Komputeryzacja bibliotek : materiały konferencji 24-26 maja 1993 r., Toruń

{Jniwersytet Mikołaja Kopernika 


KOMPUTERYZACJA 
BIBLIOTEK 


Materiały konferencji 
24-26 maja 1993 r., Torllń 


Toruń 1994
>>>

>>>
KOMPUTERYZACJA 
BIBLIOTEK 


Materiały konferencji 
24-26 maja 1993 r., Toruń
>>>

>>>
Uniwersytet Mikołaja Kopernika 


KOMPUTERYZACJA BIBLIOTEK 


Materiały konferencji 
24-26 maja 1993 r., Toruń 


pod redakcj, 
Bohdana Ryszewskiego 


Toruń 1994
>>>
Praca sfinansowana z grantu MEN nr 852-Bib1. 


ISDN 83-231-0478-6 


Printed in Połand 


@Copyright by Wydawnictwo Uniwersytetu 
Mikolaja Kopernika, Toruń 1994 . 


6

 g O
 


U l1iwersytet Mikołaja Koperni
a 
Wydanie pierwsze. 
N aklad 300 + 60 egz. 
Ark. wyd. 17,0. Cena zł 60000,- 
Drukarnia POZKAL w In'owroclawiu 


Yv.w, 
\9
>>>
Spis treści 


Wprowadzenie - Dohdan Ryszewski ....................................7 
Otwarcie konferencji .................................................. 11 


Sesja inauguracyjna 
Richard IIeseltine - Nowe kierunki w konstrukcji bibliotecznych 
systemów komputerowych: perspektywy zmian strukturalnych ......13 
Marta Grabowska - Problemy koordynacji automatyzacji bibliotek 


w Polsce .......................................................... 31 


Sesja I. Dazy danych 
Jadwiga Sadowska - Dazy danych w Dibliotece Narodowej .............47 
Dominika Czyżak - Zasoby sieciowe: konferencje i cz
opisma 
elektroniczne, katalogi bibliotek................................... .55 


Sesja II. Zintegrowane systemy biblioteczne 
Maria Śliwińska - Procedury związane z wyborem systemu ............65 
Anna Sitarska - Kontrowersje wokól zastosowań informatyki 
w bibliotekach polskich ... 
 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 71 
Dridget Towler - Projckt mechanizacji bibliotek brytyjskich 
zrzeszonych w konsorcjum DLCMP ................................89 
Ewa Dobrzyńska-Lankosz - VTLS .................................... .99 
Nóra Deak - Prezentacja serii Voyager firmy Carlyle ................. .105 
Wojciech Sachwanowicz - Marquis, Dynix........................... .113 


Sesja III. Wspólpraca bibliotek, standardy 
Ołga Gomba - UNIVERSITAS - zintegrowany system biblioteczny 
w DebreczYllie ................................................... 121 
Anna Paluszkiewicz - Struktura danych w skomputeryzowanych 
systemach bibliotecznych ......................................... 137 
Krzysztof Gonet - Federacja Bibliotek Kościclnych FIDES ........... .143 
'IIDogumila Rykaczewska- Wiorogórska - Integracja bibliotek i sieci 
komputerowych - ewolucyjny model rozwojowy zaadaptowany 
do warunkó\v polskich ............................................ 149 
Anna Paluszkiewicz - Wspólpraca polskich bibliotek w zakresie 
komputeryzacji .................................................. .165
>>>
Dyskusja panelowa: Organizacja bibliotek 
Elizabeth Smith - Diblioteki Pensylwańskiego Uniwersytetu Stanowego 171 
Artur Jazdon - Reorganizacja Diblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu 
(zamierzenia - stan obecny) ......................................111 
Maria Śliwińska - Organizacja bibliotek .............................. 191 


Sesja IV. Wyszukiwanie informacji przez użytkowników 
Micheline I1ancock-Beaulieu - Interfejsy i funkcjonalność OPAC: 
w kierunku trzeciej generacji ............................. 
 .. .. ... 199 
Ewa Glowacka - Dadania efektywności języków informacyjno-wyszuki- 
wawczych (komunikat z badań) ................................... 209 


Zamknięcie i podsumowanie obrad ........................215 


Przegląd systemów stosowanych w Polsce 
MOL - systemy informacyjne ........................................ 219 
SOB - ResComp ..................................................... 223 
Dyskusja ............................................................ 233
>>>
Wprowadzenie 


W dniach 24, 25 i 26 V 1993 r. odbyła się w Toruniu konferencja na- 
ukowa na temat "Komputeryzacja bibliotek" zorganizowana przez Biblio- 
tekę Glówną Uniwersytetu Mikolaja Kopernika z udziałem Zakładu Biblio- 
tekoznawstwa i Informacji Naukowej UMK. Sponsorami konferencji, których 
pomoc umożliwiła jej odbycie, byli: Ministerstwo Edukacji Narodowej, The 
British Council oraz Uniwersytet Mikolaja Kopernika. Inicjatorem i organi- 
zatorem konferencji byla mgr Maria Śliwińska - zastępca dyrektora Biblio- 
teki Uniwersyteckiej w Toruniu ds. komputeryzacji. 
Dwa dni konferencji poświęcono na obrady naukowe, dzień trzeci prze- 
znaczony byl na przegląd systemów komputerowych stosowanych w biblio- 
tekach polskich. 
W czasie obrad naukowych odbyto sześć posiedzeń trwających od godz. 
9 do 19.30. Wygloszono dwadzieścia referatów, a po dwunastu z nich wywią- 
zala się dyskusja. W konferencji uczestniczyly 172 osoby zgloszone i wiele 
osób poza listą zgloszeń, zwlaszcza w pokazach. 
Konferencję -na zaproszenie dyrektora Biblioteki Uniwersyteckiej w To- 
runiu mgra Stefana Czai - otworzyl prorektor Uniwersytetu Mikołaja Ko- 
pernika w Toruniu prof. dr hab. Andrzej Jamiolkowski. 
W ramach sesji wprowadzającej pierwszy referat pt. Nowe I...ienmki w 
konstrukcji bibliotecznych systemów komputerowych: perspektywy zmian 
strukturalnych wyglosil dr Richard Heseltine - dyrektor Biblioteki Uniwersy- 
tetu w Hun (Wielka Drytania). W czasie dyskusji, odpowiadając na pytania, 
R. I1eseltine uzupelnił referat wyjaśnieniami dotyczącymi między innymi 
systemów bibliotecznych trzeciej generacji. Problem ten wzbudzał zresztą 
szczególne zainteresowanie uczestników konferencji także przy okazji innych 
referatów. 
Drugi referat Problemy koordynacji automatyzacji bibliotek w Polsce wy- 
glosiła dr hab Marta Grabowska z Instytutu Bibliotekoznawstwa i Informacji 
Naukowej i Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego. 
Sesja I poświęcona byla "Dazom danych". Dr Jadwiga Sadowska z Bi- 
blioteki Narodowej przedstawiła referat pt. Bazy danych w Bibliotece Na- 
rodowej, który wywolal zrozumiale zainteresowanie i dyskusję. Mgr Domi- 
nika Czyżak z mbli
teki UMK oraz mgr Mariusz Robowski z Instytutu 
Bibliotekoznawstwa Uniwcrsytetu Łódzkiego dokonali przeglądu "Zasobów 


7
>>>
sieciowych" omawiając m. in. sieci i problemy ich dostępności, oraz kon- 
ferencje i czasopisma elektroniczne. W publikowanych w niniejszym tomie 
materialach konferencji mamy tylko tekst opracowany przez p. D. Czyżak, 
ponieważ tekst drugiego autora nie trafił do teki redaktora materialów kon- 
ferencji. Wskutek nieobecności p. Dolores Marie Byrnes z NBC New York 
nie zostal wygloszony referat poświęcony "OCLC a RUN", dlatego tekst 
tego referatu także nie został tu umieszczony. Uczestnicy konferencji otrzy- 
mali jednak material zastępczy z tego zakresu w postaci informacji z Listy 
dyskusyjnej AIDIDL@PLEARN. 
Sesja II zajmowala się "Zintegrowanymi systemami bibliotecznymi". Ob- 
rady zacząl referat mgr Marii Śliwińskiej Procedury związane z wyborem sy8.- 
temu, natomiast prof. dr bab. Anna Sitarska z Instytutu Bibliotekoznawstwa 
Uniwersytetu Łódzkicgo przedstawiła J(ontrowersje wokół zastosowań in- 
formatyki w bibliotekach polskich. Następnie w czterech referatach przedsta:- 
wiono wybrane zintegrowane systemy biblioteczne. Bridget Towler z Bryn- 
mor Jones Library Uniwcrsytetu w I1ull (Wielka Brytania) przedstawiła hi- 
storię i rozwój niezwykle intcresującej instytucji Birmingham Libraries Co- 
operative Mechanization Projcct, która działa od 1969 r. i osiągnęła ogromne 
sukcesy w zakresie komputeryzacji bibliotek. Mgr Ewa Dobrzyńska-Lankosz 
z Biblioteki Glównej Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie omówiła 
cieszący się dużym zainteresowaniem także w Polsce zintegrowany system 
biblioteczny Virginia Tcch Library System. Mgr Nóra Deak z Biblioteki 
Uniwersytetu w Debreczynie przedstawiła zdobywajacy popularność system 
Voyager firmy Carlyle ze Stanów Zjednoczonych. Mgr Wojciech Sachwa- 
nowicz z Dibliotcki UMK omówił znany amerykański system Dynix i jego 
najnowszą wersję Marq..is, którą zakupiła już po konferencji Biblioteka Uni- 
wersytetu Mikolaja Kopernika w Toruniu 
Sesja III zajmowala się "Współpracą bibliotek i standardami". Obrady 
rozpocząl rcferat dr Olgi Gomby z Diblioteki Uniwersytetu w Debreczynie 
(Węgry) pt. UN/VERS/TAS - zintegrowany system biblioteczny w Debreczy- 
nie, w którytn przedstawiono także przegląd systemów bibliotecznych bra- 
nych pod uwagę przez biblioteki z Debreczyna poszukujące systemu dla sie- 
bie. Z referatem tym powiązany byl pokaz systemu Voyager przeprowadzony 
przez przedstawiciela firmy Carlyle, systcm ten bowiem został zakupiony 
przez UNIVERSITAS z Debreczyna. Kolejne referaty wygłosili: mgr Anna 
Paluszkiewicz z Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego nt. Struktury da- 
nych w skomputeryzowanych systemach bibliotecznych, ks. Krzysztof Gonet 
z Biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego w Warszawie pt. Federa- 
cja Bibliotek K08ci
lnllclł F/DES o wspólpracy bibliotek kościelnych w dzie- 
dzinie komputeryzacji, mgr Bogumiła ltykaczewska- Wiorogórslca z Centrum 
Informatyczncgo UlIiwer
ytetu Warszawskiego pt. Integracja lńbliotek i sieci 


.
 

 
ł 
101: 
I 
... 


8
>>>
.
 

 
ł 
101: 
I 
... 


komputerowych - ewolucyjny model rozwojowy, zaadoptowany do warunków 
polskich, wreszcie drugi referat mgr Anny Paluszkiewicz pt. Współpraca pol- 
skich bibliotek w zakresie komputeryzacji. Obrady tej sesji charakteryzowały 
się dość ożywioną dyskusją. 
W programie sesji osobne miejsce wyznaczono dyskusji panelowej po- 
święconej problemom organizacji bibliotek przystępujących do wprowadze- 
nia zintegrowanych systemów bibliotecznych. Obrady rozpoczęła dr Eliza- 
beth Smith z Biblioteki Pensylwańskiego Uniwersytetu Stanowego (USA), 
przedstawiając caloksztalt problemów organizacyjnych swej biblioteki. Dr 
Artur Jazdon - dyrektor Diblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu omówił 
model zmian planowanych w Dibliotece UAM w Poznaniu, a mgr Maria 
Śliwińska - przewidywane zmiany w organizacji Biblioteki UMK. 
Sesja IV zająć się miala "Wyszukiwaniem informacji przez użytkowni- 
ków". Dr Micheline I1ancock-Deaulieu z Departament ofInformation Science 
City University London w referacie Interfejsy i funkcjonalność OPAC: w kie- 
runku trzeciej generacji omówiła zarówno wyszukiwanie w systemach drugiej 
generacji, jak i eksperymentalne systemy zmierzające ku trzeciej genera- 
cji. Dr Ewa Glowacka z Zakladu Dibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej 
UMK referat pt. Badania efektywności języków informacyjno-wyszukiwaw- 
czych (komunikat z badań) oparla na badaniach eksperymentalnych prze- 
prowadzonych na podstawie specjalnie przygotowanej bazy danych. 
N a tym wyczerpano program naukowy konferencji i nastąpiło podsu- 
mowanie dokonane najpierw przez organizatora konferencji mgr Marię Śli- 
wińską - zastępcę dyrektora Diblioteki Uniwersytetu Mikolaja Kopernika w 
Toruniu ds. komputeryzacji, a następnie przez prof. Annę Sitarską z Insty- 
tutu Bibliotekoznwstwa i Informacji Naukowej Uniwersytetu Łódzkiego i dr 
hab. Martę Grabowską z Uniwersytetu Warszawskiego. 
Trzeci dziell konferencji poświęcono "Przeglądowi systemów stosowa- 
nych w Polsce" prowadzonemu przez mgr Jolantę Stępniak z Biblioteki 
Zamku Królewskiego w Warszawie i mgr Mariusza Robowskiego z Insty- 
tutu Bibliotekoznawstwa Uniwersytetu Łódzkiego. Zgloszone do przeglądu 
firmy najpierw prezentowaly swoje systemy wedlug opracowanego przez 
organizatorów zestawu pytań, a następnie ich przedstawiciele odpowiadali 
na pytania kierowane przez uczestników przeglądu. Jednocześnie, przy po- 
mocy programów dcmonstracyjnych, na komputerach prezentowane były 
systemy: CDS/ISIS stosowany przez Dibliotekę Uniwersytecką w Toruniu, 
MAK, SOWA, MOL, LECII, CO-LIBER, SOB, UNIKAT: 


Dzięki pomocy finansowej Ministerstwa Edukacji Narodowej materiały 
Konferencji zostaly w calości opublikowane w niniejszym tomie. Umiesz- 
czono w nim wszystkie wygloszone referaty w takiej postaci, w jakiej 


9
>>>
złożyli je autorzy; referaty nie dostarczone przez autorów, mimo iż od czasu 
konferencji uplynęlo pól roku, zostaly odtworzone z nagrań dokonywanych 
w czasie jej trwania. W związku z tym niektóre referaty mają przypisy i bi- 
bliografie, inne są tego pozbawione. Dyskusja, odtworzona dla celów pu- 
blikacji z nagrań, ma pewne luki spowodowane trudnościami technicznymi 
wyniklymi z nagrywania części wypowiedzi z sali oraz z innych usterek tech- 
nicznych. Konieczność szybkiego skierowania tomu do druku uniemożliwiła 
autoryzację wypowiedzi dyskusyjnych. Z tych też przyczyn część dyskusji 
jest publikowana w postaci obszernych streszczeń opracowanych przez redak- 
tora tomu Bohdana Ryszewskiego z Instytutu Historii i Archiwistyki UMK 
i Marię Śliwińską. Z powodu braku na.grań mogliśmy tylko fragmentarycznie 
przygotować do druku ciekawą dyskusję z trzeciego dnia konferencji, który 
poświęcony byl prezentacji polskich systemów bibliotecznych. Referaty wy- 
gloszone w języku angielskim zostaly przetłumaczone na jezyk polski przez 
p. Halinę Barańczak, z wyjątkiem referatu dr Olgi Gomby przetłumaczo- 
nego przez p. Ewę Krysiak z Biblioteki Narodowej. Wypowiedzi dyskusyjne 
wygloszone w języku angielskim przetłumaczyła mgr Maria Śliwińska. 
Redaktor naukowy tomu zawierającego materialy Konferencji w swej 
nielatwej pracy korzystal wiele z pomocy pani Marii Śliwińskiej i dra Aloj- 
zego Burnickiego z UMK, a także pracowników Biblioteki Uniwersyteckiej 
w Toruniu mgr Dominiki Czyżak i mgr Adama Pituly. 


Bohdan Ryszewski
>>>
Otwarcie konferencji 


2./ V 1993 


Mgr Stefan Czaja, dyrektor Biblioteki UMK: 


Chciałbym wszystkich Państwa przywitać w naszej bibliotece. Wspólnie 
z osobami, które przygotowaly tę konferencję, będziemy się starali zapewnić 
Państwu racjonalny, pożyteczny i przyjemny pobyt tutaj. Cieszę się bardzo, 
że na tej sali widzę sporo dawnych znajomych, którzy zajmowali się przed 
laty tą tematyką i do dziś są jej wierni, ale jeszcze bardziej cieszy mnie widok 
nowych twarzy. To dowód na to, że w tym trudnym dla polskich bibliotek 
momencie zapewniona jest niezbędna kontynuacja pokoleń. N a wczorajszym 
wieczornym spotkaniu referenci prosili nas, abyśmy jak najmniej czasu za- 
brali na sprawy ogólne, dlatego, iż bardzo trudno będzie im się zmieścić w 
niezwykle napiętym limicie czasu, lecz mimo to chcialbym poruszyć parę 
kwestii organizacyjnych. [...J Chcielibyśmy, aby naszą konferencję otworzył 
rektor-elekt, Pan prof. dr bab. Andrzej Jamiołkowski, dotychczasowy pro- 
rektor ds. nauki. 


Prof. dr bab. Andrzej Jamiołkowski, rektor-elekt UMK 


Szanowni Państwo, witam Państwa bardzo serdecznie w naszej biblio- 
tece, w murach naszego uniwersytetu. Jest mi bardzo miło, że organizowana 
przez nas konferencja znalazla taki oddźwięk wśród osób zaangażowanych w 
sprawy bibliotek i unowocześniania systemów bibliotecznych. Witam Pań- 
stwa w imieniu własnym oraz JM Rektora naszej uczelni, prof. Sławomira 
Kalembki, nieobecnego w tej chwili w Toruniu. Wśród wyzwań, które stoją 
przed polskimi uczelniami, sprawa nowego spojrzenia na funkcjonowanie bi- 
bliotek, udostępnienia tego, co zawierają, jest jedną z najbardziej trudnych 
i skomplikowanych. Tempo rozwoju nauki jest takie, iż bez nowych form 
udostępniania informacji nie mamy właściwie szans na dalsze prawidłowe 
funkcjonowanie. Dlatego też zadanie, jakie stoi przed Państwem - znalezie- 
nie form funkcjonowania w tych nowych warunkach, wyposażenia, które jest 
do tego niezbędne - jest naprawdę wielkim wyzwaniem. Być może nawet nie 
jesteśmy w stanie stawić mu czoła samodzielnie. Z pewnością musimy sięgać 
do doświadczeń innycb krajów. Wiem jednak, że także w innych krajach 
problem udostępniania informacji jest problemem niebagatelnym i właści- 
wie nie do końca rozwiązanym. To, o czym będą Państwo dyskutowali - 


11
>>>
komputeryzacja poszczególnych bibliotek, stworzenie ogólnokrajowej sieci, 
możliwość wzajemnych kontaktów bibliotek - to zagadnienia, które wyma- 
gać będą wielu jeszcze spotkań i dyskusji. Mamy nadzieję, że nasze spo- 
tkanie jest jednym z kroków we wlaściwym kierunku. Liczę, iż będzie ono 
bardzo dobrze wykorzystane. Jako reprezentant nauki, która rozwija się w 
nieslychanym tempie (jestem z wykształcenia fizykiem) wiem, że warunki, w 
których działamy w tej chwili, są nieporównywalne z warunkami, w których 
pracowaliśmy 20-30 lat temu. Fakt, że nasza konferencja ma w pewnym sen- 
sie interdyscyplinarny charakter - są tu bibliotekarze i informatycy - jest 
znamienny. Konieczne jest bowiem połączenie dwóch dyscyplin wiedzy, by 
znaleźć rozwiązanie problemów, które przed nami stoją. Życzę Państwu jak 
najbardziej owocnych obrad. Jestem oczywiście trochę zmartwiony, że nie 
byliśmy w stanie zorganizować tej konferencji inaczej pod względem lokalo- 
wym. Warunki, w których będą Państwo obradować, są stosunkowo skromne, 
ale mam nadzieję, że wyjadą Państwo z Torunia zadowoleni. 
Now I would like to say some words to our colleagues from abroad. It's 
my great pleasure that we can meet here, in our university. I welcome you 
to Toruń and I hope, that your stay here will be not only for us, not only 
for the audience, but also that you'll find here interesting problems. Ladies 
and gentlemen, it scems for me, that the title of one of Mr. Heseltine's 
papers - "Choosillg in the d ark " is the best description of the situation in 
the problems connccting with automatization of libraries. So I hope that 
you filld here in Toruń some interesting solutions and I wish you pleasant 
stay in our university. 
Życzę Państwu, aby każdy z Państwa mile wspominał pobyt na naszej 
konferencji. Konferencję uważam za otwartą.
>>>
Sesja inauguracyjna 


24 maja 


RICHARD HESELTINE 


University of Hull, UK 


Nowe kierunki w konstrukcji 
bibliotecznych systemów komputerowych: 
perspektywy zmian strukturalnych 


1. Wstęp 


W ostatnich latach wśród bibliotekarzy akademickich narasta poczucie 
rozczarowania i frustracji wobec oferowanych w handlu systemów kompu- 
teryzacji bibliotek. Podczas gdy zachodzą ważne wydarzenia w stosowa- 
niu technologii informatycznej w bibliotekach, szczególnie po wprowadzeniu 
dysków kompaktowych CD-ROM, w warunkach szerszej dostępności stacji 
roboczych do użytku studentów oraz upowszechnienia sieci, systemy kom- 
puterowe, które wspomagają większość działań biblioteki i które stanowią 
większość nakladów biblioteki w technologię informatyczną IT, wydają się 
dogorywać. 
W poprzedniej dekadzie nowe systemy komputeryzacji bibliotek, które 
wtedy stawaly się dostępne, zdawaly się proponować wiele rozwiązań, za- 
pewniających użytkownikom zarówno wydajność, jak i ulepszenia w dostar- 
czaniu informacji. W latach osiemdziesiątych większość bibliotek akademic- 
kich instalowala systemy, które komputeryzowały, w wielu przypadkach po 
raz pierwszy, a z pewnością po raz pierwszy w sposób zintegrowany, wiele 
ich podstawowych czyaności, takich jak gromadzenie, katalogowanie i udo- 
stępnianie. Rozwój OPAC (Open Public Access Catalogue) otworzył nowe 
podniecające możliwości otrzymywania informacji o zbiorach biblioteki. Bi- 
blioteczny system komputerowy, nabyty od GEAC, SLS, BLCMP, CLSI, 
Dynixa, McDonnella Douglasa lub innego z większych dostawców, był oś- 
rodkiem zainteresowania i przedmiotem wielkich oczekiwań. 
Dziś wydaje się, że te systemy mają minimalną wartość. Chociaż w dal- 
szym ciągu uznaje się je za istotne, gdy chodzi o wykonanie wszystkich 
rutynowych wewnętrznych prac biblioteki, nikt nie oczekuje od nich wiele 


13
>>>
w zakresie dostarczenia rozwiązań aktualnych problem6w. W bibliotekach 
uniwersyteckich, pracujących pod obciążeniem wzrastającej liczby studen- 
t6w i innych zmian w systemie szkołnictwa wyższego, najwięcej uwagi skupia 
się obecnie na innych zastosowaniach technołogii informatycznej IT, szcze- 
gółnie zaś na rozwoju informacji pochodzącej z sieci. 
Z wielu względ6w może to być znakiem dojrzałości, a nie powodem do 
troski. Systemy komputeryzacji bibliotek minionej dekady być może już w 
poważnym stopniu wyczerpały swój potencjał i choć zachowują nadal ważną 
pozycję, oczywiście już nas nie ekscytują. Można by uważać, że oddanie 
prymu nowym zastosowaniom technologii informatycznej IT. jest zupełnie 
prawidłowe. Jednak pozostaje jeszcze frustracja i rozczarowanie, że systemy, 
które winny dawać nam więcej, nie są w stanie tego robić. W pewnym sen- 
sie to właśnie temu problemowi głównie poświęcony jest ten referat: jakie 
są przyczyny tej frustracji i czy można je usunąć? Ponadto, czy przemysł 
komputeryzacji bibliotek, który znamy z okresu ostatniej dekady, może coś 
wnieść do rozwiązania problemów, wobec kt6rych stoją biblioteki uniwer- 
syteckie w łatacb dziewięćdziesiątych, w por6wnaniu z tymi, kt6re istniały 
w latach osiemdziesiątycb? 


2. Sukcesy i poraŻki 


Pomimo frustracji odczuwanej teraz przez bibliotekarzy warto jednak pa- 
miętać o znacznych korzyściach, które osiągnięto w wyniku komputeryzacji 
bibliotek w ostatniej dekadzie. Bez wątpienia zintegrowana komputeryzacja 
podstawowych wewnętrznych procesów, takich jak gromadzenie, katalogo- 
wanie i udostępnianie, doprowadziła do ogromnego wzrostu wydajności i bez 
tej solidnej bazy komputeryzacyjnej biblioteki uniwersyteckie nie miałyby 
żadnej szansy na poradzenie sobie z ekspansją szkolnictwa wyższego w ciągu 
ostatnich dwóch lub trzech lat. 
Prawie uniwersalne korzystanie ze wspólnych danych bibliograficznych, 
wprowadzonych do systemów lokalnych z wielorakich źr6deł zewnętrznych, 
przyniosło w efekcie większą oszczędność czasu i w wiełu przypadkach do- 
prowadziło także do polepszenia jakości danych oferowanych użytkownikom. 
OIPAC-i także wyczerpaly w dużym stopniu sw6j potencjał. Obecnie nie spo- 
sób wyobrazić sobie dzialalności biblioteki bez OPAC, co jest jakąś oznaką 
sukcesu. Ostatecznie nastąpiła większa poprawa w dostępie do informacji 
statystycznej na temat działalności biblioteki. Dziś biblioteki są łepiej poin- 
formowane, nawet jeśli stosowane systemy są jeszcze dalekie od funkcjono- 
wania w roli systemów wspomagania właściwych decyzji. 
Obok tych sukces6w są niewątpliwie przykłady porażek i to one stanowią 
istotę naszej frustracji. Można wymienić trzy główne przyczyny frustracji: 


14 


J..
>>>
--ł 


Po pierwsze, obecna generacja systemów nigdy nie wydawała się całkowi- 
cie skończona, nawet w odniesieniu do swojej podstawowej funkcjonalności. 
Dostawcy nigdy w pelni nie wykorzystali ostatnich 10% funkcjonalności, co 
w niektórych przypadkach jest być może odbiciem uprzedzeń Płn. Ame- 
ryki w stosunku do oferowanych systemów. Frustracja poglębiała się, gdy 
brakująca funkcjonalność by la obiecywana przez wiele lat, często jako zobo- 
wiązanie kontraktowe. 
Po drugie, obecne systemy biblioteczne nigdy w pelni nie funkcjonowały 
z taką podatnością i latwością operacji, których użytkownicy oczekiwali od 
komercjalnego oprogramowania. Nie jest to zaskakujące w sytuacji, gdy ten 
ciągle jeszcze raczej chalupniczy przemysI stanął w szranki z przemysłem 
o najbardziej zlożonych zastosowaniach przetwarzania danych, jakie można 
sobie wyobrazić, a uproszczenie operacji zostalo odlożone na lata z powodu 
powolnego, stopniowego rozwoju systemów. 
Po trzecie, w ostatnich latach przemysI niewątpliwie zaniechał innowacji, 
okazal się niezdolny do dostarczenia użytkownikom ulepszeń, które im nie 
wydają się trudne. PrzemysI zaslużyl sobie na opinię, że nie jest kontaktowy. 
Pod tym względem mamy tu trzy poszczególne dziedziny: interfejs użytkow- 
nika, który w większości systemów pozostal prymitywny w porównaniu do 
komputerów typu PC lub Macintosha; ulatwienia samoobslugi, które także 
pozostają na poziomie elementarnym, oraz wprowadzenie standardów, które 
przebiega bardzo wolno. 
Aby zrozumieć, dlaczego komputeryzacja biblioteki cieszy się tylko czę- 
ściowym sukcesem, koniecznie trzeba wiedzieć więcej o strukturze przemysłu 
i istocie oferowanych system6w. To zagadnienie jest poruszone w następ- 
nym rozdziale. Dowicmy się, że przemysł komputerowy dla bibliotek, cho- 
ciaż nękany bardzo poważnymi problemami, które mocno skrępowały jego 
zdolność rozwoju w ostatnim okresie, znajduje się na progu zmia.p gene- 
racyjnych i strukturalnych. Zmiany te obiecują zaspokojenie wielu z tych 
braków, umożliwiając pelnicjsze wyjście naprzeciw zmieniającym się i roz- 
szerzającym potrzebom bibliotek w latach dziewięćdziesiątych i następnych. 
W dalszym rozdziale będziemy śledzić skalę wspomagania, która może wy- 
stąpić, możliwości pomocy, którcj może udzielić. 
3. Środowisko technologiczne i przemysłowe 
PrzemysI komputeryzacji bibliotek istnieje w obecnej formie już ponad 
dziesięć lat. W Amerycc Pól nocnej istnieje w tej samej postaci nawet dłu- 
żej. W tym czasie przemysI by.} zdominowany przez wyspecjalizowanych 
dostawców oferujących rozwiązania calkowite, skladające się z aparatury, 
oprogramowania i uslug. W odniesieniu do samych produktów tego prze- 
myslu występowal jCdCll dominujący typ on-line, modularny, zintegrowany, 
autonomiczny, oparty na mikrokomputerzc. 


15
>>>
Dziś przemysI komputeryzacji bibliotek osiągnął krytyczny punkt zmia- 
ny generacyjnej. Prawdopodobnie w ciągu następnych kilku lat nastąpią ra- 
dykalne zmiany w strukturze przemysIu, oferowanych produktach i w styłu 
robienia interesów. Wyjaśnić trzeba trendy, które wymuszają tę transfor- 
mację. W Zjednoczonym Królestwie pierwsza generacja charakteryzowała 
się starym, opartym na ukladzie ramowym, systemem wsadowym katalogo- 
wania oIf-line, przeważnie zbudowanym na inicjatywach kooperacyjnych w 
sektorze publicznym. Firmy takie jak BLCMP i SLS powstały jako część tej 
pierwszej generacji. 
Druga generacja systemów pojawiła się w Zjednoczonym .Królestwie we 
wczesnych latach osicmdziesiątych, kilka lat później niż w USA, gdzie ta 
nowa forma komputeryzacji torowala sobie drogę w połowie lat siedemdzie- 
siątych przez takie firmy jak CLSI i GEAC. Druga generacja systemów mo- 
gla powstać dzi
ki dostępności względnie niedrogich minikomputerów, któ- 
rych możliwości mogly być w pelni wykorzystane dzięki właściwemu opro- 
gramowaniu. W ten sposób autonomiczny, on-line, zintegrowany, modularny 
system, który w obecnej dekadzie uksztaltowal standardowy model kompu- 
teryzacji biblioteki, ujrzal światło dzienne. 
Dziś jesteśmy w punkcie przechodzenia od II do III generacji. Druga 
generacja systemów, którą tak dobrze znamy, dobiega kresu. Calkowicie 
wychodzi z użycia. Cz
ściowo świadectwo tego mamy w technologii. Przez 
ostatnich kilka lat przemysI komputerowy został zrewolucjonizowany przez 
gwałtowne przyspieszenie kroku w rozwoju technologicznym. Obserwujemy 
pojawienie się nowej generacji niezwykle potężnych, stosunkowo niedrogich 
maszyn. Widzimy ogromne postępy w przemyśle baz danych wraz z powsta- 
niem szeregu standardowych systemów zarządzania relacyjnych baz danych 
wysokiej wydajności. . 
) . Obserwujemy zadziwiający postęp w technologiach komunikacyjnych re- 
alizujących szybki transfer ogromnych ilości tekstu, obrazu i dźwięku. Wi- 
dzimy zdecydowane ulepszenia w interfejsach użytkownika, przy zastosowa- 
niu koloru, grafiki, okienek, piktogramów itp. powszechnych środków, przy- 
najmniej w świecie PC-tów i MAC-ów. Jednak przemysł komputeryzacji 
bibliotek aż do uiedawna pozostawal za tym w tyle. 
Spójrzmy na ogromną większość oferowanych dziś systemów, a jeszcze 
znajdziemy systemy oparte na przestarzalej jednostkowej technologii. Od- 
suńmy jakąkolwiek blyszczącą pokrywę UNIX-a, a znajdziemy pod spodem 
rdzewiejące i niszczejące relikty lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. 
Jednakże najlepsze świadectwo starości obecnej generacji systemów znaj- 
dujemy nie w technologii, lecz w tym, że już od szeregu lat brak rzeczywistej, 
funkcjonalnej jnnowacji. Jak podalem w poprzednim rozdziale tego referatu, 
ostatnią większą innowacją bylo wprowadzenie OPAC sześć lub siedem lat 


16
>>>
--r 


ot 
ł 
liC 
I 
'" 


temu. Z funkcjonalnego punktu widzenia przemysł wyraźnie przegrał na polu 
zaspokajania zmieniających się i rozwijających potrzeb bibliotek późnych lat 
osiemdziesiątych i wczesnych dziewięćdziesiątych. 
Tak wlaśnie zdarza się, gdy systemy dochodzą do swoich granic, gdy 
fundamentalne projekty wcześniejszego okresu stają się w końcu ogranicze- 
niem, gdy są one podatne tylko na marginesowe modyfikacje. Oznacza to, że 
dzisiejsze systemy wyczerpały swój techniczny potencjał, że nie mogą wyjść 
poza ograniczenia oryginalnego projektu. Wśród bibliotekarzy bez wątpie- 
nia narasta frustracja w obliczu oferowanych produktów, a gdy są zmuszeni 
podjąć decyzje zakupu, mają świadomość, że kupują przestarzałe systemy, 
dostarczające w najlepszym razie krótkoterminowych rozwiązań. 
Dlatego firmy komputeryzacji bibliotek stają wobec wyzwania rozwinię- 
cia calkowicie nowych systemów, opartych na technologii lat dziewięćdzie- 
siątych, z potencjalem realizującym nowe potrzeby bibliotek lat dziewięć- 
dziesiątych i następnych. 
Oczywiście będą to sytemy oparte na rygorystycznym stosowaniu stan- 
dardów. Będą to systemy otwarte we właściwym znaczeniu tego słowa, tzn. 
będą zgodne z ogólnym kierunkiem przemysłu komputerowego, z dala od 
rozwiązań jednostkowych, i będą konstruowane z zastosowaniem kompaty- 
bilnych, wymiennych, o standardzie przemysIowym, produktów użytkowych, 
dla wszystkich podstawowych konstrukcyjnych bloków systemu, jak sprzęt, 
system operacyjny, zarządzanie bazą danych, produkty komunikowania, in- 
terfejs użytkownika itd. 
Ważne jest, aby zdawać sQbie sprawę, że obecnie większość systemów 
ciągle jest sprzedawana na zasadzie blędnych pojęć dotyczących otwartości. 
Oto co się zdarzy lo. Trzy lub cztery lata temu większość dostawców syste- . 
mów była ograniczona do jednego, lub w najlepszym razie do kilku rodzajów 
przestarzalych minikomputerów, które już nie dost.arczaly mocy potrzebnej 
bibliotekom za cenę, którą mogly one zaplacić. Dostawcy systemów zatem 
rozpaczliwie musieli wprowadzić nowoczesne, zgodne z poziomem wiedzy, 
komputery. Zaszczepili więc posiadane przez siebie systemy do UNIX-a przy 
pomocy pewnego rodzaju interfejsu. Dalo im to dużo więcej swobody co do 
wyboru sprzętu. 
Pierwszą firmą, która to uczyniła bylo CLSI, a po niej zdecydowali się 
na to wszyscy dostawcy bazujący na systemie operacyjnym Pick-Dynix, 
McDonnell Douglas, Dookshelfi GEAC (ze swoim systemem Advance). Lecz 
nic istotnego się nie zmieniło. Oferowano lepszy sprzęt, ale pracowały na nim 
te same stare, zmęczone systemy. Dostawcy oczywiście twierdzili, że zmieniło 
się wszystko. 


ellltlorEKA 
UNI\'
EPSvrE rv _KA 
, ., l. o,(:I.:IU 
"---- 


17
>>>
Jednak nowa generacja systemów jest już w drodze. BLCMP, po przej- 
ściu z I do II generacji, wykonala - jak się wydaje - trudne zadanie sukce- 
sy
nego rozwoju i startu instalacji systemu III generacji. CLSI zrobiło to 
samo, chociaż przyszlość produktu nie jest teraz jasna, po nabyciu firmy 
przez GEAC. Oracle sprzedaje system, który ma także przekonujące ambi- 
cje przynależności do nowej generacji, podczas gdy Dynix to kolejna firma, 
która rozwinęla zupelnie nowy system, choć nie jest on jeszcze w tym kraju 
dostępny. 
Sprawą zasadniczą jest to, że wszyscy dostawcy stoją przed konieczno- 
ścią przejścia do nowej generacji systemów. Nawet ci, którym .wydaje się, że 
przekroczyli barierę technologiczną, jeszcze stoją przed ogromnym zadaniem 
rozwinięcia funkcjonalności, która jest rzeczywiście innowacyjna i która po- 
ważnie usiłuje realizować zmieniające się i rozszerzające potrzeby bibliotek 
w latach dziewięćdziesiątych i następnych. 
Będzie niezwykle trudno to osiągnąć i będzie to także bardzo kosztowne. 
W czasie prawdziwcj zmiany generacyjnej dojdzie do zmiany strukturalnej 
w przemyśle. Niektórzy dostawcy niewątpliwie pozostaną w tyle i znikną. 
Niektórzy, zupelnie nowi dostawcy, nie obciążeni minioną historią, wejdą na 
rynek. Rozwój zainteresowania firmy Oracle komputeryzacją bibliotek jest 
tego najlepszym przykladem. Sluszne wydaje się przypuszczenie, że tylko 
niektórzy spośród obecnych dostawców dokonają zmiany. 
Lecz ta zmiana generacyjna nie jest jedyną presją, wymuszającą trans- 
formację przemysIu. Jeden z najbardziej decydujących problemów, stoją- 
cych przed przemysIcm, wynika z gwałtownie spadającej ceny sprzętu i ogól- 
nego nacisku na otoczenie sprzętu. Większość tradycyjnych dostawców "pod 
klucz", takich jak CLSI, GEAC i Dynix, zarobiła pieniądze na sprzedaży 
sprzętu. W każdej sprzedaży systemowej oprogramowanie było raczej ma- 
łym elementem. Jednak teraz to gotowe źródlo wielkich dochodów wysycha. 
System, który mógl być sprzedany za 500 000 funtów kilka lat temu, dziś 
może być sprzedany za sumę bliższą 200 000 funtów. 
To wywrze ogromną presję na dostawców, którzy będą zmuszeni albo 
zwiększyć ilość sprzedaży, co jest trudne do zrobienia na ograniczonym 
rynku, albo zwiększyć inne źródla dochodów, plynące np. z oprogramo- 
wania, utrzymania czy uslug. Czy ta sztuczka powiedzie się tuzinowi, czy 
przybliżonej liczbie dostawców na rynku, pozostaje wielce wątpliwe. Dalsza 
presja na dochody ze sprzcdaży sprzętu zaznacza się rozwojem otwartych 
rozwiązań systemowych i towarzyszącego mu trendu do rozdzielenia zaku- 
pów oprogramowania i sprzętu. Ten k
erunek jest jeszcze bardzo slaby na 
rynku bibliotecznym, ale należy przyjąć, że umocni się, szczególnie w or- 
ganizacjach, gdzie komputeryzacja biblioteki jest uważana za część ogólnej 


18
>>>
strategii technologii informatycznej IT, albo gdzie oddział usług komputero- 
wych wywiera silny wplyw na stan zakupów. Dostawcy stoją wobec realnej 
możliwości ustania sprzedaży sprzętu w ogóle. Otwarte systemy i powszech- 
niejsza standaryzacja sprzętu zagrażają także dochodom z jego utrzymywa- 
nia, na których tak wielu dostawców opiera swoją egzystencję. Im bardziej 
standardowe staną się systemy, tym więcej sprawa utrzymania ich może być 
przedmiotem rywalizacji. I znów, ten kierunek nie jest jeszcze silny, lecz wy- 
raźnie zbiera siły, szczególnie tam, gdzie chodzi o wyposażenie peryferyjne 
i telekomunikacyjne. Przemysł komputerowy bibliotek stoi zatem przed wy- 
konaniem kosztownego przejścia do nowej generacji systemów w czasie, gdy 
sama jego podstawa ekonomiczna jest coraz bardziej niepewna. Co więcej, 
dzieje się to w okresie recesji ckonomicznej, z której sektor publiczny, od 
którego ten przemysI zależy, podnicsie się ostatni. 
Z tych powodów można przewidywa.ć okres turbulencji i restrukturyza- 
cji. Ostatni wykup firmy CLSI przez GEAC jest wyraźnym przykładem, 
że już się rozpoczął. Ten wykup jest pouczający nie dlatego, że reprezen- 
tuje pojawienie się pewnej nowej, przewidującej strategii ze strony GEAC 
- zasadniczo jest to ruch obronny - lecz dlatego, że wiele mówi o słabości 
tradycyjnego dostawcy "pod klucz", takiego jak CLSI. 
Jak może ten przcmysl wyglądać w przyszlości? Jest oczywiście sprawą 
pewną, że szansę będą mialy firmy nowego typu. Oracle jest dobrym przy- 
kladem firmy, któl'a może odnieść sukces sprzedając tylko oprogramowanie, 
możliwe, że w polączcniu z innymi produktami Oracle, a ponieważ jest to 
bardzo duża firma sprzedająca .na bardzo wielu rynkach, nie odczuje tego 
w tym samym stopniu, co wyspecjalizowany dostawca systemów dla biblio- 
tek w naturalny sposób ograniczany przez ten szczególny wąski rynek. Inni 
wylączni sprzedawcy oprogramowania mogą wejść na rynek, i możliwe, że 
w prawdziwie standardowym, otwartym środowisku trzeba będzie stanąć 
wobec innych dostawców oprogramowania oferujących minimoduły o spe- 
cjalistycznej funkcjonalności, nie dostarczanych przez głównego dostawcę 
systemu. Z39.50 może się okazać kluczem do technologii w tym względzie. 
Jest jednak raczej malo prawdopodobne, aby to dotyczyło większej ilości 
istotnych modulów w perspektywie ich wysokiego poziomu integracji. 
Być może uplynie sporo czasu, zanim rynek calkowicie przekształci się 
w wyniku pelnego oddzielenia sprzedaży sprzętu i oprogramowania; wystę- 
pują także kierunki przeciwstawne, które sugerują, że na przeciwnym końcu 
spectrum będzie rynek dla rozwiązań calkowitych. Ruch w zakresie dostępu 
do zarządzania z udogodnieniami oraz bazowanie zarówno na sektorze pry- 
watnym, jak i publicznym, są tego przykladem. Jeżeli nie uniwersytety, to 
władze biblioteki publicznej mogą po prostu wybrać przerzucenie dostawy 
systemu komputerowego trzeciemu partnerowi. 


19
>>>
Dlatego w obecnej sytuacji można zidentyfikować dwie wyraźnie prze- 
ciwstawne tendencje: jedna do uniezależnienia użytkownika końcowego, do 
umożliwienia mu łączenia produktów i usług dostarczanych przez wielu 
sprzedawców; druga - do jeszcze pelniejszej zależności użytkownika 
końcowego od jednego dostawcy. Przekonanie, że systemy otwarte prowadzą 
nieuchronnie tylko w pierwszym kierunku, jest z pewnością błędne. 
N ależy podkreślić, że model zależności użytkownika końcowego od jed- 
nego dostawcy calośdowego pakietu usług niekoniecznie oznacza, że pro- 
dukty i uslugi będą pochodziły od tego jednego dostawcy.. To jest jedna 
z możliwości, druga natomiast jest taka, że dostawca działa jako osoba in- 
tegrująca produkty i uslugi z wielu źródel, a tylko niektóre z nich są jego 
własne. 
Dlatego za parę lat możemy de facto mieć cztery możliwe modele zaopa- 
trzenia komputerowego bibliotek. 
1. Kontynuacja obecnego wzorca z modyfikacjami - tu biblioteki w dal- 
szym ciągu mają dostawców "pod klucz", mających tendencję do korzy- 
stania z trzeciego partnera dla utrzymywania oraz kupowanie oddzielnie 
elementów sprzętu. 
2. Użytkownik końcowy jako integrujący - tu biblioteki będą odchodzić 
od tradycyjnego kluczowego modelu. i będą kupować produkty oraz usługi 
oddzielnie, integrując je swoim wlasnym wysiłkiem. 
3. Dostawca jako integrujący - tu biblioteki będą polegać całkowicie na 
jednym dostawcy zaopatrującym w calościowy pakiet produktów i usług 
z wielu źródel zintegrowanych od strony technicznej i organizacyjnej przez 
dostawcę. Niektóre aspekty tego modelu można odnaleźć w obecnej sytuacji, 
gdzie dostawca podnajmuje utrzymanie sprzętu, ale na przyszłość mówimy 
o daleko szerszym zakresie zakupionych uslug, aż do elementówoprogramo- 
wania. 
4. Dostawca jako dostawca z jednego źródła - tu biblioteki polegają na 
jednym dostawcy zaopatrującym we wszystkie niezbędne produkty i usługi, 
ale w stylu, który może wykraczać poza tradycyjny model "pod klucz", 
z usługami sięgającymi kontraktowej odpowiedzialności za zbudowanie sys- 
temu, zarządzanie i uslugi. 
Zmiana w przemyśle komputeryzacji bibliotek nie będzie nagła. Zarówno 
w zakresie systemów, jak i struktury nastąpią zazębianie się i wewnętrzne 
polączenie między dwiema generacjami. Lecz szeroki kierunek zmiany jest 
jasny i nie ma wątpliwości, że to nastąpi. 


20
>>>
4. Wizja przemysłu przyszłości 


Nowa generacja systemów stopniowo się wyłania, co jednak one przy- 
niosą w zakresie nowej funkcjonalności? Po pierwsze, ważne jest, aby ostrzec 
przed wybujalymi oczekiwaniami przy pierwszych zastosowaniach.tych no- 
wych systemów. Dostawcy walczą o wprowadzenie zasadniczego przejścia do 
technologii lat dziewięćdziesiątych i nie należy nie docenić tych trudności. 
W interesie ciąglości dostawcy są zobowiązani przede wszystkim do rozsze- 
rzenia funkcjonalności swoich obecnych systemów i z konieczności upłynie 
trochę czasu, zanim pojawi się radykalnie nowa funkcjonalność. 
Jednakże można w tym miejscu opisać szeroki consensus wśród dostaw- 
ców, odnoszący się do przyszlego funkcjonalnego kształtu ich systemów. Na- 
leży podkreślić, że jest to to, czego dostawcy chcieliby. Nie można przez 
to powiedzieć, że ich wizja się urzeczywistni, lub że odpowiada to temu, 
czego obecnie chcą biblioteki uniwersyteckie, lecz ta wizja będzie z pewno- 
ścią miala wplyw na to, co się stanie. 
Po pierwsze, istnieje życzenie dokonania pilnych ulepszeń w interfejsie 
użytkownika. Jest to najlatwiejszy do wprowadzenia postęp, gdy jui do- 
stawcy rozpoczną przebudowę w nowoczesnym środowisku. Obecna gene- 
racja systemów, sięgająca lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, oferuje 
interfejsy użytkowników, które są prymitywne w porównaniu z dostępnymi 
w świecie mikrokomputerowym. Jest tu potencjał dla większych postępów 
w tym zakresie na następne lata, skoro możliwe jest większe zastosowanie 
okienek, piktogramów, koloru i grafiki. 
Po drugie, dostawcy widzą swoje systemy jako umożliwienie dostępu do 
dużo szerszego zakresu informacji, utrzymanego w obu formatach - kon- 
wencjonalnym i za pomocą multimediów. Niektórzy dostawcy są bardziej 
zaawansowani niż inni, jeśli chodzi o możliwości wprowadzenia baz danych, 
pochodzących z zewnątrz, do systemów lokalnych, ale wszyscy podkreślają 
rolę systemu bibliotecznego jako bramy do szerszego świata informacji. W 
obu sektorach: bibliotek publicznych i akademickich ten pogląd na bibliotekę 
jako dostarczyciela ogólnej informacji jest potężnym źródlem inspiracji dła 
projektantów systemów. 
Po trzecie, istnieje powszechne przekonanie wśród dostawców systemów, 
że biblioteczne systemy komputerowe winny stać się rzeczywistymi syste- 
mami zarządzania biblioteką. Obecna generacja systemów nie ma zasadni- 
czo do czynienia z zarządzaniem biblioteką. Dziś systemy tworzą różnego 
rodzaju raporty statystyczne, lecz nie mogą one uchodzić za coś więcej niż 
bierneźródlo surowych danych ograniczonego zasięgu. 


21
>>>
Dostawcy zaczynają dostrzegać, że systemy komputeryzacji bibliotek 
rozwinęly się w rzeczywiste narzędzia zarządzania zasobami. Systemy te 
można stosować do monitorowania wszystkich zasobów biblioteki, nie tylko 
księgozbioru, lecz także zasobów kadry, przestrzeni, wyposażenia i finan- 
sów. W ogóle komputeryzacja może być stosowana do całościowych zaso- 
bów biblioteki, w stopniu umożliwiającym przekonanie, że wykorzystuje się 
warunki obiektywne biblioteki w sposób wystarczający i efektywny. Prze- 
widujące modelowanie, analiza statystyczna, a nawet być może elementy 
heurystyki mogą także mieć tu swoje miejsce. 
Po czwarte, większość dostawców usiłuje budować swoje systemy bar- 
dziej z myślą o użytkowniku końcowym. W przeszlości komputeryzacja bi- 
bliotek by la glównie nastawiona na pracowników, lecz zaczęlo się to zmieniać 
z wprowadzeniem OP AC. Takie cechy jak samorezerwacja, przedłużanie wy- 
pożyczenia, bezpośredni dostęp do informacji osobowej i samowypożyczanie 
staną się powszechne, jeśli można wierzyć dostawcom. Skoro wprowadza się 
opIaty za uslugi indywidualne, zostaną także rozwinięte ,systemy obliczania 
dla wypożyczających. 
Na koniec, powstające systemy winny być sukcesywnie uzdatniane do 
wprowadzania standardów. I choć nie ma calkowitej zgody co do klucza 
umożliwiającego utrzymanie standardów, to wszyscy dostawcy uważają, że 
implementacja standardów jest sprawą glówną w ich strategiach rozwojo- 
wych. 
W ten oto sposób dostawcy widzą przyszlość. Wizja, którą dostawcy 
projektują, odnosi si
 do biblioteki dobrze poinformowanej, dostarczającej 
w szerokim zakresie informacji tekstowej, obrazowej i dźwiękowej; biblio- 
teki dobrze zarządzanej, gdzie system komputerowy dziala jako właściwe 
narzędzie zarządzania zasobami; biblioteki komunikującej, dzialającej jako 
autentyczna brama do globalnej sieci informacji i jako gospodarz tej sieci; bi- 
blioteki wydajnej, oferującej w szerokim zakresie udogodnienia samoobslugi 
i redukującej pracę bibliotekarza, stosującej standardy dla zautomatyzowa.- 
nia jeszcze dalszych procesów mechanicznych, takich jak zakup książki; i do 
dobrze prezentującej się biblioteki, chelpiącej się systemami o błyszczących 
interfejsach użytkownika. 


5. Jak ta wizja może się urzeczywistnić 


Jest możliwe, że frustracja odczuwana przez bibliotekarzy z powodu 
braku reakcji dostawców w ostatnich latach może być tylko zjawiskiem tym- 
czasowym. Teraz, gdy wreszcie dqkonuje się zmiana generacyjna, oczekuje 
. się, że przemysi ruszy gwałtownie naprzód, aby rozwinąć tego rodzaju sys- 
temy, na jakie obecnie jest zapotrzebowanie. 


22
>>>
Zdolność niektórych dostawców do stawiania większych kroków naprzód 
może być pobudzona przez wyparcie z rynku słabszych dostawców, zosta- 
wienie pozostałych na mocniejszej pozycji dla pomyślnego inwestowania. 
Dlatego można oczekiwać, że oferowane produkty będą teraz rozwijały się 
w sposób naturalny, bez potrzeby szukania nowych dróg wywierania presji 
na zmianę ze strony konsumenta. 
Istnieją przynajmniej trzy dziedziny, w których można z ufnością ocze- 
kiwać postępu. 
Po pierwsze, możemy spodziewać się znacznych ulepszeń w istniejących 
modulach przystosowania, prowadzących do rozszerzonej funkcjonalności, 
większcj latwości w użyciu i Icpszej integracji. Ostatecznie powinna istnieć 
możliwość otrzymania systemów, które wykonują wszystkie podstawowe pro- 
cesy wewnętrzne w sposób pclny, wydajny i odpowiedzialny. 
Po drugie, powinno nastąpić większe przeksztalcenie interfejsu użyt- 
kownika. Jak stwicrdzono wczcśniej, ulepszone interfejsy użytkownika łatwo 
wprowadzić z chwilą, gdy dostawcy zaczną pracować w środowisku nowo- 
czesnego oprogramowania, chociaŻ dostawcy ciągle jeszcze nie wiedzą, czy 
poszczególny standard, taki jak X/WINDOWS, przyniesie rozwój w tej dzie- 
dzinie. Mimo to nawet początkowe wersje systemów nowej generacji świad- 
czą, że już wystąpiły ogromne ulepszenia w interfejsach użytkownika i bi- 
bliotekarze będą mogli w przyszlości zaprezentować swoim użytkownikom 
nowoczesne rozwiązania. 
Po trzecie, możemy być pewni pojawienia się różnorodnych opcji samo- 
obslugi. Wszyscy dostawcy pracują nad tym, lub też pewne, przyznajmy - 
elementarne, ulatwicnia już udostępnili. Problemy pozostają, szczególnie w 
zakresic kompatybilności w istniejących systemach bezpieczeństwa bibliotek, 
ale zarówno dostawcy systemu bezpieczeństwa, np. 3M,jak i sprzedawcy sys- 
temu bibliotecznego, uważają za kluczową tę dziedzinę rozwoju i nie ma po- 
wodu sądzić, że w niedalckiej przyszlości nie nastąpi zdecydowana poprawa. 
Oczy\viście, narasta żądanie ulatwiell tego rodzaju ze strony bibliotek i to 
pobudzi proces rozwoju. 
Dlatego w tych określonych dzicdzinach możemy spodziewać się, że praca 
bibliotek zostanie ulatwiona przez nową generację systemów. Rozwój udo- 
godnicń samoobslugi winicn być szczególnie pomocny w radzeniu sobie ze 
zwiększoną liczbą studentów. Nie musi to prowadzić do redukcji w ogólnym 
poziomie kadrowym, skoro wydaje się, że samoobsluga może dobrze wpły- 
wać na korzystanie, a to samo w sobie może stworzyć inne rodzaje pracy 
dla kadry. Trzeba jednak dodać, że udogodnienia samoobslugi winny ozna- 
czać lepszą obslugę większej liczby studentów niż obecnie, przy mniejszym 
zatloczeniu i krótszych kolejkach. 


23
>>>
Lecz gdy już raz popatrzymy poza te najbliższe i wyraźnie bezproble- 
mowe dziedziny ulepszeń, problemy zaczynają się pojawiać. Wydaje się, że 
nie tylko istnieją poważne trudności z niektórymi aspektami wizji przyszło- 
ści u dostawców, ale także, że są kwestie, które wcale nie są przez nich 
poruszane. Weźmy napierw wizję systemu bibliotecznego jako bramy do in- 
formacji bibliotecznej. Dostawcy dlugo zajmowali się projektowaniem tej 
wizji, aby utrzymać system biblioteczny jako sedno dzialania. Jednakże jest 
to niepotrzebne i prawdopodobnie nierealistyczne. Jest to niepotrzebne, po- 
nieważ jest o wiele bardziej logiczne uważać pulpit komputera osobistego 
czy stację roboczą za bramę, a system biblioteczny za jedno wśród wielu 
tródeł informacji, do którego brama daje dostęp, a jest nierealistyczne, 
ponieważ brama systemu bibliotecznego prawdopodobnie stalaby się przeła- 
dowana. Dlaczego przesylać wszystko przez system biblioteczny, jeżeli ruch 
może być kierowany wydajniej innymi drogami? 
Problem ten powoduje powstanie zlożonych i trudnych pytań, które nie 
byly wlaściwie rozpatrzone i które wchodzą na inne zakresy funkcjonalności. 
Wydaje się także, że dostawcy są ich równie świadomi, co bibliotekarze. 
Rozważając ogólną topologię sieci informacyjnej uczelni trzeba posta- 
wić pytanie, jaki jest właściwy poziom, na którym poszczególne zastoso- 
wania winny być wprowadzone? Weźmy koncepcję Campus Wide Informa- 
tion System (CWIS). Czy to oprogramowanie znajduje się u klienta PC na 
biur.ku użytkownika, czy w systemie bibliotecznym, czy u innego udostęp- 
niającego na uczelni? I czy dane są w tym samym miejscu? Czy moduły 
tradycyjnego zastosowania, takie jak katalogowanie, udostępnianie, groma- 
dzenie i OP AC winny być rozszerzone jako zastosowanie u klienta, któremu 
się oferuje używanie X/WINDOWS na indywidualnych stacjach roboczych, 
jak to proponuje jeden dostawca, czy też będą one rozwijały się na ma- 
łych maszynach UNIX utrzymujących pęki terminali? Chociaż technologia 
klient/serwer zdaje się być szeroko propagowana wśród wytwórców syste- 
mów nowej generacji, nie ma jednomyślności na ten temat, ani także na 
pytanie, co funkcjonuje jako klient technologii klient/serwer. 
Te same kwestie można zauważyć przy używaniu systemu bibliotecznego 
jako wlaściwego narzędzia zarządzania zasobami. Znów - na jakim poziomie 
ogólnej topologii systemu informacyjnego uczelni winien być wprowadzony 
ten rodzaj zastosowania? Czy mamy na myśli oprogramowanie dostarczone 
przez dostawcę, czy ulatwienia wlączone do standardowego relacyjnego sys- 
temu zarządzania bazą danych RDDMS, czy zastosowanie innego trzeciego 
partnera? To prowadzi do innej kwestii kluczowej. 
Jaki jest stosunek systemu bibliotecznego do innego MIS (Management 
Information System) na uczelni? Sądząc z pozorów, można by te systemy 


I 
I 
. 


24
>>>
I 
I 
. 


z pożytkiem polączyć, ale jest malo dowodów na to, że bibliotekarze do- 
kladnie wiedzą, czego potrzeba (jeśli w ogóle to wiedzą), albo że dostawcy 
zaczęli myśleć o zaspokojeniu potrzeby, jeśli ona istnieje. To, co tutaj kon- 
frontujemy, to ważny fakt ignorancji po obu stronach. 
Dlatego w tych dwóch zakresach funkcjonalności, informacji i zarządza- 
nia, możemy już zobaczyć trzy problemy nt. urzeczywistnienia pięknej wizji 
przyszlości, opisanej przez dostawców. 
Pierwszy, wizja może być niewIaściwa, jak w przypadku tendencji loko- 
wania tradycyjnego systemu bibliotecznego w centrum dostawy informacji. 
Drugi, wizja nie wytrzymuje konfrontacji z kluczowymi kwestiami w za- 
kresie najbardziej wlaściwych form konstrukcji systemowych i topologii sie- 
ciowych. 
Trzeci, istnieje ignorancja w zakresie potrzeb po obu stronach. 
Podobne problemy pojawiają się, gdy patrzymy na zagadnienie standar- 
dów. Tu ważne są nie tyle standardy ogólne, takie jak UNIX lub TCP lIP 
(Transmission Control Protocol I Internal Protocol), chociaż te nie są w 
żadnym razie bezproblcmowe, lecz standardy kluczowe, takie jak Z39.50 
i EDIFACT, które dotyczą rzeczywistych zastosowań bardziej bezpośrednio. 
Kiedy dochodzi do tych standardów, zdaje się, że stajemy wobec innej sytu- 
acji: pochlebcy prowadzącego ślepego - z jednej strony abstrakcyjne stwier- 
dzenia potrzeb, a z dmgiej - inne puste zobowiązania do spełnienia. Gdy 
dochodzi do przemyślcnia, jak standard taki jak Z39.50 będzie stosowany, 
jaki jest jego rzeczywisty potcncjal, jest przeważnie cisza, przynajmniej gdy 
w grę wchodzą przemysi komputeryzacji bibliotek i jego klienci. 
Dlatego nieuchronnie stajemy także wobec tego samego faktu braku ja- 
sności, gdy przychodzi rozważyć, jak Z39.50 będzie pasował do ogólnego sys- 
temu informacyjnego uczelni: wylaniają się te same problemy w stosunku 
dO--wlaściwych konstrukcji i topologii sieci. Nie można mówić, że zwolennicy 
Z39.50 nie mają rozeznania na temat, jak w zasadzie może być on stosowany. 
Jest to integracja standardu z realnymi systemami i sieciami, i określenie 
miejsca tradycyjnego systemu bibliotecznego w pochodnym zrębie komuni- 
kacji, który pozostaje z calą pewnością trudny do przewidzenia. 
Podobne problemy spotkamy, gdy śledzimy każdy inny kluczowy stan- 
dard, jak EDIFACT czy protokól ILL (Interlibrary Loan Protocol). Oprócz 
tych trudności ze standardami stwierdzamy także, że ważne dziedziny do 
potencjalnego zastosowania nie są prawie wcale brane pod uwagę. 
Dla przykladu: nikt z uostawców nie mówi o sposobach, którymi sys- 
temy biblioteczne mogą odnieść się do zastosowania technologii w kształ- 
ceniu i uczeniu się. Mamy tu do czynienia z ogromną przepaścią pomiędzy 
glównymi zainteresowaniami tych, którzy zajmują się szkolnictwem wyż- 
szym, i dostrzeganicm tych zainteresowań przez dostawców. 


25
>>>
Weźmy drugi przykład: wydaje się także, że nie ma dyskusji prowa- 
dzonych na temat dróg, którymi systemy biblioteczne mogłyby wejść do 
usprawnienia przeplywów informacji międzyuczelnianej, od których zależy 
zakup materialów, czy to przez bibliotekę, czy przez księgarnię. Do tego są 
centralne listy lektur i w niektórych uniwersytech czyni się starania w kie- 
runku ich skomputeryzowania, lecz istnieje niewątpliwie pole do zrobienia o 
wiele więcej w tym zakresie. 
Oba te przykłady wskazują to samo. Bibliotekarze skarżą się gorzko na 
oferowane systemy, ale pewne jest, że niewielu z nas posiada w pełni opraco- 
waną, spójną wizję tego, co w rzeczywistości chcemy osiągnąć przez kompu- 
teryzację biblioteki. Z drugiej strony dostawcy pracują raczej na małą skalę 
i bez środków, aby zachować się inaczej, pozostają przeważnie nieświadomi 
wielu ważnych dziedzin, które winny być ujawnione i są z pewnością źle po- 
informowani, gdy chodzi o szczególowe rozeznanie sił, które przekształcają 
szkolnictwo wyższe. Pogląd, że dostawcy naprawdę wiedzą, czego potrzeba, 
ale z takiego lub innego powodu (lenistwo, niedostateczne środki, amery- 
kańskie uprzedzenia) uchylają się od wytwarzania towarów, oparty jest na 
glębokim niezrozumieniu prawdziwego charakteru przemysłu komputeryza- 
cji bibliotek. 


6. Drogi ku przyszłości 


W poprzednim rozdziale dowiedziono, że trwający obecnie rozwój prze- 
myslu komputeryzacji bibliotek sam przyniesie wyraźne ulepszenia w ofe- 
rowanych produktach, przynajmniej w dziedzinach: istniejącej funkcjonal- 
ności, interfejsu użytkownika i udogodnień samoobslugowych. Nie trzeba 
specjalnego dzialania ze strony spoleczności użytkowników, aby to się stało. 
Jest to sam w sobie decydujący argument przeciw adwokatom nowej, 
platnej ze środków publicznych, wspólnej inicjatywy w dziedzinie kompu- 
teryzacji bibliotecznej, skierowanej na zbudowanie nowego systemu. Były 
takie sugestie na ten temat w Zjednoczonym Królestwie. Niezależnie od 
bardzo znacznych zastrzeżeń, które miała większość obserwatorów na temat 
wykonalności i kosztu takiej inicjatywy, jest ona niepotrzebna. Przemysł 
komputeryzacji bibliotek wychodzi z wyjątkowo trudnego okresu, który był 
udzialem wielu innych przemyslów komputerowych, i silne firmy w obrębie 
przemysIu wydają się obecnie zdolne do stworzenia systemów, które obej- 
mują zasadnicze potrzeby lat dziewięćdziesiątych. Dyloby absurdem inwe- 
stować pieniądze publiczne w system alternatywny, szczególnie w okresie, 
gdy koszty systemów caly czas spadają. 
Także ta analiza podważa sluszność przedstawionego podejścia, które 
szuka możliwości rozwoju w swego rodzaju idealnej specyfikacji. Ten po- 
gląd wyrasta z opisanej wyżej frustracji ostatnich kilku lat, ale gdy wchodzi 


26
>>>
w grę podstawowa funkcjonalność, nie jest już użyteczny. W każdym bądź 
razie zdradza on głębokie niezrozumienie sposobu, którym przemysł odpo- 
wiedziałby na tak uniwersalną specyfikację, oraz ignorancję co do sposobu, 
w jaki przeprowadza się sprzedaż systemu. 
Podczas gdy ulepszenia, do których mamy zaufanie, ułatwią pracę bi- 
blioteki, a zarazem obraz jej samej uczynią bardziej nowoczesnym, systemy 
komputeryzacji bibliotek nie będą mialy bardziej decydującego wplywu w 
przyszlości, chyba że będą mogly wyjść poza swoje podstawowe funkcjonalne 
oferty. Jednakże wcale nie jest dla mnie jasne, czy to właśnie sam system 
biblioteczny nie będzie w przyszlości większym źródlem innowacji. Jak już 
zaznaczylem, system biblioteczny może stać się wlaśnie jednym z serii upo- 
wszechnianych systemów, dostarczających wszelkiego rodzaju zastosowań 
oprogramowania. To dla tego powodu sądzę, że najważniejszym następnym 
krokiem jest próba osiągnięcia dużo lepszego zrozumienia, jak winien wy- 
glądać jako całość przyszly system informacji uczelni, oraz obmyślenie, jak 
system biblioteczny móglby do niego pasować. 
W konkluzji jednak muszę podkreślić, że w tym względzie jestem raczej 
optymistą niż pesymistą. Sądzę, że możemy oczekiwać przyszlości, która 
jest o wiele bardziej podniecająca niż były poprzednie lata, i wierzę, że ci 
z Pallstwa, którzy robią komputeryzację po raz pierwszy, unikną wielu roz- 
czarowań tych bibliotek, których pierwsze doświadczenia w komputeryzacji 
należą do odchodzących systemów poprzedniej generacji. 


. Dyskusja 


Anna Sitarska (Uniwersytet Łódzki): Czy jest Pan przekonany, że 
można zaczynać pomyślnie automatyzację bibliotek, jakkolwiek byśmy ją 
rozumieli, startując od systemów trzeciej generacji, a nie mając żadnych 
doświadczeń z systemami generacji pierwszej i drugiej? 
R. Heseltine: Myślę, że znacznie lepiej jest zaczynać teraz niż pięć lat 
temu. Macie dwa problemy: pierwszy - to ten, że systemy nowej generacji 
są bardzo mlode. O ile wiem, żaden z nowych systemów nie ma w pełni roz- 
winiętych podstawowych aplikacji. Na każdej wystawie można teraz oglądać 
bardzo mądrze wygłądające nowe systemy, ale w wielu przypadkach niewiele 
za nimi stoi. To się zmieni. Jestem przekonany, że uzyskamy pewne bardzo 
dobre systemy. Trudność dla Was, jak i dla każdej biblioteki, komputeryzu- 
jącej się dzisiaj w jakiejkolwiek części świata, stanowi niewłaściwy moment. 
W rzeczywistym świecie nie można po prostu stanąć i czekać, trzeba iść do 
przodu i próbować podjąć najlepszą z możliwych decyzji. A więc pierwszy 
problem - to odpowiedni moment. Drugim problemem, wspólnym dla wielu 
krajów, jest to, że zawieracie transakcje z zagranicznymi firmami, które nie 


27
>>>
mają podstawowej infrastruktury do utrzymywania systemów tutaj, w tym 
kraju. N a szczęście ten problem staje się coraz mniejszy. Systemy drugiej 
generacji byly bardzo skomplikowane i trudne do utrzymania i konserwacji. 
Systemy nowej generacji będą znacznie, znacznie łatwiejsze do utrzymania 
i w znacznym stopniu będzie możliwe ich utrzymanie poprzez sieć. Myślę 
tu np. o jednym z glównych dostawców bibliotecznych systemów kompute- 
rowych w Stanach, który nie ma inżynierów (żadnych inżynierów zatrud- 
nionych lokalnie) i w którym cale utrzymanie dokonywane jest za pomocą 
INTERNET-u. Myślę, że w Polsce macie duże możliwości, aby bardzo szybko 
zająć się systemami nowej generacji i w niektórych przypadkach pójść dalej. 
Jestem optymistą. 
Jerzy Reizes-Dzieduszycki (Uniwersytet Śląski): Sluchając Pana wy- 
stąpienia, czulem się jak czlowiek glodny, któremu pokazuje się tutaj torty 
przez szybę. Zastanawiam się, czy w naszych warunkach, kiedy sieć połą- 
czeń telekomunikacyjnych jest de facto podstawowym warunkiem tworzenia 
szerszych systemów, tego rodzaju propozycje systemów trzeciej generacji 
rzeczywiście mają jakieś perspektywy w ciągu najbliższych kilku lat? Bo 
rozum.iem, że mimo wszystko tutaj chodzi glównie o kwestię polączeń, prze- 
sylania danych'! 
R. Heseltine: Myślę, że to pra.wda. Jasne, że musicie usprawnić infra- 
strukturę. 
Teresa Wildhardt (Diblioteka Wyższej Szkoly Pedagogicznej w Kra- 
kowie): Jeszcze jedno pytanie, które chcę postawić, rozważając wszystkie 
problemy, które Pan nam przedstawił jako ważne dla bibliotek, przed któ- 
rymi stają biblioteki pilnie potrzebujące komputeryzacji. Zastanawiam się 
po prostu, czy móglby Pan wskazać system, który mógłby być zastosowany 
teraz, w tym czasie niezbyt korzystnym dla automatyzacji, może dać nam 
jakąś ideę. Co powinniśmy robić? 
R. Heseltine: Możemy o tym porozmawiać prywatnie. 
Jurand Czermiński (Uniwersytet Gdański): Nawiązując do wypowiedzi 
kolegi z Uniwersytetu Śląskiego pragnę poinformować, że w tej chwili mamy 
na bieżąco serwis sieciowy Internetu dla VTLS-u ze Stanów Zjednoczonych, 
. jest to zatem osiągalne, a bezpośrednie, drobne niedomagania są korygowane 
po prostu przez sieć. Podkreślam, że jest to do zrobienia u nas, aktualnie, w 
tej chwili. Problemem natomiast pozostaje zdobywanie pieniędzy na zakła- 
danie sieci i rozdzial posiadanych środków. Niech to zilustruje następujący 
fakt: na niedawnym spotkaniu NASK w Poznaniu profesor Ry(;hlewski ujaw- 
nił, że instytucją, któJ'a wniosla najwięcej pieniędzy z funduszy statutowych 
na rozwój sieci, bynajmniej nie byla Informatyka, tylko Instytut Historii. 


28
>>>
R. Hesełtine: Chciałbym dodać dwa komentarze, odpowiadając na to 
bardzo krótko. Po pierwsze - nie potrzebujecie żadnego dostawcy systemu 
biblitecznego, bez względu na to, czy jest to VTLS, czy ktokołwiek inny, 
aby uzyskać połączenie poprzez INTERNET. Wszystko, co jest niezbędne, 
to PC i pewne sprzętowe i systemowe standardy komunikacyjne. Nie ma w 
tym nic nadzwyczajnego. 
Druga uwaga - nie powinniście zbytnio przejmować się infrastrukturą 
i probłemem sieci. Sieć, jak powiedzialem, daje możliwość interesującego 
sposobu utrzymania systemu. Jeżeli nie macie dobrego dostępu do sieci, nie 
macie także dostępu do wszystkich światowych źródeł informacji. Ciągłe 
jednak możecie komputeryzować uniwersystet. 
Bogumiła Rykaczewska (Uniwersytet Warszawski): Cełem mojego 
przyjazdu tutaj i zaproszenia mnie przez organizatorów bylo właśnie przed- 
stawienie struktury sieciowej w Polsce, tendencji rozwojowej, stanu obec- 
nego. Problematyka ta została wybrana dlatego, że prace nad informatyzacją 
bibliotek nie mogą się teraz toczyć zupełnie niezależnie, bez uwzględnienia 
aspektów rozwojowych sieci. Postaram się to przedstawić jutro i myśłę, że 
jeszcze po podaniu pewnych faktów będzie więcej materiału do prowadzenia 
konstruktywnej dyskusji. 
Krzysztof Gonet (Wyższe Seminarium Duchowne - Warszawa): Chciał- 
bym prosić o krótkie, w kilku punktach, zebranie cech systemu trzeciej ge- 
neracji. Myślę, że dla wielu z nas są to zupełnie nowe myśli, chociaż te 
informacje byly zawarte w referacie. 
R. Hesełtine: Kiedy mówię  systemie trzeciej generacji, przede wszyst- 
kim mówię o systemie korzystającym z technologii łat dziewięćdziesiątych. 
Mówię również o systemie otwartym. Należy jednak być ostrożnym w defi- 
niowaniu znaczenia systemów otwartych. Systemy otwarte, w moim pojęciu, 
to nie tyłko systemy oparte na UNIX-ie. Nie sądzę też, aby stanowiła o tym, 
jak slyszalem wczoraj [na pokazie systemu Carlyłe), po prostu komunikacja. 
Systemy otwarte to takie systemy, które używają standardów przemysło- 
wych w całej konstrukcji systemu. Jeżeli myślimy o jakimkołwiek systemie 
komputerowym, widzimy, że składa się on z pewnych bloków. Sprzęt, system 
operacyjny, system zarządzania bazami danych, protokoły komunikacyjne, 
interfejs użytkownika. To są podstawowe błoki. W dzisiejszej komputery- 
zacji istnieje trend używania standardów przemysIowych, kompatybilnych 
na wszystkich poziomach. To więc może być techniczną definicją systemów 
trzeciej generacji. 
Chcialbym podziękować Pai'lstwu za uwagę, wiem, że było to trudne przy 
użyciu dwóch języków. Chcialbym podziękować tu też tłumaczom za bardzo 
trudną i wyczerpującą pracę. 


29
>>>
New directions in the library automation industry: 
prospects for structural change 


Abstract 


In recent years there has been a growing sense of disillusionment and 
frustration among academic librarians about the commerciallibrary auto- 
mation systems on offer. A decade ago, the new library automation systems 
seemed to offer many solutions, capable of delivering both efficiency gains 
and improvements in the provision of information to users. .Most aćademic 
lib,raries illstalled systems which automated in an integ.rated way many of 
their core activities, such as acquisitions, cataloguing and circulation. The 
development of OPACs opelled new possibilities for accessing information 
about tbe holdings of the library. Now, nobody much looks to them to pro- 
vide solutions to the problem s of today. It is right to give centre stage to 
new uses of Information Technology. The industry's vision of the future is 
defined by the well-informed library, delivering a huge range of information 
in text, image and sound; the well managed library, where the automated 
system functions as a genuine resource management tool; the communica- 
ting library, functiollillg both as a gateway to aglobal information network 
and as a host on that network; the efficient libr ary, providing a wide range 
of staff-s
l.Villg, self-service facilities and using standards to automate still 
further mechanical pl'ocesses such as book acquisition. I think the most im- 
portant next step is to attempt to develop a much better understanding of 
what the future campus information system as a whole should look like, and 
to think about how tbe library system migbt fit in to it.
>>>
MARTA GRABOWSKA 


Instytut Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej 
Uniwersytetu Warszawskiego 
Centrum Europejskie Uniwersytetu Warszawskiego 


Problemy koordynacji 
automatyza
ji bibliotek w Polsce 


Staję przed Państwem jako pierwszy połski prełegent na tej konferencji 
i czuję wiełki ciężar na swoich barkach. Po łatach płanowania centralnego i 
szkodach wyrządzonych tą dzialalnością nauce połskiej w dziedzinie bibliote- 
koznawstwa i informacji naukowej stajemy wobec konieczności zbudowania 
od podstaw infrastruktury bibliotek w zakresie zautomatyzowanych syste- 
mów informacji. Krążące opinie, iż jedynie środowiska praktyków są zdołne 
do dzialania, są krzywdzące, ponieważ to właśnie przedstawiciełe nauki pol- 
skiej starali się przekazywać rzetelną wiedzę i inicjować dzialania, choć te 
nie mieścily się często w zakresie tzw. problemów węzłowych. 
Urząd Postępu Naukowo-Technicznego i Wdrożeń i Centrum Informacji 
N aukowo- Techniczncj zostały rozwiązane. Zdelegalizowane zostały ustawy 
i zarządzenia dotyczące krajowego systemu informacji. Skończyła się epoka 
fikcji i budowania opartego na zalożeniach polityki, a nie na wynikach rze- 
tełnych badań naukowych. Tu i ówdzie obserwuje się nadłudzkie wysiłki, 
aby dźwignąć się z zacofania. Pojawiają się tak potrzebne środki finansowe. 
Brak jednak ogólnej koncepcji, dokąd i jaką drogą powinniśmy zmierzać. 
W ostatnich miesiącach wszyscy jesteśmy zainteresowani grupą biblio- 
tek akademickich w Polsce, która odważnie podjęła decyzję zakupu zinte- 
growanego systemu bibliotecznego on-line amerykańskiej firmy VTLS, Inc. 
(The Virginia Tech Library System). Biblioteki te (D UW, Biblioteka Uni- 
wersytetu Jagiellońskicgo, Biblioteka Uuiwersytetu Gdańskiego i Biblioteka 
AGH) mają w planie szybką implcmcntację tego systemu i stworzenie za- 
czątków zautomatyzowancgo katalogu centralnego tych bibliotek. Wybrany 
systcm ma wysoki stopiell sprawności i dobry sprzęt techniczny. Ełementami 
kontrowersyjnymi mogą być: stosowany tam format maszynowy opisu doku- 
mentów, tj. USl\lARC przyj
ty w USA jako format wymienny na podstawie 
amerykallskiej normy Z.39.2, a nie przez ISO (International Standard Or- 
ganizatioll), choć jego struktura zbieżna jest z dokumentem ISO 2709, oraz 


31
>>>
generacja tego systemu. Jest to system drugiej generacji l , tzn. m.in. pra- 
cuje on na wlaściwym sobie tylko systemie operacyjnym MPE, z którego 
przejście na powszechnie stosowany DOS czy UNIX wymaga dodatkowych 
zabiegów. Kontrowersyjny może być również sam fakt zakupu systemu zin- 
tegrowanego, zanim przygotowane zostaly niezbędne czynniki potrzebne do 
jego implementacji. Dowiem jak widać, nie jest tak, iż gotowy system pod 
klucz jest tym samym od razu gotowy do użytkowania w nowych warunkach. 
Zapewne uplynie jeszcze co najmniej rok, zanim pierwszy użytkownik będzie 
mógł skorzystać choćby z jednego opisu dokumentu za pomocą tego systemu. 
Jednakże, jakkolwiek byśmy nie patrzyli na tę decyzję, naleiy sobie uświa- 
domić, że biblioteki te mają prawo podjąć decyzję zakupu odpowiedniego 
dla ich potrzeb systemu, ponieważ do ich zadań należy jak najlepsze służe- 
nie wlasnemu środowisku naukowemu i w zakresie ich obowiązków nie ma 
żadnych funkcji koordynujących. Rezultaty ich prac wdrożeniowych mogą 
być nawet chronione prawem jako ich wlasność intelektualna. 
W statucie Diblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, a podobne .sformu- 
lowania istnieją zapewne w statutach pozostalych bibliotek akademickich, 
powiedziane jest wyraźnie: 
BUW stanowi podstawową jednostkę systemu biblioteczno-informacyjne- 
go Uniwersytetu, w którego skład wchodzą biblioteki, które można tworzyć 
w ramach jednostek 07yanizacyjnych Uniwersytetu (biblioteki wydzialowe, 
instytutowe, katedr, zakładów itp., Biblioteka Filii). [...j BUW jest ogólno- 
uczelnianą jednostką O1yanizacyjną o zadaniach naukowych, dydaktycznych i 
uslugowych, BUW jest cent7'alnym ośrodkiem informacji Uniwersytetu, [itd.]. 
I choć mówi się tam, że DUW lIma charakter publicznej biblioteki nau- 
kowej"2, to w zakresie automatyzacji nie ma żadnych zobowiązań ani wobec 
bibliografii narodowej, ani pozostalych bibliotek w Polsce. W sytuacji zatem, 
gdy nie ma żadnych zaleceń dotyczących ogólnopolskiego formatu maszyno- 
wego opisu dokumentów, decyzja tych bibliotek jest w pelni samodzielna 
i niezależna. 
Inne biblioteki w Polsce, które nie mają środków finansowych na za- 
kup zagranicznego systemu zintegrowanego, poszukują jakiegoś polskiego 
rozwiązania i liczą na wsparcie silniejszych bibliotek. 
Jakie elementy skladają się na infrastrukt urę 3, która jest potrzebna, 
aby biblioteka mogla podjąć dzialania związane z automatyzacją? Są to: 


1 TINlib, Tlie information navigator. London: IME, 1992 (wkładka: TINlib - A third 
generation ,yltem. Library automation overview by generation [materiały firmowe]. 
2 Statut Uniwer,ytetu WarlZawskiego, Warszawa, Wydaw. Uniw. Warsz., 1991, s.12; 
Regulamin sy,temu biblioteczno-informacyjnego UW, [Warszawa, BUW, 1992], 88. 
3 Infrastruktura: zespół podstawowych urzą.dzeń i instytucji usługowych, niezbędnych 
do należytego funkcjonowania produkcyjnych działów gospodarki. Slownik jt;zyka po/- 
,kiego, red, M, Szymczak, t. l, Warszawa, PWN, 1978, s.189, 



 
I 
'" 


32
>>>
I 
'" 


1) sprzęt, 2) oprogramowanie, 3) sieci telekomunikacyjne, 4) kwalifikowany 
personel umiejący poslugiwać się komputerem, 5) łatwo dostępna literatura 
przedmiotu, 6) akty normatywne dotyczące opisu dokumentów i formatów 
maszynowych, w tym również kartoteki haseł autorytatywnych i wzorco- 
wych, 1) agendy udostępniające opisy dokumentów na bieżąco i retrospek- 
tywnie. 
Większość polskich bibliotek myślących o automatyzacji może sobie po- 
zwolić na mikrokomputery osobiste typu PC z powszechnie tam stosowa- 
nym systemem operacyjnym DOS. Choć w wielu przypadkach przydalby się 
większy sprzęt typu mini, a może nawet main-frame, biblioteki te nie mogą 
sobie na to pozwolić. Oprogramowanie specjalne dostępne w Polsce, które 
można skonfigurować z DOS, jest ograniczone i zobaczymy je trzeciego dnia 
tej konferencji. Rozwój sieci telekomunikacyjnych zależy od Telekomunika- 
cji Polskiej S.A., a dostęp bibliotek do nich ograniczają środki finansowe. 
W wyjątkowej sytuacji pod tym względem są biblioteki akademickie i Bi- 
blioteka Narodowa, które mają ulatwiony dostęp do EARN i INTERNET. 
Podnoszenie kwalifikacji już pracującego personelu w zakresie automatyza- 
cji odbywa się drogą bardziej i mniej formalnych kursów oraz półformalnych 
kontaktów osobistych, ostatnio również poprzez listy dyskusyjne w poczcie 
elektronicznej. Dobrej polskiej literatury przedmiotu na temat automaty- 
zacji bibliotek na ogól brak, choć ostatnio sytuacja w tym względzie nieco 
się polepsza. Braki w zakresie aktów normatywnych dotyczących opisu do- 
kumentów i automatyzacji są powszechnie znane, a kartoteki haseł auto- 
rytatywnych i wzorcowych nie istnieją. Jedyną agendą udostępniającą od 
niedawna opisy dokumentów jest "Przewodnik Bibliografic
ny". 
Powstaje pytanie, czy istnieją jakieś instytucje w Polsce, które na mocy 
obowiązujących przepisów zobowiązane są do spelniania którejś z wymienio- 
nych funkcji wspomnianej infrastruktury, bo nie są to na pewno biblioteki 
akademickie. 
Na mocy starej, ale obowiązującej jeszcze, ustawy o bibliotekach (Dz. U. 
PRL 1968, nr 12, poz.63 z 9 IV 1968 r.)4 prawie wszystkie funkcje koordy- 
nujące dzialalność bibliotek w Polsce zlożono w ręce Biblioteki Narodowej 
i choć wprowadzone później akty prawne co raz to odbieraly, to znów od- 
dawaly te funkcje Dibliotece Narodowej, pozostając zresztą w sprzeczności 
wobec siebie, to po ich zdelegalizowaniu straciły moc prawną, pozostawiając 
jedynie w mocy ustawę z 9 IV 1968 r. 
Na podstawie tej ustawy powstaly dwa statuty Biblioteki Narodowej. 
Pierwszy - z 15 IV 1969 r., później nowelizowany, oraz najnowszy statut 


· Przepisy pmwne dla bibliotek naukowych i fachowych wedlug stanu w dniu 1 VI 1968, 
zebrał i oprac. T. Zarzębski, Warszawa, SDP, 1968, s.349-358. 


