Promocje Kujawsko-Pomorskie 2007 nr 1-6

(-- /O?JQ IN{(rcr 

 [?[] 
 :.
 OCS0J
 
kulirUJsko..
omorskie 


Rok xv Nr 1-6 (174) 2007 Cena: 2,50 zf (0% VAT) Nakfad: 2100 egz
 


Nr indo 372137 ISSN 1640-9612 


NAUKA · KULTURA · SRODOWISKO 


,
 


,/ 


/ 
.,. 
. ' ...... 
- , 
.- 
.' __ ,. oJ' 


-- - 


#' 


r 


". 



 
, 


- "" 
, 
) 
I , 
/ 
'..... 
./ 


,
 
J 


/'" 


......---,......... - 
"... 



t. 


.-&f'
 


...",/ 


.. 


.,," 


"... 



 
"" 


" 


, .:4.' 


J 


.) 


",. 


,,,, 


- 


"'" i 


...... 


_/
 


.,.,..... 


- 


- 


", 
.f 


Mi'1dzy niebem a ziemiCf RENATA UZARSKA-BIELAWSKA 
(czyt. str. 16)
>>>
Marek Chamot 
Osrodek dialogu polsko-niemieckiego 
historyka z Torunia 2 


Dorota Rudnicka 
Dramatyzm i pi
kno 
dzikiej przyrody 


Anita Nowak 
Lotewskiej "Soni" 
15 nie zapomn
 nigdy! 


26 


Edmund Dulcet 
Pomiary powierzchni upraw 
z wykorzystaniem Globalnego 
Systemu Lokalizacji (GPS) 


Witold s. Kozak 
Renata Uzarska-Bielawska 


"Powrot Odysa" 


27 


16 


joanna Kr6licka-Nejman 
Adam Grzymala-Siedlecki 


4 Dorota Rudnicka 
Barwny swiat 
Stanislawa Stasiulewicza 


28 


18 Krystyna Romeyko-Bacdarelli 
Dwa palace 


29 


Anna Wr6blewska 
Wspomnienie 0 Slaboszewku 


.....-..,,:""
 


30 


Lucyna Sowinska 
Pejzaze wewn
trzne 


"'= 


31 


.. 
 


Andrzej Jurek 
Puszcza Bydgoska 33 


...'" 
, 
""" 


Wojewodzki Fundusz Ochrony 
Srodowiska i Gospodarki Wodnej 
w Toruniu 34 


.' 


'. 

.... 


Marcin Chamot 
Bernard Sliwinski 
- prezydent Bydgoszczy 1922-1930 


Rozmowa z dr ELWIRi\JUTROWSKJ\ 
wojewodzkim inspektorem ochrony 
srodowiska w Bydgoszczy 35 


"Wszystko ma swoj czas" 
- Stanislaw Lejkowski 


5 


19 


Eugeniusz R. Spiewakowski 
Czy zagrazajq nam 
katastrofalne zmiany klimatu? 37 


Ryszard Nowicki 
"Ksi
ga Pamiqtkowa" 
palacu w Lubostroniu 


Leszka Goldyszewicza 
Dzielo Roku 


20 


7 


Madej D
bor6g-Bylczynski 
Webersfeldowie 


21 "Bydgoski Kurier Ratuszowy" 


38 


N abytki 2005-2006 


9 


Jerzy Derenda 
Pasja jak "Kalendarz" 


Konkurs "Bydgoskiego Feniksa" 


40 


Remigiusz Krajewski 
Kilka fakt6w z okupacji hitlerowskiej 
Wloclawka 11 


22 


Bydgoskie mosty 
w blasku zlotej odznaki 


Ewa Piechocka 
Beckett i Milosz 
w " Kwartalniku Artystycznym" 


41 


Wojdech Obremski 
NRD na sprzedaz 


Marek K. Jankowiak 
Znow kawalek wielkiego 
muzycznego swiata... 13 


23 


42 


Ilona Sfojewska 
"Podqzae z Tob q " 


Jarosfaw Porazinski 
Szkapa nasza i wasza 


24 


Szymanowskiemu - troch
 
z podziwem, troch
 z zazdrosci q 14 


44 


"Bydgoski slownik biograficzny" 


25 


· URZl\D MIASTA BYDGOSZCZY 
· WOJEWODZKI FUNDUSZ OCHRONY SRODOWISKA I GOSPODARKI WODNEJ W TORUNlU 


Redakcja. 
Redaktor naczelny: 
Marek Charnot 
Zast
pcy red, nacz,. 
Ewa Grzybowska-tukaszek, 
Jerzy Derenda 
Sekretariat RedaKcji: 
Andrzej Jurek, ligia Podgorska, 
Adam Paczuski, Henryk Wasilewski 


Wydawca: 
FUNDACJA PROMOCJE POMORSKIE 
Prezes: Jerzy Derenda 
Wiceprezes: Ewa Grzybowska-tukaszek 
Adres redakcji (i Fundacji): 
uL Jezuicka 4, 85102 Bydgoszcz, tel/fax 052 349 35 23 
Adres do korespondencp. 85-950 Bydgoszcz 1, skr. poczt. 315 
Druk: "SPRINT" Tomasz Toczkiewicz sk/ad: Krzysztof Pawtowski 
uL ludwikowo 7, 85-502 Bydgoszcz 
tel. 052 321 82 00, e-mail.sprint@post.pl 



\ DQOWCXSc!Jb 

 
iQwsko'p' omorskie 


ISSN 1640-9612 


Redakcja nie odpowiada za tresci re- 
klam i ogtoszen, nie zwraca matenat6w 
niezamowionych. Zastrzegamy sobie 
prawo skracania i adiustacji lekst6w 
oraz zmiany ich tytuf6w
>>>
INICJATYWY 


MAREK CHAMOT 


Pogranicze polsko-niernieckie interesu- 
je rnnie od wiele lat. Dzi
ki uprzejrnosci 
rnalzenstwa Angeli i Antoniego Gontar- 
skich, sp
dzajqcych swoje zycie rni
dzy 
Berlinem a N owinarni Wielkirni pod Go- 
rzowem, mialern rnozliwosc poznawania 
historii, ale przede wszystkirn wspolcze- 
snych problernow Ziemi Lubuskiej. Nie- 
wyczerpanq praktycznie kopalni q wiedzy 
o przeszlosci N owej Marchii byly inforrna- 
cje emerytowanego nauczyciela historii, 
rnieszkanca Witnicy - Zbigniewa Czar- 
nucha. Wsrod osob, ktore poswi
cily si
 
pracy na rzecz poznawania dziejow tego 
regionu oraz zblizenia polsko-niernieckie- 
go ponad dotychczasowyrni podzialami, 
znalazl si
 takze dr Witold Pronobis, hi- 
storyk i dziennikarz rodern z Torunia. Na 
przelornie lat siederndziesiqtych i osiern- 
dziesiqtych XX w. byl on wykladowcq hi- 
storii najnowszej w Instytucie Historii i AI'- 
chiwistyki Uniwersytetu Mikolaja Koper- 
nika w Toruniu. Wspolpracowal wtedy 
rn.in. z prof. Karolem Grunbergiem. Tarn 
si
 doktoryzowal i przygotowywal rozpra- 
w
 habilitacyjnq. Prace badawcze prze- 
rwal jednal{ w koncu 1981 r. stan wojen- 
ny. Jako stypendysta Instytutu irn. Jozefa 
Pilsudskiego w Stanach Zjednoczonych 
podjql si
, narnowiony przez szefa pod- 
ziernnego wydawnictwa " Nowa" , Mirosla- 
wa Chojeckiego, do napisania podr
czni- 
ka najnowszej historii Polski. Owczesny 
dyrektor sekcji polskiej Radia Wolna Eu- 
ropa, Zdzislaw Najder, w 1983 r. zaprosil 
dra W. Pronobisa z Nowego Jorku do Mo- 
nachiurn, a Arnerykanie powierzyli mu 
trudnq i od powiedzialnq funkcj
 szefa ko- 
morki prasy i wydawnictw niezaleznych 
w tarntejszyrn dziale badan i analiz. Dzi
- 
ki osobistym kontaktorn z podziernnyrni 
oficynami w kraju, W. Pronobis stworzyl 
najwi
ksze na swiecie archiwurn samizda- 
tu. Po upadku PRL-u, zostalo ono przenie- 
sione do Warszawy i obecnie rnogq z nie- 
go korzystae kolejne pokolenia history- 
kow, politologow i prasoznawcow. 
Za posrednictwem polskiej Rozglosni 
RWE mozna bylo w Kraju sluchae audy- 
cji ornawiajqcych teksty z niezaleznej pra- 
sy, zarowno polskiej jak i z innych lITajow 


Dr MAREK CHAMOT, historyk, z-ca ki
row- 
nika Katedry Kulturoznawstwa Wyi:szej 
Szko.y Gospodarki w Bydgoszczy. Wykh 
dowca na politologii Wyzszej Szko.y Zarzq- 
dzania i Bankowosci w Poznaniu. 


2 


 Nr 1-6/2007 


pod rzqdarni kornunistow. W. Pronobis re- 
dagowal takze liczne audycje historyczne, 
rn.in. dotyczqce mordu katynskiego, so- 
wieckich zbrodni na zolnierzach Arrnii 
Krajowej w ostatnich miesiqcach wojny, 
tajernnic PRL-u ujawnionych przez zbie- 


nie ukazywalo si
 w drugim obiegu, a w 
1990 r., wwolnej juz Polsce, Editions Spo- 
tkania wydal jq w ogrornnyrn naldadzie, 
siedrniokrotnie wznawiajqc. Byla to pierw- 
sza w Polsce. niezaldarnana, wolna od in- 
terwencji cenzury, historia dziejow naj- 


Osrodek dialogu 
polsko-niernieckiego 
historyka z Torunia 


glego na Zachod wysokiego oficera SB 
J6zefa Swiatly itp. 
Jeszcze podczas pobytu w Nowym Jor- 
ku W. Pronobis rozpoczql pisanie podr
cz- 
nika, dotyczqcego dziejow najnowszych, 
ktore byly w oficjalnych peerelowskich 
podr
cznikach szczegolnie falszowane. 
Pierwsze wydanie jego ksiqzki pt. "Swiat i 
Polska wdwudziestyrn wieku", kilkalITot- 


........ , 
.. 


nowszych, zatwierdzona przez Minister- 
stwo Edukacji Narodowej dla nauczycieli 
i uczniow szkol srednich. Autor dedyko- 
wal jq "rnlodziezy polskiej w kraju i na erni- 
gracji". 
Z mlodziezq Witold Pronobis pracuje 
nadal, ale juz nie w Toruniu, lecz w Mar- 
wicach pod Gorzowern. Chociaz oficjalnie 
rnieszka w Berlinie, nabyl w tej podgo- 
rzowskiej wsi gospodarstwo z duzym do- 
mem rnieszlmlnyrn, ktory przebudowal na 
przytulny pensjonat. Tuz obok znajduje si
 
budynek dawnego teatru wiejskiego, za- 
rnienionego obecnie w duzq wielofunkcyj- 
nq sal
 wyldadowq. 
Oprowadzajqc po swoim osrodku dr 
Pronobis nie ukrywal przyswiecajqcego 
mu celu. Podobnie jakw przypadku wspo- 
rnnianego pod
cznika, tak i w obecnej 
dzialalnosci na rzecz dialogu polsko-nie- 
rnieckiego, najistotniejsza jest dla niego 
prawda. W tyrn duchu - jak uWaZa - musi 
nast
powac stopniowe zblizanie si
 obec- 
nych polskich i bylych niernieckich miesz- 
kancow tych ziern. W osrodku Witolda 
Pronobisa, z 35 rniejscarni hotelowymi i 
sal q rnultirnedialnq, odbywajq si
 liczne 
spotkania, warsztaty i konferencje. Biorq 
w nich udzial przedstawiciele obu naro- 
dow, glownie rnlodziez. Ale tez, nieliczni, 
byli niemieccy rnieszkancy wsi i okolic. 
Osrodek wspolpracuje z niernieckirni 
uczelniami i instytucjarni, zajrnujqcymi si
 
histori q pogranicza polsko-niernieckiego. 
W jego dzialalnose wlqczyli si
 rowniez 10- 
kalni historycy-regionalisci, rn.in. Zbi- 
gniew Czarnuch z Witnicy, Robert Pio- 
trowski i dr Dariusz Rymar z Gorzowa, 
a talde Gerhard Weiduschat oraz Helga 
Hirsch z Berlina. Dawna, zwiqzana od 
XIII wieku z Brandenburgiq, tzw. Nowa 
Marchia, stanowi fragment dzisiejszego 
wojewodztwa lubuskiego, z podwojnq sto- 
licq w Gorzowie Wielkopolskirn i Zielonej 



 



 

, 


1 


! 


.:J.
:. 



"'",;.\:",:c-, 


;',:...b -'- " '1 


Dr Witold Pronobis
>>>
INICJATYWY 


Gorze. Ziemia lubuska, historycznie wy- 
wodzqca si
 z dawnej diecezji, jeszcze z 
czasowwczesnopiastowskich, ze stolicq w 
Lubuszu (dzisiejszy Lebus, polozony po za- 
chodniej, niemieckiej stronie Odry) tery- 
torialnie nie pokrywa si
 z granicami wo- 
jewodztwa, ktore przej
lo jego nazw
. 
Trzonem wlasciwej Nowej Marchii, byly 
ziemie na polnoc od ujscia Warty do Odry, 
az po rzek
 MysJ i Notee, ktore z diecezjq 
i historycznq Ziemi q Lubusk q nie majq nic 
wspolnego. Nie bylo tez tu stalej polskiej 
administracji, zas teoretycznie kontrolujq- 
cy te obszary ksiqz
ta zachodniopomorscy 
(szczecinscy), praktycznie nie zapuszczali 
si
 tak daleko na poludnie. W kazdym fa- 
zie, wszystkie powstale tu w przeszlosci 
miasta, takie jak polski dzis Gorzow 
(Landsberg an der Warte), Chojna 
(Konigsberg in der Neumark) czy Ko- 
strzyn (Kiistrin), byly lokowane przez mar- 
grabiow brandenburskich i zasiedlane 
przez kolonistow zza Odry. Dzialo si
 tak 
od czasow gdy zimie te (za sprawq daro- 
wizny Boleslawa Rogatki i posagu Kon- 
stancji, corki Przemyslawa I, ktora wyszla 
za Konrada z dynastii askanskiej) znala- 
zly si
 ostatecznie w r
kach Marchii Bran- 
denburskiej. 
Decyzjq "Wielkiej Trojki", po II woj- 
nie swiatowej, ziemie te dostaly si
 w gra- 
nice Polski. "Jej dotychczasowi mieszkan- 
cy, stwierdza W. Pronobis, bqdz ucieldi 
przed zblizajqcym si
 frontem, bqdz zostali 
wyp
dzeni za Odr
, po dramatycznych 
przejsciach zwiqzanych z wkroczeniem 
wojsk sowieckich, placqc, najcz
sciej nie- 
winnie, ogromnq cen
 za nazistowskie 
zbrodnie wojenne". Jego zdaniem, PRL- 
-owska propaganda, by uzasadnie obec- 
nose w Polsce wojsk sowieckich. wskazy- 


".- 
¥ ""; 


*

j '1k-
 


'-=..., 


" - 
'" 
, Y",,,,. 
, 

-
 
, 
.. 
\ 

 "'.u

, 'J 
r.." , 


".'-; -:.y;;: -.]IF 



u
.
 

 


"
., 


,
.- 


,..-.. 


,::,,,;::,; ",""!I!!;',,,,,, 


wala rzekome zagrozenie z ich strony dla 
integralnosci nowych granic. To wlasnie 
"wyp
dzeni i towarzystwa ziomkowskie w 
RFN", mialy wg niej bye "motorem nie- 
mieckiego rewanzyzmu i rewizjonizmu". 
Po upadku systemu komunistycznego na- 
lezalo zatem podjqe kwestie stosunkow 
polsko-niemieckich w nowy sposob, bez 
dawn ego propagandowego bagaZu. TakZe 
w tym celu po 1990 r., w ramach integra- 
cji europejskiej powstal tu Euroregion Pro 
Europa Viadrina. We Frankfurcie nad 
Odrq dziala Europejski Uniwersytet Via- 
drina, z ktorym wspolpracuje Collegium 
Polonicum w Slubicach, Po obu stronach 
granicznej rzeki Odry studiuje wspolnie 
mlodziez polska i niemiecka. 
Nadziej
 na wzajemne zrozumienie W. 
Pronobis poldada w rozsqdku obu stron. 
Twierdzi, ze od wojny uplyn
lo wystarcza- 
jqCO duzo lat by nie obciqzae coraz to ko- 
lejnych pokolen Niemcow odpowiedzial- 
nosci q za zbrodnie nazizmu i spokojnie, 
bez uprzedzen, przyjrzee si
 przeszJ:osci. 
Lqczy nas ponadto swoista "wspolnota" 
powojennych losow: Niemcow, ktorzy 
musieli opuscie swoje domy po II wojnie 
swiatowej i Polal{ow, przymusowo wysie- 
dlonych ze wschodnich terenow Rzeczy- 
pospolitej. Bylo to skutkiem nieludzkiej 
"inzynierii spolecznej", stosowanej przez 
Hitlera i Stalina, cz
sto za przyzwoleniem 
demokratycznych mocarstw zachodnich. 
Mlodzi Niemcy i Polacy mUSZq t
 trudnq 
prawd
 0 losach swoich rodzicow mozli- 
wie najwszechstronniej poznawae. Wla- 
snie w duchu dialogu, bez dotychczaso- 
wych uprzedzen. Tym bardziej, ze w sto- 
sunkach polsko-niemieckich nadal nie bra- 
kuje prowokowanych przez niektorych po- 
litykow napi
e, zreszt q po obu stronach. 



"-''''''W'L ],-- 



--,

:.
._
,."+J:._ :,,;:;; , 


e" 



 :i--;; 
,;.

 


JOe. 
.' i\ 


;, ,¥.¥
 
"'?i/:

! '-. 
'
. : 


. -..,-!
 



.,.,'
 -,;
 :
 ,""' 1 " 
"
.-----., 
',,, ="'
......:l 
-. ., .
 :.::


. '.
'. .

.. 
fJ 


,,
 


. ' "" .J. 


-........- -
_¥.. 


ad lewej: dr Marek Charnol. Anloni Gonlarski, Angela Gonlarska 




 


,'
, ,,)II 


;a 


Bez skrupulow wykorzystuje si
 stereoty- 
py utrwalane przez dawnq propagand
. 
Nic dziwnego, ze i wsrod miejscowych Po- 
lakow z tych terenow, talci:e w Marwicach, 
nie zupelnie jeszcze znikla obawa przed 
powrotem bylych niemieckich mieszkan- 
tow. choe w erze zjednoczonej Europy 
brzmi to archaicznie, ciqgle mowi si
 tu 0 
"rewanzystach" i "rewizjonistach" zza 
Odry. Niestety, w tych samych Marwicach, 
ktore za sprawq dzialajqcego tutaj Osrod- 
ka Dialogu Ponadgranicznego (bo tak q 
nosi on nazw
) Sq juz znane po obu stro- 
nach Odry, nie brakuje tez ludzi, ktorzy 
robi q wszystko by wzajemnemu pojedna- 
niu przeszkodzie lub nawet uniemozli- 
wie. Ktos dewastuje w stworzonym obok 
miejscowego kosciola lapidarium stare 
niemieckie tab lice nagrobne. Inni pami
e 
po pomordowanych na Wolyniu w 1943 
r. Polakach postanowili uczcie zawlasz- 
czajqc i odpowiednio przerabiajqc ka- 
mienny pomnik po poleglych na frontach 
I wojny swiatowej mieszkancach wsi. W 
ten sposob tylko sprofanowano pami
e 
ofiar obu tragedii. Dziwnie zachowuje si
 
talci:e miejscowy soltys, ktorego kilkudzie- 
si
ciohektarowe gospodarstwo bezpo- 
srednio graniczy z osrodkiem. Tuz pod 
oknami pokoi sypialnych pensjonatu zbu- 
dowal on piec grillowy, ktory ze stojqcym 
o kilka metrow od olden gnojownikiem, 
skutecznie odstrasza gosci. Nie pomaga- 
jq prosby ani perswazje. Nalezy wierzye, 
ze zapal dra Pronobisa i jego przeswiad- 
czenie 0 slusznosci podj
tego dziela prze- 
trwa, a trudnosci nie zdolajq go odstra- 
szye. B
dzie kontynuowal tak potrzebnq 
na pograniczu dzialalnose. 
Poznajqc z bliska zycie i mentalnosc 
mieszkancow ziemi lubusldej umocnilem 
si
 w przekonaniu, jak wiele w stosunlmch 
mi
dzy obu narodami zalezy od wlasciwe- 
go ich ulozenia. Wlasnie tu, na pograni- 
czu, czy b
dq one ulegae oslabianiu, czy 
wzmacnianiu, zalezy w duzym stopniu od 
polskich i niemiecldch srodowisk opinio- 
tworczych i pasjonatow historycznego dia- 
10gu, taldch jak dr Witold Pronobis. J ezeli 
uda si
 doprowadzie do zblizenia, z 
uwzgl
dnieniem racji obu stron, tym la- 
twiej b
dzie budowae korzystnq dla obu 
nacji przyszlose. 
Organizowane przez W. Pronobisa 
spotkania, podczas ktorych podejmowane 
Sq proby wspolnej, rzetelnej oceny prze- 
szlosci, a takze szukania perspektyw na 
przyszlose powoli przynoszq owoce. Two- 
rzenie natomiast transgranicznego polsko- 
-niemieckiego regionu gospodarczego daje 
wymierne korzysci finansowe po obu stro- 
nach Odry. 


