/kb_197000001_0001.djvu

			I 


; 
. \ 
'1 \; 
I 
It 
. : 
 
5'. 

. ' 
ł ! :.t,-: I 
' . 
.ł ł 
' t ł 
I 
 
, 
. 
. 
,
 ł 
. 
, f 


lfi 


KALENDARZ YU OS I 



 


" 


I t 1Jf!ju1 
: t 
 ł 
\ r?q, 
I I 
I , \:
:.lJ ./ 


;
i
 
.. t, 


r 
. 


-4 


I 
I 
I 
I I ,
		

/kb_197000002_0001.djvu

			KALENDARZ 
BYDGOSKI 
- NA ROK 1970 


.., 
. 
. 

 . 
. 
. 
,. 
, 


TOWARZYSTWO 
MIŁOŚNIKÓW 
M I A S T A 
BYDGOSZCZY
		

/kb_197000003_0001.djvu

			( 


Wydawca: 
TowalZystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy 


Projekt okładki: 
Bronisław Zygfryd Nowicki 


Zdjęcia i reprodukcje: 
Archiwum, Alojzy Bukolt. Bogusław Gummer. Bernard 
Woźniewski. Henryk Zieliński 


Redakcja 
I Waleria Drygałowa I 


Konrad Brakowski 


6 


otyO

 


TMMB. Nakład 5900 
Druk CRS Inowrocław 2264 7. 7. 1969 M-5 11. 5. 69
		

/kb_197000004_0001.djvu

			SKŁAD PREZYDIUM 


Towarzystwa Miłośników miasta Bydgoszczy 


Przewodniczący 


Wiceprzewodniczący 


Sekretarz 


Za st. sekretarza 


Skarbnik 


Przewodnicząca 
sekcji wydawniczej 


Przewod niczący 
sekcji organizacyjnej 


Tadeusz Girzejowski 


Józef Podgóreczny 
Tadeusz Jabłoński 


Edward Szmańda 


Irena Kaszyńska-Bielawska 


Ulryk Jahr 


- I Waleria Drygałowa I 


- Henryk Kaczmarczyk 


Przewodniczący 
sekcji architekt.- urbanisto - Alfons Licznerski 


Członkowie Zarządu 


Członek honorowy 


- Zdzisław Barzyk 


Tadeusz Esman 


Alfons Wojtczak 
Bronisław Zygfryd Nowicki 


Kazimierz Borucki 


" 
'\ 


'-"
		

/kb_197000005_0001.djvu

			OD WYDAWCY 


Po raz trzeci już przedstawiamy bydgoszczanom i tym wszyst- 
kim, którzy interesują się miastem nad Brdą - nasz kalendarz. 
Rok 1969. rok 25-lecla PolskI Ludowej. rok. w którym obcho- 
dziliśmy 50-lecie odzyskania niepodległości po I wojnie świa- 
toweJ: w szczególny sposób wywar! swe znamię na obliczu 
miasta. skłonił jego mieszkańców do głębszych refleksji nad jego 
dramatycznymi dziejami. Aczkolwiek więc "Kalendarz Byd- 
goski" - jako wydawnictwo w zamyśle swoim pragnące poprzez 
. tematyczną rozmaitość objąć cały obszar czasowy bydgoskich 
dziejów - nie zakłada sobie odzwierciedlania tylko dni bieżą- 
cych, poświęciliśmy wspomnianym wyżej okazjom sporo uwagi 
we wspomnieniach o faktach mniej znanych i wspomnieniach 
o ludziach, którzy fakty te stwarzali i kształtowali. 
Pragnąc w interesującej formie przekazywać naszym odbior- 
com fragmenty bogatej a stosunkowo malo znanej historii 
miasta, pragnąc ich skłonić do głębszego zainteresowania się 
nią. zamieszczamy w Kalendarzu szereg ciekawostek. okruchy 
różnych wieków, przekazujemy obraz wielu dziedzin. na które 
składa się całość życia każdej społeczności, Czynimy to w prze- 
konaniu, że każdy z naszych Czytelników w tej rozmaitości 
znajdzie coś dla siebie. 
Nie jest rzeczą prostą - wyrażaliśmy to przekonanie już w po- 
przednim roczniku Kalendarza Bydgoskiego - w krótkim a tak 
rozciągniętym od jednego do drugiego tomiku wydawnictwa 
czasie, precyzyjnie okreś/Jć jego profil. trafić w zapotrzebowanie 
j gusty odbiorców. Wiele opinii. które dotarły do nas po ukazaniu 
się pierwszego i drugiego rocznika Kalendarza Bydgoskiego. 
utwierdza nas w przekonaniu, że w zasadzie obrany przez nas 
kierunek jest słuszny. Podoba się naszym odbiorcom ciekawost- 
kowy sposób podania zawartych w Kalendarzu materiałów, po- 
doba się ich różnorakość. Zdajemy sobie jednak sprawę, że bo- 
gactwo wydarzeń bieżącej doby nakazuje poszukiwać lepszej 
j celniejszej formuły dla przekazywania współczesnych tematów. 
bez równoczesnego zaniedbywania dziejów przeszłych. Nie jest 
to sprawa łatwa. Kalendarz Bydgoski ani pragnie, ani czuje się 
powołany do zastępowania innych wydawnictw okolicznościo- 
wych, celniej i głębiej drążących wybrany temat. Pragniemy po 
prostu w zapotrzebowaniu społecznym znaleźć swoje miejsce 
przekazując treści - choćby i anegdotyczne, ciekawostkowe, 
marginalne - aby na ich tle Czytelnik tym łatwiej dostrzec mógł 


4
		

/kb_197000006_0001.djvu

			ogrom dokonywujących się w trakcie dziejów przemIan, aby 
z pełną wyrazIstoścIą stanął w jego oczach dynamizm współ- 
czesnoścI. którą kształtujemy już własnymi umysłami i własnymi 
rękoma, 
Bydgoszcz. ..miasto bez pomników". w tym właśnie okresie 
rocznicowym. jakim był rok 1969, doczekała się wspaniałego 
monumentu. Przed natchnione dzieło prof. Franciszka Masiaka. 
poświęcone pamięci tych wszystkich.. którzy dla Ojczyzny po- 
nieśli męczeńską śmierć z rąk hitlerowskiego okupanta, albo 
zginęli w żołnierskiej chwale walcząc o Ojczyzny wyzwolenie. 
przed ten pełen wyrazu monument wędrują o każdej porze dnia 
dziesiątki i setki bydgoszczan. Stają przed nim wzruszeni i pełni 
skupienia. Ten pomnik stał się nie tylko cząstką ich miasta. ale 
i cząstką ich serca. Bo serca wszystkich bydgoszczan biją także 
dla ich miasta. Bydgoszczanie kochają swoje miasto, pragną, 
aby rozkwitało i piękniało z dnia na dzień. To jest fakt oczy- 
wisty. 
Z faktu tego także wydawca Kalendarza Bydgoskiego pra- 
gnie wyprowadzić prawidłowe wnioski. pragnie uczynić. ile 
w jego mocy, aby uczucia przywiązania do miasta pogłębić 
i ugruntować właśnie przez przypomnienie jego dziejów. tych 
wszystkich momentów, które - rozciągnięte przez wieki i roz- 
proszone na wielorakość nurtów zbiorowego życia - spinają 
przeszłość z teraźniejszością. są obecnie tej przeszłości logicznym 
wynikiem. 
W pośrodku prac redakcyjnych odeszła od nas Waleria Dry- 
gałowa. redaktor dwu poprzednich roczników Kalendarza Byd- 
goskiego i inspirator kształtu rocznika obecnego, Poświęcając 
Jej pamięci osobne wspomnienie uważamy. że i tu jest miejsce 
na wyrażenie głębokiego żalu po Jej stracie. Kalendarz Byd- 
goski zrodził się z Jej staraniem i przy Jej bezgranicznie 
oń'arnej pracy.
		

/kb_197000007_0001.djvu

			""'.... 


'T 
, 


'
: 'ł 


',-- " 


-.....:.::..' " ," " : 
.""
'" 
,_ fi. .... 


"'(o.. ... 
. .
 

- 


. , 


... "',' .
 . 


'l' ;-'; 
 


.
',:'J 


:.
N 


..; 
L, ..;

f

 
 
, '''


j"L( 
. :..; 


, 



' 


;
IO; 


.:)<:11::. 


;1,;,,:'-:::' 



............... .... 
':,
.,:. 


.:.,' 


.. 


.J,
",
 


.. ...t ;.. 


1,:' 
.,' 
ł, 


'o}.". 


,,",,, 
 


.
 


'. 
;fi " '" 
':\:; 
 

" 
'.., 


: 
.. 
ił. .... 


, . 
, < 


.
 'i. 


..:- .... 


:;
 ' 


.. 


.
.. 


'<:"""". 


....$. .
-.M-. .v:'= . 


:....
..
 .:.:.;) 


. 

: 


,.., .: 
. '4 
,. 
..... .
 
;< , "/' '--. 
"I,," 


,-. 



 
.t', 



 


..

 


--;
 


J A' 


... 
l'ł 


.... ......1. 
ll1:lf 



"..
. 
.. 
II 


, , 


....1' 


" .
,. 1-' 


",
:f 
lr 
ł 


:.:., "':\ 


'.'1': 
11!
 '1, 
 
--,t 
Iii 
"".,
 


"\ 


:.... ". 



, ..; . 


:. 

.;t."} ... "'
 



.. 
.
.:. 
". .... :......

:..
,. .. 



 


, } 


l' " 


:

 


,". *' 
,<.
.f;.. 


"x. 


.. 
,
,;:':
 


<;,. 


.
,w
 
..t,Iib:"- t'......... , 
, 
 
",' 


\.' 


'
 



. 


,\ 
,'. 


.,..,to< .. 
',' ,',,', ' ," "",-'" 
'
' 
: 
 .
.:.
 
:::
'
'.. .:.., 'SN'-...
.::. w.

.
:: 
..;:1:.... 


;, \ ',;... 
, :Ir.'.. 
t' : 
n. . 
 
, ,. 
. ł. i 


" 
V 


,
 



. '; 


"
 


t..: 



 


. '.:'. 


,J-,"':'r 


fi 


. '. 
 


'. 


\ :..... 


.,. 
",
.
 ::; 


4: 


',Ą 


... 
" . 


::.-.:).. 



 ':'


;
,: , 


Pomnik ofiar zbrodni hitlerowskich w Bydgoszczy 


"'" 


. , 
..... . . 

-ii"'ll' 
J.. .,,' , ,l 


...."w............
tj
,..

 


'l 


< <, 



' 


. ..
 


.
:.' 
 


" .. 


v' ' . 
," ; 


( I 


"-,:: 


:1 (.J 



 
, 


::. 
. 


.$ " 



' 


1 


..
,. 



'
. 


:...
.. 


P' 



.. \ 


.h-.. 


" 


. ..
iY.., .. .
		

/kb_197000008_0001.djvu

			PAMI
CI OFIAR HITLEROWCOW 


5 września 1969 roku. w 30 rocznicę zajęcia Bydgoszczy przez 
hitlerowskich żołnierzy. w ciszę zalegającą wypełniony ludźmi 
po brzegi Stary Rynek - wdarł się huk salw armatnich. Honorowy 
salut nie zmącił nastroju uroczystego skupienia i zadumy dzie- 
siątek tysięcy bydgoszczan. mieszkańców miast i powiatów wo- 
jewództwa. przybyłych na miejsce pierwszych w II wojnie świa- 
towej masowych kaźni. aby oddać hołd pomordowanym i uczest- 
niczyć w uroczystości odsłonięcia pomnika. wzniesionego na 
ich cześć. W tym miejscu oraz w wielu innych punktach miasta 
zginęło w latach okupacji z rąk siepaczy hitlerowskich 36 ty- 
sięcy obywateli Bydgoszczy. 
Uroczystość przekształciła się w wielką manifestację ludności 
przeciwko wojnie i w obronie pokoju. Odsłonięcia dokonał 
przewodniczący Rady Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa. 
minister Janusz Wieczorek w towarzystwie przewodn, Prez. 
M RN Kazimierza Maludzińskiego. w obecności przedstawicieli 
centralnych i terenowych władz PZPR. stronnictw politycznych. 
gospodarzy województwa. miasta i powiatu. 
Pełen dramatycznej wymowy pomnik jest dziełem prof. Franciszka Masiaka 
z Warszawy. Symbolizuje męczeństwo i cierpienie wyniszczanego bestialsko 
narodu. jest wyrazem protestu przeciwko tyranii i ludobójstwu. Rzeźba wy- 
sokości 7.5 metra i wadze ponad 12 ton. ustawiona jest na metrowej wysokości. 
granitowym cokole, Tłem a zarazem uzupełnieniem pomnika jest oddzielnie 
usytuowany szaniec z 80 dużych brył piaskowca. na których wyryto nazvvy 
miejsc walki i męczeństwa ludności Ziemi Bydgoskiej. W całość wkompono- 
wany został. wykonany z brązu. stałopalny znicz. Metalowy odlew pomnika 
wykonano w Gliwickiej Fabryce Urządzeń Technicznych. Autorem planu 
urbanistyozno-architektonicznego jest bydgoski architekt. inżynier Jerzy Win- 
nicki. 


K. Br. 


.d: 



' 


-::F-",- 


; 
ł 
t 
ł 
! 
1 


., 


"....
..- . 
; 


i..- - -
;....- 


t 
. 

, 

 


-.-. .....:..., 
, " 
'l, .' 


', ,' : . f
 , 1f " "' , , . , , ".:' .'
", ,<'<.. 
 
F_T " "--
, 
.
 
" :. 
;." 
 :" y',. < o.: ..' 
.'
 .... 
.:.. . ..,.: 
. .
. -.': . >ił" 
, r'
 if 


I 
I 


,'
 


J 


..-i ... 


\
 


n" 
:
;......... t' ....... 
" 
..:-...... '..:
 



- 


fi; 
i 
i 
ł 
ł 
'" 

 
ł .. j 
ł 


:-
,:. :". -';'" 
-
 - 
, 


'-'-l,"';'-' ..,.," ',.,'- 


" 


":
:' 



-:. 
.ą,<. 
w_o. 


.."
 



,,:-) _-i'C oC.: 


+ _-i' 


;- " 
..u*'... 
: "': 



 
$, 


.. .....
 



;

 . ' . ". 
 < 

:
.,\
 . .. < -. 
: 
- : -- -';
;


:
 "
", ,<, '.. .. 
'»,.... .,
,,
. 
,\. ,', ,< ' . , 
..r.:-"
':.".."" 
,J 

 
 'lQ
 J .. ;" 'li 
t: :. 
.
 
 '<' f,;' .'.',,' 
. ".} .\ .., 
A f:,,- .,0 < 
 ""f

. 
,.- - ,
 
.. '.9'
. .; .., . ," ":
 


:, '..... . 


'< 


-.....
 .... 


-.o:! ...;..
 ...... 
"IłJt.
 {;flIf"" 
- .,łC;..,. 


"" ., 



ot"' 


-: :..,: 


" ... 


,
 


';".i 
 


./ %. 


( 
r "'
o 


.,ł. 


. "./" 


.. 0,0, 


.:' -
 !I...... 


":'#'
' 



 


ł 
. 
"" -.. 
 ,. ":.
 
2:., 
 -:'0.. *

 _<
. 
.. '. "
 


'., ',. 
, - 


<.' -, ;.,,'
'

:, 

;
',¥. 
-.. .J-...'.. '.+ ...... 
.-.:.,

, 

( .. .., ' 


" W "'''''' 
. ..
'" '. -
. . 
. ' ' 
."- . 
-a.. 
"
 
. 0".'- 


J 
«
lll'" 
'l', 


Lfo.' 
. ' 1'., 


'
", 
f 


.. ot' ..' 
 t 
, .
		

/kb_197000009_0001.djvu

			STYCZEŃ 1-11 


Calendarium Bydgoskie 


Czwartek 
1 
Nowy Rok 


Piątek 
2 
Bazylego 


Sobota 
3 
Danuty 
Niedziela 
4 
Tytusa 


Poniedziałek 
5 
Edwarda 


Wtorek 
6 
Kacpra. M. B. 


Środa 
7 
Lucjana 


Czwartek 
8 
Seweryna 


Piątek 
9 
Juliana 


Sobota 
10 
Jana 


Niedziela 
11 
Feliksa 


1933 r. - rozpoczyna ukazywać się kwartalnik naukowo- 
literacki "Przegląd Bydgoski" 


1337 r. - Na zamku bydgoskim umiera wnuk Kazimierza 
Wielkiego. Kazimierz (Kaźko) książę bydgoski, dobrzyński. 
słupski i szczeciński 


1949 r. - W kilkudziesięciu zakładach pracy powstają 
w wyniku połączenia istniejących kół PPR i PPS, podsta- 
wowe organizacje partyjne PZPR 


1937 r. -Inauguracja w gmachu Teatru MiejskIego dzia- 
łalności studia radiowego będącego filią radiostacji Toruń 


1814 r. - Uroczystość żałobna na cześć poległego pod 
Lipskiem księcia Józefa Poniatowskiego 


1835 r. - Hr. Fr.lgn. Czapski na Bukowcu (pow. Świecie) 
ofiarowuje miastu 600 talarów na dom sierot wraz ze 
swoim domem (dziś narożnik ul. Mostoweji Starego Rynku) 


1906 r. - Rozpoczęcie obrad IV zjazdu partii socjal- 
demokratycznej w prowincji poznańskiej 


1878 r. - OtwarcIe gImnazjum przy pl. WolnoścI 
Oddame do użytku hotelu ..MorItz" przy 
ul. Podgórnej 


1813 r. - W czasIe odwrotu wojsk napoleońskIch z Rosji 
zatrzymuje się w Bydgoszczy na 6 dni marszałek Francji, 
Jan Chrzciciel Bessieres. książę Istrii 


1905 r. - Wniosek magistratu o zainstalowanie pierwszego 
telefonu w ratuszu 


1694 r. - Zatwierdzenie przez burmistrza I radę mIejską 
statutu cechu szewców bydgoskich 


..
		

/kb_197000010_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


STYCZEŃ 12-25 


1920 r. - Odbywa SIę ostatnie posiedzenie plenarne Poniedziałek 
Bydgoskiej Rady Robotniczej 12 
Benedykta 
1918 r. - ..Dziennik Bydgoski" przedrukowuje orędzie Wtorek 
prezydenta Stanów Zjednoczonych Wilsona. przewidują- 13 
cego m.in. konieczność odbudowy Polski Weroniki 
1945 r. - Znad Wisły i dolnej Narwi wojska radzieckie Środa 
i polskie ruszają do wielkiej ofensywy. która już po kilku 14 
dniach doprowadza do oswobodzenia Bydgoszczy Roberta 
1939 r. - Próbny alarm przeciwlotniczy Czwartek 
15 
Pawła 
1938 r. - Obrady wielkiego zjazdu kupiectwa pomorskiego Piątek 
z udziałem wicepremiera E. Kwiatkowskiego 16 
Marcelego 
Sobota 
17 
Antoniego 
1870 r. - Bydgoszcz wraz z resztą zaboru pruskiego Niedziela 
wchodzi w skład proklamowanego w Wersalu cesarstwa 18 
- 
niemieckiego Piotra 
1920 r. - Mianowany przez Naczelną Radę Ludową ko- Poniedziałek 
misarycznym prezydentem miasta adwokat, Jan Maciaszek. 19 
uroczyście przejmuje władzę w Bydgoszczy Henryka 
1920 r. - Władze polskie obejmują w posiadanie m. Byd- Wtorek 
goszcz po latach niewoli pruskiej od 13. IX. 1772 r, 20 
Fabiana 
1787 r. - Powstanie pierwszego na terenie miasta zboru Środa 
ewangelickiego przy ul. Podwale 21 
1821 r. - Sprzedanie na rozbiórkę kościoła poklasztornego Agnieszki 
karmelitów za 1 500 talarów 
1390 r. - Książę Władysław Opolczyk oddaje księciu kier- Czwartek 
nowskiemu Wigundowi (bratu Jagiełły) Bydgoszcz wraz 22 
z całą ziemią kujawską jako posag swej córki Jadwigi Anastazego 
1945 r. - Tereny prawobrzeżnej Bydgoszczy wyzwolone Piątek 
przez wojska 9 korpusu pancernego Armii Radzieckiej, 23 
dowodzone przez generała-majora Wiedeniejewa Rajmunda 
1945 r. - Dzień wyzwolenia miasta przez Armię Czer- Sobota 
woną i I Armię Wojska Polskiego. 24 
W Ratuszu ukonstytuował się Tymczasowy Komitet T ymoteusza 
Obywatelski, na czele którego stanął Roman Borowski. 
1863 r. - Prasa niemiecka w Bydgoszczy donosi o wybu- Niedziela 
chu powstania styczniowego 25 
Miłosza
		

/kb_197000011_0001.djvu

			STYCZEŃ - LUTY - 26-8 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1945 r. - Kończą się lokalne walki w okolicach Bydgoszczy 
26 
Pauli 
Wtorek 1637 r. - Burmistrz i rada miejska nadają cechom stolarzy, 
27 tokarzy i szklarzy nowy statut, pisany w języku pOlskim 
Przemysława 
Sroda 1945 r. - Do Bydgoszczy przybyła grupa operacyjna Krajo- 
28 wej Rady Narodowej w składzie Antoni Alster, Karol 
Walerego Bąkowski, Jan Grudziński, Franciszek Król, Henryk Mali- 
nowski i Kazimierz $Iusarek. 
Czwartek 1929 r. Jedyna w Polsce fabryka maszyn do pisania 
29 ..Iskra" w Bydgoszczy przy ul. Malborskiej 15 oddaje do 
Franciszka sprzedaży pierwszą partię towaru (50 maszyn) 
Piątek 1945 r. - Wznowienie komunikacji kolejowej 
30 
Manyny 
Sobota 1591 r. Zatwierdzenie przez burmistrza i radę miejską 
31 statutu cechu sterników i pomagrów 
Marceliny 
Niedziela 1945 r. - W Urzędzie Stanu Cywilnego zaczyna funkcjo.. 
1 nować dział urodzin i zgonów 
Brygidy 
Poniedziałek 1878 r. - Założenie pierwszego Sto warzyszenia Sztuki 
2 1923 r. - Powstanie Towarzystwa Miłośników m. Byd- 
Marii goszczy 
Wtorek 1945 r. - Przybywają przedstawiciele grupy operacyjnej 
..Pomorze " 
3 W kinie ..Cristaf" odbył się wiec przyjaźni polsko-czecho- 
Błażeja słowackiej, 
Sroda 1936 r. - Odbywa się zjazd zarządów miejskich z Wielko- 
4 polski i Pomorza 
Andrzeja 
Czwartek 1945 r. - W Strzelnicy (obecnie WDK) mieszkańcym. spot- 
5 kali się na wiecu z przedstawicielami Kraj. Rady Narodowej. 
Agaty - Przy ul. Gdańskiej 68. obecnie al. 1 Maja otwartv 
został lokal panyjny PPR. 
Piątek 1532 r. - Król Zygmunt I Stary udziela zezwolenia na zało- 
6 żenie cechu kramarzy (drobnych kupców) 
Doroty 
Sobota 1945 r. - Powstanie pierwszego koła Stronnictwa Demo- 
7 kratycznego 
Romualda 
Niedziela 1846 r. - Narada konspiratorów polskich w Srebrnej 
8 Górze. w sprawie podjęcia ataku na Bydgoszcz w nocy 
Jana z dnia 21 na 22 lutego
		

/kb_197000012_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


LUTY 9-22 


1926 r. - Starcia bezrobotnych z policją przed biurem 
pośrednictwa pracy 


1919 r. - Demonstracja 5000 robotników polskich prze- 
ciwko aresztowaniu dwóch dzialaczy Tow. Czeladzi Pol- 
skiej 


1815 r. - Na Kongresie Wiedeńskim zapada uchwala 
o wlączeniu Bydgoszczy do Prus 


1920 r. - Po raz pierwszy po wyzwoleniu spod jarzma 
pruskiego zbiera się w Bydgoszczy polska rada miejska 


1945 r. - Premier Rządu Tymczasowego Edward Osóbka- 
-Morawski przyjmuje delegację Komitetu Obywatelskiego 
m. Bydgoszczy 


1929 r. - Utworzenie komitetu bezrobotnych z dziala- 
czem Niezależnej Socjalistycznej Partii Pracy, Janem 
Wnukiem na czele 


1945 r. - Odbywa się pierwsze po wyzwoleniu zebranie 
Polskiego Związku Zachodniego 


1937 r. - Muzeum Miejskie otrzymuje cenny dar - zbiór 
prac wybitnego malarza, Leona Wyczólkowskiego 


1807 r. - Wladzę w mieście przejmuje uroczyście nowo 
zorganizowana administracja polska (administracja póź- 
niejszego Księstwa Warszawskiego) 


1945 r. - Wybrany zostaje Tymczasowy Komitet Woje- 
wódzki PPR z Antonim Alsterem jako I sekretarzem na czele 


1945 r. - powolana zostaje Tymczasowa Rada Naro- 
dowa w Bydgoszczy, licząca 40 osób 


1922 r. - Wybucha wielki pożar w fabryce ..Kaber 
1945 r. - Zapadla decyzja o uznaniu Bydgoszczy sto- 
licą wOjewództwa 


Poniedziałek 
9 
Apolonii 


Wtorek 
10 
Jacka 


Środa 
11 
Marii 


Czwartek 
12 
Eulalii 


Piątek 
13 
Katarzyny 


Sobota 
14 
Walentego 


Niedziela 
15 
Faustyna 


Poniedziałek 
16 
Danuty 


Wtorek 
. 17 
Jakuba 


Środa 
18 
Konstancji 


Czwartek 
19 
Konrada 


Piątek 
20 
Eustachego 


Sobota 
21 
Eleonory 


Niedziela 
22 
Malgorzaty
		

/kb_197000013_0001.djvu

			LUTY MARZEC - 23-8 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 
23 
Many 
Wtorek 
24 
Macieja 
Środa 
25 
Wiktora 
Czwartek 
26 
Aleksandra 
Piątek 
27 
Gabriela 
Sobota 
28 
Romana 
Niedziela 
1 
Albina 
Po n iedziałe k 
2 
Heleny 
Wtorek 
3 
Fryderyka 
Środa 
4 
Kazimierza 
Czwartek 
5 
Teofila 
Piątek 
6 
Róży 
Sobota 
7 
Tomasza 
. 
Niedziela 
8 
Wmcentego 


1931 r. - Do Warszawy udaje się delegacja bezrobotnych, 
która odbywa m.in. rozmowę z sanacyjnym ministrem pracy 
i opieki społecznej 


1945 r. Pierwsze posiedzenie Tymczasowej Rady Narodo- 
wej. podczas którego wybrane zostaje Prezydium Rady z Wi- 
toldem Szuksztą jako przewodniczącym na czele 


1920 r. -Inauguracja wykładów w przeniesionej z Pozna- 
nia do Bydgoszczy Akademii Rolniczej 


1933 r. - Demonstracja 10.000 bydgoszczan przeciwko Oś- 
wiadczemu Hitlera o koniecznoścI przyłączema Pomorza 
do Niemiec 


1945 r. - Powstaje Tymczasowy Wojewódzki Komitet 
Robotniczy Polskiej Panii Socjalistycznej 


1933 r. - Uroczystości w związku z uruchomieniem linii 
kolejowej Herby Nowe-Gdynia 


1577 r. - Król Stefan Batory nadaje miastu prawo połowu 
ryb na Brdzie powyżej młynów kościelnych 
1945 r. - Powzięcie decyzji o przeniesieniu władz woje- 
wódzkich z Torunia do Bydgoszczy 
1906 r. - Oddanie do użytku nowego budynku starostwa 
przy ul. Słowackiego. dziś Prezydium Powiatowej Rady 
Narodowej 


1928 r. - Niezależna Socjalistyczna Pania Pracy zdobywa 
w wyborach do sejmu czwarte miejsce, uzyskując w Byd- 
goszczy 6917 głosów 


1933 r. - Otwarcie w gimnazjum im. Kopernika pierwszej 
na terenie Bydgoszczy świetlicy szkolnej 


1777 r. - Uruchomienie pIeca wapiennego 


1926 r. - Manifestacja bydgoszczan na Starym R'y'nku, 
dla poparcia starań państwa polskiego o stale miejsce 
w Lidze Narodów 


1595 r. - Król Zygmunt III wydaje zarządzenie zakazujące 
wznoszenia spichrzów na gruntach królewskich położo- 
nych nad Brdą i Wisłą
		

/kb_197000014_0001.djvu

			l 


Calendarium Bydgoskie 


MARZEC 9-22 


1815 r. - Jeszcze przed zakończeniem obrad Kongresu Poniedziałek 
Wiedeńskiego opuszczają Bydgoszcz stacjonujące tutaj 9 
od styczma 1813 r. okupacyjne wojska rosyjskie Franciszka 
1896 r. - Rozpoczęcie budowy browaru przy Zbożowym Wtorek 
Rynku nr 8 10 
Makarego 
. 
Środa 
11 
Benedykta 
i 
Czwartek 
12 
Bernarda 
1931 r. - Ujawnia Się. ze zadlużenie m. Bydgoszczy Piątek 
osiągnęło sumę 16 milionów zlotych 13 
Bożeny 
1926 r. - Ogólnopolski zjazd przedstawicieli rzemiosła Sobota 
14 
Leona 
1881 r. - Urodzil się dr Emil Warmiński Niedziela 
15 
Klemensa 
1920 r. - Powstanie Tow. Wioślarzy..Tryton" Poniedziałek 
16 
Izabeli 
1945 r. - Powstanie Wojewódzkiej Komisji Porozumie- Wtorek 
wawczej Stronnictw Demokratycznych 17 
Zbigniewa 
1935 r. - Oddanie do użytku świetlicy dla osiedla bez- Środa 
robotnych przy ul. Dwernickiego 18 
Cyryla 
I 
I 1518 r. - Król Zygmunt I Stary z powodu pożara miasta Czwartek 
zwalnia bydgoszczan od obowiązku placenia podatków 19 
I państwowych na przeciąg 8 lat Józefa 
I 
Piątek 
20 
Eugenii 
Sobota 
21 
Jarosława 
1946 r. - Zjazd informacyjny wójtów i sołtysów poświę- Niedziela 
cony sprawie reformy rolnej na Pomorzu 22 
Katarzyny
		

/kb_197000015_0001.djvu

			, 


MARZEC-KWIECIEŃ-23-5 Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1945 r. - Wiec na pl. Wolności dla uczczenia 27 rocznicy 
23 powstania Armii Radzieckiej 

 Pelagii 
Wtore k 1933 r. - Wieczór autorski grupy poetów i pisarzy za- 
24 miejscowych i bydgoskich 
Gabriela 

 
Środa 1945 r. -Inauguracja dzialalności Okręgowej Komisji 
25 Związków Zawodowych 
- Wieńczysława 
Czwartek 1848 r. Wiec ludności na Nowym Rynku zwolany przez 
26 Komitet Polski w związku z wydarzeniami" Wiosny Ludów" 
Tekli 
. 
Piątek 1922 r. - Kończy się, rozpoczęty 16 marca, strajk po wszech- 
27 ny 
Jana 
Sobota 1927 r. - Wprowadzenie nowej ustawy samorządowej 
28 
Amelii 
Niedziela 1945 r. - Na inauguracyjnym posiedzeniu Wojewódzkiej 
29 Rady Narodowej przewodniczącym wybrany zostaje zaslu- 
Wielkanoc żony dzialacz PPR dr Wojciech Wiechno 
Poniedziałek 1930 r. - Otwarcie "Domu Rzemieślniczego" przy ul. Ja- 
30 giel/ońskiej nr 60 
Anieli 
Wtorek 
31 
Gwidona 
Sroda 1914 r. - Otwarcie największego w mieście kina na 764 
1 miejsca (dziś kino ,.Pomorzanin") 
Hugona 1938 r. - Wlączenie Bydgoszczy do województwa pomor- 
skiego 
Czwartek 1927 r. - Wiec protestacyjny bydgoszczan przeciw wpro- 
2 wadzeniu zakazu śpiewania ..Roty" w szkol ach na terenie 
Franciszka Górnego $Iąska 
Piątek 
3 , 
. 
Dariusza 
Sobota 1936 r. - Otwarcie w Bibliotece Miejskiej stalej ekspo- 
4 zycji pod nazwą ..Bibliotheca Bernardina" 
Izydora 
Niedziela 1939 r. - Rozstrzygnięcie konkursu na projekt ratusza 
6 bydgoskiego 
Wincentego 


..
		

/kb_197000016_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


KWIECIEŃ 6-19 


1945 r. - Obrady pierwszego wojewódzkiego zjazdu dele- Poniedziałek 
gatów i sekretarzy PPR, na którym referat polityczny wygła- 6 
sza delegat Komitetu Centralnego, Ryszard Strzelecki Celestyna 
Wtorek 
7 
D ona ta 
1897 r. - Zatwierdzenie projektu budowy pierwszej stacji Środa 
pomp wodociągów miejskich w lesie gdańskim 8 
1945 r. - Obrady pierwszego wojewódzkiego zjazdu DlOmzego 
Związku Walki Młodych 
1921 r. - Kończy się rozpoczęty w dniu 6 kwietnia strajk Czwartek 
w największych zakładach pracy 9 
Grzegorza 
. 
Piątek 
10 
Micha/a 
1496 r. - Przedstawiciele Torunia na zjeździe stanów Sobota 
pruskich oskarżają gdańszczan o dostarczanie do Bydgosz- 11 
czy futer, co jest sprzeczne z obowiązującymi prawami Fihpa 
1673 r. - Król Micha/ Korybut Wlśniowiecki zwalma miesz- Niedziela 
czan od obowiązku płacenia cła od piwa i garnków sp/awia- 12 
nych Brdą i Wisłą do Gdańska Juliusza 
1919 r. - Powstanie komórki Niezależnej Socjalistycznej Poniedziałek 
Partii Niemiec (USPD) 13 
Przemysława 
1945 r. - Wojewódzka Rada Narodowa dokonuje wyboru Wtorek 
pierwszych czterech posłów (K. Pasemkiewicza, W. Wie- 14 
chno, M, Dryl/a. W. Radlińskiego) do Krajowej Rady Na- Justyny 
rodowej 
1931 r. - Liczba bezrobotnych wynosi 5 100 osób Środa 
15 
Anastazji 
Czwartek 
16 
Benedykta 
1930 r. - Zakończenie procesu trwającego od 11 kwietnia Piątek 
przeciwko dziesięciu przywódcom Deutschtumsbundu 17 
oskarżonym o zdradę stanu Roberta 
1689 r. - Zatwierdzenie przez burmIstrza I radę miejską Sobota 
statutu cechu mielcarzy 18 
B ogumi/y 
1346 r. - Król Kazimierz Wielki w czasie pobytu w Brześ- Niedziela 
ciu Kujawskim wystawia dokument lokacyjny dla mIasta 19 
Bydgoszczy Leona
		

/kb_197000017_0001.djvu

			KWIECIEŃ - MAJ - 20-3 


Calendarium Bydgoskie 


- 
Poniedziałek 1939 r. - Zatwierdzenie przez Radę Miejską planu przebu- 
20 dowy śródmieścia 
Teodora 
., 1656 r. - Wojska polskie pod wodzą Jerzego Lubomirskie- 
Wtorek go i Stefana Czarnieckiego zdobywają Bydgoszcz po wal- 
21 
Anzelma kach ze Szwedami, przeciw którym wybucha również 
powstanie mieszczan bydgoskich 
- 
- Sroda 
22 
ł-ukasza 
- 
Czwartek 
23 
.}fJfzego 
- 
Piątek 1936 r. - Uruchomienie nowej linii tramwajowej na 
24 Bielawki 
Grzegorza 
. 
Sobota 1900 r. - Uroczyste powołanie do życia Izby Rzemieślniczej 
25 1921 r. - Rozpoczęcie budowy fabryki "Kabel Polski" 
Marka 
. 
Niedziela 1457 r. - Król Kazimierz Jagiellończyk przebywający 
26 w Bydgoszczy od 5 kwietnia opuszcza miasto udając się 
Marl-enny do Gdańska 
. 
Poniedziałek 1934 r. - Dowództwo Okręgu Korpusu VIII przenosi się 
27 z Torunia do Bydgoszczy i zajmuje gmach przy ul. Gdań- 
,Zyty skiej 71 (obecnie Al. 1 Maja) 
Wtorek 1921 r. - rozbiórka mostu drewnianego łączącego ul. 
28 Mennica z ul. Magazynów 
PawIa 1925 r. - Odbywa się strajk uczniów Szkoły Przemysłowej 
- 
Środa 1928 r. - Powstanie oddziału PPS-Lewicy 
29 
Piotra 

zwartek 1879 r. - Zaczyna funkcjonować żegluga na skanalizo- 
30 wanym odcinku Brdy ciągnącym się od wylotu kanału aż 
Mariana do Wisły 
Piątek 1931 r. - Policja rozpędza na Starym Rynku pochód 
1 pierwszomajowy zorganizowany przez Niezależną Socja- 
Święto Pracy lis tyczną Partię Pracy 
Sobotą 1924 r. - Powstaje przy ul. Marcmkowskiego Teatr Roz- 
2 maitości "Olimpia" 
Zygmun!a 
Niedziela 1945 r. - Wielka manifestacja ludności wyrażającej swą 
3 radość z powodu upadku Berlina 
Aleksandra 
. - - -- --
		

/kb_197000018_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


MAJ 4-17 


. 
1898 r. - Otwarcie szpitala dziecięcego przy ul, Flof/ana Poniedziałek 
1922 r. - Dr Bernard Śliwiński wybrany zostaje prezyden- 4 
tem miasta Moniki 
Wtorek 
5 
Ireny 
1940 r - Liczba osób narodowości polskiej wysiedlonych Środa 
przez hitlerowców w ramach wielkiej akcji wysiedleńczej 6 
rozpoczętej w dniu 3 maja tego roku wynosi 1 431 Jana 
Czwartek 
7 
Domiceli 
Piątek 
8 
Stanisława 
1945 r. - Wielki wiec ludnośCi na pl. Wolności w związku Sobota 
9 
z zakończeniem /I wojny światowej Dzień 
Zwycięstwa 
1932 r. - Odbywa SIę proces czterech osób ( wśród Niedziela 
których znajduje się członek KPP Romuald Gadomski), 10 
oskarżonych o działalność komunistyczną Izydora 
1918 r. - Oddanie do użytku szkoły prz.y ul. Nowo- Poniedziałek 
dworskiej (obecnie Liceum Ogólnokształcące nr II) 11 
1921. - Zawiązuje się Komitet Obrony Śląska Franciszka 
1935 r. - Obrady zjazdu działaczy niepodległościowych Wtore k 
mieszkających stale poza granicami kraju 12 
Pankracego 
1640 r. - Król Władysław IV zatwierdza statut cechu Środa 
murarzy bydgoskich 13 
Serwacego 
1924 r. - Umiera pisarz Antoni Chołoniewski będący Czwartek 
stałym mieszkańcem miasta 14 
. Bonifacego 
- 
1769 r. - Magistrat otrzymuje od króla Stanisława Augusta Piątek 
prawo zakladania wiatraków na obszarze miasta 
1815 r. - Na mocy decyzji króla pruskiego Fryderyka 15 
Wilhelma /I Bydgoszcz stolicą obwodu rejencyjnego Zofii 
1658 r. - Załoga szwedzka znajdująca SIę w Toruniu Sobota 
dokonuje napadu na Bydgoszcz straszliwie niszcząc 16 
i rabując miasto Andrzeja 
- 
Niedziela 
17 
Zielone Świątki
		

/kb_197000019_0001.djvu

			MAJ 18-31 


Calendarium Bydgoskie 


Poriiedziałek 1855 r. - Udostępmona zostaje publiczności wystawa 
18 przemysłowa na Okolu - pierwsza w historii miasta 
Sławomira 1966 r. - Ustalenie obszaru administracyjnego miasta 
na 11628.10 ha 
Wtorek 1809 r. - W godzinach wieczornych wkraczają wojska 
19 austriackie. które najechały terytorium Księstwa Warszaw- 
Piotra skiego 
Środa 1809 r. - Wojska austriackie opuszczają miasto i odma- 
20 szerowują do Inowrocławia 
Bazylego 
Czwartek 
21 
Tymoteusza 
Piątek 1425 r. - Ludność miasta z burmistrzem Piotrem Strociń- 
22 skim na czele składa przysięgę wierności królowi Władys- 
Heleny ławowi Jagielle i jego następcom 
Sobota 
23 
Kryspina 
Niedziela 
24 
Joanny 
Poniedziałek 1551 r. - Zawarcie kontraktu między burmistrzem i radą 
25 miejską a mieszczaninem Walentym zobowiązującym 
Idziego się do wybudowania wodociągów miejskich 
Wtorek 1866 r. - Z inicjatywy ks. Lizaka zawiązuje SIę Tow. 
26 Czeladzi Polsko-KatolickIej 
Filipa 
. 
Środa 1931 r. - Otwarcie przy ul. JagiellońskIej domu noclego- 
27 wego dla bezrobotnych 
Magdaleny . 
. 
Czwartek 1903 r. - Na wiecu przedwyborczym socjaldemokratów 
28 wygłasza referat polityczny Róża Luksemburg 
Boże Ciało 
- 
Piątek 1920 r. - Pierwsze ogólnopolskie zawody wioślarskie na 
29 torze regatowym w Brdyujściu 
Teodozji 
Sobota 
30 
Feliksa 
Niedziela 
31 
Anieli 


.
		

/kb_197000020_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


CZERWIEC 1-14 


Poniedziałek 
1 
Jakuba 
Wtorek 
2 
Erazma 
1878 r. - Bojówka niemieckich mieszczan rozbija zebranie Sroda 
Robotniczego Koła Czytelniczego 3 
KlotyIdy 
1938 r. - Zainstalowanie zegarynki telefonicznej Czwartek 
4 
Franciszka 
1936 r. - Proces J. Danilaka, L. Borowskiego, S. Skaziaka Piątek 
oskarżonych o działalność komunistyczną 5 
Walef/i 
I 1812 r. - Część wojsk armii napoleońskiej, dowodzonych Sobota 
przez marszałka Michel Ney, księcia E1chingen, przeprawia 6 
się przez Wisłę pod Fordonem Norberta 
1813 r. - Uroczystość 450-lecia cechu zdunów-garncarzy 
1570 r. - Król Zygmunt /I August szczegółowo określa Niedziela 
sposób wyboru burmistrza, rady miejskiej i ławników 7 
Roberta 
1813 r. - Urodził SIę Maksymilian Piotrowski, artysta Poniedziałek 
malarz. profesor Akademii Sztuki w Królewcu 8 
Medarda 
1909 r. - Umiera wybitny działacz, dr Emil Warmiński Wtorek 
9 
. Felicjana 
1555 r. - Król Zygmunt /I August zezwala na odbywanie Środa 
w Bydgoszczy dodatkowego jarmarku i przyznaje miastu 10 
prawo poboru podatku targowego na czterech jarmarkach Bogumiła 
1909 r. - Otwarcie Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego Czwartek 
przy pl. Weyssenhoffa 
1939 r. - Zapoczątkowanie bezpośredniej komunikacji 11 
autobusowej między Bydgoszczą a Gdynią Feliksa 
1945 r. - W 20 szkołach powszechnych. czynnych w mie- Piątek 
ście, pobiera naukę 12 280 uczniów 12 
Jana 
1890 r. - Grupa urzędników kolejowych zakłada pierw- Sobota 
szą spółdzielnię mieszkaniową 13 
Antoniego 
1703 r. - Wkracza oddział armii szwedzkiej pod dowódz- Niedziela 
twem Jakuba Borenskj6lda, liczący 600 jeźdźców i zakwa- 14 
terowuje na okres 3 tygodni w klasztorze bernardynów Bazylego
		

/kb_197000021_0001.djvu

			CZERWIEC 15-28 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1872 r. - Na wiecu w strzelnicy powstaje pierwsza w dzie- 
15 jach miasta organizacja polityczna - Oddział Powszech- 
Jolanty nego Niemieckiego Związku Robotników 
Wtorek 1692 r. - Król Jan /II Sobieski zatwierdza statut bractwa 
16 kurkowego (strzeleckiego) 
Aliny 
Środa 
17 
Radomila 
Czwartek 1926 r. - Rozpoczęcie wielkiego strajku pracowników 
18 miejskich. który trwa do 1 lipca tego roku 
Marka 
Piątek 1912 r. - Założenie kamienia węgielnego pod kościół 
19 ewangelicki na Okolu (dziś kościół św, Wojciecha) 
Gerwazego 
Sobota 1526 r. - Król Zygmunt I Stary nadaje miastu prawo po- 
20 boru opłat targowych z jarmarków 
Bogny 
Niedziela 1549 r. - Władze starościńskie i miejskie zawierają kon- 
21 trakt z łaziebnikiem Tomaszem zobowiązującym się wybu- 
Alojzego dować łaźnię miejską 
Poniedziałek 
22 
Paulin y 
Wtorek 1657 r. - Szwedzi w Bydgoszczy. co uwieczniono szty- 
23 chem Puffendorfa w panoramie miasta 
Zenona 1927 r. - Liceum Handlowe Izby Przem.-Handl. otrzymuje 
własny budynek przy ul. Król. Jadwigi 
Środa 
24 
Jana 
- 
Czwartek 1547 r. - Król Zygmunt I Stary zwalnia mieszczan od 
25 obowiązku płacenia podatków na rzecz państwa na prze- 
Łucji ciąg 12 lat 
Piątek 1910 r. - Otwarcie w ..Domu Polskim" pierwszej polskiej I 
26 wystawy przemysł, którą Prusacy uznali za prowokację 
Pawła 1914 r. - Otwarcie nowego budynku dworca głównego 
przy ul. Zygmunta Augusta 
Sobota 1945 r. - Klub Literacko-Artystyczny organizuje swój pier- 
27 wszy wieczór autorski w sali hotelu ..Pod Orłem" 
Władysława 
Niedziela 1238 r. - Pierwsza wzmianka w źródłach pisanych o Byd- 
28 goszczy jako grodzie kasztelańskim 
Ireneusza
		

/kb_197000022_0001.djvu

			Calendarium Bydg. 


CZERWIEC - LIPIEC - 29-12 


1859 r. - Zburzenie w godzmach nocnych resztek kla- Poniedziałek 
sztoru karmelitów 29 
1938 r. - Obraduje ogólnopolski zjazd przedstawicieli Piotra i Pawia 
cechów malarskich 
1938 r. - Uroczysty obchód jubileuszu 3D-lecia pracy Wtorek 
aktorskiej Wladyslawa Stommy. dyrektora Teatru Miejskiego 30 
od sierpnia 1929 r, Emilii 
168 9 r. - Starosta Franciszek Galecki zezwala na zaloże- Środa 
nie w mieście bractwa kurkowego 1 
1909 r. - Otwarcie pierwszego żłobka przy pl. Kościelec- Haliny 
kich 
1879 r. - Sprzedaż najstarszego w mieście kościola Czwartek 
św, Idziego na rozbiórkę 2 
Marii 
1890 r. - Oddanie do użytku nowej rzeźni miejskiej Piątek 
1920 r. - Demonstracja 20000 bydgoszczan przeciwko 
krzywdzącemu Polskę terminowi plebiscytu na Warmii 3 
i Mazurach Anatola 
1878 r. - Otwarcie pierwszej wystawy sztuki w miejskiej Sobota 
sali gimnastycznej przy ul. Konarskiego 4 
Teodora 
Niedziela 
5 
Karoliny 
1867 r. - Oddanie do użytku gmachu strzelnicy bydgos- Poniedziałek 
skiej (obecnie Wojewódzki Dom Kultury) 6 
Łucji 
1936 r. - Odbywają się wielkie międzynarodowe regaty Wtorek 
wioślarskie w Brdyujściu 7 
Cyryla 
1937 r. - Strajk okupacyjny pracowników firmy Stan- Środa 
dart-Nobil 8 
Elżbiety 
1807 r. - Zawarty w Tylży traktat pokojowy między Czwartek 
Francją a PrusamI przewiduje przylączenie Bydgoszczy do 9 
Księstwa Warszawskiego Weroniki. 
1929 r. - Na ulicach mIasta ' . . pierwsza pole- Piątek 
pOjaWIa SIę 
waczka samochodowa 10 
, Filipa 
1922 r. - Wiec ludności w związku z drugą rocznicą ple- Sobota 
biscytu na Mazurach, Powiślu i Warmii 11 
Pelagii 
Niedziela 
12 
Jana
		

/kb_197000023_0001.djvu

			LI PI EC 13-26 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1851 r. - Przejazd dwóch pierwszych parowozów o na- 
13 zwach ,.Brda" i ,.Wda" po torach dworca kolejowego (na 
Eugeniusza Bocianowie) 
Wtorek 1921 r. - Uroczystości z okazji święta narodowego za- 
14 przyjaźnionej z Polską Francji 
Izabeli 
Sroda 1927 r. - Odslonięcie pomnika Henryka Sienkiewicza, 
15 dluta Konstantego Laszczkl 
Henryka 
Czwartek 1910 r. - Zatwlerdzeme projektu budowy domu towaro- 
16 wego BOT. dZiś PDT przy Al. 1 Maja 
Mafii 
Piątek 1945 r. - W I Państw. Gimnazjum i Liceum Koedukacyj- 
17 nym rozpoczynają się pierwsze od 1939 r. egzaminy matu- 
Aleksego ralne 
Sobota 1907 r. - Otwarcie sierocińca fundacji radcy Dietza kosz- 
18 tem 150425 mk przy ul. Henryka Dietza, dziś ul. Traugutta 
Szymona 
. 
Niedziela 
19 
Wincentego 
. 
Poniedziałek 1934 r. - Otwarcie w Muzeum Miejskim osobnej sali dziel 
20 malarskich Leona Wyczólkowskiego 
Czeslawa 
- 
Wtorek 1945 r. - Zjazd starostów, obradom którego przewod- 
21 niczy wojewoda pomorski, dr Pasemkiewicz 
Praksedy 
- 
Środa 1964 r. - Inżymerowle Zakl. Chemicznych - K. Wajda, 
22 M. KazImierczak, J. Papier ski I B. Musolf otrzymują zespo- 
Święto lową nagrodę państwową /I stopnia za oSlągmęcla w dZle- 
Odrodzenia dZlme postępu technicznego - 
Czwartek 1466 r. - Król Kazimierz Jagiellończyk przybywa do Byd- 
23 goszczy w towarzystwie poslów Henryka ks. slupskiego 
Apolinarego 1963 r. - Oddanie do użytku nowego ujęcia wody na 
Czyżkówku - 
Piątek 
24 
Krystyn y 
- 
Sobota 1937 r. - Przedmieścia - Kapuściska, Łęgnowo i Szwe- 
25 derowo zostają objęte miejską siecią autobusową 
Jakuba 
Niedziela 1885 r. - Rozpoczyna obrady pierwszy zjazd chórów pol- 
26 skich dzialających na terenie Pomorza i rejencji bydgoskiej 
Anny 
-
		

/kb_197000024_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie LIPIEC - SIERPIEŃ - 27-9 


1851 r. - o godz. 2.30 nad ranem odjeżdża z dworca byd- Poniedziałek 
goskiego pierwszy w dziejach miasta pociąg dostępny 27 
dla normalnego ruchu pasażerskiego Natalii 
Wtorek 
28 
lnocentego 
1410 r. - Wiadomość w źródłach pisanych o spaleniu Środa 
i zniszczeniu miasta w roku poprzednim przez Krzyżaków 29 
Beatryczy 
1931 r. - Zatwierdzenie przez Min, Robót Publ.pierwszego Czwartek 
polskIego planu rozbudowy mIasta, opracowanego przez 30 
mż. St. F/llpkowsklego Julity 
1914 r. - Odczytanie na Starym Rynku pruskiego rozkazu Piątek 
mobilizacyjnego 31 
Ignacego 
1831 r. - Wybuch wielkiej epidemii cholery Sobota 
1 
Justyny 
1914 r. - Prasa bydgoska ogłasza decyzję cesarza Wil- Niedziela 
helma II o wprowadzeniu na terenie państwa niemieckiego 2 
stanu wojennego Gustawa 
1488 r. - Król Kazimierz Jagiellończyk opuszcza po kil- Poniedziałek 
kudniowym pobycie Bydgoszcz udając się na zjazd stanów 3 
pruskich Nikodema 
1824 r - Wybudowanie pierwszego teatru miejskiego 
1634 r. - Król Władysław IV nakazuje przekazywanie na Wtorek 
remont ratusza i bram miejskich dochodów uzyskiwanych 4 
ze sprzedaży trunków Dominika 
1772 r. - Podpisane w Petersburgu traktaty o rozbiorze Sroda 
Polski przesądzają sprawę przyłączenia Bydgoszczy do 5 
terytorium królestwa pruskiego Marii 
1852 r. - Uruchomienie linii kolejowej Bydgoszcz-Gdańsk Czwartek 
1923 r. - Otwarcie Muzeum MIejskiego 6 
Sławy 
Piątek 
7 
Konrada 
Sobota 
8 
Emiliana 
1950 r. - Powstanie Towarzystwa Wiedzy Powszechnej Niedziela 
9 
Juliana
		

/kb_197000025_0001.djvu

			SIERPIEŃ 10-23 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1807 r. - Burmistrzem miasta wybrany zostaje Stanisław 
10 Bukowski 
Bogdana 
Wtorek 1901 r. - Fundacja długoletniego radcy miejskiego i człon- 
11 ka magistratu dr med. Dietza w wysokości 400 tys. mk. 
Zuzanny na rzecz miasta 
Środa 1950 r. - Połączenie Stronnictwa Pracy ze Stronnictwem 
12 Demokratycznym 
Klary 
Czwartek 
. 13 
Hipolita 
Piątek 
14 
Euzebiusza 
Sobota 
15 
Marii 
Niedziela . 
16 
Rocha 
Poniedziałek 1466 r. - Do przebywającego w Bydgoszczy króla Kazi- 
17 mierza Jagiellończyka przybywa książę Henryk słupski 
Julianny i przyrzeka mu pomoc przeciw Krzyżakom 
Wtorek 1929 r. - Mistrzostwa Europy w wioślarstwie na torze 
18 regatowym w Brdyujściu 
Heleny 
- 
Środa 
19 
Bolesława 
- 
Czwartek 
20 
Bernarda 
Piątek 1882 r. - Założenie kamienia węgielnego pod budowę 
. 21 synagogi przy ul, Jana Kazimierza 
Joanny 1921 r. - Rozpoczyna się strajk kolejarzy bydgoskich 
Sobota 1919 r. - Powstaje Stronnictwo Mieszczańskie 
22 
Cezarego 
Niedziela 
23 
Filipa 


I
		

/kb_197000026_0001.djvu

			Calendarium Bydg. SIERPIEŃ - WRZESIEŃ - 2
 


1412 r. - Przebywający w BudzIe cesarz rzymskI I król Poniedziałek 
węgierski Zygmunt Luksemburczyk potępia Krzyżaków za 
zniszczenie ziemi bydgoskiej i ograbienie kupców bydgos- 24 
kich Bartłomieja 
I 
1913 r. - Oddanie do użytku pierwszego mostu żelbetowego Wtore k 
konstrukcji ramowej. dziś most przy ul. Król. Jadwigi 25 
Luizy 
1921 r. - Rozpoczęty 21 sierpnia strajk kolejarzy byd- Środa 
goskich kończy się sukcesem strajkujących 26 
Zefiryna 
i 1938 r. - 800 bydgoszczan na zebraniu Polskiego Związku 
Zachodniego podejmuje uchwałę domagającą się od rządu Czwartek 
polskiego energicznych kroków przeciw antypolskim wystą- 27 
pieniom na terenie Gdańska Józefa 
t 
1939 r. - Rozpoczyna SIę kopanie rowów i budowa schro- Piątek 
nów przeciwlotniczych w różnych punktach miasta 28 
Augustyna 
, 
1409 r. - Wskutek zdrady burgrabiego Krzyżacy opanowu- Sobota 
ją zamek bydgoski 29 
Sabiny 
I 
1835 r. - Pożar teatru miejskiego. odbudowanego w roku Niedziela 
następnym 30 
Róży 
1946 r. - Zakończenie trwających od 26 sierpnia obcho- Poniedziałek 
dów związanych ze $więtem Muzyki Polskiej 31 
Bohdana 
1946 r. - Nadanie Bydgoszczy przez PrezydIum Krajowej Wtorek 
Rady Narodowej odznaczenia - Krzyża Grunwaldu III klasy 1 
Bronisława 
, 
1939 r. - O godz, 12 w południe pierwszy nalot samolo- Sroda 
tów hitlerowskIch na miastC!. podczas którego ginie około 2 
25 mieszkańców Bydgoszczy Stefana 
r 
1939 r. - Około godz. 10 rozpoczyna SIę akcja dywersan- Czwartek 
tów niemIeckIch 3 
Izabelii 
I 
1934 r. - Bydgoszcz odwiedza grupa marynarzy radziec- Piątek 
kich z załogi pancernika "Marat" 4 
Rozalii 
1939 r. - Pierwsze oddziały wojsk hitlerowskich wkracza- Sobota 
ją do Bydgoszczy 5 
Wawrzyńca 
1939 r. - Rozpoczynają się pierwsze po wkroczeniu hitle- Niedziela 
rowców masowe aresztowania 6 
Beaty
		

/kb_197000027_0001.djvu

			WRZESIEŃ 7-20 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1930 r. - Wiec z udziałem 15 tysięcy osób protestujących 
7 przeciwko pretensjom terytorialnym wysuwanym przez 
Reginy Niemcy wobec Polski 
Wtorek 1935 r. - W wyborach do sejmu odbywających się po raz 
8 pierwszy po wprowadzeniu antydemokratycznej konstytu- 
Radosława cji w Bydgoszczy bierze udział zaledwie połowa uprawnio- 
nych 
Sroda 1884 r. - Powstanie synagogi żydowskiej, zburzonej w 
9 1939/40 r. przez hitlerowców 
Piotra 
Czwartek 1938 r. - Hitlerowcy na Starym Rynku mordują mieszkań- 
10 ców miasta 
Łukasza 
Piątek 1939 r. - Druga publiczna egzekucja wykonana przez hitle- 
11 rowców na mieszkańcach Bydgoszczy (w 2 egzekucjach 
Jacka ginie 40 osób) 
Sobota 1920 r. - Stanowisko dyrektora BiblIotekI Miejskiej obej- 
12 muje po raz pierwszy Polak - dr Witold Be/za 
Walerego 
Niedziela 1772 r. - Ogłoszenie dokumentów stwierdzających zabór 
13 terytoflów polskIch położonych nad Brdą i Notecią przez 
Filipa Prusy 
Poniedziałek 1774 r. - Kanał Bydgoski na całej swej długości staje się 
14 dostępny dla żeglugi 
Bernarda 
Wtorek 1938 r. - Ostatnia promocja oficerska wychowanków 
15 bydgoskiej podchorążówki 
Albina 
Sroda 1928 r. - Odsłonięcie na cmentarzu wojskowym przy ul. 
16 Szubińskiej pomnika ku czci jeńców rosyjskich zmarłych 
Kornela w niewoli niemieckiej podczas I wojny światowej 
Czwartek 1568 r. - Król Zygmunt /I August zezwala na założenie 
17 cechu kramarzy i nadaje mu szereg uprawnień 
Franciszka 

iątek 
18 
Ireny 
Sobota 1928 r. - Odbywa się proc
s polityczny działacza Nieza- 
19 leżnej Socjalistycznej Partii Pracy, Laurentego Zachafla- 
Konstancji siewicza 
Niedziela 
20 
Filipiny
		

/kb_197000028_0001.djvu

			Calen. Bydg. 


WRZESIEŃ - PAŹDZIERNIK - 21-4 


Poniedziałek 
21 
Mateusza 
1945 r. - Zebranie organizacyjne Ligi Kobiet Wtorek 
22 
Maurycego 
1552 r. - Król Zygmunt /I August zezwala bernardynom Środa 
na zbudowanie nowego klasztoru 23 
Bogusława 
, 
Czwartek 
24 
Gerarda 
Piątek 
25 
Aurelii 
Sobota 
26 
Cypriana 
1879 r. - Otwarcie portu drzewnego Niedziela 
1925 r. - Położenie kamienia węgielnego pod budowę 27 
kościoła na Bielawkach Kosmy 
Poniedziałek 
28 
Marka 
1936 r. - Organizuje się Komitet Funduszu Obrony Na- Wtore k 
rodowej 29 
Michała 
1772 r. - Obradujący w Warszawie sejm walny Rzeczy- Sroda 
pospolitej Polskiej ratyfikuje układ polsko-pruski sankcjo- 30 
nując w ten sposób zagarnięcie Bydgoszczy przez Prusy Hieronima 
1922 r. - Otwarcie 2-letniej Szkoły Oficerskiej dla Pod- Czwartek 
oficerów 1 
1832 r. - Założenie Tow. Upiększania Miasta Remigiusza 
1794 r. - Gen. Henryk Dąbrowski na czele wojsk pol- Piątek 
ski ch biorących udział w powstaniu kościuszkowskim 2 
wkracza do Bydgoszczy Teofila 
, 
1569 r. - Burmistrz Andrzej Kramarz wraz z radą miejską Sobota 
zatwierdza statut nowo utworzonego cechu piekarzy 3 
Teresy 
1909 r. - Oddanie do użytku studzienki na Starym Rynku Niedziela 
wykonanej przez rzeźbiarza Karola Kowalczewskiego 4 
Franciszka
		

/kb_197000029_0001.djvu

			PAŹDZIERNIK 5-18 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1772 r. - Król pruski Fryderyk /I powołuje w Bydgoszczy 
5 do życia gminę ewangelicką 
Apolinarego 
- 
Wtore k 1409 r. - Wojska polskie dowodzone przez króla Wła- 
6 dysława Jagiełłę po 7-dniowym oblężeniu uwalniają mia- 
Brunona sto z rąk krzyżackich 
1949 r. - Oddanie do użytku Teatru Polskiego 
Środa 
7 
Marka 
Czwartek 1929 r. - Chrześcijańska Demokracja i Narodowa Demo- 
8 kracja zdobywają największą ilość mandatów w wyborach 
Brygidy do rady miejskiej 
Piątek 1937 r. - Otwarcie nowo wybudowanego budynku szkol- 
9 nego na Zimnych Wodach 
Bogdana 
Sobota 1886 r. - Zawiązanie się organizacji młodzieżowej "Sokół" 
10 1926 r. - Otwarcie wystawy ..Mieszkanie i miasto" 
Paulin y 
Niedziela 1858 r. - Otwarcie Gimnazjum Humanistycznego przy ul. 
11 Grodzkiej 
Aldon y 1925 r. - Kandydaci ugrupowań socjalistycznych zdoby- 
wają 13 mandatów w wyborach do rady miejskiej 
Pon iedziałe k 1939 r. - Przyb ywa gauleiter gdański Albert Forster, 
12 zapowiadając eksterminację ludności polskiej 
Maksymiliana 
Wtore k 
13 
Edwarda 
Środa 1806 r. - Do miasta przybywa wraz ze swoim sztabem 
14 marszałek napoleoński. Jean Lannes. książę Montebello 
Kaliksta 
Czwartek 1849 r. - Otwarcie pierwszej linii telegraficznej Bydgoszcz 
15 -Krzyż 
Jadwigi 1904 r. - Założenie konserwatOf/um muzycznego przy 
Al, Mickiewicza 
Piątek 
16 
F/orentyny 
Sobota 
17 
Wiktora 
Niedziela 1910 r. - Odsłonięcie. wykonanego przez Ferdynanda 
18 Lepckego w stylu pseudoklasycznym. posągu "Łuczniczki" 
J u/lana
		

/kb_197000030_0001.djvu

			Calen. Bydg. 


PAŹDZIERNIK - LISTOPAD -19-1 


1 1573 r. - Starosta bydgoski Jan Kościelecki zezwala 
miastu na zbudowanie łaźni 


1794 r. - Do Bydgoszczy, z której wycofały się wojska 
powstańcze dowodzone przez gen. Dąbrowskiego, wkra- 
czają wojska pruskie pod dowództwem gen. Hinrichsa 


1665 r. - Burmistrz i rada miejska Bydgoszczy zatwier- 
dzają statut cechu sukienników 


1669 r. - Król Michał Korybut-Wiśniowiecki nadaje miastu 
(Jrawo pobierania opłat od załadowanych wozów wjeżdża- 
jących do miasta 


1872 r. - Urodził SIę Antom Choloniewski. pisarz. póź- 
niejszy stały mieszkaniec Bydgoszczy 


1861 r. - Otwarcie linii kolejowej Bydgoszcz-Toruń 


1865 r. - W domu położonym przy dzisiejszej Al, 1 Ma- 
ja 41 urodził się wybitny niemiecki malarz-pejzażysta 
Walter Leistikow 


1680 r. - Król Jan /II Sobieski udziela zezwolenia na 
wznowienie w Bydgoszczy działalności bractwa kurko- 
wego (strzeleckiego) 


1873 r. - Wprowadzenie przez władze pruskie języka 
niemieckiego jako jedynego języka wykładowego w szko- 
łach (poza nauką religii) 


1370 r. - Kazimierz Wielki zapisuje w testamencie Byd- 
goszcz swemu wnukowi. księciu słupsko-szczecińskie- 
mu - KazImIerzowi 


192
 r. - Kończy się strajk kolejarzy i pocztowców roz- 
poczęty w dniu 25 października tego roku 


1851 r. - Urzędowe włączenie terenów BocIanowa /I 
i Żup w obszar miasta 


Poniedziałek 
19 
Piotra 


Wtorek 
20 
Ireny 


Środa 
21 
Urszuli 


Czwartek 
22 
Korduli 


Piątek 
23 
Jana 


Sobota 
24 
Marcina 


Niedziela 
25 
Chryzanta 


Poniedziałek 
26 
Ewarysta 


Wtorek 
27 
Sabiny 


Środa 
28 
Tadeusza 


Czwartek 
29 
Narcyza 


Piątek 
30 
Zenobii 


Sobota 
31 
Urbana 


Niedziela 
1 
WszystkIch 
ŚWIętych
		

/kb_197000031_0001.djvu

			LISTOPAD 2-15 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek . 
2 
Bogdana 
- 
Wtorek 1520 r. - Rozpoczyna obrady jedyny w historii Polski 
3 przedrozbiorowej sejm walny, który odbył się w Bydgoszczy 
Sylwii 
Sroda - 
1917 r. - W sali Domu Polskiego odbywa się uroczystoś6 
4 ku czci setnej rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki 
Karola 
- 
Czwartek 1922 r. - Zwycięstwo w wyborach do sejmu na terenie 
5 B ydgoszczy odnosi chrześcijańska demokracja 
Elżbiety 
Piątek 1657 r. - Na rynku bydgoskim (na schodach nie istnieją- 
6 cego już dzisiaj kościoła Jezuitów) odbywa się zaprzysię- 
Feliksa żenie zgubnych dla Polski traktatów welawsko-bydgoskich 
- 
Sobota Rocznica Rewolucji Październikowej 
7 
Antoniego 
Niedziela 1929 r. - Otwarcie kina ..Polonia" przy ul. Krasińskiego 
8 
Wiktora 
Poniedziałek 1866 r. - Powołanie pierwszej komIsji sanitarnej. czystości 
9 i higieny miasta 
Teodora 
Wtorek 1918 r. - Przewrót rewolucyjny i utworzenie Rady Żołnier- 
10 skiej w niemieckim garnizonie wojskowym w Bydgoszczy 
Andrzeja 
Sroda 1917 r. - ..Dziennik BydgoskI" donosI o wybuchu rewolu- 
11 cjl socjaIJstycznej w RosjI 
Marcina 
Czwartek 1918 r. - ..Dziennik Bydgoski" donosi o zaprzestaniu dzia- 
12 łań wojennych i o wybuchu rewolucji w Niemczech 
Witolda 
Piątek 
13 . 
Stanisława 
Sobota . 
14 
Wawrzyńca 
- 
Niedziela 1921 r. - Powstaje kuchnia ludowa wydająca posiłki , 
15 najbiedniejszym mieszkańcom Bydgoszczy j 
Alberta
		

/kb_197000032_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


LISTOPAD 16-29 


1918 r. - Konstytuuje się Polska Rada Ludowa Poniedziałek 
16 
Edmunda 
1884 r. - Uchwalenie budowy nowej drogi i mostów Wtorek 
przy śluzie miejskiej, dziś odcinek ul. Armii Czerwonej 17 
Salomei 
1370 r. - Książę słupsko-szczeciński KazimIerz otrzy- Sroda 
muje od króla LudwIka WęgierskIego Bydgoszcz jako 18 
lenno Maksyma 
1627 r. - Król Zygmunt /II Waza zakazuje protestantom Czwartek 
kupowania nieruchomoścI na terenie Bydgoszczy 19 
Felicjana 
Piątek 
20 
Anatola 
1924 r. - Wystawieme w Teatrze Miejskim w Bydgoszczy Sobota 
prapremiery sztuki Adama Grzymały-Siedlecklego, "Spad- 21 
kobierca" Alberta 
1931 r. - Do Bydgoszczy przybywa znany poIJtyk Woj- Niedziela 
ciech Korfanty 22 
Cecylii 
1933 r. - Rozpoczynają się uroczyste obchody Tygodnia Poniedziałek 
Książki Polskiej 23 
Felicyty 
- 
Wtorek 
24 
Jana 
1925 r. - Umiera wybitny działacz narodowy i społeczny _Sroda 
MelchIor Wierzbicki 25 
Erazma 
1933 r. - W wyborach do rady miejskiej w Bydgoszczy od- Czwartek 
noszą zwycięstwo ugrupowania prawicowe i sanacyjne 26 
Konrada 
1806 r. - Przybywa do Bydgoszczy generał brygady Piątek 
AmiIkar Kosiński. organizator wojsk polskich u boku armii 27 
napoleońskiej . Waleriana 
1938 r. - Władze miejskie likwidują loże masońskie Sobota 
28 
Zdzisława 
1936 r. - Otwarcie nowego gmachu poczty w pobliżu Niedziela 
bydgoskiego dworca kolejowego 29 
Błażeja
		

/kb_197000033_0001.djvu

			LISTOPAD-GRUDZIEŃ - 30-13 Calendarium Bydg. 