33
>>>
Biblioteki Narodowej z 1992 r. s . Wersja z 12 X 1981 r. statutu Biblioteki 
Narodowej zobowiązywała ją m.in. do: 
{Rozdz.II: "Zadania Biblioteki" 
6J ... prowadzenia działalności biblio- 
tecznej, bibliograficznej, naukowo-badawczej i usługowej, informacyjnej, po- 
radniczej, normalizacyjnej i wydawniczej. 
8:J ... Biblioteka opracowuje i 
wydaje bibliografię narodową w formie bieżącej urzędowej rejestracji biblio- 
graficznej publikacji zwartych i ciągłych oraz płyt, {a takżeJ bibliografię retro- 
spektywną... 
9:J ... w szczególności do zadań Biblioteki należy: {...J 5) pro- 
wadzenie prac normalizacyjnych i unifikacyjnych w zakresie bibliotekarstwa 
i bibliografii, 6) udział w prowadzeniu ogólnokrajowych prac naukowo-badaw- 
czych w zakresie wynikającym z przepisów art. 18 ustawy o bibliotekach... 
Iti 10:J Biblioteka koordynuje i doskonali merytorycznie działalność bibliotek 
ogólnokrajowej sieci bibliotecznej w zakresie wynikającym z przepisów prze- 
widzanych wart. 16 ust. 1 i art. 20 ustawy o bibliotekach. W szczególności 
do zadań Biblioteki w tym zakresie należy: 1) prowadzenie centralnych prac 
bibliotecznych, katalogowych, bibliograficznych; {...J 3) racjonalizacja i wpro- 
wadzanie postępu technicznego w pracy bibliotecznej; {...J 5) współpraca w 
dokształcaniu i doskonaleniu zawodowym pracowników bibliotecznych i bi- 
bliograficznych. 
 14.1 J Dla wykonywania swych zadań Biblioteka zatrudnia 
pracowników słuiby bibliotecznej, bibliotekarzy dyplomowanych oraz pracow- 
ników naukowo-badawczych... 
14.2J Biblioteka może zlecać wykonanie nie- 
których prac wchodzących w zakres jej działalności innym instytucjom, a 
także osobom nie będącym jej pracownikami. 
{W Rozdz. III: "Dyrektor, [(olegium, Rada Naukowa" w 
19 mówi się po- 
nadto, żeJ Dyrektor Biblioteki może powołać spośród jej pracowników zespoły 
problemowe do wykonywania określonych zadań, działające przy dyrektorze 
w ramach udzielonych im pełnomocnictw. Dyrektor może powoływać spośród 
specjalistów spoza biblioteki doradców naukowych, technicznych i organiza- 
cyjnych {ostatnio jest ich nawet wieluJ. {W rozdziale IV: "Organizacja we- 
wnętrzna Biblioteki" czytamy, żeJ W skład Biblioteki wchodzą {m.in.J nastę- 
pujące działy i instytuty: {...J 2) Dział Informacji i Udostępniania Zbiorów, 
który {m.in.J... współdziała w koordynacji bibliotecznej działalności informa- 
cyjnej i {'..J p1'Owadzi ogólnopolskie katalogi centralne o zakresie uniwersal- 
nym {...J 4) Instytut Bibliograficzny, który opracowuje bibliografię narodową 
i retrospektywną, bibliografię bibliografii i nauki o książce {...J współdziała w 
ogólnopolskiej koorclynacji prac bibliogmficznych, prowadzi {...J normaliza- 
cję bibliograficzną, poradnictwo, prace naukowe i dokumentacyjne w zakresie 
bibliografiz(; . 


5 A. I łoSIo ws ki, Biblioteka Narodowa w WarIZawie. Zbiory i dzialalno/ć, War- 
szawa, Biblioteka Narodowa, 1990 (s. 193-198: Statut Biblioteki Narodowej); Statut Biblio- 
teki Narodowej, Warszawa, Biblioteka Narodowa, 1992, Dokumenty Organizacyjne BN 5. 
6A. Iło88owski, op. cit" s.193-198: Statut Biblioteki Narodowej. 


34
>>>
W naj nowszym statucie Biblioteki Narodowej z 1992 r. 7 , obok wprowa- 
dzonych tam niezbędnych zmian kosmetycznych, daje się zauważyć tenden- 
cja do ograniczania funkcji koordynujących dzialalność bibliotek w Polsce 
przez Bibliotekę Narodową, szczególnie w zakresie racjonalizacji i wprowa- 
dzania postępu technicznego w pracy bibliotecznej oraz w zakresie współ- 
pracy w doskonaleniu i doksztalcaniu zawodowym pracowników bibliotecz- 
nych i bibliograficznych. W jednym z dwóch projektów nowej ustawy o 
bibliotekach, przygotowanym przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich, 
opublikowanym S w "Bibliotekarzu" 1993 nr 3, rola Biblioteki Narodowej 
w procesie automatyzacji zostala już prawie calkowicie wyeliminowana i 
poza obowiązkami produkcji bibliografii narodowej i pracami normalizacyj- 
nymi wszystkie dotychczasowe zadania tej biblioteki przekazuje się bliżej nie 
określonemu, nowemu tworowi o nazwie "Krajowy System Biblioteczno-In- 
formacyjny", ktÓl'y przypomina SINTO (System Informacji Naukowej, Tech- 
nicznej i Organizacyjnej), a Dibliotekę Narodową stawia się w roli jednej z 
wielu bibliotek wspólpracujących z tym tworem. Dyrektora Biblioteki Naro- 
dowej, który przecież często nie jest bibliotekarzem, stawia się jednak w roli 
Przewodniczącego Rady Systemu z urzędu, a nie z wyboru. Projekt ten jest 
wysoce nieudany. N a proponowanym nowym ustawodawstwie w tej dziedzi- 
nie ciąży jakby fakt przynależności Biblioteki Narodowej do Ministerstwa 
Kultury. Może bardziej uniwersalna "lokalizacja" tej instytucji urealniłaby 
realizację przynależnych jej zadań, tym bardziej, że rola Ministerstwa Kul- 
tury w nowej rzeczywistości nie jest ostatecznie ustalona. 
Z doświadczeń krajów zachodnich wynika, że wlaśnie ich biblioteki na- 
rodowe odegraly kluczową rolę' w postępie prac nad automatyzacją. Taką 
rolę odegl'ala i nadal odgrywa Diblioteka Kongresu w Stanach Zjednoczo- 
nych i The Dritish Library w Wielkiej Brytanii. Prace Oddziału Badań i 
Rozwoju tej ostatniej od wielu lat stanowiły przedmiot zainteresowania pol- 
skich naukowców w zakresic automatyzacji bibliotek, bowiem modele tam 
wypracowane mogly być wzorem dla Polski. Biblioteka Narodowa posiada 
wszystkie statutowe uprawnienia, otrzymuje okazalą siedzibę, za nasze prze- 
cież. pieniądze, z odpowiednimi pomieszczeniami i salami konferencyjnymi 
oraz pracowniami i biurami. Trzeba więc, aby w tym zwrotnym dla au- 
tomatyzacji polskich bibliotek punkcie zaczęla sprawnie wywiązywać się z 
nalożonych na nią obowiązków, a wtedy nie będzie potrzeby angażować, 
jak sugeruje się w projekcie ustawy, przedstawicieli resortów w randze wi- 
ceministrów, Przewodniczącego Komitetu Badań Naukowych, ani odgórnie 
przydzielać biblioteki do tego czy innego systemu. 


7 Statut Biblioteki Narodowej... 
'Ustawa z dnia ." o bibliotekach (projekt SBP). Bibliotekarz 1993, nr 3, s.5-10, s.7: 
Krajowy system biblioteczno-informacyjny. 


35
>>>
Rola bibliotek narodowych w krajach zachodnich w procesie automaty- 
zacji mial a dwojaki charakter: twórczy i koordynujący. 
Tworzyć to tyle co powodowac powstanie czegoś, być sprawcą rzeczy, któ- 
rej przedtem nie było, ustanawiać, konstytuować, organizowa
. 
](oordynować to tyle co porządkować, współdziałać, uzgadniać wzajemne 
stosunki czynników i ich działania dla osiągnięcia żądanego celulO. 
Tworzenie i koordynowanie elementów infrastruktury powinno być zada- 
niem Biblioteki Narodowej. Planowanie i projektowaniell konkretnych sys- 
temów należy do bibliotek, które mają prawo zrzeszać się dowolnie, oddolnie, 
zgodnie z potrzebami ich czytelników, nawet jeśli zdarzy się, że nie będzie 
to system "jednolity". W procesie planowania i projektowania konkretnych 
systemów Biblioteka Narodowa staje na równi z innymi bibliotekami, przy 
czym tworzenie się tych czy innych systemów jest zawsze procesem dyna- 
micznym, tj. zmiennym. 
Polska leży w Europie. Jej historia, kultura, a w tym dorobek piśmienni- 
czy, pozostają w ścislym związku z historią, kulturą i dorobkiem piśmienni- 
czym Europy. Z dniem 1 III 1992 r. weszla w życie Umowa asocjacyjna Pol- 
ski ze Wspólnotami Europejskimi l2 . Tekst tej umowy oglądam codziennie na 
moim biurku w Centrum Europejskim Uniwersytetu Warszawskiego, którego 
jestem reprezentantem, a obok polskie tIumaczenie traktatu z Maastricht 13 . 
Ten ostatni, choć tak kontrowersyjny, jest jednak powoli ratyfikowany przez 
państwa Wspólnot. Jeszcze obok mam terminal z bezpośrednim podłącze- 
niem do bazy CELEX, zawierającej wszystkie przepisy prawne Wspólnot 
Europejskich od 1957 r. począwszy14. Na półce leży akt przystąpienia Polski 
do Rady Europy i wykaz wszystkich programów integracyjnych Wspólnot 
E\1ropejskich l5 , w tym związanych z naszą dziedziną: ESPRIT - European 
Strategie Programme for Research and development in Information Tech- 


· Słownik jfzyka polskiego, t. 3, s,558-559. 
10 Słownik wyrazów obcycll17 000 wyrazów, red, Z. Ry si ew i cz, Warszawa, PIW, 1967, 
s.366. 
llPłan to: zamysł, zamiar, pomysł, projekt, snuć płan. Płan się udał, spełzł na niczym. 
Program zadań i prac z dziedziny gospodarczej, kulturalnej, itp., kt6re maj, być wyko- 
nane w pewnym okresie czasu, porządek, rozkład zajęć łub czynności przewidzianych do 
wykonania, Układać, snuć plany, projekty, zamierzać coś. Słownik jfzyka pol,kiego... t. 2, 
s.683. 
12 Uklad europej,ki. Wer,ja robocza, tłum. z ang. Biuletyn Informacyjny. Kancelańa 
Sejmu. Biuro Stosunk6w Międzyparlamentarnych 1992, z. 2 (12). 
13 Traktat o Unii Europej,kiej. Cz. I/II [Wa,rszawa: Urząd Rady Ministr6w, 1992]. [ma- 
szyn. powie!.]. 
14 Directory oj pub/ic databa,e, produced by the iiutitution, oj the European Communi- 
tie,. January 1992, wyd,3, Luxembourg, Office for Official Publications of the European 
Communities, 1992, s,18-19: CELEX - Commuuities Europea,n Lex, 
uZ esp 61 material6w prawnych, Ośrodek luformacji i Dokumentacji Rady Europy. Cen- 
trum Europejskie Uniwersytetu Warszawskiego. 


36
>>>
nology, IMPACT - Information Market Policy Action, RACE - Research 
and development programme in Advenced Communications technologies for 
Europef RNIS/ISDN - Integrated Services Digital Network, STAR - Special 
Telecommunication Action for Regional Development 16 . Powoli my, pracow- 
nicy Centrum, wchlaniamy ten ogromny materiał i analizujemy konsekwen- 
cje tych faktów dla przyszlego rozwoju Polski. 
Jedną z konsekwencji tradycji europejskiej w naszej dziedzinie jest po- 
siadanie bibliografii narodowej tworzonej na podstawie egzemplarza obo- 
wiązkowego. Znajdująca się w gestii Biblioteki Narodowej rejestracja tego 
egzemplarza powinna być podstawą tworzenia opisów dokumentów połskich 
w systemach zautomatyzowanych. Podobne modele działania spotykamy w 
innych krajach europejskich, chociażby np. w Wiełkiej Brytanii, bowiem 
takie rozwiązania realnie oszczędzają czas i pracę mniejszym i słabszym 
bibliotekom. Stajemy przed jedną z naj trudniejszych decyzji z tym zwią- 
zaną, tj. przed wyborem formatu maszynowego, jaki przyjmie bibliografia 
narodowa. Pod uwagę trzeba wziąć takie czynniki, jak fakt stosowania już 
przez niektóre biblioteki dotychczasowego formatu BNMARC, wykonany w 
Bibliotece Narodowej projekt formatu SAFO, fakt, iż kilka dużych biblio- 
tek w Polsce zdecydowalo się przyjąć USMARC w związku z zakupioną 
przez nie technologią amerykańską, międzynarodowe porozumienie central 
bibliografii narodowych o wymianie danych w formacie UNIMARC, zalece- 
nia ISO IIFLA oraz fakt stowarzyszenia się Połski ze Wspólnotami Europej- 
skimi. Mamy nadzieję, że wkrótce dr Jadwiga Sadowska poinformuje nas o 
dokonanym wyborze 17 . 
W związku z bibliografią narodową warto uświadomić sobie różnicę, jaka 
występuje między Europą a Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Podczas gdy 
w Europie bibliografię narodową tworzy się na podstawie egzempłarza obo- 
wiązkowego dostarczanego do biblioteki narodowej, a opis powstający w 
wyniku tej rejestracji jest opisem bibliograficznym (chodzi bowiem o druk 
bibliografii), to w Stanach Zjednoczonych Ameryki dokumenty dostarczane 
są do Biblioteki Kongresu w celu zarejestrowania copyright 'u, a powstający 
w ten sposób opis jest od razu opisem bibliotecznym (dokument idzie na 
pólkę). Stany Zjednoczone Ameryki nie posiadają analogicznej do europej- 
skich bibliografii narodowej. Istnieją tam bibliografie księgarskie, ale to inna 
sprawa. 
W korespondencji elektronicznej z USA Amerykanie polskiego pocho- 
dzenia, którzy śledzą rozwój automatyzacji w Polsce, przestrzegają przed 


11 Dictionary ol AcronYlll810r European Community Action Plarll and Programmel with 
decoded detaill pluI indexel. wyd,2, (popr.). June 1990. [Bruksela:] Commission or the 
European Communities 1990. 60. 187. 38 s, 
lTBiblioteka Narodowa podjęła 9 VI 1993 r. decyzję o przyjęciu formatu USMARC. 


37
>>>
sytuacją zaistnialą w USA, która ujawniła się przy tworzeniu OCLC18. 
OCLC (On-line Computer Library Center, Inc.)19 jest katalogiem central- 
nym bibliotek amerykańskich, który, ze względu na ogromną liczbę człon- 
ków, nie rejestruje indywidualnych cech bibliotecznych dokumentów, tj. np. 
sygnatur, hasel lokalnych klasyfikacji rzeczowych w danej bibliotece, itp. 
Rejestracja tycb cech odbywa się w pakietach LS/2000, kompatybilnych z 
OCLC, które biblioteki mogą instalować lokalnie. Dlatego też powstał pro- 
blem z przeladowywaniem opisów z Diblioteki Kongresu do OCLC, ponie- 
waż opisy te byly bardziej szczególowe niż tzw. master record w OCLC. 
Aby zbiory te zintegrować, trzeba by bylo usuwać z opisów 
iblioteki Kon- 
gresu indywidualne cecby biblioteczne dokumentów, co jest jeszcze gorsze 
niż ich uzupelnianie. Stąd w OCLC spotykamy osob
e opisy tych samych 
dokumentów wykonane w OCLC i przez Dibliotekę Kongresu obok siebie, 
ponieważ nie oplaca się dokonywać integracji zbioru. Opisy z OCLC czę- 
ściej też przeladowywane są do zbiorów zagranicznych, ponieważ są one 
bardziej "bibliograficzne" niż opisy Diblioteki Kongresu. Te ostatnie trzeba 
specjalnie przystosowywać do przeladowywania, czym zajmują się odpo- 
wiednie agendy. W Polsce jesteśmy więc w lepszej sytuacji wyjściowej, lecz 
czy potrafimy to wykorzystać? 
Rejestracja egzemplarza obowiązkowego w bibliotekach narodowych Eu- 
ropy odbywa się w agendach bibliograficznych odpowiadających za biblio- 
grafię narodową bibliotck. W Wielkiej Drytanii na przyklad Oddział Slużb 
Dibliograficznych Dibliotcki Drytyjskiej stal się odpowiedzialny za serwis bi- 
bliograficzny na szczcblu państwowym. Zadaniem DSD (Bibliographic Servi- 
ces Division) jest slużenie serwisem bibliograficznym zarówno oddzialom Bi- 
blioteki Brytyjskicj, jak i wszystkim bibliotekom Zjednoczonego Królestwa, 
a także instytucjom poza nim. Diblioteka Brytyjska prowadzi wspólpracę z 
wydawcami, którzy stosują katalogowanie w procesie publikacji (CIP - Cata- 
loging in Publication). Opisy tworzy się w formie czytelnej dla maszyny we- 
dlug formatu UKMARC (Ullited Kingdom Machine Readable Cataloguing), 
który jest narodowym formatcm opisu dokumentów w Wielkiej Brytanii i 
poza nią, do różnych celów. Oprócz zasadniczego opisu dokumentu rekord 
zawiera takie dane, jak: symbol klasyfikacji Deweya, haslo przedmiotowe 
Biblioteki Kongresu, tcrminy indeksowe PRECIS (Preserved Context Index 
System) oraz kolejny numer. Tworzy się tam również niezbędne odsyłacze. 
Jest to jednak poziom opisu bibliograficzneg0 2o . 


laW. Z al e w s ki, J( olY!spondencja e-mail, grudzień 1991, California USA (Uniwersytet 
Stanforda). 
111M. Grabowska, Systemy on-line w bibliotekach. Warszawa, Wydawn. Uniw. 
Warsz., 1992, s,30-59: Oli-lilie Computer Library Center, Jnc. 
2oIbid" s,73-74: Zautomatyzowalle katalogowanie centralne w bibliotekach Wielkiej 
Brytanii. 


38
>>>
Od 1977 r. Oddzial Slużb Dibliograficznych Biblioteki Brytyjskiej udo- 
stępnia swoje opisy poprzez zautomatyzowany system BLAISE-LINE (Bri- 
tish Library Automated Information SerYice). Zadaniem tego systemu jest 
pomoc bibliotekom różnego typu w pracach katalogowych. BLAISE-LINE 
sklada się z kilku sektorów, z których część zasadniczą stanowią opisy spo- 
rządzone przez Oddzial Slużb Dibliograficznych i rejestrowane w Narodowej 
bibliografii brytyjskiej. Oprócz tego w DLAISE-LINE dostępnych jest wiele 
innych baz (lącznie jest ich 17), które mogą być pomocne bibliotekom w 
uzyskiwaniu opisów, np.: AVMARC (materialy audiowizualne), zawartość 
Dritish Education Index, CONF (Conference Proceedings Index), SIG LE 
(System for Information on Grey Literature in Europe),.zawartość biblio- 
grafii Whitaker'a Uritish Dooks in Print (książki w języku angielskim w 
Wielkiej Drytanii i poza nią), itd. Zawartość DLAISE-LINE opisałam do- 
kladnie w swojej pracy Systemy on-line w bibliotekach 2l . 
BLAISE-LINE oferuje dwa serwisy informacyjne dla bibliotek i innych 
instytucji (np. wydawców), które dowolnie chcą korzystać z tego systemu: 
serwis dla tych bibliotck, które mają sprzęt elektroniczny i same tworzą 
swoje katalogi zautomatyzowane (mogą to być również grupy bibliotek) oraz 
serwis dla tych bibliotek, które nie posiadają swojego sprzętu elektronicz- 
nego. Instytucjom, które posiadają sprzęt elektroniczny, DLAISE-LINE ofe- 
ruje dwa rodzaje scrwisów: wszystkie nowe opisy, albo tzw. Selectiye Record 
Seryice, slużący rcalizacji zamówień indywidualnych opisów wybranych po- 
zycji. Otrzymane w ten sposób dane biblioteka może uzupelnić indywidual- 
nymi cechami bibliotecznymi. Dla pozycji, których opisów nie znaleziono w 
serwisie DLAISE-LINE, wykonuje się opisy na zamówienie w ramach tzw. 
serwisu Extra MARC Material (EMMA). 
Dla bibliotek, które nic posiadają wlasnego sprzętu elektronicznego, 
szczególnie malych bibliotek lokalnych, utworzono w 1974 r. serwis BLAISE- 
LOCAS (Local Cataloguing Scrvice), którego dzialanie polega na tym, że 
dla każdej biblioteki czlonkowskiej tworzy się osobny katalog w kompute- 
rze BLAISE-LINE, przenosząc tam opisy relewantnych dokumentów z po- 
szczególnych podbaz, odpowiednio do stanu posiadania danej biblioteki. 
Opisy te mogą być uzupelniaue indywidualnymi cechami bibliotecznymi. 
W ten sposób dla każdej biblioteki czloukowskiej prowadzi się na wydzielo- 
nym obszarze pami
ci katalog dowolnego rodzaju. Katalogi te tworzy slużba 
BLAISE-LINE. Dibliotcki czlonkowskie llLAISE-LOCAS mają zatem swo- 
je katalogi zautomatyzowane, na podstawie których mogą zamawiać karty 
katalogowc, katalogi na mikrofiszach lub dowolne wydruki. Serwis LOCAS 
udostępnia równicż opisy skrócone dokumcntów, ktore mogą być używane 
np. w zautomatyzowanych systemach \V.ypożyczeń. Dla bibliotek, które 


21Ibid,. 8,74-78: BLAISE-LINE - British Library Automated Illformation Service. 


39
>>>
uzyskują możliwość zaopatrzenia się w sprzęt elektroniczny, przygotowano 
specjalny pakiet oprogramowania, który umożliwia przeladowanie zawart
 
ści LOCAS na własne nośniki maszynowe. Z serwisu BLAISE-LINE k
 
rzysta wieluset użytkowników. Są to biblioteki publiczne, naukowe, akade- 
mickie, przemysłowe i handlowe ośrodki informacji; jak również księgarze 
i wydawcy. Ostatnio udostępniono też dyski optyczne CD-ROM z zapisem 
500 000 opisów BLAISE-LINE, a w opracowaniu są następne 22 . 
Jak widać, rola agendy bibliograficznej Biblioteki Brytyjskiej znacznie 
wykracza poza samą rejestrację egzemplarza obowiązkowego i jest to ser- 
wis wspomagający proces katalogowania w bibliotekach brytyjskich i poza 
nimi. Opisy są tutaj sporządzane przez jedną instytucję na potrzeby innych. 
Oddział Slużb Bibliograficznych odpowiada również za prowadzenie karto- 
tek haseł autorytatywnych autorów indywidualnych i korporatywnych oraz 
przedmiotowych. 
Przejście od bibliografii narodowej do katalogu centralnego to zjawisko 
również niespotykane w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Przede wszyst- 
kim, należy sobie uświadomić, że zautomatyzowany katalog centralny ist- 
nieje po to, aby ustalić lokalizację dokumentu, ale również i po to, aby 
bibliotekarze opisywali dany dokument tylko jeden raz, a inni dodawali sigIa 
biblioteczne. 
Zintegrowane systemy biblioteczne on-line, które były prezentowane w 
Polsce przez zachodnie firmy, glównie amerykańskie, nie są przystosowane 
do obsługi wielkich katalogów centralnych, a jedynie do obsługi pojedyn- 
czych, nawet czasem dużych bibliotek; ewentualnie z ich filiami. Żaden z 
wielkich katalogów centralnych, czy to w Stanach Zjednoczonych Ameryki, 
czy w Wielkiej Brytanii, nie dziaIa na oprogramowaniu tego rodzaju. Wiel- 
kie katalogi centralne, choć są to również systemy typu zintegrowanego, wy- 
magają jednak zwykle centralnie ulokowanej bazy danych z opisami głów- 
nymi i wielu dodatkowych funkcji w oprogramowaniu, jak np. rejestrowa- 
nie w osobnych relacyjnych pod bazach indywidu3Jnych cech bibliotecznych 
dokumentów, wypożyczeń, kontroli wplywu czasopism dla każdej biblioteki 
członkowskiej osobno, prowadzenie budżetu i raportów zbiorczo i osobno dla 
każdej biblioteki, możliwość prowadzenia rejestracji wypożyczeń międzybi- 
bliotecznych, itp., ale przede wszystkim mu,i umożliwiać tzw. katalogowanie 
wspólne, tj. tworzenie opisu dokumentu tylko jeden raz. Ponieważ te biblio- 
teki akademickie w Polsce, które kupiły VTLS, to wielkie biblioteki, posia- 
dające duże zbiory, a każda z nich ma jeszcze wiele filii, może się okazać, 
że spelnianie funkcji katalogu centralnego przez ten typ oprogramowania 
sprawi pewne klopoty. Może to prowadzić w konsekwencji do opracowywa- 
nia zbiorów przez te biblioteki indywidualnie i udostępnianie tych katalogów 


22Ibid, 


l 
ł 
,to 
I 
IQ 


40
>>>
użytkownikowi szeregowo, tj. jeden obok drugiego, a nie jako jeden duży 
zbiór. Rozwiązanie takie jest nieekonomiczne, a symptomy takiej sytuacji 
wydają się występować w Finlandii. Rozwiązań takich nie gwarantuje rów- 
nież nowa wersja oprogramowania VTLS, o której wiemy z literatury, choć 
dziala ona na bardziej nowoczesnej platformie UNIX 23 . 
Jest rzeczą charakterystyczną, że w Stanach Zjednoczonych Ameryki 
zautomatyzowane katalogi centralne, w tym przede wszystkim OCLC, po- 
wstaly wcześniej niż pakiety zintegrowanych systemów bibliotecznych 
on-line dla poszczególnych bibliotek. Stąd te ostatnie mają taką budowę, że 
nastawione są na przyjmowanie opisów z katalogów centralnych, natomiast 
nie posiadają rozbudowanych funkcji edycyjnych, eksportu danych a
i funk- 
cji potrzebnych do tworzenia katalogów centralnych. Na dokladkę, aby lepiej 
wspóldzialać ze swoimi dostawcami opisów, tj. katalogami centralnymi, po- 
siadają wbudowane formaty wymienne o charakterze bibliotecznym, czego 
przykladem jest VTLS. W jaki sposób grupie bibliotek akademickich uda się 
dostosować zakupione pakiety do odwrotnych funkcji, pokaże czas. Katalog 
centralny na tak dużą skalę wymagalby właściwie innych narzędzi: maszyny 
jeszcze większej pojemności i oprogramowania typu BLCMP (Bimingham 
Libraries Cooperative Mechanization Project) lub WLN (Western Library 
Network)24. 
Z kolei zasadniczy błąd, jaki popełniono w SINT025, projektując ka- 
talogi centralne w Polsce, polegal na tym, że zaprojektowano je na wzór 
czegoś podobnego do systemu DIALOG, gdzie poszczególne bazy danych 
obejmują literaturę z różnych dziedzin wiedzy. W ten sposób biblioteki mu- 
sialyby dzielić swoje zbiory między różne kat ałogi , a usprawnienie pracy 
calej biblioteki przy pomocy zintegrowanego systemu bibliotecznego byłoby 
niemożliwe. Najgorzej wyszlyby na tym biblioteki, które musialyby zauto- 
matyzować tylko część swoich zbiorów. Wtedy polowę zbiorów np. wypoży- 
czalyby w systemie zautomatyzowanym, a pozostalą część na rewers... Być 
może powodem byl fakt, że w czasie kiedy projektowano SINTO, systemy 
zintegrowane jeszcze nie istnialy, a wiadomości, jakie do nas docieraly, doty- 
czyly serwisów informacyjnych on-line. Biblioteczne systemy zintegrowane 
dla pojedynczych bibliotek, czy też na bazie ich katalogu centralnego, w 
których podzial na pod bazy czy moduly odbywa się nie wedlug dziedzin, 
ale wedlug czynności bibliotecznych (gromadzenie, wypożyczanie) lub typów 
dokumentów (książki, czasopisma), pojawiły się później, ale nikt już nie ak- 
tualizowal krajowego systemu informacji. Stąd też kontynuowanie koncepcji 


l 
! 
I 
IQ 


23E. Ha k l i, A uniJied automation Iystem using VTLS Jor academic librariel in Finland. 
Program 1992, vo1.26, nr 3, 5,239-248. 
2. 
L G r a b o w s k a: op, cit., 5,64-65: WLN - Western Library Network. 
21\ J. L, K u l i k o w s ki, Zarys koncepcji informacji naukowej, technicznej i organizacyj- 
nej - SINTO. Warszawa 1976. 


41
>>>
bibliotek centralnych w poszczególnych dziedzinach jako organizatorów ka- 
talogów centralnych na takiej zasadzie, jak to planowano w SINTO, nie ma 
sensu. Koncepcja ta ma jedynie sens w odniesieniu do polityki gromadze- 
nia żbiorów w celu lepszego zaspokojenia potrzeb użytkowników i lepszych 
efektów ekonomicznych bibliotek. 
Przejście od bibliografii narodowej, a raczej od produktów narodowej 
agendy bibliograficznej, do katalogu centralnego dobrze widoczne jest w 
Wielkiej Brytanii. Podstawą dzialania największego katalogu centralnego 
Wielkiej Brytanii, BLCMP (Birmingham Libraries Cooperative Mechaniza- 
tion Project), są produkty znajdujące się w gestii BLAISE-
INE. Członkami 
tego katalogu jest ponad 50 dużych bibliotek Wielkiej Brytanii, glównie na- 
ukowych i publicznych. Podstawę opisu dokumentów stanowią opisy biblio- 
graficzne czerpane z BLAISE-LINE, które poszczególne biblioteki następnie 
uzupelniają swoimi siglami bibliotecznymi i indywidualnymi cechami biblio- 
tecznymi dokumentów. Dla opisów, których nie znaleziono w BLAISE-LINE, 
biblioteki czlonkowskie samodzielnie wykonują opisy i wprowadzają je do pa- 
mięci maszyny w trybie on-line. Indywidualne cechy biblioteczne dokumen- 
tów rejestrowane są w osobnych pod bazach tworzonych zgodnie z lokalnymi 
wymaganiami opisu dokumentów i odpowiednio powiązane z opisami biblio- 
graficznymi. Prowadzi się również retrospektywną konwersję zbiorów przy 
pomocy Oddzialu Slużb Dibliograficznych. Z podsystemem katalogowania 
i katalogiem on-line bezpośrednio powiązany jest podsystem gromadzenia. 
Każda biblioteka czlonkowska może przywolać na ekran terminala formaty 
zamówień potrzebne do dokonania wszystkich czynności związanych z gro- 
madzeniem. Opisy zamówionych dokumentów czerpane są w miarę moż- 
liwości z katalogu glównego lub z rejestru CIP, będącego również w gestii 
Oddzialu Slużb Bibliograficznych. Występują tam wszystkie rodzaje funkcji, 
niezbędne do realizacji procesu gromadzenia, i każda biblioteka czlonkow- 
ska prowadzi swój własny rejestr zamówień. Podobnie funkcjonują moduly 
kontroli wplywu wydawnictw ciąglych i wypożyczeń. Jak widać, BLCMP 
ma budowę modularną, ale funkcjonowanie modulów oparte jest na katalogu 
centralnym wielkich bibliotek z zapewnieniem zasilania w opisy dokumentów 
z narodowej agendy bibliograficznej. Dopiero takie rozwiązanie gwarantuje 
oszczędność czasu i pracy bibliotekarza 26 . 
Jest rzeczą niezwykle interesującą, iż choć glówna siedziba BLCMP ulo- 
kowana jest w Dirmingham, gdzie z tego powodu zlokalizowana zostala też 
glówna siedziba europejskiej filii OCLC ze specjalnie doprowadzonym pod 
Oceanem Atlantyckim kablem telekomunikacyjnym, i choć budowa BLCMP 
bardzo przypomina budowę OCLC, nigdy nie doszło do włączenia BLCMP 


28M. Grabowska, op. cit.. s.78-81: BLCMP Library Services, Ltd. - Birmingham 
Libraries Cooperative Mechauization Project. 


42
>>>
do OCLC ze względu na niedogodność polegającą na tym, że Brytyjczycy 
musieliby zmienić model zasilania BLCMP, tj. potraktować OCLC jako źró- 
dlo wplywu opisów, a nie narodową agendę bibliograficzną. I choć oba sys- 
temy korzystają nawzajem ze swoich opisów, BLCMP zasilany jest opisami 
narodowej agendy bibliograficznej, co zapewnia spójność przepływu danych 
w skali kraju. Stajemy zatem wobec pewnego dylematu: wzorowanie się na 
modelu amerykańskim, który dysponuje najlepszą technologią, ale nietypo- 
wym .dla Europy modelem przeplywu danych, lub też zachowanie modelu 
europejskiego z gorszą, wymagającą większych dostosowań i bardziej zróżni- 
cowaną technologią. Należy zauważyć, że jeśli w procesie integracji Europy 
konsekwentnie bę'dzie się dążyć do likwidacji granic politycznych, rola bi- 
bliografii narodowych w rejestracji dorobku piśmienniczego poszczególnych 
krajów będzie wzrastać, a ponadpaństwowe katalogi centralne będą zacierać 
różnice, jakie pod tym względem występują między państwami. 
Biblioteki w Polsce sanie powinny decydować o tym, jakie katalogi cen- 
tralne będą tworzyć. Zadanie Biblioteki Narodowej znowu polega na two- 
rzeniu odpowiedniej infrastruktury oraz na pomocy w koordynowaniu tego 
procesu. Czy i jakie katalogi centralne powinny być złokalizowane w sa- 
mej Bibliotece Narodowej, jest kwestią uzgodnień pomiędzy bibliotekami. W 
związku z tym problematyka katalogów centralnych w Bibliotece Narodowej 
wymaga rewizji. Wszystkie aspekty tworzenia infrastruktury 
la powstają- 
cych w Polsce katalogów centralnych powinny znaleźć się bliżej bibliografii 
narodowej i Ośrodka Normalizacji. Zadaniem tych ciał nie powinno być two- 
rzenie jakichkolwiek katalogów centralnych, bo te muszą powstać oddolnie, 
ale pomoc w tworzeniu infrastruktury dla tych katalogów, gdziekolwiek i 
jakiekolwiek one powstaną. Katalogi centralne, które zostaną fizycznie zlo- 
kalizowane w Bibliotece Narodowej, powinny być powiązane z działami od- 
powiadającymi im merytorycznie i z Działem Informacji i Udostępniania 
Zbiorów 21 . 
W Europie Zachodniej, w dwunastu krajach wchodzących w skład 
Wspólnot Europejskich, co parę lat prowadzone są badania dotyczące nasy- 
cenia bibliotek zintegrowanymi systemami bibliotecznymi on-line. Ostatnie 
wyniki badań pochodzą z października 1991 r. 2S Badania te dotyczą dwóch 
typów systemów: dużych i średnich, pracujących na komp
terach typu main- 
Jrome i mini w jednej kategorii, oraz malych, pracujących na mikrokompu- 
terach typu PC w drugiej kategorii. Z badań tych wynika, iż we wszyst- 
kich krajach dwunastki rozwinęly się wlasne systemy zarówno duże, śred- 
nie, jak i male, a spośród systemów pozaeuropejskich, na liście pierwszych 


27 A. 1 I o.. o w. ki, op. cit., ..199-202: Struktura organizacyjna Biblioteki Narodowej. 
21 0. L a fi e n, Libra'll automation in European Communitf/ countriu: an overview, 
Program 1992, voł.26, ur 4, .. 361-371. 


43
>>>
dwudziestu systemów w kategorii dużych i średnich utrzymaly się jedynie: 
Aleph (Israel), DOBJS/LIBIS (USA), DYNIX (USA), GEAC-Glis (Canada), 
LIBS/IOO-CLSI (USA) i URICA (USA). W kategorii malych systemów, na 
liście pierwszych dwudziestu najczęściej występujących systemów znalazł się 
tylko jeden pozaeuropejski, malo znany system pochodzenia kanadyjskiego 
OCELOT (występuje on w Holandii i Delgii). 
W kategorii dużych i średnich systemów najczęściej występują w krajach 
dwunastki: 
Belgia: VUDIS, DOBIS/LIBIS 
Dania: ICL Data (Regnecentralen), Kommunedata, Aleph, Supermax, 
BIBDlA 
Niemcy: DODIS/LIDJS, ALS, URICA, DIBDIA, BIS, BIS-LOK, SISIS 
Francja: Geac, MODICAT, OPSYS 
Grecja: - 
Irlandia: DYNJX, URICA 
WIochy: DODJS/LIDJS, Aleph, SDN/DuJJ, SBN/ADABAS, SBN/SQL 
Luksemburg: SIDJL, VUDJS 
Holandia: ALS, LIDS/IOO, Geac, LIDRA, SIAS, BUKS, VUBIS, PICA, 
ADLIB, DIDIS, dUD 
Hiszpania: DODIS/LIDIS, Sabini, Aleph, Absys, PALS, VTLS, ILIADA 
Portugalia: Geac-Glis, PORBASE, DODIS/LlBIS 
Wielka Brytania: BLCMP, LIDERTAS, Galaxy, Geac, URICA 
Wśród malych systemów, najczęściej instalowany jest TINlib. Pewien 
standard w Europie stanowią systemy operacyjne UNIX, PICK i MS-DOS. 
Nie ulega wątpliwości, że przynajmniej niektóre systemy pochodzenia 
amerykańskiego, w tym prezentowane ostatnio w Polsce, reprezentują wyż- 
szy stopie!} zaawansowania technologicznego, niż wymienione systemy euro- 
pejskie. Trudności związane z wchodzeniem na rynki europejskie tych sys- 
temów polegają na ich niedostosowaniu do warunków europejskich, tj. naj- 
częściej posiadają one wbudowany "na sztywno" format USMARC i przy- 
stosowane są do amerykal}skiego modelu przeplywu informacji, tj. zasilania 
ich opisami z amerykańskich katalogów centralnych. Niektóre posiadają na- 
wet wbudowany "na sztywno" LCMARC i przystosowane są do pobierania 
opisów z DibJioteki Kongresu. Budowa katalogów centralnych oparta jest 
natomiast na katalogowaniu wspólnym bez zasilania ich opisami z nie ist- 
niejącej w Stanach Zjednoczonych bibliografii narodowej. Szkoda, że firmy 
amerykańskie, wchodząc na rynek europejski, nie starają się lepiej zrozumieć 
jego potrzeb. 
Lokalne systemy europcjskie, pracujące często na wlasnych, narodowych 
formatach maszynowych opisu dokumentów, rozwinęly się w latach sie- 
demdziesiątych i osicmdzicsiątych. Gdyby w DibJiotece Narodowej kont y- 


44
>>>
nuowano prace nad automatyzacją, a wadliwy projekt SINTO nie odebrał 
środowiskom naukowym inicjatywy i wszystkich środków finansowych prze- 
znaczonych na badania w tym zakresie, dziś mielibyśmy nie gorszy, własny 
system. Uważam, że aby nadgonić czas, byłoby rzeczą słuszną zakupienie 
systemów reprezentujących najwyższą technologię światową, o ile środki fi- 
nansowe na to pozwolą. Należy jednak dopasowywać klasę systemu do wiel- 
kości biblioteki i realizowanych przez nią zadań oraz mieć na względzie eu- 
ropejski model przeplywu danych. Dlatego też przy podejmowaniu decyzji 
ważne jest zdanie sobie jasno sprawy z wymagań, jakie stawiamy firmom 
oferującym systemy, jak i negocjowanie maksymalnego dostosowania sprze- 
dawanych systemów do naszych potrzeb po to, aby ogromne środki finansowe 
przeznaczane na zakup systemów nie okazały się zmarnowane. 


Dyskusja 


Dezpośrednio po referacie p. Jurand Czermiński, przewodniczący Ko- 
misji Koordynacyjnej ds. wdrażania VTLS, zglosil kilka wyjaśnień, które 
dotyczyly dwóch kwestii. Pierwsza dotyczyla samego VTLS, druga zaś ogól- 
nych problemów koordynacji. Odnośnie do samego systemu dyskutant 
stwierdził, że jest on "usadowiony na czterech systemach operacyjnych": 
MPE, systemie VM IDM, UNIX-owej wersji i systemie zrobionym "pod 
DOS-em". Liczba bibliotek, które są aktualnie w porozumieniu VTLS, po- 
większyła się o Dibliotekę Uniwersytetu Wrocławskiego. Koordynacja po- 
winna być rozważana jako pewien element, który może funkcjonować bądź 
w układzie heterogenicznym, bądź homogenicznym. W zakresie, który został 
przyjęty, wewnętrznie spójnym pod względem systemowym, zespół koordy- 
nuje to, co jest w jego kompetencji. Tworzenie takiego zespołu bibliotek 
zaczęlo się dosyć wcześnie - w polowie 1991 r. Sam zespól oficjalnie został 
powołany 10 lutego tego roku. Już 19 kwietnia nastąpiło oficjalne otwar- 
cie dzialalności biura zespolu. Dyło to przekazane przez mass-media, a więc 
dotarło do środowiska polskiego. Dopiero wtedy Wrocław przystąpił. Roz- 
poczęte też zostaly wstępne rozmowy z Biblioteką Narodową i już 11 maja 
odbyło się wspólne zebranie. Jeśli chodzi o sprawę katalogu centralnego, 
to funkcjonuje on pod VTLS-em, np. w Finlandii, i nie sprawia trudności. 
Istniał caly szereg nieporozumień dotyczących sprzętowego supportu. W wy- 
powiedzi pana lIeseltine'a poruszona zostala sprawa funkcjonowania VTLS 
na zwyklycb lączach komutowanych. System daje support na trzy obsługi 
sieciowe: oprócz lącz komutowanych, łączność dalekiego zasięgu po X 25 i 
po Internecie. Każdy sobie wybiera tę warstwę, która mu odpowiada i nie 
ma tu specjalnych ograniczell. W dużej mierze jest to typowe dla wszystkich 
istniejących systemów, tak że nawet w wersji pod VM na IBM-ach jest moż- 
liwość wykorzystania odpowiednich interfejsów. Koordynacja to jest bardzo 


45
>>>
cięż
a praca. Istnieją pewne niejednorodności na uczelniach, które wdrażają 
system. Wyrównanie tych poziomów jest pracochlonne. Zespołowi stawia 
się zadanie ulatwiania poszczególnym jednostkom "wchodzącym" spełnianie 
pewnych warunków, umożliwjania im dojścia do tego możliwie bezbolesną 
drogą. To jest proces nieslychanie trudny. Nie można pewnych decyzji podej- 
mować dostatecznie szybko, niektóre sprawy wymagają wielkiej łagodności. 
Ktokolwiek zechce zabrać się do koordynacji a
tomatyzacji procesów bi- 
bliotecznych na poziomie calej Polski, postawi przed sobą niezwykle trudne 
zadanie. 
Autorka referatu doc. dr hab. Marta Grabowska upominała się w Ko- 
misji Koordynacyjnej ds. wdrażania VTLS o dokladne przedstawienie planu 
dzialania i wykonywanych prac. Brak tych danych utrudnia prowadzenie 
badań nad systemami informatycznymi w bibliotekach polskich. 


Problems in coordinating Library Automation in Poland 


Abstract 


An automation process in those Polish academic libraries, which have 
obtained the 1inancial support from the USA to buy an integrated onllne 
library system. The situation in other Polish libraries. The factors of the in- 
frastructure essential to the library automation process. The institutions in 
Poland responsible fol' the factors of tbis infrastructure. The role of national 
libraries played in the library automation process. The Polish connections 
with Europe. The comparison of models of the flow of information on do- 
cuments in the USA and in Europe. Automation of the union catalogues in 
the USA and in Europe: kinds of systems and the software. The designing 
of the automated ul1ion catalogues in Poland. The integrated online library 
systems in the European Communities countries.
>>>
SESJA I 
Bazy danych 


24 maja 


JADWIGA SADOWSKA 
Biblioteka Narodowa 
w Warszawie 


Bazy danych w Bibliotece Narodowej 


Ostatnia inwentaryzacja baz danych w Bibliotece Narodowej z marca 
br. wykazala istnienie ponad dwudziestu baz: sześć baz dotyczących zbio- 
rów ogólnych, dwanaście baz dotyczących zbiorów specjalnych, cztery bazy 
bibliograficzno-faktograficzne, dwie bazy księgozbiorów podręcznych (zob. 
załączona lista). Ta stosunkowo wysoka liczba ma uzasadnienie w czterech 
czynnikach: 
a) opracowano w BN system mikrokomputerowy MAK, który umożliwia 
szybkie zakladanie baz danych; 
b) nie ma w DN zintegrowanego systemu przygotowanego na duży kom- 
puter, co sprawia, że zakładane są bazy autonomiczne; 
c) brak odpowiedniej sieci tełekomunikacyjnej, co powoduje, że oddalone 
od siebie o kilka kilometrów budynki działają w sposób izolowany; 
d) pracownicy, widząc dobre efekty funkcjonowania baz zakladanych w 
MAK-u, są chętni do podejmowania konkretnych dzialań, m.in. zaczynają 
wprowadzać księgozbiory podręczne, które chwilowo funkcjonują w sposób 
autonomiczny, ale w przyszlości będą stanowić część bazy katalogowej. 
Jest oczywiste, że bazy te mają niejednakową wartość, obiektywnie rzecz 
biorąc, aczkołwiek subiektywnie mogą być oceniane zupełnie inaczej. Doty- 
czy to zwłaszcza zbiorów specjalnych. W ostatnim czasie (1990-1992) po- 
wstalo takich baz kilkanaście: dla starych druków, rękopisów, parlament a- 
riów, druków muzycznych. Są to bazy niewielkie, liczące od kilkudziesięciu 
do kilkuset, czy paru tysięcy opisów. Niektóre z nich z zalożenia będą liczyć 
co najwyżej kilkaset opisów, jak np. Księgozbiór Baworowskich (ok. 700 sta- 
rych druków), czy Inwentarz rękopisów średniowiecznych w zbiorach BN (ok. 
450 opisów), czy Księgozbiór Ordynacji Zamojskiej (1700 starych druków). 


47
>>>
Są to jednak bazy ważne z punktu widzenia rejestracji zbiorów BN. Z cza- 
sem, przy odpowiednich polączeniach telekomunikacyjnych, będą one miały 
znaczenie również dla środowiska bibliotekarskiego i naukowego. W naszych 
zamierzeniach mają to być bazy zintegrowane, dzialające w sieci. Na razie 
należy je traktować jako bazy robocze, będące w trakcie przygotowywania. 
Istniejące w BN bazy danych należaloby omawiać uwzględniając kilka 
kryteriów: 
a) bazy wlasne i obce (na CD-ROM-ach, które tutaj pomijam); 
b) bazy udostępniane na zewnątrz i dostępne na miejscu (robocze); 
c) bazy dostępne on-line i niedostępne w tym trybie; . 
d) bazy trudno dostępne ze względu na prowadzone przy nich prace me- 
rytoryczne i techniczne, z których jednak możliwe jest przejmowanie danych 
oJJ-line. 
Kryteria te (traktowane lącznie) będziemy mieć na uwadze przy omawia- 
niu poszczególnych baz, ale nie będą one stanowiły podstawy jakiegokolwiek 
podzialu. 
Historycznie rzecz biorąc, początki zakladania zbiorów na nośnikach 
komputerowych w BN sięgają lat siedemdziesiątych. Wtedy zaczęto wprowa- 
dzać dane do katalogu centralnego książek i czasopism zagranicznych oraz 
czasopism polskich przechowywanych w bibHotekach polskich. Od 1977 r. 
przygotowujemy opisy wydawnictw ciąglych dla ISDS (International SeriaJs 
Data System) w Paryżu i możemy się tu pochwalić dobrą wspólpracą. Sądzę 
jednak, że za wlaściwy początek możemy uznać dopiero lata osiemdziesiąte 
- od 1980 r. wprowadza się opisy "Przewodnika Dibliograficznego", od 
1985 r. opisy wydawnictw ciąglych na podstawie katalogu alfabetycznego 
BN. 
Musimy oczywiście pamiętać, że wprowadzanie i utrzymywanie danych 
wiąże się z odpowiednim sprzętem i oprogramowaniem. Niestety, patrząc 
z pewnej perspektywy, nie możemy tego oceniać dobrze. Myślę, że w ja- 
kimś stopniu wina za powstaly stan rzeczy leży po stronie czynników obiek- 
tywnych, takich jak ciągną
a się latami budowa Biblioteki, brak środków 
finansowych, także trudności związane z nalożonym w swoim czasie przez 
kraje zachodnie embargiem na zakup tego rodzaju technologii. Od końca lat 
osiemdziesiątych sytuacja zdecydowanie zmieniła się, ale wtedy okazalo się, 
że tym razem bibliotekarze są niewystarczająco przygotowani merytorycz- 
nie, mam tu na myśH brak norm opisu dla wszystkich typów dokumentów, 
niedopracowany format opisu danych, brak ustaleń metodycznych dla kar- 
totek autorytatywnych, ciągle zmiany merytoryczno-techniczne w zbiorach, 
co znacznie ogranicza korzystanie z nich. Wszystkie te okoliczności są malo 
istotne dla indywidualnego użytkownika, którego po prostu interesuje do- 
stępność bazy, najchętniej w trybie bezpośrednim, jej jakość i liczba rekor- 


,) 
J 
I 
.. 


48
>>>
-ł 
ł 
I 
... 


dów. Nieco inaczej mogą interesować się bazami biblioteki, które chciałyby 
skorzystać z opracowanych przez BN zbiorów. Postaramy się więc odpowie- 
dzieć na pytanie, co jest rzeczywiście dostępne w BN w postaci baz danych, 
a co może być traktowane jako zbiór zasilający bazy innych bibliotek. 
Praktycznie jesteśmy gotowi udostępniać opisy książek połskich ogła- 
szanych w "Przewodniku Bibliograficznym" - dotyczy to danych bieżą- 
cych dostarczanych co tydzień, jak i danych retrospektywnych od 1986 r. 
W przygotowaniu są dane z lat 1980-1985, które są utrzymywane na ta- 
śmach. Obecnie jest to ok. 80 000 opisów, mniej więcej drugie tyle będziemy 
mogli oferować od 1994 r. Daza "Przewodnika Bibliograficznego" utrzymy- 
wana jes
 pod MAK-iem, a dostępna jest w BN w kilku miejscach, m.in. 
w Instytucie Dibliograficznym. 
Utrzymujemy bazę wydawnictw niezależnych. W tej chwili liczy ona ok. 
2700 opisów. Jest dostępna w podobny sposób jak baza PB. Na razie są 
to tylko opisy książek. Chcemy, aby znalazly się tu zarówno książki, jak i 
wydawnictwa ciągle (razem ok. 10000 opisów). Intensywne uzupelnianie tej 
bazy rozpoczęliśmy od maja br. Jej zawartość możemy udostępnić wszystkim 
zainteresowanym, najchętniej na warunkach wymiany. 
Mamy dostępną bazę polskich wydawnictw ciąglych. W tej chwili liczy 
ona ponad 6000 opisów (za lata 1701-1993). Przygotowanazostala dla ISDS. 
Utrzymywana jest pod MAK-iem, dostępna w naszymZakladzie Informacji. 
Prowadzone są bazy katalogów centralnych: książek i wydawnictw cią- 
glych zagranicznych (CKKZ i CKZWC) oraz polskich wydawnictw ciągłych 
przechowywanych w bibliotekach połskich (P9LARKA). Stan tych baz nie 
jest najlepszy, zarówno pod wżględem merytorycznym, jak i technicznym. Są 
to stosunkowo duże bazy: CKKZ liczy ok. 300000 opisów książek wydanych 
w latach 1978-1985. Roczny przyrost w tej bazie wynosi od 25 000 do 30 000 
opisów. CKZWC zawiera ok. 60 000 opisów w rocznikach od 1981 r. Trwają 
prace nad kumulacją (skumulowano roczniki 1986-1987 i 1988-1990). W 
zbiorach tych można prowadzić wyszukiwanie wedlug zadanych kryteriów, 
a dane mogą być przekazywane zainteresowanym na taśmach. Pod
tawowy 
problem to usprawnicnie zbicrania i aktualizacji danych oraz wykorzystanie 
danych na nośnikach clektronicznych. POLARKA 2 zawiera opisy 21 000 
tytulów czasopism polskich z lat 1661-1950. Obecnie utrzymywana jest pod 
MAK-iem i uzupelniana o opisy przenoszone ze zbioru wcześniejszego 
(POLARKA 1). Docelowo będzie zawierala opisy ok. 43 000 tytułów, które 
zamierza się uzupelnić o informacje o zasobie. Jest to baza bardzo intere- 
sująca z punktu widzenia informacji o tytulach czasopism, niestety jeszcze 
przez kilka lat zapewne będzie dostępna tylko na miejscu. 
Nie ma żadnych baz zbiorów kartograficznych i ikonograficznych. Nie 
prowadzono tu na razie żadnych prac przygotowawczych. 


49
>>>
N asze dane liczą ogółem ponad pól miliona rekordów. To dużo i mamy 
nadzieję, że w którymś momencie będą one mogły tworzyć sprawnie funk- 
cjonujące, zintegrowane bazy danych. 
Obecnie niektóre zbiory BN są podstawą publikacji w formie tradycyj- 
nej. Są to: cotygodniowa edycja "Przewodnika Bibliograficznego", Słownik 
języka, haseł przedmiotowych Biblioteki Narodowej, Wykaz siglów bibliotek 
polskich, coroczne wydanie Centmlnego katalogu zagmnicznych wydawnictw 
ciągłych w bibliotekach polskich wraz z indeksami. 


Wykaz baz danych funkcjonujł\cych w BN 


Bazy danych obejmujące zbiory ogólne 


l. ISDS polskich wydawnictw ciąglych. Wielkość: ok. 6000 opisów utrzy- 
mywanych pod MAK-iem. Śrcdni roczny przyrost: ok. 1000 opisów. 
2. "Przewodnik Dibliograficzny". Książki polskie z lat 1980-1993. Wiel- 
kość: ok. 150 000 opisów. Opisy od 1986 r. utrzymywane pod MAK-iem 
(ok. 80 000). Za lata 1980-1985 utrzymywane na dużym komputerze, średni 
roczny przyrost: ok. 12 000 opisów. 
3. Wydawnictwa niezalcżne. Książki wydane w drugim obiegu za lata 
1976-1989. Wielkość: ok. 2700 opisów. Planujemy jej podwojenie w tym 
roku oraz zalożenie bazy niezależnych wydawnictw ciąglych. 
4. Centralny katalog k:jj;1żek zagranicznych. Wielkość: ok. 300 000 opisów 
z lat 1978-1985. Utrzymywany na dużym komputerze. Wprowadzanie we 
wlasnym systemie (SKRYDA), wyszukiwanie we wlasnym systemie (LIS). 
Średni roczny przyrost do 30 000 opisów. 
5. Centralny katalog zagranicznych wydawnictw ciąglych. Wielkość: ok. 
60000 opisów z lat 1981-1992, utrzymywanych w osobnych rocznikach, czę- 
ściowo skumulowanych (1986-1987, 1988-1989). Wprowadzanie i wyszuki- 
wanie jak w CKKZ. Średni roczny przyrost ok. 2000 opisów. 
6. POLARKA 2 - centralny katalog polskich wydawnictw ciągłych. 
Wielkość: ok. 43 000 opisów z lat 1661-1950 obecnie przenoszonych z baZy 
POLARKA l (przenicsiono i poprawiono ok. 21 000 opisów). Średni roczny 
przyrost ok. 4000 opisów. 
7. Wydawnictwa ciągle w zbiorach BN. Wielkość: ok. 7000 tytulów wy- 
dawnictw ciąglych polskich i obcych uwzględnionych w katalogu alfabetycz- 
nym. Zbiór zapisany na nośnikach, nie zorganizowany w postaci bazy. 


50
>>>
Bazy danych obejmujące sbiory specjalne 


(wszystkie bazy utrzymywane pod MAK-iem) 


1. Katalog Księgozbioru Baworowskich (stare druki). Wielkość: ok. 450 
opisów, docelowo ok. 700 opisów. 
2. ,Parlamerttaria (stare druki). Wielkość: ok. 400 opisów, docelowo: ok. 
10000 opisów. 
3. Polonika w bibliotekach rzymskich (stare druki). Wielkość: 220 opisów, 
docelowo: ok. 5000 opisów. 
4. Rękopisy muzyczne. Centralny rejestr rękopisów muzycznych (do 
pierwszej pol. XIX w.) przechowywanych w bibliotekach, archiwach i muze- 
achpołskicl\. Wielkość: ok. 1800 opisów, docelowo: trudno ustalić. 
5. Zespoly rękopisów muzycznych w bibliotekach polskich. Wielkość: ok. 
650 opisów, docełowo: kilka tysięcy opisów. 
6. Kolekcje muzyczne (stare druki i rękopisy muzyczne). Wielkość: ok. 
100 opisów, docelowo: 5000-7000 opisów. 
7. Stare druki muzyczne. Wielkość: ok. 350 opisów, docelowo: kilkanaście 
tysięcy opisów. 
8. Dodatki muzyczne w czasopismach. Wielkość: ok. 4300 opisów, aktu- 
alizacja na bieżąco. 
9. Rękopisy średniowieczne w zbiorach BN. Wielkość: ok. 20, docelowo: 
ok. 450. 
10. Źródła rękopiśmienne do dziejów sejmu i sejmików. Wielkość: ok. 800 
opisów, docełowo: ok. 20 000 opisów. 
11. Wspomnienia i pamiętniki rękopiśmienne w zbiorach BN. Wielkość: 
ok. 650, docełowo: trudno ocenić. 
12. Rękopisy Biblioteki Polskiej w Paryżu. Wielkość: ok. 2200 opisów, 
docelowo: ok. 5000 opisów. 


Bazy danycll typu bibliograficzno-t'aktograficsnego 
(wszystkie utrzymywane pod MAK-iem) 


l. Publikacje pracowników Instytutu Książki i Czytelnictwa. Wielkość: 
ok. 2200 opisów, aktualizacja na bieżąco. 
2. Sigła bibliotek połskich współpracujących z katalogiem centralnym 
BN. Wielkość: ok. 800 rekordów, aktualizacja na bieżąco. 


51
>>>
3. Adresy bibliotek, archiwów i muzeów w Polsce przechowujących dawne 
rękopisy muzyczne (z podaniem wielkości zbiorów). Wielkość: ok. 100 rekor- 
dów, docelowo kilka tysięcy. 
4. Slownik języka hasel przedmiotowych BN. Wielkość: ok. 11 000 rekor- 
dów, aktualizowany na bieżąco. 


Dyskusja (omówienie) 
Bogumiła Rykaczewska (Uniwersytet Warszawski) zapytała o możli- 
wość opracowywania baz danych Diblioteki Narodowej jako baz pełnotek- 
stowych, np. dla starych druków lub cennych dokumentów. Konkretnie - 
czy można zeskanować jakiś dokument i umieścić w bazie w formie elektro- 
nicznej? 
Autorka referatu - dr Jadwiga Sadowska - uważa, że rekordy w 
MAK-u umożliwiają dodanie jakiegoś tekstu, ale tworzenie takich baz połą- 
czonych ze skanowaniem nie jest chyba obecnie możliwe ze względów tech- 
nicznych, Biblioteka Narodowa bowiem ma stosunkowo niewiele komputerów 
w zbiorach specjalnych. Są to zatem w tym zakresie początki, jednak trzeba 
podkreślić, że inicjatywa automatyzowania i wprowadzania danych pochodzi 
od ludzi, którzy wreszcie zaczęli domagać się sprzętu, norm, zaleceń, chcą 
wiedzieć, jakie są wytyczne międzynarodowe i w jakim kierunku idzie świat,. 
W szystkie ograniczenia techniczne sprawiają, że być może nie są to takie 
bazy, jakich spodziewaliby się np. historycy - jeśli chodzi o bazy starych 
druków czy rękopisów. o skanowaniu i pełnotekstowości baz w tej chwili nie 
ma jeszcze mowy, ale też nie można tego wykluczyć, zwłaszcza w zakresie 
zbiorów ikonograficznych i kartograficznych. Wszystkie bazy zbiorów spe- 
cjalnych są bazami utrzymywanymi pod MAK-iem. Określane są mianem 
baz roboczych w tym sensie, że trzeba pójść do zbiorów specjalnych, do za- 
kladu, który zajmuje się ich opracowaniem i na miejscu obejrzeć te bazy. 
Planowane jest polączenie tych komputerów PC w sieć i udostępnienie baz 
w czytelni zbiorów specjalnych. W tej chwili pracownicy, którzy zakładają 
te bazy, nie ryzykowaliby aż takiego ich udostępniania. 
D. Rykaczewska poinformowala, że Centrum Informatyczne UW dys- 
ponuje technologią zakładania ba.z pełnotekstowych, jak i pracownikami 
wyspecjalizowanymi. w tym zakresie, którzy chętnie podejmą jakiś ekspe- 
ryment. 
Elwira. Śliwińska (Diblioteka Glówna Filii UW w Białymstoku) poru- 
szyla kwestię stosowania terminów "rccord" i "opis" i relacji między nimi. 
Ks. Krzysztof Gonet (Biblioteka Wyższego Seminarium Duchownego w 
Warszawie) zlożyl podziękowanie Dibliotece Narodowej za udostępnienie baz 


52
>>>
danych, na co wszyscy.czekali bardzo dlugo. Fakt udostępnienia wiąże on z 
objęciem przez dr Jadwigę Sadowską funkcji dyrektora Instytutu Bibliogra- 
ficznego. Zapytal jednak, kicdy bazy tc będą dostępne poprzez sieć Internet. 
W ten sposób udostępniono katalog bibliotek kościelnych oraz kilka innych 
baz danych dzięki uprzejmości Centrum Informatycznego UW. Nie trzeba 
nikogo przekonywać, jak bardzo byloby to cenne dla środowiska naukowego. 
Barbara Rzeczkowska (Wojewódzka Biblioteka w todzi) zapytała o za- 
kres chronologiczny bazy danych "Przewodnika Bibliograficznego" - 1988 
czy już rok 1980. Wedlug referentki jest to kwestia technicznego przygoto- 
wania bazy danych i poczynienia w niej poprawek. 
Irena Terlecka (Dibliotcka Uniwersytecka w todzi) poruszyla kwestię 
udostępnienia "Przewodnika Dibliograficznego" na CD-ROM-ach. Według 
referentki sprawa ta rcalnie nie jcst jeszcze planowana. 
B. Rykaczewska poillformowala, że rok temu z inicjatywy dyrektora 
Jerzego Gorazillskiego z KDN powolano konsorcjum do realizacji projektów 
baz, rysowala się bowiem możliwość otrzymania dotacji. Powstal projekt 
badawczy, prace jednak zostaly zatrzymane z powodu braku środków. 


Databases of the National Library 


A bstract 


There are adozen or so bibliographic data bases at the National Li. 
brary, covering monographs, sel'ials, musical notes and scores, old prints, 
manuscripts, as well as sever
l bases of the factographic character (biogra- 
phies, addresses, subjcct hcadings). 
Most of them havc been created and maintained in MAK (within LAN 
or authonomically), big mes (union catalogs) have been created and mainta- 
ined on IDM mainframe computers, with the use of own National Library's 
software. The files are diffcrcnt in size, Le.: from several dozen of records to 
several hundred of thousands of records (books in union catalogs).
>>>

>>>
DOMINIKA CZYŻAK 
Biblioteka Uniwersytecka 
w Toruniu 


Zasoby sieciowe: 
konferencje i czasopisma elektroniczne, 
katalogi bibliotek 


W kręgach akademickich coraz bardziej popularnym środkiem komuniko- 
wania się jest poczta elcktroniczna, będąca glówną aplikacją lącz komputero- 
wych. Dystansuje tradycyjne środki lączności, jak poczta (zwana teraz "śli- 
maczą" - snail mail), telcfon czy telex. Węzły sieci INTERNET/BITNET 
znajdują się w wielu ośrodkach naukowych kraju. Ich ilość, a także liczba 
posiadaczy wlasnych kont pocztowych stale wzrasta. Poczta elektroniczna, 
zwana krócej e-mail (electronic mail), umożliwia szybką lączność z tysiącami 
użytkowników na calym świecie, zarejestrowanymi w różnych sieciach. 
Poprzez pocztę można nie tylko wymieniać korespondencję czy "roz- 
mawiać" ze znanymi sobie osobami, ale także dyskutować na odleglość w 
szerszym gronie, czy też być subskrybentem czasopisma elektronicznego. 
Użytkownikami poczty są przcdstawiciele wszystkich dyscyplin naukowych, 
studenci, bibliotekarze, pracownicy firm komputerowych. Wielu z nich łą- 
czą podobne zainteresowania zawodowe, naukowe, literackie, itp. Dzięki po- 
czcie mają oni możliwości wymiany poglądów, przedyskutowania spornych 
kwestii, podzielenia się doświadczeniami czy poznania osiągnięć kolegów. 
Wszystko to odbywa się niekoniecznie w wąskim gronie skupionym w danym 
ośrodku, ale w ramach tzw. list dyskusyjnych, jednoczących ludzi obydwu 
pólkul ziemskich. Listy to zarówno konferencje, jak i czasopisma elektro- 
niczne. Są one dostępne dla wszystkich użytkowników poczty. Tematyka 
list jest bardzo różnorodna. Swoje listy mają np. historycy, geografowie, 
bibliotekarze, administratorzy sicci komputerowych. Są to listy, w których 
zakres poruszanych problemów jest bardzo szeroki. Oprócz nich są także 
takie, którc koncentrują się na konkretnym problemie, postaci historycznej 
(bądź fikcyjnej, np. zwolcnnicy Sherlocka Holmesa) czy skupiające użyt- 
kowników konkretnego programu, np. edytora WordPerfect. W dyskusjach 
bardzo często uczestniczą też studenci, nierzadko w ramach wlasnych list. 
Udzial w listach, tj. zarówno w konferencjach, jak i subskrybcji czasopism, 


55
>>>
jest z reguly bezplatny. Nicliczni administratorzy list pobierają opłaty. Ge- 
neralnie konferencje dzielą się na otwarte - by do nich przystąpić, należy 
wysIać odpowiednią komendę do Iistservera - i zamknięte - zgodę na przy- 
należność musi wyrazić moderator, wlaściciellisty. Każda lista ma własny 
adres elektroniczny w postaci: nazwa listy@nazwa węzła. Koresponden- 
cja wysIana na taki adres trafia automatycznie do wszystkich uczestników 
listy, nie należy tutaj sIać listów z komendami realizowanymi tylko przez 
Iistserver, gdyż polecenia w nich zawarte nie zostaną zrealizowane. Na adres 
listy posylamy tylko takie treści, których adresatami mają być wszyscy na- 
leżący do danej grupy. Czasopisma mają w przeciwieństwie- do konferencji 
często wlasną szatę graficzną, ISSN, numerację roczną, każdemu wydaniu 
towarzyszy spis treści. Często tytul ma także swój odpowiednik drukowany. 
Niekiedy konferencje mają także swojego edytora odpowiedzialnego za formę 
listy. Usuwa on listy błędnie zaadresowane, grupuje je tematycznie i co jakiś 
czas rozsyla automatycznie do uczestników konferencji. 
Administracja listami, jak już wspominalam, jest automatyczna. Zarzą- 
dza nią listserver - program rozszerzający funkcje poczty. Normalnie poczta 
funkcjonuje w schemacie: jeden nadawca - jeden (ewentualnie kilku) od- 
biorców. Listserver automatycznie rozsyla listy do wszystkich uczestników 
listy, nawet gdy są ich tysiące. Jest to specyficzny rodzaj konta użytkow- 
nika, zarządzający konkretną listą. Do jego zadań należy prowadzenie a.r- 
chiwum listy, magazynowanie zbiorów i realizacja komend użytkowników. 
Jego adres ma postać: Listserv@node (nazwa węzla, w którym pracuje). 
Pierwszą komendą, jaką musi wysIać każda osoba chcąca przylączyć się do 
danej grupy dyskusyjnej, jest: subscribe nazwa listy nazwisko osoby 
zgłaszanej. W przypadku rezygnacji z listy kierujemy polecenie: Signoff 
nazwa listy. Inne przydatne komendy to: Index - otrzymamy listę zbio- 
rów zarchiwizowanych, Get Filetype Filemode - gdy chcemy skopiować 
do swojej skrzynki konkretny zbiór, Review - lista uczestników konferen- 
cji, Set Nomail- czasowe zawieszenie udzialu w konferencji. Przylączając 
się do grona dyskutantów należy pamiętać o przestrzeganiu pewnej etykiety, 
obowiązującej także generalnie w sieci. Przede wszystkim obowiązuje ścisłe 
trzymanie się tematyki listy. Nie sluży ona do przekazywania prywatnych 
spraw, ani także do prowadzenia ognistych sporów. Gdy zaproponowany te- 
mat czy czyjaś wypowicdź wzburzy nas, lepiej jest poczekać z odpowiedzią 
do dnia następnego, niż niepotrzebnie zaostrzyć dyskusję. Należy przestrze- 
gać zasady, by w jednym liście nie poruszać wielu problemów; najlepiej, gdy 
jest tylko jeden. Gdy z
róciliśmy się z prośbą o pomoc w rozwiązaniu' pro- 
blemu czy z jakąś ankietą do pozostalych dyskutantów, trzeba pamiętać, 
by po zebraniu odpowiedzi przedstawić wszystkim ich opracowaną analizę. 
Gdy list zawiera żart, konieczne jest opatrzenie go znaczkiem :-) (sideways 
smile) oznaczającym w języku komputerowym tekst o zabarwieniu żarto- 


I 
liC 
I I 
. 


56
>>>
ł 
liC 
I I 
. 


bliwym (istnieje duży zbiór takich znaków graficznych charakteryzujących 
osobę, bądź sytuację, w jakiej się znajduje). Będzie on wówczas bardziej 
zrozumialy dla przedstawicieli innej kultury lub osób gorzej znających ję- 
zyk angielski. Pamiętajmy także nadać tytuł naszej korespondencji, ułatwi 
to innym odbiorcom przeglądanie zawartości poczty i porządkowanie jej. 
Zapisując się na listę jesteśmy zobowiązani do regula.rnego i częstego prze- 
glądania wlasnej skrzynki. Są bowiem listy bardzo aktywne - w ciągu dnia 
możemy otrzymać do trzydziestu listów różnej wielkości, listy martwe przez 
dłuższy czas mogą nagle zaaktywizować się. Duża ilość listów spływająca na 
dany adres zapycha nie tylko konkretną skrzynkę, ale i cały węzeł, utrud- 
niając innym korzystanie z niego. Niszczenie listów niepotrzebnych ułatwia 
innym dostęp do przestrzeni dyskowej. 
Znalezienie listy odpowiadającej zainteresowaniom użytkownika ułatwia- 
ją stale aktualizowane katalogi konferencji i czasopism elektronicznych. N aj- 
większe i .najbardziej znane to: Academic Email Conferences, którego edyto- 
rem jest Diane Kovacs z Kent State University Library. Katalog ten dostępny 
jest na listserverze w Kent State University (Listserv
Kentvm), stanowi 
go osiem zbiol'ÓW (ACADLIST FILEt .... ACADLIST FILE8) . Odpowied- 
nikiem dla czasopism jest Directory of Electronic Journals and Newsletter, 
przygotowywany przez Michaela Strangelove z University of Ottawa, do- 
stępny na listservel'ze w Ottawie (Listserv
Uottawa) komendą GETE- 
journal1 Directory. 
Internet to sieć bardzo dynamiczna. Jej rozwój jest ciągły i szybki. Gwał- 
townie wzrastają zasoby i uslugi świadczone na rzecz użytkowni)(ów. Po- 
większa się ilość i jakość narzędzi programowych, których zadaniem jest 
ulatwianie użytkownikom poruszania się wśród licznych źródeł informacji. 
Zwiększa się także liczba osób korzystających z sieci. Coraz to nowi ludzie 
odkrywają, jakie znaczenie dla ich pracy naukowej może mieć bezpośredni 
dostęp do tysięcy dokumentów zgromadzonych w licznych bibliotekach wir- 
tualnych. Wychodząc naprzeciw ich potrzebom rozwijają się także usługi 
sieciowe, które pozwalają nie tylko na przesylanie informacji do konkret- 
nego adresata w' odleglym węźle sieci, ale umożliwiają bez wstawania od 
własnego komputera przeglądanie katalogów bibliotek odległych o setki ty- 
sięcy kilometrów, czy też kopiowanie do pamięci własnego PC-ta programów 
ze specjalnych komputerów sieciowych pelniących rolę skladnic zbiorów pu- 
blicznie dostępnych. 
Glówną uslugą sieciową umożliwiającą lączność z komputerami wodle- 
głych węzląch jest teinet, bazujący na koncepcji wirtualnych terminali sie- 
ciowych. Użytkownik poslugujący się telnetem, pozostając nadal przy swoim 
komputerze, faktycznie pracuje na komputerze oddalonym nieraz o tysiące 
kilometrów, funkcjonującym w innym systemie; wszystkie komendy, jakie 


57
>>>
wydaje, odnoszą się nie do tego komputera, przy którym przebywa, ale tego, 
z którym jest aktualnie bezpośrednio polączony, a jego komputer staje się na 
ten czas terminalem dalekiej maszyny. Istotą teIneta jako części głównego, 
standardowego protokolu internetowego jest zmiana roli pełnionej przez ter- 
minal. Oglądany ekran wyświetla przebieg sesji na odległym hoście. Telnet 
dziala w środowisku, w którym jeden komputer-klient negocjuje otwarcie 
sesji na innym komputerze, tj. serverze. W tej fazie nawiązywania łączności 
te dwa komputery porozumiewają się między sobą co do parametrów rzą- 
dzących sesją. Podstawową rzeczą jest ustalenie, jaki typ terminala będzie 
stosowany w trakcie połączenia (jest to ważne dla ujednolicenia znaczenia 
poszczególnych klawiszy funkcyjnych). W momencie rozpoczęcia sesji ko- 
mendy, które użytkownik będzie wydawal, realizowane będą przez server, 
którego terminal aktualnie stanowi jego komputer. Należy pamiętać, aby 
były one wlaściwe dla systemu, w którym będziemy się poruszać. Podsta- 
wową komendą inicjującą sesję telnetową jest haslo telnet z podaniem ad- 
resu sieciowego komputera, z którym chcemy się polączyć. Czas oczekiwania 
na realizację polączenia jest stosunkowo krótki, wynosi okolo dwóch minut. 
Oznaką, iż lączność zostala nawiązana, jest wyświetlenie ekranu, na którym 
system, z którym się w laśnie polączyliśmy, prosi o podanie naszego miana i 
hasła, by móc rozpocząć sesję, tak jak normalny użytkownik. Niektóre sys- 
temy przydzielają określony czas na pracę w nim, np. może to być godzina, 
po uplynięciu której polączenie zostaje automatycznie przerwanej oczywi- 
ście takich sesji można odbyć kilka w ciągu dnia. Usluga ta sluży glównie 
do przeszukiwania dostępnych w sieci on-line katalogów bibliotek zwanych 
bibliotekami wirtualnymi. 
W Internecie jest także możliwość kopiowania programów sharewaro- 
wych, public domain z hostów pracujących w innej sieci należącej do Inter- 
netu. Sluży do tego FTP-File Transfer Protocol. Jest to podstawowa metoda 
na przenoszenie zbiorów programów publicznie dostępnych z komputerów 
macierzystych pracujących w odleglych systemach do pamięci komputera lo- 
kalnego. Oczywiście obydwa komputery muszą pracować w Internecie. FTP 
to nazwa programu implementującego protokoly, dopasowującego oprogra- 
mowanie hosta do określonego typu komputera i środowiska programowego 
użytkownika. Nazwa tej usl ugi Anonymous FTP pochodzi od miana, ja- 
kie trzeba podać, by wlogować się do systemu hostaj stosuje się tu termin 
gość lub częściej anonim, będzie to nasz identyfikator w ramach sesji. Mu- 
simy także pamiętać o podaniu hasla, którego system od nas oczekuje. Tutaj 
użytkownik ma możliwość przedstawienia się - kim jest i z jakiej sieci przy- 
bywa poprzez podanie swego adresu e-mailowego. Zobowiązują nas do tego 
zwyczaje i etykieta wypracowane w Internecie. Zasada dzialania tej usługi 
przypomina teinet, terminal użytkownika pelni funkcję terminala hosta, z 
którym polączenie zostalo nawiązane. Poprzez FTP możemy mieć dostęp do 


58
>>>
olbrzymiej ilości baz danych, programów użytkowych oraz zbiorów teksto- 
wych zgromadzonych w pamięci tysięcy komputerów. Efektywność kopiowa- 
nia zbiorów zależy od liczby użytkowników jednocześnie odbywających sesję 
w danym węźle (np. gdy czynić to będzie trzydzieści osób, prędkość prze- 
sylania będzie mniejsza). Najlepiej jest korzystać z tej usługi poza szczyto- 
wymi godzinami pracy; korzystną porą są godziny nocne, bądź też dni wolne 
od pracy, gdy liczba użytkowników zmniejsza się. Jest to szczególnie ważne 
przy kopiowaniu zbiorów dużych, które transmitowane będą partiami. Na- 
leży także pamiętać o różnicach w czasie między czasem lokalnym a tym, 
jaki obowiązuje np. na kontynencie amerykańskim. Sesję rozpoczynamy tak 
samo, jak czyniliśmy to w przypadku teineta, otwierając ją komendą ftp 
z podaniem adresu internetowego hosta, z którego zamierzamy skopiować 
jakiś zbiór. Po chwili oczekiwania system zakomunikuje nam, iż połączenie 
zostalo zrealizowane' i oczekuje na nasze wlogowanie się. Czynimy to, jak 
już wcześniej wspominalam, jako anonim, kolejnym znakiem zachęty sys- 
tem prosi nas o podanie basia, dobrą odpowiedzią jest tu wpisanie własnego 
adresu sieciowego, nie należy wprowadzać dowolnego terminu, FTP oczekuje 
prawidiowych namiarów użytkownika, by użyć ich do przesiania kopiowa- 
nych zbiorów. Jeżeli zawartość danego hosta nie jest nam znana, możemy 
sprawdzić to poslugując się komendą dir. Rezultatem będzie spis progra- 
mów dostępnycb w katalogu, w którym aktualnie jesteśmy; lista ta zawierać 
będzie także informacje o wielkości zbiorów, datę ich ostatniej modyfikacji. 
W momencie rozpoczęcia sesji wprowadzeni jesteśmy do glównego katalogu, 
możemy go oczywiście zmienić, przechodząc komendą cd do podkatalogów 
(komenda ta może mieć w r9żnych systemach nieco odmienną postać). By 
przenieść wreszcie wybrany zbiór do lokalnego komputera, posługujemy się 
komendą get z podaniem nazwy zbioru, który będzie transferowany; można 
także wskazać, pod jaką nazwą ma on zostać zapisany na komputerze lo- 
kalnym. Kopiowanie funkcjonuje także w drugą stronę, tzn. można dodawać 
zbiory do publicznegu użytku. Przed rozpoczęciem kopiowania należy ko- 
niecznie powiadomić system, czy zbiór zapisany jest w kodach ASCII czy 
też binarnie. Domniemywaną przez system formą zapisu są kody ASCII, tak 
więc, by nie znieksztalcić zbioru zapisanego np. w WP, trzeba to zmienić. 
W przeciwnym wypadku przetransferowany zbiór może okazać się bezuży- 
teczny. Należy pamiętać, że jeżeli nie odwolamy tej komendy, wszystkie dal- 
sze zbiory także będą przesylane jako binarne. Zamiast kopiować po kolei 
poszczególne zbiory, można także to uczynić jednorazowo, np. skopiować 
wszystkie zbiory zawierające określone rozszerzenie. 
Ponieważ hostów FTP jest w świecie bardzo dużo, tworzone są ich spisy, 
często jednak tylko w ukladzie alfabetycznym, rzadziej geograficznym, a 
jeszcze rzadziej tematycznym. Wysclekcjonowana lista podobno najlepszych 
i najczęściej poszukiwanych bezplatnych programów MSDOS dostępna jest 


59
>>>
w bazach SIMTEL i Garbo. Dla orientacji użytkownika podana jest wiel- 
kość, nazwa programu, jego status i data ostatniej modyfikacji. Lista tych 
programów dostępna jest \ć1.kże w postaci bazy danych na naszym OPAC-u. 
Jedną z wcześniejszych prób skumulowania adresów hostów FTP jest lista 
Jon Granrose'sa "anonymous FTP list" (dostępna FTP pilot.njin.net w 
katalogu pubjftp list.). btnieje także lista polskich zasobów sieciowych 
zawierająca wszystkie hosty FTP. Zostala utworzona i jest systematycznie 
uzupełniana przez Rafala Maszkowskiego. Oprócz siedzib FTP, adresów tel- 
netowych, baz danych są także listy dyskusyjne, czasopisma elektroniczne, 
adresy archiwów. Często tworzone listy mają charakter lokalny bądź ograni- 
czają się do poinformowania o glównych, najbardziej popularnych adresach. 
W chwili obecnej, w związku z dużą ilością informacji zgromadzonych w 
sieci, poruszanie się po niej bez używania przewodników indeksujących jej 
zasoby jest bardzo żmudne i uciążliwe. Natlok informacji może spowodować 
dezinformujący chaos. Potrzeby użytkowników stymulują więc rozwój no- 
wych systemów informacyjnych i programów latwych w obsludze, których 
celem jest pomoc użytkownikowi w dotarciu do wlaściwego źródla informa- 
cji. 
Jednym z takich globalnych przewodników po zasobach sieciowych, głów- 
nie po dostępnych drogą telnetu katalogach bibliotek, jest program Hytel- 
net. Jest to program rezydentny, po uruchomieniu pozostający w pamięci 
komputera (gdy jest to PC), co umożliwia uruchomienie go w dowolnym 
momencie, np. można się nim wspierać prowadząc sesję telnetową. Podsta- 
wowym celem tego pakietu jest przedstawienie wszystkich, a raczej prawie 
wszystkich, dostępnych on-line katalogów bibliotek zwanych wirtualnymi, 
w których użytkownik przebywa tylko teoretycznie, praktycznie pozostając 
przy swoim lokalnym komputerze. W ostatnich latach wiele bibliotek uni- 
wersyteckich, naukowych, zrezygnowalo bądź też przestało ograniczać się 
tylko do prowadzenia tradycyjnych katalogów kartkowych, przestawiając się 
na skomputeryzowane systcmy biblioteczne. Systemy automatyczne często 
upraszczają, a przede wszystkim skracają czas potrzebny na dotarcie do 
poszukiwanej informacji bądź też dokumentu, poza tym informacje są na 
bieżąco aktualizowane. Czytelnik stoi często przed dylematem, czy ograni- 
czyć swoje poszukiwania tylko do lokalnego systemu, czy też przeszukać inne 
dostępne zasoby biblioteczne. Każdy, kto posiada wlasne konto internetowe, 
może swobodnie poruszać się wśród wszystkich dostępnych w sieci Internet 
katalogach. Katalogi te dostępne są drogą sesji telnetowych. Slużą do spraw- 
dzenia i zlokalizowania, gdzie jaka biblioteka ma poszu.kiwany dokument, nie 
umożliwiają ani nie pośredniczą w bezpośrednim do niego dotarciu. Hytel- 
net to indeks zasobów sieci, podany w formie książki telefonicznej. Udziela 
wskazówek,jaką drogą dotrzeć do katalogu, podaje adres do teIneta, zarówno 
numer internetowy jak i nazwę domeny, informuje, w jaki sposób zalogować 


60
>>>
się, tzn. powiadomić system o przystąpieniu w nim do pracy konkretnego 
użytkownika. Korzystający z Hytelneta ma okazję zapoznania się z możliwo- 
ściami wybranego przez siebie systemu odnośnie jego funkcji wyszukiwaw- 
czych. Można np. ograniczyć swe poszukiwania tylko do bibliotek posługują- 
cych się tym samym systemem i poruszać się w ich obrębie, bądź celowo zająć 
się tymi, które różnią się między sobą używanym systemem. W ten sposób 
można praktycznie, od strony użytkownika, wypróbować jakość stosowanycłl 
obecnie systemów bibliotecznych. I1ytelnet podaje osobną ich listę, na jej 
podstawie można wywnioskować, które systemy cieszą się największą popu- 
larnością i są preferowane przez użytkowników. Poruszanie się po Hytelnecie 
nie jest skomplikowane. Wszystkie zebrane w nim adresy podzielone zostały 
wedlug kryterium geograficznego. Osobno zestawione zostaly katalogi eu- 
ropejskie, kontynentu amerykańskiego, Azji i Afryki, do których dolączono 
wybrzeże Pacyfiku. W obrębie tych trzech grup obowiązuje alfabetyczna ko- 
lejność nazw krajów, w których funkcjonują dostępne w Internecie OPAC. 
Ponieważ Stany Zjednoczone szczególnie obfitują w dostępne on-line kata- 
logi, zastosowano tu dodatkowe kryterium rodzaju biblioteki, wyróżniając 
prawnicze, medyczne, uniwersyteckie, publiczne. Wybierając któryś z tych 
rodzajów otrzymamy alfabetyczną listę bibliotek przynależnych do niego, 
następnie podany zostanie adres katalogu i informacje, jakich terminów na- 
leży użyć, by wejść i wyjść z katalogu. Do niektórych katalogów dostęp jest w 
pewien sposób ograniczony, np. Library of Congrcss ma czas dostępu tylko 
w godzinach od 6.30 do 21.30. IIytelllet nie ogranicza się tylko do zapre- 
zentowania katalogów bibliotecznych. Zawiera także listę innych dostępnych 
w Internecie systemów informacyjnych. Jednym z nich jest Archie, utwo- 
rzony przez pracowników McGiI University w Kanadzie, których zamiarem 
by lo stworzenie szybkiego i latwego sposobu przeglądania zawartości kom- 
puterów FTP. Serwery Archie dostępne są także drogą sesji telnetowych. 
Chciano tu pomóc tym użytkownikom sieci, którzy poszukują konkretnego 
programu, ale wskutck dużej ilości źródeł zbiorów publicznie dostępnych nie 
wiedzą, gdzie szukać tego jednego, o jaki im chodzi. Archie jest indeksem 
tytulów zasobów wszystkich dostępnych hostów FTP. Pozwala ustalić miej- 
sce przechowywania zbiorów, jest więc rodzajem archiwum, przewodnikiem 
po zasobach. Jest to usluga, podobnie jak inne, calkowicie automatyczna. 
Chcąc zapoznać się z listą llostów FTP, których zbiory są w danym serwerze 
indeksowane, można podać komendę 'list'. Otrzymana lista będzie między 
innymi zawicrać datę ostatniej aktualizacji bazy, komenda sites spowoduje 
wyświetlenie spisu wszystkich zbiorów dostępnych w danym hoście. Wyszu- 
kanie programu czy też zbioru o konkretnej nazwie odbywa się komendą 
prog, do której dopisujemy nazwę poszukiwanego zbioru. Server odpowie 
na naszą komendę spisem wszystkich występowań poszukiwanego programu, 


61
>>>
wraz z adresami hostów, ścieżką dostępu do programu, wielkością zbioru i 
jego ostatnią aktualizacją. Uzyskane wyniki mogą być posortowane według 
życzeń użytkownika. Programy zlokalizowane przez tę uslugę można sko- 
piować przez FTP. I1ytelnet posiada także spis książek elektronicznych do- 
stępnych w ;;ieci poprzez łączność telnetową. Są to m.in. Oxford Thesaurus, 
Webster Dictionary, prace Sofoklesa, Biblia, Koran. Są to więc książki, na 
które wygasly już prawa autorskie. Oprócz Hytelneta egzystuje dużo innych 
spisów katalogów on-Line, np. OP AC in UK, lista katalogów należących do 
sieci Janet utworzona przez Janet User Group for Libraries, czy też Jima 
Campbella European Catalogues. 


