Miasto - jubilat : 700-lecie miasta Tczewa 1260-1960

Biblioteka 
U.M.K. 
TOl"uń 


- 


u6i
al 


" 


6 
D 


' l' 
'ł.'A 
A
. .
nu' /H \Y6. 

"" _-F - =- "'IID 
 
 ----- 1 - 

...
 . u =- -=- ;-=- "'-1 \ =- 
"
\
....:.._ 
 .=i__ 
 '1_. 
/!!lblłllmIIllI\IJII'1i TA ,..",. 
 " I IIEI ;.
I 
.' ,/ 
'
r .-....\
, .:... -- 
.r.
 :'." . II · 
\, I II 
 'I i
 ' 1/ . 
'''/, ol" . 
 . -' ... \ 'C' 
:ii ,-1c '" , · .'
 , ' ._ 
 \
 
r ", "
...ł; :c :._Io.JI...
 
"M
I I!:,I - t.,:. .. - 
 _ ,; ;J ; 
.. .t! . 
I"I
 - ..... - J . " t 

:l.J . 
 ..... 
I . 
 ,..
' . 
 - . ". I ! 
" 

... - "..: iI . 
!IIIII 
 'ł 
 . ". 11 - 
. \ '. - '- ..
 
,', U! . 
'.' I . I 
 ł.l: E 
"t. LliI/,II.I.III:/ 
,' I - T .. 
,. 
 --- . 
/:IIUI'II J

 :' € ; ;;\0
. '1 
. - M, f.,.;J, 
:!!..L i .1.1[ ..- 11 ;r.:
 .' 

, 
 
:iOĘ; - -._ ! ,DjD ! DD_aID 
 =1." ',.-- 

=
 
 
 !,II!! e 
 
1!J ;: 1!1

 '" -.- 

;J/E. ; ElE _. 1 _ 1 _ ;15= 

 '_ 
1i :::Ii):: 
 :::: .:r;)= =-- .... _ 


 =I! ,....... 


 
 . f '- 
 
 
1 ;;,., O 
 O ===c __ I ' rn l E == 
 /' I . I · 11/ li · · · " 
r - I.
 I 
I==I! I
 J 
I 
= I ! 
"&0 


, 

.
 
'I 


Ił 


ot 


JEDNODNIÓWKA - N,AGAZYN 
WYDAWN 1 C TWO OKOLICZNOŚCIOWE 
S P O l E C Z N E G O K O M 1 T E T U O B C H O D U 7 O O -I e c i a m. T C Z E W A
>>>
"" 



 


1 
J 


../!'Gia$lo - GLu6i
al 


I 
I 
j 


Jednodniówka - magazYn 
z okazji 700-lecia m. Tczewa 


Opracowanie koncepcyjne i redakcja całości: 
BOLESł..A W WIT SWIĘCICKI 


Ilustracje: 


na l str. okładki kompozycja graficzna - ze siylizowanym 
gryfem z herbu miasta art. graf. Bolesława Rogińskiego. 
W tekście 4 dalsze obrazy graficzne (linoryty) tegoż artysty 
i 4 ex-librisy drzeworytowe art. grafika Stanisława Rolicza. 
Zdjęcia fotograficzne fotoreportera Zbigniewa Kosycarza 
i tczewskiej Spółdzielni Inwalidzkiej "Foto" w wykonaniu 
Leona Wawrzyniaka. 


Na str. 4 okładki aktualny herb m. Tczewa 


Poniżej specjalny ex-libris Stanisława Rolicza. 



 


, 

'. 
'L
 


I 


KOMITETU OBCHODU 700 LECIA M.TCZEWA 
)-\\))\J:' 


Druk: Gdyńska Drukarnia Akcydensowa, Gdynia, ul. Msdwoja 7-9 
Zam. 1488. ).Idkldd 10.000 egz. 6 ark. 
Druk razp. S.VII. 1960 r. lIkuncz. l l. VII. 1960 r. M-SU VII. 1960 r 
Pap. piśm. kl. IV CO g. 
(u 
:

;T
' 
'--.!....r..
 
Zauważone blędy w czasie druku, sprostowane na str. 3-e.i okładki. 


t. \g-;3/ 
{(g()
>>>
5j 5
') 


l 
J 


- 


,T' 


I 
\ 
j 


ł' 


. 
I 
Iti. , 

- . I ,.11' 
, . :1. 
...; ,..4- .'t ,. \' I '
i 

l , I J 

 
 :L --- 
'I
... ... - ..' ....- . 
oł ..... 


- .. 
.,..
 


110' "I 
T' r- ,fi 
",;..."1"- 


--' 


... 


. 



 


.-- 


..... 


" 


". l 


.t 


.'J .....c 


...., 



.. -- 
'C
. '" -;.
.." 

. ....ttlf..,
; 


.. 


"Y 


",f . 
''':':. 'J 


, 
t 


'1.. 


,ja 
. J 
. 
fJ
@@s;
imk

ę(0(P' 


., ,JI'.... ł" 


.. 
..... 


. 
 . .. 
A 
.. 
. 'H 


, 


Słowo wstępne od wydawcy 


Jednodniówka __ poświęcona 100-leciu m. Tczewa - ukazuje się w czasie, kiedy mamy już za 
sobą pol owę roku jubileuszowego, Toteż w wydawnictwie naszym, obok publikacji, stanowiących 
próbę wlaściwej oceny przeszlości i obok mniej lub więcej znanych fragmentów z historii nad- 
wiślaliskiego grodu Sambora, związanego ze zmiennymi losami przymorskiej dzielnicy piastowskiej 
- większą można bylo poświęcić uwagę dwom ostatnim, szczególnie nabrzmialym wydarzeniami, 
okresom od chwili powrotu Tczewa do Macierzy polskiej w ostatnim czterdziestolec.u. PrzyPomnie- 
nie tych wydarzeń wypelnilo glównie treść programu obchodu w pierwszej wlaśnie polowie Roku 
Jubileuszowego, 
Powrót Tczewa do Polski w 1920 roku, stal się wielką okazją do uzewnętrznienia się oblicza pol- 
skiego miasta, dal mu niezwyklą dopiero szansę gospodarczego rozwoju, szansę wyzwolenia, tłu- 
mionego przez pruskiego zaborcę różnymi sposobami, patriotyzmu polskiego tczewskiego ludu. Swiad- 
czyly o tym wiece polskie i 'Petycje przekazywane do Wersalu w sprawie przylączenia Tczewa 
i Gdańska do wskrzeszonego państwa polskiego, świadczyla przejawiona solidarność robotników 
tczewskich polskich i niemieckich w chwili usuwania z tych terenów znienawidzonych wojsk i wladz 
ce sarsko-nie mieckich. 
I choć w następnym dwudziestoleciu nie ziściły się wszystkie nadzieje, nie wygrane zostaly szan- 
se na polu walki o wyzwolenie spoleczne - polski Tczew przetrwal zwycięsko okres tragicznych 
następstw nowego najazdu germańskiego, zachowując mimo poniesionych ofiar dostateczne sily na 
przetrwanie i rozpoczęcie nowego życia z chwilą rozgromienia potęgi brunatnego agresora i pro- 
klamowania Polski Ludowej. 
Chcieliśmy, ażeby w jednodniówce jubileuszowej znalazly także odbicie zaplanowane wcześniej 
uroczystości, 'Przypadającej w Roku Jubileuszowym 15-ej Rocznicy Wyzwolenia naszego miasta spo.! 
jarzma hitlerowskiego przez bohaterską Armię Radziecką i walczące przy jej boku Wojsko Polskie. 
Wszak w tym ostatnim 15-leciu najświeższej historii Polski - sędziwy gród samborowy, podniesiony 
zostal do rangi wydzielonego miasta, rozrósl się i rozbudowal, stal się w pelnym slowa znaczeniu 
tętniącym życiem i pracą miastem na najbliższymzapleczu odzyskanego Gdańska i Wybrzeża Bal- 
tyku. 
Skromna ta jednodniówka jest niewątpliwie w niemalym stopniu świadectwem, że Tczew dm 
naszych godnie ustosunkowal się do wielkiej rocznicy w Jego siedmiowiecznej historii, świadectwem 
wkladu wysilku wszystkich swoich środowisk w realizację ambitnego programu Spolecznego Komi- 
tetu, dowodzi wyraźnie, że 700-lecia Tczewa zwią 
ane z Tysiącleciem Polski nie jest li tylko sprawą 
tczewian, że stala 'się ważnym wydarzeniem nie tylko w skali calego powiatu tczewskiego i Ko- 
ciewia, ale także województwa gdańskiego i kraju. 
SPOŁECZNY KOMITET OBCHODU 700-LECIA MIAST A TCZEW A 


1
>>>
- 


--r 


SPOŁECZNY KOMITET OBCHODU 


700-lecia TCZEWA 


KOMITET HONOROWY: 


JOZEF MACHNO -o członek KC PZPR - V -ce Minister :leglugi 
.TAN PTASIŃSKI - Z-ca czł. KC PZPR - I Sekretarz KW PZPR Gdańsk 
KAZIMIERZ BANACH - Czł. Prez. N.K. Z.S.L. - Członek Rady Państwa 
JOZEF WOŁEK -- Czł. Egzek. KW PZPR - Przew. PWRN Gdańsk 
WŁODZIMIERZ LECHOWICZ - V -ce Przew. Centr. Kom. S.D. poseł na Sejm 
FLORIAN WICHŁACZ - Przew. Woj. Kom. F.J.N. poseł na Sejm 
ANTONI LEBIEDŹ - Z-ca Przew. Woj. Kom. S.D. poseł na Sejm 
ANDRZEJ BENESZ - Sekretarz Zarządu Głównego Z.Z.K. - poseł na Sejm 
CZESŁA W WOJTOWICZ -. Sekretarz Woj. Kom. S.D. - poseł na Sejm 
LEONARD LAZAROWICZ - Z-ca Przewodniczącego PWRN Gdańsk 
HELENA KAMIŃSKA - pracownik KC PZPR - Wydz. Historii 
JANUSZ GĄSIOROWSKI - Kierow.n,ik Wydziału Kultury Prezydium WRN Gdańsk 
ANTONI GARNUSZEWSKI mgr inż.-- były dyr. Państw. Szkoły Morskiej w Tczewie 
BOLESŁAW WIT SWIĘCICKI - Red. "Głosu Wybrzeża", prezes Gdańskiego Klubu Marynistów LPŻ. 
ST ANISŁA WWODZEŃSKI - Zasłużony działacz KPP i PZPR 
FRANCISZEK KŁOS __o Zasłużony działacz ZBoWiD 
BOGUSŁA W SWIĄTEK - Działacz robotniczy, Tczew 
,TO ZE F TARNOWSKI - Dyrektor DOKP Gdańsk 
MAKSYMILIAN MACHOWINA -- Dyrektor Wojewódzkiego Zarządu Łączności 
STANISŁAW MUSZYŃSKI -" Kierownik Woj. Urzędu Spraw Wewnętrznych 
JAN SOBIESZEK ppłk. - Przedstawiciel WP 
STANISŁAW WICIŃSKI mjr - Przedstawiciel WP 
JAN KAWCZyf-rSKI - Dyr. G.P.M.B., Gdynia 
JAN STRUPIECHOWSKI - Przew. Zarządu Okręgowego Z.Z. Pracowników Łączności 
JAN ANTONOWICZ -. Członek Prezydium WK FJN 


KOMITET WYKONAWCZY - PREZYDIUM 


Przewodniczący: 


BRONISŁAW GOŹDZIELEWSKI - Przewodn. PMRN Tczew 


KAZIMIERZ NOWAKOWSKI 
.JOZEF GRODEK 
FRANCISZEK PŁATEK 
BOLESŁA Vi P ANCIERZYŃSKI 
KAZIMIERZ JOŹWIAK 
EDWIN ROZENKRANZ mgr 


- członek KW PZPR - I Sekretarz KP PZPR 
- Sekr. KP ZSL - Radny PRN 
_ Przewod. PK SD - Wizytator Kuratorium O. S. Gdańsk 
- Przewod. MK FIN - Radny MRN 
- Przewod. PK FJN - Radny PRN 
- Prezydium WRN - WKPG 


Członkowie Komitetu: 


ZYGMUNT THOMAS 
EDMUND WISNIEWSKI 
BRONISŁAW MAZELLA 
ROMAN PRUCI&SKI 
JOZEF BUCZEK 
BOHDAN PIE&KOWSKI 
STANISŁAW TRYKOSZKO 
ALBIN STANGENBERG 
ZOFIA SEIDEL 
ALFONS GUZI&SKI 


_ czł. Plenum KP PZPR - Z-ca Przewod. PMRN 
_ Sekretarz Prezydium MRN 
_ czł. Egzekutywy KP PZPR - Sekr. KZ PZPR - Czł. PMRN 
_ czł. Prezydium MRN - Dyr. adm. Pow. Stacji San1t.-Epidemiologlcznej 
_ czł. Plenum KP PZPR - Sekr. KP ZMW 
_ czł. Egzekutywy KP PZPR - Sekr. KP ZMS, Radny MRN 
. Prezes ZBoWiD - Radny MRN 
- Komendant Hufca ZHP 
_ Z-ca Czł: Plenum KP PZPR - Przewod. ZP LK 
- Radny MRN - prof. Liceum Ogólnokształcącego im. A. Mickiewicza 


2 


.......
>>>
JAN FRANKOWSKI 
ANNA BAŁDYS 
ZYGMUNT KRAJNIK 
JOZEF DYLKIEWICZ 
STANISŁAW GRZECHNIK 
MIECZYSŁAW RABSKI 
KAZIMIERZ BĄK 
JAN ACKERMAN 
STANISŁAW CHROSCICKI 
JOZEF PIECZEWSKI 
}'RANCISZEK MAZUR 
ZDZISŁAW MAJER int. 
ZBIGNIEW MODRZYŃSKI 
FRANCISZEK PRENGIEL inż. 
MARIAN WISNIEWSKI 
EDWARD GWIAZDZIŃSKI 
JAN KOZŁOWSKI 
MARIAN PELC 
PIOTR KOŁODKO inż. 
JERZY RODZAJ 
P A WEŁ RACHOCKI 
ANNA GIBKA 
RYSZARD GO GACZ 
FRANCISZEK MACIEJEWSKI 
STANISŁAW JAROSIŃSKI 
BRONISŁAW WESOŁEK 
JULIA BĄKOWSKA inż. 
WŁADYSŁAW SMOŁKA 
IGNACY SZCZEPAŃSKI 
ZBIGNIEW KOZŁOWSKI mż. 
STANISŁAW PIASECKI int. 
WINCENTY PISZCZ tnt, 
FRANCISZEK RATAJ CZAK 
JOZEF DZIADECKI 
REMIGIUSZ PRZYBYSIAK 
EUGENIUSZ KIERSKI 
KAZIMIERZ CZAJKOWSKI 
BRONISŁAW SCISŁOWSKI 
JADWIGA KARNAT 
MIECZYSŁAW ZWOLIŃSKI 
ANTONI TOMCZYK 
BRONISŁAW KALKOWSKI 
JOZEF GOŁEMBIOWSKI 
BERNARD WENT 
ROBERT ŁUKOWICZ 
TADEUSZ WAWRZYNIAK tnt. 
JAN DREZIŃSKI inż. 
WŁADYSŁAW ADAMOWS!(I 
TADEUSZ WISNIEWSKI 
KONRAD SŁOMIŃSKI 


- Przedstawiciel Jednostki Wojskowej Tczew 
- czł. Ligi Kobiet - sekretarz Zarządu Oddziału Pow. PCK 
- Wizytator Kuratorium Okręgu Szkolnego 
- nauczyciel Szkoły Metalowej 
- Kier. Wydz. Finansowego Prezydium MRN 
- Kier. Wydz. Spraw Wewnętrznych Prezydium MRN 
- Dyr. W.P.H.S. - Radny MRN 
- Dyr. Oddziału Narodowego Banku Polskiego 
- Radny MRN - Kler. Wydz. Gosp. Komunalnej 
- Korespondent "Dziennika Bałtyckiego" 
- Radny MRN - Dyr. MHD 
- Z-ca Kier. Wydz. Gosp. Komunalnej t Mieszkaniowej 
- Kier. Brygady Drogowej 
- Z-ca Architekta Miejskiego 
- Dyr. Miejskiego Przedsiębiorstwa Gosp. Komun. 
- Radny MRN - V-ce Prezes PSS Tczew 
- Z-ca czł. Plenum KP PZPR - Radny PRN, Dyr. TZG 
- Prezes Związku Inwalidów Wojennych - Radny MRN 
- Biuro Projektów Budownictwa Komunalnego 
- V-ce Dyr. MHD 
- Radny MRN - Kier. Inwestycji MHD 
- Czł. ZP LK 
- Dyr. Zakładów Mięsnych 
- Kier. Wydziału Kultury Prezydium PRN 
- Kier. Wydz. Kultury Prezydium MRN 
- Radny MRN - Inspektor Szkolny 
- Prezydium WRN - Wydz. Arch. Nadz. i Bud. 
- Komendant Pow. MO 
- Radny MRN - V-ce Dyr. NBP 
- Dyr. Zakładów Sprzętu Motoryzacyjnego 
- Dyr. Pomorskiej Fabryki Gazomierzy 
- Dyr. Stoczni Rzecznej 
- Dyr. Pom. Fabryki Drożdży 
- Prezes KS "Unia" 
- Przewodniczący M.K.P.G. 
- Komendant Miejskiej Straży Pożarnej w Tczewie 
- Naczelnik OSP Tczew 
- Z-ca Kier. Wydz. Finansowego PMRN 
- Kier. Czytelni Dziecięcej 
- Inspektorat Oświaty 
- Dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. A. Mickiewicza 
- Dyr. Lic. Ogólnokształcącego 1m. M. Curie-Skłodow6klej - Prezes ZNP 
- Czł. Plenum KP PZPR - Prezez PZGS 
- V-ce Prezes PZGS 
- Prezes Spółdzielni "Inwalidów" 
- Płockie Przedsiębiorstwo Robót M.ostowych 
- Płockie Przedsiębiorstwo Robót Mostowych 

 prac. Szpitala Miejskiego Tczew 
- Prezes Spółdzielni "Jedność" 
- Prezes SpÓłdzielni "Nowotki" 


PRZEWODNICZĄCY KOMISJI KOMITETU OBCHODU 7110-Iecia 


ZYGMUNT THOMAS 


ROMAN PRUCIŃSKI 


ZYGMUNT KRAJNIK 


ANTONI TOMCZYK 


Komisja Organizacyjna 
Z-ca Przewod. P.rezydium MRN 


Komisja Propagandy 
Członek Prezydium MRN 


Komisja Imprezowa 
Wizytator Kurat. OS, Gdańsk 


Komisja Historyczno - Naukowa 
Dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza 


Komisja Architektury 
CZESŁAW KOWALSKI mgr Architekt Miejski 


Budownictwa 


JERZY RODZAJ 


Komisja Gospodarcza 
- Z-ca Dyr. MHD 


3
>>>
.......__ ..,.. fi' 
....r 
 ,.....r...
.
.-ł.r.f._.!-......... ".
k,
 .,... .fu;;}..,. .' 

':':'.- _. ':'

I/'...
_...,..Y\."1;S""."""'
""....
.
"':r--'
- ..jh
. 
...w ..;......... 

rf



...,...
".........,.J'...ł..
j...r..
w.I.t
.... ..
rn 
.!' ..
 _
 .,.....;.......t'
"?" 
;,"',
..
oołI+.1H........
, 
'\..I.ob.r-t 
'. ...,.,.
 ?Jjl
.-ć-\o
_t:"'(_...wA"'J'';f'
lfr'
'
""-łw.!I.....u.;r. 
,
. _ .._,.,. 'Jł. Jr""'wc;.....l.1':"".ł..

!ł._.r'Jf"!!'..."'I.I"I..:f'.L.. 
'" - '''

'','IAł-\c""",jr-


'')I'''''IT,''''f'''.''''';'. 
j. *i1..' ifJI,."..
"łł-i}._ł,......"'
..fJJ":"'
.r,... 
lo . _tAj"'J"""
---..Ioo--f-
f

"
 
,.. ... _ 
"""".fr'.......ł-I,,--.....w..ł-'f+I!ł=: I 
)
"
"
Jpo""'tJ

""""""-
'!:'- " 
...;o-.


N"Jr'"i ......,"ł"-ł-..-...:;
....... 
.-1a -.....J....

t..,;,--.='._..,.........
oIot..)
......u. 

_ 
d..... ...1r""'
ont_ ...,...
 ...
.....'twJ!!'rt': ..
... 

 


...,..
 I &_
... 
.................rł',,-- 
.r- 
 r;

 
..r

 
1/1 ]' .ł-
"'

_
 O ;loo""""" 

I, . .,......

 r 
ł--.ł,.,..G" T:"'
' 
.
 ,
O
 
' ud""'


 ,..,..:
""ru\ll.J1 

 ło.rłr."""",'-
"'i,,,,
.wIQ;,W. 1'- 
 
-..,u.{......t..:f"p1- ""'" ...
 
'*}Ii"..."' "
f"
 'flifł-i"'" a_ii' ....,...i_....
.i,.., -..
...ł.
......"fi'.k 
g 
"')O. "'ł-

,.. . 
_....lofl..RI'.........."':""ł-

ł- 
Mff41-'-ł:l..,,-
 



"'''f'W:.-'''

.ł
''''''_'':'''_ 
't .rł""i.-.J.J..p.r!vt'wf IW ..... ,.J.1.ą..+fW

:Jii.4'ł.
a..
.;p: 
\, 
 '
,»:
.ci;;
-o1IW 

łtbi'iL..-.1t-ne.
t.1$.

 
" 

"'f 
,,,.,,..., .'fI'. 
'!f 


\ł......6 
,..
".....
I
,$w.H.T..
......,l..

.... ...""'...'.I"'.!t."!- 

oA H 
_"fJ


.".\I
.
\o....F4
i .....'...Cotn.,..
,.,.........u .J't'""'J"..s-'n 
'I""'
" ............ 
"'" I""\,;'-"
 
IU IuIo.r: n ", ".
"'
"'ot........
, 
Iif-,.-.ł" po 0,\'« .'
.
I ...ł.I
 
J'tł . ,\
",p.I1,;'" 010 T""1IIt uł_r
,OUIt ".,......L,_ 
..
.:iJilDtocm.,

., 
-;
. t1AU 
.r:...I'''''1a..,w'l'''''''''''$..,., """"',!;!: 
!'I"' ".eor
 
 
 .$I" 
I2Jj».'l.
 
,,
.'"'*' ilt.Lionr 
.f,,
,
 .,..\,

... 

...,. ....Iw _
'" 
'I",'

a\:,! ",,
łc. ..:to...u .nbh
.dc lllU 1'...... lU. 
..... .. 
 
 .."t., ............... oIoIa 1"'''-."''' m
u1101o i),s...!ob 1 u.y7" 
,.i I"'ł."''';'
 

, ,-,.
...... ł.., ,''' .-.wu, ł,..... ". -"7 "''}ic''!
 J'..n....""'
!"'''......... 
,""" 
...

 1"''''......,,.'... .....
.
woI...bo,.s
1
q. ""ń"r
_...;jj)i"'j"'"..t' nuQ- 
_
 
 . ...,......,,
 11tIpl4"-"'1',..i...bI".

 wbl 
l....
,
.'J"'1'i.u.0r4
1l 

 IWI'IIQ 
."pr....troja
o&.
_l
 wtUTl..

I"'!.':"'1rot}oi,..r.,,..ł..... 
.w,.;, "J.b-.n.. ..
. _ .
i ''''''I .ł...ar
 "'....
._li."t ,.."",t""i I
i ,Y:'j:.''''''" 
.,..........
.. 1
'" .....cm.
r. .....,$.....'" \11' "'!"J"'....U1.. .r

."'1 
""
!1j"7 
I ,
......." 
"'.
"'ł'; .. 
l4fdi ...toł.r."!...... 
'!" ...,b"........., "I.....
... ""WIł"'""'U .....:?" .....I':'o!':". 
... IlU 
,t'
..iwclo
 a
l1I\ 
""+'''n1' '''1"d....., )',Jł"... ..l....b .I.
."łl..
"r 


 ___"'I

" 
..... -..,-"" 

Ań.... .+,.
.., ,w..,..,,'J't... "'''''''....10..,,''' 
..- 

ł1 totfolwua, kpĄi' all..pf.Io.u ,mor. ":!tok..'I'\' 101.. u,''. 611"".... ,)}'''''.F''' o\. jr.,..C,;"T"i" 
.., 
 "'
. "'
., So 
:.n.a."""'JI.1 
.,!"',..."+' r".
'" oN',"'" I.. ,':')j......, 
Wl,..
.....
Ił1ipt¥'ł}"'.,..... 
I'(Q"'''' .:....; 

 
."I."'"':..". 
i("""" 
.,.ru-,"u III'
..
. 
 

 
 
 »"ł'l1!""",,,1O .... r'" ".;..;; .y.,.", -t
or
' 
-ł.....
 "'
« ',"'JW-"" II' 
='Ał..y. ł\lł-j"'
' .!fł\\otr. m..
.''fiI'':,,
!....tbb.
... 

"""'" -łt ..
" '""łJ_ '*., 
ł.,..*' ....u''''a; ł.,l.I'''''¥'"'''''' II. ""'!O ,...-",,\...... 
_ 
 :l,"",._
 
k" --to,... ,.......)""01.. .........,;........ .....,:. ..",;.......,. ",
11 
..f"...w,n
" ł:4\1C 
 
,
...Ii fil _\He" ....'llrtt.,aott;.J"
 "t..t."4l )
')
Oł.:l 
 &(.z"*,,,,
4'....,.. 

 bo
 l» .-łi«..U ...,...,.. ..
......, P"ą ł;I
"; -* ł«... 

. ... ,:r:..,
c .
,..tn.,.,.' 

 ..
, 
..
_ I..,; tII»oja' oeoMbt WOj! ",,"''''mv

 .,......0,......, ł¥ P" ""!I'ł""""" 
_ ..,
"J........ '"'" fl."I.cI"{'I
'
"'''''' -:.Os'''
 $""".1o.......,....ł.., tIIt....,po. 


 
 

J:.-ł.".. w...!kt",."41 "'
 ...-1..., """ 
....
l;... pt,,
...!........- 
&Al ."......Ił .. 6iA Ol .....,.....r_ _ USfo.u 
 .....,.... ar....,. QIS .
\' aJ."..... \w 
-f.....-.
ui ło1"P"":""'
 1i,",ł.,...I""" (

t 
""J"O"I,_.ki 
 _(Jil'},J
 
.., 
 La..." f
 ,

l, 
'F'" lit .-.tiu""', · ,
.., 01-;",*"" ł.,,-""'J""- 
a,ł..&...; ......,,'
..r m1''''
"''''''¥t''' 
 fłrolło"',.... for.!. ............,. 
 ",.,":


d.....,.", 
IIA!", 
'J" 
:Ił" '. ł)',-'1'-..-.N,"'!") 
'" (....
'I' "" Attó)JAIJ
.JIl 
oJaLEw..s., 

 "ł1t1 ." "....., ftlł.rtlłoJu\' 
"""'¥!."j,.. ,w.1,łIotqM """""',et; "
1!1" pomo- 
c, 
,
 
 ,,y.J. "'
t'""
 ..... 

I'""
 
U\ 
obt"",......, ł-...m.t
"'P" 
. . 
. 

,' """""
 . Fol'''' \)1.._. iJ:\'.,
..!-,;., Ok .fe...., 1-i""F- 
....
.,.'..:nl _ .,,
 '".1 1-; u' """«1\ pt

. "'
 ."...
łI4r
...,.. 
!"1.'I
)) · " 
.. · .1:):'."""))..
--r
JoI- 
.........,...):)..,..,. 
 
 . r.&.. ł.",- ""ł
 po 
....... "'.....:n./I"'''':'''' 
Io:
 
. »I . 

. '-7 E'. Ot, .
 
 .4t,,,"'.... J"I"!I.W .lic 
'" ),..."" 
...., łIOOII1 
'- "'jG ""...... 't '. .... ';.- _. ; li) 
t' . ' P"'''';!''''''''
 r"t..;."""
.. 

 l:J'f. J""""l""- ł.. 
- u 
 ' tłA/".;r. 



 «w'¥l, "pt."Wo_cot f"'" ". 
ł..
,.., . 
ł '* 
,!JI'r
 ,
jY;-", 
...,.......(" ......"',..
;.. 
.ZWJIJJI:": 

... ;f
,","
1 QIi 
,,"t..............
 
 . V1J""
'k..r.;.., ,......, 
1oI.oa""f.\4'........
..
ł.".,f'" 
..... J"
.t'''''
I'''''' fM'(,;

.,... 
R"'...- }oli tO$ U4łl1.
. 
-;f ł . ;....
 '
..; ;łj/t\t..
 
,il.\tł:fwiiJ.\nu1l"l.. 


:j" #'
 
rq 
.\/ 



. 
ł 
11 ,.. 


---- 


....,.
- 


'ffł,ł, 
r
,...,.. 

 
.. 
.
 


., 


" 


'I. 
,) , 
./ 


. './ 



 
,
 
:... t 


. 
, '" 


.J' 
Fotokopia z lacińskiego 
w Gdańsku. 


- 


-Akt 
osa'bc3Y 
Sambora 


. 
1 
matyl'by 
'bla 
TC3ema 


3 
1260 
ro ku 


oryginału aktu osadczego Tczewa z Archiwum Pa ństwowego 
U góry ten sam tekst w transkrypcji polskiej, 


4 


""
>>>
- 


.,. I 
.' . 
r- \ 
+ , 
T 

 ł- 
"- 
 
. - 
", 
ł".. 
l" ' . 
f' ..,., , 
f ,/ ;,. "\" 

 J 'I 
ł ł 
.); 
,( "' , I- 
I... 
C' 
l , I 


W dniu 31 grudnia 1959 r. o godz. 15.30 na Placu Wolności Przewod- 
niczący Prez
'dium Gdańskiej Wojewódzkiej Rady Narodowej mgr Józef 
Wołek ogłosił otwarcie Roku Jubileuszowskiego Tczewa w ramach obc=ło- 
du 1000-lecia Państwa Polskiego 


Fot. Zbigniew Kosycarz 


KIEROWNICZA SIŁA SPOŁECZEŃSTWA 
TCZEWSKIEGO 


KAZIMIERZ NOWAKOWSKI 
I Sekretarz K.P. P.Z.P.R. 


T CZEW, jako miasto wybitnie robotnicze, posiad::ł 
tradycje walk rewolucyjnych prowadzonych 
przez proletariat od dziesiątków lat. Będąc pnłobnym 
w bliskiej odległości od tak dużego miastiJ. jlk Gdań;;k 
służył niejednokrotnie jako miejsce 
spotkań działaczy rewolucyjnych, co 
rzecz jasna nie pozostało bez wpły- 
wu na rodzenie się świadomości kla- 
sowej w szeregach robotników 
tczewskich. 
Historycznie ukształtowany kieru- 
nek walk był nacechowany wielkim 
patriotyzmem o polskość Tczewa 
i zahamowanie wszystk,ich tradycji 
narodowych przed naporem germa- 
nizmu. Stopniowo następowało spla. 
tanie się tych kierunków z walką 
klasową przeciwko niemieckim i pol- 
skim wyzyskiwaczom. Uwidoczniło 
się to szczególnie w okresie między- 
wojennym kiedy na skutek polityki 
prowadzonej przez władze sanacyjne 
panowało bezrobocie obejmujące 
często jedną trzecią ludności. 
Jednak wszelkie ruchy były tłu- 
mione przez policję oraz organizac- 
je narodowe służące interesom ów- 
czesnych władców Polski. Tczew 
mimo tak dogodnego pQłożenia geo- 
graficznego nie spełniał poza wę- 
złem PKP żadnej roli gospodar- 
czej. Nadeszły dni września 1939 


roku, żołnierze i robotnicy mimo zdrady rządu sana- 
cyjnego stawiali mężny opór najeźdźcy hitlerowskie- 
mu, wysadzając most na Wiśle i pilnując porządku 
Vi opuszczonym mieście. Po zajęciu miasta przez oku- 
panta rozpoczęły się aresztowania i 
rozstrzeliwania patriotów polskich. 
Aresztowano większość nauczycieli 
pozostałych w mieście, działaczy r()- 
botniczych. Przez całą okupację mie- 
szkańcy Tczewa, którzy nie współpra- 
cowali z Niemcami i pozostali przy 
życiu po masowych rostrzeliwaniach 
byli więż
iami obozów koncentracyj- 
nych. W styczniu 1945 roku Armia 
Czerwona i walczące u jej boku 
Wojsko Polskie przyniosły miastu 
upragnioną wolno.ść. 
Władzę przejęli przedstawiciele ludu 
pracującego, przystępując wraz z ca- 
łym społeczeństwem do usuwania- 
śladów wojny, do odbudowy i roz- 
budowy tym razem już naprawdę 
polskiego Tczewa. Na czele wszyst- 
kich t
'ch poczynań stanęła Polska 
Partia Robotnicza we współdziałaniu 
z PPS i wszystkimi. którzy pragnęli 
wolności i dobrob;\'łu. Pierwszym 
sekretarzem PPR był stary działacz 
robotniczy tow. Jan Andrysiak, pod 
którego kierownictwem Partia 
wprowadza w czyn postanowienia 
PKWN. 


5
>>>
Do aktywnej pracy politycznej włącz
'li się równicź 
tacy działacze, jak tow. tow. .Józef Gołcmbiow..ki. Sta- 
nisław \\'odzeilski. Kazimierz \\'ierzba, Andrzej Ka- 
czanowski i wielu innych, którzy nic szczędząc zdro- 
wia i czasu w trudnych warunkach docierali do robot- 
ników i chlopów wyjaśniając im politykę Partii 
i władz! łudowej. Trzeba przyznać, że praca nie była 
lekka, na stanowiska we władzach wdzierali się ludzi2 
obcy, przenikając niekiedy również do Partii, aby tam 
prowadzić destrukcyjną robotę. 
Do Tczew:J. zaczęli przyjeżdżać ludzie z innych rejo- 
nów Polski, którzy stracili w
zystko w czasie działall 
wojennych. Elementy prawicowe, aby poróżnić ludność 
miejscową z napływową, złczęly wśród je:!nych jak 
i drugich szerzyć hasła dzielnicowości i wzajemne j 
nienawiści. 
M:Jwiąc o tych sprawach chciałem tylko w b3rdzJ 
minimalnym stopniu naswietlić trudności jakie mu- 
siała przezwyciężać Partia w latach utrwalania władzy. 
Z tych zmag:J.ń Partia wyszł3 zwycięsko, gdyż rl'pre- 
zentowała inter2sy klasy rC'botniczej i chłopstw:ł. 
Robotnicy i praco\\ nicy umysłowi zaczęli wstępO\\ ać 
w szeregi partyjne i mobilizować załogi do wyl.ony- 
wania l)lanów produkcyjnych. 
Tward2. i zdecydowana po
tawa biedoty wiejskiej 
copomogła w przeprowadzeniu reformy roln('j na wsi. 
Historyczny rok 194,8 zapisany został nowym osią
- 
nięciem, jakim było Zjednoczenif' PPR i PPS, ('o 
zlikwidowało wieloletnie rozbicie w ruchu robotniczym. 
Rozpoczęła działalność Polska Zjednoczon
 Partia Ro- 
batnicza jako kierownicza sił:J. narodu polskiego. 


,....... 


Tczew miasto zaniedbane w nowych warunkach za- 
(;zęło się szybko rozwijać. Wlaśnie w nowych warun- 
kach wzrosb ono do rangi miasta wydzielonego, 
spełniając rolę zaplecza dla Trójmiasta. Wa7.ną rolQ w 
rozwoju miasta spełni
 węzeł kolejowy w Zajączkowie 
z::\trudniający około 4.500 pracowników. Nasi kOlejarze 
należą do przodujących w kraju i corocznie pomyślnie 
realizują wskaźniki produkcyjne i ekonomiczne. Liczą- 
ca ponad 600 członków organizacja partyjna kolejarzy, 
kierując źyciem gospodarczym i politycznym. prawi- 
dłowo realizuje uchwały KC PZPR i Rząr1u. Wielu 
kolejar.lY jest dzis we władzach miasta, w Radzie 
Narodowej, Komitecie Powiatowym i sze!.'egu inny
l1 
org:łnizacj ach społecznych. 
RównolegLe! rozwijają się inne zakłady jak: Zakhdy 
Sprzętu Motoryzacyjnego .- zatrudniające obecnie 800 
pracowników, w planach rozbudowy zakłady te wy- 
budują nowe hale produkcyjne wartości ponad 100 
mln. złotych; Pomorska F,abryka Gazomierzy zatrud- 
nia obecnie ponad 500 pracowników, a po przenies:en:u 
się w bieżącym roku do nowowybudowanej hali kosz- 
tem 35 mln. złotych, zatrudniać będzie w przyszłości 
1.500 pracowników. Oba te zakłady przejdą na auto- 
matyczną i półautomatyczną pracę, co pozwoli na 
znaczne z,większenie wydajn:Jści pracy i obniżkę kosz- 
tow. Równocześnie z budową nowych pomieszczeń pro- 
dukcyjnych buduje się urządzenia socjalne dla załóg 
według najbardziej nowoczesnych wymogow. 
Obok tego rozwija się Stocznia Rzeczna, kt.óra przy- 
st
puje do produkcji taboru pływ.ającego na eksport, 
Zakłady Mięsne, Fabryka Drożdży, zakłady będące 


'r . lilii .. -ł' \;..
 
I " J '" 
t:J. -- 
)"
 
.- - -- 
,. 
. ,- ...... 
--- - . ......... 
- 
,JI . -ł t ..
 -,.
\ \' 
-- \ 
--'!
 
...;- ) 

 -.. .. , 

. . 
...- 
,.. 
Wl(\\ "-( 
'- .. 
; J 
Tczew - Sródmieście II 


., 


...... -. 


'".... 


- 


... 


Ol 


... 


.... 


\\,,\\, 


.....- 

 


. .. 
- 


... 


