/kb_197100001_0001.djvu

			- 
- · , *" "4'.' " 
--.: 

 

.
. -:--
:. 
 
 ,....,.!!J.- - 
 -".. 
 
 
' . 


-P'
 
. 
. 
 ł... , 
 / 
 . .4ł 
(; ;.. -,;.: 
 - . -
 .;..;; · · ,-' - :t 
 _
 ., 
. - , .. ... 
. L......IoIt . __ 
 __ . '" _ _ 
ł .ł. .'. -: ", .. - ....... 
 
 .... ... 
 
 " .... 
. '. ..... , 
.', 
. "
' 4 . - 
 - <" ..
 
· ..". .. .....- ....V_.
 .I ..'.a 
.:.'\.. . 4 J . "'-., . 
 .....:..
.... , 
. 
'. ...... · 
 ł -' , 
. .
, 
 "a , " 
' 
 
 - 
· 
. 10.. ." .. ' , __ _ 

.
 "
..;.
!- '--., · lo 
.
..." J1a; . J 
 ., 
 , 
...,.. .
 ' 
 
. .-...... 
 iQ

 -- 
 .". 
..-
 
 
 .. 
- 
 · \.. 
 
 .f 
-. 
' ..,,
 
 
 "- 
( ł.f - . 
... _.... 'f'," ł.I _ 
.. ,*-" ... t..
..
.. . . , ....,...
, 
'..
 
 
 ł-ł ". ., ..'''

'. . .
." .. 
.....
 .,P-.-:-! 1/tI-.".., 
:.". , 
 .._....... 

 .:
 
 . 
 · 
 '-";"»" 'ł -;...
 -;. ,jJ - 
 . 

'

'''' ..
 .ł
r.l
.l t ,'Y
- _:: 
.. 
'. 
"'
'.::--r:,.- -,.... - '. .I' 
- 
"7 - '- .;»; ,
. 
 
 ". 

 - 
""" ,)C 
 t Ń' S_ _ :.-_ 
". 
..! 
 . '" '- 

 ...",

 I \. 
ł. 
l!łI \ : ">- . 
.. 
 
,.. 

" ,
.' &' J 
 
. 
' 
 .- -
 .. 
, 
 r. "" 
",...... .. 

 '- ,- " ...... 
t\
 , 

't. ,k\ ._ 
..
 '
f 
,
:\... l ,
 

 
 
i.. . 

 --'" ..... 
. 
to. 
tĄ.J 
 -
 
 .'--. ... 
.J y. t. 

 - ł 1,-'" 
N \. 
A' 
-. "'t'I' 
Co 
 .' 
10 

 - . ... .. 


, 


.f\ 
'... ....,!:' '.' 
 . 
.,
 ..., ---. 
· ......., < .
x:- 
" . --.. 
".,.. 
, 
.. 
 . ...... - 
. . ,.,. 
.. . .,. 
. . 
:' -. ;.. 
". . 

1. 
\ 


, 


. 


. 
.. . .. , 


.. 



 
. ł 
ł , 
 '. "."e " 


. 


.t 

 
kalendarz 
· bydgoski 


197 1
		

/kb_197100002_0001.djvu

			KALENDARZ 
BYDGOSKI 


na rok 1971 


Towarzystwo Miłośników 
Miasta Bydgoszczy
		

/kb_197100003_0001.djvu

			Wydawca: 
Towarzystwo Mi/ośników Miasta Bydgoszczy 


Projekt okładki: 
Stanisław Matuszczak 


Zdjęcia i reprodukcje: 
Bernard Woźniewski, Henryk Zieliński 


Redakcja: 
Konrad Brakowski 
- 
JerZ 
 l
:7i: . 
o 
 

 
+.,. 


'-.. 

 


-" 


TMMB. Nakład 5000+100 


Druk. CRS lnowroclaw 2496 28. 7. 1970 P-6 11. 70
		

/kb_197100004_0001.djvu

			SKŁAD PREZYDIUM 


Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy 


Przewodniczący 
Wiceprzewodniczący 


Sekretarz 
Z-ca sekretarza 


Skarbnik 
Przewodniczący 
sekcji organizacyjnej 
Przewodniczący 
sekcji historyczno- 
- zabytkowej 
Przewodniczący 
sekcji architekt.- 
-urbanistycznej 
Przewodniczący 
sekcji wydawniczej 
Członkowie Zarządu 



 
Członek honorowy 


- Tadeusz Girzejowski 
- Józef Podgóreczny 
- Tadeusz Esman 
- Edward Szmańda 
- Zbigniew Miśkiewicz 
- Alfons Wojtczak 


- Henryk Kaczmarczyk 


- Helena Smierzchalska 


- Alfons Licznerski 


- Jerzy Jaśkowiak 
- UlrykJahr 
- Bronislaw Zygfryd Nowicki 
- Irena Kaszyńska -Bielawska 
- Kazimierz Borucki
		

/kb_197100005_0001.djvu

			JUBILEUSZE, JUBILEUSZE, 
J U BI LEUSZE... 


Każdy jubileusz niemal instynktownie każe nam spojrzeć 
wstecz na przebytą drogę. na dokonane dzieło. Instynkt to zdrowy. 
bo z dłuższej perspektywy czasowej lepiej można ocenić czyny. 
osiągnięcia i niepowodzenia. a także wytyczyć sobie zadania na 
przyszłość. . 
Minęły już srebrne gody Polski Ludowej. Za nimi następują 
takież jubileusze różnych instytucji i organizacji. 
W Bydgoszczy. wyzwolonej spod okupacji hitlerowskiej dopiero 
pod koniec stycznia 1945 r.. znaczniejsze ożywienie ruchu 
kulturalnego przypada na rok 1946. kiedy - po usunięciu najbar- 
dziej dokuczliwych zniszczeń wojennych i po powrocie z tułaczki 
wojennej wielu dawnych mieszkańców miasta - nasilało się 
coraz bardziej dążenie do odnowy i rozwoju tej dziedziny życia 
społecznego. Nie był to zapewne przypadek. ponieważ właśnie 
w tym roku (19 kwietnia) minęło 600 lat od wydania dla Bydgo- 
szczy aktu lokacyjnego przez króla Kazimierza Wielkiego. Stało 
się to zarzewiem podniosłych obchodów i licznych imprez na 
skalę lokalną. regionalną i krajową - w ciągu całego roku 1946. 
Bogaty i wielostronny program obchodów 600-lecia miasta 
obejmował nie tylko zjazdy różnych stowarzyszeń. odświętne 
spotkania. wystawy. koncerty. występy artystyczne. zawody 
sportowe. ale i uroczyste inauguracje lub wznowienie działalności 
niejednej instytucji i organizacji. ważnej i trwale dziś związanej 
z Bydgoszczą. Wówczas m. in. otworzyło na nowo swe podwoje 
Muzeum Miejskie (11 kwietnia). zapoczątkowała występy 
Miejska Orkiestra Symfoniczna (przekształcona z czasem w Fil- 
harmonię Pomorską) i oddano do użytku Pomorski Dom Sztuki 
(7 maja). powróciło też do życia Towarzystwo Miłośników 
miasta Bydgoszczy. 
Rok 1971 jest więc rokiem jubileuszowym dla tych i innych 
instytucji. jak również dla miasta - w związku z 625-leciem jego 
założenia na mocy przywileju Kazimierzowskiego. 
25-lecie wznowienia działalności przez Towarzystwo 
Miłośników miasta Bydgoszczy przypada jednakże w prze- 
dedniu jego znaczniejszych jubileuszy: 50-lecia istnienia jako 
stowarzyszenia polskiego (1973) i 140-lecia społecznej realizacji 
idei Towarzystwa (1972). 
W r. 1832 (30 września) powstało Towarzystwo Upiększania 
Bydgoszczy i Okolicy. które jako główny cel wytyczyło sobie 


4
		

/kb_197100006_0001.djvu

			rozbudzanie zamiłowania do piękna. zakładanie park6w i ogro- 
d6w. wzbogacanie zieleni w mieście i tym podobne pożyteczne 
przedsięwzięcia. Była to organizacja o założeniach ściśle uŻytko- 
wych. apolityczna. ale w pewnym sensie elitarna. gdyż na płacenie 
składek członkowskich. z kt6rych finansowano przedsięwzięcia 
Towarzystwa. mogli sobie pozwolić na og6ł tylko dobrze sytuowani 
urzędnicy i przemysłowcy. Warstwy te zaś stanowili w6wczas 
prawie wyłącznie Niemcy. toteż niewielki był w Towarzystwie 
udział Polak6w. zepchniętych na peryferie życia społecznego 
i gospodarczego. Po kilkudziesięcioletniej działalności stowarzy- 
szenie to zostało jednak - na skutek r6żnorodnych trudności - 
rozwiązane (21 lutego 1898). 
Towarzystwo Miłośnik6w miasta Bydgoszczy jako organizacja 
polska zawiązało się dnia 2 lutego 1923 r.. przejmując cele 
Towarzystwa Upiększania Bydgoszczy i stawiając sobie ponadto 
rozleglejszy program działalności społeczno-kulturalnej. impre- 
zowej. wydawniczej. opieki nad zabytkami itp. Te zadania 
wypełniało Towarzystwo z większym lub mniejszym powodze- 
niem w ciągu całego okresu międzywojennego. W6wczas m. in. 
zapoczątkowano organizację konkurs6w ..Bydgoszcz w kwiatach" 
(1925). podjęto zrealizowaną p6źniej myśl budowy pomnika 
Sienkiewicza. wydano przewodnik po mieście (1928) i przyczy- 
niono się do utworzenia czasopisma Przegląd Bydgoski (1933). 
interweniowano w sprawach instytucji kulturalnych i przestrzen- 
nego rozwoju miasta. 
W Polsce Ludowej Towarzystwo Miłośnik6w miasta Byd- 
goszczy wznowiło swoją działalność w roku 600-lecia miasta 
(29 marca 1946). Zrazu była to działalność tradycyjna (jak w okre- 
sie międzywojennym). ale p6źniej. gdy część zadań Towarzy- 
stwa przejęły z urzędu inne instytucje. jak Zarząd Zieleni Miejskiej. 
Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze. komitety blo- 
kowe i Frontu Jedności Narodu. zakres działania Towarzystwa 
ograniczył się do społecznej troski o piękno i pórządek w mieście. 
o bezpieczeństwo i spokojne życie jego mieszkańc6w. o prawi- 
dłowy rozw6j miasta. oparty na możliwie powszechnej i dobrej 
znajomości jego dziej6w i problematyki wsp6łczesnej. a także do 
opieki nad zabytkami. upamiętniania ważniejszych wydarzeń. 
os6b i miejsc historycznych. gromadzenia materiał6w i dokumen- 
t6w z przeszłości miasta. popierania tw6rczości artystycznej. 
szczeg61nie o tematyce bydgoskiej oraz do upowszechniania 
informacji o mieście. jego historii. znaczeniu. walorach krajobra- 
zowych i perspektywach rozwojowych. 
Cele swoje realizuje Towarzystwo za pośrednictwem kon- 
kurs6w (na ukwiecenie okien. balkon6w i ogr6dk6w przydomo- 
wych. na wspomnienia. na prace artystyczne o tematyce bydgo- 


5
		

/kb_197100007_0001.djvu

			skiej itp.). odczytów publicznych i pogadanek w różnych środo- 
wiskach. a także wydawnictw. z których dwa mają charakter 
stałych periodyków (Kalendarz Bydgoski i Kronika Bydgoska). 
Towarzystwo jest też zwykle inicjatorem (a niejednokrotnie 
i fundatorem) tablic pamiątkowych i historyczno-informacyj- 
nych. przedsięwzięć o szerszym znaczeniu (np. Roku Bydgoskiego 
- 1 966, dwupoziomowego rozwiązania skrzyżowań ulic z torami 
kolejowymi): poza tym występuje często z interwencjami 
w sprawach interesujących ogół mieszkańców miasta oraz z wnio- 
skami o odznaczenie osób szczególnie zasłużonych dla Byd- 
goszczy. 
Towarzystwo Miłośników miasta Bydgoszczy jest dziś orga- 
nizacją ogólnie dostępną. w której niska składka stanowi jedynie 
materialny. choć nieodzowny symbol członkostwa. Jego głów- 
nym celem jest obecnie zespolenie w myśli i czynie wszystkich 
bydgoszczan. zasiedziałych od dawna i nowo przybyłych. aby 
wydajną pracą. troską o wspólne mienie i wysoką kulturą spo- 
łeczną przyczyniali się do dobrego współżycia między sobą. do 
zachowania naturalnego piękna miasta i do wzbogacania go 
o nowe walory. 


Edward Szmańda 
sekretarz 
Towarzystwa Mi/ośników 
m. Bydgoszczy
		

/kb_197100008_0001.djvu

			.j 


.. 


ś\ 
.,.,,' 


l 
ł 
. 
-==--
 ?'..
-
 
.
..... ' 
. I..... 
 
.
 
 ",-ł.-"- ... 


" 


'1, 


.
.. 



, 


. , 
.
. .y .... 


..... 


f .
 
< . 


...." 
< \:1,,} t'v
 "< 
, 
 . .' ": . " 'ł;',J 
:.' 
:r 
: 
-'.
::. ":"{' ;
, . 
,,
.,"'; 
...:-.".--;..:-:-,,- 


,fU 
.;; 
;..
 . 


../: 


.. 



 
 <.... .- 

, -. 
.. .. 
. . 
- . 


" r " 
'. 


:.
 :.:.: 


.
 
- 


,. 


...
. 
" 
'. 


:..
 

:-- .
 


.. ::'" 


U ł
7. 
'> 

 ; 


, 

.. 


.. c:: , 


ł' 
" 


Jł 


" 



, ;: 

. :.-:; 


< " 


....i,
 


l. 


".
j:
 


.....;. 


<\ 


." 
+.:.: 


:' 


''It 


t 

.
' 
,
. . ,":. ...
 


. 1 
.. " . 

., 


.,0.' 
. 
.. 




 .> ..;::: l:
 :- 


. ń.... 
. .... ; 
.' 
 
 
.,< 
t 
... 


" > 


"I 


, 
, 

 ) 


:.... :
J 


"". 


,. 
'j 


.,
 .

 


.'/-: 


..; . 
: 


'" .:/,: 


" 


.
 


". 


.
 


)' :{: 


_
:-t,. 'i:' 



 l 



 


'''=.::, 
..._;,.....
:-........ 


ł 
:.' -M" 'v' 


f. . 


.:"",". 


.,.{ 
".,.,). 


. 
"I' 


.'.
 


.
..: 


...(::. 


ł 


;" .;:. 
	
			

/kb_197100009_0001.djvu

			STYCZEŃ 1-10 


Calendarium Bydgoskie 


Piątek 1933 f. - Rozpoczyna ukazywać się kwartalnik naukowo- 
1 -literacki ..Przegląd Bydgoski" 
Nowy Rok 
Sobota 1337 f. - Na zamku bydgoskim umiera wnuk Kazimierza 
2 Wielkiego. Kazimierz (Kaźko) książę bydgoski, dobrzyński. 
Bazylego słupski i szczeciński 
, 
Niedziela 1949 f. - W wyniku połączenia istniejących kół PPR 
3 i PPS w kilkudziesięciu zakładach pracy powstają podsta- 
Danuty wowe organizacje partyjne PZPR 
Poniedziałek 1937 f. - Inauguracja w gmachu Teatru Miejskiego dzia- 
4 łalności studia radiowego będącego filią radiostacji Toruń 
Tytusa 
Wtorek 1814 f. - Uroczystość żałobna na cześć poległego pod 
5 Lipskiem księcia Józefa Poniatowskiego 
Edwarda 
Sroda 1835 f. - Hrabia Franciszek Czapski na Bukowcu (pow. 
6 Świecie) ofiarowuje miastu 600 talarów na dom sierot 
Kacpra, M. B. wraz ze swoim domem (dziś narożnik ul. Mostowej i Sta- 
rego Rynku) 
Czwartek 1906 f. - Rozpoczęcie obrad IV zjazdu partii socjal-demo- 
7 kra tycznej w prowincji poznańskiej 
Lucjana . 
Piątek 1878 f. - Otwarcie gimnazjum przy pl. Wolności. 
- 8 Oddanie do użytku hotelu ..Moritz" przy ul. Podgórnej 
Seweryna 
Sobota 1813 f. - W czasie odwrotu wojsk napoleońskich z Rosji 
9 zatrzymuje się w Bydgoszczy na 6 dni marszałek Francji 
Juliana Jan Chrzciciel Bessieres. książę Iserii 
Niedziela 1905 f. - Wniosek magistratu o zainstalowanie pierwszego 
10 telefonu w ratuszu 
Jana
		

/kb_197100010_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


STYCZEŃ 11-24 


1694 r. - Zatwierdzenie przez burmistrza i radę miejską Poniedziałek 
statutu cechu szewców bydgoskich 11 
Feliksa 
1920 r. - Odbywa się ostatnie posiedzenie plenarne Wtorek 
Bydgoskiej Rady Robotniczej 12 
Benedykta 
Sroda 
13 
Weroniki 
1945 r. - Znad Wisły i dolnej Narwi wojska radzieckie Czwartek 
i polskie ruszają do wielkiej ofensywy styczniowej, 14 
która już po kilku dniach doprowadza do oswobodzenia Roberta 
Bydgoszczy 
Piątek 
15 
Pawła 
- 
1938 r. - Obrady wielkiego zjazdu kupiectwa pomors- Sobota 
kiego z udziałem wicepremiera E. Kwiatkowskiego 16 
Marcelego 
Niedziela 
. 17 
Antoniego 
1870 r. - Bydgoszcz wraz z resztą zaboru pruskiego Poniedziałek 
wchodzi w skład proklamowanego w Wersalu cesarstwa 18 
niemieckiego Piotra 
- 
1920 r. - Mianowany przez Naczelną Radę Ludową ko- Wtorek 
misarycznym prezydentem miasta adwokat Jan Maciaszek 19 
uroczyście przejmuje władzę w Bydgoszczy Henryka 

 
1920 r. - Władze polskie obejmują w posiadanie m. Byd- Sroda 
goszcz po latach niewoli pruskiej od 13.1X.1772 r. 20 
Fabiana 
1787 r. - Powstanie pierwszego na terenie miasta zboru Czwartek 
ewangelickiego przy ul. Podwale 21 
1821 r. - Sprzedanie ną rozbiórkę kościoła Karmelitów Agnieszki 
1390 r. - Książę Władysia w Opolczyk oddaje księciu Piątek 
kiernowskiemu Wigundowi (bratu Jagielly) Bydgoszcz 22 
wraz z całą Ziemią Kujawską jako posag swej córki Jadwigi Anastazego 
1945 r. - Tereny prawobrzeżnej Bydgoszczy wyzwolone Sobota 
przez wojska 9 Korpusu Pancernego Armii Radzieckiej 23 
dowodzone przez generała-majora Wiedeniejewa Rajmunda 
1945 r. - Dzień wyzwolenia miasta przez Armię Czerwo- Niedziela 
ną i I Armię WP. Ukonstytuował się Tymczasowy Komi- 24 
tet Obywatelski, na czele którego stanął Roman Borowski Tymoteusza
		

/kb_197100011_0001.djvu

			, 


J STYCZEŃ-LUTY 25-7 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1863 f. - Prasa niemiecka w Bydgoszczy donosi o wy- 
25 buchu Powstania Styczniowego 
Miłosza 
I Wtorek 1945 f. - Kończą się lokalne walki w okolicach Byd- 
26 goszczy 
Pauli 
Sroda 1637 f. - Burmistrz i rada miejska nadają cechom sto- 
27 larzy, tokarzy i szklarzy nowy statut, pisany w języku 
Przemysława polskim 
. 
Czwartek 1945 f. - Do Bydgoszczy przybyła grupa operacyjna 
28 KRN w składzie: Antoni Alster. Karol Bąkowski. Jan Gru- 
Walerego dziński, Franciszek Król. Henryk Malinowski i Kazimierz 
Ślusarek 
Piątek 1929 f. - Jedyna w Polsce fabryka maszyn do pisania 
29 ..Iskra" w Bydgoszczy przy ul. Malborskiej 15 oddaje do 
! Franciszka sprzedaży pierwszą ich partię (50 maszyn) 
Sobota 1945 f. - Wznowienie komunikacji kolejowej 
j 30 
Martyny 
, 
Niedziela 1591 f, - Zatwierdzenie przez burmistrza i radę miejską 
I 31 statutu cechu sterników i pomagrów 
Marceliny 
Poniedziałek 1945 f. - W Urzędzie Stanu Cywilnego zaczyna funkcjo- 
1 nować dział urodzin i zgonów 
Brygidy 
I Wtorek 1878 f. - Założenie pierwszego Stowarzyszenia Sztuki. 
2 1923 f. - Powstanie Towarzystwa Miłośników Miasta 
Marii Bydgoszczy 
Sroda 1945 f. - Przybywają przedstawiciele grupy operacyjnej 
I 3 ..Pomorze ". 
Błażeja W kinie ..Cristar odbył się wiec przyjaźni polsko-cze- 
choslowackiej 
'\ 
Czwartek 1936 f. - Odbywa się zjazd zarządów miejskich z Wielko- 
4 polski i Pomorza 
Andrzeja 
Piątek 1945 f. - W Strzelnicy (obecnie WDK) odbyl się wiec 
5 z udzialem przedstawicieli Kraj. Rady Narodowej 
Agaty Przy ul. Gdańskiej 68 (obecnie al. 1 Maja) otwarty zostal 
lokal partyjny PPR 
Sobota 1532 f. - Król Zygmunt I Stary udziela zezwolenia na 
6 zalożenie cechu kramarzy (drobnych kupców) 
Doroty 
- 
Niedziela 1945 f. - Powstanie pierwszego kola Stronnictwa De- 
7 mokra tycznego 
Romualda
		

/kb_197100012_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


LUTY 8-21 


1846 r. - Narada konspiratorów polskich w Srebrnej Poniedziałek 
Górze w sprawie podjęcia ataku na Bydgoszcz w nocy 8 
z dnia 21 na 22 lutego Jana 
1926 r. - Starcia bezrobotnych z policją przed biurem Wtorek 
po
rednictwa pracy 9 
Apolonii 
1919 r. - Demonstracja 5000 robotników polskich prze- Sroda 
ciwko aresztowaniu dwóch działaczy Towarzystwa Cze- 10 
ladzi Polskiej Jacka 
1815 r. - Na Kongresie Wiedeńskim zapada uchwała Czwartek 
o włączeniu Bydgoszczy do Prus 11 
Marii 
1920 r. - Po raz pierwszy po wyzwoleniu spod jarzma Piątek 
pruskiego zbiera się w Bydgoszczy polska rada miejska 12 
Eulalii 
1945 r. - Premier Rządu Tymczasowego Edward Osóbka- Sobota 
-Morawski przyjmuje delegację Komitetu Obywatelskiego 13 
m. Bydgoszczy Katarzyny 
Niedziela 
14 
Walentego 
1929 r. - Utworzenie komitetu bezrobotnych z działa- Poniedziałek 
czem Niezależnej Socjalistycznej Partii Pracy, Janem 15 
Wnukiem na czele Faustyna 
1945 r. - Odbywa się pierwsze po wyzwoleniu zebranie Wtore k 
Polskiego Związku Zachodniego 16 
Danuty 
1937 r. - Muzeum Miejskie otrzymuje cenny daT - zbiór Sroda 
prac wybitnego malarza Leona Wyczółkowskiego 17 
Jakuba 
Czwartek 
18 
Konstancji 
1807 r. - Władzę w mie
cie uroczy
cie przejmuje nowo Piątek 
zorganizowana administracja polska (administracja póź- 19 
niejszego Księstwa Warszawskiego) Konrada 
1945 r. - Wybrany zostaje Tymczasowy Komitet Woje- Sobota 
wódzki PPR z Antonim Alsterem jako I sekretarzem na 20 
czele Eustachego 
1945 r. - Powołana zostaje 40-osobowa Tymczasowa Niedziela 
Rada Narodowa w Bydgoszczy 21 
Eleonory
		

/kb_197100013_0001.djvu

			I LUTY-MARZEC 22-7 
l- 
I 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1945 r. - Zapadła decyzja o uznaniu Bydgoszczy stolicą 
22 województwa 
Małgorzaty 
- 
Wtore k 1931 r. - Do Warszawy udaje się delegacja bezrobotnych, 
23 która odbywa rozmowę z sanacyjnym ministrem pracy 
Marty i opieki społecznej 
- 
Sroda 1945 r. - Pierwsze posiedzenie Tymczasowej Rady Na- 
24 rodowej, podczas którego wybrano Prezydium Rady z Wie 
Macieja toldem Szuksztą jako przewodniczącym na czele 
Czwartek 1920 r. - Inauguracja wykładów w przeniesionej z Poz- 
25 nania do Bydgoszczy Akademii Rolniczej 
Wiktora 
- 
Piątek 1933 r. - Demonstracja 10000 bydgoszczan przeciwko 
26 oświadczeniu Hitlera o konieczności przyłączenia Pomorza 
Aleksandra do Niemiec 
- 
Sobota 
27 
Gabriela 
- 
Niedziela 1945 r. - Powstaje Tymczasowy Wojewódzki Komitet 
28 Robotniczy Polskiej Partii Socjalistycznej 
Romana 
- 
Poniedziałek 1933 r. - Uroczystości w związku z uruchomieniem linit 
1 kolejowej Herby Nowe-Gdynia 
Albina 
- 
Wtorek 1577 r. - Stefan Batory nadaje miastu prawo połowu ryb 
2 w Brdzie powyżej młynów kościelnych. 
Heleny 1945 r. - Powzięcie decyzji o przeniesieniu władz wo- 
jewódzkich z Torunia do Bydgoszczy 
- 
Sroda 1906 r. - Oddanie do użytku nowego budynku starostwa 
3 przy ul. Słowackiego (dziś Prezydium PRN) 
Fryderyka 
- 
Czwartek 1928 r. - Niezależna Socjalistyczna Partia Pracy zdobywa 
4 w wyborach do Sejmu czwarte miejsce, uzyskując w Byd- 
Kazimierza goszczy 6917 głosów 
- 
Piątek 1933 r. - Otwarcie w gimnazjum im. Kopernika pierwszej 
5 w Bydgoszczy świetlicy szkolnej 
Teofila 
- 
Sobota 1777 r. - Uruchomienie pieca wapiennego 
6 
Róży 
Niedziela 1926 r. - Manifestacja bydgoszczan na Starym Rynku 
7 dla poparcia starań o stałe miejsce Polski w Lidze Narodów 
Tomasza 


- ,... 


-
		

/kb_197100014_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


MARZEC 8-21 


1595 r. - Król Zygmunt III wydaje zakaz wznoszenia Poniedziałek 
spichrzów na gruntach królewskich. położonych nad Brdą 8 
i Wisłą Wincentego 
1815 r. - Jeszcze przed zakończeniem obrad Kongresu Wtorek 
Wiedeńskiego opuszcżają Bydgoszcz stacjonujące tutaj 9 
od stycznia 1813 r. okupacyjne wojska rosyjskie Franciszka 
1896 r. - Rozpoczęcie budowy browaru przy Zbożowym Sroda 
Rynku 6 10 
. Makarego 
Czwartek 
11 
Benedykta 
Piątek 
12 
Bernarda 
1931 r. - Ujawnia się, że zadłużenie m. Bydgoszczy Sobota 
osiągnęło sumę 16 mln złotych 13 
Bożeny 
-- Niedziela 
14 
Leona 
1881 r, - Urodził się Emil Warmiński Poniedziałek 
15 
Klemensa 
1920 r. - Powstanie Tow. Wioślarzy"Tryton" Wtorek 
16 
Izabeli 
, 
1945 r. - Powstanie Wojewódzkiej Komisji Porozumie- Sroda 
wawczej Stronnictw Demokratyq...znych , 17 
Zbigniewa 
1935 r. - Oddanie do użytku świetlicy dla osiedla bez- Czwartek 
robotnych przy ul. Dwernickiego 18 
Cyryla 
1518 r. - Król Zygmunt I Stary z powodu pożaru miasta Piątek 
zwalnia bydgoszczan od obowiązku płacenia podatków 19 
państwowych na przeciąg 8 lat Józefa 
..... 
Sobota 
20 
Eugenii 
Niedziela 
21 
Jaroslawa
		

/kb_197100015_0001.djvu

			MARZEC-KWIECIEŃ 22-4 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1945 r. - Zjazd informacyjny wójtów i sołtysów. poświę- 
22 cony sprawie reformy rolnej na Pomorzu 
Katarzyny 
Wtorek 1945 r. - Wiec na pl. Wolności dla uczczenia 27 rocznicy 
23 powstania Armii Radzieckiej 
Pelagii 
Sroda 
24 
Gabriela 
Czwartek 1945 r. - Inauguracja działalności Okręgowej Komisji 
25 Związków Zawodowych 
Wieńczysława 
Piątek 1848 r. - Wiec ludności na Nowym Rynku. zwołany przez 
26 Komitet Polski w związku z wydarzeniami.. Wiosny Ludów" 
Tekli 
Sobota 1922 r. - Kończy się. rozpoczęty 16 marca, strajk pow- 
27 szechny 
Jana 
Niedziela 
28 
Amelii 
Poniedziałek 1945 r. - Na inauguracyjnym posiedzeniu Wojewódzkiej 
29 Rady Narodowej przewodniczącym wybrany zostaje zasłu- 
Eustachego żony działacz PPR dr Wojciech Wiechno 
Wtorek 1930 r. - Otwarcie ..Domu Rzemieślniczego" przy ul.Ja- 
30 giellońskiej nr 60 
Anieli 
Sroda 
31 
Gwidona 
Czwartek 1914 r. - Otwarcie największego w mieście kina na 764 
1 miejsca (dziś ..Pomorzanin"). 
Hugona 1938 r. - Włączenie Bydgoszczy do województwa po- 
morskiego 
Piątek 1927 r. - Wiec protestacyjny bydgoszczan przeciw zaka- 
2 zowi śpiewania "Roty" w szkołach na terenie Górnego 
Franciszka Śląska 
, 
Sobota 
3 
Dariusza 
Niedziela Otwarcie w Bibliotece Miejskiej stałej ekspozycji pod 
4 nazwą ..Bibliotheca Bernardina" 
Izydora
		

/kb_197100016_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


KWIECIEŃ 5-18 


1939 r. - Rozstrzygnięcie konkursu na projekt ratusza Poniedziałek 
bydgoskiego 5 
Wincentego 
1945 r, - Obrady pierwszego wojewódzkiego zjazdu de- Wtorek 
legatów i sekretarzy PPR. na którym referat polityczny 6 
wyg/asza delegat KC - Ryszard Strzelecki Celestyna 
Sroda 
7 
Donata 
1897 r. - Zatwierdzenie projektu budowy pierwszej stacji Czwartek 
wodociągów miejskich w lesie gdańskim 8 
1945 r. - Obrady pierwszego wojewódzkiego zjazdu Dionizego 
Związku Walki M/odych 
1921 r. - Kończy się rozpoczęty 6 kwietnia strajk w naj- Piątek 
większych zak/adach pracy 9 
Grzegorza 
Sobota 
10 
Micha/a 
1496 r. - Przedstawiciele Torunia oskarżają - na zjeździe Niedziela 
stanów - gdańszczan o dostarczanie do Bydgoszczy futer. 11 
co jest sprzeczne z obowiązującymi prawami Wielkanoc 
1673 r. - Król Micha/ Korybut Wiśniowiecki zwalnia Poniedziałek 
mieszczan od obowiązku p/acenia cia od piwa i garnków. 12 
sp/a wianych Brdą i Wis/ą do Gdańska Juliusza 
1919 r. - Powstanie komórki Niezależnej Socjalistycz- Wtorek 
nej Partii Niemiec 13 
Przemys/awa 
1945 r. - Wojewódzka Rada Narodowa dokonuje wy- Sroda 
boru pierwszych czterech pos/ów (K. Pasemkiewicza. 14 
W. Wiechno, M. Dry/la i W. Radlińskiego) do Krajowej Justyny 
Rady Narodowej 
1931 r. - Liczba bezrobotnych wynosi 5100 osób Czwartek 
15 
Anastazji 
Piątek 
16 
Benedykta 
1930 r. - Zakończenie trwającego od 11 kwietnia procesu Sobota 
przeciwko dziesięciu przywódcom Deutschtumsbundu 17 
oskarżonym o zdradę stanu Roberta 
1689 r. - Zatwierdzenie przez burmistrza i radę miejską Niedziela 
statutu cechu mielcarzy 18 
Bogumi/y
		

/kb_197100017_0001.djvu

			KWIECIEŃ-MAJ 19-2 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1346 r. - Król Kazimierz Wielki, wczasie pobytu w Brześ- 
19 ciu Kujawskim. wystawia dokument lokacyjny dla miasta 
Leona Bydgoszczy 
-- 
Wtorek 1939 r. - Zatwierdzenie przez radę miejską planu prze- 
20 budowy śródmieścia 
Teodora 
- 
Sroda 1666 r. - Wojska polskie pod wodzą Jerzego Lubomirs- 
21 kiego i Stefana Czarnieckiego zdobywają Bydgoszcz po 
Anzelma walkach ze Szwedami, przeciwko którym powstali również 
bydgoscy mieszczanie 
- 
Czwartek 
22 
Łukasza 
- 
Piątek 
23 
Jerzego 
. 
Sobota 1936 r. - Uruchomienie nowej linii tramwajowej na 
24 Bielawki 
Grzegorza 
Niedziela 1900 r. - Uroczyste powolanie Izby Rzemieślniczej. 
25 1921 r. - Rozpoczęcie budowy fabryki "Kabel Polski". 
Marka 
, 
Poniedziałek 
26 
Marzenny 
Wtorek 1934 r. - Dowództwo Okręgu Korpusu VIII przenosi się 
27 z Torunia do Bydgoszczy i zajmuje gmach przy ul. Gdańs- 
Zyty kiej 71 (obecnie al. 1 Maja) 
Sroda 1921 r. - Rozbiórka mostu drewnianego. lączącego ulice 
28 Mennica i Magazynów. 
Pawia 1925 r. - Strajk uczniów Szkoly Przemysiowej 
Czwartek 1928 r. - Powstanie oddzialu PPS-Lewicy 
29 
Piotra 
Piątek 1879 r. - Zaczyna funkcjonować żegluga na skanalizowa- 
30 nym odcinku Brdy, od wylotu kanalu aż do Wisly 
Mariana 
Sobota 1931 r. - Policja rozpędza pochód pierwszomajowy zor- 
1 ganizowany przez Niezależną Socjalistyczną Partię Pracy 
Święto Pracy 
Niedziela 1924 r. - Przy ul. Marcinkowskiego powstaje Teatr Roz- 
2 maitości ..Olimpia" 
Zygmunta
		

/kb_197100018_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


MAJ 3-16 


1945 r. - Wielka manifestacja ludności na wieść o upadku Poniedziałek 
Berlina 3 
Aleksandra 
1898 r. - Otwarcie szpitala dziecięcego przy ul. Floriana. Wtorek 
1922 r. - Dr Bernard Śliwiński wybrany zostaje prezy- 4 
dentem miasta Moniki 
Sroda 
5 
Ireny 
1940 r. - Liczba osób narodowości polskiej, wysiedlonej Czwartek 
przez hitlerowców w ramach wielkiej akcji wysiedleńczej 6 
rozpoczętej w dniu 3 maja - wynosi 1 431 Jana 
Piątek 
7 
Domiceli 
Sobota 
8 
Stanisława 
1945 r. - Wielki wiec ludności na pl. Wolności w związku Niedziela 
z zakończeniem /I wojny światowej 
 
DZIeń 
Zwycięstwa 
1932 r. - Odbywa się proces czterech osób (wśród nich Poniedziałek 
znajduje się członek KPP Romuald Gadomski) oskarżo- 10 
nych o dzia/alność komunistyczną Izydora 
1918 r. - Oddanie do użytku szkoły przy ul. Nowodwors- Wtorek 
kiej (obecnie Liceum Ogólnokszta/cące nr /I). 11 
1921 r. - Zawiązuje się Komitet Obrony Śląska Franciszka 
1935 r. - Obrady zjazdu działaczy niepodleg/ościowych. Sroda 
mieszkających stale poza granicami kraju 12 
Pankracego 
1640 r. - Król Władysław IV zatwierdza statut cechu Czwartek 
murarzy bydgoskich 13 
Serwacego 
1924 r. - Umiera pisarz Antoni Ch%niewski - stały Piątek 
mieszkaniec miasta 14 
Bonifacego 
1815 r. - Na mocy decyzji króla pruskiego Fryderyka Sobota 
Wilhelma II. Bydgoszcz staje się stolicą obwodu rejencyj- 15 
nego Zoń.,. 
1658 r. - Załoga szwedzka, znajdująca się w Toruniu. Niedziela 
dokonuje napadu na Bydgoszcz, straszliwie niszcząc 16 
i rabując miasto Andrzeja 
(Y
		

/kb_197100019_0001.djvu

			MAJ 17-30 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 
17 
Brunona 
Wtorek 1855 r. - Wystawa przemysłowa na Okolu - pierwsza 
18 w historii miasta. 
Sławomira 1966 r. - Ustalenie obszaru administracyjnego miasta 
na 11628,10 ha 
.. 
Środa 1809 r. - Wkroczenie wojsk austriackich, które najechały 
19 na terytorium Księstwa Warszawskiego 
Piotra 
Czwartek 1809 r. - Wojska austriackie opuszczają miasto i odma- 
20 szerowują do Inowrocławia 
Bazylego 
Piątek 
21 
Tymoteusza 
Sobota 1425 r. - Ludność miasta z burmistrzem Piotrem Stro- 
22 cińskim na czele składa przysięgę wierności królowi 
Heleny Wladysławowi Jagielle i jego następcom 
Niedziela 
23 
Kryspina 
Poniedziałek 
24 
Joanny 
Wtorek 1551 r. - Zawarcie kontraktu między burmistrzem i radą 
25 miejską a mieszczaninem Walentym, zobowiązującym się 
Idziego do wybudowania wodociągów miejskich 
Środa 1866 r. - Z inicjatywy ks, Lizaka zawiązuje się Tow. Cze- 
26 ladzi Polsko-Katolickiej 
Filipa 
Czwartek 1931 r. - Otwarcie domu noclegowego dla bezrobotnych 
27 przy ul. Jagiellońskiej 
Magdaleny 
Piątek 1903 r. - Na wiecu przedwyborczym socjaldemokratów 
28 referat polityczny wygłasza Róża Luksemburg 
Augustyna 
Sobota 1920 r. - Pierwsze ogólnopolskie zawody wioślarskie na 
29 torze regatowym w Brdyujściu 
Teodozji 
Niedziela 
30 
Feliksa
		

/kb_197100020_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


MAJ-CZERWIEC 31-13 



 Poniedziałek 
31 
Anieli 
Wtorek 
1 
Jakuba 
. 
Środa 
2 
Erazma 
1878 r. - Bojówka niemieckich mieszczan rozbija ze- Czwartek 
branie Robotniczego Koła Czytelniczego 3 
KlotyIdy 
Piątek 
4 
Franciszka 
1936 r. - Proces J. Danilaka, L. Borowskiego i S. Ska- Sobota 
ziaka oskarżonych o działalność komunistyczną 5 
Walerii 
1813 r. - Uroczystość 450-lecia cechu zdunów-garnca- Niedziela 
rzy 6 
Norberta 
1570 r. - Król Zygmunt /I August szczegółowo określa Poniedziałek 
sposób wyboru burmistrza, rady miejskiej i ławników 7 
Roberta 
1813 r. - Urodził się Maksymilian Piotrowski, artysta Wtorek 
malarz, profesor Akademii Sztuki w Królewcu 8 
Medarda 
1909 r. - Umiera wybitny działacz, dr Emil Warmiński Środa 
9 
Felicjana 
1555 r. - Król Zygmunt /I August zezwala na odbywanie Czwartek 
w Bydgoszczy dodatkowego jarmarku i przyznaje miastu 10 
prawo poboru podatku targowego na czterech jarmarkach Boże Ciało 
1909 r. - Otwarcie Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego Piątek 
przy pl. Weyssenhoffa 
1939 r. - Zapoczątkowanie bezpośredniej komunikacji 11 
autobusowej między Bydgoszczą a Gdynią Feliksa 
1945 r. - W 20 szkołach powszechnych, czynnych Sobota 
w mieście, pobiera naukę 12 280 uczniów 12 
Jana 
1890 r. - Grupa urzędników kolejowych zakłada pierw- NIedziela 
szą spółdzielnię mieszkaniową 13 
Antoniego
		

/kb_197100021_0001.djvu

			CZERWIEC 14-27 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1703 r. - Wkracza oddział armii szwedzkiej pod dowódz- 
14 twem Jakuba Borenskjolda. liczący 600 jeźdźców i za- 
Bazylego kwaterowuje na okres 3 tygodni w klasztorze Bernardynów 
Wtorek 1872 r. - Na wiecu w Strzelnicy powstaje pierwsza w 
15 dziejach miasta organizacja polityczna - Oddział Po wszech- 
Jolanty nego Niemieckiego Związku Robotników 
Sroda 1692 r. - Król Jan III Sobieski zatwierdza statut Bractwa 
16 Kurkowego (strzeleckiego) 
Aliny 
Czwartek 
17 
Radomiła 
Piątek 1926 r. - Rozpoczęcie wielkiego strajku pracowników 
18 miejskich, który trwa do 1 lipca tego roku 
Marka 
Sobota 1912 r. - Położenie kamienia węgielnego pod ko
ciół 
19 ewangelicki na Okolu (dzi
 ko
ciół św. Wojciecha) 
Gerwazego 
Niedziela 1526 r. - Król Zygmunt I Stary nadaje miastu prawo po- 
20 boru opłat targowych z jarmarków 
Bogny 
Poniedziałek 1549 r. - Władze starościńskie i miejskie zawierają kon- 
21 trakt z łaziebnikiem Tomaszem, zobowiązującym się wy- 
Alojzego budować łaźnię miejską 
Wtorek 
22 
Pauliny 
Sroda 1657 r. - Szwedzi w Bydgoszczy, co uwieczniono szty- 
23 chem Puffendońa w panoramie miasta 
Zenona 1927 r. - Liceum Handlowe Izby Przem.-Handl. otrzymuje 
własny budynek przy ul. Królowej Jadwigi 
Czwartek 
24 . 
Jana 
. 
Piątek 1547 r. - Król Zygmunt I Stary zwalnia mieszczan od obo- 
25 wiązku płacenia podatków na rzecz państwa na przeciąg 
Łucji 12 lat 
Sobota 1910 r. - Otwarcie w ..Domu Polskim'" pierwszej polskiej 
26 wystawy przemysłowej, którą Prusacy uznali za prowokację 
Pawła 1914 r. - Otwarcie nowego budynku dworca głównego 
przy ul. Zygmunta Augusta - 
Niedziela 
27 
Wladysława 
.
		

/kb_197100022_0001.djvu

			Calendarium Bydg. 


CZERWIEC-LIPIEC 28-11 


1238 f. - Pierwsza wzmianka w źródle pisanym o Byd- Poniedziałek 
goszczy jako mie
cie kasztelańskim 28 
Ireneusza 
r Wtorek 
29 
Piotra i Pawła 
Sroda 
30 
Emilii 
r 1689 f. - Starosta Franciszek Gałecki zezwala na za- 
Czwartek 
łożenie w mie
cie Bractwa Kurkowego. 1 
1909 f. - Otwarcie pierwszego żłobka przy pl. Ko
cielec- Haliny 
kich 
1879 f. - Sprzedaż najstarszego w mie
cie ko
cioła Piątek 

w. Idziego na rozbiórkę 2 
Marii 
1890 f. - Oddanie do użytku nowej rzeźni miejskiej Sobota 
1920 f. - Demonstracja 20 000 bydgoszczan przeciwko 3 
krzywdzącemu Polskę terminowi plebiscytu na Warmii Anatola 
i Mazurach 
1878 f. - Otwarcie pierwszej wystawy sztuki w miejskiej Niedziela 
sali gimnastycznej przy ul. Konarskiego 4 
Teodora 
Poniedziałek 
5 
Karoliny 
1867 f. - Oddanie do użytku gmachu Strzelnicy (obecnie Wtorek 
Wojewódzki Dom Kultury) 6 
Lucji 
Sroda 
7 
Cyryla 
1937 f. - Strajk okupacyjny pracowników firmy Standart- Czwartek 
-Nobil 8 
Elżbiety 
1807 f. - Zawarty w Tylży traktat pokojowy między Piątek 
Francją a Prusami przewiduje przyłączenie Bydgoszczy 9 
do Księstwa Warszawskiego Weroniki 
Sobota 
10 
Filipa 
1922 f. - Wiec ludno
ci w związku z drugą rocznicą Niedziela 
plebiscytu na Mazurach. Powi
/u i Warmii 11 
Pelagii
		

/kb_197100023_0001.djvu

			LI PI EC 12-25 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 
12 
Jana 
Wtorek 1851 r. - Przejazd dwóch pierwszych parowozów o naz- 
13 wach "Brda" i "Wda" po torach dworca kolejowego 
Eugeniusza (na Bocianowie) 
Sroda 
14 
Izabeli 
Czwartek 1927 r. - Odsłonięcie pomnika Henryka Sienkiewicza, 
15 dłuta Konstantego Laszczki 
Henryka 
Piątek 1910 r. - Zatwierdzenie projektu budowy domu towa- 
16 rowego BDr. dzi
 PDT. przyal. 1 Maja 
Marii 
Sobota 1945 r. - W I Państw. Gimnazjum i Liceum Koedukacyj- 
17 nym rozpoczynają się pierwsze od 1939 roku egzaminy 
Aleksego maturalne 
Niedziela 1907 r, - Otwarcie sierocińca fundacji radcy Dietza przy 
18 ul. Henryka Dietza, dzi
 Traugutta 
Szymona 
Poniedziałek 
19 
Wincentego 
Wtorek 1934 r. - Otwarcie w Muzeum Miejskim osobnej sali 
20 dzieł malarskich Leona Wyczółkowskiego 
Czesława 
Sroda 1945 r. - Zjazd starostów, którego obradom przewodniczy 
21 wojewoda pomorski dr Pasemkiewicz 
Praksedy 
Czwartek 
22 
Święto 
Odrodzenia 
Piątek 
23 
Apolinarego 
Sobota 
24 
Krystyny 
Niedziela 
25 
Jakuba 


'l
		

/kb_197100024_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


LIPIEC-SIERPIEŃ 26-8 


1885 r. - Rozpoczyna obrady pierwszy zjazd chórów Poniedziałek 
polskich działających na terenie Pomorza i w rejencji 26 
bydgoskiej Anny 
1851 r. - O godz. 2,30 odjeżdża z dworca bydgoskiego Wtorek 
pierwszy w dziejach miasta pociąg, dostępny dla normal- 27 
nego ruchu pasażerskiego Natalii 
Środa 
28 
In ocen tego 
1410 r. - Wiadomość w źródłach pisanych o spal niu Czwartek 
i zniszczeniu miasta przez Krzyżaków w roku poprzednim 29 
Beatryczy 
1931 r. - Zatwierdzenie przez Min, Robót Publicznych Piątek 
pierwszego polskiego planu rozbudowy miasta, opraco- 30 
wanego przez inż. St. Filipkowskiego Julity 
1914 r. - Odczytanie na Starym Rynku - pruskiego roz- Sobota 
kazu mobilizacyjnego 31 
Ignacego 
1831 r. - Wybuch wielkiej epidemii cholery Niedziela 
1 
Justyny 
Poniedziałek 
2 
Gustawa 
1824 r. - Wybudowanie pierwszego teatru miejskiego Wtorek 
3 
Nikodema 
1634 r. - Król Władysław IV nakazuje przekazywanie Środa 
na remont ratusza i bram miejskich dochodów, uzyskiwa- 4 
nych ze sprzedaży trunków Dominika 
1772 r. - Podpisane w Petersburgu traktaty o rozbiorze Czwartek 
Polski przesądzają sprawę przyłączenia Bydgoszczy do 5 
terytorium królestwa pruskiego Marii 
1852 r. - Uruchomienie linii kolejowej Bydgoszcz- Piątek 
-Gdańsk 6 
1923 r. - Otwarcie Muzeum Miejskiego Sławy 
Sobota 
7 
Konrada 
Niedziela 
8 
Emiliana
		

/kb_197100025_0001.djvu

			SIERPIEŃ 9-22 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1950 r. - Powstanie Towarzystwa Wiedzy Powszechnej 
9 
Juliana 
Wtorek 1807 r. - Burmistrzem miasta wybrany zostaje Stanisław 
10 Bukowski 
Bogdana 
Środa 
11 . 
Zuzanny 
Czwartek 1950 f. - Połączenie Stronnictwa Pracy ze Stronnictwem 
12 Demokratycznym 
Klary 
Piątek 
13 
Hipolita 
Sobota 
14 
Euzebiusza 
Niedziela 
15 
Marii 
Poniedziałek 
16 
Rocha 
Wtorek 1466 f. - Do przebywającego w Bydgoszczy króla Ka- 
17 zimierza Jagiellończyka przybywa książę Henryk Słupski 
Julianny i przyrzeka pomoc w walce przeciwko Krzyżakom 
Środa 1929 r. - Mistrzostwa Europy w wioślarstwie na torze 
18 regatowym w Brdyujściu 
Heleny 
Czwartek 
19 
Bolesława 
Piątek 
20 
Bernarda 
Sobota 1921 r. - Rozpoczyna się strajk kolejarzy bydgoskich 
21 
Joanny 
Niedziela 1919 r. - Powstaje Stronnictwo Mieszczańskie 
22 . 
Cezarego
		

/kb_197100026_0001.djvu

			J Poniedziałek 
23 
Filipa 
1412 f. - Przebywający w Budzie cesarz rzymski i król Wtorek 
węgierski Zygmunt Luksemburczyk potępia Krzyżaków 24 
za zniszczenie Ziemi Bydgoskiej i ograbienie kupców byd- Bartlomieja 
goskich 
. 
1913 f. - Oddanie do użytku pierwszego mostu żelbe- Sroda 
towego konstrukcji ramowej (dzi
 most przy ul. Król. 25 
Jadwigi) Luizy 
..... 
1921 f. - Rozpoczęty 21 sierpnia strajk kolejarzy kończy Czwartek 
się sukcesem strajkujących 26 
Zefiryna 
1938 f. - 800 bydgoszczan na zebraniu Polskiego Związku Piątek 
Zachodniego domaga się od rządu polskiego energicznych 27 
kroków przeciw antypolskim wystąpieniom na terenie Józefa 
Gdańska 
1939 f. - Rozpoczyna SIę kopanie rowów i budowa Sobota 
schronów przeciwlotniczych w różnych punktach miasta 28 
Augustyna 
1409 f. - Wskutek zdrady burgrabiego, Krzyżacy opa- i
 iedziela 
nowują zamek bydgoski 29 
Sabiny 
Poniedziałek 
30 
Róży 
. 
Wtorek 
31 
Bohdana 
1946 f. - Prezydium Krajowej Rady Narodowej nadaje Sroda 
Bydgoszczy Krzyż Grunwaldu /II klasy 1 
Bronislawa 
1939 f. - O godz. 12 pierwszy nalot samolotów hitle- Czwartek 
rowskich na miasto, podczas którego ginie około 25 osób 2 
Stefana 
1939 f. - Okolo godz. 10 rozpoczyna się akcja dywersan- Piątek 
tów niemieckich 3 
, Izabeli 
Sobota 
4 
Rozalii 
1939 f. - Pierwsze oddziały wojsk hitlerowskich wkra- Niedziela 
czają do Bydgoszczy. 5 
1969 f. - Uroczysto
ć odslonięcia Pomnika Walki i Mę- Wawrzy
ca 
czeństwa dluta rof. Franciszka Masiaka na Star m R nku. 


Calendarium Bydg. 


p 


SIERPIEŃ-WRZESIEŃ 23-5 


y. 


y.
		

/kb_197100027_0001.djvu

			WRZESIEŃ 6-19 


Calendarium Bydgoskie 



 . 
Poniedziałek 1939 f, - Rozpoczynają się pierwsze masowe aresztowa- 
6 nia przez hitlerowców 
Beaty 
. 
Wtorek 1930 f. - Wiec z udzialem 15 tys. osób protestujących 
7 przeciwko pretensjom terytorialnym. wysuwanym przez 
Reginy Niemcy wobec Polski 
- Sroda 1935 f. - W wyborach do Sejmu. odbywających się po raz 
8 pierwszy po wprowadzeniu antydemokratycznej konsty- 
Radosława tucji. w Bydgoszczy bierze udzial zaledwie polowa upraw- 
nionych 
- 
Czwartek 1884 f. - Powstanie synagogi żydowskiej: zburzonej 
9 w 1939/40 r. przez hitlerowców 
Piotra 
. 1939 f. - Hitlerowcy na Starym Rynku mordują mieszkań- 
Piątek 
10 ców miasta 
Łukasza 
. 
Sobota 1939 f. - Druga publiczna egzekucja. dokonana przez 
11 hitlerowców na mieszkańcach Bydgoszczy (w 2 egzeku- 
Jacka cjach ginie 40 osób) 
- 1920 f. - Stanowisko dyrektora Biblioteki Miejskiej obej- 
Niedziela 
12 muje po raz pierwszy Polak - dr Witold Bełza 
Walerego 

 
Poniedziałek 1772 f. - Ogłoszenie dokumentów. stwierdzających zabór 
13 terenów polskich. położonych nad Brdą i Notecią przez 
Filipa Prusy 

 
Wtorek 1774 f. - Kanał bydgoski na całej długości staje się do- 
14 stępny dla żeglugi 
Bernarda 

 
Sroda 1938 f. - Ostatnia promocja oficerska bydgoskiej pod- 
15 chorą żó wki 
Albina 
Czwartek 1928 f. - Odslonięcie na cmentarzu wojskowym przy 
16 ul. Szubińskiej pomnika ku czci jeńców rosyjskich. zmarłych 
Kornela w niewoli niemieckiej w czasie I wojny światowej 
- 
Piątek 1568 f. - Król Zygmunt /I August zezwala na zalożenie 
17 cechu kramarzy i nadaje mu szereg uprawnień 
Franciszka 
Sobota 
18 
Ireny 
Niedziela 1928 f. - Odbywa się proces polityczny dzialacza Nieza- 
19 leżnej Socjalistycznej Panii Pracy, Laurentego Zachariasie- 
Konstancji wicza
		

/kb_197100028_0001.djvu

			Calend. Bydg. 


WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 20-3 


r Poniedziałek 
20 
Filipiny 
Wtorek 
21 
Mateusza 
f 
1945 f. - Zebranie organizacyjne Ligi Kobiet Sroda 
22 
Maurycego 
1552 f. - Król Zygmunt /I August zezwala Bernardynom Czwartek 
na zbudowanie nowego klasztoru 23 
Boguslawa 
Piątek 
24 
Gerarda 
Sobota 
25 
Aurelii 
Niedziela 
26 
Cypriana 
1879 r. - Otwarcie portu drzewnego. Poniedziałek 
1925 r. - Polożenie kamienia węgielnego pod budowę 27 
ko
ciola na Bielawkach Kosmy 
Wtorek 
28 
Marka 
1936 f. - Organizuje się Komitet Funduszu Obrony Na- Sroda 
rodów 29 
Michala 
1772 r. - Obradujący w Warszawie Sejm Walny Rzeczy- Czwartek 
pospolitej Polskiej ratyfikuje uklad polsko-pruski, sankcjo- 30 
nując w ten sposób zagarnięcie Bydgoszczy przez Prusy Hieronima 
1922 f. - Otwarcie 2-letniej Szkoly Oficerskiej dla Pod- Piątek 
oficerów. 1 
1832 f. - Zalożenie Tow. Upiększania Miasta Remigiusza 
1794 f, - Gen. Henryk Dąbrowski na czele wojsk polskich. Sobota 
biorących udzial w Powstaniu Ko
ciuszkowskim, wkracza 2 
do Bydgoszczy Teofila 
1569 r. - Burmistrz Andrzej Kramarz wraz z radą miejską Niedziela 
zatwierdza statut nowo utworzonego cechu piekarzy 3 
Teresy
		

/kb_197100029_0001.djvu

			PAŹDZIERNIK 4-17 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1909 f. - Oddanie do użytku studzienki na Starym Rynku, 
4 wykonanej przez rzeźbiarza Karola Kowalczewskiego 
Franciszka 
Wtorek 1772 f. - Król pruski Fryderyk /I powołuje w Bydgoszczy 
5 do życia gminę ewangelicką 
Apolinarego 
Sroda 1409 f. - Wojska polskie. dowodzone przez króla Wlady- 
6 sława Jagiełłę. po 7 dniowym oblężeniu. uwalniają mia- 
Brunona sto z rąk krzyżackich 
Czwartek 1949 f. - Oddanie do użytku Teatru Polskiego 
7 
Marka 
Piątek 1929 f. - Chrze
cijańska Demokracja i Narodowa Demo- 
8 kracja zdobywają największą ilo
ć mandatów w wyborach 
Brygidy do rady miejskiej 
Sobota 1937 f. - Otwarcie nowo wybudowanego budynku szkol- 
9 nego na Zimnych Wodach 
Bogdana 
Niedziela 1886 f. - Zawiązanie się organizacji młodzieżo wej..Sokół" 
10 1926 f. - Otwarcie wystawy ..Mieszkanie i miasto" 
Pauliny 
, 
Poniedziałek 1858 r. - Otwarcie Gimnazjum Humanistycznego przy 
11 ul. Grodzkiej. 
Aldony 1925 f. - Kandydaci ugrupowań socjalistycznych zdoby- 
wają 13 mandatów w wyborach do rady miejskiej 
Wtorek 1939 f. - Przybywa gauleiter gdański Albert Forster za- 
12 powiadając eksterminację ludno
ci polskiej 
Maksymiliana 
Sroda 
13 
Edwarda 
- 
Czwartek 1806 f. - Do miasta przybywa wraz ze swoim sztabem 
14 marszałek napoleoński. Jean Lannes. książę Montebello 
Kaliksta 1849 f. - Otwarcie pierwszej linii telegraficznej Byd- 
goszcz-Krzyż 
Piątek 1904 f. - Założenie konserwatorium muzycznego przy 
15 al. Mickiewicza 
Jadwigi 
. 
Sobota 
16 
F!orentyny 
Niedziela 
17 
Wiktora 


1
		

/kb_197100030_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


PA2cZIERNIK 18-31 


1910 f. - Odsłonięcie wykonanego przez Ferdynanda Poniedziałek 
Lepckiego w stylu pseudoklasycznym posągu "Łuczniczki" 18 
Juliana 
1573 f, - Starosta bydgoski Jan Kościelecki zezwala Wtorek 
miastu na zbudowanie łaźni 19 
Piotra 
1794 f. - Do Bydgoszczy. z której wycofały się wojska Środa 
powstalIcze, dowodzone przez gen. Dąbrowskiego. wkra- 20 
czają wojska pruskie, pod dowództwem gen. Hinrichschsa Ireny 
1665 f. - Burmistrz i rada miejska Bydgoszczy zatwier- Czwartek 
dzają statut cechu sukienników 21 
Urszuli 
1669 f. - Król Michał Korybut Wiśniowiecki nadaje miastu Piątek 
prawo pobierania opłat od zaladowanych wozów, wjeż- 22 
dżających do miasta Korduli 
1872 f. - Urodził się Antoni Choloniewski, pisarz, póź- Sobota 
niejszy stały mieszkaniec Bydgoszczy 23 
Jana 
1861 f. - Otwarcie linii kolejowej Bydgoszcz-Torul1 Niedziela 
24 
Marcina 
1865 f. - W domu położonym przy dzisiejszej al. 1 Maja 41 Poniedziałek 
urodzil się wybitny niemiecki malarz-pejzażysta Walter 25 
Leistipow Chryzanta 
1680 f. - Król Jan III Sobieski udziela zezwolenia na Wtorek 
wznowienie w Bydgoszczy działalności Bractwa Kurko- 26 
wego Ewarysta 
1873 f. - Wprowadzenie przez władze pruskie języka nie- Środa 
mieckiego jako jedynego języka wykładowego w szkołach - 27 
(poza nauką religii) Sabiny 
Czwartek 
28 
Tadeusza 
Piątek 
29 
Narcyza 
1370 f. - Kazimierz Wielki zapisuje w testamencie Byd- Sobota 
goszcz swemu wnukowi. księciu slupsko-szczecińskiemu, 30 
Kazimierzowi Zenobii 
1923 f. - Kończy się strajk kolejarzy i pocztowców, Niedziela 
rozpoczęty w dniu 25 października tego roku 31 
Urbana 


f
		

/kb_197100031_0001.djvu

			LISTOPAD 1-14 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 18.51 r. - Urzędowe wlączenie terenów Bocianowa /I 
1 
Wszystkich i Zup w obszar miasta 
Świętych 
Wtorek 
2 
Bogdana 
Środa 1520 r. - Rozpoczyna obrady jedyny w historii Polski 
3 przedrozbiorowej sejm walny. który odbyl się w Bydgoszczy 
Sylwii 
Czwartek 1917 r. - W sali Domu Polskiego odbywa się uroczystość 
4 ku czci 100 rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki 
Karola 
Piątek 1922 r. - Zwycięstwo w wyborach do Sejmu na terenie 
5 Bydgoszczy odnosi chrześcijańska demokracja ' 
Elżbiety 
Sobota 1657 r. - Na rynku bydgoskim (na schodach nie istnieją- 
6 cego już dzisiaj kościola Jezuitów) odbywa się zaprzy- 
Feliksa siężenie zgubnych dla Polski traktatów welawsko-byd- 
goskich 
Niedziela Rocznica Rewolucji Październikowej 
7 
Antoniego 
Poniedziałek 1929 r. - Otwarcie kina ..Polonia" 
8 
Wiktora 
Wtore k 1866 r. - Powolanie pierwszej komisji sanitarnej, czystoś- 
9 ci i higieny miasta 
Teodora 
Środa 1918 r. - Przewrót rewolucyjny i utworzenie Rady Żolnier- 
10 skiej w niemieckim garnizonie wojskowym w Bydgoszczy 
Andrzeja 
Czwartek 1917 r. - ..Dziennik Bydgoski" donosi o wybuchu rewo- 
11 lucji socjalistycznej w Rosji 
Marcina 
Piątek 1918 r, - "Dziennik Bydgoski" donosi o zaprzestaniu 
12 działań wojennych i o wybuchu rewolucji w Niemczech 
Witolda 
Sobota 
13 
Stanisława 
Niedziela 
14 
Wawrzyńca
		

/kb_197100032_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


LISTOPAD 15-28 


1921 r. - Powstaje kuchnia ludowa wydająca posiłki Poniedziałek 
najbiedniejszym mieszkańcom Bydgoszczy 15 
Alberta 
1918 r, - Konstytuuje się Polska Rada Ludowa Wtorek 
16 
Edmunda 
1884 r. - Uchwalenie budowy nowej drogi i mostów Środa 
przy śluzie miejskiej, dziś odcinek ul. Czerwonej Armii 17 
Salomei 
1370 r. - Książę słupsko-szczeciński Kazimierz otrzymuje Czwartek 
od króla Ludwika Węgierskiego Bydgoszcz jako lenno 18 
Maksyma 
1627 r. - Król Zygmunt III Waza zakazuje protestantom Piątek 
kupowania nieruchomości na terenie Bydgoszczy 19 
Felicjana 
Sobota 
20 
Anatola 
1924 r. - Wystawienie w Teatrze Miejskim prapremiery Niedziela 
sztuki Adama Grzymały Siedleckiego "Spadkobierca" 21 
Alberta 
1931 r. - Do Bydgoszczy przybywa znany polityk Woj- Poniedziałek 
ciech Korfanty 22 
Cecylii 
1933 r. - Rozpoczynają się uroczyste obchody Tygodnia Wtorek 
Książki Polskiej 23 
Felicyty 
I Środa 
24 
Jana 
1925 r. - Umiera wybitny działacz narodowy i społeczny Czwartek 
Melchior Wierzbicki 25 
Erazma 
1933 r. - W wyborach do rady miejskiej odnoszą zwy- Piątek 
cięstwo ugrupowania prawicowe i sanacyjne 26 
Konrada 
1806 r. - Przybywa do Bydgoszczy gen bryg. AmiIkar Sobota 
Kosiński - organizator wojsk polskich u boku armii na- 27 
poleońskiej Waleriana 
1938 r. - Władze miejskie likwidują loże masońskie Niedziela 
28 
Zdzisława
		

/kb_197100033_0001.djvu

			LISTOPAD-GRUDZIEŃ 29-12 Calendarium Bydg. 


Poniedziałek 1936 r. - Otwarcie nowego gmachu poczty w pobliżu 
. 29 bydgoskiego dworca kolejowego 
Błażeja 
- 
Wtorek 1890 r. - Otwarcie pierwszego muzeum w b. kościele 
30 Klarysek 
Andrzeja 
. 
Środa 1806 r. - Władzę w mieście obejmuje francuski inten- 
1 dent departamentowy Gondol, przychylny Prusakom 
Eligiusza 
Czwartek 1907 r. - Ukazuje się numer okazowy ..Dziennika Byd- 
2 goskiego" 
Paulin y 
Piątek 1867 r. - Włączenie Grodztwa. Bocianowa i Nowego 
Dworu w obszar miasta 
3 1939 r. - Hitlerowskie władze okupacyjne przystępują 
Oliwi i do spisu ludności 
Sobota 1862 r. - Uruchomienie regularnej komunikacji kolejowej 
4 na linii warszawsko-bydgoskiej 
Barbary 
Niedziela 1480 r. - Biskup kujawski. Zbigniew Oleśnicki. funduje 
5 w Bydgoszczy klasztor Bernardynów (franciszkanów-ob- 
Saby serwantów) 
Poniedziałek 1806 r. - Szlachta. duchowni i mieszczanie zebrani w koś- 
6 ciele jezuickim ogłaszają akt powstania przeciwko Pru- 
Mikołaja sakom i uchwalają powołanie pospolitego ruszenia 
Wtorek 1520 r. - Kończy obrady sejm walny Rzeczypospolitej 
7 Polskiej rozpoczęty w dniu 3 listopada 
Marcina 
Środa 1898 r. - W domu Gambrinusa przy ul. Dworcowej 35 
8 odbywa się uroczystość ku czci 100 rocznicy urodzin 
Marii Adama Mickiewicza 
1493 r. - Król Jan . 
Czwartek Olbracht zarządza przeprowadzenie 
9 kontroli nad miejską gospodarką finansową w Bydgoszczy 
Walerii 
Piątek - 
1784 r. - Założenie loży masońskiej ..Janus" 
10 1933 r. - Otwarcie sportowego toru łyżwiarskiego przy 
Radzisławy ul. Hetmańskiej 
. 
Sobota 1921 r. - Wybory do rady miejskiej 
11 
Daniela 
Niedziela - 
1932 r. - Kończy się wyrokami skazującymi na wielo- 
12 letnie więzienie wielki proces działaczy komunistycznych 
Aleksandra z Janem Olszewskim na czele
		

/kb_197100034_0001.djvu

			Calendarium Bydgoskie 


GRUDZIEŃ 13-26 


1937 r. - Oddanie do użytku nowo wybudowanego Poniedziałek 
szpitala na Bielawkach na 600 lóżek. kosztem 7 i pól 13 
mln zl Łucji 
...I 
Wtore k 
14 
Alfreda 
, 
1932 r. - Powstaje Grupa Plastyków Pomorskich Środa 
15 
Celiny 
Czwartek 
16 
Albin y 
Piątek 
17 
Olimpii 
1938 r. - W wyborach do rady miejskiej największą ilość Sobota 
mandatów (18) uzyskuje Stronnictwo Pracy 18 
Gracjana 
1879 r. - Uroczyste otwarcie nowego ratusza przy ul. Je- Niedziela 
zuickiej w budynkach poklasztornych kosztem 109 124 mk. 19 
Dariusza 
1929 r. - Odbywa się spuszczenie na wodę dwóch Poniedziałek 
pierwszych parostatków - "Gniewu" i "Wrobnej", zbu- 20 
dowanych przez firmę .,L1oyd Bydgoski" Teofila 
ł 1929 r. - Uruchomiona zostaje nowa elektrownia na Wtorek 
Jachcicach 21 
Tomasza 
Środa 
22 
Zenona 
1945 r. - Staraniem Zarządu Okr. Polskiego Związku Za- Czwartek 
chodniego zorganizowana zostaje gwiazdka dla 500 sie- 23 
rot, których rodziców zamordowali hitlerowcy Wiktorii 
Piątek 
24 
Adama i Ewy 
1390 r. - Herman Schof, poseł Zygmunta Luksembur- Sobota 
czyka proponuje wielkiemu mistrzowi Zakonu Krzyżackiego 25 
kupno Bydgoszczy i Inowroclawia oraz Kujaw i Ziemi Boże Narodzenie 
Dobrzyńskiej 
. 
1806 r. - Gen. Kosiński wysyła w kierunku Koronowa Niedziela 
i Fordonu patrole kawaleryjskie. które przepędzają Pru- 26 
saków z Bartodziei i Gdańskiego Przedmieścia Szczepana 


1.. 
I
		

/kb_197100035_0001.djvu

			GRUDZIEŃ 27-31 


Calendarium Bydgoskie 


Poniedziałek 1869 r. - Umiera w Bydgoszczy Romuald Gozimirski. 
27 więzień stanu w 1846 roku. agent rządu narodowego na 
Jana powiat gostyński Powstania Styczniowego 
-,. 
Wtore k 
28 
Antoniego 
Sroda 1925 r. - Wielki wiec bezrobotnych wysuwa żądanie za- 
29 pewnienia pracy wszystkim obywatelom 
Tomasza 
Czwartek 1933 r. - Oddanie do użytku nowo wybudowanego szpi- 
30 tala powiatowego przy ul. Senatorskiej 9 (obecnie Szpital 
Eugeniusza Dziecięcy przy ul. Chodkiewicza) 
Piątek 1931 r. - Dobrowolne datki spoleczeństwa bydgoskiego 
31 wplacane na rzecz bezrobotnych w ciągu roku 1931 
Sylwestra osiągają sumę 27971.44 zl 


/'..
.",,,:...; .
"::;.;
'
:::.:r
; ,,
;"?{ 


..t......._...,. 



I...«.-.- :.
.
. 
,.. 


.f::'_'--':.Jf-.':k;"':':'
':.J...-ł:t ",i..":. 


. _ 

. 
. ".. $
...z... =-r.
 




7 


,. 


:-. 


" 0;. 


'":. -.: ...: 


. '....:. ,i 


.. /', ." 


..:" "," .
 



,. 


.....-..... 



.
. 


r--'
''''' . 




: 


't 


.... 



 £>
, 

'o
i 




 
:'
L 
;':':";.."" ""., 


.......
 


;':;.;":
t-?-'Ą-: 
.,... 


.;..
 
'<"....
 


.. .
_.,.;
 
::->::'-,...;...::........-.... 
,......:>." 


., . 
.. 


Ą;.. 
. .. 


., - ...
 
":.:',: .... ..;.. 


, ,a. 


.... 

,



 
. '." o"" .. 


.;
 


'.,,:; 
 
, o"., . 
"' ''f1fiIIr''-.
- 


Trudna byla droga do szkoly w zeszlorocznej zimie 
(Fot. Bernard Woźniewski) 


'-
		

/kb_197100036_0001.djvu

			MIKROSKOPIJNY BLiŹNIAK 
BYDGOSZCZY 


Znaleźliśmy go zupełnie przypadkowo w książce pt. "Spis 
miejscowości Rzeczypospolitej Ludowej", wydanej w 1967 r. 
Tam to właśnie, na str. 136, można przeczytać, że Bydgoszcz - 
to osada w gromadzie Brzeźno Szlacheckie, pow, Chojnice. 
poczta Borowy Młyn. 
Jedziemy więc do małej Bydgoszczy. I od razu niespodzianka. 
Cała osada, to jedno gospodarstwo rolne, które od półwiecza 
prowadzi rodzina Felskich, Dom stoi, jak wyspa wśród zielonego 
morza Borów Tucholskich. W promieniu kilkuset metrów nie ma 
żadnego domostwa. Zimą, kiedy spadną obfitsze śniegi. mała 
Bydgoszcz zostaje zupełnie odcięta od świata. Wtedy jedynymi 
gośćmi, jacy tutaj zaglądają, są zgłodniałe zające, sarny, łanie 
i dzi ki. 



....... . ." 
I >-":;"

::'
4 
f" '.
 'P/. 
,"., '. 

..

.
 .. 
,
'
 ." 


ł. ..'" 


',
" 
,

" q 


! 


'. ł '.: 


. 


" 



 ....: '. 


. \4': 
. . -
.:. 


, . 
.. 


"

' ..*
 
 /, 
',. ,:

" ....
 . . . 


: . - ',; , "
 - ': "'" 
;. .,i. "::.' " ,... . .
 _ 
; 

 , : :.':
)...
 -: ," 


 . . ... . . . , .. 
 . . 
.. 
 ....... 
"'. .. 


,. 


ił 
l't/{ 


'"... ,.". 


""-:' 



 ' 
. .,.1 ,,.,.. 


.:j1 
.'\! . 



 .;" 


$"", 


f.. 


J "":.:. 



. .:. 
 


,l . 


,#'.. 


. ...ł"'"\ 


: .', :. ,'" . .
. 
. o'" 


" . ....ł_
 . 


..,... 
*-, 
..; ... ' 
 


,..... ,0"0 


:..". 





.'-:- 


-.:': .u f 



 


'- 


-1 
-ł "
:,,-? 



 



 


.. 


.
(;.;. 



;' 


Osada Bydgoszcz, powiat Chojnice, w zimowej szacie 
(Fot. Fr. Marszałek) 


Krajobraz tej naszej odkrywanej Bydgoszczy uzupełniają jeszcze 
jeziora, Jezioro Długie, bodaj o powierzchni 20 ha, nieopodal 
Jezioro Gwiazda, dalej Jezioro Młyńskie. Lasy obfitują w czarne 
jagody i grzyby. Są więc tutaj znakomite warunki do wypoczynku. 


35
		

/kb_197100037_0001.djvu

			Niestety. znaczna odległość od większych ośrodków przemysło- 
wych powoduje, że jest to jeszcze teren rzadko odwiedzany przez 
turystów. nawet tych zmotoryzowanych. 
Właściciele Bydgoszczy zupełnie nie orientują się. skąd się 
wzięła taka nazwa. Pamiętają tylko. że najpierw gospodarzył 
tutaj Marcin Rudnik. Od niego gospodarstwo. wraz z nazwą. 
nabył dziadek - Lorenc Felski. 
Do tradycji rodzinnej Felskich należy. że każdy męski potomek 
lodu odbywa służbę wojskową w bydgoskiej jednostce wojsko- 
wej. Dzięki temu stolica województwa jest każdemu z nich 
bliska. 