Nr 1-6 /2007 
 
, 3
>>>
UNIWERSYTET TECHNOLOGICZNO-PRZYRODNICZY 


EDMUND 
DULCET 


.,.

. 
;:
;'
;
"'
."
: I: 
;j "'" 



;. 


,
 
. :/ 


Problem dokladnych pomiarow powierzch- 
ni upraw rolniczych pojawil silt z chwil q wej- 
scia Polski do Unii Europejskiej. Wiqie si
 to z 
wprowadzeniem dla rolnikow doplat obszaro- 
wych do produkcji rolniczej, Dotychczasowe 
informacje 0 posiadanej powierzchni gruntow 
uprawnych, jakie posiadaly gospodarstwa po- 
trzebne byly jedynie do ustalenia wartosci po- 
datku rolnego lub teoretycznej rentownosci 
gospodarstwa. Od 2004 r. dodatkowym bodi- 
cern do precyzyjnych pomiarow jest koniecz- 
nose dokladnego podania powierzchni uprawy 
poszczegolnych roslin we wniosku 0 doplaty 
bezposrednie do Agencji Restrukturyzacji i Mo- 
dernizacji Rolnictwa, Rolnik musi zlozye taki 
wniosek, aby otrzymae doplaty z sektora plat- 
nosci bezposrednich przyslugujqcych producen- 
tom rolnym posiadajqcym grunty ralne. Jest to 
realizowane w ramach dzialalnosci wsparcia ze 
strony Unii Europejskiej. Itutaj z pomocqprzy- 
chodzi GPS. Dzi
ki niemu pomiar pola po- 
wierzchni uprawy danej rosliny jest latwiejszy 
i szybszy, a co najwainiejsze precyzyjniejszy. 
Globalny system 10kalizacji (GPS-Global 
Positioning System) jest to satelitarny system 
sluzqcy do szybkiego i bardzo dokladnego wy- 
znaczania wspolrz
dnych geograficznych punk- 
tow nieruchomych i obiektow b
dqcych w ru- 
chu na powierzchni kuli ziemskiej i w jej otocze- 
niu, System okresla pozycjlt anteny przenosne- 
go lub stacjonarnego odbiornika w globalnym 
systemie odniesienia. Istot
 budowy, dzialania i 
zastosowania tego systemu w tzw. rolnictwie 
precyzyjnym, opisano w Promocjach: Nr 1(97) 
2000 r.; 11-12(132) 2003 r,; 1-6 (162) 2006 r. 
Uzyskany pomiar powierzchni na potrze- 
by wniosku skladanego do Agencji Restruktu- 
ryzacji i Modernizacji Rolnictwa moze miee 
blqd w granicy 3%. Jest to bardzo waine, po- 
niewaz kaidy 1 % pomylki oznacza 0 2% mniej- 
SZq doplat
. Obecnie w praktyce mozna spo- 
tkae nast
pujqce metody uzyskiwania danych 
o powierzchni posiadanych upraw (tabela 1), 
Pomiar urzqdzeniem GPS opiera si
 0 wy- 
korzystanie pami
ci rejestrowanego ksztaltu 
dzialki. Uzyskuje si
 to poprzez obejscie lub 
objechanie (jesli urzqdzenie jest zamontowane 
na pojeidzie) wzdluz granic dzialki (rys. 1). 
Urzqdzenie wyznacza areal mierzonej dzialki 
bez wzgl
du na jej ksztalt, stqd mozliwe jest 
rowniez przeprowadzenie pomiarow dzialek 0 
nieregularnych ksztaltach i w niedogodnych 
warunkach terenowych, 
Pomiar profesjonalnym urzqdzeniem jest 
bardzo prosty, Wystarczy wlqczye funkcj
 po- 
miaru dzialek i rozpoczqe pomiar. Po ustawie- 
niu urzqdzenia p rzechodzimy do punktu, w 
Prof, dr hob. ini. Edmund Dulcet, kierownik 
Kotedry Iniynierii Rolniczej, Wydzio. Mecho- 
niczny, Uniwersytet Technologiczno-Przyrod- 
niczy w Byrlgoszczy 


4 


2.\U;b;r
 Nr 1 -6 /2007 
" 


,. 
If' 


ktorym rozpoczniemy pomiar, jest to jednocze- 
snie punkt zakonczenia pomiarow tej dzialki. 
Zapisywane Sq wspolrz
dne tego punktu w pa- 
mi
ci urzqdzenia jako punkt poczqtkowy, Po 
ustawieniu si
 w miejscu startowyni sprawdza- 
my czy odbiornik odbiera .sygnal emitowany 
przez satelity GPS i przyst
pujemy do obejscia 
lub objechania wzdluz granic dzialki. 
W trakcie poruszania si
 po obr
bie dzial- 


kladnego pola powierzchni posiadanego gospo- 
darstwa rolnik musi zdecydowae sic: na jedn q z 
trzech form dokonania takiego pomiaru, Wy- 
najmowae firmc: geodezyjnq i co roku placie za 
jej ush.lgi, mierzye pole metodami tradycyjny- 
mi "kraczk q " i tasmq miernicz q , co jest bardzo 
niedoldadne i nieefektywne w przypadku du- 
zych powierzchni oraz CZltsto niewykonalne, 
szczegolnie przy nieregularnych granicach pola, 


Pomiary powierzchni up raw 
z wykorzystaniem Globalnego 
Systemu Lokalizacji (GPS) 


ki system zapisuje nasze kolejne polozenia z 
roznq cz
stotliwosciq np, pi
e razy na sekun- 
d
, co umoiliwia szybkie poruszanie si
 pod- 
czas pomiaru bez obaw, ze wplynie to na do- 
kladnose uzyskanego wyniku. N awet podczas 
zblizania si
 do naroznika granic nie trzeba 
szczegolnie zwracae uwagi na fakt, aby dobrze 
zostalo to zarejestrowane, gdyz sarno zwolnie- 
nie prc:dkosci pojazdu jest wystarczajqce, aby 
pomiar byl prawidlowy, 
Pomiar odbiornikami GPS 0 slabszych pa- 
rametrach jest oparty na tej samej zasadzie obej- 
scia granic pola, lecz z powodu ograniczonych 
mozliwosci moze bye mniej dokladny, ana pew- 
no powinno si
 wykonywae go wolniej, zwlasz- 
cza w miejscach, gdzie granice pol majq nier6w- 
ny ksztalt. 
Wedlug informacji zebranych z roznych 
regionow Polski cena uslugi pomiaru po- 
wierzchni uprawy dzialki metodami geodezyj- 
nymi waha si
 pomi
dzy 100 zl "'350 zl, w za- 
leznosci od prostoliniowosci granic. Cena po- 
miarow wykonanych przez firmy dysponujqce 
GPS-em mieszczq si
 w granicach 8-16 zl za 
jeden hektar. 
Z punktu widzenia rolnika starajqcego si
 
o doplaty unijne, ktore wymagajq podania do- 


Przy uzyciu GPS (wynajem specjalistycznej fir- 
my) lub zalmpie samodzielnie lub wspolnie z 
gruPq innych rolnikow odbiornika G PS i za jego 
pomoc q sam emu dokonywae pomiarow. 
Na rynku oferowane Sq satelitarne zesta- 
wy lub urzqdzenia do samodzielnej obslugi prze- 
znaczone do pomiaru pola powierzchni upraw 
rolniczych. Uzytkownikiem zestawu moie bye 
rolnik indywidualny lub grupa rolnik6w, kto- 
rzy pragnq samodzielnie dokonae pomiarow 
swoich upraw. Obsluga takich urzqdzen pomia- 
rowych jest bardzo prosta i nie wymaga specja- 
listycznego szkolenia, gdyz wic:kszose jest juz 
wyposaiona w polsk q wersj
 j
zykowq, Tech- 
nologia GPS zastosowana w urzqdzeniach po- 
miarowych przyczynia sic: do wysokiej doklad- 
nosci uzyskanych pomiarow, okreslajqc jedno- 
czesnie rzeczywist q powierzchnic: dzialek rol- 
niczych po uwzgl
dnieniu wymaganych odli- 
czeri (zabudowania, zbiorniki wodne, prywat- 
ne drogi dojazdowe, pojedyncze drzewa, sku- 
piska krzewow i inn ego rodzaju przeszkody 
trwale 0 szerokosci powyzej 2 m), 
Na iynku czolowymi producentami odbior- 
nikow GPS Sq Garmin, Magellan, Motorola, jed- 
nak firmq, ktora zdominowala rynek urzqdzen 
skierowanych dla rolnictwa jest Garmin, 


Tabela 1. Metody uzyskiwania danych 0 powierzchni uzyskiwanych upraw 


Lp. Metoda Zalety Wady 
1, Pomiar metodami geodezyjny- Duza doktadnose Wysokie koszty uslugi i mala 
mi wydajnose pomiar6w 
2. Wykorzystanie zdjee lotniczych - Usluga stosunkowo droga, Nie- 
gwarantowana doktadnose po- 
miaru, brak aktualnych map 
3, Pomiar odbiornikami GPS - - 
3a, Pomiar mobilnym odbiornikiem Wystarczajqca doktadnose  1,5%, 
GPS 0 duzej doktadnosci duza wydajnose pomiar6w (do 500 ha 
dziennie), profesjonalna obr6bka uzy- 
skanych danych, niskie koszty uslugi 
Pomiar recznym rejestratorem Dokladnose wystarczajqca Wysoki koszt odbiornika, mala 
3b, GPS wydajnose (obejscie pieszo 
granic pola) 
Pomiar amatorskim odbiorni- Niski koszt odbiornika GPS Niewystarczajqca doktadnose, 
3c, kiem GPS kt6ra nie gwarantuje uzyskanie 
doplat 
4, Uzyskanie wypisu z rejestrato- Uzyskanie wypisu jest bezplatne Dane mogq bye nieaktualne i 
ra grunt6w zawierae bledy
>>>
BYDGOSTIANA 


MARCIN 
CHAMOT 


=- 



? 


Wydarzenia w zaborze pruskim u schyl- 
ku XIX i na poczqtku XX wieku wyznaczyly 
Polakom szczegolnie trudne zadanie. Nara- 
stal w tym czasie nacisk germanizacyjny, a 
rownoczesnie wzrost napi
cia w stosunkach 
miltdzynarodowych i groiba wybuchu woj- 
ny zmuszaly spoleczenstwo polskie do szcze- 
golnej aktywnosci: obrony narodowosci i wy- 
korzystania rysujqcych si
 nowych szans na 
odrodzenie panstwa. Wysilek ten zostal pod- 
jltty przez licznq stosunkowo grup
 polskich 
dzialaczy narodowych. broniqcych polskosci 
Pomorza, Wielkopolski i Sl q ska na polu go- 
spodarczym i oswiatowym. W koncowym 
okresie I wojny swiatowej podjltty zostal tez 
wysilek polegajqcy na tworzeniu zalqzka sily 
zbrojnej majqcej WSZCZqC powstanie przeciw- 
ko zaborcy, Do tej grupy wybitnych Polakow 
nalezal Bernard Sliwinski, ktory zalicza si
 
nie tylko do grona tych, ktorzy niepodlegly 
byt ojczyzny z mozolem przygotowywali, ale 
po powstaniu J] RP z poswi
ceniem budo- 
, wali jej pomyslnosc. Gimnazjalista - czlonek 
Towarzystwa Tomasza Zana, dr nauk praw- 
niczych, oficer powstania wielkopolskiego, 
prezydent miasta Bydgoszczy, wybitny po- 
znanski prawnik, aktywny dzialacz organi- 
zacji kombatanckich II RP, bohaterski zol- 
nierz wrzesnia 1939 r" jeniec oflagowy zmar- 
ly w okresie II wojny swiatowej, to tylko naj- 
wazniejsze fragmenty z bogatego zyciorysu 
Bernarda Sliwinski ego, ale az nadto wystar- 
czajqce, aby przypomniee bydgoszczanom t
 
postac. Prof. Janusz Kutta, ktory jako pierw- 
szy zajmowal si
 postaci q Sliwinski ego, w 
swoim opracowaniu z 1991 r. pisal: Godzi sir;? 
powiedziec, iz zaden z interesujqcych nas pre- 
zydentow, oprocz Leona Barciszewskiego, 
dotqd nie doczekal sir;? odrr;?bnego opracowa- 
nia, 0 niektorych prozno szukac nawet not- 
ki w regionalnych slownikach biograficznych. 
A jesli nawet notka taka zostala w nich 
umieszczona, jak na przyklad w odniesieniu 
do postaci Bernarda Sliwinskiego, to jego kil- 
kuletniq, wcale owocnq dzialalnosc w Byd- 
goszczy skwitowano lakonicznym stwierdze- 
niem, iz byl prezydentem miasta. Nalezy jed- 
nak zauwazye, iz calosciowej, dostatecznie 
wyczerpujqcej biografii wzbogaconej odpo- 


Mgr MARCIN CHAMOT, historyk, absol- 
went Instytutu Historii Uniwersytetu Kazimie- 
rza Wielkiego w Bydgoszczy. Nauczyciel 
w Zespole Szk6t Drzewnych. 


wiedni q ikonografi q dotychczas silt nie do- 
czekalismy. 
Na szczegolnq uwaglt zaslugujq inicjaty- 
wy podj
te w latach 1922-1930 w bydgoskiej 
sluzbie zdrowia. W zwiqzku z .pojawienierr1 
silt braku miejsc dla chorych w szpitalach, 
wladze miasta postanowily w 1927 r. rozpo- 
CZqC budow
 nowego, wiekszego szpitala 


memo W dniu 6 grudnia 1922 r. uchwalq 
magistratu powolany zostal Komitet Rozbu- 
dowy Miasta Bydgoszczy, na czele ktorego 
stan'll prezydent B. Sliwinski. Zast
pcq pre- 
zydenta B. Sliwinski ego zostal inz. i archi- 
tekt Bogdan Raczkowski. Komitet stawial 
sobie za zadanie rozbudowlt miasta, takze 
pod kqtem budownictwa mieszkaniowego. 


Bernard Sliwinski 
prezydentBydgoszczy 
1922-1930 


. 
 
,- 


..j, 
-w' 


w 


miejskiego na Bielawkach przy ulicy Nowo- 
wiejskiej (obecnie Marii Sklodowskiej Curie). 
Do obiektow uZytku publicznego, ktore 
powstaly w Bydgoszczy za czasow prezyden- 
tury B. Sliwinskiego zaliczyc mozemy takze 
laini
 miejsk q , wybudowanq na Szwederowie 
i oddanq do uzytku publicznego w 1928 r. 
Miasto przystqpilo takze do budowy 
domu starcow przy ulicy grudziqdzkiej, kto- 
rego otwarcie oraz uroczyste poswi
cenie 
odbylo si
 podczas pobytu prezydenta Rze- 
czypospolitej Ignacego Moscickiego w Byd- 
goszczy 29 lipca 1929 r. Budowa domu star- 
cow, ktory dawal schronienie dla okolo 100 
osob zostala podjltta przez Magistrat i Rad
 
Miejsk q w 1927 r, 
W momencie objltcia przez Bernarda Sli- 
winski ego urzltdu prezydenta miasta Byd- 
goszczy, miasto borykalo silt ze znacznym 
problem em, ktory dotyczyl niedostatku po- 
mieszczen mieszkalnych. Wzmozony przy- 
rost naturalny w Bydgoszczy na poczqtku lat 
dwudziestych, wywolal zjawisko tak zwane- 
go glodu mieszkaniowego, Prezydent B. Sli- 
winski postanowil uporac si
 z tym proble- 


Inz. B. Raczkowski przystqpil do opracowa- 
nia programu budownictwa mieszkaniowe- 
go w Bydgoszczy na lata 1926-1936. W tej 
kwestii prezydent B. Sliwinski zwrocil silt do 
ministra opieki spolecznej i pracy z prosb q 0 
przyznanie przybywajqcym do Bydgoszczy 
reemigrantom niemieckim niskooprocento- 
wanych kredytow w wysokosci 300 milionow 
marek. SluZyc to mialo budowie dla reemi- 
grantow z Niemiec jednorodzinnych dom- 
kow mieszkalnych. 
J uz w latach 1923-1925 wzniesiono przy 
Alejach Ossolinskich trzypilttrowy dom. Po- 
siadal on osiem mieszkan trzypokojowych 
oraz jedno mieszkanie dwupokojowe. W ko- 
lejnych latach 1926-1927 przy ulicy Babia 
Wies wzniesione zostaly dwa duze bloki 
mieszkalne,ktore posiadaly 16 mieszkan jed- 
nopokojowych razem z kuchni q . Ponadto 
wewnqtrz blokow miescily si
 34 mieszkania 
dwupokojowe oraz 30 mieszkan trzypokojo- 
wych. Dla kazdego z mieszkan urzqdzono 
niewielkich rozmiarow ogrodek. Natomiast 
w roku 1927 wybudowano dziesi
c domkow 
robotniczych na Biedaszkowie oraz dziesiltc 
domkow na osiedlu Ludwikowo. Bernard 
Sliwinski, ktoremu rozwoj budownictwa le- 
zal szczegolnie na sercu, inicjowal kolejne 
przedsiltwzi
cia. Stqd nastltpne inwestycje 
powstaly takZe przy ulicy Belskiej oraz San- 
domierskiej, gdzie wzniesione zostaly bara- 
ki mieszkalne wyposazone lqcznie az w 84 
izby mieszkalne. Dzi
ki temu cz
sciowo ogra- 
niczono tzw. glod mieszkaniowy. Zaangazo- 
wanie i troska owczesnego prezydenta mia- 
sta w zapewnienie jak najwiltkszej liczbie 
potrzebujqcych mieszkan i 10kali komunal- 
nych, zasluguje na wysok q ocenlt historyka. 
Wiemy bowiem z dzisiejszej perspektywy, jak 
ten zakres dzialalnosci komunalnej jest trud- 
ny do rozwiqzania i kontrowersyjny spolecz- 
nie i politycznie. 
Dzialalnosc Bernarda Sliwinski ego jako 
prezydenta miasta Bydgoszczy od samego 