Zespól ośrodka szkól, między ul. SobieskIego - Gdańską, a Warsztatową 
, oprac, T. R6:tańskl. MIastoprojekt - Gdańsk 


6 


..to.-
>>>
,- 


( 
I 
j 


w posiadaniu Spółdzielczości Pracy, nowowybudowany 
Kombinat Ogrodniczy w Malinowie i szereg innych 
mniejszych zakładów - stcmowią one miejsce zatrud- 
nienia mieszkańców Tczewa. Nie ma już grożby be2:- 
robocia, ludziom żyje się teraz lepiej i szczęśliwiej. 
Stare, liczące 700 lat miasto nie dysponowało dosta- 
teczną ilością mieszkań dla wzrastającej ilości miesz- 
kańców. Jeżeli przed wojną było ich 24 tysiące, t
 
obecnie jest już 34 tysiące i liczba ta stale wzrasta. 
Budownictwo mieszkaniowe rozwinęło się szczególnie 
w ostatnich latach. Obecnic obok budownictwa pań- 
stwowego poważnie rozwija się budownictwo c;pół- 
dzielcze i indywidualne. Budownictwo paI1stwowe 
w planie na rok bieżący obejmuje 35.335 m S , spółdziel- 
cze 3.802 m 3 i indywidualne 25.720 m 3 . 
W latach 1958,1959 oddano do użytku łącznie 59.63:) 
m S powierzchni mieszkaniowej. To co zostało dokona!1
 
nie rozwiązuje w całości problemu mieszkanioweg3. 
Obecny jednak zakres prac oraz perspektywy rozwoju 
miasta do 100 tys. mieszkańców i przewidywany w 
planach rozwój przemysłu, rokują rozwią7anie tej 
sprawy w najbliższych latach. 
Partia poprzez swoich członków od szeregu lat 
inicjuje czyny społeczne, ktore .poparte czynnie przez 
społeczeństwo przyniosły c;zereg istotnych wyników 
w szczególności przy (Jdbudowie i rozbudowie urządzeń 
komunalnych. Ogólna wart0ść wykonanych prac w 
czynach społecznych za ubiegły okres w całym powie- 
cie wynosi 3.689.828 złotych, a na rok bieżący prze- 
widuje się wykonanie dalszych prac na sumę 1.300.700 
złotych. Ofiarność społeczeństwa dała się zauważyć 
szczególnie w budownictwie szkół. Wznosi się gmach 
szkoły 700-lecia, OTaz postępuje naprzód budowa szkoły 
1000-lecia. W planie na rok przyszły przewiduje się 
rozpoczęcIe budowy szkoły specjalnej. Mieszkańcy 
Tczewa sadzą drzewa, krzewy i kwiaty, ażeby !la 
700-set!1.ą rocznicę miasto nasze było jeszcze pięk- 
niejsze. 
Realizacja wszystkich zaplanowanych zadań prze- 
biega dobrze dlatego, że nasza Partia prowadzi pracę 
w ścisłym współdziałaniu ze Zjednoczonym Stron- 
nictwem Ludowym i Stronnictwem Demokratycznym. 
Powiatowa Komisja Porozumiewawcza Stronnictw Po- 
litycznych kieruje całokształtem spraw na terenie 
miasta i powiatu. Oprócz pracy aktywu partyjnego 
mamy wielu aktywistów bezpartyjnych, którzy razem 
z Partią dokładają wszystkich sił dla p:Jmnożeni3 
wyników produkcyjnych i społecznych. 
Skupieni we Froncie Jedności Naro:Iu p:Jd kierow- 
nictwem Polskiej Zjednocz.onej Partii Robotniczej 
mieszkańcy Tczewa będą nadal ofiarnie pracowaĆ', 
ażeby nasze miasto stało się jeszcze piękniej
ze, ażeby 
spełniły się marzenia starych działaczy o potędze go- 
spodarczej i rozkwicie naszego nadwiślańskiego grodu. 
K. NOWAKOWSKI 
I-szy Sekretarz K.P. P.Z.P.R. 


I 
r 
I 


Wizyty przyjaciół chińskich 


W roku jubileuszowym Tczew gościł dwukrotnie przy- 
jociół z Chińskiej Republiki Ludowej. 
W dniu 19 marca zawitały do nas dwie uczestniczki 
VI Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego w 
Warszawie, wysoce utalentowane pianistki Lin-Ling i Ku 
Schen-ing, dla których zorganizowany został tutaj kon- 
cert. Na program koncertu złożyły się popisowe numery 
znakomitych odtwórczyń utworów genialnego polskiego 
pianisty - kompozytora z entuzjazmem przyjęte przez 


"'-- 


szczelnie wypełnioną widownię w Kolejowym Domu Kul- 
tury. Na prośbę tczewskich miłośników muzyki koncert 
został powtórzony wobec licznych zastępów tczewian, 
których nie mogła pomieścić' poprzednio widownia. Wi- 
zyta chopinistek chińskich dała sposobność społeczeń- 
stwu tutejszemu zamanifestowania uczuć przyjażni dla 
ich wielkiego narodu. 


- 
. 



 


" 


.) 


., 

 


, 


, 


., 


". 



 



 


, 


Na zdjęciu: mili goscle chińscy w towarzystw;e l se- 
kretarza KP PZPR, tow. K. Nowakowskiego, gorącymi 
oklaskami dziękują za zgotowaną im owację. Na p;erw- 
szym planie stoją pianistki Lin-Ling i Ku Schen]-ing. 
Występy Lin-Ling i Ku Scheng-ing wpisujemy do kro- 
n ki Roku Jubileuszowego jako wielkiej miary wydarze- 
nie, nie przewidziane w programie imprez artystycznych 
obchodu. Wspomnijmy tutaj jeszcze, że pianistki chińskie 
z okazji zwiedzenia polskiego wybrzeża koncertowały 
jedynie jeszcze w Sopocie i Lęborku. 
* 
Druga wizyta miała inny charakter, aczkolwiek przy- 
świecał jej ten sam cel:.zadzierzgnięcie przyjażni z na- 
szym narodem. Otóż w dniach 20-22 maja br. bawiła na 
gdańskim wybrzeżu przebywająca w Polsce delegacja 
partyjno-rządowa Chińskiej Republiki Ludowej pod prze- 
wcdnictwem za st. członka Biura Politycznego KC Komu- 
nistycznej Partii Chin i wicepremiera Ch.R.L., tow. Po 
I-Po. W planie zwiedzania Wybrzeża znalazł się tym ra- 
zem Tczew, gdzie towarzysze chińscy wyrazili życzenie 
poznania starego polskiego miasta - jubilata i zaznajo- 
mienia się z zakresem pracy przednich w nim placówek 
przemysłowych. Odwiedziny te zawdzięczamy I Sekre- 
tarzowi KW PZPR, tow. Janowi Ptasińskiemu, który przy- 
był z dostojnymi gośćmi do Tczewa. 
l J .... 


.. 
..... . 
( , 
, 't. 
} l' 
- J 
t \,' t' 
fi 
f 
ł i t 
f 


Na zdjęciu wicepremier Ch.R.L. tow. Po l-Po i tow. Jan 
Ftasiriski podczas zwiedzania Kombinatu Ogrodniczego 
"Malinowo", gdzie szczegółowych objaśnień i informacji 
udzielał zwiedzającym dyr. Zespołu PGR "Malinowo", ob. 
T. Skołożyriski (po środku). (w-t) 


7 


j
>>>
Osiqgnięcia 


".. 
... 



 


.... 
--ł" 


Broni
ła\V 
GOZDZELEWSKI 
przewodniczący 
Prezydium M:R:.J' 


" ",' 
\ 


, 


Zygmunt 
THOMAS 
zastępca przew. Pl'vIRN 


\ 
'. 


........ 


l 



 


Edmund 
WISNIEWSKI 
sekretarz PMRN 


8 


- 


stan obecny 
w relacji 


N IE ma
ąc możnoś
i.z po-wo
u 
ogramczonego mieJsca omu- 
wienia caŁokształtu g05podar- 
ki miejskiej w naszym p_ętnastole- 
ciu - chcemy tutaj jak naj silniej 
od razu podkreś1ić, że przełomo-wym 
momentem w p
wojennym rozwoju 
miasta było nadanie mu rangi w r. 
195'
 "miasta wydzielonego". Podsta- 
wą dalszego rozwoju stał się o:ltą:i 
znacznie zwiększony bLldźet Prezy. 
dium MRN, jako jedn03tki adm.ni- 
stracyjnej na prawach powiatu. Pre- 
zydium otrzymało możność śmiel- 
szego plano-wania niezbędnych in- 
westycji we wszsytkich dziedzinach 
pracy, a w szczególności na o:icink:U 
gospodarki komunalnej. 
Zostały z.a-te:n utwcrzone JUZ 
z dniem l stycznIa 1951 r. przeds:ę- 
biorstwa tego typu, jak M:ejskie 
Przedsiębiorstwo Gospodarki KomLl- 
nalnej (MPGK) na bazie dwóch z
- 
kładów: Gazowni oraz Wodociągów 
i Kanalizacji. \V r. 1951 doszedł Za- 
kład Inkasa i hotel, w 1953 - Laź- 
n_a Miejska, w 1955 r. powstał Za- 
kład Pogrzebowy, w 1956 w grudniu 
Zakład Komunikacji Miejskiej. W 
międzyczas:e MPGK przejęŁo- z wy- 
działu budowniot-wa PMRN brygadę 
drogową, która z dniem 1. IX. 1958 
przeszła do Wydziału Gospodarki 
Komunalnej i na jej bazie zostala 
utworzona Miejska Służba Drogowa. 
Trzeba z kolei stwierdz,ić, że naj- 
bardziej jednak intensywny rozwój 
cechował Zakład Komunikacji Miej- 
'skiej. Od chwili uruchQmienia w 


i perspekty- 
urzędującego 


grudniu 1956 r. pierwszej linii auto- 
busowej z obsługą dwóch autobu- 
sów już w r. 1957 przedsiębiorstwo 
uruchomiło dwa dalsze autobusy 
i drugą Lnię komunikacyjną, a o- 
becnie obsługuje 6 linii i dysponuje 
16 autobusami. Niektóre z nowych 
linii wybiegają po wiele kHometrów 
poza -obręb granicy powirutu miej- 
skiego. Ogólna ich długość przekrQ- 
czyła 32 km bieżace. Bolączką jest 
jednak brak własnej zajezdni i wł-'\- 
snych zakładów naprawczych. 
Tczew przejął po wojnie mocno 
przestarzałe urządzenia gospodarki 
komunalnej. Taka np. gazownia, li- 
cząca sto lat istnienia, mimo stałych 
znacznych nakładów na jej renOWR- 
cj
 i rozbudowę, nie jest w stanie 
podążać za potrzebami rozbudowu- 
jącego się ostatnio w szybkim tem- 
pie miasta. W roku bieżącym roz- 
poczęliśmy budowę nowcgo pieca w 
gazowni o wydajności 6000 m 3 gazu 
na dobę, bowiem dotychczasQwa wy- 
dajność starego pieca (4700 m 3 ), ab- 
solutnie nie pokrywa zapotrze
a- 
nia na gaz .Dopiero w latach 1963,64 
planowana jest budowa drugiego 
pieca o wydajności równej budowa- 
nemu w roku bieżącym. 
W planach rozbudQwy przewidzia- 
ne są ponadto m. in. budowa zaj-e-dni 
autQbusowej i garaży ZOM, rozbu- 
dowa hotelu, dals,zy intensywny roz- 
wój budownictwa mieszkaniowego, 
(w szczególności w śródmieściu II 
i "Czyżykowo") or.az dalsza rozbu- 
dowa zakładów przemysłQwych: Po- 


, - 
, 
." , 

, I" -- 
. . "... 
 

.


 
-..III ..... 


I 
 . f .-..- . I . I 
II L II. III: 
."".-n- ...., [ :;, ....., II . I 
="'. 
 fI
I
" 
...... l 

 


- 


.,. 


"- .. 
['I:, pr' - '- . 
11m 


. , 


. 


'1 
..J. .., 
- ...J
 - 
I ,- 


r, 


," - 
 
. n 'iiP 


.. 
I II 
.- 
I . , 
 " 
... 


/_
 


.iJ;I.ł' 


. 
......... ,
""--....; 


.... 


Sródmieście II - nowoczesna dzielnica 
Fot. Zbigniew Kosycarz 


"""-
>>>
wy 


. 
rozWoloWe 
obecnie prezydium 


morskiej Fabryki Gazomierzy, Za- 
kładów Sprzętu Motoryzacyjnego, 
Zespołu przemysłOIWo - składowego 
"Górki", zespołu szkół między uli- 
cami Warsztatową i Wojska Pol- 
skiego, budowa n.owej lekarlskiej 
przychodni .obwodowej w .rejonie 
Placu Grunwaldzk1iegQ i ul. Feliksa 
Dzierżyńskiego., dalsze ukladanie n:)- 
wych nawierzchni ulic i generalna 
kosmetyka miasta, stale rozszerzają- 
cego sWQje granice i stan zalud- 
nienia. 
W roku bieżącym prowadzone są 
w szy.bkim tempie, bez naj mniejszych 
zahamowań roboty drogowe na uHcy 
Kolej.owej i rQzpoczęte zostanie u- 
kładanie nawierzchni na ul. Kołłą- 
taja. IllItensywnie prowadzone są 
prace przy budowie nowego piękne- 
go zieleńca przy ul. 1 Maja i Sam- 
bora. Zieleniec ten ma byt': oddany 
do. użytku mie'szkańcom w dniu 
Swięta Naradowego 22 Lipca. Oprócz 
tego w roku jubileuszowym w ra- 
mach prac związanych z zaplanowa- 
ną ,.kosmetyką" miasta, podjęte z
- 
stały rQboty renowacyjne fasad 
dQmów na starym rynku, noszącym 
nazwę Placu Wolności. Zwiedzają- 
cym cr1,asze miasto rzucają się na 
pewlllo w .oczy często napotykane 
rusztowania przy remontowanych 
budynka,ch. Tczew jest, krótko mó- 
wiąc, miastem w którym stale si,: 
coś dzieje, coś nowego robi, miastem 
które wyraźnie rośnie. 
I tu ezas powiedzieć chQĆ w paru 
zdaniach o postawie obywatelskiej 
dzisiejszego. społeczeństwa tczew- 
skiego. Mimo posiadanych, w s,wojej 
dyspozycji, znacznych kredytów n'3. 
inw.estycje Prezydium nie byłoby w 
stanie osiągnąć tylu efektów, gdyby 
społeczeństwo nie szło mu na rękę. 
Wiele podjętych prac udało się I u- 
daje doprowadzić do pomyślnego 
końca dzięki czynom społecznym. 
Dobitnie świadczą o tym este'tycznie 
urządzone i w
orowo zagQspodaro- 
wane og,ródki i obej ścia przydomo- 
we, w wielu domach staraniem 



- 



 
..... 


\to 
.... 
.. 


-c. 


..., 


"I'1t. 'rr; w - 
zy JtVIc".""'. 


Tczew - Czyżykowo 


n wydzielonego 
MRN 


.
 


l' 


,,'" 


. 


miasta" 


" 


TYS\ĄC "ltt:\t -p

, 


/' 


\ 


. 


W 15-tą Rocznicę Wyzwolenia w ciągu kilku dni rozbrzmiewał hejnał z wie- 
ży gmachu Frezydium MRN przy ul, Jarosława Dąbrowskiego, Wykonawca- 
mi hejnału byli członkowie orkiestry PKP. 


mieszkańców przeprowadzone zosta- 
ły renQwacje nie ,tylko klatek schQ- 
dowych, korytarzy, strychów i piw- 
nic, ale mamy już chwalebne przy- 
kłady zatroszczenia się mieszkańców 
o zewnętrZiIlY wygląd zamieszkiwa- 
nych przez nich domów. Pr
odują 
pod tym względem posiadacze i u- 
żytkownicy domków jednorodzin- 
nych. 
Kolejnym przykładem tej chwa- 
lebnej postawy Qbywartelskiej może 
służyć Qkaz,ana miastu pom.oc, w 
dobrze zresztą rozumianym interesie, 
przy doprowadzeniu do stanu cr10r- 
mainego urządzeń w.odociągowych 
zdewastOlWanych w lata,ch .okupacji 
hitlerowskiej. W pierwszych latach 
trzeba przypomnieć w wielu rejo- 
nach mial;ta mieszkańcy zmuszeni 
byli korzystać bezpośrednio z wody 
wiślanej, względnie ze zdewastowa- 
nych bądż zanieczyszczonych pomp 
li studzien. Dziś należy to już do 



 
,-, 
'\.. 


ol 


... 


------- 


przeszłości. W ramach bowiem czy- 
nów społeczny,ch mogliśmy się upo- 
rać w .ostatnłch sześciu latach z roz- 
budową sieci wodociągowej tak, że 
prQblem wody do lud
kiegQ użytku 
przestał po prostu istnieć. Tczewia- 
nie mają wystarczającą iloś świeżej 
wody, zaspakajającą w zupełności 
ich potrzeby. 
W ostatnich latach również w ra- 
mach czynów spoIecznych usuwane 
są dotkliwe przed tym braki w 
oświetleniu miasta. Do czynów spo- 
łęcznych obywateli - włączają się 
aktywnie dyrekcje i rady robotni- 
cze z=łkładów pi'odukcyjnych. 
Wprawdzie powoli jeszcze, ale sy- 
stematycznie zastępuje się stare 
urządzenia oświetle.niowe - lampa- 
mi jalI'zeniowymi. 
Na tym nie wyczerpuje się zakres 
czynów .społe,cznych. W takim, weź- 
my ula przykładu, odległym od cer..- 


--' 


,..) 


. ł 



 l' 


. . 
. 


..: 


MIastoprojekt - Gdańsk 


Wyclllek zespołu przemysłowo-składowego "Górki" 
Zakłady Stolarskie 8półdzielni "Jedność" 
Miastoprojekt - Gdańsk 


9
>>>
. 



 




 


! 


, - 



, 
ł-..._ 
 ' 
l
:!I r; 
 




 

- 


flr 
".. 


..... 


l_t 
I 


, 
- _. 


- 


,""'" 


-" 


,. 



-t. 
..., 
 ...
......... 


- ,'"' 
.... !,.,.... 


- 


, 


. 
.-. 


\1 111 »-- 
Ui
 
-łłl"\\1 


, ło 


'
,r. 
fi 


.;/ 
.... 


__...... _". "V
.. 


v'ł 


-. 


-..... 


;... 


.-...... ""'- 
...::...- . 
----
 

- .
- 

.. . .. 
. 9 
 . 


_ __J- 4.. 

 
--....... ., 


Na tym oto placyku przy ul. Gdańskiej urządzony został 
w 1956 roku jeden z najładnicjszych zieleńców w mieście. 


Służba drogowa w akcji na placyku przy ul. 1 Maja, 
przygotowuje teren pod nowy zieleniec. 


trum os:edlu jak "Górki" - miesz- 
kańcy przystąpili niedawno do 
układania z własnej a nie przymu- 
szonej woli nowej nawiell"zchni uli
y 
i nowych chodników. Na pewno czyn 
ten znajdzie naśladowców w inny.:h 
peryferyjnych rej.onach miasta. M:- 
wi się już na ten tem'lt także \V 
Such.ostrzygach i na dzIałkach im. 
StaszIca. 
W nawiązaniu do planów na naj- 
bliższą przyszłość należy wtrącić, że 
niewątpliwie poważnym przyczyn- 
kiem do polepszenia ilości i jakości 
świadczonych dotychczas usług ko- 
munalnych będzie projektowany 
z dniem l. I. 1961 roku podzi:'Ił 
MPGK - wielobranżowego na dwa 
przedsiębiorstwa .oraz utworzenie na 
bazie miejskiej służby drogowej - 
Miejskiego Zarządu Dróg i Z,ieleni, 
który przyjmie jednocześnie z MPGK 
ogrodnictwo i targowisko. W tych 
dwóch .ostatnio wymienionych dzia- 
łach jest wiele d.o zrobienia, ale tu 
już m.usielibyśmy wkroczyć w nac;ze 
plany długofalowe. 
Trzeba bę-dzde niestety zrezygno- 
wać z omówienia jeszcze paru in- 
nych odcinków pracy, gdzie Il"ejestr 
zarówn.o osiągnięć, jak i niedomagań 
jest zbyt długi, aby znalazło się na 
to. miejsce w jednym artykule. Nie- 
którym z.resztą spośród nich poświę- 
cone są w tym wydawnictwie Qsob- 
ne pozycje, więc może jeszcze choć 
kilka :zdań Q zakresie pracy kUltll- 
Il"alnej w mieście, 1ctóra leży W gestii 
P.rezydium MRN. 
Na tym polu nicstety mamy w 
Tczewie sporo jeszcze nie zaspoko- 
jonych potrzeb. Najważniejsze 
z nich to. brak miejskiego Domu 
Kultury, niemożność wybudowania 
z własnych środków drugiego kina. 
W pierwszym wypadku są jednak 
przesłanki, że zaspokojenie tej waż- 
nej potrzeby da się w najbliższych 
latach osiągnąć w rama,ch czynu 
społecznego. Przewidziane już jest 
nawet na ten cel miejsce w rejonie 
ul. WQjska Polskiego, gdzie wysił- 
kiem społeczeństwa ma być wznie- 
siony Dom Młodzieżowy, pomyślany 
jako. ośrodek dla ZMS, ZMW li ZHP. 
Formy realizacji tego zamierzenia są 


l 


10 


już w opracowaniu. Gorzej przed- 
stawia się sprawa drugiego kina. 
Znajduje się ono bowiem wyłącznie 
w gestii Okręgowego Zarządu Kin, 
a t2n nip kwa.pi s.ię, z nadaniem jej 
właściwego biegu. W głównym jak 
dotąd ośrodku życia kulturalnego 
i artystycz,nego - Domu Kultury 
Kolejarza koncentruje się wpraw- 
dzie działaln{)ść zespołów amator- 
skich, ale będą,c w zasadzie, jak już 
jego nazwa wskazuje .ośrodkiem ży- 
cia kulturalnego i towarzyskiego 
wielkiego śr,odowiska, Dom ten nie 
jest w stanie zaspokoić potrzeb sze- 
regu innych środ.owisk. Nieżle pro- 
speruje ró.wnież Klub Międzyspół- 
dzielniany - o wyrobionej już jeśli 
tak wyrazić się wolno własnej kli- 
_ enteli. Wypelnda on znacz;ną lukę, 
ale d.o zaspokojenia szerszych po- 
trzeb jeszcze daleko. 
PosiadająCoa chlubną tradycję pra- 
cy w zaKresie krzewienia kultury 
muzycznej - Szkola Muzyczna 
znajduje się wciąż jeszcze w warun- 
kach ,Ibytowych", ograniczających 
jej pełny rozwój. Natomiast w na- 



,. 
.. 


"tr 
I' "ł' 


.. .. 


". !.. 


"U' 


szych warunkach pocieszającym zja- 
wiskiem jest stały rozwój sieci bi- 
bliotecznej i czytelnictwa, lecz i tu 
mamy nie zaspokoj{)ną -troskę o wła- 
ściwe urządzenie i wyposażenie cen- 
tralnej czytelni. W sferze marzet'l 
pozC1staje nadal stały teatr i sprawą 
wręcz już palącą realizacja ciągną- 
cego się od wielu lat zamierzenia 
z{)rganizowania Muzeum Miejskiego. 
Ten treściwy zarys obecnego sta- 
nu miasta nie wyczerpuje, jak już 
zaznaczyliśmy wyżej calokształb 
spraw związanych z zadaniami Pre- 
zydIum MRN. Niemn:ej korzystamy 
tutaj z {)kazji, ażeby zadokumento- 
wać współudział w rządzeniu mia- 
stem i ksz1ałtowa,niu jego nowego 
oblicza szerokich rzesz jeg.o obywa- 
teli. Stare nasze miasto przeżywa 
swą drugą młodość i ma przed sobą 
coraz pomyślniej zarysowujące się 
nowe perspektywy rozwojowe. 
Na podstawie rozmów z Przewodniczącym 
Prezydium MRN B. Goździelewskim, Zasl. 
Plzew. Lygmuntem Thoma.sem i sekretarzem 
prezydium MRN Edmundem Wiśniewskim - 
opracował B. W. S. 


'.. 



"' 
.
 


I 
li 
/', 

 



 ."" 
: ,f' 

 


A 


\.., 

 
"\. 
J \ 


, 
" 


" 



 , 
\
 
.\ 


\Vyroby porcelanowe "Cmielowa" z artystycznie wykonanymi widokami 
i emblematami Tczewa cieszą się dużym popytem nie tylko wśród Tczewian. 
Stanowią one dla odwiedzających miasto turystów milą pamiątkę tczewskie- 
go roku jubileuszowego. 


.......
>>>
formB h£Storyclne herbu ft'liasta Tczewa. 


1410 


UDO 


Na marginesie tczewskiego jubileuszu 


Gr!f rlof!I (/ "'ab..s..... 



 


@t 


-.. .. \, 
'. 


1618 


(850 


.,. ... 
.' 
 
.
/"' _2 
("-. (-
.." 

 


193
 


o NO\AlE WIDZENIE PRZESZŁOŚCI 


BOLESŁAW WIT SWIĘCICKI 


T CZEW, najstar:;ze miasto na PomQrzu Gdańskim, 
dopiero gdzieś na przełomie XVII i XVIII wie- 
lm, a więc jeszcze w czasach przedrozbiorowych Rze- 
cZYP:Jspolitej szlacheckiej, przekroczyło. stan ilościowy 
tysiąca mieszkańców. Egzystencję swą jako miasto 
rozpoczął Tczew od 300 niespełna obywateli. rekrutu- 
jących się głównie spośród kolonistów nie:nieckich, 
których sprowadził do swej książęcej nowokreowanej 
stolicy Sambor II, brat władcy Gdańsk,:ł i całego Po- 
morza - Światopełka II. I na tych obcych przybY5zów 
spadly w nadwiślańskim k3iążęcym gro:1z:e ła;ki, 
splendory i obowiązki o jakich nawet m"-rzyc nie 
mogli okoliczni kmiotkowie i rybacy. Nadane miastu 
prawo lubeckie wyrażnic zabroniło im mieszka c w 
obrębie uprzywilejowanej enklawy miejskiej. Uczyniło 
ich tym samym niewolnik::mi przybyszów. Przywilcje 
nad.łne mieszczaństwu tczewskiemu, jak ogólnie wia- 
domo, utrzymały się przez d!ug:e wieki. PotwierdzaJ: 
je nast
pcy Sambora, potwierdził w nie.,pdna czter- 
dzieści lat późniEj zaborca krzyżacki ,utrzymały się po 
powrocie Pomorza wraz z Gdal'1skiem i Tczewe:n do 
Polski aż do jej upadku i w głównej swej o.mowie 
przetrwaly prze
 blisko 150-letni okres zaboru prus- 
kiego. 
Stąd w różnych okresach długiej historii liczyła się 
w Tczewie niemal wyłącznie w obliczu obowiązujących 
praw klasa eksploatatorów różnych dóbr: p

iadaczy 
ziemi, posesjonatów, kupców i zrzeszonych w eksklu- 
zywnych cechach rzcmieślników-Niemców, objl;ta je- 
dnoznacznym miancm obywateli. 
Niewiele bylo poza Tczewem miast, gdzie podzIał 
klasowy na "obywateli" i "plebs" miał równie j.askra- 
we formy. Toteż właściwe naświctlccr1ie od tej strony 
dziejów samborowego nadwiślańskiego grodu wymaga. 
niezależnie od poświęconych mu op:sów monografi
z- 


....... 


nych, nowych gruntownych i wnikliwych badań i.opra- 
towań, nowego widzenia jego przeszłości 
Jeśli chodzi o Tczew, gdzie jego peryfł'ryjni miesz- 
kańcy, nie licząc pozQstająrycp na prawach pańszczyź- 

lanych rybaków i kmieci, 'nie mieli prawa wykony- 
wania na własną rękę opanowanych zawodów, to tym 
Inrdziej podziwu jest godna sprawa, że ów w masie 
swej dyskryminf1wany "plebs" zachował przez długie 
\\ ieki poczucie swej odrębnośd narQdowej, język i oby- 
czaje. I tutaj widzieć trzeba, że podz,iał klasowy prze- 
biegał przede wszystkim po linii stanu posiadania 
i przywilejów. 
Przez szereg pierwszych stuleci od wprowadzenia 
thrzcścijaństwa na tych ziemiach, a więc i w Tczewie 
wyznanie bylo jedno - rz)-msko-katolickie. Dopiero 
ud czasu ugruntowania się tu reformacji, gdzieś w 
pierwszej połowie XVI w. wyznanie ewC'ngelicko- 
augsburskie, szczególnie w enklawach miejskich przy- 
Jęb formy synonimu niemicckości, stało się wreszcie 
już w czasach prusk;ch religią panującą, ale w naj- 
mn:ejszym stopniu obowiązującą burżuazję. Można 
by cytować do nieskończoności przykłady, że z powo- 
dów trwacr1ia przy dawnym obrządku ani na jotę nie 
uszczupleni zo"taIi w swych prawach i przYwi-lejach 
obywatelskich PQsiad3cze - "z krwi i kDści" Niemcy, 
a rów.nież i Pohcy. Dla tej klasy w gruncIe rzcczy 
największą wartością obywatelską był stan zamożno- 
ści, większą niż tytuły rodowe i tradycje "rycerskie". 
Ważną przy tym roję odegrały koligacje, ale wtedy 
gdy w osnowie ich były interesy majątkowe. Dowodem 
tego mogłyby znowu służyć do nieskOl'1czoności przy- 
kłady małżeństw mieszanych, zawieranych i błogQsła- 
wionych w kościołach teg.:J czy innego chrześcijańskie- 
go wyznania, w zależności od umowy pomiędzy part- 
nerami. Trzeba jednak uświadomić sobie i to, że 
w miarę przekształcania się ustroju społecznego feu- 


11 


j
>>>
daln2go w kapitalistyczny zaczęła się coraz wyraźniej 
także przejawiać klasQwa sołidarność w warstwach 
uciskanych bez względu na narodowość i wyznanie. 
'fen temat stał poza zasięgiem za,interesowań badaw- 
czych burżuazyjnej hic;toriografii i historiQzofii. 
No cóż, możnaby teraz właśnie na ten "dz
ewiczy" 
t'.:!mat napisać obszerne studium, ale to nie jest celem 
autora, ani t!ż uczciwie mówiąc nie leży w jcgo moż- 
liwQsciach jako publicysty, nie mQgącego zmieści': w 
czasie codziennych swych obowiązków dziennikarskich 
żmudnych studiów badaw!'zych nad przeszłością. To 
jest zręsztą ka["dynalnym obowiązkiem tzw. zawodo- 
wych historykow i szperaczy. 
Jest rzeczą chyba poza dyc;kusją, że choćby w do- 
tychczasowych, znanych dzisiejszym badaczQm prze- 
szłości Pomorza, dawnych niemieckich i jedynej ob- 
szerniejszej polskiej (w formie książki), monografiach 
Tczewa przebijają się rażące tendencje i óbsesje n3.- 
cjQnalistyczne i wyznaniowe, że pokazana - powiedz- 
my ogólnikowo - walka dwóch nacji i dwóch wyznań 
daje w istocie zniekształcony obraz przeszłości. Jest 
tam wie,le swoistej apologii możnych Obywateli przez 
duże O, mieszczan i "pasterzy", protektorów miasta 
i władców ziemi pomorskiej; roi się od różnych mitów 
i uprQszczeń w przekazywaniu, niemałym na pewno 
wysiłkiem ,opracowanega materiału, wyszperanego w 
CU"chiwach i dziełach o ogólniejszym chaTakterze, przez 
znanych historyków i badaczy. 
"Z a r y s d z i e j ó w m i a s t a T c z e w a" Edwarda 
Raduńskiego. tudZlież jego dość pokaźna spuścizna pu- 
blicystyczna rozsiana po różnych czasopismach po- 
morskich międzywojennego. dwudziestolecia niemniej 
stanowią w sumie "kopalnię" materiału dvkumenta- 
cyjnego Q Tcrewie, Który mQże i powinien stać się 
podłożem do dalszych poszukiwań i badań zarówno dla 
historyków doby dzisiejszej, gdyż Tczew wart jest 
monografii w nawej konwencji. 
Wracając do "punktu zacrepienia" dla tych bez- 
pretensjonalnych razważań: "sakramentalnej" cyfry 
300 obywateli, od ktorych pierwsze w dekie Wisły 
miasto rozpoczęło s,woje istnienie, podkreślmy maże 
bardziej konkretnie, że wzrost Tczewa, kreowanego 
;na stolicę książęcą, która nie ziściła ambitnych planów 
Sambora, był na przestrzeni sześciu wieków bardzo 
ograniczony i powolny. Historda miasta, nie licząc 
akresów wojennych i różnego ,rodzaju klęsk żYWiioło- 
wych, nie .obfitowała w jakieś godne jeszcze uwagi 
j,ego historyków wyd3Izenia. I tak, podkreślmy, było 
istotnie aż do zmierzchu na tych połaciach Pomorza 
ustrQju feudalnego., aż do. połQwy ubiegłego stulecia. 
Zmiany w s10sunkach produkcji, charakteryzujące się 
dla Tczewa przybywaniem warsztatów wy.twórczych 
i placówek hand-lowych, a nade wszystko podjęciem 
na szea.-oką skalę inwestycji. Budowa linii kolei żelaz- 
nej i mostów-kolosów przez Wisłę - Qto wyda.rzenia, 
które zdecydowały a właściwym dopiero rozwoju mia- 
sta, uwarunkQwanegQ ogólnym postępem rozwoju his- 
torycznego. 
Ażeby nie rQzszerzać ram tej publikacji - z\Wóćmy 
prreto uwagę na wzrost zaludnienia, jaki nastąpił już 
w Qkresie przygotowań do pierwszych znaczniejszych 
inwestycji gospodarczych w mieści,e pomiędzy rokiem 
1849 a 1852 z 3839 do 5022 o!':ób. W pierwszym rQku 
funkcjonowania mostu na Wiśle, łączącego Tczew 
z Malborkiem i uruchomienia odcinka kolei z Malbor- 
ka via Tczew da Gdańska w 1857, Tczew nie tylko 
zatrzymał w swych murach niezbędne ręce do pracy, 


12 


ale wzrósł o dalszych kilkaset nowych mieszkańców. 
a w niespełna następnych 15 latach był już miastem 
10-ciotysięcznym a wyraźnych tendencjach dalszego 
wzrostu, który utknął dopiero na martwym punkcie 
\V latach pierwszej imperialistycznej wojny światowej, 
["ozpętanej pr;.ez cesarskie Niemcy. Niezależnie od 
-sztucznie rOilniecanych przez sfery burżuazyjne spod 
znaków hakaty ostrych tarć pomiędzy obu nacjami 
zaczęło uleg'ać coraz bardziej radykalnej zmianie "oby- 
watelskie oblicze" miasta. 
Znamienne ,iż po rewolucji rosyjskiej 1905-1907 
roku, której wpływ na zmiany stosunków społecznych 
w państwach sąsiadujących z kolosem carów rosyj- 

kich był nLedostrzegany przez historyków burżuazyj- 
nych ,-- nasz polski Tczew, zwany przez Niemców 
"Dirschau", podniósł swój stan zaludnienia z niespełna 
14 do blisko 17 tysięcy osób \V r. 1910. W latach po- 
rewolucyjnych zaczęły obok związków zawodowych 
niemieckich formować się w miastach pomorskich 
polskie związki zawQdowe pod znakami uformowanego 
znacznie wcześniej w zagłębiu westfalskim Zjednocze- 
nia Zawodowego Polskiego przez późniejszego wojewo- 
dę pomorskiego. - Jana Brejskiego. Tczew - miasto 
w dwóch trzecich już wtedy robotnicze stało się od 
1907 rQku jednym z głównych ognisk tego ruchu. 
Jest pr.awdą, że "Zjednoczenie" acz formalnie odci- 
naŁo się Qd współdziałania ze związkami niemieck1mi 
o charakterze klasQwym - w nie je.dnym wypadku - 
podejmowało mimo niechęci swych przywódców i pa- 
tronów ze strony duchowieństwa katolickiego decyzje, 
wyrażające solidarność w akcjach o szerszym charak- 
terze, by nie pozostać w tyle w walce o prawa i chleb 
ólaświata pracy w Rzeszy HohenzoUernów. Przykła- 
dem tego. może służyć udział związków polskich w ak- 
cji strajkowej w niemieckim przemyśle budowlanym 
w 1910 !roku, o czym .oględnie pisała prasa pomorska, 
nie wyłączając superklerykalnego pelplińskiego. "Pi,el- 
grzyma". Prasa polska natomiast z podziwu godną 
odwagą, mimo jej charakteru ultranacjonalistycznego 
i klerykalnego toczyła walkę z polityką ekstermina- 
cyjną rządów junkierskich w stosunku do. ludu pol- 

kiego i pa,tronowała różnym poczynaniom polskim na 
niwie pracy społecznej, kulturalnej i gospod-aTczej. 
Znając dość gruntownie z tych lat 
awadość treści, 
jedynego codzi'ennego na PomQrzu pisma "Gazety To- 
ruńskiej" (wspierającej działalność Zjednoczenia Za- 
wQdowego Polskiego.) tudz,ież "P,ielgrzyma" i ponie- 
których, jakie się zachowały w bi,bliotekach nauko- 
wych rQczników "Gazety Gdańskiej" zakładam, że 
rozwój robotniczega ruchu zawodowego w zawężonych 
ramach "Zjednoczenia", w którego szeregach dużą rolę 
odgrywały radykalne elementy robotnicze - najbaa:- 
dziej właśnie w Tczewie stał się podstawowym bodź- 
cem do organizowania przez polską bUł"Źuazję pod pa- 
tronatem duchowieństwa: ba!lków ludowych, kas osz- 
czędności i różnych stowarzyszeń kulturalno-oświat.o- 
wych ujętych .nomenklaturą towarzystw ludowych. W 
'Osta.tecznym rozrachunku cała ta dziaŁalność szczegól- 
nie na Kaszubach wyszła na dobre .sprawie polskiej. 
Krzewiła świadomość narodQwą w masach ludQwych 
i cementowała opór przeciwko. 
akusom ekstermina- 
cyjnym zaborcy. I niesłusznym byłoby miee': z dzisiej- 
szego punktu widzenia przeszł.ości preten
je do. ów- 
czesnych sterników tej działalności, że swoje interesy 
klasowe utożsamiali z interesami ludu wiejskiego, że 
niechcieli widzieć narastanda świadomości siły w kla- 
sie robotniczej.
>>>
Wymieniany tu też poprzednio, polski historyk 
Tczewa i Jeden z czołowych w nim tzw. narodowych 
działaczy w międzywojennym dwudziestoleciu Edmund 
Raduński daje w swej książce wbrew swym obsesjom 
swiadectwo chlubnej postawy klasy robotniczej miasta 
w chwili dziejowego przełomu, kiedy rewolucja w 
Niemczech po przegranej wojnie przyspieszyła decyzje 
dotyczące restytuowani:!. p:u1stwowości polskiej, po- 
wzięte zresztą znacznie wcześniej przez rząd zwycię- 
skiej rewolucji w Rosji. Kiedy Tczew b2zspornie przy- 
znany został odradzającej się Polsce i zbLżał się mo- 
ment wycofania się z tych połaci Pomorza wł1dz 
i wojsk niemieckich Raduński zauważa: 
"Powoli ale znacznie dokonywał si
 wśród ludno- 
ści niemieckiej przewrót w myśleniu, ludz;e zacz
łi 
zastosowywać si
 du wytwarzającej si
 zmiany sto- 
sunków idących z \Versalu. Niesteb przyznać trz.:bl 
- asekuruje się przed opinią swych przyjaciół poli- 
tycznych kronikarz - że zadaniu temu sprostah1 
tylko ludność robotnicza. Na wieść, :ie w Polsce 
nie ma rad rob(otniczych) i :ioł(nierskich) rozpada 
si
 miejscowa rada rob,-:ioln. zatrzymując jeszcze 
cechy organizacji zawodo\\ ej. Dnia 26 czerwca (191:) 
r.) ostro wystc:pują robotnicy przeciwko grencszucu- 
wi, :iądając jego rozbrojenia oraz wstrzymania wy- 
wozu :iywno
ci, chyba tylko w zamian za w
gieł. 
O stanowisku swym uwiadamiają berliński urząd 
:iywnościowy. Przeciwko grencszucowi posu\\ają sic,; 
jeszcze dalcj. Na wicść o zamiarach grencszucu sta- 
wienia zbrojnego oporu przeciwko zaj
ciu miasta 
przez Polaków, oświadczają si
 za spokojnym zli- 
kwidowaniem urz
dów niemieckich, wykluczając ja- 
kikolwiek opór, w przeciwnym razie gro:ią strajkie::n. 
Ządają nawet ustawienia dział arbłeryjskich na 
rynku oraz kontroli nad grencszucem. Tegoż dnia 
odbyło sit;: w salce niebieskiej Hali Miejskiej pierw- 
sze polsku-niem(ieck!e )zebranie, a nazajutrz roz- 
plakatowano po mieście po raz pierwszy w Tczewie 
odezw
 w jc;zyku polskim, podpisaną przez komitet 
polsko - niemiecki. Bylo to dzień prz('d podpisa- 
niem traktatu \Vcrsalskiego." 
To, sądzę, wystarczy dla potwierdzenia moich wy- 
wodów o p-otrzebie nowych badań historycznych. Do- 
wiodą nam one chyb] niewątpliwie, że Qd dawna krą- 
żqce po Europie "widmo komunizmu" zaczęło się ma- 
terializować, że i w Tczewie posłuch m:ały hac;l:1 
i idee współżycia i wsp6łpracy p:Jmiędzy ludem pol- 
skim i niemieckim p:Jnad głowami nieproszonych jego 
rzeczników ze strony burżuazji różnej maści, że na 
widownię dziejową wywwała się nQwa siła cemen- 
towana na wspólnocie interesów świata pracy. I wy- 
zwoleniu się całko,witemu tej siły i Tczew zawdzięcża 
w siódmym wieku swego istnienia dopiero prawdziwy, 
nieskręp:Jwany stosunkami sp:Jłecznymi rozkwit 
B. W. ŚWIĘCICKI 



 11 - :::.-"11 t - 
 
__
 ..:: gj r- 
a f 
v I"
I" 
11 1 1'1':-'" rłi ,

 ');. c1 
 
 

\i:
Ad:
 ¥


_ ) 
 . 
 
