nieco ksiaźek czter y obrazy- śś. Ewangelistów 
- , 
i krucyfiks dla ko
cioła 'v Witowie.
>>>
180 - 


przez sąsiednią szlachtę gwałconych, o co spory spo- 
tykamy już 1349 i ) 356 r. 1); a powtarzały się póź- 
niej wiele l-azy. Czytamy o nicb 1762 do 1766 r. 
i jeszcze w r. 1819, gdy Wincenty Rapacki, dziedzic 
Faliszewa, przywłaszczyć sobie usiłował część łąki, 
której obron
 przyjęła kapituła i przeprowadziła pro- 
ces. O sporach granicznych ze szlachtą, dających 
się we znaki wszystkim w ogóle dobrom duchownych, 
taką uwagę w r. 1727 zapisał w Pa1niętnikach prefekt 
Siedlecki: "Wiele wsi i folwarków na utrzymanie pro- 
fesorów i 12 kleryków nie ma co pragnąć: dość bo- 
wiem jest pracy i kłopotu około tych dwóch (Witowa 
i Zbląga), a wystarczą na potrzeby. Wiele wsi sku- 
pować, lub od dobrodziejów pozyskiwać, jest to wmi
. 
szać się w nieskończone Rpory i kłótnie z sąsiadami, 
ze szlachtą, w grodzie i trybunale królestw3, a nie 
wielu nas tutaj: zatem, non niruis multus, sed bene 
cultus ager dabit panem in pace gustandum. Z są- 
siednią szlachtą prawie co rok mieliśmy dosyć i ma- 
my jeszcze trudności: lecz zawsze post
po" aliśmy 
z nimi zwolna, roztropnie, pokojowo, a gdy był spór, 
staraliśmy si
 załatwić go zgodnie, bez udawania si
 
zaraz do trybunałów". 
Grunta wsi Witowa podzielone były na koloni
, 
ktÓI-ą zajmowali włościanie pańszczyzn
 odl.abiający; 
na folwark, obsiewany na użytek Sem. i na probo- 
stwo, służące misyonarzom. Propinacya należała do 
Sem. Dochody z folwarku w r. 1784 podano na zł. 
2,324; r. 1790 uczyniły zł. 7
 1 07; r. 1791 zł. 6,680, 
a f. 1796 zł. 8,883. Bredni dochód z trzech lat, obli- 
czono w ł-. ]819 na 10,600 zł.; nadto, propinacya przy- 
nosiła wtedy ł, 612 zł. Z ostatnich lat pięciu (1859- 
64) średni dochód podano na zł. 13,998, czyli około 
2, l 00 rubli. Podatki płacono z dymów, których w r. 
1661 było 11, a l.. 1790 już 38. 
Rząd pruski, zabierając dobra duch. na Kuj a- 


... 


I) Rzyszczewski, Oodex diplom. t. II, str. 2S2 i 302, gdzie 
wieś Povolovice, wątpliwa dla wydawców dzieła, jest niez:\wodnie 
dzisiejszą wsią Powalkowice, 'v parafii witowskiej. 


.. 


...
>>>
- 181 - 


wach
 zosta wił wsie seminaryj skie do dalszego l"OZ- 
pOł-Z
dZenla, o czem Kamera poznańska zawiadomiła 
prefekta 12 grud. 1797 r. Wkrótce jednak landrat Bo- 
lewski (31 lip. 1798) doniósł, że król Fryderyk Wilhelm, 
polecenIem gablnetowem z d. 24 marca t. 1". zostawił 
przy Sem. wieś Witowo l), a zabiera Zbląg, za którą 
naznacza kompetencyę. 
W Wito\-vie prefekt ks. Krajewski, z mocy upo
 
ważnieni a danego mu przez bpa Tomaszewskiego 
1849 r., zrobił no\vy rozkłud gruntów folwarku, probo- 
stwa i wsi, lecz z korzyścią dla probostwa misyonarzy, 
a ze znaczną krzywdą folwarku seminaryjskiego. Naj.. 
lepszy bowiem grunt w jednYln kawale 137 ołOI-gÓW, 
w których było 30 morgów doskonałej łąki i wszyst- 
ko w pobliżu kościoła, dostało się probustwu; fol- 
wark otrzymał 560 morg6w gruntu rozmaitej wartości, 
w których znajdowało się zaledwie kilkanaście mor- 
gów łąki, porozrzucanych przy bagnach i dołkach 
\v środku pól. Niesprawiedliwy ten podział zaskal.zył 
ówczesny prowizor Sem. bp. sufr. Tadeusz Łubieński, 
\v piśmie do wizytatora misyonarzy, z Włocławka 
30 stycz. 1851 1". \vysłanem: ks. Krajewskiego usu- 
nięto; l-zecz dokonana bez odmiany pozostała. W tym- 
że czasie ks. Krajewski oczynszował włościan w Wi- 
towie. Osadników było 22; dano im gruntu 742 morgo 
i 240 pr
t. miary llOWOP0l. Podczas zaciągu posia- 
dali tylko 644 morgo i 121 pręt., wi
c przy oczynszo- 
waniu dołożono im jeszcze z grnntu dworskiego morgo 
52 i pr
tów 103. Nadto, z tychże gl.untów zostawio- 
no dla karczmarza 5 mr. j 40 pręt., dla kowala 8 
morgów i 65 pręt. i dla sołtysa 5 morgo i 55 pr
t:, 
razem morgó\v ] 8 i 160 pręt., aby mieli utt-zymanie, 
jeśli z fachu swego wyżywić rod"zin nie zdołają. Dano 
\vięc na czynsze włók 25, a na folwark dla Sem. zo- 
stawiono tylko 18 \vłók. 


l) Ks. Dorobis 'v Encyklop. kośc. XIV, 447,. pozos.tawienie 
dla Sem. wsi \Vitow:ł. i Szosnki, przypisuje staranIom Wlzyt:Ltora 
misyollarzy ks. Jakubowskiego. 'V aktach miejscowych i trady- 
cyi nie ma o tem wzmianki.
>>>
- 182 - 


"' 


Gdy w i.. 1866 Witowo przeszło na skal.b pan- 
stwa, osady gospodarskie i grunta folwarczne rozdane 
zostały włościanom, Pl.obostwo zaś wydzierza wiane, 
następnie sprzedane Mikołajowi Nipaniczowi, korni- 

arzowi do spraw włościańskicb, tamże potem zamie- 
szkującemu i zmal.łemu 1903 l.. 
Według pomiaru z r. 1836, Witowo w szcze- 
g6lności posiadało grunta następujące: 1) role fol- 
warczne z łąkami, błotami i drogami 1,272 morgów 
i 67 pr
t. miary magebur. 2) role kościelne 228 m. 
i 177 pr. 3) dla organisty m. 18 i pr. 24; 4) gospo- 
darze obsiewali dla siebie m. 1,467 i 149 pr. 5) grunt 
w kontrowersyi (z sąsiadami) m. 42, pr. 13; 6) gra- 
nice wokoło Witu\va m. 17 i pr. 59; 7) dla kowala 
m. 46 pr. 41; dla karczmarza fil. 27, pr. 125; dla 
młynarza lli. 34, pr. 176;-razelD 3,155 morgów i 111 
pl.ętów, czyli włók 105, morgów 5 i prętów 111 miary 
magdeburskiej. Wsie Sem. kilka razy przez 
eon1e- 
trów były mierzone; ostatni raz w r. 1853. Mapy 
pomiarów pJ.zechowane w archiwum Instytutu 1). 
2) Wieś Z b l ą g, w starych dokumentach Eb. 
lang zwana. Aktem spisanym feria 5 proxima ante 
fest. Purif. BMV. 1259 r. kanonik wł. Klemens" wraz 
ze stryjerll swohn, 
Iłodzionem, wieś tę ofiarowali 
k08ciołowi włocł. w ręce bpa 'V olimira 2). Karnkow- 
ski oddał ją na uposażenie Seminaryuln. Leży ona pra- 
wie w połowie drogi z Włocławka do Osięcin, a jako 
znacznie bliższa, pożądaną była dla Sem. Król pruski, 
po zajęciu kraju 1793 r. i upadku konfederacyi 1794 r. 
wyraźnie oświadczył, że dobra duchowne pozostaną 
przy kościołach: mimo tego zapewnienia, zaraż w paźdz. 
17
o 1". wydano patent deklarujący wszystkie dobra 
kościelne jako królewskie 3). Zesłane komisye odbie- 


.. 


l) Opis wsi 8eminaryjskich, wyjęty z księgi: Revisio Bono- 
rum Men8ae Episcopalis, sporządzonej za bpa Dembo,vskiego 1760 r. 
podajt
my w Dodatkach. K'3ięga ta w archiwum kapituły ma n. 158, 
opis zaś wsi Sem. jest na karcie 857 i następ. Szczegółowy osta- 
tni inwentarz dóbr Sem., w wizycie bpa Tomaszewskiego z r. 1840. 
,) Rzyszczew. Codex, II, D. 78, p. 63. 3) Encykl. kość. t. XXIV, 
str. 619. 


.. 


.. 


..
>>>
- 183 - 


rały majątki duchowne na r
ecz króla pruskiego, pu- 
szc
ając je tymczasowo w dzierzaw
 własnym ich 
posIadaczom do 1 czel.wca 1797 r., aby z zasiewów 
i prac swych jeszcze coś skorzystać mogli. Dekret 
ten wszakże nie dotknął własności Sem.. bo choć 
i jego dobrh przybrały nazwę królewskich, to jednak 
nie odebrano ich zaraz, ani dzierzawy płacić kazano. 
Dopiero w l". 1799 Witowo zwolniono z nazwy wsi 
królewskiej; Zbląg zaś zabrano i darowano genera- 
łowi Larisch, licząc od r. 1796; a w zamian dla Sem. 
naznaczono roczną kompetencyę, obliczoną na 112 
talarów, 14 gr. 5 1 / 2 fenigów, albo 673 zł. i 15 groszy. 
Kompetency
 wypłacać miała kasa poznańska. W r. 
1800 d. 4 marca kamera poznańska poleciła genera- 
łowi Larisch, aby wspomnianą kompetencyę wypłacał 
Sem., leez wkrótce postanowienie to odmieniła i tegoż 
roku wypłacano ją z kasy ekonomicznej wojskowej; 
 
następnie płacono z kasy warszawskiej, z funduszów 
supresyjnych, lub z amtu kruszwickiego; potem z ka- 
sy kaliskiej; w końcu z kasy warszawskiej w ilości 
rubli 144 kop. 52 1 / 2 0 Wieś sama nie wielka była: 
w r. 1789 miała zaledwie trzy chałupy gospodarskie 
i z gruntu płacono rocznego czynszu 540 złp. Z wy- 
kazów r. 1534 dowiadujemy się, że wtedy miała 4 
włóki roli: uprawianej przez tyluż chłopów, oraz dwie 
włóki pozosta\vione bez uprawy. Sąsiedzi dużo roli 
sobie przyorywali, o co jeszcze 1762 j 1786 prowa- 
dzono z nimi procesy. 
3) Wieś S z o s n k a; Sos, Szos, Soska, Sosnka 
i Szóstka w dyplomatach nazywana. Należy do da- 
wnych posiadłości biskupów wlocł., jest bowiem wy- 
mieniona w dokumencie z r. 1250 I): w powiecie nie- 
szawskim, pod Radziejo\vem,. dziś na samej granicy 
z Kujawami pruskie mi. Gdy w XIV 'v. Jakób z G
ł: 
kowa i Piotr miecznik kujawski, do wsi tej roścIll 
80 bie jakieś pra \va, _król Kazimierz W., dekretem 
w Brześciu wydanym fel"ja 6 post fest. S. Franc. Oonf. 
1351 r., przysądził ją biskupom \vloeł., \V których po- 


J) Ulanowski, Dokumenty, str. 187.
>>>
- 184 - 


sindauiu była a retroactis temporibus, cuius in con- 
trarium memoria non existit l). Biskupi też oddawna 
urządzili tu solectwo (scultetiam), którego prawa i obo- 
wiązki opisuje akt z 1". 1426 2). Według Liber pro- 
ventuum mensae episcopalis WIad. z r. 1534 i 1582, 
wieś ta miała 27 włók gruntu ornego, dobrej gleby. 
Od bpa Karnkowskiego Seminaryum dostało dziesięciny 
z Szosnki, a od Szaniawskiego także jej grnnta. 
Część tej wsi, mianowicie wójtostwo (advocatia), nale- 
żało do szlachty: t
 wi
c bp. Szaniawski odkupił, a chcąc 
z wsi Szosnki zrobić osobista ofiare dla Sem. , za reszte 

 c .. 
\vsi tej, pozostającą przy biskupach, a naówczas 
przynoszącą im dochodu zaledwie 600 tynfów, zakupił 
i przyłączył do dóbr biskupich wójtostwo we wsiach 
biskupich Grzywna, Dzwierzno. Won orz, Ośniszewko 
i Grabkowo. 
.. Kks. misyonarze uporządkowali Szosnkę, która 
nast
pnie znaczny przynosiła docbód. Odzyskali też 
łąkę nad rzeką Bachorzą, prowadząc proces od r. 
1720 do 1750 3); osuszyli miejsca bagniste przez po- 
wybijane rowy ł 786 r.; wystawili budynki 1826 l". 
Niekiedy grunta wydzierzawiali, mianowicie 9 włók roli 
uprawnej. W roku 1784 Szosnka dała dochodu 2,418 zł., 
1". 1786 zł. 3,000; 1792 l". zł. 3,852, a 1796 1". 4,324; ko- 
rzyści więc stale wzrastały. W r. 1819, średni dochód 
z trzech lat poprzednich wzięty, wykazał zł. 13,173 
czystego zysku, nadto propinacya dawała około ) ,200 
zł. ro
znie. W 1". 1790 Szosnka miała 35 dymów. 
_ w 
Nowego podziału i urządzenia gruntów folwarcz- 


J) Acta Cap. JVlad. Vol. I, 113. j) Rzy
zczewski, Cod ex dipl. 
t. II, n. 376, atr. 416. 3) Pomimo wyroku trybunalskiego i wza- 
jemnej stron ugody, później jeszcze łąka ta doznawała wiele razy 
gwałtów i nap;\ści od sąsiadów. W r. 1774 Koście]ski kasztelan 
bydgoski, zagarnął ją sobie, licząc na to, że misyonarze nie ze- 
chcą już prowadzić procesu: dostał:l się bowiem pod kordon pruski, 
\vraz z dobrami kaszteJana. I rzeczywiście misyonarze na gw:\łt 
ten patrzeli obojętuie: kapituła jednak niedbalstwo to wzięła im 
za złe i zmu8iła do wystąpienia z procesem, który tez rozpoczęli 
1782 r. i wygr::łli, bo dekretem knmery bydgoskiej 1784 r. łąka 
.. przysądzoną została wsi Szosllce, kosztów jednak procesn uie po- 
wl'ócono Seminaryum. 


.. 


,
>>>
. 


- 185 - 


nycb i włościańskich, na mocy pozwolenia admini- 
stratora dyecezyi kan. Tomaszewskiego, z d. 20 sierp. 
1836 r., dokonał prefekt ks. Bóbr, przyczelll dopełnił 
nuwego pomiaru wsi geouletra Józef Gaszyński. Wy- 
dzielone role w trzech polach, rozlosowano 21 włoś- 
cianom, 1837 r.; przy Sem. pozostawiono na folwark 
633 tnorgów miary nowopol
kiej. Rzecz ta już 1828 l". 
przez bpa Kożmiana do wykonania była postanowiona: 
chodziło bowiem o stałe rozgraniczenie ról dworskich 
od włościańskich. Nie długo w tym stanie wieś po- 
została, gdyż stosownie do ukazu z d. 7 czer. 1846 r., 
Szosnkę między rokiem 1849 a 1851 na czynsze 
rozkolonizov,yano. !(oloniści'" oprócz wkupnego rubli 
100 z włóki, mieli płacić rocznie z k3żdej morgi rub. ł 
kop. 20, oraz podatki, a kontrakt odnawiać co lat 30. 
Nowy pomiar przez geometrę Pawła Zawadzkiego 
wtedy dopełniony, pokazuje, że było ziemi 1,211 mor- 
gów, czyli 40 włók i 12 morgów. Folwark zwinięto 
13 sierp. ) 849 r., a ruiał prteszło 602 morgó\v nowo- 
pol. które rozebrali no\vo osadzeni gospodarze. Od- 

 dzielnie młynarz płacić miał za grunt rub. 36, za \via- 
trak rub. 54, razem rub. 90 rocznie. Oprócz tych 
by li da\vni gospodarze na gruntach włościańskich. 
Seminaryum na tej odnlianie wiele bardzo stJ.aciło, 
bo czynsze wcale nie \vyró\vnywały dawniejRzyul do- 
chodool z gospodarstwa. Ten1 więcej, że gdy z po- 
czątku czynszownicy dość regularnie uiszczali należ- 
ność, potem sie zaniedbywali i zalegali, tak dalece, 

 , 
że tylko przez egzekucyę rządową wydobywac czynsz 
musiano. Do 15 kwietnia 1864 r. zaległości wynosily 
rub. 4,421 kop. 60, których gdy \vedług Ukazu z d. 
2 marca t. l". egzekwować nie było można, dla Sem. 'Zu- 
pełnie przepadły. Od l". 1866 u\vłaszczeni czynszo- 
wnicy, naleźności wcale już nie opłacali i wieś Szosnka 
od Sem. całkowicie odpadła. 
Wkupne od 26 czynszo\vników, posia.dających 
602 morgo gruntu, wyniosło rubli 2,344, 
tóre. do 
Banku w Warszawie na stały fundusz złozono l te 
przeszły do skarb n państ,va J 865 r. .. . 
4) D z i e s i ę c i ny snopowe z WSI bIskupIch 


,
>>>
- 186 - 


Chełmce, Ricko i Szosnka., na Kujawach, dane Sem. 
w pierwszej erekcyi. Gdy Chełmce i Kicko odpadły 
do Prus, dziesięcina z nich, przynosząca co naj mniej 
zł. 1,000 rocznie, w r. 1777 zamienioną została na 
kompetencyę, wynoszącą zł. 288, po którą Sem. uda- 
\vać się musiało do Kalisza, skąd też zwykle i drugą 
pobierało kompetencyę, zł. 675 gr. 15 za wieś Zbląg. 
W istocie jednak kompetencye te w całości wypła- 
calle nie były, podlegając podatkowi 4% (r. 1833). 
Z wsi Szosnki pobierano dziesięcinę wytyczną do 
r. 1825, którą stosownie do rozporządzenia rządowe- 
go z r. 1821, zami eniono na pieniądze, 837 zł. i 24.gr., 
również ze znaczną stratą Instytutu. Od r. 1866 i ten 
dochód ustał. 
5) Z usta\vy soboru Tydenckiego, biskupi mają 
prawo naznaczać koś c i o ł o m i k l a s z t o r o ID bo- 
gatym w swej dyecezyi. roczne opłaty na utrzymanie 
Senl. 1). W tej myśli bp. Karnkowski na synodzie 
wł. 1568 r. nałożył opłaty na opatów cysterskich 
w Oliwie, Pelplinie i Koronowie po l ąO zł., a na kar- 
tuzów z prepozytem benedyktyoek w Zarnowcu i nor- 
bertanek w Żukowie, razem zł. 100 rocznie 2). Zako... 
ny zatem dostarczać miały 400 zł. ówczesnych. l\limo 
wszakże umiarkowanej ilości tego zasiłku, jak sądzić 
wypada, porównywając go z majątkiem owych kla- 
s1.torów: opłaty te, z samego zaraz początku i potem 
tnkże, z trudnością przychudziło od nich wydostawać. 
Już 1577 1". zaniesiono 118- synod prow. skarg
 Dr. 


J) I rzymskie Sem. w ten sposób bywa zasilane, z rozpo- 
rządzenia pap. Piu8:
 IV i Urbana VIII, podających tak
ę dla kleru 
(Bullar. Roman. t V, 203). Zakon dominikanów od opłacania tych 
składek wyjęty, o czero Piusa V konstytucya RO'lll,anus Pontifex 
i druga Etsi JJlendicantium, oraz Benedykta XIII bula potwierdza- 
jąca przywileje dominikanów, Pretiosus, z r. 1727 (9 t5). 
) Sta- 
tuta syn. D Wł. str. 47. Kler polski
 w sprawie postanowień So- 
boru Tryd. do Rzymu wysył:ljąc d. 16 maja 1565 r. delegata swego, 
Stanisława KrasińRkiego arr.hid. łęczyco kan. gnieźn. i płocldego, 
między innemi spra"Tami polec3 mu przedstawić papieżowi, de Se- 
minario iuventutis, ut episcopi, abbates et :lIii pinguibus beneficiis 
... provisi, instituendo, diligentias faciant. (MS. n. 874 Bibl. Univ. 
Crac.). . 


.. 


...
>>>
- 187- 


opatów i polecono tam zmuszać ich środkami pra\va t). 
Akta biskupów poświadczają jak wiele razy za po- 
mocą egzekucyi sądowej należności te od opatów ścią- 
gać musiano 2). 
Nalegany i od bpa Rozdrażewskiego klątwą za- 
grożony opat pel pliński Leonard Rembowski 3), d. 10 
grud. 1584 r. przy był do Rac.iążka, gdzie wówczas 
biskup przebywał, i złożył zapewnienie, jako od f. 
1585 regularnie na ręce biskupa płacić bedzie dla 
Sem. zł. 200 i drugie ty le. na potrzeby "dyecezyi, 
w ratach na wielkanoc i Boże narodzenie 4). W dwa 
tygodnie później (26 grud.) przybył do .\Vłocławka 
delegat opata z Kl)rono\Va, Wawrzyńca Zalińskiego, 
cysters Jędrzej I(rampiew::łki proboszcz ze Zbyszewa, 
zapewniając podobnie, że od r. 1585 klasztor płacić 
będzie na Sem. co rok zł. 200, ratami n&. wielkanoc 
i Boże Nar. 5). W r. 1586 na dzień 17 grud. przez 
delegatów biskupich, dziekana kapituły Jędrzeja Cza- 
ckiego oficyała i kan. 
lacieja l(arskiego, wezwany 
został Jan Kostka archidyakon pomorski i opat oliwski, 
'v sprawie nieopłacenia należności d]a Sem. Nie sta- 
wił ai
 jednak, alli nikogo nie przysłał, instygator 
przeto domagał się aby opata wykląć et nibilominus 
ad taxandum bona monasterii illius procedi et ad so- 
lutionenl summa e liquidatae cogi. Chodziło więc także 
o otaksowanie dóbr klasztoru, bo synod bpa Rozdra.. 
żewskiego z tegoż roku 6), nałożył na dubra opatów 
opłatę na Seru. w stosunku 10 00 sta ich dochodó\v. 
Dopiero pod koniec posiedzenia konsystorskiego sta- 
wił si
 szlachcic Walenty Pałuski i imieniem oputa 


J) Syn. prov. 1577, cap. 37; Const. sy,.".provinciae Gnesn. !ib. 
V, cap. 35. 
) Dowodem tego jest- ustaw:.. syn. prow. polecająca 
bpom wł. sądownie upominać się od opatów należności na Se'!l. 
Pomieścił ją w zbiorze:swoim abp. \Vęzrk, lib. V cap. 25. (Cons!
t. 
synodor. prov. ed. Crac. 1761 str. D
O). 3) Dwóch było LeoDardow 
Rembowskich opatami w Pelplinie. Pierwszy od r. ]563 do 1590, 
człowiek światowy i raczej szkodliwy niż pożyteczny klasztorowi. 
Drugi, synowiec jeg-o, od r. 1618 do 1649, wcale odmienny od 
swego stryja (ks. Kujot, Opactwo Pelplińskie, Pelplin 1875, str. 
250 i 261). 4) .Acta Oap. Vol. 26 f. ] 91; Vol. 117 f. 155. 5) Vol. 
26 J: 198; Vol. 117 f. 160. 6) Stat. syn. str. 100, cap. 2.
>>>
... 


.. 


- 188 - 


zadyl,tował protest przeciwko właściwości sądu. Wy- 
znaczono termin do zbicia tej ekscepcyi 1). Wkrótce 
znowu, bo 7 stycz. 1587 r., w takiejże sprawie o wy- 
płatę dla Sem. dziesiątej części dochodów, wezwany 
zostuł opat koronowski. Na termin przysłał delega- 
tów \V ojciecha l\lencla (
Ientius) plebana makonarskie- 
go i sługę swego, szląchcica Tomasza Bielawskiego, 
z prośbą o odroczenie sprawy Dff czas po niedzieli 
przewodniej. Nie śmiejąc wprost opierać się biskupo- 
wi, użył tego wybiegu. Trudno jednak byłe, opatom 
opierać się biskupowi, mającemu za sobą prawo Ko- 

cioła. Przybył więc sam opat pelpliński do Raciążka, 
30 kwiet.nia 1587 1". i złożył na Sem. zł. 100, przyrze- 
kając \v maju wypłacić drugie sto i przy hyć do Wło- 
cławka na ś. T..ójcę, ad aliquid certi cOllstituelldulll I"a- 
tione SeDJinarii cum Dominis Ca pitularibus, qui eam 
in rem in. praeterita dioecesanR synodo deputati ac as- 
signati sunt 2) Wyrokami sądów biskupich i klątwa- 
oli, a także suro,vą karnością bpa Rozdrażewskiego 
nagleni opaci, uiszczali za czasów jego opłaty, lubo 
zawsze prawie pod przymusem. W r. J 58
 i 158
 na 
Zielone świątki, opat koronowski przysyłał po zł. 200 3). 
W d. 15 maja 1588 r. złożył należność i opat pelpliński, 
a potem 30 czer. zł. 300 4), ale w d. 23 wrześ. 1589 r. 
przybył do Raciążka i usilnie prosił biskupa o zmniej- 
szenie opłaty. Mówił, że nie I"ozwa.żywszy dobrze 
rzeczy, gdy był \v Raciążku 10 grud. ł 584 r., urzę- 
downie do akt biskupich zapisał zobowiązanie płace- 
nia corocznie zł. 400 na Sem. i inne potrzeby dyece- 
zyi; teraz widzi, iż za uciążliwą jest ta opłata i da- 
wać jej nie może bez krzywdy klasztoru. Prosił 
o zniżenie jej do zł. 300. Biskup, mając na uwadze 
usługi, jakie w tym czasie opat odał Kościołowi przy 
odnowieniu karności klasztorów b), przychylił się do 
tej prośby i polecił płacić zł. 200 na wielkanoc, a sto 
na Boże Narodzenie, opłatę zaś zaległą w ciągu 4 ty- 
godni kazał mu spłacić na ręce starosty subkowskie- 


2) Vol. 118. 2) Vol. 27, f. 203. 3) Vol. 27, r. 260 i 397. 
4) Ib. 293 i 433. 5) Ks. Kujot opatowi temu odmawia wszelkich 
zasług, ob. Opactwo Pelpliński
, str. 250. 


...
>>>
- 189 - 


go l). Oprócz prywatnych starań, opaci wnieśli pro- 
śbę na synod wł. 1589 J". o ulgę w opłatach powo- 
łując się na ciężkie czasy i zniszczenie swy
h dóbr. 
W aktach biskupich znajdujemy dalej zapisane że 
Dawid !(ollarski opat oliwski, bęrląc w Włocł;vvku 
d. 23 stycz. 1590 r. przyrzekł biskupo,,'i dawuć co 
ruk zł. 300 2), a d. 9 sierpnia 159 J r. w Ciecho
illie 
złożył o tern urzędowne zapewnienie i zobowiazanie 3). 
Tak to opaci, pomimo chęci, ulegając stano
czej za- 
wsze \yoli, nigdy z prawa swego nie ustępującego 
bpa Rozdrażewskiego, czynili obietnice i nadsyłali 
ofiary 4). W 1". 1595 i 1596 pobierał je oficyał, lub 
kan. Stan. Zakrzewski, ustanowiony egzekutorem tych 
należności 5). Pieniądze zaś posyłano jezuitom do Po- 
znania, u któryth utrzymywano alumnów 6). Pro- 
boszcz norbertanek w Strzelnie, miał płacić rocznie 
zł. 200 7) i zapewne oddawał, bo nie czytamy o pro- 
wadzeniu z nim procesu. Był bliżej Włocławka, 
a dobra klasztoru stanowiły własność zakonnic: ła- 
twiej więc ulegano tam woli biskupa. 'V później- 
szych jednak czasach i Strzelno nie raz zalegało. Te 
drobne szczegóły, z akt pOJzerpnięte, dostatecznie 
przedstawiają, jak mało Sem. liczyć mogło na pomoc 
duchowieństwa zakonnego. 
Od r. 1598 należności Sen). dotyczące odbierali 
prowizorowie; oni też dłużników przed sąd konsy- 
storski pozy\vali. Zakonnicy jednak i potem starali 
się od nałożonych im opłat uwolnić, co im się nawet 
wiele razy udało, mianowicie podczas za bUl"z
ń wo- 
jennych, gdy Sem. było rozproszone, lub gdy nie wielu 


I) roi. 27 f. 532; Vol. 28 f. 175 i 17. 2) Vol. 28 f. 75: 
a) Yul. 28 f. 448. 4) Chcąc się uwolnić od opłat, w. r. 1593 .op,acl 
cysterscy prosili W swych postulatach S. KongregacYl zakonnlkow, 
aby mogli założyć dla siebie Seminuryum w BrunBb
rdze, lu
 Pl"zł" 
innem kolegium jezuickiem. Pozwolenie oti.zymah, lecz zyczen 
swych nie spełnili (rul. 30 f. 189). 5) rolo .11 f. 34, 62, i 66; 
Vol. 119,.f, 28, 37 i 50. 6) Należ?ości te przy
ozili zwykle do:- 
mownicy, albo domowi słudzy opatow, szlacbta, Jak np.. w r. 159a 
Łukasz GaHiIski od opata z Koronowa, TOłłlasz ZalE'skl od op:,ta 
z Pelplina. ,) Vol 221, f. lO!; Monu11I. h. D Wł. VII, 58 ad n.29.
>>>
- 190 


miało alumnów. Często też, dla nieurodzaju, zarazy, 
znacznych kontrybucyj na wojsko i potrzeby kraju, 
lub innych przyczyn, pozyski\vali zwolnienie od bi- 
skupów, lub S31ni się zwalniali. Tak czytamy, że 
kapituła w sierp. 1614 1". donosi bpowi Wawrz. Gem.. 
hickiemu, iż prowizorowie nic nie pozyskali od opa- 
tów, bo ci dotąd od płacenia na SelIl. byli uwolnie- 
ni. i dopiero od przyszłego roku składkę dawać ma- 
ją 1). Także w stycz. 1617 r. przesłała prośbę do 
bpa Wołuckiego o znaglenie opatów Koronowa i Pel- 
plina do wypłacenia zalegających składek, potrzebnych 
na prowadzoną wówczas budowę domu Sem. Szło to 
i biskupowi z oporem, o co oskarza zakonników w re- 
lacyi swej, f. 1621 przesłanej do Rzymu 2). Zalegał 
wtedy i proboszcz ze Strzelna, który po śmierci bpa 
Rozdrażewskiego, kilka lat składki nle dawał 3). Nie- 
regularne opłacanie składek nie rokowało Instytutowi 
pomyślnego leozwoju, co wyraził kler dyecezalny na 
synodzie 1620 r. i domagał Aię ofiar nie tylko z kla- 
sztorów, ale także z bogatszych beneficyów, na które 
żądał nałożenia opłaty ,vedłng taksy, jaką ustanowić 
należy 4). Ta Żal"}iwość kleru pokazuje, z jaką ra- 
dością przyjął on przeni
sienie Sem. z Poznania do 
stolicy dyecezyi. 
Niemniejsze trudności z opatami, jak poprzedni- 
cy jego, miał bp. Gniewosz. Przyby'vszy on do Gdań. 
ska, d. 8 stycznia 16ł6 r. na doniesienie ks. ,I ana 
Sofroniusza fiskalisa biskupiego, zapozwał przed sąd 
swój Leonarda Rembowskiego ( drugiego) opata i cały 
konwent pelpliński, oniewypłacenie pensyi dJ aSem. 
Stawili si
 cystersi Human i Jerzy Them, lecz za- 
miast pieniędzy przynieśli ekscepcYi niewła
ciwości 
sądu. .Biskup, opierając się na ustawach synodal- 
nych i dekrecie Soboru Tryd. 5), odrzucił ekscepcyę 
i pod karą klątwy ipso facto, w ciągu siedmiu 
dni należność wypłacić polecił. Tegoż dnia pozwany 
był w podobnej sprawie opat oliwski Aleksander K
.. 


.. 


I) Vol. 221, f. 27. ,) Monum. h. D Wł. VII, 66.. ił) Ib. 
r. 104. ł) Stat. syn. wł. str. 177. 5) ses. 25, c. 18 ref. 


" 


..
>>>
- 191 - 


Rowski, z całym konwentem. I ci wystąpili z takąż 
ekscepcyą i apelacyą, a biskup oboje odrzucił, i ró- 
wnież w ciągu siedmiu dni kazał należność wypłacić 
pod karą 'pi
Diężną dowo!ną 
 kl
twą 1). Zakonnicy 
uledz musIeh, bo z akt lile ,vldac, aby dalej spra wc 
przeciw nilll prowadzono. 'łvprawdzie nieco pl"zcdte
 
bp. Łubieński, stanowiąc Seul. dla niemców 'v Szo.. 
tlandzie, odjął dla niego włocławskiemu pensye od kla- 
sztorów pruskich: lec7. dopókąd Bem. w Szotlandzie 
nie miało dosyć alumnów, biskup Gniewosz część tych 
opłat przekazywał do Włocławka. Gdy zaś Sem. 
w Szotlandzie upadło, bp. Szaniawski pensye tJd opa- 
tów należne, powrócił znowu włocławskiemu, i z tern 
prawem (Jbj
li je kks. misyonarze. 
Jakich argumentów używali opaci dla uwolnie- 
nia się od opłaty na Sem., pokazuje dochowany w ar- 
chiwum kapituły list opata oliwskiego ks. łtlichała 
Antoniego Hackiego, bez daty, pisany do biskupa wł., 
zdaje się Stanisława Szembeka, lub poprzednika jego, 
Stan. Dąbskiego. Ze względu na niektóre szczegóły, 
w nim zawarte, cały podajemy w Dodatkach. 
Że w daJszym ciągu utrzymywały się opłaty od 
opatów, widać z pisma kapituły, w stycz. ł 730 r. wy- 
słanego do bpa Krysztofa Szembeka, aby zmusił opa- 
tów do oddania należności, na które dostała odpo- 
wiedź, że komisarz hyberny otrzyma polecenie, aby 
razem z podatkiem 11a. leźe wojskowe, pohrał od nich 
pensye służące Sem. O to samo kapituła w sierp. 
1762 pisała do bpa Dembowskiego i od siebie \vyzna- 
czyła kan. Wybickiego na egzekutora. Jakkolwiek 
więc z oporem i pewną trudnością, dawały jednak 
wspomniane klasztory naznaczone im opłaty na wspar- 
cie Sem. Odkąd zaś Gdańsk razem z wojewórtztwa- 
mi ziemi pruskiej odpadł pod panowanie kró1a pru- 
skiego, opłaty te całkiem ustały'). 
6) B i s k u p i dawać mieli 600 zł. r
cznie. z wła- 
snych swoich dochodów, do czego zobowIązał Ich sy- 
nod wł. 1568 1". Postanowiono tam nawet wy jedna- 


J) Vol. 38, f. 67. ') Monum. h. D. Wł. IX, 40.
>>>
- 192 


nie na to zatwierdzenia od Stolicy Apost. Nie ma 
jednak wzmianki o tern w dekrecie apostolskim, za- 
twierdzającym erekcYEi Sem. Po.waga wiEic tego po- 
stanowienia leży w przedsta\yieniu papieżowi usta\y 
w
pomnionego synodu 1). Ofiar
 tę pł
cili następni 
biskupi, lubo nie zawsze upominali się o nią prowi- 
zorowie. Wawrzyni ec Genlbicki, wychodząc stąd na 
stolicę prymasowską (1615), wyznaczył nadto zł. 200 
dla dyrektora Rem. z czynszów wsi Korabniki, co 
i nast
pców jego obowiązywać miało, jak mówi akt 
zatwierdzenia, dany przez kapitułEi w styczniu 1616 r. 
Nie czytamy jednak, aby późniejsi biskupi czuli się 
do tego obowiązanymi. 
7) P a w e ł W o ł u c k i bp. włocł. pOlnnożył do- 
chody Sem. zapisując mu testamentem zł. 7,000 z pro- 
centem 7 od sta, oraz zł. 2,000 dla Dlansyonarzy ka- 
tedry 2). Obie te sumy, zł. 9,000 wynoszące, razem 
się trzYlnały i stąd cZEisto figurują jako jedna, dla 
Sem. zapisana przez bpa Pawła, lub przez brata jego 
Filipa W ołuckiego kasztelana rawskiego, bo ten bEi- 
dąc spółegzekutorem testamentu biskupa, \vydał je 
(5 czer. 1626) i umieścił na wsiach Zacharz i Nowi- 
ny, powiatu łęczyckiego, należ ących do dóbr Będko- 
wo, własności brata swego Sebastyana W ołuckiego 
starosty rawskiego. Z tej przyczyny nie raz pisano, 
że zapisy powyżej wyrażone) ubezpieczone są na do- 
brach Będkowo. Procent (
zynił zł. 450 3). Akt wy- 
dania pieniędzy przez kapitułę, spisany in Vol. 223, 
f. 140, zaś akt urzEidowy zapisu, za pozwoleniem bpa 
Lipskiego zrobiony w Rawie fer. 5 post festum S. 
J acobi Ap. 1626 r., zlJstał wciągnięty do akt grodu 
łęczyckiego fer. 3 pridie festi S. Alexii 1669 l". 
Umieszczenie zapisu bpa Wołuckiego na dobrach 
brata jego okazało się wkrótce bardzo lliekorzystnem. 
Majątek bowiem był nie wielki, gdyż składał się z wio- 


J) Statuta syn. wł. str. 79 ,) Na pomniku bpa tego w )\:a- 
.. pUcy Najśw. Sakr. niegdyś będącym, dziś nieistuiejącym, między 
innen1i stało: "Seminario clericorum VII rnillia floren: in augmen- 
tom cenSU8 quotannis, donavit". 3) Vol. 224 f. 1064 Acta Oapit. Wł. 


... 


.. 


,
>>>
193 - 


ski Zac.hat.z i folwarku Nowiny, którycl1 posiadacze 
procentu, jak na owe czasy, dosyć wysokiego uisz- 
czać nie byli w możności. .Już r. 1631, a potem za- 
raz 1633 i 1634 spadkobiercy Sebastyana W ołuckie- 
go zalegali w wypłacie, narażając k:1pitułę na koszta 
procesów, prowadzonych w Ł
czycy, a SeTno na liczne 
straty, z przyczyny 
ieregularnej procentów ,vypłaty. 
W sprawie tak jasnej dłużnicy żadnej obrony nie 
Iuieli, oprócz odwlekania terluinów sądowych, lub 
niestawiania si
. na takowe, za co ZllO\VU, jako con- 
tumaces, klątwą często obkładani bywali. W r. 1664 
właścicielem dóbr tych był Franc. Remiszewski miecz- 
nik łęczycki. Gdy zalegał w wypłacie procentów od 
lat wielu, pozwany przez bpa Czal"toryskiego, udał 
si
 na drog
 pojednania i prośby, a potem litości; bi- 
skup, bacząc na zniszczenie kraju przez Szwedów, za 
12,000 zł. długu, do których procenty zaległe wzrosły, 
kazał szlachcicowi zapłacić tylko zł. 
,OOO, resztę da- 
rował. Ale i na to stać go nie było; 
apłacił więc 
zł. 2,500 w d. 20 sierp. t. r., resztę ohiecując wypła- 
cić po żniwach na ś. 
fateusl, pod przepadkiem już 
danych . pieni ędzy i unieważnieniem uczynionej mu 
laski. PrzYl.zekł nadto regularnie nadal wypłacać pro- 
centy, aby nie doszedł do długu znacznego. 
linlo to 
i później nie obyło się bez przymusu sądowego. Bi- 
skup nie mogąc sobie dać rady z nieszczęsnym dłu- 
żnikiem, w sierp. 1671 r. zlecił kapitule staranie 
o odzyskanie nowo powstałych zaległości. Posłano 
wi
c delegatów do pani Remiszewskiej, i posługując 
się praktyczną zasadą, że "od złego dłużnika i ple,,:y 
biorą", wzi
to coś, reszt
 jej darowano. WprawdzIe 
czasy to były dla wszystkich ciężkie i w klęski obfite: 
tej samej biedy doświadczała i kapituła, której fundu- 
sze najwięcej w procentach i dziesięcinach leżały: wo- 
lała jednak sama ponosić krzywdę, niż biednych 
swych dłużników bez miłosierdzia i litości. zostawiać. 
Tracąc procent tak znaczny, Sem. wIelką krzy- 
wdę ponosiło. Gdy więc zno\vU wypłata z dóbr Za- 
charz zalegała, kapituła w sierp. 1682 r: .domagała 
si
 od bpa l\Iadalińskiego, aby od właścIcIela dóbr 
13
>>>
- 194 - 


... 


tych, chorążego brzeskiego, wydostał dług znaczny, 
bo procent ud \vojen szwedzkich zalegający. Biskup 
jednak nie śmiał procesować szlachcica i och
gał się; 
w końcu, nalegany przez kapitułę 1687 r., ex cel.tis 
et rationabilibus causis, złoźył to na kapitułę, która 
prowadzenie sprawy zleciła prowizorowi Sem. kan
 
Albinowskiemu. Odtąd też zwykle prowizorowie zaj- 
mowali się windykowaniem funduszów Sem. W pro- 
cesie o procenty z Zacharza zapadły ,wJroki 1689, 
1690, 1701 i 1718 l.. pod karami zwyczajnemi. Osta- 
tni wyrok ingroso\vano do akt grodu łęczyckiego 
sab. post festum SS. Trium R.egum 1719 r. Sądo- 
\vnie pokonaąi ówcześni właściciele Zachal
za, Jan 
i Maryanna Swidzińscy, zawarli dobrowolną ugodę 
z Janem Władysławem Nieszczewskim kanon. kijow- 
skiem, plenipotentem Konstantego Szaniawskiego bpa 
wło0ł., w Piotrkowie feria 3 ante festum S. CasimiI.i 
17 ł 9 r., potwierdzoną aktem trybunału piotrkowskiego 
ferla 6 ante idem festum, mocą której, za procent, 
blisko przez lat 20 nie wypłacany, zobowiązali się 
w terminie tam wskazanym, zapłacić zł. 3,000, a po- 
ten} curocznie płacić zgodnie z zapisem po 7%. Gdy 
jednak i później znowu przez lat blisko 10 nic nie da- 
\vali, i za to do trybunału pozwanymi być mieli, wy- 
znaczeni przez biskupa, ks. Weber prefekt Sem. i ks. 
Gralewski senior lllansyonarzy katedralnych, odebrali 
małą jakąś sąlnę, którą nawet za dłużników z wła- 
snych fun(luszów zal'łacił pełen litości bp. Krysztof 
Szembek, i za wszystkie zaległości pokwito\\'ali panią 
Maryannę Świdzińską, w Włocławku dnia fi maja 
173
 r., pod zag)eożeniem odwołania uczynionej jej 
łasl,i, jeśli kiedy w przyszłości nie odda znowu ro- 
cznego pr:,centu. Obostrzenie to i groźba, podobnie 
jak wszystkie poprzednie, nie odniosły skutku i zaraz 
w następnyul roku procentu nie wypłacono i nie wy- 
płacano go pl.zez lat 27. Po wielu staraniach i zacho- 
dach, udało się wreszcie bpo"9i Sebastyanowi Dembow- 
skiemu, aktem w Płocku spisanym d. 29 sierp. 1757 r., 
zapisy bpa W oluckiego przenie
ć z dóbr Zacbarz i No- 
wiuJ, na dobra nieco odpowiedniejsze, Będków i Pra- 


... 


,
>>>
- 195- 


szki, pod któremi odtąd sumy te figurują. Lecz i tu 
zawodu doznano. Kapituła, 
muszona pilnować fundu.. 
szów Sem., rozpoczęła proces kosztowny, ale już celClll 
wydobycia obu sum zapisowych, to jest, złp" 7,000 
dla Sem. i zł. 2,000 dla mansyonarzy. Ohiedwie bo- 
wiem te sumy, razem złączone, jako zł. 9,000 na do
 
brach Będkó\v i 
l:aszki, przez nieuwagę i pOlnyłkę, 
z tytułem \vłaSnOscl dla mansyonarzy były zapisane 
i wreszcie z tymże tytułeln spłacone, przeszły do Ban- 
ku królestwa w Warszawie na procent 4%' mały, ale 
pe\\rny. Kapituła odbierała go i używała, nic nie da- 
jąc Sem., dla po\vrócenia sobie wydatków na proces 
wyłożonych, na co pozwolił jej bp. Koźmian. Dopiel"O 
bp. Tomaszewski, w r. 1840 odbywając wizytę kano- 
niczną katedry i Sem., polecił od sumy 7,000 zł. pła- 
cić procent Sem., z zatrzymaniem dla kapituły zł. 10 
rocznie, pro protectione et conservatione. Pierwszy 
rok wypłaty był 1840-41. W r. 1866 kapitał zapi- 
sany przeszedł do ogólnych funduszów duchowieństwa, 
zachowanych w Skarbie Państwa. 
8) 1\1 a c i ej Ł u b i e ń s k i, biskup wł., założy- 
,vszy \V. r. 1634 dla dyecezyi pomorskiej Sem. w Szo- 
Uandzie pod Gdańskiem 1), nadał mu procent od sumy 
zł. pruskich 3,000, czyli 6,000 zł. polskich, jak na 
innem miejscu powiejziano. Kapitał zabezpieczył na 
dobra.ch magistratu In. Gdańska, aktem obligacyjnym 
30 maja 1637 r., Semillaryum zaś przekazanej aktelD 
zdziałanym 15 marca 1640 r. Zapis ten, na prośbę 
ks. Wyszyńskiego prefekta Sem. włocł., kapituła dnia 
21 marca 1737 r. pl.zyjeła i ingl"OSowała do akt swo- 
ich, aby stąd wydawa
e wypisy urzędowe, 3łuźyć 
mogły za dowód do procesów z magistratem gdań- 
skim o wypłatę procentu. Jest w jej aktach Vol. 
204, fol. 557. . 
Zapisana suma zł. 3,000 przy.znaną zo
ta!a .bl- 
SkUpOlU włoeł., jako wynagrodzenie za dZleSU
C]ny 
z ziemi Lęborskiej (Lauenbarg). i Bytowskiej w. Pru- 
sach. Po upadku Sem. gdańskIego, procent poblernło 


I) Statuta syn. wł. st... 214. O Bem. gda.łlskiem ob. niżej.
>>>
- 196 


... 


Sem. włocł. po 5%' potem tylko 30/0. W r. 1732 
magistrat Gdańska odluówił wypłaty, domagając sie 
}l"zedstawienia sobie zapisu w oryginale.. I(api tuł
 
aktu tego odszukać nie mogła; za wpływem jednak 
i staraniem bpa Stan. Grab()\,vskiego, 1740 r. zaczęto 
znowu procent \vypłacać, ale tylko 157 zł. rocznie, 
zatem mniej nil po 3%, potem dawauo 150 złotych, 
a w końcu zł. 105, i to z trudnością. 
Akt obligacyi magistratu Gdańska, lubo musiał 
być złożony w kapitularzu, nie odvaleziony przecież, 
zapewne więc zaginął, tak dalece, że po upływie pe- 
\vnego czasu, sama kapituła nie wiedziała, z jakiego 
tytułu ma prawo doma.gać się tego procentu. W m. 
sierp. 1771 l". zrobiono ścisłe poszukiwanie, aby osta- 
tecznie zgubę odszukać. Z jakiejś noty między pa- 
pierami odnalelionej, wyrozumiano, że pierwotna sUUJa 
\vynosiła ] ,000 talarów i pochodziła od książąt po- 
Inorskich, a bp. Łubieński umieścił ją na dobrach ka- 
melaryi gdańskiej, bp. zaś Szaniawski przeznaczył na 
powiększenie funduszu Sem. wlocł. Odtąd kapituła 
procent ten zapisy\vać. poleciła do dochodów Sem. 
i do jego rachunków. Gdy znowu wkrótce potrzeba 
się było upomnieć u ma.gistratu o wypłat
 zaległego 
procentu, kapitula 21 lipca 177R r. odniosła si
 do 
bI,a Ostrowskiego, a by si
 tą sprawą zajął. 
W podobny sposób dzieje zapisu tego opisuje 
bp. RybiiISki \v liście do ks. Hastko\vskiego kan. UIC- 
tróp. l\vo"Tskicgo i oficyała gduńskiego, d. 12 grud. 
1795 r., w którym imieniem swojern i kapituły upo- 
ważnia go do odbioru procentu. Powiada tam, że bp. 
Łubieński łącznie z kapitułą zapisał zł. 3,000 na do- 
brach nliasta Gdańska, d. 30 maja ł 637 r., a bp. Sza- 
niawski, za zgodą kapituły, 30 grud. 1719 r. procent 
od nich przekazał na użytek Senl. wł. Za pis orygi- 
nalny, (
zyli obligacya m. Gdańska, dana 15 nlarca 
1740 r. (powtórnie), gdzieś zaginęła: chce więc, aby 
kan. Bast.ko\vski wyjednał nowy akt od magistratu, 
lub spłacenie kapitału. Pobudzony tern magistrat, 
raz jeszcze upomniał się o oryginał swej obligacyi, 
a gdy go nie odnaleziono, za zgodą kamery kwidzyń- 


.. 


...
>>>
- 197 


ski ej (Marienweder) z d. 21 marca 1800 r., działa- 
jącej w myśl dekretu Najwyższego Dyrektora w Ber- 
linie, z d. 20. lut. t; r., w pismach publ!cznych ogło- 
szono o zgubIe. "krótce potem, 30 kWlet., magistrat 
\vydał no
"ą obligacYę, w której wyraził, że z prze- 
kazu bpa Macieja Łubieńskiego, dłużny jest Sem. 
włocI. sumę zł. 3,000 czyli 750 talarów, od której 
obowiązany płacić roczny procent po 3 1 / 2 %, to jest 
26 tal. 22 gr. i 9 denarów pruskich i płacić go be- 
dzie od 15 marca 180 l r.; gdyby zaś do oddania k
- 
pitału przyjść miało, kapituła wiuna go wypowie- 
dzieć na pół roku \vcześniej. 1',yle sprawiły starania 
i wpływy bpa Rybińskiego. 
1imo zobowiązania, od 
]". ] 802 GdańRk wcale procentu nie płacił, korzystając 
z okoliczności czasu, w którym wymiar spra wiedli- 
w?ści dla duchowieństwa katolickiego był utrudniony 
i nieskory. Z tego to powodu do r. 18 ł 7 z sum i za- 
legających procentów, w kamelaryach miast Gdańska 
i Torunia, urosł dla Sem. wł. kapitał 26,562 zł. i gr. 
15. Za rządu królestwa kapituła, używszy pośredni- 
ctwa konsystorza wlocł., w d. 13 lutego I 
 17 1". wy- 
słała przedstawienie do Komisarza Obwodu kujawskie- 
go, wykazując pretensye Sem. do byłego rządu prus- 
kiego, a mianowicie, że kaD)elarya gdańska w pła- 
ceniu procentów zalega od r. 1802, toruńska od 1". 
1806, a opaci od czasu odpadnięcia stron tyoh do Pań- 
stwa pruskiego. Oczywiście, przedstawienie to skutku 
żadnego nie osiągnęło. Znowu w r. 1821 Sem. o to 
samo odniosło się do Komisyi wojewódzkiej kujaw- 
skiej, na co 21 marca t. r., za zwrotem dołączonych 
do swej prośby dowodów, otrzymało odpowiedź, że 
w sprawie tej Komisya pośredniczyć nie może,. "bo 
si
 nie kwalifikuje do zalikwid"owania i stosownIe do 
konwencyi berlińskiej z dnia 10/22 maja 18 ł 9 r. wła
- 
ciciele o podobne pretensye sami reklamacye czynIć 
są obowiązani". Później nieco pos
ł,}o nowe przedsta- 
\vienie do Komisyi Rząd. Wyznań ReI. i Ośw. Pu
l., 
która za wiązała korespond ellcyę z rządem pruskIm, 
uwieńczoną tym skutkieol, że dopiero lS44 r. przy- 
najmniej cz
ść należności Sem. wypłacono.
>>>
- 198 - 


Drugi zapis bpa Łubieńskiego dla Sem. gdań- 
skiego w Szotlandzie, uczyniony był razem z funda- 
cyą muzyki katedralnej, 3 stycz. 1641 r. i obejmował 
zł. pol. 600, albo pruskich 300, które corocznie przez 
kapitułę z dochodów Rtolceluberga miały być wypła- 
cane 1). Po klęskach wojennych, jakim dobra kapi- 
tulne uległy. bp. Sarnowski w r. 1679 zmniejszył ka- 
pitule tę opłatę do zł. 500; tyleż płaciła za bpa Ma- 
dalińskiego w r. 1689. W rachunkach z r. 1679 po- 
\viedzial1o wprawdzie, że ze Stolcemberga \vypłacono 
na Sem. zł. 500 bonae monetae, seu 833 fi. gr. 10 
eurrentis monetae, ale to zapewne z dw6ch lat. Sem. 
\,,1. i tę sumę otrzymało przekazem od bpa Sarnow- 
skiego. Pieuiądze wypłacał prokurator kapituły, po 
które udawał si
 do niego prefekt Sem. zaraz po 
'frzech Królach i to o godzinie 6 rano, bo wtedy 
zwykł był prokurator czynności swe załatwiać. Gdy 
na początku XVIII w. dobra Stolcemberg przechodem 
wojsk zniRz
zone zORtały i nic prawie nie przynosiły, 
prefekt po kilkakrotnem upominaniu się, za lata 1734 
do 1737 nic nie dostał, za r. 1738 odebrał tylko 250 
tynfów, a za 1739 w kilku ratach 626 tynfów; za lata 
1740-42 zaledwie w połowie zapłacono, to jest 750 
tynfów. W ogóle jednak, kapituła starała się na- 
leżność opłacać, dla tego w stycz. 1764 r. zapisano, 
że z tytułu Stolcemberga płaci się na Sem. zł. prus- 
kich 300, lub polskich 600. Wypłacono je ostatni raz 
w r. 177 j, bo pdtąd StolceDlberg dostał się pod rząd 
pruski i nic już nie oddawano. 
9) Bonawentura (Dobrogost) 
Iadaliński 
bp. \vłocł. oznajmił kapitule w m. sierp. ] 688 r., że 
przeznacza zł. 5,000 na Sem. i te pragnie umieścić na 
dobrach ziemskich, aby czyniły rocznego dochodu 
\v procencie zł. 250. Kapituła 26 sierp. za ofiar
 po.. 
dziękowała, prosząc razem, aby biskup pieniądze te 
sam zapisał na dobrach pewnych i do odbierania pro- 
centó\v naznaczył w akcie prowizorów Sem. Stało 
się jednak, że kapitule wydział ten pl.zypadł, i kapi- 


.' 


I) Organy, Śpiew i muzyka w kośc. katedr. wIo ci. str. 266. 


,
>>>
- 199 - 


tał ofiarowany zapisała aktem zdziałanym w gl-odzie 
brzeskim feria 6 
nte fes. Ss. Fabiani et Sebast. l\fm. 
1692 1". na dobrach Poczałkowo i Słomków. Pl-ocellt 
miał czynić 350 zł., z których 250 dla Rem., a sto 
dla kapituły pro protectione, sen pro tuendis iuribus 
et vindicatione, \v razie potrzeby. Dobra te leżą nie 
bardzo daleko od 'Vłocławka, i były wtedy własnoś- 
cią Gzieborskiego starosty dobrzyńskiego. Akt spi- 
sali delegaci kapituły kan. Szembek i Żakowski. 
W następnym zaś roku sumę wspomnioną przeniesio- 
no na dobra Łowiczek, do czego użyto kan. Bogu- 
sła wskiego i Kuczkowskiego. Znowu r. 1718 feria 6 
in crastino festi Nativit. BJ\'IV. dostała sie na dobra 
Więcławice, Świątkowi
e i Zakrzewiec, JÓzefa Kret- 
kowskiego kasztelana kuwalskiego własne. Procent 
odbierała kapituła, który jednak czas jakiś nieregu- 
larnie wypłacano, albowiem w r. 1725 i 1728 prowa- 
dzila proces, a J". 1732 w dobro,volnej ugodzie część 
tylko odebrała. Znajdujemy też wznawiane procesy 
w r. 1738, 41 i 47, a prowadziła je kapituła, zaś 
\V r. 1761 egzekucyę prefektowi Sem. zostawiła. Tak 
samo 'v r. 1767, w którym tenże zamierzył na\vet 
wypowiedzieć spłacenie' kapitału. W r. 1779 same 
procenty zaległe przechodziły wysoklJŚĆ kapitału. Na 
mocy więc wyroku trybunału piotrkowskiego, osa- 
dzono tam dzierzawce 1780 r. Po r. 1796 ustano- 
.: 
wiono dóbr tych hipotekę i mylnie kapitał zł. 5,000 
zapisano dla kapituły, a zł. 1,000 dla Sem., gdyż na- 
leżało napisać przeciwnie. Kapituła jednak postarała 
się o zrobienie urzędowej poprawki. Następnie SUU1Y 
. te przeniesiono na dobra Sczkowo, po 1". ł 825
 lu
o 
\vtedy już procent z Więcławic regularnie dochodzIł, 
w ilości 250 zł. rocznie. Zapis ten sumy bpa ]\{ada- 
lińskiego jest w odpisie Vol. 204, fol. 428. 'V r. 1866 
kapitał z procentami do kasy Państwa przelany. 
10) Kr,ysztof Antoni Sz.embek bp. włocł., 
aktem spisanym w Włocła,vku d. 2 ł czerwca 1739. r. 
zapisał rzł. 800 z dochodów browaru w Szotlandzle! 
na sześciu konwiktorów, uczących się tamże. filozofii 
i teologii, z zamiarem wstąpienia do Sem. Zap19, wraz
>>>
- 200 - 


z innemi tegoż biskupa fundacyami, zatwierdził pap. 
Benedykt XIV, d. 3 marca 1742 r. 1). Z zapisu tego 
pO
l.ednio tylko korzystało Sem., gdyż legat pobie- 
rała szkoła szotlandzka. Ze zniesieniem zakonu je- 
zuitów, a raczej z przejś
iem Pomorza do Państwa 
pruskiego, ustały opłaty i szkoły. 
11) Ogrody, role i pola, lubo niewielkie, 
posiadało Sem., a także mj8yonarze miej sco,vi. 
Już bp. Karnkowski w r. 1580 od wikaryuszów 
nabył dla Sem. ogl.ód, dając im dom po kan. Janie 
Wilkowskim, który oni zaraz wydzierzawili mieszcza- 
ninowi 
Iarcinowi Głąb, i akt zamiany zapisali w księ- 
dze swych posiedzeń d. 23 siel.p. 1583 r. Ogród ten 
był w pobliżu _ kościółka ś. Witalisa, przy którym 
miało stać Sem. Co si
 następnie z ogrodem tym 
stało, uie wiemy. 
Gdy znowu za bpa Wołuckiego stawiano dom 
na Sem., nie przepomniano o ogrodzie. W tedy bowieol 
kapituła (w sierp. 1618 r.) wyznaczyła sufI". 
Iiaskow- 
ski ego i kan. Kościeskiego, prowizorów, do zakupie- 
nia ogrodu dla Sem. 2). Czy polecenia tego dopeł- 
niono, ,vątpić należy: albowiem w kilka lat potem 
(w siel.p. 1624), kapituła pisząc do bpa Lipskiego, na- 
rzeka że Sem. nie ma ogrodu na warzywo, a tego 
na targu często dostać nie można 3). Zapewne wi
c 
wtedy jeszcze Sem. ogrodu nie miało; gdyż po- 
stawione na miejscu zewsząd otoczonem domami ka- 
noników, wikaryuszów i mansyouarzy, nie mogło po- 
zyskać plRcu na - założenie takowego. Dopiero gdy 
po wojnach szwedzkich wiele funduszów ko
cielnych 
przepadło i liczba klei-u katedralnego znacznie zma- 
lała, a po spalonych przez szwedów lub upadłych 
starych donlach, pozostały puste i wolne place: z tych 
można już było urządzić ogród, chociaż nie wielki. 
Dla tego bp. Szaniawski przy nowej erekcyi, powię- 
kszając dom seminaryjski, własnym kosztem posku- 


I) Akt ten w ksią2ce: Organy, śpiew i muzyka etc. str. 248, 
.... i odl)is in Vol. 235, f. 673. 2) Vol. 221, f. 183. 3) Vol. 223, 
fol. 106. 


,
>>>
- 201 - 


pował place, z których powstał ogród, niewielki je- 
dnak i niedostateczny. Na ogród ten zabrano mały 
ogródek należący do prebendy Bratkowskiego, za 
zgodą kapituły, daną 10 mal'ca 1720 r., pozostawia- 
jąc prebelldarzo,""i sam donl. Nadto, zakupiono dwa 
place sąsiednie, jeden od ks. Bartłomieja Paworskie- 
go proboszcza szpitala śWitalisa, za który dano mu 
ogród z \nn
j strony szpitala położony, od mieszczan 
kupiony i drugi plac z domkiem od mansyonarzy ka- 
tedrahlych dla Sem. nabyty, za ten znowu dał im 
biskup cI wa małe ogrody, za t
 mże szpitalem leżące, 
ró\vnież od mieszczan przez siebie' kupione. Zezwo- 
lenie kapituły na te zamiany, oraz akt przekazu ogro- 
dów szpitalnego i mansyonarskiego na rzecz Sem., 
d. 10 i I J marca 1720 r., spisano w konsystorzu włocI. 
l\IieIi też wikaryusze niedaleko Sem. plac dogodny na 
ogród, o którego nabycie już suf. .Albinowski 1698 r., 
jako pro\vizor Sem., czynił starania: i ten pozyskał 
bp. Szaniawski przez zamian
, dając im' inny j:tkiś 
ogród semiuaryjski, z dopłatą stu tynfów 1). Zamiany 
te i nabytki dokonał biskup własnym kosztem. Po- 
\vstał z nich ogród nie wielki, jednak dIn ówczesnego 
Sem. na warzywo zupełnie wystarczający. U porząd- 
kowali go misyonarze na jesieni 1723 r., wytknęli 
trzy ścieżki przez długość i pięć przez jego szerokość, 
a nadto posadzili około 200 drzew owocowych. Na- 
st
pnie dopiero 1808 i 1809 1"., W miejsce starych 
nowe drzewa dosadzono. Z owoców był niekiedy mały 
dochód, który zapisywano w rachunkach od r. 1786. 
Głównie zaś ogród cały służył na użytek domu, dla 
tego część jego obsadzono chmielem (1769), bo na 
miejscu warzono i wyrabiano piwo. W l". 1825 jed
ę 
część ogrodu na chmiel i warzywo, drugą na pastwI- 
sko obrócono; następnie chmielem obsadzono płoty 
i ulice ogrodu reszte warzywem; na drzewa zaś mało 
zwracano uwagi. T;k było do r. 1866: odtąd bowi
m 
piwa nie wyrabiano i do stołu nie dawano, WIęC 
i uprawa chn)ielu zaniedbaną została. Dopiero 1872 ł". 


J) Z akt XX. \Vikal'Yuszów.
>>>
- 202 - 


. 


.... 


zaczeto nieco wiece j . za J .mować sie drzewami owoco- 

 c c 
wemi. Główną ulicę ogrodu obsadzono no\vemi, ko- 
sztem jednego z p1.ofesorów; następnie ks. 
Jikołaj 

Iachowiak, proboszcz poprzednio \v Osięcinach, pó- 
źniej w Zagórowie, znawca i miłośnik ogrodownict\ya, 
dostarczył w r. 1876 przeszło 200. a w trzy lata po- 
tem sto drzewek O\vocowych, z których jednak wiele 
si
 nie utrzymało dla braku potrzebnej opieki. O czem 
., . . . 
nlzeJ Jeszcze powiemy. 
12) Ks. Sebastyan I(omecki, prałat kan- 
clerz katedry, aktem spisanym w konsystorzu wł. 22 
k\viet. 1721 r. darował misyonarzom posesyę, która 
lubo tylko ich własność st.anowić miała, wkrótce prze- 
cież pomnożyła fundusz Sem. Był to folwark, jak go 
nazywano, a raczej średniej miary luiejska posesya, 
z dworkiem drewuianYln, browarem, sadzawką i pla- 
cem; położona wzdłuż ulicy Łęgskiej, od placów śpi- 
chernych w mieście i dalej za miasto, na szerokość 
zaś od ogrodów niegdy Orzechowskiego i Czaryłow- 
skiego do ogrodu Swierhowiczów. Za to każdego 
tygodnia obowiązani byli profesorowie odprawiać je- 
dnę mszą ś. czytaną za benefaktora, czyli mszy 52 
rocznie. Posesya ta, łącznie z pobliskim śpicbrzem, 
należała niegdyś do Stanisława.i Emerencyanny muł- 
żonków Piaseckich, mieszczan włocł., a gdy ci bezpo- 
tomnie zmarli i testamentu nie zostawili, własnoHć 
ich, zwana odtąd Piasecczyzn!\, przeszła do skarbu 
ówczesnego bpa - Floriana Czartoryskiego. jako pana 
Włocławka. Otaksowltnie jej zapisane in actis iudicii 
advocatialis \Vladislaviae, feria 3 ante festum S. Jo- 
seph 1664 a. Biskup zaś całą tę posesYę ze spich- 
rzem przekazał kapitule, aktem sporządzonym przed 
notaryuszem apostolskim ks. Stan. Zienkiewiczem d. 18 
grudnia 1673 f. Kapituła znowu, wyłączywszy spichrz, 
spl'zedała ją kall. Konstantemu Józefowi Zielińskie- 
mu, aktem spisanym w konsystorzu wł. 3 września 
1677 1". 1). Ten \vkr6tce własność nabytą odstąpił 
kan. Janowi Komeckiemu, po którym mocą spadku 


I) Vol. 125 f. 52, Acta Cap. TVł. 


,
>>>
. 


- 203 - 


dostała sifi bratu j ego, a następnie synowi tegoż ks. 
S.ebastyanowi Komeckiemu prałato\vi katedry: lecz 
nIedługo był on panem folwarku tego
 mającego już 
i własny browar, nowo ,vystawiollY: na zaspokojenie 
bo\viem pretensyj sp3dko"rych w rodzinie l{omeckicb, 
dano go Maryannie Zielińskiej. Tymczasem wkrótce, 
tenże prałat Komecki, pragnąc zrobić ofiarę jaką mi- 
s
ronarzom, za naj odpowiedniejsze uznał, obdarować 
ich wspomnianą posiadłością, którą w tym celu odku- 
pił od Zielińskiej, aktem in iudiciis ad 
oeatialibus 
Wlad. feria 5 post Dom. Oculi 1721 a. i zaraz prze- 
kazał misyonarzom, z obowiązkiem jak wyżej. Aby 
zaś w przyszłości spokoj nie 7.a \vsze D1isyonarze po... 
. sia dłości tej używać mogli, bez żadnych pretensyj ze 
strony rodziny Komeckich, brat prałata Sebastyana, 
fI an Kom ecki sedzia kO,",7alski, zrzekł sie wszel- 
c c 
kich praw do niej, pisr.nem własnoręcznem, 3 marca 
ł 726 r. 1). lUisy(}narze powiększyli folwark, dokupiw.. 
szy za 800 tynfów sąsiednie dwa place, sięgające 
do 
amej "Visły, na których poprzednio były spichrze; 
jeden plac nabyli od braci Grzegorza i Baltazara Cze- 
chowskich (akteol w Włocła\vku 7 \\TZe
. 1721), drugi 
od Józefa Bronowskiego pisarza nliejskiego (aktem 
tamże 7 wrześ. ] 725 r.) 2). 
Posiadłość dopiero opisaną uważali misyonarze 
za niedogodną dla siebie do gospodarowania i nadzoru, 
jaku w illnej i nieco odległej stronie miasta położolłą, 
dla tego zamienili ją na posesy
 przy ogrodzie semi- 
naryjskim, ciągnącą się od ulicy Brzeskiej i cegielni 
biskupiej do rzeki Zgłowiączki. Przejęli ją od Ka- 
rola i Wikturyi z Sopolińskich małż. Gomlickich, któ: 
rym odstępując swój folwark Piasec(
zyznę,. do!ożyh 
sto dukatów, czyli 1,800 zł. -Akt ZamH\UY tej spisany 
w Włocła\vku 16 wrześ. 1777 r.; pieniądze zaś na 
o 
mieli od prałata Bratosze\vskiego, który wtedy zapI- 


I) Między dwóch synów, Jan:, i ks. Seba8tyaua
 ojciec ich 
podzielił majątek \'V ttn sposóh, 
e Janowi dał WIeś Kłóbkę, 
(Kłobia minor), a ks. Sebastyanowi wieś Modliborzyce i folwark 
w 'Vłocławku, O którym tu mowa. ') Dziś to własnoś6 Bosaków. 


.
>>>
. 