; . 


Dyskusja 


Dariusz Kuźmiński (Glówna Biblioteka Lekarska w Warszawie): 
W Glównej Dibliotece Lekarskiej zaczęto stosować dostęp do sieci w 1989 r., 
uczestnicząc w ekspcrymcncic amcrykańskiej fundacji TERK - kompute- 
rowe wspomaganic nauczania. W eksperymencie tym uczestniczyio kilka 
szkól polskich z różnycli miast. Usiłowaliśmy zorganizować splyw informacji 
ze Stanów i z calcgo świat.a do szkól uczestniczących w programie - było 
to kilkaset dokumentów dzicnnie. W związku z tym chcę zwrócić uwagę, że 
istnieje program DIVIDE, który pozwala na separowanie z plaskiego pliku 
tekstowego, którym jcst archiwum listów, podzial na konkretne listy, tworze- 
nie z nich plików, a poprzez odpowicdnie nazewnictwo wg pewnych kodów, 
można się w tym gąszczu orientować. 
Druga uwaga - zabraklo mi w tej wspanialej wizji tego, co już biblioteki 
na świecie stosują, sieci faxowych i sieci videotekstu. Sieci faxowe to sieci, 
w których kontakt z systemcm komputerowym odbywa się poprzez rozpo- 
znawanie glosu, gloscm wydajc się komendy powielania tekstu artykulu itp. 
Tekst ten drukowany jest bądź na koszt użytkownika (one-way transmis- 
sion), bądź tcż na koszt firmy (two-way transmission). Sieci videotekstu 
najbardziej są rozpowszechnione we
o. z budżetu finansowana jest 
siećMI NIT. 
_

jbardziej zn

i1.' Obecnie wlaściwie nie byłoby żadnej in- 
form
ji na dworc u, poczek atlli i w większych bibliotekach francuskich bez 
tej sieci. Jest to zrcsztą obowiązkowy modul systerqów zintegrowanych. Z 
drugiej strony chcialbym wspomnieć o sieciach dl., ubogich. Sieciami dla 
ubogich nazywane są Dullctin Doard Systems (DnSy) - sieci komputerowe 
do zainstalowania w każdej z Pallstwa bibliotck. Taka sieć jest w Glównej Bi- 
bliotece Lekarskicj zainstalowana. Dziala nieprzerwanie od 1 I 1992 r., przez 
calą dobę. Umożliwia wszystkie funkcje przypisane dużej sieci - e-mail, 
ftp, listy dyskusyjne oraz, co jcst naszą zaslugą, zdalne wlogowanie się do 
naszych zasobów informacji - baz: bibliograficznej, katalogowej i current 


62
>>>
; . 


contents oraz do baz instalowanych na dyskach optycznych. Za naszym przy- 
kladem poszly ośrodki medyczne w Poznaniu, przymierzają się do tego Bia- 
łystok i Kraków. Każda biblioteka, dysponując najtańszym komputerem PC, 
może sobie zainstalować taką pocztę - oczywiście dostęp jest przez linie 
komutowane, czyli przez zwykly telefon i jedyne ograniczenie jest takie, że 
trzeba placić za polączellie międzymiastowe. Pytanie: jak autorzy prezenta- 
cji proponowaliby zorganizować polączenie bibliotek z wykorzystaniem sieci 
komputerowej? 
Mariusz Robowski (Diblioteka Uniwersytetu Łódzkiego): Odpowiada- 
jąc na to ostatnie pytanie mogę powolać się jedynie na to, co widziałem w 
Wielkiej Drytanii. Swego czasu bylem w bibliotece w Hull. W tamtejszym 
katalogu bibliotecznym, w OPACu, jcdna z opcji umożliwia wywolanie na 
ekranie pięćdziesięciu innych miast czy uniwersytetów w Wielkiej Brytanii i 
- przez podanie odpowiednicgo numeru - polączenie z katalogiem biblio- 
tecznym dowolnego z nich. Medium lączącym te biblioteki jest brytyjska 
siećjANET, którą można porównać z naszą siecią NASK. Wydaje mi się, 
że w tym kierunku powinny dążyć polskie biblioteki. Oczywiście jest to krok 
drugi. Pierwszym, jak sądzę - oczywistym dla Państwa, jest automatyzacja 
biblioteki jako takiej. 


Electronic data network 


Abstract 
Conditions of access to EARN and INTERNET Network. Idea and aims 
of the network and its kind. Technical possibiJity of using of the network. 
Main services realizcd in Internet network. Telnet - for connection to re- 
mote hosts and FTP for transferring files from remote computers to the 
user. I1ytclnet - resident DOS program as a source of information about 
network resources. Examples ofremote access to OP AC. Bulłetin Boards- 
analysis of discussion list contents, test of usefulness of discussion lists as 
information source about present trends dominating in anlibraries.
>>>
!'r
>>>
"I 
I 
I 
'"' 


SESJ A II 
Zintegrowane systemy biblioteczne 


24 maja 


MARIA ŚLIWIŃSKA 


Biblioteka Uniwersytecka 
w Toruniu 


Procedury związane z wyborem systemu 


Cztery biblioteki, które zgodnie z opinią przedstawioną w Raporcie Dru- 
ry'ego i Kempa pt. Biblioteki akademickie w Polsce! uznać należy za awan- 
gardę w komputeryzacji bibliotek, zdecydowaly się na kupno amerykań- 
skiego systemu VTLS. Wybór ten dokonany zostal w zdecydowanie gorszej 
sytuacji niż obecna; firmy zachodnie nie kwapiły się do wejścia na rynek 
polski i oferta nie byla zbyt bogata. Obecnie sytuacja nie jest wprawdzie 
idealna, ale zdecydowanie korzystniejsza, gdyż firm zainteresowanych sprze- 
dażą swego systemu, a nawet gorliwie o to zabiegających, jest sporo i wybór 
należy do nas. Nie jest to wybór latwy, jak Państwo sami wiecie. Co zro- 
bić, żeby byl to wybór jak najlepszy, bo doskonaly prawdopodobnie nie jest 
możliwy, gdyż każdy systcm z jakichś powodów nie będzie nas zadowalał. 
Zdecydowanie picrwszym krokiem jest zapłanowanie własnych potrzeb. 
Wydaje się rzeczą sI uszną, aby rozpoczynać od systemu malego, przejścio- 
wego. W Dibliotcce UniwC1'sytcckicj w Toruniu zaczęliśmy, wprawdzie z po- 
wodów bardzicj prozaicznych, bo z braku innych możliwości, od użytkowania 
systemu ISIS. Mogliśmy sobie pozwolić z początku na popelnianie błędów, 
dzięki czemu zyskaliśmy sporo doświadczeń. Doświadczenia nabywaliśmy 
jednakże nie tylko w wyniku blędów, ale także na podstawie literatury i w 
trakcie szkołenia w Anglii, gdzie pokazano nam różne systemy komputerowe 
w dzialaniu. Tcgo rodzaju dzialalność, którą nazwalabym wstępnym rozpo- 
znaniem, kOllczy planowanie wlasnego zintegrowanego systemu. Powinno się 
ono odbywać przy szerokim udziale pracowników biblioteki. Mówię powinno, 
ale obawiam się, że jcst to jcszcze na szerszą skalę w Polsce niemożliwe, gdyż 


1 R. D rur y I I. 1\ e 111 p I Biblioteki akademickie w Polsce. Raport IBD, maszynopia 
1993. 


65
>>>
II" 


bibliotekarze nie wiedzą, czego mogą oczekiwać od systemu, boją się nowej 
technologii i nie są przygotowani do zmian. Planowanie to z konieczności 
więc przeprowadzane być musi przez te osoby, które będą odpowiedzialne 
za wprowadzenie systemu. Konieczną rzeczą jest, aby ten zespół składał się 
jednak z bibliotekarzy i informatyków. 
Gdy już wiemy, czego chcemy, przystępujemy do rozpoznania rynku kom- 
puterowego. Sytuacja na tymże rynku, jak wspominał mój przedmówca dr 
Richard Heseltine, jest jeszcze nieustabilizowana. Mamy stare, sprawdzone 
systemy o zamkniętych możliwościach, i nowe, otwarte sy
temy trzeciej ge- 
neracji, które bądź są jeszcze niedokończone, bądź też niedostatecznie spraw- 
dzone lub przetestowane. Rozpoznanie rynku zaczniemy od zbierania mate- 
rial ów dotyczących istniejących systemów. Możemy zwracać się do dostaw- 
ców tychże systemów z prośbą o informacje drukowane, a często możemy 
także liczyć na wersję dcmonstracyjną systemu. Gdy nie mamy jeszcze pie- 
niędzy na kupno systemu, lecz przygotowujemy się do wystąpienia o grant, 
możemy sporządzić Request for Information (RFI) - Prośbę o informacje. 
Nie zawsze jednak dostawcy odpowiadają na tę prośbę, a wydobycie jakich- 
kolwiek informacji na temat kosztów systemu jest karkolomnym zadaniem, 
gdyż te są ustalane nieomaIże dla każdego zainteresowanego indywidualnie. 
Jeżeli firma chce wejść na jakiś rynek, ustala niższe ceny za swój produkt od 
tych, które utrzymuje dla dotychczasowych klientów. Informacje o dostaw- 
cach możemy też gromadzić z innych źródeł. Możemy np. uzyskać informacje 
o kondycji finansowej firmy z baz danych, jak np. DIALOG. Można się też 
zapisać na listy dyskusyjne systemów, które nas interesują, i śledzić dysku- 
sję ich użytkowników. Jest to bardzo kształcące, gdyż z list dyskusyjnych 
możemy dowiedzieć się mnóstwa szczególów, jak np. tego, że jedna z biblio- 
tek w Nowej Zelandii zrezygnowala ostatnio z systemu VTLS, że z Dynixem 
trzeba bardzo uważnie podpisywać umowy, gdyż można wpaść w pulapkę 
typu semantyczncgo i trzeba będzie ponosić dodatkowe koszty wynikające 
z innej iuterprctacji umowy. Z list dyskusyjnych dowiemy się też, co ogól- 
nie sądzą ich użytkownicy o fil'Jnie komputerowej. Oczywiście doskonalym 
źródlem informacji o systemie będą zaprzyjaźnieni bibliotekarze, którzy ten 
system użytkują i znają wszystkie jego wady i zalety. 
Po zaplanowaniu wlasnych potrzeb i rozeznaniu rynku komputerowego 
można przystąpić do przygotowywania Request for Proposal (RFP) - Wy- 
magań systemowych. 
Wymagania systcmowe pisze się przy zakupie zintegrowanego systemu 
bibliotecznego, co na ogól oznacza, że biblioteki mają już zainstalowany ja- 
kiś system. W naszych warunkach będzie to przejściowy system, taki jak 
ISIS, MAK lub jakikolwiek inny. To oznacza, że mamy już jakieś dane, 
jakieś bazy, które prawdopodobnie będziemy chcieli przenieść do nowego 


66
>>>
, 


systemu, dokonując konwersji. W wymaganiach systemowych musimy więc 
opisać naszą bibliotekę, podając jej wielkość, liczbę czytelników, wypoży- 
czeń, podać informację o naszych planach związanych z komputeryzacją: co 
chcemy komputeryzować (jakie moduly nas interesują), w jakich terminach 
chcemy je instalować i jakie to będą wielkości. Modelowy wzór takich wy- 
magań systemowych opracował Richard Boss2. Jest to bardzo szczegółowy 
dokument, w którym podajemy nasze ogólne wymagania dotyczące systemu 
i szczegółowo rozpisane funkcje dotyczące poszczególnych modułów, jak np. 
.:.. katalogowanie i utrzymywanie baz danych, 
- kartoteki haseł wzorcowych, 
- wypożyczanie, 
- akcesja, 
- kontrola wydawnictw ciąglych, 
- wypożyczenia międzybiblioteczne, 
- sporządz
nie raportów. 
W ramach poszczególnych grup zagadnień podajemy bardzo szczegółowo 
nasze wymagania, z zaznaczeniem, jak bardzo nam na tej funkcji zależy 
(koniecznie musi być, powinno być, wskazane, aby było, może być). Ponadto 
w wymaganiach systemowych podajemy nasze ogólne życzenia dotyczące 
sprzętu: jakiego typu komputery preferujemy, o jakiej mocy i pojemności, 
ilu przewidujemy jednoczesnych użytkowników, itp. 
W wymaganiach systemowych określamy też, jakiego rodzaju usług żą- 
damy od dostawcy w zakresie dostarczenia i instalacji systemu, szkolenia, 
utrzymania, czy też wykonania dodatkowych aplikacji. 
W przygotowaniu tych wymagań systemowych posiłkować się możemy 
wyżej wspomnianym modelowym opracowaniem, ale wskazane jest także 
użycie wymagań systemowych przygotowanych w innych, zaprzyjażnionych 
bibliotekach. 
Poza tym należy jednak skorzystać z rad doświadczonego konsultanta, 
zwlaszcza gdy się pierwszy raz tego rodzaju prace podejmuje. Koszty, które 
poniesiemy z powodu tych uslug, zwrócą się nam z pewnością w cenie i moż- 
liwościach systemu, które przy dobrych konsultacjach zyskamy. 
Zamiast RFP można przygotować OR (Operational Requirement), które 
skonstruowane są podobnie, ale nie stawia się w nich szczegółowych wyma- 
gań producentowi, tylko podaje bardziej ogólne życzenia i zadaje pytania 
dotyczące rozwiązania danego zagadnienia w tym systemie. Jak owo. roz- 
wiązanie zda egzamin - zobaczymy, gdyż wlaśnie takie OR rozesłaliśmy do 


2R.W. B o S s, The procuremellt oj lib,'Or,l automated ''Iltem., Library Teclmology Re- 
porta 1990, vol, 26, no 5, pp. 629-749; idem, Teclmical services functionality inintegrated 
library systems, Library Techuology Reports 1992, vol. 28, no l, pp. 7-56. 


67 


J-
>>>
11"' - 


producentów systemów. Z zalożenia OR powinno być lepsze dla biblioteki 
niż RFP, gdyż RFP producent wypelnia mechanicznie, starając się zazna- 
czyć na przesIanych mu najczęściej ok. 100 stronach pytań jak najwięcej 
pozytywnych odpowiedzi, podczas gdy w przypadku OR musi swój system 
opisać jak najlepiej, aby wygrać kontrakt. 
Przygotowane wymagania systemowe (jednego łub drugiego typu) wy- 
syłamy do kilku wcześniej wyselekcjonowanych przez nas dostawców syste- 
mów, które wstępnie wydają się nam interesujące, dołączając list towarzy- 
szący, w którym na wszelki wypadek lepiej wyraźnie stwierdzić, że mamy 
pieniądze na system (lepiej jednak nie mówić, ile!). Na odpowiedź musimy 
przeznaczyć minimum 4 tygodnie plus czas na przesIanie odpowiedzi pocztą. 
Gdy uzyskamy już odpowicdzi od dostawców, przystępujemy do ich ewa- 
luacji. Ewaluacja odpowiedzi zdecydowanie łatwiejsza jest przy RFP, gdzie 
mamy do czynienia z odpowiedziami sformalizowanymi. Ocena odpowiedzi 
wolnych jest bardzo interesująca, ale trudniejsza, gdyż możemy tu wpaść 
w pulapkę oceny zdolności literackich dostawcy, a nie oferowanego systemu. 
Na tym etapie należy zwrócić uwagę nie tylko na koszt systemu (chociaż na 
pewno przy dwóch podobnych systemach wyżej ocenimy tańszy), ale na to, 
jak dostawca odpowiedzial na nasze wymagania systemowej jeżeli nie zadał 
sobie trudu, aby dobrze na nie odpowiedzieć, to i później, gdy już kupimy 
jego system, nie będzie się z nami zbytnio liczył. Bierzemy pod uwagę także 
możliwości sprzętowe i programowe, możliwość rozwoju systemu. 
Po dokonaniu oceny systemów sporządzamy tzw. Short list, czyli do- 
konujemy wyboru dwóch, trzech systemów, najbardziej nam odpowiadają- 
cych. Dostawców wybranych systemów zapraszamy na szczególowe prezen- 
tacje tych systemów i rozmowy haudlowe, które powinniśmy sobie wcześniej 
bardzo dobrze przygotować. Po tym wyborze, chociaż może to budzić z
u- 
mienie u dostawców, zalecalabym przygotowanie dodatkowej, tym razem 
bardzo krótkiej listy pytań dodatkowych, z prośbą o uściślenie terminów, 
bardziej szczególowe opisanie funkcji, na których nam wyjątkowo zależy, 
a które mogą być nietypowe. 
Kolejny etap to podpisywanie kontraktu. Dostawca najczęściej dostar- 
cza wzór kontraktu, ale powinien on stanowić jedynie podstawę wyjściową. 
Sami musimy zadbać o to, aby jak najwięcej ustaleń znałazlo się w kontr- 
akcie, gdyż to, czego nic zdefiniujemy na piśmie, nigdy nie zostanie nam 
zaoferowane dodatkowo w cenie systemu. Bardzo musimy zwracać tu uwagę 
na sformulowauia prawne, nazewnictwo (najczęściej angielskie), które może 
być inaczej rozumiane przez nas, a inaczej przez dostawcę. Ze wzgłędu na 
brak tak różnorodnych doświadczeń u bibliotekarzy, na tym etapie, poza po- 
mocą dotychczasowego konsultanta, wymagana jest także pomoc prawnika. 


68
>>>
Gdy już przebrniemy prze
 te wszystkie formalności, możemy przystę- 
pować do implementacji systcmu w naszej bibliotece, co oznacza ogrom prac 
przed nami, intensywne szkolenie wszystkich bibliotekarzy, ale te sprawy nie 
są już tematem niniejszego wystąpienia. 


Procedures in Selecting Library Systems 


Abstract 


There bave been many difficulties for Polish libraries planning an inte- 
grated library system. Initia1ły computer vendors were not eager to enter the 
Polish markct because they wel'e not confident in Polish libraries. Although 
the choice is now much widel', the situation has become more complicated. 
A new generation of systems has been developed which has affected the 
computer vendol' industry. 
In selecting the best choice, one must: 
- plan a library automation program; 
- investigate the computer market; 
- send RFI; 
- use consultantsj 
- prepare the Request fol' Proposal (REP) or Operational Requirement 
(OR); , 
- evaluate l'esponses; 
- and negotiate a contract.
>>>

>>>
ANNA SITARSKA 
Uniwersytet Łódzki 
Uniwersytet Warszawski 


Kontrowersje wokół zastosowań informatyki 
w bibliotekach polskich 


Wokół rzetelnej pracy narosło bowiem mnóstwo prac 
fikcyjnych, których skutkiem nie było żadne bogactwo, 
ale wielkie jak morze marnotrawstwo [...]. 
[...] Miniony czas [...] stworzył ogromną ilość pracy 
iluz01'ycznej i zmusił do uznania iluzji za pracę 
autentyczną [.. .]. 
[...] We współczesnym świecie normalnej pracy nie jest 
pracą zajęcie, które nie rodzi i nie mnoży kapitału [...], 
Czeka nas krok decydujący: przemiana pracy pozornej 
w autentyczną [...] przejście od monologu do dialogu 
[...] otworzą drogę do radykalnego wyjścia z iluzji pracy... 
Ks. J. Tischner 
Homo sovieticus 


1. Wprowadzenie 
Motto tej wypowicdzi nic zostalo przeze mnie wybrane przypadkowo. Ma 
ono skierować naszą uwagę ku problcmowi pracy pozorowanej, pracy iluzo- 
rycznej, która nic przynosi owoców wspólmiernych do nakladów pieniężnych 
i wysiłku ludzkicgo z nią związanego. Sądzę bowiem, że w naszej dyskusji 
nad stanem i rozwojcm informatyki w bibliotekach polskich problematyka 
stylu pracy i stosunku do pracy jcst dla zmian, jakich wszyscy oczekujemy, 
równie ważna, jak pieniądzc i profcsjonalna wiedza ludzi tworzących nowe 
oblicze bibliotek. 
Nim przejdę do spraw szczcgólowych, bezpośrednio związanych z oceną 
stanu rzeczy lub z propozycjami rozwiązań pomyślniejszych niż dotąd, chcę 
się zatrzymać na kilku sprawach ogólnej natury. Chodzi mi o pewien rodzaj 
fundamentu, na podlożu którego rozwija się automatyzacja bibliotek. 
W zachodnim bibliotekoznawstwie, zwlaszcza anglo-amerykańskim, na- 
zywa się to "filozofią bibliotckarstwa", czyli pewnym systemem wartości 


11
>>>
ogólnych, branych pod uwagę w polityce bibliotecznej, w wyznaczaniu stra- 
tegicznych zasad praktycznego dzialania bibliotek. U nas "filozofowanie" 
w bibliotekarstwie ma raczej pejoratywne konotacje, ponieważ kojarzy się 
z naciskami ideologicznymi, które w naszym doświadczeniu spolecznym ode- 
grały druzgocącą rolę w stosunku do etosu pracy. 
Nie bez lęku podejmuję ten filozoficzny wątek, ponieważ może on ła- 
twosprowadzić na manowce moralizatorstwa lub narzucić tzw. ton rozlicze- 
niowy, czego bardzo chcialabym uniknąć. Dlatego przyjmuję jednocześnie, 
jako czynnik dyscyplinujący, dwa założenia. Po pierwsze uznamy, że kon- 
trowersje są normalnym zjawiskiem w rozwiązywaniu zadań tak skompli- 
kowanych i trudnych, jak zamiana tradycyjnej technologii bibliotecznej na 
technologię komputerowego przetwarzania danych. I po drugie, mając świa- 
domość kontrowersyjności niektórych'składników procesu wprowadzania za- 
stósowań informatyki do bibliotek, będziemy te kontrowersje traktować jako 
pozytywny bodzicc do poszukiwania nowych i lepszych rozwiązań. 


2. Proces przyspieszenia przemian technologicznych 
a refleksje nad zaszłościami 


Zacznę od zjawiska, którego wyrazem jest m.in. ta konferencja, zjawi- 
ska budującego, pozwalająccgo z optymizmem myśleć o przyszlości auto- 
matyzacji bibliotek. Myślę tu o zjawisku wlasnej, dotąd rzadko spotykanej, 
w pewnym sensie »prywatnej" inicjatywy bibliotek, podejmujących próby 
samodzielnego rozwiązywania swych problemów. Bardzo wyraźne jest dą- 
żenie do wyjścia ze stanu stagnacji przez dzialania, które nic są sterowane 
odgórnie. Jednoczcśnic jednak tam, gdzie nie obudził się duch samodziel- 
nego pokonywania trudności, możemy zaobserwać odruchy buntu bibliotek 
i bibliotekarzy, którzy czują się zagrożeni, nie mając polecell z zewnątrz. 
Urzędy centralne i wladze niższego szczebla nierzadko przestaly się inte- 
resować bibliotekami. I oto, w tych właśnie warunkach, mimo braku wyraź- 
nej, państwowej polityki bibliotecznej, w ciągu ostatnich trzech lat w zakresie 
automatyzacji zmieniło się niepomiernie więcej niż w czasie poprzednich lat 
dwudziestu. 
Przyjmuję tę dwudziestoletnią perspektywę nieprzypadkowo, bo począ- 
tek lat siedemdziesiątych przyniósl w Polsce dwa ważne programy automa- 
tyzacji bibliotecznej - program ARKA BN dla systemu katalogów central- 
nych i program APIN Diblioteki Politechniki Wroclawskiej. Myślę, że nie 
będę osamotniona w occnie, jeśli powiem, że te programy, mimo iż pochło- 
nęly gros środków finasowych przeznaczonych na informatyzację bibliotek 
w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, nie przyniosły oczekiwanych 
efektów. 


I 
II( 
I 

 


12
>>>
1 
II( 
I 

 


System ARKA nie stał się autentycznym spoiwem dla systemu bibliotek 
uczestniczących w katalogach centralnych, tak jak to mialo miejsce w innych 
krajach, tworzących komputerowe systemy katalogów centralnych. ARKA 
byla rozwijana (jeśli można tu w ogóle mówić o rozwoju!) w izolacji od użyt- 
kowników, bez jasnej, zrozumialej dla wszystkich koncepcji. Przez 20 lat nie 
powstalo rozwiązanie funkcjonalne, w jakimkolwiek sensie tego słowa. Nie 
mamy ani sprawnego systemu edycyjnego, co zapowiadano przez wiele lat, 
a co dziś jest już anachronizmem dla wielkich katalogów centralnych. Nie ma 
też systemu wyszukiwawczego ARKA, który zapewniłby możliwość u!l:yska- 
nia szybkiej informacji, gdzie znajduje się poszukiwana książka lub czasopi- 
smo. Czas oczekiwania na odpowiedzi trwa wiele dni, co przy komputerowej 
bazie danych ma posmak absurdu. Ten stan rzeczy trzeba ocenić surowiej niż 
inne lokalne blędy popclniane przez biblioteki. ARKA pochłonęla nie tylko 
wiele pieniędzy z puli tzw. problemów węzlowych (ile? - warto by poznać 
tę tajemnicę!), ale także wicIe wysiłku pracowników, którzy przygotowywali 
i przekazywali danc do katalogów centralnych. 
. 
System APIN, który mial stać się modelowym rozwiązaniem dla biblio- 
tek politcchnicznych, nie spelnił - jak się wydaje - tych oczekiwań. Nie 
wiem też, bo brak potrzebnych do oceny materialów, czy jego lokalna spraw- 
ność jest wspólmicrna do nakladu środków finansowych i czasu poświęca... 
nego na jego tworzenie. 
Sądzę, że dla pomyślności obecnych prac rzetelna ocena wymienionych 
tu systemów bylaby zc wszcch miar pożyteczna. Nie dlatego, żeby rozliczać 
przeszlość, ale dlatcgo, żę oba stawiane tym systemom cele są stale ważne 
dla krajowego ukladu bibliotck. Oba te systemy moglyby przynieść efekty 
oczekiwane w skali kraju po dziś dzień. 
Wracając do przyśpicszcnia przemian technologicznych w bibliotekach, 
trudno uciec od refleksji, że to, co zadecydowalo o tym procesie, leży w znacz- 
nej mierze, aczkolwiek niecalkowicie, poza sferą zaslug bibliotekarskich. Pre- 
sja zewnętrznych uwarunkowań, a wśród nich inspirująca, choć nie zawsze 
skuteczna pomoc ze strony zagranicznych sponsorów, przelamały swoisty 
bezwlad środowiska bibliotckarskiego. 
Otwarcie się Polski na świat, zagrożenie egzystencji ze wzgłędu na grę 
wolnego rynku, ale tcż wraz 
 nią większa dostępność sprzętu i oprogra- 
mowania komputcrowego - to są naj wyraźniejsze stymulatory przemian 
zachodzących w bibliotckach. 
Przemianom widocznym, latwo uchwytnym w sferze kontaktów zagra- 
nicznych oraz w skali dostępności nowoczesnego wyposażenia, towarzyszą 
trudne do uchwycenia i okrcślenia przemiany postaw i stylu pracy. Myślę tu 
o postawach ludzi pracujących w bibliotekach - bibliotekarzy oraz przed- 
stawicieli innych zawodów, którzy są zatrudniani w bibliotekach. Jestem 


73
>>>
głęboko przekonana, że wiele chybionych i bardzo kosztownych pomysłów 
w zakresie informatyki bibliotecznej ma źródło nie tylko w braku doświad- 
czeń, co z reguly traktujemy jako rozgrzeszenie, nie zawsze chyba słusznie. 
"Morze marnotrawstwa", które rozlalo się w czasie dwudziestolecia rozwoju 
polskiej informatyki bibliotecznej, ma źródła w: 
- niewlaściwym zarządzaniu i organizacji procesu projektowania i wdra- 
żania narzędzi informatycznych, o czym bardziej szczególowo będę mówiła 
dalej; 
- zalewie prac pozorowanych, iluzorycznych, które nie doprowadziły 
do efektów pożytecznych w skali lokalnej lub ponadlokalnej, nie ułatwiły 
ani życia czytelnika w bibliotece, ani wymiany i przeplywu danych między 
bibliotekami, ani też nie otworzyly nam dróg kontaktu ze światem; staly 
się przede wszystkim Ź1'ódlem nieefektywnych wydatków, przez nikogo nie 
kontrolowanych z punktu widzenia ich spolecznego pożytku. 
Obie wymienione przyczyny są zwrotnie ze sobą sprzężone - nie byłoby 
marnotrawstwa i pracy pozorowanej, gdyby istnial wlaściwy aparat kontroli, 
stanowiący niezbywalny skladnik dobrego systemu organizacji. I odwrotnie 
- gdyby prowadzone w bibliotekach prace nad zastosowaniami informatyki 
były rzetelne, podporządkowane interesowi czytelnika i bibliotekarza, a nie 
tylko interesowi wykonawcy tych prac, to wymusiłyby racjonalną organi- 
zację pracy i takie zarządzanie zasobami ludzkimi oraz finansowymi, które 
byloby oparte na rachunku ckonomicznym (tj. rozliczaniu ludzi i nakladów 
finansowych) oraz na ocenic uzyskiwanych efektów społecznych. 
Warto też tutaj zwrócić uwagę na pewien paradoks. Z jednej strony 
obserwujemy stan zagrożenia bytu części bibliotek - konieczność likwidacji 
księgozbiorów z powodu b1'aku pieniędzy na ich utrzymywanie, zwlaszcza na 
wynajem lokali bibliotccznych. W takich sytuacjach z reguly podejmowane 
są przez bibliotckarzy akcje protestacyjne, przede wszystkim pod haslami 
troski o czytelnika, który traci dostęp do książki. Postrzegamy to zjawisko 
jako zagrożenie dla utrzymania nalcżytcgo poziomu kultury czytelniczej. 
W wielu przypadkach jcst tak istotnie, ale czy zawsze? Czy zaslaniając się 
interesem czytclnika, nie mamy sklonności do utrzymywania bibliotek, które 
może przestaly być potrzebne czytelnikom w istniejącym ksztalcie i w daw- 
nym miejscu? 
Z drugiej zaś strony marny do czynicnia z ożywionym i spontanicznym 
dążeniem bibliotek do "odnowy technologicznej". wymagającej znacznych 
nakladów finansowych. Tl'zcba tu oddać co należne bibliotckarzom, którzy 
dowiedli, że potrafią z powodzeniem zdobywać pieniądze na budowę syste- 
mów komputerowych. Dość często znajdują ofiarodawców sprzętu. Niestety, 
zdarza się, że bibliotcki nie potrafią pomyślnie rozwiązywać problemów, 


74
>>>
które pojawiają się wraz z tymi darami. Niebezpieczne stają się zwłasz- 
cza dary ze strony firm, które ofiarowując sprzęt, zobowiązują jednocze- 
śnie bibliotekę do kupna oprogramowania stworzonego "specjalnie" dla niej. 
Biblioteki ulegając pokusie latwego zdobycia sprzętu, wpadają w pułapkę 
finansową, często też napotykają trudności metodyczne, wynikające z nie- 
dostosowania "wciśniętego" oprogramowania do standardów bibliotecznych. 
Oba wymienione procesy - zanikanie czy też likwidacja jednych biblio- 
tek oraz rozwój technologii komputerowej w innych - toczą się równolegle. 
W pierwszym - interes czytelnika jest jakby nadużywany, w drugim - 
nierzadko calkowicie pomijany. 
Sądzę, że sytuacje te wiążą się ściśle z postawami pracowników bibliotek, 
z ich stosunkiem do podejmowanych zadań. Widać to przy wnikliwej analizie 
decyzji dotyczących zamawianego indywidualnie lub kupowanego oprogra- 
mowania, w kierunkach oraz kolejności prowadzonych prac, w preferencjach 
zadań, branych pod uwagę przy budowaniu bibliotecznych systemów kom- 
puterowych. Oczywiście nie wszędzie i nie zawsze, ale niestety zbyt jeszcze 
często, partykularne interesy zdają się dominować nad zdrowym rozsądkiem 
i tym, co najogólniej nazwalibyśmy interesem czytelnika. 
Jeśli stare prawa Ranganathana kazaly cenić czas czytelnika, dbać o do- 
bór książki odpowiedniej dla niego i zapewniać książkom należnych jej od- 
biorców, to trzeba tcraz przez analogię te tradycyjne prawa biblioteczne od- 
czytywać w nowym środowisku technologicznym tworzonym przez systemy 
komputerowe. 


3. Komputery i misjakułturowa bibliotek 
W zmieniającym się pod wplywem informatyki środowisku bibliotek 
z całą ostrością udcrzają: brak dbalości o interes czytelnika i zalew pracy 
pozorowanej. Choć są to zjawiska pozornie niezależne, zdają się czerpać swą 
siłę ze wspólnego źl'ódla, którym jest - moim zdaniem - slabość bibliote- 
karzy w dialogu z infol'lnatykami. 
Dialog ten ma co najmniej dwa wymiary. Po pierwsze jest narzędziem 
przekazywania wiedzy o bibliotece, dla której informatycy projektują sys- 
temy. W tym wymiarze mieści się określenie wszelkiego rodzaju wymagań 
stawianych systemom bibliotecznym, formulowanie przez bibliotekarzy za- 
dań projektowych dla informatyków i dostarczanie im materialów analitycz- 
nych niezbędnych w projektowaniu. Po drugie - dialog ten sluży ocenie 
wyników pracy obu partnerów i odbywa się wtedy, kiedy obie strony - 
informatyk i bibliotckarz - dysponują już nie tylko pewnym zasobem ogól- 
nej wiedzy o wzorcowych systemach bibliotecznych i w lasnej bibliotece, ale 
także lączy ich doświadczcnie wspóltworzenia nowego, konkretnego systemu. 


75
>>>
W minionym dwudziestoleciu polscy bibliotekarze nie potrafili - jak się 
wydaje - nawiązać równorzędnego dialogu ze swymi informatycznymi part- 
nerami. Nierzadko oddawali, nie zawsze świadomie, pole merytorycznych 
bibliotekarskich decyzji swoim partnerom. Wyzbywali się na rzecz informa- 
tyków zadań określania kierunku rozwoju i wielu szczególowych właściwości 
systemu komputerowego w bibliotece. W konsekwencji tracili równocześnie 
możliwości kontroli i oceny przydatności pracy wykonanej przez informa- 
tyków. Najlepiej znanym u nas przykladem takiej sytuacji jest system Bi- 
blioteki Narodowej w Warszawie. Warto na to zjawisko spójrzec w kilku 
aspektach. 


Po pierwsze trzeba mocno podkreślić, że ostatnie dwa, trzy lata przynio- 
sły pomyślne zmiany w opisanej wyżej sytuacji. Obserwujemy nawiązywanie 
autentycznego dialogu mi
dzy bibliotekarzami a informatykami. Dzieje się 
tak przede wszystkim dlatcgo, że przybywa bibliotekarzy, zwlaszcza naj- 
mlodszego pokolenia, znających już zupelnie dobrze podstawy informatyki. 
Coraz częściej tcż bibliotckarz ma umiejętność samodzielnej pracy przy kom- 
puterze, tak w roli użytkowuika, jak i administratora baz danych lub sieci, 
a nawet projektanta implcmcntacji komercyjnych pakietów oprogramowa- 
nia. Systemy biblioteczne zaś staly się już dla informatyków względnie do- 
brze zdefiniowaną dziedziną zastosowań. Tworzy się obecnie środowisko wy- 
specjalizowanych projektantów i analityków systemów bibliotecznych. "De- 
tronizują" oni hochsztaplerów żerujących na slabym przygotowaniu bibliote- 
karzy do aktywncgo udzialu w procesach projektowania i zarządzania kom- 
puterowymi systemami bibliotccznymi. 


Z d1"Ugiej jcdnak strouy, stale utrzymującą się, slabą stroną w dialogu bi- 
bliotekarzy z informatykami jcst nieumiejętność odpowiedniego (tzn. zrozu- 
mialego dla partnerów) prezclI towania nie tylko w lasnych potrzeb użytkow- 
nika-bibliotekarza, alc także - i przede wszystkim - potrzeb czytelników, 
dla obslugi których uudowallc są systemy biblioteczne. 
Mlodym bibliotckarzom, którzy są biegli przy klawiaturze, brakuje mą- 
drości plynącej z lat praktyki w obsludze czytelników. Nie mogą więc, mimo 
swego informatyczncgo przygotowania, udźwignąć misji, jaka spoczywa na 
bibliotcce ery komputcrowcj. Jest to misja, w której bibliotekarze średniego 
i starszego pokolcnia są nie do zastąpienia. Wymaga ona bowiem zdolności 
lączellia wicdzy o nowych tcchnologiach na poziomie potrzcbnym do dialogu 
z wiedzą i doświadczcniami plynącymi z lat pracy z czytelnikami, dających 
znajomość ich potrzcb, zacllOwall i upodobań. Ta wlaśnie wiedza i aktywne 
przenoszenie jcj przez doświadczollych bibliotekarzy do projektów nowych 
systemów bibliotccznych są niczbędne z punktu widzenia interesu czytelni- 
ków. 


76
>>>
Nie tylko polskie doświadczenia wskazują, że wprowadzanie informatyki 
do bibHotek pociąga za sobą poważne niebezpieczeństwo utraty części czytel- 
ników, zwlaszcza tych, dla których powstające systemy informacyjno-wyszu- 
kiwawcze mają potencjalnie największe znaczenie. Myślę tu o czytelnikach, 
którzy przychodzą do biblioteki nie tylko po konkretną książkę, ale po to, 
aby wykorzystywać aparat informacyjny biblioteki. W czasie, kiedy bibliote- 
karze są skoncentrowani na rozwiązywaniu swych wewnętrznych problemów 
- na projektowaniu formatów danych, budowaniu katalogów, nowych form 
ewidencji wplywu itd. - czytelnicy skutecznie zniechęcają się do biblioteki, 
która się komputeryzuje. 
Niezbyt sprawna obsluga tradycyjnej biblioteki nierzadko pogarsza się 
w okresie projektowania i wdrażania nowych technologii. DibHoteka jest 
wtedy - wedlug określeń czytelników - "zapatrzona w siebie", jakby zapo- 
minając o swym glównym poslannictwie. Czytelnicy często, i coraz częściej 
- w domu, w pracy i w szkole - poslugują się komputerami. Wykorzystują 
je z reguly do bardzo prostych zadań. I przez pryzmat swych skromnych 
doświadczeń postrzegają problemy komputeryzacji biblioteki. Argumenty 
usprawiedliwiające niesprawność obslugi trudnościami oraz wielką zlożono- 
ścią zadań związanych z budową systemu bibliotecznego, najczęściej nie tra- 
fiają do przekonania czytelników. Pojawia się w takich przypadkach wyraźna 
potrzeba wlączania środowiska czytelniczego do procesu testowania i oceny 
pośrednich etapów rozwijanego systemu komputerowego. 
Dotyczy to przedc wszystkim bibliotek naukowych, bibHotek dla mło- 
dzieży oraz dla innych środowisk czytelniczych o stosunkowo wysokim po- 
ziomie kultury informatycznej, w tym bibliotek szkól wyższych. Z punktu 
widzenia tych bibliotck szczególną wagę mają świadomie ksztaltowane - 
strategia i taktyka rozwoju informatyki w bibHotece. Zaliczamy do nich m.in. 
przemyślany uklad prcferencji zadań szczególowych, wyznaczanie kolejności 
rozwoju modulów systemu, kryteria doboru kupowanych baz danych itp. 
Przypatrzmy się temu problemowi z punktu widzenia odmienności roli 
komputera w obsludzc czytclników. Możemy podzieHć wszystkich czytelni- 
ków - rzeczywistych i potcncjalnych - na dwie kategorie: na tych, którzy 
posiadają już pewne przygotowanie informatyczne, oraz tych, którzy nie 
mieli dotąd żadnego kontaktu z komputerami. W stosunku do każdej z tych 
grup można odmiennie określić misję biblioteki w początkowym stadium jej 
komputcryzacji, przed otwarciem dla czytelników jej własnych katalogów. 
Dla pierwszej grupy najważniejszymi zadaniami biblioteki będą: 
- ulatwienic 1ub otwal'de dostępu do obcych, odleglych baz danych, 
bądź poprzez wykorzystanic CD-ROM-ów, bądź przez wlączenie bibHoteki 
do sieci komputerowych (w tym do poczty elektronicznej), w polączeniu 


77
>>>
z odpowiednimi progl'amami edukacyjnymi, z którymi użytkownik znający 
podstawy informatyki potrafi sam dawać sobie radę; . 
- dostarczenie źródel informacji o innych, dostępnych dla czytelnika 
zasobach bibliotccznych, tzn. udostępnianie baz katalogowych lub bibliogra- 
ficznych, powstających w sąsicdnich bibliotekach, a uzyskanych dla własnych 
czytelników na zasadzie wymiany lub kupna; 
- stworzenie czytelnikom minimum komfortu pracy w bibliotece dyspo- 
nującej komputerami osobistymi, tzn. umożliwienie im kopiowania danych 
z dostępnych baz oraz pracy z edytorem tekstów. 
Dla drugiej grupy, tj. dla czytelników, którzy nie mieli kontaktu z kom- 
puterem, misja biblioteki w upowszechnieniu kultury informatycznej może 
się rozpocząć od: 
- bieżącej informacji o bibliotece i przękazywania jej czytelnikom przy 
pomocy najprostszego systemu informacji komputerowej o podstawowych 
i stale aktualizowanych wiadomościach dotyczących funkcjonowania biblio- 
teki (np. godziny i micjsca dostępności różnych kategorii zbiorów wlasnych 
i'sąsiedllich bibliotek, regulamin wYPoŻYCZCll itp.), z możliwością uzyskania 
na wlasność wydruku tych danych; 
- dostarczania programów edukacyjnych z podstawami pracy kompu- 
tera osobistego oraz funkcjonowania systemów baz danych, a takżc związa- 
nych z dziedzinami wiedzy najbardziej potrzcbnymi w środowisku czytelni- 
ków danej biblioteki. 
Dziś, wobec wielorakich trudności, z jakimi mamy do czynienia, kiedy 
stawiamy pierwsze kroki w zastosowaniach informatyki bibliotecznej, wyzna- 
czanie tego typu zadall na początku drogi jest w najlepszym razie przyjmo- 
wane ze sceptycyzmem co do sensowności nakladów na takie kierunki oraz 
priorytety dzialania. Jednak doświadczenia bibliotek zagranicznych, a także 
obserwacja realiów w naszych bibliotckach wskazują, że pomysly te nie są 
pozbawione sensu. Są one związane z ideą inwestowania w kulturę informa- 
tyczną naszych czytelników, która zaowocuje na przyszlość w co najmniej 
trzech wymiarach: 
l) w przygotowaniu czytelnika do samodzielnego korzystania z biblio- 
teki w gruntownie zmienionych warunkach technologicznych, kiedy zbudu- 
jemy i udostępnimy nasze wlasne OP AC, a instruowanie każdego czytelnika 
o sposobach dostępu do podstawowych informacji katalogowych będzie ura- 
stać do rangi najważniejszcgo problcmu; 
2) w stopniowym i systematycznym uczeniu się przez bibliotekarzy no- 
wych zachowall i potrzeb czytelniczych w warunkach zmienionej technologii 
uslugi bibliotecznej, na co niestety często nie zwracamy uwagi, kiedy sami 
pokonujemy wlasue opory w kontaktach z komputeramij 


78
>>>
3) w przyzwyczajaniu się do konieczności testowania z udzialem czytelni- 
ków wszystkich tych części budowanego systemu, które będą im bezpośred- 
nio slużyly, oraz brania pod uwagę wyników testowania przy poprawianiu 
i doskonaleniu nowych elementów systemu. 
Godna uwagi jest tutaj opinia wybitnego metodologa amerykańskiego 
A. I. Wassermana, wyrażona w podsumowaniu i ocenie ponad dwudziesto- 
łetnich doświadczeń bibliotek świata zachodniego w projektowaniu i wdra- 
żaniu systemów informacyjnych. Podkreśla on, że zaniedbywanie punktu 
widzenia użytkowników przy tworzeniu systemów komputerowych stalo się 
nie tylko źródlem naj poważniejszych blędów popelnianych w projektowa- 
niu,. ale w wielu przypadkach także powodem zupelnego odrzucentd. nowych 
systemów przez ich użytkowników 1 . Choć opinia ta byla sformulowana po- 
nad 10 lat temu, w naszych warunkach jest stale aktualna i możemy z niej 
wyciągnąć wnioski korzystnie wplywające na przemiany w naszych biblio- 
tekach. 
Budowa systemu komputerowego, zwlaszcza zintegrowanych systemów 
wielkich bibliotek, jest proccsem tak zlożonym i trudnym, że konieczne jest 
podjęcie specjalnego wysiłku dla zlagodzenia zaklóceń w normalnym funk- 
cjonowaniu biblioteki dotyczących czytelników. Więcej - możemy wykorzys- 
tać tę sytuację do nawiązania nowych rodzajów więzi z obslugiwaną spolecz- 
nością użytkowników biblioteki. Wlączanie przedstawicieli czytelników do 
rady konsultacyjnej systcmu oraz do komisji odbioru jego kolejnych, wdra- 
żanych części możc stać się ważnym clementem aparatu krytycznego oceny 
rezultatów pracy projektantów i programistów. Może być skutecznym sposo- 
bem, zwlaszcza w bibliotekach uczelnianych i innych naukowych, wykorzy- 
stania potencjalu wiedzy i doświadczenia czytelników w pracy z kompute- 
rami w dydaktycc i w badaniach naukowych. Jest to wiclka szansa dla biblio- 
tek, w których zmiany technologiczne mogą w korzystny sposób wplynąć na 
uklad więzi spolecznych. Z jednej strony, więzi te mogą zapewnić utrzymy- 
wanie mcchanizmu dostosowywania nowego systemu przetwarzania danych 
do potrzeb i upodobali czytelników, z drugiej zaś, zaktywizować środowisko 
czytelnicze do wspóldzialania z bibliotcką i bezpośrcdnicgo wzbogacania jej. 
elementami tworzonego przez czytelnika warsztatu pracy z komputerem. 
Szczególna rola biblioteki w rozwoju cywilizacji komputerowej polega na 
ulatwianiu czytehlikom wlączenia nowego narzędzia pracy intelektualnej, 
jakim jest komputer, do instrumentarium kultury symbolicznej, opartej na 
slowie, na książce, na piśmieunictwie. Czy bibliotekarze sprostają temu za- 
daniu? Czy potrafią w odpowiednim czasie pokonać trudności pojawiające 
się w procesie przebudowy wlasnego warsztatu? 


1 AJ. Wasser 11\ a nn: /,,/ol'llla/io/l 1I1111/cm delJign mC//lOdolagll, Jourua. oC the Ameri- 
caR Society for Infofmation Science 1980, no I, s,5-24, 


19
>>>
4. Przekraczanie granic tradycyjnej 
działalności i dbałość o tradycję 


N aj więcej kontrowersji rodzi się tam, gdzie zmiana technologiczna wy- 
musza nie tylko inny sposób realizacji tradycyjnych zadań biblioteki, ale 
także wywołuje potrzebę zupełnie nowych dzialań. Dobrym przykładem ta- 
kiej sytuacji może być pojawienie się na polskiej scenie bibliotekarskiej zin- 
tegrowanego systemu VTLS oraz przyjętej strategii wdrażania tego systemu 
w kilku największych i najważniejszych bibliotekach polskich (biblioteki uni- 
wersyteckie w Warszawie, Krakowie, Gdańsku i Wrocławiu oraz Biblioteka 
Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie). Trzeba mieć świadomość tego, 
że decyzje o kupnie tego wlaśnie systemu, ze względu na znaczenie tych bi- 
bliotek w polskim bibliotekarstwie, mają i będą mialy w przyszlości wpływ 
na rozwój komputeryzacji w wielu innych bibliotekach, zwłaszcza uczelnia- 
nych. Stąd warto zadać kilka pytall bezpośrednio związanych z VTLS-em, 
ale mających także swój ogólniejszy wymiar. 
Pierwsza seria pyta{l może być wywołana przez wątpliwość, czy dla bi- 
bliotek, które przed kupnem VTLS mialy niewielkie doświadczenie w pracy z 
komputerami, wejście od razu do pracy z tak skomplikowanym systemem jak 
VTLS nie będzie zbyt ryzykowne? Czy czas efektywnego uruchomienia tego 
systemu nie będzie dluższy niż cykl jego sprawności technologicznej? Czy 
zespoły pracownicze tych bibliotek, nie oswojone z pracą przy komputerach, 
mogą jednocześnie pokonywać trzy rodzaje trudności: po pierwsze, pozna- 
wać podstawy informatyki; po drugie, zmieniać organizację (tj. podziały i 
kolejność) szczególowych zadań bibliotekarski.ch odpowiednio do organizacji 
rozbudowanej oraz restrykcyjnie dyscyplinującej sieci funkcjonalnych i ter- 
minologicznych "naczyń polączonych" VTLS; po trzecie, pokonywać trud- 
ności zmiany mctod ewidcncjonowania i opracowania dokumentów? Myślę, 
że to może się nic udać. Chodzi bowiem o duże zespoly pracownicze, słynące 
z dużej niczależności i malej zdolności do podporządkowywania się rygorom, 
mimo wielolctnich dążcń normalizacyjnych. Czas pokaże t na ile te wątpli- 
wości są uzasadnione. 
Kolejne pytania wiążą się z pozytywnym w swojej istocie zjawiskiem 
wspólpracy wywolanej przez VTLS. Pojawienie się tego systemu w kilku 
bibliotekach równocześnie pociągnęlo za sobą nawiąza.nie bardzo szybkiej 
i intensywnej wspólpracy między bibliotekami, które go zakupiły. Współ- 
praca ta objęla zarówno prace informatyków nad oprogramowaniem (rozpo- 
znawanie, tłumaczenia interfejsów itp.), jak i - a może przede wszystkim 
- budowę niczbędnych bibliotekarskich narzędzi metodycznych. W pierw- 
szej kolejności wzięto na warsztat listy wzorcowe oraz instrukcje konieczne 
dla znormalizowania toku i efektów procesu katalogowania oraz tworzenia 
baz danych katalogowych. N a tych sprawach skoncentrowano glówny wysi- 


1 
liC 
I 

 

 


80 


j.
>>>
1 
liC 
I 

 

 


łek zespolów wdrażających VTLS. Czy slusznie? Nie podważając poglądu, 
że dla systemu bibliotecznego katalog jest jednym z najważniejszych kom- 
ponentów, a wszelkie dzialania na rzecz jego budowy trzeba zaliczyć do 
najważniejszych, mam wątpliwości, czy w naszych warunkach nie należało 
rozważyć nieco innej strategii wdrażania systemu. 
Warto przytoczyć tutaj kilka argumentów na rzecz odmiennych rozwią- 
zań, mocniej opartych na polskich realiach, a zarazem na potencjalnych 
możliwościach i funkcjonalnej strukturze VTLS. Chodzi o argumenty, kt6re 
przemawialyby za nieco inną strategią rozwijania VTLS, opartą na zasadzie 
szybkiego i bezpośredniego wykorzystania tego systemu przez użytkownik6w 
biblioteki. 
Po pierwsze, nie mamy w Polsce przygotowanego przez Dibliotekę N a- 
rodową gruntu pod budow
 wielkich katalogów bibliotecznych. Mimo pro- 
wadzonych przez DN od 20 lat prac nad komputerowym systemem bieżącej 
bibliografii narodowej oraz nad edycją retrospektywnej bibliografii polskiej 
(tzw. kontynuacji Estreichera), nie stworzono dotąd ani autorytatywnych 
list wzorcowych ani takiej polskiej implementacji formatu MARC, kt6ra 
spelnialaby wymagania różnych typów bibliotek, a nie tylko bieżącej biblio- 
grafii narodowej. Nie ma więc w Polsce podstawowych narzędzi dla budowy 
komputerowych katalogów, nie ma materialów polskich, które można by 
wymieniać z innymi bibliotekami narodowymi za granicą, i nie ma dosta- 
tecznych rodzimych doświadczeń, jak buduje się w systemie komputerowym 
tego typu narzędzia pomocnicze. Po drugie, nie mamy także doświadczeń 
w korzystaniu z wicIkich komputerowych systemów bibliotecznych, bo do- 
piero od niedawna polscy bibliotekarze zaczęli profesjonalnie przyglądać się 
nowoczesnym bibliotekom. 
W tej sytuacji, zważywszy, że VTLS posiada moduly umożliwiające sie- 
ciowe polączenia z innymi, także zagranicznymi, systemami bibliotecznymi 
oraz bibliograficznymi, wydaje się celowe zastanowienie, dlaczego w pierw- 
szym rzędzie nie wzięto pod uwagę możliwości otwarcia do nich dostępu czy- 
telnikom? Sądzę, że wszystkic biblioteki, kt6re kupiły VTLS, mają dostęp 
do sieci EAltN, INTERNET i do poczty elektronicznej. Wykorzystanie tego 
dostępu w bibliotckach stworzy loby stosunkowo szybko znaczącą zmianę ja- 
kościową w ich funkcjonowaniu, tak dla czytelni
ów, jak i dla bibliotekarzy 
uczestniczących we wdrażaniu VTLS. Ci ostatni nierzadko znają funkcjono- 
wanie dużego systemu komputerowego tylko z opisów i z opowiadania, co 
Powoduje, że nie mogą rozwinąć w pelni swojej aktywności, choć posiadają 
wysokie kwalifikacje zawodowe. 
Warto tu jeszcze zwrócić uwagę na inny aspekt proponowanego "otwar- 
tego" podejścia do budowy systemu bibliotecznego. Wlączanie biblioteki do 
sieci komputerowej wymaga. pamiętania o tzw. zasadzie wzajemności, która 


81
>>>
wiąże się z potrzebą "pokazywania" wlasnych zbiorów danych w wykorzy- 
stywanych sieciach, a nie tylko sięgania do informacji udostępnianych przez 
partnerów polączonych siecią. 
Co moglyby "pokazywać" w sieciach nasze biblioteki uczelniane, skoro 
nie mają wlasnych katalogów? Myślę, że przy stosunkowo niewielkim wy- 
siłku organizacyjnym biblioteki te moglyby udostępniać wiele cennych zbio- 
rów danych istniejących w macierzystych uczelniach, w sąsiadujących in- 
stytutach badawczych, w ś1'odowisku, z którym są związane. Musialyby w 
tym celu nawiązać ścislą wspólpracę z wlaścicielami baz danych i za ich 
zgodą pokazywać światu często bezcenne, ukryte skarby - rezultaty pracy 
często nicdocenionej przez brak jej upowszechnienia. Znane jest przecież u 
nas zjawisko bardzo ograniczonego wykorzystywania często poszukiwanych 
i cenionych informacji, latami oczekujących na publikację. Mogą to być re- 
zultaty prac badawczych, w tym także systematycznie prowadzone prace 
bibliograficzne, które albo stanowią podstawę dla wydawnictw, albo są po 
prostu wynikiem pośredniego etapu badań i nie wchodzą do szerszego obiegu 
spolecznego, istniejąc w otoczeniu ulomnej infrastruktury komunikacyjnej, 
która pozwala na dostęp do nich tylko wąskiemu gronu najbliższych współ- 
pracowników. 
Odwolam się tu do jcdnego tylko spośród wielu znanych mi przykła- 
dów. Ten wydaje się szczególnie wart uwagi. Chodzi mi o dorobek "Pro- 
gramu judaica" realizowanego od 1986 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim 
w Międzywydzialowym Zakladzie Historii Kultury Żydów w Polsce 2 . Owo- 
cem prac tego zespolu jest baza ok. 60 tys. opisów, z których niewielka 
tylko część jest już opublikowana, a dalsze będą się sukcesywnie ukazywać 
w serii "Studia Polono-J udaica: Sedcs Dibliographica". Czyż taka baza, przy 
zadbaniu o ochronę praw autorskich, nie zaslugiwalaby na szerokie udostęp- 
nianie przez system Biblioteki Jagiellońskiej? Czy jej "pokazywanie" w sieci 
nie przynosiłoby korzyści U lliwersytetowi Jagiellońskiemu? 
Idea systemu bardzicj otwartego niż tradycyjna biblioteka może być re- 
alizowana dzięki technologii komputerowej na różne sposoby. Zdobywanie 
i udostępnianie baz danych z najbliższego środowiska biblioteki nie jest 
w istocie niczym innym niż tradycyjne starania o książki autorów znaj- 
dujących się w kr
gu oddzialywania biblioteki. Dziś wprawdzie nietrudno 
o takie paradoksy, że tc książki trudniej dostać do ręki w bibliotece niż 
dziela wydane za occanem. 
Ta ostatnia reflcksja sklania do poruszenia problemu witzi polskich bi- 
bliotek zc światową sccną informacyjną w związku z wprowadzaniem nowych 


2 I\. P ił ar c z y k I Trzy lata prac ze'polu bibliograficznego " Programu judaica" w K ra- 
kowie: (1989-1992). [w:] Nowe kierunki w dydaktyce i metodologii bibliotekoznaw,twa i in- 
formacji naukowej. Kra.ków 1993. 8.245-247. 


82
>>>
technologii. Przy wdrażaniu systemów komputerowych, zwlaszcza systemów 
zintegrowanych, takich jak VTLS, oferujących bogaty repertuar funkcjo- 
nalny, nasze biblioteki, skoncentrowane na wewnętrznych sprawach, jakby 
zapominaly, że jest to okno na świat, które trzeba otwierać na wszystkie 
możliwe sposoby, m.in. zastępując prenumerowane dotąd wydawnictwa in- 
formacyjne ich odpowiednikami w postaci baz danych na CD-ROM-ach. Są 
one i dla czytelników, i dla bibliotekarzy znakomitym źródlem nie tylko 
poszukiwanych informacji, ale także zdobywania doświadczeń w korzysta- 
niu z nowej postaci danych, których poszukujemy. Poszerzenie pola tych 
doświadczeń jest pierwszorzędnym problemem w sytuacji, kiedy buduje się 
własne bazy danych. Drak bowiem zaprawy w poslugiwaniu się zbiorami 
komputerowymi powoduje, że budując wlasne bazy danych, popelniamy kar- 
dynalne blędy. 
Ciągle poszerzanic dostltPu do obcych baz danych jest już w Polsce zja- 
wiskiem stalym, choć chyba przez biblioteki uczelniane, zwlaszcza uniwersy- 
teckie, niedostatccznie rozwijanym. Są jeszcze wśród nich takie, w których 
nie korzysta' się z CD-ROM-ów f wydaje się duże sumy. na prenumeratę 
bibliografii tradycyjllie publikowanych. Diblioteki specjalne szerzej korzy- 
stają z obcych baz danych. Jednocześnie dzięki temu wzbogaca się nasz 
pogląd na skalę upowszechnienia polskiego piśmiennictwa poprzez jego re- 
jestrację w międzynarodowych bazach bibliograficznych. Pośrednio stają się 
widoczne dotkliwe luki w polskim systemie rejestracji bibliograficznej, jak 
np. brak bibliografii ogólnotechnicznej. Nierzadko łatwiej zdobywa się wia- 
domości dotyczące prac polskich poprzez obce bazy niż przez polskie źró- 
dla. Również dzięki obcym bazom danych możemy obserwować negatywne 
zjawisko braku koordynacji w przekazywaniu polskich danych do między- 
narodowych systemów. Sądzę, że dzialaniem towarzyszącym wprowadzaniu 
technologii komputcrowej do bibliotek naukowych powinny stać się starania 
o koordynację i podzial zadań związanych z bezpośrednim przekazywaniem 
danych do systemów międzynarodowych oraz z doborem tytulów polskich 
czasopism do baz źródlowych w tego typu systemach. Jak wiele mają tutaj 
do zrobienia polskie bibliotcki, widać z artykulu Ewy Szewczyk 3 . 
Wydaje się, że trzeba o tego typu dzialaniach myśleć wlaśnie na po- 
czątku drogi wprowadzania systemów komputerowych do bibliotek. Wiąże 
się to bowicm z koniccznością utrzymywania kontaktów z rozbudowanymi 
i sprawdzonymi systcmami, a te mogą naszym rodzącym się dopiero syste- 
mom dostarczyć wielu cennych wzorów. Z tradycji weźmy to, co decyduje o 
naszej odl'ębności wśród innych bibliotek. 


3E, S z e w c z y k, Udziul polskich bibliotek naukowych w opracowywaniu bibliografii 
mił;dzynal'odowych i baz dunych systemów infol'macyjnych, Przegląd Biblioteczny 1991, 
nr 1,8, 54-56, 


83 


.J-
>>>
W 7 ' 


" 


5. Zakończenie 


Jest coś niepokojącego w stylu wprowadzania informatyki do naszych 
bibliotek. Myślę, że jest to przede wszystkim dominujące nastawienie na ko- 
piowanie z pomocą systemu komputerowego starych, dobrze sprawdzonych 
wzorów realizowanych przy pomocy tradycyjnej technołogii. Brak rozwią- 
zań, które bylyby próbą przelamania tego modelu, który był uzasadniony 
20 lat temu, a dziś jest anachronizmem ubranym w szaty komputeryzacji. 


Dyskusja 


Bogumiła 
ykaczewska (Uniwersytet Warszawski): Chciałabym zgło- 
sić konstruktywny wniosek. To, o czym mówiła Pani prof. Sitarska, pojawia 
się prawie w każdym naszym wystąpieniu o pieniądze, wnioski inwestycyjne, 
itp. - wniosek o rozpropagowanic polskich zasobów za granicą. W tej chwili 
zlożono wniosek pt. "Sieć informacji o zasobach kultury polskiej" do Ko- 
mitetu UNESCO w Paryżu. Uwzględniono w nim tylko najcenniejsze, uni- 
katowe w skali światowej zbiory. Jest oczywiście do tego potrzebny pewien 
sprzęt i pewne pieniądze. Nie mówię już o wnioskach do KBN - jest tutaj 
obecny Pan Dyrektor - w archiwach można je odszukać bez kłopotu. Zro- 
zumiałą rzeczą jest obecny niedostatek środków - wszystkie przeznaczone 
na sieci komputerowe poszly na infrastrukturę, co jest zasadne i daje efekty 
- jutro powiem dokladnie, jakie, omówię też plany. Absolutnie natomiast 
nie zostala ruszona sprawa aplikacji. Przy obecnym postępie technologicz- 
nym nie ma sensu rozgraniczać zarządzania szkołami od zarządzania biblio- 
tekami, trzeba natomiast stworzyć coś na wzór EDUCOM - organizację o 
dużej sile przebicia, zajmującą się udostępnianiem zasobów przez sieć i wyko- 
rzystaniem sieci do celów edukacyjnych. Można napisać petycję popierającą 
wystąpienia wygloszone na tej konferencji, które utrzymane były w takim 
wlaśnie tonie. Z jednej strony zagranica zainteresowana jest pozyskaniem 
jak największej ilości informacji dla swych baz na CD-ROM-ach, z drugiej 
zaś strony jesteśmy zasypywani zapytaniami, czemu sami nie udostępniamy 
tego, co mamy w sieciach. Nie ma tu równowagi - nasza infrastruktura 
techniczna różni się już coraz mniej od europejskiej. Udostępnianie naszych 
zasobów jest jednak dalcko mniej posunięte. 
Henryk Szal'ski (Dibliotcka Politechniki Wroclawskiej): Wysłuchałem 
z zainteresowaniem, uie z przyjcmnością, ale z zainteresowaniem, wystąpie- 
nia Pani Profesor. Paui Profesor jest rzeczniczką komputeryzacji, bardzo ją 
lubi i chwali i życzliwie do uicj podchodzr, myślę jednak, że to wystąpienie 
wygloszone zostalo pod wplywem nic tej życzliwości, ale wzburzenia. Było 
ono chyba po prostu nieobicktywne - być może, by sprowokować dyskusję. 


84
>>>
Mogę zrozumieć ten polemiczny akcent. Porozstawiala nas tu Pani Profesor 
po kątach (mówię dlatego, że zostalem wy wolany po imieniu, ale "dostało 
się" tu także wielu z nas), wskazując na szereg skandalicznych przypad- 
ków - "brak drive'ów w niektórych systemach, brak drukarek". No i brak 
polityki, który byl na .początku bardzo zlą rzeczą, a pod koniec okazało 
się, że jest jednak rzeczą dobrą, ponieważ spowodował uaktywnienie biblio- 
tek. Wskazala Pani na "morze marnotrawstwa", na tchórzliwe zachowania 
bibliotekarzy, na fakt, że oddali oni połe ludziom, którzy... tu nie zostało 
powiedziane dokladnic komu. Cbyba nieprawdą jest, że wszystkie pienią- 
dze przekazane w ciągu ostatnich 20 łat na komputeryzację "zjadly" BN 
i Politechnika Wroclawska. 
Anna Sitarska: Nie powiedzialarn tego... 
Henryk Szarski: Tak. Powiedziałem trocbę dosadniej, rozumiem bo- 
wiem, że jak się mówi gros, to po to, by w pamięci zostalo "wszystkie". 
Anna Sitarska: Myśmy policzyli... 
Henryk Szarski: Gdybyśmy policzyli... Politechnika Wroclawska wydała 
rzeczywiście sporo pieniędzy, ale w przypadku rozliczell i lustracji będziemy 
się z tych pieniędzy na pewno rozliczać. Z pewnością nie byJy to wszystkie 
pieniądze, które zostaly zabrane bibliotekom. Uczelnia prowadziła określoną 
politykę, kierowala szereg środków na te cele, biblioteka jako taka brała 
udzial w szeregu programów, kt6rych realizacji nikt więcej nie chciał, bądź 
też w owych czasach nie mógl się podjąć ze względów merytorycznych.. Nie 
bylo tak, że w wyniku przeprowadzanych tendencyjnie konkursów przydzie- 
lano pieniądze tym lub tamtym. W dużej mierze korzystal z tych pieniędzy 
poznański LECH, szereg tych programów realizowali ludzie siedzący tu na 
sali, braI w nich udzial UW, politecbniki: Szczecińska i Krakowska. Chyba 
więc stwierdzenie to nie jest do końca prawdziwe. Zarzut można postawić 
inaczej - przecież te wszystkie biblioteki, które dostaly pieniądze na VTLS, 
ot, dostaly - a to jest bardzo źle, bo przecież oni dostali a my nie mamy. 
Czyli UWr. dostal, a ja nie mam. Wiemy jednak wszyscy, jak wielkiego wy- 
siłku potrzeba, by DOSTAĆ takie pieniądze. Trzeba być nieobiektywnym, by 
czynić z tego zarzut. Można dyskutować, czy zakup zostal dokonany dobrze. 
Jest jednak wielką zasługą, jeśli potrafi się uczciwie dojść do pieniędzy. Jest 
to zresztą ogólnokrajowa tcndcncja do "ucinania" kogoś, kto się wychyli, 
i sądzenia, że jcśli coś ma, to zdobyl to nicuczciwie. Nie wypada tak de- 
magogicznie (przcpraszam za slowo), bez podania faktów i liczb, traktować 
tej sprawy. Politcchnika Wroclawska nigdy nie występowala i nie próbowala 
występować jako firma, która będzie przekazywala innym swoje oprogra- 
mowanie. Nigdy, ponicważ nic mieliśmy sił do realizacji tego, a zdawaliśmy 
sobie sprawę z tego, co to znaczy być firmą. Nie planowaliśmy więc budowy 


85
>>>
uniwersalnego systemu, jak powiedziala Pani Profesor, dla innych bibliotek, 
lecz caly czas budowaliśmy system dla naszej biblioteki. Ten system jest i 
można go zobaczyć. Wielu z Pallstwa go widziało, Pani nie udalo się do nas 
trafić, a szkoda, bo w wielu sprawach zmieniłaby Pani zdanie. Chcę bronić 
tych bibliotek, które robiły malo lub nic. Jeszcze kilka lat temu żadna z 
bibliotek nie mogla sama zrobić nic. Operowaliśmy na sprzęcie typu "duże 
maszyny". Diblioteki tych maszyn nie mialy, nie mialy zespolów ludzkich 
do ich obslugi, nie mialy możliwości i szans. Dopiero w ostatnich latach, po 
wprowadzeniu mikrokomputcrów, ludzie się uaktywnili. W tych wszystkich 
miejscach, o których Pani mówiła, powstają realne rozwiązania, które ja 
osobiście popieram i uważam, że to jest naprawdę sól tej ziemi (jeżeli cho- 
dzi nie o wielkie systemy, a o sprawę automatyzacji bibliotek). Oddaję cześć 
Pani Profesor Sitarskicj jako uiekwestiollowanemu autorytetowi w sprawach, 
którymi się zajmujc. Nic mogę się natomiast z Panią Profesor zgodzić, gdy 
wypowiada się jako autorytct o sprawach automatyzacji bibliotek, w któ- 
rej to dzicdzinie, moim zdaniem, niewiele się orientuje. Nie powinna, moim 
zdaniem, wyglaszać takich sądów. Podobny bląd popelniają informatycy 
(z których i ja się wywodzę), którzy mówią: "chcecie się komputeryzować? 
Książka? Cóż to jcst? Ilość stron, tytul, autora może nawet dodamy i je- 
dziemy..." Wicie systcmów powstawalo i zalamywalo się w ten sposób. 


Jadwiga Sadowska (Dibliotcka Narodowa): Chcialam nawiązać do tych 
paru zdall, którc padly pod adresem DN. Nie czuję się w obowiązku uspra- 
wiedliwiać, chcialabym jcdynic wyjaśnić. Jeżeli chodzi o to, że MAK i cały 
nasz systcm mikrokomputcrowy to sprawa ostatnich trzech lat i jednego 
człowieka, to ostatnic trzy lata to jcdynie okres, w którym możemy oglą- 
dać efekty, natomiast nad MAK-iem pracowano sześć lat - od momentu, 
gdy pojawiły się PC-ty. Kicdy zaczynaliśmy "Przewodnik Dibliograficzny", 
w 1986 r., mieliśmy do dyspozycji NCR-y, z których tylko dwa miały dyski 
o pojemności 10 Mil. Natomiast gdy w roku 1988 mogliśmy kupić kilka 
"skladaków" z Tajwanu, natychmiast zaczęliśmy robić to, co bylo można. 
Dlaczego bibliografowie nie wprowadzali sami danych, a przekazywali je do 
wprowadzania operatorom? Sytuacja byla taka, że Dział Przetwarzania Da- 
nych z tymi wlaśnie NCR-ami już od 1986 r. mieściI się w Alejach Nie- 
podłeglości, Instytut Dibliograficzny zaś mieściI się do roku 1991 przy ul. 
Hankiewicza. Przcz tc prawie pięć lat bibliografowie opisywali na formularzu 
nie dlatego, że chcicli to robić, ale dlatego, że ze względów fizycznych mu- 
sieli. Z chwilą, gdy się przenieśli, zrezygnowali z formularzy w ciągu dwóch 
tygodni czy micsiąca. Trzeba te, cbyba jednak obiektywne, okoliczności brać 
pod uwagę. Jeżcli chodzi o bazy zbiorów specjalnych, o których wyraziłam 
się jako o bazach roboczych, to nasuwa się pytanie, czy powinniśmy na- 
tychmiast udostępniać światu to, co zdążyliśmy zrobić tydzicll czy miesiąc 


86
>>>
temu, czy też powinniśmy z rok poczekać. Bazy te zaczęliśmy zakładać w 
roku 1991, zakladane są do dziś. Nie ukrywamy ich, jednak sami bibliote- 
karze muszą zdecydować, czy chcą je udostępnić światu. Może powinniśmy 
robić to w sposób odpowiedzialny i jcszcze chwilę się powstrzymać. Co do 
Indexu Translationum - przckazujemy te dane w postaci takiej, jak Index 
Translationum od nas chce - albo na kartach albo na dyskietkach. Robią 
sobie z tym, co chcą. W maju tego roku przekazaliśmy 2000 opisów tłuma- 
czeń do tego indeksu. Jcżeli chodzi o piśmiennictwo techniczne i BZCz, to 
jest to problem na zupelnic odrębną konferencję, ale zastanowić się należy, 
czy świat idzie w kierunku robienia uniwersalnych bibliografii zawartości 
czasopism, czy też w kierunku specjalizacji. Trzeba pamiętać o tym, że na- 
sza DZCz jcst bibliogl'afią selcktywną ze względu na dobór czasopism (ok. 
1000 tytulów). Spowodowane jcst to naszymi "mocami przerobowymi". 
Bogumiła Rykaczewska: Pytanie do Pana dra Szarskiego. Diblioteka 
Politechniki Wrocławskicj byla chyba pierwszą instytuCją prowadzącą prace 
nad informatyzacją w ramach projektu KASK. Pracowalam tam dosyć długo 
i wiem, że zautomatyzowano bardzo wiele rzeczy i byly one dostępne w Po- 
znaniu, Wrocławiu, Gliwicach... Dlaczego w sytuacji, kiedy zbudowano już 
sieć z prawdziwego zdarzenia, tzn. EARN, Internet, X25, sluch o tym wszyst- 
kim zaginąl i zawszc dostawalam odpowicdź, że jest to jeszcze niedostępne. 
Co stoi na przeszkodzic udostępnieniu tych prac? 
Henryk Szarski: Rzeczywiście, katalog bibliotek śląskich (zbiory od roku 
1978) jcst dostępny w sicci NASK. Każdy, kto potrafi się polączyć z naszym 
węzlem we Wrocławiu, może z niego korzystać. Nie reklamujemy go, ale 
mówimy o nim zawsze przy okazji referatów, wystąpień, itp. Korzystanie z 
innych rzeczy, którc posiadamy, możc być czasem trudne ze względów tech- 
nicznych. Monitoring wykazuje, że korzysta się z tego, nie wiem natomiast, 
jaki ma to zasięg. 


Computer applications in Polish libraries: 
discussion on controversies as a seeking for a better way 
for probłem sołving 


Abstract 


Author brings up fol' discllssion the nccd of system approch to creating 
the policy of thc computcrs application dcvclopment for library mission in 
a modern socicty. Thc professionallibrary tasks dcaling with computer ap- 
plications are mol'c than ollly technological OI1CS. We have to see the problem 
as a important task for social education, for reading and information cuJture. 