L'V,.. ,,,...
 I i 
ł 
 
7; ; 

 

: 
. I
 L 
(
llOTEif' '#1260-1ir
 
W
 I J-:I T 
 
 
\MJEJJ Rm'o} . 


Exlibrisy jubileuszowe 
Stanisława Rolicza 


r, IM IIII\t ;:,;, 

 - I 
.: :.f ..- 
. #, . ... 
 
,-, " 
. 
 łr, 
l?60-
9_f)t) 
J 
 - 
. .. r 


-=" 


II 

 I 
 =: 
 ;.'. \
 :--:.:. 
 fi 
i I -
 j' JJ.\ " s:: - -r:-
 . 
I -- 
-(JłJI :, .

,,
 .JA: . ._.oC ?: 
_.-/- ( 
 
 I 
" ',' 'I 
 
,
 
; 
 ...
 
 : ;r 
 ;7f1iA',t ,,- '. rEJ
 
 
. -. Hg

,?i 
.: 
 . 
,'_ d "8cO.O',D. Ii , D II 
 

.u 7/ jl
 --If!ł D 

 
'- 
1 d 
!9tIl)
 __ 
. , ,,"$?
0, _-
 
;/, I
)!
 . 

.k,,
 -tiPYrfJ? 


/
 " '" . 
:/
 -, , " 
.!J:.' . " .
 , 'tJJ'
 
 
'.I'łł- N°J8 


13
>>>
,... 


--- 
 

- 
 t:::- ---==- - - 

 - - .' 



--- 
- 


::= - 



 


-' 
:--
 
 -- 
--- - 


- 


-.:=
 
- 
 
 - - 


-
--- 
II I' 


 
 - 
 
 
-= _ -; I E 
 f. 
 -. 
 E=:i7 _ " I 
 
 .. 

 -:: 
 ft ';::
 
 
y / /#// -I cm - 4 
 D 
 
 
'
 
 .
 
A 6 :: A ;.

'i 
 
 fJ
:' 
t..
1A 
 
. l 
 
: .. j & 
 A' I 
. (J 
. '. y.' A.', 
 -- 

 I :::i "' l.' .... 
 .i =
 -.
.= == _ ' 
uv 

 
:=
:.
 31 -= 
 
 
 " 
_ =-- -- 
 
 
 _ _I 
 \ "':.- -..:... - 
7"

 " " 

 
 
;
',
 :-
 ;
 :


 .; '
;I'


 / . '
 
\\\'1
.PY 
""'-/ .

 

r"' -


 

 -- 
, J _ --' / · ."
 r
." -r 
'A' .' l 
-/- -.;- 
 
 .'
 ,. 
. ł\
 e==
 fi" .. -- == 

 .L./' "' 


- 
- 


,/// 
" /.//
/ 


Stary Tczew wg sztychu Hastekuvha z 1681 r. (linoryt) 


wyk. Bolesław Rogińskl 


KAR T KI 


z 


ZAMIERZCHŁEJ 


HISTORII 


JAN Ał!KERMANN 


M OWI się i pisze o historycznych czasach Tczewa 
i jako pierwszą wzmiankę historyczną przyj- 
muje się rQk 1198, związaną z aktem Grzymisława, 
mówiącym o pagórku Trsow. Ale ślady życia ludzi 
w okolicach miasta sięgają wstecz do epoki kamienia 
nowszego.. 


Groby z naj dawniejszej epoki wyrobów krze- 
miennych i inne znaleziska ze ślaadmi pracy Im 1 z- 
kiej pod Tczewem, to najdawniejsze pozost",łOści po 
mieszkańcach tej okolicy. Na 15 wieków przed n. e. 
wśród ludności tutejszych okolic i wybrzeża zaszł:1 
taka zmiana, jak za czasów naszych poprzedników 
z ubiegłego stulecia, po zbudowaniu kolei żelaznych. 
Ruch zapoczątkował tu ongiś wywóz bursztynów 
i przywóz wyrobów z brązu. W następstwie tego ów- 
czesny świat cywilizowany zbliżył się d.o naszych 
okolic. 


Wyraźnym dowodem naśladowania greckich ozdób 
są urny twarzowe znalezione w Knybawie, a zwłaszcza 
w Tczewie przy zniesieniu góry "Zamajten" na miej- 
scu starego dworca osobowego w pobliżu Wisły. 


14 



 


Przy budowLe kolei znaleziono. naramiennik, grot, 
dwa dłutka, pręciki, pierścień, naszyjnik z brązu. 
Znaleziska te stanowiły bezsporną chyba własność wę- 
drownych kup.ców. 
W starożytności i wczesnym średniowieczu w pobliżu 
naszego miasta przebiegalo odgałęzienie dawnego szla- 
ku bursztynowego. pozostałości tej drogi, jak twierdzą 
uczeni, to polna droga pomiędzy Gniszewą a Sliwina- 
mi. Znaleziska z terenu miasta naj wymowniej po- 
twierdzają, że kup.cy i wędrowne ludy zbaczali z drogi 
i zatrzymywali się nad Wisłą. 
Przedh:storyczne cmentat:"zysko z urnami z epoki 
rzymskiej i ciałami grzebanymi w grobach j8ffiowych 
razpościeli"ało się na powierzchni niecałego hektara 
w dzielnicy nowomiejskiej. Wykopaliska te dowodzą, 
że istniało tu życie zb.iorowe, gromadne, w określonej 
grupie spolecznej czy też gospodarczej, a ponieważ 
w jednym z .odkrytych grobów o takich samych ce- 
chach cmentarzyska jak powyższy znaleziono wśród 
szczątków ludzkich fenig wendyjski stąd dowód, że 
groby te pochodzą z ostatniej epoki przedhistorycznej. 
Okolice późniejszego miasta musiały być odwiedzane 
przez podróżnych, skoro przy budvwie linii kolejowej 


.........
>>>
Tczew-Gdańsk w drugiej połowie ubiegłego stulecia 
odkopano pod Miłobądzem most drewniany, który 
umożliwiał przejazd przez niziny i zalewiska, później 
osuszone i zamienione na uprawne pola i łąki przez 
zmianę biegu Szpręgawy i Motławy oraz przekopanie 
kanału młyńskiego.. O mQście tym wspomina podróżnik 
i kupiec arabski Ibn Jakub, pisząc, że 50 mil od Mai- 
licha (Meklemburga) jest most drewniany na jedną 
mil
 długi. 
Jeszcze dużo tajemnic kryje ziemia i nie oddaje ich 
w formie podarunkow, gdyż jak dotąd przynajmniej 
tylko. przypadkowe odkryci'ł w Tczewie i okołicy po- 
zwalają nam badać życie przedhistorycznych naszych 
przodków. 


II 


POCZĄTKI TCZEWA JAKO l\-IIASTA 


j 


K SIĄZE Sambor II zdecydował się na założenie 
miasta Tczewa, na wzór Elbląga, obok swojego 
zamku u podnóża pagórka "Trsow". Z Elbląga spro- 
wadził pierwszych rajców i urzędników, którym nadał 
\V lenno majątki w okolicach Tczewa. 
Lata od 1253 do 1260 to okres wyczeki,wania, prawdo- 
podobnie Sambor chciał się przekonać czy miasto 
się zaludni, zdobędzie rozgłos, czy osiedlenie w mieście 
przyniesie jemu i mieszczanom jakiekolwiek korzyści. 
Wśród takich okoliczności w roku 1260 doszło do 
wystawienia dokumetnu miejskiego. Biorąc przykład 
z Elbląga Sambor założył miasto !na prawie lubcekim J 
zastrzegając sobie i następcom prawa '1:wierzchnie: 
Mieszczanom nadał łąki, pastwiska, role w obrębie od 
Czatków do Czarlina i od Wisły po dawne koryto 
Szpręgawy za Suchostrzygami, prawo rybołówstwa na 
Wiśle od Czatków do Gorzędzieja. Poza 
m sądy 
miały należeć d.o miasta, tylko od kar kc;iąże z"a-:c;1rzegł 
sobie jedną trzecią dochodów, a od młynów i prz,ewozu 
na Wiśle dwie trzecie wpływów. Prawo wybijania 
pieniędzy, pobierania cła należało. do kompetencJi 
księcia przy czym miesz,czanie wolni byli od cła. 
Sambor zamierzał zał.ożyć w Tczewie mennicę upo- 
ważniając burmistrza i rajców do kontroli rzetelnQści 
i prawidłQwości wybijania pieniędzy. Apelacje wyro- 
ków sądów tczewskich były kierowane do Elbląga. 
Miasto początkowo nie pOGiadało murów obronnych. 
Ukształtowanie terenu w postaci głębokich parowów, 
sztucznych przekopów, których brz,egi umocniono bel- 
kami, oraz zamek od strony Wisły stanowiły wystar- 
czającą obronę przed napac;tnikiem. 
Początkowo o ile wiadomości są prawdziwe ilość 
mieszkańców nie przekroczyła 300 dusz, liczona 
się jednak z jej wzrostem. Sambor już przy zakłada- 
niu miasta wysunął przypuszczenie, iż założenie kla- 
5ztoru w mieście zwiększyłoby ilość mieszkańców, 
przypuszczenie to zrealizowało się i w roku 1289 ksią- 
że Msz,czuj II sprowadził do Tcwrwa Dominikanów. 
Tenże z wielką sympatią odnosił się do tczewian !i mimo 
buntu z ich strony w roku 1272 przywrócił ich do łaski 
tylko dokładnie nie wiemy na jakich warunkach. 
Kiedy Krzyżacy opanowali Tczew w roku 1308 
ukryli dokument założycieJski i głosili, iż oni właśnie 
założyli Tczew. Odnalezienie dokumentu w XVIII wie- 
ku PQłożyło kres nifiprawdzie. 


\ 


I I I I , ,I . 
I : j i! {
a('u'::

: r :!\.Hn I I 
 ! 
Ip I 
I!,I, II I fkf 
 ' 'f,mp.., \ . '! r,:
 rll, 
 »i / 
tl\r

 i 
, 'I W"/i
Nt,H !ill.
1 
 l! (I J '- 1" .y "L'.
f
III:'-
ijt
' 
, I: l

I I 

i
 11'
 ,II" 
Jl 
 
t1\ł' "

(1N:

11 
"t II W
M! .., ':1 / . 
Ih
 mi 'r':
IJ 
I 
ill;:I
 j" 

 . ,' 

 _ 
 I, 1
.t.... .
,
; 
11 1 1
;
 
 
!'I
iil" 1 
.1\1 I /t;f OL - - _" 


I I 
' Ii 
, I . 
-.: 
 ' I -'"7 ' r l i
 
I . ...........-łilii-==o_---- 
J:,. . \1 ,FJ1
l-iil-T


:
 
 ,1' 
l' . 
, L..: , 11_'.'; . ,:'j: Iq

1 ; 
:.'
 \ :f;- t l ' 'j""';.' , , ,:.
, ł ; \ ' ( \!/"'I\ 
i - , .
 .
, . !
':"il_; . :'/I!J';Ilj 
;, ' 1 .' 1 " ' . B 
- ,tl;I\1 
t . -- I ' I T'I"":"'r" II I J", ł 
:'
';:J'I "1.\. 
:I ':.' 
l i

' .-:-
:. I 
 I I, I .ili :.r j '_ 
,:r I If f' ł I' i 
 ! :;- _ - =- . ..
 :. :: 
. -- . ',.1 ,- ,. 8 -.... 
I 
_:-:._..j.

. p. - - . ....... 

.=-
.
 -'
 ' '--- ._-i.
 
 ..
 
. r.ę:. :.c.:,

 


'':IL-\. 'Ir. _.
 
__ -
 

_
.
 
--_
,- E'._
 _ 
.,,- liSi _. p" 
 - 
.' -.,
 
:f 1 1'. . - ;ii£i :-.,; 
 -::. 
.. . - -::.'::= - :..-..:.. r -; I -.:.. _.:.... 
.
.-... - - e.. ' - J ' -""-- 

 [(


 ' 1 - i

:' i :Ł
 
--ł!!l" 
 "--' .' --=- ..
 
__

 6 \ ' 


 
. -.. 
 .:!'

 :-. \ I.:' 
 -.

 ',. 
. 

... ..... ..... ' \....., , .. 
,-..."./ ..,.
 
.. ". - - . 
.,., 
 -__ -_
 - - -"'c 

.
 

..- 
 -' 

. ---.-:;::
. -
 - ..-..;--= .
. .-." 

 -_. 
-=-- 
 :. 
 
 -.- - 

 
 

 
 .- ..... . 
 
--.... 

 -

. -.
 "..... 
 .-- 


Stary spichlerz z w. XVIII (linoryt) 
Bolesław Rogiński 


III 


WOKÓŁ HISTORII OBRONNEGO ZAMKU 


T RUDNO powiedzieć po 700 latach co skłoniło 
księcia pomorskiego Sambo'I"a II do przeniesie- 
nia swojej siedziby z Lubiszewa do Tczewa. 
Sambor obejmując rządy nad wydzieloną mu dziel- 
nicą zastał w Lubiszewie zasiedziałych od 1198 roku -- 
Joanitów. Przypuszczać należy, iż niewygodnym było 
dzielnicowemu księciu bezpośrednie sąsiedztwo z pe- 
wnymi siebie zakonnikami, których butę odczuli na- 
wet potężniejsi książęta od Sambora ,i dlatego chyba 
zdecydował się opuścić dawną siedzibę i przenieść się 
do Tczewa tym więcej, iż dawny życzliwy stosunek 
do Joanitów zmienił się w .otwartą nieprzyjaźń. 
Poza tym chęć przypilnQwania p-oboru cła na Wiśle 
przyśpieszyła prawdopod.obnie decyzję przeniesienia 
siedziby. Faktem jest, iż w roku 1253 st3ł zamek w 
Tczewie nad Wisłą u podn6ża pogórka "Trsow", na 
którym siedem lat później założył wspomniany ksiąźę 
miasto Tczew. Sambor od tej pory nie występował 


15
>>>
".. 


,,
 . 


Stary wiatrak z XVllI w. (linoryt) 
Bolesław Rogiński 


więcej w Lublszewie, a od roku 1.55 zamie3zkiwał 
w Tczewie do. czasu wypędzenia go przez brata Świę- 
topełka II-go. 
Budo.wa zamku tczcwskiego kończyla się na wiosnę, 
po styczniowej wyprawie Krzyżaków pod Gdańsk 
l Oliwę przeciwko Świętopełkowi II, jak D tym mówi 
dokument datowany wyraźnie z dnia 30 kwietnia 
1:52 r. 
Zamek od miasta dzieliła niezabudowana przestrzeń 
G szero-!wści 5 prętów, był13. to zasada ówczesnej stra- 
tegii stosowana głównie przy budowie zamków przez 
Krzyżakow w ceJu utrzymania micc;zczan w hezwzglę- 
dnym posłuszeństwie i zależności ad Vvl
dców zamku, 
a z drugiej strony w przypadku zdobycia miasta przez 
nieprzyjaciela załoga zamku mogla bronić się i ocze- 
kiwać c-,clsieczy. Druga ta zasada znalazła potwierdzenie 
VI historii dziejów Tczewa w roku 1308. W tym czasie 
namiestnikiem Władysława ł.okietka w Tczewie hył 
Kazim:erz, wnuk Sambora II-go. Kazimi
rz pa b:,z- 
skutecznych zabiegach w Gdańsku o zaprzestanie 
wojny o Tczew z mistrzem krzyżackim Henryk:ern 
Plotzke, wracając do Tczewa spo:trzegł iż miasto było 
zdobyte przez Krzyżaków, ale z.ałaga zamku jeszcze 
się broniła. 
Zamek został sp.alony po opuszczeniu go przez załogQ 
polską, jak zeznał naoczny swiadek, Antoni z Kujaw, 
w czasie procesu z Krzyżakami w roku 1339. 


16 


l 


Po opanowaniu Tczewa przez Krzyżaków z wielką 
troskliwością zamek został odbudowany i przez 150 lat 
stanowił punkt obronny dla miasta od strony zachod- 
niej. Ile z niego poz.ostało po napadzie, czy cały się 
spalił i jakiej uległ przeróbce dziś tego nie wiemy. 
W czasie wojny trzynastoletniej został zburzony i nikt 
nie zajął się jego odbudową 


Do naszych czasów n;e powstaly żadne ślady po 
z3.mku tczewskim, więc wypada n3.m tylko powtórzyć 
co pisał o jeg.o ruinach kron:karz Schneider w roku 
1739 oraz historyk Preuss w roku 1360 Tc-zew posiadaj 
także zamek w przedmieściu położony tuż pod klasz- 
torem (dzisiejszy kościół szkolny i Państ wowa Szkoł.
 
Muzyczna). Oglądać jeszczp można ścianę kapl cy 
z wystającą w prawym rogu wieżą. Kronik:uz dodaje: 
"Z budowy okien wnioskować należy, ż,e był tu piękny 
'Zamek na owe czasy, gdyź zamki istnif'ją w wipJu 
miejscoQlWościach Prus, lecz nie zawsze pO'iiadają ka- 
plice". 


Historyk Preuss pic;z.e: "W pobLżu Wi:ly tam gdz:e 
dziś stary mur otacza ogród. ponad którym rozrósł się 
wielki kasztan stał zamek Sambora, poza Oliwą, jedpn 
:: naj starszych zabytków tej ziemi". Nastc;pnie podaje 
wymiary istniejących reszt
k murów. Mur północny 
186 stóp długi, 6-10 stóp wysoki, 3 stopy gruby. miał 
5 sklepionych otwo
ow o szcrckości 3 stóp i wysokości 
3'/2 stopy. Zachodni mur równoległy do Wisły o ile 
możn.a go za prastary uważać był 131 stóp długi, 9 st.óp 
wysoki i 4 stopy gruby, pOosiadał jedną podporę. Wy- 
miary wysokości przyjęte wstały z zewnętrznej strony 
gdyż wnętrze zamku zasypane było ziemią, a naj.. 
wyższe miejsca wznoszą się na 5'/z stopy. 


Zamek tczewski Qd roku 1323 do wojny trzynasto- 
letniej był siedzibą wójtów zakonnych. Lustracja sta- 
rostwa tczewskieg.o z roku 1664 wspomina o nim jako 
Q sta,rym zamczysku. Starostowie tczewscy nie zajęli 
się odbudową zamku, sami zamieszkiwali we dworze, 
który stał obok młyna wDdnego, a kiedy dwór tpll 
spalono z rozkazu Gustawa Adolfa w roku 1626 prze- 
nieśli się do Zajączkowa. 


IV 


W OKRESIE WIELKIEJ WOJNY GRUNWALDZKIEJ 


R OK.1409 to okres p
'.vażnYCh przygotowai1 . do 
WOjny grunwaldzk 2J tak ze strony PDlski Jak 
r':'wnież Krzyżaków. W tym okresie wzrastał z dnia na 
dzień ruch w mieścic Tczcwie położonym przy szlaku 
z Niemiec do Malbork"l. 


W bitwie pod Grunwaldem uczestniczyło. rówmez 
48 chorągwi, w skład których wchodzili obywatel
 
tczewscy pod dowództwem wójta M.1teu'iza z Bebern. 
Na sku
ek dpzorientacji Krzyżaków co do kierunku 
uderzenia ze strony polsko-litewskiej, wielki mistrz 
zamierzał skoncentrować główne siły w rejonie Świe- 
cia i tamże skierował chorągiew tczewską. 
Wieści o poruszeniach w()jsk litewskich w rejon:e 
Narwi oraz alanny komtura z Ostródy spowodowały 
zmianę decyzji, w każdym razie 28 c-zerwca 1410 roku 
chorągiew tczewska zdążająca pod Świecie została za- 
trzymana naprzeciw Grudziądza (wieś Ruda) i sk!ero- 
wana pod Działdowo. 


.......
>>>
Wójt tczewski poległ pod Grunwaldem. Również 
wielu obywateli tczewskich nie ujrzało więcej rodzin- 
nego miasta. Sztandar chorągwi tczewskiej (ówczesny 
wygląd 5 podłużnych pól czarnych i 5 białych wzdłuż 
drzewca) wpadł w ręce zwycięskich wojsk polsko- 
litewskich. 
Starostwo tczewskie objął Piotr Wągl, jednakże 
rządy jego były bardw krótkie. Po zaniechaniu nie- 
udanego oblężenia Malborka po 24. IX. 1410 wojska 
zakonn
 zdobyły Tczew, a starosta Wągl wraz z 20 
członkami swojej zało,gi dostał się do niewoli. Mówi 
nam Q tym spis jeńcow palskich wymienionych za 
jeńców z,akonnych po bitwie pod Koronowem, którq 
stoczono 10. X 1410 roku. 
Żądne przygód i wrażeń wojennych rycerstwo i na- 
jemnicy z Europy Zachodniej śpieszyli do obozów 
krzyżackich, o czym - świadczą wypłaty żołdu żołnie- 
rzom zakwaterowanym w okolicy Tczewa. 


STAROSTWO TCZEWSKIE 


S KORO wspomnieliśmy o pierwszym c;taroście 
tczewskim, Piotrze Wąglu, warto dod?ć iż sta- 
rostwo tczewskie - w świetle zachowanych doku.. 
mentów - obejmowało niewielki obszar, nad którym 
starosta - urzędnik królewski w Polsce na przestrzeni 
wieków XIV do XVIII sprawowRł władzę sądową, 
skarbową i porządkową. 
Sta.ro
two tczewskie nie pokrywało się z obszarem 
dzisiejszego powiatu. Bylo jednym zmijmniejszych. 
Obszar jego umniejszony był na skutek rozmieszczo- 
nych licznych fundacji klasztornych. Gospod?lrczo by lo 
.ona połączone z tzw. ekonomią malborską. 
Na dochody starosty składały się wpływy z tytułu 
opłat za dzierżawione włóki miejskie, plac zamkowy, 
ogrody podmiejskie i śpichrz. Poza tym miał udział 
w dochodach z promu na Wiśle, młyna miejskiego, ry- 
bołówstwa oraz wpływy z wiosek Dąbrówka, Gorzę- 
dz.iej i Mała SłOl1ca. 


.... 
t 
O l ., 
= 
,
 
1'1,(. I 1 
I : 
.Iij 
 


Okres pogrunwaldzki charakte;ryzuje masowe pod- 
dawanie się miast pomorskich i pruskich wojskom 
króla polskiego, który władzę nad miastami oddawał 
starostom. 
Po wielkiej wojnie grunwaldzkiej na terenie Tczewa 
działał Związek Jasz.czurczy, a później Związek Miast 
Pruskich, który przedstawiciela swego Jana z Jani 
w połowie lutego 1454 r. mianował drugim z kolei 
starostą w Tczewie. Wladza jego skończyła się 29 
września 1454 r., kiedy miasto to wpadło w ręce krzy- 
żackie po przegranej przez Po'laków bitwie pod Choj- 
nicami. W roku 1457 miasto zoc;tała wykupione .od za- 
ciężniltów krzyżackich i podaroy.ane gdańszczanom, 
którzy zrezygnoowali z Tcz.ewa w roku 1468. 


Wkrótce petem starostą 70stał mianowany Mikołaj 
Pilawski. Wspomnieć należy jeszczp o staroście Miko- 
łaju Działow;;;ldm z czasów zwierzchności gdańskiej. 
Tenże starosta, w pol;kich szeregach wraz z tczewi'1.- 
nami i obywatelami z okolic, odznaczył się męstwem 
\V bitwie z Krzyżakami pod Puckiem w roku 1462. 
W roku 1582 przyłączono starostwo tcz€'wskie do 
ekonomii malborskiej, jako dobra, z których dochód 
płynął na utrzymanie dworu królewskiego. Po. wojni
 
szwedzkiej w roku 1629 wrócił Tczew do Polski, gdyż 
ekonomia malborska pozostała w poc;iadaniu Branden- 
burczyków do. r. 1635. Od tej pory TC7ew przerwał 
łączność z Malborkiem i mamy tu odtąd znowu st.a- 
rostów. 
Maria Kazimiera - żona króla Sobiec;kiego - otrzy- 
mała w roku 1678 na wiano. miasto i staroc;two Tczew 
pod warunkiem, iż po jej śmierci miasto miało sta!: 

;ę ekonomią. 


Ekonomia tczewska utrzymała c;ię do pierwszego 
rozbioru Polski. W roku 1887 na skutek nowego po- 
działu administracyjnf'go, miasto stało się siedzibą po- 
wiatu tczewskiego. W .okresie międzywojennym przy- 
łączono do niego znaczną część powiatu gniewskiego 
i tak wydzielony powiat w podziale administracyjnym 
utrzymuje s.ię d') dzisiejszych czasów. 



" 



j , 
ot .Hi.'
 
......., 


c 


..
; 

. 
" ,
!; r '"O ' 

:f l - 1t
\e.1o 
, , .....'t 
,\. .... 

 
J .... - 
..' l' l. 
J _. 


o 



. i. 
''\ 
1' \ ' 
. ' 
- 


... 
 


,ł.. 
i.ifll'-";
:tY..
to\- 

t "'"'If"''ł' 
 

 .!
\, t
ił. 
J.
t' 
. 'YAj
 . 
'.;

(
, "' 
.... Jf./:
'; ". 


, 


I 

, 


i.ł .
 


. "#
. 


Dawny dworek z XVIII wieku przy zbiegu ulic Łaziennej j Kościuszki 


( 
'-w 
- 


..Foto" - Tczew 


17
>>>
r 


Z DAWNYCH KRONIK *) 


Najstarszc cechy 
Najstarszą grupą zawo:iową w 
Tczewie stanowili rybacy. Poniewał: 
jednak ryb:=tcy nie byli w tych G:l- 
ległych czasach zaliczani do obywa- 
teli i podvbnie jak robotnicy stano- 
wili najniżc;zą wE'rstwę w mieście 
- nie dorzekali się oni nigdy 0:1- 
rębnego przywileju cechowego. 
Do najst::ł.rszych cechów zorgani- 
zowanych zaLczamy więc szewców, 
którzy otr7ymali w mieście przywi- 
lej w 1338 roku. Tych czac;ów sięg:=t 
też cech murarzy. Ze starych ce- 
chów trzfba również wymienić 


l 


.. 


... 


t- 


.. 


" - 


J.... 
\ 


rzeźnictwo, stolarstwo, piekarstwo, 
kuśnierstwo. 
Przywil
je określały ściśle liczb
 
rz,emieślników, mogących spełniać 
zawód. W c:ągu p3ruset lat obowią- 
zywały następujące normy: 12 szew- 
ców, 6 rzeźników, 4 stolarzy itd. 
Rzemieślnikiem mógł być tylko 
chłopal: prawego łoża, a oprócz tego 
nie mógł być nim np. !'yn sługi 
miejskiego lub hycla. Cz€la.d:nik 
chcąc zoc;taf. majstrem, czę,to mu- 
siał czekać śmierci majstra, u które- 
go służył, a potem w dodatku 
ożenić się z wdową po nieboszczyku. 


, 
 



r 
I 
,t 


I""" 


'ł 
.J 


'

 


 
ł 


-- 



 
""....ł1. 11' 


{ 


t 
ł 


.. 
I - 
I 


y- - 


.- 
...."', 
I 
ł 


4 


..... 
), 

 


Widok z Placu Wolności na wieżę kościoła larnego z w. XIV. 


18 


. 
.... 


Gburska spóldzielnia 
Tczewianie w dawnyrh wiekach 
trudnili się różnymi zajęciami. Jed- 
ni żylI z łowienia ryb w Wiśle lub 
z rzemiosła, inni uprawiali własny- 
mi statkami żeglugę po rzece, a wie- 
lu było takich, którzy zajmowali się 
hodowlą bydła i uprawą roli, bądź 
ogrodów warzywnych. Ci ostatni 
pewnego razu zrzeszyli się w tzw. 
bractwie gburskim, wzięli pod upra- 
wę wspólny grunt pod miastem (w 
okolicach dzisiejszego P.iotrowa i Gó- 
rek) i na nim gospod.arzyli. Bractwo 
posiadało włas.ny statut (potwier- 
dzony przez władze miejskie w r. 
1579), a członkowie podlegali usta- 
nowionemu przez siebie prawu, któ- 
rego wykonawcą był sędzia ziemski. 
Statut ()kreślał obowiązki gospo- 
c1arzy przy pracy w polu, a ponadto 
normował inne sprawy zrzeszQnej 

połeczności np. żyde towarzyskie. 
Wykonany na pergaminie ,statut 
przechowywany był jeszcze przed 
ostatnią wojną w archiwum miej- 
skim Tczewa. 
I któżby dziś w Tczewie przypu- 
szczał, że nasze obecne rolnicze ze- 
społy spółdzielcze posiadają aż tak 
odległą tradycję... 
Podly zawód kata 
W tcz,ewskim Powi.atowym Archi
 
wum Państwowym znajdują się ma- 
teriały mówiące o sposobie wymie- 
rzani.a kar za przewinienia w daw- 
nych wiekach. Wykonawcą wyroków 
był kat, który "obsługiwał" nie tyl- 
ko Tczew, ale wioski Gręblin, Rud- 
no i Lignowy. Ciekawe są dane, 
dotyczące wynagrodzenia jakie po- 
bierał za swe czynności. Np. za 
ścięcie płacono mu 3 złote od głowy, 
z,a powieszenie - tyle samo. Spale- 
nie skazanca wyma,g,ało więcej za- 
chodu, a więc było droższe 4 
złote. 
Czteil"Y złote placono również ka- 
towi za wplatanie skazanego na ko- 
ło. Za tortury płacono różnie - były 
i takie po 10 gr od chwytu. Jednak 
takie zabiegi, jak odcięcie ucha, mę- 
czenie obcęgami lub wypal
:mie zna- 
mion były kosztowniejsze, bo po 
złotówce. 
Oprocz tego kat miał jeszcze pra- 
wo ubocznie sobie dorabiać. Czyścił 
więc latryny, grzeb3.ł padlinę itp. 
Mimo, że wymiar sprawiedliwości 
cieszył się w tamtych czasach re- 
spektem, to jednak sam wykonawca 
wyroków - kat, znajdował się VI 
powszechnej pogardzie. 


. 
I 

. 


Oprac. na podst. mat. zawartych W książce 
o Tczewie, E. Raduilskiego - J.P.
>>>
f 


. 
... - 


.... 


.. 


.... 



 


.... 


.. .... 



 


-ł..,.' 



 .. 


 


..... 


, 


...,. 


... 


, 


'\ 



 


..., 


- 


-, 


\"., 

 



 


- 


t... 


PrzystaI1 wiślana obecnie 


Fot. Zbigniew Kosycarz 


I 
KIEDY TCZEW WROCIŁ DO POLSKI 
NIESPElNIONE NĄDZIEJE DWUDZIESTOLECIA 


W TYM roku minęło 40 lat od chwili powrotu Pol- 
ski nad Bałtyk. W styczniu 1920 roku, posuwa- 
jące się od południa oddziały wojska polsk:cgo uwal- 
niały spod władzy pruskiego zaborcy wioski i miasta 
Pomorza. W dniu 27 stycznia uroczyście witano je w 
Gniewie, 28 stycznie - w Pelplinie. Do Tczc- 
wa przybyły zbrojne oddziały 30 styczni'l. 
Powitano je przed miastem tradycyjnym chlQb
m 
i solą. Przed starostwem, żołnierzy powitał przemó- 
wieniem starosta MaksymiliC'n Arczyński. Na rynk
l 
przemawiali następnie'. burmistrz Władysław Orchol- 
ski i znany działacL polonU Gdańskiej Pokorniewski, 
przybyły specjalnie z Gd::J.ń,ka. Przemawi'łł równicż 
prz-ed5tawiciE'1 wojska por. Farat. Z kolE'i odbyla !'
ę 
defilada wojskowa, a po południu uroczyc;te nabożeń- 
stwo dziękczynne w starej farze. 
Ludność polska Tczewa witała żołnierzy z ogromną 
serdecznością. Drukowany w Pelplinie "Pielgrzym" 
pis.ał Q tym wydarzeniu: ,,\V piątek 30 stycznia, speł- 
niło się to, co od dawna było marzeniem nasz3'm: Nad 
miastem załopotał po ISO-letniej, cił:żkiej niewoli, nasz 


. 


Orzeł Biały. Dzień 30 styc7nia 1920 roku pozostanie 
nam w pamięci po wszystkit' wieki". 
P.owrót Tczewa do Polski, w roku 1920, stworzył 
miastu zup
łnie nowe warunki rozwoju. Tczew stał 
s;Q przecież bramą do wąskiego skrawka morze, przy- 
znanego Polsce w traktac:e wC'rsalskim. Rozbudowany 
węzeł kolejowy, położenie miasta tuż nad Wisłą - 
naturałną drogą n3 Bałtyk, oraz niemal bezpośrednia 
bli
.kość morz'1 - niezmiernIe sprzyjały wszE'lkiej ini- 
cjatywie gospodarczej, ukierunkowanej w stronę 
morza. 
Nic więc dziwnego, że już w p:erwszy(,h latach 
dwudziestych powstah idea wlączenia Tczewa do go- 
spodarki morskiej. UsHow;m;:i VIi t.}m kierunku, zrazu 
pojedynczych jednostek, zaczęły dość szybko przyno- 
sić rezultaty. Już w roku 1922 powstała nad Wisłą 
przystań wykorzystywana cIo przeładunku drewna. 
Losy tego zaczątku portu rzecznego po-toczyły się jed- 
nak d05ć niefortunnie. W dwa lata pó7niej wielka 
powódź poczyniła tak ogromne zniszczenia w przysta- 
ni, że poniechano pierwotnych planów i praca nad 
Wisłą zamarła. 