(m) 


fO.Dr 


BYDGOSKIE ZAKŁADY SPRZĘTU OKRĘTOWEGO 
uF AMOR" 
Bydgoszcz, ul. Kaszubska 25 


Produkują wysokiej jakości: 


oprawy przemysłowe pyło- 
odporne typu OPP - 69 


.:.. y--. . ":"..... . 
__. . 


przeznaczone do oświetlenia 
pomieszczeń przemysłowych 
o dużym zapyleniu 

 


", 
"'
,..,
 
-u 


'-.' 


.., 
-('" :"': ' .;. 


.< 
, 


" 


oprawy przemysłowe trójfazowe ty- 
pu OPT - 69 


przeznaczone do oświetlania ogólne- 
go pomieszczeń przemysłowych su- 
chych, o małym zapyleniu -+ 


;36
		

/kb_197100038_0001.djvu

			"STARY OIABOŁ" Z CAP HORN 


Za oknami była zima. a w małej willi na Witominie pachniało 
tropikami. Za stołem stary człowiek o oczach niebieskich i wy- 
blakłych. jak południowe morza. Na czole wgłębienie jak u Zagłoby. 
To pamiątka z pierwszej światowej. gdy musiał ubrać mundur 
Reichsmarine. aby bronić kajzera i jego Vaterlandu... 
Stary człowiek o zadziwiającej pamięci i staro bydgoskim 
akcencie zdradzającym ludzi. którzy tutaj za zaborów jeszcze 
tylko w rodzicielskim domu pobierali naukę pOlskiego języka - 
opowiada. Mijają godziny. Kapitanisko wraz z opowieścią 
młodnieje. Głos nabiera dawnej siły. gdy wydawał komendy 
pod wszystkimi niemal szerokościami geograficznymi. Palce 
głaszczą stare pożółkłe fotografie. Oto Zygmunt Tuleja. kapitan 
żeglugi wielkiej. jeden z ostatnich Żyjących w Polsce marynarzy. 
co to jeszcze na wielkich żaglowcach okrążali owiany najgorszą 
sławą cypel Ameryki Południowej. złowrogi Cap Horn. 
Mijają długie godziny. Reporter ma już na palcach odciski 
od długopisu. Ręka mu mdleje. Stary kapitan się śmieje. Popijamy 
domowej roboty wino. a on powiada: 
- ..Jo! Jo! Panu ciężko. Ręka delikatna. a na żaglowcach 
to ręce musiały być żelazne'". Przyznaję. Nie starczyło mi sił. 
Kapitan - po wielu godzinach opowieści - był gotów doprowadzić 
ją do końca. To ja. młodzik przy nim. musiałem poprosić o przerwę. 
Raz jeszcze pojechałem do Gdyni i dopiero wtedy ten ekstra 
master dokończył swą morską biografię. 
Teraz mam ją opisać. Jak to zrobić - aby na kilku zaledwie 
kartkach ukazać tę przebogatą postać możliwie w całości - 
bo tyle miejsca przeznaczyli nań redaktorzy Kalendarza...? 
Ponieważ nie ma. bo być nie może tutaj recepty - proponuję 
Czytelnikowi - zapoznanie się z wybranymi tylko fragmentami. 
Resztę odłóżmy na kiedy indziej... 
Pan Ignacy Tuleja był po ojcu właścicielem mająteczku Pisz- 
czyn niedaleko podbydgoskiego Kotomierza. Obrabiał te swoje 
3800 mórg. spłodził trzech synów i trzy córki. Jak każdy poddany 
kajzera musiał ubrać zaborczy mundur. Na długo przed pierwszą 
wojną światową poszedł do kirasjerów i tam zakochał się w ko- 
niach. Z wojskowej służby wyniósł przyjaźń właściciela Kotomierza 
niejakiego Klahra. Ten. mimo że Niemiec. też odbierał od wach- 
mistrzów Jego Cesarskiej Mości musztrę na pieszo i konno. 
którzy nie żałowali ręki udowadniając w praktyce. co to znaczy 
pruska dyscyplina. 


37
		

/kb_197100039_0001.djvu

			Obaj wrócili z wojska i pan Ignacy na prośbę Klahra jako 
świetny gospodarz zaczął zawiadywać tym jego Klahrheimem 
czyli Kotomierzem. I tam właśnie znalazł śmierć. gdy chciał 
ujeździć młodego a pełnego ognia ogiera. Pochowano pana Igna- 
cego. opłakano i matka przeprowadziła się do Bydgoszczy. za- 
mieszkując przy ul. Kwiatowej. róg Sienkiewicza. 
Był rok 1905. Nasz bohater wraz z najstarszym bratem Maksy- 
milianem przebywał w Pelplinie wkuwając grekę. łacinę. ma- 
tematykę w szacownym tamtejszym konwencie. W przerwach 
młodzi rzucali w kąt maksymy Cicerona. twierdzenia Pitagorasa. 
cudowne rymy Homera. Rozmawiali o morzu. dalekich podró- 
żach. Pięciu najbardziej aktywnych. wśród nich nasz bohater. 
postanowiło uciekać. Zygmunt Tuleja wraca więc do Bydgoszczy. 
Jest czerwiec 1907 r. Maszeruje najpierw na Plac Wolności. 
gdzie dyrektor niemieckiego gimnazjum pozwala mu na złożenie 
egzaminu z zakresu tzw. małej matury. Był koniec roku szkolnego. 
..Zyga" zdał śpiewająco i w kilka godzin później siedział już 
w pospiesznym pociągu. który via Piła. Berlin zmierzał do Ham- 
burga - największego niemieckiego portu. W domu nikt o ucieczce 
nie wiedział. Tylko rodzinna skarbonka w kształcie wiatraka była 
lżejsza o trzy złote 20 markówki. To był już nie lada mająteczek 
jak na możliwości 17 -letniego młodzieńca. 
W Hamburgu młody bydgoszczanin idzie najpierw do klubu 
marynarza. potem kupuje sobie marynarskie trzewiki. bosmański 
wór. ciepły sukienny płaszcz. okrągłą czapkę. Po dwóch dniach 
przy kei Grenzkanall cumuje jakiś żaglowiec - właśnie taki. 
o jakim marzył Tuleja na ławach pelplińskiego gimnazjum. 
Wystarczyło przejść przez trap. aby zrealizować marzenia. Ce- 
sarska pOlicja była jednak szybsza. ..Zdjęła" naszego bohatera 
już z trapu i ciupasem w towarzystwie srogiego "policaja" 
odstawiła do Bydgoszczy. Matka powitała niedoszłego matrosa 
ze łzami. zaś hamburski pan pOlicjant w bydgoskim mieszkaniu 
Tulejów pałaszował z apetytem śniadanie i obiad. ,Nikomu nie 
przyszło do głowy. że w tym czasie Zygmunt. który wybrał się 
na ..spacer". już znowu siedzi w przedziale pospiesznego pociągu. 
który zmierzał naturalnie do u. Hamburga. Tylko rodzinna skar- 
bonka stała się lżejsza o dalsze dwie złote 20 markówki. 
Nasz bohater był tym razem mądrzejszy. Nie wstępował do 
żadnego z marynarskich klubów. Miał zresztą szczęście. W Grenz- 
kanalI stał żaglowiec. Duńskiej bandery. Nazywał się ..Petlurssi". 
Kapitan Frederikssen (bo wtedy załogi mustrowali kapitanowie) 
powiedział Tulei krótko: 
- ..Gut! Przynoś swój worek. bo zaraz wychodzimy do Ameryki 
Południowej". 
Sześć miesięcy trwał rejs. Po powrocie do Hamburga Tuleja 


38
		

/kb_197100040_0001.djvu

			trafia na inny duński statek ..S'oestrene" (co po polsku znaczy 
..siostrzyczki"). To był też szkuner, Kapitanował na nim ..szpitz- 
bródka" Olssen. Statek duży - 660 tonowy. A na nim tylko 
ośmiu marynarzy. Ciężki3 wachty. praca na pokładzie, a w Ameryce 
Południowej trzeba było na własnych barach wyładować i zała- 
dować statek, Po drugiej stronie Atlantyku brali ..diwi-diwi" - 
takie strąki, albo po przejściu przez Cap Horn w Chile - saletrę. 


....=c 
.}.{ 


.. \ 

.


,: ":.\ 


. 


."\' 



. . "::", .
 



.:.Jł" 


.. 

N.' 


1 
. 


<.{ . 


. ..".. 



. 
 \, 


'i!t' . 


". My 


. .-- 


. 
. 
-ł 



...:.:
't::,..
 

 . "".':. 


'
:'
:'--. 'Ii: 


:o_._
..,::-
_
__:.;.;..


'.. n,w:... . 
 


".
 


Zygmunt Tuleja w mundurze kapitana marynarki 


Pomyślcie tropik. nie ma czym oddychać. a tutaj dziennie trzeba 
na własnym grzbiecie przynieść na pokład 80 ciężkich worków. 
Nawet kucharz musiał pomagać. Saletrę wysypać i jeszcze worki 
wypłukać i wysuszyć na następny dzień. I to wszystko za... 
35 koron duńskich miesięcznie. 
- ..To była masa pieniędzy - zaperzył się Zygmunt Tuleja. 
gdy zrobiłem zdziwioną minę. - ..Duny" płaciły dobrze. Lepiej 
od Niemców. Lepiej też dawali jeść, Po powrocie do Hamburga 
mogłem się za te pieniądze ubrać od stóp do głów i jeszcze sobie 
fest pochlać, To było prawdziwe marynarstwo...... 
Nie dziwmy się już. iż wtedy mówiło się. że statki były z drewna 
lecz matrosi z żelaza. 
Po.. Siostrzyczkach:' mustruje nasz bohater na .,norwega" 
o nazwie ..Frederikssen". To był zły wybór. Pływali wtedy dookoła 
Afryki aż do Madagaskaru. 


39
		

/kb_197100041_0001.djvu

			Nauczył się Tuleja wszystkich skandynawskich języków (poza 
fińskim "bo ten nie jest dla ludzi" - jak sam mi powiedział). 
Po 18 miesiącach afrykańskich pływań trafia na angielski ża- 
glowiec "Scerries". Gorszego wyboru nie mógł zrobić. Pływali 
dookoła Cap Hornu do Chile po saletrę. Co po latach powiedział 
o tym akwenie: ..Będzie najlepiej. gdy zacytuję wiernie jego słowa: 
...Trwalo (to przejście) osiem tygodni. Czekaliśmy na 
dole przy Patagonii pod samymi marseglami. Szliśmy 
w trudniejszym kierunku z Ostu na West. Pod huragan 
i olbrzymią falę. Zimno. Dzikie śnieżyce. Łachów nikt 
nie rozbieral. Rąk nie można było wyprostować. Huragany 
i mrozy. T o j e s t p i e k lo / 
Na tym "Scerries" było gorzej niż źle. Sześć razy przechodził 
na nim Tuleja Horn i zawsze szczęśliwie. Ale kapitan pieniędzy 
w ogóle nie płacił. Uciekać nie można było. bo książeczki mary- 
narskie były zamknięte w kasie pancernej w kapitańskim salonie. 
A bez książeczki pierwszy policjant doprowadziłby matrosa 
z powrotem na statek przed oblicze rozwścieczonego "pierwszego 
po Bogu". O tym się dzisiaj czyta w książkach Londona. Nasz 
bohater przechodził to wszystko na własnej skórze. 
Ale uciekać trzeba było. Stali właśnie w Guajakill (Ekwador). 
Kapitański steward "fest chłop" wykradł z sejfu dokumenty. 
Wypróbowanym sposobem podrabiaczy dokumentów przy po- 
mocy ugotowanych na twardo jaj "pieczętowali" swoje ksią- 
żeczki. Operacja udała się w pełni bo kapitan leżał kompletnie 
pijany. 16 uciekło wtedy z tego ",Scerries". 


* * 


* 


Przez trzy miesiące wędrowali koleją. na piechotę i na grzbie- 
tach mułów. Ukrywali się przed policją. Pomagali im Indianie. 
Przewędrowali całą Amerykę Środkową i wylądowali w meksy- 
kańskim Tampico. I tam już wiedzieli o nich w portowych knaj- 
pach i tawernach. Marynarska poczta pantoflowa działała wtedy 
bezbłędnie, Ucieczka 16 matrosów ze ",Scerries" była głośna 
od San Francisco aż po Cap Horn. ",Scerries" długo szukał załogi. 
Nikt nie chciał mustrować na statek nieludzkiego kapitana. 
To była ich zemsta. 
W Tampico Tuleja dowiedział się o kOńczącej się budowie 
Kanału Panamskiego. Dyrekcja potrzebowała marynarzy. W Cri- 
stobal zamustrował na kanałowy holownik ",Hercules". Pływał 
pod szwedzkim kapitanem i o mało nie stracił życia z ręki czarnego 
palacza. Wtedy to właśnie handlowali bronią. To był złoty interes. 
Szmuglowali we dwójkę ze szyprem niemieckie "Sollingeny" 
do Meksyku. Po pół roku w marynarskim worku Tuleja miał 
już prawdziwy majątek. W przeliczeniu uzbierało się tysiąc ce- 


40
		

/kb_197100042_0001.djvu

			sarsklch marek. Wraca więc Tuleja jakimś przygodnym statkiem 
do Hamburga. Chce rozpocząć morską, oficerską edukację. 
Był rok 1910. Zameldował się w niemieckiej szkole. gdzie dyrektor 
powiada doń tak: - Ty już tyle się napływałeś. a jeszcze ani razu 
nie byłeś na niemieckim statku. I ty chcesz być oficerem Handels- 
marine. Natychmiast mustruj na niemiecki statek. Dopiero potem 
pomyślimy o nauce! 
I tak rozpoczęła się niemiecka edukacja polskiego marynarza 
z Bydgoszczy. Znowu trafia na żaglowiec ..Pekin" i na starą trasę 
wokół Cap Hornu do Chile po saletrę. Po ..Pekinie" pływa 
na ..Oceanie". Był właśnie rok 1914. Wraca do Hamburga. 
Przepływał 48 miesięcy jako poddany jego cesarskiej mości 
pod cesarsko-niemiecką banderą. Chciał się uczyć. Staje przed 
tym samym dyrektorem Schillingiem. a ten powiada: 
- Gut Tuleja. aber jetz ..śmierdzi wojną" - nie ma czasu na 
naukę. - Chciałem natychmiast mustrować na pierwszy lepszy 
statek i wiać do Anglii. Niemcy już matrosów nie wypuszczali. 
Potem wybuchła wojna. Jako "morski infanterist'" jego wysokośd 
kaisera najpierw bronił plaży nad Morzem Północnym. aby 
w 1916 usiąść w ławach wojenno-morskiej szkoły. Przyspieszony 
kurs kończy z III lokatą z nawigacji. Rozkaz rzuca go na krążownik 
..Moltke". Walczy z Anglikami pod Dogger Bank i pod Skagerra- 
kiem. Pogruchotany przez Anglików ..Moltke". ledwo dowlókł 
się do bazy w Wilhelmshaven. Wtedy właśnie odłamek granatu 
wycisnął mu tę dziurę w czole. I wtedy też do munduru przypięli: 
mu admirałowie dwa żelazne krzyże... 


. . 


* 


Pamiętny rok 1918. Wojna się skończyła. Cesarz uciekł do 
Holandii. Rewolucja obejmowała Niemcy. Żołnierze wracali do 
domów. Marynarzy nie chcieli zwalniać. Ale i na nich przyszła 
kolej, ..Steuermann" Siegesmund Tuleja otrzymał pod komendę 
189 pomorskich Polaków. Miał ich przywieźć do Polski. Najpierw 
poszedł do portu i do wody wyrzucił te dwa żelazne krzyże za 
Dogger i Skagerrak. W marynarskim worku wiózł do Polski trzy 
wielkie szturmowe parabellum kaliber 9.0 mm. trochę żywności. 
fotografię starej matki co czekała w Bydgoszczy... 
W Berlinie nastroje były podzielone. Kirasjerzy chcieli bronić 
starego porządku. Bardzo też ucieszyli się z oddziału marynarzy 
co to do Polski mieli wracać. Liczyli na nich. Chcieli ich kupić 
za dobre jedzenie. Nie udało się. Matrosi jechali dalej przez 
Frankfurt, Krzyż do Bydgoszczy. Pusto było w mieszkaniu na 
Kwiatowej. Bracia nie wrócili jeszcze z wielkiej wojny. Matka 
czekała. Głodno też było w tej Bydgoszczy. A Tuleja przywiózł 


4\
		

/kb_197100043_0001.djvu

			1 300 marek (jeszcze za handel bronią w Ameryce Środkowej) 
i kilka kilo palonej. dobrej kawy. Skarb. 
W Bydgoszczy siedzieli jeszcze Niemcy. Trwały targi do kogo 
Pomorze i Bydgoszcz będą należeć. Tuleja odpoczywał w domu 
i krew go zalewała na to niemieckie panoszenie się. Namawiali 
i jego też Niemcy aby jako dwukrotny kawaler ..Żelaznego Krzyża" 
zaciągnął się do Grentzschutzu. Splunął na taką propozycję. 
CzekaL. 
Gdy tylko 20 stycznia wjechali ułani i Bydgoszcz odzyskała 
wolność, poszedł na dzisiejszą ulicę Czerwonej Armii. do pOlskiej 
komendy garnizonu. Urzędował już tam kapitan Stanisław 
Skrzydlewski. Tuleja wtym swoim marynarskim mundurze wchodzi. 
staje na baczność i na stole kładzie dwa szturmowe parabellum. 
A Skrzydlewski na to: 
- No nareszcie znalazł się jeden mądry, co to nie przychodzi 
do mnie z pustymi rękoma. Zaraz też otrzymuje nowe obowiązki. 
Zostaje funkcjonariuszem polskiej tajnej policji wojskowej. 


-<
;. 


J ,- 
':."." "- 
m 
00- ! 
ut 
ł 



'i

f


 I J 
-

 fi!i!!.;-t1;,, _ - łZ1!
 "


;;';o :_:;: 
Ii,j:U", -Ą .J
'" t 'o 
_-o_
: 0- ;._li
f$'1 ' -0-0- cbf;,'f -
,o;' l: 



.- 
, 



. 


-'<'" ." 
--.; \ 


:.
 
":; 


""'...l':-.
 " 


.. 


"' 
 . 


4:id(10Ji.
t 
..I. 2. 1;..0. 


Legitymacja Zygmunta Tulei jako pracownika tajnej policji 
polskiej 


(Fol Bernard Wofniewski) 


Tuleja miał z Niemcami swoje wojenne por
hunki. Nie mógł 
ten doświadczony obieżyświat ścierpieć. że bogaci bydgoscy 
Niemcy wywożą z biednej Polski swoje walory. złoto. srebro. 
Nie można też było znaleźć lepszego od Tulei wywiadowcy. 
Dobrał sobie zaraz do pomocy dwóch byłych wojennych mary- 
narzy z Bydgoszczy - Tuchołkę i Klimka. Obaj, podobnie jak on. 
..kochali" Niemców. To byli jego "tajniacy". 
Oni właśnie nakryli bydgoskiego bogacza niejakiego Barwalda. 
Ten zażarty Niemiec mieszkał na rogu Placu Wolności i dzisiej- 


42
		

/kb_197100044_0001.djvu

			szych Alei 1 Maja. Długo nie mógł go Tuleja złapać na gorącym 
uczynku. Aż wreszcie dopadli go w trójkę w ostatniej chwili na 
bydgoskim dworcu. Czekał na berliński pociąg, aby opuścić 
Polskę. Scena wyglądała tak: 
Barwald w sakpalcie z kuferkiem wita Tuleję z uśmiechem: 
..Ach, so, przyjechał pan mnie pożegnać. Bardzo się cieszę..:' 
Nasz bohater: - ..Coś ten kuferek bardzo ciężki Herr Barwaid. 
Czy pan na pamiątkę zabiera z Polski kamienie? Będzie tego 
z pięć kilo...? 
Na to Tuchołka z Klimkiem stają na baczność i meldują: 
- Jest tego dokładnie 6 kilo i 25 dekagramów. Ważyliśmy panie 
kapitanie (nazywali swego szefa kapitanem, bo przecież byli 
marynarzami) - ale nie otworzyliśmy - nie było rozkazu. 
Barwald zbladł i zaczął protestować ..przeciwko takim me- 
todom". W odpowiedzi Tuleja wyciąga swoje parabellum. Tu- 
chołka z Klimkiem dobywają swoich pistoletów i dla większego 
wstydu prowadzą Barwalda, którego znała cała Bydgoszcz, 
przez Dworcową, Królowej Jadwigi, Garbarami do Komendy 
Miasta. Tam bankowy ekspert szybko ustalił, że w kuferku znajdo- 
wało się 6800 marek w złocie (20 markówkami), a srebra miał 
Barwald 28 tysięcy (srebrnymi 2 markówkami). 
Długo nie mógł też Tuleja dobrać się do skóry wydawcy nie- 
mieckiej gazety ..Ostdeutsche Presse", która wychodziła w Byd- 
goszczy. Naczelny redaktor niejaki Patzelt wypisywał bezczelne 
antypolskie artykuły. Po opublikowaniu specjalnie obrzydliwego 
paszkwilu poszedł Tuleja do redakcji i grzecznie prosi Patzelta 
(a wykraczała ta interwencja poza jego służbowe obowiązki), 
aby przestał n a Polskę wybrzydzać. W odpowiedzi usłyszał, 
że to on, jako były niemiecki marynarz, powinien przestać się 
wysługiwać Polakom. 
Gdy nasz bohater opowiadał reporterowi o tym wydarzeniu. 
po 40 latach. oczy mu dziwnie błyszczały. Oddajmy mu więc 
najlepiej głos: 
- Wyciągam to swoje parabellum i rozkazuję: a teraz będziesz 
maszerował przede mną. Tak go prowadziłem do odwachu. 
ludzie stali. patrzyli, kręcili głowami. bo Patzelt był znanym 
Niemcem w Bydgoszczy. 
Marynarza ciągnęło nad morze. W kraju następowała stabilizacja. 
Tuleja pożegnał Bydgoszcz i pojechał do Gdańska. Nad Brdę 
wracał zawsze na urlopy. Do matki. 
Jeśli myślicie, że na tym kończy się barwny życiorys to jeste- 
ście w wielkim błędzie. Kapitan Tuleja kupił sobie później ści- 
gacz i pływał nim po Bałtyku. Autentyczny z demobilu. Potem 
w czasie wojny przerzucał Polaków z Gdyni do Szwecji. 


43
		

/kb_197100045_0001.djvu

			Siedział w Sztutthofie, a znacznie wcześniej topił się w lodach 
na starym ..Krakowie". Ale to już zupełnie inna historia. 
Gdy go ostatni raz odwiedziłem w małym domku na Witominie 
w Gdyni przykazał mi na zakończenie. jak to się mówi między 
matrosami ..pozdrów Bydgoszcz to moje stare kochane miasto. 
Pozdrów je od starego zejmana Zygmunta Tulei..,". 


. . 


. 


Kapitan Zygmunt Tuleja nie będzie już nigdy snuł swych 
barwnych opowieści o tysiącu i jednej marynarskiej przygodzie. 
jakie przeżył na trzech oceanach i kilkudziesięciu morzach świata. 
Zmarł w Gdyni w lipcu 1970 r. 
Jak drogi skarb - będę przechowywał w swoim domowym 
archiwum relację, której tylko część przedstawiłem Czytelnikom. 
Bo stary "diaboł z Cap Hornu" uraczył mnie w czasie dwóch 
niezapomnianych wizyt - nie przypuszczałem że będą to już 
ostatnie - jeszcze innymi zupełnie nieprawdopodobnymi histo- 
riami. które być może zostaną kiedyś opublikowane. 
Zbigniew Urbanyi 


STUDENCKA USŁUGOWA 
SPOŁDZIELNIA PRACY 
"'łłłt4"
'łJ 


w Toruniu - ul. Moniuszki 16/20 Telefon 217-72 
w Bydgoszczy - ul. Chodkiewicza 30 Tel. 445-11 
"'" 
PUNKTY CZYNNE W GODZINACH OD 7,00 DO 15,00 
POLECA USŁUGI W ZAKRESIE 
DLA LUDNOŚCI 
PRACE DOMOWE I PORZĄDKOWE 
ODNAWIANIE I MALOWANIE MIESZKAi 
POMOC PRlT PRZEPROWADZKACH 
UDZIELANIE WSZELKICH KOREPETYCJI 
PORADY I PRACE PLASTTCZNE 
UEKDRACJA WNĘTRZ 
OPIEKA NAD DZIEĆMI I STARCAMI 
USŁUGI KoSMETTCZME 
CYKLINOWANIE PARIIETÓW 


DLA INSTYTUCJI 
USłUGI TRANSPoRToiU 
OSłUGI PRZEŁADUNKOWE 
USłUGI MAGAlTNoWE 
USłUGI PLASTYCZNE 
USŁUGI REKLAMOWE 
USłUGI LITERNICZE 
USłUGI KULTURALHo- 
OŚWIATOWE 
USłUGI IIALARSKI E 


· SZYBKO · TANIO · SOLIDNIE · 


44
		

/kb_197100046_0001.djvu

			DYWERSJA 
W OKUPOWANEJ BYDGOSZCZY 


- H err Scharfuehrer! Pan jest idiotą! - Bladolicy gestapowiec. 
do którego skierowane były te słowa. nerwowo zamrugał po- 
wiekami: Herr Oberbannfuehrerl Nie bardzo rozumiem... 
Von Salisch uniósł się na palcach: Pan nic nie rozumie! Pan 
zapomniał. że jesteśmy w Reichu. Dr Forster zapewnił niedawno 
Fuehrera. że w jego Gau nie ma i nigdy nie będzie mowy o jakiej- 
kolwiek dywersji przeciw Rzeszy. Tymczasem te pańskie mrzonki. 
które pan tu sklecił w formie raportu... 
Bladolicy służbiście trzasnął obcasami: Jawohl herr Ober- 
bannfuehrer! 
V. Salisch zerknął na podwładnego. - Gdyby jednak urojenia 
pańskiego chorego umysłu miały się okazać choć w drobnej 
cząstce prawdziwe - tym gorzej dla pana. Pański interes. żeby 
te sprawy zostały natychmiast zlikwidowane I Użyje pan do tego 
wszystkich niezbędnych środków i jutro zamelduje o wykonaniu. 
Chyba. że uśmiecha się panu front wschodni... 
Zmięty raport wylądował w koszu. Abtreten I 


V-l 


Rzecz działa się w sierpniu 1944 r. Raport. który tak zdenerwo- 
wał szefa bydgoskiej policji donosił o zorgan
owanej akcji 
..bliżej nieznanej grupy bandyckiej". która w pierwszych dniach 
sierpnia do mieszkań co bardziej znanych hitlerowców. sklepów 
i restauracji niemieckich powrzucała kamienie. Ba! Jeden taki 
kamień wpadł nawet przez okno do siedziby Schutzpolizei i wy- 
wołał wśród policjantów małą panikę - owinięty był w papier 
pakunkowy i Niemcy podejrzewali. że kryje się w nim granat. 
Kamień był sporej wielkości. pomalowany czarnym lakierem. 
widniał na nim biały napis: V- 7. Takie same kamienie znaleziono 
w innych niemieckich pomieszczeniach. Była to oczywista kpina 
z propagandy hitlerowskiej. która akurat w tym czasie chełpiła 
się swoją nową. tajemniczą ..wunderwaffe". Dla bydgoskiego 
gestapo stało się jasne. że ostatnie wypadki nie są niewinnym 
wybrykiem lekkomyślnych smarkaczy. że działa tu jakaś zorga- 
nizowana grupa. która w ten na razie jeszcze niegroźny sposób 
po raz pierwszy dała o sobie znać. Ale czy rzeczywiście po raz 


45
		

/kb_197100047_0001.djvu

			pierwszy? Gestapo przypomniało sobie o n i ewy jaśnionych dotąd 
fałszywych alarmach wszczynanych przez uruchomione nieznaną 
ręką syreny. o piasku znalezionym w trybach wielu maszyn 
w produkującej dla frontu fabryce "Fiebrandta", o poprzecina- 
nych oponach w przejeżdżających transportach wojskowych. 
Fakty te zaczęły układać się w jedną. logiczną całość... 
Niemcy początkowo nie chcieli tego przyjąć do wiadomości. 
Hitlerowcy przywykli bowiem traktować te tereny jak swoje 
własne, wydawało im się niemożliwe aby właśnie tu. gdzie 
wszelki duch polskości - zdawałoby się - został na zawsze i po 
wsze czasy wytępiony. w ogóle mogła się zrodzić myśl jakiego- 
kolwiek oporu. Postawieni w roli untermenschów Polacy. 
zastraszeni i sterroryzowani. pilnowani czujnie przez tysiące 
volksdeutschów. eksploatowani po kilkanaście godzin na dobę 
w wyczerpującej. ciężkiej. fizycznej pracy. niedospani i niedo- 
żywieni. nie mogli - jak sądzili Niemcy - zdobyć się na najdrob- 
niejszą nawet niesubordynację wobec zwycięskiej Rzeszy. 
A jednak... 
A jednak I Właśnie ci zastraszeni i sterroryzowani Polacy za- 
wiązali w Bydgoszczy grupę. która wkrótce po opisanych tu 
wypadkach napsuła hitlerowcom jeszcze wiele krwi. właśnie tu. 
w tej jak dowodziła goebbelsowska propaganda niemieckiej 
Bydgoszczy. działała komórka wywiadu AK. która zdobyła plany 
rozmieszczenia wyrzutni owej wunderwaffe w Peenemuende 
i właśnie tu robotnicy polscy zdecydowanie i skutecznie prze- 
ciwstawili się hitlerowskim planom dewastacji zakładów i zagłady 
miasta. przyczyniając się nawet do uratowania gdańskiej "Oło- 
wianki". udaremnili też rabunek skarbów muzealnych w tym 
bezcennych dzieł Leona Wyczółkowskiego. O tej bohaterskiej. 
patriotycznej postawie miejscowej ludności polskiej mało się 
dotąd pisało. Ludzie ci po dziś dzień mieszkają i pracują w Byd- 
goszczy. Cisi. spokojni. skromni. Ot. zwykli obywatele. którzy 
jak wielu innych nie ulękli się wroga. Specyficzne warunki w ja- 
kich znalazła się Bydgoszcz w okresie okupacji. uniemożliwiały 
prawie zorganizowanie oporu zbrojnego na wielką skalę. Miejsco- 
wa ludność nie przyjęła jednak tej okupacji biernie. W stopniu 
w jakim to tylko było możliwe przeciwstawiała się hitlerowskiej 
władzy. Dezorganizowała pracę. uprawiała sabotaż. prowadziła 
małą niszczącą Niemcom nerwy. a podnoszącą Polaków na duchu. 
wojnę psychologiczną. wykradała i zdobywała plany. które - 
jak w cytowanym wypadku Peenemuende miały dla dalszych 
losów wojny niemałe znaczenie. niweczyła hitlerowskie plany 
rabunkowe. umożliwiając po wyzwoleniu szybki powrót do 
normalnego życia. Warto więc na tę mało dotąd znaną działalność 
bydgoskich patriotów rzucić snop jaśniejszego światła. 


46
		

/kb_197100048_0001.djvu

			SIEDEMNASTU ŚMIAŁYCH 


Benedykt Dąbrowski. przedwojenny pilot wojskowy. autor 
wydanej po wojnie książki ..Eskadra 114 - start". wyrzucony przez 
Niemców z mieszkania na peryferie miasta. szybko zaprzyjaźnił 
się z grupą kilkunastu miejscowych chłopców. Z początku schodzili 
się na karty. albo po prostu na zwykłe pogawędki. W tych luźnych 
rozmowach stałym tematem była wojna. Chłopcy znali wojskową 
przeszłość starszego od nich pana, wypytywali o losy tej wojny. 
o koleje i przyczyny wrześniowej klęski. interesowali się lotnic- 
twem. Dąbrowski postanowił te zainteresowania wykorzystać. 
Z początkiem 1943 r. zorganizował konspiracyjny kurs teorii 
lotnictwa. Badał na tym kursie inteligencję nastoletnich słuchaczy. 
ich konspiracyjne talenty. umiejętność dotrzymywania tajemnicy. 
Rychło kurs przekształcił się w patriotyczną szkołę. Więcej mówio- 
no na nim o Polsce i nienawiści do Niemców niż o teorii lotnictwa. 
Z czasem sami chłopcy poczęli przebąkiwać o konieczności 
stawienia hitlerowcom czynnego oporu. 
Pierwsze akcje były sporadyczne i niewielkie. Co odważniejsi. jak 
Edmund Sitek. Henryk Kosecki. Zdzisław Kaczmarek. Zbigniew 
Kubis. Henryk Sobczak. Jan Fiołka. Mieczysław Kopczyński. 
Tadeusz Goudek i Narloch zakradali się wieczorami do domów. na 
których zainstalowane były wielkie syreny alarmowe. powodowali 
zwarcia w doprowadzonych do nich instalacjach elektrycznych 
i tak powstawały fałszywe alarmy. Potem grupa zaczęła zaszywać 
w małe woreczki przynoszony znad Wisły piasek i przemycać 
go do fabryk zbrojeniowych. gdzie zastępowano nim proch. albo 
sypano w tryby maszyn. 
Udane te wyczyny zachęciły młodych do śmielszych akcji. 
Zapragnęli aby o ich działalności i istnieniu dowiedzieli się ludzie 
w mieście. Tak zrodził się plan V- 7. Powrzucane o jednej porze 
kamienie z tajemniczym napisem rozbiły szyby hitlerowskich 
witryn i okien niemieckich dygnitarzy. trafiły W. Polizeipresidium. 
Hitlerowski aparat bezpieczeństwa stanął na nogi. 
- Salisch! - wściekał się kreisleiter Kampe - pańscy ludzie to 
banda opojów i nierobów. a tymczasem pod naszym bokiem 
uprawia się godzącą w Niemców dywersję! Kto do tego dopuścił 7 
Sfora tajniaków ruszyła na miasto. 
Tymczasem grupa odważnych chłopców opracowywała już 
nowy plan psychologicznej dywersji. W największej tajemnicy 
przygotowano wycięte w blasze szablony z emblematami młota 
i sierpa, Zgromadzono farbę. przyszykowano małe kubełki i pędzle. 
Dąbrowski opracował drobiazgowy plan akcji. Wyznaczył trzy 
trzyosobowe grupy. rozdał zadania, W listopadowy wieczór 1944 r. 
wyszli na ulice śródmieścia. 


47
		

/kb_197100049_0001.djvu

			Pierwsza grupa wędrowała od torów na Al. 1 Maja w kierunku 
Starego Rynku. Druga od ul. Dolina na ul. Długą. Trzecia od ul. 
$niadeckich w stronę dworca głównego. Pod połami płaszczy 
nieśli kubełki pełne czarnej farby i blaszane szablony. Jeden przy- 
kładał ten szablon do niemieckiego szyldu. drugi szybko machał 
zamoczonym pędzlem. trzeci stał na czatach. I tak ulica za ulicą 
pojawiać się zaczęły na domach. szyldach i witrynach wielkie. 
czarne sierpy i młoty. 
Grupa. którą dowodził Edmund Sitek znalazła się w pewnym 
momencie w krytycznej sytuacji. Kiedy malowali emblemat 
w pobliżu obecnego Klubu M PiK na szyldzie ..Deutsche Rund- 
schau". zwróciło na nich uwagę dwóch niemieckich żołnierzy. 
Rzucili się do ucieczki. Przez park. koło poczty. nad wodę. 
Tam się rozbiegli. Niemcy stracili ślad. Jeszcze podekscytowani. 
ale już spokojniejsi. spotkali się na Starym Rynku z drugą trójką. 
Szybko. ale już ręcznie. wymalowali wielki emblemat na Ratuszu. 
opatrzyli go jeszcze napisem: ..Wir sind schon da!" - i ulotnili się. 
Następnego dnia ludzie spieszący rankiem do pracy spostrzegli 
na ulicach Al. 1 Maja. Śniadeckich. Dworcowej. Mostowej, 
Starym Rynku. Długiej. Poznańskiej. Zygmunta Augusta godło 
radzieckiego państwa. 
Gestapo szalało. Ściągnięto speców z Poznania, I nie wiadomo 
jaki byłby los śmiałków gdyby nie znane wydarzenia na froncie 
wschodnim. Grzmot tysięcy dział stawał się coraz wyraźniejszy. 
Wielkimi krokami zbliżała się wolność. Runęła hitlerowska 
machina przemocy. 23 stycznia 1945 r. w Bydgoszczy przygoto- 
wywały się do ucieczki ostatnie. luźne grupy wojsk hitlerowskich. 
Jedna z takich grup stacjonowała w pobliżu lotniska. 


AKCJA "LOTNISKO" 


Dąbrowski ogłosił wśród swoich chłopców mobilizację. 
Część posiadała już broń zdobytą na uciekających hitlerowcach. 
inni przynieśli wyniesione z piwnicznych zakamarków i schow- 
ków dubeltówki. niektórzy posiadali jedynie bagnety. Tak uzbro- 
jeni ruszyli po południu do ataku na lotnisko. Niemcy zaskoczeni 
widokiem uzbrojonych cywilów po krótkiej i gwałtownej strze- 
łaninie salwowali się ucieczką. Lotnisko zostało opanowane. 
Młodzi patrioci zdobyli 68 z lekka zdewastowanych samolotów 
oi 28 spadochronów oraz liczny sprzęt. Nad głównym hangarem 
załopotała biało-czerwona flaga. 
Garstka bohaterów przez pięć dni aż do przylotu pierwszego 
samolotu radzieckiego. sama czuwała nad bezpieczeństwem 
lotniska. Wkrótce przyleciał z Warszawy dyrektor Departamentu 
Lotnictwa Cywilnego inż. pilot A. Sułkowski. który w gorących 
słowach pOdziękował śmiałkom za ich odważny czyn. pochwalił 


-48
		

/kb_197100050_0001.djvu

			również. podjętą przez nich pracę nad USUnięcIem zniszczeń 
spowodowanych przez wycofujących się Niemców. 
W kilka dni potem. ówczesna agencja prasowa ..Polpress" 
donosiła: ..Nad lotniskiem bydgoskim powiewa już biało-czerwony 
sztandar. Zatknęła go tam 23 stycznia garstka młodych bohaterów. 
którzy pod wodzą b. pilota Bruno Dąbrowskiego. po krótkiej lecz 
zaciętej walce. uzbrojeni jedynie w ręczne karabiny i granaty. 
o zmroku opanowali port lotniczy. Zaznaczyć trzeba. iż był to 
jedyny w Polsce wypadek opanowania lotniska przez grupę 
młodzieży". 
Tak zapisał się w historii śmiały czyn bydgoszczan. Śmiały. 
lecz nie jedyny. 


MORD NA PATRIOTACH 


Jesienią 1941 r. w Zakładach Chemicznych w Bydgoszczy 
produkujących w czasie okupacji naboje dla Niemców. powstała 
tajna polska organizacja dywersyjna kierowana przez Henryka 
Gmysa. Skupiła ona w swych szeregach przeszło setkę młodych 
bydgoszczan, którym przyświecało jedynie hasło: .,Szkodzić 
Niemcom 1". Było to jedyne co ta pozbawiona kontaktów zew- 
nętrznych organizacja mogła zrobić. Grupa zajęła się więc kolpor- 
towaniem zdobywanych od czasu do czasu tajnych gazetek 
i uprawianiem sabotażu. Członkowie organizacji powodowali 
spięcia sieci unieruchamiając na pewien czas zakłady lub nie- 
które ich oddziały. sabotowali produkcję firmy Holzmana niszcząc 
wiązania do filarów. które zaczęły pod lanym betonem puszczać 
czyniąc budowane przez firmę bunkry niezdatnymi do użytku. 
Sabotażami tymi rychło zainteresowało się gestapo, szczególnie 
wyczulone na produkcję wojenną. Wiosną 1942 r. do mieszkań 
członków grupy zapukała tajna policja. Niektórych odnaleziono 
nawet w Christianstadt. gdzie wykonywali kolejne fortyfikacje. 
Kilka miesięcy trwało śledztwo. w czasie którego gestapowcy nie 
szczędzili szykan i tortur. 2 września 1942 r. przed bydgoskim 
Sondergericht odbył się proces Henryka Gmysa i jego 108 towa- 
rzyszy (nr rejestracyjny sprawy - 4 GS 350/42 przekazanej potem 
do OLG Danzig. Oberlandesgericht Danzig). Henryk Gmys i 24 
jego bydgoskich kolegów m. in. Albin Gmys jego cioteczny brat. 
Budzik. Kanabaj. Bzdawski i Draszanowski skazani zostali na 
śmierć. reszta członków grupy na dożywotni pobyt w obozie 
koncentracyjnym w Stutthofie. Wyrok wykonano w Poznaniu. 
ale dopiero w lutym 1944 r. 11 lutego 1944 r. Henryk Gmys 
nadesłał do rodziny w Warszawie ostatni list z bydgoskiego wię- 
zienia, w którym pisał. że wywożą go do Poznania na ścięcie. 
To był ostatni dany przezeń znak życia... 


4- Kalendarz Bydgoski 


49
		

/kb_197100051_0001.djvu

			KRYPTONIM: "BAŁTYK" 


Stosowany w Gau Danzig-Westpreussen terror wobec ludności 
polskiej nie zniechęcił działających w kraju organizacji podziem- 
nych do tworzenia na tych terenach swoich komórek wywiadow- 
czych. Próby te podjęte zostały nie bez przyczyny. Wiosną 1943 r. 
sztab aliancki w Londynie otrzymał bowiem poufne informacje 
o prowadzonych przez Niemców doświadczeniach z nową bronią 
lotniczą. Informatorzy sugerowali, jakoby te próby przeprowadzano 
w rejonie Morza Bałtyckiego, Należało te informacje sprawdzić 
i za wszelką cenę zdobyć wyczerpujące wiadomości o miejscu 
bazy doświadczalnej, jak również o samej broni. 
Ekspozytura Lombardu AK w kraju otrzymda więc drogą 
radiową polecenie rozpracowania tego zagadnienia. Ówczesny 
Inspektor Lombardu Norbert-Nordyk (Stefan Ignaszak, obecnie 
radca prawny Prez. MRN w Koninie) zorganizował więc wespół 
z Wrzosem-Jurem (Bernardem Kaczmarkiem, obecnie mieszkań- 
cem Bydgoszczy) grupę operacyjną "Bałtyk", która miała działać 
na terenie całego Pomorza. Wrzos objął dowództwo komórki, 
tworząc jednocześnie trzy podgrupy: "Bałtyk 301", której do- 
wódcą został Kolski (Edmund Czarnowski), "Bałtyk 302" 
z dowódcą Apollym (Apolinarym Łagniewskim) i "Bałtyk 303" 
której dowództwo objął Tragacz-Sęk (Augustyn Treager). 


REWELACJE "FURMANA" 


Nordyk wraz z Wrzosem rozdzielili grupom zadania. Komórka 
Kolskiego otrzymała polecenie rozpracowania okolic Tczewa. 
Gdyni. Gdańska, Elbląga i Królewca. Komórce Apollego polecono 
zająć się terenem Bydgoszczy, Łęgnowa i Rostocku, grupie 
Tragarza terenami leżącymi w okolicach Bydgoszczy i Szczecina. 
30 czerwca Apolly przyjechał z instrukcjami do Bydgoszczy. 
Wkrótce "Bałtyk" począł zbierać informacje, notując wszelkie 
drobne i na pozór błahe meldunki. Z raportów tych zaczęła się 
układać coraz jaśniejsza sytuacja. Szczegółowe rozpoznanie 
wskazywało, że główną uwagę należy zwrócić na okolice Szcze- 
cina i pobliskiego wybrzeża. 5 lipca przybył do Bydgoszczy 
Wrzos aby osobiście pokierować rozpracowaniem. Tu spotkał się 
z Apollym i Tragarzem ustalając z nimi możliwości przeprowadze- 
nia dokładnej obserwacji wybrzeża, szczególnie okolic Szczecina. 
Zdecydowano nawiązać kontakt z inżynierem Furmanem (Inż. 
Janem Szrederem), który swego czasu skierowany został przez 
Lombard do Szczecina w celu rozpracowania tamtejszych 
ośrodków przemysłu zbrojeniowego. Podjął się tego Wrzos dys- 
ponujący nielegalnym paszportem umożliwiającym jemu swo- 
bodne poruszanie się po terenach Rzeszy. 


50
		

/kb_197100052_0001.djvu

			Doszło do konspiracyjnego spotkania w Świnoujściu. Furman 
wyjaśnił. że jest zatrudniony w charakterze woźnicy w jednostce 
Arbeitsamtu zaopatrującej w żywność załogę doświadczalnej 
stacji lotniczej w Peenemuende. Wrzos natychmiast zorientował 
się. że trafił na właściwy ślad. Furman informował: na zachodnim 
brzegu ujścia rzeki Peene do Bałtyku znajduje się Luftwaffen- 
versuchanstalt. w skład której wchodzi specjalna jednostka lot- 
nicza prowadząca doświadczenia z nową bronią. Ze specjalnych 
wyrzutni wystrzeliwano tam torpedy powietrzne zaopatrzone 
w małe skrzydła. Pociski te. o wadze ok. 1 tony montowane były 
w halach mieszczących się na terenie bazy. Były to rakiety o du- 
Żym zasięgu. 


TAJNY RAPORT 


Wrzos notuje te szczegóły szyfrem i wraca czym prędzej do 
Bydgoszczy. Tu kontaktuje się z nim Tragarz. który przedstawia 
mu pewnego podoficera Luftwaffe. z pochodzenia Austriaka. 
spędzającego trzydniowy urlop w Bydgoszczy. Podoficer pełni 
służbę w jednostce stacjonującej w Peenemuende. Nie kryje się 
ze swymi antyhitlerowskimi poglądami. Chętnie przyjmuje pro- 
pozycję współpracy. Po formalnym zaprzysiężeniu zostaje 
członkiem grupy " Bałtyk" z pseudonimem T2 As. 
Wiadomości jakich on udzielił Wrzosowi potwierdzają infor- 
macje Furmana. Są jednak dokładniejsze: Niemiec podaje. że 
pociski wyrzucane są przy pomocy napędu elektrycznego 
z wyrzutni zbudowanej ze stalowych szyn. Rakiety. których lot 
kierowany jest falami elektromagnetycznymi radiowej stacji nada- 
wczej napędzane są paliwem składającym się z nadtlenku 
wodoru i skroplonego tlenu. 
Wrzos sporządza raport wymieniając w nim również ludzi. 
którzy wyróżnili się w akcji grupy " Bałtyk". Na liście tej znaleźli się: 
Biały (Kilzimierz Kolber). Wilk-Wilczur (Mieczysław Robiński). 
Wydra (Zygmunt Felchnerowski). Borsuk (Stanisław Michnie- 
wicz) oraz dowódcy wspomnianych podgrup. Spisany raport 
należało jak n aj prędzej dostarczyć do Warszawy. Wrzos kontaktuje 
się więc z Zającem (Ferdynardem Słomińskim). który pracuje 
jako palacz parowozowy pociągu kursującego na linii Bydgoszcz- 
-Warszawa. 15 lipca Zając otrzymuje raport i jedzie do Warszawy. 
W tym samym pociągu znajduje się Wrzos. Na dworcu głównym 
w Warszawie odbiera od Zająca raport i dostarcza go tegoż dnia 
Nordykowi. Wspólnie przenoszą zdobyte dane na mapę skali 
1 : 300000. Raport. po odpowiednim przepracowaniu doręczony 
zostaje do tzw. Besty (biura studiów Lombardu) przy ul. Tłomackiej 
8. Następnego dnia przekazany zostaje drogą radiową do Londynu. 


51
		

/kb_197100053_0001.djvu

			AKCJA PEENEMUENDE 


W kołach rządowych Anglii nie wszyscy byli przekonani 
o prawdziwości informacji nadesłanych przez bydgoską grupę 
..Bałtyk" Określono je mianem ..histerii rakietowej". Wysłane 
samoloty rozpoznawcze potwierdziły jednak wiarygodność raportu. 
W nocy z 16 na 17 sierpnia 1943 r. wystartqwała z Wysp Brytyj- 
skich potężna flota powietrzna dowodzona przez płk. Searsby. 
Kilkanaście minut po godzinie pierwszej w nocy nasłuch radiowy 
w Peenemuende złapał zbliżające się samoloty alianckie. Jedno- 
cześnie radiotelegrafista bazy odebrał meldunek o nadlatującej 
potężnej flocie powietrznej nieprzyjaciela. Hitlerowcy nie podej- 
rzewali aby celem lotu tej silnej jednostki lotniczej była doskonale 
zakonspirowana baza rakietowa pocisków V-1. Dla pewności 
jednak zarządzono alarm. W momencie kiedy rozdzwoniły się 
dzwonki i zabrzmiały sygnały alarmowe. spadły na bazę pierwsze 
bombowe "dywany". Przecięły one cały teren ośrodka doświad- 
czalnego na dwie części. W Trassenheide położyły szeroką rzekę 
płonącego fosforu. aby żadne jednostki nie mogły bazie spieszyć 
z pomocą. 
W czasie straszliwego ataku na Peenemuende zrzucono ok. 2 
tys. bomb, Padło 775 zabitych. M. in. zginęli wówczas przybyły 
na inspekcję szef sztabu głównego Luftwaffe gen. von Jeschonek. 
dowódca bazy gen. von Udet i młody. zdolny chemik niemiecki 
Heim Burkchardt. autor całkowicie już opracowanych planów 
rakiety uranowej, Plany te zostały bezpowrotnie zniszczone. 
Miała to być zapowiadana przez goebbelsowską propagandę 
..wunderwaffe" V-3. Atak na Peenemuende opóźnił również o 8 
miesięcy użycie rakiet V -1. Kiedy pierwsze rakiety spadły na 
Londyn Anglicy znali już ich konstrukcję. metodę działania. 
sposoby ich zwalczania. Nie zdołały więc one wyrządzić aliantom 
takich szkód o jakie hitlerowcom chodziło. Dzięki bohaterskiej 
akcji bydgoszczan z lombardzkiej grupy ..Bałtyk..... 


CIOS W NAJCZULSZE MIEJSCE 


Ta udana akcja zjednała organizacji przychylność i uznanie 
nie tylko kierownictwa AK-owskiego kontrwywiadu. lecz i między- 
alianckiego sztabu w Londynie. W tym właśnie czasie alianci 
przygotowywali się do uderzenia w najczulsze miejsce hitlero- 
wskiego potencjału wojennego - fabryki i bazy paliwa syntety- 
cznego. które już wtedy było głównym materiałem pędnym 
niemieckiego sprzętu wojennego. 
W początkach sierpnia 1943 r. ..Lombard" dostarczył ..Bałty- 
kowi" rozkaz szczegółowego rozpracowania zakładów produ- 


52
		

/kb_197100054_0001.djvu

			kcyjnych i baz materiałów pędnych, szczególnie benzyny synte- 
tycznej, zlokalizowanych w rejonie Morza Bałtyckiego. Nowe za- 
danie było niezmiernie trudne i szczególnie niebezpieczne, 
Chodziło bowiem o zdobycie drobiazgowych informacji doty- 
czących nie tylko jednego obiektu lecz k!lku, i to pilnie strze- 
żonych. 
Po zapoznaniu się z nowym zadaniem dowódcy pod komórek - 
..Kolski" (Bałtyk-301) ..Apolly" ("Bałtyk-302") i "Sęk" ("Bałtyk 
303") - przystąpili do organizowania trójek wywiadowczych. 
które obok zadania głównego miały także zwracać uwagę na inne. 
ważne z militarnego punktu widzenia obiekty. Pracę trójek 
organizowano w ten sposób, że kierunki działania wzajemnie 
się ze sobą zazębiały. co tworzyło możliwość konfrontacji 
zebranych materiałów, a następnie eliminowania faktów mniej 
ważnych bądź też wątpliwych. 


TRUDNE ZADANIE 


Praca szła zrazu bardzo opornie. Grożące trójkom niebezpie- 
czeństwo dekonspiracji zmuszało do zachowania jak najdalej 
idącej ostrożności i rozwagi. Wszakże ludziom zaangażowanym 
w tę akcję nie brakło odwagi. Do centrali bydgoskiej poczęły 
napływać meldunki. ..Mewa" (Leon Haustof) ..Werbiński" 
(Józef Janowski) ..Topór" (Henryk Weber) ..Lutek" (Ludwik 
Krupa) ..Kruk" (Kotlewski) ..Komar" (St. Kostyło) ..Tygrys" 
(Jankowski) ..T-l" (Roman Treger) ..Ognisty" (Lucjan Fajer) 
..lewada" (Roman Trojnicki) ..Borsuk" (St. Michniewicz) oraz 
..Adam". ..Seweryn". "Kmita", ..Wilk-Wilczur", "Wydra", ..Majka", 
,.Witos" i in. - działali. Pomagała im grupa "Gryfa Pomorskiego" 
z ..Kilem" na czele. ..Biały" (Kazimierz Kolber). który był łączni- 
kiem pomiędzy trójkami. a ..Wrzosem" (Bernardem Kaczmarkiem), 
bezustannie jeździł w teren przywożąc kolejne raporty. Opraco- 
wano z nich dokument. który "Zając" (Ferdynand Słomiński) 
przewiózł do Warszawy na adres ..Lombardzkiej" skrzynki 
kontaktowej znajdującej się w mieszkaniu ..Bredera" (Stanisława 
Brzoskowskiego) . 
, Znalazły się w nim dokładne informacje o składach paliwa 
syntetycznego w Gdyni, Gdańsku i Malborku oraz o zakładach 
benzyny syntetycznej ..Leuna-Werke bei Frost Politz" w Poli- 
cach k. Szczecina i zakładach ..Leuna Bohlen und Brux" pod 
Pragą czeską. ..Przy okazji" trójki "Bałtyku" rozpracowały bazę 
40 łodzi podwodnych. zakotwiczonych pod betonowym tunelem 
na kanale ..Stettin Aldamb" w Zalewie Szczecińskim. 


53
		

/kb_197100055_0001.djvu

			ATAK Z POWIETRZA 


Biuro studiów ..Lombardu" ("Besta"). po otrzymaniu raportu 
..Bałtyku" przekazało jego treść do Londynu. Tam zapadła 
wkrótce decyzja o nalotach dywanowych na wykryte bazy 
paliwowe, ale z bombardowaniem fabryki w Policac::h postano- 
wiono zaczekać do kolejnego. szczegółowego raportu. Dla 
przyspieszenia tej pracy wydział techniczny ..Lombardu" tzw. 
..Agaton" przydzielił ..Bałtykowi" inż. ..Pomorskiego" (Aleksandra 
Jędryczkę rodem z Wilcza pow. Bydgoszcz), który wyposażony 
w fałszywe papiery niemieckie na nazwisko Adolf Zimmermann, 
swobodnie pojechał do Szczecina i dysponując wstępnymi 
danymi wykonał szczegółowy szkic sytuacyjny (w skali 1 :25 000) 
całego kombinatu w Policach. Jednocześnie ..Wrzos", dysponu- 
jąc także fałszywymi papierami. zabrał się do rozpracowania 
stoczni ..Wulkan" i ..Neptun". Niebawem szczegółowe dane o tych 
obiektach trafiły poprzez ..Zająca" do ..Besty", a za jej pośre- 
dnictwem do Londynu. 
Pierwsze silne ataki lotnicze na zakłady w Policach odbyły 
się 12 i 13 maja 1944 r. W następnych dniach lotnictwo alianckie 
systematycznie je powtarzało. W sumie obie rozpracowane przez 
..Bałtyk" fabryki zostały zbombardowane 22 razy. W wyniku tych 
<łtaków wydajność ich spadła do 9 proc. 


. Był to cios w najczulsze miejsce hitlerowskiej machiny wojennej. 
Niemiecki minister uzbrojenia powiedział po pierwszym ataku: 
.,Więcej niż dwa lata dręczył nas koszmar tego co zaszło 1 2 
maja"". Ten katastrofalny spadek produkcji benzyny dał się 
Niemcom odczuć w wielu dziedzinach. Zmusił ich do 
zmniejszenia czasu wypróbowywania silników samolotowych 
z 1 godziny do pół, a czasu szkolenia pilotów do kilku minut 
dziennie. Brak paliwa przyczynił się też w dużej mierze do fiaska 
desperackiej kontrofensywy hitlerowskiej w Ardenach, a wojska 
radzieckie zdobyły w lutym 1 945 r. na przyczółku pod Baranowem 
"1 200 czołgów niemieckich unieruchomionych z braku benzyny. 
Ataki lotnicze na fabryki benzyny syntetycznej spowodowały 
również zmniejszenie produkcji syntetyczneg9 azotu i metanolu, 
używanych do wyrobu materiałów wybuchoWych. Stalin stwier- 
dził tuż po zakończeniu wojny, że ..bombardowanie fabryk 
paliwa syntetycznego odegrało poważną rolę i przyspieszyło 
zwycięstwo rosyjskie. u 


Jerzy Jaśkowiak 


*) J, F. Ful/er ..U.S. Strategie Bombing Survea", str. 41. 
.*) Tamże str. 44. 


54
		

/kb_197100056_0001.djvu

			AWANTU RA 
o POGRZEB BURMISTRZA 


Pierwsza połowa XVIII w. była okresem największego upadku 
Bydgoszczy. Wielka wojna północna i spowodowana przez nią 
zaraza stały się przyczyną zmniejszenia się ilości ludności i do- 
mów mieszkalnych, ubóstwa większości mieszkańców i zdzicze- 
nia obyczajów. Nie uniknął również upadku bydgoski konwent 
bernardynów. Do bezpowrotnej przeszłości należały w XVII 
i XVIII w. czasy, gdy zakonnicy z bydgoskiego klasztoru śledzili 
uważnie ścierające się w Europie prądy umysłowe. gdy gromadzili 
w swej bibliotece zarówno dzieła fanatycznych inkwizytorów. 
jak też książki. które wyszły spod pióra pisarzy o mocno podejrza- 
nej - z katolickiego punktu widzenia - prawowierności. lub nawet 
jawnych heretyków. jak Luter czy Melanchton. W XVIII w. 


. 


,< 


:) -. 


l 


.
 
 
'>:
 ...... 

-; .' -


.
 o ' ,.. 
_. 
:Oot 00 


["00 


. < 



!.
.: ". 
"o., t '0 


ł;;
';;;:
" o ' 
. :0 
l' h

'" 
1"';"'!< ",}
f .. 


..
 


o :Jf. o'
 


""o
 


. . ,'Ii' . ,:,
":." 


. 
; 


.
 



.
..x 
; ..-
 
. 

:>'\.' t..: 


:. .;.,': ,.""=: .:.:.v
: .:..
.:
 .... ,"-":"... 
':J:OY"': .
..... ,:.- .....
.. 


.
. .." 


.. .. , 
, "+.. .:........: ." .... 

. - +.: ::: '." .-.. . 


'o 
'o or;". 


.

:
 


'.:'i.:."<-" :,. k 


:'
».( 


.'.... ..... 
,o. ,,: 


.

..: .'.; "h 


w,
'i-:' . 


.....:.:'" 

.......
.
. .,"'« .... ..:.:..... ....

.. 



-:,. . 


Rynek bydgoski w XVIII wieku 


zarówno stan księgozbioru, jak też i poziom umysłowy bydgos- 
kich zakonników był wręcz żałosny, W 1725 r. bydgoski konwent 
bernardynów zmuszony był przekazać swoje studium filozoficzne 
konwentowi toruńskiemu. Wprawdzie w 1728 r. w klasztorze 
bydgoskim założono studium retoryki. czyli sztuki przemawiania. 
ale już w roku następnym musiały się tutaj wydarzyć jakieś 
kompromitujące. choć bliżej nam nieznane fakty. gdyż gwardiana 
bydgoskiego. lektora retoryki i wszystkich lektorów teologii 
złożono z urzędu. 


55
		

/kb_197100057_0001.djvu

			Skoro nauka szła braciom zakonnym niesporo. wyładowywali 
oni swój bujny niejednokrotnie temperament w kłótniach z in- 
nymi zakonami lub duchowieństwem świeckim. I tak w latach 
1744-45 z zapałem godnym zaiste lepszej sprawy procesowali 
się oni z bydgoskimi karmelitami o jakąś łąkę. Prawdziwym jednak 
wrogiem bernardynów było duchowieństwo świeckie. Wrogość 
między zakonnikami a księżmi świeckimi doprowadziła w 1730 r. 
do prawdziwego skandalu. o którym tutaj właśnie zamierzamy 
opowiedzieć. 
Skandal ten wywołał ówczesny gwardian klasztoru bydgos- 
kiego ojciec Augustyn z Kobylina. Głównym jednak. choć naj- 
zupełniej nieświadomym sprawcą całej awantury był nie o. Augus- 
tyn. lecz świecki obywatel Bydgoszczy. Adam Froszek. Pochodził 
on z możnej, patrycjuszowskiej rodziny. Jeden z jego przodków. 
Jakub Froszek, był kolejno starszym ławnikiem. pisarzem miejs- 
kim i burmistrzem Bydgoszczy już w siedemdziesiątych latach 
XVII w. Adam Froszek był również burmistrzem naszego miasta. 
a bernardyni mieli prawo uważać go za swego przyjaciela i pro- 
tektora. gdyż wśród rozlicznych funkcji piastował również god- 
ność syndyka apostolskiego. czyli - jak byśmy dzisiaj powiedzieli- 
radcy prawnego ich klasztoru. Ponieważ jednak nawet najwy- 
bitniejsi dygnitarze nie mogą żyć wiecznie, również i Adamowi 
Froszkowi zdarzyło się umrzeć. Śmierć nastąpiła dnia 15 grudnia 
1730 r. między godziną dziewiątą a dziesiątą wieczorem. najpra- 
wdopodobniej zupełnie nagle, gdyż Froszek nie zdążył ani spisać 
testamentu. ani wydać ustnych poleceń w sprawie pozostawio- 
nego majątku i zorganizowania pogrzebu. Według zwyczaju Froszek 
powinien był zostać pochowany u bernardynów jako ich syndyk. 
Innego zdania byli krewni i spadkobiercy zmarłego. którzy 
postanowili odbyć uroczystości pogrzebowe w farze. Do takiej 
decyzji nakłonili ich zapewne rywalizujący z bernardynami księża 
świeccy. 
Wśród bernardynów na wieść o tym zawrzało. Braciom nie 
chodziło tylko o okazanie sympatii wobec zmarłego syndyka 
klasztoru. Froszek był człowiekiem bardzo zamożnym i jak to 
szczerze przyznaje słynna ..Kronika bernardyńska" bracia spo- 
dziewali się z jego pogrzebu poważnych korzyści materialnych. 
Tym większa była ich wściekłość na rodzinę Froszka i na księży 
świeckich z fary za spłatanie przykrego a zupełnie niespodziewa- 
nego figla. 
Wszyscy bernardyni jednomyślnie stwierdzili. że należy unie- 
możliwić odbycie pogrzebu w farze. Natomiast istniała różnica 
zdań co do środków. jakich w tym celu należało użyć. Starsi 
i poważniejsi zakonnicy radzili. aby zwrócić się do wyższych 
władz kościelnych i od nich uzyskać zakaz odbycia pogrzebu 


56
		

/kb_197100058_0001.djvu

			poza kościołem bernardynów. Ale była to droga o dość wątpliwe; 
skuteczności. Z góry można było przewidzieć. że oficjał biskup; 
w Bydgoszczy stanie po stronie duchowieństwa świeckiego. 
Więcej nadziei rokowało odwołanie się do kurii biskupiej we 
Włocławku. ale i w tym wypadku nie można było przewidzieć. 
jaki wyda ona wyrok w tym tragikomicznym sporze. . 
Gwardian klasztoru o. Augustyn z Kobylina nie chciał zresztą 
słuchać żadnych rad i perswazji. Na wszystkie argumenty braci 
odpowiadał niezmiennie: - .,W ogóle to ma być co ja chcę. 
wiem co robię. poradzę sobie". Z początku gwardian liczył na to. 
że rodzina Froszka rozmyśli się i dobrowolnie odwiezie zwłok; 
do kościoła bernardyńskiego. Gdy jednak mijał dzień po dniu 
i nic nie wskazywało na to. by Froszkowie zrezygnowali z za- 
miaru urządzenia pogrzebu w farze - o. Augustyn powziął zamiar 
odbicia ciała zmarłego burmistrza siłą i uprowadzenia go do 
kościoła bernardyńskiego. 
Był to plan szaleńczy. a w dodatku - jak wykazały dalsze 
wypadki - o. Augustyn nie posiadał zupełnie kwalifikacji na 
wodza tego rodzaju awanturniczej eskapady. Termin akcji został 
przez gwardiana wyznaczony na noc z dnia 29 na 30 grudnia. 
Jednak zamiar swój o, Augustyn przedwcześnie. bo po południu 
dnia 29 grudnia ujawnił służbie klasztornej i kilku służącym. 
dochodzącym do klasztoru z miasta. Ci. zapewne licząc na na- 
grodę. powiadomili natychmiast rodzinę zmarłego o wojowni- 
czych zamiarach bernardynów. Czym prędzej rodzina Froszków 
przystąpiła do przygotowań obronnych: trumnę z ciałem zmarłego 
otoczono silną strażą złożoną ze stróżów. chłopów z okolic 
Bydgoszczy. dziadów. a nawet bab. a kamienicę umocniono. 
zamieniając ją w prawdziwą twierdzę. 
Co prawda. nie próżnował również i wywiad bernardynów: 
późnym wieczorem przybył z miasta do klasztoru posłaniec. 
który doniósł zakonnikom o przygotowaniach obronnych ro- 
dziny Froszków. Było więc jasne. że plan porwania przestał być 
tajemnicą i że nie można już liczyć na zaskoczenie przeciwnika. 
Ale nawet i ten fakt nie powstrzymał wojowniczego gwardiana 
w jego zapędach, O północy zebrał kleryków i młodszych braci 
i w tajemnicy przed starszymi zakonnikami wyszedł niespostrze- 
żenie z klasztoru udając się pod kamienicę Froszków. Za prze- 
suwającą się chyłkiem pod murami miejskich kamienic czeredą 
zakapturzonych braci jechał wóz. na którym miał być zabrany 
do klasztoru zimny już i obojętny na wszystko sprawca całej 
awantury - burmistrz Froszek. 
Z początku szczęście zdawało się sprzyjać zakonnikom. Do- 
tarli oni do domu zmarłego. wyłamali tylne drzwi. rozbili zamkt 
i zasuwy, wyjęli lub powybijali okna i dostali się do środka. 


57
		

/kb_197100059_0001.djvu

			Tu jednak na ich spotkanie wybiegła gromada dziadów uzbro- 
jonych w kije. Wywiązała się zaciekła walka. przy czym obrońcy 
bili napastników w sposób wybitnie złośliwy: nie tylko starali 
się zadać im jak najwięcej bólu. ale uderzali ich tak. by pozosta- 
wić na ich ciałach jak najwięcej widocznych śladów. a to w tym 
celu. by później można było poznać uczestników napadu. 
Mimo to zakonnicy walczyli dość dzielnie. a nawet udało im się 
w pewnym momencie porwać trumnę: jednak organizator nie- 
szczęsnej wyprawy. o. Augustyn. który nie spodziewał się. że 
natrafi na tak gwałtowny i tak dobrze zorganizowany opór. 
stracił zupełnie głowę. odesłał do klasztoru wóz. a trumnę ze 
zwłokami. wynoszoną już z domu przez braci kazał porzucić. 
Nic dziwnego. że po otrzymaniu takich rozkazów bernardyni 
zupełnie stracili ducha bojowego i ponieśli ostateczną klęskę. 
Część z nich rozproszyła się. a pozostałych obrońcy schwytali: 
wypuszczono ich co prawda natychmiast na wolność. ale przed- 
tem zostali zwymyślani od złodziei i rabusiów. a poza tym musieli 
wysłuchać wIelu niemiłych uwag o całym swoim zakonie. 
Charakterystyczne. że kiedy zakonnicy wrócili wreszcie z nie- 
fortunnej eskapady do swego klasztoru mieli gwardianowi za złe 
nie to. że zorganizował tę całą kompromitującą wyprawę. ale to. 
że nie pozwolił im zabrać ze sobą trumny. Otwarcie też opowia- 
dali każdemu kto chciał i nie chciał ich słuchać. że gdyby nie 
mieli tak złego wodza to mimo wszystkich przeciwności z pew- 
nością unieśliby ze sobą .drogocennego nieboszczyka. Tego 
rodzaju opowiadania jeszcze bardziej nadszarpnęły i tak już 
mocno nadwątloną na terenie miasta reputację o. Augustyna. 
Próba porwania przez zakonników zwłok obywatela wbrew 
woli jego rodziny - to był skandal zbyt wielki nawet jak na smutnej 
pamięci czasy saskie; toteż o. Augustyn wkrótce potem został 
usunięty ze stanowiska. Jednak następni przełożeni klasztoru 
nie byli wiele od niego lepsi. Dopiero około 1740 r. konwent 
po
niósł się nieco z upadku. nigdy jednak nie powrócił już do 
dawnej świetności. 


Franciszek Mincer
		

/kb_197100060_0001.djvu

			NIEDALEKO BYDGOSZCZY 
LEŻY LUBOSTROŃ 


Wieś. pałac i majątek rolny o tej nazwie położone są w pow. 
szubińskim na prawym brzegu Noteci. Znajduje się tam Dom 
Wczasowy. 
Najdawniejsze wiadomości o tych posiadłościach zachowały 
się w dokumencie erekcyjnym kościoła w Trąbkach ziemi gostyń- 
skiej z 1376 r. 
Ziemie te należały do d6br klucza Łabiszyn. NIegdyś należały 
dobra łabiszyńskie kolejno do polskich rod6w magnackich zna- 
nych w Polsce: Lataiskich. Opalińskich. Czarnkowskich. Gru- 
dzińskich. Gębickich i Ciecierskich. Jedna z Ciecierskich Marianna 
c. Baltazara i Anny z Gębickich wyszła za mąż za Franciszka 
Sk6rzewskiego jenerała-lejtnanta wojsk koronnych. wnosząc mu 
w wianie poważną część tych majętności. Sk6rzewski z czasem 
odkupił resztę d6br łabiszyńskich od innych krewnych swej 
żony (za 413000 złp). Oczywiście dzit3ło się to jeszcze w Polsce 
przedrozbiorowej. Był to okres gdy magnateria polska opuszczała 
swoje warszawskie rezydencje. przenosząc się do posiadłości 
wiejskich. 
Na dworze Sk6rzewskich gospodarowała jenerałowa Marianna 
Sk6rzewska. Poza administracją rozległych d6br 'Żywo intereso- 
wała się wydarzeniami politycznymi. Utrzymywała bliskie kon- 
takty z dworem berlińskim i była wielbicielką rząd6w Fryderyka II. 
Zebrane wiadomości o konfederacji polskiej i innycn tajnych 
sprawach rządu kr61ewskiego w Warszawie w drodze poufnej 
przekazywała Franciszkowi B. Schoenbergowi von Brenken- 
hoffowi. członkowi tajnego dyrektorium i tajnemu radcy kr61a 
pruskiego. Oczywiście wiedziała. że te wiadomości uzyskane 
od niej były odpowiednio wykorzystane na dworze berlińskim. 
Dopuszczała się więc zdrady stanu. Swiadomie więc dążyła z 
pomocą Brenkenhoffowi jako pełnomocnikowi Fryderyka II. 
kt6ry gromadził pozorne dowody by ziemie te stały się dziedzic- 
twem Hohenzolern6w. 
Z zapisk6w niemieckiego biografa A. G. Meissnera (Leben 
von F. B. S. Brenkenhoff Lipsk 1782) wiemy. że na długo przed 
zagrabieniem ziem polskich w I rozbiorze Brenkenhoff dokładnie 
opracował granice zaboru i plan ich aneksji. Z tegoż źr6dła 
dowiadujemy się też. że B. z generałową pozostawał w intym- 
nych stosunkach. m.in. biograf podaje na ten temat następujący 
szczeg6ł: Konwencja o I rozbiorze Polski została podpisana 


59
		

/kb_197100061_0001.djvu

			5.V1I1.1772 r, Na mocy tej konwencji ziemie polskie miały być 
przez Prusy zdgrabione w okolicach Szubina po Rynarzewo. 
Skoro o tych postanowieniach dowiedziała się M. Skórzewska 
udała się w nocy do Samocina-Drezdenka. gdzie kwaterował 
Brenkenhoff. prosząc go by do Prus zagarnął cały majątek 
Skórzewskich. Prośbę uLasadniała. że w Warszawie władze 
polskie dowiedziały się o jej konszachtach z dworem berlińskim 
i jeżeli jej majętność nadal pozostanie w Polsce. zostanie skon- 
fiskowana. 
W miesiąc później Brenkenhoff przeprowadzając aneksję ziem 
polskich. na własną rękę granice zaboru pruskiego przesunął 
dalej na wschód zajmując cały majątek swej kochanki. 


.. . 


.. 


Pałac w Lubostroniu zbudował syn generała Fryderyk. któremu 
król pruski nadał tytuł hrabiego. Pałac został wzniesiony w 1800 r. 
według projektu architekta Stanisława Zawadzkiego (1743-1806). 
W 1880 r. na wniosek Skórzewskiego została zatwierdzona nazwa 
Lubostroń. Do tego czasu majątek i wieś nosiły nazwę "Piłatowo". 
Przed informacją o pałacu kilka danych o architekcie S. Za- 
wadzkim pochodzącym z Warszawy. Dzięki pomocy Mycieiskiego 
starosty lubiatowskiego ukończył Akademię św. Łukasza w Rzymie 
i--później był jej honorowym członkiem. Po ukończeniu studiów 
w celach naukowych zwiedził Włochy. Francję i Niemcy. Po 
powrocie do kraju otrzymał nominację na profesora architektury 
w Korpusie Kadetów bodaj w randze majora. Z czasem awansował 
do stopnia pułkownika i był zastępcą komendanta Korpusu Inży- 
nierii Krajowej. później budowniczy Komisji Edukacji Narodowej. 
Według jego proj ektu wykonano trzy budowle w Rzymie, 
jedna z nich wyróżniona drugą nagrodą Sancta Maria sopra 
Minerva. W latach 1776-7 przebudował klasztor jezuitów 
w Płocku. Według jego projektu przebudowano salę balową 
na Zamku Królewskim w Warszawie. w 1778 r. prowadził prace 
w warszawskim arsenale. ludwisarni i prochowni. w 1780 r. 
pałac "Ustronie" ks. Stanisława Poniatowskiego w Ujazdowie. 
Z innych prac koszary i fortyfikacje w Kamieńcu Podolskim. 
przebudował Obserwatorium w Krakowie i zaprojektował pałace 
magnackie w Śmiełowie. Jarocinie, Dobrzycy (pow. Kroto- 
szyn). Kikole (pow, lipnowski). w Lubostroniu i inne. 
Pałac w Lubostroniu stanął na wzgórzu w pięknym parku na 
prawym brzegu Noteci. W parku rośnie wiele chronionych starych 
drzew: modrzewie. buki. aleje lipowe. Był tu niegdyś zwierzyniec 
i bażanteria, Niedaleko przystań kajakowa na Noteci. z której 
można dopłynąć do Gopła i Wisły. 
W pobliżu pałacu odkryto groby pogańskie pokryte okrągłymi 
płytami kamiennymi. Z jednego grobu wydobyto 17 urn. 