- 204 


sał im zł. 2,000 i \vszystkie na ten cel wypotrzebo- 
wali, gdyż ogrodzenie nabytego placu i przerobienie 
gorzelni na browar, kosztowało ich zł. 200. Gdy na- 
stępnie w r. 1824 przez plac ten, z ogrodem Seln. 
już połączony i do niego wcielony, rnagistrat 111iasta 
przeprow3dził ulicę, Gęsią nazwaną, \viele zielui ze 
s\vej posesyi misyonarze utracili, bez żadnego od 
miasta wynagrudzenia. Cała ulica Gęsia z posesyi 
misyonarskiej po\vstała. \Vizyta biskupia z 1". 1840, 
mały ka\vałek ogrodu przyznaje 8e1D" zuŁi folwark 
z ogrodem, dOlllenł, spichrze}n, browarenl i chlc\vami, 
aź do rzeki Zgłowiączki, misyonarzom i te szczegó- 
lowo opisuje. Dotąd dom w ogrodzie stojący \v po- 
bliżu śpichrza, folwarkiem nazy\vają; bro\var i chlewy · 
zniesione. Cała pl}sesya z ogrodem 8em. złączona, 
. jedn
 całość stano\vi, a granic obojga niepodobna 
dziś dokładnie wykreślić. 
]3) Lud
ik Bratoszewski, prałat kautor 
,,-ł., d. 28 maja 1777 1". dał nlisyonarzo1I1 zł. 2,000, 
aby wiecznenli czasy corocznie odpra\viali za niego 
cztery msze ś., co k\vartał jednę, i cndziennie po run- 
nych pacierzach, odmawiali z alumnami ps. De pro- 
fundis cum oratione, za jego duszę. Pieniędzy tych 
użyli lllisyonarze, jak \vyżej po\viedziano, pacierze 
dotąd aluDlui odmawiają. 
14) Ostatni nabytek terytoryaJny dla Sem. sta- 
nowi dworek czyli kur y a k a. n o n i c k a, numerem 
miejskim 353 oZlJaczona, tak bliska, że placem swoim 
"'chodziła ,,' ogród seminaryjski; sk:
dinąd \vartości 
wcale nie \vielkiej. Ukazem 1865 1". przeszła na skarb 
Państwa i przeznaczollą była na sprzedaż, coby Sem. 
postawiło w bardzo niekorzystnem położeniu. \Vidząc 
to prefekt ks. Płoszczyiu;ki, już 28 maja 1867 r. \vy- 
stąpił do bpa 
Iarszewskiego z pro8hą o \vyjcdnanie 
przyłączenia jej do Sem.: biskup jednak, t1\vażając 
Aprawę tę za przedwczesną, odłożył na później. Ten- 
że regens wystąpił po\vtórnie I a mnja J 871 ł-. Z przed- 
stawieniem do Administl.atora dyecezyi. a ten do AIi- 
nistra Spra\v \VewD. 27 listop. t. l". Starania usill1
 
prefekta i profesorów Bpra\viły, że ministerium fillan- 


, 


'lo'
>>>
205 - 


sów kuryę wspomnioną odstąpiło dla Sem. d. 15/27 
maja 1872 r., a 
Iinister Spraw Wewn. 12/24 czerwca 
zawiadomił o tern ówczesnego Admini8tratora dyecezyi. 
Prezydent miasta, Włodzim. Dobrowolski, wyznaczony 
do oddania posesyi tej na rzecz Sern., czynności swej 
dopełnił d. 26 lipca I 
72 r. Ogród i plac, małej prze- 
strzeni, zostały zarHZ włączone do ogrodu Sem., domek 
naprzód użyty na pomieszczenie książek z klasztorów 
zwiezionych, poterrl wyrestaurowany w r. ] 889, służył 
na mieszkanie profesorów, następuie nie miał stałego 
przeznaczenia, wreszcie od ł-. 1904 w połowie zajęty na 
infirmery
 kleryków, w drugiej na pokoje gościnne; 
w rzeczy\vistości zaś, juko stary i znacznej reparacyi 
,vymagujący,3 przytem w ogrodzie na uboczu stojący, 
do ]-ozebrania najodpowieduiejszy. Plac za to tej 
kuryi wielce przydał si
 Sem., gdyż uwolnił je od nie- 
właściwego sąsiedztwa posiadacza świeckiego, posesyę 
instytutu doskonale uzupełnia i wyrównywa; cz
ść jego 
\vłączona do ogrodu (na niej studnia \viercona), część 
też na drugi vvirydarz dla alumnów przeznaczona 
(1902 1..). 
W ten-to sposób zaokrągloną została posesya 
Sem. i zlały się w cało
ć niewielkie place obrócone na 
ogród: nie jest on duży, ale na potrzeby domu prawie 
wystarcza, przynosi \vięc \vielką usług
 kuchni i wy- 
godę klerowi. Długo staj zaniedbany, gdyż dawniej- 
szych prefektów głó\vnem staraniem bylo osiągnięcie 
korzyści z gospodarstwa rolnego. Do 1-. ł82
 cz
ść 
ogrodu przy saJnym dor.ou semiuaryjskim miała zale- 
d\vie kilka drze\v nieu1"odzajnych i kilka lip za a1- 
tan
 służących; 
rodko\va zaś \vcale drzew nie posia- 
dała, upra\viana po ,viejsku, przez miejsco\vą gospo- 
dYl1it;. DUlO też ziemi zostawiano na pastwisko, a po- 
tem i lU' chu]icluik dla browaru. Część dalsza ogro- 
du, ku rzece ZgłowiąClce , bJła \vpra\vdzie obsadzona 
drzo\vuDli przez braciszka misyonarskiego \V ojciecha 
'Varłasie\vicza. (1816), lecz po jego \vyjHciu, opuszczo- 
na i zaniedbana, zupełnie zdziczała. Gdy \vięc \v m. 
Juarcu 1828 1". prefekt ks. Róiycki, \vyjechał do Ka- 
lisza, \vioząc bpo\vi Koźllliano\\?i kleryków na 
wi
-
>>>
- 206 - 


ceni a, 
a namową i pobudką kapituły, dwaj profeso- 
rowie, ks. Płoszczyński i Drągowski, wziąwszy ludzi 
do pomocy, uporządkowali ogród środkowy, \v któ- 
rym Po\vytykali ulice, posadzili drzewa i krzewy owo- 
co,ve, czelD miłą sprawili nie8podziank
 po trzech ty- 
godniach przybyłemu prcfekto\vi, fi nadto odebrali 
podzi
kowa.nie do kapItuły i biskupa, dawno na to 
nalegającego, aby nporząrłkowano ogród, i otworzono 
go dla klerykó\v do codziennych przechadzek l). Na- 
j
to przytem ogrodnika za kontraktem spisanynl i prze- 
konano si
 \vkrótce, ile kOl"zyści przynosi każdy ka- 
\vałek ziemi; dobrze obrobiony i stosownie użyty. 
Gdy drzewa podrosły nie trzymano znowu ogrodnika; 
owoc z nich \vydzierzawiano, co w r. 1840 przyniosło 
dochodu 245 zł., \v następnych latach po 150 zł. 
Wiele drze\v wymarzło lub poschło, mianowicie 1854 
i 1855 r., gdyż nie było nad niemi pilniejszej opieki. 
Cz
ść zaś ogrod u na pochyłości ku rzece Zglowiączce, 
uległa zniszczeniu 1842 r. przez kopanie talD gliny 
i wypalanie cegły na sta \viauy \vtedy no,vy pawilon 
gmachu Sem. Doły stąd pon'stałe zasypano zieluią, 
\vydobytą z fundamentów \v r. 1882 sta\vianego no- 
,vego skrzydła Sem., gruzy zaś i ostateczne urządze- 
nie tej najżyzniejszej cz
ści ogrodu, dotąd t1"a\vą tylko 
zarosłej, nastąpiło dopiero 1889 1". Zaniedbany ZIlO- 
wu ogród po roku 1840, starali siC; do porządku do.. 
prowazić profesorowie i alumni. Główną ścieżkę ob- 
sadzono 80- ciu drzewami owocowetni; klerycy zaś za- 
łożyli towarzystwo ogrodnicze (26 lut. ł8
O 1".), które 
jednak [Jez pomocy ogrodnika fachowego utrzYluać 
się nie mogło, u. na tego Sem. funduszu \vówczas nie 
posiadało; najęło go dopiero w roku 1885 i odtąd 
utrzYT.nnje. 
Ogród oddzielony był od sąsiednich posesyj nis.. 
kim drewnianym płotem, z żerdzi i kolkó\v skleco- 
nym; a wcale nie wysoki mur, bo ledwie na ,vyso- 
kość średniego człowieka, z cegły palonej, na glinQ 
zbudowany, postawiony czę
cią \V roku 1832, częścią 


J) Docum. lt. Sem. Wiad. str. 127. 


, 


....
>>>
- 207 - 


,v 1852. od ulicy Gęsiej i kawałek muru na wapno 
w kierunku prostopadłym do tejże ulicy, ku rzec
 
Zgłowiączce, przy posesyi obecnie Ludwika Buszarda 
stanow1ły całą ochronę ogrodu. 1\lu1" od ulicy G
siej 
ezasem zuiszczony, nie odpowiadał przeznaczeniu s,ve- 
UlU i dłużej stać ni.c 1!lógł na ulicy zaludniającej się, 
dla tego o ,vystawlenle nowego, d. 28 listop. 1888 l". 
uczynił podanie do }.zędu bp. Bereśniewicz i w lutym 
dopiero 1892 r. na ten ce1 i na inne roboty wyasy.. 
gllowano z kasy Państwa 2,U38 rubli. Zaraz 'v tYD1" 
że 1"0 ku ogrodzenie to stanęło z cegły, na fugi kła- 
dzionej, bez tynk()\vania. 1\lnr od posesyi Buszarda 
posta \viony w 1891 r. z cegieł i gruzów, pozostałych 
po zniesionych ołtarzach przy restauracyi kościoła 
katedralnego; mur zaś od strony kuryi prałackiej n. 
354, powstał w l". 1899 z cegieł rozebranego starego 
gmachu frontowego od ulicy Seminaryjskiej, na miejs- 
ce którego \vzuiesiono dwupiętrową budowę. Od stro- 
ny rzeki Zgło\-viączki w r. 1900 wyniesiono wał, z gru- 
ZÓ\V i ziemi usypany, na którym zbudowano \vysoki 
płot z desek, oddzielający ogród od łączki. W miejscu 
tern, dla \vy lew u częstego rzek Zgłi)wiączki i Wisły, 
ogrodzenia z muru dać nie można. W ten to sposób 
ogród seminaryjski przyzwoite i trwałe otrzymał za- 
bezpieczeuie. . 
'V murze ogrodzenia od strony kuryi prałackiej 
pomieszczono kamienie z napisami. Są to odłan1Y da- 
\vnych pomników nagrobkowych z pierwotnego zape-. 
\vne kościoła katedralnego, które niegdyś pocięto 
i od\vróci\yszy napi
ami do spodu, użyto na schody 
do kaplic dzisiejszego kościoła katedralnego, a przy 
ostatniej restauracyi tegoż kościo}t1., całkiem usunięto 1). 
'ru także dostał si
 katnień ,vielki, z wyciętemi miej- 
scaJni, który ,vedług zdania prof. 'Vła
. Łuszczkie\vi- 


I) \Y tem miejscu przy d:Lwuidszym płocie drewnianym, 
1878 1". post:L\viollo z desek kf(:gielnię. Z powodu jednak odby- 
wanych l1:tstt?pnio ci:
g-łych restauracyj grn:l(
hów Sem., nz)'ć jej 
mu:;iano na skład m:,teryałó\v budowhulych: kilka więc lat z
łle- 
dwio ku zabawie kleru 8łuż
.ła. Uległa zniszcz
Diu, u przy bu- 
tlowio w tcm miejscu muru, rozebruną i zniesioną został:a.
>>>
- 208 - 


- 


CZ3, w średnich wiekach służył pobożnym do odby- 
wania drogi jerozolimskiej 1). Był on nazewnątrz ko- 
 
ścioła katedralnego, umieszczony w bruku, od północy, 
pod drz\viami bocznemi, dla tego wycięte na. ninl 
miejsca mocno noganli przechodniów są w'ytarte. Przy 
ostatniej restauracyi zaniedbano go wyjąć, a gdy stary 
gzyms kościoła, kawałami odłamywano i zrzucano, 
bryły te muru rozbiły kamień i dostał się mięrlzy 
gruzy.. Odłamy udszukane złożono i cementem spo- 
jone, umieszczono w murze ogrodu Sem. Wielka szkoda, 
że taki los dotknął tę bardzo rzadką pamiątkę wie- 
ków dawnych. Odrysował ją prof. Wł. Luszczkiewicz 
w swej pracy O katedrze tvł. i projekcie p. Stryjeńskz.ego 
jej restattracyi, pomieszczonej w Ozaso]Jiśl1
ie technicznel1
 
(L\vów 188::J, n. 5 i 6), bez dokładnego jednak odda- 
nia l.ozmiarów kamienia, który jest pra\vie prostoką- 
tem, a nie kwadratem, jak pomieszczony tam rysunek 
podaje. Wmurowano tu również 38 kafli tnalo\vanych, 
szczątki starego pieca, jaki dochował się \v jednej 
izbie kolegium kks. wik
lryuszó\V; a także tu się do- 
stały niektóre odłamy kamienne ze\vll
trznych ozdób 
kaplicy N
IP. w katedrze, zniesione przy ostatniej 
jej restauracyi J 890 roku. 
Co do natury Ramego ogrodu, grunt jego nie 
sprzyja drze\vom, gdyż pod małą warstwą zewn
t1"zl1:
 
ziemi jest głęboko zwił- i piasek gruby, a stąd grunt 
bardzo przemakalny i sucby. Piasku tego, jako do 
budowy nader przydatnego, użyto przy stawianiu wież 
katedralnych, oraz trzech nowych pawilonów Sem., 
a doły po wybraniu pozostałe, zasypano ziemią z fun- 
damentów i skądinąd z,viezioną, przez co grunt po- 
prawiono. Ostateczne uregulowanie ogrodu. założenie 
szpuragarni i inspektów, nastąpiło po zakończeniu ro- 
bót mularskich, 1900 1". Oranżeria nowo wymuro\vana 
i pomieszczenie przy niej inspektó\y dopełnione \\P je- 
sieni 1902 1". 2). 


I) O stopach ludzkich, wyrytych 1Ia kamieniach, oh. art. 
Dra K. Koeh]era 'v Roczniku 7'ławarz. PI.zyjaciól Nauk Poznań: 
t. XXI, z r. 1895, ktÓl.Y do objaśnienia kamienia tego pomódz może. 

) Z rozporządzenia bpa Koźmiana alumni używają pl.zecha(}zki 


..
>>>
... .. , 
k. I i 


""' 


.., 


.. '''' 
I . 


.. 


Plan lłytuacyjny posi:adłości Sem. w 'Vłocła\vku.
>>>
- 209 - 


. Za ogrodem nad l".zeką Zgłowiączką jest błonie 
czylI łąka, według pomIaru z r. 1848 obejmująca 593 
pI.ętów kw. czyli mÓl e g ł i pf
tów 293. Na łące tej 
blisko płotu ogl.odowego i równolegle od niego cią.- 
gnął się ró\v zan1kni
ty, sadzawką tu nazywany, obej- 
mujący pl e ętóW kwadr. 65 i 1/ 2 , który, jako bezpo- 
żyteczny, gdyż z powodu wylewó\v rzek, nie można 
było w uim ryb utrzymać, zasypnno nawieziona ziemią 
i gruzem z kościoła katedralnego (1889-92).' Przy- 
było wi
c łąki tyle ile rów on pI.zestrzeni zawierał 
i odtąd jest jej 2 morgi i 58 1 / 2 prętów kw. Dekre- 
tem jednak kapituły z d. 7 stycz. 1878 r. łąka ta 
podzieloną została między SeJn. i kuryą prałacką (n. 
354), a granice stano\vi linia wyprowadzona do rzeki 
Zgło\viączki \vprost jak idzie płot, ogrody obu po- 
sesyj rozdzielający. Rozgraniczenie nastąpiło w obe- 
cności stron d. 7 czerw. t. r. 1
78. Za umową zaś 
obu właścicieli, łąki tej wspólnie dla swych krów 
używają na pastwisko. Łąkę całą z cbwastó\v oczysz- 
czono i wyrównano, doły zasypując, w m. pażdzier. 
i łistop. 1887 f 0' wszystko kosztem i staraniem Sem., 
a wreszeie r. 1903 11 a zimę ZOfano, a ł 904 r. d. 29 
k\viet. różne mi trawami i koniczyną na nowo obsiano. 
15) D r z e w o na opał i llo hudowy miało Sem. 
z lasó\v biskupich, Włocławek okalających. Gdy I.ząd 
pruski dob).a te zabrał, odmó\vił drzewa Sem. i ka- 
pitule; jednak na pona\viane często prośby, dn\vał 
z łaski niejuki deputat do czasu uregulowania zarządu 
i ukończenia ot8kso\vania lasów podllcho\vnych. W taki 
sposób 8em. w r. 1798, 99 i 1800 otrzymywało po 
67 sążni czyli klaftrów, gdyż \y całych sosnach drzewo 
to \vyda\vano. Pl"zytem nigdy się nie obyło bez po- 
na\viania prośb, starail i trudności. Za rządu kró- 
lestwa, kapit.uła w d. 23 stycznia 1817 r. zrobiła 
przerlRta\vieuie do wydziału lasó\v krajowych, aby 
przywilej ten dl"\. ::'em. przyznano i drzewo nadal zaw- 


po ogl.odzie w czasie pogotlnym od godziny 12 \V połud
lie do l-ej 
P o obiedzie i od 7 do 8 wieczorem po kolacyi, lecz Ille w porze 
, . t 
ciemnych wit'czurów. \V rzwartld ,vycho(1zą razem na mUłS o. 
Ił
>>>
- 210 - 


sze wydawano. Prośba skutek otrzymała i odtąd 
Sem. do
tawało rocznie 7 J pólkubików. ce, wprawdzie 
na potrzeby donłu nie wystarczało, ale pe\vuą pomoc 
funduszom jego przynosiło. Od r. 1866 Sem. drzewa 
nie pobiera i opał z ogólnych funduszów swoich opla- 
, . 
cae musł. 
16) IVI i e l e n i e z b o i a w Dlłynacb biskupich 
pod Włocławkiem, którycb na rzece Zglowiączce kilka 
było, w pierwszej erekcyi nadane i w drugiej potwier- 
dzone, utrzymywało si
 do czasu zabrania dóhr bi- 
skupich przez rząd pruski. Nie da\\"ało więc Sem. 
mial.ki, ani żadnej opłaty za mielenie, a gdy w r. 1735 
młynarze zaprzeczać DIU poczęli tego przywileju, ka- 
pituła odniosła się do biskupa o wzno,vienie i PlZY- 
pomnienie go młynom pańskim, co też otr
ymała: 
dziś i to nie istnieje; lułyny biskupie przeszły nn. wła- 
sność prywatną. 
]7) Z funduszu w 1". 1818 suprymowanych 
k l a s z t o r ó w, które iść miały Da uposa żenie nowo- 
utworzonych katedr biskupich i Semin
ryów, w r. 
1822 Sem. wł. pozyskało zł. 7,000 i takowe pobierało 
z kasy kaliskiej; \v roku nast
pllym ) 823, dołożono 
mu zł. 5,000, ,vypłacane z kasy wal.szawskiej l): f. 1865 
przeszły do ogólnej masy funduszów poduchownych. 
18) Do żrodeł z których Sem. czerpało ruater- 
jalne zasiłki, należą też o p ł a t y, pobierane od alum- 
nów. Sobór rrryd. dla ubogiej młodzieży, do Sern. 
przyjętej, każe dawać stół i ubranie. albo raczej, za.. 
spakajać ws
ystkie jej potrzeby. To samo stan()\vi 
pierwsza i druga erekcya Sem. wł. Przyjmowano 
jednak i synów bogatych rodziców, a także nad liczbę 
etatem objętą: ci utrzymywali się sami i płacili za 
stołowanie, według taksy przez biskupa podanej, lub 
z prefektem umówionej, zwykle 300 lub 400 zł. rocznie 
wynoszącej Cyfrę tę mamy l późniejszych dopiero 
czasów. Do r. 18łi6 alumni na własnym kosl
ie '..o- 
stający płacili za stołowanie 300 zł., potem już \vszyscy, 


l) O zlłi
tłieniu klasztorów i bcneficyó\\T mniejszych, ob. 
Encyklopedjf} kość. t. XVII, 3a7 i t. XXIV, 621.
>>>
- 211 - 


o ile stypendystów ubywało, dawali po 400 zł. rocznie 
i teraz takźe wszyscy wnoszą opłat
, lubo uie równego 
rozmiaru. Od 1., 1870 po rubli 70 przez dwa pierwsze 
lata, a w trzech nast
pnych zaledwie po rubli 10. Od 
r. 1903 po t.ubli 75 płaci kurs przygotowaczy i filo- 
zoficzny, po 25 rub. teologiczny. ' 
19) Czy i kap i tuła ofiary jakie stałe i opłate 
dla Sem. uiszczała, nie wiadomo. \V ID. stycz. 1619 r: 
pisząc do bpa W ołuckiego i nagląc o otwarcie Sem. 
przy katedrze, powiada kapituła, że za owe 800 zł., 
które dawać mają opaci, nie wieleby się kleryków 
wychowało, nie wątpi przeto, że i biskup do ich utrzy- 
mania się przyłoży, gdy i kapitulni to czynią, nazna- 
czając od każdego z dystrybucyj chórowych po gr. 6 
tygodniowo dla 8em. i po siedm bochenków chleba. 
Jednak w rok później taż kapituła prosi znowu bis- 
kupa, aby na nią nie nakładał podatku na 8em. Na 
żądanie bo\viem biskupa "de largiendo salario clericis 
in Seo1inario degentibus"', kapituła odmownie odpo- 
wiedziała, o czem tu wyżej na str. 25: "Proventus 
mel1sae capitularis", etc. 
Nie chciała wi
c kapituła przyjmQwać zobowią- 
zania, ale dobrowolne i niestałe ofial"Y dla SeJn. nie- 
kiedy czyniła. W spierała też uboższych alumnów, 
o czem wzmianki \v jej aktach, po 1". 1860 włącznie. 
20) O stypendyach i zapisach na. alumnów 
nie ma \vyraźnych do" odów i dokumentów; są jednak 
pewne ślady. W rachunkach z 1". 1789, na każdy 
k\vartal zł. 13 zapisuje prokurator kapituły pro ves- 
tieadis aspirant.ium ad statum spiritualem; a dawniej, 
'v l". 1644 w dochodach zapisano: ex legato Ven. Ma- 
liszY1iski, quondam alunlni seu con\iictoris Sem. fi. 30; 
znowu r. 1043 do 1652: pro alumno Sem. ex funda... 
tione call. Jłlilkostou 7 ski fi. 60: o tych jednak zapisach 
pełniej szych \viadomości z akt po\vziąć nie mogliśmy. 


UiJosa

n ie i fundusze dla kks. ;1l
ssyona1.zy. 
Kks. Missyonarze do zarządu i nauc
ania 
lum- 
· nów po,volani, za pract} swoje dostatecznIe byh wy-
>>>
212 - 


nagradzani. Stołowanie, światło, opał, opranie mieli 
z ogólnych funduszów instytutu; na ubiór przeciętnie 
brał każdy co rok zł. 330; zapisy mszalne, dziesięciny 
i dochody parafialne z probostwa w Witowie, Oleaz 
Z gruntu proboszczowskiego tamże, wyłącznie do nich 
należaJy i nikomu z tego się nie rachowali. Stół ich 
był wprawdzie wspólny z alumnami, ale do obiadu 
i kolacyi rlostawali zawsze jednę jeszcze porcyę, 
którą "przydatnią w nazywano; w niedziele i święta 
mieli drugie śniadanie; w świ
ta i trzy razy na ty- 
dzień do stołu pół szklanki wina. Na uhiór i potrzeby 
wlasne, z funduszów alulnnatu brali rocznie po 300 tyn- 
fów, a dla braciszka 200 tynfó\v, \Velltug rozporzą- 
dzenia bpa Szaniawskiego 1). Zapisy mszalne wyżej 
wspomnieJiśmy, z których jednak nie za".sze korzy- 
stali, bo połączone ogrody misyonarskie z semina- 
ryjskimi i razem uprawiane, nie poz\valały na pro" 
wadzenie oddzielnych szczegółowych racbunkó\v. 
Był za pis ks. l
Jact.eja Nierychłowskiego, mansyo- 
narza katedry, zmarłego 25 kwiet. 1750 r., który dla 
misyonal.zy złożył zł. pruskich tysiąc, czyli polskich 
ówczesnych d\va tysiące, w magistracie miasta To- 
runia, skąd na H. Jan Chrz. pobierali 40 zł. procentu. 
Zapis uczyniony 5 kwietnia ł 755 r., a procent od bie- 
rali już następnego roku. ale do Torunia p= niego 
posyłać musieli. Akt zapisu ingro8owany ad acta ci.. 
viJia scabinalia in Kowal feria 4 in crastino festi 
s. 
Simonis et Jndae ApI. t 755 "., oraz od acta castrensia 
capitanealia in BrzeHć ter. ci pORt Dom. Oculi (12 
Ia..t.) 
1779 a. Procent "J1/2
 wypłacano ratami półr.)cznemi 
po 35 zł. pr., czasem zł. pr. 40, to jest po 4t;. Te- 
stament, spisany 19 maja 1755 r. w ten sposób ror- 
dziela dochód procentowy 40 zł. pr.: l) co tydzień 
odprawią ruisyonarze mszę 
. za duszę fundatora 
w kościele ś. Witalisa lub w katedrze przed oltarzeOl 
P. Jezusa w boczuej nawie, na co pójdzie tYllfó\v 5
; 
2) co miesiąc jedn
 mszę Ś. za dU8ZQ matki funda- 


L) Docum. h. Sem. Wiad. sb.. al.
>>>
- 213 - 


tora, Ewy, na co przypada 12 tynfów; 3) pozostałych 
8 szc)staków na koszta procesu, gdyby tego było po- 
trzeba i na to składać je w depozycie. i\liało wiec 
być razem mszy 64, lecz redukcya z l". 1786 poleciia 
odprawiać ich tylko 40. Od r. 1806 niereO"ularnie 
procent wypłacano, potelu też zulegał czę;to, jak 
1815-19 l.., wreszcie wcale go nie dawano, i dopiero 
1844 1". zaczęto znowu wypłacać, ale tylko zł. 64, 
czyli rub. 9 kop. 60 (odtrącano podatek ofial-Y 20%), 
tak też było do r. 1865. 
Dziesięciny przynosiły niegdyś znaczny dochód 
z probostwa w Witowie; dawano je w naturze. potem 
\vedług ugody. 
lieli więc dziesięcinę snopową z grnn- 
tÓ\Y folwarku witowskiego, w r. 18
2 zamienioną na 
zł. 607 gr. 3; snopową od karczmarza i Inłynarza 
z Wito\va, w r. 18
4 zamienioną za żyta korcy 3 
garncy ł 2. (Wieś Witowo dawała dz. kapitule wł.). 
Inne \vsie odda\valy probostwu także snopowe dzie- 
sięciny, mianowicie: Pścininko, \vieś królewska, od 
r. ł 820 dziesięcinę zamieuioną na 16 korcy żyta i 5 
garncy; z tejże \vsi od włu
cian żyta. kOI.CY 9 r:ar. 22; 
z Powalkowie, \vsi szlacheckiej, żyta 
 kopy; z Fa- 
liszewa i Pścinna, od szlachty, zamieniono na grunt, 
da no bo,viem rolę, zwaną Góra 
laRlana, z łąką, i to 
już ł 639 r., jak 
\viadczy \vizyta prałata Grotkow- 
skiego; ole wsi królewskiej Czarnocice snopową, Wf. 
ł 824 zamienioną na żyta korcy 3 i garn. 12. \V pie- 
niądzach z
, dziesięciny bardzo mało dawano, jako to: 
Zbląg zł. 5; Sadłużek zł. 10, TOl"ze\vo 15, Samszyce 
I O, I
atko\vo 20 zł. Przynosila też pr(}pinacya zna- 
czny dochód Pl-O bostwu. Gruntu ornego posiadało 
probost\vo 156 morgów miary magdeb., łąk 52 morgo 
i ogrodu 3 morgi. "rykaz ten wzięty z f. 1824. 


* 


'* 


* 


Z powyższego wyszczególnienia widać, że fun- 
dusze 8em. opi.\rte były na dochodach niestałycb, co 
mianowicie w latach nieurodzaju, wojen częstych 
i klęsk publicznych, bardzo niekorzystnie na utrzy-
>>>
- 214 - 


manie i los instytutu oddziaływać musiało 1). Z po- 
czątku ekonom biskupi, z grona kapituły, dobraoli 
temi zarządzał: ale miał on pod swem zawiadyw
- 
niem tyle kluczów z wsiami biskupiemi i tak szeroko 
sięgaj,ącemi, bo od morza Bf\ltyckiego do podnoża 
gór S\viętokrzyzkicb, że nie inaczej gospodarstwo 
mógł prowadzić. jak wydzierzawiając wbie i ich do- 
chody, co zarówno majątkom, jako i właścicielowi 
znaczną szkodę przynosiło. Stąd 8em., w początkach 
szczegóJnie, mało

z fundacyi korzystało. a pro\vi- 
zOl"owie nlieli wiele kłopotu, dla tego chętnie się 
uwalnihli z tych obo"viązków, gdy tylko sposobność 
znaleźli, Około l". 1626 ledwie na dwa lata można 
ich było namówić. Kapituła pisząc o teIn do biskupa, 
tłumaczy ich położenie, objaśniając, że za tak małą 
pensyę dwustu złotych dla prefekta, \\'yznaczl)nych 
z czynszu wsi Korabniki, nikogo na ten urząd znaleźć 
nie mogą, tern więcej, że i ko
oniści o\vi nieregulal e . 
nie z opłat się uiszczają. Opaci też cystersi z Oliwy 
i PeJplina swoich 600 zł. i zapis bpa Karnko\yskiego 
600 zł., l.ównież zalegają, stąd Sem. miało wó\vczas 
250 zł. dłngu i dom bez napra\vy. '
rakież narzeka- 
nia czytamy 1661 r. w 
tycz., które kapitu.ła \v po- 
stulatach swoich do bpa Czartoryskiego wyraża, jak 
wyżej na str. 30 przytoczyliśmy. Pragnąc zadosyć- 
uczynić tej prośbie, bp. Czartoryski na kapitule w sierp. 
t. r. 1661, odbytej w Nieszawie z powodu grasującej 
wtedy zarazy \v Włocławku, żądał 1.::tpisu sumy na 
Będkowie, oraz \viadomości odkąd procent zalega. 
Kapituła odpowiedziała, że dla panującej zarazy nit; 
ma dostępu do -swego archhvuol, upe".nia jeduak bi- 
skupa, że jest zapis na Będko\vie i że procenty od 
niego zalegają, których odzyskanie do biskupa \vpra... 


') Ziemia kujawska, a \v niej przedew
zy
tkiem dobra dn- 
chownych, często podlegały klt;skom wojennym Srogiego losu 
doznały za \vojen szwedzkich; gorzej jeszcze \v wojnie () troll 
między Augustem II a Stan. LCBzczyiuikim, wrcszcie 'v koufede- 
racyi barskiej i ostatecznie za \vojen Napoleona (oh. Niwa Pol!łk(., 
r. 1900, D. 2f, sb.. 309). W tych utraciło Sem. gdańskie fundu
ze 
swoje, a CZę8Ć i Sem. włocł.
>>>
- 215 - 


'Ydzie należy, ale przyc
odząc mu z pomocą, wyzna- 
czyła kan. Dobrzelewsklego, aby z właścicielem dóbr 
tych porozumiał si
 osobiście. Nie pozyskano wtedy 
zaległości, bo znowu w sierp. 1663 r. tenźe biskup 
do. 
rowadzenia spra wy. dODlaga si
 zapisu bpa W 0- 
lucklego, lecz kapItuła nIe mając go, daje tylko ustna 
informacyę. 
 
W czasie \vojen o tron, za kro Augusta II oko- 
lice Gdańska i Kujawy ffincno utierpiały, a dob
a du- 
ch?wnych. od różnych wojsk prawie zupelnemu uległy 
znl
zczenlu, w skutek czego Sem. znowu utrzymania 
pozbawionem zostało. Profesorowie narzekali, że le- 
dwie wyżywić siEi mogą z ki]koma alumnami, których 
dla braku funduszów bardzo mało IJrzyjmo\vano. Stan 
ten Sem. zwrócił u\vagę biskupa i kapituły, która 
w sierp. 1738 f. do zbadania dochodów instytutu wy- 
znaczyła kan. Jeże\vskiego i Sikorskiego. Tak samo 
\v sierp. ł 742 r. do prefekta Sem. przez kapitule 
\vysłani zostali sufr. Kanigowski i kan. Lasocki, aby 
8kłonili misyonal.zy do utrzymywania przynajmniej 
tylu kleryków, ilu erekcya przepisuje, gdyż brak 
księiy do katedry i w dyecezyi uczuć się daje. Co 
pra\vda, nawet w trudniejszych okolicznościach fun- 
dusz Sern. wystarczał zawsze na wyżywienie profe- 
soró\v i 12 alumnów; ale misyunarze Opl.ÓCZ stołowa- 
nia mieli nadto zapewnioną pen8Y
 roczną zł. 1320 
na czterech: otóż tej r.zęsto z dochodów nie dostawało. 
Niedobory s,vej pensyi zaliczali na dług Sem., który 
\vtedy ciągle wzrast
ł i r. 1783 uczynił zł. 6,080 gr. 
12: jak na o\ve czasy suma znaczna. Z oochodó\v 
tnalo pozosta \vało na 
realizowanie tego długu; mi- 
syonal.ze \vięc, bojąc się o swoję należność, nie Pl.zyj- 
mo\vali kandydató\v do 8em, aby z oszczędności po- 
kr yć mogli swoj e pensy e i zaległości. Ten sposób 
postępowania nie bardzo ich zalecał, dla tego kapi- 
tula nagliła, aby gospodarst\va lepiej pi.l
owali i liczbę 
klerykó\v \v erekcyi wskazaną, \vypełolh; dopoma.gała 
też chQtuie w odzyskaniu zalegających procentó\v l ns- 
letności. 
W późniejszym nieco czasie są w rachunkach
>>>
- 216 - 


dość znaczne nawet remanenty, miano\vicie od 1". 1792, 
czego dostatecznie wytłonlaczyć nie umiemy. W i.. 
1796 pozostało w kasie instytutu zł. 7,039, a J.. ) 80 l 
zł. 10,969 i r. 1802 zł. 15,598, zaś 1804 zł. 17,393 
i u ludzi za zboże zł. 3,069, czyli razem w tym roku 
przeszło zł. 20,000; tak samo w latach 1806 i 7, gdy 
podczas wojen napoleońskich, kleryków \vcale prawie 
nie było. Tym spoRobem długi misyonarzom spłacone 
zustały i jeszcze prefekt Dąbski zaoszczędził zł. 16,000, 
które 22 sierp. 1806 r. kapitule do przechowania od- 
dano. W l.. J 807 dla przechodzących wojsk francu- 
skich na kontrybucye wiele wydano, mimo to pozo- 
stało zł. 5,269; w 1". 1818 ren1anentu było zł. 28
423, 
chociaż aIU1l1DÓ\V wtedy utrzymywano 18; później już, 
bo \v r. 182!Jj30, lubo a.lumnó\v było 63 i sześciu mi- 
syonarzy, przychód \vynosil 52,681 zł., z którego po- 
zostało remanentu zł. 21,546. 
Z dawnych lat nie posiarlamy \"iadomości, ile 
dobra Sem. dochodu przynosiły. Późniejsze rachunki 
pokazują liczby bardzo rozmaite, co nic dzhvnego: 
urodzaj bo\viem i ceny zboża, na\vet w latach po so- 
bie następujących, nader różnić się mogą. \V r. 1789, 
d. 16 grud. prefekt \Vasilewicz zaprzysiągł, iż ze zboża. 
propinacyi, czynszów i proccntó\v, Sem. mie\vn. rocz.. 
nie czystego dochodu zł 6,159, które wychodzą na 
utrzymanie prefekta, dwóch profesorów i 12 klet.y- 
ków: na mocy tego skarb Rzeczypospolitej nie wy- 
magał od Sem. podatku ofiary, czyli subsidii charita- 
tivi, jakiemu duchowieństwo z dochodów s\vych podle- 
gało.. Wyliczenie Z3M dochodów tych, tak przedst3,vil 
prefekt: wieś W
towo według lik\vidacyi vrzynosiła 
zł. 2,642, Szosnka zł. 2,400, czynsz roczny ze Zbląga 
zł. 540, procent z Będkowa 2.ł. 245 ( od SUUłY zł. 
7,000), l Więcła\vic zł. 175 (od zł. 5,000), z Gdańska 
zł. 157 (od zł 6,000): J"ażem, jak ,vyżej, 6,159 zł. 
Niestalych ofiar tu nie pomieszczono. 
W tymże czasie niektóre źródła dochodów Zt\ta- 
mowane zostały podziałenl kraju; a mianQ" icie, up
tdły 
lub nieregularnie dochodziły: dziesięciny z Chełmie. 
i Kicka, dające około 1,000 zł., ustały od r. 1777; .te 


,
>>>
- 217 - 


Stolccolberga, wypłacane prze
 kapitułę zł. 600, ubyło 
od 1". J 7' I, oraz od opató\v zł. 600; procent z Gdańska 
albo w części tylko, albo wcale nic był wypłacany 
od r. 1775, zaś z dóbr Zacbarz lub Będków i z Wie- 
cła wic, zwykle zalegały i na wypłacie ich części tylk"o 
poprzesta wać musiano: o czem wyżej obszerniej mó- 
wiliśmy. 
Wizyta bpa I(oźmiana z r. 1825, średni dochód 
8em. \v ten sposób przedstawia: J) z Witowa zł. 
7,435 gr. 7, 2) dziesięcina z wsi Szosnki zł. 837 gr. 
24, 3) z roli fol,
arku Szosnki zł. 6,6-19 gr. 26, 4) 
z kasy \varsza\vsklej zł. 5,963 gr. ) 5, 5) z kasy - ka- 
liskiej zł. 7,4 ł 9 gr. 18, 6) z \Vięcławic procent zł. 
250, 7) z \,"si Zacharz procent zł. 450 (lecz niepewny), 
z ulagistrntu Gdańska zł. 147 gr. 15 (już bodaj utra- 
cony), 9) opłaty od alumnó\v za stołowanie zł. 2,100: 
razem więc rocznie Hem. mogło mieć dochodu zł. 
3 ł ,253 gr. 15. W wykazie tym, jak widzimy, są też 
od Rządu przYlnane kompetencye ex beneticiis su- 
pressis, pobierane z kasy warsz. i kaliskiej. Wy- 
datki \v przybliżeniu ,vykazanc taulże na zł. 28,036 
gr. 17, zaten1 remanent roczny mógł czynić zł. ił,217. 
\V c r tery lata później, do nowych spisó\v, podano 
\V ogóJe przychód zł. 31,789, a odtrąciwszy \vydatki 
11a l1trzym.lnie 5 prof'esoró\\, 44 klery kó\v, służby, 
gospodarstwa i domu, miało pozoshnv8ć na nieprze- 
\vidziane ,vydatki zł. 4,284. 
* * 


* 


I
rekcya bpa Szallia\vskiego 
tano\vi, aby misyo- 
narze składali corocznie rachunki na Trzy Króle bisku- 
po\vi lub kapitule. Z początku łatwo im to przycho- 
d1.iło: gdy bowieul przyjęto za zasadę, że na alumna 
wychodzi rocznic zł. 200, na suknie dla d,vócb lub trzeoh 
zł. 190, \vięc w tym stosunku wydatki na 12 alulonów 
obliczali, nie biorąc wcale na uwagę l.eman
ntó
v 
z oszc' 

inu
ci. Dopiero bp. Ostrowski, na WIZ
Cl
 
katedry 1700 r., zau\vażywszy że pogląd ten Jest 
nie
prawicdli,vy, polecił \v rachunkach 
zczegółowo 
\vszystkie dochody i \\ ydatki ,vymieniać, i tak je co-
>>>
- 218 - 


l.ocznie przedsta\viać. Odtąd z funduszu Sem. zaczęto 
utrzynlywać więcej klerykó\v niż etat wskazywał, bo 
na osob
 200 zł. nie wychodziło i na uhraniu tel 
oszczędzano. Znraz przeto w r. 1761 było alulnnów 
13, potem i więcej. Rachunki też nie ogólnie, ale 
z wyszczególnieniem \vydatku i przychodu na każdy 
przedmiot pisać poczęto, co pier\vszy raz 1". 1778/9 
spotykamy. Do r. 1760 \v rachunkach br!uo rok od 
l lipca, potem od I". 1820 od I \yrześnia, wreszcie, już 
około l". 1830 od I stycznia, i tak dotąd. 
Przez kilka lat prefekci nie składali rachunków 
kapitule, która o to się upomniała 1767 1". \v styczniu, 
a potem zno\vu 10 paźdz. 1771 r. odniosła siQ rlo bpa 
Ostrowskiego, aby ten znaglił prefekta do składania 
nadal regularnie rarhunk6\v, jak poleca erekcya i de- 
kret soboru Tryd. Na takież samo zaniedb)Twanie 
się prefekta, taż kapituła \v sierpniu 1815 l". szuka 
środka i powoływa sifi na ostatni dekret reforlnatio- 
nis bpa Rybińskiego, zalec.ający prowizorolli nadzór 
nad ekonomicznym i duchownym stanem Sen)., gdzie 
też prefektowi po\vtórzono polecenie składania ra- 
chunków na kapitule odby\vanej po świ
cie Trzech 
Króli. Za rok J 831/2 rachunki te odbiernli prowizo- 
ro\vie sufr. Goldman i kan. Fijałkowski, dopiero 10 
,vrześ. 1832 r., a kan. Fijałko\vski, wprawdzie nie- 
przychylny za\vsze misyonarzom, te sło\va własnoręcz- 
nie tam napisał: "Rachunki niniejsze, zbyt ogólD
, 
ciemne i z zasadami ekonoll1icznemi niegodne, Prowi- 
. zorowie 8eminarynm, ufając rzetelnemu i cnotliweUlU 
charaktel.owi W JX. Prefekta, lubo podpisują, przecież 
polecają mu, aby odtąd wedle przepisanego i podanego 
O)u wzoru, takowe rachunki corocznie składał". Ra- 
chunki za r. 1839 sam bp. Tomasze\vski przyjlnował, 
a widząc w nich dług zł. 15,802 gr. 28, który pre- 
fekt z funduszów misyonarzy miał zastąpić i na ich 
należność od Bem. zapisał, 'v reskrypcie do prefekta., 
z Kalisza 30 stycz. 18-l0 r. \vysłanym
 po\vinda. że 
dawniejszy przeszłoro
zny remanent czynił zł. 4,325, 
a nadzwyczajnych \vydatków nie mógł prefekt czynić 
bez pozwolenia biskupa, zatem ten mniemany dług
>>>
- 219- 


wprost Rreśłić i wymazać poleca. Nieza wodnie pre- 
fekt ks. 13óbr, który stąd w ID. pażdz. 1838 r. ustą- 
pll, czyniąc \v gospodarst\\"ie znaczne nakłady potem 
osobiście \vytlfJmaczył si
 z tego przed bi
kupeUJ. 
W tejże sprs \"ie, 
dy prowizorowie domagali sie od 
zastępcy prefekta ks. Orlikowskiego, zrównania 
y- 
datków z przychodem, a ten odmó
yił: Rprawę odesłali 
do biskupa, który, jak si
 zdaje, utrzymał pierwszy 
swój dekret, bo \v dalszych rachunkach dług ten już 
nie istnieje. . 


* 


* 


* 


:\Iajątek ziemski 8em. zaliczony został do włas- 
ności kks. misJonarzy, a ci do liczby ducho\vieństwa 
zakonuego, i na tnocy Najwyższ
go ukazu z d. 8 li- 
stopada 1864 r. przeszedł na własność skarbu. Bi- 
skup l\Iarszewski odniósł się do Komisyi Rz. Spraw 
'Ve\v. i Duch. 28 listop. t. 1". 1864, z objaśnieniem, 
że dobra 8em. ni" są \vłasnością misyonarzy, i potem 
d. ł 5 lipca 1865 ł-. o stały fundusz dla 8em. Na- 
deszła odpowiedź z d. 10 grud. t. r. że sprawę ode- 
słano do Komitetu Urządzającego w Król. Polskiem. 
'fen jednak nie uwzględnił wywodów biskupa, lecz 
przyznał instytuto\vi roczną zapomogę rubli 300, oraz 
na każdego z pozostałych \VÓ" czas alumnó\v po rubli 
175: o czem. Dyrektor Główny \v Komisyi Rz. Spr. 
'V. i D. książę Czerka\vski zawiadomił biskupa, 26 
listopada 1865 1". Dobra jednak i c
ły majątek Sen1. 
dopiero 1866 r. do skarbu Państwa zostały wcielone. 
Zasiłel, rządowy w r. 1868 podniesiono do rubli 700 
i jeszcze po rub. 175 płacono na każdego z alumnó\v, 
ale tych tylko, których ukaz 1864 r. \v Rem. zastał. 
'. Gdy zaś takich z k3żdynl następnym rokiem ubywało, 
a na nowo wstępujących zasiłek rub. 700 nie wy- 
starczał, Seul. " r. 1870 znalazło si
 w trudnem po- 
łożeniu. Potrzebom jego szły w pomoc dobro\volne 
ofiary przez kapłal1ó\v dyecezyi nadsyłane, ale Jako 
nicstale, zape\ynić mu istnienia uie mogł
. Po kIlko- 
krotnych \\"ięc przedsta\vieniacb. stauu ]nst
tutu. od 
ó\vczesnej \Yładzy dyeceza.lllej l spra\VdZClllU kSIąg
>>>
- 220 - 


\vydatkowych przez delegató\v rządo\vych (22 marca 
1870), za.siłek powi
kszono \V r. 1873 do rubli 2,000; 
wkrótce, bo zaraz \v r. 1874 dano rubli 3,000, potem 
rub. 3,500 od r. ]877; rubli 4,300 od r. 1880; rub. 
5,)00 w r. 1882 i rub. 7,500 od roku 1883, które 
obecnie stano\vią tymczasowy etat Sem \vl. Suma 
ta na utrzymanie Seln. nie wystarcza. Spodzie,vane 
stale uposażenie, o którem już dawniej tnyślano, zbie- 
rając prfJjekta. 1'aki projekt przesłany był Komisyi 
Rz. d. 5 grud. 1856 r. i znowu drugi 29 atycz. 1868 r. 
W późniejszym czasie bp. Bereśniewicz w oddzielIlem 
przedstawieniu (r. 1884) wykazał potrzeb
 rocznego 
zasiłku dla Sem. włocł. \v ilości przynaj mniej rubli 
24,200 1). 


:1& 


* 


. 


N. 
., 


PoróWUYW:ljąC teraźniejszy stan 
em. pod wzgl
- 
dem utrzymania, z tym jaki był d.o ł-. 1865, widzimy 
źródła jego dochodó\v następujące: I) kompetencya 
z kasy beneficyó\v supryolo\vanych, l.ubli 750; 2) kom- 
petencya za \vieś Zbląg, rub. 144 kop. 52 1 / 2 , 3) inna 
kompetencya z beneficyów suprym. rllb. 1,112 kop. 94; 
4) procenty od sun) toruńskich rub. 9 kop. 60; z dóbr 
Praszki rub. 40 kop. bO; z Wi
cławic rub. 37 kop. 50, 
czyli razem ruhli 87 kop. 60 z kapituły odbierane; 
5) procent od BUn} po- pruskich, rub. 3,075 wynoszą- 
cych, wypłacany z Banku polskiego przez kasę uliej- 


J) W szczególno
ci postawiono tam liczby Ilastt.:pującc: utrzy- 
manie 12 kleryków rub. 18,000. Pelłsye profesorów: regena rub. 
ts50, wiceregcns 650; pł.ofesor,jw pisma ś., dogmntyki, moralnej, 
filozofii i bistoryi po -400 l'ubli każdy; profcsorowle l)rawa kościel- 
nego i wymowy po rub. 300; profesoro\vie pastoralnej i kateche- 
tyki (nauk katolickich), po rub1i 250 knżdy; profesor ceremonii 
,vraz z rubrum, i profesor śpiewu po rubli 200; dwóch proft8orchv 
języka łaciń9kiego i innych nauk IJrzygotoW3\Vczych, knżdy po 
rubli :
OO; profesor języka, literatury i historyi Rosyi. zastawiono 
Ilznaniu \Vysokiego Rządu. Prokurator Stminarynm 1'lIbIl 300; 
Ojciec duchowny rubli 200, Bibliotekarz ruhli 100: razem, ruhli 
24,200. W 8umę na uta'z)Tmauie alumnbw \vchodz:! wszyt:Jtkie iune 
wydatki, oprócz budowy i restauracyj gmachów, ilU co ł.łporządz:\ją 
się w razie potrzeby aUttz]agi i wyznaczane bywają zasiłki z kasy 
Państwa.
>>>
- 221 - 


scową, pod 
ytułem: "księżom misyonarzom Sero wł. ", 
po odtrącenIu podatku ofiary dla skarbu, czynił l-ub. 
98 kop. 40; 6) procent z Ban ku, od I"U bli 1,540, po- 
wstałych z laudemium wkupnego od osadników wsi 
SZ'.łsllka r. ! 84
 oczynszowanych, rubli 61 kf)p. 60. 
7) dziesięciufl 
 Szosnki .od osadnikó\\T pozaciężnych: 
ł-. 1821 zaml
nlona na zuu.na żyta korcy 54, garncy 
27 1 / 2 , a potem oddawana w pieniądzach, czyniła rub. 
129 kop. 17 3 / 4 , 8) czynsze od 22 osadników z wsi 
Witowa l.ubli 600; 9) czynsze od 21 osadników wsi 
Szosnka rubli 615; 10) czynsze ud 27 osadników z fol- 
warku Szosnka rubli 792; 11) czynsze małe (czynszyki) 
od 21 osadników pozaci
źnych wsi Szosnki i 22 Wi- 
towa, Qddawane w naturze, jako to: kapłony, jaja, 
owies; przez spiRującego majątki duchowne fi r. 1858, 
ocenione na l.ub. 66 kop. 99; 12) laudemia od osadni- 
ków oczynszo\vanych \vsi Witowa i Szosnki, przyno- 
siły dochód niestały, t:lrednio rocznie rub. 12 kop. 56 3 /.; 
ł 3) dochody z gospodarstwa rolnego folwarku Wito- 
wa, czarnoziomu pod uprawę włók 
 1, oraz piasków 
włók 6 1 / 2 na górach i pod górami, a łąki IDIJrgów 40 
(bez lusu i pastwisk). w przecięciu, przez spisujących 
Jnajątki duchowne 1858 r.. obliczone na rub. 1, ł 04 
kop. 67. Tym sposobeln Sem. w r. 1865 posiadało 
dochodu rubli 5,575 kop. 47, bardzo nisko or.enionego, 
oraz deputat drzewa na opał. Z funduszu tego utrzy- 
llly\vało prefektu i czterech profesorów (którzy nadto 
Inieli probostwo \vito,vskie, z jego rolami, dziesięci- 
nanIi i akcydensami); oraz 34 alumnów, dla obsłu- 
żenia których dOdĆ było 7 lub 8 osób służby, w owych 
czasach bardzo nisko opłacanej.-Obecnie zaś, na utrzy- 
manie i opłacenie 12 osób ze składu nauczycielskiego, 
\vyżywienie 130 alumuó\ i 18 osób służby; przy wię- 
cej niż cI w'a razy tyle co niegdy
 podniesionej cenie 
\yszystkich wiktuałó\v, materyałl)\V kupnych i roboty 
1-' emieślnikó", ma zaledwie 7,500 rubli; z której to 
suwy .lokuny,va jes cz
 restauracyi budo\v li semina- 
ryjakich, d\vorna pawiIon:Lmi, d
leko od s
arych ob- 
szerniejszelui, pO"1'i
kszonych, oraz ZUkU
?l n3:1 u . aw y 
luehli i 8prz
tó" llomo\vych: co OCZY\Vl
Cle nIe wy- 
.
>>>
- 222 - 


starcza i stanowi przeszkodę do pożyteczniejszego 
rozwoju Instytutu. 


x. 
Gospodarowanie w roli. 


W jaki sposób po wsiach i fol\varkach semina- 
ryjskich w XVI i XVII w. prowadzono gos)Jod3l"!Stwo, 
nie badamy. Pra\vdopodobnie ekonom dóbr biskupich, 
pod którego zarządem i seminaryjskie czas jakiś zo- 
stawaJy, wydziel"zawiał je, puprzestając na odbieraniu 
arendy i dziesięcin. Tak też robili i prowizoro\vie, 
którzy często sa.mi dobra te dzierzR\vili. 
Biskup SzaniawJ'3ki, oddając dobra SeJn pod za- 
rząd kks. misyonarzy, \vłasnym kosztem wprzód je 
uporządkował i w ży\vy inwentarz zaopatrzył l). Ode- 
brali więc wszystko w stanie dobrYID, zgodnie z wy- 
luaganianli ówczesnego go
podarst\va rolnego, opar- 
tego na odrahian.iu pańszczyzny, zaciągu czyli roho- 
cizny umó\vionej z \vło
cianami, którym powierzano 
pewien wymiar roli pańskiej z należącym do jej upra- 
\vy inweutafzem dworskim i na ich wyźywiene kawał 
ziemi pańskiej. 
Pozostało w archiwum Sem. \viele ksiąg, opisuj
- 
cycb na każdy rok, od J 720 do 1866, wysiewy i sprzęty, 
przychód z nich i z propinacyi, oraz \\7ydatki w do- 
brach Bem. poczynione. Zbytecznem byłoby przed- 
stawiać tu szczegółowo statystykę prac i owoców go- 
spodarstwa tego. Dość powiedzieć, że gospodarstwo 
trzypolowe, jak wszędzie tak i tu, było \v użyciu, 
a kks. misyonarzom bodaj zarzucić uie można, a by 
go Laniedbywali. Klęski jednak publiczne, zaraza na 


I) Szczegółów o budynkach wiejHkieh nie l)()(hljemy; to tylko 
wspominając, ze gdy misyonarze powrócili z miHyj oub)?tych w do- 
- brach hisknpil' 11, Dobrzejowice, Złotoryja i Ciechocill, i na Boże 
Nar. 1723 r. }JOjechu1i do \Vitown, tamże ogień wzniecony gwał- 
townym wiatrem, spalił w ich oczach wszystkie zabudowania 
z całorocznym sprzętem. Biskup duł drzewo i do wystawienia 
nowych bu(lynków dopomógł. 


.
>>>
- 223 - 


ludzj i pom ór na bydło, oraz inne w gospodarstwie 
..olnem przytrafiać się zwykłe, o dotkliwą stratę, nie 
raz ich pl.zypra wiało. 
Biorąc pod uwagę tylko sam wiek XIX, zazna- 
czyć możemy, że ks. l
óżycki, będąc tu prefektem lat 
17, prowadził jeszcze gospodarstwo dawnym sposo- 
bem, bez znaczniejszych nakładów, bez ulepszania go 
i postępu. Gdy starzec ten przeszedł na emeryture 
i w r. 1832 złożył urząd swój w ręce ks. Jana Bobra: 
bardzo czynnego i }.ozumnego zwiel.zchnika, nastąpiły 
prędko \ve wszystkiem odmiany na lepsze. Po świe- 
żych klęskach, jakie rok 1831 spowodował, dobl.a te 
były z inwen tarzy żywych ogołocone i \v budynkach 
zniszczone. Szczę
ciem, poprzednik w depozycie ka- 
pituły pozosta \vil kilkanaście tysięcy złotych: tych ks. 
Bóbr użył na uzupełnienie wszelkich w dobraJh nie- 
dostatków. Następnie umiejętnie i korzystnie rozse- 
paro\vał w Szosnce grunta dworskie (folwark) od go- 
spodal"Rkich i lepiej uprawiał rolę, a tem samem pod- 
niósł z niej dochody. Prefektem był lat sześć tylko, 
naprowadził jednak następców swoich na więcej ra- 
cyonalny sposób uprawy ziemi i obfitezego korzy- 
stania z jej płodów. Dopomagał mu ks. Fl.anciszek 
Orlikowski, w obo\viązkach swych pilny, troskliwy 
i oszczędny, który po nim zastępczo ł O miesięcy 
(1839-40) urząd prefekta sprawował. W r. 1840 
prefektem został ks. Jakób Krajewski, który w Wi- 
t.owie na no\vo uporządko\\'ał grunta, dzieląc je na 
folwarczne (Seminnryum), proboszczowskie (misyo- 
narzy) i \vłościańskie, albo raczej takowe rnzmiesz- 
czając dogodniej, bo podział taki istniał już dawniej. 
Czyul10Hci tej dopełnił jednak z krzywdą instytotu, 
\vyłącznie na korzyść probostwa. SZOSlJ k
 zaś oczyn- 
s o\\'al, cO wiele koszto\vało, a nadto \vywołało SPOl"y 
z \VłOHCianami i uszczupliło- bardzo dochody Sem. 
Krzy\vdy te starał 
ię naprawić bezpośredni jego n
- 
stępca, ostatni tu prefekt i misyonarz ks. PłoszczyńskI. 
Dopro\vadzi \vszy do porządku nowo postawiony pa- 
\vilon Sem., zaj:1 ł si
 gorliwie podciesieniero gospo- 
darst\va w Wito\vie, a pracQ tę prowadził tak rozum.. 


.
>>>
- 224 - 


nie, że kulturCi już z natury wybornej ziemi kujaw- 
skiej, .doprowadził do wysokiego stopnia wydajności. 
Owoce jednak jego zabiegliwości, zbierał dopiero 
dzierzawca rządowy, po kasacie majątków kościelnych, 
od l 866 r. 
Wspomnieliśmy, że zmiany przez prefekta Kra- 
Jewskiego zapro\vadzone \v dobrach Wito\vo i Szosnka, 
\vywołały spory z ,vło8cianalni: ci bowiem często za- 
legali w wypłatac h czynszu, a nadto nie chcieli do- 
pełniać robót w tabeli prestacyjnej zapisanych. W r. 
1848 musiano się uciec tlo egzekucyi przymusowej. 

Iałe kary na nich nie skutkowały i przybywała na- 
wet do egzekucyi pomoc wojskowa, W 1". 1850, gdy 
sprawa zupełnego ich oczynszowania była jeszcze 
w biegu, pHńs
czyzny już odrabiać nic chcieli; zwol- 
nieni od niej od ł lil'ca t. r. 1850. 
Na oczynszowanie obu wsi seminateyjskich dał 
pozwolenie bp. Tomaszewski d. 16 mnja 1849 1". Ks. 
Krajewski ugodził się z ,vło
ciananli \Vitowa na czynsz 
).yczałtowo 600 rubli. Okazano inl grunta, które otrzy- 
mać mieli i na ich przyjęcie zgodzili si
 (30 czer\vca 
J849 J, oraz zdeklaro\vali opłacać czynsz \vyznaczony, 
od czasu ustania pańszczyzny, a termin ten na l stycz. 
1851 r. naznaczono, j nR to \v8zystko podpisali się 10 
lipca ] 849 l". Następnego zaraz dnia geolnetra przy- 
sięgły gl.unt pomierzył i podzielił na włóki, a każdy 
o6ohi
cie losem wyciągnął, która \vłóka dl
 niego przy- 
pada i takową odebrał. Nowo urzc1dzeni gospodarze, 
lubo grunt obsiewali, nie chcieli jednak ani czynszu 
płacić, ani pańszczyzny odrahiać, mówiąc, że zamiana 
ta jeszcze przez Rząd zat\vierdzoną nie zO:itała Za- 
twierdzenie przyspiesz!JDo: ulimo to czynslownicy opłat 
nie wnieśli i w J.. 1851 prefekt Dlusiał lIlO\VU \vystąpić 
do władz krajowych o znaglenie ich do pl.lcenia. 'Vi- 
towo 
alegało (1852 r.) 990 rub. 64 kop., Szosuka 
od włościan pozaciężnych (dawnych gospodarzy) rub. 
1,284 kop. 94 1 / 2 , od fol\varcznych (nowych gosp.) rub. 
1,357 kop. 35, l e azem ,vięc rub. 3,632 kop. 93. O po- 
moc egzekucyjną do Naczelnika Powiatu włocł. wy- 
stępował jcszcze prefekt w podobnej sprawie 1853 1". 


.
>>>
- 225 - 


w maju j grudniu. W ostatnim tym razie chodziło 
o daniny, czyli tak zwany czynsik, uiszczal1Y w na- 
turze, zapisany w tabeli prestacyjnej z r. 1846, przez 
Rząd zatwierdzonej, który i po oczynsz(}waniu zobo- 
wiązali się oddawać, w dobrowolnej deklaracyi, d. 23 
czerw. 1849 1". spisanej. Zaległości obojga l.odzajów 
opłat, to jest czynszu i czynsiku, co l
ok prawie wy- 
woływały potrzebę egzekucyi wojskowej. W r. 1864 
sekwestrator podatków skal"bowych i kościelnych, już 
bez pomocy wojskowej dopełnia czynności swuich, co 
bardziej dłużników w uporze umocniło. Ukaz cesar- 
ski uwłaszczający włościan, z d. 19 lut. (2 mal"Ca) 
1864, który 10 marca ogłoszono po kościołach i pla- 
cach publicznych, przcr\vał wypłatę zaległych i bie- 
żących czynszów, według błędnego włościan pojmo- 
wania, bo do 15 kwiet. t. r. lla\yet egzekucyi do zna- 
glenia dłużników użyć dozwalał. ZaległoHci od włoś- 
cian obudwóch wsi wynosiły wtedy l'ubli 4,421 kop. 60, 
a z po\vodu niemożności dostania egzekucyi z pomocą 
wojska, czem innem wtedy zatrudnionego, pozostały 
w ręku niesnmienllych ludzi, zadając znaczną krzywdę 
Sem. Ci sami okazali się ró\vnie upornymi \v wy- 
płacaniu należno
ci skarbo\vych, licząc na to, że spra- 
wiedli\vo8Ć tYlU sposobelU ominąć i oszukać potrafią. 


XI. 
Zarząd i gospodarstwo domowe. 
. 
UBt
twa Soboru Tryd. o Bem., stanowiąc prowi- 
zorów, wy biera.oycb przez biskupa, kapituł
 i ducho- 
\vieństwo, chce aby oni czu\vali uad funduszami, oraz 
zarządem moralnym i gospodarczym instytutu. Zgo- 
dnie z ta ustau"ą pier\votna erekcya przepisała zarząrl 
Sem. \vł
; druga zaś oddała dobra i gospodarst\vo całe 
'v ręce ulisyonarzy, działających jednak pod n.adzo- 
l.em bi8kupa i pro\vizoró\v. 
Iisyonarze miewalI 
ra- 
ciszka trudniącego się gospodarstwem, » czase.ffi l ks. 
prokuratora, miano\vicie gdy ,yypadło prowadzIć pro- 
cesy o granice luh cLynsze 
aległe.. .. 
Pierwszy prefekt ks. Siedlecki, w Pamu
tnlkach 
16
>>>
- 226 - 


domowych pozostawił na.stępcom swoim rady, jakie 
wyniosł z własnego doświadczenia. Włocławek był 
wtedy małą mieściną, pozhawioną rzemieślnikó\v. i \vszel- 
kiego przemysłu, a posiłkującą 
ię jedynie przemysłem 
sąsiednich miaRt i miasteczek, z których tu wszystko 
niemal sprowadzano. Ks. Siedlecki nazywa to miasto 
opuszczonem, i radzi, aby "in bac desolata civitate" 
przygotować zapasy do kuchni, a "y tedy najspokojniej 
z)'ć sobie można. Z wsi Witowa i Szosuki prokura- 
tor winien ważniejszych rzeczy oostawić, jak \vszelkie 
mięso, a nauto masło i słoninę, olej, łój, i miód także, 
(bo ten zastępował cukier), oraz ryby na post. Ko- 
rzeni
 i oliwę sprowadzano z Torunia. Na wsiach 
ma mieć dosyć jęczmienia i pszenicy do browaru na 
piwo do dwóch karczem i żyta nł' wódkę, i chmielu 
dostatek; a także karczmy zaopatrzyć w przedmioty 
spożywcze i inne, jak tytuń, śledzie, korzenie kuchenne, 
chleb, igły, śpilki itp. Do Sem. zaś do\vozić j
czmień 
i chmiel do piwa, żyto, pszenicę, kaszę, jaja i mtłsło. 
\\' szystką bielizui robiono wtedy i prano na wsi, 
w 'Vitowi.e, a tylko kościelną szyto i prano w 'Vło- 
cła\vku. Siano dla kl'Ó\Y i koni z\vożono wcześnie, 
około święta \Vuiebowstąp. Pańskiego, a kupowano je 
- w Kownlu, z łąki, Celnikowska z\vanej, dającej wo- 
zów 30, gdyż całą \vydzjerzawiano rocznie za J 2 tyn- 
fów, ale z robotnikiem sprzęt z niej koszto\vał razem 
zł. 50; niekiedy kupowano siano od olcnd..ó\v z 1(0- 
rabnik i chwalono że dubre, ale drogie; a także z Kru- 
szyna (z Poddębic), lecz to było zadaleko i w latach 
mokl.yeb niedobre. W poło\\
ie \Vł-' eŚl1ia zaopatrywano 
śpiżarnię w miód do potr
ł\v,\v cebulę, ogrodo\vizuy 
i włoszczyzn
. w kapustt:l zaś pod samą zimę. \\' n)aju 
dawano czasem klerykom mleko z bułk'
; na obiad 
zawsze trzy potrawy, a cztery \v świ
ta Bożego Nlr., 
Trzech Króli i na wielkanoc, oraz \v niedziele za- 
. 
pustną. Przy stole wina nie rlosta\vali, lecz pry\vat.. 
nie, w dni dopiero \vymienionc do
tawali po obiedzie 
w refektarzu luh w izbie księdza asystenta l), vitrum 


I) U misyoD:trzy każdy Sl1periol. Domu miał porno
nika, 
czyli alystenta: tu był nim jeden ze starszych profe
orów.
>>>
- 227 - 


muIsi vel vini, jeśli takowe dla nich ofiarował i przy- 
słał k.tóry z prałatów. 
yle w tym przedm}ocie napisał 
ks. SIedleckI, a zwyczaj ten utrzymuj e SH
 po części 
aż dotąd. 
Służących nie wielu trzymano. Były w Bem. 
dwie pary koni i do nich dwóch ludzi. Tyleż znaj- 
dujemy jeszcze w r. 1840, lecz od r. 1852 wcale ich 
tu nie utrzYlnywano aż do r. 1888, w którym parę 
koni kupiono i tyleż si
 ich utrzynłuje. Był piwo\\Tar 
do browaru i jeden służą
y dla profesorów. W kuchni 
zaś kucharz i kuchcik; do oprzętu Jedna lub dwie 
dziewki. Ponieważ kuchnia była u drz\vi wchodowych 
na korytarz Sem., a w niej zawsze ktoś ze służby, 
przeto oddź\viernego nie trzymano, choć niekiedy wi- 
zytatorzy o to si
 upominali. T
 saD1ą prawie liczbę 
służby znajdujemy jeszcze w r. 1828. Służbę budził 
braciszek misyonarski i odmawiał z nią pacierze po- 
ranne; wieczorne zaś kleryk lektor do drugiego stołu 
wyznaczony. Służący powinni byli kilka razy w roku 
chodzić do spo\viedzi, bywać u ś. Witalisa na kate. 
chizmach niedzielnych i kazaniach popołudniowych, 
tamże w świ
ta przez kleryków miewanych. Każde- 
mu ze służących na tydzień dawano dwa chleby, w domu 
z\vykle pieczone, które ci najczęściej obcym odprze- 
da wali na własuą korzyść. Starano si
 zaś, do koni 
z\vłaszcza, najmować ludzi miejscowych i znanych, 
w obawie, aby obcy nie ,vyrządzili koniom szkody, 
lub z nimi nie uciekli. Szafarzem bywał braciszek, 
do r. ł 852, potem najęty czhnviek ś\viecki, a w końcu 
(ok. 1". ] 866) gospbdyni, i wtedy też do kuchni 
a- 
pro\vadzono przeważnie służbę żeńską. Trzymano nIe- 
kiedy ogrodowego, jak r. 182
, 37, 43, 50, 60, i stale 
od roku 1883. 
\\7" r. 1865 podano wykaz służby taki: szafarz, 
kucharz kredencarz (posługujący w refektarzu). strói, 
gospodyni, praczku, dziewka do oprzętu trzody, pomy- 
waczka; mieszkały nu foJwarkn, c7.yli w domu naprze- 
ci\v spichrza, \\ ogrodzie. 'V reszcie, proje
t urz
dz
- 
nia Sem., podany do Rz
du w r
 1884, kładzIe \v lIczbIe 
słuźby niezbędnej 
zafarza, ogrodowego, kucharza
>>>
- 228 - 


i kuchcika, pomywaczki cztery t kJ"edencarza z pomoc- 
nikiem, dla profesorów lokajów trzech, oddźwiel.nego, 
parobków t..
ech i praczkę. Ta też liczba, mniej-wię- 
cej, obecnie się utrzymuje. 
Sprzęty domowe w Sem. niegdyś bardzo były 
ubogie i nieliczne, zaledwie konieczne. W 1". 1781 
piel-wszy raz postąpiono nieco i kupiono sel-wety do 
stołu- Tttlerze, albo raczej uliaki i miseczki, bywały 
gliniane, jak niemniej większa część gu.rnków kuchen- 
nych. Łatwo nabywano je od wikal-YuszÓw katedry, 
którzy posiadając przywileje królów polskich na po- 
bieranie części cła od towarów i statków pod Wło- 
cławkiem pI.zepływających, otrzymywali je \v naturze 
od garncarzy, tratwami towar swój wiozących na 
przedaż do Torunia i dalszych miast po- Wiśla, aż do 
Gdańska. Gdy za rządu pruRkiego przywileje te 
ustały; zaraz garnki w Włocławku zdrożały i luisyo- 
narze zaczęli w Sem. zaprowadzać naczynia trwalsze, 
cynowe, powszechnie wtedy w domach średnio-zamoż- 
nych UŻY\V811e. W r. 1820 znajdujemy tu serwis sto- 
łowy z cyny. Wtedy bowiem bp. Wołłowicz, Joająe 
w Sem. zaledwie 16 alumnów, starał się o etat rzą- 
dowy przynajmniej na 30, i zawezwał prefekta, aby 
wykazał, ile powiększenie takie Sem. pociągnie za 
80bą wydatków. Prefekt zatem przedstawił, że na 
tych 14 alumnów nowych, licząc utrzymanie każdego 
zł. 400, trzeba będzie wydać rocznie zł. 5,600; a nadto, 
wypadnie dodać kucharzowi pomocnika i parobka, li- 
cząc na katdego z nicb po zł. J 80; dokupi
 drze\va 
za zł. 225, czyli razem z\viększyć etat roczny o zlp. 
6,185. Oprócz tego, należałoby dokupić i nieco sprzę- 
tów domowych, na które wydatek tak oblicza: 14 
kufli cynowych do pi\va na stoły, po zł. 24, tace 
cynowe po zł 36, takież talerze po zł. 6, talerze 
glebsze do rosołu również cynowe po zł. 8, 80lniczki 
cy
owe po zł. 11/2, łyżki cyno,,'e p" gr. 24; rądli 
i kopraków dokupić za zł. 180; łóżek po zł. 8, stoł- 
ków drewnianych. po zt 2, czyli Jednorazo\vo wydać 
zł. 1,461 gr. 
 1, co z powyższym l"()cznym zasiłkiem 
wyniesie zł. 7,646 gr. 21. Bp. W ołło\vicz, podeszły 


..
>>>
- 229 - 


wiekiem, umarł wkrótce, zostawiając spełnienie pro- 
jektu tego następcy swemu bpowi Koźmianowi. Za 
tego nagły wzrost Sem. w liczbę alumnów sprawił 
że wrócono w części do naczyń i talerzyków glinia
 
nych, w które prefekt 1826 r. zaopatrzył kuchnie 
i refektarz. Nic długo przecież w użyciu były: albo: 
wiem bp. Koźmian, zwiedzając dyecezyę. czego dawno 
popl.zednicy j ego nie czynili, miał sposobność napa- 
trzeć się na tradycyjnie u plebanów po parafia
h 
przechowywaną stal.odawną prostotę w ubiorze, domo- 
wych sprzętach i sposobie życia, do czego nie mało 
przyczyniały się zwyczaje z Sem. przejęte. Nie lubiąc 
tego, starał się podnosić duchowieńBtwo do poziomu 
wyższych klas społeczeństwa. W Sem. zabronił uży- 
wania talel.zy glinianych. Prefekt Rożycki, kapłan 
cnot wysokich, ale nawykły do prostoty i pokory 
prawdziwie zakonnej, nie zaraz się za jął spełnieniem 
danego polecenia. Gdy więc biskup po pewnym cza- 
sie przyjechał do Włocławka i przed samym obiadem 
za
zedł do refektarza, 
dzie zobaczył stoły zastawione 
glinianemi farfurkami, takowe pozrzucał l): zajęto si
 
zaraz sprawieniem cynowych, których używano do r. 
1877 
). Wtedy to naraz wielu aspirantów przyjęto, 


J) \V Kaliszu u opata Przybylskiego, przy kościele .ś. l\Ii- 
kolajn, oglądał portret \vs!Jółeczny ks. Skargi (dziś w muzeum 
Sem. będący), którego postać z włO.-łumi nad czoło zaczesanemi 
tak mu się podob:łła, że przybyw8zy wkrótce potem do \Vłocławka, 
polecił, aby klerycy w górę włosy zaczesywali, czem wielce zgor. 
Bzył 8tarycb misyonarzy, zalec:łjących klerykom niedbać o ucze. 
sanie głowy i włosy n:l czoło opu
zczać. ') Gdy za bpa Koźmiana 
urządzc\ć miano 
em. z funduszów suprymo\vanych opactw i ko- 
legi:łt, prtłfckt Różycki na 30 :łlumnów wydatki obliczył w ten 
sposóu: na prefekta i 3 profesorów po zł. 1,000, razem zł. 4,000; 
na 30 klerykó\v po 500 zł. czyni zł. 16,000; na kupno książek 
i pomnaianie biblioteki zł. 300; Ila lekarza i lekarstwa zł;
 1,000; 
na stałe podatki z St}m. (i dóbr jego) zł. 182 gr. 15; na służbę 
zł. 2,000; nn dokupienie drzewa opałowego zł. 500; na ut.r zyma - 
nie i naprawę grnłłChÓ\v zł. 800; na najem mieszkań dIn wl.karyu- 
szów katedry, których dom Collegium zwany. przybrano wowc
a8 
na pomieszczenie alumnc)w, zł. 1,000: razem zł. 24,782 gr. 15; a że 
dotychczasowy roczny dochód Sam. obliczono na zł. 16,211 gr. 16"
>>>
- 230 - 


a gdy nie było funduszu na sprawienie dla nich na- 
czyń cynowych, kupiono fajansowe; zresztą, na cynowe 
już niechętnie patrzano. gdyż w należytej czystości, 
dla braku star3nnej służby, utrzymać ich uje było 
można. Odtąd też dwie fabryki fajansów, istniejące 
w Włocławku, dostarczają Sem. wyrobów swoich po 
cenach umiarkowanych. 