19
>>>
Ale już w rok później z dużą energią podjęto nowe 
zabIegi wokół urządzenia po.rtu. Roboty były zakro- 
jone na dużą skalę i przeb:egpły w tempie dość szyb- 
kim. Tym razem cel"m przedsięwzięcia była budowa 
obiektów dla przeładunku węgla ..) Już wC'zpsną wios- 
ną 1926 roku zawinęły tu pIerwsze jednostki morskie, 
zabierając pokażne ładunki węgla do Kopenhagi. Pol- 
ski węgiel zaczął płynąć z tczewskiego portu do wszy- 
sUdch krajów bałtyckich, a nawet do Belgii. Eks:plo- 
ata,cją portu i transportem z'łjmowalo się Towarzyst- 
wo Żeglugowe "Wisła-Bałtyk". Posiadało ()no dość 
liczny tabor, składający się prz.eważnie z tzw. lichtug 
i holQwników ....). 
Dużym nakładem śro:ików (wg ówczec;nych wer
Ji 
koszt budowy miał wynieść 3 mln zł) budowano dal- 
sze, coraz bardziej nowoczesne urządzenia portowe, 
wprowadzając coraz szerzej mechanizację przeładunku. 
Rosła liczba zatrudnionych tu robotników, opraeowy- 
wano plany rozsze['zenia portu poniżej mostu kolejo- 
wego, 7o.rganizowania eksportu drzewa przez Tczew 
Graz bunkrowania dla obcych statków. Niedługo pa- 
tem wbdze państwowe oJicjalnie uznały port tczewski 
jako port morski Nie trzeba też dowodzić ile nadziei na 
pracę i lepszy byt wiązano w Tczewie z faktem po- 
siadani). tak dobrze zapowiRdającego się obiektu go- 
spodarczego nad Wisłą. 
Niestety, jak się potem ok:nało, awans Tczewa nie 
był trwały, a Inadzieje były złudne. Złożyło się na to 
wiele przyczyn. Wydaje się, że jedna z nich wybija 
się na czoło., mianowicie fa.kt, że idei tcz,ewskiego 
portu nie budowano na z.asadzie dal.ekosiężnego planu, 
ale na chwilowej koniunkturze. Była to doraźna impro- 
wizacja, wynikająca z aktualnE'j sytuacji gospodarczej 
i wiążących się z nią potrzeb. Konkretnie - chadzdło 
Q eksport węgla. Okresem żywiołowego ni-!'mal rozwo- 
ju portu były przecież ówczesne Lata dlatego, że cha- 
rakteryzowały się .one długotrwałymi strajkami w An- 
glii. Dawało to okazję do polskiej ekspansji na rynki 
węglowe państw bałtyckkh, a co. z,a tym idzie - zmu- 
szałoO równocześni,e rzecz jasna, do śpi,esznego oOrgani- 
zowania transportu. Znakomite warunki geografkzno- 
komunikacyjne Tczew.a tym potrzebom transportowym 
jak najbardziej odpow,iadały. W dodatku port gdyński 
był doOpiero. w zalążku. Gdy jednak minął szczyt ko- 
niunktury węglowej, minęły zarazem krótkotrwałe 
świetne perspektywy roz.wojowe tczewskiego portu, 
a wiązane z nimi nadz,ieje prysły jak bańka mydlana. 


li 


1 


Zieleniec na Nowym Rynku przed mleczarnią założony 
w czynie społecznym w r. 1957, 


20 


Wkrótce nie tylko zaniechano planów rozbudowy, ale 
nawet zdemontowano istniejące już IlJ1"ządzenia. Jed- 
nak, trzeba przyznać, że choć skończyły się przeła- 
dunki na większą skalę, żegluga na Wiśle nie ustała. 
Dziesiątki barek i holowników przewijały się przez 
Tczew niemal codziennie. Trwał regularny ruch pas'1'- 
żerski w górę i w dół W,isły. Piękny statek pasażerski 
"Carmen" utrzymywał codzienną komunik:wję między 
Tczewem a Gdynią. Sprawę portu mus,iano jednak w 
kańcu uznać za pogrzebaną. Znajdująca się w depresji 
gospodarka kraju nie potrafiła się już zdobyć na przy- 
wrócenie TczEwowi utra,conej rangi. 
Dziś znów odżywają w Tczewie nadzieje, niespełnio- 
ne w dwudziestoleciu międzywojennym. Mają one tym 
razem poważne uzasadnienie, bo ich pOdstawą jest 
realny plan państwowy. Jest to perspektywiczny plan 
uregulowania Wisły dla celów żeglugi i zaprzężenia sił 
wodnej arte,rii do prac dl.a człow,ieka. Wisła doczekala 
Się, że zaczęto o niej myśleć już nie kategoriami do- 
raźnych potrzeb, ale w sposób planowy. Jeśli więc 
przed tą rzeką otwierają się teraz zuiP,ełnie nowe per- 
spektywy - to rzecz jasna - podobnie n{)we moiŻli- 
wości powstają równocześni1? przed niejednym nadw:.- 
ślańskim miastem, a więc i przed Tczewem. Bo j.1k 
dotąd, Tczew jest miastem o niewykorzyst'1.nych moż- 
liwo.ściach, jakie mu dają wspomniane warunki ge- 
ograficznO' - komunikacyjne: Wisła, bLiskość morza 
i rozbudowany, jeden z największy,ch w kraju, węzeł 
kolei żelaznych i głównych traktów drogowych. 
Tczew Leży nad Wisłą i w pobliżu morza - z tej 
okoliczności wypływają wnioski, które powinny prze- 
sądzić o kierunku gospodarczegO' rozwoju miasta. 
Pierwszy, zasadniczy wniosck w,inien zmierzać w kie- 
runku daLszej rozbudowy miejsc'Owej stoczni rz,ecznej, 
tak, aby ,przekształciła się on;). w węzłowy zakład pro- 
ducyjny w Tczewie. Drugi ta sprawa po,rtu. 
W dzisiejszych warunkach dynamicznego rozwoju go- 
spodarki narodowej port rzeczny w Tczewie miałby 
wszelkie warunki po temu, aby odegr.ać ważną ro.lę na 
zapleczu portów morskich. 
JOZEF PIECZEWSKI 


. 



 


..) Poszerzone zostały na długości 350 m, wzdłuż nabrzeża Wisły, tory 
kolejowe przez ułożenie 3-ch nowych. wyposażonych w sz"?reg 
zwrotnic. Na nabrzeżu uruchomiono 4 punkty przeładunkowe. Na 
dwoch p'mkta(h węgiel przeładowywano przy pomocy ręcznych taczek. 
Dwa zaś następne były zmechanizowane. W jednym wypadku ..- 
stosowano wagonetki z napędem elektrycznym, w drugim ruchome 
rynny. Osiągnięta w ten sposób zdolność przeładunkowa wynosiła 
2400 ton na dobę. Od czerwca do końca roku 1926 tj. w okresie 
szczytowej koniunktury przeładowano 230.000 ton węgla. 
....) Towarzystwo Zeglugowe "Wisła-Bałtyk" powołane hyło do życia 
przez konsorci um kopalń Zdgłębia Dąbrowskiego, kiór.. było właści- 
cielem i wyłącznym eksploatatorem portu. Pod konier s('zonu nawi- 
gacyjnego zakupiło ono na własność 6 holowników i 14 !ichteró", 
morskich o oan'nym tOllażu 10.503 ton. Niezależnie od tego T-wo 
dct:iąc do wyeliminowania :ze swej działalności kosztownpgo pośred- 
nictwa portu gdańskiego, przez który musiało przepuszczać ok. 75 
plOC. swego eksportu, dzierżawiło statki obce. W planie dzierżawio- 
ne statki, które miały na równi z własnymi dostarczać bezposrednio 
węgiel do portów bałtyckich i zachodnio-europejskich, miała osi'lg- 
nąć tonaż 20.000 ton. 
Powyższe dane oparte zostały na tródłowym artykule inż. r. 
NosowicZ8 i in. materiałach dot. Tczewa, zamieszczonych w maga- 
zynie okolicznościowym "Bałtyk", wydanym nakładem Okręg. 
Oddziału Warszawskiego Ligi Morskiej i Rzecznej w 1927 roku. P."- 
dakiorem tego wydawnictwa był zmarły w 1956 roku w Gdańsku 
pionier na polu propagandy morskiej w międzywojennym dwudzie- 
5toleciu. publicysta, poeta.marynista i dramaturg Radosław Kraje,,,- 
&ki, założyciel 1 pierwszy redaktor lIMorza". 


RĘD. 


.
>>>
40 LAT TEMU TCZEW MIAŁ SZANSE 
stać się stolicq województwa pomorskiego 


. 


Przed czterdziestu laty rywalizują- 
ce ze sobą stronnictwa polityczne z 
centralnej Polski i Galicji zaczęły in- 
tensywnie rozwijać swą działalność 
na ziemiach byłego zaboru pruskie- 
go, na Śląsku, w Wielkopolsce, a ta.k- 
że i na Pomorzu. Na naszych tere- 
nach szczególne szanse miały stron- 
nictwa ludowe, ze względu na trady- 
cje pracy wśród ludu, gdzie aczkol- 
wiek nie działały formalnie jakieś 
partie polskie, r.ozwinięta była dość 
żywo choćby na. Kociewiu działalnośE: 
w towarzystwach ludowych na pod- 
łożu kulturalnym i oświatowo-rolni- 
czym. Tczew był tej działalności sto- 
sunkowo młodym ale ważnym i ruch_ 
liwym ośrodkiem. Z drugiej strony 
przed Tczewem .otwierały się duże 
szanse rozwojowe jako najbliższego 
i największego miasta w delcie Wi- 
sły upatrzonego wobec niepomyślnie 
rozstrzygniętej dla nas w Wersalu 
sprawy przyłączenit. do Polski Gdań- 
ska - na port i centrum wyszkole- 
nia morskiego. 
Stąd tłumaczyć m. in. należy fo::- 
mainy wniosek zgłoszony w sejmie 
ustawodawczym przez przywódcę ra- 
dylmlnego odłamu w łonie PSL 
,.Piast" Jana Dąbskiego*) domagają- 
cy się przeniesienia siedziby nowo- 
kreowanego województwa pomors- 
kiego z To.runia do Tczewa.. 
Treść tego ciekawego wniosku, 
który nie znalazł poparcia warto, 
sądzę. tutaj przypomnieć wg teks'u 
opublikowanego przez niektóre gaze- 
ty, w tym i przez codzienną "Gazetę 
Toruńską": 
"Siedzibą Województwa Pomor- 
skiego - czytamy - jest obecnie 
miasto Toruń. Toruń z większych 
miast najmniej nadaje się na siedzibę 
Województwa Pomorskiego z powo- 
dów następujących: 
l) leży zupełnie ekscentrycznie, 
2) ma komunikację bardzo niewy- 
godną, zwłaszcza z lewym brzegiem 
Wisły, to jest większą częścią Woje- 
wództwa Pomorskiego (powiatami 
kartuskim, wejherowskim i puckim); 
3) leży najdalej od Gdańska, który 
zawsze pozostanie kulturalnym i go- 
spodarczym ośrodkiem Pomorza; 
4) nie posiada stosownych budowli; 
5) leży najdalej od wybrzeża mor- 
skiego i od zagrożonego przez niem- 
czyznę wąskiego pasa pom"ędzy gra- 
nicą niemiecką, a gdańską. 
Na siedzibę Województwa Pomor- 
I5kiego nadaje się najlep1ej miasto 
Tczew z następujących powodów: 
l) Tczew ma najlepszą na Pomorzu 
komunikację, nie wyłączając Gdań- 
ska; 
2) leży blisko wybrzeża i Gdańska, 
i stanowi niejako jego przedmieśc'e. 


.3f "1(; 
.
 rr 
. f -łi . 

 't" {k \} 
... '- ' l 
, 
- . 
. 
ł 't 
,
 1 li l 
" . 
, 
l- 
.! 
t T 
..., 
.' '" 
fol ...ll U' t..,....
 . . - 
- ;;,. , 
\' 
,,'W ........ I --:-- ., 
p 


Odległość z Gdańska do Tczewa wy- 
nosi 3/. godziny jazdy pociągiem zwy- 
kłym kurierem 1/. godziny. Na jakie 
10 kilometrów od dworca gdańskiego 
ku południowi ciągną się przedmie- 
ścia Gdańska w stronę Tczewa; 
3) Tczew leży blisko zagrożonego 
pasa pomiędzy Niemcami a Gdań- 
skiem a przez wzrost Tczewa utwo- 
rzyłoby się silne środowisko polskie 
w miejscu najbardziej przez niem- 
czyznę zagrożonym; 
4) Bliskość stolicy Województwa 
Pomorskiego oddziaływałaby zba- 
wiennie na żywioł polski w Gdańsku 
oraz na polską ludność pomorską. 
Tezew liczy już obecnie 20 tysięcy 
mieszkańców, **) a po przcniesieniu 
do tego miasta siedziby wojewódz- 
t.wa oraz urządzcnie portu, stworzy 
się z niego w najbliższej przyszlości 
wielkie miasto na naszej granicy 
Wolnego Miasta Gdańska. 
Tak więc Tczew i ze względów 
narodowo-politycznych jako też go- 
spodarczo-komunikacyjnych nadaje 
się najlepiej na sicdzibę Wojewódz- 
twa Pomorskiego. 
"'obcc tego podpisani wnoszą: 
\\'ysok
 Sejm raczy uchwalić: Sejm 
WZYW2. rząd, aby w czasie jak naj- 
I{rótszym przeniósł siedzibę Woje- 
wództwa Pomorskiego z Torunia do 
Tczc\va." 
Pod wnioskiem tym obok posła 
Dąbskiego złożyło podpif'Y liczne 
grono jego klubowych towarzyszy. 
Jakie były dalsze koleje tego wnio- 
5ku nie jes,t ostatecznie ważne, zre- 
sztą nie było już czasu na absorbo- 
wanie się tą pl'zebrzmiałą sprawą, n3. 
przewel'towanie jeszcze innych gazet. 
Nie mndej mogę stwierdzić, że "Ga- 


-... 
..
 


," 
'\ł
V 
, . 
.......... 


#' 


r. 


zeta Toruńska" podała wniosek w tej 
formie w jakiej tutaj go przytoczy- 
łem bez sło'W,a kQmentarza, w n-rze 
48 z dnia 28 lutego 1920 r., a \V dal- 
szych numerach jej rocznika z tegoż 
roku więcej już do tego tematu nie 
p.owróciła. Również nie ma żadnego 
dowodu, że ówczesne polskie środo- 
wiska w Tcz,ewie przejawiły jakie- 
kolwiek za,interesowanie dla pochle- 
bnego bądż co bądź dla ich miasta 
wystąp.ienia w sejmie jednego !Z głoś- 
nych dzialoaczy w ogóln{)krajowym 
ruchu ludowym. Poseł Dąbski, jak 
wiadomo, wkrótce po swym wnios- 
ku został mianowany wiceministrem 
spraw zagranicznych, a z kolei objął 
przewodniotwo delegacj.i polskiej dla 
rokowań pokojowych z rządem ra- 
dzieckim. B.odaj poza nim nie było 
nikogo, kto by chciał w skłóconym 
sejmie forsować sprawę tak wielkie- 
go awansu nadwiślańskiego miasta 
u wrót Gdańska. 


B. W. Ś. 


*1 Jan Dąbski (1880-19311. polityk, dzia- 
łacz ludu wy i publicysta. Od roku 1914 czyn- 
ny w ruchu ludowym w szeregach PSL. Piast'" 
w Gal!ci!: w latach 1923/24 w PSL' "W,-- 
zwolellle I w 1926 r. założyciel i prezes 
Stronict wa Chłopskiego. Od 1919 poseł na trzy 
kolejne sejmy, 1928-1930 wicemarszałek sej- 
mu. Był. jak już wspommałem. wiceministlem 
spra w zaqranicznych i pl zewodniczcłcym dcl e... 
gacji do rokowan pokojowyc.h z rządem ra- 
dzieckim. 


. **) Tczew nie liczył jeszcze wledy 20 Iy- 
su:cy mieszkańców, ale był już bliski tej 
cyfry, ze wzqlędu na p.zebywającą jeszcze 
w jeqo murach parotysięczną ludnośl: nie- 
mieckąr klura zaczęła wynosIć się do Reichu. 
Spis ludności z 1921 r. ustala ilość mieszka n- 
CGW Tczewa na 16402 osoby. 


Gmach w kt6rym mieściło się w latach mię:izywojennych starostwo _ 
obecnie Prezyd. PRN. Fot. Z. Kosycarz 


21
>>>
--xł.. 


1'- 


.:....... 
-. -
 


" 
.i\ 


'Ij '/1 )
, 1,1 
- . \'. 
I ,\
 "" 


I 


. ., 



 
, ,;:1. 


Port w Tcnwi,: Na pi,rwszym plon'i, b,rllnk, wiślan" dal,
 u,r'll lichtonów 
(Iicht,rów) morskich. 


Heprodukcju z czasopIsma "Bałtyk" z 1927 1. 


KOLOSY SPINAJĄCE WI SŁĘ 


Tczew ma niejeden przydomek. 
Między innymi nazywają go mia- 
stem kolejarzy. Jest to miano jak 
najba.rdziej uzasadnione choćby 
z uwagi na to, że niemal co trzeci 
mieszkaniec miasta żyje tu z kolei. 
A le można go też nazwać, nie bez 
racji, miastem mostów. Różnych 
mostów jest bo-wiem w obrębie mia- 
sta przeszło 20. 
,Jeśli jednak Tczew słynny jest 
z mostów to tylko z dwóch. 
Pójdżmy nad Wisłę - oto one: D" 
lew: - ciężki żelazny, dla ruchu 
kolejowego i kołowego; na prawo, 
pod Knybawą - nowoczesny kQlos, 
spinający betQnem Qba brzegi Wisły 
i oba odcinki wspaniałej autostrady. 
Ten z prawej, to jeszcze młodzik, 
nie ma nawet 2'() lat. Zato histori
 
pierwszego sięga czasów odległych, 
bo kOlka pierwszej połowy ubiegł.
- 
go stulecia. 
Dawnymi czasy przeprawiano się 
przez Wisłę pod Tczewem zwykłym 
promem, który stanowił własność 
miasta. Potem, w roku 1825, Tczew 
dorobił się mostu pływającego. W 
dwadzieścia lat później powstała 
myśl budowy mostu stałego. W sześć 
lat potem, latem roku 1851, połoźo- 
no pierwsze kamienie pod filary mo- 
stu, którego budowę rozpoczęto na 
lewym brzegu rzeki. Jesienią 1857 
roku QCZY zachwyconych mieszkań- 
ców zobaczyły pierwszy parowóz, 
toczący się zwolna ze sznurem wa- 
gonów po gotowym już moście. 
W roku 1871 Tczew stał się już 
ważnym węzłem kolejowym, bowiem 
uruchomiono drugą linię, tym razem 
do Chojnic. W pobliżu Wisły pow- 
stał piękny dworzec. 


22 


Tczew zaczął szybko wzrastać w 
liczbę mieszkańców, pTZeohraźał się 
jego wygląd, powstawały obiekty 
i urządzenia użyteczności publicznej. 
Ton nad.awały miastu koleje i kole- 
jarze. Mniej więcej Qkoło roku 1900 
zbudowano tuż Qbok pierwszego 
drugi potężny most dla rurhu kole- 
jowego, przeznaczając pierwszy dla 
ruchu pieszego. i kołowego. Mosty te 
były w tym czasie krótsze od dzi- 
siejszych - sięgały do wału ochron- 
_ nego na prawym brzegu Wi"ły, któ- 
ry to wał znajdował się wówczas 
znacznie bliżej koryta niż dziś. N:ł 
krótko prz
d pierwszą wojną wał 
przeniesiono dalej od Wisły VI 
związku z czym przedłużoon i oba 
mosty. * * * 


CheŁpili się nimi szczególnie na- 
C'jonaIiści niemieccy. Piękne moc;ty 
były chlubą miasta. Wyleciały jed- 
nak: w powietrze pod..:zas działal1 
wojennyrh we wrześniu 1939 roku. 
Pierwsze bomby drugiej wojny 
śwmtowej padły właśnie na tczew- 
ski most. Runęły przęsła Qbydwl1 
mostów. Tutejsi kolejarze pierwsi 
ponieśli ofiary. Kvńcowe fazy zma- 
g3ń z hitleryzmem przyniosły dalsze 
klęski. W gruzach legł stary dwo- 
rzec. Potem mosty zostały Qdbudo- 
wa,ne i zimą 1945 roku znów je wy- 
sadzono. Ogromnym kosztem i na- 
kładem wielu .sił most odbudowały 
po wvjnie władze Polski Ludowej. 
Nadal trwają przy nim prace 
teraz wymienia się m. in. niektóre 
przęsła. Nowocze&ne metody, ząsto- 
sowane przy tych robotach zimą ub. 
r. rozsławiły umiejętności tutejszych 
inżynierów (inż. Szarek) i robotni- 
ków na cały kraj. 


Budową mostu zajmuje się Przed- 
siębiorstwo Robót Kolejowych. W 
Qstatnim dniu stycznia 1959 r. zano- 
tOwało ono kolejny sukces. W ciągu 
zaledwie kilkudziesi
riu godz;n 
przesunięte zostało drugie ogromne 
przęsło o stosownej wadze i dłu- 
gości. 


* 


* 


* 


Po drugiej wojnie światowej - trze- 
ba szczególnie podkreślić - nastąpił 
okres, który stanowi już Qdrębny 
rozdział w historii tczewskiego w
z- 
la. Przede wszystkim - nowy dwo- 
rzec. Nie zbudowano go na miejscu 
"taregc, którego lokalizacja nie była 
zbyt przemyślooa. Nowy dworzec 
powsbł na Nowym Mieście, gdzie 
bardziej Qdpowiada on wymogom 
rurhu pociągów i potrzebom rozra- 
stającego się miasta. Gmarh dwor- 
cowy i nowy węzeł .stały się w po- 
wojennym Tczewie pierwszY:11 
owocem wysiłku dnwes,tycyjnego pań- 
stwa, zniszczQnego potwornie wojną. 
Ale kolejarski Tczew - to nie 
tylko stacja osobowa. Nieco dal
j, 
pod miastem w Zajączkowie jest 
towarowa !tacja PKP, jedna z naj- 
większych w kraju. Nieprawdopo- 
dobna mieszanina szyn, zwrotnic, 
sygnałów... To prawdziwa f\bryka 
pociągów, których - się tu wpraw- 
dzie nie buduje, ale zestawia w za- 
le2nosci od miejsca przeznaczenia. 
Codziennie opusz.cz,ają Zajączkowo 
dziesiątki pa,rowozów, ciągnących 
kilkudziesięciowagonowe transporty 
we wszystkie stl'ony kraju. 
Zajączkowo ,nie osiągnęło bynaj- 
mniej granicy swego wzrostu. Są 
plany przewidujące w persprktywie 
przekształcenie tej stacji w swego 
rQdzaju gigant. Będzie się ona roz- 
wijała jako zaplecze transportowe 
naszych portów i jeszcze bardziej 
powiąże Tczew z gospodarką mor- 
ską. 
O znaczeniu Tczewa dla na.szego 
kolejnictwa świadczy jec;zcze jeden 
fakt. Znajdują się tu oddziały PKP, 
administrujące kolejami, których 
zasięg działalności wychQdzi daleko 
poza obręb tczewskich obiektów sta- 
cyjnych. 
W Tczewie zatrudnionych jest o- 
koło 3.00,0 kolejarzy, a cały węzeł 
tczewski zatrudrnia pon'1d 4.200. Jeśli 
doliczyć rodziny wypada, że mniej 
więcej co trzeci mieszkaniec miasta 
żyje z kolei. Co prawda rozwój 
przemysłu zwolna redukuje tę prze- 
wagę kolejarskiej braci w mieście. 
Niemniej jednak: wiele wskazuje na 
to, że Tczew jeszczE' przez długi czas 
utrzyma miano kolejarskiego miasta. 
J.P. 


I 
1
>>>
r 


PIERWSZE 


DZIESIĘCIOLECIE SZKOŁY MORSKIEJ 
UPŁYNĘŁO W TCZEWIE 


I 
I 
) 
} 


W PIERWSZYM dziesięcioleciu po powrocie Tcze- 
wa do Polski w r. 1920 - stary gród S.ambora 
był siedzibą Wyższej Szkoły Mmskiej, dla któ- 
rej magistrat przydzielił okazały gmach po dawnej 
miejskiej szkole niemieckiej przy ówczesnej ul. 30 
stycznia (obecnie Feliksa Dzierżyi1sk,iego). 
SzkQła Morska 
powołana została 
rio życia z inicja- 
tywy szefa Depar- 
tamentu db 
Spraw Morskich 
przy Ministerst- 
wie Spraw Woj- 
skowych, kontr- 
admirała Kazi- 
mierza Porębskie- 
go. Dekret Minist- 
ra Spraw Wojsko- 
wych gen, J. Leś- 
niewc;kiego z 1'1 
czerwca 1920 roku 
ustalił charakter i 
zakres działaniJ. 
szkoły, jako 3-let- 
niej wyż
zeg,o sto- 
pnia uczelni za- 
wodowej o dwóch 
wydziałach: nawi- 
gacyjnym i me- 
chaniczynym. Pod- 

tawowym jej za- 
danicm było. wy- 
chowanie i kształ- 
cenie zawQdowe 
przyszłych .oficerów polskiej marynar
d handlowej. 
Faktycznym organizatorem uczelni był jej p:erws7.Y 
dyrektor, wybitny, wszechstronnie wykształcony Sp2- 
cjaUsta morski, komandor - i:nżynier Antoni Garnu- 
szewski. K.ierownictwo wydziałów na jego wniosek 
objęli: nawigacyjnego kpt. żeglugi wielkiej, inż. Gu- 
staw I{ański, który jednocześine pełnił funkcję inspek- 
tora i mechaniczneg,o, b. dyrektor stoczni w d. Peter- 
sburgu, inż. technQlog-ii Kazimierz Bielski. Byli to wy- 
bitni fachowcy, którzy mieli za sobą tak, jak i ich 
kolega-dyrektor, lata pracy w służbie morskiej w tJ. 
cesarstwie rosyjskim. Niemniej doborowy okazał się 
cały skład os,obowy wykładowców I) skompletowany 
przez dyrektora, któremu Tczew zawdzięcza wybÓr 
miasta na siedzibę szkoły i późniejszy rozgłos jak') 

olebki szeregu roczników oficerów marynarki han- 
dlowej i wychowanych już w Polsce spccjali;tów mor- 
skich. 


.- 


. 
. 
. 


., 



 


\ 



..... 


Mgr inż. komandor 
ANTONI GARNUSZEWSKI 
dyr. Szkoly Morskiej 
w Tczewie 
w lalach 1920-29 


Zdjęcie pochodzi z tamtych 


C7asów 


! 
I 


Narybek szkoły stanowiło 82 kandydatów przyję- 
tych po złożeniu egzaminów w okresie pTzygotowa,w- 
czym, który został z.akończ.ony w jesieni tegoż roku, 
tak że 23 p,aździel'nika, kiedy już gmach wraz z jego 
otoczeniem były dostatecznie przystosowane do po- 
trzeb uczelni, podjęto normalną pracę. Tcn pierwszy 
rok nauki w Szkole MOTskiej w Tczewie oficjalnie 
upamiętniony został uroczystą inauguracją połączoną 


J 


z podniesieniem bandery w dniu 8 grudnia 1920 r. 
Dzień 8 grudnia przeszedł do tradycji jako doroczne 
święto Szkoły Morskiej, w którym z reguły obok licz- 
nie zaplraszanych gości ze stolicy i Wybrzeża brała 
udział szeroka reprezentacja ludności Tczewa, aż po 
rok 1929. 


Pomyślną okolicznością dla dalszego rozwoju Szko- 
ły już w drugim roku jej .istnienia Qkazało się w 
praktyce, w sensie dosŁownym, wyłączenie jej z re- 
sortu Min. Spraw Wojskowych i przekaz"nie od l. I. 
1922 r. do rec;ortu Min. Przem. i Handlu pod zarząd 
Departamentu Marynarki Handlowej 2). 
. 
P OCZĄTKI, a także i rozwój ucze,lni w tym jej 
tczewskim okresie istnienia były jednak bar- 
dzo trudne. Wan.zawa skąpiła na jej potrzeby pienię- 
dzy, zresztą były to lata wzra
tając.ej dewaluacji śrQd- 
ków obiegowych aż po stabilizację złotego w r. 1924 
a z,mieniające się często rządy nie mIały ustalonego 
planu roz.woju gospodarki mnn'kiej i marynarki han- 
dlowej. Utrzymywaniu Szkoły Morskiej w Tczewie 
przy żyoiu towarzyszyły ob'1wy, czy aby praca jej 
nie będz,ie bezowocna, wobec szczególnie nikłych 
szans na budowę handlowej floty morskiej. Mówiono 
po prostu, jak wspomnina jej organizator i dyrektor 
z tamtych lat mgr inż. G'1rnuszewski, że stwQrzył 
"wylęgarnie bezrob
tnych nawigatorów i mechani- 
ków". 


Praocę wykładowców i instruktorów utrudniał brak 
podręcz.ników i nieodzownej liter.atury specjalistycznej 
w języku ojczystym, tudzież brak pTzez jakiś czas 
własnych warsztatów. Braki te z up
Tem usuwało 
kiel'ownictwo szkoły, które zaczęło wydawać w formie 
skryptów Qpracowania tematyczne przedmi
tów przez 
wydawców-specjalistów, a po kilku latach zorganizo- 


\ 
( 


. 


. 


. 
'łł 


. 


"ę,.. 


\ 


.. 


W czasie uroczystej sesji obu tczewskich rad nalodowych w dnłu 
II marca r.b. delegat szkoły wicedvr. Józef Rzóska składa na ręce 
pl zew. B. Goździelewskiego gorące gratulacje dla miasta i wręc.lc:l 
album pamiątkowy Szkoły. Na przedzte siedzi sekretarz KW PZPR 
tow. Tadeusz Białkowski (Por. sprawozdanie na str. 37.eJ). 


23 


J
>>>
wało przy szkole większe warsztaty, a z kolei Insty- 
tut Wydawn:czy, którego plonem było kilkanaście 
podstawowych prac naukowo-dydaktycznych, nie7.- 
będnych dla kszałcenia oficerów marynarki. Działalno- 
ścią tej eksponowanej pla
ówki wydawniczej kier0- 
wał dr Aleksander l\Iajewski, profesor .nauk historycz- 
nych i prawa mor
kiego w pierwszym dziesięciole- 
c
u 3). 


Przyswajanie wiedzy fach0wej przez wychowanków 
utrudnialo i to jeszcze, że wielu spośród nich uzupeł- 
niać musiało w szybkim tempie braki z wykształcenia 
ogólnego w zakresie gimnazjalnym, któr,e "narosły" 
wśrod tego p
.ko-lenia w okrec;ie, minionej Z'1.wieruchy 
wojennej. Dopiero uzyskJ.nie matury - pozwalało 
kandydatom na dalsze kształcenie się w tej pierwszej 
uczelni morskiej. I tu trzeba stwierdzić w imię praw- 
dy, znajdującej zresztą potwierdzenie we wspomnia- 
niach b. wychowawców i abo.olwentów, że najważniej- 
szym czynnikiem, który decydował o stałym rozwoju 
Szkoły Morskiej i doprowadził do dobrych jej oc;iąg- 
nięć była Qf.iarność kadry profe.sorsl{;iej i zapał do nau- 
ki jej wychowanków, przed którymi otwierały się coraz 
szersze widoki na morze - w związku z budową portu 
w Gdyni, i perspektywy na samQdzif'lne z cza;em pły-. 
wanie po morzach świata pod ojczystą b1.nderą. 


M OCNĄ zaprawą dla naszych późniejszych "wil- 
ków" morskich były niezapomniane przez nich 
rejsy szkoleniowe - na przydzielonym ucwlni i przy- 
stosowanym do tego celu c;tatku (zakupionym w Ho- 
landii), któremu nadano nazwę "Lwów". 


statek zbudowany był w r. 1868 na stoczni Clover 
and Co w Birkenhead, jako trzymmztow
ec. Po zmia- 
nie kilkakrotnej nazwy i przeróbkach już jako ,bark 
zakupiony był prz,ez Polskę i przerobiony :-la statek 
szkolny do dyspozycji wyłącznej Szkoły w Tczewie. 
Pierwszym jego komendantem (1921-24) był świetny 
żeglarz z b. marynarki cesarsko-niemieckiej kpt. ż.W. 
Tadeusz Ziółkowski, jego nac;tępcą był do r. 1927 kpt. 
ż.W. Mamert Stankiewicz, a od r. 1927 do sp
c;ania stat- 
ku z reje.stru okrętów użytkowych kpt. ż.w. Konstan- 
t
. Maciejewicz pierwszy po restytuowaniu Szk'oły w 
PQlsce Ludowej jej dyrektor. W latach 1921-1928 
"Lwów" ,odbył 8 dłuższych rejsów szkoleniowych, w 
tym najdłuŻiszy w r. 1927 na Made;rę i WYSPy Azvrc;- 
kie, przebywając ogółcm w czasie 785 dni rej
owych 
60.380 mil morskich. 


Służba tego sędziwego już wtedy żaglowca w zapra- 
wianiu przyszłych naszych nawigatorów i mechani- 
ków do twardej służby na morzu ,-- zb:,egła się wtrąć- 
my tu choć w paru slowach z istnieniem Szkoły Mor- 

kiej w starym nadwiślańskim grodzie Sambora. 


W roku 1930 przeniesiona ona została z Tczewa do 
rozwijając'ej się już jako miasto i nowoczesny port 
na Bałtyku Gdyni, gdzie dla jej p'Otrzeb pomyślano 
-o zbud,owa.niu odpowiedniego gmachu, a statek szkolny 
"Lwów" zluz:wała wc;paniała fregata "Dar Pomorza", 
która, jak sama jej na7.wa w
kazuje - istnienie swoje 
w służbie morskiej Polski zawd7.ięczała ofiarności 
społe.czeństwa, w czym nie m3.ły był także udział lud- 
ności Tczewa ;i KQciewia. 


Dziś po latach czterdziestu, kiedy w
.pomninamy 
o pierwszym dziesięci,oleciu S7koły Morskiej, związa- 
nym z Tczewem, nie mQ7,cmy nie podkreślić, że mia- 


24 


sto to, tej okolicznQści zawdzięcza bodaj najw:ęcej 
swój rozgłos i popularność, od czac;u kiedy powróciło 
do Polski. 


Szkoła Morska w Tczewie wydała 140 swym absol- 
wentom dyplomy, uprawniające do odpOWiedzialnej 
służby na morzu. Pierwszy ich zastęp wypuszczony 
został już w roku 1923 w sile 16 oficcrów nawigatorów 
i 14 oficerów mechaników, ;zósty i o'itatni w 1928 ro- 
ku. Absolwenci następnego, mająceg,o za sobą dwa 
lata nauki w Tczewie - uzyskali już dyplomy w Gdy- 
ni, gdzie Szkoła przetrwała bez jakichś poważniejszych 
zahamowań aż do najazdu hitlerowskiego. Ostatni jej 
dyrektor b. wychowanek i absolwent z p;erw;zego za- 
stępu oficerów tczcw
kich, kpt. w.ż. Stanislaw Kosko 
poległ jako bohat!'r w obronie naszej granicy morskiej. 
I NTERESUJĄCY nas tu ok.res tczpwski Szk0ły 
Morskiej, posiadającej dziś w swo!m czterdzie- 
stoletnim dorobku piękne t.radycje - zn3.1azł i znaj- 
duje nadal zarówno bezpośredni, jak i pośTedni rezo- 
nans w piśmiennictwie marynistycznym oraz wogłasza- 
nych ,w prasie i kc;iązkach mat.eriałach przyczynkar- 
skich do nienapisanej je.szcze w sensie dosłownym hi- 
storii odrodzonej floty polskiej. 
I nie jest chyba przypadkiem, a raczej trwałą chlu- 
bą tego okresu, że wiąże się on naj ściślej z nar-odzina- 
mi i bujnym rozwojem rodzimej maryni-.t.yki Dr?? 
literatury fachowej morskiej, któr,ej przed tym wogóle 
Polska nte miała. 


) 


} 


Z szeregów kandydatów, uczmow i ab
olwentów 

zkoły wyłonił się przede wszystk.im sp.ory za.stęp uta- 
lentowanych malarzy morza, poetów, nowelistów 
i publicystÓw, którzy niezależnie od tego jakimi tora- 
mi potoczyła się ich żyda kolej - tMTórczością swą w 
większym lub mniejszym z'3.kresi,e służą sprawie mor- 
skiej, popularyzują uroki żywiołu morskiego, krzewią 
miłość do morza w społeczeństwie poLskim. 
Rejestr nazwisk tego pochodzenia twórców - jest 
sp'ory, ale zatrzymajmy się choćby na naj popularniej- 
szych. 


6 


Wśród malarzy - niepodzieln.i'e p:erwsze ml€Jsce 
dzierży Michał Leszczyński, dypl.omowany z r. 1928 ofi- 
cer - żeglarz, który ugruntował swoją pozycję wśród 
plas'tyk.ów morza w skali daleko wybiegającej paz.! 
Bałtyk i Polskę, świetnym książkowym esejem, wy- 
da.nym w kilku już nakładach w języku angielskim w 
Londynie i N. Jorku pt. "Jak malować żagle i mo;rze". 
Spośród późniejs'zych pisarzy palma pierwszeństwa 
przypada poecie, prozaikowi i eseiście Januszowi stę- 
powskiemu, autorowi m.in. wc;paniałego epickiego poe- 
matu pt. "Legenda o masztowej sośnie" 'Oraz twórcy 
kilku widowisk i słuchowic;k marynistycznych. Po 
dzień dzisiejszy żyją wśród marynal"1skiej braci tczew- 
skiej piosenki żeglankie Tadeusza Dębickiego i zacho- 
wują trwałą pozycję w literaturze cykle jego opowia- 
dań morskich. Dyplomant szkoły z r. 1924 kpt. żeglugi 
wielkiej T. Dębicki, był po wyzwoleniu Wybrzeża 
pierwszym dyrektorem, wznowionego towarzystwa 
żeglugowego GAL. Najpopularniejszym jednak z tego 
środowiska wśród szerokich sfer ludzi morza - był 
zmarły Jan Kuropatwiński. Nie miał on wprawdzie za 
sobą utworów tego typu, jak dwaj jego wymienieni ko- 
ledzy z okresu tczewskiego, ale był dobrym felietoni- 
stą, wspominkarzem i autorem setek notek kroni-
>>>
karskich i biograficz.nych, w prasie, dotyczących n:e 
tylko jego przyjaciół i znakcmitych kolegów ż
g:arzy 
ale wQgóle ludzi morza, w których okręgu stale się 
obracał, gdzie traktow3.no go jako najmilszego przyja- 
ciela i kompana. Wspomnijmy wreszcie jako o autorze 
maryniście kpt. ż. w., ,obecnym wykładowcy w Szkole 
Morskiej, pośle na Sejm Tadeuszu Mejsnerze. Nazwi- 
sko to .rzec wQlno, otwiera nadal poczet liczn
go 
zastępu pierwszych dziesięciu roczników wychowa!1- 
ków Szkoły Mo.rskiej w Tczewie, którzy nabytą tam 
wiedzę, pogłębioną dalszą nauką i doświadczenie.n 
'\V służbie morza - .pracują z pożytkiem na różnych 
jakże niepomniernie powiększonych odcinkach żeglugi 
i go,spodarki morskiej w P.ohc.e Ludowej. 
B. W. SWIĘCICKI 


) 


t. Pierwszymi wykładowcami oprócz dyrektora i kierownik-"..y 
wydziału. obejmującego szereg przedmiolow "'pecjaJistycznych, ja:ł;: 
np. budowa okrętu i tcmia okrętu (Garnu
7ewski). mechani.zlOv 
()krętowe, termodynamika i turbiny (Bielski), locja i praktyka '11'J'- 
ska (Kanski, byli. kpt. 7.. w. Adolf Hryniewiecki (geografia gospodar- 
cza, meteorologid i oceanografia). kpt. 
.w. Antoni Ledochowski 
(astronomia i nawigacja). kpt. ż.w. ;:,tanisław Dłuski (dewiacja kOI:1- 
pasuj. in2. J. Klejnol-Tulski (meteorologia i oceanografia), Aleksander 
Maresz (matematyka), Jan Roiilski (jęz. angielski), A. Wład\'
d 
(!ęt. polski), dr A!eksand..r Majewski (prawo morskie, histo'ial. 
Pierwszym lekarzem Szkoły był dr Józef Hłasko, antor ciekawych 
wspomnień ze sjużby W cdrskiej flocie pL ..lvrorzami ku Polsce" dr 
HłdSko um. pod koniec grudnia 1921 r. Byli t.o piom..rzy wychowa- 
nia marynarskiego. wśrod których bolesną wyrwę uczyniła Smle'"t 
dra Hłas'r. 


j 


2. Dyrektorem Departamentu został wtedy Gabriel Chrzanowski, 
naczelnikiem wydz. żegld"klego kmdr podpoI. l ez. Hugon Piole\. 
W obu Szkoła zyskała rzetelnych opiekunow i zwierzrhnlkow z Ii1.- 
mienia Ministerstwa P. i H. 