DOKONCIfN/f NA 5TR. 6 


Nr 1-6/2007 

I 5
>>>
BYDGOSTIANA 


DOKONCIfN/f If 5TR. 5 


poczqtku pracy w Magistracie byla bacznie 
obserwowana przez czlonkow Rady Miej- 
skiej, kola polityczne oraz spoleczenstwo 
miasta, Postaci q B. Sliwinski ego w sposob 
szczegolny zainteresowala si
 10kalna ende- 
cja, lewica, a takze Narodowa Partia Robot- 
nicza, ktorej czlonkowie od samego poczqt- 
ku nie darzyli sympati q prezydenta Bydgosz- 
czy. Glowni przeciwnicy prezydenta B. Sli- 
winskiego wywodzili si
 przede wszystkim 
z grona bydgoskiej Rady Miejskiej. Byli nimi 
kolejno: socjalista L. Kronenberg, narodo- 
wi demokraci: A.B. Lewandowski i K. Fie- 
dler - redaktor naczelny "Gazety Bydgo- 
skiej", a takZe czlonek NPR K. Sokolowski. 
Bernard Sliwinski podjql, wsrod wielu bar- 
dzo pozytecznych, trzy kontrowersyjne de- 
cyzje, Kazdej z nich wymienieni wyzej opo- 
zycjonisci nadawali zwielokrotn'iony roz- 
glos, Majqc dobrq sposobnose wykorzystali 
potkniltcia prezydenta do budowania wla- 
snego pozytywnego wizerunku polityczne- 
go, wykorzystujqC ponad miar
 blltdy pre- 
zydenta w celach propagandowych. Bylo to, 
co prawda, dobrym prawem opozycji poli- 
tycznej, ale z dzisiejszej perspektywy chyba 
zbyt eksploatowane. Uchybieniom decyzyj- 
nym prezydenta nadawano cz
sto duZY roz- 
glos na posiedzeniach Rady Miejskiej, a tak- 
ze na lamach 10kalnej prasy. 
Glownq przyczynq calej akcji Wszczlttej 
przeciwko B. Sliwinskiemu, juz w sierpniu 
1923 r., byla sprawa sprzedazy lokomobili, 
przenosnych silnikow parowych, wyposazo- 
nych w kotly parowe, pochodzqcych z dziel- 
nicy Szwederowo, Prezydentowi postawio- 
no zarzut sprzedazy owych urzqdzen, b
dq- 
cych wlasnosci q miasta poznanskiej firmie 
"Pneumatyk" w cenie 30 tysiltcy zlotych, 
Jednak na koncie miejskim znalazlo silt tyl- 
ko 13 017 zl. Po raz pierwszy spraw
 sprze- 
dazy 10komobili poruszono na posiedzeniu 
Rady Miejskiej w dniu 8 czerwca 1923 r. B. 
Sliwinski nie przyjmowal zarzutow 0 zagar- 
niltciu reszty naleznosci, twierdzqc przed 
Komisjq, iz 10komobili nie sprzedawal. Ko- 
misja sprawdzajqca doszla jednak do innych 
wnioskow, wskazujqc prezydenta jako odpo- 
wiedzialnego za tit transakcjlt. W dniu 30 XII 
1925 r, Komisja przedstawila Radzie Miej- 
skiej swoje wnioski. W ostatecznosci ustalo- 
no, iz prezydent Bernard Sliwinski powinien 
dokonae pokrycia szkody materialnej wyso- 
kosci 16. 983 zlotych, jak q miasto Bydgoszcz 
utracilo przy sprzedazy 10komobili poznan- 
skiej firmie "Pneumatyk" w 1923 r. Poza tym 
Rada Miejska cofn
la swoje votum zaufania, 
ktore udzielone zostalo prezydentowi B. Sli- 
winskiemu w styczniu 1924 r. i wrltczyla pre- 
zydentowi vOWm nieufnosci. Na koncu 
stwierdzono, iz Rada Miejska przesle w naj- 
blizszym czasie niniejszq uchwal
 wraz z 
odpisem protokolu z posiedzen Komisji do 


6 i 
1 Nr 1-6/2007 


sprawy 10komobili wojewodzie poznanskie- 
mu P. Borkowskiemu. Zwrocono silt takZe do 
wojewody z prosb q 0 wszcz
cie dyscyplinar- 
nego dochodzenia przeciwko prezydentowi 
B. Sliwinskiemu. 
Sprawa zwiqzana ze sprzedazq 10komo- 
bili nie byla jedynym zaI'zutem, ktory kie- 
rowano pod adresem prezydenta Bernarda 
Sliwinski ego. Kolejnq kwesti q , dotyczqCq 
prezydenta miasta, byly zarzuty zwiqzane z 
zakupieniem fralm dla jednego z radnych. 
Sprawa fralm byla poruszana na posiedze- 
niach Rady Miejskiej, a takZe na lamach pra- 
sy 10kalnej. Otoz w zwiqzku z przyjazdem 
do Bydgoszczy prezydenta Stanislawa Woj- 
ciechowskiego w sierpniu 1924 r. jeden z 
radnych miejskich mial brae udzial w powi- 
taniu prezydenta. Osoba ta jednak nie po- 
osiadala wlasnego fraka, dlatego tez B. Sli- 
winski postanowil zakupie owemu radnemu 
ubranie z pieni
dzy znajdujqcych silt w ka- 
sie miejskiej. Pieniqdze jednak mialy bye 
oficjalnie przeznaczone na podroz sluzbo- 
Wq, ktora w rzeczywistosci nie miala miej- 
sea, a kosztowala 288 zlotych. Kiedy spra- 
wa ta zostala przekazana opinii publicznej, 
wlasciciel fralm postanowil zwrocie calose 
sumy. Bylo juz jednak za pozno, poniewaz 
kwesti q t q zainteresowali si
 glowni prze- 
ciwnicy prezydenta, do ktorych nalezeli 
socjalista L. Kronenberg wraz z A.B. Lewan- 
dowskim oraz K. Sokolowskim. Postanowi- 
Ii historilt zwiqzanq ze sprzedazq fraka 
przedstawie wojewodzie w Poznaniu. Z do- 
niesien prasowych wynika, ze wojewoda 
poznanski przyjql icb w 1924 r. Na lamach 
"Dziennika Bydgoskiego" sugerowano, iz 
przeciwko prezydentowi B. Sliwinskiemu 
socjalisci wraz z endekami (sic!) zawi q zali 
swoisty spisek, ktorego glownym autorem 
byl socjalista L. Kronenberg. Wszystkie te 
osoby dqzyly do jak najszybszego ustqpie- 
nia B. Sliwinskiego ze stanowiska prezyden- 
ta miasta Bydgoszczy. Za eel mialy im po- 
sluzye jak najczltstsze ataki na osoblt B. Sli- 
winskiego, motywowane nawet najmniejszy- 
mi niedopatrzeniami z jago strony. 
Trzecim z zarzutow, jakie stawiano pre- 
zydentowi miasta Bydgoszczy byla kwestia 
jednej z bydgoskich kawiarni 0 nazwie 
"Wielkopolanka", ktora zaprzestala swojej 
dzialalnosci z polecenia prezydenta B. Sli- 
winskiego. Otoz na posiedzeniach Rady 
Miejskiej B, Sliwinskiemu czltsto stawiano 
zarzuty zwiqzane z bezpodstawnym Oraz sa- 
mowolnym zamkniltciem 10kalu. Sam pre- 
zydent miasta swojq decyzj
 zamkni
cia 
kawiarni, probowal niejednokrotnie tluma- 
czye, co zawarte zostalo na lamach 10kalnej 
prasy. Wyjasnial, iz do zamkni
cia kawiar- 
ni sklonily go przyczyny czysto polityczne. 
Nie podal jednak szczegolow tlumaczqc si
 
obowiqzujqcq go tajemnicq zawodowq. W 
swoim referacie B. Sliwinski stwierdza, iz 
cala seria atakow przeprowadzanych na jego 


osob
 miala jego zdaniem charakter czyst 
polityczny. Uwaza, ze jego przeciwnic
 
wywodzqcy silt glownie z socjalistow ora 
narodowych demokratow doszukujqc si 
jakichkolwiek niedopatrzen zwiqzanych 
jego pracq na stanowisku prezydenta, chcc 
aby jak najszybciej zrezygnowal ze swOjf 
pracy i opuscil Bydgoszcz. Do najcz
stszycJ 
kwestii, ktore staly sk powodem atako, 
prezydent zalicza: sprawlt sprzedazy 10ke 
mobili oraz kupna fralm dla jednego z rac 
nych. W pismie do wojewody B. Sliwinsl 
podaje nazwiska osob najbardziej mu nif 
przychylnych: L. Kronenberga oraz A.B 
Lewandowskiego. W swoim referacie B. Sl: 
winski napisal: Podloze calej imprezy i ate. 
k6w na mnie, wysuwajqce okazyjnie sprc. 
Wi? lokomobili i fraka, kt6ra Panu Wojewc 
dzie jest juz cZi?sciowo znana, jest wedlu, 
mego gl?bokiego przekonania czysto- poh 
tyczna. Nie rozchodzi sii? tu w rzeczywistc 
sci ani 0 lokomobili?, ani 0 jakis frak, tylk( 
rozchodzi si? 0 to, azeby osob? mojq przea 
stawic w tak niekorzystnym swietle, narobi, 
tyle wrzasku i hatasu publicznego, pikowa. 
we mnie w najr6znorodniejszy i wymysln: 
spos6b, azebym za prac? mojq Z torbami wy 
szedl z Bydgoszczy. Nieustajqce pomowie 
nia, zarzuty oraz ataki doprowadzily w osta 
tecznosci do tego, ze w listopadzie 1927 r, ; 
polecenia wojewody prezydent B. Sliwinsk 
zostal po raz pierwszy zawieszony na sta 
nowisku prezydenta miasta. Jednoczesnit 
wszystkie obowiqzki, zwiqzane z pelnienierr 
tego urzltdu, przeszly w r
ce owczesnego wi 
ceprezydenta T. chmielarskiego, W czasie za 
wieszenia na stanowisku prezydenta B. Sli 
winski nie opuscil Bydgoszczy i nadal za 
mieszkiwal w przyznanym mu przez wladzf 
miasta domu, ktory miescil silt przy uliq 
Waly Jagiellonskie. W tym czasie B. Sliwin 
ski bacznie obserwowal zycie polityczne Byd 
goszczy oraz dzialalnose Magistratu. Nieste 
ty, zarzuty pod adresem prezydenta nie ud 
chly nawet po jego rezygnacji. Ostateczne za 
wieszenie B. Sliwinskiego na stanowisku pre, 
zydenckim spowodowalo pojawienie si
 tzw 
kryzysu prezydenckiego, ktory trwal w Byd. 
goszczyaz do wrzesnia 1932 r. Nalezy sqdzie, 
iz zawieszenie B. Sliwinski ego na stanowi. 
sku bylo zwyci
stwem wszystkich jego prze 
ciwnikow, wywodzqcych si
 glownie z grona 
bydgoskich socjalistow oraz endecji, ktorzy 
od prawie siedmiu lat nieustannie do tego 
dqzyli. Jedynie srodowiska chadeckie braly 
go w obron
. Tymczasem postae prezydenta 
Sliwinskiego ciqgle czeka na wlasciwq oce. 
nit zarowno srodowiska historycznego, jak i 
bydgoskich samorzqdowcow. 
MARCIN CHAMOT 


Autor dziltkuje za pomoc prof. Zdzisla- 
wowi Bieganskiemu, prof. Januszowi [{utt- 
cie oraz Tomaszowi Sliwinskiemu synowi B. 
Sliwinskiego.
>>>
UNIWERSYTET KAZIMIERZA WIELKIEGO 


RYSZARD 
NOWICKI 


" 


.....-. J - ' 

. 


Klasycystyczny palac w Lubostroniu 
powstal w 1800 r. za sprawq Fryderyka 
hr. Skorzewskiego, syna gen. Franciszka 
i Marianny Skorzewskiej: Pozostal wla- 
snosciqprzedstawicieli tego rodu do tra- 
gicznego wrzesnia 1939 r. Po smierci fun- 
datora rezydencji dobra odziedziczyl 
Arnold hr. Skorzewski, a nast
pnie Leon 
hr. Skorzewski. Budowl
 wzniesionq w 
malowniczej okolicy przez architekta 
Stanislawa Zawadzki ego, zwiqzanego z 
mecenatem Stanislawa Augusta Ponia- 
towskiego, otaczal pi
kny park krajobra- 
zowy w stylu angielskim. Zalozenie Iu- 
bostronskiego zespolu palacowo-parko- 
wego jest zaliczane do najpi
kniejszych 
w skali kraju. Szczegolny zachwyt znaw- 
cow sztuki wzbudza wystroj reprezenta- 
cyjnej rotundy, w ktorej umieszczone 
zostaly cztery plaskorzeiby przedstawia- 
jqce stosunki polsko-niemieckie na prze- 
strzeni wiekow. W intarsjowanej posadz- 
ce natomiast wyeksponowano godla Pol- 
ski i Litwy: Orla i Pogon. 
W okresie zaborow Skorzewscy wy- 
kazujqc postawy ugodowe prowadzili 
dzialalnose patriotycznq, Fryderyk hr. 
Skorzewski zostal prezesem Departa- 
mentu Bydgoskiego w czasie Ksi
stwa 
Warszawskiego (w tym roku mija 200 
rocznica powstania namiastki panstwa 
polskiego); jego starszy syn Heliodor 
wYroznil si
 odwagq podczas wschodniej 
wyprawy Napoleona, a nast
pnie byl adiu- 
tantem ksi
cia Jozefa Poniatowskiego i 
walczyl w bitwie narodow pod Lipskiem. 
Mlodszy brat Heliodora, Arnold, uczest- 
niczyl w powstaniu listopadowym, a poi- 
niej przez pol roku byl wi
ziony w twier- 
dzy w Grudziqdzu. Leon Skorzewski wi- 
ceprezesowal Kolu Polskiemu w parla- 
mencie pruskim. 
Lezqcy na uboczu glownych traktow 
komunikacyjnych Lubostron ch
tnie od- 
wiedzali goscie, na ktorych w jadalni 


Dr RYSZARD NOWICKI, historyk, adiunkt 
w Katedrze Bibliotekoznawstwa i Informa- 
cji Naukowej UKW w Bydgoszczy. 


spoglqdaly wizerunki krolow i ksiqi:qt 
polskich namalowanych przez Bogumi- 
la Plerscha. Nazwiska cz
sci z nich uda- 
10 si
 ustalie za spraWq zachowanej Ksi(- 
gi Pamiqtkowej zalozonej W 1903 r. 'Jej 
powstanie jest zwiqzane z przybyciem do 
Lubostronia Witolda hr. Sk6rzewskie- 


daleko Wrzesni. W Ksi?dze odnotowa- 
ne zostaly informacje dotyczqce m.in.: 
chrzcin, pierwszej komunii, zar
czyn, 
rocznic slubu oraz smierci, imienin, po- 
Iowan, ilosci ubitych zwierzqt. Znajdujq 
si
 nieliczne, pisane z potrzeby serca, 
wiersze. Wsrod nich na uwag
 zaslugu- 


Ksit:ga Parniqtkowa 
palaeu w Lubostroniu 


go i Marii z ksiqzqt Radziwill6w Sk6- 
rzewskiej. Obj
li oni po zmarlym bez- 
potomnie 2 III 1903 r. ostatnim przed- 
stawicielu z linii generalskiej na Labiszy- 
nie Leonie Skorzewskim rozlegle wlosci, 
zwane "panstwem Labiskim". Czy istnia- 
la ksi
ga pamiqtkowa wczeSniej? Bye 
moze. W licznych siedzibach ziemian- 
skich funkcjonowaly podobne dokumen- 
ty. Niestety, wiele z nich podczas drugiej 
wojny swiatowej uleglo calkowitemu 
zniszczeniu. Pomimo podj
tych prob nie 
natrafilem na dowod istnienia dziewi
t- 
nastowiecznej ksi
gi pamiqtkowej lubo- 
stronskiego palacu. Wedlug ustnej trady- 
cji mial w niej rzekomo widniee autograf 
Adama Mickiewicza. Faktem jest, iz 
zwiqzek wieszcza z Lubostroniem byl, 
ale jedynie posredni - za sprawq przyja- 
ciela oraz poety doby romantyzmu Ste- 
fana Garczynskiego, wychowanego po 
wczesnej smierci rodzicow przez Fryde- 
ryka i Antonin
 z Garczynskich Sko- 
rzewskich. Autor Pana Tadeusza nigdy 
nie byl w tym miejscu, chociaz w jednym 
z listow do brata z 1831 r. wspomina 
Lubostron. Prawdopodobnie informacje 
ustne przekazywane przez ludnose do- 
tyczqce specjalnej ksi
gi gosci bye moze 
dotyczyly wlasnie tej z pierwszej polowy 
xx W., lub istniejqcej wczesniej, po kto- 
rej slad zaginql. 
Ksi?g? zaloZyla Maria z Radziwillow 
Skorzewska, ktora tez poczqtkowo doko- 
nywala wlasnor
cznie wpisow. Od lute- 
go 1906 r. widniejq w niej juz autografy 
gosci lubostronskiej rezydencji. Ostatnie 
zachowane zapiski pochodzqz poczqtku 
1938 r. Pierwsza umieszczona wzmian- 
ka dotyczy zamieszkania calej rodziny 
hrabiow Skorzewskich 1 V 1903 r. w 
Lubostroniu. Przedtem Witold z zonq 
Mari q i trojk q dzieci: Mari q , Zygmuntem 
oraz Karolem mieszkali w Komorzu nie- 


je zwlaszcza autorstwa siostry Marii Sko- 
rzewskiej, Taidy (zob. R. Nowicki, "Ko- 
l?da" labiszynska Taidy Radziwill6wny, 
"Promocje Kujawsko-Pomorskie", 2006 
nr 7-12, S. 9). Calose wzbogacajq ilustra- 
cje przedstawiajqce glownie zwierz
ta, 
scenki z polowan, karykatury osob. Do- 
kument ten pelnil swego rodzaju funk- 
cj
 silva rerum domu Skorzewskich. 
Trzeba przyznae, ze rezydencja byla 
odwiedzana przez wielu znamienitych 
gosci zlqczonych wi
zami krwi z wlasci- 
cielami, ale nie tylko. W palacu przeby- 
wali m.in.: matka Witolda Konstancja z 
Potulickich Skorzewska; matka Marii 
Jadwiga z Broel-Platerow Radziwillowa; 
siostra i bracia Marii: Taida Radziwill, 
Janusz Radziwill, Konstanty Radziwill; 
siostra Witolda Maria ze Skorzewskich 
ksi
zna Oginska; ciotka Klaudia ze Sko- 
rzewskich Rogalinska; Franciszka Sko- 
rzewska, Piotr Skorzewski, Dorota z Ra- 
dziwillow Oppersdorff, Malgorzata z Ra- 
dziwillow Potocka, Iza z Wodzickich Ra- 
dziwillowa, Janina z Holynskich Radzi- 
willowa, Pelagia z Sapieh6w Radziwillo- 
wa, Zofia z Wodzickich Radziwillowa, 
Dominik Radziwill, Ferdynand Radzi- 
will, Franciszek Radziwill, Hieronim 
Radziwill, Wladyslaw Radziwill. 
Autografy swoje zloZyli m.in. przed- 
stawiciele znanych polskich rodow: 
Bninskich, Tyszkiewiczow, Chlapow- 
skich, Czartoryskich, Knileckich, Lubo- 
mirskich, Mielzynskich, Poninskich, 
Sczanieckich, Zoltowskich. 
W Ksi?dze zdecydowanie przewaza- 
jq autografy polskich gosci - glownie zie- 
mian, ale nie brakuje wpisow przedsta- 
wicieli obcych rodow. Swoje autografy 
zlozyli np.: Wilhelm Ernst GroBherzog 
von Sachsen-Weimar-Eisenach, ksiqz
 