Poniedziałek 1890 r. - Otwarcie pierwszego muzeum w b. kościele 
30 Klarysek 
Andrzeja 
Wtorek 1806 r. '- Władzę w mieście obejmuje francuski intendent 
1 departamentowy Gondot usposobiony niechętnie do Po- 
Eligiusza laków a przychylny Prusakom 
Środa 1907 r. - Ukazuje się numer okazowy ..Dziennika Bydgos- 
2 kiego 
Paulin y 
Czwartek 1867 r. --Wlączenie Grodztwa. Bocianowa I Nowego 
3 Dworu w obszar mIasta 
Oltwii 1939 r. - Hitlerowskie wladze okupacyjne przystępują 
do spisu ludności 
. 
Piątek 1862 r. - Uruchomienie regularnej komunikacji kolejowej 
4 na linii warszawsko-bydgoskiej 
Barbary 
Sobota 1480 r. - Biskup kujawski. Zbigniew Oleśnicki. funduje 
5 w Bydgoszczy klasztor bernardynów (franciszkanów-ob- 
Saby serwantów) 
- 
Niedziela 1806 r. - Szlachta. duchowni i mieszczanie zebrani w koś- 
6 ciele jezuickim oglaszają akt powstania przeciwko Prusa- 
Mikolaja kom i uchwalają powolanie pospolitego ruszenia 
. 
Poniedziałek 1520 r. - Kończy obrady sejm walny Rzeczypospolitej 
7 Polskiej rozpoczęty w dniu 3 listopada 
Marcina 
Wtorek 1898 r. - W domu Gambrinusa przy ul. Dworcowej 35 ł 
8 odbywa się uroczystość ku czci setnej rocznicy urodzin 
Marii Adama Mickiewicza 
Środa 1493 r. - Król Jan Olbracht zarządza przeprowadzenie 
9 kontroli nad miejską gospodarką finansową Bydgoszczy 
Walerii 
Czwartek 1784 r. - Zalożenie loży masońskiej ..Janus" 
10 1933 r. - Otwarcie sponowego toru Iyżwiarskiego przy 
Radzislawy . ul. Hetmańskiej 
Piątek 1921 r. - Wybory do rady miejskiej 
11 
Daniela 
Sobota 1932 r. - Kończy się wyrokami skazującymi na wielolet- 
12 nie więzienie, wielki proces dzialaczy komunistycznych 
Aleksandra z Janem Olszewskim na czele 
- 
Niedziela 1937 r. - Oddanie do użytku nowo zbudowanego szpi- 
13 tala na Bielawkach na 600 łóżek, kosztem 7.5 mln. zł 
Lucji 
-
		

/kb_197000034_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


GRUDZIEŃ 14-27 


- 
Poniedziałek 
14 
Alfreda 
- 
- 
19J2 r. - Powstaje Grupa Plastyko w Pomorskich Wtorek 
15 
Celiny 
- 
- Środa 
16 
Albin y 
- --- 
- 
Czwartek 
17 
Olimpii 
- 1938 r. - W wyborach do rady miejskiej największą ilość 
Piątek 
landatów (18) uzyskuje Stronnictwo Pracy 18 
Gracjana 
- 
- 
1879 r. - Uroczyste otwarcie nowego ratusza przy ul, Je- Sobota 
z'Jickiej w budynkach poklasztornych kosztem 109124 mk 19 
Dariusza 
- 1929 r. - Odbywa się spuszczenie na wodę dwóch pIerw- Niedziela 
szych parostatków - "Gmewu" I "Wrobnej". zbudowa- 20 
nych przez firmę "L/oyd BydgoskI" Teofila 
- 1929 r. UruchomIOna zostaje nowa elektrowma na Jach- Poniedziałek 
cicach 21 
Tomasza 
- 
- 
Wtorek 
22 
Zenona 
- 
- 1945 r. - Staraniem Zarządu Okr. Polskiego Związku Za- Środa 
'hodmego zorgamzowana zostaje gWIazdka dla 500 sle- 23 
ol. których rodzIców zamordowaIJ hitlerowcy WIktom 
1 Czwartek 
24 
Adama I Ewy 
1390 r. - Herman Sch6f. poseł Zygmunta Luksemburczyka. Piątek 
proponuje wIelkiemu mIstrzoWI Zakonu KrzyzackIego 25 
upno Bydgoszczy I InowrocławIa oraz Kujaw I ZIemi Boże Narodzenie 
DObrzyńskiej 
- 
1806 r. - Gen. Kosiński wysyła w kkrunku Koronowa Sobota 
, Fordonu patrole kawaleryjskie. które przepędzają Prusa- 26 
.( ów z Bartodziei i Gdańskiego Przedmieścia Szczepana 
Niedziela 
869 r. - Umiera w Bydgoszczy Romuald Gozimirski, wię- 
(ień stanu w 1846 r.. agent rządu narodowego na powiat 27 
gostyński w okresie Powstania Styczniowego Jana
		

/kb_197000035_0001.djvu

			GRUDZIEŃ 28-31 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 
28 
An toniego 
Wtorek 1925 r. - Wielki wiec bezrobotnych wysuwa żądanie za- 
29 pewnienia pracy wszystkim obywatelom 
Tomasza 
Środa 1933 r. - Oddanie do użytku nowo wybudowanego szpi- 
30 tala powiatowego przy ul. Senatorskiej 9 (obecnie Szpital 
Eugeniusza Dziecięcy przy ul. Chodkiewicza) 
Czwartek 1931 r. - Dobrowolne datki społeczeństwa bydgoskiego 
31 wpłacane na rzecz bezrobotnych w ciągu roku 1931 osią- 
Sylwestra gają sumę 27 971.44 zł.
		

/kb_197000036_0001.djvu

			MIASTO WRÓCIŁO DO ŻYCIA 


Dwadzieścia pięć lat temu 23 stycznia 1945 r.. ulice Byd- 
goszczy rozbrzmiewały jeszcze kanonadą. To grupki hitlerowskich 
niedobitków broniły się rozpaczliwie w umocnionych gniazdach 
oporu. Żołnierze radzieccy i polscy szybko likwidowali te ostatnie 
bastiony okupanta. Ludność miasta owacyjnie witała wyzwoli- 
cieli. Jeszcze rozlegały się strzały. jeszcze nie pogasły łuny poża- 
rów. a już w śródmieściu. na Placu Wolności. odbył się sponta- 
niczny. pierwszy wiec w wyzwolonej Bydgoszczy. 
24 stycznia 1945 r. dowództwo I Frontu Białoruskiego, 
w którego składzie walczyła I Armia. Wojska Polskiego. wydało 
komunikat oficjalny o zdobyciu Bydgoszczy. Na ulice miasta 
wyległy tłumy ludzi witając radośnie VĄ'zwoleńcze wojska. 
Zapraszano żołnierzy do domów. częstowano czym chata bogata. 
Już nazajutrz kolejarze. pracownicy gazowni. elektrowni 
i wodociągów miejskich. robotnicy fabryk. zgłaszali się na swe 
stanowiska pracy. Z własnej inicjatywy przystępowali do mon- 
towania urządzeń. przynosili z domów części maszyn uratowanych 
przed wywózką do Niemiec bądź przed dewastacją. Robotnicy 
elektrowni z Julianem Rutkowskim i werkmistrzem Płazą, 
przystąpili do wydobycia z Brdy zatopionych. dla udaremnienia 
wywózki. turbin elektrowni. Pracownicy ..Żeglugi" zajęli się 
ochroną odbitych Niemcom 6 holowników. 2 dużych pogłę- 
biarek. 7 załadowanych 700-tonowych barek. 
Dla ratowania podpalanych przez dywersantów domów, 
zorganizowano 5 plutonów straży pożarnej. które powstały przy 
ul. Pomorskiej. Długiej 27. Kanałowej 7. Niecałej i Pierackiego 
(obecnie Chodkiewicza). 
Życie zaczęło się normować. 31 stycznia powstał Tymczasowy 
Komitet Obywatelski i Wydział Gospodarczy. który rozpoczął 
wydawanie zleceń na przejmowanie niemieckich piekarń. rzeźni 
i sklepów spożywczych pod tymczasowy zarząd Polaków. 
Uruchomił on także przy ul. Gdańskiej 68 kuchnię ludową. która 
wydawała dziennie kilkaset obiadów - darmo. 
W cztery dni po wyzwoleniu ukonstytuowało się Tymczasowe 
Kierownictwo Oddziałów Kolejowych. w skład którego weszli 
m.in. Józef lewandowski, Stanisław Bochański i Oskar 
Kufel. Do pracy zaczęło zgłaszać się wielu kolejarzy. Przystąpili 
oni do porządkowania urządzeń stacyjnych. naprawy wagonów 
itp. Ruszył pierwszy pociąg do Nakła. potem do Inowrocławia, 
Szubina. Laskowic i Kościerzyny, 1 lutego uruchomiono kolejkę 


35
		

/kb_197000037_0001.djvu

			wąskotorową. która rozpoczęła dowóz środków żywnościowych 
dla miasta. W ciągu 2 tygodni kolejarze uruchomili 45 parowozów 
i 250 wagonów. Wysłali 5 pociągów do Warszawy. zmonto- 
wali 3 pociągi sanitarne. które wysłano na Zachód. 
Wznowiła również działalność służba zdrowia. Początkowo 
dyżurowało tylko trzech lekarzy - dr Alfred Kube w szpitalu 
dziecięcym. dr Martin przy ul. Gdańskiej 33 i dr Berzius przy 
ul. Sobieskiego 6. Przy Placu Kościeleckich otwarto stację opieki 
nad matką i dzieckiem. którą prowadziła dr Zielińska i p. Wit- 
kowska. Przy ul. Długiej 2 i Petersona 3 - zorganizowano 
punkty sanitarne. Jednocześnie rozpoczęły pracę szpitale - 
miejski na Bielawkach. Oiakonisek przy ul. Seminaryjnej i Dzie- 
cięcy przy ul. Chodkiewicza, 
Jeszcze raz mieli Niemcy pokazać swój pazur. W nocy z 7 na 
8 lutego z kierunku Piły przedarła się do Osowej Góry doborowa 
dywizja SS z zamiarem ponownego zajęcia miasta. które na rozkaz 
Himmlera miało zostać przekształcone w twierdzę. Czołowe od- 
działy tej dywizji dotarły do znajdujących się w lasach pod Osową 
Górą hitlerowskich magazynów broni i zaczęły je wysadzać w po- 
wietrze, Niemal w całym mieście wyleciały wówczas szyby. 
mieszkańcy pochowali się na powrót do piwnicznych schronów. 
Na Czyżkówku i Okolu ustawiono pośpiesznie radzieckie baterie. 
do akcji wkroczyły samoloty, Bój trwał do rana, Hitlerowcy. 
zmuszeni do wycofania w kierunku Sępólna. natknęli się tam na 
()ddziały 1 Armii WP i skapitulowali. Była to ta sama dywizja. 
Która w 1939 r. właśnie pod Sępólnem wkroczyła w granice 
Polski... 
Po tej nocy grozy Bydgoszcz wróciła do normalnych zajęć. 
Poprzedniego dnia uruchomiono już częściowo centralę te le- 
foniczną. Choć Niemcy uszkodzili granatami główną tablicę roz- 
.dzielczą. pracownicy byłej ..Pasty" z teletechnikiem Halagierą 
na czele. uruchomili centralę pomocniczą. łączącą początkowo 
sto numerów, Niebawem miasto uzyskało telefoniczne połączenie 
z Inowrocławiem. Strzelnem. Włocławkiem, a potem z Toruniem. 
Ruszyły inne ważne obiekty komunalne. Rozpoczęła pracę 
-elektrownia. Tego samego dnia uruchomiono stację pomp. 
Woda dotarła jednak tylko do lewej części miasta. Nadeszły 
pierwsze listy spoza Bydgoszczy. 11 lutego ruszył pierwszy 
-tramwaj. na razie na trasie Remiza-Plac Teatralny. Robotnicy 
gazowni - Balcerowicz. Głogowiec, Kamiński. Pawlak, 
Eckart, Nowicki i Szukała przystąpili do zabezpieczania po- 
pękanych przewodów ulicznych. W kilka dni później pierwszy gaz 
dotarł do mieszkań znajdujących się w domach stojących po 
lewej stronie Brdy. 


36
		

/kb_197000038_0001.djvu

			Przy ul. Wierzbickiego rozpoczęło w tym czasie działalność cen- 
tralne biuro kartkowe. W ciągu kilku dni wydało ono 27 tys. 
kartek, nie licząc kilku tysięcy. które wydano znajdującym się 
jeszcze w Bydgoszczy Niemcom. Poprawiło się też zaopatrzenie. 
17 uruchomionych piekarni pracowało dzień i noc. Mleczarnie 
rozpoczęły sprzedaż mleka dla niemowląt. wydając na razie po 
pół litra dzienn ie. 
W początkach lutego uruchomiono pierwsze zakłady pracy. 
Rozpoczęła pracę fabryka "Prom" (obecnie BFN). której robot- 
nicy przystąpili też do naprawy zerwanego mostu przy ul. Mar- 
szałka Focha. Potem rozpoczęła produkcję papiernia. fabryka 
"Gahama". "Leo" i in. 
W "Leo" już w trzy dni po wyzwoleniu zjawili się Maksy- 
milian Machaiski. Kłosiński, Moraczewska, Stanisław 
Cerajewski, Paweł Wołoc;łzko. Brak było surowca - w całym 
składzie nie znaleźli ani kawałka skóry. Odkryli jednak przy ul. 
Rycerskiej i w Osieisku składy zapasowe. opuszczone przez 
Niemców, W ciągu paru dni ruszyła więc produkcja i to na za- 
mówienie wojska. 
W tych dniach zaczęło się także organizować w mieście szko 1- 
nictwo. 10 lutego rozpoczęto spis dzieci szkolnych. a 12-go 
otwarto już pierwsze szkoły - przy ul. Karpackiej. Sowińskiego. 
Chwytowo. Grunwaldzkiej. Toruńskiej. Dąbrowskiego i Nowo- 
grodzkiej, Otwarta została także szkoła muzyczna. Powstał 
Urząd Szkolny, na czele którego stanął dr Jan Piechocki. Przy 
ul. Gdańskiej 4 rozpoczął pracę Urząd Opieki Społecznej pod 
kierownictwem p, Majerowicza i W. Drygałowej. który w bara- 
kach przy kościele Misjonarzy. w byłej klinice dr Staemlera przy 
ul. Gdańskiej 153 oraz w barakacn przy ul. Grodzkiej - zorgani- 
zował schroniska dla osób powracających z obozów. Jednocześ- 
nie dr Ludwik Wirski przystąpił do organizacji sądownictwa, 
W sądzie stawili się pierwsi rejenci: Albin Śmierzchalski i Wacław 
Ćwójda. 
Aktywizują się także organizacje społeczne. Już 4 lutego przy 
ul. Długiej 8 odbyło się pierwsze zebranie Towarzystwa Przy- 
jaciół Nauki i Sztuki im, Kopernika. Wybrano prezydium towa- 
rzystwa w składzie: prof. Aleksander Modlibowski. mgr Tadeusz 
Esman i prof, Czesław Zgodziński. Rozpoczynają działalność 
pierwsze drużyny harcerskie. 7 lutego. w budynku przy ul. Gdań- 
skiej 7. podjęła pracę Izba Rzemieślnicza. ukonstytuował się 
także Cech Fryzjerów... 
W dwa tygodnie po wyzwoleniu, Bydgoszcz niemal w niczym 
nie przypomi,nała już mjasta. przez które przeszedł front. Większość 
mieszkańców znalazła już stałe zajęcie w zakładach pracy. 


37
		

/kb_197000039_0001.djvu

			Z każdym dniem otwierano coraz to więcej sklepów. placówek 
usługowych. przedsiębiorst.w komunalnych. Już był i prąd i gaz 
w domach. Z dnia na dzień podłączano coraz więcej domów do 
wodociągów. Na murach miasta pojawiły się pierwsze druko- 
wane rozporządzenia nowych władz lokalnych. Zaczęły kształ- 
tować się dzielnicowe samorządy. 
Pierwsza grupa operacyjna KC PPR w składzie Antoni Alster. 
Karol Bąkowski. Jan Grudziński, Franciszek Król. Henryk 
Malinowski i Kazimierz Ślusarek - przybyła do Bydgoszczy 
w ostatnich dniach stycznia 1945 r. Opierając się na aktywie 
robotniczym. uruchomiła ona. w stosunkowo krótkim czasie. 
organa partyjne i państwowe. 
Rozpoczęły się spotkania i wiece ludności. 3 lutego w kinie 
..Cristal" odbył się wiec na cześć przyjaźni polsko-czechosło- 
wackiej. 5 lutego w Strzelnicy przy ul. Toruńskiej. mieszkańcy 
spotkali się z pełnomocnikami rządu. Przemawiał m.in. kierownik 
grupy operacyjnej Ministerstwa Przemysłu Antoni Kuligowski. 
Tego samego dnia przy ul. Gdańskiej 68 otwarty został lokal 
partyjny PPR. a w siedzibie przy ul. Marcinkowskiego 3 rozpoczął 
działalność Związek Walki Młodych. Wojskowa Rejonowa Ko- 
menda_Uzupełnień. na czele której stanął mjr dr Jan Demkow. 
ogłosiła rejestrację wszystkich mężczyzn do 55 roku życia 
Równolegle podjęły działalność jednostki administracyjne. 
Przy ul. Bernardyńskiej 6 - Urząd Pośrednictwa Pracy. przy. 
ul. Jana Kazimierza - Wydział Budowlany Tymczasowego. 
Zarządu Miejskiego. przy ul. Gdańskiej 4 - Wydział Opieki Spo- 
łecznej. przy ul. Wierzbickiego 1 - Wydział Przemysłowo-Gospo- 
darczy. przy Nowym Rynku 10 -Izba Przemysłowa. w Strzelnicy- 
rada związków zawodowych. Do Bydgoszczy przybył pierwszy 
starosta powiatowy. którego nazwiska. ze względu na przeby- 
wającą w Niemczech rodzinę. nie podano do publicznej wiado- 
mości . 
Manifestacją przyjaźni i braterstwa stał się pogrzeb radzieckiego 
pułkownika Bolszanowa, który zginął w walkach o Bydgoszcz. 
Trumnę jego pochowano na Placu Wolności. na mogile usta- 
wiono działko i tablicę pamiątkową. Mieszkańcy złożyli pod nią 
setki kwiatów i wieńców - mimo mrozu i zimy! W cztery dni po 
pogrzebie. 18 lutego. odbył się na Starym Rynku wielki wiec na 
cześć przyjaźni polsko-radzieckiej. Na wiecu tym przemawiał 
ówczesny prezydent miasta Roman Borowski. 21 lutego odbyła 
się w Bydgoszczy pierwsza narada wojewódzkiego aktywu PPR. 
Wybrano na niej Tymczasowy Komitet Wojewódzki PPR w skła- 
dzie: Antoni Alster - I sekretarz. Stanisław Kiryluk - II se- 
kretarz. Franciszek Król - III sekretarz. Bogdanowicz - sekr- 


38
		

/kb_197000040_0001.djvu

			przemysłowy oraz Karol Bąkowski. Wacław Woźnicki i Ka- 
zimierz Ślusarek - członkowie. W tym samym dniu wybrano 
Tymczasową Radę Narodową z 40 radnymi. W prezydium tej 
pierwszej rady zasiedli: W. Szukszta - przewodniczący oraz 
K. Bąkowski, R. Borowski, J. Jankowski, W. Jagniewski. 
J. Powalisz, W. Ratajczak, M. Wilamowski i A. Woje- 
wódzki - członkowie. 24 lutego. równo w miesiąc po wyzwo- 
leniu miasta. odbyło się pierwsze posiedzenie nowo wybranej 
rady narodowej, Dwa dni przedtem zapadła decyzja o uznaniu 
Bydgoszczy stolicą województwa. Miasto. które wróciło do życia 
rozpoczęło nową kartę swojej historii. 


Jerzy Jaśkowiak 


-:'::.x' :.:e 
 
;.
: 


.
. . 


<, 


....."..-..,:
. 


'Iir,......-. 


-- 
, ' 


-: 
f. 
, ' 



'. 


.,
;",:,. 


. "-:.
'\ 


..... <,'.:. 


; .\ 


....."4,...;" 


'. o:; ... 


;" ,'. 
o', . 



 o( 


Prof. Zygmunt Hanusiak. jeden z trzech zamordowanych przez 
hitlerowców w pIerwszych dniach września 1939 r. braci, 
mieszkańców robotniczego Szwederowa 
(Fot. arch, A Bukolta) 


39
		

/kb_197000041_0001.djvu

			WAŻNE WYPADKI 1520 ROKU 


Dokładnie przed czterystu pięćdziesięciu laty. w 1520 roku 
nasze miasto było świadkiem bardzo ważnych wydarzeń poli- 
tycznych. o których jednak poza grupą nielicznych. zawodowych 
historyków nikt już prawie nie pamięta, Teraz. z okazji rocznicy. 
warto je przypomnieć ogółowi bydgoszczan. Bydgoszcz stała się 
bowiem w pamiętnym i burzliwym roku 1520 chwilową sie- 
dzibą najwyższych władz państwowych Polski i - jeden jedyny 
raz w swoich dziejach - miejscem obrad sejmu walnego Rzeczy- 
pospolitej szlacheckiej, 
Jak do tego doszło? Przyczyną tych wszystkich wydarzeń był 
Zakon Krzyżacki, Pokonany w wojnie trzynastoletniej musiał 
zrzec się w traktacią toruńskim z 1466 roku Da 
zecz Polski Po- 
morza Gdańskiego (które wtedy właśnie zaczęto nazywać Prusami 
Królewskimi) i uznać zwierzchnictwo królów polskich. ale nie 
chciał się nigdy z tym stanem rzeczy pogodzić. Rezydujący 
w Królewcu wielcy mistrzowie krzyżaccy nieustannie próbo- 
wali wyłamywać się spod zwierzchnictwa polskiego i odzyskać. 
jeśli już nie całe Pomorze. to przynajmniej Warmię, Najbardziej 
zaś niebezpiecznym wrogiem Polski był ostatni mistrz krzyżacki 
Albrecht Hohenzollern. mimo że był on siostrzeńcem króla 
Zygmunta Starego, 
Albrecht nie chciał złożyć Zygmuntowi hołdu lennego. nasyłał 
bandy rozbójników na terytorium Warmii. porozumiewał się 
z wrogami Polski. przeciw której nie wahał się szukać pomocy 
nawet u Tatarów! Nic dziwnego. że to wszystko doprowadziło 
pod koniec 1519 roku do otwartego konfliktu zbrojnego. 
Mimo że wojska polskie w momencie wybuchu wojny były 
słabsze liczebnie od krzyżackich - udało im się pod świetnym 
dowództwem hetmana wielkiego koronnego Mikołaja Firleja 
wtargnąć w głąb Prus krzyżackich i zająć, w pierwszym okresie 
wojny szereg miast w Pomezanii. m.in. Dąbrówno. Szymbark. 
Biskupiec. Susz i lławę. a następnie Olsztynek. Zalewo. Miłomłyn 
i wreszcie Morąg. Albrecht opanował natomiast Braniewo. 
lecz w dniu 18 stycznia 1520 roku został przez Firleja pobity 
na głowę w okolicach Pasłęku i musiał ratować się ucieczką. 
Drugi etap wojny był niestety już mniej pomyślny dla Polski. 
Polacy wdali się bowiem w długie i bezskuteczne oblężenie 
Braniewa, Dzięki temu Albrecht mógł przejść do działań zaczep- 
nych. Udało mu się wtedy opanować zachodnie okręgi Warmii 
i odzyskać niektóre miasta w Pomezanii. 


40
		

/kb_197000042_0001.djvu

			Co gorzej - na pomoc Albrechtowi ciągnęły z Rzeszy silne 
wojska najemne noszące nazwę "wielkiej armii" niemieckiej, 
Krewni i sprzymierzeńcy Albrechta w Rzeszy z elektorem bran- 
denburskim Joachimem I na czele wysłali mu bowiem posiłki 
w sile 1 900 jazdy. 8 000 piechoty i 21 armat. Armia ta. dowodzona 
przez Wilhelma von Schonburga i Wilhelma hr. Isenburga wyru- 
szyła pod koniec sierpnia w kierunku Frankfurtu nad Odrą. 
Niemcy przekroczyli granicę polską pod Międzyrzeczem i zdo- 
byli ten zamek w dniu 12 października po dwudniowym oblę- 
żeniu. mimo bohaterskiej obrony załogi polskiej. Następnie "wiel- 
ka armia" ruszyła na Pomorze. zajmując na przełomie paździer- 
nika i listopada Chojnice. Kiszewę. Starogard i Tczew. 
Pod Tczewem próbowali najemnicy niemieccy przeprawić się 
przez Wisłę. by połączyć się z wojskami Albrechta. lecz prze- 
szkodził temu dzielny starosta malborski. Stanisław Kościelecki. 
Z wolnych kmieci i sołtysów na żuławach potrafił on stworzyć 
karne oddziały wojskowe. którymi obsadził prawy brzeg Wisły. 
a ogniem artyleryjskim odpędził wroga od rzeki. Wtedy Niemcy 
odeszli na północ. pod Gdańsk. 
Król Zygmunt również nie pozostawał bezczynny. Już w poło- 
wie września zwołał pospolite ruszenie ziem koronnych pod 
Wągrowiec. na dzień 29 września. a następn ie wysłał posiłki 
wojskowe do Gdańska pod dowództwem Mikołaja Żirotinskiego. 
który został mianowany komendantem wojskowym tego wiel- 
kiego miasta. Niemcy. po kilku dniach nieudanych ataków na 
potężny. doskonale obwarowany i energicznie broniony Gdańsk 
- zwinęli w dniu 10 listopada oblężenie i rozłożyli się obozem 
w Oliwie. 
Właśnie w momencie. gdy armia niemiecka wkraczała do Polski. 
pod Wągrowiec zjeżdżała się szlachta z Korony - niestety jak 
zwykle bardzo powoli - na pospolite ruszenie. Przybył też do 
Wągrowca osobiście król. dokonał przeglądu wojsk i poprowa- 
dził chorągwie szlacheckie do Bydgoszczy. dokąd dotarł w dniu 
3 listopada, Zygmunt chciał ciągnąć ze swoimi wojskami pod 
Gdańsk. by zaatakować od tyłu "wielką armię". ale szlachta 
sprawiła monarsze przykry zawód. Zygmunt Stary był niepo- 
pularny wśród szlachty. która zarzucała mu zbytnie uleganie 
magnatom, Nic dziwnego. że zgromadzone pod Bydgoszczą 
masy szlacheckie poczuły się dość silne. by podjąć próbę zmusze- 
nia króla do zmiany dotychczasowej polityki wewnętrznej. 
Wśród szlachty wybuchły rozruchy. które wstrzymały marsz armii 
polskiej na nieprzyjaciela, Przedstawiciele szlachty przedłożyli 
Zygmuntowi swoje zażalenia i żądania. czyli jak wówczas mó- 
wiono "grawamina". Zagrożony buntem szlachty król musiał. 
wbrew swej woli, pozostać w Bydgoszczy i wdać się w układy 


41
		

/kb_197000043_0001.djvu

			:z. malkontentami. Układy te w końcu zmieniły się w sejm. nie- 
zmiernie zresztą oryginalny. niepodobny do innych sejmów ko- 
ronnych. bo odbywany w kole obozowym, 
Długo ciągnęły się obustronne żale. przetargi i rokowania. Ale 
mimo wszystko sytuacja była zbyt poważna. a dojrzałość poli- 
"tyczna szlachty polskiej w tym okresie zbyt duża. by sejm byd- 
goski mógł zmienić się w wybuch otwartego buntu przeciw pra- 
wowitemu monarsze. W końcu też obie strony doszły do poro- 
zumienia. Szlachta uchwaliła przeprowadzenie popisu woje- 
wództwami i wysłanie na wojnę co dziesiątego szlachcica na 
koszt pozostałych - niestety tylko na krótki okres czterech ty- 
godni (od 21 listopada do 18 grudnia). Uchwalono też nałożenie 
nadzwyczajnego podatku pogłównego. Charakterystyczne. że 
podatek ten miał być wybierany od ludzi wszystkich stanów. 
..a wysokość jego nie była zależna od pochodzenia i pozycji 
-społecznej opodatkowanych. lecz tylko i wyłącznie od stopnia ich 
.zamożności. Było to jak na owe czasy posunięcie śmiałe. bardzo 
postępowe. Mniej natomiast przyjemną stroną działalności sejmu 
-bydgoskiego było podjęcie uchwały zobowiązującej chłopów do 
<>drabiania na rzecz pana co najmniej jednego dnia pańszczyzny 
w tygodniu z gospodarstwa łanowego. 
W zamian za uchwały o wystawieniu armii i wybieraniu po- 
.głównego. król Zygmunt zmuszony był pójść na bardzo poważne 
rtJstępstwa polityczne, Zygmunt zobowiązał się do przeprowadze- 
nia reform wewnętrznych w Polsce. zgodnie z postulatami mas 
'szlacheckich. Reformy miały być wprowadzone na nadzwyczaj- 
'nych sejmach. t.zw. "sejmach sprawiedliwości" (conventus iusti- 
"1iae). Sejmy te miały zbierać się w niezmienionym składzie co 
cztery lata przez przeciąg lat dwunastu. Zadanie "sejmów spra- 
wiedliwości" miało być podwójne. Miało na nich przede wszy- 
stkim nastąpić spisanie. ujednolicenie i wprowadzenie w życie 
wszystkich obowiązujących dotychczas przepisów prawnych - 
.czyli egzekucja praw. Następnie "sejmy sprawiedliwości" po- 
winny były odebrać wszystkie nieprawnie trzymane dobra kró- 
lewskie z rąk aktualnych posiadaczy. którymi z reguły byli 
magnacI. 
Nie ulega wątpliwości. że wiele postulatów szlachty było 
:słusznych. a uchwały sejmu bydgoskiego posiadały charakter 
.W dużej mierze postępowy. gdyż stanowiły potężny cios wymie- 
rzony w oligarchię magnacką. Szkoda tylko. że spierano się 
i debatowano przez długie tygodnie wtedy, gdy należało przede 
wszystkim bić nieprzyjaciela. 
Ale nawet mimo tych sporów i debat. w momencie gdy koń- 
.czył obrady sejm bydgoski (tj. 7 grudnia 1520 r.) sytuacja mili- 
tarna Polski uległa poważnej poprawie. Uchwała o popisaniu 


-42
		

/kb_197000044_0001.djvu

			, 


szlachty w województwach i wysłaniu na wojnę co dziesiątego 
szlachcica umożliwiła wystawienie doskonałej. silnej liczebnie 
jazdy. Ile jej było - dokładnie nie wiadomo. Jedni twierdzą. że 
siedem tysięcy. inni że dwanaście. a jeden z historyków podaje 
nawet cyfrę 12948 ludzi. W każdym razie. już 21 listopada wy- 
ruszyła ta jazda. pod dowództwem hetmana Mikołaja Firleja. 
spod Bydgoszczy w kierunku Chojnic. Do wyprawy Firleja przy- 
łączyło się dobrowolnie wielu dostojników dworskich. ożywio- 
nych chęcią bicia Niemców. W końcu listopada król otrzymał 
ponadto posiłki wojskowe z Rusi i z Węgier. które również 
ściągnęły pod Bydgoszcz. 
"Wielka armia" niemiecka nie przypominała już w tym czasie 
zupełnie armii. Rozbita całkowicie. wygłodzona. niepłatna. zdemo- 
ralizowana. zagrożona z trzech stron atakiem polskim. cofała się 
pośpiesznie w kierunku zachodniej granicy Rzeczypospolitej. 
Cała droga od Gdańska aż do Lęborka była gęsto usłana trupami 
najmitów niemieckich. Ale nie zawodowi żołnierze polscy byli 
teraz najgroźniejszymi wrogami tych nieproszonych gości. Krwawą 
łaźnię sprawiali Niemcom przede wszystkim rozwścieczeni chłopi 
kaszubscy. którzy uderzyli w początkach grudnia na znienawi- 
dzonych najeźdźców. wycinali w pień ich luźne oddziały. od- 
bierali im zdobycz. zrabowaną na terenie Wielkopolski i Pomorza. 
Zdawało się w tym momencie. że klęska "wielkiej armii' będzie 
oznaczać zarazem ostateczną klęskę Albrechta. Zdawało się, 
że król polski doczeka się w murach Bydgoszczy zwycięskiego 
zakończenia wojny. Jeszcze 4 grudnia wysłał Zygmunt z Bydgosz- 
czy wojska. które przymaszerowały do niego z Litwy i Rusi na 
teren Warmii. a Firlej zdobył Chojnice i następnie. zwróciwszy się 
na wschód. zapędził się aż pod Hawę. Niebawem jednak nadeszła 
ostra zima. która utrudniła Polakom prowadzenie działań wojen- 
nych. a armia szlachecka została. w myśl uchwał sejmu bydgos- 
kiego, po -dniu 18 grudnia rozwiązana. Wykorzystał to Albrecht 
i w pierwszych dniach stycznia znów przeszedł do ataku. W tym 
czasie króla polskiego nie było już w Bydgoszczy -w dniu 18 stycz- 
nia Zygmunt przebywał w Brześciu Kujawskim. Ostatecznie 
w 1521 r, Polska zawarła rozejm z Albrechtem. a w cztery lata 
później pozwoliła mu stworzyć księstwo świeckie w Prusach. 
A przecież gdyby Polacy z początku XVI wieku posiadali 
trochę więcej energii. wytrwałości i skłonności do zgodnego dzia- 
łania - z naszego miasta mogło wyjść pod koniec 1520 r. po- 
tężne uderzenie. które już wtedy zmiotłoby raz na zawsze z po- 
wierzchni ziemi rządy niemieckich najeźdźców nad Pregołą 
i ujściem Niemna. Nie trzeba by było na to czekać aż do 1945 r. 
a losy dawnej Rzeczypospolitej Polskiej potoczyłyby się zupełnie 
inaczej. zapewne o wiele szczęśliwiej. 


Franciszek Mincer 


43
		

/kb_197000045_0001.djvu

			BYDGOSCY"HERETYCY" 


Połowa XVI wieku - to epoka innowierstwa. Słynny Jan Se- 
klucjan działał na rzecz reformacji także w Bydgoszczy. Powiat 
bydgoski zajmował czwarte miejsce. je-śli idzie o wpływy refor- 
macji na Kujawach. Wyprzedziły go powiaty: inowrocławski. ra- 
dziejowski. brzesko-kujawski. w których mniej ziemi. niż w po- 
wiecie bydgoskim. stanowiło własność królewską. czy kościelną, 
Szlachta. mieszczaństwo. chłopi i niższe duchowieństwo 
chętnie przyjmowali najpierw nauki Husa. Odłam husytów. tzw. 
Bracia Czescy. którzy występowali przeciw rządom kościoła 
i za powrotem do życia w duchu pierwotnego chrześcijaństwa. 
pojawili się w Wielkopolsce w 1548 r. doznając gościnnego przy- 
jęcia i opieki najbardziej oświeconych i możnych magnatów. m.in, 
ze strony Lataiskich z Łabiszyna oraz Krotowskich z Łobżenicy 
i Barcina (nazwisko pochodzi od wsi Krotoszyn pod Barcinem). 
Jan Erazm Krotowski był wojewodą inowrocławskim. Do wo- 
jewództwa inowrocławskiego należała wówczas Bydgoszcz. 
toteż i tu innowiercy cieszyli się wielkim poparciem. Wojewoda. 
przyjmując wyznanie Braci Czeskich. urządził im i wyposażył 
zbory w swoich majętnościach: Barcinie (gmach ten istnieje 
tam po dziś) oraz w Łobżenicy. W tym ostatnim mieście prze- 
kazał im w zarząd tamt. kościół farny. łącznie z wszystkimi przy- 
należnymi gruntami. wyszukiwał dla Łobżenicy wybitnych 
księży ("ministrów") i kierował ich gminą. 
Dbając o rozwój oświaty. rozbudował sieć szkół. które po- 
wstały m.in. przy zborach w Barcinie i Łobżenicy. Szkoły te 
stanowiły nie tylko seminaria dla kandydatów na duchownych - 
"ministrów". ale były także szkołami świeckimi. do których 
przyjeżdżali uczniowie z najdalszych stron "dla nauki języka 
polskiego". Przyjeżdżali gdańszczanie. Wśród uczniów znalazła się 
także niejedna owieczka rzymsko-katolicka. zanotowana w księ- 
gach jako papista. Należał do nich m.in. niejaki Tomasz Weisze 
z Frydlądu. 
Z czasem od wyznania Braci Czeskich odstraszać zaczęła 
szlachtę apoteoza pracy fizycznej i surowa dyscyplina zborowa 
oraz decydujący głos. jaki mieli w sprawach kościoła "ministro- 
wie". Luteranizm nie był popularny na Kujawach ze względu na 
swoje niemieckie pochodzenie. jak i z uwagi na popieranie silnej 
wladzy monarszej. co mogłoby doprowadzić do ograniczenia 
swobód szlacheckich. Toteż szlachta przeważnie przechodziła 
na kalwinizm. gdyż pozwalał jej rządzić kościołem w swojej 


44
		

/kb_197000046_0001.djvu

			wiosce przez roztoczenie nad nim świeckiego patronatu. a na 
synodach dyskutować o dogmatach. jak o polityce. 
Kalwini zakładali także zbory i szkoły. Największa powstała 
w Radziejowie Kuj. Rozkwit jej przypada na lata 1560-1615. 
Do tamto seminarium dla kandydatów na ministrów oraz do szkoły 
świeckiej uczęszczało ponad 50 szlacheckiej młodzieży oraz 30 
Szkotów i Niemców gdańskich. Udział Szkotów w nauce tłu- 
maczy późniejsze zajmowanie przez nich eksponowanych sta- 
nowisk. choć przybywając do Polski z dalekiej swej ojczyzny. 
stanowili na naszych ziemiach najbardziej ubogi element. skła- 
dający się głównie z wędrownych sukienników. przepędzanych 
przez zasiedziałych konkurentów. cieszących się poparciem władz. 
W Bydgoszczy istniał także zbór kalwiński. Około 1581 r. 
został kalwinom odebrany. Nie wiadomo. czy jest to ten sam. 
który szlachcic Wojciech Gądkowski założył na terenie swej 
majętności w Miedzyniu Wielkim i który był wizytowany w 1598 r. 
Przypuszczać należy że został założony na dalekich peryferiach. 
po zniesieniu zboru. znajdującego się w mieście, 
Przyjrzyjmy się bliżej rodzinie Gądkowskich. vel Gądeckich. 
Wojciech Gądkowki. poza 3 łanami w Miedzyniu Wielkim. 
posiadał Jastrzębie oraz - razem z Janem - Gądecz. W 1595 r. 
brał udział w spotkaniu innowierców w Toruniu. co wynika z po- 
łożonego tam przezeń podpisu. W spotkaniu tym brali m.in. 
udział wojewoda Jan Krotowski oraz kasztelan bydgoski. Adam 
Baliński. Większość uczestników była Braćmi Czeskimi. O innym 
Gądkowskim. mianowicie Piotrze. właścicielu Kruszyna. dowia- 
dujemy się z akt dot. słynnego zatargu mieszczan bydgoskich 
ze starostą Janem Kościeleckim (1566-1570) o udział w rządach 
miastem. w którym stanął wraz z drugim szlachcicem. Woj- 
ciechem Słupskim. po stronie pospólstwa. Kiedy podstarości. 
Maciej Żeligowski. wydał rozkaz ostrzelania przez służbę zamkową 
domu burmistrza. obaj ..poraziwszy straże" umożliwili. iż "nie- 
mało poczęło do zamku uchodzić" i brali udział w.. nabieganiach 
na straż zamkową i w straży posiekania". Czytamy o nim. że był 
podstarościm bydgoskim (widocznie po tym zajściu. zawsze 
jednak za życia starosty Jana KościelecKiego), Był, wzgl. umarł 
(w 1591 r.) jako katolik. o czym świadczy wystawiony mu na- 
grobek w Farze bydgoskiej, 
W wystawionym przez Wojciecha Gądkowskiego na Miedzyniu 
Wielkim zborze spotykali się "potajemnie Olędrzy. Szkoci i nie- 
którzy mieszkańcy Bydgoszczy". Wynika z tego. że chodzili 
tu solidarnie członkowie' wszystkich wyznań protestanckich. 
Swieccy przywódcy reformacji bowiem nawoływali do pojed- 
nania wyznania kalwińskiego z Braćmi Czeskimi. które miały na 
Kujawach najwięcej zwolenników. Do ostatecznej zgody między 


45
		

/kb_197000047_0001.djvu

			kalwinami a Braćmi Czeskimi doszło na synodzie w Liszkowie. 
pow. inowrocławskiego (własność Niemojewskich. słynnych in- 
nowierców. do których należało także Krąpiewo w pow. bydgos- 
kim). a do unii trzech wyznań. łącznie z luteranizmem (z wyłącze- 
niem arian) doszło w Sandomierzu w 1570 r. (tzw. Zgoda Sando- 
mierska). 
W ramach kontrreformacji przybyli do Bydgoszczy jezuici. 
zakładając w 1617 r. kolegium. do którego. poza nieruchomoś- 
ciami w mieście. należały wsie: Drewce. Gogolinek. Prądy, 
Kruszyny Wielkie i Małe. Murowaniec i Pęchowo. Nienawiść do 
innowierców potęgowała się przez faworyzowanie ich przez 
Szwedów. którzy ciężko nawiedzali miasto. Niemniej. grasowało 
wojsko katolickiego cesarza Ferdynanda II. który w 1629 r.. przez 
kilka tygodni przebywał na zamku i w mieście. przybywszy na 
pomoc Polsce przeciwko protestanckim Szwedom. To "sojusz- 
nicze" wojsko zrujnowało dobrobyt miasta i jego mieszkańców. 
Jezuici. mimo nakładanych na nich przez Szwedów kontry- 
bucji. nadal się rozbudowywali. W 1638 r. ufundował im Kacper 
Działyński. wojewoda brzesko-kujawski oraz Jerzy Ossoliński# 
ówczesny starosta bydgoski - kościół. Z licznych fundacji je- 
zuici posiadali już ogółem 14 wsi i folwarków. a w mieście 
kilka kamienic, 
Tymczasem król Zygmunt III zabronił w 1626 r. staroście 
bydgoskiemu przyjmowania licznie do miasta napływających 
i uciążliwych heretyków. "czego nie było za króla Stefana". 
Innowiercy bydgoscy jeździli na obrzędy religijne do Łobże- 
nicy. Wprawdzie wojewoda już nie żył. Spoczął w wybudowanej 
przez siebie za życia kaplicy w tamtejszej Farze. którą jednak 
jego zięć. podczaszy Mikołaj Sieniawski. Braciom Czeskim ode- 
brał. dając im w zamian za to mniejszy kościół św. Anny. opusz- 
czony przez franciszkanów. Tutaj więc spotykali się wszyscy 
uciskani katolicy. zarówno szlacheckiego jak i mieszczańskiego 
pochodzenia, 
Mówią o tym zachowane po dzień dzisiejszy. prowadzone 
w języku polskim. zapisy metrykalne kościoła św. Anny. a mia- 
nowicie: księga chrztów (lata 1622-1677). przyjmowania komunii 
(1663-.1677). ślubów (1623-1673) i pogrzebów (1663-1677). 
Wielu wiernych podanych jest tylko z imienia. inne osoby 
- z dodaniem anonimowego "NN". Widać ukrywali się ze swym 
innowierstwem. gdy przyszło im "baczyć. jakie są czasy trudne. 
których nam raczej ulegać niż się ozywać potrzeba." Nie zazna- 
czono. poza nielicznymi wyjątkami. wyznania. choć nie wszyscy 
byli Braćmi Czeskimi. Większość dojeżdżających z Bydgoszczy 
pochodziła ze znanych w Wielkopolsce rodzin kalwińskich. 


46
		

/kb_197000048_0001.djvu

			Pr.lyjrzyjmy im się z bliska. Ostrowscy. W latach 1598-1601 
notowany był w Bydgoszczy ławnik Wojciech Ostrowski. Przy-- 
dano ławnikowi tytuł sławetny. co świadczy o jego mieszczań- 
skim pochodzeniu. Nie wiadomo jednak. czy osoba jego miała. 
związek z dojeżdżającym do Łobżenicy Mikołajem Ostrowskim. 
wójtem (sędzią) bydgoskim i asesorem grodu. który brał ślub 
11, 2, 1654 r. w Łobżenicy z szlachcianką. Katarzyną Wałdowską 
z Włościborza. 
W owym czasie "uszlachcali się" mieszczanie przez ożenki. 
szczególnie kiedy cho'dziło o łączenie się z rodzinami tego samego, 
wyznania. Mógł i tu zajść taki wypadek. 
W 4 lata później minister Braci Czeskich. ks, Mikołaj Laurus 
zanotował: 4 Aug. ślub dawal JEGO Mości p. Stanislawowi 
Ostrowskiemu z JEJMościanką p, Marianną Kosicką z Bydgoszczy. 
gdzie rodzina ta była bardzo liczna (jedna linia pisała się także- 
Watta z Kosiczyna Bieliccy). W tym samym czasie do Łobżenicy 
dojeżdżali Jan i Maciej Kosiccy. 
Ostrowscy i ich sukcesorowie posiadali w Bydgoszczy kamie- 
nicę w Rynku. Poza tym Stanisław był właścicielem Gumnowic 
pod Ślesinem. Był on bardzo gorliwym wiernym. gdyż przyjmował- 
tak często komunię. że ostatecznie ks: Swobodzki robiąc zapisy 
komunikujących. nie umiał sobie przypomnieć. czy Ostrowskiemu 
udzielił komunii. bo zapis skwitował słowami "był .nie był?'
 
Brał udział w nabożeństwach gremialnie z najbliższą i dalszą 
rodziną. nie wyłączając nawet swego sługi. Tak więc na obrzędy 
religijne do Łobżenicy jeździła z nim jego żona - "pisarzowa 
Ostrowska", ..Janowa Ostrowska"... Księdzowa (sic)! Ostrowska'" 
oraz trzy córki ..J E G O Mości": Zofia. Elżbieta i Katarzyna. 
Poza tym do rodziny jego należeli Słu pscy. a więc dojeżdżał 
do Łobżenicy Andrzej Słupski. Anna Słupska. i ..panna Słupska- 
pod Tucholą mieszkająca." 
W latach 1566-1570 Wojciech Słupski. jak już podawaliśmy
 
stanął (w sporze miasta ze starostą Janem Kościeleckim) wraz: 
z Gądkowskim po stronie miasta. W 1573 r. Wawrzyniec Słupski
 
tzw. Bajbuza. żupnik bydgoski. był wspólnie z wojewodą. Janem 
Krotowskim. kandydatem na króla polskiego. a w 1597 r. Jan 
Słupski był landwójtem (sędzią ziemskim) bydgoskim. 
Dojeżdżała też do Łobżenicy rodzina Kurnatowskich (W księ- 
gach kościelnych notowani są jako Kornatowscy. jak się też- 
czasem pisała ta wybitnie kalwińska rodzina. Tak np. pisała się 
Barbara. druga żona burmistrza Wojciecha Łochowskiego - 
młodszego). "Wcześnie popadłszy w błędy kalwińskie i łącząc 
się głównie z rodzinami tego samego wyznania. rodzina ta zam- 
knęła się samochcąc w ciasnym kółku i nie wypłynęła na szersze- 
wody widowni". 


47
		

/kb_197000049_0001.djvu

			Mieszkaniec Bydgoszczy. Aleksander Kornatowski. właści- 
ciel całego ciągu nieruchomości na ul. Mostowej. a więc browaru 
(kupionego od Zygmunta Raczyńskiego. b. dzierżawcy majątków 
łobżenickich. żonatego z Urszulą Paulusikówną z Łobżenicy). 
placu i kamienicy ..nad Brdą". 
Jak bardzo rodziny innowiercze łączyły się ze sobą wynika 
m.in. z faktu, że mężem Anny Kur n a t o w s k i e j. z domu 
K o s i c k i e j był Ludwik O s t r o w s k j, 
Kurnatowski notowany jest w księgach kościoła Braci Czeskich 
jako ..Pan Aleksander i Pani Aleksandrowa z Bidgosti" oraz kryje 
się zapewne pod notatką "Aleksander" lub "Aleksander N:' 
Tak samo zresztą. jak i dojeżdżający do Łobżenicy z Bydgoszczy 
i ukrywający się pod imieniem "Willem" vel "Wilhelm i Wilhel- 
mowa" vel "Wilhelm N". Imię to nosił w owym czasie vvł
 kiciel 
kamienicy w Rynku, Wallace (jego żona Anna. z domu Paulusik 
z Łobżenicy) i Robin - obaj prawdopodobnie Anglicy lub 
Szkoci. 
Jeśli wziąć pod uwagę związek z Łobżenicą większej części 
patrycjatu bydgoskiego. a także szlachty (na czele z dwoma ko- 
lejnymi dzierżawcami tego miasta: Zygmuntem Raczyńskim 
i Adamem Szydłowskim. którzy mieli za żony Paulusikówny 
z Łobżenicy) dojść trzeba do wniosku, że w owym czasie miała 
miejsce istna inwazja obywateli tego miasta do grodu nad Brdą, 
Spowodowana ona była najprawdopodobniej tym. że woje- 
woda był właścicielem Lobżenicy i poza oświatą. bardzo popierał 
rzemiosło i handel. sam handlując solą. spławianą z Bydgoszczy, 
.. Położenie naszego miasta nad spławną rzeką. dawało jemu 
i innym większe możliwości w handlu. W równym stopniu do 
Bydgoszczy napływała. pragnąca się bogacić. szlachta z Ma- 
zowsza. najbardziej gospodarczo zacofanej części Polski, (Wg 
Niesieckiego. również słynni w naszym mieście Łochowscy 
którzy pieczętowali się gmerkiem. jak widać na tablicy nagrobnej 
w Farze (1651 r.) byli szlachcicami i pochodzili z Mazowsza). 
Do Łobżenicy dojeżdżali także Wolscy oraz Zawadzcy. 
a wśród nich Adam i "Pani Zawadzka" - chrzestna matka córki 
Stanisława Ostrowskiego. którą zapewne identyfikować należy 
także z "p, Z." (Buettner-Zawadzcy byli kolejnymi właścicielami 
Włościborza. skąd pochodziła żona Mikołaja Ostrowskiego). 
Ze stanu mieszczańskiego dojeżdżali do Łobżenicy Wo 1- 
sonowie szkockiego pochodzenia. Henryk Wolson był land- 
-wójtem i przewodniczącym ławy. Brat jego Kacper prowadził 
wraz z żoną Dorotą. z domu Nemstówną z ŁObżenicy, piekarnię 
i budę kramną w Rynku. Dojeżdżali z Bydgoszczy do Łobżenicy 
także Piotr i Andrzej Wolsonowie.jak też: Jan F o r b u s. Katarzyna 
B uj owa "z Bidgosti" i jej wnuczka ..ze Gdunska". pani Bart y- 


48
		

/kb_197000050_0001.djvu

			nowa. Maltenowa. Marianna Melcerewna. Wittowa (żona 
W i tt a. burmistrza miasta. Kosmasa) oraz Walenty K o s m a s - 
pisarz grodzki. również patrycjusz Dąbrowski. Wiemy też. 
że żupnikiem bydgoskim był Andrzej Twardowski - z rodziny 
kalwińskiej. Poza tym dojeżdżało dużo osób spod Kcyni. którą 
dzierżawili Słupscy. Mieli prawdopodobnie trudności z odpra- 
wianiem obrzędów religijnych w bliższym Barcinie. a zbór lu- 
terański w Łabiszynie też z03tat właścicielom tego miasta. La- 
talskim. odebrany, 
Z jednym z pobożnych. szkockiego pochodzenia. Henrykiem 
Wolson. landwójtem (viceadvocatus) Bydgoszcz miała poważne 
kłopoty, Okazał się bowiem oszustem. przynosząc wstyd swoim 
współwyznawcom. Mianowicie w 1671 r. usiłował zdefraudować 
z kasy miejskiej niebagatelną sumę. bo 2000 złotych, Dla za- 
tuszowania faktu skradł na posiedzeniu w ratuszu rejestr ra- 
chunków miejskich. ale kradzież została ujawniona. 
Zeznają w tej sprawie liczni świadkowie, Jeden z nich. Sta- 
nisław Kruszyński mówił: .. Mam z relacji J M P Mikołaja Ostrow- 
skiego (współwyznawca Wolsona) jako naówczas asesora przy 
WJM staroście do rachunków miejskich z p. Wolsonem. iż 
pewnego dnia. gdy się te rachunki odprawowały, zawieruszyły 
się regestra expositorum p. Wolsona ręką pisane. gdy ich do 
rachunków potrzebowano. Między sobą pytając. ony nie zna- 
leźli. Gdy tedy tak JWP starosta jak i J M PP assesores serio ad- 
stantes o powrócenie napominali. J M P Ostrowski trząść się 
rozkazał. sam pierwej wstawszy. rozpinać suknię swoją po- 
czął. Interim spostrzegli pp, mieszczanie. gdy te regestra p. 
Wolson za J M P starostę kładł. które potym z ręką jego odebrali, 
Stał się interim tumult między mieszczany i aklamacyje na p. 
Wolsona. To mi też tenże J M P Ostrowski powiedział: Dziwię 
się p. Wolsonowi. jako może oczy na ludzi podnieść i między 
ludźmi zasiadać". 
Stosunki wyznaniowe bydgoskich innowierców z Łobżenicą 
ustały od chwili śmierci ostatniego ministra Braci Czeskich. 
ks. Jefeta Bogusława Swobodzkiego, Zmarł on 1. 7. 1667 r. 
i pochowany został na cmentarzu luterskim. a kościół św. Anny 
przejęli w posiadanie katolicy w roku 1667. Innowiercy odpra- 
wiali swoje modły w domach prywatnych. czego z kolei zabronił 
król Jan Sobieski. 
Zajmijmy się pokrótce głównymi protektorami ..heretyckimi". 
tj. starostą Latalskim z Łabiszyna (luteranin) i wojewodą ino- 
wrocławskim Krotowskim z Łobżenicy (Bratem Czeskim). 
Gdy starosta Lataiski w roku 1655 zmarł. został równocześnie 
Ze swoją córką. która krótko przed nim rozstała się z światem. 
z niebywałym przepychem pochowany w kaplicy. zbudowanej 


4 - Kalendarz bydgoski 


49
		

/kb_197000051_0001.djvu

			niedaleko zamku w Łabiszynie jeszcze za jego życia. Trumny 
z zamku do kaplicy nieśli na barkach nauczyciele i duchowni 
różnowyznaniowych parafii. przybyli z najdalszych stron. Na 
czele konduktu pogrzebowego uformowało się 150 szlachciców 
przybranych w żałobne szaty. Za nimi postępowali uczniowie 
szkół i duchowni gmin kościelnych Braci Czeskich. luteran i kal- 
winów. śpiewając żałobne treny w języku polskim. (..Post hos 
sequebantur scholarum. pastorumque. quae pOlonico idiomate 
naenias canebat"). 
Nie udało nam się napotkać jakichkolwiek zapisków dot. 
uroczystości pogrzebowych wojewody Jana Erazma Krotowskiego. 
ale stwierdzamy na podstawie protokółów wizytacyjnych łobże- 
nickiej Fary. że już w 1653 r. ..wieczny spoczynek" wojewody 
został poważnie zakłócony. W opisie Fary. która. jak już zazna- 
czyliśmy. została Braciom Czeskim odebrana przez zięcia woie- 
wody. zanotowano. że przy kościele jest kaplica murowana. 
w której podziemiach znajduje się grobowiec Krotowskiego. 
Zanotowano też uchwałę. w myśl której należy ..kadawer here- 
tyka" z grobu wyrzucić. a kaplicę. po wyświęceniu oddać Bractwu 
Anioła Stróża. ("Consultum est. ut cadaver illud haeretici extra- 
hatur.....). 
Niebawem uchwałę wprowadzono w czyn. mimo iż w tym 
czasie Bracia Czescy nadal istnieli w Łobżenicy. przy kościele 
św. Anny, Trumnę z ..kadawerem" wyrzucono. nie wiadomo do- 
kąd... obdzierając uprzednio nieboszczyka i trumnę z koszto- 
wności. (Widocznie córka Krotowskiego i jego zięć Sieniawski 
już nie żyli i nie mogli przeszkodzić temu. lub może nie mieli na 
to wpływu 7). Twierdzenie takie opieramy na fakcie. że już 
w następnym protokóle wizytacyjnym znajdujemy w inwentarzu 
kościoła ..Epitafium srebrne złociste z trumny J M P Krotowskiego. 
y herb srebrny także złocisty tego Pana Krotowskiego. Gwoździ 
£rebrnych z tegoż Epitafium y herbu dziewięć". Była też kiedyś 
notowana w majątku kościoła "laska wojewody Krotowskiego" 
(prawdopodobnie buława) wydobyta zapewne z trumny. Do 
naszych czasów nie przetrwał. niestety. żaden z tych przed- 
miotów. 
Józef Łukaszewicz w swojej książce "O kościołach Braci Czes- 
kich w dawnej Wielkopolsce" wspomina. że jeszcze w 1713 r. 
istniały sprzęty kościoła łobżenickiego Braci Czeskich; znajdo- 
wały się one w domu Grabowskich. (Była to słynna z Konop- 
nicy (Wlkp.) później na Litwie rodzina kalwińska). Pewien 
członek tej rodziny złożył w tymże roku w kościele Braci Czeskich 
w Skokach Wlkp. kielich z pateną, dwa świeczniki mosiężne 
i inne mniejszej wartości sprzęty. należące do kościoła tego 
wyznania w Łobżcnicy. 


50
		

/kb_197000052_0001.djvu

			Na zjeździe innowierców w Toruniu w 1764 r. wydany przez 
nich Manifest podpisało m.in. 7 Kosickich oraz 5 Kurnatowskich. 
Jednak już przedtem. bo na przełomie XVII i na początku 
XVIII wieku większość znanych nazwisk innowierców spotykamy 
w księgach Fary bydgoskiej jako protektorów stanu szlacheckiego 
oraz miejskiego Bractwa Matki Boskiej Szkaplerznej. co do- 
wodzi. że nie oparli się atmosferze nieżyczliwości i nietolerancji 
i wrócili na katolicyzm. Wśród pierwszych znajdujemy takie 
nazwiska bydgoskie. jak: Kosiccy. Ossowscy. Słupscy. a wśród 
mieszczańskich protektorów - przedstawicieli byłych szkockich 
rodów:" Gordonów. Wolsonów. Watsonów. Wilsonów. Wardo- 
nów. Szotów (od Szkot) oraz Szotków. 
Ostatnimi i jedynymi kalwinami w Bydgoszczy byli UL w 1801 r. 
Telesfor Kurnatowski. radca miejscowego Sądu Apelacyjnego 
wraz z żoną Konstancją z Karczewskich. Z byłych Szkotów - Józef 
Wilson był burmistrzem Bydgoszczy w 1773 L 
Gmina kalwińska istnieje dotychczas w Polsce. Na czele 
jej stoi ks. Jan Niewieczerzal. który jest jednocześnie przewodni- 
czącym Polskiej Rady Ekumenicznej. Kościół kalwiński mieści 
się w Warszawie - Leszno. 


. Waleria Dryga/owa (Bydgoszcz) 
Ludwik Prinz (Łobżenica) 



 
> - 


'< 


."" .".- 


........, . 


;.. .. 

 . -... 


.. .' 



 


-: 


r-:.. 
',».;'.'\ 


'.:........,? 


<
 . 


..,'\ ""'; 


". j' 


,,- "- <'.'.' 
<
"." 
,.,,
 ; 
I .: 
- 



-
 .. 


-- 


,', 
i(.. 


.
 (. . 


'" 
",' .. 


.;:-.. 


.... .(,,- . 


!-",.. 


". -
.' 


'. 
" 


..V 


" 


'\:' 


'0.- 


'" -::.:"""",'> '., 


, 
r I 
I 
j 


.. 


:.,.... 


_ 1 


Targowy sprzedawca 
(Fot. Bogusław Gummer) 


51
		

/kb_197000053_0001.djvu

			CENNIK USŁUG 
SPRZED PRZESZŁO 300 LAT... 


KRAWCY 
Od bławatnego żupana porządnie zrobionego złotych pół- 
trzecia. od kontusza do futra zł 2. od żupana falendyszowego 
złotych półtora. od prostego żupana chłopskiego złoty i gr. 6. 
od sukni białogłowskiej bławatnej francuskiej z pasamonami. 
porządnie zrobionej zł 6. od sukni kumrazowej z kabatem i pa- 
samonami zł 3. od alamody białogłowskiej bławatnej i szosto- 
kady zł 3 gr. 12. od podlejszych zł 2. 


SZEWCY 
Za buty wielkie rybackie zł 4 gr 15 z toruńskiego rzemienia 
albo cobrego. a pomniejsze boty z cobrego rzemienia zł 3. na 
średniaka kopa i gr 15. 
Za trzewiki dziewce proste z dobrego Izemienia pół talara. 
za sztepowane kopa gr 6, 
Za buty żółte z tureckiego safianu miary szesnastej do pod- 
wiązek złotych półszósta a z krótkimi cholewami półpięta. 
Za czerwone do podwiązek 6 zł gr 12 a z krótkiemi cholewami 
półpięta złotego, 
Za papucie z czerwonego safianu dobrego 50 gr, a żółte gr 40. 
Za boty żółte na chłopca we trzynastu lat półtrzecia złotego. 
za czerwone talar i gr 10. 
A kto sobie da z swojej skóry zrobić. lubo czerwone. lubo też 
żółte szesnastej miary, od roboty gr 40 i 2. 
Za buty niemieckie całe juchtowe 4 talary. od przyszycia talar. 
Za trzewiki białogłowskie zamszowe półtrzecia złotego. 
a kiedy dwa razy sztepowane talar. Rzemienne białogłowskie 
raz sztepowane gr 70 a dwa razy gr 80. 
A kto da sobie wymyślnie zrobić. jako sobie rzemieśnika może 
stargować. 


RZEŹNICY 
Tych pana burmistrza i pana wójta polecamy dozorowi. 
Tak jednak, żeby bez szkody ludzkiej taksowali mięso, Przy 
którym aby skóry według słuszności szewcom tutecznym prze- 
dawali. Przyjezni zaś rzeźnicy aby także przy mięsach skóry 
mieli i jak najlepszą skórę cabańską po złotych 6 a pOdlejszą 
według słuszności. jak może być. przedawali. 
Z.' ..Statuty i Przywileje Cechów Bydgoskich 
z lat 1434-1770" wyd. Tadeusz Esman 
i Zenon Guldon. Bydgoszcz 1963 


52
		

/kb_197000054_0001.djvu

			\
. 


"": 


ł 



': 


"'- 
, :-"';i. 
fi 

.t-
 / 


*' 


l_ 



 


_.
 



. . 


i;
'" 


, .
; 
'"i, 
').}.. .'.., .', 
1 ... 
:
 


-:1';'- 
...., 


-:
. 



.. 


;;.c;.. 


s:": 


:
 


\ 


" 


. ,"0'- 


Wędrowny grajek 


;' 


'.' 


iii 


. : ł 


:i.. 
._ 


, 


,
 


:...
.'.....' 


,..:..':"- 
".", 



 
1 


\ :, 
j' 
" 



.- 
J 4 
; 
, .,' }] 
" 
;; 
.. .
: (1 


,', 


::.. 


f 


'
 



.:. .,: ";::. --:.... 


,
. 