60
		

/kb_197100062_0001.djvu

			, 
Pałac najlepiej obejrzeć od bramy wjazdowej z alei topolowej. 
Jest on ustawiony na osi tej alei. Według projektu Z. pałac miał 
znajdować się w centrum wielkich zabudowań gospodarczych. 
Niestety projektu w pełni nie zrealizowano. Mimo to pałac stanowi 
ważną pozycję w historii architektury polskiej i jest dokumentem 
rozwoju myśli polskiego Oświecenia. uważa się go za jeden 
z najpiękniejszych pałaców Polski Zachodniej, Jest wyrazem swej 
epoki. W tym czasie w kraju przebudowywało się wiele starych 
budowli i wznoszono nowe. W architekturze sięgnięto do klasy- 
cyzmu. Magnateria polska konkurowała z królem w budownic- 
twie. a w ślad za magnaterią szlachta starała się swoje dworki 
przyozdobić. Skórzewscy postanowili zbudować nową rezy- 
dencję i dlatego zwrócili się do znanego w kraju architekta S. Za- 
wadzkiego. Projektując lubostroński pałac Z. nawiązał do form 
palladiańskich. Brał wzór z Willi Capra Rotonda. tylko. że Willa 
Rotonda była rozwiązaniem teoretycznym. a pałac w Lubostroniu 
zaspokaja potrzeby estetyczne i użytkowe, Mieszkalność pałacu 
ograniczyła ilość wejściowych portyków do jednego zamiast 
czterech i jednego hallu. Bryła budynku Jest kwadratowa. centrum 
pałacu zajmuje rotunda. Na kopule stoi Atlas dźwigający w ręku 
kulę ziemską, Kopuła umieszczona jest na schodkowym cokole. 
Odpowiadają jej we wnętrzu trzy kondygnacje oświetlone oknami 
tamburu rotunda. 


..t 


'C
1i.ł"><', 
" 


f: . 


. <
 


"'. 
. , ,.-. 't 

 '. 


'f' 
.;, :. 1\ ' 
''"lo> } 
.f"t _lfj.4:',. . "-0 <'. 
l>,<,' 
 
... 


$ 


>:.-' 
" 
.. 
.. 


. , 
.f. 
., ;". 


-l 


, ... 
.'-;.' 
- 
,,- \ ,. 
>. 
.

 


\ 


.. 



 , " 
 . 
. ł- ..
 
. ł . '-.' .
{JC 
. . 


.. -,. "- 
....... ' '.' - 


....- 


.. 


Efektowny żyrandol w pałacu w Lubostroniu 
(Fot. Henryk Zieliński) 


61
		

/kb_197100063_0001.djvu

			Kopuła dachu pokryta jest miedzianą blachą. Na plan pierwszy 
głównej elewacji budynku wysuwa się głęboki portyk joński 
z kolumnami w dwóch rzędach. Podstawy i kapitele kolumn pa- 
łacu mają swoją oddzielną historię. Były one przeznaczone dla 
kościoła Opatrzności w Warszawie projektowanego swego czasu 
jako votum narodu dla upamiętnienia uchwalenia Konstytucji 
3 Maja. 
Nad kolumnami widnieje łaciński napis: ..Sobie. przyjaciołom 
i potomnym". Drugi napis łaciński umieszczony nad drzwiami 
głównymi głosi: ..Tu życie bezpieczne i nie znające upadku". 
Projektant musiał się z tym liczyć. że pałac jest przeznaczony 
do użytku mieszkalnego i dlatego trzeba było ograniczyć się do jed- 
nego wejściowego portyku. Trzy pozostałe są tylko zaznaczone 
półkolumnami. Szata zewnętrzna pałacu jest skromna. Z głów- 
nych drzwi wchodzi się do sali kolumnowej przez przedsionek. 
Natomiast klatki schodowe zostały umieszczone asymetrycznie 
z lewej strony głównego wejścia. 
Prawdziwym cackiem artystycznym jest sala główna pod 
kopułą. Oświetlenie pada z góry spod rotundy. ściany są wyłożone 
w ciepłe kolory marmurem sztucznym (stiuk). Podłoga jest uło- 
żona parkietem z trzech gatunków drzewa: bukowy - kolor 
jasny. dębowy - ciemniejszy, róża zupełnie ciemny. W środku 
intarsjonowanej podłogi, ułożone z tegoż materiału herby Korony 
i Litwy. 
W ścianach umieszczone są drzwi. pod portykiem do jadalni 
salonu i gabinetu. nad nimi balkoniki. na których były umieszczone 
portrety królów polskich. Obecnie ich nie ma. Wywiezione do 
konserwacji do Torunia. tam pozostają. 
Na ścianach sali kolumnowej zostały umieszczone cztery 
płaskorzeźby. przedstawiające sceny historyczne związane z Zie- 
mią Bydgoską: 
1. Obrazek z bitwy pod Płowcami przedstawiający Władysława 
Łokietka objeżdżającego pobojowisko. gdy natknął się na rycerza 
Floriana Szarego. któremu na skutek rany wydostały się na 
zewnątrz jelita (1331). 
2. Spotkanie królowej Jadwigi z wielkim mistrzem Zakonu 
Krzyżackiego Konradem von Jungingen w Inowrocławiu (1396). 
Zjazd miał na celu zlikwidowanie konfliktów granicznych obu 
państw. 
3. Bitwa pod Koronowem (1410 r.) stoczona między rycers- 
twem Wł. Jagiełły a Krzyżakami już po bitwie pod Grunwaldem. 
Zakończona klęską krzyżacką i wzięciem do niewoli dowódcy 
krzyżackiego Michała Kirchmeistra komtura wałeckiego. 
4. Fryderyk II król pruski ogląda plan śluz Kanału Bydgoskiego, 
zbudowany w latach 1772-74. Mało znany jest fakt, że plan. 


62
		

/kb_197100064_0001.djvu

			Kanału Bydgoskiego wykonał jeszcze przed rozbiorem Polski 
kartograf królewski Stanisława Augusta Poniatowskiego kpt Czaki. 
W pałacu jeszcze w okresie międzywojennym znajdowała się 
bogata biblioteka licząca ponad 7000 voluminów. Oprócz rzad- 
kich druków i autografów zawierała archiwum rodzinne. Opisał 
ją Ignacy Polkowski późniejszy kustosz katedry wawelskiej, 
który tu przez pewien czas przebywał. 
Jeden z pokojów - zielony z kominkiem - obecnie czytelnia, 
ma malowidła artysty Smuglewicza (było ich dwóch) prawdo- 
podobnie Franciszka. odnowione przez Pracownię Konserwa- 
torską w Toruniu. 
I jeszcze jedna ciekawostka tego zabytkowego pałacu. W tym 
pałacu spędzał swe dzieciństwo a i później go odwiędzał Stefan 
Garczyński (1805-1833) poeta i późniejszy przyjaciel Adama 
Mickiewicza. Stąd wyjeżdżał na naukę do Bydgoszczy i Trze- 
meszna. Z A. Mickiewiczem spotkał się w Niemczech, skąd 
obaj usiłowali przedostać się do Powstania Listopadowego 
(1830/31). Jak wiemy A. Mickiewiczowi nie udało się przedostać 
do oddziałów powstańczych. Natomiast Garczyński przedostał 
się i służył jako adiutant gen. Umińskiego. brał udział w obronie 
Warszawy. Po upadku powstania przedostał się do Lubostronia. 
skąd wyjechał do Drezna. gdzie spotkał się z A. Mickiewiczem. 
Na podstawie opowiadania Garczyńskiego powstał wiersz ..Reduta 
Ordo na" (opowiadanie adiutanta). Już po śmierci Garczyńskiego 
(zmarł w Avinionie w obecności Mickiewicza) Mickiewicz miał 
spotkać porucznika Janusza Ordona. który według opowiadania 
Garczyńskiego podczas obrony Woli (6.XI.1831) miał wysadzić 
w powietrze redutę. by jej - niQ oddać Moskalom. W rzeczywis- 
tości dokonał tego Feliks Nowosielski, a Ordon lekko ranny 
uszedł na emigrację. Spotkanie z Mickiewiczem nastąpiło na 
Węgrzech. Gdy poeta zapytał emigranta. kto on jest? Ordon 
miał mu odpowiedzieć: ..Mistrzu jestem ten któregoś uśmiercił 
w swych poemach - a jam żyw ł" 
Pałac przetrwał I i II wojnę światową i nie zniszczony stał 
się własnością Polski Ludowej. Początkowo był ośrodkiem 
szkoleniowym Okręgowej Rady Związków Zawodowych w Byd- 
goszczy. Następnie przejął go Fundusz Wczasów Pracowniczych. 
W 1964 r. przebywał tu na wypoczynku Państwowy Zespół 
Pieśni i Tańca ..Mazowsze" i odwiedzał sąsiednią załogę kopalni 
w Wapiennie. W pałacu często występuje z koncertami Pomorska 
Państwowa Filharmonia z Bydgoszczy. 
Wspomnieć też wypada o rzece Noteci. nad którą leży Lubo- 
stroń. Płynie ona w dużej części swego biegu dawną doliną 
Prawisły. W czasach wczesnohistorycznych tworzyła Noteć 
rozlewisko i bagna nie do przebycia. oddzielając Pomorze od 


63
		

/kb_197100065_0001.djvu

			reszty kraju, Uregulowana w II połowie XVIII w. stwarza wielki 
trakt wodny: Wisły. Kanału Bydgoskiego. Noteci i Odry, Posiadając 
połączenie z jeziorem Gopłem i z rzeką Wartą poprzez Kanał 
Morzysławski. stanowi Noteć ważny fragment wodnego szlaku 
transportowego. używanego również przez turystów-wodniaków. 
Noteć bierze swój początek na Kujawach Czarnych w jez. Brdow- 
skim i przyjmuje w swym biegu nazwy. kolejno: Noc. Mątwa. 
Noteć. 
Lubostroń oddalony jest zaledwie kilka km od miasteczka 
Łabiszyna (pow. szubiński) osady istniejącej już w XII w, założonej 
fla bagiennych wyspach w zalewie Noteci. Budynki były budo- 
wane na drewnianych rusztach. Stoczył tu bitwę gen. Henryk 
J. Dąbrowski podczas Insurekcji Kościuszkowskiej (1794) 
z płk. pruskim Szakely. który usiłował go nie dopuścić do Byd- 
goszczy. Na starym cmentarzu łabiszyńskim są groby żołnierskie 
z kilku powstań narodowych. Jest tu m.in. grób płk. Mielęckiego. 
dowódcy oddziałów powstańczych (1863/64) walczącego na 
pograniczu Kujaw. Obok zabytkowy kościół barokowy. 


Józef Podgóreczny 


Opracowano w oparciu: 
ignacy Polkowski: ..Historia majątku Łabiszyna" nakładem Bibliot5!ki Lubo- 
$trońskiej. Poznań 1876 r. 
Wojciech Rze
niewiecki: ..Bydgoszcz, pow. bydgoski, szubiński. MaJa 
encyklopedia Powszechna" 1938 r.. str. 28, 
Trybuna Pomorska. Bydgoszcz. 1946 r.. nr 304, 
Z. Bobrowski. Pałac w Lubostroniu, Przegląd Kulturalny, 1954. nr 6. 
S. Łoza: Architekci i budowniczowie w Polsce. Warszawa 1954. 
S. Helsztyński, ..Burzę pomnik Brenkenhoffa". Arkona. Bydgoszcz 1964 r.. 
m 5. str, 1-2. 


OJ 


I},I.I 
- 


, 


c 



 



 


w Bydgoszczy 


polecają artykuly spożywcze najwyższej jakości 
do nabycia w sklepach ogólnospożywczych 
a1. 1 Maja 22 
u1. Hetmańska 38 
u1. Sułkowskiego 17 
u1. Planu 6-letniego 33 


64
		

/kb_197100066_0001.djvu

			NAJBARDZIEJ BYDGOSKI 


Żadna dziedzina wytwórczości nie jest tak nierozerwalnie 
związana z Bydgoszczą. jak przemysł rowerowy. Tu właśnie 
istnieje potężne przedsiębiorstwo. które jest obecnie jedynym 
w kraju producentem rowerów - a także motorowerów - i jednym 
z największych w Europie i świecie przedsiębiorstw tego rodzaju. 
Gdybyśmy chcieli szukać ..najbardziej bydgoskiego" zakładu 
produkcyjnego oraz jakiegoś wyrobu. który by na to określenie 
zasługiwał, to niewątpliwie wybór ogromnej większości byd- 
goszczan padłby na ..Rowery" i lower. 


... 


.. 
. 


..lI!'... 


--
<., 


.:.;.
:. 


:.ł 


.. 
, . 
;. ,,, 


'., 



."":,' 


,ł... .: . 

:..... ...... 



. ", 
.... : 

 


L 


't 


l' 


:,"
':" 


. ..--
;' 


.
 
, 



.,.
 




 . 


Fragment zabudowań fabrycznych "Rometu 


Bydgoszcz jest niezaprzeczalną ..stolicą" pol3kiego przemysłu 
rowerowego i nie zanosi się na to. aby tę rangę mÓJł ktoś za- 
kwestionować. Można by mówić raczej o umocnieniu się roli 
Bydgoszczy w ciągu ostatnich lat: zaprzestały ostatecznie pro- 
dukcji rowerów zakłady w Skarżysku, zeszli z placu również 
trzej inni - poza Bydgoszczą - producenci motorowerów, Istnieją 
wprawdzie zakłady przemysłu rowerowego w Poznaniu i Cze- 
chowicach. należą one jednak do bydgoskiego kombinatu i sta- 
nowią część wiei kiego organizmu noszącego obecnie nazwę: 
Zakłady Rowerowe ..Romet" w Bydgoszczy. 
Trzeba stwierdzić. że ośrodkiem produkcji rowerów była 
Bydgoszcz już w okresie międzywojennym. (Dopiero na krótko 


5 - Kalendarz Bydgoski 


65
		

/kb_197100067_0001.djvu

			przed wybuchem II wojny światowej uruchomiono państwową 
fabrykę rowerów ..Łucznik" w Radomiu). 
Najstarsi stażem pracownicy.. Rometu" wspominają te skromne 
początki przemysłu rowerowego w Bydgoszczy, Istniały tu po- 
czątkowo dwie niewielkie fabryczki (..Tornedo" i "Jahr"). zaj- 
mujące się produkcją rowerów w oparciu o własną produkcję 
niektórych części oraz import części i zespołów z Niemiec. 
W latach trzydziestych kryzys i brak zbytu na dotychczasową 
produkcję skłonił do przestawienia się na branżę rowerową 
Wacława Millnera (który w swym zakładzie przy ul. Mazowieckiej 
- obecnie Hanki Sawickiej - wyrabiał okucia meblowe) oraz 
właścicieli firmy ..Fema" (ul. Warmińskiego). wytwarzającej 
zamki meblowe. Wszystkie te cztery fabryczki. produkujące 
systemem na wpół rzemieślniczym. nie przedstawiały wielkiego 
potencjału produkcyjnego, Nadal zresztą sprowadzano - prze- 
ważnie z Niemiec - bardziej skomplikowane części i mechanizmy. 
Wystarczy zacytować przykład wytwórni Millnera. która roz- 
poczęła swą działalność w branży rowerowej od produkcji ... 
dzwonków: z czasem dopiero zaczęto wyrabiać w tym zakładzie 
również pedały. pompki i piasty. 
Przykład ten charakteryzuje dobitnie sytuację. która - przy 
pewnym stałym wzroście produkcji po latach wielkiego kryzysu - 
utrzymywała się do wybuchu wojny. Dopiero na krótko przed 
wojną został uruchomiony względnie duży i nowoczesny zakład 
firmy ..Tornedo" przy ul. Dworcowej. Nadal jednak utrzymywał 
się i mport niektórych przynajmniej części. aczkolwiek bydgoskie 
rowery w coraz większym stopniu były rzeczywiście ..bydgoskie". 
Oceniając z perspektywy czasu działalność wspomnianych 
czterech fabryczek można stwierdzić. że ich największym osiąg- 
nięciem było nie wyprodukowanie pewnych (niezbyt przecież 
wielkich) ilości rowerów czy części. lecz przygotowanie kadry 
fachowców. Okazało się to wyraźnie bezpośrednio po wyzwoleniu. 
Podczas okupacji fabryczki te zostały częściowo przestawione 
na produkcję wojenną, częściowo utrzymano w nich dotychcza- 
sowy profil produkcji. W sumie - był to okres zastoju, częściowego 
rozproszenia załóg i ograniczenia produkcji. dewastacji maszyn 
i urządzeń. 
O dalszym rozwoju przemysłu rowerowego w Bydgoszczy za- 
decydowali ludzie. którzy nie czekali na wezwanie i nie pytali 
o wynagrodzenie. lecz po prostu uruchamia!i ..swoje" zakłady 
i podejmowali produkcję. na którą pozwalały istniejące maszyny 
i materiały, Trudno byłoby wymieniać nawet najbardziej ofiar- 
nych i zasłużonych; było to zjawisko powszechne. obejmujące 
całe załogi. 
W ten sposób w dawnych czterech fabryczkach uruchomiono 


66
		

/kb_197100068_0001.djvu

			produkcję i montaż rowerów. Pracowano w warunkach trudnych 
i prymitywnymi metodami improwizując i pokonując ..własnym 
przemysłem" wiele trudności technicznych i zaopatrzeniowych. 
Wyprodukowanie w 1945 roku 20 tysięcy rowerów było w tej 
sytuacji dużym sukcesem. 
Był jeszcze jeden - znacznie ważniejszy w skutkach - rezultat 
tego ..patriotyzmu zakładowego" i ofiarności załogi: Bydgoszcz 
stała się ..stolicą" polskiego przemysłu rowerowego. Wprawdzie 
nikt tego wtedy jeszcze nie zadekretował. ale powstał fakt do- 
konany: bydgoscy fachowcy uruchomili zakłady. rozwinęli pro- 
dukcję i dali - pokaźną na owe czasy - i bardzo potrzebną krajowi 
produkcję. 
Na razie jednak nie było jakichś wyraźnych decyzji ani co do 
przyszłości. ani co do zmian organizacyjnych. Bez odgórnych 
dekretów wprowadzono jednak kooperację zakładów, co umożli- 
wiło osiągnięcie w 1947 roku produkcji 60 tysięcy rowerów. 
Tymczasem potrzeby rynku wewnętrznego były wielokrotnie 
wyższe. Pokrywano je m.in. importem z krajów socjalistycznych. 
co jednak nie wystarczało. W tych czasach talon na rower był 
wysoko cenioną nagrodą w poważnych konkursach. a także 
formą wyróżnienia (np. przodowników pracy). 
Fakty te ilustrują ogromne zapotrzebowanie społeczne na ten 
prosty środek lokomocji. Nasz ówczesny stan posiadania szaco- 
wano na ok. 1.2 mln rowerów, a więc 1 rower przypadał na 24 
mieszkańców. Oznaczało to w zasadzie utrzymywanie się na 
poziomie przedwojennym; było wówczas w Polsce ok, 1.4 mln 
rowerów, czyli 1 rower na 26 mieszkańców. 


"ZJEDNOCZONA TRZYNASTKA" 


Potrzeby odbudowy kraju uniemożliwiały rozwiązanie tego 
problemu i szybkie zaspokojenie społecznego zapotrzebowania 
drogą kosztownych inwestycji. Ale - doświadczenia niejako 
..naturalnie" narzucającej się kooperacji między poszczególnymi 
zakładami branży rowerowej na terenie Bydgoszczy wpłynęły 
niewątpliwie na podjęcie decyzji. która oficjalnie usankcjonowała 
tę kooperację i nadała Bydgoszczy rangę ..stolicy" polskiego 
przemysłu rowerowego. Dnia 15 września 1948 roku ukazało 
się rozporządzenie ówczesnego Ministerstwa Przemysłu i Handlu 
o utworzeniu przedsiębiorstwa pod nazwą ..Zjednoczone Zakłady 
Rowerowe" z siedzibą w Bydgoszczy. W skład ZZR weszło 11 wy- 
działów produkcyjnych i pomocniczych. rozrzuconych po Byd- 
goszczy oraz zakłady w Poznaniu (dawna ..Centra") i Czecho- 
wicach koło Bielska. Nowe przedsiębiorstwo skupiało w zasadzie 
cały przemysł rowerowy w Polsce. (W 1953 roku doszedł jeszcze 
zakład w Luboniu k. Poznania.) 


67
		

/kb_197100069_0001.djvu

			Było to w tym okresie określenie mocno ..na wyrost". Zdecy- 
dowaną większość wydziałów nowego przedsiębiorstwa sta- 
nowiły fabryczki - czy raczej większe warsztaty. reprezentujące 
niski poziom wyposażenia technicznego. w których obrabiarki 
były napędzane pasami transmisyjnymi. a montaż rowerów 
odbywał się indywidualnie. Tym warunkom produkcji odpo- 
wiadał również asortyment pierwszych lat powojennych ogra- 
niczający się do czterech wersji czarno lakierowanych rowerów 
turystycznych (męskich i damskich). 
Powołanie przedsiębiorstwa ZZR nie spowodowało jakichś 
nagłych i radykalnych zmian w wyposażeniu w maszyny i urzą- 
dzenia. ani też nie przyniosło natychmiast ..złotego deszczu" 
środków inwestycyjnych. 
A jednak dało ono znakomite efekty ekonomiczne i stało się 
istotną podstawą rozwoju prawdziwego przemysłu rowerowego 
w Polsce. Istniejąca sytuacja narzuciła konieczność bardzo pre- 
cyzyjnego zorganizowania kooperacji między poszczególnymi 
jednostkami ..zjednoczonej trzynastki". zmuszając równocześnie 
do ich specjalizacji i stałego doskonalenia produkcji. Znalazło 
to swe odbicie w szybkim wzroście produkcji; już w 1950 roku 
ZZR dały gospodarce narodowej 100 tysięcy rowerów w 6 asorty- 
mentach; ukazały się nowości - rowerki dziecięce ..Bobo" 


, 
t.. 


.{i-("";;' 



. . 



( . 


-1t:.-- 
". 


4 


. :.
 


.
 


"'. 


. . ,; 

. 


;,c: 


.: .
 


/tlił.: 
"....
 ". :-". <- 


1." " 


; .
. , 


\- 


# 


"':
.:-i: 
ł' 


ł; " 




 
... 
\i-" 


- 




 
':.t. .,1" 


.t .." 
l , 


&- . 
l",;'; 
\ . \ 
t /1; 


... 
> \ 


" 


\ 


Zwycięzca wyścigu ..100 kilometrów ulicami Bydgoszczy" 
w 1959 r. na rowerze z bydgoskiego ..Romew" 


i wyścigowe ..Bałtyki". na których startowali nasi kolarze w pierw- 
szych Wyścigach Pokoju. Postęp ten nie realizował się samoczyn- 
nie: wprowadzenie przemysłowych form organizacji produkcji 
w prymitywnych fabryczkach i .,zgranie" w sprawnie działającą 


68
		

/kb_197100070_0001.djvu

			"I 
j 


całość ..zjednoczonej trzynastki" wymagało z pewnością więk- 
szego wysiłku niż zarządzanie jakimś gigantem przemysłowym. 
To. że proces ten przeprowadzono szybko i sprawnie było rezul- 
tatem sformowania się kadry fachowców. rozumiejących się 
wzajemnie i rozumiejących zadania i perspektywy swej branży. 
Rok 1950, w którym osiągnięto produkcję w wysokości 100 ty- 
sięcy rowerów. jest ważny w historii ZZR jeszcze z dwóch innych 
względów. W tym właśnie roku został zapoczątkowany eksport - 
na razie w niewielkich ilościach. Rzeczą ważniejszą było wy- 
tyczenie perspektyw rozwoju. W tym też roku ..Trybuna Ludu" 
rzuciła hasło: ..Milion rowerów rocznie". którego realizacja stała 
się wytyczną dla długofalowego programowania rozwoju za- 
kładów. 


PIERWSZY MILION I NOWY ZAKŁAD 


Kolejną przełomową datą w rozwoju ZZR stał się rok 1955. 
W tym właśnie roku został wyprodukowany milionowy rower: 
roczna produkcja przekroczyła już 200 tysięcy rowerów. Zarazem 
w tym samym roku zapadły decyzje mające zasadnicze znaczenie 
dla dalszego rozwoju przemysłu rowerowego w Polsce i przyszłości 
ZZR: postanowiono zbudować w Bydgoszczy wielki. nowoczesny 
zakład produkcyjny o wartości kosztorysowej 218 milionów zł. 
Już w następnym roku budowlani weszli na plac budowy. wy- 
brany na wschodnich krańcach Bydgoszczy - blisko Fordonu. 
W cztery lata później - w roku 1959 w jednej z nowo wybudowa- 
nych hal ruszyła produkcja części rowerowych. a w 1961 r. 
wyszła z tego zakładu pierwsza partia rowerów zmontowanych 
na nowo uruchomionej taśmie. 
ZZR. które dotąd były w gruncie rzeczy konglomeratem małych - 
przeważnie dość już wysłużonych - fabryczek. stają się dzięki 
nowemu zakładowi wielkim i nowoczesnym producentem. li- 
czącym się już w Europie i w świecie. Nowa fabryka umożliwia 
wprowadzanie nowoczesnych form organizacji produkcji (np. 
wspomniane taśmy montażowe). a także nowoczesnej technologii. 
dorównującej poziomowi światowemu. 
Oczywiście. nowe maszyny i urządzenia pochodzą częściowo 
z importu (np. sprowadzone z Francji urządzenie do malowania 
elektrostatycznego). a także z dostaw polskiego przemysłu maszy- 
nowego. Ale szereg urządzeń skonstruowano i wykonano w sa- 
mych zakładach. W pierwszych latach 'istnienia ZZR musiano po 
prostu własnymi siłami rozwiązywać wiele problemów technicz- 
nych i technologicznych - bez oglądania się na pomoc z zewnątrz. 
Ta szkoła samodzielności przydała się w latach następnych. 
Zorganizowane w zakładach własne biuro konstrukcyjne. sku- 
piające doświadczonych fachowców. opracowało szereg wartoś- 


69
		

/kb_197100071_0001.djvu

			ciowych rozwiązań. które jeszcze przed budową zakładu umożli- 
wiły systematyczny wzrost produkcji i wydajności pracy. 
Trzeba bowiem podkreślić. że w latach 1955-1960 nastąpił 
przeszło dwukrotny wzrost produkcji (z 210 tys. do 438 tysięcy 
rowerów). w zasadzie będący rezultatem usprawnień organiza- 
cyjnych i technicznych. wprowadzanych własnymi siłami w sta- 
rych zakładach. Trudno byłoby je tu wymieniać. Charakterystycz- 
nym przykładem są automaty do składania i montażu łańcuchów. 
Wykonał je oddział remontowy ZZR na podstawie dokumentacji, 
opracowanej przez własne biuro konstrukcyjne zakładów. Również 
szereg innych urządzeń i narzędzi specjalnych wykonała centralna 
narzędziownia zakładów. która stała się - w dosłownym znacze- 
niu - kuźnią postępu technicznego w polskim przemyśle rowe- 
rowym. Oczywiście. wybudowanie nowego zakładu ułatwiło 
i przyspieszyło szerokie wprowadzenie nowej techniki. W nie- 
których dziedzinach ZZR stają się pionierem nowych metod 
i technologii - tak np. po raz pierwszy w kraju zastosowano tu - 
na skalę przemysłową - wybłyszczające kąpiele niklowe. za co 
zespół pracowników ZZR otrzymał nagrodę państwową. 


CO 23 SEKUNDY... 


W niewielu zakładach można tak dokładnie prześledzić rozwój 
postępu technicznego. jak właśnie w bydgoskich ..Rowerach". 
Skok. który dokonał się w ciągu minionych 25 lat jest ogromny: 
od prymitywnych. rzemieślniczych metod produkcji i montażu - 
do automatów i taśm montażowych. Efektem tego jest wzrost 
produkcji z 20 tysięcy rowerów w roku 1945 do przeszło 800 ty- 
sięcy rowerów i 85 tysięcy motorowerów w 1970 roku. Jest to 
niewątpliwie wzrost imponujący. będący w znacznej mierze 
rezultatem stałego doskonalenia organizacji produkcji i wpro- 
wadzania nowych technologii. 
W ciągu dwudziestolecia 1948-1968 obniżono trzykrotnie 
pracochłonność produkcji roweru. W 1947 roku na wyprodu- 
kowanie roweru potrzebowano 17 gOdzin pracy; obecnie - 
tylko 5.65 godziny. Z taśm montażowych zakładów schodzi 
obecnie co 23 sekundy gotowy rower; co 175 sekund - moto- 
rower ..Komar". 


GNIAZDO ..KOMARÓW" NAD BRDĄ 


Produkcja motorowerów "wybuchła" w Polsce dość nagle 
i niemal przypadkowo; w paru zakładach w kraju rozpoczęto - 
nieomal równocześnie - produkcję tych modnych wówczas 
pojazdów. Bydgoski "Komar" zrodził się z pewnym opóźnieniem 
w stosunku do swych poprzedników; w 1959 roku wyproduko- 


70
		

/kb_197100072_0001.djvu

			wano pierwszą, niewielką serię bydgoskich ..Komarów". Wkrótce 
jednak okazało się. że .,Komar" jest silniejszy od dwóch głównych 
konkurentów - ..Rysia" i .,Żaka". 
Był on niewątpliwie wyrobem znacznie bardziej udanym niż 
tamte motorowery. wkrótce też - po wstrzymaniu produkcji 
motorowerów przez inne zakłady - na placu boju pozostał jedynie 
..Komar". Stale rozwijany i ulepszany bydgoski motorower. 
produkowany obecnie w dwóch wersjach. staje się popularnym 
środkiem ..małej komunikacji". zastępując rower przy dOjazdach 
do pracy. krótkich jazdach po mieście i okolicy itp. Jego produkcja 
wzrasta w szybkim tempie i zbliża się do 100 tysięcy sztuk rocznie. 
Dość znaczne ilości ..Komarów" kieruje się również na eksport. 
m.in. do Szwecji. na Węgry i do N RF. Rozwój produkcji motoro- 
werów podnosi rangę bydgoskich zakładów i rolę Bydgoszczy 
jako ..stolicy" przemysłu rowerowego. 


BYDGOSKIE ROWERY W KRAJAC H ŚWIATA 


Żaden chyba produkt bydgoskich fabryk nie jest eksportowany 
do tylu krajów. co bydgoskie rowery i motorowery. Lista za- 
granicznych klientów obejmuje ok, 50 krajów świata. w tym 10 
w Azji. 8 w Afryce i 6 w Ameryce. Na wielu rynkach rowery 
z Bydgoszczy cieszą się dobrą marką i są poszukiwane przez 
zagranicznych handlowców. Pierwsza. niewielka partia rowerów 
na eksport została 'wysłana w 1950 roku. Prawdziwego jednak 
rozmachu nabrał eksport od początku lat sześćdziesiątych; 
w roku 1961 wysłano na rynek amerykański dużą partię 100 ty- 
sięcy rowerów. która zapoczątkowała stałą ekspansję na rynki 
Kanady. USA i kilku krajów Ameryki Łacińskiej. Rosnący z roku 
na rok eksport osiągnął w ub.r. wysokość ćwierć miliona rowerów 
i blisko 20 tysięcy motorowerów. 
W ciągu niespełna 25 lat Bydgoszcz stała się wielkim ośrodkiem 
produkcji rowerów i motorowerów. a z kilku małych fabryczek 
powstała jedna z największych w Europie i w świecie fabryk. 
której wyroby są cenione w wielu krajach świata. Może najbar- 
dziej dobitnie rozwój ten charakteryzuje fakt. że właśnie bydgoscy 
inżynierowie uruchomili w dalekim Afganistanie pierwszą w tym 
kraju montownię rowerów. zbudowaną na podstawie doku- 
mentacji opracowanej w Polsce - przy udziale bydgoskich specja- 
listów. 


Alfons Gryczka
		

/kb_197100073_0001.djvu

			Ił 
 
 --: . . 
" 
.
,
 ':JI;. 
. . -

.. . 


 
::-A 


.......
 



.\> 
it
 ,i 

"'...'t..-_. ':>
; 
."'
'.;... '. 


"'" 

 . > , 



 
 . 
, 
- ""',"-, 


-- 



 
"" 
-
'S.. 


. ..4.: 


. 



 
. 
'\ ""''I. ' 

 'ł t,-' ,,-
\.'., 
( . ..i . '; .' >,-.... .....:...,./...' t'll., . f\".if«
": ';'
'
 
,
 \. . 'i""" ..... . '., .,,-'. :
....
. .iJI.¥' .. 
,.",' ,,1 ('ł,

'". "
 : "f",:\:,' 
'1' ',"':' :"'",'
:
 
I.... .
,
,: ",;1. '. ,\. " t ' ło':'
 "'0.'\ ,-.;'. :. ..1\, " .,.t,. . 
,", : Y." '
'" . .... . '. . 
.r ., . lO, . 
:" w 

 ,
.,.k
 I "; t};,i
 '
J'
<'

:":
';"\';: .
\(>:/ :'

''''fi'''
 . :')" 
.. l t 'ł...'tttł' .'1'" .,.
. "\' 
.,
 ' 
t 
 (

.;:" -:'.r -!. ł
:"); ;i>:.'
l" ..' Jf:łt /:
,\".\
 \ ;'.Y- 

 . 
-..;. '> \: ol 
 ' .' ",-:, :. ;

 
. p.>ł1 >.- ,
 j "11 
;.., . 
'
..\{i" '

"i > (, 'o' t
.;> it" '; .'
< . 
 ,.;: . 
. .' ' '.: 
 
''''' . ' . 1" : , . . I . '" l . .
 , ', ił; . ,> ";:, :';.
 
j -;"'t > 
Ho ';0. ." 
-_>"1i '..:-
_.:.: o.. 
 
 
 :
::.
t' ': ,,
-' ,. 
 _....A". ..... 
':
:t.".....'
: .... .. :.
.ł"
 . A......'" 
. . '. '\. . ' . 
" <; .,.<"':" p,
: :". 


t' 


\' 


,
: :
: 
" 


. . 
 - . 
!,.;\

,;;
 ,"<", ' '\"' ',' 

< 
 " 
 '" ....., 
*', .....: ł.. .. .'.,
 
;
"- ' ;..'.:.". -
 
.
:. 
 
: 
....', 
'.....; (.
. 


: 

- .: 
, 


-_.

.- 
--
....-;:: 
. .

 . .. 


'.
 .
 


,. 
.'" 


...
 
. ,.... 


. 


;, 


, 


.', 
. 
K- 
.. .;
 


,..
 
 


.," ..... 


.. . . 
I..
..ł
 '
",. t 


. .....: 


. ...... 


1'<.' 



. b- 
. 
. . .: 


.
."" . 
 




:ł' 



 


..<:. 


. 
'" ..
 


" 
.j#' :<'
f. 
/'. "fi. .. <: t.' 
> Ji' ;;-ł w ' , '.' 
::
 t . ł 


1 
(j 
l 



. . -
, 



. 
}.. 
" 
.
ł.: 


" iJ"
 



 


a 2 
,. 


, ! 


.,... 


ff -
 



..;..;. 
,. 


"'toi-., 


'I' 
'

 


'. ...... ' 


.,-. 
 


Wiosenny dzień w parku Im, Kazimierza WielkIego 
(Fot. Bernard Woźniewski)
		

/kb_197100074_0001.djvu

			APEL DO WSZYSTKICH 
BYDGOSZCZAN! 


Szanowny Czytelniku! O istnieniu Towarzystwa Ał1i10
ni- 
ków miasta Bydgoszczy na pewno już s/ysza/e
 i czyta/e
, 
ale czy wstąpi/e
 w jego szeregi? 
Zapytasz o cel dzia/alno
ci Towarzystwa. Otóż 
 5 Statutu 
Towarzystwa Ał1i/o
ników miasta Bydgoszczy brzmi: 
Celem Towarzystwa jest szerzenie przywiązania 
do miasta w
ród jego mieszkańców, upowszechnia- 
nie znajomo
ci dziejów miasta, opieka nad zabyt- 
kami, popieranie rozwoju oraz troska o estetyczny 
wygląd miasta. 
Każdy obywatel może więc być członkiem Towarzystwa 
i uczestniczyć w realizacji jego celów. 
Stwierdzenie to jest aktualne nie tylko w stosunku do obecnych 
mieszkańców miasta. ale i do mieszkańców dawnych. którzy 
przez urodzenie, dłuższy pobyt, więzy rodzinne i uczuciowe 
czują się z Bydgoszczą związani. Na rzecz swojego miasta 
bowiem działać można także z daleka, wcale w nim nie przeby- 
wając. Niejeden bydgoszczanin. dzi
 zamiejscowy. utrzymuje 
kontakt z miastem w/a
nie w ten sposób - przez przynależno
ć 
do Towarzystwa Ał1i/o
ników miasta Bydgoszczy. Przykład godny 
na
/adowania ! 
Zamierzając mzwinąć swoją dzia/alno
ć na miejscu w kolach 
środowiskowych, dzielnicowych i zakładowych, a poza Bydgo- 
szczą - w kolach zamiejscowych, zachęcamy wszystkich 
mieszkańców miasta i bydgoszczan zamiejscowych do wstępo- 
wania w szeregi Towarzystwa. 
Bydgoszczaninie! Zapoznaj się ze statutem. dzia/alno
cićf. 
i wydawnictwami Towarzystwa Mi/o
ników miasta Bydgoszczy 
i je
/i Twoje miasto jest Ci naprawdę drogie i je
1i chcesz przyczy- 
nić się do jego dobra. piękna i rozwoju. zg/o
 akces do szeregów 
Towarzystwa! Składka członkowska wynosi tylko 12 z/ rocznie. 
Nasz tymczasowy adres: Bydgoszcz, ul. Długa 41 (Biblio- 
teka Miejska). Sekretariat czynny jest w poniedziałki i czwartki 
w godzinach 17 - 19. 


Sekcja Organizacyjna 
Towarzystwa Miłośników 
m. Bydgoszczy 


73
		

/kb_197100075_0001.djvu

			VI BYDGOSKI FESTIWAL MUZYCZNY 


Organizowane co roku we wrześniu przez Filharmonię Pomor- 
ską festiwale muzyczne są najważniejszą imprezą Bydgoskich 
Dni Sztuki przypadających właśnie na ten miesiąc. 
VI Bydgoski Festiwal Muzyczny odbywający się w dniach 
9-17 września poświęcony został podobnie jak poprzednie 
festiwale krajowe. muzyce kameralnej polskiej i obcej oraz 
wykonawcom tej muzyki. W Bydgoszczy zaprezentowały się 
najwybitniejsze zespoły kameralne oraz soliści z Polski i z za- 
granicy. 
Ubiegłoroczny Festiwal był jednak szczególnie atrakcyjny nie 
tylko ze względu na dobór wykonawców, ale także z uwagi na 
bardzo urozmaicony repertuar zawierający szereg prawykonań 
poczynając od muzyki średniowiecznej, a kończąc na muzyce 
awangardowej i eksperymentach z ostatnich lat. 


Działa w naszym mieście 12 amatorskich zespołów 
big-beatowych. 20 muzyczno-wokalnych. 3 taneczne 
i tyleż estradowych. 2 kabarety. 10 teatrzyków poezji. 
1 teatrzyk satyry. 4 zespoły recytatorskie oraz 16 dziecię- 
cych. 


Wyjątkowo piękny koncert dała Capella Bydgostiensis pod 
dyr. Stanisława Gałońskiego, w której programie znalazło się 
starofrancuskie dzieło Adama de la Halle - ..Le jeu de Marion 
et Robin" przygotowane specjalnie na bydgoską imprezę. 
Capellae Bydgostiensis towarzyszyli w tym utworze soliści oraz 
Wojciech Siemion. Muzyczne środki wyrazowe rozszerzono, co 
rzadko się zdarza na estradach filharmonii, o elementy inscenizacji 
i gry aktorskiej. 
Na przeciwstawnym zupełnie krańcu można postawić pierwszy 
w Bydgoszczy nocny koncert krakowskiego zespołu MW-2 
uprawiającego muzykę nowoczesną. awangardową. I w programie 
tego zespłu znajdowało się kilka prawykonań. znajodważniejszą 
warsztatowo ..Muzyką audiowizualną" Bogusława Schaffera na 
czele. W czasie wykonywania tego utworu skomponowanego na 
pięciu dowolnych wykonawców działy się na estradzie sali 
kameralnej FP rzeczy trudne do wyobrażenia. Nie wdając się 
w szczegółową ocenę tego rodzaju propozycji stwierdzić trzeba. 
że są to wydarzenia elektryzujące słuchacza, tworzące wyjątkową 
atmosferę festiwali. zjawiska przecież niebagatelnego. na tle 


74
		

/kb_197100076_0001.djvu

			powszedniej działalności kulturalnej. A w czasie ostatniego 
Festiwalu takich koncertów było więcej, Poznański Chór Chło- 
pięcy pod dyr. Jerzego Kurczewskiego prezentując twórczość 
M. Zieleńskiego, K. Szymanowskiego, K. Pendereckiego (..Stabat 
Mater" z ..Pasji św. Łukasza"), J. S. Bacha, M. Ravela i B. 
Brittena zademonstrował najwyższy poziom sztuki wokalnej, 
bezbłędną harmonię i interpretację. Występujący gościnnie fran- 
cuski organista Jean Guillou grając muzykę polską i francuską 
oraz improwizując na tematy podane przez melomanów zachwy- 
cał wirtuozerią. inwencją i ogromną kulturą muzyczną. 


111'- . .. t' H ;ł,i, il;i 
//IIIIIIJ'/II00i/ r 
lllil' 



.-'. 


,;,. 
"
 


, 


. 


:u>
 \:.. 

. ".". 
 


.: 


.;.' 



. . 


'Ilu 


:- 
. 


,. 
--ł' 


....'.: "I 


""':"<" 


fi 


Polskie Trio Renesansowe Państwowej Filharmonii Pomorskiej 
im. I. Paderewskiego. 
Od lewej: Ał1aria Rymarz, Grzegorz Banaś, Bożena Banaś. 


Wymieniając najbardziej fascynujące zjawiska VI Bydgoskiego 
Festiwalu Muzycznego nie można nie wspomnieć o dwóch 
spektaklach odbywających się w ramach Festiwalu na deskach 
Teatru Polskiego w Bydgoszczy. Państwowy Teatr Pantomimy 
z Wrocławia pod dyr. Henryka Tomaszewskiego dał przedsta- 
wienie ..Odejście Fausta" do muzyki H. Berlioza i pop-music 
owacyjnie wręcz przyjęte, przez wypełniającą. do granic możli- 
wości salę. publiczność. To nowoczesne, odważne widowisko 
opierające się na elementach baletu. pantomimy i świetnej 
inscenizacji z barwnymi kostiumami i fascynującym światłem było 
proste i łatwe w odbiorze. Awangardowy program baletowy, 
oparty na muzyce współczesnych kompozytorów polskich przed- 


75
		

/kb_197100077_0001.djvu

			stawił również balet Państwowej Filharmonii i Opery Bałtyckiej. 
Spektakl pt. ..Marmur i glina" w choreografii J. Jarzynówny- 
-Sobczak składał się z szeregu nowocześnie potraktowanych. 
ekspresyjnych miniatur. 
Był więc ubiegły Festiwal wydarzeniem artystycznym dużej 
miary. a jednocześnie imprezą błyskotliwą. radosną i młodzieńczą. 
daleką od akademickiej sztywności. Towarzyszyło mu jak zwykle 
wiele imprez. spośród których najważniejsza to wystawa w BWA 
pt. ..Temat muzyczny w grafice użytkowej"". Towarzyszyło mu 
również niekłamane zainteresowanie społeczeństwa o czym 
najlepiej świadczyły komplety na wszystkich koncertach. 


Tomasz Got 


BYDGOSKm PRZEDSIĘBIORSTWO OBROTU 
SUROWCAMI WLOKIENNICZ'YMI I SKORZANYMI 
BYDGOSZCZ 
ul. Jagiellońska nr 94, tel. 440-81 do 440-85 


kontraktuje i skupuje dla zaspokojenia potrzeb przemysłu 
krajowego - centrali eksportujących 
. skóry surowe - zwykłe i futerkowe 
. wełnę owczą i angorską króliczą 
. kokony jedwabnicze 
. włókno lniane i konopne z przerobu 
chałupniczego 
Za surowce wysokiej jakości - punkty 
skupu Gminnych Spółdzielni "Samopomoc 
Chłopska" płacą DOBRE CENY 
Opłacalne są hodowle: 
. Lisów, norek, królików futerkowych 
. Owiec - rasy "merynos polski" 
. Jedwabnika morwowego 


Zainteresowanym hodowcom Bydgoskie Przedsiębiorstwo 
Obrotu Surowcami udziela bezpłatnych porad fachowych 
i przesyła broszury 


76
		

/kb_197100078_0001.djvu

			CO ROBIŁ W BYDGOSZCZY 
GENERAŁ AMILKAR KOSINSKI ? 


N a wzgórzach szwederowskich. w pobliżu nowego Osiedla 
Błonie. wśród zabudowy trochę starszej niż pachnące świeżością 
nowe bloki. ale w dzielnicy która się już teraz zrasta z Błoniem 
w jedną całość - jest ulica - nie nazbyt świetna. ale z nazwą dłuż- 
szą niż ona sama. Jest to ulica Generała Amiikara Kosińskiego. 
Brzmi to nazwisko (zwłaszcza w zestawieniu z niezwykłym imie- 
niem) równie dumnie. jak nazwy ulic sąsiednich: Generała Ma- 
dalińskiego. Jana Ostroroga. Marcina Orłowity. Michała Drzy- 
mały. Kompania to bardzo zacna i związki jej z Bydgoszczą są 
udokumentowane, choć nie dla wszystkich ten związek jest dość 
wyraźny. 
Zajmijmy się więc tym napoleońskim generałem. którego dość 
burzliwe losy zagnały ongiś na grunt bydgoski. co uzasadnia 
poniekąd istnienie w tym mieście ulicy jego imienia. aczkolwiek _ 
bądźmy szczerzy - pomnikowość tej właśnie postaci jest coś- 
kolwiek dys
syjna. 
Zacząć trzeba atoli od początku. bo mimo wszystko postać ta 
i jej dzieje są ciekawe. gdyż same czasy. w których żył i działał 
pan generał były dla naszego narodu ważne i dramatyczne. 
a epizod bydgoski w jego życiu znamieny i ponad wątpliwość 
pozytywny. 
Antoni Kosiński - bo od urodzenia nosił zacne. choć bez- 
pretensjonalne imię. urodził się 16 grudnia 1769 r. w nader 
skromnej rodzinie Józefa i Reginy z Korsaków. we wsi Kosianka. 
w powiecie bielsko-podlaskim. Cały splendor szlachecki - to 
właśnie owa wioszczyna od kilku pokoleń będąca w rodzinie 
z niewątpliwym wpływem na nazwisko. tudzież herb Rawicz. 
który - jak wiadomo - stanowi wizerunek dumnej panny jadącej 
na niedźwiedziu. Po tej dumnej pannie imć Antoni odziedziczył 
więcej pychy niż zdołałby udźwignąć wytrwały niedźwiedź 
służący poczciwie za herbowego podjezdka. Ze wsią rodzinną 
i samą rodziną - wliczając w to żonę i dwoje dzieci (gdyż ożenił 
się bardzo wcześnie) późniejszy generał szybko stracił kontakt 
i nigdy już później nie starał się zbytnio pogłębiać. Duma nie 
pozwalała mu przekraczać tak niskich progów... Jako wolontariusz 
próbuje jakiejś nie bardzo sprecyzowanej akcji. jako emisariusz 
na terenie ziem zabranych przez pierwszy rosyjski zabór. prze- 
dostaje się przez kordony do Warszawy objętej już insurekcją 


77
		

/kb_197100079_0001.djvu

			i 10 lipca 1794 r. sam Naczelnik podpisał mu patent oficerski 
kapitana strzelców. Awans dość szybki nawet na powstańcze 
stosunki. Na całym późniejszym życiu Kosińskiego zaważył brak 
podstawowego wykształcenia wOjskowego i doświadczenie zdo- 
bywał w ciężkim trudzie, W Insurekcji jego udział niczym się nie 
zaznaczył. dał mu tylko start do dalszej kariery. Po upadku 
powstania Kosiński. jeszcze Antoni. przez Lwów udaje się do 
Włoch. ale nie od razu do formujących się polskich legii. Obser- 
wuje z daleka. zawieszony w dziwny sposób przy wojskach 
francuskich, Służył wówczas przez jakiś czas nawet na statku 
korsarskim. będącym w służbie wojsk rewolucyjnych. Do wojska 
polskiego wstępuje już jako major i próbuje ustawić się w roli 
doradcy-łącznika ze sztabem francuskim. Z tych jego ..dyplo- 
macji" niewiele przychodzi pożytku i gdyby legionowy ..Ojciec" 
(ten co ..mówił do swej Basi") nie miał własnych ..chodów" 
i własnej polityki z francuskim rządem, mogłyby nawet mocno 
zaszkodzić. Kosiński w tym czasie zerwał ze swym dotychczaso- 
wym świętobliwym patronem i poszukał bardziej bohaterskich. 
historycznych pokrewieństw. Z herbowego niedźwiedzia prze- 
siadł się na punickiego słonia i zbratawszy się imiennie z samym 
Hannibalem wkroczył w nowy okres swego życia - już jako 
Amiikar Kosiński. Karierę w legionach rozpoczął od dąsów 
i swarów. wynikających z wygórowanych ambicji. Głośny jest 
jego zatarg z pułkownikiem Axamitowskim, W zatarg ten wkro- 
czyć musiał sam ..Tata", przy czym i ..Tacie" się oberwało. A to 
była wyższa sztuka. bo Dąbrowski znany był z dobroci i wyro- 
zumiałości. Kosiński swarzy się kolejno ze wszystkimi swymi 
bezpośrednimi dowódcami. Ambicje jego przerastają stale jego 
możliwości. Wreszcie w marcu 1803 r. dosłownie wyszanta- 
żowuje u Dąbrowskiego awans na generała brygady w momencie 
złożenia dymisji. Dąbrowski ..na odczepnego" podpisuje mu 
ten patent i Kosiński w glorii legionowych przewag wraca do 
kraju. Zatrzymuje się na jakiś czas u brata w Poznaniu. Znamienna 
jest jego ówczesna korespondencja z byłym szefem - Dąbrow- 
skim. Relacjonuje Kosiński ciekawie stosunki panujące pod za- 
borem pruskim. Korespondencja ta służy Dąbrowskiemu dla 
orientacji. bo przecież armia napoleońska szykuje się do uderze- 
nia na Prusy. a Dąbrowski chce zbadać grunt do podjęciaewentu- 
alnego powstania na ziemiach polskich, Relacje Kosińskiego 
są gorzkie. ale prawdziwe niestety. Liberalna podówczas polityka 
zaborcza wywoływała wśród tutejszych Polaków nastroje sprzy- 
jające wynarodowieniu. Liberalizm zacierał różnice narodowe 
i tępił czujność patriotyczną, zwłaszcza. że i warunki ekono- 
miczne były całkiem dobre. Kosiński w swoich listach wskazuje 
Dąbrowskiemu ludzi i sposoby do nawiązania ewentualnych 


78
		

/kb_197100080_0001.djvu

			kontaktów. Daje więc dowód, iż przy dobrej woli umiał i mógł 
być dyplomatą oraz szczerego i świadomego patriotyzmu. Niestety 
nie zdał egzaminu w dalszym posunięciu, bo po przybyciu do 
Warszawy zadeklarował swe wiernopoddańcze usługi carowi 
Aleksandrowi. dzięki czemu pogrążył się w oczach licznych 
kolegów oficerów, którzy po pokoju w Luneville gromadnie 
opuścili szeregi francuskie i wrócili do kraju. Spostrzegłszy 
w porę swoją gaffę, Kosiński wycofał się czym prędzej zręcznie 
z życia politycznego, biorąc się do '.' literatury. Napisał broszurę 
w stylu J. J. Rousseau o powrocie do natury itp, Został nawet 
członkiem Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Chyba 
nie tyle jako autor, co jako generał napoleoński. Pisze poza tym 
patriotyczne wiersze i pamiętniki. Prowadzi życie sielskie, prze- 
bywając i gospodarując w wynajętym mająteczku pod Warszawą. 
O żonę i dzieci oraz o ojca staruszka ani dba. Przeciwnie stara 
się o rozwód. W cichości ducha ponosi go zazdrość, że dawni 
jego koledzy, pozostali pod komendą Dąbrowskiego zdobywają 
laury i honory na polach bitewnych pod Ulm i Austerlitz,.. potem 
pod Jeną i Auerstaedt. Zanim Dąbrowski z Wybickim znaleźli 
się w Poznaniu generał Amiikar składa petycję o swój powrót 
do służby czynnej i przyjeżdża do Poznania witając wodza legio- 
nów na ziemi polskiej. 
Z rozkazu Dąbrowskiego stęskniony zaszczytów generał 
Kosinski obejmuje najwyższą władzę w Bydgoszczy z misją zor- 
ganizowania tu departamentu na wzór francuski, ale z polską 
administracją. Misja ta była zaszczytna i nadzwyczaj trudna. 
Stosunki w kraju przypominały typowy bigos, gdyż władze admi- 
nistracyjne pruskie nie ustąpiły - i, o dziwo, znalazły wspólny 
język z władzami cywilnymi francuskimi. które z wdziękiem sobie 
tylko właściwym nakazały utrzymanie nazw niemieckich, prus- 
kich formularzy urzędowych i ... emblematów z czarnym .,dartym" 
orłem. Armia pruska, jeszcze nie ze szczętem rozgromiona, skupiła 
się w większych miastach z największym ośrodkiem w Gdańsku. 
A społeczeństwo nie wiedziało kogo słuchać, czy polskich ge- 
nerałów, czy dufnych urzędników pruskich, czy jeszcze dufniej- 
szych cywilów naleciałych jak szarańcza z Paryża i głoszących 
symbiozę francusko-pruską. Luźne oddziały pruskiego wojska 
grasowały po wsiach siejąc zamęt ale nade wszystko dawali 
się we znaki żołnierze' z formacji rdzennie francuskich, którzy 
rabowali wszystkich i wszystko, dziwnym trafem oszczędzając 
wyraźnie dobro pruskie, tak w mieście jak i na wsi. 
Trzeba było na to bardzo skomplikowanych uczuć polskich 
patriotów, aby z tego ogólnego sojuszniczego bałaganu wynieść 
niezachwianą wiarę w przyjaźń polsko-francuską i ten mit 
napoleoński przekazać następnym pokoleniom. Jest to jedna 


79
		

/kb_197100081_0001.djvu

			z zagadek historii, powstała w tych jakże skomplikowanych 
czasach... 
Generał Amiikar Kosiński przyjął z rozkazu wodza Legionów 
jedyną w tym momencie formę polityki: zorganizował powszechne 
powstanie polskie. W dniu 28 listopada 1806 r. wydaje odezwę. 
zwołując zgromadzenie obywatelskie do Bydgoszczy. W dniu 
5 grudnia ..sesja konferencjonalna obywatelska" odbyła się 
w kościele pojezuickim przy Starym Rynku. Zebranie zagaił 
generał Amiikar Kosiński i wspólnie ogłoszono akt powstania 
oraz powszechny pobór do wojska polskiego. .....Stosuiąc się 
do urządzenia w innych departamentach" - postanowiono - 
...dostarczyć jednego kanonistę z dziesiątego komina" (co dzie- 
siątego domu) ..oraz strzelców i jeźdźców z końmi..... 
Aby wywiązać się ze swej misji generał Kosiński musiał dokazać 
sztuki nie lada. Zwłaszcza. gdy przybył. przysłany przez rząd 
francuski intendent do nowo utworzonego departamentu. niejaki 
pan Gondot. Dziwna i nieprzyjemna to była figura. której dzia- 
łalność polegała głównie na rekwizycjach mienia polskiego 
f szykanowaniu zarządzeń władz polskich. dosłownie psując im 
robotę. Zdenerwowany ostatecznie Kosiński wykorzystał swą 
starą znajomość z obecnym marszałkiem Neyem. by za jego 
.pośrednictwem złożyć formalną i w skutkach owocną skargę do 
marszałka en chef. Berthiera. Gondot został trochę ..przytłu- 
miony", a Kosiński objął władzę wojskową nad dwoma departa- 
mentami: bydgoskim i kwidzyńskim. a z polecenia Neya zajął 
w Toruniu wszystkie pozostałe tam kasy pruskie. uprzednio ..za- 
bezpieczone" przez Gondota. Za te pieniądze zakupił konie na 
-ekwipunek dla zwerbowanych żołnierzy i wypłacił część żołdu 
nowozaciężnym. 
Po odejściu głównych sił francuskich na wschód sytuacja 
Kosińskiego i władz polskich \Iv Bydgoszczy i na Pomorzu stała 
się znów trudniejsza. Po całym kraju nadal grasowały luźne od- 
działy pruskie w poszukiwaniu furażu dla miast. które w dalszym 
ciągu były w ich rękach. Kosiński w porozumieniu z ..generałem 
wojsk obywatelskich" - Komierowskim. ruszył w nocy z 1 na 
.2 stycznia 1807 r. w kierunku Świecia. aby odciąć wojskom 
pruskim kontakt z ich siłami głównymi zamkniętymi w Gdańsku 
pod dowództwem generała gubernatora Mansteina. Grudziądz. 
Tczew. Gniew i Świecie były też w rękach pruskich. Wojskom 
polskim brak było sił na atakowanie wielkich twierdz. prowadzono 
więc walkę podjazdową. W jednej z takich drobniejszych utarczek. 
pod Ostrowitem koło Świecia. poległ Komierowski. Kosiński 
zdał dowództwo wyprawy majorowi Dziewanowskiemu a sam 
wrócił do Bydgoszczy na spotkanie przybyłego tam Dąbrowskiego. 
Wódz Legionów przybył do naszego miasta 20 stycznia na czele 


.so
		

/kb_197100082_0001.djvu

			całej dywizji. w której skład wchodziły 2 brygady (Axamitowskiego 
i Fiszera) oraz pułk jazdy regularnej a także pospolite ruszenie 
z 8 województw. Kosińskiemu powierzono dowództwo lewego 
skrzydła i straży przedniej i tegoż samego dnia wyruszył na 
kontrolę placówek wysuniętych wzdłuż linii Wisły i górnej Brdy 
ku Gdańskowi. Tymczasem Prusacy otrzymali morzem posiłki 
rosyjskie i umocnili się na linii Wisły. 


Przy szturmie na Tczew Kosińskiemu zlecono zabezpieczenie 
tyłów armii. a gdy Dąbrowski został ranny. objął w zdobytym 
mieście dowództwo prawem starszeństwa. W raporcie złożonym 
marszałkowi Lefebvre nie omieszkał przejaskrawić swych przewag 
i zasług przy zdobyciu miasta. co z kolei wywołało oburzenie głów- 
nych bohaterów: płk. Sułkowskiego i gen. Niemojewskiego 
i ostry spór z tym ostatnim. Kosiński był zmuszony raport zmie- 
niać. ale sytuacja nie była przyjemna. zwłaszcza. że Lefebvre 
nie lubił Polaków i zazdrościł im sukcesu w Tczewie. Choroba 
Dąbrowskiego tę sytuację utrudniała. Zaczęły się targi o zastęp- 
stwo na jego stanowisku i kolejny spór Kosińskiego z gen, Gieł- 
gudem. Prawem starszeństwa Kosiński poprowadził polską dy- 
wizję pod Gdańsk w okolice Arciszewa, Wtedy komendę zlecono 
gen. Wołodkiewiczowi. Kosiński obrażony wyjechał pod opie- 
kuńcze skrzydła Dąbrowskiego. który lizał się z ran w Gniewie. 
i przesłał formalną skargę do marsz. Droueta. Ten w parę dni 
przesłał Kosińskiemu 'list odręczny z przeprosinami i gen, AmiIkar 
wrócił na poprzednie stanowisko pod Gdańsk. Oblężenie trwało 
długo urozmaicone zadawnioną waśnią z Axamitowskim i Gieł- 
gudem oraz z głównodowodzącym sprzymierzonymi wojskami 
pod Gdańskiem. marsz, Lefebvre. W swych ambicjach AmiIkar 
Kosiński (herbu Rawicz) nigdy nie zważał na szarże, Niemniej 
i jego ..experiencja" przydała się w pewnym momencie nawet 
pysznemu marszałkowi Francji przy wyborze dogodnego miejsca 
na decydujące uderzenie. Dzięki temu w dniu 27 maja dywizji 
polskiej i razem z nią bydgoskim pospolitakom pod dowództwem 
Kosińskiego przypadło honorowe miejsce w triumfalnym po- 
chodzie w zdobytym Gdańsku tuż przy osobie dumnego marszałka. 
który w ten sposób musiał uznać ich zasługi w odniesionym zwy- 
cięstwie. Wkrótce wojska polskie dowodzone przez Dąbrowskiego 
pomaszerowały na wschód szukając nowych laurów pod Fryd- 
landem. Wszelkie odznaczenia zebrali oczywiście Francuzi. 
W imieniu Dąbrowskiego 'gen. Kosiński musiał w Warszawie 
ubiegać się o należne uznanie i odznaczenia dla wojsk polskich 
a także o zaległy żołd. Przy okazji całkiem prywatnie pokłócił 
się z gen. Sokolnickim i jeszcze bardziej prywatnie zabiegał 
u ks. Fryderyka Augusta saskiego i warszawskiego o nadanie 
mu dóbr państwowych. Książę Fryderyk odmówił i gen. Kosiński 


6 - Kalendarz Bydgoski 


81
		

/kb_197100085_0001.djvu

			(herbu Rawicz) znów się obraził. tym razem na najwyższą władzę 
w państwie i podał się do dymisji. Wziął w dzierżawę od swego 
podkomendnego płk. Mielżyńskiego dobra Gołańcz i Smogulec 
leżące w ówczesnym departamencie bydgoskim zamieszkał tu 
prowadząc typowe życie ziemiańskie. Gospodarzy nawet nie naj- 
gorzej. przez blisko rok. poczym wraca znów do służby czynnej - 
do wojny z Austrią. jako dowódca pospolitego ruszenia z de- 
partamentów poznańskiego. kaliskiego i bydgoskiego. Wraca 
nawet do armii regularnej i przez krótki czas jest także guberna- 
torem Warszawy. Odznaczył się dowodząc strażą przednią wojsk 
polskich idących wzdłuż Pilicy na Kraków. 
Gen. AmiIkar był spragniony zaszczytów. być może dlatego. 
iż nie dane mu było odegrać gdziekolwiek pierwszoplanowej 
roli. Ale i charakterek miał niezły. Dziś by to nazwano ..kompleksa- 
mi". Więc z kolei teraz po zajęciu Krakowa. gdy go znów po- 
minięto w awansach. skłócił się z kolegami tudzież z dowództwem 
i rozgoryczony wycofał się ze służby czynnej. Zakompleksiony 
generał zamieszkał znów w Gołańczy. Od września 1809 do 
lipca 1811 r. wiedzie żywot sielski. 
Jako mężczyzna młody jeszcze i przystojny. bywały w szerokim 
świecie. brylował w warszawskich i poznańskich salonach waure- 
oli świeżych przewag wojennych. Był nawet jednym z zagorzałych 
adoratorów pięknej Joasi Grudzińskiej. późniejszej księżnej ło- 
wickiej. Nie wykorzystał jednak tej szansy. Może jeszcze wtedy 
była dla niego za mała? Tym większym zaskoczeniem dla całego 
polskiego towarzystwa było niespodziewane małżeństwo ge- 
nerała Amiikara z hrabianką Adelajdą von Keyserling. arystokratką 
niemiecką. należącą do kręgów towarzyskich zbliżonych do 
dworu berlińskiego. Konsternacja! Jak to pogodzić z jego postawą 
patrioty? Sensacja dużej miary. bo wiele ówczesnych pań polskich 
ostrzyło sobie zęby na przystojnego generała. Pan Amiikar wybrał 
jednak pruską hrabiankę. bardzo przystojną i wysoce ustosunko- 
waną. ale też i z majątkiem znacznym. co dla żołnierza żyjącego 
przeważnie z dzierżaw i nieregularnie płaconego żołdu. było 
poważnym awansem towarzyskim i majątkowym. Ale też wielu 
potraktowało to jako renegację - dlatego może nie przyniósł 
ten mariaż generałowi szczęścia. Patriotą był on naprawdę i to 
nieprzemyślane małżeństwo przyniosło mu więcej trosk i kłopo- 
tów. Nie ufali mu ani swoi. ani obcy. Małżeństwo samo też nie 
było udane. 
Jeszcze tylko krótki epizod wojenny. W lipcu 1811 r. wraca 
do służby czynnej w związku z organizowaną przez Napole ona 
kampanią na Rosję. Bierze udział w wyprawie na Wołyń i Ukra inę. 
Odznaczył się w bitwie pod Uściługiem za co dostał komand orię 
krzyża Virtuti Militari. Zdążył się jednak ściąć ostro ze swy m 


82
		

/kb_197100086_0001.djvu

			bezpośrednim szefem generałem Wielhorskim. Winę tym razem 
ponosił Wielhorski. Amiikar uniósł się znów honorem i podał się 
do dymisji ku wielkiemu niezadowoleniu zarówno ks. Józefa. 
jak i samego ks. Fryderyka Augusta. Wycofał się definitywnie 
z armii i osiadł w majątku żony. Targowej Górce. w poznańskim. 
W ostatniej kampanii nie brał więc udziału. Natomiast w tragicz.. 
nym odwrocie brał udział jego nieletni syn z pierwszego małżeń- 
stwa. Józef. który zginął wtedy jako podporucznik. 
Kariera dumnego generała była skończona. ale też i niewiele 
lat życia mu pozostało. Zmarł nagle na apopleksję 10,111.1823 r. 
pozostawiając maleńkiego synka Władysława (ur. w 1814) r. 
pod opieką dorosłej córki Ludwiki. Ostatnim pragnieniem było. 
aby ten jego syn został wychowany na Polaka. Że marzenie to 
zostało spełnione dowodzi fakt. iż Władysław Kosiński brał 
czynny udział we Wiośnie Ludów i wzięty do niewoli pod Książem 
był jakiś czas więźniem Moabitu. A prawnuk Władysława znalazł 
się wśród organizatorów Powstania Wielkopolskiego w 1918 r. 
W ten sposób potomkowie generała zmazali ..odium" ciążące 
rodzinie za pruski mezalians swego antenata. Nie byłe i ów na- 
poleoński generał bohaterem wielkiego formatu godnym panteo- 
nu pamięci narodowej. Poprowadził jednak bydgoszczan i pozna- 
niaków ku świetnym zwycięstwom pod Gdańskiem i Fryd- 
landem. których by może w innych warunkach nie osiągnęli. 
W okresie tym Bydgoszcz stanowiła główną kwaterę generała. 
Niechże więc skromna uliczka na Błoniu przypomina jego bądź 
co bądź barwną postać. 


Róża Kutwieć 


c=:J Bydgoskie Przedsiębiorstwo Robót Wykończeniowych i Elewacyjnych 


L 


Bydgoszcz, ul. Szubińska 3 
Telefony: Centrala 320-41 i 320-42, dyrektor 315-33, zastępca dyrektora 315-44 


Wykonuje roboty elewacyjne i wykończeniowe szczegól- 
nie w zakresie robót posadzkarskich w mieście Byd- 
goszczy i miastach powiatowych. 
Przedsiębiorstwo stosuje w produkcji nowoczesny sprzęt 
i materialy wg najnowszych osiągnięć chemii bu-o 
dowlanej. 


83
		

/kb_197100087_0001.djvu

			WYTWORNIA FILMOWA 
POLONIA-FILM W BYDGOSZCZY 


Bydgoszcz jest jedynym miastem na ziemiach naszego wo- 
jewództwa. gdzie w przeszłości były podejmowane próby orga- 
nizowania wytwórni filmowych. O wytwórni Władysława Dwor- 
kowskiego pisał w poprzednim ..Kalendarzu Bydgoskim" Alojzy 
Bukolt-). Nie była to jednak jedyna wytwórnia w Bydgoszczy. 
Było ich więcej. 
W r. 1921 przybył do Bydgoszczy niemiecki reżyser. aktor 
i autor scenariuszy filmowych Maksymilian Hausschild. 
Poprzednio przez szereg lat mieszkał w Gdańsku i był współ- 
pracownikiem Danziger Filmzentrale G, Anders. W nowym miej- 
scu pobytu założył własną wytwórnię filmową pod nazwą Polo- 
n i a-Fi I m. 
Po skompletowaniu sprzętu. zaangażowaniu personelu oraz 
zespołu aktorskiego M. Hausschild przystągl! do produkcji 
filmów. Zespół aktorski składał się ze sprowadzonych z Niemiec 
aktorek i aktorów. jak również z członków zespołu bydgoskiego 
Teatru Miejskiego. Polonia-Film wyprodukowała tylko 2 filmy. 
Dnia 28 maja 1922 r. odbyła się w Bydgoszczy. w kinie ..t:'0lonia" 
premiera filmu ..Złote łóżko Gabry". Autorem scenariusza 
i reżyserem jego był M. Hausschild. Grali w filmie: Leopold 
Brodziński. Feliks (Franciszek?) Burski. Lia Fein. 
Maksymilian Hausschild. Heine Lund i inni. Premiera 
drugiego filmu i jednocześnie ostatniego tej wytwórni ..C a r 
Dym itr S a m ozwa n i ec" odbyła się 14 sierpnia 1922 r. 
w Warszawie. w kinie "Colosseum". Reżyserem jego był również 
M. Hausschild. a obsadę stanowili m.in. Franciszek Brod- 
niewicz. Lia Fein. Józef Karbowski. 
Film ..Złote łóżko Gabry" był komedią. a ..Car Dymitr Samo- 
zwaniec" filmem kostiumowym. Stały one. nawet jak na ów
zesne 
czasy na bardzo niskim poziomie i nie zdobyły sobie większej 
popularności wśród miłośników kina. Wśród aktorów wyróżnić 
należy grę Franciszka Brodniewicza. w późniejszym okresie po- 
pularnego aktora. występującego w wielu teatrach prowincjonal- 
Flych. 
Po roku istnienia Polonia-Film uległa likwidacji. Filmy przez 
nią wyprodukowane nie od razu zeszły z ekranu. Były grane 
jeszcze w późniejszym czasie. tylko pod innymi tytułami. 
Stanisław Poręba 


-) Bukolt A.: Wytwórnia filmowa w Bydgoszczy. W,: Kalendarz Bydgoski 
na rok 1970. Bydgoszcz (1969). s. 99-104. 


84
		

/kb_197100088_0001.djvu

			]fOTO # OPTYKA 



PRZ:EDA
#U
Ł1[JG][ 
W SKLEPACH: 
Nr ,1 Bydgoszcz, Al. 1 Maja 17, tel. 215-53 
Nr 3 Swiecie, ul. Klasztorna 17, tel. 530 
Nr 4 Bydgoszcz, Sniade<=kich 31, tel. 292-08 
Nr 5 Toruń, ul. Kr. Jadwigi 20, tel. 226-52 
Nr 8 Grudziądz, ul. Stara 24, tel. 63-12 
Nr 9 Toruń, ul. Szeroka 40, tel. 49-43 
Nr 12 Inowrocław, Kr. Jadwigi 12, tel. 58-46 
Nr 14 Włocławek, ul. Obr. Stalingradu 17, tel. 23-44 
Nr 16 Bydgoszcz, Al. 1 Maja 7, tel. 204-19 
Nr 19 Brodnica, ul. Kościuszki 6, tel. 316 
Nr 20 Wąbrzeźno, Al. 1 Maja 32, tel. 323 
Nr 22 Bydgoszcz, Al. 1 Maja 53, tel. 219-53 
Nr 23 Nakło, ul. Rynek 12, tel. 955 
Nr 25 Rypin, ul. Kilińskiego 3 
Nr 26 Szubin, ul. 1 Maja 23 
Nr 27 Chojnice, ul. Gimnazjalna 3, tel. 27-83 
Nr 28 Bydgoszcz, J. Krasickiego 35, tel. 291-85 
Nr 34 Więcbork, ul. 22 Lipca 2, tel. 22-11 
Nr 37 Toruń, ul. Mickiewicza 49, tel. 218-65 
Nr 40 Lipno, ul. Bieruta 8 
Punkty oftalmiczne: 
Mogilno, ul. Kościuszki 5 
Bydgoszcz - Szpital MSW, ul. Markwarta 6 



. 
, 


- , 

 
.' J
		

/kb_197100089_0001.djvu

			JOZEF WYBICKI 
OŻENIŁ SI
 W BYDGOSZCZY 


Józef Rufin Wybicki (1747-1822) prawnik. senator. generał, 
wojewoda. mąż stanu. dramatopisarz. poseł ziemi pomorskiej. 
organizator powstania wielkopolskiego (1806). władz Księstwa 
Warszawskiego i Królestwa Kongresowego. prezes Sądu Naj- 
wyższego. 
Autor pobudki Legionów Dąbrowskiego. obecnego hymnu 
narodowego ..Jeszcze Polska nie zginęła". 
Wybicki urodził się 29.1X w Będominie. pow. Kościerzyna, 
umarł 19.111 w Manieczkach pow. Śrem. Pochodził ze średnio- 
zamożnej rodziny szlacheckiej. Uczył się w kolegium jezuickim 
w Gdańsku. studiował w Lejdzie. Praktykę sądowniczą odbywał 
w Skarszewach. Poznaniu i Bydgoszczy. Aplikanturę sądowniczą 
w Bydgoszczy odbywał w gmachu sądowym w dzisiejszym gma- 
chu Biblioteki Głównej M B P przy ul. Jana Kazimierza. Wówczas też 
Wybicki poznał swoją pierwszą żonę. Była to Kunegunda Drwęska. 
spokrewniona ze Skórzewskimi i przebywała na ich dworze 
w Lubostroniu. Ożenił się z nią w 1773 r. Po dziewięciu miesią- 
cach zmarła. 
Wybicki brał udział w Insurekcji Kościuszkowskiej i razem 
z Henrykiem Dąbrowskim wyruszył spod Warszawy do zajęcia 


"" 


;.
 