DOKONCIfN/f NA 5TR, 8 


Nr 1-6/2007 
c;g:A,VlliI 7
>>>
UNIWERSYTET KAZIMIERZA WIELKIEGO 


DOKONClfN/f If 5TR. 7 


Adolf Mecklenburg, Karol Olbracht 
Habsubrg. 
Palac odwiedzali duchowni z pobli- 
skich miejscowosci, jak np. z Barcina, Ino- 
wroclawia, Koscielca Kujawskiego, Labi- 
szyna (w miasteczku tym lezqcym kilka 
kilometrow od Lubostronia znajdowal si
 
kosciol patronacki hrabiow Skorzewskich 
p.W. sw. Mikolaja), Rynarzewa. Przyjaznil 
si
 ze Skorzewskimi ks. Wladyslaw Chot- 
kowski, publicysta i historyk, profesor 
Uniwersytetu Jagiellonskiego. Zaliczany 
do wybitnych mistrzow sztuki oratorskiej, 
w kraju ch
tnie oglaszal drukiem wygla- 
szane mowy. Przemawial m.in. na pogrze- 
bach Melanii Skorzewskiej (zony Arnol- 
da Skorzewskiego) oraz tak wybitnych 
osob jak Jozefa Ignacego Kraszewskiego, 
czy podczas powtornego pochowku Ada- 
ma Mickiewicza w Krakowie. Goscili tu- 
taj takZe biskupi, np. Antoni Laubitz i 
Stanislaw Lukomski oraz arcybiskup 
Edmund Dalbor. 
Nie zabraklo rowniez wojskowych - 
przedstawicieli sztabu generalnego, ge- 
neralow, dowodcow pulkow i innych. 
Wsrod nich znajdowali si
 m.in. gen. 
Jozef Haller, gen. Tadeusz Gustaw 
U mug, plk Konstanty Przeidziecki. Lu- 
bostron ch
tnie odwiedzali ulani, m.in.: 
wielkopolscy, krechowieccy, pomorscy. 
Szczegolna wi
z lqczyla hrabiow z 16/2 
Pulkiem Ulanow Wielkopolskich, ktory 
stacjonowal w Bydgoszczy, Sluzyl w nim 
ostatni wlasciciel Lubostronia i IV ordy- 
nat na Radomicach-Czerniejewie Zyg- 
munt hr. Skorzewski. Z tego pulku licz- 
nie przybywali w odwiedziny of ice row ie, 
przyjaciele i koledzy dziedzica, w tym 
por. Stefan Skupinski, znany i ceniony 
sportowiec odnoszqcy sukcesy w Zawo- 
dach Konnych 0 Mistrzostwo Armii (Mi- 
litary) oraz reprezentant Polski w mi
- 
dzynarodowych zawodach hippicznych 
w Nicei i w Rzymie. 
Za spraWq Skorzewskich malenki Lu- 
bostron 30 VII 1927 r. odwiedzil wyjqt- 
kowy gose - prezydent kraju Ignacy 
Moscicki. Innq znaCZqCq osobistosci q 
byl Wladyslaw Zamoyski. Z dokonane- 
go przez niego wpisu dowiadujemy si
, 
iz przybyl do Poznania na wystaw
 prze- 
myslowo-rolnq. Oal si
 namowie Marii 
hr. Skorzewskiej i w dniach 27-28 VI 
1923 r. przebywal w palacu. W Ksi?dze 
skreslil nast
pujqce slowa: "wyjezdzam 
pod niezapomnianem wrazeniem pracy 


8 Cl

 Nr 1-6/2007 


i dorobku kultury poprzednich i obec- 
nych pokolen rodziny Skorzewskich". 
Towarzyszyli mu ziemianie z Malopolski: 
"Wdzi
czni za serdecznq goscinnose w 
cudnym Lubostroniu". 
Z dokonanych wpisow dowiadujemy 
si
, ze majqtek labiszynski zwiedzili 
czlonkowie Towarzystwa Rolniczego 
Szubinsko-Zninskiego: "Po dokladnem 
zlustrowaniu wszyst[kich] folwarkow 
pod przewodnictwem wlasci[ ciela] jed- 
nomyslnie uznalo gospodar[stwo] za 
wzorowe pod kazdym wzg[l
dem]". Roz- 
legle dobra labiszynskie zostaly powi
k- 


,&", 
A 
...::: .'-";: 
A 
Ai f
 


:\ 


kiej w Poznaniu dr Bozenna Szulc-Gol- 
ska. Slad tej wizyty pozostal w postaci 
opublikowanej informacji 0 ksi
gozbio- 
rze lubostronskim, ktory autorka zamie- 
scila w pracy zbiorowej Biblioteki wiel- 
kopolskie i pomorskie, wydanej pod re- 
dakcjq Stefana Vrtla-Wierczynskiego w 
Poznaniu w 1929 r. Utrwalona wiado- 
mose jest tym cenniejsza, ii liczqcy oko- 
10 20 000 tomow ksi
gozbior do wybu- 
chu II wojny swiatowej nie byl skatalo- 
gowany. 
Z dokonanych wpisowwynika, ze Lu- 
bostron goscil znaCZqce osobistosci zy- 
cia politycznego. Wsrod nich byli m.in.: 
Ferdynand Radziwill, ktory po odzyska- 
niu niepodleglosci prowadzil pierwsze 
posiedzenie Sejmu Ustawodawczego do 
wyboru marszalka; ambasador we Fran- 
cji Alfred Chlapowski; doradca J ozefa 
Pilsudskiego do spraw Litwy Konstan- 
ty Radziwill. Adolf Bninski, ktory po- 
slubil w 1914 r. w Labiszynie cork
 Wi- 
tolda i Marii Skorzewskich, Mari
, przez 
kilka lat w okresie mi
dzywojennym byl 
wojewod q poznanskim. Nalezal on do 
czolowych konserwatystow w Polsce i 
zwolennikow monarchii. Rywalizowal w 
1926 r. z Jozefem Pilsudskim wwyborach 
prezydenckich. Warto wspomniee, iz 
wtedy zdobyl193 glosy, a jego konkurent 
292. 
Jak wynika z pozostawionych wpi- 
sow odwiedzajqcy byli zachwyceni: sta- 
ropolsk q goscinnosci q , piel
gnowaniem 
rodzimej tradycji, sprawnym gospodaro- 
waniem, parkiem, pi
knem okolicy. Po- 
byt sklanial do refleksji (np.: "przed 50 
laty bylem w Labiszynie po orkanie, kto- 
ry sosny stare polamal i porozrzucal, jak 
zapalki"). A w okresie zaborow dawal 
nadziej
 na lepszq przyszlose ("patrz
 0 
jeden ton rozowiej w przyszlose naszq"). 
Nie brakuje takZe uwag 0 charakterze 
zartobliwym: "Kielbasa Towianska na 
Swi
cone najlepsza", "na popasie w Lu- 
bostroniu", "z okazji najazdu na Lubo- 
stron" . 
Zachowana ksi
ga wiele mowi 0 wla- 
scicielach Lubostronia i ich gosciach, 
kontaktach ziemian w okresie zaborow 
i w latach mi
dzywojennych, piel
gno- 
waniu rodzimej tradycji, patriotyzmie. 
Sytuacja ta nie byla odosobniona. Podob- 
nie bylo w siedzibach wielu ziemian, w 
ktorych Zycie zostalo gwaltownie prze- 
rwane wraz z wybuchem drugiej wojny 
swiatowej. 


\ 

.J 
fI.:' . 
.'.\':. 

i/ 
.;,
 


A 



 


RYSZARD NOWICKI 


'" 


,
 
A 
{' 


,:-k. 


A
 
'. 

: 


It'" ;i
'" 
'- .¥W(!-
 



.;.,,'*''\ .. 
....'"'1 
'
/ 
I. 
,v 


Glowy koni, rys, Toido Rodziwill, Lubostron 111907 r. 


szone po smierci Wlodzimierza hr. Sko- 
rzewskiego 0 ordynacj
 czerniejewsk q . 
Spadkobierca fortuny Zygmunt hr. Sko- 
rzewski w 1922 r. zajmowal 33 pozycj
 
wsrod najwi
kszych wlascicieli ziem- 
skich w Polsce. Ziemianin gospodarowal 
na 18 870 ha. 
Do palacu w 1931 r. przybyl wojewo- 
da poznanski Roger Raczynski, by oso- 
biscie wr
czye Marii Skorzewskiej krzyz 
oficerski Polonia Restituta. Matka ostat- 
niego wlasciciela dobr labiszynskich w 
srodowisku lokalnym odegrala waznq 
rol
 w okresie powstania wielkopolskie- 
go. Zach
cala pracujqcych w majqtku do 
zasilania oddzialow powstanczych. 
Dzielna hrabina dla rannych iolnierzy 
zorganizowala lazert. Jej syn zostal of i- 
cerem wywiadowczym plk. Kazimierza 
Grudzielskiego. Na te-renie ich dobr to- 
czyly si
 szczegolnie krwawe walki z 
wrogiem. Przebiegala bowiem tutaj linia 
frontu. 
Wsrod gosci znajdowali si
 m.in.: wy- 
dawca "Dziennika Bydgoskiego" Jan 
Teska, powieSciopisarz J ozef Weyssen- 
hoff. W kwietniu 1926 r. gosciny zazna- 
la pracownica Biblioteki Uniwersytec-
>>>
Z HISTORII REGIONU 


WEBERSFELDOWIE 
(ze Lwowa do B)Tdgoszcz)T) 


MACIEJ DI;BOROG-BYLCZVNSKI 


Z koncem ubieglego roku minltla 40. rocz- 
nica smierci Magdaleny Bylczynskiej de 
domo Webervon Webersfeld (1887-1966), 
zasluzonego pedagoga, muzyka, Absolwent- 
ki lwowskiego konserwatorium, od lat dwu- 
dziestych XX wieku zwiqzanej z Grodem nad 
Brd q . 
Moze choe przy tej okazji warto byloby 
przypomniee nieco tit 
troch
 zapomnianq, acz 
waznq dla bydgoskiego 
srodowiska kulturalne- 
go, postae. 
Zeby opowiedziee 0 
tym rodzie, nalezaloby 
cofnqe si
 do czasow, 
gdy Rzesz6w byl mia- 
stem galicyjskim. Rodzina ta bowiem jest 
wspanialym przyldadem asymilacji austriac- 
kiego rodu - swoistego gente Germanus et 
natione Polo nus. 
Waznym w jej rodowej historii byl rok 
1786, kiedy to nobilitowany do stanu szlachec- 
kiego (i awansowany na Oberleutnanta I. 
Pulku artylerii garnizonowej) zostal niejaki 
Johann Georg Weber, Wraz z otrzymanym 
szlachectwem Weber uzyskal prawo do uzy- 
wania predykatu po nazwisku - w brzmieniu 
- "Webersfeld", Byl wiltc pierwszym, kt6ry 
nosil nazwisko Weber von Webersfeld, Nie 
wiemy, ktory z potomk6w owego porucznika 
osiedlil si
 na terenie Galicji. Faktem jest, ze 
rodzina dose szybko ulegla polonizacji. W 
1849 roku szkolne schematyzmy galicyjskie 
odnotowujqnauczyciela szk611udowych - nie- 
jakiego Aleksandra Webersfelda (ur. w 1820 
r,), kt6ry (UCZqC zrazu w szkolach lwowskich, 
nast
pnie w Krakowie w Szkole Gl6wnej sw. 
Barbary) osiada w Rzeszowie i podejmuje pra- 
c
 w miejscowej K K Kreishauptschule (obec- 
nie Szkola Podstawowa Dr 1). Pracuje w tej 
plac6wce w latach 1861-1868, czyli az do swo- 
jej smierci. Zonaty przypuszczalnie z Francuz- 
k q 0 diwi
cznym nazwisku - de Darree - 
wydaje na swiat potomstwo, kt6re przyniesie 
spolecznq nobilitacjlt tej skromnej - ul'Zltdni- 
czo-nauczycielskiej rodzinie, 
Pierwsza na swiat przyjdzie c6rka (ur. w 
1843 r.) - Karnilla Josefa, p6iniejsza hrabi- 
na von Wimpffen, zona wiedenskiego arysto- 
kraty, dyrektora Generalnego Konsulatu w 
Algierii, honorowego obywatela Triestu. 
Aleksandra (ur. w 1848 r.) zostanie wydana 


MACIEJ D
BOR6G-BYLCZYNSKI, absol- 
went Filologii Polskiej Uniwersytetu Mikota- 
ja Kopernika w Toruniu, bibliotekarz w Bi- 
bliotece Germanistycznej Instytutu Filologii 
Germariskiej Uniwersytetu Slqskiego w So- 
snowcu, krytyk literacki, poeta. Mieszka w 
Siemianowicach Slqskich. 


za krakowskiego architekta Piotra Tomzyn- 
skiego, po kqdzieli pradziadka ks, Kardyna- 
la Metropolity Krakowskiego - Franciszka 
Macharskiego, Owego spisu dopelniajq syno- 
wie - Edward i Ludwik, ktorzy wraz z oj- 
cern, gdy przyszla pora, wst
pujq w powstan- 
cze szeregi, a takze - Marian - spoczywajq- 
cy cicho na rzeszowskim cmentarzu.., 
Edward Weber von Webersfeld, choe 
urodzil si
 we Lwowie. dziecinstwo sPltdzal 
w Rzeszowie. Tutaj tez podjql nauklt w C. K. 



 


Stengla, a w 1867 roku u przyrodniego brata 
Modrzejewskiej - Jozefa Bendy, Na poczqtku 
lat siedemdziesiqtych wyst
puje w teatrach 
poznanskich, mi
dzy innymi u Lecha Nowa- 
kowskiego (aktora, dyrektora teatr6w prowin- 
cjonalnych grajqcych zar6wno w Galicji, jak i 
na scenach niemieckich, czy w poznanskim). 
W tym tez wlasnie czasie jego starsza siostra 
- Kamilla Josefa - wychodzi za mqz za Hein- 
richa Aemiliana Bernharda hrabiego von 
Wimpffen (wnuka Franza Karla z austriackiej 
linii Wimpffen6w i wy- 
chowanej w majqtku swo- 
jej matki - polownym na 
Slqsku Nieder-Kauffung - 
Viktorii Amalii Ernesty 
ks. Anhalt-Bernburg). 
Ozenek ow doskonale 
sprzyja zaciesnieniu kon- 
takt6w z Wiedniern. Nie 
przeszkadza to bynajmniej Webersfeldowi 
krzewiewartosci patriotycznych wpoznanskim 
i na Pomorzu. Gra tam pod pseudonimem TIm- 
czopolski (spolszczonej formie nazwiska) w 
wielu polskich sztukach. W tym czasie sam silt- 
ga po pi6ro i pisze kilka obrazk6w scenicznych, 
kt6rych tematem jest powstanie styczniowe. 
Jedna z nich - Carsey bohaterowie - dramat w 
1. akcie - k16rq bezskutecznie (z powodu nie- 
mieckiej cenzury) stara si
 wystawie na de- 
skach Zespolu Prowincjonalnego Teatru Pol- 
skiego w Koscierzynie. 
W latach kolejnych gra w wielu trupach 
teatralnych. Powoluje tez wlasny zesp61, z 
kt6rym w latach 1874-1898 wystawia wiele 
sztuk - miltdzy innymi w Tarnowie, ukocha- 
nym Rzeszowie, Sremie, na Sl q sku cieszyn- 
skim i w samym Lwowie. 
Webersfeld jest autorem piltciu sztuk sce- 
nicznych, napisanych w latach 1897-1911 (z 
czego tylko dwie doczekaly si
 wydania dru- 
Idem). Dwie z nich to frywolne fraszki, trzy 
nastltpne zas poruszajq problematyk
 po- 
wstania styczniowego i napisane zostaly ce- 
lem pozytywistycznego "pokrzepienia serc" 
uciemi
zonego zaborami narodu. Tw6rczose 
Webersfelda nie rosci sobie prawa do miana 
literatury wielkiego formatu. Przeciwnie - 
stanowi cos, co dzis nazwalibysmy literaturq 
pop. Zamierzeniem autora bylo napisae kilka 
sztuk, kt6re mozna by niejako "na gorqco" 
wystawie w swoim teatrze (Webersfeld byl 
przeciez antreprenerem trupy teatralnej), 
choe to dobrze, ze jedna ze sztuk (Carsey bo- 
haterowie) ukazala si
 drukiem w poczytnej 
wowczas "Biblioteczce Teatr6w Amator- 
skich". Druk ow zaswiadcza, ze teatr amator- 
ski wypelnil bez reszty zycie Edwarda Webers- 
felda. Do gry aktorskiej, prowadzenia teatru, 
szkic6w i wspomnien z zycia teatru, a wresz- 
cie i do pracy teatroznawczej, dolqczyl tym 
samym plody swego literackiego piora. 
Webersfeld byl nade wszystko aktorem. 



,{t
.::....3.."""y
 

::
 .,. ;,., 


..y..,,,u ,,*
 
 .V".":
 :t:.:.::,,"_
 ""A.""A" 


o! 


",. 


- 


DOKONClfN/f NA 5TR. 10 


Nr 1 -6 /2007 Li\
 Xl
 9 


, 
 
......, ' 



, 


Magdalena Bylczynska 


Wyzszym Gimnazjum (obecnie to [ Gimna- 
zjum i Liceum im. St. Konarskiego). Juz w 
szkole oczarowal go teatr, jednak gdy dowia- 
duje silt 0 zaciqgach do powstania (kt6rym 
patronuje sam general Rochebrun), porzuca 
szkolnq law
 i wraz z ojcem i bratem zaciqga 
silt w Ojcowie do Zuaw6w Smierci. Bijq si
 
pod Miechowem w Zuawach, nast
pnie w 
oddziale Lopackiego, Rogojskiego, gen. Dio- 
nizego czachowskiego walcZqc pod Stefanko- 
wiem, Boryjq, Ostrowcem i Rzeczniowem. 
P6iniej w oddziale Waligorskiego pod Boro- 
wem i w oddziale Grabowskiego pod Osiel- 
cern. Po upadku powstania nie wraca juz do 
nauki, powierzajqc swoje Zycie pani swego 
serca - Melpomenie. Jak silt p6iniej okazuje 
- milose do Muzy ma okreslie dalsze 10sy mlo- 
dego rzeszowianina. 
Debiutuje w Tarnowie w teatrze prowin- 
cjonalnym Sulikowskiego, w roku 1865. Poi- 
niej gra w J asle u Lobojki, w Stanislawowie u
>>>
Z HISTORII REGIONU 


DOKONCIfN/f If 5TR. 9 


Nie chcial albo nie potrafil zagoscie na dlu- 
zej w literaturze. Wspomniane dramaty no- 
SZq w sobie silne znamiona pozytywizmu, z 
ktorego ram nie potrafH silt Webersfeld wy- 
zwolie (pomimo slonecznej wiosny lwow- 
skich modernistow) - Carski zbir napisany 
przeciez w 1903 r., zas Carsey bohaterowie w 
1911 - w pelnym rozkwicie mlodopolskich 
fascynacji. Na prozno jednak doszukiwae silt 
wplywow spleenu w tej tworczosci. Progra- 
mowo - pozytywistyczny, silnie obciqzony 
powstanczym :.i:yciorysem, stan'll z boku no- 
wych prqdow literackich. Wystawial te i inne 
dramaty patriotyczne na obszarze wszystkich 
trzech zaborow, Niosl kaganek oswiaty, pol- 
sk q mowlt i patriotyczne tresci w dramatach 
ala Carsey.__ Ale, gdy znildo zapotrzebowa- 
nie na literaturlt, sztuklt patriotycznq - za- 
milk!. Rowniez i dziS Carsey bohaterowie 
bltd q oceniani jako sztuka raZqca patosem, 
sztuczna, ukazujqca swiat w dychotomii czar- 
no-bialej (wspaniali chlopcy z powstania i ili, 
i tchorzliwi carscy kozacy). Dzis daje sie tit 
literaturlt odczytywae w kategorii powstan- 
czego mitu. Mitu, jaki w czasach p6iniejszych 
oplotllicznymi sensami inne heroiczne doko- 
nania Polakow - obronlt Lwowa, obronlt Sto- 
licy czy wreszcie - Powstanie Warszawskie. 
Webersfeld byl epigonem owej heroicznej 
nuty, ktorq nieustannie trqcal, i na nowo wy- 
dobywal niczym mickiewiczowski Jankie1. A 
poza warstwq mitu, heroicznego eposu - daje 
silt dramaty Webersfelda imerpretowac z klu- 
cza autobiograficznego. Zawierajq one bo- 
wiem pewnq "prawdlt czasu", Sq swiadec- 
twem mentalnosci czlowieka konca XIX wie- 
ku, prawd q cennq dla biografow E, Webers- 
felda, ale tez moze dla badaczy lwowskiego 
zycia kulturalnego przelomu XIX i XX wie- 
ku, dla teatrologow badajqcych nieistniejqce 
juz dzis prawie zjawisko teatrow wltdrownych. 
Warto jednakze zwrocie uwaglt na jeszcze 
inny aspekt dzialalnosci tego, jak i innych te- 
atrow prowincjonalnych w Galicji, i poza jej 
granicami. Otoz - poza oczywistymi trescia- 
mi patriotycznymi repertuaru polskiego - 
przenosHy one na scenlt wcale nie malq ilose 
doborowych sztuk europejskich. Dose wspo- 
mniee operetki: Orfeusza w piekle, Ksi?zlZ? 
Gerolstein czy Galate? Wsrod kilku istotniej- 
szych kreacji aktorskich Webersfelda, nalezy 
tez wymienie Ferdynanda w Intrydze i milo- 
sci Schillera czy Franciszka Moora w Zb6j- 
eaeh Warto tez zwrocie uwaglt na falt, ze do 
1914 roku wystawily teatry polskie (w tym 
teatr Webersfelda) 12 sztuk wspolczesnego 
pisarza niemieckiego - Gerharta Hauptman- 
na. Zwlaszcza zas trzy z nich - Tkaeze, Hanu- 
sia i Dzwon zatopiony zdobyly sobie trwale 
uznanie - zarowno galicyjskiej krytyki teatral- 
nej, jal i publicznosci, Stanowi to nieocenio- 
ny wldad w recepcjlt tworczosci tego (jakze do 
dzisiaj malo znanego w Polsce) dramaturga, 