(Fot. Bogusiaw Gummer) 


53
		

/kb_197000055_0001.djvu

			STEFAN BATORY W BYDGOSZCZY 


Dziwnie i ciekawie odbiło Się na dziejach Bydgoszczy zja- 
wisko historyczne. noszące nazwę "walki o Bałtyk". 
Bydgoszcz leży w dość dużym oddaleniu od wybrzeża mor- 
skiego; położona na terenie Kujaw. nie korzystała z tych praw 
i przywilejów politycznych. jakie posiadał jej główny rywal 
handlowy - Toruń. który był jednym z trzech wielkich miast Prus 
Królewskich. A przecież właśnie położenie geograficzne Byd- 
goszczy powodowało. że miasto to było jakby sejsmografem 
reagującym na wszystko. co działo się nad polskim wybrzeżem 
Bałtyku. 
Bydgoszcz szybko wyrosła na ważny ośrodek żeglugi wiśla- 
nej i odgrywała dużą rolę w handlu zbożem; tu też rozwijał się 
przemysł i szereg gałęzi rzemiosła. Miasto leżało na drodze lą- 
dowej z Krakowa do Gdańska (przez Brześć Kujawski i Tucholę) 
co było przyczyną antagonizmu między Bydgoszczą a Toruniem. 
gdyż droga ta omijała Toruń. Zapisy źródłowe pozwalają też 
stwierdzić. że przedmiotem waśni między obu miastami była 
sprawa żeglugi rzecznej. dobra jakość wyrobów rzemieślniczych 
w Bydgoszczy i doskonałość piwa bydgoskiego. Gdańsk pro- 
wadził z Bydgoszczą ożywiony handel. ale również obawiał się 
konkurencji ze strony tutejszego garncarstwa. Wreszcie fakt. że 
miasto leżało w pobliżu północno-zachodniej granicy państwa 
polskiego powodował. że każdy konflikt bałtycki odbijał się na 
jego losach. 
W czasach zmagań żywiołu polskiego z krzyżactwem znajdo- 
wała się Bydgoszcz na pierwszej linii walki i padała ofjarą 
, najeźdźców. W czasie "potopu" w 1657 r, tu właśnie odbyło się 
pamiętne spotkanie króla Jana Kazimierza z elektorem Fryde- 
rykiem Wilhelmem. w czasie którego przebiegły Hohenzollern 
uzyskał zwolnienie z obowiązków lennika Polski i stał się suwe- 
rennym władcą Księstwa Pruskiego. 
M niej znana jest rola Bydgoszczy w innym. nie tak zresztą 
dramatycznym. raczej cechy waśni domowej noszącym kon- 
flikcie. jakim była wojna Batorego z Gdańskiem w latach 1576 
i 1577. Wojna ta upamiętniła się w dziejach Bydgoszczy dość 
długim. bo około dwa i pół miesiąca trwającym pobytem Ste- 
fana Batorego w grodzie nad Brdą. 
Wojna gdańska związana była z wypadkami. które rozegrały 
się w czasie drugiego bezkrólewia i elekcji z 1575 r. Wtedy 
stronnictwo magnackie oraz Litwa i Prusy okrzyknęły królem 


54
		

/kb_197000056_0001.djvu

			polskim cesarza Maksymiliana II. podczas gdy masy szlacheckie 
wybrały na tron Annę Jagiellonkę. dodając jej za męża Stefana 
Batorego. Oznaczało to faktyczne oddanie przez szlachtę korony 
królewskiej Batoremu. 
Zanosiło się na wielką wojnę domową między cezarianami 
a batorianami. Jednak energia Batorego. który szybko przybył 
do Polski. a z drugiej strony bierność i niedołęstwo cesarza 
spowodowały rozkład stronnictwa cesarskiego i przyłączenie się 
jego zwolenników do Batorego. 
W opozycji wobec nowego władcy trwał jedynie Gdańsk. 
który godził się- wprawdzie uznać Batorego królem. ale za cenę 
przywrócenia wszystkich dawnych przywilejów gdańskich i likwi- 
dacji tzw. statutów Karnkowskiego z 1570 r.. które poważnie 
ograniczały prawa tego potężnego miasta. 
Batory zgadzał się wprawdzie na poczynienie pewnych ustępstw 
ale nie chciał tego czynić pod presją butnych mieszczan i do- 
magał się przede wszystkim złożenia przez Gdańsk hołdu. 
Konflikt zaostrzał się i już w pierwszych dniach września 
1576 r. doszło do działań wojennych. a 24 września 1576 r. 
Batory ogłosił dekret skazujący miasto Gdańsk na banicję. 
Równocześnie jednak nieustannie pOdejmowano próby rokowań. 
Zbuntowane miasto było doskonale ufortyfikowane i posia- 
dało silną artylerię oraz możliwość sprowadzania żywności 
i posiłków drogą morską. Szybko też okazało się. że w swojej 
wrogości wobec Batorego Gdańsk nie jest osamotniony. Naj- 
pierw potajemnie. a niebawem już zupełnie jawnie udzielał 
- pomocy Gdańskowi król dunski Fryderyk II. który marzył nawet 
o oderwaniu Gdańska od Polski i poddaniu go władzy swego 
kraju, Tymczasem król polski rozporządzał tylko słabymi oddzia- 
łami wojskowymi. a szlachta nie rwała się bynajmniej do wojny. 
Od 19 października do 3 grudnia 1576 r. obradował w Toruniu 
sejm Rzeczypospolitej. na którym przede wszystkim była oma- 
wiana sprawa buntu gdańszczan. Gdańszczanie na ten sejm 
wysłali poselstwo złożone z burmistrza Konstantego Ferbera. 
radcy Rosenberga i syndyka Lembke. Poselstwo to zostało 
z rozkazu Batorego aresztowane. 
Sejm toruński. od którego spodziewał się Batory uchwalenia 
podatków na wojnę gdańską. sprawił monarsze srogi zawód 
i postawił go w położeniu niemal rozpaczliwym. Podatków nie 
uchwalił. a zezwolił królowi jedynie na zwołanie pospolitego 
ruszenia. które było całkowicie nieprzydatne do oblegania po- 
tężnej twierdzy gdańskiej. 
Po zakończeniu obrad sejmu. król Stefan pozostał jeszcze przez 
miesiąc w Toruniu. W pierwszych dniach stycznia 1577 r. 
widzimy go już wraz z dworem. kancelarią i niektórymi senato- 


55
		

/kb_197000057_0001.djvu

			rami w Bydgoszczy. Ciekawe. co skłoniło króla do przeniesienia 
się na okres zimowy z Torunia do Bydgoszczy. Brakuje bezpo- 
średnich informacji o przyczynach tej decyzji królewskiej i mo- 
żemy tylko domyślać się jej motywów. 
Najprawdopodobniej Batory źle się czuł w Toruniu. którego 
mieszczaństwo było przychylnie usposobione wobec zbunto- 
wanych gdańszczan i uznawało nad sobą władzę Batorego tylko 
dlatego. że nie miało dość sił. by mu się przeciwstawić. Ponadto 
w Toruniu o poczynaniach mógł się o wiele łatwiej niż w Bydgosz- 
czy dowiadywać wywiad gdański. posiadający swoich agentów 
we wszystkich miastach Prus Królewskich. .Wreszcie stąd. 
z Bydgoszczy łatwiej było porozumiewać się z elektorem bran- 
denburskim. na którego pomoc w konflikcie gdańskim król 
liczył. Mogła też Batorego do pobytu w Bydgoszczy skłaniać 
chęć osobistego oddziaływania na szlachtę województw wiel- 
kopolskich. która rzeczywiście w dalszych miesiącach wojny 
gdańskiej okazała się nieco bardziej mu przychylna. niż szlachta 
małopolska. 
W niewielkim tylko stopniu możemy dzisiaj zdać sobie sprawę 
z tego jak obecność króla i dworu wpłynęła na codzienne życie 
Bydgoszczy. Zainteresowanie wewnętrznymi problemami miasta 
okazał król Stefan jeszcze w cza5ie pobytu w Toruniu. kiedy 
dnia 20 paździerr.ika 1576 r. wystawił dokument potwierdzający 
przywilej Zygmunta Augusta dla cechu rzeźników bydgos- 
kich (przywilej ten nadany był rzeźnikom w lecie 1570 r.) oraz 
ściślej precyzujący szereg artykułów tego bractwa, Z różnych 
zópisów źródłowych można też zorientować się. że król mieszkał 
na zamku. który jednak nie musiał być zbyt wygodnym po- 
mieszczeniem. gdyż dwór królewski natrafiał na trudności w za- 
kwaterowaniu i wyżywieniu. U boku króla przebywał i zapewne 
obowiązki gospodarza pełnił starosta bydgoski. będący zarazem 
kasztelanem międzyrzeckim - Jan Kościelecki. 
Zima uniemożliwiła teraz niemal zupełnie działania wojenne. 
a żałosne wyniki sejmu toruńskiego spowodowały. że król 
postanowił zastosować bardziej elastyczną politykę wobec bun- 
towników. 
I właśnie teraz. po przybyciu dworu do Bydgoszczy. odżyły 
pogrzebane przez aresztowanie poselstwa gda!'lskiego roko- 
wania. Już w dniu 1 stycznia 1577 r. Gdańsk udzielił dotych- 
czasowym posłom pełnomocnictwa i instrukcji do prowadzenia 
układów. Król dał w dniu 7 stycznia odpowiedź gdańszczanom 
i wysłał z nią do zbuntowanego miasta owych trzech posłów. 
Rokowania trwały aż do początków lutego. lecz mimo wysiłków 
burmistrza Ferbera. który szczerze pragnął doprowadzić do ugody 
z Pol.-;ką - nie przyniosły żadnych wyników. 


56
		

/kb_197000058_0001.djvu

			Gdy w dodatku Batory spostrzegł, że gdańszczanie werbują- 
nowych żołnierzy - wyczerpała się cierpliwość króla. ..Nie zdało 
się nam dalej z nimi - pisał monarcha - w żadne traktaty wdawać. 
ale raczej co innego przedsięwziąć". Wtórował królowi bliskt 
jego współpracownik i doradca. kanclerz wielki koronny i bis- 
kup przemyski. Piotr Dunin Wolski. który niemal w tym samym 
czasie stwierdzał: ..Z gdańszczany musiało się traktaty o słowa 
zaniechać. a już to obmyśliwać. za co by tego przepychu 
swego zaniechać musieli". 
Teraz posypały się na oporne miasto represje. Gniew królewski 
dotknął przede wszystkim posłów gdańskich. Skończyły się ich 
wędrówki między Bydgoszczą a Gdańskiem. W dniu 9 lutego 
aresztowano powtórnie i wywieziono do więzienia w Łęczycy 
burmistrza Ferbera. Aresztowano również radcę Rosenberga 
i zesłano go do więzienia w Brześciu Kuj. z którego wyszedł 
dopiero po siedmiu miesiącach, Ferbera i Rosenberga traktowały 
władze polskie jako zakładników, Tylko syndykowi Lembke po- 
zwolono wrócić do Gdańska. by powiadomił miasto o nowym r 
twardym kursie politycznym Batorego. 
.,. . 
 
W dniu 12 lutego został ponownie ogłoszony dekret przeciw 
gdańszczanom z września 1576 L. dekret. z którego wprowa- 
dzeniem w życie król się dotychczas wstrzymywał. Teraz już 
nie było miejsca na wahania i zwłokę, Gdańszczanie zostali 
uznani za burzycieli porządku społecznego. za winnych buntu 
i obrazy majestatu monarchy. Gdańsk obłożono karą infamii 
w najszerszym znaczeniu tego słowa. a każdemu wolno było 
zabić bezkarnie gdańszczanina, 
Jednocześnie król dawał dwadzieścia dni do namysłu tym 
mieszkańcom Gdańska. którzy by wykazywali chęć odłączenia 
się od ..wrogów ojczyzny". Mieli oni zapewnione ze strony 
polskiej zarówno bezpieczeństwo osobiste. jak i nienaruszalność 
majątku. 
Gdańszczanom się jednak zdawało. że za potężnymi murami 
swego miasta mogą bezkarnie drwić z gniew-u króla Stefana r 
który i z odległej Bydgoszczy potrafił boleśnie uderzyć w interesy 
..Wenecji Północy". Dnia 13 lutego opuścił Bydgoszcz sekretarz 
królewski Tomasz Drojewski. udając się do Warszawy, Wiózł on 
polecenie do magistratu warszawskiego. nakazujące spisanie 
i zajęcie wszystkich kapitałów. towarów i nieruchomości znaj- 
dujących się na terenie Warszawy, a stanowiących własność 
Gdańska, Podobne represje wobec gdańszczan zastosowano 
na terenie Krakowa. Torunia i całego szeregu innych miast. 
Gdańszczanie żądali od króla wypuszczenia uwięzionych po- 
słów. Król odpowiedział zakazem utrzymywania z Gdańskiem 
wszelkich stosunków handlowych. Zakaz dotyczył zarówno 


57
		

/kb_197000059_0001.djvu

			kupców krajowych jak i zagranicznych. a za jego złamanie gro- 
ziły najsurowsze kary. 
Król był już teraz całkowicie zdecydowany na zbrojną roz- 
prawę z buntownikami. Pragnął zebrać wiosną jak najsilniejszą 

rmię i postąpić tak ..aby ci źli ludzie już więcej nie przewodzili. 

 ze złych postępków i spraw swych pociechy nie mieli". 
W styczniu 1577 r. była Bydgoszcz miejscem rokowań polsko- 
-gdańskich. W lutym i w początkach marca staje się natomiast 
-gród nad Brdą ośrodkiem, z którego król Stefan kieruje na wielką 
skalę zakrojoną akcją dyplomatyczną i militarną. 
Kancelaria królewska rozpoczęła teraz wytężoną i gorączkową 
pracę. Codziennie niemal specjalni gońcy rozwozili pisma i roz- 
kazy zredagowane w Bydgoszczy do różnych części Polski. 
.a czasem nawet do władców zagranicznych. 
W dniu 2 lutego król Stefan zwrócił się do elektora branden- 
burskiego z prośbą o zezwolenie na werbunek żołnierzy w Marchii 
Brandenburskiej. W dniu 13 lutego wydał polecenie zwerbo- 
wania trzystu nowych żołnierzy w dalekich Inflantach. W dniu 
22 lutego król zakazał wywożenia z Polski saletry. gdyż potrzebna 
mu ona była do wyrobu prochu strzelniczego. 

 
A jednak mimo tych wszystkich ważnych politycznych i woj- 
skowych zajęć znalazł król dość czasu. by zainteresować się 
również i losem miasta w którym przebywał. Mieszczaństwo 
bydgoskie starało się w tym czasie opanować żeglugę na Brdzie. 
Król zajął wobec tych dążeń bydgoszczan stanowisko w dużym 
stopniu przychylne. Gdy mieszczanie bydgoscy wnieśli prośbę 
() zezwolenie na pobieranie cła od spławianego Brdą drewna. 
Batory przywilejem z dnia 3. III. 1577 r. zezwolił im na zabieranie 
jednego pnia z każdej kopy spławianej rzeką z tym. że pobie- 
rane drewno miało być używane do naprawy mostów. Na prośbę 
starosty Kościeleckiego. król podjął się też rozstrzygnięcIa sporu, 
jaki powstał między miastem Bydgoszczą a cechem szyprów. 
Sprawę tę rozstrzygn ął przywilej królewski z dnia 11 marca 
1577 r. w duch u dla miasta korzystnym. gdyż król potwierdził 
poprzednie przywileje. zezwalające obywatelom Bydgoszczy na 
wolną żeglugę po Brdzie. 
Jednak w czasie. gdy Batory wystawiał ten przywilej, jego pobyt 
w Bydgoszczy zbliżał się już ku końcowi. Król pOdjął bowiem 
decyzję zwołania rady senatu (czyli jak wówczas mówiono 
konwokacji) do Włocławka na dzień 23 marca 1577 r. Wyjazd 
króla do Włocławka nastąpił w drugiej połowie marca. 
Po wyjeździe do Włocławka. Batory już do Bydgosczy nie 
wrócił. Aż do połowy kwietnia przebywał we Włocławku. W dniu 
17 kwietnia. w tym samym czasie. gdy Jan Zborowski na czele 
hufców polskich odniósł w pobliżu Tczewa. nad jeziorem lubie- 


58
		

/kb_197000060_0001.djvu

			szowskim. świetne zwycięstwo nad gdańszczanami. król wyjechał 
z Włocławka do Warszawy i dlatego wiadomość o zwycięstwie 
dogoniła go dopiero w dwa dni później. w odległym o 4Ó mil od 
Tczewa. Gąbinie. Jednak już w dniu 1 maja Batory przybył po- 
nownie do północnej części swego państwa. przebywając ko- 
lejno w Brodnicy i Malborku. i próbując następnie dwukrotnie 
oblegać sam Gdańsk. Wraz z Batorym ruszył na wyprawę przeciw 
zbuntowanemu miastu również i starosta bydgoski Jan Koście- 
lecki. 
Wojna gdańska skończyła się w grudniu 1577 r. 
Powoli wojna gdańska szła w zapomnienie pod wpływem 
późniejszych sukcesów wojennych tego króla. Tylko w Bydgosz- 
czy pamiętano o niej dobrze. Spowodowała ona dłuższy pobyt 
króla Stefana w komnatach bydgoskiego zamku. Szkoda. że 
dziś tak trudno odtworzyć szczegóły tego pobytu. 


Franciszek Mincer 


- , 





-> 

\,,\ 
.' -\\ 
,,\1$;,'
\ 
'-'- 
\ \ 
'.,- - a.. \ 
'.", * \, 
\ 
-t ii
:
 


-:".,... 
( 


,v uu

'
 
"i_- "..."!",.", _t' 
, ':_'" . 


t 


oł-:: .. ....

:.. ..
 


:
 .: 


.' . ''1)0.. 
 "_.... 
" , ". ,.') '''ł''':u-
 
<:. ..z-
' 
.,. . 
. . .... ... 
. 
 


.". ; 
 ..... 


ło:

 :,-, 
.'
' :..
.
 ;.,;:,.... 

 
". 

 , 


: ..,
 



.... 
." 


j", 


.:--j, 


". ""-"" .
 . 


ti 
ł f:' ;.'. 
,.-,
' ' 
'-
'j 
-i 


..... 


..s ..... 


.. .".,' 



,,--

-... 
. ......... 

 


.
 . ..:-....., 


-...
.
 


, - 


f;' ';":, " 


"""it
, 


t.-'-' , 



. 
-
. . 



 :
. . ....:-\...:".
.:< .
. . 

.' 
'
''"' , ,
,.... _.', 
 
-- 
:

 


Odpoczynek 


(Fot. Bogusław Gummer) 


59
		

/kb_197000061_0001.djvu

			..ZŁA GĘBA" 


P ewien zakonnik napisał do wojewody poznańskiego list, 
oczerniający córkę starosty bydgoskiego. Jana Kościeleckiego, 
Gertrudę. Wojewoda list ten pokazał kilku swoim przyjaciołom. 
a ci powtórzyli treść dalej. Sprawa o zniesławienie stanęła przed 
Trybunałem Piotrkowskim. Pisze o tym Kacper Niesiecki w sw{m 
herbarzu. gdy mowa o ostatnim z Kościeleckich staroście byd- 
goskim (i jednocześnie kasztelanie międzyrzeckim 1565-1600). 
.. W MS Rozrażewskich czytałem rzecz osobliwą o mm. Córki 
jego. Gertrudy. zakonne wprawdzie pióro. ale poczciwości 
i kropli w sobie nie miało. sczerni/o sławę i imię dobre w danym 
do wojewody Poznańskiego liście. ten przyjaciolom swoim pod 
sekretem powierzy/ wyuzdanej legendy mniej ostrożnie. zaklęte 
albowiem usta tym bardziej o niewinnej be/kota/y Pannie im ich 
bardziej do milczenia przyciskano. tak że się też do samego ojca 
jej kasztelana. bez wstydu z niesławą córki. przedarły nowiny, 
Zadumawszy zrazu staną/ na to ojciec. atoli niebawiąc. z stryjem 
Jej i matką i córką w Trybunale Koronnym Piotrkowskim stawa. 
Tam stryj do deputatów mowę zaczął, Tę. prawi. z publicznej 
niąs/awy obwinioną i już w opinii ludzkiej potępioną. w oczach 
waszych ojciec i matka stawia. więcej względu mając na pocz- 
ciwość. niżeli na rodzicielską mi/ość obliguję i proszę. jeżeli 
przeświadczona była w tem. co jej zła zarzuca gęba. żeby pod 
katowskim traci/a mieczem, 
Przypozwany stanął i wojewoda Poznański, przyznał się 
do tego. żem prawi list od tego zakonnika wziąwszy. swoim. 
niektórym przyjaciołom pozwoli/em czytać. ale i zakonnik su- 
mieniem zdjęty. powtórzonemi listami: które podrukowa!. sławę 
tej Pannie wróci/ i ja - mówi wojewoda - jakom o niej mgdy 
inaczej jak z wielką estymacyą nie mówi!. tak i teraz. 
Dekretem tedy trybunalskim sława córce przywrócona. 
(Panna Gertruda Kościelecka wyszła za mąż za Andrzeja Roz- 
rażewskiego)
		

/kb_197000062_0001.djvu

			DIABEŁ 
..WĘGLISZEK" I CZAROWNICE 


Procesy czarownic znane już były w średniowieczu. jednak 
.cJopiero w XVI wieku przywędrował do nas z Niemiec ponury 
zabobon. przypisujący największą rolę diabłu. dopuszczającemu 
się strasznych zbrodni przy pomocy czarownic. 
Rozwój procesów o czary przyniosła ze sobą kontrreformacja, 
.a liczne zarazy. powodzie i pożary w drugiej połowie XVII wieku 
przypisywano nieczystym siłom, Powszechnie wierzono. że 
.cJiabeł dla swych celów wybierał sobie ludzi. głównie wśród 
kobiet. 
Działalność czarownic w mniemaniu społeczeństwa XVII wieku 
była wszechstronna. Mogła ona szkodzić zdrowiu ludzi i zwierząt. 
powodować pożar, niszczyć zbiory. zadawać kołtuna. zadawać 
.cJiabła itp. Poziom medycyny był wtedy tak niski. że prawie 
każdą chorobę przypisywano czarownicom. Wierzono też. że 
w jednym człowieku może być odrazu więcej diabłów, niekiedy 
nawet kilka tysięcy. Diabły podlegały podziałowi klasowemu. 
Jedne nosiły tytuły wojewodów. starostów lub kasztelanów 
i wywodziły się ze szlachty, Inne. np. tzw, diabeł niemiecki. 
posiadający jedną nogę ludzką. drugą końską - był mieszczaninem. 
Były też diabły darmozjady tzw. chowańce. które baba trzy- 
mała za piecem. w skrzyni lub w dzbanku. Na najniższym szczeblu 
znajdowali się pomocnicy diabłów - diablikowie. Diabeł zawieral 
przeważnie z czarownicą związki ślubne. chcąc zdobyć jej 
względy. Czarownice posiadały też swe tytuły: cesarzowych. 
królowych. gospodyń lub służebnych, W zależności od tych 
tytułów, pełniły odpowiednie funkcje w czasie spotkań z diabłami 
na tzw. Łysych Górach. Na biesiady te przybywały czarownice 
drogą powietrzn ą. przeważnie na miotle, 
Sprawy o czary rozpatrywał w Polsce sąd złożony z przedsta- 
wicieli ławy i rady miejskiej, Byli to przeważnie kupcy i rzemieśl- 
nicy. którzy nie mieli większego pojęcia o wymiarze sprawiedli- 
wości. W miastach obowiązywało prawo niemieckie. które za 
każde prawie przestępstwo przewidywało karę śmierci. przy 
czym za czary palono na stosie. 
Dla sądów miejskich podstawowe znaczenie miało przyznanie 
się oskarżonego do winy. obojętne zaś było. w jakich okolicz- 
nościach to zeznanie wydobywano. Zgodnie ze zwyczajami 
niemieckimi. przyjętymi w Polsce. jedynym środkiem do wydo- 
bycia zeznań były tortury. 


61
		

/kb_197000063_0001.djvu

			Większość domniemanych wspólniczek szatana - to kobiety 
zupełnie zrównoważone. nie mające nic wspólnego z kultami 
satanicznymi. zazwyczaj głęboko pobożne. a równocześnie wie- 
rzące w zabobony ludowe. Zajmowały się przeważnie znachor- 
stwem. a ich czary oparte były często na wierzeniach chrześci- 
jańskich: w zaklęciach używały imion świętych. W procesach 
o czary w Polsce oskarżonymi były przeważnie przedstawicielki 
biedoty miejskiej i wiejskiej. Niejednokrotnie o czary oskarżano 
także mężczyzn. Do osób wywodzących się z bogatego miesz- 
czaństwa sąd odnosił się zazwyczaj o wiele łagodniej. chociaż 
i tutaj zdarzały się wyjątki. 
Procesy o czary pociągnęły za sobą śmierć około 30-40 ty- 
sięcy osób. Dopiero na sejmie w roku 1776 przeprowadzona 
została uchwała. zabraniająca rozpatrywania sprawo czary. 
Usunięto też stosowanie tortur, Jednak jeszcze długo po wydaniu 
tej ustawy zabijano domniemane czarownice w drodze samosą- 
dów. 
Procesy o czary nie ominęły Bydgoszczy, Na pewno było ich tu 
niemało. skoro w pobliskim Fordonie wydano aż 73 wyroki 
śmierci na rzekome czarownice i czarnoksiężników. Żródła 
historyczne dotyczące Bydgoszczy odkryły dotąd 5 procesów. co 
nie oznacza. że nie było ich więcej. W roku 1630 oskarżono dwie 
kobiety z biedoty miejskiej - Apolonię Strycharkę i jej córkę. 
Agnieszkę, Apolonia Strycharka już podczas pierwszych tortur 
przyznała się do niepopełnionych przestępstw. przede wszystkim 
do znajomości z bydgoskim diabłem Węgliszkiem. Córka jej, 
Agnieszka. w obawie przed torturami zeznała. że matka podaro- 
wała jej diabła Węgliszka. Mieszkaniec piekła zbił ją za noszenie 
szkaplerza i kazał go wyrzucić. Epilogiem tej rozprawy było 
spalenie na stosie obu kobiet. 
Druga rozprawa toczyła się w latach 1657-1659 przeciwko 
żonie pisarza miejskiego, Oskarżeni i oskarżyciele w tym pro- 
cesie zmieniali się. a zakończenie było pomyślne dla przedsta- 
wicieli bogate go mieszczaństwa. Zaczęło się od oskarżenia żony 
piekarza Szymona Szot ki przez pisarza miejskiego Stanisława 
Wujtcwicza. Zarzucił on żonie piekarza. że odprawiała z jakąś 
kobietą u siebie w domu czary. Zeznająca jako świadek. inna przed- 
stawicielka cechu piekarskiego. Zofia Czapczyna oskarżyła z ko- 
lei Jadwigę. żonę pisarza twierdząc. że to z nakazu pisarzowej 
została opętana piekarzowa Szotka. Żona pisarza Jadwiga nie 
tylko nie została aresztowana. lecz ponadto wytoczyła proces 
przeciwko piekarzcwi Szotowi za niewinne posądzenie. Ofiarą 
padła biedna kobieta. którą nasłano na piekarzową. by "wyrzu- 
ciła" z niej diabła. Dopadnięto ją na ulicy i aresztowano a ławnik 
Wężowicki z miejsca zaczął ją okładać kijem. W chwili areszto- 


62
		

/kb_197000064_0001.djvu

			wania oświadczyła. że ludziom bogatym daruje się winę. prze- 
rzucając na biednych. Biedna kobieta zmarła po kilku dniach 
pobytu w więzieniu, W roku 1659 zapadł wyrok w sprawie Jad- 
wigi Wujtowiczowej. Winą obarczono zmarłą w więzieniu ko- 
bietę. a Szymonowi Wujtowiczowi sąd nakazał wieczyste mil- 
czenie. 
Proces o czary. jaki toczył się w Bydgoszczy w r. 1668 miał 
znów zupełnie inny charakter. W tajemniczy i nagły sposób 
zmarł jeden z chirurgów bydgoskich. Jakub Milde, Udał się do 
łaźni miejskiej i tam zastano go zmarłego. W dniu 28 października 
1668 roku zwołano nadzwyczajne posiedzenie sądu ławniczego r 
na którym był obecny przedstawiciel Grodztwa. komisarz Sta- 
nisław Falibóg. Występowało dVvóch rzeczoznawców. z których 
jeden po obejrzeniu zwłok twierdził. że chirurg zginął od para- 
liżu. drugi natomiast. że zmarł od zarazy względnie trucizny
 
O otrucie posądzono żonę Mildego. która miała się podobno 
zajmować znachorstwem i być w kontakcie ..ze złymi duchami". 
Przy okazji, w czasie śledztwa wyszedł na jaw romans żony chi- 
rurga z synem rajcy mi8jskiego. Walickim. Wyrok w sprawie- 
otrucia chirurga Mildego nie jest niestety znany. 
Czwarty proces składał się z dwóch części. W pierwszej pie- 
karz Jan Biały oskarżony został przez współbraci cechu piekar- 
skiego o to. iż chcąc przyciągnąć więcej klientów. wsypywał do 
chleba potłuczone kości straceńców. W drugiej - proces zmienił 
się w sprawę o niesłuszny zarzut. Okazało się. że plotki rozsie- 
wał piekarz Jan Frowerk. który nie mógł znieść. iż Jan Biały 
wypiekał lepszy chleb i miał więcej nabywców, Twierdził więc. 
że Jan Biały posyłał pewną kobietę na miejsce. gdzie tracą 
złoczyńców. (szubienica bydgoska stała na skarpie między dzis. 
ulicą Seminaryjną i Lubelską). aby stamtąd przynosiła kości. 
które następnie. po stłuczeniu. sypał do chleba. Już zeznania 
świadków wykazały. że Jan Frowerk chciał tym oskarżeniem 
zniszczyć swego konkurenta. Wyrok sądu. jaki zapadł w r. 1670 
był wyjątkowo sprawiedliwy. Frowerka uznano za autora plotek r 
skazano go na karę 30 grzywien a pozostałych braci cechu 
piekarskiego. którzy dalej roznosili plotkę. na karę po 20 grzywien. 
Cztery opisane powyżej procesy o czary znane są jedynie 
z krótkich wzmianek w księgach ławniczych. Dopiero kilka lat 
temu znaleziono akta piątego. może najbardziej p,?nurego pro- 
cesu o czary. Te kompletne akta procesowe liczą 36 stron. 
Trudno więc było zrezygnować z dokładniejszego przedstawienia 
tej pełnej grozy historii. 
Dnia 1 5 kwietnia 1638 roku rozpoczął Się proces sądowy 
przeciwko bogatej mieszczce - Katarzynie Paprockiej. Jakiegoż to' 
czynu mogła dokonać ta inteligentna i pełna wdzięku kobieta?' 


63
		

/kb_197000065_0001.djvu

			. 


'Katarzyna miała kolejno trzech mężów. Z pierwszym - rybakiem 
Danielem Nosalskim mieszkała w Chełmnie. Po zawarciu dru- 
-giego małżeństwa z krawcem Adamem Zawarcińskim. przeniosła 
się do Bydgoszczy. Zawarciński był dobrym fachowcem. stąd 
miał niezłe dochody. Oboje z żoną byli pracowici - warzyli 
i sprzedawali piwo. handlowali rybami. hodowali pszczoły, 
Wybudowali ładny dom. urządzili ogród. które to rzeczy wzbu- 
dzały u jednych podziw. u drugich zazdrość. 
Małżonkowie żyli w wielkiej zgodzie i wszystko układałoby 
'się jak najlepiej. gdyby nie poważna choroba Adama. Zachorował 
()n na żołądek i w krótkim czasie zmarł. Podczas choroby Kata- 
rzyna otaczała męża troskliwą opieką. 
Wkrótce po śmierci Zawarcińskiego poślubiła jego dawnego 
przyjaciela, Adama Paprockiego. Pożycie z Paprockim układało 
się też dobrze. Katarzyna przeniosła się do jego domu. a w domu 
Zawarcińskiego zamieszkał cechmistrz krawiecki. Tomasz Koles, 
Koles jeszcze w dwa lata po śmierci właściciela domu winien był 
Katarzynie jako współwłaścicielce dość dużą sumę pieniędzy. 
Paprocki ożenił się z Katarzyną wkrótce po śmierci swojej żony. 
() co zarówno rodzina zmarłej żony. jak i jego krewni mieli duże 
pretensje, Siostra i szwagier Adama przeciwni byli nowemu związ- 
kowi małżeńskiemu. a ponieważ nie wzięto ich rad pod uwagę. 
zaczęli rozsiewać plotki. że Paprocki został do tego małżeństwa 
przymuszony. 
W tych okolicznościach. Katarzyna Paprocka znalazła się 
w kręgu ludzi jej nieprzychylnych. Byli wśród nich zazdrośni 
konkurenci. starający się o względy podczas jej wdowiego stanu. 
lub ludzie. którym przeszkadzały jej uroda. bogactwo i praco- 
witość. Dłużyciel Koles robił wszystko. aby uniknąć wypłacenia 
Katarzynie należnej sumy. Byli też zawodowi plotkarze. którzy 
zastanawiali się nad tym. jakich sztuczek dokonuje Paprocka. 
skoro stać ją kolejno na trzech mężów. 
W XVII wieku bardzo łatwo można było się pozbyć niewygod- 
nego człowieka. w szczególności kobiety. Wystarczyło rzucić 
podejrzenie o czary - i tak też uczyniono, Oskarżono Katarzynę 
-o to. że uprawiając czary spowodowała śmierć Zawarcińskiego 
i małżeństwo z Paprockim. Jako oskarżyciel wystąpił Tomasz 
Koles. który twierdził. że Katarzyna będąc żoną Zawarcińskiego. 
zakopała pod progiem izby "czary". to znaczy ziemię z mro- 
wiskiem i stare sczerniałe kości. Instygatorem. czyli prokurato- 
rem był Joachim Byszewski. który był najwyraźniej w zmowie 
z oskarżycielem. Z góry więc wiadomo było. że wezwana na 
-świadka żona Byszewskiego - Regina zeznawać będzie na nie- 
korzyść Paprockiej. Regina Byszewska twierdziła więc. że Ka- 
tarzyna rzuciła na Zawarcińskiego czary, a potem chciała je 


ł64
		

/kb_197000066_0001.djvu

			z niego zdjąć przy pomocy kąpieli w korycie. że kazała wyrzucić 
relikwie. które przy sobie nosił. a wreszcie nieodpowiednio 
obchodziła się ze zwłokami męża. Paprockiego podobno obrzu- 
ciła majerankiem. czym spowodowała jego miłość i małżeń- 
stwo. a w dniu ślubu miała obejmować piec. w którym siedział 
diabeł. Jako dalsi świadkowie zeznawali członkowie rodziny 
Paprockiego i członkowie sądu ławniczego wraz z żonami. 
Wszyscy zgodnie twierdzili. że Katarzyna ma kontakty z diabłem. 
Paprocki stał wiernie po stronie żony. Przybył z nią razem do 
sądu. składał pozytywne zeznania i starał się za wszelką cenę 
o jej uniewinnienie. Najął dobrego obrońcę - a w procesach sądu 
ławniczego występowanie prywatnego obrońcy należało do 
rzadkości. Obrońca starał się udowodnić. że Katarzyna jest nie- 
winna. a zuchwały oskarżyciel Tomasz Koles obciążył ją nie- 
słusznymi podejrzeniami, Koles z Byszewskim dążyli do odebra- 
nia oskarżonej praw do części domu po zmarłym mężu, Obrońca 
twierdził. że nie mając żadnych dowodów winy Paprockiej. 
kupili oni u zduna nowy garnek i nazbierali do niego ziemi 
z kośćmi bydlęcymi a ponadto chwalili się tym wyczynem, 
Obrońca zarlucił też sądowi. że bierze pod uwagę niewiarygodne 
świadectwo pijaczki Pędziwiatrowej. która widziała rzekomo Pa- 
procką w momencie zakopywania czarów i zeznania wyraźnie 
źle ustosunkowanych do oskarżonej i odpowiednio dobranych 
świadków. którzy mówią tylko to. co im z góry kazano. Zdaniem 
obrońcy. przeciwko oskarżonej uknuto najwyraźniej intrygę. 
a przecież rada miasta Chełmna. gdzie mieszkała ona przed 
przybyciem do Bydgoszczy. wystawiła o niej jak najlepszą opinię. 
Obrońca swymi przemówieniami i dowodami chronił Katarzynę 
przez dłuższy czas przed torturami. Gdy sąd mimo to po zakoń- 
czeniu przesłuchania świadków wydał decyzję o oddaniu Pa- 
prockiej na tortury. obrońca spowodował. że Katarzyna wraz 
z mężem napisali protest przeciwko zeznaniu świadków i za- 
żądali apelacji do sądu grodzkiego i starosty bydgoskiego. którym 
był wtedy Jerzy z Tęczyna Ossoliński. W związku z tym proces 
w dniu 16 lipca przerwano, 
Pod koniec lipca zdarzył się jednak wypadek. który spowodo- 
wał unieważnienie apelacji i przywrócenie decyzji o torturach. 
Nadszedł bowiem list z Chełmna. w którym odwołano dawną 
opinię o Paprockiej. Jedna z chełmińskich "czarownic" zapy- 
tana o Pa procką - chcąc spowodować zaprzestanie tortur 
zeznała. że Katarzyna mieszkając w Chełmnie była czarownicą. 
czyniła ludziom szkodę i biegała na Łysą Górę na ..Czarcie uro- 
czystości". 
W dniu 31 lipca Paprocka poddana została torturom. Warto 
przypomnieć. że stosowano wtedy trojakiego rodzaju tortury: 


5 - Kalendarz bydgoski 


65
		

/kb_197000067_0001.djvu

			wyciąganie kości ze stawów. przypalanie ciała i tzw. hiszpańskie 
buty. które podobno nawet najbardziej odp?rne kobiety zmu- 
szały do mówienia. Domniemane czarownice przez pewnien czas 
wytrzymywały tortury. lecz nadchodził zazwyczaj moment 
załamania. od którego pod wpływem zadawania im strasznego 
bólu opowiadały o swych stosunkach z diabłem. wymyślając 
przy tym jak najbardziej' fantastyczne historyjki. by osiągnąć za- 
przestanie tortur. Wszystkie trzy rodzaje tortur powtarzano trzy- 
krotnie w odstępach kilkudniowych przeznaczonych na "od- 
poczynek". 
Katarzyna Paprocka była wytrzymała na ból do chwili zastoso- 
wania przez katów hiszpańskich butów. Dopiero. gdy żelazne 
kolce zaczęły miażdżyć jej stopy. przyznała się do niepopełnionych 
win. Twierdziła. że zakopała pod progiem mrowisko. ażeby mąż 
powrócił do zdrowia. Także kąpanie męża miało charakter lecz- 
niczy. Oświadczyła też. że kochała Adama Zawarcińskiego po- 
nad swoje zdrowie i nigdy nie pragnęła jego zguby. To zeznanie 
spowodowało wprawdzie zaprzestanie tortur. lecz nie zadowo- 
liło członków sądu ławniczego. Chcieli oni usłyszeć od Katarzyny. 
że była ona winna śmierci męża i że spowodowała jego śmierć 
kontaktami z diabłem i "czarcimi sztuczkami". 


W dniu 16. VIII zamierzano przystąpić do drugich tortur. 
Stan zdrowia Katarzyny był jednak tak zły. że trzeba było narazie 
zrezygnować z dalszych badań. Kilkudniowe wyczekiwanie nie 
przyniosło rezultatu. gdyż Katarzyna Paprocka zmarła. 
Jaka była prawda o Katarzynie? Nie może być cienia wątpli- 
wości. że była ona. jak większość oskarżonych o czary kobiet. 
zupełnie niewinna. Jak sama wielokrotnie (przed zadaniem jej 
tortur) zeznawała. pod progiem izby starym zwyczajem zakopała 
pieniądze. Nawet świadkowie jej nieprzychylni opowiadali 
o fakcie przenoszenia przez Paprocką pieniędzy z ula do domu. 
Gdyby jednak posługiwała się jakimiś środkami znachorskimi 
z pewnością nie czyniła tego w celu zaszkodzenia mężowi. 
lecz ażeby przywrócić mu zdrowie. Katarzyny Paprockiej nie 
ocaliły ani jej zamożność. ani obrońca. ani wreszcie takie cechy 
charakteru jak spryt. inteligencja. silna wola. Padła ona ofiarą 
zorganizowanej i pozbawionej wszelkich skrupułów grupy. 
w skład której wchodzili prawie wszyscy świadkowie i cały 
komplet sędziowski. Nawet na tle ówczesnych XVII-wiecznych 
stosunków. fakt wystąpienia członków sądu w charakterze 
świadków oskarżenia był skandalem. Może dlatego sprawa ta 
znalazła oddźwięk w samej Warszawie. dokąd przesłane zostały 
akta sprawy w 1640 r. Ale Katarzyna już nie żyła... 


Barbara Janiszewska-Mincer 


66
		

/kb_197000068_0001.djvu

			BYDGOSKIE STARE MIASTO 


ULICA PRZYRZECZE 


U liczka. zwana dziś Przyrzeczem. przebiega od ulicy Długiej 
wzdłuż rzeki Brdy - do ulicy Farnej. W czasach. kiedy miasto 
rozbudowywało się wzdłuż Brdy. szczególnie tu powstawać 
zaczęły pierwsze zakłady przemysłowe, takie jak garbarnia skór 
twardych. browary i gorzelnie. Jej strona z nieparzystymi nume- 
rami domów stanowiła oficyny domów ulicy Jezuickiej. Nato- 
miast podwórza domów przeciwnej strony uliczki (z numerami 
parzystymi) spadały ku Brdzie. stanowiąc dzisiejsze elementy 
bydgoskiej Wenecji. Tu istniał publiczny dostęp do pobierania 
wody, co dziś jeszcze jest widoczne. 


,
u" " 
'. U". \ ',' 


' '\
 
 \)', "'. 
, "-' 


\ '. 

,

' . ' ':\
\ 
_.
 
 ,. 
, 
 
.
 ". 
 ;l/:j! .. ",.
. '*-.. 
.," :bI.. 


'! 



 <;-., 
. '- 
.. 
. - :;, 
. 


t'''' 

 



. .--'
 



' ' 


"- 
, . 
"''.,./ .' 
..ł. '" .. 
...... 
 ... 

 
,'Wj.. 
.(" 
 
>.
 


"'.," 
 



, 
..'11!:. 

.. 



' 
,
(,.:;. 

. \ 
" ". 


-;::"
 .' 


'.','./., 


" 


\. 
\ 
.._-
:.:\ 


t,". d 
: ":. , ';'.. 
-
',=-':.t 
.
... 
--., 
, '11. "' 
,', t ' . ' .u,

; 
tf'."," . 
"'''. 
 


........ 
']\ 
'\, 


i 
')i.: 
'- 
 


"--i 



 :..
 
}. 


. ..."...
 


"\, t
 
, '..".... 
\ 


.. 


;,. 



 


, '. '. q", 


. "'... 


,
. 


.
-- 


\
 


_'¥':,. ",I' 


.' 
.
:. 
:"; '
" 


. ':"
 
::::". .J.." ł: l ł , 4 , ' ' " ...
 . 
''''i( ;0,.... ':'
'_" '. 
.,'t:. "":-.. 'V '.. . ... 
.. 
-""'';:
 -'. .
..
.. 

 ...,.." -
. ", 
, 
$,' 
',' 


""'/." 



, 
"," . 

 
<. ":.;.' 


Vi"' 
...


 .
 . 


.. " 


" 
.,.,. 

	
			

/kb_197000069_0001.djvu

			Przy zakręcie uliczki w prawo. tuż przy Brdzie. stoi dom. no- 
szący numer 12/14. Jego fundamenty pamiętają jeszcze czasy 
przedrozbiorowe. Obok. pod numerem 10. istnieje dziś już tylko 
wolny plac. Stary domek został rozebrany podczas budowy no- 
wego mostu młyńskiego. 
W Polsce przedrozbiorowej te trzy działki należały do Tomasza 
Ossowskiego. który tu warzył piwo i prowadził gorzelnię. Ossows- 
cy należeli do zamożnej, wzbogaconej w handlu rodziny szla- 
checkiej. z której Sebastian ufundował w 1637 r. kaplicę (św. 
Sebastiana) w Farze. Wnuczka ich, Katarzyna. była ŻOllą bur- 
mistrza Wojciecha Łochowskiego (młodszego). Cała rodzina była 
widać piwowarami. gdyż w 1770 r. Jan Ossowski pOdpisał 
wilkierz bractwa piwowarów. W 1772 r.. tj. w chwili rozbiorów 
- domy pod mumerami 10-14 przy ul. Przyrzecze należały już do 
spadkobierców Tomasza Ossowskiego, to jest do wdowy po 
nim - Reginy. z domu Modlicka. Będąc zaangażowana w odbu- 
dowie browaru i gorzelni po przeciwnej stronie uliczki. sprzedała 
domy pod numerem 10-14 Niemcom: Andrzejowi Roch i Hen- 
rykowi Brinkmann. Ostatni w 1779 r. spłaca swego wspólnika. 
odbudowuje browar i gorzelnię. by już w 1801 r. sprzedać także 
Niemcowi. George Haenschke. który prowadził tu interesy do 
1816 r. Całość nabywa kupiec przybyły z Lubeki około 1805 r.. 
radca komercjalny Friedrich August Leopold Loeve. który w krót- 
kim czasie dorobił się wielkiej fortuny. że mógł założyć w Byd- 
goszczy o światowej sławie dom bankowy. (Niemcy dali później 
jednej z uliczek. mianowicie dzisiejszej ul. Lubeckiego jego imię). 
Po jego śmierci. browar i gorzelnia podupadły, a nieruchomość 
nabywa na licytacji za 2000 talarów Niemiec Wilhelm Ferdinand 
Miller. Następnymi właścicielami są restaurator Carl Wagner 
i drugi mąż wdowy po nim - Bartłomiej Czerwiński. Restauracja. 
która tu w domu pod nr 10 od dawna istniała, czynna do pierw- 
szych lat po wyzwoleniu. była w Bydgoszczy bardzo popularna. 
I w niej doszukiwano się śladów pobytu mistrza Twardowskiego. 

wiadczyć o tym miał odcisk kopyta końskiego (diabelskiego) 
w podłodze cementowej. jaki pamiętają jeszcze starzy bydgosz- 
czanie. 
Działki nr 21 i 23 po przeciwnej stronie uliczki. stanowiły już 
dawniej. tak jak dziś. jedną całość z działką pod nr 26. należącą 
przed rozbiorem Polski (do 1835 r.) również do rodziny Ossow- 
skich. spadkobierców wspomnianego już Tomasza Ossowskiego, 
Na parceli tej istniał dom mieszkalny. w którym mieściła się - od 
strony ulicy Przyrzecze - sprzedaż detaliczna wyrobów browaru 
i gorzelni. Również i ta nieruchomość była w 1772 r. zdewasto- 
wana. Po śmierci matki Reginy. Józef Ossowski spłaca brata. 
żeni się z Dorotą Gwizdalewicz. córką Józefa. mistrza bednarskiego 


68
		

/kb_197000070_0001.djvu

			i przy pomocy otrzym anego posagu. odbudowuje dom frontowy 
(od ulicy Jezuickiej) oraz masywny browar. gorzelnię. suszar- 
nię. studnię i stajnię - od ulicy Przyrzecze. Budował solidnie. 
co potwierdza dziś jeszcze stojący dom (ulica Jezuicka 26) oraz 
wartość 7 436 talarów. na które nieruchomość została urzędowo 
w 1801 r. oszacowana. 
Józef Ossowski nie wytrzymał ostrej konkurencji Niemców. 
którzy tu w Bydgoszczy prowadzili destylarnie i fabryki wódek. 
W 1835 r. nieruchomość została wystawiona na licytację. gdzie 
kupił ją za 1 025 talarów właściciel majątku ..Klapstein" - 
Jacob Busse. Zarówno on. jak i następni właściciele. nie byli za- 
interesowani ani browarem ani gorzelnią. Traktowali kupno 
i sprzedaż nieruchomości za lokatę kapitału i spekulację. Potwier- 
dza to częsta zmiana właścicieli. którymi byli kolejno: Eduard 
Kotzte. mistrz szklarski. Jan Christian Schulmann - mistrz mły- 
narski. Gustav Bruehl - kupiec
 Friedrich Wilhelm Biegon - 
kupiec. Hugo RandeI. kupiec z Wrocławia. Lisette Biegon - 
kupcowa. Antonie Terese Rattey. W wOlnej już Polsce nabywa 
dom w 1922 r. kupiec Jan Kędzierski. a w 1931 r. zamężna 
Paulina Mellerowa. 
Idąc w kierunku Fary. za narożnikiem uliczki "Ku Młynom" jest 
po stronie parzystej posesja. nosząca nr 8. O dawnym polskim 
właścicielu nie ma żadnych wiadomoŚci. Nie ujawnił się on wła- 
dzom zaborczym. a w 1785 r. miejscowa kamera przejęła nieru- 
chomość prawem kaduka. oddała ją w dziedziczną dzierżawę za 
symboliczną opłatą 3 talarów rocznie - komisarzowi wojennemu 
Ave. Parcela była zabudowana domem mieszkalnym i śpichrzem. 
Również i ta nieruchomość przechodziła z rąk do rąk. Jej właści- 
cielami byli kOlejno: dyrektor kamery von Beyer. starszy inspektor 
budowy młynów - Kopiin. kupiec (handlował nieruchomościami) 
Hermann Heinrich Brinkmann. kupiec Georg Haenschke. i wspom- 
niany już radca komercjalny Friedrich August Leopold Loeve 
i kupiec Wilhelm Ferdinand Miller (1836). 
Rodzina Millerów (ojciec. następnie syn) hyła właścicielami 
posesji przez 39 lat. W 1869 r. z subhasty nabywa ją kupiec 
Lebenheim. a w 1899 r. kupiec Paul Knitter. Pierwszy prowadził 
tu w 1869 r. fabrykę octu i magazyn skór. Młodszy Miller nato- 
miast rozszerzył teren swej posiadłości poza brzeg Brdy. posta- 
wiwszy w jej nurtach łaźnię na palach. Była to łaźnia specjalna. 
nie pływalnia. W dno rzeki. wyłożone drewnianymi belami, 
powbijano pale w czworoboku o wymiarze około 20 na 10 met- 
rów. Boki w wodzie były obite siatką z drewnianych żerdzi. 
tak że woda swobodnie mogła przepływać. Obudowanie nad 
wodą tworzyło rodzaj baraku. do którego szło się pomostem 
drewnianym. Wnętrze podzielono na kilka oddzielnych kabin. 


69
		

/kb_197000071_0001.djvu

			które były uzbrojone w pomost i schodki. prowadzące do wody. 
Pod sufitem umieszczono łańcuchy do przytrzymania się i huś- 
tania w wodzie. Powodzenie tej łaźni 
usiało być duże. bo 
w kilka lat później wybudował Miller taką samą łaźnię na terenie 
sąsiedn iej nieruchomości. 
. Nieruchomość pod numerem 6 stanowiła kiedyś spadający ku 
Brdzie ogród. należący do posesji Jezuicka nr 4 (przebudowy- 
wanej dziś na siedzibę Bydgoskiego Towarzystwa Naukowego). 
Właściciel posesji. kotlarz Kutzer. sprzedał ogród kupcowi 
Wilhelmowi Ferdynandowi Miller. który tu wybudował dom. 
a syn jego. nieco później. drugą łaźnię na palach. taką samą 
jak pod nr 8. którą pamiętają jeszcze starzy bydgoszczanie. 
W 1870 r. i ta nieruchomość została sprzedana z subhasty. Nabyła 
ją Paulina Ventzki. a następnymi właścicielami byli żyjący z pro- 
centów kapitału - rentier Maahs. mistrz bednarski August Al- 
brecht oraz kupiec Franciszek Buczkow3ki. posiadający na Starym 
Rynku sklep nabiałowy. którego specjalnością były sery. 
Dom po przeciwnej stronie uliczki. pod numerem 7. tworzy 
z domem przy ulicy Jezuickiej 8 - jedną posesję. która należała 
jeszcze przed rozbiorami i przez cały czas zaborów do patrio- 
tycznej polskiej rodziny Wołowskich. z której pochodził zasłu- 
żony nauczyciel bydgoski. 
Właściciel domu pod numerem 2 nie ujawnił się władzom za- 
borczym. które. jak wiele innych. "prawem kaduka" przejęły 
działki na własność. W 1775 r. miejscowa kamera oddała plac 
rendantowi Janowi Jakobowi Wernerowi. Po jego i spadko- 
bierczyni śmierci wyłączną właścicielką zostaje Christina Mo- 
destina Rosenthal. od której w 1786 r. nieruchomość nabywa 
garbarz Michał Zamoiski. zakładając tu garbarnię skór twardych. 
prowadzoną dalej przez syna. również mistrza garbarskiego. 
Gottloba Fryderyka Zamoiskiego. W 1846 r. dom i garbarnię 
kupuje mistrz garbarski (Lohgerbermeister). przybyły z Koro- 
nowa Ludwig Buchholz za 5 500 talarów. Prowadząc tu gar- 
barnię dorobił się tak. że w 1861 r. kupił nieruchomość przy dzi- 
siejszej ulicy Garbary nr 2 za 5 500 talarów od wdowy po nad- 
leśniczym i radcy komercjalnym Livonius. W 1863 r. Buchholz 
uzyskuje koncesję i buduje na terenie nowo nabytej nierucho- 
mości garbarnię z napędem parowym. co na owe czasy było 
nielada postępem. 
Garbarnia przy ulicy Garbary istnieje po dziś dzień. liczy zatem 
obecnie. w 1970 r. - 107 lat. a jeśli uwzględnimy założenie 
garbarni przez rodzinę Zamoiskich. to ciągłość produkcij skór 
w mieście obliczyć można na 186 lat. Rodzina Buchholzów po- 
została właścicielami obu nieruchomości. to jest: ul. Przyrzecze 


70
		

/kb_197000072_0001.djvu

			nr 2 i Garbary nr 2 - do 1922 r. W domu przy ul. Przyrzecze. po 
przeniesieniu garbarni do nowych pomieszczeń. urządzono 
sklep sprzedaży skór i przyborów szewskich. Sklep ten prowadzi 
obecnie Rzemieślnicza Spółdzielnia Branży Skórzanej. 
Kończąc historię domów ul. Przyrzecze dodać trzeba. że jeszcze 
przed II wojną światową ulica ta. przez swą ustronność i charakter 
zaułka. stała się azylem dla bydgoskiego półświatka. Ta niesławna 
tradycja kontynuowana była podczas okupacji. za oficjalnym 
zezwoleniem władz hitlerowskich. które ulicę "Przyrzecze" 
nazwały "FI undernweg" (droga flonder), 
Dziś ulica ta. która przez swe pOłożenie nad rzeką mogłaby 
należeć do najpiękniejszych. jest jedną z najbrzydszych w mieście. 
przede wszystkim dlatego. że odwrócona od Brdy. Widok na 
naszą rzekę umożliwiają nam jedynie ..niezaplombowane" 
jeszcze budownictwem miejsca. Jest ich za mało i potęgują żal. 
że władze urbanistyczne miasta. likwidując wiele starych. choć 
miłych budowli na uzbrojonych ulicach. które ustąpić muszą 
nowym - zapomniały o ulicy Przyrzecze, Czy tylko dlatego. 
że przy przebudowie ulica ta straciłaby tym samym swą wartość 
użytkową. stanowiąc jedynie - dekoracyjną? 
Wincenty Gordon 


Czy jesteś już członkiem 


. , 
TOWARZYSTWA MIŁOSNIKOW MIASTA BYDGOSZCZY? 


Jeżeli jeszcze nie, to ZRłOŚ swoje przystąpienie, 
podajemy Ci adres: 


T owarzystwo Miłośników miasta BydRoSZCZY 
ul. DłUR3 41 (Rmach 8iblioteki Głównej MBP) 
telefon 278 97 


71
		

/kb_197000073_0001.djvu

			GROD BYDGOSKI - 
,.GORSZY OD MOSINY" 


Wojewoda poznański Stefan Garczyński. postępowy pi- 
sarz polityczny wydał w 1751 r. dzieło ..Anatomia Rzeczypospo- 
litej Polskiej". 
W jednej z rozpraw p.t.: "Nie klimat. lecz zbytek wyniszcza" 
pisze: (,..) Kłama. kto zgani na clima (klimat) że mamy penu- 
riam (penuria - łac, nędza) ubogiego kraju. Azaż nie pod jednym 
clima Kościan - powiatowe miasto i grodowe. a jaka różnica od 
sąsiednich - Leszna. Szmigla. Bojanowa i Rawicza; Dolska 
miasta od Ponieca. quae comparatio (cóż za porównanie!) 
Torunia do Włocławka. Inowrocławia. Chełmży i Chełmna! 
Więcej powiem: Chojnice od rzeki portowej i stat- 
konośnej odległe. a zatym do handlów niesposo- 
b n e. z a ś B y d g o s z c z - p o r t d o w s z e I k i e j n a w i g a c j i 
wygodny. a po staremu Chojnice ..małym Gdańskiem". 
a Bydgoszcz gorszy (!) od Mosiny". I tak bym całą wy- 
liczył litanją. że nie clima to winno. ale złe maksymy, które ever- 
tunt nostrum statum (wywracają nasze państwo)". 
Tyle wojewoda poznański o nas. A my przyjrzyjmy się bliżej 
osobie Stefana Garczyńskiego. który tak dobrze zna miasta 
Wielkopolski i "Prus" (Pomorza) wydając taki niekorzystny wer- 
dykt o mieście nad Brdą. 
Stefan Garczyński. wojewoda poznański. był synem Damiana. 
który osiadł jako chorąży poznański w Włościborzu pod Nakłem 
gdzie też najprawdopodobniej urodził się Stefan. Z czasem (1710 r.) 
Damian przeniósł się do Zbąszynia. W okolice tego miasta prze- 
niosła się cała. pochodząca z Pomorza. rodzina Garczyńskich. 
w tym także jego najstarszy syn. Stanisław. który sprzedał przed- 
tem swe dobra na Pomorzu: Więcbork wraz z dziesięcioma wsiami 
- Potulickim. W 1720 r. był on kasztelanem bydgoskim. a jego 
ojciec. Damian był nim w 1715 r. 
W owym czasie godność kasztelana bydgoskiego była raczej 
tytularna wobec całkowitego niemal upadku zamku. który już 
o wiele wcześniej. bo podczas zawarcia traktatu welawsko-byd- 
goskiego nie był zdatny do zamieszkania. 
Tak się więc stało. że kiedy rodzina Garczyńskich przyjechała 
w 1716 r. do Bydgoszczy na pogrzeb syna Damiana - Ludwika. 
podczaszego poznańskiego i właściciela Wielkiej Kloni w Borach 
Tucholskich musiała szukać w mieście noclegu. którego odmó- 
wiono im u Bernardynów. mimo iż wpłacili bardzo poważną 


72
		

/kb_197000074_0001.djvu

			na rzecz tego konwentu i koszta pogrzebu - kwotę. Bernardyn; 
stali akurat przed kapitułą i ku wielkiemu zmartwieniu samego 
gwardiana bydgoskiego przybyli ..ministrowie" na zamieszkanie- 
w klasztorze nie zezwolili. 
A jak w owym czasie wyglądało nasze miasto? Jesteśmy w po- 
siadaniu lustracji starostwa bydgoskiego. dokonanej w 1717 r.,. 
a więc w rok po zjeździe rodziny Garczyńskich w Bydgoszczy: 


Miasto Bydgoszcz 


W niem mieszczanów 15. komorników tylko teraz 
znajduje się 10. 
To mia'sto od rzeki począwszy aż do bramy ku- 
jawskiej ma mury koło siebie. ale nadrujnowane- 
znacznie. 
W mieści e sa mym ka mi n i ce po pustos zo ne. po- 
obalane. wniwecz obrócone owo zgoła. Rynek,. 
ulice szczere pustki. a przedtym było osa dy 200 ka- 
mi nic. 
Za tym miastem jest zamek. którego tylko mury popsute stoją 
i porozwalane są. 
Przeciwko niemu jest ozdownia do suszenia słodów. naprawy 
znacznej potrzebuj ąca. 
Za wałem około zamku idącem jest stawek. należący do zamku 
także i chałupa. w której stelmach mieszka. 
Młyny 3 zamkowe: jeden od słodów mełcia. dwa 
zaś od zboża. Te zaś dwa naprawy i porządku po- 
trzebują. 
S I oza. p rzez którą d rzewo p rzep u szczaj ą. Z j ed- 
nej strony jest węgornia. z drugiej strony skrzynia 
dla łososi wpadania. 
Folusz sukiennicki między temi młynami. naprawy 
potrzebujący. 
Domostwo. w którym młynarz mieszka. 
Druga skrzynia do łososi wpadania za min nicą. 
Przy niej folusz szewcki od dębu tłuczenia. 
Piły tylko miejsce samo jest i znaków trochę kół. 
Za ogrodami miejskiemi trzecia skrzynia od łoso- 
si wpadania. Za nią tama się przerwała i wielkiego. 
starania z kosztem potrzebuje. 
Chałupa rybacka. gdzie była łaźnia. 
Opis niepocieszający. Czy jednak tylko winne były ..złe mak- 
symy" jak chce tego autor ..Anatomii Rzeczypospolitej Polskiej" l' 
Zwykliśmy upadek Bydgoszczy przypisywać potopowi szwedz- 


73;
		

/kb_197000075_0001.djvu

			iemu i zarazom. Ale Szwedzi przewalali się także p
ez inne 
.ziemie. które dotknięte zostały również "powietrzem. które się 
.zaprószyło". Największą przyczyną, upadku Bydgoszczy było 
najprawdopodobniej położenie tego miasta. Leżało ono bowiem 
-nie tylko nad ..statkonośną" Brdą. ale również na ważnym szlaku. 
dotkniętym straszliwie przez przemarsze obcych wojsk. Jak się 
-przyjrzeć historii naszego miasta z bliska. to zobaczymy. kto 
przez nasze miasto nie przemaszerował. kto się tu nie zatrzy- 
mywał i rekwirował. a sojusznicze wojska czyniły to często o wiele 
-skrupulatniej od wojsk wroga. 
Jak wykazuje jednak następna lustracja. dokonana w 1765 r.. 

 więc w 14 lat po napisaniu przez wojewodę poznańskiego 
dzieła. Bydgoszcz już się podniosła. Dowiadujemy się bowiem. 
iż w tym roku było już "kaminic nro 95. Ob"ywatelów 
miasta tyleż okrom komorników. Toż miasto za 
przywilejami najjaśniejszych królów wolne od wszel- 
1	
			

/kb_197000076_0001.djvu

			Z DOWCIPOW CHŁOPSKICH 


Do Bydgoszczy (nim jeszcze zbudowano żwirówkę) wlókł 
się po piasku gospodarz z parobkiem do Kruszwicy, wioząc zboże 
na targ. Zboża miał dosyć. a chetki (konie) liche. i kto wie. czyby 
zboże był niemi dowiózł. Ale sobie poradził. Ku niemu z Byd- 
goszczy próżnym wozem w łepskie zaprzężone konie. jechał 
pijany olęder (osadnik niemiecki - Haulander) i spał. a konie 
same szły. Ośmielony mocnym jego śpikiem. zatrzymał konie. 
wyprzągł jednego i założywszy do swego wozu. kazał swemu 
parobkowi pospieszać ku Bydgoszczy. Sam zaś zaprzągł się do 
woza tego olędra przy drugim koniu. Olęder gdy się ocknął 
i oczy przetarł. zawoławszy: wiu - niepomału się zdziwił. kiedy 
ujrzał w śli (szleji) człowieka zamiast konia. 
- Jam dobrze wiedział. odezwał się zauważony. że tak się 
stanie. byłem dawniej człowiekiem. ale za ciężkie grzechy prze- 
mienił mnie Pan Bóg w konia; lata mojej pokuty wyszły i Bóg 
mnie przywrócił do pierwszej mej postaci; miejże nademną 
miłosierdzie. bo już dość wycierpiałem przez ten czas jak u ciebie 
jestem. jużeś mi biczem swoją krzywdę należycie odbił. 
- Jeżelić cię mam na próżno żywić. a jeszcze takiego grzesz- 
nika w domu trzymać. odpowiedział olęder. toć cię wolę puścić. 
ale pamiętaj poprawić się. abyś znów w konia zamieniony. nie 
przyprawiał ludzi o szkodę! 
Smiał się chłop w duchu i poszedł. ale że był sumienny i nie 
chciał olędra ukrzywdzić. więc udał się na najbliższy jarmark. 
pewny. że tam spotka olędra chcącego w miejsce straconego 
konia. zakupić innego. Istotnie też za trzy dni na jarmarku w Ino- 
wrocławiu. gdy chłop konia uwiązał na targowisku u płota. 
a sam się oddalił. widzi jak olęder zbliża się i poznaje swego konia. 
Wziął go też jako swego. chociaż był tej myśli. że za nowe grzechy 
człowiek ów w konia znowu przemienionym został i prowadząc. 
odgrażał się. że mu teraz nie będzie pobłażał. ale dobrze się da 
we znaki. Niedługo go jednak chłQp w błędzie pozostawił, 
a zszedłszy się z nim. całą prawdę przy kieliszku opowiedział. 


O. Kolberg: Kujawy. cz./I
		

/kb_197000077_0001.djvu

			o ŻOŁNIERZU, JEGO BUTELCE, 
BOCHENKU I SILE 


(Z cyklu: legendy i i klechdy) 
od Gniewkowa, BYDGOSZCZY. 


J eden żołnierz przebył 12 lat w wojsku i powrócił nazad do 
dóm. Nima rodziców. ani brata. ani siostry. ani nik6g. Poszed 
sobie we świat. Gdzie trafił to trafił: myśli sobie: ..Boże. dajże 
mi w6dki buteleczkę w torbę strzelecką. bochenek chleba i przy- 
t
m siłę do śmierci swoji". 
Wtencasz idzie on sobie i zaszed za góreczkę. Spotyka dwóch 
starców i zapytują go się: 
- C6ż ty żołnirzu wolisz? Czy żeby cię Pan Bóg do nieba przy- 
jon. czy chleba bochenek i w6dki flaszeczkę i siłę. 
On odpowiada: 
- Dosyć się ja Panu Bogu i tak modlę. wycierpiałem dużo na 
świecie w wojsku. zatem bym prosił o tę buteleczkę w6dki i bo- 
chenek chleba i przytem siłę. 
Wtencasz podziękował tym starcom. odszedł od nich i przyszed 
na górkę. a Pan Bóg mu z nieba spuścił buteleczkę wódki i bułkę 
chleba i przytem siłę. 
Tak ón zajrzał do flaszeczki. Jak odetchnoł korka. wtencasz 
wącha że to wódka! Zatem pociągnoł dobrze pu-kwatyrek i za- 
tchnoł korkiem. a tamój się znów zapełniło w tyj flaszeczce. 
Wtencasz bierze te chleba bułkę chtórną dostał. i napoczón 
sobie skibkę. a ta bułka chleba zaroz pełna także. nigdy nie ubyła. 
Przychodzi ón do jednyj wsi. tam muzyka najokropnijsza w kar- 
czmie. ale bierze za węgieł i próbuje czy ón tyŻ ma tę siłę. chtórną 
od Pana Boga zyskał: wtencasz jak sprobował i wzion tyj karczmy 
narożnika. tak całą uniós w górę. A tam się w karczmie dziwią. 
co to się zrobiło! 
Wtencasz wchodzi między tę muzykę i zasioda sobie za stołem. 
Dobywa z torby chleba i wódki i popija. a w tem czasie zawsze 
jest tego chleba i tyj bułki pełno. nigdy nie ubywa. Spoglądają 
jedni na drugich i pytają się: 
- Co to się znaczy. że przyszed tu taki do karczmy ze swoj-ł 
wódką. pociąga z butelki i zawsze pełno ma? 
Wtencasz rzucili się na niego tamój. że: 
- Coś ty jest za jeden? 
A on iem odpowiada. że: 
- Ja jezdem sobie żołnirz. a com pozyskał od Boga Najwyż- 


76
		

/kb_197000078_0001.djvu

			szego. to ze sobą noszę. a niczyji wódki ani chleba nie chcę. bo 
mam swojego do woli. 
Jeden się rozgląda na niego i chce go bić. A ón podniósł się 
do góry z krzesła. powiada tak: 
- Dzieci. chodźcie tu wszescy do torby! 
Wtencasz całkie zgromadzenie z karczmy chwyta się i wisza 
się jedno do drugiego i ón ich ciągnie na drogę. Jak jech wyciąg- 
noł na drogę. tak potem najokropniej bije. Wtencasz oni uznali. 
że to jest cud od Pana Boga i uklękli przed niem na kolana i: 
- Daruj nom. bośmy nie wiedzieli. coś ty jest za jeden. 
On odchodzi sobie od ty karczmy i idzie dalij w świat. Uszed 
kilka set mil drogi i trafia tam wielki pałac. Ale że nie poszed 
prosto do pałacu. tylko wsed sobie do chałupy jedny kobity. 
żeby mu usmażyła parę jajków. 
Pyta go się kobita: 
- Coś pon za jeden? 
On odpowiada: 
..... Jezdem światowy człowiek. żołnirz wysłużony. 
Ona go się zapytuje: 
- Żeliś pon światowy. to byś może co poradził w tem pałacu. 
bo tam bardzo kusi i przeszkadza. 
On odpowiada: 
- Dlaczego nie. dlaczego ja nimoQę? 
Ona mu usmażyła parę jajków i pobiegła do pana i powiada: 
- Panie. naloz się taki. że może w pałacu poznany być i że 
przeszkadzać tamój nie będzie. 
On zjadł sobie te jajka i przychodzi służący pański. żeby ón 
szedł do dworu. Służący poszed czemprędzy. ón jeszcze nie po- 
bieżał. Wtem przychodzi i sam pon do niego. Jak pomówili 
z sobą. tak pon go wzion pod pachę i do dworu z nim poszed. 
Noc nadeszła. Zaprowadzili go (żołnirza) do pałacu. posta- 
wili mu stół. krzesełko i świecę na całą noc. i łóżko także miał 
posłane. On sobie zasiad przy stole. Siedzi i czyta do gOdziny 
dwunasty. O dwunasty zrywa się najokropniejszy szpuk. nakształt 
grzmotu. pukania i błyskawic najokropniejszych. Bo ci. chtórzy 
tam zamieszkali w tym pałacu (zbójce) dowiedzieli się o tem. że 
tam jest jeden i na przekonanie taki odważny. że na całką noc 
tylko ón sam jeden tam siedzi. A wtencasz óni się umówili z sobą 
i jednego obrali sobie tak jak (niby) czarta przeklętego. że pro- 
sto z twarzy i z uszów i z ust pożar najokropniejszy mu wylatuje; 
i tego wtencasz wysłali do niego (żołnirza). żeby go wystraszył. 
A ón czart wychodzi. i podchodzi pod niego. a tu ten pożar. ten 
płomień bucha na niego (żołnirza) jak siedzi sobie przy stole. 
Ten nakształt czarta przeklętego mówi: 
- wychodź stąd. bo to dóm nasz. 