87
>>>
Starting point are two assumptions: l) controversy is a common pheno- 
menon when are solving the difficult and complex tasksj 2) a consciousness 
of the controversies in decission making and in the policy or strategy of the 
library automation process can and have to be positive stimulus for seeking 
for constructive solutions. 
The author takes a critical vlew of automat jon process in the Polish 
libraries and tries to find constructive answers for question
 on selected di. 
sadvantageous on the matter. Same examples of the questions ale: l} for 
the country level : why can we still observe a lack of a leader institution for 
a policy and stratregy making in the field of Polish librarianship and in the 
computer application especially? 2) for a regional and local scen e - why 
could one still find a concept weakness for the library system cooperation 
based on functional and territorial relations or on the special missions de- 
a1ing with economical or cultural distjnctive features oC the region and/or 
city activities? 3) for one library system scale - is it a good style for be- 
gining of the PC computel' applications - creating own library catalogue 
system without any experiences on data bases searching? Is it a good direc- 
tion within library system if wc are tbinking first of aU about solving of our 
internall tasks when OUl' l'eader/cnd-user needs are a secondary subject in 
the frame of the system development plan? 


rł 
Ił 
iIoc1 
I
>>>
BRIDGET TOWLER 


Drynmor Jones Library 
University of Hull, UK 


Projekt mechanizacji bibliotek brytyjskich 
zrzeszonych w konsorcjum BLCMP 


1. Wstęp 


DLCMP (Binningham Libraries Cooperative Mechanisation Project), 
Projekt Mcchanizacji Bibliotck Ul'ytyjskich w Birmingham, na którym opar- 
te zostalo pierwszc konsOl'cjum Wielkiej Drytanii, początkowo byl finanso- 
wany z gl'antu OSTI (Officc of Scientiflc & Tcchnical Information - Urząd 
Informacji Naukowcj i Tcchniczncj, późniejszy Dcpartament Dadań i Roz- 
woju Bibliotek Drytyjskich). Projekt rozpocz
ty w 1969 r. byl tak udany, 
że w 1975 l'., gdy skot'iczylo si
 'oficjalne finansowanie, dolączyly do niego 
jeszcze cztery inne biblioteki (m.in. Diblioteka Uniwersytetu Aarlborg w 
Danii), a kilka innych badalo możliwości jcgo zastosowania. W roku 1977 
BLCMP, liczący 18 bibliotek, stal si
 firmą spóldzielczą, zarejestrowaną na 
podstawie Pmwll o slowllt'zyszeniach pr::ernysłowych i oszczędnościowych. 
Dziś ilość bibliotck wzrosla do ponad 60 i firma DLCMP Library Services 
Ltd (Uslugi Bibliotcczne llLCMP sp. z 0.0.) jest jedną ze znaczniejszych na 
rynku automatyzacji bibliotek w Wielkiej Drytanii. 
Początkowo BLC1lP dotyczyl trzech 
ibliotek - uniwersytetów w Aston 
i Birmi;lgham oraz bibliotck publicznych w Dinuingham, które obejmo- 
waly: Ccntrall"l Wypożyczalni
, Dibliotek
 Źródel Infol'macyjnych i Biblio- 
tekę Muzyczną. Bibliotcki należące od początku do DLCMP reprezentowaly 
glówne typy bibliotck w Wielkiej llrytanii, co bylo dodatkową z.aletą w mo- 
mencie wykOl'zystania st\VOI
zoncj przez n,ie bazy danych zawierających opisy 
bibliografic;zne w fonuacie MARC prze
 inne systcmy biblioteczne. 


rł 
Ił 
iIoc1 
I 

 


89
>>>
2. Lata 1960-1977: studium możliwości zastosowania projektu 
i katalogowanie oJJ-line 


2.1. Studiulll możliwości zastosowania 


Celem pierwotnego projektu bylo zaplanowanie i zbudowanie systemu 
komputerowego wykorzystującego centralnie produkowane opisy bibliogra- 
ficzne w formacie MARC, czytclne dla maszyny. Jednym z pierwszych zadań 
bylo stworzenie bazy danych dostępnej dla wszystkich uczestniczących bi- 
bliotek, zawierającej zarówno centralnie, jak i lokalnie produkowane opisy. 
Wstępny przegląd obicgu opisów w formacie MARC Brytyjskiej Dibliografii 
Narodowej wykaz al , że trzylctnia kartoteka zawierająca opisy (w forma- 
cie MARC) Bl'ytyjskicj Dibliotcki Narodowej i Diblioteki Kongresu (USA) 
obejmuje ponad 60% polączonego wplywu druków zwartych trzech bibliotek 
należących do BLCMP. Jcdnak proporcje różniły się bardzo między biblio- 
tekami, wynosząc umiej niż 35% dla Uniwersytetu w Dirmingham, a ponad 
85% dla Miejskicj Dilliotcki Iuformacyjnej. Za konicczną uznano sprawę 
poprawy obiegu opisów w formacie MARC, by maksymalnie je wykorzy- 
stać przy selekcji i zamawianiu książek brytyjskich; ich użyteczność dla kon- 
wersji retrospektywnej nigdy nie byla podważana. Jcdnakże, niezależnie od 
względnej powolllOści systemu MARC Brytyjskiej Diblioteki Narodowej wy- 
czuwano, że mimo wszystko opisy MAllC przyspicszą produkcję hasel kata- 
logowych w obu bibliotekach uniwersyteckich i w Dibliotece Informacyjnej. 
2.2. Stl'11ktul'u pliku/zbiol'u 
System oryginalny skladal się z trzech glównych plików. Plik Brytyjskiej 
Biblioteki Narodowej systemu MARC i plik MARC Diblioteki Kongresu 
byly utrzymywane oddzieluic, od strony użytkownika patrząc wydawalo się 
jednak, że stanowią jcdno wielkie źródlo informacji. Trzecim plikiem był 
katalog centralny, zawierający opisy spoza systemu EMMA (Extra MARC 
Material), tj. wszystkie ogóluc danc bibliografitzne i dane dotyczące lokal- 
nych zasobów, niezb
dnc do wykonania opisów katalogowych dla bibliotek 
uczcstniczących w programie. Dostęp do wszystkich opisów w plikach odby- 
wal się za pomocą numeru kontrolnego, np. numeru ISDN lub karty Diblio- 
teki Kongrcsu, numeru scrii Brytyjskiej Diblioteki Narodowej lub numeru 
lokalnego, wedlug podancgo porządku wyboru. Chociaż przewidywano wlą- . 
czenie informacji lokalnej (np. lokalny numer klasowy, symbol akcesji, uwagi 
lokalne itp.) do ogólncgo zapisu MARC, zespół pracujący nad projektem 
BLCMP zgodził się na początku, że dodanie informacji szczególowych dla 
więcej niż jednej bibliotcki na. tym polu mogloby sprawić, że struktura po- 
jedynczcgo zapisu nie b
dzie przejrzysta. W konsekwencji zdecydowano, że 
wszystkie lokalne dane BLCl\'JP winny być zawarte w stowarzyszonych, lecz 
oddzielnych podgru pach opisów, lu b w "lokalnych opisach" , tj. jeden lokalny 


90
>>>
zapis na bibliotckę. Lokalne zapisy bylyby także zapisane w formacie MARC 
i mialyby ten sam numcr centralny (w opisie MARC), zawierający ogółną in- 
formację bibliograficzną, lecz bylyby wyróżnione przez kod biblioteczny. W 
ten sposób system stal się bardzicj lub mniej otwarty, a każda ilość bibliotek 
miala możność dolączenia swoich lokalnych informacji na końcu opisu ka- 
talogu centralnego. Dlatego biblioteki uczestniczące mialy znaczną kontrołę 
nad sposobem, w jaki dane byly wprowadzane do ich lokalnych zapisów, a to 
w wypadku manipulacji danymi dopuszczalnymi w formacie MARC pozwa- 
lalo dostosować produkcję do możliwości systemu. Oczywiście, poszczególne 
biblioteki nic mialy dostępu do lokalnych zapisów innych bibliotek. Decyzja 
utrzymania lokalnych zapisów niezależnie od zapisów katalogu centralnego 
okazala się jednym z największych plusów katalogu centralnego DLCMP. 
DLC
'1P rozwinąl także w obrębie formatu MARC specjalne procedury 
postępowania z odsylaczami, pracami wielotomowymi, haslami analitycz- 
nymi i tytulami w wielu egzemplarzach. Wszystko to byly pożyteczne, moż- 
na powiedzieć nawet - zasadnicze wlaściwości katalogu skomputeryzowa- 
nego, które niektórzy rywale DLCMP niestety przeoczyli, rozwijając prawie 
dekadę późnicj picrwsze autonomiczne systemy katalogowania on-line. 


2.3. Sh\luhwdy 
Większość prac DLCMJ wc wczesnej fazie pOSWlęcono zdefiniowaniu 
standardów. WląCZOllO tu sprawy: oceny systemu MARC w zastosowaniu ko- 
operacyjnymi definicji czynności katalogowania i regul gromadzenia plikówj 
określenia kosztów; zastosowania fonnatu MARC do czasopism, zapisów nu- 
towych i dźwiękowych; w koucu sprawa projektu i wykonania wspólnego 
systemu przetwarzania, aby stworzyć i utrzymywać czytełną dla maszyny 
bazę danych katalogu centralnego. 


2.4. POl'ówllłmic kosztów z katalogowauiem l'Qczuym 
Jednym z glównych celów Projcktu mechanizacji było określenie kosztów 
adaptacji czytelnego dla maszyny systemu wspólnego katalogowania. Opra- 
Cowano dwa kosztorysy: pierwszy pod koniec etapu adapcyjności projektu, 
drugi - na zamknięcie ctapu analizy. Na ich potrzeby wykonano szczególowe 
porównania kosztów pomiędzy katalogowaniem ręcznym a wspólnym kata- 
logowaniem zautomatyzowanym. Wnioski wyciągnięte w 1915 r. w trakcie 
porównania kosztów wykazaly jasno, że już tylko pod tym względem wspólne 
zautomatyzowane katalogowanic przynioslo znaczące oszczędności bibliote- 
kom biorącym udzial w DLCMJ. Przede wszystkim okazalo się, że wydaj- 
ność bibliotckarza katalogującego wzrosla w każdcj bibliotece, podczas gdy 
koszt katalogowania i klasyfikowania jednostki bibliotecznej obniżył się. 


91
>>>
2.5. Pl'zygotowł\uie uł\uych i tworzenie kntalogu 


Ponicważ system DLCMP byl oparty zasadniczo najedncj centralnej ba- 
zie danycb i na grupowym systcmic przetwarzania, w początkowym okresie 
katalogowanic był.o raczej procesem pracochlonnym. Tygodniowe wykazy 
norm ISDN i innych numerów kontrolnych byly przekazywane Centralnej 
Jednostce Prcparowania Danych konsorcjum DLCMP w Dirmingbam i w 
zamian ogromne paczki wydruków były zwracane bibliotekom do spraw- 
dzenia. Każdy bląd musial być ponownie formalnie przekazany z pelnym 
opisem dokonanym w formacic MARC dla każdej pozycji nie znalezionej 
w ciągu szcściu tygodni w bazic danych DLCMP. Jedną z cech systemu 
wspólncgo katalogowania BLCMP by lo to, żc ccntralnic tworzonym opisom 
katalogowym dawano zaW$ZC pienvszcllstwo przcd tworzollymi lokalnie. Dla- 
tego jcżcli opis Brytyjskicj Bibliotcki Narodowej by l osiągalny później, opis 
lokalny by I zast
powallY. 
Danc katalogowe lokalnc byly takżc dostarczane kaidcj bibliotece uczest- 
niczącej w projekcie raz w tygodniu, micsiącu bądź kwartalnie, zależn
e 
od formatu produktu (np. film 16 mm, COM, mikrofisza czy tradycyjne 
karty katalogowc). W późuicjszym okresie opisy musialy być dostarczone 
czlonkom na taśmie magnctycznej w brytyjskim formacie systcmu wymiany 
MARC do wprowadzcnia ich do systcmu lokalnego. 


3. Lata 1977-1984: BOSS (BLCMP On-line Services) - 
BLCMP usługi on-line 


Okol o 1'0ku1977 liczba czlonków DLCMP wzrosla do 18 i nowoutW0- 
rzona firma: Uslugi Bibliotccznc DLCMP z 0.0. zaczęla'badać, w jaki sposób 
wydlużone i podatne na bl
dy mctody grupowego przetwarzania, dotyczące 
wprowadzania i rcdagowania danych, mogly być zastąpione przez techniki 
on-line lub częśdo\\;o on-line. nada DLCMPzaa.probowala powstanie firmy 
BOSS. 


3.1. ProjeJćt uowego sytemu 


Rozważano wst
puie dwa warianty opracowania nowego systemu. P
er\V- 
szy zakladal posiadanic scentralizowanego systcmu, w którym bibliot

i 
czlonkowskie BLCMP, używając zdalnycb tcrminali, mialyby bezpośredni 
dostęp do wspólnej bazy danych, utrzymywanej na określonym kompute- 
rze. Alternatywą byl systcm rozproszonego przctwarzanią., w którym więk- 
szość prac wprowadzania i rcdagowania bylaby wykonana na int
ligentnych 
terminalach lokalnych, którc by lyby tylko okrcsowo polączone z centralną 
komputcrową bazą danych. 


92
>>>
Glówną zaletą rozproszonego systemu przetwarzania bylo to, że biblio- 
teki czlonkowskie moglyby pracować bardziej niezależnie od centralnego wy- 
posażenia i linii telcfonicznych i z tego powodu bylyby mniej narażone na 
klopoty z ich awariami. W tcj sprawie osiągnięto kompromis i nowy sys- 
tem on-line zostal oparty na trzech centralach satelitarnych, utworzonych 
w Manchestcr, Glasgow i Londynic. Pewna liczba bibliotek zostala włą- 
czona do każdcgo ccntrum satelitarnego, które z kolei bylo podlączone do 
Glównego Centrum w Dirmingham. Informacje i pamięć mogly przez to 
być udostępniane w ccntrach satclitarnych i Glównym Centrum, a. niein- 
teligeutnc terminalc mogly być ulokowane w bibliotekach. Ponieważ centra 
satelitarne byly polączone tylko on-lint z glównym centrum telefonem w 
pewnych okrcsach dnia na zasadzie kolcjności slużby, koszty komunikowa- 
nia byly minimaInc. 
Dziś liczba satclitów (wszystkie firmy Data Gencral Eclipses) zwiększyła. 
się do pięciu, a minikomputcr Data Gcneral w Dirmingham jest używany 
jako procesor czolowy do kontrolowania równoczcsnego dialogu on-line i bi- 
bliotekami czlonkowskimi. Dodatkowo duży komputer IDM utrzymuje bazę 
danych i przctwarza calą produkcję katalogową. Obecny zestaw sprzętu obej- 
muje spccjalnie zaprojcktowane tcrminale Cifcr do użytku zarówno pracow- 
ników, jak i OPAC (Opcn Public Acccss Catalogue), z kompatybilnymi z 
IB
 mikrokomputcrami i emulacją oprogramowania. 


3.2. Procmlura katalogowania firmy BOSS 


Nowy wspólny systcm katalogowania pozwala bibliotekom katalogować 
on-line przez selekcję opisów z jakiejkolwiek bazy danych. Punktami dostępu 
,on-line są tytul i akronimy autorajtytulu oraz numery kontrolne. Gdy już 
raz opis bibliograficzny zostanie zidentyfikowany, użytkownicy mogą reda- 
gow.ać opis i dolączyć calą odnośną informację lokalną do opisu ogólnego, 
używając ekranu dopasowanego do opisu lokalnego. Opisy EMMA (spoza 
systemu MARC) mogą być także tworzone on-line przy użyciu terminali 
Cifer, które posiadają znaki spccjalne i diakrytyczne. 
DOSS dostarcza takżc, bez dodatkowej opIaty, moduly dla gromadzenia, 
dzialające w poh
czcniu z systcmcm katalogowania. Informacja z różnych 
baz danych jcst tak wykorzystywana przy skladaniu nowego zamówienia, 
że dane uic muszą być ponownic kodowane. Systcm dostarcza także udo- 
godnień w postępowaniu zarówno ze spccjalnymi typami zamówień, np. "za 
zgodą", "pilnc" itp., jak też z wszystkimi funkcjami standardowymi kompu- 
t.erowego systcmu gromadzcnia, jak automatyczne poszukiwanie i skreślanie 
.ni
, zalatwionych zamówicii; obliczanie kosztu i szczególy faktury. 
Kicdy system DOSS zostal wprowadzony po raz pierwszy, biblioteki mo- 
gły pracować on-line między godz. 9 i 18 via wynajęte linie pocztowe. Gdy 


93
>>>
uslugi stopniowo się rozszerzaly, dostęp on-line zostal przedIużony do 20-ej 
od poniedzialku do piątku i zupclnic niedawno jeszcze raz przedIużony do 
soboty, do godz. 13-cj. 


3.3. DicżłlCC bazy dallycb 


Dziś baza danych DLCMP zawiera ponad 11 milionów opisów MARC 
przechowywanych na ponad 20 gigabajtach pamięci dos.tępnych on-line. 
Obok druków zwartych baza danych zawiera także 60 000 opisów czasopism, 
110 tys. opisów muzyki (70 tys. druków, 40 tys. zapisów dźwiękowych) i 40 
tys. opisów materialów audiowizualilych. Dodatkowo, do pierwotnych pli- 
ków (plik MARC Bibl. Dryt. od 1950 r. do dziś, plik MARC Dibl. Kongresu. 
od 1972 r. do dziś i Katalog Centralny DLCMP) wlączono wicIe innych. 
Zawierają onc: Whitcakcrs (Brytyjski Katalog Księgarski: Dooks in Print 
i materialy out-ol-IJt'iut), Brytyjski Katalog Muzyki dostarczany przez Bi- 
bliotekę Drytyjsk;! i calość katalogu Kancelarii królcwskiej lIMSO. Zupeł- 
nie niedawno zostalo ogloszone nowe przcdsięwzięcie spóldzielcze dotyczące 
BLCMP i LASER (London and South Eastcrn Library Rcgion). Do bazy 
danych DLCMP dodallo czytclnc dla maszyny opisy katalogowe systemu 
CILLA. CJLLA, Spółdzieluia Zarządów Diblioteki Języka Jlindi, rozpoczęła 
dzialalność w 1980 r. i obejmujc ok. 22 tys. opisów pozycji w szcściu językach 
azjatyckich. Pliki formatu MARC Unitcd IGngdom i Dibliotcki Kongresu są 
co tydzie{1 aktualizowaucj opisy EMMA dodawane przcz biblioteki do Kata- 
logu Ccntralncgo są dostępne przcważnie od razu poprzez numer kontrolny, 
a przy akronimach wyszukiwanic dostępne jest następncgo dnia. 
Przy tak ogromnej bazie danych wspólczynniki trafienia ponad 90% są 
obecnie normą, z tym, że wspólczynnik trafienia dla bibliotek akademickich 
wzrósl znaczni c, od początkowych 35% do ok. 75%. Wzrasta korzystanie z 
bazy danych przez slużbę informacyjną, coraz większe znaczenie ma stoso- 
wanie DLCMP do wypożyczeń między bibliotecznych. W ciągu lat system 
wzbogacono o wiclc usprawnicll. Dziś wyszukiwanie w plikach, czy to in- 
dywidualnie czy globalnie, odbywa się za pomocą jednej komendy, przez 
wybrallie odpowicdllicgo klawisza (autor, tytul, numer). 


4. Ol'ganizacja BLCMP 


Każda bibliotcka czlonkowska, niezależnie od tego, czy stosuje wspólny 
system czy systcmy autonomiczne, jest upoważniona do posiadania udziału 
w BLCMP i jako udziałowiec jest uprawniona do nominowania czlonka-se- 
niora spośród pracowników, który uczestniczy w Spotkaniach Ogólnych, 
podczas których wybicl'any jcst Zal'ząd Dyrektorów. Zarząd i Rada są naj- 
ważniejszymi glównymi ciałami zarządzającymi strukturą spóldzielni i wszy- 


94
>>>
stkie zwyżki cen przed wprowadzeniem muszą być uzgodnione z Radą Czlon- 
ków. Poza tym, że jest to struktura udzialowców bez rozdzielania dywidend, 
BLCMP dziala jako normalna firma komercyjna; posiada 70 pracowników. 
W 1991 r. firma osiągnęla obroty wynoszące 6 mln funtów. 
Ponieważ jest to spóldziclnia, wszystkie systemy są rozwijane i moni- 
torowane przez biblioteki użytkowników. Dibliotekarze slużby technicznej 
są członkami Grupy Produktów i Uslug, która jest odpowiedzialna za in- 
terpretację polityki. Zostaly także zorganizowane Grupy Użytkowników do 
wszystkich podstawowych zadań, np. Udostępniania, Gromadzenia, Katalo- 
gowania, a także grupy specjalne do katalogowania zbiorów nutowych, zapi- 
sów dźwiękowych i audiowizualnych. 


4.1. Członkostwo 


Chociaż większość z 60 publicznych, akadcmickich i specjalnych biblio- 
tek czlonkowskich stosuje dzisiaj jeden lub więcej systcmów autonomicz- 
nych DLCMP oraz scrwis wspólnego katalogowania, niektóre biblioteki cią- 
gle jeszczc utrzymują swoje wlasne autonomiczne systemy i wspólpracują z 
BLCMP tylko w zakresie katalogowania. Np. Uniwersytet w Aston, który 
był kiedyś jednym z czlollków-zalożycieli DLCMP, wy braI we wczesnych la- 
tach osiemdziesiątych system Geac dla potrzeb swojcj procedury wewnętrz- 
nej w zakresic udostę}1liania i gromadzenia oraz dla OPAC i ciągle korzy- 
sta z DLCMP dla wspólncgo katalogowania. Z drugiej strony, biblioteka 
Uniwersytetu Wschoduicj Anglii, jedna z nielicznych bibliotek akademic- 
kich wW.Brytanii bcz zintegrowancgo systemu, używa systcmu DLCMP 
w swym systemic katalogowania i wprowadzania opisów do systemu Cam- 
bridge, który stanowi podstawę ich katalogu OPAC. 


4.2. Koszty 


Koszty wspólncgo serwisu on-line ponoszone przez BLCMP byly począt- 
kowo oparte na ustalonej opIacie rocznej, która obejmowala pierwsze pięć 
tysięcy skatalogowanych pozycji. Dodatkowa oplata za jeden opis została 
wtedy ustalona za cale bicżące katalogowanie powyżej pierwszych pięciu ty- 
sięcy tytulów. Skoro jedllak większość użytkowników odeszla do któregoś z 
autonomicznych systcmów llLCMP, użytkownicy mają nieograniczony do- 
stęp do wszystkich baz danych DLCMP, a opIaty są oparte na ilości terminali 
czynnych w systemie 10kalllym. 


95
>>>
5. "Za" i "przeciw" wspólnemu katalogowaniu 


5.1. Zulcty 


Jakie są więc zalcty wspólncgo katalogowania? Tak dlugo, jak biblioteka 
jest w stanic przyjmować takie koopcratywne zapisy, wspólne katalogowanie 
zaoszczędza pracy w sposób oczywisty, a tym samym oszczędza czas pra- 
cowników i w kOllcu picniądze. Od samego początku istnienia tego projektu 
uznano zalety kooperacji, rozumicjąc ją jako ogromnie zwiększony poten- 
cjał usług, które można by lo zastoso
ać, i potencjal oszczędności na skalę 
wynikającą ze scalenia środków. 
Jednak spóldziclnic dają najbardziej namacalne korzyści, gdy gwaran- 
tują bal'dzo wysoki wspólczynnik tl'afienia, a jak widzieliśmy w przypadku 
BLCMP, wspólczynnik trafienia stopniowo poprawial się i stale tak się 
dzieje, gdy dochodzi nowy czlonek. Inną wiclką silą DLCMP jest to, że 
jest wlasnością swoich użytkowników, którzy mają nic tylko prawo skarżyć 
się, gdy systcm nic IHacujc lub gdy nowa \\'''I'sja oprogl'amowania nic jest 
dostarczona na czas, Iccz takżc możliwość interwencji. Czlonkowie-seniorzy 
zespolów odgrywają ważną rolę w zarządzaniu DLCMP i jako czlonkowie 
Rady mogą poruszać każdą sprawę, która sprawia klopoty. Dlatego jestem 
zdania, że użytkownicy DLCMP są mniej niczadowoleni ze swoich systemów 
bibliotecznych niż użytkownicy innych systcmów komputerowych. 


. 5.2. Wudy 


Wielc minusów systcmu wspólncgo katalogowania, widocznych we wcze- 
snym okresic BLCMJ (np. zwloki w otrzymywaniu wydruków z systemu), 
byly związanc z systemami Pl'zctwarzania gl'Upowego lub oJJ-line, które to 
wady są tcraz wyelilninowanc. Wysokie opIaty tclekomunikacyjne byly także 
jednym z minusów systcmu rozpmszoncgo, co musialo być wzięte pod uwagę 
i rozważone ze wzglc:du na koszt lokalnego magazynowania dysków. W ostat- 
nich latach koszty telckomunikacyjnc zostaly na ogól zredukowane łub na- 
wet, jeśli chodzi o bibliotcki akademickie przylączone do JANET, zupelnie 
zniesione. Dyć możc jcdnym z najwic:kszych minusów systcmu kooperatyw- 
nego katalogowania jcst narzucanie standardów i brak autonomii bibliotek 
czlonkowskich. Z jcdncj stl'ony, katalogujący perfekcjonista musi przyjąć, że 
"cel pelncj jcdnolitości i spój ilOści między wszystkimi opisami, choć godny 
podziwu jako ideal, jest Iliestety zbyt kosztowny do utrzymauia tam, gdzie 
nic ma wplywu na dzialalność systcmu" (DLCMP, Pod1yCcznik użytkowni- 
ków MARC, dzial :$), a z drugicj strony, katalogujący indywidualista jest 
pozbawiony korzystania w pelni ze swoich zdolności kreatywnych. 


.
 
!
 
Ił 
ł 
I 

 


96
>>>
6. Lata 1984-1993: systemy autonomiczne BLCMP 


6.1. DLS - Systcm bibliotcczny DLCMP 
W roku 1982 nicktórzy dostawcy w Wielkiej Drytanii ofcrowali autono- 
miczne systemy do wszystkiego, "do tańca i do różańca", i DLCMP, sądząc 
być może, że zagraża. mu odcjście klientów, zdecydowal się sama wejść na ry- 
nek zintegrowanych systemów bibliotecznych. CIRCO kontrolujący udostęp- 
nianie byl jcgo picrwszym autonomicznym produktem, a po nim nastąpił w 
1984 r. DLS = DLCMP Library System (System Diblioteczny DLCMP). Dziś 
BLS ofcruje wszystkie standardowe moduły, np. Udostępnianie, Katalogo- 
wanie (przy korzystaniu z danych z bazy danych DLCMP), OPAC, Groma- 
dzenie, Czasopisma, Wypożyczcnia Międzybiblioteczne i zupelnie ostatnio 
- CWIS (Campus Widc IlIformation System), system informacyjny całego 
uni wersytct u. 


6.2. TALIS 


W roku 1992 OLC?\tP oglosil nowy systcm autonomiczny -TALIS. Nowy 
system, który ma być sprzeda.wauy raczej jako altcrnatywa dla BLS niż jego 
następca, jcst oparty lIa UNIX-ic i b
dzic początkowo pracowal w systemie 
Data Gcncml AvioII. Choć nowy system zostal zaprojcktowany przy uży- 
ciu rclacyjhego systcmu zarządzallia ba
ą danych Sybase, zaklada się, że 
będzic go można zaadaptować do każdego rclacyjncgo systemu zarządzania 
bazami danych RDBMS. Jedną- z najbardzicj interesujących cech nowego 
systemu jest interfcjs użytkownika w stylu WINDOWS, oparty na Vermont 
Views, pakiecie z USA dostltpnym na rynku. Systcmcm tym zaintcresowały 
się i ostatecznie wybraly go m.ill.: bi"bliotcka uniwersytccka w Manchester, 
biblioteki w Kingston n. Tamizą i \V Lccds, gdzic funkcjonuje jeden z na.j- 
większych systemów bibliotek publicznych w Wielkiej Brytanii. 
Dibliotcka. Uniwersytctu Johna Rylands'a w Manchestcr jest jedną z naj- 
większych bibliotek naukowych w Wiclkicj Drytanii, ze zbiorami 3,5 młn 
druków, 1 . mln r:kopisów i pozycji archiwalnych oraz 800 tys. zmikrofil- 
mowanych tytulów. Zdolność systemu TALIS do dzialania na istniejącym 
sprżęcie Hcwlett-Packard byla. jedną z przyczyn wyboru go w Manchester, 
ponieważ umożliwi ilU to integracj
 z ich dotychczasowymi komputerowymi 
systcmami zarządzania i administrowania. Bibliotcki publicznc w Leeds na- 
.
 t

niast wybmly TA LIS z powodu jego ogromnego katalogu ccntralnego. 
!
 
Ił 
ł 
I 

 


97
>>>
7. Zakończenie 


Podczas 24 lat, kt6re minęły od startu projektu mechanizacji bibliotek 
w Birmingham, DLCMP stała się szanowanym i szeroko znanym członkiem 
spoleczności bibliotecznej Wielkiej Drytanii, grając glówną rołę w wielu gru- 
pach zalożonych w tej społeczności. Może jednym z jej największych osią- 
gnięć jest to, że była ona w stanic połączyć zalety spóldzielni, będącej w 
calości własnością bibliotek członkowskich i całkowicie wobec nich odpowie- 
dzialną, z korzyściami formy komercyjnej o zdrowej bazie finansowej, zdołnej 
do dostarczania swoim klientom kosztownych, efektywnych systemów oraz 
usług wysokiej jakości. 


Literatura 


l. Birmingham Libraries Cooperative Mechanisation Project. BLCMP 
Finał Report, Dirmingham, DLCMP, 1976. 
2. S t u b l ey P., BLCMP: a guide Jor librarians and system managers, 
Aldershot, G ower , 1988. 
3. L c e v c s, J., Library systems: a buyer's guide, Aldershot, Gower, 
1987. 


BLCMP 


Abstract 


The paper describes the development of BLCMP, one of the most suc- 
cessfułlibrary co-operatives in the UK and Europe. The growth of BLCMP 
from its origin as the govcrnmcnt-funded Birmingham Libraries Co-opera- 
tive Mechanisation Project in 1969, through its registration as a co-operative 
company, DLCMP Library Services Ltd., in 1977, to its current day position 
as one of the major players in the UK library automation market-place is 
outlincd. The transition from the original batch processing system used by 
the 3 founder libraries (Dirmingham Public Libraries, Aston and Birming- 
ham University Libraries) to DOSS (BLCMP Online Scrvices), the current 
shared online cataloguing input and editing system used today by over 60 
libraries, is describcd in detail. The subsequent stand-alone systems which 
contributed to the success of the company are also outlincd. These inc- 
lude RCO, the first stand-alone circulation control system to be offered by 
BLCMP; )3LS, an intcgrated stand-alone system currently used by 57 pu- 
blic, academic and special libraries, and the recently łaunched TA LIS , a 
UNIX-based system using SYllASE, a standard relational database mana- 
gement system and a Windows interface. 


98
>>>
EWA DOBRZYŃSKA-LANKOSZ 


Biblioteka Akademii Gó1'11iczo- II utniczej 
w Krakowie 


VTLS 


VTLS jest systemem zintegrowanym i w związku z tym ma cechy typowe 
dla tego rodzaju systemów bibliotecznych. Jest jednym z wielu funkcjonu- 
jących na rynku światowym systemów. Najczęściej stosowany jest przez na- 
ukowe biblioteki uczelniane, ale także przez inne typy bibliotek, w tym także 
biblioteki narodowe (np. Biblioteka Narodowa w Szkocji czy Szwajcarii). 
Firma wdrożyla swój system w bibliotekach wielu krajów świata, a także 
w bibliotekach europejskich, m.in. w Finlandii (22 biblioteki), Francji, Hisz- 
panii, Szwecji. 
Ogólne informacje o systemie można znaleźć w fachowej literaturze pol- 
skiej (1,2) i zagranicznej (3-6). Ponadto jeszcze w tym roku przewiduje si
 
opublikowanie przewodnika po systemie VTLS, który nieco szerzej omówi 
jego podstawowe funkcje. 
Celem natomiast niniejszego referatu jest przybliżenie osobom zajmuj", 
cym się komputeryzacją bibliotek problemów bądź istotnych ze względu na 
swą wagę, bądź nietypowych. 
Jednym z nich jest struktura danych. 


Struktura danych 


Niektórzy wciąż jeszcze uparcie twierdzą, że sprawy formatów są przez 
polskich bibliotekarzy demonizowane. Zaprzeczeniem tych twierdzeń są no- 
woczesne zachodnie systemy biblioteczne, a także wypowiedzi nie tylko pol- 
skich specjalistów (por. referat Anny Paluszkiewicz Struktura danych ID 
skomputeryzowanych systemach bibliotecmych) , ale i zagranicznych (por. 
referat Richarda Heseltine Nowe kierunJ.:i w konstrukcji bibliotecmych sys- 
temów komputerowych: perspektywy zmian strukturalnych). Również firma 
VTLS Inc. do spraw formatów i obowiązujących norm międzynarodowych 
Przywiązuje wielką wagę. 
Centrum wszelkich danych bibliotecznych w omawianym systemie sta- 
nowi rekord opisu bibliograficznego w formacie MARC. Ściśle z tym typem 
rekordu związane są rekordy kartoteki hasel wzorcowych (khw) w formacie 


99
>>>
MARC oraz rckordy zasobów, także w formacie MARC. Istotną cechą sys- 
temu jcst wlaściwa interpl'ctacja tcgo formatu, dzięki czemu dane są w jasny 
sposób separowalne. Systcm umożliwia przejmowanie pelnych rekordów bi- 
bliograficznych i khw w formacie MARC. Format stworzony przez VTLS 
zachowuje każdy clcment rckordu MARC-owskiego i gwarantuje pelną inte- 
grację danych. 
VTLS dzicli dane z rekordów MARC-owskich na dwie grupy danych. 
Pierwszą stanowią hasla autorskie, tytulowe, przedmiotowe, i tzw. hasła 
specjalne, drugą - pozostale dane. 
IIasla autorskie, tytulowe, przedmiotowe i hasla specjalne magazyno- 
wane są wraz z wartością klucza, przcz który jest do nich dostęp, w tzw. 
AUTIIDETL (kluczc tc - to odpowicdnio A, T, S i Z). Każdy termin (au- 
tor, tytul, haslopl'zcdmiotowc lub haslo specjalne) rejestrowane są w bazie 
tylko. raz. Powodujc to oszczędność pl'zestrzcni na dysku; stanowi także pod- 
stawę dla kontl'oli hascl obj
tych khw. Wszclkich modyfikacji hasel dokonuje 
się więc tylko w jednym micjscu, tylko raz. Każdy z tych tcrminów otrzymuje 
powiązanic z jednym lub zwicloma rckordami bibliograficznymi. 
Pozostale danc wstawiane są do tzw. MARCDETL, gdzie gromadzone 
są dane bardzicj pasywne (np. numcry kontrolne, okrcślcnie nośnika itp.). 
Jeżeli dane w MARCDETL są indcksowane, wówczas wartości kluczy tych 
danych gromadzonc są w zbiorach LCCNMAST, ISDNMAST, ISSNMAST 
i CTRLMAST. 
Dzięki tcj pl'ccyzyjncj struktul'zc użytkownik ma latwy dostęp do róż- 
nych informacji o zbiorach biblioteki, które zawarte są w katalogu (OP AC - 
Open Public Access Catalogue), a więc dostęp do informacji bibliograficznej, 
o egzcmplarzu, o zasobach oraz o ich aktualnym statusie. 


OP AC 


Wyszukiwanic w tym katalogu odbywa się poprzez indcksy, które dzielą 
się na dwie gI'UPY: picrwsza- zawicra tcrminy z khw, druga - terminy 
spoza khw. 
Przeszukiwanic okt-cśloncgo indeksu inicjowane jest za pomocą odpo- 
wiedniej komcndy systemu. 
.Do indcksów picl'wszej grupy należą: 
- indeks autorski, 
- indcks tytułowy, 
- indeks hascl przcdmiotowych, 
- indcks hascl spccjalnych. 
Indcksy tc zawierają hasla ujcdnolicone oraz warianty tych haseł. W in- 
deksie autol'skim haslami ujednoliconymi są nazwy osobowc, nazwy ,ciał 
zbiorowycl1 lub hasla zlożone typu "nazwa-tytul
 - w przypadku np; dziel 


100
>>>
T 


wiełotomowych lub wspóhrydanych. W indeksie tytulów natomiast tymi ha- 
słami są tytuly ujednolicone i tytuly serii. 
Indeksy drugiej grupy - to m.in. indeks sygnatur, numerów ISBN, ISSN, 
UKD itp. 
Ponadto system pozwala na wyszukiwanie wedlug slów kluczowych gro- 
madzonych w dwóch indeksacb. Pierwszy - to tworzony dynamicznie przez 
system indcks slów kluczowych, drugi natomiast - to indeks terminów wie- 
loczlonowych. Gdy tennin podany przez użytkownika ujęty jest w cudzysłów 
(pojedynczy lub podwójny) - wówczas przeszukiwany jest indeks terminów 
wieloczlonowych, jcżcli zaś cudzyslowu brak - indeks slów kluczowych. 
VTLS umożliwia budowanie zlożonych kryteriów wyszukiwawczych za 
pomocą opcratorów boolowskich (and, not, 01'). Można lączyć dowolne ter- 
miny wyszukiwawcze, a więc zarówno terminy z tego samego indeksu, jak 
i terminy z różnycb indcksów. 
Ponadto, jak w wicIu systcmach, terminy wyszukiwawcze można masko- 
wać oraz dokonywać zawężenia wyszukiwania. 
Systcm umożliwia dostęp do danych zawartych w katalogu kilkoma spo- 
sobami: 


- za pomocą menu, 
- za pomocą kOlllcnd, 
- za pośrcdnictwcm Intclligcnt Workstation (IW), 
- z wykorzystaniem InfoStacji. 
InfoStacja sluży do obslugi multimediów. Niewiele jest jak dotą
 zinte- 
growanych systemów bibliotecznych, które posiadają takie narzędzie. Moduł 
ten wymaga odpowicdnio wysokiej klasy sprzętu - komputerów NeXT. 
InfoStacja pozwala na wyszukiwanie informacji zgromadzonej w bazie 
. w formie grafiki, obrazu statycznego, a ostatnio - także w formie obrazu dy- 
namicznego. Za pomocą tego narzędzia użytkownik może wyszukiwać i prze- 
glądać dziel a sztuki, fotogmfic, rękopisy, starodruki, filmy, ponadto pozwala 
ona użytkownikowi przesluchiwać umieszczone w OPAC-u fragmenty mu- 
zyki. 
VTLS obslugujc takżc zjawiska nictypowe. Do nich zaliczyć można two- 
rzenie tzw. pscudo-hasel nie kontrolowanych przez khw, ale indeksowanych. 
Pseudo-hasla tworzone są jako dodatkowy dostęp do rekordów bibliogra- 
ficznych i są kombinacją dwu pól rekordu opisu bibliograficznego (np. ha- 
slo glówne osobowe i tytul ujcdnolicony) lub z wybranych podpól rekordu 
opisu bib1iogmficzucgo (n}). część tytulowa. z pola zawierającego haslo typu 
"ilazwa-tytul"). Narz
dzic to zostalo stworzone w celu umożliwienia użyt- 
kownikowi w nicktórych uzasadnionych przypadkach szybkiego, bezpośred- 
niego, czyli już z poziomu indeksu, dost
pu do żądanego tytulu. 


101
>>>
- , 


Kolejną kwestią, która wiąże się z wyszukiwaniem w OPAC-u,jest dostęp 
do informacji zawartej w innych systemach. Dzięki zastosowaniu w systemie 
VTLS normy Z39.50 użytkownik może z poziomu własnego systemu prowa- 
dzić wyszukiwanie w calkiem innym systemie, stosując sposób wyszukiwa- 
nia wlaściwy systemowi, spod którego inicjowane jest wyszukiwanie. Wyniki 
wyszukiwania w innym systemie prezentowane są w taki sam sposób jak we 
wlasnym systemie. 
Aplikacja ta dziala jako klient i serwer. Klient - to ten system, z któ- 
rego wysyła się polecenie wyszukiwania, a serwer - to system, na którym 
znajduje się przeszukiwana baza danych. 
Normę tę stosują między innymi takie firmy jak: OCLC, CAS, Si1ver 
Plater, Geac, NOTIS, LC, VTLS Inc. 
Trwają prace nad wersją, która umożliwi prowadzenie wyszukiwania w 
kilku systemach jednocześnie. 


Wersja UNIX-owa 


Gotowa jest wersja systcmu VTLS pod system operacyjny UNIX. Pierw- 
sza, tzw. wersja ALP HA, uruchomiona zostala na lIP 9000 model 817 jako 
wersja testowa w sicdzibie VTLS Inc. Druga - przeznaczona do sprzedaży 
(tzw. wersja BETA), zainstalowana zostala w marcu tego roku na uniwer- 
sytecie w Północnej Karolinie. 
Wersja D ETA korzysta z }ackardowskiego systemu zarządzania relacyjną 
bazą danych - ALLDASE. 
Oprogramowanie VTLS pod UNIX-em jest takie samo jak pod MPE 
(HP) i VM (IDM). Żadna z funkcji systemu nie została utracona. Każda baza 
danych tworzona pod systemami operacyjnymi MPE i VM może swobodnie 
zostać przeniesiona do wersji UNIX-owej. 
Firma planuje poszerzenie tej wersji o inne platformy sprzętu 
UNIX-owego. 


Zakończenie 


Dr Richard I1escltine w swej wypowiedzi zauważyl, że wśród firm pro- 
dukujących systemy biblioteczne obserwuje się ostatnio wyraźny zastój. Z 
drugiej strony kilku p1'elcgentów (M.Grabowska, R.I1eseltine, A.Sitarska) 
zwróciło uwagę na fakt, iż trwają prace nad nową generacją systemów, 
a szczególnie nad modulcm interfejsu z użytkownikiem. 
Być może już w niedalekicj przyszłości nastąpi w tym zakresie rewołucja 
i na rynku pojawią się nowe narzędzia obslugi bibliotek. Wówczas, w miarę 
możłiwości finansowych, biblioteki będą przenosić swoje bazy do nowych 


102
>>>
-,- 


systemów, pod jednym wszakże warunkiem - że dziś zadbają o to, aby 
dane w icb bazacb byly wprowadzane precyzyjnie, zgodnie z obowiązującymi 
normami, zaleceniami, przepisami. 
łlaslo specjalne - zawartość dowolnego pola opisu bibliograficznego za- 
dekłarowanego przez daną bibliotekę do obslugi przez khw. 


Literatura 


l. Dobrzyńska-Lankosz E., Nahotko M., Zautomatyzowane 
systemy biblioteczne: VTLS. Dibliotekarz 1992, nr 2, s.14-19. 
2. D o b r z y II S k a - L a n k o s z E., Zautomatyzowane systemy bibliotecz- 
ne: Jes::c::e m:: o VTLS. llibliotckarz 1992, nr 5, s.23-26. 
3. n akli E., ił unifleci automation system using VTLS lor academic 
libraries in Fin lew d, Program 1992, vo1.26, 110 3, July 1992, s:239-248. 
4. M c G l' a t h D.n., L e e C.R., The Virginia Tech Library System 
(VTLS), Library Hi Tcch, 1989, issue 25, s.17-26. 
5. S o i n i A., LINNEA - Library inlormation networklor Finnish acade- 
mic libraries, [w:] BibliogmlJ/łic Access in Europe: First International Gon- 
lerence. The IJroceeclings ol a conlerence organised by ihe Center lor Biblio- 
graphic Meł11agement ancl helcl at the University ol Bath, 14-17 September 
1989, ed. L. D. Gower. 
6. T u r k k a 11., Stmtegy lor the integration ol sate/lite libraries in the 
VTLS-autonlnted system at the Helsinki University ol Technology Library. 
Iatuł Quarterly 1991, vol.5, no 3, s.199-206. 


VTLS System 


A bstract 
VTLS is an integrated library system. A MARC bibliographic record is 
the center of that system. The other type of records are directly or indirectły 
connected with the bibliographic record. They constitute files in one common 
database. 
One fundamental feature is that the system puts the proper interpreta- 
tion on format MA RC. Tlmllks to that aU data are cJearly separabIe. It is 
Possible to load full MARC bibJiographic and authority records. 
As wcU, typical search pseudo headings are created to provide additional 
access to bibJiographic records. Decause VTLS has a lot of parameters the 
system is f1exible and can comply witb requirements of different libraries. 
Now VTLS Inc. is concerned with several probłems: the permanent im- 
provement and development of tllC system, multimedia service development, 
and.Unix versioll implementation. 


103 


J-
>>>

>>>
1 


N6RA DEAK 
Bibliotcka U ni wcrsytccka 
Debrccen, Węgry 


Prezentacja serii Voyager firmy Carlyle 


Przcdmiotcm mojego rcCeratu jcst zaprczentowanie Państwu serii Voy- 
ager fi1'11IY Carlylc, która zostala zą.kupioua i zostanic wkrótcc zainstalowana 
w pięciu bibliotckach UNlVERSITAS w Dcbrcczynic. Nicktórzy z Państwa 
l110że już spotkali si
 z tą nazwą w Iitcraturzc fachowcj lub przcdtcm widzieli 
pokaz na wystawic międzynarodowcj. Przypuszczam jcdnak, żc większości 
dzisicjszcgo grcmium tcn produkt nic jcst znany. 


1. Tło 


Przcdc wszystkim :hcialabym podać krótki "histol'yczny" zarys firmy 
i jej systcmu. Firma. zastala zalożona w czcrwcu 1981 r., a pierwszy sys- 
tem zainstalowano w Bibliotccc Publiczncj w Nowym Jorku w październiku 
1984 r. PrzcjrzalalU artykuly Automlltecl System Alll1'J.:el]Jfllce (Rynek sys- 
temu J.:omputcmwe!}o) w trzcch ostatnich kwictuiowych "Library Jourual" z 
trzcch lat (wydauic tcgoroczuc uie bylo nicstcty dost
pne w czasie pisania 
tego rcfcratu) i zualazlam nicjasnc i niczbyt przckonujące dane statystyczne. 
Ku mcmu największclUu zdziwicniu dane dotyczące 1991 r. nie zostaly po- 
dane przez firm
 w ogólc, a takżc brakowalo profilu sprzcdaży z 1991 r. W 
1989 r. udzialy rynkowc firmy Carlylc dla wszystkich systcmów zainstalowa- 
nych, za wszystkic lata, w USA i w inuych cz
ściach świata, wynosiły 2%, 
podczas gdy w 1990 r. spadly do 1 % i w USA i w świccic. Odnotowano 34 
instalacjc w świccie. Powodcm tcj uiskicj aktywności bylo to, że firma prze- 
szla,przez tmdny okres. Ostatnio przeobraziła się i rozJocz
la dzialalność 
na nowo, próbnj;lc "spl'awtlzić się". W 1990 r. finna rozpoczęla przebudowę 
calcgo systcmu, stosując proccsory wysokicj wydajności ua bazie UNIX-a 
oraz relacyjny system zarz;ldzania bazy danych INGRES. 
Instalację nowego, calkowicic zintcgrowanego systemu, obejmującego mo- 
duly koutroli nabytków i wydawnictw seryjuych, tak jak i katalogowania, 
katalogu on-fine i udostępniania, przy zastosowauiu dobl'ego sprzętu i opro- 
gramowania rozpocz
to w marcu 1992 r. 


105
>>>
2. Instalacje 


Seria Voyagcr jcst ofcrowana i spI'zedawana bezpośrednio do bibliotek 
w Stanach Zjcdnoczonych. ClÓWllC illstalacje w USA obejmują Indiana Uni- 
versity of Pcnsylwania, LOlUa Linda UlIiv. in California, thc Los Angeles 
County Law Library, Statc Univ. of NY, Reed College Library in Portland 
(Oregon) i the City of llopc GraCf Mcdical Libr., także w Kalifornii. 
Firma ostatnio zwiększyla starania sprzedaży swego .produktu na skalę 
międzynarodową. Są instalacjc w Australii, a ostatnie próby skupiają się na 
Europie. Picrwszy produkt informacyjny jest instalowany w Dudapeszcie, w 
bibliotece Kolegium Ksztalcenia Nauczycieli Dzieci Upośledzonych. 
Firma Carlylc podj
la odbudowę rynkowego zaufania nabywcy indywi- 
dualnego i bibliotck, czcmu następna sprzedaż dla konsorcjum pięciu bi- 
bliotek akadcmickich w tym roku - z drugą bibliotcką narodową Węgier 
wlącznie - z pcwnością przysluży się w sposób znaczący. 


3. Filozofia 


Nowy produkt finuy Carlyle nazwallY scrią Voyagcr II jcst potężnym 
zintegrowanym rozwiązanicm systemowym, zaprojektowanym dla spelnienia 
wymogów dzialalności nast
pncj gcncracji bibliotccznych systcmów kompu- 
terowych. Jcst to picrwszy z bibliotecznych systemów komputerowych trze- 
ciej generacji, któI'y obcjmujc standardy bibliotecznc, tccl11l010gię wedlug 
stanu wiedzy lącznic z al'chitekturą otwartych systemów. Stosuje najbardziej 
rozwiniętą osilgahlil tcchnologi
 i bliski jest standardom przemysIowym, co 
oznacza, żc reprczcnt uje wiodąc
 linię bibliotcczncj tcchnologii komputero- 
wej. Muszę dodać tutaj, iż jest ona tak 110wa, że jest ciągle jeszcze w stanie 
tworzenia i przcchodzi tcstowanie beta w kilku bibliotekach USA. 


4. Przegłąd ogółny 


W tym pI'zcglądzie ogólnym bardzicj chcialabym zarysować kilka cech 
wyróżniających systcm, nii wyjaśllić każdą funkcję. Skupię się na zagad- 
nieniach sprzętu i oprogramowania, interfejsów użytkownika, konstrukcji 
klient/serwer, 1U1, sicciowaniu i standardach bibliotecznych. 
Seria Voyagcr rozwin
la si
 i pracujc na stacjach roboczych firmy Sun Mi- 
crosystems. Stosujc UNIX, uajszerzcj polecany system operacyjny. Zostala 
zaprojektowana przy użyciu systemu zarządzallia bazami danych INGRES, 
który stosuje standaryzowany język wyszukiwawczy SQL. Wszystko to za- 
pewnia szybkie i latwe zastosowania archiwalne i wyszukiwawcze, nawet 
poprzez wielorakie indcksy, a takie przez proste przejście od jednego mo- 
dulu do drugicgo, czy od jcdncgo systcmu do drugiego. Jej graficzny interfejs 
użytkownika X- Windwows, który jcst przcmyslowy;u standardem dla sieci 


106
>>>
l' 
, 


graficznych i wyświctleń, jcst w pelni sprzymicrzeńccm użytkownika i oferuje 
dostęp zwany "wskazanic i klikni
cie" (jcdno z ulubionych wyrażeń zespołu 
firmy) do rozwijancgo menu i ukazujących się ekranów. Opcje glównego 
menu są zawsze wyświctlanc dla natychmiastowcj informacji i dla wyszuki- 
wania w pliku. Kłikni
cie przycisku myszki to wszystko, czcgo trzeba, aby 
wybrać nowc funkcje czy pliki. Jcdną z najmocniejszych cech systemu jest 
zdolność X-Windows do wiclokrotncgo wyświetlauia okna. Jednakżc termi- 
nalc kodu ASCII (opartc na znakach) także są utrzymywane przez serię Voy- 
agcr i funkcjc mogą być uruchamiane także z klawiatury. Wszystkie znaki 
diakrytyczne i spccjalne w zbiorze znaków ALA mogą być wprowadzone 
i wyświctlonc. Ponicważ nasza bibliotcka potrzebowala używania zarówno 
języka angiclskiego, jak i w
gicrskicgo, finna obiecala wprowadzcnie w ra- 
cjonalnym tcnninic takżc zhioru znaków w
gicrskich. 
Tcchnika przctwarzania rozproszollcgo jcst takżc wyróżniającą i atrak- 
cyjną cechą SYStClllU, lIdodcl komputcrowy firmy SUN na lata dziewięćdzie- 
siąte zostal okrcślony jako clienl-set'ver. Ta struktura rozdzicla moc obli- 
czcniową i zasoby, ccntralizuj'lc jcdnoczcśnic dane i aplikacje. Wielc funkcji 
może dzialać równoczcśnic na proccsorach wiclokrotnych, nie uszczuplając 
optymalnego czasu odpowicdzi. 
Systcm możc być zintcgrowany z wi
kszością sicci i urządzcń. Może być 
przystosowany do prac
' z sicciami lokalnymi (LAN), sieciami szerokiego 
zasi
gu (WAN) oraz do pracy mi
dzysicciowcj. Standardowe protokoły ko- 
munikowania, takic jak Ethc1'1lct, Transmission COli troi Protocol/Internal 
Pr. (TCP lIP) i RS 2:32 są utrzymywanc w scrii Voyager. Mówiąc krótko, 
systcm jcst lat wy do rozszerzania, rozwijania, zestawiania i charakteryzuje 
się wysoką clastycznością, uHlożliwiającą lokalną modyfikację. 
Intcgralny systcm Carlylc jcst ol,)arty na międzynarodowych i narodo- 
wych standardach katalogowania. Są utrzymywane wszystkie aplikacyjne 
standardy Narodowej Organizacji Standardów Informacyjnych (NISO) 
i Amcrykańskicgo Instytutu Standardów Narodowych (ANSI). Jednakże sys- 
tem może być zlllodyfikowlny dla lokalnych potI.zcb bibliotcki. 


5. Moduły 


Se1"ia Voyagcr zostala zaprojcktowanajako 1l10dula1'1la. Oś systemu two- 
rzy bibliograficzna baza danych z pelnymi opisami systcmu MARC, tzn. 
jedna ccntralna baza danych formatu 
łARC wspicl'a wszystkic moduly. 
Inne zbiory dotyczącc pozycji wypożyczclI, zamówiclI, oznaczania wydaw- 
nictw ciąglych itp. są podlączone do bibliograficznej bazy danych. Dane 
są latwo dost
pnc mi
dzy modularni i każda modyfikacja lub rozszerze- 
nie zapisu są od razu dost
pnc w calym systemic. Moduly glówne serii 
Voyagcr obejmnją kontrolę OPAC, Ka.talogowania, Udostępniania, Groma- 


101 


1-
>>>
dzenia oraz Czasopism. Trzy inne moduly: katalog OPAC, kontrola haseł 
wzorcowych i Wypożyczeuia 
:Ji
dzybib)jotcczne zostaną dodane w przy- 
szlości. Ponieważ nic b
dę miala dość czasu, aby przedstawić każdy moduł 
w szczególach, skonccntruję si
 na tych wersjach, które mogą się różnić od 
innych systemów i czynią serię Voyager unikatową. 


Opcn Public Acccss Catalogue (OPAC) 
Katalog on-line Carlyle posiada zdolność do rozszerzonego wyszukiwa- 
nia, lecz jest latwy do korzystania. Systcm zawiera cechy wymagane przez 
profesjonalnych badaczy, lecz może być wykorzystany równic latwo przez 
użytkowllika nowicjusza. Oferuje także użytkownikom ich wlasny wybór wy- 
szukiwania przy pomocy latwcgo dostosowania graficznego interfejsu użyt- 
kownika lub lIaturalnych komend j
zykowych, pozwalaj;lcych użytkownikom 
na gladkic przechodzcnic od prostych do bardzicj zlożonych mctod wyszu- 
kiwania, wcdlug ich wlasncgo tcmpa. Ma dwanaście indcksów prymarnych 
i trzy indeksy wyszukiwania i uściślania kwerendy. 
Zmiany w stanie udost:pJliania są od razu wykazanc w katalogu on-line. 
W dodatku, po dokonaniu zakupu i dodaniu nowcgo tytulu do katalogu, 
ta sama bibliograficzlta baza danych, która wspomaga inne moduly, jest 
aktualizowana. 
Funkcja opcji umożliwia bibliotcce zalożenie funkcji domyślnej dla for- 
matu wyświctlania, katalogu centralncgo, a klucze informacyjne określają 
kolejność wyświetlania wyników kwerendy i drukowania. Pozwala także użyt- 
kownikowi ustalić specyficzne parametry dla sesji wyszukiwawczej. Diblio- 
teczne settingi domyślne są 1Ia nowo zakladane pod konicc scsji użytkownika. 


Kuutl'ulu km.totcki lU\llCł wZOl'cowych 


Modul Kontroli I\artoteki Uascl Wzorcowych serii Voyager jcst wopra- 
cowaniu, nicdost
pllY w tym momencie. Zamierza się utl'zymać lokalne za- 
pisy hasel wzorcowych w formacic MARC, z odsylaczami wlą.cznie. Pozwoli 
to stworzyć odsylacze, wykonać globalne aktualizacjc, lączyć hasla wzor- 
cowe, lączyć zapisy bibliograficznc, wywolywać kontrolę hascl wzorcowych 
automatycznic I)J'ZY rcdagowaniu opisów autorów, tematów, s,'rii, dal zbio- 
rowych, koufcrencji. Globalnc wersjc rcdagowania pozwolą na wprowadzenie 
zmiany do wszystkich lIaglówków przedmiotowych czy autorskich, gdy będą 
one rcwidowane lub aktualizowanc. Iudcksowanie zapisu jest elastyczne i re- 
alizowane intcrakcyjJlie podczas redagowania zapisu. Profil firmy może być 
przystosowany do potrzeb bibliotcki, a bibliotcka może latwo l'cindeksować 
pole. Scrwis zapisu hascl wzorcowych tworzy opisy hascl wzorcowych dla 
lokalnych plików hasel wzorcowych i dodajc te hasla do opisów bibliogra- 
ficznycII talii, gdzic trzeba. Oznacza to, żc porównuje okrcślonc pola wcho- 


108
>>>
dzących opisów bibliograficznych z ogromnym plikiem opisów haseł wzor- 
cowych, tworzy opisy !vkall1ych haseł wzorcowych, dla znalezionych haseł 
dodaje wzorcowe hasla do opisów bibliograficznych, jeśli ich nie ma. Kiedy- 
kolwiek są twol'zonc lub rcdagowal1e opisy bibliograficzne, skontrolowane na- 
glówki hascl wzorcowych są automatycznie zaznaczane w pliku hasel wzorco- 
wych. Jcżcli nic można znalcźć odpowiednika, wyskakuje alfabetyczna lista 
hasel przybliżonych w pliku hascl wzorcowych. Użytkownik może wybrać 
wlaściwy naglówck z pliku hascl wzorcowych i on automatycznie zajmie 
lI1iejsce naglówka bez odpowiednika w zapisie bibliograficznym. I odwrot- 
nie, nowy opis hasla wzorcowcgo możc być stworzony jako odpowiednik na- 
glówka bibliograficznego. . 
Kontrola haseł wzorcowych dziala jako funkcja katalogu on-fine. Kieruje 
automatycznie użytkowl1ików do naglówków autot'yzowanych, jcśli używają 
oni formy nieautot'yzowancj, i umożliwia dotarcic do pokrcwnych naglów- 
ków, jeśli tl'zeba. Jedni
 z l1ajbardziej obiccujących ccch tcgo modulu jest 
slowo kluczowc indeksującc opisy haseł wzol'cO\vych. Jest tu kilka przyczyn: 
po pierwszc, użytkownik IIwże nic znać pclncj formy naglówka, po drugie, 
forma naglówków wielu odsylaczy jcst dla wi
kszości użytkowników niena- 
turalna i po trzccic, użytkownicy uważaj;
 wyszukiwal1ie za pomocą slowa 
kluczowcgo za najbanIziej efektywną mctodę wyszukiwania, szczególnie dla 
kwerend przcdmiotowych i tytu lowych. Wiodącą filozofią Carlyle jest do- 
starczcllie infol'Hlacji, którcj potrzebują użytkownicy, w momencie, kiedy jej 
Potrzcbują, bcz nicpotl'zcbl1ego przerywania przebicgu poszukiwania i bez 
przehidowania użytkowl1ików infol'macją. Wskazuje się użytkownikowi pod- 
stawowc opcje i może on iść, jcśli trzeba, wieloma ścieżkami, ale nigdy nie jest 
do tego zmuszony. Systcm wymicnia możliwości i pozwala użytkownikowi na 
wybór jednej z nich. Do dyspozycji użytkownika jest kilka możliwości wyszu- 
kiwawczych: może wyszukiwać w zapiskach bibliograficznych z autoryzowa- 
nymi i nicautoryzowanymi naglówkami, może też poslużyć się odsylaczami 
i lnoże odszukać zapisy z nag)uwkami pokrewl1ymi. Możliwość wyboru róż- 
nych lańcuchów czy ścieżek, wedlug życzenia, czyni zdolność wyszukiwania 
bardziej wydajną niż pl'ZY pomocy wyrazu kluczowego czy tylko samego do- 
kladncgo naglówka. Są dwa typy wyszukiwań boolowskich w OPAC firmy 
Carlyle. Pierwszy typ, gdy użytkownik podejmuje w tym systemie kwerendę 
etapami, kl'Ok za kt-okiem, nic przedstawia żadnych nadzwyczajnych probłe- 
II1Ów: gdy odnajduje si
 odsylaczc dla jakiegokolwiek elemcntu kwerendy, 
rzecz zostaje wykazana. Drugi typ kwercndy boolowskiej podejmuje ją ca. 
lościowo od razu, na tej samej linii. System pokazuje wyniki kwercndy, gdy 
Wszystkic elementy Si
 zebrane, alc redukujc zamicszanie wyświctlając odsy- 
lacze tylko dla ostatlliego elclllcntu komcndy, Odsylaczc do innych etapów 
ko ll1cn d\" .sa ciil"'lc osiau'alnc g d y kwel'enda boolowska J 'cst P rowadzona eta- 
J \,..0 ...0 , 
pami. 


109
>>>
W żadnym z tych przypadków nic wyświetli się użytkownikowi opis ha- 
sła wzorcowcgo, ponicważ jest to tcchniczne postępowanie bibliotckarskie i 
stosunkowo nicprzystępne. Jednak dla pracowników bibliotcki wyszukiwa- 
nie i wyświetlanic opisów hascl wzorcowych jest możliwe. Jaki więc wniosek 
można wyciągnąć co do kontroli hascl wzorcowych scrii Voyagcr? Podaje 
wszystkie rodzajc odsylaczy i wszystkie typy informacji o haslach wzor- 
cowych, ale w sposób, który minimalizuje zamicszanic, udzicla informacji 
wtcdy, kicdy jcst poszukiwana lub możc być pomocna,. nic przcciąża użyt- 
kowników nicpotrzcbną informacją i nic przerywa postępująccgo wyszuki- 
wania. 


Katalog OP AC obl'ł\zU 


Seria Voyagcr posiada możliwość poslugiwania się obrazem i tcchnolo- 
gią skanowania obrazu cyfl'Owcgo, polączoncgo z zapisem bibliograficznym. 
Daza danych obrazu powstajc przcz skanowanie obrazów i podlączcnie ich 
do rckordów opisowych. Innc dokulUcnty, takic jak pclny tckst, abstrakty, 
karty katalogowc lub formularze mogą być także skanowanc do bazy danych. 
Wyszukiwanic obl'aZów możc być latwo wykonanc przcz zastosowanie gra- 
ficznego intcrfcjsu użytkownika. Po wyszukaniu zcstawu opisów, użytkow- 
nik możc wyświctlić zarówno każdy opis, jak i stowarzyszony z nim obraz. 
Po każdym opisic, który ma przypisany do nicgo obraz, ukaże się pikto- 
gram. Systcm pozwala użytkownikowi na rcdagowanic wyświetlonych, peł- 
nowymiarowych obrazów. Wykonuje zmianę ogniskowcj i panoramowanie, 
zmnicjszanic, powiększanic, stosO\vanic kontrastu i jasności, a takżc edyto- 
wanic piksli i kolol'Owych map. 


W ypożyczauio miQdzybibliotO:Z110 


Ostatnio Carlylc rozwija zdolność do wypożyczania międzybibliotecz- 
nego w obrębic modulu udostępniania, który sluży konsorcjom lub innym 
grupom bibliotck ogólnych. Kieruje zarówno wypożyczanicm i sprowadza- 
niem pozycji między bibliotckami, jak i wypożyczanicm międzybibliotecz- 
nym pomiędzy czlonkami konsorcjum lub sicci, albo między bibliotekami 
filialnymi systcmu bibliotcczllcgo. System sprawdza prośby o wypożyczcnie 
w scalonym katalogu oll-liue. Jcżcli katalog wskazujc, żc pozycja nic znajduje 
się w zbiorach, nic jcst udostępniana, albo nic podlcga wypożyczaniu mię- 
dzybibliotcczncmu, systcm blokujc prośbę. Systcm sprawdza takżc kartotekę 
klienta, aby rozstrzygmlć, czy klient jcst uprawniony do wypożyczania. Je- 
żeli tak, następujc rczerwacja żądancj pozycji. Kicdy prośba zostaje uznana, 
system formatujc prośbę w okrcślonym formacic. Wszelkic zmiany w sprawie 
wypożyczcnia są przckazywanc między bibliotckami clcktronicznie. 


110
>>>
6. W nioski 


Omówiony systcm bibliotcczny przedstawia technologię wkraczającą w 
XXI,wick, i jcżcli nawct nic jcst jcszcze zakończony, należy się spodziewać, że 
dalsze jcgo rozszcrzcnic i rozwinięcie doprowadzi do pelnego zaspokojenia 
potrzeb użytkowników. Dla naszego konsorcjum bibliotecznego okres dla 
wybrania systcmu nic byl iucalny. Nowa generacja powstaje na naszych 
oczach i jcst to poważna dccyzja, czy przyjąć szybko dezaktualizujący się 
"stary" systcm, który możc przctrwać zalcdwie kilka lat, czy wybrać ścieżkę 
nie wydcptaną jcszczc i uczyć się calkowicie nowej technologii przyszłości. 


Carlyle's Voyager Series presentatiol1 


Absh'act 


Carlylc's Voyagcr Scrics is a powcrful integratcd systcm solutiol1 designed 
to mect perfonnałłcc dcnmnus fOl' the ncxt gcncl'ation ol' libl'ary automation 
systems. 
1. Dackground 
2. Installations. 
3. Philosophy. 
4. Gcncl'al o\'cl'vicw. 
5. l\'1odulcs (sclcclcd) 
OPAC 
Authority COlltrol 
ImagejOPAC 
6. Concłusion.
>>>

>>>
WOJCIECH SACHWANOWICZ 


Biblioteka Uniwersytecka 
w Toruniu 


Marquis, Dynix 


Celem mojego wystąpienia jest podanie przykladu systemu automaty- 
zującego funkcje biblioteczne trzecicj generacji. 
Program Marquis jest najnowszym produktem amerykańskiej firmy Dy- 
nix, Inc. Firma ta jest jcdnym z największych producentówoprogramowa- 
nia dla bibliotek, glównie publicznych (ponad tysiąc skomputeryzowanych 
bibliotek, 800 pracowników). Od pewnego czasu firma ta wchodzi w skład 
wielkiego koncernu amerykańskiego Ameritech działającego w dziedzinie te- 
lekomunikacji. Konce1'11 ten jest też właścicielem takich systemów bibliq- 
tecznych jak NOTIS (popula1'11Y na uczelniach amerykańskich) i LSj2000. 
Po raz pierwszy zainstalowano Marquis'a w 1991 r. w bibliotekach firm: 
informatycznej Microsoft COl'poration oraz prawniczej Gibson, Dunn 
k Crutcher. Instalacje te mialy charakter pilotażowy i mimo stosunkowo 
niewielkich i bardzo specyficznych zbiorów (np. w większości "szara litera- 
tura") bardzo interesująca byla możliwość jednoczesnego korzystania z ka- 
talogu przez ponad tysiąc użytkowników, a w firmie prawniczej połączenie 
w jedną funkcjonalną calość jcdenastu bibliotek rozsianych po różnych mia- 
stach Stanów Zjednoczonych. Marquis jest szeroko oferowany klientom od 
końca 1992 r. W tej chwili, oprócz bibliotek wcześniej wspomnianych, Ma- 
rquis dziala lub jest instalowany w ponad dwudziestu bibliotekach, z których 
wymienię tylko llajciekawsze: 
- w Europie: Techllishe Fachhochschule Berłin, EOtowos Lorand Univer- 
sity (Budapeszt), Scmmelweis Madical University (Budapeszt), Uniwersytet 
w Miszkolcu, Regional Technical College (Irlandia), Ministerstwo Handlu 
i PrzemysIu (Wielka Drytania). 
- w Stanach Zjednoczonych: Microsoft Corporation Library, Gibsorn, 
D1;1nn & Crutcher Law Library, East Carolina Uni
ersity, Parke-Davis Phar- 
Itlaceutical, Consolidated Edison Company of New York, Texas Instruments, 
Inc., N.ew Orleans Daptist Seminary, Asbury Theological Seminary, Ecc1es 
Health Science Library (Ulliversity of Utah), itd. 


113
>>>
Ostatnio podpisano kontrakty z: Cranbrok Archives Library, New Me- 
xico State Library, McCutcheon, Doyle, Brown & Enderson Law Firm, Di- 
gital Equipment Corporation Library, Biblioteki Organizacji Narodów Zjed- 
noczonycb, Nowy York, 
Przejdę teraz do omówienia technicznych właściwości systemu Marquis. 
System jest niezależny sprzętowo, tzn. może funkcjonować na komputerach 
różnych firm. Ponadto pracuje na różnych systemach 
peracyjnych i kilku 
rodzajach protokolów sieciowych. W wyborze płatformy sprzętowej można 
więc kierować się wylącznie wielkością biblioteki, ogółną polityką dotyczącą 
komputeryzacji uczelni, warunkami finansowymi oferowanymi przez dostaw- 
cę, itp. 
Wejdźmy teraz stopień wyżej. Przedstawię "serce" Marquis'a - sys- 
tem baz danycb - Sybes SQL Server. Jest to standardowy, relacyjny 
system zarządzający bazami danycb, produkuje go niezałeżna od Dynix'a 
firma Sybes, Inc. Stosowany jest w bankach (np. do zapamiętywania danych 
o operacjach finansowycb), w przemyśle, bandlu, transporcie (np. systemy 
rezerwacji miejsc w samolotach), itd. Stanowi on również podstawę niedawno 
powstalych systemów bibliotecznycll: brytyjskiego Ta1is wyprodukowanego 
przez BLCMP i bolen
erskiego PICA. 
Dła zrozumienia architektury systemu Marquis ważna jest znajomość 
podstawowych zasad najnowszej technologii klient/serwer. Na czym polega 
"klient/serwer"? Część funkcji oprogramowania wykonywana jest na kompu- 
terze (lub nawet komputerach) centralnym (serwerze), np. w naszym przy- 
padku: utrzymywanie bazy danych, robienie indeksów, dokonywanie wyszu- 
kiwań; część zaś na stacji roboczej (kliencie) - glównie komunikacja z użyt- 
kownikiem, np. edycja - prezentacja odpowiedzi, wyświetłanie wszelkiego 
rodzaju podpowiedzi i pomocy, integracja z innymi programami, formuło- 
wanie zadań dla serwera (zapytania w języku SQL). Jako serwery mogą 
pracować minikomputery, jako klienci mikrokomputery IBM PC, Macintosh 
lub komputery z X-Windows. 
Praca użytkownika (czytelnik łub biblioteka) przebiega w środowisku 
graficznym (GUl - graphical user interface). Należy dodać, że jest to Pre- 
sentation Manager dla systemu operacyjnego OS/2 (i niestety bibliotekarze 
nie mają innego wyboru), MS Windows dla systemu MS-DOS, Macintosh, 
X-Windows. Można mieć pewne obawy co do tego, jak czytelnik nie ko- 
rzystający z komputera na co dzień poradzi sobie z myszką i czy szybko 
zrozumie, na czym polegają "okna". Dynix dla takicb sytuacji przygoto- 
wuję produkt Marquis DumbZ (ukaże się w drugim kwartale 1994 r.), gdzie 
środowisko będzie znakowe, co umożliwi też dostęp przez sieci rozległe bez 
stosowania oprogramowania dla klienta. Nowym produktem dodatkowym 


114
>>>
jest Marquis Z39.50 (dla klienta dostępny pod koniec 1993 r., a dła ser- 
Wera jesienią 1994 r.), stosujący normę ANSI Z39.50 lub ISO 10163 (SR). 
Standardy te umożliwiają dostęp do katalogów zautomatyzowanych pro- 
dukcji innych firm (np. VTLS, NOTIS, GEAC) bez zmiany sposobu pracy 
czytelnika czy bibliotekarza (tzn. przy zastosowaniu tych samych komend, 
wyborów z menu, ruchów myszką co w Marquisie). 
A oto kilka przykladów istniejących instalacji: 
Przykład l 
- serwer: komputer IBM PC, dzialający w systemie OS/2, stosujący 
Microsoft SQL Server (wersja Sybes SQL Server'a dla mikrokomputer6w), 
protok6ł sieciowy Named Pipes, SQL Bridge (Named Pipes - TCP /IP), 
oprogramowanie dla protokólu sieciowego TCP /IP [Wersja Microsoft SQL 
serwera dla Windows NT bedzie mogla stosować TCP /IP i SPX bezpośred- 
nio]; 
- klient: komputer mM PC, system biblioteczny Marquis dla klienta, 
Database Library, Net Library (mM TCP /IP), protokól sieciowy TCP/IP, 
system operacyjny OS/2; 
- sieć: protokól TCP /IP (np. Internet). 
Przyklad 2 
- serwer: komputer IDM RS/6000, mM AIX (Unix), SQL Server, pro- 
tok61 sieciowy TCP /IPj 
- klient i sieć: jak w przykladzie l. 
Przyklad 3 
:- serwer: Novell Netware, SQL Server, oprogramowanie dla TCP /IP 
(SQL server może też stosować protokól SPX)j 
- klient: tak jak w przykladzie l, dodatkowo Novell LAN Workplace; 
- sieć: protokoly TCP /IP i IPX/SPX (tak jak np. w "sieci Novell"), 
w sieci stosowane są też serwery zbiorów Novell'a. 
Przyklad 4 
- serwer: komputer VAX, system operacyjny VMS, VMS SQL Server, 
Programy dła sieci DECnet; 

 klient: koml)uter mM PC, system Marquis,Database Library, Net 
Library (DECnet), oprogramowanie dla DECnet; 
- sieć: Pathworks. 
Przykład 5 
- serwer: komputer typu mM PC, system operacyjny OS/2, Microsoft 
SQL Server, protokół Named Pipes, Novell OS/2 Requestor (stosuje Naroed 
Pipes poza IPX/SPX); 


115
>>>
- klient: komputer typu IBM PC, system OS/2 (dla bibliotekarzy) lub 
MS- DOS/Windows (dla czytelników), Net Library, OS/2 Requestor; 
- sieć: Novell IPX/SPX, w sieci dzialają też inne serwery zbiorów typu 
Novell Netware. 


Przykład 6 
- serwer: komputcr SUN, SUN SQL Server, protokól sieciowy TCP /IP; 
- klient: tak jak w przykladzie 3; 
- sieć: Novell IPX/SPX i TCP /IP, w sieci dzialają też serwery zbiorów 
Novell Netware. 


Kołej teraz na przcdstawienie funkcji bibliotecznych wypelnianych przez 
system Marquis. Na system Marquis skladają się takie moduly, jak: Katalog 
Publiczny (Public Acccss Catalog - PAC), Udostępnianie (Marquis Circu- 
lation- Circ), Katalogowanic (Marquis Cataloging - CAT), Gromadzenie 
(Marquis Acquisition), Wydawnictwa Ciągle (Marquis Serials), ponadto ist- 
nieje pakiet programów dla administrowania calym systeme';u, 
Marquis stosuje format US-MARC dla opisu bibliograficznego, kartotek 
hasel wzorcowych i informacji o zasobach (w Techinische Fachhochschule 
będzie używany format UNI-MARC). Wykorzystywany jest też standard 
BISAC dla ,elektronicznej komunikacji 
 księgarzami. 
Nie będę szczcgólowo omawial wszystkich funkcji spelnianych przez mo- 
duly Marquisa, wyliczę tylko niektóre.' 
Katalog publiczny: 
- przeglądanie alfabetyczne wcdlug: nazwy autora, tytulu, hasła przed- 
miotowego, 
- wyszukiwanie wcdlug sł6w kluczowych (pochodzących z jednego lub 
wielu pól opisu bibliogl"Clficznego)' z możliwością zastosowania sp6jnik6w lo- 
gicznych (i, lub, nie, albo [altcrnatywa wykluczaJąca)), . 
- ograniczanic wyników wyszukiwań wedlug roku wydania,. opisu fi- 
zyc,znego, itd. 
- zachowywanic wyników wyszukiwań w zbiorze lub 
ydruk, 
- możliwość rezerwacji pozycji wybranych, a będących "w 
zyt.aniu", 
- przeglądallie list no\
ości wedlug autora, tytułu )ubprzedmiotu pu- 
blikacji. . 
Udostępnianie: 
- zwroty, wypożyczenia i rczerwacje, 
- rejestracja i uzupelnianie danych o czytelnikach, . 
- gcnel'Owanie upomnicli, statystyk itp. 


.; 


. . J, 


,. 
 i 


116
>>>
Katalogowanie: 
- katalogowanie przy zastosowaniu edytora pelnoekranowego w for
a; 
cle US-MARC, przy zastosowaniu możliwości kopiowania, automatycznego 
sprawdzania prawidlowości wypelnienia wybranych pó
 itd., 
- edycja hasel wzo
cowych, 
- tworzenie rekordów zawierających informacje o zasobie, a związanych 
z rekordem opisu bibliograficznego (np. kod miejsca przechowywania da- 
nego egzemplarza, rodzaj kolekcji, sygnatura, symbole klasyfikacji związane 
z miejscem ustawienia na półce, rodzaj pozycji, cena, liczba wypożyczeń, 
data 'ostatniego wypożyczenia, uwagi dla. wypożyczalni itp.).. 
Gromadzenie: 
- zamawianie z możliwością stosowania dokumentów elektronicznych 
w formacie BISAC, 
- przyjmowanie zamówionych pozycji, 
- nadzorowanie wykonania zamówień, 
- prowadzenie księgowości, 
- różnego rodzaju statystyki, 
-utrzymywanie informacji o dostawcach. 


Wydawnictwa ciągle: 
- przyjmowanie wplywających wydawnictw (pozy.cja może ,być ziden- 
tyfikowana przez tytul, skrót tytulu, slowa kluczowe z tytulu, kody SISAC, 
ISSN lub UP C, można też wykorzystać katalog publiczny do znalezienia 
pozycji, 
- kontrola prenumeraty czasopisma poprzez 
definiowanie subskrypcji 
i następujących wlasności: przewidywanie wplywu, informacja o zasobie, 
przygotowywanie list obiegu, opracowanie (informowanie, jeśli zebrane po- 
zycje mogą zostać oprawione, druk etykiet, kodów paskowych itp.). 
Mod ul administratora: 
W sklad wchodzą programy takie jak: edytor tabel (Mr. T) pozwalający 
zmieniać wszystkie kOl1figurowalne par3:metrYj generator list aJCabetyczJ1Ych 
(Mr. Listel'), program pozwalający kwalifikować dane do prezentacji na li- 
stach (Mrs. Lister)j edytor (Mr. Ed) do definiowania sposobu prezentacji. 
. informacji w oknach. Ponadto dla tworzenia różnego rodzaju raportów przy- 
datńy może być program dla mikrokomputerów MS Access, a to dzięki 
toso- 
wanemu językowi pytań SQL oraz ODDC pozwalającemu dotrzeć do danych 
zawartych w tabelach Sybes'a. 
Systemowi Marquis brakuje modulu dla wypożyczeń międzybibliotecz- 
nych. Udostępnianie pt'zygotowane jest dla bibliotek z otwartym dostępem 


117
>>>
do zbiorów (Dynix zapowiada wprowadzenie modyfikacji przystosowujących 
produkt do potrzeb bibliotek z zamkniętym dostępem do zbiorów). Brak 
jest możliwości tworzenia list lektur związanych z wykładami, budowania 
baz danych materialów przygotowanych przez firmy przygotowujące abs- 
trakty, recenzje i indcksy (np. Science Citation Index, Matbematical Re- 
views, Key-Notes), a powiązanych informacyjnie z zasobami biblioteki, tak 
jak np. w systemie Innovative. Brak jest też możliwości przechowywania 
danych multimedialnych (obraz, dźwięk, teksty w formatach dla różnych 
edytorów), tak jak np. w systemie Voyager firmy Cyrlyle. Na powyższe i e 
wiele innych zarzutów co do braków w funkcjonalności systemu przedsta- 
wiciele Dynixa prawie niezmiennie odpowiadają, że ich system biblioteczny 
Classic poprzedniej generacji ma te wlasności i programiści firmy zajęci są 
przenoszeniem tych możliwości na nowy produkt Marquis. 
Warto też zauważyć brak innowacji w stosowanych technikach wyszuki- 
wawczych. Stosowanc są tylko listy alfabetyczne, slowa kluczowe, spójniki 
logiczne, zawężanie wyszukiwań, a brak takich środków, jak ważone słowa 
klucżowe (np. w ckspcrymcntalnym systcmie OKAPI z City University, Lon- 
dyn) lub pelne zastosowanic "nawigowania" (jak w systemie Tinlib). 
Podsumowując: następujące cechy wyróżniają system biblioteczny trze- 
ciej generacji (a w tym i system Marquis) spośród już istniejących systemów 
bibliotecznych: 
- zastosowanic standardowej, relacyjnej bazy danych (Sybes SQL se- 
rver) , 
- pełna niezalcżność od stosowanego sprzętu i oprogramowania syste- 
mowego, 
- użycie tcch 1I010gii klicn t I serwer, 
- zastosowanie standardowego środowiska gra
cznego (MS Windows, 
Presentation Manager, X-Windows, Macintosh), 
- oparcie się o popularne protokoly sieciowe DECnet, IPXISPX, 
TCP lIP, 
- szczególna dbalość' o spclnianie standardów bibliotekarskich 
US-MARC albo UNI-MARC, Z39.50, 
- duża otwartość (np. znana jest definicja tabel i kody źródlowe pro- 
cedur związanych bezpośrednio z bazą danych); co umożliwia w przypadku 
malej el
tyczności dostawcy systemu, a przy tym dużego zapotrzebowania 
stworzenie nowego modulu w pelui zintegrowanego z już istniejącym opro- 
gramowaniem bi bliotecz uym. 


118
>>>
Bibliografia 


l. Marquis a Dynix Compcmy: Automated Library Systems: Punctional 
Description, (1992) Dynix Marquis, Inc. 
2. Marquis library automation software by Pameła R. Soreide from Gib- 
son, Dunn & Crutcher, Los Angeles [in:) Automatome vo1.11, no.l (Winter 
1992). 
3. Info Pack aoout Sybes DBMS, SQL-GmbH, Dresden. 


Dyskusja 


Anna Pałuszkiewicz zapytala o możliwość stosowania znaków diakry- 
tycznych. 
Wojciech Sachwanowicz: Znaki diakrytyczne są możliwe, w tej chwili 
istnieje wersja angielska znaków, komend i komunikatów. Dzięki temu, że 
ten system jest robiony wlaśuie w technologii standardowej, latwo jest wy- 
tworzyć nową wersję językową, ponieważ jest ona niezależna od oprogramo- 
Wania, latwo więc w odpowiednich tabelach pozmieniać komendy. Wersja 
niemiecka też istnieje, sądzę, że Niemcy jednak używają pewnych znak6w 
diakrytycznych. 
A. Pałuszkiewicz: Chodziło"mi o to, przez którą normę poszli. 
W. Sachwanowicz - ALA. 


Marquis, Dynix 


Abstract 


Marquis, Integrated Library Software by DYllix Marquis, Inc. is an exam- 
płe of a third-generatioll Jibrary system. Dynix Management, Inc. the parent. 
organization of Dyuix Marquis, Inc. is a worldwide leader in the library sys- 
tems marketplace with more than 1000 clients (maiuly pubJic libraries). 
Presented software runs on UNIX or OS/20perating systems and the MS 
Windows NT version was announced. This wiJl provide hardware indepen- 
dence of the appJication. The database server of Marquis was programmed 
With popular Sybes DDMS. Tlle SQL standard query language allows easy 
extensiolł of the system with new 1110dules, functions, and provides the eon- 
nection to other systems. The Graphical user interface (GUl) is available 
in MS Windows 3.11, OS/2 PM, SUN Open Look, X-Windows, Macintosh 


119
>>>
standards. This reduces training time and costs since skills once learned ap- 
ply to other GUl applications. The whole system can run in a heterogenous 
network environment, containing from a few to a thousand workstątions 
thanks to client/server technology. Marquis integrated library software inc
 
ludes the following modules: PAC, Catalog Maintenance, Circulation, Acqu- 
isitions, and Serials 'Control. GUl features such as ability to cut, copy and 
paste witllin and between applications boosts productivity. Marquis con- 
firms to USMARC cataloguing, authority control and. holdings standards. 
Electronic documents interchange in DISAC format boosts documents in- 
terchange betwccn the library and booksellers.
>>>
SESJA III 
Współpraca bibliotek, standardy 


25 maja 


OLGA GaMBA 


Biblioteka U niwersytccka Kossutha, Lajosa 
Debreccn, W
gry. 


UNIVERSITAS 
 
zintegrowany system biblioteczny 
w Debreczynie 


Po wicIu latacII prac przygotowawczych Biblioteka Uniwcrsytecka Kos- 
sutha Lajosa dop1'Owadzila do podpisania przez jej kicrownictwo aktu po- 
wolania systcmu Univcl'sitas, w którcgo sklad wcszly Uniwcrsytet Kossu- 
tha Lajosa, wraz z Wydzialami 
ztuk Pięknych i Nauk Ścislych, Akademia 
Rolnicza, Akadcmia Tcologiczna Kościola Zrcformowancgo, Akadcmia Me- 
dyczna oraz Instytut Badaii J(
d1'Owych Węgicrskiej Akadcmii Nauk. Biblio- 
teki instytucji wchodzących wskJad Universitas szybko uświadomiły sobie 
konieczność wp1'Owadzcuia systemu informacyjncgo, który by jc polączył, 
Czego zapowicdzi pojawialy się już w organizacji bibliotck uczcstniczących: 
katalog ccntl'alłl
'
 wspólpraca w zahcsic gl'omadzcnia zbiorów, itd. 
W ramach Uuivcrsitas stalo si
 możliwc zrealizowanie idci planowanego 
zintcgrowancgo systcmu biblioteczncgo, opartcgo na tradycyjncj wspólpracy 
i rezultatach ckspcrymcutów lat miuionych. W Dibliotcce Uniwersyteckiej 
I(ossutha Lajosa podjęto starania o wprowadzcnie zintegrowancgo systemu 
bibliotecznego na dzicsięć lat. Gdy w roku 1984 Dibliotcka uruchomiła slużbę 
informacyjll
 w tl'ybic dostępu bczpośredniego (on-line), opartą na mię- 
dzynarodowych bazach dauych, zakupiła PC-ty i zatrudniła informatyków, 
przyszla pora na rozważcnic możliwości zautomatyzowania prac bibliotecz- 
nych opartego na doświadczcuiach zdobytych w ciągu minionych lat przygo- 
towań teoretycznych. Oprócz tcgo, żc pclui funkcje biblioteki uniwersytec
 
kiej, Biblioteka Uuiwcrsytccka Kossutha Lajosa, posiadająca w swych zbio- 
ra.ch ponad 3 500 000 dokumentów, jest drugą książnicą narodową kraju 
i obsluguje rcgion na wschód od rzeki Tisza, zwany też Tl'anstibiscia. 