3. W pierwsz)m rzucie Instytut Wydawniczy wydał nieodzowne 
podręczniki: K. Bielskiego - "Mechanika teoretyczna" i "Turbiny 
parowe" r S. Dłuskiego - "Dewiacja kompasu". A Hryniewieckie- 
go - "Zarys mpteorologii ll l G. Kańskiego - "Opisowy kurs locji". 
A. Ledochowskiego - "Kurs nawigacji" i "Astrologia żeglarska". 
Instytutem opiekował się m. in. kpt. ż. W. I plsl1rz-marynista, generdł 
Mariusz Zaruski - z tytułu swojej ówczesnej funkcji prezesa Ko- 
mitetu Budowy Floty. 


, 


. . ;, 
.::; .' 
. . 
.. 

 .
 
."" '. 
"t. y .J; 
. I. 

 
'" 
.( , 

'. -.;. '" 
\

f 
( 
, 
" 
=.# '-'" 
.
 
..-ł:I.... :ił- 1'., t 
.. 


 
.. ,'''' 
l .ł. l:

 
- . '.1 
-- 
" 
. ..... 

 

 


 ,. 
. ... l 
i" 
\ ,.. .. . . 
I . . .... \ 
.. 
, 
r .-.-- 
, 


Wieża ciśnień z r. 1905 przy zbiegu ulicy Dzierżyńskiego 
i Bałdowskiej 


ł 


RZEMIOSŁO TCZEWSKIE KIEDYŚ 


Aby lepiej zrozumieć rolę, jaką 
rzemLosło odgrywało na terenie mia- 
sta i powiatu tczewskiego, trzeln 
najpierw poznać bieg rozwoju histo- 
rycznego naszego rzemio'iła na tym 
właśnLe terenie. 
Cofnijmy się wstecz do XIII wie- 
ku, kiedy Krzyżacy znaleźli się w 
Malborku i zaczynali prC'wadzić po- 
litykę podbojów. Mieszkańcy Gdal1- 
ska, w obawie o sWloje przywileje, 
dają wówczas przy poparciu miej- 
scowego społeczeństwa podstawę do 
rozwoju miasta Tczewa, który miał 
się stać pierwszą osłoną przed ek- 
spansją Krzyżaków. Tczew jednak 
nie spełnił pOkladanych nadziei i '1ie 
zdołał się oprzeć zaborczej sile Krzy- 
żaków. 
Najstarszą Qrganizacją cechową na 
terenie Tczewa jest Cech Szewców, 


DZISIAJ 


oparty na przywileju z 1359 r., któ- 
ry to przywilej jednak niestety do 
dnia dzi,siejszego nie przetrwał. W 
1854 r. Cech Szewców uzyskał po- 
twierdzenie nowego statutu. Statut 
ten, spisany na pergaminie, zacho- 
wuje się do wybuchu II wojny świa- 
towej. Innymi cechami, których sta- 
tuty nie dochowały się do XX wie- 
ku są Cech Rzeżnicki, powstały w 
1443 r., Cech Stolarski, o którym 
pierwsze wiadomoś.ci datują się od 
1454 r., Cech KowaJski - ad 1506 !'., 
Cech Piekarski - od 1440 i Cech 
Kuśnierski, Q którego istnieniu 
świadczy dochowana do wojny 193
 
r. stara pieczątka Oechu z czasÓw ' 
około 1600 r. Wszystkie stare Cechy 
Rzemieślnicze swą istotę organiza- 
cyjną opierały na przywilejach, da- 
jących pewnej określonej ilości rze- 


mieślników, zorganizowanych w Ce- 
chach, prawo wykonywania swego 
zawodu, cz.yli prawo wytworu, 
a także prawo sprzedaży w Qbrębie 
jednej mili 'od miasta. Rzemieślnicy, 
zorganizowani wówczas w Cechach 
bylii pochodzenia niemieckiego, 
a głównym założeniem cechu było, 
aż,eby nie d:puścić do "p.rzywileju" 
rzemieślnika polskiego. Na tym tle, 
przez okres kilkuwieczny, istnieje 
walka rzemieślniczego elementu pol- 
skiego z rzemieślnikami niemiecki- 
mi 'o prawo bytu. Walka ta wygasa 
dopiero w momencie reaktywowania 
Państwa Polskiego., 
Do środków, przeciwstawiających 
się polityce gel1"J11anizacyjnej nale- 
żało przede wszystkim tworzenie 
przez świadomych działaczy - rze- 
mieślniczych związków i towarzystw 


25
>>>
o charakterze zawodowo-gospodar- 
czym. Do takich zaliczały się: P.olski 
Związek Zaw.odowy, Towarzystwo 
Ludowe - Bank Ludowy. Pioniera- 
mi i czołowymi dz,iałaczami rzemio- 
sł-a polskieg.o na terenie tczewskim 
w okresie przed I wojną światową 
byli mistrz kowalski Netkowsld 
i mistrz piekarski Jendernalik. 
Pierwsza wojna światowa hamuj
 
całkowicie polskie życie rzemieślni- 
cze. Po. odzyskaniu niepodległości w 
1920 r. za,czynają się ponownie orga- 
nizować cechy rzemieślnicze. PQW- 
staje ich jedenaście: szewski, piekar- 
ski, rzeźnicki, zeg.armist,rzowski, kra- 
wiecki, ślusarski, kowalski, fryzjer- 
ski, murarski, lmłodziejski i siodlar- 
ski. Cechy te podlegają Wydziałowi 
Cechów, to jest organizacji o po- 
dobnym znaczeniu, jakie po II woj- 
nie światowej mi::!ł Okręgowy Zwią- 
zek Cechów. W roku 1928, w mif'jsce 
Wydziału Cechów, powstaje Zrze- 
szenie Rzemieślników, które istnieje 
do 1939 r. 
Do przejawów pozytywnej działal- 
ności rzemiosła tczewskiego w okre. 
sie do 19.39 r. zaliczyć należy utwo- 
rzenie Towarzystwa Rzemieśłników 
Polskich. Towarzystwo to tworzy 
bezprocentową Kasę Poży-czk.oWą, 
celem przyjścia z materialną pomo- 
cą połskiemu rzemieślnikQwi, st.oją- 
cemu niżej pod względem gos,podar- 
czym, niż rzemieś1nik niemiecki 
Duże zasługi położył tu dyrektoT 
istniejącej wówczas W Tczewie Pań- 
stwowej Szkoły Morskiej mgr inż. 
Antoni Garnuszewski, który oddał 
do dyspozycji rzemiosła polskiego 
warsztaty Sz1wły Morskiej. W dob- 
rze zorganizowanych warsztatach 
Szkoły Morskiej polska młodzież 
rzemieślnicza miała możność podno- 
szenia swoich kwalifikacji zawodo- 
wych. 
Z kolei przy wydatnej pomocy ze 
strony działaczy rzemiosła polskiego, 
zorganizowano w Tczewie Szkołę 
Rzemieślniczą, która wykształciła 
dużo wartościowych rzemieślników. 
Jak wiadomo, po II wojnie świato- 
wej Szkoła Rzemieślnicza zmieniła 
nazwę na Zasadniczą Szkołę Meta- 
lową. O dynamice rQzwojow.ej rze- 
miosła polc;kieg.o W 'Okresie po I 
wojnie światowej świadczyć mDże 
fakt wyfudowania w Tczewie Do- 
mu CzeLadzi Katolickiej, który w 
życiu rzemiosła Qdegrał b. pow,ażną 
rolę, w szczególności w życiu wy- 
chowawczym młodzieży rzemieślni- 
czej. Wybitne zasługi położył tu pio- 
nier rzemiosła tczewskiego mistrz 
k.owalski Walenty Haydasz, mistrz 
rzeźnicki Machoy i inni znani na 


26 


terenie miasta Tczewa starzy rze- 
mieślnicy. 
Pięcioletni okres okupacji niemie- 
ckiej po raz drugi zniszczył całkowi- 
cie życie rzemiosła polskiego w Tcze- 
wie .oraz je/{ ס dorobek organizacyjny 
i gosPQdarezy. Niemniej w .okrec;ie 
wyzwoleniq Tczewa przez zwycię- 
ską Armię Radziecką, niedobitki 
rzemieślników polskich, przystępują 
ponownie do pr'acy społecz,nej ma ni- 
wie rzemiosłia. Z okresu przedwo- 
jennego za,chQwały się sztandary ce- 
chów rzeźnickiego, krawi.eckiego. 
fozewskiego i st.olarskiE'go oraz śred- 
niowieczna (z XVII wieku) skrzynia 
z dokumentami Cechu Rzeł;nickiego. 
Fakt ten świadczy o głębokim pa- 
triotyźmLe, jaki cechuje rzemieslni- 
ków pols
ich, którzy narażają;:: 
życie, przechowywali z pietyz- 
mem drogie pamiątki cechow.e, sta- 
nowiące moralną pod/WaliJnę do kon- 
tynuQwania organizacyjnych trady- 
cji rzemieślniczych. 
W posiadaniu .obecnego Cechu 
Rzemiosł Różnych w Tczewie- 
wtrąćmy na/Wias-em - znajdują się 
tylko w/w sztandary (w tym sztan- 
dar Cechu Stolarzy z 1860 r.) 
i skrzynia cechowa z XVII wieku. 
Pozostałe pamiątki wzgl. dokumen- 
ty, m. in. sp.isane na pergaminie do- 
kumenty z XVI-XVIII wieku .oraz 
m'Onety z XVI do XIX wieku, prze- 
kazane być musiały przez Cech w 
-dniu 11 lutego 1953 r. do Archiwum 
Państwowego w Gdańsku. 
Pier.wszym zadaniem, jakie stanę- 
ło przed rzemiosłem tczewskim po II 
wojnie świ::!towej, było zabezpiecze- 
nie wszystkich warsztatów rzemieśl- 
.niczych, a zarazem obsadz.enie ich 
rzemieślnikami, p.oLsiadającymi od- 
pawiednie uprawnienia do wykony- 
wania rzemiosł-a, a więc tym samym 
przystąpienie do normalnej pracy 
nad odbudową zniszczonego kraju. 
Już w maju 1945 r. a więc w nie- 
spełna 2 miesiące od chwili wyzwo- 
lenia m. Tczewa, rzemieślnicy 
tczewscy, przy pomocy Izby Rze- 
mieślniczej w Gdansku, rozpo,częli 
organizować się w cechy. Początko- 
wo były to cechy branżowe. Liczba 
cechów z pięciu powiększyła się do 
ośmiu. Były to cechy: piekarski. 
rzeźniczo - wędliniarski, Rzemiosł 
Metalowych i Elektr. Cech Rzemiosł 
Skórzanych, Cech Rzemiosł Włó- 
kienniczych, Cech Rzemiosł Budow- 
lanych, Cech Rzemiosł Drzewnych 
i Cech Rzemiooł Usługowych (Fry- 
zjerski). Następi!1ie została powołana 
do. życia .organizacja Powiatowego 
Związku Cechów w Tczewie, który 
na skutek reorganizacji we wrześniu 


1948 zamienia się w Okręgowy 
Związek Cechów w Tczewie, to jest 
w organizację o nowych załQżeniach 
organizacyjnych i statutowych. 
Z chwilą powołania w Tczewie 
Okręgowego Związku Cechów, 
Tczew przejmuje na siebie rolę pa- 
trona rzemiosła całego .okręgu 
tczewskiego, w skład którego WCh.o- 
dzą miasta i powiaty Starogard. 
Malbork, Sztum, Kwidzyń i Tczew. 
Prowadzona w międzyczasie ostra 
polityka fiskalna w stosunku do 
rzemiosła indywidual!1E'go, przyspie- 
szyła akcję jego uspołecznienia. T.o 
!'powodQwało, że stan li('zbowy rze- 
mi.osła indywidualnego gwałtownie 
zaczął się kurczyć, tak, że istniejący 
w Tczewie Okręgowy Związek Ce- 
chów nie miał racjli bytu li Zarzą- 
dzeniem Prez. Woj. Rady Narodowej 
w Gdańsku z 14 sierpnia 1950 r. 
został rozwiązany. Pod koniec 1950 r. 
w Tczewie powstał Cech Rzemiosł 
Różnych, dZiałający już tylko wy- 
łącznie na terenie miasta i powiatu 
tczewskiego. 
W tej chwili Cech Rzemio::oł Róż- 
nych w Tczewie liczy 261 cz
onków. 
z których 94 prowadzi samodzielnie 
warsztaty w Tczewie, 37 w Pelpli- 
nie, 36 w Gniewie, a pozostała ilość 
94 rzemieślników ma warsztaty na 
terenie gromad powiatu tczewskiego. 
Mimo niE'łatwych warunków pracy 
rzemieślnicy, kontynuując najcen- 
niejsze ze starych tvadycji, w dal- 
szym ciągu pł"acują ofiarnie w 
swoich warsztatach, przyczyniająC" 
się d-o podniesienia ogólnego dobro- 
bytu ludności w mieście i powiecie. 
Rzemieślnik, kochający swoj zawód 
i swój warsztat, pracą swoją prag- 
nie służyć ludowej ojczyźnie. Prag- 
nie to czynić tym bardziej dziś, kie- 
dy obchodzimy 10o.0-lecie Państwa 
Polskiego i 700-lecie is.tnienia miasta 
Tczewa. Warto tu nadmienić, że dla 
uczczenia 1000-lecia Państwa P.oI- 
skiego, rzemiosła tczewskie z wygo.- 
spod-arowanYCh funduszów prz,elało 
na budowę szkół 1000-lecia kWQtę 
10.000 zł, a na uroczystości, związane 
z 700-leciem istnienia m. Tczewa 
Cech j,ako pierwszy zadeklarował 
kwotę 10.0.00. zł. 
Z powyższego wynika, że rze- 
mieślnicy indywidualni w pełni zde- 
cydowani są umacniać naszą lud.oWą 
ojczyznę, by była ona silna i prężna, 
by stała się źródłem siły .i natchnie- 
nia dla wszystkich ludzi pracy, do. 
których rzemieślnik zawsze czuje się 
przywiązany. 
JAN FALGOWSKI 
Kierownik Cechu Rzemiosł Różnych 
w Tczewie
>>>
Z KRONIK LAT MIĘDZYWOJENNYCH 


Towarzystwo Miłośników Miasta 


Towarzystwo to istniało już właś- 
ciwie za czasów zaboru pruskiego, 
bo od roku 1889, i nosiło w tym 
czasie nazwę "Towarzystwo Upięk- 
szenia m. Tcz.ew,a". Działcoło Qno do 
roku 1918, a następnie zostało wzno- 
wione w roku 1929. Nie potrafiło 
jednak rozwinąć większej działalno- 
ści i wkrótce znów skończyło żywot. 
Przyszedł jednak !rok 1936 i To- 
warzystwo. odżylo, tylko pod zmie- 
nioną nazwą - Towarzystwa Miło- 
śników Miasta. Inicjatorem wskrze- 
8zenia był owczesny nowoobrany 
burmistrz mgr Wiktor JagaIski, któ- 
ry Qkazał się człowiekiem czynu 
i dużej energii, a jego celem było 
jak najlepiej służyć miastu i mie- 
szkańcom. Wybrano go też prezesem 
Towarzystwa. 
Celem TMM było - rozwój i pod- 
niesienie miasta pod względem este- 
tycznym i zdrowotnym. Zadania t
 
urzeczywistniono w drodze współ- 
działania z władzami miejskimi. 'N 
wyniku tpj współpracy niejednego 
dQkonano. Powstały nowe skwery, 
wiele ulic zadrzewiono i oświetlono, 
uporządkowano park, przebudowano 
rynek i niektóre ulice, rozpoczęto 
poważne roboty przy budowie bul- 
waru nad Wisłą. 
Wybuch wojny przedął tę dobrze 
zapowiadającą się działalność TMM. 
Jego prezes, burmistrz JagaIski, 
sponiewierany przez Niemców zginął 
z ich ręki już w pierwszym okresie 
okupacji. 
W grudniu ub. roku znów powoła- 
no do życia Towarzystwo Miłośni- 
ków Miasta. Na prezesa wybrano 
przewodniczącego Prezydium MRN, 
Bronisława Gożdzielewskiego. Po- 
stanowiono kontynuować dzieło 
upiększenia miasta. Nowością w od- 
rodzonym TMM jest to, że pragnie 
się ono stać organi'Zacją masową 
i oprzeć swą działalność głównie 
W'Okół konkretnych zadań, wilgodzie 
7. planami rozbudowy miasta. 


Zrzeszenie Rodaków 


Po przegranym w 1920 roku ple- 
biscycie na Warmii, Mazurach i Po- 
wiślu, liczna rzesza prześladowanych 
tam polskich działaczy plebiscyto- 
wych była zmuszona opuścić rodzin- 
ne strony. WiI;:kszość z nich osiedliła 
się w zachodnich województwach, w 
poznańskim i na Pomorzu. Spora 
grupa uchodźców przybyła m. in. do 
Tczewa. 


W roku 1928 utWQrzyła się tu 
organizacja pod nae-wą "Zrzeszenie 
Rodakow z Warmii, Mazur i Ziemi 
Malborskiej". Rodacy ci, zarówno w 
okresie międzywQjennym jak i pod- 
czas okupacji, dali się poznać, jako 
ludzie nacechowani zdecydowanym 
patriotyzmem. Wnieśli oni swój 
udział w umocnienie polskości w 
Tczewie szczególnie w pierwszych, 
trudnych latach po pierwszej woj- 
nie. Dziś czują się w pełni tczewia- 
karni, choć nie zatra,cili kontaktów 
z ojczystymi regionami. 


BudO\\-a ko
cioła na Now)'m Mieście 


Spośród budowli, wzniesionych w 
okresie międzywojennym, wyróżnia 
się kościół św. Józefa przy ul. Gdań- 
skiej (tzw. Nowe Miasto). Zbudowa- 
no go w latach trzydzieSltych, 
a głównym inicjatorem budowy i 01'- 
ganizatorE:'m był ks. kan. Władys- 
ław Młyński, do dziś pełniący tu 
urząd probosz,cza. 


Odbiegająca od tradycyjnych form 
sylwetka tego nQwego kościoła, jak 
i. różniące się od zwykle spotyka- 
nych wnętrze - budziły i do dziś 
budzą sprzeczne opinie mieszkań- 
ców Tczewa. Odmienie zaprojekto- 
wana budowla była jednak niewąt- 
pliwie wyrazem poszukiwań nowych 
form w architekturze kościelnej. 



DLEGDrą P0P10RDOl.)ANVP1. 
lIJ OIUtESI£ OIWP
("'1 
1939 - t945. 
BELAU FRtlNCIS
Ełł 
BO CH mAUSyrrULIAN 
CHWARŚCIANEU STEFAN 
UONARSUI EmiL 
LEOPOLT ltJtlCLAł..J 
loNSUI &JÓZEF 
I11ACIEJEWSUI ltJU
DYSł.AlI) 
OSSOWSIU FRANCISZE
 
OSSOliJSUI TEOFIL 
RADUNSUI EDITIUND 
SYNAU tlLOJZIJ 
SZELLONG STnNISlIUsJ 
SZYHALEł..1SIłI U)lfłDIJSUłW 
WOLNY JÓZEF 
'n. I. Jł 
zaZESZENI IłUPCIJ SAf'ł10DZI£LNI 
W TCZEWIE 
8. D. 19£19. 


ś. P. 


'I 


i I 


W tym oto kościele znajduje -ię 
tablica z nazwdskami pierwszych po- 
mordowanych w 1939 roku przez hi- 
Uerowców obywaoteli ze sfer kupiec- 
k:ich i rzemieślniczych. Na tablicy 
zwraca uwagę nazwisko b. wielolet- 
niego czł. Mag)istratu, autora znanej 
mono graf H Q Tczewie Edwarda R3- 
duńskiego. 


Budownictwo mieszkaniowe 


Przez długie lata po pierwszej 
wojnie światowej brak było w Tcz
- 
wie większego. zainteresowania bu- 
downictwem. W związku z tym 
sytuacja mieszkaniowa zaczynała 
być w mieście coraz bardziej trudna, 
zagęszczenie niepokQjąco rosło. 
Następny okil"es przyniósł jednak 
poprawę. W Latach trzydziestych 
obserWQwano już poważny ruch bu- 
dowlany. Domy mieszkalne zaczęli 
stawiać, z uciułanych oszczędnQści, 
głównie kolejarze, stanowiący naj- 
liczniejszą i na ogół dobTze sytuo- 
waną grupę ludności. Budowali też 
bogatsi kupcy i niektórzy rzemieśl- 
nicy. 
Oprócz budownictwa indywidua 1-. 
nego zaczęło się też rozwijać spół- 
dZiE'ICZe budownictwo lokatorskie. 
(Tutejsza spółdzielnia mieszkaniowa 
jest jedną z najsta
szych w kraju), 
Pewne wysiłki w kierunku bud'Owy 
mieszkań podj ęły również władze 
miejskie. 
Z biegiem czasu budownictwo mie- 
szkaniowe rozkwitło na dQbre. Do 
września 1939 roku powstało wiele 
nQwych domów w dZielnicy za par- 
kiem, nad Wisłą, na Prątnicy, przy 
ul. Sobieskiego. Piękne, nowe wille 
ozdQbiły ul. Bałdowską i c;zereg in- 
nych ulic. Faktem jednak pozostaje, 
że mimo uzyskanej ogólnie znacznej 
poprawy w sytuacji mieszkaniowej 
- poważna część ludności miasta 
nadal mieszkała w warukach trud- 
nych. Dotyczy to głównie uboższych 
rodzin robotniczych i bezrobotnych. 


Stadion przy uL Baldowskiej 


Nabytkiem ostatnich łat między- 
wojennych jest stadion, zbudowany 
przy ul. BałdQwskiej. Był 'On w tam- 
tych latach jednym z największych 
i najlepiej urządzonych obiektów 
tego typu na Pomorzu. Grywał na 
nim swoje mistrzowskie mecze miej- 
"scowy Kolejowy Klub Sportowy 
"Unia", bardzo ceniony w pomor- 
skiej A-klasie piłkarskiej Dość czę- 
stymi gośćmi byli tu także sportow- 
cy zza kordonu, m. in. z MaLborka. 


27 


..4
>>>
. 


l'" ,
 


:T 


... 


ł1 


'" 
. 



 
'\ 


, . 


Heroldzi na ulicach miasta w XV rocznicę wyzwolenia Tczewa 


SZKOŁY I OŚWIATA 


Dawniej i w latach 1920-1939 
Do roku 1920 istniały na terenip 
Tczewa tylko. szkoły niemieckie. Po 
odzyskaniu niepodległości, po I woj- 
nie światowej, zaczęły stopniowo 
powstawać polskie szkoły powszech- 
ne, średnie i zawodowe. O ile spra- 
wy lokalowe dały się częściowo 
rozwiązać, to jednak braki kadrowe 
nastręczały duże trudności. Brak 
było kwalifikowanych polskich nau- 
czycieli ze względÓw wiadomych 
(okres długoletniej niewoli po ro7.- 
biorach Polski). Owczesne Ministe.!"- 
stWQ Oświaty, w trybie przyspieszo- 
nym na różnych kursach i szkołach, 
robiło wszystko, aby przeszkol-ić od- 
powiednią ilość nauczy-cleli, którzy 
obejmowali .stanowiska p
 ustępu- 
jących nauczycielach l1iemieckic:ł 
wyjeżdżających do. Niemiec. 
W roku 1920 powstała zaledwie 
jedna szkoła powszechna polska, 113 
Czyżykowie. W budynkach szkol- 
nych na Nowym Mieśoie i śródmieś- 
ciu istniały jeszcze szkoły z niemie- 
ckim językiem nauczani'ł. Pier,.v- 
szym kierownikiem szkoły pOlski"j 
był Alojzy Bałachowski, a pierw- 
szym inspe.ktO!rem szkolnym kol. 
Bieniek. 
Z biegiem czasu szkoły niemieck'e 
zOlStały przekształcane na szkoły 
polskie i w roku szkolnym 1923/24- 
istniała tylko jedna szkoła z niemi
- 
ckim językiem nauczania przy Pl. 
Grzegorza. 
W roku szkolnym 1924/25 istniały 
trzy szkoły powszechne polskie: \la 
Czyżykowie, Pl. Grzegorza i na No- 
wym Mieście oraz jedna szkoła 
z niemieckim językiem nauczania, 
w której w następnym roku szkol- 
nym poz,ostały już tylko dwie klasy. 
Według dokumentów Inspektoratu 
Oświaty w roku szk01nym 1928/29 


28 


CHLUBĄ NASZYCH DNI 


istnieją na terenie miasta cztery 
szkoły powszechne z liczbą 2.910 
dzici i dwa oddzlialy z niemieckim 
językiem nauczania z liczbą 57 dzie- 
ci. W roku 1929/3.0 istnieje 5 szkół 
powszechnych z Eczbą 3.275 dzieci 
i dwa oddziały z niemiecIDim języ- 
kiem nauczania. ZE' szkół średnich 
-i z'ł\V1odowych istniały: Gimnazjum 
męskie przy uL Hallera (obecnie ul. 
Westerplatte), Gimnazjum żeńskie 
przy ul. 3D Stycznia (obecnie F. 
Dzik'rżyńskiego), Szkoła Hzemieśllli- 
czo-Przemysłowa przy uL Sobieskie- 
go, Szkoła Doltształcająca Za,wodo- 
wa przy Pl. G["zegorza, Gimnazjum 
Kupieckie przy ul. Wodnej; zał'ożol13. 
w r. 1920 p:erwsza i jedyna w Polsce 
- Szkoła lVlorska przygotowująca 
oficerów do obsługi rozwijajacej ;ię 
floty handlowej i wojennej, przenip- 
siona w 1930 r. do Gdyni. W opu.sz-. 
czonym lokalu powstała szkoła pow- 
szechna nr 5 (obecnie mieśoi się 
Liceum Pedagogiczne i Szkoła Cwi- 
czel1). W J'oku szkolnym 1935/36 od- 
dano do użytku jesz,cze jedną szkołę 
powszechną przy ul. Pa.rkowej 
z niemieckim językiem nauczania, 
wybudowaną przez III Rzeszę w 
zamian za zez.wolenie wybudowania 
pOlskiego gimnazjum w Kwidzynie. 


\V okresie okupacji 
Po wkroczE'niu wojsk niemieckich 
we wrześniu 1939 r. okupant na- 
tychmiast zawiesił nauczanie \V 
szk..Jłach polskich. Nauczycieli pol- 
skkh aresztowano i rozlstrzelono 
albo wywieziono do obozów, skąd 
już nigdy nie powrócili. NieWIielka 
ilość tylko zdołała zbiec. 
We wszystkich szkołach UCZOno 
tylko po niemiecku. Za mówienie po 
pOl:;ku młodzdeż i rodzice byli prze- 
śladowani. Na terenie miasta istnia- 
ło. pięć szkół pOdstawowych, a szkół 


zawodowych ogólnokształcących 
cz.tery. 
Gimnazjum Ogólnokształcące 
przy obecnej ul. Westerplatte 
Szkoła Handlowa 
przy obeenej ul. F. Dziorżyń- 
-;kiego, 
Szkola Zawodowa 
przy obeonej uL Wodnej 
Szkola Rzemieślnicza 
przy obecnej ul. Sobieskiego 


Po II wojnie światowej: Tczew 
miastem szkół 


Po wyzwoleniu przez Armię Ra- 
dz:.ecką i \¥ojsko Polskie w dniu 11 
marca 1945 r. miasta Tczewa, mala 
garstka nauczycieli, która przybyła 
tuż za zwycięskimi armiami p.rzy- 
stąpiła do ,odgruzowania budynków 
szkolnych, napraWIiania drzwi i okien. 
Najg':Jrzej było ze sprzętem i pomo- 
cami naukowymi, któ.re okupant czę- 
ściowo wywiózł lub poniszczył. Dzię- 
ki ofiarnej pracy nauczycieli i mło- 
dzieży, przy pustym niejednokrotnie 
żołądku i nicogrzanym mieszkaniu, 
bez programów i podręcz.ników już 
w kwietniu 1945 r. rozpocząła się 
nauka w kilku szkołach. 
Wracała ludno,ść rozrzucona po 
wszystkich zakątkach kraju i z za- 
granicy. Przybywa coraz więoej 
młodzieży, 'która nie zawsze mogła 
uczyć się po poLsku. Prócz normal- 
nych szkół powstają szkoły wieczo- 
rowe dla pracujących z programem 
pełnej szko-ły podsta1wowej i prog.ra- 
mem pe
nej szkoły średniej ogólno- 
kształcącej. Systemem semestralnym 
w trybi.e p
zyspiesz.Qnym zdobywa 
młodzież wiedzę potrzebną do pia- 
stowania zajmowanych stanowisk. 
Miasto rozbudowuje .się i rośnie, 
natomiast nie przybywa izb szkol- 
nych i wytworzyła sdę taka sytua-
>>>
cja, że nauka odbywa się we wszy- 
stk:ch szkołach na dwie zmian)'. 
A trzeba przyznać, że ilość szkół n] 
przestrzeni 15 lat istnienia władzy 
ludowej podwoiła się. Istnieje 11 
szkół pOdstawowych: Szkoła podsta- 
wowa w szkole H-letniej przy ul. 
Parkowej, sz
oły nr 2 i 3 przy ul. 
Południowej, nr 4 przy ul Czyż y- 
kowskiej, nr 5 przy Pl. Grzegorz..1, 
nr 6 przy ul. Wodnej, nr 7 n3. Dz. 
Staszica, nr 8 n3. Suchostrzyg3.C'h, 
oraz Szkoła Cwiczeń przy L!ceum 
Pedagogicznym i Szkoła po:istawo- 
wa w szkole H-letniej przy ul. We- 
sterplatte. 
Ł
czna liczb] m}.odzieży VI szko- 
łach pOdstawowych wynosi w rokCl 
szk{)l:1ym 1959/6,0 = 4.530. 
Istnieje również szkoła specjaln3. 
przy Pl. Grzegorza z liczbą H9 
uczniów. Budowa nowej szkoły spe- 
cjalnej p
zewidziana jest w roku 
bieżącym. 
Dom Kultury Dzieci i Mło::lzieży 
przy ul. Czyżykowskiej skupIa w 
swoich murach 158 dziecl. 
Istnieje również szkoła podstawo- 
wa wieczorowa dla pracujących 
przy ul. Południowej z pro.gram-:TI 
£ i 7 kI. z liczbą pcnad 150 młodzie- 
ży, oraz 5 kursów przygotowujących 
z zakresu szkoły podstawowej do 
egzaminów eksternistycznych z licz- 
bą 126 słuchaczy. 
Istnieją następujące szkoły 
r
d. 
nde i za,wodowe: Liceum Ogolno- 
kształcące przy ul. Parkowej, Li- 
ceum Ogólnokształcące przy ul We- 
sterplatte, Technikum Handlowe 
przy ul. F. Dzier.i;yńskiego, 
ic
u;n 
Pedagogiczne przy ul. F. DZlerzyn- 
skiego, Zasadnicza Szko.ła M,eta
o..va 
przy ul. Sobieskiego, (ktora w bleza- 
cym r{)ku będzie przekształcona na 
Technikum), Państwowa Szkoł
 Mu- 
zyc;zna przy Pl. Grzegorza i Llceum 
Ogólnokształcące wieczorowE' dla 
pracujących 'przy ul. Westerplatte. 
Łączna l,iczba młodzieży w tych 
szkolach wynosi 1.877. 
W swej trosce Q dziecko p3.ństwo 
ludowe nie zapomniało o dzieciach 
w wieku przedszkolnym. Istnieje 11 
przedszkoli o łącznej liczbie 743 
dzieci. 
Specjalne zadani
 ma Państwowy 
Dom Dziecka istniejący przy ul. 
Wojska polskiego, w ktÓrym mieści 
się ponad 60 dzieci sierot i z rodzin 
"roLJbitych". 


Inne placówki kulturalno-oświatowe 
Poza tą ilością szkół istnieje na 
terenie miasta szereg placówek kul- 
turalno-oświatowych, świadczących 
o życ,iu kulturalnym miasta. Kino 
"Wisła" posiadającC' widownię na 360 
miejsc; kino zastępcze VI Domu 
KultulI"Y Kolejarza - ponad 500 
miejsc. Czynione są starania o otwar- 
cie w bieżącym roku trzeciego kina 
na Nowym Mieście. 
Biblioteka Powiatowa - z filiami 
w powiecie - posiadająca 60.-134 
tomy; 
Biblioteka Miejska - z 5 filiami 
o łącznej liczbie 27.295 tomów; 


Biblioteka i czytelnia dz,iec
ęca - 
ponad 3.000 tomów; 
Blblioteka Pedagog:czna Insp. 
Osw. posiadająca ponad 3.500 t
- 
mów. 
Istnieje r6wnież 19 bibliot,
'{ 
szk-Jlnych o l czb:e 68.4.00 to:nów 
i bilioteki przyzakładowe posiad3.j;l- 
ce około 6.000 tomów. 
Tczew m
że siG poszczycić pięk- 
nym Domem Kultury Ko.}ejJr?d 
z widownią na ok. 800 miejsc, sku- 
piającym życie kulturalne miasta. 
DG'ffi Socjalny Fabryki Gazomie- 
rzy i Dom Socjalny Zakładu Sprzętu 
Motoryzacyjnego, w którym skupi1. 

,ię życIe kulturalne tych zakhdów. 


Budowa nowych szkół 


Rozbudowujące siG miasto nie mo- 
że po.'11ieścić stale zwiększ:J.jącej się 
liczby mło:izieży, a istniejące szkoły 
nie są przysto30wane do 'Przyjęcia 
w:ększej ilo,ści uczniów. Zaistni:1ł3. 
konieczność budowy nowych szkół. 
Aby przyjść państwu z pomocą 8 
marca 1958 r. powstał z inicjatywy 
Inspekto.ratu Oświaty - Społeczny 
Komitet Budowy Szkół, który z
brał 
sumę około 500.000 zł i przystąpił 
do budowy 15-izbowej szkoły poJ- 
stawowej przy ul. Czyżykowskiej, 
która z ok3.zji jubileuszu miasLl 


otrzyma nazwę: "Szkola Podstano- 
na im. 7IJO-lecia miasta Tczewa". 
N'l hasło rzucone przez I sekreta- 
rza KC PZPR tow. Gomułkę wybu- 
dowania 10-00 szkół na Tysiąclecie 
istnienia Państwa Polskiego, komi- 
tet przekształcił się w Miejski Ko- 
mItet Koordynacyjny SFBS (Spo- 
h
cZ'1ego Funduszu Budowy Szkól) 
i zebrał sumę 1.247.0.00 zł, C{) pozw.J- 
liło na rozpoczęoie budowy drugiej 
szkoły podstawowej l5-izbowej przy 
ul. Gdańsk;ej i Warsztatowej, jako 
szkoły Tysiąclecia. 
W roku jubileuszowym rozpoczy- 
namy budowę now{)czesnej szkoły 
specjalnej (dla dzieci upośledzo- 
nych) pr,:y ul. Wojska P{)lsktego. "TyV 
planie 5-le'tnim przewid;ziana jest 
budowa jeszcze dwóch szkół pod- 
stawowych, sz
oły średniej ogólno- 
kształcącej, szkoły zawodowej, przed- 
szkola {)raz r{)zbudowa warsztatów 
Zasadniczej Szkoły Metalowej przy 
ul. Sobieskiego. 
Z tych d:mych widać duży rozwój 
szkolnictwa na terenie miasta Tcze- 
wa. Jest to najlepszym dowodem 
db:1łości o oświatę w p3ństwie so- 
cjalistycznym, gdzie władzę sprawu- 
je klasa robotnicz3 pod kierownict- 
wem P{)lskiej Zjednoczonej Partii 
Robotniczej. 
BRONISŁA \V WESOŁEK 
dnspektor o.światy 


. ...., ., 
E3 -, 
 
 
. _....;
"':,-;-
.. 
 .
 '. 
 
;..-;:;
'_.
'::' ,J 
 
 
 
" ,
:
:.
':'f II
I
I 
 
 
 
 
_o..J,.'::,.-.' N .
ł 

...-...,

 -; 
 
 
:
.:;.:.
 : aill 4 0 
 
 
.:
',' 
 j 1 . 

 /1 
, '" ot - I ..
 
C : ." .-:
, , 
I 
;-. .... ".-. . 
I ...- 
 .r. 
 ' ,
 
. _ .-, .J'W": 
. .(": . 
..... 
- "'-.- 

;- : 
fi ' _... 
 j 

 - 
 1
'b 

 r::.#
 ...... 
. ..