 

 



 -- 
. "" o." 

. ......... 
.. .00< 
-." -.;. 


..,'"" 


*:'" . 


.
« 


.. 


;.. 


" 


. 

...
 - 


-, 
1 h :'
, 


-.... 


-. 



J 
.;: 


. ".. ..':. .. 


'f"- 
 


..._ 
 ,!'ł' 


O"
;' 1------ 
- -- "'- 1 ;- 
, . 


- '-':- 


._
'

>.c..' '-"." 
 


-'ł 
.... 


-
 _ - . ł Ii _ .' , ' -', 
, "" " 
. . "
'-. . : ....
,: "r 


... 


.... 4.... 
- , 


,. - 


... 

 fi '. 
, t
- 


, 


.. 



 . 
- - ł L -ł 


I 


< 
'O, 


'Ul 

'- 



: 


..:....... dl "" 
.f.- . 


r- 


." "0)". 


Uroczystość nadania nazwy im. Józefa Wybickiego w Reggio. 
Uczestniczą: Kazimierz Maludziński i red. Bolesław Kozłowski 


-86
		

/kb_197100090_0001.djvu

			Wielkopolski. Brał udział w bitwie o Bydgoszcz 2,X.1794 r., 
a nawet dotarł do Świecia. Wycofał się po klęsce pod Maciejo- 
wicami. Przy armii gen. Dąbrowskiego był pełnomocnikiem 
rządu Tadeusza Kościuszki. 
Był współorganizatorem Legionów Dąbrowskiego, dla których 
w Reggio Emilia w 1797 r. napisał sześciostrofową pobudkę 
wojenną ..Mazurek Dąbrowskiego", obecny hymn polski. 
Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Bydgoszczy nawiązało 
kontakty z Zarządem Miejskim w Reggio Emilia. w którym to 
mieście do dziś istnieje żywa tradycja przyjaźni polsko-włoskiej 
i pobytu Wybickiego w Reggio. 
Dla podtrzymania tej tradycji oba zarządy miejskie zawarły 
umowę o współpracy, która od kilku lat rozwija się bardzo po- 
myślnie. Delegacje obu miast wzajemnie się odwiedzają i wy- 
konywane są różne imprezy kulturalne. Delegacje są zapraszane 
podczas różnych uroczystości. 


Józef Podgóreczny 


Zdobądź wyższe kwaliłikacie zawodowe! 


Pomoże Ci w tvm 
" 


WOJEWÓDZKI ZAKŁAD DOSKONALENIA ZAWODOWEGO 


w Toruniu J ul. Katarzyny 13 


który organizuje kursy przyuczające 
do wykonywania zawodu oraz \vy- 
uczające zawodu we wszystkich spe- 
cj alnościach. 
Kursy organizowane są w T woj e j 
miejscowości lub najbliższym mieście 
powiatowym. 
W szelkie informacje uzyskasz tele- 
fonicznie dzwoniąc pod nr 214-00 
w Toruniu. 


87
		

/kb_197100091_0001.djvu

			OD BYDGOSZCZY DO RADOMIA 


, 


PIERWSZE POLSKIE MASZYNY DO PISANIA 


Prasa doniosła, że Radomskie Zakłady Metalowe im. Waltera 
w oparciu o licencję znanej w świecie firmy szwedzkiej ..Facit", 
przystąpiły do produkcji nowoczesnych maszyn do pisania. 
Dzięki temu, już w 1971 r. skromna dotąd rodzina maszyn biu- 
rowych wytwarzanych w Polsce powiększy się o typ bodaj naj- 
bardziej potrzebny. Dotychczas bowiem bazowaliśmy wyłącznie 
na imporcie maszyn piszących. 


19-1ETNI KONSTRUKTOR 


Ten inserat prasowy skłania do stwierdzenia, że Polacy nie 
gęsi - jakby powiedział pan Rej z Nagłowic - i swoje tradycje 
w budowie maszyn do pisania też mają. Związane są one nie- 
rozerwalnie z Bydgoszczą i nazwiskiem Władysława Pacior.. 
kiewicza, urodzonego 15 grudnia 1876 reku w Zegrowie, woj. 
poznańskie. Ten niepospolicie uzdolniony człowiek, ukończywszy 
poznańską szkołę mechaników, w 19 roku życia wyjechał do 
Berlina. Tu pracował kolejno w sześciu różnych fabrykach. Tu 
też błysnął talentem jako konstruktor. 
W berlińskim urzędzie patentowym jego nazwisko odnotowano 


'
 < ł j { - «-:;>
i;; ;,:' 
:,. I < 
.. .- . 

 - . 


.
 .", 
. ' .
'-... ,t: 


,> 



 
t 


- , 
x. 


)-- 


., 


.' 


ł u 


... bo >.. 


- . 


.- 


i - 
t -' , . 


-' - ---" ,< 


.. .., ,
. 



... 


"'"" 


-
 


Dom przy ul. Dolina, w którym mieszkał konstruktor pierwszej 
polskiej maszyny do pisania. Na froncie tablica pamiątkowa 


88
		

/kb_197100092_0001.djvu

			nie jeden raz. Czegoż to bowiem nasz rodak nie wymyślił? Otrzy- 
mał patent na automat do sprzedaży książek. Zmontował auto- 
matycznego sprzedawcę widokówek. Skonstruował automat 
do stemplowania kopert. Towarzystwo Akcyjne w Staaken za- 
kupiło od Paciorkiewicza zmyślne urządzenie eliminujące fał- 
szywe monety wrzucane do automatów. Nasz młody konstruktor 
wzruszył się ciężką dolą kucharek i zafundował im urządzenie 
sygnalizujące moment gotowania się mleka. Sekretarkom wiel- 
kich przedsiębiorstw zaoferował automat do oddzielania znaczków 
pocztowych z wielkich arkuszy. 
Elegantom berlińskim prezentuje Paciorkiewicz automatyczne 
spinki do mankietów. mające własności sprężynujące. Produko- 
wała je zresztą na wielką skalę berlińska firma Brydges C.O. 
Obok takich drobiazgów mamy w urzędzie patentowym za- 
rejestrowane sprzęgło do roweru. Z 1900 roku pochodzi patent 
Paciorkiewicza na nowy typ łożyska ..bez tarcia". 
Jak powstawały jego pomysły. najlepiej świadczy fakt zbudo- 
wania maszyny do produkcji szpilek do włosów. Jej wydajność - 
4 tysiące szpil na godzinę. Machina ta powstała z mariażu zwykłej 
maszyny do szycia z instrumentem muzycznym. 
Pasją Paciorkiewicza była budowa figur reklamowych. Ale 
nie zwyczajnych. jakie i dziś stoją nieruchomo w oknach wysta- 
wowych sklepów. Jego figury ożywione były wymyślnymi me- 
chanizmami (patent!) wykonując zaprogramowane uprzednio 
ruchy. Konstruktor z zapałem tworzył różnorakie zabawki o na- 
pędzie mechanicznym. Zachowała się ulotka reklamowa Pa- 
ciorkiewicza tej treści: ..Fabrykacja zabawek z mechanizmem do 
nakręcania. Nowość! Latające ptaki poruszające skrzydłami". 
Któremuż malcowi i dziś serduszko mocniej nie zapika na taką 
rewelację? 


. OD PTASZKÓW DO MASZYN PISZĄCYCH 


Te wszystkie cuda. cudeńka. to były jednak tylko swego 
rodzaju wprawki. Paciorkiewicz miał znacznie poważniejsze za- 
miary. Uskrzydlała go myśl zbudowania maszyny do pisania. 
Wprawdzie już 150 lat wcześniej powstał pierwszy patent na 
maszynę do pisania (1714 r. angielski inżynier Henry Mili). 
ale wytwarzanie takich urządzeń opanowano dopiero w 1873 r. 
Seryjną produkcję pierwszych na świecie maszyn rozpoczyna 
w tym właśnie roku amerykański przemysłowiec Ph. Remington. 
Był więc Paciorkiewicz rówieśnikiem wielkiego przewrotu tech- 
nicznego w pracy biurowej. Był też reprezentantem naszych 
barw na starcie wielkiego wyścigu o techniczną doskonałość 
maszyn. Nad pierwszą swoją maszyną - ..Model r' - pracował 
od 1900-1903 roku. W tym samym czasie Paciorkiewicz opra- 


89
		

/kb_197100093_0001.djvu

			cował także prototyp kieszonkowej maszyny do pisania. Kto 
wie. czy nie pierwszej na świecie? Była ona podłużna i rzeczy- 
wiście mieściła się w kieszeni. Niestety prototypowa konstrukcja 
nie zachowała się do naszych czasów. Wprawdzie powiernik 
urzędu patentowego w Berlinie zgłosił ją w 1903 roku do opa- 
tentowania. ale sam Paciorkiewicz wycofał wniosek mając wi- 
docznie lepszy pomysł. Już jednak więcej do miniaturowych , 
maszyn nie wrócił. 
W. 1906 roku powstaje maszyna ..Model II", zwana też ..Mer- 
kur". Była to prymitywna jeszcze konstrukcja. Znaki drukarskie 
znajdowały się nie na klawiszach, jak to jest obecnie. ale na 
specjalnym cylindrze. Cały mechanizm nie miał obudowy. Do- 
piero trzeci wzór tej maszyny przyniósł nie tylko znaczne zmiany 
konstrukcyjne, ale także obudowę mechanizmów. Piąty z kolei 
model maszyny do pisania konstrukcji Paciorkiewicza. pod 
nazwą ..Phoenix" był eksponowany na ..Leipziger Messe". 
Swiadczy to niewątpliwie o uznaniu, jakim ta wytwarzana 
w Niemczech maszyna się cieszyła. O ile o pierwszych wzorach 
maszyn Paciorkiewicza mamy wiadomości bardzo nikłe. to 
z ..Phoenixa" zachowały się oryginalne instrukcje obsługi. wy- 
drukowane na pięknym papierze przypominającym pergamin. 
zaopatrzone w liczne rysunki, co daje pełny obraz owej kon- 
strukcji. 


ł 


f 


I' 


..... 


(. : fM. ..:... ....1:.
.:; 
 
t. ." 
 :,. 
 
 
,

..:
fł
"
o
«Q 


Maszyna do pisania 
starego typu 
podobna do modelu 
wykonanego przez 
Paciorkiewicza 



 s <;: cY-!t: 1":-. .e-m
j:ł3:...t 
· < ":'j,.:';
'l
,,:' , : 


.
. .: ,. 
it 
.. 
 


PIERWSZA - POLSKA 


..Phoenix" był ostatnim dziełem Paciorkiewicza na obczyźnie. 
Jego żona Prowidencja, 87 -letnia staruszka, z którą w 1963 
roku rozmawiałem. tak powiadała o swoim mężu: ..Mógł się 
za granicą dobrze urządzić. Znali go tam i cenili. Jeździł przecież 
ze swoimi wynalazkami do Anglii, Stanów Zjednoczonych, ale 
on nieprzerwanie tęsknił za Polską. Tam przede wszystkim po- 
trzebny jest przemysł - powiadał". 


90
		

/kb_197100094_0001.djvu

			Zaraz też. gdy polska odzyskała niepodległość. wrócił do 
kraju. Osiadł w Bydgoszczy. przy ul. Gdańskiej 49 (dzisiejsza 
Al. 1 Maja) i uruchomił warsztat. Później przeniósł się na ul. Mal- 
borską 24 w Bydgoszczy (dzisiejsza ul. Dolina 24). gdzie kon- 
struktor nabył na własność mały piętrowy dom. Otrzymał bowiem 
pożyczkę w wysokości 3 milionów marek polskich. na kupno - 
jak to sam określił - jednej tokarni precyzyjnej i surowców. 
Na bydgoskim podwórku - powstaje nowa konstrukcja 
..Pacior VI". Ta pierwsza polska maszyna do pisania prezentowana 
była na Międzynarodowych Targach Poznańskich. W sposób 
istotny różniła się ona od swoich pięciu siostrzyc. Zamiast 
bębna z czcionkami. zastosowane zostały tu ruchome drążki 
literowe. takie same. jakie spotykamy i w dzisiejszych maszynach 
do pisania. Na przełomie 1922123 roku powstał kolejny model 
maszyny nazwany ,.Idea". Twórca eksponował go na targach 
we Lwowie i Poznaniu. Jeden - kto wie. czy nie jedyny? - 
egzemplarz "Idei" znajduje się w Oddziale Stowarzyszenia Ste- 
nografów i Maszynistek w Bydgoszczy. 
Ostatniego modelu maszyny do pisania - ..Polonia" - kon- 
struktor nie zdążył już zaprezentować. Smierć zaskoczyła go 
w pełni sił twórczych (zmarł w wyniku komplikacji po usunięciu 
wyrostka robaczkowego). przekreślając dalekosiężne plany zor- 
ganizowania dużej wytwórni maszyn do pisania. Pochowany 
został na cmentarzu bydgoskim przy ul. Grunwaldzkiej. Skromną 
mogiłę zdobi napis: 
..Tu leży mój mąż najdroższy 
Co dla Polski wiernie żył 
Chciał ją dźwignąć. uszczęśliwić 
Lecz go grób przedwcześnie skry'" 
Ten naiwny czterowiersz zawiera rzetelną prawdę. Zachowała 
się korespondencja handlowa Paciorkiewicza. Jawi się nam z niej 
człowiek borykający się z ogromnymi trudnościami. Zabiegi 
o kredyty. poszukiwanie - (niestety bezskuteczne) - możnych 
protektorów dla tej inicjatywy przemysłowej. Wyjazdy na targi. 
gdzie Paciorkiewicz znajdował klientów. bo sam trudnił się 
zbytem. A do tego na głowie jeszcze warsztat zatrudniający 
w szczytowym rozwoju produkcji około 50 robotników. Mówię 
warsztat, gdyż maszyny wy
abiano tu przy użyciu naj prostszych 
urządzeń. Część detali wykonywano nawet ręcznie. 
Na tym tle rysuje się postać człowieka o wielkim charakterze. 
uparcie dążącego do wytkniętego celu. 
Oto jak charakteryzuje go żona: ..To był złoty człowiek. Nie 
pił. nie palił. Praca była dla niego wszystkim. Dnia mu nigdy 
nie starczało. Przy łóżku zawsze stała więc lampa. Bywało. 
budzi się w nocy. siada. oblicza. rysuje. - Wpadł mi taki pomysł - 


91
		

/kb_197100095_0001.djvu

			powiadał w takich chwilach - że boję się. abym go do rana 
nie zapomniał..:' 
Mawiał zawsze. że chciałby zbudować maszynę tak prostą. 
aby dziecko mogło się nią posługiwać i tak tanią. by mógł ją 
nabyć każdy. nawet robotnik. 
Paciorkiewicz zbudował w kraju około 1 500 maszyn do pi- 
sania wszystkich trzech typów. Kupowały je urzędy. magistraty. 
kupowali księża. nauczyciele. Maszyny nie były tanie. ..Idea" 
kosztowała 210 złotych. Z tym. że w wielu przypadkach Pacior- 
kiewicz stosował kredytową sprzedaż. co znowu przysparzało 
mu kłopotów. bo nie wszyscy klienci spłacali należności. 


Z BYDGOSZCZY DO RADOMIA 


Po Paciorkiewiczu kolejną próbę produkcji maszyn do pisania 
podejmuje byd-goski inżynier Edmund Krzesiński. Nabywa on 
pozostałe części maszyn oraz urządzenia wytwórni Paciorkiewicza 
i przy ul. Malborskiej 13 otwiera I Krajową Fabrykę Maszyn do 
Pisania. Z tej wytwórni w 1927 roku wychodzi maszyna pod 
nazwą ..Iskra". Dwa lata później w Poznaniu Bernard Kohowski 
podejmuje produkcję maszyny do pisania własnej konstrukcji. 
pod nazwą ..Ekonomia". 
Na tym kończą się poczynania rodzimych konstruktorów. 
Pierwsza maszyna w wielkoseryjnej produkcji ukazała się w Polsce 
w 1932 roku. Była to ..F-k" produkowana w Radomiu na licencji 
otrzymanej w ramach przyznanych Polsce odszkodowań wo- 
jennych. Jak widać nie przypadkowo właśnie Radom bierze się 
znów za maszyny do pisania. To miasto ma w tej dziedzinie wielko- 
przemysłowe tradycje. 


Franciszek Marszałek 


P.s. Wertując Wielką Encyklopedię Powszechną PWN ze smutkiem skonsta- 
towałem. że w obszernym haśle: ..Maszyna do pisania" (tom 7. str, 105) nie ma 
najmniejszej wzmianki o naszym konstruktorze. Daremnie by również szwkać 
jej w tomie 8. pod literą ..P". Bydgoszczanie uczcili pamięć twórcy pierwszej 
polskiej maszyny do pisania wmurowaniem tablicy pamiątkowej w budynku 
przy ul. Dolina 24. Mgr A, Znaniecki gromadzi od lat dokumenty związane z dzia- 
łalnością bydgoskiego konstruktora maszyn do pisania, Jemu też zawdzięczam 
w większości zaprezentowane fakty z życiorysu Władysława Paciorkiewicza. 


F. M.
		

/kb_197100096_0001.djvu

			\ 


" ....- 



 


" 


'!t.' 


. 
v '" ...c.. '.IJłf:e-'. ...... ' 
1ł:a.. .. 
;.t. 4. 
'''U
 
.i'
 . '"c 


.. ..... 

 


. ./ 


.. 


. "!... . 


r 


, 
';,
"" :; 
.. ..
'" . 
, .""'; :;,; 1', 
:. '

';7",\:

 


\. . 


.. 


oli 
4 


.... 


,tt! 


, - 


. . 


,\ 


..l 


........... 


...., 


....... 


,. 



 




 


...."'....' 
.."; 


- 



M_ 


_--:- 


ł 


"'
';" 


.....-. 


t. 


. 


.. 


.
 


.
 

 
... 


': 



 


.......... . 
- 


--' 


'. . 


'(I
_":,;"JJ 


,ł- 


...
 



.. 



 :."'
..,
;.... 


-ł....,:_ 


,.,.- . -. 


 . 
.,.
' .
 


-- 


., 


. 
't-	
			

/kb_197100097_0001.djvu

			BYDGOSKIE 
ZAKŁADY 
GASTRONOl\IICZNE 


PRZYJMUJĄ ZAMOWIENIA NA: 


. wyroby garmażeryjne i potrawy na wynos 
Przy sprzedaży na wynos zniżka cen wynosi 1oo/0 
w I kat., 8°/0 w II i III kat. 
. ciastka i torty okolicznościowe na wynos po cenach 
detalicznych 
wyżywienie wycieczek 
. wysokokaloryczne posiłki regeneracyjne 
. organizowanie przyjęć okolicznościowych 
(śluby, imieniny itp.) 
. organizowanie bufetów pozazakładowych na zjazdach, 
konferencjach, zabawach 


BYDGOSKIE 
ZAKŁADY 
GASTRON01łICZNE 


zapraszają do: 


"Kaskada" - bar. slo i bar kawowy kat. II, kawiarnia 
kat. I, Bydgoszcz, ul. Mostowa 2 
"Parnasik" - winiarnia kat. II, ul. Parkowa 2 
"Kuchcik" - restauracja kat. II, ul. Sląska 2 
"Nowoczesna" - restauracja kat. II, ul. Noakowskiego 4 
"Zajazd" - bar slo kat. II, ul. Fordońska 96
104 
"Gościnny" - bar slo kat. II, ul. Chołoniewskiego 17-19 
"Oaza" - restauracja kat. I, potrawy wg kat. II, 
ul. Waryńskiego 51 
"Rybna" - restauracja kat. I, Al. 1 Maja 22 
"Bydgoszczanka" - jadłodajnia kat. II, Dworcowa 6 
"Magnolia" - kawiarnia - kat. I, Pl. Wolności 7 
"Kameralna" - ul. 3 Maja 16 
"Piastowski" - bar mleczny kat. III, Sniadeckich 41 


94
		

/kb_197100098_0001.djvu

			BYDGOSKIE DZIELNICE 


WllCZAK (WIELKI) 


Gdy dziś mówimy o Wilczaku kojarzy się nam dzielnica poło- 
żona w zachodniej części miasta wzdłuż południowego brzegu 
Kanału Bydgoskiego i ulicy Nakielskiej dokąd ze śródmieścia 
można dojechać tramwajem linii nr 3. 
O historii tej dzielnicy mamy bardzo skąpe wiadomości. gdyż 
do roku 1920 była gminą należącą do powiatu bydgoskiego. 
Tym należy tłumaczyć. że w opracowaniach o naszym mieście 
pobieżnie tylko wspomniano o okalających miasto przedmieś- 
ciach. Po odzyskaniu w 1920 r. wolności. gdy skończył się zabór 
pruski wszystkie przedmieścia bydgoskie. w tym i Wilczak zo- 
stały wcielone do miasta. Dziś granice dawnych przedmieść się 
zacierają. 
Pewnym materiałem historycznym obrazującym rozwój poszcze- 
gólnych przedmieść są dawne księgi gruntowe. Na ich pod- 
stawie podaję poniżej kilka ciekawych fragmentów rozwoju 
dzisiejszej dzielnicy Wilczak. 
Wilczak (Wielki) był już znany mieszkańcom grodu nad Brdą 
w średniowieczu jako folwark miejski. Do księgi gruntowej Wilczak 
Wielki tom I nr 1 założonej przez zaborcę na początku ubiegłego 
wieku wielkość folwarku określono na 746 mórg i 110 prętów 
kwadratowych magdeburskich ziemi ornej oraz prawo wypasu 
na dalszych 801 morgach i 55 prętach. W roku 1839 w zamian 
za to prawo wypasu dopisano do areału folwarku na stałe 155 
mórg ziemi leśnej. Tym samym stał się Wilczak największym 
folwarkiem miejskim o powierzchni 225 ha i obejmował tereny 
położone między Kanałem Bydgoskim i ulicą Szubińską oraz 
ulicami Miedza. Różana i dawnym folwarkiem Miedzyń. Z oma- 
" 
wianego areału było już odłączone przed założeniem ksiąg grun- 
towych około 7 ha w dwóch działkach określonych jako Wilczak 
nr 2 i nr 3. Pierwszy zapis w księdze Wilczak nr 1 dokonano 
w roku 1825 kiedy to rajca miejski (Raathsherr) Carl Koelb 
z małżonką Elżbietą z Malinowskich nabyli prawo dziedzicznej 
dzierżawy na licytacji za 3300 talarów pruskich. Jak wynika 
z dalszych zapisów poprzednimi dzierżawcami byli: radca wo- 
jenny i domeny Grabowski (1802). Trojan (1804). Christian 
Habelmann (1805). sędzia kryminalny Johann Heinholz z 
z żoną Joanną. z domu Habelmann oraz ich siedmioro dzieci 
jako spadkobiercy (1823). Opiekunem nieletniej został znany już 
wówczas w Bydgoszczy kupiec Tepper. 


95
		

/kb_197100099_0001.djvu

			Zabudowania folwarczne znajdowały się przy dzisiejszej ulicy 
Czerwonego Krzyża przy pierwszym zakręcie w prawo idąc od 
ul. Nakielskiej. Początkowo ulica ta nie miała żadnej nazwy. 
Była to po prostu droga dojazdowa do folwarku. Później nazwano 
ją Steilerweg. a po wybudowaniu cegielni Ziegelstrasse. W okresie 
po 1920 r. przemianowana na ul. Jary. a po parcelacji i powstaniu 
osiedla ul. Czerwonego Krzyża. jak dziś. 
W roku 1819 zabudowania były ubezpieczone od ognia. 
Dom mieszkalny 200 talarów 
Oficyna 100 
Stodoła 750 
Owczarnia 450 
Obora 375 
Stajnia ze śpichrzem 400 
Dom mieszkalny 50 
Razem 2325 talarów 
Dzierżawa folwarków miejskich była bardzo intratnym inte- 
resem. którą otrzymywali przede wszystkim dygnitarze władz 
zaborczych. Tenuta dzierżawna dla Wilczaka Wielkiego wynosiła 
rocznie 64 talary i 14 dObrych groszy. Na brak pracowników 
-dzierżawcy nie narzekali. Po prostu odstąpili kawałki ziemi 
w dziedziczną dzierżawę za co odnajemcy płacili głównemu 
-dzierżawcy uzgodnioną cenę odstępnego i zobowiązali się 
płacić roczną umówioną tenutę dzierżawną oraz odrobić na 
folwarku uzgodnioną w kontrakcie ilość dniówek. Odnajemca 
miał prawo swoją działkę zabudować i ewentualnie prawo do 
-dziedziczenia odsprzedać z tym. że od ceny takiej odsprzedaży 
należało głównemu dzierżawcy oddać 10% uzyskanej ceny. 
Intratność takiej dzierżawy była bardzo ponętna i powodowała 
zwyżkę ceny za prawo korzystania z dziedzicznych dzierżaw. 
Gdy w roku 1825 cena kupna dzierżawy wynosiła 3300 tal. 
10 w 1871 r. mimo że z ogólnego areału odłączono już około 
100 działek na łącznie ca 80 ha. wynosiła już 19000 tal. Rajca 
miejski Koelb gospodarzył na Wilczaku do 1832 r. Następnymi 
właścicielami (dzierżawcami) byli: Louis Engelhardt. dr Christian 
Hempel - będący już dzierżawcą folwarku Grodztwo (1845). 
praktyczny lekarz Hugo Bille (1899). Franz Ebner (1902). 
...entier Richard Stahr (1907), przedsiębiorca budowlany z To- 
...unia August Neumann (1912). Ostatnim właścicielem resz- 
1ówki folwarku został w roku 1921 Zarząd Główny Polskiego 
Czerwonego Krzyża w Warszawie. który w roku 1927 resztówkę 
w całości rozparcelował. W ten sposób powstało nowe osiedle 
zwane Czerwonego Krzyża. 
W połowie ubiegłego wieku właściciele dzierżaw dziedzicznych 
(la terenie zaboru pruskiego otrzymali automatycznie przywłasz- 


96
		

/kb_197100100_0001.djvu

			'" 


.. 


;> 


/' 


,. 
} : 
.. "'t 
....... 
# 
 \,
 


"\o 


. 


. 


\ 



" 


)" 


'!-ł 


DziecI z przedmieścia 


(Fot. Henryk Zieliński) 


czenia na własność z tym. że wszystkie ciężary odnoszące się 
do tenuty dzierżawnej przejęła Rentenbank późniejszy Urząd 
Ziemski w Poznaniu. Ostatni niemiecki właściciel resztówek 
Neumann korzystał z prawa opcji i wrócił do Niemiec. Polski 
Czerwony Krzyż nabył resztówkę o powierzchni już tylko 44 ha. 
która pozostała z 225 ha areału folwarku na początku ubiegłego 
wieku. Jak wynika z akt do ksiąg gruntowych Wilczak nr 1. Za- 
rząd Główny PCK w osobach prezesa - jenera! broni Józef 
Haller. sekretarz generalny Czesław Jankowski i dyrektor PCK 
Józef Froeter przed notariuszem przy Wydziałach Hipotecznych 


7 - Kalendarz Bydgoski 


97
		

/kb_197100101_0001.djvu

			Feliksem Wyganowskim - Warszawa. ul. Kapucyńska 193 upo- 
ważnili w dniu 21 kwietnia 1921 r. Sędziego Sądu Najwyższego 
Pałkozie-Wolski - Warszawa. ul. Wiejska 3 i inżyniera J,ana 
Lipkowskiego - Warszawa. ul. Wspólna 53 obu łącznie do nabycia 
majętności od Augusta Neumanna łącznie z inwentarzem żywym 
i martwym obszaru ogólnego 176 mórg pruskich czyli 44 ha 
wraz z budynkami. cegielnią i tartakiem znajdującymi się w Byd- 
goszczy koło ulicy Nakielskiej za cenę i na warunkach według 
swego uznania do sporządzenia odpowiedniego aktu kupna 
i sprzedaży pomienionej do dokonywania wszelkich czynności 
i formalności związanych z nabyciem nieruchomości oraz uru- 
chomienia cegielni i tartaku. Omawiani plenipotenci w dniu 
26 kwietnia 1921 r. w kancelarii bydgoskiego notariusza Melchiora 
Wierzbickiego dokonali formalnego sporządzenia i podpisania 
aktu kupna i sprzedaży. Cena kupna ustalona została na 11 600 
tysięcy ówczesnych marek (okres dewaluacji). W domu miesz- 
kalnym właściciela resztówki PCK urządził i prowadził sierociniec. 
w którym przede wszystkim znalazły przytułek i wychowanie 
sieroty wojenne. W roku 1927 PCK na podstawie zarządzeń 
Ministerstwa Opieki został zmuszony zlikwidować prowadzone 
przez siebie sierocińce. Dzieci z nich zostały rozlokowane w Pań- 
stwowych Sierocińcach. Po likwidacji sierocińca na Wilczaku 
dokonano parcelacji resztówki. Do ówczesnego zarządu oddziału 
bydgoskiego PCK należały m.in. pani Szu bert - żona bydgoskiego 
lekarza. pani Wincentyna Teska - współwłaścicielka Dziennika 
Bydgoskiego oraz pani Raszejowa - żona dyrektora. Pani Szubert 
posiadała pełnomocnictwa Zarządu Głównego PCK i występo- 
wała w jego imieniu przy sprzedaży poszczególnych parcel bu- 
dowlanych. Jak już podano każdy z właścicieli folwarku od- 
sprzedawał od ogólnego areału działki. W roku 1890 według 
księgi adresowej miasta Bydgoszcz było takich działek 119 
łącznie z resztówką. Działki usytuowane były przy sześciu ulicach 
jak niżej: Miedza - Grentzstrasse 2. Różana - Rosenstrasse 7. 
Nakielska - Nakelerstr. 53. Dolina, oc1cinek od Miedzy do Na- 
kielskiej - Schleusenstr. 12. Na Wzgórzu - Bergstr. 39, Ułańska - 
Dragonerstr. 6. Sądząc według nazwisk właścicieli nieruchomości 
większość z nich to Niemcy. Tylko 20% posiadało nazwiska 
polskie. z których połowa mieszkała Na Wzgórzu. Pod względem 
zawodów właścicieli byłQ 64 robotników. 26 kupców i urzędni- 
ków oraz 15 handlujących jako piekarze. rzeźnicy. karczmarze 
handlarze. 


Nieruchomości te zamieszkiwało wówczas 2101 mieszkańców. 
Szybki rozwój miasta w ostatnich latach ubiegłego i w pierwszych 
latach bieżącego wieku sprzyjał również rozwojowi Wilczaka. 
Właściciele poszczególnych nieruchomości odsprzedawali par- 


98
		

/kb_197100102_0001.djvu

			cele budowlane. Powstały nie tylko nowe domy przy istniejących 
już ulicach. ale nowe dzielnice i ulice z większymi kamienicami 
czynszowymi. jak ulice Wincentego Pola. Chłopickiego i Stefana 
Czarnieckiego. W roku 1915 Wilczak liczył już 6193 mieszkańców. 
W okresie międzywojennym powstało osiedle Czerwonego 
Krzyża. Najbardziej dynamiczny rozwój dzielnicy nastąpił jednak 
dopiero w okresie ostatnich 25 lat Polski Ludowej. gdzie między 
innymi powstało nowoczesne osiedle zwane Błonie. na dawnym 
polu ułańskim między ulicami Szubińską i Koszarową. 
Tyle o ogólnym rozwoju dawniejszego folwarku Wilczak 
Wielki. W krótkim szkicu trudno omówić każdą nieruchomość. 
Proponuję krótki spacer po dzisiejszym Wilczaku by omówić 
co ciekawsze pod względem historii nieruchomości. Atrakcją 
dodającą Wilczakowi uroku są stare planty wzdłuż Kanału 
Bydgoskiego wybudowanego w pierwszych latach zaboru na 
podstawie polskiego planu opracowanego przed rozbiorami 
Polski. Planty te na południowym brzegu od starej V śluzy 
poza liściastym drzewostanem posiadają pas drzew iglastych 
(sosny). dochodzący aż do ulicy Nakielskiej. były od dawna 
ulubionym miejscem na wiosenne i letnie spacery. Lokale gastro- 
nomiczne. których na południowym brzegu Kanału na terenie 
Wilczaka od ul. Miedza do nasypu kolejowego było aż trzy. 
Dzisiaj tu zaopatrzenia spacerowiczów po likwidacji tych lokali 
nie ma. Istniejący od niedawna na wysokości V śluzy kiosk nie 
rozwiązuje sprawy. 


1 


-x.
. ". .:. . 


.- 

 


ł . 
._'. ::f, 
(t .' < 


, ł . .-' 
....
.. 
'"," . 


. ". 



 ". 


, :,...]1; 


. "'
 '.. '\, ; 


;'>"', . 


? 
 


". t..
 
:" . 
 


"
 .,. 


0<. 



. 


. ....1 


... .:} 
.J. 
ł> .: ".
 


. -, 


" . . :
"'';; . 


'.:;. 


'., 


.....7 


"'''': ., " f 
. . 


-,. 
 


.'
 


:,:.<: 


. . 


",. ...' 
.. 


, .. 


.; 
 . ". .';"". 


. ." 
. -'. .:.
. . '. 
:-:, .
;'
\

.::.
 - r
 


Dom przy ul. Nakielskiej 2. Na pierwszym planie pierwszy lokal 
gastronomiczny nad śluzami. Gospoda i ogród 


., 


G'dy wchodzimy od strony ulicy Swierczewskiego w ulicę Na- 
kielską mamy dziś po prawej stronie kilka domów. Dawniej teren 


99
		

/kb_197100103_0001.djvu

			ten stanowił jedną nieruchomość. Jako dziedziczna dzierżawa 
odłączona od folwarku Wilczak do ksiąg gruntowych została 
zapisana w tomie VII nr 1 Kolonia Kanałowa: Pierwszym dzier- 
żawcą był od 1799 Ernst Corne. właścicielami zostali - mistrz 
ślusarski Johann Knoepfler. Christian Timm. restaurator Christoph 
Krause. Ten obok istniejącego domu dziś noszącego nr 2 wybu- 
dował sąsiedni dom nr 4. który sprzedany został w 1842 r. 
byłemu burmistrzowi Carl Doerk po odłączeniu z nieruchomości. 
Dzisiejszy nr 2 w 1850 przeszedł w ręce właściciela Szkuby 
Johann Carl. W nieruchomości pod nr 2 od 1830 r. przez pełne 
sto lat zawsze był czynny lokal gastronomiczny. W pierwszych 
latach istnienia służył przede wszystkim flisakom i szkutnikom. 
pływającym po kanale. później zaś dla wycieczkowiczów. Cie- 
kawe są zastrzeżenia w księdze gruntowej m.in. czytamy: 3) Dzier- 
żawca jest zobowiązany w ciągu roku zasadzić na terenie 
e- 
żącym do kanału 12 wierzb (Setzweiden). 4) dopilnowanie 
by na kanale i jego brzegach między II i III śluzą nie powstała 
szkoda wyrządzona przez ludzi wzgl. bydło. O szkodzie natychmiast 
poinformuje inspekcję Kanału. Bydło. które uszkodziło brzegi 
względnie drzewa należy zatrzymać jako zastaw. Podobną nie- 
ruchomość stanowiła przy IV śluzie posesja zapisana pod nr 2 
Kolonii Kanałowej mieszcząca się przy narożniku Kanału i ulicy 
Wrocławskiej. Tu również mieścił się lokal gastronomiczny z ogro- 
dem. znany starym bydgoszczanom jako lokal Kruegera przy 
tV śluzie. Początkowo poza lokalem była tu wytwórnia płótna 
lnianego. którą prowadził Leinenweber Anton Ender. W roku 
1850 nieruchomość oszacowano na 2372 tal. Lokal był jeszcze 
czynny w okresie okupacji. Po drugiej stronie ulicy Nakielskiej 
pod nr 11 stoi szkoła podstawowa. Dzisiejszy gmach przy ulicy 
powstał w ostatnich latach zaboru. Teren szkolny sięga w głąb do 
ulicy Doliny. Teren ten został wykupiony przez gminę Wilczak 
w 1860 r. od wdowy Boetcher za 175 talarów. Tu wybudowano 
szkołę ewangelicką. którą w roku 1874 połączono z dawno 
istniejącą szkołą katolicką. Formalność i kupno działki pod szkołę 
ewangelicką załatwiał sołtys gminy Wilczak Carl Schleu. Został 
do tego upoważniony przez radę gminną dopiero w roku 1876. 
kiedy chciano dokonać odpowiednich zapisów w księdze grunto- 
wej. i to po 1 6 latach istnienia już szkoły. Do rady gminnej 
wówczas należeli: kupcy Herman Blumenthal senior i junior. 
dzierżawca folwarku Adolf Grundmann oraz właściciele nieru- 
chomości: August Schendel. Bruno Schmidt. Franz Borkenhagen, 
August Lange. August Zimmermann, Lebrecht Anke. Carl Schu- 
mann i Gotfried Nicolaus. Jak widać nie było żadnego przed- 
stawiciela polskich mieszkańców w radzie gminnej. mimo że 20% 
właścicieli było Polakami. Katolicka szkoła na Wilczaku musiała 


100
		

/kb_197100104_0001.djvu

			powstać już w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Wynika to 
z zapisu księgi gruntowej Wilczak tom III nr 103 i dotyczy posesji 
noszącej dziś nr 18 przy ul. Nakielskiej. Księgę założono dopiero 
w 1882. Jako właściciela zapisano: katolicka gmina szkolna 
na podstawie zasiedzenia powyżej 44 lat. Domek. kt6ry dziś 
jeszcze tam stoi pamięta prawdopodobnie polską dziatwę. kt6ra 
tu uczyła się abecadła i pacierza. Akta do ksiąg gruntowych 
nr 103 nie zawierają jednak żadnych dalszych wyjaśnień. Za- 
trzymajmy się przy ul. Nakielskiej nr 47. Dziś mieści się tu ośrodek 
zdrowia. Tradycji stało się zadość. Już w pierwszej połowie 
ubiegłego wieku służył lecznictwu. Początkowo odłączono od 
folwarku Wilczak (1830) działkę wolną. kt6ra została p6źniej 
uzupełniona tak. że w połowie ub. wieku zajmowała 1.5 ha. Dom 
frontowy już istniał. Na zapleczu znajdowała się łaźnia lecznicza. 
Modne w6wczas stało się wodolecznictwo według metody 
Kneippa. Budynki łaźni ubezpieczono na 5500 tal. Przez dwa 
lata 1856-58 urzędował tu aptekarz Odsner. kt6ry za całość 
zapłacił 7800 talar6w. Popadł w tarapaty finansowe tak. że 
nieruchomość nabyła rodzina Hempel. W 1890 r. nieruchomość 
nabywa inż. Mey. kt6ry początkowo jeszcze prowadzi łaźnię 
jednak z uwagi na konkurencję ze strony łaźni prowadzonej 
przez Frankego urządza tu jedną z pierwszych pralni gdzie prało 
i prasowało się bieliznę. Pani Mey tu też urządziła pił::rwsze 
przedszkole zwane Kinderberatungsanstalt. W 1927 r. nieru- 
chomość przeszła w polskie ręce. 
Kilka krok6w dalej mamy dzisiejszą fabrykę trak6w. Teren 
pierwotny. kt6ry zajmuje powierzchnię 5 m6rg i 162 pręt6w - 
200 został już odłączony od folwarku w pierwszych latach 
zaboru to jest pod koniec osiemnastego wieku. Nieruchomość 
omawiana oznaczona jest w księgach gruntowych jako Wilczak II. 
Od 1801 r. właścicielem jest fabrykant papieru Carl Gottlieb Braun. 
W 1820 r. były ubezpieczone - papiernia na 3500 tal.. a stajnia 
i wozownia na 500 tal. W międzyczasie junior Carl Gottlieb Braun 
uruchomił sobie papiernię na Czyżk6wku. Po śmierci seniora. 
junior wolał dalej prowadzić swoją papiernię na Czyżk6wku 
i w ramach rozliczenia spadkowego z rodzeństwem sprzedał 
nieruchomość Palgemannowi za 3500 tal. W kontrakcie kupna 
sporządzono klauzulę: Na terenie nieruchomości Wilczak 2 nie 
może być prowadzona papiernia. W 1846 r. nieruchomość 
nabywa za 3500 tal. kupiec Julian Geschkat z Conradshammer. 
koło Gdańska i urządza tu fabrykę maszyn z odlewnią żelaza. 
W 1854 r. Geschkat sprzedaje całość Juliuszowi Schmidtowi 
za łącznie 31 tys. talar6w. Po 24 latach nieruchomość kupuje 
z su pasty Abraham Saenger z Chojnic. Dla niego chodziło w tym 
przypadku o dobrą lokatę kapitału i zyski. Jeszcze w tym samym 


101
		

/kb_197100105_0001.djvu

			1878 r. nieruchomość nabywa Carl Blumwe. w której to rodzinie 
pozostaje bez przerwy do końca okupacji. Jak z tego wynika 
w roku 1971 minie 125 lat. gdy tu zaczęto wytv-.Iarzać maszyny. 
Działalność fabryki w niemałym stopniu przyczyniła się do roz- 
woju Wilczaka. 
Na południowo-zachodnich krańcach mamy dziś duże nowo- 
czesne osiedle mieszkaniowe zwane Błonie. Nazwa o tyle uza- 
sadniona gdyż powstało na terenie dawnego placu ćwiczeń 
znanego jako ułański. Na placu tym wyprawiali swe harce nie 
tylko ułani. Był on również placem zabaw kilku pokoleń młodzieży 
Wilczaka. Gorzyszkowa i Szwederowa. która tu przeprowadzała 
regularne bitwy. podczas których powstał nie jeden guz czy 
siniak na ciałach wałczących. Jesienią zaś na placu ułańskim 
w pogodne dnie górowały latawce. Plac ćwiczeń, na którym 
dziś tak efektownie prezentują się zabudowania osiedla odłą- 
czony został z areału dawnego folwarku w roku 1882. Koszary 
ułańskie powstały już około połowy ub. wieku. Wówczas placem 
ćwiczeń były tereny. które dziś zajmują szpital Diakonisek i se- 
minarium nauczycielskie. Wobec zwiększenia liczby wojsk. te- 
ren ten okazał się za mały. Fiskus wojskowy w osobie pruskiego 
ministra wojny von Schellendorfa zezwolił i zatwierdził kupno 
236 mórg (magdeburskich) ziemi od majątku Wilczak za sumę 
54 tys. marek. Sprzedającym był ówczesny właściciel majątku 
Christian Hempel. 
W ten sposób bogaciły się rodziny niemieckie. które w okresie 
zaborów tu się sprowadziły z głębi Niemiec. Tego łatwego 
sposobu dorobienia się na polskich ziemiach majątków nie chcą 
niektórzy dziś jeszcze zapomnieć. 
To co wyżej napisałem jest tylko szkicem rozwoju Wilczaka. 
opartym jednak na konkretnych zapisach dawnych ksiąg grunto- 
wych, 


Wincenty Gordon
		

/kb_197100106_0001.djvu

			POMNOŻENIE PRAWIE CUDOWNE 
CZYLI 
JAK OD CZTERECH MILIONOW 
DOJSĆ DO MILIARDA 


H istoria nie jest zgodna co do ścisłej daty powstania 
dzisiejszej ..Belmy". W samej fabryce twierdzą. że stało się to 
w 1868 r. i trzy lata temu obchodzono tam uroczyście stulecie. 
Natomiast w Archiwum Państwowym w Bydgoszczy w jednym 
ze starych dokumentów wymienia się rok 1865. Jedno jest pew- 
ne - był to malutki warsztacik najpierw naprawiający. a potem 
wyrabiający proste maszyny rolnicze. Założył go przy ul. Dwor- 
cowej 11 zwykły bydgoski ślusarz Carl Fiebrandt. Było 
mu jednak wkrótce za ciasno i około 1875 r. nabywa parcelę za 
miastem w gminie Okole, Powstaje tam już fabryka, niewielka 
wprawdzie, ale nie jest to jak dotychczas zakład półrzemieślniczy. 
W tym też czasie została zbudowana hala warsztatowa, która za- 
chowała się do dzisiaj. 
W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku w Polsce zaczęło 
się rozwijać na szeroką skalę kolejnictwo, Obrotny Fiebrandt 
porzuca więc produkcję maszyn rolniczych i przestawia się na 
dostawy dla kolei. Sam nawet zaprojektował szereg urządzeń. 
które znalazły zbyt. Ponieważ jego synowie nie chcieli się zajmo- 
wać prowadzeniem fabryki sędziwy właściciel na przełomie 
1898 i 1899 r. założył spółkę akcyjną. Jednym z akcjonariuszy 
była niemiecka firma Siemes und Halske. Wkrótce po tym Fie- 
brandt umarł. Po pierwszej wojnie światowej jego fabryka w dal- 
szym ciągu pozostaje w obcych rękach. Był to początkowo 
jedyny w kraju zakład produkujący urządzenia zabezpieczające 
ruch pociągów. Dzięki dużemu zbytowi swoich wyrobów fabryka 
mogła przystąpić do rozbudowy. Ożywienie inwestycyjne przer- 
wał jednak wkrótce kryzys gospodarczy. Rozpoczęły się masowe 
zwolnienia robotników. Odpowiednie pisemko otrzymał również 
Zygmunt Drygaiski. obecny długoletni pracownik ..Belmy". 
..Krytyczne położenie gospodarcze. którego końca obecnie 
przewidzieć nie można, zmusza nas do podtrzymywania z na- 
szymi wszystkimi pracownikami tylko luźnego stosunku pracy. 
Dlatego wypowiadamy także i Panu posadę u nas na dzień 30 
czerwca 1933 r. O ile wówczas sytuacja gospodarcza fabryki 
zezwoli na to i przekonamy się. że dokłada Pan wiele pilności 
i gorliwości w spełnieniu swych obowiązków. zatrudnimy Pana 
może także i po upływie tego czasu. Pobory Pana do dnia 30 


103
		

/kb_197100107_0001.djvu

			czefV\ca 1933 r. wynosić będą 100 zł. Jakiekolwiek gratyfikacje 
nie będą udzielane". 
Podobnie ..miłe" listy otrzymyło wielu kolegów Zygmunta 
Drygaiskiego. On sam po ustąpieniu kryzysu wrócił do swojej 
fabryki. Pracował później jako konstruktor urządzeń kolejowych 
i aparatów elektrycznych. a po wyzwoleniu w 1945 r. urucha- 
miał fabrykę. W stulecie ..Belmy" święcił zaś swój prywatny 
jubileusz - 40 lat pracy w tym zakładzie. 
W latach trzydziestych Fabryka Sygnałów Kolejowych Fie- 
brandt jako pierwsza w kraju rozpoczęła produkcję nastawni 
elektrycznych. Do wybuchu wojny nie nastąpiły większe zmiany. 
tylko na kilka miesięcy przed tragicznym wrześniem zakład prze- 
chodzi w ręce spółki polsko-szwedzkiej. W porównaniu z dzi- 
siejszą fabryką był to zakład mały i prymitywny. mimo sporych 
jak na tamte czasy osiągnięć technicznych. Robotnicy nie byli 
zupełnie otaczani opieką. musieli pracować we własnych ubra- 
niach. gdyż nie było odzieży ochronnej. Również narzędzia były 
bez porównania gorsze. Całą ochronę fabryki stanowił jeden 
stróż z dwoma psami. 
Niemcy po wkroczeniu do Bydgoszczy w 1939 r. przejęli 
zakład przy ul. Grunwaldzkiej. Produkowano tu wtedy elektryczne 
przełączniki dla kopalń i lotnisk oraz głowice do granatów. 
Zatrudnienie wynosiło 460 osób. O tamtych czasach opowiada 
Stefan Ziółkowski pracujący tutaj od 1924 roku. 
..Jak uspokoiło się zamieszanie związane z moją ucieczką 
z niewoli. zgłosiłem się do pracy u Fiebrandta. Niemcy potrzebo- 
wali wtedy do pracy Polaków. więc nie badali dokładnie skąd 
się wziąłem. Pracowaliśmy w ciągłym strachu. byli bowiem 
wśród naszej załogi tacy. którzy donosili do SS na Polaków. 
Prawie cała kadra techniczna i kierownictwo składało się z Niem- 
ców. Był u nas w zakładzie SS-man nazwiskiem Sonberg i właśnie 
do niego donoszono. kto mówi po polsku. pomaga pracującym 
tu jeńcom rosyjskim itp. Wyrzuciliśmy np. raz chleb przez okno 
dla Rosjan. Niemcy przeprowadzili dochodzenie kto to zrobił. 
ale na szczęście nikt nie wydał. Jeńcom pomagał prawdopodobnie 
polski inżynier Wójcik. Zabrano go na gestapo i już stamtąd 
nigdy nie wrócił. 
Na jesieni 1944 r. kierownictwo poleciło mnie i jeszcze jednej 
pracownicy zapakować całą dokumentację wyrobów i przygoto- 
wać do wywiezienia. Robiliśmy to jednak celowo wolno. aby 
uratować dokumenty niezbędne do podjęcia produkcji zaraz po 
wyzwoleniu. Udało nam się to. Na kilka dni przed 24 stycznia 
prawie nikt już nie chodził do pracy. a wszyscy Niemcy pouciekali. 
Na drugi dzień po wyzwoleniu większość starych robotników 
sama przyszła do fabryki. Wkrótce też odbyło się zebranie. na które 


104 


.
		

/kb_197100108_0001.djvu

			przybył młody porucznik. Wyjaśnił on nam. że teraz państwo 
będzie właścicielem naszego zakładu. jakie zasady będą obowią- 
zywać i wzywał do podjęcia pracy". 
Produkcja ruszyła już 5 lutego 1945 roku. Pracowało wtedy 
180 osób. Najstarszy zachowany powojenny dokument jest 
wcześniejszy - z 28 stycznia 1945 r. Dowiadujemy się z niego. 
że Franciszek Zengel. zamieszkały w Bydgoszczy. przy ul. Grun- 
waldzkiej 103 jest upoważniony ..do prowadzenia przedsiębior- 
stwa pod firmą Fiebrandt - Fabryka Sygnałów Kolejowych". 
Pierwszy dyrektor przyszłej ..Belmy" organizował załogę. starał 
się o narzędzia oraz o żywność dla robotników. 4 lutego 1945 r: 
Armia Radziecka formalnie przekazała fabrykę Fiebrandta tym- 
czasowemu zarządowi. 10 lutego dyrektorem został Jan Stawicki. 
dotychczasowy pracownik biura technicznego fabryki. Na prze- 
łomie stycznia i lutego powstała organizacja partyjna. Pierwszym 
jej sekretarzem został Henryk Molenda. Głodno wtedy było 
wszystkim, ale robotnikom trzeba było tym bardziej zapewnić 
żywność. Z fabryki wyruszały więc wyprawy do okolicznych 
wsi. O skali trudności w tamtych dniach świadczy najlepiej 
urywek z pisma kierownictwa fabryki do władz miejskich Byd- 
goszczy. 
..W czasie od 1.7. do 15.7.45 oprócz chleba na kartki nie było 
przydziału dla pracowników z aprowizacji miejskiej. Z aprowizacji 
fabrycznej przydzielonej na asygnaty wydano pracownikom po 
0.25 kg marmolady, 1 kg kaszy i pół kg mąki żytniej za opłatą". 
Mimo tych trudności produkcja rozwijała się. Robiono mnie; 
więcej to samo co przed wojną. tzn. sygnały kolejowe elektryczne 
i mechaniczne. sygnały mechaniczne. przełączniki dla kolei i lot- 
nisk. Jednak z chwilą podjęcia pracy dawna fabryka Fiebrandta 
wkroczyła w zupełnie nowy rozdział swej historii. To co było 
dawniej. cały siedemdziesięciokilkuletni rozwój był zaledwie 
wstępem do osiągnięć fabryki w ciągu ostatnich 25 lat. Do tej 
pory była to ciągle niewielka fabryczka sygnałów kolejowych. 
Przez pierwsze lata po 
woleniu również niewiele wskazywało 
na późniejszy dynamiczny rozwój. W 1946 r. produkowano 
w fabryce wyroby za zaledwie 4 mln zł (w cenach z 1960 r.) 
i zatrudniano około 400 robotników, 
W siedem lat po wyzwoleniu w Białychbłotach rozpoczęto 
budowę filii .. Bel my". Zakład ten. stale rozbudowywany. już 
wkrótce stał się większy niż macierzysta fabryka. pracuje tu więcej 
osób. wartość produkcji również jest większa niż w Bydgoszczy. 
Przeniesiono tu z miasta produkcję wyrobów bardziej praco- 
chłonnych. Przez kilka lat ..Belma" utrzymywała własną komu- 
nikację autobusową z filią. obecnie przewozu pracowników 
z Bydgoszczy podjęło się M PK. Przez pierwsze 1 O lat po wojnie 


105
		

/kb_197100109_0001.djvu

			..Belma" produkowała tak jak przed wojną urządzenia do za- 
bezpieczenia ruchu kolejowego. W 1955 r. produkcja ta została 
przekazana do nowego zakładu w Żorach. Potem niestety fa- 
bryka borykała się ze sporymi kłopotami. Przez wiele lat władze 
nadrzędne nie mogły się zdecydować, co tu należy produkować. 
Fabryka robiła raz to, raz tamto. Nie przynosiło to rzecz jasna 
wielkich efektów ekonomicznych. Stabilizacja zaczęła się po 
1960 roku. Produkcja osiągnęła wtedy wartość 140,8 mln zł, 
a zatrudnienie - przeszło półtora tysiąca osób. W tym też okre:>ie 
jako pierwszy zakład w Polsce rozpoczęła ..Belma" produkcję 
elektrycznej aparatury przeciwwybuchowej dla przemysłu węglo- 
wego. Są to urządzenia bardzo ważne dla kopalń, gdzie wystę- 
pują gazy i gdzie każde iskrzenie jest bardzo niebezpieczne dla 
życia górników. Bydgoskie urządzenia nie pozwalają na wy- 
dostanie się iskry na zewnątrz górniczych maszyn. 
Niedawno konstruktorzy z ..Belmy" opracowali produkcję po- 
dobnego urządzenia dla przemysłu chemicznego, gdzie również 
nietrudno o wybuch. Jedne i drugie urządzenia służą nie tylko 
polskim górnikom i chemikom. Prawie połowa tej produkcji 
trafia z Bydgoszczy na rynki zagraniczne. Od dziesięciu lat wy- 
rabia się w ..Beimie", również jako unikalne, elektryczne sygnały 
dźwiękowe do pojazdów. Ostatnie osiągnięcie polskiej moto- 
ryzacji - Polski Fiat - również jest wyposażony w belmowskie 
sygnały produkowane na licencji francuskiej. Była fabryka 
sygnałów kolejowych po trudnym kilkuletnim okresie nieustabili- 
zowanej produkcji coraz bardziej zaczyna specjalizować się w pro- 
dukcji wyrobów dla przemysłu motoryzacyjnego. Jedynie nie- 
które, wyrabiane na podstawie dawnych umów, świadczą o daw- 
nej specjalizacji. Robi się więc jeszcze m.in. dla H. Cegielskiego 
w Poznaniu tablice rozdzielcze do wagonów sypialnych prze- 
znaczonych na eksport do ZSRR. Do 1975 roku produkować się 
tu będzie także kondensatory do aparatów radiowych i telewi- 
zyjnych dla NRD. 
Mimo coraz większego związania z przemysłem motoryzacyjnym 
konstruktorzy z ..Belmy" nie ograniczają się w swoich pracach 
jedynie do projektowania urządzeń dla pojazdów mechanicznych. 
Niedawno opracowali oni dokumentację na produkcję przekaź- 
nika i rozdzielacza elektropneumatycznego dla statków. Urzą- 
dzenie to jest zupełnie oryginalne i zostało zarejestrowane 
w Polskim, Urzędzie Patentowym. W 1968 roku wartość rocznej 
produkcji globalnej "Bel my" wyniosła już 372,4 mln zł. Jak łatwo 
obliczyć w ciągu 1 O lat nastąpił wzrost przeszło 2,5- krotny. 
W tym samym okresie czasu liczba pracowników zwiększyła 
się zaledwie o 300 osób. Wynika z tego logiczny wniosek, że 
przyrost produkcji nastąpił głównie w związku ze zwiększeniem 


106
		

/kb_197100110_0001.djvu

			się wydajności pracy. jak i wyrabianiem urządzeń coraz bardziej 
skomplikowanych. bardziej wartościowych. Obecnych osiągnięć 
..Belmy" nie można już zupełnie porównywać z pierwszymi la- 
tami po wojnie. nie mówiąc o cofaniu się jeszcze bardziej w czasie. 
do okresu gdy fabryka nosiła miano C. Fiebrandta. 
Nie tylko osiągnięciami produkcyjnymi może pochwalić się 
teraz ..Belma". W czasie ostatnich 25 lat jej historii kolosalnie 
zmieniły się warunki pracy. chociaż stary zakład w Bydgoszczy 
jest obecnie nie najnowocześniejszy. Dyrekcja i biura znajdują 
się w zaadaptowanych barakach i temu podobnych budyn
ach. 
w halach produkcyjnych nastąpiły jednak spore zmiany. Pewne 
utrudnienie w pracy sprawiają jedynie niektóre maszyny i urzą- 
dzenia liczące sobie ponad 30 lat, Taki wiek dla człowieka oznacza 
pełnię sił. natomiast maszyna po 30 latach jest już postarzałą 
staruszką. W tym czasie. gdy one starzały się. służąc jednak dziel- 
nie belmowskim robotnikom. fabryka dorobiła się kilku nowych 
hal produkcyjnych. wyasfaltowano drogi wewnętrzne. zmecha- 
nizowano transport wewnątrzzakładowy itp. 
..Belma" może obecnie szczycić się jednym z lepiej działają- 
cych Klubów Techniki i Racjonalizacji. W 1967 r. został on 
sklasyfikowany na pierwszym miejscu w województwie. Sukces 
ten powtórzono w 1968 r., kiedy oceniono go również na 6 po- 
zycji w kraju. Działalność tego klubu przyczynia się niewątpliwie 
do sukcesów produkcyjnych załogi. 
Przy .,Belmie" działa również od wielu lat Dom Kultury. zbu- 
dowany w czynie społecznym przez robotników fabryki. Pozwala 
on na kulturalną rozrywkę i kultywowanie przeróżnych hobby. 
Działa tu również Klub Seniora, zrzeszający byłych pracowników 
fabryki. Dom Kultury służy zresztą całej dzielnicy Okole. a nie 
tylko środowisku fabrycznemu. 


Bydgoskie zakłady produkcyjne ..Belma': ..Zachem" 
i ZNTK posiadają własne domy kultury. Natomiast klubów 
jest w naszym mieście 21. w tym: 10 przyzakładowych. 
5 spółdzielczych. 2 młodzieżowe (ZMS i WSI), 1 wojskowy 
oraz 3 środowiskowe (ZBoWiD, NOT i ZNP). Ponadto 
działa 20 przyzakładowych świetlic. 


Także w czynie społecznym powstał w Przyjezierzu nad jez. 
Ostrowskim ośrodek wypoczynkowy. Od 1 970 r. będzie się tam 
sukcesywnie wymieniać domki campingowe na zabudowę mu- 
rowaną. Stare domki zaś przeniesione zostaną do Romanowa. 
gdzie w ten sposób powstanie baza wypoczynku sobotnio- 
-niedzielnego. Ci, którzy chcą posiedzieć nad wodą z wędką 
w ręku. mogą wybrać się do zakładowej bazy wędkarskiej 
w Kadzionce. Inni, o usposobieniu wędrowniczym. korzystają 


107
		

/kb_197100111_0001.djvu

			z możliwości wyjazdu latem za miasto jednym z czterech 
akła- 
dowych autobusów. Starsi pracownicy mogą natomiast wiosną. 
latem i jesienią pracować w ogródkach działkowych również 
zorganizowanych przez fabrykę. W 1970 r. baza wypoczynkowa 
zakładu powiększyła się o dwa domy wczasowe w Miłkowie koło 
Karp acza. 
Nie tylko o rozrywki i godziwy wypoczynek po pracy dla 
swoich robotników dba uBelma". Zakład budu1e domy miesz- 
kalne. W 1968 r. w jednym z takich budynków zamieszkało 50 
rodzin. W przyszłości fabryka zamierza wykupywać mieszkania 
spółdzielcze dla swoich pracowników. Przy zakładzie działa 
także własna szkoła zawodowa. kształcąca młodych fachowców 
dla fabrycznych potrzeb. Adepci tej szkoły jeszcze w trakcie 
nauki zżywają się z uBelmą" i przeszło 80 procent z nich pozo- 
staje potem w fabryce. Dużą rolę wychowawczą i integrującą 
załogę spełniają wychodzące od 15 lat uSygnały" - gazeta za- 
kładowa. początkowo miesięcznik. a od 1969 r.. dwutygodnik. 
W ciągu tego okresu nakład wzrósł 3-krotnie i obecnie wynosi 
1 500 sztuk. Zamieszcza się tu materiały dotyczące spraw pro- 
dukcyjnych, racjonalizatorskich. Domu Kultury. spisuje historię 
fabryki. przedstawia ludzi tutaj pracujących. Aktywnie również 
działa zakładowy ośrodek propagandy i radiowęzeł. organizujący 
m.in. quizy dla całej załogi. 
Liczna jest również organizacja partyjna. która z małej komórki 
założonej w 1945 roku przez sekretarza KZ PZPR - Henryka 
Molendę wzrosła do potężnej grupy liczącej 550 pracowników. 
Fabryka nie zadowala się osiągniętymi sukcesami. myśli się 
tu stale o przyszłości. W październiku 1969 r. na konferencji 
samorządu robotniczego przyjęto program rozwoju ..Belmy" na 
lata 1970-75. Mówi on o dalszym wzroście produkcji aparatury 
elektrycznej i sygnałów dźwiękowych. W wyrobie tych ostatnich 
będzie specjalizował się zakład w Bydgoszczy, zaś produkcję 
aparatury elektrycznej przeniesie się w całości do Białychbłot. 
Program ten przewiduje. że przy końcu 1975 roku wartość 
produkcji ..Belmy" przekroczy miliard złotych. Nastąpi przy tym 
budowa nowych hal. mechanizacja starych urządzeń oraz dalsza 
poprawa warunków socjalnych załogi. Starzy pracownicy będą 
" wtedy opowiadać młodemu narybkowi o dawnych dziejach 
fabryki. które ci młodzi potraktują niemal jak legendę. Wtedy. 
gdy w mozole i trudzie uruchamiano po wojnie pierwszą produkcję, 
wielu z młodych jeszcze nie było na świecie. Cztery miliony 
i miliard. skok wprost nieprawdopodobny. możliwy jedynie 
w takich warunkach społecznych i gospodarczych jakie zapano- 
wały u nas w 1945 roku. 


Krystyna Bacciarą/Ii 


108 


.
		

/kb_197100112_0001.djvu

			. 


(FeLFał 


. 


. 


. 


UWAGA 


Specjaliści w zakresie konstrukcji, technologii 
urządzeń automatyki sterowania i innej aparatury 


oferujemy: N O W O Ś C I 


PRZEKAŹNIKI RURKOWE 
typu: PRuO na zestykach 
hermetycznych 
PRuM 
PRuP 
PRu 


. 
 ." 


'-. . 
 



'."'.. 
. . .......- .' .. . <:. . . , _u .... . . : . .. . ., . 
 ."" . 
,; 
,J""').-N;f
 , _..r-- n.....J !! 
...:t-f 


EKONOMIŚCI, INŻYNIEROWIE, TECHNICY! 


U sprawnić organizację pracy można, stosując w 
procesie zarządzania nowoczesne środki łączności 


'.
 


ŁĄCZNICE 



_.. '...;.{
'_:. 


,. 
..... "'#"''''), .. > ". 



. 
. 


". ..
M .
:'
 ; 
;._ 


- dyspozytorskie 
- abonenckie 


.........,.. 


"f,'o" .,....;<._
.-' 


- przystawki sekretarskie 
do łącznic dyspozytorskich 


Urządzenia i podzespoły produkują i polecają: 


Zaklady Wytwórcze 
SPRZĘTU TELETEC
CZNEGO 
Bydgoszcz, ul. Grudziądzka 9-11 
Telefon: 300-01 Telex: Telfa BY 86219 


109
		

/kb_197100113_0001.djvu

			TOWARZYSTWO MIŁOŚNIKOW 
MIASTA BYDGOSZCZY 


ma na celu 


. upowszechnianie znajomości dziejów 
i współczesnej problematyki miasta, 
. opiekę nad zabytkami, 
. popieranie rozwoju miasta, 
· troskę o estetyczny wygląd miasta. 
. szerzenie przywiązania do miasta 
wśród jego dawnych i nowych mieszkańców: 


zadania swoje spelnia przez sekcje działające jako: 


SEKCJA ORGANIZACYJNA 


która zajmuje się zakładaniem i koordynacją pracy dzielnicowych, zakłado- 
wych i środowiskowych kół Towarzystwa, 


SEKCJA HISTORYCZNO-ZABYTKOWA 


która gromadzi materiały i dokumenty z przeszłości miasta. troszczy się 
o ochronę zabytków i upamiętnianie miejsc i wydarzeń historycznych, 
urządza odczyty. pogadanki, konkursy. wycieczki itp. imprezy. 


SEKCJA ARCHITEKTONICZNO-URBANISTYCZNA 


która czuwa nad utrzymaniem Iłorządku i estetyki w mieście, dba o jego 
piękno i prawidłowy rozwój oraz o warunki bezpieczeństwa i spokojnego 
życia mieszkańców. 


SEKCJA PROPAGANDOWO-WYDAWNICZA 


która propaguje znaczenie i walory miasta, informuje o mieście i działalności 
Towarzystwa. przygotowuje i upowszechnia wydawnictwa o tematyce 
bydgoskiej; 
współpracuje z władzami miejskimi 
wspierając ich dążenia i wysiłki. 
występując z własnymi inicjatywami. 


Przynależność do Towarzystwa Miłośników miasta Bydgoszczy 
. to miły i zaszczytny obowiązek każdego bydgoszczanina, 
. ułatwia społeczne wspó(działanie dla dobra miasta 
w dziedzinie dowolnie wybranej według zdolności 
i upodobania, 
. przynosI osobiste zadowolenie i społeczny pożytek. 


Członkowie 
wnoszą składkę roczną w wysokości 12 zł. 
korzystają ze zniżki 30% przy nabywaniu wydawnictw Towarzystwa. 


Sekretariat Towarzystwa Miłośników miasta Bydgoszczy 
- mieści się tymczasowo w gmachu Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bydgo- 
szczy przy uJ. Długiej 41. 
- czynny jest w poniedziałki i czwartki od godz. 17 do 19 (tel, 247-27). 


110
		

/kb_197100114_0001.djvu

			... 


, 


'" 


,,
.
 . 


-:"... 


'/ 


,..... 
.,,," 


." . 


-- 


......!it., .,.. 


- 


'". ...Jo: 


.. 



 . ." 


.>' 


".! 


Ostatni bydgoski latarnik 


"- 


,: 


"
 


:'.
, 



;-' .'. 
-- 


(Fot. Henryk Zieliński)
		

/kb_197100115_0001.djvu

			BOGUSŁAW SUJKOWSKI 
(SYLWETKA PISARZA ORAZ JEGO TWÓRCZOŚĆ 
W OKRESIE MIĘDZYWOJENNYM) 


Bydgoszcz może się już poszczycić znaczną liczbą pisarzy - 
poetów i prozaików. Żaden z nich nie odznaczył się przecież tak 
niebywałą płodnością jak Sujkowski. Z dużą słusznością można 
go postawić obok Kraszewskiego - i to nie tylko ze względu 
na wyjątkową płodność. ale również z powodu ogromnego 
umiłowania historii. Głębokie zainteresowanie minionymi wy- 
darzeniami. a dodatkowo i przyrodą towarzyszyło mu od naj- 
wcześniejszych lat życia. W czasie nauki w szkole podstawowej 
i średniej zamiłowanie to przeszło w pasję i wyznaczyło dosłownie 
drogę życiową pisarza. Zamierzał studiować historię. ale drogę 
w tym kierunku zamknęła mu nieznajomość łaciny. Wobec tego 
przystąpił do realizacji swej drugiej pasji - umiłowania przyrody - 
zapisując się w r. 1918 na Wydział 
eśny Szkoły Głównej Gospo- 
darstwa Wiejskiego. Ten wybór zadecydował VI dużej mierze 
o jego przyszłym losie. Został leśnikiem. Zmieniając dosyć często 
miejsce pobytu (Hoża pod Grodnem. Glinno pod Warszawą, 
Warszawa. Chylonia pod Gdynią. a po wojnie Szubin. Toruń 
i Bydgoszcz) zdobył jeszcze przed wojną odpowiedzialne sta- 
nowisko nadleśniczego. Okres powojenny związał go z woje- 
wództwem bydgoskim. a ostatnie 16 lat życia spędził w Bydgosz- 
czy. częściowo na stanowisku nadleśniczego w nadleśnictwie 
Bydgoszcz. częściowo w nadleśnictwie Jachcice (dzielnica 
Bydgoszczy). W Bydgoszczy też zakończył swój pracowity. 
pełen poświęcenia żywot w dniu 5 grudnia 1964 roku. prze- 
'żywszy 64 lata. 
Niezwykła energia tego człowieka nie zdołała wyczerpać się 
do reszty w pracy zawodowej. Toteż energia ta szukała ujścia 
i znalazła je w intensywnych studiach historycznych i związanej 
z nimi twórczości pisarskiej. Trudu pisarskiego podjął się z praw- 
dziwym zapamiętaniem. Konieczność badań historycznych pro- 
wadziła go bardzo często w mury Miejskiej Biblioteki Publicznej 
w Bydgoszczy. Godzinami przesiadywał w Czytelni Głównej 
bydgoskiej książnicy. Wielu światłych bydgoszczan korzystają- 
cych częściej z usług czytelni miało możność widzieć go przy 
pracy badawczej. Ci. którzy go bliżej znali twierdzą. iż był wzrostu 
wysokiego i tęgiej budowy. Przychodził podobno najczęściej 
w mundurze leśniczego. Usposobienia był łagodnego i czynił 
wrażenie człowieka stale zamyślonego. jakby nieobecnego. Ce- 


112
		

/kb_197100116_0001.djvu

			chowała go poza tym wielka skromność. Kiedy Oddział Bydgoski 
Związku Literatów Polskich poprosił go o przedstawienie swego 
dorobku pisarskiego oraz nakreślenie własnej sylwetki literackiej. 
Sujkowski odpowiedział nadspodziewanie krótko i bezpretensjo- 
nalnie listem z dnia 5 października 1964 roku. Wyliczywszy swoje 
dzieła. stwierdził; ..Pasjonuję się historią i chciałbym tę pasję 
zaszczepić czytelnikom. Nie piszę nigdy na zamówienie. tylko 
temat musi narzucić się sam. Staram się. aby wyszło najlepiej. 
nie żałując pracy. Jestem romantykiem i takim już pozostanę. 
Zawód leśnika wyrobił. lub może tylko pogłębił. odczuwanie 
piękna natury i tym też częstuję czytelnika. W pisaniu znajduję 
prawdziwe. pełne wyżycie się". W słowach powyższych zawarł 
pisarz podsumowan i e całej swej działalności I iterackiej. jak rów- 
nież swoje credo literackie. a uczynił to u schyłku życia, dokładnie 
na dwa miesiące przed śmiercią. 
Sujkowski faktycznie wyżywał się w pisaniu powieści histo- 
rycznych. ale nie mniej wyżywał się w zbieraniu i systematyzowaniu 
materiałów do tych powieści. Toteż dzień jego był z konieczności 
skrupulatnie wypełniony pracą. Zefiryn Jędrzyński. znany krytyk 
bydgoski. zdobył z własnych ust Sujkowskiego taką oto wia- 
domość dotyczącą podziału pracowitego dnia autora Liści koka: 
..Widzi pan. mój dzień zaczyna się dość wcześnie. Piszę codzien- 
nie od godziny 5,30 do 8.00. a ponadto w każdej wolnej chwili - 
w pociągu. w poczekalni autobusowej. w czasie przerwy w pracy 
w lesie. (...) Od 8 do 16 zajęty jestem pracą zawodową leśnika. 
po 16 idę do biblioteki i do wieczora tam studiuję. Po powrocie 
do domu porządkuję. segreguję choćby w myśli przeczytane 
materiały". (Rocznik Kulturalny Kujaw i Pomorza. t. II. s. 114). 
Tak intensywna praca - praca dosłownie bez wytchnienia - 
podkopała wreszcie zdrowie pisarza. Zapadł na cukrzycę na tle 
przemęczenia i od r. 1959 zaczęło się powolne wyczerpywanie 
się sił żywotnych tego tytana pracy. który nigdy nie schodził 
z posterunku. bo do ostatniej chwili. choć tylko na kilka minut. 
wchodził do biura nadleśnictwa. by upewnić się r;zy wszystko 
idzie jak należy. Do końca też nie przerwał twórczej pracy pi- 
sarskiej. 
Ze zwierzeń Sujkowskiego dowiadujemy się jeszcze. iż z pi- 
sarzy polskich najbardziej mu odpowiadał Stefan Żeromski. 
Prusa zaś oceniał wysoko szczególnie ze względu na Faraona. 
W dziełach Sienkiewicza podziwiał umiejętność sugestywnego 
przedstawiania zdarzeń. ale strofował autora Potopu za fałszywe 
spojrzenie na historię. zwłaszcza za błędne interpretacje histo- 
ryczn e. 
Bogatą i bardzo zróżnicowaną twórczość Sujkowskiego można 
by dzielić różnorako. Najbardziej sensowny jest jednak podział 


8 - Kalendarz Bydgoski 


113
		

/kb_197100117_0001.djvu

			trychotomiczny. przyjęty przez znawców twórczości epika byd- 
goskiego. Wyróżniają oni następujące działy: 
1. Powieści historyczne dotyczące Polski (Bolko Zapomniany. 
Wyszczerbione topory. Dwa zakony. Strzała z diabelskiego herbu. 
Sploty i węzły. Trzy czarne włócznie, Lisowczycy, Cienie wiel- 
kości, I śpiące niech obudzi, Gasnące błyski). 
2, Powieści historyczne dotyczące dziejów starożytnych (Bo- 
gowie osądzą, Ave libertas, Miasto przebudzone, Rydwany 
bojowe). 
3, Powieści historyczne dotyczące lądów pozaeuropejskich 
(Liście koka, Nie bogowie, Insz Allach, Dziewice słońca, Słońce 
nad Ra-Kongo). 
Prócz wymienionych, na pograniczu historii Polski i historii 
starożytnej należy umieścić powieść pt. Jantarowy szlak. Inna 
jeszcze powieść pt. Srebrne obrączki jest powieścią współczesną. 
Dotychczasowi badacze i znawcy twórczości Sujkowskiego 
omówili już niejednokrotnie i wcale wyczerpująco jego dorobek 
powojenny począwszy od Liści koka wydanych w r. 1953, 
nie tykając niemal jego wczesnej twórczości międzywojennej. 
Wobec czego nasz krótki zarys zajmie się właśnie tym zapomnia- 
nym okresem twórczości pisarza - ciekawym i z tego względu, 
że ukazuje Sujkowskiego jako jednego z pierwszych marynistów 
polskich, Właściwość ta znalazła dość silne odbicie również 
w późniejszym okresie twórczości Sujkowskiego (por. choćby 
jego Miasto przebudzone), 
Pierwsza książka Sujkowskiego pt. Garść wspomnień piechura 
stanowi autobiograficzne przedstawienie własnych przeżyć z lat 
1919-1920. Niedługo po niej powstała pierwsza powieść 
pt. Może już jutro. Jest to powieść fantastyczna, obrazująca 
możliwy w przyszłości konflikt między Niemcami i Polską, Akcja 
toczy się prawie wyłącznie na morzu. "Flota wojenna niemiecka - 
pisze na s. 10-11 - płynąca pod flagą Księstwa Pomorskiego 
ostrzeliwać jęła bez wypowiedzenia wojny nasze wybrzeże woko- 
licach Helu". Fantazja autora stworzyła tu nie istniejące Księstwo 
Pomorskie, pod które podszyli się Niemcy. Głównym bohaterem 
jest podchorąży Jerzy Rundziłł. zmobilizowany w chwili wybuchu 
wojny na półwysep Hel dla obrony wybrzeża. Tuż przed wyjazdem 
na front poznał on w loży opery warszawskiej śliczną blondynkę 
Janinę Ostrowską. Toczy się wojna. Flota polska w kilkakrotnych 
bitwach z flotą niemiecką zwycięża. Wojska lądowe w między- 
czasie opanowują całe Prusy Wschodnie i Litwę, zajmują Kowno. 
Kłajpedę i Królewiec. Główny bohater Jerzy Rundziłł ginie jednak 
u wejścia do kanału królewieckiego na okręcie wojennym. 
Główni bohaterowie Jerzy i Janina są w powieści nosicielami 
silnych uczuć patriotycznych. pojętych jednak nieco tradycyjnie. 