XII. 
Podatki i ciężary publiczne. 


Podobnie jak wszystkie dobra duchowne, Sem. 
z włości swoich opłacało pewue podatki i ponosiło 
niektóre ciężary. Ostatnia wizyta biskupia z r. 18.10 
podaje w ogóle tylko zł. 960 gr. l podatku publicz- 
nego, a w tej sumie mie
ci się zł. 452 akcyznego 
i zł. 508 gr. ] podatków z roli. Za to rieka\vsze są 
wzmianki o podatkach z lat dawniejszych, które dla 
tego że nie wiążą się z sobą, podajemy tu \v uryw- 
kach, porządkiem czasu, jak je zapisane znaleźliśmy. 
R. 176
 nakazano dawuć żołnierzy z dóbr du- 
chownych pro asisstentia na sejm elekcyjny. No- 
wości tej oparła się kapituła i rozporządzenie pozo- 
stało tu bez skutku. Wznowiono coś podobnego w r. 
1769, gdy z wsi Sem. polecono \vysłać pachołków 
z calem umundurowaniem wojskowem i końmi w od- 
powiedniem Upl'zę
u, lub na to wypłacić pieniądze: 
obrali misyonarze to drugie.- W tymże ozasie pła- 
cili hybernę (na postoje i leże zimowe ,,'ojska), po- 
główne, li\verl1nek i inne ponosili ciężary. Przechody 
wojsk konfederatów i rosyjskich \viele koszto\\'ały, 
gdyż jedne po drugich wybierały furaże i gwałtem 
zabjerały kouie najlepsze; lud też \viele dozna\vał 
ucisku od żołnie1.stwa grubego. Narzekają misyo- 
narze w swych Pamiętnikach, iż oszust pewien, nazwi- 


zatem dodać wypadało zł. 8,ó71, oraz jednorazowo na sprzęty zł. 
1,461 gr. 20 i n:), urządzenie lIomu Collegium zł. 1,000, razem 
jednorazowy wydatek zł. 2,461 gr. 21.
>>>
231 - 


skiem Ekloff, adjutant mal'szalka wielkopolskiego 
okłamał wielu ze szlachty, a także i prefekta Sem.: 
który z fnnduszó\v instytutu dał mu 55 dukatów i na 
tyleż jeszcze wystawił asygnatę do Witowa, lecz tam 
już nie przybył. \V r. 1770 i następnych od tychże 
wojsk Scm. wiele poniosło strat i ueisku. Konfederaci 
kónie szczególnie zabierali, czasen) w zamian zostawia- 
l' 
jąc swoje liche i mało przydatne. Zołnierze z wojska 
rosyjskiego kwaterowali tu na fol\varku w browarze, 
a profesorowie za dobre iln mieli, że dla tego z gmachu 
Sem. kleryków usuwać nie potrzebowali. Te wy- 
datki niczem pra\vie były, wobec najścia prusaków, 
\v tymże roku i lat następnych Zagarnęli oni Gdańsk 
i Pomorze, a potem poszli do Poznania, Gniezna, Byd- 
goszczy, Inowrocławia, Radziejowa, Lubrańca i Wło- 
cławka. Wszędzie nielitościwie ciemiężyli szlachtę, 
a najbardziej duchowieństwo, nakładając wielkie fu- 
raże, i li werunki, oraz surowo je egzek\vując. 
Płaciło Sem. składkę ogniową; która w r. 1810 
i 1811 \vynosiła rIJcznie po zł. 117. 
Podatek osobisty na profesorów i alumnów na- 
łożył magistrat miasta i z tego tytułu zapłacono w r. 
] 809 zł. 6
; \\1' roku 18 ł 1 zł. 60, a w 1". 1812 zł. 64; 
w tymże roku odniesiono się do władzy wyższej ze 
skargą na magistrat i taż uzn ala postanowienie ma- 
gistratu za samo\volne i nielegalne, bo profesorowie 
są bez pensyi, a alumni się uczą, dla tego w żadnem 
8em. ciężaru tego nie ponoszono. 
Tenże btu.u1istrz, I. Neygart, nałożył na 8em. po- 
datek kwaterunku wojskowego. Prefekt odniósł się 
do Prefektury Departamentu Bydgoskiego, która znio- 
sła to rozporzC1dzenie d. 2 stycz. ł 8 ł 2 r. z uwagi, że 
do k\vateruuku obo\viązane są \vprawdzie domy więk- 
sze, posiadające .więcej niż -I izby, czemu też podle- 
gały 'plehauie, ale nie 8em., bo to jest instytutem 
nauko\vYlu. 
l{ząd Księst\va Wafsz. d. 9 listopada 1
13 r. 
uwolnił 
eln. na przyszłość od dawania furaż
w l 8
ła.- 
dek nadz,vycz
tjuycb, bo fundusze Sem. maJ
ce Inne 


.
>>>
- 232 - 


stałe, dla publicznego dobra przeznaczenie, nie po- 
,vinny z tego powodu uszczerbku ponosić. 
Za rządu polskiego i pruskiego dobra Sem. nie 
płaciły podatku ofiary; tymczasem za Księstwa War- 
szaw. Rada powiatu radziejowskiego nałożyła na nie 
podatek podwyższonej ofiary (na wojsko), z Szosnki 
zł. 5 ł 4, zWitowa 529, razem zł. 1 043. Na przedsta.. 
\Viellie jednak administratora dyecezyi sufr. Lewiń- 
skiego, zwolniono z opłaty d. 11 stycz. 18 ł I r. z zasa- 
dy, ze wówczas dobra Sem. opłacały tylko podatek 
podymnego, a ofiary nie da \vały; dekret zaś króle- 
wski z d. 25 marca 1809 r. poleca nałożyć podatek 
pod wyższonej ofiary na te dobra, które ufiarę p łacą. 
W r. 1815 d. 10 marca prefekt Depal-tamentu 
Bydgowskiego zwolnił dobra Sem_ od podatku lhve- 
runku. 
Największym podatkieTn miejscowym była dla 
SeUl. akcyza od warzenia pi\va. W r. 1823 jedna 
kadź zacierna bro\varu obejmo\vała 753 garncy: wy- 
sokość jej cali 30 1 / 2 , długa cali 107, szeroka 99 1 / 2 cali. 
Druga kadź zle\vna okrągła, ohejmowała również 753 
garncy, \vewnątrz wysoka 30 1 / 2 cali, szeroka u spodu 
107 1 i2 cali, u \vierzchu zaś 99 1 / 2 cali. Kocioł do wa- 
l.zenia piwa obejmował garncy 207, a inny do wa- 
rzenia chmielu garncy 44: rozmiary te spra \vdziła Ko- 
misya akcyzna ] 4 sierp. 1823 r. Opłata akcyznego 
podatku \v r. 1828 wynosiła zł. 
26 gr. 20, oprócz 
tego akcyza od piwa dla czeladzi wyrabianego, zł. 97 
gr. 6, od ćwiertni bowiem płacono zł. l gr. 24; jęcz- 
mienia 1)1\ 54 miarek używano korcy 52. pi,vo warzył 
furman. - 
Od szar\varków, w naturze lub w pieniądzach 
dawanych, Sem. powinno było być \volne z mocy po- 
stano\vienia N a tniestnika króle,vskiego, ł 4 listopada 
] 820 r., uwalniającego od tego podatKu plebanie, szpi- 
tale i domy szkolne. Gdy jeduak, staraniem komi- 
sarza Obwodu Kujawskiego, Wojdego, od r. 183U do 
1842, wybrzeże Wisły wzmacniano, z czego powstał 
ozdabiający dziś miasto i zabezpieczający od \vylew6w 
rzeki, bulwark: tenże Wojda do robót powołał kapi- 


.
>>>
- 23
 - 


. 
tułę i Sem. Skargi ich do wyższej władzy nie po- 
mogły i lubo Rząd gubernialny Mazowiecki uwolnił 
Sem. od tego ciężaru, jako zakład publiczny i nau... 
kowy; to no\ve zabiegi magistratu miast& i komisarza 
wspomnionego sprawiły. że tenże Rząd gub. l\Iaz. 8 
lipca 184l r. polecił t;em. odrabiać szarwark w na- 
turze (co dzień po trzech ludzi ze szpadlami), lub 
opłacać ich aż do ukCJńczenia rohót około bulwarku. 
Nie ustawał prefekt \VYbtępować z coraz nowemi 
zażaleniami do Inagistl'atul', ale gdy te zw
lniały go, 
KouliAarz protesto\vał i no\ve podawał powody, któ- 
ry mi władze usiłował przekonać, że Sem. obowią- 
zane do szarwarku i w końcu pozyskał cel swoich 
zabiegów. Sem. da ,vać musiało szarwark z 6 dy- 
mó\v, z każrlego po 4: dni, albo w opłacie po dwa 
złote dziennie. Później płaciło szarwarku zł. 24, 
co znajdujemy jeszcL;e w roku 1852, a może i8tniało 
i póżniej. 
Od r. 1851 do 1864 misyonarze opłacali Dzien- 
nik Praw, ale to tytułem probostwa w 'Vitowie, cho- 
ciaż ani jednego zeszytu nie otrzymali. 
Dopominano się \V 1". 1855 składki szkolnej po 
8 zł. l.ocznie; lecz prefekt przedsta,vił, że kapituł
 na 
ten cel opłaca już za całe miejscowe duchowieństwo 
zł. sto, i więcej nie nalegano. 
W r. 1856 opłacano podatki takie: za Witowo 
liwerullek, PodYIIllle, szar\vark, transportowe i składki 
ognio\vej, razem rub. 344 kop. 97; za Szosnkę też 
same pozycye rub. 363 kop. 57, czyli \v ogóle rubli 
708 kop. 54. NadtQ była opłata propinacyjna, z obu 
wsi i czyniła rub. 
36, to jest, z każdego dymu po 
l"ubli 2, a że wójt gminy Bl"Onie,vo zamieszkiwał we 
: \vsi Szosnce, więc tam po rublu \vięcej, czyli po 3 rub. 
z dymu; gdy zaś w końcu tego rol(u \"ójta przenie- 
siono do \vsi Czolow:1, opłatę zluniejszono o rubU 48. 
bo tyle było tam tlymó\v, da\vniejszych i nowo za- 
pro\vauzonych osadników. 


.. 


..
>>>
"- 


- 234 - 


XIII. 
Prowizorowie i Prokuratorzy. 
Sobór Trydencki stanowi, aby biskup do po- 
mocy w ekonomicznynJ zarządzie Sem. miał pro\vizo- 
rów trzech: z których jednego mianuje biskup, drugiego 
zpośród siebie obiera k:'łpituła, a trzeciego kler dye- 
cezalny. Gdy przestano odbywać synody, t
go trze- 
ciego prowizora nie ma w Seminarych naszych. 
Prowizol"owie starać się powinni o utrzymanie 
pOl-ządku \y Sem., o jego fundusze, :'ł ta k że o postęp 
mOl-aIny i naukowy 
dumnów: działają za
 zawsze 
\v imieniu biskupa i \v jego zastępst\vie. W czasach 
dawniejszych, gdy biskupi częściej przebywali u boku 
króla niż w s\vej dyecezyi i \v charakterze senatoró\v 
Państ,va więcej się zajmowali sprawami kraju niż du- 
chownego s\vego stallU: znaczenie i posługa prowizo- 
rów ważnym bardzo czyniły urząd ich i obowiązki. 
Obecnie jednak, przy bliższym i stałym nadzorze 
samychże biskupó\v. urząd prowizorów \viele utracił 
ze swej powagi i ogranicza się prawie do przegląda- 
ni&. rachunków z gospodarowania domowego. Zanie- 
chanynl jednak być nie powinien, z pOVtodu \vyraźnej 
ustawy prawa i pożytkó\v, jakie dla Sem., przynieść 
zawsze D10źe. W prowizorach, ludziach poważnych 
i doświadczonych, kapłanach gorliwych i Kościoł lni- 
łujących, OUł Sem. opiekunó\v i nadzorcó,v: są -\v nich 
oczy biskupn, kapituły i kleru całego, czu,vające nad 
dobrem szkoły, która stanowi serce dyecezyi i ko.. 
lebką jest ż'ycia kapłańskiego. 
Prowizorowi e odbierają corocznie l-achunki od 
regensa lub prokuratora Sem., przeglądając księgi 
przychudu i rozchodu, jeśli tego sam biskup czynić 
nie zechce 1). Dla tego, gdy w r. 1617 Sem. z Po- 
znania do Wloclawka przeniesione być miało, kapi- 
tula o zarządzie jego tak mówi: "Pt-OViSOl-es buius 


J) Decretales pro Ił. Pol. II, 322. 


ł
>>>
. 


- 235 - 


Seminarii duo ex Capitulo żeby zawsze byli, którzyby 
pieniądze odbierali i nimi in usus clericorum szafo- 
wali i powinnej instytucyi także dobrego rządu miedzy 
ninli doglądali. ...\ ci zaś liczbę (rachunki) Illmo c Dno 
.Loci Ordinario et \' en. Capitulo czynili" 1). Z syno- 
dów też miejscowych wid:'łć, że prowizorowie zawia- 
dywali dobranłi Rem. nim tu sprowadzono misyonarzy; 
prowizoro\vie od bierali dziesięciny i czynsze, oraz 
wszelkie należności instytutu dotyczące. 
Podajemy tu wykłtz prowizorów Sem., w aktach 
wymienionych, i sta\viamy w porządku lat, pomijając 
zasługi niektórych, na innych miejscach wspoluniane. 
It. 1586. Jędrzej Czacki pralat dziekan i kan. 
}laciej Karski. 
1596. Jfranciszek Łącki prałat, potem bp. sufr. \vl. 
1607. Gabryel Wysocki kan. (od biskupa), Woj- 
ciech Słupski archid. wł. (od kupit.), Bartłomiej Goś- 
niewski kanclerz kruszw. prob. nieszawski (od kleru) 2). 
1610. Kacper Lilldenel" dr. med. kan. (od kapit.). 
1619. Baltazar 
Iiasko\vski sufr., Jan Bieńkowski 
i !łIarcin Koście
ki, kanonicy. 
1620. 
Iiaskowski sufr., Kościeski kan. i Goś- 
niewski prał. krusz\v. 
1624. Sebastyan Grotko\vski, J\Iaciej Sisini i Woj- 
ciech Brzysze\vski, kauonicy. 
162
. Sebastyan Grotkowski kan. i Stanisław 
Pomorski kan. 3). 
1631. 
tanisław Orłowski kan. 
1661. Franciszek Czerni akowski archid. wł. i kan. 
Stani8h\ w Mogilnicki. 
1685. Fl.acis

ek 
Ii
lżyński schol., Aleksander 

ladaliński kantor i J 
dl.zej .Albinowski archid. po- 
morski. 
1717. Chryzostom Żakowski dziekan kapituły. 
1720. J edrzej Sokołowski kan., zmarł 1729 r. 
1729. P
weł GOStOD1Ski archid. wł. . 
] 733. Stefan Dunin Łabęcki arch. poro. (od kaplt.). 


I) Vol. 221 f. 10.1 v. ') Staluta syn. str. 159 i Acta Cap. 
Vol. 220 f. 21, 28. I) Stattlta syn. str. 189.
>>>
- 236 - 


. 


1747. Stefan Duniu (od bpa), Ignacy Lasocki kan. 
(od kapit.). 
1754. Ignacy Cieński kan. (od bpa), Ig. Lasocki 
(od kapit.). 
1759. Stefan Sumiński archid. wł. (od bpa), Mau- 
tycy J eżewski kan. (od ka.pit.). 
,1760. Cyprian Wolicki archid. pom. (od bpa), 
Stef. Sumiński (od kap., um. 1762 r.). 
1762. Ignacy Cieński (od kap. um. ł 767). 
1767. Bazyli Złocki arch. poro., nm. 178 ł l.. 
1777. Jan Dembowski sufr. wł., przed kilku laty 
od biskupa Ostrowskiego naznaczony i nadal przez 
bpa Rybińskiego wybrany. 
1781. Tomasz Kanigowski kan., nm. 1800, 
1790. l\Iarcin Chycze\vski sufr. wł. (od bpa). 
180 ł . Joachim Dembowski prepozyt kap., zm. 
1809 1". 
1809. l\larcelli Dzięcielski prepozyt kapit. 
1816. l\I
łr. Dzięcielski (od bpa), 
'eliks Le\viński 
sufr. wł. (od kapit.). 
1818. Antoni Lewiński schol., nDla)"} 18 ł 9. 
18 ł 9. Felicyan Nie\vieściński primicer. 
1827. Antoni Fijałkowski kan. 
1840. Józef Goldman sufr. wł. i Ant. Fijałkow- 
ski sufr. płocki. 
] 842. Ed ward 
Ialczewski kan. 
1847. Tadeusz Łubieński dziekan kap. i suff. wf. 
1857. 
Iaciej Drozdowski kusto
z wł. 
]862. Onufry Dąbrowski scholastyk wł. 
Dalszych pro\vizorów znamy tylko z katalogów 
duchowieństwa dyecezalnego, bo w aktach kapituły 
nie ma wzulianki o ich \yy borze. 
W r. 1864 nie drukowano \vcale Rubrycelli i ka- 
talogu. W latacb 1865, 66, 67 i 68, wychodziły z druku 
same Rubrycelle, bez katalogów, na ogłaszanie któ- 
rych nie było jeszcze rządowego pozwolenia. 
W r. ł 869 prowizorami są prałaci Norbert 80- 
beski i Michał Scbultz. 


..
>>>
- 237 - 


W r. 1870 Seminaryum, które dotąd umieszczano 
na końcu katalogu, występuje przed duchowieństwem 
parafialnem, ma tychże prowizorów, prał. Sobeskiego 
i Schultza. 
W r. 1872 prowizorami sa: pr. Scbultz i kan. 
Flor.i
ll .Kosiński, i tak następnie, obadwa do śmierci, 
KosInskI do r. 1894, Schultz do r. 1895 włącznie. 
1895. Michał Scbultz prał. 
1896. Konstanty Waberski prał. i Leon łrIichal- 
ski · kan. 
1899. ploał. Waberski, kan. 
Iichalski i ks. Wa- 
wrzyniec Waszak dziekan nieszawski, Pl.ob. w Słu- 
żewie. 
1903 i 1904. prałat Jan Śliwiński, kan. 
lichalski 
i ks. Waszak. 
Wymieniliśmy prowizorów najwi
c
j przez ka- 
pitułę stanowionych, a ci od l". 1720 bywali zawsze 
prawie dożyw(}tnin1i i dopiero na miejsce zmarłego 
wstępował inny, dla tego szereg ich jest niezawodnie 
całkowity i zupełny. O prowizorach danych od bis- 
kupów, rzadkie są wzmianki: najczęściej bywali nimi 
biskupi sufragani, gdyż i ci miewali prebendy w ka- 
pitule, a takich tylko sobóJ. Tryd. poleca biskupom 
na ten urząd wybierać. Od kleru jeden zaledwie jest 
znany Bartł. Gośniewski, legalnie na synodzie obrany 
1607 1°.; dla braku synodó\v dyecezalnych więcej ta- 
kich nie znajdujemy. 

liD10 to że k a p i t u ł a dawała prowizorów, 
wglądających w zarząd i spra\vy Sem., wpływy jej 
są \vidoczne: działa buwiem \v zastępstwie biskupów, 
dopókąd ci przebywali najwięcej \V W olborzu, a }.zadko 
i zawsze krótko tylko 'v \Vłocła\vku. Sama już el.e
- 
cya stanowi, że wydalanie z alumnatu ma być z. \vie- 
dzą kapituły i za jej zezwoleniem. Od\vołała SIę do 
tego (25 lut. 1734), gdy prefekt inaczej post
pił i upo- 
mniała go zaraz (29 k\vict. t. r.), gdy na śWIęta wIel- 
kanocne rozpuścił klerykó\v, nie zosta\viając żadnego 
do poslugi w obrzędach kościelnych. , Zabroniła (j l 
marca 17(5) na subdyakonów 113znaczac kleryków be
 
wyższych świ
ceń, Ol.az poleciła profesorom dawac
>>>
- 238 - 


większą baczność na naukę ceremonij kościelnych, co 
też później powtórzyła () 827). Gdy nie było w ka- 
tedrze stałego ceremoniarza (1784) zażądała, aby je- 
dnego z kleryków co niedziela i ś\vięto do tego wy- 
znaczano. Zabroniła alumnom domagania się wyso- 
kiej opłaty za uczestniczenie w obrzędach pogrzebo- 
wych. Osobom kapitulnym do każdej celebry w ko- 
ściołach miasta Włocławka poleciła dawać kleryków 
(1822) i na wakacye zostawiać icb kilku do asysto- 
wania tymże (ł 825). Po roku ] 830 jeszcze wię'ksze 
znajdujenlY \vymagania, nliallowicie gdy w kapitule 
było kilku członków niechętnych dla kl{s. luisyonarzy. 
Za bpa Wołłowicza (1820-22), gdy mało osób 
kapitulnych przebywało przy katedrze, oficyał z kon- 
systorzem miał dozór nad Sewin. Do niego szły 
piśmienne o alumnach relacye prefekta, na które 
z konsystorza nadsyłano dekrety. Dopiero bp. Koź- 
mian, lubo w Włocławku nie mieszkał, rozciągnął nad 
Sem. osobistą opiekę i nadsyłał tu rozporządzenia, 
oparte na l.aportach oficyała i prowizoró",' l). Za na- 
stępcy jego, bpa Tomasze\vskiego, kapituła odzyskała 
zno\vu przewagę, która ze Hmiercią biskupa ustała, 
gdy administrator dyecezyi, późni ejszy bp. 
Iarsze- 
wski, jak ).ównież idący po nim biskupi, stale prze- 
bywający w \VłocłatVku, osobiście i bezpośrednio zaj- 
mują się Sem., jako szkołą duchowną, której kiern- 
nek i zarząd, jak niemniej wszelkie o nią troski, 
z ustawy soboru Tryd. należą do biskupa. Odtąd, 
rzec można, działalność pro\vizorów zupełnie tu ustała. 


Domowy zal.
ąd gospodarczy był Zs\vsze w ręku 
prefekta, który wyjeldzając często do wsi \Vitowa, 
miał n8 miejscu zastępcę \v osobie bra ciszka ze Zgro- 
madzenia, a potem szafarza, człowieka najętego do 
tych obowiązków. Dopiero od r. ] 887 Sem. otł.zy- 
mało ks. pr o kur a tor R, który l.egensowi w zarzą- 
dzie i domowych sprawach gospodarczych pomoc nie- 


I) O tern było obszernie wyżej str. 173. 


..
>>>
- 239 - 


sie. Pierwszym prokuratoren1 został ks. Entilian Wa- 
lenty DUJorakollJski, sekularyzowany dOlninikanin, który 
w d. 3 czerwca t. r. objął swe obowiązki i z wielką 
gorli wością, szczególnem przywiązaniem do instytutu 
i istotną jego korzyścią, spełniał je do 
n)ierci, przy- 
padłej d. 14 kwiet. ) 89-1 1". Po nim Sem. l przer- 
wami i nieregularnie otrzymywało prokuratorów, a i ci 
prędko ustępowali z tego urzędu, jako młodzi kapłani, 
przekładający pracę na parafii, dla kapłana więcej po- 
żądaną. ,V r. 18!J4 przyjął obowiązki prokuratora ks. 
Franciszek .Jasiński; r. 1895 ks. Wacła.w Boratyński, 
1". 1898" ks. Józef ,Jędrychowski; r. 1900 ks. Wincenty 
Matuszetvski; r. 1901 ks. Filip Ltlcyan Jaksa; r. 1902 
ks. lVładysław Kocha'łlou
sl,i i po trzech miesiącach 
tegoż roku ks, Jan Lanqier, proboszcz w Wistce, 
do 15 maja 1903 r. zaś od 1 maja 1904 1-. ks. Antoni 
Korzybs"i, prob. par. Przystajnia, na krótko jednak; 
zastąpił go czasowo od m. wrześ. t. r. ks. lYlichał Sko- 
,.vronek prof. Sem. 
Do obo\viązków prokuratora wszyscy wspomnieni 
kapłani sami się ofiarowali, przez rniłość i chęć przy- 
słnżenia się dobru Seminaryum. 


XIV. 
Gmachy i Budynki. 


Pierwotna siedziba Sem. -miała być dogodnie 
zbudo\vana l): nie jest nam jednak znaną. Wiemy 
ty lko, że 8tała \v pobliżu kościołka 
. 'Vita1isR i po- 
dobno poprzednio należała do szpitala starców. Z tego 
wypada, le bp. Ka rnkowski, nJając zamiar w przJ:- 
szło
ci \vysta\vić dla Bem. dom odpo\viedni, pomieścIł 
tymczaso".o aluułnó\v \\ 
tał.ym dOlnu szpitalnym,. bo 
\vtedy kapituła \vysta\viła dla starcó\v no
y 
zpltal, 
IuoO'ła \vice star y oddać do roz p orzadzenla bIskupa. 
o . · 


I) Commodum domicilium exaedificatum: MontUlł. h. D JV. 
XVI, 15.
>>>
- 240 - 


Czy tak było istotnie, 1.
CZYĆ nie możemy, z powodu 
wprost sprzecznych danych, jakie w aktach o tern 
znajdujemy: to jednak pewna, że fundator nie wy- 
stawił domu dla Sem., lubo historycy po\vszechnie 
budow
 t
 Karnkowskiemu przypisują 1). 
Gay bp. Rozdrażewski kleryków w Poznaniu 
umieścił, stary Ó\v dom szpitalny, albo na co innego 
obrócony, albo prawdopodobnie rozebrany zostuł, albo- 
wiem następni biskupi, pragnąc powrócić Rem. do 
Włocławka, największą w tern przeszkod
 znajdowali, 
że nie było go gdzie pomieścić, a nowy nie łat\vo pr
y- 
szło budQwać. Tu bo\viem o dobrych rzemieślników 
trudno było, dla tego mało, lub źle budowano. W pra- 
wdzie można ich było dostać z Torunia i Gdańska, 
lecz od czasu zlutrzenia si
 tych miast, lękano siEi 
sprowadzać robotnikó,v niemieckich, aby swelni opi- 
niami religijnfHIJi i lekkio1i obyczajami nie gorszyli 
katolików. 
Starając się o przy\vrócenie Sem., 'v J". 1611 ka- 
pituła przedstawiła bpo\vi \Va \v. Gembickiemu pro- 
jekt wy budowania gmachu za pieniądze oszczędzone 
na alumnach \vycbowY\Vallych \v Poznaniu, których 
przez rok lub dwa lata radziła \vcale uie Inieć, a \vy- 
datek na nich obrócić na budow
. Jeśli tak nie po- 
stąpiono, to jednak pewna. że odkładano oszczędności 
z funduszu alumnów, nlbo\viem gdy w roku 16 ł 4 tenże 
biskup gorliwie zająć si
 postano\vił spra\vą Spl.0\Va- 
dzenia alumnó,v i żądał od kapituły, aby na ten cel 
przygotowała salę i mieszkania na piętr7.e w j akitnś 
domu: kapituła odpo\viedziała, że prowizorowie Inają 
pieniądze na budowę no\vego gmachu i zgodnie z rhti- 
cią biskupu, zakupują już materyały budo\vlane, rabo- 
ciaż o takowe bardzo tu trudno 2). l\Iimo to nie przy- 
szło za Gembickiego do postawienia budo\vy:o a 
a- 
pewne nawet do jej rozpoczęcia. Istotnych tego przy- 


J) \Vizyta bpa Tomaszewskieg'o z r. 1840; ł....nkaRzewicz 
w Hist. szkól; za nim .poszliśmy \v Encykl. koAć. t. X, 56: bliż- 
sze zbadanie rzc("zy co inl)(
go pokazało. Damalewicz nic o tem 
nie mówi. t) Vol. 
21, foJ. 23.
>>>
- 241 - 


czyn nie znamy: najprędzej był jakiś niedostatek fun- 
duszu, którego biskup nie dostarczył, a kapituła wie- 
dząc, że z pra\v
 cała tros
a o Seln. na biskupie 8PI)- 
czywa, wszystkJe \vydatkl na niego złożyć chciała. 
Przechodząc 'v 1". 1616 bp. Gembicki na stolicę pry- 
masowską, z dochodów przypadających sobie z czasu 
nieohsadzenia biskupstwa kujawskiego (alluus gratiae), 
przeznaczył część: pro fabrica Seminarii hebdonladam 
unam stationis, id est, florenos trecentos 1). 
Następca j ego, bp. \V ołucki, gor1i wiej działał 
z kapitułą w przeduliocie spro\vadzenia Sem. do Wło- 
cławka. Zaraz w stycz. 1617 r. kapituła zawiadamia 
go, że wyznaczyła pralata kanclerza Baltazara Mias- 
kowskiego i kan. 
larcina Kościeskiego do prowa- 
dzenia dalej budowy, a w roku następnym 1618, 
tychże samych, jako prowizorów Sem. \vydelegowała 
do zakupienia ogrodu dla Sem. WI.eszcie, gdy pod 
ich kierunkiem dom stanął, w stycz. 1019 r. wyzna- 
czyla innych delegató\v do odebrania rachunków bu- 
do\vy, prosząc razem biskupa, aby i ze s\vej strony de- 
legata przysl'ał 2). Dokonano tego dnia 4 kwietnia 
t. r. i odtąd dopiero \vłasny gmach dla Sem., jako 
istniejący, uważać należy. 'Vpro\vadzono też zaraz 
klerykó\v, o czem bp. Wołucki za\viadomił kler dye- 
cC'lalny na synodzie \, następnym l.oku zwołanytn 3). 
Dom dla Sem. \vyt:;tawiony był nie wielki, ale 
o piętrze, dla tego wobec domó\v kanonickich i reszty 
kleru, które były tylko parterowe, dość pokaźnie się 
przedstawiał. 'Yystarczał wprawdzie na pomieszcze- 
nie 12 klerykó\v, nie dawał jednak należytej wygody, 
jakiej zres1tą w onym cza
ie nie ,vymagano i do gma- 
chów takich nie zapro\vadzano 4). Stał do r. 1899, 


1) Vol. '221, fol. 78. ') Voi. 221, f. 183 i 201. 3) Stattlta 
syn. wł. str. 177, i w relacyi do Rzymu: lt!01U!m. .h. D J'ł':'. VII, 66. 
ł) Z tego czaSł1 pozostały dwie kartki: ExposIta In .fabrlca
 8. em . 
JTlad. a. 161:1 i lłatio expositorum pro Sem. a. 1615. Nie Jest 
to zupełuy r:,chunek \vydatków, a tyl
o niektóre noty. Tak np: 
r. 1612 z
\ 14 łasztów wapna, łaszt hcząc po zł. 1 gr. 3, czym 
flor. tt) gr. 12; za zwiezicnie tegoż wapna gr. 2ł
 Hp. ob.acz ''"' Do- 
datkach cr£1zie cieka,ve te ur y wJd w streszczenIU podajemy. 
, t) 
lo
>>>
- 242 - 


w którym go rozebrano dla wystawienia w temże 
miejscu obszerniejsz
go gmachu od ulicy Seminaryj- 
skiej. Przy rozbieraniu pokazało się, że ]ubo lllury 
jego były grube, pękHly jednak i skarpami musiano 
je podtrzymywać, z po\vodu źle danych fundamentó\v: 
te bowieni robione były sposobem bardzo prostym, 
ale niepe\vnym, gdyż wykopany ró\'" na łokieć lub 
JJóltora, zarzucono ogromnymi kamienianli i tych wa- 
pneo) na\vet niespoi\vszy, stawiano mnry. Nic też 
dziwnego, że już w sierp. 1626 r. kapituła pisząc do 
biskupa) żali się. że dla braku stałych fundusztw pre- 
fekta w Sem. utrzymać nie rfioże, a 
do tego fabrica 
(gmach) wali się bardzo" 1). W nastęvnych latach 
ba).dzo ).zsdko spotykamy wzmiank
 o Bem. i flopiero 
] 656 f. gdy o najściu Sz\",edów lllÓ\viono, czytamy, 
że spalili miasto, przyczem i gmach Sem. ulegl zna- 
cznemu zniszczenju. Niezawodnie naprawiono gu zaraz, 
a gdy znowu pot.rzebował jakiejś restauracyi i biskupi 
t.akowej nie dopelniH, kapituła w sierp. 1674 r., pod- 
czas ,vakowania stoJicy biskupiej po iłmierci Jana 
Gembickiego, \vysłuchawszy sprawozdania delegató\v 
swoich, kall. Ghizy i Herne,vi
za, do obejrzenia Sem. 
\vysłanych, a także mając relacyę prowizoró\v, zarzą- 
dziła naprawę gmachu z dochodó". stołu biskupiego, 
lub z procentu zaległego na dobrach Zacharz i na 
prefekta tej roboty \vyznaczyła kan. Ghizę. 
Biskup Szaniawski, oddając Sem. misyonarzom, 
gmach jego i zabudo\vania własnym kosztem wyre- 
staurował i przebudował, oraz potrzebnymi zaopatrzył 
sprzętami, jako \v akcie erekcyi przyobiecał. Restau- 
racye rozpoczęto 15 maja 1720 r pod dozorern mh;yo- 
narza ks. Łnkasza Orzecho\vskiego, przysłanego z \V nr.. 
szawy od \vizytatora ks. Fabri. Pod kierunkiem teg-oi 
ks. Orzechowskiego napra\viono ró\vnież i niektóre 
nowe wysta\viono budynki gospodarcze ,ve \vsiach 
Sem. Po \\ ykończeniu dolnego goulchu Sem. prleszli 
do niego protesoro\vie i alumni, którzy dotąd czaso\vo 
zajmowali izby zamku biskupiego. Ryło księży 10, 


I) Vol. 224, f. 408.
>>>
, 


- 243 


kleryków 7, oprócz służby. W dzi
czni za fundacye 

nisyol1arze, nad gh)wnemi drzwiami domu Sem. umieś: 
cHi !ablicę z szare
o nlarm
1"U, formy owalnej, (dłu- 
gOŚCI 87, wYSOkOŚCI 57 centlm. ), z wyrytym napisem 
nast
pującym: 
CLAMATE LAPIDES DE PARIEiE 
CELSISSIMI AC REVERENDIssnu PRINClPIS AC DOMINI DOMINI 
CONSTANTINI FELICIANI SZANIA WSKI 
EX VI.ADISLA VIENS[ AD CRACOVIE
SEM CATIIEDRAM TRANSLATI :EPISCUPI, 
VERE PRINClPEM I
 VOS 
lUSIFICE
TIAM DECI.ARATE 8AECULIS 
AUREUS RIC JUNOSZA EST 
QUIA TOTUS IN PRETIUU PATRIAE ET ECCT.ESIAE CESSIT, PRINClPIBUS IN 
AUREU
{ PECTORIS VELLUS , 
DE sua CUIUS PEDE, GE
BIEI UBIQUE GRATlARUM ERUPERE ł'O
TES, 
PASTORALI VERO PEDO eUNCTA QUAE CALA)UTAS RUERE FECIT, 
EXClTATA RESURGUNT. 
TESTANTUR VLADISLAVIE
SES VOLBORIENSES RACL\ŻENSES ARCES , 
SZOTHI.ANDIAE FUNDATA THEOLOGIA 
DIVINAS GRATITUDI
IS DE :Uus lNFINITO 1,c1ERITORU
1 FORMAT PRAEMISSAS 
CO
GREGATIO MISSIuNIS AD SANcrU
1 ADALBERTUM GEDAIH, 
ET AD HOC SE)II!\ARIUM REGENDU
I AD)fISSA, AGNO SUO 
I.ICET PASCATUR Ił\TER ULIA AETER
A)I SE)I1!\ABIT MESSf,)1 
DIG8US IGITUR IIIC AG
US EST, UT ACCIPIAT 
RO:NURE)f , GLORLUI ET BENEDICTIOflEM. 
HOC DOMUS ISTA MUI'IFICO BE
Elc'ACTORl 
GRATUM ET PlUM ANA THE)IA po
rr. 
Tablica ta znajdowała się jeszcze nad drz\viami 
dOtllU podczas wizyty biskupiej J 840 r., usunięta przy 
restauracyi 1853, i złożona w sklepie, gdzie ją zna- 
leźliHrny rozbitą. Pomieszczona w murze ogrodu se- 
minaryjskiego, 1899 1". 
\Vedług erekcy i bpa Szaniawskiego, pl.efekt mial 
w dals.zych latach dopełniać wszelkich reparacyj gma- 
chu, z funduszu instytutu. O ważniejszych przynaj- 
mniej }eobotacbwspollluimy. 
W r. 1723 d. 11 \vrześnia dokończono budowy 
domu drewnianego \v obrębie Sem., prowadzonej p
.zez 
pół roku. Cie
li dano zł. 310, korzeo kasz
 jęcz.nuen- 
nej, korzec grochu, kopę scró\v, beczkę plwa l d\va 
garnce wódki. 
R.. 1752 d. 3 lutego, kapituła, sede vacante 
o 
bpie Czapskim, pozwoliła dla 8em. użyć z lasów bI- 
skupich pod 'Vłocłitwkiem drze\va ile potrzeba na re- 
paracy
 ln.o\\"aru 'v ogrodzie stojącego.
>>>
- 244 - 


1768. prefekt Churchocki dał \v calem pJ"a \vie 
Sem. nowe l'amy w oknach i szyby taflc)\ve: dotąd 
były małe szybki wołów opru,wione; fi \V 1"ol(u nast(;- 
pnym cnly gInuch ,v.rre
t'1,ul.o\vał i nowe dachy 11M 
budynkach położyl, 
177 J, nr Lro\\.tll'ze \vymul'o\vano pice .10 suszc- 
nia słodu i napr
ł\\'iono taruże piec do picc' cnia chlelHl. 
1775 d. 8 sierpniu o godzi 7 l'łłllO PO\\ stal Oh ień 
w stajni pud dacheln. :\lieszczanie zbiegli siQ do ga- 
szenia pożaru, nIe \v ch\vili najburdziej szalejąccł)oo 
żywiolu, ratunku zaniechali, dOllJa
:ljąc się od pl'
" 
fekt bec' ki pi".l n;t poe 
8tunek. \V \
j
cie do pi- 
\\7nicy \\ tej ch\\
ili an'alon
 byłu róźnclni 8p1"'..CJtalui, 
prefekt \, ięo ZUJuszony b.} I spl'o\vad' ić i II} z Inia
ta 
beczkę pi\va, któr
! gdy u'ypili, ,vi
l\.
 O
t rozcRzłu 
się do domóu, inni do ogrodu poszli u 0\' oc a Ulala 
garstka przJ gaszeniu ognia pozo 'talu. Dom Seru. 
był \y niebezpiecLenst\vie: slyby od ()Oor:lca p
k3Iy, 
iskry na dach jego padały; zacz
to 
przlity dOrHO\VC 
wynosić, l ktbrycb \"jcl p(J
jnęłoł tlyi nie b)"ło kOlllu 
do ol"ować: k]
J"Yc U" "ak'lcyc 
ił: 1.0 jechali prof'e- 
Boro\vie ba' ili n' \\"si \\ "ito\\ie. Sp',lił' i 6 
tnjni( , 
obora, \ 'o' o\\'uia, jzba cz
ltldn i Lud "nck potrlcbny; 
a nadto sLorJ na koni i i:lua \VOZÓ\y 30. Od tCtro 
czasu do pacicl.zy p ohiednich, OdUł3\viuu.)"h f' dli lU- 
nie prze klery kón, prcfck pulecił (Iod:\ 'VfH
 au ty fUli t: 
wier
l i łoudlit\\; o 
. \\ a\\r' yńcn: cO Ni .lut:ld '4:1- 
cLo\\ uj CI). \\ wiej 
'e pal lły'l1 budy) k \\ ' .Ir .
to 
st ,
iać lJU\ C \ maju ł 776 f.,' n tt
IHJ) ruku 
ukończon. 
 a ten cel, I}
!hski starusta ku\ rulq i 
dał 90 ltuk drze\va I. lłi
u k'J\v.tl"ki ,), kti.r \\ l
- 
. ie traclC por .nt;li n:ł dc
h.i i h-d a, 1\\ iCliOI1t; po 'lU 
d) Sem. \Vy t. ,ionc budyuki p kryto la .bb\\'k(l, 
oc n°c dto win kuchni i klep IU
 l i1.h"l ' l" dni4 
e Iy u'ynlUrO\\ano i do konaina luu d..ałJlu
, dl 
J)rędszeooo ratunku " ł-3lit; ).rnici. Ponic\vai 
b ... 
i IHe k
 ZlJO:,lonłj .try.h dUlllU. ' trudu, f cia 


I) .Ant. In cr..ticnla h Uellm 11011 Ut ..avl... ,. ł )h.p r!1it... 
o . lJa nOhi:J, "tc. J.I udł' i ... n J 1If utli lO h'rl'ni I
>>>
- 245 


i zmudą cza
u )łrzyclłodziło, ,vięc na zewnątrz z dy- 
,nnika ,vypro\\. dZOllO \vind
, która jeszcze 1865 r. 
do tego celu sIu żyła. 
1781. posbnviono no"'y parkan z drzewa, około 
ogrodu, od 
t"OłlY ulicy; ciąg'uął siQ od kościołka ij. 
\Vitnlis
l dn ,vrot pro\vadzącycb \v pole; a \v roku na- 
st
pnYJu pocią
ni(
to go \'" prostopadłym kierunku do 
rzeki Zbło\vi!('zki. 
17
ł. Op..bCl nic których nIniejszych reparac)Tj, 
dano daglCk nn(! drl\viaUli \vcbudoweJni; \vybruko- 
,vano ulic(
 przed dOUJeU1 około cmentarza i podwórze. 
ł 786. \\'yt;t.I\" jouu \ ogrodzie na.przeci,v browaru 

picl11.Z no\\ y dre\\'lliany, dachówką kryty, pod nim 
}Jhvnict: luuro\\"auą. SIu' ył do składanir zboża przy- 
sył ..lJe
o z \Vito\va i przecho\ y"oania ,yarzy\' a prze' 
zil1Jt;. Htanął już ua gruncie nabytyn} ) 777 r., pól- 
niej (17
8) hlisk, nieO'o \,"ykop:\llo studnię: koszto.. 
,vała zł. 50. Zhożc i lcguu)iny ze ,,'si przy\\"ożone, 
skladuuo dot.id na bór c pod dachenl dem., bo innego 
lniej .ca nic było. Spichr narznie to ułatwił i la- 
"'łapiJ. Ko tO\\ atl zł. :!,OOO; wyrestaurowany 1821 r. 
.Ioł_i d istnieje \\ fZtanie do' 
 dobrYlll i 8łuży na skład 
sIomy i 
ial1a. Ohok oro\\"aru \ 'y
ta\viono tel nowe 
kurniki, ub rh.(' i chllł\viki, ,,'
zystko z drl
wa, da- 
ChÓ\\Tk'! kry t ". Odt«l,1 zabudowania te fohvarkiem 
unzy\\"
): p C' t:to i t. k jc!o,lcze nazy\vają. Bro\var 
'\"r
z l ..-ble,,"alui i obórką rOlebrane około r. 1875; 
pUlostał t
'lko 'pichl"l idowek, " l". 1088 z gruntu 
dlc
tuuro\vnny jUl ni prlez 
łu'.bl= folw
łrczlJ:}. lecz 
prr Ir Ot rodo \YC, la1nic
zkały. 
1711 I. b.lnllli U .emhro" .łU tuduię \\ podwórzu 
lllzi
 l pOtl \\'ÓrLtI. \ ojr) dur u tudni popma 
la na), 
przt.'d 22 hl
\ ll"oliuIH}. \\ t,) Oale roku ,vięks eh o 
doko aUo tl/icłn, przepro\\"ad (tj.
c k:Ul ł od luiejs
 
ul'\h;p \\,) ch do r hi' n' \\.j
\c/ki pr c' p 
 
)Yą kurYl 
kłLlloui .)"icj (u. .. - ł). cłpitnła lruzu ta" lała opór, 
późni 
j PUZ\\' liI. Ił. t
n k:łna1. b)"l
 'o 8em. ,,,Ia- 
..I1YI1ł kosltenł ntrz) lU "\ 'ało i uprn\"hłło. Kanał pro- 

t Ul po" heli. "'ykou:łuo, pód jc
o ,,"ybrukow no 
kalui -ui wi, buki d. ut.') b

li pi
ciu""ilo"'.rch, a \ pn"
>>>
- 246 - 


szczono je \v słupy grube głęboko \vkopalle, na ttan 
co kilka łokci dano beleczki, dla przykr} cia balami 
i zasypania ziemi:!. Drzewo to pociągni
to smohl 
i pospaj ano żelazne mi klamrtuni. Robotu tr\vu.ła d \\':\ 
miesiące, przez sierp. i ,vrześ., t kos' tow.,ł') 1,200 zł. 
Kanał nitHlapra\viany j zanicdbłłuy, ani oc t y
zc' any, 
stał si
 nieużytecznym i da\\'IlO ju ' uległ zatraceniu. 
] 7łJ2. obruko\vano \vokoło dom cały, z pod u órza 
i rynsztokó\y spuszczono \vodę do kanału \vspoulnia- 
nego. Dla usuui
cia \vilgoci z gUl:ł.chu, na którą 
za\vsze narzekano, podniesiono korytarz, ,,\ z nim 
wszystkie izby na dole, oratorhnn i refektarz; dano 
w nich nowe podłogi, na piasek i węgle; usm oki
n 
llo\vycb; caly gmach wewnątrz i . ewnątr' \,'ybi "!t)llO. 
1796. nad dach \\ ypl.0\\ ad, 0110 no\\ e kominy. 
Dotychczasowe pod dachem belkauli tylko podpierane 
były, \\"1skie, krzy' e i z po\vodu PÓChllin.łych "".reh 
podsta,v, upadkieu} groziły; 'v ich Iuiejc;ce .ll"obiono 
d,va kominy, pod dnchem l Bob:l IJołącLolle i n
d dach 
,vystające. 
ł 798. od r .leki ło,vi
!c ki d'\DO pr y Ohrud' io 
niski park in dr
wniaDY, bo dotłłtl tylko chró:; ikr' -- 
, iny odgranic aly ogród ud ł ki. 
1800 d. 24 k \ Tiet. o godzilli · 11 przed połudllielll, 
przy \yietrze 'v .hodnilu, \V 'ZOl: ł si, polar \ oficy- 
nie pobliskiej kanonii, :oo!k
d tC? 
płoll(
ł lnhnd()\\ a nin, 
sąsiednich ki\nonib.ów. 
cm. \\c:llk! ty I. oli" ki" 
ro t:)r'\nic one, w \, ieJkiem było niL b a' pic ł' cu!o\t\ ie. 
Obroną kleru, lu" by i obcych ur" tO\\ anclu -tal; 
spłonęł)' jednak zabudo\vuuiu Ił d\\ · r lO\\-e \vsz.) tkic 
bo były drC\\"Diane. Bp. H,yhill
ki nhpi
nł do h4ltpi- 
tnły, cihy prefekto\vi pOlyczyła 50) t. 1. \\ bodo- 
wanie no\\'ych. Dała ł. 3,000 fuutluą u k. .,1-'l1 c )\ 
en1erytÓ\ , kt 1. Sew. pl" C" C luial a rocznic \ PC- 
\ nych ratach. 'Vy taniouo łJudynki mllrO\\'nue, ist- 
niejące do r. 187
, \\' ktl.rYII je,ko . by t.c U" i ruj- 
no\ ane, z08tały r lebrdłl., U"l ich wi aj lU nął 
''t' r. 188
 rna Ił n. mic,\r k ni, I\lcryk \\ uiyt). 
cbudo" nia \\S}1 IUDian a \\y
ta\\iOłłJ \\ I1lur 
pruski, U" glin
 tylko, \\ Łłkutck z\; C"Ht J 'Y ,.
>>>
- 247 - 


gały reJ1ara
yi; najwięcej zniszczyło je wojsko. Na- 
poleon bQ\VletU, cesar
 fr., }J1"owarlzac ,vojne l Pru- 
sami i AU8tryą, w r. 1807 przysyłał ;10 \Vłocławka na 
kuracy
 ranionych swoich żołuierzy. Ka szpital dla 
nich zajęto uaprzód doul \vikaryu8z6w katedralnych 
poteln za Inek biskupi, SeUlillaryulD i kilka domó\\? ka
 
noniekich, H od d. 4 Jnaja t. r. 1807, nawet klasztor 
00. reform
tó\\. Poci koniec roku niektóre z tych 
budYl1kó\v, a. lui(;dzy tyuli Setno opróżniono już l \vojs- 
k' , Jerl tak znislczone, że niez\\-łocznej \vymagały na- 
pl" l\\ r. lJopcłniollo jej z
raz \v Sem. 
. Dunl 
en.il1aryj
kiJ jaki hp. Szauia\vski oddał 
luisyollar om "cdług sprawoldania ,y r. 181 
 ()oda- 
ue"o lapO\\ i \r 0łłuwie .Iu\vi, i "izyty bpn Koźmiana 

 r. lb
8J był tu 
D)ach oro\vany, piętro\vy, da- 
chó" k4 kry t.) 'I ,lłuc'i łokci 42, 8 eroki 25 1 / 2 , wysoki 
UO dacuu łokci 11 1 / 2 ; \vpo
rodku szedł kory tar l; fron- 
tel 
tnł do ulicy 
ellJioal"yjskiej (północ). 
a dole 
od pUll wór.la (połutluie) b)?ła ku
hnia, refektarz; ora- 
torium j ch\" i izhy jedno ,vej
cie ma jące; po drugiej 
za' 'troI ie korytnrl, Oli ulicy, d,yie ilby na śpi- 
żarnie i pro dluioty kuchenne, lh,'ie inne na miesl- 
kania i parlatorium. 
a pi
trze od pod \vórza cztery 
ilhy luieszkallle, od ulicy 
 e
ó iliJ. Doln
L częgć. 
mianu,vicie od ulic), (ak zR\\ilgocona. .
e izby taD! 
bt;d' .. ni
 t Y lIt na rnies kania, lec \, istucie na 
'pi- 'irllie 11'" 
 datu nie były. Prof'esorov;ie mieli 
po jeduc. i bie prefekt d\
ie- alumnó\\ led\vie 13, 
&t uuj \\' i
cej l 
, pnwie
cić b)?ło Inolna. 
\f ł-. 18=!7 pr )'j
to "i
k
 ( lir Lbę aluwnó" 
i t)"ch l
;ą
 llUt' luiej 'Zł pOlui -'
 l' ono \\ domu 
,i- 
bo r) U:-o ó\\ (kul ooiuul) na pilitrlc, któl"e całe dla nIch 
, ajt; o. " \,.1 .tc l 
h r. I'ul:lch ten t\"yrestauro- 
\vauo, 'z
' .i.! ko t apitnł)", ezę
cią 
em.J dach 
uapr:l\VillUO, \ \\.nc
 r i c\ Ue trz obielono i Da wan
 
Sł: lIi'llł yruI' 10ł' 'u. Obad,' nt
łchy, \\"edłu
 relacYl 
d lotu tó, lc(1 \\ ie 4-1 Hlulłłn. \V ponlie
ei(
 lllO'1"ły. Bp. 
]\OlUłiau ił 'l Ul)' ił ,,-tCtl cal.) d
Ul wikaryu
LÓ\\. a- 
j;l' lin 
 
IU, . \\.. i.\ll dtla 
 IW bm
ł
ch e
lna- 
1.yj
ki nR lU\" c otr.) mai .tCL\ OlCD16 k
\Pltuły
>>>
- 248 - 


generalnej w sierp. 1823 r. Znaczne koszta, \vyrnfłganc 
do przerobienia obn tych gmachów dla no\vego prze- 
zllaczenh , ,,'strzymały .vyh.on
ni
 tcgo postano,vienia. 
Tymczasem dla z\\'i
ksr onej jc
 c e liczhy alumnó\y, 
\\ r. 1829 przybrano takie na doltj obs' erną Bal
 
w kolegium/ dotąd dl'] szkółki katedr.Llnej RIu' -lCc!, 
a szkołę do Inieszkauin nauczyciela, ks. Rurry, (1' a- 
. o 
sowo prr eUleSlOIlO. 
DocłanJY, iż już 'v r. 1820 bp. \\" olło\vicz zUluie- 
rZJł kolegiu1I1 ,viknryuszón, dOłU obszerny, \V()\VCZUS 
zamieszkany tfi kie prlez osoby H\\Oieckic, Z:łjąć \'" czę- 
ści dla alumnó\v, których liczbt; \vt
dy lło 50 podnicś(
 
po
tall()\yiono. N agliła do tego i b\ okoliclno
ć że 
\vladze miejsco\ve chci1ły \\ kolcbiorn ł}(J1l1jc
ci(
 
 dy 
zieluskie i grodzkie: kapituł ł. i
 ł d. 2
 \\'f e
. t. r. 
ł 820 poleciła prokuraturo\ i s'\ emu usuuąć kolegium 
lokatoró\v Łi\\"icckicIJ, a u.mach uapra\ ić i do pOUO' eh 
t)enJ. przygotować. 'f.Yłllcza' 
In bp. \\ łło\\"j -.z uluarl 
9 marca J 822 r., :t dyecezy
 adn1inish.o\vuł bp. Buf... 
D ięciel
ki rok tJ'lko, bo I O nlarC
l J 823 r. rz
!dy dyc- 
cezyi objął bp. J Ó' er 
 e ep" n h.o' mi li, liR ktbrc' J 
padły dalsze tnralli"l o 'Clli., o t fi' dne " p.t ipci. 
Ob lerna dyece' 'a ui \ uloO'la Lej'. i
 b ł li- 
czniej8leO" :llumnatu,:1 tCIU lLIlICU) bez oh zcruicj- 

leoo OOmt; chu lJet je) pOll1ic
lclenj:t. Bp. h. Jlll1 ian t. 
y- 
nil wit;.c u Ił (10 "hic' i rnn lu
.. n. pr y hudon"nnic 
nowego pa \'t ilOllO' S .Ul. 'ies k" J. ł \\ u1i
 u, ni 
mógł 
 ID zaj. ' 
i
 ew tllicłeul. {Jul 
 .ił przet 
 1l- 
systoJ"ZO\ i u'łocł. dopiJuo\ "uui ..f bicnia prze Uli j- 
'con"cgo budownicl.e o 
 Ofo:o\vne' (J planu i ku. ztOl"J8U. 
OdłJlJ\fiedi. kon8y
t Jr H\ (I. 
 ,r .
. I ts.. r. pu" j «I. I 
że budo .nic ) ob, udu kuj \ ki 
O'o, Cit;b.i 11\\ i .. 7 TU- 
bił ju" ry
nDek na przy bud \ · nie Ił \\. II p' ilollu, 
· pracuje je
zc.. I nnd prl.ehudf)\vani III tart U' , (,.d/i II 
rzeba kuchni(
 po\vi.;kF;lJ(
. \\" (ł1u
 t. ( \ . t.łr 111 
domu midły hy 
 ruie. kani dl l u ..f k, .h p eJ- 
eMoró" k Jo: O lu 11 , ,tl1..t) na i il li t.1-.. , Ił' ) 
r kc la dl" kur n fil z nczue t , pilurni obt04zcru:ł i Ił.. - 
mOf'. Clt"" 
 la
 "lila -hu t I l, ...1 uJicy 
 ll1i"al'yj
kicj, 
,viJgoci :, I)r I.ej
tn, tylk n, ł i. ł it. i ki fi (br .C Itr 


.
>>>
249 - 


być IDogła. ",. 110\VYOl pawilonie chciano pomieścić 
30 aIUUIUÓ\V, d \\'óch profesoró\v, ref
ktarz na 70 osób 
szkole \vi,ksza cz y li teolop"iczua , kuchnie , S p iżarni
 

 
 
 n 
 
 
 
potlr
czn
l i izlJ
 dla fo1łużących. .,zkic ten planu po- 
dano hiskupo\vi do zat\vierdzenia. Zdaje sie. że nie 
liczono na P()Z

lianjc odpo\vi
dniebo funduszu, gdy 
do .')(łry
o\\"al1la na\vet p11nu nie przyszło, a tylko 
ptJ}JrlcRtano na l,rzyhuclłJ\\ (łniu kuchni u ,vejścia do 

 l., (".yH na pr'.edłużcnin glnachu \\F stronę rz. Zgło.. 
\\ iąc' ki. r "j;tu 1Si
 t eu) \\ Ul. czer\\"cu 18ao r. Ku- 
chuia oh -j ruo\va: "liala długofłci 10 1 / 2 łokci i 10 sze- 
rok · ci; nad lli.
 taki1 pokój na nłieszkanie dla alum- 
I1Ó\\ lub Da salj 'zkolną. Du kuchui hudowniczy propo- 
no\\ ..lł przyrząd iC):lzny, kuchni:} :1l1gieIską lub SZ\ aj- 
c9rRk
! Z\V3ny. jaki \vtedy WChOflzić pocz
ł w nr'
ycie. 
, ant \\ ir to IninnfJ " \V arslawi
 n EwaDsa przez po- 
p r "duict\vu k.uJ. lł'ij.\lk , 
kie
o lub Tomasze\vskiego, 
pr -h \\. j4C) cIJ t:Ull »rz p boku biskupa. Budo\vniczy 
jednak po .t. non ił dokona: tego na lniejscu, co bi- 
.:kup .at\\ i.erdził \\" li' -ie L d. :3 lipca, Budo\V3 prę- 
.Ilo d Jkonau
! lo::tala i jUl \V końcu m. lipca dachem 
jł
 pukryt . A" ..:ta)"cj kuchni P(),\.
tdł do
ć obslerny 
r .fckt. r '"ł clułąt. cnienI 
(
it{lnich j. h kilku. "r iz- 
Lach kl
r c i °IJ lu i \\ kolegiuul dano okienka lub 
lufciki dh ł' \\'il'j
ZC")"o pr c\\ ietrzallia, o dotąd tego 
uiczuuu. Bud ""niCl UlU lapłacOllO zł. 
to. O LU- 
J,cłncn1 \\"JkdilCl niu roI, .), kOl1s.Ystorz la\\'iadomił 
hi. kupa ;.7 \\ re;. 1830 r. Xa hudo""ę wspomnioną 
j ickt r illll a Ira pro ,..) \ ytlaDł-, \\""ted) zł. 9,444 1 /" 
c .) li rub. 1,41 · kop. 7 : 
tu
nnko\\ (ł do
e ,,"iele, bo 
przJł..udo\'Oka ui - b)"łn llUH'llHł l). Prefekt chciał mieć 
U" klu-hni sl"hllpicui t dla \ "i
k zcgo heLpieczeń"t\
:.\ 
ud o nja
 i tł k ),," rohiuun leel to p"Z)
 USU\y,\lllU 
1"U
 tU\V i buk" .li np' (Ul, bel nn
tęp
t\y O"roluiej- 

 ch: ui - pr la au 11'\.,"n 
 "O "it
ct'j. l tł-zYluslo 
",j " jcduuk takicz 
klepicui' po drut"ilj 
tronie kory- 


I) .e,,1 \\"
 oł I
 O, a. 1. QuO; b:untt'ni 11011 fł1nd
ment) 
· ł. 1 
C)i , npn. ta bCl. ok , ł. .2
 l ł t; dr 
w:, :ł ł. 1, 16
1 ; 
1nrhu\\ Id I li.) nich" :lIUH) ł. 1 
ł, 
, r 'mi
 lulkom l. I 95
.
>>>
- 250 - 


tarza, dane 'v spiżarniach, lerz 'v puchy jego z\valono 
tyle gruzu, że si
 ściany ,vygj
ły; co sit; i przy ku- 
chni trafiło i tu dać musi:ł110 skarpy. Ś\viadczy to 
o nieull1iejętności robotnikó\v, i llicdbałyftl dozorze hu- 
downiczego. 
Odtąd gmach 
em. o jeduem pit;tr1c \V ró\vno- 
legIobok zabudon'3uy, luiał rozkład luie
zk'\il naRt
pn- 
jący: na dole kuchnia, refektar' i dniu i, hy nłic- 
szkalne; po drugiej stronie (od ulicy) u\vic j, Ly na 
spiżarnie, bardzo ,,'ilgotl1C J i kilka luieszkau; na gór' c 
mieszkania dla o\vóch prufcsoró\\ i tła 15 klerykó\v, 
nad kucbuią izb:ł 
zkolna; reszta klerykó\\' i jt'dCll 
profesor n)icszkali \v kolegiom, czyli \v nO\VClll Selu., 
czaso\,,"o urządzonew. Rozkład i niecłog()rlno
ci 0\\'cze- 

De najlepiej ,,"yrozuluie 
 ulożna ' fU uJi
:o\zczeni:ł. kle- 
ryków, JHkie nastąpiło z poe' ątklClU roku 
lkolnr
o 
\v 'n. 'vr e8. 1830 1". \V 1I0\VCIU Scm. było 9 mje... 
szkań z 17 izbalui, gdyż niektóre Inic::r kania mi;t Iy 
po 2, 3 i 4 izby: w tych o8(
dz()no 48 alUIIIUÓ\\. " 
t.ł- 
rem Hem. olostało ty lku 5 Il1ic
zh.ail dla alUll1nÓ\\, re- 
sztę lajmo\vali profcsoro\\"ie, sIn? La, kuchni:.. i r ,f k- 
tarze "r. 1 b33/4 n no \'"CW I!wie
' eonu 46, \\- stu- 
rem 21 Hll1mn6w, razeUł 67; za
 \ r. 18 O ,\ kole- 
gium 34, \\ "tarem Sem. ł ti i tak .tu,,"" \\ poduhnej 
proporcyi, '" i
c
j w DOWCIn niż \\ starcIu. 
Urado\\'an.) dobndo,vanienl kuchni do t. re '"u 
gmachu, biskup, ' ara' 2( p. ,d'. IBB 1". polecił zr- 
wezWaĆ bndowniclego do .lr bicni: planu n
. do:ta- 
\\ ienie no"'"ego pn\vilonu, lunj. · Jogo puł:ł c ' J (ł kose.ihłek 
ij. \\Titali
.L Hen]. \Vedłllg ż:,dauia biHhup, prlel 
'rodek t 
go p'lwilonl1 tniał iś 
 korytu.)"', a 11 obu 
jcgo "tronach ilby mi .. kctlnc, naiano\vicie lir dol p 
,lCŚĆ L k3żdej trony, t.Y(Oh j lIua oh
/
frniej
za nI, 
profesora. 
 n pi
t..ze 
 k ..t Ino, 'Je j dnł'j 
tl.ony 
tylko pił;;Ć i1b, ol p(nvoclu 
 .hodó\\. Pru t.l t'1 hud)- 
u.a ni ty1 
 o. ry... J\\'anin p)H1łU, ile ra.. ej \ ) fi cbo.. 
\vallia potr cbne o ru' tcryaln i kO:'l.tu \,"YIU' cruJ. ; 
pr lygotO\\ a' \V
 ystko rui DO pr · litn
 J 1" boty 
lA prz)"8lłą \\'jo!olną. Plan ko tury uJ p()
łan hi- 
akupo,vi ol kOlltJystorz3 ł 3 1"u1. 1830 t. 'l'YlIl. a 
('111
>>>
j 


'" 


II !I 


WJ1 


. 


J r' 


,. 


- 


. 


'" 
Iw 

 


j"routł)wy gmuclJ dawny 
.'UJirm"Yłllll \\'łoclawdklcA'o z r. 1620, 
z )rz)'IJudowku1ui 188u 1 1878 r.; r mioniony l
uO 1..
>>>
t 


. 


I 


. 


!" 



 


... 


t 
r 


.
>>>
251 


choroba biskupa i timicrć (w \Varszawie 29 stycznia 
1831 r), a uadto ó

czesne wypadki w kraju, nie 
doz\vohły dupro\vadzlC do skutku dziela, w rzeczy 
sarnej dla dem. \\yażnego i uaglacego. 
Achuinistrator dyccezyi l{
n. \Valeuty Toma- 
sze,v
ki, z08ta\VHlY jej biskupem, postanowił zara- 
dzić l1ieporz;ldkc)Ju, j::tkie l rozloieszczenia kleryków 
\V (lwóch, o jakie 400 krokó\v, odległych od siebie 
dumach, koniec' nie "Jply\vł\ły. Udaremniało to bo- 
\vicm n-\uzór nad ululllllami, Dad\verężalo karno
ć, 
lJaraż'Lło ich U.l \vicle pokus i l1ieprzyjernności, sta- 
\vało się In zycz)'ną licznych naduży
 i łamania reguł 
;ustytntu, a nadto l1sła\\"iczue ich przechodzenie ulicą, 
d:L\vnło pO\\1ltd do lali
hienia sii i marnowania 
zasn, 

krcłeal1in lekcyj i oodziu przyO'oto\va\vclych. Zda- 
r
yh, się ku telnn 8posohl1o
ć, gdy dyrektor w Ko- 
misyi 
pra" \, c
.u. i swi
c. PubI. Hatlca generał 
gUhenin
' Uł ło,\rin, Iłl" eje' dzając dla obejrzenia \"'8- 
r' 
lui oli \\ Ciechocinku, ".stąpił do \VłfJcła\vka d. 
23 l aja I 35 r. i uaocluie przekouał się o ówcze- 

nCln poloi.elliu Selu. Pobud
iło to administratora 
dyecclyi do '\'.)'''h!piel1ia zara 1836 r. o pozyskanie 
;ł ilku f' 10\\ Cł"'U nu. budowQ no\vego skrzydła domu 
, I.lc 
UiCUl hu:; turJ ."n nc
 zlp. D
, 756, a pro
ił 
ciao 
hy 30,000 l., re" ..t
 pO\łt,ł na \" iając skądinąd 
dopełui(:. \r dl' nvied i KOlnisya R7,ądo\fa o
n"iad- 
CI) lu, j: I Ihll .;ił= na l.:ullierloną budo\v:, jeśli wIa- 
eł (ł tly.... Mlu
i \\". 
al" na to fuudust, bo skarb go 
i I 1'0:ii,d'L. \, tcdy (28 st) cluia 1837), ks- '}'oma- 

LC\\ ki, ju j ku bi
kIlp l), udpo\Yied' ia} że biskup- 

t\\ o \\ ako\\"ało la.t ,,' c

. \dlllini
h.' t')f pobierał 
.. t
l.uie l fi. ,\\)" bruł "i
. LI. QO,OOO: 'atem od pen- 
s
.i hi. ktJpiej, \\ YU(J:, .:!(' j lł. :O,OCO, poz...,sta\
ało \\ 
k
- 
:0."'- Pan"", curo. Dl J. :?D,OOO, 'lyh l 18 
leSCln 
ł. ł 5 tO,",. l tcj 'UD') u. re
tnuracyę ko 
rioIa ka- 
Ctlra)lll4
 dan zł. 2
,:-r;8 r 7; jest \"i;.c z [,ego 
tytułu \ ka
ic IIp. l:! } 621 
r. 
a. lta .hunkl tak do- 


I) \dmluf trAtor d
 l
) i k:u.. Tom:bzCwł-ki otitał bisku- 
pełli ,,-ł.i kOn!1l"kro, :iU) , \\ na Zł\ I 18 
 )'C uh, 1
3; r.
>>>
- 2fi2 - 


kładnie przeprowadzone, nic poruszyły urz
d11, Iniulo 
koniecznej potrzeby · '"id 'tuej hl1tl(J\vy. Iladca .stanu 
'Vincenty I{ozło\ys}{i, naczelnik główny biura kontroli 
i rachl1nko\vości, ochraui3jąc fUlJdn
 6\v 
karhn, z\\'łó- 
czyi odpo\vied
 i zaha wiał biskupa podu\vanienl rb- 
lnycb projektó\v bez znaczenia, lnu wynajdy\vtłuictll 
błacbyeh trudności. Oś\\'hu.h
zono \\'i
c bi8kup()" i 7 
listop:lda 1840 r.J że plan jest za ko
zto\\'ny i lcpiej 
llloże byłoby Seru. pon}ie
ei6 \v gluachu po-pijart;ki UJ, 
czyli tlzisiejs' YOl pałacu hiskupin) llud \VisJą .1). O to 
samo przyszło apyt.lnie (JlIl{zc!du guhernialnego luazo- 
\yieckiego. Xa oboje biskup otipowiedzi=łł: "Lubo gluach 
kks. pijnróVt na pOluicszc7.cnie dlnulnó\v i prof
. oró\v 
jest dostatec.luy, .l\\"aŻr\Vszy jcdn.tk, ,. r przy tYOIŻ I 
gnulchu uie ma dosbLtocznego miej 
ca ua t ił hndu\v:a.. 
nin lol\varczne, koniecznie przy Senl. POff' cUl1e, jak I 
to: na donl o(ldzicJn.r dla c
elau.li, na dr\\'alni.!, staj- 
niq, ,volo'''ni
 itV., :łni nic Jn
' 00'1"01 u, konie 'zuie 
tak. e dla pr ccbatlzki n!uml1ó'v potrzehllC()O'o; a c 
\yszystko znajdnje 
i
 v j
\k nnjlcp
'Yln 
tdnic przy 
Seul, un. \\ nelU, luprojcJ.. tO\\ c neIJl do l'u , 
r lcn in; lU.' 
 
ternie d:L\VneUł SeUJ. rU.lją ko. -iul, \\ ktur) Hl "pral- 
,viają ię \v praktykt:, \\ kald'
 ujedz i 
1
 bo\,"icłll ku- 
lejno lnic" dj; nauki dl ludu, jnk tci, ie \. blisko. j 
luają ko
ciół katedralny, fi, które o '\' kait[ 
 · \\ h,to 
i niedziele UCZt"S c a' I ) nin i na lI.thożej.. \\0 i lUt 
4 te 
II;tSSY 'tcncyę. r... tY'ih prl t PO\\ od · \\ \ la(łcn l'1pO- 
óh nic Illoie h.Y ć i nie je.t bi
hUp a pr elli. 'icui "ł l 
Selu. do gmachu kkH. pija f(.)\\ ... \ a .tl;puie Iu'o",il 
O ' Jot, ieru tnie aproj\;kto,,'an 
() r .lr,'lcł-zcnia, d,l.\ .U\.- 
"0 Senl. 
Takiei 'alU p).tallic, j,tl od h.o i!'ł.) i i H :!dn 
t'l uber .. otrl.YlJlal biskup od kUlili 'ar \ odo · 
j
 w
kie o \r oydy: któryrn tel je1lną ouł .11' \\ ictl · 

'l} C:j' -ie, 1)0 tylu tru(JIJ,,
tial"hJ tU\Vhll1) ch 
h')\\'" 
nie pc ct \' POWUiODC U h.r łu\\ -.kit- ł li 
 11 pr l (1- 
. a\vieuia \\ ł- 1 ,łzy d}'CCClull1 j pr ybud \' ic, jni. 