 


- , 


Nowe domy (linoryt) 


Boleslaw Rogińskl 


29
>>>
KRONIKA ROKU JUBILEUSZOWEGO 


PIERWSZE PRZYGOTOWANIA DO OBCHODU 700-lecia 


W TCZEWIE wcześnie pomyśla- 
no o zbliżającej się wielkiej 
rocznicy w historii miasta. 
28 czerwca 1958 r. zawiązał się tu 
z inicjatywy komisji porozumiewaw- 
czej partii politycznych, prezydium 
MRN i Miejskieg!o i P,owiatowego 
Komitetów Frontu Jedności Narodu 
- Społeczny Komitet Obchodu 700- 
lecia m. Tczewa w ramach Komitetu 
ogólnopolskiego obchodu 1000-lecia 
Państwa PQlskiego. 
Po omówicniu wstępnym odpowie- 
dz.ialnych zadań, jakie stanęły przed 
Społecznym Komitetem dokonaao 
wyboru prezydium i przewodniczą- 
cych pięciu powołanych z m!ejc;ca 
do życia komisji. 
PrzewodnictwQ Społecznego Komi- 
tetu Obchodu 700-lecia złożono w 
ręce g05pGde.rza mias'ta, prz€lwodni- 
czą
ego prezydium MRN Bronisława 
Goździelcwskiego, jednego z czołQ- 
wych działaczy Stronnictwa Demo- 
kratycznego. W skład prezydium Ko- 
mitetu obok wyżej wymienione
o 
weszli : 
I Sekretarz Komitetu Powiatowe- 
go Polskiej Zjednoczonej Partii Ro- 
botniczej Kazimierz Nowako\\ski, 
przewudniczą'cy prezydium Powiato- 
wej Rady Narojowej Brunon Tuski, 
I sekretarz Komitetu Pow!atowe'
o 
Polski,ego Zjednoczonego StrQnn;c- 
twa Ludowego Józef Grode!c, prze- 
wodniczący M'ejskiego Komitetu 
Fror..tu J"rJności Narodu Bolcsl:łw 
Pancierzyńsld, przewodniczący Po- 
wiatoweg!o Komi,tetu Frontu Jedno- 
ści Narodu Kazimierz Jóźwiak:i rad- 
ca Wojewódzkiej Komisji Planowa- 
nia GoGpodarczego, mgr Edwin Ro- 
zenkranz. Później dokooptowany zo- 
stał przewodniczący MK SD, wizy- 
tator Kuratorium Okręgu Sz,kolne
o 
Franciszek Płatck. 
Na przewodniczących komisji ro- 
boczych powoŁano: organizacyjnej - 
Zy
munta Thomasa, zastępcę prze- 
wodniczącego prezydium MRN, pro- 
pagandowej - Romana Prucińskie- 
go, dyrektora administracyjnego Po- 


wiatowej Stacji Sanitarnej i członka 
prezydium MRN, imprezowej - mgra 
Zygmunta Krajnika, wizytatora Ku- 
cr-a,tor,ium Okręgu Szkolnego, histo- 
rycznej - Antoniego Tomczyka, 'ly- 
rektora Liceum Ogólnokształcącego) 
im. Adama Mickiewicza i urbanisty- 
czno-architektonicznej - mgra in?. 
Czeslawa Rowalskiego, kierownika 
wydziału architektoniczno-budowla- 
nego PrezydJum MRN. 
Tu trzeba jeszcze dodać, iż główną 
podstawę do dyskusji i podjętych 
z kolei uchwał na tym pierwszym 
zebraniu organizacyjno-konstytucyj- 
nym, stworzyła opracowana przed- 
tem jeszcze deklaracja Frontu Jed- 
ności Narodu i zespołu organiza'to- 
rów Komitetu Obchodu 1000-lec:3. 
Państwa Polskiego i 700-leci-a m. 
Tczewa. 
W deklaracji tej ustalone zostały 
POLITYCZNO - SPOŁECZNE AS- 
PEKTY OBCHODU 700-LECIA 
TCZEW A 
W tym o dużej już dzisiaj wadze 
Gokumencie zachowanym w aktach 
Sp3łec;znego Komitetu czytamy: 
,Tczcw, jako jcdcn z w
kszych 
(1średków miejskich województw" 
J:dałl
l.iego - pod wzglf:dcm admi- 
nistracyjnym stanowi miasto wydzil"- 
lone. Fakt ten jcst nastf:pstwem je- 
go pozycji gospodarczej wynikającej 
z trad:rcyjnego ukladu sił ckono- 
mieznych. Ze wzglC;du na wf:złowc 
7raczenłe miasta, Tczew przez dłu- 
-gie wieki stanowił teren wyjątkowo 
intensywnej działalności germaniza- 
eyjul'j prowadzonej w zdecydowany 
spo:!'ób. 
Osadzona w ramach dzialalności 
lokalizacyjnej ludność niemiecka o- 
puściła miasto bądź to po pierwszl'j 
bądź też po drugiej wojnie świato- 
wej. p(Jzo
tała odwiecznie związana 
z mia£tcm ludność polska. MinioP:1 
wojna w swych skutkach wywarła 
szczególnie ujemny wplyw na życie 
miasta. Tysiące obywateli straciło 
życie w pierwszych miesiącach oku- 


F 


... 


-- 



 


- 


Praca przy porządkowaniu terenu pod nowy zieleniec przy 
ul. 1 Maja 


30 


pacji w czasie niespotykanych ma- 
sowych egzekucji odbywających się 
w ciągu jesieni 1939 roku. Dalsi 
stracili życic w obozach koncentJl'a- 
cyjnych. Wiele trudności powojen- 
nych życia odsunf:lo uwagf: od po- 
trzeb i trosk mieszkańców Tczewa. 
Główny \\ysiłek położono zwłaszcza. 
od 1950 r. na potrzeby zespołu por- 
towego - micjskiego Trójmiasta, \V 
Tczcwie jak w szeregu innych miast 
powiatowych zanikać zaczf:la uczu- 
ciowa wif:ź obywatela z miastem, 
które powstało z ci-:żkiej pracy je/:, ס 
mieszkańców i ich ojców. Z tym 
wif:kszym uznaniem należy ocenić 
metdunki niektórych organizacji spo- 
łecznych i władz informujące o stale 
rosnącym zaitneresowaniu Tczewem 
swoim miastem, jego przeszlością 
i przyszlo
cią. 
\'Vielokrotnie stawiane na zebra- 
niach i za pośrednictwem prasy py_ 
tania: Dlaczego nic mamy monografii 
o Tczewie? Jak uczcimy jubileusz 
700-lecia; miasta itp. świadczą o ży- 
wym zamteresowaniu mieszkańców. 
są wyrazem dążeń nierozbitych tra- 
dycyjnych środowisk. 
By pogl
bić jeszcze bardziej tra- 
dycyjne więli, by zespolić miesz- 
kaileów z miastem. a tym samym 
z całym krajem, Front Jedności Na- 
rodu powołal Organizacyjny Komi- 
tet Obchodu 1000-lecia Państwa Pol- 
skiego i 700-lecia miasta Tczewa 
któr
go zadaniem bf:dzic zwif:kszeni
 
wysiłku spolecznego i troski miesz- 
kańców o dobro i wewnc;trzny wy- 
gl,d mi
st:ł' a także wydobycie pa- 
mIątek 
\
ladczących o ich chlubnej 
przeszłosCI. Fakt, że w roku 1960 
Tczew obchodzić bf:dzie 700-ną rocz- 
łli
ę nada!li?, miastu samorządu sta- 
wia go w
rod najstarszych miast w 
Polsce, tak jak fakt, że oddanie sa- 
morzą

 nastąpiło z rąk książf:eej 
dynastll pomorskiej świadczy o roz- 
kwic;e mia
ta w oł{resie przed- 
krzyżackim. 
Przypomnienie dziś, w okresie 
wzmożonego rewizjonizmu, dziejów 

dwicczne
o 
wiązł(U miasta z Polską 
Jest szczegolme aktualne i szcze--ól- 
nie doniosle, a sprawa właśch:ego 
podkreślania tych faktów to nic tylko 
sprawa bliska mieszkańcom Tczewa. 
ale bliska sercu każdego świadomc- 
go Polaka. 
Organizacja uroczystości znajduje 
bacznych obsl"rwatorów nie tylko w 
kraju, dlatego powolanie Komitetu 
już w roku bieżąc
'm stalo siC; spra- 
wą nie tylko ważną ale i pilną." 
Godzi się z kolei choć wspomni
ć, 
że Prezydium Społecznego Komitetu 
Obchodu 700-lec.ia oczywiście o fak- 
cie pOlWstanie. Ko.mitetu p3wiadomiło 
w
adze instancji w{)jew:3zkiej i za- 
troszczyło się o zabezpieczenie środ- 
ków na wstępną swą dziąłalno.ść. 
P.rzede wszystkim opracowana zo- 
stała treść odezwy, która aczkolwiek 
nie wydana została w formie druko-
>>>
wanego af.isza, dotada jednak do 
wszys'tkich bodaj środowisk społecz- 
nych w mieście i zakładów pracy, 
gdzie odegrala rolę mobilizującą 
szersze kręgi społeczeństwa do wspól- 
dzhłania w zakresie przygotowań 
do obcho.du. 
Ta pierwsza odezwa, to też ważki 
dziś w aktach i ogólnym dorobku 
Komitetu dokument, w którym m. 
in. celnie porusz,one zostały aspekty 
politycZJne: 
"Mimo dużego nacisku - głu-si 
odezwa - jaki kładli Prusacy na 
akcję germanizacyjną tak ważnego 
punktu strategicznego, jak Tczew, 
miasto pozostało polskie. O powrocie 
do Polski w roku 1920 nie 3Idecydo- 
wał szczęk o.Tęża, ale świadoma wola 
ludu tczews
iego, wyrażona w sze- 
regu żądań 
ierowanych przez pol- 
skie organIzacje do. przywódców po- 
litycznych, obradujących w Wersalu. 
O tym wiedzieć powinni wszyscy'za- 
równo w kraju, jak i ci, którzy snu- 
ją rewizjonistyczne mrzonki." 
Odezwa nie ukrywa 'trudności, ja- 
kie hamowały, w zniszczonym przez 
dwie wojny kraju, rozwój mi-'1.sta: 
" . . . korzystając ze zbliżającej się 
potrójnej rocznicy: h'siąclecia Pań- 
stwa Polskiego, siedemsetlec;a sa- 
morządu miejskiego oraz 15-leeia 
odzyskania wolności przypadających 
na rok 19GO - czytamy - odrobimy 
wszystko z nadwyżką. Uporządkuje- 
my i ozdobimy nasze miasto, uczci- 
my pamięć zasłużonych, opublik
l- 
jemy piękne karty przeszłości na- 
szego miasta i podniesiemy poziom 
jego życia kulturalncgo. 
Zbliżający się jUbileusz I związa- 
ne z nim obchody stanowią niepo- 
wtarzalną akeję po temu, aby miasto 
wykształtowało własne oblicze kul- 
turalne. Wykorzystanie natężone
o 
ożywienia zainteresowań miastem 
rozbudzonego wśród ludności a zwła- 
szcza młodzieży będzie trwałą zdo- 
byczą. Zrodzone uczucia stanowić 
będą trwały kapitał, na którym opie- 
rać się będzie przyszłość miasta. 
Nasz wysiłek pon'inien być dopro- 
wadzony do szczytu, by wykazać, że 
nie poszedł w zapomnienie pełen 
znoju trud nasz
'ch przodków i wspa- 
niałe tradycje. By zademonstrować. 
że nasze młode pokolenie wychowa- 
ne w nas7-ych czasach korzystajqc 
z wszechstronnej pomocy Państwa 
zrobi więcej niż pokłllenie poprzed- 
nie, które nierzadko borykało się 
z nieznanymi nam już dzisiaj trud- 
nościami ckonomicznymi. 
Zwracamy się z gorącym apelem 
do władz, instytucji i organizacji 
województwa gdańskiego a szczc- 
góluie miasta Tczewa o wzięcic 
czynnego udziału w działalności 
zmierzającej do przygotowania tego 
potrójnego jubileuszu. 
Zwracamy się również do Obywa- 
teli Tczewa. niechaj każdy świado- 
my mieszkaniec miasta współdziała 
w ramach swoich możliwości w ak- 
cjach inicjowanych przez Miejską 
Radę Narodową reprezentującą Pań- 
stwo Ludowe i społeczeństwo Tczewa. 
Od nas zależą wyniki uzyskane w 
ciągu dwóch lat przygotowań, a wy- 
siłek nasz oceniać będą zarówno 
bliscy jak i dalecy. Efekty naszej 
pracy niechaj służą nam i całemu 
krajowi." 


Toteż skoro joesteśmy przy tych 
pierwszych kro.kach Komitetu sprzed 
dwoch lat :i mamy już za sobą nie- 
wątpliwie po.zytywne efekty tak u- 
kierunkowaoej działalności już w o- 
kresie poprzedzają-cym Rok Jubileu- 
szowy, trzeba będzie może jeszcze 
wspomnieć, iż sprawa propagandy 
obchodu i m{)bilizacji społeczeństw::! 
dla godnego uczczenia wielkiej rocz- 
nicy sta'noW1iła główny temat obrad 
pierwszego, od chwili ukonstytuo- 
wania się, posiedzenia prezydium. 
Przedyskutowano na n
m (w dniu 
3. VII. 1958 r.) przedstaw:ony w 0- 
gól11.ym zarysie przez przewodniczą- 
cego komisji propagand{)wej projekt 
działa,lnośC1i popularyzacyjnej. Za,słu- 
guje na podkreślenie o.koliczność, że 
w zarysowanym planie kO'TIisji prze- 
widziane zostały różnorodne środki 
propagandy wizualnej przy czynnej 
bezposredniej p:mocy w tym zakre- 
sie środowjsk twórczych mo.rskiego 
Trójmiasta. 
Im bardziej zbJ,iżał się rok jubi- 
leuszowy, tym intensywniejszą r:z- 
wijały również działa.lność inne k0- 


misje, zwlaszcza, co jest zrozumiałe, 
organizacyjna pod przewo.dnictwem 
wiceprzewodniczącego. prezydium Z. 
Thomasa i imprezowa z wizytatorem 
Krajnikiem na czele. 
Jak potwierdzają protokóły zebrali 
wszystkie propozycje i nasuwające 
się problemy w toku dzialalności ko- 
misji były wnikliwie analizowane n:l 
zebrania,ch prezydium i stanowiły 
temat ożywionej z reguły dyskuoji 
na 5 plcnarnych zcbraniach Komi- 
tetu. Wszystkie tak zwane trud- 
niejsze a słuszne sprawy spotykały 
się z .poparciem egzekutywy KP 
PZPR, a w niejednym wypadku 
jeśli z'achodziła tego potrzeba z życz- 
liwą pomocą w ich rozwiązywaniu 
ze stro,'1Y władz wyższych instancJi 
w Gdańsku. 
To,też n:e będ'zi
 w tym krztyny 
prz2sady - jeśli kronikarz tutaj 
stwierdzi, że przygotowania do uro- 
czystej inauguracji Roku Jubileu- 
swwego na dzień 31 grudnia 1959 r. 
dobiegły do. p[)myślnego, w zgodzie 
7. pbnami, zakończenia. 


... 


ł 
l 


. 


f 


... 


'-t 


.,. I 


... 


e- 


" 


"- 

 


.:::: 


.. 


". 


Po inauguracji Roku Tczewskiego przewodniczący Prezydium G.W.R.N. 
tow. mgr Józef Wołek w prezydium - MRN wpisał się pierwszy do Złotej 
Księgi Jubileuszowej. Asystują przy tym akcie I sekretarz KP PZPR, tow. 
Kazimierz Nowakowski (siedzi) i przewodniczący prezydium MRN ob. 
Bronisław Goździelewski. 


Fot. Zbigniew Kosycarz 


31
>>>
INAUGURACJA OBCHODU 


w 


przededniu 


Roku 1960 


N. 


... 



 


Obwieszczali ją fanfarzyści 


W TYM historycznym już dziś 
dniu miasto przybr.ało wygląd 
godowy. Wszystkie gmachy pu- 
bliczne i domy mieszkalne zarówno 
w śródmieściu, jak i na pcry£er,iach 
udekorowane zostały flagami i pro- 
porczykami Q barwach na.rodowych. 
Frontony gmachów, urzędów, insty- 
tucji i w.ększych zakładow pracy 
uzbrojone p[)nadto zostały w estl'- 
tyczne akcenty iluminacyjne na tle 
herbów i emblematów p3.ństwowych 
i miejskich. W mieście już od godzin 
rannych panował o.żywiony ruch. 
Przez ulice przewijały się drużyny 
harcerskie i. zwarte zesp:Jły młodzieży 
szkolnej. Ożywieni,
 to spotęg:owan
 
zostalo jeszcze bardzi,ej, k,icdy o-kok) 
południa na ulicach ukazali się w 
starodawnych strojach heroldzi i fan- 
farzyści. Heroldzi na okazałych ko- 
niach zatrzymywali się przed więk- 
fzymi skupieniami mie3zkańców -i ob- 
wieszczali O'rędzie władz miejskich 
o zbJiżającej się w tym dniu inaugn- 
racji Roku Jubileuszowego. 
O godz. 15-ej w obecności wielo- 
tysięcznej, odświętnie przybranej 
rzeszy obywateli miast3, młodzieży 
i żołnierzy z miejscowej jednostki 
wojskowej, tudzież licznie przyby- 
łych gości z powiatu, całego Koci,,- 
wia i morskiego Trójmiasta - na 


32 



 



- 


tJ 1260' 


q. 


.:' 


11 
" -\ 

I _.'4:: 


SIEDEMSETlECIE MIASIA TClEW. 


1960 


ODEZWA 


Do 
Mieszi(ańców m. Tczewa 


KonułeJ Spoleczny Obchodu 700-lecio mio!l.ta zawiodamia OrgoniuACI 
Polityczne i Społecznr, za.ogi J:CJkladów procy. mlodziej, s.z"olna oroJ:' 
wszyst&c.ich micultancow. ze w dmu 31 grudnia br. p
n\tuałme o god.lll 
15,00 na Placu Wolnosci odbt:d.l.it sit: uroczyste rozpOCZęCn:' obchodo 
Tysiqclecia Pan50lwa Polsluego i S.cdcms.ełlecia nadania praw miei
L.icl 
nauemu miastu. 


Na uroczystość t" zapraszamy wszystkich Obywateli 


KOInitct Społeczny Obchodu apeluje do całego Społeczeństwa aliv 
w dniach od 30 grudnia do 5 st
'c:nia 1%0 r. 
miasto nasze przybrało odświętny godny iubila 
1d 


Niech w dniach tych dumnie powiewają bialo-czerwonl 
flagi świadczące o tym, ie Tczew był, jest i pozo'tani" 
na zawsze słowianskim polskim miastem. 


KOMITET SPOŁECZNY O"B.CHODU 100 LECIA 
M. TCZEWA 


heroldzi mieszkańcom Tczewa 


. 


. 


.. 


, 


:/J 

. \ 
'-- 


l 


'. 


\. 



 


f
>>>
Placu Wolności, nastąp:ł uroczysty 
akt inauguracyjny. 
Poprzedził go celn',e ob-nyślany, 
atrakcyjny "prolog". Na podium ho- 
norowej trybuny stanęh kilkun1sto- 
letnia dziewczynka, uczennica X kla- 
sy Liceum Ogólnokształcącego im. 


,.. 


'- . 


\ 


... 


,........ 


. 


Adama Mick.ewicza - l\Ianula \Voj- 
dechowska, ktora w pięknej opano- 
wa
ej formi2 r.:'cytowala wysoce 
nastrojowy w.{'r
z okn!,icznościowy, 
miejscowego popul'unego w szero- 
kich kręgach młodz:eży tczewski:,j 
poetY-IBuczycieb .Józefa Dylkiewi- 
cza pl. "Czy znasz ten gród". Okolkz- 
nośc.Dwy ten utwór, wraz z jeszcze 
paroma innymi napisanymi przf!z 
poetę dla uczcze,nia Mi'lsta-Jub:llta 
- wtrąćmy tutaj naWI3.se:n - włą- 
czc':1Y został przez organizalc,r.j'.v 
imprez masowych w ramach obcho- 
du do stałego ;ch r'2p:'rtuaru. 
To.też utwor:Jwi temu należy się 
przede wszystkim pierwsze miejsce 
w kronice obchodów. (Pcd:?!je!llY go 
w ramce obok). 
R [;CYTACJ
 przyjęli zgr-o.l1:ł- 
dzcni burzą niernilknący;:h 
oklaskow, przyj.emnych ZJ- 
pewne nie tylko dla lVIanuli i jej 
najbliższych ale i dla autora. 
Po tym, tak zgoła nieoczekiwa- 
nym przez wielu z:?!'pewne sł:.Jchaczy, 
przcmiłym "pro.}ogu" pTzed m kro- 
fonem stanął gospodarz miasta Bro- 
nisław Goźdz:elewski, który w imic- 
niu Prezydium MRN i Społecznego 
Komitetu Obchodu w.itał przyby- 
łych na uroczY3tości przedstawicieli 
partii i władz p:?!ństwowych z prze- 
wodniczącym Prezydium Gdańskiej 
\""ojew:idzkiej R'1dy N'Iro:!o.-.vej J5- 
zcf£m Wołkiem na czele. W kr5tkim 

;wym zagajcniu przewo.inic 7 ący 
Goździe!.ewski dał wynz ra:i05ci. ż
 
przygotowany ob
hód 700-leci1. mia- 
sta jest ws,pj1n:vm dziełem W3Zys
- 
kich jego mie-szk'lńc6w. 
Witany oW:łoCvinie przez zgro-n"1- 
dzenie Przewr-:Jniczacy PrezydiuM 
WRN mgr Wołck przekazał lu-dYJo:ici 
miasta gorące życzenia od egzekuty- 
wy KW PZPR i władz wojewódz- 



 


kich. Zyczyl miastu jak najlepszych 
oSliągnięć we wszystkich dziedzinaeh 
życia. Zwrócił uwagę na okoliczność 
o dużej wymowie, że ta tak sta- 
rannie zo.rganizowan8 uroczystość 
w Tczewie jest w ogóle pierwszą \V 
sen
:e dosłownym uToczystością \V 
skali krajowej, zapoczątkowującą za- 
mierzone na szereg lat obchody n:'ł- 
rodowe Tys1iąclecia, zjednoczonej dziś 
w prasta.rych gnnica-ch piastow- 
skich, Polski. Dowodzi to, że zakr
s 
jcj jest szer,oki o znaczeniu wysoce 
mobilizującym cały naród wokół 

z,czytnych haseł, wokół ważkich 
problem:'Jw. kt'.'Jre mają towarzyszyĆ' 
obchodom Tys:ąclecia. 
OJłoszenIe otwarcia obchodów Ty- 
siąclec
a Polski i 700-lecia Tczewa 
Sitalo się faktem dokonanym. Za- 
padał już coraz gęstszy mr,ok i coraz 
jaśniej z:J.częły się jarzyć zapalone 
światła iluminacyjne, 13.t:łrnie i po- 


JÓZEF DYLKlEWICZ
 
@Z!! 'Z. I ULJZ t.(J fIL f) r&d I 


Czy znasz ten gród 
U Wisły wód, 
na lewym brzegu rzeki? 
Gdzie grunt się rwie, 
gdzie wichrem dmie 
nasz Bałtyk niedaleki. 


Gdz:e torow splot, 
gdzie trud I pot, 
znamieniem jest czlowleka. 
Gdzie dziatwy gwar, 
młodości czar 
przybysza tu urzeka. 


z (ialeka, hen, 
powita cię 
gotyckim slczyt:?m fary, 
zielenią drzew 
sędliwy Tczew, 
Sambora gród pmstary. 


N ie raz on już 
z dziejowych burz 
wychodził z d.lmnpn czołem. 
Jak feniks ów 
powstawał znów 
z rumowisk i popiołów. 


N ;ew Jli noc, 
n w.aLa moc 
nie zmogły tego miasta. 
Przelana krew 
jak ziarna siew 
w oblty plon wyrasta. 


O, grf'dzie mój, 
na straży stój 
tradycji .swych wspaniałych! 
Krzep siły swe, 
rozwijaj się 
dla Polski wiecznej chwaTy! 


chodnie. Nad Placem Wolności i mia- 
stem zaczęły pękać kule wystrzelo- 
nych różnokolorowych rakiet. Oczy 
rozentuzjazmowanej ludności ut- 
kwione były jednak nadał w hono- 
rową trybunę, gdzie zgodnie z pro- 
gramem miał na5tąpić ostatni akcent 
inauguracyjnej imprezy. 


c
 
, 


....... 


Otóż przed m:km.fnem stanął se- 
nior radnych miejskich i nestor nau- 
czycielstwa tczewskiego nauczyciel 
szkół śred!lich Alfons Guziński, któ- 
r.'mu przypadło w udziale odczyta- 
nie odezwy okolicznościowej do 
mieszkańców miasta. 
Skoro przebrzmiały ostatnie słowa 
odezwy - z trybuny zaczęli scho- 
dzić ho.norowi go-ście i czołowi 
przedstawiciele Tczewa. Oznacz'Łło 
to, że na placu nic się już szcze- 
gólnego dziać nie będzie. Niemniej 
uformował się spontanicznie pochód, 
który wyruszył śladem przewo.dni- 
cząccgo PWRN Wołka i władz miej- 
f,'Cowych w kierunku siedziby pre- 
zydium MRN, gdzie się dopiero roz- 
wiązai. 
W gmachu Prezydium lVIRN goc;- 
podarz Ziemi Gdańskiej złożył pierw- 
szy swój podpis pod życzeniami dla 
miasta w wyłożonej 'tam Złotej 
Księdze Jubileuszowej. 
W zamkniętym gro!\1de przedstawi- 
cieli władz miejskich Prz,ewodniczą- 
cemu Prezyd:um WRN wręczony zo- 
stał pięknie wykonany i obficie ilu- 
strowany widokami j herbami Tcze- 
wa - Album Pamiątkowy. 
O go1z. 12 w nocy syreny .fabrycz- 
ne, salwy armatnie i nOWe serie 
różnokolo.rowy-Ch świateł pękających 
rakiet obwieszczały począt.ek roku 
1960, roku, w którym naj starsze 
mi'asto .po.lsk:e na Pomo.rzu Gdail- 
skim wkroczyło w ósmy wiek swego 
istnienia. 
Nocy tej przedstawiciele władz 
miejskich i Społecz!\1ego Komieu Ob- 
chodu 70.Q-Iecla m Tczewa odwie.. 
dzili wszystkie baie i zabawy syl- 
westrowe, gdzic składali życzenia 
bawiącym się o.bywa,telom Miasta- 
Jubilata. 


* 


* 


* 


W dniu Nowego Roku 1960 - w 
'prezydium MRN wyłożona była "Zb- 
ta Księga", do której wpisywali ży- 
cze:nia dla swego miasta na nowe 
stulec:e, przedsltawiciele i delega
i 
władz, instytucji, załóg robotniczych, 
zakładów pracy, szkół i o.rganizacji 
społecznych. 


33 


J
>>>
.......... 
........... 
 


......... ,...... 


rJ ''!'.:r.l 
\,
ut'm:r. 
ł!fl"'l',rl 92.1ł-I' 91.ul"\I'h
J 11 'lc

lvlc 

 
."

1" ..',' t'ł:::/1}.(mr
n h.'
11."łn n'....'C'
 I. ł
ł1;ł.....1r.:U J 
i-"ł-..i....'. 
(' 
..tN
 
1 '\l\
1 
."\l,C':(tl\Lj n.l t'r,.11f:
1r':1 .ł.t"n-u.ltr.:..C' ....('.nIC' . r..4
 .:::1
s:r".. 

 :.l
-C:fr..
' rh
:ł :1 1\" t.. I. 
....1 :.4 

Ił"X" C'
ł 
'
';(1
'" ::.,
 .....r
t::,c. ,n.e- 

 /' " ) r.lI ,
"'(t,!j.l" . l': l,: ("i.:N:., ,
c
" 
t10fCl ml

CI t.", =(1 "nntc 
r . 
 r...'''ł'lf.1
 ta:;;....1..r:SL. ..;..ac:.: 
 .teE, 

"h;.. r
 ,;,..
r.nc b' i 
{, ..,1-- A '
ac ..1.."1....:ł('u: "'f"łtl'
""r'._1
('
..),rł'i1:rr1l.Jn
 
;.,. ..ł.)&.-r' 


-( 



'j
 
(
. .. 
"""rr.
-":""'
 t.1 tl'&.nn.\ nurt "'f'
i

t
1I1C' :
.:'.-:'_
!ł. 
..i
r.:. 
:'..'r .....l:-
., ,,:
::-.E\.ft. 
i..: 
,1:lJr('){,"I..l'ncm 

1ł'b'ltn.'.1 

...A ':':"5c.. 
..":-C ::rt,";:!i.':a
"
"1 
,:
:,,,'.'L.r ...a"":
''i nI(:" 
.. /'11.'1'1 n..'\ nr... 
1'''' 11' "
rln"Q- 
L
'h.1. tr\:r
.1n!.fl}:a'
"'1 nuh!(\.,*. Uff' t rł.'1,,-) ... 
 .;.... .... _o. 

..: ..:
:I .
}o!
:)n"; : 1.4!:1
:ClH4 
tlk{l 
 n:t C..1.l1.:rJ1 
na'c:t" 
l)r'1n...t
c:c u,cn"irł bh11oł'1I, :::I15..:t
 ;"r r.
T.
\ :;:;.::r.ł_"\, 
:\ 
 ....:;.....;,('111 n\...c.ł.Ja
nco\\' 
r4ot!;;'tt;:ł .z:1

' 



or..
( 
d
. .
t 
l
... ln.1 w 
.,....t.'.....:".;t(
. r..ła. t",,1':''1. ..i:- 

(';.. r.or
("'1n\. l7..ubn
 f\tltr...c )_'.;::..n

łr..
,.\ 1,j,?Amł
 
n:"",f'i.{a, 
11.. '\, ..ł..('

 n
h1l;C mw.",:o J!'..ł.:=-.lll b'l.,tn.'(',,
n.c ,,
('
 r.n
'ra 
t
n'ctt. 
, -
. 
:łfta'£i C"
.it'1.1r.l.'1 
q.&;: :1".t..:z:;
 
t'Tr.:'C l""_'\

H"Cif"" . 

.'[I'U łl1ł....l
.:\
.c\l }:łnl.'l\, rurc
 unC'
:'1"('c.('I.....C ł'-;łr.C It"f4 ..t.....- 
11..'" .:c ..'lA QDA" 
cł--ł.ccn1 
(I "pnC'
(,hl_ .\1.'I'l "
C'!et'!n('
 n....
 
błnt
.łr..;f.". 
. \. I . iii. ,.. .. .,C'

,... ....,. "".. 
rl6
'
tnn
Cł(! b;lja..
PI.i na,,::cC\!' n
:'
r.:\.al"1 \
\,... d "
,).
 
-:.."""''':''._. 
'" -" 
 '" \ 
 . 
et.; TnC'f).....v 
...t.\}q..,( 
 
N..łwatc:ł:!

r.. 1r

:.A1'łn('n1\..c ..b.ł.-'U i ił!. :...
11,OłCł-. 

..up b.1Itnl'llIcilt
 .».W"
,, ; ",qrr" 
r\':t.i",AJi. to. .......- 
"."n'..1nG!\.", :n..",,:,\ e'Ct." n
..rl...tlt ...tł'rt.n'A b
JI. tI
1t-Dm".tt4' ł 
.1dl"bu,"a'q't 
11'11&.1 "
.ł.t(
t 11:..\rtl.j' :' fłt\..
'. I\'\'ł",c
 
tb
l"t_ 
:tCHIt "łJ
 ,'.
 t C':

1." b:
ł-
..tn b' :t.-.!;'" :;.\".. 
l1Z
Ir1i i
'c i top".j
 III" 

A
t".,
 S"b 
m...."" 
9u"dr. !
:c 
 CO\'it\..b .1M,
 ł!0cli
n" !),C
lj
n
- 
.;!-'.X.I!., .t'llt-('n'.
 I 


\ 

, / I 
\ 
-.' 4.. 
l, 


'V.\n "' 'lC!łtlW 31 .Y"ł-nia ,.,Są ('1),.... 


F'
.. .. y ł 

 - 
' I ;1, 

I I# " 
. ....,.:J- , l' l' 
""..... 
 


tl_I
' ! - 


Realizacja dalszych zamierzeń 
przewidzianych programem 
obcbodu 


Zanim przystąpimy do Ich treściwego 
omówienia warto tu jeszcze wspomnieć, 
iż w okresie poprzedzającym oficjalną 
inaugurację jUbileuszowego "Roku Tcze- 
wskiego" Społeczny Komitet przeprowa- 
dził pomyślnie szereg na szerszą skalę za- 
krojonych akcji, które przyczyniły się 
walnie do spopularyzowania w szerokich 
kręgach społeczeństwa również spoza 
Tczewa Idei obchodu. o.wocne okazały się 
tutaj nawiązane bezpośrednie stosunki 
z gdańską Rozgłośnią Polskiego Radia, 
prasą gdańską I środowiskami kultural- 
nymi i twórczymi Wybrzeża, 
Już we wrześniu 1958 r. pod egidą Ko- 
mitetu Archiwum Powiatowe 1 wydział 
kultury PMRN zorganizowały przy 
współudziale Inspektoratu szkolnego i 
pracowników BiblIoteki MieJskiej pierw- 
szą wystawę dokumentów historycznych, 
mówiących o przeszłości polskiej miasta; 
w czerwcu 1959 r. staraniem wydziału 
kultury odbył się zjazd zespołów śpie- 
waczych okręgu tczewsko-starogardzkie- 
go (kocIewskiego), a w niespełna miesiąc 
później odbył się w Tczewie konkurs or- 


34 


klestr PKP, zorganizowany przez ZZK. 
Do akcji mającej na celu popularyzację 
obchodu 700-lecia Tczewa samorzutnie 
niejako przystąpiła młodzież szkolna, po- 
dejmując apel miejscowej Czytelni Dzie- 
cięcej w sprawie poszanowania porządku 
w mieście oraz zbiórki butelek i makula- 
tury na fundusz budowy szkół. W efekcie 
w ciągu niespełna kilku pierwszych mie- 
sięcy na fundusz ten dziatwa wpłaC'iła 
ponad 11 tysięcy zlotych. Przy szerokim 
udziale młodzieży szkolnej Klub Między- 
spóldzielniany i miejski wydział kul- 
tury doprowadziły do skutku wystawę 
fotografii amatorskiej (o tematyce zwią- 
zanej z 700-leciem) pod hasłem: "Poznaj 
SWe miasto". Pod tym hasłem także roz- 
począł się również planowo zorganizowa- 
ny ruch wycieczkowy młodzieży szkolnej 
w obrębie miasta. W ramach działalności 
Komitetu odbyło się w pażdzierniku uro- 
czyste wręczenie sztandaru oddziałowi 
tczewskiemu Związku Inwalidów Wojen- 
nych. ufundowanego przez społeczeństwo. 
Oto tylko mala wiązka przykładów, jak- 
że wymownie dowodzących, że apel Spo- 
łecznego Jiomitetu o.bchodu o czym była 
już poprzednio mowa okazał się celny 
i 
kuteczny, że przebieg uroczystości ina- 
uguracyjnych roku jubileuszowego przy- 
jął charakter sponhnicznej manifestacji 
masowej, że na obchodzie tczewskim sku- 
piła się uwaga Gdańska i całego woje- 
wOdztwa, że spotkał się on z przychyl- 
nym rezonansem w całym kraju i że 
przycichły tuby propagandy rewizjonis- 
tycznej w NRF, gdzie przy pomocy paru 
renegatów - tczewian "planowano" rów- 
nież zorganizowanie obchodu 700-lecla 
Tczewa, jako "niemieckiego miasta". 
Ocenie przebiegu uroczystości inaugu- 
racyjnych przeznaczone zostało pierwsze 
plenarne posiedzenie Społecznego Komi- 
tetu Obchodu w roku Jubileuszowym z 
dnia 30 stycznia. Obrady rozpoczęto od 
wysłuchania audycji radiowej pt. .. Trzy- 
nastu niezłomnych", poświęconej uczcze- 
niu pamięci grupy pierwszych w bestial- 
ski sposób zamordowanych obywateU 
tczewskich przez siepaczy hitlerowskich 
jesienią 1939 r. 


. 


Po wyczerpującym sprawozdaniu prze- 
wodniczącego Społecznego Komitetu usta- 
lono dalszy plan działania, uwzględniając 
w nim przede wszystkim właściwe przy- 
gotowanie się do obchodu 15-ej rocznicy 
wyzwolenia Tczewa spod jarzma hitle- 
rowskiej okupacji. 
Na posiedzeniu tym stwierdzono, że de- 
cydujące znaczenie dla realizacji progra_ 
mu Społecznego Komitetu miała dzlalal- 
ność komisji organizacyjnej, imprezowej 
1 propagandowej. Ze szczególnym uzna- 
niem oceniono współdziałanie z komlte- 
tem i poszczególnymi jego komisjami 
miejscowej jednostki wojskoweJ, Ochot- 
niczej Straży Pożarnej, Ormo, władz PKP 
I oddziału Związku Zawodowego Koleja- 
rzy, WPHS, MHD, PS S, Zakładów Sprzę- 
tu Motoryzacyjnego, Pomorskiej Fabry- 
ki Gazomierzy, oraz placówek Gdyńskie- 


. , 
ł 
,.. -"" 
ł,. 
\ 
 , 
, 
, , 
. I f 
- 
-- " łt .- 
. ,. . 
li 


.... 
40 
, 
, . 
'"' , 
, 
. 
" 
.. 


. 
::a
>>>
i 
.. 
..., --...:-- iF. 
.. .'
. 
\ ( ;:- 
+- 
. . ¥ ł .. -':., ł, 
\ 1«11 li.' I 
 1 
 .,.. 't:' 
. 
ł . 
ł" 
. 
[j- 


Fanfarą na cześć Wyzwolenia miasta rozpoczęła się uroczysta sesja obu rad 
narodowych w Kolejowym Domu Kultury w dniu 11 marca 1960, 


go Przedsiębiorstwa Budownictwa Miej- 
skiego i Płockiego Przedsiębiorstwa Ro- 
bót Mostowych. W organizowaniu imprez 
kulturalno-rozrywkowych i artystycznych 
duży wkład wniosła młodzież i nauczy- 
cielstwo szkół ogólnokształcących i za- 
wodowych ze Szkołą Muzyczną na pierw- 
szym planie. W tym zakresie działania 
wiele miał do roboty wydział kultury 
prezydium MRN. Wogóle we wszystkich 
pracach organizacyjnych pracownicy Pre- 
zydium świecili przykładom, co znajduje 
odbicie w aktach komitetu zawierających 
obfity materiał przerastający możliwości 
wyczerpania go dla niniejszej kroniki. 
W okresie pierwszych sześciu miesięcy 
Roku JUbileuszowego staraniem ko- 
misji propagandowej wydane zostały ce- 
lem rozpowszechnienia przez biblioteki w 
mieście i powiecie ex-librisy tczewskie 
art. grafika Stanisława Rolicza, z Gdyni 
plansze graficzne z widokami miasta 
art. grafika Bołesława Rogińskiego z 
Gdańska, cegiełki (kolorowe plansze) na 
budowę szkół Tysiąclecia, (w tym Szkoły 
700-lecia w Tczewie) w artystycznym wy- 


nego wyżej Koła Artystów Plastyków z 
Gdańska i dokumentów archiwalnych 
związanych z Tczewem, opracowaną 
przez zespół pracowników naukowych 
Państwowego Wojewódzkiego Archiwum 
z Gdańska. 