114
		

/kb_197100118_0001.djvu

			Już w tej wczesnej pracy dał się Sujkowski poznać jako pisarz 
rokujący najlepsze nadzieje na przyszłość. Pisze ciekawie, umie 
przedstawić sytuację i w sposób barwny, plastyczny opisać rozwój 
wydarzeń. Celuje zwłaszcza w opisach żywej i zmiennej sytuacji 
w czasie bitew morskich. Wyrażeń używa silnych, pełnych eks- 
presji. Oto fragment jednego z opisów działań wojennych: 
"Zdawało się, że nieszczęścia się skończyły, że pole minowe 
zostało przebyte, bo koło kwadransa okręty płynęły spokojnie. 
gdy wtem u burty G3, płynącego na czele kolumny, wytrysnął 
wprost z wody oślepiający płomień, grzmot wybuchu targnął 
ciszą nocy i, wśród trzasku dartych ścian i walących się masztów. 
kontrtorpedowiec zatrzymał się nagle" (s. 30). Zastosował tu 
autor nawet efekty onomatopeiczne. Nie mniejszą plastyką od- 
znaczają się zastosowane porównania. I tak o drzewach poła- 
manych granatami artylerii pisze: ..drzewa połamane jak zapałki. 
miejscami całe kępy sosen zwalone, splątane jak słoma" (s. 35). 
Najsłabszym punktem powieści są dialogi. Są one jeszcze nie- 
udolne. Treść ich nieraz banalna i nieciekawa. O wiele lepiej 
udały się autorowi partie narracyjne i opisy, choć opisów i to 
często nie związanych z akcją jest za dużo, a w dodatku są one 
przeładowane epitetami. Trzeci rozdział zaczyna się w ten sposób: 
..Noc była ciepła i cicha, lecz wyjątkowo ciemna" (s. 27). Mamy 
tu trzyaliterowane epitety nocy, Czyżby świadomy chwyt 
artystyczny? Czyba tak. Na tej samej stronicy mamy tekst: 
"W bezwietrznem, parnem i dusznem powietrzu mgła wieczorna 
stała ciężkim, zbitym tumanem nad senną, szklistą taflą jakby 
zgęstniałego nagle morza" (s. 27), Na 18 wyrazów w ogóle 
mamy tu aż 9 epitetów, Jest też w opisach zbyt dużo sentymental- 
nego. wprost szkolnego patriotyzmu. Również zakończenie nie 
udało się autorowi. Powieść należało zakończyć na efektownym 
szepcie Janiny Ostrowskiej zwróconym do cienia bohatera 
poległego za ojczyznę: ..Jurku, jestem dumna z ciebie! I słyszę 
twój głos w poszumie fal i słyszeć będę zawsze..... (s. 113). 
Zakończenie takie nabrzmiałe emocją byłoby jak najbardziej na 
miejscu, Autor jednak w swej nadgorliwości zechciał nas obda- 
rzyć jeszcze jednym pełnym spokoju obrazkiem morza polskiego 
i oddzieliwszy powyższy nastrojowy fragment trzema gwiazdkami. 
dodał niepotrzebnie pół stronicy opisu morza, psując wrażenie 
wywołane opisem przeżycia wewnętrznego Janki Ostrowskiej. 
Styl na ogół poprawny, obrazowy, choć przeładowany określe- 
niami i niepotrzebnymi wstawkami. Szwankuje też nieraz pre- 
cyzja wyrażeń. Wszystkie te wady tej wczesnej twórczości stają 
się w czasie lektury prawie niewidoczne, rekompensuje je bowiem 
plastyka i stosunkowa łatwość wywoływania silnych wrażeń 
u czytelnika. 


115
		

/kb_197100119_0001.djvu

			Godny podkreślenia jest wreszcie sam fakt podjęcia tematyki 
morskiej. Sujkowski nie jest wprawdzie pierwszym marynistą 
polskim w dobie międzywojennej, ale należy do najwcześniej- 
szych. Wyprzedza go nieco Stanisław Saliński swymi Opowie
- 
ciami morskimi (1928) oraz Jerzy Rychliński powieściami Mah- 
-Jong (1925) czy Różą korsarską (1928). Sujkowski dotrzymuje 
im kroku, wzbogacając słabo rozwijającą się marynistykę polską bo 
i następna, przez nikogo nie wspomniana powieść Sujkowskiego 
z okresu przedwojennego pt. Strzeż się fortuny (1933) jest dzie- 
łem marynistycznym o tematyce przygodowo-egzotycznej. Po- 
wieść ta ukazała się jako dodatek powieściowy do warszawskiego 
..Kuriera Porannego" w r. 1933. Jest to powieść przygodowa 
w stylu tradycyjnym, z typowym happy end'em. 
Zasadnicza jej treść jest następująca: Mirosław Rundziłł po- 
znaje Jankę. Jako narzeczeni spędzają wspólnie wakacje nad 
morzem, po czym rozstają się. Każde wyjeżdża do domu rodzin- 
nego. Janka do Krakowa, Rundziłł do Warszawy. W międzyczasie 
Rundziłł dziedziczy po krewnym w Ameryce dużą fortunę i za 
część fortuny zakupuje łódź podwodną dla polskiej marynarki 
wojennej. Łódź zostaje ochrzczona imieniem narzeczonej. Dla 
siebie kupuje Rundziłł yacht ..Swoboda" i wyjeżdża na nim 
w podróż po morzach Europy w towarzystwie niby kuzyna 
Kohna i kobiety-szpiega Marie de Platt. Omotany wdziękami 
Marie de Platt zdradza po pijanemu tajemnice konstrukcji i dane 
operacyjne ufundowanej przez siebie łodzi podwodnej. Machinacje 
finansowe Kohna pozbawiają go w dodatku całego majątku. 
Wielka impreza kończy się więzieniem. Po wyjściu z więzienia 
bierze go nadspodziewanie w opiekę zapomniana już i tyle razy 
zdradzana przezeń Janka. Biorą ślub. dają sobie przyrzeczenie. 
iż nie będą wspominać przeszłości i wyjeżdżają statkiem ..Gdynia" 
do Visby w podróż poślubną. Powieść kończy się refleksją wy- 
powiedzianą przez Rundziłła: ..Pieniądz może pobudzić do 
wielkich uczynków, może również strącić człowieka w piekło. (.n) 
Trzeba się strzec fortuny" (s. 126). Morał zawarty w tej refleksji 
umieścił autor w tytule powieści. 
Na tym zamyka się twórczość Sujkowskiego w okresie między- 
wojennym. Tematycznie związana z polskim morzem i wybrze- 
żem. Tematyka ta narzucała się sama, skoro od r. 1 929 do wy- 
buchu drugiej wojny światowej Sujkowski mieszkał w Chylonii 
(kilka kilometrów od Gdyni) na stanowisku nadleśniczego. Jego 
pierwsze krótko tu omówione powieści nie stanowią jeszcze 
większego osiągnięcia artystycznego, wskazują jednak na talent. 
który w przyszłości może owocować, jak też faktycznie owocował 
w długiej serii powieści historycznych w okresie powojennym. 
Paweł Kocikowski 


116
		

/kb_197100120_0001.djvu

			POMORSKIE ZAKŁADY 
PRZEMYSŁU SKÓRZANEGO 


w Bydgoszczy ul. I'lościuszki 27 tel. 252-81-5 



-
 
'.I '1 \" 


polecają: 


OBUWIE MĘSKIE 
-
» " ,"-'.,,
 ". /1/;. .

 DAMSKIE 
..<
, . .,.,

; .':"G , (/Ii CHŁOPIĘCE 
DZIEWCZĘCE 
DZIECIĘCE 
NIEMOWLĘCE 


W NAJNOWSZYCH WZORACH I FASONACH 


n a s e z o n: wiosna - lato 
jesień - zima 


w Bydgoszczy, Al. 1 Maja 62 
w Gdańsku, Rajska 4 
w Warszawie, Marchlewskiego 32 


NAJDOGODNIEJ 


J 
. !. 

 


DOKONASZ 


ZAKUPU 


W SKLEPACH 



. . -,' - 
 . .-. 

_. 
",:' :.___."=o-
.;;.' ." 
\ \ \;\\\\\\ 


WLASNYCH 


, 


117
		

/kb_197100121_0001.djvu

			25 LAT 
ILUSTROWANEGO KURIERA 
POLSKIEGO 
w SPOŁECZNEJ SŁUŹBIE 


Smiertelny wróg dogorywał. Na pogorzeliska, do ruin miast 
i wsi wracają ocaleni. Mimo że nie obeschły jeszcze łzy po naj- 
bliższych - poległych w walce i pomordowanych w kaźniach, 
mimo że piekły jeszcze niezabliźnione rany - wszyscy włączają 
się do odbudowy. Stają obok siebie robotnik i chłop, inteligent 
i rzemieślnik... 
Warto przypomnieć to tło pierwszych miesięcy odradzającej 
się ojczyzny: łatwiej wtedy zrozumieć heroizm ludzi, którym 
przyszło pokonywać nie tylko piętrzące się trudności i prze- 
szkody, ale co ważniejsze - walczyć z samym sobą, z obezwład- 
niającą mięśnie rozpaczą, z paraliżującym umysł przygnębieniem, 
spowodowanym ogromem nieszczęść, Zbyt wiele było jednak 
do zrobienia, by oddawać się rozpamiętywaniu. Brakowało do- 
słownie wszystkiego: żywności, odzieży, dla wielu dachu nad 
głową i pracy. Brak też było krzepiącej informacji o postępach 
na froncie, brak upragnionego polskiego słowa drukowanego... 
W Bydgoszczy zadanie informowania społeczeństwa podjęła 
już w trzy dni po przepędzeniu okupanta, zorganizowana stara- 
niem Tymczasowego Komitetu Obywatelskiego, skromna, 2-stro- 
nicowa gazetka-ulotka ..Wiadomości Bydgoskie", redagowana 
przez obecnego pracownika I KP red. Edwarda Łabentowicza. 
Żywot jej trwał zaledwie 5 tygodni. Ostatni numer ukazał się 
2 marca 1945 r. Po tej dacie wychodzi w grodzie nad Brdą 
gazeta z prawdziwego zdarzenia - ..Ziemia Pomorska". powołana 
staraniem Spółdzielni Wydawniczej "Czytelnik", a 5 kwietnia 
1945 r. następny tytuł - ..Trybuna Pomorska". Po ponad dwóch 
latach (7 września 1947 r.) dziennik ten ustępuje miejsca ..Gazecie 
Zachodniej". przemianowanej po Kongresie Zjednoczeniowym 
PPR i PPS na obecną ..Gazetę Pomorską". 
Tak więc od pierwszych dni kwietnia 1945 r. wychodziły 
w Bydgoszczy dwie gazety codzienne: ..Ziemia Pomorska" nie 
związana z żadną partią polityczną oraz "Trybuna Pomorska" - 
organ prasowy PPR. zajmujący się przeważnie problemami 
pracy partyjnej. W tym układzie odczuwało się zapotrzebowanie 
na pi.smo o innym profilu i charakterze, pismo ukierunkowane 
na działalność polityczną wśród miejskich warstw pośrednich. 


118
		

/kb_197100122_0001.djvu

			Ponieważ był to czas, w którym I iczyła się każda para rąk. każdy 
zdrowy umysł - chodziło o pozyskanie dla budownictwa socja- 
listycznego ludzi z tych środowisk, wyrosłych w odmiennych 
warunkach ustrojowych, z odmiennymi tradycjami. nawykami 
i sposobem myślenia, Tego trudnego zadania miała się podjąć 
nowa gazeta, której koncepcje polityczna i organizacyjna dojrze- 
wały od pewnego czasu w rozważaniach grupy tutejszego 
aktywu ówczesnego Stronnictwa Pracy. na czele z Zygmuntem 
Felczakiem - wicewojewodą pomorskim. posłem do Krajowej 
Rady Narodowej. 
Projekt doczekał się wkrótce realizacji. Po pokonaniu wielu 
trudności. związanych m.in. z zorganizowaniem zespołu redakcyj- 
nego. po tarapatach z uzyskaniem papieru, z drukiem i kolpor- 
tażem. w dniu 22 października 1945 r. ukazał się pierwszy 
n umer zapowiadaneGo pisma - "lIustrowany Kurier Polski" 


.. . 
.'f
."



--..
 
?-,:,... -


.,..
:
, 
 .. 
..
, ' ..;; - "':"" -.
,." ..!ł"
 ,'.!.!!!!!.
'!"
,. o
'u)/n., 
, - ;:-



3 . .. i ' :1, - ... -i O" 'A ;04' 

1 
 ----t:-. 
}...-_: -
_: 


. -,'or
-" l 

--:.. -, 
 -
 
.... -

 --'-" U '" 
r.__...-:li.. - : 

-, ..,.....4 ?.:J. 
'J, 


..."( 


. 
. 

. 


-:e -;-. 



. 
.n'
"": 


c;; - 
'l',;.;

.'" 


, 



 . 


tE.. -
.. 


i j ""')."....<0.. $....'...'..",. ""...a

..,r. _.I!rJ/-' ',..
n' .......', ł 
I ' w' '_I'__o"..,



.
::::.. 0'0. I.... 7.:2.;;j
,.. :"::;::" . 
r
w 
 "....ł.."".;;
"k. ..- 

 .....d.ł..-.. ,... riOk.. , _ J tir 1 
 
łwf
lki.;;zem vsł itiem:eci{i wysadzimy w powiettze 11$1 tt.:,.wl.,m. 
:i.;;r.
'
.i

;
; ti
p

 iłJ n

4
t
 '"d 
 je,.ml k
i!
ljS;o" 


. ., S

iłliu J 
....,..: "'. 

"*,.... 
ł...
( 


._
 


Pit
,,:,.,.."$ 'f 
unago. t\tlt1 


. Je. -- ".,. 
-: 
; 
 ::;:;" 


<3 
"j 
.-j 
"":
'1 


".=-t 


. "
; 


..;-
--"- ¥

" -,,,,
 
-
 .......".;;E;. 
rW 


,,
 -:,;,. 
,,- 
,. 


n 
<'l 



 fi;"'". 
4A. 

 
.. 
. . 
w...... 


1 
l. .
 
'.t
t':
:,

:;
 . 
 


IL 
'+

i-:_ I 
 
f. ' . :'; 
"-':
r» 
i 
"b 



:: 


_.-.'.-
 . 
'" _......... -n 
 . .. 
, £
:

,
't

:-;

,,

ł 
, 

 
;..

o;


:


.:-
:'

 ';;':J 
->


ł--- -

:
- :
 .
J 

;

:-.'::, .<' >:

:
 
.
'
 ""'"<';' +:1 
' . ' 


 :r-.': + '.- ". 
-:,. .......-....-, 
.
 -. 
n ,--7 Wc" "J 
:
ł 

'i 
1 
,9 I 



., 


"
 
-.
 .,: 


..
.::
 ..
." 


;
:f'"-'(" i>' 


,;" 


....
 !.. 0"_- 


,
.
 ...,,=_. '_
,
nr'
7' H"n Ni ctUC:ÓW F: 


Fragment strony tytułowej pierwszego numeru /lustrowanego 
Kuriera Polskiego 


119
		

/kb_197100123_0001.djvu

			W numerze inaugurującym działalność. redakcja ogłosiła dekla- 
rację. określającą cele. jakim gazeta będzie służyła. którym po- 
została wierna przez całe swoje 25-lecie. W deklaracji czytamy 
m.in. ..Nakazem patriotycznym jest współudział wszystkich 
Polaków w odbudowie kraju. w usuwaniu zaniedbań historycz- 
nych... .. 
Upływały miesiące i pierwsze najtrudniejsze lata. Pismo coraz 
wyraźniej kształtowało swój profil. określało czytelnika. roz- 
szerzało krąg odbiorców. skupiało ludzi żarliwych. ideowych. 
oddanych ludowej ojczyźnie. wskazywało drogę. wychowywało. 
Zaangażowaną publicystyką IKP mobilizowało społeczeństwo. 
zwłaszcza niektóre środowiska inteligencji. miejskie warstwy 
pośrednie. rzemieślników - do zwiększania wysiłków. przepajało 
je nową ideologią. wskazywało sens zachodzących przemian. 
obalało obciążające umysły balasty. walczyło z przesądami i za- 
cofaniem. wszczepiało humanizm nowego ustroju. uczyło sza- 
cunku do człowieka i jego pracy. 


20 filiami dla dorosłych i 9 dla dzieci dysponuje byd- 
goska Miejska Biblioteka Publiczna. Pod jej opieką znaj- 
duje się również Izba Pamięci Adama Grzyma/y-Siedlec- 
kiego. 


Życie przynosiło coraz to nowe problemy. stawiało przed zespo- 
łem coraz to większe i trudniejsze zadania. Aby im podołać. 
zespół musiał stale podnosić kwalifikacje. a gazeta tworzyć nowe 
działy. Troska o poziom publicystyki. ciekawe korespondencje 
zagraniczne. dbałość o dostępną formę drukowanych materiałów. 
sprawna informacja oraz żywo rejestrowane wydarzenia w dzia- 
łach kroniki - przyniosły pismu dużą popularność. 
Po akcesie w 1950 r. Stronnictwa Pracy do Stronnictwa Demo- 
kratycznego. redakcja IKP przyjęła linię politycznego działania. 
nakreśloną przez Centralny Komitet SD. Linię tę realizuje pismo 
do dnia dzisiejszego. Przejęcie Ilustrowanego Kuriera Polskiego 
przez Stronnictwo Demokratyczne miało jeszcze dalszy skutek: 
bardziej skonkretyzowało kierunek i rozszerzyło zakres wpływów 
na ludność miejskich warstw pośrednich. Odtąd I KP coraz sze- 
rzej zajmował się sprawami drobnej wytwórczości i rzemiosła. 
zagadnieniami kultury. służby zdrowia. administracji terenowej 
i gospodarczej. szerokim wachlarzem problemów związanych z 
rozwojem małych miast. z działalnością rad narodowych i in. 
Dzięki temu zacieśniała się więź redakcji z życiem. z bazą swego 
oddziaływania. Zaistniała stąd potrzeba głębszego wnikania w 


120
		

/kb_197100124_0001.djvu

			nurtujące społeczeństwo problemy. wypracowywania i wskazy- 
wania środków i metod przezwyciężania trudności. 
Rezultatem takiego działania było zaskarbienie zaufania i umoc- 
nienie pozycji gazety w społeczeństwie. Uwidacznia się to m.in. 
w opiniach czytelników i wypowiedziach przedstawicieli naj- 
wyższych władz terenowych. Oto kilka uwag wypowiedzianych 
z okazji poprzedniego jubileuszu. 20-lecia I KP: 
Członek KC. pierwszy sekretarz KW PZPR w Bydgoszczy 
Józef Majchrzak: 
..Zespół wasz dobrze zapisał się dla socjalizmu. dla rozwoju 
naszego województwa..:' 
Przewodniczący Prezydium WRN Aleksander Schmidt: 
..Każdy numer I KP jak kamień drogowy odmierzał 20-lecie 
województwa bydgoskiego. Trzeba podkreślić. że IKP 
nie tylko informował. ale również aktywnie uczestniczył 
w naszym życiu i dobrze służył mieszkańcom woje- 
wództwa..:' 
Jeszcze dwie wypowiedzi przedstawicieli nauki i kultury 
województwa. 
Prof. dr Antoni Swinarski. ówczesny rektor UMK w Toruniu: 
.....Redakcja IKP była gorącym orędownikiem zbliżenia 
ośrodków naukowych do zagadnień przemysłowych. 
W dwudziestoleciu nie działo się nic w Toruniu i UMK 
bez czynnego współudziału Ilustrowanego Kuriera Pols- 
kiego". 
Andrzej Szwalbe. dyrektor Filharmonii Pomorskiej: 
..Nie ma chyba inicjatywy. pomysłu czy zamierzenia. któ- 
remu by IKP nie okazywał zainteresowania. jeśli wręcz 
nie patronowar'. 


Z roku na rok rośnie w Bydgoszczy ilość klubo-kawiarni. 
W ubiegłym roku by/o ich w mieście 24. 


Odnotowując z kronikarskiego obowiązku te wypowiedzi. re- 
daktorzy IKP podkreślają. że wszystko co czynili. traktowali i nadal 
będą traktować jako codzienny obowiązek służenia krajowi i spo- 
łeczeństwu. Skoro jednak efekty ich pracy ocenione zostały jako 
wkład w dorobek narodu i województwa - jest to w dużej 
mierze zasługą czytelników. zasilających redakcję wieloma cen- 
nymi pomysłami i propozycjami. Są oni w znacznej mierze współ- 
redaktorami ..swojego" pisma. utrzymują z nim stały. ścisły 
kontakt. Głosy czytelników. nawet krytyczne. przekazywane w ko- 
respondencjach albo w odpowiedzi na rozpisywane przez re- 


121
		

/kb_197100125_0001.djvu

			dakcję liczne ankiety, były i są dla dziennikarzy I KP przysłowio- 
wym ..przetarciem szkieł", umożliwiającym ostrzejsze spojrzenie 
na wiele istniejących jeszcze bolączek i trudności dnia codzien- 
nego. Inspirowały one - choć może jeszcze w niedostatecznej 
mierze - do podejmowania tzw. ..trudnych" tematów, porusza- 
jących niewygodne dla niektórych, niemniej - ze społecznego 
punktu widzenia - słuszne sprawy. Bogactwo myśli i różnorod- 
ność koncepcji stanowiły tworzywo dla pracy publicystycznej, 
były źródłem informacji, tematem setek narad, spotkań i dyskusji 
z przedstawicielami różnych środowisk, grup zawodowych, z re- 
prezentantami dyscyplin naukowych, kierownictwem organizacji 
i urzędów. Odbywały się one zarówno na terenie redakcji, jak 
i w miastach i osiedlach województwa, Scisły kontakt z czytel- 
nikami pobudzał redakcję do pOdejmowania wielu akcji i kam- 
panii o charakterze politycznym. społecznym, inwestycyjnym. 
kulturalnym i po prostu - ludzkim. Akcje i imprezy, obok redakcji 
macierzystej, organizowały również oddziały terenowe I KP. 
Oto garść, wyrywkowo wybranych przedsięwzięć. przeprowa- 
dzonych przez I KP, przy dużym zrozumieniu i poparciu czytelni- 
ków oraz szerokich rzesz społeczeństwa: budowa szkoły-pomnika 
1000-lecia w Kruszwicy, ośrodka telewizyjnego w Trzeciewcu, 
Filharmonii Pomorskiej, sztucznego lodowiska, pomnika Henryka 
Sienkiewicza w Bydgoszczy, zbiórka na pomnik Jana Kasprowicza 
w Inowrocławiu. 


Istnieje w Bydgoszczy 5 chórów o ustalonej renomie, 
Są to: "Haslo" (przy ZNTK). "Harmonia" (przy PZPS 
..Kobra"), ..Harfa" (przy Filharmonii Pomorskiej). ..Lutnia" 
(przy Prezydium MRN) oraz chór "Dzwon" (Zw. Zaw. 
Pracowników Handlu i Spóldzielczości). 


Na przestrzeni minionych lat redakcja włączała się we wszyst- 
kie ogólnokrajowe kampanie polityczne, gospodarcze i spo- 
łeczne, publikowała cykle artykułów poświęconych najbardziej 
aktualnemu w danej chwili zagadnieniu, rozpisywała ankiety 
i konkursy. Dla orientacji kilka tytułów: Konkurs z okazji 50 rocz- 
nicy Rewolucji Październikowej, konkurs fotograficzny i zgaduj- 
-zgadula o tematyce 20-lecia PRL. ..lskra-70" (zaangażowanie 
harcerstwa w obchodach 1 00 rocznicy urodzin Włodzimierza 
Lenina), cykl publikacji propagujący podejmowanie przez młodzież 
czynów społecznych z okazji wyborów do Sejmu i rad narodo- 
wych itp. Z problematyki ekonomicznej przypomnijmy takie 
powtarzające się tytuły: ..Usługi na plan", ..Zielone światło dla 
eksportu", ..W służbie nauki i regionu", ..Jak pracujemy", ..Realny 


122
		

/kb_197100126_0001.djvu

			-- 
 

. ,.( 
« 


"""-" 
r d ' 
., 


.,.. 


 ,( 
. 
- ( 
-tlr f ' .Ł
'.:'
;' 

 ' '" ...,...., ,,''';} 
. ,
: . ;"".;/ 


" 


\ 


;. 
 


,<' 


./ 


j 


./' 


\;\ \ 
.<; i 
'. . 
 
';-. 
 


! 


/ 
.,:\, 
 



 
_._......łI';
 


; 


-t;' 


....u 


-
 
/- 



. 


,/ 


-:..-<-:.. 


.'" 
, 


: \ 
. l' 
I 


"F"
 


:; 


. 
'- 



' 
,.. 
; fi 
",\\'
 
"-
,


 
 



 . 



- 


"Ii', 


'7:, 
i 


.
. 


.,' 
"...
 


..... 


" 


M' 


':-. 


... 
... 


,;/, 
./ F" 


-- -( 


.
 
. 


;': 


, 


;- 
l 


: 
- 


, 
. 
 
I --.
 /",' 
4( . 

-- 


< < 
'- 


; 



.: 


&
 
 ... 


............ 


;1 


..
: 


. 
'. "- 
, . 


;i 


I;..
.... 


.
 


. 

 
:.
. .; t
:' .
_' 



""" .
..ł.
 
,,:'. ł 


...
;. . 


,t 


>{:: ' 

. 
t.._
:
..:.
 
-

 
t-

:...' 


OZ 


,..... ..- 
, 


ł 

 
- "- 
'. ";

-. 




7\1!,;_
::? 


...:
 
:
 . 


--""!Ii 

':.-
' 



.: -: 


. 
., 


.::. - Jt 
....'\.....
. .". -- 
)'.
,..;
 ;'..r 'J'...

 
· '
.:.
;

>
 
 i.-;2 . 
.. .

-


,
tt,

:,... -- 
:....... 

.k.:::(;. ..Jł..
_ 
-- -ł-ł- .iIiJIł..
 


.....
 : .X>
. 


ł 
,:- ;;!ii! 
,>;;,," 



. 



 
-

 
>. 


, 


:.,
 


.- 
...... ....... 


";':::.-.
 ;:."
. 
'S

' 


:' . 


00.-:' 



 .
 ..ł.t7 


Twórca ,,Trylogii" wrócił na swoje dawne miejsce w parku 
im. Jana Kochanowskiego 


(Fot. B. Wofniewski)
		

/kb_197100127_0001.djvu

			" 


kształt 5-latki"'. ..Ziemia Bydgoska w 25-leciu PRL"'. Z zagadnień 
społeczno-wychowawczych: ..Akcja ZMS-I KP'" (dot. fundowania 
książeczek mieszkaniowych dla sierot). ..P - jak przedszkole" 
(o finansowanie budowy przedszkoli przez zakłady i przedsię- 
biorstwa). ..Pamiętajmy o dzieciach niczyich" (zbiórka książek 
dla osieroconych dzieci). konkurs honorowego krwiodawstwa. 
..Akcja - Mleko". ..Zimowy autostop"'. ..O spokojne wody" 
(opieka nad kąpiącymi się dziećmi). ..Stop. dziecko na drodze" 
(bezpieczeństwo dzieci na ulicach i szosach). Sporo cykli do- 
tyczyło zagadnień kulturalno-oświatowych: "Obywatele. nie 
jąkać się'" (nauka języków obcych). konkurs ..Na szlaku starych 
polskich miast". konkurs dla młodzieży pt. ..Ziemie Zachodnie 
i Północne - gospodarne. piękne i kulturalne", ..Toruń na wysoki 
połysk'" (estetyka miasta), konkurs dla harcerzy ..Od Kopernika 
do sputnika"'. młodzieżowy konkurs historyczny na wypracowanie 
lub rysunek, ..Co robić wieczorem" (aktywizacja kulturalna ma- 
łych miast). Dużą pomysłowością i inicjatywą szczyci się dział 
sportowy IKP. Był on inicjatorem takich poważnych imprez jak: 
popularny w całym kraju. organizowany przez okres 10 lat, 
bieg o puchar I KP z udziałem setek sportowców z czołowymi 
biegaczami. jak: Krzyszkowiak. Zimny. Ożóg. Jochman. Od lat 
dużym powodzeniem cieszą się zawody żużlowe o Memoriał 
Zbigniewa Raniszewskiego oraz o Złotą Ostrogę I KP. wyścig 
kolarski ..100 kilometrów ulicami miasta Bydgoszczy". turniej 
dzikich drużyn piłkarskich. ogólnopolskie zawody w skokach 
do wody. międzyredakcyjne zawody strzeleckie dziennikarzy, 
ogólnopolskie zawody w jeździe figurowej na lodzie. krajowy 
turniej tenisa stołowego. szkolny turniej hokejowy itp. Zagadnienia 
turystyki i wypoczynku popularyzowało pismo w cyklach arty- 
kułów: ..Turystyka zbliża narody". ..Kryptonim - Camping" 
i szereg innych. Redakcja sprawowała patronat nad II polską 
wyprawą w góry Atlasu i rejsem jachtu ..Euros" dookoła Islandii. 
Dokonując przeglądu inicjatyw pisma. nie sposób pominąć 
zaangażowania redakcji w popularyzację spraw morskich. Niejako 
wstępem do tych poczynań było zrealizowanie pomysłu nazwania 
jednego z polskich statków mianem ..Bydgoszcz"'. Od chwili 
podniesienia bandery - I KP sprawuje nad m/s ..Bydgoszcz'" 
patronat prasowy. a z załogą statku utrzymuje ścisłe. serdeczne 
kontakty. Liczne artykuły. rozszerzone informacje. a także - 
zorganizowane przez redakcję - spotkania ludzi morza z ludnością. 
przybliżyły do społeczeństwa problematykę morską i sprawy 
osób zatrudnionych w tym ważnym dziale gospodarki narodo- 
wej. Inicjatywa IKP zaraziła bakcylem morza nie tylko społeczeń- 
stwo Bydgoszczy. ale także mieszkańców innych miast i regio- 
nów kraju. a nawet załogi fabryk. przedsiębiorstw i szkoły. Za 


124
		

/kb_197100128_0001.djvu

			przykładem stolicy województwa. wiele miast ..postarało się" 
o ..swoje" statki. a fabryki. przedsiębiorstwa i szkoły objęły 
patronat ńad nimi. 
Na szczególne wyróżnienie zasługuje organizowana od szeregu 
lat w grudniu. zbiórka darów dla biedniejszych dzieci. W ub. roku 
czytelnicy złożyli ich kilka tysięcy. 


. 


. 


-- 


. 


Ilustrowany Kurier Polski obejmuje swym zasięgiem wojewódz- 
two bydgoskie (posiada oddziały prowadzące samodzielne strony 
lokalne w Toruniu. Grudziądzu. Inowrocławiu) oraz północne 
i zachodnie województwa Polski. Pozawojewódzkie oddziały 
I KP mieszczą się w Poznaniu. Gdańsku i Koszalinie. Redakcja 
sprawuje patronat prasowy nad trzema małymi miastami woj. 
bydgoskiego (Czersk, Łobżenica. Koronowo). a z tytułu przy- 
należności do Stronnictwa Demokratycznego wspiera (rów- 
nież materialnie) działalność 13 klubów partyjnych SD w miastach 
woj. bydgoskiego. poznańskiego. gdańskiego i koszalińskiego. 
Noszą one nazwę klubów SD i IKP. Dziennikarze IKP wygłaszają 
często w klubach prelekcje i pogadanki. 


Z towarzystwo charakterze kulturalno-oświatowym 
najaktywniejsze są: Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo 
Kulturalne oraz Bydgoskie Towarzystwa: Naukowe. Mu- 
zyczne. Fotograficzne. Przyjaciół Sztuki i Miłośników 
Miasta Bydgoszczy. Mamy też w mie
cie dwie szkoły 
artystyczne: Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych i pod- 
stawową oraz średnią szkołę muzyczną. W maju ub.r. 
bydgoscy artyści otrzymali do dyspozycji piękny obiekt- 
Pomorski Dom Sztuki. 


Naczelnymi redaktorami Ilustrowanego Kuriera Polskiego byli 
w kolejności: Zygmunt Felczak. Andrzej Kłyszyński. Andrzej 
Trella. Jan Zagierski. a w ciągu ostatnich 18 lat do dnia dzisiej- 
szego - Witold Lassota. 
W momencie. gdy egzemplarze ..Kalendarza Bydgoskiego" 
trafią do rąk czytelników. Ilustrowany Kurier Polski rozpoczynać 
będzie drugie 25-lecie działalności. Znając ambicje zespołu re- 
dakcyjnego można być przekonanym. że będzie ono nie mniej 
owocne od poprzedniego. 


Konrad Brakowski 


125
		

/kb_197100129_0001.djvu

			KAŹKO SZCZECIŃSKI 
- WŁADCA GRODU BYDGOSKIEGO 


Bogata i pełna przygód jest historia zamku bydgoskiego i jego 
mieszkańców. Z jednej strony tworzą ją liczne legendy. z drugiej - 
historyczne fakty. Ruiny zamku zachowały się do roku 1895 - 
w tym czasie sprzedane zostały za 7500 marek z przeznaczeniem 
na rozbiórkę. Kilka lat po zasypaniu fosy wybudowano w okoli- 
cach zamku kościół ewangelicki (dzisiejszy kościół Jezuitów). 
Po zamku nie zostało śladu. ale część cegieł i kamieni z jego 
murów zachowała się do dnia dzisiejszego, Zużyto ją na bruk 
ulic. do fundamentów Biblioteki Miejskiej i do budowy bulwaru 
koło poczty. 
Jedną z postaci silnie związanych zarówno z zamkiem jak 
i miastem Bydgoszczą jest Kazimierz, książę szczeciński. zwany 
powszechnie Kaźkiem Szczecińskim. Kaźko był ulubionym wnu- 
kiem Kazimierza Wielkiego. Urodził się w roku 1351 jako pierwszy 
syn Bogusława V. księcia wołogoskiego. słupskiego. szczeciń- 
skiego i rugijskiego i Elżbiety. córki Kazimierza Wielkiego. Od 
wczesnego dzieciństwa wychowywał się na dworze króla 
polskiego a tylko chwilowo przebywał u swego wuja. króla 
węgierskiego Ludwika i szwagra. cesarza Karola IV. 
Około r. 1360 małoletni Kaźko poślubił z polecenia dziadka 
księżniczkę litewską Kennę Olgierdównę. która na chrzcie otrzy- 
mała imię Joanny. Kenna zmarła 8 lat później a Kaźko w niecały 
rok po jej śmierci poślubił również zgodnie z życzeniem króla 
polskiego córkę księcia mazowieckiego, Ziemowita III - Małgo- 
rzatę. Małżeństwo to miało utrwalić przymierze antykrzyżackie 
między Pomorzem Zachodnim i Polską a Mazowszem. W roku 
1368 Kazimierz Wielki adoptował Kaźka i uczynił go swym na- 
stępcą po Ludwiku Węgierskim wyznaczając mu w posiadanie 
ziemię sieradzką i łęczycką, Kaźko jako najstarszy syn Bogusława V 
pomorskiego miał zająć w przyszłości poważne stanowisko na 
północy jako książę zachodniego Pomorza. Polityka Kazimierza 
Wielkiego zmierzała do odzyskania Pomorza Gdańskiego spod 
władzy Krzyżaków i do związania ze sobą książąt Pomorza Za- 
chodniego. Interesy królewskie reprezentował na Pomorzu Za- 
chodnim książę Bogusław V. a w sprawie odzyskania Pomorza 
Gdańskiego przyjeżdżał Kazimierz Wielki często do Wielko- 
polski. 
Kaźko już od wczesnych lat życia wtajemniczony był przez ojca 
w arkana polityki. W r. 1363 brał ze swym ojcem udział w zjeździe 


126
		

/kb_197100130_0001.djvu

			monarchów w Krakowie, gdzie doszło do pacyfikacji stosunków 
między cesarzem Karolem IV Luksemburczykiem a Ludwikiem 
węgierskim i Kazimierzem Wielkim. Pacyfikacja ta umocniona 
została małżeństwem siostry Kaźka. Elżbiety z cesarzem. W lutym 
1364 roku uczestniczył Kaźko w zjeździe w Brnie, podczas któ- 
rego pogodził się Karol IV z Rudolfem, księciem Austrii. a we 
wrześniu tego roku w kongresie krakowskim. Kongres poświę- 
cony był oficjalnie krucjacie antytureckiej, W zasadzie jednak 
miał na celu stabilizację stosunków pokojowych między panują- 
cymi z bloków luksemburskiego i andegaweńskiego. 


..;;
 ," 
" ./*' \, «'- 
" 
 

if: J 
-::
 t '
.' ...
,', 
- + j 
>.
.' j 
 .; 
, . '.. 
 
 I 
. , . . 1 aJ. 
 " 
 'I ';' . . ,.. ....'.'.. t 
....i
 
', 
 ;J ':' 
;" . ' T'
 Y. · 
.ł .....łf ł ,- . ""
 
 
Y.'. "'f .....,::- l. ',. :.' 
,
«
,'.;('J, 

, 
". .. ''': '

:,-..., .;; "'''','' 
 
. :'
_: · 
- 

 
. 
,;" '«'
::
:'\Ą;,H' 
... -:"1" 
;t "i.ł;#,- o 
, ". '.;:i!o9 

 
 "... ł.:;
. " '.. _ ,
..., ..". " '" 
 .' " - 
_'" ',- " ',' .
 ",,"
" .'. 
 -: ",
.,
".,... ' : 
-r- 
 ,"'. 4 ..4Jo.' ..-,:..,-. ...


. 
t1J- ',.
,: #
 4J'. "'.. A 
 ,
",' '." 

*', ..



l' o. -"i'f 
.,,
 'o' ,0, ., . 
/.-..;.----=. ... ,
.. '<'.
. :.

..
':.. y-.. ".-. 
, 
 ',.. . ':",ł!"-,'
 o..' h:' "'d" 
" 


,
 
.' 


.;., 


.......ł..:7'" ..........".,. 
- '" 

- 



:,.". 


"07
_ : . f 
--, 


.- 
I> 


...... 
.... 


;...._ :'if- 
. '.ł, ,
. -.-j C_: 


;;. '1.....1 


.. 


Fragment murów Zamku Bydgoskiego z X/X wieku 


W roku 1370 spisał Kazimierz Wielki u progu śmierci testament. 
Nie mając męskich potomków, hojnie obdarzył Kaźka Szczeciń- 
skiego. Potwierdził zapis ziemi sieradzkiej i łęczyckiej, a ponadto 
nadał wnukowi ziemię dobrzyńską i kujawską oraz grody: 
Bydgoszcz, Kruszwicę, Złotów i Wałcz. W sumie ziemie te sta- 
nowiły 1/4 część ówczesnej Polski, Decyzja królewska po- 
pierana była przez panów wielkopolskich z kanclerzem Januszem 
Suchywilkiem na czele. Stwarzało to dogodną sytuację dla Kaźka, 
a nawet perspektywę odsunięcia od tronu Ludwika węgierskiego. 
Zapis królewski obudził jednak czujność stronnictwa andega- 
weńskiego w Polsce. Małopolanie obawiali się też, że wraz 
z wstąpieniem Kaźka na tron punkt ciężkości państwa przesunie 
się znów na północ, Mając to na uwadze, stronnictwo andega- 
weńskie szybko i stanowczo przeprowadziło unieważnienie za- 
pisu dla Kaźka, Sposób załatwienia tej sprawy zaniepokoił nawet 


127 


.
		

/kb_197100131_0001.djvu

			amego Ludwika węgierskiego. Starał się więc dojść z księciem 
do porozumienia. Początkowo ofiarował mu za odebrane ziemie 
księstwo gniewkowskie. a gdy Kaźko nie wyraził na taką trans- 
akcję zgody. nadał mu księstwo dobrzyńskie oraz miasta i zamki: 
bydgoski. złotowski i wałecki. W roku 1373 zmarł ojciec Kaźka. 
Bogusław V. Syn objął po nim ziemie północne i odtąd tytułował 
się księciem szczecińskim. dobrzyńskim. bydgoskim. Pomorza. 
Slawii. Kaszub i Rugii. Kaźko najchętniej bawił w Bydgoszczy. 
gdzie mieszkał wraz ze swą żoną. Małgorzatą. Ich siedzibą był 
zamek bydgoski. którego istnienie datuje się co najmniej od XII w. 
Kazimierz Wielki po otrzymaniu Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej 
dokonał lokacji m. Bydgoszczy na prawie magdeburskim (w 1346 
roku). Krótko potem zajęto się restauracją zamku. Opasano go 
murem. pokryto dachem. ozdobiono bogato wszystkie komnaty. 
Zamek stał się wtedy twierdzą warowną. 
W takim stanie zastali go nowi użytkownicy - Kaźko z żoną. 
Kaźko przywiązany był do swego grodu. Wystawił w Bydgoszczy 
kilka dokumentów. zwłaszcza wielki przywilej immunitetowy dla 
dóbr katedry płockiej (w 1375 r.). Kaźkowi nie sądzone było 
jednak zbyt długie posiadanie grodu bydgoskiego. Przyczynił 
się do tego bieg wydarzeń i niespodziewana śmierć księcia. 
Gdy bowiem w roku 1 370 jeden odłam panów wielkopolskich 
popierał kandydaturę Kaźka na tron polski. drugi pod wodzą 
Nałęczów zaprosił księcia gniewkowskiego. Władysława Bia- 
łego. Władysław Biały był synem Kazimierza. ks. inowrocław- 
skiego i gniewkowskiego. a wnukiem Ziemomysła. księcia ku- 
jawskiego. Posiadał on do roku 1363 księstwo gniewkowskie. 
a następnie przebywał jako mnich w Citeaux i w Dijon. Władysław 
zawiódł jednak nadzieje Nałęczów. gdyż nie mając widoków 
dostania się na tron królewski. usiłował odzyskać swe księstwo 
dziedziczne. ale nie otrzymawszy zwolnienia ze ślubów zakon- 
nych i tego musiał poniechać. 
Konkurent królewski przyjechał do Polski w roku 1373. Gdy 
nie uzyskał dostatecznego poparcia w Gnieźnie. skierował się 
na Kujawy. gdzie zajął Inowrocław i kilka innych grodów. 
Pospolite ruszenie na czele ze starostą wielkopolskim Sędziwo- 
jem z Szubina obiegło i zdobyło Inowrocław. a wówczas Wła- 
dysław schronił się na stronę brandenburską do Drezdenka. 
W latach 1375-1376 Władysław Biały zajął nagłym atakiem 
Złotorię i chciał uzyskać dalsze grody kujawskie. Wyprawa 
przeciwko księciu gniewkowskiemu zorganizowana została po- 
nownie pod dowództwem Sędziwoja z Szubina. Sędziwój 
zwrócił się o pomoc do Kaźka. Ten przybył pod zamek złotoryjski 
z licznym wojskiem. Jego pomoc przyczyniła się do zrówno- 
ważenia sił po obu stronach i do zmuszenia Władysława do 


128 


.
		

/kb_197100132_0001.djvu

			zawarcia układów z Sędziwojem. Książę gniewkowski musiał 
opuścić zamek złotoryjski a otrzymawszy od Ludwika odszkodo- 
wanie porzucił kraj udając się n
jpierw na Węgry potem do 
Francji. 
Wyprawa złotoryjska skończyła się jednak tragicznie dla Kaźka. 
Podczas oblegania został raniony w głowę kamieniem. Przewie- 
ziono go do obozu. a stamtąd na jego wyraźną prośbę do zamku 
bydgoskiego. Tutaj młody jeszcze książę chorował przeszło pół 
roku na skutek zadanej mu rany i mimo troskliwej opieki ze strony 
żony umarł w dniu 2 stycznia 1377 roku. Pochowany został 
w klasztorze cysterskim w Byszewie. 
Kaźko nie zostawił żadnego potomstwa. stąd po jego śmierci 
ziemie do niego należące. a stanowiące I enno. wróciły do 
Królestwa, 
Długo jeszcze wspominali go bydgoszczanie. Książę Kazimierz 
był odważny. lecz słaby fizycznie. Żył skromnie choć dla innych 
był nadzwyczaj szczodry. Gdy rozdał pozostawiony przez ojca 
majątek. musiała go wspomagać finansowo siostra Elżbieta. 
Kazimierz był niejednokrotnie krytykowany przez polskich histo- 
ryków. Twierdzili oni, że brak mu było ..lwiego pazura Piastów", 
że łatwo pozwolił się pozbawić olbrzymiego zapisu swego wiel- 
kiego dziada. Gdy jednak porównamy postępowanie Kaźka. 
lojalnego lennika Polski. z poczynaniami skończonego warchoła. 
jakim był Władysław Biały, spostrzeżemy łatwo, że Kaźko był 
postacią na wskroś pozytywną. 
Barbara J aniszewska-Mincer 


1=1 


BYDGOSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO 
BUDOWNICTWA MIEJSKIEGO 


Bydgoszcz, ulica Marcinkowskiego 7, telefon 246-11 


wykonuje roboty budowlano-montażowe 
na terenie miasta Bydgoszczy i województwa 
Wykonawstwo robót obejmuje: 
- budynki mieszkalne 
- budynki szkolne i internaty 
- budynki szpitalne 
- budynki hotelowe i obiekty masowego zakwate- 
rowania 
oraz inne obiekty wchodzące w zakres robót budowlano- 
-montażowych 


9 - Kalendarz Bydgoski 


129
		

/kb_197100133_0001.djvu

			OPOWIEŚCI Z PRZEDMIEŚCIA 


M iała dawna Bydgoszcz - jak powiadają - swoje strachy 
i dziwy. I to wcale nie bagatelne. W latach poprzedzających 
wybuch pierwszej wojny światowej grasował pono w Bydgoszczy 
przemożny hipnozy ter. który i kilkuset ludzi zauroczyć potrafił. 
Człowiek ten odznaczał się charakterem gwałtownym. a złośliwym 
i nie byle jaką satysfakcję sprawiały mu kpiny urządzane z łatwo- 
wiernych gapiów. 
Kwaterę swoją rozłożył był na pierwszym piętrze mieszczańskiej 
kamienicy, stojącej do dziś na rogu ul. Doliny i Różanej. Zrazu 
sąsiedzi nie bardzo zdawali sobie sprawę z potęgi nowego 
lokatora. Ale już po paru dniach niesamowite i krew w żyłach 
mrożące sceny wygnały z domu zastrachanych ludzi. doprowa- 
dzając właściciela niemalże do ruiny - na opuszczone mieszkania 
zabrakło odważnych reflektantów. 
Cóż to były za sceny, którymi raczył tłumy niesamowity lokator? 
Opowiadają starzy bydgoszczanie. że w parodniowych odstę- 
pach odbywały się w jego mieszkaniu kosmicznych wprost 
rozmiarów awantury: wylatywały okna z futrynami. na chodnik 
padały ciężkie szafy. kredensy i inne pokaźniejsze meble, rozbija- 
jąc się o bruk na tysięczne detale. I nie było by w tej sarmackiej 
zabawie aż tak wiele rzeczy godnych uwagi. gdyby nie dwa 
drobne szczegóły - interweniujący policjanci uciekali z mieszkania 
bohatera ze zjeżonymi włosami. a zwabione hałasem i niesamowi- 
tym widokiem tłumy, które dopiero co na własne oczy widziały 
spadające okna i meble. nie mogły znaleźć na bruku najdrobniej- 
szego po nich śladu ze zdumieniem konstatując po chwili. że okna 
podejrzanego mieszkania są w najzupełniejszym porządku... 
Zabawa ta trwała przez kilka tygodni. pokąd jakiś "uczony 
w piśmie" człowiek nie wyjaśnił ludziom że owe grozę budzące 
awantury są najczystszym złudzeniem spowodowanym.... hipnozą. 
Nie trzeba dodawać. że po tak oryginalnej reklamie występy 
mistrza w sali późniejszej Resursy Kupieckiej ściągały co dzień 
nadkomplet widzów! 
Podobnie piekielnymi mocami umiał się wyróżniać młody. 
ułomny mieszkaniec Czyżkówka. syn ubogich reemigrantów 
z Westfalii. Tenże z wyglądu niepozorny człowiek odznaczał 
się ponoć tak silną wolą. że potrafił ją narzucić każdemu. Wystar- 
czyło np. że wytyczył ręką na podłodze niewidoczną dla nikogo 
linię. aby nikt z obecnych w pokoju nie mógł o własnych siłach 


130
		

/kb_197100134_0001.djvu

			jej przekroczyć. Do dziś żyją ludzie. kt6rzy - jeśli wierzyć - na 
sobie tej dziwnej niemocy doznali. Młodym tym człowiekiem 
zainteresowała się w końcu policja i - jak głosi fama - zatrudniła 
go dla własnych. sobie tylko wiadomych cel6w. 
Miała wszakże dawna Bydgoszcz postaci nie tylko ..nadprzy- 
rodzone". ale i wcale bogatą kolekcję birbant6w. kawalarzy 
i fantast6w. co to dla przedniej uciechy niejeden fortel wymyślić 
potrafili. 
W latach poprzedzających pierwszą wojnę światową na 
Czyżk6wku. przy ul. Koronowskiej mieszkał człek nadzwyczaj 
w tej okolicy popularny. spory niecnota i tęgi pijak o niepospolitej 
fantazji. Ożeniony z dość posażną Niemką czuł jednakże wrodzony 
wstręt do pracy. Imał się więc najprzer6żniejszych zajęć - a to 
jakąś aleję owocową wydzierżawił. a to gospodarstwo jakoweś 
przehandlował - gł6wnie jednak upływał mu czas na pijatykach 
i marnotrawieniu zasob6w małżonki. 
Ulubioną jego rozrywką było urządzanie nieszkodliwych 
figli. Nie stroniąc od kieliszka miał też zawsze godziwą kompanię 
wielbicieli i kibic6w. Potrafił np. za ostatnie pieniądze kupić 
karego konia li tylko po to. aby dla wygrania zakładu udowodnić. 
że wjedzie na nim do największej w okolicy knajpy. Jak widać 
słynny Wieniawa miał już w Bydgoszczy swego prekursora. 
Tyle. że mniej szczęśliwego. Naoczni świadkowie tego wydarze- 
nia opowiadają. że kiedy galopujący rumak wpadł na pr6g knajpy. 
niefortunny jeździec wyrżnął głową o framugę i wylądował na 
ulicy. Podejmujący zakład wspaniałomyślnie uznał jednak wypa- 
dek za pechowe zrządzenie losu L. postawił kolejkę doskonałego 
gdańskiego machadla. bo o to rzecz cała poszła. 
Bohater nasz wysiadywał w tej knajpie całymi dniami. bawiąc 
się dla zabicia czasu we wr6żbitę. Powiadają. że miał do tych 
wr6żb osobliwe szczęście - wiele bowiem jego przepowiedni 
dość rychło się sprawdzało. Sławą więc cieszył się niepomierną: 
ponoć sam pan pOlizmeister regularnie. co tydzień dowiadywał 
się u niego czy go czasami młoda żonka nie zdradza. I nieod- 
miennie karty powiadały. że tak. nie narażając dobrej opinii 
wr6żbity. bo to było publiczną tajemnicą. 
Miał więc nasz wr6żbita klientelę wcale liczną. Chętnych 
do wydania paru fenig6w jakoś nigdy nie brakowało. on sam zaś 
obracał tak zarobione pieniądze na wzmocnione trunki. w kt6rych 
nadzwyczaj gustował. Nierzadko też godził się na kładzenie 
kabały za jedną kwaterkę. 
Z taką to właśnie kwaterką przysiadło się kiedyś do niego 
dw6ch braci M.. znanych w okolicy rzeźnik6w. Stary łajdak - 
jak powszechnie wr6żbitę nazywano - wywr6żył im rychłą. acz 
niebezpieczną podr6ż. Wywołała ta przepowiednia og61ną weso- 


131
		

/kb_197100135_0001.djvu

			łość braci. bowiem głośno tego dnia rozprawiali W knajpie o ocze- 
kującej ich nazajutrz podróży na targ bydlęcy do Mroczy. A kiedy 
stary dodał jeszcze. że dla uniknięcia nieszczęścia jeden z nich 
powinien jechać tyłem do końskiego ogona - cała knajpa ryknęła 
zgodnym chórem. 
Nazajutrz dwaj chłopcy jadący wczesnym rankiem na rowerach 
do Pettersona. spostrzegli w lasku za Osową Górą zmasakrowane 
trupy obu braci. Na pustym wozie, ani przy nieboszczykach. 
pieniędzy. które ze sobą zabrali nie znaleziono. W parę godzin po 
odkryciu mordu niefortunnego wróżbitę aresztowano podejrze- 
wając go o udział w napadzie. 
Po pół roku stary wrócił do domu. Dano bowiem w końcu 
wiarę żonie i sąsiadce. które zeznały. że w wieczór poprzedzający 
mord wrócił on do domu mocno podpity i głośny. co tak zdenerwo- 
wało połowicę. iż zdzieliła go wałkiem od ciasta upuszczając 
mu nieco krwi. której plamy na spodniach najbardziej czyniły go 
podejrzanym. 
Zagadka tego głośnego morderstwa wyjaśniła się przez 
przypadek po wielu latach. Otóż służąca w sąsiadującym z rzeź- 
nictwem sklepie spożywczym. odkryła w chlewiku. pod jednym 
ze świńskich koryt. dokumenty braci M. A że miała ze swoimi 
chlebodawcami od dawna na pieńku, z tym dowodem pobiegła 
na komisariat i policja, po nitce do kłębka. doszła prawdy. 
Okazało się. że zbrodnię ukartowała sklepikarka. która przypad- 
kowo usłyszała o planowanym przez 
eźników wyjeździe. 
Namówiła do napadu męża i szwagra. Ona to właśnie zatrzymała 
ciągnące furmankę rzeźników konie, a mężczyźni z tyłu napadli 
na drzemiących braci. zadając im szereg razów siekierą. 
Ludzie. którzy tłumnie przysłuchiwali się procesowi dobranej 
trójki, zwrócili uwagę na fakt. że stary wróżbita miał w swej 
przepowiedni rację! To przeci
ż on radził braciom. aby jeden 
z nich jechał tyłem do końskiego ogona. Gdyby zastosowali się 
do jego rady. prawdopodobnie nie dali by się zaskoczyć. Wielu 
dużo dało by za to. żeby się dowiedzieć. jak stary tę makabryczną 
historię w kartach wyczytał. Ale jego cała ta sprawa na zawsze 
z wróżbiarskich ciągot wyleczyła. Poprzestał już tylko na gusto- 
waniu trunków. Wydawało mu się to zajęciem równie przyjemnym 
i bez porównania bezpieczniejszym. Niebawem wszakże miał 
się przekonać jak bardzo był w błędzie. 
Oto kawalarz nasz. podochocony raz kilkoma wzmocnionymi 
piwami - a działo się to już w czasie wojny - udał się do prowa- 
dzonej przy ul. Długiej ..starej lady" - czyli - jakbyśmy dziś 
powiedzieli - komisu i tam, za psie pieniądze. kupił niemalże 
nowiuteńki... mundur generała armii cesarza Wilusia. Przebrany 
w ten strój. począł w nim paradować po ul. Kujawskiej i Zbożowym 


132
		

/kb_197100136_0001.djvu

			Rynku, wzbudzając ogromny szaclJnek. a wśród mijanych 
żołnierzy i oficerów przemieszaną ze strachem uniżoność. 
Te widome oznaki podziwu tak bydgoskiego ..kapitana 
z Koepenick u rozochociły. że zatrzymał maszerującą akurat 
kompanię i po uprzednim zruganiu dowodzącego nią oficera. jął 
całą kolumnę musztrować. ganiając ją z jednego końca rynku 
w drugi. ku ogromnej uciesze licznych przechodniów. I nie 
wiadomo jak by się ta zabawa z wHusiowymi żołnierzami skoń- 
czyła. gdyby nie jej niefortunne miejsce. Oto z pobliskiego 
kościoła garnizonowego wyszedł po chwili jakiś wysokiej rangi 
oficer pruski i widząc chwiejącego się mocno na nogach generała. 
zatrzymał przejeżdżającą dorożkę. do której z całym szacunkiem. 
ale i stanowczością swego domniemanego zwierzchnika wsadził. 
Ten nie dał jednak za wygraną i zwymyślał junkra. Obrażony 
Prusak polecił jechać na komendanturę. gdzie naturalnie cała 
komedio-farsa rychło została zdemaskowana. 
Wojskowy sąd pruski skazał naszego kawalarza na 5 lat ciężkiej 
twierdzy. Wszelako w drodze do miejsca odosobnienia udało 
mu się uciec. Ukrywany przez rodzinę i znajomych przetrwał 
szczęśliwie do końca pierwszej wojny i jeszcze niejednego figla 
w swym bujnym życiu spłataL. 


J. J. 


TELEWIZORY . RADIOODBIORNIKI 
MAGNETOFONY. ADAPTERY 
zakupione w sklepach ZURiT 
uprzyjemnią Ci życie! 


BYDGOSZCZ 
Al. l Maja 34 - Sprzedaż OT-OR - Magnetofony - Adaptery - 
Części rIt 
St. Rynek 18 - Sprzedaż OT-OR - Magnetofony -. Adaptery - 
Części 
Sniadeckich 17 - Sprzedaż OR turystyczne - Części 
Dworcowa 56 - Sprzedaż części 
Jagiellońska 17 - Sprzedaż OT-OR - Magnetofony - Adapte- 
ry - części + Naprawa OT 
Krasickiego 35 - Sprzedaż + Naprawa OT-OR - Magnetofony - 
Adaptery 
Pomorska 80 - Naprawa OT-OR - Magnetofony - Adaptery 
Sułkowskiego 17 - Naprawa OT-OR - Magnetofony - Adaptery 
Powstańców Wlkp. 51 - Naprawa OT-OR - Magnetofony 
Adaptery 
Dworcowa 67 - Naprawa OR - Magnetofony - Adaptery 
Wzmacniacze 


133
		

/kb_197100137_0001.djvu

			o STARYM RATUSZU BYDGOSKIM 


Każde miasto. od chwili otrzymania swej lokacji. dążyło do 
budowy swej siedziby władzy miejskiej. którą w dawnych doku- 
mentach zwano po łacinie domus consulum. curia. lub też 
praetorium. a pospolicie w kraju ratuszem. Głównym ośrodkiem 
życia miejskiego był plac targowy czyli rynek, wokoło którego 
stawiano budynki sakralne. użyteczności publicznej. jak też 
różne domy rzemiosła i handlu oraz gospody. 
Ratusz bydgoski postawiono centralnie w środku ryr:lku, tak 
jak w większości miast średniowiecza. w których budowano 
początkowo zarówno drewniane domy mieszkalne jak też drew- 
niane kościoły i klasztory oraz ratusze. 
Był to wówczas powszechny - najłatwiej dostępny materiał 
budowlany. 
W historii bydgoskiej nie zachowały się żadne wiadomości 
o siedzibie wójta ani o pierwszym ratuszu drewnianym. który 
przypuszczalnie istniał na przełomie XIV-XV wieku. 
przy wzrastającej liczbie ludności i jej zamożności wybudowano 
w miejscu spalonego przez wojny ratusz murowany. prawdopo- 
dobnie w stylu gotyckim. Podczas pożaru miasta w 1511 r. 
spłonął też i ratusz. który odbudowano w 1515 r. według pro- 
jektu architekta Jana z Gdańska. co podaje najstarsza prasa 
bydgoska. jako fakt udokumentowany. 
Wiadomo. że tak Gdańsk. jak i Kraków były wówczas w Polsce 
silnymi ośrodkami gospodarczymi i kulturalnymi oddziałowującymi 
na swe zaplecze. Z powodu przedwczesnej śmierci budowniczego 
bydgoskiego ratusza. doszło nawet do zatargu między bydgoską. 
a gdańską władzą miejską. Nieporozumienie to jednak nie na- 
ruszyło w żadnej mierze licznych związków jakie istniały między 
tymi miastami. 
O wartości architektonicznej tego ratusza zostawił nam ów- 
czesny radca bydgoski Wojciech Łochowski manuskrypt w ję- 
zyku łacińskim: ..Typografia Civitatis Bydgostiensis" z 1636 r.. 
w którym podaje takiej treści opis syntetyczny ratusza: ..Całe 
miasto jest murem opasane. ma wysoką wieżę na czele rynku. 
roku 1600 kształtnie postawioną i ratusz ozdobnie murowany. 
Domy murowane. dachówką pokryte i wytrysk wody na rynku 
kształtnie urządzony:' Jak wynika z tego opisu i historycznych 
planów starego miasta był to budynek bardzo reprezentacyjny 
o znacznych rozmiarach powierzchniowych około 36x32 m 


134
		

/kb_197100138_0001.djvu

			-.::;..:' -' 
-
: 
= 

.'
--
 .
 
- -r?'" 
>...,. 
::-.
 _u. 
'«
 


-"'""'\ 
-+ 
.--l. 


-"'-:i", 
,"'-

 
 


. ....;.... 
...:
 ---łv 


:..:.-""'" I. 


":
'"; 
T,"" 
..,. < 
\" 
\:
 


..... 
\.. .',,- . 
'
, - 
-..;, 



 


f\ 
, 't., 
, 
i 


....... 


....... 


,. 
.
 


:- '- 
.\ 
'" 
.
.
-+--.: AF':
 
. . 
""-
 



.'. 
--- 
'-', .....c.,.w... 
u ...Jatr 
-..........
 
.-.:
--c
 



'-"5Mo 


.k....... 
L
.>:- 
4:Y
 


. .... 


'i 


i. 
,t. 


. 


'if!i 
,,-j> 


__..w
 


. 




 .".- 
 , t1',:": .: 
 


. .
 



 
.,-'-." 


,.; 


.Y ..' 


''->''ł. .e< 


.', 


,. 


lo - 


-- 


.. 
'. 

 


"fil'" 


..,- I 
 
-. 
#' . 


"'\' . ' ., 
'ł.......' 


.......",
. -.... 
''\ '? 
m 
 "" 
""
 '-
 
, 

/l 

)' ;-., ,- 

. ... \

.': Ą\ \ , ' 

 \,
 \\ .
 
\... "t. 
 .. , >,-,''i''''..... ',.'. 
 
."\ " ,...-- ,', -- 
1<-., , 
" 
 ' 
:<,--- 
.. '\'
.
' ': '';'' 
::.
': .: '. 
 .u 
" i- . - 
.......... .-' 


/" 


r4
 
'\. " 
.1 


" 
\ 



.....u 


.:... . 


lit"I 


ł 
· ł t 


'. 


l 


fI 
.-'-' .. 


1 . 
.. 


, 


J." 
T 
, 
, 


, 
.. . 
. \ 


-.
 - 

#'.-

 ......'
: 

""->---- -_u 
l 1If . " J!, . " 
.".;;.' o__
 . .... ',.' 
...-r .........:
 
 " , 
"_

..
-v
.' , 
...,.. 
 ." 

..,

. 


" 



 
&;;..::..#- . 


i 


'\ 
J 


ot. 


\.,. " .,-,",," 
\
 


..;. 


.... 
 


\ 


r' - 


... 


......... 


.' 


łt 


, 


",-..' 


J." .,; 
, . 


*' 


.. 


/ 


\ 


ł i. 


, 
..-J- 


t" ,.' 


- 


".",,
::' 
w 


,ł"""" 


--ł- 


-';'
 .? 
/i' '
-., 
.


 
 


/J 


.
- 


.f' 



 


4 


. ,. > .' 
, "'Q': , 
-" ł-;:<;'" 
:- _' ....."'C::',. J- CI '"- !ł 
'
fł: 


::':
:-. 



;._ ...._Y> ..:
'. 
,/ 


.:. 


>
 :
.;
: 
:.:- -
 


11>-.. 


- 
- 


"...l. 


.. ,"," 


.
...:: ....
 


.... 


. 
 '

oo 0_ 
 . 


' -
., t- 
...:*,:o , 
.-..."" 
 

" 


.... , 
. 000;00 



. ..=

 


0....0. 


-/.: 
.
 


....... o

. 


.-oJ. -:o"?''<'"o 


o'. ,..,. 
..:.: 
:.;. 
...
 


'. 


. ... . 


Widok ratusza na Starym Rynku od strony północno-zachodniej 
Próba rekonstrukcji inż. A, Licznerskiego 


135
		

/kb_197100139_0001.djvu

			i o dominującej wysokości zabudowy. jak na owe czasy i wiel- 
kość miasta. o kubaturze wielkiej obejmującej około 8000 m 3 
to jest tyle. ile zajmuje dzisiejszy gmach Prezydium Miejskiej 
Rady Narodowej. przy ul. Jezuickiej. Opisany budynek ratusza 
posiadał elewację frontową z głównym wejściem od strony 
zachodniej rynku naprzeciwko kościoła Jezuitów. który zbu- 
rzono podczas okupacji w 1940 r. Parter tej strony ratusza po- 
siadał na całej długości podcienie z arkadami. a na stronie pół- 
nocnej stała wysoka reprezentacyjna wieża ratuszowa z zegarem 
i dzwonem alarmowym. Na południowej stronie przylegał do 
ratusJ!a budynek mieszkalny i było tam też wejście do piwnic 
ratuszowych z piwiarnią i wyszynkiem wina. gdzie burmistrz 
i radcowie miejscy często gasili swe pragnienie po uciążliwych na- 
radach. likwidując spory w trosce o dobro miasta. Strona wschod- 
nia obejmowała odwach straży miejskiej, wagę i pomieszczenie 
na sprzęt pożarowy oraz mieszkania. co czytelne jest na widokach 
malowanych przez Jaekla w 1793 i 1800 r. Obszerne schody 
w głównym budynku ratuszowym prowadziły do sali rady 
miejskiej i biur magistrackich oraz izb cechowych i kupieckich. 
Tu odbywały się też sądy miejskie i przyjęcia możnych panów. 
książąt i królów. Czynności biurowe magistratu ograniczały się 
w dawnych czasach początkowo do funkcji pisarza miejskiego 
zwanego ..scriba u . Z narastaniem potrzeb administracji miasta 
powstały biura-kancelarie z archiwami akt i dokumentów. które 
przechowywano w bezpiecznym murowanym i sklepionym po- 
mieszczeniu. 


Typową charakterystykę ratusza w ówczesnych warunkach 
życia miejskiego podaje lustracja miasta Drohobycza według 
Gątkiewicza z 1663 r. ..Ten ratusz murowany. w którym na dole 
izba wielka z oknami wołów oprawionymi. z sklepem porządnym 
i z zawarciem dobrym. W tej izbie woyt sądy sprawuje. Na górze 
izba wielka. w której burmistrz z raycami sądy odprawuje. Przy 
tej izbie sklep potężny dobry. z drzwiami dobremi żelaznemi 
y z zamkiem potężnym. to jest skarbiec. gdzie procenta z skrzynią 
y insze necessaria acta chowają. tamże jest miecz dla sprawiedli- 
wości y bywał w mieście mistrz, którego teraz niemasz: w tymże 
skarbcu zbroy dwie dla straży y hakownic dziesięĆ. Tamże od 
rur. co woda szła nimi. są trzy sztuki rury spiżowe. Na trzecim 
piętrze murowana izba dla trębacza. którego teraz niemasz. 
Nad tym ratuszem wieża. blachą pobita. około której ganki 
w koło. na której zegar wielki porządny i index. po bokach wieże. 
ale poprawy potrzebują: jest zegarmistrz w mieście. Na pierwszym 
piętrze izba porządna dla pisarza y cancelarya. pod tą izbą pi- 
sarską w ziemi sklep murowany. z dobrym zawarciem zamczys- 
tym dla więźniów. Pod ratuszem jatki rzeźnicze z drzewa budo- 


136
		

/kb_197100140_0001.djvu

			wane:' Opis w szczegółach tak trafny jakby dotyczył bydgos- 
kiego ratusza. 


Architekturę ratusza w Bydgoszczy udokumentował podczas 
wojen szwedzkich w Polsce - rysownik królewski Dahlberg wzna- 
nym sztychu Puffendorfa w panoramie miasta z 1657 r. a wspa- 
niałą wieżę ratuszową uwiecznił również i Storn w panoramie 
zniszczonego miasta rysowanej podczas podróży do Moskwy 
w 1661 r. W tych rysunkach widoczny jest charakterystyczny 
i piękny kształt hełmu wieży z dwoma galeriami obserwacyjnymi. 
Trzony wież dawnych ratuszy zachowały najdłużej swój wystrój 
architektoniczny wychodząc często cało bez szkody z pożogi 
wojennej. Wieże ratuszowe były ongiś dumą każdej miejskiej spo- 
łeczności. podkreślały one zawsze świadomość samostanowienia 
ważną szczególnie w owych czasach. Nie szczędzono też wówczas 
ani kosztów ani sił by wznieść okazałe gmachy świątyń i budowle 
wspólnoty miejskiej. Wojnami i pożarami zniszczona Bydgoszcz 
walczyła z trudnościami finansowymi przez długie lata. dopuszcza- 
jąc do zaniedbania a nawet i do ruiny gmachu ratuszowego - 
tej wielkiej ozdoby miasta. W księdze protokołów bydgoskiej 
rady miejskiej z lat 1671-1675 w rozdziale o ..naprawie wieży 
ratuszowej niebezpiecznej i owszem do upadku bardzo skłonnej". 
uchwalono wtedy przeznaczyć dochód z wyszynku winiarni 
ratuszowej na remont wieży. Widocznie już nie doszło wtedy 
do generalnego remontu ratusza. albowiem władza miejska 
opuściła swą historyczną siedzibę na Starym Rynku w 1753 r. 
przenosząc swą działalność do budynku narożnego przy ul. 
Farnej obok kościoła Jezuitów. W opuszczonym gmachu przy- 
datne do użytku lokale parterowe i piwnice były wydzierżawione 
na różne cele handlowe i usługowe. służąc jeszcze po przejęciu 
miasta przez władze pruskie w 1772 r., które doprowadziły bu- 
dynek do zupełnej ruiny. Na poddaszu byłego ratusza odbywały 
się jeszcze w latach 1776-1787 nabożeństwa gminy ewange- 
lickiej. Budynek był wówczas w tak zaniedbanym stanie. że 
w 1784 r. pewnej niedzieli spadła belka sufitowa. a w 1-szą 
niedzielę adwentową 1786 r. spadły kamienie szczęśliwie w miejsca 
nie zajęte przez uczestników nabożeństwa, Do ratusza przylegał 
od strony południowej budynek prywatny. który miasto wyku- 
pić musiało w drodze licytacji za 1 500 talarów. przystępując 
do rozbiórki ruin ratusza w 1830 r. Gdy w 1834 r. rozebrano 
doszczętnie ruiny ratusza i przystąpiono do splanowania rynku 
zapadła się część terenu i ukazały się podziemne sklepienia. gdzie 
znaleziono broń białą i łańcuchy. Od ratusza prowadziło wtedy 
kilka ganków podziemnych np, do zamku. do kościoła Jezuitów. 
w kierunku do ul. Długiej oraz do klasztoru Karmelitów. aż za 
rzekę Brdę. 


137
		

/kb_197100141_0001.djvu

			Taka jest w streszczeniu historia ratusza bydgoskiego. jedy- 
nego obiektu budownictwa świeckiego. którego budowniczy 
jest znany. 
_ Pod względem budowlanym należał ratusz do najznakomit- 
szych budowli miasta, niestety przez władze pruskie jako pierwszy 
padł świadomemu zniszczeniu obiektów architektury i pamiątek 
polskich w Bydgoszczy. 