121
>>>
W bibliotccc o podobnych rożmiarach i funkcjach prace wykonywane są 
w sposób komplcksowy, przy bacznym trzymaniu się obowiązujących norm. 
I tak byliśmy zdania, że wlaściwą podstawą planowania powinna być szcze- 
gólowa analiza toku prac. Przygotowany dokument, obcjmujący 143 strony, 
omawia, w jaki sposób różnc typy dokumentów są opracowywane od mo- 
mentu pozyskania do momcntu udostępnicnia, wraz z inwcntarzem niezbęd- 
nych nośników i clemcntów danych. 
Nasza analiza toku prac oraz literatura na temat żarządzania biblio- 
teką, którą z uwagą studiowaliśmy, odkryla całą niezręczność metod tra- 
dycyjnych dotychczas stosowanych w Dibliotece. Niemnicj, w tej wstępnej 
fazie automatyzacja wydawala si
 być problcmcm nic do rozwiązania wobec 
braku środków finansowych. Nic zrczygnowaliśmy jcdnak z tego zamierze- 
nia, zajmowaliśmy się stl'oml tcorctyczną zagadnicnia i pl'óbowaliśmy zebrać 
doświadczcnia praktyczne odwicdzając zarówno bibliotcki węgicrskic, jak i 
zagranicznc w Niemczcch, Anglii, Francji i Holandii. 
Automatyzacja prac bibliotccznych uświadomiła, żc jcst to o wiele trud- 
niejsze i droższc zadanic niż w)H'owadzcnic bibliograficznych slużb infor- 
macyjnych opartych lIa bazach danych dostępnych w trybie bezpośrednim, 
a późnicj i na CD-IŁOM-ach. Początkowo mieliśmy możliwość zakupienia 
kilku PC-tów i zaczęliśmy wykorzystywać oprogl'amowanie CDSjISIS, za- 
oferowane nam nicodplatnic przez UNESCO. W ramach okrcślonych gra- 
nic oprogramowanie okazalo się użytecznc i rozpoczęliśmy opracowywanie 
pewnych typów dokumentów (wydawnictwa ciągle i katalogi firm przemy- 
słowych) za pomocą komputcra i tworzcnie kilku baz danych. Na koniec 
wreszcic, i jcst to lIic mnicj ważnc, bylo to niczwykle pomocnc przy szkole- 
niach personclu w zakrcsic automatyzacji. 
Następnym krokicm naprzód bylo utworzcnic części sicci Ethcrnet, którą 
uważaliśmy za niczbędlH} dla transferu danych, by polączyć ośrodek kom- 
puterowy Uniwcrsytetu z Bibliotcką Glówną. Jcdnakowoż na większą część 
sieci, lączącej bibliotcki uniwersyteckic i inne instytucje szkolnictwa wyż- 
szego, przyszlo nam jcszczc trochę poczckać. 
Doświadczcnia zdobyte przy stosowaniu CDSjISIS dowiodly, że zamiast 
równolcglcgo automatyzowania szcrcgu prac, byl nam potrzcbny zintegro- 
wany systcm bibliotcczny. Uświadomicnie sobie tcgo faktu nastąpiło przez 
przypadck w sprzyjaj'lcym momcncie zmian historycznych i politycznych, 
które spowodO\valy skicl'Owauic w naszą stronę zaintercsowania i pomocy 
krajów rozwini
tych. Stalo się dla nas możliwe wzięcie udzialu we wspólza- 
wodnictwie, sponsol'OwanylU przcz amcryka(lską Fundacj
 Mellona, o zakup 
niezbędnego S)H'Zętu komputcl'Owcgo i oprogramowania. Naszc wspólzawod- 
nictwo zostalo UWicllczonc sukccscm i zaclH
cono nas do nawiązania kontaktu 


122
>>>
z dużymi światowymi pmducentami i dostawcami zintegrowanych systemów 
bibliotecznych. 
Zdobyliśmy stosowne doświadczenie podczas zapoznawania się z syste- 
mem LlDElrrAS, dzialającym w bibliotekach Uniwersytetu Londyńskiego, 
i dyskutowania tcj problematyki z doświadczonymi pracownikami bibliotek 
Imperial College, Uritish Library of Politics and Economics oraz University 
College. Mieliśmy tcż możliwość poznania systemu PICA (LDS3) bibliotek 
uniwersyteckich Lejdy i Rotterdamu. 
Poznawszy tc systemy, po picrwszych dyskusjach uświadomiliśmy sobie, 
że nasze możliwości pozwoliłyby tylko na nabycie systemu zarządzającego 
relatywnic malą bazą danych z kilkoma zalcdwie tcnninalami pracy równo- 
czesnej. 
Utworzenie Uni\'crsitas zwrócilo naszą uwagę na możliwość rozszerzenia 
naszego planu, picrwotnic przygotowanego dla Dibliotcki Uniwersyteckiej 
Kossutha Lajosa, również i na biblioteki innych instytucji naszego miasta. 
Uzgodniwszy naszc stanowiska z bibliotekami uczestniczącymi oraz z Radą 
Nadzorczą Uni\'crsitas, wzięliśmy udzial w konkursie Danku Światowego. 
Wzięcie udzialu w konkursic Banku Światowcgo w sierpniu 1991 r. mialo 
na cclu utwol'zenic sicci informacyjncj szkolIlictwa wyższego i badałlnauko- 
wych w Dcbrcczynic. \V tcn sposób stworzono ramy komputerowej sieci 
zarządzania bazami danych i zilltegrowanego systemu bibliotecznego. Spo- 
rządzono szczególowy opis motywacji dla utworzenia takiej sieci, sposobów 
i kosztów z tym związallych i planowanych w ramach zintegrowanych sys- 
temów bibliotccznych, jak i niczbędnego sprzętu i możliwości jego dalszych 
usprawnieii. 
Przyczyuy budowania sicci to pl'zcde wszystkim konicczność podlączenia 
się do sicci o zasi
gu światowym, by ustanowić polączcnia z instytucjami 
lOkalnymi, oraz I'Ozwinięcic wspólncgo zarządzania Universitas. 
Oprócz konicczności dost
pu do sieci o zasięgu światowym również i za- 
późnicnia w polączcniach informacyjnych mi
dzy instytucjami naukowymi 
szkQlnictwa wyższego Dcbreczyna udowodniły, że utwol'zcnic sicci metropo- 
litalncj stalo się nic do uniknięcia. Wcdlug dobrze poinformowanych źródeł 
instytuty ot1'ZYll1ują niezb
dne środki dla tworzenia sieci w sposób przy- 
padkowy (np, różnorodne zestawy komputerów i przestarzale urządzenia 
peryferyjnc). 
Nowe, lUnicj rygol'ystycznc okoliczności ekonomicznc i administracyjne 
Uświadomily uczcstnikom konkursu, żc spcktakularnc usprawnicnia dają 
wi
ksze szanse ograniczcnia opóźniclI. Nowoczesna, wspólna sicć może za- 
pewnić bczpośrcdnią wYllliall
 informacji, wzajcmny dostęp do bibliotek 


123
>>>
i. zasobów komputcrowych, jak i bicżące polączenia ze światem zewnętrz- 
nym. 
'!V dokumencic konkursowym podsumowaliśmy projekt zintegrowanego 
systemu bibliotcczncgo potrzebnego Universitas, lącznic z wymaganiami sta- 
wianymi systemowi bibliotccznemu, którego rcalizacja wymagalaby przyłą- 
czeniakomputcrów do sicci, jak to opisano wyżej, dla prowadzenia prac 
związanych zarówno z opmcowywanicm zbiorów, udost
pnianiem informa- 
cji, jak i zakupcm zintcgrowancgo oprogramowania biblioteczncgo obslugu- 
jącego funkcje bibliotccznc i informacyjne. 
Z uwagi na fakt, że wśród systcmów operacyjnych najbardziej rozpo- 
wszechniony staje si
 UNlX, zailanowaliśllIY utworzcnic sieci komunikacyj- 
nej w oparciu o komputcr UNlX-owy wc wszystkich pi
ciu dużych instytu- 
cjach uczcstuiczących, podczas gdy dla bibliotck filialnych zaplanowaliśmy 
zakup systcmów U N IX-owych na sicci PC-tów. Wzi
liśmy pod uwagę fakt, że 
oprogramowanic komlluikac'yjnc TCP /Il\ którc uznano za standard między- 
narodowy, jcst osi;lgalnc we wszystkiCh pobliskich systcmach UNIX-o
ych. 
Zcspól occniający dokum

nty kO,nkursowc w Danku Światowym uznał 
fakt tworzenia wspólucgo systcmu informacyjncgo za uzasadniony z uwagi 
na konicczuość usprawuicuia dzialalności węgicrskicgo systemu szkolnictwa 
wyiszcgo i zapcwnił znacznc wsparcie finansowe dla. tcgo przcdsięwzięcia. 
Na podstawie swych poprzcdnich wysiłków i doświadczeń Diblioteka Uni- 
wersytecka Kossutha Lajosa. odcgrala wiodącą rolę w przcprowadzeniu "bi- 
blioteczncj" cz
ści projcktu. Pmce dotyczącc sicci do transfcru danych leżaly 
w gestii inncgo komitctu ckspcrtów. Picrwszym krokiem bylo uzgodnienie z 
bibliotekami uczcstniczącymi w U lIivcl'sitas szcrcgu podstawowych kwestii 
dotyczących zintcgrowancgo systcmu bibliotcczncgo. 
Uzgodniliśmy glównc cclc zastosowania zintegrowancgo systemu biblio- 
tcczncgo: 
- opl'a.cowywauic, wyszukiwanie i udostępnianic wszystkich materialów 
bibliotccznych; 
- zautomatyzowanic pmc bibliotccznych VI pi
ciu bibliotckach uczest- 
niczących i w bibliotckach filialnych (biblioteki wydzialowe, instytutowe, 
klinik, itd.); 
- ujednoliccnie zarządzania bazami danych bibliotck uczestniczących 
oraz dostęp do wszystkich katalogów, z odpowiednią autoryzacją, w trybie 
bezpośrednim; 
- umożliwiellie cksportu danych do sicci zagranicznych i importu da- 
nych z tychżc sieci; 
- umożliwicnic wlączenia w sicć większej liczby bibliotck i obslużenia 
większej liczby użytkowników w przyszlości. 


124 


JI
>>>
-1 


Jeśli .chodzi o oprogramowanie, bibliotcki uczestniczące i ich filie ustaliły, 
co następujc: 
-::- bibliotcki zastosują to samo oprogramowanie; 
- rekordy dokumcntów wprowadzane będą do bazy komputerowo i będą 
udostępniane wszystkim bibliotckom uczestniczącym od momentu wprowa- 
dzenia rek01'du do bazy, zaś dokumentu do zbiorów; 
- formatcm opisu bibliograficznego danych będzie IIUNMARC, opra- 
cowany przcz Dibliotckę Narodową Sżcchenyiego dla potrzeb węgierskiej bi- 
bliografii narodowcj na podsta.wie USMARC; 
. - b
dą stosowanc w
gicrskie normy opisu bibliograficznego; 
- katalogowanic rzcczowc będzic opartc 1\a UKD i/lub na systemie haseł 
przedmiotowych; . 
- b
d;} prowadzone inwcntarzc kontrolujące zamówicnia na publikacje 
Węgicrskic; 
- rckordy bibliograficznc już obccnc w systcmic będą mogly być kopio- 
Wane do wlasnych bazdanych i aktualizowanc wraz z odpowicdnimi danymi 
lokalnymi bibliotck uczcstniczących; jcdcn dokumcnt w systcmic może mieć 
wylącznie jcdcn rckord bibliogmficzny mu odpowiadający; 
- wszystkic bibliotcki uczestniczącc utworzą swoje wlasne katalogi 
on-line; 
- jeśli użytkownicy OPAC (r-arówno ci z zcwnątrz, jak i pracownicy) 
zadadzą pytanic, systcm przcd podanicm rczultatu wyszukania automatycz- 
nie przcszuka. katalogi wszystkich bibliotck uczcstniczących lub katalogi cen- 
tralne; 
- instytucje mogą wprowadzać dane wizualne lub pcJnotekstowe (np. 
chronione unikatowe rękopisy, grafikę); 
- dla usprawnicnia efcktywności slużb informacyjnych biblioteki będą 
importować bazy dan
'ch do swych systcmów lokalnych; 
- dla wspal'cia prac bazy danych na CD-ROM-ach (Mcdline, Current 
Contents, itd.) b
dą one dost
pne w sicci; 
- bibliotcki uczcstniczącc otrzymają taki sam, absolutnie kompatybilny 
Sprzęt komputcrowy; 
- instytucjc b
dą między sobą polączone kablcm światlowodowym, by 
zapewnić szybki i bezpicczny tmnsfer danych; 
- bibliotcki uczestniczące będą mialy swych wlasnych pracowników do 
technicznej obslugi systcmu. 
Podsumowując, wc wszystkich pięciu bibliotckach Universitas będzie za- 
instalowane to samo oprogmmowanic w taki sposób, by uwzględnić parame- 
try indywidualnc i ccchy szczcgólne uczestników. Jak wspomniano powyżej, 


125
>>>
w planowanym wspólnym systcmic Universitas bibliotcki filialne, przy wy- 
pelnianiu swoich zadali, zarządzaniu wlasnymi bazami danych będą korzy- 
staly zarówno z scrwcra dallcj bibliotcki glówncj, jak i z zainstalowanego na 
nim oprogramowallia, oraz z wlasnych stacji kOllcowych. Jednocześnie będą 
korzystaly z dobrodzicjstw wspólnych baz danych. 
Przygotowując si
 do zakupu oprogramowania sporządziliśmy inwentarz 
baz danych w bibliotckach uczestniczących w Univcrsi
as, które zostaly już 
zalożone pod CDSjISIS, i którc trzcba bylo poddać konwersji. Musieliśmy 
również okrcślić lllillilllal1H
 liczbę potrzcbllych rckordów, która by laby de- 
cydująca z punktu widzcnia wydajności sprzętu i oprogramowania do zaku- 
picnia. 
Przy pomocy nowcgo systcmu, bibliotcki U ni\'crsitas plallują wprowadze- 
nie do bazy danych 900 000 rckordów w ciągu picrwszych pi
ciu lat. Okolo 
150 000 z nich to rckordy pu blikacji węgicrskich wydanych po 1976 r., które 
zostaną dostarczolIc przcz Bibliotckę Narodową Szcchcnyicgo. Pragniemy 
stosować kody paskowc do idcntyfikacji książck. W proccsie planowania 
wzięliśmy pod uwag
 nast
pującc danc statystycznc: liczbę zarcjcstrowanych 
czytclników, ilość udostępnicli, książki udostępnianc w formic wypożyczeń 
lub w czytclniach, liczbę użytkowników korzystających z czytclll, ilość ksią- 
żek wypożyczallych międzybibliotcczllie. Wyniki szacunków ukazaly nam, 
że Univcrsitas będzic lIIusiala zapcwnić obslugę w sumic 955 000 rckordów. 
Do oll'acowywania llIatcrialów bibliotccznych, obsl ugi wypożyczell i do- 
starczcnia infol'lllacji użytkowllikolll Unh'crsitas będzic potrzcbowala 234 
terminali, z których 121 powinllo być z dostępcm rówIIoczesnym. 
Ponicważ Bibliotcka U niwcrsytccka Kossutha Lajosa przcprowadziła już 
analizę toku pmc i z uwagi na fakt, ŻC biblioteka tych rozmiarów może spro- 
stać wymaganiom systemowym w sposób zadowalaj
cy równicż pozostale 
biblioteki uczcstniczącc, prośba o przygotowanic ofcrty illformacyjncj adre- 
sowana do firlll zostala przygotowana przcz grupę roboczą skladającą się 
z bibliotckarzy i illforlllatyków tcj bibliotcki - na podstawic powyższych 
pryncypiów, którc uzgodniono wspólnic. Prośba zostala następnie przedys- 
kutowana i uzupclniona przcz grupę roboczą skladającą się z przedstawicieli 
bibliotck uczestllicz;!cych. 
Prośba o przygotowanic ofcrty illformacyjl1ej zawicrala wymagania Uni- 
versitas w zakrcsic pożądancgo systcmu bibliotccznego, tj. spccyfikacji sprzę- 
towych i oprogl'alllowania do zainstalowallia z rozbicicm na poszczególne 
instytucjc. Na pocz;!tku rozdzialu traktująccgo o oprogramowaniu podsu- 
mowaliśmy naszc ogólnc wYlllagania systcmowc: clastyczność, autoryzowany 
dost
p dla pracowllików i użytkowników, intcrakcyjność i komendy, reper- 
tuar znaków, in tCl'fcjsy użytkowllika (graficZ1lc, z zastosowanicm menu, 


126
>>>
okna), drukarka, f01'Jnaty ekranowe, oprogramowanie pomocnicze dla im- 
portu i eksportu rekordów, zgodność z normami MARC (kompatybilność), 
zarządzanie siccią, komunikacja, zdolność dostarczania danych, sprawy 
utrzymywania systcmu i jcgo zabczpieczcnia (utrzymywanie zbiorów, ochro- 
na danych, odtwarzanic danych i zbiorów indeksów w przypadku padnięcia 
systemu, możliwość funkcji tcstowania), nowe wcrsje, aktualizacja i udosko- 
nalenia systcmu, szkolenia pcrsonclu, punkty konsultacyjne. 
Nast
pnie podsumowaliśmy naszc potrzeby związane z katalogowaniem, 
podając szczególowc koncepcjc dotyczące sposobu wprowadzania danych, 
a także zawartości pól rckordów bibliograficznycli, stosowania kartotek ha- 
sel wzorcowych oraz importu danych, możliwości poruszania się między po- 
Szczególnymi modulami, zgodności z normami węgicrskimi, międzynarodo- 
wymi i Z fOl'lHatcm l\L\HC. 
Odnośnic do katalogowania rzcczowcgo, postawiliśmy następujące wyma- 
gania: systcm ma tworzyć dowolnc hasla przcdmiotowc, numcrację i symbole 
konwencjonalnc UKD, numcry klasyfikacyjnc innych systcmów katalogowa- 
nia rzcczowego (np. numcrację Cuttcra) oraz micć zdolność do pomocy przy 
tworzeniu tczamusa. 
Uważamy za ważną zarówno możliwość twol'zenia zbiorów kartotek wzor- 
cowycłljautorytatywnych z zawartości dowolncgo pola, jak i możliwość po- 
większania tych zbiorów zarówno automatycznie, przy wprowadzaniu da- 
nych do rckordu bibliograficznego, jak i przcz bczpośrcdnic wprowadzanie 
danych do zbiorów kartotck wzorcowych. Systcln powinien zapcwniać kon- 
trolę autorytatywną. 
Ponicważ ograniczcnia czasowc nic pozwalają na dalszc przedstawianie 
problematyki związancj z cdycj;h kopiowanicm, usuwanicm, drukowaniem 
i nadzorowanicm rckordów, w tym miejscu zakollczę omawianic modulu ka- 
talogowania. 
Wyszukiwanic jcst przcwidziane w module OPAC, a wyszukiwać będzie 
Inożna zarówno wcdlug dowolncgo pola lub dowolnego slowa z pola, jak i z 
zastosowani cm opcratorów logicznych. 
Wzi
liś1UY pod uwagę wszystkic clcmcnty najważnicjsze z punktu widze- 
nia wyszukiwania, a tak
c możliwc opcjc wyszukiwawczc (przeszukiwanie 
indeksów, wyszukiwania przez slowa kluczowc z zastosowanicm operatorów 
Boole'a, maskowania (obci
cia) wyszukiwali kombinowanych w kilku bazach 
danych, ułatwicnia w postaci pomocy (he/p). Poprosiliśmy o wyświetlanie 
w formacie MARC wraz z podawaniem ilości cgzemplarzy (item) podwią- 
zanych do dancgo rekordu bibliograficzncgo wraz z sygnaturami i statusem 
wypożyczcii, a takżc o możliwość dmkowania rczultatów przcprowadzonego 
wyszu kiwania. 


127
>>>
Spodziewamy się po OPAC-u informacji o lokalizacji i statusie wypoży- 
czeń - czy dany egzemplarz może być wypożyczony, czy jedynie może być 
dostępny w jedncj z czytclll - o datach zwrotu i o szczególach na temat 
rezerwacji dokumęutów. 
Planujemy utworzcnie sicci katalogów w nowym systcmic. Oznacza to, 
że katalogi będą dostępne z każdej stacji roboczej lub z każdego terminala, 
stanowiących część skladową sieci. 
W zakresie 1110dulu katalogowania przewidzieliśmy jego tradycyjne funk- 
cje, łącznie z zadaniami wynikającymi z obecnie obowiązujących węgierskich 
przepisów utrzymywania iuwcntarzy z jedncj strony, i międzynarodowej wy- 
miany dokumentów z dl'ugicj, 
W prośbie o przygotowallic ofcrty informacyjncj opisaliśmy określone 
elementy opracowywania wydawnictw ciąglych, obicgu dokumentów, wypo- 
życzcń, udostępniania. prczcncyjllcgo, 


Osobny 1'0zdzial traktowal o modulc kontroli wydawnictw ciąglych. Sys- 
tem będzic śledzil zmiany zachodzące w wydawnictwach ciąglych po to, by 
móc utworzyć pclny poziom rekordów bibliogl'aficznych zarówno materialów 
zagranicznych, jak i węgicl'skich; będzie rejcstrowal nowe numery, w miarę 
ich naplywaniaj będzic rcjcstrowal ireklamowal brakującc numcry przy pro- 
wadzcniu zamówiellj będzic zarządzal funduszami, inwcntarzC11' i będzie ge- 
nerowal dane statystyczuc, :Modul ma odpowiadać na pytania pracowników 
i użytkowników w zakresic: czy bibliotcka ma dane wydawnictwo ciągle, 
w ilu egzcmplarzach, z jakicgo źródla, jaka jcst jcgo częstotliwość, których 
numerów bra.kujc, gdzic jcst ono przcchowywane? 
Jeśli chodzi o modul udostępniania, uważaliśmy za ważnc, by biblioteki 
uczestniczące w U lIi\'crsitas lHogly ustalać okrcsy wypożyczell na poziomie 
egzemplarza i typów użytkowników; a z ich pomocą, by system mógl ko- 
ordynować poszczególllc e1cmcnty udostępniania, wraz z kontrolą, bcz żad- 
nych przcrw. Opisaliśmy tc clementy informacji o udostępnianiu, które są 
istotne dla wyświctlania. w OPAC-u (czy cgzemplarz jest wypożyczony, ter- 
min zwrotu, listy rczcnvacyjnc itd,) 
Ważną częścią przygotowall bylo nawiązanic kontaktów z najbardziej 
znanymi sprzedawcami sprzętu i oprogramowania komputcrowcgo. Pierwsze 
doświadczeuia zdobyto albo w bibliotekach zagl'anicznych, albo podczas pre- 
zentacji systcmów w Bibliotecc Uniwersytcckiej Kossutha Lajosa. Niektórzy 
sprzedawcy byli gotowi wypożyczyć swoje oprogramowanie demonstracyjne 
na dłuższy okrcs, by pracownicy mogli się dokladllie zapoznać z systemami. 


128
>>>
Micliśmy okazję poznać następującc systemy: 
l) izraelski ALEPH na VAX 600 
2) loudyi'lski TINLlB na ICL 
3) amerykai'lską scrię VOYAGER firmy Carlyle na SUN 
4) amcrykal1ski ł..IARQUIS firmy Dyuix na mM 
5) amerykauski VTLS na Hewlctt Packard. 
Picrwsze cztcry firmy wykazaly chęć wspólpracy. Czas nagli i nie spo- 
sób zanalizować wszystkich, możcmy jedynie odnotować ich najistotniejsze 
cechy. 


Zintegrowany systcm bibliotcczny DYNIX spcluia wszelkie oczekiwania 
bibliotcki, jcst b.U'dzo przyjazny dla użytkownika i clastyczny. Systcm za- 
pewnia w OPAC-u zarówllo menu, jak i komendy, utrzymujc udostępnia- 
nie, katalogowauic, ujcdlloliconc hasla wcjściowc i stosuje format MARC. 
Świetny systcm maj;!cy pouau 1000 instalacji, z czego szcść w bibliotekach 
narodowych, a takżc szcrcg iustalacji w bibliotekach uniwcrsytcckich. 
Uuowoczcśuioua wcrsja systcmu nazwana MARQUIS, która stosuje tech- 
nologię lat dzicwięćdzicsiątych, byla prczcntowana na wystawie zorganizo- 
wanej w Budapcszcic pl'ZCZ Amcrican Library Association. Oprogramowa- 
nie zostalo tak opracowanc, by stosować zasady systemów otwartych, i jest 
zdolnc utrzymywać zal'ówno maJc, jak i dużc bazy danych'. Może się ono 
także dostosowywać do różnych śl'Odowisk sieciowych (Novcll, Microsoft 
LAN Mana.gcl', IBM LAN Scrvcr, qEC Pathwork, Bauyom Vincs, itd.). Ma- 
rquis jcst otwarty uic tylko na różuc sicci, lccz rówuicż na dużą różnorodność 
stacji I'Oboczych i scrwcl'ów. Z pomocą Marquis-a sicć lokalna (LAN - Local 
Area Nctwol'k) możc stać się siccią rozlcglą (WAN - Wide Al'ca Nctwork), 
obsługującą kilka tysięcy użytkowuików. 
Marquis, który ma tc samc moduly co Dyuix, rozwi1U
1 graficzny inter- 
fejs użytkownika (GUl), który pomaga czytclnikom i pracownikom szybciej 
Poznawać i opanowywać systcm, co zmnicjsza znakomicie koszty. 


VTLS to systcm odpowicdni dla bibliotck uniwersytcckich, publicznych 
i naukowych. Ofel'lljc możliwość zautomatyzowania wszystkich procesów bi- 
bliotccznych. Ma szercg iustalacji (okolo 140). Od 1988 r. prowadzone są 
pracc nad automatyzacją bibliotck uniwcrsytcckich i uaukowych Finlandii, 
organizowanych w sieć, którą tworzy katalog ccntl'aluy i 21 ośrodków. Sys- 
tem konccutruje się wokól zastosowania formatu MARC do rckordów, któ- 
rego clcmcnty 1l10g;1 być powiązanc z wszystkimi niczbędnymi danymi. Sys- 
tem jest bardzo clastyczny, a gwarancją jcgo rozwoju są wici kic inwestycje 
(60 mln dolarów wczuie). 


129
>>>
ALEPH to w pelni zintegrowany program automatyzacji, który jest od- 
powiedni dla bibliotek uniwersyteckich, publicznych, naukowych, dła mu- 
zeów i archiwów, zarówno malych, jak i dużych. System jest maksymalnie 
elastyczny, może się dopasowywać do różnych użytkowników i zmieniają- 
tych się potrzeb. System jest stale rozwijany, jego trzecia generacja może 
pracować opierając się na systemie operacyjnym UNIX. Oprogramowanie 
jest zdolne opracowywać iuformację wizualną. 
Jest to system, który może obslugiwać wiele języków narodowych. Wer- 
sja węgierska jest używana w dwóch dużych bibliotekach Budapesztu (Bi- 
bliotece Politechniki i Dibliotece Węgierskiej Akademii Nauk). Nadaje się 
do stworzenia centralnego katalogu, rekordów skróconych, odpowiednich do 
identyfikacji książck wraz z ich lokalizacją. ALEPIl utrzymuje rckordy w for- 
macie MARC. Jcst zdolny do pclnicnia wszystkich funkcji bibliotecznych. 


TINLID, opracowany w Londynie, zaplanowany został do stosowania 
w systemach otwartych i może pracować w środowisku UNIX-a i MS DOS-a, 
może także pracować w sicci. TINLID jest stosowany w różnych językach. 
Użytkownikami są biblioteki naukowe, uniwersyteckie i publiczne w szeregu 
państw na świecie. Jego węgierska wersja językowa jest obecnie instalowana 
w Bibliotece Akademii Rolniczej w Godollo. TINLID może stosować format 
MARC, podczas gdy wprowadzanie danych odbywa się przy użyciu wykazu 
etykiet. 
System oferuje szerokie możliwości zadowalające użytkowników. Jego 
moduly są wysoce zintcgrowane, użytkownicy mogą swobodnie przechodzić 
z modulu do modulu podczas sesji wyszukiwawczej. Jest on doskonały do 
tworzenia kartotck hasel wzorcowych. przy testowaniu przekonaliśmy się, 
jak jest latwy w użyciu. 


Seria VOYAGER posiada rozwiązania kompleksowe dla bibliotek nauko- 
wych, uniwersyteckich i publicznych różnych rozmiarów w dziedzinie służb 
bibliotecznych i prac technicznych, obejmujących calą dzialalność biblioteki. 
Seria zostala opracowana przez amerykańską firmę Carlyle Systems Inc., 
utworzoną w roku 1981. Jest to firma prywatna, której wlaścicielami są pra- 
cownicy i udzialowcy z Technology Funding. Technology Funding to jedno 
z największych przedsiębiorstw na świecie, które posiada okolo 300 mln do- 
larów. 
Seria VOYAGER to pod wieloma względami system trzeciej genera- 
cji, a czwartej w zakrcsie struktury bazy danych. System ten opracowano 
w sty
zniu 1992 r. na podstawie filozofii systcmów otwartych i przy wyko- 
rzystaniu najnowszcj tcchnologii. System ściśle stosuje się do norm przemy- 
sIowych, a sklada się z następujących modulów: 


130
>>>
l) OP AC, 
2) katalogowania, 
3) udostępniania, 
4) gromadzenia, 
5) kontroli wpływu wydawnictw ciąglych, 
6) przejścia - dostępu do CD-ROM-ów, 
7) kartotek hasel wzorcowycb, 
8) wypożyczeń międzybibliotecznych. 
Można zakupić oddzielne moduly, jednak z drugiej strony wszystkie ra-. 
zem tworzą w pełni zintegrowany system. System jest do kupienia "pod 
kłucz", tj. sprzęt komputerowy i oprogramowanie razem, lecz można zaku- 
pić wylącznie oprogramowanie. 
System zostal opracowany tak, by mógl wykorzystywać procesory z uży- 
ciem UNIX-a i INCRES-a (zarządzanie relacyjną bazą danych), znorma- 
lizowanego języka wyszukiwawczego SQL oraz graficznego interfejsu użyt- 
kownika (GUl) X-Wiudows. INGRES zapewnia optymalne wyszukiwania 
w przypadku zarówno zlożouych struktur danych, jak i samej bazy danych. 
Opcje menu glówucgo są zawsze wyświetlane do natychmiastowego wyszu- 
kania i wygenerowania zbioru. Wystarczy kliknąć myszką, by wybrać nowe 
funkcje lub zbiory. Okna otwierające się w porządku zstępującym z zawar- 
tością przebiegającą przez nic zapewniają latwy i szybki dostęp do forma- 
tów i informacji. Wielooknowe wyświetlanie X-Windows, z zastosowaniem 
monitorów kolorowych i cza1'11o-bialych, jest jedną z jcgo najbardziej spek- 
takularnych ccch. 
Seria Voyagcr zostala opracowana na podstawie norm narodowych i mię- 
dzynarodowych. 
System można latwo doskonalić i utrzymywać, oferuje on szybkie i proste 
sposoby archiwizowania, przcszukiwania i wyszukiwania za pomocą licznych 
indeksów. 
Osią systcmu jest bibliograficzna baza danych z rekordami MARC. Inne 
Zbiory z danymi o wypożyczcuiacb i gromadzeniu są z nią powiązane. Re- 
kordy bibliograficznc utrzymywane są w formacie MARC, lecz katalogowanie 
jest wspomagane wprowadzcniem etykiet. 
W systemic Voyager baza danych wizualnych może być zakladana i prze- 
szukiwana. Można też przechowywać cyfrowe zapisy dźwięków, muzyki, mo- 
wy, łączone z obrazami. Wszystko to jest utrzymywane przez UNIX-owe 
stacje robocze z bal'dzo dobrym rozwiązanicm ekranów graficznych. Car- 
lyle/Image Qucry (wizualna kwerenda) oferuje bibliotckom, muzeom i ar- 
chiwom możliwość lączcnia ich baz danych i przesylania zbiorów wizualnych, 
tekstowych i dźwictkowycb w sieci. 


131
>>>
Sun daje tcż możliwość poczty elektronicznej. 
Równicż czas dO:;I
pu jcst satysfakcjonujący. Przy pracy wszystkich ter- 
minali przeciętny czas dostępu do transakcji udostępniania w 95% przy- 
padków wynosi dwic sekundy, a nigdy nie przekracza pięciu sckund. Prze- 
ciętny czas dostępu w wyszukiwaniach boole'owskich, gdy rezultatem wyszu- 
kania jest 1500 znalczionych rckordów związanych z podanymi terminami, 
nic przekracza dwóch sckund. W 95% innych, nic boołe'owskich wyszukiwań 
czas dostępu wynosi pięć sckund, nigdy zaś nie przckracza. dziesięciu sekund. 
Carlyłe zaproponowała utworzenie Ośrodka Obslugi Europy Środkowej 
w Dibliotece U niwersytcckicj Kossutha Lajosa w Debreczynie, który poma- 
gać będzie w szkolcuiach w zakrcsie tcchnologii biblioteczncj i opracowywa- 
nia danych. 
Po zapoznaniu się z systcmami zdaliśmy sobie sprawę, że biorąc pod 
uwagę stalc udoskonalanie sprzętu i oprogramowania, nic możcmy wybrać 
takiego systemu, który bylby nowoczesny pod każdym względcm. Obserwo- 
waliśmy, że systcmy są rozwijane i żc w ciągu kilku miesięcy zachodzą w nich 
istotne zmiany. Nad'l;i.cnic za. tymi zmianami jest bardzo ważne. Przekona- 
liśmy się, że jednym z podstawowych kryteriów przy podejmowaniu decy- 
zji musi być stosowanie przez system formatu MA RC, jcgo kompatybilność 
z dużymi systemami, wymiana danych i wszclkie inue możliwc udogodnie- 
nia. Stabilizacja systcmu jcst zapcwniona przcz bazę danych bibliotck Uni- 
versitas z rckordami bibliograficznymi utrzymywanymi w formacie MARC. 
Nauczyliśmy się również, że system musi być przyjazny dla użytkownika 
zewnętrznego i dla personelu. Po szczególowych occnach i porównaniach 
systemów Univcrsitas wybrala scrię Voyager firmy Carlyle. Sluszność naszej 
decyzji zostala potwierdzona pozytywnymi opiniami pytanych bibliotek. 
Los Angeles County Law Library podkrcślala, żc Cadylc jcst silnie przy- 
wiązany do stosowania formatu MARC i żc jest on jcdnym z nielicznych 
systemów przystosowanych do importu-eksportu rekordów bibliograficznych 
w pelnym formacic MA H.C. WŚl'ód jcgo zasadniczych cech wymienia się to, 
że jest to pierwszy biblioteczny system zautomatyzowany czwartej genera- 
cji, który lączy normy bibliotcczne, odpowiednie technologie ze strukturą 
otwartą. Struktura i funkcjonalność scrii Voyager udowadnia, że Carlyle jest 
zgodny z zaawansowaną tcchnologią komputcrową, ma dobre osiągnięcia, 
jest otwarty na potrzeby bibliotck i odznacza się dobrą jakością. 
Indiana University of Pcnusyh'ania. uwydatnil walor b\ldowania indeksów 
z jakiegokolwick pola. to,lARC lub kOlubinacji pół. 
Sun MicrosystelUs Computcr Corporation zdecydowala. o zautomatyzo- 
waniu swej wlasnej biblioteki seri,} Voyagcr, po uprzednim starannym roz- 
poznaniu rynku. Wybór lłłotywowali w sposób lIast
pujący: 


132
>>>
l) system jest oparty na architekturze klient/serwer. Udostępnienie sys- 
temu w sieci rozlcglej jest picrwszorzędną sprawą dla SUN. Taka architek- 
tura jest najbardzicj wydajna, a także najlatwiejsza do rozwijania w świetle 
przyszlych potrzeb; 
2) obok tradycyjnych modulów bibliotecznych Voyager ma zaawanso- 
Wane możliwości zarz(
dzauia skanowanymi informacjami wizualnymi, dźwię- 
kowymi i na CD-ROl\'l-achj 
3) Voyager budujc relacyjną bazę danych, która jest na tyle elastyczna, 
by dostosowywać się do zachodzących zmianj 
4) Voyager stosuje Open Look Graphical User luterface (GUl) - Gra- 
ficzny Iuterfejs Użytkownika Otwartego Oglądu. 


Podsumowując, scria Voyager firmy Ca1'lyle reprezentuje wiodącą tech- 
nologię, zarówno co do swej struktury, jak i funkcjonalności. Mamy nadzieję, 
że wybraliślllY lIajlepszy zintegrowany system zautomatyzowany, i że bę- 
dziemy mogli rozpocząć jcgo instalację na jesieni. 


Przeźrocza 


nr l: Geograficzne usytuowanie bibliotek uczestniczących 
nr 2: Logicznc związki systcmu 
nr 3: Dane statystycznc bibliotck Universitas 
- aktualna liczba posiadanych egzemplarzy 
- liczba egzclllplaJ'zy uzyskiwanych rocznie 
- liczba zarcjcstJ'Owanych czytelników 
- liczba tralIsakcji udost'tpniania 
- ilość udost'tpniallia. w czytellliach 
- ogólna liczba. udostliPnicl1 
- ilość cgzell1plal'zy wykoJ'zystywanych w czytelniach 
- ilość egzemplarzy wykorzystywanych w udost'tpnianiu 
- ilość egzemplarzy wykorzystywanych w wypożyczeniach międzybiblio- 
tecznych 
- ogólna liczba obiegu książki 
- ilość bihliotek filialnych 
,- ilość rekordów, które można kopiować 
- ilość cgzclllph
rzy skatalogowanych retrospektywnie 
- ilość nabytków w ciągu osta.tnich pięciu lat 
- docelowa ilość l'ckoJ'dów ogólem 
- ilość plallowanych tCJ'1l1inali 
- ilość plallowanych tCJ'lIIillali z dost
pcll1 równoczesnym 


133
>>>
1 
I 
I 
i 
Richard Heseltine (University of Hull): Wczoraj i dzisiaj poruszano i 
sprawy UNIMARC-a. Dardzo wiele razy słyszałem od kolegów i koleża- 
nek z Węgier, że stosowany jest u nich format HUNMARC opierający się 
na USMARC-u. UNIMARC oparty jest wg nich na USMARC-u. Jestem 
tym nieco zaskoczony, ponieważ są one zdecydowanie różne. Mialem przed 
dwoma laty pewne doświadczenie w konwersji UNIMARC-a do USMARC-a 
i specyfikacja miala okolo stu stron dlugości. 
O. Gomba: Obawiam się że nie w pełni rozumiem pańskie pytanie. 
Muszę Państwu powiedzieć, że nasza biblioteka narodowa opiera swe prace 
dotyczące formatu na USMARC-u.. My, jako druga biblioteka narodowa, nie 
możemy zrobić nic inncgo, jak pójść za nimi. HUNMARC jest formatem 
narodowym, opartym na USMARC-u, natomiast UNIMARC używany jest 
w charakterze formatu wymiennego. 
R. Heseltine: Pl'zepraszam, jcżeli nie zrozumialem dokladnie. Sądziłem, 
że mówiła tu Pani o UNIMARC-u. Myślę, że jest to ważna sprawa, gdyż 
wiem, że w tym haju mówi się o UNIMARC-u. Wszyscy powinni rozumieć, 
że UNIMARC różni się zdccydowanie od wszyst'kich innych MARC-owskich 
formatów i konwersja spod UNIMARC-a do któregokolwiek formatu MARC 
jest bardzo zlożona. 
Ewa Dobrzyńska-Lankosz (Diblioteka Akademii Górniczo-Hutniczej 
w Krakowie): Chcialabym zapytać o hasla wzorcowe w VOYAqER. Czy 
system ten ma hasla wzorcowe, jeżeli nie, czy myśli się o nich? 
O. Gomba: Wicm, że hasla wzorcowe istnicją i obecnie przechodzą 
beta-test. 


Dyskusja 


Anna Sitarska (Uniwers
'tet Łódzki): ChciaIam zapytać, jak Państwo 
pracują nad dostosowaniem intCl'fejsów, komunikatów systemu, helpów do 
potrzeb swoiclI użytkowników'! Jak zorganizowane są te prace, kto tłumaczy 
i weryfikuje te teksty? 
O. Gomba: Dędą one tlumaczone w naszej bibliotece. Jest to dla nas 
bardzo ważne. Uzgodniliśmy i wybraliśmy wspólnie z przedstawicielami 
CARLYLE teksty, które będą nam potrzebne do przygotowania indeksów 
w systemie itd. Jcst to trudne pytanie, ponieważ podpisaliśmy kontrakt 
i teraz nastąpił ohcs S)H'zcczck z Dankicm Światowym, który chce zamienić 
nam dolary na forinty i przed ostatecznym rozwiązaniem tej kwestii, która 
nie jest sprawą bibliotekarzy, nie możemy kontynuować żadnych prac. 
R. Heseltine: Jcdno pytanie na temat tlumaczenia. Poważną częścią 
interfejsu VOYAGER jcst część opracowana nie przez CARLYLE. Jest to 
standardowy produkt WINDOWS. Nie będziecie mogli tego tlumaczyć. Tak 


134
>>>
więc czy CARLYLE zamicrza to tłumaczyć dla Was, czy istnieje już węgier- 
ska wersja? 
O. Gomba: W konktrakcie mamy obietnicę, że otrzymamy węgierską 
Wersję, więc oni nam to przetłumaczą. 
R. Heseltine: To jest generalna uwaga. Jeżeli Państwo używacie stan- 
dardowych produktów w swoich interfesjach, dostawca nie zawsze ma nad 
tym kontrolę i nie zawsze może dokonać dla Was tłumaczenia. 
O. Gomba: Mam także pewne wątpliwości. Mamy jednak już 115000 
rekordów wykonanych przez Narodową Dibliotekę w Budapeszcie i ich obiet- 
nicę, że te rekordy rzcczywiście od nich otrzymamy. Są to publikacje węgier- 
skie od 1976 r. \Vdrażamy nowy system ze wspanialym hardwarem i so- 
ftwarem, ale na tworzcnie baz danych musimy uzyskać fundusze z różnych 
źródeł. Teraz np. do kOllca listopada chcemy przygotować prawie 30 000 
rekordów. U zyskaliśmy na tcn cel milion forintów dla pracowników, których 
zatrudnimy spccjalnic do tych prac. Ponicważ mamy picniądze, chcemy za- 
kupić rckordy z zagranicznych baz danych. Wiemy, że w kalifornijskiej bazie 
Melville jest okolo 40 000 rckordów publikacji węgicrskich. Tak więc przy- 
gotowujcmy wlasnc rckordy i staramy się je otrzymywać z innych źródeł. 
Bibliotcki węgicrskic są w iuncj sytuacji niż angiclskie czy amerykańskie. 
Jeżeli np. uzyskamy rckordy z llibliotcki Kongresu czy bazy Melville, mu- 
simy oczywiście uzupclnić jc naszymi lokalnymi danymi oraz przetłumaczyć 
angielski c hasla przcdmiotowc. Mam tu sporo obaw, ale także nadziej
, że 
Uporamy się z tym problcmcm. 


Cooperation or the UNIVERSITAS Libraries in Debrecen 


Abstract 


In the Library of Kossuth Lajos Univcrsity efforts have been taken to 
introduce an intcgratcd library systcm for a dccadc. Our work f10w analysis 
and the literature on library managcmcnt, which we have studied, revealed 
the clumsiness of thc traditioual mcthods uscd in the library. At the be- 
ginning we had thc opportunity to buy som c pcrsonal computcrs and we 
started to usc ISIS softwarc orrcrcd by UNESCO frce of charge. Another 
step forward was whcu a part of thc Ethcrnet network was constructed to 
Connect thc computcr ccnter of thc Univcrsity and thc ccntrallibrary. The 
foundation of U nivcrsitas callcd our attcntion to thc possibility of expanding 
OUr plan originally maue for thc Library of Kossuth Lajos Univcrsity to the 
Libraries of othcr institutcs of highcr cducation in .the town, as well. Having 
harmonizcd our ideas with thc membcr librarics and thc dircctional board 


135
>>>
of Ulliversitas wc took part in a competition oC the W01'ld Dank. Tbe aim 
of tbe joint c011lpctitioll was to coustruct an illformational network of bi- 
gber educatioll and rescarch iu Debrecen. It drew the outlines of a computer 
network to manage databases and an integrated library system giving a de- 
tailed descriptiou of thc causcs urgiug us to develop such a network, tbe way 
and, costs of building it, the plans for an integrated library systems based 
on it, the hardware needed alld the possibilities of its furtber development. 
Tbe libraries of the U lIiversitas agrced on the main pu.rposes of applying 
an integrated Iibmry system. The reviewers of the W01'ld Dauk competition 
found it reasouable that the lIIcmbcr iustitutes of U uiversitas should create 
a joint information system to euhance the effectiveness oC IIullgarian bigber 
education aud cHsurcd cOllsidcmble financial support to it. The illvitation 
to tender cOlltaiued the requil'ements oC UlIiversitas conceruillg a desirable 
library system, that is the spccifications of bardware and software to be in- 
stalled brokell down by institutious. An important part of preparation was 
to get into contact with tbc bcst kuowu llardware and software vendors. Tbe . 
next four companics halldcd in tenders : ALEPIl, CARLYLE VOYAGER 
series, DYNIX, TINLłB. Aftcr a dctailcd evaluation and comparison of tbe 
systems Dcbreccn Uuiversitas cbose Carlyle Voyager Scdes.
>>>
ANNA PALUSZKIEWICZ 


Biblioteka U niwers)'tccka 
w Warszawie 


Struktura danych w skomputeryzowanych 
systemach bibliotecznych 


Doświadczcuia zdobytc w picrwszych zautomatyzowanych bibliotekach 
doprowadziły do istotll)'ch zmian w sposobie patrzcnia na strukturę da- 
nych w skomputcl'yzowanych katalogacII bibliotccznych. Zorientowano się, 
że efektywność wyszukiwania w katalogach, do których wprowadzono dużą 
liczbę opisów, jcst nicwielka. Można wyróżnić dwie zasadnicze przyczyny 
tego stanu rzcczy. 
Piel'wszą z Pl'ZYCZYU bylo zastosowanic lIicwlaściwych j
zyków charakte- 
rystyki rzcczowcj. Najcz
ścicj poslugiwano si
 systcmami klasyfikacyjnymi 
lub calkowicic nickoutrolowauymi j
zykami hascl przcdmiotowych, które nie 
zdaly egzaminu w skomputcryzowanych systcmach bibliotccznych. Zwodni- 
Cza także okazala si
 nadzicja. na to, że możliwość wyszukiwania poprzez 
poszczcgólllc slowa z opisu katalogowcgo zapcwni zadowalający poziom efek- 
tywności wyszukiwauia. 
Druga pl'zyczyna polcgala na. tym, żc do baz danych wprowadzano tylko 
opisy bibliogl'aficzllc uzupcluionc odpowicdllilni haslami. Pominięto nato- 
miast odsylaczc stosowanc w katalogach tł-adycyjnych, W tcn sposób zlikwi- 
dowano możliwość wyszukiwania }I'ZCZ warianty hascl (odsylacze ogólne), 
jak i możliwość tWol'zcllia powiązali między haslallli (rcalizowaną przez od- 
sylacze uzupchliaj;lcc), Ujcmny wplyw na efcktywność wyszukiwania miał 
także brak lIarz
dzi do koutl'Oli popł-awności hascł. 
Wszystkie tc obscrwacjc zaowocowaly innym podcjścicm do problemu 
struktury i zawartości danych w zautomatyzowanych katalogach bibliotecz- 
nych. Si
glli
to po rozwiązanie, które bylo stosowane w bibliotckach dba- 
jących o spójllOŚć swoich katalogów tradycyjnych. Rozwiązaniem tym były 
kartoteki hascl wzorcowych (khw), Podstawowymi clemcntami khw są: opis 
hasl a ujcdllolicollcgo (tzn, takicgo, którc możc być haslcm opisu bibliogra- 
ficznego) oraz odsy laczc. 


137
>>>
Opis hasla ujednoliconego sklada się z tegoż hasla, po którym wymie- 
nione są tropy do wszystkich wariantów tego hasla oraz do wszystkich haseł 
z nim związanych. Może on także zawierać uwagi dotyczące np. zakresu 
stosowania hasla, źródel wykorzystanych przy jego ustalaniu itp. Dzięki 
tropom zawartym w opisie hasla ujednoliconego możliwa jest pelna kon- 
trola odsylaczy utworzonych dla danego hasla. Kartoteki hasel przedmioto- 
wych zawierają także zasób leksykalny wykorzystywany przy tworzeniu ha- 
seł. W systemach tradycyjnych stosuje się dwa rozwiązania. Khw stanowią 
odrębne kartoteki pomocnicze albo są w lączane do kataiogów. W systemach 
zautomatyzowanych stosuje się zasadę separacji khw od zbiorów opisów bi- 
bliograficznych, zapewniając jednak ścisle powiązania między tymi zbiorami 
danych. Khw i zbiól' opisów bibliograficznych obslugiwane są przez wspólne 
indeksy. W indeksie można znaleźć zarówno haslo ujednolicone, jak i jego 
wariant. Haslo ujednolicone ma powiązanie z odpowiednimi opisami biblio- 
graficznymi. Wariant hasla natomiast jest powiązany z odpowiednim haslem 
ujednoliconym, którc kicrujc do opisów związanych z tym llaslem. 
Oczywiście pomyślnc zastosowanie tego aparatu w systemach zautoma- 
tyzowanych wymagalo stwol'zenia precyzyjnych zasad tworzenia khw oraz 
norm dotyczących budowy i wyboru samego hasla. Krajem, który najszyb- 
ciej wyciągnąl wnioski z negatywnych doświadczeń zdobytych podczas kom- 
puteryzacji katalogów, S'l Stany Zjednoczone. Już w latach siedemdziesią- 
tych przystąpiol1o talii do p1"aCY nad kartotekami hasel wzorcowych formal- 
nych (nazwy osobowc, l1azwy dal zbiorowych, tytuly ujcdnolicone i tytuly 
serii wydawniczych), Drugim nurtcm prac bylo stw01'zenie aparatu do kon- 
troli slownictwa używancgo w j
zyku hasel przedmiotowych Diblioteki Kon- 
gresu. Z metody zastosowancj w Dibliotece Kongresu skorzystaly, tworząc 
swoje języki hasel }H"zcdmiotowych kontrolowane kartoteką hasel wzorco- 
wych, m.in. Diblioteka Narodowa Kanady i Diblioteka Narodowa Francji. 
Doświadczenia tych bibliotek wykazaly, że zbudowanie języka haseł przed- 
miotowych kontrolowancgo kartoteką hasel wzorcowych jest najprostszą, 
choć bardzo pracochlonną (zwlaszcza na początkowym etapie), drogą do 
uzyskania efektywnego języka charakterystyki rzeczowej dla dużych wielo- 
dziedzinowych zbiorów bibliotecznych, 
Aby system skomputcryzowany mógl pop1'awuic obslużyć opisaną wyżej 
ogólną strukturę dal1ych, niczbędne jcst określenie takicj szczególowej struk- 
tury, która umożliwi jcdnoZ1laczl1ą identyfikację poszczególnych elementów 
danych. W tcj dziedzinie istl1ialy już doświadczenia w postaci formatów 
opisu bibliograficzl1cgo, Zuaczną g1'Upę tych formatów stanowią formaty 
MARC. Pienvowzol'em ich byl amerykallski format, który stopniowo przero- 
dził się w obecny USMARC dla opisu bibliograficznego (USMARC Format 
for Dibliographic Data). Fonnat ten stal się także podstawą amerykańskiej 


138
>>>
normy dotyczącej struktury rekordu do wymiany danych bibliograficznych, 
która to struktura zostala potem przejęta przez spoleczność międzynaro- 
dową w normie ISO 2709. Tę samą strukturę rekordu postanowiono wyko- 
rzystać przy tworzeniu formatu dla khw (USMARC Format for Authority 
Data), który powstal w kOllcu lat siedemdziesiątych. 
W chwili obccnej USMARC to cal y zestaw formatów, które powstały z 
potrzeby znormalizowania pewnych zagadnień. Kolejnym formatem z tego 
zestawu byl opublikowany w 1983 r. format dla opisu zasobu (USMARC 
Format for IIoldings Data). Powstal on z inicjatywy i przy wspóludziale 
firm tworzących oprogramowanie biblioteczne. Format ten charakteryzuje 
się tym, że zostal zdcfiniowany w dwu wariantach. Picrwszy pozwala na 
wbudowanic opisu zasobu w struktur
 rckordu opisu bibliograficznego, co 
jest wygodne w sytuacji, gdy zachodzi potrzeba przeladowania kompłet- 
nych danych z jcdncgo systcmu do drugiego; jcst używany zazwyczaj tylko 
w tym cclu. Drugi wariant umicszcza opis zasobu w odrębnym rekordzie 
powiązanym z odpowicdnim rekordcm opisu bibliograficzncgo. W formacie 
określono sformalizowany sposób zapisywania informacji o schemacie nu- 
meracji i ukazywania się poszczcgólnych zeszytów wydawnictwa ciągłego. 
Wplyw kolcjnych zcszytów wymaga tylko zapisania numcrów tych zeszy- 
tów (bez towarzyszących im okrcślcll slownych). Systemy zautomatyzowane 
obslugują wyświctlanie pclncj informacji, a także kompresję danych w mo- 
mencie wplywu rocznika. 
Następnym formatcm z tcj rodziny jest USMAllC dla systemów klasyfi- 
kacji (USMARC Format for ClassHication Data) opublikowany w 1991 r. Po- 
wstal 011 jako narzędzic do kontroli systemów klasyfikacyjnych oraz do two- 
rzenia powiązań 1Hi
dzy klasyfikacjami ajęzykami hascl przcdmiotowych. W 
1992 r. opublikowany zostal USMAllC dla dokumcntów życia spolecznego 
(USMAllC Format fOl' Community Information). 
W obrębic jcdncgo, dobrze zorganizowancgo kraju proccsy normaliza- 
cyjne przebicgają sprawnic. Ustalenia międzynarodowe natomiast realizo- 
wane są zdccydowanic wolnicj. Istotnym krokiem w kierunku ujednolice- 
nia danych w wymianic międzynarodowej bylo opracowanie formatu UNI- 
MARC. Powstal on w 1980 r., alc dopicro w 1987 r. opublikowano podręcznik 
dla tego formatu. W cclu opracowania międzynarodowych zasad tworzenia 
khw wramach IFLA powolal1o dwa zespoly robocze. Efektem pracy pierw- 
szego z tych zespolów jcst opublikowany w 1984 r. dokumcnt pt. Guidelines 
lor Autho,ity and Iłefe,.cnce Ent,;es (GARE). Dokument tcn zawiera ogólne 
zasady tworzcnia kartotck: hasel osobowych, hasel korporatywnych i tytu- 
łów ujcdnoliconych. Nic rozwiązano w nin'l problemu kartotek dla tytułów 
serii wydawniczych, odkladając rozstrzygnięcic w tcj dzicdzinie do momentu 
wydania znowelizowancj wersji ISDD(S). Mimo że nowa wersja ISBD(S) 


139
>>>
zostala opublikowana w 1988 r., problem międzynarodowych zasad tworze- 
nia kartotek i tytulów serii nic zostal rozwiązany do chwili obecnej. Na pod- 
stawie GARE opracowano format dla. khw UNIMARCj Authorities (1991 r.). 
Format ten jednakże. w sposób prowizoryczny rozwiązuje problem kartotek 
hasel przedmiotowych i calkowicie pomija problem tytulów serii wydawni- 
czych. Prace drugicgo z zespolów powolanych w ramach IFLA zaowocowaly 
opublikowaniem w 1992 r. dokumentu pt. Guidelines for Subject Authority 
and Reference Enl,ies. N ada.l nie ma międzynarodowyc:h zaleceń dotyczą- 
cych opisu zasobu. Rozwiązanie tcgo p.roblemu postulowano na konferencji 
IFLA w 1992 r. 
Formaty typu MARC przcznaczone są do wymiany danych na nośni- 
kach maszynowych. Struktura wewnęt1'zna rekordów w konhetnym syste- 
mie zautomatyzowanym może w sJosób zasadniczy różnić się od struktury 
rekordu w f01"111acic !'vIARC. Na różne też sposoby mogą być realizowane 
powiązania między rckordami w bazie. Od zautomatyzowanego systemu bi- 
bliotecznego nalcży jcdnak wymagać, aby byl w stauic obslużyć rekordy w 
formacie MARC, tzn. byl zdolny do: 
- przejęcia (impol.tu) rckordu w formacie MARC, 
- interprctacji danych zgodncj z wymaganiami formatu MARC (w szcze- 
gólności do wlaściwcj obslugi powiązali między rekordami khw i rekordami 
opisów bibliograficznych), 
- wydania (cksportu) rckordu w formacic MARC. 
Definicje poszczególnych formatów uzupelnione są zazwyczaj zestawem 
niezbędnych nonn towarzyszących. Jcdną z takich norm jcst norma doty- 
cząca repertuaru znaków stosowanych w wymianie danych bibliograficznych. 
Jej polskim odpowicdnikiem jest norma DN-89j3101-06. Ponieważ dane bi- 
bliograficzne wymagają bogatcgo rcpcrtuaru znaków, wspomniana norma. 
pozwala na jcdnoczcsne stosowanie kilku zestawów znaków (zdefiniowanych 
przez odrębne normy międzynal"Odowe). Zilaki z tych zestawów poprzedzane 
są odpowiednią sckwcncji:
 powiadamiaji:
cą o tym, z jakicgo zestawu znak 
lub ciąg znaków pochodzi. Natomiast w formatach wcwnętl'znych system6w 
zautomatyzowanych wyk01'zystywane są zazwyczaj zcstawy znaków okre- 
ślone pl'ZCZ normę ISO 6937 lub ANSI Z39A7. Oba te zestawy zbudowane 
są w oparciu o kod ośmiobitowy. Litcry zawierające znaki diakrytyczne zapą.- 
miętywanc są w postaci dwuznakowych sekwencji: znak diakrytyczny i litera. 
alfabetu lacit'lskicgo. W cclu wyświctlauia i sporządzania wydruków danych 
systemy zazwyczaj zawierają mcchanizmy konwersji sckwencji dwuznako- 
wych na znaki z zcstawu ISO LATIN 2 (ISO 8859-2) lub IDM LATIN 2 
(Code page 852). luuym przykladem normy towarzysząccj fOl'matowi jest 
norma zawiemjąca trzylitcrowc kody języków wykorzystywane w rekordach 
opisu bibliograficznego. Zcstaw tych kodów zostal opracowany dla formatu 


140
>>>
USMARC. Z tego samego zestawu korzysta też format UNIMARC. Polska 
norma PN-77 jN-09012 ta.kżc zawierala te kody. Niestety z najnowszej wersji 
tej normy (PN-91jN-09012) trzylitel'Owe kody języków zostaly usunięte. 


Dyskusja (opracowanie) 
Dariusz K uźmiński (Glówna Diblioteka Lekarska w Warszawie) przypo- 
mniał, że biblioteki medyczne byly pierwszymi, które zaczęly myśleć o sys- 
temach hasel przedmiotowych, zawsze pracowaly w systemach haseł przed- 
miotowych i następnie dopiero wprowadziły klasyfikację. Także w Stanach 
Zjednoczonych pierwszymi bibliotekami, które wprowadziły do systemów 
zautomatyzowanych kartoteki wzorcowe, byly biblioteki medyczne. Prace te 
zaczęly się już w 1968 1'., a w 1975 1'. posiadaly gotowy zautomatyzowany 
tezaurus, wspólpracnj'lcy z bazą bibliograficzną i katalogową. W roku 1972 
powstala już wersja polska, okrojona (przeznaczona do walidacji), na której 
do dziś pracują wszystkie biblioteki medyczne w Polsce. Zdaniem dysku- 
tanta, obccnic lIadchodzi cra piątcj gcneracji, która już jest realizowana w 
bibliotekach mcdyczuych. KOliczy się wlaśllie projekt UMLS (Unified Medi- 
cal Language System), który jcst systemem skojarzenia sześciu największych 
systemów językowych (fol"lllalnych) mcdycznych, używanych też w praktyce 
medycznej. Na pierwszym poziomic zawiera on dokladny opis ponad 70 000 
pojęć, w rezultacie ponad 220 000 terminów. Drugi poziom to powiązanie 
wszystkich tych pojęć J3J rclacjami. Jcst to rodzaj kodu semantycznego, bu- 
dowanego na użytek systcmu zautomatyzowanego. Trzccia grupa tego UMLS 
to dostosowanie tych wszystkich relacji do potrzeb 60 baz. Użytkownik wy- 
Szukuje w systcmie posluguj'lc się dowolnym synonimem. Na koniec tego 
roku jest zapowiadana wcrsja na CD-ROM-ach. Realizacja odbywa się w 
kilkunastu wytypowauych bibliotekach świata i daje fantastyczne rezultaty. 
Zdaniem dyskutanta, system ten kwalifikuje się do piątej generacji, ponieważ 
jest to text 1'etrieval. 
Odpowiadając dyskutalItowi, AUlla Paluszkiewicz zwrócila uWagę na 
fa.kt, że omawiallY tak obszcrnie systcm jcst polączeuicm sześciu istniejących 
już języków fOl'1l1all1ych i gdyby ich nie bylo, nie byloby tej piątej generacji.
>>>
The structure of data in library automation systems 


Abstract 


The expel'iences of the first automated libraries have resulted in core 
changes in 100killg at the data structure in library automated systems. Co n- 
sequent1y, were dcfiued the rules for establishing authority control files (to 
add to the bibliographic record format) and format s were made for autho- 
rity control files, resource records, and fOl' classification" systems. The paper 
deals with the folIowilIg topics: 
- authority control files, 
- formats and associated standards,
>>>
KRZYSZTOF GONET 


Biblioteka Wyższego Scminarium Duchownego 
w Warszawie 


Federacja Bibliotek Kościelnych FIDES 


1. Dwa lata istnienia - jak powstawała 
Federacja Bibliotek Kościelnych FIDES 


Od początku, gdy zająlcm się praktycznie komputeryzacją mojej biblio- 
teki, kierowalem si
 przckollaniem, że komputeryzację należy wdrażać ze- 
spolowo, żc komputeryzacja jednej biblioteki musi być częścią calej sieci. 
Wtedy komputeryzacja jcst najbardziej efektywna, a korzyści, które przy- 
nosi, uzasadniają ponicsione na nią naklady. Przckonanie to niewątpliwie 
ukształtowało si
 we mnic jeszcze podczas studiów w Instytucie Biblioteko- 
znawstwa i Informacji Naukowej Uniwersytetu Warszawskiego, na semina- 
rium magisterskim pod kicrunkicm Pani Prof. Anny Sitarskiej. 
Z wyżcj okrcślonych powodów, wybierając oprogramowanie MAK, kie- 
rowalem się tym, że zostalo ono \vytworzone w Dibliotece Narodowej oraz że 
potrafi obslugiwać najważnicjsze źródlo gotowych danych bibliograficznych 
w Polsce - bazę "Przewodnika Dibliograficznego". Dlatego natychmiast, 
gdy stało się to możliwe, wlączylcm się w sieć komputerową NASK, rozpo- 
znając jej możliwości i przydatność dla zastosowań bibliotccznych. 
Dlatego tcż wreszcic zOl'ganizowalem, po pól roku swoich doświadczeń 
z programem MAK, picrwszą konfcrcncję bibliotek kościelllych nt. kompu- 
teryzacji. Konfcrencja ta, odbyta w czcrwcu 1991 r., byla swoistą ankietą- 
sondą - pozwalającą stwierdzić stan aktualny komputeryzacji tych bibliotek. 
Na 120 zaproszel1 odpowicdzialo 48 bibliotek. Okazalo si
, ze tylko siedem 
z nich pracuje już na komputerach i każda z innym oprogramowaniem. 
W wyniku tcj Konferencji, po dwóch miesiącach (23 IX 1991 r.) została 
zwolana druga narada. Tym razem bylo to już mniejsze grono - tylko bi- 
blioteki wiodące w sicci bibliotek kościelnych oraz te, które już pracowały 
na komputerach. Podczas tcj narady przedstawiciele 13 bibliotek powołali 
do życia Federację Bibliotek Kościelnych FIDES. Do tych pierwszych czlon- 
ków Federacji dolączają stale następni i obecnie, po półtora roku dzialania, 
Federacja obejmujc już 45 bibliotek. 


143
>>>
2. Cele Federacji 
Cele Federacji zostaly okrcślone w deklaracji zalożyciclskiej (por. Pismo 
okólne, Diuletyn Infonnacyjny Diura Prasowego Episkopatu Polski 1991, 
nr 46, s.5-6). Stwicrdzono w niej, że w pracach nad komputeryzacją bi- 
bliotek kościelnych konieczne jest dążenie do daleko idącego ujednolicenia 
przyjętych rozwiązall, aby: 
- móc latwo wymieniać doświadczenia oraz wytworzone dane, 
- nie ponosić lliepotrzebnych kosztów na budowanie systemów kompu- 
terowych w każdej bibliotece "od początku", 
- móc w przyszlości zbudować jednolity system komputerowy, wspólne 
bazy danych i sieć komputerową. 
Jednolitość ta powinna dotyczyć w pierwszym l'zędzie struktury zapisu 
danych w komputcrowych bazach katalogowych i bibliograficznych, zapew- 
niającej możliwość wymiany dallych z baz tworzonych w l'óżnych ośrodkach 
(wystarczy możliwość eksportu i importu danycII z wlasnych baz w formacie 
wymiennym ustalonym i obowiązującym dla Federacji). 
Pożądana i wygodlla będzie równicż jednolitość oprogramowania tworzą- 
cego i obslugującego bazy dallych, ale nie jest to warunek konieczny. 
Wobec takich zalożC11 cclem Federacji stala się koordynacja prac nad 
komputcryzacją prac bibliotcczuycll oraz dążenie do stworzcnia komputero- 
wej sieci bibliotck kościclnycłl w Polsce. 
Jednocześnie biblioteki zgromadzonc na tcj namdzie pozytywnie zaopi- 
niowaly oprogramowallic bibliotecznc MAK i jcgo przydatność dla sieci bi- 
bliotek kościelnych. Zatwicrdzouo też wtedy "Tymczasowy fonnat kompu- 
terowego zapisu danych - opis książki" opalty na MARC-DN z Diblioteki 
Narodowej. 


3. Obecne formy działania 
Prace Fedcracji organizujc Biuro skladaj;
ce się z pięciu czlonków. Na 
czele Diura stoi ks. dr Tadcusz Stolz, wicedyrektor Diblioteki KUL. Kon- 
takty z uczestlliczącY1l1i bibliotekami utrzymuje jednoosobowy Sekretariat 
Federacji. 
Do dllia dzisiejszcgo Federacja już dwa razy spotkala się na plenarnych 
naradach roboczych. Byly OIlC okazją do dziclenia się doświadczeniami i do 
wspólnego rozwiązywallia problemów. Spotkania te dawaly także biblioteka- 
rzom możliwość spotkania się z twórcami programu MAK, zglaszania uwag 
i nowych pomyslów oraz wyjaśniania wątpliwości. Na ostatnim takim spo- 
tkaniu (8 V 93 r.) zostal zaprczcntowany, po raz pic1'\vszy publicznie, nowy 
modul oprogral1lowallia. MAK - wypożyczalllia. 


144
>>>
Nujważuiujlizu pl'uec FcdCl'aeji: 


1. Podstawowym zadanicm bibliotek Federacji na obecnym etapie jest 
tworzenie zasobów infonnacyjnych - czyli komputerowych katalogów wla- 
snych zbiorów Ol'aZ bibliografii dzicdzinowych. Tworzenie zasobów wymaga 
jednolitości formatu wymiennego. Już na początku swego istnienia Fede- 
racja powolala Komisję ds. autorytatywnych zmian i usprawnień formatu 
wymiennego. 
2. Po ostatniej naradzie rozpoczęla też pracę nowa Komisja ds. Opra- 
cowania Rzeczowego, którcj cclem będzie stworzenie wzorcowego slownika 
slów kluczowych dla Federacji. Prace nad tym slownikiem mają polegać na 
uporządkowaniu i ujcdnoliccniu używanych dotąd slów kluczowych, które w 
I fazie prac świadomie byly używanc w sposób niekontrolowany. Powstaly 
w ten sposób zbiór slownictwa będzie porównywany z innymi slownikami 
tematów z dziedziny nauk tcologicznych, np. z indckscm przcdmiotowym 
katalogu systematyczllcgo llibliotcki KUL oraz z tczauruscm bazy "Religion 
Indexes", któI'a jcst międzynarodową bibliografią piśmiennictwa teologicz- 
nego. 
3. Diblioteki zaczynają też tworzyć różnego typu komputerowe kartoteki 
tematycZłlc i bibliografic dzicdzinowe. Aby nic dublować tych prac, czlonko- 
wie FedcI'acji zobowiązani są do zglaszania takich }JI'zedsięwzięć do Sekreta- 
riatu FIDES. Powstajc tani aktualna wersja komputcrowej bazy adresowej 
Federacji, uzupclniona infol"lllacjami o }Jl'Owadzonych i tWOl'zonych nowych 
bazach. . 
4. Ważną dzicdziną dzialalności FIDES są szkolcnia w korzystaniu z 
programu MAK. Na pocz
ltku szkolenia te byly przcprowadzane tylko w Bi- 
bliotecc ScminariuIII Duchowncgo w Wal'szawic. Na obecnym ctapie przyjęto 
dwustopniowy systcm szkolc(l. lliblioteka, która wlącza się do Federacji, ko- 
rzysta ze szkolcnia picrwszego stopnia (podstawowcgo) w najbliższej biblio- 
tece FIDES w danym rcgionic. Szkolcnia zaawansowane, na samodzielnych 
administratorów systelllu MAK, odbywają się wspólnic w Dibliotcce KUL 
w Lublinic. Takic szkolenic zaawansowane tł'\va trzy dni. Liczba uczestni- 
ków zalcży od wielkości sali komputerowej, którą uda się wynająć. Szkoleniu 
zaawansowancłllu towarzyszy też jcdnodniowe spotkanic z administratorami 
systemów MAK (przcszkolonymi wczcśnicj), lIa któl'ym prczcntuje się i uczy 
wykorzystania wszystkich nowości pl'Ogramu MAK. 
5. Zakollczenicłl1 pewnego etapu rozwoju Fcdcracji bylo udostępnienie 
pierwszcgo fragmcntu ccntl'alnego katalogu FIDES sieciom komputerowym 
EARN i INTERNET. Stalo się to łI10żliwe dzięki rcalizacji "Projektu klu- 
czowego - bibliotcka" w ramach Inicjatywy Akadcmickiej mM oraz dzięki 
życzliwości i POlllOCY pracowników Ccnt!'UłIl Informatycznego Uniwersytetu 


145
>>>
Warszawskiego. Udostępniono w ten sposób katalog Diblioteki Seminarium 
Duchownego w Warszawie oraz katalog Diblioteki Opactwa Dcnedyktynów 
w TYllcu (razem ok 10 000 opisów). Udostępniono również katalog prac 
magisterskich i doktorskich oraz bibliografię zawartości czasopism teologicz- 
nych pod kątem teologii moralnej. Dazy te są posadowione na komputerze 
IBM 3090 pod oprogramowanicm STAIRS i są udostępnione do bezplatnego 
użytku. Bazy są widoczne nie tylko dla użytkowników sieci INTERNET 
w calej Polsce, ale i za gl'auicą. Wykorzystana tu metoda udostępniania da- 
nych z katalogów jest bardzo prosta i otwicra drogę do udostępniania w ten 
sposób wielu innych użytecznych baz danych katalogowych i bibliograficz- 
nych, tworzonych przez biblioteki innych typów. W najbliższym czasie na 
tym komputerze 113M posadowiona zostanie baza katalogu Diblioteki Wy- 
dzialu Filozoficznego UW. 
6. Kilka bibliotck Fcdcracji uczestniczy takżc w komputerowym forum 
dyskusyjnym AI13IBL. 


4. Przewidywane kierunki rozwoju 


Wspólpraca bibliotek Fcderacji FIDES doprowadzi do stworzenia ła- 
twego dostępu do informacji o zbiorach tych bibliotek. W zależności od przy- 
szlych możliwości tcc1micznych b
dzie to być mOŻe kontynuowanie central- 
nego, komputerowego katalogu dostępnego przcz sieć INTERNET, ale pod 
lepszym niż STAIRS oprogl'amowaniem. Dyć może zakup systemu VTLS 
(lub innego dużcgo systcmu bibliotecznego) przez Dibliotekę KUL umoż- 
liwi nam umicszczcuic takicgo katalogu w Lublinie, w bibliotece centralnej 
dla sieci bibliotck kościelnych. Możc to być również bczpośredni dostęp do 
katalogów poszczcgólnych bibliotck. W komunikacji pomiędzy biliotekami 
FIDES zamicrzamy opicrać się lla sicci budowallej przez NASK (Naukowe i 
Akademickic Sicci Komputcrowe). Na wypadek, gdyby jcdnak w przyszlości 
KBN (Komitet Badali Naukowych) odstąpił od dobrodzicjstwa finansowa- 
nia sieci N ASK - Fcdcl'acja musi mieć na uwadzc budowę w przyszlości 
wlasnej sieci. 
Fedcracja zamicrza rowuicż wspiel'ać prace nad BibliogmflCE nauk ko- 
ścielnych. Dyla ona dotychczas tworzona w sposób tradycyjny przez Aka- 
demię Tcologii Katolickicj w Warszawic. Obccnic FcdCl'acja zamierza po- 
dzielić pracc nad tworzenicm komputcrowej wcrsji tej bibliografii pomię- 
dzy kilka bibliotck. Rozpoczęto już "rozpisywanic" czasopism regionalnych 
("Studia" poszczególnych tcologicznych ośrodków naukowych), Fcderacja 
zamierza równicż wprowadzić do komputera retrospcktywny zasób tej bi- 
bliografii. 


146
>>>
Federacja nawiązala też kontakt z ATLA (American Theological Library 
Association) w USA. Stowarzyszcnie to wydaje międzynarodową bibliogra- 
fię na CD-ROM - "Rcligion Indexes". Dędziemy się starali uzupelnić tę 
bibliografię o polskie piśmiennictwo. 
Postęp w rozwoju lączności sieciowej pomiędzy bibliotekami umożliwi 
też wspólne katalogowanie bicżących nabytków oraz wykorzystanie opisów 
z innych bibliotek dla konwersji retrospektywnej wlasnych katalogów. Robi 
się to już wprawdzie, ale w sposób ograniczony z powod u opóźnień spowodo- 
wanycb przesylaniem danych na dyskietkach tradycyjną pocztą. Federacja 
będzie też starala sie lepiej wykorzystać do tworzenia wlasnych katalogów 
gotowe juz opisy z komputcrowcj wersji "Przewodnika Dibliograficznego" 
oraz z katalogu Dibliotcki Kongrcsu USA na CD-ROM. 


5. Korzyści ze współpracy we wprowadzaniu komputeryzacji 


Korzyści, przcwidywane w momencie tworzenia Fcdcracji, potwierdziły 
się w calej pelni podczas jcj dotychczasowcgo dzialania. Są one następujące: 
l. Wymiana danych - każda z bibliotek Fcderacji ma wiele katalogów 
innych bibliotck, które możc wykorzystywać do dzialalności informacyjnej 
i do przejmowania gotowych opisów katalogowych. 
2. Przestrzega się podzialu pracy przy tworzeniu bibliografii zawartości 
czasopism teologicznych. 
3. Stworzyliśmy katalog ceutralny dostępny poprzcz sieć INTERNET. 
4. Diblioteki mają w większości jeden progl'am MAK, który jest tani, 
dobry i polskiej produkcji, co bardzo ulatwia jego eksploatację. 
5. Łatwość k01'zystania z komputcrowego systemu dla naszych czytelni- 
ków: gdy czyteluik raz nauczy się "cfektywnego" wyszukiwania w kompute- 
rowych katalogach swojej biblioteki - to tę umiejętność wykorzystuje także 
w innych bibliotckach Fcderacji. 
6. Jednolitość programu ulatwia szkolcnia i wymianę doświadczeń. 
Sprawdzily się też "zasady", które obowiązują w Fcderacji FIDES od 
początku jej istuiellia. Zasada picrwsza brzmi: "Dyt niedoskonaly, ale istnie- 
jący, jest lepszy od bytu doskonalcgo, którego ciągle jeszcze nie ma". Druga 
zasada, która jest konsekwencją pierwszcj, brzmi: "Wszystkie bazy danych 
tworzone w bibliotekach Fcdcracji mają być od razu dostępne dla czytel- 
ników, a poprawianic ich odbywa się »w marszu«". Dzięki tym zasadom, 
nawet podczas trwającego ciągle okresu tworzenia komputerowego systemu, 
nasi czytelnicy odnalcźli już, dzięki tworzonym przez nas na bieżąco bazom 
danych, bardzo wicIe informacji potrzcbnych do ich prac naukowych. 


147
>>>
FIDES network 


A bsh'act 


FIDES Fedcratiou - church libraries cooperatioll in field of automati- 
zation: 
1. Two years of cxistcuce. Creatioll of Federatioll. 
2. Aims oC FIDES Fcderatioll. 
3. Currellt forJ11s of activity. 
4. Anticipated directiolls of future progress. 
5. Advalltages of co-ordillation tasks on automatization
>>>
BOGUMIŁA RYIACZEWSIA-WIOROGÓRSIA 


Centrum Informatycznc Uniwersytctu Warszawskiego 


Integracja bibliotek i sieci komputerowych - 
. ewolucyjny model rozwojowy, 
zaadaptowany do warunk6w polskich 


W stęp 


Atrakcyjność sicci komputcrowych dla użytkownika zalcży od czterech 
podstawowych czynników: 
- jakie uslugi i o jakim zakresic sicć możc świadczyć, 
- czy jcst prosty dostęp do nicj z wlasncgo stanowiska pracy (z osobistej 
desktop station), 
- jak kształtują się koszty eksploatacji, 
- w jakim stopniu korzystanic z sicci pomaga w codziCJ111Cj dzialalności 
zawodowcj. 
Z raportów i analiz na tcmat sicci naukowo-badawczych jasno wynika, 
że ich podstawową ro);! jest organizowanic i ulatwicnic kontaktów środowi- 
skowycJ1. Coraz większcgo znaczcnia nabicra równicż możliwość sięgania do 
różnorodnych źródel informacji. Sieć pozwala, by wiedza z miejsc, w któ- 
rych się znajdujc i jcst gromadzona, byla szybko przckazywana tam, gdzie 
jest wlaśnic potrzebna. Nic dziwlIcgo, że instytucjom administrującym sie- 
ciami tclckomunikacyjnymi (tzw. opcratorom) zależy na dolączaniu i udo- 
stępnianiu wartościowych zasobów poprzcz swoje sieci. Takżc dla wlaścicieli 
i twórców takich zasobów wspóJUzialanic w tym zakrcsic stajc się konieczno- 
ścią, warunkującą ich dalszy rozwój i spclnianic nowych funkcji spolccznych. 
Interes jcst więc wspólny! 
Księgozbiory, w)'dawnictwa pcriodycznc, kolekcjc i archiwa dokumentów 
gromadzonc w bibliotekach to oprócz spccjalistycznych baz danych i serwi- 
sów informacyjnych, najcennicjszc skarbnicc wiadomości, do których chcą 
micć dost
p zailltercsowani ludzie z najbliższego ich otoczenia, z calego kraju 
i coraz cz
ścicj z zagranicy. Najpelnicj zrealizować tc potrzeby można kom- 
puteryzując bibliotcki, a pot cm "otwierając je na świat" za pośrednictwem 
sieci telekomunikacyjnych dalekicgo zasięgu 1. 


lSieci dalekiego zasiegIl na:ł.ywa się sieciami WAN (skrót od Wide Area Networks) 
w odróżnieniu od sieci lokalnych LAN (skrót od Local Area Networks). 


149
>>>
W dalszym ciągu spróbujemy wskazać, w których punktach prowadzo- 
nego zupelnie niczalcżnie proccsu komputeryzacji bibliotek należy uwzględ- 
nić "sieciowe realia" w Polscc i tendencje rozwojowe europejskich sieci nau- 
kowo-badawczych. 


2. Sieci rozległe w Polsce 
rod polowy 1990 r., tj. od momentu przylączenia Polski do między- 
narodowej sieci EARN (Eur
J
l,Academic and Research Network), roz- 
wój naszej sieci akademickiej jest bardzo ekspansywny" Niewątpliwy wplyw 
na to mialo realizowanie w latach osiemdziesiątych projektu badawczego 
KASK, czyli Krajowcj Akademickiej Sieci Komputcrowej. Po KASK po- 
zostaly dzialającc lącza tclckomunikacyjne, fragmenty podsieci komutacji 
pakietów, sprzęt (wcczly, koncentratory, hosty) oraz spora grupa doświad- 
czonych specjalistów. W bardzo niewielkim stopniu pracowano w tamtych 
czasach nad aplikacjami (np. automatyzowano zasoby Diblioteki Politechniki 
Wroclaws kiej). 


14 REGIONÓW I SUBREGIONÓW 
2150" UCZELNI. INSTYrUTÓW I INNYCH 
1NS'ITI'U
Wł.ĄCZONYCH DO SIECI 
3000 IroMPUTEBÓW PRACUJĄCYCH 
W SIECI 
30.000 tJŻn'IroWNIK'Ćw 
700 000.000 ZNAXÓW DZIENNIE W RUCHU 
MIĘDZYNARODOWYM 
l 
 000 000 PRZESYLANYCH ZNAKÓW DZIENNIE 
qOOł.EM 




SaaIdIIJIa 


J1IITEB.NET X-25 EABl'oJlBI1'NET DECNET 


_ UlWa 
- 14D1, 
------- 14 DłeSA.T 
........_ t..,. SA.T 
_tum 


Loiw 


Rys. 1. Naukowe i akadcmickie sieci komputerowe NASK w Polsce 


Uczelnie posiadaly w większości ccntra komputerowe wyposażone w duże 
maszyny i nicrzadko sicci lokalue. Tzw. Iuicjatywa Akademicka IDM pozwo- 
liła na cztcrnastu uczclniach unowocześnić i rozbudować owe centra. 


150
>>>
Podjęto wpólpracę z Tclckomunikacją Polską S.A., firmami zagranicz- 
nymi, dość szybko przystąpiono do tworzenia polączell internetowych. 
Znaczenie miala przychylność stowarzyszeń zagranicznych: RARE 
(Reseaux Associes pour la Recherche Europeenne) - tj. Stowarzyszenia 
Europejskicb Sicci Dadawczych, Stowarzyszenia EARN, operatorów skan- 
dynawskiej sicci DATAPAK. 


Sztokholm 
od VI 92 


Rys. 2. \Vęzly EAltN w Polsce 


Od ponad dwóch lat funkcjonujc organizacja pod nazwą NASK - Na- 
ukowa i Akadcmicka Sicć Komputcrowa. NAS1\: dotowana jest z funduszy 
Komitetu Dadall Naukowych, ma stmkturę rcgionalną i świadczy wylącznie 
uslugi komunikacyjnc (patrz rys. 1). Nie obcjmuje dzialalności związanych 
z tworzeniem i dolączaniem aplikacji. Sieć N ASK wpóldziala z polską pu- 
bliczną siecią komutacji pakictów o nazwie POLPAK i sicciami branżowymi 
(TELEDANK, CUPAK), W rozumicniu przepisów Ustawy o łączności or- 
ganizacja NASK jcst operator'cm sicci NASK. Korzystając z uslug komuni- 
kacyjnych NASK, d7.ialają sicci: EARN (dokladnic EARN/DITNET), 
INTERNET, DECNET, X.25/NASK. 