\ 


77
		

/kb_197000079_0001.djvu

			A w tem razie on odpowiada: 
- Pódź do torby! 
I jak go wzion do torby i jak go zaczon bić IlIskom swoją. 
tak tamten odpowiada: 
- Puść me panie. bo ja nie czart. bo ja tak człowiek jak i ty. 
A ten żołnirz mówi: 
- Czego wy tak przeszkadzacie? 
A w tem razie ten czart mówi: 
- Żeśmy ci sami. chtórzy rabujemy kościoły najbogatsze. 
z Matki Boskij ściągamy sukienki, monstracyje. i przeliwamy to 
na różne rzeczy i sprzedajemy. 
On iem odpowiada że: 
- Wy tu już zamięszkania tego nie będziecie mieli. 
Tak ón czart prędko wpuścił tamtych i opowiada iem. że taki 
i taki jest tam mocny. Oni powiadają mu: 
- Żeś ty się chyba z niem namówił. że chcesz nas wszystkich 
zdradzić. ale my ciebie zawszasu straciemy. a wtencasz dopiero 
pobiegniem do niego na rozmowę. 
Więc najokropniej wyszykowali pożar jeszcza tęższy i posłali 
do niego drugiego. On (żołnirz) iem rzekł: 
- Żeście nie mieli zamięszkać. a tyś tu jeszcze przysed. Wten- 
casz powiada: 
- Pódź tu do torby! 
A tu go coś ciągnie to torby. I uznał. że to cud boski i powiada 
ten czart: 
- Panie. daruj my. 
A potem dalej do żołnirza: 
- A pójdź ze mną zobaczyć nasze bogactwo. chtóre mamy 
mnieby tamci nie wirzyli porównie jak tamtemu. 
On pobieg z niem, a óni wyszykowali śtyry pistolety srebrne, 
a kulamy także srebrnemi ponabijali. Jak ón (żołnirz) idzie na 
pirszą schodę. a ci bierą pistolety i na krzyż chcóm do niego ognia. 
dać. Ale że wtencasz óni nie zdążyli wystrzału dać. kiej ón krzy- 
knoł: 
- Chodźcie tu wszescy do torby. 
Wtencasz po schodach ich wydźwignoł wszestkich do tego 
pokoju. gdzie on mieszkał i powiada iem: 
- Żebyście tutaj 24 godziny nie byli. a pistolety złóżcie tu do 
mnie. a wszestko srybło i złoto weźcie. daruję wam. On tyż pisto- 
lety położył przy sobie. położył się spać zadowolniony i śpi do 
biołego dnia. 
Idzie pon rano z chłopamy. pukają tam do niego. czy on tam 
jeszcze żyje. A on odpowiada: że: 
- Ja żyję. nie bójcie się panowie. chodźcie i wy do mnie. 


78
		

/kb_197000080_0001.djvu

			Pon się bardzo ucieszył. jak mu pokazał te śtery pistolety" 
powiedział. że: 
- To panie przeszkadzało. 
Na drugą noc bierze ze sobą pon rządcę i lokaja i także on 
som jeszcze idzie i chłopów kilka tam na noc. Zatem tak cicho 
przespali. że nawet okiennice ledwie chtórna tam skrzypła. albo, 
ptaszek zaśpiewał. Tak też ten pałac pon kazał odnowić. w spo- 
dzie różnemy deseniamy i także na wierzku i wprowadził się tam 
potem mięszkać. a za tę sztukę ten żołnirz tak był udowolniony. 
że z panem porównie do stołu siadał. 
Przebył rok u pana i koniecznie się wybrał jeszcze w świat. 
a pon mu powiada: 
- Żołnirzu. bądź u mnie do śmierci. jageś mnie zrobił dobroć. 
A on odpowiada: 
- Nie panie. ni mogę u pana być dla tego. że jo mom przezna- 
czone po świecie chodzić. 
Wtencasz przenocował i zabiera się w drogę. Przyszed pod bór. 
Zrobiło się ciemno. uderzyła mgła i wychodzi do niego śmierć- 
i powiada: 
- Żołnirzu. będziesz umierał. bo już teroz czas. 
A ón odpowiada: 
- Smierć. chodź tu do torby, 
Jak złapał śmierć do torby i frzymał. że bez trzy lata ani jeden 
człowiek na świecie nie umarł. 
Jak trzy lata wyszły. wrócił do tego pana i kazał sobie trómnę' 
robić. a pon się zadumał: 
- Żołnirzu. ja bym chciał wprzódy umrzeć jak ty. 
A ón żołnirz usiadł na krześle i odpowiada: 
- Panie. już na mnie czas! 
Zatem wypuścił śmierć z torby i zasmucił się. spojrzał w nie- 
bo. Panu Bogu i Matce Boskij podziękował za wiek tak długi. On' 
trómnę kazał zrobić i jego bardzo świebodnie pochować. Ale że tę 
torebkę. i ten bochenek chleba. i z flaszeczką gorzałkę kazał 
sobie włożyć do trómny. bo ..Panie. tak by przeszkadzało w pańskim. 
pałacu. jak wprzódy..,.. 


Przysłowie 
od BYDGOSZCZY 
Nie ma Kujaw - bez Żuław! 


Zagadka 
Trzy lata płot; Trzy ploty kot; Trzy koty koń; Trzy konie człek: 
- Najlepszy wiek. 
(Jeśli kot dożyje lat 9. koń 27. człowiek lat 81) 
Oskar Kolberg. Kujawy. cz. /I 


7fłt
		

/kb_197000081_0001.djvu

			f' 


L... 


- 
...,.-__ ,r ,. 
'
"'.,
l-'> 
: ",. ł. ',(
 .. 
 . 
 
'
 'C' "._' 
,.. :', ': 
 '
:'-", .'
 
lr. , '''' '", ' , 
). 
-..;.., -. 
"'Ii.: 
 . '., ,.
' . ';
- 
. ........ . A 
,. ','t' '.\ 
.' ",' "", 
..\ '
' '. .' V't 

..{
,j , . {{' . 
".ł
 ::
: :. 
 
., 


ł. " 


"' 


f.. 
;.t _)o 
" 


iii< 
f 

' 


" 
. C. 
.... 
: ....-:1--. 


.",-: 
," 


.
. 
JI
 


! 
,I:' 


.. 


. -":'ftł. .. 
". .
 
., 


£ 


'
 


"łfI(. 



 ' 
r 


.. 


ł 


r 


.. 


- 
-- 
- 


, 


.
. 

 .......;:.: 


", 


'4 


:.... -.=?,,,,,:x-' 
-.(; .., 
 
.
 ";.
 "
......- 
 
.,; ,. 51, "'" 
..... ""
:....-., 
: .... "'" 
 
-, ',''lo 
':ł. 
.. 
:
 ." 
:'V 



 


.
 


, 


, 
. 
\, ł 


,.... 
 


J\'
 
.
#' 
,.:
. 
, 


:.... 


",,,, 


;\ 


.p. 



:. 


". 1- . 
. . 
-. .t. 


'" 


, tu 
l 


:'4- 


. 


.. 


:'. "', 


':.
 


.... ,
 
. <
 .:.:
.
 
.....
...-J':ło. 


, " 
t... 


.,' 
,1 


$ 


:
 


f
,
<>,
'
 
'h 
tI 


"'" 
-;,,
. 


? , 


--- 


Droga do lasu 


'," ,.J: 



.-- 


., 
.. 
. 


"¥l ' 

 
. 
.: 
#fA 
) 
Jj... 


IJ 



 ,
... 
w.'¥ 
I.' 


, )' 


': -{ 


i 


,t,.. 


.' 


, 


ji.. 


'#O" 


'.. 


E. " 



 


1"- 
, 


t' 


'''$ 


.:....... 
':, 


1'. 


... 
li 


,j' 



 i . 



,. :. 


:
. ..
 '-:"'. 


......,. 


Jo;.. 


," 
",:'" 


,ł 


, 
i 


i 
j 
J 
1 


(Fot. Henryk Zieliński)
		

/kb_197000082_0001.djvu

			o SKARBACH 
ZATOPIONYCH W BRDZIE 


..z miasta Bydgosci idąc do mennice jest most przez rzekę. 
którego połowica należy do miasta. a druga połowica należy do 
mennice. tu tedy połowica mostu dobra. z poręczami. na drew- 
nianej skrzyni w wiązanie budowanej. a na palach postawionej, 
położona, 
Z mostu schodząc. jest brama murowana. na której facjata 
w roku 1693 wymurowana czyli dla plasków. czyli dla złej 
materiej nadpsowała się. W tej bramie wrota są nowe. sosnowe 
w dębowych ramach. goździami gęsto nabijane. na czterech 
zawiasach zielaznych i z kuną do zamykania i wrzeciądz ze 
skoblem także i kłódka na łańcuszku..... 
Tak się przedstawia wejście do mennicy bydgoskiej. wg spisu 
inwentarza. sporządzonego dnia 28. 9, 170"2. r, 
Sama mennica już dawno była nieczynna. Gdy w wiele lat 
później znaleziono roztopione szlachetne metale. nasunął się 
wniosek. że mennica spaliła się podczas działań wojennych. 
w czasie pracy. Wtedy zapaść się musiały mury. grzebiąc pod 
sobą zapas kruszców. 
O wydobycie tych kruszców starał się Abraham Izrael. złotnik 



 


\ '\' 1 . 5 ;'\ , ,:,.'t' / 
'1' -:--
t', 
">,:
-




 
 
 
 ":
" '....f \ 
 
t..:,\ " - " .,'" ' ,I", I, . 
 I . .',..<.... -- '. . 

"" .
, ;', . 'j:- "
,' :,< ,1 " t.',,' ",.: ." i.. il . 
 ... 
 ' ,.. "j( ....wQ,;.:.,. 
... .:\I. ',' , '
" "'" . ' . 
 ,'T./' 'V, 
"'," ....."".-
 ....
:..:
,.
:
,.,J ..... .;t /" .". 
"I 
 "-. -1.... " ",,' ' '!ł" ':,.,.( '"
. ""': '. --.:: .: ,
, , 
-'.I.',} ' { ' "\., 
.. ,', ' , " . ':, ", " '':: , ., _,.",." . *, ' ' 
-
 ' ",. ">, . 
 '. .':. 
'''..... '.
. < 
. >j( 
 . .. t w if.lj
" :: .'..' ,I ;,'," ,'
 ;""'.

'
! . 
 .ł; ,;..

. 
ł.:-< ,,,,..-iI J
 . " ",' ::"",,: _ " ,." . 
 :,' 
,'. 
_ .. '" ,_.,' ,.--'""f"t
 
",'-' 
 
:." . .. ','....,. -- '''''': ',;
. '.
="" ,i:- 
.'> "'ł
 . \, ,
..,
, 
 '. I <:

';
./.......:..
..>
 ;
.: 

 
'-': .:
., 
,. 
'" v" .. 'ł' --- /" ',;j ...";f1I!,.
 0'0; o .",,
 . 
.' ' . .. 
,. .' ".( . --,...::.> :'.o' rt: ':: 
, .. <,} 
.' , . . :\ , --.::...i Ą,:;, ,_ .""0 o,' ":,":. , ' ,- 
tf 11-- 
," '-." J ,j"''''''''' '---.../ł-
. ".L", ....,:
" . .. 
.

o 
4
 
:. l.. " "f );::_
ł"'" '
'
,:. .
 
''''''f ',-" '.' ...'
 ' 'L 
 
X · 'i ;' "l f ,II 
l l r , ;'. pt- ':, ,.-' 
.., "..}. ...i.... : ._. .. '!';. _ ... . . ,,";
4;.;. '.- :..-'
, 
< ":.c.... y 

 
. . ,. i 



 _ ł-I.. , 


..... 
. 


" 


 , +, t 
.< 
 '-, 
J 


I 
I 
'I 


Tu stala mennica bydgoska 
Fot. Bernard Woźniewski 


6 - Kalendarz bydgoski 


81 


j
		

/kb_197000083_0001.djvu

			z Inowrocławia. który w dniu 5 kwietnia 1777 wystosował do 
króla pruskiego list następującej treści: 
..Wasza Wysokość będzie wiedziała. że w dawnych 
czasach blisko młyna w Bydgoszczy czynną była mennica. 
na rachunek miasta i republiki. Twierdzę. że pod ruinami 
tej mennicy spoczywają jeszcze dziś liczne szlachetne 
metale. Za polskich czasów posiadałem królewską kon- 
cesję wydobywania tych kruszców z ziemi. jednak do- 
kument ten podczas ostatniego pożaru (Inowrocławia) 
się spalił. Wszyscy obywatele bydgoscy mogą mi po- 
świadczyć. że taką koncesję posiadałem. że wydobyłem 
mały transport metali. który został wysłany do mennicy 
warszawskiej. Ówczesna konfederacja i niespokojne cza- 
sy nie pozwoliły kontynuować prac. 
Obecnie miasto Bydgoszcz mocno się rozbudowuje 
i mogłoby się łatwo zdarzyć. że miejsce z pod mennicy 
będzie sprzedane. a skarby z ziemi poprzednio nie wydo- 
byte. Chętnie podjąłbym się tej roboty. Odesłałbym 
wykopane kruszce w zamkniętych beczkach do mennicy 
berlińskiej, gdzie po ustaleniu wartości otrzymałbym za 
swoją pracę i trudy odpowiednie wynagrodzenie". 
"Deputacja pruska" udzieliła Izraelowi odpowiedzi odmownej. 
wobec niezałatwienia jeszcze na tych ziemiach kwestii żydowskiej. 
polecając równocześnie budowniczemu ziemskiemu. aby wiary- 
godność informacji o kruszcach w ruinach zbadał i regencji 
o rezultatach doniósł. 
Minęły cztery lata. kiedy budowniczy Greth. na skutek pisem- 
nych i ustnych upomnień Izby zabrał się do zbadania ruin men- 
nicy bydgoskiej. Przeprowadził czterodniowe próbne kopania. 
których rezultat w postaci kruszców przedstawił z odpowiednim 
sprawozdaniem. że sprawa nie warta zachodu. że Izrael naj- 
prawdopodobniej już najlepsze metale sprzątnął. a podanie 
o zakopanym skarbie. żelaznej skrzyni pełnej bloków srebrnych 
i monet w okolicy zapory wodnej przy młynach tartacznych- 
mało wiarogodne. W żadnym wypadku nie warto łożyć na ten 
cel pieniędzy. 
Izba odstąpiła wobec tego od podjęcia się prac wykopalis- 
kowych. W międzyczasie załatwili Prusacy sprawę żydowską na 
zagarniętych ziemiach. Wielu Żydów otrzymało obywatelstwo 
niemieckie. innych wydalono. Do tych pierwszych należeli: 
złotnik Abraham Zuckmantel i rytownik Meyer Michael. którzy 
30. 5. 1785 r. wystosowali podobną prośbę co poprzednio Izrael. 
Proponowali podzielenie się wydobytymi kruszcami po połowie 
z rządem pruskim. Izba przesłała prośbę do odpowiedniego 
ministerstwa w Berlinie. 


82
		

/kb_197000084_0001.djvu

			Zanim nadeszła odpowiedź. Zuckmantel i Michael nie tylko 
pilnowali s
ego przyszłego warsztatu pracy. lecz nawet zaczęli 
qez zezwolenia rządu robić poszukiwania. Spostrzegł ich przy tej 
robocie inspektor młynów Koplin (właściciel nieruchomości na 
Przyrzeczu. dziś nr 8). Koplin dowiedziawszy się. w jakim celu 
przeprowadzają prace wykopaliskowe. odniósł się również do 
Deputacji Izby. proponując rządowi podjęcie poszukiwań na swoją 
rękę. zwłaszcza. że nosił się z zamiarem budowania nowego 
młyna i pogłębienia ramienia Brdy. Teraz z kolei on pilnował ruin 
mennicy. kopiąc po kryjomu w starych murach i - podobno nawet 
qoś znalazł. Przy tej robocie zastali go dwaj konkurenci: Zuck- 
mantel i Michael. Pospieszyli więc do Izby z doniesieniem 
i prośbą. by rząd KopIinowi nie udzielił koncesji. 
Nadzwyczajne zainteresowanie skarbem spowodowało Izbę 
do przyspieszenia sprawy. kierując ją dnia 7 lipca 1785 r. do ma- 
gistratu bydgoskiego. celem przesłuchania w tej materii kilku 
najstarszych obywateli miasta. Tak więc zawezwani zostali do 
złożenia zeznań szewc Franciszek Pokora. siodlarz Lubiński. 
obywatel Chojnacki i radca miejski Mechien. którzy mieszkali 
w Bydgoszczy już od 50 lat, 
Dostatecznych wyjaśnień udzielić był w stanie jedynie Choj- 
nacki. który zeznał. że w ruinach już niejeden szczęśliwiec zna- 
lazł odpadki złota. Jeszcze więcej powiedział radny Mechien: 
"Co do zasypania metali. srebra itp. przy tutejszej mennicy, 
to sam tego wprawdzie nie widziałem. jednak od starych 
wiarogodnych ludzi słyszałem. że za polskich czasów 
podczas wojen szwedzkich zatopiono w odnodze Brdy 
w okolicy młyna tartacznego. tam gdzie woda spada z za- 
pory wodnej. 5-6 bałwanów srebra. wielkości małej. 
polskiej beczki soli. Około roku 1768. za czasów pierw- 
szego trybunału. był w Bydgoszczy jakiś obywatel ży- 
dowski z Warszawy. który w ruinach tylko z powierzchni 
dna wody wybrał kilka beczek srebra i wywiózł je do War- 
szawy". 
Deputacja Izby postanowiła wobec tego nie rozpoczynać po- 
szukiwań na własną rękę. ale powierzyć to zaufanym bydgosz- 
czanom. W tym celu udzieliła 26. 8. 1785 r. w imieniu króla 
pruskiego młynarzowi Kopiinowi. złotnikowi Zuckmantelowi i ry- 
townikowi Michaelowi koncesji na wydobycie wszelkich krusz- 
ców z ruin mennicy bydgoskiej i z wód rzeki Brdy. 
Spółka przystąpiła do roboty najmując robotników. którzy od 
świtu do nocy pracując. wykorzystać chcieli czas nadejścia zimy. 
Pracę ich utrudniał fakt. że połowa ruin mennicy stała na stopę 
w wodzie. częściowo nawet w samej odnodze Brdy. 
10 uzyskaniu koncesji dowiedział się złotnik Izrael z Inowroc- 


83
		

/kb_197000085_0001.djvu

			I 

 
I 
1 ,,(.-.,', I 
.', ". --' 
,J,*--
- :_,
""' ,I 

v ;.;_; 

..
! 

 I 
.:;ł<-,j 
../ 


.,ę 



. ,.... """ ... " ", .', ,:
,. t / 

 łi?i"S

'
'
:
;' 'I 
,.., . , ' \ l r
 _ ., ", '... :..' 
'\t >,' " 
...., " . 

" '
'" 
. Jo, '_: r ;,", .\. 
.

 \ ' ....fO
. " \ ' ;. 
_,' ., 
 , v ., I) 
,,' ;
.  


. 
'. 


. 


ł 
,::- ' .. 
t' 
.." 
ł:; 
,
 
, ,ł 


, 


.' " 

 .. ' 
, " 
. 
..t 

CI' 
-. 
) 



 
ł 



,. 


Teren dawnej mennicy - ulica Mennica 
(Fot. Henryk Zieliński) 


ławia. a ponieważ otrzymał już obywatelstwo niemieckie. pro- 
testował przeciwko udzieleniu koncesji spółce. motywując tym. 
że jeszcze "za polskich czasów" koncesję posiadał. Rząd nie dał 
jemu wiary. Nie przyjęła Izraela także spółka. przedstawiając go 
jako kłamcę i wichrzyciela. gdyż obywatel. który swego czasu po- 
siadał koncesJę. pochodził nie z Inowrocławia. a z Warszawy 
i nazywał się Lewek. Izba znów kazała przesłuchać kilku świadków, 
z zeznań których wynikało. że około 1760 r. przebywał w Byd- 
goszczy niejaki Lewek z Warszawy. który przyjął Izraela jako 


84
		

/kb_197000086_0001.djvu

			pomocnika. Wspólnie kopiąc za metalami. mieli w sVvojej kwa- 
terze duże. zamknięte na kłódki skrzynie. do których wkładali 
znalezione srebro i złoto. wysyłając je później w opieczętowanych 
przez pisarza skarbowego beczkach do Warszawy. Wydobyto 
wówczas poza metalami jeszcze tygle i narzędzia mennicze. 
Przegrał więc i tym razem Izrael. a spółka rozliczyła się w 1786 r. 
z wydobytych metali. Znalazła ona 28 asów złota. 50 funtów 
srebra. 40 funtów miedzi i 20 funtów ołowiu. Do tego dochodziły 
372 talary gotówki. uzyskanej za 6 funtów srebra. Spółka. która 
sobie już poprzednio potrąciła koszta wydobycia. rozwiązała się. 
W grudniu 1787 r. rozpisała Deputacja Izby przetarg publiczny 
..na poszukiwanie w ruinach starej mennicy i rzece Brdzie 
metali". Najwięcej dającym był Zuckmantel. jeden z dawniej- 
szych wspólników. który za 12 talarów rocznie otrzymał koncesję 
na lata 1788 i 1789. W tym czasie notuje go Kronika Bernardynów 
jako ofiarodawcę. Nie wiadomo. czy Zuckmantel się przechrzcił. 
czy też był to wyrachowany gest. celem uzyskania koncesji. 
Nie wiadomo. czy Zuckmantelowi udało się ją odnowić, 
Inspektor budowy młynów Koplin natomiast stał się w czasie 
Księstwa Warszawskiego pierwszą osobą w mieście. gdy jego 
córka wyszła zamąż za francuskiego generała. markiza do Pou- 
chelon, Ten ostatni urządził w salach Resursy (na dzisiejszym 
placu Zjednoczenia) przyjęcie na cześć księcia Józefa Ponia- 
towskiego podczas jego pobytu w Bydgoszczy. która go trium- 
falnie przyjęła po zakończeniu słynnej kampanii austriackiej. 
Markiza de Pouchelon była przedmiotem adoracji księcia. który 
na owym balu tańczył tylko z nią. (Potomkowie rodziny de Pou- 
chelon. żyjący we Francji. skierowali przed kilku laty pismo do 
Bydgoszczy z prośbą o szczegóły związane z dziejami ich przod- 
ków w Bydgoszczy). 
W kilka lat później generał de Pouchelon urządził w tejże sali 
również przyjęcie z zupełnie odmiennego powodu. mianowicie 
pożegnania i wyjazdu z Bydgoszczy i Polski po upadku Księstwa 
Warszawskiego. Kronikarz (Richardi) notuje pod 14, 1, 1817 r,. 
że obecnych było około 50 osób. sami Polacy i wojskowi. trochę 
członków rządu. mało urzędników. Richardi pisze: "Adieu pour 
jamais", 
Potem ten sam Koplin przyjmował króla pruskiego. częstując 
go smakowitymi łososiami z Brdy. 


Waleria Dryga/owa 


.. 


..)
		

/kb_197000087_0001.djvu

			BYDGOSKI TYDZIEŃ 
GERHARDA HAUPTMANNA 


Kiedy we wrześniu 1946 r. znalazłem się'w Jagniątkowie. 
Gerhard Hauptmann nie żył już od trzech miesięcy. Całe przeszło 
80-letnie życie pisarza przebiegało - z małymi przerwami na po- 
dróże - na Dolnym Sląsku. Urodził się w 1862 r. w Szczawnie. 
zmarł w Jagniątkowie w czerwcu 1946 r. Dopiero po śmierci 
opuścił ziemię rodzinną. by spocząć w ziemi małej wysepki 
na zachód od Rugii - Hiddensee.-dawnej słowiańskiej Chyciny. 
na wiejskim cmentarzu Kloster. 
Dom w Jagniątkowie był pusty i tylko wyobraźnia mogła 
zaludnić ten swego rodzaju blokhaus na skalistym wzgórku 
między Wrzosówką a Broczem. wzniesiony na początku naszego 
wieku. a w 20 lat później wystrojony we wnętrzu polichromią 
Avenariusa. wprowadzającą cały korowód bohaterów powieści 
i dramatów laureata nagrody Nobla z 1912 r. 
Nie znałem wówczas "Księgi namiętności". biografia pisarza 
znana mi była tylko w grubszym zarysie. Wyobraźnia więc, 
wspomagana wizją Avenariusa. wypełniła hauptmannowską 
twierdzę (dom to jest potężny) w Jagniątkowie postaciami 
z ..Futra bobrowego". z "Tkaczy" widzianych oczyma Kaethe 
Kollwitz. ukształtowanych postacią ojca. któremu utwór zadedy- 
kował z wdzięczności za opowiadanie o dziadku - proletariackim 
świadku buntu biedaków śląskich. Nieznana mi była intymna treść 
prywatnego życia pisarza. nie wiedziałem. że jagniątkowski dom 
ścianami swymi odcinał od świata ładunek dramatyczny. k1:óry 
sam mógłby stać się kanwą sztuki. ., 
..Księga namiętności". dzieło po raz pierwszy udostępnione 
polskiemu czytelnikowi w przekładzie w 1962 r.. jest - obok 
wspomnień z młodości - najbardziej osobistą książką wielkiego 
pisarza niemieckiego. który - nie wolny od życiowych załamań - 
swym ogromnym i cennym dorobkiem twórczym zapewnił sobie 
trwałe miejsce w historii literatury światowej. 
..Księga namiętności" maluje dzieje kryzysu małżeńskiego 
Hauptmanna. rozejście się z pierwszą żoną i miłość do drugiej 
kobiety. przyszłej żony. Zawiera ona bardzo interesujący fragment. 
mówiący o pobycie Hauptmanna w Bydgoszczy. 
Zanim przypatrzymy się temu ..bydgoskiemu tygodniowi" 
pisarza, przypomnijmy jeszcze kilka faktów dotyczących ..Księgi 
namiętności", Jest ta księga zwierciadłem odbijającym wiernie 
wszystkie osobiste wydarzenia z życia pisarza, które miały miejsce 


86
		

/kb_197000088_0001.djvu

			między 1894 a 1904 rokiem. Zapiski zaczęły powstawać w 1905 r.. 
po drugim małżeństwie Hauptmanna. zawartym z Małgorzatą 
Marschalk. W książce kryje się ona pod imieniem Ania. Haupt- 
mann zmienił zresztą tylko kilka jeszcze imion i nazw miejsco- 
wości. wydarzenia zaś i uczucia w książce zawarte. są niewąt- 
pliwie autentyczne. zapamiętane z drobiazgową wiernością 
i świetnym piórem przeniesione na papier. 
Jest rok 1895. Pod datą 2 czerwca zapisuje Hauptmann 
w Gruenthal (nazwa oznacza Szklarską Porębę). że rzadko 
otrzymuje jakiś list od Ani. która udała się do swych krewnych. 
mających posiadłość na wschodzie ówczesnych Niemiec. 
..W listach pisze - zanotował Hauptmann - mniej więcej 
tak: w domu pastora w Stablau obchodziliśmy urodziny" 
Pisarz jest zazdrosny. Widzi siebie jako kogoś. kto upomniałby 
się o swoje prawa siłą. ślepy. bezwzględny. głuchy i władczy. 
W 20 dni później jest w Bydgoszczy. Notuje tu pod datą 22 czerw- 
ca 1895 r. 
..Wyjechałem na łeb na szyję. I teraz jestem tutaj... Doj- 
rza/o we mnie coś bezwzględnego. nieugiętego. coś zu- 
pełnie pozbawionego liryzmu. Szedłbym po trupach. 
żeby przeprowadzić swoją wolę". 
Na razie miotają nim jeszcze doprowadzające do rozpaczy 
wątpliwoś
i: "Ania napisała. że wraca ze wsi. Stanie się 
to jutro przed południem", Ten list Ani budzi w pisarzu 
głęboki niepokój: jest powierzchowny. zdawkowy. Czyżby więc 
dziewczyna zobojętniała w miłości do niego? Może w ogóle nie 
przyjedzie? Zapiski czynione są wieczorem ,.Wieczorem o ósmej 
godzime" - zanotował pisarz dokładnie. Nad kartką papieru 
zastała go zapewne noc. Ostatnia noc przed powitaniem Ani. 
Przez szereg dni nie będzie teraz miał czasu na notatki. Dopiero 
30 czerwca 1895 r.. a więc po całym tygodniu, w Berlinie już 
_ zanotuje przebieg wydarzeń bydgoskich. Znajdzie się w tych 
notatkach miejsce również na liryzm. którego całkowicie wyzbył 
się w momencie decyzji wyjazdu na spotkanie dziewczyny. Za- 
piski tego dnia tak się zaczynają: 
..Cóż wiem o sobie samym i co w ogóle człowiek o sobie 
wie? Równie dobrze mógłbym powiedzieć.' cóż wie cz/o- 
wiek o nienawiści i o mi/ości, cóż dokładnego może 
wiedzieć o nieskończonych możliwościach udręki i roz- 
koszy?" 
Dalej następuje opowieść o tym. jak Ania wysiadła w Bydgosz- 
czy z podmiejskiego pociągu. ..ubrana zwyczajnie, w cierp- 
kiej świeżości swych lat ze źle związanym kartonem, 
zresztą jedynym jej sakwoJażem", jak w pierwszej godzinie 


'I 


'. 
I 
, 
I 
i 
I 
II 
. 


87 


.
		

/kb_197000089_0001.djvu

			po spotkaniu nie padło ani jedno słowo. pozwalające wnioskować 
o unoszącej się nad parą kochanków decyzji. 
Bydgoszcz posiadała już wówczas połączenia kolejowe 
z Krzyżem. Gdańskiem. Warszawą. Berlinem. Poznaniem. a także 
Fordonem. Jeśli owo Stablau. to Stablewice koło Unisławia. 
przyjechała Ania do Bydgoszczy chyba właśnie fordońskim. 
a więc podmiejskim pociągiem. 
Tramwaj konny miał być zastąpiony elektrycznym dopiero za 
rok. W jubileuszowym wydawnictwie M PK (1958 r.) przytoczono 
wspomnienie konduktora Piotra Bielskiego. który doskonale pa- 
miętał ów wprowadzony w 1888 r. przez berlińską firmę Hare- 
stadt i Contag pierwszy tramwaj konny: ..Koniki by/y bardzo 
mądre - wspomina Bielski - dobrze pielęgnowane. same scho- 
dzi/y w razie niebezpieczeństwa z drogi. Przed Wełnianym Ryn- 
kiem stal zawsze ch/opiec z koniem i włączał się dodatkowo przy 
podjeździe na plac. Konie w podkowach miały powrozy dla 
stłumienia hałasu. co również zapobiega/o poślizgom..... 
Usługi, handel. administracja około 50-tysięcznego wówczas 
grodu - tłoczą się na uliczkach starego miasta. nieśmiało tylko 
wychodząc na ulicę Gdańską i Dworcową. 
Kochankowie nie korzystają z tramwaju. Zawszeć tam - przy 
10 miejscach siedzących i 10 stojącyćh - spotkaliby się z kilku- 
nastu parami ciekawych oczu. Idą więc ulicą Dworcową. potem 
przekraczają próg hotelu (może przy Długiej. dzisiejszego ..Ra- 
tuszowego" 7). jedzą obiad. wychodzą do miasta, piją kawę 
w cukierni. jedzą kolację w restauracji i wracają do hotelu. gdzie 
Hauptmann. nie bez śmiesznego zakłopotania. żąda pokoju dla 
Ani-Małgorzaty. Potem chroni się w swoim pokoju. oddycha 
głęboko. otrząsa się z naprężenia wywołanego dziwną bądź co 
bądź sytuacją, Pamiętajmy. że Hauptmann ma wówczas już 33 la- 
ta. Jest dojrzałym mężczyzną, ..Ania" - młodą dziewczyną. 
W owych czasach i właściwej im tradycji obyczajowej. sytuacja 
była zgoła niewyraźna. 
W samotności Hauptmann notuje: 


..Cz/owiek jest właściwie zawsze sam. Mimo lo każdy 
inny człowiek może wysnuć z niego duszę niczym lnianą 
kądziel i nawinąć ją na szpulę. Nie zostaje z niej potem 
wiele" . 


Para spędza z sobą sześć dni ..nie licząc snu". Błądzi po oko- 
licach podbydgoskich. On - z tekturowym pudłem pod pachą. 
ona ze skrzypcami (..Ania" -Małgorzata Marschalk. była utalen- 
towaną skrzypaczką) wędrują przez wsie i miasteczka (trudno się 
domyślić. w jakiej okolicy. zapewne nie obrali rejonu zamiesz- 


88 


.
		

/kb_197000090_0001.djvu

			kania wuja Ani. gdzie łatwo mogłoby dojść do ich rozpoznania). 
znajdując schronienie w gospodach wiejskich. czasem wobec 
ciekawskich udając parę wędrownych grajków. Odpoczywając 
na wrzosowiskach. narazili się raz na wulgarne uwagi 13-letniego 
gimnazjalisty. 
..Całą piersią tęskniąc za pięknem - zanotuje Hauptmann - 
ocieraliśmy się wszędzie o brzydotę: mając nadmiernie przewra- 
żliwione dusze. napotykaliśmy nieokrzesaną pospolitość". 
Po tym bydgoskim tygodniu. mając ..istotę jak w uszlachet- 
niającym ogniu oczyszczoną i uwolnioną od wszystkich trują- 
cych wyziewów. od udręczeń i zrywów niespełnionych życzeń. 
od naporu desperackich pożądań". pojechał Hauptmann do Ber- 
lina. by zostać tam kilka dni i spowodować pewien dystans 
między Bydgoszczą a Szklarską Porębą z jej zatrutą atmosferą 
rodzinną. do której miał wrócić. 
"Owładnął mną - kończy pisarz ten fragment swoich wspom- 
nień - inny duch. którego najtajniejszego rdzenia nadal nie 
można zaatakować. Ponieważ nawet bogowie nie mogą anulować 
faktu. że się kosztowało z drzewa życia". 


Paweł Dzianisz 


, 
 
::
 
 
,.
\'t i-' '\t. 
o'. . J...&.:. 
-łW.

!\t 

. <4,'
V" 
." .... (

 


" 


f ' 
; :; '-.
'" ' 
, .:y-'--..,' 
"
o .>" , 
(
 \ 
'łr;
.o..' . 

oo

..'" 
...;; < ... 
-"'"-:£. 
. .
 
 "'-,i. 
"'
A 
 
!Ił' <', 

. 


.....111 


:... .( 


<: 
. 


,';' 


1 


,0(:... 


',;.:;i" ..'" ił 
, '" ,",..." 
:" ;,' 
:\;f"
 ;; , 


...1:.. 


>:. 


'. 


...}'t;;;"'!' 
s /

 


" 



 ."(" 


'-J.", 


.
- . 


% 


,.
 
'. 


.:.":- 


'. 



. .... . 


:'Jt ',
 

, 


t1 '. 
,. ',., 
.: 
;,\" "', 
'f.'" .. 
iti 


.
 $. 



 ;'.' 


9-
 


. I; 


't. 


A"
"' "
 


- 
,::...:-+.., 


.' 
 


'.
> 
';", 
.. 
..., t::. 
'.:. 
iftt

 
,.. 


./ 


, 


,,
;, }. 
ł J;\ot- . 
/ ..' ; 

, ... 


., 
'. 



 < 


I ' ',"" 
, , 
.. ': 

: u" 


..-
. 


ł
 ': · 


,.. 



 '"$, ", " 


.,. 


ł- 


'- , 


'" 



.
'. 
 , 
< <,: J 
',1- 
p..' . , ' , , . 
j. .,
....".' .. 
, " "' ;', "?
:::,>,
.. 
'" 
 


., 


,;;. 
.
' 


"9 
. 


'o, , 


" (.. ! 


",.> i}' 
',- ,". 
 ..'" 
-:.
i-- 


.. 


....
'!' 



'-a:.
 " 
"...., '.'., ......
' 
_u _ _

. : _n_o' :'___':..:':
:_' ____ : _ :::....__ 
..:.._ 
A. 
 _ _:- _ 





 $; . 
Ą
 


Osiedle Blonie - powstale w miejscu dawnych pól ułańskich 
(Fot. Bernard Woźniewski) 


89
		

/kb_197000091_0001.djvu

			t 
I, 
ł 
t 
I:' 
I 
ł 


:
. ..:. 


" 
",' f 


I VIA 
BYDGOSZCZ- 
DO 
HOLLYWOOD 


'
r ". 


...., '.'1:. 


, "..,,;,
 


".-': 


'":lo': 


" ' 
. ," . -. .... 
..' 
':
:_-:;
,\ 


.. ...:" ":' .... ..::.
 


łt. < 


....... 


'..": 


" 
't.-

 


1 



 


-.:.
v 
 


i 
I 
ł 
I 
[ 
I 


.
. 


.
 


. y. 
-: -- ..
 


I 


'.t 



 


Nora Gregor 
(Fot. arch. A. Bukolta) 


Zmarły niedawno doktor Władysław Czarnowski. autor 
książki "Ze wspomnień starego bydgoszczanina". wspomina m.in. 
o bardzo znanej swego czasu aktorce - Norze Gregor. Wzbudziło 
to tym bardziej moje zainteresowanie. że jeden z czytelników 
nowojorskiego pisma filmowego ..Films in review" szukał śla- 
dów tej aktorki. pragnąc uzupełnić swoje szczupłe o niej wiado- 
mości filmograficzne. Nikt jednak. wraz ze mną. nie wiedział o jej 
pobycie w bydgoskim grodzie. Wiadomość podana przez autora 
pozwoliła mi na poszerzenie lakonicznych o niej wzmianek 
o szczegóły nieznane. a interesujące. 
Nora Gregor. urodzona w 1896 r. w mieście Gorizia we Wło- 
szech. nigdy nie czuła się w pełni Niemką. raczej Austriaczką. 
Była córką nadwornego bawarskiego śpiewaka i aktora. Fritza 
Remonda. Tenże Remond prowadził w latach 1910-1911 dy- 
rekcję bydgoskiego teatru. Był to najświetniejszy okres rozkwitu 
teatru w latach zaborczych. Wraz z nim przebywała w Bydgoszczy 
jepo córka. wówczas jeszcze 16-letni podlotek. Kiedy Remond 
objął następnie dyrekcję nadreńskich teatrów Kolonii. uroczy 
podlotek wyjechał również i wymógł na ojcu. aby kształcić się 
nie w Niemczech. a w naddunajskim Wiedniu. To. oraz w pewnym 
-sensie oczywiście także protekcja znakomitego papy. umożli- 
wiło Norze Gregor wejście do słynnego Burgtheatru. Po ukoń- 
czeniu studiów aktorskich przy nim istniejących. występowała w 


90
		

/kb_197000092_0001.djvu

			wielu sztukach scenicznych. m.in. ..Jules. Juliet i Julienne" 
oraz w ,,
więtym płomieniu". Sięgnął po nią także film austriacki. 
Występowała w wielu filmach niemych i następnie dźwięko- 
wych. 
Rozpoczęła swoją działalność filmową w 1921 r. pod reży- 
serią Otto Ripperta (..Jak zmarł Szatan"). Nawet taka znako- 
mitość realizatorska. )ak zmarły niedawno filmowiec Carl Theodor 
Dreyer powierzył jej rolę w filmie "Michael". Występowała rów- 
nież później z takimi aktorami o głośnych nazwiskach jak Bruno 
Kastner. (popełnił samobójstwo w 1927 r.). Victor Fleming 
(reali:lator filmu ..Przeminęło z wiatrem"). jak śpiewak Alfred 
Piccaver. czy amanci Olaf Fjord lub Walter Rilla. Wyszła zamąż za 
austriackiego księcia Starhemberga. którego przodek Ernst 
Starhemberg. feldmarszałek austriacki. znajdował się w orszaku 
Jana Sobieskiego podczas obrony Wiednia przed Turkami 
w 1683 r. Bronił tego miasta zanim król polski przybył na odsiecz. 


Mąż Nory Gregor. zmarły w 1956 r. polityk austriacki. był 
uczestnikiem puczu hitlerowskiego w Monachium w 1923 r.. zaś 
od 1930 r. dowódcą Heimwehry. Przez dwa lata był wicekancle- 
rzem. a potem popadł w niełaskę i schronił się na emigracji. 
Jak wiadomo. przez pewien czas "zadekował się" nawet 
w Polsce. Jednakże w latach swej błyskotliwej kariery na hitle- 
rowskim pasku - uważał swoją małżonkę za niedość godną 
siebie i rozszedł się z nią. Wtedy Nora Gregor zdecydowała się. 
za namową swego przyjaciela z wczesnych lat artystycznej kariery. 
reżysera filmowego .Victora Fleminga. już na dobre zadomowio- 
nego w Hollywoodzie. na szukanie szczęścia za oceanem. 
Liczyła na swe wszechstronne wykształcenie (znała biegle nie- 
miecki. włoski. angielski i francuski). na przyjaciół. na życzli- 
wość ludzką. Fleming rzeczywiście jej pomagał. wprowadził do 
czołowej wytwórni Metro Goldwyn Mayer i tu nakręcił z nią dwa 
filmy: "A jednak ciało jest słabe" z udziałem Roberta Montgomery 
oraz ..Olympię" z Gustawem Fr6hlichem. Były to początkowe 
lata filmu dźwiękowego - rok 1932. Wtedy wielu aktorów i akto- 
rek ..wielkiego niemowy" musiało zrezygnować z filmu. do któ- 
rego pchali się wszyscy ci. którzy głosowo. a najczęściej nadmierną 
gadatliwością manifestować chcieli ..dźwiękowy ekran". 
Nie miała szczęścia Nora Gregor. Rozgoryczona i zniechęcona 
do życia. szu kała pocieszenia w związku małżeńkim z prostym 
człowiekiem. Jugosłowianinem Mitią Nikicem. Wszystko ukła- 
dało się dobrze do momentu. kiedy jej były "możny" małżonek 
nie poprosił o powrót do kraju. Wtedy i ona powróciła do Wiednia 
po nakręceniu drugiego filmu z popularnym ongiś Gustawem 
Fr6hlichem (..I(jedy kobiety marzą"). Podjęła na nowo występy 


91
		

/kb_197000093_0001.djvu

			w teatrze. jak i w filmie. Z tego okresu (r. 1934) datuje się też 
najprzyjemniejszy film z tą aktorką - ..Przygoda na Lido" z po- 
pularnymi wówczas: Walterem Rilla i Alfredem Piccaverem. 
Wkrótce ukazała się na szpaltach pisma wiadomość o jej samo- 
bójczej śmierci, 


A. Bukoll 


' 85 . . {:f o -n U Jł'ISY f
jł, 
-
 _ ULA 
, - IUSTaw.. o 
"... .u..... .,.. Jt 

.. "1""" ...., 
,.
. .I.:.ł,',
: 
t.c.,. ,.,.. 
ADOLf IIYlllua "ł$Y ."'-,-, 
ł..tIU. ,........ H 
-... . 
.au.... s,..,c. .___. 
",t.... ..nt'\", 
:::
 
.1..,., ...'t. &

.
- Al
.;.. ;
. 
5UO{H
D om,,' " ' 
..
-="";;",,:;.j;.....
 
.- 
 
,',j 


, 


ł 



'" 


.
.
 b:
_.,! 
Lu.! r 1' ' 


 
. 


.... 
" 
:'
if :.-! L' 
''''''''
 V .. 


i 
\ 
..
. 
:. "
' 
'i 
ł 


" 
 


, 
 
, ',J,u 


um!, ......... 
"'\I.it.... "
 
.-". '-. .'11'.... _.;,.;. 
; ""t?tł' M'itf 



 


IL.::' , 

 I, 


ł-M' Ji ' 


. -n. 
 
u , 


lA 


,,, 
.
 .t 


- 
,-w 
.
 
, 


I" 


-"".. 



_:.: n 
 



 


ł: 



. . . 
"-3.: 


'i, 


.
 . 


ł. , ..,J$..
 


'. 
.
 



 t
 11!S1., J 
. 
". 


. 


'. 
. 
. 
f 


-, ""'; 


\. 
- ,,
 


" '. 
 


" 
.

. 


.4:" 


< " 


.:'
..........._3" 
, , 
" - 


, 

 


r 
..( 


'. 


, ". '.
' 


,...{,:: 


" 
:;; 


.......'" ....:,. 


Reklama 


(Fot. Bernard Woźniewski) 


92
		

/kb_197000094_0001.djvu

			ZAWOO STARY JAK ŚWIAT... 


W miarę szerzenia się kontrreformacji łamano pewną swo- 
bodę seksualną przy pomocy surowych przepisów prawa miej- 
skiego, Za przekroczenia obyczajowe karano wysokimi grzyw- 
nami na rzecz kościoła. czy samorządu. Karano też chłostą i po- 
kutą kościelną. a nawet wypędzaniem z miasta. . 
Tak działo się również w Bydgoszczy. Kobiety nieobyczajne 
stawiano pod pręgierz przed ratuszem i wypędzano je przy akom- 
paniamencie kociej muzyki poza miasto. Dokąd je wypędzano? 
Może na Babią Wieś. przedmieście często notowane w miejsco- 
wych kronikach sądowych. może do ..puszczy Suszkowskiej" 
(Czyżkówko) ? 
A zdarzyło się. że w 1672 r. kiedy burmistrzem miasta był 
Adam Marcich przyszli słudzy miejscy do Postrzygaczki (od wyko- 
nywanego zawodu strzyżenia sukna) by zabrać od niej. celem 
przepędzenia z miasta "dziewkę" (córkę? pomocnicę domową?). 
Postrzygaczka jednak udaremniła ich usiłowania. Źle się to 
miało skończyć. bo wynikła sprawa sądowa przeciwko niej. 
z której podajemy poszczególne fragmenty: 
"Ponieważ z relacyji sług miejskich przysięgłych powtórzonej 
(wynika) iż obwiniona tychże sług urzędownie w dom swój, na 
kaptywacyją dziewki o popełnione wszeteczeństwa i grzech 
cielesny do urzędu odniesionej zesłanych. nie tylko słowy nie- 
uczciwemi zelżyć. ale też targnąć się nad (s) jednego z nich 
I w skutku samym uderzyć poważyła się i dziewki brać na ska- 
ranie jej niecnoty gwałtem broniła i owszem onej zbiec dopuś- 
ciła. przez co w słudze zelżonym i uderzonym urząd sam dys- 
honor ponosi i sprawiedliwości i karania słusznego wstręt uczy- 
niony jest. (u.) a przeto nakazał. jakoż nakazuje. aby obwiniona. 
lubo surowsze zasłużyła karanie za taką swoją lekkomyślność i aby 
się inni od podobnych ekscesów zatrzymywali. więzienie za- 
wane dziś przed zachodem słońca zasiadła i one przez niedziel 6 
wykonywała. winę obelżonemu urzędowi grzywien 30 od/ożyła 
i publicznie przy kongregacji wszystkich miasta obywatelów 
prius et proximius ab actu praesenti zgromadzonych przepro- 
siła, a dziewkę. którą umyślnie wypuściła także i do zachodu 
słońca dma dzisiejszego urzędowi stawiła i oddała. pod winą 60 
grzywien. które kościołom cedet. Mocą dekretu niniejszego". 


(dryg) 


93
		

/kb_197000095_0001.djvu

			PRZYKŁAD - NA CAŁĄ POLSKĘ 


W 1920-21 r. sport w Bydgoszczy prowadzony był tylko 
w towarzystwie ..Sokół". Ponieważ gniazdo to nie uwzględniało 
należycie chęci piłkarskich młodzieży. przeto powstał klub spor- 
towy "Polonia". pierwszy polski klub sportowy w Bydgoszczy. 
Poza synami stałych mieszkańców Bydgoszczy. napłynęło do 
Polonii dużo młodzieży ludności napływowej i reemigrantów. jak 
np. bracia Bolesław i Czesław Tucholscy oraz Bolesław i Kon- 
stanty Olkuszewscy. przybyłych z Brazylii. 
Następnie powstały liczne gniazda sokole do ilości 13 na 
terenie gminy. mnożyły się też nowe kluby. Oto najważniejsze 
z nich: KS ..Polonia". KS Szkoły Oficerskiej. KS ..Astoria". 
KS ..Brda". Bydgoski Klub Sportowy. KS "Pleszczenica". Har- 
cerski Klub Sportowy. Szkolny Klub Sportowy. KS ..Siła". Byd- 
goskie Towarzystwo Cyklistów. niemiecki KS ..Tornado". 
Poza tym mieliśmy 10 klubów wioślarskich. posiadających 
własne szałasy nad Brdą: Bydgoski Klub Wioślarski. Klub Wioś- 
larski "Gryf". Kolejowy Klub Wioślarski. Bydgoski Klub Wioślarek. 
KW Gimnazjum Klasycznego. KW Gimnazjum Humanistycznego. 
KW Gimnazjum im. M, Kopernika. KW Pocztowców. KW Poli- 
cyjny i - pozostający w swej wspaniałej. murowanej siedzibie - 
niemiecki KW "Frithjof". 
Co roku odbywały się na torze w Brdyujściu regaty o mistrzost- 
wo Polski. a parokrotnie miały tu miejsce regaty międzynarodowe. 
Dwukrotnie obecny był na regatach prezydent R.P. W dniu regat 
nie odbywały się żadne inne zawody sportowe w Bydgoszczy. 
całe miasto żyło pod hasłem wiosła. życząc naszym osadom 
sukcesów. 
Wśród nich do biegu "jedynek" zgłaszali się rokrocznie Verey 
i Ustupski. Ten ostatni nigdy jednak na regaty nie przybywał. tak 
że Roger Verey zdobywał rokrocznie zwycięstwo - walkowerem. 
O tym. jak niektórzy cudzoziemcy wyobrażali sobie nasz kraj. 
a w nim miasto Bydgoszcz. niech świadczy fakt. iż jedna z dele- 
gacji przywiozła z sobą kożuchy. identyfikując ..Poland" z słowem: 
..Nord-Pol" czyli biegunem północnym... 
Ogromny był entuzjazm mieszkańców Bydgoszczy po zdo- 
byciu na mistrzostwach Europy w Lucernie trzeciego miejsca 
w biegu czwórek przez osadę Bydgoskiego Towarzystwa Wioś- 
larskiego. Wielkie rzesze mieszkańców zebrały się na dworcu 
i z pochodniami. muzyką. odwiozły samochodami zwycięską 
osadę do szałasu BTW przy moście bernardyńskim. 


94
		

/kb_197000096_0001.djvu

			Rozwój sportu był hamowany brakiem boisk. Jedynym placem 
do gier było małych rozmiarów boisko w tak zwanym ogrodzie 
Patzera przy ulicy św. Trójcy. 
Na szczęście Szkoła Oficerska zbudowała bOisko w lesie - 
z wejściem od ulicy Dwernickiego. Było to boisko o czterech 
bieżniach i z placem do gry w piłkę. Tam odbywały się wszelkie 
zawody. Grywano też w piłkę na podwórzu koszar saperów przy 
ulicy Artyleryjskiej. Boisko to miało twardy podkład i upadający 
piłkarze doznawali kontuzji i obrażeń. 
..- 
Młodzież lubi się wyżyć a więc piłkarstwo stało się dla niej 
wprost pasją. Grywano na ulicach. na podwórkach. na wolniej- 
szych placykach. Ułożone teczki szkolne - znaczyły bramki 
piłkarskie. 
Przy "Dzienniku Bydgoskim" wychodził od połowy 1922 r. 
dodatek tygodniowy pt.: "Sprawy Sokole". zamieniony w następ- 
nym roku na "Sport Pomorski". W dodatku tym omawiono naj- 
pilniejsze potrzeby wychowania fizycznego i sportu. 
W 1923 r. przedstawiono potrzebę stworzenia w Bydgoszczy 
komitetu. który by kierował całością ruchu wychowania fizycz- 
nego jako ważną dziedziną przysposobienia wojskowego oraz 
ułatwiał warunki do rozwoju sportu. 
I tak jesienią 1923 r. odbyło się zebranie organizacyjne. któ- 
remu przewodniczył ówczesny dowódca garnizonu. gen. Young. 
Uczestniczył też szef sztabu 15 Dywizji. płk. Berling (późniejszy 
współorganizator Dywizji Kościuszkowskiej). W tym pierwszym 
zebraniu uczestniczyli: prof. dr Kazimierz Panek. prof. Karol 
Mokrzycki. Franciszek Gołębiewski. Alojzy Malczewski. kpt. 
Szczęsny- Połom ski. komendant harcerzy - Kazimierz Papiński. 
chorąży Franciszek Karliński; dr Siemiątkowski. Wojciech AI- 
brycht. a z ramienia magistratu - radca Raczkowski. 
Po rzeczowej dyskusji powołano do życia pierwszy 
w Polsce Miejski Komitet Wychowania Fizycznego 
i Przysposobienia Wojskowego. 
Po tym uroczystym zebraniu do istotnej roboty pozostało 
zaledwie paru upartych. bowiem komitet nie dysponował żad- 
nymi środkami pieniężnymi. nie miał też żadnych uprawnień. 
a potrzeb zgłaszano wiele. Na prośbę komitetu magistrat przy- 
dzielił nam ciemny. bez światła - pokój przy ulicy Jana Kazimierza. 
Tam odbywaliśmy zebrania. oświetlając izbę zakupionymi za 
nasze marki świecami. Tak też zakupiliśmy drogą dobrowolnej 
składki - pierwszą książkę protokołową. 
Panowała wtedy gwałtowna dewaluacja naszej waluty, 
a to utrudniało wszelkie planowanie. 
Tak rozpoczął się rozwój sportu w Bydgoszczy i takie 


95
		

/kb_197000097_0001.djvu

			były początki pierwszego w Polsce Komitetu WFiPW. 
'Urzędującego wtedy przy własnych świeczkach. 
Za przykładem Bydgoszczy powstawały takie komitety w in- 
nych miastach, Zainteresowały się tą inwencją władze centralne. 
Zjechała do nas delegacja Ministerstwa Spraw Wojskowych. 
a na skutek tej dwudniowej inspekcji powstał w Warszawie 
Państwowy Urząd WFiPW, a w całej Polsce: wojewódzkie. 
powiatowe i miejskie komitety. jako część składowa admini- 
stracji państwowej. lub miejskiej. 
Na czele naszego komitetu postawiliśmy - jako dyrektora - 
Marcina Matuszewskiego. Teraz zebrania odbywały się w ładnej 
salce posiedzeń magistratu. Komitet nasz czynił starania. aby 
budowano boiska. regulował przydział sal gimnastycznych na 
sezon zimowy dla klubów. budował strzelnice. utrzymywał 
pływalnie prywatne i wojskowe w należytym porządku. roz- 
strzygając spory powstałe między zrzeszeniami. ustalał program 
większych imprez. dając pierwszeństwo zawodom i popisom 
o masowym zasięgu. 
Długotrwałe batalie stoczyć trzeba było o wybudowanie 
miejskiego stadionu. trybun. obsadzenie ulicy Sportowej topo- 
lami. Następnie w sąsiedztwie stadionu pobudowano strzelnicę. 
boiska do siatkówki i koszykówki oraz korty tenisowe, 
Następnie pobudowano stadion im. dra Idziego 
witały przy 
ul. Nakielskiej. potem małe boisko na Rupienicy. Robiono plany 
wybudowania przy ulicy Królowej Jadwigi otwartej pływalni 
j doprowadzenia ciepłej wody z elektrowni na Jachcicach. 
Wiosną 1924 r. wprowadzono w Miejskim Gimnazjum Ma- 
tematyczno- Przyrodniczym im. M. Kopernika ćwiczenia przy- 


Ćwiczenia gimnastyczne (zdjęcie obok) 


Uczestnicy i absolwenci pierwszego Kursu Instruktorskiego Wychowania 
Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego w Bydgoszczy 1928 r. Wychowanie 
fizyczne prowadził por. Marcin Matuszewski. Ćwiczenia wf odbywały się w sali 
gimnastycznej Gimnazjum Matematyczno-Przyrodniczego im. Mikołaja Ko- 
pernika (obecnie Technikum Kolejowe) oraz w hali 62 pułku piechoty. Wielu 
2 absolwentów kursu odegrało aktywną. a nawet wybitną rolę w sporcie byd- 
goskim. Większość dziś już nie żyje. 
Na zdjęciu (na szczeblach) od góry: Labenz - sędzia międzynarodowej 
komisji lekkoatletycznej. Bogdan Krzyżanowski - absolwent gimnazjum Koper- 
nika. wybitny koszykarz (w czasie okupacji bohaterski uczestnik walki pod- 
ziemnej AK w Warszawie). Siewkowski - długoletni (do zgonu) prezes BKS 
..Polonia". 
Kobiety: Franciszka Romanowska "Roma". reprezentantka Bydgoszczy. 
Pomorza i Polski w płotkach. jedyna reprezentantka na międzynarodowych 
mistrzostwach lekkoatletycznych w Wiedniu w r. 1938. po wojnie prowadząca 
referat kobiecy w Poradni Zdrowia. Waliszewska. Waleria Bukolt6wna. Łucja 
Kierzkowska. Irma Molska - do wybuchu II wojny światowej sterniczka czwórki 
wioślarskiej. pierwsze miejsce w międzynarodowych regatach. 


96
		

/kb_197000098_0001.djvu

			..
 . 
i. 
t. \...... 
", 


:>;. 


.(-. 


."'....... .:: 


, , 


.s 
: .
 
<' 


:.

. 


\. 



, 


"-t:, <,' 


..
 


. .:
 


;'!Io 


\, 


, 


.-:i+-.. 

: 


'" 


1."J l I f "50 


) 


-:, 


,,. 


.-. 


) 
" 


.

 


.' 


,
 


-, 
)+ 


;... 


, 


.. " 
,... 
... 


" :' 



.; 


'", 


i,.... 



'J 


Ćwiczema gimnastyczne 


7 - Kalendarz bydgoski 


" 


... 


'. 
" 


r 


'" 




. 


r 


-: 


'... 




. !':'?' 


r 


" 


... .... r
 .., 



 



' 


"' 


4 
. 


.. 


. ,
 


.; 
.
 
ł
 



 


!!' 


,.. 


, 
-
 4:.".... 


.
... .. 


'- 


. 
j 


.,,:: 


.,-- 


't 


-'I.... . 


. > 


!. 


.' 


... 


,
 


-

 


.. 
..-::. 


.' 


," 
, 


..., 


" 


.... '\.. 


..1 


,"" 


> ... '* 


.: 


ł	
			

/kb_197000099_0001.djvu

			sposobienia wojskowego. Pierwszym instruktorem był kpt. 
Demkow. Było to dobrą nowością i zostalo zarządzeniem Mini- 
sterstwa Oświaty wprowadzone we wszystkich szkolach średnich 
jako ćwiczenia obowiązkowe. Do 1925 r. bydgoski sport lekko- 
atletyczny nie uczestniczył w zawodach o mistrzostwo Polski. 
bowiem nie był członkiem Polskiego Związku Lekkoatletycznego. 
Jesienią 1924 r. zorganizowano - z siedzibą w Bydgoszczy - 
Pomorski Okręgowy .Związek Lekkoatletyczilj. a 'Ii" 1925 r. 
odbyły się pierwsze zawody o mistrzostwo Purnorzi:I. 
W 1927 r. zorganizowano Pomorski OKręgowy Związek 
Pływacki, do którego przystąpiło aż 27 klubÓw. vVyremontowano 
wszystkie pływalnie. wzniesiono skocznie. 
Szkoły bydgoskie podlegały Kuratorium Szkolnemu w Pozna- 
niu. Na urządzonych przez Kuratorium zawodach lekkoatletycz- 
nych w Poznaniu. w których uczestniczyła młodzież z 23 szkół - 
młodzież z Miejskiego Gimnazjum im, M. Kopernika zdobyła 
. . . 
pierwsze mieJsce. 
Było to dużym zaskoczeniem dla pewnych wygranej - szkół 
poznańskich. 
Do najaktywniejszych organizatorów sportu. zaraz przy jego 
powstawaniu, w pierwszych latach niepodległości należeli: 
prof. dr Kazimierz Panek. prof. Karol Mokrzycki. Wojciech Albrycht. 
Franciszek Gołębiewski, Alojzy Malczewski. Szczęsny Połomski. 
Marcin Matuszewski. Kazimierz Papiński. Franciszek Karliński. 
Władysław Radziński. Bernard Golc, W następnych latach do 
grupy tej doszli: gen, Wiktor Thommee. Idzi 
witała. Wincentyna 
Teskowa. Helena Albrychtowa. Wiktoria Eisopowa. dr Siemiąt- 
kowski, Władysław Żewicki. Władysław Maciejewski. Tyborski. 
Zygmunt Malicki. sierżant Kończewicz, Zmura, Dreczkowski. 
Brzeziński, Władysław Pałaszewski. Stanisław Opiński. 
Następnie doszła młodsza generacja: mgr Stanisław Zakrzewski. 
Władysław Woźniak. Kazimierz Urnański. Anna Hoffmanówna. 
Łucja Lamęcka, Zofia Żółkiewiczówna. Kocon. Marta Szeliżanka. 
Wieczorek i inni. 
Do najwybitniejszych czynnych sportowców miasta należeli: 
bracia Stefan i Roman Majtkowscy. Klemens Biniakowski. Le- 
sic ki. Sydor. Karliński. Gillówna. Dunajówna. Samberger. 
Ginter, Bzdawski. Hocheisel. Więckowski. Mikrut. 
Do najzasłużeńszych należy Franciszek Gołębiewski. dziś 
blisko 90-letni działacz uparty. bezinteresowny. który w 1910 r. 
wyjechał jako członek "Sokoła" z Berlina na Zlot Grunwaldzki 
w Krakowie i tam. na kopcu Kościuszki. złożył ślubowanie. że 
do śmierci służyć będzie narodowi w ulepszaniu tężyzny fizycznej. 


Wojciech Albrycht 


98
		

/kb_197000100_0001.djvu

			WYTWORNIA FILMOWA 
W BYDGOSZCZY 


M istrz krawiecki Bolesław Dworkowski z żalem opuszczał 
. 
Bydgoszcz. gdzie mieszkał w domku na malowniczej ulicy Wodnej, 
która w niczym nie przypominała dzisiejszej ulicy Ks. Malczewskie- 
go. gdyż jej obecne szpetne budowle nie zasłaniały jeszcze widoku 
na majestatyczną Farę. ani na szumiące wody Brdy. Żal mu 
było klienteli. szczególnie jednak rodaków z chóru "Halka" 
którego. tak jak wielu innych światłych i patriotycznych rzemie- 
ślników polskich. był protektorem. Gdy jednak nastąpił pęd 
Polaków za chlebem. nie oparł się mu i Dworakowski. Razem 
z wieloma innymi wyemigrował do Berlina gdzie życie było 
tańsze i dla Polaka łatwiejsze niż na ziemiach zaboru pruskiego. 
Tu. w Berlinie. Bolesław Dworkowski stał się członkiem bardzo 
licznej i aktyWnej Polonii berlińskiej. Główna jego klientela - 
tak zresztą jak w Bydgoszczy - rekrutowała się ze sfer teatral- 
nych. Odwiedziny aktorów nie pozostały bez wpływu na jedy- 
nego, urodzonego jeszcze w Bydgoszczy syna Władysława. Te 
kontakty z światem aktorskim sprawiły. iż Władysław Dworko- 
wski opuścił warsztat stolarski (w którym pracował m. in. z 
późniejszym prezydentem NRD Wilhelmem Pieckem) i został 
skierowany do Królewskiej Szkoły Dramatycznej w Berlinie. 
Dostąpił jako jedyny bodaj ze środowiska polonijnego zaszczytu 
przebywania w uczelni o tak szumnej nazwie, 
Przed końcowym egzaminem kierownictwo szkoły daje mu 
niedwuznacznie do zrozumienia. że z tak bardzo polskim imie- 
niem i nazwiskiem nie osiągnie powodzenia na drodze arty- 
stycznej. Mimo to pozostaje przy swym nazwisku. wybierając 
sobie jedynie bardziej sceniczne imię, 
Akademia Dramatyczna dała mu możliwość pracy w dwu kierun- 
kach: aktorskim i reżyserskim. Kończy ją równocześnie z naro- 
dzinami X Muzy. nie rokującej jeszcze wielkiej przyszłości. 
jeszcze ząbkującej. choć przecież w tej dziedzinie zasłynęło 
o polskim brzmieniu nazwisko pioniera niemieckiego Maxa 
Skladanowsky'ego. Stykał się z nim. jednak iskierka. mająca 
zatlić w nim zainteresowania nitrotaśmą filmową i rozbudzić 
umiłowanie nowej muzy. dojrzeć miała dopiero po 20 latach. 
Młody. bardzo przystojny i obdarzony zadziwiająco czystą 
dykcją. tak w polskim jak i niemieckim języku. Władysław Dwor- 
kowski zostaje wpierw aktorem. następnie reżyserem na- 
czelnym (Oberregisseur) w Teatrze Miejskim w Bremie. 


99
		

/kb_197000101_0001.djvu

			,,:-, 
 :," 


';.:". 
:.;, 



 ." 


, ,- 
.


. .... 


. 

. o."...
 ... 



 .....
::... 


.... '". ,',' 

 

*
.:.
 