I) Pałac bi kUIJOW \V \\. ucł \\ ku,' ui' or UJ 11)'111 I)ł)M()h",'hn 
oddany o taJ n pllblic n koł), "m 1 kUlu °nt \' I 1.(1...1,_
>>>
- 253 - 


od 10 lat propono\vanego pawilonu; odniosły skutek 
id. 15 \vrześnia 18411". KOluisya Rz. Spr. 'Ve\vn. 
i l)uch. za\viadomi.ła biskupa, że kosztorys na zlp. 
44,:
90 gr. 12 ohIie 
ony, zat\vierdziła, pozwala roboty 
\vyk()na(
 spo 'ohcuI gospodarczym przez koolitet od 
bifikUIH\ \V
 znaczyć t;iti mający, daje zł. 30,000 z fun- 
dus n klasllOrÓ\V 8uprYłnO\\'auych, resztę z oszcze- 
duo
ci luiej
co\vycb dopełnić i rachunki złożyć polec
. 
'Vkrótce po otrzymaniu rządowego zez\volenia 
zajęt si
 robotą, ]Jod kiel.unkiem prefekta ks. Kra- 
jen skiego, i \\ f. 1843 stanął ginach \v miejscu za- 
projekt,)\ '3llCUl. Plan tylł
o niecu zlIlieniono, na ko- 
rzyś 
 \v'izukżc iu'\tytutu, odyż od ulicy nie dano mie- 
:'lkail, tylko korytarz; za to budo,vę ,vięcej ku ulicy 
Gt;
iej \, Y8tlni
tu. "1 lJa \\ il(Juie tym na piętrze, wprost 
-hórku ł\.o
ciołk8 urządzono oratoryuDl (dziś 11. 16), 
\ które kks. mi. yonarle odprawiali czasem medy- 
ta.cy , \\ 
pól 1llodlit\vy i ćwiczenia ducho\vne, a hi- 
,.;kupi llicb.icd
" 'imow 1 porą ud lielali klerykom świę- 
rei), I je.t talll It. r ubra elU 
. \Vincentego a Paulo, 
Il1alo\
an.r1l1 prLC' uiegdy 'łlunlD'\ Konst. Borlęckiego. 
\ stt.pny pokój (n. 15) ył bihlioteką. d\va dalsze 
(u. 14 i I :
) mie
lkanieln profesora, \, rogu korytarza 
1nie 
zb.: ni a ]1l"
f kt.ł. złOlonc Z ob 'lel"l1cj sali i trzech 
IIluł.)" .h pokoJ' tl" oma schowankalui. Xa dole zaś, 
naprlcci\\ dr/\'ii ko'::ciulka bylo JIlieszkallie dla profe- 
or, (n. 4), ., d\\ ch ilb. ch; potem ..l,,'ie ob
zerne (n. 
iS i :") i jedna nn1i j
l1' dla kIpr) ków, \y których 10 
c.l 12 lu n(n pOln ie
ci 
 1110' na; \\ końcu .ala duża 
poJ ulic' kUlli 'w pr -r akta na hlkoł
 reoloh ic ną. Prz.y 
Inul \ j" 110\\ ej ku hni i rrfl,kh\rza \\ r. 1881, szkoła 
trolul,:i IIU\ i tui' 'lkuni - prctl,kta, o któr) ch dopiero 
'0 \\ 
Iłf) 1111i 'li
nJ), l 'l'łł lllic
ion i prL.crobione. dIn 
Jtrl--pr \\. d cni l 
 }rJltU.lU. 
e 
 k()ły PO\fst
ła Izba 
dla łUZfł ty -l 11. I a 
:
Ii pr afeb.ta jedna I
ba dl
 
klcrykó\\ u. I:!) i -ho-nank uel o.ku,t, n
rozuc: a
 
N hO\\'.inkt) (n. II), br ł u .na IUIC' krłll!e słuz
).; 
rc'" p:--' nit pr 
cpr \ -ud cnl
 .or .tar a l ,chotlo\\' 
d Iui ,,, k'lni ł r
 .tJ
a. 
p ':111-. \ it 'W t1k..ilczeuin D("\ c (\ pa\yiloDu
>>>
- 2fi-t 


zaraz w D1. grudniu 1843 r" przepro\Vadz('Do klery- 
kó\v z domu lolegium \vikaryuszó\V i pOlllieszczollO 
\v rozszerzoucUl Seul., o czcm prefekt za \vindomił ka- 
pituł
 21 grudl1in, która wyznaczyh! kan. '!\Jalczew- 
skiego i )Inrsze\vskie
o du odbioru mic
lkail \v ko- 
legiun1. Knpitu1e dał bp. TOInas' ewski 
ł. 3,000 za 
\vypożyczenie lokalu \v kolcgiuu)) z fuUUUCł Sem. od 
spadkobiercó\v bpa K.olmiann odebranego. 
Bud9wn ta jednak, pod kierunkieul prefekta Krn- 
je" skiego prowadzona, luiała liczne hł
dy, jakie '\\ pro- 
tokule odbiorczym "ykuzał budowniczy, z \Varsza\vy 
przysłany_ "Tszyqtko prnwie licho było \\'ykonanc, 
na sposób da\vny, bez uwzgl
dnienia ,vymagnil postępu 
i techniki. Okua małe i pojed) nczu, zamykały si
 na 
haczyki słabe i nieforemn"\, \ sufitach helki bez J)()d- 
bitek, zamiast piec6\\' \V izbach b.rły kominki na ko- 
rytarLu jednę ściauf, pokoju ogrz
\\'ającc, itp. Na 
zażalenia prr "ybył 8
nJ ,viz.Yt
tor Z
rollladzenin i Zcl- 
\vstydził si
 tej roboty. Natychmia"t \vit;c przcnió=,ł 
ks. h..aj ewskiego na t;;np 
rif)r:t do 1lła \vy, u tn dnI ua 
prefekta doś\\'iut!czonego" takich qpra\\-uch proku- 
ratora Don)u \varsz3\\"skiego H\\. hrlyżn lnaneO"o da- 
,vniej w ".ł()cł
\\'ku profc,;ora, ks. }Jłos czyilskieO"o. 
Ten w kr6tkhn ('lasie popra ,,"ił bh
dy \ ego pOp1" LC- 
dnika, ile to dało 
i't na ralie, rcszt
 \\ lat.\ch nn- 
stępnych, gdy ln.ldrem hospodaro\\'unienł i o c' 
dno
- 
cią, zdołał potrzebny fundU
r Igron1:Hlzic. R. 1851 
\v starym i nO\vyul pa\ ilonie pod belki dul tarcice 
n
 korytarzach i \\ wieszkauiał:h, dlcl lepbzej ich 
ochrony od mroló"; pra \vił t l lub pon.. pra\viał po- 
dłogi, dr \\ i, okna, schody i te pODlało\\. ł 1)0 nosił 
kominki la korytar r :teb, po(J,lani8j:
ce \\ iele drlcw1, 
a ciepli. Illało dające i pOlaprowildzał piece \\ izb- .h; 
mies ..kania zaopatrzył \. okn° pod ójn., \v
ly
tki la- 
myk.ł.ne n"\ za
n,,-ki. P d\\ orze \ 'Ó\\ c' a do tudni lU,. 
ledwie 8i
gaj- C
, rOlR/.erzył, dodują.' c rodu 1)1" "c- 
strLeni 80 łokci i dl prlyjezdnych Lbud \. ł dr o- 
wa \\'ozo\\'ni
. \V u- .tępnYlll I H52 r. \vy
t:L\\.ił du" 11 
dr\valni. mnro\van;}, zalllykając. pod, ór 
 o I O'r tiu. 
Ce łt; na i, robił i \VYIHłlił \V ObI od, i l na (łochy-
>>>
. 


.. 


.... 


. 



 


u 


.. 


1.", , , 


. - 
.- q
 . 
'I .., - c,..- 
.' I . " ł. 'I c 

, 
A. . + .
 \ 
, . 't 
 ')ił 'ł' . J 
. 
, , 1.1. 
1 
,
, ) "--.-- 
4- ......... 1 - 


l)u wilou 
cmiuaryum WłOl"ł:a.WHkil"gO 1". 1843 \V ytłt:L wIoli y. 


..... 
." 
0'. 
.... 
"'-' 


Widok z \lUry BrzoHklej.
>>>
. 


L
>>>
- 255 - 


lUBci ku Zgłowiąc' ce. Dotą
l drzewo, dhwane jako 
deputat la8ó\ r' ąduWYJh l lu'zy\voźone w klaftach 
nie Iniało poulicB' czenia; składano je w stosach pod 

cianą domu na pud\vórzu i grubo rąbano. Dr\valnie 
t
 rOl.cłu.ano 1887 r., dla postawienia na jej miejscu 
pan'Honu, nJieslCzcl
cg
 teraz kuchnię i refektarz 1). 
'!'eużc ks. Płoszclyn
kl \V nast
rnych lutach I)rzero- 
hił n)ieszkanie prefekta i szkołę teologiczną; odnowił 
ko
ci(Jłek 
. 'Vitalis3 i kazał go pomalo,rać (1854- 
1856 r.): n to otrzymał pomoc rob. 2,674, z decyzyi 
KOfili"'yi R... Hpr4\W \Vcw. i Duch. 13 lutego 1853 r. 
nal" I.H y r..doluc
o malał" 3, postano\\ ił korytarze 
SCUI. o' dobić Ul. latul'(lmi lU\ wzór Domu \\'arsza\v- 
skiego. \V r. 1854. spisnł kontrakt z Hlalarzem 'Vilh 
Józefeo} Grauu, podcjtnującYID się ukończyć robote 
od k \vietnia do listopada la lI. 400, ze stołowan ief
 
lIn Riehi 
 i l.ohotnik6\v. 'VYlnalował jednak tylko 
bórny kn..yiar.. no".ego pawilonn. Za \vzór wzięto 
obJ- . .ki frnnru. kieJ pr 
ed
t( wiające pokusy i cnoty 
kleryk' · (J doby d. nich 'lprojekto\vał sam malarz. 
la płata był'l zhJt uluła, w
larz ,\ ięc kontrakt zer\vał, 
r bot.r uicd b.onc
Y\\'''l). ...au'arto 1l0\\'ą filllO\\?ę \v roku 
na8t
łłllYln i La 2 
 zł IIlI:!ł b) 
 \ ")'Iualo\\ any dolny ko. 
ryt. U'ł., pro\\.nd'..( C) 0..1 ko
ciołka do szkoły. Grano 
jedn t iCbt:łły" p .:"tano\\9ieuiach, laledwie naryso- 
,\ al 11 ci u' · b kil' du tej ro hot Y n iektóremi 
fi
urnlni, por u "ił · c tit ]ra .li. Znowu więc w r. 
18fi8 ..nn. \\.jcui .l 'fuli dla dok6ńczeuia rOLpoczętego 
d/
eln nUłlur ł.e .f nu Choro\\ iCL i FraucisLek Ciecha- 
Du\' ki, kt,\r/\ pr I jnu
 prarujqc ulieli dosł:l,vać po 
"J l. O. i 'uui i "tołU\\i1uie; Ci l('h:łnO\f
kie
o wkrótce 
Lashu. ił OJ ui'} J \\ Id ik: ule i ci roboty nie do- 
kouc1.)'Ji i t k pUlo
tała ua do r. 1881: wtedy bo- 
,\it...IIJ j:lk) '
n.Utllli p('dni
l on-t, . .łbielone. i luie- 
juu. .,
 .łllł \Vic]u ,apł.LIIÓ\\" pallli
ta te Ul-datury, 
dh a 
 łJ O ni 'h b rnicj tu ". 'poluuicliśw,). 


I) \\ r. I 7łJ :,
. t;ttł I'It"cu prz
rnhi:1Ć i da":ł
 . do 
)ich 
tIr \ h. ki h 'rl ') e Ut"; 
:ll:l Jt'dn:1'" do leh oJrzc\\"anuł uz
-to 
do n "f r. ł'" kU hui . Jttthvh' od r. \89 ·
>>>
256 


W m. Wl"zes. 1871 1". Z kasy Państwa wydano 
l'ub. 4,936 1 / 2 na IUtprawQ 
en). i robot
 }.ozpoczęto 
z \viosn'l 187
 1". Odbywano razelU roboty i \v ko- 
ściele katedr., gdzie gdy \vi t.;e ej \vypadło zrobi(
 j:łk 
an

I:lg \vskazy\vał, użyto nn to funduszu Seul. i do- 
piero później koszteul in
tytutn i nO\\"Ylil 1asiłkiern 
1"z(,
dO\vyU1, r. 1870 rcparacyj tych dokonano.. 
,V dniu 10 Inarca ) 873 l". 8em. otrzynl3ło ze
ar 
8t3.10\\ y Da korytarz, zrobiony osobist;l prac:
 k.. \\ a- 
\vrzyńca Brzezińskiego prohoszcza \, l\.r epicach. 
Po pl"' ej
cil1 f"nuduszó\v 
ew. na slo rb l a.il
t\VU, 
lu.zez ,vieJe Lat nie nie robiono około l1apra' y glli..- 
chó\v, przez co L\\ htb cza zahutlo\vania. (J"()spod.,r.!le 
doszły do nędznego bard' o 
tanu. Kie były e'. ju 
potrz
bne, gdyż Z31ni1.st e \vsi dOHtarczn.no odtąd 
wiktnałów od kUPCÓ\\T u)iclsco\\ yeh. JJopiero I S 78 r. 
w maju, staranienl ks. bpa lopiel ,otrzytuauo 1.Z
- 
do\\'y 'asiłek l1f:l napra\\'
 budynkó\\ Sem. \Vkr()tce 
potem, 4 'Vf e
ni;l 1880 r. re
J" -J)' -\ t. pił z przccl- 
sta\\ ienien) o po' ysk(
ni. funtlUto\lU 11 pl" ybudow'\nic 
no\vego pa\vi1ouu, dla IHJłuic
lclcnia bihlioteki. :N c 
odno:ine pisnlo tcg()'.
 p3 s tcr. ł .łye czyi ".Y ll}:ł 
 ilU 
, ka
y Tządu\\'ej rubli 3 030, r N tt
 lłuiyłi kapłani 
j .dni,., 2 sierp. Ib81 r., \y'dłuO" planu upl.ow:ułl,\CC(J" 
}.f b ty J
ond Bnjanczyka, :-tan: ł ''"lila pi 'h'o") kCJ- 
.. zŁem około 24,000 rubli. (' ro..lch t.u \. d. 
9 c °f". 
1882 r. pOś\\.it; .ił ks. bp. Pt)piel, o Id:łj:! o _ \\ pi Jlkt' 
ś
. Piotra i !-'-L ,,,la a p . olón J i3. "in -enter : Punlo 
i d. "3tnnisłH".a Kostki. ' ..uluies kuje} '''o kler) ey i je- 
den profe. or; r ę
(- bihlio cki n- d pi
h. o J eflno- 
cze' ni dano lllur na ulicy 
c'ni Ile ryjski aj od ł IłJ ,hu 
teO'o do kuryi prałacki.aj ll. 354. ,\ r. l uop .1- 
nioD takie lliektórJcll )"obó i .pcłru - oj la łłUJllQ 
"yan
lJRMo,van.. 
 561 rubli. 
"r, r t. j4 a '
 rokicIn kaldynl li al · lu Ił \\, 
\\'YIDa "al. , UO\VU Po\\ if
k
1 .ni2L .. enł. 
. Itr l -ł,lst., h.. 
nie \vię - ks. bp' B ar a ni." j. J }4JlYNkal1o od H.z'ulu 
rab. 4,-133 kop. .J. 7 na "Ula 'la, -ID' jll.) 1'0 ie.' i«
 ku- 
L j
 i r .fcktal
. 1') ln \ ',)"1" t \\'al but! \ ni y "ur- 
,. ski 1.0 t nt y , łJj iCl"hoWHki r. I S... J r u-
>>>
- 257 - 


j ący wówczas przy rebtauracyi kościoła katedralnego. 
\" dniu 16 lnaja 1887 1"., 'v którym zaczeto kopać 
fUlldatnenty na t
 budowę, umarł regens ks. Zenon 
Ch()
IY(lSki; na,st
pc
 jego IH.O\v
ul
ił roboty i gmach 
nkollc ony. pOS'Vl
Clł \v d. 2 \vrzes ł 888 1"., oddając 
go \v opiekę H. :\Iichała i 
. patrona SeJo. Budynek 
okazały, \ uic
iollY kO
ltcn.. I"n bli 2H.580, dopełnio- 
nych ofiarę kleru dyecczaluego, ohejmuje na dole 
oh
lcrny rcfektar o 10 oknach, pokój jadalny dla 
profesol"ó\v i go' ci, kuchnię z kredensem i i:łpiżarnią, 
or31 d\va pokoje dla osoby zarządzają
ej gospodar- 
st\venJ d01l10\V 
m. .Na pi
trze jest mieslkanie dla 
r A6enR
l 
 kaneelaryą i izhą dhl służącego; mieszka- 
ui' dl profesura o:
 pokojach, oral nad refektarzem 
811a l d\ o la pokoj:uui nn, bibliotekę, \V której za- 
led\\'ie tl°, eci' c' 

 
 ksiąlek (przeszłu 10,000 dzieł) 
. ię Inie
 .j. ielki refektarz oldobiony portretami 
króló\\ polskich, na płótnie malo\vanYl11i, p
dzla wpra- 
\vcłzie bnrdzo liche o ale »3Iuiątko\VYllli, albowiem 
prt1\viła j dla siebie lola IU3iońska, istniejąca nie- 
o.dy \, \Vlu .1, \yku, \V clollIn (n. 192) na. ulicy Króle- 
i ł 'kicj. Po cD ykJi. Ojca ś. I
ona XII, potępia- 
j

c
j tO\\"31"' V' \\. t tjnc l), i tymże duchu \vJ'da- 
ny'h r ZPUl"lątlzelli' h r" do\\ ych, 10'- a t., 31nkniętą 
lo
tałaJ a oIJra/Y k..()ló, 9 zabrał do iebie członek 
CI o ,,' r Jlnn,l..cnia "'lła
hcic J:łranO\ 
ki, \\ \Yy
ucinkt1 
(V' r' ti. ll"ldk)\ o ,n1aj
tno;ci \,"ej lnie łkający. Od 
uicO" P)
y k.ł j dl S
Uł. k
. PłO-'llCZJ'il
ki" ó\- 
ClU, prol · 'or, i pr en ió l do "Ioel... \",ka. Obrazó\\ 
tych j b 'cni' -O, · bJlo podobno więcej, gdy
 
cpr6 krCł. 
 I O( Init
tlz). nitni portrety o
ób" krajO\Vl 
, "In 
 .b. "t" IIi. refektnr lU ';] tak e dwa obra- 
. 
Zł 
 ur, ]) rbod -1' ku
('i )ln. rodolninikań
kiet?0 
\\ lJl"/ł..:it.iu. jeden na d 
:\ ah.)\V
ulYł }l"zedsta 'Ja 


I) Bnll , rOt';Jra nala (I. 13 m"lr6 l 25 r., wzua
 
\\ 11 rULl)or =\d l'nin ,., niej II lJopr t:odnich .p
I'ieio,,", pot
pi:
ąee 

t'k t 1 ł ł-łIJUU\\ I IUIIL taJ,"mn ow r p' eOla na z:lgład
 Ko"e
o- 
la I li' iea:o .lło .HUt . \f II :1' aue dekrct:m cc, a
skłm 
..1 I fI). t.). r. I I}()
t:"ln\\ It nhltn 'amie tDlk:' krol
w. h top. 
I .H r. (l i u '. l» . \ 11 .. l) 
ł). 


17 


.
>>>
- 258 - 


. 


ś. .J acka, zapewne sprawiony został na ka nonizcl.cyę 
tego męża apostolskiego 1.. 1594; drugi obra' ś. \\Tin- 
centego FerraI'Yusz"\. 
'Vskutek \vybl1dowlnia gmachu dOI)icl.O opisane- 
go, przeniesiono podwór r e bliżej ulicy G ęsiej, od })O- 
ludnio\vcj strony tegoL pawilonu. '!'aln " 1". 1
87 
i 1888 \yystawiono budynki go
podarcze. IJruki przy 
gmachach llo\vych dauo 18b9 1-', n't )lodw'órzu 1900 r., 
.\ tretoary cemento\\ e IlU, około ,vsLystkich za budo- 
wań prLY ulicach 
elninaryjRkicj, Br' cŁ;kiej i G\
siej, 
"r 1". 1902. Dawne poun 9 órze zaulieuiollO 118 \\'iry- 
darz, który ,
1.. 1889 i ] 
90 obsatlz'JllO dr' \VaDli 
iglastemi, ulodrzewia1Jłi i 
\vicl"kand, jakich \\ c' '
ci 
dostarczyłn szkółka 1"."ó" }nicj
kich, reslt
 pozyska- 
no skądinąd; gdy n"ysycbaly, . n
t,-:po\vano je u ta- 
wiCLnie llo\\"erni z \\'łas' eza 1903 l"Ol-dl '\" pOHrotlku 
\yirydarza stare ..tudni
, zuwienio n ponlpę: II. 
larne: l). 
GmacL dn" ny od uliry :o)culinaryj kiej, lub .!- 
ze\vnątl"' pl"' Yt \ oici" ol(!t)hiony, hył j \duak ni"' d- 
po\\'ieuni. )lul.y jego a'\ H, (J OlJ
, okno nale, lJokoje 
niskie, a \\ i
kt;za ich c t 
tlŚĆ od ulicy na północ, bez 
d\viatl- dostateczuego i sI ilcn; l 11' 
 uly \vykla- 
dowe upełnił.ł nie posiadu,}; , ciau} n" \ 'et, 
hł)ci · 
grube, dl
 br ku dohrych fundall1ClIt \\', lllicj:sca i 
pop
kaue lub \\. c ietc . lluduwni -lY dY(ł I 'zaluy kon- 
stanty \V' ojciccho\\ ki robił \\ it; pla n 11' \\ lirO fi ou- 
toweóo skrlydła 
elll" które' ,t'U)ic
 rni,.łtł duo. star.}. 
Projekt ten przed
ta\viał rrnach je lnopil'tro\\ , ajIIJU- 
jełcy na tllugoci 
 tlllł uli IlJ :-;
lJliua..yjHką. od ko .iołk 
ś. \Vitali' do kuryi IJfał' .ki j n. 'i5-ł; nil uJ:.) ko- 
rytarz, od \Vc\ nąŁr lilie zkani ł i
' miały , p()
rodku 
je J'O sale nyklado\\c, jeun'ł 1)' do] , d u.' n.1 .łt.trl II, 


I) Była to klt'd) 
 JÓ\YD udnł' d. mu. \\ f.lob) \\" .1..0 . ulej 
wod\, c& l)omo (. korby kr
c n J, d r J pr) o' wauy ta) ł 
kubeł iela IIrm ł:IIJ
ln..tJt"m \\ r. I.. k. -'(an J. T IC I pro- 
bO!izCZ Zł. :--kU)Mka, pw )'Rka' oth, oh. 6:ł 1 n ł!d 011 P IUIJti. 
drewni:luą, JJ. \\ivr' 
h j"j b)'Ja JaruJJtL Ir)dllr 0",,1 l:łj , 
ktorĄ \V r. 1 ł H pr 'Ul ono Ira lnl' d.. h. Jw stnJ.łC y, dr -. 
nian) tudol przyr Sld mi DIO · ej n.
>>>
- 259 - 


. 


dla. pomies' Ct cnia 120 sł
clłaczów.. Kószi budowy 
obhczOllO \v anszlagu na 7D,OOO rublI_ Na zrohieniu 
planu lanłyślau.o, poprzestać, a. \vykonanie do później.. 
8zego pozosta\VlC czu
u: okoh
zno8ci jednak robote 
jego pr
y
pieszy
y. Gdy ho\vienl .\V 1". 1897 przybyli 
delegacI 1"z:
dO\Vl do attentO\VaUlt1 na egzamiuach 
z przedmiotó\\ rosyjskich i Inieli sposobność obejrze- 
nio gmarbu, t
l"CgO, uznali niemożność przerobienia 
go lub wyrestauro\vauia. Ka toocy tej opinii śp. bp. 
Berc
nitnvicl "Yt;t
pił pr' ed
ta\vieniem. 'Vladze rzą- 
do\\'c pr' ychylnie . ądHni
 jego przyjęły, a K.onlitet 
budoulallY przy bIurze Gubernatora warszaw. obej- 
rzu\V zy plan i kosztorys, po\\'i
k
zył sumę anszla- 
oow: d I"uh. 81 ,038. 
koro jednuk przyszło do wy- 
r naClelliu, funduszu, dpo\\'iedziauo, że tyle ua jedno 

 UJ., wolJec potrlcb innych, dać nie mOlna. 'Vtedy 
 
biskup pro. ił ) url/itlellie 50,000 rubli 
asy Pań- 
8t,. i po \ oł-ni' u' bier' ni
 
klad
k \) dyecezyi. 
O tat 
CLlli \\ r. I 8 \\ Y naClonO rubli 30,000 i po- 
z,volouo na składki od k
ł planó\\ dyeeezyi. Zazna- 
czy/: tu nnleiy, że ducho\\ ień "t\\'O l,yczli\\'ie za"9sze 
odno
ił" if2 d 
CIł1. u\ u inne pa\\'ilony, ,y krótkim 
po ubie c ° 
je po" stały jUt jCC1'O ofiarą, i na ten 
t1'l, ) łi ni' 
 r 
d ouo gro '1. KU
ltował zati stosu n- 
ko,,'o 't it; · -)j ni. p(.pr Letllli "'ta "'inue, gdyż okolicz- 
no' ci \\'eJ.c
ue nit, bard lO robocie tej sprzyjały l). 
J)lnn pier\\.utn.) nieco zll1ieniou.y Lostał przeL pro\ - 
d ącego robot) te hudo\,.niczc o wiej 'co\vego, Anto- 
nie "0 Ul .. . k,,\ kic' o. l)1
ł U:-'lCLęd110
ci bo\\
iem ma- 
teryalu, (drlC\\ a i dachó\\ ki), post, ,viono ginach du'u- 
pi ')tl. \\. y J a 
t.. \\" nt;trzn)' jC(J'o ") 
ląd w OrO\V3110 z Sem. 
, j)oll1alliu 
" nic
i D) 'f\ ten 
po b gmacb llOVtY od ulicy 


I) \\. tym to (" sqlc. bucl wano tY \Vłocławku wielki
l P?- 
plecht,1I1 fabr)'k t : 
ełllło )?, 
 nat!t ro er no parową rf'\ u
ln
ę 
I . Buj- uc 'k',' kut'k c C"):o ...brakło rł-
łf, ktur&ł u
i orrrO!nnl8 
11oclroiala I " CZdł.j C k łk)' tIo :u: Jt-j ni b) lo 
OłU'l. \'... 113- 
..tł:IJO)'m IłO',"U ro"n . t winno cukro\vlJl
' Cheł 011 C). , . 
 \\ 1
1ą.. 
I \ duł. ) m C!1.ur tl hb ('rll 
 akl- d)' r:,br)'(' łłl dro
i eh! nł!J 
\ Pru
 ku" Ic', Iłr.. co I m.flory,ł I 
b )tnlk W1 80ko podro aly.
>>>
- 260 - 


Seolinaryjskiej o parterze i d \vóch piętrach, ma dłu- 
gości metr. 62 i 45 ctn. od \virydarza z cegły praso,va- 
nej, pc,dobnie jak dwa inne no\vsze pa\vilony; od ulicy 
\vykładany małe! cegłą prasowaną, w pasy i obramo- 
wai1ia z cegły ua ciemny kolor glazurowanej. Na 
każdem piętrze jest s' croki korytarz od ulicy; dolny 
ID a posadzkę z fłisó\\ cemento\\ ych, fabryki dotniuiulll 
I{ąty, Leona Przylubskiego (pod Ostrowanli); nu gór- 
nych podłogi z desek. \\Y gmachu tym nA dole jest 
obszerna sala szkoły teologicznej, O1"a' druhu i' b 
szkoły filozoficzuej; nlieszkania ojca ducho\vuego i jed- 
nego profesor't, a także pokój na poczekalui
 dIn nan- 
czycieli. N'1 pierws en) i drugiem pi£.:trze rozkład ta- 
kiż Bam jak D'1 dole; mieszkani.l dla ahuuuó\v i p1"O- 
fesoró\v; ogrze\vanie centr' Ine, \vykonane prze1 1.8- 
kład \varsz8\\"ski in"ynier6\Y Dr 1nvi
ckieL o i .Jezio- 
r8ński
go; \\' sutel.yuach d\\ ie i by wann
"lni dla 
kąpieli. Kanalizacya i \vodociąooi l.ozpru vau' onc po 
c. łem Sem.; D1otor do tego uafto\\ elu opal' ni
lu po- 
rus any, aprowadzony) 902 r. Wody do \\ odocią- 
g6\v dostarc. studni«l artezyjRka 176 stóp augicI. 
głęboka, \\ ogro(l' ie "y\vi 11 ()n
ł I ł)97 r. przez za- 
kład inżyniera vars'" \vskicgo ł'ycbłow
kieO'o l). Ka- 
mień węgiplny na gluach ten PO
\ ip ił r
t:)cn
 II 
czer\vca -1898 1"., 3 ""Y koilczony, lU" Y \ IU.o .,d' · u 
kleru i otwarciu \v ninI . lkoly, d. ;i lute..o ) 900 f. 
POŚ\ ięcił bp. Berednie" icz, formc z Itytualu lłLYl1- 
skiego. Ze, lJ
tf' ne jedu o dobi
nie · cian nakłuda- 
nemi cegiełlaw i I)ro\\ ad on od p( ł w k \vietn iel (h 
4 grudnia t. f. 1900. 
Przy robotach tnUlarRkich lU: czneU1U u
zl d, - 
niu uległy dr e\va Da \virydar 
u, kt6rc(J"() 110\\ c Ul. . - 
d, cllie, , r ' r r b im iryd 1 P" : pa \vilon e 111 
\ 1". 1882 \\ zuicsiouYlu, dopełniono l U-) i l 
 03. 
Powy
sze Slcze J'oły, be \V' tpicni' uudue i by- 


I) Była to 8tortnia wodą a. korn.., r. I · )'kop"ł:ł 
\V tl'mtp mlejHcn \ Icrcono n tu"n. -ar yj!olką. dkryt 
 u 
rodło woc1y, PO'Vdf:clł re e 
 ł.:t1lJ 21 HI-flt, H)
Hj r.
>>>
ł 
:7ł 
o 
"-' 


. 


. 


, t 


l 


- 


.., " 
.. 
... 
. 
, .. . 
- \ 
. \ . o 

 . .. t 
" 
III 

 ! 


}'routowy gmach Scmluaryum Włocławskiego, z r. 1900. 


, 



 


.. 


1 


"" 


..
>>>
-- 261 - 


teczne dI.t ()bcego czytelnika, a wymagane od miej- 
sco\\"ycl), stres' c .lmy w sło\vach następujących: 
GłÓ\\'llY p3\vilon seminaryjski stoi frontem do 
ulicy od niego Seulinaryjską naz\vanej; postawiony 
r. 1900; Ił rugi pa \viIoD, zbudowany I.. 18-13, łaczy 
Sem. z. ko
ciołk.ie'n 
. _\Vitalisa i stoi od strony uiicy 
BrzeRklej; tl.zeCI z ł-. 1887 od podwórza, zwrócony do 
ulicy G
siej; cz\varty \vewnętrzny, między dwoma 
,viryrlurlnloi, poh!cz()ny z frontowym, stdnął w 1.. 1882. 
Sem. w regutu
yi tniasta ma n. 352 i 353 na ulicy 
Seminaryjł-'kicj; dl.Ugi ten numer otrzymało z powodu 
,vłąc' ollej do Die
o kuryi kanonickiej, o której mówi- 
liśwy \vy"ej str. 
04 \\' tytule: "Dobra i fundusze", pod 
n. 14. Braln
 \vjazdo\\ ą ma od pod\vórza na ulicy 
GęRicj i drugą taluże od ogrodu; \vejście zaś głó\vne 
od ulicy Seminaryjskiej. przy którelll jest oddźwierny, 
n pro\v «kd lony "1 Sem. dopiero od r. 18!J0. Przy bra- 
mie "jazdo"oej od ulicy Gę. iej, \" roku 1902 stanął 
budynek dl, oddż\viernego i 
Inżby kuchennej, a w po- 
d\\ ór1u Jodo" ni- , e spichr em. drugiej strony, już 
\\ ogrodzie jcst kr
giclnia dł'ł zab, y alumn6\ , wy- 
ata \\ iona 190ii r. 


-5- 


it d ' Y tCln.:ł ktł8Cio}rm katedralnym były nie- 
gdYH tr' y knrye cLyli dworki kanonickie, których 
d, o ku.' 'ieluc (n. 3b7 i 358), po 8upre
yi majątków 
du('ho\vu)' ,h prze zł.f' po
iad'\nie Rządu; tr eci (n. 
156) należał do rodziny TOD1R" Bielskiego, d'\ny 
u pr e. knpituł
 la Uf'lugi '\viadczone \\
 'pran ach 
,kollomie nych ' tycb jeden (D. 358) prz)"})adkiem 
o'or' al; d..uo.j (n. 351) (' .l
 m lni
l('zony, lOS lał r
- 
'hrnu.); r' c .i 'lŚ (n. 356), r. 1889 przez magl- 
. trat n1iu8ta IlH it1l1)f Ił]:' uliej ki pr ) drodze żel:\z- 
ncj, rod, in. BieJ
kie z8tuienioD) l). Oba puko- 


I) Po T()II1:1SZI1 Ble). kim po o . 11 dwie córki B któr) c.h 
jed panD dru
:ł :,mt: .,la bł' dzitatn=! umarł:ł. Pl-1c od Ulagl- 
r ,tu u b),t) d
 'UJłł I ud, ik?wl Bauero,,"i, ,vł

cicielowi dy. 
tylnrał który"o woj: C pOSt
)ą połącz)ł.
>>>
- 262 - 


ścielne place, na przedsta\vienie bp'\ Popiela, przez 
Rząd na sk\\"cr nłiastu daro\vane, a połtlCZODC pla- 
ceni dU1nn trz

iego, t3kże rozebranego, ut\vorzyły 
ogródek z drze\v i krze\vó\v dzikicb, \v r. 1892 kos
- 
tern llliastu urządzony i sztachebuni dre\vuiauelui oko- 
louy. Ot\vorzył się tYlU sposobeul \vidok na kościoł 
katedr. i nu Sem., które lU\ zawsze ocnlouc zostało 
od zbyt bliskiego s,p-«ied" t\va ' doman1i ludzi ij\viec- 
kich, jakieby nieza n oduie D1 tych'- e pJac,ł,ch \v przy- 
szłości stanęły. 
Z pier\votnego starego gnlachu nic \\ iŁ;c nie }10 o- 
stało. O niektórych przeróbkarh da\\'uego 
cw. \vy ej 
\\ 8pomnieli
my; innych \viele dl"obno
tek pomijając. 


"'{v. 


Kaplica Seminaryjsk 
czyli Kościołek ś. Witalisa ęczennik. 


K '\pliea pulJliczn" oddzielnie ł.buc.lo\v:\ua \v stylu 
gotyckiIu prostynl, bez oldób, ('"ł: l cc ty, po :o:pa- 
leniu dan'nej katedry i lllia
t' prlcz krzy i.nk()\v, wy- 
.. ta,viona prze' bpa 
I8.i ej q OI'lU" \\'
kierJ'o 1330 r. 
od \viekó". \v ustach Iuuu ułiejq '0\\ ego kOdciołkiew 
ś. 'Vitali
,i 
ię lo\vie. 'ccJlug" relacyi prefektu. Pło- 
S czyńskico(J, r r. 1853, nl,1. długo. ci łokci hicż..!cych 
33, szerokości II, \ y, ok J
ci ł 2. 
nj(ln\\ ni 'j"lY to 
pOlunil budo\\ lany \\ \Vl ł n\ ku; pier\, Rl: l.fCJ cJ 
bpa Karnko\\'
kie"o i dru"'., bp' \,: nin \, kicl o a 
ulytek Sem. oddany. Je \ ię' n,. :yją 'YIIl Ił 1I1ui. 
kieHI dwóch najcelniej!o\lych Jł.d b \\"łocła"..
ki 'j A · 
Hey biskupiej, \laciej..l I (}olancle\\ a i karnkc)\\'rikie J'O: 
każdy L nich inuą, · \vła
 i \\'
 bic j' .' ni 'j · ,. \vin tlcJH .i.. 
\\' dziejach K ' cio)a", Ił \\ iadc1 O'k '-Lr }'l. t I). 
Ko
ciołek .. \Vitali a, kt ref,. zu: 
llł' e.t": re- 
likwii, bo CL
lSlk cał
J IJ(Jsind:, k ' ciół katcdraluy 


I) Brzegi f Vi , 
tr. 69. 


J r#, 


. h .. ,'nr . I 


,
>>>
- 263 - 


od czasó\ niep'1miQtnych, a pra\vdopodobnie z epoki 
zapro\vadzcuia chrześcijaństwa w Polsce l): stał od- 
dzielnie, ot?czo.ny cmentarze
 
..zebalnym, około 60 
p!"
t6\\ł o
e
InuJącym,. 
a ktorym c
o\van? naj,vięcej 
cIała kSl(
ZY 
 kolflgHHv katedry l ubogIch szpitala 
katcdl':tlllCO"O, do r. 1806. Po otworzeniu cmentarza 
parafialnego za luiastelD (łJkoło roku 1820), umarłych 
rrzebać tu przestano. 
Pier\votuie kościołek ij.. \Yitalisa przeznaczony 
był dla 
'
pitalu clyli ł;chroDienia ubogich, kosztem 
kapituły utl"' ymy\\ anych, a przeto ko
ciołkiem szpi- 
talnym takż
 go n
1 yu'ano i zostawał pod zarzadem 
prep zyta 'zpit"dnego, którym by\vał za\
sze jeden 
 ka- 
tłonikó\\, lub inny -h ksi
żr katedralnych,
nawet jesz- 
Cle pn oddaniu go ua użytek Sem. Prepozyta tego 
biskupo\vi prczento\vała ka pitula, później zaś sama go 
n " n' c ale, hądi. 
 grona swego, bądź innego kapła- 
n' kI łrn ka tel! raI neł:, o. Gdy \v roku 1819 pozno- 
L.ono benefici 'ł 
iolplicia, nie było tu j uź proboszcza 
i tylko 'łaUle d iady katedralne ko
ciolkieln się zajmo- 
,valy, zlłlniu.taj' C go i dz\\ ooiąc tl"Lykroć dziennie na 
,,
\nioł P-łński": alumni bo\vielu \vięcej trLymali się 
ko
ciołi' k
1.tedrallle()'o; fo:lpitalem zaij zawiadywał pro- 
, i. or be p n
yi. ,vyznacznny l kapituły. 
:\1' teryaluy 
tan ko
ciołk.L tego, uieposiarlają'" 
ceg 'tnł)9 -h funtlus Ó\, -'zęsto ,,,'ieIe po ostawi'l.ł do 
.yezenia. \\ d. 27 luarca 1449 1". bp. Władysław 
OpoJ"u\\"ski I1cłd:łł 
o dni odpn
tu, 'kładającym ofiarę 
picnh:i.nc na J"cł"tuurnc) €t ko. ciołka, jak się "yraża, 
/, luia"teUl polo' one 0 °, dY7 \Ylocła,vek \yó\yczas 
i tłłu;;o p tCIII, uli'" ił 
i(j tylko llall samelll \\1yb!.ze- 
:CIIl \\" it.;ły. BJł ko .jolek eH \\ tedy bardzo zruJDo- 
,vnny i l ł ".S
.) ł-tkicp' '-..ołocol1Y, dla tego pole
e: 
nia bi
knpa, pro}, 
.c lo,vie l uOlboD La!pcaó mle
1 
ludu\ i kolektor' (quu

tuarinuł) od pr
bosz
 a B PI- 
t ]. .. 'Yit. h
a ) 
ł nC' 0, celem ZbJer:1DIR na to 


') R ł I.L r -Uk \Vii tt'
O · ,,"Ięt o jfł w ko
cie16 !10franci- 
zknń klm 11.. uli r ..akr 'Z). WJ!kit'J \" \\ ars lufie.
>>>
- 264 - 


składek ofiarnych J ). ,Jaki skutek ten środek osią- 
gnął, nie wiemy. 
\V sto lat pr.t\vie potem, (około r. 15
5), kan. 
Tobiasz J tllliko\vski t5\vYln kOF;ztcm \vyrestauro\vał go 
i dał \v niu) sklepienit} IllUr()\Vane gotyckie, którego 
dotąd nie było. Uwarł J unikowgki 15.jO r., poczy- 
niwslY nadto zapis) 113 odpr.lwiauie tu jednej IłJ8ZY 
św. tygodniowo. \Vyrestaul"o,,"any i upi
k
lony I"ościo- 
lek, w urocz)'sto8ó \\' \v. Ś" iętych 154
 r. pUH,vh:cił 
JaD Dziadnski, "Ó\\"CZ:ł8 bp. kau)ieuiccki i Bufr'tgun 
,ylocl., naznaczaj 
c rocznicq dedykacyi nu nicdzich
 
po ,V szystkich S\viętych i nndn.jąc na dzieil ten od- 
pust dni 40, \vieczuymi CZiłSY. !)ozostal akt tej czyn- 
ności, na pergaminie 8pi
any 2). 
Dlu braKu stałego k1pl.Ul.l, kfl
ciołck ś. \Vitn- 
lisa \vkrótce poszedł ZDO\VU \V ' niedbanie 6 d yż hp 
l
ozdralewski \v postulatach '\voich, p0'"'}- nych k'- 
pitnle w. 
ierp. 1597 r., dODla OO a 'i
 pilniejszej nad 
nim opieki, r "łchowanin go \v lepszYlD porządku i od- 
po"riedniego nr' ądzcniu (rcfOflllarc) 3). 
a n
lqft=pUc:
 
.la
 kapitułę generHlną (\ 
tyc niu ] 5! 
 r.) tenie bi- 
skup "nosi zapj tani o Dl,",'.l.h funduH ''") ch \v ku- 

ciołku odpra\\ in r 'it; u'innych, kture luicdbyw no. 

a to kapituła odpo\\Wiedzi:Lła, re nic z jej \\ in y- 
"ają opus CI.," nc, ale l prlyczyny lbyt łun}c"o ich 
fUlldus' u. który, lu} o c:lł! nu .cl ton byn:L odt.1u\\'alJ), 
jednak" t)'ch czasach trudno ju 11 1 'i(
 knpłnu
l, r by 
za 8.leŚĆ złotych na rok Cit;l4 r t. ki chci ł pt' yj=i{. ). 
Obiecuje \vszakże kapituła l\\ ró ić n 4 to piluit.j' « 
OW'1 0 ę, i postarać si
, ahy \\"oli bilotk upa i illtcn 'yi 
fundatora tało i
 adosyć. \d .apC\\'nicniu tCDI nic 
poprzestał bp. Ro' dr. ,. e\V ki i De n.. t':pn 
(ral hu.. 
pitułtt \ Ul. sierpniu teO"o' roku, ni 
ł Ił \ u c IJY- 
tanie. CZ)" fundacy
 u 
. ,\ italiriu by\\ aj
 ) PClllhL o. 
Kapituła wtedy w'ysłała do hiSkUpel. S'tCZ ul, '0 y- 


I) nzys c CWHki, C dl ipl I'. n. lO, D. IO
; orYJflu' ł 
'''' arch. kapituły. ') Pomlt"Hzc am)" o \ Do tka ch. I) Vol. :"20, 
f. 14 C fl rrJp. ł)" tui I)TO 
 flurt'nl nnnu H 0111' ..In nU 
eptimani M" . rum . Icbr r
 in v -li ociptł' .
>>>
- 265 - 


jaśnienie, że nlsze odprawiane w ko
ciołku pochodzą 
z fundacyi kan, Jana Parzniew8kiego (um. ]540 r.) 
i 'L'obiaRZd, J fi nikowskiego, z któl'ycb pierwsza daje 
zł. 2! ,druga zł.. 1 O roc
llie. Za to mają. tu być co 
tydzlell odprawułne d'Vle msze czytane l co piatek 
jedna Apie\v(ln:.. o 'I
cc Pańskiej (Hzuniliavit). I:ubo 
BU U" IJ ar ni w
kiego przepadła, kapituła jednak pro- 
centy od obudnó'b fundacyj \\ypłaca.: ale obecnie 
jedun tylko wsza śpie\vaua co piątek bywa, bo za 
tak lualą ł)łac
 żaden kapłan ('iężaru tego przyja6 
nie chce, tClla \\ i(;rcj, gdy kantoro\vi i chłopcom ze 
slkoły, do ' pie\vania na tej \voty\vie użytym, oraz 
do od
pie,vania po niej ant. ..Patris Snpientia", jak 
chce fundacya, phlcir .. tego trzebą rocznie lI. 6 gr. 
24, & rC8'..łu lopicro staIJt)wi stipcndium dla ksiedza. 
.. 
 
r-.J teb' I)O\'
( dn k:łpltuła prosIła l3razem biskupa, aby 
}JOZ\\ ol ił na odpra\\"ianie samej tylko "oty\vy ftHumi- 
liavit" 'o t)"dzieil, dod' jąc do ni
j oracye (per col- 
lc .tu 
upplere), "" fundacyi dla IURZY tycb nazna- 
c ..one. :Kiez:l\VOfłnie hiskup u\'"zgh;dnił słuszne to 
..(
(LU1i(' kapituły, dy i. \\ drIJO"iej jf8lcze połowie 
"\ \ II "ieb. l1'jdnjt:ruy \.. rdchnnkach kapituły za- 
pi
y n , d, tek 'ł. 6 gr. 24 dla kantora i chło- 
p '6" '-ł(łie\\'aj"l' '11 na piatl
o\Y'ych \\"oty\yach n św. 
\VitaliQa. 1\ustt;ł H1i ł n) 'l
' tl
 I UO ' euiesiono do ko
cioła 
kutcdralnc'Y' i et J r. I b65 odpra\ iOllC, pod tytułem 
irllicuia jej fUJ1d.ltora jtłko m
la ,,'l'ohjaszka"'. 
U arr'l\\ ialliu ko
riułka lDł1jdujeuIY \YZmianKę 
, lerp. l (j 11 1., 
d)' bp. " ',r yniec Gembicki za- 
iądał fł k1lpitul \ 'yja "nieni' do kogo tak0'Ye 
a- 
lel) . \\" oclpo\\"iedzi ni -- 't'\UO\\"C' ego uie powlpd' la- 
110 11 tylk( P J
tR,vi 11' pro 
I)l:, ab)
 biskup, z\ ye a- 
jC}1I popr 'dnikó" \',oirh. kaplic '. \ritali
aJ ile tego 
potr eb . \\ la 
lł.} lU b.o
 t.ll1 nłł pr:u\"i I 1). . 
Chciał i "p. \\ ołucki ( . 
tye . 1622 r.) ObO\Ylą- 
z
k reparo\\ nuia ko;ciolka lU kdpitnłt.} ,,"łoi ć; która 
broni, e 
i, odp ,viedlinh, :e O'dy 
i
knp. (G?la
czew- 
. ki) I u "Y 'ił, 
p )' unprn\YlaÓ \\ lunl; nie sta- 


I) ,.ul. ')')0, ol 316.
>>>
- 266 


nowi to bowiem prejudykatu przeci\v kapitule, że ka- 
nonik pewien (tTanikowski) wystawił tam ołtnrz i dał 
obrazy l): na biskupnch zatem ciąży ten obowiązek. 

'1imo to prawdą jest, że kościołek utrzymanie swoje 
i ochedóstwo zawdziecza najwiecej staraniom i fun- 
duszo:łt kapituły. Z l
achunków cwidać, że 1664 r. na 
}.eparacyę okien dała ona zł. 10; w 1". ł 74] na na- 
prawy wyznaczyła zł. ] ,420, a ".krótce potem (1742 r.) 
dołożyła tynfów 179: restauracya \vięc była znaczniej- 
sza; może wtedy i zakrystyę przybudowano, lubo ta 
zdaje się być dawniejszą 2); następuie w r. 1766 na- 
pra,\yiła dach i ogrodzenie; f. 1785 dnia 29 \vrześnia 
ofiarowała organek z kościoła w Strasze\vie;-później 
też miała go w swojej opiece. 
W r. 1717 w sierp. kupituła l funduszu na ko- 
ścioły dyecezyi \vyznaczyła zł. 100 na reparacYę lub 
raczej posta\vienie nowej wieżyczki na kOHciołku, co 
wykonać powierzono ks. Jugo\vskielnu archid. pOlnor. 
i kan. Wieszczyckiemu. W stycz. 1727 z tychże fun-- 
duszów polecono dokonać tam jakiejś reparacyi; po- 
czem d. 17 kwiet. t. r. sufr. bp. Kobielski poświęcił 
trzy ołtarze: wieIki, jako stały, pod wezwaniem 
. 
Witalisa 
Ięcz., umieszczając relik\vie RH. Feliksa i Be- 
nigny; drugi N
IP. i ś. .10achima (obraz \v górze oł- 
tarza), od strony południowej, wkładając relikwie śij. 
Teodora i Wener8nda; trzeci po stronie zakrystyi, 
z obrazem Pana tT ezusa nauczającego doktorów za- 
konnych w kościele i tu dostały się relik\vie śś. Bo- 
nifacego i Kolumby. Ostatni ten ołtarz zastąpiony 
potem obrazem ś. Szymona Apost., a \v kOllcu ś. Jó- 
zefa. Boczne ołtarze z mensalni muro\vanelni, mają 
tylko portatyle. 


J) ReparatiOllem tł-'mpli s. Vitali
 ad eum pertinere put:lt 
Ven. Capitujum, qui in ein... lorum Buccessit, pel" cluem cst af'difi. 
catum. Nec obstat, qupd aliquig Canonicus templum istud I)ictu- 
ris ornaverit, et altare ibidem fundaverit: 'luominus obllgatio tem- 
pU istiu8 sarti tec: i con
ervandi pen es Sl1cceSSOrenl eius, qui ipsum 
extroxit, remaneat. Vol. 223, f. 44. ') Wizyt:, bpa Tomaszew- 
skiego z r. 1840 przypusy.cza, ze zakrystyę dobuilował bp. f:za- 
niawski, gdy kościołeK tell, wraz z 
em., oddaw:&ł misyonarzom: 
co istotnie być może. 



.
>>>
- 267 - 


" 


,V d. 17 września 1725 1". wydano polecenie ua- 
prawienia dachu; w styczniu ) 739 r. z tychże fundu- 
szów jak wyżej, wyznaczono zł. 300 na różne napra- 
wy kościołka. #I 
\V d. 12 czer\vca 1823 r. polecono znieść kostnicę, 
czasem zniszczoną, i wcale już niepotrzebną odkąd 
wzboniollo cho\vać zmarłych przy kościołach. Gdyby 
w niej znaleziono kości, te pochować kazano w ziemi, 
cegłę zaś użyć na naprawę or:rodzenia cmentarnego. 
J\Iur tego ogrodzenia musiał być \vtedy bardzo zni- 
szczony; albowiem w m. sierpniu t. f. kapituła wy- 
znaczając kan. Chomentowskiego, prowizora szpitala 
św. Witalisa, aby z magistratem miasta porozumiał się 
ile z cmentarza odstąpić wypadnie na wypro\vadzaną 
\vtedy ulicE} Gęsią i jaką rekompensatę da miasto: 
tako\vą obrócić postanawia na wystawienie nowego 
(11UrU, kosztem szpitala około tegoż cmentarza stawiać 
się Dlającego. W tejże myśli d. 30 sierpnia t. r. ka- 
pitula żądała od !(omisarza Obwodu Kujawskiego, aby 
funduszelu miasta, mur około cn)entarza tego został 
rozebrany i posta,,'iony no\vy zupełnie, tytułcnł wy- 
nagrodzenia za plac szpitalny na ulicę odstąpiony. 
Potem, 31 lipca t. r. 1828, otrzYD)ała urzędowe za- 
\vi:łdolnienie, że z dzierzawy 1"ól szpitalnych przyzna- 
no zł. 1,086 i pieniądze te obrócić miano na no\ye 
ogrodzenie cmentarza. ,V f. ) 826 reparo\vano po- 
sad, kę, na co użyto sto cegieł: była więc z tego ma- 
terYHlu. "T d. 5 styc111ia 1839 r. na domaganie się 
magistratu miasta, kapituła dała nowe ogrodzenie 
cmentarza Ś \\'it3lisa, od ulicy Brze
kiej. 
1)0 przybudo\vaniu pa\"iloDu 'v r. 1843, kościo- 
łek stał się niejako częścią SCIU., bo główne drzwi 
jego \yychodzą na korytarz. \Ykrótce też zajęto się 
jego uporządko'YUl1icln, na co staraniem ó\vczesnego 
ndmiuistratnra dyecezyi prał. 1\larsze\vskiego \vyzua- 
ezono pe,vn
 Rl1tn
 z funduszó\y poducho\"nycb. Ro- 
boh
 zajął sit; prefekt Płoszczyński j prowadził ją od 
r. 1851 do I 
53. CD1t
ntRrz zni\velowano i ogrodzono 
baryerką z balikó" na ,vy
okość 1 łoh.. i 16 cali, pl-zez 
całą długośó cmentarza, 136 lokci wynos r ącą, z jedną
>>>
- 268 - 


furtką :Wpl.ost bocznych drzwi kościołka (od ulicy) 
i na brzegu obsadzono drzewami śliw dzikich. Nad 
dl.zwiami temi, jeszcze podczas wizyty biskupiej 1840 r. 
była tabli
a bIł.szana z napisem: "D. O. 1\1. Dusza X. 
Józefa \Vlek1ińskiego, niegdyś obywatela miasta Włoc- 
ławka, którego tu ciało spuczywa, prosi o Zdrowaś 
}farya tu },rzechodzących i czytaj ącycb. 1816": zuie- 
siona przy restauracJi 1852 r. Na kościołku dano 
teź wtedy dach ze starych dachówek rzyulskicb (łJł'Jzi- 
chy inaczej zwanych), a gdy tych zabrakło, druga 
strona od południa otrzYluała dac!Ió\vkę płaską; na 
załamach zaś, rynny z blachy miedzianej. 'Vieżę starą, 
którą już r. 1714 naprawiano, teraz przerobiono na 
czworoboczną, obitą bla.chą żelazną angielską, z po- 
zosta\vieniem dawnej małej kopułki miedzią krJtej. 
W wieżyczce d\va dzwony niewielkie, z których wię- 
kszy ma rok 1653, mniejszy r. 1764, \v Toruniu odla- 
ne 1). \Vewnętrzne ściany ponaprawiano cegłą starą, 
z rozebranej piekarni k
pitnlnej i otynkowano, gdyż 
dotąd były one tylko na fugi zaprawiane, ale nierówno 
i niedbale; od dołu dano dębową tabulaturę czyli boa- 
zeryę w filungi, i nową podłog
 z tarcic. Ze ściany 
południowej, między amboną i ołtarzem N
IP. ,vyjęto 
tablicę marmurową czarną z napisem: "D. O. :\1. l..udo- 
vico Bratoszewski Prin1icerio Cathedrali VladisIaviensi, 
ad Tribunal bis Deputato J udici. Requieol aeternam 
precare Viator. Obiit. d. anno aetatis Buae" 
). Cały 
kościołek wymalowano kolorami. 'V tym celu ks. Plo- 
szczyński zawarł kontrakt d. 22 stycznia 1854 r. z ma- 
larzami Janem Pączkowskim i Bonifacym Czarneckim, 
którzy kościołek i korytarze \vymalować mieli \vedług 
wzoró 'v im podanych, za 1,233 zł. gr. 10 i ukońc' JĆ 
robot
 do maja tegoż roku. Trzy ołtarze i ambona 
zostały na biało polakierowane i wyzłocone, a konfe- 
syonał, komoda do ornatów, okna, drzwi z okuciami, 
nowe sprawiono i na dąb pomalo\vano () 853). Chó- 
rek deskami w filungi ozdobiony i pomalowany; na 


') Przeyląd katolicki, r. 1892, n. 4
. 2) \V r. 1904 umieszczo- 
no ją na zewnętrznej ścianie; na datę śmierci mIejsce zostawione. 


\
>>>
... 


1: 


; 


I - 


" 


J 


,..;. 


. 


. 
, 



 


... 


J 
" I 
-- ... 
t. 


.. 



 


t 


'" 


l' 


. 
....: 
- A 


. . . 
...... . 


I. w.
.... -; 0. 

 *. :.. ... : 



 .. 



 


Kościołek Ś. \VitaUs' z da
Yną. wieżyczką. 
Widok z ulicy G
8iej. 


-'$;- - 


: -
..t 
. .,ł. 
oj 
.. I- 
_'
_ _'i:"", 
.... '"''." .. 


, 
..... 
- .. 


-- .. ."
 


. . 
4. 


fI! 


(268)
>>>
r' )
>>>
- 26
 - 


nim organek o jednym głosie fletowym umieszczony 1). 
Był tu wprawdzie już dawniej organek, 1". 1832 zu- 
pełnie zniszczony, zastąpiony nowym, który w r. 1835 
kosztem Sem. za tysiąc złotych sprawił prefekt Bóbr, 
a \vy konał go Grzegór
 Zientarski; organek ten w r. 
J 85:3 rozebrany i do Smiłowic sprzedany, a miejsce 
jego zajął pozytew, pl.zez ks. Józefa Orzechowskiego 
profesora Sem. ofiarowany, po którym nowy organek 
o czterech głosach, za rub. 200 przez Hugona Bier- 
nackiego organmistrza 
 Dobrzynia, roku 1878 zrobio- 
ny, dotąd istnieje. 
Przed tą reparacyą by fo ołtarzy cztery: l) wielki 
ze stal-ym obrazem ś. Witalisa; 2) ś. Szymona apost. 
u g-óry ś. Tadeus' a apost.; 3) NMP., u góry ś. Joa- 
chima, a nadto na ścianie północnej, między drzwiami 
i ołtarzem ś. Szymona, stał 4) ołtarzyk z obrazami 
śś. Wincentego a Paulo i Franciszka Salezego, r. 1736 
wysta\viony dla misyonarzy, kosztem kan. Franc. 
Chmielewskiego. Przy restauracyi 1853 1'. ołtarz ten 
został zniesiony; ". jego miejscu postawiono konfe- 
syonał; sprawione zaś nowe obrazy śś. Wincentego 
i }'ranciszka (1860 r.) użyto na zasu\vy do bocznych 
ołtarzy. Wykonał je malarz miejsco\vy Feliks Pę- 
czarski (zmarły tu 1862 r.), l. obrazków francuskich; 
kosztował każdy zł. 110. Ołtarze d}-ewniane, w stylu 
1.enesansu, D" ulensacb muro,van ycb, w formie gro- 
bowców, posta\\ ione ukosem do ściau; poprzednio stały 
przy tychże ścianach przed presbyterium, w które 
oba \vysu\vały się nieforemnie, za ścian
 \vychodząc. 
Zakrystya od strony północnej, później przy- 
budo\vana, ma form
 trapezu z powodu, że ściana 
presbyterium po stronie e\vangelii jest krótsza: kościo- 
łek bo\viem, \vcdług pobożnej intencyi budowniczego, 
lua przypomiu:Jć JChrystusa zmarłego na krzyżu, 
z gło\vą pochyloną na pruwo. Ten sam wzgląd sym- 
boJiczny, (niezawodnie tego samego architekta) spr:.\- 


I) Pierwsza wzmi:luk:ł o org:ulko j
st z d. 29 wrze
lłia 
t 785 r., dy kapituł:\ ot1:u-ow:&ła tu pozytew z kościoł:& paraf. 
w Stras7ewic: Organ!!, Ap;ew i muzyka w koAc. katedr. t -Iocr. str. 23.
>>>
- 270 - 


wił, że i w kościele katedralnym podobnie postąpiono. 
Nad zakrystyą kOdciołka dani) dach nowy 1852 r., 
a że bruk ulicy wyżej był wtedy od podłogi ko- 
ściołka, do którego po schodach prowadziło wejście, 
więc podłogę jego na l ił cali podniesiono w na\vie, 
do równoścj z podłogą dawniej już podwyższonego 
presbyterium. Na te restauracye otrzymano 18óa r. 
pomoc od Rządu, w ilości 462 rubli. 
W tento sposób kościołek św. 'Vitalisa, staraniem 
ks. Płoszczyńskiego, w no\vą przyoblekł się postnć. 
Tenże kapłan, w r. 1873, niewiele przed swą śmiercią, 
kazał go raz jeszcze odmalo\vać, \vedług poprzedniego 
wzoru, i nowenli wzbogacił aparatami, które sam szył, 
z krawcera do pomocy przybranym. Użył malarzy Ka- 
liszewskiego i J awidzy ka; zapłacił rubli 200. 
W następny ch latach dokonano jeszcze w ko- 
ściołku tym 1.obót niektórych, jako to: r. 1878 na 
podmuro\vaniu z cegieł, na fugi z cementem, OS:\dZOllO 
kraty żelazne dla ogrodzenia CInentarza. Kraty lane 
w fabryce braci Bauerertz w blijaczo\vie pod 
lyszko- 
wem; prz
seł 45, filarów 48, bralna z d\voma \vię- 
kszemi filarami, razem 257 1 / 2 stóp ang. bieżących, 
kosztowało rub. 674 kop. 21; spro\vadzenie )"u b. 41 
kop. 47, podmurowanie rub. 721 kop. 50. W r. 1880 
postawiono na tymże cmentarzu figurę N
IP. z dzie- 
ciątkiem J eZUB na ręku. cała z kamienia janikowskie- 
go, zrobiona w \Varszawie, \v zakładzie kamieniar- 
skim Jana Sikorskiego, kosztowała rub. 140, a pod- 
stawa do niej z cegieł rub. 63 1 / 2 , poś\vięcona d. 27 
kwietnia t. r. przez ks. Stan. Chodyńskiego. We fra- 
nludze zewnętI.znej kościołka za \vielkim ołtarzem, 
w tymże roku, umieszczono krzyż dre\vniany. Nad 
zakrystyą zaś dano wtedy: dach nowy, z dachó\vek 
w cegielni miejsco\vej Leona Bojanczyka wyrobionycI) 
w formie belgijskich, i wyprowadzono komin nad dach 
kościołka, co wszystko kosztowało rub. 140. W m. 
li
topadzie osadzono cztery okna koloro\ve, robione 
w zakładzie hr. Maryi Łubieńskiej \v Warszawie, 
w cenie 377 rub. oprócz oprawy i wmurowania. Okna 


.
>>>
o' 
t 
. '. 
6". :r. .- 
- ,- 
O 
. 
." ... 
i 
Jf) 
 


-..-1If 


\. 


:. 


-

. 
 
"'..... 


, 


l' 


I 
l, 
.. 
 


.- 
, 


.:. 


. " I 


.' 


I · 

 \1\
'.
 


ł 


- 
- 
- 


tO , 


- 


. . 


, 


, 


, - 
, f 


. . 


. 



 



 


: " -... 

,. . 


"- 


.. 


r 
Ko
ciołek S. \Vitalisa. z wi
ż)?czką r. 1888 \vystawiuuą. 


\Yidok z ulicy Cyganka zw=,nej. 


(!.1)
>>>
r 


i 



.. 


ł
>>>
. 


- 271 - 


te zaciemnialy kościołek, dlatego w ł-. 1903 usunięto 
je i zastąpiono szkłem białem. 
W 1". 1888 zniesiono dawn ą wieżyczkę a posta- 
wiono nową, blachą miedzianą pobitą, w stylu goty- 
ckitu, według planu budowniczego Konstantego W oj- 
ciechowskiego 1). Oprócz mieuzi i nieco drzewa, po- 
zostałych od robót przy kościele katedraluym, koszt 
jej wyniósł rub. 646. 
Wkrótce potem (I". 1895), cały kościołek wyma- 
lo\vano, inaczej uiż był puprzednio. Na chórze kilka 
obrazów mniejszych (śś. E,vangelistó\v i aniołów), na 
płótnie malował L. Buszard 1873 r. 2). Postawiono 
nowy ołtarz tl
bowy gotycki (1896), według rysunku 
. podanego przez prof. ks. Konstantego Waberskiego 3). 
W nim umieszcz(,no da wny obraz ś. Witalisa, a na 
zasuwie ś. Stauisława Kostki, jeszcze do dawnego oł- 
tarza zrobiony przez L. Buszarda, i tam osadzony 19 
czerwca 1872 r. kosztem i staraniem prof. ks. 3tan. 
Chodyńskiego. Wtedy to św. Patron Sem. pierwszy 
raz dostał się do kaplicy. Obraz ten
 gdy przypad- 
kiem splonął od ognia, w \vielką sobotę (14 kwietnia 
1900 r.) u grobu P. Jezusa, od obalonej lampy wznie- 
conego, zastąpiony został illllYIU, ro boty tegoż L. Bu... 
szarda, dnia 14 maja 1891 1". poś\vi ęconym. Do bo- 


J) Ciesielską robotę wykon:łł Adam Strzembko\vskl, blachar- 
ską Ludwik Baranowski, krzyż że]axuy ślns:łrz Józef V,ieczor- 
kowtłki, 111iejscowi rzemic
lnicy. 71) Ludwik Aleksa'łder Buszard 
(Bo hord), ur. w 'Yarsz:,,
ie 1828 r. z ojca fruncuza, luatki polki, 
kszt:llcił się \v malarstwie pod kierunkiem Aleksandl'a K(.kulara, 
dyrektora byłej szkoły tłztuk ph:knych 'v \Yarsz:nvie, oraz w pra- 
cowniach Bou:nv. Dąbrowskiego i FeHks3 Piwarskiego. \V r. 1857 
został JU1U("z)'cil'lttIn rysunków w szkołach rząd. n od r. 1860 w \\'10- 
cł:Lwkn. Są :łrtyknły jl)gO w Bibliotece TJTarsz., miano\' icie: kijka 
Hłó\v o mal:łl"stwio w Polsce; o m:łl:
r
twie religij nem; Geniusz 
Ol'et.
yi, i inne. 'InJował obrcłzy do ko
doł()\v tej dYl'cezyi, jako 
to: do Slt,ierczy"a N.
I.Panna; do Sle.fł::yna N.
I.P. anielska; do Zdłl1i. 
skiej J.J1oli. Ś. ...\Icksander pap., 10 PiotrkOlca lIa Kuj:u\":lch M. .Mi- 
kołaja, ś. Jau:\ Nep., ś. Jakóba :łp. ł 
. llarl.ary; do Chorza (\v Ka. 
lhłldem) św. Rodzinę i w 'V/oclawku u fary ś. ł"'cllksa k:,puc}.na; 
do ś. \ritulis:ł, jak wyżt.
J: oraz inll}.l.b kilka. 3) Robił go 
tolarz 

IiI,ołaJe,vtłki, malował 1 złocił Jan Linde, tenże co odmalowuł 
kościołek.
>>>
- 272 - 


cznego ołtarza ks. Augustyn J ędrzejczyk, paulin, wy.. 
chwaniec Sem., w d. ł 3 grudnia 1896 r. ofia1"o\vał 
obraz NMP. Częstochowskiej, \vłasnel roboty, na zaw- 
dzięczenie wychowującycb si
 od r. 1870 w temże Bem. 
braci zakonu pau!iilskiego. Drugi ołtarz boczny mieści 
obraz ś. .J ózef'a, według l\Iurilla. malowany przez L. 
Buszarda 1875 r,' Łs\vki gotyckie dwie, z dębu czar- 
nego, znalezionego \v rzece Prośnie pod \vsią Giżyce 
(pow. kaliski), sprawił i ofiarował roku ł88ił alumn 
wówczas, potem pl.oboszcz w I(rólikowie ks. l\łieczy- 
sław Sadowski. Klęczniki na 100 alumnów, sprawione 
1886 r. Dawne ołtarze boczne, spr')cbniałe, kosztem 
l.egensa w r. 1904 zastąpiono nowymi, w stylu go- 
tyckim, roboty lakładu Zygm. Iwaszkiewicza w \Var- 
sza wie i ustawiono przy ścianach. W tymże czasie 
ambonę zniesiono: była przy ścianie południowej. 
Co do aparató\v: tych niegdyś bardzo mało tu 
było. Spis inwentarza z r. 1832 pokazuje, że \vtedy 
posiadano ich zaled \vie na dwóch ksiQży, lubo stały 
w kośeiołku cztery ołtarze. Poprzednio było jeszcze 
gorzej. W r. 1722 lllisyonarze sprawili albę za 30 
tynfów i za 12 tynfów \ve drz\\
iach osadzili kratę. 
aby zwierzęta nie dostawały się do kościołka; dali 
też sukno na stopnie wielkiego ołtarza za d\va bite 
talary; r. 1724 prefekt Więckowski ofiarował ornat 
j ed wabny koloru niebieskiego, potem czerwony i zie- 
lony ornaty; r. 1733 ks. Franciszek Sienicki kustosz 
kruszw. dał jedwabny ornat czerwony i albę; ł-. ł 752 
misyonarze sprawili kielich srebrny, kilka oł-nató\v, 
alh i komży; w l.. 1839 na prośbę prefekta, kapi- 
tuła dala tu z katedry niektóre aparaty mniej tauł 
potrzebne. 
Wogóle mówiąc, mało troszczono się o kOHcio- 
lek, dopókąd stał oddzielnie. Dopiero gdy 'v r. 1843 
przybudowano pawilon łąc1rący go z Sem., został 
istotną kaplicą instytutu i otrzymał pilniejszą opiekę. 
Stare wyreparować kazał i nowe sprawił aparaty pre- 
fekt Płoszczyński, w latach mianowicie 1852 - 1854 
i 1866. 1... Kilka ornatów pięknych pozyskał od wi- 
zytek l kIlka od szarytek \varsz&. wsk ich. Z da \vnych
>>>
- 273 - 


" 


cżasów pozostał tylko ręczny relikwiarzyk srebrny, 
z podstawą miedzianą posrebrzoną, mieszczący część 
czaszki ś. Witalisa. W późniejszym czasie na prośbę 
kan. Józefa Kozłowskiego prof. Sem. i wizytatora kla- 
sztorów, zakonnice dOulillikauki 11 ś. Anny pod Przy- 
leowem, naprawi:łły ornaty kOHciołka; inne przybyły 
staleaniem prał. Stopierzyńskiego, który do \\ ielkiego 
ołtarza ofiarował też krzyż i lichtarz{j frażetowskiej 
}.oboty (1871); do bocznych krzyże i lichtarze spra- 
wił prof. Rtan. Cbodyński (1870); turybularz dał prof. 
Jan Sobczyński. 
Ionstrancyę srebrną, formy goty- 
ckiej, zrobioną w Warszawie u braci Lopińskich, spra- 
wili J 904 l". księża Syl\vester Baranowicz i koledzy 
j ego z tegoż kursu, na kapłanów wyświęceni ) 880 r. 
Kielichó\v, mszałów i dywanó\v jest dziś liczba wy- 
Rtarczająca. 
'tV dniu 24 kwietnia 1897 ks. sufr. Henryk Kos- 
sowski bp. SeJ"1"eński poświ
cił ołtarz \vielki jako stały 
(altare fixum) na no\vem podmurowłluiu z płyt kamien- 
nych i włożył tamże relikwie 
. A urelii P.)!., oraz l.e- 
likwiarzyk z kawałkami kości śś. Piotra i Pawła sp., 
Stanisława Kostki. Alojzego, Karola Borr., Franciszka 
Sal. i [{óży Limańskiej, ofhtrowany przez ks. 
t. Ch. 
Oprócz wspomnionego relikwiarza ś.. 'Vitalisa, 
na ołtalezach zunjdują 8i
 relikwiarze mosi
żne, pozła- 
cane, sprawione przez ks. prof. Józefa Przcździeckiego, 
trzy pa ry; a rniauo\\'icle: a) dwa małe \v formie goty- 
ckich ołtarzykó\v, z relikniami śś. Stanisła\va Kostki 
i Józefata; św. Alojzego i bl. Andrzeja M
cz.; nast
- 
puie cztery 'v formie okrągłej z promieniami: b) 
mniejRze 
ś. Jana Kautego i Rocha; śa. Stanisława 
B.
I. i Franciszka Salezego, oraz c) \\"iększe tejże 
formy: śś. J ack
ł, Jadwigi, \Vincentego a Paulo i FIo- 
l-jana l\Ięcz.; bl. Ła.dysławn z Gielniowa, Kunegundy, 
śś. Kar imier r ot i Stanishr\va B.:\I. 