151
>>>
EARN countries and their virtualllnks 


January 1993 


10'\ 
I 
I 
I 


e_ lO Ile c_.. 
In 11n 


\ 
\ 


US 
CRI!M 


\ 
\ 
\ 
\ 
\ 
\ ' 
\ 



""""Yon"""" 'orEAAN_....._ _""" ....,__............ TlwCllllÓQWltlO... _ ,_ ioca_ 
-......-ety oI'_IIIJi_ II _. ..... Ol -. _... _III E_I" _ (I!IONE). 
The ""'_ _ Ol" _ID _ _ by EJONE. EARN
. __.... EAS_ Coumnn.. _ by _ "'" _ ISO..... 


Rys. 3. Sicć polączeń EARN 


Węzly EA RN, w liczbie 21, znajdują się we wszystkich ważniejszych 
ośrodkach akadcmickich w kra.ju poza Trójmiastcm (rys. 2). EARN rozwija 
się ekspansywnic na tcrytoriuHI europejskim, ale takżc w Afryce Pólnocnej 
i Azji (rys. 3). BITNET obcjmuje kontynent ameryka(lski. Stowarzyszenie 
EARN szczcgólnic pomaga kmjom, które dopiero wkraczają "na drogę sie- 
ciowania" . 


Z punktu widzcnia użytkowników kOllcowycb uslugi sieci EARN ko- 
jarzą się przede wszystkim z pocztą elektroniczną, listami dyskusyjnymi 
i dystrybucyjnymi, jrzesylaniem zbiorów (przez wlaścicicli) i archiwami 
LISTSERV-era. Otóż tl'zeba podkreślić, że sytuacja ta ulegnie zmianie dość 
szybko. EA RN przcobraża się tcchnologicznie i przcstaje być firmową siecią 
IDM-owską, pracującą w trybie sto tY! aUli JOl'w(l1'(i. Wykol'zystywanie do ko- 
munikacji protokolu IP zamiast BSC spowodowalo, żc wiclc węzlów EARN 
stalo się jednoczcśnic hostami INTERNET-u, a to oznacza, że udostępniło 
swoim użytkownikom Joua.tkowo \lslugi on-line: TELNET, FTP i często doj- 
ście do światowych scrwcrów informacyjnych jak: WWW, WAIS, ARCIIIE, 


152
>>>
GOPHER. Podsieci internetowe llajliczniej występują w dużych ośrodkach 
miejskich. Na przyklad w Trójmieście, dużym skupisku uczelni i placówek 
naukowych, instaluje się tylko stacje internetowe. 
Bardzo duże znaczenie ma już obecnie i będzie mial nadal fakt, że sieć 
NASK świadczy uslugi komunikacyjne na podstawie protokólu komutacji 
pakietów X.25 i wspólpracuje na tym poziomie z publiczną siecią komutacji 
pakietów POLPAK, zarządzaną przez spólkę Telekomunikacja Polska S.A. 
oraz z siecią skandynawską DATAPAIC To dzięki temu X.25jNASK obej- 
muje terytorium calcgo kraju (patrz - rys. 4) i ma "przejścia" do wszystkich 
zagranicznych sieci pakictowych. 


,., '10:/. 


w - 
 SIECI X25 
D - Kaa_trItor (pAD) 
-łc:i x.25 
0- 
 JIDG POLPAK 


Rys. 4. Struktura polączeń sicci NASK X.25 w Polsce 
Nie jest przesadne stwierdzenie, że z każdego micjsca Polski, o ile ma się 
sprawną lączność telefoniczną, można uzyskać dostę
 do Naukowej i Akade- 
mickiej Sieci Komputcrowej. Minimalnym wyposażeniem użytkownika jest 
mikrokomputer (klasy mM PC) z podstawowym oprogramO\taniem sys- 
temowym, modem tclcfoniczny i odpowiedni program telekomunikacyjny. 
Oczywiście trzeba być w ewidcncji użytkowników sieci, tj. mieć konto 
na którymś z hostów czy urządzcń końcowych (tzw. DTE w przypadku 
X.25jNASK). 
Z uslug sicci EARN środowisko naukowo-akadcmickie korzysta calkiem 
I 
bezplatnic, w przypadku INTERNET-u mogą być pcwne ograniczenia. Za 


153
>>>
łączność poprzez X.25/NASK trzeba placić. Dopuszcza się, by właściele 
hostów prowadzili swoją wlasną politykę finansową w zakresie eksploata- 
cji komputerów. Użytkownicy spoza środowiska naukowego mają dostęp do 
sieci NASI{ na zasadach komercyjnych. 
Mówiąc o stronie technicznej sieci, trzeba podkreślić kilka faktów. Mamy 
ciągle do czynienia - i to nie tylko w Polsce - z wieloprotokolowością, 
różnorodnym, często niekompatybilnym sprzętem. Z tej przyczyny instaluje 
się tzw. konwertery protokolów i przejścia (gateway'e) międzysieciowe, które 
umożliwiają użytkownikom pracę z dowolnego miejsca w różnych sieciach o 
zasięgu krajowym i zagranicznym. Jest pelny dostęp do uslug, czyli aplikacji 
sieci EARN i INTERNET, natomiast w X.25/NASK realizować można tylko 
prostą uslugę wirtualncgo tcnninala za pośrednictwem protokolu PAD. 


3. Systemy otwarte 


Dwie najważnicjsze światowe organizacje standaryzacyjne w zakresie te- 
lekomunikacji, tzn. ISO i CCJTT, a także różne konsorcja i stowarzyszenia 
producentów sprz
tu we Wspólnocie Europejskiej i poza nią, przyj
ly ustale- 
nie, że po roku 1990 obowiązywać będą w sieciach komputerowych dalekiego 
zasięgu i lokalnycli tzw. standardy OSI/ISO, inaczej zwane standardami 
systemów otwartych. 
W rzeczywistości rok 1990 nic stal się cezurą w tym procesie. Niemniej 
jednak, wszystkie liczącc się firmy na rynku komputerowym oraz telekomu- 
nikacyjnym już dostosowują swoje produkty do nowych wymagań. Spróbu- 
jemy wyjaśnić, na czym polcga architektura systemów otwartych. 
Podstawową zaletą systemów otwartych, przedstawionych schema.tycznie 
w modelu odniesicnia OSI/ISO, jako uklad siedmiu warstw (patrz rys. 5 
i tab. 1) jest wydzielcnie podsieci komunikacyjnej (trzy dolne warstwy) i 
warstwaplikacyjnycll (to, co jest ponad warstwą trzecią). 
Każda warstwa rcalizuje przypisaną jcj funkcję (w modelu OSI/ISO 
zwaną usługą) dla warstwy bezpośrednio wyższej. Taka architektura po- 
zwala na lączenie ze sobą sieci rozleglych i lokalnych, na równolegIą pracę 
różnych mediów, na wybór dowolnego, niczależnego od sprz
tu i software'u, 
algorytmu wymiany informacji, tzw. protokołu, o ile tylko realizuje on 
uslugi danej warstwy. 
Protokoly wymiany informacji \V danej warstwie określają zasady współ- 
pracy partnerskich, polączonych ze sobą, systemów. W warstwach od drugiej 
wzwyż ta wymiana ma charakter logiczny. W warstwie fizycznej jest to rze- 
czywiście wymiana sygnalów (patrz rys. 5 i schemat poniżej). 


154
>>>
PIlOTOIOLY WYMIANY INFOIlMACJI MIĘDZY SYSTEMAMI 


protokół wirtualuy 
- 


komuuikacja rzeczywista 
- 


Można się spodziewać, że w przyszlości wszystkie aplikacje, które ko- 
munikują się za pośrednictwem sieci, w tym również systemy biblioteczne, 
będą realizowane wylącznie w środowisku OSI (odpowiadałyby warstwom 
6,7 i nadbudowie nad nimi). 


/ 



,..' . _ o.. . o. 
,. ., . 1 
' . I . ..' 
" . ... 
.. .....:; 
.}
.. . . fi ...:. 
'2 ........ .. '= ..' L.. " I 
T ... . . . ,.
 

- ._,

,. .
 t '. ._. . .... - -. 
:;
 :: 
:it,..jt'.,:*:..i 
6 . ..... 
 .
 . 
. I" 
: . . 
;. .
, '; 


 y , . ..,.....' .......... .. 
. ... ..... r .--..$-......... 

;j 
5 1.0'''. ,... .,...., 
. '. ' .:w.
.:
 
. ;' : .:. . ... 
:


i
',,:
 
4 

.

 . .. 
 

 '.;' J 
.. " ..1 
o. " o. . ... 


J0101111110100101101ł Z 
Sł-t, A*- 


podsieć 
komunikacyjna 


......... 1 


Rys. 5. Warstwy modclu odniesienia 051/150 
Śledzenie' tendencji rozwojowych sieci naukowo-badawczycll tylko po- 
twierdza ten pogląd. Coraz cz
ściej rezygnuje się z rozwiązali i protoko- 
łów firmowych na rzecz rozwiązań uniwersalilych, zgodnych ze standardami 
systemów otwartych. Znane nam sieci EARN i INTERNET na poziomie 
komunikacyjnym stają się powoli tożsame, gdyż EA RN coraz częściej wyko- 
rzystuje protokól IP do przenoszenia NJE. W planach jest nowa realizacja 
LlSTSERV'era, bcz wykol'zystania protokolu NJE i również pod systemem 


155
>>>
UNIX (obecnie LlSTSEltv dziala tylko pod systemem operacyjnym VM 
firmy IBM). 
Przyszle sieci będą się przcde wszystkim różniły swoim przeznaczeniem, 
specjalistycznymi zastosowaniami, natomiast będą zunifikowane od strony 
technologiczncj. Użytkowuik b
dzie mial generaluie dwie możliwości komu- 
nikowania się poprzcz sieć: 
- za pomocą poczty elcktronicznej, 
- w trybie on-line. 
Zwiększy się ilość typów i form prezentowania informacji. Dotychczas 
używamy poczty elektroniczncj, w której treść listów stanowią teksty w sied- 
miobitowym kodzie ASCII (tzw. poczta w standardzie RFC#822). W pracy 
on-line, inicjowanej komcndą intcrnctową telnet bądź komendą X.25-con- 
nection, tcrminal czy mikrokomputer użytkownika funkcjonuje jako termi- 
nal znakowYP(najcz
ścicj pelnockranowy VT100) i w praktyce przesylana 
informacja jest kodowana równicż w sicdmiobitowym kodzic ASCII. Przy- 
szłość będzie'uależala do poczty zdolnej przenieść różnorodue formy infor- 
macji (tcksty w językach narodowych, obraz, dokumenty, glos), czyli do 
poczty X.400, zaś. w pracy on-fine - do terminali graficznych. Tak zwane 
graphical user inlerfaces, w skrócic GUr, to cala gama rozwiązań dla różnych 
typów terminali i środowisk systcmowych oraz różnorodnych standardów 
prezentacyjnych i kodujących ISO. 
Niez będ nym warun kic m , aby w., ogóle myśleć o poczcic i terminalach 
nowej gcncracji, jcst posiadanic lączy transmisyjnych o znacznie większej 
niż dotychczas przcpustowości dla ruchu międzynarodowcgo, międzymiasto- 
wego, na tercnie miast i kampusów. Łatwo zrozumieć taką potrzebę, jako 
że jeden znak, który dotąd przenoszony, byl za pomocą ośmiu bitów, bę- 
dzie wymagal w przyszlości calcgo zestawu atrybutów, określających jego 
późniejszą prezcntacj
 (tj. kilka a nawet kilkadziesiąt 'raży osiem bitów). 
Wszystkie ważnicjszc sicd naukowo-badawczc Europy stowarzyszyły się 
w tzw. Konsorcjum EllONE, mającym na cclu zbudowanie w Europie .sieci 
szkieletowcj o PI'zcpustowości od 256 Kbs do 2 Mbs, opartej na. protokole'IP, 
usprawniającej ruch miltuzynarodowy i ruch międzykontyncntalny między 
USA a Europą (patrz rys, (j i rys. 1). Polska sicć NASI\: cksperymentalnie 
zostala wlączona do szkielctu EDONE 2. 
Kolcjnym faktclIl o dużym zllaczcniu dla użytkowników jcst rozpoczęcie 
budowy szybkicj sieci metropolitalncj (w skrócie MAN - Metropolitan Area 
Network) w Warszawie. W późnicjszych latach podobne sicci plailUje się w 
innych jcszcze miastach. Tclckomunikacja Polska S.A. partycypuje w euro- 
pejskiej inicjatywic lXI, to jcst budowie sieci X.25 o dużcj przepustowości 
(prawdopodobnic 128 Kbs). 


2Formalua decyzja zapadla 2!1 czerwca ur. w Amsterdamie. 


156
>>>
! 
I 
I 
I 
i 
, 
, 
I 


TAB. 1 FUNKCJE WARSTW MODELU ODNIESIENIA OSI/ISO 


Warstwa aplikacji Określa zakres i tryb wymiany 
komunikatów między aplikacjami 
7 (np. między terminalem użytkownika a bazą) 
Warstwa prczcntacji Zapewnia wlaściwą prezentację 
informacji, wymienianej między 
proccsami 'aplikacyjnymi (np. różne 
6 zasady kodowania danych dla aplikacji r 
Warstwa sesji Organizuje i synchronizuje dialog 
między procesami aplikacyjnymi 
i zarządza ich danymi (np. dawanie 
5 zaproszellia do pisania komcnd i danych) 
Warstwa transportowa Zapcwnia przczroczystą 
(tj. bez wnikania w sens danych) 
transmisję jednostck danych 
(na ogól zlożonych z wielu pakictów) między 
końcowymi systemami (np. między 
tel'lIIinalcm użytkownika a portcm aplikacji 
4 na dużym komputerze) 
Warstwa sicciowa Zestawia drogę między dwoma 
końcowymi systemami w sieci (najczęściej 
zlożoną z wielu odcinków) i gwarantuje 
bezblędną transmisję pakietów bądź 
datagramów po tej drodze 
(np. dl'Oga między gateway'em LAN a 
oddalonym hostem obslugującym bazę danych); 
w sk1ad warstwy wchodzą systemy końcowe 
3 i systcmy tylko pośrcdniczące w transmisji 
Warstwa lącza Zapewnia bezblędllY transfer ramek 
logiczncgo (z dctckcją i korekcją blędów) 
miltdzy bezpośrcdnio polączonymi systemami 
(np. między stacjami sieci LAN-Ethernet 
czy Token Ring, między węzlem komutacji 
pakietów a koncentratorem terminali, 
2 mic:dzy sąsiednimi routerami) 
Warstwa fizyczna Realizuje transmisję ciągów 
bitowych między systemami; dopuszczalne jest 
przechodzcnie przcz różne media, 
stosowanie różnych szybkości (np. światłowód, 
kabcl koncentryczny, lącza tclcfoniczne 
l i l'óżne standardy serii V dla modemów)
>>>
?SI 



, 
....'........, 
....,..;. 


,
 


1 - ilONE 
; :=: 
o 1A1H''''_ 
. EIONlIIS 


ComIII 


- 
.....4 
. ",,,,-łłł' 
.... 
.... 
........ 
............ 
.... 
.... 


EBONE 
1993 


Fłx-EIII 
....- 
--... 


c_ 


Rys. 6. Sicć EDONE 1993 


Przykłady: 


l. System wymiany informacji X.400 - w oryginalc Afessage /landling 
System x../OO, to aplikacja zdcfiniowana w oparciu o protokoly warstw 1-6. 
2. Protokól wspólpracy prostych terminali start/stopowych z siecią pa- 
kietową, tzw. PAD - Packct Asscmbly/Disassembly (standardy X.3, X.28, 
X.29) jest aplikacją warstwy 7 zddinowaną bezpośrednio nad warstwą 3. 
3. System opcracyjny UNIX zawicra standardowe proccdury, realizujące 
protokoły poszczcgólnych warstw i wicłc pomocniczych programów, pozwa- 
lających latwo konstruować aplikacje dla środowiska OSI/ISO. 
4. Protokól intc1'1lctowy TCP to JH'zyklad pro tok olu, realizującego uslugi 
warstwy 4. 


4. WykOl,zystanie sieci l'ozległych przez biblioteki 


Polskie bibliotcki akadcmickie i niektóre centralne (np. Nal'Odowa, Glów- 
na Lekarska) zaczftlY korzystać z uslug sicci rozlcglcj EARN od momentu jej 
zaistnienia w naszym kraju. Możliwe stalY sift kontakty przcz pocztę elektro- 
niczną. Pocztą przcsylano w ograniczonym zakrcsic zapytauia i odpowiedzi 


158
>>>
odnośnie do księgozbiorów, powstala lista dyskusyjna AIDIDL, biblioteki 
mogly abonować biuletyny sieciowe. 
Przez sieć, w fOl'lnie zbioru binarnego, przekazywano "Przewodnik Bi- 
bliograficzny" z Diblioteki Narodowej do niektórych bibliotek uczelnianych. 
Glówna Diblioteka Lekarska korzysta z NASI( i również z sieci FID03. 
Od momentu udost
pnicnia pl'zez NASI( uslug on-line przed bibliote- 
kami, jak i przed pozostalymi użytkownikami, otworzyly się wszystkie zauto- 
matyzowane katalogi, archiwa i serwisy informacyjne na świecie. Polskie za- 
soby są w tej gl'upie nader skromnie reprezentowane. Wymienić tu można 
katalogi Diblioteki Politechniki Wl'Oclawskiej (pod systemem ISIS), czy część 
zasobów Fedcracji FIDES, posadowionych pod systemem STAIRS w węźle 
PLEARN (na komputCl'ze 113M 3090), Prze10m nastąpi dopicro wtedy, gdy 
zostaną zakończone prace nad zintegl'Owanym sytemem VTLS w bibliote- 
kach cztcrech dużych uczelni i gdy zostaną zakupione i zainstalowane dalsze 
tego typu systemy. 


Chcialabym wskazać tutaj kilka problemów, które należaloby wziąć pod 
uwagę przy konfigurowaniu systemu zintegrowanego. Wynikają one bezpo- 
średnio z rozważali i faktów zamieszczonych w dwóch poprzednich rozdzia- 
łach. 
Po pierwsze - system powinien pracować w środowisku OSI/ISO. To 
jest niezbędny wal'unek, aby można bylo go rozbudowywać o nowe elementy i 
unowocześniać istnicjące moduly, Wszystkie zachodnie produkty sprzętowe 
i programowe, któI'e faktyczllie takie krytel'ium spelniają, opatrywane są 
tzw. "atestem na ot wal'tość" . 
Zazwyczaj system zintegl'Owany posiada jeden podstawowy komputer 
zwany se1'\verem bibliotecznym i komputel'y wyst
pujące w roli klientów 
serwera. Nie oznacza to bynajmniej, że serwer musi zawierać pelne opisy za- 
sobów bibliotecznych. Może sam być klientem innego serwera- na przykład 
utrzymującego bazę pierwotną. Większość wspólczesnych aplikacji, zwłasz- 
cza sieciowych, konstruowana jest wcdlug modelu "serwer-klient" i obejmuje 
oprogramowanie dla obu części. Softwa1'e "klienta" instaluje się dla termi- 
nali lokalnych senvem (np. w bibliotece), w pobliskich sicciach LAN (np. 
na kampusie, w sąsiednich budynkach), ale również u zdalnych użytkowni- 
ków, którzy będą pracować z serwercm za pośrcdnictwem sieci MAN czy 
W AN. System biblioteczny będzie mial wiele typów "klientów": niektóre, 
przeznaczone wylącznie do pmc bibliotckarsko-administracyjnych, inne - 
dla ludzi zaintcl'csowauych wylącznie przeglądaniem katalogów i wypoży- 
czeniami. "Klienci" b
dą si
 też różnić rodzajcm komputem, systemu ope- 


3FIDO to prosta sieć lIIikrokolllputer6w, wykorzystująca do polączeli liuie telefoniczne, 
Także uWaŻaua za sieć rozleglą, 


159
>>>
racyjnego, czy tzw. "środowiskiem" (environment), w którym mają działać 
np. terminal graficzny, terminal znakowy, system operacyjny DOS, VM itd. 
Po drugie - serwcry biblioteczne, a dokladnie ich wybrane moduły, jak 
chociażby katalog publiczny OP AC, powinny być powszechnie dostępne. Z 
tego powodu potrzcbnc jcst do nich również dojście poprzez ogólnie przyjęte 
dla OPAC międzynarodowe interfejsy, tzn.: 
- z terminali znakowych ASCII, emulujących VT100, w trybie on-line, 
- w przyszlości - za pośrednictwem poczty X.400, . 
- już tcraz - za pośrednictwem poczty RFC#822. 
Na te interfcjsy nalcży równicż patrzcć jak na oprogramowanic "klicnta". 


. Przykłady: 
1. Nowy katalog INNOPAC w Instytucic Uniwersytetu Europejskiego we 
Florencji ma podstawowc intcrfcjsy VT100 i X.400 oraz dodatkowe graficzne; 
dostępny jest przez INTERNET i X.25. 
2. Diblioteka CERN (systcm ALEPIl) i biblioteka SPIRES w kalifornij- 
skim Centrum Fizyki Wysokich Encrgii mają interfejsy VT100 i RFC#822, 
dostępne są poprzcz EARN/DITNET i INTERNET. 


Trzecią kwestią jcst rodzaj sieci, do której należaloby przyłączyć ser- 
wer biblioteczny. Postulowalabym INTERNET i X.25/NASK. INTERNET 
dlatego, że jest podstawową siccią środowiska naukowego i akademickiego, 
X.25/NASK - bo to pozwoliłoby na dostęp do naszych centralnych serwe- 
rów bibliotekom publicznym l'óżncgo szczebla. 
W Polsce tworzy się obecnie tzw. zintegrowany systcm informatyczny 
państwa, wykorzystujący sicć publiczną X.25 i polcgający na polączeniu 
centralnych urzędów z urzędami wojewódzkimi, a w dalszej przyszlości po- 
wiatowymi. Taka infrastruktura komunikacyjna to z pcwuością szansa dla 
innych terenowych instytucji - w tym bibliotek. 
Należy zdawać sobie sprawę, że osobiście z komputcrowych katalog6w 
będą korzystać przede wszystkim studcnci i naukowcy, czyli osoby przeszko- 
lone w poslugiwaniu się nimi. \'" imicniu reszty zainteresowanych i wlasnym 
także powiuni to robić bibliotekarze w rejonowych czy szkolnych bibliote- 
kach. 
Ostatnim bardzo ważnym technicznym problemem jest sposób kodowa- 
nia przetwarzancj i trzymancj w bibliotecznym systcmic zintegrowanym in- 
formacji, forma przcsylania jcj pl'ZCZ sicć i prezentowania oraz wprowadza- 
nia na urządzclliach "klicnta". Większość tckstów będzie w języku polskim, 
czy innych językach narodowych, i nie powinny one ulcgać znieksztalceniu. 


160
>>>
Najpopularuiejszy w telckomunikacji siedmiobitowy kod ASCII jest więc 
niewystarczający w tym wypadku. 
Organizacja ISO opnlcowala szereg standardów dotyczących kodowania 
różnych repertuarów znaków. Specjalna grupa robocza o nazwie WG-CHAR 
(przy organizacji RARE) zajmuje się zagadnieniami kodów pod kątem ich 
zastosowań w aplikacjach sicciowych i próbuje stw01'zyć kod uniwersalny. 
Obecnie dominują jeszcze rozwiązania indywidualne. Jedynie aplikacje ta- 
kie jak X.400 rozwiązują satysfakcjonująco kwestie językowe. Generalnie 
WG-CIIAR zaleca jeszcze rozdzielanie faz przetwarzania informacji od jej 
transmisji i prezcntacji. 


5. Sieci kampusowe i biblioteki wirtualne 
nudow
 sicci kampusowcj z prawdziwego zdarzenia uwzględnia w swych 
planach rozwojowych wi
kszość uczelni. Centralnym punktcm takiej sieci 
jest zazwyczaj ośrodck komputerowy i biblioteka. Ośrodck zapewnia łącz- 
ność z rozlcglymi sicciami tclckomunikacyjnymi glównemu hostowi (jeśli taki 
istnieje), scrwcrowi uiuliotcczncmu i poszczególnym sicciom lokalnym, po- 
rozrzucanym na kampusie. 
Sieci lokalnc mają za zadanic wspomaganie dydaktyki, slużą do prze- 
chowywania archiwów i baz wydzialowych. Każdy pracownik bądź student 
może z mikrokomputcra na swym biul'ku czy w labo1'ato1'ium polączyć się 
ze wszystkimi zasobami lokalnymi i ogólnodostępnymi na świecie. 
Dibliotcka powinna abonować wszystkic atrakcyjnc dla uczelni bazy i 
serwisy Ol'az powicrniczo 1'calizować wyszukiwanie potrzebncj informacji po- 
przez swoich wykwalifikowanych specjalistów dziedzinowych, 
W ten sposób dochodzimy do wizji "wirtualncj bibliotcki", to jest bi- 
blioteki, którcj nic ograniczają ściany jcdnego budynku, ale możliwości te- 
lekomunikacyjnych polączc(l. Od1'
bnym, bardzo ważnym zagadnieniem jest 
wtedy umicjętność "nawigacji po światowych zasobach info1'macyjnych". 
Wspomagają t
 dzialalność tzw. intcligcntnc metaserwery, których pojawia 
się coraz więcej. 
Jeszczc dalcj idącą konccpcjąjcst myśl stworzenia "wirtualnego środowi- 
ska badawczego i illfol'luacyjncgo" dla każdcgo studcnta czy naukowca. Te 
niezwykle intcrcsującc problcmy dopicro czckają na opracowanie, ale gdy 
patrzy się na burzliwy i lIicspodzicwani.c szybki rozwój sicci komputerowych 
w Polsce, można micć nadzicję, że zajmicmy si
 nimi już niedlugo. 


161
>>>
Literatura 


1. 
s e n s t e i n L.J., Public Libmries and Ni:Jtional Elect1YJnic Networks: 
The Time to Act is Now!, Electronic Networking, vo1.2, No 2, Summer 1992, 
2-5. 
2. Grabowska M., Systemy online w bibliotekach, Wyd. U.W., War- 
szawa 1992. 
3. Kuczyilska E., Rykaczewska- Wiorogórska D., Elektro- 
niczne biblioteki i ba::y bibliogmflczne z dziedziny nauk fl
yc::nych, Postępy 
Fizyki, (zeszyt 6, 1993). 
4. Comer. D.E., Internetworking wit h TCP/IP, wyd Prentice Hall; 
1988. 
5. Naukowa i AkallemicJ..'(, Sieć Komputerowa, nwterialy seminaryjne, 
Miedzeszyn, 14-.16.04.1993. 
6. D l i s k j.. E., D u b i e c kiJ., Model odniesienia dla WSIJóldzialania sys- 
temów otwa1'lych, t.1, wyd. Politechnika Wroclawska, Wroclaw 1991. 
7. A r m s S. (cd), Canipus Netw01'king Stmtegies, wyd. Digital Pr
ss, 
1988. 
8. Netwo'/'k Sel'vices Confel'ence '92, Pisa, Italy, 3-5 Nov. 1992 - 
BOOKLET or AnSTRACTS. 
9. Rykaczewska- Wiol'ogórska D., Poc::ta elektroniczna, PC 
World Komputer, nr 3, 1992, s. 38-39. 
10. Rykaczewska-Wiorogórska D., Nauka (w szkole) nie zna 
granic, PC Wodd Komputer, nr 7, 1992, s. 15-16. 
11. P e t t e n a t i C., W/ud is a Virtual Lib1'Cl1"Y? European University 
Institute, Florcnce, filc - Virtual.Lib 27/1/93. 
12. Documents produced by RARE WG-CIIAR;document file 4-5-1993. 


Źródła rysunków: 


- archiwum NASK 
- czasopismo: Dild dcr Wissenschaft (4,1985) 


Dyskusja 
Krzysztof Gonet (Dibl. Wyż. Semin. Duchownego w Warszawie): Trzy 
sprawy: Pani Dogumila Rykaczewska wspomniala o spotkaniu, które odbyło 
się rok temu, zorganizowanym wlaśllie przez nią na Uniwersytecie Warszaw- 
skim. Dylo to spotkanie dla infol'1uatyków, którzy zajmują si
 tworzeniem 
i zarządzaniem sicciami w Polscc, na tcmat baz danych i innych spraw biblio- 
tecznych. :Można zatcm powiedzieć, że Pani Dogu mila by la ambasadorem 
naszych intercsów wobcc tych, którzy te sieci komputerowe tworzą. Możemy 


162
>>>
być jej wdzięczni za to, że jest ogniwem lączącym informatyków i bibliote- 
karzy i pamięta o naszych interesach. 
Druga sprawa: nawiązując do wypowiedzi Pani Rykaczewskiej i Państwa 
mówiących o sieciach, chcę wspomnieć o istnieniu naszej komputerowej li- 
sty dyskusyjnej AIDIDL@PLEARN, dotyczącej automatyzacji bibliotek w 
Polsce. Jest to lista prywatna, w której wlaściciele (Pani Bogumiła Ryka- 
czewska i ja), decydują o doborze uczestników. Chodzi o to, by nie było 
w niej szumu informacyjnego i żeby nie zapisywali się ludzie, którzy lubią 
pogadać o wszystkim i o niczym. Dardzo zachęcam tych z Państwa, którzy 
się zapiszą, bądź są już zapisani, do aktywnego udzialu w liście. Nie jest ona 
martwa, ale troszk
 zbyt bierna. Nie bójmy się - wiele glów, które razem 
myślą, na pewno do czegoś dojdzie. 
Trzecia sprawa: wspomniane tutaj pl'zesylanie przez sieć EARN danych 
"Przewodnika Dibliograficznego". Przesylanie jest wlaściwie zaslugą i dzie- 
łem Instytutu Dibliogmficzncgo, a wlaściwie pracowni ds. rozprowadzania 
danych na nośnikach komputcrowych, podlegającej pani dr Jadwidze Sadow- 
skiej. Dane "Przcwodnika Bibliogmficznego" eksperymentalnie są rozsylane 
w ten sposób do llibliotcki U niwcrsyteckiej w TOl'uniu i Diblioteki Semina- 
rium Duchownego w Warszawie, ale jcżeli bylyby inne zgloszenia, dopisanie 
kolejnego adresu nic stanowi żadnego problemu. To bardzo prosta sprawa. 
Zachęcam do spróbowania. 
Jerzy Żenkiewicz (Ośrodck Obliczeniowy UMK Toruń): Pani DogumiJa 
Rykaczewska podeszla do tego profesjonalnie, od strony informatycznej. Ja 
chdalbym spojrzcć na to od sirony użytkowników bibliotck. Co Państwo 
powinniście zrobić: po picrwsze, wspomniane byly trzy standardy, X 25, 
Internet i EARN. Dla kontaktu między uczelniami i bibliotekami EARN, 
jezeli chodzi o illformację naukową, jcst bezplatny, i można to przez kolejne 
podlączanic się do węzlów, glównic w sieci akademickiej, latwo zrealizować. 
Internet jest komcrcyjny, alc sprawy informacji naukowcj mogą być rów- 
nież zakwalifikowane jako tmnsmisja bezplatna. Najlatwiejszy, szczególnie 
dla użytkowników z mnicjszych miast, X 25, jest transmisją platną jak nor- 
malna rozmowa tclcfoniczna. Media transmisyjne rozwijają się w tej chwili 
naprawdę szybko. Nicdawno w Tl'ondheim zdecydowano, że Polska będzie 
podlączona tzw. szybkim lączem 2 mega, stąd nie będzie to stanowiło wą- 
skiego gardla przesylu infol'macji, zarówno zwyklej, jak i dźwięku i obrazu. 
Zależy to od pieniędzy, ewentualnie sponsorowania przez KDN. Np. w Toru- 
niu lączą się między sobą biblioteki uczelniane. Robimy to na bazie zwyklych 
łącz telefonicznycla, które zestawia Telekomunikacja Polska SA. Wlączamy 
tu również inne biblioteki, np. Książnicę Miejską czy oddzial Dritish Coun- 
dl. Miesięczna dziel'żawa lącza o dlugości 3-4 km kosztuje 600-800 tys. zł. 
Sprawa budowy sicci kampusowych, światlowodowych, jest przyszlością. 


163
>>>
An Integration of Con1puter Network- and Libraries 
Step-by step Developl11ent in l.1 o l a nd 


,A bstract 


Since 1990, an acccss to international acadcmic and rcscarch nctworks 
hu bcen establishcd iu Pola.nd. At tbe beginning - it was EARN/BITNET, 
łater also Internet and a packet switching network on tbe base of the X.25 
ptotocol. Ser'vices' of tbese networks bave been used immediately by the 
llbrarians. 
Simułtaneously but independently, the work on the computerization and 
automations of Iibrarics has becn startcd. This lectuJ'e would iike to stress 
an importance of thc iutcgratiou of computer networks witb tbe process 
of libraries automatiolls. A knowledge about existing and planncd network 
standards, user intel'faces, their mu tual correlations, and abou t the stra- 
tegy in Polish uctwol'ks devcłopment, will be necessal'Y for the Jibrarians 
community. . 
In addition COI
HI}On »J'ojects shoutd be uudcrtakcn on the reaJjzations of 
campus nctwol'ks at thc univcrsilics aud, in thc futUl'e, on vil'tuałlibraries.
>>>
ANNA PALUSZKiEWICZ 
Biblióteka U l1i\versytecka 
w Warszawie 


Współprac!! polskich biblio
.ek. 
w zakresIe komputeryzacjI 


W latach 1989-1990 w Bibliotccc Uniwersytcckiej w Warszawie (BUW) 
prowadzono pracc nad formatcm opisu katalogowego FOKA opartym na 
formaCie UNIMARC. W trakcic tych prac uświadomiliśmy sobie konieczność 
rozwiązania problcmu kartotck hasel wzorcowych (khw). Powstały więc dwa 
zespoly roboczc. Picrwszy z nich zająl się kartotekami haseł formalnych. 
Owocem ponad roczncj pracy (od maja 1990 r. do czcrwca 1991 r.) tego 
zespołu bylo opracowanie pt. ZClsady tworzenia kartotek hasel wzorcowych 
w sieci bibliotecznej UW. \V pracy nad tym dokumentem wykorzystaliśmy 
zalecenia IFLA sformulowanc w GARE, projckt polskiej normy na haslo 
osobowe, . międzynarodowe zalcccnia dotyczące hasla korporatywnego oraz 
wykaz tytulów ujcdnoliconych dla curopejskich anonimów klasycznych. Od 
lipca 1991 r. zaczęliśmy tworzyć kartoteki hasel osobowych i korporatywnych 
w systemie tradycyjnym. 
Drugi zespól zająl się problematyką kartotek wzorcowych hasel przed- 
miotowych. Pierwszy etap prac tcgo zespolu"'zakończony został dwoma opra- 
cowaniami: 
- Załoienia ogólne języka haseł przedmiotowych w katalogu on-line bi- 
bliotek sieci U 1V ( 1991 ), 
- Określniki w języku hasel przedmiotowych o słownictwie kontrolowa- 
nym kartoteką wzorcową (1991). 
Na tym picrwszym etapic praco\valiśmy w osamotnieniu. W łatach 
1989-1991 wspólpracowaly z nami tylko trzy osoby spoza DUW. Sytuacja 
nasza w zasadniczy sposób zmicnila się w roku 1992. W 1991 r. fundacja 
A. W. Mellona przyzllala granty trzem polskim bibliotckom uczełnianym. 
Najpierw Dibliotecc Uniwcrsytcckicj w Warszawie, potcm dwu następnym: 
Bibliotece Uniwersytcckicj w Gdańsku (DUG) i Dibliotece Jagiellońskiej 
(BJ). Zauważyć nalcży, że żadna z bibliotek polskich nie byla przygotowana 
do wdrożenia zintcgrowancgo systcmu bibliotecznego. W DUW mieliśmy 
już pierwszc osiągnięcia, ale takżc świadomość ogromu czckających nas prac 
i zbyt malego zcspolu do ich rcalizacji. W związku z tym zamierzaliśmy 


165
>>>
wykorzystać, dość niskie zresztą, fundusze z fundacji Mellona na cele inne 
niż zakup zintegrowancgo systemu bibliotecznego. Przyznanie grantów ko- 
lejnym bibliotekom zmienilo sytuację DUW. Zaistniala bowiem możliwość 
powiększenia zespolów pracujących nad rozwiązaniem problemów podsta- 
wowych. Ponadto w grupie lat wiej negocjuje się warunki kontraktu i latwiej 
jest uzyskać upusty. 
Dnia 15 I 1992 r. doszlo do spotkauia w Dibliotece Narodowej, w którym 
oprócz gospodarzy uczestniczyli przedstawiciele kilkunastu bibliotek uczel- 
nianych. Diblioteka Jagiellońska i Biblioteka Uniwersytetu Gdańskiego po- 
informowalyo intencji zakupu oprogramowania amerykańskiej firmy VTLS 
Inc. Biblioteka Uniwersytccka w Warszawie postanowiła przylączyć się do 
tej grupy. Poinformowaliśmy zebranych o problcmach, które już rozwiązali- 
śmy, i o tych, które l1alcźalo jeszcze rozwiązać. Zaprosiliśmy do wspólpracy 
wszystkich obecnych. Oprócz bibliotck zaintcresowanych oprogramowaniem 
VTLS do wspólpracy przystąpiły również: Diblioteka Glówna Akademii 
Górniczo-Hutniczej (BACH), Bibliotcka Uniwersytetu Mikolaja Kopernika 
w Toruniu (DUMI\) i Diblioteka Uniwersytetu Wroclawskiego (DUWr). W 
tym gronic zaczęla się wspólpraca przy rozwiązywaniu zaleglych problemów 
z dziedziny kartotck laascl wzorcowych. Rolę wiodącą przy rozwiązywaniu 
problemu kartotck hascl wzorcowych dla serii Pl'zyjęla llUMK, natomiast 
dopracowanicm za.sad dla nazw imprcz zajęla się DACII. Zespól pracujący 
nad kartotekami hascl przedmiotowych powiększy l się o osoby z DUG i BJ. 
Spotykaliśmy się systcmatycznie w UUW w bardzo trudnych warunkach lo- 
kalowych, ale w gronie ludzi pracujących entuzjastycznie. 
Druga plaszczyzna wspólpracy dotyczyla ścislej grupy bibliotek 
"VTLS-owych", do których przez ten czas dolączyla bibliotcka AGH. Przed 
podjęciem ostateczncj decyzji o zakupic systemu zapoznaliśmy się z jego 
dokumentacją. Pozwoliło to na Icpsze poznanie możliwości oprogramowania 
i na sformulowanie naszych wymagań dotyczących dostosowania systemu do 
wymogów bibliotck polskich. W kwietniu 1992 r. wszystkie cztery biblioteki 
złożyly zamówiellie na system w firmie VTLS. W odpowiedzi otrzymaliśmy 
propozycję kontraktu, którą przestudiowaliśmy bardzo dokladnie. W efekcie 
w lipcu sporządziliśmy listę proponowanych przez nas zmian w kontrak- 
cie. Listę tę wraz z tckstem kontraktu oddano w ręce prawnika (specjalisty 
od arbitrażu międzynal'odowego), który przygotowal propozycje kolejnych 
zmian w kontrakcie. \Vszystkie zaproponowane przez nas zmiany zostaly 
(po dodatkowych ncgocjacjach) przyjęte przez firmę VTLS. 
Równoleglc z procesem ncgocjacji warunków kontraktu wypracowaliśmy 
wspólną dccyzję w sprawie dostosowania systemu do wymagań bibliotek 
polskich oraz w sprawic formatu. Zaznaczyć nalcży, że system VTLS po- 
zwala na zastosowallic dowolnego formatu typu MARC. Dccyzja w sprawie 


166
>>>
formatu nie należala do łatwych decyzji. Dyliśmy bowiem przywiązani do 
naszego formatu FOKA zgodncgo z formatem UNIMARC. Mieliśmy jednak 
świadomość, że system USMARC rozwiązuje kompleksowo wszystkie pro- 
blemy zasadnicze dla wlaściwcj struktury i zawartości danych w zautomaty- 
zowanym systemie bibliotccznym. W formacie UNIMARC (w konsekwencji 
w formacie FOKA) wicie problemów (np. khw dla serii, opis zasobu) nie 
zostalo jeszcze rozwiązanych. Decydując się na format FOKA musielibyśmy 
bardzo szybko (narażając się na blędy) zapehlić wszystkie istniejące jeszcze 
luki. Po zapoznaniu si
 z calym zestawem formatów USMARC i stwierdze- 
niu, że te formaty obslużą naszc dane w sposób zadowalający, postanowili- 
śmy zastosować format USMARC. 
Stanęliśmy tcraz przcd kolcjnymi zadaniami. Jcdnym z nich bylo wstępne 
szkolenie bibliotckarzy w zakrcsic formatu USMARC, obslugi komputera 
i zintegrowanych systcmów bibliotccznych. Zaczęliśmy tcż przygotowywać 
się do zadań, którc czckaly nas po zainstalowaniu systemu. Przygotowanie 
to polegalo na ustalcniu polskicj tcrminologii, z którcj micliśmy skorzystać 
tlumacząc komunikaty systcmu i opracowując polskic instrukcje do niego. 
Zaraz po podpisaniu kontraktów z firmą VTLS (w grudniu 1992 r.) zo- 
stalo zainstalowane oprogramowanie. Instalacja polączona byla ze szkole- 
niem w zakrcsic obslugi systcmu dla informatyków. W styczniu i lutym 
1993 r. odbyly si
 szkolcnia w zakrcsic użytkowania systemu dla biblioteka- 
rzy. Po zainstalowaniu systcmu przystąpiliśmy do tlumaczenia komunikatów 
i menu systcmowych oraz hclpów. Oczywiścic podzieliliśmy się pracą - ko- 
munikaty tlumaczy BUW, menu - BUG, a hclpy - BACH. W miarę po- 
glębiania wicdzy na tcmat różnych fragmcntów systcmu przygotowujemy ich 
polskie opisy. W tcn sposób powstają kolcjne ccgielki do przyszlcj polskiej 
instrukcji dla bibliotckarzy. Na szczcgólną uWagę zaslugują dwa zadania, 
które realizujcmy na użytck nic tylko bibliotck wdrażających oprogramo- 
wanie VTLS. Jcdnym z tych zadań jcst opracowanie polskich instrukcji do 
formatów USMARC. Dojcgo rcalizacji przystąpiliśmy zaraz po podjęciu de- 
cyzji w sprawic wyboru formatu. Wcrsjc roboczc instrukcji do formatu opisu 
bibliograficzncgo książck i formatu dla khw (opracowane w BUW) oraz in- 
strukcji do formatu opisu zasobu (opracowane w DUG) przckazane zostały 
do oceny i przctcstowania wspólpracującym bibliotckom VTLS-owym. Prze- 
widujemy, że prace nad wcrsja....i przcznaczonymi do publikacji trwać będą 
do września 1993 1'. W opracowaniu są takżc instrukcjc do formatu opisu 
bibliograficznego wydawnictw ciąglych i druków muzycznych. Wcrsje do pu- 
blikacji gotowc będą na początku 199,1 r. 
Drugic istotnc z punktu widzcnia calego środowiska bibliotecznego zada- 
nie to prace nad językicm hasel przcdmiotowych kontrolowanym kartoteką 
hasel wzorcowych. Kilkuosobowy zcspól BUW, po przylączcniu się pracow- 


167
>>>
ników BUG i BJ, powiększyl się do okolo 20 osób (liczba ta nie jest stała). 
Pozwoliło to na znaczną intensyfikację prac. W bieżącym roku opublikowany 
będzie opracowywany przez tcn zespól podręcznik katalogowania przedmio- 
towego. Wyniki swoich prac zespól zreferuje na konferencji, która odbędzie 
się w dniach 21-23 IX br. w Bibliotece Jagiello{lskiej. W najbliższej przyszło- 
ści czeka nas także ustalenie wspólnych parametrów systemu i szczególowych 
zasad wspólpracy przy tworzeniu kartotek hasel wzorcowych i wymianie da- 
nych między bibliotckami. Nie podejmowaliśmy tych decyzji wcześniej, gdyż 
szczególowe dopracowanie określonych wcześniej zasad ogólnych wymagało 
pogłębionej wiedzy o systemie. 


Nawiązana w sposób spontaniczny wspólpraca trzech bibliotek wdra- 
żających oprogramowanic VTLS doprowadziła do powstania konsorcjum 
tych bjbliotek. W lutym 199:$ r. rcktorzy czterech uczelni podpisali poro- 
zumienie powoluj.
cc zespól. kool'dyuacyjny ds. wdrożenia VTLS. W maju 
do porozumienia przystąpił Ulliwersytet Wroclawski. Podstawowym zada- 
niem zespolu jest nadawanic kierunku wspólpracy między uczelniami w celu 
poprawy efektywności dzialania i bal'dziej racjonalnego wykorzystania środ- 
ków finansowych. Pclni on nadzór merytoryczny nad prowadzonymi pracam.i 
oraz utrzymuje stalc kontakty z VTLS Inc. i z polskim przcdstawicielstwem 
firmy I1ewlett-Packał'd w celu zapewnienia wlaściwej obslugi systemu. Wy- 
pracowaliśmy sobic takżc formy \Vspólpracy w grupach tcmatycznych. Jedną 
z takich gl'Up tworzą iuformatycy wspomagający się w swoich dzialaniach. 
Drugą grupę stanowią bibliotckarze systcmów (po dwu w każdcj bibliotece) 
odpowiedzialui za jakość opisów bibliograficznych i hascl opisu bibliograficz- 
nego. Trzecią grupę stanowią gU1'U sprawujący pieczę nad kartotekami haseł 
przedmiotowych. 


Od momentu zainstalowania systcmu wspólpracujemy w zasadzie tylko 
w grupie bibliotck VTLS-owydł. Ta przcjściowa scparacja od pozostałych 
bibliotek spowodowana jcst ogromcm prac związanych z wdrożeniem sys- 
temu i niezwyklc tl'udną z powodu rcmontu sytuacją lokalową w nuw. Nie 
znaczy to jcdnak, że zrczygnowaliśmy ze wspólpracy z innymi bibliotekami 
(zwlaszcza z tymi, którc już wcześniej uczcstniczyly w naszych pracach). 
Co więccj, uważam.Y, żc stala wspólpraca jest konicczna, Dotyczy to zwlasz- 
cza kartotek hasel wzol'cO\vych i formatów. Pracc nad uimi mają charakter 
ciągly i nigdy nic będzic można o nich powicdzicć, żc zostaly zakończone. 
Podjęliśmy już zresztą próbę uawiązania wspólpracy z Biblioteką Narodową. 
Odbylo się spotkanie naszcgo zcspolu koordynacyjnego z przedstawicielami 
BN. Wyobrażamy sobic tę \Vspólpracę w formie zespoI ów roboczych po- 
woływanych do rozwiązywania konhetnych problemów. Mam nadzieję, że 
skonkretyzuje się oua ua jesicni po opublikowauiu naszych instrukcji. 


168
>>>
Dyskusja 


Anna Sitarska (U niwcrsytct Łódzki): Z calą świadomością odlożyli Pań- 
stwo praccnad systcmem do momcntu, kicdy systcm b
dzic lcpiej poznany. 
Jak Państwo widzą lH'acc nad modulcm, który się nazywa status monitoring? 
Anna Paluszkiewicz: Zacznijmy od tego, że to znów nieporozumie- 
nie. . Parametrom systemu przyglądaliśmy się od początku, nie chcieliśmy 
tylko zbyt wcześnie tych parametrów ustalać, dlatego, iż chcieliśmy lepiej 
"poczuć" system, także pewne zjawiska w obsludze formatów, po to, by 
ostateczne dccyzje (nicktóre z nich muszą być wspólne dla tych bibliotek) 
podjąć z pelną świadomością różnych faktów. To tylko tyle. W polu widze- 
nia mamy od początku wszystkie moduly. Muszę się zresztą przyznać, że 
czasami niektól'e sprawy są na bieżąco wymuszane przcz system. 
Marta Grabowska (Uniwcrsytct Warszawski): Korzyść z tych dwóch 
wystąpień polega ua tym, żc dowicdzieliśmy się o historii podjęcia decyzji 
w sprawic kupna VTLS. Nic mamy natomiast informacji, jak wygląda kon- 
cepcja tego systemu, tzn. czy każda z tych bibliotek b
dzie zakladać swoją 
wlasną bazę danych i wszystkie swoje opisy trzymać u sicbic, jak będzie 
wyglądala sprawa kool.dynacji wykonywania tych opisów, tzn. czy będzie 
tak, że bibliotcki, które otrzymają jakiś dokumcnt, będą szukać w czterech 
pozostalych bibliotekach, czy dany opis zostal już zrobiony, i poza tym, jak 
wyglądać ma koncepcja katalogu ccntralncgo, tzn. czy użytkownik będzie 
wchodził do baz po kolei, czy będzie gdzicś mial informację o lokalizacji 
danego dokumentu'! 
A. Paluszkiewicz: Cztery biblioteki zakupiły tcn sam system z założe- 
niem, że kaida z nich będzie tworzyla swoją wlasną bazę danych. Zakladamy 
przy tym wymianę danych, polcgającą zarówno na przejmowaniu haseł kar- 
totek hascl wzorcowych, jak i opisów pozycji, które już istnieją. Jednym z 
czynników, którc uie pozwalają na razic do końca rozważać sprawy katalogu 
centralnego, jest brak pewnych rozwiązań sicciowych. Nasz komputer jeszcze 
nie jest włączony do sicci Intcrnet i to jcst podstawowa przcszkoda, mimo 
uzyskania światlowodu. llyloby więc rzcczą arcynicbezpicczną zakladanie 
od razu katalogu ccntralnego. Zamierzcnia takie jednak istnieją. 
Mal'iusz Robowski (Bibliotcka Uniwersytctu Łódzkiego): Jak wygląda 
koncepcja pozyskiwania rekordów już istnicjących i wymiany ich między 
bibliotekami? 
A. Paluszkiewicz: Popl'zez sicć. 


. I 


, I 
I 
I
>>>
Automation cooperation oC the Polish Libraries 


Absh'act 


The purchasc oC thc softwarc e1"Om VTLS Inc. by four Polish university 
llbraries llatura1ły I'csu1tcd in making c10se relations amollg tllem. 
The main fic1ds of coopcratioll arc: 
- estab1ishillg t11c authority control filcs alld specification oC the format 
rules, 
- tasks concerning application of the system to t11e Po1ish library needs 
and its performancc in thesc libral'ies. 
Prob1ems cxisting in thc first of the mcntioned ficlds of coopcrating may 
be the subject of intel'cst in thc cntirc library cnvil'Onment. In consequ- 
ence rcpresentativcs of othcr libraries joined thc coopcration to solve these 
problems. 
The papcr dcals with thc I'csults of thc wOl'ks of thc coopcrating teams 
and projccts for thc nearcst futurc. 


...
>>>
DYSKUSJA PANELOWA 
Organizacja bibliotek 


1:1 
'1 
I 
li 
II 


25 maja 


ELIZABETH SMITH 


Pensylwa"ski Uniwcrsytct Stanowy, USA 


Biblioteki 
Pensylwańskiego Uniwersytetu Stanowego 


Pensylwa{lski Uniwersytet Stanowy - PSU 


Pensylwa"ski Uniwcrsytct Stanowy powstal dzi
ki darowiźnie grunto- 
wej mającej swe iródlo w UłilCltlJie 9,'unlotlJej 
[ol'1'i1ła z 1862 r., w której 
Rząd Stanów Zjcdnoczonych podarował ziemi
 poszczcgólnym stanom, by 
utworzyły wyższe szkoly dla edukacji spoleczellstwa. Dzisiaj Uniwersytet 
PensylwalIski ma 2,1 rilie i jcst jcdnym z najlcpszych i najwi
kszych uniwer- 
sytetów w Stanach Zjcdnoczonych i na świccie. Oferuje wiclc programów dla 
studeutów i prowadzi naukowc badania w różnych dzialach. 
Pensylwa"ski Uniwersytct Stanowy składa si
 z główncgo kampusu 
umieszczoncgo w środku Stanu (Univcrsity Pal'k) i z 24 ośrodków w różnych 
miejscowościach Stanu. Każdy ośrodck ma swoją własną bibliotckę, ściśle 
związaną z główną Bibliotcką Uniwcrsytccką polożoną w kampusie Univer- 
sity Park. Naczelnym administmtorcm bibliotek uniwersytctu jest Dziekan 
Dibliotek, a każda bibliotcka ma wlasncgo szefa - dyrcktora. 


Biblioteki Pensylwn{lskiego Uniwersytetu Stanowego 


Misją bibliotek PCllsylwallskicgo Uniwersytetu Stanowego jest popiera- 
nie nauczania i badali nau kowych, które są prowadzone na Uniwersytecie i 
- do pcwncgo stopnia. - zaspokajanic info1'111acyjnych potrzeb obywateli 
stanu Pensylwauia., potrzcb firm biznesowych i innych organizacji w stanie 
Pensyłwania. Ta misja jcst wykonywana przy pOUIOCY cztercch głównych 
zasobów: zasoby ludzkic, zasoby informacyjuc, zasoby technologiczne (auto- 
matycznc) i zasoby linausowc. 


171
>>>
I{onsorcja 


Biblioteka U niwersytccka należy,. do następujących konsorcjów, 
które wspomagają i ulepszają uslugibibliotekarskie i wymianę zasobów in- 
formacyjnych: 
l. Konsorcjum "Dig Ten" sklada się z dużych uniwersytetów, do któ- 
rych należą uniwersytety Illinois, Michigan, Wisconsin, Indiana, Minnesota, 
Ohio State, NOl'thwestern, Iowa, Michigan State i Purdue. Jedną z korzyści 
należenia do tej grupy jcst wspólpraca bibliotek w wymi
nie zasobów infor- 
macyjnych. Dwic ważne dziedziny wspólpracy tej grupy to FAX-transmisje 
artykulów mi
dzy uniwersytetami i wypożyczanie książek przez wizytują- 
cych uczonych i naukowców. 
2. Diblioteki Pensylwallskiego Uniwersytetu Stanowego są też czlonkiem 
"Association of Reasearch Libraries" - organizacji skladającej się z około 
119 bibliotek wi
kszości uniwersytetów Stanów Zjednoczonych i Kanady, 
kilku dużych bibliotck miejskich oraz największych bibliotek państwowych. 
Jedną z najważniejszych funkcji tej organizacji jest zbieranie i publikowanie 
statystyki należących do niej bibliotek. 
3. Biblioteka nalcży również do "Research Library Group" (RLG), skła- 
dającej się z okolo 30 bibliotck naukowych, które mają bogate zbiory. Przy- 
wilejem czlonkostwa jest uprzywilejowane wypożyczanie mi
dzy bibliote- 
kami oraz korzystanie z bibliotek przez wizytujących naukowców. 
4. Biblioteka Pensylwallskiego Uniwersytetu Stanowego należy również 
do "On-line Computcl' Library Center's (OCLC) Research LibraJ'ies Advi- 
sory Council (RLAC)", które się sklada z okolo 80 bibliotek uniwersyteckich 
Stanów Zjednoczonych i kilku kanadyjskich, które wymieniają zasoby infor- 
macyjne używając OCLC bazy danych. Naukowcy z uniwersytetów, których 
biblioteki należą do tej grupy, mają prawo wypożyczać książki z bibliotek 
czlonkowskich i korzystają z clcktronicznego wypożyczania między bibliote- 
kami. 


Zasoby ludzkie 


Biblioteka Pensylwaiiskiego Uniwersytetu Stanowego zatrudnia około 
105 bibliotekarzy dyplomowallych i okolo 273 osoby pozostalcgo personelu. 
Oprócz tego okolo 100 studentów jest zatrudnionych na rozmaitych "póleta- 
tach" w różnych dzialach. Caly personel biblioteki wykonuje różne funkcje, 
obslugując okolo 4,6 milionów czytelników rocznie. Bibliotekarze dyplomo- 
wani mają status, od którego wymaga się aktywności zawodowej i naukowej 
w dziedzinie bibliotckarstwa, Bibliotekarze ci muszą wykazać się osiągnię- 
ciami bibliotekarskimi, zuolllościami wykladowczymi, efektywnością, pra- 
cami naukowo-badawczymi lnu twórczością, wiedzą o swym przedmiocie, 


172 


......
>>>
dzialalnością publiczną i na rzecz uniwersytetu. Nowym, ostatnio dodanym 
kryterium oceny bibliotekarzy dyplomowanych jest znajomość pisania wnio- 
sków o granty na badania i umiejętność uzyskiwania funduszy z zewnątrz 
uniwersytetu. Dlatego poza pracą bibliotekarską bibliotekarze na. PensyJ- 
wańskim Uniwersytecie Stanowym pracują naukowo, należą do zawodowych 
i naukowych organizacji, udzielają się aktywnie w komitetach zawodowych 
i uniwersyteckich. Dibliotekarze dyplomowani są też zachęcani do aktywno- 
ści w dziedzinach kulturalnych (cultuml diversity i equal opportunity), oraz 
dzialalności publicznej poza uniwersytetem. 
Pozostaly personel sklada się z dobrze wyszkolonych i wykształconych 
osób, które biorą udzial w ciąglym ksztalceniu się i są specjalistami w za- 
kresie funkcji wykonywanych przez siebie, zwlaszcza komputeryzacji, auto- 
matyzacji, a takżc w poszczcgólnych dzicdzinach nauki. 
Studenci, którzy pracują w bibliotckach, są przeważnie finansowani przez 
Rząd Federalny, gdyż większość ich wynagrodzenia jest pokrywana przez 
rząd Stanów Zjednoczonych jako tzw. work study progmm, jcden z rodzajów 
pomocy finansowcj dla studentów na wyższych uczelniach. 


Zasoby informacyjne 
Zasoby informacyjne to zbiory monografii, wydawnictw ciąglych, map, 
dokumentów, mikroform, audio- i video-taśm, nie drukowanych materialów, 
nut, artykulów i inne. Dibliotcki UlIiwcrsytetu mają okolo 3 318 118 wo- 
luminów, okol o l,
 1IIilionów dokumcntów, 3 miliony mikroform, 325 000 
map i 33 177 wydawnictw ciąglych. Do tego zbioru jest dostęp przez OPAC 
"Library Infonnation Access System" (LIAS). Silny nacisk kladzie się na 
elektroniczny dostęp do informacji, chociaż jest utrzymywana dobra równo- 
waga między drukiem a dostępem elcktronicznym. Do wszystkich bibliotek 
Pensylwańskiego Uniwersytctu Stanowego jest dostęp przez OPAC, a pro- 
fesorowie i studenci mają dostęp do wypożyczania materialów między bi- 
bliotekami Uniwcrsytetu. Komunikacja związana z wypożyczaniem książek 
i kopii artykulów między bibliotekami jest dokonywana przez FAX, a do- 
starczanie materialów odbywa się przcz codzicnnie kursujących kurierów. 
Materialy, których nic mają bibliotcki Uniwersytetu Pensylwańskiego, są 
pożyczane w bibliotckach nalcżących do wspólnych konsorcjów. Na ogół bi- 
blioteki Uniwcrsytetu Pensylwallskicgo są zasobne w dzicla z nauk ścisłych 
i technologicznych. Zbiory wydawnictw ciaglych w zakt-csie matcmatyki, che- 
mii i genetyki są bardzo dużc. Ażcby zadowolić potrzeby programów i badań 
naukowych, duży pl'Occnt budżetu na wydawnictwa ciągle i książki jest wy- 
dawany na materialy zagraniczne. 


173 


...... 


!
>>>
Zasoby technologiczne (automatyczne) 


Pensylwaliski U niwersytct Stanowy jcst zwolcnnikicm inwestowania 
w przyszle formy i metody dostępu, ale też gromadzenia tradycyjnych form 
dla czytelników. dzisiejszych. Przyszlość przechowywania, skladu i wyszu- 
kiwania informacji jcst osadzona w elektronicznej tcchnologii. Dlatego bi- 
blioteki Pensylwa{lskiego Uniwcrsytctu Stanowcgo angażują znaczne środki 
w elektronicznc sposoby gromadzcuia i wyszukiwania informacji, dając im 
pierwszeństwo. 
Automatyzacja bibliotck Pcnsylwallskicgo Uniwersytctu Stanowego za- 
częła się w latach siedcmdzicsiątych z rozwojem OJAC " Library Information 
Access System" (LIAS), który byl stwol'zony przcz spccjalistów uniwersy- 
teckich. Stopniowo hyly dodawane do OPAC innc funkcje bibliotekarskie, 
takie jak wypożyczanic, gromadzcnic i wydawuictwa ciąglc. Katalog LIAS 
może być pl'zeszukiwallY przez zastosowanic hasla autorskicgo, tytulowego, 
przedmiotowego oraz słów kluczow
!ch i operatorów logicznych. Ulepszenia 
i dodatki do 01AC dają czytclnikowi dostęp do poszczcgólnych baz danych, 
na przyklad l\'lcdline, 1sychLlT, Avcry lndex Architcktury, GPO, EIUC, 
CARL i inlle. Dodatkowo LIAS wiclc zyskal przyst:pując do ogólnoświato- 
wej sieci komputerowcj Intc1'1let, która dajc czytclnikom dost:p do licznych 
bibliograficznych i pclnotckstowych baz danych, czasopism elcktronicznych, 
a także hajowych i zagranicznych OP AC. Do katalogu LIAS i wszystkich 
jego dodatków można si
 dostać przcz komputcry umieszczone w bibliote- 
kach, a także na odlcglość - z wlasnych komputerów PC. LIAS również 
dostarcza c-maił przcz Internct i Bitnet. 
Inne drogi dostępu do informacji komputcrowej są takżc możliwe w bi- 
bliotekach Pcnsyhva{lskicgo U niwCl'sytctu Stanowego. Czytclnicy mogą prze- 
szukiwać bazy danych "Rescal'ch Libl'arics Infol'lnation N ctwork" (RLIN) 
i "Onłinc COml)lJtcr Library Ccntcl'" (OCLC), w których są do dyspozycji 
zbiory sctck bibliotck Stanów Zjednoczonych oraz narodowych bibliotek Ka- 
nady i Wielkicj Brytanii. Dostępnych dla czytchlików jcst równicż 35 tytulów 
w CD-ROM, l'cprczcntuj;!cych wszystkic dyscypliny, choć uic każdy ośrodek 
uniwersytccki lila podobną liczb
 CD-HOl\L PCl'soncl bibliotcki opracowuje 
dla czytclników różne przcwodniki korzystania z CD-ROM. 


Zasoby finansowe 


Wydatki calkowitc na rok 1991-1992 wynosiły $ 19 181 168. Wydawnic- 
twa ciągle kosztowaly $ .1 2,13 G38, a monografic $ 2 601 188. Do zasobów 
finansowych biliotck Pcnsylwaiiskicgo U niwel'sytctu Stanowcgo wlicza się 
fundusz uposażeniowy, fundusz plac, rocznc dotacjc w zmicnncj wysokości 


174
>>>
oraz roczne alokacje z budżctu Uniwcrsytctu. Jcdnym z ważniejszych spo- 
sobów zwiększcnia wplywów do budżctu Biblioteki jcst uzyskiwanie przez 
bibliotekarzy dyplomowanych grantów z zcwnątrz na rcalizację programów 
badawczych. 


Zakończenie 


Zmiany, którc dzisiaj się dokonują, wskazują bibliotekom uniwersytec- 
kim kicrunck rozwoju spl'zyjający wykonywaniu przez nic swej misji. Te 
zmiany są największc w komunikacji i publikacjacb naukowych, a wyni- 
kają z komputeryzacji przel11yslu poligraficznego. Uniwersytety przechodzą 
zmiany organizacyjnc i praca lIaukowo-badawcza też się zmienia. Osiągnięcia 
elektronicznych formatów i źródcl jako altcrnatywnc sposoby dostarczania 
informacji grają bardzo ważną rolę w misji bibliotek. Komputcryzacja, In- 
ternet, CD-ROl\I-y, źródla on-line i c1ctroniczne wydawnictwa mają wielki 
wplyw na sposoby pracy i komunikacji naukowców. Wiclkie koszty utrzymy- 
wania zbiorów naukowych dla wszystkich dyscyplin zmuszają biblioteki do 
polepszania raczej dost'tPu do zasobów informacji o różnych zbiorach, niż 
powiększania w lasnych zbiorów. Dlatego rozwijaj;lce si
 biblioteki uwzględ- 
niają nie tylko dzisiejszc wymagania czytelników, ale też potrzcby przyszlych 
użytkowników. Jednak zasoby tworzone z m)'ślą o użytkownikach przyszlych 
mają też wartość dla wspó1czcsllych. 


i 
I/ 


The ol'ganization oC the Penn State University Libraries 


II 


Abstract 


'i 


Tbis }a}er first gi\'cs a shol't history of Pcnn State University and 
then describes the o\'cmll ol'ganhmtion of the Pcnn State Univcrsity Li- 
braries. Arcas co\'cl'cd arc hU1IIan rCSOUl'ces, knowlcdgc l'csources, techno- 
logy/automation and linanccs. 
Penn Statc Uni\'ersity is a land gmnt institution having its origins in the 
MorriU land Grant Act of 1862, by which US Govel'111Ucnt gavQ free land to 
the States to endow colll'ges 1"01' the cducation of thc gcneml Public. Today 
Penn State Unh'crsity has 2.1 campuscs in thc cOUllHonwcalth of Pennsylva- 
nia and is callcd "onu II ni \'l'l'si t y gcogl'aphically distl'ibutcd". Each campus 
has its own library and is closcly ticd to thc maiu Uni\'cl'sity Library located 
at University Pal'k Campns. 'fhe chicf administrator ol' Pcnn State Univer- 
sity Librarics is tltc Dean 01' Librarics, and each calnpus library has its own 
Uead/Dil'cctor. Thc Lilm\l'ics cmploy appl'Oximatcly l05library faculty and 
273 staff e1Uployecs. 


I 
I 
I 
I 


175 


l'
>>>
Penn State's 1991-1992 Libraries statistic show that tbere are over 
3,318,118 volumes and 33,111 scrial subscriptions. Tbe total expenditures 
for 1991-1992 where $ 19 181 189. The online catalog LIAS, (Library Infor- 
mation Access System), may be scarched by author, title, subject, keyword 
and Boolean operators. In aduitiou, LIAS has been grcatly oubanced by its 
access to Internet, a worldwiue clectronic network, througb whicb numerous 
full text and bibliographic databases, electronic journals, as well as national 
and international OPACs are searcbable by users in the library as well as 
remotely from thcir own PCs. 


....
>>>
ARTUR JAZDON 
Biblioteka UniwCl'sytccka 
w Poznaniu 


Reorganizacja Biblioteki Uniwersyteckiej 
w Poznaniu 
(zamierzenia - stan obecny) 


Przedstawiając lu'oblemy ol'ganizacji Diblioteki Uniwersyteckiej w Po- 
znaniu, chcialbym udziclić odpowiedzi na nast
pujące pytania: dlaczego 
przystąpiliśmy do zmian, jaką przcszliśmy drog
, co zdolaliśmy zrealizować 
i dlaczego nic osiągn
łiśmy stanu zamicrzoncgo. 
Struktura Bibliotcki U niwcrsytcckiej w Pozllaniu obowiązująca do lipca 
1992 r. ustalona zostala, jak wi:kszości innych bibliotek uniwersyteckich, w 
początku lat sześćdzicsiątych i przcz ten tl'zydzicstolctni okres funkcjono- 
wala z niewiclkimi zmiallallli. W początku lat dzicwi:ćdzicsiątyć:h dojrzeli- 
śmy do podjęcia prac lIad jej zmianą. Co zadccydowalo o przystąpieniu do 
tych prac? 
Jako bibliotckarzc pl'acuj;lcy \vewllątrz tej struktury widzieliśmy wiele 
wynikających z jcj funkcjonowania mankamentów, które wplywaly bezpo- 
średnio na możliwość pl'awidlowcgo wypelniallia podstawowych zadań me- 
rytorycznych. Zasadniczc mankamenty to: 
- skostnialość systcmu, nicmożność clastycznego dostosowania zespołu 
do nowo powstaj'lcych zadalI, trudności w ol'gauizowalliu zadań wykracza- 
jących poza jedną sckcję czy oddzial; 
- powtarzanic pewnych prac technicznych w różnych komórkach orga- 
nizacyjnych, przy równoczcsnym rozproszclliu pośród nie określonych jed- 
norodnych prac mcrytorycznych; 
- llieracjollalność gromadzenia tak w bibliotece glównej, jak i w skali 
całego systemu biblioteczno-informacyjnego uczelni; 

 wywolywallic niczadowolenia wśród pracowników gromadzenia, świa- 
domych, iż przy dzisicjszym rozwoju nauki nic są oni w stanic w pełni od- 
powiedzialnie rcalizować swych zadalI; 
- niemożność uzyskania przez użytkowników w jednym miejscu infor- 
macji na temat książck już zamówionych przez bibliotek
, materia.łów już 
otrzymanych, a b
d;!c
'ch w fazie opracowania lub znajdujących .się już w 
księgozbiorze, a także sposobu dotarcia do nich; 


f' 
. 


I 
[I 


I 
i l 


I' 
;1 


li 
li 


177 


....
>>>
- nichczpicczellstwo "skostnicuia" kadry w wyniku zamykania się w 
realizacji wąskicgo kręgu ściślc okrcślonych, rutynowo wykonywanych czyn- 
ności, przy jednoczesnym braku lIalciytych motywacji do wlasncgo rozwoju 
naukowego i podejmowiluia prac dydaktycznych i badawczych; 
- utrata więzi bibliotcki zc środowiskicm naukowym przy równocze- 
snym obniicniu si
 rangi bibliotckarzy i bibliotck w powszcchncj opinii śro- 
dowiska. 
Osoby stOji!CC poza. bibliotek;
 - wladzc Uczclni - zarzuca.ly tcj struktu- 
rze zbytnią rozbudowę, mnożenic stanowisk kierowniczycli niiszcgo szczebla 
i związane z tym - co potwienlzila praktyka - utruunicnia w procesie za- 
rządzania. 
Nie nalcży taić, że na pl'zyspicszenic naszej decyzji wplynęly doświadcze- 
nia nabytc przez bibliotekarzy pouczas podróży zagraniczuych i ich obserwa- 
cje obowiązujących tam struktur i przcbicgu proccsów bibliotccznych. Przy- 
slowiowa kropka nau "i" zostala postawiona w początku 1992 r., kiedy to 
przeprowadzono przeszlo uwudzicstoproccntową rcdllkcj
 zatrudnicnia (ze 
173 na 132 ctaty). Przy utrzymaniu dotychczasowego zakrcsu zadań wyma- 
galo to inncj struktury orgallizacyjncj zespolów pracowniczych, także m.in. 
po to, aby zreuukować bardzo krytykowaną proporcj
 ('161la 132) różnego 
szczebla stanowisk funkcyjnych (jedcu kierowllik na niespelna 3 pracowni- 
ków - 2,8). 
Pragnę jui w tym miejscu zWl'ócić uwagę na jcden ważny aspckt naszych 
zmagań. Przystępując do reorganizacji i proponuj;!c przyj
cic pcwnych roz- 
wiązall, nie mówiliśmy w sposób wyraźny, otwarty o komputeryzacji, o której 
- z braku perspcktyw finansowych - prawic wówczas nic myślano. A więc 
zmiana organizacji uic musi wynikać wylącznic z ch
ci skomputcryzowania 
systemu bibliotecznego, choć z pcrspektywy trzcch lat uznajcmy przeprowa- 
dzenie tej rcorganizacji za elcmeut uiczb
uny do wdrożcuia komputeryzacji. 
Przystępuji!C UO pracy, micliśmy do wyboru wypracowanie jakicgoś wła- 
snego modelu lub też przyj
cie rozwiązali stosowanych w nowoczcsnych bi- 
bliotekach, Czcrpano, jak już wspo1Huialem, z praktyki "podpatrywanych" 
bibliotek, a także z modeli opisanych w literaturzc, IIistOl'ia uaszcj biblioteki, 
specjalizacja jcj zbiorów, prowadzona wspólpraca wytyczyla nam kicrunek 
poszukiwania gotowych rozwiązań. Proponując zmianę, czcrpaliśmy glównie 
z wzorców bibliotckarstwa niemieckicgo, Jcst to jcdcn z baruzicj znanych mo- 
deli organizacji wcwn
tl'znej struktury biblioteki i przcbiegu jcj zadań mery- 
torycznych w oparciu o systcm "fachrcfcreutów", czyli spccjalistów dziedzi- 
nowych. Oczywiście byliśmy świauomi, a potwierdziła to następnie praktyka, 
iż nie będzic możliwe dokladnc przcj
cie tamtych rozwiązali, co wynikalo z 
tradycji Dibliotcki U niwersytcckiej, jej U1oźliwości lokalowych, finansowych, 
tcchnicznych oraz aktualnej sytuacji na rynku wydawniczo-ksi
garskim. 


178 


....
>>>
Aby naszc obscrwacje uczynić pelniejszymi i odpowicdzieć na powstałe 
wątpliwości, przcd wypracowanicm ostateczncgo modclu urządziliśmy w Po- 
znaniu spotkanic przedstawicieli współpracujących z nami bibliotek niemiec- 
kich oraz jednej dUllskicj (Al'hus). Wszystkie one pracowaly na podstawie 
tego samego systcmu, lccz w każdej z nich występowaly w nim pcwne od- 
mienności. . 
Wypracowany tcol'ctycznie model zostal następnic poddany cztcrem ze- 
wnętrznym reccnzjom oraz dyskusji na forum Rady Dibliotccznej. Zgloszone 
w tej fazie wątpliwości i zastl'zeżcnia przyczyniły się do wdrożenia w ogra- 
niczonym zasięgu pl'oponowallcgo rozwiązania organizacyjnego. Skupmy się 
na proponowallym dla Biblioteki U niwel'syteckicj w Poznalliu rozwiązaniu. 
Ponieważ zalożono, ŻC jcdnym z celów reorganizacji ma stać się szersze 
wspóluczestnictwo pnl-cowllików nauki w ksztaltowaniu oblicza biblioteki, 
uznano także, ŻC idealnym wyjścicm by loby powstanie w bibliotecc grona 
specjalistów dziedzinow)"ch, przy równoczesnym formalnym powolaniu spo- 
śród pracowników nauki zcspolll konsultantów. Zakladano, ŻC rcktor uczelni 
powola na każdym wydzialc co najulllicj jcdncgo konsultauta spośród pra- 
cowników nauki z tytulclII dok tom habilitowanego, do zada'-I któl'ego nale- 
żałoby: 
- analizowanie katalogów i wykazów, wydruków, ofert przygotowanych 
już uprzcdnio l)J'ZCZ spccjalistę; 
- rozstrzyganic wątpliwości specjalistów w zakrcsie klasyfikowania i wy- 
znaczania hasel; 
- zbieranic propozycji wspólpracowników z wlasnego wydzialu, doty- 
czących gromadzcnia; 
- uczestnictwo w kwal'talllych, ogólnych zebmuiach specjalistów, po- 
święconych ksztaltowalliu zaloic'-' polityki gl'Omadzcllia, rozdzialowi środ- 
ków na poszczcgólnc dziedzillY, wel'yfikacji list prenumcl'owanych czasopism. 
Konsultanci spotykać się mieli ze specjalistami raz w tygodniu na jedną 
godzinę, co dawaloby obch!żcnie I'oczne I'ównoważnc trzydziestu godzinom, 
wliczane do penSU"ł obowiązkowych zajęć t)'chże pmcowllików. 
Zespól specjalistów dzicdzinowych w bibliotece glówncj (powstaly z prze- 
ksztalcenia Oddzialu Opmcowania Rzeczowego Zbiorów) stanowić miał wy- 
odrębnioną komórkę ol'ganizacyjną. Jcj pracowuicy nic mieli pel nić funkcji 
kierowniczych w stosunku do przcwidywanych \V strukturze organizacyjnej 
innych zespolów. Oczywiście ze względów pmktycznych jcden z nich miał 
pelnić fuukcję kiCl'ownika zcspolu odpowicdzialncgo za pl'oblemy organi- 
zacyjno-administmcyjnc. Nie wykluczono również sytuacji wspóldzialania, 
a nawet kierowania, pl'ZCZ specjalistę wąskim zespolem w sytuacji, gdy peł- 
niłby on funkcję opickulla określonej katcgol'ii zbiol'ów specjalnych. 


179 


....
>>>
Zakladano, iż kandydat do obj
cia funkcji spccjalisty dziedzinowego bę- 
dzie mial ukończone wyższe studia spccjalistycznc, a nawet tytul doktora. 
Za zalecane uznano równicż uzyskanic przez specjalistę tytulu bibliotekarza 
dyplomowancgo, a przy niespclnianiu tego warunku obowiązkowe ukończe- 
nie studiów podyplomowych. Musialby się on również wykazać udokumen- 
towaną znajomością co najull1iej jedncgo języka obccgo, choć preferowane 
przy zatrudnicniu mialy być osoby znające większą ich liczbę. Do objęcia 
stanowiska specjalisty dzicdzinowcgo winna wystarczać jedno- lub dwuletnia 
praktyka biblioteczna, co oznacza, że będzie nim mógl zostać nawct mlodszy 
bibliotekarz. 
Liczba specjalistów dziedzillowych w każdej bibliotccc możc być zmienna 
i zależeć będzie ou dalszych kicl'1lnków rozwoju uczelni, co wplynie na reali- 
zację PQlityki ksztaltowania księgozbioru, Uiorąc za punkt wyjścia strukturę 
UAM, tcmatykę gromadzonej literatury i wielkość wplywów rocznych Vf każ- 
dej z wyodręlnionych dziedzin, liczbę specjalistów w Bibliotccc Uniwersy- 
teckiej w Pozn1l1iu okrcślono na 16-18 osób. Zakladano bowicm wstępnie, 
że każdy z nich powinien zajmować się dzial1mi, w któl'ych hlczny wplyw 
roczny nie będzie przekraczai 1000 woluminów. Za optymalną wielkość wply- 
wów, przy pl'zcwidywallych innych obowiązkach, należy uZllać rząd ok. 800 
wolumilIów. 
Do zakresu obO\viclZków wilIIlo 1I"lcżcć: 
- dokonywanie wyboru litcratury, 
- podcjmowanie decyzji o unliejscowicniu tytulu, 
- klasyfikacja piśllliellnictwa, 
- selckcja materialn bież'lcego i retrospcktywnego, 
- prace nad schematcm katalogu i indeksem przedmiotowym (do czasu 
zmiany katalogu), 
- wprowadzanie niczb
dnych ulepszcń, 
- opieka nad ksi\'gozbionuni czytclni i wypożyczalni miejscowej, 
- udzielanic informacji pisemnej i ustnej, w tym obsluga bibliograficzna 
tematów badawczych na uczcIni, 
- prowadzenie zajęć dydaktyczllych, szczcgólnie z "Podstaw informacji 
naukowej" ua kierunkach pozostających pod opicką specjalisty, 
- prowadzclIie dzialatl pl"opagalldowo-ił1formacyjnych, w tym inicjowa- 
nie prac dokumcntacyjnych, wystawienniczych, bibliograficznych, 
- utrzymywallic kontaktów zc wszystkimi użytkownikami - wysluchi
 
wanie ich opinii, zbieranic dczydcratów, 
- uczestnictwo \V scsjach i zebraniach środowisk naukowych oraz w 
zebraniach komisji Hli
dzybihliotecznych, uczestnictwo stale lub na żądanie 
w posiedzeniach Had Wydzialów. 


180 


.....
>>>
Tak naszkicowallY zakres obowiązków wydawać by się mógl na pierw- 
szy rzut oka bal'dzo szeroki. Ponieważ jcdnak wykracza on w minimalnym 
stopniu poza sprawy związanc z gromadzcnicm, klasyfikacją i udzielaniem 
informacji, zalożono, że przy prawidlowcj organizacji pracy jcst calkowicie 
do przyjęcia i możliwy do praktycznej realizacji. 
Zakladano od początku możliwość, iż w okresic przcjściowym związanym 
z budowanicm tcgo zcspolu, glówny nacisk poloży się na dwie picrwsze czyn- 
ności. Miano równicż świadomość, że wraz z postępującą komputeryzacją 
odpadnie część dzisiejszych, najbardziej pracochlonnych poszukiwawczych 
prac. 
Aby zachęcić dzisiejszych pracowllików Dibliotcki do pelnicnia tych no- 
wycb żadall lub by przyciągnąć do pracy i utrzymać nowych, wysoko kwali- 
fikowanych pracowników, przcwidywano przyjęcic jcdnego z dwóch zapropo- 
nowanych rozwirlzall, zapewniaj'lcych im wyższc od przcciętnego wynagrO- 
dzenie. Tcn e1cmcnt okazal się lIajtrudnicjszy do wprowadzcnia, ze względu 
na brak rozwiązali prawnych. 
Zakladallo przy tym, żc spccjaliści byliby, tak jak bibliotckarze dyplomo- 
wani, poddawani okrcsowym ocenom, których rczultat warunkowalby dalsze 
zatrudllienic na. tY11I stanowisku. Przyjęcie proponowanych rozwiązań doty- 
czących wynagrodzcllia przy utl'z)'maniu obccllych dodatków za znajomość 
języków obcych spra.wiłoby, żc uposażcnie spccjalisty mogloby dorównać 
uposażcniu pracowllika dydaktyczncgo z tytulem doktora habilitowanego. 
By lo to posunięcie, w l'ezultacic którcgo w bibliotcce mial powstać zespół 
osób, którc z racji wysokich kwalifikacji stanowiłyby prawdziwą grupę part- 
nerską dla pracowllików nauki. Mialo to zapcwnić ich wlaściwą wspólpracę, 
której korzystnc cfckty zauważyć winna cala spolcczność akadcmicka. Oczy- 
wiście świadomi byliśmy tcgo, że stworzcnic takiego zcspolu specjalistów 
musi potrwać pcwicn. czas, gdyż trudno jest od razu wybrać odpowiednie 
osoby z grona aktualllych pracowllików bibliotecznych. 
Zakladano, że w w)'lIiku takiej organizacji prac bibliotccznych gromadze- 
nie zbiorów będzic bal'dziej kompetcntnc oraz żc nastąpi większa korelacja 
z bibliotekami sicci. Uiytkowllik będzic mógl uzyskać illforlllację od najbar- 
dziej kompetcntncj osoby na temat bicżącej produkcji wydawniczej, książek 
zamówionych przcz bibliotekę, materialów już do nicj sprowadzonych, a bę- 
dących w fazie opracowania, oraz zostanie pouczony, jak trafić w katalogu 
do książek z intcrcsującej go dziedziny. Dędzie móglrównicż w większym niż 
dotychczas stopniu wplywać na gromadzenie zbiorów. Spccjaliści zajmujący 
się węższymi niż dot.ld wycinkami będą mogli glębicj wnik.\ć w daną proble- 
matykę, a więc IIl11iejsza powinna być liczba omy lek popclnionych w trakcie 
doboru matcrialów i ich klasyfikacji. Skrócona będzic tcż droga książki przez 
bibliotekę, co powili no przyspicszyć cz.\s jcj udostęplliania użytkownikom. 