A. Licznerski 


BYDGOSKIE ZAKŁADY PRZEMYSŁU GUMOWEGO 


"c5tomil" 


II.J
_. ._._._.. _ ._._., 
.11I
 il JI - . - . - . -. . . - - . - 
- ..... '. -:.
. 
- 
- 
.
.
-
.
. 
-:.
-
. 
.::. 


PRODUKUJĄ: 


- węże niskociśnieniowe 
- węże wysokociśnieniowe 
- węże bez przekladek 
- taśmy transporterowe gumowe z PCV 
- płyty uszczelniające 
- artykuły formowe 
- wykladziny podłogowe 


DYSTRYBUTOREM WYROBOW GUMOWYCH JEST 
Przedsiębiorstwo Obrotu Artykułami Przem. Gumowego 
[ódź, ul. A. Struga 26 


138
		

/kb_197100142_0001.djvu

			PŁK. DYPL. K. HEILMAN-RAWICZ 


W dniu 12 grudnia 1969 r. zmarł b. dowódca 62 p.p. im. ..Dzieci 
Bydgoskich". oraz były więzień obozów Oświęcim i Mauthausen. 
Urodził się w Błażowej. pow. Rzeszów. jako syn nauczyciela 
dnia 27.11.1896 r. 
Od 1912 r. do wybuchu I wojny światowej pracował aktywnie 
w organizacjach niepodległościowych i należał do Polskich 
Drużyn Strzeleckich. gdzie należał również do tajnej organizacji 
..D". Po wybuchu wojny wstąpił do Legionów Polskich. Służył 
i był oficerem II Brygady Legionów tzw. ..Karpackiej"" lub ..Że- 
laznej". 
W lutym 1918 r. brał udział w buncie Karpackiej Brygady 
Legionów (po traktacie brzeskim) przeciwko państwom central- 
nym. Po bitwie pod Rarańczą znalazł się wraz z Brygadą na zie- 
miach Rosji. gdzie nastąpiło połączenie z II Korpusem W.P.. 
którego dowództwo objął gen. Haller (jako gen. Mazowiecki). 
Po bitwie pod Kaniowem (11.V.1918 r.) nad Dnieprem i kapi- 
tulacji korpusu dostał się do niemieckiej niewoli. z której uciekł 
po 2 tygodniach. Z kolei po krótkim pobycie w Warszawie. 
zgodnie z otrzymanym rozkazem udał się (w przebraniu żoł- 
nierza austriackiego) do Rosji dla organizowania polskich od- 
działów. Na Kubaniu od sierpnia 1918 r. należał do organizatorów 
4 dyw. piech. gen. Żeligowskiego. W kwietniu 1919 r. wyjechał 
z grupą oficerów (z Odessy) do Francji. Do kraju wrócił w składzie 
12 p. strz. Armii Hallera. pełniąc kolejno służbę w tymże pułku. 
w sztabie armii i 48 p. strz. Dalsza służba w Armii Polskiej: 
- od VIII 1920-1922 przy sztabie d-cy II dyw. Leg. (płk. Ży- 
mierskiego) następnie jako d-ca baonu w 2 p.p. Leg. 
- od 1922-1924 w 59 p.p jako d-ca baonu (Inowrocław). 
- od 1924-1926 wykładowca i wychowawca na Kursach Dosko- 
nalenia MI. Ot. Piech. (Chełmno). ' 
- od 1926-1932 d-ca 5 baonu K.O.P. (lużki nad Dźwiną). 
- od 1932-1939 w 62 p.p najpierw (do 1935) z-ca d-cy pułku, 
następnie jako d-ca pułku. 
W chwili wybuchu II wojny światowej dowodzone przez niego 
oddziały odpierały ataki hitlerowców na przedpolach Bydgoszczy. 
Bohaterska postawa żołnierzy pod dowództwem płk. K. Heil- 
mana- Rawicza opóźniła wkroczenie okupantów do Bydgoszczy. 
Staczał też walkę z dywersantami w mieście. 
Kampanię wrześniową na stanowisku d-cy pułku 62 odbył 
1.1X-27.1X.1939 r. tj. do kapitulacji Warszawy. ..Po kapitulacji 


139
		

/kb_197100143_0001.djvu

			. . 


.... 


..... 


'" 


'" 


\ 


'. 


Pik. Kazimierz Heilman-Rawicz, ostatni dowódca 62 pp. 
im. "Dzieci Bydgoskich" 


przestałem dowodzić, a tylko - wbrew otrzymanym rozkazom - 
wydałem rozkaz zakopywania lub niszczenia broni oraz amunicji 
i awizowałem akcję podziemną. do organizowania której przy. 
stąpiłem natychmiast na terenie Warszawy. Po stwierdzeniu. 
że podziemie prowadzi równolegle gen. Tokarzewski. chciałem 
mu się podporządkować, ale postawiłem ostre warunki wyłą- 
czenia z podziemia ludzi skompromitowanych w czasie działań 
wojennych. Zaznaczam, że w międzyczasie proponowałem ob- 
jęcie d-ctwa nad podziemiem kolejno: gen. Kutrzebie (odmówił). 
gen. Przyjałkowskiemu (zgodził się, ale ostatecznie pomaszerował 
do niewoli na czele grupy wojsk, wyznaczonej przez gen. Rómmla). 
wreszcie gen. Abrahamowi (zgodził się. ale został aresztowany 
przez gestapo). W międzyczasie usiłowałem też - nieszczęśliwie- 
stworzyć tajny rząd polski, ale po odmowie Jana Kolanki. b. pre- 
zesa Zw. Naucz.. upatrzonego na organizatora rządu (przyczyną 
odmowy były niedomogi serca - obecnie przebywa J. K. w Rze- 
szowie). przekazałem zawiązki podziemia gen. Tokarzewskiemu. 
natomiast sam z grupą wybranych oficerów udałem się na po- 
łudnie. by w tym obszarze organizować podziemie. Gl. kwaterę 
założyłem w Rzeszowie. a działalnością objąłem Lubelszczyznę. 
Sandomierskie oraz Małopolskę zachodnią z wyłączeniem Kra- 
kowa. gdzie już pracował płk. 86r- Komorowski. Na wspomnia- 


140
		

/kb_197100144_0001.djvu

			nym stanowisku działałem od połowy października do połowy 
grudnia 1939 r:'. 
Ponieważ propaganda radiowa i zew gen. Sikorskiego. na- 
wołujący do armii polskiej we Francji psuł robotę konspiracyjną, 
gdyż młodzież pociągała przygoda. słał kurierów na Węgry 
z żądaniem zaprzestania nieszczęśliwie pomyślanej akcji. dezor- 
ganizującej robotę podziemia. Z uwagi na to. że nie mógł się 
doczekać zmiany. a kurierzy nie wracali. zdecydował się na oso- 
bistą interwencję. W połowie grudnia 1939 r. ruszył na Węgry 
w towarzystwie trzech oficerów sztabu (por. Kuehna. por. Cie- 
plińskiego i por. Pawłowicza). Do Budapesztu przybył 23 grudnia. 
gdzie przeprowadzał konsultacje z płk. dypl. Krajewskim. przed- 
stawicielem Nacz. Wodza. Gen. Sikorski zażądał jego przyjazdu 
do Francji. ale konsekwentnie płk. Rawicz odrzucił tę propozycję 
..robienia kariery". Przed powrotem do kraju omówił z płk. Kra- 
jewskim wszelkie szczegóły. związane z robotą konspiracyjną 
i wyposażony w odpowiednie pełnomocnictwa - powrócił do 
kraju. Na skutek fatalnie zorganizowanej przez wywiad buda- 
peszteńskiej ..Bazy" linii etapowej (użyto Ukraińców) ..wsypano 
mnie i zostałem aresztowany 16.1.1940 r. w Baligrodzie". 
W śledztwie (w areszcie śledczym) przebywał w więzieniu 
sanockim do 27.X1.1940 r.. następnie w tarnowskim więzieniu 
do 8.1.1941 r.. skąd wywieziono go do Oświęcimia. gdzie prze- 
bywał do sierpnia 1942 r. Następnie do końca wojny w obozie 
koncentracyjnym Mauthausen. 
W sanockim więzieniu był w ścisłym kontakcie z tamtejszym 
podziemiem (służbę straży więziennej pełnili b. polscy strażnicy). 
dzięki czemu miał możność przekazania do kraju całego szeregu 
dyrektyw. ustalonych w budapeszteńskiej ..Bazie". Pomimo 
wielkich możliwości konspiracja Sanoka nie potrafiła go uwolnić 
z więzienia. a proponował uwolnienie całego stanu więzionych 
(średnio 1 200 osób). 
W krótkim czasie po przybyciu do Oświęcimia rozpoczął orga- 
nizowanie podziemia. grupy Z.W.Z. Kolejno podporządkowywały 
mu się inne zgrupowania podziemne. tak że już na przełomie 
1941/42 r. kierował połączonymi organizacjami Z.W.Z.: grupą 
..Tomka" Serafinowicza. grupą PPS Stanisława Oubois i grupą 
płk. Stawarza Aleksandra. Cele stawiane konspiracji ulegały 
ustawicznemu poszerzaniu tak. że do stworzenia organizacji 
o charakterze typowo bojowym - między innymi proponował 
d-cy Z.W.Z. (A.K.) gen. Roweckiemu z końcem wiosny 1942 r. 
zryw Oświęcimia przy jednoczesnym zaplanowanym zniszczeniu 
komunikacji (mosty. stacje kolejowe itp.) na całym obszarze 
Polski. Wojna mogła się skończyć o wiele prędzej, ale ..Londyn" 
i jego protektorzy nie umieli wyjść z szablonu. 


141
		

/kb_197100145_0001.djvu

			W Mauthausen prowadził również polskie podziemie. ale 
cele były tam już b. organiczone. wiążące się tylko z ewentual- 
nością działania na wypadek zagrożenia likwidacji obozu. Na 
życie w obozie nie miał wpływu. bo działała tam organizacja 
międzynarodowa. posiadająca własne. ustalone już cele i zadania. 
Po wyzwoleniu obozu przez zwycięskie armie. wrócił do kraju. 
Osiadł z rodziną w Gliwicach. gdzie dożył lat 73. 
Odznaczony był Krzyżem Virtuti Militari. czterokrotnie Krzyżem 
Walecznych oraz wielu innymi. 
. Jeden z synów płk. Heilman-Rawicza zginął jako lotnik 
RAF-u w obronie Anglii. Dzielny żołnierz i dowódca bydgoskiego 
62 p.p spoczął na ojczystej ziemi. Cześć Jego pamięci. 


Witold Francuzjak 


r 
----l- 
J f 


 
-\
 
cum 


Toruń 
Żeglarska 31 
tel. 228-72 


POLSKIE BIURO PODRÓŻY 
"ORBIS" 


Bydgoszcz 
Al. 1 Maja 25 
tel. 215-84, 216-86 


Wloclawek 
Pl. Wolności 5 
tel. 45-22 


Zaprasza 


Organizuje 


Prowadzi 


Dol1onuje 


na wycieczki krajowe, wczasy wypo- 
czynkowe, wycieczki zagraniczne, indy- 
I 
widualne wyjazdy zagraniczne 
kongresy i zjazdy 
przewozy własnym transportem 
autokarowym 
przedsprzedaż biletów kolejowych kra- 
jowych i zagranicznych, sypialnych, lot- 
niczych, autobusowych, imprezowych 
i losów loterii 
wymiany walut 


142
		

/kb_197100146_0001.djvu

			FORDON - MAŁY SĄSIAD BYDGOSZCZY 


'. 


'\t 


'... 


wu 
. 


'. 


,. ',- 


.. 


" 
w, . 


, ." 


'..,:, ..... 


.' 
(. . 
.- 


"- 
JI: 
.- 


.: 


. 


.:t
"'J. , 


Panorama Fordonu 


(Fot, Henryk Zieliński) 
Fordon miasteczko starsze od Bydgoszczy. Założony w pobliżu 
dawnego grodu kasztelańskiego Wyszegrodu Pomorskiego. Nie 
dojeżdżając z Bydgoszczy do Fordonu tuż przed Zakładami 
Ceramiki Budowlanej nad samą Wisłą można zobaczyć pagórki. 
to właśnie grodzisko Wyszegrodu. Miasto Fordon zostało zało- 
żone przez Kazimierza Wielkiego. który nadał mu ziemie należące 
przedtem do Wyszegrodu, zburzonego przez najazd Zakonu 
Krzyżackiego w 1329 r. Prawa miejskie Fordon otrzymał w 1424 r. 
Miasto obecnie liczy ok. 8 tys. mieszkańców. Zawsze miało 
charakter rzemieślniczy. a w dawniejszych czasach słynęło 
z garncarstwa. Mieszkańcy utrzymywali się również z handlu 
i spławu wiślanego. 
W Fordonie mieli prawo osiedlać się Żydzi w dawnej Rzecz- 
pospolitej, którym Zygmunt August zabronił osiedlania się w po- 
bliskiej Bydgoszczy. , 
Fordon został zagarnięty przez Prusaków w 1772 r. Podczas 
Powstania Styczniowego przez Fordon przerzucano broń i amu- 
nicję z zagranicy dla oddziałów powstańczych. którą przerzucano 
następnie przez granicę państwową. Od XIX w. istniał tu dom 
poprawczy dla kobiet. później zamieniony na Centralne Wię- 
zienie Karne dla kobiet. w którym przebywały również kobiety 
skazane w procesach politycznych. 


143
		

/kb_197100147_0001.djvu

			Znajduje się tu Przystań Żeglugi Rzecznej, stacja kolejowa. 
szkoła szybownictwa. zakłady papiernicze, fabryka papy. mebli 
i przetwórnia owocowo-warzywnicza. Z zabytków pozostały 
szczątki synagogi i kościół katolicki. 
Fordon rozbudowuje się w kierunku Bydgoszczy. łączy go 
niedawno poszerzona autostrada fordońska. Przy niej pod 
Bydgoszczą znajdują się zabudowania Zjednoczonych Zakładów 
Rowerowych. Fordon z Bydgoszczą połączony jest linią autobusów 
miejskich i PKS. 
Pod miastem na Wiśle znajduje się most kołowo-kolejowy. 
jeden z najdłuższych mostów w Europie środkowej (1 325 m). 
Był on kilkakrotnie niszczony wskutek działań wojennych. 
Ostatnio został odbudowany w okresie PRL wiadukt jego od 
strony Ostromecka został nieco skrócony. 
W Fordonie już w dawnej Rzeczpospolitej pobierano cło 
wodne od transportów płynących Wisłą na Pomorze. Nazwa 
Fordonu wywodzi się od cła, i pochodzi od wyrazu anglosaskiego 
fordan ufeordhunge" i ufeover" - cztery, czwarcizna. czyli 
czwarty grosz celny. Jak od wyrazu: cło. i myto nadano w Polsce 
kilku miejscowościom nazwy tak samo i od fordanu pochodzi 
nazwa miasteczka Fordon i dawniej Fordoń. 
Fordon położony jest na lewym brzegu Wisły. która tu robi 
skręt ku północy, o kilka kilometrów poniżej ujścia Brdy. 


J. P. 


CZYSTA ODZIEŻ I BIELIZNA 
DAJE DOBRE SAMOPOCZUCIE 


KORZYSTAJ 
Z USŁUG 
CHEMICZNEGO 
CZYSZCZENIA ODZIEŻY 
I PRANIA BIELIZNY 


świadczonych przez 4 zaklady 
ekspresowe i 40 punktów przyjęć 
na terenie miasta Bydgoszczy. 


Spółdzielnia Pracy "PRALCHEM" 
w Bydgoszczy 


144
		

/kb_197100148_0001.djvu

			MŁODY LEKARZ SERC 
DUSZ POLSKICH 


Stuletni okres. przedsiębranych przez pruskich zaborców prób. 
mających na celu zgermanizowanie społeczeństwa polskiego na 
zagrabionych terenach Wielkopolski i Pomorza Gdańskiego nie 
zadowalał ich. pomimo iż od chwili rozbiorów próbowali bez- 
skutecznie wmówić w polską świadomość. że Polska już nigdy 
więcej nie powstanie. 
Po zwycięstwie Prus nad Francją w 1870 r.. a więc przed 200 
laty. ..żelazny kanclerz" - Otto von Bismarck postanowił osta- 
tecznie zlikwidować sprawę polską. Przecież już 26 marca 1861 r. 
w liście do swojej siostry pisał z Petersburga: 
..Bijcie Polaków. aby im odeszla ochota do życia. Współ- 
czuję ich polożeniu. ale jeżeli chcemy przetrwać. nie 
pozostaje nam nic innego jak ich wytępić..... 
Od tego czasu szowinizm pruski wdziera się brutalnie w każdy 
przejaw życia polskiego. aby go zabić. 
Miasto Bydgoszcz zaborca upatrzył sobie jako miejsce na tzw. 
..twierdzę. niemczyzny" i ze zdwojoną ostrością zaczął tępić 
polskość. Decydującą rolę w walce o ostateczną likwidację 
odrębności narodowej miała odegrać osławiona ..Hakata", która 
powstała w 1894 r. w Poznaniu i obrała sobie za siedzibę - 
właśnie Bydgoszcz. Trzeba nadmienić. iż rząd pruski przydzielił 
..Hakacie" wszystkie - nieograniczone środki. celem całkowitego 
i definitywnego zniemczenia zabranych ziem. 
Patriotą. który odważył się stanąć do nierównej walki w obronie 
polskości. był młody polski lekarz Emil Warmiński. O jego krótkim. 
ale wspaniałym życiu opowiadała mi niedawno żona p. Halina 
Warmińska - wierna towarzyszka odważnej działalności Doktora. 
która wieczór swojego życia spędza w Puszczykówku pod 
Poznaniem. 
Emil Warmiński urodził się 15 marca 1881 r. w Bydgoszczy 
w domu przy PI. Poznańskim nr 14 - z ojca Ottona - sekretarza 
sądowego i matki Małgorzaty z Siuchnińskich - rodem z Szubina. 
Gdy miał zaledwie 6 lat. umiera jemu i trzem siostrom ojciec. Jako 
wyjątkowo zdolny uczeń, w 17 roku życia kończy gimnazjum 
w Bydgoszczy. przy PI. Wolności 9 (obecny gmach Liceum 
Ogólnokształcącego). 
Studia medyczne rozpoczął w Marburgu, jako najmłodszy 
student i jedyny Polak. Panująca na tym uniwersytecie atmosfera 
rozluźnienia moralnego wśród studentów. zmusza go do prze- 


10 - Kalendarz Bydgoski 


145
		

/kb_197100149_0001.djvu

			niesienia się na uniwersytet berliński. gdzie spotyka sporo polskiej 
młodzieży i liczne towarzystwa polskie. w życiu których bierze 
b. aktywny udział. Ale w uczelni tej dochodzi do zupełnie nie- 
spodziewanego incydentu: Podczas wykładu historii. profesor 
niemiecki - znany szowinista. ubliża narodowi polskiemu. Obu- 
rzyło to młodego Emila. który zerwał się i wobec całego audy- 
torium wykrzyknął: ..Gdybym był Niemcem. zasłoniłbym sobie 
teraz twarz ze wstydu". Skutek tego śmiałego wystąpienia był 
natychmiastowy: wydalenie z uniwersytetu. bez prawa wstępu 
na wyższą uczelnię w Prusach. Po intensywnych staraniach 
udaje mu się kontynuować studia we Fryburgu. po ukończeniu 
których odbywa półroczną służbę wojskową. w czasie której 
niebezpiecznie się przeziębia i które to przeziębienie spowodo- 
wało jego przedwczesną śmierć. gdyż lecząc w dzień i w nocy 
swoich rodaków. nigdy nie miał czasu na leczenie siebie. 


.' ;; .:
.

 


'./',.: >. 


l . ;"- 
.., 


- -.
 


\ 


:Iv.. . ::.łY.
 
u 


., <... 


.w.... ; .: ' 


" 


! . 


Emil Warmiński 


W 1905 r. wraca do podówczas liczącej 40 tys. mieszkańców - 
Bydgoszczy. gdzie jak sam stwierdza skutki działalności ..Hakaty" 
wśród polskiego społeczeństwa. które ulegało psychozie za- 
straszenia - były już widoczne. Młody lekarz. pomimo że urodził 
się na grobie niepodległości. żył w czasach gdy nad narodem 
zawisła groźba unicestwienia. nigdy nie zwątpił w niezniszczalność 


146
		

/kb_197100150_0001.djvu

			narodu. Przeciwnie. Z chwilą przybycia do rodzinnego miasta. 
postanowił odważnie dawać z siebie wszystko. aby powstrzymać 
pruską tyranię i niesprawiedliwość, oraz przybliżać wizję wolnej 
Polski. 
Jego zawodowy ..start" w Bydgoszczy stał się dość głośnym 
wydarzeniem. Otóż, zamiast złożyć zwyczajowe wizyty niemiec- 
kim lekarzom, ośmiela się na ścianie domu przy ul. Gdańskiej 13 
(obecnie Al. 1 Maja) gdzie zamieszkał, zawiesić szyld z polskim 
napisem ..lekarz". Wśród pruskich szowinistów, fakt ten. zresztą 
pierwszy w Bydgoszczy. wywołał wielką wrzawę i wściekłość. 
zaś u rodaków zachwyt i słowa podziwu. ..Znikają" 3 polskie 
szyldy, zaś 4 zawieszony na I piętrze jest ostrzeliwany wraz z miesz- 
kaniem Doktora. Kiedy okazało się. że Doktor jest nieustępliwy, 
sprawę oddano do sądu i przeprowadzono eksmisję. która na- 
brała szerokiego rozgłosu w całym zaborze. Pisała o niej prasa 
niemiecka. twierdząc, że przewyższa ona historię wozu Drzymały. 
Ale polski lekarz nie potrzebował reklamy. Jako zdolny praktyk. 
leczył chętnie. na każde odezwanie się dzwonka. który miał 
zawieszony nad łóżkiem, zaś polską biedotę. która się do niego 
tłumnie cisnęła - bezpłatnie. Nawet pokrywał koszt przepisanych 
lekarstw. pisząc porozumiewawcze ..prome". Zresztą znaczną 
część swoich dochodów przeznaczał na akcję pomocy dla 
biednych i rozwoju polskich organizacji. 
W czasie strajku szkolnego. dla dziatwy polskiej pozbawionej 
nauki języka polskiego uruchamia w 1907 r. przy farze pierwszą 
bibliotekę polską i czytelnię, którą prowadziła Melania Gońska. 
zaś później zakłada bibliotekę i czytelnię dla starszych. którą 
kierowała Zofia Pękałówna. Dla ludności polskiej. obok domu 
była to jedyna okazja do nauki języka ojczystego, z wielką furią 
zwalczanego przez zaborców. 
Pomimo niezliczonych trudności stawianych przez Prusaków. 
zakłada pierwszą gazetę polską ..Dziennik Bydgoski" dla dru- p 
kowania którego kupuje maszyny za własne i pożyczone pie- 
niądze, angażując na redaktora Jana Teskę. który wielokrotnie 
za śmiałe wystąpienia prasowe był więziony. ..Dziennik" cieszył 
się niesłychaną poczytnością i wychodził do chwili rozpoczęcia 
inwazji hitlerowskiej na nasz kraj. Aktywizuje działalność ..Sokoła". 
który staje się najliczniejszą organizacją w mieście. oraz Towa- 
rzystwo Spiewu "Halka", które istnieje do dzisiaj. Zakłada To- 
warzystwo Kupieckie dla obrony polskiego stanu posiadania. 
Jest najaktywniejszym prelegentem Towarzystwa Robotniczego. 
Zasadniczą przeszkodą w działalności polskich organizacji sta- 
nowił brak własnego lokalu, gdyż coraz trudniej można było 
uzyskać pomieszczenie na zebranie, czy też wiec u Niemców. 
którzy byli wyłącznymi ich właścicielami. 


147
		

/kb_197100151_0001.djvu

			Doktor pod zakonspirowaną nazwą ..Spółki Budowlanej" roz- 
począł starania o pozyskanie funduszów dla założenia auten- 
tycznego ..Domu Polskiego". Rozprowadza w tym celu 50 mar- 
kowe udziały. na miejscu i wśród całego społeczeństwa wielko- 
polskiego. Kiedy zaborcy wpadli na trop tej niebezpiecznej dla 
nich inicjatywy. uderzyli na alarm w prasie. ostrzegając. aby żaden 
Niemiec nie odważył się sprzedać ..Spółce" gruntu. czy też domu. 
Po dłuższych staraniach i pertraktacjach. udaje mu się wykupić 
z rąk niemieckich dom z salą przy ul. Gamma nr 11 (obecnie ulica 
Warmińskiego). Po przeprowadzeniu prac adaptacyjnych w po- 
zyskanym obiekcie i umieszczeniu na nim jednoznacznego hasła 
..Bądźmy sobą" skoncentrowała się w nim działalność wszystkich 
polskich organizacji. Tutaj odbywały się już bez przeszkód: 
zebrania. wiece patriotyczne. obchody rocznic narodowych. tre- 
ningi "Sokoła". przedstawienia amatorskie i różne schadzki to- 
warzyskie. "Dom Polski" stał się prawdziwą ..kuźnią patriotyzmu 
polskiego" i promieniował na Bydgoszcz i okolicę do 1919 r. 
tj. do chwili. kiedy bandycki ..Grenzschutz" w szale nienawiści 
nie zdemolował go. 
Rozgłos o jego ofiarnej walce z zaborcą rozchodzi się na całą 
prowincję. Zapraszany na liczne wiece w Bydgoszczy. Gnieźnie. 
Inowrocławiu. Toruniu i w pobliskich wsiach. nieugięty - pewny 
swej racji. ten zdolny mówca. wygłasza płomienne przemówienia 
w obronie zagrożonego ludu polskiego. twierdząc iż ..on nas 
żywi i broni". Krytycznie ocenia również część społeczeństwa 
mówiąc: .,posiwialy Wam glowy panowie. ale powiedzcie co 
zrobili
cie dla sprawy polskiej". 
Leczył więc nie tylko słabe serca. ale i chore dusze. A ponieważ 
nie było żadnej rozbieżności między tym co mówił. a tym co robił. 
zjednoczył polskie społeczeństwo i porwał za sobą do śmiałej 
obrony polskiej racji stanu i dziedzictwa ojców. Wyrazem nie- 
ograniczonego zaufania społeczeństwa do jego osoby był fakt. 
że staje się jedynym kandydatem polskim na posła do sejmu 
pruskiego z Bydgoszczy. Zresztą najstarsi mieszkańcy Byd- 
goszczy - pamiętający jego odważną działalność. zgodnie pod- 
kreślają. że wszędzie obecny Doktor skutecznie uderzył w bru- 
talny system bezprawia samej ..Hakaty" i w ciągu czterech lat 
zdziałał więcej. aniżeli inni działacze przez całe życie. 
Ofiarna i ciężka praca zawodowa i społeczna nadwyrężyła nie 
najlepsze zdrowie Doktora. Zapada na ciężką w tym czasie chorobę 
płuc - gruźlicę. Zalecane przez najlepszych polskich lekarzy 
z dr Szumanem z Torunia - na czele. leczenie sanatoryjne za 
granicą. okazuje się już spóźnione. Umiera w gorący wieczór 
9 czerwca 1909 r. w Poznaniu. w zaledwie 29 roku życia. Mówca 


148
		

/kb_197100152_0001.djvu

			pogrzebowy. nad otwartą kryptą rodzinną. na cmentarzu staro- 
farnym w Bydgoszczy powiedział: 


..Byl najmlodszym. najdzie/niejszym. nieustraszonym żol- 
nierzem obrony narodowej". 


Pomimo upływu 60 lat od chwili zgonu Dr Warmińskiego. 
jego piękna postać jest nam bliska nie tylko dzięki żarliwemu 
patriotyzmowi. ale również dzięki wspaniałemu humanizmowi. 
okazanemu uciskanym rodakom. podczas najtrudniejszeg'J okresu 
niewoli pruskiej. 


H. Ku/pińsk; 


"SANIT.A..S" 
Spóldzielnia Pracy Lekarzy Specjalistów 
w Bydgoszczy 


Przychodnie Stomatologiczne: 
Al. 1 Maja 27 - tel. 215-95 czynna 8-20.00 
Dworcowa 110 II p. tel. 240-71 wewn. 165 czynna 8-20.00 
(Sp-czy Dom Usług) 
- leczenie l protezowanie jamy ustnej 
Przychodnia Stomatologiczna dla dzieci i młodzieży, Al. 1 Maja 51 
tel. 254-18 I p. 
- leczenie wad zgryzu, stomatologia zachowawcza u dzieci 
i młodzieży 
Przychodnia Lekarsko-Specjalistyczna, ul. Libelta 2a, tel. 237-98, 
czynna 7-19.00 
- lekarze specjaliści, rentgen, analizy lekarskie. ekg, pra- 
cownia audiometryczna, zastrzyki, opatrunki, wizyty leka- 
rzy i pielęgniarek w domu chorego 
Przychodnia Lekarsko-Specjalistyczna, ul. Dworcowa 110 II p. 
(Sp-czy Dom Usług) tel. 278-06 czynna 7-19.00 
- ginekologia, chirurgia plastyczna. pediatria (wizyty w do- 
mu chorego) porady psychologa, internistów 
Zakład Przyrodoleczniczy (Astoria), ul. Kr. Jadwigi 23, tel. 298-92 
czynny 10-18.00 
- kąpiele kwasowęglowe, solankowe, borowina, parafina, ma- 
saże, ultradtwięJd, naświetlania Itp. 


149
		

/kb_197100153_0001.djvu

			MIEJSKI HANDEL DETALICZNY 
w BYDGOSZCZY 


POLECA 16 


MHD 


W SKLEPACH WIELOLOKALOWYCH 
I PROWADZĄCYCH SPRZEDAZ 
WG ROZMIAROWZROSTOW 


KONFEKCJĘ MĘSKĄ 


"Raglan" - Al. 1 Maja 28 
(na wzrost 160-165 cm) 
"Elegancja" - ul. Dworcowa 4 
(na wzrost 170-175 cm) 
"Moda" - Al. 1 Maja 30 
(na wzrost 180-185 cm) 


KONFEKCJĘ DAMSKĄ 


"Iwonka" - ul. Niedźwiedzia 7 
(rozm. gorsu 8.
92) 
"Lodcn" - ul. Długa 36 
(rozm. gorsu 96-108) 


DZIEWIARSTWO, 
POŃCZOSZNICTWO, GALANTERIĘ 
I BIELIZNĘ DAMSKĄ 


"Gallux
' - Al. 1 Maja 11 
(rozm. 6, 7, 8) 
"Lucynka" - ul. Dworcowa 5 
(rozm. 5) 
"Ewa" - Al. 1 Maja 63 (rozm. 5) 
"Paulinka" - ul. Dworcowa 33 
(rozm. 4) 
"Kaprys" - Al. 1 Maja 39 (rozm. 4) 


KONFEKCJĘ CHLOPIĘCĄ 


,,Młody Elegant" - Al. 1 iVlaja 41 
(od 7-18 lat) 


KONFEKCJĘ DZIEWCZĘCĄ 


"Kasia" - ul. Długa 8 (od 7-18 lat) 


--- 


Zapraszamy do zakupów 


--- 


150
		

/kb_197100154_0001.djvu

			GAW
DA o SZKOŁACH BYDGOSKICH 


Pod koniec 1969 r. na terenie miasta Bydgoszczy w 96 budyn- 
kach lub zespołach budynków szkolnych mieściło się: 
60 szkół podstawowych 
6 ., ogólnokształcących 
13 technika zawodowe 
14 ., zasadniczych zawodowych 
3 ., wyższe 
W dwudziestopięcioleciu wybudowano 42 szkoły podstawowe. 
8 szkół średnich w tym 11 pomników 1000-lecia Państwa Pols- 
kiego. Ponadto rozbudowano budynki: 1 szkoły podstawowej 
i 1 szkoły średniej. Dla istniejących dziś trzech wyższych uczelni 
adaptowano i rozbudowano: dla WSI szkołę podstawową przy 
ul. Olszewskiego. WSR technikum rolnicze przy ul. Bernardyńskiej 
i WSN szkołę przy ul. Chodkiewicza, Ilość wybudowanych szkół 
w okresie Polski Ludowej świadczy o trosce władz o rozwój 
szkolnictwa. 
Dziś każde bydgoskie dziecko i dorastająca młodzież ma w ist- 
niejących budynkach szkolnych idealne warunki nauki. Tak 
niestety dawniej na terenie naszego miasta nie było. Przed roz- 
biorem Polski nie było jeszcze obowiązku nauki. Nauka była 
tylko sprawą prywatną i za nią trzeba było płacić. Na terenie 
miasta. wówczas jeszcze otoczonego murem. regularną naukę 
młodzieży prowadzono w istniejących wówczas klasztorach: 
Bernardynów. Karmelitów i Jezuitów. Z dawnych budynków. 
w których prowadzono szkoły. do dziś przetrwał tylko budynek 
po szkole Jezuitów. w którym od 1880 roku po przebudowie 
urzęduje władza miejska czyli Prezydium Miejskiej Rady Naro- 
dowej przy ul. Jezuickiej. Również gmach WSR posiada część 
gmachu po dawnych zabudowaniach klasztoru Bernardynów. 
Z zabudowań klasztornych Karmelitów nie ma już śladu. Ostatnie 
zabudowania zostały wyburzone w roku 1880 kiedy to wy- 
budowano przy Placu Zjednoczenia murowany teatr miejski. 
W klasztorach nauka była na poziomie średnim (według naszych 
pojęć). Podstawowa nauka dla dzieci prowadzona była przy 
szpitalach i plebaniach. Były to tak zwane szkoły dla biednych, 
określane też mianem organistówek. I tu nauka była dobrowolna. 
Obowiązek nauki zaczęto na naszym terenie wprowadzać do- 
piero w pierwszej połowie ubiegłego wieku. Wówczas też pow- 
. stały pierwsze szkoły podstawowe zwane elementarne. Zaborca 
nie kwapił się z finansowaniem szkolnictwa. Pozostawił to 


151
		

/kb_197100155_0001.djvu

			rodzicom, władzom komunalnym i kościołom. Pierwsze szkoły 
elementarne były wyznaniowe. Ewangelickie względnie katolickie. 
W początkowym okresie zaborów na dzisiejszym terenie miasta 
powstawało więcej szkół ewangelickich. gdyż sprowadzeni 
z głębi Niemiec urzędnicy jak i osadnicy. którym tu wydzielono 
działki z areału otaczających miasto folwarków i oddano je 
w dziedziczną dzierżawę. byli ewangelikami. Powstawanie regu- 
larnych szkół natrafiało jednak na poważne trudności. z których 
najważniejszymi były brak środków finansowych i budynków 
szkolnych. Najprędzej z tym zagadnieniem uporało się ówczesne 
miasto. W roku 1785 to jest w 13 roku zaboru powstała pierwsza 
szkoła elementarna w dzierżawionych dwóch budynkach przy 
ul. Podwale. Po kasacji klasztorów miasto wykupiło teren i za- 
budowania po klasztorze Karmelitów. Po ich przebudowie prze- 
niesiono tu szkołę. Były wówczas już 4 klasy chłopców i Z dziew- 
cząt. Szkoła główna (Jezuitów) była czynna do kasacji klasztoru 
z tym. że w roku 1807 wprowadzono naukę w dwóch językach 
polski m i niemieckim. W tym też roku do gmachu szkoły głównej 
przeniesiono szkołę elementarną z ul. Podwale. Początkowo 
we wszystkich szkołach katolickich nauka odbywała się w języku 
polskim. który jednak systematycznie był wypierany. Po utworzeniu 
w roku 1874 szkół wspólnych tak zwanej Simultanschule. z wy- 
jątkiem lekcji religii nauka była już prowadzona tylko w języku 
niemieckim. Rodzice dzieci mieli jednak jeszcze prawo opłacać 
. 
nauczyciela do nauki języka polskiego. W niektórych szkołach 
rodzice z tego przywileju korzystali do czasu gdy na miejscu 
był nauczyciel Polak. Władze pruskie takich nauczycieli jako nie- 
pożądanych przeniosły jednak do szkół. w których nie było dzieci 
polskich. Nauka religii była obowiązkowo prowadzona w języku 
ojczystym. Dzieci katolickie pobierały ją w języku polskim do 
1905 roku. kiedy to go i z tej lekcji wyrugowano. Powodowało 
to znany strajk s:lkolny. rozpoczęty we Wrześni. również stoso- 
wany w niektórych szkołach peryferyjnych. Powstawanie tych 
szkół to ciekawa historia. mało znana mieszkańcom tych dawnych 
peryfedi i dzisiejszym uczniom. I tak: 


Dzisiejsza szkoła podstawowa nr 17 przy ulicy Grun- 
waldzkiej 132 położona jest na terenie dawniejszego folwarku 
Czyżkówko przemianowanego później przez zaborcę w Jaegerhof. 
Do 1791 r. osiedlono tu 20 rodzin z Niemiec i założono papiernię. 
Dalszych 10 rodzin osiedlono w roku 1818 po rozparcelowaniu 
majątku Chmury. dzisiejsza ulica Chmurna. Wówczas na terenie 
Czyżkówka i Chmury było 61 domostw (ognisk) i urządzenie 
szkoły było konieczne. choć działał tu od dziesięciu lat prywatny 
nauczyciel Ludtke. Folwarkiem Czyżkówko władał jako dziedzicz- 
ny dzierżawca Sasse. Papiernia i Karczma należała do rodziny 


152
		

/kb_197100156_0001.djvu

			papierników Braun'ów. a młyn do Hensela. Ostatni najbardziej 
się starał o powstanie szkoły. Za 180 talarów kupiono parcelę 
i wybudowano budynek parterowy z jedną izbą lekcyjną. Dzieci 
w wieku szkolnym było 79. Pierwszym nauczycielem był Nagler. 
Jednak już w roku 1824 szkoła okazała się za ciasna. Radca 
budowlany Peterson jako dzierżawca Czyżkówka planuje budowę 
większej szkoły. Realizacja tego planu nastąpiła dopiero sześć 
lat później kiedy to wybudowano budynek piętrowy z pruskiego 
muru. Pamiętać należy. że wówczas szkoła była inaczej położona 
mimo że znajduje się w tym samym miejscu. Nie było wówczas 
jeszcze wiaduktu i torów kolejowych. ni ciuchci dziś już nie 
kursującej. ani koryta nowego kanału obok terenu szkolnego. 
W roku 1845 dokonano remontu budynku szkolnego. W roku 
1857 szkoła ma dwa oddziały: dotychczasowy ewangelicki i nowy 
katolicki. W 1870 r. w gminie jest 446 dzieci w wieku szkolnym. 
z których 230 pomieści dotychczasowa szkoła. 116 uczęszcza 
do szkół miejskich w Bydgoszczy względnie do prywatnych 
szkół Okola. Pozostałe nie uczą się wcale, Od 1874 oba oddziały 
wyznaniowe połączono w jedną tak zwaną Simultanschule. 
Obowiązywała już rejonizacja. Czyżkówko przez rozdrobnienie 
gospodarstw coraz więcej się zaludniało. W 1882 jeszcze 75 dzieci 
nie mogło być przyjętych do szkoły. W roku 1899 do istniejącego 
budynku szkolnego dobudowano według projektu powiatowego 
inspektora budowlanego Muttray nową część budynku z 4 kla- 
sami. kosztem 18 tysięcy marek. Teraz szkoła posiadała już SZ3
Ć 
izb lekcyjnych i 6 nauczycieli. W 1911 roku w tych 6 izbach 
uczyło 7 nauczycieli. Dzieci podzielono na 8 klas. Dzisiejszy 
wygląd szkoła otrzymała na skutek rozbudowy zaprojektowanej 
przez bydgo skiego architekta Raczkowskiego w roku 1 932. 
Wówczas szkoła zwała się: siedmioklasowa publiczna szkoła 
powszechna im. Konarskiego. 


Szkoła podstawowa nr 25 przy ulicy Władysława Bełzy 
stoi na terenie dawnego folwarku Małe Bartodzieje. Władze 
zaborcze folwark ten oddały w dziedziczną dzierżawę dwom 
osobom o nazwiskach Ritter i Kirsch. Każdy z nich na swojej 
części majątku gospodarował samodzielnie. Do 1816 roku na 
obu częściach folwarku przez uszczuplenie jego areału osadzono 
120 rodzin sprowadzonych spoza naszego terenu. przeważnie 
z Niemiec. Mieszkańców było 588 w tym 134 dzieci w wieku 
szkolnym. . 
Ten stan spowodował. że władze poleciły dzierżawcom fol- 
warku wydzielić plac budowlany o powierzchni co najmniej 
2 mórg i na nim wybudować budynek szkolny. Plac miał tak być 
usytuowany by położenie jego było centralne dla obu części 
folwarku. Dzierżawcy folwarku wyrazili zgodę. żądając jednak 


153
		

/kb_197100157_0001.djvu

			otrzymania z pObliskiego lasu nieodpłatnego budulca. Budulec 
otrzymano i zwieziono w 1818 r. na plac oddany przez Rittera. 
który pełnił funkcję sołtysa. przy drodze prowadzącej do Gniew- 
kowa. to jest dzisiejsza ul. Wł. Bełzy. Budynek szkolny wybudo- 
wano w tym samym roku. Ciekawy jest opis tego budynku przy 
porównaniu go do budowanych dzisiaj budynków szkolnych. 
Budynek miał 70 stóp długości. 32 stopy szerokości i 9.5 stopy 
wysokości wewnętrznej. Fundament masywny z kamienia pol- 
nego. Sciany z cegieł glinianych nie wypalonych. Dach kryty 
ceglaną dachówką. Posiadał dwie duże izby. każda z pięciu 
oknami i piecem. Jedna izba miała podłogę drewnianą i była 
przeznaczona na prowadzenie lekcji i mogła pomieścić sto pięć- 
dziesiąt dzieci. Druga izba była przeznaczona jako sala modlitw. 
Jej pOdłoga była wyłożona tak jak i podłoga sieni. wypalaną 
cegłą. Nad obu izbami parterowymi urządzono na piętrze miesz- 
kanie nauczyciela. Budynek ten wówczas był uznany jako jeden 
z najładniejszych w całym obwodzie szkolnym. mieścił szkołę 
ewangelicką. Sołtys Ritter. który wybudował szkołę prawie 
z własnych funduszów. w dowód uznania został przez władze 
odznaczony. W 1819 powstała wspólnota (gmina) szkolna. 
do której należały Małe Bartodzieje. Zimne Wody. Kapuściska. 
Wielkie oraz Smuga. W roku 1840 zaistniała konieczność roz- 
budowy szkoły. Nastąpiło to dopiero w 1864 r. Pięć lat później 
uczyło tu dwóch nauczycieli 417 dzieci. mając do dyspozycji 
dwie klasy lekcyjne. W roku 1874 nastąpiło połączenie ze szkołą 
katolicką. która w bliskim sąsiedztwie istniała 40 lat gdzie przed 
połączeniem uczył jeden nauczyciel dwieście dzieci. Simultan- 
schule (wspólna szkoła) urządzono w budynku szkoły ewangel.. 
która nie może pomieścić wszystkich uczni. Izby lekcyjne wy- 
najmowano w zabudowaniach pObliskich gospodarzy rolników. 
a nawet w gospodzie. za które płaci gmina po 210 marek rocznej 
dzierżawy. Pierwszego budynku wybudowanego w roku 1818 bę- 
dącego wówczas jednym z najładniejszych. nie warto już remon- 
tować. W roku 1889 gmina oddaje pod budowę nowego budynku 
szkolnego plac budowlany przy ul. Wł. Bełzy. na którym w latach 
1890/91 powstał murowany budynek szkolny według projektu 
powiatowego inspektora budowlanego Muttray kosztem 22 ty- 
sięcy marek i posiadający 5 izb lekcyjnych na łącznie 340 uczni. 
W roku 1901 dobudowano szóstą izbę lekcyjną. 
W okresie międzywojennym mieściła się tu 7-klasowa publiczna 
szkoła powszechna im. Kasprowicza. 


przy ulicy Bielickiej pod nr 72 stoi budynek z czerwone 
cegły. w którym dziś mieści się przedszkole. Budynek ten pow- 
stał w roku 1885 jako szkoła gminna Bielic. według projektu 
inspektora budowlanego Oueisnera za sumę 18262 marek. 


154
		

/kb_197100158_0001.djvu

			Bielice to dawniejsze trzy samodzielne gospodarstwa rolne sca- 
lone przez wolny wykup w jeden folwark w końcu osiemnastego 
wieku. Graniczyły ze Szwederowem. Rupienicą. lasem bielickim 
i Biedaszkowem. W pierwszych latach zaboru na odłączonych pe- 
ryferiach folwarku na działkach. osadzono rodziny sprowadzone tu 


.' 




 


-- _. 


.........,. 


.< 
< 


.. t., 


. - . .
' 



-. '.' 


r 


:: 
 
.
 ; 


. ;.. :):
. ". 
.;...
. 


.'. '
.
,'
'..,.

 


Dawny budynek szkoly na Bielicach. Dzi
 mie
ci się tu przed- 
szkole 


z różnych stron. W ten sposób zabudowano dzisiejszą ulicę 
Brzozową. Dla odróżnienia tę część Bielic zwano początkowo 
kolonią. a później Nowe Bielice. Z czasem cały teren łącznie 
z folwarkiem zwano Nowe Bielice i pod tą nazwą prowadzone 
są księgi gruntowe. Rozwój szkolnictwa ma swój początek już 
w 1825 roku. Od roku 1825 działa w Bielicach prywatny nauczyciel 
Luedtke. którego znamy już z jego działalności w Czyżkówku. 
Uczył w wynajmowanej izbie. W 1829 r. rejencja bydgoska po- 
leciła zorganizowanie gminnej szkoły elementarnej dla dzieci 
ewangelickich. W gminie jest 94 dzieci ewangelickich i 26 kato- 
lickich. W 1835 ówczesny właściciel folwarku wybudował na- 
przeciw swej rezydencji budynek. w którym od ulicy mieściła się 
duża izba lekcyjna. izba mieszkalna i komora. W drugiej części 
budynku urządzono mieszkanie dla komorników folwarcznych. 
Na szczytach domu urządzono chlewik mogący pomieścić również 
jedną krowę. W tym czasie uczył jeszcze prywatny nauczyciel 
Luedtke. Miał jednak tylko dziesięciu uczni. Dochód z tego 
nie wystarczał mu na utrzymanie i dorabiał krawiectwem. Szkoła 
otwarła swoje podwoje wiosną 1 837 r. dla wszystkich dzieci 
również dla katolickich. Pierwszym nauczycielem został Klaus- 
nitz. Powstała w międzyczasie gmina szkolna wzbrania się 


155
		

/kb_197100159_0001.djvu

			przejąć szkołę na własność z powodu niekorzystnego położenia. 
Dzieci uczą się tu jednak do 1862 roku kiedy to właściciel Bielic 
Queisner w zamian za dotychczasową szkołę oddał zabudowaną 
nieruchomość. na której stoi dzisiejszy budynek. W roku 1875 
1 nauczyciel uczył 224 dzieci mając do dyspozycji 1 izbę lekcyjną. 
Drugą izbę szkolną w gospodzie Wengerowskiego. Szkoła w Bie- 
licach czynna była do 1926 r. kiedy to dzieci z niej przekazano 
do szkoły Szwederowa przy ulicy M. Fornalskiej. 
Szkoła podstawowa nr 1 przy ul. Dworcowej 82 to 
dawna szkoła gminna Bocianowa. które kiedyś było tylko fol- 
warkiem. Już w pierwszych latach zaboru osiedlono tu przy 
drogach kilkadziesiąt rodzin. W połowie ubiegłego wieku. kiedy 
to Bydgoszcz otrzymała połączenie kol ej owe z dworcem poło- 
żonym na terenie Bocianowa. folwark rozparcelowano i całość 
włączono do miasta (1851). W roku 1830 Karl Arnholdt prowadzi 
w Bocianowie prywatną szkołę. Ma jednak tylko 7 uczni. w gminie 
jest 167 dzieci w wieku szkolnym. Trzynaścioro z nich uczęszcza 
do szkół w mieście. Pozostali nie pObierają nauki. Władze polecają 
właścicielowi majątku urządzenie szkoły. Właściciel Loewe na 
ten cel przeznacza zabudowaną nieruchomość przy ul. Dworco- 
wej 76. Po jej zbadaniu przez władze budowlane stwierdzono 
iż budynek nie nadaje się na szkołę. Nastąpiła za dopłatą 300 ta- 
larów zamiana nieruchomości (dzisiejsza). W roku 1834 katolicka 
szkoła otworzyła swoje podwoje. Dzieci katolickie z Grodztwa 
wcielono do szkoły Bocianowo. Pierwszym nauczycielem w tej 
szkole został Getka. W roku 1847 szkoła okazała się już niewystar- 
czająca. Nie mogła przyjąć 65 dzieci z Bocianowa wieś i folwark 
oraz 10 z Koźlaka. W 1848 szalejąca nad Bydgoszczą wichura 
zerwała ze szkoły dach kryty dachówką. Z braku środków na 
ponowne pokrycie dachówką. szkoła otrzymała dach słomiany. 
Był to jedyny budynek w Bocianowie kryty słomą. W 1851 r. 
po wcieleniu Bocianowa do miasta. szkoła stała się szkołą 
miejską. Tym samym miała zasobniejszych opiekunów. Mieszka- 
nie nauczyciela przerobiono na drugą izbę lekcyjną. Uczy już 
dwóch nauczycieli. Planuje się budowę nowego budynku szkol- 
nego. który winien stać w oddaleniu od ulicy. W roku 1854 
wybudowano budynek posiadający już cztery izby lekcyjne 
kosztem 12180 marek. Po 22 latach (1876) nastąpiła rozbudowa 
i przebudowa budynku kosztem 54 tysięcy marek. w ten sposób 
szkoła otrzymała zamiast dotychczasowych czterech. już dwa- 
naście izb lekcyjnych. O dalszych przebudowach i remontach 
kroniki nie wspominają. 
Szkoła podstawowa nr 14 przy ulicy Nakielskiej 11 mieści 
się w gmachu wybudowanym w latach 1913/15. Położona jest 
na terenie dawniejszego folwarku Wilczak Wielki. Analogicznie 


156
		

/kb_197100160_0001.djvu

			jak inne folwarki podmiejskie i ten był oddany w dziedziczną 
dzierżawę. Jego kolejni dzierżawcy systematycznie uszczuplali 
areał folwarku i na oddzielonych działkach osiedlały się rodziny 
spoza tutejszego terenu. Osadnicy ci pochodzili z różnych stron 
Niemiec, jak i dawniejszych ziem Polski. które przez zabór zna- 
lazły Się w administracji pruskiej. W roku 1829 Wilczak-Wieś 
i folwark posiadał już 123 dzieci w wieku szkolnym. Postulat 
urządzenia szkoły z braku środków finansowych został zreali- 
zowany dopiero w roku 1841. Plac pod budowę szkoły. dziś 


,Jt 


. 


r;. 


'" 


.T ;. 


.. 


, . . . ..., . .'
 ,Ił<" . . . . '. 
j.." , . 


....l',. 


. . 
,<0.0 
:. . ."/;.. 
.' 


.<1 


.: hvl.,,' 


.. "
' 
 


.-Q," --łI:W 


>1 


" 


; 


. 
. 


<"",... "':.oo:	
			

/kb_197100161_0001.djvu

			się na dwie zmiany. W roku 1875 połączono szkoły katolicką 
i ewangelicką w jedną Simultanschule. Lekcje odbywały się 
w dawnej szkole ewangelickiej. Budynek. w którym mieściła się 
szkoła katolicka przejęła gmina i sprzedała go jako dom miesz- 
kalny. W szkole ewangelickiej przez przebudowę urządzono 
drugą izbę lekcyjną. Trzecim nauczycielem został nauczyciel 
dawnej szkoły katolickiej. Uczni szkoła miała już 356. Angażo- 
wano czwartego nauczyciela. W rok później jest już 496 dzieci 
w wieku szkolnym. Setka dzieci musi z braku miejsca w swej 
macierzystej szkole. uczęszczać do innej szkoły. Sołtys Schlen 
i przewodniczący zarządu szkolnego Hinz czynią starania o pomoc 
finansową na budowę nowej szkoły. Docierają w 1876 r. nawet 
do cesarza Rzeszy Niemieckiej Wilhelma I. gdzie uzyskują w drodze 
łaski darowiznę w wysokości 7000 marek. W marcu 1880 
rozpoczęto dobudowę nowego budynku szkolnego. Takie do- 
budówki miały jeszcze miejsca w następnych latach. co jednak 
nie' rozwiązało sprawy pomieszczeń dla wszystkich dzieci. których 
liczba systematycznie wzrastała. W roku 1898 już w 8 izbach 
lekcyjnych uczyło 8 nauczycieli 11 klas mających łącznie 631 
uczni. Najstarsze izby lekcyjne nie nadają się już do użytku z po- 
wodu zagrożenia. W 1913 r. w 17 klasach 1065 dzieci uczy 13 
nauczycieli w 6 izbach lekcyjnych. Ten stan spowodował. że 
zaczęto budowę dzisiejszego gmachu szkolnego. Początek 
I wojny światowej zahamował budowę na pewien czas. Ukoń- 
czenie jej nastąpiło w końcu1915 r.. tak. że 16.1.1916 r. wszystkie 
dawne iZby lekcyjne zostały opróżnione i dzieci przeniosły się 
do nowego gmachu. W okresie międzywojennym mieściły się 
tu: 7 klasowa publiczna szkoła powszechna im. dr Karola Marcin- 
kowskiego i 7 klasowa publiczna szkoła powszechna im. Juliusza 
Słowackiego. 
Szkoła podstawowa nr 11 przy ul. Dąbrowskiego 8 po- 
łożona jest na terenie dawnego folwarku Gorzyszkowo. przez 
zaborcę przemianowanego na Adlerhorst. później Szwederowo 1\. 
w końcu dołączonego do Szwederowa w jedną gminę. Pierwotnie 
istniała tu do 1828 szkoła prywatna prowadzona przez Dawida 
Retzlaffa. który poprzednio był pisarkiem gospodarczym. Była 
to wówczas jedna z najliczniej uczęszczanych szkół prywatnych. 
Miał około dziewięćdziesięciu uczni. za których rodzice płacili rocz- 
nie jeden srebrny grosz. Ogólny dochód nauczyciela wyniósł około 
12 talarów. Ponieważ gmina i folwark nie udzieliły mu żadnej 
pomocy, musiał ze swego dochodu pokryć dzierżawę izby lekcyj- 
nej i pomocy szkolnej. Szkołę prowadził jeszcze w 1834 roku. 
Władze zaborcze. choć wówczas jeszcze nie finansowały szkol- 
nictwa. starały się jednak wpłynąć na poszczególne gminy 
wiejskie i właścicieli folwarków. by na swoim terenie urządzali 


158
		

/kb_197100162_0001.djvu

			-'7"'-'-' 


-#J'.. 
.... 


..' . 


'
 


..... 


.
.'... 
.- . 
.'. 
. 


. 
,'- 


'" 
_. 
"." 


'.Ą;. 


....' 


'- 
\ .
 
.	
			

/kb_197100163_0001.djvu

			nauczycielem był Franz Schmidt. Do szkoły uczęszczało prawie 
dwieście dzieci ewangelickich z Gorzyszkowa. Nowego Dworu. 
Szwederowa. Biedaszkowa i Wilczaka. Już w 1850 planowano 
rozbudowę szkoły przynajmniej o drugą izbę lekcyjną. Plan 
ten nie zostaje jednak zrealizowany. Po powstaniu szkół 
w sąsiednich gminach następowały zmiany to jest przerzucono 
dzieci do innych szkół. Najkrytyczniejszy był rok 1875. kiedy 
utworzono wspólne szkoły dla wszystkich dzieci obrębu szkol- 
nego. Przyrost dzieci jest tak wielki. że potrzebnych jest 5 izb 
lekcyjnych i 5 nauczycieli zamiast dotychczas po jednym. Gmina 
nie ma środków. Z pomocą przychodzi jej właściciel cegielni 
Volkmann. który na własny koszt buduje budynek z 4 izbami 
lekcyjnymi. 50 kroków od starego budynku i wydzierżawia go 
gminie na potrzeby szkoły do 1887 roku. Dwa lata później jest 
już 612 dzieci. 22 z braku miejsca nie przyjęto do szkoły. W 1890 r. 
powiatowy inspektor budowlany Muttray projektuje budowę 
10 klasowego budynku szkolnego. Kosztem 64400 marek. Bu- 
dowę zaczęto i zakończono w 1894 roku. Rozbudowa budynku 
szkolnego nie przewidywała tak raptownego powiększenia się 
ilości uczni. Już w 1898 roku brak dwóch izb lekcyjnych. Uczni 
693, Przerobiono mieszkanie dawnej szkoły na izby lekcyjne. 


. .. -- ... 
;i.:' 
 
I, , -' 
.- 
I. .' 
.
 


......... ' "''''. 
,;. . - 
< 
 



 
..;,0<' 
. " 


. "'
 :" . 


....., 



t- 


1._.,. , 
......." .'.

-" ' 


. 

 


. 
.:'" oC:
' 


... 
., ( 


'. , 


" 


."
",:" t .,...".". 


. . 


.,
 


, " 
.,' 


,. 

 
. "' ( ;.. < . f ' ł 
 
 r .,': 
'..; , ,......: 
,. 
 
 j: 
 
 
1,. r 
.. 
 .... 
'f 


. .ł.'" 


"- '1':'':-' ,} 
.) 
 .
 

 .. 
i ł .:. . ; 
, ł .ił .ł 
, . 
,. 
.., ,'o 
, , .. - 
-- 
.1 ł li \. 
, 
! 
. il 
.. ,.' 	
			

/kb_197100164_0001.djvu

			---. 


sienią 1913 r. budowa zakończona i szkoła dla swych uczni 
otwarła swe nowe podwoje. W okresie międzywojennym nowa 
szkoła była 7 klasową publiczną szkołą powszechną imieniem 
Generała Dąbrowskiego. 
Szkoła podstaWowa nr 21 przy ul. Karpackiej 54 znaj- 
duje się na terenie dawnej gminy wiejskiej Rupienica. I tu istniała 
od 1831 r. szkoła prywatna prowadzona przez Wilhelma Reutera. 
Nie miał tu jednak możliwości utrzymania się z udzielania lekcji. 
Dzieci z Rupienic i sąsiadujących Glinek przydzielono do szkoły 
ewangelickiej względnie katolickiej w Małych Bartodziejach. 
W roku 1856 postanowiono utworzenie szkoły dla dzieci ewange- 
lickich. Wybudowano budynek z jedną tylko izbą lekcyjną. 
Uczęszczało do niej 73 dzieci. W roku 1875 przy reorganizacji 
szkół elementarnych powstała i tu szkoła wspólna dla wszy- 
stkich dzieci. Było wówczas 1 60 dzieci ewangelickich i 140 dzie- 
ci katolickich. 
Dzieci podzielono na cztery klasy. które uczyło czterech nauczy" 
cieli. W szkole była jednak tylko jedna izba lekcyjna. Dwie dalsze 
urządzono w pomieszczeniach w domu Rohra przy ulicy Sokoła. 
Czwartą izbę lekcyjną uzyskano z przebudowy mieszkania nauczy- 
ciela. któremu wynajęto mieszkanie w domu Nickela przy ul. 
Glinki. W roku 1878 stary budynek szkolny zostaje przebudowany 
i rozbudowany. Z obu stron dobudowano skrzydła. Nadbudowa 
piętra zmienia dawny budynek szkolny w nowy. Przebudowę 
planował insp.ektor budowlany Queisner. Dwie trzecie kosztów 
pokrył rząd pruski. W budynku były 4 obszerne izby lekcyjne 
oraz mieszkania dla trzech nauczycieli. Tak jak wszędzie liczba 
dzieci wzrastała. Potrzebne były nowe izby lekcyjne, w roku 
1895 dobudowano piątą i szóstą przerobiono. z mieszkania na- 
uczyciela. W 1912 r. było 10 klas. 6 nauczycieli i 6 pomieszczeń. 
Dodatkową izbę lekcyjną wynajęto w gospodzie (sala) której wła- 
ścicielem był Dawid za 180 marek rocznie. W tymż e roku 
rozpoczęto wykopy pod nową szkołę. Czy i jak została wybu- 
dowana kronikarz nie wspomina. 
Szkoła podstawowa nr 32, dziś mieści się przy ulicy Że- 
glarskiej 67. na terenie dawnego folwarku Jachcice. Budynek 
szkolny wybudowano w 1934/36 r. według projektu architekta 
inż.Orlicza. Rejencja bydgoska już w roku 1832 zarządziła zorga- 
nizowanie szkoły elementarnej dla wsi i folwarku Jachcice. 
gdzie aktualnie było 44 dzieci ewangelickich i 9 katolickich. 
Nie były one dotąd przydzielone do żadnej szkoły z uwagi na 
wielkie odległości od sąsiednich szkół w Smukale względnie 
Bocianowie. Dzierżawcą folwarku był komisarz sądowy Rafaiski. 
Jego poprzednik Frist urządził w jednym z domów komorniczych 


11 - Kalendarz Bydgoski 


161
		

/kb_197100165_0001.djvu

			szkołę. w której uczył prywatny nauczyciel. Rafaiski zlikwidował 
szkołę. a do dotychczasowych pomieszczeń wprowadził ko- 
mornika. Uważał urządzenie szkoły dla Jachcic za zbyteczne. 
Dzieciom od 1834 kazano iść do szkoły w Smukale. Tam jednak 
nie uczęszczają z powodu dalekiej drogi, Do 1856 było trzech 
dzierżawców folwarku. Żaden nie kwapił się jednak z pomocą 
do budowy szkoły. Gmina u gospodarza Boecka wynajmuje 
lokal. w którym uczył dochodzący z Czyżkówka nauczyciel 
w godzinach popołudniowych, Wiosną i latem codziennie. zimą 
zaś dwa razy w tygodniu. Własną szkołę Jachcice otrzymały 
dopiero w roku 1879. którą wybudowano przy ul. Saperów 
pod nr 119. W roku 1892 zaczęto parcelację folwarku Jachcice, 
Powstało około 50 nowych gospodarstw. Szkoła dotychczasowa 
okazała się za ciasna. Po roku budynek szkolny rozbudowano. 
Służył on dziatwie do czasu powstania budynku szkolnego 
przy ul. Żeglarskiej, Dziś jeszcze pierwszy budynek szkolny służy 
jako mieszkalny. W okresie międzywojennym szkoła w Jachcicach 
zwała się 7-klasową publiczną szkołą powszechną im. Marii 
Curie-Skłodowskiej. 
Pozostałe szkoły na peryferiach powsta1y w analogicznie trud- 
nych warunkach. Tych kilka wybranych przykładów najlepiej 
obrazuje osiągnięcia nasze na odcinku szkolnym w ostatnim 
dwudziestopięcioleciu. Młodzież natomiast po zadaniu sobie trudu 
przeczytania niniejszego będzie mogła lepiej ocenić wysiłek 
społeczeństwa i władz w stworzeniu jej dzisiejszych warunków 
nauki, 


W. G. 


FOTORYS 


{JSLUGI FOTOGRAFICZNE: 


legitymacyjne, pocztówkowe. okolicznościowe, 
reportażowe, reprodukcje, fotokopie, światłoko- 
pie, techniczne (maszyn, urządzeń, wyrobów), na 
porcelanie, amatorskie, taśmy i filmy odwra- 
calne, reklamowe itd. 


CZARNO-BIALE oraz BARWNE 
świadczy szybko i dobrze w zakładach na tere- 
nie woj. bydgoskiego 


162
		

/kb_197100166_0001.djvu

			, SPÓłDZIELCZE ZRZESZENIE CHAłUPNIKÓW 
I WYTWÓRCÓW DOMOWYCH 
im. LIGI KOBIET 
w BYDGOSZCZY UL. CHODKIEWICZA 9/11 


PRODUKUJE I POLECA 


UBIORY DAMSKIE I DZIECIĘCE 
wg aktualnych wymogów mody 




 


do nabycia w sklepach "ELKA u 
Bydgoszcz, Aleje 1 Maja 91 
ul. Dworcowa 74 


ELKA" 
" 


WYKONUJE USŁUGI 
Z ZAKRESU 
i
 · krawiectwa 


 .. artystycznego cerowania 
A
i_ 
 . repasacji pończoch 

w I . naprawy lalek 
/Il/i!/IIII ,.11//11 1 . obciągania guzików 
.. prężenia firan 
Punkt przyjęć 

 Bydgoszcz, Aleje l Maja 91 
.. 
tel. 224-58 











 


163
		

/kb_197100167_0001.djvu

			ŚWIAT ZRODZONY Z LEKTURY... 


...TEOFI LA DCl EPKI... 


M ało osób wie. że od roku 1 969 mieszkańcem Bydgoszczy 
jest najsłynniejszy obok Nikifora malarz zaliczany do kręgu tzw. 
twórców naiwnych. śląski górnik od kilku pokoleń - Teofil Ocie- 
pka. Zamieszkał on przy spokojnej ulicy Wilczaku i bardzo sobie tę 
zamianę Katowic na Bydgoszcz chwali. choć początkowo bał 
się co tutaj zastanie. Tam. w stolicy czarnego Sląska on znał 
kogo trzeba i jego znali. tutaj - wszyscy obcy. No. nie dosłownie. 
bo w Bydgoszczy mieszkają krewni żony. która pochodzi z tych 
stron. ale Ociepce potrzebne są innego rodzaju kontakty. Potrzebne 
mu jest otoczenie ludzi życzliwych. którzy zawsze skłonni mu 
są pomóc. Na przykład znaleźć jakąś bardzo trudno dostępną 
książkę. bo pasją Ociepki są książki. Do tego stopnia. że kiedy 
byłem u niego w domu z tomem oprawionym systemem bibliotecz- 
nym w sztywną okładkę. co nie pozwalało na zobaczenie tytułu. 
poprosił mnie o pokazanie tego wydawnictwa. ..Niech pan poz- 
woli rzucić okiem chociaż na stronę tytułową". A przecież pan 
Teofil nie wiedział. co to jest. 
Chęć poznania tajemnic świata jest cechą charakterystyczną 
dla Teofila Ociepki od naj młodszych lat. Pierwszą swą wiedzę 
o tym świecie czerpał on właśnie z książek. Ale były to wydaw- 
nictwa o specyficznym charakterze. Jak sam twierdzi (1): 
uM iałem czternaście lat. jak przestałem się uczyć. Chłopak jest 
wtedy ciekawy świata. Może to. że mam chyba usposobienie 
mistyczno - religijne. a może to. że interesowały mnie sprawy 
nieznane. tajemnicze. zagadkowe. A może. że wpadły mi w ręce. 
już nie pamiętam gdzie i kiedy. okultystyczne pisma niemieckie 
(duży zbiór wydawnictw tego typu znajduje się w domu Ociepki- 
przyp. M. 8.). Szukałem sam po omacku. Nikt mną nie kierował. 
nikt nie doradzał. (....) Pewnego dnia przyszedł do mnie list od 
bardzo zagadkowego człowieka. nazywał się Filip Hohman. To 
był dziwny człowiek. Autodydakt. ale dużo umiał. (...) Napisałem 
do Filipa. a on na to: - Słuchaj Teofilu. do Ciebie przyjdzie duch 
i on Ciebie nauczy malować. On jest teraz daleko od Ciebie. 
	
			

/kb_197100168_0001.djvu

			nigdy go też to nie interesowało - przyp. M. B.). Czy zastanawia 
się pani. skąd się wzięło to słowo - zamiłowanie? Ma chyba 
coś wspólnego z miłością. prawda? Pierwszy obraz - Los 
człowieka - namalowałem w 27 roku. Potem następne". 
Rozmowa z Teofilem Ociepką jest równie pasjonująca jak 
oglądanie jego obrazów. Myśl jego bowiem - chociaż opowiada 
o rzeczach prostych. codziennych. prawie banalnych - krąży po 
równie fantastycznych ..krajobrazach" jak te. które znajdujemy 
w jego malarstwie. Słuchając jego opowieści zatraca się zupełnie 
poczucie tego. co rzeczywiste i tego. co powstało wyłącznie 
w bogatej fantazji malarza. Po prostu Ociepka widzi świat tak. 
jak go przedstawia w obrazach i tak też o nim opowiada. A są to 
opowieści pasjonujące. choć przecież w duszy człowieka 
XX wieku (:owinien się rodzić sceptycyzm. Ale w tych opowie- 


-.::' 


.I': 
 


:
;O.. . 


:. -
,. :
.. 
j.
 ':
 


,'5':',. ;', 


....
. 
;,..., 


. '. '. ", .'
'" . 
. .. 
..._, 
.' 
.. .J:, '- 


.-
......
.- " 
..".. 
 --ł<": : 
.
..
. . 


.,' 
< 
,;.;;; .- 


'. 


. i....
 . 


. . _1_", "..w..' 
» yl[>
:)r:J,r':" "".
;,'" ,'c 
...: ,\/'. ........J, ...,
f


 
?/,;. 


.:., 
 ..> "
."n 
.",:" 


" 


" .,,

.\, 


! '" 


I. 


" 
.'
. " 
.,.; 


: .:'
,:", ..- 


.....-:4 


)'. 
)0-.. 



 .".... 


:- ..$; '.;.'
 


t' 


'.... 


.. .. '''.., 
,. -.' .'. '. ,', 

 
'Ii",..._ ",' ""t. 
- 


,l 


. 
'i
" 


> 
., 


"i.:: 



 . 


.'" .:... 


:.. 
:f 


.; 
.;: 



. '.:
. 


"J'" 
'
 .
 


';':;,;;" 


"f< 
.. 


,.<". 


.... 


.', .., 


" 


.; 


. ,:. 
..(.y:" 


'. ! 


.... ..;'::<
 


Jeden z obrazów Teofila Ociepki 


165
		

/kb_197100169_0001.djvu

			ściach jest jakiś nieodparty urok. który pozwala zapomnieć o tym 
że jest w nich wiele fantazji. 
Mówi się o Ociepce. że jest to prosty człowiek. Ale czyż można 
nazwać prostym malarza. który posiada tak bujną wyobraźnię 
i który z taką pasją stara się poznać zagadkowe zjawiska tego 
Świata. Dlaczego zatem zaliczamy Ociepkę do grona malarzy 
naiwnych? Fantastyczne światy malowali artyści wszystkich 
okresów w sztuce - wystarczy przypomnieć tylko Boscha. Breu- 
ghela - a surrealiści z fantazji (można to także nazwać wyzwole- 
niem strumienia podświadomości) uczynili metodę twórczą. Ale 
różnica pomiędzy nimi a Ociepką polega nie tyle na środkach 
stosowanych wyrazu. ile na fakcie. że o ile ten naiwny malarz 
przenosi na papier czy płótno swoje fantastyczne wizje nie licząc 
się zupełnie z problemem czy widz go właściwie odczyta czy nie. 
o tyle surrealiści traktowali efekty fantazji jako symbole poprzez 
które przemawiali do widza w sposób świadomy. 
Na zakończenie parę słów o pracy - na razie wykonanej na 
papierze. ale Ociepka nosi się z zamiarem przeniesienia jej na 
płótno - poświęconej Bydgoszczy. Ociepka przechodził kiedyś 
przez Stary Rynek i zwrócił uwagę na pomnik prof. Masiaka. 
Doszedł wtedy do wniosku. że pomnik ten - jak sam twierdzi - 
..działa deprymująco". Teraz mamy już chyba prawo ..wyrazić 
myśl zwycięską i nastrajać ludzi do myśli optymistycznych". 
W efekcie powstał obrazek. na którym nad zgliszczami. obozem 
koncentracyjnym. stosami głów i pożarami unosi się zwycięsko. 
szeroko rozpostarłszy skrzydła biały orzeł. 


...KAZIMIERZA WALU KI EWICZA... 


Kazimierz Walukiewicz pracuje w Zakładach Rowerowych 
..Romet" w Bydgoszczy jako brakarz w dziale Kontroli Technicznej. 
Rzeźbić zaczął w 1962 roku. Jego pierwszą pracą była bardzo 
ludowa w zamyśle. choć zbyt stylizowana kompozycja patyków. 
jarmarcznych ptaszków i postaci ludzkich (m. in. muzykantów). 
Już wtedy. w kolorystyce i w niezachowywaniu proporcji dała 
znać o sobie swoboda w podchodzeniu do tematu rzeźby. 
Rzeźbiarstwo stało się pasją Walukiewicza. której poświęca 
większość wolnego czasu. Rzeźbi przeważnie w drewnie (lipa. 
olszyna). W jego pracach wszechwładnie króluje tematyka histo- 
ryczna. którą zapoczątkowały obchody Tysiąclecia Państwa Pol- 
skiego w 1966 roku. Króluje dosłownie. gdyż wiele rzeźb przed- 
stawia właśnie koronowane głowy. Wszystkie postacie wykony- 
wane są według własnej wizji autora rzeźb, który nie ucieka się 
do pomocy źródeł historycznych. Jak sam twierdzi. nie potrafiłby 
wyrzeźbić żadnej postaci. gdyby pokazano mu jedynie rysunek 
lub fotografię tę postać przedstawiającą. ..Aby zrobić rzeźbę 


166
		

/kb_197100170_0001.djvu

			.. "" 
11_ 


-" :' '.... 


-- " 


,t- 
....;. 
 - ..:,.....:::- 



. 
, - """'--.'-0,... 
.
 .. .- ...:
> 


._;..... ..c 


-':;,': 


..:;ł_
 


. .,."' 

 ._........-,
 .::': 
. ,t 
-,- 


....:
 . <} 


. ':" 
- > 


; O ł, 


? J 


.,d (','_"" 


;,.. ,.. 


(-.;. 


OOO,'.ł.'ft-.-. 


....... 


._.._

... 



. ,
-. 
" '<-
:!r.'-' 



". .. 
,
<. ... 
_.. 