10 l:i\,GUJ_N-5 CJ l5I Nr 1-6/2007 


Recepcji tworczosci literackiej Webersfel- 
da, podobnie jak z grq aktorsk q , nalezaloby 
szukae w lwowskiej, czasem krakowskiej czy 
rzeszowskiej prasie. Ba - czasem i' szerzej, bo 
przeciez i teatry wltdrowJ)e wystawialy swe 
sztuki w calej Galicji, CZltstO przekraczajqc gra- 
niclt austriack q , by odwiedzac deski teatrow 
Krolestwa Polskiego i zaboru pruskiego. Jako 
fircy k i amant - bawil, jako dowodca powstail- 
czej druzyny - krzewil patriotyczne wartosci. 
o popularnosci Carskich bohater6w swiadczy 
to, iz sztuka doczekala silt nawet drugiego wy- 
dania (w pilte lat po smierci autora). 
Webersfeld zapisal silt w pamiltci rowniez 
jako autor wspomnien, Te podzielie mozna 
na dwa nurty: powstanczy i aktorski. Pisane 
nieco nadlttym, miejscami egzotycznym juz 
stylem, Sq dzis jednakze dokumentem minio- 
nej epoki. Zwlaszcza te teatralne, zgrupowa- 
ne w dwoch cyklach: Z teki aktora - wspo- 
mnienia i Teatr prowinejonalny w Galieji 
doczekaly silt przedruk6w, m.in. w wydawa- 
nej w latach 60. XX wieku Biblioteee Pami?t- 
nik6w Polskieh i Obeyeh pod redakcjq W. 
Zawadzkiego. 
Jako publicysta wspolpracowal Webers- 
feld z ponad 10 tytulami czasopism. Najistot- 
niejsza jednak byla chyba dla niego wspol- 
praca ze "Scenq i Sztuk q ", "Echem Muzycz- 
nym, Teatralnym i Artystycznym" i lwow- 
skim "Dziennikiem Polskim". 
Byl tez Webersfeld recenzentem kilkudzie- 
siltciu imprez artystycznych Lwowa. 
Pomimo tak zaangazowanej postawy, 
chcqc jeszcze bardziej wspoluczestniczye w 
kulturalnym zyciu miasta, podjql silt (wraz z 
Arturem Cybanskim) zalozenia wlasnego pi- 
sma. "Zycie" - bo 0 nim mowa, utrzymalo silt, 
niestety, jedynie ponad rok (wychodzqc w 1. 
1893-1894). 
Ostatnie lata zycia niegdysiejszego akto- 
ra "wltdrowniczka" wypelnHa praca nad dwo- 
ma monografiami. Sq to: dwukrotnie wydany 
(w 1904 i 1909 roku) - Jawor6w. Monografia 
historyezna, etnografiezna i statystyczna, jal 
tez nieoceniona dzis publikacja z historii te- 
atru: Teatr Miejski we Lwowie za dyrekeji Lu- 
dwika Hellera 1906-1918, wydana na rok 
przed smierci q autora - w 1917 roku. 
Brat Edwarda - Ludwik zmarl we Lwo- 
wie - bezpotomnie. Zostal pochowany w 
powstanczej kwaterze na Cmentarzu Lycza- 
kowskim. 
Jedyna corka Edwarda Webersfelda nie 
poszla w slady ojca. Magdalena Webersfeld 
(urodzona w powiecie brodzkim w 1887 roku) 
swoje zycie miala poswiltcie muzyce. Juz jako 
niespelna kilkuletni q dziewczynklt - zaprowa- 
dzH jq ojciec na lekcje do znanego we Lwowie 
pianisty - ucznia Fryderyka Chopina - Karo- 
la Mikulego. Nastltpnie, po ukonczeniu Kon- 
serwatorium Muzycznego - zaczltla sie pan- 
na Webersfeld udzielae w Galicyjskim Towa- 
rzystwie Muzycznym (Das Verein zur Bevorde- 
rung der Tonkunst in Galizien). 


Jej obcowanie z muzami przerwala wojen- 
na zawierucha, ktora dotarla do granic mia- 
sta - najpierw pod postaci q wojsk austriac- 
kich, a nastltpnie - rosyjskich. Jak wiele Po- 
lek "zaciqgnltla silt" wowczas do Komitetu 
Obywatelskiego, przy ktorym lwowska hero- 
ina - major Aleksandra Zagorska - powolala 
Liglt Kobiet. Za udzial w obronie miasta otrzy- 
mala w 1919 roku Krzyz Obrony Lwowa. 
Wskrzeszenie nowej Polski odebrala jako 
wyzwanie skierowane do siebie. Wiedzqc 0 
niedostatkach kadrowych na zachodnich 
rubiezach odrodzonej ojczyzny - postanowi- 
la przeprowadzie silt do Bydgoszczy. Tu - na 
gruzach Bromberger Konservatorium der 
Musik - powolywano do zycia polskie - Byd- 
goskie Konserwatorium Muzyczne im. W. 
Winterfelda. 
W Bydgoszczy miltdzywojennej dom pani 
Magdaleny przypominal maly salonik arty- 
styczny. Bywali tu m.in.: Marian Turwid (lite- 
rat, poeta, artysta-malarz), bywal przejazdem 
wybitny pianista i pedagog - Zbigniew Drze- 
wiecki. Tradycje te pani Webersfeld starala silt 
kontynuowae w trudnych latach powojen- 
nych, Wowczas gosemi mieszkania w kamie- 
nicy przy ulicy 1 Maja bywali: Antoni Grabarz 
(artysta-malarz), Ewa Piechocka (corka litera- 
ta - dra Jana Piechockiego), Zdzislaw Wltdyn- 
ski (dyrektor Ogniska Muzycznego), Kazi- 
mierz Borucki (dyrektor miejscowego Mu- 
zeum im. Leona Wyczolkowskiego), i artysci- 
malarze - Modlibowski i Ryszard Siennicki. 
Oddana bez reszty muzyce - az do swojej 
smierci (w 1966 roku) prowadzila Sekcjlt For- 
tepianu w Spolecznym Ognisku Artystycznym 
(kt6rego byla wspoltworcq). Ale i po powro- 
cie z Ogniska jej dom nie przestawal roz- 
brzmiewae muzyk q . Wyrainym dowodem 
artystycznej aury, roztaczajqcej silt nad miesz- 
kaniem pani Magdaleny, niech bltdzie fakt, ze 
w czterech pokojach owego 10kum staly czte- 
ry instrumenty klawiszowe (dwa fortepiany i 
dwa pianina). Grali na nich domownicy - 
Magdalena, jej wnuczka, i dwaj uczniowie 
pani Webersfeld, a nastltpnie domownicy i 
przyjaciele rodziny - nauczyciele Szkoly Mu- 
zycznej (poiniejsi profesorowie Akademii 
Muzycznej w Gdansku) - kompozytor Kon- 
rad Palubicki i Pawel Podejko. 
Nie wszyscy uczniowie pani profesor 
pozostali wierni muzyce (choeby - znany 
rezyser filmowy - Jerzy Hoffman), Wszyscy 
jednal zawsze czule wspominali tit drobnq i 
skromnq (acz niezwyldej osobowosci) kobie- 
tit. Jako pedagog "starej daty" wymagala od 
innych, ale nade wszystko od siebie. 
Wraz ze smierci q pani pedagog przesta- 
10 rowniez istniee galicyjskie nazwisko rodzi- 
ny Weber von Webersfeld, Mozemy tylko 
zywie nadziejlt, ze przetrwalo w pamiltci ludz- 
kiej, gdyz rozproszonym archiwaliom nie 
poswiltcili jak dotqd badacze zdaje silt nale- 
:.i:ytej uwagi. 
MACIEJ DIj;BOROG-BYLCZYNSKI
>>>
Z HISTORII REGIONU 


REMIGIUsZ KRAJEWSKI 


1 wrzesnia 1939 r. rozpoczltla silt agre- 
sja niemiecka na Polsklt. Po krotkich wal- 
kach granicznych przeksztalcila silt ona w 
serilt blyskawicznych uderzen przewazajq- 
cych sil III Rzeszy, w wyniku czego po kil- 
ku tygodniach Wehrmacht zajql znacznq 
CZItSe ziem polskich (A. Paczkowski, P6l 
wieku dziej6w Polski 1939-1989, Warsza- 
wa 1998, s. 13). 
Dzialania wojenne odbily silt rowniez 
szerokim echem we Wlodawku. 4 wrzesnia 
1939 r. nad miastem pojawily silt niemiec- 
Ide samoloty, ktore dokonaly pierwszego 
bombardowania. Glownym celem ataku byl 
dworzec kolejowy. W dniu nastltpnym 
Niemcy dokonali ponownego bombardowa- 
nia Wlodawka, W dniach 6-7 wrzesnia 
1939 r, miastu zaczltly bezposrednio zagra- 
zae wojska niemieckie III Korpusu gen. ar- 
tylerii Curtha von Hasze, wchodzqcego w 
sklad 4, armii niemieckiej gen, Giinthera 
von Kluge. Pod kierownictwem prezyden- 
ta miasta Witolda Mystkowskiego spole- 
czenstwo Wlodawka rozpoczltlo przygoto- 
wania do obrony. Zorganizowana zostala 
Straz Obywatelska, starano silt zapewnie lad 
i porzqdek oraz pomoc uchodicom, utwo- 
rzono rowniez punkty opatrunkowe i zyw- 
nosciowe (B. Ziolkowski, Wlodawek. Ka- 
lendarium z dziej6w miasta, Wlodawek 
2003, s. 84). 
Obrona rejonu Wlodawka znajdowala 
silt w zasiltgu dzialaii wydzielonych jedno- 
stek armii "Pomorze", szczegolnie zas 27. 
Dywizji Piechoty pod dowodztwem gen. Ju- 
liusza Drapelli, ktorego stanowisko dowo- 
dzenia znajdowalo silt we Wlodawku. Od 
11 wrzesnia 1939 r., kiedy nad Bzurq toczy- 
ly silt ciltzkie walki, gen. Tadeusz Kutrzeba 
przekazal oddzialy oslaniajqce jego wojska 
od zachodu, polnocy i wschodu pod do- 
wodztwo gen. Michala Karaszewicza-Toka- 
rzewskiego, W sldad jego grupy operacyjnej 
weszla rowniez 27. Dywizja Piechoty. Kil- 
kudniowa obrona rejonu Wlodawka przez 
CZItSe armii "Pomorze", a nastltpnie Grupy 
Operacyjnej gen. Michala Karaszewicza- 
-Tokarzewskiego miala powazne znaczenie 
operacyjne. Zapewnila ona bowiem swobo- 
dlt dzialan armii "Poznan" i glownym silom 
armii "Pomorze" w pierwszej i najwazniej- 
szej fazie bitwy nad Bzurq. Zatrzymany bo- 
wiem pod Wlodawkiem III Korpus nie 
mogl wyjse na tyly nacierajqcych sil pol- 
skich. Nie byl on w stanie udzielie skutecz- 
nej pomocy 8. arm ii, znajdujqcej silt wow- 


Mgr REMIGIUSZ KRAJEWSKI jest pracow- 
nikiem Uniwersytetu Mikofaja Kopernika w 
Toruniu. 


czas w najtrudniejszej sytuacji. III Korpus 
na kilka dni utlm q l w rejonie Wlodawka. 
Mimo wielu wysilkow nie potrafil on zdo- 
bye tego obszaru, Wkroczyl on do miasta 
dopiero wtedy, kiedy sily polskie same ode- 
szly na wschod (W. Rezmer, Walki w rejo- 
nie Wlodawka 9-13 wrzesnia 1939 roku, 
"Zapiski Kujawsko-Dobrzynskie", t. 6, 
1998, s. 235 - 236). 
Wojska niemieckie wkroczyly do Wlo- 
dawka 14 wrzesnia 1939 r. Do 26 pazdzier- 


terenie Wlodawka aresztowania ksiltzy. Do 
7 listopada 1939 r, aresztowano na terenie 
Wlodawka 37 ksiltzy i 22 klerykow. 7 listo- 
pada 1939 r. aresztowany zostal rowniez 
znany z nieugilttej postawy wobec zqdan 
okupanta biskup sufragan Michal Kozal. 
Po pobycie w obozach przejsciowych, po- 
dobnie jak wiltkszosc aresztowanych wlo- 
dawskich duchownych, trafil on do obozu 
w Dachau. gdzie zmarl w wyniku wstrzyk- 
niltcia mu smiercionosnego zastrzyku 26 


Kilka fakt6w 
Z okupacji hitlerowskiej 
Wloclawka (1 939-1 945) 


nika 1939 r. najwyzszq wladzlt we Wlodaw- 
ku, podobnie zreszt q jak na calym okupo- 
wanym terytorium panstwa polski ego spra- 
wowal Wehrmacht. Nastltpnie miasto, po- 
dobnie jak cale Kujawy, zostalo wlqczone 
do utworzonej na podstawie dekretu inkor- 
poracyjnego Hitlera z 8 paidziernika 1939 
r. jednostki administracyjnej Okrltg Rzeszy 
Poznan, przemianowanej 29 stycznia 1940 
r, na Okrltg Rzeszy Kraj Warty. Wlodawek 
w ramach Okrltgu Rzeszy Kraj Warty wszedl 
w sklad rejencji inowrodawskiej. 11 paz- 
dziernika 1939 r. na wniosek komisarza mia- 
sta Hansa Cramera Wlodawek przemiano- 
wano na Leslau, a nastltpnie na iego wnio- 
sek z 14 stycznia 1941 r. minister spraw we- 
wnlttrznych Rzeszy okolnikiem z 21 maja 
1941 r. ustanowil oficjalna nazwlt miasta na 
Leslau an der Weichsel. Hans Cramer 26 
pazdziernika 1939 r. zostal nadburmistrzem 
Wlodawka. W styczniu 1942 r. zostal on za- 
stqpiony przez Oskara Schultza 0. Sziling, 
Z dziej6w Wloclawka w latach okupacji nie- 
mieckiej ( 193 9-194 5), (w:) Wloclawek. Dzie- 
je miasta. Tom II. Lata 1918-1998, pod red. 
J. Staszewskiego, Wlodawek 2001, s. 370- 
375). 
Podobnie jak wszystkie tereny panstwa 
polskiego, ktore zostaly wlqczone do Rze- 
szy, rowniez i Wlodawek poddano natych- 
miastowej germanizacji, Tak jak i na innych 
terenach, we Wlodawku hitlerowcy zaczlt- 
Ii zacierac wszelkie slady polskosci. Zapo- 
czqtkowana zostala rowniez we Wlodaw- 
ku tzw. Inetlligenzaktion, czyli "polityczne 
oczyszczanie terenu". Akcja ta obejmowae 
miala nie tylko inteligencjlt, ale rowniez wie- 
lu Polakow znanych z roznych dziedzin spo- 
lecznej dzialalnosci (B. Ziolkowski, op. cit., 
s.85). 
7 paidziernika }939 r. rozpoczltly si
 na 


stycznia 1943 r. TakZe w dniu 7 listopada 
1939 r. Niemcy aresztowali rektora Wyzsze- 
go Seminarium Duchownego we Wlodaw- 
1m, ks. Franciszka Korszyiiskiego. Ducho- 
wienstwo wlodawskie rowniez w kolejnych 
miesiqcach okupacji hitlerowskiej nie za- 
znalo spokoju, (M. Krajewski, Kujawy 
Wschodnie i Ziemia Dobrzynska w latach 
okupacji hitlerowskiej (1939-1945), Wloda- 
wek 2002, 68-72). 
W drugiej polowie pazdziernika 1939 r. 
rozpoczltly silt aresztowania wlodawskich 
nauczycieli. CZItSe z nich aresztowalo gesta- 
po w ich mies-zkaniach. Wedlug wielu po- 
wojennych relacji fain ten mial miejsce milt- 
dzy innymi w dniach 23-24 pazdziernika 
1939 r. CZItSe nauczycieli, rowniez z powia- 
tu wlodawskiego, otrzymalo od wladz nie- 
mieckich zawiadomienie mowiqce 0 tym, ze 
dnia 26 pazdziernika 1939 r, w Szkole Po- 
wszechnej nr 8 we Wlodawku przy ulicy 
Slowackiego 4a miala odbye silt konferen- 
cja dotyczqca sprawy dalszego zatrudnienia 
polskich nauczycieli. Podczas tej rzekomej 
konferencji, ktorq prowadzil niemiecki in- 
spektor 0 nazwisku Kitzman, zwolniono ko- 
biety nauczycielki, aresztowano natomiast 
wszystkich mltzczyzn. Trafili oni do miejsco- 
wego wiltzienia przy ulicy Karnkowskiego. 
Aresztowani nauczyciele zostali nastltpnie 
wywiezieni do obozow pracy w Prusach 
Wschodnich. Pozniej wiltkszose z nich zo- 
stala zamordowana w obozie Rudau kolo 
Krolewca lub osadzona w obozach koncen- 
tracyjnych Dachau i Mauthausen. W 1971 
r. 10kalna gazeta "Zycie Wlodawka" zdola- 
la ustalie 120 nazwisk nauczycieli z terenu 
miasta i powiatu wlodawskiego, aresztowa- 
nych i zamordowanych przez niemieckiego 


DOKONClfN/f NA 5TR. /2 


Nr 1-6/2007 I 

.:JQ\!CI 11
>>>
Z HISTORII REGIONU 


DOKONClfN/f If 5TR, II 


okupanta. Represje wobec nauczycieli wlo- 
dawskich trwaly rowniez w kolejnych la- 
tach wojny (M. Krajewski, op. cit., s. 60- 
64). 
Podobnie jal na wszystkich okupowa- 
nych terenach, poza duchownymi i nauczy- 
cielami, ucierpialy rowniez we Wlodawku 
inne grupy ludnosci, ktore okupant zaliczal 
do tzw. grupy przywodczej. Juz w dniu wkro- 
czenia Niemcow do Wlodawka, czyli 14 
wrzesnia 1939 r. Niemcy aresztowali 50 zna- 
nych obywateli, z prezydentem miasta Wi- 
toldem Mystkowskim na czele i 11 listo- 
pada 1939 r. dokonali publicznej egzekucji 
8 z tych 50 zakladnikow. Pozostalych, wsrod 
ktorych znajdowal silt Witold Mystkowski, 
hitlerowcy zamordowali w lesie Przyboro- 
wo kolo Pinczaty (Z. Karczewski, W. Ku- 
biak, Dzieje Wlodawka. Kronika wazniej- 
szych wydarzen, Bydgoszcz 1971, s. 45). 
Przez caly okres okupacji niemieckiej 
trwaly we Wlodawku aresztowania Pola- 
kow. Dzialania wladz policyjnych, szczegol- 
nie policji bezpieczenstwa (Gestapo), mia- 
ly charakter represyjny, prewencyjny, odwe- 
towy i zastraszajqcy. Od konca 1939 r. do 
konca 1944 r. Niemcy prowadzili z roznym 
natltzeniem na terenie Wlodawka akcjlt wy- 
siedlania Polakow. Z miasta i powiatu wlo- 
dawskiego wysiedlono 19 362 osoby do Ge- 
neralnego Gubernatorstwa. Mlodych Pola- 
kow i Polki wywozono na roboty przymu- 
sowe do Niemiec. Z terenu Wlodawka i po- 
wiatu wlodawskiego wywieziono 7000 
osob. 
Tragiczny 10s spotkal podczas okupacji 
hitlerowskiej Wlodawka rowniez jego zy- 
dowskich mieszkancow. Szacuje silt, ze w 
momencie wybuchu wojny Wlodawek za- 
mieszkiwalo 12-15 tysiltcy Zydow (T. Ja- 
szowski, Okupacyjna martyrologia Zyd6w 
wlodawskich, (w:) Z badan nad ekstermina- 
cjq Zyd6w na Pomorzu i Kujawach, pod red. 
T. Jaszowskiego, Bydgoszcz 1983, s. 22). Zor- 
ganizowane przesladowania wlodawskich 
Zydow rozpoczltly silt zaraz po wkroczeniu 
wojsk niemieckich do miasta. 22 wrzesnia 
1939 r. wkroczyl do Wlodawka pulk SS To- 
tenkopfstandarte "Brandenburg" dowodzo- 
ny przez Standartenfiihrera Paula Nostit- 
za, W dniach 22-25 IX 1939 r. pulk ten do- 
konal we Wlodawku licznych mordow i 
aresztowan ludnosci zydowskiej. W ciqgu 
czterech dni hitlerowcy dokonali szeregu 
aktow przemocy na miejscowych Zydach. 
Pl q drowano sklepy zydowskie, wysadzano 
i palono miejskie synagogi, aresztowano i 
zabijano w masowych egzekucjach wielu 
czolowych dzialaczy miejscowej gminy zy- 
dowskiej. 24 wrzesnia 1939 r, specjalny pulk 
SS zmusil zatrzymanych Zydow do podpa- 
lenia dwoch synagog, boznicy oraz kilku bu- 