181 


.....
>>>
Lepiej b
dą przygotowywane wydawane cykliczllie tematycznc zestawy bi- 
bliograficznc nowych nabytków omz wystawy tych nowości i wystawy te- 
matyczne. ZlIiknic tcż anoniluowość czynności bibliotcczllych, dzi
ki czemu 
wzrosnąć powinna odpowiedzialność wykollujących jc pmcowllików. 
Nadrz
dllość Oddzialu Specjalistów Dziedzinowych - uczynienie z niego 
"mózgu" dziala" merytorycznych przy równoczesnej kOllicczności wspól- 
pracy specjalistów zwiclolIla osobalui w trakcie wykonywania szerokich za- 
dań - wymagala zaproponowania zmian struktury organizacyjnej o zmniej- 
szonej wyraźnie ilości oglli w. N ależalo bowiem dążyć: po. pierwszc - do zre- 
dukowania liczby osób, z którYllli specjaliści micli uzgadlliać podstawowe 
sprawy mel'ytoryczlle i Ol'gallizacyjllc (kiel'Owllicy pozostalych komórek or- 
ganizacyjnych); po dl'lIgic - do stworzenia dostateczllie dużych zcspolów, 
mogących podcjmować róźlIol'Odne, pojawiającc si
 okrcsowo lub sporadycz- 
nie zadania. Bylo to pOlladto zgodlIc z panuj;lCrt wówczas ua Uczclni ten- 
dencją do upraszczallia syste1l1u zal'zldzallia. 
Przyjęto wi:c jako 1I10dcl nast:pujący uklad organizacyjny: 
- Oddzial Specjalistów Dziedzinowych, 
- Oddzial Gronmdzcnia, 
- Oddzial CzasopislII, 
- Oddzial Opracowa.lIia Alfabetycznego, 
- Oddzial Udost:pniallia ZUiOl'ÓW, 
- Oddzial Przechowywania Zbiorów, 
- Oddzial Zbiol'ÓW Spccjalnych, 
- Oddzial Bibliotek Zakladowych. 
Oprócz tych podstawowych oddzialów powstać mial Oddzial Admini- 
stracyjno-Gospodarczy, Sckcja SkolItrum i Archiwum podlcglc bczpośred- 
nio dyrcktorowi. Zlnniejszyć sili mial tcż sklad dYl'ckcji - pozostać mialo 
stanowisko dYl'cktora nilczclllcgo i jego zast:pcy. DY1'ckcja omz kierownicy 
wspomnianych dziewi:ciu oddzialów stallowić mieli kierownictwo iustytucji, 
zbierającc si: na cotygodlliowych kolegiach dla olllawiallia podstawowych 
zadań merytoryczllo-orga.llizacyjnycl.. ))0 celu rozwhlzywania pojawiających 
się problemów powolywalle miody hyć dorainc zespoly slośl'ód czlonków ko- 
legium i dcsygnowanych przez nich pmcowników bihliotcki. 
Widać w pl'zedstawionYlu schellmcie, że pl'zyj
to funkcjollalny system 
wydziclcnia tych kOluórek Ol'ganizacyjnych, z wyjątkielli oddzialów: Cza- 
sopism i Zbiol'ÓW Specjall1ych, gdzic zastosowano podzia.1 pl'zcdmiotowy. 
Większość z tyci. komórek podzielono na jcdnostki podstawowc - sekcje, 
z tym iż przcwidywano istnienic znacznic mniejszej icl. liczby niż w ukladzie. 
poprzednim. 


182
>>>
Widać także, żc zaproponowany uklad mial odzwicrciedlać przebieg pro- 
cesów bibliotcczllych, grupując je w podstawowe - uproszczonc już nawet 
w nazwie - jednostki (liP. Oddzial Gromadzenia, a nie Gromadzcnia i Uzu- 
pelniania Zbiorów, Oddzial Przcchowywania, a nic Magazynów i Ochrony). 
Zakladano równicż, żc przy nakrcślonych ogólnic funkcjach Oddzialu Spe- 
cjalistów Dzicdzinowych (OSD) b
dą musialy zmicnić si
 funkcjc cz
ści po- 
zostalych oraz przebicg pcwnych proccsów bibliotccznych. Praktycznie do 
zadań czysto tcchnicznych sprowadzić się mialy zadania Oddzialu Groma- 
dzenia oraz Informacji Naukowej. Oddzial Czasopism, który mial zostać po- 
wolany w miejscc Oddzialu Opracowania Zbiorów Ciąglych Nowych, miał 
zająć się wszystkimi sprawami, począwszy od zadali technicznycb związa- 
nych z ich gromadzeniem, przcz opracowanic do udost
pniania (obsluga 
czytclni). Skl;ulać mial si
 z osób zajmujących si
 dotąd tymi problcmami 
w różnych komórkach organizacyjnych. 
\V projekcie proponowano takic zlikwidowanic dotychczasowcgo Od- 
dzialu Katalogów, POwicl'zając opiek
 nad katalogami alfabctycznymi i rze- 
czowymi odpowiednio Oddzialowi Opracowania Alfabetycznego i OSD, a 
pelnicnic dyżurów rotacyjnie - st. bibliotekarzom i kustoszom. Zniknąl Od- 
dzial Organizacji Prac Naukowych i Dydaktycznych, którcgo funkcje miał 
przejąć Oddzial Infol'lni\cji Naukowej oraz np. Sekcja Wystaw, pozostawia- 
jąc jcdynie jednoosobowe stanowisko ds. wystaw obsluglljące technicznie ich 
organizacj
. Zalożono bowicm, iż mcrytorycznie przygotowywać jc b
dą pra- 
cownicy różnych oddzialów, zgodnic z wlasnymi zaintcrcsowaniami (szcze- 
gólnie OSD i Oddzial Zbiorów Spcrjalnycll). Zasadlliczą zmianą tcgo sys- 
temu organizacyjnego lilia la być zmiana drogi książki, która, zamawiana 
przez spccjalistów z OSD, po dotarciu do bibliotcki miala wplywać do nich 
(także wplywy z c.o., wymiany, darów - a wi
c nic na konkrctnc zamówie- 
nie) celcm przcprowadzenia sclcl\cji. Druki zb
dnc wracalyby od razu do 
Oddzialu Gromadzenia celcm inncgo zagospodarowania, a druki zaklasyfi- 
kowane do zbiorów i już opatrzonc symbolcm klasyfikacji, do opracowania, 
a stamtąd prosto do magazynów. Do tej chwili bowiem książka przcchodziła 
bardzicj skomplikowaną drog
 od Oddzialu Gromadzcnia poprzez Sckcję 
Inwentarza, która dzieli la wpływy i formowala wst
pllie ich bloki, przcz 
opracowanic alfabetyczne, klasyfikacj
, ponownie do Oddzialll Opracowania 
Alfabetyczncgo do Sckrji łnw('ntarza. Wrcszcie, po wpisaniu do ksiąg w ma- 
gazynic, karta po powieleniu trafiala do Oddzialu Katalogów. Proponowany 
teraz systcm mial nie tylko przyspieszyć bicg książki, umożliwić bardzicj 
skuteczną sc1ekcj
 wplywów (dotąd specjaliści z Oddzialu Opracowania Rzc- 
czowego dostawali ksi;!ik
 praktycznie na. kOllcu), ale też byl najlcpszy ze 
względu na przyszle procesy informatyczne (tworzenie banków zamówień i 
uzupclnianic ich po wplyni
ciu książki w poszczcgólnych komórkach o dalsze 
elementy opisu ). 


183
>>>
Z powodu prz
'cz
'n, które zostaną omówione poniżcj, zamicrzonego mo- 
delu nie udalo się jak dotąd zrcalizować, nic oznacza to jcdnak, iż zrezy- 
gnowano z nicgo. Zrealizowauo pcwnc wstępne zamicrzcnia i zluiany te są 
kontynuowane. Należy w tym micjscu stwierdzić, że z perspcktywy roku 
patrząc, jestcśmy zadowolcni z takicgo nicrcwolucyjucgo rozwiązania. Po- 
wolne przcchodzcnic do zamierzoncgo modelu pozwala nam uniknąć wielu 
stresów, blędów, dostosować się Icpiej do zachodzących zmian. Z drugiej 
jednak strony potwierdza się wyrobiony po dokonaniu poglębionych analiz i 
przeglądów bibliotck skomputeryzowanych pogląd, że prawidIowo skompu- 
teryzować można tylko bibliotckę dostosowaną organizacyjnic do wymogów 
systemów komputcrowych, a dostosowywanie to należy zacząć odpowiednio 
szybko. 
Aktualm} struktnr
 organizacyjuą przcdstawia zalączouy schcmat. Wi- 
dać na nim wynlźuie, żc zamiast Oddzialu Spccjalistów Dzicdzinowych ist- 
nieje nadal Oddzial Opracowania Hzeczowcgo, z tym iż ma on znacznie 
poszerzone zadauiaj zamiast Oddzialu Czasopism istnicje jcdynie Oddział 
Opracowania Zbiorów Nowych Ci;}glychj ŻC luicjsce Oddzialu Bibliotek Za- 
kladQwych zajęlo stallowisko wice-dyrcktol'a do spraw bibliotck zaklado- 
wy ch oraz iż pojawi lo się wyodręblliollc stanowisko Sekretarza Naukowego 
wykonująccgo zadania dawllego Oddzialu Organizacji Prac Naukowych i 
Dydaktycznych. 
Osiągni
cic ceł u polowicznc tylko wyniklo z wielu przyczyn, na które 
chcę wskazać, mając uadziejlt, że pomogą onc iunyrn, którzy podobne zada- 
nia podejmą. 
Przygotowauy projekt zostal poddany rccenzjom, stal się przedmiotem 
dyskusji Rady Bibliotccznej, cZltściowo byl dyskutowany na posicdzcniu Se- 
natu, byl przedmiotcm dyskusji wcwuątrzbibliotccznych .(W tym na forum 
Związków Zawodowych). Zglaszane tam zastrzeżcnia, uie zawsze meryto- 
ryczne, staly si
 czynnikicm dec
'duj;lcym. W momcncic, gdy dyskusja nad 
reorganizacją zdawala się być czysto akadcmicką, wszyscy ustosunkowali się 
przychylnie. NHtomiast zgloszcnic projcktu i uświadomicnie pewnych ko- 
niecznych konsekwcncji jego wprowadzenia wywolalo opór. Podnoszono, iż 
powołanie OSD i powicrzenic mu funkcji "mózgu" bibliotcki, ograniczenie 
funkcji innych oddzialów przyczyni się do podzielcnia personelu na lepszych 
i gorszych, przy obecncj ich równorzędności, a to nie powinno mieć miej- 
sca. Odnajdujcmy w tym, niestcty, stary sposób myślcnia, spotęgowany do- 
datkowo zalożcniem, iż w miarę możności osoby zatrudnianc w OSO będą 
zarabialy relatywnic więcej. 
I 
I 

 


184
>>>
I 
I 

 


W związku z planowanymi zmianami personalnymi zglaszano też za- 
strzeżenia innego rodzaju: 
- niechęć części dotychczasowej kadry, która tracila dodatki funkcyjne 
i zajmowane stanowiska. kierownikówj 
- obawy - sluszne zresztą - iż nowy podzial pracy wymagać będzie 
roszad personalnych; 
- strach starszej części kadry przed konkurencją mlodszych, bardziej 
predysponowanych do odgrywania wiodących ról w nowym ukladzie,któ- 
rzy z większym zrozumienicm przyjmowali zapowiedziane unowocześnienia, 
starając się mieć w nich swój udział. 
Z problemów z pogranicza pcrsonalno-mcrytoryczncgo wymicnić należy 
sprawę obaw przed nową organizacją pracy i konicczność zmiany wieloletnich 
przyzwyczajell związanych z wykonywanicm najprostszych nawct czynności 
bibliotekarskich. 
Nie można ukrywać, żc dwa o.statnie elcmcnty są niezwykle ważne i ode- 
graly dużą rolę. Okazalo się bowiem, iż struktura zatrudnicnia jest nieodpo- 
wiednia, że na poszczcgólnych stanowiskach pracują ludzie o nicodpowied- 
nich - tzn. za wysokich - kwalifikacjach 01"aZ że są osoby, które nie mogą 
przelamać pewnych baricr psychicznych. Wszystko to narzucalo koniecz- 
ność dokonania zmian personalnych, dopasowania kadry do odpowiednich 
stanowisk, któł'y to proccs wciąż jcszcze trwa. 
Potwierdziło się rówllicż to, że nic jcst latwo wyodrębnić zcspól osób, 
które moglyby stworzyć OSD. Osób takich trzcba bylo SZUKać - i szuka się 
nadal - także poza bibliotcką, alc przyciągnięcie ich do pracy uie jest łatwe 
ze względu na pł'opono\Vanc zarobki. Pł'ZY okazji okazalo się, że choć z jednej 
strony zazdroszczono potcncjalnym spccjalistom ich wyjątkowej pozycji, to 
nie wszyscy, do których się zwracano, chcicli podjąć się pracy w tworzonym 
zespole. 
Niechęć środowiska naukowców do wspólpracy spowodowala, że mimo 
pierwotnych ustalclł nic zgadzano się na powolywanie konsultantów, posłu- 
gując się demagogicznym argumentem, iż dyferencjacja nauki jest tak duża, 
że z danej dzicdziny wiedzy pomocą nie może slużyć np. tylko dwóch spe- 
cjalitów, gdyż takimi konsultalItami powinni być przcdstawicicle wszystkich 
szczególowych pod dyscyplin naukowych. 
Mimo iż reorganizacja miala objąć w pierwszym rzędzie bibliotekę głó- 
wną, a w mniejszym stopniu sieć, wywolala ona jednak bał'dzo silny opór 
tej ostatniej. A ponieważ bibliotckarze sicci mają. bliższy codzicnuy kontakt 
z pracownikami uaukowymi, mieli możliwość przedstawienia im zalożeń re- 
organizacji w czamych kolorach. Pracownicy naukowi natomiast, których 
większość chce micć dobrą bibliotckę - "taką jak w uczchtiach zachodnich" 


185
>>>
- choć niewielu z uiej korzysta, a którzy wiedzą malo o jej organizacji i za- 
sadach funkcjonowania, również mocno opowiedzieli się przeciw projektowi. 
Ten bowiem zostal odebrany przez bibliotekarzy sieci jednoznacznie, jako 
chęć odebrania im znaczenia, sccntralizowania wszystkich dzialań w biblio- 
tece głównej i sprowadzenia ich samych wyłącznie do roli osób udostępnia- 
jących książki. Trudno bylo w tym momencie tłumaczyć, że przecież spe- 
cjalista dziedzinowy ma bezpośrednio wspólpracować z kierownikiem danej 
biblioteki zakladowej, aby wspólnie decydować o doborze literatury, że wła- 
śnie w bibHotekach zakladowych i poprzez ich kontakty. ma odbywać się 
konsułtacja z pracownikami nauki, że nikt nie zaprzecza temu, iż w przy- 
szłości (po skomputeryzowaniu calej sieci) specjalistą dziedzinowym będzie 
właśnie bibliotckarz pracujący w sieci. 
Jakie obiektywnc przcszkody również zahamowaly wdrożenie modełu? 
W części projektu dotyczącej powolania i wynagradzallia specjalistów, nie 
ma odpowicdnich uregulowali prawnych. Obowiązujące obecnie przepisy, 
mówiące, iż kustoszclla możc być osoba, która przcpracowala 10 lat w bi- 
bliotekarstwie naukowym, nic pozwalają up. zatrudnić w bibliotece doktora 
habilitowanego, który z przyczyn zdrowotnych nie może być dydaktykiem, 
a który jest mCl'ytorycznie przygotowany do pelnicnia funkcji specjalisty. 
On sam jednak wymaga odpowicdllicgo - jak na warunki uczehli - uposa- 
żenia, którcgo nie otrzyma, gdy przyjmiemy go na stanowisko ... mlodszego 
bi bliotekarza. 


Następnie nie sposób nie wspomnieć o znaczeniu warunków lokalowych, 
technicznych, a także o dotychczasowej organizacji pracy, której pewnych 
ełementów, jak się okazuje, nic można zmicnić z dnia na dzicJ.. 
Z przyczyn lokalowych nie zostal stworzony Oddzial Czasopism, gdyż 
nie można bylo tak przesunąć wszystkich agend bibliotccznych, aby w oko- 
licach którejkolwick z czytclń stworzyć warunki do pracy personelowi tego 
oddzialu. Także dotychczasowa organizacja bardzo rozbudowancj w Biblio- 
tece Uniwersyteckiej Sckcji Wymiany nie pozwalala bez uprzcdniego doko- 
nania jej reorganizacji (co trwa obecnie) wydzielić zespoI u pracowników, ich 
warsztatu pracy, tak aby mogli oni wcjść stosunkowo szybko w s
lad tego 
nowego oddzialu. 
Podobnie w przypadku bibliotck zakladowych i kOllicczncgo ściślejszego 
z nimi związku okazalo się, żc bardzo poważnymi przeszkodami są: ich ilość, 
nieporównywalność i rozmicszczenie w skali miasta. Dibliotck sieci jest prak- 
tycznie przeszlo czterdzieści, co jcszcze nic jest przcszkodą samą w sobie. 
Znajdują się one w blisko pi
tnastu obiektach, odleglości pomiędzy nimi do- 
chodzą do 20 km, a lączność tcJefoniczna uie jest doskonala. Trudno więc 
w istocie marzyć o stalym, roboczym kontakcie. 


186
>>>
Czynnikiem utrudniającym okazala się także ich dptychczasowa struk- 
tura. Istnieją z jcdnej strony bibliotcki wydzialowe np. Nauk Spolecznych, 
Prawa, Chemii - będące bardzo dużymi jednostkami (do 200 tys. tomów), 
obok których istnicją malc{lkie ilościowo, obslugiwane przez pół etatu, bi- 
blioteki katedr czy zakladów (szczególnie na Wydziale Diologii). Zanim więc 
możliwa będzie rzeczywista wspólpraca, konieczna jest reorganizacja struk- 
tury bibliotek sicci i stworzenie w miejsce tych malych - sieci silnych biblio- 
tek wydzialowych i instytutowych. 
Jako ostatnią z wyglaszanych przez oponentów wymienić należy uwagę 
(można ją traktować humorystycznie), iż przyczyną uniemożliwiającą wdro- 
żenie modclu jest - brak komputeryzacji. Tak, jak gdyby picrwszym krokiem 
bylo skomputcryzowanic biblioteki, a dopicro potem rcorganizacja jej struk- 
tury i sposobu dzialania. 
Jak więc widać 
 powyższego przcglądu, przystępując do tcgo rodzaju 
prac uwzględnić nalcży szel'cg czynników obicktywnych, które utrudniać 
-będą ich prowadzcnic. Należy się tcż spodzicwać wielu uwag często blędnych 
i wynikających z nieznajomości rzcczy. Źle, gdy wyplywają one z ust osób, 
których opinic mogą w sposób znaczny zaważyć na powodzeniu planów. 
W Bibliotcce U niwersytcckiej w Poznaniu nie udalo się więc zamierzo- 
nego planu wciclić w życic w picrwotnej postaci, alc jak powicdziano, trwa 
jego stopniowe wdmżanic, co, z perspektywy naszej krótkiej praktyki pa- 
trząc, uznajemy za rozwiązanie dobre. 
Co zrobiono lub co robi się obccnie, aby spccjaliści dzi
dzinowi zaczęli 
w możliwie krótkim czasie funkcjonować'! 
Po pierwszc, zaczęto od zmiany drogi książki, tak aby materialy do- 
cierające do bibliotcki po opracowaniu wstępnym, lub nawet jeszcze przed 
nim, byly poddawane przcglądowi i sclekcji nie wstępncj, jakicj mogli dotąd 
dokonywać pracownicy Oddzialu Gromadzcnia, ale ostatecznej. Tej mogą 
dokonać pracownicy obecnego Oddzialu Opracowania Rzeczowego (przyszli 
specjaliści dziedzinowi). W niedalekiej przyszlości już tam material będzie 
klasyfikowany, stamtąd przekazywany do opracowania a1fabctyczncgo i dalej 
bezpośrednio do magazynu. 
Po drugic, opracowano szczególowe zasady polityki gromadzenia zbiorów 
z myślą nie tylko o wprowadzcniu ścislcj specjalizacji Diblioteki Glównej, ale 
także podziale zadalI pomi:dzy nią a bibliotcki sicci. Okrcślono również to, 
co przestajc być przcdmiotcm gromadzcnia w Dibliotecc Uniwcrsyteckiej, 
i podpisywanic umów z innymi bibliotckami miasta określających warunki 
i zasady przckazywania do nich tych materialów, co stanowi clement specja- 
lizacji zbiorów w skali miasta. 


187
>>>
Podjęto się zadania znacznej selekcji zbiorów retrospektywnych, aby do- 
stosować zbiór nie tylko do potrzeb, ale i wypracowanej polityki gromadze- 
nia. Zaklada się, że w roku 1993 selckcja ta obejmie przcszlo 10 tys. woJ., 
tj. równowartość ok. dwóch trzecich nowych wplywów. 
Przyszli specjaliści już dziś zostali zobowiązani do wskazywania wychwy- 
conych w trakcie prac nad katalogicm materialów, którc odpowiedzialny za 
selekcję zespól powinicH wylączyć. Nie trzeba nikogo uświadamiać, jak waż- 
nym zadaniem jest taka wlaśnie sclckcja w kontekście przyszlego wprowa.- 
dzania danych rctrospektywnych do skomputeryzowancgo systemu. 
Trudno by loby dziś marzyć o dokonaniu podzialu środków budżetowych 
na poszczególne dzialy piśmicnnictwa i oddaniu ich do dyspozycji specjali- 
stom. Nad finansami nadal czuwa Oddzial Gromadzcnia, alc specjaliści zo- 
stali wciągni
ci do przcglądania katalogów (rozdzielonych przez kierownika 
gromadzcnia) oraz do systcmatyc.zncgo przeglądu nowości w księgarniach 
i sporządzania wytycznych. Z bicgicm czasu przcjm(
 wi
c oni calkowicie 
funkcję typowania litcratury do gromadzenia, a wi
c ksztaltowania księgo- 
zbioru. 
Najtrudniejsze w tej chwili jest wciągnięcie przyszłych spccjalistów do 
pracy informacyjnej (odpowicdzi na kwerendy itd.), choć i oni pclnią syst(.. 
matyczne dyżury w pomicszczeniu katalogów. 
Również trudną rzcczą jcst doból' odpowicdniej kadry. Trudno, o czym 
byla już mowa, myślcć o zatrudnieniu osób z zewnątrz. Caly nasz trud po- 
lega obecnie na przetasowywaniu kadry i wyznaczeniu pracownikom biblio- 
teki odpowiadających ich wyksztalccniu i prcdyspozycji miejsc pracy, jak 
i na sformowaniu grupy spccjalistów. Trwają próby poszerzcnia ich liczby 
przez powierzenie tych obowiązków osobom spoza obecncgo Oddzialu Opra- 
cowania Rzeczowcgo Zuiorów, ucz konicczności zmiany ich dotychczasowego 
miejsca pracy. Najlatwicj tcgo dokonać i przynosi to najwi
ksze efekty w 
odniesieniu do pracowuików zuiorów specjalnych. 
Konieczna jcst przy tym - a jcst to zadanic dlugofalowe - zmiana men- 
talności wszystkich pracowników bibliotecznych, którzy muszą mieć świado- 
mość wspólodpowicdzialności za funkcjonowanie calej bibliotcki i nie ogra- 
niczać się tylko do wykonywania obowiązków na swoim 'W'lasnym stanowi- 
sku pracy, jakby w odcl'\vaniu od rcszty bibliotcki. Koniecznc jest również 
uświadomienie sobic nicrówncj rangi poszczególnych czynności bibliotecz- 
nych, z czego wynika podzial zespolu na pracowników wykonujących rzeczy 
być może cickawszc, ale trudnicjsze i bardzicj odpowicdzialne, i pracowników 
zajmujących si
 rzeczami bardzicj przyzicmnymi, ale dla funkcjonowania bi- 
blioteki i obslugi użytkowników równie potrzebnymi. 


188
>>>
..-. I I I ' I 
 
iłl Ił lłl II Id Id I ił III II 

. 


.. 
 
r-- ł 
 
 
ił il
1 ul ul 
;ft r- 
..
 i 
 
"s 
 ł a 
i 
I 
TU 
a

 _ 
 t i 
 9 ..i 9 
d I
h ił 611 d liii li; 
:g fi 
 
oc . ; 
;
.. 
. 
= - 
In 

 lili
 


... 1 
..I 
 i 
ilt! il
 ul il il 
i 
i ., I ,....- 
: i i 

1
!2 oC. gi I 
 


 II 
I II I dl 
'--- 
illl il ił iII ulill 
'-"-"-=
>>>
Mam nadzieję, iż powyższy materiał ukazał dostatecznie jasno, choć w 
skróconej formie, zamierzenia. reorganizacyjnc Diblioteki Uniwersyteckiej, 
dotychczasowe w tej micrze OSiąglłięcia, jak i przyczyny niepowodzeń. Omó- 
wione działania mają stopniowo doprowadzić do pełnego wprowadzenia w 
życie modelu wyjściowego. Ma.ją też ulatwić, i jesteśmy przekonani, że uła- 
twią, wprowadzenie automatyzacji, która zapewne pociągnie za sobą kolejną 
korektę tego modelu. Jestem przckonany, że jesteśmy do tego przygotowani 
i potrafimy przeprowadzić zmia.ny z korzyścią dla unowocześnienia prac bi- 
bliotecznych. 


Reorganization of the University Library Pozna1l. 


Abstract 


The University Lib.-ary is considcring a chaJlge of sta.ff structure to one of 
subject specialization. Thc above is based on pl'OfcssiOl1a1 expcrience in the 
subject of otller librarics abroad, rclcva.nt litera.tul'e and our own experiences 
gathered so fa.r, 
The proposcd pl'Ojcct I'ercrs to the wcll-known pla.n of the so-called sub- 
ject consultant scheme. The "POZl1all project" is chara.cterized by certain 
distinguishable diffcrcllces rcsulting from our local specific conditions and 
requirements.The orga.nizational changes which have already bccn imple- 
mented differ from those in origina.l projects, which is thc consequence of 
different legal,tcchnical,housing and financia.l factors as well as the resistance 
to innovation by the sta.ff. The author of the article dl'a.ws attention to the 
above hopillg tha.t his rcmarks will bc useful for other Iibraries that will 
soon face simila.r problcms of rcorganizatioi1. The need for introducillg such 
reorganizatioll is considered by us to be a nccessary illitial sta.ge before fully 
introducing automation to the Iibl'a.ry.The relc\'ant matel'ial a1so shows other 
- apart fl'Om thc purely orga.niza.tional - substantia.l work done here in Po- 
znań to facilita.te tllc most ravoura.blc conditions fOl' the functioning of the 
library in its new and rcorganizcd shape.
>>>
MARIA ŚLIWIŃSKA 
Biblioteka Uniwcrsytecka 
w Toruniu 


Organizacja bibliotek 


Od 1843 r. bibliotcki zaczęly wprowadzać ogromne zmiany organiza- 
cyjne, dokonując rozdziclenia magazynów od czyteltl. Klasycznym wzorem 
stal się powiclany przyklad thc Dł"itish Muscum dokonany przez Panizziego. 
Biblioteki polskie wierne są tym wzorom do dziś, podczas gdy biblioteki 
zachodnie wrócily nicjako do średniowiecza i dobrze prosperują z wolnym 
dostępem do zbiorów, co przedstawiła nam pani dr Elżbieta Smith. 
W naszych bibliotekach - mówię tu o dużych bibliotekach akademickich 
- zaczynamy z prze1'ażcniem dostrzegać, że zaczyna się nam blokować do- 
stęp do zbiorów. Biblioteki gromadzą ogromne ilości matCl'ialów, których nie 
ma już gdzie pomieścić, nic stosujcmy bowiem, glównie chyba ze względu na 
niesprawue wypożyczenia międzybiblioteczuc, zasady stecllly stack, wedlug 
której kupno nowej pozycji jcst możliwe po wycofaniu nieużyteczllej pozycji 
ze zbiorów. Dl'ugi problem to gcne1'alny brak wolnego dostępu do zbiorów, 
związany glównie chyba z architekturą naszych bibliotek, nie pozwalającą 
na takie ekspcrymenty. Jednakże w obliczu gwałtownie wzrastającej liczby 
nowych mediów (CD-ROM-y, elektronicznie dostępne katalogi innych biblio- 
tek, czasopisma elcktroniczne) wydajc się, że książka drukowana, mimo iż 
oczywiście wciąż będzie w użyciu, straci nieco na znaczeniu jako źródlo infor- 
macji i biblioteki powinny zreorganizować swe struktury w taki sposób, aby 
uwzględnić nową jakość pracy. Czy dzialalność informacyjna bibliotck może 
być efektywna w dotychczas istniejr!cych stl'ukturach? Moja zdecydowana 
odpowiedź brzmi - nie! 
Organizacja bibliotck uniwersyteckich oparta jcst na ramowej struktu- 
rze z 1964 r., zawartej w Zarządzeniu 
1inistra Szkolnictwa Wyższego z dnia 
18 III 1961 r. w sp1'awic Struktury organizacyjncji zasad dzialania biblio- 
tek oraz Zarządzcniu Ministra Szkolnictwa Wyższego 
 dnia 20 I 1964 r. 
w sprawie zatwierdzenia struktul'y organizacyjnej bibliotck głównych szkół 
wyższych. 


191
>>>
Biblioteki, które wprowadzają systemy komputerowe - nowoczesne na- 
rzędzia pracy, nie mogą stosować przestarzalych metod pracy i tkwić bez 
końca w skostnialych strukturach, bo jest to po prostu nicracjonalne. 
Struktura DibHoteki UMK oparta na wymienionych zarządzeniach była 
w ciągu ostatniego trzydzicstolecia -nieznacznie modyfikowana, ale nie na- 
ruszała tradycyjnego modelu. Sytuacja dojrzala już jednak do radykalnej 
zmiany z powodu kilku czynników, z których najważnicjsze to: 
- dzialalność nowoczesnych bibliotek podlcga znacznym przeobraże- 
niom, _ 
- Dibliotcka UMK otrzymala grant na komputeryzacj
 z the Mellon 
Foundation, 
- w pażdziemiku 19921'. dccyzją wladz Uniwersytetu obsada Diblioteki 
zostala zmniejszona o 30 etatów, 
- w 1994 r. przewidywanc jcst oddanie do użytku Bibliotcki dodatkowej 
powierzchni magazynowej. 
Czy jednak ktokolwick życzy sobie tych zmian? Z pozoru wydaje się, 
że raczej niej od styczllia na rozmaitych posicdzeniach: Rady Dibliotecz- 
nej, kierowników, pracowników llibliotcki, Senatu UMK omawiany jest pro- 
jekt nowej struktury Bibliotcki i w publicznych dyskusjach widać glównie 
jej przeciwIlików. Zmialla struktury narusza bowiem status quo, zaklóci do- 
tychczasową spokojną cgzystencję wicIu bibliotckarzy, usunie fikcyjne sekcje, 
a więc naruszy tcż "prcstiż" niektórych osób. Dotychczasowa praca niektó- 
rych osób okaże si
 bezużytcczna, a więc trzeba będzie zmicnić micjsce pracy, 
mętody, zarzucić rutyn
. To 1II0ŻC powodować strcs i budzić reakcję obronną, 
którą jest totalna krytyka. Zwolcnnicy zmian nic są tak widoczni, ale jest ich 
całkiem SpOl'O, nic sposób bowiem nie zdawać sobie sprawy z konieczności 
ich wprowadzcnia, gdy cale otoczcnic si
 zmicnia. Bibliotcki nic mogą pełnić 
. funkcji muzcalnych i ograllicza.ć si
 wylączllie do udostępniania posiadanych 
zbiorów. Współczesna bibliotcka musi zabiegać o użytkownika i być mu po- 
trzebną. Aby to uczynić przy zmnicjszonej obsadzic, trzeba dokonać zmian 
w zakresie: 
a) struktury organizacyjncj, 
b) struktury zatrudnicuia, 
c) rodzaju świadczonych uslug. 
Ad a) 
Struktura Bibliotcki przcdstawiona do zatwicl'dzellia Scnatowi UMK 
zmierza do polączcnia niektórych dzialów wcdlug krytcriów funkcjonalnych 
(chociaż kryteria przcd1l1iotowe tcż są brane pod uwagę) iwycliminowania 
powtarzających sic: czynności. N ajbanlzicj kuriozalllym przykladcm może 
tu być opracowanie cza.sopism, którc sprawdza się cztcrokrotnie pod wzglę- 


t 
! 
I 
. 
 


192
>>>
dem ich kompletności: w Akcesji Czasopism, w Czytelni Czasopism w Sekcji 
Opracowania Czasopism (tu aż dwukl'Otnie: opracowujący je pracownik i kie- 
rownik), a także w Sekcji Przysposobienia Technicznego, przed oprawą. Czy 
jakakolwiek dobrze prosperująca instytucja na świecie może pozwolić so- 
bie na taką rozrzutność? W przedstawianej nowej strukturze organizacyjnej 
(projekt w zalączeniu) te i inne zle rozwiązania staralam się wyelimino- 
wać, a wprowadzić nowe, znane z bibliotek zachodnich, jak np. stanowiska 
specjalistów dzicdzinowych, które Diblioteka Uniwcrsytecka w Poznaniu pro- 
ponowala już przed kilku laty. 


Ad b) 


Struktura zatrudnienia w scnsic stanowisk i taryfikatom wc wszystkich 
bibliotekach polskich jest splaszczona i nic mobilizuje do wi
kszej aktywno- 
ści, wysiłku, podnoszcnia kwalifikacji. Zmiana tej sytuacji nic Icży jednak 
w zakresie możliwości pojcdynczcj bibliotcki, lecz powinna być podjęta przez 
MEN. W kompctcncjach Bibliotcki lcży jednak zmiana struktury kwalifika- 
cji, oczywiście nic w sposób rewolucyjny, lecz ewolucyjny. 
Na zwolnionc etaty zatrudniać nalcży wylącznie osoby o kwalifikacjach, 
które pozwolą na zmian; scrwisu świadczonych uslug. W Dibliotece UMK 
na ogólną Iiczb
 187 zatruunionych osób 94 bibliotekarzy posiada wykształ- 
cenie wyższe, z tcgo 2 L osób jcst po bibliotekoznawstwie, 15 po bistorii, 
11 pofilologii polskiej. fnne kierunki wyl\sztalccnia rczprezcntO\vane są zde- 
cydowanie mnicj liczuie. Wszystkie te osoby mogą oczywiście wykonywać 
rutynowe czynuości w Bibliotccc, alc gl.v dccydujemy się na dzialalność 
ofensywną, nic możcmy tolerować sytuacji, żc osoba, którcj proponuje się 
wykonywanic nowych czynności, wymagających poznania nowych technik, 
mówi "a ja jcstem historykiem!" 


t 
! 
I 
. 
 


Ad c) 
Diblioteka zawszc b
dzie miejsccm, w którym czyta się książki, z któ- 
rego się jc wypożycza. To jednak nic powinno wyczcrpywać zakresu świad- 
czonych uslug. Bibliotcka, poza odgrywanicm ważnej roli kulturotwórczej w 
środowisku, powinua być ccntrum nowoczcsncj informacji; ta, która istnieje 
dotychczas, zwana górnolotnic informacją naukową, jcst zbyt pasywna i nie 
spelnia swcj roli. Pl'zede wsz
'stkim nalcży zmicnić usytuowanie tego dzialu; 
Oddzialu Informacji czytelnik nic może szukać, musi do nicgo trafiać tuż 
po wejściu do Diblioteki. fnformacj
 nalcży poszerzyć o serwis świadczonych 
uslug, co już zacz
liśulY robić organizując np. konfercncj
 "Informacja dla 
biznesu" i nast
pującc po uicj spotkauia warsztatowc, polcgającc na prowa- 
dzeniu praktycznych zaj
ć z użytkownikami w zakresic wyszukiwania infor- 
macji ckonomiczncj w bazach CD-ROM-owych, takich jak np. ABI-INFO, 
Ekon-Lit, ICC- I{eyNotcs, Coin fntcl'llational. 


193
>>>
--.--- 


Czy Biblioteka UMK sprosta wyzwaniu czasu? Wicrzę, że tak, zmiany są 
bowiem konieczne, nawet gdy wiążą się z obawą przed nieznanym. Wierzę, 
że w czerwcu na posiedzeniu Senatu zostanie zatwierdzona proponowana 
struktura Biblioteki i będziemy w stanie realizować w nowych warunkach 
nowe, poszerzone zadania tym bardziej, że chcą nam pomóc w rozwijaniu 
nowych uslug nasi koledzy z bibliotek zachodnich, m.in.: 
- konsultacje w zakresie wyboru systemu komputerowego (Hull), 
- pomoc przy reorganizacji dostępu do zbiorów i wlaściwe zaplanowanie 
powierzchni z wolnym dostępem do zbiorów (Newcastle), . 
- pomoc przy zorganizowaniu Centrum Dokumentacji Europejskiej 
(Hull), 
- pomoc w zorganizowaniu systemu finansowego zakupu zbiorów przez 
specjalistów dziedzinowych (llull), 
- pomoc w rozwijaniu serwisu informacji ekologicznej (Waszyngton, 
University of Califol'nia), 
W tej sytuacji nie może nam się nie udać. Dędzie to oczywiście wyma- 
galo ogromnego wysiłku z naszcj strony, ale dzięki sprzyjającym warunkom 
mamy w Toruniu szansę na uzyskanie nowoczesnej bibliotcki, nie ustępującej 
bibliotekom zachodnim. 


PROJEKT 
NOWEJ STRUKTURY ORGANIZACYJNEJ 


ADMINISTRACJA BIBLIOTEKI 


Dyrektor + dwu zastępców. Sekretarz naukowy (samodzielne stanowisko 
zamiast dotychczasowcgo Oddzialu Prac Naukowych). 


DZIAł.. ADMINISTRACYJNO-GOSPODARCZY 


Sekretariat. Sprawy administracyjno-gospodarcze, ekspedycja poczty, 
obsluga, rzemicślnicy. 


SAMODZIELNA SEKCJA SKONTRUM I MELIORACJI ZBIORÓW 


.,,,' 


Sekcja dzialająca pcrmancntnic, kontrolująca zarówno zbiory Diblioteki 
Glównej, jak i bibliotck zakladowych. 


194
>>>
ODDZIAŁ GROMADZENIA I OPRACOWANIA ZBIORÓW 


(3 sekcje: gromadzenia, opracowania, katalogów) 
W systemie skomputeryzowanym dane dotyczące zamawianych zbiorów 
wprowadzane są do pamięci komputera, a po uzyskaniu dauej pozycji nastę- 
puje tylko uzupelnienie opisu. Ponadto stopniowo coraz więcej opisów będzie 
przejmowanych z innych źródel, takich jak: "Przewodnik Dibliograficzny", 
CD-ROM-y, katalogi on-line czy komercyjne bazy danych typu OCLC. Uza- 
sadnia to polączenie funkcji wykonywanych dotychczas oddzielnie w dwóch 
niezależnych dzialach. 
Zadania: g1'omadzcnie zbiorów, opracowanie formalne, utrzymywanie ka- 
talogu alfabetycznego Diblioteki Glównej i centralnego katalogu bibliotek 
zakładowych, opracowywanie kartoteki hasel wzorcowych (autorskich), re- 
alizowanie wystaw nowości. 


ODDZIAŁ INFORMACYJNO-RZECZOWY 


.,,,' 


(2 sekcje: opracowania rzeczowego zbiorów, informacyjna) 
Podstawowy dla dzialalności Diblioteki dzial, w którym praca byłaby 
podzielona wedlug określonych dzicdzin, pomiędzy pracowników o odpo- 
wiednim wykształceniu. Dyloby to nawiązanie do wzorów anglosaskich i 
stanowisk tzw. "fach1'eferentów" (Niemcy), czy też "subject librarianów" 
(Anglia, USA). 
Zadania specjalistów dzied"zinowych: 
- typowanie do zamówienia zbiorów wedlug podleglych sobie dyscyplin, 
w ramach ustaloncgo budżetu, w porozumieniu z wlaściwymi bibliotekami 
zakładowymi i z uwzględnieniem dezyderatów z poszczególnych instytutów, 
- klasyfikowauie rzeczowe zbiorów (systematyczne, przedmiotowe i we- 
dług słów kluczowych), 
- informacja o zbiol'ach bibliotecznych, w ramach dyżurów w informacji 
katalogowej, która bylaby poszerzona o informacje bibliograficzne, 
- wyszukiwanie informacji na zewnątrz: lokalizacja zbiorów, przeszu- 
kiwanie katalogów on-line, przeszukiwanie komercyjnych baz danych (płat- 
nych) wedlug odpowiednich tezaurusów, popularyzowanie źródeł elektro- 
nicznych: list dyskusyjnych, czasopism. 


195
>>>
ODDZIAŁ UDOSTĘPNIANIA ZBIORÓW 


(3 sekcje: czytelń, wypożyczal{l,magazynów) 
Dążymy do uzyskania za kilka lat otwartego dostępu do przynajmniej 
części zbiorów, tych najczęściej używanych. Dzial udostępniania lączyłby w 
sobie wypożyczalnie, czytelnic i magazyny. 
Zadania: realizacja zamówień czytelników na książki, opieka nad zbio- 
rami, selekcja zbiorów do mikrofilmowania. 


ODDZIAŁ CZASOPISM 


(2 sekcje: akcesji i opracowania, udostępniania) 
Należaloby utworzyć tcn dzial z polączenia: Akcesji Czasopism, Opra- 
cowania Czasopism, Czytelni Czasopism i Magazynu Czasopism. 
Zadania: zakup czasopism, opracowanie czasopism, udostępnianie, selek- 
cja czasopism do 
mikrolilmowania. 


ODDZIAŁ ZBIORÓW SPECJALNYCH 


Skład alby się z dzialów specjalnych, które mają wprawdzie różne pro- 
blemy, związane z różnorodnymi zbiorami, którymi się zajmują, łączy je 
jednak konieczność udostępniania zbiorów czytelnikom na innych zasadach, 
niż zbiory nowe. W sklad tego Oddzialu wchodziłyby sekcje, bądź gabinety, 
bądź pracownic (nazwa do uzgodnienia): 
- Starych Druków, 
- Rękopisów, 
- Zbiorów Muzycznych, 
- Zbiorów Graficznych, 
- Zbiorów Kartograficznych, 
- Dokumcntów Życia Spoleczncgo, 
- Literatmy Firmowej (Normy, Opisy Patentowc) 
- Zbiorów POIHorzoznawczych. 
Sekcje podlegalyby bezpośrednio jedncmu z dyrcktorów Diblioteki. 
Zadania: gromadzcnie, opracowanie i udostępnianic posiadanych zbio- 
rów; wspólpraca z Oddzialem Infol'macyjno-Rzeczowym, w zakresie wlasnej 
specjalizacji,' dotycząca klasyfikacji zbiorów bibliotecznych nie włączanych 
do zbiorów wlasnych Sekcji; selckcja zbiorów do zmikrolilmowania. 


196
>>>
CENTRUM DOKUMENTACJI EUROPEJSKIEJ 


Biblioteka ma szanse na otrzymanie egzemplarza dokumentacji europej- 
skiej. Jeżeli to nastąpi, należy utworzyć, zgodnie z wymaganiami ofiarodaw- 
ców, Centrum Dokumcntacji Europejskiej, w oddzielnym pomieszczeniu, z 
odpowiednim pcrsonclcm. 


ODDZIAł. KOMPUTERYZACJI BIBLIOTEKI 


Oddzial zajmować się będzie komputeryzacją Biblioteki i bibliotek za- 
kladowych. W początkowym etapie prace te polegać będą na wyszukaniu 
i implementacji odpowiednicgo systcmu. Po przejściu pl'zez ctap wstępny, 
będzie to utrzymywanic systemu i prowadzcnic prac badawczych mających 
na celu doskoltalenic systcmu. Ponadto będą to pracc związane z admini- 
strowaniem bazami danych, drukowanicm kart katalogowych i in. wlaściwe 
dla takich dzialów. 


PRACOWNIA REPROGRAFII 


Pracownia wykollująca kopie kserograficzne i mikrofilmowe, realizująca 
glównie zamówienia Biblioteki, zamówicnia listowne i nictypowe (trudne do 
.zrealizowania w formie samoobslugi) zlecenia czytelników. 


PRACOWNIA INTROLIGATORSKA I KONSERWACJI ZBIORÓW 


Pracownia dzialająca na rzccz ochrony zbiorów wlasnych. 


BIBLIOTEKI ZAKł.ADOWE 


W sicci bibliotcczncj funkcjonuje 50 bibliotek zakladowych. Część z nich 
nie posiada obsady bibliotcczncjj są to na ogól niewielkie księgozbiory. W 
systemie skomputcryzowanym, aby można bylo objąć nim calość księgo- 
zbioru, należaloby ograniczyć liczbę bibliotek (ze względu na koszty) do 
bibliotek wydzialowych. Aby dzialalność bibliotek zakladowych byla efek- 
tywna, powinny mieć dluższy czas otwarcia, większą obsadę. Można to uzy- 
skać po polączeniu malych bibliotek. 
Diblioteki zakladowe podlcgają bezpośrednio zastępcy dyrektora. Kartki 
katalogowe przekazują do Oddzialu Gromadzcnia i Opracowania, wszelkie 
sprawozdania do Sekretariatu Diblioteki. Szkolenie dla pracowników biblio- 
tek zakladowych, podobnic jak dla Dibliotcki Glównej, organizuje sekretarz 
naukowy przy wspólpracy spccjalistów z Dibliotcki, lub tcż spoza niej. 


191
>>>
Library Structure and Organization 


A bstract 


Libraries sccking computerization should be concerned with their or- 
ganizational structul'e. Library services will not be elfective even following 
computerization if ol'ganizational cbanges are not made earlier. University 
library structures devised in tbe early 1960s are l"igid and nccd changes in: 
a) organizational structurej 
b) employment structure of librariansj 
c) and a field of ser vice. 
The University Libl'ary in Toruń prepared a new conception for its struc- 
ture, but it has not yet been accepted by' the Senate. Tbis project will be 
discussed again in June by the Senate.
>>>
SESJA IV 
Wyszukiwanie informacji 
przez użytkowników 


25 maja 


MICHELINE HANCOCK-BEAULIEU 


City University London, UJ( 
Department of Information Scicncc 


Interfejsy i funkcjonalność OP AC: 
w kierunku trzeciej generacji 


l. Wstęp 


Dziesięć lat temu Charles Ilildreth w swojcj podstawowej pracy nt. ka- 
talogu biblioteczncgo on-line i interfcjsu użytkownika uczynił rozróżnienie 
pomiędzy I i II gcncracją OPAC-ów l . Robiąc przegląd istnicjących instala- 
cji bibliotecznych, JIloglib)'śnJY się na ogól zgodzić, że większość, jeżeli nie 
wszystkie, są ciąglc systemami II gencracji. Mimo to obserwuje się pewne 
próby wprowadzcnia postępu do obccnych projcktów, zarówno w systemach 
eksperymentalnych, jak i komercyjnych. W tym rcfcracie chcialabym omówić 
postęp, jaki dokonuje się - ku Ul gencracji - a także podjąć próbę określenia 
przypuszczalnej charaktcrystyki takich systcmów. 


2. Charakterystyka interfejsu II generacji 
Najpierw rozważmy charaktcrystykę intcrfcjsu II gcneracji OPAC. Spo- 
sób, w jaki użytkownik może wspólpracować z systcmem, jcst zdetermino- 
wany przez otoczcnie intcrfcjsu lub styl interakcji. Jcdnakżc typ intcrfejsu 
czy dialog użytkowllika są takżc blisko związane i zależnc od funkcjonalności 
wyszukiwawczej systclllu. 
Dzisiejszc OPAC są systcmami opartymi na menu o hicrarchicznej struk- 
turze. Większość ma wbudowaną linię komcnd, która pracujc poprzez 


IC. R. II ił d r e tli, Oll.lille public acceu catalogl: '"e uler in'erJace, Dublin, Ohio: 
OCLC, 1982. 


199
>>>
klawisze funkcyjne, a wyświctlanie jest oparte na znaku i tekście. Chociaż 
te cechy byly zaprojektowane z myślą o zaspokojeniu potrzeb nieprzeszko- 
łonych użytkowników kOllcowych, jest wiele dowodów na to, że użytkownicy 
napotykają różnego rodzaju problemy przy używaniu katalogów on-line. 


2.1. Nawigacja 


Sterowanie w OPAC jest zupelnie proste. Rozpoczynając od punktu do- 
stępu zamieszczonego w glównym menu, poszukujący może wybierać ścieżki 
układu skladającego się z trzech lub czterech poziomów, zazwyczaj z trzema 
głównymi typami ekranów, tj. list haseł przedmiotowych, list informacji 
bibliograficznych oraz wyświctlania pojcdynczcgo zapisu bibliograficznego. 
Można sterować mift(]Zy różnymi poziomami, jak np. między haslami przed- 
miotowymi i listami informacji, lub wykorzystać kombinację punktów do- 
stępu w pojedynczym wyszukiwaniu, jak np. poszukiwanie hasla wedlug 
słowa kluczowcgo, a potem przcglądanie hascl przcdmiotowych. Jednakże 
w praktyce najcz
ściej użytkownicy wyszukują w sposób czysto linearny i 
ponownie formulują pytania, wracając do glówncgo menu, aby rozpocząć 
od nowa. 
Użytkownicy mają tcndcncję raczcj do tworzcnia swoich wlasnych no- 
wych terminów wyszukiwawczych, niż do przyjęcia jakicjkolwiek strategii 
interakcji dla rozszel'ze(1 swoich wyszukiwań 2 . Wydaje się więc, że struktura 
hierarchicznego menu ogranicza mctodę, przy pomocy której użytkownicy 
wspólpracują z systcmem. 


2.2. Klawiszc funkcyjnc 


Chociaż klawisze funkcyjlle są latwiejsze niż język komcnd, jako że nie 
trzeba ich się uczyć, mogą okazać si
 onc zbyt powolne przy lokalizowaniu. 
Użytkownik musi stworzyć relację między Iini
 komend na ckranie i znaleźć 
wlaściwy klawisz na klawiaturzc do wykonania komcndy. Jak to się często 
zdarza z klawiaturą, może to prowadzić do wiciu potknięć lub nicwlaściwych 
wciśnięć - nawct u doświadczoncgo użytkownika. Ponadto komendy nawi- 
gacyjne, które mogą być zastosowane na ekranie, nic są latwc do znalezienia 
i nie zawsze są konsekwcntnic umicjscowione. 


2.3. Wyświetlanic 1U\ ekranic 


'I 
! 
I 

 


Wyświetlanic ekrauu jest lIast
pllym źródlem klopotów w II generacji 
OPAC-ów. Ekrany są cZftsto "zaśmiccone" informacjami. Trudna może być 


2M. II a 1\ c o ck -13 c a II l i c U I Evaluatillg the impact oj all oli-lilie library catalogue on 
,ubject ,earching belwvioul' at 'he catalogue alld at the shelves, JOllfllal oC Documentation, 
46, 1990, 318-338, 


200
>>>
orientacja wśród wielu typów danych tekstowych na jcdnym ekranie. Ogra- 
niczone są np. możliwości oddzielenia linii komend od danych bibliograficz- 
nych. Komendy są cz
sto grupowane calkiem przypadkowo na dole ekranu. 
Podświetlenie lub wyświetlenic w odwrotnym trybie może pomóc we wskaza- 
niu, który klawisz pamięciowy użytkownik powinien wcisnąć. W odniesieniu 
do danych bibliograficznych nie ma zgody, co stanowi wyświetlenie krót- 
kiego lub pelncgo opisu. Listy źródcl informacji, skladające się z obciętych 
tytułów, mogą doprowadzić do tcgo, że użytkownik traci potrzebne szcze- 
góły. Rekordy mogą być prezcntowane na wyrażnic oznaczonych polach lub 
w takim samym formacic, jak tradycyjna karta katalogowa. 


3. Funkcjonalność wyszukiwania II generacji 
Dodatkowo, oprócz cech interfejsu opisanych powyżcj, glówną zaletą 
OPAC-ów II gencmcji jest polcpszenic si
 ich funkcjonalności dzięki dostar- 
czeniu większcj ilości punktów dostępu do opisu bibliograficznego i wpro- 
wadzeniu wyszukiwania wcdlug slowa kluczowcgo pl'Zy pomocy operatorów 
Boole'a. Wydajc si
 jednak, żc jcst to jakby handcl wymicnny pomiędzy 
wyraźnie zwi
kszoną funkcjonalnością systemu a latwością jcgo stosowania 
dla nieprzeszkolonego użytkownika końcowcgo. 


3.1. Punkty dostQIU 
Można udowodnić, że wybór punktów dostępu przcz użytkownika przy 
wyszukiwaniu możc być narzucony przez kolcjność, w jakicj opcje wyszuki- 
wania ukazują si
 w menu otwarcia. Ostatnic studium porównawcze nt. wy- 
szukiwania 
rzcullliotowcgo w katalogach on-line wykazalo, że użytkownicy 
przeważnie wybicmli przeglądanie hasel Pl,zcdmiotowych, a nie wyszukiwa- 
nie wedlug slów kluczowych, którc bylo ofcrowanc jako opcja umieszczona 
w menu niżcj3. CZYllir!C laki wybór, prawdopodobnie nie byli świadomi tak 
różnic pomiędzy nimi, jak wad i zalct tych altcrnatywnych strategii. 
Zbyt wiclki wybór możc być mylący, a ponadto, czascm opcje wyszuki- 
wania mogą być takżc nicwlaściwc dla użytkownika kOl1cowego, np. wyszu- 
kiwanie poprzcz numcry ISBN. Takie punkty dostępu winny pojawiać się 
tylko w drugorzędnych menu. Odmienne intcrfcjsy dla pracowników biblio- 
ieki moglyby być lcpsJ'.ym rozwiązaniem. 


't 
! 
I 

 


3.2. OpCl'utOl'Y Doolc'a 
Funkcjc wyszukiwania w O P AC-ach II gcncracji lączą wyszukiwanie lań- 
cuchowe lub wymżcniowc z wyszukiwanicm za pomocą slów kluczowych, 


3 T ej że, .4' cOtllpal'alilJe l,.clIIsacłioll log analysis oj b,.owsing and sear-ch Jo,'mulation 
in on-line calalogues, Program, iu prcss. 


201
>>>
przy użyciu operatorów Doole'a. Aby uprościć zadanie użytkownikowi, wy- 
szukiwanie wedlug slów kluczowych jest oparte na iloczynie terminów wy- 
szukiwawczych. Jednakże nic ma standardowego podejścia co do tego, jak 
wyszukiwanie boole'owskie jest realizowane pomiędzy lub w obrębie pól. 
To może stać się problemem dla użytkownika, który ma dostęp do szeregu 
różnorodnych systemów katalogowych w sieci. 
Choć można używać także innych operatorów Doole'a, nie zawsże in- 
formacja, jak ich używać, jest od razu dostępna dla użytkownika. Nie jest 
niespodzianką to, że niewicIu użytkownikom zdarza się formulować wyra- 
żenia Boole'a w celu rozszerzcnia lub zawężenia poszukiwań. I w podobnie 
malym zakresie wykorzystywane są inne możliwości, takie jak obcinanie w 
celu polepszenia wyników poszukiwania. 
Stąd w systemie Doole'a, opartym na dokladnym odpowiedniku termi- 
nów kwerendy (co często wywoluje wysoki nadmiar albo zerowy wynik), 
użytkownik staje wobcc trudności zarówno w początkowym stadium formu- 
łowania wyszukiwania, jak i w stadium pośl'ednim przeformulowywania lub 
uściślania wyszukiwania, 


4. Rozwój eksperymentalny 


Niektóre p1'Oblemy dotyczące interfejsów i funkcjonalności, przed któ- 
rymi staje II gcncracja OPAC, są usuwanc dzięki rozwojowi P1'Ototypów 
eksperymentalnych. W następnym rozdziale omówione zostaną dwa większe 
przyklady: system Okapi, rozwinięty w Ccntrum Dadat'1 Systemów Interakcji 
przy Uniwersytccie miasta Londyn, i Katalog Domu Książki, stworzony w 
Laboratorium Narodowym Riso w Kopenhadze. W obu systemach prowadzi 
się badania nad wyszukiwanicm alte1'11atywnym do wyszukiwania Doole'a w 
graficznym otoczeniu intcrfcjsu użytkownika. 


4.1. Systcm Okapi 
System Okapi jest p1'Ototypem w pelni operacyjnym. Zostal stworzony, 
aby ocenić nowe podejścia do wyszukiwania informacji. Jest to system "naj- 
lepszego odpowiednika" , oparty na modelu prawdopodobieństwa dla wyszu- 
kiwania. Wagi są doh
czane do każdego terminu kwerendy wedlug częstotli- 
wości ich występowania w bazach danych. Popularne terminy są przypisane 
do niższej wagi niż rzadziej wyst
pujące tcrminy, przy zalożcniu, że te ostat- 
nie są lepszymi wYl'óżnikami odnicsienia. Rckordy indywidualne są obliczane 
według sumy wagi występujących terminów kwcrendy. To pozwala na usze- 
regowanie rckordów w)'szukiwania wcdlug pozycji, któl'e najlcpiej odpowia- 
dają kwerendzie i są wyświetlone na picrwszym micjscu, po czym następują 
te, które odpowiadają jcj w mniejszym stopniu lub tylko częściowo. Obok 


202
>>>
tej podstawowej funkcjonalności wyszukiwania system ma pewną ilość in- 
nych urządzeń, którc mogą udoskonalić odpowiedź, bądź jej dokladność. 
Do nich należy: pewna "obróbka" języka naturalnego i latwość rozszerzenia 
kwerendy przy zastosowaniu odnośnego sprzężenia zwrotnego. Odpowiedź 
jest polepszana w początkowym stadium wyszukiwania przez automatyczne 
usuwanie liczby mnogiej w tcrminach dotyczących kwerendy, kOllcówek "ed" 
i "ing". Używa się także tablicy podręcznej, aby wziąć pod uwagę różnice 
w zapisie tego samego terminu, jak np. różna pisownia, skróty, synonimy, 
i traktować nicktóre wyrażcnia jako jednostkowe terminy wyszukiwawcze, 
np. systemy ekspcrtów. 
System pomaga w Pl'zeformulowaniu pytania, prosząc użytkownika o do- 
konanie odnośnej occny za kaŻdym razcm, gdy się wyświctla pelny opis. 
Kiedy użytkownik 'potwierdza, żc dana jednostka jest wlaściwa, system może 
wyszukać inne opisy, podobne do tych, które zostaly wybrane. System wy- 
konuje automatyczne rozszcl'zcnia kwerendy przcz dodanic do pierwotnego 
pytania nowych tel'luinów, któl'e zostaly wybrane z pól tytulowych i ha- 
seł przcdmiotowych opisów, occnionych przcz użytkownika jako wlaściwe. 
Nowe, rozszcrzone pytanic jcst wtedy zastosowanc do przcprowadzenia no- 
wego wyszukiwania i proccs możc być powtórzony tak często, jak życzy sobie 
użytkownik. 
Dodatkową zalctą projcktu Okapi jcst to, ŻC opcracjc systcmu są niewi- 
doczne dla użytkowllika. Obszcma analiza w operacyjnym otoczeniu biblio- 
teki wykazala zarówno polcpszcnie efcktywności wyszukiwania, jak i więk- 
szą satysfakcję korzystających 4 . Usprawuiona dzialalność nie zalcży tylko 
od środków wyszukiwania, Iccz takżc od zwi
ksz01
ej iutcrakcji w dialogu 
użytkownika, co pozwala użytkownikowi poszukiwać w sposób bardziej in- 
tuicyjny. Jcdnak uiezależnic od większcj funkcjonalności można dyskutować 
o tym, czy rozszcrzcnic pytania mogloby się dalcj rozwijać, gdyby użytkow- 
nik mógl dla tego cclu uczestniczyć w procesic sclckcji terminu. 
Obecny projckt zajmujc się tcraz rozwojem graficzuego interfejsu użyt- 
kownika (GUl) dla Okapi
. Projekt w środowisku X/Windows WIMP zmie- 
rza do dostarczenia szcrszcgo zakrcsu opcji i ulatwicń, których celem jest 
umożliwienic użytkownikowi manipulowania danymi w większej i bardziej 
widocznej przcstrzeni informacyjncj, na różnych etapach pracy wyszukiwaw- 
czej. Chociaż podstawowa maszyna wyszukiwawcza pozostaje ta sama, funk- 
cje systemu mogą być bardziej widoczne i zachęcić użytkownika do większej 
interakcji i kontroli w procesie wyszukiwawczym. 


łM. Hall coc k- De a u lic u, S. Wal k er, An elJaluation oj automatic querr" ezpon. 
,ion in an on-line librarfl catalogue , Journal or Doculllelltation , 48, 1992 , 406-(21. 
'M. H a 1\ c o c k - D e a u li c u , A grapilical inte/jace Jo/' Okapi: a P/-opo,al to the Briti,h 
Librar" Relearch a/ld DelJeloplllent Depo/.tUle/lt, 1992. 


203
>>>
Osiąga się to różnymi drogami. Po picrwszc, inaczej niż w interfejsie 
konwencjonalnym, który wyświctlając informację na jednym ekranie, ma 
linearno-pionową strukturę, w G Ul okna wspóldzialając ulatwią, tak jak i 
bezpośrednia manipulacja, itcrację pomiędzy różnymi wyświetleniami, ta- 
kimi jak lista zwięzlej informacji i prezentacja pelnych opisów. Po drugie, 
operacje mogą być prowadzone z pól indywidualnych w obrębie okna, co roz- 
szerza informację i przestrzeli pracy. Na przyklad można kliknąć pola autora 
i klasyfikacji, aby wyświetlić dalsze prace tcgo samego autora, lub z tą samą 
liczbą klasyfikacji. Po trzccic, system idzie torem prac wybranych przez użyt- 
kownika, przez wstawicnie ich do oddziclnego okna, aby !1żytkownik mógł 
oceniać tymczasem wyniki i wybiel'ać pozycje do rozszcrzenia kwerendy. I w 
końcu, sclckcja terminów jest wykonywana dynamicznic, przez umożliwienie 
użytkownikowi klikui:cia przy odpowicdnich tcrminach, które są wybierane 
z dobranych opisów i wyświetlanc w wyskakujących oknach. Projekt utrzy- 
muje podstawową strukturę w pracy wyszukiwawczcj za pomocą starannego 
kontrolująccgo kierowa.nia danymi. Jcdnoczcśnie użytkownik ma możliwość 
większej clastyczności lI'zekraczania i badania różnych wymiarów w proce- 
sie wyszukiwawczynl. Ponadto ogólnc poczucic intcrfcjsu jcst rozszerzone 
poprzez rozsądne stosowauie różnych krojów czcionki i kolorów. 


4.2. Systcm DOl11u Ksiłrtki 
Inaczej niż system Okapi, który zostal zaprojektowany i zanalizowany' 
w środowisku akadcmickim, system Domu Książki (Books 1I0use) został 
stworzony dla potrzeb bibliotck publicznych do wyszukiwania literatury 
pięknej6. Jest innowacyjny w tym, że utrzymujc kilka różnych strategii wy- 
szukiwania, intcrfejs jest przcdstawiony w postaci budynku mieszczącego 
książki, dialog użytkownika calkowicie kierowany myszką i piktogramami. 
System skI ada się z pic:tnastu graficznych prezcntacji polączonych 
w strukturę drzcwa. Użytkownik doslownic wchodzi i spaccruje po Domu 
Książki w poszukiwaniu książck. TI'zy bazy danych czy rcgaly są. do dyspo- 
zycji: jeden dla dzieci, jedcn dla. doroslych i jcdcn dla obu grup. Ofc
owane są 
cztery możliwości: poszukiwanic przcz analogię, przcz wiclofasctowy schemat 
klasyfikacyjny, przez przcglądanic piktogramów lub opisów książck. Schemat 
kłasyfikacyjny wyświctla się w formic gl'aficzncj i prezcntuje trzynąście róż- 
norodnych wymiarów - użytkownicy precyzują swe poszukiwauie .książek w 
bibliotekach publicZllych, np. poprzcz fabulę, oprawę, miejscc, czas, rodz
j 
itp. . 
Piktogramowa w.'I'sja. stl'ategii przcglądania. pozwala użytkownikowi 
przeglądać malc obl'tzki, opisującc zawartość książki. Każdy piktogram. jest 


,. A, M. P ej t e r se II, New model /01- lIIultimedia illleljacelJ lo oll-/ille public accell 
cala/ogl/elJ, Eleclrollic Library, lO, 1992, 359-366, 


204
>>>
stowarzyszony z siecią scmantyczną, która może być wlączona do sformuło- 
wania kwerendy. Jeśli zaś użytkownik wybiera przeglądanie opisów książek, 
system wyświetli bczpośredni wybór. Chociaż pozostaje dyskusyjnym to, że 
piktogramy nie są od razu czytelne, analiza systemu wykazala, że użytkow- 
nicy uznają ten system za elastyczny i chcieli poszukiwać i eksperymentować, 
posługując się wlaśnie nim. 


.'. 


5. Ulepszenia komercyjne 
Pomimo sukcesu systemów cksperymentalnych jak Okapi i Dom Książki, 
idee badawcze nie są od razu podejmowane przez komercyjnych dostawców. 
Do dziś istnieją dwa większc systemy biblioteczne, które przyjęly wyszuki- 
wanie ważone pt. "najlcpszy odpowiednik", oparte na modclu Okapi: SLS 
Libertas i Oraclc Librarics. Jcdnak żaden nic oferuje ułatwień automatycz- 
nego rozszerzania kwcrcndy. 
Inne systemy wprowadzily funkcje wyszukiwawcze albo uzupelnienia wy- 
szukiwania boole'owskiego, takie jak ulatwicnie wyszukiwania prac relacyj- 
nych poprzez hasła autorskie czy przedmiotowc, lub ulatwienie przeglądania 
indeksów slów kluczowych. Ta.kie ulepszenia w funkcjonalności są mimo to 
ograniczone przcz tradycyjny, oparty na menu styl intcrfejsu. Zaczynają 
także występować wlaściwości GUl (Graphic User Interface). Na przykład 
katalog OPAC DLCl\1P, Talis, stosuje różnorodne teclmiki okien do oznacze- 
nia różnych typów informacji. Do nich należą: rysowanic ramek wokól partii 
tekstu, stosowanic rozwiniętego menu dla opcji wyszukiwawczych i wyskaku- 
jące okna dla zapytań systemu i pomocy przez kontckst. Takie wzbogacenia 
mogą w pewien sposób spowodować lepszy odbiór interfejsu przez użytkow- 
nika. Jednak można uważać, że takic ulepszenia to zalcdwie kosmetyka i że 
tylko częściowo można jc wprowadzić w środowisku boołe'owskim. Starania, 
aby ulatwić użytkownikowi zadanic, jeśli chodzi o rozszerzanie lub zawężanie 
wyszukanych zestawów boolc'owskich winterfcjsie G Ul, okazaly się bardzo 
trudne i złożone 7 . 


6. Wnioski 


W jakim tempie postępujcmy ku III gcneracji OP AC? Do dziś było ono 
raczej powolne. Dyć może katalogi on-line nic otrzymaly niczbędnego priory- 
tetu, jeśli chodzi o rozwój bibliotccznych systcmów zintegrowanych. Postęp 
może także zależeć od lcpszcgo zrozumienia potrzeb i zachowania użytkow- 
nika i od samej pracy wyszukiwania. Droga rozwoju, zaprezentowana przez 
, ' 


7M, l.łicco, T, Basista, llelJoncl sl/bject access: tl,e ner' genel'CIlion ol OPAC '0- 
Itware. /OLS'91 IlIlerg/'CIlccl ol/-lilie .Systell/s: p,.oceeclillgll, Learneu Iuformation, 1991, 
103-112. 


205
>>>
systemy eksperymentalne opisane powyżej, wydaje się leżeć poza ogranicze- 
niami wyszukiwania boolc'owskicgo i poza ograniczeniami ekranu. Musimy 
przyjąć nowoczesne tcchniki wyszukiwania i rozwinąć w pelni potencjał gra- 
ficznych interfcjsów użytkownika. Rzcczywiście musimy wyjść poza biblio- 
tekę i skorzystać z post
pów osiągniętych przez stacje robocze i sicci. 


Dyskusja 
D. Kuźmhlski (Glówna Dibliotcka Lekarska): Jcdno uściślenie i jedno 
pytanie. Uściślcnie: w tckścic oryginalnym i w tłumaczeniu slyszeliśmy sfor- 
mulowanie "przydzielanie wag". W teorii języków informacyjnych są okre- 
ślone dokladnie pojęcia wskaźników wi
zi i wagi o zupclnie innym znaczeniu 
niż to, które tu SlyszcliślI1Y, Proponowalbym nowy tcrmin: uumber oj post- 
ings i kolejne proccdury zmicrzające do jego wykorzystania w indcksie. 
Pytanie: czy w systcmach przcglądanych znalazla si
 tccl11lika stosowana 
w bazach danych dost
pnych nam, czyli w rcalizacji bazy MEDLARS, a mia- 
nowicie wykorzystanie technologii slowników frekwencyjuych'! Jest to tech- 
nołogia, która pozwala kojarzyć pola z j
zyka kontrolowanego, deskryptory, 
z polami slów nickontrolowanych - wszystkich slów z tytulu i wszystkich 
slów streszczenia. 
M. Hancock-BeauIieu: Uściślamy to. Ważenie jest alg01'ytmem opar- 
tym na formule matcmatyczncj opublikowanej w 197G r. przez profesora 
Robertsona i CUlTcnts Ol1cka Jones'a z Cambridge. Jcst to najczęściej cyto- 
wana publikacja, 
M. Grabowska (Uniwcrsytet Warszawski): Slowo komcntarza: przede 
wszystkim chcialam powicdzicć, żc literatura na tcn tcmat pojawiła się pod 
koniec lat osicmdzicsiątych i mogą Pallstwo w czasopismie angiclskim "Pro- 
gram" znaleźć odnośne artykuly. Odpowiedź dla Pana Kuźmińskiego: po- 
jęcie angielskie to term weiglttiug i nie można chyba odnicść go do relacji 
semantycznych, o których Pan mówii, dlatego, że ważenie tych terminów 
oparte jest na rachunku prawdopodobieństwa. Jest to obliczenie matema- 
tyczne, nie scmantycznc, uic jcst ono opartc na rclacjach typu językowego. 
Stąd bylabym raczcj za używanicm tcnni1lU "ważcnic terminów" niż "rela- 
cja"., bo nic jest to sprawa językowa. 
D. Kuźmhlski: Pytanic dotyczące tcj matematyki: czy w tych syste- 
mach OP AC stosowallajcst technologia opracowana w CD-PLAS, a miano- 
wicie slowniki frekwellcyjne, które "podczepiają" wszystkie tcrminy luźne z 
pola "tytul" i "strcszczenic" do slownictwa kontrolowancgo? Możemy wpro- 
wadzić dowolne slowa z j
zyka naturalncgo, użyte w tytule i streszczeniu, i 
natychmiast mamy listę rankingową wskazującą, do którego slowa ze słow- 
nictwa kontrolowancgo dany tCl'lnin zostal podczepiony. Czy w OPAC-u to 
wszystko jest? 


206
>>>
M. Hancock-Beaulieu: To jest ważenie frekwencyjne. Poszczególnym 
terminom przypisuje się okrcślone wagi. Im częścicj tcrmin pojawia się w 
bazie danych, tym niższa waga zostaje mu przypisana; terminy występu- 
jące rzadko otrzymują wyższą wagę. Nie jest to nowa technologia. Formuła 
ta zostala opublikowana trzydzieści lat tcmu. To co jcst tu nowe, to fakt, 
iż dzisiaj mamy możli wość sprawdzania tego w dużych bazach danych i 
prowadzenia badai'l porównawczych nad jakością wyszukiwania według tej 
techniki a wyszukiwaniem wedlug zasad boolowskich. Powtarza to już wiele 
firm komercyjnych i wicIu badaczy, ale mój profesor zapoczątkowal te prace. 
M. Grabowska: Chcialam dodać, że to jest bardzo niekonwencjonalny 
sposób poszukiwania. Odchodzi si
 zupclnie od wszclkich narzędzi wyszuki- 
wania, występujących w drugicj gcneracji systcmów. Proccs wyszukiwania 
polega na tym, żc podajemy z zupclnie wolncgo (naturalnego) języka jaki- 
kolwiek termin, systcm wyszukuje pozycj
, uadajc wag
 temu terminowi, a 
następnie szuka tcrminów związanych, odpowiadajc!cych wagą tcmu termi- 
nowi. Ustawia je wedlug pewncj kolcjności i w tcn sposób można przechodzić 
od jednego terminu do innego. 
Wojciech Sachwanowicz (Diblioteka UMK): Parę slów od tIumacza: 
byłem w Londynic i używalcm tego systcmu. Dylem zaskoczony trafnością 
wyszukiwania. System scnsownie wyszukuje odpowicdzi na pytania typu: 
"Proszę mi znalcźć książkę o takicj a takicj tematyce" (co nota bene ro- 
bią także użytkownicy naszego OP AC-u, który wyszukuje tylko metodą Bo- 
ole'a). 
Jacek Gajkiewicz (firma MOL): Czy moglaby Pani jeszcze raz pokazać 
jeden z obrazków, jcdcn z ostatnich, ten jedyny z opisem bibliograficznym. 
Ten opis bibliograficzny nic nalcŻal bowiem do klasycznych. 
M. Hancock-BeauJieu: Tcn ckran pokazuje nie tylko opis bibliogra- 
ficzny, ale i informacjc dotyczące trcści. Zakodowane one są w formie ikon. 
Ponadto są informacjc o poczytności danej pozycji, kroju i wicIkości czcionki 
(np. o możliwości czytania bcz okularów). Jcst to zupclnie inne niż MARC, 
ale być może to wlaśnie jcst najważnicjsze dla czytclnika. 
J. Gajkiewicz: Czy rckordy M A RC-owskic są dostępne dla czytełników? 
M. Hancock-Beaulieu: OKAPI używaoczywiścic rckordów MARC-ow- 
skich, a to, co Paiistwo tu widzą, jest systcmem cksperymcntalnym. Potra- 
fimy manipulować formatcm 11ARC jak wszyscy inni. Pclcn opis MARC-ow- 
ski jest tu tylko środkicm do cclu. Oba te systemy zostaly ocenione przez 
użytkowników. Pozwolily tcż zbadać zachowania wyszukiwawcze użytkow- 
ników, które różnią si
 od tego, jak my sądzimy, że czytclnicy wyszukują, 
albo myślimy, że powinni w
'szukiwać w ten czy inny sposób. 


207
>>>
Interfaces and Functionality in OPACs: 
What Progress Towards a Third Generation? 


Abstract 


The paper cOllsidcrs thc iuterfacc charactcristics oC sccolld gcneration 
online catalogucs in rclatiou to thc l'ctricval functionality. Thc problems of 
navigation, functioll keys, scrCCll displays, acccss point s and Doolean ope- 
rators are discusscd. Two cxpcrimclltal systcms, Okapi and DOOK House, 
are presented as examples oC thc way novel rctrieval mcthods and graphical 
user interfaccs can provide a way forward for the dcsign of Third generation 
OPACs. 


.t 

 
! 
I
>>>
EWA GŁOWACKA 


Uniwersytet Mikolaja Kopernika 
w Toruniu 


Badania efektywności 
języków informacyjno-wyszukiwawczych 
(komunikat zbadal}) 


.t 

 
! 
I 

 


Celem badali jcst porównanic efektywuości wyszukiwania w języku haseł 
przedmiotowych i j
zyku slów kluczowych. Dadania przcbicgają dwutorowo 
w dwu różnych bazach dallych zalożonych przy wykorzystaniu programu Mi- 
cro CDS ISIS. Pierwszą. z uich jcst baza książek z dzicdziny bibliotekoznaw- 
stwa, informacji uaukowcj i informatyki, wyselckcjonowana ze zautomaty- 
zowanego "Przcwodnika Bibliograficzncgo", udost
pnionego na dyskietkach 
przez DN. Rckordy przcjl{tc z "Przcwodnika" mają tę zalctę, żc są już cen- 
tralilie zaindcksowane w j
zyku Imscł przcdmiotowych (jhp). W ramach ba- 
dań nad cfcktywuością dolącza się do nich tylko slowa kluczowc. Zc względu 
na skąpy jeszcze matcrial (czckamy ua dalsze dyskictki z DN), w tej bazie 
nie przeprowadzono jeszczc badali cfcktywności. 
Drugą bazą ckspcrymcntalną jcst zalożona przez studentów biblioteko- 
znawstwa bibliografia artyku.łów z dziedziny bibliotckarstwa i informacji na- 
ukowej, rcjcstrowanych przcz nzcz w latach 1986-1990 (zawiera 1115 re- 
kordów). Studcnci sami indcksowali dokumcnty i wprowadzali jc do pamięci 
komputera. Mimo Iiczllych ulcpszcll nic udalo się tu uniknąć blędów (nie- 
spójności w klasyfikacji i tzw. litcrówck). Rekordy w jhp byly tu indeksowane 
podwójnie. Raz w jcdnym jednolitym polu wpisywano calc haslo przedmio- 
towe, tradycyjnic lącz'lc tcmat i określniki myślnikami. Przy takim zapi- 
sie hasla możliwc jcst wyszukiwauic tylko poprzcz z góry zaprojektowane 
sztywne struktury. Za drugim razcm dla tcmatu i poszczcgólnych rodzajów 
określników zaprojektowauo oddziclne podpola. Zawartość calego podpola 
tematu jcst elcmentcm wyszukiwawczym. Natomiast z podpól określników 
do indeksu wybicrany jest każdy wyraz oddzielnie. Przy wyszukiwaniu za 
pośrednictwcm tcgo pola telllat z ok1"cślnikami lączy się opcratorami alge- 
bry Doole'a. Pomocą w indeksowaniu w jhp byl Słowllik języka haseł przed- 
miotowych BN. Nic jcst on )l'zystosowauy do klasyfikacji artykulów, lecz 
książek, i już tcn fakt zaważyl na wynikach badali. Słownik często propono- 
wal bowiem zbyt szcrokic tcrmiuy okrcślające zawartość dokumentów. Nie 
mieliśmy jcdnak innej mctody rcgulacji slowuictwa. 


209
>>>
Slownictwojęzyka slów kluczowych pozostawiliśmy nieregulowane, prócz 
ustalenia formy nazwisk i nazw. Dadania prowadziliśmy metodą zapropono- 
waną przez F. W. Lancastera, ustalając wspólczynniki dokladności i kom- 
pletności wyszukiwania dla każdego zadanego potrójnie (w dwu wersjach 
jhp i w języku slów kluczowych) zapytania informacyjnego. Slownictwo za- 
pytań w jhp ujednolicaliśmy także przy użyciu wspomnianego Słownika. 
Przy tworzeniu instrukcji wyszukiwania w języku slów kluczowych z zaloże- 
nia nie staraliśmy się szukać różnych synonimów, a jedynie tam, gdzie bylo 
to możliwe, maskowaliśmy liczbę w rzeczownikach. 
Przypomnijmy, że wprowadzone przez Lancastera miary efektywności 
oblicza się następująco: dokladność to stosunek liczby dokumentów traf- 
nych, wyszukanych w odpowicdzi na zadane pytanie, do liczby wszystkich 
dokumentów wydanych w odpowicdzi. Kompletność natomiast to stosunek 
także dokumentów trafnych wyszukanych, lecz do liczby wszystkich doku- 
mentów trafnych, jakic tylko są w bazic, w odpowicdzi na to zapytanie. 
Niekoniecznie wszystkie z nich zostaną w odpowiedzi podane. 
Ustalenic liczby dokumcntów stanowiąccj mianownik kompletności jest 
zadaniem najbardzicj pracochlonnym. My z tym problcmem poradziliśmy 
sobie następująco. Najpierw sformulowaliśmy sicdem szcrokich zapytań, dla 
których ustaliliśmy liczbę dokumentów trafnych w odpowicdzi, przeglądając 
bazę rekord po rekordzic. Dokumenty znaliśmy z autopsji, więc podejmowa- 
nie decyzji w sprawie trafności nic stanowiło problcmu, Następnie zadawali- 
śmy to pytanie sformulowanc w trzcch wersjach językowych. Sprawdzaliśmy 
trafność wydanych dokumcntów i wyliczaliśmy wymienionc wyżej wskaź- 
niki: Znajomość dokumentów potcncjalnie trafnych w odpowiedzi na nasze 
pytania wykorzystywaliśmy jcszczc raz. Wylanialiśmy bowicm z szerokich 
zakresowo pytań zapytania węższc, dla których liczbę w mianowniku wskaź- 
nika komplctności ustalaliśmy nie przcglądając już calcj bazy, lecz jedynie 
rekordy trafne dla nadrzędnych pod względcm zakresu dla nich pytań. Nie 
zawsze jednak do końca nam się to udalo. 
Zadane systemowi pytallia musialy być z góry dostosowane do niejedno- 
rodnej zawartości bazy. Dlatcgo zostaly tak zaprojcktowanc, by byly jakieś 
rekordy trafne w odpowicdzi. Kierując się tym zalożcniem pytaliśmy system 
o artykuly na następujące tematy: 
1. biografie polskich bibliotekarzy 
la. Karol Glombiowski 
2. tcoria języków informacyjnych 
2a. język deskryptol'owy 
3. systemy informacyjne 
3a. systemy on-line . 
4. biblioteki szkolne w Polsce 


210 


I.
>>>
4a. ksztalcenie bibliotekarzy szkolnych w Polsce 
5. zbIory Diblioteki Narodowej 
5a. wystawy w bibliotckach narodowych 
6. biblioteki szkól wyższych w Polsce 
6a. biblioteki uniwcrsytcckic w Polsce 
7. Stowarzyszenie Dibliotekarzy Polskich 
7a. zjazdy SDP 


WYNIKI POMIARU WSKAŹNIKÓW 
KOMPLETNOŚCI I DOKŁADNOŚCI W % 
jhp 1 jhp 2 slowa kI. 
1 100,0 100,0 100,0 100,0 81,3 100,0 
la 100,0 100,0 100,0 100,0 100,0 .:100,0 
2 40,0 100,0 60,0 100,0 80,0 100,0 
2a 100,0 100,0 100,0 100,0 100,0 100,0 
3 8,2 100,0 100,0 100,0 44,3 100,0 
3a 12,3 100,0 12,3 100,0 33,3 100,0 
4 13,3 100,0 100,0 100,0 96,6 100,0 
4a 100,0 100,0 100,0 100,0 33,3 100,0 
5 O O 8,0 100,0 50,0 100,0 
5a O O 40,0 100,0 35,0 100,0 
6 10,0 28,5 48,0 35,0 25,0 100,0 
6a O O 24,2 13,3 86,0 100,0 
7 96,6 96,6 100,0 100,0 100,0 100,0 
7a 3.5,3 94,1 100,0 100,0 94,3 100,0 


Średnia kompletność wyszukiwania dla języka hascl przedmiotowych - 
stale struktury hascl (jhp 1) wynosi 43,8%, dokladność 65,6%. Kompletność 
dla tego samego języka, lecz przy clastycznie lączonym temacie z określni- 
kami (jhp 2), wynosi 70,9%, przy dokladności 89,1 %. W języku slów kluczo- 
wych średnia kompletność wynikająca z naszych badali to 67,3%, a dokład- 
ność 100%. 
Najmniejsza, równa O kompletność wyszukiwania wystąpiła trzykrot- 
nie, zawsze w jhp 1. W pierwszym i drugim przypadku, czyli w pytaniach 
o zbiory i wystawy Diblioteki Narodowej w naszym kraju, nie bylo w żadnym 
rekordzie takich stalych struktur. W przypadku trzecim, którym jest pyta- 
nie o biblioteki uniwersyteckie w Polsce (bibliotekarstwo naukowe - Polska), 
wydanych zostalo cztcmaście rekordów, lecz wszystkie nietrafne (dotyczyły 
innych bibliotck naukowych). Jest sprawą oczywistą, że we wszystkich tych 
przypadkach dokladność też wynosi O. Największa 100% kompletność w jhp 
l wystąpiła w badanej próbie czterokrotnie, zawsze tam, gdzie sformulowana 


211 


I.
>>>
r 


-1 
I 


na podstawie pytania instrukcja wyszukiwania dokladnie pokrywala się z 
charakterystyką wyszukiwawczą dokumcntu. Tutaj raz instrukcja to tylko 
temat (język deskryptorowy ), a trzy razy tcmat z okrcślnikami (bibliotekar- 
stwo - biografic - Polska, Glombiowski Karol - biografia, bibliotekarstwo 
szkolne - szkolcnie - Polska). 
Rozpiętość wyników badania kompletności wyszukiwania w jhp 2 jest 
nieco mniejsza i waha się od 8% w jcdnym przypadku do 100% w ośmiu 
przypadkach. Elastycznc lączcnie tcmatu z określnikami zdccydowanie po- 
prawiło komplctność, wZ1'osla ona o 27,1%. Wynik jcst nawct lepszy niż 
w badaniu komplctności wyszukiwania w j
zyku slów kluczowych. Różnica 
jest tu co prawda nicwiclka, tylko 3,6%, Iccz widać, że w pcwnej mierze 
kontrola slowuictwa, nawet )H'ZCZ niczbyt dostosowany instrument, popra- 
wia efektywność. Nic wolllo nam jcdnak zapominać, żc w języku slów klu- 
czowych mamy możliwość zwiftkszcnia cfektywności wyszukiwania poprzez 
dodanie synollimów w illstrukcji. 
Po przcbadaniu naszcj bazy zauważyliśmy równicż, że rozpiętość wskaź- 
ników komplctności w tym ostatnim j
zyku jcst najmuiejsza i wynosi od 25% 
w przypadku pytania o biblioteki szkól wyższych w Polsce (rzadko używano 
slowa kluczowcgo "szkoly wyższc"), do 100% w trzcch przypadkach (język 
deskryptorowy, biografia K. Glombiowskicgo i SDP). 
Warto może też zauważyć, żc w trzech przypadkach kompletność wy- 
szukiwania przy użyciu jhp 2 jcst wyższa niż w j
zyku slów kluczowych. 
Dotyczy to zapytania o biografic polskich bibliotckarzy (100% i 81,3%), o 
systemy informacyjnc (100% i ł14,3%) oraz o bibliotcki szkól wyższych w 
Polsce. 
Ponadto w przypadku pytania o ksztalccnic bibliotekarzy szkolnych w 
Polsce komplctuość wyszukiwania w obu formach jhp byla wyższa niż w 
języku slów kluczowych (100% i 25%). 
Przyjrzyjmy się jcszczc wskaźnikowi dokladności wyszukiwania. Jest on 
prawie zawsze równy bądź wyższy od wskaźnika kompletności. Wykryliśmy 
jednak dwa przypadki, guzic jcst odwrotnie. Dotyczy to pytania o biblioteki 
szkól wyższych w Polscc i o bibliotcki uniwcrsytcckic w naszym kraju, sfor- 
mulowane w jhp 2. Niska dokladność odpowicdzi spowodowana jest tutaj 
niedostosowanic1l1 slownictwa Słownika języka haseł przedmiotowych BN do 
treści zapytania i illdcksowauych dokumentów. W cytowanych przypadkach 
slownictwo to jcst zbyt szcrokie, stąd w odpowiedzi na pytanic znalazly się 
opisy dokumcntów nic zwhlzanych z tematcm poszukiwań, np. dotyczące 
innych rodzajów bibliotck naukowych.Gencralnic dokladność wyszukiwania 
jest najniższa w jhp l a llajwyższa w j
zyku slów kluczowych. Różnice wyno- 
szą tu: 25% pomiftdzy jhp 1 ajhp 2 i pouiżej 10% porniftdzy jhp 2 a językiem 
slów kluczowych. 