* 


'* 


. 


Niegdyś no\vi biskupi kujawscy z kościołka ś. Wi- 
talisa odbywali pier\vsze s \voje i n g l. e 8 y uroczyste 
18
>>>
- 274 - 


do kościoła katedralnego. Ingres taki odpra,vił bp. 
Wojciech Baranowski d. 4 sierpnia 1607 r., Wa wrzy- 
niee Gembicki 2 października 16 ł O; Jędrzej Lipski 
14 sierp. 1624; l\Iaciej Łubieński 5 października ł 031 , 
w asystencyi brata swego Stanisława bpa płockiego, 
i jak zwykle w podobnych uroczystościach bywało, 
z licznYlu pocztem przybyłej szlachty i za proslonych 
dygnitarty l). Ostatni stąd ingres był bpa R.ybiń- 
skiego w niedziel
 Zielono Świątek 1780 r.; późniejsi 
bowiem odbywali je od bramy kościoła kks. refor- 
matów. 
Co do n a b ożeń s t w, takowe nie bardzo regu- 
larnie tu odprawiano; bo i Najśw. Sakramentu nie 
zawsze pl.zecho\vywano, jak \vidae z wizyty bisku- 
piej 1825 r., która nie zastała tam tego naj\vyższego 
skarbu świątyń katolickich. Zdaje si
 jednak, że do 
d. 13 maja ł 4 ł ł T., \V którym kościoł katedralny zo- 
stał poświęcony i do nabożeństw otwnrty 2), miejsce 
jego zast
pował kościołek ś. \Vitalisa. Potem odpra- 
wiano tu tylko msze funduszowe czytane) za które 
płacono ksi
dzu 4 grzywny i na światło jedną grzy- 
wnę, jak podaj=
 rachunki z ł-. 1590 i lat nast
pllych 8). 
Kantorowi zaś, lub nauczycielowi szkoły za odśpie- 
wywanio na mszach, oraz za śpie\v antyfony" Tenebrae 
factae suut", (z officium \vielkopiątkowego) tu, lub 
w kościele katedralnym co piątek, płacono 2 grZY\VllY 
i 24 grosze 4); chłopcom szkolnY(D za śpiewanie na 
mszach 4 grzywny, a od roku nast
pnego 1591, za- 
chowawszy te same liczby, płacono złotymi (fłoreni) 
zamiast grzywnami :»)
 Bywała i msza z fundacyi 
penitencyarza ks. Stanisława Ługowskiego 1614 ł-. 6). 


I) Vol. 220, f. lU2 i 294. 
 Monum. h. D JVl. u. XVIII, 
p. 74. 3) VoJ. 252. ł) Organy, śpiew i muzyka etc. str. 127. 
5) Z zapisu bpa SarDowskiego, zł. ó,OOO na dobrach Grabie, pre- 
fekt Sem. w katedrze wł. co poniedziałek śpiewał wotywę o śś. 
Aniołach, stąd misRa Angelia zwana, \v kaplicy Najśw. Sakram. 
odprawiana, na której klerycy obowiązani byli odśpiewy\vać ce- 
lebransowi (Monum. h. D W. VIII, 50-55). 6) O niej dol(umcnt 
\v Vudatkaclt. 


..
>>>
- 275 - 


Misyonarze, zar8Z po przybyciu swojem do Włoc- 
ławka, d. 21 września ł 720 r. odprawili tu misyę pa- 
rafialną, pierwszą w dyerezyi. l\łliewali i msze św., 
ale nie z obo\viązku, tylko kiedy chcieli. Według 
zapiski prefekta ks. Siedleckiego, w niedziele i 
więta 
nie b ywało tu pl.zed południem nabożeństwa, aby nie 
odwodzić ludu od katedry i parnfii. Nawet odpra- 
wianą misy
 kazano zawiesić podczas sumy w ka- 
tedrze. Po południu jednak \v każdą niedzielę około 
godz. drugiej, klerycy zaczynali katechizm, a w świę- 
ta kazanie o tej samej godzinie. Przed katechizacyą 
odtnawiał kleryk z ludem pacierz} a po katechizacyi 
wyznanie wiary; w ś\\"ięta zaś przed kazaniem kle- 
J.yey śpie\vali z ludem pieśń jaką, a po kazaniu mówca 
odczytywał dla ludu modlit\vy wieczorne: \v8zystko to 
kończylo się przed nieszporami katedralnemi (to jest 
na godziną trzecią). W wielki czwartek prefekt, lub 
wyznaczony profesor, odprawiał tu mszę czytaną, na 
której komunikow
ł braciszek i kucharz, inni profe- 
sorowie szli z klerykami do katedry na mszE} biskupią, 
gdzie w stułach zaraz po kapitule do komunii św. 
przystępowali, a to dla pt.zykładu kleru i ludu, nie 
z obowiązku, dlatego bez skrupułu w ostatnich cza- 
sach Z\VYCZ8j ten porzucili i najczęściej w Sem. na 
wspomniolJej Inszy komuniko\vali 1). \V uroczystości 
swego ZgroDładzeu\a odpra\vinli też \v kościołku mszę 
śpiewaną jednE}; te zaś są: Na\vrócenie ś. Pawła 25 
stycznia, jako pamiątka piewszej misJi ś. Wincente- 
go i ęama uroczystość jego, 19 lipca. Na \votywach 
w te dnie odśpiewywali klerycy, których je8Ii nie 
było, poprzesta\vano na mszy czytanej. W r. 1736 
kapituła użyczyła tu kosztowniejszych aparatów Da 
dzień s. Wincentego, 'ł, r. 1738, na uroczystość jego 
kanonizacyi, dnła od siebie 50 tynfów. 
Dla \vyrazenia sZ
łcunkn misyonarzom, kapitula 
z samego początku przyjęła ich do zakrystyj swojej 
w katedr
e i poz\voliła uży\vaó stamtąd apal.atów. 


I) 
18Z:ł ta czyhana w ,,,,lelki ('zwartek dotąd bywa odpra- 
,vian
 prze' re ensa Sem. I n:' niej ałl1iba domowa komunikuje.
>>>
- 276 - 


Gdy jednak (bodaj 1832 r.) jeden z misyonarzy, przy- 
szedłszy do zakrystyi
 już ubranemu do mszy kano- 
nikowi, zabrał chłopca do tDSZY dla siebie, mówiąc 
z lekceważeniem, że mn si
 spieszy na lekcyę, a ka- 
nonik nie ma nic do rnboty, \vięc może poczeknć;- 
kapituła obraźona mową taką i postępkieln rnłode
o 
profesora, przywilej tcn natychmiast Dlisyonarzom od- 
jeła. Odtąd, \v
tydząc się nie()gl
dneglJ czynu swego 
tó\varzysza, nie ślIłieli zaraz wejść do zakrystyi wi- 
karyusz()w
kiej i przeuie
li si
 ze mszaułi do kośch)ł- 
kił, który przez to, nie ty lko pod względem nabo- 
żeństwa. ale takie i utrzymMnia swego w lepszym 
porządku, bardzo wiele zYRkał. 
Gdy znowu w r. ł 843, zbudowany \vó\vczas pa\vi- 
lon połączył kościołek z Sem., klerycy opiekować się 
nim poczęli. Otwarty był codziennie dla ludu od godz. 
6 do 8 rano, bo wtedy profesorowie odpra\viali Dlsze 
św., na które nawet w dzwonek wieżowy znać dawano. 
Odkąd jednak licz ba alunluów \vzrosła (I". 1884), że 
trudno było obok uich pomieścić przychodniów z mia- 
sta, kościołek zamknięto dla ludu i st3ł się wyłączną 
kaplicą kleru. \V stęp do niego wszystkim dozwolony 
tylko w dni odpusto\ve i na niedzielną katechizacyę 
popołudniową. Odprawia Bi
 tu bowiem uroczyste 
nabożeństwo, od pierwszych do drugich nicszpor 28 
kwietnia., w dzień ś. Witalisa męcz. Niegdyś UfO- 
czystość tę urządzał i opłac3ł prepozyt szpitala, po- 
tem zakrystyan katedralny który był razem prepo- 
zytem szpitalnym, a misyonarze, jeśli chcieli, przy- 
chodzili tylko na wystawienie Najśw. Sakram.- i na 
procesye, zajmując na nich miejsce za wikaryuszami 
katedry. Dotąrl jeszcze nabożeńRtwo to zalicza si
 
do katedralnych, dl
 tego celebruje kanonik hebdo- 
madarz, lub inny, zaproszony przez niego, a z ka- 
tedry przynoszą aparaty i światło na ołtarz i do pro- 
cesyj . Jeszcze w r. J 850 w wigilię dnia, na rozpo- 
częcie nieszpor szła procesya z katedł.Y, skąd niesiono 
uroczyście 1.elikwie 
. Witalisa w popiersiu srebrnem 
umieszczone, i stawiano na wielkim ołtarzu, a naza- 
jutrz po nieszporach, równie uroczyście odnoszono je
>>>
- 277 - 


do katedry. Teraz odbywa się to prywatnie; kleryk 
je przynosi i odnosi. Kazania jednak oddawna mie- 
wają klerycy, na sumie i drugicb nieszporach; wikary- 
nsz katedry odprawia wotywę Mpiewaną z aRyst.ą kle- 
rycką i po nieszporach daje ludowi relikwie Świętego 
do ucałowania. \V dzień zaś ś. Stanisława Kostki 
bywa o godz. 9 rano msza śpiewana z wystawieniem 
Najśw. Sakr
łDJentu, od czasu pozyskania na ten dzień 
od pustu d. 4 k \vietnia 1892 r., da\\rniej (od r. ] 879) 
odprawiano ją dla s31Uych klel.ykó\v (J godz. 6 rano; 
kazania i nieszporó\v nie ma, tylko wieczorem w sali 
szkolnej panegiry k o S\viętym, lub odczyt. 
Pud czaR jubileuszów wyznaczano i kościołek do 
nawiedzania, o czenJ \vzmianki w latach 1726, ] 751, 
1770 i innych: \vtedy stał zawsze ot\vorem. W roku 
190 l otwierany był tylko w niedziele dla procesyj 
jubileuszowych, prowadzonych po mieście z kościołów: 
parafittloego, klasztornego i katedralnego, potrzykroć 
z każdego, czy li przez niedziel d\vauaście. Gdy re- 
stauro\vano kościoł katedralny i przerwano \v nim na- 
bożeńst,,'a, od 11 kwietnia 1891 r.. do 30 listopada 
ł 903 r., kościoł
k otwierano dla ludu po mszy kle- 
1.yckiej, codziennie od godziny 7 rano, a w niedziele 
i ś\vi
ta pru(eforo\yie Sem. miewali tu mszę śpie- 
\vaną z kazanienl od ołtarza.. Otwierano go także 
\v wielki piątek i sobotę, lecz Najśw. Sakr. nie wy- 
stawiano, ani grobu nie urządzano, tylko na dywa- 
nie rozpostartym krzyż kładziono do całowania ran 
Zbawiciela, a dziady katedralne przy nim " GorzkiE' 
żale lA l u b pieśn i postne śpie\vali; do nich za to skła- 
dane ofiury należały. Dopiel"Q około f. ) 852 zaczęli 
kl
rycy urządzać grób \vielkopiąt.kowy, bez wysta- 
\vienia Najśw. Sakr., który następnie około l.. 1870 
urnieszczać pocz
to \V mon
tracyi z katedry udziela- 
nej, teraz \ve \vłusnej. Ze ,vzgl
du jednak, że ubie- 
r3nie grobu cały nielnal tydzień klerykom zajmowało, 
śriany k08ciołka na uszkodzenie naruż3ło, a naj\vięcej 
z po\vodu, Le w l.oku ] 900 cały ołtarz wielki stanął 
w płomieniu i spalił się obraz ś. Stani
ława, a dyakon 
z plomieni unoslący ta bernaculum poparzył się dotkli-
>>>
- 278 - 


wie: urzłldzania grobu zaniechano w r. 190 l i 1902; 
przywrócono jednak w r. 1903 1). 
Dla alumnów wyłącznie, profesor filozofii odpra- 
wiał w dzień ś. Katarzyny, 25 listopada f mszEi śpie- 
waną z mini8trami. Od 1". 1897 profesor teologii do- 
gmatycznej odprawiał również mszę uroczystą dla teo- 
logów na ś. Tomasz z Aquinu; Jecz w roku ł 90] połą- 
czono obiedwie, gdy św. Tomasz został patronem filo- 
zofii i teologii razem. Za to od zaprowadzenia chórów 
katedralnych profesor śpiewów w dzień św. Occy lii 
odprawia mszę uroczystą; poprzednio bywała ona 
w katedrze i odgrywała ją tam muzyką katedralna, 
alomni wszakże w niej nie uczestniczyli. 
W kościołku alumui odbywają \vspóluie pacierze 
wieczorne; nadto \v m. marcu nabożeńst\vo lub przy- 
najmniej nowennę do H. Józefa (od 1903 1..); w maju na- 
bożeństwo do N..&f.P.; potem czerwco\ve i różańcowe 
w październiku (od r. 1888); nadto nowennę 00 Ducha 
św. przed Zielonemi Świątkami i do Ś\v. Stanisława 
w listopadzie. 
Z rozporządzenia drugiej erekcyi, klerycy mie- 
wają mniejszą katechizacyę w koścIołku co niedziela; 
kazania w święta ustały dawno, w ich miejsce są 
większe katechizacye w kościele parpfialnym po nie- 
szporach, przez tychże alumnów miewane 2). 


l) Kazania w k08ciołach na procesyi wielkopiątkowej mie- 
wają (lyakoni, a gdy ich tyln nie ID!l, wtt'dy i klerycy; w kate- 
drze jednak zawsze dyakon, ho tu z ambony k1erykom mówić nie 
pozwalano. Gdy zaM kiedy klerykowi mówić \vypadło, stawiano 
dla niego e
tradę między ehórem kapłań
kim j nawą, za co tenże 
służbie katedralnej wynagradzał zwyczajem dawno zapro\vadzo- 
nym, a 1872 f. zniesionym. Ob. str. 165. 
) Do r. 1888 plerwszo- 
letni, potem drugoletni, a od r. 1897 czw3rtoletni używani są do 
katechizacyi. K:&techeta taki odbywa wprzód publiczną próbę 
w szkolp, wobec wszystkich alumnów, pod przewodnictwem pro- 
fesora wymowy kościelnej. Tenze profesor, lub inny, bywa obe- 
cny również na katechizacyi w kościołku j pomaga katechecie. 
Dzieci z miasta zbiera się do 300 lub więcej na nauki przygoto- 
wujące do pierwszej spowiedzi; w innym c.zasle mniej, około 180 
płri obojga, od ó do 14 lat wieku. W r. 1904 katechlzacYę tł2 
przeniesiono tło kościoła katedralnego.
>>>
fi, 
- 2d:ł - 


Ciążyły dawniej na kościołku ś. Witalisa, albo 
raczej na rnisyonarzRch, obligi mszalne, które z upad- 
kiem funduszow ustały. Było o nich wyżej (str. 202, 
204, 212). Obecnie za takowe i za dobrodziejów Sem. 
odprawia się officił1TD defunctOl"UUl i msza po dniu Za- 
duszny m. 


XVI. 


. 


Biblioteka. Muzeum. Gabinety naukowe. 
u) B i b l i o t e k 8. 


Księgozbiory i muzea przy zakładach nauko- 
wych, stanowią wielką pomoc do nauk, zarówno dla 
profesorów jako i uczniów. Są one przy teru pra- 
wdzi wą ozdobą i chlubą instytutów, dla tego o ich 
utrzymanie starają się zawsze przełożeni zakładów. 
Bywają miejscami na ich pomnażanie oddzielne le- 
gaty, lub z docboclf)W ogólnych wyznaczane fundu- 
sze. 'Viele khłsztorów zacbo\vanie swych bibliotek 
w całości, zabezpieczyło nawet klątwami papieskie mi, 
świadczą bularze rzymskie. 
Seminaryum włocławskie z pierwszej fundacyi, 
jak się zdaje, nie otrzymało książek i zawiązku bi- 
blioteki: nie miało bo\viem wlasncgo, a przynajmniej 
odpowiedniego domu. Bp. Karnkowski, przechodząc 
na stolicę pl.ymasowską, zabrał bogatą swą bibliote- 
kę, którą potem testamentem zapisał jezujtom w Ka- 
liszu, jako ostatni akt życzliwoMci dla tej wspanialej 
swojej fundacyi. Tak samo zrobił bp. Rozdrażewski, 
oddając 8\Vą bibliotek
 jezuitom 'v Gdańsku, gdzie ich 
osadził. Prałaci i kanonicy pozosta\viali księgi swoje 
kapitule, rzadko który pomyślał o Sem. Długo więc 
Sem. nie tniało " tym wydziale dobroczYllcÓW. Nie 
co innego zapewne, jak tylko brak pomieszczenia był 
przeszkodą do założenh biblioteki. Profesoro\vie za- 
tem obY\"O\li 
ię s\vojemi i llcznio\vie także \vłasnemi 
jedynie książkami. Zresztą, nauk mało \v Sem. po- 
da \vauo i nie długo aluDlnów tam trzymano, starając
>>>
- 280 - 


się głównie wpoić w nicb cnoty kapłańskie: nic więc 
nie nagliło do zakładania biblioteki. 
. Pierwsza wzmianka o niejakim zawiązku biblio- 
teki pochodzi z roku 1660. W tYD] to czasie prałnt Teo- 
dor Zaporski testalnenterll przekazał dla Sem. dzieła 
Bonaciny, Casuistae i lłortus Pastorum l). W pół 
wieku potem bp. Szaniawski (ok. 1715 r.) opisując 
stan dyecezyi, po\yiada, ze Sem. ma dostate
zną bi- 
bliotekę 2):. prędko więc roz\vinął się mały zrazu jej 
zawiązek. Nie posiadamy jednak bliższ
 ch o ówcze- 
snej bibliotece szczegółów; ani liczby, ani tytułów 
książek, jakie ją składały, wskazać nie mozemy. 
Po sprowadzeniu kks. misyonarzy, pierwsi z ka- 
płanów tego Zgromadzenia, w Włocławku zmarli, po. 
zosta\vili po kilka książek, nieobudzających pożądli- 
wości w miejscowych księżach, gdy takie same j uz po- 
siadali, lub dla siebie za mniej potrzebne uważali: te 
więc złożono w szczupłej bardzo izbie, zapełnianej 
potem takiemiż spoliami. Stąd to poszło, że misyo- 
narze bibliotekę za \vlasną uznawali, lubo już po 
I)Opl.zednich . profesorach i innych księżach pewną 
liczb
 książek przejęli. Nawet zaraz 1720 r. przy 
odbieraniu przez nich zarządu Sem., prałat Żak'Jwski 
złożył od siebie na ich ręce 30 książek w języku la- 
cińskioł i francuskim. 
O spisanie i uporządkowanie książek, długo 
nie dbano. Pod koniec dopiero XVIII w., gdy \vszę- 
dzie rozwijał si
 gorętszy zapał do n8uk, spotykan1Y 
staranie o nabywanie dzieł i pomnażanie biblioteki. 
W wydatkach 1782 r. zapisano zł. 4H na zakupienie 
dziel następujących: Zalaszo\vskiego JUB Regni Polo- 
niae i Pichlera Jus canoniclun. R. 1784 dano zł. 24 za 
cztery tomy Historyi pol. Nal.uszewicza; 1". 1785 ró
ne 
książki nabyte do biblioteki kosztowały zł. 72; ł-. 1786 
zł. 24; r. 1787 za cztery tomiki Kazań de religione 
(ks. Balsama) zł. 12; r. ł 791 za dzieło Alexandri Na- 
talia Historia ecclesiastica, trzy egzemplarze Medytacyj 
Wujkowskiego, jeden Prawd wiecznych, DOBaueta Uwa- 


· I J Vol. 225, f. 22. ,) Mouum. h. D Wl. VIII, óó.
>>>
- 281 - 


gi nad hisloryą powszechną i Benedicti Pp. XIV De 
synodo dioecesana, zł. 266. Kupiono także kilka ksią- 
żek w 1". 17!:J3; 1". 1794 za trzy tomy Hlstoryi dogIna- 
tycznej (?) Bergiera l) zaplacono 58 zł.; f. 1795 za ró- 
żne książki zł. 34. W r. 1805 książki biblioteczne 
kosztowały zł. 87; r. 1807 zł. 10; 1808 r, zł. 32; 1810 
zł. 21; 1811 zł. 96; 1812 zł. 36; 1813 zł. 26; r. 1816 
Biblia łacińsko polska (wyd. Wrocław. 177 ł) zł. 36; 
r. 1817 Gravesona Historia Vetet'is et Novi Testatnenti 
zł. 60; 1". 1818 za cztery egzemplarze Logiki ks. Prze- 
czytańskiego dano zł. iO; w J". 1819 oprawa książek 
kosztowała zł. 122; a 1820 1". za Teologię Pastoralną 
2 egz. i :\Iszał do kOHciołka zapłacono zł. 82. W tym- 
że roku z funduszów Sem. zapisano dla profesorów 
Gazety i zapłacono 1.1. 96 (PO 24 zł. na kwartał); ty- 
leż w r. 18i I, w którym jeRzcze z nakazu Komisyi 
(\vojewództwa )Iazowieckiego) przyhyła prenumerata 
DZte'1lnlka (województwa mazo\vieckiego) zł. ] 9 gr. 2. 
Gazety i w latach następnych prenumero\vano, a była to 
gazeta KOt'respondent, jak widać z rachunków 18
3 r.; 
w tymże czasi
 na książki w ,V arsza \vie kupione wy.. 
dano zł. 800, a na oprawę zł. 89 gr. 6. Theologia 
DognJ. i Jdor. Pohla, \v roku 1824 kupione, koszto- 
wały zł. 45; n
, opra\vy zaś książek wydano zł. 411/t; 
dla J.lnmnó\v kupiono wtedy 10 egzemplarzy Pohla 
i Her1nenelttykę Albera 2) za zł. 514; Korrespondent 
gazeta i Kale1ularz kosztowały zł. 9
. 'V roku 1825 
gazeta i Monitor zł. 118 gr. 21; inne książki do bi- 
blioteki zł. 148; r. 1826 książki i ich oprawa zł. 395, 
Korrespondent zł. 96; w r. 1828 książki niemieckie 
dla użytku alUmllÓ\V przez bpa Koźmiana zamówione 
zł. 
8
 gr. 18, a oprócz tych inne niemi,eckie z woli 
hiskupa alumnom ofinrowane, zł. 35 gr. 
 I. 'V tYlU 
roku prenumerowano Monitora i Ktłryer Wat.szalvski, 
zł. 60. O(ttąd Kurye,. stale jest zama\viany i opła- 


I) 
Ioie Ber erJ': Dictio1łllaire de theologie: (lzieło, którego 
wiele wydań było, od roku 1788 :łŻ dot:ld. 
) ZupeWDe Ulowa 
o wszystkich dziełach Albcru, których jest wiela: ob. w)yżej art. 
Nauki, u. 7, ijtr. 144.
>>>
- 282 - 


cany zł. 40 focznie. W f. 1829 zabrano si
 do po- 
rządkowania biblioteki i oprawiono 162 książek, za 
co tyleż złotych zapłacono i gr. 27; w roku 1830 na 
opraw
 poszło zł. 76 gr. 
O; w r. 1831 kupiono tylko 
TrYUtl1{ E,vangelii za zł. 20. Późniejsze lata pomija- 
my, bo oprócz Kuryera, nic prawie z książek nie ku- 
powano funduszem Sem.; profesorowie posługi wali si
 
własnemi. 
Na powiEikszenie biblioteki pierwszy bp. Mal- 
czewski J 8 ł 6 roku pulecił z dochodów Sem. obracać 
rocznie zł. 200 l): nie zawsze jednak tego dopełniano. 
Miała ona wtedy przeszło 1,600 książek. Prefekt ks. 
Bóbr, podając Władzy dyecezalnej w roku 1831 pro- 
gram nauk, mówi też o bibliotece; wspomina, że tu- 
tejsza posiada znaczną liczb«i książek pożytecznych 
i pragnie, aby ciągle była powiEikszauą, na co rocznie 
przynajmniej 300 zł. należałoby przeznaczyć. Dla 
ochrony zaś biblioteki, wizytujący dom ten ks. Śli- 
wicki wi
ytator d. 10 lIpca 1755 r., zabronił wypo- 
życzać książek bez poz\volenia Superiora, a wypoży- 
czane zapisywać kazał w książk
 kontroli. 
Bp. Koźmian dawał znać z Warszawy, i zawia- 
damiał profesorów o książkach świeżo z druku wy- 
szłych, oraz niektóre, własnym kosztem zakupione, 
do Włocławka im przysyłał. Dla zachęty alumnów 
uczących si
 j
zyka niemieckiego, kupił 50 egze'npla- 
rzy katechizmu ks. Gotarda Outrupa KatechisJnlls der 
christkatolichen Glaubens und Sittenlehre (3 wyd. bez 
miej. f. !809) i 12 egzemplarzy Ewangeliczek, które 
w m. lipcu ] 825 f. przesłał prefektowi z polecenieTn, 
aby kazał je oprawić i oddał do użycia alumnom 2). 
W styczniu znowu 1827 r. pisząc z Warszawy, poleca 
aby prefekt dla każdego alumna zaprenum(jl"ował po 
jednym egzemplarzu dzieła bpa Fl.ayssinous: Mowy 
o wychouJanilt, o niedowia1.tłtwie t'nłodzieży, książkach 
bezbożnych.. (Warsz. 1826), których egzemplarz dwa 
złote kosztował. Wkrótce potem nadesłał 20 egz. 
Kazań adwentowych :r.Iassyliona, w tłum. ks. Szelew- 


I) Monum. h. Sem. Wl. str. 120. I) O tern ob. wyżej str. 154. 


,
>>>
-283- 


skiego (Warsz. 1827). Tenże biskup w r, 1830 PI.ZY- 
słał do biblioteki SłouJnik rOBsyjsko -polski Jakubowi- 
cza (Warsz. J 825 2-ty) l). 
Dawnych katalogów książek bibliotecznych nie 
pORiadamy. Kamera poznańska w 1". 1806 spisu ich 
zażądała, zapewne w celu skonfiskowania dzieł rzad- 
szych i cenniejszych. Nie ma śladu, czy go posłano; 
zapewne nie, bo wtedy i rządy pruskie siti skończyły. 
Dosyć starannie i dość umiejtitnie zrobiony spis ksią- 
żek, dotąd istniejący, pochodzi z r. 1825. Podpisał 
go wizytator ks. Rzymski 14 listopada 1826 1". Obej- 
muje książek) ,600. W nasttipuym roku dopisano nowo 
przybyłych dzieł 33. Nie wiemy dla czego prefekt 
ks. Bóbr w sprawozdaniu swem z roku 1835 powiada, -...-, 
że biblioteka ówczesna miała tylko 554 dzieł: czyby 
Sem. tyle tylko przys1!dz:łł a resztę misyonarzom. ? 
Spis \vspomniany, już w 1". 1830, po nowona by- 
tych ,vielu książkach, wymagał dopełnienia. Zajął 
si«i tern prof. ks. Płoszczyński i sporządził nowy ka- 
talog, do którego włączył książki po zmarłym dyrek- 
torze Seln. ks. Pagaczewskim, oraz kilka przez Bem. 
zakupionych i kilkanaście własnych, od siebie doł9- 
żonych. Książki wszystkie w oddzielnej izbie, 11a pół- 
kach, kosztem Sem. sprawionych, zostały wtedy po- 
umieszczane. Dowiedziawszy się o tern bp. Koźmian, 
pochwalił profesora i przysłał mu od siebie kilka du.. 
katów, pro consolatione. Katalogu tego nie ma. 'V i- 
zyta bpa Tomaszewskiego, mó\viąc o bibliotece, po- 
daj e, że są w niej książki Sem. i misyonarzy, lecz 
tych nie wiele; katalog jednak wypisuje dokładnie, 
a ten obejmuje dzieł 1,083. 


I) Po zniesionycb kI:Lsztorach w r. 1819 z\vieziono ksiąikł 
do Seminarium Głównego w \Varsz:lwifł (z pewnością nie wszystkie), 
a wybrawszy co się tam przy«:tć mogło, resztę poz\'Volono zabrać 
do Semin:u.yów dvecezaJnych. Dopiero 7 listop:tda 1829 r. Ko- 
młsYEI Hz. \Vy
n. Hel. i Ośw. Publ., po wszYRtkich innych, zAwia- 
domiła biskupa Iujawskiego. \Vyzn:łczollY z08tał kan. Tomaszew- 
ski referent \v Kom. Rz. do obejrzeui:ł. i wybraniu, z pozostałych 
książek. Po spełuie.uiu tego doniósł, .. e pozostały tylko niekom- 
pletne dzieła-i nic nie wziął dla Sem. włocławskiego. 


.
>>>
- 284 - 


W nowym pawiJonie, 184H 1". przybudowanyul, 
jednę izbę, dość obRzerną, o dwócb oknach (teraz n. 
14 oznn
zoną), obrócono na bibliotekę. Przeniesiono 
tu książki i złożono na ziemi, ociągając się z ich uło- 
żeniem. Tak w r. 1846 znalazł je dyrektor Komisyi 
Rząd. senator Storożenko, zwiedzający Włocławek. 
Zoba"czyw8zy książki lIa kupie, bez uporządkowania 
i spisania, okazał zadziwienie i radził aby prędko je 
uporządkowano, używając do tego starszych alumnów. 
Jakoż, zawstydzeni prefekt i profesorowie, zajęli się 
tern natychmiast. Wymalowano izbę, zrobiono i przy 
ścianach ustawiono półki, na kolor palisandru poma- 
lowane, między oknami zaś szafę na mapy i rysunki; 
na środku stół i kilka krzesełek. Książki na przed- 
mioty podzielone spisali klerycy i zaopatrzyli nakle- 
jnnemi kal.tkami, na ktÓl.ych litery przedmiot, a liczba 
porządek katalogowy wskazywa.ły. Podłogę nawet 
pomalowa.no i chodniki z płótna na niej rozesłano, 
według instrukcyi bpa Tomaszewskiego, w liście z d. 
13 marca 1847 r. przysłanej, w którym tenże nagli, 
aby dzieła tego conajprędzej dokonano i nie dawano 
więcej powodu do twierdzenia, jakoby misyonarze 
nauk nie szanowali, a tern samem do prowadzenia 
Seminaryów zdatnymi nie byli. Biblioteka była już 
wtedy dosyć okazała, bo od spisu ks. Płoszczyńskiego, 
przez lat I f, wiele dzieł do niej przybyło; nadto w cza- 
sie tym ogólny był popęd do 1łakładania bibliotek l). 
Nowo w ten sposób uporządkowana biblioteka, 
zajmowała dwie ściany zaRtawione książkami n
 pół- 
kach. Nabyte później książki nie lniały już miejsca 
i bkładano je na kupy pod trzecią ścianą. W tej li- 
czbie były książki ofiarowane przez różne osoby pry- 
watne, a także z polecenia biskupa 
akupione w War- 
szawie 31 lipca 1849 l.oku za zł. 526, mianowicie po- 
ważniejszych dzieł teologicznych 15; tudzież 295 dzieł 
ofiarowanych r. 1862 przez ks. J ózafata Beslera pro.. 


....... 


- 


, 


- 


.
 l) Pamit;t. ReZ. Mor. Ser. II, t. IX, 368, z r. 1862 zacbęca 
do zakładania bibliotek parafialnych dla ludu; bibJioteki lekanalue 
dla kleru ju
 20 lat przedtem zakładać miejscami poczęto, ale na 
tej drodze nie wytrwano. 


-
>>>
-285- 


boszcza w Chodczu, byłego wychowańca, poteol ojca 
duchownego w akademii duch. warsz., zmarłego 7 mar- 
ca 1863 roku, kapłana światłego i oddanego nance l); 
a także kilka dzieł religijnych, przez Komisyę Rząd. 
do biblioteki nadesłanych 2). Również ks. Drągowski 
w 1". 1856 testaolentem zapisał książki swe dla Sem., 
z kt6ry(
h ono ledwie 37 dostało, }'esztę porozbieranu. 
Zakupiono też do biblioteki w roku 1860-62 ksią- 
żek 14 za zł. 553. Na to \vszystko pOlnieszczenia już 
nie było. 
Najważniejszy jednak i prędki zasiłek otrzymała 
biblioteka Sem. z klasztorów zniesionych w r. 1864. 
Ukaz znoszący je, polecił na nliejscl1 pozostawić biblio- 
teki do dalszego rozporządzeniu (
42), Zostawały 
więc tumże do czasu, w którytn Nhmiestnik Królestwa, 
ze względu że uie są klasztorolll potrzebne, bo tenże 
ukaz nie dopuszcza w nich zakła.d6w naukowy
h (9 45), 
pozwolił zabrać książki do Seminaryów, rozporządze- 
niem z d. 17 lutego 1865 r., które dopiero l a wrześ- 
nia 1866 roku biskupom zostało zakomuuikowane 3). 
Chętnie też wiadomość tę przyjęli i prosili o wyzńa- 
czenie funduszu na przewiezieuie bibliotek poklasztor- 
nych do Seminaryów. Szkoda, że rozporządzenie to 
nie wyszło wcześniej. W wielu bowiem miejscach 
cenniej sze książki prze
zły w l"tice prywatne; w in- 
nych, gdzie sale biblioteczne zamknięto i opieczęto- 
wano, dla wilgoci i braku przewietrzania, książki stały 
się pastwą molów i zgnilizny. Z tego powodu po 
franciszkanach w Radomsku przywieziono książek 179 
w stanie bardzo lichYlll, a 457 zupełnie zniszczonych, bez 
żadnego użytku. W Piotrkowie biblioteka po bernal.- 
dynach, dosyć w książki zasobna, zginęła zupełnie, 
bo przez dach l.epsnty woda deszczowa Jała si
 na 
książki i te w jednę zamieniła papę, co spostrzeżono 


,. 


l) Są jego rozprawy naukowe w Pamięt. Rei. Mor. t. XII, 
XIII i XIV. 2) Ganme, Zasady i calość wiary katol. (W:u'. 1862), 
Schmidt, Katechizm historyczny (1856), Alzog, Historya powszechna 
Kościola, tł. Helejowskiej (1
55), G:lume. Dzieje ż.'lcia rodzin. (1858), 
() aktach stanu cywil. (1858). B) Sbornik cirkuIarow po uprawIenju 
duchownymi dielami. Warszawa 1866, cz. I, stt.. 235 
 
38. 


. .
>>>
- 286 - 


- 


dopiero, gdy przez podłogę biblioteki woda na dolny 
korytarz przedosta,vać się poczęła 1). Niektóre kla- 
sztory, mianowicie studyów naukowych nieposiada- 
jące, wcale bib1iotek miejscowych nie miały, lub tylko 
taką garstkę ksią
ek, że ich do inwentarza klasztor- 
nego nie wciągnięto i przeszły w ręce osób prywat- 
nych. Do takich należały klasztory dominikanów 
w Brześciu i Piotrkowie; franciszkanów w Nieszawie 
i Radziejowie. Z innych zwieziono książki, najwię- 
cej przez pośrednictwo dziekanów lub lH.oboszczów 
miejscowych. Na ktJszta przewiezienia wyznaczony 
został z kasy l.ządowej fundusz dla tej dyecezyi 
rubli 700, z czego uie wielki remanent obrócono na 
spra wienie półek dla umieszczenia tychże książek. 
Dostały się do Sem. książki po refol.matach 
z Chocza, Konina i Wielunia; po bernardynach z Ka- 
lisza, Złoczewa (357 książek) i od ś. Anny pod Przy- 
rowem (2,511 książek); po franciszkanach l Pyzdr 
(726 książek) i Radomska (jak wyżej); po doo1inika- 
na ch z Sieradza; po paulinach z Wieruszowa; po ka- 
pucynach z Lądu (3,576 książek), oraz po pijarach 
z Piotrkowa i Wielunia: liczby tych nie wskazano. 
Zwiezienia dopełniono \v m. październiku i listopadzie 
) 868 r. Naj więcej książek i w rozmaitycb gałęziach 
wiedzy, wpłynęło z bibliotek pijarów piotrkowskich 
i kapucynów z Lądu 2); klasztory bernardyńskie do- 
starczyły po kilka dawnych \vydań; z innych klaszto. 
rów było najwięcej kazań i dzieł ascetycznych, te 
same pl.zeważnie wszędzie, dla tego mało si«i przy- 
czyniły do wzbogacenia i urozlIlaicenia biblioteki. 
Oczekują jeszcze przewiezienia książki z klasztorów 
później zamkniętych: reformatów z Kalisza i. bernar- 


J) Biblioteki bernardynów przy klasztorach gdzie 8ię znajdo- 
\vały studya zakonne, bywały zasobne w książki stare i cenne. 
Generalny dyrektol. bibliotek Bogumił Linde, wysłnllY przez Ko- 
misyę Rz. \V. i Ośw. Publ., zabrał 26 czerwca 1819 l.. 
 biblio- 
teki bernardynów piotrkowskich 448 książek do biblioteki publicz- 
nej, katalogu ich nie pozostawił na miejscu. 2) O bibliotece pI- 
jarskiej w Piotrkowie pisał ks. Gacki w dziejach pijarów tam- 
tejszych: Popis publiczny uczniów z T. 1830, str. 26, 66, 60. 


..
>>>
- 287 - 


dynów z Warty, gdyż z Widawy, zawiezione do Pe. 
terzburga. 
Oprócz dopiero wymienionych nabytków, dostały 
się jeszcze Sem. książki: 1) po ks. Józefie PUlvlicki1n 
misyonarzu, profesorze, zmHrłyul 1868 r.; 2) po ks. 
A11tonil1
 Zagó1"owski7n, zm. w Warszawie 1881 roku, 
który po ojcu swoim, wychowańcu b. uniwersytetu 
aleksandryjskiego i mecenasie warsz. otrzymał znaczną 
bibliotekę prawną; 3) po ks. JVi'łU
entynl NOlvickim, 
expijarze, proboszczu w GidIach, zm. 1884 r., książek 
224; 4) kilkanaście po ks. Mikolaj'l
 Trlulniewskim, 
loeformacie., kapelanie bernardynek w Wieluniu, przy- 
sIane przez Ludwikę Wojciechowską przełożoną tam- 
tejszą w r. 1894; 5) przywieziono też pewną liczbę 
książek z Pete1"zbur.ąa 1897 1°., pochodzących z kla- 
sztorów dOlninikańskiego w Lublinie i innych; 6) po 
,Tanie Trojanolvski1n, prałacie kolegiaty kaliskiej i prob. 
w Zagórowie, r. 1900 przybyło wiele książek now- 
szych treści religijnej, w języku pol. i fran.; 7) w 1". 
190 łks. Aleksande1. JVisznielvski, naówczas proboszcz 
w l\Ięce, i 8) ks. [(azin'tierz G(tlv'J.oński prob. w Dąbiu, 
całe swoje zbiory książek nowszych oddali do Sem.; 
9) ks. Józef Jezierski prob. z Dłutowa tegoż roku 
kilktJnastu kosztownemi dziełami pomnożył bibliotekę; 
10) w r. 1902 bp. Aleksctnder Be1"eśnieuJicz wszystkie 
swoj e książki zapisał Sem., między któremi naj więk- 
sza część odnosi się do literatury kaznodziejskiej 
francnskiej, a nieco dzieł teo}ogó\V no.wszych. 11) Naj- 
piękniejszy jednak, najbogatszy i najcellniejszy zbiór 
książek w \vielu języ kach, z szafami i półkami, otrzy- 
mało Sem. z ofiary ij. p. bpa Hen1.yka KOSSo1vskiego sufr. 
włocI. Najn
)\vsza literatura ascetyczna i teologiczna 
wszystkich narodów dostarczyła tu dzieł klasycznycb 
i pism peryodycznycb ,,,,jelką obfitość, odpowiadającą 
głębokiej nance i niezmordowanej pracy liteloackiej do- 
stojnego ofiarodawcy,. zln. 2 maja 1903 r. 12) Do bi- 
blioteki Sem. wszedł teź liczny księgozbiór kks. Clto- 
dY1iskich, pomnażany ciągle nowo nabywanemi dzie- 
łami, i 13) obfity zbiór po bracie ich Adalnie Cho- 
dY'łt:}ki
Jl, adwokacie \v Kaliszu, zm. 1902 r., obejmu-
>>>
- 288 - 


jący dzieła najznskomitszych pisarzów wsp6łczesnych, 
tudzież wiele pra wnycb i historycznycb; ł 4) ksiąiki 
po prof. kan. f T ózefie Kozlou',r;ki'Jn; wreszcie ] 5) biblio- 
teka po ks. Janie Chyliczkowski111, zarządzającym pa- 
rafią \v Brześciu Kuja"7skim i tam zmarłyro d. 3 kwie- 
tnia 1902 r., nadesłana przez siostrę jego p. Ludwikę 
Cby liczkowską. 
Pomijamy mniejsze ofiary na tenże cel złożone; 
wszystkie wymieniać byłoby zbyt długo. 
Z rysu te
o widzimy, że biblioteka Bem wł. 
należy niezawodnie do liczniejszych, zasobniejszych 
i cenniejszych w kraju, oraz że posiada dzieła da- 
wniejsze i nowsze we wszystkich prawie gałęziach 
wiedzy i nauki. W zbieraniu książek nie ogranicza- 
no się. tu żadnymi względami, ale sta\viano na pół- 
kach ,,"szystko co się trafiło, jeśli tego jeszcze nie 
posiadano. Dla oszczędzenia Iniejsca zosta\viano tylko 
po 2 egzemplarze, rzadszych ch} ba lub cenniejszych 
książek egzemplal"zy więcej. 
W d. 10 grudnia ł 902 r. przywieziono jeszcze 
książki z klasztoru l.eformatów w Luto1niersklt, su. 
prymowanego w r. 1900 1). 


* 


'* 


"* 


Na pomieRzczenie książek zwiezionycb z klaszto- 
rów nie było izby w gmachu Sem., ciasnym i wilgo- 
tnym. Staraniem więc reg
nsa \V r. 1867, pozyskano 
od Rządu na ten cel kuryę kanonicką przyległą. 
Sprawiono półki i część książek ta'D przenicsiono. 
Gdy to nie wystat.czało, ks. bp. Popiel 'v roku 1882 
wyjednał zasiłek rządowy i ,vystawiono gInach o pię- 
trze, którego jedna połowa, przedzielona korytarzem, 
służyć miała na pomieszczenie alumnów, druga (od 
zachodu) na bibliotekę, dla tego dano \v niej skle- 
pieuia. Po wykończeniu budowy 1884 r., dla zwię- 
kszonej wtedy liczby alumnów i), cały gmach zapeł- 


I) Z wyłączeniem kilku, wymienionych w "Gazecie Ul'arsz." 
z t. r. 1902, u. 9: lecz w liczbie ich wiele juz przez Bem. posiada- 
Dych. 
) Ob. wyzej Gmachy, tra 256. 


,
>>>
- 28H - 


Diono nimi. Książki więc pomieszczono w długiej 
saH tegoż gmachu, nad korytarzem, lecz nie wszystkie. 
W no,vynl znowu gmachu, 1887 r. staraniem bpa Be- 
reśniewieza wystawionym, salę i dwa pokoje nad re- 
fek.tar
em obrócono na biblioteke , g dzie znaczna cze
ć 
c 
 
 
książek, bo do 10,000 dzieł złożono, resztę ich pozo- 
stawiając na D,iejscu, jak wyżej. Do sal tych spra- 
wiono półki dość ozdobne, albowiem do pierwszej 
części dębuwe (w l e oku 1884) l); do drugiej sosnowe 
olejno pomalowane (1889 r.), oraz takież szafy do 
zbioró\v w muzeum. 
Książki z klnsztorów zwiezione, odwiecznym ku- 
rzem pokryte, lub plefinH
 w połowie strawione, przy- 
jął, poumieszczał i porozdzielał. oraz w wi
kszej czę- 
ści i spisał, ówczesny bibliotekarz i profesor ks. Sta- 
nisław Chodyński. Ze stratą znaczną czasu i zdro\via, 
wiele }eszy zmuszony był przenosić je z miejsc-a na 
miejsce, dla ustawicznych zmian w urządzaniu domu, 
przy nowo po\vstających bndow lach. Dla uogodno- 
(;ci profesoró\v, dawD)'1ll zwyczajem książki podzie- 
lono według przedmiotó\v, cu zdawało sję dogodniej- 
Bzem, gdyż tylko sale od siebie oddalone użyć dla 
nich hyło można. Osobistą pracą spisał on wy- 
dział pisu1a 
., OjCÓ\V K.ościohł, teologów polskich 
i kaznndziejó\y \v8zystkich i wj
kszą poło\vę ascetó\v; 
z pOInocą zaś alullluó\V \vydział pra\va, historyi i li- 
turgiki. Z tych książki teologiczne i kaznodzi
jskie, 
jeszcze nicmające naklejonych kartek z numerami, 
z pośpiech em pl.zenie
ione i pouliesz3ne, na nO\\1O spi- 
sali alumni. Wydział filozofii z matematyką i nau- 
kami pr
yrodniczemi, oraz reszta ascetyki i lingwi- 
styka z beletrystyką, miscellanea i wydania peryo- 
dyczne, doh
d całkowicie uie spisane, a bardzo są 
liczne. Niepodobn'l dlatego wskazać tu ile dzieł i ile 


I) Szafy te \v gmachu nad korytarzem kosztowały stosun- 
ko\vo b3rrlzo mało: d,.zewo dub'Jl"owę, n:lbyte w R:łchc-inie nad 
Wisłą, za rob. 386; roboty dokon:lll miejscowi stoh&rze: 
likoł;,je- 
w:!ki l lAuczyckł r a rubli 300. 


19
>>>
- 290 - 


woluminów razem biblioteka ta posiada. W przy b1iie- 
1Jiu jest ich do 50,000. 
Na pomnażanie biblioteki i 0pI.awę książek, kan. 
Józef Kozlo'lvski zostawił 600 l"ubli, a ks. Ignacy Bo- 
'rzęcki prob. w Charłupi Małej r. 1882 nn szafy i za- 
k upiellie ksiąg zapisał testamentem rubli 1,000, (um. 
11 stycznia 188-1 r.), lecz po zrobionym urzędo".ynl 
podziale dla legatami obdaro\vanych, prz,ypadło z tego 
tylko 391 l.ubli dl3 Sem. 
Biblioteka posiada nieco l.zndkich książek, wiele 
map geograficzny
h, czasopism i broszur, Oł-3Z kilka 
dawniej
zych rękopi8mów, tych jednak uie wiele. 
Alumni mają też podręczną bibliotekę, oraz czy- 
telnię z bieżącemi pismami peryodycznemi i gazetami, 
urządLoną 1900 roku w jednej sali; da\vniej czytywali 
je w swoich mieszkaniach. 


b) 1\1 u z e 11 fi. 
Urządzanie muzeów przy Semin:n"yach z osta- 
tnich dopiero pochodzi czasów l). ""' Włocławku po- 
myślano o tern około J 8,0 1". i lubo zwolua, groma- 
dzić jednak poczęto przedluioty Da przechowanie i po- 
k
zanie zasługujące. 
Najpierw \veszły tu llumizrnsty i me.łale. 
Wydział ten jest dość liczny. 
.J eanocześnie prawi e, lub mało co później dosta... 
ły się także urny i wykopalisk:.ł, znajdywane 
w ziemi Kujawskiej. Tych \vprawdzie liczba nie 
wielka, dostateczna wszakże do lania poj ęcia Dlło.. 
dzieży miejscowej o tego rodzaju pamiątkach z \vic- 
ków ubiegłych. 
Jest znaczny zbiór p i e c z ę c i, oraz a u t o g 1" a- 
f ó \v znakomitych osób, lub własnoręczne ich pod- 


I) Przeglqd Kato l. r. 1902, str. 136 i 199. W \\arszawłe 
dopiero f. 1869 nrząłlzone przez Hippo1it:& Skimborowicza podbi- 
1.J1iotekarza główł1('j biblioteki przy teraini
jszym UniW(Jofsytecie- 
O cennem muzeum pl zy Sem. w Tarnowie, Ty.qodnik Illtl!ltrou:an.'I 
\Val"Sz. 1°. 1903, JI. 34, str. G75. 


,
>>>
- 291 - 


pisy. Szczątki o r n a t ó w starych, h a f t ów koście]- 
nych, dy\val1ów, pasów itp. Kilka o b r a z ó w na 
drze\vie z tryptyków ołtarzo\vych; zbiór s z t y c h ó w 
i obrnzó\v. Olej uy p o r t r e t ks. Skargi, pochodzą- 
cy z kolegiuDl jezuickie
o \V l( 3liszu. F o t o g I" a f i e 
widoków i osób, tudzież ,,,iele innych p r z e d m i o- 
t ów, którynli zapełnione 
ą szafy dębowe, odpowie- 
dnio urządzone, rozsta\vione tyolcZaSO\vo w dwóch 
pokojach tylko. dla braku miejsca. w Sem., a wyma- 
gające obszerniejszego pomieszczenia. 
In\ventarz Uluzeum wskazuj e, czy jem staraniem 
i ofiarą rzecz każda tu się dostała. Zbiory te zapo- 
czątko\vali kks. ClzodllJlSCY; pomnożył, }'ozwinął, upo- 
)"ządkowa ł i spisał ostatecznie profesor ks.. Knbicki, 
znawca i uliłośnik starożytnych pamiątek. 


c) G a b.i 1] e t P "1" Z Y r o d n ic z y. .. 
Dwie szafy oszklone, tymczasowo w jednej z izb 
muzeum pomieszczone, obejmują 38 okazów ptaków 
rzadkich, \v kraj n tutejszym zabitych i wypchanych, 
a pochodzącycJ.J przeważnie z daru ks. kan. Aleksan- 
(lira Salaci1lłskiego prob. w Piotrkowie i ks. kan. lVład. 
Grabolv
kiego prub. w Iźbicy. Jest nadto zbiór mine- 
rałó\v, kamieni i skamieniałości, zgromadzonych przez 
regensa i ks. Ku bickie.ąo. 
'\T ydział ten dla braku pomieszclcnia, dotąd mało 
był roz\vijany; nie jest jednak całkiem zaniedbany. 
Odnoszące się tu przedmioty mniejszej wagi, pomija- 
ny, zaznaczając \vszakże, iż \viele tu jeszcze stal"ań 
i kosztów włożyć przyjdzie, ahy innym zbiorom do- 
równać można było. 


XVII. 
Archiwum Źródła do historyi Seminaryum. 
Dlobne cZ
8to sprawy i wiadonlości, dziś mało 
nas obchodzące, \v odległym sleregu la.t nabierają 
znaczenia; a zachowane \v piśluie, narówni z doku- 
mentami historyczno-urzędowymi przyczyuiają się do
>>>
- 292 


rozjaśnienia dziejów danego miejsca, lub instytucyi. 
W ten sposób 81"chiwum Sem., lubo obejoluje papiery 
małej w8głi, przyłożyło siEi jednak do zebrania poda- 
nych w tej książce \viadoulości. Wymieniamy niektó- 
re z tych papierów, zebranych w zeszyty przez pre- 
fekta Płoszczyńskieg-o i prof. 8t. Chodyński ego. 
Są w nich: ł) obie erekcye w oryginałach i od- 
pisach, l
cz oryginał pierwszej przecho\vuje się w mu- 
zeum. 2) Statuta z rÓlnych czasów pochodzące, i wraz 
z erekcyami drukowane w książce: Doc'lt1J1enta histo- 
ru
a Bem. tVlad. (V arsa v. 1897). 3) Rozporządzenia 
Władzy duch. i świeckiej Sem. dotyczące. 4) Księga 
posiedzeń czyli sesyj. 5) Pft1niętniki donzolve, pisane 
przez p..ef. Siedleckiego r. ł 727 do 17
O; pl"ZeZ pret'. 
Wasilewicza r. 1777-87; i Płoszczyńskiego 1850-65. 
6) Wykazy alumnów ze stopniami ich postępu, lub in- 
nemi wiadomościami, ud r. 1720 dotąd, ksiąg cztery. 
7) KsiEigi z wykazem alumnó\v tu na stupnie kapłań- 
skie wyświęconych od r. 1720 dotąd, z wyjątkieDl 
lat 1892 (od maja) do 1899 ('v grudniu). 8) Papiery 
tyczące siEi funduszów i projekty nowego uposażenia 
Sem., wypracowane przez prefekta Płoszczyńsk iego 
r 1863 i 1867'1 °9) Inwentarz sprzętó\v domowych. 
10) Rachunki i inne wiadomości tyczące się gospo- 
darstwa rolnego i domowego: wydział ten jest naj- 
liczniejszy i przewaznie zapełnia szafti archiwum. 
11) Papiery tyczące si
 podatkó\v i ciężaró\v. 12) Akta 
spl.a w bieżących róznej treści (paszportó\v, \vojsko- 
wości, rozkład tygodniowy nauk, pytaniu. do egzami- 
nów, itd. 13) Rachunki tyczą
e 8ię nowo sta\vianych 
budynków i ich repal.acyi. 14) 
Iapy pomiaro\ve wsi 
i territorium Sem. J 5) Inwentarz i }.eparacye kościołka 
ś. \Vitalisa. 16) Akta tyczące si
 probostwa i kościoła 
w Witowie. 17) Księga wizyt odby\vanych przez Wi- 
zytatorów kks. misyonarzy; kończy się na d. fi sierp- 
nia 1856 r. 18) l{sięr:a odbywanych tu rekolekcyj 
przez kler" od f. 1721 do 1822;-a nadto d08tała się 
tu księga wizyt Domu Gnieźnieńskiego z lat ł 72 ł 
do 180
 i oryginał erekcyi Sem. Łowickiego z 1'. 1715. 



. 


* 


'* 


,
>>>
- 293 - 


Opisaliśmy pokrótce archiwum, aby zaznaczyć 
z jakich źródeł porzerpnięta jest niniejsza bistorya 
Bem. l\'Iatfa.yały w niem zawarte dość obfitych dostar- 
czają wiadonJości na przestrzeń czasu od roku 1720 
aż dotąd; dawniejsze czerpaliśmy wyłącznie z akt 
kapituły. 
Ogólne opisy Sem. znajdują się w wizytach 
biskupich, bądź generalnych kanonicznych kościoła 
katedl.alnego, bądź szczegółowych tegoż instytutu: 
wszystkie jednak za.jnlują si
 pl.zewaźnie fundusza- 
mi tylko. 
Szczegółową wizytę dób.. zarządził bp. Krysz- 
tof Szembek d. 6 lutego J 736 roku, gdy prefekt Jan 
Wyszyński, odebrawszy po poprzedniku s\\'oim ks. 
Siedleckim zł. 6,000 zaoszczędzonych pieniędzy, narze- 
kał, że Sem. nie ma za co utrzymać. Biskup przeto 
wyznaczył delegatów, prał. Stefana Donina i kan. 
Jędrzeja Łaniewskiego, uby zbadali 
tan dóbr i fun- 
duszów Sem., do czego dał im odpo\\-'iednią instrukcyę. 
W 1". 1779 i 1780 \v tymże celu kapituła wysłała de- 
legatów s\voich. 
Z upoważnienia bpa Dembowskiego, koadjutor 
jego ks. Antoni Ostrowski bp. inflancki, w r. 1760 
odbył \vizytę katedry i niektórych kościołów dyece- 
zyi. Sem. z\\'iedził 8 października t. ł-. i wydał de- 
cretuII1 reformationis. W następnym zaś roku 1761 
d. 23 kwietnia dopełnił lustracyi dóbr Sem. przez de- 
lego\vanego kan. Nałęcza. 
Bp. Ry biński po ingresie \v Zielone Świątki 
1780 r., odbył wizytę kanoniczną katedry \y nastę- 
pny wtorek. Przybył tet i do 
em., obejrzał je szcze- 
gółowo; \V oratorynrn powi tał go klery)
 krótką łaciń- 
ską przemo\vą. W środę przyszJi do Sem. delegaci 
biskupi, 
prał. y.r ojciech Skarszewski, audytor i ks. 
Ign:tcy Czyżc\vski, exjezuita, r
gens kancelaryj bisku- 
piflj, a zwoławszy do oratoryulll kleryków, pytali po 
8ZC r ególe każdego o luisyonarzach, ich prowadzeniu 

ilJ i nauczaniu, oraz o najdrobniejsze rzeczy Sem. 
dotyczące. Przegląda1i przytenł ksi
gi rachunkowe 
i szczegółowo zwiedzili zabudo\vania Sem., co im do
>>>
- 294 


3kt wizyty posłużyć miało. Nazajutrz z biskupem 
odjechali do W olborza: sprawozdania ich nie ma. 
Do akt wizyty bpa Koźmiana, dostarczyli szczegó- 
ło,vych wiadoloości o dobrach Sem. delegowani \v tYlD 
celu 3 sierpnia 1827 r. prał. Goldman i kan. Tomaszew- 
ski, którzy operat S,yój złożyli biskupowi 26 stycznia 
) 828 roku. Dosyć też szczegółó\v o Sem. znajduje się 
w wizycie bpa TOInaszewskiego z 1". 1840, które spi- 
sał sekretarz tejże 
izyty kan. I(lemens 8kupieński. 
Na żąrlanie Komisyi Rz. Spr. Wew. i Duch. 7 
czerwca 1844 r., bp. TOD13szewski posłał opis Sem. 
w m. lutym 1845 r., ale kopii tego nie znchowauo. 
Dostarczają też materY3łu spisy funduszó\v duch. kil- 
kakroć przez del
gatów rządowych dokonywane. 
Z tych to źródeł zebraliśmy wiadomości o S
m. 
,vI., niczego nie pomijając, co pożytecznem lub god- 
nem wspomnienia być może. 


XVIII. 


Projekty przeniesienia Seminaryum. 


Po rozbiorze i ostatecznem uregulowaniu granic 
kraju, nastąpiło, powagą Apostolską, no\ve urządzenie 
dyecezyj w królestwie Polskiem ł 819 roku. Stan ten 
domagał się znowu uporządkowania tychże dyecezyj, 
z których każda w odmiennych znajdowała się wa- 
runkach, a to otwierało drogę do różnych projektó\v. 
W takiem połoleniu z.osta\vała i dyecezya ku- 
jawsko-kaliska, mająca katedrę \v Włocła\vku, a re- 
zydencyę biskupią w Kaliszu. .Już pierwszy jej bi- 
skup W ołłowicz, lubo tylko trzy lata rządy spra,vo- 
wał, a jak.) wiekiem podeszły i na siłach osłabiony, 
do celebr pon tyfikalnych wcale niepochopny: czynil 
jednak usilne starania o osadzenie przy sobie w Ka- 
liszu, przynajmniej kilkunastu kleryków. Sprawa ta 
tern więcej zajmować musiała nastt;pcę jego, hpa 
Koźmiana, wistucie gorli \vego pasterza i słns' nie od- 
rodzenie kleru, po tylu klęskach KOHciola i kraJu, 
w starannem wychowaniu Dlłodych Iewit6\v, głó\vue 


.
>>>
- 295 - 


zadanie sobie zakładającego. Działanie to widać 
z historyi niniejszej. 
Wyznać też przychodzi, że biskupi tutejsi od 
stu Idlkurlziesięciu 13t zauiedbnli kanonicznych wizyt 
kościołów. l
race te wznowił bp. l(oźmian i luho nie 
sy
telllatycznie, to jednak w wolniejszym czasie na- 
\vict.lzał parafie. Przybywszy w tym celu pierwszy 
raz do I4ądu 1), ską(l nieda"Tano przedtem usunięto 
cystersó\v, a kościoł, z pałacem opatów, klasztorem 
i ogrodami nad rzeką Wartą, wszystko niezniszczone 
jeszcze, w całej s\vej da\vnej wspaniałośei przedosta- 
wiło się oczom jego, zapragnął przenieść tam rezy- 
dencyę swoj
 z Kalisza, a także Sem. z 'Vłocławka, 
lub cz
tić alumnów. 
Jyśl ta i chęci gorące nie dały 
mu spocząć, a co gorzej, z3stano\vić się rozsądnie nad 
sprawą, ani spełnienia, ani pożytków nie obiecującą. 
Pierwszy Itrok, jaki w tym celu uczynił, była odezwa 
\vysłana do Wizytatora liks. misyonarzy, któremu si
 
zwierzył i żądał jego rady. Wizytator ks. Paweł 
Rzyruski, światły i rozsądny kapłan, mając zastrze- 
żone, aby projektu tego nikonlU nie komuniko\vał 
i prędko odpisał, duł odpowiedź w formie urzędowej, 
przedsta\viając trudności w wykonaniu, 8le stanowczo 
zdania s\\'ego nie obja\vił. Wkrótce jednak, bądź pil- 
niej si
 zastano\vhvszy, bądź miotany niepokojen), że 
obowiązku włożonego na siebie \v znpełno8ci nie speł- 
nił, a prawdopodobnie no\vem pisluem biskupa pobudzo- 
ny 2), nadesłał prywatne uzupełnienie, z którego jaśniej 
\vidać niewłaściwość projektu biskupiego. Upadł więc 
projekt, którenlU niezawodnie byłaby si
 sprzeciwiła 
kapituła, a może i \Vładze krajo\ve. 
Cieka we pisDIa o tej spl.a wie kładziem.y tu \v ca- 
łości: niech one same rzecz tę ciekawą obja
nią. 


ł) Opis opactwa w Ląlzie w Pamił:t. Rol. Mor. ..ok 1858. 
SCl". II, t. I, str. ó. ,) Tego nic ocln:ł1ezliś1U}; odpowiedzi za
 \\"i- 
zyt:łhw:ł mnmy tylko z dl1 jgów .
>>>
- 296 - 


Biskup Kujawsko - Kaliski 
Sen3tor }(rólestwa Polskiego 
do Wielmożnego Jegomości Xiędza Wizytatora X. X. Missjonarzów. 


Seminaryum 1yecezalne niegdyś biskup
twa kuja- 
wskiego i pomorskiego, zaprowadzone i założone ,vedług 
uchwał zboru Trydenckiego, JH1 odprawionY"1 w l". 1569 
synodzie dyecezalnym, przez ś. p. Stanisława Karnko- 
wskiego, biskupa kujawskiego, na 24 kleryków, i uposa- 
żone z dóbr \Vito\va i Zbłąg, niegdyś do stołu biskupiego 
należących, następnie przez Pawła 'Vołuckiego, Macieja 
J
ubieilskiego i Bonawenturę Madaliilskiego biskupów ku- 
jawskich legowane na toż Sem. kapitały, a nakoniec \v r. 
171
 przez Konstantego Szaniawskiego, biskupa kuja- 
wskiego, z dodatkiem wioski Szostki, od stołu biskupiego 
niegdyś odłączonej: oddane zostało pod- kierunek szano- 
wnego Zgromadzenia XX. 
łissyonarzów, który to kierunek 
przyjął 'v imieniu Zgromadzenia podpisany na erekcyi 
biskup
 
zania\vskiego Jan Antoni }1'abry, proboszcz ko- 
ścioła Sw. Krzyża i Domu Zgromadzenia XX. ł.Hssyona- 
rzów warsza\vskich, Wizytator generalny tak w Koronie 
jakoteż i I.iitwie znajdujących się Domó\v Zgromadzenia 
XX. Missyonarzó\v, a przepis
\\vszy ten wiekopomny fun- 
dator I{onstanty Szania\vski nauki i porządek semina- 
ryjski, ograniczył liczbę alumnó\v na tym funduszu ll10- 
gących być utrzymanymi 12 i professorów 4, a w P01l1e- 
ranii na Szotlandzie tyleż alumnów Sem. i tyJel profe- 
sorów, z dodatkiem jednak funduszów, jakie opaci: oJi\vski, 
pe pliilSki, koronowski, i Przełożeni klasztorów kartu- 
skich, żukowskiego i żarnowskiego, opłacać obowiązani byli. 
'.rak urządzi wszy t;em. wiekopomnej pamięci Kon- 
stanty Szaniawski, biskup kujawski, dom podówczas spu- 
stoszały swoim kosztem z ruin podźwignął, kościół św. 
Witalisa, przy tymże domie będący, dla wygody semina- 
rzystów do nabożeilstwa przeznaczył, i \V 8 woj ej erekcyi 
zobowiązał X. Wizytatora i następcó\\ jego, aby co do 
utrzymania karności prefekta i professoró\v, rocznie te- 
goi prefekta i professorów od \viedzał. 
W przemianach politycznych kraju naszego, kiedy 
drugie Seminaryum dostało się pod panowanie króla Je-. 
gomości pruskiego, Bem. włocławskie jedno tylko zostało 


.. 


. 


,
>>>
.. 


... 


\, "", 


\ 
\ ., 

 
" " 
 
\ 
\ 
\ 
\ .. 
I
 
. 
. 
.. ' 
," ,ł 


J6zef
Szczepan Aoźmian, Biskup Kujawsko..Kaliski 
r. 1823-1831. 


Z portretu w Seminaryum zachowanego. 