Rzeźba Kazimierza Walukiewicza "Kowc/' 


muszę dużo czytać o życiu osoby, której wizerunek chcę przed- 
stawić. Wtedy mogę się wczuć w jej losy do tego stopnia, że za- 
czynam sobie wyobrażać jak też mogła wyglądać", 
Ponieważ cykl rzeźb królów polskich powstałych z okazji Mille- 
nium nie znajduje się już w posiadaniu autora (Walukiewicz nie 
sprzedaje swoich prac twierdząc. że rzeźbi wyłącznie dla własnej 


167
		

/kb_197100171_0001.djvu

			przyjemności i jedynie - jeżeli komuś jego praca się podoba - 
ofiarowuje mu ją.). postanowił wykonać w roku 1970 nowy 
..poczet królów polskich". Nowa seria rzeźb o tematyce histo- 
rycznej składać się będzie z popiersi. płaskorzeźb oraz prac, które 
ja nazwę ,.fantazjami". Są to - myślę o tych ostatnich - głowy 
Jagiellonów wyrastające, jak gałęzie z głównego konaru. jedna 
z drugiej. Skąd wziął się taki pomysł? Cechą charakterystyczną 
dla pracy Walukiewicza jest całkowite poddanie się "propozyc- 
jom" _kawałka obrabianego drewna i od jego charakteru uzależ- 
nienie - w fazie początkowej pracy nad rzeźbą oczywiście - czy 
efektem końcowym będzie głowa konkretnego króla, pary narze- 
czonych czy postaci z jakiejś powieści. Rzeźby wielogłowe to 
był wynik wykorzystania struktury posiadanych klocków drewna. 
Zainteresowania historyczne dotyczą także naszego regionu. 
Walukiewicz czytał wiele książek na temat historii naszego miasta, 
a efektem tej lektury jest cykl płaskorzeźb poświęconych wybit- 
nym postaciom związanym z tym miastem. Rzeźbiarz wypowiada 
się także na temat dziejów naj nowszych: ..bydgoskiej niedzieli" 
ruchu oporu itp. W tej grupie prac najbardziej interesująca jest 
moim zdaniem, kompozycja figuralna zatytułowana "Smierć 
otula ofiary tortur". 
Wynikiem pasji czytelniczej jest także cykl rzeźb przedstawia- 
jących postacie występujące w utworach Prusa, Żeromskiego. 
Mickiewicza, Rejmonta i Sienkiewicza. Wszystkie te prace znaj- 
dują się obecnie w Szkole Podstawowej nr 29 im. Anieli Krzywoń 
na Osiedlu Błonie. Walukiewicz jest także autorem prawie met- 
rowej rzeźby - wizerunku patronki szkoły. Z młodzieżą ..dwu- 
dziestki dziewiątki" Walukiewicz utrzymuje bardzo bliskie kon- 
takty, będąc w tej szkole częstym gościem i opowiadając uczniom 
o swojej pracy twórczej. 


Marceli Bacciarelli 


1. Cytat pochodzi z wywiadu przeprowadzonego z Ociepką przez Krystynę 
Nastulankę ("Trzy światy Mistrza Ociepki". "Polityka" nr 33/1962). Fragment 
ten podaję za książką Ignacego Witza "Wielcy malarze amatorzy'" (Wydawnictwo 
Związkowe CRZZ, 1964). Sądząc z tekstu Nastulanka korzystała z magnetofonu 
- tak bowiem wiernie oddała charakter opowieści Ociepki. Ja też wysł!-lchałem 
tej opowieści, ale ponieważ nie notowałem słów Pana Teofila - posłużyłem się 
tekstem Nastulanki.
		

/kb_197100172_0001.djvu

			:-'''jj 
hi¥
'. · - x' <_ 

'.kl; $ , ..ło: ;.. -
 
.4c-.,. 
' ,,..."' "

 
. " r . 
-'<'
" :si.- ....-:. 
'\,.' .:' P' 
;_' ":"< ,.:; . : ,r,
 :..:
 ' ' 
,,';-' 
;J: 
 >
" ,
 
"' 
:


T' 
'"\ ., - 
, ("::
"'i
.....,, - ł ? 
.;. .< .;."" '- 
'. 1 


"i> , 
-1" 
 


.. 


,--- 


.' 




 

 .' 


'!. 



.
 - 


$..,( 


" 



I,\:I 
, 


J ,,
 J
 


...... 



 '<.. .?:
.
 



ł' 


.
 


.
 


" 


,
: 
 'ł',-':t:
 > 
;c. 'r,
 .... 


" 

J
r:
 :i- 


ł..i,"ł 


:. ......ł 

;
 
:;...':.. 


t. 


.:)., 


,,
 
'
;,1l!'" 


;.;. 



j'
 


'. 


"i:,.. 


-,," 


'- 


'
.' 



 



. 


.i
 
..' 



.:';-, 


>4:: 


..'J:

. 


.-Ił ' 
" .. 
I "',
 


ł", 


_'" 


.'- 


..",.. 
"":-.
 


;
4 


::-...
.: . 



 


-,..,,- 
.: ";t 



 :;;:-.";:-. 
Ir. 



:-. -.: 


"
"_
 
 V'"'A 


.;., 



 



 


, .'....
.'..
..... 


-; t 


'" 
, . 


.:';< ",
, 
 . oC:';. ? 


w 

 






. . 
.';" 'S'" 
". t
 


t
 


;o . 


ł:' 



..,
 


.. 


" 


t:.; 


.

-<",,
., 



 '. 


-» 


"', j '$' 


,I.: 


.
 


.... 


. :.... 
.. 
. \ ' 


........ .... 


Nareszcie Bydgoszcz doczeka la się Salonu Sztuki z prawdziwego 
zdarzenia 


....... 


(Fot, Bernard Woźniewski)
		

/kb_197100173_0001.djvu

			.... 


DWA JUBILEUSZE 
BYDGOSKIEGO NOT-u 


W dynamicznym rozwoju Bydgoszczy. we wzroście rangi 
miasta jako ośrodka o szybkim tempie uprzemysłowienia i dużym 
postępie urbanizacji - niewątpliwy udział ma tutejsze, nadzwyczaj 
prężne. wykazujące się różnorodnością inicjatyw. środowisko 
techniczne. 
Początki zorganizowanej działalności bydgoskich inżynierów 
i techników datują pierwszych miesięcy 1921 roku. Z inicjatywy 
inżynierów: Oziemby, Raciniewskiego. Piotrowskiego. Szumana. 
Ulatowskiego. Bodeiskiego i innych aktywnych działaczy. 
powstała - obchodząca w 1971 r. jubileusz 50-lecia istnienia 
i 25-lecia działalności w odrodzonej ojczyźnie - pierwsza orga- 
nizacja zawodowa środowiska technicznego: Stowarzyszenie 
Inżynierów i Techników w Bydgoszczy. 
Pierwsze lata to okres krystalizowania się kierunków działania 
i precyzowania charakteru nowej organizacji. W tym czasie 
zebrania (najczęściej towarzyskie) odbywały się - z braku 
własnego lokalu - w mieszkaniach członków. Z chwilą jednak. 
gdy uzyskano pomieszczenie na własną siedzibę. działalność 
rozszerzała się. przybierała charakter bardziej zorganizowany 
i ukierunkowany. Odtąd integralną częścią zebrań były referaty. 
wygłaszane przez wybitnych fachowców. a dotyczące zagadnień 
specjalistycznych i problemów technicznych. W nowym lokalu 
do dyspozycji członków oddano. stale uzupełnianą. bibliotekę 
fachową oraz czytelnię. bogato zaopatrzone w nowości techniczne. 
W owym czasie pracami stowarzyszenia kierował zarząd. na 
którego czele stał inż. Franciszek Siemiradzki - dyrektor Szkoły 
Przemysłowej w Bydgoszczy. Po Fr. Siemiradzkim prezesurę 
sprawowali inż. inż,: Dutczyński. Tomczycki. Wdziękoński 
lechowski. Regameya. Wyżni kiewicz. Tubielewicz. W styczniu 
1938 r. ukazuje się. wydany przez bydgoskie Stow. Techników 
Polskich -własny organ pt. ..Pomorskie Wiadomości Techniczne". 
redagowany przez zespół. na którego czele stał inż. St. lechowski. 
Terror okupacyjny. zbrodniczy proces wyniszczania przez 
hitlerowców środowisk inteligenckich. nie ominął również 
kręgów tutejszych inżynierów i techników. Z ręki siepaczy 
zginęła znaczna liczba wybitnych fachowców a jeszcze większa 
ich ilość zamknięta została w obozach zagłady lub poddana 
wyzyskowi przy pracy przymusowej. To było przyczyną. że 
wyzwolenie miasta zastało bydgoskie środowisko inżynieryjno- 


170 


--
		

/kb_197100174_0001.djvu

			-techniczne mocno przerzedzone. Ocalała garstka włączyła się 
jednak z zapałem do dzieła odbudowy. do organizowania życia 
w mieście. przy czynnym udziale inżynierów i techników, w ciągu 
kilku dni do mieszkań i podejmujących pracę fabryk popłynął 
prąd. potem gaz. ruszyła komunikacja. Szybko mijały pierwsze, 
trudne lata. W wyniku twórczej pracy robotników. techników 
i inżynierów z roku na rok powstawały nowe zakłady. przedsię- 
biorstwa i instytucje. Szczególną dynamikę rozwoju wykazały 
przemysły: maszynowy i elektrotechniczny, a w dalszych latach - 
chemiczny. 
Równolegle z przyspieszonym rytmem życia gospodarczego. 
szerszego oddechu nabiera działalność organizacyjna stowarzy- 
szenia. zwłaszcza praca oddziałów specjalistycznych stowarzyszeń 
technicznych. Jako datę oficjalnego reaktywowania Stowarzy- 
szenia Inżynierów i Techników w Bydgoszczy przyjęto dzień 
12 sierpnia 1946 r. Decyzję o tym ważnym wydarzeniu podjął 
odbyty w tym dniu walny zjazd bydgoskiego środowiska inży- 
nieryjno-technicznego. Przekształcenie Pomorskiej Organizacji 
Technicznej na Oddział NOT nastąpiło na odbytym w Bydgoszczy 
w dniu 5 października 1946 r. zjeździe przewodniczących techni- 
cznych stowarzyszeń branżowych. W skład pierwszego woje- 
wódzkiego zarządu NOT weszli inż. inż.: L. Tybor. J. Bijasiewicz. 
Wf. Wasilewski. W. Miller. J. Niedźwiecki i in. Siedzibą oddziału 
były pomieszczenia przy ul. Wyzwolenia 5 (obecnie Marchlew- 
skiego). Pierwszy powojenny wojewódzki zjazd NOT o charak- 
terze wybitnie roboczym. odbył się 10 listopada tegoż roku. 
Omówiono na nim zadania środowiska technicznego w planie 
3-letnim województwa. Generalne kierunki nakreślił wiceminister 
Bolesław Rumiński, 
Szybki. od pierwszych chwil po wyzwoleniu. rozwój woje- 
wództwa stwarzał - podobnie jak w całym kraju - coraz większe 
zapotrzebowanie na kwalifikowane siły fachowe. W tej sytuacji 
władze państwowe podjęły decyzję przyznania tytułu inżyniera 
zdolnym i doświadczonym pracown ikom technicznym. którym 
przedwojenne warunki nie pozwol iły na jego uzyskanie. W woj. 
bydgoskim dyplomy inżynierów wydano 336 technikom. którzy 
złożyli egzaminy uzupełniające przed specjalnie powołanymi 
komisjami. 
Ale i ten ..zastrzyk" kwalifikowanej kadry nie zaspokajał 
potrzeb dynamicznie rozwijającego się przemysłu województwa. 
Z inicjatywy bydgoskiego oddziału NOT przystąpiono więc do 
organizowania Wieczorowej Szkoły Inżynierskiej w Bydgoszczy - 

ródła stałego dopływu kwalifikowanych kadr technicznych. 
Zadania tego podjął się komitet organizacyjny, w skład którego 
weszli najaktywniejsi i najbardziej zaangażowani tutejsi inżynie- 


171
		

/kb_197100175_0001.djvu

			rowie. przy wydatnym poparciu miejscowych władz Dartyjnych 
i państwowych. komitetowi udało się. po 2-letnich staraniach. 
sprawę doprowadzić do szczęśliwego finału. Jesienią 1951 r. 
bydgoska wieczorowa wyższa szkoła techniczna rozpoczęła 
normalną pracę. Początkowo posiadała ona dwa wydziały: 
mechaniczny i chemiczny. Obecnie przy WSI istnieją cztery 
wydziały (doszły wydze łączności i budownictwa). W całym 
okresie działalności uczelni. jej mury opuściło 1100 inżynier6w- 
-praktyk6w. 
Działalność bydgoskiego oddziału NOT nie ograniczała się 
jednak na powołaniu Wyższej Szkoły Inżynierskiej. W obliczu 
burzliwie rozwijającej się techniki i wzrastających wymagań od 
kadry technicznej. Stowarzyszenie z roku na rok rozszerzało sw6j 
podstawowy kierunek działania - podnoszenie kwalifikacji 
zawodowych czynnych inżynier6w i technik6w. Uprzednio 
dora
nie organizowane kursy. przekształcone zostały w stały 
system szkolenia. oparty o naukowe zasady pedagogiki i metodyki 
nauczania. Z satysfakcją można odnotować. że właśnie w Bydgo- 
szczy powstały pierwsze w Polsce: Ośrodek Szkoleniowy 
O/SIM P i Woj. Ośrodek Szkoleniowy OW-NOT. Obok wykład6w 
i zajęć nakierunkowanych na podnoszenie kwalifikacji. kursantom 
przyswajane są takie zagadnienia jak: ochrona własności przemy- 
słowej. zagadnienia bezpieczeństwa i higieny pracy. organizacja 
wynalazczości pracowniczej itp. Prowadzone są także kursy 
przygotowawcze na wyższe uczelnie (dla technik6w). kursy 
język6w obcych oraz kreśleń technicznych. Zakres akcji szkole- 
niowej ilustruje m. in. zorganizowanie na terenie całego woje- 
w6dztwa ok. 25 tys. odczyt6w. w dużej części ilustrowanych 
rysunkami. przeźroczami. filmami. 
Inną. ciekawą inicjatywą. kt6rą słusznie szczyci się Woj. Oddz. 
NOT jest utworzenie pierwszego w kraju oddziału informacji 
technicznej. Od 1967 r. bydgoski NOT wydaje własny Biuletyn 
Informacyjny. kt6ry rejestruje najnowsze i najciekawsze osią- 
gnięcia krajowej i światowej myśli technicznej. Z założonej 
w 1951 r. biblioteki technicznej (6 tys. tom6w. 162 tytuły czaso- 
pism specjalistycznych oraz 20 popularno-technicznych) korzysta 
przeciętnie 20 czytelnik6w dziennie. Poradnia racjonalizatorska 
przy OW NOT rozszerzyła ostatnio sw6j zasięg przez zorganizo- 
wanie filii w Grudziądzu. Inowrocławiu. Toruniu i Włocławku. 
- W latach 1966-1969 w poradniach udzielono ok. 570 porad 
zar6wno ustnych jak i pisemnych. opracowano 17 zgłoszeń 
patentowych i 9 zgłoszeń na wz6r użytkowy. 
Z tego kr6tkiego przeglądu działalności bydgoskiej organizacji 
branżowej inżynier6w i technik6w wysuwa się generalny wniosek: 
Naczelna Organizacja Techniczna przestała być przedwojennym. 


172
		

/kb_197100176_0001.djvu

			luźnym związkiem stowarzyszeń technicznych. NOT to nowy 
ruch społeczny inteligencji technicznej, która ma określone 
poglądy i program działania oraz pozytywny, twórczy stosunek 
do budownictwa socjalizmu. Ten, zdający praktycznie egzamin. 
kierunek pracy będzie bydgoskie środowisko techniczne konty- 
nuowało również w przyszłości. 


(bek) 


o 


BYDGOSKIE ZAKŁADY 
CHEMII GOSPODARCZEJ 
"POL l EllA u - BYDGOSZCZ 


polecają 


MYDLO 


AS 


charakteryzujące się dużymi zdolnościami piorący- 
mi. Szczególne efekty uzyskuje się przy stosowa- 
niu w pralkach mechanicznych. 
Jakość mydła "AS" polepszają użyte do jego pro- 
dukcji detergenty, wybielacz optyczny oraz przy- 
jemne środki zapachowe. 


173
		

/kb_197100177_0001.djvu

			Ol 



.;' - ,
 


. .... l 


.",", . 


.
 


O,../"" 



:- 


;.
 



, .. 


I JOZEF RAKOCZY I 


27 maja ub. r. społeczeństwo bydgoskie z głębokim żalem 
żegnało długoletniego. działacza politycznego Józefa Rakoczego. 
Przez wiele lat związał się z Bydgoszczą, pracując jako I sekretarz 
Komitetu Miejskiego Polskiej Zjednoczonej Partii Rob,otniczej i 
przewodniczący Prezydium WOjewódzkiej Rady Narodowej. 
Droga życiowa Rakoczego nie była łatwa. Od naj młodszych 
lat pracował społecznie i bezpośrednio zaangażowany był w ruchu 
robotniczo-rewolucyjnym. Urodził się 28 marca 1909 r. we wsi 
Janowo w powiecie rypińskim. W 1926 r. wstąpił do Komunis- 
tycznego Związku Młodzieży Polskiej. a od 1927 r. należał do 
Komunistycznej Partii POlskiej. Był zdyscyplinowanym członkiem 
i podejmował się każdej działalności politycznej. chociaż wiedział 
na jakie trudności i niebezpieczeństwa sam się naraża. W okresie 
międzywojennym był dwukrotnie aresztowany i za działalność 
partyjną został skazany na 18 miesięcy więzienia. Karę odsiedział 
w więzieniu płockim. Po odzyskaniu wolności znów stanął do 
dyspozycji Partii i nadal wypełniał zlecone mu zadania. W pracy 
politycznej czy to w latach międzywojennych. okresie okupacji. 
czy później już w Polsce Ludowej był zawsze aktywny i pełen 
ciekawych i realnych inicjatyw. Nie zrażał się trudnościami, 
był zahartowanym i wypróbowanym działaczem partyjnym. Wokre- 
sie okupacji włączył się do walki podziemnej. Od 1942 r. brał 
bezpośredni udział w organizowaniu komórek Polskiej Partii 
Robotniczej. a następnie w oddziałach Gwardii Ludowej i Armii 
Ludowej. Pełnił tam trudne obowiązki oficera politycznego. 


174
		

/kb_197100178_0001.djvu

			W maju 1944 r. po reorganizacji Komitetu Powiatowego PPR 
w Rypinie wszedł w skład jego egzekutywy. w której pozostał 
aż do czasu wyrzucenia okupanta. Bezpośrednio po wkroczeniu 
oddziałów Armii Czerwonej stanął do organizacji władzy ludowej 
w Rypinie. Równocześnie w ślad za posuwającym się frontem 
z kilku towarzyszami udał się do Brodnicy i tam samorzutnie 
pomagał organizować władzę ludową. Zorganizował Powiatowy 
Komitet PPR zanim jeszcze rozpoczęła swoją działalność grupa 
operacyjna z płk. Alsterem w Bydgoszczy. 
Już w wyzwolonej Polsce został powołany na stanowisko 
I sekretarza KP PPR w Rypinie. a następnie kolejno w Chojnicach 
i Brodnicy. Następnie odbył przeszkolenie partyjne i w 1949 r. 
został powołany na stanowisko I sekretarza KM PZPR w Byd- 
goszczy. Z kolei delegowany do pracy w radach narodowych 
objął funkcję przewodniczącego Prezydium Wojewódzkiej Rady 
Narodowej w Bydgoszczy. 
Podczas pracy w instancjach partyjnych i na stanowisku prze- 
wodniczącego PWRN nie ograniczał się do pracy zawodowej, 
ale był zaangażowany w działalności społecznej. Pełnił tam też 
kierownicze funkcje, M iałem możność współpracować z Rakoczym 
w Prezydium Wojewódzkiego Zarządu Towarzystwa Przyjaźni 
Polsko- Radzieckiej, którego był przewodniczącym. Pamiętam 
z tego czasu, że do każdej sprawy społecznej ustosunkowywał 
się zawsze poważnie, W jego ocenie każda sprawa społeczna 
była ważna i trzeba ją było rozpatrywać troskliwie. Zauważyłem. 
że w jego działalności społecznej nie było różnicy w porównaniu 
z obowiązkami zawodowymi. We współpracy z aktywem spo- 
łecznym był stanowczy i konsekwentny. Przed sobą stawiał 
wysokie wymagania i wymagał tego od działaczy społecznych. 
Umiał wytwarzać życzliwą atmosferę współpracy. Przez pewien 
krótki czas pełnił funkcję przewodniczącego Zarządu Okręgu 
Związku Zawodowego Pracowników Rolnych. 
W latach 1953-1960 przebywał za granicą: w Bułgarii. a na- 
stępnie w Czechosłowacji. pełniąc obowiązki attache handlo- 
wego na polskich placówkach dyplomatycznych w Sofii i Pradze. 
Po powrocie do kraju rozpoczął pracę po raz drugi na stano- 
wisku I sekretarza KM PZPR w Bydgoszczy. Już wtedy był poważnie 
chory. Przez długi czas nie poddawał się chorobie. ale organizm 
nie oparł się chorobie. Zrezygnował z pracy zawodowej i prze- 
szedł na rentę, jednak nie zrezygnował z działalności społecznej. 
Pozostał nadal przez pewien okres członkiem Egzekutywy KW PZPR 
a do końca życia brał aktywny udział w pracach Plenum KW PZPR. 
Do 9statnich dni swego życia czuł się czynnym działaczem partyj- 
nym. 


175
		

/kb_197100179_0001.djvu

			Długoletnia jego działalność polityczna i zasługi dla ruchu 
rewolucyjnego oraz przy organizowaniu władzy ludowej zo- 
stały uznane i wysoko ocenione w PRL. Dowodem tego są za- 
szczytne odznaczenia. Miał przyznany Order Sztandaru Pracy 
" klasy, Krzyż PartyZancki. Srebrny i Złoty Krzyż Zasługi, Medal 
X lecia PRL. Medal Zwycięstwa i Wolności, honorową odznakę: 
..Za szczególne zasługi dla rozwoju województwa bydgoskiego", 
i odznakę: ..Bydgoszcz Zasłużonemu Obywatelowi" za zasługi 
dla rozwoju miasta Bydgoszczy. 
Józef Rakoczy to piękna postać - wzór osobowości godny 
do naśladowania przez młode pokolenie. Ci. którzy z ,nim się spo- 
tykali czy to w działalności konspiracyjnej, czy w wolnej już 
Polsce wspominają go jako skromnego, ale zawsze zaangażowa- 
nego w sprawy ludzi pracy i oddanego działacza partyjnego. 


J. .P 


,,- 

 
.- 'r('. 
t; 


ł
ł 


:
. 
 o'. 
 
< , 



 . . . 


. 
 : . ;: , . 

 v . 
:: ." i<-. 
.. -
",. 
. 
L.: St 
-
 
 .,.. 
-. , :, < 
.: .'..; . 
...... .. "" ...::;.. 
". ł '

;
),;/F«--
 ;. " 1 ::) 
. .>.. .. . ",. < ,; '. . 
«
\ti:,
 
:.
;' .,
 ';ii 


. 
: 


«
, 1
< f . LI 
'tJ: ., 
 ł1i 
t:. . . IT 
t
itl .... 
, h 
.
! ! ". 


i. 
. ..«, l. :k 


.
< - 


.,.,. . 
<- . 


: :.
 


'1' 


(::= 
M.fł .. 


. .. 
,-- 
.. ,,' 


.,.
.; 


" ł. . 

 


ł: 


;
iiii " ,
, 
, 


.'':; 


" 
'" 


:'.... "
o -::: 
.....

+..,;., "".. 


" 


" 
I:.: , 
.. ," : 

.,.. 


.' . 


t:'.' 


, 
'-,< 


".A" 


---- 


..1' . 


I 


<, ...
 
. rO I ' <;;
..., 
. .( 


..j . 


:.
.- 
. "
;. 


0"0 :. 


... 


....'" .. 


> 


", '. 


,
 


Spółdzielczy Dom Usług w Bydgoszczy 
(Fot, Bernard \\CiŹnj(V\sk 


176
		

/kb_197100180_0001.djvu

			"WIADOMOŚCI BYDGOSKIE" 


PIERWSZA GAZETA W WYZWOLONEJ Z HITLEROWSKIEJ 
OKUPACJI BYDGOSZCZY 


Przeglądam kartki pierwszej bydgoskiej prasy z roku 1945 
notuję szereg istotnych faktów które nal
ży utrwalić w historii 
naszego miasta. 
Tytuł gazety 


Śmierć niemieckim najeźdźcom! 


WIADOMOSCI BYDGOSKIE 


NIECH ŻYJE WOLNA. NIEPODLEGŁA. DEMOKRATYCZNA POLSKAl 


O czym piszą Wiadomości Bydgoskie z dni od 2 do 24 lutego 
1945 r. a więc w dniach bezpośrednio po wyzwoleniu miasta 
przez Armię Radziecką i Wojsko Polskie. 
Czytamy: 
Warszawa znów siedzibą centralnych władz. Organizacja 
aparatu administracyjnego. zapoczątkowanie prac nad 
reformą rolną. 
Na torach kolejowych w Bydgoszczy. zadudnią wkrótce 
pociągi. Straż pożarna przezwycięża trudno
ci. 
Spotykamy opisy walk frontowych. 
Tłustymi czcionkami wydrukowany tytuł - W okolicy 
Frankfurtu wojska radzieckie osiągnęły linię Odry. 
Dalsze sukcesy na linii Zygfryda. 
Napotykamy również coraz więcej notatek i sprawozdań 
dotyczących życia samego miasta. 
! tak: 5 lutego odbyło się w strzelnicy pod przewodnictwem 
pełniącego obowiązki prezydenta miasta Obywatela Borowskiego 
zebranie po
więcone uruchomieniu przemysłu i rzemiosła 
bydgoskiego. 
W dniu tym zostały również uruchomione bydgoskie telefony. 
Spotykamy ogłoszenia dotyczące rejestracji mężczyzn podpisane 
przez Rejonowego Komendanta Uzupełnień dr. majora Jana 
Demkowa, 


W dniu 7 lutego tytuł głosi: 
Nie ma dla Niemców litości 
Armia Czerwona przekroczyła Odrę - Naprzód na Berlin. 
W dniu tym zamieszczono również wywiad z przewodniczącym 


12 - Kalendarz Bydgoski 


177
		

/kb_197100181_0001.djvu

			Komitetu Obywatelskiego Romanem Borowskim - Jak wyzwo- 
lona Bydgoszcz organizuje swe życie publiczne. 
W dniu 8 lutego prasa doniosła. że uruchomione zostaje 
szkolnictwo na terenie miasta, Powołano do życia Urząd Szkolny 
apelując do mieszkańców miasta o składanie w ofierze książek 
polskich. 
W kronice bydgoskiej dowiadujemy się o zebraniu członków 
i sympatyków PPR - zebraniu Powiatowego Zarządu Walki 
Młodych. organizacyjnym zebraniu harcerstwa i Towarzystwa 
Przyjaciół Nauki i Sztuki im. M. Kopernika oraz odbywających 
się zebraniach powołanych komitetów domowych i dzielnicowych. 



.' f1
it4 ' 



dj
 , ,J 


r 
:"_,,'
e "'J" 0, 19 ł....g., 19<15 p, c.... 3)...' 
------ib-" 
HliCri tYJr. WOLNA. NI£POOLfCLA, .:>IiMOl<.łtAtYCZNA POlSKA! ,_ q
 


I 


OŚ I 



 $f,. 



 


yPGOS 


,. 
:-.
: 



 



.1Jo g{lldg 9/litjskli] mejdą najlepsi spo
ród nas 
. 
.. 
"'ł"',>"",",,"/bIdf' w
 ....!
 

 ""K
1<>nł . 
fI. 
..,,- 
]/...-ił'" -k. 
,--- - - - - -
,. 
, ..... Gd"t/""ł. "'U'Ai/ 
.... l(

 -J",ł/ ...,... ... .,
:jjO(lr;o M
 4tv 
-- 
.... id pf# 
 H_
 
.!
...'" i IJ_*, 2-ł>e
 .ł.......\ ..rw--1 4<> 1'P.;mU!Z'i<'4 _JI""''''- Jl,,
 fk., 
- .... - 

 f. 
.....ł.if "oJ
"....,f""", lU> 
.1__ 4i
_ [>;4::'-
.,UII'I.iiw.; t;,'F-
. ,,> 
 -ł'
i!'o ..., tMt P.&4f 1'1""""-'1>, kt..,...
!, ,fi' ..
'!¥!' t"'-
 ; 1-"'" 
 
'>:
 
..,,-,-....wU_ -w. m " 
 1"'-
 
t

_ 'MI. ..
 
- 1_''''''''''_ ttJ_ 
_ 
;."'-__- ',-- _.iI"J- -- 
\..-.r.....
, I .ł...
 e!
'I.I"'
J*__ 
J-ł-.. _ 

. PIl>1 
,
";lIlł 9 h'
 ..poi- 
łol"'ł'lI$ tli"'. IJo"'1I t...uOlGi- 
r...... 
 ""' . 1ł1tI!j,..... lIffJi 
 i .... . ,. JIiIb'I . ,- MI!.... lAł &d¥ !-'O.w . "'" b!t't!.,
J <1<#;--:r 
 -:- J'<'
 . . - 
!jj'
 ' ""'" 
1.,...lfłf-Ą
..Aptttł'4""'''''.2'''- ""'2If'" "",,
.. ,.,.""""".
 
 
c . ..'..;:::f
 . w.u . 
 . ' ł ..
....
.
......"""'"IJj-- 
....q. -.."".. 
 lW;lł N....... 
_ 
lIk ł
 
"... tJ.... ....
 f..."pri ...pw....,ij.. .t-'9, 
,fi; ...... ...... -::Ji
" 1a 
 I Za-=It:.e walid o Ora z Ił Z 
..............r...""......_ąlw.;.."'- ......................,..... kta ,.....-.., 
- - -.,.-. ___.. 
 
.,. _..'" '1, L Mo .,...w. .. k__ "".... 
 ... _,.". ...... 
'011 
. _
..... -łt,
 . ...,- "",,,,,,,,,. -...,.., ....--..-.. _. ..",.jo;k w-D:h. 'Ii' toIou ....a. ""f-' 
--_- --
.....ł--'t'.........-. -. _.. 
 -ł- '-1 ....,.,.. -
 -- ..."P..... 
. _-'
 
 N
... wM. - GoIIhI_ . 
 I...

., ...-ł-łi" "7"'''''' .. 
 ' i:! ......ł. 
f
' '-. __ .-1-. ..ł.)t ""_ \\<.I"L. ""'-'ljo-. .""',....J
 '" ,,,.........1.'11. p<>tn«.,. ",,*,,- hu..." 
-_ - ,-

...p,'9ri
6tl II! 
.oł,... ,
k_",""ł,oknp..".
 r
": ..
'.. 
Jęłe .......,'1' 
-- 'c-'*-..... '
cO."" "....!...
........, 
 M-te"7 ,Wiul.ł..., ""'J."*l'. (,...a.."du?,ł 
--- _ __u-_ ,
,. 
__ 
!Mt "raił' .....m""k.... w (nIm ..
ki

 ,,'
k ............od!liait.ł...y 
.... 
_ -u 
_--- 
""""lu'
"'1 "'Y' 1li. ..
} ,!",.",
.
 
'I:ł L
ł... \\ c'
,'""" 
-'Io",. 
- --.-
 
 
 ,t. .,.:

._p_
"''''''''' J>f1I"!I"Jwd..h "".,M...łł." do> 
,_,..*"'... 1"00 
, i port.. 
 - ku,h.... 
 ,był, 
"""'- 
 dłr
 'I!.."'...... .1'.-.1" ",..
kl ,1<--* 
-_-Q 
 JIIIIiiI'ł M;.ą.»- lWU<" j"*r"*'" ł-Pł-I'""""ta.. Li'!' -. _ _. Woą<. 40 _
...,..,,_ -.., j.ł.. _. 
_:"_.:'\!t<

 
 .. 11' _ -3o"'-...ł...i "'"_jocio1olri.Q 11"_,:<
 "'_-ł" 
.h Jww!IJ
. ......
,-__j
_, 

"
i
_ N.. 
i.lm ,.",:łwłt><łJ..iO...ł \\'tood.-....... "'Jęt" ..",,.,, ....1. 

__ __1/fIf' 
 

 
...,,,,..r.... __.ł...iai. r l......... ł..,d,.;..j J."p
 --....,Jt<'y ..,..... 
__ 1Iit.;.;Włd .......... :_. J

Ioei.\'Ift'1_ -łł.i.--""'.
do
.Kcj."'. 
, - 
 
 wlłiQ .
 ił';' I ",;"",I.;"j..... Wro<-!6...h., 
,,- 
.
... ... .... W riu» obt, H_ L..ł.- ,TS .'
.. i 
 
 11..._....... 

 

.::=ff: 
 
 }!,:8ł ptIII( ł3or. ridt!eckiti W edIauie . 'łrJ 
, - .....ł..-ł, 
 I "'" 
 - .. .. ł - ..... . _ -łł- ........., 

. 
 .. aid 
 -......,............ j....-.l 
. 
.' - Wo . 
 _.:Jo, ............. 
 I ........ ... ! 
. 
 - 
 lIIIlu ..... ---ł' ...,. ............ . .........ł.1ił ą- ..... _.. 
, t - , ..... .......-..........-- ....ł......ń. -IV' rtł .. _. .......... 
.... ...... ...... --- 


Fragment strony tytułowej "Wiadomości Bydgoskich" (nr 18) 
z dn, 19 lutego 1945 r. 


178
		

/kb_197100182_0001.djvu

			Odbywa się reforma rolna na Pomorzu. 
Następne numery przynoszą wiadomości ze spotkania - Wiel- 
kiej Trójki - o otoczeniu Elbląga. zajęciu Szczecina. 
W dniu 10 lutego odbył się w kinie uCapitol" przy ul. Marcin- 
kowskiego wiec ludowy, na którym przemawiał znany działacz 
Karol Bąkowski. 
W dniu 11 lutego uruchomiono pierwszy tramwaj w Bydgoszczy 
oraz otwarto pierwsze kino uKristal". 
W dniu 12 lutego znajdujemy wzmiankę o rozpoczętej wymianie 
niemieckiej marki na złote polskie oraz rozpoczęciu działalności 
polskiego sądownictwa. . 
W dniu 14 lutego 1945 delegacja miasta Bydgoszczy została 
przyjęta przez Premiera. gdzie przedstawiła ogólną sytuację 
miasta. W dniu tym również podano do wiadomości. że urucho- 
miono Miejski Wydział Zdrowia Publicznego, 
W dniu 15 lutego złożono na Placu Wolności zwłoki oswobo- 
dziciela Bydgoszczy. pułkownika Armii Radzieckiej Bolszanowa. 
19 lutego podano do wiadomości. że zostaną przeprowa- 
dzone wybory do Rady Miejskiej. 
W dniu 20 lutego reaktywowano Związek Nauczycielstwa 
Polskiego. Zebraniu organizacyjnemu w sali szkoły im. H. Sien- 
kiewicza przewodniczył obywatel Lisewski. 
W dniu 22 lutego ukazuje się notatka o powołaniu Tymczaso- 
wej Rady Narodowej m. Bydgoszczy oraz decyzja o przyznaniu 
Bydgoszczy prawa do stolicy Wielkiego Pomorza. 
Wyżej podane fakty towarzyszyły nowej Bydgoszczy stolicy 
województwa. organizmowi będącemu częścią utrwalania wła- 
dzy ludowej w naszej ojczyźnie. 


H. K.
		

/kb_197100183_0001.djvu

			SPÓŁDZIELNIA PRACY ZEGAR
IISTRZÓW, 
ZŁOTNIKÓW I GRAWERÓW 
w Bydg05zCZY 


, II / 
, ./:- 

, ' 
I I \ 


WYKONUJE WSZELKIE USŁUGI W ZAKRESIE: 
ZEGARMISTRZOSTWA 
ZŁOTNICTWA 
GRAWERSTWA RĘCZNEGO 
I MASZYNOWEGO 
OPTYKI OKULAROWEJ 


GWARANTUJEMY SOLIDNE I TERMINOWE 
WYKONANIE ZLECEŃ 


Adresy zakładów bydgoskich: 


Zakład nr 1 Al. 1 Maja 39, tel. 217-04 
" 2 Marchlewskiego 1, tel. 202-17 
" 3 Mostowa 5, tel. 245-66 
" 4 Podgórna 25, tel. 318-40 
" 7 Poznańska 5, tel. 323-08 
" 8 Batorego 6, tel. 224-35 
" 12 SWierczewskiego 8, tel. 323-03 
" 18 Sniadeckich 9, tel. 275-07 
" 19 Dworcowa 57, tel. 274-32 
" 21 Grunwaldzka 19, tel. 280-97 
" 23 Grunwaldzka 45, tel. 281-07 
" 24 N akielska 23, tel. 260-29 
" 31 AL -1 Maja 75, tel. 283-21 
.. 34 AL 1 Maja 143, tel. 236-42 
" 43 Dworcowa 110, tel. 240-71 wew. 114 
" 47 Chodkiewicza 31 


" 
" 
" 
" 
" 
" 
" 
" 
" 
" 
" 
" 
" 
" 
" 
180
		

/kb_197100184_0001.djvu

			Adresy zakładów zamiejscowych: 


Zakład nr 5 Nakło, Rynek 11, tel. 383 
" ,,6 Chojnice, Swierczewskiego 8, tel. 694 
" ,,9 Inowrocław, Kr. Jadwigi 45, tel. 32-55 
" ,,11 Inowrocław, Kr. Jadwigi 15, tel. 20-08 
" ,,39 Inowrocław, Narutowicza 12, tel. 55-31 
" ,,40 Inowrocław, Dworcowa 49, tel. 28-59 
" ,,10 Toruń Kościuszki 3 
" ,,13 Toruń, Kr. Jadwigi 18, tel. 37-70 
" ,,14 Toruń, Rynek Staromiejski 39, tel. 47-40 
" ,,15 Toruń, Mickiewicza 86, tel. 75-80 
" ,,16 Nowe n. W., Gdańska 6 
" o, 17 Grudziądz, Wybickiego 15, tel. 31-52 
" ,,32 Grudziądz, 1 Maja 19, tel. 32-21 
" ,,20 Barcin, Pl. 1 Maja 2, tel. 87 
" ,,22 Znin, Sniadeckich 18, tel. 252 
" ,,25 Wyrzysk, 22 Stycznia 12, tel. 146 
" ,,26 Aleksandrów Kuj., Słowackiego 7, tel. 426 
" ,,27 Włocławek, 3 Maja 24, tel. 35-47 
" ,,28 Fordon, 15 Grudnia 24, tel. 341 
" ,,29 Koronowo, Pl. Zwycięstwa 17, tel. 388 
" ,,35 Golub-Dobrzyń, M. Buczka 13, tel. 541 
" ,,36 Chełmno, Rynek 8, tel. 62-02 
" ,,37 Labiszyn, Pl. 1000-lecia 26 
" ,,44 Tuchola, Swiecka 34, tel. 656 
" ,,45 Mogilno, Jagiełły 5 
" ,,46 Solec Kuj" Wolności 11 
" ,,50 Szubin, N akielska 2, tel. 342 


ł'" 


 


Lf'i7 :. 
\ JL - 


. . 
. "- 
... 
· "'... . 
- 



&b 


181
		

/kb_197100185_0001.djvu

			BYDGOSZCZ 
W CZASIE SZWEDZKIEGO POTOPU 


O kresem świetności Bydgoszczy w Polsce przedrozbiorowej 
była druga połowa XV w. i wiek XVI. Okres ten zbiegł się z cza- 
sami. gdy starostami bydgoskimi byli członkowie magnackiego 
rodu Kościelecki ch. Natomiast w pierwszej połowie XVII w. 
sytuacja naszego miasta stała się bardziej skomplikowana. Ciągle 
jeszcze starostwo bydgoskie uchodziło za najbogatsze w Polsce. 
a w mieście powstawały okazałe budowle. przede wszystkim 
o przeznaczeniu sakralnym. Wtedy właśnie odremontowano za- 
mek. wzniesiono gmach kolegium jezuickiego i kościół tego 
zakonu. wtedy też powstał najpiękniejszy zabytek architektury 
sakralnej z dawnych czasów - kościół klarysek. 
Ale z drugiej strony pamiętać trzeba. że w latach 1604 i 1622- 
1623 szalała w Bydgoszczy zaraza. Na losach miasta odbiła się 
też wojna między Szwecją a Polską tocząca się w latach 1626- 
1629. a zwana ..wojną o ujście Wisły" lub ..wielką wojną pruską". 
---.....-- - - 
Wprawdzie legendą jedynie jest wiadomość o zajęciu Bydgoszczy 
przez wojska szwedzkie pod wodzą króla Gustawa Adolfa 
w 1629 r. (rok ten był dla Gustawa Adolfa wyjątkowo nie- 
pomyślny). ale miasto zostało rzeczywiście zniszczone przez 
ciągnące na pomoc Polakom wojska cesarskie pod dowódz- 
twem Arnheima. Ponadto wojna przyniosła znaczny wzrost podat- 
ków. a przemarsz wojsk cesarskich - ponowny wybuch zarazy 
W pierwszej połowie XVII w. zmniejszyła się też w Bydgoszczy 
liczba ludności i ilość domów mieszkalnych. Prawdziwą klęskę 
miał jednak przynieść miastu ..potop" szwedzki w latach 1655- 
1 660. 
Late.D1 1655 r.. gdy zaczynała się agresja szwedzka. król Jan 
Kazimierz wyznaczył Bydgoszczy ważną rolę w systemie obror- 
nym kraju. Właśnie wtedy. gdy Szwedzi zbliżali się do Ujścia. 
pod którym zgromadziło się pospolite ruszenie szlachty wielko- 
polskiej. Jan Kazimierz nakazał. by pospolite ruszenie wachty 
z pozostałych województw koronnych zebrało się w Solcu 
Kujawskim w dniu 24 sierpnia 1655 r. Bydgoszcz.- położona 
na wschód "Od Ujścia. ale na zachód od Sol Ca
a zad łie 
osłaniać koncentrację sił polskich. Ale haniebna kapitulacja 
Wielkopolski pod Ujściem w dniu 25 lipca i niezmiernie szybki 
marsz Szwedów w głąb Polski spowodowały zmianę planów 


182
		

/kb_197100186_0001.djvu

			królewskich i do zjechania się pospolitego rU3Zenla pod Solec 
Kujawski nigdy nie doszło, 
Nia wiadomo dokładnie kiedy Bydgoszcz została zajęta przez 
Szwedów. Najprawdopodobniej stało się to w sierpniu 655 r. 
Oddziałem szwedzkim. który pierwszy wkroczył do miasta. do- 
wodzi!. Andrzej Platting. 
-. 
Wpierwszych""- dniach września Szwedzi nie tylko byli lUZ 
obecni w mieście, ale czuli się tutaj dość pewnie, Komendante;-n 
miasta był wtedy Aleksander W8i3senstein. który pOdlegał ge- 
nerałowi Henrykowi Hornowi. Właśnie na rozkaz Horna Weissen- 
stein przekroczył w dniu 6 września Wisłę i dokonał niespodzie- 
wanego wypadu na teren Prus Królewskich, a na prawym brzegu 
Wisły wzniósł szańce, Sam Horn posuwał się ze swoim korpusem 
w głąb Polski od strony Pomorza Zachodniego i dotarł do Byd- 
goszczy w dniu 20 września. Przy zajmowaniu Bydgoszczy 
Szwedzi nie natrafili na opór. ale w pobliżu miasta toczyły się 
jeszcze w końcu września i w początkach października walki. 
gdyż wojewoda malborski Jakub Weyher usiłował nie dopuścić 
Szwedów na teren Prus Królewskich, Bydgoszcz stała się teraz 
podstawą operacyjną dla dalszych poczynań Horna, Horn zdołał 
wprawdzie obsadzić swoimi oddziałami Człuchów, Chojnice. 
Tucholę, a wreszcie - w dniu 14 października - również i Świecie. 
Jednak nie udało mu się przedostać dalej na północ. gdyż 
przeszkodziły mu w tym dzielne oddziały Weyhera. Natomiast 
w dniu 2 grudnia Szwedzi zajęli Toruń, 
Pierwszy okres okupacji szwedzkiej w Bydgoszczy trwał dość 
długo - od sierpnia lub początków września 1655 r. aż do trze- 
ciej dekady kwietnia 1656 r. Jednak o okupacji szwedzkiej 
w Bydgoszczy posiadamy mało wiadomości. Wiadomo. że rządy 
szwedzkie przyniosły ucisk podatkowy 1udności. a wielu miesz- 
czan padło ofiarą rabunków, Są też dowody na to. że Szwedzi 
rabowali i wywozili z Bydgoszczy księgozbiory, Wywieźli bowiem 
księgozbiór jezuitów. a książki bydgoskie znalazły się potem 
w bibliotece miejskiej w Stralsundzie. 
Tymczasem w tej samej Wielkopolsce. która tak łatwo początko- 
wo poddała się Szwedom. bardzo szybko rozpoczęło się powstanie 
przeciwko okupantom, Już w październiku 1655 r. w południowo- 
-zachodniej części Wielkopolski rozpoczął walkę ze Szwedami 
bohaterski starosta babimojski. Krzysztof Żegocki. Ruch ant y- 
szwedzki bardzo szybko ogarnął również i Kujawy. Już w dniu 
19 października zebrał się pod Bronisławiem sejmik województw 
kujawskich. który uchwalił wystawienie wojska dla obrony 
przeciwko Szwedom. Wojsko to liczyć miało 1 220 żołnierzy. 
Dla części żołnierzy, a mianowicie dla 220 piechurów znajdują- 
cych się pod dowództwem rotmistrza Wnorowskiego wyzna- 


183
		

/kb_197100187_0001.djvu

			czono jako teren ściągania żywności Bydgoszcz. starostwo dy- 
bowskie. Solec. Sępólno. Bytów. Byczynę. Bytoń. Bodzanowo. 
Bieganowo i Piołunowo. 
Trudno powiedzieć. w jakim stopniu uchwały te dało się zreali- 
zować w praktyce. bo przecież Bydgoszcz. a być może i również 
inne z wymienionych tu miejscowości znajdowały się w tym 
czasie pod okupacją szwedzką. Jedno jest jednak pewne - 
ruch skierowany przeciwko Szwedom zaczął się na Kujawach 
już w pa:
dzierniku 1655 r. Nie jest też wykluczone. że właśnie 
wtedy zaczęła się w Bydgoszczy zawiązywać konspiracja skie- 
rowana przeciwko Szwedom: istnienie jej w nieco pófniejszym 
okresie jest w każdym razie faktem bezspornie stwierdzonym. 
Mijały zimowe miesiące 1656 r. i coraz ciaśniej robiło się 
na polskiej ziemi szwedzkim najefdfcom. Powstanie ogarnęło 
niebawem również i Małopolskę. a król Jan Kazimierz powrócił 
ze $Iąska do kraju. 
Czujnie łowili bydgoszczanie wieści o rozwoju ruch ant y- 
szwedzkiego w Polsce. o sukcesach.
aIDieckiego. o porażkach 
i klęskach najefdfców. W dalszym ciągu w Bydgoszczy kwate- 
rowała silna załoga szwedzka. a miasto stanowiło wraz z Toru- 
niem. Brodnicą i Piotrkowem ważny punkt w szwedzkim systemie 
obronnym. Ale mimo ucisku. mimo podejrzliwości i czujności 
okupanta w mieście działała konspiracja antyszw edzk a. 
- 
Skończyła się zima i zawitała pełna nadziei wiosna 1656 r. 
Walki ogarnęły Mazowsze. a następnie rozpoczęła się słynna 
kampania wielkopolska Czarnieckiego. W dniu 13 kwietnia armia 
polska dowodzona przez Stefana Czarnieckiego i Jerzego Lu- _ 
bomirskiego zajęła Włocławek. Wysyłane przez Czarnieckiego 
przed głównymi siłami oddziały ..grasantów" złożone głównie 
z czeladzi obozowej, a korzystające często z pomocy chłopstwa 
i mieszczan zajęły Gostyń. Brześć Kujawski, Kowal. Inowrocław. 
Pakość i Żnin. Podobno mieszcz.anie bydgoscy wysłali swoich 
emisariuszy do Czarnieckiego i nawiązali 
 nim kontakt. Istotnie. 
doskonałe zgranie poczynań bydgoszczan z działaniami Czar- 
nieckiego świadczy, że między znakomitym wodzem a mieszcza- 
nami musiało istnieć jakieś porozumienie. 21 kwietnia dowodzone 
""- 
przez Stefana Czarnieckiego i Jerzego Lubomirskiego wojska 
.......... '-' 
polskie podeszły pod mury Bydgoszczy. W celu większego 
zaskoczenia Szwedów Polacy zbliżyli się do Bydgoszczy od 
południowego zachodu. Załoga szwedzka w Bydgoszczy liczyła 
co najmniej sześciuset żołnierzy. z tego jednak tylko część - 
200 piechurów i 100 rajtarów - znajdowała się w samym mieście. 
Druga część załogi. licząca 300 ludzi zajmowała doskonale 
umocnioną wysepkę u ujścia Brdy do Wisły. 
Jeszcze przed rozpoczęciem ataku polskiego na Bydgoszcz. 


184
		

/kb_197100188_0001.djvu

			w mieście wybuchło powstanie antyszwedzkie. Pierwsze-9 0 
Bydgoszczy wdarły się pułki kasztelana sandomierski
 - Sta- 
nisława Witowskiego i pisarza polnego Jana Sapiehy. które 
korzystając z pomocy mieszczan wyłamały jedną z bram miejskich 
(naJPj- awdop odobniej była to Brama Kujawska). 
Zarówno wybuch powstania jak też i gwałtowny atak polskich 
wojsk regularnych zaskoczył załogę szwedzką. Już w ciągu 
pierwszych godzin walki kawaleria polska wspólnie z powstań- 
cami bydgoskimi zepchnęła Szwedów z ulic miasta do zamku. 
Dwustu żołnierzy z piechoty szwedzkiej przeszło dobrowolnie 
na stronę polską. Natomiast rajtarzy przez dwa dni dzielnie bronili 
się w zamku, jednak w dniu 23 kwietnia zmuszeni zostali do kapi- 
- 
tulacj i. 
Nie udało się jednak Czarnieckiemu przepędzić Szwedów 
z wysepki położonej przy ujściu Brdy do Wisły. Ich obecność 
tutaj była szczególnie dokuczliwa. gdyż mieli oni za zadanie \ 
utrudniać Polakom komunikację z Gdańskiem. Czarniecki pró- 
bował wprawdzie zdobyć znajdujący się tam szaniec szwedzki. 
ale próby te były bezskuteczne. gdyż wódz polski nie posiadał 
artylerii. Armia polska pozostawiła więc w Bydgoszczy załogę 
składającą- SlęZ dwustu dragonów pod dowództwem kapitana 
Skoraszewskiego i dnia 24 kwietnia ruszyła do Nakła. 

 25 ma ja niestrudzony Czarniecki znów pojawił się pod Byd- 
'I; .- 
goszczą, a jego kawaleria śmiałym atakiem opanowała znajdujący 
się dotychczas w rękach Szwedów szaniec przy ujściu Brdy 
do Wisły, Pod Bydgoszczą przyłączył się do Czarnieckiego Jakub 
Weyher. który przywiódł ze sobą 2000 szlachty pruskiej. Ale 
mimo to Czarniecki nie odważył się obozować dłużej w pobliżu 
naszego miasta. gdyż wiedział. że nieopodal obozuje z silnym 
wojskiem brat króla szwedzkiego. książę Jan Adolf. Dlatego 
Czarniecki wycofał się z Bydgoszczy do Nakła. zostawiając 
w odwodzie jedynie oddział Potockiego. starosty winnickiego. 
Tymczasem książę Jan Adolf podszedł pod Bydgoszcz i po 
krótkim oporze ze strony Polaków zdobył ją w dniu 26 maja. 
W dni u 31 ma ja przybył do Bydgoszczy sam król szwedzki 
Karol G
staw. a na odbytej jeszcze w t
 samym dniu naradzie 
wojennej Szwedzi postanowili niezwłocznie zaatakować Czar- 
nieckiego. Wymarsz wojsk szwedzkich z Bydgoszczy nastąpił 
- 
w dniu 1 czerwca i w tym samym jeszcze dniu Szwedzi przepra- 
wili się przez Noteć pod Rynarzewem. Czarniecki. który nie 
spodziewał się. by Szwedzi zdołali tak szybko przeprawić się 
przez tę rzekę. dał się zaskoczyć i poniósł porażkę w bitwie sto- 
czonej w pobliżu Kcyni. między wioskami Żórawia i Palmierowo. 
Jednak kontrofensywa polska'doprowadziła do odzyskania Byd- 
goszczy już w połowie października 1656 r. 

 


185
		

/kb_197100189_0001.djvu

			f 


"\ 
I 
J 


Tak więc drugi okres okupacji szwedzkiej w Bydgoszczy trwał 
jedynie od końca maja do połowy października 1656 r.. lecz 
przyniósł miastu więcej strat i zniszczeń niż poprzedni. Zamek 
bydgoski został przez okupantów ..minami funditus rozerwany". 
a mennica również uległa zniszczeniu. Działania wojenne 1656 r. 
spowodowały wybuch zarazy. Zbierała ona obfite żniwo wśród 
wszystkich warstw ludności miejskiej. m.in. wymarła wtedy 
część zakonników z klasztoru bernardynów. 
Wkrótce po wyzwoleniu znów oglądała Bydgoszcz w swoich 
murach Czarnieckiego. Było to w początkach 1657 r. gdy ten 
znakomity wódz na czele 6000 jazdy zdążał szybkim marszem 
przez Bydgoszcz i Nieszawę ku granicy Prus Książęcych. a na- 
stępnie do Gdańska. by mistrzowskim manewrem przeprowadzić 
przebywającego w tym -;mieście Jana Kazimierza do Często- 
chowy. 
Jesienią 16.Q7 r. Bydgoszcz stała się świadkiem ponurej cere- 
monii: król Jan Kazimierz spotkał się tutaj z elektorem branden- 
burskim Fryderykiem Wilhelmem. Elektor. który jako książę pruski 
był lennikiem Rzeczypospolitej i powinien był bronić Polski 
przed najazdem szwedzkim. zawarł w początkach 1656 r. sojusz 
ze Szwedami i po ich stronie walczył przeciwko Polakom. Na- 
stępnie zdradził z kolei Szwedów i przeszedł na stronę polską, 
lecz kazał sobie za to zapłacić zwolnieniem z zależności lennej 
od Rzeczypospolitej. Pierwszy układ w tej sprawie został zawarty 
w dniu 19 września 1657 r. w Welawie nad Pregołą. a w celu 
omówienia szczegółów porozumienia król i elektor spotkali się 
w Bydgoszczy. 
Gorzkie dla Polski było to spotkanie. Zamiast ukarać wiarołom- 
nego lennika. Polacy starali się go pozyskać stwarzając atmosferę 
przyjaźni i serdeczności. Jan Kazimierz wraz z żoną Ludwiką 
Marią Gonzagą opuścił w dniu 18 października Warszawę i w dniu 
26 października przybył do Bydgoszczy. W cztery dni później 
przyjechał do Bydgoszczy Fryderyk Wilhelm wraz ze swoją 
małżonką. młodą i piękną jeszcze Ludwiką Henryką. Król i królowa 
, 
wyjechali na spotkanie gości i powitali ich cztery mile od miasta. 
Jan Kazimierz'i Fryderyk Wilhelm zeszli z koni i podeszli do siebie 
pieszo. aby się przywitać. Również królowa i elektorowa wy- 
siadły ze swoich karet. serdeczn ie się uściskały. a królowa za- 
prosiła elektorową do swojej karocy. ustępując jej nawet miejsce 
po prawej stronie. 
W następnych dniach obie pary monarsze gościły się i uczto- 
wały. a kiedy przystąpiono do właściwych rokowań politycznych 
skończyły się serdeczności. Fryderyk Wilhelm domagał się już 
nie tylko potwierdzenia suwerenności w Prusach Książęcych. 
przyznanej mu traktatem welawskim. ale oddania Lęborka, By- 


186
		

/kb_197100190_0001.djvu

			towa. a nawet Elbląga. Ostatecznie znaczną część żądań elektor 
przeforsował i dnia 6 listopada nastąpiło w Bydgoszczy osta- 
tecznie podpisanie traktatu polsko-brandenburskiego. który prze- 
szedł do historii pod nazwą traktatu welawsko-bydgoskiego. 
Ten fatalny dla Polski w swoich skutkach traktat został następnie 
zaprzysiężony przez obie strony w nieistniejącym już dzisiaj 
kościele jezuitów. Następnie król i królowa udali się do Poznania. 
Zdawać by się mogło, że skoro w Bydgoszczy odbyło się w 1657 
roku tak ważne spotkanie. to jest ona całkowicie już zabezpie- 
czona przed ponownym atakiem Szwedów. Tak niestety nie 
było. Niebezpieczeństwo dla Bydgoszczy stanowiły przede 
wszystkim silne załogi szwedzkie. ciągle jeszcze utrzymujące się 
w Toruniu i Grudziądzu. Szwedzi okupujący Grudziądz byli tak 
bezczelni. że jeszcze wiosną 1658 r. domagali się od mieszczan 
bydgoskich złożenia kontrybucji. Ale większe niebezpieczeństwo 
stanowiła załoga szwedzka w Toruniu, W nocy z 16 na]7 I!)aja 
dowodzący w Toruniu generał-major Hartwig von Bulow z po- 
-- 
mocą pułkownika Drake dokonał napadu na Bydgoszcz. W mieście 
znajdowały się w tym czasie jedynie dwie kompanie wojska 
polskiego i te zostały przez napastników w większości wycięte. 
Wprawdzie 80 wziętych do niewoli żołnierzy polskich puścili 
Szwedzi wolno. ale za to spustoszyli miasto tak gruntownie. że 
dwie poprzednie okupacje szwedzkie nie przyniosły Bydgoszczy 
takich zniszczeń jak ta błyskawiczna wyprawa Szwedów z To- 
rUnia. 
Dopiero w końcu 1658 r. padł Toruń. a w sierpniu 1659 r. 
Szwedzi zostali wyparci z Grudziądza i wtedy wreszcie nie- 
szczęśni bydgoszczanie mogli odetchnąć swobodniej. zwłaszcza. 
że traktat oliwski w 1660 r. ostatecznie zakończył wojnę ze 
Szwecją. Miasto było w stanie wręcz żałosnym. Domów osiad- 
łych było w Bydgoszczy zaledwie 94. a opustoszałych aż 1 30. 
Niektóre wioski koło Bydgoszczy. jak np. Bartodzieje. były 
całkowicie wyludnione. A jednak tempo odbudowy miasta było 
bardzo szybkie. Dzięki wypadkom wojennym zdołała Bydgoszcz 
przechwycić część handlu toruńskiego. a już w drugiej połowie 
1660 r. wznowiła swą działalność mennica bydgoska. Świadczyło 
to o wielkiej żywotności Bydgoszczy. która już po kilkunastu 
latach. za panowania Jana III Sobieskiego stała się ponownie 
wielkim ośrodkiem miejskim. 


Franciszek Mincer 


lO
		

/kb_197100191_0001.djvu

			BYDGOSKIE ZAKŁADY 
FOTOCHEMICZNE 
BYDGOSZCZ, PIĘKNA 13, 
telefon 300-51 



 


produkujq ; po/ecajq 


PAPIERY FOTOGRAFICZNE 


do zdjęć obrazowych czarno-białe i barwne 


PAPIERY DOKUMENTOWE 


do szybkiego powielania i kopiowania 
dokumentów i pism 


FilTRY CIEMNIOWE 
I CHEMIKALIA 


do obróbki materialów fotograficznych 


Zakłady dysponuiq 
wszechstronnie urzqdzonym 
LABORATORIUM USŁUGOWYM, 
które gwarantuie szybkie i doskonałe 
wykonanie wszelkich prac 
w zakresie obróbki 
materiałów fotograficznych 


188
		

/kb_197100192_0001.djvu

			JAK RODZIŁA SIĘ 
BYDGOSKA KINEMATOGRAFIA 
OD JARMARCZNEGO "ILUZJONU" 
DO KIN Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA 


Za rok obchodzić będziemy w Bydgoszczy siedemdziesięcio- 
lecie ..urodzin" kinematografii nad Brdą - tyle już bowiem lat 
mija. odkąd mieszkańcy naszego miasta po raz pierwszy zobaczyli 
..dziwne skaczące figu:-ki" Izucone z czarnego pudła na lniane 
jarmarczne płótno. Stało się to w roku 1902 na obszernym placu 
u zbiegu dzisiejszych ulic Owernickiego i al. 1 Maja. na którym 
gromadzono wówczas wszelkiego rodzaju ..kramy rozrywkowe" 
i beczki śmiechu. 
Dla wielu wówczas. krótkie nieporadnie jeszcze realizowane 
filmiki. były uciesznymi ożywionymi fotografiami. tworzonymi 
gwoli zabawie... 


Jest w Bydgoszczy 17 kin, w tym 8 tzw. społecznych 
(np. przy WDK. OKO i ..Zachemie"). Największą ilością 
miejsc dysponuje ..Pomorzanin" (601), najmniejszą zaś - 
..Młodość" (84). 


Minęło jednak kilka lat i kinematograf zaczął sobie torować 
drogę w charakterze przybytku autentycznej sztuki. Stąd też 
zabiegi przedsiębiorców. wietrzących dobry interes. o urucho- 
mienie pierwszych kin z prawdziwego zdarzenia... Najpierw. 
z braku środków. urządzano seanse w salach przystosowanych 
tylko do wyświetlania filmów (np. przy ul. Karmelickiej). a pófniej 
poczęto już stawiać pierwsze przybytki X Muzy. 
Ich działalność zainaugurował w roku 1909 Wacław Szkarad- 
kiewicz. który przy ul. Gdańskiej 34 urządził kinematograf una 
wysoki połysku. z nowoczesną jak na owe czasy aparaturą i akom- 
paniamentem fortepianu. Ludzie tłumnie odwiedzali kino, za- 
śmiewając się na komedyjkach sprowadzanych masowo z Francji. 
ówcześnie głównej producentki takich obrazów. 
Wkrótce też frekwencja przerosła możliwości kina (około 200 
miejsc). Toteż prekursor ..nowej mody" rozrywkowej. Wacław 
Szkaradkiewicz. wybudował kolejny gmach dla tej najświeższej 
ze sztuk- kino ..Coloseum" przy ul. Gdańskiej 25. Był to wówczas 
pełen komfort (dziś mieści się tam kino ..Bałtyk"l) i o posta- 
wieniu kina długo było głośno w Bydgoszczy. 


189
		

/kb_197100193_0001.djvu

			Za Szkaradkiewiczem poszli inni - w stosunkowo krótkim 
czasie (wszechwładna konkurencja!) wyrosły w mieście nad 
Brdą kolejne budynki mieszczące kina (m.in. ..Crista!" przy ul. 
Gdańskiej - obecny ..Pomorzanin" - i ..Adria" przy ul. Mostowej). 
Ten ostatni przybytek służył X Muzie do czasów ostatniej wojny. 
kiedy. w wyniku uszkodzeń spowodowanych wskutek działań 
w roku 1945. został rozebrany. 
Ostatnim kinem. które powstało jeszcze przed wybuchem 
pierwszej wojny światowej. była sala dzisiejszej ..Wolności". 
Przez pewien czas wyświetlano również przed półwieczem 
filmy w budynku przy ul. Dworcowej oraz przy ul. Warmińskiego. 
Były to jednak prowizoria i ślady ich działalności nie dotrwały 
nawet do okresu międzywojenn'ego. 
Co interesowało wówczas najwięcej publiczność kinową? 
Przede wszystkim wszelkiego rodzaju komedie (z Maxem 
Linderem i Charlie Chaplinem na czele). a także obrazy miłosne 
z Polą Negri. 


Teatr Polski w Bydgoszczy posiada dwie sceny dyspo- 
nując 1108 miejscami na widowniach. Z gościnności 
teatru korzysta Opera i Operetka. Dwie sale posiada 
również Filharmonia Pomorska (łącznie 1119 miejsc). 


Oczywiście recepcja tych filmów była zgoła inna niż obecnie. 
Film. przynajmniej w tej postaci. w jakiej docierał do ówczesnych 
kin bydgoskich. był jeszcze w powijakach: jego twórców bardziej 
cieszył jeszcze ruch. pewne elementy sztuki cyrkowej. aniżeli 
psychologia. artyzm gestu i gry aktorskiej. To przyszło pótniej. 
Niemniej jednak początki kinematografii w Bydgoszczy (pa- 
miętajmy również. że próbowano u nas nawet tworzyć ruch 
realizatorski oparty o efemeryczne. niestety. studia) zasługują 
na uwagę i pamięć. 


T. Ż.
		

/kb_197100194_0001.djvu

			WSPOMNIENIA 
O BYDGOSKIM "KOPERNIKU" 


M iejskie Gimnazjum Męskie im. "Mikołaja Kopernika" po- 
wołane zostało do życia w 1921 roku z tym. że w pierwszej fazie 
swego istnienia otrzymało nazwę im. Mikołaja Reja. 
Gimnazjum kierują kolejno: dr J6zef Mazurkiewicz. Zygmunt 
Cyga-Karpiński. dr Stanisław Łabendziński. Witold Bałachowski 
i .Jan Kaczor. 
Gimnazjum mieściło się w gmachu przy Parku Kochanowskiego 
w kt6rym obecnie mieści się Technikum Kolejowe. Od roku 1921 
do samego wybuchu wojny 1939 r. znana bydgoska uczelnia 
stała się warsztatem wykuwania nowych pOlskich wartości 
w służbie społeczeństwa. miasta i narodu polskiego. 
Z mur6w tejże uczelni, kt6ra przecież miała z przeznaczenia 
służyć germanizacji ludności miasta. wyszli ludzie kochający 
swoją ojczyznę. ludzie kt6rzy w ponurą noc okupacji walczyli 
i cierpieli za polskość. a ci kt6rzy przetrwali. aktywnie dziś uczest- 
niczą w budownictwie socjalizmu w naszym kraju. 
Uczelnia ..Kopernika" odniosła szczeg61nie ciężkie straty 
z rąk hitlerowskiego okupanta. Największy odsetek grona na- 
uczycielskiego w Bydgoszczy zginął właśnie z tej uczelni. Zginęło 
wielu harcerzy znanej 6 drużyny harcerskiej im. ,.Mikołaja Ko- 
pernika". 
13 października 1959 roku w dniu pierwszego zjazdu wycho- 
wank6w b. miejskiego gimnazjum im. Mikołaja Kopernika została 
w holu uczelni odsłonięta przez przewodniczącego Prezydium 
Miejskiej Rady Narodowej Kazimierza Maludzińskiego pamiąt- 
kowa tablica. ufundowana przez miasto ku czci pomordowanych 
i poległych profesor6w 
Zginęli śmiercią męczeńską: dyr. Jan Kaczor. profesorowie: 
Witold Bałachowski. Stanisław Brueckner. Eustazy Gar- 
bicz. Stanisław Góralczyk. Edward Hoppe. Stanisław Ło- 
patka. Medard Męczykowski. ludwik Monowid. Bernard 
Mordawski. Antoni Olejnik. Jerzy Piskorski. Aleksander 
Rózek. Mieczysław Soliński. Józef Wolf. 
W pierwszym zjeździe uczestniczyli jedni znajstarszych "sta- 
żem" profesorowie ..Kopernika" Wojciech Albrycht i Edward 
Karaśkiewicz. W ostatnim zjetdzie w roku 1969 - brał już tylko 
udział E. Karaśkiewicz. bowiem śmierć wyrwała z szereg6w 
żyjących nieodżałowanej pamięci wychowawcę. związanego 
z Bydgoszczą Wojciecha Albrychta. kt6ry przecież był komen- 


191 


I
		

/kb_197100195_0001.djvu

			" 


-.., 



......- 


.. '''''
,!. 



.
. ...-.", '. 
.,... f 
. ,. 
" 
.'\ - 



 


.. 


ł 


l. 


;. 


'. 


f ' 


,\, 


.,.'. -ł 


ł 
. ,. 
 
. 
ł .... 
., . . 
..
..... 


./ 



." 


."r ....
' 
 ''''_:. <. 
," .

 :-7" 
 .>- . 
2:: if"lr: 
. ł (". 
... ": 
 


. "'
 . 


:.;> : .... . 
t\ ;\ 
. ...
...łl -I;" . 


:lI ' 
'.. ł '. ;lll_ 


1ft: .,' 


'*
 ..:. :.' ,;:.. 
 


.
.;.
. 
.. 


....,.: ..." 


.. 
f- > 

 
r: .. !< 

, 


, . 


. 
:
'.
:: 


.... 


. !i.. .' 
.1. 
. .. .:10..,.." 


, , 
, . 



.. : 


. . 


.
'.'. " 


f 


f 


" 
"' T .. : t .. 
, . . 
...' 
 


.
 


+ 


r. 


. ,'
; 



{. 


:;:...... . 


Dawniejsze Gimnazjum Miejskie im. Mikołaja Kopernika 
(Fot. Henryk Zieliński) 


dantem wojskowym naszego miasta w najcięższych chwilach 
agresji hitlerowskiej, pierwszych dniach września 1939 roku. 
Zebrane niepełne dane informacyjne wykazały, że 52 uczni 
tegoż gimnazjum poległo na polu chwały lub zginęło w obozach 
hitlerowskiej kaźni. 
Walczyli i ginęli na różnych frontach II wojny światowej. 
a wśród nich figurują takie nazwiska. jak syn znanego lekarza 
bydgoskiego Andrzej Oziembowski poległy w Tobruku. czy 
Antoni Paluchowski, który zginął w 1944 na powstańczych 
barykadach Warszawy. rozstrzelany w pierwszych dniach września 
leonard Trzebiatowski. zamęczony w obozie koncentracyjnym 
Kazimierz Żurek i wielu. wielu innych. 
Pamięć tych. którzy zginęli pozostała na zawsze w umysłach 
i sercach nas wszystkich ..Koperasów" którzy przeżyli. Szkoda 
tylko. że nie reaktywowano w dniach wyzwolenia zasłużonej 
uczelni im. Mikołaja Kopernika w tym samym gmachu. Tradycja 
to piękna rzecz. 


Henryk Kaczmarczyk 


192
		

/kb_197100196_0001.djvu

			Z TEKI SZPERACZA 
WCIĄŻ AKTUALNE 


M ogłoby się wydawać, że w okresie obchodów Tysiąclecia 
dokonaliśmy wszystkJ, by upamiętnić naszą przeszłość. W tym 
okresie wydano wiele publikacji, oznaczyliśmy pObojowiska, upa- 
miętniliśmy w sposób stały ważne wydarzenia historyczne i utrwa- 
liliśmy pamięć osób zasłużonych. Tymczasem od czasu do czasu 
odnajdujemy nowe fakty. które również należałoby utrwalić w pa- 
mięci społeczeństwa i przekazać późniejszym pokoleniom. Szcze- 
gólnie dotyczy to ziem byłego zaboru pruskiego, gdyż z tego czasu 
nie wszystko co godne pamięci zostało utrwalone. Wiele przyczyn 
złożyło się na tę sytuację a głównie celowe zacieranie dorobku 
kultury polskiej, niszczenie zabytków historycznych przez za- 
borcę, a następnie okupanta hitlerowskiego. 
Przedstawiam tu sylwetkę działacza narodowego i fachowca 
wybitnej klasy, którego pamięć nie przetrwała do naszych czasów, 
chociaż od jego działalności upłynęło zaledwie ok. 100 lat. 
Był nim bojownik o wolność, działający również na terenie 
Ziemi Bydgoskiej, Witold Marczewski UL ok. 1836 L Niestety 
nie udało się zebrać bliższych wiadomości o jego dzieciństwie 
i młodości. Poznajemy go dopiero już jako działacza i publicystę 
w Królestwie Kongresowym. Pełnił funkcję naczelnego inżyniera 
kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, a równocześnie konspiracyjnie 
pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego Komisji Wykonawczej 
Rządu Narodowego w 1862 L W tym czasie był najbliższym współ- 
pracownikiem Stefana Bobrowskiego (1841-1863) pierwszego 
naczelnika na miasto Warszawę. W mieszkaniu Marczewskiego 
w Warszawie odbyvvały się dobrze zakonspirowane posiedzenia 
Centralnego Komitetu Narodowego. 
Przed powstaniem styczniowym był redaktorem "Przeglądu 
Technicznego", kierował budową linii kolejowej Warszawa- 
Bydgoszcz przez Kutno-Włocławek-Aleksandrów i Toruń. W tym 
czasie dość często przebywał, a nawet krótko mieszkał we Wło- 
cławku i Aleksandrowie Kujawskim. Wówczas na polecenie Rządu 
Narodowego przygotowywał na tym odcinku zakonspirowaną 
służbę łączności i siatkę wywiadu na Niemcy, a głównie w kie- 
runku Szczecina. Było to bardzo trudne zadanie, ale i bardzo 
odpowiedzialne, gdyż na tym szlaku były zorganizowane punkty 
dostawy i przerzutów broni i amunicji z zagranicy dla oddziałów 
powstańczych. 


13 - Kalendarz Bydgoski 


193
		

/kb_197100197_0001.djvu

			Oprócz dostawy broni wywiad zorganizowany przez Marczew- 
skiego w pierwszych dniach lutego 1863 r. zasygnalizował 
z Niemiec ważną wiadomość. Określił również czas i pociąg. 
którym przez Aleksandrów Kuj. miał przejeżdżać kurier dyplo- 
matyczny ze specjalną korespondencją. dotyczącą tajnego po- 
rozumienia między dworem berlińskim. a kancelarią carską 
o współdziałaniu przeciwko powstaniu. Korespondencja ta zo- 
stała przejęta przez wywiad powstańczy i opublikowana. Wywołało 
to wielkie poruszenie wśród dyplomacji europejskiej i stało się 
sensacją o nie byle jakim znaczeniu politycznym. Sprawa ta 
zwana ..Konwencją Alvenslebena" po jej opublikowaniu przy- 
czyniła się do osłabienia przymierza między Rosją a Francją. 
Zorganizowanie tej akcji to główna zasługa Marczewskiego. 
Organizację zakonspirowanej służby łączności i wywiadu na 
rzecz powstania Marczewski oparł przede wszystkim na zaufa- 
nych pracownikach Polakach pozostających w służbie rosyjskiej 
i pruskiej poczty. stacjach kolejowych i komorach celnych. 
Już w lutym 1863 r. Marczewski został aresztowany i skazany 
na 15 lat katorgi i zsyłki na Sybir. skąd już nie powrócił nigdy 
do kraju. 
W tym czasie. gdy M. przebywał na Sybirze została wybudo- 
wana linia kolejowa na trasie Warszawa-Radom według jego 
projektów. 
Myślę. że zarówno z tytułu budowy linii kolejowej na terenie 
Ziemi Bydgoskiej dla upamiętnienia tego faktu. że budowały ją 
polskie ręce według projektu Marczewskiego. oraz jednego 
ze współorganizatorów. a następnie i kierowników powstania 
styczniowego należy uczcić jego pamięć. 
Rodzaje uczczenia pamięci i zasług są różne. np. chociażby 
tablicą pamiątkową na ruchliwej stacji kolejowej Bydgoszczy- 
Włocławka. 
Niniejszy artykuł adresuję do ZZ Kolejarzy i Łączności. 
Bydgoszcz - 8.11.1970 r. 