12 [! \
 Nr 1-6/2007 


dynkow mieszkalnych, oskarzajqc 0 to Zy- 
dow, Byl to pretekst do rozpoczltcia kolej- 
nych masowych aresztowan ludnosci zy- 
dowskiej. Po wyjeidzie z miasta pulku SS 
Paula Nostitza akcjlt przeciwko Zydom kon- 
tynuowal Hans Cramer oraz przedwojen- 
ny mieszkaniec Wlodawka, Max Dun- 
khorst, ktory nie ustltPowal w okrucien- 
stwie swojemu zwierzchnikowi, Hans Cra- 
mer 24 wrzesnia 1939 r. wydal jako pierw- 
szy w okupowanej Polsce zarzqdzenie, kto- 
re zmuszalo Zydow do nos zenia na ubra- 
niach specjalnych oznaczen tzw. zoltych lat. 
Zydzi we Wlodawku zmuszani byli do wy- 
konywania najciltzszych prac: zaladunku i 
rozladunku towarow na stacji kolejowej, 
czyszczenia ulic, czyszczenia latryn, grzeba- 
nia ofiar masowych egzekucji itp. Jesieni q 
1939 r. hitlerowcy rozpoczltli akcjlt "oczysz- 
czania" Wlodawka z Zydow. Rozpoczyla si y 
akcja wysiedlania Zydow do Generalnego 
Gubernatorstwa. Do lutego 1940 r. wysie- 
dlono z Wlodawka okolo 2 tys. Zydow. Od 
marca 1940 r. akcje wysiedlencze zostaly 
wstrzymane. J esieni q 1940 r. Niemcy rozpo- 
czltli prace nad utworzeniem na terenie 
miasta getta dla Zydow. W tym celu wysie- 
dlono okolo 600 Polakow z najbiedniejszej 
dzielnicy Wlodawka - Rakutowek. umiesz- 
czajqc tam ludnosc zydowsk q . Od polowy 
1941 r. Niemcy rozpoczltli likwidacjlt wlo- 
dawskiego getta. Zydow przewieziono do 
Poznania oraz Chodziezy. Od wrzesnia 1941 
r. przyspieszono akcjlt wywozu z Wlodaw- 
ka ludnosci zydowskiej. CZItSe Zydow prze- 
wieziono do getta w Lodzi - Radogoszczy, 
CZItSC natomiast, glownie osoby stare i cho- 
re, skierowano na stracenie do obozu w 
Chelmnie nad Nerem. Ostatnia grupa Zy- 
dow znajdujqcych silt we wlodawskim get- 
de zostala skierowana w dniu 25 kwietnia 
1942 r. do obozu w Radogoszczy. POCZqW- 
szy od 27 kwietnia 1942 r. przez trzy dni 
wywozono starcow, kobiety i dzieci do 
Chelmna nad Nerem, Neldi i Wrzesni. Na 
przelomie kwietnia i maja we Wlodawku 
nie bylo juz ludnosci zydowskiej. Teren get- 
ta hitlerowcy oblali benzynq i spalili (B. 
Beret, Zaglada Zyd6w, (w:) Wlodawek. Dzie- 
je miasta. Tom II. Lata 1918-1998, pod red. 
J. Staszewskiego, Wlodawek 2001, s. 430- 
446). 
Celem okupacyjnych wladz niemieckich 
bylo przeksztalcenie Wlodawka w "miasto 
niemieckie". Miasto mialo bye otoczone, 
rowniez skolonizowanymi przez osadnikow 
niemieckich wsiami. Osadnikami byli Niem- 
cy z Rzeszy. krajow baltyckich, Generalne- 
go Gubernatorstwa, a poiniej rowniez z 
okupowanych terenow Zwiqzku Radziec- 
kiego. Niemcy na podstawie planow, kto- 
rych nie udalo im silt zrealizowae, chcieli 
utworzyc na miejscu spalonej na poczqtku 
grudnia 1939 r. dzielnicy Wlodawka - 


Grzywno, wzorcowq niemieck q dzieinici 
mieszkaniowq. W ramach akcji "porzqdko 
wania" miasta okupant zburzyl polnocn, 
pierzejlt Starego Rynku. Niemcy zniszczyl 
rowniez polskie pomniki, w tym Pomnik Po 
leglych Obroncow Wisly i pomnik Stanisla 
wa Bechiego, Ludnose polska wysiedlan, 
byla z lepszych budynkow. CZltsto cale uli 
ce przeznaczane byly tylko dla Niemcow 
Akcja przesiedlen ludnosci Polskiej trwah 
do 1944 r. wlqcznie. Hitlerowcy niszczyl 
rowniez w miescie polskie biblioteki. Zra 
bowano liczne zbiory Muzeum Kujawskie 
go, Muzeum Diecezjalnego oraz Bibliotek 
Seminarium Duchownego (8. Ziolkowski 
op. cit., 86). 
Zbrodnicza dzialalnose okupanta zro 
dzila ducha oporu rowniez i we Wlodaw 
1m. Ruch oporu zaczql ksztaltowae silt 
 
tym miescie juz jesieni q 1939 r. Powstal
 
wowczas komorki takich organizacji konspi 
racyjnych, jak: "Grunwald". Komend
 
Obroncow Polski, Polska Organizacj
 
Zbrojha "Znak", 17 stycznia 1940 r. utwo 
rzona zostala na terenie Wlodawka Bojo 
wa Organizacja Ludowa. W tym samym cza 
sie odtwarzalo silt konspiracyjne harcer 
stwo, a mianowicie Druzyna Szarych Sze 
regow im. Romualda Traugutta. W marCL 
1940 r, powstala kolejna organizacja kon 
spiracyjna "Kujawski Zwiqzek Polityczno 
-Literacki". Na wiosnlt 1940 r. w Toruniu 
podjltto decyzjlt 0 utworzeniu we Wlodaw 
ku Inspektoratu Zwiqzku Walki Zbrojnej - 
poiniej Armii Krajowej. Inspektorat ten 
wchodzil w sldad Podregionu Poludniowo, 
-Wschodniego Okrltgu Pomorskiego ZWZj 
AK (B, Ziolkowski, op. cit., s. 87). 
Latem 1944 r., kiedy to miala miejsce 
ofensywa Armii Czerwonej, front przesunql 
silt do Wisly, a w Warszawie wybuchlo po. 
wstanie, wladze niemieckie przygotowaly 
plan ewakuacji ludnosci niemieckiej oraz 
mienia na wypadek kolejnych klltsk Wehr. 
machtu. We Wlodawku ewakuacja, a raczej 
grabiez polskiego mienia, surowcow, ma. 
szyn, urzqdzen fabrycznych rozpoczltla sili 
w lipcu i sierpniu 1944 r. Trwala ona do kon. 
ca okupacji. 16 stycznia 1945 r. wladze nie. 
mieckie oglosily ewakuacjlt pierwszego stop. 
nia z Wlodawka ludnosci niemieckiej. Cal. 
kowita ewakuacja zostala ogloszona w nocy 
z 17 na 18 stycznia 1945 r. Oddzialy niemiec- 
Ide wycofaly silt z Wlodawka z 19 na 20 
stycznia 1945 r., wysadzajqc most na Wisle 
oraz turbiny Elektrowni Miejskiej. Niemcy 
nie zdolali zrealizowae planu wymordowa- 
nia mieszkajqcych we Wlodawku mltzczyzn 
powyzej 14 roku zycia. 20 stycznia 1945 r. 
do Wlodawka wkroczyly oddzialy armii ra- 
dzieckiej. Skonczyla si y trwajqca ponad 5 
lat okupacja niemiecka (). Sziling, op, cit., 
428-429). 


REMIGIUSZ KRAJEWSKI
>>>
- 


PO SEZONIE 2006-2007 W FllHARMONIl POMORSKIEJ 


MAREK K. JANKOWIAK 


Wierzyc sit;' nie chce.,. Dopiero co pisatem 
o kolejnym Festiwalu Musica Antiqua Europae 
Oriental is. ktory rozpoczynat sit;' we wrzesniu 
2006 roku i zachwycatem sit;' jego repertuarem. 
Dopiero co wspominatem. ze temu festiwalo- 
wi towarzyszy 40, Kongres Muzykologiczny 
MAEO. ktory regularnie organizuje Filharmo- 
nia Pomorska i akcentowatem. ze te kongresy 
wtasnie zmieniaty muzyczne i muzykologicz- 
ne wit;'zi - jak to podkreslata prof. Irena Po- 
niatowska - Europy Wschodniej i Srodkowej z 
Zachodem. I dumni bylismy wszyscy. ze zad- 
ne inne spotkania w dziedzinie muzykologii 
nie majq tak dlugiej historii... 
No wtasnie. dopiero co,... a tu juz znow 
kolejny rok muzyczny za nami, Oczywiscie. Fe- 
stiwal i Kongres MAEO. to gratka dla bardzo 
wytrawnych melomanow i dla nich bez wqt- 
pienia byty to najwazniejsze wydarzenia mi- 
nionego sezonu, 


Troch
 szalone tangam 
Ale przeciez w Filharmonii Pomorskiej juz 
od lat program na caty sezon tworzy sit;' tak. 
by zacht;'cat do odwiedzania tej placowki na- 
wet tych. kt6rzy z muzyk q na co dzien majq 
niewiele wspolnego. 
Tak wit;'c. gdy na przyktad styszat ktos Ide- 
dys 0 stynnych tangach Piazzolli. a potem zo- 
baczyt. ze w bydgoskiej Filharmonii Pomor- 
skiej te wtasnie tanga bt;'d q grane z okazji Mit;'- 
dzynarodowego Dnia Muzyki. no to poszedt i 
postuchaf. jak pit;'knie brzmi w nich akorde- 
on! A jak byt wytrwaty. to tego samego wie- 
czoru poznat urok "Tanca z szablami" Chacha- 
turiana. Tez znane i mite dla ucha, A zatem, 
moze potem zapatat mitosci q do takiej wta- 
snie ognistej muzyki? 


mi klasyka na wysokim "C" 
No. a gdy szukat w ofercie FP czegos juz 
taki trocht;' wyrobiony meloman. to musiat do- 
strzec. ze pojawiaty sit;' w tym minionym se- 


" "," ' 
'5:, 
;io; 
'- 
; .. 
; 
. 


y--. 
" :,;:. 


i...-:
 


"Z

 ..., 

 
i
 
"1:' . 


.. "'.v, 

""_" 
p;' ,"-"'-.- 


:1 


.,.;"',
;
 
-:, - 
tf;fi'I$ 


i2;.;.........
. 


'r--''":Ii
 


zonie takie "rodzynki". jak "Rapsodia hiszpan- 
ska" Liszta. VI Symfonia "Pastoralna': Beetho- 
vena i koncerty skrzypcowe Bacha. Musiat tez 
zwrocic uwagt;' na to. ze miat swoje wazne 
miejsce w FP Ignacy Paderewski, (koncert spe-' 
cjalny z okazji 146 roczoicy urodzin). Wojciech 


ghtserenade" czy "Umowitem sit;' z ni q na dzie- 
wiqt q "). a takZe andrzejkowe i walentynkowe 
(z Capellq Bydgostiensis. Anit q Maszczyk. Mi- 
chatem Musiotem i Maciejem Niesiotowskim, 
ktory do batuty. jak zwykle. dotqczyt jeszcze 
trocht;' humoru w komentarzu). 


Znow kawalek 
wielkiego muzycznego swiata... 


Kilar. Henryk Wieniawski i Stanistaw Moniusz- 
ko (koncert z okazji swit;'ta niepodlegtosci). Mu- 
siat tez zauwazyc. ze nie zabrakfo utworow. 
ktore znalazty sit;' w jednym koncercie pod na- 
ZWq: Hity XX wieku. ze zagrano III koncert bran- 
denburski Bacha. barokowe koncerty gitarowe 
Vivaldiego i Handla. VIII Symfonit;' Schuberta i 
IX Symfonit;' Bruknera. a takze "Cztery kolory" 
jerzego Maksymiuka i II Koncert skrzypcowy 
"Metamorfozy" Pendereckiego. 
Musiat ow meloman takze zapamit;'tac. ze 
grat w tym sezonie w FP Konstanty Andrzej 
Kulka. Krzysztof i Kuba jakowicz. Krzysztof ja- 
btonski. Vadim Brodski. Tomasz Strahl. Wie- 
staw Kwasny czy Eugene Indjic. A dyrygowali: 
Maksymiuk. Pijarowski. Walczynski. Wicherek. 
Michniewski. Tiersch czy Esswood, Nie spo- 
sob wymienic wszystkich. Ale jak zwykle w 
sezonie i tym razem nie zabrakto nazwisk z 
"gornej potki". 


'
'.., 
p, 


.,.",' . , 


!;
 , 


Pozegnanie z przyjaci6lmi 
Bywalo tez smutno w FP. Bo do refleksji 
pobudzat wieczor pamit;'ci poswit;'cony ksit;'dzu 
janowi Twardowskiemu i wykonany z tej oka- 
zji Magnificat j.S, Bacha. Przenikaty tez wier- 
sze ksit;'dzajana. recytowane przezjerzego Ze- 
Inika. Na przyldad "MitosC - swiat zmaglo- 
wany. polityka pudto. dom juz nie tamten. inna 
brama. nie wierzqcy na roratach w kosciele. 
Tylko mitosc. wariatka, ta sam a, 
jeszcze smutniej jednak by to chyba pod- 
czas koncertu. ktory poswit;'cony byt Peterowi 
Schwarzowi, Niemieckiemu organiscie. kanto- 
rowi. pedagogowi. ktory zmart w lipcu ubie- 
gtego roku. a od ponad 30 lat byt przyjacielem 
Filharmonii Pomorskiej, Bydgoszczy i propaga- 
torem muzyki polskiej. I to nie tylko w Berlinie. 
w ktorym mieszkat i pracowat. ale w catych 
Niemczech i w Europie, Pamit;'c tego wspania- 
tego artysty i cztowieka uczcito dzieto Mozarta 
- Requiem. w wykonaniu Orkiestry Symfonicz- 
nej FP. pod dyrekcjq Tomasza Bugaja. wraz z 
chorem Opery Nova i solistami: Barbarq Ku- 
biak (sopran). Katarzynq Hotysz (alt). Pawtem 
Skatub q (tenor) i Czestawem Gatk q (bas), 


WieJkanoc z Beethovenem 
Odnotowac tez wypada na koniec jeszcze 
jeden ewidentny sukces bydgoskiej placowki. 
ktorq kieruje dyrektor Eleonora Harendarska. 
Otoz w Filharmonii pomorskiej w Bydgoszczy. 
odbyt sit;' w minionym sezonie jeden z koncer- 
tow XI Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van 
Beethovena. ktorego dyrektorem jest Elzbieta 
Penderecka. Ttumow wprawdzie na koncercie. 
w ktorym grato Trio Massimo Marcelli, a spie- 
wata Maria Chiara Pavone (sopran) nie by to. 
ale myslt;'. ze dobre ziarno zostato zasiane. a 
plony tego odwaznego posunit;'cia zbierac bt;'- 
dziemy w Bydgoszczy w latach przysztych. 
No i to tyle. Czyta sit;' krocej niz trwa je- 
den koncert w filharmonicznym sezonie, I trud- 
no sit;' dziwic. wszak nie sposob przelac na 
papier wszystkich wrazen z koncertu. chocby i 
ucho by to najdoskonalsze. Lepiej wit;'c pojsc 
do filharmonii samemu, I w tym sezonie. kto- 
ry przed nami. dobrej muzyki bowiem w tej 
zastuzonej placowce kulturalnej. nie zabrak- 
nie. A pam i t;'taj my. ze wtasnie muzyka swiet- 
nie tagodzi obyczaje. znakomicie relaksuje i 
pobudza wyobraznit;', Czyli daje to. czego na 
co dzien wyraznie nam brakuje. 0 


Nr 1 -6 /2007 rn:::
1:J.
i31 13 
, 


Wydarzenie marki Gwendolyn 
A przeciez to jeszcze nie wszystko. Bo kaz- 
dy. kto w minionym sezonie regularnie odwie- 
dzat bydgosk q filharmonit;'. musiat zapamit;'- 
tac muzycznq oprawt;' Dnia Papieskiego z wspa- 
niat q Msz q c-moll Mozarta. pod batut q Tade- 
usza Wicherka i z udziatem chorow: Akade- 
mickiego i Wydziatu Teologicznego Uniwersy- 
tetu Mikotaja Kopernika. Zapamit;'tattez z pew- 
nosci q wydarzenie sezonu. jakim byt na pew- 
no wystt;'P Gwendolyn Bradley. znakomitej 
amerykanskiej sopranistki. kiedys - pierwsze- 
go sopranu nowo- 
jorskiej Metropoli- 
tan Opera. Poza 
Warszawq zaspie- 

 wata tylko jeden 
raz-wtasnie u nas. 
w Bydgoszczy. 
Sezon. ktory tu 
przywotujt;' miat 
tez akcenty operet- 
kowe (W swiecie 
wiedenskiej ope- 
v retki). j azzowe. 
swingowe (note 
lata swingu - z Ca- 
pellq Bydgostien- 
sis. Affabre Conci- 
nui i janem Wal- 


.), 

.__.
: ,':;.;;;;",' czynskim. takie 
ti\:'

;;'
 
 hity. jak "Moon Ii- 


-' 
-iF
>>>
45. BYDGOSKI FESTIWAl MUZYCZNY 2007 


MAREK K. 
JANKOWIAK 



"'.
 


.:.J: 
f 
(3 


, 
.'
 


 
, 


i 
@. 


1;;;1
'''
 


Karol Szymanowski i mistrzowie muzyki 
XX wieku - b
dq motywem przewodnim 45. 
Bydgoskiego Festiwalu Muzycznego. kto- 
ry w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy 
rozpocznie si
 10 wrzesnia. a zakOllczy 5 paz- 
dziernika br, 
Koncerty inauguracyjne b
dq az dwa. 
Pierwszy - wtasnie 10 wrzesnia, gdy wystqpi 
znakomity skrzypek Konstanty Andrzej Kul- 
ka i zagra wraz z Orkiestrq Filharmonii Po- 
morskiej pod dyrekcjq Tadeusza Strugaty 
Koncert skrzypcowy Mieczystawa Kartowicza. 
a wieczor wypetniq potem jeszcze - tez Kar- 
towicza Poemat Symfoniczny "Anna i Stani- 
staw Oswiecimowie" oraz Ryszarda Straussa 
Poemat Symfoniczny "Don Juan". 
Drugi koncert inauguracyjny - dzien poz- 
niej. czyli 11 wrzesnia - firmuje zawsze swiet- 
na Sinfonia Varsovia pod batutq Krzyszto- 
fa Pendereckiego. tym razem dodatkowo z 
finskim wiolonczelistq. Arto Norasem. W pro- 
gramie - Largo. Pendereckiego i VII Symfo- 
nia Antonina Dvoraka. 