''*, 


Wladyslaw Dworkowski 
(Fot. Bernard Woźniewski) 


Mając okazję wyboru repertuaru i zamanifestowania swej 
więzi z polską grupą narodowościową wystawia także polskie 
sztuki. m.in. ..Beatrix Cen ci" i "Eros i Psyche" Juliusza Słowac- 
kiego. a także balet Ludomira Różyckiego "Pan Twardowski". 
A trzeba zaznaczyć. że w tym to czasie teatr w Bremie obok 
drugiego: w Duesseldorfie osiągnął najwyższą pozycję w nie- 
mieckim świecie Melpomeny. 
Z czasem Władysław Dworkowski żeni się z aktorką Kaethe- 
Louise Schroetter. pochodząc
 z słynnego rodu aktorskiego. 
Jest słynną odtwórczynią roli Ifigenii. Żona Dworkowskiego 
zaprzyjaźniona była z Eleonorą Duse. Przyjaźń przetrwała lata. 
Dowodem jej jest lutnia. przechodząca z pokolenia na pokole- 
nie. a dziś. po śmierci Kaethe-Louise. znajdująca się jako jej 
'dar w posiadaniu Stanisławy Jankowskiej w Bydgoszczy. 
Zanim Schroetter przeszła do teatru w Bremie. występowała 
w głośnym zespole ..Iflandring". otrzymując nieraz nagrody za 
.najlepsze aktorstwo, Teraz tworzyła wraz z mężem duet aktor- 
ski. którego sława docierała poza granice Niemiec. gdyż wystę- 
pował on m.in. w Paryżu. Brukseli i na carskim dworze w Pe- 
tersburgu. 
. Nieba
em Walter Dworkowski zostaje powołany na stano- 
yvisko. lektora Uniwersytetu' Berlińskiego w zakresie dykcji 



oo
		

/kb_197000102_0001.djvu

			- 


, 
. " 


."4 



.

" .*
 d

 ,/ 
::..:.
 :. -'t<: 
.

: 
.;:: 
,'. '-'}I' '!ł.. :,-' ,"', 


-.;.." 


.
... 


. ;:.
 .. ,,

 


Katharine Schrotter 
(Fot. arch. A. Bukolta) 


i dramaturgii. co stanowi wyjątkowe wyrozmenie. przynosząc 
jednocześnie wielkie uznanie nieprzeciętnego talentu aktora 
i reżysera Dworkowskiego. 
Z chwilą wyzwolenia Polski Oworkowski wraca do kraju. 
z zamiarem zorganizowania teatru na ojczystym gruncie - 
w Poznaniu. gdzie jednak nie znajduje wspólnego języka z tam- 
tejszymi działaczami teatralnymi, 
Teraz dopiero Oworkowski dostrzega potęgę nowej sztuki. 
jaką stanowi rozwijający się film i w konsekwencji. powstające 
jak grzyby po deszczu kina. a równolegle z nimi liczne biura 
wynajmu filmów. Była to epoka prosperity niemego filmu. 
Dworkowski zakłada w Poznaniu biuro wynajmu filmów. pod 
nazwą "Paw-Film". jednocześnie jednak pragnie podjąć pro- 
dukcję własnych filmów. Zmienia więc miejsce zamieszkania. 
przenosząc się do Bydgoszczy. gdzie ma rodzinę. Nie rezygnuje 
przy tym z uruchomionego w Poznaniu ośrodka dystrybucyj- 
nego. który był mu bardzo pomocny w nawiązywaniu łączno- 
ści z filmowcJmi warszawskimi. Wszystkie napisy do zagrani- 
cznych filmów załatwiał u Halperna w stolicy. a nawet cenzura 
tych tytułów dokonywana była w Warszawie. 
W Bydgoszczy Oworkowski uruchomił w 1926 r. wytwórnię 
i biuro wynajmu filmów pod rlazwą "Deweko-Film" miesz- 


101
		

/kb_197000103_0001.djvu

			czące się w dzisiejszej siedzibie Banku Rolnego w gmachu 
kina ..Pomorzanin", Dla nabrania doświadczenia w produkcji 
filmowej. godzi się w początkowym okresie na rolę kierownika 
produkcji przy realizacji sensacyjnego filmu ..Wampiry Warsza- 
wy" na zlecenie stołecznego ośrodka ..Si-Film". Do filmu tego 
poszukiwał nowej. ciekawej twarzy męskiej. aktora nie zmanie- 
rowanego teatralnymi naleciałościami. choćby nawet jeszcze 
surowego. Wybór jego pada na młodego i przystojnego urzę- 
dnika bankowego ze Lwowa, z którym zetknął się podczas 
pobytu w tym mieście - Juliusza Igo Syma. późniejszą sławę 
ekranów polskich, austriackich i niemieckich. tak źle niestety 
zapisanego w czasie okupacji. Reżyserii tego filmu podjął się 
Wiktor Biegański, także niegdyś występujący w berlińskich 
filmach. wraz z popularną ongiś gwiazdą. Polką Lyą Marą. 
Partnerkami Syma w tym jak na owe czasy. dość interesują- 
co nakręconym filmie były: Maria Balcerkiewiczówna "porwana" 
przez filmowców austriackich w latach 30-tych. oraz. obdarzo- 
na wyjątkową urodą Halina Łabędzka. wylansowana z grona 
kandydatek do tytułu "Miss Polonia". 
Ten pierwszy krok Dworkowskiego w produkcji filmowej nie 
przysporzył mu szczególnego rodzaju kłopotów, gdyż finanso- 
wa strona zabezpieczona była przez kilkunastu udziałowców, 
natomiast gorzej przedstawiała się sprawa frekwencji. która, 
mimo wielu zabiegów. była dość znikoma. Prawdziwe kłopoty 
miały spaść na niego dopiero podczas realizacji drugiego filmu, 
wykonanego tym razem przez własny ośrodek produkcyjny 
..Dworkowski Film" w Bydgoszczy. Reżyserię tego dramatu 
erotyczno-salonowego ..Magdalena" powierzył Dworkowski 
Konstantemu Meglickiemu. człowiekowi. który do tej pory nie 
nakręcił ani jednego filmu. To stało się przyczyną katastrofy. 
od której uratować nie mogła go ani urocza bohaterka filmu 
Zorika Szymańska. ani też b. wtedy znany polski amant filmowy 
Mieczysław Cybulski. Zdjęcia do filmu zostały nakręc
ne w Poz- 
naniu. gdzie zabiegi o oddanie w tym celu do dyspozycji hali 
..Zepellinowej" nie dały rezultatu. Władze miejskie wydały jedy- 
nie zezwolenie na korzystanie z hali targowej i to w dodatku 
tylko w okresie nocnym, kiedy prąd czerpać można było według 
niższej taryfy opłat. Wreszcie Meglicki wymógł na Dworko- 
wskim. dla uzyskania atrakcyjnych plenerów. nakręcenie filmu 
w trzech ekskluzywnych miejscowościach: Zakopanem. Krynicy 
i Sopocie. Zwłaszcza to ostatnie miejsce pochłonęło sporo pie- 
niędzy i w rezultacie Dworkowski popada w trudności finan- 
sowe. 
Na szczęście pozostały jeszcze udziały, zapewnione w czasie 
..lat tłustych", z kim ulokowanych w kilku miastach, m.in. w Sta- 


102
		

/kb_197000104_0001.djvu

			rogardzie i w Toruniu. gdzie wybudował własnym kosztem tamto 
kino ..Słońce". 
Następnie Dworkowski zakłada przy swoim biurze wynajmu 
filmów i wytwórni ..Deweko" w Bydgoszczy szkołę nauki gry 
aktorskiej i filmowej. Napływ kandydatów ogromny. Charakte- 
rystyczny przy tym był fakt. iż zgłaszali się przeważnie mężczyźni. 
co w dzisiejszych czasach wydawać się może niepojęte. Dwor- 
kowski zostaje także jako producent filmowy i właściciel wyt- 
wórni zaproszony na międzynarodowy kongres w Berlinie. 
który odbywał się na terenie ówczesnej wytwórni "Ufa". 


Pasja uczestnictwa w realizacji filmów nie ustępuje. trwa więc 
dalszy ciąg działalności; rejestruje trzecią nazwę wytwórni: ..Frog- 
Film". 


Najbliższym filmem. wprawdzie nie w pełni finansowanym przez 
niego. a w lwiej części przez dystrybutorów austriackich. był 
..Przewodnik po Zakopanem" gdzie wraz z głośnym wówczas 
włoskim aktorem Domenico Gambino udział brała młodziutka 
krewniaczka Dworkowskiego. bydgoszczanka Ola Obarska. 
Film reżyserował Józef Lejtes. a zdjęcia były dokonywane 
w Kościelisku. Cały zespół osiadł na Hali Gąsienicowej. mając 
u swego boku słynnego przewodnika Wawrytkę. 
Kiedy materiał plenerowy został nakręcony i po kilku wsta- 
wkach atelierowych obraz miał wejść do rozpowszechnienia zagra- 
nicą. nastąpiła prawdziwa burza (zresztą film w swej końcowej 
fazie obszedł ekrany rzeczywiście jako "Burza nad Zakopanem"). 
Spośród wielu udziałowców. każdy starał się wykazać swoje 
prawo do eksploatacji. przedkładając własne racje większego 
jakoby udziału w realizacji filmu. W końcu szala przechyliła 
się na korzyść producenta austriackiego. który też miał zapew- 
nione prawo sprzedaży kopii za granicę. Dworkowski tym razem 
nie poniósł wiele strat. ostrożnie lokując swe kapitały na po- 
krycie tylko niektórych scen. 
Jeszcze raz - i to już po raz ostatni - Dworkowski włącza 
się w wir filmowej pasji. W 1929 r.. kiedy ośrodek warszawski 
..En ha-Film" namawia go do współprodukcji filmu wojennego 
..Z dnia na dzień" zapewniając o wielkiej atrakcyjności tematu 
godzi się. zwłaszcza. że w czołowej roli wystąpić miał nowo 
pozyskany aktor - Adam Brodzisz. _ (Brodzisz istotnie zasłynął 
ale znacznie później. stanowiąc ze swą żoną. Marią Bogdą. 
idealną parę kochanków ekranowych.) 
Film poniósł w kraju kompletne fiasko. a finanse w ..En ha- 
Film" po części uratowane zostały ze sprzedaży kopii do Francji 
gdzie pod tytułem ..Marusia" miał nawet dość duże powodzenie. 


103
		

/kb_197000105_0001.djvu

			','- 
1- 
',
;:." 
vii ,/ 

- '; 


... 
". it 


t
 


---- 



, rr 


'1
 

l':.v 


--" - 



'. 


Był to ostatni produkcyjny wysiłek Dworkowskiego. Na wszel- 
kie nalegania pozostaje odtąd niewzruszony. Najchętniej 
przebywa teraz w Starogardzie. w swoim kinie. które nazwał 
"Polonia". I to kino mu jedynie pozostało. gdy jego "Frag- 
Filmu" nie ominęła katastrofa. jaką za sobą pociągnęło przejście 
filmu niemego na dźwiękowy. wymagające znacznie koszto- 
wniejszej aparatury w kinach. a jeszcze większych nakładów 
finansowych w realizacji filmów. 
W 1959 r. Władysław Dworkowski obchodził 50-lecie swej 
pracy fi:mowej na ziemiach odzyskanych. w Bolesławcu. jako 
kierownik kina "Orzeł", Zmarł w wieku lat 81. pozostawiając 
po sobie pamięć niezmordowanego działacza kultury. obda- 
rzonego wieloma dyplomami zasługi za swą działalność. 
Przeszedł do historii filmu polskiego. a w kronice Bydgoszczy 
zapisał się jako pierwszy w naszym mieście - producent filmowy. 


Alojzv Bukolt 


.q, 


?f1'f ", 
-. -
 .;
-, .'

; -,
: 
.,
 \ ,,





:t
. 
 
._ I,. f¥,.
.. . . <.. t r
 1 
M" """,. ,ł,,.:' " ..' 
£( .
. ,

t /", 
 p ' ." 

 .'" \ł \ .> '. ' ,'
'<'
" .:'" 
- ..' ,... ',. " ... 
'
.,
. r i, 
',,
'; 
..
. :-.: '", 
 
. h,
 _ ...)<". '_ " " l' '. 
,_ł.. 
"
tl.

.{
 
łtł,;....:.;.
.


 . 
. '
 "ł 


n;; 
- .;!: 
,
: \4 .
.' 
-\-J..j'''l.' 
:;


;;
 
.,
: 


.:.-x 



........ . '. 


''''
 


;. 


......'-- 


, .-t . 


"" 


: ,.'..
 rł 
o.";" " 
.... "" 


'. 


1( 


... 



 1

1 
, .. 
, .. 


.
"'- 



 . 
4'" .. 

 f-.i ) 



, ł 


., 
->0.0 


.Ił .- 


" 
...w-. ....
 
"".;ot- 



... 


-- 


" 

 


.' 


" 


j: 


'" ,{ , 
'"' 


" 


11 ..' 


'
 


,
'---. 
, 
-'--;;;:::-
,,:.. 


..J . ..;;- .... . 
,. 


::;- 
.. 


.........' 


ł 
 
, 


 



 '04 .- L 
--- 
-........ to .. ."" 


. .....w -:,...... (>. 


",. :!;;;' 
":..:0, 
/ 


....: :.
. 



 
;. . 




, 


:r f ' .' 
, ". 


'
 


.
 


'. .-,'," 


" 
'
. '. 
 


".. '.... -.. .6."--::-" .....?, 


-.->.c. 


."._X',. 


',
, ," , .... 
'.
 
.'" .. t' o.,. 
;:)-" < ,,
 


,." 


?(r'
' ::-:. 
". 
 '-v.' '." .. 


Nowy teatr w Bydgoszczy nowe miejsce Luczniczki 
(Fo!. Bernard Woźniewski) 


104
		

/kb_197000106_0001.djvu

			POLSKI INSTYTUT NARODOWY 


(Wąbrzeźno-Bydgoszcz. 1921-1927) 


N a ziemiach dzisiejszego województwa bydgoskiego. przede 
wszystkim po przełomowym roku 1920. kiedy ziemie te znalazły 
się w granicach nowo powstałego państwa polskiego. dzia- 
łały liczne stowarzyszenia o charakterze narodowym i spo- 
łeczno-oświatowym. Nie tylko dzieje powstania wielu z nich.. 
ale nawet ich nazwy uległy w ciągu lat zupełnemu zapom- 
nieniu, Do nich należy m.in. Polski Instytut Narodowy. 
Polski Instytut Narodowy (PIN) został utworzony 26 września 
1921 r. w Wąbrzeźnie. Jego założycielami byli pisarze. dzien- 
nikarze. malarze i działacze oświatowi. wśród nich: Antoni 
Chołoniewski (Bydgoszcz). Stanisław Jasiński (Wąbrzeźno), 
Jan Pietrzycki (Gdańsk). Ludwik Stasiak (Bochnia) i Włodzi- 
mierz Tetmajer (Kraków). 
Na zebraniu tym przyjęty został. opracowany poprzednio 
przez St. Jasińskiego "Statut PIN-u". wybrany Zarząd Główny 
i powołane do życia różne sekcje. jak: sekcja organizacyjna. 
naukowa. finansowo-administracyjna. wydawnicza. szkolna. 
i inne. Prezesem Zarządu Głównego został A. Chołoniewski. 
a jednym z jego zastępców St. Jasiński. PIN stawiał sobie za 
zadanie .....pomóc do budowy państwowości polskiej 
ochotniczymi siłami społecznymi" i .....dać wsi polskiej 
fachowo przygotowanych pracowników" spółdzielczości 
i "wiedzy ogólnej". bronić spraw polskich na Pomorzu. wy- 
stępować przeciw zakusom niemieckim i w przyszłości odpierać 
ich rewizjonistyczne zapędy. Miał poza tym wydawać cza- 
sopisma i książki o tematyce pom'orzoznawczej oraz organi- 
zować rÓżne kursy. Terenem je
o działalności miał być cały 
kraj. głównie miał jednak działać na Pomorzu, W Wąbrzeźnie 
planowano założenie uczelni o bliżej nieokreślonym programie. 
pod nazwą "Akademia Nauk Praktyczno-Technicznych". 
Siedziba Zarządu Głównego PI N-u mieściła się w Wąbrzeź- 
nie. przy ul. Wolności 48. 
Początkowo rozwój PIN-u był pomyślny. Po 5 miesiącach 
istnienia miał on na terenie kraju. głównie na Pomorzu i w Wiel- 
kopolsce 31 kół powiatowych i 2 koła poza granicami kraju. 
w Stanach Zjednoczonych A.P. 
Jego Zarząd Główny zwrócił się z propozycją współpracy 
do Stanisława Przybyszewskiego. mieszkającego w tym czasie 
w Gdańsku i do Stefana Żeromskiego. Autor ..Moich współ- 


105.
		

/kb_197000107_0001.djvu

			<=zesnych" odpowiedział "Listem otwartym do A. Chołoniew- 
skiego" (opublikowanym później w organie PIN-u "Zmart- 
wychwstanie") wyrażając zgodę na współpracę i wejście 
w charakterze członka do Zarządu Głównego. Odpowiedź 
S. Żeromskiego nie jest znana. 
Już w zimie 1921/1922 r. zostały otwarte pierwsze kursy 
dla działaczy społecznych w Wąbrzeźnie i Kaliszu. 
W lipcu 1922 r. ukazał się w Bydgoszczy pierwszy numer 
organu PIN-u pt. ..Zmartwychwstanie". Jego podtytuł brzmiał: 
...Miesięcznik dla spraw i zagadnień narodowych polskich. ze 
'szczególnym uwzględnieniem spraw kresowych". Wyszło tylko 
jego 6 numerów. Czasopismo zawierało liczne artykuły publi- 
-cystyczne i historyczne jak również materiały literackie w postaci 
poezji i prozy. Pisali na jego łamach: Ludwik Birkenmajer. 
A. Chołoniewski. St. Jasiński. Kazimierz Morawski, J. Pietrzy- 
,cki. Franciszek Rawita-Gawroński. L. Stasiak i Aleksander 
-Świętochowski. Redaktorem naczelnym "Zmartwychwstania" 
był A. Chołoniewski. 
W jesieni 1922 r. władze miejskie Bydgoszczy przydzieliły 
'PI N-owi budynek szkolny przy ul. Chwytowo 12. Stał się on 
.siedzibą niektórych jego sekcji i ośrodkiem szkoleniowym. 
Na przełomie roku 1922/1923 w budynku tym były czynne 
.następujące kursy: kurs samorządowy. wyższy kurs handlowy. 
kurs włościański i kurs pracy społecznej instruktorów i instruk- 
torek powiatowych przemysłu artystycznego. Podobne kursy 
,prowadzone były w Kaliszu. Katowicach. Wąbrzeźnie i Wilnie. 
W styczniu 1923 r. PIN zorganizował w Wąbrzeźnie "Stu- 
dium Malarstwa" na którym wykładali m.in. L. Stasiak i W. Tet- 
maJer. 
W lecie 1923 r. PI N rozpoczął wydawanie w Wąbrzeźnie 
dwumiesięcznika ..Biblioteka Pomorska". poświęconego nauce. 
sztuce i literaturze. Redaktorem naczelnym jego był również 
A. Chołoniewski. Ukazał się tylko jeden zeszyt "Biblioteki". 
który zawierał opowieść pióra L. Stasiaka ..Weneda - miasto 
-na dnie polskiego morza". 
Lata 1922-1923 były szczytowymi latami w działalności 
PI N-u. Począwszy od 1924 r. jego działalność zaczęła stop- 
.niowo zamierać. O jego upadku głównie zadecydowała praw- 
dopodobnie śmierć 3 czołowych jego współzałożycieli. W roku 
1923 zmarł W. Tetmajer a w roku 1924 A. Chołoniewski i L. 
Stasiak. Ostatecznie rozwiązanie jego nastąpiło w końcu 1927 r. 
Na jego miejsce powołane zostało do życia Pomorskie Towa- 
rzystwo Przyjaciół Nauk i Sztuk Pięknych z siedzibą w Gr.udzią- 
-dzu. którego nazwę zmieniono później na Towarzystwo Krze- 
'wienia Kultury. 


Stanislaw Poręba 


106
		

/kb_197000108_0001.djvu

			Działacze Polskiego Instytutu Narodowego 
Antoni Chołoniewski (1872-1924) - dziennikarz. pu- 
blicysta i działacz społeczny, Ur. w Kawsku k. Stryja. Od 15-go 
roku życia pracował w redakcjach licznych pism. m.in. w "Głosie 
Narodu" w Krakowie. W roku 1919 przybył na Pomorze. miesz- 
kał w Sopocie, Gdańsku i Bydgoszczy. Należał do czołowych 
organizatorów PIN-u. był przewodniczącym jego Zarządu 
Głównego i redaktorem czasopisma "Zmartwychwstanie" i ..Bi- 
blioteka Pomorska". W wielu artykułach i broszurach bronił 
praw Polski do Pomorza i Sląska. Ważniejsze książki: "Nieśmier- 
telni. Fotografie literatów lwowskich" (1898). "Tadeusz Koś- 
ciuszko" (1902). ..Nad polskim morzem" (1912). ..Duch dzie- 
jów Polski" (1917), ..Dialog o Polsce i małych narodach" 
(1920). Zmarł w Bydgoszczy. 
Stanisław Jasiński (ok. 1880 - ok. 1939) - poeta, 
dramaturg. historyk. działacz gospodarczy i oświatowy. Ur. 
na ziemiach b. zaboru rosyjskiego. skąd wyemigrował do Ga- 
licji. Studiował we Lwowie i Paryżu. Przed rokiem 1914 miesz- 
kał w okolicach Krakowa i był związany z miejscowymi organi- 
zacjami społeczno-kulturalnymi i gospodarczymi. W roku 1920 
przybył na Pomorze i mieszkał w Grudziądzu. później w Wą- 
brzeźnie. Był współorganizatorem PI N -u i wiceprezesem je- 
go Zarządu Głównego. Po roku 1935 mieszkał w Warszawie. 
Jest on autorem ponad 20 książek i broszur. Jego broszura..O na- 
sze ziemie i nasze morze" (Warszawa 1934) została skonfis- 
kowana przez sanacyjną cenzurę. Ważniejsze książki: ..W je- 
siennych mgłach" (1905). ..Wiersze i szkice" (1909), "Wielki 
książę Konstanty" (1918). ..O nasze ziemie i nasze morze 
(1934). Zmarł prawdopodobnie w Warszawie. 
Jan Pietrzycki (1880-1944) - poeta. krytyk. pedagog 
i działacz społeczny. Ur. w Tarnowie. Studia filozoficzne ukoń- 
czył na Uniwersytecie Jagiellońskim. następnie pracował jako 
nauczyciel szkół średnich w Stanisławowie. Lwowie i Krako- 
wie. Po roku 1918 przez kilka I at był lektorem języka pol- 
skiego na Politechnice w Gdańsku. W okresie tym współ- 
pracował z ..Gazetą Gdańską" i PIN-em w Wąbrzeźnie, Jako 
pisarz debiutował w roku 1897. Swoje utwory (wiersze. nowele, 
i szkice krytyczne) publikował w czasopismach: ..Ateneum 
Polskie". "Biesiada Literacka" ..Bluszcz", ..Diabeł". ..Głos", 
..Krytyka". ..Ruch Literacki", ..Rzeczpospolita" i innych. Po 
wyjeździe z Gdańska mieszkał w Krakowie. W latach wojny 
więziony był przez hitlerowców. Ważniejsze książki: ..Srebrne 
przędze" (1898), ..Refleksy światła"'(1901). ..O liryce Kono- 
pnickiej uwag kilka" (1907). ..Powstanie listopadowe w dra- 
matach Stanisława Wyspiańskiego" (1909). Zmarł w Krakowie. 


107
		

/kb_197000109_0001.djvu

			Lu dwi k Sta s i a k (1858-1924) - artysta malarz. powieś- 
ciopisarz i historyk sztuki. Ur. w Bochni. Studiował w Krakowie 
(uczeń Jana Matejki) i Wiedniu. Jako malarz uprawiał malar- 
stwo pejzażowe i historyczne. Ważniejsze książki: "Branden- 
burg kraina słowiańskich mogił" (1905). ..W zapadłym szybie" 
(1908). "Rycerze śpiący w Tatrach" (1908). "Rewindykacja 
własności naszej" (1911). "Polska plastyka średniowieczna" 
(1912). Zmarł w Krakowie. 
Włodzimierz Tetmajer (1862-1923) - artysta malarz. 
pisarz i działacz polityczny. Był bratem przyrodnim Kazimierza. 
poety z okresu Młodej Polski. Studia ukończył w Krakowie. 
Jego małżeństwo z dziewczyną wiejską z Bronowic pod Kra- 
kowem zostało utrwalone w literaturze (nowela ..Bajecznie 
kolorowa" Ignacego Maciejewskiego-Sewera i "Wesele" Sta- 
nisława Wyspiańskiego). Po roku 1919 był posłem na Sejm 
z listy Polskiego Stronnictwa Ludowego "Piast". Ważniejsze 
książki: "O naczelniku Kościuszce i polskim chłopie" (1922). 
..Pisma polityczne" (1927). Zmarł w Krakowie. 


Opracował 
Stanislaw Poręba 


,
		

/kb_197000110_0001.djvu

			, ! 


ł .' .
, 
 
'
 ,t 1
\\\" . :,' 
" 
 '
 f " ,< , ',:.i 

; \ , ,
 
' .' ..>':

 'f , 
: ,'i t. ł f t.. ( ł l ' , t 

o '


1 . i'. ,;; . ,r ł .ł 'ł 

; 
"
o\';. . c o
o . 
"f ' tł'
 ł '
, ł ' 
'('\ · \if 
 

 .:' ':,j '

 '.. ...'.. 
(
 At-: 
:->t.,
 

,! 
, ',. ',f. ,.: . 
, , "ł li>_ 


, . l;, 
" ; 
11, . ",.
 , 
\<) , 
ł l, ' 

 . 


, -.. 
,- 


, , f 

,\ 
1, 
.-' 


.; 


,... -Ił $t 


-- 


-'o'...: 



 ;:i;'W

 
 

 . 
 -- 
:

",:; 


"
:' 
c 
 .k
. ;:..., 


.......: 



i' 


 , :' , ' , . 
... _. 
<:; 
P";.t ,
,6"'
 ' 
',

:
i:: ,
 " 
'::.;.
 
)1 " 
..
 t-

';',
:' 
 
 
...'
 ' ,'" 
ł+, '
,':;
\ -..:: "', 


.
 


,; 
,.... 


....... 


_ 1;..
 
....
 -......... s 
':0 '
:

€A? 
t

 
_
 o .'0 
',.-
'ł'_.::._ ,::--.._
,,
 
ł 
.. . , 


 ......",..-''''

.;:;..: 
 . ł .I I ." 
00. 
 '. ',
......, 
'o
 00_ '" 
.. o: : 


 '''A-1' 

 
 ".;;;;.., . '. ol'. . 
-Ć- 0 '..
o o -.oC'. . . 
,: o : t' o 
.... ...,..: ':"7. I f , 
:.
',
::.:: . 

'
'--"'
 . ..... 


r 


:ł-. 
.t ,(
 
, /
l:
. 
3:ł,
 1 
;łt. , 
J 
,
N. ';N- 
/ł\ . 


ft; 
t.
 
" 
 " 
,ł., ; 
ł:

 
ł;j 
,ot'\. F 

 '
..;.
 ;J-. 

 "'..
 
"'.':,.. 
..ł<;. . "<'1-, , 

.;..'> .\
. "";' 


/'" 


.." 


... 


'lo 


i
. 

ł"-1 


s 


,/i 


.... 


'. 


.'" 
 


Ił 


r 


'" 


...'>' . 
...
 . 
......... 
- . 


.,..' .' 
;';' 
" ' 


<;, » 
.' 


!!' 


'.
 


'
 



 A -tf.
. 


.. 

f' 


"4. 


"'4 
'. 


'-, -;" ł"'<.. , 
1: 

..;: " 
'iJ:" ',,' 
 .. ..., 
,. ,', '.. "I"Hr..... . . 


 


'" 



 


,'
, 


-, 


;<..:"
. 


. .;..<.. 
, " 


. 
.,:-" . 
, . 
.' 



 ..'lo ..-- 


.

 


:
 


".ry . t.
.. 
y
 :?::\,,:;
 


-.;. ........ 


«ot 


, ł .' 
.ł 1JJ! i 


Spław Brdą 


d Woźniewski) 
(Fot. Bemar 


1
 



ł 
J , 


. " 


I 
r .... . / 
'4W' ' 

.
"1 
1°;",u,o l ' ' 
. . 



 ... 
t ł .! 
.r 


-. .,.# 



: -: 
.ł" {. 
"..... 
. . .., 
"- 


; l 
ł
' 

 
,. 




;, 


f1 
;4 , .". I 
J 
. 'J. 
''''"" j' 
'j' \: 


. . 
,i 


Ji. . 


, 
", 


.ł 
I 
l' 


, 
l' 
! 1 


.ł': -1--
		

/kb_197000111_0001.djvu

			PRZEŚLADOWANIA 
I UPOKORZENIA 
ZAMIAST CHLEBA 


Brałem udział w Powstaniu Wielkopolskim. do którego 
zdezerterowałem z wojska pruskiego. Pod koniec kwietnia 1919 r. 
oddziały powstańcze. wycofane z frontu. zostały rozwiązane, 
a oddział budzyński. w którym walczyłem o wyzwolenie Cho- 
dzieży i okolic. wcielony został do 4 Pułku Strzelców Wielko- 
polskich. skąd zostałem następnie zwolniony. 
Okres po 
brojnym powstaniu przeciw Niemcom był dla 
mnie wielkim rozczarowaniem. Jako syn małorolnego chłopa 
marzyłem o reformie rolnej, o której tak wiele mówiono w pier- 
wszych dniach Powstania. Miała ona w pewnym stopniu polepszyć 
warunki bytowe. Żyłem nadzieją powstania Polski sprawie- 
dliwej. zbliżonej do chłopstwa i ludu roboczego. Jakież było 
moje zdziwienie. kiedy zaledwie miesiąc od chwili powstania 
zakazano nam śpiewać pieśń rewolucyjną: ..O cześć wam 
panowie magnaci". 
Polska wkraczała na drogę szlachty i burżuazji. Niestety 
z losem tym trzeba się było na razie pogodzić. 
Jeszcze większego rozczarowania doznałem. kiedy po zwol- 
nieniu z wojska. przeniósłszy się do Bydgoszczy. zgłosiłem się 
do miejscowego Urzędu Zatrudnienia z prośbą o skierowanie 
mnie do pracy. Powiedziano mi bez ogródek: ..Po co pan poszedł 
na powstanie? Trzeba było pilnować pracy. a miałby pan dziś 
dobre stanowisko..... 
Po dwóch miesiącach wyczekiwania skierowano mnie do 
pracy jakby na urągowisko. do... niemieckiej firmy ..Dwór Szwaj- 
carski" - obecnie mleczarnia przy ul. Jackowskiego. W tej 
firmie pracowałem 10 lat. Zapoznawszy się z warunkami pracy 
na terenie Bydgoszczy. a szczególnie z zatrudnieniem czelad- 
ników i uczni piekarskich, zacząłem się zastanawiać nad coraz 
to większym wzrostem bezrobocia i nieludzkim wyzyskiem 
właścicieli piekarni większych i mniejszych. których było w mieście 
przeszło 100. Doszedłem do wniosku. że tylko silna. jednolita 
organizacja może polepszyć warunki bytowe. Brak takiej orga- 
nizacji dotkliwie odczuwano wśród szerokiej rzeszy czeladzi 
zarÓwno wśród pracujących. jak i bezrobotnych. 
Mając lat 23, trafiłem do Klasowych Związków Zawodowych. 
Przy pomocy tow. Stanisława Lehmanna. późniejszego przewodni- 


110
		

/kb_197000112_0001.djvu

			czącego Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej. zmarłego 
w 1956 r.. rozpocząłem pracę przy zorganizowaniu całej cze- 
ladzi piekarskiej. Praca nie była łatwa. działalność moją śledziła 
tajna policja. szły ataki na mnie ze strony cechu piekarskiego. 
Wciągnięto mnie na czarną listę, jako czerwonego i niebez- 
piecznego działacza społecznego. Co kilka tygodni wzywano 
mnie na policję. gdzie starano się nakłonić mnie do zaniechania 
działalności w Klasowych Związkach Zawodowych i niedwu- 
znacznie dano mi do zrozumienia o skutkach. jakie ponosić 
będę musiał. jeśli nie zaprzestanę działalności. Szczyt niena- 
wiści ogarnął pOlicję i cech piekarski. kiedy w roku 1928 pod- 
czas wyborów do Sejmu partia PPS lewica i Klasowe Związkj 
Zawodowe zdobyły w obwodzie miasta Bydgoszczy dwa man- 
daty. Do Sejmu weszli tow. Kaczanowski i Matuszewski. 


.., 
 

. 


l 


.... .. '
..::
- 


f 
f 
f": ,ł 


, , 
 
....
.....- 


Ił 


"'"
 


< i 


I 
, i;j 
1: .',
 
.. >:,
,,:-::-, l' 
, 1. 

, " , 
>..
. --.?-
: .
. 
.. 
I", 
,.r"'" 
,,' 


:- o:v_ _-::_... 


. 
,- ;';" 



, 


/yU 


Ę 


_.--.3t,; 


-,- 


"Ii 


:., 


. 
:. 


::>1: ( 


r ' 


.
.
 ,,\"A 


l" 


ł 
"; , 


$' 


, 

 
f . 


-':,.1.. 



.
 . 


j ", .c, ; 
( 


:.\. : 


...>..--
 
 


...>....... 


.;i':....
. :
. . .
- _
_ .:. J 
- . 


.:- 
 ,'," 


,,: 


. 'o"..:: 



, ,'7'> " ",', 


'".'\ 
,'"\'L,, 
..... "-< 


"'. 
 -.".,;.... 


" 
, 
 



 


1 


Dom Drukarza. dawniej - Klasowych Związków Zawodowych- 
(Fot. Bernard Wofniew
ki) 


Było to poważne zwycięstwo klasy robotniczej. zarówno pra- 
cującej. jak i bezrobotnych. Szeregi tych ostatnich zwiększały 
się z miesiąca na miesiąc. Jednocześnie wzmógł się terror policji- 
wobec działaczy partii i związków klasowych. Masowe zebrania 
w Domu Drukarza rzadko kończyły się normalnie. Zwykle 
rozwiązywano zebranie lub rozpędzano uczestników za pomocą. 
karabinów najeżonych bagnetami oraz pałek gumowych. Pod- 


1111
		

/kb_197000113_0001.djvu

			-czas pochodów 1 Maja policja pilnowała każdego z nas 
jak bandyty. Szczególnie uwziął się na mnie Cech Piekarski. 
gdyż organizacja. jaką stworzyłem. przysporzyła mu niemało 
kłopotów. Ataki i naciski ze strony Cechu na przedsiębiorstwo. 
w którym pracowałem. były coraz silniejsze. co stało się po- 
wodem zwolnienia mnie z pracy. 
Mając rodzinę. zostałem kompletnie bez środków do życia. 
O pracy - nawet dorywczej - nie było co marzyć. będąc na 
czarnej liście urzędu zatrudnienia. policji i cechu piekarskiego. 
Najtragiczniejszy okres dla mnie - to dwa lata po zwolnie- 
niu mnie z pracy. kiedy omijano mnie nawet przy przydzielaniu 
'pracy dorywczej. Całymi dniami przebywałem na placu (Rybim 
Rynku) przed Urzędem Zatrudnienia. w oczekiwaniu na jaką- 
kolwiek pracę. Zrozpaczony wracałem po południu do domu. 
gdzie żona dorywczym szyciem zarabiała na marne utrzymanie 
życia. Wreszcie po długich staraniach - za pośrednictwem 
Stowarzyszenia Powstańców Wielkopolskich - dano mi możność 
-otrzymania dorywczej pracy. Od roku 1935-37 pracowałem 
odtąd po parę tygodni. a nawet jak szczęście sprzyjało - miesięcy. 
w różnych przedsiębiorstwach. takich jak PKP. Wydział Po- 
-wiatowy. Związek Wałowy w Łęgnowie. Bacon-Export i wielu 
innych. aż wreszcie. dnia 12.10.1937 r. otrzymałem stałą pracę 
jako robotnik w Tramwajach i Elektrowni Miejskiej. pracując 
tam aż do wybuchu wOjny i przez cały niemal czas okupacji - 
-do 1 944 roku, 


St. Ksycki
		

/kb_197000114_0001.djvu

			"BOGUFAŁ Z BYDGOSZCZY" 


M am przed oczyma starą fotografię człowieka. który już dawno 
odszedł. a którego postać wiąże się nierozerwalnie z czasami 
mojego dzieciństwa. Widzę go nie tylko na tle naszego domu 
rodzinnego. gdzie bywał jakże częstym i jak miłym gościem. Syl- 
wetka jego wiąże się przede wszystkim z dostojnym gmachem 
Biblioteki Miejskiej oraz nie istniejącym już dzisiaj budynkiem 
Muzeum Miejskiego na Starym Rynku. gdzie znajdował gościnne 
schronienie archiwista miejski. nie mający wówczas stałego 
miejsca służbowego... Stara fotografia przypomina jakże ciekawą 
i mądrą twarz zawsze w kolorycie ogorzałą i śniadą. na której tle 
tym silniej odbijały szaro-błękitne oczy. oczy których pogody 
i dobroci nie były w stanie zasłonić okulary w ciemnej oprawie. 
ani nie zdołały przytłumić jakże ciężkie warunki życia i długie 
cierpienia związane ze starannie ukrywaną chorobą. Gęsta. 
niegdyś czarna czupryna. odkąd pamiętam. zawsze już była 
przepysznie srebrzysta. a dla mnie naówczas wybitnie harmoni- 
zowała z grubymi. zakurzonymi foliałami. które zawsze piętrzyły 
się na biurku pana Zygmunta. 
Zygmunt Malewski. ur. w 1873 r. pode Lwowem. zm. w Byd- 
goszczy 14. 7, 1937 r. archiwista miejski bydgoski. historyk z wy- 
kształcenia. bajeczny znawca średniowiecznej łaciny i paleo- 
grafii - stare teksty czytał nieomylnie "a vista". był przy tym cu- 
downym gawędziarzem ..jakich już wtenczas liczono niewiele". 
Studia historyczne i literatury polskiej odbył we Lwowie i Kra- 
kowie (ukończył w 1905 r.). Liczne eseje. a zwłaszcza studia 
o ukochanym Norwidzie. opublikował we lwowskim ..Pamięt- 
niku Literackim" i różnych czasopismach krakowskich. Jeździł 
nawet z cyklem wykładów do Wilna i Kijowa, Za konspiracyjną 
działalność patriotyczną został przeniesiony przez rząd austriacki 
z Krakowa do Tyrolu. gdzie również publikował szereg studiów 
naukowych. m.in. w ..Meraner Zeitung", 
W 1920 r. Malewski zamieszkał w Poznaniu. a od 1922 r. 
osiedlił się na stałe w Bydgoszczy. gdzie razem z żoną Zofią 
z Baranowskich. etnografką. prowadził przez kilka lat prywatne 
żeńskie gimnazjum. które później zostało przejęte przez Towarzy- 
stwo Nauczycieli Szkół Srednich i Wyższych. Z czasem objął sta- 
nowisko archiwisty miejskiego i na tym etacie pracował niestru- 
dzenie do końca. przy braku lokalu oraz zrozumienia dla swojej 
pracy ze strony ówczesnych władz miejskich. Kochał swoją 
pracę z zapałem średniowiecznego uczonego. dla którego praca 


8 - Kalendarz bydgoski 


113
		

/kb_197000115_0001.djvu

			była życiem. a przez tę pracę wżył się całym sercem w Bydgoszcz 
i jej dzieje. Mogę zaryzykować twierdzenie, że jeszcze dziś. po 
przeszło 30 latach od jego śmierci. gdy dzisiejsi historycy-badacze 
mają tyle ułatwień i otwarte zielone światło do studiów - nikt 
tak jak on nie zna na wylot. na wyrywki dziejów Bydgoszczy. 
które zaiste nie są łatwe do ogarnięcia. a dla niego były wciąż 
świeże i otwarte. jak otwarta księga. To on właśnie pokazywał mi. 
nie istniejący już dziś niestety "dom Twardowskiego" na Starym 
Rynku. Była to śliczna. średniowieczna kamieniczka o charak- 
terystycznej fasadzie trójokiennej i oryginalnie wykrojonym 
szczycie. z uroczym podwórkiem z galeryjkami i romantycznymi 
schodkami. Mieściła się w niej ongiś gospoda. w której bywał 
pan Twardowski. a ten bynajmniej nie był postacią mityczną. 
choć otacza go dotąd przedziwna legenda... 


-. .
 


::" . '
r
?: ..1

... 
. 
, ",-,;,!;" '", 
, 
:.'" .( 


(,
 


,"'-
 


..::." :.
:
 


,6 
j '.' 
,,- 


.
., 
:.....:

:.: 
; t,: 

- 


.
 . 


n . '
.,,!, 

 ;<' 


........ ti. 


:."::: 


.
. . 


-- 
,.;" 


Zygmunt Malewski 
(Fot. arch. R. Kulwieć) 


Zasługą Malewskiego jest odkrycie metryk rodzinnych Maksy- 
miliana Antoniego Piotrowskiego. tego najbardziej bydgoskiego 
malarza XIX w. To właśnie Malewski odnalazł jego zapomniany 
grób na cmentarzu starofarnym. a licznymi artykułami w prasie 
odkrył go Bydgoszczy na nowo. POdróżując prywatnie po kraju. 
odnalazł wiele dzieł Piotrowskiego i podjął inicjatywę groma- 
dzenia prac tego malarza w jego rodzinnym mieście, 


114
		

/kb_197000116_0001.djvu

			Z inicjatywy Zygmunta Malewskiego zaczął wychodzić 
w 1933 r. ..Przegląd Bydgoski". którego był nie tylko skromnym 
sekretarzem redakcji. ale duszą i głównym motorem działania. 
Dość powiedzieć. że z jego śmiercią skończył się i ..Przegląd". 
którego ostatnie numery wydano z materiałów zgromadzonych 
przez Malewskiego. 
Pisywał bardzo dużo w "Przeglądzie" i poza ..Przeglądem". 
w Bydgoszczy i poza Bydgoszczą. ale tematyka jego prac była 
przede wszystkim z Bydgoszczą związana. Podpisywał się naj- 
częściej jako ..Bogufał z Bydgoszczy" lub kryptonimami "z. M." 
lub "M-ski". Na uwagę szczególną zasługują artykuły: "Za- 
dumana świątynia" (o zburzonym później przez hitlerowcóW 
kościele pojezuickim na Starym Rynku). ..Bydgoszcz w wieku 
Kochanowskiego". "Bractwo flisaków pod wezwaniem św. 
Barbary". ..Dzieje kościołów bydgoskich". ..Bractwo św. Anny". 
..Kronika lekarzy bydgoskich z XVI w.... "Procesy o czarnoksię- 
stwo i zabobony". "Księga testamentów obywateli bydgoskich" 
i wiele innych. Pisywał też liczne recenzje. 
Serdecznie zaprzyjaźniony jeszcze z czasów kra kowskich 
z prof. Leonem Wyczółkowskim. był jego wielkim admiratorem 
i częstym bywał gościem w dworku w Gościeradzu. Dostojny. 
sędziwy Wyczół nieraz bywał z wizytą w skromnym miesz- 
kaniu pp. Malewskich. mieszczącym się w mansardzie przy ul. 
Curie- Skłodowski ej. 
Przy tak bardzo wszechstronnych zainteresowaniach. MaIew- 
ski miał także ulubione hobby: polskość Kopernika. którą w owym 
czasie tak usilnie atakowali Niemcy, 
Drugim hobby Malewskiego był piękny ołtarz bractwa fli- 
sackiego św. Barbary. pochodzący ze zniszczonego przez za- 
borcę kościoła karmelickiego. Ołtarz ten znalazł schronienie 
w farze i znajduje się tam do dzisiaj. choć mocno zeszpecony 
niewłaściwą konserwacją. Gromadził na ten temat materiały. 
chcąc dotrzeć do autora i źródeł fundacji. Nie zdołał już tego 
dokonać. Wiele prac. rozpoczętych i zebranych przez niego 
materiałów. porządkowała z pietyzmem i przygotowywała do 
publikacji równie jak on niestrudzona. jego wierna towarzyszka 
życia i pracy pani Zofia Malewska. Niestety. w 1939 r. gdy hitle- 
rowcy wyrzucili ją z mieszkania i wywieźli etapem za Lublin. 
zniszczyli wszystko i te bezcenne notatki zginęły bezpowrotnie. 
Zygmunt Malewski zmarł w 1937 r.. nie żyje też już nikt z jego 
rodziny. Natomiast na farnym cmentarzu znajduje się skromny 
grobowiec "Bogufała z Bydgoszczy" i ten należałoby otoczyć 
opieką. choćby dlatego. że jest to mogiła człowieka tak bardzo 
zasłużonego dla upowszechnienia dziejów naszego miasta. 
 
(rk) 


115
		

/kb_197000117_0001.djvu

			GDY SZUMIAŁ "MŁODY LAS" 


Chlubną kartę w dziejach ruchu oporu na Pomorzu zapisało 
harcerstwo. W pierwszych miesiącach okupacji utworzono. z ini- 
cjatywy hufca chojnickiego. tzw. Trójkąt Harcerski. który objął 
swym działaniem północne regiony b. województwa pomorskiego. 
W skład tego Trójkąta wchodziły trzy miasta powiatowe - Choj- 
nice. Tuchola i Swiecie. W ramionach Trójkąta znalazł się m.in. 
Czersk - małe miasteczko zagubione wśród Borów Tucholskich, 
Kierownictwo nad konspiracyjną działalnością czerskich har- 
cerzy objął phm Jan Rudnik z Chojnic. Łącznikiem był H. O. Jan 
Wałaszek. a zastępami kierowali Leszek Kuc. Jan Biały i Zygmunt 
Kalinowski. Harcerze czerscy uratowali ze stosu prawie cały 
zbiór miejscowej biblioteki. Czyn ten przypłaciło życiem dwóch 
młodych druhów - Szablewski i Janek Wiśniewski ps. Mejonek. 
Czerscy harcerze nawiązali też kontakt z jeńcami obozu w Gutowcu 
oraz pod Sępólnem. gdzie przebywali m.in. jeńcy radzieccy. 
Kiedy młodzi chłopcy przecinali druty, chcąc jeńcom dopomóc 
w ucieczce - zostali schwytani. Dowódca tej grupy - Roman 
Łęcki został 10 maja 1943 r, ścięty w Moabicie. głównym więzie- 
niu gestapo w Berlinie. 
Wczesną działalność okupacyjną podjęły drużyny bydgoskie. 
Mimo krwawej masakry na Starym Rynku. w czasie której we 
wrześniu 1939 r. rozstrzelali Niemcy 60 harcerzy i harcerek. po- 
chowanych następnie we wspólnej mogile w lesie pod Tryszczy- 
nem. mimo zamurowania żywcem 40 harcerzy w podziemiach 
b. kościoła jezuickiego - brać harcerska stawiła się na wezwanie 
swych drużynowych i podjęła pracę konspiracyjną. 
Jako pierwsze rozpoczęły nielegalną działalność drużyny poza- 
szkolne: I BDH - im. St. Staszica. VII - im. Karola Chodkiewicza. 
VIII - im. Wł. Jagielły i XVI - im. Mariana Zaruskiego. Harcerze 
z tych drużyn pomagali wysiedlonym z mieszkań rodzinom, 
organizowali dla potrzebujących opał i leki. opiekowali się cho- 
rymi i rannymi. zabezpieczyli mienie i dokumenty harcerskie. 
Kiedy 19 maja 1940 r. przybył do Bydgoszczy łącznik Głównej 
Kwatery ZH P hm Benedykt Porożyński. zastał bydgoskie drużyny 
w pełnej gotowości konspiracyjnej. Poprzez phm Bernarda 
Subkowskiego skontaktował się z phm Bernardem Mrozińskim 
i phm Hubertem Boninem. których po zaprzysiężeniu wciągnął 
do Związku Walki Zbrojnej (trzon późniejszej A. K.) i "Szarych 
Szeregów". 


116
		

/kb_197000118_0001.djvu

			Nowo zaprzysiężeni członkowie organizacji otrzymali plan 
działania konspiracyjnego oraz program szkoleniowy, Zgodnie 
z tym planem. Chorągiew Pomorska miała zająć się głównie 
służbą wywiadowczą. prowadząc jednocześnie przygotowania do 
akcji bojowych. Komendantem reaktywowanej. podziemnej ko- 
mendy Chorągwi Pomorskiej został phm Bernard Myśliwek 
z Chojnic. który w początkowym okresie był też łącznikiem po- 
między harcerstwem pomorskim a Główną Kwaterą. 
Już nazajutrz. po wizycie hm Porożyńskiego. bydgoskie dru- 
żyny pozaszkolne otrzymały rozkaz włączenia się do zorganizo- 
wanej pracy konspiracyjnej. I BDH. której przewodził phm Bernard 
Subkowski. zlecono specjalizowanie się w łączności. VII BDH 
z phm Hubertem Boninem - zajęła się organizacją służby sani- 
tarnej. VIII BDH z phm Maksymilianem Jakubowskim - zaczęła 
przygotowywać się do służby samochodowej. XXVI BDH z phm 
Gruze - rozpoczęła szkolenie w służbie wodnej na Noteci. Brdzie 
i Wiśle. IV BDH - Żeńska przystąpiła do organizow.ania tajnych 
kompletów. 


Rozwinęła się także praca konspiracyjna w innych miastach 
b. województwa pomorskiego, W Chełmnie przewodził jej phm 
Cieplik. w Gdyni phm Cylkowski. w Gdańsku dh Gwiazda. 
w Chojnicach phm Myśliwek. z komendą toruńską utrzymywał 
kontakty dh Feliks Beszyński. 
Pomorskie "Szare Szeregi" przyjęły konspiracyjną nazwę 
..Młody Las" i natychmiast rozwinęły ożywioną działalność. HSI 
uruchomiła w Bydgoszczy przy ul. Lenartowicza nasłuch ra- 
diowy prowadzony przez H. R. Franciszka Mizerka. Zdobyte w ten 
sposób wiadomości kolportowano na zbiórkach. Harcerze przy- 
gotowywali się także do stopni i sprawności. wykorzystując m.in. 
do nauki topografii i terenoznawstwa... hitlerowską broszurę 
..Karten und Gelandefunde", Na tych zbiórkach obchodzono 
również tradycyjne uroczystości. 


- Główną uwagę zwrócono wszakże na zdobywanie wiadomości 
o wrogu. hitlerowskich dokumentów. pieczątek i formularzy. 
Meldunki i materiały przekazywano do K. G. czyli "Pasieki", 
początkowo przez phm Myśliwka. następnie przez " Bernarda". 
"Jura". "Dankę" i "Kazika". Punkty kontaktowe znajdowały się 
m.in. w Łodzi. "Młody Las". nawiązał bowiem ścisłą współ- 
pracę z grupą "Modrzewie" z łódzkich "Szarych Szeregów" 
organizując z nią w lasach łódzkich wspólne, konspiracyjne 
przysięgi harcerskie. Z końcem 1943 r. "Pasieka" założyła dla 
"Młodego Lasu" skrzynkę kontaktową w pociągu kursującym na 
trasie Bydgoszcz-Warszawa. 


117
		

/kb_197000119_0001.djvu

			Wielu harcerzy nawiązało także kontakt z działającymi na te- 
renie b. województwa pomorskiego organizacjami i ugrupowa- 
niami podziemnymi. podejmując się w szeregach tych organi- 
zacji roli łączników. M.in. utrzymywano przez por. Talkowskiego 
i dh Urszulę Słomińską kontakt z organizacją działającą w za- 
kładach zbrojeniowych w Osowej Górze pod Bydgoszczą. 
Akcją ..Szarych Szeregów" w Osowej Górze dowodził sierż. 
Stobrawa. mając nieocenionych współpracowników w Kowal- 
skim. Brukwickim. Wrzesińskim i J. Wroneckim. Organizowali oni 
przerzut do Borów Tucholskich granatów oraz amunicji kara- 
binowej i pistoletowej. M.in. w 1942 r. organizacja ta urządziła 
u ojca Wroneckiego w Dąbrówce Nowej w pow. bydgoskim - 
magazyn zapasowy. do którego przerzucali amunicję pracujący 
na bocznicy - Lisiecki i Jan Dolata. Oddział Stobrawy dokonał 
też wielu akcji sabotażowych. wyposażąjąc m.in. partię bomb 
specjalnych w uszkodzone zapalniki. 
W maju 1940 r.. na polecenie Okręgowego Komendanta 
..Szarych Szeregów" B. Mrozińskiego. Wincenty Gordon ps. 
Wawrzon zajął się organizacją trójek ..Szarych Szeregów" w Za- 
kładach Naprawczych Taboru Kolejowego. które wówczas no- 
siły nazwę Reichsbahnausbesserungswerk. Jako pierwsi przy- 
stąpili do pracy konspiracyjnej w zakładach spawacz Franciszek 
Niewiem oraz robotnicy transportowi - Leon Leśny i Franciszek 
Wysocki. Początkowo trójki konspiracyjne trudniły się kolpor- 
towaniem wiadomości z nasłuchu radiowego i tajnych gazetek 
oraz przerzutem do G. G. - poprzez zorganizowany na dworcu 
punkt kontaktowy - druków. broni. amunicji i ludzi ściganych 
przez gestapo. 
Następnie przystąpiono do sabotażu. Tak np. spawacze zu- 
żywali na każdej zmianie podwójną ilość tlenu. W efekcie. w krót- 
kim czasie. wytwórnia tlenu nie nadążała z produkcją i powsta- 
wały wielogodzinne przestoje. Uzyskiwano je też poprzez celowe 
zwalnianie tempa pracy. M.in. po wykonaniu najdrobniejszej 
pracy spawalniczej zwijano 20 m długości wąż aby go po chwili 
znów długo rozwijać. W toku napraw parowozów konspira- 
torzy przepalali jak największe ilości zdatnych jeszcze do użytku 
detali. Wyrzucali też wraz z opiłkami tuziny nowych części. 
produkowali nielegalnie z fabrycznego materiału tysiące lamp 
karbidowych. Wypuszczali na trasy parowozy z pękniętą ramą. 
Nawiązali również kontakt z pracownikami stacji i personelem 
ruchu. Od nich uzyskiwali cenne informacje. które przekazywa li 
organizacji. Inspiratorem tej akcji był Feliks Gordon ps. Szczęsny. 
zaś 
an Starszak dostarczał informacji pochodzących z podsłuchu 
łinii telefonicznej Berlin-Królewiec. Zdobyte wiadomości prze- 
kazywano kanałami przerzutowymi do Głównej Kwatery. 


118
		

/kb_197000120_0001.djvu

			W powiecie chełmińskim zorganizowali harcerze tajną aptekę 
i magazyn leków. które służyły oddziałom leśnym. Czuwała nad 
tym magazynem jedna z trzech ofiarnych bydgoskich siós1r 
Młynarzównych - Helena Młynarzówna-Chrzanowska. Jej siostra 
Genowefa pracowała dla wywiadu sojuszniczego. wpadła w ręce 
gestapo i po krótkim pobycie w Sztuthofie została w lipcu 1941 r. 
ścięta w Moabicie. Kontakty harcerzy z oddziałami partyzanckimi 
i AK utrzymywane były szczególnie przez dh Celinę Ciesielską. 
żonę dziennikarza z Gazety Bydgoskiej. następnie toruńskiego 
Słowa Pomorza. Szwagrem jej był leśniczy w Długiem w okolicach 
Starogardu. Przez tę leśniczówkę podrzucała ona do lasu przy- 
syłane z G. G. pieniądze. kartki żywnościowe. mapy i plany woj- 
skowe. instrukcje szkoleniowe. regulaminy służby wewnętrznej 
oraz meldunki i informacje wywiadowcze zdobywane przez 
harcerzy. a przede wszystkim wywiad AK i PAP. W tej leśniczówce 
nastąpiło właśnie aresztowanie inspektora bydgoskiego AK 
i jego żony. 
Równolegle organizował "Młody Las" pomoc dla jeńców 
angielskich ze słynnego korpusu ekspedycyjnego. którzy dostali 


rl

r"; : ;." ;' ..:
, ' 
, 
t.:: 
;:"\ < < ",,' f -< '-- 

J.:...< .:..! 
"j-. .
." . 


, 
ł .... "t.
. 
o"',,' .... 
f ...'
' 
\.. ... 
 


.
. :' 


"'
:'> '" -

-l 
i':'
 :1 


C" 


"\ .
 


--t:- 


'3! 


'. 

. : . :"
 


1- 


... 


, . 
I.
 .( ; 
" F 


$:':':"-
.'. 
t=.. ':J>\ 


[ ;''':
:
.' :', 
.:. -. ".. 
; 
): . - "
:'. ". . 
:
"9"'
 ;:"::. 
i<:..'''" , 
t", 
tr 


:.'. ....... 
J:': ". 
 
,..
: :.!":: 
." ..:...... '..
 


- 
 
'

'"'''''' 


:-:-..:-t 


.:.< ;':"'
, 


"'o;", ..£:.
..
 , 


. : .h .
. " 


.;;." ....J 


Jeńcy angielscy uwolnieni przez bydgoskich harcerzy 


się do niewoli hitlerowskiej w 1940 r. pod lilie i pracowali 
w koszarach bydgoskich na ul. Warszawskiej. Dostarczano im 
ciepłą odzież. bieliznę. żywność. Przerzucali to do koszar druhowie 
Subkowski i Mietek Kłobucki, zatrudnieni tam jako elektrycy, 
Ożywioną działalność rozwinęły harcerki. Już wczesną wiosną 
1940 r. przystąpiły one do zorganizowania w mieście sieci taJ- 
nych kompletów. na których młodzież szkół średnich kontynuo- 
wała przerwaną przez okupację naukę. Szybkiemu rozwojowi 


119
		

/kb_197000121_0001.djvu

			tej inicjatywy sprzyjał fakt. że było wśród nich wiele nauczycielek. 
Dziś trudno już zliczyć dokładnie, ile tych tajnych kompletów 
w Bydgoszczy działało i jaka liczba młodzieży na tę nielegalną 
naukę chodziła. Wymienić można wszakże nazwiska co aktyw- 
niejszych harcerek - nauczycielek tej tajnej polskiej szkoły śred- 
niej. Trzeba więc wspomnieć o: Kazimierze Bogusławskiej 
(Żujewskiej). Marii Burskiej. Zofii Moroz. Marii Biegunównie. 
Walerii Felchnerowskiej. Jeskównie. Radwańskiej. Wici Śmi- 
gielskiej. 
Harcerki działały także w roli łączniczek pomiędzy powstają- 
cymi ugrupowaniami podziemnymi. a oddziałami leśnymi. Taką 
łączniczką była Halina Strzelecka. która zajęła się także organiza- 
cją zaplecza dla oddziałów leśnych. głównie "Gryfa Pomorskiego ". 
komórek Batalionów Chłopskich i Polskiej Armii Powstania. 
. Łączniczkami były Zofia Kopeć. Kazimiera Bartlówna, Ela Jaworska, 
Wanda Polaszewska. Helena Kubińska, Zofia Widerkiewicz i żona 
Subkowskiego ..Sosna". Utrzymywały one kontakt z "Modrzewia- 
mi". organizowały przerzuty niemieckich dokumentów. listowni- 
ków i pieczęci oraz meldunków "Szarych Szeregów" do Warsza- 
wy. Przywoziły też z Łodzi i Warszawy tajne pisemka harcerskie 
jak "Brzask". instrukcje i rozkazy z "Pasieki". nielegalnie wydawa- 
ne wG. G. polskie książki. "drukowały" także ręcznie polskie bajki 
dla dzieci. wykorzystując w tym celu książki niemieckie. w któ- 
rych zaklejały tekst zastępując go słowem polskim. Tak "prze- 
drukowane" bajeczki otrzymywały dzieci polskie w charakterze 
świątecznych prezentów. 
 
Konspiracyjną pracę harcerską rozwinęły również bardzo 
wcześnie drużyny Wybrzeża. wchodzące podówczas w skład 
Chorągwi Pomorskiej. Jako pierwsza rozpoczęła działalność 
"Czarna Trzynastka" w Gdyni prowadzona przez Andrzeja Ko- 
sianowskiego. W początkach stycznia 1940 r. phm Henryk 
Szymański stworzył z tych drużyn Tajny Hufiec Harcerski. 
Harcerze hufca rekrutowali się przeważnie spośród młodzieży 
szkół średnich. W początkowym okresie działalności wykradli 
a następnie przechowywali przez całą wojnę obalony przez 
Niemców pomnik Sienkiewicza oraz tablicę pamiątkową Że- 
romskiego. Przechowywali również banderę I Morskiej Drużyny 
Harcerzy. 
Od momentu nawiązania przez dh. dh. Jana Wal kusza i Zyg- 
. munta Tanasia kontaktów z Komendą Okręgu Pom. AK w To- 
runiu. co stało się latem 1943 r.. Tajny Hufiec rozwinął przede 
wszystkim pracę wywiadowczą. M.in. ówczesny hufcowy Józef 
Wawrzyńczyk wykradł z gabinetu Korvettenkapitana K611era plany 
bazy niemieckiej marynarki wojennej w Gdyni. Przekazano je 


120
		

/kb_197000122_0001.djvu

			oficerom wywiadu angielskiego i po 5 tygodniach RAF dokonał 
silnego nalotu na port. W grudniu 1944 r. oraz w styczniu i lutym 
1945 r. TH H opracował. na zlecenie AK. dQkładne plany hitle- 
rowskich umocnień w Gdyni. Kreślił je na zdobytych sztabów- 
kach zastępowy Jan Górecki. Pierwszy egzemplarz tych planów 
przeniosła ochotniczo do sztabu jednostki radzieckiej w Brusach 
w pow. chojnickim dh Mieczysława Oleszakówna. drugi wrę- 
czono 11 marca dowódcy zwiadu przy 165 dywizji radzieckiej
 
toczącej boje między Linią. a Strzepczem w pow. wejherowskim. 
Przeniosły go dh. dh. Irena Maśkiewicz i Felicja Walkuszówna. 
Kiedy latem 1942 r. partyzanci wysadzili w powietrze w lasach. 
starogardzkich dwa wojskowe pociągi niemieckie - spodziewano- 
się. że jeden z nich będzie specjalnym pociągiem Hitlera. ale na- 
dzieja ta zawiodła - hitlerowcy urządzili ogromną obławę. w wy- 
niku której złapano kilku ludzi z oddziałów leśnych i natrafione> 
na kanał informacyjny wiodący do Bydgoszczy w wymienione; 
już leśniczówce Długie. 
Masowe aresztowania objęły wówczas wielu harcerzy z "Mło- 
dego Lasu". Aresztowany został m.in. phm Myśliwek - Komen- 
dant Chorągwi Pomorskiej ..Szarych Szeregów". Zginął on w lo- 
chach gdańskiego gestapo. Aresztowano także wiele łączniczek 
i nauczycielek z tajnych kompletów. Prawie wszystkie wymienione 
tu druhny znalazły się w Sztutthofie i mało która ten obóz przeżyła. 
Wiosną 1943 r. gestapo zapukało do drzwi pozostałych przy- 
wódców harcerskich. Aresztowano w Bydgoszczy Mrozińskiego. 
który objął po Myśliwku Komendę Chorągwi. Cylkowskiego 
i Szymańskiego z Gdyni. Gwiazdę z Gdańska. Cieplika z Chełmna. 
Beszyńskiego i Felskiego z Torunia. Po kilku miesiącach wszyscy 
znaleźli się w więzieniu gdańskiego gestapo i stanęli przed 
sądem SS. Niewiele potrafiono im udowodnić. ale skazano ich 
na obozy koncentracyjne. Cylkowski wydostał się z więzienia. 
ponieważ obiecał zostać konfidentem. Kiedy tyl
o wyszedł za 
mury. ukrył się w gdańskiej elektrowni. ale tam go gestapo- 
wykryło i postrzeliło. Przewieziony do Sztutthofu został powie- 
szony na placu apelowym. 
Podobnie wydostał się z więzienia Mroziński. który w drodze- 
do Oświęcimia został zatrzymany na kilka dni w Bydgoszczy- 
i tu zachęcony przez referenta oddziału IV A2 gestapo H6ftlmana. 
do współpracy. Przez dziewięć miesięcy ukrywał się w maga- 
zynach firmy "Martini" kierując nadal pracą "Młodego Lasu",_ 
a kiedy ta kryjówka została zdekonspirowana. drugie dziewięć mie- 
sięcy w innym magazynie tej firmy przy Placu Wolności. Kierowni- 
kiem biura był tam por. Płaczkowski. szef wyszkolenia wojsko-- 
wego bydgoskich "Szarych Szeregów". 


12\
		

/kb_197000123_0001.djvu

			..Młody Las" trwał. W listopadzie 1943 r. przybył do Mro- 
zińskiego wysłannik "Pasieki" hm Edward Cyrna ps. Jacek. 
4;' -ł.1

,
.: _oM. 'U ,
A.4.a; l 
!:..t f.£ f lif ,*!:y':::'" 
>' ..' '" . "',? y,'. 0.:££ ,. , 
'
..!:!:.!.;,
":{4;oo'
:
::.f: ' $"'j,ptl:br.f( €.'" 
. ,
.!.£!.
 <'U::"" 
 7 ;J., tI>-tf, 
t,- /2#>
 N
 
 f .2*_
 
,,,hr.>,.i' .f,£ .,::::
 )f. {6-
 ' !..
t.
 "'
l r 

 
"<::.A 
tA
 -£
'3;.' '::. ':f.'( t; '
. 
i
 _:
t"/
łY;,'j}..j;;1£r:?!:'
ę;::j .,; 


.... ;-. 


-.... 


":.£ 



 


L 


Fotokopia listu Zbigniewa Cyma 


walcząc na Woli i w Śródmieściu. Niektórzy z nich zginęli. inni - 
jak wynika z listu Zbyszka do drużynowego Subkowskiego - 
dostali się do Kriegsgefangenenlagru. 
Tymczasem "Szare Szeregi" prowadziły swą działalność na 
Ziemi Bydgoskiej aż do wyzwolenia. Po wkroczeniu Armii Ra- 
dzieckiej i Wojska Polskiego. wielu starszych harcerzy zgłosiło 
się do polskiej armii i uczestniczyło w oswobodzeniu Ziem Za- 
chodnich i Północnych oraz w walkach o Berlin. ByJa to ostatnia 
<:hlubna karta w dziejach ..Młodego Lasu". 


Jerzy Jaśkowiak 


, 
.) Nie mylić z inną organizacją pn. ..Młody Las". która powstała w połowie 
kwietnia 1941 r. w Malborku. założona przez Polaków. wywiezionych na roboty 
-przymusowe z Pomorza. Twórcami tej organizacji byli m.in, nauczyciele Narcyz 
-Kozłowski z Rypina i Antoni Janowicz z Chojnic. 