Pe-jot
		

/kb_197100198_0001.djvu

			TERYTORIUM 
W OSTATNIM 


MIASTA BYDGOSZCZY 
STULECIU 


Począwszy od połowy 19 stulecia wzrasta rola Bydgoszczy 
jako ośrodka przemysłowego, węzła kolejowego oraz portu 
rzecznego. W wyniku tego procesu coraz bardziej ścisła staje się 
więź gospodarcza. a także kulturalna z miastem wsi i osad poło- 
żonych w sąsiedztwie Bydgoszczy. Stopniowo niektóre z tych 
miejscowości. na ogół z inicjatywy władz Bydgoszczy, przyłą- 
czane są do miasta. Władze miasta dążyły i nadal dążą. aby w ten 
sposób zapewnić Bydgoszczy jak najlepsze warunki rozwoju 
oraz rozbudowy. 


Wśród dwudziestu trzech największych miast w Polsce 
Bydgoszcz znajduje się na dziewiątej pozycji. W rok 1970 
miasto wkroczyło z 280770 mieszkańcami. Jak w całym 
kraju tak i tu występuje przewaga kobiet nad mężczyz- 
nami. 1 stycznia gród nad Brdą zamieszkiwało 146611 
pań i o 12452 mniej panów. W ciągu trzech następnych 
miesięcy przewaga kobiet zwiększyła się o dalsze 1123 
osoby. 


Już w 1867 r. do miasta przyłączone zostają gminy: Grodztwo. 
Bocianowo i Nowy Dwór. Dzięki przede wszystkim temu posu- 
nięciu obszar Bydgoszczy w okresie ograniczonym latami 
1800-1867 wzrasta z 175 ha (tyle wynosił razem z przedmie- 
ściami) do 1343 ha. Bez jednak widocznie uwzględnienia lasów. 
łąk i wód. które należały do miasta, ale położone były poza jego 
obrębem obszar Bydgoszczy w 1876 r. liczył 803 ha, a w r. 1914 
- 850 ha. 


W czasie I kwartału 1970 r. miastu przybywało średnio 
miesięcznie po 357 osób. W rezultacie 1 kwietnia w Byd- 
goszczy mieszkało 281841 osób, z czego panowie sta- 
nowili jak wiemy mniejszość (134633 osoby). 


27 X 1893 r. władze miejskie rozpoczęły pertraktacje z kompe- 
tentnymi czynnikami w sprawie przyłączenia do Bydgoszczy 
licznej grupy gmin otaczających miasto. Rozmowy zakończyły 
się jednak fiaskiem. gdyż władze zwierzchnie nie miały szczegól- 
nego zrozumienia dla potrzeb rozwijającego się dynamicznie pod 
względem gospodarczym miasta. 


195
		

/kb_197100199_0001.djvu

			W chwili obejmowania administracji Bydgoszczy przez władze 
polskie w styczniu 1920 r. na mocy postanowień traktatu wer- 
salskiego. obszar Bydgoszczy obejmował 1330 ha. Jednak już 
1. kwietnia tego roku rozporządzeniem Ministerstwa byłej Dzielnicy 
Pruskiej, na mocy art. 6 ustawy sejmowej z dnia 1 sierpnia 1919 r. 
o tymczasowej organizacji zarządu byłej Dzielnicy Pruskiej. 
przyłączono do Bydgoszczy osiemnaście pobliskich miejscowości. 
Były to gminy: Szwederowo. Wilczak. Wilczak Wielki. Wilczak 
Mały. Bielice Nowe. Rupienica. Wielkie Bartodzieje. Małe Barto- 
dzieje. Skrzetusko. Bielawy. Kapuściska Wielkie. Kapuściska 
Małe. Kapuściska Dolne. Czersko Polskie. Fordonek. Czyżkówko. 
Jachcice i Biedaszkowo. W ten sposób terytorium Bydgoszczy 
powiększone zostało w 1920 r. o 5753 ha. z 1330 ha do 7083 ha. 
Do początku lat trzydziestych obszar Bydgoszczy nie uległ 
zmianie. W 1934 r. wzrósł do 7520 ha. W przededniu wybuchu 
II wojny światowej Bydgoszcz liczyła nadal 75 km 2. Bez terenów 
należących do miasta. ale położonych poza jego obrębem. 
obszar Bydgoszczy w okresie II Rzeczypospolitej był nieco mniej- 
szy. Wzrastał jednak także w wyniku przyłączania do miasta 
niewielkich stosunkowo powierzchni. 


Powierzchnia miasta wynosi 116 km kwadratowych. 
Licząc statystycznie średnio na jednym kilometrze za- 
mieszkuje 2420 osób. Najgęściej zaludnione jest oczy- 
wiście śródmieście. natomiast na przedmieściach rzadko 
spotyka się domy wielopiętrowe ciasno stłoczone. W peryfe- 
ryjnych dzielnicach Bydgoszczy znajduje się wiele gospo- 
darstw rolnych. ogrodniczych lub ferm hodowlanych. 
Budynki stoją w ogrodach i sadach. ...... 


W dniu 1 kwietnia 1920 r. po włączeniu do Bydgoszczy 
wspomnianych przedmieść. obszar miasta bez uwzględnienia 
terenów leżących poza jego obrębem. wynosił 6476 ha. W tym 
samym roku. według innych danych. liczył 6532 ha. rok później 
6544 ha. Na tym poziomie utrzymał się do 1933 r. W 1934 r. 
wzrósł do 6657 ha. Liczby dla następnych lat nieco się różnią od 
ostatniej. jak się wydaje. przede wszystkim z uwagi na błędy 
w pomiarach. W 1935 r. obszar Bydgoszczy określano na 6642 ha, 
w 1937 r. na 6639 ha. a w 1939 r. na 6638 ha. 
Po zakończeniu II wojny światowej terytorium miasta Bydgo- 
szczy nadal określano na 6638 ha. a w dniu 31 XII 1954 r. na 
6637 ha. 1 11955 r. wyłączono z obszaru Bydgoszczy 199 ha 
w obrębie Fordonka ..Zawiśla". Jednocześnie przyłączono do 
miasta Bydgoszcz Wieś. Łęgnowo. Prądy i część Opławca 
o łącznej powierzchni 4350 ha. W rezultacie tych posunięć 


196
		

/kb_197100200_0001.djvu

			obszar Bydgoszczy wynosił w styczniu 1955 r. - 10788 ha. 
W końcu tego roku liczba ta została uściślona do 10770 ha. 
31 XII 1959 r. po przyłączeniu do Bydgoszczy Osowejgóry 
(513 ha). terytorium miasta wzrosło do 11283 ha. W latach 
1955-1959 do Bydgoszczy przyłączono także Smukałę Górną. 
leśnictwo i osadę Kobyle Błota oraz Żółwin. W 1961 r. w rezulta- 
cie następnego podziału administracyjnego przyłączono do 
Bydgoszczy dalsze tereny. Obszar miasta zwiększył się wówczas do 
11585 ha. W dniu 1 11969 r. przyłączono do Bydgoszczy jeszcze 
blisko 270 ha. We wrześniu 1970 r. obszar miasta wynosił 
11895 ha 41 arów i 94 m 2 . Tak więc w ciągu ostatniego stulecia. 
a właściwie półwiecza obszar miasta wzrósł bardzo poważnie. 
bo o przeszło 100 km 2 (tyle w 1968 r. wynosiło terytorium 
Katowic). 


W 1969 roku w Bydgoszczy urodziło się 3569 nowych 
obywateli. Wśród niemowląt więcej było chłopców - 
nadwyżka wyniosła 35 "panów" w pieluszkach. W tym 
samym okresie zmarło 2216 osób, w większości osoby 
starsze. W rezultacie przyrost naturalny wyniósł 1353 osoby. 
Ponieważ w tym samym okresie do Bydgoszczy przepro- 
wadziły się 1843 osoby, 1 stycznia 1970 r. miasto za- 
mieszkiwało o 3 196 osób więcej niż przed rokiem. 
Panie z innych miejscowości bardziej cenią sobie miesz- 
kanie w Bydgoszczy niż panowie, gdyż w czasie 1969 r. 
do miasta tego przeniosło się prawie dwukrotnie więcej 
kobiet niż mężczyzn. Tendencja ta utrzymała się również 
w I kwartale 1970 r" kiedy przeniosło się ogółem 609 
osób, w tym 362 kobiety. 


W 1921 r. terytorium Bydgoszczy było większe od powierzchni 
Poznania. Krakowa, Łodzi, Lwowa. Katowic. Z wymienionych 
miast do 1 939 r. jedynie Poznań zwiększył swój obszar pona d 
zajmowany przez Bydgoszcz. W 1 946 r. znacznie większą 
powierzchnię od Bydgoszczy posiadały m. in. miasta: Warszawa. 
Łódź. Szczecin, Wrocław. Kraków, Gdańsk. W chwili obecnej 
dysproporcje między obszarem Bydgoszczy. pomimo jego wzrostu, 
a wymienionych miast są na ogół jeszcze znaczniejsze. W 1968 r. 
terytorium Bydgoszczy było jednak większe niż Katowic. co 
już sygnalizowałem. ale także Lub lina. Częstochowy. Kielc. 
Białegostoku. W miarę potrzeb, liczyć się należy z dalszym 
wzrostem obszaru miasta, 


Zbigniew Kuras 


197
		

/kb_197100201_0001.djvu

			<.-- ,,-- - ,-,',".s--L ,,-
:-- 
 _ - __ : :
r:»'<
 ,.:",,_.{\
"\ 
-- :. :
 - ". 
'.i
 >'., . 

7
 :-:\
tt' 
'
':1'$
'
? 
.;,f,,} f'W
;'..' ',") ,
 ' 
\\-u' ' "_- li -..;,I -", ,.. '
: 
-ł"f _\t.'u--u, 
< "u", - j;:'
¥ 
'\}
..', "" 
- 
,j 
. (.'#

**-1 
';
;
t: <
;
;, 

: 



.' .
 


.. 



 


t 


-
 


-io; 


: 
 


'i< ,
 


:(.
. 


.<:&. ;.
 


"':.
. .
.;.,/
:':. 
 { 


-
 



 ", 
_ '- . " _ ", .ł.', 
.'i-. · ':- 
 '#f _, 

t , '< . <
 if)!i 
 
> . ;J i
 ,,\:, j«; 
_., ¥"'.If"" 
', t;,f1:. 
. u,. 
 ...: (.... 'f>- '<";y 
 .

 
 
::'-._.
 
-- ' -.' "/
 l -& A..",,
l" ': ..-:,'-,'-', > -;<- 
, l. '" 
g : ...., (> ",,' 
s . 
. iF";..-.-
 o(' :. 

l
, 
. ':!;:.f
 
.. i: . 
 


_.r"o:!-._:__ 
--, 
 <"'- 
., _u 

 ,. " 
".. .q;. 
.':.
. 


.- 



., 
 


t
 . ar: 


:.,
.- 


,
, 


::_\ 
-- 
: 
.
. , . 
...._,# 



_.". 


-.' 
'-\'

 ,,;*- t: 


),; 


i_ 
-u',, ""
 


." t. 



 



. '<:.- 
"'.*-- .... 
 
........ 


" ; i.:...
lł 
- ł-:
.:;"" -",- 
--'
 .. ,
- 


.. 
L 



:,. . 


.. 


-
 



łi' 
u . 


«i., ' 
'r
1 
... 


", ".oj 


. 
.
--, :.er... 
"'-
- 
'-:/.:
j 1- 
 
<
: . 
i
 _ --,,
 . >e: , 
-\;ł
; .... Ił ",«o;:" '- 
oj ......)1 .... 


. \ ':...'»".- 
...- 
""'-.-)o"'s 
,. 


-"I- 
.
.; 


..."W
 


t-- 
.*.
 . 
---
::,
..--'-::--:--""'" 
- --
: _:'-:-
.'
.->, 


:-:",_,}- 


;._ ::.....". 
 o........ 


.
 


J'.opo 


.
 .......:i[. 


. 


...
 .... 


< .; 



. 


.t 

"'

'- 
--o' '!II '. 


.0$. .' .
::-.:
;.
:

 


., . ... ...... ..... .k 
.ó
.
. .


. :.. 


. "	
			

/kb_197100202_0001.djvu

			WSPOMNIENIE O ZMARŁYM W 1969 R. 


ł 
L' 
t 


..:.
 "={-_:...:;.: 
 
". 

 


.,". . 


, . 


i. 


.... '. 
"/- .-::". . 


01 


1;". . 
-: .- 


"" 


" 


I FRANCISZKU GOŁĘBIO WSK IM I 


Do zasłużonych dla rozwoju kultury fizycznej i sportu na 
Pomorzu działaczy należy niewątpliwie - zmarły w roku 1969 
w wieku 88 lat - Franciszek Gołębiowski. Urodzony w Koro- 
nowie wstępuje w dniu 15 maja 1897 r. do miejscowego od- 
działu młodzieży Sokolej. Organizacji tej - budzącej ducha na- 
rodowego w okresie rozbiorów - pozostanie wierny i na obczyźnie 
w Nadrenii. Hamburgu i Berlinie. Jako członek ćwiczący i za- 
wodnik ..Sokoła Berlin" bierze udział w zawodach i zlotach 
w roku 1908 w Oświęcimiu, a w roku 1910 nielegalnie w zlocie 
Grunwaldzkim w Krakowie. gdzie zespół ten zdobywa złoty medal 
w biegu rozstawnym. Startuje także w zawodach związkowych 
w latach 1911 i 1913 w Poznaniu. pamiętnych z tego. że na za- 
kończenie zlotu sokolego odśpiewano publicznie ..Rotę". 
Pełną działalność na polu wychowania fizycznego i sportu 
rozwija - z przerwą okupacyjną - od roku 1919-1967. 
Jest założycielem kilku gniazd Sokolich w V okręgu (Byd- 
goszcz) Dzielnicy Pomorskiej - członkiem pierwszego w Polsce 
międzywojennej - Miejskiego Komitetu W.F. i P.W. w Bydgoszczy. 
założycielem i długoletnim prezesem a następnie przewodniczą- 
cym Wydziału Spraw Sędziowskich Pomorskiego Okręgowego 
Związku Lekkoatletycznego. Na podkreślenie zasługuje pełna 
poświęcenia współpraca Fr. Gołębiowskiego z władzami szkol- 


199
		

/kb_197100203_0001.djvu

			nymi na kursach szkoleniowych i konferencjach nauczycieli wJ. 
na których szkolił działaczy i sędziów. 
Był współautorem wszystkich ćwiczeń masowych. którym 
poświęcał dużo czasu. Pracował w ..Sokole" na wielu odpowie- 
dzialnych stanowiskach. Był do roku 1939 naczelnikiem okręgu 
bydgoskiego. zastępcą naczelnika dzielnicy pomorskiej oraz 
członkiem Zarządu Głównego. 
Mimo prześladowań pozostał podczas okupacji w Bydgoszczy 
Polakiem. wierząc - czemu dał wyraz przechowując akta polskich 
organizacji sportowych - że Polska odzyska swą niepodległość. 
a hitleryzm zginie. 
Jego zasługą jest między innymi i to. że Pomorze liczyło się 
w lekkoatletyce w Polsce międzywojennej, a wielu zawodników 
i zawodniczek pomorskich reprezentowało barwy narodowe na 
międzynarodowych zawodach. 
Po wyzwoleniu widzimy Fr. Gołębiowskiego znowu na czele 
ludzi. którym dobro rozwoju wychowania fizycznego i sportu 
leży na sercu. 
Za zasługi dla rozwoju lekkoatletyki walny zjazd delegatów 
mianuje go członkiem honorowym PZLA. władze Polski Ludowej 
odznaczają go Złotym Krzyżem Zasługi i nadają tytuł Zasłużonego 
Działacza Kultury Fizycznej. 
Franciszek Gołębiowski był duszą i sercem związany z ziemią 
bydgoską. a szczególnie z miastem Bydgoszcz. Swą aktywną 
postawą i pracą na niwie sportu przyczynił się do wychowania 
pokoleń młodzieży w tężyźnie fizycznej. Wielu z nich rozsławiło 
imię Polski na świecie. Szczególnie cieszył go rozwój masowego 
sportu w Polsce Ludowej. co niejednokrotnie podkreślał. 
Dla sportu. a szczególnie gimnastyki i lekkoatletyki pozostał 
wierny do ostatnich dni swego życia. 


Cześć Jego pamięci. 


H. K.
		

/kb_197100204_0001.djvu

			Z SĄDOWYCH ARCHIWOW BYDGOSKICH- 


TAJEMNICA STAREGO DOMU 


H istoria ta wydarzyła się w Bydgoszczy przed blisko ćwierć- 
wieczem. zaraz po zakończeniu działań wojennych. Czerpiąc 
więc materiał z owej archiwalnej już sprawy. nie zawsze można 
było ustalić wszystkie jej szczegóły. Akta sądowe są niepełne. 
większość świadków rozproszyła się po kraju. Dużej pomocy 
w zebraniu faktów udzielił nam b. prokurator prowadzący tę 
sprawę. obecnie pracujący jako adwokat w Bydgoszczy. 
Ze zrozumiałych więc względów. przy zachowanej całej auten- 
tyczności osób i zdarzeń - zmieniliśmy nazwę wsi. z której po- 
chodziły główne osoby tragedii i podaliśmy inne nazwiska. Dla 
nadania większej spoistości tokowi zdarzeń. posłużyliśmy się też 
formą zbeletryzowaną. 
A oto jak się ta historia. jedna z najbardziej zagadkowych 
historii bydgoskiego sądownictwa, zaczęła... 


.. .. 


.. 


Senną atmosferę dyżurki przerywa wejście okutanej w grubą 
chustkę starszej kobiety. Sierżant odsuwa gazetę i patrzy wycze- 
kująco na interesantkę. 
- Ja w sprawie siostry i jej córki - mówi cicho przybyła. Ośmie- 
lona przyzwalającym gestem podoficera, siada na brzeżku krzesła. 
- Nie rozumiem - chrząka sierżant. - A cóż to się stało siostrze 
i tej dziewczynie l... 
- Zaginęły... - zaczyna nagle płakać kobiecina. - Nie ma już ich 
od dwóch tygodni... Co mówię - Jadwisia, ta córka. jest nie- 
obecna od blisko miesiąca, później stało się to samo z moją 
siostrą... 
Sierżant wyciąga olbrzymi notes i zaczyna notować. 
- Nazwiska zaginionych l 
- Melania i Jadwiga M. zamieszkałe w Sulechowie. 
Notes zapełnia się rządkiem zdań. Sierżant odnotowuje również 
fakt. że Melania M. ma lat 53. jej córka zaś 19... 
- Może powie pani coś bliższego o tych wydarzeniach sprzed 
miesiąca l 
- Niewiele mogę dodać do tego. co już powiedziałam. Moja 
siostrzenica w październiku wyjechała za jakimiś interesami do 
Bydgoszczy... 


201
		

/kb_197100205_0001.djvu

			- Jakimi? 
- Nie wiem. doprawdy. nie wiem... Więcej wiedziałaby Me- 
lania. siostra. ja mogę się tylko... No. ale wie pan, to takie rodzinne 
sprawy. kt6rych nie chcę nigdzie obnosić... 
Sierżant obrusza się. 
- To jest posterunek milicji - m6wi.-Może pani tu być szczera. 
- Panie komendancie - poprawia się niespokojnie na krześle 
kobieta. - Tak mi się wypowiedziało. prawdę m6wiąc niewiele 
wiem. Wyjechała. no to wyjechała. może to jakieś jej dziewczęce 
sprawy. Jest przecież młoda. może tam kogoś ma... 
Sierżant chowa notatnik w szufladzie. wstaje. 
- W razie czego zawiadomimy panią - m6wi. 


PACZKA WYŁOWIONA Z BRDY 


Ta wiadomość elektryzuje wszystkich w wydziale. 
- Historia jak w kiepskim ..kryminale" - m6wi przechadzając 
się nerwowo po gabinecie kapitan. 
- Co twierdzą eksperci? - przystaje nagle i patrzy pytająco 
na porucznika. 
- Jeszcze niewiele mogą na ten temat powiedzieć. Badają 
jednak rzecz skrupulatnie... 
Kapitan wzrusza niechętnie ramionami. Siada przy biurku. 
na kt6rym leży kilka kartek meldunku. Czyta jeszcze raz jego 
alarmującą treść: z nurt6w Brdy wyciągnięto sporą paczkę. 
a w mej... 
- Ech. do diabła! - zżyma się i patrzy wyczekująco na po- 
rucznika. 
- Przeprowadziliśmy wszystkie wstępne badania. spenetro- 
waliśmy przybrzeżne tereny... Niestety. nic. Wędkarz. kt6ry wy- 
łowił paczkę. to człowiek stary - niewiele m6gł nam o samym 
fakcie powiedzieć. Po prostu zaczepił haczykiem o karton i dość 
długo go holował. 
- No dobrze - przerywa mu kapitan - czy wiecie już skąd ta 
paczka mogła przypłynąć? 
- Nic pewnego. sądzimy jednak. że wrzucono ją w okolicy 
Mostu Bernardyńskiego. Musiała jednak długo przeleżeć w wo- 
dzie. Eksperci... 
Otwierają się drzwi. wchodzi plutonowy. 
- No wreszcie I - woła głośno kapitan - jest ekspertyza.. 
Czyta uważnie maszynopis. 
- Tak - podnosi głowę znad biurka - wiemy tyle: była to 
starsza kobieta. lat około pięćdziesięciu. Są ślady cięcia. prawdo- 
podobnie jakimś ostrym narzędziem... Ponadto używano piłki... 
- Wiemy więc już dość dużo. ale zarazem niezbyt wiele - m6wi 
porucznik. Kto to jest. dlaczego ją zabito? 


202
		

/kb_197100206_0001.djvu

			Kapitan znowu podnosi się z krzesła. 
- Poruczniku. jeszcze dziś dostarczycie mi personalia wszyst- 
kich osób. które zaginęły u nas w ciągu ostatnich kilku miesięcy... 


. . 


. 


Sierżant - komendant posterunku w Sulechowie. po raz drugi 
gości u siebie strapioną kobiecinę. 
- Niestety. jak dotąd nic nie wiemy - rozkłada ręce - musi 
pani uzbroić się w cierpliwość... 
- Ja nie po to - mówi niewiasta i długo szuka czegoś w zaka- 
markach torebki. Podchodzi do biurka komendanta i kładzie 
niewielki. mocno zmiętoszony karteluszek. 
- Co to jest? - patrzy pytająco na przybyłą komendant. 
- Nie wiem. może się na coś przypada... Znalazłam tę karteczkę 
w torebce zaginionej siostry... 
- W torebce? - dziwi się sierżant - to siostra pojechała w po- 
dróż bez torebki ?.. 
- Miała inną. ta była mniej odświętna. domowa. 
Sierżant pochyla się nad kartką. Ktoś nabazgrał na niej nie- 
wyraźnie kilka zdań. Jest też czyjś adres. 
- Dr Janusz D.? Kto to jest? - dziwi się głośno sierżant. 
- Również nie wiem. ale poznaję na tej kartce charakter pisma 
mojej siostrzenicy. Myślałam więc... 
- No. dobrze odnotuję sobie to nazwisko i adres. Warto 
sprawdzić... 


.. .. 


. 


Nic - rozkłada ręce kapitan - wyjątkowo tajemnicza sprawa. 
Nikt nie zaginął. wszyscy są zdrowi. a tymczasem ta kobieta 
przecież nie żyje. Gdzieś więc musiała przebywać,.. 
- Dziś wysłaliśmy telefonogramy do wszystkich komend i po- 
sterunków milicji w województwie. Czekamy właśnie na pierwsze 
meldunki. 
- Czekajcie. Pozostały jednak jeszcze hotele... Czy tam wszystko 
w porząd ku "/ 
- Wszystko. Sprawdziliśmy dane za okres ostatnich trzech 
miesięcy. 
- Po co trzech? Ta kobieta zmarła przed kilkoma zaledwie 
tygodniami. 
- Dla porządku. kapitanie. Może przebywała w naszym mieście 
dłuższy czas? Ale były to tylko nasze przypuszczenia. W hotelach 
niczego podejrzanego nie stwierdzono. Wszyscy przybyli i wy- 
jechali zgodnie z przepisami meldunkowymi. 
- A półświatek? 


203
		

/kb_197100207_0001.djvu

			- Robimy, co możemy. W terenie działa kilkudziesięciu naszych 
ludzi. Jak dotąd jednak nie natrafiliśmy na żaden ślad. 
...- Do licha - nie może się opanować kapitan - przecież to 
nie szpilka. lecz człowiek! 


.. 
KOBIETA Z TRAMWAJU 


Plutonowy, w cywilnym ubraniu, jedzie od dworca tramwajem 
linii nr 1. Na platformie ciasno. W takiej sytuacji. mimo woli słucha 
się o czym rozmawiają współpasażerowie. Obok podoficera stoi 
starsza. skromnie ubrana kobieta. Widać z jej twarzy. że jest 
czymś zatroskana. Wóz przechyla się na bok. Pasażerowie cisną 
się jeden przy drugim. Przystanek. 
- Czy to jeszcze daleko? - pyta już po raz któryś staruszka 
młodą dziewczynę, widocznie znajomą. 
- Nie, wysiądzie pani przy końcu Dworcowej. To już następny 
przystanek. 
Kobiecina skora jest do zwierzeń. 
- Składałam już, proszę pani. meldunek w milicji. I nic. Jeszcze 
nie znaleźli. Przepadły jak kamień w wodę. Jadę więc teraz do 
tego doktora. Może on coś będzie wiedział? Mam jego adres 
zanotowany na tej kartce... 
POkazuje mocno przybrudzony skrawek papieru młodej osobie. 
trochę znudzonej już tą rozmową. Tramwaj staje. Kobieta wkłada 
pospiesznie kartkę do torebki i wysiada. Plutonowy przeciska 
się za nią. Idąc kilkanaście kroków za staruszką, zastanawia się: 
może to jakiś ślad, może to właśnie ta sprawa? 
Niewiasta kilka razy jeszcze przystaje, pyta przechodniów 
o dalszą drogę. Wreszcie skręca na plac Wolności. Teraz przy- 
spiesza kroku. Wywiadowca nie spuszcza z niej wzroku. Jeszcze 
jedna uliczka, za chwilę zakręt w drugą. Staruszka zatrzymuje się 
przed dużym. szarym budynkiem. Szuka przy drzwiach wejścio- 
wych tabliczki z nazwiskiem doktora. ale jej nie znajduje. Chwila 
, wahania. Jeszcze raz wyciąga z torebki kartkę. Tak. to ten adres. 
Wchodzi więc na klatkę schodową. 
Adresat mieszka na drugim piętrze. Tam właśnie na mosiężnej 
tabliczce przybitej do drzwi, kobieta odczytuje jego nazwisko. 
Zgadza się. Naciska na dzwonek. Za chwilę właściciel mieszkania 
wpuszcza ją do środka. 
Wywiadowca biegnie teraz po schodach na górę. Na drugim 
piętrze dostrzega widoczną już z odległości kilku metrów infor- 
mację: ..Felczer Janusz D. przyjmuje..:' Teraz trzeba podjąć 
decyzję. Wejść do środka? Nie - za wcześnie. Należy poczekać. 
Ale nie tu. na dole. 
Za kilkanaście minut wychodzi na ulicę poznana w tramwaju 
niewiasta. Plutonowy zatrzymuje ją. wyjmuje legitymację... 


204
		

/kb_197100208_0001.djvu

			.... 
, 


t 


J.I 


.
 


\ 
ł .
 
.i ._ 
to 1
4.. 


'" ' > 


,J 


, 


-. 
-;;_ t 
:'_"::: S.
 ." 
:::. 


,
 


. ., 


" 


! 


. 
t
 



--- 


". ..
. ..
 .:. 


..:.....-.

 


.. 


,. - 
.. 
-- 


.a. 


: .: ::'
:: 


._<..i; -" -.:.. itI. "",
. 



 
.. 


Fragment siedziby bydgoskiej Temidy 
(Fot. Henryk Zieliński)
		

/kb_197100209_0001.djvu

			. . 


. 


To chyba się zgadza - mówi. nie kryjąc zadowolenia. kapitan. 
W pokoju są jeszcze porucznik i plutonowy. który zameldował 
właśnie o swoich spostrzeżeniach. 
Chwila ciszy. Kapitan bierze do ręki jeden z leżących na biurku 
telefonogramów. Po raz już nie wiadomo który czyta ten tekst. 
Telefonogram nadano z posterunku w Sulechowie. We wsi tej 
zaginęły przed kilkoma tygodniami dwie kobiety - matka i córka. 
Jeden ze śladów. jak wynika z telefonogramu. prowadzi do 
Bydgoszczy. Mianowicie - w torebce starszej z zaginionych 
kobiet znaleziono kartkę z adresem pewnego doktora. mieszkają- 
cego w Bydgoszczy. 
_ To jest ten sam adres! - stwierdza plutonowy i teraz obszer- 
nie relacjonuje swym zwierzchnikom rozmowę przeprowadzoną 
z kobietą. którą przypadkowo poznał w tramwaju. Otóż. felczer 
Janusz D. powiedział staruszce. szukającej siostry i córki. że wie 
coś o zaginionych. Nie mógł jednak od razu udzielić informacji. 
gdyż był bardzo zajęty. Wyznaczył wobec tego spotkanie w swoim 
gabinecie tego samego dnia o godzinie 19.00. 
No to - do roboty! - podrywa się zza biurka kapitan. 


AKCJA 


Wieczór. Tylko ktoś specjalnie obserwujący okolice szarego 
domu. dostrzegłby przesuwające się pod osłoną ciemności syl- 
wetki mężczyzn. Dwóch weszło do klatki schodowej. Lada 
moment będzie tu również kobieta poszukująca zaginionych 
krewnych. Właśnie nadchodzi. 
Nic nie wie o akcji przedsięwziętej przez funkcjonariuszy MO. 
Rozmawiała wprawdzie w południe z przypadkowo spotkanym 
na ulicy młodym człowiekiem. który przedstawił się za mili- 
cjanta. Ale nie mogła ta rozmowa wzbudzić u staruszki podejrzeń. 
Przecież ów człowiek pytał tylko o zachowanie się felczera. 
Niewiele na ten temat mogła powiedzieć. skoro widziała go tego 
dnia po raz pierwszy w życiu. 
Kobieta idzie teraz po schodach na II piętro. Znajome. białe 
drzwi z emaliowaną tabliczką. Wahanie. oznaka niezdecydowania. 
Wreszcie wyciąga rękę do dzwonka. Już po chwili ktoś przekręca 
od wewnątrz klucz w zamku. W szparze ukazuje się twarz felczera. 
Otwiera drzwi szerzej. zaprasza kobietę do środka. Znowu zgrzyt 
klucza w zamku. Wchodzą do ciemnego pokoju. w którym za- 
słonięte story nie przepuszczają światła ulicznych latarń. Felczer 
przekręca kontakt. Oślepiający blask silnej żarówki wypełnia 
izbę. Gabinet lekarski - obita białą ceratą kozetka. taca z narzę- 
dziami. fotel. 
Proszę bardzo. niech pani siada - mówi felczer. 


206
		

/kb_197100210_0001.djvu

			. . 


. 


Wydaje się. że minuta trwa wieki. A tych minut jest coraz wię- 
cej. Porucznik kierujący akcją patrzy co chwilę na zegarek. Nie 
potrafi ukryć zaniepokojenia. Już prawie p6ł godziny minęło 
od czasu. kiedy kobieta weszła do gabinetu na II piętrze. Dłużej 
nie można zwlekać. 
Dwukrotny błysk światła ręcznej latarki jest sygnałem do roz- 
poczęcia akcji. ledwie zarysowujące się w ciemnościach syl- 
wetki mężczyzn zbliżają się do drzwi. Wchodzą do klatki scho- 
dowej, 
Drugie piętro. Porucznik nadsłuchuje przez kilka sekund. Cisza. 
Wreszcie decyduje się. Kilkakrotnie naciska dzwonek. a p6źniej 
energicznie puka. Znowu cisza. Jeszcze raz dzwonek i głuche 
dudnienie do drzwi. W mieszkaniu nikt nie odzywa się. Porucznik 
wali teraz pięściami w deski drzwi i woła - otwierać. milicja! 
Ale i to nie pomaga. Napiera całym ciężarem na biały prostokąt 
desek. Za nim rozpędza się olbrzymi wywiadowca. Uderzają 
razem. Głośny trzask pękających drzwi. 
Ciemno. Ktoś potyka się o rozstawione w przedpokoju przed- 
mioty. Kilka krok6w naprz6d. gwałtowne szarpnięcie za klamkę. 
Te drzwi otwierają się już bez oporu. 
- Stać! Ręce do g6ry! - krzyczy porucznik. Felczer gwałtownie 
odskakuje od kozetki. na kt6rej nieruchomo leży staruszka - 
mieszkanka Sulechowa. 


STRACH ZRODZIŁ ZBRODNię 


- A więc tę sprawę mamy już poza sobą - m6wi kapitan. 
W pokoju jest gęsto od dymu. Oficerowie i podoficerowie. 
kt6rzy zajmowali się tą sprawą słuchają ostatecznej relacji. 
kt6rą przekazuje im porucznik. 
- Przyczyną tych zbrodni była najpierw niewystarczająca 
wiedza medyczna felczera. p6źniej zaś zwykły. ludzki strach. 
Kiedy Jadwiga M. mieszkająca w Sulechowie dowiedziała się 
od kogoś o felczerze i przyjechała do Bydgoszczy. Janusz D. 
przyjął pacjentkę i dokonał zabiegu. Niestety. przeliczył się. Prze- 
kroczył zakres swych umiejętności. Dziewczyna zmarła w ga- 
binecie. W6wczas Janusz D. ogarnięty strachem i w obawie 
przed grożącymi mu konsekwencjami. zdecydował się na bestial- 
ski krok: poćwiartował zwłoki i złożone w kartonach wyrzucił 
do rzeki. 
Niedługo jednak żył w spokoju. Dziewczyna bowiem przed 
wyjazdem do Bydgoszczy zostawiła w domu kartkę z adresem 
rzekomego lekarza. I tym śladem podążyła matka zaniepokojona 


207
		

/kb_197100211_0001.djvu

			przedłużającą się nieobecnośćią córki. Przyjechała do miasta. od- 
wiedziła lekarza. pytała o Jadwigę M. 
- Janusza D. ogarnęła paniczna trwoga. Postanowił za wszelką 
cenę pozbyć się niepożądanego świadka. Za pomocą zastrzyku 
uśpił w swoim gabinecie kobietę. a potem zabił ją. To właśnie 
szczątki jej _zwłok wyłowiliśmy z Brdy. 
Ale na tym nie koniec. Niewiele brakowało. a trzecią ofiarą 
byłaby staruszka. która szukając swej siostry i siostrzenicy też 
odnalazła felczera w jego gabinecie na " piętrze szarego domu. 
Na szczęście zdążyliśmy w porę... 
Koniec relacji porucznika i koniec sprawy. Kapitan głęboko 
zaciąga się papierosem i mówi do plutonowego: Widzicie - 
jak to dobrze jest czasem jechać zatłoczonym tramwajem... 
Tadeusz Żolnierowicz 


-..... :.:-I!:::'
 


'7' __ 


L 


.... . .---
.....
 
. " 


-
. . ;*\, . 
. - 
 
- 


.. 
"< -.1 :. ._ 


- 
 
-.., 


x.,:..
. 



, 
:' 
. ,}---., 


'" 


. 
 
. 



 ':.,. 


"," 
 
b..,. 
.,
 
'" 


": .:" ::" 
 



:-- 


..... 


... 


. . 	
			

/kb_197100212_0001.djvu

			WSZYSTKICH 
ZAKUPOW 
POD 
JEDNYM 
DACHEM 
DOKONASZ W 
SPÓłDZIELCZYM 
DOMU HANDLOWYM 
"TĘCZA" 



 tJrrj

 
'
 : IJIIII
 I:] t::n 

 , :7-A - _I' 


 ' ' - ... ,- 

 ',-{ -..-. li. . ---=; 

,. .. tE 


Bydgoszcz, ul. Nowodworska 2 - Szwederowo 


w bogato zaopatrzonych 
i nowocześnie urządzonych stoiskach 
zakupisz: 


. obuwie i galanterię skórzaną 
. okrycia, odzież, bieliznę 
. wyroby dziewiarskie i pończosznicze 
- męskie, damskie, m1:odzieżowe, dziecięce 
. tkaniny wełniane, wełnopodobne, 
bawełniane, jedwabne 
. art. pościelowe i dekoracyjne, 
dywany, chodniki 
. art. pasmanteryjne 
. sprzęt zmechanizowany 
gospodarstwa domowego 
. sprzęt elektryczny 


Zapraszamy do odwiedzenia i życzymy 
pomyślnych zakupów 
na raty, za gotówkę i czeki 



 


14 - Kalendarz Bydgoski 


209
		

/kb_197100213_0001.djvu

			.. . 


PIOSENKA O BRDZIE 


.. 


Wydarzeniem artystycznym w województwie bydgoskim 
roku 1970 był, odbyty w dniach 18-20 września w hali klubu 
sportowego ..Astoria" - I Festiwal Piosenki Amatorskiej Ziemi 
Bydgoskiej - zorganizowany w ramach Bydgoskich Dni Sztuki. 
Inicjatorami imprezy byli: redakcja ..Dziennika Wieczornego", 
Zarząd Miejski ZMS i przyzakładowy klub przy bydgoskim 
..Kablu". Patronat sprawował Wydział Kultury Prez. M RN. 
Kilka miesięcy przed Festiwalem wiosną ubr. ogłoszony został 
otwarty konkurs na najlepszą piosenkę. Na ręce organizatorów 
wpłynęło 56 prac z całego kraju. Decyzją jury do finału zakwalifi- 
kowano 7 utworów. które zostały zaprezentowane publiczności 
na festiwalowej estradzie. Wykonało je 14 najlepszych piosen- 
karzy województwa bydgoskiego. 
Wśród wyróżnionych utworów. nagrodę specjalną. ufundowaną 
przez Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy, otrzymała 
piosenka pt. ..Brda" której autorami są: Edmund Puzdrowski 
(słowa) i Andrzej Mroczyński (muzyka). obaj z Bydgoszczy. 
Piosenkę wykonała utalentowana piosenkarka Ewa Oczachowska. 
Poniżej tekst piosenki. 


..BRDA .. 


Zagubiona w białym dymie, 
W blasku wody. w moich s'!ach, 
Gdy przez miasto moje płyniesz. 
Jak najczulsza żyła dnia; 
Gdy prześwietlasz w sobie niebo, 
Bliski krąg codziennych spraw. 
Ty przybliżasz mme do tego, 
Że na brzegu szukam barw; 
Nieba, wiosny i jesieni 
Zagubionych w murach miasta. 
W niespokojnej twej zieleni 
Bia/y ob/ok głębią wzrasta. 
W rozpalonej chmur czerwieni 
Plonie twoja duma jasna. 
Ponad niskim dymem cieni 
Słońce wstaje w blaskach. 


210
		

/kb_197100214_0001.djvu

			Gdy tak płyniesz zasłuchana" 
Dzień przetacza się za dniem. 
T y wciąż inna, a ta sama - 
Miasto z tobą, jak twój cień: 


Niezmienione, przemienione, 
Rozkołyszesz w falach szkleń, 
Że jak barka z tobą płynie. 
Nasza Bydgoszcz po dzi
 dzień. 


BRDA 
_-!!, WolG ,," uS1ft, 

 
 i' 
 l W J J '-LL.tLJ J J 
 -1 r r' r r J łJ I J I . 
za-9 u - bio-nca w biQ-ł1"" dr-mi., wllla.lcu INo-dl' W_-WI 
ac.h. 
CrfI Bf' ' Et. Ee 


.b 
 J J. I J J-lJ J fJ I J 
 II 
 J I J .J I f J ,J I J . 
9"1 przez ...:oslO mo-je pl'y- ";"'2. j
1( _j-uul-sza 2.,- ła dma; 
, Fno Cno rno i B
 E p 6ł 
ł
"
 
 J I Lr-rt l 
 J ,J I 
 .J I 
 J 

 
 r> f I r J ł
 I J [ 
Gdy p.u. .It
t-Iol% W 50 - bif ,,;. - bo, Io/i.- ki k'qCJ co- dllł...,,
.h 1rt:A w . 
Co., B; Ep E" 

 
 J J I J !
--LJ 
 ,J I 
 J I f 
 J I J J II j ,J I ił ł 
Ty crz,- bli- ża.
 ",,,i. do te - _ ....- "i pto-..ic fllO- ja du- "'o JOI- ".. 
C. F... 15' 
 E; 
ł", $ J J I J. .J I 
,J J I r p I r r I r r I _ J I 
 
'Pe. "ad his- ki", d,.",cm ,i._"i .ło:'.ce wlto- je ,,"la _ skach. 
T", c"! 
 6, 


 
 ; jJ I J.J. I 
 J ,J I J J _ I 
 ; 
J I r PI r J ,J I 
 
Od] tt\1s ,'1- hi.... 20. .ł". c.lto- "a, chie" f.U' łc. - CI" .
 10 d..i.",. 
Chi Bl E.. E; 
:lJ . 
If' 
 l. J J I J J I 
 J IJ I J J I t J J t J 
 I 
 J ł J I J l 
1')' WCt,i in- no, Q f Q 5a_ ł- ...;..- "o '",0- bq, jole Mj t;..;; 
Tli> c.... T"'"BI 1 Er &t 


 

 r 
r I r · p I 
 J J I J ,J ffrrl r f I 
 J ,) I j 
... 
I/ic ,,,,ie _ "io- he, f'q,.",;. - "io- ",, roz.lco - ły - szeu '" fA- 10Vi 
lclc';', 
Cł " T", 
, E
 CJ, 
& 
 I'oJ /,b.h.," ' r.;:o. f:'" 

[ 
 J J I J d I 
,J J I r r I 
 J J I J .
 I 
 J J I J. 
ił Jole Lor.kG :II ło-
 pIY-..:. ....-SIQ Bycl-
NU po dsii d";'';, 
,..-)1) (ł>t fJI'I 6. C... 


fłuzylc.l Ąndruj łAroa,.;tIc; 
Słowo £"""""' ?..2c1'o",tlli 


I 


211
		

/kb_197100215_0001.djvu

			PO ISLANDII - "PENTlAND FIRTH" 
w KORONIE ŻEGLARSKIEJ CHWAŁY BYDGOSKIEGO 
JACHTU ..EU ROS" 


Tylko osobiste do
wiadczenie może dać wyobrażenie 
o widoku tego wrącego kotła stłoczonych fal. wirów" 
krótkiej zbitej fali. jaka powstawała w cie
ninie. Bardzo 
prawdopodobne" że parowce o mniejszej szybko
ci lub 
żaglowe statki nie zdołałyby wyj
ć z tego cało. 
W taki oto laf,>idarny sposób opisał w 1906 roku oficer nawiga- 
cyjny potężnego brytyjskiego krążownika HMS ..Barham" to co 
dzieje się w cieśninie Pentland Firth i jakie tam przeciwności 
czekają na największe nawet statki. 
Tymczasem bydgoscy żeglarze na zbudowanym w 1967 r. 
w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego jachcie ..Euros"- 
opromienionym pierwszym na świecie opłynięciem Islandii na 
jachcie sportowym. który w dodatku nie posiadał nawet silnika 
pomocniczego - postanowili znowu pokusić się o palmę pierw- 
szeństwa w jachtingu światowym... 
Złowroga Pentland Firth - cieśnina o długości zaledwie 
14 mil morskich oddziela Szkocję od archipelagu Orkadów. 
Masa wody z Atlantyku przewala się tamtędy dwa razy na dobę 
do Morza Połnocnego. I odwrotnie. Przez to zwężenie przelewa 
się również dwa razy na dobę woda z Morza Połnocnego na 
Atlantyk. Ten olbrzymi ruch mas wodnych sprawia" że w cieśninie 
powstają nigdzie niespotykane. groźne zjawiska i przeszkody 
nawigacyjne. grożące przy najmniejszej nieuwadze utratą 
statku i załogi. Zachodniego wejścia strzegą szalejące tam 
bystrza. zwane przez dowcipnych Szkotów..Wesołkami z Mey". 
Na środku cieśniny między wyspami Swona i Stroma (będącymi 
prawdziwymi cmentarzyskami statków) czyhają na śmiałków 
olbrzymie kilkunastometrowej średnicy wiry ..5wilke". Zaś na 
wschodniej granicy jeży się olbrzymie bystrze - wał Duncasby" 
które spycha statki. pewne. że są już bezpieczne. na liczne skały 
Pentland Skerries. z których tylko część jest widoczna. Reszta 
ukryta jest pod wodą... 
Inna trudność to prądy i liczne przeciwprądy. Ich szybkość 
w niektórych partiach osiąga 11 węzłów. Biada statkowi. który 
dostanie się w takie ramię przeciwprądu... 
Taką to drogę morską chcieli sforsować dla chwały polskiej ban- 
dery sportowej bydgoscy żeglarze. Wiedzieli" że pr
ed nimi Pen- 
tland Firth przeszły zaledwie cztery jachty brytyjskie - uzbrojone 


212
		

/kb_197100216_0001.djvu

			w potężne silniki. Wiedzieli również, że z polskich jednostek 
sportowych tylko wielki harcerski jacht ..Zawisza Czarny" 
szczęśliwie minął to piekielne zwężenie. Ale ..Zawiszę" trudno 
nazwać jachtem. Jest to przecież dawny statek rybacki dysponu- 
jący potężnym silnikiem. 
..Euros", który opuścił port na Helu 2 lipca 1970 r. podobnie 
jak to było w rej sie islandzkim był skazany wyłącznie na wiatr. 
A to jest jak wiadomo dość kapryśny ..silnik..... 
Prowadzony przez kapitana Aleksandra Kaszowskiego miał 
w tym rejsie załogę w składzie: Stanisław Horecki. Edmund 


lISI 



. 

. 


I 11 - 
, 
 
- ,/1 ' ! i' 
- 
 
l ' ! 
..oł: . 
 
( : 
 

:: ':" , < ,
 , ! 

. 
. 
(.:

:;
. '.

::'.
' 
"'f 
. ."..( 
 


", .'
 
v,,
 


.. :;. 


1- . ,ł.'-::
 
t:-:
'
;
-..,'1o<: 
"
:'.ł; " . ",""-. 


'". h 


t 


.. 


.:'
.,
 


\.. ", 
,,-'
:" ,.1 '...... ,. '"-c.'. 


.. 
. .:"{< 


. 


...:: 
:::. 
-
 .:. 


""';:""-.. 


...-,..=: 


:!". 


.:._ 
 . "'o . :.....;
. _ _
 
.-:..... 


. ' _:'-"Joc!... 


. .. : 
. .h.. 
 . : 

. 
. .,;
 
:ą;: 
 \;..< ..... 
.

 
 .", '- . - ....-' ; 
.y ... '! 
:-" 


'-.:'" 


4#:.,....-
 


ł'. "-. 



'. 


v ." 
"" ..i'Y"':' ." 

.....' 

'.
: 


"'II:>'-'
 
.;o 


-- 
_. 
u
. .
b .
 

i
t .

.,?;, 
:
 .
 
_"C.
,
 . 'l\\
()S 

 !:: ;7'
,.;t:
'


 ... 
- :
.
.,,': ..__ .:"l-'-- . '\
 ..
-:::..... xi. 
.y.".. ...;.,
o("
 .....;-; ". 
.-.
., '....
.. ";'-"1< 
.:. '
"":
'",
'n;-':'-'-.. .
>. 



.
... ." . 
:.: . .;:,;;.::;.:: "-", 
. 
."- .. ..........
 


,(- ..... 
 . :'.' 


. 
;. 


i 
l 
u i ,ł 

 ł 


-">; f-o 


'1 
i 
i 


. 
':' 


.::
.
 . 
.;.-:..-::
 


.' , 
., 


.
 ) 
., 


._
 


Od lewej załoga ..Eurosa", która przepłynęła przez cie
ninę 
Pentland Finh: Edmund Bagniewski, Tadeusz Jabłoński, Stani- 
sław Horecki, Aleksander Kaszowski (kapitan)" Zbigniew 
Urbanyi. 


(Fot. Bernard Wofniewski) 


213
		

/kb_197100217_0001.djvu

			Bagniewski. Tadeusz Jabłoński i niżej podpisany. Po bardzo 
trudnej sztormowej podróży. w czasie której w Cieśninach 
Duńskich i na Morzu Północnym jacht stracił dwa żagle i jeden 
kompas. 20 lipca ..Euros" znalazł się na północnym Atlantyku 
u wejścia do Pentland Firth. 
Załoga ..Eurosa" zdecydowała się na atak od zachodu. oczy- 
wiście w czasie dnia i przy korzystnym prądzie. Inna żegluga 
równałaby się samobójstwu. Tymczasem ok. godz. 21 a więc 
kiedy rozpoczynał się korzystny do szturmu prąd płynący w kie- 
runku wschodnim. brytyjska służba meteorologiczna podała" 
przerywając program rozrywkowy w 8 BC - ostrzeżenie sztormowe. 
Spod Islandii i Wysp Owczych nadciągał silny sztorm. Czekać nie 
można było. Do ..normalnej"" ogromnej porcji trudności i niebez- 
pieczeństw jakie tam czyhają doszły nowe" nieprzewidziane 
- szturm Pentland Firth w nocy. 
O 21.45 jacht znalazł się w bystrzu ..Merry Men of Mey". 
Wesołkowie tak groźnie zaatakowali ..Eurosa". że trzeba było 
skierować jacht na południe" gdzie ich harce są mniejsze. 
Teraz już nie ma żadnego odwrotu. Prąd wschodni niesie 
jacht. który traci coraz bardziej sterowność. 80 wiatr - jak zwykle 
przed sztormem - zaniknął zupełnie. Obok burt pojawiają się coraz 
częściej olbrzymie wklęsłe koliska. Mimo kompletnej ciszy" woda 
jest wzburzona. Tylko te koliska oleistej wody są przerażająco 
spokojne. Wolno obraca się to wszystko wokół własnej osi. 
To słynne wiry. Załoga wyraźnie obserwuje granice prądu 
właściwego i niezliczonych przeciwprądów. 
Im bliżej środka cieśniny. owego zwężenia między wyspami 
Swona i Stroma - tym więcej pojawia się tych groźnych" wklę- 
słych ..mich". To wiry ..Swilke". Coraz trudniej utrzymać bez- 
pieczny kurs. Jacht przestaje słuchać steru. Wiatru nie ma. 
Prąd zaczyna robić z ..Eurosem" co mu się podoba. Huk wody. 
czerń nocy. Sceneria niesamowita. I ta bezradność. Za rufą 
olbrzymi wał ciemnych chmur. Może spod niego przyjdzie 
wiatr? Jacht niesiony prądem bezradnie kiwa się na boki. Płynie 
bokiem trzepocząc martwymi żaglami. Morze pocięte prądami. 
grzmi" I wtedy sięga ..Eurosa" olbrzymie kolisko wiru. Jacht 
obraca się w czarciej karuzeli. Nie słucha steru. Przypomina 
papierową łódeczkę. a na niej pięciu ołowianych żołnierzyków. 
Jeden obrót" drugi. trzeci. Zmienia się kierunek dryfu. Niesie nas 
na Pentland Skerries. 
o czwartym okrążeniu - ..Euros" zostaje 
złapany przez ramię przeciwprądu. które wyrzuca go szczęśliwie 
z wiru. Załoga oddycha z ulgą. Nadzieja zaczyna rosnąć - bo 
coraz bliżej do końca cieśniny. Ale to jeszcze nie koniec. 
Daje o sobie znać wał Duncasby ta wschodnia bariera Pentland 
Firth. Trzy obroty bezwładnego jachtu. ..Euros" pędzi teraz 


. 


214
		

/kb_197100218_0001.djvu

			prosto na Pentland Skerries, Zostało do tych skał może 3 może 4 
kable. Horecki - bo on był przy sterze - czyni nadludzkie wysiłki, 
aby odzyskać manewrowość. Załoga ustawia żagle pod rozmai- 
tymi kątami. Niestety wiatru nie ma! Może strzelić czerwoną 
rakietę - myśli kapitan? Ale czy ktoś ten sygnał zobaczy? 
A jeśli nawet. to kto zdąży uratować jacht i załogę? 
Do skał zostały już tylko 2 kable*). W pewnej, może ostatniej 
chwili. działając na zasadzie automatu - bo walczyliśmy przecież 
o jacht i o swoje istnienie - biegnę na dziób, Wystawiam foka**) 
prawo na wiatr... a ten wypełnia się lekkim podmuchem. 
- Mamy sterowność - ryczy Staszek w momencie. gdy huk 
przyboju na Pentland Skerries zagłuszył szum fali i bulgot wirów. 
Można było wyminąć kilka dalszych. szykujących się do ataku 
kolisk. A do skał zostało już tylko 1.5 kabla... 
Gdy latarnie morskie na Ouncasby Head i Muckles Skerry 
znalazły się w linii dopiero uwierzyliśmy. że udało się cało wyjść 
z tego piekła. 
Potem były jeszcze Sundy Riddle. jeszcze trochę grozy - 
zanim Little i Muckles Skerries pokryły się na trawersie. ..Euros" 
wpłynął na Morze Północne. 
Była godzina 00.03, Równo 128 minut upłynęło (zaledwie) - 
od chwili wejścia w cieśninę Pentland Firth. A nam się zdawało. 
że to wiek cały upłynął. Bo czas nam to stawał zupełnie. to znowu- 
gdy gnało na podwodne skały - pędził jak odrzutowiec... 
Dopiero teraz. na Morzu Północnym. gdy wszystko zostało za 
rufą w milczeniu - jeszcze rozdygotani uścisnęliśmy sobie dłonie. 
Była wigilia lipcowego święta. 
W Kirkwall - stolicy Orkadów. ..Euros" czcił 26 rocznicę 
Polski Ludowej. A mieszkańcy tych wysp. co mienią się ..Orknej- 
czykami", bo do szkockiej się nie przyznają - gratulacji nie 
szczędzili. Najstarsi tutaj ludzie nie pamiętali, aby maleńki jacht" 
przeszedł Pentland Firth tylko przy pomocy żagli. które w dodatku 
nie mogły w decydujących chwilach złapać wiatru. 


(zet) 


.) J eden kabel - 185.2 metra 
..) Fok - mały. trójkątny. przedni żagiel
		

/kb_197100219_0001.djvu

			KRONIKA BYDGOSKA 


wychodząca staraniem i nakładem 


TOWARZYSTWA MIŁOŚNIKOW 
MIASTA BYDGOSZCZY 


przynosi 


przegląd problematyki z życia społecznego, gospodarczego 
i kulturalnego Bydgoszczy, 
znaczniejszych osiągnięć 
oraz aktualnych i perspektywicznych potrzeb 
miasta, 
literatury o tematyce bydgoskiej, 
wspomnienia i materiały biograń"czne ludzi związanych 
z Bydgoszczą, 
kronikę ważniejszych wydarzeń" 
dokumentację życia i rozwoju miasta, 
przedstawia zagadnienia 
w aspekcie wspó/czesno
ci, 
w ujęciu historycznym, 
służy 
szerokim zainteresowaniom spoleczn ym, 
potrzebom nauki. 


lO W przyszło
ci Kronika Bydgoska obejmie swym zasIęgIem tematycznym 
także powiat bydgoski. rejon najbardziej związany z miastem i stanowiący 
jego najbliższe zaplecze ludno
ciowe, rolnicze i turystyczne ze wzrastającymi 
z każdym rokiem o
rodkami przemysIowymi w Fordonie i Solcu Kujawskim, 
a także z' zabytkowym Koronowem i jego turystycznie pociągającą okolicą. 
Wypełniając te zadania Kronika Bydgoska winna w możliwie pelnym zakresie 
i wiernie odzwierciedlać życie. wydarzema. osiągnięcia. potrzeby i rozwój 
współczesnej Bydgoszczy i jej najbliższej okolicy. stać się podręcznym infor- 
matorem o mie
cie, jego pracy i dążeniach. a także stanowić zbiór materiałów 
i wiadomo
ci niezbędnych dla badaczy dziejów grodu nad Brdll i ziemi leżącej 
w jego bezpo
rednim sąsiedztwie". 


(Z Przedmowy do I t. Kroniki) 


KRONIKA BYDGOSKA w pierwszych czterech tomach obejmie 
po dwa lata a począwszy od tomu V (za rok 1970) ukazywać 
się będzie jako rocznik. 


Tom I - za lata 1962 - 1963 - ukazał się w r. 1967 
Tom " - za lata 1964 - 1965 - w druku 
Tom III - za lata 1966 - 1967 - ukazał się w r. 1970 
Tom IV - za lata 1968 - 1969 - w przygotowaniu 
Tom V - za rok 1970 - w przygotowaniu 


(cena 10 zł) 
(cena 25 zł) 
(cena 30 zł) 


Redakcja: 
Bydgoszcz, ul. Jezuicka 4 - tel. 220-09 lub 220-00. 


216
		

/kb_197100220_0001.djvu

			FELICJA KRYSI EWICZOWA I 
(1887-1970) 


P edagog. zasłużona działaczka kultury muzycznej i wycho- 
wawczyni kilku pokoleń muzyków" wokalistów. 
Urodziła się w Mińsku na Białorusi z domu Perkowska. 
Uczyła się w Mińsku. studiowała w Kijowie i Poznaniu. Od 10 roku 
życia zdobywała wykształcenie muzyczne w Mińsku a następnie 
w Kijowie. gdzie w 1919 r. uzyskała dyplom wirtuozowski 
w klasie fortepianu. Po I wojnie światowej zamieszkała w Poznaniu 
i kontynuowała studia muzyczne. uzyskując drugi dyplom w klasie 
śpiewu solowego. Po ukończeniu studiów występowała w Operze 
Poznańskiej i krótko w Paryżu. Po powrocie do kraju pracowała 
w Polskim Radiu i występowała na estradach w różnych dzielni- 
cach kraju. 
W 1931 r. rozpoczęła pracę pedagogiczną jako nauczycielka 
śpiewu solowego w Miejskim Konserwatorium Muzycznym 
w Bydgoszczy. Uczyła do wybuchu II wojny światowej. Od tego 
czasu związała się z bydgoskim środowiskiem muzycznym. 
Nie zerwała jednak z imprezami muzycznymi. brała udział w licz- 
nych występach i recitalach miast i miasteczek na Pomorzu. 
W okresie okupacji była poza Bydgoszczą i powróciła do niej po 
wyrzuceniu okupanta w 1945 r. Oprócz pracy pedagogicznej 
podjęła działalność społeczną. była to działalność wielokierun- 
kowa. Właśnie w działalności społecznej była niezmordowana 
i zawsze pełna entuzjazmu. Umiała zjednywać sobie ludzi. 
miejscową władzę i organizować środowisko. 
Bezpośrednio po usunięciu okupanta organizowała Konserwa- 
torium Muzyczne i Dział Muzyczny Rozgłośni Bydgoskiej. 
Założyła Związek Zawodowy Muzyków i została jego pierwszym 
prezesem. Z jej inicjatywy powstało Bydgoskie Towarzystwo 
Muzyczne i orkiestra symfoniczna. Przy Bydgoskim Tow. Muzy- 
cznym zorganizowała Studium Muzyczne. w którym kształcili się 
muzycy. dziś koncertujący w różnych regionach Polski. Była 
głównym inicjatorem założenia Filharmonii Pomorskiej w Byd- 
goszczy. Udzielała się jako członek Zarządu Oddziału Stowarzysze- 
nia Polskich Artystów i Muzyków w Bydgoszczy. Z jej inicjatywy 
i starań powstała w Bydgoszczy Opera i Operetka. której była 
pierwszym dyrektorem. Nie traciła kontaktu z nią i później będąc 
do końca życia jej doradcą w sprawach artystycznych. Jako 
członek Zarządu Kujawsko Pomorskiego Towarzystwa Kultural- 


217
		

/kb_197100221_0001.djvu

			nego i jego przewodnicząca Sekcji Muzycznej interesowała się 
rozwojem społecznych ognisk muzycznych i czuwała nad ich 
programem. brała bezpośredni udział w dokształcaniu kadry 
nauczycielskiej. 
Od początku uczestniczyła w przygotowaniu programu doro- 
cznych bydgoskich festiwal i muzycznych. 
Mimo swej ogromnej działalności społecznej w umuzykal- 
nieniu regionu bydgoskiego była jednak przede wszystkim 
pedagogiem. Kochała gorąco młodzież i zawsze wśród niej czuła 
się najlepiej. Obok Studium Muzycznego stale pracowała 
w Sredniej Szkole Muzycznej i Państwowym Liceum Muzycznym. 
Utrzymywała szeroką korespondencję z absolwentami tych 
uczelni. 
Będąc w podeszłym wieku i w ostatnich latach poważnie 
chora nie przerywała swej działalności. Zawsze występowała 
z ciekawą i trafną inicjatywą. W kulturalnym środowisku Bydgo- 
szczy i województwa była najpopularniejszą działaczką w okresie 
PRL. Jej niespożyta energia i entuzjazm dla muzyki jednały jej 
uznanie i głęboki szacunek. Z Bydgoszczą i jej regionem zżyła 
się od 40 lat. 
Społeczeństwo. władze miejskie. wojewódzkie i organizacje 
społeczne zawsze wysoko ceniły jej pracę zawodową i społeczną 
szczególnie na polu krzewienia kultury muzycznej. Była odzna- 
czona: Złotym Krzyżem Zasługi. Medalem X-lecia PRL. Honorową 
Odznaką Zasłużonego Działacza Kultury. Miejską i dwukrotnie 
Wojewódzką Nagrodą. Złotą Odznaką Towarzystwa Muzycznego. 
i Stowarzyszenia Polskich Artystów i Muzyków. 
Zmarła 15 września 1970 w Bydgoszczy. Pogrzeb jej na cmen- 
tarzu bydgoskim (Nowofarnym) stał się manifestacją środowiska 
kulturalnego Bydgoszczy.
		

/kb_197100222_0001.djvu

			PRZEDSIĘBIORSTWO 
USŁUG 
REKLAMOWYCH 
REKLAMA" 
" 
BYDGOSZCZ 
ul. lipowa 14 
tel. 213.54 


POLECA 


swoje wyroby 
i usługi 


- sklepom detalicznym 
- hurtowniom 
- zjednoczeniom i centralom handlowym oraz 
- przedsiębiorstwom przemysIowym i uslugowym 


Naszym Klientom zapewniamy 
80 wykonanie neonów i urządzeń reklamowych 
80 dostawy upominków reklamowych i sprzętu 
do dekoracji okien wystawowych 
Przyjmujemy także zamówienia na wydawnictwa 
reklamowo-handlowe 
W zakresie uslug specjalizujemy się 
w organizowaniu 


- pokazów odzieży 
- pokazów kosmetycznych 
- pokazów zmechanizowanego sprzętu 
gospodarstwa domowego 


ZAPRASZAMY MIL YCH KLIENTOW 
DO KORZYSTANIA Z NASZYCH USLUG 


219
		

/kb_197100223_0001.djvu

			OGOLNOKRAJOWA 
SPOŁDZIELNIA 
TURYSTYCZNA 
,,,G R O M A D A" 
Oddział Wojewódzki 
w Bydgoszczy, Sielanka 6 


ORGANIZUJE 
- wycieczki autokarami, pociągami, samolota- 
mi i statkami do wszystkich atrakcyjnych 
miejscowości w kraju; 
- wycieczki specjalistyczne do ośrodków ho- 
dowlanych, spółdzielni produkcyjnych, PGR, 
instytutów naukowych; 
- wczasy rodzinne we własnych ośrodkach 
wczasowych w najpiękniejszych regionach 
Polski; 
- wczasy w mieście dla mieszkańców wsi; 
- wycieczki do teatrów oraz na różnego ro- 
dzaju imprezy kulturalne; 
- atrakcyjne wycieczki zagraniczne; 
- obsługę turystów indywidualnych wyjeż- 
dżających na Węgry i do Bułgarii; 
ZAPEWNIA 
- obsługę zjazdów, narad i konferencji; 
- przewodników turystycznych; 
- wynajem autokarów. 
OGOLNOKRAJOW A SPOLDZIELNIA TURYS- 
TYCZNA 


"GROMADA" 
SERDECZNIE ZAPRASZA 
DO KORZYSTANIA ZE SWOICH USŁUG 
Zamówienia prosimy kierować na adres placówek 
terenowych: 
OST "GROMADA" EKSPOZYTURA 
. Brodnica, Maly Rynek 4 
Chełmno, Biskupia 1 
Grudziądz, 22 Lipca 2 
Inowroclaw, Solankowa 1 
Toruń, Kopernika 42 
Włocławek, Kilińskiego 11a 


220
		

/kb_197100224_0001.djvu

			SPIS TREŚCI 


str. 
Jubileusze. jubileusze. jubileusze o o . . . o . o , o , o o . . o . . o , o 4 
Calendarium Bydgoskie 'o, o . . o o o , . o , . o o o , o o o . o o . o o . 8 
Mikroskopijny bliźniak Bydgoszczy . o , o . , o , , . o o . o o . . .. 35 
."Stary diaboł" z Cap Horn o. o , o o , , . , . , . . , , , . , o . o . , o o 37 
Dywersja w okupowanej Bydgoszczy ,..,."", o . , , . .. 45 
Awantura o pogrzeb burmistrza o,..,..,..."." o , , , , o 55 
Niedaleko Bydgoszczy leży Lubostroń . . . . . . . . . o , , . o o .. 59 
Najbardziej bydgoski . o o . o , o . . . o , o o . . o o , , , o o o o . . o o o 65 
."Apel do wszystkich bydgoszczan" ..",......,. o . . o ., 73 
VI Bydgoski Festiwal Muzyczny ...., o . . . , . . , , . , . o . ., 74 
Co robił w Bydgoszczy generał AmiIkar Kosiński , , . . , , . 'o 77 
Wytwórnia Filmowa ..Polonia - Film" w Bydgoszczy ".,. 84 
Józef Wybicki ożenił się w Bydgoszczy . . . , , o o , . . . , , , . o 86 
Od Bydgoszczy do Radomia ..., o , . . , , . . . , . . , , . . , , " 88 
Bydgoskie dzielnice - Wilczak Wielki ,...,.", o o , o , . .. 95 
. 
Pomnożenie prawie cudowne ." o o . . o . . o . . o o , . . o , . " 103 
"Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy" ...., o . .. 110 
Bogusław Sujkowski ..,."., o , , , , . , , , . , o , . , , . . o . ., 112 
25 lat Ilustrowanego Kuriera Polskiego '" o , , o , , o o , , , ,. 118 
Kaźko Szczeciński - władca grodu bydgoskiego ..,.. o 'o 126 
Opowieści z przedmieścia ".,., o o , o , o , , . , o . . , . . . o, 1 30 
O starym ratuszu bydgoskim o o . o . , , , , , , . , o . . , , . o o . " 134 
Płk. dypl. K. Heilman - Rawicz . o , o , . . , . . , , o , . , , , , . . o 139 
Fordon leży blisko Bydgoszczy O",'.',. o , , o , . , . , , , O' 143 
Młody lekarz serc i dusz polskich . . , o o . o . , o o . . . . , . , , ,. 145 
Gawęda o szkołach bydgoskich. . , . o . , , , o . , o o . . . , , , ., 151 

wiat zrodzony z lektury... .'... , , . o o o o , , , , , o , , , . , , o o 164 
Dwa jubileusze bydgoskiego NOT-u O" o o , o , . o . o , , o o ,. 170 
Józef Rakoczy (wspomnienie pośmiertne) o o o . o . . , , o , ,. 174 
..Wiadomości Bydgoskie" o o o o o , . , o o , o o , o o , o o , , , o . o, 177 
Bydgoszcz w czasie szwedzkiego potopu . o , o . . , . o o o , o, 1 82 
Jak rodziła się bydgoska kinematografia .... o . . . o , . o o .. 189 
Wspomnienia o bydgoskim ..Koperniku" .. o . . . . . . . . . . o. 191 


221
		

/kb_197100225_0001.djvu

			str. 


Z teki szperacza - Wciąż aktualne ...,................ 193 
Terytorium miasta Bydgoszczy w ostatnim stuleciu ....... 195 
Wspomnienie o zmarłym w 1969 r. Franciszku Gołębiowskim 199 
Z sądowych archiwów bydgoskich ........ o . . . . , . . . .. 201 
Piosenka o Brdzie ......................... o . . . . .. 210 
Po Islandii - ..Pentland Firth'. ...... o . o o . . . o . . o . . . . .. 212 
..Kronika Bydgoska". . . . . . . . . . . . . . . o . . . . . . . . . . . . . .. 216 
Felicja Krysiewiczowa (wspomnienie pośmiertne) o o . . . . .. 217 


Rzemieślnicza Spółdzielnia Zaopatrzenia i Zbytu 


Branży Metalowel 
"GOSMET" 


BYDGOSZCZ, ul. Jagielloń.ka 10 


Tel, 293.66, 293.76 


wykonuje usługi dla: 


LUDNOSCI I JEDNOSTEK GOSPODARKI 
USPOŁECZNIONEJ W ZAKRESIE: 


ślusarstwa budowlanego 
ślusarstwa samochodowego 
ślusarstwa ogólnego 
szlifowania wałów samochodowych 
tokarstwa 
grawerstwa 
kowalstwa 
kotlarstwa 
mechaniki precyzyjnej 
elektroniki 
przewijania silników 
elektromechaniki samochodowej 
radiomechaniki 
'blacharstwa galanteryjnego 
blacharstwa samochodowego 
naprawy chlodnic samochodowych 
galwanizacji 
wulkanizacji 
lakiernictwa samochodowego 
PROWADZI SKLEP DETALICZNY Z GRUPY ARTY- 
KULOW ,,1001 DROBIAZGOW" DLA ZAOPATRZENIA 
INDYWIDUALNYCH KONSUMENTOW W BYDGOSZ- 
CZY, UL. DWORCOWA 32 


222
		

/kb_197100226_0001.djvu

			NOTATKI
		

/kb_197100227_0001.djvu

			: , . 
. 
J CENA ZŁ 15 
. 
-.. " J.
. 
,. 
h
f. 

f. 


 
';
 
.'
 
- 
it, .' 
.. 
 
.. 
 
.£ ł 


, 


. .. .. , lir' c , 
ł.' . 
.A\"''' 
,. #Ił.. --w:
 I · '. 
.& . ..\ 
. .r. 
- " , 
, . . .. . 4 
..6 ,-A .. . ,
', ...,. 
'- .. ..., . .
 
,. 
, .,.-" ..., .. ., ..
 .. 
-.. 


,... 


. 
lir 
r- 
i 


'i ... \ o"
 ,'" o" 
... ....-ł ... 
'..
 
 
;.:. ..t"ł"'
-.,
 '. "O ,,' 
Ja . ., AlA .al. . 
 __ 
'" ,.". ,"'
..' "\,. ; 
o. 00 ..... , ".. 
4 ;$ .;.


. '"i.
' 
. ł 

\ l." 
..
'o '... 
.
 _ '. 

 ' 
. . -.., WIo .,.. " 00 . 
 . ;. 
_ 
 .o. .., Y... o "1 o . _ ..... 
.... . .... ...' 
 .... . 
... 
. ...' o' \ "- 'o.. 
" O\t -Wk,ł.., 
 
. I . 

. , 
,
 
 ..., 
, łf
4 t.- " 
 -- 
... , _. -, .. '\ o ł 

" u, .....
 , 
 :*.., ' 
. . 

 
 
 '-
 
.. "-
 . " . 
 .\ 1&" 
 ., 
',


'
.:.Tr-
l "tt.'--' .
. 
 .00 tł;:.- 
· ."
-' 
; .

 )i
. 4... 
, 
 . '.
 - 
, . 

: ',. .0 ',,,

 , 
 
 
 '
 
..:.-." _ 
 
..{c ..,-. ... 
 
..'. ..... ,
 , "\,
 
" 
 ... . '
ł- 
 . .., 1.. -, .. Y' 
" !t!
 .'". .,,
., \.. i . . 

 . .,.. ..
" . 
· 
 
 .. . _ ...." , .... .; 6 .... .,. 
· ;j 0 Ol \ot«. ._, .. , ..' 
- - 
 c. o" .- 'lo 
' 
 . -, , y r-, 2'y 
- . -' 
 
 
 .\ 
 ., ,- ,,- 
 
.1'." ... , '," , ,,_ 
f " , 
 ,.., . · "' 1 ..'- 
. 
 \. , -. ", ". o.... 
" 
.:' 
 '.. 
 ..
,' .. ... ,!i).

.I' ,.. ".0:'.. 
. , 
 fIIII'- tJIł..
 .'a .......... .. 
 iii ._,.... . .. 
1\ . ...... · 
' ......... 
 - . 
. , .......
. . . . ...... , 
;. . .- ł> Ił(." -- 

 
(, '.'O..
" 
'", - , .. .", '" . '"
 ł-- . 
° .... . - -' . 1 -. ..., ." -' "..) 
, ..,. ---. -.' . .... ..,... 
. . = 
." o
 .,. 
.. _
 ' . o.. ._.". 
. ..,
 ' 
, "" 
 . . . . - 'o.p 
.." .. .." ..". 

.. 
. . 
 -. "., .. 
 .' .. ... 
 . 
ł'"- ....... . "':' ..... 

, - . . 
· 
 · -'
'. ° · 11 .:A ,,'" 
'.' .. ,-.. ... .-.. .-. 
. . ..,. 
 . 

 . ;. ... .:.... .....: :0 .ł 
.. --.,... .
 
. '.. 
l. ,. 
o . ."'.-.t 

 fil> 0 0 "op .. .1 
... . -.. 



 
'" 


,.... , 


. 



 


. 
..... 
"C., 

 ..
 


. 



 


. 


. 
...... ,. 


'" 


.. 


. 


ot