Bo Bydgoszcz bliska rou byla 
Karol Szymanowski. kompozytor ktory z 
racji obchodow 125 rocznicy urodzin i 75 
rocznicy smierci. no i przede wszystkim z ra- 
cji wielkiego dorobku artystycznego. ma w 
polskim kalendarzu muzycznym swoj wtasny 
"ROK" (0 tym. ze obchodzimy Rok Karol a Szy- 
manowskiego zdecydowat Sejm RP) - na byd- 
goskim festiwalu pojawi siEi' dopiero podczas 
czwartego koncertu. tj, 15 wrzesnia. gdy 
Kwartet Pomorski wykona jego Kwartety 
Smyczkowe. Podczas tego samego wieczoru 
wystqpi tez Kwartet Ciurlionisa z Wilna. a 
grany b
dzie takZe Mendelssohn i jego Oktety 
Smyczkowe. 
Tu. przy okazji. warto wspomniec. ze Byd- 
goszcz tqczy z Szymanowskim zwiqzek szcze- 
golny - otoz artysta zamieszkat w miescie nad 
Brd q w roku 1921 i stworzyt tu jedno z naj- 
bardziej znanych dziet: cykl 5 piesni do stow 
Juliana Tuwima pt. Sfopiewnie. inicjujqcych 
tzw. okres narodowy. w jego tworczosci. Po- 
nadto. wtasnie w Bydgoszczy. Szymanowski 
wygtosit pierwsze w odrodzonej Polsce pu- 
bliczne przemowienie swiadczqce 0 rozumie- 
niu roli historycznego aktu powrotu ziem za- 
boru pruskiego do macierzy i napisat wazne 
publikacje 0 Chopinie i Strawinskim, Znalazt 
tu rowniez ludzi. ktorzy go podziwiali. da- 
rzyli szacunkiem i nie kryli uznania dla tego 
co robit. 


14 (1) 


 Nr 1-6/2007 


Godziszewski, Krenz i Klosi:fiska 
Szymanowski okrzykni
ty tez zostat - 
obok Chopina - jednym z najwybitniejszych 
pol skich kompozytor6w. Nie jest wi
c zapew- 
ne zadnym zaskoczeniem. ze Jerzy Godzi- 
szewski. jeden z najwybitniejszych polskich 
pianistow. na kolejny festiwalowy wieczor 
wybrat sobie wtasnie utwory fortepianowe 
Chopina i Szymanowskiego. 


sprawnq batutq i muzycznq doskonatosci q 
Zygmunta Rycherta. a w Parku Zdrojowym 
w Ciechocinku - na pewno poklaszczq Ca- 
pelli Bydgostiensis. ktora wykona utwory 
Kartowicza. Kilara. Goreckiego i Bacewicz. 
Zwienczeniem imprezy b
dzie wspaniaty 
koncert z Buteckq w tie, Mowa 0 Janie Kar- 
pielu Butecce i jego kapeli Hurda (to we- 
dtug fachowcow najlepsza dzis kapela goral- 


SZYInanowskieInu 
- troch
 z podziweIn, 
troch
 z zazdrosci q 


Szymanowski b
dzie tez jednym z trzech 
kompozytorow. ktorzy wypetni q koncert 16 
wrzesnia. podczas wystEi'pu Orkiestry i Ch6- 
ru Filharmonii Krakowskiej im. K. Szyma- 
nowskiego. kt6re w Bydgoszczy poprowa- 
dzi Jan Krenz. Orkiestra zagra jego IV Sym- 
foniEi'. a muzycznq uczt
 uzupetniq - Uwertu- 
ra Antoniego Szatowskiego i Wierchy Artura 
Malawskiego, No i delektowac si
 wszyscy 
b
dziemy piEi'knem gry Jana Krzysztofa 
Zbroi na fortepianie i urokiem spiewu Iza- 
beli Klosinskiej (sopran). Ryszarda Minkie- 
wicza (tenor) oraz Adama Kruszewskiego 
(baryton). 


Na koniec - Harnasie i Bulecka 
21 wrzesnia natomiast Karol Szymanow- 
ski nie bEi'dzie miat juz na BFM zadnych kon- 
kurentow, To jego trzy utwory: Uwertura kon- 
certowa, I Koncert skrzypcawy oraz III Sym- 
fonia "Piesn 0 nocy" na soprano char mie- 
szany i wielk q orkiestrEi' - wypetni q caty wie- 
czar. Ten mocny akcent festiwalu zaznaczq 
symfonicy Filharmonii Pomorskiej. char 
Opery Nova w Bydgoszczy oraz Anne Aki- 
ko Meyers (USA. skrzypce) i Zofia Kilano- 
wicz (sopran). 
Dyrygowac b
- 
dzie Marek Pi- 
jarowski, 
Festiwal za- 
konczy siEi' 5 
pazdziernika. a 
do tego czasu 
melomani wy- 
stuchajq jeszcze 
Piesni Kurpiow- 
skich Szyma- 
nowskiego. po- 
dziwiac b
dq 
Polski Teatr 
Tanca - Balet 
Poznanski. za- 
chwycq siEi' 


ska w Polsce), To z cat q pewnosci q bEi'dzie re- 
welacyjny pokaz ogni wcale nie sztucznych. 
Zagra bowiem Orkiestra Filharmonii Pomor- 
skiej pod dyrekcjq Tadeusza Wojciechow- 
skiego. wspomniany Jan Karpiel Butecka z 
Hurd q . dopetni q blasku utworu Harnasie Szy- 
manowskiego. a Ingolf Wunder. przebojo- 
wy Austriak. ktory dat siEi' poznac z oryginal- 
nego podejscia do uprawiania muzyki na 
ostatnim Konkursie Chopiniowskim w War- 
szawie. wykona Koncert fortepianowy a-moll. 
Ignacego Paderewskiego! 


Warszawie na deser - HaendeI 
Z Warszawy. raz po raz dochodzity trochEi' 
zazdrosne komentarze. ze Bydgoszczy zawsze 
udaje siEi' na festiwalu zebrac prawdziwq smie- 
tank
 artystow, No to tym razem melomani 
w Warszawie tez bEi'dq mieli cas z tego festi- 
walowego tortu. 19 wrzesnia. na Zamku Kro- 
lewskim odbEi'dzie siEi' koncert specjalny. pod- 
czas ktorego Lynne Dawson (sopran) i Ro- 
bin Blaze (kontratenor) zaspiewajq wraz z 
Capellq Bydgostiensis pod batutq Paula Es- 
swooda. popisowe arie operowe G. F. Haen- 
dla.D 



 


:.
"e::


: :':'-,:- .)
":.
.' 


"".:-r. 


'J 


,,
>>>
W MUZEUM OKR
GOWYM LEONA WYCZOtKOWSKIEGO 


DOROTA RUDNICKA 


-"'
 



, 
 
{ 


,...; 


Do Muzeum Okr
gowego im. Leona Wyczofkowskiego w Byd- 
goszczy zawitafa wiosnq kolejny raz mi
dzynarodowa wystawa foto- 
grafii dzikiej przyrody. Na wernisaz w spichrzu przybyfy dostownie 
tfumy publicznosci; zjawiono si
 cafymi rodzinami. Bo tez od kilku lat 
wiadomo, co w cafym swoim wymiarze oznacza ekspozycja prac z 
konkursu organizowanego przez BBC Wildlife Magazine i Muzeum 
Historii Naturalnej w Londynie oraz jaki poziom prezentacji dzief w 
roznych osrodkach kultury w Polsce zapewnia bydgoska Agencja ZE- 
GART. prowadzona przez znanego fotografika Jerzego Zegarlinskiego. 
Dzika przyroda przyciqga wielu, fascynuje czfowieka bez wzgl
du 
na wiek, dostarcza wrazen bogatych, odczuc wyjqtkowych: skfania do 
dostrzegania zarowno pi
kna owej dzikiej, czystej przyrody, jak i jej 
dramatyzmu oraz tajemniczosci czy zagadkowosci... Byfy na tej wy- 
stawie zdj
cia, ktore mogfy oglqdajqcego mocno poruszyc! Prawie 
zblizyc do odczucia I
ku... I byfo wiele takich widokow, ktore po pro- 
stu wzruszafy, a jeszcze inne - nazwijmy: 0 panoramicznym oddechu 
- wywotywaty marzenia 0 dalekich podrozach, mysl 0 w
drowce w 
gfqb wspaniafej dzikiej przyrody. Tymczasem w oryginalnym muzeal- 


mm... Ji',," "'._", '»'..._'=..T.'.."'.."."X" 




 


",, 
 
.. , ",1' 
'l' "'
 ,- 
, 

.-;4 ;', . ,x 
... " 
;:.. 



'S;j ;)!f
 
-
 

 
it'... ._e"" 

 

' 


I 


'"1 


'" 


Wielka delta, Theo Allofs, Niemey 


m...-..- "'. . 


.... ..,....,......:..
....
; 
", 


*.,,:'N 


.. 


, 
:i
. 


'T 


If 
, 


.
:::."?, 



',
._gt

_":)
:.._,,,,__.:.
.. :

(-¥

:.:t 


. S
:'


 

._.i--....._JL.. .
\\.
£;;;,

;: ...$?, ,. y'.. .,;..
J;;
 ;;.....

:;
 


Zabawa uehatek antarktyeznyeh, Fanus Weldhagen, RPA 


nym wn
trzu spichrza cieszylismy oczy tym, co nam dostarczyli arty- 
sci fotograficy - ludzie pochodzqcy z roznych krajow, lecz majqcy w 
sobie podobnq pasj
: zwiedzac Ziemi
, docierac w najdalsze zakqtki 
swiata, utrweilac wspaniaf q przyrod
 na fotografiach. 
Pokonkursowa 'ekspozycja "Fotografia dzikiej przyrody 2006" za- 
wierafa ponad 80 prac. Wsrod nich wprost nieprawdopodobny wi- 
dok przedstawiafa np. "Wirujqca fawica ryb" Manu San Felix - "zfa- 
pan a" przez autora w poblizu jednej z wysp na Balearach. 0 tym, co 


DraInatyzm i pi
kno 
dzikiej przyrody 


zobaczyf, powiedziaf: "To by to magiczne". Rzeczywiscie, oglqdalismy 
zdj
cie i tez myslelismy: magia, po prostu magia... A przy zupefnie 
innym widoku mowilismy: klejnot, naszyjnik, ozdoba - podczas, gdy 
okazuje si
, ze fotografia A,W. Michaela przedstawia malezyjsk q 
osmiornic
! 
Zatrzymywafa wzrok, zastanawiafa m.in. praca "Zabiegi piel
gna- 
cyjne zofwia zielonego" Andre Szale (Brazylia), niezwykle frapowafa 
"Kora - dziefo sztuki", czyli drzewo kokzanowe, twarde aleosy pof- 
nocnoafrykanskie, uwiecznione przez Katharine Keates z Kanady. 


f 


1 

 t1 
Y 
t 



 
)! 
, , 


t- 
II, 
[1 
 
,.
 


1 


)\4 


Taniee zurawi mandzurskieh, Jan Vermeer, Holandia 



j 
_ _J:
 
 :-/ 


I jeszcze jeden fotogram chc
 wy- 
mienic: "Elegancja orta" - usytu- 
owanego na oblodzonym zboczu 
na Alasce. Wypatrzyf go i "chwy- 
cit" Robert 0' Toole z USA. No i 
..-:
 ,... jeszcze.,. niespodzianka: Mateusz 
P Kowalski z Warszawy - nagrodzo- 
ny III miejscem w kategorii mfo- 
dziezowej konkursu; przedstawit 
krask
 w opalizujqcym upierze- 
niu, zyjqCq w Biedrzanskim Parku 
Narodowym. 
Zatem, wystawa przednia! Bo 
przedstawia natur
, fotografie 0 
swietnej kompozycji, kolorach 
(niektore prace bardzo malar- 
side): ekspozycja ukazujqca duze 
znaczenie swiatfa i swiatfocienia: 
dzieta ze swoist q atmosferq - do 
podziwiania i zapami
tania. 


:}H

"

- 


.. 



' 
J.'.
 


t,p 


1. 


 : 


?-i 
 


, .'
 


, 
$:.
.1 


II ; 



Ai 


-.;..:;.

;;j 


:
«

;:::H
."'.

::"'fR.
 (;:.i
E;
-, 


Ko/ezanowe obramowanie, 
Steffen Sailer, Niemey 


Nrl-6/2007 

 15
>>>
GALE RIA ARTYSTOW 


WITOLD 
s. KOZAK 


-,,
-'"- 


.;j" ..... 
e
: : t 
 


.. .1' 

. : ,i,Jj A 

1':}:f ' { 
t t f 


naturalnym otoczeniu, ale przede wszystkim 
w ich trojwymiarowosci. Przedmiot miat bye 
widoczny ze wszystkich stron jednoczesnie. I 
tak zrodzit si
 kubizm, rozwijajqcy wqtek 
przedmiotu jako tematu malarskiego,' b
dq- 
cego faktem rozgrywajqcym si
 nie tylko w 
okreslonej przestrzeni. ale i w okreslonym 
czasie. Implikowato to bezposrednie zainte- 
resowanie si
 artystow malarzy ruchem. Po- 


dobnie jak kubisci, ktorzy chcieli przedsta- 
wiae obiekt symultanicznie, z wielu stron 
naraz. tak futuryscj wtoscy Giacomo Balla 
(1871-1958). Umberto Boccioni (1882- 
1916) i Carlo Carra (1881-1966) pragn
1i 
w swych obrazach ..zatrzymaC w malarski 
sposob przesuwajqcy si
 przedmiot. Podob- 
ne eksperymenty przeprowadzat Marcel Du- 
champ (1887-1968). jego stynny Akt scho- 


RENATA UZARSKA-BIELAWSKA 


W historii malarstwa jednym z podstawo- 
wych problemow by to ukazywanie trojwy- 
miarowosci rzeczy lub przedmiotu na dwu- 
wymiarowej ptaszczyznie podobrazia, Do cza- 
sow Giotta di Bondone (1266-1337) ma- 
larstwo ograniczano do przedstawiania okre- 
slonego przedmiotu lub sceny wyalienowa- 
nej z otaczajqcej jq rzeczywistosci. Wynikato 
to bezposrednio ze stuzebnej roli sztuki. jak q 
by to ilustrowanie Pisma Swi
tego i opowia- 
dan hagiograficznych, Obrazy byty jedynie 
prezentowaniem okreslonego faktu. jednak 
pozbawionego kontekstu w jakim on zaist- 
niat. Dopiero w epoce rozwini
tego wtoskie- 
go renesansu, w wyniku badan i doswiad- 
czen artystow, zacz
to odtwarzae rzeczywi- 
stose nawiqzujqc bezposrednio do natury. 
Dzi
ki temu obraz stat si
 niejako mozliwq 
wizjq rozgrywajqcej si
 sceny, Problem zgod- 
nosci mi
dzy rzeczywistosci q a realnosci q 
malarsk q zostat doskonale rozpoznany. roz- 
pracowany i opisany w dziele najwi
kszego 
teoretyka malarstwa wtoskiego quattmcenta, 
Leonarda da Vinci. W Traktacie 0 malarstwie 
napisat on Szczytowym osiqgni
ciem malarza 
jest dokonac tego, aby powierzchnia pfaska uka- 
zafa ciafa wypukfe i wyst
pujqce z owej pfasz- 
czyzny. (...) a korona owej wiedzy rodzi si
 z 
cieni i swiatef (...) zjasnosci i ciemnosci, (fv1ysli- 
ciele, kronikarze i artysci 0 sztuce od starozyt- 
nosci do 1500 r. wyb. J Biafostocki. Warszawa 
1978, s, 561.) 
Przez ponad trzy wieki malarstwo opie- 
rato si
 na zasadach perspektywy linearnej. 
Trwato to do czasu powstania impresjonizmu, 
ktorego najwi
kszym osiqgni
ciem by to roz- 
wiqzanie problemow malarskiej perspektywy 
powietrznej. ktora w swojej najdoskonalszej 
formie widoczna jest w obrazach Claude'a 
Moneta (1840-1926). Paul Cezanne 
(1839-1906) swoim stwierdzeniem. ze 
przedmioty trzeba widziee przez pryzmat pro- 
stych bryt geometrycznych. zrewolucjonizo- 
wat pojmowanie konstrukcji obrazu rozgry- 
wajqcego si
 na dwuwymiarowym ptotnie, 
Przeniesienie wagi znaczenia dzieta sztu- 
ki z jego aspektu narracyjnego na elementy 
formalne pociqgn
to za sob q szereg ekspery- 
mentow i poszukiwan. ktorych celem by to 
ukazywani: przedmiot6w nie tylko w ich 


16 
u1
1 Nr 1-6/2007 


F-'.
: 1'
,,, ,1 


..'"' 


"'" 
1 

 

 



 
Of 

 


dzqcy ze schod6w (1912) wywotat skandal na 
wystawach w Paryzu i Nowym jorku. gdzie 
pokazano go podczas tzw. Armory Show 
(1913). Ten ironicznie zaprezentowany "akt". 
przypominat rodzaj mechanizmu i blizszy byt 
futurystycznym badaniom ruchu niz kubi- 
stycznemu sposobowi konstrukcji przestrze- 
ni. jednak zarowno w dzietach kubist6w jak i 
futuryst6w nie by to jasno sprecyzowanego 
zamiaru ukazania dynamiki przedmiotu w ru- 
chu, a jedynie rejestracja poszczeg61nych faz 
jego przemieszczania si
. Dopiero eksperymen- 
ty orfizmu Soni (1885-1979) i Roberta 
(1885-1941) Delaunay'6w zacz
ty tqczye 
ruch z ekspresjq, jak q on sam w sobie zawie- 
rat. W sztuce polskiej problemem tym. choe 
powierzchownie. interesowali si
 formisci. 
Warto zwrocie uwag
 na prace Leona Chwist- 
ka (1884-1944), a szczeg61nie na jego obraz 
Szermierka (ok. 1920). jednak podobnie jak 
w malarstwie zachodnim zasada przestrzen- 
nego symultanizmu stuzyta tu jedynie do ana- 
lizy poszczeg61nych faz ruchu. 
Malarstwo Renaty Uzarskiej-Bielawskiej 
z cat q mocq podejmuje problemy i zagadnie- 
nia zwiqzane z ekspresjq ruchu przedmiotu. 
Malarka interesuje si
 wydarzeniem nie jako 
statycznym faktem. kt6ry jest rzeczywistosci q 
zaistniat q . zastanq, ale jako tematem rozgry- 
wajqcym si
 dynamicznie w okreslonym cza- 
sie i przestrzeni. Pod wzgl
dem doznan wzro- 
kowych. ruch i dynamika przedmiotu najbar- 
dziej przyciqgajq ludzk q uwag
. W psycholo- 
gii widzenia istniejq teorie i twierdzenia mo- 
wiqce 0 tym. ze cztowiek zauwaza przedmio- 
ty dzi
ki ich wtasciwosciom dynamicznym. 
Biorqc pod uwag
 t
 prawidtowose Uzarska- 
-Bielawska w swojej tw6rczosci koncentruje si
 
w spos6b szczeg61ny na ekspresji ruchu i energii 
kinetycznej zawartej w przedmiocie i jej dzia- 
taniem w okreslonej przestrzeni. Obserwujqc 
od pewnego czasu prace malarki mozna od- 
niese wrazenie, ze dynamiczna ekspresja kom- 
pozycji stanowi jednq z najwazniejszych dzie- 
dzin jej dociekan i przemyslen artystycznych, 
Majqc jakby w podswiadomosci teori
 Was- 
sHy Kandinskiego (1866-1944) dotyczqCq 
napi
e kierunkowych w obrazie, Uzarska-Bie- 
lawskazdecydowanymi pociqgni
ciami p
dzla 
przecina powierzchni
 pt6tna dzielqc jq na po- 



".K 


. 4 
_

:.J 



 -

 


IIW 


I: 


i
i&
 
...

 

,
 U","""'''
:: n. 


, 


,
 

-

-.. 