122
		

/kb_197000124_0001.djvu

			PRZED 50 LATY 
SZCZ
ŚLIWY DZIEŃ BYDGOSZCZY 


W przełomowym 1920 r. do przejęcia władzy pOlskiej 
wyznaczeni zostali komisarze rządowi. 
14 stycznia w Bydgoszczy komisarzem generalnym Rządu 
Rzeczypospolitej Polskiej został Jan Maciaszek. adwokat. Ze 
strony niemieckiej komisarzem zdającym swoje funkcje był bur- 
mistrz Wolff. 
19 stycznia przybyli do miasta pierwsi oficerowie polscy ze 
sztabu 2 dywizji. aby przygotować kwatery dla wojska. mającego 
zająć 20 stycznia Bydgoszcz i sąsiedni Fordon. W mieście pa- 
nowało radosne podniecenie. Oto nadchodzi dzień wolności po 
długim okresie niewoli! 
Przykrym zgrzytem były awantury. wywołane przez Grenz- 
schutz. Porządek przywrócony został przez naczelnika "Sokoła" 
Jabłońskiego. który sprowadził swoich zuchów oraz przez przy- 
byłe na pomoc oddziały Straży Obywatelskiej. 
Mimo przeszkód. nadal przygotowywano dekorację miasta. 
którą opracował architekt Biernacki. Kwatery w koszarach były 
gotowe. zajął się nimi z wielką pieczołowitością kupiec-hur- 
townik Maksymilian Sentkowski. Przez noC wymalowano 
wszystkie budki szyldwachów na kolor biało-czerwony. Wkrótce 
zabrakło "polskiej" farby w mieście. Wydatki pokrywane były 
przez Radę ludową z dobrowolnych ofiar społeczeństwa polskiego 
i nałożonego podatku narodowego. 
Wieczorem odbyła się w sali posiedzeń Rady Miejskiej uro- 
czystość przekazania Bydgoszczy Odrodzonemu Państwu Pol- 
skiemu. Dotychczasowy niemiecki burmistrz. Wolff. wręczył komi- 
sarzowi Janowi Maciaszkowi na atłasowej poduszce klucze. jako 
symbol władzy, a radca Melchior Wierzbicki - w imieniu Naczelnej 
Rady Ludowej - nominację urzędową na prezydenta miasta. 
20 stycznia. Dzień ten ogłoszono wielkim świętem narodo- 
wym. Domy. w których mieszkali Polacy i gmachy publiczne przy- 
strojono w orły. zieleń i chorągwie. (Chorągwie radzono wy- 
wiesić dopiero po godz. 10. po wyjściu z miasta wojsk niemiec- 
kich). Ponieważ służba łączności zawiodła. nie wiedziano. któ- 
rędy wojska polskie wejdą do miasta. Oczekiwano ich na szosie 
szubińskiej, tymczasem główne siły weszły ulicą Kujawską. 
Drobne oddziały przywitano koło Łęgnowa. na szosie toruńskiej. 
Na Nowym Rynku od rana gromadziły się towarzystwa pol- 
skie. Delegacje ze sztandarami. dwie orkiestry. Rada Ludowa. 


123
		

/kb_197000125_0001.djvu

			korporacje kościelne i nowe władze samorządowe zebrały się na 
Starym Rynku. Kilka tysięcy dzieci polskich przybyło na plac 
Poznański. W godzinę po opuszczeniu Bydgoszczy przez Grenz- 
schutz. tj. około godziny jedenastej na Nowy Rynek wjechał 
pierwszy oddział ułanów. Rozległy się entuzjastyczne okrzyki: 
..Niech żyje Wojsko Polskie". ..Niech żyje Polska"! Chór zjedno- 
czonych bydgoskich towarzystw śpiewaczych zaintonował pieśń 
powitalną. W kościołach uderzono w dzwony. Na balkonach, 
dachach. w oknach stały gromady wzruszonych widzów. 
Punktualnie o godzinie dwunastej rozpoczęły się główne 
uroczystości. Prezes Rady Ludowej dr Jan Biziel. nie czekając aż 
wejdą żołnierze. rozpoczął przemówienie powitalne. 
- Wyście kość z kości. krew z krwi naszej. Witamy Orła Pol- 
skiego z tego samego miejsca. gdzie stał posąg Fryderyka Wiel- 
kiego. który nas okuł w pęta niewoli... Wy nas z niej wybawiliście! 
Szlakiem pułków Waszych szła sława. Witamy Was symbolem 
gościnności polskiej. chlebem i solą, a wdzięczność jaką dla Was 
czujemy i radość z Waszego przybycia. wlewamy w okrzyk: 
Niech żyje Wojsko Polskie! 
Następnie głos zabrał ks. dziekan Tyrakowski z Mąkowarska. 
Odśpiewano ..Boże coś Polskę". a wojsko prezentowało broń. 
Nieustannie rósł nastrój patriotycznego entuzjazmu. Boha- 
terom dnia - żołnierzom polskim - ściskano dłonie i wręczano 
kwiaty. Wkroczył właśnie 6 pułk strzelców wielkopolskich i arty- 
leria. Przemówił redaktor naczelny Dziennika Bydgoskiego i sekre- 
tarz Rady Ludowej. Jan Teska. Odpowiedział mu krótko. po żoł- 
niersku. brygadier Przeździecki. 
Spiewano ..Rotę..... gdy nad miastem zaczęły krążyć aeroplany. 
Tysiące oczu zwróciło się w górę. Rozległy się okrzyki: To nie 
Niemcy. to nasi! Zerwała się istna burza oklasków i okrzyków... 
Nadjechała jeszcze artyleria i żółci ułani, witani owacyjnie. Serce 
z piersi wyskoczyć chciało na ich widok. 
Bydgoskie uroczystości trwały kilka dni z rzędu. W czwartek: 
22 stycznia, przyjechał do Bydgoszczy naczelny dowódca armil 
wielkopolskiej, gen. Dowbor-Muśnicki w asyście przedstawicieli 
Francji (płk Marquete). Anglii (płk Rawlings) i Włoch (płk Sig- 
norini). Z tej okazji urządzono wielką paradę wojskową. Zakończe- 
niem pamiętnego dnia było przedstawienie galowe w Teatrze 
Miejskim, w czasie którego wystąpiły chóry śpiewacze pod ba- 
tutą Masłowskiego. odegrano fragmenty ..Dziadów" Mickie- 
wicza i ..Warszawiankę" Wyspiańskiego. 
Takie były pamiętne dni styczniowe 1920 r. w Bydgoszczy. 


Waleria Dryga/owa 


124
		

/kb_197000126_0001.djvu

			BOLESŁAW FAC 


BOLESŁAW FAC pochodzi ze znanej w Bydgoszczy 
rodziny, związanej z sądownictwem i adwokaturą. 
Obecnie jest na Wybrzeżu, współpracując najściślej 
z gdańskim miesięcznikiem społeczno-literackim "Lite- 
ry". Jest autorem kilku tomików wierszy, które ukazały 
się także w tłumaczeniach za granicą. 
UCIECZKA NIEDALEKO, której akcja rozgrywa się 
w Bydgoszczy, jest książkowym debiutem prozatorskim, 
Wkrótce ukaże się w Wydawnictwie Morskim druga 
powieść Bolesława Faca, którą on sam nazywa powieścią 
..bydgosko-gdańską". 
Poniżej przytaczamy fragment "UCIECZKI NIEDA- 
LEKO", opisujący pierwsze dni wojny w Bydgoszczy. 
Trzeba będzie opuścić to miasto. 
Mama. gdy to usłyszała. rozpłakała się. I jej. tak samo jak mnie 
wczoraj. było smutno. że musi to wszystko zostawić i wyjechać 
gdzieś daleko. na przykład na Wołyń. do Łucka. do obcego 
miasta. Mama martwiła się też tym. że będzie musiała zostawić 
dziadków. ale ojciec powiedział. że oni tam są bezpieczniejsi niż 
my tu w mieście ..między tymi wszystkimi". Na zakończenie po- 
kazał jeszcze ręką mieszkania tych Niemców. którzy nastawiali 
głośno radio z niemieckimi pieśniami właśnie wtedy. gdy na 
rynku śpiewano ..Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród..... Ojciec. 
kiedy był bardzo zły. zawsze przezywał Niemców. Zresztą wszyscy 
tak robili. Teraz jednak zaprowadził nas na dół do piwnicy. po- 
sadził ta m na krzesłach i powiedział. żebyśmy tu na niego za- 
czekali. Sam wyszedł szukać jakiegoś wozu z koniem. żeby za- 
ładować wszystkie rzeczy i ewentualnie pojechać dalej na wschód. 
Tu niech się front ustali i niech nasi żołnierze pobiją Niemców. 
Wszyscy wierzyli w to głęboko. bo zawsze tak było, że w końcu 
Polacy wygrywali. Choćby wróg był nie wiadomo jak silny. Choć 
na początku on wygrywa. W końcu jednak jesteśmy lepsi. 
Kiedy tak siedzieliśmy w piwnicy i słuchaliśmy różnych opo- 
wiadań o tym. co zaszło w mieście i jak wyglądało na dworcu 
towarowym, gdy Niemcy zrzucili na ludzi bomby. mężczyźni 
z. LOPP wprowadzili kobietę z dzieckiem na ręku. które wystra- 
szone głośno płakało. aż je musiano uspokajać cukrem zawi- 
niętym w szmatkę. Z opowiadań tej kobiety dowiedzieliśmy się. 
że Niemcy w nocy napadli na naszych żołnierzy pod Chojni- 


125
		

/kb_197000127_0001.djvu

			cami i że ich wszystkich pozabijali. Rowy. w których leżeli nasi 
żołnierze. były pełne krwi. Pomyślałem sobie. że tak samo mu- 
siało być na dworcu. gdzie też było dużo ludzi. Ta kobieta opo- 
wiadała jeszcze. że do niektórych rowów Niemcy wpuścili wodę. 
żeby potopić żołnierzy. Wszyscy z tamtych okolic pouciekali 
takie to było straszne. Więc ta kobieta zabrała swoje dziecko 
i przyjechała aż tutaj. Jeszcze opowiadała. że Niemcy odcinali 
kobietom piersi. a małe dzieci nabijali na bagnety. W piwnicy 
wszyscy się przestraszyli od tego opowiadania i zaczęli na głos 
odmawiać litanię i inne modlitwy. A dzieci rozpłakały się. Zrobiło 
mi się bardzo smutno i choć byłem już dużym chłopcem. przy- 
tuliłem się jednak do mamy. Nawet się tego teraz nie wstydziłem. 
Nikt się niczego nie wstydził. bo była wojna. Kobiety płakały. 
a mężczyźni klękali i modlili się razem ze wszystkimi. J anka od 
szewca robiła nawet w kącie siusiu i wszyscy chłopcy mogli 
zobaczyć. Nie chciało się nawet podglądać. a Janka bała się to 
zrobić w ciemnym korytarzu. 


Wreszcie przyszedł ojciec, pochylił się do mamy i coś jej szep- 
nął do ucha. Mama zasmucona kilka razy pochyliła głową na 
znak że się zgadza. potem wzięła Zosię. moją małą siostrę. i przy- 
tuliła ją do swego policzka. wyszła za ojcem na podwórze. 
Poszedłem za nią. Tam ojciec powiedział nam. że Niemcy się 
przerwali i idą na miasto. Trzeba stąd czym prędzej uciekać. bo 
nie wiadomo. gdzie się ustali front. Niestety ojciec nie mógł 
nigdzie dostać wozu i konia. bo wszyscy z wozami jeszcze 
wczoraj uciekli z miasta. Dalej. po nocy. już nie ma co szukać. 
Więc pożyczył od stolarzy ręczny wózek na dwóch kółkach . 
i wszystkie rzeczy załadował na niego. Jedynie kołdry prze- 
wiesił przez ramę roweru. Pierzyn. postanowił ojciec. nie za- 
bierzemy. Po tym. co się działo na dworcu. rzeczywiście nie miało 
sensu. bo i tak w razie czego się podrą i wszystkie pierze z nich 
ucieknie. 
- Małą Zosię mama będzie wiozła w wózku. Henryk będzie 
prowadzić rower z kołdrami. Tak zarządził ojciec i zaraz potem 
wyjechaliśmy. żegnani tylko przez szewca. który zamknął za 
. nami żelazną bramę. Jechaliśmy pustymi ulicami i jeszcze było 
trochę nocy. choć niebo robiło się już szare. Niedługo zaświeci 
słońce. ale chyba dopiero na szosie. która prowadziła do następ- 
nego miasta. już po minięciu stromej góry. pod którą trzeba było 
pchać wózek pożyczony od stolarza, wózek z Zosią. no i rower. 
Szosa wypełniona była wozami ciągnionymi przez konie. 
albo nawet przez krowy. a tylko niektórzy ludzie szli tak samo 
jak my pieszo lub ciągnęli na wózkach jakieś rzeczy. Spotykało 
się również mężczyzn. którzy na plecach nieśli worki lub plecaki. 


126
		

/kb_197000128_0001.djvu

			Tym było najlepiej. Wózek od stolarzy. choć tylko na dwóch 
kółkach. był jednak bardzo ciężki. więc ojciec umówił się z jednym 
chłopem i przywiązał wózek do jego fury. którą tamten miał za- 
ładowaną meblami i pierzynami. To dobrze mieć konia. pomyśla- 
łem sobie. Mógłbym teraz zabrać wszystko. co lubiłem w domu 
i nawet... Maciusia! Tak. zupełnie zapomnieli o Maciusiu. 
- Nie zanieśliśmy Maciusia do dziadka - powiedziałem. 
- Nie masz innych zmartwień? - odburknął ojciec bardzo 
niegrzecznie. ocierając pot z czoła. 
No jasne. że teraz nie można już wracać z powrotem. ale trzeba 
było wczoraj o tym pamiętać i odnieść kanarka - zamiast chodzić 
po mieście. Co teraz będzie z Maciusiem? Siedzi zamknięty 
w klatce i nikt mu nie da ziarenek ani listka sałaty. ani cukru, 
Wody mu też zabraknie. Już nie mówiąc nawet o tym. że się nie 
wykąpie i że nikt nie otworzy mu drzwiczek. by mógł sobie po- 
latać po pokoju. Co będzie? Kto mu pomoże? Może ktoś znajomy 
przyjdzi.e i go nakarmi. naleje mu wody. Wojna. to zły czas dla 
kanarków. Ludzie zupełnie o nich zapominają. Nie mają czasu. 
zajęci są swoimi sprawami albo nie mają już miejsca na swoich 
wozach. Zresztą. kto wie. czy kanarki dobrze znoszą podróże 
i takie uciekanie. To są bardzo delikatne ptaszki. Skaczą sobie 
w klatkach i śpiewają ludziom. a ci w zamian za to dają im zia- 
renka i listki sałaty. i kostki cukru. no i wodę. Bo bez tego kanarkF 
by poumierały. 
Ojciec przywiązał wózek do fury i zrobiło się trochę lżej. Ale 
i tak trzeba było wózek jeszcze trzymać za uchwyty. bo miał tylko, 
dwa kółka. Na furze nie było już miejsca. Siedziała tam na górze 
rzeczy cała rodzina tego chłopa. Ojciec wziął teraz ode mnie rower. 
Tylko mamie nikt nie pomagał. Więc musiała pchać wózek 
sama. Przecież takiego wózka nie można przywiązać do fury. 
Wózek z Zosią trzeba prowadzić ostrożnie. wyszukując na szosie 
co gładsze miejsca. żeby ją jak najmniej trzęsło. 
Tak doszliśmy do miejscowości. która nazywała się jak drzewo. 
Brzoza. 


BOLESŁAW FAC 


ODLICZANIE 


Policz wszystkich 
kto pozostał 
policz palce 
pamięć otwórz 
żebyś wiedział jakie straty.' 
ty to jesteś 


jego nie ma 
ten nie wrócił 
on zapomniał 
nie pamięta 
jeszcze jeden 
nie ma grobu 


Odlicz policz 
jakie straty 
Nie zapomnij - 
zmarszczek siatk
 
siwe włosy 
cjciec milczy 
płacze matka 


127
		

/kb_197000129_0001.djvu

			':> ",: 
.,..., , 
- .:.'S,x\. \}-" 

, 
L" ,
'.,' 


,IV ',., 
" -.... 


?'::
 

)-: 
71.,
.'
/1: , J 

 


"- 


7_
 ,
".T,r ' 
..... .
? -i:..} ....ł'..:.. 
, .:.;;, 


-<. 


-< ,
;Jli
';, ."- 
_ ".:tt 
,,11ł

 ,,' 


'>
,/' - 
..
 'y. 

.
':':t 
f-
. 
.....

 



 "
 
-<-'\ 

.
 
..
 'łf.:...... 


.' ' 
.," 


,I.'> 
,'(0- . -: 


'
",



it
.

:

 
<>"'
 'V: , ""?1 


 

'
'_: '?
:'ł":
;\> _
 

,.,......'1t
, 
,,' ,,' -
' 


'o. "t, 
J"':. f;" 

 " 


....', 


,
 


:""-.c: A' 


,{ 


o" ...,.>
....... . ." 


',,=,- :. 


r:.
. .
 


."""
 
:... 


.- 



i
!,"" , 
':
';' .
... ,;;-
# -! 
,
 ... 
 ,e' 
,,
,... .'. i 



:..
<:;.., 


, ,,'1 

. "t.: 


.V 



 
i: 

..: :
 
:,,
 ,,. 
r


 
'
 ,

, 

 A 'F; 
t "-',__:l.'"., 
., ..;.

". 
,'" ",......
,' 
-.3


 
:,:.ł" <. 
\, 
r. 
ł, " 
l" 


_..(' 
;o' 


)
 


. , 
'
 
 
ł.Y 


'
 
'. , 
.... 


" 


. ' 



 
,- 
.,. 


',,
, 


.
..
 
: ..-
:'\. 


,
 




'.:
"'-:
." ,> '-0 
 
, ' " "';. --t t. 
, ' 'J 
 ' ..,.... 

,V'''';, to,,:£" 
{. .A.,
W'l,"" .i: 
:ro<: '>.;.
;, , 
"" . 
:
,i 


<
 - 


" 


--. :
,. 
 
r . < " .' '",.' 
. ; 


'.
 *" '
::.

 
K ,<,: #o"', '" 
i. , n'. 
 . '...../1 ' 
r'
' _ 
 
i. 
fi ił- i:!J" 



"'- 


;-.,: 


........ 


, 
- :t' 
 
i.:
'
 



' 
"'ł; 


111 
. 
 . 


..)' 


idt 


n, 
, '""""" 


I 


t 


" ,,I 



 


if. 


· t 
", $\' ': 


t 


'l 
. 


.;:
':: 


.;:..0:,...:.... 

 t..:- 
" 


.. 
..:).iJ 
e::J 
'
 
" 


fIIi.-. 


Ot 


r.'f: 
",'h. 


,. 
.!k 


f 
'. 


,'
 




 . 


" 


Zimowy krajobraz 
(Fot. Bernard Woźniewski)
		

/kb_197000130_0001.djvu

			GRZYMAŁA-SIEDlECKI - BIBLIOFil 


Współpraca Adama Grzymały-Siedleckiego z Miejską Biblio- 
teką w Bydgoszczy datuje się od pierwszych chwil jego przybycia 
do naszego miasta. Był to okres po odzyskaniu niepodległości 
Polski, kiedy trzeba było dostosować bibliotekę do potrzeb 
polskiego społeczeństwa. Niejeden on wieczór przedyskutował 
z ówczesnym dyrektorem Biblioteki, dr Witoldem Bełzą. 
Grzymała był doskonałym znawcą i miłośnikiem bibliofil- 
skich zbiorów. Świetnie znał się na rarytasach i cymeliach biblio- 
filskich. ale dla własnego użytku ich nie gromadził. Wychodził z za- 
łożenia. że rzadszy eksponat słowa drukowanego. czy zapisa- 
nego. powinien się znaleźć tylko w bibliotece. nie zaś - w pry- 
watnym posiadaniu. Uważał. że tylko w zbiorach bibliotecznych 
mogą być właściwie przechowywane i najlepiej udostępnione. 
W myśl tej zasady wszystko. co mu było zbędne do pracy. 
rze- 
kazywał do zbiorów bibliotecznych. a najczęściej i najwięcej do 
książnicy bydgoskiej. 
Pierwszy jego dar zanotowano w inwentarzu Biblioteki 
w 1924 r. Od tego czasu zapiski stały się coraz częstsze. Ogółem 
Adam Grzymała-Siedlecki przekazał bibliotece (na własność 
miasta) około 5 tysięcy jednostek bibliotecznych. 
Na zbiory składały się książki z de dykacjami autorskimi 
czy otrzymywane jako prezent od licznych przyjaciół, Dedy- 
kacje te wkrótce zostaną opracowane. a być może - wydane. 
Przekazywał też Grzymała Bibliotece rękopisy wzgl. maszyno- 
pisy swoich prac, Odrębna pozycja w jego darach - to kierowana 
i prowadzona przez niego korespondencja z wieloma wybitnymi 
osobistościami. 
Sam doskonały szperacz. poszukujący nie tylko materiału 
źródłowego. ale i ciekawostek drukowanych. czy zapisanych - 
doceniał nawet drobiazgi, wydawałoby się - mało, wartościowe. 
Mawiał często. że nigdy nie wiadomo. co przydać się może w pracy 
pisarskiej. czy badawczej. Czasem parę słów skreślonych na 
pocztówce. na programie teatralnym - może być ważnym ogni- 
wem. argumentem czy dowodem w pracy pisarskiej. Toteż nigdy 
nie wyrzucił żadnego programu teatralnego czy afisza. twier- 
dząc. że owe druki nabierają z każdym dniem wartości. Biblio- 
tekarze - naukowcy wiedzą o tym dobrze. 
Właśnie ta żyłka bibliofilska Grzymały sprawiła. że ocalonych 
zostało kilkanaście książek z poronińskiego księgozbioru Lenina. 


9 - Kiiilendarz bydgoski 


129
		

/kb_197000131_0001.djvu

			A gdy w 1934 r. ofiarował je Bibliotece bydgoskiej. stały się 
rewelacją światową, 
U siebie w domu gromadził tylko to. co mu było niezbędne do 
jego codziennej pracy. czy działalności społecznej. Miał dobrze 
zorganizowany warsztat pisarski. Korzystał z niego do ostatnich 
dni swego życia. Tworzył nawet jeszcze w łóżku (zachowała się 
deszczułka specjalnie do tego celu sporządzona) w domu. czy 
szpitalu. 
Przyszedł czas, by zadecydować o zabezpieczeniu tego war- 
sztatu. W 1965 r. zaprosił mnie w tej sprawie do siebie i wyraził 
życzenie. by to. co zostanie po nim przejęło po śmierci Prezydium 
MRN dla Biblioteki Miejskiej, Zasugerowal też. aby poczynić 
starania o mieszkanie po nim dla celów bibliotecznych i w nim 
zorganizować odpowiednią placówkę biblioteczną. Życzył sobie, 
by przygotowanie związanych z tym formalności przeprowadzić 
jeszcze za jego życia. Potoczyły się odpowiednie rozmowy i prze- 
wodniczący Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Kazimierz 
Maludziński. przekazał mu zapewnienie, że stanie się. jak sobie 
tego życzy. 
Dnia 29 stycznia 1967 r. Adam Grzymała-Siedlecki zakończył 
swoje długie i pracowite życie. W pierwszą rocznicę jego śmierci 
Izba Pamiątkowa A. Grzymały przy Miejskiej Bibliotece Publicznej 
została otwarta i udostępniona do użytku publicznego. 
W "Izbie" pozostał cały warsztat pisarski. Oprócz tego. ze 
zbiorów Biblioteki Miejskiej wyodrębniono wszystko. co jest 
związane z jego działalnością i twórczością. 
To wszystko stanowi stałą ekspozycję. służy pracownikom 
naukowym. 


Józef Podgóreczny
		

/kb_197000132_0001.djvu

			TO BYŁA ONA... 


M uszę powiedzieć. że sobie to zupełnie inaczej wyobrażałam. 
Przypuszczałam. że wprawdzie będę miała trudności z odszuka- 
niem Władysławy Jeżyk. ale potem stanie ona przede mną i powie: 
- Tak. to ja. o której ostatnio tyle gazety bydgoskie pisały. 
To ja połakomiłam się na dwa ciastka. za co mnie oskarżał hit- 
lerowski prokurator Stolting. żądając dwóch lat więzienia. 
Miałam wtedy niepełne 15 lat a dziś - nazywam się inaczej. 
bo jestem mężatką i - tu z dumą uśmiechnie się na widok dzieci - 
szczęśliwą matką... 
Rzeczywistość okazała się inna. Na spisie lokatorów domu 
przy ul. Toruńskiej 9. w adresie podanym w akcie oskarżenia. 
znalazłam od razu nazwisko Jeżyk. Otworzyła mi drzwi starsza 
kobieta. Pytam o Władysławę. W odpowiedzi jej rysy twarzy 
ściągnęły się boleśnie. Wskazuje na wiszący na ścianie portrecik 
młodego. uśmiechniętego dziewczęcia: 
- To była ona... 
Nie żyje już dawno. Z obozu karnego. do którego ją wysłano. 
wróciła z chorobą płuc. Doczekała się jeszcze wkroczenia armii 
wyzwoleńczej. W pół roku po niej umarł jej brat. który jako 14-letni 
chłopiec wysłany został na roboty do bauera. Musiał pracować 
bardzo ciężko i wrócił po wojnie chory. "poobrywany". Był 
drobny. wątły. tak zresztą jak jego siostra Władysława. która 
codziennie chodziła do tych Niemców na Szwederowie z płaczem. 
bo ich dzieci ciągle ją wyzywały i biły. Skarżyła się na to. mówiła. 
że nie wytrzyma dłużej. ale matka jej ciągle powtarzała to samo: 
musisz wytrwać. bo przecież jako Polacy stoimy poza wszelkim 
prawem. 
Aż pewnego dnia - mówi matka z płaczem - do domu nie 
wróciła. Mąż mój poszedł do tych Niemców na ul. Leszczyńskiego, 
by dowiedzieć się. co zaszło. 
Nie mogę pozwolić. odpowiedział mężowi Niemiec. by polska 
świnia moje dziecko uderzyła. 
Pewnie nieszczęsna oddała któremuś z rozwydrzonych wy- 
rostków. gdy ją uderzył. bo przecie w nienawiści byli chowani. 
Z tego wnioskuję. że te ciastka. to tylko pretekst i że właściwe 
przewinienie musiało być jeszcze mniejsze.... 
Mówiąc to. zalała się łzami... 
Biedne. polskie matczysko! 


131
		

/kb_197000133_0001.djvu

			DR MICHAŁ NYCZ 


Przed trzydziestu laty zamordowany został przez okupanta 
w Bydgoszczy lub w jej najbliższej okolicy wybitny historyk 
i bibliotekarz. autor doskonałej pracy o skarbowości polskiej 
w początkach XVIII w.. dr Michał Nycz. Michał Nycz mimo 
śrT,ierci w wieku lat zaledwie trzydziestu. zdołał zająć trwałe 
miejsce w historiografii polskiej. Pobyt jego w naszym mieście 
trwał krótko. zaledwie kilkanaście miesięcy. ale mimo to wywarł 
on poważny wpływ na rozwój Biblioteki Miejskiej. Dlatego 
w okresie. w którym przypada przypuszczalnie trzydziesta rocz- 
nica jego śmierci. warto przypomnieć tę ze wszech miar inte- 
resującą postać. 
Michał Adam Nycz urodził się w Krakowie. w dniu 2 czerwca 
1909 r. Ojcem jego był radca kolejowy Michał Nycz. matką 
Władysława z domu Składziej. W latach 1915-1919 ukończył 
powszechną szkołę wzorową przy Seminarium Nauczycielskim 
Męskim a w maju 1927 r. uzyskał maturę w IV Gimnazjum 
Męskim im. Henryka Sienkiewicza w Krakowie. W latach 1927- 
1931 odbywał studia historyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim 
uwieńczone uzyskaniem magisterium. Pracę magisterską przy- 
gotowywał pod kierunkiem znakomitego znawcy dziejów Polski 
przedrozbiorowej. a zwłaszcza XVIII w. prof. Władysława Konop- 
czyńskiego. O rozległych zainteresowaniach naukowych mło- 
dego Michała Nycza świadczy fakt. że po uzyskaniu stopnia 
magistra nie zerwał kontaktów z Uniwersytetem Jagiellońskim. 
lecz w latach następnych studiował kierunki w większym lub 
mniejszym stopniu związane z historią. I tak w latach 1931-1932 
pogłębiał swą wiedzę na istniejącym przy Uniwersytecie - Stu- 
dium Pedagogicznym. a w roku 1933 rozpoczął nowe studia 
na Wydziale Prawa. Podejmując studia prawnicze. Nycz liczył na 
to. że pogłębią one i rozszerzą jego wiadomości historyczne. 
zwłaszcza że specjalizował się on w historii ustroju. do której 
wiedza prawnicza jest niezbędna; nie ulega jednak wątpliwości. 
że spodziewał się. iż wykształcenie prawnicze ułatwi mu karierę 
zawodową. Nycz uzyskał na Wydziale Prawa Uniwersytetu 
Jagiellońskiego zaliczenie dwóch lat studióY'/. Dalszym studiom 
prawniczym położył kres wybuch wojny. Równocześnie Nycz 
prowadził z zapałem dalsze badania źródłowe z zakresu historii. 
W latach 1933-1934 wyjeżdżał do Lwowa i Warszawy. by prze- 
prowadzać tam badania archiwalne; w tym czasie zbierał bowiem 
dalsze materiały w celu rozszerzenia swej pracy magisterskiej 


132
		

/kb_197000134_0001.djvu

			przedstawienia jej U n iwersytetO\fv i Jagiellońskiemu jako roz- 
prawy doktorskiej. 
Pracę zawodową rozpoczął w Dziale Bibliotecznym Polskiej 
Akademii Umiejętności. a w styczniu 1936 r. przeszedł do Działu 
Wydawniczego PAU. którego pracownikiem pozostał do końca 
swego pobytu w Krakowie. W tym czasie ukazywać się zaczął. 
wychodzący po dziś - Polski Słownik Biograficzny. Przewodni- 
czącym Komitetu Redakcyjnego Słownika był prof. Konop- 
czyński. a Słownik był ściśle związany z Polską Akademią Umie- 
jętności. w której Nycz pracował. Nic więc dziwnego. że młody. 
zdolny naukowiec znalazł się w szeregach współpracowników 
Polskiego Słownika Biograficznego. Nycz opracowywał dla 
Słownika biogramy postaci historycznych z XVIII w. W IV tomie 
Słownika ukazały się napisane przez Nycza życiorysy podskar- 
biego wielkiego koronnego Jana Ansgarego Czapskiego i kasz- 
telana elbląskiego Józefa Czapskiego. a w tomie VI - życiorys 
wojewody malborskiego Jakuba Działyńskiego. 
Tymczasem w życiu Nycza zaszły ważne zmiany. W dniu 
30 VI. zawarł związek małżeński z Zofią Skornóg. która również 
była uczennicą prof, Konopczyńskiego. W styczniu 1938 r. uzyskał. 
drogą konkursu. stanowisko archiwariusza miejskiego i zastępcy 
bibliotekarza w Bibliotece Miejskiej w Bydgoszczy i osiedlił się 
w naszym mieście. Niemal w tym samym czasie uzyskał Michał 
Nycz stopień doktorski. Przygotowana przez niego obszerna 
rozprawa pt. "Geneza reform skarbowych Sejmu Niemego" 
została wydana przez Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk 
w początkach 1938 r. (jako XII tom Prac Komisji Historii PTPN) 
Przy przygotowywaniu tej pracy do druku. poważną pomocą 
służył Nyczowi prof. Konopczyński. który nie tylko żywo intere- 
sował się przebiegiem badań naukowych. prowadzonych przez 
swego zdolnego i pracowitego ucznia. lecz dostarczał mu nawet 
osobiście materiałów źródłowych. Ale Konopczyński był przede 
wszystkim historykiem politycznym. a praca doktorska Nycza 
należała raczej do dziedziny historii społeczno-gospodarczej. 
Dlatego przy wykańczaniu rozprawy doktorskiej korzystał z uwag 
i wskazówek dwóch wybitnych historyków gospodarczych - 
prof. Jana Rutkowskiego i prof. Romana Rybarskiego. W kwiet- 
niu 1938 r. otrzymał Nycz doktorat na Uniwersytecie Jagielloń- 
skim. Na dyplomie doktorskim młodego naukowca widniały 
podpisy trzech wybitnych profesorów krakowskich: Władysława 
Szefera. Tadeusza Lehr-Spławińskiego i Władysława Konop- 
czyńskiego. który był promotorem pracy, 
W pisanym już po wojnie wspomnieniu o Michale Nyczu. jego 
dawny opiekun naukowy prof. Konopczyński dał taką ocenę 
pracy doktorskiej swego wybitnego ucznia: "Pierwszy temat 


133
		

/kb_197000135_0001.djvu

			obrał sobie jeszcze w Krakowie. trudny i niewdzięczny. bo wypa- 
dło mu szukać daleko drobnych cegiełek. by stworzyć konstru- 
kcję... pt. ..Geneza reform skarbowych Sejmu Niemego". W książce 
tej kryje się jedna z najważniejszych monografii do dziejów naszej 
państwowości". Konopczyński. sam odznaczający się fenomenalną 
pamięcią i nadludzką niemal pracowitością. znany był powszechnie 
jako pedagog niezmiernie surowy i wymagający. Wystawiona 
przez niego ocena jest więc tym bardziej wymowna. 
Następnie prof. Konopczyński stwierdził. że obok prof. Romana 
Rybarskiego. był Michał Nycz najwybitniejszym badaczem pol- 
skiej gospodarki państwowej. Ale trzeba pamiętać. że Rybarski 
(który podobnie jak Nycz zginął podczas II wojny światowej) 
pisał swoje najlepsze dzieła z dziedziny historii finansów już 
w ostatnich latach życia. jako badacz znany w skali nie tylko 
krajowej lecz nieomal europejskiej. podczas gdy Nycz ogłosił 
swoją książkę mając lat zaledwie dwadzieścia osiem. 
Nycz nie zamierzał bynajmniej poprzestać na doktoracie 
i ogłoszeniu jednej. dobrej książki. W latach 1937-1939 snuł 
plany szerokiej działalności naukowej. Zbierał materiały do pracy 
habilitacyjnej, której przedmiotem miały być życie i działalność 
podskarbiego Jerzego Przebendowskiego. jednej z najciekaw- 
szych postaci w otoczeniu króla Augusta II. W związku z tym 
projektował przeprowadzenie badań archiwalnych na terenie 
Saksonii, głównie w Lipsku i w Dreźnie. 
Wraz z awansem naukowym szybko nastąpił w życiu Nycza 
również i awans zawodowy. Niebawem ze stanowiska archi- 
wariusza zaawansował na kustosza i zastępcę dyrektora Biblio- 
teki Miejskiej. Spodziewano się też. że w krótkim czasie zostanie 
dyrektorem Biblioteki. Nycz przetłumaczył z łaciny na polski 
dokumenty biblioteczne i sporządził ich inwentarz. Uporządkował 
też Archiwum Biblioteki Miejskiej. Najpoważniejszą jego pracą 
biblioteczną było uporządkowanie jednego z największych i naj- 
ciekawszych w Polsce zbioru autografów. zawierającego prze- 
szło 2 600 jednostek. a ofiarowanego Bibliotece Miejskiej 
w Bydgoszczy przez dr Kazimierza Kierskiego. prezesa Oddziału 
Prokuratorii Generalnej w Poznaniu. 
Poza tym najpierw jako archiwariusz. a następnie jako wice- 
dyrektor Biblioteki. opiekował się Nycz zbiorami Archiwum 
Miejskiego. Nycz. w czasie swojej pracy w Dziale Bibliotecznym 
PAU w Krakowie, zapoznał się dokładnie z zasadami opracowy- 
wania rękopisów. a jego kwalifikacje naukowe i ogromna. 
przez wszystkich znających go osobiście. zgodnie stwierdzana 
pracowitość. rokowały nadzieję. że podźwignie on Archiwum. 
które w poprzednich latach przeżywało różne. czasem niezbyt 


134
		

/kb_197000136_0001.djvu

			szczęśliwe koleje losu. Niestety. Nycz był zbyt zajęty pracami 
o charakterze bibliotecznym. by przystąpić również i do poważ- 
niejszej działalności na gruncie archiwalnym. Prawdopodobnie 
jednak po uporządkowaniu zbioru Kierskiego i sporządzeniu 
inwentarza dokumentów bibliotecznych podjąłby opracowy- 
wanie zbiorów Archiwum Miejskiego. ale nie pozwolił już na to 
wybuch wojny. 
Nycz opracowywał również audycje dla Polskiego Radia. 
współpracował z ..Przeglądem Bydgoskim". którego został 
zresztą wkrótce współredaktorem. był inicjatorem wydania księgi 
pamiątkowej z okazji 25-lecia Biblioteki Miejskiej i 600-lecia 
Bydgoszczy. W dalszym ciągu kontynuował też współpracę 
z Polskim Słownikiem Biograficznym. Smiało więc można po- 
wiedzieć. że Nycz. wychowanek Krakowa. dopiero w Bydgoszczy 
znalazł pełne pole dla rozwinięcia wszystkich swych sił i zdol- 
ności. Niestety. tę tak pięknie zapowiadającą się karierę zawodową 
i naukową przerwała wojna. 
W sierpniu 1939 r. w okresie nieobecności dyrektora Biblio- 
teki Miejskiej. dra Władysława Bełzy. podjął Nycz. jako wice- 
dyrektor Biblioteki decyzję. która najprawdopodobniej stała się 
bezpośrednią przyczyną jego tragicznej śmierci: oto wobec 
groźby wybuchu wojny. polecił przewieźć wszystkie cenniejsze 
dokumenty biblioteczne do willi doktora Kazimierza Kierskiego 
w Górze Kalwarii koło Warszawy. 
Po rozpoczęciu działań wojennych Nycz pozostał na miejscu. 
a gdy wojska niemieckie wkroczyły do Bydgoszczy. otworzył na 
polecenie władz okupacyjnych Bibliotekę. przystępując do nor- 
malnej pracy. Jednak już we wrześniu 1939 r. bydgoskie gestapo 
zainteresowało się sprawą wywiezionych z Bydgoszczy do- 
kumentów bibliotecznych. a zwłaszcza zbiorem autografów 
z daru Kierskiego. Nycz był w tej sprawie wzywany kilkakrotnie 
na przesłuchania. Przyczyną. dla której gestapo żywo zajęło 
się tą kwestią był fakt. że wywiezione dokumenty bezspornie 
stwierdzały polskość ziem zachodnich. W dniu 15 października 
Nycz został zwolniony z zajmowanego w Bibliotece stanowiska. 
Prawdopodobnie. czując zbliżające się niebezpieczeństwo. podjął 
starania u władz miejskich o zezwolenie na wyjazd do Krakowa. 
W dniu 17 października został właśnie w trakcie tych starań aresz- 
towany na terenie Magistratu. Początkowo trzymano go w sie- 
dzibie Selbstschutzu przy ul. Gdańskiej (obecnie 1 Maja). nastę- 
pnie w budynku gestapo przy ul. Poniatowskiego. w pobliżu 
Stadionu. 
Nycz był trzymany w jednej celi wraz z prezydentem miasta 
Bydgoszczy Leonem Barciszewskim i notariuszem dr Typrowi- 
czem. W dniu 1 listopada więźniów tych wywieziono w nie- 


135
		

/kb_197000137_0001.djvu

			wiadomym kierunku. Ponieważ w kilka dni później Niemcy 
oficjalnie ogłosili o straceniu prezydenta Barciszewskiego. a ża- 
den z wywiezionych z nim więźniów nie dał po wojnie znaku 
życia - należy przyjąć za pewne. że Niemcy stracili Nycza równo- 
cześnie z Barciszewskim. Z takiego właśnie założenia wyszedł 
też i Sąd Grodzki w Bydgoszczy. wydając dnia 15 lipca 1947 r. 
orzeczenie o śmierci Michała Nycza i ustalając jej datę na dzień 
1 listopada 1939 r. 
Dr Michał Nycz scharakteryzowany został w 1946 r. przez 
prof. Konopczyńskiego jako "człowiek cichy i skromny. lecz 
w przekonaniach nieugięty", Istotnie. nawet w obliczu śmierci nie 
wydał hitlerowcom tajemnicy wywiezionych dokumentów. 
A trzeba pamiętać. że w jego domu znajdowała się wtedy właśnie 
nowo narodzona córka. Dopiero w 1944 roku udało się Niemcom 
ująć dra Kierskiego i zagarnąć ukryte w piwnicach jego willi 
paki z dokumentami. Los zrządził. że uporczywe milczenie Nycza 
i ofiara jego życia okazały się daremne. Bezcenny zbiór autografów 
przepadł na zawsze. 
Smierć Nycza była ciężkim ciosem dla nauki polskiej. Skoro - 
zdaniem prof. Konopczyńskiego - Nycz. zasięgiem swoich nau- 
kowych poszukiwań zdołał przewyższyć tak wybitnych histo- 
ryków skarbowości polskiej jak Adolf Pawiński i Roman Rybarski. 
to jaka jeszcze czekać go mogła przyszłość? Ale szczególnie 
bolesnym ciosem był ten zgon dla Bydgoszczy. Odszedł człowiek. 
który mógł stworzyć tutaj silny ośrodek naukowy. mógł miastu 
nadać w dziedzinie historiogr3fii rangę europejską. 


Franciszek Mincer
		

/kb_197000138_0001.djvu

			ZBRODNICZE ZABIEGI 


Wiadomość o dokonywaniu zbrodniczych zabiegów nie 
szybko dotarła do Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitle- 
rowskich w Bydgoszczy. Zainteresowani. ze zrozumiałych. często 
ludzkich względów. milczeli. Zresztą - jak się później okazało. nie 
pochodzili z terenu Bydgoszczy. Inni - którzy mogliby to uczynić 
- nie spełnili swego obowiązku obywatelskiego. Dopiero w ubieg- 
łym roku z terenu Koszalina zawiadomiono OKBZH o doko- 
nywaniu tych zabiegów również w Bydgoszczy. Nadesłane pro- 
tokóły. o informacyjnm charakterze. nie podawały nawet poło- 
żenia szpitala. Jednak późniejsze wypowiedzi świadków pozwo- 
liły przyjąć. że chodziło tu o szpital o nazwie okupacyjnej "Stadti- 
sches Krankenhaus I - Siegfried Staemmler Krankenhaus". 
a obecnie znany jako Szpital Ogólny nr 1 im. Antoniego Jurasza. 
przy ul. Curie-Skłodowskiej. 
Rozbudowa. przebudowa. ćwierć wieku czasu od tamtych dni 
spowodowały. że w szpitalu nie zachowano żadnych prawie do- 
kumentów. a zwłaszcza historii chorób. które pozwalałyby ujaw- 
nić rozmiary dokonanej zbrodni. Jedynym dokumentem który 
pozostał. 10 główna księga przyjęć ("Aufnahme Buch") oraz 
kilka skorowidzów z nazwiskami osób zapisanych w tych księ- 
gach, I te księgi właśnie są niezbitym. niezaprzeczalnym dowodem 
okaleczenia szeregu ludzi przez hitlerowskich lekarzy. Zachowane 
księgi przyjęć obejmują okres od 1 kwietnia 1941 r. do 19 stycz- 
nia 1945 r. a więc prawie cały okres okupacji. 
Poza danymi osobowymi przyjmowanego pacjenta. okresem 
pobytu. instytucją ponoszącą koszty utrzymania itp. - zapisywano 
również rozpoznanie choroby. czy też informacje o rodzaju 
dokonanego zabiegu. Dokonywanie zapisów należało do obo- 
wiązków jednej z pracownic biura przyjęć. Zapisywać należał
 
tych wszystkich chorych. którzy choćby przez jeden dzień leżeli 
w szpitalu (leczonych ambulatoryjnie nie notowano). albowiem 
książka przyjęć była zarazem księgą należności. Zasady tej jednak 
nie przestrzegano. gdyż nie wszystkie osoby zostały zapisane. 
Ujawniono np, mężczyznę. na którym dokonano sterylizacji. 
a mimo to ani w rejestrze nazwisk. ani w księdze pobytu jego 
w szpitalu nie ujawniono. Oczywiste jest zatem. że drogą badania 
zapisów nie można ustalić nazwisk wszystkich osób. na których 
zabiegów tych dokonano. a w rezultacie liczby tych osób w ogóle 
ustalić nie można, 


137
		

/kb_197000139_0001.djvu

			Zresztą i inne przyczyny odbierają wartość dowodową kSiędze 
przyjęć. Podstawą do dokonania zapisu o określonej treści 
w rubryce ..rozpoznanie" była historia choroby. Jeśli w karcie tej. 
zamiast informacji o przeprowadzeniu rzeczywistego zabiegu. 
podano zabieg fikcyjny. taki sam zapis znajduje się w księdze 
przyjęć. 
O tym. że zabiegi sterylizacji nie były przeprowadzane w szpi- 
1alu sporadycznie. świadczą zeznania wielu przesłuchanych świad- 
ków z polskiego personelu pomocniczego. Swiadkowie ci 
słyszeli o przeprowadzeniu zabiegów pozbawienia płodności 
zwłaszcza kobiet. które miały poddawać się tym zabiegom do- 
browolnie. W księdze przyjęć nie ujawniono przypadku. który by 
wyraźnie na to wskazywał. Swiadkowie słyszeli również o doko- 
(lywaniu zbrodniczych zabiegów sterylizacji, a w księdze przyjęć 
ujawniono zaledwie kilka (na 23000 zapisów) zanotowanych 
rozpoznań. które wskazują bez wątpliwości. że na pacjentach 
była. względnie miała być. przeprowadzona sterylizacja. Stan taki 
	
			

/kb_197000140_0001.djvu

			fU 2105 "O zwalczaniu plagi cygańskief'. Z pozostawionej 
-księgi nie wynika. co było przyczyną sterylizacji. ale z faktu. że 
-chodzi wyłącznie o ludzi pochodzenia cygańskiego należy wy- 
ciągnąć wniosek. że ma to związek z wyniszczeniem Cyganów. 
ze zwalczaniem "plagi cygańskiej". 
Skoro sterylizację. jako jedną z form biologicznego niszczenia 
życia. znano nie od stycznia 1944 r. lecz od dnia. kiedy weszły 
w życie przepisy przeciw Cyganom. nie wydaje się możliwe 
przyjęcie tezy, że do końca 1943 r. zabiegów takich na Cyganach 
nie dokonywano. Jeśli oszczędzono im życie. to tylko dlatego. 
że siła robocza była zbyt cenna dla rozpadającej się Rzeszy. 
Zabiegi dokonywane w szpitalu bydgoskim przez Niemców. 
określano przeważnie jako "Sterilisierung" a w jednym tylko 
przypadku podano "Vasectorie" (winno być "Vasectomia" - 
podwiązanie nasieniowodów). Ofiary pochodziły spoza Byd- 
goszczy. a nawet powiatu bydgoskiego. Byli to ludzie dojrzali. 
urodzeni w latach 1915-1925 r. W jednym przypadku chodziło 
jednak o dziewczynkę. urodzoną w 1930 r.. którą policja skiero- 
wała do szpitala. Lekarz jednak zabiegu nie dokonał i zwolnił 
do domu po jednodniowym pobycie. I w tym przypadku jako 
rozpoznanie podano ..Sterilisierung". 
Osoby kierowane do szpitala w Bydgoszczy nie wiedziały, 
w jakim celu mają się w nim zgłosić. Udawały się same. lub w to- 
warzystwie jakiegoś Niemca - prawdopodobnie z policji pomoc- 
niczej. lub też konwojowane przez policjanta. O rodzaju zabiegu. 
o dokonanej na nich zbrodni dowiadywali się dopiero na sali od 
innych uświadomionych już pacjentów. Do ponoszenia kosztów 
sterylizacji zobowiązany był - jak wynika z zapisów - "Reichs- 
kriminalpolizeiamt". co świadczy o administracyjnym charakterze 
zarządzenia zabiegu. 
Kim był lekarz przeprowadzający sterylizację? Żadna z ofiar 
go nie znała. Określają go jako człowieka wysokiego. młodego. 
lat około 30. Jedna tylko z ofiar wymienia jego nazwisko. ujaw- 
nione jej przez któregoś z nieznanych jej pielęg niarzy. Nazwisko 
lekarza brzmiało "Leichnitz". Lekarz o tym nazwisku istotnie 
pracował jako chirurg w tym szpitalu. 
Dr Otto Leichnitz urodził się 14 grudnia 1912 r. ( w 1944 r. 
miał więc 32 lata) w Bydgoszczy jako syn znanego wielu miesz- 
kańcom rzeźnika. Praktykę - jak wynika z relacji świadków - 
rozpoczął w szpitalu około 1938 r. u zmarłego przed kilku laty 
dra Soboczyńskiego. 
Z Bydgoszczy uciekł w ostatnią niedzielę przed oswobodzeniem 
miasta. Sprawiedliwość nie zatriumfowała. Nie znalazł zastoso- 
wania przepis karny art. 235 kk. przewidujący karę do 10 lat 


139
		

/kb_197000141_0001.djvu

			więzienia za popełnioną zbrodnię. ani przepisy o ściganiu zbrod- 
niarzy hitlerowskich. przewidujące nawet karę śmierci. Ślad po 
..doktorze" Leichnitzu zaginął. Pozostały tylko jego i reżimu 
hitlerowskiego okaleczone ofiary. 


Edmund Pyszczyński 
Okręgowa Komisja 
Badania Zbrodni Hitlerowskich 
w Bydgoszczy 


',
 


:. 
 _..--:-; 

 '-:'... ......- --- 



4;__..s. 



-. 
. no;.,: 


""':""'-
 


. .
:.::'-
_...........:.:- 


- 



 
o'" .:. -; ,,' .;,- 
''''_-
.
 /f . 


{..
"" 
-. w.
 
...... .._"........ .. 
.,;- ". 
 


'] 


 

 


-,", 


''';'-" .
.:.:-_....., ... .----
. ..... 
" ......
 



 

.--'"' 


_.,; -.:1' 



 


-""-
'...
 
. 
'7':-

' -- ,,
- 
_
_
.....;_
.". 
'. -,...A 

 
5r
 u,;, _: 

_ ,.:
"7"" ,- 
u, 
, " 


. 

;:<
 ",;..

 
;:
 


,
 


.. 
.. 


:
.-:: .:
:' 


'-,' t', 
: --ł!-: 


, - 

. ,t-. '=' "'"c.." 


'< 


.": : 
 ": 
, ,'",,' 
 ,
,','" 


.ł.. 


, , 
.(, 
 ",/ ,"'" 
.... .. 
.. . . 
.. .. 
" , 


; 
" 



'. .
 


-",' "'" 
...' 


ił 


. 
, 



"d':: 


'.. " . ,'. ..'
 "', 
,..,....' ",' 


'" 


.:1-. 
'."" '," 


": ( , :
' "'X". ','. 


. si 


» 
-. " . ..., . 
--- 


. ... ,N 


).." 


Przed tablicą pamiątkową stadionu 
(Fot, Henryk Zieliński)
		

/kb_197000142_0001.djvu

			PRZYJAŹŃ MIASTA I STATKU... 


Kiedy przed 11 laty podejmowaliśmy w redakcji ilustrowa- 
nego Kuriera Polskiego starania o nadanie jednemu z frachtow- 
ców Polskiej Marynarki Handlowej nazwy "Bydgoszcz" - był 
to okres pierwszych lat dynamicznego rozwoju floty. Marynarka 
polska otrzymywała wtedy. po długim okresie zastoju. nowe 
statki. 
Jako pismo wychodzące na terenie Polski PÓłnocnej. zwłaszcza 
zaś na terenie województwa bydgoskiego. mające w niedługim 
czasie współdziałać bezpośrednio na rzecz dalszego rozwoju 
morskiego potencjału Polski. dostrzegliśmy konieczność systema- 
tycznego zajmowania się problematyką morską. Uważaliśmy wtedy. 
że problematyka ta nie może być zrozumiała wyłącznie dla wąs- 
kiej sfery społeczeństwa Wybrzeża. że czas podjąć trud na rzecz 
morskiego myślenia pozostałej części społeczeństwa. 
Nie ma też potrzeby ukrywać. że w imię dobrze pojętego 
patriotyzmu lokalnego - chcieliśmy. aby miasto szczególnie 
dotknięte przez okupanta hitlerowskiego. jedno z największych 
miast Polski. stolica województwa tworzącego bezpośrednie za- 
piecze Wybrzeża - miała swojego morskiego imiennika. Był to 
bowiem i ten już czas. że po morzach i oceanach pływały "stat- 
ki-imienniki" o wiele mniejszych ośrodków miejskich w Polsce 
niż Bydgoszcz. 
Wreszcie. zapoznając się z całokształtem sytuacji. na odcinku 
tego. co dzisiaj nazywamy rozwijaniem morskiej świadomości 
społeczeństwa. dostrzegliśmy niewykorzystaną dotychczas szansę 
rozwijania tej świadomości poprzez jeden. nowoczesny statek 
morski. poprzez uczuciowe na początku związanie czytelnika 
i mieszkańca miasta ze "swoim" statkiem. Rozkochania go w pięk- 
nej nowoczesnej sylwetce. związania z losami załogi. 
Trzeba się przyznać. że obok dobrych chęci. nie mieliśmy wtedy 
w Ilustrowanym Kurierze Polskim i chyba również w Miejskiej 
Radzie Narodowej - większego rozeznania ani umiejętności 
w tych sprawach. Wiedzieliśmy tylko. że patronaty nie cieszyły 
się we flocie największym uznaniem załóg i armatorów. że były 
instytucją dość zrutynizowaną i ograniczającą się na ogół do 
sztywnych. oficjalnych wzajemnych kontaktów na szczeblu: 
dowództwo statku - władze miejskie. czy dyrekcja patronackiej 
instytucji. 
Aby statek w istocie stał się dobrym instrumentem morskiej 
propagandy. próbowaliśmy stworzyć sobie jakiś nowy program. 


141
		

/kb_197000143_0001.djvu

			Założyliśmy od początku ścisłą współpracę redakcji z władzą- 
miejską. oraz działalność w dwóch kierunkach: ..STATEK- 
MIASTO" i ..MIASTO-STATEK". Ta dość niecodzienna symbioza 
organu prasowego i rady narodowej dała nieoczekiwane wtedy 
efekty. 


/: 



: 


"., 

" x 
:o
. 
 
," ""

\
 
. '.' ----- 
" i 


J 


... 


'\ ..+ 


i 


!" ,. 


, 
 


,', <
l 
.
 . 

: 

::. 


: \ ",';/ 

 -
- -- 

<.". .:." 
r 
: 


,- 

. . 


:-.
 . 


, 


-- 
 



+ 


,
'.,:S,
'. . 
, 
. ' 


,,
,;., ' 
i' , ",;l\.
 '" 


..
:..... 


<-, 


..' . 
. ,
 '. 
'.
 - -:;..;. 
 
 _' ---"u 
::":"::
.,,,... 
 

 
. -' ... '.... 

. . . 
, "-
 ---=.::...
 



:"':.n.. 


Statek ..Bydgoszcz" 
(Fot. Bernard Woźniewski) 


Początkowo graliśmy na tradycyjnych uczuciach romantyzmu 
morskiego. Pisaliśmy o ..przygodach" załogi i statku w egzo- 
tycznych ..atrakcyjnych" może dla pasażera. lecz na pewno nie 
dla załogi - rejsach zachodnioafrykańskich. Opisywaliśmy zresztą 
rzeczy nawet n3jdrobniejsze. informując swego Czytelnika o naj- 
bardziej błahych zdarzeniach na pokładzie i w portach euro- 
pejskich i afrykańskich. Społeczeństwo Bydgoszczy i nasi Czy- 
telnicy byli systematycznie informowani o pozycji na morzu 
i losach swego statku. To co dzieje się na dalekich morzach. 
na pokładach polskich statków - jest -zawsze chętnie czytane. 
Po pewnym czasie zauważyliśmy. że Czytelnicy domagają się 
już nie tylko ..przygodowych" wiadomości o swoim statku. lecz 
chcą najpełniejszych relacji. Mogliśmy się wtedy już pokusić 


142
		

/kb_197000144_0001.djvu

			o systematyczne publikowanie materiałów organizowanych 
w Polskiej Żegludze Morskiej w Szczecinie. na tematy popularno- 
fachowe z pogranicza ekonomiki morskiej. jej znaczenia dla. 
całej gospodarki państwa. 
Swego rodzaju sensacyjną satysfakcją i znakomitym potwier- 
dzeniem słuszności naszych poczynań był wypadek. jakiemu. 
uległ m/s ..Bydgoszcz". wypadek na szczęście niegroźny. 
Było to bodaj jeszcze w 1963 r.. a więc w dość wczesnym 
okresie naszej działalności. Dość że awaryjnie z wodą w jednej 
ładowni m/s ..Bydgoszcz" musiał zawinąć do Le Havre. Co to- 
się wtedy działo po opublikowaniu na ten temat krótkiej no- 
tatki informacyjnej. Rozdzwoniły się telefony redakcyjne. Wszyst- 
kie. i le ich było! 
Przypadek raczej drobny. ale przecież charakterystyczny_ 
Społeczeństwo Bydgoszczy i nie tylko. jak się okazuje. Byd- 
goszczy - uznało statek za coś swojego. drogiego, Naturalnie
 
zdarzeń i przygód. wraz z latami i odbytymi rejsami - nie brakowało_ 
Była i taka afrykańska podróż. że m/s ..Bydgoszcz" zamienił się 
w.., straż pożarną, Gasił pożar na swoim statku niedaleko od 
Polski. bo we francuskiej Dunkierce, Zanim przyjechali strażacy
 
załoga ugasiła pożar własnymi siłami. Potem. hen daleko na 
południu. chyba w porcie afrykańskim Mayumba (Gabon) - 
statek uratował od zagłady całe miasteczko. gdy zapaliły się- 
portowe zbiorniki napełnione kilkunastoma tysiącami litrów 
oleju palmowego. Wszystkie statki innych bander uciekły w po- 
płochu na ocean, ..Bydgoszcz" została. Jej załoga. z grubym bos- 
manem Tadeuszem Janicem - najwierniejszym marynarzem tego 
statku - ugasiła pożar. za co od rządu Republiki Gabon. via polski 
MSZ i Komenda Główna Straży Pożarnych PRL - otrzymała- 
piękne dyplomy honorowych strażaków dalekiego afrykańskiego 
państwa. 
Jak wspomniałem. od początku związaliśmy się z Prezydium 
bydgoskiej Miejskiej Rady Narodowej. która. mimo. że była. 
typową. lądową radą rychło dostrzegła ogromną szansę uczy- 
nienia ze statku pływającego "ambasadora" miasta Bydgoszczy. 
Nasz 6-tysięcznik został wyposażony w kilka kompletów strojów 
piłkarskich z wielkimi napisami na koszulkach "Bydgoszcz" 
oraz ..Ilustrowany Kurier Polski". Otrzymał bardzo \:Vcześnie zna- 
komity telewizor, Było to jeszcze wtedy. gdy pOlskie jednostk; 
pływające nie posiadały takowych z "Batorym" włącznie. 
Gdy dowiedzieliśmy się. że porty afrykańskie leżą daleko od. 
miast. z naszej inicjatywy. minister przemysłu ciężkiego PRL przy- 
dzielił w celach reklamowych i doświadczalnych dwa motoro- 
wery ..Komar". Potem Prezydium MRN i redakcja IKP-a dOkupiła 


143
		

/kb_197000145_0001.djvu

			jeszcze dwa dalsze mopedy. Dzisiaj załoga porusza się sprawnie. 
zwiedzając porty i kraje do których statek nasz zawija. Mopedy 
wyprodukowały przecież bydgoskie Zjednoczone Zakłady Rowe- 
rowe. 
Wielkim wydarzeniem było odsłonięcie na dziobnicy ..Byd- 
goszczy" podobizny Krzyża Grunwaldu - bojowego odznaczenia. 
jakie otrzymało miasto od Krajowej Rady Narodowej na swoje 
600-lecie w 1946 r. - ,"za walkę z niemczyzną na przestrzeni 
wieków i za męczeństwo oraz bohaterstwo jej mieszkań- 
ców w okresie II-giej wojny światowej'". Był to. jak dotąd. 
jedyny wypadek. aby statek Polskiej Żeglugi Morskiej pod herbem 
swojego miasta nosił bojowy znak. 
Warto dodać. że w całej POlskiej Marynarce Handlowej. jesz- 
cze tylko m/s ..Monte Cassino" z Gdyni nosi podobiznę Virtuti 
Militari. 
Z okazji Roku Bydgoskiego (1966) zorganizowaliśmy w re- 
prezentacyjnych pomieszczeniach statku wystawę o Bydgoszczy. 
jej historii. dniu dzisiejszym. Wystawa pływała na statku przez 
okrągły rok. 6-tysięcznik został wyposażony w komplet zdjęć 
o tematyce bydgoskiej. Na statku znajdują się książki o Bydgosz- 
-czy. zaś w salonie kapitana trzy grube tomy kroniki - obrazują 
znakomicie historię m/s ..Bydgoszcz" i kontaktów z miastem 
Bydgoszczą. 
Początkowo marynarze ..Bydgoszczy" dość nieufnie i nie- 
-chętnie patrzyli na nasze wysiłki. Mieli swój ustalony pogląd na 
wszelkie patronaty. Powoli sytuacja się zmieniała. Załoga zaczęła 
sama ..kombinować" nad nawiązaniem kontaktów. przede wsźyst- 
kim z młodzieżą bydgoskich szkół. Nie proszeni przez nas przy- 
wozili dary z afrykańskich podróży dla szkoły niewidomych. 
dla Domów Małego Dziecka. dla szkół podstawowych i średnich. 
Oni. matrosi. zaczęli mówić o konieczności spopularyzowania 
w szkołach zachodniej Afryki. statku. linii łączącej Szczecin - 
z portami Czarnego Lądu. na której właśnie pływa ..Bydgoszcz". 
Kupiła więc M RN piękną kamerę. przy pomocy której maryna- 
rze kręcą odpowiednie filmy. 
Efekty takiego działania. stały kontakt radiowy ze znajdują- 
cym się w morzu statkiem. pamięć o "rocznicach" w ..życiu" 
statku - przeszły nasze oczekiwania. Wszyscy bez wyjątku do- 
tychczasowi kapitanowie - czy to jeszcze ci z PLO czy późniejsi 
z PŻM - utrzymują. mimo że lata szybko biegną - stały kontakt 
z miastem i redakcją I KP-a. Piszą do nas ze swoich obec- 
nych statków. ze swoich obecnych szlaków żeglugowych. 
Oto Marian Chodkowski. Od wielu lat nie jest już kapita- 
nem ..Bydgoszczy". Będąc jeszcze na budowie w szczeciń- 


144
		

/kb_197000146_0001.djvu

			skiej stoczni naszego motorowca - dość sceptycznie się wyrażał 
o naszym rodzącym się wtedy dopiero patronacie. Gdy opuszczał 
na zawsze "Bydgoszcz". tak do nas napisał:: ..Mieliście rację. 
Potrafiliście zbudować takie kontakty. że z żalem odcho- 
dzę z tego statku. Pływam 20 lat - przeszedłem dziesiątki 
statków - jeszcze czegoś takiego nie przeżyłem. Dziękuję 
Wam za te piękne chwile". Do tej pory pozostaje on z nami 
w kontakcie. a gdy bydgoscy żeglarze kilka lat temu na jachcie 
"Smiały" płynęli do Anglii. spotkali na m/s "Staszic" w Kanale 
Kilońskim właśnie Chodkowskiego. Dowodził tamtym 8-ty- 
sięcznikiem. Ten stary przyjaciel bydgoszczan - zaopatrzył wtedy 
żeglarzy w żywność hm,.. trunkowe napoje i ... paliwo do pomoc- 
niczego silnika. 
Albo nawiązanie kontaktów patronackich między załogą m/s 
..Chopin" a bydgoskim Liceum Muzycznym. Na tym statku też 
po zejściu z "Bydgoszczy" pływali - starszy oficer Czesław War- 
chocki i starszy mechanik Eugeniusz Dudzińsld. Z dalekiego 
Oceanu Indyjskiego przysłali radiodepeszę do I KP - prosząc 
o wyszukanie patrona właśnie w Bydgoszczy bo ..Wy bydgosz- 
czanie umiecie te rzeczy robić najlepiej. a nie wypada. 
aby ..Chopin" nie miał patrona". 
Statek ma szczęście do książek i... filmu. Nie będziemy na ten 
temat się rozpisywali. Ale ..Bydgoszczy" poświęcili swoje pióra 
Szumańska. Nowakowski. niżej podpisany,.. "Bydgoszcz". jako 
aktor filmowy. występowała w filmie ..Cała naprzód" a w pod- 
róży do Afryki Wschodniej. bodaj w porcie Mombassa - Amery- 
kanie kręcili scenki na pokładzie naszego statku do jakiegoś ko- 
lorowego "superfilmu". 
Na kanwie tych doświadczeń zrodziło się wiele szerszych 
pomysłów. To właśnie z Bydgoszczy wyszła inicjatywa nadania 
wielkim 24 tysięcznikom nazw polskich regionów - ziem. Po- 
mysł został przez PŻM bardzo przychylnie przyjęty. W sumie. 
pływa obecnie pod białoczerwoną banderą - osiem takich stat- 
ków. a jeden z nich nosi imię "Ziemi Bydgoskiej". 
Przed dwoma laty z kolei zorganizowaliśmy wspólnie z Kura- 
torium OSB konkurs morski pn. "Ortodroma". To była dobra 
impreza. Po raz pierwszy wszystkie szkoły podstawowe. średnie 
i zawodowe w całym województwie zajęły się tak szeroko tema- 
tyką morską. I to w literaturze. historii. dniu obecnym. rysunku 
czy piosence. modelarstwie. 
Trwałym osiągnięciem patronatu Bydgoszczy nad "Bydgosz- 
czą" są doroczne rozgrywane na przemian w Szczecinie i w Byd- 
goszczy mecze piłkarskie między reprezentacją załogi. a drużyną 
bydgoskich dziennikarzy prasy i radia. o oryginalny. unikalny 
puchar "Ilustrowanego Kuriera Polskiego". 


10 - Kalendarz bydgoski 


145
		

/kb_197000147_0001.djvu

			Widomym znakiem serdecznej więzi jaka łączy statek z miastem 
jest pełnomorski jacht s/y ..Euros", Marynarze "Bydgoszczy" 
na pierwszy sygnał. że bydgoscy entuzjaści morza i żeglarstwa 
zamierzają wybudować jacht - pierwsi zadeklarowali swoją 
pomoc finansową oraz zobowiązali swego armatora - Polską 
Żeglugę Morską - do pomocy. Gdy jacht stał się faktem doko- 
nanym, PŻM wyposażył go po królewsku. dając w różnych przed- 
miotach i sprzęcie około 150 tysięcy złotych. PŻM był też jednym 
z protektorów głośnej wyprawy "Wiking". która właśnie na "Eu- 
rosie" - jako pierwsza w dziejach światowego jachtingu. opły- 
nęła Islandię dookoła. Myślę. że gdyby nie zapał marynarzy 
..Bydgoszczy" - nie pomoc i zaangażowanie się PŻM a więc 
gdyby nie wieloletni patronat - jacht nie zostałby tak szybko 
wy.budowany. co z kolei pozwoliło skierować wychowanie mor- 
skie. zwłaszcza młodzieży na zupełnie nowe. niezwykle atrakcyjne 
tory. 
To są widome znaki i efekty naszego wieloletniego patronatu. 
To wszystko pozwoliło również na ufundowanie przez załogę 
..Bydgoszczy" - jako pierwszych marynarzy w całej PMH - 
książeczki mieszkaniowej dla bydgoskiej sieroty, Mała Hania 
Krzywicka ma nie tylko książeczkę. Została oficjalnie adoptowana 
na "córkę statku". Załoga zobowiązała się do zabezpieczenia 
bydgoskiej sierocie szkoły średniej, a potem studiów. Już dzi- 
siaj mała Hania uczy się angielskiego. a nie mając nikogo bliskiego 
na świecie - ma obecnie 34 "tatusiów" bo tylu srogich matrosÓw 
liczy załoga naszej "Bydgoszczy". Dziewczynka jest zapraszana 
do marynarskich domów. rozrywana wręcz przez załogę. gdy 
wprowadza na stadion szczeciński czy bydgoski drużynę byd- 
goskich dziennikarzy. A w mesie załogowej zawieszono wielki 
akt nadania małej bydgoszczance jak najbardziej autentycznego 
tytułu ..córki statku". To dla tych nowych marynarzy. którzy 
w przyszłości zamustrują na statek. Aby wiedzieli. że i oni zostali 
"tatusiam i". 