212
>>>
Otrzymane przez nas wyniki badań sugerują, by bliżej przyjrzeć się efek- 
tywności jhp 2 i języka slów kluczowych. Dyć może w naszej ograniczonej 
pod wzglftdem tematyki bazic, co wplywalo na zakres zadanych pytań, osią- 
gnięte rezultaty są mylącc. N alcży jc porównać Z wynikami badań efek- 
tywności prowadzonych w bazic książck, dla indcksowania których Słownik 
jest lepszym narzftdzicm kontroli slownictwa jhp. Dopicro wtcdy można bę- 
dzie pewniej wY1'ażać opinift o większcj efcktywności jednego, bądź drugiego 
języka. N a razic co do jedncgo mamy pcwność. Zabieg uclastycznienia ha- 
sla przedmiotowcgo znacznic zwiększa efcktywność tego języka. Nie możemy 
też zapominać o pewncj zalccic języka hasel przcdmiotowych, której nie 
posiada jftzyk slów kluczowych, a jest nią możliwość wyszukiwania pozy- 
cyjnego. Z badall wynika. takic, żc komplctność wyszukiwania jcst większa 
w jhp, a dokladność w języku slów kluczowych. 
Efektywność WYSZLI kiwania dokumentów, jak wiemy, zalcży w znacznej 
mierze od popra.wności samcgo pl'OCCSU indcksowania. Jcst to jcdna strona 
medalu. Drugą jcgo stroną są umicjętności, nawyki i przyzwyczajcnia osób 
przystępujących do wyszukiwauia oraz ccl poszukiwa{l. Z punktu widzenia 
użytkownika, im wi
ccj w bazic danych możliwości rzcczowcgo wyszukiwa- 
nia, tym lepicj. Dlatcgo naleŻY wpl'Owadzać różne języki wyszukiwawcze, 
a podejmowanic dccyzji o wyborzc tylko jcdncgo z nich jcst zawsze wybo- 
rem dokonywanym na zasadzic, czy myć rftcc czy nogi. 
Prezentowane wyniki badali nic mają być argumcntcm za wyborem jed- 
nego z przebadanych języków. Wydaje się, żc wręcz przeciwnie, wykazują 
walory i wady jcdncgo i drugicgo, tzn. możliwość bal'dzicj kompletnego wy- 
szukiwania w języku hascl przcdmiotowych oraz większcj jcgo dokladności 
w języku slów kluczowych. 


Dyskusja 


Jadwiga Woźniak (Uniwcl'sytct Wal'sza\vski): Bal'dzo Pani dziękuję za 
referat i przcdstawicnic wyników ba.dall, bo onc stanowią dla nas wszyst- 
kich jeszcze jcdno potwicrdzcnie znancj, choć nieco nickiedy zapominanej 
praktyki, żc jakość wyników wyszukiwauia lIic zalciy od stosowanego ję- 
zyka informacyjno-wyszukiwawczcgo, lccz od jakości jcgo stosowania z jed- 
nej strony; z drugiej zaś strony, jcśli pl'Owadzi sift badania porównawcze 
efektywności języków, to si usznic l'Ozdzicliliścic Jallstwo tc dwie kategorie 
języków. Możc warto by loby dolączyć do części publikowanej uwzględnie- 
nie czynnika, żc ten salll j
zyk możc być stosowany w trybie indcksowania 
uogólniająccgo, co Pa{lst wo zrobiliścic Z językicm hascl przcdmiotowych, 
oraz w trybic iudcksowania. wyszczcgólniająccgo. POl'ównanic tych trybów 
musialo dać dokladnic takic l'I'ckty, jakic dalo, alc jcst to znakomity dowód 


213
>>>
na prawdziwość pewnych twicrdzcń, za.korzenionych od lat w teorii i prak- 
tyce. Jestem Pani szalenie wdzi
czna za przedstawienie ich. Myślę, że jest 
to znakomitą klamrą zamykającą konferencję. 
Ewa Głowacka: Te badania rzcczywiście, oprócz funkcji poznawczej, 
pelnily także funkcję dydaktyczną. 
J. Woźniak: Nawct jeśli peluily przcde wszystkim taką funkcję, nie 
znaczy to, że ich rola jcst mnicjsza, niż gdyby mia
y pelnić tylko funkcję 
poznawczą. 


Research in effectiveness of information retrieval languages 


Abstract 


Differcnces in the effcctivencss oC two information rctricval languages 
are presented: subjcct hcadings and key wOl'ds language. The experimen- 
tal investigation oC a data base containg Polish al'ticles on library and in- 
formation scicncc is dcscl'ibcd. The tool for contl'OlIing the vocabulary of 
subject heading languages was the "Dictionary oC subject hcadings of Na- 
tional Library" . Foul'tccn qucstions wel'e askcd about thc system, and the 
completeness and pl'ccision of the answel'S was investigated. It seems that 
flexible recording oC subject headings significantly incl'eases theil' effective- 
ness. Such prepared subject headings are also mOl'e cffcctive in searching 
than key word s
>>>
Zamknięcie konferencj i 


25 maja 


Maria Ś li w i ń s k a: 


Zamykając tę część konfercncji, chcialam wszystkim Państwu podzię- 
kować za tak )jczny w niej udzial i za wytrwanie w tych trudnych warun- 
kach. Jesteście Pallstwo bardzo dzic1ni. Odwrotnic niż to się robi na różnych 
konferencjach, najpicrw dziC{kuję uczcstnikom. DziC{kuję wszystkim autorom 
referatów, którzy odpowicdzic1i na moją prośbę i przyjcchali tu, by przedsta- 
wić Państwu to, co micli najlcpszcgo do przcdstawienia. Wszyscy są znani 
w swych specjalnościach. Zaprosiłam tych autorów, o których wiedziałam, 
że znają siC{ na dancj problematyce bardzo dobrze, że są w tej dziedzinie 
najlepsi. Nie do wszystkich udalo mi się dotrzeć, nic o wszystkich być może 
pamiętalam, alc konfcrcncja jcst i tak przeladowana, więc mam nadzieję, 
że Państwo wybaczycic mi to. Dziftkuję przcdstawiciclom KDN, którzy in- 
teresują się żywotnic sprawami bibliotckarstwa polskicgo, i uczestniczą w 
tej konfcrcncji przez caly czas. Myślę, żc dalcj będą chcicli zajmować się 
tymi sprawami, tym bardzicj żc Pan KozIo wsk i przcdstawił mi opracowany 
przez sicbie projckt dotyczący polityki informacyjncj. Dziękuję też Panu Jef- 
fowi Samuelsonowi z British Council, który sponsorowal naszą konferencję. 
Nie móglniestcty przybyć, przcsyla jcdnak nam wszystkim pozdrowienia, 
życzyl także owocnych obrad. Nie mogę nicstcty podziękować przedstawi- 
cielom MEN, którzy również są sponsorami tcj konfercncji. Niestety, nie 
przybyli. Wnioski wyciągniecic Pallstwo sami. Dibliotcki polskie znajdują 
się obecnic w bardzo trudnym okrcsie. Nicktól'c maj(
 już pcwne doświad- 
czenia, wybraly już systcm komputcrowy, innc stoją przcd wyborem takiego 
systemu i nie bardzo wicdzą, co robić. \V związku z tym, autorzy prezento- 
wanych tu wysLWicll przcdstawia1i sprawy w taki sposób, byścic Państwo 
zaczęli sobic zdawać sprawft z pcwnych pulapck, którc można napotkać na 
tej drodze. Zależalo mi tcż na tym, by wypracować jakiś model współpracy. 
Zabraklo trochę micjsca ua dyskusjft, wydajc mi siC{ jednak, że może ona 
nastąpić uicco późnicj, po tej konfcrcncji, tym bardziej żc ze swej strony 
proponujcmy wszclkie możliwe opracowania, którymi dysponujcmy. Jeżeli 
chcecie Pallstwo wyst
pować o granty do fundacji, można się do nas zwra- 
cać. Korzystaliśmy z uprzejmości innych bibliotck - Bibliotcki Gdallskiej, 
Biblioteki U niwcrsytctu Wal'szawskicgo, Dibliotcki J agicł1ol1skiej. Proponu- 
jemy więc Pallstwu korzystanic z lIaszych matcria]ów i doświadczeń. Wy- 


215
>>>
daje się, że w przyszłości można pokusić się o pewną wspólpracę. Zależy 
nam na współpracy nad rozwojem poszczególnych modułów systemu, który 
kupimy. Mogłoby to stanowić zaczątek spólki podobnej do DLCMP. Chcieli- 
śmy zwrócić uwagę na konicczność stosowania standardów, aby wspólpraca 
w ogóle byla możliwa. Wydajc nam się, że bardzo potrzebna jcst instytucja 
koordynująca te prace. Czekamy wszyscy ua formaty i nic możemy się ich 
doczekać. Dyć może przy współudziałe przedstawicicIa KllN, który zgłaszał 
propozycje kierowania polityką infonnacyjną (wiąże się z tym również kom- 
puteryzacja), uda się w szybkim tempie ustanowić oŚl:odek centralny, który 
odpowiadałby za formaty, jeżcli llN nie jest w stanic tcgo zrobić. Należaloby 
dąiyć do kontynuowania tradycji spotkali takich jak to. llyloby zatem do- 
brze, gdyby następna konfcrcncja takżc się odbyla. Pan Dal'iusz Kuźmiński 
proponował jej zorganizowanie. Prosilibyśmy wszystkich z Państwa, którzy 
mają coś do powicdzenia w tcj dzicdzinic, o skladanie w sckrctariacie naszej 
kouferencji informacji o planowanych na następną konrcrcncj
 rcferatach. 
Materialy te przekażcmy ośrodkowi, który tę konfcrcncj
 będzie organizo- 
wał. Materialy z tej konfel'cncji postaramy sic.: wydać jak najszybcicj. Proszę 
teraz Panią Profesor Sitarską i Panią dl' Martę Grabowską o naukowe podsu- 
mowanie konfercncji. Będzie to tym cickawszc, że mi
dzy Paniami wynikły 
w czasie dyskusji pewne kontrowersje. 


Anna S i t a l' s k a: 


Myślę, że od kolegów z Wielkiej Brytanii, W
gier, z naszych bibliotek, 
dostaliśmy rzetclną porcję faktografii i to być może liczy si
 najbardziej. Tę 
faktografię bowicm możcmy zintcrpretować i - obserwując rzeczywistość - 
sami sobie oraz kolegom i uczniom powiedzicć, jak tc prace ccnimy. Myślę, że 
przekazano nam tu sporo wiadomości na tcmat najważnicjszy z punktu wi- 
dzenia naszych użytkowników - o sicciach i o P AC-ach, które czasem opacz- 
nie rozumiemy. Z punktu widzcnia praktyki bibliotcczncj największe i naj- 
gorętsze podziękowania należą si
 Pani Marii i Pani Annie Paluszkiewicz. 


Marta G r a b o w s k a: 


Widzę, że pozostawiono mi ostatnie slowo. To szalenie stresujące. Chcia- 
łabym na wst
pie w imicniu wszystkich uczcstników i prelegcntów podzię- 
kować gospodarzom za bardzo dobre zorganizowanie konfcrcncji. Cieszę się 
ogromnie, że praktycy zcchcicli zaprosić zbiedzonych naukowców i jeszcze, 
co jest szalcnie mile, znalc;ai czas na to, by ich wysluchać. Rcferaty po- 
dzielić można na kilka grup problcmowych, mianowicie: najnowsze tenden- 
cje, prezentowanc nam glównic przcz kolcgów z Wiclkiej Brytanii; sytuacja 
w krajach znajdujących si
 w podobnym do naszcgo polożcniu - Węgry; 


216
>>>
wreszcie sytuacja w Polscc; problcmatyka sicci i dwa kontrowcrsyjne re- 
feraty: Pani Profcsor Sitarskicj i mój. Rozpatrywaliśmy spraw
 zintegro- 
wanych systemów bibliotccznych na dwóch' plaszczyznach: z perspektywy 
wyksztalconcj, doskonalc funkcjonująccj infrastruktury (kolcdzy z krajów 
zachodnich) i na plaszczyźnic wdrażania tych systcmów praktycznie bez ist- 
niejącej infrastruktury. To dwa zupelnie odmicnne podejścia i, myślę, dwie 
różne sprawy. Sytuacja druga wymaga o wiclc poważnicjszcgo rozpatrzenia 
różnych kwestii. Przy okazji chcialam zwrócić uwagę na rcfcrat, który minął 
bez dyskusji: rcfcrat Pani Towler o DLCMP. Gdyby ktoś zapytal mnie, co 
należy zrobić w Polscc, wskazalabym na tcgo typu :rozwiązanic. Mam na- 
dzieję, że w przyszlości na.stąpi zbliżcnic tcorii i praktyki. Potrzeba spotkań 
jest bardzo widoczna. Jest rzecz;! smutną, żc BN w tak niewicIkim stopniu 
partycypujc w tylU wszystkim. 


'ł 
I ł 
, :.c 
I 
I!i
>>>
, 'I 

 
I 
:. 
I 

 


I.
>>>
wreszcie sytuacja w Polscc; problematyka sieci i dwa kontrowcrsyjne re- 
feraty: Pani Profesor Sitarskicj i mój. Rozpatrywaliśmy sprawę zintegro- 
wanych systemów bibliotccznych na dwóch' plaszczyznach: z perspektywy 
wyksztalconcj, doskonale funkcjonująccj infrastruktury (kolcdzy z krajów 
zachodnich) i na plaszczyźnic wdrażania tych systcmów praktycznie bez ist- 
niejącej infrastruktury. To dwa zupclnie odmicnne podcjścia i, myślę, dwie 
różne sprawy. Sytuacja druga wymaga o wicIe poważniejszego rozpatrzenia 
różnych kwestii. Przy okazji chcialam zwrócić uwagę na rcfcrat, który minął 
bez dyskusji: refcrat Pani Towler o DLCMP. Gdyby ktoś zapytal mnie, co 
należy zrobić w Polsce, wskazalabym na tego tYPul'Ozwiązanic. Mam na- 
dzieję, że w przyszlości nastąpi zbliżcnie tcorii i praktyki. Potrzcba spotkań 
jest bardzo widoczna. Jest rzecz(
 smutną, żc BN w tak nicwielkim stopniu 
partycypujc w tylU wszystkilu. 


, -ł 

 
ł 

 
I 

 


I.
>>>

>>>
Przegląd systemów stosowanych w Polsce 


26 maja 


MOL. Systemy informatyczne 


Adres do korespondencji: uJ. Tatarczana 8 D/6, 81-591 Gdynia 
Biuro: Gdynia, uJ. IIryniewickicgo 17 (Centrala Rybna) p.34 IIp. 
TeJ. (O-58) 203953 


Informacje ogółne o producencie 


Firma MOL istllicjc od 1991 r. Jcst producentem oprogramowania prze- 
znaczonego dla potrzcb bibliotck. Nasza ofcrta obcjmujc aktualnie dwa pro- 
dukty programowe: systcmy MOL i LIDRA. Picrwszy z nich jest przezna- 
czony dla bibliotck szkól podstawowych i średnich. Zostal w cal ości za- 
projektowany pod kątcm spccyficznych potrzcb ty cli bibliotck. LIDRA jest 
systemem adresowanym do szcrszego kręgu odbiorców, przcde wszystkim 
bibliotek zakladowych, facllOwycll, pcdagogicznych i publicznych, z wyłą- 
czeniem bibliotek akademickich i naukowych. 
Systemy MOL i LIBRA obslugują sprawnie zarówno uicwiclkic bazy da- 
nych zawierającc kilkadzicsiąt tysięcy opisów, jak i większc, obejmujące setki 
tysięcy opisów bibliograficznych. Szczcgólne ccchy ty cli systemów (gotowe 
struktury baz danych, komplcksowość uslug, latwość obslugi, niska cena) 
znacznie ulatwiają wdrożcnic i sprawiają, żc systemy firmy MOL mogą być 
stosowane w bibliotckach nawct o bardzo malej obsadzic kadrowej. 
Liczba instalacji obu systcmów przekracza 110. Kilka bibliotek zakoń- 
czyło już proces wdrożcnia. Korzystają one z komplctnych katalogów, mo- 
dułów udostępniania i statystyki. Systemy pracują zc sprzętem IDM PC 
z systemem MS-DOS. Ofcrowane są wersje jcdnostanowiskowe lub sieciowe 
pracujące w systcmic NOVELL lub innym. Monitor pracujc glównie w trybie 
tekstowym, poslugując się jcdnak clcmcntami intcrfcjsu użytkowego charak- 
terystycznego dla graficzncgo trybu okienkowcgo z wykorzystanicm myszy. 
Przy prezentacji raportów statystycznych monitor pracuje w trybie graficz- 
nym (wykresy kolowc i slupkowc). 
W instalacjach sicciowych stosujc się ograniczcnia w dostępie różnych 
kategorii użytkowników. Systcmy wyposażone są w mcchanlzmy automa- 
tycznej archiwizacji bazy danych. Dla zapewnienia bezpieczeństwa i spójno- 
ści bazy danych stosowana jest technika tzw. buforowanej obslugi transak- 


219
>>>
cji, zatem systemy są odporne na awarie zasilania. Użytkownik otrzymuje 
obszerny podręcznik napisany przystępnie, językiem bibliotekarzy. Konse- 
kwentnie unikana jcst tcrminologia informatyczna, jcśli tylko nic jest nie- 
zbędnie potrzebna. Stosowany jcst system pomocy kontckstowej. Przejrzy- 
sty uklad menu i standardowy intcrfcjs użytkownika nic stwarzają żadnych 
trudności w nauce obslugi systcmu, nawct dla osób bcz żadnego przygotowa- 
nia do obslugi komputcra. Dla. użytkowników systemu MOL prowadzone są 
szkolenia w ośrodkach w Gdańsku, Gorzowie Wlkp., Slupsku i Wrocławiu. 
W najbliższym czasic zostaną uruchomione szkolcllia. w następnych dwóch 
ośrodkach w kraju. Koszty szkolcli dla nauczycicli - bibliotckarzy ze szkół 
publicznych pokrywane są w znaczncj większości z przeznaczonych na cele 
edukacyjne funduszy l\IEN i kuratoriów. 
Sprzedaż oprogramowauia prowadzi produccnt oraz firma VULCAN - 
największy produccnt oprogramowania cdukacyjncgo w kraju. Systemy 
sprzedawanc są "pod klucz", wysylkowo lub z instalacją u użytkownika. 
Samodzielną instalację umożliwia dostarczany program instalacyjny. Sys- 
temy po zainstalowaniu są natychmiast gotowe do pwwadzcnia wdrożenia, 
czyli tworzenia bazy danych. Systcmy są w pelni dostosowanc do specyficz- 
nych potrzeb bibliotck, dla którycII są ofcwwanc, i nic wymagają wstępnego 
okresu wdrożcnia polcgająccgo np. na ustalaniu struktury baz danych. Sys- 
temy nic są przcwidzianc do samodzielncgo pwgramowania przcz użytkowni- 
ków, np. poprzcz wewnętrzny język programowania. Niczbędną elastyczność 
zapewnia modul ustalania parametrów. 
Systemy są w ciąglym rozwoju. Nowc wcrsjc planowane na jesiell 1993 r. 
będą zawierać m.in. uzupclnicnia w postaci możliwości katalogowania do- 
kumentów dźwiękowycli, filmów, druków muzycznych, litcratury firmowej i 
norm. Nowc wersjc oprogramowania są dostarczanc bczplatnie. Od 1994 r. 
planuje się wprowadzcnic odplatności za nowc \versjc nic przckraczające 10% 
ceny podstawowcj systcmu. Aktualna ccna wcrsji jcdnostanowiskowej sys- 
temu LIDRA wynosi 12 mln zl, a systemu MOL - 9,6 mln zl. W przypadku 
instalacji sicciowych pobicrana jcst dodatkowa oplata za każdą końcówkę 
sieci w wysokości 30% ceny podstawowej. 


Moduł opracowania 


Systemy MOL i LIBRA obslugujł bazę danych o identycznym formacie 
wewnętrznym, skladającą się z księgozbioru, czyli opisów bibliograficznych 
inwentaryzowanych wolnminów książck, oraz kartoteki zagadnicniowej. Kar
 
toteka pclni ważną rolę. w aparacic informacyjnym bibliotck. 
Rekordcm w bazic danych jcst pojcdynczy opis bibliograficzny. Stoso.- 
wane są rekordy zmicnnej dlugości z indcksami tworzonymi w oparciu o bar
 
dzo sprawną tccll1likę rów noważonych D-drzcw. Rekord sklada się z ustalonej 


220
>>>
Przegląd systemów stosowanych w Polsce 


26 maja 


MOL. Systemy informatyczne 


Adres do korespondencji: ul. Tatarczana 8 D/6, 81-591 Gdynia 
Biuro: Gdynia, ul. I1ryniewickiego 11 (Centrala Rybna) p.34 IIp. 
Tel. (O-58) 203953 


Informacje ogólne o producencie 


Firma MOL istnieje od 1991 r. Jest producentem oprogramowania prze- 
znaczonego dla potrzeb bibliotek. Nasza oferta obejmuje aktualnie dwa pro- 
dukty programowe: systemy MOL i LIDRA. Pierwszy z nich jest przezna- 
czony dla bibliotek szkól podstawowych i średnich. Zostal w calości za- 
projektowany pod kątem specyficznych potrzeb tych bibliotek. LIDRA jest 
systemem adresowanym do szerszcgo kręgu odbiorców, przede wszystkim 
bibliotek zakladowych, fachowych, pedagogicznych i publicznych, z wyłą- 
czeniem bibliotek akademickich i naukowych. 
Systemy MOL i LIJJRA obslugują sprawnie zarówno uiewielkic bazy da- 
nych zawierające kilkadziesiąt tysięcy opisów, jak i większe, obejmujące setki 
tysięcy opisów bibliograficznych. Szczególne cechy. tych systemów (gotowe 
struktury baz danych, komplcksowość uslug, latwość obslugi, niska cena) 
znacznie ulatwiają wdl'ożenie i sprawiają, że systemy firmy MOL mogą być 
stosowane w bibliotckach nawet o bardzo malej obsadzie kadrowej. 
Liczba instalacji obu systemów przekracza 110. Kilka bibliotek zakoń- 
czyło już proces wdrożenia. Korzystają one z komplctnych katalogów, mo- 
dułów udostępniania i statystyki. Systcmy pracują ze sprzętem IDM PC 
z systemem MS-DOS. Oferowane są wersje jednostanowiskowe lub sieciowe 
pracujące w systemie NOVELL lub innym. Monitor pracuje glównie w trybie 
tekstowym, poslugując się jednak elemcntami interfejsu użytkowego charak- 
terystycznego dla graficznego tl'ybu okienkowego z wykorzystaniem myszy. 
Przy prezentacji raportów statystycznych monitor pracuje w trybie graficz- 
nym (wykresy kolowc i slupkowc). 
W instalacjach sicciowych stosuje się ograniczenia w dostępie różnych 
kategorii użytkowników. Systemy wyposażone są w mechanizmy automa- 
tycznej archiwizacji bazy danych. Dla zapewnicnia bezpieczeństwa i spójno- 
ści bazy danych stosowana jest technika tzw. buforowanej obslugi transak- 


219
>>>
cji, zatem systemy są odporne na awarie zasilania. Użytkownik otrzymuje 
obszerny podręcznik napisany przystępnie, językiem bibliotekarzy. Konse- 
kwentnie unikana jest terminologia informatyczna, jcśli tylko nie jest nie- 
zbędnie potrzcbna. Stosowany jcst system pomocy kontekstowej. Przejrzy- 
sty uklad menu i standardowy intcrfejs użytkownika nic stwarzają żadnych 
trudności w nauce obslugi systemu, nawct dla osób bez żadnego przygotowa- 
nia do obslugi komputera. Dla użytkowników systemu MOL prowadzone są 
szkolenia w ośrodkach w Gdallsku, Corzowie Wlkp., Slupsku i Wroclawiu. 
W najbliższym czasie zostaną uruchomione szkolenia w następnych dwóch 
ośrodkach w kraju. Koszty szkolCJI dla nauczycieli - bibliotekarzy ze szkół 
publicznych pokrywane są w znacznej większości z przeznaczonych na cele 
edukacyjne funduszy MEN i kuratoriów. 
Sprzedaż oprogramowauia prowadzi producent oraz firma VULCAN - 
największy produccnt oprogramowania cdukacyjnego w kraju. Systemy 
sprzedawanc są "pod klucz", wysylkowo lub z instalacją u użytkownika. 
Samodzielną instalację umożliwia dostarczany program instalacyjny. Sys- 
temy po zainstalowaniu są natychmiast gotowe do prowadzenia wdrożenia, 
czyli tworzenia bazy danych. Systemy są w pelni dostosowane do specyficz- 
nych potrzeb bibliotek, dla których są ofcrowane, i nie wymagają wstępnego 
okresu wdrożcnia polcgająccgo np. na ustalaniu struktury baz danych. Sys- 
temy nie są przewidziane do samodzielnego programowania przcz użytkowni- 
ków, np. poprzcz wcwn
trzny j'tzyk programowania. Niezb
dną clastyczność 
zapewnia modul ustahulia paramctrów. 
Systemy są w ciąglym rozwoju. Nowe wcrsje planowane na jesień 1993 r. 
będą zawicrać m.in. uzupclJlicnia w postaci możliwości katalogowania do- 
kumentów dźwi
kowych, filmów, druków muzycznych, literatury firmowej i 
norm. Nowe wcrsjc oprogramowania są dostarczane bczplatnie. Od 1994 r. 
planuje się wprowadzcJlie odplatności za nowc wersjc nic przckraczające 10% 
ceny podstawowej systcmu. Aktualna ccna wersji jcdnostanowiskowej sys- 
temu LIDRA wynosi 12 mln zl, a systemu MOL - 9,6 mln zł. W przypadku 
instalacji sicciowych pobierana jcst dodatkowa oplata za każdą kOllcówkę 
sieci w wysokości 30% ccny podstawowej. 


Moduł opracowania 


Systemy MOL i LIBRA obsluguj
 baz't danych o identycznym formacie 
wewnętrznym, skladającą się z księgozbioru, czyli opisów bibliograficznych 
inwentaryzowanych wolumiJlów książck, oraz kartoteki zagadnicniowej. Kar- 
toteka pelni ważną rol
 w aparacic informacyjnym bibliotck. 
Rekordem w bazic danych jcst pojcdynczy opis bibliograficzny. Stoso- 
wane są rekordy zmienncj dlugości z indeksami tworzonymi w oparciu o bar- 
dzo sprawną tccll1lik't rówlloważollych D-drzcw. nckord składa się z ustalonej 


220
>>>
liczby pól, których długość jcst ograniczona do 255 znaków. Taka struktura 
bazy danych zapcwnia zgodność z formatcm wymicnnym MARC zarówno 
w przypadku przejmowauia opisów (import danych), jak i ich udostępniania 
(eksport danych). 
Systemy zapcwniają możliwość zapisów hierarchicznych dla wydawnictw 
wielotomowych. W każdym przypadku opis bibliograficzny jcst automatycz- 
nie uzupelniany znakami umownymi i odpowicdnio redagowany, stosownie 
do formy wydawnictwa (karta katalogowa, zestawicnie tcmatyczne). Zapew- 
nia się kontrolę obccności pól obowiązkowych, poprawności ISDN i ISSN oraz 
inne formy kontroli danych. łdożliwe jcst przywolanie indcksu hasel wzor- 
cowych w trakcie wprowadzania dauych i automatyczne kopiowanie haseł 
opisu. 
Systemy przcjmują danc z "Przcwodnika Dibliograficzncgo" oraz innych 
baz danych przekazywanych w formacic MARC. Eksport danych bibliogra- 
ficznych odbywa si
 również w formacie ł\'lARC, co zapcwnia otwartość sys- 
temu i możliwość wspólpracy w budowic bazy danych z innymi bibliote- 
kami. Modul katalogowania jest w pclni zintegrowany z innymi modularni 
systemu: modulcm udost
plliauia i statystyk oraz modulcm gromadzenia 
(prowadzenia inwcutarza, ubytkowania i skontrum). 


Pozostałe mod uły systemów 


Modul OPAC. Systcmy zapcwniają dostl(p do informacji w dwóch try- 
bach: indeksowanym i swobodnym. W picrwszym trybie wyszukiwanie in- 
formacji odbywa się natychmiastowo; czas dostępu jest pomijalnie maly i nie 
zależy od wielkości bazy dauych. Indeksowane są informacje pozwalające na 
utworzenic katalogów: alfabetycznego, tytulowego, systcmatycznego i przed- 
miotowego. W trybic swobodllym możliwe jest wyszukiwanic informacji na 
podstawic zawartości dowolncgo elcmcntu opisu bibliograficzuego. Z wyszu- 
kiwanych opisów można tworzyć i drukować zestawicnia tcmatyczne. System 
informuje o aktualncj dostęp ilOści dokumcntu. 
Modul udostl(pniania. 110żliwc jcst wykorzystanic czytników kodów pa- 
skowych. Prowadzonc są rcjcstry wypożyczcli i rcjcstry zaleglości. Druko- 
wane są upomnicnia. Tworzonc są odpowicdniki kart książki oraz kart ana- 
litycznych. Systcm 110L obsluguje dwie katcgol'ic czytclników: uczniów i na- 
uczycieli. Rejestracja wypożyczel\ jest obj
ta systemcm buforowania trans- 
akcji, a zatem jcst odpoma na awaric zasilania i sprz
tu komputcrowego. 
Modul statystyk. Częścią modulu udost
pniania jcst modul automatycz- 
nej rejcstracji dallych statystyczuych oraz tworzcnia raportów statystycz- 
nych dotyczących udostępniallia oraz struktul'y ksil(gozbioru. Zbicranie da- 
nych odbywa sil( calkowicic automatycznic - bcz ingcrcncji bibliotckarza. 
Raporty odpowiadają potrzcbom bibliotck w zakrcsic monitorowania stanu 


221
>>>
czytelnictwa. Prezcntowanc są w czytelnych formach graficznych oraz tabe- 
larycznych. 
Modul gromadzenia. Jcst to iutcgralna część modulu katalogowania. 
Formularz katalogowauia książck zawicra dodatkowe pola informacyjne nie- 
zbędne do prowadzcnia ksiąg inwcntarzowych. System prowadzi do 10 ksiąg 
inwentarzowych wraz z odpowieunimi rcjcstrami ubytków. Dostępne są me- 
chanizmy wygoduego przcprowadzcuia skontrum Wraz z tworzeniem odpo- 
wiedniego raportu.
>>>
liczby pól, których dlugość jcst ograniczona do 255 znaków. Taka struktura 
bazy danych zapcwnia zgodność z formatcm wymicnnym MARC zarówno 
w przypadku przejmowania opisów (import danych), jak i ich udostępniania 
(eksport danych). 
Systemy zapewniają możliwość zapisów hierarchicznych dla wydawnictw 
wielotomowych. W każdym przypadku opis bibliograficzny jcst automatycz- 
nie uzupelniany znakami umownymi i odpowiednio rcdagowany, stosownie 
do formy wydawnictwa (karta katalogowa, zestawicnie tcmatyczne). Zapew- 
nia się kontrolę obecności pól obowiązkowych, poprawności ISDN i ISSN oraz 
inne formy kontroli danych. Możliwe jcst przywolanie indcksu hasel wzor- 
cowych w trakcie wprowadzania dallych i automatyczne kopiowanie haseł 
opisu. 
Systemy przejmują danc z "Przewodnika Bibliograficznego" oraz innych 
baz danych przckazywallych w formacic MARC. Eksport danych bibliogra- 
ficznych odbywa si
 również w formacie MARC, co zapcwnia otwartość sys- 
temu i możliwość wspólpracy w budowic bazy danych z innymi bibliote- 
kami. Modul katalogowallia jcst w pclni zintcgrowany z innymi modulami 
systemu: modulcm udost
plliallia i statystyk oraz modulcm gromadzenia 
(prowadzenia inwcntarza, ubytkowallia i skontrum). 


Pozostałe mod uły systemów 


Modul OPAC. Systcmy zapcwniają dost
p do informacji w dwóch try- 
bach: indeksowanym i swobodnym. W picrwszym trybic wyszukiwanie in- 
formacji odbywa się mltychmiastowoj czas dostępu jest pomijalnie maly i nie 
zależy od wielkości bazy danych. Indeksowane są informacje pozwalające na 
utworzenie katalogów: alfabctyczncgo, tytulowego, systcmatycznego i przed- 
miotowego. W trybic swobodnym możliwc jest wyszukiwanic informacji na 
podstawie zawartości dowolncgo clcmcntu opisu bibliograficznego. Z wyszu- 
kiwanych opisów można tworzyć i drukować zestawicnia tcmatyczne. System 
informuje o aktualncj dost
pllOści dokumcntu. 
Modul udost
plliallia. 110żliwc jcst wykorzystanic czytllików kodów pa- 
skowych. Prowadzonc są rcjcstry wypożyczcli i rcjcstry zalcglości. Druko- 
wane są upomllicnia. Tworzollc są odpowiedniki kart książki oraz kart ana- 
litycznych. System MOL obslugujc dwic kategoric czytclników: uczniów i na- 
uczycieli. Rcjestracja wypOżyczCli jcst objęta systcmcm buforowania trans- 
akcji, a zatem jcst odporna lIa awaric zasilania i sprz
tu komputerowego. 
Modul statysty k, Czltści(
 modu I u udostltlHliania jcst mod ul automatycz- 
nej rejcstracji dallych statystycznych oraz tworzcnia raportów statystycz- 
nych dotyczących udost
pniania oraz struktury ksi
gozbioru. Zbieranie da- 
nych odbywa si
 calkowicic automatycznic - bcz ingcl'cncji bibliotekarza. 
Raporty odpowiadają potrzcbom bibliotck w zakrcsic monitorowania stanu 


221
>>>
czytelnictwa. Prezcntowanc są w czytclnych formach graficznych oraz tabe- 
larycznych. 
Modul gromadzenia. Jcst to intcgralna część modulu katalogowania. 
Formularz katalogowania książek zawicra dodatkowe pola informacyjne nie- 
zbędne do prowadzenia ksiąg inwcntarzowych. System prowadzi do 10 ksiąg 
inwentarzowych wraz z odpowicdnimi rcjcstrami ubytków. Dostępne są me- 
chanizmy wygodnego przeprowadzcnia skontrum wraz z tworzeniem odpo- 
wiedniego raportu.
>>>
8GB - :ftesComp 


Informacje ogólne 


Do pracy nad komputcryzacją bibliotck przystąpiliśmy zainspirowani 
przez bibliotekę naszcj Uczclni. W roku 1991 powstal picrwszy SOD v2.0. 
Obecnie eksploatowany jcst SOD v4.1, a przygotowywany jest son v5.0. 
son v4.1 jcst eksploatowany w szcściu bibliotckach akadcmickich (jedna 
z sześcioma filiami), czyli na pięciu scrwerach nowclowskich i na dziewięciu 
pojedynczycli stacjach roboczych. Najstarsza instalacja liczy sobie piętna- 
ście miesięcy i jak dotąd nic stwicrdzono żadnych bł:dów w oprogramo- 
waniu. Z dalszymi cztcrClna bibliotckami prowadzonc Srl wstępne rozmowy. 
Wprawdzie zaczYllaliśmy od bibliotck akadcmickich, alc son jest systemem 
modulowym i w dużym stopniu sparametryzowanym. ł\'Ioże być zastosowany 
w mniejszych bibliotekach, wydzialowych czy instytutowych. 
System pracuje w środowisku MSDOS, wcrsja sicciowa (dostępnc są obie 
wersje) w środowisku Nct Warc. Sprzęt: PC (konfigurujcmy servery i stacje 
tak, aby byly tauic i wydajnc). Liczba stanowisk sicciowych uic jest ograni- 
czona (liccncja). Stosowana jcst tylko sieć Ethcmct. 
Wykorzystujcmy tylko tryb tckstowy. \łVindows to sprawa cwentualnej 
przyszłości (cena kOllcówck i liccncji). Zamiast myszy stosujcmy szybkie 
przemieszczanic kursom. 
Wprowadzamy liczne zabezpicczenia w prawach dostępu do zasobów 
systemu i kilka poziomów uprzywilcjowanych użytkowników. W sieci wy- 
różniamy tyle katcgorii użytkowników, ilc życzy sobic zamawiający i od- 
powiednio defiuiujcmy ich prawa dostępu. Ponadto stosujemy hasła, defi- 
niowane przcz administratora systcmu, zabczpieczającc przed wywolaniem 
niektórych opcji, np. drukowania zawartości katalogu. 
Obecnie dane są archiwizowane na dyskictkach (on-line) lub na tasiem- 
kach strcamcra (bClCkup) do wyboru. Nic widzę tu żadnych ograniczcń. 
Instalujcmy odpowicdllie zabezpicczenia lI"zcd skutkami awarii zasilania 
( dzialają bcz zarzu t u). Przcd rozpoczęciem pl"acy systcm tcstujc poprawność 
baz. W przypadku stwierdzeuia pl"zcklamauia, sygnalizujc problem. Możliwa 
jest automatyczua rcindcksacja baz (w przypadku zniszczcnia plików indek- 
sowych). Ponadto dostarczamy program techuiczny do czyszczenia dysku 
ze zbędnych danych. Na}cży podkreślić, żc zabczpicczcniu użytkownika sys- 
temu przed przykrymi nicspodziankami poświęcono bardzo dużo uwagi. 


223
>>>
Użytkownik dostajc podr
cznik liczący okolo 200 stron, g
sto sformato- 
wanych. Podr
cznik jcst ba1'llzo dokladllY i aktualizowany na bieżąco w mia- 
rę wprowadzania update'ów.13ardzo duży nacisk polożono na wygodę współ- 
pracy z systemem. Systcm jcst w pclni konwcrsacyjny. Cz
ść podręcznika 
(help merytoryczny) jcst wbudowana w system. Nawigacja pomi
dzy opcja- 
mi jest wspomagana podpowicdziami. W istotnych sprawach system prosi o 
potwierdzenie wyboru danej opcji. Ponadto wiele opcji (np. druku kart ka- 
talogowych, zawartości katalogu) zostalo sparametryzowanych, co pozwala 
użytkownikowi wybicrać najkorzystniejsze (najbardzicj czytclne) rozwiąza- 
nia. 


Po instalacji nast
pllje sześć godzin szkolenia w ramach umowy. Do- 
datkowe szkolcnia u użytkownika odplatnic na typowych zasadach. Stale 
szkolenie (bezplatnc) w przypadku update'ów. 
System jest gcnerowany dla każdcgo użytkownika (skladnia sygnatur, 
system inwentarzy itp.), a następnie instalowany na scrwcrze lub pojedyn- 
czej stacji. Droblle pracc adaptacyjnc wykonujcmy nicodplatnie, bardziej 
pracochlonne na zasadzie dodatkowych umów. 
Chcialbym zwrócić Państwu uwag
 na to, że nic sprzcdajemy dyskietek z 
programem. Sprzcdajemy Iiccncję na korzystanie z systemu, podpisując sto- 
sowną umow
 Iiccncyjną, która rcguluje nasze zobowiązania i zobowiązania 
licencjobiorcy. 
Nasze oprogramowanic jcst nickopiowaInc. Natomiast my zobowiązu- 
jemy się do stalej piel
gllacji tcgo oprogramowania, dajcmy przez rok dar- 
mowe update'y, zniżki przy zakupic upgradc'ów i praktycznic darmową po- 
moc przy wszystkich Idopotach i problcmach sprz
towych. 
Tak jak wspomnialcm poprzcdnio, wicIe funkcji systcmu jest sparame- 
tryzowanych. Użytkownik możc definiować: tabelę miejsc przechowywania, 
tabelę typów publikacji, zasady zapisywania informacji do inwentarzy (ja- 
kie elementy inwentarzowe są nadawane automatycznie, a jakie może okre- 
ślić bibliotekarz), katcgorie czytelników, tryb pracy podsystemu wypożyczeń 
z/bez czytnika kodu krcskowcgo, fonty drukowania kart katalogowych, liczba 
i wielkość kart, liczba lillii na karcic, formatowani c wydruków - nagłówki, 
liczba opisów lu b linii na stronic, zawartość wydruków itp. 
N atomiast nic ma "wewlIlttrzncgo języka programowania". 
Odnośnie do rozwoju systcmu, na jcsicni planujcmy wprowadzić SOB 
v5.0, korzystający z nowcgo translatora oraz rozbudowany o szereg nowych 
możliwości, takich jak: formulowanie zapytań do bazy w formie wyrażeń 
boolowskich, sortowanic wcdlug dowolncgo kryterium itp. Nowe możliwo- 
ści będą glównic dotyczyly modulu OPAC. Wprowadzamy bardzo szybkie 
wyszukiwanie illdcksowc. Ponadto zostaną znaczllie przyspicszone operacje 


224
>>>
80B - ResComp 


Informacje ogólne 


Do pracy nad komputeryzacją bibliotek przystąpiliśmy zainspirowani 
przez bibliotekę naszej Uczclni. W roku 1991 powstal picrwszy son v2.0. 
Obecnie eksploatowany jcst SOD v4.1, a przygotowywany jest son v5.0. 
son v4.1 jcst eksploatowany w sześciu bibliotckach akademickich (jedna 
z sześcioma filiami), czyli na pięciu serwerach nowcłowskich i na dziewięciu 
pojedynczych stacjach roboczych. Najstarsza instalacja liczy sobie piętna- 
ście miesięcy i jak dotąd nic stwicl'dzono żadnych bl
dów w oprogramo- 
waniu. Z dalszymi cztCl"Cma bibliotckami prowadzone są wst
lne rozmowy. 
Wprawdzie zaczynaliśmy od bibliotck akadcmickich, alc SOD jcst systemem 
modulowym i w dużym stopniu sparametryzowanym. Może być zastosowany 
w mniejszych bibliotekach, wydzialowych czy instytutowych. 
System pracuje w środowisku MSDOS, wcrsja sicciowa (dostępne są obie 
wersje) w środowisku Nct Ware. Sprz
t: PC (konfigurujemy servery i stacje 
tak, aby byly tanie i wydajnc). Liczba stanowisk sicciowych nic jest ograni- 
czona (licencja). Stosowana jest tylko sicć Ethcrnct. 
Wykorzystujcmy tylko tryb tekstowy. Windows to sprawa ewentualnej 
przyszlości (ccna kOllcówck i liccncji). Zamiast myszy stosujcmy szybkie 
przemieszczanic kurson\.. 
Wprowadzamy Iicznc zabezpicczenia w prawach dostępu do zasobów 
systemu i kilka poziomów uprzywilejowanych użytkowników. W sieci wy- 
różniamy tyle kategorii użytkowników, ile życzy sobic zamawiający i od- 
powiednio definiujcmy ich prawa dost
pu. Ponadto stosujemy hasla, defi- 
niowane przez administratora systcmu, zabezpieczające przed wywolaniem 
niektórych opcji, np. drukowania zawartości katalogu. 
Obecnie dane są archiwizowane na dyskietkach (OII-fine) lub na tasiem- 
kach strcamera (bac/wp) do wyboru. Nie widz
 t u żad nych ograniczeń. 
Instalujemy odpowielhlic zabczpicczcnia przed skutkami awarii zasilania 
( dzialają bez zarzu t u). P rzcd roz pocz
cicm pracy systcm testujc poprawność 
baz. W przypadku stwicrdzenia przekl\.nmnia, sygualizujc l)roblem. Możliwa 
jest automatyczna rcindeksacja baz (w przypadku zuiszczenia plików indek- 
sowych). Ponadto dostarczamy progl'am techniczny do czyszczenia dysku 
ze zbędnych danych. Należy podkreślić, że zabezpicczeniu użytkownika sys- 
temu przed przyk1-ymi niespodziankami poświęcono bardzo dużo uwagi. 


223 


...........
>>>
Użytkownik dostajc podr
cznik liczący okolo 200 stron, gęsto sformato- 
wanych. Podręcznik jcst bardzo dokladny i aktualizowany na bicżąco w mia- 
rę wprowadzania updatc'ów.llardzo duży nacisk polożono na wygodę wspól- 
pracy z systcmcm. Systcm jcst w pclni konwcrsacyjny. Część podręcznika 
(help merytoryczny) jcst wbudowana w systcm. Nawigacja pomiędzy opcja- 
mi jest wspomagana podpowicdziami. W istotnych sprawach system prosi o 
potwierdzenic wyboru dancj opcji. Ponadto wiclc opcji (np. druku kart ka- 
talogowych, zawartości katalogu) zostalo sparamctryzowanych, co pozwala 
użytkownikowi wybicrać najkorzystnicjsze (najbardzicj czytclne) rozwiąza- 
nia. 


Po instalacji nast
puje sześć godzin szkolcnia w ramach umowy. Do- 
datkowe szkolcnia u użytkownika odplatnic na typowych zasadach. Stale 
szkolenie (bczplatne) w przypadku updatc'ów. 
System jcst gcncrowany dla każdcgo użytkownika (skladnia sygnatur, 
system inwentarzy itp.), a następnie instalowany na scrwerze lub pojedyn- 
czej stacji. Drobnc pracc adaptacyjnc wykonujcmy nicodplatnic, bardziej 
pracochlonne na zasadzic dodatkowych umów. 
Chcialbym zwrócić Państwu uwagę na to, żc nic sprzcdajcmy dyskietek z 
programem. Sprzcdajcmy Iiccncję na korzystanie z systcmu, podpisując sto- 
sowną umowę liccncyjną, która rcguluje naszc zobowiązania i zobowiązania 
licencjobiorcy. 
Naszc oprogramowauie jcst nickopiowaInc. Natomiast my zobowiązu- 
jemy się do stalcj picl
gnacji tcgo oprogramowania, dajcmy przcz rok dar- 
mowe updatc'y, zniżki przy zakupic upgradc'ów i praktycznic darmową po- 
moc przy wszystkich klopotach i problcmach sprzętowych. 
Tak jak wspomuialclll poprzcdnio, wicIe funkcji systcmu jcst sparame- 
tryzowanych. Użytkownik możc definiować: tabclę micjsc przechowywania, 
tabelę typów publikacji, zasady zapisywania informacji do inwcntarzy (ja- 
kie elementy inwcntarzowc są nadawane automatycznic, a jakic może okre- 
ślić bibliotekarz), katcgoric czytcluików, tryb pracy podsystemu wypożyczeń 
z/bez czytnika kodu krcskowcgo, fonty drukowania kart katalogowych, liczba 
i wielkość kart, liczba liuii na karcic, formatowauie wydruków - naglówki, 
liczba opisów lub linii na stronic, zawartość wydruków itp. 
Natomiast nic ma "wcwn
trzncgo języka programowania". 
Odnośnie do rozwoju systcmu, na jcsicni planujcmy wprowadzić SOB 
v5.0, korzystający z nowcgo translatora oraz rozbudowany o szereg nowych 
możliwości, takich jak: formulowanic zapytall do bazy w formie wyrażeń 
boolowskich, sortowanic wcdlug dowolncgo krytcrium itp. Nowe możliwo- 
ści będą glównic dotyczyly modulu OPAC. Wprowadzamy bardzo szybkie 
wyszukiwanie indcksowc. Ponadto zostaną znaczuie przyspicszone operacje 


'I 
! 
I 

 


224
>>>
wymagające wyszukiwania sckwencyjncgo. W SOD v5.0 chcemy wykorzy- 
stać najnowszc narz
dzia i wszystkic doświadczcnia z dotychczasowej eks- 
ploatacji SOD v4.1. Dalszc naszc plany zalcżą od zapotrzcbowania bibliotek. 
Praktycznie zrobić można wszystko, takżc bazy graficznc i tclcprzetwarzanie, 
ale musi być na to rcalnc zapotrzcbowanie. N a przyklad, mamy zestawione 
stanowisko do pobicrania obrazów i umicszczania ich w bazie (po kompresji), 
ale obecnie znacznic pilnicjsze są wszystkic prace wdrożeniowe. 
Ponadto poszcrzamy systcm o dodatkowe moduly administracyjno- 
wspomagającc itp. (książka kasowa, rcjcstr przybytków). 
W umowic, jaką podpisujcmy, nabywca naszego systcmu ma zagwaran- 
towane nicodplatnc updatc'y wszystkich zakupionych przcz niego modułów 
przez rok od tcrminu instalacji systcmu. Wszystkic upgradc'y (nowe mo- 
duly) otrzymuje po cenach promocyjnych, zawszc po uprzednim zapoznaniu 
się z ofcrtą (zasadą jcst instalacja próbna - zwykle na miesiąc). 
Cennik w zalączcniu, W cen
 systemu są wkalkulowauc wszystkie prace 
wdrożeniowe, a w szczcgólności adaptacja systcrnu do specyficznych wyma- 
gań biblioteki oraz bicżący nadzór autorski. 


dl1 
1 ,;, 


,I 


l 
! 
I 

 


System obsługi biblioteki V4.1 - 
cennik (obowiązuje do dnia 30 VI 1993 r.) 
1. Wcrsja sieciowa (50 Nct Ware) - liccncja na jcdcn scrwcr i siedem 
stanowisk roboczych, instalacja, podrftcznik, szcściogodziunc szkolenie, do- 
stosowanic do spccyfiki. biblioteki, roczne updatc'y, nadzór autorski: 
a. gromadzcnie, opJ'acowanic (katalogowanie), wypożyczcnia wydaw- 
nictw zwartych - 25 mln zl, 
b. wydawnictwa ciąglc periodycznc (czasopisma) - 7 mln zl, 
c. wydawnictwa ciąglc nicpcriodycznc (zcszyty naukowc) - 4 mlnzl, 
d. OP AC (katalog wydawnictw zwartych, czasopism i zcszytów nauko- 
wych) - 3 x 3 mlll zl. 
Każde dodatkowc stanowisko 0,5 mln zl. 
2. Wcrsja jcdnostanowiskowa (M5D05) - zakrcs świadczc{\ jw.: 
a. gromadzcnic, opracowanic (katalogowanic), wypożyczcnia wydaw- 
nietw zwartych - 17 mIli zl, 
b. wydawnictwa ciąglc pcriodycznc (czasopisma) - 5 mIli zl, 
c. wydawnictwa ciąglc nicpcriodycznc (zcszyty naukowc) - 2 mln zł, 
d. OPAC (katalog wydawnictw zwartych, czasopism i zcszytów nauko- 
wych) - 3 x 2 mln zl. 


225
>>>
Każde dodatkowe stanowisko - 30% ceny podstawowej. 
Wszystkie upgrade'y SOD v4.1 z upustem 20% w stosunku do ceny pod- 
stawowej. 
Nieodplatne testowanie i ocena użytkowanego sprzętu (sieci, kompute- 
rów) przed instalacją SODo 
Dla bibliotek nie wykorzystujących wszystkich funkcji SOD v4.1lub wy- 
magających znikomych prac dostosowawczych ceny mogą być niższe i mogą 
być ustalone na drodze negocjacji. 
Dla tych uczestników konferencji w Toruniu, którzy zamówią SOB v4.1 
do końca czerwca 1993 r., mamy specjalny upominek w postaci jednej licencji 
na korzystanie z programu" Elektroniczna sekretarka" v1.0, zawierającego: 
notes, kalendarz, kalkulator, prosty s]JI'eadsheet z wydrukami (slupki, porcje) 
i pocztę elektroniczną (w sicci). 


Lista I'cfcl'cuc:yjUł\: 


l. Diblioteka Glówna AR Lublin, dyrektor mgr inż. Marta Kęsik, 
2. Diblioteka Glówna ATR Bydgoszcz, dyrektor mgr Jan KubiIiski, 
3. Diblioteka Glówna AMcd Lublin, dyrektor mgr Lucyna Smyk, 
4. Diblioteka Glówna PL Lublin, dyrektor dr Irena Pawelec, 
5. Biblioteka Główna PŚk KieJce, dyrektor mgr Danuta Kapinos, 
6. Biblioteka Glówna WSP Kiclce, dyrektor mgr Walida Skawińska, 


Kontakt: Krzysztof Sapiccha, RcsComp, 25-634 KicJce, ul. Kazimierza 
Wielkiego 20/26 tel. (41 )511-94 


Opracowanie 


Jak rozumiem, nazwa MARC odnosi się do formatu wymiennego, ujętego 
w normie ISO 2709 z 1981 r. Wyjaśniam więc, że nie stosujemy formatu 
MARC jako foruaatu wewllc:trzllego. W "Przeglądzie Dibliotecznym" Z. 3-4 
z 1990 r. pani Zofia MoszczYllska-Pc:tkowska napisala kompetentny artykuł 
na temat formatu MARC. Pozwolę sobie zacytować jej opinię (str. 66, ostatni 
akapit ): 
Nie wchodząc glębiej w szczególy teclmic.zne, muszę ]JOllkr'eŚlić, że moim 
zdaniem format AJ Ił RC w jego wydaniu znanym jako /80 2709 nie ]JOwinien 
być stosowany w 1'oli fm-matu wewnęt1'znego systemu bibliotecznego z bazą 
danych ... 
Dla informatyka jest to oczywiste, tak jak oczywista jest przewaga rela- 
cyjnych baz dally'ch nad bazami sieciowymi (nie myJić z sieciami kompute- 
rowymi) i hierarchicznymi. 


226 


J....
>>>
W formacie, który stosujcmy, jest obsluga wskaźników (liczba crossre- 
ferencji pomiędzy rek01'dami różnego typu jest duża), jest dopuszczalna 
powtarzalność tych pól, któl'e mogą być powtarzalne (np. autor) oraz są 
podpola tam, gdzie ma to uzasadnienie (np. imię i nazwisko). Długości 
poszczególnych pól są stale. Część pól jcst zakodowanych zgodnie z zasa- 
dami projektowania rclacyjnych baz danych. SOD v5,O będzie wyposażony 
w mechanizm optymalizacji wykorzystania powierzchni dyskowej (ale bez 
kompresji). 
Stosujemy typowe relacyjne bazy danych. Obecnie nic umieszczamy w 
nich obrazów. Nic jest to jcdnak żaden problem techniczny, jedyną kwe- 
stią jest koszt dysków - obecny stan prac nad kompresją obrazów nie jest 
zadowalający i obrazy zajmują relatywnie duże powiel'zchnie dyskowe. 
Wydawnictwa wielotomowe opisujeiny bez potrzcby wprowadzania hie- 
rarchii, natomiast stosujemy ją w przypadku wydawnictw ciągłych. 
Kontrolujemy popl'awność wszystkich pól, jeśli jest to możliwe, także 
poprawność skladni sygnatm, UKD (w pewnym zakresic), dat, lat, jeżeli 
tak chce użytkownik. Nie kOlltl'olujemy poprawności lSD N i ISSN, ponieważ 
nie bylo, jak dotychczas, takich potrzeb. 
Nic stosujemy żadnego typowego jctzyka illformacyjno-wyszukiwawczego, 
ponieważ opinia środowiska bibliotckarzy nic byla w tcj sprawie jedno- 
znaczna. Również my jako zagorzali czytelnicy nigdy nic odczuwaliśmy po- 
trzeby zhierarchizowania calego świata pojctciowego. Gdyby ze środowiska 
bibliotekarzy wyszla jakaś akccptowalna propozycja, to napewno byśmy ją 
uwzględnili. 
Mamy natomiast bardzo wygodny system czel'pania dowolnych danych 
z kartoteki slów kluczowych, czerpania dowolnych opisów z katalogu w celu 
ich wykorzystania przy wprowadzaniu nowego zapisu, czerpania dowolnych 
danych z opisów ogólnych przy akcesji numerów Ol'aZ zapisie jednostki inwen- 
tarzowej itp. Jest bardzo wielc udogodniell dla bibliotekarza, np. możliwość 
wprowadzania opisów wielu tomów wydawnictwa wielotomowcgo, możliwość 
szybkiego wprowadzenia informacji o kolejnym wydaniu pozycji, wprowa- 
dzanie informacji o kolejnych numerach czasopisma (lub o numerach łą- 
czonych), wprowadzanie wielu jcduostek katalogowych czasopisma, bardzo 
szybkie wprowadzanie opisów ogólnych czasopisma, odnotowywanie zmiany 
tytułu lub innego elementu opisu ogólnego itd. 
Oczywiście kontrolujemy unikalność indeksu. Jcsteśmy też przygotowani 
do opracowania programów dowolnej konwersji i możemy importować lub 
eksportować dane w dowolnym dobrze zdefiniowanym standardzie, oczywi- 
ście także w dowolnym ze standal'dów podobnych do MARC-a. Do dziś nie 
mieliśmy jednakżc takiego zamówienia. Ponieważ staramy się nic robić ni- 
czego "na pólkę" - czekamy, aż będzic to potrzebne naszym użytkownikom. 


i:;! 


,I 


227
>>>
Przewidujemy wszclką pomoc naszym użytkownikom, jcżcli będą chcieli 
utworzyć wspólną bazę, np. drogą zdalncgo przetwarzania. Wymieniać dane 
mogą już teraz. Dardzo konsekwcntnic utrzymujcmy wszędzie to samo opro- 
gramowanie i te samc struktury katalogów (choć nie jest to najważniejsze). 
Zapewniamy naszym użytkownikom programy buforujące katalogi w przy- 
padku wspólpracy z innymi systcmami (odplatnie). 
Opracowanic wspólpracujc z modulami gromadzcnia (zamówienia, re- 
alizacja, rcklamacjc), OPAC, dcfiniowania slów kluczowych i udostępniania 
(nie dublujcmy informacji na dysku - latwość poprawiania np. tytulu). Po- 
nadto, oczywiścic, drukujcmy karty katalogowc pozycji jcdno- i wielotomo- 
wych (automatycznic na podstawic katalogu) w różnych formatach, zarzą- 
dzamy inwcntarzami, prow;ul.ł.imy ksi:gę ubytków, wykazy ubytków. 


Udostępnianie 
1. Czy możliwc jcst wykorzystywanic czytnika kodu paskowcgo? 
Można korzystać z kodu krcskowcgo. Na wystawic pokazujcmy przykla- 
dowe zastosowanic kodu ,,:3 z 9" do idcntyfikacji czytclników. Na razie żadna 
z bibliotck nic korzysta z tej możliwości rutynowo. Nic jcst to żadcn problem 
techniczny. 
2. Czy można okrcślić priorytcty dla różnych katcgorii użytkowników, 
dokonywać automatyczncj blokady kOl1ta i wydruku monitów (upomnień)? 
Dibliotckarz możc dcfiniować dowolną liczbę katcgorii czytclników. Dla 
każdej katcgorii son pozwala okrcślić różne priorytcty i limity. Można blo- 
kować konta (i wypożyczać pomimo blokady) oraz drukować upomnienia. 
Można przeglądać bazę inr. o wypożyczonych pozycjach. 
3. Czy możliwajcst rczcrwacja micjsca w kolcjcc do dokumcntu i blokada 
wypożyczania określonych typów lub tytulów dokumcntów'! 
Można rczcrwować pozycjc i blokować wypożyczcnia (dokumcnt dostęp- 
ny lIna miejscu"). 
4. Czy przcwidujc się wspomaganic systcmu w jakikolwick sposób przez 
system manualny (rcwcrsy) lub np. wydruki potwicrdzcnia zwrotu; jak sys- 
tem może obslugiwać bibliotckę z magazynami nicdostępnymi dla czytelni- 
ków, kiedy następujc cwidcncja trallsakcji'! 
Czytclnik, korzystając z modulu OPAC, możc zglosić zapotrzebowanie 
na pozycję, którą chce wypożyczyć. Można drukować dczydcraty (zamó- 
wienia). Obccnic można drukować np. zcstaw informacji o pozycjach wy- 
pożyczonych przcz określonego czytclnika. Wspomaganic "manualne" (druk 
rewersów lub wydruków potwicrdzcnia zwrotu) możc być latwo wbudowane 
w system. Ewidcncja transakcji lIastępujc w JIIolncncic wydania lub zwrotu 
pozycji. 



28
>>>
5. Jak zachowujc si
 systcm podczas awarii (sieci, systemu, braku do- 
plywu prądu) występujących podczas ewidencji transakcji'! 
Można tak skonfigurować sieć lub pojedyncze stanowisko, żeby awarie 
zasilania nie byly szkodliwe. Należy jednak pamiętać o tym, że stopień od- 
porności na blędy sprzętowe PC-tów jest stosunkowo niski w porównaniu 
np. z systemami tolerującymi blędy. 


:! 


W Spółpl'aca z innymi modułami 


1. Czy rnodul udost
pniania wspólpracuje z modulcm katalogu? 
Udostępnianie wspólpracujc z modulem katalogu. 
2. Czy systcm przcwidujc jakickolwick rozlicz cni a finansowe z użytkow- 
nikiem? 
Kar, jak dotychczas, nic praktykujc si
. Wykaz zalcgających ze zwro- 
tami, jak równicż iunc wykazy, mogą być wyświctlane i drukowane. 
3. Czy systcm wspólpracuje z modulcm gromadzcnia i zarządzania i 
jakiego typu danc statystycznc możua uzyskać z pracy systcmu? 
Obecnie nic robimy takich statystyk, alc ich wbudowanic w system nie 
stanowi problcmu. 
4. Czy przewidziana jcst rcjcstracja wYPożyczc(1 międzybibliotecznych 
dokonywanych z innych bibliotck (cwidcncja wydawanych rcwcrsów, auto- 
matycznc gcncrowanic rcwcrsów i kontrola tcrminowości zwrotu tych doku- 
mentów)? 
Dopuszcza si
 wypożyczcnia spoza katalogu. 


OPAC 


Zasady fOl'mułowania Iytall 


1. Czy w pclni wykor7.ystujc algcbr
 Boolc'a, C7.y wszystkie pola są in- 
deksowanc i czy liczba indcksów jcst zalcżml od użytkownika, czy jest stala? 
SOD v4.1 umożliwia dost
p do dowolncj informacji w bazie wedlug każ- 
dego z kluczy oraz przcgląd.wic baz wcdlug szablonów (z odcięciem lewo- i 
prawostronuym w przypadku tckstów oraz ograniczcnicm górnym i dolnym 
w przypadku dat). 
SOD v4.1 nic używa algcbry Boolc'a, natomiast SOD v5.0 będzie wypo- 
sażony w SQL typowy dla relacyjnych baz danych. SQL w pelni korzysta 
z algebry Doolc'a. Wszystkil' pola będzic można zaiudeksować, co oznacza, 
że będzie to pl'OCCS dynamiczny u7.alcżuiony od użytkownika. Przewidujemy 
automatycznc "dobicrauic" przez SOB i gcucl'Owanie - w razie potrzeb - 
plików iudcksowych "pomocniczych", w celu przyspicszeuia uzyskania od- 
powiedzi na zapytanic. 


229
>>>
. 
i 


2. Czy można przcszukiwać baz
 wolnotekstowo'! 
Bazę można przeszukiwać sckwencyjnie, czyli wolno wcdlug dowolnego 
szablonu (ale tylko nicktóre pola, np. UKD). W SOD v5.0 jest przewidziane 
przeszukiwanie sekwcncyjne calej bazy. 
3. Czy system kontrolujc formalną poprawność zadanego pytania, czy 
podpowiada inne zbliżone tcrminy wyszukiwawcze? 
SOD v4.1 nic ma takich możliwości. W SOD v5.0 przcwiduje się zabez- 
pieczenie użytkownika przcd blędami. 
4. Czy można budować standardowe pytania i przcchowywać je w pa- 
mięci i/lub zapami
tywać wynik wyszukiwania? 
W SOD v4.1 nic, w SOB v5.0 tak. 
5. Czy wynik wyszukiwania można modyfikować (tj. rozszerzać, ogra- 
niczać - wykorzystując w tym celu wczcśnicj uzyskany wynik), czy można 
modyfikować wynik wyszukiwania poprzez wskazanie rckordów odpowied- 
nich? 
Jak wyżej. 
6. Czy można modyfikować fonu
 wydruku (wyświctlania) uzyskanego 
wyniku i porządkować (szcregować) go wcdlug dowolncgo krytcrium? 
Tak, modul, który prczcntujcmy, zawicl'a już tc możliwości, choć będzie 
to wykonalnc w pclni dopicl'O w SOD v5.0. 


I 


Aualiza wyuik()w wy
zukiwłłuił\ 
i W
pÓlpl'łłCłł z innymi l1lodulmui 


l. Czy można rcjcstl'Ować zapytania użytkowników OPAC-u cclcm mody- 
fikowania języka infonnacyjno-wyszukiwawczcgo (możliwość wykorzystania 
tych danych przcz dzial gromadzcnia i opracowania l'zcczowcgo)? 
Nic. 
2. Czy system informujc o aktualnej dostępności dokumcntu (powiązanie 
z modulcm udostępniania)'! 
Tak, dostępnc są informacjc o rczenvacji, wypożyczcuiu i jcst powiązany 
z modulem udostępniania. 
3. Jakie danc statystycznc o pl'zcprowadzonych w danym dniu (sesji) 
wyszukiwaniach można uzyskać (np. ogólna liczba pytań; czas pracy jed- 
nostki ccntralncj, liczba wyszukanych pozycji, liczba pytań z negatywnym 
wynikiem wyszukiwauia, tcnniny wyszukane z wynikicm zcrowym)? 
Obccnie żadnc. W chwili obccncj konccntrujcmy się na opracowa.niu no- 
wego modulu OP AC dla SOIJ v5.0, gdzie uwzgl
dllimy wszystkie doświad- 
czenia z ponad roczl!cj cksploatacji son v4.1 w bibliotckach akademickich 
oraz zastosujcmy najnowszc rozwiązania informatyczne. 


230
>>>
Czasopisma 


I 


Sh'uktul'a opisu i typ obslugiwallycb pl'Occuur 
1. Czy przewiduje si" ewidcncj" na poziomie tytulów (ewidencja biblio- 
graficzna tylko tytulów, czy typu katalogowego z informacją o zasobie), czy 
możliwa jest ewidencja wplywu poszczególnych zeszytów (akcesja)? 
Tak, mamy ewidcncj" (akccsj,,) na poziomie opisów ogólnych, jak rów- 
nież ewidencj" (akccsj,,) na poziomic poszczcgólnych zeszytów (numerów). 
Można zapisać informację o numerach lączonych (szybkie wpl'owadzanie opi- 
sów ulatwiają wartości domnicmane). Ponadto przcchowywane są informa- 
cje o: 
- jednostkach katalogowych ("l"Ocznikotch"), 
_ jednostkach inwcntarzowych (można drukować inwcntarz wydawnictw 
ciągłych ). 
2. Jak rejcstrowanc są zmiany tytulów i innych elcmcntów opisu cza- 
sopisma, czy są powiązania pomi
dzy różnymi wcrsjami tytulu, czy można 
wydrukować (wyświetlić na ekranic) następującc kolcjno zmiany dotyczące 
poszczególnych l'oczni ków? 
Tak, w bazic opisów ogólnych mogą być pl'zcchowywanc informacje o ko- 
lejnych wersjach opisu ogólnego czasopisma (tylko od bibliotckarza zależy, 
czy zmianę elcmclltu opisu, np. tytulu czy wydawcy, b
dzic odnotowywał 
poprzez dodanic do bazy kolcjllego opisu ogólncgo, czy popl'zez umieszcze- 
nie adnotacji w uwagach). Dodanic kolcjllcj wcrsji opisu ogólncgo czasopisma 
jest bardzo proste i szybkic (lIależy wpisać tylko cIemclIty, którc ulcgly zmia- 
nie). Poszczcgólnc opisy ogóhlc czasopisma są ze sobą powiązane - 
ożna 
wyświctlić (i wydrukować) wszystkic tc opisy. 
Aby przcjl'zCĆ baz
 nU1Ucl'óW, baz" jcdnostck katalogowych lub bazę jed- 
nostek inwcntarzowych w cclu odszukania danych dotyczących okrcślonego 
czasopisma (z okrcśloncgo przcdzialu czasu), nalcży znać (podać systcmowi) 
element opisu z dowolucgo opisu ogólncgo tcgo czasopisma. 
a przykład 
znajomość najnowszcgo tytulu czasopisma umożliwia odszukanic informacji 
o wszystkich llumcl'ach tcgo czasopisma (takżc tych, któl'(
 zostaly wydane 
przed zmianą tytulu). Z kolei możliwc jcst zaWsze wyświctlcnic (wydrukowa- 
nie) informacji ogólnych przyporządkowanych dancmu numcrowi, jcdnostce 
katalogowej czy inwcntarzowcj (szczcgólnic istotnc przy drukowaniu inwen- 
tarza). 
Systcm iufol'lnowania o pojedynczych zcszytach i opisach ogólnych jest 
bardzo clastyczny. Wszystkic zmiany są rcjcstrowanc w opisach ogólnych i 
jest pelny pl'zcgląd zmian, jakic nastąpiły w odnicsicuiu do każdcj pozycji. 
3. Jcśli obsl ugiwana jcst akccsja czasopism, to w jakim trybie są przygo- 
towywanc wydruki reklamacji zcszytów brakujących (czy brakujący numer 


231
>>>
, 


jest reklamowany, jcśli wplYllic nast
pny, czy tcż systcm przygotowuje re- 
klamację numerów, którc nic wplynęly w okrcślonym czasie)? 
Jest modul prenumcraty. Można drukować ponaglenia, na życzenie użyt- 
kownika. W SOD v4.1 odszukanie informacji o brakującym numcrze jest 
możliwe poprzez wyświctlcnic na ekranie opisów numerów z danego okresu 
(np. roku). Numery są wyświctlane kolejno, więc odszukanie "brakującego" 
opisu jest dosyć prostc. Ponadto podczas uzupelniania bazy numerów SOB 
sygnalizuje próbę zdublowania opisu numeru z danego roku. Na razie nie 
wprowadzono mechanizmów automatyczncgo odszuki wania informacji o bra- 
kujących numerach. Przyczyna tego jest prosta: większość bibliotek rozpo- 
czyna uzupclnianic baz od wprowadzania danych ogólnych oraz danych o 
rocznikach (jcdnostkach katalogowych - z odnotowanicm braków dla danej 
jednostki katalogowej). Jcst to rozwiązallie przybliżającc moment udostęp- 
nienia baz czytclllikom. 
Struktury baz SOD są takic, że nic będzic stanowilo żadncgo problemu 
zarówno odszukanic "brakujących" (do reklamacji) nuntcrów, jak i automa- 
tyczne uzupelnianic jcdllostek katalogowych (numery dostarczone i braki) 
na podstawie bazy numcrów, Ktoś jcdllak najpicrw musi bazy numerów 
uzupelnić. 
4. Czy możliwc jcst usprawnicnic proccsu prclI\łll1cl'aty czasopism (przy- 
gotowywanic wydruków tytulów wcdlug dostawców, rozliczenia finansowe 
z uwzględniellicm opIaty w różnej walucic, sumowanie kwoty zamówienia, 
ocena częstotliwości wypOŻYCZCli poszczcgólnych tytulów w cclu usprawnie- 
nia ich doboru do prcnumeraty)? 
Możliwe jcst wszystko. Na razic przcchowywane są danc o zamawiają- 
cych (pracownicy skladający zamówicnia), o pośrcdnikach (dostawcach) i o 
reklamacjach. Przcwidywany jcst rozwój tcgo luodulu, w miarę potrzeb. 
5. Czy modul czasopisma wspólpracujc z modulcm udostępniania, jeśli 
tak, to jak idcntyfikujc zcszyty wypożyczollc (nicoprawnc wybrane z calego 
rocznika), jak podawanc są informacjc o dostępności tytulu? 
Nic jest prowadzoIla cwidcncja wypożyczcń czasopism (lIic by lo takiej 
potrzeby). Przcchowywanc są danc o ubytkowalliu numeru lub o oddaniu 
do oprawy calcj jcdnostki katalogowej (rocznika). 


I 
)
>>>
Dyskusja 


l 
ł 
liC 
I 

 


Barbara Rzeczkowska (Wojewódzka Diblioteka Publiczna w Łodzi): 
Mam pytanie i refleksję na.tury ogólnej: wydaje mi się, że powstala sytuacja 
(nie tylko zresztą w tym gremium i w tym miejscu), że w momencie, gdy 
chodzi o stworzenie jakicgoś programu biblioteczncgo, muszą się porozumieć 
dwie strony: bibliotckarze i informatycy, i to jest warunek sine qua non. W 
tym miejscu zauważylam pewne, niewlaściwe moim zdaniem, przechyłenia 
w stronę zespolu, jaki Pallstwo reprezentujecie, fachowców-informatyków, 
zajmujących się budową systemów. Zl'ozumialam to tak: nicistotne są for- 
maty, to wymysly \')ibliotekarzy, którzy nad tym pracujih a system jest w 
stanie odpowiadać na licznc pytania i możc się bcz tcgo obcjść. Otóż uwa- 
żam, że nie. To bibliot.ekal'zc proponują i wlaśllic do ich potrzeb powinny 
być dostosowane programy, niezalcżnie od tcgo, jakic sprawiają trudności 
informatykom. Normy, którc zostaly opl'acowane, już funkcjonują, a także 
formaty, o ktÓl'ych mówiliśmy. MA RC, jakkolwiek wymaga adaptacji do pol- 
skich warunków, jcst dla nas podstawą. 
Druga sprawa: tmnsmisja danych, pozoruic rzccz ba.rdzo prosta i możliwa 
zawsze i wszędzic. Możliwa, jeśli struktura danych będzic wlaściwa. 
Krzysztof Sapiecha (RcsComp): Zaszlo nieporozumicnie - rzeczywiście, 
musimy nauczyć si
 wspólncgo j
zyka, alc zupclnic coś innego rozumiemy 
pod pojęcicm f01'lnatu: Ja pod tym poj
cicm rozumicm standard, natomiast 
nie wydaje mi się rzcczą potrzebną, by standard tcn byl ubrany akurat w 
taki zespól wskaźników, indeksów, zmienności, w jaki ubrany jest standard 
ISO 2709, QPublikowany w roku 1981 jako wynik ci
żkich prac bibliotekarzy 
w latach sicdemdziesiątych. Od roku 1981 do dziś w infomlatyce uplynął 
wiek. Nie stalo się to ze względów naukowych, gdyż wszyst
ie standardy, 
jakie ISO publikuje, są standardami wynikającymi z życia, z ekonomii. W 
latach siedemdzicsiątych najwi
ksze dyski, jakimi opcrowaliśmy, mialy po- 
jemność GO Mb. Koszt ich byl kolosalny. Problem komprcsji danych był 
znacznie ważniejszy niż problcm latwości dost
pu do nich. Dziś dysk wieł- 
kości 600 Mb, na którym zupclnie spokojnic zapisze Pani 300 000 opisów 
katalogowych, kosztujc poniżej 20 milionów zł. Na skutck pewnych uprosz- 
czeń znacznic przyspieszamy proces wyszukiwania, co więcej, potrafimy na 
bazach rclacyjnych robić pcwne opcracje, których nic jestcśmy w stanie zro- 
bić na tak sformatowanych bazach, np. projckcji, konkatcnacji. Zgadzam się 
natomiast, że zachodzi konicczność ustalcnia standardu informacyjnego. Jest 
to konieczne. Winformatycc tcż mamy standardy lącz, transmisji, protoko- 
łów; bez tego byśmy nie przcżyli. Nie w tym jednak rzecz, by proponować 


233 


I 
)
>>>
nam taką akurat strukturę wewnętrzną maszynową i to wielokrotnie tu po- 
wtarzano na tej konferencji. Jeśli chodzi o format wymienny - dobrze, są 
setki tysięcy rekordów w bazach danych i nie można tego wyrzucić, więc eks- 
portujemy i importujemy je, co nie jest żadnym problemem technicznym. 
Nie powinno się jednak zmuszać ludzi do tego, by postępowali nienowo- 
cześnie. Na standardy się zgadzam i to, co zrobiłem, jest eCektem czytania 
i rozmów z wielom&t bibliotekarzami. Nie ulegam natomiast dogmatom i to 
jest sprawa pods'ta,wowa. 
Zofia Moszczyńska-Pętkowska (Diblioteka SejJllowa w Warszawie): 
Czy mogę coś wyjaśnić? Zauważylam na tej konferencji, że slowa "format", 
a zwłaszcza sJowa "
fARC", używa się na 33 różne sposoby. To bardzo szko- 
dzi dyskusji, porozumieniu. NaJeżaJo uściślić pojęcia przed rozpoczęciem ob- 
rad. Jeżeli chodzi o prczcntowane dziś systemy, ich grzechem gJównym jest 
nie tyle nieprzcstrzcganic standardów, co lekceważcnie lub przywiązywanie 
małej wagi do norm opisu bibliograficzncgo. Sprawa ta jest być może waż- 
niejsza od tej, o której tcraz mówimy. 
Jacek Gajkiewicz (MOL Systcmy Informatyczne): Zgadzam się w pełni 
z Panem proCesorem i z Panią rcprezcntującą bibliotckę lódzką. Norma apa- 
ratu telefoniczncgo zostaJa opracowana wieje dziesiątków lat tcmu i nadal, 
mimo wieJ u lat postępu tcchnicznego, pozo
tajc taka sama, ponieważ w prze- 
ciwnym wypadku nie moglibyśmy się porozumicć. To samo jcst z formatem. 
Pozostaje taki sam, mimo iż zostal opracowany w Jatach sicdcmdziesiątych. 
Sprawa formatu wcwnętrznego jest natomiast wewnętrzną sprawą infor- 
matyków. Nic są wymagane żadnc uproszczenia czy poświęcanie formatu 
MARC po to, by zrobić w pcJni fUllkcjonalny system. 
Eugeniusz Janowicz (Dibliotcka Glówna AM w Dydgoszczy): Pytanie 
do wszystkich, którzy prezcntowali polskie programy. Mamy do wyboru - 
system VTLS, ALEPJI i programy poJskie. Co mamy kupić? Jakie są "za" 
i "przeciw" co do programów poJskich? 
KrzysztoC Sapiecha: Tu mam na przyklad ulotkę VTLS-a, natomiast, 
pomimo różnych prób, nic udalo mi się zobaczyć tego w dzialaniu. Mam taki 
zwyczaj, że nigdy niczcgo lIic kupuję, dopóki nie zobaczę. Ulotkę można za- 
wsze tak sformulować, że będzie przepięklla. To picrwsza sprawa. Nie będę 
się w związku z tym wypowiadal na temat no\voczesności tych systemów. 
Pan Heseltine powiedzial coś na tcn temat. W przypadku systcmu VTLS 
chcialbym zwrócić Pallstwu uwagę, że w uJotce rozprowadzanej przez tę 
firmę jest tzw. lista refercncyjlla oraz informacja, że firma powstala w la- 
.tach siedemdziesiątych. N a liście rcCcrcncy jllcj znajd uje się pięć poślednich 
akademickich bibliotck,. pięć poślednich bibliotek publicznych i pięć korpo- 
racji. Otóż, jak znam rynck amcrykański, tam się wszystko sprzeda, nawet 


i 
I 
r 
I 


234
>>>
najgorszy produkt, w niedużych ilościach. Jeśli natomiast jest to poważna 
firma, która powstala w latach siedemdziesiątych, to jej lista referencyjna 
powinna zawierać wiele setek poważnych kontrahentów. To rzecz, na którą 
ja zwróciłem uwagę, czytając ulotkę. Zdziwiło mnie ogromnie, że nie została 
wprowadzona jakaś instalacja pilotażowa. Szalenie istotne są także sprawy 
formalne, a także umowa, którą się podpisuje. Nie należy niczego czynić zbyt 
pochopnie. 
Wojciech Sachwanowicz (Diblioteka UMK): Chcialbym się calkowicie 
nie zgodzić z Panem profesorem Sapiechą. Po pierwsze: format MARC jest 
proponowany jako format wymienny przekazywania informacji i te systemy, 
o których Pan wspomillal, bazujące na relacyjnycli bazach danych, wręcz 
chwalą się tym, że maj;
 rozbudowane moduly, pozwalające na różne spo- 
soby, w różnych formatach MARC-owskich, wymieniać dane. Wewnątrz są 
oczywiście zorganizowalle na zasadach relacyjnej bazy danych. Co do li- 
sty referencyjnej - listy referencyjne systemów wypuszczonych w Europie 
w roku 1992 nie mogą być dlugie, tYlU bardziej że te systemy są robione 
profesjonalnie, wymagają dużych uakladów, związanych nie tylko z przygo- 
towaniem oprogramowania, ale i z przygotowaniem kompletnej dokumenta- 
cji dla użytkownika oraz zorganizowaniem odpowiedniej jakości supportu, 
ponadto z alfa- i beta-testowaniem. Systemy te bazują na standardowych 
systemach relacyjnych, jak INGRES, SYDASE itp. Definicja bazy danych 
jest otwarta, struktura systemu pozwala na dopisywanie nowych modulów 
i wprowadzanie nowych funkcji. 


I 
I 
r 
I 


Biblioteka Główna UMK 


Illmllllllll
111 
300002267362 vi
>>>