W ramach obchodu odbył się w maju 
zjazd 35 roczników absolwentów d. gim- 
nazium - obecnego Lic. Ogólnokształcą- 
cego im. A. Mickiewicza i Zlot harcerzy 
Chorągwi Gdańskiej, Wojewódzkie Szkol- 


f) 


.!' 


t\. 


\ 
'. 
l""=- 

 .4£l' 'I 
, ,;. 


ne Swięto WF, sportu i tańca. W czerwcu 
Zjazd powiatowy strazy pożarnych, Zjazd 
chórów z województwa gdańskiego i u- 
roczystość przekształcenia Komitetu Ob- 
chodu 700-lecia m. Tczewa na Komitet 
Obchodu 1000-lecia państwa Polskiego. 


.... 


.' 


fłT-' 


--... ' 
\. 


, .'1. 
......
 


.k- ._
. 
.,!.,J .; ł '- 
,
 - 
- ił-'" . 
I.,
 .;.7- __, 
 
"-!,. ,..L.I,," 
..;.

 


f ___
-r 


. 

 

 


konaniu plastyka Barbary Mieszkowskiej 
z Sopotu; wydano w dużych nakładach 
dla użytku instytucji, firm i osób pry- 
watnych papeterię i listowniki. W zakre- 
sie dekoracji miasta i propagandzie wi- 
zualnej przewidzianych w planie różnych 
imprez znaczny wkład pracy włożył art. 
amator Antoni Burdak, który m.in. opra- 
cował wzory o tematyce jubileuszowej, 
rozpowszechnionej staraniem Komitetu 
na wyrobach przeznaczonych dla Tcze- 
wa Włocławskiej Fabryki Fajansów i czo- 
łowej w kraju Cmielowskiej Fabryki Por- 
celany. "Cmielów" w pierwszym rzucie 
wypuści! na rynek produkcję z jubileu- 
szowymi widokami i emblematami Tcze- 
wa wartości 200.000 złotych. W dużym 
nakładzie wydane zostały pamiątkowe z 
plastikonu znaczki (medalioniki) z wido- 
kami Tczewa wg wzoru Olgierda Krupo- 
wicza z Koła Artystów Amatorów przy 
TRZZ z Gdańska. Monopol Zapałczany 
wydał zapałki z etykietkami Tczewa. Z 
ważniejszych imprez wymienić tu jeszcze 
należy starannie urządzone wystawy 
"Tczew wczoraj, dziś i Jutro", wymienio- 


& 


;, 


r
 


.. 
"Ił, 
 


'
f1
 .-q 
.. 



 


-:- 


, f 


Płyną barki Wisłą. Codzienny pejzaż spod Tczewa 
Fot. Zbigniew Kosycarz 


35
>>>
Godnie uczczono 15 rocznicę wyzwolenia miasta 



 


._-
 


t 


I 


W ramach imponującego planu 
obchodu roku jubileuszowego, m. 
Tczew szczególnie dużą wagę przy- 
wiązało do uroczystego. święcenia 
15-tej rocznicy swych wyzwolin spod 
jarzma hitlerowskiego. Jest przecież 
rzeczą bezsporną, że te ostatnie 15 
lat w siedmiowiekowej historii Tcze- 
wa, to okres nienotowanego nigdy 
przcd tym - rozkwitu i rozwoju 
samborowego grvdu nadwiślańskie- 
go, we wszystkich dziedzinach jega 
życia. 
Położenie nacisku na te właśnie 
akccnty dało jak najbardziej pożą- 
dane ofekty. Wyraziły się o.ne w tym 
12 w przygotowaniu do obchodu 
15-tej ro.cznicy wyzwolenia miast'i 
wzięły udział naj szersze rzesze spo- 
łeczeństwa, od rad naro:lowych 
(miejsk;iej i powiatowej) począw;;zy. 
aż do zespołów amatorskich i kółek 
uczniowskich młodzieży szkolnej. 
W przeddzień centralnego obchodu, 
w piątek 11 marca rb., całe społe- 
czeństwo Tczewa wzięło udział w 
oddaniu hołdu poległym bohaterom 
- wyzwolicielom miasta i paffior- 
dowanym przez ludobójców hitle- 
rowskich jego licznym obywatelom. 
W SQbotę 12 marca uroczystości 
skoncentrowane zostały w okazałym 
teatralnym wnętrzu Do-mu Koleja- 
rza. Przed o.twarciem uroczystej 
wspólnej sesji obu rad narodowych. 
z balkonu tego Domu, odegrana Z')- 
stała fanfa,ra na cześć wyzw{)lenia 
miasta skompono.wana przez prof. 
E. Prochowskiego. 
Na wspaniale udekOirowanej SC'2- 
n:e na tle sztandarów organizacyj- 
nych i emblematów miasta punktu- 
alnie o godz, 18-t.ej zajęli miejsca 


36 


L 


0..\ 


spod jarzma 
hitlerowskiego 


.. 


. ===-=:- - 


J 


\ 


członkowie obu rad ze swymi pre- 
zydiami i licznym zastępem honor::J- 
wanych gości z Gdańska na pierw- 
szym planie. 
Z dekoracyjnego tła - biły swoją 
wymową duże symboliczne liczby: 
1945 - 1960 

ala i balkony szczelnie były też 


I 


,
 


\ \ (, \. . .\ t, . :,' ,'. ,II, 
,':;, ." M
 ,.\ J ' \ ' .1': 'V::'P' 
, ',
 
'('J '
',

 / 
 " , '. '
\ 
 r 
...
:l- 
 . I . \! 'f'  , .' . ) , ,\. I .." i 
· 
-Ą ł\" , 
 . f " - , 
 '. \, ' f :.! 
,\'. ....L"-'. ", ,: .
 
;'.' 
 , .i. , 1'" ') 
.' 
 . \ ,\ --łI)' l . \ ' 
 
.,

. ;: \ . "/". ,f . 
 T '\.1. \ "' ,. 


 t'";\f " ..:' - : V,,: S . , 1' "';
 
.. .:
 
 
 ;' \ tr . , . -. :"\,\. '_.__' , ,. , 
" :."' 
_ 
- . '. ",. ' '. , 
 ' \ ł 'I 
::.,
\\'
, j .
 ," , 
. '. ł . · y' ołm U I \ 
(;:
:\I\ \ ,. . n .. 
1-. 'l .., li1 
l 


) -'
 


lA 


. Tł...I\V 
E 


tN 
P4nC 


, " 


.
 


,..t'I 


Kierując się uczuciami naj głębszej wdzięczności dla bohaterskiej Armii 
Radzieckiej, kto rej wojska 2-go Frontu Białoruskiego w pamiętnych 
dniach 11-12 marca 1945 roku wyzwoliły miasto i powiat Tczew sp:d 
jmzma hitlerowskich ludobójcow - ludność ufundowała. w 5-ą rocznicę 
wyzwolenia ten oto p:ekny, monumentalny pomnik. Wspaniały ten pom- 
nik jest od tego czasu obiektem rzetelnej troski władz miejskich i organi- 
zacji społecznych. Co roku w odpowiednich dniach odbywają się przed 
nim ma5GWe manifestacje na rzecz przyjażni polsko-radzieckiej i pOkoju. 
Stanowią one okazję dla wyrażania hołdu bohaterom bratnich naro- 
dów Wielkiega Kraju Rad, którLY nie szczędzili ofiary krwi w walce z 
brunatnym faszyzm;::m za wolność własną i naszą. 
Nie trzeba chyba specjalnie podkreślać, że manifestacje tego rodzaju 
- miały szczególną wymowę w ramach obchodów 700-lecia. miasta i w 15 
Iocznicę wyzwolenia Tczewa. Fot. Zbigniew Kosycarz 


.-
>>>
er 


\ł 


. " 


. 


. & 


ł 


A- 
1.1 


.. 


Hejnalem rozpoczęto uroczystą sesję rad narodowych w Kolelowym Domu 
, Kultury. 


Odezwa wzywolqca do uczczenia XV-lecia 


ObLjloołele miasta TCICZJOO! 



 pf'blbrLmi,Jłll jllJlcza acho niudl,:unl\
h.uł-Ol'l4sło
c:i.!Il.
IH -Iq' h 
z t'Olpxz,?ciam .JlchIXibll siadllmsałlacio n(uzlll.} I)1;USk1 : ł4:łi,
, ':':h. 
C\:'1.łtstlO(., DoI
ill'J'" o jyt IOChJdlin 11.1 1\.' 11"'1. 1 "1 lJł"\'('Z4
łl'
\" p
ł, 
:.I",....ci 
"4l
Jlio k=lIJ'lX' .s..........i l..ł.{\)
ji hilkl'\)'l)s!.i..,j" 
DolYliq h1 4 dlillh 11 1ł1(:1t'.:.:\ 1Q1.51'\.
 11.' 
"''''Slt.l I.JI,.....,.)11 siO{ 'tl hi
I"I"
 r-'I'\"f 
Jbńl)O t:lll'l..' j,'l'O dLich 

",,,,,,,,,:...dIT'iJ"'k.'I' d1 f \!i"'l'o1j .l:.
':'''lt ",l",h'II,,
, Ar- 
mfa O.Jd11L!d
..J u jol; 
\) 
-4 !..I"i':'''za 

.:fUSl
"'I"'!\:4 i .....'dl/l'! 
ci pO'Yl01".sl{ic-..)'J ,G."ylo" b,...."1Ii ,.......
ł..'I'l,)A' :..' '-1,11'1....'.. 1,:,".II"'''''LI ,'..1r',...tU ....4 
sl..5':'"ł".I'1."1
z..
.: .s7£ pl'.x.h.....'ni 
':"I.J",r'ł'I!....: II,,-,qil," ł ,j Ił-'Sol
h ..
.:, '\1'1 '" 
ci1pon
d,,""n4dl b.zsITol:J
 
 ł--'9sz",'f'
,'h.n..... £'ł,...t:u Ni...zWIIf'II'h....II..: 
sk Slp.:;q....lIJsl.:im i '1.1 Sltu 1 hofl i 12. 
Dzi
, l,:i.:d4 bl'un,...frll! "f",u1lP'''''Z...,.,..I.,.,"'I 11..,dOl! 1.....'1'.':11:', rlJ....ł-'
oJ j... 
."\iZoh:łI".....,vs
., 1..,I(1.dqi
(odo 
,,-"'",Id.. .. .1000"'.... pt'roSh:''''jch .ziem st, 
IUTo""
t-h,m4 Ul 61czaqolnl.fłn a
anłalYl r'ł"lu.si'lI\ł t-',...

'\1
I
t! ""sz'1,,1oJ 
lł.mll..
 o
'1.t .()
iu q.:J"JJ,.i ...., l',,\z.u f-,-,.ł.slo ul
,)I..
" 'l!......,"s.t..'''L.st,
,:

0, 
'1.1 noSIa; c,xjz1"'n,,cj P"()
4 ."i..1 ,...'I'....;u j Llln'I.')
r1
.., I . 'tOIlCZ; l1j,:z4 z "y 
o J001T"ra 17.1,.5 tbTa"LJ.IIL.j'''\ 'VUy.-cy 11.' Pbcu IOo/.".Jc
 .
11 I m.."I1I!.'\.f,n 
u,1::",I':"1 J,
 '-'l.f".u n.."1Jll1j ...IJI
 : P"Zljl\.
.."!:"r1rC1 d.., ro"." !LI JctdnoŚc: No"o- 
duo p....ł .ub"do,'t"m 
"qC}O (:k
i.fĆ h:
t::"fI111 ,'" 
'n$()I:'..-I
1('jt srotr..-.:.ał:J- 

\.'-=' lU .sito': pC1,,
łł..lO,.....j ; I'1ml..i ta':
':'
Cj "od .....1,....\.1I.1o}
, ) p....ł;. '.It 
"-" " ." , .' .' ' " L.I T t . 
1L\..cv'\''Ct.x- .sp"r4.l1.n\.j..,k'\'i ..AJI"" 1."\'1., 1"",:,,,u.'..'\..ł-"'-4l.b f\"t..'Y
m 
. ,\k.,
ci'", rn li ,,"n' ...00r14'''''' 


S"-''l....' F
lcqlljn1 !(1 ,,'-"'Ils'-:
'':'" L'
'Hi ......' '
I.:S..'; 1 
Ch......,'.., b(-ł."t,,.'!..:lUj Ar'rTJ',f I:'
".I:".:I.J.T n..1.'1...; 
ll,lt",,'loeicl..',: ! 
'N:.:.:h 14;C T ,..c
IZlUiła iOiccZli
k\ ",".I'-1I"V. 1-,-
J
ł..9-I"O
U


i..:.
! 
)Jiqch 14iq n......
IL\ 
chC'ln" ('i
J'IJl"a - (\01s!ta lud..........' ! 


Irt 


.:\. 
/ łj 


- 


już wypełnione przez starsze spo- 
łeczeństwo i młodzież. Na dany znak 
orkiestra odegrała kolejno hejnał m. 
Tczewa oraz hymny narodowe: pol- 
ski i radziecki. 


W inauguracyjnym przemówieniu 
przewodniczący Prezydium MRN i w 
jednej osobie prezes społecznego ko- 
mitetu obchodu 700-lecia m. Tczew,), 
ob. Bronisław Goździelewski oddaje 
hołd w imieniu wszystkich miesz- 
kańców Tczewa, bohaterskim żołnie- 
rzom Armii Radzieckiej, mówi 
Q wdzięczności narodu polskiego db 
wielkiego narodu radzieckiego, daje 
kilka najbardz:iej znamiennych przy- 
kładów z osiągnięć Polski Ludowej 
i mia5ta w minionym 15-leciu, wita 
wreszoie gorąco gości gdańskich, 
przedstawicieli władz, partii w oso- 
bie sekretarza KW tow. Tadeusza 
Białkowskiego, wicekonsula radziec- 
kiego tow. Włodzimierza Gołowczań- 
skiego, wiceprzewodniczącego Prezy- 
dium WRN linż. Jerzego Zakolskiego, 
przedstawiciela KW Frontu Jedno- 
ści Narodu i zespo
u posłów Ziemi 
Gdańskiej. posła Czesława Wójtowi- 
cza, dowódcę jedno.stki kaszubskiej, 
i innych hQnoro.wych go.ścL 


Z kolei prof. Alfons Guziński o.d- 
c-zytał w transkrypcji staropolskiej 
akt nadania prawa miejskiego Tcze- 
Wo.wi przez .ks. Sambora w roloo 
126.0. !Fotokopia na .tr. 4) 


Potem przemawiał, gorące składa- 
jąc 
atulacje ludności Tczewa, s
- 
kretarz KW PZPR tow. Tadeusz 
Blałkowski. Z ,kolei referat politycz- 
no.-okolicznościowy, obrazujący ca- 
łok-sztabt dorobku Tczewa i powiatu 
w minionym 15-leciu, wygłasił prze- 
wodniczący Prezydium PRN, tow. 
Brunon Tuskl. Wreszcie po krótkich 
przemówieniach powitalnych wygło- 
swnych przez wicekonsula radziec- 
Kiego., tow. Goło.wczańsldego, posła 
Wójtowicza i w imieniu Prezydium 
WRN inż. Zakolskiego, nastąpił sze- 
reg momentów, które rozemocjono- 
wały szczelnie wypełnioną widow- 
nię. Otóż przewodniczący Prezydium 
MRN Gdańska tow. Stanisław 
Szmidt po krótkiej wypowiedzi, po- 
święconej odwiecznej więzi Tczewa 
z Gdańskiem wręcza na ręce prze- 
wo.dniczącego Gożdzielewskiego pa- 
miątkowy medal, wybity w 500-lecie 
powrotu Gdańska do Polski jako ho.- 
no.rową o.dznakę dla m. Tczewa, 
a już zaraz po nim przedstawiciele 
szko.ły morskiej, która powstała 
i przez 10 lat (w latach 1920-1930) 
działała w Tczewie, wręczają w 
(Dokończenie str. 47) 


37 


...
>>>
NA PLACU NIEZLOMNVCH 


:'f 
 
'A. 
. 
F"" , li' .' I 
, .'\ . ,! . f 
,
...Q r 

'-\
, .. 


 


W OKRESIE poprzedzającym pla- 
nowany przez Hitlera naj azd 
na Polskę w 1939 r. w mieście Tcze- 
wie i powiecie mniejszość niemiecka, 
której się tutaj dobrze powodziło, 
przygotowała "czarne listy" z nazwi- 
skami patriotów polskich, przewi- 
dzianych w pierwszej kolejności na 
zagładę z chwilą przekroczenia przez 
brunatne hordy granicy Rzeczypos- 
politej. Siepacze Hitlera na p::JdsL..- 
wie tych "list" już od pierwszych dni 
po dokonanej agresji zaczęli mordo- 
wać działaczy społecznych i poli- 
tycznych na wyznaczonych z góry 
miejscach kaźni w obrębie k03zar 
tczewskich i w lesie szpęgawskim. 
Poczet ofiar otwierali komuniści, so- 
cjaliści oraz aktywiści z szeregów 
Polskiego Związku Zachodniego. 
Wśród zamordowanych blisko trzech 


'" 


r 


If\. 
" 

 . .. . 

 
.- '\ 


L. 


A. 
t 
lU 


. 


,.. .. l' 


. 



 



.. lO 

"
' o.. 


'- 


.. 


\- 


, 


--- 


!) 


tysięcy Polaków z Tczewa i powiatu 
znajdowali się w masowych ilościach 
robotnicy, rolnicy. liczne zastępy ko- 
lejarzy, nauczycieli, inteligencji pra- 
cującej różnych zawodów, a także 
duchowieństwo katolickie. 
Aby mieć "uzasadnione podstawy" 
do kontynuowania dalszych maso- 
wych aresztowań wśród ludności 
polskiej mia,sta-.z-brooniarze faszys- 
towscy podpalili dnia 23 stycznia 1940 
r. nad ranem garaż przy byłej fabry- 
ce "Arkona" (obecnie Fabryka Gazo- 
mierzy) przeznaczając na spalenie 
siedem wybrakowanych samocho- 
dów. Zanim ogień dokonał przewi_ 
dzianego "dzieła zniszczenia" Gesta- 
po ściągnęło na plac Grunwaldzki 13 
obywateli Polaków, wyrwanych z do- 
mów względnie schwytanych "na u- 
patrzonego" na ulicach Tczewa, kt:J- 


. - 


1 - 
 


.-1-.......- 
. 


..J 
.. 


..- - 



 


58 
51 
Ił 
Iofj 


. 
,.-;,.. 
.
 .. 

r 
tł 
'.'
 
... 


#- 


-\ 
-'
' 
,. , "
 

. 


.';( 


; . 
, 


... . 
- . 

, 


.... 


'" 
., .. 


;...- 
.... 


/
 
.h,. 
. '"' ;, 
.: '" 


..

 

.i 


\ 



,. .
 :4. .- 
{ "" ol- 
'\ .ł 
.. 

 . 

. ... ... 
38 



 



 


rym publicznie o.dczytano z góry sfin- 
gowany wyrok śmierci za spalenie 
garażu. Z Placu Grunwaldzkiego ska- 
towane ofiary przewieziono na da- 
wniejszy rynek bydlęcy, noszący dziś 
zaszczytne miano Placu Niezłom- 
nych, gdzie oddano ich w ręce tzw. 
plutonu egzekucyjnego. W wyznaczo- 
nym miejscu na placu przy wylocie 
ul. Lecha upici za wczasu do nie- 
przytomności SS-mani tego "pluto- 
nu" rozpoczęli egzekucję. Do usta- 
wionych pod ścianą skazańców 
strzelali na chybil trafił z karabi- 
nów. Tych, którzy od razu nie padli 
pod kulami pijani żołdacy dobijali 
rękojeściami karabinów. Skazańcy u- 
mierali z okrzykiem na ustach "niech 
żyje Polska". Trupy skazańców prze- 
wieziono z kolei samochodem cięża- 
rowym właściciela warsztatu pilni- 
karskiego Nielsona do lasu szpęgaw- 
skiego, gdzie porzucono je na razie 
bez zakopania do ziemi. 
* * * 
Na tym oto placu przed pomnikiem 
pomordowanych - 21.1.1960 r. podczas 
manifestacji anty rewizjonistycznej, 
zorganizowanej w 20 rocznicę tego o- 
krutnego mordu, w ramach obchodu 
700-lecia Tczewa, oddano hołd ofia- 
rom hitlerowskich zbrodni. 
W czasie podniosłej manifestacji o- 
głoszona została rezolucja tczewskich 
bojowników o wolność i demokrację, 
która jest jakże wymownym i słusz- 
nym protestem przeciwko ponownym 
zbrodniczym zakusom ludobójców 
spod znaków swastyki, jest apelEm 
do ONZ, by w imię dobra ludzkości 
nie dopuściła do odrodzenia się fa- 
szyzmu. 
Rezclucję tę już jako dokument na- 
szych dni przytaczamy poniżej w 
pełi11ym brzmieniu: 
,.Związek Bojowników o Wolność 
i Demokrację - Zarząd Powiatowy w 
Tczewie wyraża ostry protest prze- 
ciwko różnym atakom na nasze pra- 
stare Ziemie Zachodnie ze strony re- 
wizjonistów niemieckich, którzy dzh- 
łają w Niemicckiej Republice Fede- 
ralnej, zrzeszeni w licznych organiza- 
cjach paramilitarnych grupujących 
byłą hitlerowską kadrę SS, Gestapo 
i \Vehrmacht. Członkowie Związku 
żądają, by sprawa remililaryzacji 
NRF i groźba odrodzenia fasz
'zmu 
znalazły się na forum ONZ. 
Narody winny zabezpieczyć się 
przed niebezpieczeństwem faszyzmu. 
Naród polski przeszedł wystarczającą 
gehennę. Miliony Polaków puszczo- 
nych z dymem kominów kremato- 


.. 


. 
. ,ł.. 
. .
>>>
riów hitlerowskich każni - upoważ- 
niają nas do wystąpienia w obronb 
pokoju, by faszyści niemieccy nigdy 
więccj nie mogli kontynuować swych 
zbrodniczych zamiarów. 
Obywatele ziemi tczewskiej jak 
i wszyscy Polacy dużo od faszystów 
niemieckich ucicrpieli, toteż żąda- 
my ukrócenia wystąpień faszystow- 


skich, gdyż za złamanym krzyżem 
kroczą krematoria l obozy śmicrci." 


Z tą postawą ZBoWiD-u godzi s:ę 
solidaryzuje niewątpliwie ogół dzi- 
siejszych obywateli Tczewa. Ci co s:ę 
nie godzili względnie byli cb:Jję'ni 
wobec "p:Jdmuchów" z zachodu, da- 
wno już opuścili mury miasta. 


r 


JÓZEF DYLKlEWlCZ 



afLtata O- ue£ealJ..ie 


U Wisły piaszczystych nabrzeży 
Sambora rozłożył się gród. 
Od wieków polskości on strzeże, 
od wieków tu polski jest lud. 


N
e zmogły go wraże najazdy, 
pożarów nie strawił go żar, 
on wciąż nieugięty i śmiały 
na straży Macierzy swej stał. 


To miasto nam wszystkim tak bliskie, 
bo ojców tu prochy i krew, 
Bo wiara w zwycięstwo sprawiła, 
że wytrwał i żyje nasz Tczew. 


Pamięta on dni swojej chwały, 
splendoru, zaszczytów i łask, 
gdy królów orszaki zjeżdżały, 
nim stary powitał ich Gdańsk. 


Pamięta też pieśni lIisaków 
w dół rzeki wiozących swój plon. 
Daleki, daleki był Kraków, 
Lecz wspólny był język i dom. 


To miasto.... itd. 


Kto spojrzy na stare ulice 
historii doleci go wiew. 
Niejedną w niej chlubną stronicę 
zapisał sędziwy nasz Tczew. 


Lecz kiedy wzrok dalej przeniesie 
na mury, co w niebo się pną, 
zrozumie jak wielką historię 
i przyszłość buduje dziś on. 


To miasto nam wszystkim tak miłe, 
bo każdy mu serce dał swe, 
i zapał, i trud, i wysiłek, 
by rósł i rozkwitał nasz Tczew. 


Siedemset już lat sobie liczy 
prastary, słowiański ten gród, 
Zmieniło się jego oblicze, 
pozostał ten sam dzielny lud. 


Dziś praca tu triumf swój święci. 
Symbolem jej: kielnia i młot. 
Tu w szkołach naucza się dzieci, 
jak cenić trud ludzki i pot. 


To miasto nam wszystkim tak miłe... itd. 


'"- 


- 


JÓZEF DYLKIEWICZ 


TCZEWSKA URNA 


(NA UROCZYSTOSCI GRUNWALDZKIE) 


Ta urna ziemię zawiera 
pobraną z męczeńskich miejsc. 
O, jakże 
\-ielkie jej brzemię! 
Jak droga dla nas jcj treść! 


" 
I 


Ta urna zawicra ziemię 
przcsiąkłą łzami i krwią. 
Któż zdolny z serca wyplenić 
wspomnienia, co ciernicm tkwią? 


Ta urna bólem nabrzmiała 
niech głosi na cały świat 
o mękach w tczcwskich koszarac 
gdzie Polak swe życie kładł. 


O krwawym Placu Niczłomnych, 
gdy nastał terroru czas. 
O trupów stosach ogromnych, 
które Szpęgawski skrył las. 


Ta urna szczególnic dzisiaj 
ma swą wymowę i sens, 
gdy nowym Krzyżakom śni się 
myśl zemsty za lata klęsk. 


My w odpowiedzi na to 
przywiedźmy na pamięć im 
Grunwaldu godną zapłatę 
za ludzkie krzywdy i łzy. 


O, nie powtórzy się więcej 
krzyżackiej agrcsji szał! 
Kto chciwe wyciąga ręce, 
Tam będzie on grób swój miał. 


Na chlubnym grunwaldzkim polu 
proporców łopoee las. 
Tam będzie urna symbolem 
zwycięstwa po wi('czny czas. 


* 


* 


* 


Wiersz "Tczewska uI'Ina" - za- 
notujemy z obowiązku kronikar- 
skiego - postanowiorno załączyć do. 
urny z ziemią pobraną z miejsc 
kaźni obywateli tczewskich, pomor- 
dowanych w latach okupacji hitle- 
rowskiej. Urnę zawiezie na uroczys- 
tości grunw.aldzkie delega.cja oddzia- 
łu tczewskiego ZBoWiD, gdzie zlo- 
żona zostanie pod pomnikiem !la 
Polu Grunwaldzkim w dniu 10 lip- 
ca br. 


We wrześniu br. w 21 rocznicę na- 
jazdu hitlerowskiego na Polskę, od- 
słonięty zostanie w ramach ur.o.czys- 
tości 700-lecia w Tczewie pomnik, 
zbudowany z inicjatywy ZBoWiD 
ku czci pomordowanych obywateli 
tczewskich przez siepaczy hitlerow- 
skich. 


39 


J
>>>
( 


WYSTAWA 



" 



 ATOROW 
· LAS T ÓW 


W ramach zaplanowanych i konse- 
kwentnie realizowanych przez Społeczny 
Komitet Obchodu 700-lecia imprez artys- 
tycznych - w sobotę 19 marca w pięknej 
sali Domu Socjalnego Pomorskiej Fabryki 
GazOmierzy - nastąpiło otwarcie wysta- 
wy członków koła Amatorów Plastyków 
Województwa Gdańł5kIego, organIzacyjnie 
powiązanego z Okręgiem Towarzystwa 
Rozwoju Ziem Zachodnich. 
Po przemówieniach wstępnych, - prze- 
wOdniczącego prezydium MRN - prze- 
wOdniczącego Społecznego Komitetu Ob- 
chodu 700-lecia Bronisława Gożdzielew- 
skiego i sekretarza Okręgu TRZZ ob. 
Czyzewskiego z Gdańska - zabrał głos 
przewodniczący koła Tadeusz pawlicki, 
który wyczerpująco omówił cele i zada- 
nia, jakie przyświecają ruchowi amator- 
skiemu na polu plastyki i zaznajomił 
obecnych z zakresem coraz pomyślnIej 
rozwijającej się w ostatnich latach dzIa- 
łalności koła. 
Ceremoniału przecięcia wstęgi dokonał 
poseł ziemi tczewskiei Czesław Wóitn- 
wicz. Zanim rozpoczęło się zwiedzanie 
wystawy orkiestra miejscowej jednostki 
wojskowej odegrała szereg utworów mu- 
zycznych. 
Wystawa przedstawiała sIę okazale. 
Na całość jej zło:!:yło się bowiem 127 prac 
zrzeszonych artystów-amatorów 156 miej- 
scowych amatorów głównie spośr:d absol- 
wentów tczewskich szkół licealnych. 
Zrz.eszenl w kole artYści-amatorzy, re_ 
krutuJą SIę z ró:!:nych środowisk, są wśród 
nich ludzie z wyższym cenzusem nauko- 
wym, specjaliśCi z różnych odcinków pra- 
cy, rzemieślnicy, stoczniowcy, marynarze. 
Wiek Ich waha się od lat kilkunastu do 
sześćdziesIęciu kUku włącznie. WszystkIch 
łączy na pewno wspólna, rzetelna pasja 


., - 


. 


I umiłowanIe sztuki. Tote:!: rzucała sIę w 
oczy na tej wystawie różnorodność kon- 
cepcji twórczych, różnorodność techniki 
plastycznej 1 szeroka skala tematyczna. 
Przebijało sIę na ogół: opanowanie kunsz- 
tu malarskiego i rzetelne aspIracje artys- 
tyczne. Wśród tej grupy na pewno znaj- 
dUją się twórcy, którzy przekroczyli w 
sensie dosłownym granice laicyzmu ma- 
larskiego. Wystarczy w tej notatce wy- 
mienić choćby nazwiska dość już na ogół 
i to od wielu lat znane w ruchu amator- 
skim, jak Tadeusza pawlickiego, dra la- 
ryngologa gdyńskiego F. Szmaja, Inż. F. 
Kuniekiego, którzy w swoim dorobku 
twórczym mają wiele pozycji - godnych 
miejsca na elitarnych wystawach zawo- 
dowców. 
Szczególne zainteresowanie na tczew- 
skiej wystawie skupiał cykl realistycz- 
nych scen na płótnach T. pawlickIego 
z obozów śmierci w Mauthausen i Ra- 
vpnsbriick; podobały się ładne oleje 
Krawczyka, pejzaże akwarelowe Bogdana 
Pietruszki 1 KoenIga-Krupowicza, obrazy 
o tematyce marynistycznej (tchnące świe- 
żością ujęcia) Olszewskiego, no 1 oczy- 
wiście najbardziej przy tym dyskutowane 
były prace amatorów tczewskich. 


, 



 



. 


. 


\"f 


. 


N
 zdjęciu (od.Iewej): sekretarz propagandy KP PZPR Ryszard Marcinkow- 
SkI, czł. prezydIUm MRN i przewodniczący komisji propagandowej Komitetu 
Obchodu, dyr. Roman Pruciński, sekretarz Prez. MRN Edmund Wiśn'ewski, 
poseł Czesław Wójtowicz, radny Oczachowski, przewodn. Koła Plastyków 
Amatorów Tadeusz Pawlicki (ostatni z prawej) 


.' 
. 


ł 


- 


.. 


"" 


ł 


\ 


ł 


Zwiedzający chętnie słuchali objasnień, których nie skąpił im glówny orga- 
nizator wystawy j amatorskiego ruchu plastycznego na' Wybrzeżu ladeusz 
Pawlicki, artysta malarz z powołania j doskonały znawca sztuki. 


40 


Wystawa trwała okrągły miesIąc, tj. do 
19 kWIetnIa 1 przez ten cały czas cieszy- 
ła S'ę niesłabnącą frekwencją, co bOdaj 
najwymownIej dowodzi, że była imprezą 
potrzebną i pożyteczną. W końcu warto 
zanotować, że imprezie tej towarzyszyła 
doskonała propaganda, za pośrednictwem 
artystycznie wykonanej serii plakatów 
o plastycznych akcentach, 700-lecia Tcze- 
wa. W tą akcję członkowie kola ze swym 
nieutructzonym przewodniczącym też wło- 
żyli duże zasoby pasji. 


ł 


. 

: r') 
Cz. Ol 
, 


..
>>>
DOROBEK 


W dziale tym dajemy przegląd zakresu dzialalności czołowych 
tczewskich placówek finansowych, przemysłowych, I handlowo usłu- 
gowych i społeczno-gospodarczych, których rozwój l dorobek wiąże 
się llajściślej z ogólnym rozwojem i dorobkiem w mmionym 
piętnastoleciu. Pozycje nie podpisane opracował I. Pieczewski. 


Oddział Narodowego 
Banku Polskiego 


W roku 1960 o.bchodzi Państwo 
Polskie swoje 1000-lecie, miasto 
Tczew 700-lecie, a Narodowy Bank 
Polski Oddział w Tczewie piętnasto- 
lecie swojej działalności na terenie 
powia.tu tczewskiego. 
Konieczność odbudowy gospodarki 
narodowej, trudności związane z za- 
opat
zeniem ludności, organizacja 
nowego aparatu administracyjnego, 
przebudowa no.wego ustroju społecz- 
nego wymagały wprowadzenia przez 
Państwo Ludowe umiejętnej polity- 
ki pieniężno-kredytowej, któraby 
sprzyjała racjonalnemu wykorzysta- 
niu środków finansowych na pokry- 
-cie naj niezbędniej szych potrzeb. 
W takich okolic
nościach życio- 
wych zorganizowany został w dniu 
27. IV. 1945 r. Narodowy Ba.nk Pol- 
ski Oddział w Tczewie jako jeden 
z 7.1-ch Oddziałów na obszarze ca- 
łego Państwa. W warunkach anar- 
-chii w gospodarce narodowej i dopie- 
ro odbudo.wującego się aparatu 
finansowego, Państwo wymagało od 
NBP wielkiego wysiłku, aby umoc- 
nić nowowprowadzoną walutę i nie 
Qo.puścić do jej deprecjacji. Naro- 
dowy Bank Polski, Komunalne Kac;y 
Oszczędności, Spółdz'ielnie oszczęd- 
nościo.wo-pożyczkowe tworzyły n{}- 
wy aparat bankowy uruchomiony 
przez wŁadzę ludową w Po.lsce. 
Jako pierwsze przedsiębiorstwa 
uspołecznione korzystające z pomo- 
-cy kredytowej w naszym powiecie 
i sąsiednich powiatach były cuk!row- 
nie przejęte przez nasz oddz:ał 
z Banku Spółdz. Zarobkowych w 
Malborku, gdzie mieściŁa się siedzi- 
ba Zjednoczenia Przemysłu Cukrow- 
niczego. Na przestrzeni roku 1947 
Jbjęto kontrolą i finansowaniem po- 
zostałe prz,edsiębiorsŁwa naszego 
miasta i powiatu, a do czasu uru- 
-chomienia Oddziałów w Starog
r- 
ozie, Malborku i Sztumie przedsię- 
biorstwa położone w powiatach 
wyżej wymienionych miast. Jedno- 
cześnie nadmienić należy iż Oddzia- 
ły w Starogardzie i Malborku orga- 
nizował przeszkolony personel w n! 
Oddziale jak również delegowani 
pracownicy Oddziału w Tczewie. 
Na początku przyjęto zasadę, że 
NBP jako Bank emisyjny powinien 
finans'owac życie gospodarcze nie 
bezpośrednio lecz za pośrednictwem 
innych banków. Takie rozwiązanie 
było konieczne, ponieważ należało 
wykorzystać wszystkie Banki zdolne 
do działalności, które mogły być 
łatwo podporządkowane władzy lu- 
doweJ. Organizacją Oddziału zajęli 
się tacy pracownicy jak Edward Wł- 
sznicwski, Anna Gcmbusz, Hclella 
Przybylowska, Helena Chróścicka, 
Leon Makowski, Bolesław Chmie- 


-- 


liński. Pierwsze dwa lata to okres 
pionierski w historii Oddziału. 
Późniejszy dyrektor Z
'gmunt BL- 
kowski, którego. kadencja przypada 
na okres T,rzyletniego Planu Odbu- 
dowy Gospodarczej zajął się organi- 
zacyjnym przygotowaniem Od- 
dziaŁu do zadań jakie miał spełni
 
Bank w na.szym mieście i 'Powiecie. 
Powiększono gmach bankowy i przy- 
gotowano go do stale rosnących 
potrzeb adminis,tracyjnych a przede 
wszystkim dobrano odpowiednie ka- 
dry pracownicze, których cechowały 
głównie uczciwość, chęć opanowania 
wiedzy bankowej, pozytywI1e ust!)- 
sunko.wanie się do rzeczywistości 
społecznej, przywiązanie do instytu- 
cji. Tak dobrany personel dawał 
gwarancję wykonania zadań posta- 
wionych przed Bankiem w okresie 
reform bankowych w latach od 1947 
do 1950 r. 
. W trakcie reformy pieniężnej na 
naszym terenie perso.nel Oddzialu 
dał do.wody poświęcenia dla pracy 
i sprawnego wykonania zadań po- 
stawionych przez Partię i Rząd dla 
prz'
prowadzenia stabilizacji złotego, 
tak potrzebnej do realizacji Planu 
6-.1etniego. Okres wymia.ny wymaga- 
jący wielkiego wysiłku umysło.wego 
a nawet fizycznego, który był egza- 
minem spl'1awności nI instytucji 
mógłby być przedmiQtem opracowa- 
nia odrębnego artykułu. 
Oddział NBP w Tczewie w tym 
cz,asie posiadał opinię Oddziału naj- 
lepszego co nie zadowoliło później- 
szych dyrektorów jak Szczęsnego, 
Tyrkalskiego i Tadeusza Gerlickie- 
go, którzy postawili sobie za cel 
uczynić z nI Oddziału - przodujący. 
W ramach szlachetnego współza- 
wodnictwa i dzięki właściwemu zro- 
zumieniu ze strony załogi oddział 
nasz wysunął się raz na czołowe 
miejsce w skali krajowej i przez 
szereg lat był oddzialem przodują- 
cym w skali wojewódzkiej. Duszą 
ówczesnego ruchu współzawodnic- 
twa byli naczelnicy: Ignacy Szcze- 
, 


15-lecia 


pański, Zbigniew Nowaczyk, Ta- 
deusz Januszewski, st. inspekto.rzy: 
Wiktor Trojan, Helena Chróścicka, 
Henryka Kamińska, Gerard Bieszka, 
Regina Stańkowska, Maria Czapie w- 
ska i wielu w,ielu innych. 
Praca załogi nI Oddziału nie pozo- 
stała bez uznania. Dyrektor Tyrkal- 
ski otrzymał awans na Dyr. Oddzia- 
łu Wojewódzkiego w Gdańsku. 
Dyrekto.r Gerlicki i naczelnik Szcze- 
pański srebrne krzyże zasługi, a 16- 
tu pracowników z Oddziału Tczew 
kierownicze funkcje w oddziałiach 
NBP w województwie gdańskim. Do 
rzadkości nie .należały premie, lic; t Y 
pochwalne, dyplomy uznania dla 
załogi, a oddział przez pewien okres 
był oddziałem szkoleniowym. Dziś 
powiedzieć możemy, iż współzawod- 
nictwo uprawiane w naszym oddzia- 
le dało. wyniki wybitnie dobre, gdyż 
wszystkie inne oddziały pozostawiły 
so.bie za punkt honoru zdystansować 
nasz oddział, a przynajmniej dorów- 
nać poziQmem pracy. 
Oddział nasz stara się coraz wię- 
cej doskonalić formy kredytowania 
gospodarki narodowej i stać na 
straży aktów prawnych regulują- 
cych ,tryb życia gospodarczego.. W 
ostatnich latach rprzestawić się mu- 
siał na inną specyfikę zadań .a mia" 
nowicie: przejął finansowanie in- 
westycji zdecentra-lizo.wanych. Po- 
nieważ zakres inwestycji w naszym 
mieście i powiecie rOZMsta się 
a postułaty inwestycyjne są wyższe 
niż możliwości gospodarcze Państwa 
przeto spadł na Oddział poważ'ny 
o.bolWiązek o.biektywnego ustosunko- 
w.ania się do celowości i efektywno- 
ści podejmQwanych inwestycji. 
Dzisiejszy pro.gram działania Ban- 
ku ma bardzo sprzyjające warunki 
realizacji z uwagi na ogólną atmo- 
sferę walki o zaprowadzenie suro- 
wego reżimu oszczędności, dyscypli- 
ny pracy i płacy, obniżkę ko.sztów. 
Do stworzenia tej korzystnej atmo- 
sfery przyczyniły się uchwały III 
P,lenum a na naszym terenie aktyw- 
ność Komitetu Pow. PZPR w Tcze- 
wie. 
alżdy wy,siłek i inicjatywa 
BanKu spotyka się z pełnym popar- 
ciem, pomocą ze strony instancji 
partyjnych. 