Nasze bydgoskie wysiłki. nasze wieloletnie inicjatywy, wspa- 
niały rezonans. jakim odbiły się zarówno na statku jak i w sie- 
dzibie szczecińskiego armatora. znalazły swoje reperkusje. Lata 
biegły. statków COraz większych. nowoczesnych przybywało 
i przybywa, Przybywa również patronów. Bogatych. często 
bogatszych od nas bydgoszczan. Zaostrza się też konkurencja. 
To. co kiedyś było zaskakującym, nowym pomysłem. inicjatywą. 
naszym s
kcesem - stało 
ię dzisiaj chlebem powszednim pa- 
tronatów, Ale my nie ct.cemy oddać palmy pierwszer.stwa. 
jaką sobie przed laty wywalczyliśmy... 


Zbigniew Urbanyi 


,146
		

/kb_197000148_0001.djvu

			'
::-



 
".;.;
 
.' 
 hYf 
'. ..".. ,
4I:' 



: ':
 


'." ',:'
' ,', .
' ," 
:

'

2'" 


"-
'-' 


... ..... 


.,,> ,
"" 
,; f,.>.,,;; 

f
' ,.; ,. 
, -łf' " 
'.., , 



;:

-K 



 ... .,'"# 


',. 


J
,:,,
'" 
,,) ',' 
l 


ł,:
 


"', " 



, 
, i/f;t. . 
.j.; _,' 


",.,
 
. {,;., 


, '" 
. . 
",\:,o".
... 
-
.: . 
':.'. 


''>;o'
 
.;,--' 
, .' 


- .
. : 


"::"
.(' o". 




 . 



... 
..,,' 


<
', ' 


...:.:......: 


':i--.. 


. ........;. 


: ..,..... 


"
"
,',.' 



 
'. 


f" :..... 


". 



, ' 


. 
r, '" .,'. 


:..: '& 



'" 



 x,. 
. 
" 
.
 1.; 
,I 
 
Ił. 


t.. 
"
' t

. 


;' i 
,.1',' 


\ 
\, 
;,:t 


j 
, ł 
(
 
.' ł 



. :...:.... 


. '.0< 


f' 


"'-ł 


. 


, """(-- 
t," .., 

' 


," (.....
 ..... 

', 


\it
, ' 


> *1.) 


\ 


<'f
' ,..,."
, '" 
n t 
 

:,.: ;:-;';"
:'
'
f'ł

 
,<,' ,,', "'Ą" 


 > . , _ , . 'i.r" . . > " " ,. .
"" < ,
 : ,, . , _ :: " 
 " ,. .
 , ' , ,. " . ,.._ , . '
:" , ' " . . , 
 , '. 
' .., ' , ' ,. , 

,.,"j '<. ,,:.
.., 
 ", 
_ " 
.:'" i
 :':
)'J:" 
',' 


.
 ".: 

... 


ł'; " 
(t: 


... 
.'.... 
".." ..1........... .. 
t;
.
 
'.,.;
:: 

< 
1:t

:
:

 ,:' 


Roztopy jesienne 
(Fot. Bernard Woźniewski)
		

/kb_197000149_0001.djvu

			ZWIĄZAŁ SWOJ LOS 
Z NASZYM MIASTEM 


STANISŁAW LEHMANN był zasłużonym działaczem spo- 
łecznym. sportowym. aktywistą partyjnym i przewodniczącym 
Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy. Urodził się 
9.4.1904 r. w Mogilnie jako syn robotnika Wilhelma i Pelagii 
z Mazurkiewiczów. W Mogilnie też uczęszczał do pruskiej 
szkoły elementarnej. której zresztą nie ukończył, gdyż po śmierci 
ojca. mając lat 12. rozpoczął pracę zarobkową i to bardzo ciężką. 
gdyż pracował początkowo przy rozbijaniu kamieni na drodze. 
Następnie pracował jako pomocnik listonosza. Od 1919 r. był 
pomocnikiem biurowym w magistratach Mogilna. Buku i Ko- 
ronowa. 
Od 1924 r. zamieszkał w Bydgoszczy i z nią związał swój los 
do ostatnich dni życia. Pracował w kancelarii adwokackiej. 
poznał tam wiedzę prawniczą. którą później służył robotnikom. 
broniąc ich przed pracodawcami. Służbę wojskową odbył w To- 
runiu w latach 1925-27. W 1939 r. brał udział w kampanii wrześ- 
niowej. dostał się do niewoli hitlerowskiej. Zwolniony ze "Sta- 
lagu" został wywieziony na przymusowe roboty do Niemiec. 
ąezpośrednio po zakończeniu działań wojennych wrócił do Byd- 
goszczy i włączył się do odbudowy kraju i organizowania władzy 
ludowej. Pracował w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim jako 
inspektor samorządowy. naczelnik Wydziału Organizacyjnego. 
a w latach 1948-1949 był przew. WRN w Bydgoszczy. Na skutek 
złego stanu zdrowia zrezygnował z tego stanowiska. podjął 
pracę w Bydgoskim Przemysłowym Zjednoczeniu Budowlanym. 
a następnie w Okręgu Polskiego Związku Motorowego. 
Oprócz pracy zawodowej. Lehmann był przede wszystkim 
s połecznym działaczem kultury fizycznej. Wolny swój czas po- 
święcał młodzieży robotniczej. W okresie międzywojennym. 
przez 20 lat prowadził działalność organizacyjną nad umasowie- 
niem sportu wśród młodzieży proletariackiej. Obcując z nią na 
stadionach. podczas treningu. starał się ją uświadomić poli- 
tycznie. zachęcał do pracy nad sobą i do udziału w życiu kultu- 
ralnym. W 1928 r. założył Robotniczy Klub Sportowy ..Amator" 
i był jego długoletnim prezesem. Była to pionierska działalność. 
Klub ten ze swych osiągnięć znany był w Polsce. szczególnie 
dobre wyniki miał w sekcji ciężkiej atletyki i piłki nożnej. Wyjeżdżał 
też z druŻyną na rozgrywki meczowe do Gdańska. co miało 
również swoją wymowę pOlityczną. Wkrótce został wybrany 
przewodniczącym Pomorskiego Okręgu Związku Atletycznego 


148
		

/kb_197000150_0001.djvu

			i wiceprzewodniczącym Związku BOkserskiego oraz sekretarzem 
Pomorskiego Okręgu Związku Piłki Nożnej. 
Po powrocie do kraju w 1945 r. jako pierwszy zajął się odbudową 
sportu. Z dawnego "Amatora" i innych klubów powstał klub 
"Brda". który w krótkim czasie wybił się na czołowe miejsce 
w sporcie woj. bydgoskiego. Równocześnie był wiceprzewodn. 
Klubu Sportowego ZWM "Zryw". członkiem Miejskiej Rady 
Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego. orga- 
nizował Wojewódzką Radę WF i PW i został jej pierwszym pre- 
zesem. Niezależnie od pełnienia funkcji kierowniczych na szczeblu 
miejskim i wojewódzkim. był członkiem Zarządu Głównego Związ- 
ku Robotniczych Stowarzyszeń Sportowych w Warszawie. Działa- 
cze sportowi uznawali jego bogate doświadczenie sportowe. 
z szacunkiem i podziwem mówiono o jego wielkiej pracowitości. 
Jako przewodniczący Międzyzwiązkowej Rady Wychowania 
Fizycznego i Sportu w Warszawie przyczynił się poważnie do 
opracowania nowej struktury organizacyjnej. Znalazł też czas na 
pracę w bydgoskim wioślarstwie. W latach 1946-1948 udzielał 
się w zarządzie Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego. 
Jeżeli ktoś w przyszłości będzie badał rozwój sportu w woj. 
bydgoskim. to w okresie lat 1928-1956 zawsze natknie się na 
trwałe wyniki działalności Stanisława Lehmanna. Jego biografia 
ściśle związana jest z historią rozwoju kultury fizycznej. 
W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Bydgoszczy zdeponowano 
po jego śmierci osobiste dokumenty S. Lehmanna. Znajdują się 
tam jego legitymacje członkowskie. zaświadczenia. dyplomy 
i listy uznania. aktualne dokumenty jego chlubnej działalności 
i wyróżnień. od organizacji sportowych. społecznych i od władzy 
ludowej, Godności honorowe nadawano mu jeszcze w okresie 
II Rzeczypospolitej od: "Amatora". Portowego Klubu Sportowego 
"Bałtyk" w Gdyni. a po wojnie od "Brdy". W 1949 r. otrzymał 
Złoty Krzyż Zasługi. Otrzymał też podziękowanie od Centralnej 
Rady Związków Zawodowych i Pełnomocnika Rządu za ofiarną 
pracę jako Pełnomocnik do Walki z Analfabetyzmem na woj. byd- 
goskie. W 1950 r. otrzymał godność członka honorowego Okrę- 
gowego Zarządu Piłki Nożnej. w 1955 r, Złotą Odznakę Polskiego 
Związku Motorowego. Medal X-lecia PRL i inne. Wyróżnienia 
te świadczą. że Stanisław Lehmann był działaczem niezwykle 
ofiarnym i wysokiej klasy. 
Dodać należy, że sport nie był jego jedynym zamiłowaniem 
w pracy społecznej. Od młodych lat swoją wiedzę poszerzał 
przez samokształcenie w Towarzystwie Uniwersytetów Robot- 
niczych. później sam nią kierując. Działał też w okresie między- 
wojennym w organizacji młodzieżowej TU R. Od 1928 r. był 
członkiem Polskiej Plrtii Socjalistycznej. z którą rozstał się w 


149.
		

/kb_197000151_0001.djvu

			w 1934 r.. choć był 'N niej mocno zaangażowany. skoro uczest- 
niczył jako delegat w XXII Kongresie PPS. w Krakowie. W 1930 r. 
organizował Robotnicze Towarzystwo Przyjaciół Dzieci w Byd- 
goszczy i od tego czasu pozostał w jego kierownictwie. Organiza- 
cja ta ma piękną kartę w dziedzinie opieki i pomocy dla młodzieży 
robotniczej. Również w okresie międzywojennym Lehmann 
pracował z Klasowymi Związkami Zawodowymi. służąc im swoją 
wiedzą prawniczą w walce z pracodawcami. 
W 1945 r. został członkiem Polskiej Partii Robotniczej. Komitet 
Wojewódzki PPR delegował go do różnej działalności w ZWM. 
ATPD. czy WRN. kierował społecznie też sprawami kadr w KW PPR. 
W licznych pracach działał zawsze bez zaległości. chociaż był 
to okres niesłychanie trudny. okres tworzep.:a się władzy ludowej 
i ścierania się prądów politycznych nawet w łonie obu partii. 
A trzeba wziąć pod uwagę. że już wtedy wiedział. że jest nieule- 
czalnie chory. 
Po długoletniej chorobie śmierć przecięła pasmo jego życia 
w dniu 14. 10. 1956 r. w Bydgoszczy. 


Józef Podgóreczny
		

/kb_197000152_0001.djvu

			Zielono jesf w naszej Bydqoszczy 
Muzyka: Zbi;rierv Lochowicz Sbwa: Oh rharsIii 


V-Ł-$ ,--Tr y , p 1 I J. 

 
Zię!oro jest. ,w naszej By-dqo-szczy Ziemy park 

--Ll
1 j'li 7 !t=V F 
ziekrtj sk wer zielone są . wszyd:kJe bd- 
,
 .J. J:J} 7 m t1 j"rr -,.-, n1# i Il- 7 : I 
ko-'?I i &UZJ w krą:; zielone sq - 


Sygnał , . , . . . , . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . , . . . . . . . 


Sygnał naszej rozgłośni, 
jest echem naszych serc, 
wplata nutki radości 
w każdy świt i w każdy zmierzch. 
Płynie do nas melodia, 
którą co dnia powtarza nam rzeka Brda. 
rzeka, jest zakochana, 
w swoim mieście tak samo, jak ja. . . 
Refren: Zielono jest w naszej Bydgoszczy. 


zielony park, zielony skwer. 
zielone są wszystkie balkony 
i śluzy w krąg zielone są, 
a naj zieleńsza toń bywa tam, 
gdzie" Wenecja bydgoska" i most. 
Zielono jesc. w naszej Bydgoszczy, 
zielono, zielono... 


Wierzby. jak wodospady, 
wpadają w rzekę Brdę, 
fale rozkołysane, uderzają w struny wierzb. 
Bydgoszcz wokół rozkwita. 
i wzdłuż i wszerz. rozrasta się, aż po las, 
ptaki w gwarn ych ulicach. 
tę piosenkę śpiewają co dnia... 
Refren.' Zielono jest w naszej Bydgoszczy 


. . . . . . . .itd. 


(sygnał) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ... . 


151
		

/kb_197000153_0001.djvu

			BYLiŚMY ŚLEPI 


Do dnia dzisiejszego różne organizacje przesiedleńcze. a proś- 
ciej odwetowe w Niemieckiej Republice Federalnej, w tym rów- 
nież ziomkowie Westpreussen - Bromberg. rozpisują się na te- 
mat rzekomej krzywdy i ucisku z jakimi spotykali się w okresie 
Polski międzywojennej. w ich "Brombergu". 
Śmią pisać najróżnorodniejsze bzdury oraz podtrzymywać mit 
o tzw. "Blutsonntagu". Piszą o tym jednocześnie świadomi 
tego. że są ludzie i dokumenty. które temu mogą zaprzeczyć i to 
jest tym bardziej bezczelne, 
A jak było w rzeczywistości? Pozwolę sobie jako bydgoszczanin. 
który w chwili wybuchu wojny był uczniem I klasy licealnej 
znanego bydgoskiego Gimnazjum Mikołaja Kopernika, człor.kiem 
6-tej drużyny harcerskiej. parę faktów przytoczyć. 
Idąc z kolegami do szkoły lub ze szkoły, często przechodziliśmy 
koło ośrodka niemczyzny. jakim był zespół klubowo-teatralny 
..Elysium" mieszczący się w tym miejscu. gdzie dzisiaj znajduje 
się letnia kawiarnia ..Słowianka" oraz częściowo gmach obec- 
nego Teatru Polskiego. 
Zastanawiały nas przede wszystkim afisze. ogłoszenia w ję- 
zyku niemieckim. z których wyraźnie wynikało, że miasto w któ- 
rym my mieszkamy. bynajmniej nie nazywa się Bydgoszcz a po 
prostu "Bromberg". Słyszeliśmy niemieckie śpiewy bojowe 
i przypominam sobie jak dzisiaj. że idąc w towarzystwie cenio- 
nego przez nas wszystkich profesora Wolfa, zamieszkałego przy 
· ul. Świętojańskiej. słyszeliśmy odśpiewywaną w czasie zbiórki 
przez młodzież niemiecką, ubraną w mundurki faszystowskie - 
hitlerowską pieśń "Horst Wesel-Lied". 
Takie to warunki stworzyły mniejszości niemieckiej władze 
przedwrześniowe. Hodowaliśmy sami bestię. która w pierwszych 
dniach września. będąc bardzo dobrze zorganizowana. mogła 
wystąpić z dywersją. Że swą wypowiedź oparłem również na 
dokumencie. niech posłuży drukowane. za wiedzą naszych władz, 
zaproszenie karnawałowe niemieckiego kasyna. 
Wprawdzie adres brzmi Bydgoszcz. ale bal dotyczy - Zabawy 
zu Bromberg. 
Pamiętam. że na tenże bal wybierał się uczeń gimnazjum 
Kopernika. Kindermann. Niemiec-hitlerowiec. który w pierwszych 
dniach okupacji wyciągał z naszych domów profesorów. Olejnika. 
Męczykowskiego, Wolfa i innych. którzy zginęli w Dolinie Śmierci 


152
		

/kb_197000154_0001.djvu

			... Ił.c 
i<;;II!.'r.:q;ei.cł'1o("'"lt ':'; ł " 
rio i'+
 \4)r. t'lI! 
" J	
			

/kb_197000155_0001.djvu

			Tak więc są ludzie i dokumenty. są ci którzy. proszę sza- 
flownych panów z ziomkostwa ..Brombergu". pamiętają. w ja- 
kich to cieplarnianych warunkach żyliście. jedząc polski. grubo 
masłem smarowany - chleb. 
Dlaczego tak było. dlaczego byliśmy ślepi? Na to pytanie nie- 
raz szukaliśmy odpowiedzi w okresie ponurej nocy okupacyjnej. 
w czasie której znaleźliśmy się na różnych frontach. w więzieniach. 
wygnaniach itp. 
Pamiętam. że na takie pytanie staraliśmy sobie udzielić odpo- 
wiedzi kiedy jako powstaniec spotkałem się na barykadach pow- 
stania warszawskiego z bydgoszczanami - kopernikowcami - jak 
koledzy Paluchowski. bracia Mieczkowscy. I już wówczas do- 
.chodziliśmy do tego wniosku. który dziś jest oczywisty i histo- 
rycznie udowodniony. 
I to nie my. nie naród był ślepy. a władze Polski przedwrześ- 
-niowej. które ślepy flirt z Niemcami hitlerowskimi prowadziły 
w imię ślepej nienawiści do Kraju Rad. bojąc się własnej klasy 
fobotniczej i utraty opartej na burżuazyjnym ucisku. władzy. 
Tak. to oni byli ..ślepi". ale bydgoszczanie pamiętają i nigdy 
.nie zapomną. 


Henryk Kaczmarczyk
		

/kb_197000156_0001.djvu

			ŹEGNAJ STARUSZKO I 


o Jt
,
 ;;:{c 
j.L, '\. 

 
 :1 ' , 

t 
 
'1.'" 
 

. 
 ' 
: \, I ' . '
' 
 


, 
i 
'f. 
: 

 i , ,!' 
.' 
 
"'e. ./,::.:1< 
łi¥f ':. " . 
.' ",', , ' 


-':" '.g.. -. 

J" 
j
 


qsg
 zlrkniaft 
, C/UCH.CI£ 
, ,egan'OJ,q, 


'::i-.... 


"" ,::,".. y b:- 
.i. 
...." 

 
,' :.ot). . 
. 
 ::1 .l , ) 
' .
;." 'fi" ? 
 .. 
. :
 '-
. -. 
 \. ." 
s.:" ....." 
4 .
 Ił' -,:.\. > ' 
. .. ,
. ': " 


. 
'. .
 : '. . 
. "". . 
'
: 'I--ł 


.' 
-'
 


. . :

. 


't- 


O: 


" 
 


4ID 


.....c...:.... 


. """t 
'''
'"'
':':
i:' , 
,. '
'
.'iY ':.' " 
" '-"'
';':'" ' L 
... P 


":'r 
'..:i ., 




- 


,
 


.,
.; ,... 
. &lo;:' 
',
 
..... 


, " f 


. 


\ 


'" - 


I 
'.... " 


." 
,., 



.. - . 
+ 
.........;: '.
' 


.:.-- 


"", 


. ...'. 
 . 


." 


, uli "'\ f 


; -'t ł ' . \ ., '; 
i " 


\. " '. 


Jk, 


.'"' 
, .'... 


,. 
- ..,. . ..... 


....
:. 
''','' ; 


:-'--. 


.. "4
'. 


....... ... 
..
 
- 


4 


::¥; 


., 
" 


...:." 


- 


... ......... ..' 


:J
.:-
. :-'.
.' 


...._
. 


'-
 


"'y-. . 1'".... 



 ----011."'1>- 


Przyszło nam pożegnać starowinkę. która przecież mogłaby 
i chciała jeszcze parę ładnych latek nam służyć. Tyle razy czy- 
niono na nią zakusy, że i ta sprzed paru miesięcy wiadomość 
o decyzji likwidacji poczciwej. bydgoskiej ciuchci n ie czyniła 
na nikim wrażenia. A jednak doczekaliśmy tej chwili. że oto 
zniknęła na zawsze z bydgoskiego pejzażu. Tak chciały względy 
ekonomiczne. a wiadomo że ekonomia nie bawi się w senty- 
menty. Choć więc rozumiemy. że tę decyzję podyktował rozsądek, 
jednak jakoś jeszcze trudno w nią uwierzyć mimo. że przecież 
stała się faktem. Dzięki telewizji - znanym i głośnym w całej 
Polsce Północnej. Z inicjatywy bowiem ..Dziennika Wieczornego" 
pożegnanie ciuchci ostatniego dnia września 1969 roku odbyło 
się z wielką pompą. 


155
		

/kb_197000157_0001.djvu

			W przeszłości najpoważniejszymi klientami bydgoskiej ko- 
lejki były Bydgoskie Zakłady Papiernicze. PP " Warzywa- 
-Owoce" oraz bydgoskie przedsiębiorstwa budowlane. M.in. 
ciuchcią przewieziono wiele tysięcy cegieł do budowy byd- 
goskiego Osiedla Leśnego. 


Tak więc ten ostatni kurs do Koronowa rozklekotanym wago- 
nikiem ciągniętym przez sapiący i okrutnie dymiący samowarek. 
mozolnie pełzający po wąziutkich torach - na długo pozostanie 
w pamięci bydgoszczan. W niejednym oku łza się zakręciła na 
samo wspomnienie przygód. które przeżywało się na szlaku 
ciuchci. 
Parę dziesiątek. a nawet jeszcze paręnaście lat temu jeździło 
się przecież samowarkiem na majówki i letnie ksiuty. Co prawda 
i w ostatnich latach niejedna rodzina i zakochana para zjeż- 
dżała w niedzielę do Smukały. ale kudy tym wyprawom do tych 
z łońskiego roku! Drzewiej. ze stacji bydgoskiej. co godzina 
pełen skład na Smukałę podążał i to tak przeładowany. że na 
przystanku Czyżkówko-Las mowy już nie było. aby kto zdołał 
do wagonu choćby szpilkę włożyć. Kawalerka więc. dla fasonu 
i wygody swych dam. jeździła ku utrapieniu panów kondukto- 
rów - na stopniach. W Opławcu. gdzie czynne było podówczas 
najmodniejsze kąpielisko bydgoskie. umorusana sadzami młódź, 
pędem biegła nad wodę. aby swe oblicza czym prędzej obmyć. 


Do 1956 r. przewożono kolejką miesięcznie ok. 70 tys. 
pasażerów. W latach późniejszych następował systematyczny 
ich spadek. W roku 1968 kolejka przewiozła zaledwie 36 tys. 
osób, 


Tu też większość letników wysiadała - z walizami pełnymi 
wałówek. wózkami z rozwrzeszczaną dzieciarnią. elegancko pod- 
wiązanymi kocami no i. naturalnie. gitarą albo jeszcze lepiej 
mandoliną. Choć bowiem w kąpielisku przygrywała do tańca 
przednia orkiestra. przyjemnie było mieć w swoim gronie kogoś. 
kto pograł dla serca i dla ucha. 
Do Smukały jechała ciuchcia już nieco rozluźniona. Tu zajeż- 
dżali amatorzy leśnych spacerów. zbieracze poziomek. jagód 
i grzybów. A w czas konwalii każda panna obnosiła się z pięknym 
bukietem. uzbieranym przez szarmanckiego kawalera. który potem 
gorąco ściskał ją w upojnych tangach. na przestronnym par- 
kiecie. wśród ogrodowych krzeseł i stolików. Wieczorem echo 
muzyki kłóciło się z pogwizdywaniem samowarków. które co 


156
		

/kb_197000158_0001.djvu

			chwila brały kurs na Bydgoszcz. odwożąc najpierw dzieciate 
rodziny. a przed samą północą - zakochane pary... 
Ech! 
Ale z kolejki korzystali nie tylko letnicy. Tysiące ludzi jeździło 
nią codziennie do pracy i szkół. Głównie z Koronowa i miejsco- 
wości pobliskich - do Bydgoszczy. Blisko 75 lat wiernie im 
ciuchcia służyła. mając też wcale nie bagatelny udział w dostawie 
potrzebnych miastu ziemiopłodów. materiałów budowlanych 
i artykułów przemysłowych. W 1956 r. - z chwilą uruchomienia 
linii autobusowych Krajowej Spółdzielni Komunikacyjnej i Pań- 
stwowej Komunikacji Samochodowej - znaczenie ciuchci. szcze- 
gólnie dla pasażerów. poczęło gwałtownie maleć. Ludzie zdra- 
dzili samowarki dla mniej wygodnych. ale o wiele szybszych 
autobusów. I tu tradycja musiała ustąpić nowoczesności. 
Pożegnaliśmy cię staruszko! 


FRED 


Całe życie pracował i mieszkał przy ciuchci p. Franciszek 
Grodzki. Byl jednym z pierwszych kierowników pociągów 
powiatowej kolejki. a potem, przez długie lata, zawiadowcą 
stacji. dziś jest na emeryturze, podobnie jak Aleksander 
i Tomasz Palaczowie, których nazwiska też na trwałe zwią- 
zały się z historią kolejki. Cala ta trójka weteranów urodzila 
się i do dziś mieszka w Koronowie.
		

/kb_197000159_0001.djvu

			NAJLEPSZE SĄ TE... MAŁE KINA 


"Pierwszą uroczystą projekcję filmową zorganizowano w szko- 
le nr 11 na Szwederowie. a to z tej racji. że pierwszy kinome- 
chanik bydgoskiej delegatury, ob. Sylwester Piątkowski (już 
nieżyjący). w tej szkole przed wojną kończył naukę. Było to 
pod koniec miesiąca lutego 1946 r. 
W dniu poprzedzającym projekcję filmową. kierownictwo 
szkoły udekorowało aulę szkolną. a pracujący jeszcze w tej 
szkole woźny ob. Józef M ietz, zorganizował wśród młodzieży 
szkolnej koce i szczelnie zaciemnił aulę. 
Następnego dnia kierownik delegatury z ekipą kinomecha- 
ników zostali uroczyście powitani przez ówczesnego kiero- 
wnika szkoły ob. Bronisława Chylińskiego i młodzież. Po wy- 
świetleniu trzech filmów. zgotowano burzliwą owację i na 
prośbę młodzieży wyświetlono jeszcze raz ten sam zestaw 
filmowy. 
I to był początek upowszechniania. w sposób zorganizo- 
wany. filmów oświatowych w Bydgoszczy. Zajmowała się 
tym wówczas Delegatura Okręgowa przedsiębiorstwa o ofi- 
cjalnej nazwie: Film Polski - Instytut Filmowy. Dział Filmów 
Oświatowych w Łodzi. Pierwszym kierownikiem delegatury 
był Feliks Pisula. w filmotece znajdowało się 12 (słownie: 
dwanaście) tytułów! "Małe kina". w które zmieniano szkol- 
ne aule, klasy i świetlice - z miejsca zdobyły uznanie wśród 
nauczycieli i młodzieży. 
Po 24 latach upowszechniania filmów oświatowych (za 
rok 25-lecie!) bydgoski oddział Centrali Filmów Oświatowych 
uFilmos", którego dyrektorem jest Józef Lewandowski, zwią- 
zany z tą pożyteczną instytucją od pierwszych dni jej istnie- 
nia - dysponuje już 3800 tytułami filmów! "Małe kina" otrzy- 
mały w Bydgoszczy nawet zobowiązującą nazwę: ..Wiedza", 
Stało się to w roku 1962 - dokładnie 22 września - za sprawą 
Wydziału Kultury Prezydium M RN w Bydgoszczy, który w uro- 
czyście brzmiącej umowie zobowiązał się do finansowania 
kin "Wiedza" w szkołach bydgoskich. głównie peryferyjnych. 
W każdym roku szkolnym kina ..Wiedza" działają w kilkuna- 
stu szkołach (liczba ich dochodzi do trzystu l). 
Projekcje filmów. odpowiednio dobranych pod względem 
tematycznym. odbywają się raz w tygodniu. Przygotowane 
zestawy filmów wędrują od szkoły do szkoły. Projekcje te - 
przynajmniej w większości kin ..Wiedza" - nie przypominają 


158
		

/kb_197000160_0001.djvu

			seansów filmowych Z.u ..dużych kin". Często odbywają się 
one przy ..małej czarnej" (celuje w tym szkoła na Szwedero- 
wie przy ul. Nowodworskiej). są pretekstem do prowadze- 
nia działalności oświatowej w środowisku szkolnym. Do kina 
..Wiedza" przychodzą r:tie tylko młodzi, ale i dorośli. I wyno- 
szą z nich wartości poznawcze i estetyczne doznania. 
Wzruszające i pouczające jest wyznanie starszej pani. ba- 
bci dosłownie - opowiadał o niej dyr. J. Lewandowski - któ- 
ra po obejrzeniu zestawu krótkich filmów o współczesnej Polsce 
powiedziała: 
..Nie wiedziałam. że Polska jest tak piękna. że tak śliczna jest 
Stolica! Żyję już tyle lat a na własne oczy nie widziałam dotąd 
Warszawy. Bardzo chciałabym ją jeszcze przed śmiercią zo- 
baczyć". 
Czyż trzeba innych słów na potwierdzenie społecznie poży- 
tecznej roli. jaką spełniają filmy oświatowe? 
A dochodzą do tego jeszcze kina ..Pod chmurką". które 
latem organizuje ..Filmos": w Bydgoszczy od 6 lat. wespół 
z Wydziałem Kultury Prezydium MRN. w Parku Ludowym. 
a z innymi instytucjami w takich miejscowościach wczasowych. 
jak Zbiczno koło Brodnicy czy Przy jezierze koło Mogilna. Na- 
leżną rangę zdobyły sobie także organizowane przez ..Filmos" 
wojewódzkie konkursy. związane z prezentowanymi w szko- 
łach. klubach i domach kultury - filmami oświatowymi. Od- 
bywają się one od 1962 r. i przebiegają pod różnymi hasłami. 
Przykładowo: ..Film oświatowy uczy patrzeć na sztukę". ..Po- 
znaj swój kraj". "Żyjmy dłużej". ..Film oświatowy atrakcyjną 
formą nauki i wypoczynku". ..Wyprawy przez kontynenty". 
Prace konkursowe są z każdym rokiem coraz atrakcyjniejsze. 
wartościowsze. Znajdują się wśród nich recenzje oglądanych 
filmów. ale także rysunki. albumy. plakaty. inne fikuśnie wyko- 
nane przedmioty. a w ubiegłym roku. na ósmy z kolei konkurs. 
uczniowie z inowrocławskiej szkoły podstawowej nr 14 (z kla- 
sy VIII c) nadesłali nawet film pod tytułem "Zwiedzamy Ino- 
wrocław". zrealizowany na taśmie 8-milimetrowej. A więc 
od oglądania filmów do ich tworzenia! 
Dodajmy jeszcze. iż od maja 1969 r. bydgoski oddział Cen- 
trali Filmów Oświatowych ..Filmos" rezyduje w nowej siedzi- 
bie przy ul. Olszewskiego 3a. W nowym gmachu mieszczą się 
wygodne biura. przestrzenny magazyn filmów. a w salce pro- 
jekcyjnej (50 mieisc) działa jeszcze jedno ..małe kino". 


M. Andrzejewski
		

/kb_197000161_0001.djvu

			DZIEJE JEDNEJ NAGRODY 


Bydgoskie Towarzystwo Wioślarskie - popularne BTW. obcho- 
dziło w roku ubiegłym złoty jubileusz. 50-lecie swego istnienia. 
Mimo niesłychanie trudnych warunków. bardziej niż skromnych 
pomieszczeń klubowych (pod bokiem komfortowego domu 
klubowego niemieckiego Frithjofu) odnosił wielkie sukcesy 
sportowe. Zwycięstwa na torach kraju i zagranicy upamiętniały 





 . 


.
V" ,*:"
7- 


r,:
 
t- , 
ł 
r 


)" . 


! 
J 
ł 
I 
I 



 \::..:;'-"h :.:\\: 
n. .. 


, ....;,. .:-l>

'" 


,'-'-,"- ':i-, 


" -:"" 
. 


. 


. .
. 


,. 


. ,', 
.' ,,---..._


''C!':
'' 
. . 
-: --- J. . 
.- 


):: 


,5;:
'- 
.(::::-
 


"', -,' " 

 ł
> ",
" 
 
'Jj
 ,:t"
;;} .\ "'.... 


"-:;. 

i?:.::.. 


. 
.
... 
- ....,.. 



# 
o.
 .-
.: 
 ::

:
 
::" 
 


....... 


:
- t .;;. 
. - '.1; 




:.;?
: 



. ;" 
.:
 .,,
 t 


, "". 


-.
..- 


.... 
..J'-" 
". 


. . 

: 

:
 ' .:


C" 2!:
\.:ł' ,> ,_ 



 
1 


; 
....
 


-si 


,. . 
.. 


. ". 
 .j." 


': ..... 
, .. 


. j... 
l 


. , 
> 


- c,;""'_ 'm-"",,-,'.Ji 


..' 
 




 
- -..
;.'-

;.,.


:.
 '-'. 


,- 
:;"'" 
:.
.

-r,'
7 


.... .. 


.. 


. -o( ...1-. '':''::
',,,,,' 


r.. :. 


". --+ 


r 


:
':",
, 
:', ;1:;:':: 
"-:.... 


, .
.., 


"' ł' 


-'I!' 


.
::-. 


, 
. .. ' f, 
. ,'.

 <:
 "'f ", , . \ .- 
,:;,"
 .' " f

 " 
", 
 .... ',. i . 
." - ...... ." 
, 


-f
 

; 


...

 


.;;..... 
.. 


I 
i;. 
.ł 
-, 
i 
l 
I 
! 


...' "0 
ł... 


" 


$o 


:,\; 
.".. 
't. 


... 


. 
t 
. 


, . " 


"'. ;. j,. 
 . 


-' ,':d;..> 


'. 


\
- , ... 
. . '?'",: 


fi 


':.,,,, " 
. 
...' 


;, 
 


;ł. 


.o., .'
, "" _
'_ 
n:.. uf.;' . :' _ f
 , 
;.} . ' _ _ ,. .' , _': _ ;"
!;:';:, - 
r -_ -....... 
:>"-...
 --.:łt-.,-......"'-' 


,. " 


...--.-- 


Flisak 


(Fot, Henryk Zieliński) 


160
		

/kb_197000162_0001.djvu

			piękne. efektowne nagrody. Wiele z nich przechowało się do 
dnia dzisiejszego. 
Tuż przed wkroczeniem hitlerowskich okupantów do Byd- 
goszczy. działacze BTW zabrali pamiątkowe nagrody z klubowych 
gablot i szaf i ukryli je. 
Oto historia jednej z cenniejszych nagród - pięknej. artystycz- 
nie wykonanej statuetki z brązu na marmurowym postumencie. 
przedstawiającej bliską dla portu nadrzecznego. jakim była Byd- 
goszcz. postać flisaka z dzieckiem chwytającym już za wiosło. 
Jest to nagroda ufundowana przez Klub Seniorów Warszawskiego 
Towarzystwa Wioślarskiego. jaką zdobyła czwórka bez sternika 
podczas mistrzostw Polski w 1931 r. Czwórka płynęła wówczas 
w składzie: Ormanowski. Krauze. Laszkiewicz i Ciesielski. 
(Pierwszy jest trenerem KKW Bydgoszcz. wychowawcą świetnej 
dwójki Broniec i Slusarski. Ostatni z tej czwórki, Edmund Cie- 
sielski. pracuje nadal w BTW. jest trenerem). 
Nagroda ta znajdowała się w mieszkaniu jednego z działaczy 
BTW. p. Edmunda Kucharskiego. pracującego w Towarzystwie 
do dziś. Ukrył on statuetkę w piwnicy przy ul. Poznańskiej 1. 
W czasie działań wojennych piwnica została zburzona. zasypana 
gruzem. Wydawało się. że piękna i cenna nagroda zginęła na 
zawsze. Stało się na szczęście inaczej. Po 30 latach. podczas 
rozbiórki domu. statuetkę odnaleziono. Była wprawdzie znisz- 
czona. ale była. Pan Edmund Kucharski, wspólnie ze znanym 
bydgoskim rzemieślnikiem Edwardem Rauhutem - podjęli 
się trudu rekonstrukcji cennego trofeum. Tak w tej chwili wygląda 
nagroda. Zdobi znów gabloty klubowe BTW przy ul. Floriana 6. 
jest jedną z najcenniejszych pamiątek dawnych zwycięstw i suk- 
cesów Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego. 
. Na marginesie warto dodać. że BTW. jako jeden z niewielu 
klubów wioślarskich i nie tylko wioślarskich. szczyci się posia- 
daniem nagród trzech prezydentów polskich: Wojciechowskiego. 
Mościckiego i Bieruta - za zwycięstwa w finałowych biegach 
ósemek mistrzostw Polski. 


z. Sos. 


11 - Kalendarz bydgoski
		

/kb_197000163_0001.djvu

			" ., 
:.:.::.
 \..
.. 



. '" 
.).;." ':: 


:g.- 



 
4' 

-
.

:
 ....... 


. 
.
 
, 



. 



',
 
 
. , 
q, 
. '
 
,." 
'- 
 
\ " y, 

 ! 
" 


:lit" b 


-. 


, 


..
".;.:"':.
 

 ">. 


-- 


.'
 


"'-J-. 


"', 
..
J 
.. 
 


",..;::, f- ł ,._, .IIi<: 
,/
 
ff ';',., 


.....-.. - 


". 


l 


! 


ł, 


'!'"" 

,-".
- 
-., 
;t. 
 
 


'#' 


"--l": 


,', 


J:.f' 
"" 
. " 



.
. ..;
'.; 
,- 


'
 


.
.. 



u. if 
..":".):
- 
 


.A- 
., 


.....:.:: 


, . 


.. 


,; 


-
 


,
 


.{i.._ 


Nad Brdą 



i. 


,', 



-
-:-:,7" 



 ;oC 

. 


....:.. 
", 



, .' 


',., h', 


.; 
.#" 


v'"o 
ł;.ł.\. 
.<':.1 


. 


f , 
, 



.:.;.;.. 


-. 


.). . 



 



 
 


";:)" 


..,', 


:-:::;: . 


".'" , 


... 



. 
. 


'

 


f\ , 
:rG-." 


: 


-; 


-'ł'. 


"'. --.. 


" 


-:s-- . 

 



 :.-.:, 
. ..{' 
, . "f 


..:E 


1 


(Fot. Henryk Zieliński)
		

/kb_197000164_0001.djvu

			OCZy ZA SZKŁEM 


.,A jeżeli jesteś ciemnością - 
to oczy są świtem ciemności" 


(Z wiersza bydgoskiego poety Edmunda 
Puzdrowskiego zamieszczonQgo w tomiku 
pt. ..Rzecz kaszubska"). 


Oczami spoza szkieł okularów w brązowej oprawie spo- 
glądał na mnie Ojciec. Oczami rozbawionymi lub pełnymi za- 
dumy. w zależności od domowego nastroju. Spoglądał w spo- 
sób bardzo zabawny: chyląc głowę rzucał spojrzenie poprzez 
szczelinę między górną krawędzią oprawy okularów a swoimi 
krzaczastymi brwiami. I może dlatego. choć brak Ojca już od lat 
odczuwam. zapamiętałem na zawsze ów przedmiot - brązowe 
okulary - stanowiący przeźroczysty parawan pomiędzy naszymi 
oczami. 
Okulary. okulary. okulary! Dziesiątki ..drugich oczu", W opraw- 
kach prostych. a więc i tanich. w oprawkach wymyślnych. a więc 
i drogich. Pochodzenia krajowego i zagranicznego. Za złotych 
polskich dwanaście i za... trzysta! Do wyboru. Jak sobie życzą 
klienci. 
A klientów przewaga jest ..na ubezpieczalnię". Wystarczy 
recepta od lekarza-okulisty. określająca w dioptriach wartość 
siły szkła okularowego o jaką wzmocnić trzeba słabe oko pac- 
jenta. a już optyk z "Fotooptyki" okulary jak trzeba przygotuje. 
Zdecydowana jednak większość pacjentów-klientów rezygnuje 
z oprawek prostych. wtryskowych - jak się je określa - i z celu- 
loidu wykonanych. a dobiera sobie wymyślniejsze. droższe. za 
które dopłacić należy po kilka lub kilkadziesiąt złotych. Ale taki 
to już zwyczaj. 
Okulary i zwyczaj. okulary i - moda! Zwyczaj wymiany oprawek 
do okularów - prostych. standardowych na ładniejsze - nie 
jest żadnym złem. Mogą sobie ludzie pozwolić na dopłatę. choć 
mogliby mieć okulary ..za darmo". na receptę - ich sprawa. 
Gorzej gdy panuje w naszym społeczeństwie inny zwyczaj: 
nienoszenia okularów. chociaż słabość wzroku lub jego wady 
pilnie tego wymagają! Co najmniej dwie trzecie bydgoszczan 
powinno nosić okulary. a blisko połowa tych osób nawet nie 
zdaje sobie z tego sprawy. To. że wzrok jest skarbem człowieka, 
uświadamiamy sobie najczęściej dopiero wtedy. gdy bez okularów 
życie nasze zatraca wszelką radość. Ani dłużej czytać. ani pisać. 


163
		

/kb_197000165_0001.djvu

			ani pelnyrn wzrokiem spoglądać na piękno otaczającego nas 
świata... A przecież okulary to żadne zło konieczne - to zwyczajny 
środek leczniczy! Leczą oczy. wzmacniają wzrok. przedłużają 
ludzką sprawność. Mogą Japończycy nosić okulary. bo tak na- 
kazuje moda. bo noszenie okularów jest szczytem elegancji - 
możemy i my ukrywać oczy za szkłem w okularowych opraw- 
kach ze względów czysto zdrowotnych. 
..FOTOOPTYKA w służbie zdrowia społeczeństwa". Cały 
dział oftalmiczny Przedsiębiorstwa Państwowego ..Fotooptyka" 
w Bydgoszczy służy temu celowi. Jeden sklep z największym 
warsztatem - rzec można - wytwórnią okularów. bo skupiający 
trzech optyków i jednego ucznia tego pożytecznego fachu - 
mieści się przy Al. 1 Maja 7. W dwóch innych sklepach ..Foto- 
optyki" - przy Al. 1 Maja 17 i ul. Sniadeckich 34 - można również 
dopraszać się pomocy dla umęczonych oczu. bo mistrzowie - 
optycy mają w nich swoje. choć skromne. warsztaciki. Do tego 
dochodzą punkty przyjmowania recept na okulary: w pawilonie 
przy ul. Janka Krasickiego na Osiedlu Kapuściska. w szpitalu 
Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przy ul. Markwarta i w spec- 
jalistycznej przychodni dziecięcej na pl. Kościeleckich. Ułatwiona 
jest zatem droga do uzyskania "drugich oczu". W każdym jednak 
przypadku wiedzie ona przez gabinety lekarzy-okulistów. któ- 
rych unikać naprawdę nie ma powodu. lepiej wcześniej zało- 
żyć na nos okulary. niż za wcześnie utracić pełną sprawność 
wzroku! 
80 "oczy są świtem ciemności", jak chce tego poeta. Zacho- 
wajmy ten świt jak najdłużej ! 


M. Andrzejewski
		

/kb_197000166_0001.djvu

			MI
DZYNARODOWY FESTIWAL 
MUZYKI DAWNEJ 
KRAJOW EUROPY SRODKOWEJ 
I WSCHODNIEJ 


Po raz drugi już Bydgoszcz była miejscem Międzynarodowego 
Festiwalu Muzyki Dawnej Krajów Europy Srodkowej i Wschod- 
niej. Towarzyszyła mu naukowa sesja muzykologiczna. a także 
II część (pierwsza odbyła si,ę na terenie Włoch) polsko-włoskiego 
konwenium. poświęconego wzajemnym wpływom i wzajemnemu 
przenikaniu w okresie renesansu i baroku. Tym ważnym - nie 
tylko dla kultury polskiej - wydarzeniom towarzyszyło nadspo- 
dziewane zainteresowanie szerokich kręgów historyków. muzy- 
kologów i obserwatorów. szczególnie zaś miłośników muzyki 
i to w skali międzynarodowej. Nic dziwnego. Jest to bowiem 
jedyna tego rodzaju impreza na świecie. Odbyła się ona we 
wrześniu. jakże pamiętnym - zwłaszcza dla Polaków - miesiącu. 
którego pierwsze dni tak krwawo zapisały się w dziejach Byd- 
goszczy i jej mieszkańców. Festiwal zbiegł się z obchodami 
30 rocznicy wybuchu II wojny światowej i prapremierą polskiego 
filmu. którego bohaterami byli po raz pierwszy mieszkańcy Byd- 
goszczy. a który - po latach - ukazał prawdę owych dni boha- 
terstwa Polaków i gwałtu okupanta. Film zadał kłam goebel- 
sowskiej propagandzie. (żywej do dziś w niektórych kręgach 
NRF-owskich) o tych dniach września. wokół których hitlerowcy 
ukuli mit tzw. ..krwawej niedzieli". I właśnie w 30 rocznicę owych 
dni. z Bydgoszczy. skazanej na bezwzględną' germanizację. 
miasta krwawo odzieranego z polskości przez pruskiego zaborcę 
i hitlerowskiego okupanta. popłynęły w szeroki świat, jakże 
mocne. akordy dawnej słowiańskiej muzyki. wśród której znalazło 
się wiele dzieł polskich dawnych mistrzów. 
Wspólnym wysiłkiem polskich i zagranicznych uczonych i ar- 
tystów. II Festiwal Muzyki Dawnej podjął - kontynuując dzieło 
I Festiwalu - problematykę. która nigdy dotąd nie była przed- 
miotem podobnej imprezy. Nigdy dotąd nie był rozważany w ta- 
kiej skali rozwój kultur muzycznych narodów naszego obszaru 
geograficznego na przestrzeni od V do XVIII w. Na podstawie 
konfrontacji najnowszych badań muzykologicznych i ostatnio 
dOkonanych odkryć muzycznych (które w żywym wykonaniu 
zostały zaprezentowane w 26 koncertach. wysłuchanych w dniach 
od 4-9 września. przez ok. 20 tys. melomanów). ukazane zostało 


165
		

/kb_197000167_0001.djvu

			znaczenie tej muzyki w historii muzyki europejskiej i wkład tych 
narodów do skarbnicy ogólnoludzkiej. 
Za najcenniejszy walor tej imprezy trzeba uznać wydobycie 
z niepamięci i postawienie na właściwym miejscu niedocenia- 
nego jeszcze gdzieniegdzie bogactwa muzycznej przeszłości kra- 
jów i narE>dów w dawnych wiekach odsuniętych od centrów 
rozwoju kultury muzycznej Zachodu. Poświęcenie koncertów 
festiwalowych muzyce czeskiej. słowackiej, armeńskiej. gruzińskiej. 
rosyjskiej i ukraińskiej. chorwackiej. słoweńskiej i serbskiej oraz 
rumuńskiej i polskiej. pozwoliło zorientować się. jak odległe od 
siebie czasowo na różnych terytoriach były okresy podobnie 
intensywnego rozwoju muzycznego. Sredniowiecze w muzyce 
zakończyło się w niektórych ośrodkąch (jak np. Armenia) już 
w IV w. Odrodzenie w muzyce gruzińskiej datuje się od X w. 
Festiwal był zbyt nęcącą okazją - jak pisze m.in. recenzentka 
..Trybuny Ludu" z 16.IX.1969 - T. Grabowska - do zaprezento- 
wania słuchaczom także dawnej muzyki niemieckiej oraz muzyki 
starofrancuskiej; wykorzystano więc ją. co dało możność kon- 
frontacji osiągnięć tych samych epok w muzyce krajów. które 
już tradycja zalicza do najwyżej stojących w dziedzinie muzycz- 
nej kultury. Porównania takie nie wychodzą już od dawna na 
niekorzyść mniej znanej muzyki tej części Europy. która jest głów- 
nym przedmiotem zainteresowania festiwalu. 
=--""'" 
Bydgoski Festiwal Musicae Antiquae Europae Orientalis nie 
poprzestaje na prezentacji artystycznej wspaniałej spuścizny 
przeszłości. Filharmonia Pomorska prowadzona przez świetnego 
organizatora mgra Andrzeja Szwalbe (wespół z prof. dr Zofią 
Lissą inicjatorem festiwalu). obok Ministerstwa Kultury i Sztuki. 
Prezydium WRN i MRN w Bydgoszczy będąca głównym orga- 
nizatorem tej pięknej imprezy - od lat współpracuje z Bydgoskim 
Tow. Naukowym. Rezultatem tej współpracy była równoległa 
do koncertowej - naukowa strona festiwalu. Zaproszeni z 13 
krajów goście oraz polscy muzykolodzy uczestniczyli w sesji. 
w czasie której wygłaszano referaty dotyczące bezpośrednio 
niemal zagadnień. które znalazły swe odbicie tuż obok. w kon- 
certowej sali. W festiwalu udział m.in. wzięli: prof. dr Jurij Kiełdysz 
(Akademia Nauk ZSRR). dr Robert Atayan (Konserwatorium 
Erewań - ZSRR). dr dr Viorel Cosma. Gheorghe Firca i Christian 
Ghenea (Rumunia). prof. dr Washa Gwacharia (Instytut Muzy- 
kologii w Tbilisi - ZSRR). prof. dr Jitka Sniżkova (CSRS), 
dr Dimitrije Stefanovic (Belgrad). Henry Musielak - przedsta- 
wiciel radia belgijskiego i francuskiego. małżeństwo Tamura 
z Japonii. prof. dr Federico Ghisi (Uniwersytet w Padwie). 
William W. Lemonds - dyr. Dep. Muzyki na Uniwersytecie 
Atlanta. Stan Georgia (USA). J. Kestelyn - przedstawiciel Mi- 


166
		

/kb_197000168_0001.djvu

			nisterstwa Kultury w Brukseli, prof. dr Wolfgang Boetticher - 
Uniwersytet w Goettingen (NRF). Leonardo Ballada (USA). 
dr Brodius (Holandia). 
Operując kronikarską rejestracją trudno omawiać poszczególne 
koncerty. wśród których kilka stało się wydarzeniami wykracza- 
jącymi poza granice Europy. Wszystkie koncerty cechował wy- 
soki poziom wykonawczy. a niespodzianką były nadkomplety 
słuchaczy na koncertach i to w sali. która mieści jednorazowo 
tysiąc osób! Z polskich zespołów usłyszeliśmy: Capellae Byd- 
gostiensis. Collegium Musicorum Posnaniensum. światowej sławy 
Chór Stuligrosza z Poznania. Cantores Minores Vratislavienses 
oraz renomowany zespół Fistulatorów Kazimierza Piwkowskiego 
z Warszawy. Z zagranicy wystąpili: Zespół Solistów-Wokalistów 
z Belgradu. Capella Academica Halle, Chór Kameralny Konserwa- 
torium w Cluj. Madrygaliści Filharmonii Słowackiej, Mały Ar- 
meński Zespół Wokalny. Zespół "Gordeła" z Gruzji i Państw. 
Rosyjski Chór Akademicki pod dyr. prof. A. Swiesznikowa oraz 
Zespół Instrumentów Dawnych z Lotaryngii z Metzu. 
Wiele względów natury artystycznej. psychologicznej. społecznej 
czy również politycznej nadało bydgoskiej imprezie szczególną 
rangę. Stąd Festiwal uznany został za jedną z wiodących imprez 
kulturalnych Jubileuszowego Roku 25-lecia PRL. 
Festiwalowi towarzyszyło szereg interesujących i tematycznie 
związanych imprez. a wśród nich m.in.: międzynarodowa wy- 
stawa plastyczna p.t. ..Temat muzyczny w plastyce Europy 
Srodkowej i Wschodniej", ..Kultura muzyczna na znaczkach 
pocztowych". ekspozycje malarstwa renesansowego i baroko- 
wego oraz instrumentarium epoki renesansu i baroku. a także 
polskiej pieśni renesansowej. W foyer Filharmonii natomiast od- 
były się targi książki. płyt i nut o szczególnie bogatym zestawie 
tytułów. 
Przywiązujemy w Polsce Ludowej wielką wagę do rozwoju 
kultury narodowej i do najszerszego upowszechnjenia jej wielo- 
wiekowego dorobku. Dopiero dziś. dzięki władzy ludowej.. spła- 
camy dług wobec twórców muzycznych minionych wieków. 
rozpowszechniając ich dzieła i drukując w pomnikowych wyda- 
niach. Przywiązujemy do tej kultury znaczenie. jako do doniosłego 
czynnika. jednoczącego narody w duchu przyjaźni i braterstwa. 
wspierającego nasze dążenia do pokoju i współpracy międzynaro- 
dowej. Możemy być dumni, że w realizacji tego pięknego i szla- 
chetnego dzieła Bydgoszczy przypadła tak poczesna rola i miejsce. 


Kazimierz Kończewski
		

/kb_197000169_0001.djvu

			rOWARZYSTWO MIŁOSNIKOW 
MIASTA BYDGOSZCZY 


Przed 138 laty kilku mieszkańców Bydgoszczy odczuło po- 
trzebę zrzeszenia się. by w sposób zorganizowany sprawami 
miasta zainteresować szerszy krąg mieszkańców miasta. Z tej 
inicjatywy w 1832 r. powstało Towarzystwo Upiększenia Miasta 
i Okolicy. a obecnie jego kontynuatorem jest Towarzystwo Mi- 
łośników m. Bydgoszczy. 
W okresie tych lat Towarzystwo przechodziło różne przemiany. 
zmieniało zakres swej działalności i nazwę. Przetrwało okres za- 
boru. dwóch wojen i w. Polsce Ludowej przeżywa z nią razem 
swoje 25-lecie wznowionej działalności. 
W okresie zaboru zajmowało się tylko sprawą estetyki i zazie- 
lenieniem miasta. Wiele włożono starań w sprawę zwiększenia 
drzewostanu w obrębie miasta: sadzono drzewa i krzewy na uli- 
cach. placach publicznych. ogrodach i parkach. Popierano za- 
kładanie ogródków działkowych i przed domami. Corocznie orga- 
nizowano konkursy na ukwiecenie okien i balkonów. W tym celu 
Towarzystwo ułatwiało nabywanie nasion. sadzonek i wzajemną 
ich wymianę. Mobilizowało mieszkańców do czynów społecz- 
nych np. przy zakładaniu plant wzdłuż Kanału Bydgoskiego. upo- 
rządkowania terenów i skarp wokół miasta, Dbano o ławki par- 
kowe. by mieszkańcy mogli wygod nie odpoczywać. spędzając 
wolny czas w parkach. ogrodach. czy na plantach. Sprawę tę 
z czasem przejął Zarząd Zieleni Mie jskiej. 
W trosce o estetykę miasta Towarzystwo oddziaływało w usu- 
nięciu szpecących szyldów sklepowych. urządzeń uzbrojenia 
inżynieryjnego. czy niechlujnego naklejania afiszy. ogłoszeń i pla- 
katów. 
Zarówno w okresie zaboru jak i II Rzeczypospolitej kierownictwo 
Towarzystwa przy każdej okazji podkreślało jego apolityczność. 
W okresie zaboru pOlskie społeczeństwo dążyło do utrwalenia 
swego wpływu w kierownictwie Towarzystwa i w tym zakresie 
niejako konkurowało z Zarządem Miasta: Życie jednak dowiodło. 
że ruch społeczny nie może odciąć się od spraw nurtujących spo- 
łeczeństwo kraju. czy miasta. Ujawniło się to przy takich sytuacjach 
jak budowa wieży Bismarcka. czy później jej usunięcia. uczczenia 
pamięci zasłużonego bydgoszczanina artysty-malarza Maksy- 
miliana Piotrowskiego, którego Niemcy uznali za ..volksdeut- 
scha". Było tych sytuacji więcej. Często w łonie Towarzystwa 


168
		

/kb_197000170_0001.djvu

			dochodziło na ten temat do gorących polemik. a w wyniku icn. 
zmniejszała się liczba członków (Niemców). 
Drugim zagadnieniem. którym zajmowało się Towarzystwo to 
działalność kulturalno-oświatowa, 
Statut Towarzystwa dostosowano do sytuacji politycznej. 
3.11.1923 głosi on, że głównym celem Towarzystwa jest szerzenie 
przywiązania do swojego miasta. opieka nad zabytkami i przy- 
rodą. popieranie wszelkich inicjatywo rozwoju i estetyki miasta. 
Zadaniem Towarzystwa jest też propagowanie historii i wiado- 
mości współczesnych o mieście. lIie tylko wśród mieszkańców,. 
ale w całym kraju. 
Zadania te Towarzystwo realizuje poprzez różne formy a szcze- 
gólnie: odczyty. wystawy. wydawnictwa. sesje itp, Wiele czyni 
się starań o spopularyzowanie dziejów miasta, a to dlatego. że 
Niemcy w okresie zaboru i okupacji przedstawiali historię miasta 
zafałszowaną popartą pseudonaukowymi źródłami. Również dla- 
tego w swej działalności Towarzystwo szczególną uwagę zwraca 
na trwałe upamiętnienie pamięci ludzi zasłużonych i martyrologii 
polskiej z okresu niemieckiej przemocy (powstanie wielkopolskie- 
i okupacja hitlerowska). 
Podczas spotkań organizowanych przez Towarzystwo omawia 
się tematykę nie tylko historyczną. ale Bydgoszczy współczesnej 
i jej perspektywy rozwojowe. Taki też cel miał ..Rok Bydgoski'" 
zorganizowany z inicjatywy Towarzystwa w 1966 r. Impreza- 
ta przyczyniła się do szerszego zapoznania się mieszkańców ze 
sprawami miasta. oraz rozpropagowania wiadomości o Bydgoszczy 
w kraju (prasa. wycieczki itp.). Świadczy też o tym fakt. że kilka 
miast zwróciło się do Towarzystwa o przekazanie programu uro- 
czystości ..Roku Bydgoskiego". oraz o statut Towarzystwa w ce- 
lach naśladownictwa. 
Towarzystwo podtrzymuje współpracę z Prezydium Miejskiei 
Rady Narodowej i różnymi instytucjami miejskimi oraz organi- 
zacj?mi społecznymi. Zakres działalności stale się rozszerza. To- 
warzystwo często podejmuje nową działalność. czy takie pro- 
blemy. którymi nikt się nie zajmuje. Często one leżą na pogra- 
niczu dwóch lub więcej dziedzin życia miasta, Bywa i tak. że po 
uporządkowaniu czy rozwoju jakiegoś zagadnienia przekazuje się 
je komuś bardziej kompetentnemu. który daje zapewnienia lep- 
szego kierowania tą sprawą. 
Każdy mieszkaniec miasta. któremu sprawy jego nie są mu 
obce. może pomóc w działalności Towarzystwa. Jest to oczy. 
wiście działalność bezinteresowna. Zarząd Towarzystwa swoje- 
zadania realizuje przy pomocy sekcji: Wydawniczej. Odczytowo- 
-propagandowej. Architektoniczno-urbanistycznej i Organizacyj- 


169
		

/kb_197000171_0001.djvu

			nej. Powstają one według zainteresowań członków. Towarzystwo 
na konto swego dorobku może zapisać szereg osiągnięć. Zdajemy 
jednak sobie sprawę. że jest jeszcze wiele do zrobienia. Zresztą 
zakres działalności zależy również od inwencji członków. 
To pobieżne przedstawienie roli i zadań Towarzystwa ma na 
-celu spopularyzowanie go i zachętę mieszkańców do zgłaszania 
się na członków Towarzystwa. Życzylibyśmy sobie by. każdy 
czytelnik Kalendarza stał się aktywnym członkiem Towarzystwa. 


Józef Podgóreczny 


l 


"o.: <. 


, 
" 


*.{.. 




:, n ,.
: 
"':- 1. 


"" 


".::. -j 


" fI'. ,.; 


',< 


J.
.. 
" 


,\) 
'\: "" 




. 



"': 

 
 


,'C ł 
" " '. 


"'/../ 


.,. 


\. 


. . 1;, . 


'.,
 \ " .' 


.4 



 ',' :I' 


,.....,. 


""\
, 
":Ą,,' 
 
.....,.( .....' 
 A',..
 : 
 
'. ,. ., 
,; ,,:.<
4 ,
 .
< _ .
..; . ,). 

? tł ' 
'i",' 
.. 
, i:.\ r . ' , 
--;'

l/'!' . 


',...
i( 


/" 



I.:r 


'.' . ""-- 
')' 


..... 
':ti 
 
. 
.. 
t 
¥P 
. 
". 


d' 
.:r .- 


. .:
;! '. 


.- 
.. 



, 
\. 


,... , 
" 


.. , , 


Rodzina cygańska 


(Fot. Bogusław Gummer)
		

/kb_197000172_0001.djvu

			,.. 
 


, " 
.: .... 


......:.....;..-:-. 


:.S 
'
 
" 
 ; 
'. 

 
:::
 
=i 
" I 
.. 


:!- 


<, 
,; 


f 



: . 


WAL ER lA DRYGAŁOWA 


Troszcząc się w zastępstwie o sprawy związane z wy- 
daniem tego rocznika Kalendarza Bydgoskiego. grono 
Jej współpracowników i przyjaciół przyjąć musiało 
bolesną wiadomość: Waleria Drygałowa nie żyje. 
Zmarła po ciężkiej chorobie dnia 2 lipca 1969 r. w wieku 
61 lat. do końca żyjąc tymi rozlicznymi sprawami. 
którym oddała całe swe gorące serce i niezmożoną 
energię. poczynania wielu lat. Były to sprawy regionu. 
sprawy ..bliższej ojczyzny". z których umiłowania na- 
rodził się m.in. Kalendarz Bydgoski. Jeszcz
 ze szpitala 
przesyłała wskazówki i uwagi do oddanego już do 
drukarni Kalendarza. Była już beznadziejnie chora. a na 
moment nie zapominała o tych licznych sprawach. 
których załatwienie było w jej przekonaniu potrzebne 
regionowi. korzystne dla regionu. Miała przejść wkrótce 
na emeryturę. ale nikt nie wierzył, że będzie to także 
emerytura dla społecznika. jakim była z krwi i kości 
Wala. 
Red. Waleria Drygałowa urodziła się w Bydgoszczy 
29 lutego 1908 r, z Bernarda i Stanisławy z Miklaszów 
Bukoltów. W Bydgoszczy ukończyła liceum i szkołę 
handlową. poczem podjęła pracę u adwokatów 
Wierzbickiego i Morawskiego. a później w fabryce 
maszyn jako stenotypistka i stenografka. Już wtedy 


171
		

/kb_197000173_0001.djvu

			żywo interesowała się sprawami regionu. a także dzien- 
nikarstwem. któremu miała poświęcić wszystkie swe 
lata po okupacji. 
Wyszedłszy za mąż. przeniosła się do Sosnowca. 
gdzie ją zastała wojna. Znając doskonale język nie- 
miecki. pracowała w biurach w Będzinie i Siewierzu. 
Jako podejrzana o udział w akcji sabotażowej ukrywać 
się musiała przez wiele miesięcy w różnych miejsco- 
wościach zagłębiowskich. Mąż jej ginie pod Tobrukiem. 
śmierć siostry pozostawia w całkowitym osamotnieniu 
rodziców. Walerii udaje się przedostać do rodzinnego 
miasta. Kiedy wreszcie zmuszona jest zameldować się 
u władz okupacyjnych. zostaje skierowana do pracy 
fizycznej na lotniksu. skąd później. jako Polka. zostanie 
usunięta i przydzielona do pracy w mieście. 
Natychmiast po wyzwoleniu zgłasza się do służby 
społecznej. wykonując bardzo rozległe funkcje opie- 
kuńcze w ówczesnym PU R. a krótko potem. posłuszna 
swym zainteresowaniom dziennikarskim. podejmuje 
pracę w ..Polpress". Polskiej Agencji Prasowej. Ko- 
lejno pracuje w radio. ..Trybunie Pomorskiej". a z chwilą 
wydania pierwszego numeru Ilustrowanego Kuriera 
Polskiego staje się jego pracownicą i na tym poste- 
runku dziennikarskim trwa aż do ostatnich dni swego 
życia. 
Była wielką entuzjastką i znakomitą znawczynią re- 
gionu. Udzielała się w wielu organizacjach społecznych. 
Trudno było sobie wyobrazić jakiekolwiek związane 
z regionem poczynanie. w którym nie wzięłaby udziału 
bądź to angażując się osobiście. bądź zachęcając in- 
nych do podjęcia pracy. Znając zainteresowania i moż- 
liwości wielu ludzi z kręgu swych przyjaciół i znajo- 
mych. była ich inspiratorem i doradcą. wytrwałym 
sojusznikiem. a jak trzeba było. to nawet surowym 
egzekutorem. Trudno było by wyliczyć. ile spraw 
przez nią wszczętych zakończyło się społecznym po- 
żytkiem. Sama niesłychanie skromna. usuwająca się 
w cień. była człowiekiem cichej zasługi. przy wielu 
przedsięwzięciach nawet niedostrzegana. przy innych 
wielu niedoceniona. Nie ma już Walerii pośród nas. 
Ponieśliśmy niepowetowaną stratę jako zespół redak- 
cyjny Kalendarza Bydgoskiego. ponieśliśmy stratę jako 
członkowie sekcji wydawniczej TMmB. której przez 


172
		

/kb_197000174_0001.djvu

			długi czas przewodziła. Ponieśliśmy stratę jako ludzie. 
którym odebrano kogoś szczerego. bezpośredniego. 
serdecznego. energicznego i pełnego optymizmu. Któ- 
rym odebrano przyjaciela. 
Ten rocznik Kalendarza Bydgoskiego prawie w ca- 
łości jest jeszcze wynikiem zapobiegliwej pracy Wa- 
lerii Drygałowej. Ślady Jej pracy. wkładu nad wypro- 
filowaniem tego wydawnictwa. będą jednak trwalsze. 
Pozostanie Kalendarz Bydgoski zawsze owocem Jej 
entuzjazmu. wzorem Jej ofiarnej pracy. nie odmierzanej 
czasem wolnym ani dni ani nocy. Zabiegała o auto- 
rów. zabiegała o druk i o papier. borykała się z roz- 
licznymi trudnościami. sama stając się prawdziwą 
instytucją. a równocześnie pracowała nad własnymi 
dla Kalendarza materiałami. wzbogacała go o cenne 
przyczynki historyczne i regionalne ciekawostki. 
Poza Kalendarzem interesowało ją zresztą wiele in- 
nych jeszcze spraw. Była człowiekiem o zdumiewającej 
wprost żywotności. gromadziła materiały do obszer- 
niejszych prac. publikowała swój dorobek twórczy 
w miejscowych czasopismach i periodykach towa- 
rzystw naukowych. a równocześnie przecież trwała 
bezustannie na swym dziennikarskim posterunku. pod- 
dana wymogowi stałej przypisanej temu zawodowi 
gotowości. 
Była Waleria człowiekiem o szczerym i oddanym 
ludziom sercu. a uczynków Jej nie da się ująć w formułę 
konwencjonalnie pojętej filantropii. Była szczodra 
w przyjaźni i szczodra w szafowaniu zgromadzoną 
przez lata pracy i miłości dla regionu wiedzą. W każdej 
chwili można było zwrócić się do Niej po radę. po 
rozwianie wątpliwości. po otuchę. 
Straciliśmy więcej. niż redaktora Kalendarza Byd- 
goskiego. Na zawsze odszedł od nas Człowiek. w któ- 
rego sercu umiłowanie historii i rozumienie współ- 
czesności stopiło się w piękną i niepatetyczną miłość 
ojczyzny. przejawianą skromnie i po prostu. każdym 
dniem życia. 


Cześć Jej pamięci. 


Tow. Mi/ośników m. Bydgoszczy 
Sekcja wydawnicza 
Kolegium redakcyjne 
Kalendarza Bydgoskiego 


173
		

/kb_197000175_0001.djvu

			---- 
,. 


,. 
::: 


ił 


. ,'
' :-.... 
"... '.--
' 


;
,u 



 
f,", 


-; 
 


....:. . 



: 
'-l 
-..- ':". 
f 



 



 
> 


..if.. _.... 


, ' 
.
.

.,: -"". 


;g 


...
 



' , 

' r.;;_ 
"" . 
 ...... 


.....
'W. 


l..'... 