(2
6)
>>>
., 


.1 


s 
-
>>>
- 297 - 


dla całej dyecezyi kujawskiej, aż dopiero w r. 1818, kiedy 
dyecezya kujawska bullą Stolicy Apostolskiej tak roz- 
ciągniętą została, iż większa część archidyecezyi gnie- 
zniellskiej, bo przeszło 200 kilkadziesiąt kościołów, ró- 
,vnieź dyecezyi krakowskiej i poznailskiej do dyecezyi 
kujawskiej wcielone zostały, i ta dyecezya bullą Stolicy 
A postolskiej imię przybrała Kujawsko-Kaliskiej, obejmu- 
jącej w sobie kościołów parafialnych 344, a filialnych 20, 
Komisya Rządowa Wyznali Religijnych i Oświecenia Pu- 
blicznego, na powiększenie alumnów dla tak obszernej 
dyęcezyi, oznaczyła dodatku kilkanaście tYHięcy złotych 
polskich; lecz gdy w dawnym domie przez Konstantego 
Rzaniawskiego, biskupa kujawskiego, z ruin podniesio- 
nym, liczba seminarzystów, stoso\vnie do potrzeby dye- 
cezyi, umieszczoną być nie mogła: teraźniejszy Loci Ordy- 
naryusz znaglony był pierwsze piętro XX. wikaryuszów 
przeznaczyć dla alumnów Sem. i tam, nie mogących się 
w starem Sem., z dwoma profesorami umieścić dozwolił, 
oczekując funduszu na rozszerzenie swojego Sem. z fun- 
duszu suppressyjnego, na ten cel oznaczonego. 
Piąty rok dochodzi zarządzania dyecezyą przez te- 
raźniejszego Loci Ordynaryusza, jak wszystkie niedo- 
godności z takowego rozdziału znosić przychodzi
 a szcze- 
gólniej spostrzega, iż karność seminary jska nie moźe tak 
być utrzymaną, jaką spu80bienie ijię do tak stanu św. 
koniecznie wymaga zachowywać. Spostrzega, iż oczeki- 
wanie dłuższe, staje się szkodli wem, i pomimo usilności 
swojej, pożądanego celu z wychowajlCÓ\V na duchownych 
osiągnąć uie może. 
Z tego powodu zamierzył Loci Ordynaryusz Sem. 
dyecezyi kujawsko-kaliskiej przenieść do klasztoru sup- 
- prymowane
o w Lendzie XX. Cystersów, za usilną w tej 
mierze prośbą do Rządu Naj".yższeg-o i już ku temu ce- 
lowi zesłał na grunt klasztorn niegdyś supprymowanego 
XX. Cystersów w Lendzie komissyę, dla opisania kościo- 
ła, kl'1sztoru i zabudowail klasztornych. Z tego opisu 
wykazuje się: iż gmach kościoła lendzkiego jest jeden 
z wspanialszych dwiątyń Pajlskich, miedzią przykryty, 
wewnątrz marmurami, sztukaterY.ą i obrazami ma.larzó\v 
\vłoskich ozdobiony i nipotrzebujący' ladnej reparacyi. 
Klasztor zawiera w Bobie: kaplicę jednę, o której, jak 
tradycya klasztorna oznajUluje
 była pierwiastkowym ko- 
ściołen1 XX. Oysters6\v, ka pitularz 1, refektarzów ub- 
szernych 2, stancyj 36, bibliotek 2, koworek 3, oprócz
>>>
298 - 


tego Nowicyat, w którym są 4 obszerne 111ieszkania, ku- 
chnia obszerna; w dziedziilcu browar muro\vany dachówką 
pokryty, naprzeciw browaru budynek w mur pru8ki da- 
chówką pokryty, stajnie, wozownie itd. Oficyna muro- 
,vana pokryta dachówką, ogród klasztorny obszerny, 
prócz tego ogród warzywowy. A zatem w tym tak ob- 
8zernem zabudowaniu klasztornem, seminarzystów wygo- 
dnie z prefektem i 4-ma profesorami, alumnów 50 po- 
mieścić się może, również jak 4: księży z zakonu sup- 
prymowauego XX. Cystersów, którzyby nawet w oficynie 
opackiej umieszczonymi być mogli. 
Przeniesienie Seminaryum do Lendn, za przychy- 
leniem się do tego Rządu Najwyższego, tak chce umiar- 
kować, aby pe\vna liczba kleryków została na posługę 
katedrze swojej, to jest z trzecioletnich alulnnów, lub 
też obmyśleć w inn y sposób tę posługę dla katedry. 
A że czuje Biskup niedogodność wielką w dyecezyi 
swojej, iż tak \v obszernej, a niema żadłle
o Zgromadze- 
nia szanownych Sióstr 
Iiłosierdzia, zamierza dawne Se- 
minaryum ze wszystkiemi ogrodami i zabudowaniami, 
tudzież kościoł 'Vitalisa Ś\v. na umieszczenie tegoż sza- 
nownego Zgromadzenia przeznaczyć, a to za wy nagro- 
dzeniem od Rządu Najwyższego za zabudowania należące 
do Seminaryum i potrzebne ogrody lub za zamianę ogro- 
dów i zabudowań przy klasztorze Lendzkim będących. 
Z tak uformowanego projektu wypada potrzeba: aby 
'tV. J. X. Wizytator raczył mi oznajmić: 
1) czyli mogę się spodziewać po\viększenia człon- 
ków w profesorach
 których liczba przynajmniej d\\'oma 
profesorami powiększonaby być winna, a z których jedpo: 
w przypadku zostawienia trzecioletnich w 'Vłocławku,': 
byłby zastępcą prefekta? 
2) czyli przeciwko takowemu przeniesieniu nie lua 
co do nadmieuienia 'V. J. X. 'Vizytator? 
3) zaprowadzenie Sióstr :rłIiłosierdzia w liczbie ()
 
jakiegoby funduszu, a stąd rocznego dochodu piewiast- 
kowego ,vymagało? . 
Przytem ozn
jmuję 'v. J. X. 'Vizytatorowi, iż fun- 
dusz pierwiastkowy dla Seminaryum zawszeby pozost
ł 
ten sam, jak jest tera.lniejszy, i takby urządzone zostało, 
że odległość miejsca nie czyniłaby uszczerbku temu do- 
chodowi. 
Oprócz tych \vażnych uwag, jakie ma lliskup przed 
sobą, w wychowaniu seminarzystów \v duchu powołania
>>>
- 299 - 


i karności, łączą się i inne powody do przeniesienia Se- 
minaryum do I.Jendu a te są:-odległość od rez
7dencyi 
Biskupa z !{aHsza O mil 6, obszerność lokalu, zdrowe 
powietrze, ta{18ze produkta, bliskość doktora i apteki, 
a nako nie c projekt Bi8kupa
 przemieszkiwać przy tymże 
Seminaryulll w rezydencyi opackiej. 
Zechce ,Y. J. X. Wizytator ten projekt rozważyć, 
zachować go tylko dla siebie i nikomu nie komunikować 
i swoje uwagi, ile być może, w (,zasie niedługim przy- 
słać n1i do Kalisza, czego oczekując, kończę wyrazem 
zW
7kłego a wysokiego poważania i przychylności, którą 
dla zacnej osoby \V. J. X. 'Vizytatora w sercu mojem za- 
chowuję. 


t Józef Koźmian. 


1827 r. Odpowiedź J. \V. Biskupowi Dyece- 
zyi Knj:1\vsko- Ka1iskiej względem przeniesienia Se- 
min:uyulłl 
 "włocławka do L('ndn, Ił na miejRcu 
jego w \Vłocławkn zaprowadzenia Sióstr Miłosierdzia 
(tJrz
dowa). 


Na zezwanie .1. W. Biskupa dyecezyi Kujawsko-Ka- 
liskiej z dnia 12 Listopada r. b. 
 1410, ,vzględem prze- 
niesienia Seminaryum dyecezalnego z "Tłocławka do sup- 
prYlno,vanego Klasztoru XX. Cystersów w Lendzie, jako 
te zapro,vadzenia na llli
jsce tegoż Seminaryum 'v 'Vłoc- 
la w ku. Zgrolnadzenia Sióstr 
Iiłosierdzia, 'Yizytator Zgro- 
madzenia XX. 
lisyonarz6w i Sióstr Miłosierdzia w Kró- 
lestwie Pol8kicln, ma zaszczyt odpowiedzieć. 
I. Co do przeniesienia Seminaryum z 'Vłocławka 
do Lendu: na przypadek pozostania trzechletnich alumnó,v 
w 'Yłocła \\ ku dla posługi kościoła katedralnego, mógłby 
wprawd
ie 'Yizytator dot1ać projekto,vanych dwóch ka- 
płanów: lecz ci po 1"0 dzieleniu Seluinar
9um, zdają się 
być niedo8tateczl1}7mi do zastąpienia z wytworności
 
przynależną \\,'szY8tkich obowiązkó"9 Seminaryum. Gdyz 
rozdział takowy pociąouie za sobą koniecznie: 
1) l)a wanie kantu
 ceremonii kościelnych i rubri 
z liturgią \V obyd,vóch o\ldziałach Seminaryum. 
2) Inne lekcye wydziału filozoficzne
o i teologi- 
cznego trudnoby było tak podzielić na obad" 
1 miej:sca, 
iżby d\\ óch kapłanów UO\VO przydanych dokładnie je
>>>
- 300 - 


- 
wydać mogli. Same bowiem świeckie nauki zabiorą czas 
pierwszoletnim alumnom, a teologiczne, zwłaszcza nie- 
które przedmioty, koniecznie na lat dwa muszą być po- 
dzielone. Przypuściwszy zaś podział Seminaryum, wy- 
padnie koniecznie niektóre nauki dawać tak w Lendzie 
jak w Włocławku, a następnie dwóch kapłanów w którem- 
kolwiek miejscu obsadzonych: nie będą mogli wydołać 
pracy. 
Nadto i zarząd Seminaryum, tak zewnętrzny"jako też 
wewnętrzny ekonomiczny, podwojony, uczyni nieużyte- 
cznym w lekcyach jednego z przydanych kapłanów. 
3) Z zamierzonego podziału przez dodanie nowych 
kapłanów, już fundusz Seminaryum znaczny ubytek po- 
niesie, a ten jeszcze znaczniejszym uczyni, utrzymywanie 
służących i inwentarzów w obydwóch miejscach. 
Te z znaczniejszych u wag nadmienia Wizytator 
we względzie podziału Seminaryum na dwa oddzielne 
miejsca i z tych powodów byłby za ulokowaniem całego 
Sf"minaryum \v jednem miejscu. 
II. Na przypadek przeniesienia do Lendu całego 
Seminaryum: do zastąpienia koniecznie potrzebnej usługi 
kleryków przy katedrze, zdaje się dosyć dogodny i nie- 
bardzo kosztowny sposób zaprowadzenia mniejszego Se- 
minaryum w Włocławku. ... 
1) Takowe Seminarya, \v myśl ustaw koncy1ium 
Trydenckiego (Ses. 23, cap. 18, de Reform.) przy zepsuciu 
dzisiejszych obyczajów i braku usposobieil do pobierania 
nauk w wyższych Seminaryach, tern bardziej wykazują 
się potrzebnemi w każdej dyecezyi kraju naszego. Nad- 
to, mają wielki stosunek z bullą suppressyjną pap. Piu- 
sa VII z roku 1818. 
2) Rzeczone Seminaryum w Włocławku bardzo 
łatwo zaprowadzonem być może. 
Iają u siebie szkółkę 
XX. Reformaci. Tam zapro\vadzhvszy stosowny plan na- 
uk, ptJd oddzielnym kierunkiem Biskupa dyecezyi, liczna 
młodzież, mająca chęć służyć Bogu w stanie duchownym, 
chętnieby uczęszczała. Dawszy tedy mieszkanie w kla- 
sztorze, i pozwolenie kilku celującym \V naukach i oby- 
czajach młodzieilcom noszenia sukienek duchownych, mia- 
łaby katedra swoje usługi i reszta młodzieży dzielną po- 
budkę tak przykładania się do nauk, jako tez poboznego 
życia. Z takiego Seminaryum młodzieńcy, usposobieni 
pod okiem swoich gorliwych nauczycieli, wybierani do 
dyecezalnego Seminaryum, zapewnieby przynieśli wiel-
>>>
- :301 - 


kie korzyści stanowi ducbownemu i sławę 8wemu fun- 
datorowi. 
3) Co do kosztów na utrzymanie rzeczonego Se- 
nlinaryum: te nie zdaje się aby przewyższały złp. 2,000 
rocznie; gdyż młodzież i rodzice chętnieby bez kosztów 
funduszu po większej części obejść się mogli-a zdaje 
się, że Wysokie Władze Rządowe chętnieby obmyśliły 
takowe fundusiki i po innych dyecezyach Królestwa 
Polskiego. 
III. 'V przeniesieniu SeminaryuID do Lendu, nastę- 
pujące niedogodności spostrzega \Vizytator. 
1) Zmniejszenie funduszu 'v dobrach seminaryj- 
skich musiałoby nastąpić: 
a) Gdyż, sprowadzając artykuły z dóbr terazniej- 
szych Seminaryum, 12 mil od Lendu położonych: przy- 
puściwszy, że jedna furmankR cztero-konna weźmie 10 
korcy zboia i w przeciągu 3 dni odbędzie S\\"oją podróż 
tam i nazad, już koszta transportu w ziarnie mocny spra- 
wią decess, a w kartoflach i og-rodowinach wartość sa- 
mych produktó\v przeniosą. Gdyby zaś przyszło racho- 
wać czasy złej drogi i przypadki, jakie w takowych 
podró
ach są nieodzowne, oczywiste nastąpiłyby decessa 
w funduszach Seminaryum. 
h) Oddalony 12 milami nadzór ekonomiczny spra- 
wia, ja k doświadczenie uczy: upuszczenie w oficyalistach 
gospodarczych, a stąd niewyrachowane szkody w dobrach. 
1)la odwrócenia skutków złych w tym względzie, 
musiałby być ustanowiony oddzielny prokurator czyli 
komisarz, ciągle w dobrach rezydujący, którego utrzy- 
Juanie, rachując pensyę z ordynaryą, trzech alumnów 
utrz ymanie zastąpi. 
2) Utrzymanie gmachów
 według raportu komisyi 
w Lendzie, znacznych nakładó,v koniecznie wymaga. 
aj Sanl kościoł wspaniały, miedzią pokryty, a bez 
żadnego użytku dla Seminaryum
 ciągłych, a bardzo 
znacznych nakładów \vymaga. Reparacya bowiem jego, 
na oko nieznaczna, w dachach, lub \vewnętrznych ozdo- 
bach, tysiąców od razu ""ymaga. 
h) li.lasztor tak obszerny, z salami, refektarzami, ka- 
plicą, Seminaryum nie przynoszącemi znacznego użytku, 
jako też bro\\"ar i inne abudowania, wyją\vszy stajnie 
z \VO owniami, Mą ciężarem dla funduszów seminaryjskich. 
ej Sama odległoś
 spro\\ adzania mięsa, korzeni i in- 
nych artykułów, nieodzownie przy tak lic nem gospo-
>>>
- 302 - 


darstwie potrzebnych, jako też drobniejszych artykułów 
 
które alumni sobie w światle, papierze etc. nabywają, na 
niezmierne utrudzenia SeII}in
ryum \vystawi. 
d) Lubo doktor i apteka w bliskości Seminaryum 
ma się znajdować: z doświadczenia jednakże uważa Wi- 
zytator różne niedogodności w tyn) \vzględzie. Mając 
bowiem Zgromadzenie warszawskie \vłasną aptekę i do- 
mowego doktora u św. Krzyża, grosza jednego Semina- 
ryum niekos
tujące, jednakże bywają przypadki, w któ- 
rych osoby chore, przez nieufnośl1 w osobach, dobranych 
doktoró\v i doskonałych materyałó\v lekarstw, szukają za 
wskazanym obrębem pomocy w swoich dolegli wościach
 
a w t}7m względzie, jako spowiednikó\v, tak i doktorów 
z lekarstwami nie mozna choremu przeznaczać
 
Co doświadczenie wskazuje \v \V'arszawie i po in- 
nych Seminaryach, mozna się spodziewać w Lendzie. 
Gdy tedy będzie jedna apteka i jeden doktor, nastąpią 
różne nieprzyjemności, częstokroć pod opinię publiczną 
przechodzące. 
IV. Gdyby Seminaryum włocławskie przyszło ulo- 
kować w Lendzie, u waza 'Vizytator potrzebl1emi nastę- 
pujące warunki. 
1) Aby rozważyć wprzód przyległe okoliczności 
Lendu, czyli się nie znajdą taki
 dobra w bliskości, któ- 
reby zastąpiły koszta transportów artykułów potrzebnych 
do życia? rrakowe dobra na początku dzierza wą poży- 
teczną, a pózniej po duświadczeniu potrzebIlem, możeby 
z korzyścią fUBdu8Zó\v seminaryjskich mogły być nabyte 
lub zamienione. 
2) Czyliby się niedało oblnyśleć korzystne spro- 
wadzanie z bliska artykułów, mięsa itd. dziennie do zycia 
potrzebnych, oraz obm}.śleć robienia piwa, i załatwiania 
alumnom c1robnostków potrzebom ich od powiadających. 
3) Ogrouowizny i tym podobne artykuły koniecznie 
przy Seminaryum są potrzebnemi na każdy raz, inaczej 
znaczną część funduszów na to wypadałoby odłożyć. 
4) 
a. utrzymanie ko
cioła i gmachów innych, Rząd 
koniecznie musiałby pe\\'ny fundusz oblnyśleć, gdyż fundu- 
sze seminaryjskie niewystarczałyby tylu wfdatkom. 
5) XX. Cystersi pozo
tali, musieliby mieszkać tak 
oddzielnie, żeby z alumnami Seminaryuln żadnych zwią- 
zków uie mieli, inaczej różnym nieprzyzwoitościolu dro- 
gaby się wsknzała. 


,
>>>
- 303 - 


"re są główniejsze i mocniej uderzające X. Wizy- 
tatora uwagi, które poddaje pod światły sąd J. 'V. Bi- 
skupa w przekonaniu, iż zadosyć uczynił ze strony swo- 
jpj w tym wzgJęclzjp. 


\VarszaW3, ił. 10 Stycznia 1827 r. 


- 


x. Rzymski. 


Uwagi względem przeuiesienia ezęści Semina- 
ryum z \\'łocławka do L
du po CY8tersach. 


Jaśnie JViel1Tioiny Panie! 


Kiedy podobało się J. 'V. Panu zakomunikować mi 
projekt przeniesienia Seminaryum z \Vłocławka do Lędu, 
i łaskav/ie poz\volić na przełożenie uwag moich nad ta- 
kowyn1 projektem: mam sobie za zaszczyt i obowi,zek 
wyznać to wiernie, co w uiszczeniu onego z pewnoscią, 
jak mi się zdaje, przewiduję: a co nie tylko nie byłoby 
z korzyścią" dla istniejącego funduszu, lecz ze znacznem 
jego nadwerężeniem. 
'V projekcie tym pozostawia się \\ 'Yłocła\vku od- 
dział jeden Seminaryum z trzecioletnich lub pierwszo- 
letnich uczniów jego; łualny przeto w istocie d\va Semi- 
narya, chociażby pod zarządem jednego przełożonego 
podług planu oba te oddziały były połączone, a nastę- 
puie przybywa na koszt istniejącego funduszu jedno 
go
podarstwo, kuchnia, kościoł, dom z należnymi s przę- 
tarni, opłatą c
yli podatkami, trzech profesorów, ludzi 
słuz1cych najmniej pięciu, jedna najlnniej czterokonna 
fornalka, doktor, apteka, praczka, expens na bibliotekę 
i extraordinarid. 
Lubo zaś to wszystko, ile z daleka, i bez powzię- 
tego \vprzod doś\viadczenia, nie Illole być sci81e obliczo- 
nen), biorąc jednak z podobieilstw:ł. najnF szą cenę \VSPO- 
lllniouych artykułó\v, wydatek tell okaże się zuaczn}ym. 
Liczę dla pozostałego oddzialu 
eminaryunl \'l 'Yło- 
cławkn trzech profesoró\v, czyli dwó('h snmą szkołą ,1- 
jętych, trzeciego, kt6rybr przełożonego miejsce z8Stę-
>>>
304 - 


pował i o gospodarstwie, śpiżarni, kuchni i innych po- 
trzebac
h miał staranie. 
Położmy na każdego profesora najmniej po 1,200 złp. 
uczyni to 3,600. N a reparacyę gmachów 'v Lędzie rocznie 
3,000. Na utrzymanie 5 służących rocznie 1,500. Na 
fornalkę w Lędzie rocznie 1,,200. Na doktora w Lędzie 
rocznie 1,000. Na aptekę tamże 600. Na praczkę, sz\va- 
czkę, rocznie 300. Na extraordinaria, jako to pocztę, .. 
korespondencyę etc. 300. Na utrzymanie zakrystyi czyli - 
ś\viatło, wino, bieliznę 500. Razem złp. 12,000. 
. Nie liczą się w to roczne podatki z Lędu, jako to: 
podymne, fajerkassa i inne, ile szczegółowo niewiadome. 
Nie liczy się także dowozu artykułów żywności 
z wiosek funduszowych, tak odległych, jeżeli jedna for- 
nalka, wyżej już położona, nie wystarczy. 
Wpra,vdzie, ażeby takowy dowóz nie był potrze- 
bnym, raczył J. \V. Pan ob myśleć w projekcie środek 
wzięcia wioski rządowej.. w bliskości Lędu, w pewnej 
sumie pieniężnej przez Rząd dodawanej, lecz nie mogło- 
by to nastąpić ,vprzód, dopóki doświadczeniem, np. wzię- 
ciem wprzód wioski takowej 'w trzechletnię lub dłuższą 
dzierza wę, nie okazałby się jej rzetelny }Jrzychód, ina- 
czej bowiem mogłoby wypaś", iż za gotó\vkę wzięłob
" 
się wyżej i ze szkodą funduszu ocenioną ,vioskę. 

ad ten roczny wyt1atek, zapro\vadzenie 8emina- 
rym pociągnie na \vdtępie koszt następujący: 
a) Ka reparacyę istniejącego lokalu, jak J. 'V. Pan 
sam oznaczył, najmniej złp. 15,000. 
h) Na łóżka, stoły, stoliki, stolki, szafy, naczynia 
kucheune, refektarskie, bieliznę stoło\vą i inne sprzęty 
domowe, najmniej zlp. 10:000. 
Załączyć tu także należy nieprzewidziane w czasie 
reparacyj nadzwyczajne wydatki, które koszta zbyt wiel- 
kie pociągnąć mogą, jak to np. gdy kościół miedzią po- 
bity, kiedyś całkowicie na no'vo lub czę
cią pobijać lub 
pokrywaćby przyszło. 
Zwrócić także uwagę należy na wielkość gmachu 
mieszkalnego, iż przez połowę nadpotrzebny, wym
gać 
jednak musi kosztów reparacyi i utrzymania: znacznych. 
Wynika stąd, iż rozłączenie Seminaryum na dwa 
oddziały, z których jeden w Lędzie, drugi pozostałby 
w 'Vłocławku, powiększa i roczny i nadzwyczajny expeu8 
w wielkiej skali, tak .iż liczłlc na jednego alumna rocz- 


..
>>>
- 305 - 


nie po zlp. 500, wypadałoby odciąć z liczby alumnów, do- 
tąd utrzymywanych, najmniej 24. 
A nadto jeszcze: 
Wydać na pierwsze jego do Lędu zaprowadzenie 
najmniej złp. 25,000. 
Dalej, w przyszłe czasy, chcąc te gmachy w Lędzie 
utrzymywać
 wypadałoby wystawić fundusz na wydatek 
podobny lub jeszcze większy, gdy np. ogień lub inny 
przypadek pociągnąłby potrzebę całkowitego pokrycia, 
lub innej jakiej wielkiej reparacyi. 
Nie wspomina 
i
 tego, iż wielkie gmachy ducho- 
wne, na przypadek wOJny, trausmarszów, zwykle zabie- 
l'ane bywają, jak w latach poprzednich mieliśmy przy- 
kłady na Seminaryum poznailskiem, łowickiem, gnieźnień- 
skiem, na lazarety, składy, i tym podobne użytki publiczne 
zabranych, a co nie może się stać nigdy bez wielkiego 
uszkodzenia funduszu. 
Fundusz seminal'yjski J. 'Y'. Panie jest rzecz święta, 
kapitał, którego procentem jest święta usługa koscielna! 
dopełniająca się i oczekiwana w pasterzach, których 
najobszerniejsza w kraju owczurnia J. 'V. Pana nie ma- 
łej liczby potrzebuje, nadwerężonym go przeto mip,ć 
i widzieć J. "T. Pan sobie nie życzysz. 
Co do położenia niniejszego, "'. jakiem się znajduje 
Sewinaryum w 'Yłocławku, dla powiększenia liczby alum- 
nów w dwóch osobnych domach umieszczone, i tym spo- 
sobem na niektóre niedogodności wystawione, a mianowi- 
cie, iż porządek i dozór:nie może być z wszelką ścisłością 
osiągniony, arcygodny stanowi położenie takowe prze- 
dmiot szczególniejszej trosklhvo8ci J. ,\". Pana, lecz nie 
wypadałożby lepiej, gdyby te np. 25,000 zlp., które mia- 
łyby być na pierwsze objęcie Lędu \vyłożone, oLróco.. 
nemi zostały na przystawienie części do istniejącego 
w Włocławku dctmu seminaryjskiego; 12,000 zlp. lub 
więcej rocznego ex pensu pozostałoby, jak dotąd na utrzy- 
manie odpowiedniej liczby alumnó\v. 
 
Co do korzyści moralnych, trudno jest ocenić" któ- 
rem miejscu; w dawnem, to jest w zostawieniu Sernina- 
ryum przy katedrze, czyli na takowern ustroniu, jakiem 
jest I.Jąd, większych spodziewaćby się można. 
Ustronie zdaje się zaręczać za ,viększą uczniów 
pilnością, z powodu mniejszej Jiczby przedmiotów mogą- 
cych mieć \vpływ na roztargnienie umysłu, z po"podu 
także mniej licznych odry\\ an się od książki, do jakich 
20
>>>
- 306 - 


zniewala zwyczajna posługa przy kościołach katedral- 
nych; lecz z drugiej stl:ony uwagę zwracając, jako to: 
na pomnożone oczy dozoru, \v którym przy Hcznem 
i pOWaŻllelll duchowieilstwie katedralne m alnnlui nieustan- 
nie przedstawiać się muszą, na bodziec większy do nauk 
z powodu składanych tentaminów w obecno
ci takowegoż 
du(Ohuwieilstwa, na większą łatwość komunikacyi dzieł 
naukowych i samejże nauki; na polor co do obyczajności, 
i usposobienia tych alumnów takowe, iżby świat i nie- 
bezpieczeństwa jego nie były im zupełnie niewiadome, 
lecz iż tak powiem, zapatrując się niejako na nie, razem 
brali pr
estrogę jak ich mają unikać i aby duch tych 
alumnów, i powołanie lub niedostatek onego z większą 
pewnośf'ią mo
ły być wyśledzone, na wprawę w kazno- 
dziejst\vo, śpiewanie i w obrzędy kościelne, które tylko 
przy takich kościołach w praktyce rozwinąć się mog-ą; 
nade wszystko zaś na przeniknienie się religijno8cią, wiel- 
kością Pana i służby, jaką Mu pełnić będą obowiązani. 
a co nie ty] ko przez naukę, lecz wi
cej jeszcze przez 
pełne powagi i majestatyczne nabozeństwa i obrzędy 
w katedrze dopełniane, w ich serca i umysły powoli 
i nieznacznie ,,-lewać się powinno, i co tam tylko wle- 
wać się może; na te j tym podobne korzyści zwracając 
uwagę, zdaje mi się, iż nie pomylę się, Kiedy powiem, 
miasto nad wieś, 'Vło
ławek nad Ląd, dla Seminaryum 
przełożyć wypada. Włocławek jeszcze i z tego po\vodu, 
iż duchowieństwo, które go ozdabia, wyższe i niższe. 
prawdziwą bogobojnością i prowadzeniem się wzorowem 
i zaszczytnem odznacza się, a przez to samo na wet 
dzj
lnie się przykłada do udąskonalenia w młodych alum- 
nach tego ducha, który się w Seminaryum przez dozór 
bliższy zaszczepia. 
Te są moje myśli nad komunikowanym mi projek- 
tem, £10 których otworzenia sam J. 'V. Panie raczyłeś 
mię powołać. 'Vysoki sąd J. 'V. Pana uzna je lub od- 
rzuci; 
 przypadku atoli odrzucenia, luiło mi będzie, 
żem je podług przekonania i najszczerszej życzli wości zło- 
żył u nóg J. ,Y. Pana. 
Co do Missyonarzów profesorów, tych liczbę wię- 
kszą na wezwanie J. 'V. Pana Zgromadzenie obmyśli; 
Siostry zaś 
liłosierdzia z pewnością, mogę to zaręczyć, 
wprzód do 'Vłocła\vka nie mogłyby być zaprowadzone, 
dopóki przynajmniej 6,000 złp. rocznego dochodu, domu 
mieszkalnego, ze wszystkimi sprzętami potrzebnymi, które 


ł 


"
>>>
- 307 - 


mogłyby około 8 lub 10 tysięcy kosztować, oraz ob8zer- 
nego ogrodu gospodarskiego, nie otrzymały. 
Jestem z najgłębszem uszanowaniem Jaśnie 'Viel- 
możnego Pana. 


Najniższy sługa 
x. Rzymski. 


XIX. 


Seminaryum Kaliskie. 
Było niegdyś Sem. w Kaliszu dla archidyecezyi 
Gnieźnieńskiej, do której miasto to należało po rok 
1819. Fundacyę posindało od abpa Stanisława Karn- 
kowskiego, który je założył wraz ze szkołami 1591 r. 
i oddał jezuitom l). Sem. kaliskie otrzyuJało na upo- 
sażenie wsie Romartów i 
Iazew (o której w Bibl. 
Warsz. rok 1857, t. I, 269), a er
kcyę i ustawy 
na syn. arcbid. Gnicin. 29 marca ł59
 r. Wkrótce 
jedna k do Gniezna przp.niesione zostało przez a bpa 
Waw. Gembickier:o. o czenł synod jego z r. 16
0. 
Mimo to jezuici, utrzymnjąc w Kaliszu szkoły wyż- 
sze, nczy li \, nich dalej filozofii i teologii, na wet 
prawa kanonicznego, jak pokazuje dysputa szkolna. 
której tezy podaj e druk: Assertiones canonłi.,:ticae.. de 
iUU1łltłnitate Ecclesia'rlt1n, Coen
eterii et ReruJn ad eitS 
perti1u
'ntiul1
, bronione przez Wa\vrz. Zastroszyńskiego 


I) \Vłaśclwie postanowiono otworzyć je na syn. w Łowiczu 
1683 r. {Z. Ohodyń!łki, Synod. archid GUł-'sn. wyd. w \Vars
. 1872, 
str. 27 i ó9) Synod ten OZIl:U:Z" także składki na utrzymanie 
Sem. i wymit'uia istui
jące już wtedy Seminarya w Polsce: po. 
znań8ki
. wileńskie, płocklH I warmińMkie. Akt fundacyj jezu- 
Itów w KaJiszu pomieszczamy w Dodatkaeh. Obsze"lłiejRz
" fun- 
dacyi tej opis pOlni
ścił Cpzary Biel'nacki \v Bibliotece JVarszulO- 
sJciej r. t8b7 t. I, 111, i IV i r. 1859 t. II; Łukaszcwicz w His- 
toryi szkól w Pu18ce. t. IV. 76; kan. Korytko\\"ski w swych dzie- 
łach: ]Jralaci i kan. Gniezn. t. I, 267, 4:72 i Arcgbiskupi Oni źn. 
t. II, 439.
>>>
- 308 - 


, 


kan. de Saxia, ucznia tegoż 'kolegium. dnia 17 grudnia 
1718 roku l) 
, 
Po nu\\yym podziale dyecezyj !{rólestwa Pol- 
ski
go, dokonanem bułą pap Piusa VII, Ex i1nposita, 
Nobis. 1818 r., Kalisz stał się stolicą biskupa kujaw- 
sko-kaliskiego Pier\\'
zy zaraz biskup tej dyecezyi, 
J ęd..zej W ołłowicz, czuł potrzeb
 niższego kleru do 
posługi w swych celebrach i czynnościacb biskupich, 
a nie mog
c przenieść Se(D z Włocławka, zamyślał 
o utworzeniu nowego w Kaliszu. W tym celu rozpo- 
czął starania u Rządu, gdy pod d. 29 maja 1820 1-. 
pisał do otioyała sufragana swego w Włocławku, ks. 
Dzięcielskiego, że w porozumieniu z Rządem, posta- 
nowił otworzyć Sem. w Kaliszu, jako lniejscu publi- 
Qznycb wyższycb szkół rządowych (wojewódzkicb). 
Owczesna KOlnisya Hz. \Vyzn. ReI. i Ośw. Pub!. po- 
zwoliła na ten ceł użyć połowy klasztoru 00. Bernar- 
dynó\v, drugą zakonnikom pozostawiając. Potrzeba 
jednak było gmach ten \vyrestaurować i odpowiednio 
ul.ządzić: dla tego domagał się biskup, aby sufragan, 
jako prezes kapituły i prowizor Sem., zawiadomił ka- 
pitułę i prefek ta 
em., że oszczędzone w Bem. wł. zł. 
20,000 Obi.ócone zostaną na Sem. kaliskie, oraz że 
przyśle po te pieniądze, gdyż ro boty mogą być jesz- 
cze w tym roku dopełnione. Dnia 3 czerwca sufr. 
Dzięcielski odpisał w tych słowach: Kapituła "wcho- 
dząc w położeuie ustanowienia drugiego Sem. w tak 
obszernej dyecezyi, nie chce tamowa(
 zbawiennych 
zamiarów ,J. \V. Pasterza, i rzecz tę oddaje zupełnie 
woli jego, z prośbą, aby biskup raczył nie zapomi- 
nać o potrzebach włocławskiego Sem. u Dodaje na- 
stępnie, że \v depozycie kapi tuły jest 16,000 zł. zao- 
szcz
dzl)nycb przez zmarłego prefekta ks. Dębskiego 
i po takowe biskup każdego czasu przysłać może; 
pieniądze zaś przez teraźniejszego pref
kta ks. Ró- 


J) Pomijamy tu dzicje Sem. prym. Karnkowskiego, jako 
należącego do archid. gnieźn. Nieco więcej o niem pomie
ci- 
li
my \V FAłcyklopedji koAcielnej kH. Nowod\vorskiego, t. XXV 7 
str. 42. 


. 


.. 


...
>>>
ł 


A\ 
\!I 
" 


.-: '=- 


, 


u' 


-\ 



 ł 


, ' 

 , 



 


. 


\ 


-4._ 
.....-. 



 
... 


.
..'"' 


. . 


And.rzej Wołłowicz. Biskup Kujawsko-K:IJiski 1819 -1822. 


Z portretu w k:lpitulnrzu wł. zachowanego. 


(:i08)
>>>
I 

 


.. 


-. 


.. 


i
>>>
30ił - 


życkiego zaoszczędzone, znajdują się w jego ręku, 
których na naprawę budynków we wsiach instytuto- 
wych, zwłaszcza w Szosnce, użyć należy. 
Pragnąc zamiar swój doprowadzić do skutku, 
bp. Wołłowicz wysłał do Włocławka kustosza kole- 
giaty prał. Trafarskiego, któremu kapituła w d. 2 ł 
lipca ) 820 ł-. wydała z depozytu swego owe 16,000 zł. 
Nim jednak przystąpiono do robót, jakich wymagało 
Sem. kaliskie, d. 9 marca 1822 r. umarł biskup. Na- 
stępca jego, bp. Koźmian, zaraz w ł-. 1823 upomniał 
się o pieniądze seminaryjskie, które wypożyczono 
sufr. warszaw. i dziekanowi kapituły włocł. ks. Pa- 
włowskiemu; ten powrócił je częRciowo dopiero w la- 
tach 1828 do 18
O. 
Bp. Koźmian, lubo 9tałc mieszkanie miat w Ka- 
liszu, przybywał jednak często do Włocławka, a zaw- 
sze bardzo Korąco zaj tnował się Sem. katedralnem. 
Zwiedzając kościoły dyecezyi, ja k to wyżej obszerniej 
powiedzieliśmy, upodobał Bobie miejscowość, kościół 
i opactwo po cystersach w L
dzie. \V spaniałe gma- 
chy opactwa, dzi
 już roz
brane, stały wówczas całe, 
ale opuszczone, bez \vłaściciela i mieszkańca. Tu bp. 
Koźmian zamierzył przenieść rczydency
 S\voją z Ka- 
lisza i tu umieścić Sem: nie mógł przeto tnyśleó o za- 
łożeniu nowego w Kali8zu 1). Dopiero nast
pca jego, 
bp. Tomaszewski, godząc się zupełnie z losem, dzie- 
ląCYID biskup:L od swej kated..y, \vznowił zamiar otwo- 
rzenia Seto. \V Kaliszu, i rozpoczął w tym celu dzia- 
łanie, lecz ani dobrze obmyślane, ani dość stanowczo 
popier'\ne, dlatego bez pożytku dla dyecezyi i nie- 
tl"\vałe. 
Jedno tylko Sem. w dyecezyi, pod. okiem i nad- 
zorem biskupa zostające, \v istocie nnjlepsze wydawać. 
może owoce. Tymczasem, llO\Va regulacya rlyecezyj 


J) Bh:dllie KajHtan Koimian, brat bpn pisze, jakoby tenze 
na wstępie do dyecezyi zwiedził nba S
'!1in:ary:a. kHlitłkie i ku- 
jawRkie: bo ku1i8kip.
o jcszc
e nit' było (Z!JIO"t ks. Józefa Szcze- 
pana z P"Z czycy Ko
m;ana bpa kalisko-k"jawskiego, Poznań 1864, 
str. 106).
>>>
- 310 - 


w f. 1818, biorąc na każdą dwa wojewodztwa t); nie 
m')gła znieść dawniej katedry w Włocławku, o której 
zachowanie kapituła usilne czyniła starania w kraju 
i \v Rzyn)ie, ani też przenieść do Kalisza n8jdawniej- 
szego Sem., uposażonego pobliskienli wsiami na Ku- 
jawach. Godząc rzeczy, po
tanowiono katedrę z 8U- 
fra
anem i Sem. pozostawić w Włocławku, a bisku- 
powi naznaczyć rezydencyę \v stolicy województwa, 
w Kaliszu, gdzie na ten cel kupiono donł dwupiętro- 
wy w Rynku (n. Ił) i tam też pomieszczono konsy- 
storz generalny oficyalatu kaliskiego. Kolegiata P. 

Iaryi zastępowała bi
kupowi katedtę W Włocławku 
ni
 było nawet mieszkania dla biskupa, gdyż dawny 
zamek czyli pałac nad Wisłą stojący, bp. 
Ialczew- 
ski u..zędo\Jrem pismem z d. 10 stycznia ł 818 roku 
ofiarował n8 szkoły publiczne 2). W prawdzie i w Ka- 
liszu ni8 ciągle przebywali biskupi, gdyż kadencye 
urzędowe powoływały ich corocznie na czaM pewien 
do krzeseł senatu w \Varsza\vie 3). Bywali jednak 
i w Włucławku, na kapitułach generalnych lub z ce- 
lebrą na większe święta ł); naj większą przecież część 
roku spędzali istotnie w Kaliszu, gdzie też do po- 
sługi kościelnej potrzebowali klerykó\v. Godność ich 
urzędu i powaga funkr.yj duchownych koniecznie się 
tego domagały. Słuszne przeto były starania ich, 
aby w Kaliszu drugie Sem. mieć mogli. Gdy zaś nie 
było funduszów na no\ve. postanowiono włocławskie 
podzielić na dwoje pod względem utrzymania i nauk. 
W d. 30 listopada 18iJ8 roku bp. Tomaszewski 
przesłał do Dyrektora Głównego Prezydującego w Ko- 
misyi Spraw \Vew. j Oliw. Pub!., radcy Kozłowskiego, 
prujekt podzia!u Selo. wł. i utworzenia no\vego w Ka- 


I) Włoeławek dostał się wtedy w grnnice wojewodztwa 
mazowieckiego, w któr
m była już k:ltt'dra i 8tolica w \Var8zawJe. 

) Dokomt'ot ten kładziemy w Dod(dkach. 3) Przemieszkiwali 
tam w gościnie u kks. miHyonarzy. 4) Mieszkali tu 'v kuryJ ka- 
nonickiej, dziś zajętej pl.ze
 St.'aż pog.'aniczną (n. 864). Zhudo- 
wał ją kan. Stan. Orłowski, jak pokazuje tablłca marmurowa, 
dawniej nad trontowemi drzwiami domu, a po dostawieniu bal- 
konu, w ścianie sieni umieszczona.
>>>
........ -1- 


. 


" 


- - 
... 
'... 
... 

, 

, ... 

 .. 
-- 
t'- , 


., 


.. 


.. , 


.. 

 


Walenty Maciej Tomaszewski, Biskup Kujawsko-Kaliski 
183;-1850. 


Z portretu z:.chowan
go w knpit(llar u wł. 


(310)
>>>
t 


a 


"
>>>
- 311 - 


liszu przy kościele ś. Miko}:łj
, \v glnachu po Kano- 
nikach Regularnych, znieRiuny(-h tu 1810 r. 1). Do- 
niósł też o tenł kapitule. 

brHn(1j na pORledzenie ge- 
neralne w 
tY(łzniu I H:
s} r..ku. Chciał. aby alumui 
pier\\yszo i druguletni u(-zyłi Ri
 \\. Kuli
zu, a trzecio 
i czwartuletni w Wlul-ławku. W udpuwicdzi kapituła 
uznału p,.t1"z
bę lu;;tano.1\ ienin. Hem. w KaliRzu, g(lzie 
biskup dłużej przebywa, ale co do podziału uc)ch"dó\v 
pustanowiła się jeszcze namyśleć i osobiście z bisku- 
pem pomówić. Tymczasem na przedstawienie biskupa 
wspomniana Komisya d. 13 lutego 1839 r. odpowie- 
działa, żądając, ahy tenże poprzednio wykazał, jaki 
jest dochód z wsi należących do Sem. wł., oraz aby 
8i
 porozumiał z kapitułą co do podziału tychże fun- 
duszó\v i nauk dla obu Seminaryów; chce też, aby 
Rząd nic nie potrzebował - dodawać. W odpowiedzi 
na to, biskup d. 27 lutego t. r. przesłał wykaz cał- 
kowity dochodów Sem. wł. oświadczając, że z kapi- 
tułą razem jest tego zdania
 aby fundusze podzielić 
na d\vie polowy. z których w Kaliszu utrzymywać 
będzie 20 alumnów i tyluż w 'Vloclawku, oraz żądał, 
a by probostwo ś. l\Iikołaj a w Kaliszu, z dochodami 
swymi, zostało inkorporowane do Bem. kaliskiego, 
a nadto, aby z funduszu ogólno-religijnego corocznie 
temuż Bem. wypłacano zł. 3,HOO, które dotąd pobie- 
rał niedawno zDlarly proboszcz ś. 
[ikołaja ks. Ignacy 
PrzyhyJski, jako dożywotnią pensyę opata komanda- 
tpryjllego snlejowskiego; wreszcie, aby na uporządko- 
\vanie mieszkania dla alumnó\v w Kaliszu, wypłacono 
jednorazowo zł. 12,000, choćby \v dwóch ratach. Gdy 
na te żądania biskup otrzynla zadawalniającą odpo- 
\viedź, zrobi łącznie z kapitułą ostaterzny podział fun- 
duszów między oba Sem. i o tern Rządowi doniesie; 
podział zaś nauk już podał \v przedsta\yienin swem 
30 listopada 1838 roku. W odezwie tej przedstawił 
biskup czysty dochód Sem. wł. na zlp. 23)740 gr. 6, 
projektowaną dopłatę z fnnduszó\\" 8upresyjnych zł. 



 


I) O bac w Dodatkach. 


"
>>>
- 312 - 


3,300, dochód z probostwa ś. Mikołaja zł. 5,500: ra- 
zem fundusz r()zporz
dzaII1Y zł 32,550 gr. 6. 
Do projektu biskupa, popartego osobistem jego 
staraniem, przychyliła się Komisya, ale Dyrektor 
wydziału duchuwnego Kozłowski, o którym już wy- 
żej IDówiJiśmy (str. 252) \v obawie, aby biskup nie 
domagał się następnie innych nadto dodatków i za- 
siłków od Rz
du, l.az jeszcze 2
 maja t. r. zażądał 
ażeby biskup przed ostatecznem zatwierdzeniem pro- 
jektu, nadesłał koniecznie dokładnie opisany podział 
funduszów między oba Sem. Wtedy to dopiero za- 
jęto się sprawą tą poważniej, i rozpatrywać ją ze 
wszech stl.on, przyczem przekonano się o trudnoHci 
zasilania Sem. kaliskiego funduszami z Włucławka, 
opartemi na niestałych dochodach z gospodarstwa 
rolnego wsi, około 18 mil odległych. Na skutek tego, 
d. 4 lipca J 839 r. odpisał biskup, że po bliższem roz- 
patrzeniu się w sprawie urządzenia Sen1. w Kaliszu, 
gdzie potrzeba będzie wszystko posprawiać, a potem 
utrzymywać rektora z profesorami: widzi, te rozdział 
funduszó\v byłby trudny do przeprowadzenia} dlatego 
odwojuje swój projekt i pozostawia nadal w Włoc- 
ła\\
ku całe 8em. Postanowienie to zapisała i kapituła 
na generalnem posiedzeniu swojem 17 sierpnia 1839 r. 
Gdy więc  utworzeniu połowicznego Sem. \v Ka- 
liszu nie. było można myśleć, bp. Tomaszewski po- 
stanowił aspi)"uj
cych do Sem. wł., aniedostatecznie 
jeszcze do słuchania tam nauk przygotowanych, przy- 
odziewać w suknie kleryckie (jak chce sobór Tryd. 
sess. 14, c. 6 de ref.), i umieścić w klasztol.ze 00. Ber- 
nardynów. 
Iieli się tamże uczyć języka łacińskiego, 
logiki i nieco z filozofii, oraz śpiewu i ceremonij ko- 
ścielnych. Zamiar ten wprowadził zaraz w wykoua- 
nie i 8em. przygotowawcze otworzył 1839 r. Główny 
nadzór nad klerykami powierzył oficyałowi i konsy- 
stol.zowi, bliższy g\V81.dyano\vi i lektorowi zakonno 
Alumn i ci utrzymywali się własnym koszten), a ma- 
jący l.odziców w mieście, u tychże si
 stołowali, t.e. 
8ztę czasu w klasztorze spędzajłłc. Starszy jeden 
miał dozorować młodszych i dawać profesorom wia- 


,
>>>
- 313 - 


domość o ich zachowywaniu się i pilności w pracy do- 
mowej. Uczyli ich księża świeccy, wikaryusze ko- 
ściołów miejscowych, a później lektorzy bernardyń- 
scy, którzy tu swoim klerykom wykładali język la- 
ciński i filozofię. Sam biskup napisał im regułę i wy- 
dał 15 paździeruika 1840 roku jako "Rozporządzenie 
dla aspirantów, do Seminaryum sposobiącb się w Ka- 
liszu.& . Według tego, powinni byli nosić suknie kle- 
ryckie i mieć własne komże; mieszklłć w klasztorze 
berosrdynów i tam rano z zakonnikami odprawiać 
medytacye przez pół godziny, oraz w dni powszednie 
słuchać pierwszej mszy św.; \v czwartki zaś bywać 
w kolegiacie na procesyi i wotywie Oibavit; tamże 
w kaldą niedzielę i święto asystować na sumie, 
a w uroczystości z wystawieniem Najśw. Sakramentu 
znajdować się ró\vnież na obudwóch nieszporach. 
W święta przyjmować komunię ś, przygotowawszy 
się do niej dnia poprzedniego przez spowiedź. Co- 
dziennie o godz. 5 po południu wspólnie przez pół 
godziny odbywać czytanie ducho\vne, a \vieczorem 
zwykłe modlitwy z litanię o N.M.P. 1). Te regnły 
miały im wyetarczać. 
Na początku alumn, po ukończeniu nauk ocze- 
kujący święceń, dany był klerykom kaliskim za do- 
zorcę i instruktora w ceremoniach kościelnych, w któ- 
rych ćwic r enie najwainiejszym prawie było ich obo- 
wiązkiem. Filozufii miał ich uczyć ks. 
fichał Guz- 
dzielski od godz. 2-3 po południu, a języka łaciń- 
skiego ks. Stefan Markowski od 9 1 / 2 do 10 1 / 2 rano 
duia każdego, oprócz świąt i czwartków. Uczono 
jcb także czytania Rubrycelli, wynajdywania w bre- 
wiarzu i mszale oficyów i asystowania przy mszy ka- 
nonikom. Zachowywanie si
 alumnó\v tych, według 
słów biskupa, po\vinno być skromne i pobożne tak 
w mieście jak i w klasztorze, gdzie obowi
Z8Di są 
8ZanO\Vać zakonników, z\vłasznz& kapłanó\v. Na lek- 
cye mieli ra em chodzić; na miasto tylko po dwóch, 
za opowied r eniem się pierwszemu lektorowi, któremu 


I J) Dajemy je w Dodatkach. 
111 . \II 


u 



 -# .. 


.
>>>
- 314 - 


zlecony był nadzór nad nimi, i wracać najdalej przed 
zamknięciem furty klaf4ztornej. Te t1std.wy bywały 
alulnnom owym odczytywane. Nauki rozpoczynano 
dnia t września, .ale w każdym czasie przyjmowano 
zgłaszających się kandyd
łtów, i tern zajmował się 
Ram biskup. Wykłady trwały rok, a uajwięcej dwa 
lata. Alu'nnatu tego nie śmiano nawet nazywać irnie. 
niem Seminaryum, a tylko "Szkołą przy
otowawczą 
do stanu duchownego". RywaJi tu i potem alumni, 
po ukończeniu studyów w Sem. wł. oczekująr.y dojścia 
lat wymaganych do kapłaństwa. Tych brano 4 na in- 
struktorów alumnatu i zwykle używano do pisania 
w konsystorzu: \volność jednak, jakiej zaży\vali i to- 
warzystwo ze ś\yieckimi, nigdy iOI na pożytek du- 
chowny nie wychodziły. Toż samo i o młodszych po- 
wiedzieć trzeba. N adzor bowiem oficyała nie mógł 
być ciągły, a dla gwardyana lnieli znwsze na ustach do- 
stateczne przyczyny do wychodzenia i przebywania 
w mieście. r.Iłodzi \vięc ci kandydaci mało w kla- 
sztorz(j na nauce, a wiele na mieście w towarzy- 
stwach czasu spędzający, prędko wychodzili z obo- 
wiązków szkolnej karności, oddając się próżniactwu 
i lekkomyślnoRci, dhltego często szły na nich skurgi 
do konsystorza, a za terni uastępo\vała zwyczajnie 
w podobnych ratach stosowana procedura, jak spra- 
wdzanie zarzutów, karanie lub usu,,'auie winnych. 
Sam bp. Tomaszewski uc
uwał złe prowadzenie tej 
młodzieży i nie 1.az sorowo z nią postępować zalecał. 
Nawet w d. 2 marca 1846 r. obostrzył prawa i dał 
upomnienie, w kousystol.zn odczytane ilU przez no- 
taryusza ks. 
Iicbała Ziemeckiego, ".. przytomności 
oficyała kan. 
lichała Lecbert:t i profesorów alumnatn 
kks. Stefsllh }łarkowskiego i Czesława HarwaS8 (ex- 
bernardyna). wikaryuRzów kolegiaty. Alumni, a było 
ich wtedy 14, podpisali protokuł odczytania im admo- 
uicyi, w d. 5 marca. Zaj mował się jednak nimi bi- 
skup, i z Warszawy 24 czerwca ł 846 r. pisał do kon- 
systorza, aby należycie przygotowanych wysłać do 
Włocławka na dalsze stndya, o niezdatnycb 8am 80- 
bie dY8POZYCY
 zostawiając. W tymże roku, dnia 
l 


,
>>>
- 315 - 


sierpnia również z Warszawy polecił konsystorzowi, 
aby żadnego z aspirantów nie przyjmował i zapowie- 
dział, że powróciwszy do Kalisza, wydali tycb, co 
dwa lata tam zostając, postępu w naukach nie zrobili. 
Liczba alumuó\\' kaliskich byh\ rozmaita, nigdy 
jednak do 20 uie doszla. W r. 1
43 było ich 7
 i po 
roku wszyscy prześli na. dalsze nauki do Włocławka. 
W 1". 1844 znajdujemy ich 8, z tych trzech drugo- 
letnich, a pi
ciu pierwszoletnich, 'V8ZYSCY bez tonsury 
i mniejszych święceń. W r. 1845 było 13, a w na- 
stEJpnym 1846 r. alumnów 15. Ilu tam znajdowalo 
si
 w inny
h lata(
b, akta nie podają. W odezwie 
swej do konsystorza, z d. 13 czerwca ! 845 r. biskup 
oświadczył, że cbce aby przynajmniej czterech alum- 
nów było zawsze w Kaliszu. 
Ze śo)jercią bpa Tomaszewskiego, przypadłą ł 8 - 
styc.znia 1
50 roku, ustalo Senl. k:łliskie, przez niego 
zaimprowizowane. StoJica biskupia do r. 1856 wa- 
kowala, nie potrzeba więc było kleryków w Kaliszu. 
Biskupem zo
tał następnie prałat 
farszewski, który 
od młodości przebywając w Włocławku i tu po sto- 
pniach hierarchii kościelnej do godności pasterza dye- 
cezyi wyniesiony, nie myślał przenosić się do Ka- 
lisza na mieszkanie. Pozostał więc we Włocławku, 
a zamieszkując do r. 1860 kuryę prałacką (n. 354), 
a potelD pozyskaną od Rządu część dawnego zamku 
biskupiego, przy katedrze ustalił rezydencyę biskupią. 
Po r. ł 
65 pałac biskupi w Kaliszu z dobrami du- 
chownewi zabrany, na własność pry\vatną sprzedany 
został, co ostatecznie skłoniło biskupów kujawsko-ka- 
liskich do 
tałego przebywania w Włocławku. Sem. 
przeto kHliskie, uCJtanowione jedynie dla posługi koś- 
cielnej biskupów, gdy ci tam nie raieszkajłł, stało si
 
nadal niepotrzebnem. 


f .
>>>
- 316 - 


xx. 


S 8 m i n a r y u Dl m n i 8 j S Z 8. 
(Se'Jninariu'l1Z puerorUl1
). 


. 
Da\yne szkoły parafialne, pod kierunkiem i opie- 
ką plebanów z9stające, niezaprzecznie uważać można 
za Seminarya mniejsze, przygotowujące chłopców do 
stanu ducho".nego. Tam oni pobierali nauki i zapra.. 
wiali się do posług w kościele, biorąc udział w ce- 
remoniach i śpiewie. Zdolniejsi zaś. okazują
y po- 
wołanie, mogli jeszcze na plebanii od samego kapłana 
dopełniać wiadomości swoich w naukach bliższych sta- 
nowi duchownemu. Gorliwsi kapłani, upatrzywszy po- 
wołanie w chlopcu. dopoDlagali mu własnym fundu- 
szem do poświęcenia się usłudze oJ tarza, rozumiejąc 
ile przysłużą się Kościołowi Ś\v., gdy mu dostarczą 
praco\\"nika z duchem bożym. Tak było dawniej; 
tak i dzisiaj. 
Że szkółki parafialne zastępowały Semina rya 
mniejsze, wid7.imy z synodów l). Nie sięgając dalej, 
przytoczymy same tylko synody włocI. Z tych synod 
bpa Baranowskiego, odbyty 1607 r., zaleca plebanom 
baczność na szkoły pod ich pieczą będące, bo z nich 
wychodzi młodzież do stanu duchownego. Wyra
niej 
znajdujemy to w synodzie. bpa W oluckiego z r. 1620: 
gdy ten poleca plebgnom wybierać ze szkuły chłop- 
ców przyzwoitych. moralnycb i nieHwiatowych, którycb 
nawet u siebie na plebanii chować mają. ży\vić i odzie- 
wać skromnie, uczyć w szkole i \v domu, a potem od- 
dawać do Sem. biskupiego dla dokończenia nauk. Dla 
zach
ty też tychże plebanów rlocjaje, że w ten sposób 
przygotują sobie dobrych i gorliwych współpraco\vni- 
ków. Ta k samo bp. Lipski na syn. 1628 r. rozpo- 
rządził, aby każdy pleban w tej dyecezyi starał si
 
o przygotowanie do stanu duch. uboższych chłopców 
z odpowiedniemi zdolnościami, a jeśli znajdł} się przy 


, 
. 


I) 
yn. prov. 1661, ob. Con,t. Syn. prov. ed. Crac. 116t, p.266. 


.
>>>
- 317 - 


ich kościołach młodzieńcy z mniejszemi święceniami, 
ty(
h aby zaprawiali do życia kapłańskiego, do zajęć 
i prac duchownych, i następnie przesyłali biskupowi 
lub prnwizorom Sem. dla dokończenia nauk teologi- 
cznych l). Plebauje zatem, według ustaw tu przywie- 
dzionych, były ni
jako Semioaryami mniejszemi, z któ- 
rych młodzież wypróbowana w powolaniu, ze świa- 
dectwem plebana, przechodziła do Bem. duchownego, 
czyJj większego, zostającego pod okiem i pieczą bIskupa. 
. O założeniu w dyecezyi tej Bem. mniejszego 
w ściślejszem znaczeniu, pierwsze i bodaj jedyne ubi- 
łowania, należł\ się hpowi Wojciechowi Gniewoszowi, 
który w r. 1650 przybywszy na jubileusz do Rzymu, 
po nawiedzeniu grobów śś. Apostołów, złoiył papie- 
żowi piśmienne sprawozdanie o swej dyecezyi. Re- 
lacyi tej nie pLsiadamy: świadczą jednak o niej różne 
przywileje, jakie sobie wtedy biskup ów pozyskał, 
oraz odpowiedź kongregacyi soboru Tryd" obiecująca 
przedstawić Ojcu Ś\v. żądanie biskupa, aby dozwolił 
znieść w Lu brańru klasztor kanoników regula).nych 
lateraneński
h, jako mniej potrzebny, a funduRze jego 
obrócić na za łożenie Seułina1 4 il£1n pllerOrltJJI. Odpo- 
wiedzi dalszej niema. Widocznie starania zakonników 
zniwec yly usiłowania biskupa i klasztor pozostał do 
swej kasaty w 1819 r. 2). 
Drogi raz tę samą tuyśl założenia Bem. mniej- 
szego podniosła kapituła w stycz. J 774 r., ale nie dość 
jasno. W liście jej do bpa Ostrowskiego, po polsku 
pisanYlo, te słowa znajdujemy: "Za rzecz arcyzba- 
wienną sądzimy, aby dla edukacyi potrzebnych do 
dyecezyi subjektów, mogły być szkoły erygowane przy 
katedrze, na któryell fundusz upraszamy II1ustrissimum 
Dominum, aby raczył \vyjednać n Najjaśniejszego Króla 
J mci Polskiego i I{ze
zYPo8politej, udzielenie dóbr ja- 
kich J
Jció\v XX. Jezuitów". Sło\va te \vprawdzie IllO- 
gą być 1.ozulniane tylko o szkołach publicznych, jak 
je potem biskup rozwinąć usiło\vał i \v cztlści zamiar 


I) Statllta sYrI. wiad. 8tr.16
ł, 171, Hłł. j) M01łllm.hist. D. 
Wł. r. 1888, fahc. "'(I1, tu.
>>>
- 318 - 


swój" osiągnął 1): kapituła jednak pragn
ł8 głównie" 
szkoły przygotowawczej dla młodzieży do Sem. aspi- 
rującej. Do założenia Sem. mniejszego zachęcał te
 
bpa Koźmiana wizytatol. kks. misyonarzy, ks. Paweł 
Rzymski 2). 
Nie przyszło tu zatem do założenia Sem. mniej- 
szego dla chłopców: czego dawniej pragnioDo, uwa- 
żamy za tern bardziej pożądane w czasach obec- 
nych. Niewątpliwą jest rzeczą, iż gdyby dziełem 
tern szczeł.ze siEi zajęto, znalazlyby się na nie fun- 
dusze w ofiarach kleru i ludu, jak niemniej w przy- 
chylności Rządu dla sprawy społeczeństwu wielce 
użytecznej. Od dobrych bowiem kapłanów zawisło 
szczęście i spokój ludów 8). 


XXI. 


S e m i n a r y u m G d a ń 8 k i e. 


. Ponieważ i dyecezya kujawska z. pomorską, 
i Sem. włocławskie z gdańskiem mają histof)'czny 
z\viązek, zatem opisawslY dzieje Sem. wł. dołożymy 
historyę gdańskiego, ile z akt miejscowych o niem 
zebrać sic dało. 
i& 
Dyecezya pomorska, .od wieków z włocławską 
złączona, w większem zwykle niż ta ostatnia zosta- 
wała opuszezeniu. Mało miewała kapłanó\v i tych 
najczęściej nieoświeconycb lub obojętnych, jak po- 
świadczają wizyty kościoł.ów, oraz synody dyece- 
zaJne 4). Więcej światła na ten przedmiot byłyby 
niezawodnie rzuciły wizyty bpa 81. Karnkowskiego, 
gdyby ich, dlatego może, mściwa nie zatraciła ręka 
). 
Dla otrzymania kapłanów znających polski i nie- 
miecki język, potrzeba było szkoły w Gdańsku 1 lub 


l) Vo1. 241 f. 76 Acta Cap.; Szkola katedr. wl. str. 130. 
') Ob. wyżej str. 300. a) Ency1cl. koAc. t. XXV, litr. 41. ł) Mo- 
num. h. D JVl. fasc. XV ł XIX; Stat. 'yn. wlad. str. 197. 
) Da. 
malewicz, Vitae Vlad. Eppor. str. 405. 


..
>>>
- 319 - 


in nem pl"uskiem mieście. Pierwszy pomyalał o tern 
bp. St. Karnkowski, gdy postanowił odzyskać dobra, 
podstępem wydarte kartuzoł1J przez Kacpra Geskau, 
opata oliwskiego i sekl"eta)"za królewskiego, Ił. nastę- 
pnie zł.obić z nich funoacyę w Gdańsku, na Sem. lub 
kolegium jezuicłtie 1). Sprawa nie łatwa: wymag8ła 
bowiem wiele nakladu, wiele zachodów i czasu. Nie 
mógł dopełnić tego Karnkuwski, przeniesiony wkrótce 
na stolicę prymaso,,'ską. Podjął dzieło nast
pca jego 
bp. Rozdrałewski. Pokonał opata, p08iadającego wiel- 
ką przebiegłość. poparcie szlarhty i d,,'oru królewskie- 
go; ale szlachetnie postępując. zwrócił zakonowi dobra 
odzyskane, tako".y wznowił i odrodził w Pomorskiej 
Kartuzyi, sprowadzając tam nową gromadkę mnichów 
z KSl"tuzyi nadreńskiej. 
Do kościołów Pomeranii, zalanej prędko prote- 
stantyzolem, posyłał bp. Rozdrażewski kapłanów, bra- 
nych z wyż
zych szkół Polski i Niemiec, ilu tylko 
mógł ich dostać. Stałą zaś pomoc religii i obronę jej 
przeci\v napaściom herezyi, zapewnił \v fundacyi ko- 
legium jezuickiego, otwiet.ając je w 1". 1584 na przed- 
mieściu Gdańska, Szotland zwanem, 8tanowi
cem od- 
dawna własnośc biskupó\v kuja\vskich. Za zgodą ka- 
pituły i zatwierdzeniern pap. Klemensa VIII, danem 
idibuB Julii 1592 r., otrzymali tam jezuici posiadłość 
zaniedbaną i nieuprawuą, Ufenbreberg zwaną, zape- 
wne od dawnych jej właHcicieli, jak sami objaśniują 
w piśmie przesłancm bpo\vi Kryszt. Szemheko\vi. Ory- 
ginalny dokuD1ent tej fundacyi był \vtedy w posia- 
dauiu tychże jeznitó\\'. }i""undacya rozwin
ła się z CZ8- 
seUl i obejloowała k"ściół, albo raczej kapJic€i BW. 
Barbary, kolegium z ogrodem i rolą, a n
)dto Yisie: 
Somerko\yo górne i dolne, Czapelsko, Stangenwald, 
Rybią Ilutę. K1"emkę, :Nilkę, Najd:\n, )lal:sZe\vy i Ge- 
mlice (v. Gelllblice), jak pod".je ks. Hildrbr8Ddt 2). 
Zakładając kolegiulll j
zuitó" pod Gdańsk iem, zamy- 
ślał bp. Rozd..aże\vski prz
nicść tu nustępnie S
m 


I) MOlłum. h. D JVlad. IX, 11. .') JViadumuść o dawnym 
archidyakullacie porno'"., wyd. 3, 
tl.. 188. ...
>>>
- 320 - 


dyecezalne, we Włocławku erygowane, a w Poznaniu 
wtedy czasowo będące l). Wczesny skon nie dozwo- 
lił mu chęci tych w czyn zamienić. Testan,entem tet 
zapisał tu bibliotekę i wszystkie domowe sprzęty swo- 
je 2); aniezadługo AJikołaj l\'1iloni proboszcz gdański!, 
rodeuJ szwed, mąż głębokiej nauki i gorliwości ka- 
płańskiej. zmarły 16 ł ł r., oddał tu również wszystkie 
k
iążki swoje 3), przez co prędko kolegium szotlan- 
dzkie wzrosło w ?asoby materyalne i naukowe. 
Znalazłszy się wobec \vielce rozpanoszonej he- 
rezyi, zdwoili jezuici gorliwość 8woję, co im wśród 
katolików przyczyniło dobroczyńców. Okazała się też 
potrzeba rozszerzenia kolegium; gdy jednak miejsce 
dotychczasowego ich pobytu było duść szczupłe i od 
miasta odległe: zamierzyli postarać si
 o dogodniejaze. 
Do miasta magistrat i protestantcy mieszczanie do. 
puścić ich nie chcieli i wszelkimi dokuczaJi im spo. 
sobami, bo to samo czynili w posiadłościach biskupa 
i kapituły, z miastern sąsiadujących 4). lrlimo tak nie- 
przyjaznych warunków, jezuici w zawierzonym kie- 
runku pracować nie ustawali, a postarawszy się o no- 
wego benefaktora \v osobie bpa P1l wła W ołuckiego, 
przy jego wpły\vie i pomocy, przenieśli się na inne 
miejsce, nieco bliżej Gdańska. Pozostawiając sobie 
dawniejszy kościół, podzielili place i role pierwszej 
fundacyi na części, czterema prostemi linjami, i gdy 
sami uie mieli tyle pieniędzy aby je zabudować DIO- 
gli, pu
cili place w dzierżawę, lub na czynsze ludzioul 
świeckim oddali. 
Nowa funcłacya jezuitów, z domrm przeznaczo- 
nym na Bem., obejmowała place i role nad rzeką 
Raduuią. Otrzymali je od bpa W ołuckiego, z posia- 
dłości biskupich, za zgodą kapituły 7 stycz. ł 620 f., 
salvis conditionibus in pri vilegiis specificatis, et salvis 
iuribus wensae episcopalis et Ven. Capituli. Tam to 
wystawili nowy kościół, pod tytułem św. Ignacego 
Loyoli, i zabudowalJia, wsparci ofiarami okolicznej 


I) Docum. h. Sem. Wł. att. 88. 2) Monum. h. D W. II, 19. 
I) Annuae litterae S. J. 8. 1611, str. 641. .) Obacz w dodatkach.
>>>
321 - 


szlachty, a szcze
ólnic Jana Bąkowskiego starosty 
kiszewskiego. Widząc pręd}io rozszerzające sie ko- 
legium, dokupił im bp. W ołucki nieco gruntu 1620 1"., 
mianowicie dom z ogrodem, od Ilermana \V olfa. za 
3,000 zł. 1); a Karol Hofman, którego do zakonu 
swego Da kapłaJlał przyjęli, odtlał im dom \vłasuy 
z zabudowaniami i placcm, tak przJ legły i blizki, 
że po l.ozebrauiu go, wypadła \v tern miejscu bralDa 
nowo stawianego kolegiuln. Plac Hofmana rozciągał 
się od kolegium do sadza\vki i ról toiejskich, a grunt 
przez biskupa nabyty poci kolegium, sięgał do roli 
J akóba J akobsohna, wedlug opisu za,,'artego w akcie 
kupna: byli ,vięc pOd salnym Gdańskiem. Odtąd 
z każdym prawie rokieol zabudo\vań iln przybywało. 
W akcie darowizny, uczyniouej przez bpn W 0- 
łuckiego, napisano, że zakonowi oddany został także 
domek na końcu pOf;esyi położony, który przezna- 
czono na pOlnieszczenie kleryków, dopókąd na lcpszy 
nie stauie: "dornunculam item uuam, ultilno loco si- 
tam, pro babitutione clcricorl1m, donec iBis de COIll- 
modiol"e loco provisuul fuerit". Z \vyrażenia tego 
wDosićby można, że Senl. "..tedy \vraz z kolegium 
na no,ve ndcjsce przeniesiono; \V rzeczywistości je- 
dnak, dopiero \vówczas istnieć ono poczęło. Zaraz 
\V rol,u nł\st
pnYDl 162 J, lnialo kilku alumnów 2 J. 
Pl.ZY kolcgiun1, jak ,vspolnuieliśn1Y, stanął no\vy koś- 
ciół, a jezuici obsługi\vali gó, rónnie jak pierwszy, 
głosząc w obud\vóch gorlhve kazania, które \vielu 
protestautó\v n
\\'róciły, a 'v innych \viększą jeszcze 
ku zakonowi nien3wiHć \vznieciły. Ci też, korzysta- 
jąc z \vojen sz\vedzkich za króla Jana Kazimierza, 
drugi ten k08cioł zburzyli w uaparłzie tak niespodzia- 
nym i ó\vałtO\Vnynl
 że jezuici labrać nie zdołali ani 
sprz(
tó\V kościelnych, nni rl \vonó\v. O krzywdę swoją 
pro\valłziłi Ilast
pnic dłngi pruces z gdańszczan
uui; 
bc' 
kutkl1 jeunak. Nie otr
yma'Y
zy spr:nvierlli".o8ci 
i \"ynagrudzcllia, olhvołaJi się do ofiarno
ci katolikó\v 
i 
 tego źródła \\'krótce z ruin podllie
li da\\u:l 
\vią. 


I) Acla O(IJl. Vol. :i7, f. ItjB. t) lł Uli. h. D 'Vi. VII, 66. 
21
>>>
- 322 - 


tyni
. Sem. ,vszakże upadło i podobno wCleśniej 
nieco, może z winy samych jezuitów, którzy mało 
.. si
 stal"ali o zasilanie go coraz nowymi kandydata m i. 
Do poważnych dóbroczyńców kolegium i Sem. 
jezuickiego w Szotlandzie, należy bp. J\Iaciej Łubień- 
ski. Wid

ąc on brak kapłanów znających obadwa 
języki \vymagane dla Pomorza, a przytem uważając, 
że młodzież z językiem niemieckim uie przybywa do 
Sem. \ył., postanowił wzno\:vić Sem. gdańskie. Za- 
miar ten i potrzeb
 przedstawił na synodzie w Wło- 
cławku 16 maja 1634 roku, oraz środki utrzymania 
alu.mnów wskazał, przeznaczając na to pensye Senl. 
włocławskiego od opatów z Pel
lina i Oli\vy, od kar- 
tuzów (zł. 50), z Żarnowca i Zukowa od zakoDnic, 
dające roc
nie zł. 400. Wspomnieni opaci obiecali 
także dostarczać zasiłków w naturze (frumenta, le- 
gumina et lacticinia), w ratach na wielkanoc i na 
ś. 
Iicbał: ze \vzgl
du, że Sem. to dostarczać będzie 
księży i do k08ciołów paraf. w ich dobrach będą- 
cych J). Takie położy\vszy fundamenty odnowionego 
Sem. gdańskiego, uouHłgał się bp. Łubieński zgody 
kapituły, osobi
cie obecny na generalnem jej posie- 
dzeniu w styczniu 1636 roku. Knpituła jednak, uwa- 
żając ze fundusze \vskazanc nie są dOt3ć pewne i n3 
utrzymanie Sem. wystarczyć uie mogą. odłożyła rzec 
tę do czasu, gdy Stolica A post. zatwierdzi układ bi- 
sktJpa z Prusami o dziesięciny, które na ten cel obró- 
cić radziła 
). Tym sposobem fundacya Sem. gdau- 
skiego, na pierwszym synodzie bpa Łubieńskiego )"oz.. 
poczęta, dopiero na drugim, d. 9 czer\vca 1641 roku 
uzupełnioną została, gdy snmę zł. prus. 3,000 za dzie- 
sięciny z Ziemi Lęborskiej (Lanenburg) i Bytovy.skiej 
wypłaconą, oddauo magistrato\vi ID. Gdańska na pro- 
cent 3 od sta i dla Sem. tego przekal311o. N a tyulże 
synodzie kapituła zobo\viązała się dokładać corocznie 
zł. pruskich 
oo (pol. zł. (00) z dó bl" Stolccln bcrga, 
pod Gdańskiem, od tegoż biskupa souie nadauych, 
i potem, gdy Sem. w życie \vcjdzie, \vraz z Lisku- 


I) Statula syn. wl. str. 21-1. 2) Acta (Jap. V ol. 
l4 f. 1186. 