JAN ACKERMANN 


Powszechna Kasa Oszczędności 
Tczewski Oddział PKO jest w kie urzędy pocztowe w mieście 
mieście jedną z naj młodszych insty- i powiecie. W mieście i powiecie 
tucji. Powstał we wrześniu 1953 r. istnieje ponadto 75 szkolnych kas 
w miejsce dawnej ekspozytury PKO oszczędności, prowadzonych przez 
i :- trzeba to powiedzieć - w nie- nauczycieli. Zadaniem SKO jest wy- 
zwykle krótkim czasie zdobył sobie chowywanie najmłodszych w duchu 
ogólne zaufanie i dużą popularność szeroko pojętej gospodarności. 
wśród społeczeństwa. Przez tczewskie PKO przepływa w 
Głównym zadaniem o.ddziału jest ciągu każdego miesiąca potężny 
krzewieni! idei i praktyki oszczę- strumień pieniędzy. Nic dziwnego - 
dzania oraz bezpieczne przechowy- na samych tyLko książeczkach osz- 
wanie oszczędności pieniężnych oby- czędnościowych PKO, nie licząc ra- 
wateli. Wykonuje on wiele' różno- cbunków bieżących, mieszkańcy 
rodnych usług i świadczeń przy Tczewa i powiatu mają imponującą 
pomocy gęsJto rozsianej sieci placó- sumę PTzeszło 30.000.000 złotych. W 
wek, do których obok własnej kasy samej tylko kasie oddziału notuje 
przy ul. lVIickiewicza 15 zalicza się 7 się dziennie po kilkaset op.eracji n
 
zakładowych ajencji PKO i wszyst- książeczkach kHentów. Posiadaczy 


41 


J
>>>
czynnych książeczek PKO jest w 
Tczewie i powiecie blisko 13.000. 
Tak znaczny rozwój obrotu o- 
szczędnościowego został osiągnięty 
dzięki różnorodnym formom oszczę- 
dzania wprowadzonym przez PKO, 
dzięki powszechnemu już zaufaniu 
do tej instytucji i wielorakim ko- 
rzyściom, płynącym z oszczędzania. 
Z tych ostatnich warto wymienić 
odsetki (od 3 do 5 proc. rocznie) 
i premie rzeczowe oraz gotówkowe. 
Od 1955 r. Oddział PKO dopisywał 
swym tczewskim klientom blis
-to 
2.000.000 zł z tytułu należnych pro- 
cenfów. Tutejsi posiadacze książe- 
czek premiowanych wygrali zaś w 
ostatnich miesiącach kilkanaście 
bezpłatnych motocykli, wiele premii 
gotówkowych i 2 bezpłatne samo.- 
chody osobowe. 
Rzecz charaktery
tyczna, że wśród 
tczewskich posiadaczy książeczek 
PKO ogromną większość stanowią 
ludzie raczej skromnie zarabiający. 
Klienci ci reprezentują przy tym 
wszystkie do.słownie warstwy lud- 
ności. Dowodzi to, że tczewskie PKO 
stało się już faktycznie kasą pow- 
szechną. 


ZAKŁADY 


; , 
.
 AlI .,-} 
.... \" 
, 
;.. 
'" 
/ O 
....
 ..... 
'- .
 
'
 
ił 


1 
fi 
I 



. 


""'" 


.----:--- 


... 


i 


. '

 t.
 

. 
'. 
..' 
t 
H 
1':1' 


ł 


. , 


Wiatrak po odnowieniu 


SPRZĘTU 


MOTORYZACYJNEGO 


. , 
II 
'Ii ). 
.. 
 
. fi 
"- '4111 ł 
J.. , - 
, 

 .r 
'J ,t -i:t 
 ł 
. ,1"" 
i.. --:" .' 
, 
 I ." 
. 


Zakłady Sprzętu Motoryzacyjnego 
fią w tej chwili największą fabryką 
w Tczewie, zatrudniającą 850 pra- 
cowników. Powstała o.na po ostat- 
niej wojnie w miejscu małej fabry- 
czki "Muscate", któr.a pawie nie li- 
czyła się w przemyśle. 
Poważnie rozbudowany zakład, 
noszący w pierwszym okresie swego 
istnienia nazwę "Techniczna Obsłu- 
ga Rolnictwa" pracował - zgodnie 
z nazwą - na potrzeby rolnictwa. 



 


',
 


łr 


Dalszy rozwój fabryki poszedł w 
kierunku b3.rjzo charakterystycz- 
nym dla całego naszego przemysłu. 
Przebyła ona okres początkowego 
prymitywu, cechująceg,o jej produk- 
cję, zanim osiągnęła dopiero w 
ostatnich latach stan poważnej me- 
chanizacji, dobrej organizacji pracy 
i wysokich umdejętności załogi. 
Przełomowym okresem były lata 
1957 i 1958, gdy fabrykę obarczono 
wielkim zaufaniem, powierzając jej 


,,
 rt 
" .. 


..:........ 


...
 


.. 


Przy frezarce w ruchu 


42 


Fot. Z. Kosycarz 


Z. Kosycarz 


- jako jednej z b. nielicznych w 
woj. gdańskim i kraju - zadanie 
eksp2rymentu gospodarczo-produk- 
cyjnego. Eksperyment, polegający na 
pracy w warunkach dużej samo- 
dzielności, wyzwolił inicjatywę 
i zdolności organizatorskie zarówno. 
kierownictwa zakładu, jak i za- 
łogi. Od tego czasu datuje się roz- 
kwit Zakładów Sprzętu Motoryza- 
cyjnego. 
Jak wynika z obecnej nazwy .- 
fabryka produkuje teraz na potrze- 
by mot:Jryzacji. Z tej dZiedziny 
głównym produktem są skrzynki 
biegów do samochodów ciężarowych, 
zbywane następnie nie tylko na 
rynku krajowym, ale i zagranicą, w 
tym nawet w dalekich Chinach. 
ZSM nie zerwały je:lnak z obsługą 
rolnictwa. W dalszym ciągu wyrabia 
się tu częsci zamienne do traktorów. 
Niemałą pozycję zajmują ponadto. 
odlewy. 
W najbliższych latach zakład 
ulegnie dalszej rozbud:Jwie, kosztem 
wielomilionnwych nakładów. Świad- 
czy to, że dynamika rozwoju fabry- 
ki bynajmniej nie 
łabnie. 


Zakłady Sprzętu Motoryzacyjneg: 
posiadają załogę wyróżniającą się 
dużym wyrobienicm politycznym 
i sp:Jłecznym. Ona to pierwsza w 
Tczewie poparła nową l,inię Partii 
w pamiętnym Pażdzierniku 1956 r. 
Pierwsza też poparła inicjatywę - 
zanim jeszcze padło hasło budowy 
szkół Tysiąclecia - budowy szlroły 
w Tczewie ze środków społecznych, 
przeznaczając na ten cel wi,eloty- 
sięczne sumy z wypracowanego fun- 
duszu zakłado.wego.
>>>
Pomorska Fabryka 
postępu 


W latach trzydziestych, aż do koń- 
ca okresu mIędzywojennego, p:mo- 
wała tu martwa cisza, tak ch3.rakte- 
rystyczna dla drętwoty ówczesnej 
gospodarki. Fabryka stała nieczymn, 
gdy tymczasem na rogach ulic bez- 
robotni na próżno wyglądali pracy... 
Po drugiej wojnie w obiektach 
da,wnej "Arkony" zorganizowano 
produkcję gazomierzy. Wyrabiano 
oprócz tego uliczne lampy gazowe 
j pławy morskie. Produkcję ciągle 
udoskonalano i dz;ś fabryka jest 
jednym z n3.jlepiej zorganizowanych 
zakładów w mieście. lVIo.żna też 
o niej powiedzieć, że była i jest kuL.- 
nią kadr. Wyszkolony w PFG per- 
sonel techniczny i robotniczy zasilili 
już niejeden zakład w mieśc:e i po- 
wiecie. 
Dl.iś Pomorska Fabrvkl Gazomie- 
rzy, która jest jedyną' tego rodzaju 
fabryką w Polsce, produkuje rocz- 
nie około 90.000 g,azomierzy i 30.000 
kuchenek gazowych. Produkuje l13 
razie tylko na rynek krajowy, ale 
napływające zapotrzebowania z .la- 
granicy (m. in. z NRD i Finlandii! 
skłonią z pewnością fabrykę do pod- 
jęcia także produkcji eksportowej. 
Tymbardziej, że sława tej tczew- 
skiej fabryki sięga coraz dalej, do 
czego przyczyniają się w znacznej 
mierze wystawy i targi (PoZn3.il, 
Moskwa), na których zazwyczaj nie 
braknie nigdy eksponatów z PFG. 
Kosztem 36.000.000 zł buduje s,ię 
dla zakładu no.we ,ob:ekty przy uj. 
Piaskowej. Ich odda'nie do użytku 
ma nastąpić w lipcu br. W nieda- 
lekicj już przyszłości fabryka bę- 
dzie mogła podwoić dzisiejszą pro- 
dukcję i znacznie po,większyć swą 
(liczącą dz,iś 500 ludzi) załogę pra- 
cowłlJiczą. 


'.. . 
. \ 
. \ \ 
-- I I 
. 
, .. 1'1 
\ 
I .;:. 
\ 
l \ 
I' .:Lł 
\ . ....- 
,Al \ 
'\ '\ 
.. \ 
'. 
,\!: ' 
 


n 


Fragment z fabryki 


-- 


Gazomierzy w 
technicznego 


służbie 


Jak doniosła prasa, na otwartej w 
maju br. wystawie Postępu Techni- 
cznego w Muzeum Techniki w Pała- 
cu Kultury w Warszawie, Pomorska 
Fabryka Gazomierzy wystawiła bo- 
ga1ą kolekcję gazomierzy mies'zka- 
niowych, laboratoryjnych i potęż- 
nych przemysłowych. Na podstawie 
poszczególnych modeli specjalgei 
mogli stw:erdzić duży p03tęp tech- 


\? 
:J' 
., 
, . 


-J: 


niczny w ich opracowan:u. Już w 
przyszłym roku dzięki wspomnianej 
powyżej budowie nowych obiek- 
tów produkcyjnych dla Fabryki Ga- 
70mierzy przy ul. Piaskowej po-wsta- 
nie możliwość ,produkowania nowo- 
czesnych gazomierzy w Tczewie ró- 
wnież i na eksport. 


'" 


-- 1- 
1 .. 1 
I 
1\ 
. . --r f- 
.... t \ 

 """) ! 
- '--... . 
_r r ' 
I J' 
. - I I 
1, 
- . I 
..... 
r 
":O;b. 


Fot, Z. Kosycarz 


Pomorska 
Fabryka Drożdży 
Cichy, schowany na ustroniu za 
starym dworcem - zakład ten nic 
rZluca się w oczy. Pracuje skromnie, 
bez rozgłosu, ale jakże potrzebny 
jest każdemu produkt jego pracy, 
Zakład ten to Pomorska Fabryka 
Drożdży, jedyna w woj. gdańskim 
produkująca drożdże prasowane. 
PFD ma swoje obiekty w pobliżu 
Wisły. Niegdyś byly tu, aż dwie 
cukrownie (do końca I wOjny), po- 
tem tartak, przecierający drzewo 
Hisowa:ne Wisłą z głębi kraju, na- 
stępnie - krochmalnia ziemniaczana 
"Solanum", potem krochmalnia :y- 
żowa tejże f,irmy, Jeszcze wcześniej 
bo przed stu laty, ciosano na tym 
miejscu głazy i płukano żwir do bu- 
dowy słynnego mostu przez Wisłę. 
W roku 1932 powstała tu dzisiejsza 
drożdżownia. 
Początkowo fabryka produkowaLI 
najwyżej 30 ton drożdży miesięcwie, 
dziś - średnio po 200 ton. A j::!j 
zdolno.ść produkcyjna jest daleko 
wyższa. W roku 1958 wprowadzono 
nową produkcję - drożdże suszone, 
znajdujące teraz coraz większy po- 
pyt, choćby z uwagi na to, że droż- 
dże suszone nie tracą na swej ja- 
kości w ciągu pół roku od daty 
wytworzenia. 


", 


1:;
 
,. -' 
- 



 


'"\ 


Zakład ciągle się unowocześnia, 
wprowadza coraz wyższą mechani- 
zację i automatyzację procesów pro- 
dukcyjnych. Modernizacja koszto- 
wała w o.statnich latach ok. 5 mln 
złotych, ale te w najbl,iższych latach 
zwrócą się w postaci dodatkowych 
zysków ze zwiększonej i lepszej ja- 
kościowo produkcji. 
130 o-sobowa załoga to pracownicy 
wysoko kwalifikowani, przeważnie 
długoletni, przywiązani do ,swej fa- 
bryki. Chyba mało jest w Tczewie 
zakładów, które jak PFD - nie zna- 
ją co to płynność kadr. 
ProduKt fabryki ma odbiorców w 
woj. gdańskim, bydgoskim, olsztyń- 
skim i szczecińskim. Tczewskie droż- 
dże są przez odbiorców najbardziej 
cenione. Ciasto rośnie na nich na- 
prawdę jak... gło.si przysłowie... Tę 
-opinię potwierdza zresztą fakt, że 
tczewska fabryka wykonuje także 
zlecenia z poza terenu województwa 
gdańskiego. Np. w grudniu ub. roku 
30 ton drożdży prasowanych powę- 
drowalo z Tczewa do Torunia. 


43 


J
>>>
W ośrodku owoców, warzyw 


kwiatów 


KOMBINAT OGRODNICZY "MALINOWO" 


'-ł- 


\ 
". , 



 


.... 


'* 



 


.... 


. 


(f 


.. 


ił( 


f 


, 


:;. 



 
E 


----:. 
/. 
ł 


Okwinięte latem pola tulipanowe stanowią dużą 
atrakcję "Malinowa" nie tylko dla mieszkanców 
Tczewa j okile, ale także dla wycieczek z k-aju 
j zagranicznych goścI. 


Latem 1954 roku, na równinnym 
terenie za dworcem, wszczął się 
wielki ruch. Zaczęto zwozić mate- 
riały i stawiać pierwsze obiekty. 
Wśród budulca dominowało szkło, 
z którego budowano. to, co jest tu 
teraz najważniejsze szklarnie. 
Tczewianie z dużym zainteresowa- 
niem śłedzili powstawanie wielkiego, 
a dziś już sławnego, kombinatu 
ogrodniczego na Malinowie. 
KombInat liczy teraz 36 ogrom- 
nych szklarni, Q łącznej powilerzchl1i 
1,5 ha. Oprócz tego, pod inspektami 
i z,w. belgijkami znajduje się dalsze 
0,5 hektara. Z 22 hektarów, znajdu- 
jących się łącznie pod uprawą wa- 
rzyw - uzyskuje się rocznie kilka 
set ton kapusty, marchwi, kalafio- 
rów, ogórków, pietruszki i innych 
warzyw. Zjadają je potem miesz- 
kańcy Tczewa i trójmiasta. 


44 


" ,JJ. 
f 
t
 
\
 
. 


- 
- 
 
I r 
t 
"1.. 
I 
II 


,I 


Nie kapusta jest jednak atrakcją 
Malinowa. Główne zainteresowanie 
konsumentów skupia się na upra- 
wia:1ych tu nowalijkach. Wędruje 
ich stąd na stoły po ok. 150 ton 
rocznie. Wyhodowana w szklarniach 
sałata trafia do kuchni już w lutym, 
rzodkiewka i ogórki - w marcu. W 
styczniu wysadza się tu pomidor)', 
których owoce dojrzewają w zara- 
niu wiosny. 



,
 

 
,I 


ł: 


Kilkuletni sad, na który składa się 
prze£zło 4000 jabłoni, grusz, śliw, 
wiś:1i i czereśni, także coraz wydat- 
niej uzupełnia niedobory owoców na 
tutejszym rynku. Osobny rozdział 
stanowią kwiaty: kwitnące już w 
styczniu fiołki, goździki i tulipany. 
Innym odcinkiem tutejszej gospo- 
darki ogrodniczej jest uprawa wa- 
rzyw nasiennych oraz reprodukcja 
cebulek tulipanów i gładioli, spro- 
wadzanych prosto z ojczyzny kwia- 
tów - Holandii. 


Kombinat w Tczewie - Malinowo 
produkuje na krajowy rynek, Wy- 
br2:
ża i częściowo na ekspoTt. J
st 
gospodarswem wysoce rentownym, 
toteż włożone w jego budowę mnio- 
nowe nakłady szybko się spłacają. 


" 


II 


- " 


-;a. 


,.. 



 


; -..:

 
-.. . 
.." ,.1/ 
't'....
 
:fI
 t . 
._. 



 


... 


.. 


" 


'. '., 

, - 


.
 
I"" ,
. 



. 


t ... 



 .-. 


- 


,- 
I 


III. 


I:: . 


\ . i' · · f 
 
, I 
 "
_'''
 . s;'J 
,
 (;--' . 
... .. .
. 
.. 
 I 
} \.. 
. 'I 
....
('.\ t 
. -. .(!\

 

 ",,-, 


... 
r 
'I _ 


" 


, , 


-; 


, 
t 


.,. 
.;, 


.. 
..' I 



 ." 
.' 
. , 


. " 
}" 
l 


'II. .
 J , 
,"I .(,
 .... . 

J':o..' , .fA' .4.",. 

. 
. ,.. ," - 
... .. . . '..", l 



, 


Podwiqzywanie pomidorów 


Zdjęcia Z. KOBycarz
>>>
Pio r. ie;- 


p)',\" 
(',..-\\" P) 
w P 
I 
!:ta i 
ha,null 
da - - 
, 
kar.l 
wa 
por
:"_1 
osiąg , 
Iionó, 
PSS 
Poi 
je [) l 
n:l'r: . 
swe r-' 
\vy
t 
no\\"c.. c 
wye:-,. 
ustępu. 
sk:c
'u 


N: 

pol
, 
PSS. r 
dzic'?J 
 
szą C7 
NJjb-r - 
[lśmioty 
rzą:L r' 
łeczl1" - 
człorrk- 


\Vyr 
somo.: 
dzaja ! 
kre
u ; 
mo\vC?g 
lat i t.' 
osób p 
punkt 
dzaju 'l
 


N :"'J.""J....... 
L'-..... 


ry, k.l"\";l 
powsL
ł ' 
sięb:.cr,t.. 
2:akL1d ... 
one hlC! 
now
zyr.; 
i gil t
... 
w RY:1
': 
spełnia 
spO
1Uj 1 
Celle,c:1 ., 
God!"
 
 
gastro:1o 
że p
 .. 
powie
L 


..... 


,,- 


...
>>>
ROZWÓJ I NOWE PERSPEKTYWY 
OGRÓDKÓW DZIAŁKOWYCH 


W Tczewie pierwszy ogród dz,iał- 
kowy zorganizo.wany został w 1911 
roku, przy Strzelnicy, na powierzch- 
ni 0,99 ha podzielonej na 36 działek. 
Ogród ten zorganizowała miejsl{a 
burżuazja na ziemi wytSkowartościo- 
wej' służyć on miał przede wszyst- 
kim' -celom wypoczynko.wym, jedno- 
licie był ogrodzony a każda działka 
wyposażona była w altankę. Na- 
stępny ogród założyła w 1937 r. or- 
ganizacja "Rodzina Kolejowa", na 
ziemi stanowiącej wł.asność PKP, na 
obszarze 2,.14 ha podzielonym na 65 
dział,ek. Stan ten pozostał do wybu- 
chu wojny 1939 r. Podczas okupacji 
- Niemcy powiększyli ogród ,przy 
Strzelnicy o dalszy l ha ziemi po- 
dzielonej na 32 działki. Taki stan 
zastaliśmy w 1945 r. 
Jak całe życie go.spodarcze, w re- 
zultacie działań wojennych, ogrody 
działkowe były OPusz.czo.ne i ;znisz- 
czone, a dopiero. po uspokojeniu go- 
rączki i podniecenia wojennego, 
uiytkownicy o.grodów poczęli na no- 
wo organizować pracę w ogrodach. 
Pierwszymi o
ganizatorami życia 
ogrodów działkowych byli: ob. Fe- 
liks Bąkowski w ogrodzie przy 
Strzelnicy - obecnie imienia Jana 
Kasprowicza o.raz ob. Cyryl Prze- 
chowski w ogrodzie kolejowym - 
obecnie imienia Mikołaj a Kopernika. 
Ludzie ci przy pomocy kolegów - 
społeczników podjęli trud organizo- 
wania życia społecznego na teren;e 
ogrodów istniejących oraz zdobycia 
nowych te
enów i założenia dal- 
szych działek dla zgłaszających c;ię 
masowo obywateli, pragnących 
otrzymać działki dla własnego użyt- 
ku. 
W pierwszych dwóch latach stan 
ogrodów pozostał bez zmian. Dopie- 
ro rok 1948 przyniósł no.we tereny w 
postaci 3,25 ha dla ogrodu J. Ka- 
sprowicza, z których utworwno. - 
65 działek oraz 6,49 ha dla ogrodu 
M. Kopel"nika pod 174 działki. 
Rok 1949 IpI'zynosi ustawę z 9 mar- 
ca o praoowniczych ogrodach dział- 
kowych, która miała przełomowe 
znaczenie dla ich upowszechniania 
i dalszego rozwoju. Ustawa ta za- 
gwarantowała prawo do korzys1:ania 
z ogrodów działkowych szerokim 
rzeszom pracowniczym. nałożyła na 
zakłady pracy i rady narodowe obo- 
wiązek zakładania ogrodów działko- 
wych, a prowadzenie tych ogro- 
dów przekazała związkom zawodo- 
wym. Postanowienia te przyśpieszy- 
ły przekazanie ogrodom działkowym 
p.rzyległych gruntów państwowych, 
jak również tworzenie nowych ogro- 
dów. Ogród Kasprowicza otrzym:lł 
dalsze tereny. Obecnde powierzchnia 
jego obejmuje 29,5 ha. Istnieją na 
ym terenie 462 działki na powierz- 
chni użytko.wanej ogro.dniczo 23, 24, 
94 ha. Pozostały obszar to drogi 
i place we\Wlętrzne. 
Ogród Kopernika otrzymuje kilka 
obicktóW w roku 1949 i 1950, w re- 
zul1:acie ogród utworzył 175 działek 
warzywniczo. - sadorwniczych na po- 
wierzchni 6,44 ha oraz 363 dział
k 


46 


czasowych, tak zwanych kartofla- 
nych, na ogólnej powierzchni 12,52 
ha. 
W tymże roku 1949 zorganizowano 
nowy ogrod przy ul. Bałdowsk,iej - 
obecnie imienia HelIJryka Sienkiewi- 
cza na powierzchni 18,7 ha, podzie- 
lonej na 344 działki. 
W roku 1954 zorganizowano nowy 
ogród zakłado.wy Powiatowego Za- 
rządu Łączności imienia Obrońców 
Poczty Polskiej w Gdań1sku, na po- 
wierzchni 1,9 ha z 54 działkami. W 
tymże 1954 roku założono ogród za- 
kładowy PKP im. Marcelego No- 
wotki za rowem Młyńskim na po- 
wierzchni 15,8 ha z 268 działkami. 
Łącznie posiadamy w Tczewie 6 
ogrodów działkowych zorganizowa- 
nych na zasadzie ustawy o ogrodach 
działkowych o ogólnej powierzchni 
użytkowej 84 ha podzielonej na 
l. 73!J (lziałE'k. Korzysta z tych dzia- 
łek 1.730 
odzin, czyli około 8.600 
osób. Kto korzysta z ogrodów dział- 
kowych? Niestety nie dysponujemy 
w tej chwoili ścisłymi danymi ze 
wszystkich ogro.dów, ale ewidencja 
ogrodu J. Kasprowicza daje nam 
dane: 
55,4 o/e użytkowników 
to pracownicy fizyczni, 
27,3 % użytkowników 
to prac-ownicy umysłowi, 
17,3 % uży1:kowników to renciści. 
Cztery z tych ogrodów to ogrody 
całkowicie uzbrojone w ogrodzema, 
wodG z sieci miejt'kiej i zadrzewio- 
ne. Po.zostałe dwa - uzbrojenia ma- 
ją częściowe. Łącma ilość drzew 
owocowych zasadzonych w ogrodach 
w piętnastoleciu przekracza 15.000, 
krzewów owocowych 25.000. Koszty 
założenia tych ogrodów pokryli w 
ogromnej większości użytkownicy, 
przy czym ogrody zakładowe korzy- 
stały z funduszów socjalnych, 
a ogrody miejskie (J. Kasprowicza 
i I-I. Sienkiewic
a) częściowo finan- 
sowało Prezydium Miejskiej Rady 
Narodowej z budżetu miasta. Łą
z- 
na suma nakładów na ogrody w 
okresie sp.rawozdawczym nie jest 
ściśle zewidencjonowana, ale sza- 
cunkowo licząc urzadzenia i zadrz:,- 
wienie osiagnie kwotę kilkunastu 
milionów złotych. 
Co nam te ogrody dają? 
Liczac p,rzeciętnie 1,7 kg warzyw 
z l m 2 działki warzywniczej oraz 
l kI?; warzyw i 0_5 kg owoców z l m 2 
działki owocowo - warzywniczf'j, 
plony z naszych ogrodów wyniosą 
ponad 9.00 ton warzyw i 300 ton 
owo-ców. Stanowi to zaop3.trzenia 
c"łło!"o.czne w warzywa i o.woce dla 
')5% mieszkańców m;a
h. Daje to 
poważne sumy uzupełrli1.jącC budże- 
ty rodzinne. ale ważniejsze. że daje 
to witaminy zdrowie i siły żywotne 
dla wielu ludzi szcze
ólnie dzieci, 
które nie spożywałyby owoców, 
a nawet i warzyw w ta1tich iló)
- 
ciach, bo nie zawsze byłoby stać ich 
rodziców na zakup tych produktów 
ze skromnych zarobków. 
Poza korzyściami materialnymi, 
praca w ogrodzie uczy współdziała- 


nia społecznego zgrupowanego w 
nim kolektywu. Wspólne troski 
o budo.wę i konserwację urządzeń, 
o zwalczanie chorób i szkodników 
roślin i owoców, o należytą uprawę 
i jak najlepsze plony, jak równ.
ż 
zorganizowane i nie zorganizowane 
współzawo.donictwo są szkołą zgodne- 
go. współżycia ludzi z Iró:imych śro- 
dowisk. Bywają wypadki wyłamy- 
wania się wzg-lędni,e zaburzeń w 
zakresie współżycia sąsiedzkiego 
i współpracy dla do.bra ogółu, ale 
wypadków ty.ch jest coraz mniej. 
Aktyw kierowniczy w og.rodach w 
postaci zarządów prowadzi usil- 
ną walkę z przejawami sobkostwa 
z 'widocznym - można stwierdzić- 
powodzeniem. 
Realizując swoje zadania ogrody 
nasze starają się współpracować 
z instytucjami i org,aniza,cj.a.mi po- 
krewnymi, które - trzeba to pod- 
kreślić - zawsze chętnie udzielają 
pomocy moralnej, a niejednokrotnie 
i materialnej. Jako przykłady dobrej 
wspałpracy należy wymienić: 
@ Po.m.oc Instytutu Sadowniczego 
w Miłobądzu w postaci instruktarzu- 
,i informa
ji odnośnie doboru od- 
mian drzew owocowych i walki ze 
szkodnikami OWo.CÓW oraz zaofiaro- 
wana pomo-c w szkoleniu działkow- 
ców, .niestety niewykorzystaną do.. 
tychczas przez nas. 
@ Pomoc w szkoleniu działkow- 
ców ze strony Sp6łdzielni Ogrodni- 
czej "Spokój" w postac.i kilkunastu 
godzin wykładowych inżyniera -: 
instruktora oraz pomoc w postaCi 
wypożyczenia sprzętu, a również 
i bezpośredniego wykonania zabie- 
gów chemicznego zwalczania cho- 
rób i szkodników w ogrodz.ie. 
@ Pomoc instruktarzowa i w po- 
staci sprzętu ze strony Wydziału 
Rolnictwa Prezydium Powiatowej 
Rady Narodowej. 
@ Wspomniana już pomoc mate- 
rialna ze 8trony Prezydium Miej- 
skiej Rady Narodowej oraz 
@ Po.ffiOC organizacyjna, a ,niejed- 
nOkrotnie i materialna ze strony 
WOji."wódzkiego Zarządu P.O.G. w 
Gdańsku, Jako. organu nadzorczego. 
Dalc;ze perspektywy rozwoju 
ogrodnictwa działkowego widzę w: 
a) zwiększeniu w miarę możności 
!.tanu po-siadania ogrodów d1a za- 
pewnienia większej ilości ludzi pra- 
cy dobrodziejstw ogrodnictwa dział- 
ko.wego.. 
b) Planowym podjęciu akcji w 
celu przestawiania ogrodów na 
o.biekty zapewniające wypoczynek 
i zdrowe spędzenie czasu po pracy 
zawodowej. (Z tym wiąże się pod- 
niec;ienie walorów urbanistycznych 
i estetyki w ogrodach i ich otocze- 
niu). 
c) uzupdnieniu wyposażenia ogro- 
dów i uzbrojeniu dla celów wyżej 
wskazanych. 
Zadania te nie dadzą się zrealizo- 
wać natychmiast, są to. założenia 
perspektywi.czne, które jednak nale- 
ży mieć stale na uwadze i stano.wić 
one winny przewodnią myśl naszych 
b'eżących planów działania. 



 


T 


STANISŁAW GRZECHNIK 
Przew. Zarz. Prac. Ogr. DziałkowegO' 
im. Jana Kasprowicza
>>>
KRONIKA ROKU JUBILEUSZOWEGO 
Godnie uczczono 15 rocznlcq wyzwolenia miasta 



.. 


Dokończenie ze str. 37-ej 


1 
i 


" 
.1, 


'.' 


.
 ... 
r- 

. \ , _-: "I' .J. 
,... t_ . ( 
, 
.. '- 
.. - 
... 


........ 


\V dniu 15-ej rocznicy wyzwolenia miasta - patrol wojskowy miejscowej 
jednostki podaje do wiadomości mieszkańców treść odezwy Związku Bo- 
jowników o Wolność i Demokrację i Spolecznego Komitetu Obchodu, zapo- 
wiadająca mające się odbyć uroczystości. 
darze dla Tczewa artystycz.nie wy- Po przerwie rozpoczęła się część 
konany album pamiątkowy szkol)'. artystycz,na. I tutaj dopiero okazało. 
Pańc;twową Szko.łę Morską wskrze- się ile pietymnu włożono ze strony 
szoną tutaj reprezentowali wicedy- środowisk kulturalnych miasta, 
rektor Józef Rzóska i kierownik szkół i zespołów młodzieżowych w 
wychowania morskiego Fr. Hinc. organizację tej atrakcyjnej części 
ak3.demii. 


r 


Dalej odbył się akt wręczenia 
sztandaru ufundowanego z inicjaty- 
wy KM PZPR dla tczewskiej orga- 
nizacji ZMS. Wręczenia sztandaru 
dokonał I sekretarz Komitetu Po- 
wiatowego PZPR tow. Kazimicrz No 
wakowski. Ogłoszona została w koń- 
cu uchwała sesji nadająca nowe 
nazwy wielu ulicom w nowozabudo- 
wanych dzielnicach miasta. 


Clou programu artystycznego sta- 
now.ły występy solowe dwóch arty- 
stów śpiewaków operowych 
o głośnych dziś nazwiskach - Zyg- 
munta Prochowskiego (z Opery Wro- 
cławckiej) i dr Stefana Ccjrowskie- 
go (z Opery Bałtyckiej), którzy :J.ie 
da.lej jak 10 lat temu opuścili szere- 
gi absolwentów szkół tczewskich 


łat 


.. 
",. 
.. 


o( 


i są związani nadal serdeczną więzią 
z miastem swej młodości. 
Wiele także długotrwałych braw 
przypadło autorowi tekstu hymnll 
i kantaty tczewskiej, nauczycielowi 
Józefowi Dylkiewiczowi oraz kie- 
rowniko.wi chóru "Lutnia" prof. Le- 
sińskiemu i dyrygentowi orkiestry 
(kompozytorowi) Edwardowi Pro- 
chowsklemu. Wiele entuzjazmu wy- 
wołały w końcu występy grupowe 
i solowe młodzieży Liceum Ogólno- 
kształcącego im. Marii Curie-Skło- 
dowskiej pod batutą nauczycielki 
Wiktorii Potapczuk. 
Na tym kończymy kronikę obcho- 
du 70{)-lecia. B. W. S. 


. 


. 


,\ 
, 


.. 
. 


\ 



 
, 
-- 


.... 



 


-4 


Pierwszy maj znowu dał okazję do manifestowania uczuć radości i solidar- 
IlOści spolecznej miesczkańców Tczewa. Na trybunie honorowej nie 
zabrakło miejsca dla naszych milusińskich. 



 


47
>>>
Biblioteka Główna UMK 
1111111111111111111111111111111111111111111111111111111 
300041427471 


r , ) 
- 
.
 , :ak 
; Yll 
l{ 
\"-oj n 
ur..::ku, 
c ny h 
i _.ad:J- 
r-.:ys!;- 
(Z.I 
: cs"cz e 
l' o lat 

 
" 
i
 -, 
iA 

 
:.:.
r 
"

 
':r'!' 
t

 
..f' 


 , 
. ".A:),. 
. .-

) 
-"J. 
J. 


- --- -
.... 



 


- \ 


. 
, 


,. 


.4.... 



 
.. 


-. 
j.. 
-ł" "I.
>>>
\. 



 


ERRATA 


Po wydrukowaniu nakładu spostrzeżono następujące przy- 
kre błędy: 
Na str. 2 w liście członków Komitetu Honorowego Obchodu 
700-lecia m. Tczewa, w wierszu 8 od góry przy nazwisku 
Andrzej Bencsz mylnie wstawiono podczas rewizji technicznej 
- Sekretarz Zarządu Głównego Z.Z.K. - poseł na Sejm, za- 
mIast Sekretarz Woj. Kom. S.D. - poseł na Sejm. -poniżej 
zaś w wierszu 9 - przy nazwisku Czesław Wojtowicz - myl- 
n:e wstawiono - Sekretarz Woj. Kom. S.D. - poseł na Sejm, 
zamiast Sekretarz Zarządu Głównego Z.Z.K. - poseł na Sejm. 
W tekście na str. 12 w wierszu 29 od góry i na str. 27 
w wierszu 8 od góry mylnie wydrukowano imię autora "Zary- 
su dziejów miasta Tczewa". Winno być Edmund Raduński, 
a nie Edward Raduński. 
Na str. 44 pod kliszą "Malinowa" zniekształcone zostały sło- 
wa: "Okwitnięte" i "okolic". 


l 


Redakcja
>>>
I. 
; '"-, ' 
, 

 , 

 
.II' 
.. . "'- 
" 
" .
 

. ,- " ) 
'"I 
 
\.. - 
,.... 


Biblioteka Główna UMK 
111111\\111111111111111111111111111111111111111111111;; 
300041427471 



 


/ I ć 


Cena zł ?,- 


, 


AKTUALNY HERB M. TCZEWA Z 1937 R.
>>>