..:.'
':.., "1;\:'- 
. /
t.r- 


:; ':ic-" 
 


, ' 
. ....". '. . 


v, ' 


':""," 


STANISŁAW NIEWITECKI 
(1904-1969) 


5 stycznia 1969 roku zmarł Stanisław Niewitecki. 
działacz regionalny. kolekcjoner. założyciel i długoletni 
przewodniczący Bydgoskiej Sekcji Numizmatycznej 
Polskiego TO\lvan;ystwa Archeologicznego. 
Na terenie Bydgoszczy był znany jako uczynny dzia- 
łacz społeczny. Udzielał się bezinteresownie służąc 
radą i pomocą. Pracował w Radzie Bibliotecznej 
Miejskiej Biblioteki Publicznej. w Społecznym Komi- 
tecie Budowy Pomnika Henryka Sienkiewicza. współ- 
działał zawsze tam. gdzie chodziło o wydanie medalu 
pamiątkowego. Dzięki jego inicjatywie i zabiegom 
został wydany medal Henryka Sienkiewicza i Adama 
Grzymały-Siedleckiego, Uczestniczył zawsze w byd- 
goskich imprezach kulturalnych. 
Urodzony w Gołańczy 1904 r,. gimnazjum ukończył 
w Wągrowcu. i zamieszkał w Bydgoszczy. Podczas 
okupacji wysiedlony do Zamościa. potem aresztowany 
i osadzony w Zamku Lubelskim. Po wydostaniu się 
z więzienia w 1943 r. przeniósł się do Warszawy. Po 


174
		

/kb_197000176_0001.djvu

			powstaniu warszawskim wywieziony do Niemiec. skąd 
uciekł i ukrywał się na Pomorzu. Po powrocie do Byd- . 
goszczy założył rodzinę i pracował w przemyśle byd- 
goskim. Od 1954 r. będąc ciężko chory. wycofał się 
z pracy zawodowej i zajął się numizmatyką. 
Działalnością kolekcjonerską zaczął się zajmować już 
od czasów gimnazjalnych. Do 1939 r. zgromadził po- 
ważny zbiór rzadkich eksponatów - zrabowany na- 
stępnie przez hitlerowców. Wysiedlony do Zamościa. 
zaczął zbierać od nowa. Po aresztowaniu znów stracił 
wszystko. Rozpoczął po raz trzeci zaraz po wyzwoleniu. 
Zbiory gromadził do końca życia. Kolekcja St. Nie- 
witeckiego ma poważną wartość naukową. była 
zawsze dostępna dla tych. którzy szukali jego rady 
I pomocy. 
Każdorazowo udostępniał je bibliotekom i muzeom. 
Wiele eksponatów darował placówkom kulturalnym 
m.in. bydgoskiej Bibliotece Publicznej. Oprócz ekspo- 
natów numizmatycznych. zgromadził cenną bibliotekę. 
którą również udostępniał zarówno studentom. jak 
i pracownikom naukowym, 
Towarzystwo Miłośników m. Bydgoszczy. uznając 
Jego zasługi dla miasta. wystąpiło do Prezydium 
Miejskiej Rady Narodowej o nadanie Stanisławowi 
Niewiteckiemu odznaki honorowej ..Zasłużonego Oby- 
watela m, Bydgoszczy". 
Śmierć Jego jest stratą nie tylko dla środowiska 
działaczy bydgoskich. ale również dla numizmatyki 
polskiej. Był znaną postacią również i w Zarządzie 
Głównym Polskiego Towarzystwa Archeologicznego - 
Sekcji Numizmatycznej w Warszawie. 
Tym. którzy Go znali i obcowali z Nim. pozostanie 
w pamięci jako bezinteresowny działacz społeczny oraz 
skromny i uczynny człowiek. 


J.P. 


175
		

/kb_197000177_0001.djvu

			- , ,. 

CPN

J CZAS PRACY 
w sezonie Poza sezonem Prowadzi 
Nr Miejscowość Telefon w dni w nie- w dni w nie- 
stacji dokładny adres powszed- dzielę powszed- dzielę sprzedaż sprzedaż 
nie i święta nie i święta paliw akcesoriów 
20 Bydgoszcz, ul. Bernardyńska 269-84 całą dobę - - ffioA
 AK 
490 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 212-20 całą dobę - - ffiOA8 AK 
. 
491 Bydgoszcz, pl. Piastowski 227-67 6-22 6-14 - - ffioA<9 AK 
542 Bydgoszcz, ul. Fordońska 411-54 6-22 14-22 - - ffioA8 AK 
651 Bydgoszcz, ul. Kujawska 291-76 6-22 8-16 - - ffioA8 AK 
657 Bydgoszcz, ul. Modrzewiowa 425-02 6-22 8-16 - - ffiOA@ AK 
1047 Bydgoszcz, ul. Nowotoruńska 215-10 6-22 14-22 - - ffiOA8 AKG 
Objaśnienia znaków ffi - etylina 78 A - olej napędowy A- akcesoria 
_D - etylina 94 ,. ł) - mieszanka K - kompresor 
G- az ł nn 


g p y y
		

/kb_197000178_0001.djvu

			MODNE ELEGANCKIE 
GARNITURY, PALTA, KOSTIUMY 
PIĘKNE SUKIENKI I FUTRA 
NA MIARĘ 
wg naj nowszych modeli oferują 


BYDGOSKIE 
ZAKŁADY KRAWIECKO-KUŚNIERSKIE PT 
KREACJA" 
" 


DOMY MODY "KREACJA" posiadają duży wybór atrak- 
cyjnych tkanin. 
Gwarantują terminowe wykonanie usług. 
Znane z pokazów i rewii mód DOMY MODY "KREACJA" 
służą poradą w wyborze gustownych fasonów. 
"Tszystkie życzenia - nowości mody damskiej i męskiej 
zapewniają fachowcy DOMÓ\V MODY "KREACJA". 


Adresy: 
Bydgoszcz 
Stary Rynek 14/16 
Al. 1 Maja 63 
Chodkiewicza 22 
Grudziądz 
Mickiewicza 29 


A 


( 
t- 
e 


Toruń 
Lazienna 13 
Dzierżyńskiego 11 
Inowrocław 
Kr. Jadwigi 28 
Brodnica 
Mazurska 9 
Chełmno 
Wodna 28 
Chojnice 
Kościuszki 1 
Nakło n. N. 
Bydgoska 35 
Szubin 
Młyńska 4 


, 


, 



 

 
"..... 
\ , 
ą. 

 

 

 ' 

 

 

 


t :'\ 
-@ 
'l: '> 1" , 
" \! '1 


12 --, Kalendarz bydgoski
		

/kb_197000179_0001.djvu

			BYDGOSKIE ZAKŁADY 
PRZEMYSŁU GUMOWEGO 
w Bydgoszczy 


produkują: 


W
ŹE 
NISKOCiŚNIENIOWE 
WHE 
WYSOKOCiŚNIENIOWE 
WHE 
BEZ PRZEKŁADEK 
TAŚMY TRAN SPORTOWE 
GUMOWE Z PGV 
PŁ YTY USZCZELNIAJĄCE 
ARTYKUŁY FORMOWE 
WYKŁADZINY PODŁOGOWE 


Dystrybutorem wyrobów gumowych jest 
Biuro Zbytu Łódź, A. Struga 26
		

/kb_197000180_0001.djvu

			rreLFa
 


UWAGA 
EKONOMIŚCI, IN2YNIEROWlE, TECHNICY! 
Usprawnić organizację pracy można, stosując 
w procesie zarządzania nowoczesne środki łącz- 
ności 


ŁĄCZNICE 
-- dyspozytorskie 
-- abonenckie 
-- przystawki sekretarskie do łącznic 
dyspozytorskich 
Pamiętajcie, że do automatyzacji procesów wy- 
twarzania niezbędne są: 
PRZEKAŹNIKI 
-- teletechniczne B-2 
-- miniaturowe MT 
-- rurkowe PRu 


ZŁĄCZA 
- 20 stykowe 
-- 30 stykowe 





i.,


: ' 
r 


:;t 


;'1 


PRZEŁĄCZNIKI 


.:
 




 


-- przechylne 
-- wciskowe 


,-- 
 ,.,; .. 
-"""'10-',', 



1 


L ' ' 


Urządzenia i podzespoły produkują i polecają: 
Zakłady Wytwórcze 
SPRZĘTU TELETECHNICZNEGO 
Bydgoszcz, ul. Grudziądzka 9-11 
Tel: 3(\0-01 Telex: Telfa BY 86219
		

/kb_197000181_0001.djvu

			KUJAWSKIE ZAKŁADY 
NAPRAWY SAMOCHODÓW 
w Solcu Kujawskim, Powstańców 7, 
telefon centrala 211-14, dział zbytu 292 
wykonują 
NAPRAWY GŁÓWNE SAMOCHODÓW 


marki Star W -25 samowyładowczych 
ZIŁ-MZ-555 


-
 



 
, 


-o 
 , O 

 ... -". " 
.. . 
- 
o. LI D DDD D[7 
.@
@ 


ZESPOŁÓW 


do samochodu Star W -25 
silnika S-4 72/474 
mostu tylnego 
skrzyni biegów 
osi przedniej 
do samochodu ZIŁ-130 i MZ-555 
silnika 
skrzyni biegów 
osi przedniej 
mostów tylnych 


REGENERACJA PODZESPOŁÓW I CZĘSCI 


Terminy, rodzaj naprawy, zakres i ilości na- 
leży uzgadniać z działem zbytu.
		

/kb_197000182_0001.djvu

			POMORSKIE ZAKŁADY PRZEMYSŁU SKÓRZANEGO 

[ID
 
, Bydgoszczy, ul. Kościuszki 21, telefon 25!-81-5 
polecają: 
OBUWIE MĘSKIE 
DAMSKIE 
CHŁOPIĘCE 
DZIEWCZĘCE 
DZIECIĘCE 
NIEMOWLĘCE 
W NAJ NOWSZYCH WZORACH I FASONACH 
na sezon: wiosna - lato 
jesień - zima 


,.--, 
, , 
I \ 
, I \ 
I \ 
I \ 
, \ 
, 
, , 
I ' 
, \ 
, \ 
, \ 
, 
, 
I 
I 
, ' 
I ' 
, \ 
'1 \ 
I I 
l ' 
, 
 
q , 
\ ./ 
,.. ..,..;.... 
\
 :- - - 
-:'
 , ' ( 
ł r 
i ' I 
. i 
I - 
, ! 
ł i 

 
.. j. 
-, I I .,..\. ..-- 
NAJDOGODNIEJ DOKONASZ ZAKUPU W SKLEPACH 
\VLASNYCH 
w Bydgoszczy, Al. 1 Maja 62 
w Gdańsku, Rajska 4 
w 'Varszawie, Marchlewskiego 32 


'. 

 . 
-. " 
.....- 1 
-I)- , 


l
		

/kb_197000183_0001.djvu

			PAMIĘTAJ 
O UBEZPIECZENIU MIESZKAŃ W 


Państwowy Zakład Ubezpieczeń prowadzi dla mieszkańców 
miast i osiedli popularne i bardzo korzystne dobrowolne ubez- 
pieczenia mieszkań (ruchomości domowych). 
Są to ubezpieczenia scalone łączące w jednej umowie ubezpie- 
czenia kilku ryzyk. 
Doceniając znaczenie realności obrony ubezpieczeniowej mienia 
ludności PZU bardzo znacznie rozszerzył od l stycznia 1967 r. 
zakres edpowiedzialności w ubezpieczeniu mieszkań. 
Dla zorientowania wszystkich zainteresowanych ubezpiecze- 
niem mieszkań podaje się, że w ubezpieczeniu tym objęte są 
następujące ryzyka: 
1. kradzieży z włamaniem, w następstwie której poszczególne 
przedmioty zostały skradzione, zniszczone lub uszkodzone, 
2. rabunku ubezpieczonych przedmiotów, dokonanego przy za- 
stosowaniu wobec właściciela mieszkania lub jego domowni- 
ków przemocy fizycznej, albo jej groźby, 
3. pożaru, uderzenia pioruna, wybuchu wszelkiego rodzaju, 
huraganu, powodzi, deszczów nawalnych oraz eksploz,ii lub 
implozji lamp kineskopowych po okresie gwarancji, 
4. zalania wodą ubezpieczonych przedmiotów i pomieszczeń - 
Zakład odpowiada w zasadzie za wszystkie szkody powstałe 
wskutek zalania łącznie z opadami atmosferycznymi, 
5. zniszczenia mienia wskutek akcji ratunkowej lub zaginięcia 
ubezpieczonych przedmiotów w czasie tej akcji, 
6. odpowiedzialności cywilnej właściciela mieszkania i zamiesz- 
kałych z nim wspólnie członków rodziny za szkody wyrzą- 
dzone osobom trzecim. 
Ubezpieczeniem tym objęte są wszystkie ruchomości domowe 
i przedmioty osobistego użytku należące do ubezpieczającego, 
jego rodziny i domowników. 
Licząc się z praktycznymi potrzebami właścicieli mieszkań Zakład 
odpowiada też za szkody w przedmiotach znajdujących się na 
strychu, w piwnicy, w pralniach domowych z wyjątkiem nie- 
których przedmiotów cennych, a ponadto za część mienia użyt- 
kowanego przez ubezpieczającego w hotelu i innych pomiesz- 
czeniach w związku z delegacją lub kuracją, wycieczką, wcza- 
sami, wyjazdem na letnisko, dalej we własnych domkach, 
w ogródkach działkowych w czasie ich zamieszkiwania w okre- 
sie od 1 kWietnia do 31 października każdego roku. 
W ramach tego ubezpieczenia Zakład odpowiada także za szko- 
dy powstałe wskutek kradzieży z zamkniętego samochodu oso- 
bowego w czasie użytkowania przez ubezpieczającego z tym, 
że odszkodowanie nie może przekroczyć 10'1, sumy ubezpieczenia 
i 10 000 zł. 
Ponadto do ubezpieczenia tego w tej samej składce włączona 
jest odpowiedzialność cywilna właściciela mieszkania, członków 
jego rodziny i osób z nim zamieszkałych za których czyny o.d- 
powiada ubezpieczający. PZU odpowiada wówczas za szkody 
wyrządzone przez właściciela i członków jego rOdziny oraz 
osób z nim zamieszkałych - osobom trzecim, za uszkodzenie ich 
zdrowia czy mienia w tych wszystkich przypadkach, w których 
ubezpieczony zObowiązany jest w myśl obowiązujących prze- 
pisów do wynagrodzenia wyrządzonej szkody. 
Granica odpowiedzialności i świadczeń PZU za roszczenia osób 
trzecich jest każdorazowa trzykrotna wysokość sumy ubezpie- 
czenia zdeklarowanej na ubezpieczenie ruchomości domowych. 
Sumę ubezpieczenia określa sam ubezpieczający. Jednakże po- 
winna ona być ustalona w takiej wysokości, aby pokryła rze- 
czywistą wartość wszystkich przedmiotów. 
Składka roczna wynosi 2 z:ł od każdego tysiąca sumy ubezpie- 
czenia. (np. od 40 000 zł sumy ubezpieczenia - składka roczna 
wynosi 80 zł). 
Ubezpieczenie mieszkania - to celowy wydatek, gdy
 zapewnia 
jego właścicielowi pokrycie strat w imieniu własnym i w razie 
wyrządzenia szkód osobom obcym. 
Ubezpieczenia przyjmuJIł I wszelkich Informacji udzielają In- 
spektoraty Powiatowe PZU oraz upoważnieni aJend ubezpie- 
czeniowi.
		

/kb_197000184_0001.djvu

			BYDGOSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO 
OBROTU SUROWCAMI WŁÓKIENNICZYMI 
I SKÓRZANYMI 
w Bydgoszczy , Jagiellońska 94 
telefon 440-81 do 440-85 


KONTRAKTUJE I SKUPUJE dla zaspokojenia po- 
trzeb przemysłu krajowego - centrali eksportu- 
jących 


SKORY SUROWE - zwykłe i futerkowe 
WELNĘ OWCZĄ I ANGORSKĄ KROLICZĄ 
ZUŻYTY SZNUREK SIZALOWY 
KOKONY JED\VABNICZE 


Za surowce wysokiej jakości punkty skupu GS "Samo- 
pomoc Chłopska" płacą 


DOBRE CENY 


Opłacalne są hodowle: 


lisów, norek, nutrii, królików futerkowych, owiec 
rasy "merynos polski", królika angerskiego na wel- 
nę, jedwabnika morwowego. 


Zainteresowanym hodowcom Bydgoskie Przedsiębiorstwo 
Obrotu Surowcami udziela BEZPŁATNYCH PORAD 
i przesyła broszury. 


r .
: \ .' ': 

:.
.
:
 i ; 
 . ' 



' J "
: 
t . ił. 
 ',_.i
' ł . f l -\
. 
 
. ""/
\"'" " ,
--..", :.'\ ,
. 
/ . . Ii ,,
.!...1" \) 

, ł
" ", 
\,1.",: 'T ' ,'j' 
 
'\'
 )t. . 
 
\111 
";i-i- \ f < I.,l
) ł ' :..
 tft j ., J 
J I ..";1' 

 I .
 
 I \' .. '.#t.
 )
 I 
 
\\ /1, ,. \ I
 - 
 
 'J;." ."-. 

II c::::/2. \\\1, 
 " 1 ) ,.- 
 J " \,/1 J . . 
U\I \\'
 
) 
.' łł 


II 
 \\111'-" UlI 
. 


-
		

/kb_197000185_0001.djvu

			CHCESZ Byt ZDROWY 
SPOŻYWAJ WARZYWA I OWOCE 
w stanie świeżym i mrożonym 
w które zaopatrzysz się w 64 sklepach 
HW ARZYW A - OWOCE" PP BYDGOSZCZ 
Sprzedaż mrożonek prowadzą następujące sklepy: 


Mostowa 7 (śródmieście) 
Dworcowa 5 (śródmieście) 
Sułkowskiego 15 (Osiedle Leśne) 
22 Lipca 13 (Osiedle Leśne) 
Al. 1 Maja 9 (śródmieście) 
Al. 1 Maja 69 (śródmieście) 
Dworcowa 27 (śródmieście) 
Śniadeckich 63 (śródmieście) 
Al. 1 Maja 32 (śródmieście) 
Wł. Bełzy bl. 5 (Osiedle Kapuściska) 
Sułkowskiego 50 (Osiedle Leśne) 
Nowotki 6 (Osiedle Błonie) 
Powstańców W -wy (Osiedle Leśne) 
Pomorska 86 (śródmieście) 
Chodkiewicza 68 (Bielawki) 
Waryńskiego 51 (Osiedle Błonie) 
Bartosza Głowackiego 27 (Osiedle Pow. Wlkp.) 
SPRZEDAŻ KWIATOW 
KWIACIARNIE: "Niezapominajka" - Al. 1 Maja 32 
"Storczyk" - Długa 28 "Tulipan" - Al. 1 Maja 97 
"Azalia" - Długa 7 
Sprzedaż kwiatów w ramach "Interflory" na wysyłkę do 
innych państw prowadzą kwiaciarnie: 
"NIEZAPOMINAJKA" I "STORCZYK) 



 
O 
p... 
r£j 
ł-=I 

 
rn 

p:: 

U 
<
 
NN 
(/)(/) 
« 

Z 
p... 
	
			

/kb_197000186_0001.djvu

			WOJEWÓDZKIE 
PRZEDSIĘBIORSTWO 
TEKSTYLNO- 
-ODZIEŻOWE 
W BYDGOSZCZY 


Jagiellońska 78, barak 5 
telefon 432-41 
410-11 
410-24 


PROWADZI 
SPRZEDAŻ 
HURTOWĄ 


poprżez hurtownie tekstylne, odzieżowe i galan- 
teryjne w Bydgoszczy, Toruniu, Włocławku i Gru- 
dziądzu 
dla 


ODBIORCÓW DETALICZNYCH 
I PRZEROBOWYCH oraz 
KONSUMENTÓW ZBIOROWYCH 


* tkanin 
* artykułów konfekcyjnych 
* artykułów dziewiarskich 
-)jE- artykułów pończoszniczych 
.;f(- artykułów galanteryjnych 


J\T...1 KLJŻ1)..1 PORĘ RO"[llT
		

/kb_197000187_0001.djvu

			".,! ; It ll , 
. 'I 


'.';1. I 


I. 
;' II 


I == I 


i li 
 H.li 


" _I I
': I" 
 , ' .!ł. 


BYDGOSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO 
BUDOWNICTWA MIEJSKIEGO 
w Bydgoszczy, Marcinkowskiego 7 
wykonuje obiekty mieszkalne, użyteczności 
publicznej, biurowce i inne obiekty noszące 
charakter budownictwa ogólnego na terenie 
miasta Bydgoszczy i województwa bydgos- 
kiego. 
Za okres istnienia przedsiębiorstwo na plan 67 700 izb, 
oddało do użytku 70.500 izb o łącznej kubaturze ca 9 mln m 3 . 
Przedsiębiorstwo wykonało takie osiedla mieszka- 
niowe jak: 
Osiedle Leśne, Osiedle Blonie, Osiedle Kapuściska. 


CZYSTA ODZIEŻ I BIELIZNA 
DAJE DOBRE SAMOPOCZUCIE 


KORZYSTAJ 
Z USŁUG 
CHEMICZNEGO 
CZYSZCZENIA ODZIEŻY 
I PRANIA BIELIZNY 


świadczonych przez 3 zakłady 
ekspresowe i 28 punktów przyjęć 
na terenie miasta Bydgoszczy. 


Spółdzielnia Pracy "PRALCHEM" 
w Bydgoszczy
		

/kb_197000188_0001.djvu

			BYDGOSKIE ZAKŁADY 
FOTOCHEMICZNE 
BYDGOSZCZ, PIĘKNA 13, 
telefon 300-51 
pr.dlkują i polecają 


FO t ON 
." 


PAPIERY FOTOGRAFICZNE 


do zdjęć obrazowych czarno-białe 
i barwne 


P API ERY DOKUMENTOWE 


do szybkiego powielania i kopiowania 
dokumentów i pism 


FILTRY CIEMNIOWE I CHEMIKALIA 


do obróbki materiałów fotograficznych. 



 


Zakłady dysponują 
wszechstronnie urządzonym 


G;) 


LABORATORIUM USŁUGOWYM, 


które Rwarantuje 
szybkie i doskonałe 
wykonanie wszelkich prac 
w zakresie obróbki 
materiałów fotoRraficznych
		

/kb_197000189_0001.djvu

			ZAKLJnf 
PRZE.\IYSLU ODZIEŻO\\TEGO 
m
J.u
 


w BYDGOSZCZY, 
Lenartowicza 33/35 


Produkują i polecają 


UBRANIA MĘSKIE 


z atrakcyjnych tkanin elanowych 


- ' 
'.. -- 


MODNE! 


ELEGANCKIE! 


PRAKTYCZNE!
		

/kb_197000190_0001.djvu

			SPÓŁDZIELNIA PRACY "DZIEWIARZ" 
w Bydgoszczy, Chodkiewicza 9/11, 
telefon 239-96 
251-40 


wykonuje i poleca 


WYROBY DZIEWIARSKIE 


s\vetry, pulowery, golfy, 
kamizelki damskie, 
męskie, młodzieżowe 
i dziecięce 


PUNKTY USŁUGOWE 


BYDGOSZCZ, 


Dworcowa 50 tel. 296-06 
Podgórna 17 tel. 318-20 
Zb. Rynek 12, tel. 325-21 
Mickiewicza 5 tel. 223-98 


7'ORUŃ, 


Popiela 9 tel. 74-25 


SĘPOLNO, 


22 Lipca 10 tel. 224 


INOWROCLAW, 


Farna 2 tel. 53-49 


. WYKONUJĄ WSZELKIEGO RODZAJU USŁUGI 


w zakresie 


DZIEWIARSTWA MASZYNOWEGO 


z materiałów własnych i powierzonych.
		

/kb_197000191_0001.djvu

			poleca: 


Pł
n, pastę 
i m
dełka "lXI", 
środki owadob6jcze 
i molob6jcze, 
nowoczesne środki 
do pielęgnacji ciała, 
kosmet
ki 
w szerokim asort
- 
. 
menCle oraz 
art
kuł
 gospodar- 
stwa domowego 


WP "Arged" 
w Bydgoszczy, 
Jagiellońska 34 


Hurtownia 
w Toruniu, 
Gen. Cblopickiego 2 


Podhurtown i'e 
w Grudziądzu, 
Moniuszki 12 
w Inowrocławiu, 
Solankowa 9 
we Wloclawku, 
20 Stycznia 41
		

/kb_197000192_0001.djvu

			\
 



 


WOJEWÓDZKIEGO ZWIĄZKU GMINNYCH 
SPOLDZIELNI "SAMOPOMOC CHŁOPSKA" 
w Bydgoszczy, ul. C. Skłodowskiej 26 barak 2 
Telefon 432-28" 
405-12 


Konto bankowe: NBP lO/M Bydgoszcz nr 203-6-28 
Skrót telegr. "ZAMECHAM" 


P r O d U kuj ą: 


- odżelaziacze i odmanganiacze wody o wydajności 0,5 mS/h, 
3 m 3 /h, 7 m 3 /h, 10 m3/h, 15 m3/h i 20 m3/h, 
- zmiękczacze wody o wydajności 1,5 m3/h i 3-5 m 3 /h, 
- filtry do wody ze świecami ceramicznymi typu "BzY" o wy- 
dajności 500 1/h, 1 000 l/h i 2 000 uh, 
- zamaczarki do butelek, obrotowe i wannowe, do rozlewni wód 
gazowych, 
- zlewozmywaki trzykomorowe dla - Zakładów Gastronomicz- 
nych, 
- kompletne armatury do pieców piekarskich ceramicznych 
w obudowie typu RRK-26, RRK-32 i RRK-35 oraz wszystkie 
części zamienne do wymienionych typów piecy, 
- czyszczarki i kalibrowniki do rur grzejnych pieców piekar- 
skich, 
- podgrzewacze wody niskotemperaturowe do pieców piekar- 
skich o pojemności 250 l (bojlery). 
Zamówienia na ww. urządzenia przyjmuje CRS "Samopomoc 
Chłopska" Zarząd Zaopatrzenia Technicznego i Materiałowego 
w Warszawie, Oddział w Poznaniu, ul. Mielżyńskiego 22. 
- urządzenia sklepowe branż: spożywczych, gospodarstwa domo- 
wego, tekstylnych, stoliki kawiarniane i restauracyjne, krze- 
sła i lady kawiarniane. 
Zamówienia na urządzenia sklepowe przyjmują WZGS-y 
Składnice Zaopatrzenia Techniczno-Materiałowego. 
_ podnośniki magazynowe pochylne o udźwigu 500 kg, 
_ rozładowarki dwułopatowe do materiałów sypkich, 
- za i rozładowarki czerpakowe do zbóż. 
Zamówienia na ww. urządzenia przyjmuje CRS "Samopomoc- 
Chłopska" Zarząd Zaopatrzenia Technicznego i Materiałowego 
w Warszawie, Oddział w Łodzi ul. Sienkiewicza 75/77. 
oraz prowadzi usługi z zakresu: 
- budowy i remontu pieców piekarskich ceramicznych, 
_ remontu i napraw urządzeń chłodniczych w jednostkach na- 
szego województwa.
		

/kb_197000193_0001.djvu

			PROGRAM PRODUKCV 0NV 
BYDGOSKIEJ 1858 
F ABR YKI 
NARZĘDZI 


\\ B}Tdyoszczy 
NARZĘDZIA SPECJALNE 
tłoczniki 
formy do tworzyw sztucznych i metali 
oprzyrządowanie warsztatowe 
sprawdziany (główne szablony i przyrządy 
cjalne) 
PILNIKI 
ślusarskie 
maszynowe 
do ostrzenia pił 
kluczykowe 
igiełkowe 
Program produkcyjny 
pilników obejmuje wszy- 
stkie profile katalogowe 
wg Polskich N orm do 
wymiarów 200 mm 


il 


SKROBAKI 
płaskie i trójkątne 
L = 100-200 mm 
FREZY TRZPIENIOWE 
- w asortymencie ka- 
talogowym 


" 
 ' '- .. ' 
-< -".:-. 
,4 ,F ,", ' 
:,ł. 


 . 
'::
,,' 
-:-'- .' ,
ł... ,I i"
 .., 
" . -.;;. L ,- 
.._
,- ,. 


,
 ::! 


""", 
'łI'-- 

-... 


,.
,,> 


;' C; - ..-.,...>...\.'-
'.. 
-. 
}-- 
-
.. 
 
 
:cq; 


, 
 


-, ",f" 

 


'-..',,: 


" ..;J;,. 
"'-" ' 


ZESTAWY NARZĘDZIOWE 
3-10 szt. przeznaczone do prac ślusarskich, elektrotech- 
nicznych, hydraulicznych, malarskich, szklarskich, stolar- 
skich, ogrodniczych i innych specjalistycznych, opakowane 
w futerały plastikowe lub brezentowe. 


h- .4. 


#<'......... .
 ... 


.
. 


" 


)
.-:'..:. 


, . 
-
 . I 
..-
 '.."-"' 


"/.".:': 
- ., .
. ' 


.... .;:- ." 
_.- -1- 0 "0 


.'.-. 
) '-
' -r. _ 
:t
... 
 --:: . 


. ''> , 




'. , 


.' , 
, 



. 4t: 


".'er
		

/kb_197000194_0001.djvu

			,. 
OSRODEK 
INFORMACJI 
USŁUGOWEJ 


Bydgoszcz, 
Sniadeckich - róg Sienkiewicza 
telefon 282-87, 282-29 


ZAPRASZA DO KORZYSTANIA 
Z USŁUG OSRODKA 



 


Udzielamy informacji o adresach 
i telefonach zakładów usługowych 
oraz terminach wykonania 
przyjmujemy reklamacje dotyczące kultury 
obsługi, jakości usługi, terminu wykonania itp. 


Ośrodek Informacji Usługowej 
powstał 
dla wygody BYDGOSZCZAN 


13 - Kalendarz bydgoski
		

/kb_197000195_0001.djvu

			KORZYST AJCIE 
Z NASZYCH 
USŁUG 


lU zakresie 
stolarstwa 
tapicerstwa 
przewijania silników 
galwanizacji 
szklarstwa 
ślusarstwa wod.-kan. i c.o. 
grawerstwa 


,/ .
- -4 
 
/' 


UDZIELAl\1Y G \\1 ARANCJI 
NA S\VIADCZONE USŁUGI 


BYDGOSHIE ZAł1ŁADY USŁUGOWE PT 
w Bydgoszczy, uL Langiewicza l
		

/kb_197000196_0001.djvu

			" 

 '" 
, - ,," " 
- ... ' 
, "o 
 
... 


".".
 .. 



 I .' 
. 
." 
.. 
I U 
R 
T 


TELEWIZORY 
RADIOODBIORNIKI 
MAGNETOFONY 
ADAPTERY I INNY SPRZĘT 
ELEKTROAKUSTYCZNY 


polecają 
SPECJALISTYCZNE SKLEPY 
ZURiT na terenie miasta Bydgoszczy 
Al. 1 Maja 34, tel. 264-89 
, _, . Sto Rynek- 18, tel. 298-44 
iX'*-.
'" >-. .' 
 
 .: 
".
 l<'f.
d' \ . !.ł, Jagiellońska 17, tel. 288-31 wewn. 233 
Sułkowskiego 17, tel. 423-71 (sprzedaż "na próbę" telewi- 
zorów) 
J. Krasickiego (Kapuściska), tel. 291-84 (sklep uprawniony 
do sprzedaży pozarynkowej) 
Sniadeckich 17, tel. 294-48 (specjalistyczny sklep części za- 
miennych) 
Poznańska 36, tel. 323-50 (stoisko części zamiennych) 
SPRAWDZONY SPRZĘT 
OBSŁUGA FACHOWA 
PUNKTY NAPRAW SPRZĘTU 
RADIOWO-TELEWIZYJNEGO ZURiT 
W Bydgoszczy 
p O l e c a j ą s woj e u s ł u g i: 
Jagiellońska 17, tel. 288-31 w zakresie napraw telewizorów 
Dworcowa 67, tel. 244-56 w zakresie napraw radioodbior- 
ników 
Pomorska 80, tel. 295-62 sprzęt radiotechniczny 
.J. Krasickiego, tel. 291-84 sprzęt radiotechniczny 
Powstańców Wlkp. 51, tel. 454-41 sprzęt radiotechniczny 
Poznańska 31, tel. 323-50 sprzęt radio
echni.czny 
SZYBKIE TERMINY 
FACHOWE NAPRAWY 
Udzielamy gwarancji na wymienione części 
i podzespoły! 


,...-......, 
' 
t--
 i 
 \" 
\ fi" . ' '- -- :- ';,
 
t; 
_o. .-Go' . 
-
 ;. 


..-. .- 
. .--

>W-'..ł/f;i: 
-. i-M:
:i_. ";;.:;::-" 
_. 
;;:,;:....:;:.;:,;;::; , 
r::
; 

\ '
		

/kb_197000197_0001.djvu

			SPÓŁDZIELNIA PRACY 
ZEGARMISTRZÓW, ZŁOTNIKÓW I GRAWERÓW 
w Bydgoszczy 


wykonuje wszelkie usługi w zakresie: 
ZEGARMISTRZOSTWA 
ZŁOTNICTWA 
GRAWERSTWA RĘCZNEGO 
I MASZYNOWEGO 
OPTYKI OKULAROWEJ 


----- 
- ------ 
- ----- 
-- 

..y 


GWARANTUJEMY SOLIDNE I TERMINOWE WYKO- 
NANIE ZLECEŃ. 


Adresy zakładów bydgoskich: 
.zaklad nr 1 Al. 1 Maja 39, tel. 217-04 
" " 2 Marchlewskiego 1, tel. 202-17 
" " 3 Mostowa 5, tel. 245-66 
" " 4 Podgórna 25, tel. 318-40 
" " 7 Poznańska 5, tel. 323-08 
n " 8 Batorego 6, tel. 224-35 
" tt 12 Swierczewskiego 8, tel. 323-03 

, tt 18 Sniadeckich 9, tel. 275-07 
tt tt 19 Dworcowa 57, tel. 274-32 
" tt 21 Grunwaldzka 19, tel. 280-97 
" tt 23 Grunwaldzka 45, tel. 281-07 
tt tt 24 N akielska 23, tel. 260-29 
." tt 31 Al. 1 Maja 75, tel. 283-21 
tt ,,33 Poznańska 12, tel. 309-46 
tt tt 34 Al. 1 Maja 143, tel. 236-42 
." ,,43 Dworcowa 110, tel. 240-71 wew. 114
		

/kb_197000198_0001.djvu

			USŁUGI W DOMU KLIENTA 
prowadzą Ośrodki "PRAKTYCZNA PANI" 
W Bydgoszczy, ul. Pomorska 11 w zakresie: 


naprawy telewizorów w prze- 
ciągu 24 godzin 
sprzętu zmechanizowanego 
maszyn do szycia 
ślusarstwa i malarstwa 
ul. Nowodworska w zakresie 
szlifowania podłóg 
radiowo-telewizyjne 


Zapraszamy do korzystania 
z bardzo dogodnych usług 


ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW 
W SKLEP ACH ..8 P O Ł E M" PSS 


zaopatrzonych w szeroki asortyment 
towarowy 
Sklep specjalistyczny branży pończoszniczej, Al. 1 
Maja 54 zaopatrywany bezpośrednio przez 
Fabryki Przemysłu Pończoszniczego "Ze- 
O t " St II " F ik ".. 
nI ,,, e a , " en s 1 Inne. 


. Sklep "Społem", Al. 1 Maja 67 
zaopatrzony w szeroki asortyment. znanych 
z jakości słodyczy marki "Społem" 
Sklep "Moda Pana", Al. 1 Maja 7 
Sklep "Nastolatka", Czerwonej Armii 1 O 
oraz do pozostałych sklepów znajdujących 
się na terenie miasta. 


. 2YCZYMY POMYSLNYCH ZAKUPOW .
		

/kb_197000199_0001.djvu

			Nasze sklepy: 
Sklep detal. nr 1 Bydgoszcz, Dworcowa 12 tel. 298-16 
sprzedaż mebli segmentowych-miesz- 
kalnych 
" 2 Bydgoszcz, Wełn. Rynek 9, tel. 319-03 
" 9 Bydgoszcz, Długa 16, tel. 246-29 
prowadzi wyłącznie sprzedaż mebli 
kuchennych 
" 10 Bydgoszcz, Al. 1 Maja 77, tel. 224-78 
" 21 Bydgoszcz, Sulkowskiego 13, tel. 414-63 
" 22 Bydgoszcz, Kościuszki 60/62, tel. 252-73 
" 3 Toruń, Prosta 21, tel. 226-78 
prowadzi sprzedaż mebli segmento- 
wych - mieszkalnych 
" 13 Toruń, Rynek Nowomiejski 10, 
tel. 48-38 
prócz sprzedaży innych mebli prowa- 
dzi sprzedaż mebli kuchennych 
" " 4 Włocławek, 3 Maja 7, tel. 31-45 
" .." 5 Grudziądz, Sienkiewicza 17, tel. 59-61 
" " 6 Inowrocław, Rynek 14, tel. 24-04 
" " 7 Chojnice, Pl. Niepodległości 2, tel. 28-71 
" " 8 Nakło, Dąbrowskiego 8, tel. 349 
" ,,11 Swiecie, Pl. 1 Maja 12, tel. 388 
" ,,12 Chełmno, Rynek 25, tel. 247 
" ,,14 Znin, 700-lecia, tel, 435 
" ,,17 Brodnica, Duży Rynek 16, tel. 91 
" . " 19 Chełmża, Października 20, tel. 196 
" ,,20 Wąbrzeźno, Pl. Zwycięstwa 29, tel 326 
" ,,24 Sępólno, Chojnicka 2, tel. 233 
" ,,25 Golub, Zamkowa 1, tel. 223 
" ,,26 Rypin, Armii Czerwonej 2, tel. 263 
" ,,15 Tuchola, Swiecka 
oraz K O M I S Y: 


'-= 


m 


M 


"- .... 


". 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


tt 


" 


. 


\o" - 


'Y6ł 
WOJEWÓDZKIE PRZEDSIĘBIORSTWO 
HANDLU l\tlEBLAMI \V BYDGOSZCZY 
prowadzi w wielkim wyborze 
SPRZEDAŻ MEBLI 
NA TERENIE CALEGO WOJEWÓDZTWA 



 
10,\>. 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


Toruń, Prosta 17, tel. 33-71 
Bydgoszcz, Dluga 19, tel. 245-38 
Meble zakupione w naszych sklepach odwozimy wlasnym 
transportem
		

/kb_197000200_0001.djvu

			.. " 


- 
- 
".,: 


TEN ZNAK FABRYCZNY - TO 


.' 


G\VARANCJA WYSOKIEJ JAKOŚCI 


PRODUKOWANYCH WYROBÓW 


,
 


.' -ł- . ..... 


ZJEDNOCZONE 
Z A K L A D Y 
R O \V E R O \V E 
w Bydgoszczy 
. 


PRODUKUJĄ 
w WIELKIM WYBORZE 


" 
I 


, . 


'." 


;,
 


", 


rl 


, 
:
 


... 



 


t 
. 


.).." 


., 


,- 


TURYSTYCZNE 
SPORTO\VE 
MLODZIEŻO\VE 
DZIECIĘCE 
\VYSCIGO\VE 
POSIADAJĄC ROWER ZE ZNAKIEM "ROMET" 
SPRAWNIE I SZYBKO ZAŁATWISZ KAŻDĄ SPRAWĘ 


.. 


., 

,...". 

,l-- " 


-' 


[ 
-c 


-j
-- -, 
--- '.- 
.
 1
		

/kb_197000201_0001.djvu

			ZAKŁADY RADIOWE, 
IYDGOS CZ- 
U L. S O II E S K I E G O 1 


\ 


@


 

 .
 

 A61 I&. 
 
'
 @ 


J "-"'r--- r . 
-.. --. 
-
---- 


. 
. 


POLECAJĄ I PRODUłlUJĄ 


. \ln
IATUROWE ODBIORNIKI TRAl\;ZYSTOROWE 
Sylwia 2, Kamila, Kama, Dominika, Jacek. 
IzabeUa, Mariola 


. PODSTAWKI LAMPOWE 
przełączniki klawiszowe do odbiorników 
radiowych, telewizyjnych i aparatury 
kontrolno-pomiarowej 


. ŁĄCZNIKI WARSTWOWE 
. ZŁĄCZA
		

/kb_197000202_0001.djvu

			WOJEWODZKIE PRZEDSIĘBIORSTWO 


ZAOPATRZENIA DROBNEJ 


WYTWORCZOSCI Bydgoszcz 


z siedzibą w Fordonie, ul. Bydgoska 34 


WSPOLPRACA z WPZDW 


Gwarantuje szybką sprzedaż zbędnych zapasów 


Jako przedsiębiorstwo wyspecjalizowane w upłynnieniu 
artykułów zbędnych i nadmiernych 
1. przyjmuje zgłoszenia tych zapasów od posiadaczy z wo- 
jewództwa bydgoskiego, miasta Bydgoszczy i woje- 
wództwa koszalińskiego do sprzedaży: 
- na "Stałej Giełdzie Materiałowej" czynnej w siedzi- 
bie Przedsiębiorstwa w Fordonie koło Bydgoszczy; 
- na innych giełdach, targach i aukcjach o zasięgu 
ogólnokrajowym i wojewódzkim, organizowanych 
przez Radę Wspólną Przedsiębiorstw Wyspecjalizo- 
wanych; 
2. zajmuje się pełnym zagospodarowaniem odpadów po- 
produkcyjnych: 
- metalu (z wyjątkiem metali nieżelaznych) 
- papieru i tektury 
- tworzyw sztucznych 
- drewna 
- filcu 
- tkanin technicznych 
- innych 
powstałych w zakładach produkcyjnych województwa 
bydgoskiego, 
3. prowadzi zaopatrzenie materiałowe i surowcowe jed- 
nostek produkcyjnych Państwowego Przemysłu Tere- 
nowego, Spółdzielczości Inwalidzkiej i Pracy oraz rze- 
miosła; 
4. na zlecenie Prezydiów Rad Narodowych organizuje od- 
biór i magazynowanie rezerw surowcowych; 
5. dokonuje sprzedaży szerokiego asortymentu odrzutów 
hutniczych, przewodów drutów nawojowych i kabli; 
6. we własnym zakładzie na zlecenie odbiorców dokonuje 
czynności przycinania papieru na formaty handlowe 
a-bl, a-3 zgodnie z przydzieloną ilością. 


Zapraszamy do nawi
zania 
BLI1;SZYCH KONTAKTOW HANDLOWYCH
		

/kb_197000203_0001.djvu

			' 
 
L.. ." 

 ł 


POLECA 


NOWOCZESNY 
Zl\IECHANIZOW ANY 
SPRZĘT DOMOWY 


_LODO\VKI 
. sprężarkowe i absorbcyjne, krajowe i z importu o po- 
jelI1:ności od 40 l do 80 l, ceny od 3000-12500,- zł. 
Dla turystów zmotoryzowanych i małych gospo- 
darstw domowych, naj mniej sza polska lodówka 
"Polar" cena 1 800,- lub 2 500,- zł oraz dla ama- 
torów wycieczek podmiejskich lekka izolowana tor- 
ba chłodnicza termotorba cena 370,- zł. 
-Wieloczynnościowe MASZYNY DO SZYCIA 
automatyczne łatwe w obsłudze, sterowanie ściegu 
zygzakowego pozwala na proste samoczynne wyko- 
nywanie całego szeregu ściegów ozdobnych. 
Maszyny walizkowe, zygzakowe wyposażone w na- 
pęd elektryczny. Ceny główek 4900-6200 zł. 
ODKURZACZE 
dzięki bogatemu wyposażeniu w różnego rodzaju 
szczoteczki i ssawki można nimi czyścić nie tylko 
podłogi i dywany ale również zasłony, meble, ściany, 
obrazy, księgozbiory itp. Ceny 760-1500 zł. 
PRALKI 
dla osób samotnych "Światowit" tzw. "kawalerka" 
cena 1 300 zł. 
Dla rodzin większych z importu "Riga " posiada 
zbiornik z nierdzewnej stalowej blachy oraz pompkę 
na opróżnienie zbiornika z wody cena 3 OO
 zł. 


"FROTERKI 
TRZEP ACZKI DO DY\V ANO\V 
ROBOTY WIELOCZYNNOŚCIO\VE 
SOKO\VIROWKI 
MLYNKO-MIKSERY 
ROZNO EL. .,GRILL" 
PRODIZE El.. "ELEM" 
KOCE ELEKTRYCZNE 
NA\VILZACZE POWIETRZA 
LAMPY PODCZERWIENI "INFRAROT" 
SZCZOTECZKI DO MYCIA ZĘBO\V 
MASZYNKI DO STRZYZENIA 




 
. 


-,
 



. 


_ __ i inny sprzęt ułatwiający ekonomiczne i racjonalne 
prowadzenie gospodarstwa domowego.
		

/kb_197000204_0001.djvu

			BYDGOSKIE ZAKŁADY METALOWE 
Przemysłu Terenowego w BYDGOSZCZY, 
Nowa 9, telefon 300-67 


PRODUKUJĄ 


--= dla przemysłu okrętowego: 


, 


zbiorniki 


pompy 
złącza 
rzutki do lin ratowniczych 


rynkowa: 


ściski stolarskie 
smarowniczki kapturowe 
łóżka metalowe popularne 
i luksusowe 
nocne stoliki 
skrzynki do chleba 
wiadra higieniczne pedałowe 


SWlADCZĄ USŁUGI SLUSARSKIE dla ludności: 


Bydgoszcz, Nowa 9 


Chełmża, Chełmińskie Przedmieście 19
		

/kb_197000205_0001.djvu

			LEKARSKO-SPECJALISTYCZNA 
SPOł..DZIELNIA PRACY "S A N I T A S" 
W BYDGOSZCZY 


prowadzi na terenie miasta przychodnie świad- 
czące usługi z zakresu ochrony zdrowia: 


. Przychodnia Lekarsko-Dentystyczna Al. 1 Maja 27 
tel. 215-95, czynna od 8.00-20,00 
stomatologia zachowawcza, chirurgiczna, protetyka 
(korony, protezy stałe i ruchome) rentgen dentystyczny, 


. Przychodnia Lekarsko-Dentystyczna dla dzieci i mło- 
-dzieży Al. 1 Maja 51, I piętro, tel. 254-18 
ortodoncja (leczenie wad zgryzu u dzieci i młodzieży) 
oraz zabiegi stomatologiczne jak wyżej, 


. Przychodnia Lekarsko-Specjalistyczna Libelta 2a, 
tel. 237-98, czynna od 7.00-19.00 
lekarze specjaliści, rentgen diagnostyczny, analizy le- 
karskie, EKG, zastrzyki, opatrunki, wizyty lekarzy 
i pielęgniarek w domu chorego, 


. Przychodnia Lekarsko-Specjalistyczna, Dworcowa 110, 
tel. 278-06, czynna od 7.00-19.00 
- poradnia ginekologiczna (pełny zakres badań i za- 
biegów), 
- gabinet chirurgii estetycznej (korekcja uszu, nosa, 
warg, usuwanie szpecących blizn, zmarszczek, ta- 
tuaży, leczenie żylaków itp), 
- laryngologia dziecięca (także wizyty w domu), 
- porady psychologa, psychiatry i internistów, 
- gabinet lekarsko-dentystyczny, stomatologia zacho- 
wawcza, chirurgiczna, protetyka (korony, protezy 
stałe i ruchome). 


. Zaklad Przyrodoleczniczy (Astoria), Kr. Jadwigi 23, 
tel. 298-92, czynny od 10.00-18.00 
kąpiele solankowe, kwasowęglowe, borowina, okłady 
parafiną, masaże lecznicze i kosmetyczne, ultradźwięki, 
naświetlania itp.
		

/kb_197000206_0001.djvu

			ZAKłADY CHEMICZIE W BYDGOSZCZY 
Bydgoszcz 10, Władysława Bełzy 118 


produkują i oferują 


BARWNIKI 
ROZJAŚNIACZE OPTYCZNE 
KLEJE POLIURETANOWE 


do powlekania, laminowania 
i innych połączeń 


" 
i...: " 1 
.. ..,
 
" po 
 l iii 
- · l:.c ł . 
, ..... ł,,' 
!
 !"
."'+.t4 
.! - !' '., f'!> ł" . 
. .. "q l, . 
,:.,fi!!.' .,:,,,... if;;f:;:;:" . 
: 
 . ; . ; . ' .
;r 
.. 
 

. 
..... . ... 
." .- 


r 


Informacji udziela 
Dział Zbytu Zakładów Chemicznych w Bydgoszczy tel. 251-30
		

/kb_197000207_0001.djvu

			= 



 
KOP€1łI11K 

 
POMORSKIE ZAKŁADY PRZEMYSŁU 
CUKIERNICZEGO W BYDGOSZCZY 
Kościuszki 53, telefon 252-46 


produkują 


PIECZYWO CUKIERNICZE 


herbatniki 
pierniki 
wafle 


DRAZETKI 
WYROBY W CZEKOLADZIE 
POMADKI MLECZNE 


IRYSY 
TOFFI 


SŁODYCZE WSCHODNIE 
\Vyroby PZPC są do nabycia we wszystkich skle- 
pach branży spożywczej na terenie całego kraju. 
Pełny asortyment naszych wyrobów znajduje się 
w sklepach patronowanych przez przedsiębiorstwo. 
Gwarantujemy wysoką jakość naszych wyrobów. 


Wyroby nasze uzyskały uznanie konsu- 
mentów, znaki jakości, wyróżnienia w po- 
staci medali i dyplomów na konkursach 
organizowanych w ramach Targów Kra- 
jowych pod nazwą 


"DOBRE - ŁAD1VE - POSZUKIJfANE"
		

/kb_197000208_0001.djvu

			.. \\\'JKU toJ1t, 



lEMVSt,,
 

"W {I''%.
 

:v 
e( 


' %
 
= s:: 
g 
 
c:::;> 
 

 '. '-
 

..,. 
 
. °Goszc;1- _ I> 
' '4R1'. 


BYDGOSI{IE ZAKŁADY 
1RTlK[LÓ\\T 
Si10llTO\\'O -RY
IARSKICH 
PT "S P .ił R T 1\" 
B}"dgoszcz, Dolina 35, tel. 212-6-1. 212-65 


produkują wysokiej jakości 
ARTYKUŁ Y SPORTOWE I TURYSTYCZNE 
piłki sportowe: 
nożne, siatkówki, ręczne damskie 
i męskie 


piłki ciężkie: 


lekarskie i uszate 
ręka\vice bokserskie 
sprzęt ochronny gry w hokeja na lodzie, różnego 
rodzaju torby i plecaki turystyczne. 


Polecan1Y nasz 


\\? zakresie 


ZAKŁAD USŁUGOWY 
przy ul. Śniadeckich 22 
telefon 292-58 


rymarstwa, kaletnichva i artyku- 
łów sporto\vych 
SZYBKO 
 SPRAWNIE 
 TANIO
		

/kb_197000209_0001.djvu

			FOTO # OPTYKA 



PJRZEDA

l[J
Łl[JG][ 
W S K L E P A C H: 


Nr 1 Bydgoszcz, Al. 1 Maja 17, tel. 215-53 
Nr 4 Bydgoszcz, Śniadeckich 34, tel. 292-08 
Nr 16 Bydgoszcz, Al. 1 Maja 7, tel. 204-19 
Nr 2'2 Bydgoszcz, Al. 1 Maja 53, tel. 219-53 
Nr 28 Bydgoszcz, J. Krasickiego 35, tel. 291-85 
Nr 3 Świecie, Klasztorna 17, tel. 530 
Nr 5 Toruń, Kr . Jadwigi 20, tel. 226-52 
Nr 9 Toruń, Szeroka 40, tel. 49-43 
Nr 37 Toruń, Mickiewicza 49 
Nr 8 Grudziądz, Stara 24, tel. 63-12 
Nr 12' Inowrocław, Kr. Jadwigi 14, tel. 58-46 
Nr 14 Włocławek, Obr. Stalingradu 17, tel 23-44 
Nr 19 Brodnica, Kościuszki 6, tel. 316 
Nr 20 Wąbrzeźno, 1 Maja 32, tel. 323 
Nr 23 Nakło, Rynek 12, tel. 955 
Nr 34 Więcbork, 22 Lipca 2, tel. 2'2-11 


-; 



 


(
		

/kb_197000210_0001.djvu

			...... 


A 
-,iii 
.,=--- 

 


_o. 


"ŁUCZNICZl1A '
. 
- 


- 
10' GRA 
 LICZBO'\ A "
- . 
r
IIESZKAXCÓ\r. : 
. 
 
\VOJE\\TODZT\\T A 
BYDGOSKIEGO! 
. l 6 z 36 liczb to najkorzystniejszy 
system gry 
Co tydzień losowanie 
- wysokie wygrane 


. T _ 
SPÓŁDZIELNIA PRACY "T Ę C Z AU 
MATERIALY CHEMICZNE, SCIERNE I BUDOWLANE 
Bydgoszcz, Rycerska 9, tel. centr. 227-91 
produkuje i poleca: 
PL YTKI PODWGOWE skało drzewne 
PL YTKI BETONOWE chodnikowe 
KAMIENIE ŚCIERNE 
OSELKI 
OSTRZOLKI _. 
"PLAMOCHLON" środek do pokrywania plam na suficie 
i tynkach wewnętrznych 


USLUGI DLA LUDNOSCI: 
POSADZKI z tworzyw sztucznych na miejscu oraz na te- 
renie województwa ..,. 
PUSTAKI "ALFA" .. 
KRĘGI STUDZIENNE . 
Zaklad Kamieniarski Rycerska 3 projektuje i wykonuje 
NAGROBKI, POMNIK1 I TABLICE PAMIĄTKOWE 
z kamienia naturalnego i sztucznego. 


14 - Kalendarz bydgoski
		

/kb_197000211_0001.djvu

			BYDGOSKIE ZAKŁADY 
SPRZĘTU OKRĘTOWEGO 


F omOi 


Bydgoszcz, ul. Kaszubska 25 


PRODUKUJĄ 
WYSOKIEJ 
JAKOŚCI 


. 
WYPOSAZENIE OKRĘTOWE 


. LATARNIE NAWIGACYJNE 
. REFLEKTORY 
. ELEKTRYCZNE WSKAźNIKI POŁ02ENlA 
STERU 
. ELEKTRYCZNE TELEGRAFY MASZYNOWE 
. ROZRUSZNIKI RĘCZNE PRĄDU STAŁEGO 
. SPRZĘT SYGNALIZACYJNO-ALARMOWY 
(DZWONKI - BUCZKI - NUMERATORY) 
. ROZDZIELNICE SKRZYNKOWE 
. OSWlETLENIA WNĘTRZ I POKŁADÓW 


cl 
I \ 
 


/\ 
 j 


-, ..,,"'I
-'-' 



 
, ....- 
,. '- 


, ....-". 



 ..
"f, 


- o 
..... 


"CENTROMOR" - 
WYŁĄCZNY PRZEDSTAWICIEL HANDLOWY
		

/kb_197000212_0001.djvu

			NACZELNA 
ORGANIZACJA TECHNICZNA 
Stowarzyszenie Wyższej Użyteczności 
Wojewódzki Ośrodek Szkoleniowy 
Bydgoszcz, ul. Marchlewskiego 5 
telefon 293-64, telex PL 86-265 


WOJEWÓDZKI 
OSRODEK SZKOLENIOWY NOT 


REALIZUJE 


zadania wynikające z potrzeb gospodarki narodowej 
w zakresie szkolenia i doskonalenia kadr technicz- 
nych województwa bydgoskiego. 


INICJUJE 


organizuje i prowadzi z inicjatywy własnej i stowa- 
rzyszeń naukowo-technicznych oraz na zlecenie 
przedsiębiorstw przemysłowych, organizacji i insty- 
tucji państwowych, spółdzielczych i społecznych 
KURSY TECHNICZNE krótko i długoterminowe na 
poziomie średnim i wyższym; 


WSPÓŁPRACUJE 


w realizacji swych zadań z Kuratorium Okręgu 
Szkolnego, wyższymi uczelniami technicznymi, 
instytutami naukowymi oraz branżowymi stowa- 
rzyszeniami naukowo-technicznymi; 


DZIAŁALNOŚCIĄ 
swoją obejmuje teren województwa bydgoskiego po- 
przez oddziały ośrodka przy Oddziałach Rejonowych 
NOT w Grudziądzu, Inowrocławiu, Toruniu i we 
Włocławku. 


.. 


Inżynierowie i technicy pragnący doskonalić swoje 
kwalifikacje zawodowe oraz przedsiębiorstwa i in- 
stytucje zainteresowane w podnoszeniu poziomu fa- 
chowego swych załog mogą korzystać z możliwości 
usług jakie w tym zakresie świadczy 


Woj e w ó d z k i Ośrodek Szkoleniowy NOT 
który gwarantuje wysoki poziom prowadzonych 
kursów.
		

/kb_197000213_0001.djvu

			SPÓŁDZIEL
TIE PRA.CY 
Krajowego Związku Spółdzielni Transportu w Bydgoszczy 


. OTD.-. 

.( '
 
f( en 


A.uto trans 
ul. Lipowa 2, telefon 
USŁUGI 


200-54/55 
.. 


w zakresie transportu samo- 
chodami ciężarowymi, baga- 
żowymi, usługi przeładunkowe 
i spedycyjne 


T
ał"oseria 
ulica Fordońska 66a, telefon 412-04/05 
PRODUKCJA 


. . 


r-\ 


o.KAROSERlAe 
,.- '"' 


. 


.1'..: 


nadwozi specjalizowanych na pod- 
woziach Żuk" i Star" 
" " 


USŁUGI 
przemysłowe i dla ludności w zakre- 
sie elektromechaniki samochodowej, 
lakierowania i tapicerki samochodo- 
wej. 


JV llrsztaty Slłlnocllollolve 
ulica Podolska 25, telefon 240-96 


NAPRAWY 


główne samochodów i silników mar- 
ki "Warszawa" i pochodnych oraz 
usługi dla ludności w zakresie prac 
tapicerskich i tokarsko-szlifierskich. 


" 


.' 


l
roczesa'ln 
ulica Równa 2, telefon 300-45 


PRODUKCJA części samochodowych 
takich jak: wkładki zaworowe, prze- 
wody hamulcowe, smarownice, łącza 
ciągnika, przyczepy, podnośniki hy- 
drauliczne, odlewy kokilowe ze sto- 
pów aluminiowych i cynkowych.
		

/kb_197000214_0001.djvu

			w: 
D..... 
.:::::F . 
-=- . 1E5: 
., .Er. - 

, 
 I, I III ' ,III" ,I 
I
I;I!;I,. · '
'
i
 




Ę=


 



rn

 


'I 


Korzystaj 
z inforrna
ji turystyc
nej 


Wojewódzki Ośrodek Informacji Turystycznej 
Bydgoszcz, Jagiellońska 3, pok. 241, tel. 208-71 
BYDGOSZCZ 
PBP "ORBIS", al. 1 Maja 25, telefon 216-27 
HOTEL "ORBIS", al. 1 Maja 14, telefon 218-61 
ZARZĄD ODDZIAŁU PTTK. ul. Marcinkowskiego 18, 
telefon 242-83 
INFORMAC.J A KOLE.JOW A - BYDGOSZCZ GŁ., tel. 233-91 
ALEKSANDROW KUJAWSKI 
POW. KOMITET KULTURY FIZYCZNE.J I TURYSTYKI 
ul. Parkowa 3, telefon 476 
BRODNICA 
HOTEL TURYSTYCZNY, Wieża Mazurska, tel. 18 i 450 
ZARZĄD ODDZIAŁU PTTK, Duży Rynek 2, telefon 74 
CIECHOCINEK 
ZARZĄD ODDZIAŁU PTTK - DW "DIANA", 
ul. Warzelniana 9, telefon 315 
CHEŁMNO 
POW. KOMITET KULTURY FIZYCZNE.J I TURYSTYKI 
ul. Dworcowa 1, telefon 42, wewn. 38 (8.00-12.00) 
POWIATOWY DOM KULTURY, ul. Rynkowa l, telefon 18, 
(16.00-22.00) 
CHOJNICE 
ZARZĄD ODDZIAŁU PTTK, ul. Myśliboja 1, telefon 734 
GOLUB-DOBRZYlil 
ZARZĄD ODDZIAŁU PTTK, Zamek, telefon 93 i 1
4 
GRUDZIĄDZ 
ZARZĄD ODDZIAŁU PTTK, Brama Wodna, telefon 36-81 
HOTEL "DWORCOWY", ul. Kwiatowa 28, telefon 61.-41 
INOWROCŁAW 
ZARZĄD ODDZIAŁU PTTK, ul. Narutowicza 2, tel. 35-11 
KRUSZWICA 
ZARZĄD ODDZIAŁU PTTK, Swierczewskiego 47, tel. 303 
MOGILNO 
POW. OSRODEK SPORTU TURYSTYKI I WYPOCZYNKU 
ul. Swierczewskiego l, telefon 671 
SWIECIE nad Wisłą 
POW. KOMITET KULTURY FIZYCZNE.J I TURYSTYKI 
ul. Armii Wojska polskiego 66, telefon 966 
TORU
 
PBP "ORBIS", ul. 
eglarska 31, telefon 61-30 
ZARZĄD ODDZIAŁU PTTK, ul. Dzierżyńskiego 2, tel. 29-21 
INFORMAC.J A KOLE.JOW A, TORUŃ GŁ., telefon 40-41 
TUCHOLA 
POW. KOMITET KULTURY FIZYCZNE.J I TURYSTYKI 
Stadion XX-lecia, al. L.O.P. tel. 408 
WŁOCŁAWEK 
PBP "ORBIS", Plac Wolności 5, telefon 40-22 
ZARZĄD ODDZIAŁU PTTK, ul. Słowackiego la, tel. 55-12 
WYRZYSK 
POW. KOMITET KULTURY FIZYCZNE.J I TURYSTYKI 
ul. Bydgoska 18, telefon 10 



NIN 


ZARZĄD ODDZIAŁU PTTK, plac Wolności 8, telefon 310
		

/kb_197000215_0001.djvu

			OGOLNOKRAJOWA 
SPÓŁDZIELNIA 
TURYSTYCZNA 
"G R O M A D A" 
Oddział Wojewódzki 
w Bydgoszczy, Sielanka 6 


ORGANIZUJE 
- wycieczki autokarami, pociągami, samolota- 
mi i statkami do wszystkich atrakcyjnych 
miejscowości w kraju; 
- wycieczki specjalistyczne do ośrodków ho- 
dow lanych, spółdzielni produkcyjnych, 
PGR, instytutów naukowych; 
- wczasy rodzinne we własnych ośrodkach 
wczasowych w najpiękniejszych regionach 
Polski; 
- wczasy w mieście dla mieszkańców wsi; 
- wycieczki do teatrów oraz na różnego ro- 
dzaju imprezy kulturalne; 
- atrakcyjne wycieczki zagraniczne; 
- obsługę turystów indywidualnych wyjeż- 
dżających na Węgry i do Bułgarii; 
ZAPEWNIA 
- obsługę zjazdów, narad i konferencji; 
- przewodników turystycznych; 
- wynajem autokarów. 
OGÓLNOKRAJOWA SPÓŁDZIELNIA TURYS- 
TYCZNA 


"G R O M A D A" 
SERDECZNIE ZAPRASZA 
DO KORZYSTANIA ZE SWOICH USŁUG 


Zamówienia prosimy kierować na adres placówek 
terenowych: 
OST "GROMADA" EKSPOZYTURA 
Brodnica, Duży Rynek 11 
Chełmno, Biskupia 1 
Grudziądz, 22 Lipca 2 
Inowrocław, Solankowa 1 
Toruń, Kopernika 42 
Włocławek, Kilińskiego 11a
		

/kb_197000216_0001.djvu

			SPIS TRESCI 


str. 


Od Wydawcy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 6 
Calendarium Bydgoskie ........................... 8 
Miasto wróciło do życia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . , . 35 
Ważne wypadki 1 520 roku ........................ 40 
Bydgoscy ..heretycy" .... . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 44 
Cennik usług sprzed przeszło 300 lat .... . . . . . , . . . . . . . 52 
Stefan Batory w Bydgoszczy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 54 
..Zła gęba" ............................,........ 60 
Diabeł ..Węgliszek" i czarownice ................... 61 
Bydgoskie Stare Miasto .......................... 67 
Gród bydgoski - ..gorszy od Mosiny" ....,........... 72 
Z dowcipów chłopskich. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 75 
O żołnierzu. jego butelce. bochenku i sile ............. 76 
O skarbach zatopionych w Brdzie ................... 81 
Bydgoski tydzień Gerharda Hauptmanna .. . . . . . . . . . . . . 86 
Via Bydgoszcz - do Hollywood ..................... 90 
Zawód stary jak świat ............................ 93 
Przykład - na całą Polskę ......................... 94 
Wytwórnia filmowa w Bydgoszczy ......,........... 99 
Polski Instytut Narodowy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. 105 
Prześladowania i upokorzenia zamiast chleba .......,.. 110 
00 Bogufał z Bydgoszczy" ................".......... 11 3 
Gdy szumiał ..Młody Las" .........,............... 116 
Przed 50 laty - Szczęśliwy dzień Bydgoszczy. . . . . . . . . . . 123 
Bolesław Fac ................................... 125 
Grzymała-Siedlecki - bibliofil ...................... 129 
To była ona. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . , . . . . . . . . . . . . . . .. 131 
Dr Michał Nycz. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . - . . . . . . . 132 


215
		

/kb_197000217_0001.djvu

			Zbrodnicze zabiegi ............................... 
Przyjaźń miasta i statku. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
Związał swój los z naszym miastem .................. 
Zielono jest w naszej Bydgoszczy ................... 
Byliśmy ślepi. . . . . . . . . . . . . . . . . . , , . . . . . . . . . . . . . . . . 
Żegnaj staruszko! . ..... . ... ... . .. . . ,'. .. . . . . " . . . . 
Najlepsze są te... małe kina ........',............... 
Dzieje jednej nagrody ............ '. . . . . . . . . . . . . . . . 
Oczy za szkłem ................................. 
Międzynarodowy Festiwal Muzyki Dawnej Krajów Europy 
Srodkowej i Wschodniej .............,............ 
Towarzystwo Miłośników miasta Bydgoszczy ,......... 
Waleria Drygałowa (wspomnienie pośmiertne) ......... 
Stanisław Niewitecki (wspomnienie pośmiertne) ....... 


137 
141 
143 
151 
152 
155 
158 
160 
163 
165 
168 I 
171 
174 
\ I 
\
		

/kb_197000218_0001.djvu

			, . 
ł 
, . 
; I CENA ZŁ 15,- 
. -/ 
11 
. 
.;: ',Tf,ł , 
' . 
" Ir. "" J 
.. t 
" i . 
 
. 
. 
. 
1 1 . 
ł . 
, . 
. . 
 t 
't'" I 
: 
I 
 r 
.- a' 
fł 
, . 
!t 
i j 
(\ ł 
 
, 
T II 
I 
 
MV1 
- 
- 


TOWARZYSTWO MlłOŚllKÓW MIASTA BYDGOSZCZY 


. . ł 
- J 
, , 

 
- 
. :f 
I .
 
l 
 
1 

 
 \ ik . 
 
, 
1
 . ł 
: . f . i I 
. 
I . . ł
 
j 
'" 
fi 
i 
. . 
. .\.
 
.
 ..." \ 
'
I I 
ł, .
,' 
.; . 
 : 
ł . I 
, . 
 i ar 
'4' ." 
" . ..' - 
,