.
>>>
- 323 - 


pelll przepisać mu miała prawa i ustawy l). Odtad 
Rem. gdańskie w Szotlandzie istnieć znowu poczeio 
j miewało po kilku klerykó\v, lubo mało losem jego 
si
 zajmo\vano, gdy "7 aktach kapituły i biskupich 
nic prawie o niem nie znajdujeu}y. Wierny z nich 
tyle zaled\vie, ze bp. l\Indaliński w styczniu 16S5 r. 
zapytywał kapituli, jakie poczyniła wydatki na Sem. 
gdańskie, i że l.. 1686 magistrat chciał spłacić snmę 
zł. 3,000, wskutek czego kapituła pisała do biskupa, 
aby pieniądze te umie
cil na innych dobrach. Zre- 
sztą, magistrat rzadko kiedy procent oddawał i zaw- 
sze z trudnością przychodziło wydostawać go stamtąd. 
Od zlutrzałych łuieszk:lńców Gdańska, jezuici usta. 
wicznych dozna\vali prześlado\vań, a w t
m wiele oka- 
zali odwagi i wytrwało
ci, podziwienia godnych 2). 
Gdy więc w picrwszenł- najściu Szwedów przedmieście 
Szotland, \vraz z klasztorem i domami ich spalone 
zostały i zniszczone, gdańszczanie \vszelkicb dokładali 
starań, aby jezuici na llO\VO odbudo\\7ać się nie mogli. 

Iagistrat prosił tez biskupa, aby przyjął inne zado- 
syćuczynienie za krzy\vdy turu \vyrządzone, lub place 
i role \v miejscu odleglejszew. Bp. książę Czarto- 
ryski, llliłośnik zgody i pokoju, zdawał si
 na to 
przysta \vać i pytał o zdanie kapituły, \v styczniu 
1661 roku. Odpo\viedzi na to nie znajdujemy: widać 
jednak, i.e llłusiała. być OdlllO\Vną, gdy jezuici i pó- 
źniej w t)zotlHudzie J:ł\Vlle swe miejsca z3jmowali. 
Juki był zarząd, jakie dzi3łanie i o\yoce Sem. 
szotlandzkiego, powiedzieć nie umiemy: w archiwum 
kupituły ni
 znujdujelllY do tego żadnych \viadomości. 

liewało po kilku zaledwie aluIDnó\v, raczej konwi- 
ktp}"o\v kolegium, niż }"zeczy'\vistych kleryków. Za- 
burzenia \vojeuuc, jakich placem była \vó\vczas ta. 
lu"o\vincya, fauatyzul protest.auckich gdańszczan i nie- 
stule fundusze. spo\vodo\vały, że instytut ten, nie tylko 
szcz
ijlhvie roz\\'ijać się, ale nawet długo istnieć nie 


I) Stat. syn. wł. str. 235; Organy, 'piew i muzyko w koA
. 
wlocl. ł3tr. J6G. Ob. lliżt'j \\ DudatkacIt. ,) JJibliot. JVarsz. rok · 
l
óf», t. 11, 3.1.
>>>
- 324 - 


zdołał. POlnimo więc stal-ań kilku gorliwych biskn- 
PÓ\V, którzy go 'Vzlułwiali i zasilali, upadł około roku 
1710, niemując alumnów. Ale nie wiele co lepszy 
hył \vtedy stan Seln. \vłocl., dlatego bp. SZani3\V- 
ski. z'Yróci,y
zy \\yszystkie swoje zahiegi do podnie- 
sienia kntedralnego, zniósł Sem. szotlaudzkie czyli 
gdańskie i fuudu8ze jego przekazał \vłot-łławskiemu 
w llO\Vej erekcyi (1719 r.), a za to cztery miejsca 
\vyzna.czył dla alumnów z językiem niemieckim, pr
e. 
znaczonych do pracy w dyecezyi pomorskiej. Jezuici 
pozostali przy sarneUl kolegitun, w którem tenże bp. 
Szaniawski ufundował ,vyklady teologii, dając na to 
kapitał zlp. 20,000, "r r. 1709; uczyło jej d \vócb pro- 
fesol.Ó\V w kursie d\vuletnhn; nadto ks. ,J an R.9zinlierz 
.rI ugo\vski al"chid. pomorski, zmarły ł 726 roku, zało- 
żył t:uuże i uposiłżył katedrę filozofii, około 1712 r. 1). 
Stąd przychodzili kandydaci do Sem. \vl., gdzie krótko 
tylko pozostając, douczali się od misyonarzy teologii 
1l10ralllej, ,vykładanej sposobem praktyczllYU1 przez 
rozwiązY\\'Hllic prz)1padkó,v sumienia (casus cOllscien- 
tiae) i ccrenlonij kościelnych 2). 
Raz jeszcze \vzllo\yiono usiło,vauia odrodzenia 
Sem. gOCłńskicgo, za. następcy SZ3uia\vskiego, hpa 
I(rysztofa Szelnbcka. Gorli\vy ten pasterz, z:łch
- 
cnny przez jezuitów, na \vstępie pr3.\vie rządó\v S\VO- 
ich \v dyecezyi, 17'ż l roku, odlłió
ł się do Inagistratu 
nliasta o \vYllugrodzeuie jezuitorn, ZH zburzenie ko- 

cioła \y no\vej \vojnie sz\vedzkiej i \v pobliżu jch ko- 
legiun} otrzYlnał plac na 
budowunie Sem. 8). Zaraz 
w r. 1722 \vysta,viollo tui ten cel dom prostYl pię
 
tro\vy, według planu ja kiego
 Jana Biiss, zape\vue cie- 
śli, zbudowauy w mur pruski, to jest \v slupy i spo- 
jenia z belek, a Hciany muren) ,vypełniune. Przez 
Hrodek budynku szedł korytarz na dole łanl3ny, na 
górze pl'osty. Głó\vue \vejście od lewej strony z hoku; 


J) Munum. !t. 1) 
V. VIII, Atr. tS j t9; tamże st... (j l. ') 'fa- 
kim III). był Jan :\Iiiller, phi1osophu8 ex 
,)JJegio g'cclallclI:ii, o(lhy- 
w:ljący wc wrzcMłliu 17:JO rt'kold(cyc
 pit:ciodllio\\ (
 prz('d Mwic:cc- 
niami; takich killul innych. 3) Ohacz w J)mlcdkacl".
>>>
- 325 - 


u wejticia sieil zO schodan)i nu pi
h.(), jzha g-{)
cil1na. 
u furty, kuchnia, D1ieszkanie kl1'harza i służby; pu 
drugiej stronie refektarz z kuchnią niezląrzony, scho- 
\vanko, izba na uaczynia i sprztity domo\ve, 
piżaruia, 
iutirmerya i luiejsca potrzeby. J(orytarz ghruy, ró- 
\vn\eż uś\viecony okllatni w przeci\vlcgłych ścianach 
bocznych umieszczonemi, Iniał od ulicy salę ,vspólną 
cło wykłaoów. lnieszkallie regensa z jodnego pokoju 
i scho\vank
, oraz cztery izby dla kloł.yków, od po- 
(i,,'órza zaM ośn) izb dla tyrłJże; pod korytarzem pi- 
wuice. Dom caly dość szczupły, "\vystarczający je- 
dnak na pomieszczenie sporlzie\vanej liczby aIUlllnÓ\\', 
udał 82 stóp długoHCi, a 30 szerokości. Następnie 
tenże biskup uczynił fundacyę na sze
ciu aspirantó\v 
do RtHl111 duch., uczących się filozofii i teologii u je- 
zuitów \V Szotl3ndzie, z dochod{n\" bro\varu talntcj- 
szcgo i wójtostwa w Nicsułlo\vie, o czeo) lut)\vi \v re- 
lacyi swej, 17H l roku do Rzymu wysłanej. Od\vo- 
lal jednak ton zapis i przekazał na choryeh ubogich, 
akteuI 21 czer\vca 1739 roku l). \VHłocznie nie liczył 
UH utrz)'111anie się tego Bem., ClCgO też do\vod
i pi- 
sany"" roku 173... jego: ,,
leułor:dik ,IX. Officy
ło,vi 
GdańskieH1u", któryol był Domiuik Sielłieil
ki bp. lua- 
ronieki i dzieknll gnicin. 
Iiętlzy iuuelui pisze tanI 
bp. Szen.bek: ,. O klery kó\v pro
zę do Sem. \vłochl\V- 
skiego, i uikogo ze 
,yierkich kRięży nie ;;\vięcić, póki 
nie h
dzie \v SCfU. \\"łocła\vskieul" 2). 'l'YIDcz:tsem 
szl{oły jezuickie \\. 
zotlanrlzie llliały zawsze do
ta.- 
tcczną Jiczb
 nrznió\v, któryc.'h niekiedy bywało do 
600; kolegium k\\"itło po
iad3jąc do 30 zakonuikó\v, 
gorlhvic obowh!zki s\ve spełniających 3). Sem. jednak 
nie ,yjclu Iniew:ało 
lumnb",., n często ,,'calc, gd)"ż 
wskutek ustawicznych \vojen i napa
ci Le strony 


I) 
lonum. h. D JV. VIII, 70 i DOCWTl. - ll. Sem. H I. str. 41: 
:łkt tł.'n podany tu 
 kopii. bł
(lnrj 'f' tytule i niektórych "')Trn- 
żtani:wh o(lmiclluej; po od
znk:miu oryg-iuułu, pod1li
my ł{0 znowu 
\V dukł:ulnpn odpi
ie, \v kRiążce Organy, śpiew i muzyka w ka- 
tedr. lOł. str. 
4S. 1) Acta Oap. VoJ. 48, f. 10. 3) SIOlcnik Geogr. 
Kr. Pol. XII, 2ł, i ks. Fa n kiJejski, Utracono ko
rioły, st1". 191. ·
>>>
- 
2() - 


niechętnych katolickiemu dl1chowień
twl1 gdańszczan, 
brakło mu albo doroślejszej młodzieży z powołaniem 
knpłańskiern, alho funduszó\\7.1). Wreszcie, zniesienie 
zakonu l 773 roku, zabór Szotlandn i Gdańska przez 
Prusy, Epo\vodowały upadek szkół i zagładę Sem. 
'v Szotlandzie. 
.Bp. Rybiński w relacyi s\vej do Rzymu 1781 r. 
danej. uarzekając )Ja nieszczęśli\vy ówczesny stan 
dyecezyi, po\\'iada, że rząd pruski zabrania posyłać 
do Włorłwka kandydató\v mających poś\vięcić 8i
 
stanowi kapłańskiemu, a tern salnem POIllorze, niepo- 
siadając już ani Sem., ani Rzkół duch., przez no\vych 
księży z3silanem nie zost.aje. Robił jednak starania 
u króla pruskiego, aby w Szotlandzie otworzono Sem. 
w gnułchu p
je1.uickim i utrzyn)y\vano j e z funduszó\v 
supryo)ow3uych po tynlże zakonie 2). Wkrótce po- 
tem osądził" że lepiej będzie urządzić je u misyonarzy 
w osadzie S. \Vojciecha (H. Adalbert) zwanej, pod 
Gdańskienl. Dowiadujemy się o teIn z listu ks. \Vin- 
centego Scbultza oficyała gdańskiego prob. w Subko- 
wach, dnia l września 17S2 l.oku pisanego do pi.ałata 
Wojciecha Skarszewskiego audytora hiskupiego, naów- 
czas zarządzającego "dyece7.yą, z którego to pisma 
\vidać, że DJyśl tę podał wspomniony oficyał, radząc 
przytem, aby powiększono fundusze 
elJ). prr ez inkor- 
poro,,'anie jakiego beneficJum większego, mianowicie 
parafii w 
fiłobędzie lub Pucku. "Nigdy, pisze on, 
myśl moja nie była, aby toż Sem. miało być na Szo- 
Uandzie erygowane, bo księża exjezuici nie są zdatni 
do tego. Zawsze myśl 
oja była, aby 11 księży Dli- 
syonarzb\v I)omienione Sem. fundo\vać; gdyby do tego 
przyjHć miało, u S\v. 'V oj ciecha, gdzie l udzie są do 
tego ex institutu zdntni i łnt\va rzecz o profesoró\v, 
bo ci sanli mogliby służyć i Scrninario i parafii. 
Proboszcza zaś już nctu ma takiego ten DOln Ś\vi
to- 


J) o uciskach dnchowieńRtwa li3tolickiego ze strony gdai). 
8zczan, a w 8zczegó]uoHci znęcanie się ich nad Szotlandem od 
roku 1733 do 17
9, jeRt zeszyt w :łrl.hiwum kapituły, Vol. 48, 
a i w innych księgach z różnydl czasow wiele na to dowodów 
napotkać można. 
) Monum. h. D JVI. IX, 41.
>>>
- 327 - 


W ojciecbski, który ł.azem prefektem mógłby być Sc- 
minarii, ile człowiek bardzo qualificatus tak do rzą- 
dó\v, jako in scientia. Trzeba by się w tym interesie 
rozmówić z JX. Wizytatorem; a gdyby na to jeszcze 
puzwolił, żeby jeden ksiądz, albo i dwóch misyona- 
rzów rezydo\vało w Pucku ad curam animarum, mo- 
głoby si
 \vięcej okroić dla Seln., niżeli gdyby księża 
ś\vicccy tam mieszkali, których koniecznie tam po- 
trzeba dwóch, polskiego i nienlieckiego kaznodzie- 
jÓ\V l), a ci chcieliby ,vi
ksze salaria niżeli ksi
ża 
tnisyonarze, dependujący od proboszcza, razem pre- 
fekta Selnil1arii. Gdyby zaś w Szotlandzie Sem. być 
miało: nigdy nie otrzYlny\\'słaby dyecezya księży \vy- 
doskonalonych, kiedy księżom exjezuitom na Bubje- 
ktach zbywa, że i do uczenia w szkołach nie mają, 
i ci ludzie nie są versati w tych rzeczach, które po- 
trzebne 
ą dla księży świecki..
h na parafiach pracu- 
jących". \V innym liście z dnia 21J wrze
nia t. 1.. 
oficyał Schultz przesyla \vykaz dochodów parafii 
\v Pucku. Rzerz ta ciągnie się dalej i w dwa lata 
potClu przyszedł on do przekonania. Żft po opłaceniu 
księży parHfialnych, nie wiele co pozostałoby dla Sem. 
z inkórporowanej dla niego parnfii puckiej; ale nie 
zmienia s\vego zdania, że nie może hyr 0110 gdzie- 
indziej, t.ylko u misyonnrzy. Jest o tern list jego 
z dnia 5 listopad
 t. 1'. 1782 i inny z d. ł 2 sierpnia 
1784 r. do tegoż prał. Skarsze\vskiego; w tym dru- 
giln to pisze: "Nadarzyła mi się pora, mówić z J. W.J.X. 
grafelll Hohenzollernem \vzględclu żądanego Sem. na 
81.otlandzie. Przełożyłelll mn przyczyny dla których 
to tuiej:'\cc niezdatne: I) że klerycy edukujący si
 na 
knpłnilst\yO po\vinni być oddaleni od znajomych sobic, 
..lhy roztnrgnienia nie mieli; \V bzotlandzie zaś \vszelka 
Zl1ujonlo
ć ze studentami i innymi ś\vieckimi ludźmi, 


I) T('nże ks. t;cJaultz w liscie z d. 1 lutego 1785 r. pisze, 
że tylko trzy parafie w Pomeranii pott'zebują kaznodziejó,v z nie- 
mieckim J
zyldem: ruck, Gniewo i Gemlice, In bo i w tych ,vię- 
kszość ludności jeRt z polskim językiem. Do(laje wsz3kie, iż 
"Hząd pruski osiłuje kraj tell przein:łczye, i polakó,v w niemców, 
albo raczej w lutrów !H'zcrobić".
>>>
- 2
8 - 


czyniłaby tak w naukach, jako i w duchu przeszkod
. 
2) Była by trudno
(
 :łby XX. misyollarze chcieli mie- 
szkać Iniędzy exjezuitatni. 3) Gdyby zaś na to po- 
z,,'o]ić lnicli, potrzeba \vyciąga, aby nie tylko d\vóch 
pr()fesoró,," było, nIc trzeci prefekt 8cminarii dla fun- 
dO\Vallia klerJkó\v \v duchu, dla konferencyj, dla ad- 
Iniuist.r3c
yi sakraluentów i dla pih10\Vania samych na- 
,vet profesoró\v, aby s\vojci po\vinno8ci czynili zado- 
syć. o.) gdy f)otrzebna rzecz jest dla dobrego Serninu- 
rYl1D1: jakże dwóch przełożonych \v jednenJ kolegium 
b J ' ć lllOŻC, rcktc)l" kolegii i prefekt Seminarjj?, między 
k tbryrni mogły by nastąpić kłótnie względem stołu, 
albo inlJ) ch okoliczności. Te i inne nloje refleksye 
""p:ułły 'v u\vagę ,J. W.IJ.XU Grntfowi, a osobliwie 
ustu tnia. Zaczął \vięc łagodniej mó\vić i przydał: za- 
cóż mi J.W.tJ.X. .\dnlinistrator nic ,vyja\vi szczerze 
S\,",ojcgo zdania i przyczyn dla których nie chce mieć 
w 
zotJandzie tego Selninaryum? Co gdyby uczynił 
i zniósł się ze nIną Inógłbym sanl Regencyi uczynić 
ren)Ollstrancyę, żeby pozwoliła u Ś\v. \V ojciecha fun- 
dować. Przydał po\vtóre: Będę ja pamiętał o tych 
\V l\IPnna al1imadwer
yach. Więc gdy J. \V .Pan Dobr. 
będziesz pisał do pomieuionego tJ.X. (lraffa o tern Sem., 
zdaje mi się, żeby wiele pomogło przełożyć mu ró\vne, 
albo i inne permowencye i raZell1 żądać ot.! niego, aby 
\vspólllie z J. \V.Panem starał się li Regenc):i o po- 
z\volenie fundo\vania pODlienionego Selu. u S\viętego 
'V ojciecha. Co siq zaś tycze funduszu małeł
o ex be- 
ne(icio Pucensi: czyliżby nic lepiej było zostawić to 
hcncticyum w stanie dawnYln i zalecić którego księdza 
Regen(.yi 11a proboszcza, nby duła prezentq, a ua miej- 
scu tego funduszu odjąć od SenJinaryuDJ Włocław- 
skiego tę część, która byla wyznaczona na seoJina- 
rystó\y z dyecpzyi POlllorskiejt" \V illnynl jeszr.ze liś- 
cie, z d. ł 
 stycznia 1784 roku daje taką radę: "Nie- 
szczęście nadalo tego graffa HohenzoJlernR (bpa cheł- 
mińskiego) szkół protektorem, Regencya radzi się go 
i względem Sen]. Lecz tu się koniecznie potrzeba 
oprz
ć tynJ spoAobem: 1) napisHć do Regencyi że Se- 
minarii ercctio ex iUl"e należy ad 
piscopum dioece-
>>>
- 329 - 


sanUDł, i że edncatio cleri idzie inną drog
 od edu- 
kacyi szkolnej, a pl.zeto, lubo J.X. Graffowi oddane 
są szkoły pod inspekcyę, uie idzie za tern, żeby on 
mógł rządzić Seminnrio w cudzej dyecezyi, bo to ko- 
niecznie należy do \vłasnego Biskupa. 2) TeŻ. same 
raczy J.W. Pan dać o
wiecenie .J X. Graffowi, aby 
się nie interesował do te.go, co do niego nie należy: 
bo ten Pa n nie zna się na tern, więc potrzeba go 
oś\viecić. 3) Nareszcie, raczysz mu .J. W. Pan Dobr. 
\vyrazić, że jeśliby miało być HCJn. w Szotlandzie, 
tedy żadnego kleryka bun dyspol1o\vać nie będziesz, 
bo lepiej żeby żadnego nie było Sem., kiedy nie ma 
być u XX. Misyonarzów, którzy vi institnti sui są 
najzdatniejsi do edukowania kleryków". 
Nie mając ,vięcej danych, nie możemy dostar- 
czyć szczegółów do objaśnienia dalszego przebiegu 
tej sprawy: co zresztą małej jest wagi. To bo- 
\viem pewna, że biskupa obietnicami zumysłu łu- 
dzono, a z ostatecznym upadkiem kraju, upadła i dye- 
cezya pomorska z wydanieul buli 1818 r, rf1gulującej 
dyecezye \v królestw ie Polskiem; w Prusach za
, gdy 
no\yy porządek kościelny nastąpił, złączono ją 1821 r., 
z dyec. chełmińsk
. 
Wracając do jezuitó\v, dodamy, że ci po cz
sto 
powta).zających się klęskach, kościół ś. Ignacego od- 
budo\vali; w którym pierwszą celebrę uroczystą od- 
był J acek Józef Rybiński opat oliwski, w dzień św. 
Stanisława Kostki, 16 listopada 1755 r. Przy oblę- 
żeniu Gdańska w 1.. 1807, pojezuickie gmacby szkolne 
'v Szotlandzie luocno ucierpiały; \vkrótce potelD roze- 
brano je, a gimnazyuln, z \vielką szkodą ludności ka- 
tolickiej, zniesiono 1); kościół zamieniono na parafialny, 
przy nim też zhudo\vano dom dla proboszcza i szkoł
 2). 


* 


* 


* 


l) Była przy ko
("iclc ,,
 8zotlnndzio i szkółl(a dl:& dzieci 
k:,tolickich olojga płci, z fundac)'j bpa IJcmbow:ikiego; \V któr(
j 
Rząd prł1sJci 1". 1781, po 
mierci JUłuczyciela k:,tolik:& dał 11rote- 
stant:l, pomimo protestu oficynła ks. \Vio(". Schultza. Tak samo 
zrobił ze szkółką \V Sztolccmbergu, fundacyi kapituły włocI.,
>>>
- 330 - 


'VspOtunieliśmy nieco \vyżej o misyonarz(lch 
pod Gdańskiem. Tych sprowadził tam bp. Sz
uiaw- 
ski, urządzając stałe misye ludo\ve, celem ochronie- 
nia katolikó,v od wpły\vu protestantyzmu i idącej za 
nim obojętności 1"eli
ijnej. Przybyli z Warszawy mię- 
dzy r. 1708 a 1713 do miejscowości czyli osady, zwa- 
nej Święty Wojciech 1). Zajęli posiadłość biskupią, 
powiększoną kawałetn roli dokupionej przez funda- 
tora, gdzie tenże \vysta \vił ilu takle dom i n
znaczył 
pe\yne uposażenie. Do uJisyonarzy tych należało }.ó- 
wnież plzygotO\vać kilku nlłodzieńców do stanu duch., 
co łat\vo im przychodziło, gdyż lUt odbywanych mi- 
syach potrzebowali l{!eryków do katerhizHvania Judu 
i pilno\vania porządku. Z tego 
)()\vodu za WRze kilku 
klerJkó\v u siebie utrzymywali i praktycznie do oho- 
wiązkó\v kapłańskich zaprawiali. 

Iisyonarze przez cały wiek XV III słynęli u nas 
llaj\vięcej z rygoru \v zachowywaniu swych ustaw 
i z cnót kapłańskich: stąd poszło, że biskupi otaczali 
ich szacunkiem i o bdarzł!li przywilej amio Gdy wi
c 
umarł proboszcz parafii S. Wojciecha, zaraz bp. !{ry- 
sztof Szembek oddał ją tamże osadzon
 ID już misyo- 
narzom, co tern śnlielej mógł uczynić, ze \\ a kant; na- 
stąpił w lniesiącu kolacyi biskupiej. Pozyskał nast
- 
pnie zatwierdzenie pap. Innocentego XIII, którego 
hl.eve, wyd
ne idibus mnii 1722 a. ab illcar. Dni, 
stanowi, 8 by jeden z misyonarzy nosił tani tytuł pro- 
boszcza i brał na to instytucyę od biskupa. Nun- 
cyusz Wincenty Salltiui rozporządzenie wspomnione 
,vykonał i \v życie \vpro\vadził 22 marca 17
3 roku. 
Zwiększyło to \vładzę i przywileje misyonarzy, ktbre 
i tak już od fundatora s\vego do
ć obszerne otrzynHł(
 
musieli, gdy te w bpie Szembeku \yzbudziły niej akie 
skrupuły, iż lla\Vet \vymó\vki czynił kapitule, wsier. 
pniu 1726 r., czemu tako\ve zat\vierdziła i do \vyko.- 


zamieniając ją na p..ote8t:lnek
: (z li!łtów teJ/o!:, do pral. 
lcarsz w- 
Bkiego). 2) Ks. Hildcbrandt, JViadomość ° tlflu'lIym arcltid. pomor- 
skim; wyd. 3, sb.. 138; Encyklup. koA
. t. XX V, 58. 
I) Encykl. koś
. XIV, 444.
>>>
- 331 - 


. 


nania dopuściła, lubo \I\vłaczają prawom biskupa dye- 
cezyi. W czem mianowicie leżało to nadużycie, akta 
nie ,vymieniają. Kapituła zaś, dla uspokojenia bi 4 
skupa, ,vyzu
czyła komisYę złożoną z sufr. Franc. 
l(obielskiego, kan. J ędJ"zeja Sokołowskiego Ob. P. Dra 
i Bonawentury Heinigk Dra Tcol. Sprawa, jak wi- 
dać, nR korzyść n.isyonarzy załat\vioną została, gdyż 
\vkrótce dla pomnożenia dochudów dostali nawet od 
IJiskupa przy \\7 il ej na karczmę, zatwierdzony przez 
kapitułę \v styczniu J 727 roku. r
eym to wi
c misyo- 
narzoln u Ś. Wojciechu, bp. Rybiński, od r. 1782 do 
1784 starająe się założyć Sem. dla Ponl0rza, pragnął 
po\vierzyć alumn6\v. 
Wydawana obecnie przez ks. Stan. Załęskiego 
historya: ,Jezuici 10 Polsce (Lw6w, 1900) dostarczy nam 
więcej szczeg6łów, tyczących się fundacyi icb w Szotlan- 
dzie, a tern S
Hnem i o Sem. tamtejszem. - Tu podaliś- 
my jedynie wiadomości ze źródeł miejscowych zebrane. 

fisyoDarze odbywając misye parafialne, o sku- 
tku takowych donosili następnie biskupowi, jak- nie- 
mniej o nawr6conych przez siebie z herez)'i. Szcze- 
gólnie bp. Krysztof Szembek bardzo się spra\vą wiary 
Ś\v. zajmował. W r. 1732 odbyli takie misye trzy- 
tygodnio,ve \\ Sierakowie i Goręczynie na Pomorzu. 
\V.ykaz z herezyi na\vróeonych u S\v. Wojciecha od l". 
1715 do 1726 '\
8kazuje mtiżczyzn 54 i kobiet 58, a. nadto 
i na misyach trafiały się nie raz częste nawrócenia. 


* 


* 


'* 


r
rnk misyonarze włorhnvscy, jako też jezuici 
gdnńsc}" składali biskupo\vi relacye i opinie swoje 
o alumn.łch pod icb r l1rządem b
dących. Relacye te 
obcjlllO\vały ,viek alumna, miejsce urodzenia i czas przy- 
bycia do Sewinaryum, Zllvjowość języka łacińskiego, 
nieo)ieckiego i polskiego, lub jednego tylko, studya 
odbyte \\ szkołacb, spra\vo\vanie się w Scmin
ryum 
] ub 8zkołach, zdolnQść i pilność \y nauk -.eh, oraz wi.. 
dok profesoró\v Da przyszło
(\ ich ucznia, czy może 
być dobrym kapłanetn i pożytecznie pracować \\ Ko-
>>>
- 3
2 - 


ściele BOŻYUl. Jezuici jednal{, rzecz dzhvna, źle 
prR- 
wującyeh się podawali zu sposobnyeh do Selninal'yuln, 
gdzie pl.zecież tak krótki czas przeby\vali nlullloi, że 
obyczajów złego przerobić nie było można. Słusznie 
dlatego prefekt Setnill. ,vlocl. na taki})} wykazie kle- 
ryków z SzotJandu r. ] 732 napisał: Honuru esset si 
mitteodi ad Selnillariuln exatuinarentur a 11issionariis 
Gedanensibus tnnl quoad scientian), qU
\ln quoad mores. 
Sprawozdanie to jezuitó\v z r. 1732 podajemy \v ca- 
łości: da 0110 bon"ien} do
(
. jasne pojęcie o SeJnina- 
ryulu szotIandzkielu; na tenl też ZakOJlczymy jego 
historyę. 


Clerici Scholarum Szotlandiensium SOC. Jesu 


in aUllO Domini 1732. 


Theologi 4-t; anni iam fin iti, in Ju,';o. 
J. l{everendus .J(lanllts Zarenlba, honae appJicationis · 
tanI ad virtutem, quam ad studin: valet pro Ec.. 
lesia Dei. 
2. R. Stanislaus Ćwikl-iJ1ski, similiter ut primus. 
3. R. Andreas Pozlvlt'rk, meretur specialiter con1men- 
dari tum ex ruorUJD probitate, uJatul"itate, tum ex 
scien tia. 
4. R. Joannes G1ręca, moribus lluidelll utcl1uque COIłI- 
positus, et capacitatis non malae, sed exiguae 
applicationis in stl1diis. 
5. R. Jlichaijl He1nka, et applicationis in scienti:łs 
nullius, et ad bonestatem morum deses; caupo- 
narum praesertim frequentator, in quibus CllIJI 
ignominia habitus clericMlis etiam lyras pulsnro 
et tubas confłare consuevit. 
3-lii annie 
J. R. Ancl1'eas Hersztowski, JIlatnraC prohitati8, et 
seriae cum bona capacitate rtpplicationis, cxpe- 
dit ut continuet studiuD} theologiculn. 
2. R. P lllts Kam1"OUJski, ingenuus lł1oribus, et ex 
capacitate atque applicatione 
HI shHli1\ laudatub. 
Valet pro continuanda theologia.
>>>
3. 


-t 


5. 


(J. 


- 333 - 


3. R. And'J"eas Zelezvski, maturu8 moribus et mode- 
stus, scd llullius applicationis ad stutlia. Expe- 
tlit ut ad Seminariulo pro studio llioralis theolo- 
giae pergat. 
4. H.. Adltlbe'rt'lts Kłopakolvski, lautlabilis ex moribus 
et applicatiolle ad studia; valet pro continuando 
studio theologico. 
5. R. ,Tolt/nnes Sza'i.ft: pertinet ad dioecesim War- 
miensenl; egregius virtute et applicatione ad stu- 
dia, cum bOlła capacjtate; valet pro cOlltilluauda 
theologia. 
2-di anui. 
R. ,Joannes Radoszelvski, laudabilis ex bona ill- 
dole et Ulorum honestate, sed otiosissiroe annos 
tel.it, vix aliquot dieruln per annum hospes in 
scholis. Omnino ad praeveniendam maiorem dis- 
solutionem istiu
 adolescentis expedit, ut Semi- 
Dp.ł"io tempestive pro rliutllrniore ibidem tbeolo- 
gi
e moralis studio applicetur. 
lL f.loannes Łllbiń.
ki, bonae aedificationis et ca- 
pacita tis et applicntionis. Valet pro continuando 
studio theolo
ico. 
3. Joannes Bitner, scandalosus morihus, nullius ca- 
pucitatis et applicati.onis: non valet pł.O clero. 
'lYheologi l-fili anni iam fiuiti. 
JL ,Jacovus De£l Utski, hene morigeratus et bene 
proficit in studiis. Valet pro contilluanda theo- 
login. 
lt ra.
hni1"u.c; T-rZOSOlL'ski, Illodestus et probus, sed 
in profectu s(
holastico lentus; expedit tan1en ut 
cOlltinuet studia. 
R. J[nt"ia,
 Kozil:oU J 87ci, laudatae virtutis et scien- 
tłac. Valrt. pro eont intHIUdo stu(Ho theolo
ico. 
It. Gev/:qins lJi'lt.zko/n
ki, anirna utcunque bona, 
sed Illodicc instructa, prarstnret ut Seminario de- 
stinetul. . 
l
. .Jluthias Bor! szcll'ski, rcctus vir et se appli- 
canR :HI studia. V al
t pro cOllt.illuallda theologia. 
Ił. J/ichlli;l UlLJJlru!t)lvski, p]t\reus hominiLu8 :łl1i- 


I. 


') 
6oJ. 


I. 


'J 
.....
>>>
- 3H4 - 


ma. ex l-eeta simplicitate; expedit ut Seminario 
applicetur. 
Physiei. 
1. R. Consiant-inu8 Bonas, valet ad continuanda studia. 
2. Ada1Juts Gulduzan, valet item. 
Logici. 
1. Adanzlts Jażd-=e
vski, exiguo quidem pl-ofectu; ex- 
pedit tamen ut continuet studia. 


Se'ł1ti'Jlario 1)'ro anno p1 A aesenti cong1'1ue'J-e videntur. 


, 
RR. Zaremba, Cwikliński, Poz\vark, Grtica, Hem
 
ka, Zelewski, Radoszewski, Piączkowski, GatDratow- 
ski; et si forte Bitner. 
Sam biskup przy naz\viskach Ileluki i Bitnera 
położył znaki, pokazując że \vedług opinii nau
zycieli 
nie są godni przyjęcia do Seminaryum włocła\v., a na- 
stępnie do kapłaństwa. 
Podobną relacYę złożyli jezuici i 'v r. 1731, w któ- 
l.ym było kleryków 21, w wieku lat l B do 27. CIl\'\':1lą 
Jędrzeja Pozwark
: defendit theses theologicas cum 
applansu; AdaITI Zarenlba theses tbeol. defendit cum 
omniuID approb
ti()ne; KOl"Jczko\vski defendit. phi lo- 
sophiam unive).sam cum satisfactioue {ex TroI. 4,9 J. 
Z relacyi tych ,vidać stau Senl. szotIanrlzkiego, 
którego alumni chodzili "T sukniach klcl'yckich, lecz 
uży\vali swobody, jak Hernka, a stamtąd przechodzili 
do Sem. \vłocł. na teologię moralną i nauki \v prak- 
tyce obowiązkó\v kapłańskich niezb
dne. 
Iisyoua..ze 
znowu w ]"
lacyach s\voich czynią nacisk na uzdol- 
nienie alumna \v katechizowaniu i prawieniu kazań, 
i w tern obojgu uznają jednego z alumnów za dosta- 
tecznie usposohionego, je
łi błędy języka polskiego 
poprawi (ruditate polonismi correcta); innego uważają 
za kaznodzieję Iudo\vego; o innym znowu piszą, że 
in his (concionibus) aliqunndo sublimiol". Relilcye po- 
wyższe pokazują kierunek obojga Semiuaryów \v dye- 
cezyi, szotlandskiego naukowy, włocłpwskicgo pr k- 
tyczny. 


.
>>>
Dodatki i Dokumenty. 


.
>>>
- 
37 - 


1. 


(do st,.. 11) 


I 
Li
t kl"ó1:.. Stl'fillla do ]{:łpituły \\'łucł:nvskiej 
15rll r, pozwah,ją
y ahpowi Kal"lIkowHki
mu pobie- 
l"aĆ dochody z \v(lk:1łI!
U biskupstW:L Kujawskiego. 


Stephan U
 Dei gratia H,e
 Poloni:le, )rag'nlu
 I )U
 
Lituaniac, ltu:i8iae, Pru
siae, 
[
t8ouiae. 
;ulłogitiap. Liuo- 
niaeqnc etc. Princep::ł rrrall
ylualliae. 
Vencrahiles deuote nuhi:; dil{
l.ti. Exponi nuLis CIl- 
ranit RIUl1!; in (
hri:itu Pater 
t:tnislau8 Carncouiu8 nUlni- " 
natu
 no
tcr Gne
nenHi:;. quibu
 incolłllllodis et angulStii
 
fortunarulll, non tant1ull ob :O;lł1llptuuln 1ł1:tg'uitndinel1l in 
qU:Ułl Rcipuh: et Erelp:-;iar r:łUH:l cUln interregnorulll tUlił 
aliis tCllłporiLu:i incnrrit. yerUIll cti:UIl uL \rchiepiscupa- 
liulU hunorlull d:uHna :l." incululHoua, fJu:u
 proneetiolle hun 

npt.riuri:; proxhni ..\rehicpiscopi aetate grauis
ilna acce- 
l)tlrc, tUłłl quuquc 00 in
ente::; iInpensas. quas nouae i8tiUl') 
tlignitati'i CUUl dtJuli, tUlU foris apud S. l). x. r.łtione
 
rell ni runt distinpatur: (Iuibu:; ut :)uhll
uari po::;:;it. etialn 
at(llIe l"thuu łl.)
 ro;!,"auit. eflicerc tligllarl'lłlur. 'ł uu illi ex 
Epi::;eopatu '\"ladislauicusi :ului ctui a dit... cOllnrn1:ltiul1is 

n:ll' ..\rehi(1pi
l"opali
 iueipiat, diulidii fructu;3 ulnnes ca- 
pere lit'crct: 4. uorum 
uo
idio, et nuuac di
llitati lSuae et 
Ee(lle
iae cunsulere po

et. QUiltll relll Clllłl iustissinlis 
UłJl 
C" au:;iH IH"tl'rl' exploratulfi habe:unu:3, facil
 ita petenti ag- 
Ht'U8i óUIUUS, nequc (l,d .Episcopatulll \'.ladi:)lauien::clu quelll- 
q ue nUlłlin:.ł.biIllU
, nisi dilllidio
 illo
 anni fruetus ipsi 
Rnlłlo X olllinato (1.nt"snen:si .'onl"cs
erit. llua dr re no
- 
tr:ł.N (.ti:Ułl ad S. I). K. litter:ł.s dedilłlu8. qnibu
 rogauiInu
 
lit 
U&t 
anetita::ł 'iu:: rei cOluprubatiuneUl 8U:ł.11l aeeUlłUłlU- 
daro dig-nctnr, et I)l'u. 'estrcts eti:uIl :ltqnt
 rti:un h()rt:l.- 
lnur, uIH
r:tnl {)fnnl'nl dent, ut ditnidio
 illo::; :Ulłli pral'- 
uit"ti frlu"tus RUIUU1i 
o)Hin:ttłls c 
rto at" 
ine uHa difrit'ul- 
tate per 'ipiat. .lleretnr hor ipsin
 XOlltinati pil.ta:;. (
t 
1l1Cfl"ntnr f;umnł:t ipsins in R(:'lłlpnblit':t1łl nlt'rita huu in 
Ec"elesi:uH ips:un ,rladislauicnsl'lu ae H 'n. ,.e'itra'i ł"tłHlia. 
2t
>>>
- 3R8 - 


quibus plurcs per annJS di1igenti8siIne h;ti Ecclesiac prae- 
fuit. (łua de re l)eu. vestrae 0lJerae l'nrap et dili
cnti:\t
 
nihil praete.nnittcnt, (1110 id qnod dcripsiłłl1łS. ipsp Rnlłl1łH 
NOlllinatus noster Ullesnensis qnocunquc ulodo ('Uln HIU'('CIi- 
80re sno ea de re ronut'nerit eonsequatur.- B(\nt
 '-alt
ant. 
Den. '"e:)trae.. J)atuu) 'ViJnae die XIX Junii _\J111U dOlnini 
)l U DO LXXXI', Regni vero nustri Anno \'1'). J 
dtcphan U8 l{ex 81'. 
Pismo n:L urkuszu papieru, w list złożonym; na wierzchu 
a (h.es: Venerabilibus Praelatis et Canonicis CapitllJi V J:Ldi
lavicn- 
sis deuote nobis dilecti
; ztl}Jieczętowtllae mllh'jszą pieczęcią kró' 
lewską, wyciśniętą na takimże papierze, z podkł:łdem laku. 


2. 


(d osiJ'. 15). 


Instrumentum citationis contra Danielem Ko- 
narski abbutem Olivensem, pro non sohIta pensione 
pro 
{lminario Dioecesano, a. 1594. 


. 
In XOlninto ])o)nini 
\nIen. Per hoc pr:ł('sCn:i pnhli- .. 
rUUI In:-;tf1ł1łłentUJłI. ('un(
ti:i p:tteat cvidcnter et nutlllll t;it. 
quod :lnno J)OHliui 159-1. indietione 
(
ptilłla, Pontifi('atuli SS. 
in (,hristo Patris Dni nostri Dni Clcłłlentis divina providen- 
ti:l P:tpat l '-III ;tnno becundo, lie ycro 15 lUen8il:) 
\prili8. 
cirra hor:un quinŁ:ułl pOHlcridi:ln:ull, 
go infr:uicriptus Xo- 
t:triu:i pulJlicus littcr:t8 Illonituri
lll":; infraseriptas I Hlui ()t 
RUli l}ni Episropi \''''l:tdh,Iaxiensis et POlłH)raniae et(.. :ul 
instanthuu Rdi Dni Xicolai 
lilonii paroehi pt ofłi('ia1is 
Gedanen
i:;, Rdo J)nu David I{unarski divina. YO";ltionr 
ahbati Olivensi in Olivit, pcr f:lIłlUh1łu dUUlłl intinl:Lvi. ([ui 
nIihi per eundcłłl fa.lłlUluIU, se cas acceptare. 
ed illi:; lui- 
niIue non respon
uln significari curavit, t°:-;tqUt ł tenor tlit-- 
tttfUIIl litter
runl nlunitorialinln, ut :;cqnitur. . 
HieronyuHls COłłH
S a Rozrażo\v, I)ci 
Tatia l
}Ji:-3co- 
pus ""ladislaviell:-3i:i et POluuraniat' ete. Ilullor:lndiłi viris 
Plehani:;, COluIlH.)ndariis, vTi('arih., E('('l,.siarlllłl partH'hi:lliulłl 
per 
t infra l)io,'(.r::.illl nO:-3tralu ,rl:uli:-31avicllb "lU uLiliLct 
('onstitntis. cet orisque Pr 
::)Lyteri
, C 'lefici
 et Xotariis Pll- 
bliti
, tenore pr:u
i'WntiłLln r('łftlirl
Ilłli:'i: :4alut()Jn in (Jonliu(). 
Xo
-eriti:" llllolłlodo IłlII1U:-, (lt H,IIlU:i in Christo Pat 
r 
Bn UH U. :-;tauh.]au:; I\:arllko\\'::;ki. paUCJlI gratia Illolle rll Uli 
.Archicpi:'3 'upu::; Unesnen. et (0. (

iHtt' llłi t Ił 111 Epiłieopu:.;
>>>
- 
:-
9 - 


'Vladi8Iavicn. pracdrce
::)ur Xo
ter, in 
ynodo uioeeeHana, 
p:trcndo decreti:; S. Coneilii 'I'rid. RClllinarium in ]uu' dioc- 
ce:;i inHtituit, et ut ad illud ("t-'rbtc pensiones et portiones 
ex proventilJus bencticiorUJll, lllonasteriornnl et ahbathlrulIl, 
inxta praesl'ril'hułl eiu
uelll 8. Conrilii 'rrid. ('ontribueren- 
tur, ('On
enHn etian) POsRcssorulłl accedente, prae
cripsit. 
Qnou ((nideH) phUłl ct salnhre in:-;titutUJll illiu8, KO:i SllC- 
ccdcntcs in Epi:;eopatłull, approbavilłlu:-;. confifłllaviulłl
 
et in roLorc conscrVaViłl)U
. Htudiosusflue ex dioeceHi Xo- 
8tra collectos, cidcHl 
elllinario adauxinlllł
. Rpd quoniaul 
nonnulli J)ni .A.bbatct;, in 
olntionr huiu81uodi pen::;ionUll} 
sunt dif'ticilcb, inllno negli
entes, prout hactenuH aliqui 
rctinucrunt et non jJerł30IVerullt, tiJllenUUnH[Ue e:-;t. ne prop- 
ter hane illorulll nc
li;.;cnti:1.In et diftieulta.tclu, hoc piUlll 
et t;aluhre instituh1łn di
:-;ipetłlr. prout hun stuuiosi et Sc- 
Il}inaristae de inopia et defcctu cOllqueruntur. studiaqu
 
relinqucre volunt, in Illaxinnul1 U:lJUnUll1 Ecclesiae ct .Rei- 
public:u' ecclcsiasticac. tluapropter K o:; huic rei ten1pelS- 
t.ivc providerc cupientc:i, t:ullet
i contra etJsdeln Dnos AIJ- 
IJ:ltc8 neg'ligentcH et non Holventes, ad fnhuinationelll ren- 
ł3UrarUJłł iuxt:t praescriptułll praedicti R. Coneilii rrrid. et 
ubligationes illorUlłl :tpud .Acta S ostra factas. procedere 
})OSSClłlUS. Jllitiu
 t:unen et p:Lt
rne CHlłl ii8dellł a.gere vo- 
lente
. NOHtr1
 :tntl' unlni:ł. ('ontra. c08delłl Hlonitorii littf- 
ra
 d('('reviuHłs forc daudas. prout prcu'
cntibus dcUUU8. 
lluoeirca XolJis 
u}Jras("ripti::-; in virtutc sanctac oIJedien- 
tiac e t HU1t l'
(.Oln In un irationi:-; suspensiunisq ue ab offil.iih 
'e
tri:; pO(,łli
 luanualuuH. ([łl:ltt'nU8 au inst.ant.i:uu Instiga- 
turi::ł Oftit.ii n08tri. per
on:tlitet :u't'cJentes R.ł1Ulll l)nulll 
(J. Danie le III !(onarski ahIJ:łtcłłl O liven8elu, iPSUłll IIlOnc&l- 
tis ('t rt.cl uiratil:), f(UCIU Cti:Ull .x
:; prae
en tilnł8 nlonelllU
 
et rc((Uiritłlus. ut inrra 12 dieH huinslłlodi 1l10nitionl'Hł hn- 
Jllcdiatc 
e(łucnte
, ((HOS iphi pro Ołłlnibu::; dilationibu8 ter- 
lllino(luc pl'rcłllptorio. :tC trina c:\nonica. lllonitiune pr:l.cvia. 
praefigitn U8 et "'::łignalnu
. Pcnsionenl sen portionelll pro 
uit.to 
elłlinario 801vi deIJit:ull, et ad _\ct:L Xostra obliga- 
talu, r.etl'nt:un et h:u'tenu:) non I)Cr8olut.:Ułl, al" eti:ułl pro 
fl"htu p:ł
rh:u.' futuro 
olYcnd:llu, nee non cti:uu in futuro8 
annO:i, pro rati8 prac
("ript.is ah
llłll' l(łI:lyią difticultate di- 
lationibu8qu c ' )Jersoh-:tt, et ad Ulanu::; Uftit..ia1i:-; Xostri \"'1:\- 
di
lavi('nl'ii8 nUlłłl'rct at' .onsignt't, rl
.łlih'r lat in Ctrl'ctn. in 
po
h'ruIłHlne in pcr:3oh'endi
 huinsnlodi Pl'nsionihu8 difneilis 
et n 'gligens 
e nOIł pnu.hl'at, snh cCll::;uri8 ('celesiastjc'is in- 


.
>>>
340 


t 


cnrrendi:s, et nnl1a aHa Jllonitione ac declarationc praeJuit- 
tenda, in cnlłl fnhllinanda ct extradentla. Citante...; nihi- 
IOluinus eundcIll, (IUCIll (\tialll .x o
 eitanlll
, ut t.ur.iUH Xohi
 
\\T, ladi::)l:tyiae sen in .ilusenti:l. Ko:-;tr.il. ("uralu OfJieiali Xos- 
tro 'Gencra1i 'Vladislavicnsi, feria llua 
 ta proxilłUL IH)sł 
Conduetulll Pa:-;ellae, legitillle et perclllptorit' t.ulnp:trl
at. 
:td doel
ndnlll et dClłlonstrandulll de solut.ione huinslIlotli 
pensionulH pt port.ionuHl. practcribtrUlll re.tl'nt:trUlłl et pro 
festo Pa:-Jl"hae suhyi deLitaruUl, .itliet::) YidenU1łlll l
t :tudil'n- 
dUIII in cyentu non paritiollis pr.iteluissurułu. ecnsuras et 
})oenas duprctsrriptas incidi8
e et incurri:;dl\ declarari Yt' l 
.lirendo et eansas IcgitiłłU1S nllegando. l(nelre prctelnis
a 
tieri non debeant. (\
rtitieantcs eundelll bic l"it:ttU1U, quo(l 

i\
e in dicto eitationi:i tertuino C01llparucrit, siyc nOll, Xos 
nihilolllinus, contUl11ati.ił pt abscntiel illills non oh;..;tantp, 
:lll ea tłllae iuri:s et 1'ationis fuerint, dan tp ł )Ollliuo, p1'o- 
eedeulus ycl Ofticialis Koster, si tune aL:-Jentcs fucriIlllls, 
procedet. In ruius rei fidelu ł:;igilhl1ll Xostrnnl ]Jr:uA
t.nt.i- 
hus e:-;t :-;uhiulpredsluu. Datunl \r ollJoriar .lic XXII fi łłH'łl- 
sil') )[artii ..\nn
 Dni 1;j!}4 tL. S.) .Jo. 
ikordki .JUDr. 
Vancelhtrius. 
Actu tmut haec uuno, indictioue, poutititatu, die, mcn
o, 
loco, qnibns SUpl.:ł. (LocH8 sigIIi) 
Et EJo lleinholdni \V)rh..man Gcl1nuensis, publicł1S 8. au- 
ctorit:at.e Apnstolic:\ Notarius, quia sllpr:u
c..ipt.IS mOllitiOł.ii litter:'8 
insinu:łvi, omnibu8qł10 :lliis et siugulis, dum sicnt pr:łemittitllr fie- 
rent et 3:!l'rentur p..aesens interfui łAt sic fit
ri vidi et 3udivi. Ideo 
hanc praesentem lnstrumentl forrnam desnper Rc..lpMi, suhscripsi, 
nomin'
 et tOogllomi ne signoqut' Xotariatus mei cOIHmetis (
Olllml1- 
nivi. In fid
m et testimnninm łu.:acmi!'łsOrlllł1 ł'X ofticio VOC:ltllS (.t 
requisitns (Yul. 30, f. 1.59). 


2'. 


(do st,.. 105). 
List biskupa Itybiilskirgo (}o K:11)ituły \Vłu- 
cławsklej. 
Z \V:1Tszawy, d. 8 Junjj 178[). 


Illllstrissitni P .riJlu:;trt."
 Re'"łłli DUłłlini Prac lat i ł\t 
(.anoni(Oi l'
(.(.lesia.. Xo
tra" f ł :ttIH'dr:tliti Yladisl:ł\yił'nliis. Fr:l- 
trc:; O J,se rvan ti ;.;",i Iłl i. 
.:\1 u:iicJi
(Oi(" .1. 'r. 'r. P:tłło\\yic :.;] Ydze'. o Illojclłł zale- 
ceniu dauelłl nieda \\ no tak J 'lt x. 
ufra;;anowi, jako ł.. ż
>>>
- 341 - 


Ko
y
torzo\' i ](uja,v:-Jkieulu, ahr żadnrg'o z klp,rykb,,
 prns- 
ki(lh n it
 
wię(lono na jakikohviek rrytuł \v Pol
cc, ani też 
nży\vano ich \v kraju polskitn. rrako\\-t" JłlojP zaleeenit 
było skutkicJłl ,vyraźnej "roli f{egencri pruskiej, które 
H('i:H.
';łj:p")f' sit; do ,vszystki(lh klerykó\v, hez (f,(flep(oyi, Ihvie- 
ŻO orlehrah
1I1. Z tl
j przyczyny, pOJUinl0 przełożont
j pu- 
trzeby Sekretarza dla l(apituły ł1. "".\V. Panó\v, ni{.ulog'ę 
tadnYJll Hpo:ioht'lU pozwolie klt'rykowi KlillHkielllll, ahy 
podj:l) siQ trgo urzCidu i tYln ko.'lrrffi Hwięcił kiti na P
ał- 
tcrkt.:. Owszcnl, zalccałłl J. 'V. \,... PanO})l, ahY
(lic 
u łl\vol- 
nili od tt'j fnnk"yi, którcj pełnie niemoże i która zabiera 
nlU ("Z;łR potrz(.hny do doskonalrni:t sit ". naukarh srmi- 
naryjski(.h. \ niptylko teg'o, alp na\vet ani innyeh kle- 
r} kbw', pÓki 
;! ".8eluinaryuJIl, nie nUleie ł1.'\"'.'\"'. P:lnu\\-ie 
n:łpotPJłl orlry".:u
 od nank, dla kt()rych do
{o krótki rzas 
j C:-Jt przepisany, :. by to \\rł:;zy:;tko łunieli, ('o 111nie
 po- 
,,,inni ph\hani i pOllloc"niey ich. 'fo 
dr odpisuję na list 
.1.\\ .'r. Panó"., jCHtCłłl 


z szacunkiCł1ł J ,'''''V. Panów' 
ex corde addictis:;iullU; Frater et SerVIlJi 
J. R!Jui1i:
ki B. J{. i P. 


3. 


(do &tr. 110 i 127). 
List ks. Kołłątaja
 Hektora 8zkoły Głównej, 
du K:lpitnły \Yłocławskiej. 
Dnia 2:J Octobris 1785, w Krakowie. 


[llllslrissi mi I I)erillllstre
 Re 'crcndi 
silJli DOili ilti 
P af roni (Jb..
er 1'(1'1d i.';.... i Ul i! 


J)1. X. 
wi:\[peki na żadanie J.'\
.'Y.)Ir Pl). I)u- 
.. .. 
hrodzit'jt't\\ ot rl) JIł:łł llliry
cc n;ł fnnd:H'yi Zyzyilskiego. 
B:łrdlc) sohir winszuję, Żl\ tynl Rposobr)}l 
zkol:t liłó,,'na 
JłłOŻC 8i
 
tać uyytc 
zną dla l)yrc(\zyi ]
uj
nn;kiey. )[aul 
honor orl' J.""."".'le Panołu DohrodzipjoTI) przełożyć, 
iż :1(1 nlf'ntt'nl fnnfłnr)yi, 1'utrzph:ł konit"\("znie. :łż
bv przy- 
Ryłani klcrYl"Y Jnicli ',"yj\:ty I)chr \t RlIli Capituli i l"re- 
1Clltti, która Ula L,,"r do 
lkoly nłln' ne.] ndre:,:so\vana; 
t}"Jłł H!)080bclll i !)rawo }{Jlłi Cal)ituli od8wieżonr zostanie
>>>
- 342 - 


i 
zkuła (Uó".na ht.'dzic Illiala \v 
ł kt:ł,r.h k".oirh \vidocznc 

 
8lady pr
t\va J.\V.\\T.
Ić P
tnunl Dohrodz. Rłużąceg'o. Z t.YUI 
\\'szyst,kilu, r.hc.ąr okaz:u" jak szez.rrze pra
nę xohif' zje- 
dnać przychilnr 
J.\\"'.'V.
[l. l)
u)o'\ 1)ohrodziejó\v Herca, 
pOlniIno t.e uru(
zy
tu
ri, JXa S,viątcekiego na fnnduHZ 
przyj:le- fozkaz:łłeUl. \Yinszuję sobie, .' e przy tej oko- 
lirznośr.i naydnję sposobno
ć pole("ir nInie htSf'e J."1'.'V.
lć 
Panó,,- Dobrodzip.jó\v, z nnlpżytynl zostaj:l(
 u
zanO\Vanił
In 
IlIustrissimorulll lerill. Revlllor. Thnninorum 
]uunillimns t-;ervn
 
H. j{ołła..łay S. P. RR. (ł;p. 


4. 


(do sIJ'. 1.17). 


l J [n'lł 'ltauk 1l' SCllli'naryafh !Jyeceza[,tych. 
(Projekt I"ządow)', lłOd', IIY 1821 r.) 


)[}odzież przedsiębiorąe:.l łStan duchowny nipt ylku 
,vzhogar:u'. unIJ'
l 'riadoJno
cialui potrzehnclni. (lle i przv- 
,vyka
 do knpłal1skiegu życia, i nahywać 'rpra.\v}'" W' czyn- 
nośriarh z l)o\vołania \rynikających. powinna. (iZ:U'i za- 
tem na \,"szrł3tko to lnu
i bye \v
"'znarzony, t(lk jednak. 
iżby, przr zatrndnieniaeh ubo\viązko".ych. odhy,vanych 
porządnie, mieli pe\vne dni i 
odzinv już uczeniu 
ię pry- 
,vatnelnu i ć,viczeniolłl, już od})()('zynko,vi po
\\.ięrone. 
Bez tego lJo\\rienl jak dObkonali{O rdę \\ tenl, C'U do nich 
należy, nip, będ
 mogli, tak na siła.c'h UI)adną, \V tYIII 
('Polu następujący l)od:tje się rozkład. 
,V p o n i e d z i:to ł e k, c Z" a r t e k i p i:l t p k. O ł!0-- 
dzinie ;) "\vRtaj(1' żaden przed 4 \\F
bł.\va
 nie puwinipn; 
o "... pól do u Jłlodlit"..y porannc, te np. !Jeu,.\, (l' i hir ef 
ł biq e existis... ptc., po któryeh hehdollHtdaryuRz czyta kHi:l- 
żkę duchowną zwolna, alho jcden rozdzia.ł 
o\\'eg-o 1'cHta- 
mentu lub 
tareg-o, np. Prz)"'po\vie
ci, !{sif:;ri 'I:ldro
ri, 
Ecc lesiastici. 
Od 6 do 7 nauki pry\\ atnf\. O 7 Insza, po którp.j 
przy
C)t()w:tnia du pnalekeyi. 

lF;zę Inogą Juie\\.a'. \\. porz:l(lkll prufp
ur(),vir łuh 
ucznio\rie cz\\.artoletni ,vyłiwit;rrni, którzy dla t 'go u wol- 
nieni hyć powinni od zwyczajnyeh modlit\v rannych i wie-
>>>
343 - 


rr.orn yr h. 
 \ ltllnni przez tygodn ie al';HYKtuj 
 'v kuśriele 
i czytHj
l tak 'v uratoritnn jak refektarzu. , 
Od 8 do . LO lUD 11 prelek('yp. Od lO lub 11 do 12 
nauki pry,vatne. O 12 objadł 'v rzasip którego hehdo- 
llładaryu
z e.zyt.a na przcJllian hi:;toryę ko
cielną, i kano- 
ny da"rnyeh 80DOrÓ\V tak pro\\rincyonalnyr.h jak Po\v
/.prh- 
nyeh; poteul do t ('za:; "olny. 
ie,viadonlość kanonó\\r 
jest przy('zyną ". jp,dnych gor]i,,'ości przesadzonpj, "r in- 
nyr.h roz,volnicnia zdail i karno
ci: gdy jedni rzef'zy 
lniane zc.t\r
ze za ohojętnp udtnvać za istot nr i konieczn f \ 
inni ustan("vit.
ni:ł n:łjH,vięt
zc i najda,\rniejł:;ze za w'Yluy:;ł 
,vit
kó'v harharzyjł
t'VeJn skażonyrh pocZytYW
H
 z".ykli. 
Prclekcye hh5toryrL;ne i pra,v3 nip mog-ą "rszy
tkich ka- 
nonó,v in pxtrnfo;O ,vyli('zać. 
Od 1 do 2 na.uki pry\\ratne. ()d 
 do ! prelekcye. 
Od 5 do 7 nauki pry,\'atne. () 7 ,vicczerza, ".. czaJ)ie 
kt{,rrj (.Zyt:1 siQ na przenlian hi
torya l
o
ciohl pol
kie
(J 
i n('l"v
tły synodalne; poczeul zalHł\va; ć,viczcnia 'v kancie 
de) "r pół do 
.. Od W pół du H Hlodlit'vy ,vieczorne 
r ra..hnnkil"JI1 ""unienia, dalej konferencya ducho,,'na z Re- 
h"pnSP-lłl lulJ j('dnyul z profesoró"., n:1 której alumni po- 
\\'tarz
łj
l to. (.0 Rię rzytało r:łno. i odbieraj
! przestrogi 

toSU\\ ne du 11lateryi; pOc.zeł1l ,vszy::;cy uda.ją 
ię do" e.Z
IHłl. 
Xikt he
 poz,volenia dłużej jak do 10 UC.ZYl. 8ię nie llloże. 
'V e "r t o rek. Porządek z,vy('zajny, ":-yją'vszy, 
iż zran:ł od lO do 11 nla być da".any rytuał dla pierw'szo, 
rlrug'o i trzecioletnich; po wieczerzy du nlodlit,,- ,vieczor- 
nych ezas ,,-olny. 
,V 
 r o de:. Zrana do 2 porządek z,vyczajn
., od 2 
(10 -l przrrhadzka. od której nikt hCL 
łnsznych przyczyn 
nwolnion) Ul Lyć niepow"inien, lu), ,,- cza.sie słoty rozry" k
, 
dUJłIUwol; od 4 nanki prv,vatne. wieczerza i t. cI. jak 
,,"p ,,-ton'k. 
" I:) o D o t
. r r
łn:ł do 8 zntrudnieni:t z\\Pyczajn p ; od 
8 du 
ł ro' hi{.r C'" irz('il 'v języku łaciił8kiIll. od H do 10 
" jt:lykn uj("zy
tYłn \\'ypraco".anych od nrznió". drugo 
i trz(\ciol \tnieh: od 
 do 4: l)rztwharlzkn lub rozrr,,"ka 
d0ł110"'a; pu -! nieszpory, nauki !)ry,vatnc i t. d. j
l.k 
we ""torek. 
,V n i (' ci z i e l p i M "r i e t u. Zran:ł zacho".a,,-::)z
T 

 . 
z,\"yezajny por :ldek, i
(
 na jutrznił:, tudzież kcłzania 
i 
UlllJny słnrhal' puw'inni;' po ohiedzie rzas ,,-olny do 2; 
od 
 do nie
zporó'v nauki pry,v:ltne. Ucznio".ie cz\\-arto- 


.
>>>
3..4 - 


]ptni godzinę przed ni
szporalui k:łtcdłizują z dzie(
łni 
W' ko
cie.le "r przyt.olllno
ei profesora, który na postrze- 
żone nehybirni
 prywatnit
 harznyuli ieh rzyni. Po nie- 

zporach Re.gcns łBa do ".szystkirh naukę dnrho,,-ną, :'\to- 
Ho""ną do i(.h po\,,'ołania i obuwiązkó\\-. ])alej nanki pry- 
,,":\.t.ne i t. d. .l ak ,,-e ,\-torek. 
F e ryc. :Xnuki zaczynają :sit; od L października, 
a koilrz:l ł:;ię :
l lip(.H. Ferye Z:lt.rU} s-l od 1 sierpnia 
do o:st.atni
g'() \\ rzc
nia. nadto od 2-1 grudnia p.o l sty- 
rznia, od k,rietniej niedzieli do przr,\-odniej. Zrrz
nien} 
jest.. aby rOZpt)(.z
cip nauk poprzedzały trzydnhn\"l
 rcko- 
lrkryr. rrakże, aby żadnennl nie ""OhlO było ,,"yje.źdż:tt 
na 
więt:\. z 8en}ina.ryulu, :.t n:nvet na feryt' lt
tnie. ,y y- 
jażdżki te nigdy nie są korzystne, a rzęHto 
zkodlh\r{' być 
lnup:ą. (..dyby nir ,,-ittcej nie pociąg"ały za 
oh:l jak Rtr:łt.
 
ezasn. dl:ł tej jcdnej przyczyny z.lkazant' hyćhy po,vinny. 
)[og":l ahllllni "" Srłuinarytnn zn:l]e
ć odpo(.zynek po pra- 
(".wh rOl"znreh. H10g"ą d ,v.t razy na dzieil lllit
l. }HJZ\\ 010n:1 
przt
(']ł(tdzkę, resztę eZ
lSU po
,vit:t.i(. czyt.aniu ksi:!
 od 
n:ulczy(.ieJi Hobie ,,"skazanych i rzynieniu pożytccznyrh 
',"yjątk()\\-. pibaniu exort, hUIł}ilii, kaza:l. układaniu Inateryi 
do k:tterhiztH\'u,nia. i t. d., ("o ,,"szystko ud profp
oró\\' rZcHnł 
;:)\ve
o prz
jrz:lne i gdzit
 potrzeba ;;prosto\\rant\ \\r nader 
f!:odny z:il1tieniłohy sit; ulat
rra} do przy:;złycb ł,:,k pru- 
fcsor8kieh, jak pa.rochialnyt"h rohót.. .Jeżeli z t(,ITI ,,"szyst- 
kielll oddalal. liit: ulają, nirrh ja,dą do paro{"hó\\', z obo- 
\\'iązkirI11 nd()\vodnienia już ich 
wia.dcct\\"y, już ,vłasneuli 
pi:-.;elunen}i pra,c:uni, uż ytccznic st.r:nrionego ('za:i1ł. 
Załąrza Hię ,,'ykaz tahell:lryczny zatrudnicil i u"O- 
dzin (.tłotygodnio\\-ych. 


JVykaz 
1 torów i '
Jlosob dal '(lnia 'na"k fcn[()!lirzlt!/th 
/lO 'ielll ina ryach l )l}fCeznlltych. 


])0 urz:ldzcnia prz)"z,\.oitego nauk 
\\. 8enlinarv:u.h ])vecezalnych ni 
doł:)\-ć 
.. -ł ..' ... 

zczególnp. prZedJłlioty, ich por.l:ldck i ilość g'odzin ,,- któ- 
rych da,vane być po\\"inn"y; hwz nadto w'Hkazać na]rży już 
autonj,v dt) każrleg-o przrdnliotu, już HpORÓL onych da- 
wania.-Jako aJLo\vienł prz d:3iębior:l(.Y ,vznieś.. tr" ...1:1, 
wygodną i kształtną budo" ę, nic przestani,' na ,.;(tluen} 
dobraniu zdro\vyrh matcryałów i ułożeniu planu odpo,via- 


tcologi.z n y(.h 
jest \\'ytkn:ll'
>>>
- 345 - 


(l:tj:t(.t
g-O z;ls;Hlom :ln'hih'kłl1ry i osohistYln zamiaroln, leez 
zar:łZCIH I'3bl.ra t:;ili o rozHądnt'-g"o budo\rnitzcg'o, o Htó
o"'nc 
do użyeia wyroltienie )H:lter)
ułó,,
 i nskl1lt ł rznienip I)lanu
 
tak ,,- n;luko"-YIH z;lwt,dzie nietylko przedJnioty i ich układ 
sy
tCJnat\"..zn'p, lcez i klasyczne dziełu i za:-;to
o\vanic tv(.h"" 
. .. .. 
do dtu.lta i potrzt
1t ,,-i..ku, lllit
Ć na oku \\
yp:tda, jPżeli chce- 
JUY. :th)" bez nad\\"er
żenia pnł.,rdy i cnoty, grunto,,"na 
oś,,'jata ułatwion:!, przYHpirszon:l i zape\\'nioną była. 
\lincJ\r ('7.a:.;\" ki..d,
 6\rY.st.otph

a dziela kład:!(" ohok 
.. . .- . . .. 
I\.Hi:l
 :h\"i
t y('h i zhiurtJ"" pod::til starożytnego l{o
{
iola, 
('zt\rpano z nich za::;ady \rykladania, dowodzf'nh.. i bru- 
nienia prawd uhj:nrionyt'h; :1 ulało rozróźniają(. przepisy 
BOłiki,"\ od ludzkieh, tpo]'ftyt'znt ł od praktyeznych, nie u,,-a- 
żaj:l(. ani naturalnpg'o zwh!zku JJl:ł.t..ryi. ani ktopni "-y- 
obraŻt
;l, przpz ktbn. lłly
l do 
rl1ntO\rne
o obję..ia rzeezy 
nip\\ iadołuye.h przc..hodzi{. z\\-ykła, po\rl')zechnic \\'la
ni.. 
br:lno w
zr::;tko z:t ró,rnu, ]}lie
z('z(lnu ". jedncłll dzie]p 
i 
- ('zp
ólnyeh lłl:lh'ryi :lrhiłraln(
 l"ystelł1:lt:l, rt')\\
nit\ nau- 
kOlłł szkodli\\",o jak Iu'z:l('Ylłl ;;i
 nicrlogodnc t uklad:lno. 

liło
ć pnL\\'dy i })orz:ldku IuHlnęła tti rbźno(.tttku\""ą opon
, 
tUli:H'c ! hlask ehrztłś('i J o a{n;kic J . ,\
ia rv i nloralno
ei. Zat.i:ł- 
Co .. Co 
c. ai. J 0:t l )Owt{)rnie I)\
 łoby J o pdno ("o wraea J . :H
 ::;ie do 11lod y 

 
 '.. ....... 
śrpdni..h \rickó\\', \\"zna,,-iać Hzkolne nadllżyei;l i z nich 
\rynikaj:!('(' uprzPozt"nia J przP,'iwne treści ChrY:itu:::;o\\-ej 
n:ł11ki i dohrll HpO}p("zpałst\\';ł llldzkit'g:oo Przez ,,-zgląd 
załt'IH na ,,"ick w któryul żyjeUIY, H hardziej przez (.hęć 
jatwil'j:-;z(
g'o pOJnnożpnia korzy
ei nnllko\\
yrh i u::;uni
cia 
\\
łiLe]ki..h L:n\ :Id, nir lHużn;1 :lni tak IUIZ\Van ych ł5('hola- 
Kt.ykó\\' :łni ieh :-,y::;tCIU:ltu po S 'lllinary:u'h ]))9c....ezalnY(.h 
- aIf'cat. Lec' tlni lllożnn hraku n;lRtre('z:H'. nO\"t:;zy('h- 
nit'k:ltoliktJlI1 nj
dy przy:;t
p do nieh p
z\\"olony by"ć nie 
po,,-inif\n. z k:ł.tolików. n:l\\
ct \\rielu bardzitłj :-;zkudli\\
yn1i 
jak użyte('znYIl1l hyć IIlOf!.,:t. ""i..ln roz\\
odzi się nad Ina- 
t..rv;uHi, () ktbrvrh alho ('a}kiclll zaIHil('zcć, aliłu krÓtko 
. . 
n:Ioulipnii' r:łdził:łhy roztroIno
t: \\"ieIu prze('i,,-ni
, rze('zy 
istotne \\. nader krótkich z:uuykaj:i \\ yr:łzach, które 
dylJy 
L y} Y' Oh
L(, fn i{\j roz" i nit:tr., \\-i: k
7rby uczyniły pożyt.ek. 
"
yh{)r ,ril.:r i \v tyeh lwzyn iony byt nlu
i r(nrnit1 jnk 
szez«\g'c)łowy..h łlułteryi UPU
z('zl'nic tskrbce.ni.. lub roz- 
. 
::)' prz '111 '. 
Xir ""SzYhrr :11łtOf()\vit\, kt()ry('h 
it: ł 11 n Hst:pnir wy- 
li('z:l. K:l jl
dnako\\-o do:skonalYlni. twh'rdzir j{\dn:lk lłlożna 
Ll:ł- a,\"odu," c na PUWI'J" p( lI hn:! z;ls}nżyli z:.tletę i tak: 


.
>>>
- 346 - 


1 0 Do przedlUiotll Phnna 
'L użyte Ort łłlożr dzipłko 
pod t. ytułelu: Compe'JtcdiulIł HermBneut ;cae G
'Jterflli.
 liln.n- 
rUlIt Veteri,I{ et XOl,i F'oederh
 per 1: ' . ]{. O. S. ll. J[ to jt'st 
ł"eli('ianuIH ]
udre,vi('z, Ordinis 
.iln('ti Bał:;iJii )lag.ni. (
ra- 
rovic.tc 1817. Do ,,"yj :lśnienia Z:łŚ Hz("zpg-bło".yrh t" i('r- 
dZt.
{ł p08łnż
 n.n
tt?pnj ąrc: }Jnch; ,.itlion Hernwnfltf ;fru' (ie1I,('- 
r(lli.
 rab ula rlt lit Treteris et 
T" opi JlJederis. llutltO'l'e Johu n,ł,p. 
.Jahn. Viennar '181:2.- Hermene1ltica General;.."t ł(.'
ilJl'."i a('arfr.. 
m.ici.
 aCCOllHnorlata ab ...-tUm.ann') ....lr;.fJler, \Yhłnnap 1.813. [n- 
.'łtiti ro.n,es Hernlenel ticae Scriptllrae Hacrac JP"elp.ri."i et .LVO,'; 
.Froederh( ,J"han. '
{ep HII. A.lber Profe."t.I.wris fJ.
ege.
e(J."t in Un;- 
,'er. Pe.
tinen
ł
, Pest.ini 1
17. Intr(uluctio in J.J;brn.
 Sncrn.
 
lTeterł!: Froetleris d Joha'Jtne John. ed .tio cUle-1tdala. Vicnnae 
1814. Toż 8anIO dzieło, !tłCZ ob
z('rnipj
ze: J?;nleitwlt!l in 
(Ue giittli.cheu, Bi7cher de.q allen Bllnde.
. I'O-ł Johann .Iahn. ""'iPTI 
1802-1803. fJinleittln!l.n die Schri(tc1ł, des ",elle.", J'esta- 
IJtenf.'ł. "on JOh.fl'łtlt J.Jeonharrl HUf!, Tnhing-en lHOH. ,V da,vH- 
nin :;tarożytno8ri biblieznyrh za przp\\yodnika nif'('h służy: 
Archaeologia Biblica a J ohanne J ahn, Editio eUlendata, '''jen- 
fiLtC 1814. Te
.uż Bibli.'iche A.rchenlO!Jie ('Yipn 17H()-lHO;1), 
albo AntilJ1lit((.
 Hebraica brel'iter tle.
cr;lJ!'(t n .Tnhanne lip - 
ri.co P reali Lin!!. Urient. Profes. . /, aC(ldcuzia RJte1 si 'p,.a- 
jcctina. 1817. Jeżeli nauezrrh
l prlt('z ty(.h cIzi...] porcHlzi 

ię Dy.'i....ertac!Ji Dominika Brentan(( TJie lteiligr 8rllrif't de.') 
alte'l/' Testalllent.
. Frankfurt ain 
[ayn 1811: te;roż (l"e lwiliye 
Sc1zrift des nelle'łł restaments. ""'h
n nncI Prng 180j-1 HO;3; 
Bonif:łregu J[;lrrina SrhnHpping-er TJie heiliqe 8chrift tlP,.
 
neuen Te.
tanU'nt.
. Gr:itz 1818. znajrlzi ł ,,"
zY:itk() co z ko- 
rzy
cią tak og-ólnie o 'n
zrl'3tkich k
ięg.:H'h Pi
llla jak :-;Z('ZP- 

ólnie o każdp.j po" irdziant'm hr(
 Ino:lt. i ru do ic.h tło- 
marzf'.nia do
t:łterzni(1 llsposooić potrafi. ".. ,vrkhtd:tnin 
tych przedIniotó,," potrzeoa 
tarać ł:;it: wię('ej o użytek 
pr.aktyezny dla ut"znió,,
. niż teorptyc.zną erudyryę. ;ł Z;1- 
tenl krótko zastanavtiać :;ie nad zpw'n('trzn:ł i '\"r\\'nptrzn:ł 
... ... '" .... 
textu odnliana i nad \\"er!'),y
lłnL ,\"v J . :nr
z' łacii18k
: narl 
Co eJ. 4.. .1 
IUanUHh.ryptallli i edycyalłli tak Iu}hrajskiplllI jak 
r('- 
rkiemi, nad krytyką hihIirzną. a za to oUHzprnh'j łłlówii. 
o autentycznoHci, po,vadze, cało
("i dogłuaty('znej. natchni - 
niu, kanoniczno
ci; dłulPj zabct\rif
 Hię przy rozbiorzo trc
ti 
i zamiaru ksią
 tjz('ze
óln}"('h, tudzie.l "yj:uinirniu nłirj
(. 
trudnirjszy('h. 

) Co do Histuryi l
o
cieln('j: \rytuJr łłl.tteryi i upo- 
rządkowanit.
 najlepsze znajduje kię in lfathiae {)(lnneula-
>>>
347 - 


!Jer fll,.t;fif"tiou,ilJ1/.'ł: }{i.'ftoriac Eccle.')ia."ti 'ae )łr. T. p,dit: 
, Vipn- 
n af' l 
O(). Autor ten tenl j CHt do;!odniej :iZY, ZP raZCln 
przyta('za źrl)rlhł z ktÓry
h obszerniejszą rze('zy ,\.iado- 
łl}OŚ{' (.zf\rp
{. należy. Podouny UlU jest XaveriuH (}mBi- 
nprus ".. 
"'el1l J
pifh JJue [li.t;foriae }Jc('le.
ia!o:ticne YOt'i Te- 
.
tałltenti, (
ra(I('ii ł 803 i oh
zprniejHzy niero (Jo.t;nUI
 Schw(ll- 
(11-.'4 in Jli.
t()ri(t Reliyipnis et J?ccle.t;iae. Chri.'ftianae, Vetero 
Pr:lp:ap. 1792, 179;t ZyC'zy(
hy tylko należało, aby nie- 
którA JlHttrrve z ".i...kHzC1 ({okładnuś('i:t, inne zaś oHz('zednie. J . 
" .." " " 
opowi:ulanc były. 
ip,,'iplc paroc'ha inłf1rpsso".ać lnożp 
Hkrupulatne np. ,ryliez:lnip wszystkirh różnowiercó'v, kt{,- 
rzy tak "" porz:it.ko".y(.h jak Hredni('h ,,"iekar1ł zaburzali 
jednO
l" l
ośrioła, lub ich o
ouil=ityrh oko]i(lznuści. !{orzy- 
Ht.niPj hyłoby ()k
lZa
 przy(.zyn"y unłąk:tnia i skutki z herezyi 
""ynikle i 
rodki :tll,o użyte. albo których należałoby użyć 
do z:tr:łdzpni:ł ich rozlnnożpnioIll. Ró".nipż ni
 konicrznie 
,vipdzicć po,,"inien o g-orsz:l(lyrh ".yp
tdka('h, które często 
skażiły 
\\.hit(JŚĆ ołtarza alho 
h:tilbił,'" tronbw po,vap;
. 
,y ich przytaczaniu hyć stronnyul, sza(lunek pra,,"dy za.- 
hr:łnia i ot".artość nic 'a"TKZ
 jest 
tr;nvną potra'\.ą.- 
'lenI zd:tnif\l}} ,,
,viekn n;u;zYUI ''''ypada}oby ni
 rozjątrzai' 
tYcłh r:łn. ktbrYcłh S:łffiO ""Kponlnienip hoh

nf1 :.;prawia ('ZU- 
('i(' i łat".o gorsząeelll 
t:H'1 siti mo.lco Przynajlnnicj n:ł- 
uezy..iel 
trzedz 
it.: powinien. :\by te.g-o nie prz)"'zn:t\val 
I!.'orlnośriom. cłO było win:! wiek(h," i ludzi. Pleban bar- 
rlzif'j obowiclzany zna(
 rlzit'la i ieh ".art08ć. 8}a'\
n)"'(lh 
Inężó\\ \\T każclt'j t'pO(IP. :"zcłzl

ólni 
 rodakó,,"o Ruzdział 
zatellł :J-ri "" I )annf'nlnaverzc olJ
zcrnip.j roz,rin::lć należy, 
do rzeg-o pOlilnży{. lllUg'q rłł
.
tit'ł(ti()ne.
 Patrologia£'. 'Tiln:u" 
lł)06. SZ:lnownf\ rlzit ' l:ł B
tko,vl')kiego o Literełturze Polskiej, 
U
soliił
kit'gu 1J'"iadolł o.
(''' h 'sloryczu,n - kr!lt!lczne :501tyku- 
".irz:. fJ Sta'łłł °e . tka lem; i l{,.((knll'.
k;ej. Zaczą "- 8Z r od pr- 
ryodu IIi" wi..lu TI1ipjsr3cłh wypadni -' lnÓ,,"ir o :ottanir 
kr:.jn n:ł
z";r() i ''''ypadkaC'h należą"y.'11 du hh;toryi ko- 
Ariplnt'j. rlo rzp
o dodadJ.:ą llHltcrya}{ł\\. X:łru8zc,ricz, H::łndkit
 
" J)z;ejach króle.
tl '((, turlzież Obtro,,"ski ,r l)ziejll
h Kośc;.oła 
1)( l
kie!/n. 
:r) ])og-nu1.tyki autur PlH\'sZt'("hnip używany ie
t En- 

(')ht'r!n
 l
liipfpl in lu..-.:fifllfioniln s TlteolO!l;ae [)Of/m.ati- 
f(, Z za
" "ielu Inipj:i(I:leh g-lównY(lh naw'el iest na- 
dt'r u
zrz
dnynl i 'ri
('rj crudyc
yi niż roz,,"inięcia do
'u1a- 
tb"r obcjnlnje, te ś("ie
nic:, 'v t:uutyrh ob8zcrniej
zf1 ".
.- 
,,
ody' ucz
'nir potrzeha, gdyż parochowit
 nie ,,
yliczać
>>>
- 348 - 


dziehł r()żnp.lee.z :.rtykul()\\
 ".i:.ry nału'zać HU ooowi:tzani. 
. . 'Co 
a zatelll, traktat o l{eli;.di. o )leBBya
zu, o g'odno
ei Zba- 
,,-ieiela, u.l r.
o dohrodziej
t"
:l,('h i t. p. 
ta1'annipj t] u- 
nut(,zyi'. Rozdział o Pi
nlip. :i-teJu, ró\\
n ie j ak "
8ze Jkip do 
,,-itrr nienależ:!re i od saulyrh tylko 8('holastykó\\
 popie- 
1':1ne lub zaprzc('zan.. zdaniu, upUś('if ".yp.ldnie. Pi
lno 
aJbo".ieul sbtno,,'i oddziplny przeduliot. spory z:t
 szkolnc' 
nik()g'u nie ])9tr
lfi:! budować. ".. 
zczeg'ólno
c;i niech Pro- 
fe
:-ło1' l)og"luat.yki. a) uhuł'znie zapohił

aj.!r sze1'z:lrrj sit: 

onl('z('e tilozofo,,'ani:l, te pr:t\vdy naj Illocni('j pOpif'r:ł. ktbrc 
n(ltura1i
ci terażniej 
i ". ,r:ltpli wo
ć poda '\'ae z\\'ykli. b) 
t\t:łr.a 8i
 z :l1'tykuh')\\
 ,,-iary "
ypro\\
arlz:u" ,,'nioski 1110- 
r:łlne i one zale(,:H
 już jako pohudki luh zaeIH
C:ł.ni:ł do 
cnoty, już jako pra,,-dy i \\. życiu dorZeSnCJll i w ,riecz- 
nuśri nłS. zaspukaj:\j:lł'P: ej łt

o niC' pUC'zyhlje za dU;.rłl.Ul. 
cZPg"o Ko
cioł, "'sparty n:\ pO"':łdze Pisllut i staft:)g'o po- 
,n;zcehneg'o pod:łuia. jeclno)ny
lnic" .la dOg"ula nie uznał. 


) I )ow.odó". t.:łkir]. nh-' p1'zyłc"'z:l.. kt(.ft
 podanej 1I1..t eryi 
nie st,,-ierdzają. Palszywp z Pi
IIUl \\'ywodr, które :iit; 
". li.Hiptłu na,,-et znajdują, niebipglyeh narażaj
l na nie- 

)ezpierzeilst,vu ntrnt) ,\
iary. e) ku in;ł('zej ,,-icrząr) In 
zacho,,
a c hrześc'ij :t:łskip ulniarko,,-anir i tego onynl nie 
przyznaj e, (.zego nie h\'ierdzą. 
Innych :I.utoró'v. któ1'y('h (ło
lnatY'k r.ldzi{. Hi
 może, 
"'Yluienia I\JiipfeJ. Zasługują także n:l. z:lh\tę: Jri.f(.
e'lt- 
.ł;chaf'tliche .A.phorisme t ner kathol'schen I JO[Jllullik t ich dcn 
Be([,l}"{'ni,".
en ,zer r eif, l'on Hr. I!l1taz T((l(ner. 
ałzhnr;.:: 1 t) UL 
- 4° 'fheologię nl01'alną najg-1'unhn\'nirj i naj po1'z:l- 
dniej '\'Yl'raco\\'ał .\ntoniu8 Carulu
 Rf'iIJl\rg('r, pod tytu- 
leHI In.
tituti,)'ite.
 JJthicae Chri..,tia'itae, Vipnnae 1805. Edy- 
rya p{,źniej:-łza ,\
 niezpffi 
i
 nip r{,żni ud ".zlnianko".;tnpj. 
Jednakże profes8or dla ułat,\
ieni:l urzniolJl nauki tak zha- 
,,'ipnnrj i przekonani:ł o ])ra,,-dzie t,,'ierd' cu :;' ('ze;.:;ólnych, 
n ier" (I) nit
 n:1ś):łdujt) hpo
ohn t łum:tł' .lrn ia Hi,: autor:" 
albo,,'i(\Ił1 W. ,rielu Jlli()jsC:ł('h j(\st twardy i za wiJ y, b) 0ł: dzi 1 
ostrvźny \\
 ,,'yborze textó,,' Pi
IJła 
\\-. któryth p1'zyt"leZa 
nadpf \\"iclł
 autor, :1 c
ze8tokro{- nipstoso,,-n ił- (lohran V'ł' h. 
, " 
Przy ninl nipeh czyta Luhy Thpolo!Jin "'ft()rali.
 in '
!l.o;teut(l 
red eta, er! itionis 'li rt e emeltrl tae. Graecii 17
H
; taki' 
J[((II,.i Schenkl l Sevast lont Jlul8cltelle FIli lcrfln Chri.
ti(ln(l III, 
5') \, 'r
olo
ii pa:-,tor:tlnł
j i katł'('lu.tyrf..i za przf.- 
,n)dnika niech hędzie prZf'piHany F1'an 
h;zek GiftHziitz, 
którego dzieło J.Jeitf'aden der Vorles 1t!Jeu, iiber (Ue Pasto-
>>>
- 349 - 


. 


ytl-The()lo!lie, 3A.ufła
e, Vi en 17gt), marny niet
T]ku 'v łaciil- 
Hkilłl, h
.oz i 'v ojrzy:.;tY!ł1 języku ,,'ydane przez Skurodyil- 
Hkiego 'wc L"'o,,,ieo Z.. atoli jt"st nad(
r z,riizłp i nit' 
tak ułożone jak porz:ldnt. I'iYHtcll1a "pYłłHt
a, profer;sor tcgu 
przeullliotu lt
pszy układ i oUbzcrnitjszy ,vy\\pód znajdzie 
'v Puslorul- ...-t'JI,Ivei.'Ht'Jt!J 'Jllld" de'Jt Bediirf?ti.,;.,;en 1t'Jl,..,er.
 Zeit- A. łlfers, 
,'on _łwlre Re;chenber!ler, ""'icn 1t)Ua, ł 811. 'ricIe. g-o także 
oh j :'
n iłl: ['JI,.'.
t;lłttlone.q 'l'heolo!ltae P(tslora[i.o; cOlHpentli.fMC 
lt [o..,. 1.J(l "ber, ,"jpJlIUlC 178
; tegoż IJrakti..;che A:nleitu/I,g ZlUn 
Seel..wrgcJ'{( ntfc, Hriinn l7HO; l\lauri 
chpnkl [n.
litlttio-nes 
TlwolofJ;ae p(l.
flJrali.'
, Ingoh;tadii 1802, lub A.u!lIt.-;lue Vintle- 
licorul1t 1803. \Y ZtJf katechizo,vania znaj dzit
 ,,- Sc!tł tl- Ka- 
techi:Sllliu'Jt fiber die !Jeotfenbarte Religion, I "nt _łnto1l, fJink. 
Lintz 1818. 'I'eg-oż AIt."ł{iirUche Schul-l
atechi..,(ltiO'III iiber tleli, 
er.-;fen lTnterricltt i'l/, tler n[oral, Lintz 181 H. 'rcg-o:i A.ll.
- 
f'iirlic]w S('ltnl-l{afechi:
al io'J
 fiber den el.sten Untcrricltt ln tler 
lłeli!lioJt. Lintz, 18].. 
o' Xa oHtatck, pra\,"o kanoniczne do da,vnych IJra\\p 
i zwvez:l J . ó\\- \\P T\.ośrieh. zbliżvć i } )u}ożvć o-ranicc nticdzv 
.. ..... ł" '" ..... 
,,-ł:ułz:l"huOho\\pną i :;wir.oką \\P nla((rr
uoh religij ny.oh starał 
r;it: los. Juhallll. Xepolu. Pehelll "r dziele Praelcctioułe.\ ;',, [11..; 
.łJccle.-;iał.;ficIlw ll'll. i ,'cr:'HUu" Vienn:1P 17
1. Profes
or oprótz 
:i.rt',del ,,- tYlł1 autorzr ,rskazany..oh, niech CZrt:l lu.o; Ecclc- 
.'ł;a.'łia.
ticu'Ut, praelectio'nuUl ii Guilh. .A.nt. GaudJSil1gcr, lIr idel- 
Lcr
ue 1815. f)o łat\viej
zt
gu rzeczy oDj
eia posłuży ,vzór 
\\rykall1 t:thcl1arycZllł'g-O przez UltJlcllego \\P ',"Pi Init' 18 Ut 
Punit 1 \\P:l.ż '\"rc
zcie i o pf
t\V:Hoh }\.OŚ('il 1 ł.ł Puh,kiego Z:l- 
luilez:u'o nic po,,-ini..n, bt.z Ostru\n
kipgo ,,'yżej 'n
punlnia- 
łl"
U .."ej
.
 :iię nic potrafi; ". nilu bowieul . najdzie nie 
tylko hhdoryczny ich ,rywód, leez i źrbdła potrz(1bnc. 
Za Zgodno
r: S(
kretarz .J('nrr
llnr 1\.0111. Rządo,rej 
"Y yz . ltt'lig-. i OŚ,,-. Pultl. 


tl}odpi
anu): (';'łu.
zyń."ik;. 


Wykaz zatrudnień i godzin tygodniowych w Semi- 
oaryach Dyecezalnych. 


aj. 


(Jbn,,';n..-?!.-i . atr ,z'Jłien.lI alumnów 
. 


(ł 
 t't I n t'. 
. 


'\Yst.aj:l o godzinie ;) rano. )ludlit"ry por
\nnc u ;)I/
. 
.Jutrznia. '1:3' a r;łłlua i n;łuki prY\\P:t.tIH' () 11.. ,r nit'dziełl' 
i świ
l:l kalani«.' i :-.UIU:ł lu-l
. 
auki prywatnl\ " dni 


.
>>>
-.:.' :-ł50 - 


. 


Po,\yszednie. 6-7. )I1'3za i przyg-oto\vanic si
 do prelekcyi 
7 -8. \Y' subot.y krytyka ć,virze{l \\r języku oje.ZystYUl 
lH
Znió\\. 2 i 3-rioletnieh t) -9 r:łno; 'v htciłl
ki1łl za
 
-10 
rano. Rytuał dht ueznió". 1. 2 i 3-eio letnit"h 'Vt\ wtorki 
.. 
LO--ll. Obiad i eZHIi ,volnv w niedziele i H,,'icbt l
-
. 
o &. 
\\r inn
 dnip 12-1. Nauki pry,vatne \\p niedziele 2 - 4. 
\\Y dni po,vszednie 1-2. Nier3zpory, nauka tlul"ho\\pna 
i nauki lu'y\\r:ltJH' \f niedziele 4 -7 "yieezorcul. Nauki 
prr,v:ttne ". dni Po\\y&z
dnit' 4-7. Przechadzka ,r 
rody 

-l. 'Vieezerza i ć,ritZellia "" śpie"yie J ,,
 puniedziałki 
i piątki 7-8 '/2. )[odlit,vy ,vieczorne H I/j_H. (Tdanil
 si
 
n:1 spuezynek noeuy o godz. 9. 
. 
U1cagi. Zaden przed g'odzin:l 4 r:tno "
st:nv:tl
 
nie po,\yinien. ,Alunlni purządkielł1 przp-z tygodnie 
asystuj 
 ". ko
tiele i czytaj:1 tak W' oratoryułłl jako 
i \\Y refektarzu. 
Iszę dla alułunó,,, 11lOg:1 Illieć Pru- 
feł:)oro,vie z porz:ldku J lub ucznio,vie l-to letni wy- 
:hvięreni J którzy dla tego u,rolnieni być po"rinni od 
z,vyczajnyeh Jłlodlit"i rannych i ,,-ip(Ozornreh. Kikt 
od przechadzki bpz 
łl1sznyrh przyczyn u\\yolniunYlll 
hYt- nip pu\vinien. Xikt. Lez poz"rol"nia dłużcj jak 
do 10 godziny w IlU
r Llczyr 
ię nie IIlOŻP. 


b J. 
lltrłltl'ltiełnill al" ł1ł/lt(),(. w li Z C Z t. 
 Ó l (
. 


Bok I. 'Yzurr, teurya i ć,vhozenia \\P st ylu j
zrka 
ujezystegu od godz. 
-9 rano '" punieuziałki i 
rucly ut! 
2 -3 W' piątki; toż :iaU10 cu do język:, ł.a("iil
ki..g-u n -In 
i 3-! "p Pon.. U-lU i i; --1 ',,"t., !J -lU :;r.. 
-I O i :
 --t. 
ez"r., H-lO i 3-4 ". Piat. Po\\rtórzpnie Ilistur,yi Po- 
. . 
\vbzechnej i Geografii 2 -3 \rt.; \l
lte lllutyki 8 -H C 'z., 


izrki i Cheulii S-9 "T t. , Ililitoryi natnrahH
j 2-:1 Pun. 
Ełnpiry(
zna f4oulatulogia i Pt)y(.h!-,log-ia, tudzież praguHlt y- 
ezna ...\ntro}Julo
ia 10-11 Pono :;ruda, 8-q Pi:!t. Xallki 
pry"rut ne 11-1
 co dzieil, \\r sohott; i,d 8 -12. 
Un°{l(l{l. T{r"ytvka ć,,-ic,zeil hyć } )()\vinna \\. tro- 
.1 J ... .. 
 
dzin:u"h purz:!dkiell1 ohjętych. 
Bok II. lJÓłrocze pierwsze. \rehcolo;.;ia hih1i(O .lIta ut! 
8 do U \\ ponicdz. 
rodr, (.Lo'\. i l,iątki. I1t"rłłH
n(
ntyka g'c- 
neralna Phnu:ł 
\\.. S-g i :
-.J. wc \\"t. i I:i:
t. lIił3Łorya 
Ko
ciclna 11 -1u, 
-:
 \\r Pon., :!-3 \\"t. (f-lU :-3r. i Uz. a 2-;
 
Piąt. ł
ilozofia fundalllt
ntalna, logika, 1I,ctatiz) ka 10 -11,
>>>
- a51 - 


, 
3-4 Pon.,9-10 \Yt., 10-11 Sr., 10-11 i 3-+ Cz., 9-10 
Pi:!t. Pcdag'o
ika 3 -! 'Yt., 2-
1 (t z . Xauki pry,,'atne od 
t O c.1.0 t 2 ,,9 Piąto i Hoh., \v inne dnic 11-12. 
])ółrocze drugie. llcrlucncutyka IipC('yalll(\ tz}"li In- 
trodllk('rc
 do h.
icH;' H".. Rtcłreg'o 'L'chtalnentu. ud 8 do !J 
W. Pon., 
r. i Pi:
t. lh'rłłl. HIH-'('yallla czyli lntrod. do Xo- 
\\rcg-o 'I'clitałłlentu 8- U \"'t. Cz. i a-;4 Piąto Hi
torra Kosć. 
\\" Pono )-10 i 2-;ł, \rt. 2-n, 
r. i Cz. 9 -10. Piat. 
" 

-3. Pra"9o natury, Etyka, 'rcodycea. Pono 10-11, \Yt. 

ł-1u i :1-4. Cz. 10 -11 i 3-4:, łiąt. 
-10. lIi
turr:t. 
i Literatur:ł :Filozufii Pun. 3--1, Sr. 1u-l1. (1Z. 2-:t 

 :tuki prY"9atnc, jak ". l półroczu. 
Bok III. 'reologia DogllUttrcz
a od S-H i ud 2-3 
\-; Pono ''''t. Cz. }iąt. oraz 8-!J w 
r. 'l'eologii Piu
toral- 
nej rzę:ii' I, \rt. 9 -10 i 3-4, Cz. 3-4, Piąto ;
- 4. Ka- 
tt'chetyka j pry,,'atne t\\riczenia Pono 3-+, 
r. H-lU. 
\'.ykład St. rr
Sbtlłl. 10-11 'v Pono i Cz. ''''ykład No".. 
rI\
fit. 10-11 Ar. i l?i:!t. Xa.uki pry,vatne 9-12 ". Pono 
i Cz., 11-12 \"t. i Sr. 9-10 i 11-12 \\
 Piąto 10-12 80h. 
R
k IV. Tpologicl )[oralna S -
 i 3-4 od Pono do 
Pi:lt.ku, tylko:żc ,,
 ::;r. nielłla po południu. rreologii Pastor. 
e'z

ć dru
a 
 -3 Pttn. 'Yt.. Uz. i Phit. PrH.'\'o kanoniczne 
H-lO ,rt., 11-12 
r.J B-lO Piat. 'Vvkład St. Test:\1u. 

 "" 
lO-LI Pono i Cz. XO"9rgo rest. LO-li Sr. i PiąŁ. Ka- 
tcc'hizCłcya "9 kościele \\9 niedziele od 3- ł. 
«tuki pry- 
\ratnc U-l:! "9 Pono i (t z ., LO-1
 \Yt., H-lu Sr. J 11-1:! 
Phił., 8-12 Sohota. 
Uu;a!Ji. Dogłłłatyezna z )Iuralno
('i:1 na prz,'- 
lniany ua"rau:l bre H10ŻC. 'Yykładn Phnł1:t Ś"9. sIn- 
e.' h:łj:1 raZCłll a i -t l(ltn i. 


Wykaz przedmiotów i godzin tygodniowych. 


.T ęzyk pol
ki i literatura. l i li letni po 3 g'odziuy. III 
łctu i "-odzinc l'" IC't ni krYL '9kc ć'\9i("zeil l )ol
kit'la ł )o}clezonn 
n ...' . .. to. .. .. 
Lpdct łnieli Z W"łllowa ka' nodzit-. . J ska. Jł
zvk l:u'Uu;ki I-l' 
't ... .... -.!... 1:. 
letni (ł gou: in, 11 3. III 1. HisttJrra PO\v
zc("hncł i Ueo- 

rałia I, :!. 'Iatcłu:ltyk:ł ł.:!. Fizyka i f'hpłnia I. 
. 
Ilh;łurya n:łt.urctln:ł I.
. Ełłłpiry(."zu:l 8uln:ltulo
i:t-. P:;;yeho- 
lot"ia prag'łllal Yt'zna i .Ant.ropolo
ia I. 2. Logik:l. 
h't:l- 
tiz ,. ka Pt,dao'ouoik:, ,,-iad()łłlo
l'i z Pra ,,-a llat ur' II-u 1et ni 
.' n ł"" . . 
;) 
otl1. i II. .& \ rt'ht'Cllo
i:. lJihlit'znal lI,:!. IlPfłł1PIU.'U y k:t gc-
>>>
- 352 


neraln:\ II. 1. Introdukcy:ł. do cit. i No,v. '.resbun. II, 
. 
.. 
Historya ko
cieln:t li, tł. 'rl'ulog"i:, nU
łnat,rCzn:t 'v j c- 
durul, :1 
[oralna ,,- drng;iul roku ,n-iIH;lni(' dla LI I i I'" 
letnieh 
odzin!}. "'"ykład 
t. IPe
t. dla 1[1 i l\? Jt't.nielt 

, ora
 .Now. 'Pe
t. g"udzin 
: oba prZf"dłuioty IU"zt'z (hn1 
hlta 
ię ei:u!,"n;!. 'reologii Pastoralnej ezę
ć pier\n-iza dla 
I[r l
t.nieh. g-udzin 4. J(ateehctyka i prYW"atul' \, ni('j 
i.,,-iezpnia dla lU h
t.nirłh g'odzin
. 'I\
olug'ii Pastoralnej 
ezęśe drugił i l\:rytyka kaza:. din l''" Ictni(lh godzin -1 
i Pnt".o kośeielne dla trchŻl
 g"'Jdzin a. RnZt'łl. \, tr- 

od.niu dla l letnieJ. godzin 2
, dIn. II It,tni(lh t.yleż. dla 
III lptnieh :! t. dla I'" letnieh godzin 
n. 


5. 


(d,) 
tr" 13!ł). 


Ordo 8tudiorum pro anno 8cholari 1845 -1846 et sqq. 


. 
II or:l 8 -!) pru :lhlłllłlj;
 l (. Ił rSHS Pll ilfJ,"'phill q not idi('. 
.., pro alu:11 ni 
 I I. Ił I ('( l'" au ni fil 'oloyia ..lIli- 
I ulig, 4uotidie. 
l{or:1. 9-10 teulpU
 }Jr:tepClrationi
 ad 
(I(IUentl'ln lecltionclłł. 
Bora 10-11 IJro «łhlłnnh; [ au. 
-r(t1lki katolickie. (1IIotidil'. 
" pro ah1lunis Ił. lir. I'" an. '1 J heoloyill [JO!/IIłU- 
lica. cłuotidit
. 
lIora 1 1 /..--.2 pUIJlt'ridiana, pro (HnnilJ1łS :łhlłłluis: 
ł
er. 2 Ca
relll,(\lti(l,e :
acraf: Fl'r. ;; PiI,f!oloy;tł Pa..;fo- 
ralis. }i"cr. -ł Canl l,I{ !Jri'!lOrilllł.If.";; Fł'r. H ll"ljJ"ltu". 
ah- 
Lato 11loquentia .')llcru. 
IIora 
 -3 telupn:i praeparat ionis. 
Hora 3- '* pro ahnunis [ ano l.Jt "!lita lalitul c(1łotidi' l . 
" pro alulłlnis II, [1[, IV «\n, 
(",.iptlfr{ 
" ((110- 
tidip, fwd Sabhato Jl.I{ Ca ",rJ/ł.ir m. 
TIura -ł -; tClnpus prapparationis. 
Hora 5-5 1 /.. l)fO oHlnibn
 Historia FJcrlt'.'
;a..;t;c(t. :ipd :4ilh- 
uati:; pr:tt'paratio :ld 
:tł'r:un c l ont"rssiOIU'II1. 
łIur:ł f)-łi'/
 pro oJnnihu:i L('ctio Hpirituali:::; Cluoti(li(l, :'\ed 
:-\:łhbatis COnfł)ij
iu Haer,ułlentali:;. 
p'eri:
 q inł-s aluluui V«lClant ;t ].
tionihuH. Ilora fi -7 lłl«l- 
ne fit Conf.
rł)nti() hahitu ah .\R. l)jr 1 .ture. 1lor
ł 
H-H Jłlan.
 arlsunt 
Ii1i:):t l yot, CilJlII'it iu ('(.c l 1. (.at h. 
ł lura l-t POlłl' ridian l ' Itec. rt"ntio (.xtr:t Hp Iłlinari Ił lIł. 


" 


" 


"
>>>
353 


Diebu,q D01ł
inici.q, pro oJllnihus alunlnis
 
I[or
ł 6-7 nlane RCI}ctitio lHcditationh; ('um AR. Profel'i- 
sorihu8, ex tnrno. J lor a n 
H1/2 recitatio IIorarulłl 

:tnonicarnłu (dinrnarn in). Hora I 0-12 
ulnłłła )lis- 
8:.. in eccl. cath. et eone io, qnihns adsnnt ()]nnes. 
Ilora 2 -3 pOłllcridiana rt"' eitatio l1urarUJll Uanuni- 
earnnl, i. c. 
ratntini cnnl I
auuib1łs; hcqucnł i vcro 
I )oulinira ,r cHpcrarlł1lł CHIH ( 
 Ulłl plctorio, in schola 
vel 
:t(
cllo 
enlillarii. 


6. 


(do str. 140). 


o rozłożenill kursu nauk seminaryjskich Da 
lat pięe I o pornnozeniu przedmiotów, ze wskaz:łuiem 
nutorów, nważunych obecnie za naj trafni ej odpowh..- 
d:ljących; r. 1863. 
Stoso\vnie do zlcccnia J. "". Biskupa Pa:)terza J:\Ic: 
K8iiż:ł Prufesorowip Scnlinaryum z Księd.lP1H Prcfcktenł. 
zastanowiwszy się nad 8po
uhcUl, \\'
 j akiulhr najprzyz\'..o- 
icit.'j 
arad.lir odpuwiedniej t;ZeJll li 1łksztalt°t.
niu .AhllUnÓ\\F 
do 8t:1nl1 ulu'ho\\'nego, uznali za pożytc(lzn:l \\Y obecnych 
okoliezności:leh złnianę, tak eo do CZ:ł.8U \,"ykładanY(Oh nank, 
jak i zapro\\"adzenia Jlo\rY.lh, a odpo\\-iednirh przedJuiotó\\r, 
jak n:ł:o)t
pllje: 
I. Kur
 naUkl)\vy rlcIł1in:łrr.iski. dotąd 'v' cztererh 
latatoh kuilezony, z:lluienić na lat pi.:ć; a to \\T tcn t)l)O
ólJ, 
żeby nauki t...ulo
dl'znt.1 \, ykładan
 były, jak dutąd, przez 
Jat trzy; Z
łŚ nauki przyg-oto,,":nrczc czr1i \\'8tępne przez 
lat d "":ł.. 
2. Przcdllliuty "-Ikładant 1 n
l kursie teologicznyn1: 
(I) 're ologi:.. )(ufalna, b) 'reologia !Jognl:łtrrzn:t, e) reolo- 

i:l Past.()r
llna, d) Pr:l "r o !(anoniczne, e) lli:;torya l
o- 

cielna, fJ \r)"UIO\ra 
\ri
ta, y) Rubrrki IllŁ-'z:ł}n i brewia- 
rza. KCL ku r
ip Z:ł
 przyg-oto\\-:n\-czynl przez lat d\\ya: a) 
F'ilozoł1:ł, b) J :zy k }aciilski, e) Gco
ratia i Ilirltorya staro- 
żytna z no\\-ożytn:!. ) Fiz)"ka i nauki przyrodnicze, ej 
Xauki l{o
toliekic, ,. (\\f(lłlłonje i śpir\\y kośrirlny. 
3. .\ntoro,vil'. naj H o:so\\"nirj 8i. dzi'; do r:!k Ahuu- 
nó,v: aj Do l'pologii 
lofalnt\j X. Pohl tOJllÓ\\F 2 ku
ztuje 
zlp. 
O \V \r arł;
a wic u ś" . 1
 rzy la. Aluo u:)t :łłt.\rzuit.\ 
Bou, ier. 'Lerz trzrhaby g-o prlerolJić znpelnil\ \\'yrzn- 
('aj:!,' d\\ a pi(\f\\ R (\ tUlU)" Llh;ko (.ale, a 
 o:3tntnieh t0111l)\\ 
23
>>>
- 354 - 


czterech ,vyj unIj ąc przynaj luniej cz,vartą część dOg'lna- 
tyczni}. z czego z08talolJy lłlniej nii PohI. b) 1)u 'reu- 
logii Uoglllatrc
nrj X. Pohl tOlllÓ'V j, ko
ztuje zlp. 20 
11 :hL ]
rz rża 'v 'V :U'8za "rie. c) Do 'l'eologii pa
ter
kicj 
dać ,rydrukow":tć r£:kopisUl \V. J. X. Paw1irkiego. (Druko- 
\\rać "tego nie Illożna bez w"ysbt,vienia :lutora na lłloeną 
krytykę, gdyż rękopis ten są to dopiero zeurane łłly
li, 
do ułoźeni:1. czego
, a do tcgo I/w czę
ci r:lh
go dzieła za- 
led,vie ,vyko;ll
zone). d) Do Pr:nva kan oniczncgo: 1) Pich- 
lera Candidatu8 czyli Coulpendiulll, opu8zezCłj
lc 'v nilu 
zarzuty; 2) Reiffenstucl COlnpt'nditllu 'v tUJłlikarh trzech 
za zł}). 18; 3) najlepiej Institutiones Juris Canonici ad 
usum scholarunl, Parisiis Episcopo atrebatensi au R. de 

I. dicatae, 'v Paryżu 1853; 4) a najlepiej Jus (1anuniCłUTI 
Scherier. e) Do Historyi I(ościelnej 
chericr tOłłlÓ"r ł; 
w Peszcie kosztuje złp. 40 gr. 20.- Bo jedynie AIlJer dla 
tego opuszczony z żalełłl, l
 ,vY8zedł już z handlu. tJ Du 
Rubryk Bre,,?iarza i 
[szału X. Pohl Rubrica Brf'viarii 
o; 
et )Ii8

tlis w ''''ilnie tOlllÓ'V 2, złp. 8, allJo llcrdt "" Lo,"a- 
niunł 1855 r. tOlllÓ'\ 3 za zlp. 30. g) Do "YUHH\ y :i\\"i
t.ej 
z I(ateehetyką Za
:ldy w"YJno\\"y 
h\Ti«ttej na rozkaz arcy- 
biskupa Raezy"u;kiegu po pol
ku " 'V ar
za"ric zlp. 5. 
Oraz rękopislu \r. J. X.. Pa,,"lickicgo. h) 1)0 Filozofii Con- 
tzen tOlllÓ'V 3 złp. J R. i) Do .Języka ł
:U'i{lSkicgu Grauła- 
tyka Pre8iowskiego W. \Varsz:1.\\ri{\ złp. 10. k) Do Geo- 
grafii z 11h3torr
! k)tarużytn:! i no\\"ożyŁn:l ...\lltoro,,"ie: do 
historyi shlrożytncj SZYłnano\\?ski pu pol:sku; du no\\ 0- 
żytnej Pupliil:
ki po polsku \\
 Poznaniu. l) 1)0 Fizyki 
Treść nauk przyrodzo:łrcb 'v \r ar8za\\ric tOłlłÓ"" 3, zlp. :!U. 
po polsku
 albo Sapal8ki. ut) Do X auk l(atuli(.ki(.Jt Pu- 
get po polsku tomó"? J, ,,
 \V:tr8za,yi.
 zlp. 20, albo uuilluiM 
po polsku w 'Var
za\\'ie złp. 33 gr. 10. 'Ił) Do Cer 'inonii 
)Ianuale Caercłłluniarułll tonlÓ"r 2, 'v "arsz:nvit" zlp. :. 
o) Do Hpie"ru kościelnego rantionalc, tonłik 1. ". 'r:łr- 
HZ3,vie, zlp. 6 gr. 
O. 
4. Zresztą nie tu jeszcze, coby "" truł ,,'zględzic 
było stano\\"CZelłł; 08tatecznic nie fi: ,"" 
t:lnił. 
ż:t Prof..- 
8oro\\'ie przedsta,vić, gdyż \vybór :LutorÓ\\r do r:!k kleru 
,vymaga głęh:izrgo z:L.;tano\\rienia, oraz wiłic..j poszcz'- 
p gółowego rozpoznanie.. wiplu no,vo\vy:;zły..h, a dot:ld nit"- 
poocenh\nych z gruntu autoró"r. Lcc.l i ". t.'nł radzi Z:L- 
dUMYć uczynii- pieczoło\\"ito
(.i .Jaśni.. 'ri '''nożu.'go Pa- 
sterza '\T trakcie d'lżeil niniejl:;zych. 


,.
>>>
- 355 - 


Co do Seavini'ego )[oralnej, której jpst Łoni.t"v 4, 
tcgo nip lnożcluy przcd
t:t"\\'iać ,V a
zcj Pa
tcrł:;kiej l)ostoj- 
no
ci, bo l) bardzo pochopny ku rozwi£;złoś(li ubY{lzajó,v 
i naj wYŻt;zy probabilista. 
aln ksiądz roz,,"alnia si
 z 8ic- 
bie i nietrzeba go roz\valniać z za
acly; 2) nadz,,'y"zajnr 
nieład ,ve ,vszrt;tkif-h traktataeh, pOJnnożony przez lnnó- 
st\VO eytacyi francuskieh, 'v tek
cic i ,"" dodanych adno- 
tacY(I]ł ,viel:
 j£tzyk:uni pod traktabuni; 
) de Contra(
ti- 
bus ct l\latriInonio oBnnł rZe(
Z tt'olog-iezną na pra"Tie sar- 
drłlSkiclłl, :i ,vydawcy franeu8cy za to l'ra,vo po\vtłatzali 
kodex francur;ki, lecz jak jedno, tak dru
ic nie ,vyró\vna 
l}ohlo,vi; który na .Justyn ianie (J parłszy d,,'e zdania, zo- . 
sb.nvia luiej8t"(-" profesorov."i do dodania od siebie pra\\ nliej-;. 
Hl"uwyeh; -:1:) choć no
i tytuł 
[oralnej, nie ,viadoluo czr 
jest dogulatyczn:l lub :ł.S(."t'tyczn:! albo pastoralną; 5) dla 
ucznió\" ni
 JJIOŻna jpj dać w r£tkę, bo rzeczy najputrze- 
bniejszr to pOluija, to nicdostate(\znie traktuje, na po- 
lnocnicze zaH dla X. Profe
ora i tu oczytanego jest dobrą; 
U) prct\vif' ,,-,o karta znajdujp się co
 do zuijania; 7) cy- 
t.ujt. i rz:\
enl takit, dckrcta, kt.óryeh nie hyłu, :\ ni..którc 
skrę(la na s ,,'oj c, które pr Lt-c.if'ż (tu innego rozluuialy; 8) 
odsyła dużo rzel"zy do prawa, które hędą I ht:untąd z".y- 
kit- uusyłanp do teologii nic obeznalrby u('znia ze suhą. 


7. 


. 


(do str. 162). 
Napisy pod portretami XX. Prowincya)ów pol- 
skich Zgrom:ldzeoi:ł SchoIarum Piarom, pochodzący- · 
mi z Collegium Pijarskiego w Piotrkowie, a złożonymi 
w sali teologicznej 8emin
łfyum \Vłocławskiego *). 


1. P. .\lt'xander de Xo,.ariis, a
. 13ern:lrdo, Ge- 
l1ut'nsiH in persecutione Ordini8 vice Proyinl"i:lli
 G'erlna- 
niae et Poloniae, lUHl provineialis arardinali :1l} Harr:lch 
\rehieph;eopo Pr:'
t.
nsi aucturitatc Ordini:; con8tituh18 t't 
a Rplip."io:;is rc("ognitus. pr:lrfuit ano lł, fun
ationC1n Resso- 
vicnsclłl susccpit :lnno lli50, llut:lnh-s in ruina in8tituti 
ypruo et exeluplo l".unł1fłlła,Tit. UenUUJ1 laboribu8 fraetus, 

'lnC[e dł"el"ssit Rcs:-,uvia,t lu 
\prilis lli5 7, :u i tati8 30. 
:!. P. .Joanncs ()oluinic11s Fr:lnrhius, a Cruce. Ro- 


*) 
prowad
oue do 8
m. \V pażd. 1883 r.
>>>
356 


nutnU8, pl'hl1us Rector Podolinensis et )Iagij03ter noviciorUlll, 
rexit dOllllUll Lin. lH, proyinrialis Gernlani:u ł et Puloni:u', 
:jlłp:lrat:1 vero Polonia a Gcnnania, priInus ProyiJH
i:Lli
 
Polonhłe anno l6t)
, ou u.o....triIuun ct ,-itac sanethllonhun 
l11u
t.ri:,
iIllo fnno:łtori, J1o
tri
 {At ('xteri8 ("
tris
iInn
, intel' 
yil't UtUI11 ;i('tU8 ooiit PodoIinii 
$) .J ulii 1 oo
. (tPbltis Ht). 
3. P. V cnceslaus Opato,vski, a Saneti
Hhno Ra(,l':ł- 
111cnto, )(or:lxu
, Rt(.tOf Re

uyiln
i
, Podolinensi
, ,r ar - 
B:lviensis. 
łs
i8tens. tHnoPln pl'oyincialis Poloniac ano 1005, 
rrxit provin....hl1ll anni
 o. in lłung'ari:un 
eholaH pias iu- 
troduxit, 8u
eepta fundatione Prividicl1si llH3li, 
l'ientiaf111n 
et nUł.theheo
 laudc con8piruus, lin
uarułl1 pel'itissil11U
, 
consilio Religioni et Inag'i8tratibus utilis8ill11U5, dpsiit vi, {'n 
Y"arsCłvhu' 22 AU
u8ti lH80, aetati:-; 55. 
4. P. Onuphriu8 de CoulitiLH18. :t 
aucti88ill10 
a- 
er:ullcnto, It:.tlus, UerJll:luiae et Poloniae proyin..iaIis, intro- 
duetor SrhularU1l1 piarUł11 in Puloni:l1ll :tnno 1642, quo 8n- 
:;crpit fnndCłtiones 'T(łrS
tvienseln et Podolinen::;cJll, perł:;e- 
cutionulłl 
. proyinciali
 SUCiU8, re8titutu Ordint, pru\
in- 
riali8 ] [ptrnriat', Rardin inc, X e:łpoli:" virtllhlJu He 11liraell- 
IorUHl donu ('on
picnns, 11lortnllS Kt'apoli -1 Jalluarii lUSU, 
artelti::; 80. 
5. }). )1i(lh:l
1 ('r:łllł":-ł, Ho Y"iSit:ltiOJll 1 B. .A\1. V., H.cetor 
Rr:,
oyien8i
, ChchnpJ1sis. Podulinf'118is, a
8i8ten
, hUll pro- 
vi!l(.ialis Polon i" c et II ung'ariac annis H, \Yit.p J)royin(lia1i
 
ano 2, histol'i(,Hs et DC(.:łnus Pro,pineiar. h:u'ra rt profan:1 

ruditiunc, hun cditis a sc lihris de rcligio
a ouscrvantiu. 
de l,reccIJtis e]of(uentiap, tuiu JIlulti8 :LIii::; 
("ripti
 (lt'hlH'rri- 
Jnu
, obiit Podolinii 18 )[:trtii, 1703 :H.tatis 7H. rrJi:.doni
 ;-):L 
li. Pater [
n:ltiu:; Brodzir Za,\padzki. :&. 
. Htani8]ao, 
or:ttor Jnag-nu
, ob ingeniuIIl et yirtutcl:! Joanni III Rt'gi 
et proccrihus reg'ni rari
Himnt;. ltl.rtur '?ar:;:lvi..n:-łi:-;, :-;(I]Jola
 
.-;pI
ndide Cledifi('a yit, a:-,sil'it(lns an n is ił t ot idf'IłHlnC pro,-in- 
(.i:llis Poloniae "'t Lithuania " liIJ .faUl in Polonia Huperio- 
fUlU electionflłl evicit, studiorUJll prolllotor IU:łXiJllU
J u..- 
llił)ue Rector (1 ra ł-"ovi('nsis, praeMnli LuhiPa'l
ki et pr:Lc]:Lti
 
gr:tti:;:-;innł\3, obiit Craroviac dolor 
 olłlniulł1 
8 )(aii L 7ł
. 
actati
 ';2. religionil'J 45. 
7. P. V.pnc'pslaus Brc)(lzi(' l:l" adzki. :\ 
. Fr:tnriM
u, 
Reetor Jetri(.oyicnHi:i. I hd,rcn-ipnsiH. \T af
:1 ViCIlSiH. t andt"11l 
&. 
provincialiR Puloni
l. .l J
ithłłaniac, orator Joanlli
 III 
Rt"
i:;, priIH"ip UIII pl prcwp rH11ł fiJionlł1ł i n st itntor, f t' ] ig ios(' 
ubhtf,pant iat" t"t u("('orir; uonl UH I h.i Ht łHliosi
si IBliS. pr:lf.-
>>>
357 


lat is C't Jl1agnatihn:-; rari:;:;i1nu:-.;, dece::;::;it ] )
hr()vicu
 in 
Lithnania 
o 
ovclnhri
 l7i5, aetati
 ;f), rt
łigioni:i -tj. 

. ,). Htanhdau
 !(alin(nvr;ki, a
. 
cbafo;tiano. Panegy- 
ri:-.;te
 prO('erUlłl, S:u
er oratorlUU lteginae 
lariac Ca
iIni- 
rac :iui :ł,pvi prilllu
, aHsisten:i, Rector Podolinen-;il'i anni:i 
15, provinriałi
 I )oloniae et Lithuaniae, . ('Uln ad cOlnitia 

t
nt
ralia pt
rr,
xil-;st
t. anno 1712, RC)łUae (ił(
lnt
nti XI Po n- 
tiłi(Oi \[axilno ('arns t
t publire ah ł
odp,nl dilauda.tus, ('on- 
ł:;titutionulll 
. Patrit; tena.('i!-;ł:;imns, IHurtuu::; Podolinii, lJu- 
norlllll Olllniułll Illaerorc, H .Junii 172!ł, a..tatis Hl, reli- 
gionis -tł. 
q. P. Paulus By::;trzano\\'ski, a ł"'. ...\ndrea, vir g-ra- 
vissill1111'i, Rtwtor Pptrit'ovi(\nt.;iH, LoviricnsiH, uhi c(Orlel'ii:łlll 
(
l c'ollcginlH pcrfp("it ct pracdiis auxit, CelsifHil1lo pritnati 
Putocki gratis::;illlUS, a C( no l'3ynodali:; clcri cx:uuinator (,UlU 
sn(
('t\sorihllH Rt
('toribus pst c'()nl'ititutu
, pro,-inc'iam Po- 
loni:H
 pt Lituaniap prudenti::;siluc rcxit, ianl veru assistcn:-; 
;!"pucralis elechI::) 173H, provinciac btrcnue su:-;tinct, apo- 
plpxi:t tac-tu8, ROlIHU' J110ritur iH .Jnnii 1731), aetatis oU, re- 
li;.doni:-; ł:. 
L o. P. J o
ephu
 J a8trzęb:'3ki, ił J esu )laria, in::;tituti 
;łlll:łntis:;iłnu
. 

;t"holas 0lnne8 pt ;"wit'nti:łl-; dili
cnti:S8inlt" du- 
c'nit, Re('tor ,r
łrS:łyicnsis, Hapientia et Inodpratione anilui 
praptulihu!4 et pro 'erilJu:i r(
gni a"rpptis};i1uus. pruvincia- 
li:-; Polonia{}, ('om 1110.10 slH'('eS
Ofłl1n pro
p(""it, fund:tt iunen1 
pru stu(lio nI:tth(\
(\(,:') f(\cit, et a-to ,;ni Hlnncri:.; 
tnno CXCIl1- 
plaritt\r cI 
 'c
",it ''" ar::;aviac 18 FelJrnarii 17 41, aetati
 -:lłj, 
relig-iuni:; 30. . 
11. Patt\r Tg-natiu:, .Jakllho,vski, a H. .Jusrph, po::;t 
Jabore:; :-)eh(Jla
ti 'O
 eon 'ionator 
t poenitentiarius ::;aera- 
rUlu lllUni"lliulll V"isitationi:i Var..;avien
innl ppr plures an- 
nos, ł;tncł("rll lt("."łor Virlnnrn:,i
, Porlulint."\n
i
" ob HltJrnłll 
f'andort.
lłl et oLSt
rV
łntianl regularclłl }lectu8 provinri
llis 
Poloni.. 0, 
nlllUla Huavitate rexit, deululu lh.(,tor C'hełn1en- 
"is {',)Ilstił ntus, Illorlto (":łICHIi et ("onvnlsionihll
 ()pprr:'in
, pie 
lJlorłnus rst Chphna, 11 Fchruarii t 760, a \ta.ti::1 50, rcLi- 
trion i::; 38. 
l:!. P. .Alexiu:-ł O.. ł!:Cł., :t '(;ltrr Dł-"'i, pu
t priJno
 in 
('I;łS
ihn
 lah(łrt

, UOln:nłl prl) :\turliió ;łltiorihu!4 IJli::;su"', 
i 0(1(' rcłdu
, pll ilosophinnl re 'cnt iorc III et lll
łt 11ł

iIll relig'io- 
8U,' no::;tro::; dtwuit; 'rhpolo
i:łln (Inoc(l1o tr:tdirlit.; et. rOl1litc 
HI"łihl a(t prndi('rHlullł filiuIIl a
:o,łl1łlptus, rUIIl 8ui 
t Ordi- 
ni:, gloria in 
lula Reg-ia Lipsiac et in 
-\.ngli(\ 'crsatu
>>>
- 358 _. 


est, fund,at.ori Lflopuliensi dahl8, uencvolenthuu eins d
n)p.- 
rnit; provincialis clc
t.uH, opt.itnn gnhcrnavit; Rnctor de- 
InUIłł ':ars:ł.Yiensis, dolure oluniuUł obiit \?:trsaviae 2:
 J:1- 
nua.rii 1771, aet.:łtis 5U, relig-ionis 44. 
13. P. Antoniu:, 'Yi
nit\'VHki, a 
. H(unnplc, prudcn- 
ti:te, eloquentiae, philosophiac nlia.ruułqup sricntiafUTl1 
laudf' ('onspicun
 ((111.8 pereg:rinatiune in extcris nationi- 
bu
 
olnparayit, oh has dute:'; Ret"tof Collpl!ii llohilitun 
Varsaviensis, tUIl1 :tssh;tcns et provinrialis elrrtus, prinło- 
ribu
 Reg-ni Re
df(ne ipsi Aug'usto 1fL 
tCCel)tissitnu
. :ł. qnu 
parorhia Leybicetsensi in Srepusiu donatu
, po
t prarr l:t- 
raln illius annis 12 adluinistrationełu. in r(ldrll1 ohiit 14 
l\lartii 1774:, aetatis 56, religionis 37. 
Nota. Daty i sZCZtagóły niektóre na tYt.łh obrazach opi- 
sane, nie zgadzają się z opisem X. Szymona HielRkiego pijara, 
w d'!iele hezimien:Jie wydanem pod tytułem: 'Vita et scripta quo- 
rundam e Congregatiune Cler. Reg. Scholarllm Piarum in Provin- 
cia Polona prąfessorum. Vars3vjae 1812. 
Jeden portret j
st bez podpisu. X. Tęcz)
ń8ki pijnr pro- 
boszcz w Pajęcznie mówił mi, że to podobuo portJ.et X. Bieli- 
ckiego pijar:\ rektora w Chełmie, około ... 1830. Lecz czy to Cf,a. 
8pm nie portret X. Bystrzyckiego prowincjała pij:łrów? moie kopia 
z portretu robion
go przt'z Win:lsowicza Jana I{)em(łn
:ł et J 8fi4). 
o którym Edward Hastawiecki w Słowniku malarzów polskich 
t. II, str. 33t? 


8. 


(do str. 175). 
Z Reguł Seminaryum. Dodatek do dziełka: 
Doctlmenta historica _ Sem. TVlad., do str. 91. 


.A..ngeli Cu.ętode.
. 


1. ....\ngcli CustodflS vorantuf ii :łhlnlni, cłui dPRi- 
ł!Dnti sunt, ut sint instructorcs noyitcr rrce})lOrUlłl in 
p- 
Jnin:trhun; hin
 videant, «(l1anta inHig-nit.i sunt dig-nitate, 
(luantaJn curanl et solli('itudinr]Jl et rlili
(\ntiam Mdhil)lłfP 
debr.nt, ut suunl lłlunus ae 'urrat. adirnplf'ant, cnIn RH,PpC 
ab hib prin)ordiiK del,end(iat toht ultcrior yita orne ordi- 
nata in Selninario, uti et olnni!i progre:;sllH in virtutihu
 
(it scientiiH. 
2. Offi('iulłl eorUlll e:;t iIJ1prhnh
 indi..are 
 \łuina- 
rilitis noviter re('('ptis prccet; 
t orationc
 quac in ecclea;ia, 


..
>>>
- 359 - 


refectorio et Hchola rcr.itantur, ut ex hiH f(uap sunt Illagis 
ncr.
ssari.a, nonnnlla nl
nloritcr addiscant, ex
r. Benrdlr- 
tioncs antc Inens:un, nti rt pOłit, versus iteul qui in pre- 
r.ibu8 respondcndi sunt, etc. Qu(ullodo item deheant ser- 
virr )lissar; quo tClnpore et quali ratione adiJllplere cae- 
trra ofł'ieia 
c)ninarii. 
:ł. OhHcr,-abunt Hen}, ut in cuIJiculit; ubi habitant , 
ł"P-rvrtur strir.t1tlll :iilentiunl, unu8f{uil-3qne ut occupatus ali- 
quo lauorc inveniatnr; ne sint inter sClninaristas rixaf\ et 
difo;Hp.nHiones, :lut inveniantur risns, lcvitatcs, divagationes 
:łh uno cubi(\ulo in aliud cnn1 strcl'itu ianuarum, idqu p 
pr:łcscrtiIn horiH prarparatoriis. In his, si aliquis deli- 
flucrit, stat.iln debet adllloneri, et si emendatio non se- 
quatur. rcferendus e
t R. I). Directori.. 
4. l
orułłl cst attendere ad exteriorenl rompo8itio- 
nenl r.orporiH, scilicet, ut ahlnlni noviter in Sen1inarium 
rprppti, ah ipsis primordii
 bcnc instituantnr, ut in suis 
lłloriuuH nihil habeant leve, indccorulll, inurbanum aut 
(l1łod rll:;tieitatelll redoleat; quare, si fluid eiul-3HIodi obscrvas- 
scnt in aliquu, cnn1 etia]ll' in spiritu amoriH adlllonebunt. 
:. In olnnibus his, nt certius et facilius proficiant 
CustodCH, dcbcnt ipsi dare exeulplu1I1 cX:t(\tae observatio- 
nis rrg-ularnm, 1I10dc:itiae, patient iae, Juuuilitati:i et .aliarulll 
virtuhuu: urevissilu:L enin] est vi:! per exempla. Habebllnt 
itell} erga Olune:; charitatem fraternan}, ita ut in instruc- 
tionihns, admonitionibub, Henlper utantur verbi
 )łone8ti8, 
rnansuPtiH pt charitate plenis. Caycbunt praesertiIn in vita 
et convcrsatione (\Ulll Sell}inaristi
 noviter receptis arro- 
;r:lnti:un. :;upl'rhi:nJl. quand:un dnritic1I1 et :18perit:łten1, qnae 
eprte n\)n 'riOhllll ulhllll bonunl rtfectllln haberpt, sed fieret 
inllllu (\ausa graViUJll malorunl tenlpore posteriori. 


ad of{icia Decani. 


Vidcbil ih
ln !)cc:łnuB in fung-endo sUu numere et 
adilnplrndis Hl) quae iphiu8 sunt ofticii, nr. a.g:ttur aliquo 
tiJnor , pusillaniIllitatc et vanit; 8crupulis,_ ne tHeni displi-. 
('nclt, aut p('r
erntiones aliqu:t8 H1łst.inrat. Rerol"detur in 
har \,,'casione r
r.lnphl1n C'hristi })onlini Inun:ł.no generi 
ł:)alutelll ałfercnt.is, :ł.ttalncn opprouria et HIortem ignonli- 
nios:ull al. co l-3ustinentis. )[cnlinprit itl'Jłl odiunl, perse- 
ruti()
("tiJ dl
tr:1rtionCM in h:ł.p vit:l.:t Inalis, seulper essc 
pre tiusa ornaHlenta bonorułłl.
>>>
360 - 


O(/ic;{( )[unitorutł1. 


L Initio ('uiu
libet anni. 
innll c'nn1 Dł..
..anoo eligoun- 
tur :1 RB. ])irer.ture duo )[()nit.ores :Selninarii; llnUR u1ti1ni 
anni. :tlter penultiIui, nisi ipsi aliter vi
unl fuerit.. Ofti- 
ri:.ł.les i
ti post duo::; :tut t.re::; lucnse
 reJllO\'cn.t.ur ah eOd(\nl 
])irerture, rt 8uhstituunt.ur pro :trhitrio eius aIii. 

. )[onitores, ut ip
a YOX denlon
tr:.tt, druent e

e 

r:l\'es, l1utturi iudicii, exeulplarc:s, :1ł11ante:-; diseiplin:u. 

eI11inarii l\t ohserv:łntiar Regul:trulll. I [ine ipRi in SUiH 
llloribus et :ł.ctionibu::; nihil praeł:;cferant, (lllUd iPHił:; ab 
aliiH obiiciatur. 
3. )[oniture:, 
unt adiutores ])rcani in 
crv:tndo 
ordine SCłllinarii, quarr in eius abł:;entia aut npg'1i
ocnt.i:l, 
deuent suppIere eius yice::;, exgr. in incipit
nrlis prp-cihu8, 
in :tnin1a.dyertrndu ut Olllnes Senlin:trist:łf\ Rua ufti,-"i:t pl 
exerritia druito teUI})Ore perag-ant. Curabunt itC1łI, ut ł:;cr- 
ycnt rUlll !)eeano unione1n ....t cun('or(U:ull in olllnihu8 tluat. 
:lel ordinenl Seluin:lrii 
pert:tnt, dicit rnbn 
criptur:l: "Ol1lłlC 
Regnulu contra se divisłun, ('a
uruln". 8i tanlcn ałi(lUid 
sit rontrł. Reg-ulas Seul. et bonuHl ordinelll id referen- 
dUlu er;t ad RD. !)irc('torru1. 
4. ....\el )lonitores H})Cctat attendcrc lłlorCli SClłlina- 
ri::;tarlUll pt aniluadyerterc defertu
 ab hi'i ('ontra H
A'uI:ls 
rOlnlni:-;:-;o
; ex
r. nun1 Olnnrli adsint funrtionibu::; rt (\x
r- 
ritii8 suis sivr in 8('h01:1, sive in ccelcsia c:tthedrali, sivc 
in exportatiunibuli dcfunctornln, ::;iye dPIllUlll in rec'r{\atio- 
nibu:-;. J Ii
 Hi aliq Uiłi dcfuerit, :tut :lli(lua:, eXCf\ptiunc-H et 
l')ingularitates feccrit, l')tatiJn in rharit:tt
 frat(
rna per RPi- 
p
os. aut iunetiul cUln ))ccano a(hnoncndus cst; ł:)i perti- 
nax et inobediens, IIlulto 111Hgis riXor;U:i illveniatur, reff\- 
renelus e:,t :,tatim RI J. lJirertori. Praetcrca )[onit0f1l111 
(.:it officiunl rationeln rcddpre RI). ])ireetori unatlu:ulue 
hebdoinada de dcfeetihu8 .A.hunnorlull ho.. tClnpore :Hllni
- 
borum. 
5. ...\d ipsos pcr tnrnUH) rUin Dpc:tno spcctat, in vi- 

i1are diehu::; sahhativis et vigiliiH feHturulll, (hlln in c(.- 
rlrRi:.. S. Y.it:tlis f\:it .'onffHSiu, n11111 o}nnrH ad:.;int hnir 
pio cxereitio, ,aJtrra :łutem dic 
a('r:u" COIl1J1łuniuni. 
o. J)UIH ahunni dei:)cendunt pro rpcrcation' extra 
urhcIII, rurahunt, ut Ulunł"S vpninnt Hiuntl in łunna Hinc' 
u11a diviRione aut ŚtAparationt a , idquf' tanI in civitatp qn:un 
extra, uti et in co loco, quo shnul operalu dant alicui 110-
>>>
- 361 - 


l1PHto IUl-iui. ...\hułlni (tui exceptiones fa('iunt JUJc. ten1lHJrC, 
.
xg.. dU1I1 a1ii innO(
1ł:ł111 ('apiul1t relaxationenl anitni ad 
reficiendaK Vir(1ł; in rOlllłnuni ronvcrsatione, ipHi alio :lbc- 
unt, aut alio n(agotio ijC occul'ant, (.lare dpłuonstrant iJloh, 
ant non haherr rharitatclłl fraternaln, ideo i!)His ingrata 

unt hacc hOn(aHb. ohlpC't:unf'nta, aut non habcre hon:uH 
et rc('bun con::;cicnthull, ideo (luap,runt in ten 'hris 10cHnl 
:-;e)J:lr:thnu al. JHHninilł1łh, aut ipHornnl Inor
s (1SHP inroDl- 
positos et r(
dolere rUHtiC'itatC111, (!uae ip
os a conversationc 
Inullana rCluovet. 


(ul nfficia (furatoriH hunini:-;. 
Portahit (
t di
trilHlrt hllnen RU. l")rofc:;,
orihu
 pt 
ahuuni:; in c'uLiruli:.;: (.aveLit tanhłłłl ne lnag-nUlll strepi- 
hun f:u.iat :łlnlnd:tndo lH'r ('l1rritoria :.ut :.perif'ndo et ('lau- 
rłrnto fora::;; itelu ne rOll1lnoretur lon
iori telllpore in ('u- 
I,ieuli::;, tCII1}HlS in inutilibu8 8crlłloniLH18 terendo et alio
 
i n Iabore iJllpedicndo. I [:lne huuinis distrihlltionPlu fa- 
('icnd:nn C:'ihr :ldhur /'iupra rp.l:łti8 p(.r:,onis tenlporr hip- 
ulali rirca oec:tSUlłl 80!it;, dUlu tcncLrac ingruunt. 


Uf'ficil lit Cura[ori
 intirn}oriun. 
L. Exelupl(, Chrh;ti ] )olnini. (iui ('ur:lll} hahuit co- 
rUllł qui J:ł nguori hu:-; er.łn t atrerti, ip:;c huf' uftiriulll in 
c.h:łritatc et patirnti:l arlitłll)lerf' ,.urabit. [d ut p
rfiriat, 
(Iuovit; Juan«' in t;ing-uli!:; ('uhiculib ł. a x(J11irt't, nUlłl (łuis ac- 
g-rotl1
 ibi in,.cni:łł.ur, (lUCIU }:)tatilu dcferct RB. Dirceturi. 
..\d runI rti:łn} :-;prctnt. lłlittrrc nunthnl1 runI rhnrtula ad 
Illcdirunl dOlłlP8tirulu, nuntiando ip
i qui!:; ':-lit :ł.rg-rotu::; et 
in quo ('ubieuIo. !)o::;t visitationClłl auhan}, ordinationeUl 
huin
 lIIitt(at in apotJu..(.:łllł prupt..r IIłl'dirinalll par:tndam. 
(111:1.111 rurahit iterulłJ atrrrri (\t :lcgroto tCłłl}łcsti\"'c sup- 
p .rlitare. 
.)....0'(1. )(cdi(.UIll aliulll, olui:-;so dOJn
sth
u qui 
:łd('st, YOran' non łi('rt. nisi in (':18U huius :łbsent.i:łf', 
vt.l 
ra yi
 in fi rlnit :tt j
, id rf1 Ił , ('In!)cr rUlłl seitu et 
pcrllliH..;ionc \ R. Pracf 
(.ti aut l)irertori
 eiuli IOrUl11 
tt'nrnt.iM. 
:!. Cur.un halwhit "ti:UH, ut :arg-rutu:i pr:tpter 111 
rli- 
ri n.UH, hal...:.t alia Rihi sulHuinistrata, (I uar nH
dicus ordi- 
navcrit; qUClll rihUlll c
g'. MUlllorc d
beat. Quare ab ipso
>>>
- 362 - 


manc. dIun c
t icnt.arnhnn nhlnlnonnn. nunti:łhit. in ru1in:l, 
fluis et quo cubirnlo aegrutus sit, ut twirc pos
it roquus, 
quot portione::; prandii aut cuen:le et Jnensa cOllununi re- 
lin'(11ere, tut nOV:LS parare. 
\cp:rot.h.; in ruhieulu nl:ln,"n- 
tibus debe:tur sohun dinlidiunl prandii pt rocnac, caqup 
dehent parabt esse ex ribis. qui snnt leviures et ad cun- 
rortionrnl f:triliorefs. Hi :tlifllUł adsit neg-ligcntia r.x parte- 
donlcsticorull) s
ve in atferrnda Jłlcdicina, sive pr:łepara- 
tione riborulłl et ali:.trlun rerUl}}. quae ex ordin:1tione lue- 
dir.i 
unt neressari:l :lcgrutu. d(' his unłnihus c'rrtior f:l- 
ciendus est RI). Praefectus etut ])ircctor SClllin:trii. 
3. Persaepe aegrotus prac ter lcvcullen corl}ori
. ('g-et 

ulatio spiritus, (Iuare curnt.uri:s uffieiunl e:st, 
:u
pp enln vi- 
sit:ł.re et dunł uportet rHstudire, de eiUH nrres::;itatibllH 
exquirere, i
sque (fllanhllll I)utest, satisfilcere. verbis IJlan- 
dis et rha.ritatr pleniH Hitu n alloc (lIi , in in tirłłlit.:ł te ron fur- 
tare, et consolari, uno vcrbo, prał'stare ipsi olunia qune 
rharit:ls et i1l8titia postulat ex nobis, ut faciaullls pro-xiulo 
nostru, tantlu:tnl nleInho Christi infirnlanti, pront i)łse 8:11- 
V:łtur dicit: "Infirnlus fui, et visita
tis nIC". (
1t.:25). 
lIoralne u,\pagi dla kapłanó"p, po R{'gułach tyrh 
pUlniesZClOn,), ,vydruko"pane bą "'9 RuhrYt"clli dyct"l-zaln pj 
na r. 18,4, Htr, 67 -7
. 


. 


9. 


(do .
t,-. 182). 


Dolna i rIl1"dll.
Z SemiJtar,i lr1(((li.'41al'ie'1ł...,i.
 (r. l7HO). 
(Acta Capituli \V ladisl. Vol. 1ó8 foJ. 357). 
. 


Do tych Dóbr opisania niżeli przyjdzie, () Porzątku, 
ł'undacyi, Erekcyi i tej Ino"pacyi. dla znprłn{'(ro ohja
nic- 
nia potrzehna inforJuacya, tu Hi
 Wrraż:l. 
Po z:lkoiltzunCIIl I{unrylhull 'rrydrn,.kienl \\ ykony- 
,,'ać uf.lnv:tły teg-o£ ';,,"i:ltohli\\pie z:lez:lł ni«'ś)nierh'lncj }):I,- 
)uif:ri Stanh;łał' K rnknwsk. biskup I(uja"pski na ofłprawio- 
nynI 8
"nodzie dYCC"cz:łlnyul 156tł roku fundująr 
enlin:L- 
ryum przy katedrzt
 \Vł(J("hł.\\PHkif
j na dwurlzit'
tn rzt.cr('rJ. 
kleryków, oddzicli\\PHzy oel Htołu H',," 'go na \rikt, odzh'ni', 
książki dla ucz
lcych się i prut" "ł3ora, wtłi' \Vitó,\' i ZłJI:lg, 
z tychże wsi fuh\' £\rkąnli, roI: Ini. hłk:uui, czyn
za)ni i pro-
>>>