 


i 



 



 
J 



 


RENATA UZARSKA-BIELAWSKA urodzi!a si
 w 
Toruniu. W 1962 ukonczy!a POilstwowe Liceum 
Sztuk Plastycznych w Bydgoszczy. W latach 
1962-1967 studiowa!a malorstwo i pedagogik
 
ortystycznq na Wydziale Sztuk Pi
knych Uniwer- 
sytetu Mikdaja Kopernika w Toruniu. Podczas stu- 
diow naleza!a do grupy ortystycznei Lege Artis. 
ad roku 1967 nalezy do Zwiqzku Polskich Arty- 
stow Plastykow Jej obrazy prezentowane by!y 
na ponad pi
cdziesi
ciu wystawach indywidu- 
alnych w Polsce i za granicq. Znajdujq si
 w 
zbiorach panstwowych i prywatnych w Polsce. 
USA, Kanadzie, Niemczech. Wlelkiei Brytanii. 
FranCji, we W!oszech. Renata Uzorska-Bielaw- 
ska zajmuje si
 rowniez pedagogikq ortystycz- 
nq jako profesor w Uniwersytecie Kazimierza 
Wielkiego w Bydgoszczy.
>>>
GAlERIA ARTYSTOW 


. " " \, ' 1 
" . 
\ 
 
\ : 
, 
 ' 
. ' 
...
 
 \.\ )" 
....-, -:\ 


,{ 


01": 
?: -k,,' :;;
 
..,-'"" i
/Y/ 
 : ..r"-Y,r' A 
,,- '!'
.. 
/...(
 f,' 
J?l' / 
u 


.' 
.':;: ( 


/': 


A 



 ' 



: 
;f 9 



;
:
d t- 


{ l:/
/ 
..'
.

: 

;"
 ,0/ j
 
. /
 ' 
 
'A'
.t, ""'Y ' 
':t,' T ','-, 
:
: :f;,'i 
:
\, ',:-: '"": ,.u,,\
,, 
l 



" 
'-, 



 



 ,
 


f:-' 


kl';, 
a: ., 


 " 


f''''' 
ill. 
K ':
 
 


W smugach jupiterow 



 .":3/:73:5:."-1\;;..... ;
i"; '?Lu 1;0. '
;,". '!"
-
:.
.:i ::f}':
';n:-;t:'1:;:.
:;;
'
 .
Z:':'0,
.
:::';
 

.\3
 C ,",. 


szczegolne elementy. jednak podziaty te w ca- 
tosci kompozycji zajmujq tak samo istotne i 
rownowazne sobie miejsce. 
Diagonalne smugi krzyzujqcych si
 na 
powierzchni obrazu linii wywotujq efekt 
ostrych rozbtysk6w swiatta. Podkresla to row- 
niez kolor stosowany przez artystk
 bardzo 
oszcz
dnie. jest on jakby elementem pomoc- 
niczym w stosunku do linearnej, graficznej 
konstrukcji obrazu, Jednoczesnie pojawiajqc 
si
 w scisle wyznaczonych na ptotnie miej- 
scach. wzmacnia swojq intensywnosci q przed- 
stawiany temat. Smugi ostrego swiatta bu- 
dujqce rozedrganq powierzchni
 kompozycji. 
emanujq z obrazu we wszystkich kierunkach. 


-D
-" 
.
 


'-:' 


-..;;" 




 


III!! 
r 


" 


.... 

 


'''!Jfif:(!';;,;
y'''
 ""':::?:".:
y, 

 


Bi«i1ktina tancereczka 


Taki sposob materializowania wizji malarskiej 
wyzwala efekt silnej iluzji trojwymiarowosci 
obrazu. Cata powierzchnia pulsuje i rozbty- 
skuje. Pozostawiona faktura mocnych. pre- 
cyzyjnych pociqgni
e p
dzla, stanowi swo- 
iste wektory wskazujqce nie tylko zrodto, ale 
i kierunek promieniujqcego zen swiatta. jed- 
noznacznie i klarownie okresla i buduje one 
przestrzen. jak q przenika. Sita i energia za- 
warta w kompozycjach Renaty Uzarskiej-Bie- 
lawskiej sprawiajq, ze jej obrazy wydajq si
 
bye pozbawione ram. Tym samym ich moc 
wdziera si
 w otaczajqcq je rzeczywistose. 
Ingeruje w ni q porywajqc widza w mistyczny 
wymiar bezgranicznej przestrzeni. 
Uzywajqc cz
sto kompozycji koncen- 
trycznej. rozwijajqcej si
 na zasadzie spi- 
rali. artystka wttacza form
 w gtqb opra- 
cowywanej ptaszczyzny, Dynamika i 
ruch dziatajqcy praktycznie we wszyst- 
kich kierunkach powoduje wrazenie, ze 
obrazy malarki rozgrywajq si
 w czasie. 
W zaleznosci od tematu, ekspresja prac 
wzmocniona zostaje przez swoiste ono- 
matopeje malarskie. W niektorych ob- 
razach przedstawiany ruch skrzydet roz- 
wija si
 jak w kadrach filmu pokazywa- 
nego w zwolnionym tempie. w ktorego 
tie stychae szelest ptasich pior rozgar- 
niajqcych powietrze. Podobnie jest w 
pracach. w ktorych malarka przedsta- 
wia taniec. Bez wzgl
du na to czy wizja 
dotyczy form baletu przypominajqce 
choreografie Siergieja Diagilewa 
(1872-1929), Maurice'a Bejarta 
(1927). cz . c Rudolfa Nuriejewa 
(1938 lJ;j' frywolnie uniesio- 
ne n 
ancere n ana, widz styszy 
ryt ,
os 
ti1 i melodi
 mu- 

 
, 
D'\C'V ::r: 

 "" 
o 



:. 


zyki wprawiajqcej w ruch tanczqce postacie. 
Obrazy Uzarskiej-Bielawskiej wydajq si
 
bye harmoni q linii. form, dzwi
kow i kolo- 
row, W sp6jnosci i jednolitosci malarskiej au- 
torka jednoczy sztuk wiele. Malarstwo ar- 
tystki nie ma charakteru ilustracyjnego czy 
narracyjnego. Nie opowiada. ale po prostu 
przemawia. mowi. Wydaje si
, ze artystka 
obdarzona jest rzadkim darem synastazy. 
podobnie jak wieIcy kompozytorzy - Alek- 
sander Skriabin (1872-191 5) czy Olivier 
Messiaen (1908-1992), ktory mowit: Kaz- 
de wrazenie [wzmkowe] przeksztafca si
 u mnie 
w muzyk
 i kazda muzyka fqczy si
 w pasmo 
okres/onych k%row. Renata Uzarska-Bielaw- 
ska wyczulona i zachwycona pit;'knem i dy- 
namik q otaczajqcej jq rzeczywistosci tworzy 
nowq. swojq rzeczywistosc. ktora choe opar- 
ta na odwiecznych prawach i regutach, sta- 
je si
 jej osobist q wizjq swiata. W ten spo- 
s6b jej dzieto, dzit;'ki zawartej w nim wrazli- 
wosci. trwa jak dzwit;'k. ktory choe stychac. 
to nie sposob powiedziee kiedy si
 zaczyna 
i kiedy sit;' konczy. I choe jest jednym z wie- 
lu dzwit;'k6w ozywionego swiata. jestteZtym 
jednym jedynym. bez ktorego wszystkie inne 
nie mogtyby istniec. Podobnie jest z mknq- 
cymi z prt;'dkosci q swiatta smugami tworzq- 
cymi malarsk q przestrzen obrazow Uzarskiej- 
Bielawskiej. bez ktorych ani zrodto swiatta. 
ani rzeczy przezen oswietlane nie bytyby wi- 
doczne. Napit;'cia kierunkowe. z wielk q sit q 
dynamizujqce obraz. wydajq si
 wypychae 
go poza podobrazie. Eksplodujqc z ogrom- 
nq sit q , wychodz q poza gran ice. przenikajqc 
wyimaginowane odlegtosci przestrzeni ilu- 
zji i marzen. ktora nie podlega juz pojmo- 
waniu rzeczywistosci w kategoriach fizyki 
newtonowskiej. W swiecie promienistego 
swiatta obrazow Renaty Uzarskiej-Bielawskiej 
mozliwe jest wszystko. jednak najistotniej- 
szym aspektem tworczosci malarki jest jej 
kryjqca sit;' pod witalnq, nieokietznanq dy- 
namik q ptaszczyzny, liryka. jej zdecydowa- 
ny. peten mocy i sity sposob malowania 
mozna porownae do grzmiqcych tonow mo- 
numentalnej muzyki Ryszarda Wagnera 
(1813-1883) i spontanicznych akordow 
beethovenowskich symfonii. jednak gdzies 
w oddali wyczuwa sit;' delikatne, impresyj- 
ne brzmienia Claude'a Debussyego (1862- 
1918) i subtelne, jak krople padajqcego 
deszczu. dzwit;'czne tony muzyki Eryka Satie 
(1866-1925). Ponad wszystkim jednak pa- 
nuje duch tworczy, ktorego atrybutem jest 
nie majqcy poczqtku ni konca ustawiczny 
ruch - pierwotna, sprawcza przyczyna 
wszystkiego. Bez niego nie dzieje si
 nic. co 
si
 dzieje. I poprzez cwo tworcze tchnienie 
nalezy patrzee na dzieta Renaty Uzarskiej- 
Bielawskiej. Stanowi q one unikatowq formt;' 
ekspresji gt
bokich humanistycznych prze- 
zye. od ktorych sztuka wspotczesna tak czt;'- 
sto odwraca oblicze. 


WITOLD S. KOZAK 


Nr 1-6/2007 

 17
>>>
W GALERII IINAD BRDA" 


DOROTA RUDNICKA 


Wystawq zastugujqCq na szczeg61nq uwa- 
gt;' byta wiosnq tego roku prezentacja malar- 
stwa Stanistawa Stasiulewicza. biorqcego 
zywy udziat w zyciu kulturalnym swego mia- 
sta i znanego daleko poza jego granicami. 
Ta wystawa miata szczeg61ny wymiar. 
gdyz w pewnym stopniu odzwierciedlata - 
jak m6wi artysta - jego ..ponad 25-letni q 
wt;'dr6wkt;' w krainie malarstwa" pOCZqwszy 
od studi6w w krakowskiej Akademii Sztuk 
Pit;'knych. juz w6wczas zafascynowata go 
zwtaszcza abstrakcja i chociaz p6zniej trocht;' 
od niej ..uciekat". to - jak sit;' wydaje - gt6w- 
nie ona czyni na widzu duze i pamit;'tane dtu- 
zej wrazenie. Natomiast autor stwierdza. ze 
zaprezentowat ..mat q retrospektywt;''' oraz 
przyznaje. iz ..rozpit;'tosc tych obraz6w - od 
abstrakcji ekspresyjnej do geometrii (z nurtu 
color field painting) wypetnito m6j dotych- 
czasowy tok realizowania sit;'''. 
Ow tok realizowania sit;' wskazuje na to, 
ze Stanistaw Stasiulewicz jest artyst q , kt6ry 
nadal rozwija swojq tw6rczosc: poszukuje ko- 
lejnego wyrazu artystycznego i srodk6w na- 
tury formalnej. Zar6wno jedno i drugie przy- 
ciqga widza. poniewaz czt;'sc obraz6w jest - 
powiedzmy - ..rozwichrzona" i ..roziskrzona", 
a inne takie mocno ..porzqdne". ..skupione", 
nawet ..zastygte", jakby ..stupek rtt;'cj" w 
przedstawionych obrazach systematycznie 
opadaL. jakby od kolorystycznego wigoru i 
jego catej gamy ..uciszat sit;''' skoncentrowa- 
ny juz zaledwie na paru ..nutach", oszczt;'d- 
nym gescie i barwnej skromnosci (smutku?). 
Obrazy sprzed mniej wit;'cej dwudziestu lat 
przyciqgajq i pragnie sit;' je oglqdac jak naj- 
blizej. ba - pragnie sit;' je dotknqc,.. Zas te 
juz z XXI wieku ..nakazujq" oddalenie i per- H 
cepcjt;' z dystansu (w najlepszym tego stowa 
znaczeniu). 
Wystawa prac Stanistaw Stasiulewicza pt. 
..Malarstwo (1980-2006). Studium Natury- 
Obrazy z Wyobrazni" odbyta sit;' w nowej sie- 
dzibie Galerii nad Brd q (przy ul. Kr610wej ja- 
dwigi). nalezqcej do Wyzszej Szkoty Gospo- 
darki. 


;"_.......
,.

_

.H."""n 


';'S:;c;
.;.._ 
 


.n_j 


k 
1 


1,\: 

. 


; 
,
 




 



 
, 


F 


.
.;...-- 


, 
; 
(j 


:

 
:"

!




t.z::,;:
::..

r;;;;
".uu :'

.' 


Fragment wystawy w "Galerii nad Brdq", marzec-kwiecien 2007 


18 Cl 

 Nr 1-6/2007 


Barwny swiat 
Stanislawa Stasiulewicza 



 


,;. 
 . 


.f'

 


",' 
:_'
 . 



i
 


:

: 
, 


f 


.
 
, 
""'-:.. 


.. 


.' 



, 


Wigilijna opowiesc 


"
'--"''"-'----.-
 


.:L
 


Zgodnie z dobrym zwyczajem ..Promo- 
cji.,... przypominamy. ze utalentowany, zna- 
ny i ceniony artysta urodzit sit;' 13 grudnia 
1955 roku, Studiowat i uzyskat dyplom (w 
1983 r.) na Wydziale Malarstwa Sztalugowe- 
go w pracowni prof. jana Szancenbacha na 
ASP w Krakowie. Od 1990 roku wsp6tpracu- 
je z popularnq Galeri q Kantorek. W latach 
1993- 1999 petnit funkcjt;' prezesa Zarzqdu 
Okrt;'gu Zwiqzku Polskiego Artyst6w Plasty- 
k6w w Bydgoszczy. W 1994 roku byt stypen- 
dyst q Fundacji Pollock - Krasner w Nowym 
jorku, 0 


.
 L 


J 


'..- ..
 



 .. 


.......... 



.
.
>>>
W GALERII MIEJSKIEJ BWA W BYDGOSZCZY 


DOROTA RUDNICKA 


"Zycie zaczyna si
 po szesedziesiqtce" 
- powiedziat kiedys i to bardzo zdecydo- 
wanie (acz z lekkim usmiechem) p, Stani- 
staw Lejkowski. I dalej naturalnie konty- 
nuowat (i kontynuuje!) pracowite. bardzo 
tworcze zycie. Swoje wszechstronne zdol- 
nosci plastyczne kosztowat jako nastola- 
tek (pochodzqcy z Chetmna) w Panstwo- 
wym Liceum Technik Plastycznych w Byd- 
goszczy. a nast
pnie rozwijat podczas stu- 
diow na Wydziale Sztuk Pi
knych w Toru- 
niu. Do grodu nad Brd q przybyt w 1955 
roku. Wi
c w myslach obliczmy ile to juz 
lat... trwa znana z zawodowego kunsztu. 
rzetelnosci oraz artystycznych ambicji pra- 
ca bardzo popularnego grafika. projektan- 
ta sztuki uzytkowej oraz architekta wn
trz, 
Z okazji tzw. okrqgtego jubileuszu (a 
minqt... dwa lata temu) odbyta si
 w 
marcu w Galerii Miejskiej bwa w Bydgosz- 
czy wystawa retrospektywna Stanistawa 
Lejkowskiego. zatytutowana: "Wszystko 
ma swoj czas". W wern isaZu wzi
to udziat 
mnostwo osob - najblizszych artysty. przy- 
jaciot. kolezanek i kolegow oraz wielu po 
prostu mieszkancow Bydgoszczy. ktorzy 
dobrze znajq postae... wiecznie mtodego 
seniora - choe onegdaj jego tadna blond 
czupryna zmienita si
 w srebrzyst q ... 
Jubileuszowa ekspozycja zaciekawita 
wiele osob. gdyz obejmowata dorobek ar- 
tysty od 1955 do 2007 roku. Sktadaty si
 
na ni q m.in. projekty architektury wn
trz. 
mebli. stoisk przemystowych. medali. po- 
mnikow. Zawierata np. rysunki i grafiki z 


L ",.,- '''''',-'..m' 





::;

;.
: 



 


"ff 
" 


't} 
, 


, 
L 



: 






 ! 
\.... -. 
'\ 


)A 


: .






t::-:
 

:;i...J'!:

"::
:::::

:
: ':.._.0-- 


n:_ :
;_

u


!
.:- 


Fragment wystawy 


"Wszystko:ma sw6j czas" 



H_'
 


..i.t';,
 
;""'..':..1' .." ", 
'" 


. /t. 


... 


III 


" 


\ 
, 

 
\ 
STANISLAW LEJKOWSKI 


t. 


-001 


czych Stanistawa Lejkowskiego jest dose 
dtuga - zatem wspomnijmy ich cz
se. kto- 
rq pami
ta starsza i w srednim wieku ge- 
neracja. a ktorq mtodsi mogli poznae z 
okazji jubileuszowej prezentacji. 
Zaprojektowane przez artyst
 wn
trza. 
to m.in, Teatr Miejski i Szkota Muzyczna 
w Inowrodawiu. Dom Ekonomisty w Byd- 
goszczy. osrodek wypoczynkowy w Bacho- 
rzu. wn
trza szeregu restauracji czy ka- 
wiarni oraz np. zajazdu turystycznego "Mi- 
chatko" w Tucholi. Swietne prace jubilata 
- projektanta i artysty plastyka - swego 
czasu poznali rOwniez liczni goscie mi
- 
dzynarodowych targow. m.in. w Bratysta- 
wie. Lipsku. Magdeburgu. Moskwie. Pra- 
dze. Russe. Schwerinie. 1- koniecznie do- 
dajmy - ze pami
tane Sq bardzo dobrze 
prace pan a Stanistawa zwiqzane z tema- 
tyk q spotecznq i jego refleksjami natury 
psychologicznej. Byty to realizacje prze- 
strzenne pt. "Klonowanie". "Piramida. 
Korzenie narodowej tozsamosci". "Apo- 
kalipsa inaczej" - oglqdane jeszcze w Sa- 
lonie Sztuki Wspotczesnej Biura Wystaw 
Artystycznych podczas Biennale Plastyki 
Bydgoskiej. 
"Wszystko ma swoj czas" - wystawa 
retrospektywna udana. zas... zycie zaczy- 
na si
 po... 70 - odrobin
 wypoczynko- 
we. 0 


". :

 ,

y- 


NS:-=
' ':". 


Nr 1-6 /2007 
 .
 19 


" 


\ .- 


M;"f.... 


L..-1 


"A.
 


". 
.... 


..; 


J1' 



 


"I, 


.).:

.- :,,,,' 


s 



-:.:-.
 


podrozy oraz dokumentacj
 realizacji 
przestrzennych. Dzi
ki catemu pomysto- 
wi wtasnie takiej wystawy i dzi
ki jej od- 
powiedniej aranzacji - zwiedzajqcy mogli 
zapoznae si
 chociaz w cz
sci z przebie- 
giem dziatan jubilata i z ogromem pracy. 
za ktorq go zawsze ceniono i nagradzano. 
Lista dokonan zawodowych i twor- 



::;:
::


 0
 


. 
_.J 


.; 



 


;- 
 
:. 




 


" 



.. u
". 
,,
y_ 
J!.
:"
: o.:
.;
:;:..-


 
-::,:;:;:
 
w 
 '  
:, ,'= 

' :"::_
 ",. 
  h Y' 
 
.
'. '-"
>>>
W GAlERIi MIEJSKIEJ BWA W BYDGOSZCZY 


W dniach od 10 do 29 marca br, w salo- 
nie wystawowym przy u\. Gdanskiej 20 od- 
bywata sili' ekspozycja zorganizowana przez 
Zwiqzek Polskich Artystow Plastykow - Okrli'g 
Bydgoski, Urzqd Miasta Bydgoszczy i Gale- 
rili' Miejsk q bwa. Stanowita ona doroczny. 
pokonkursowy pion pn, "Dzieto Roku 2006", 
w ktorym zaprezentowali sili' artysci w roz- 
maitym wieku. Najwili'ksze grono, to ludzie 
w srednim - jak sili' mawia - lub zblizonym 
do niego okresie zycia, trochli' tworcow mto- 
dych i zaledwie kilku seniorow. 
Jak zwykle przy tego rodzaju imprezach 
zgtoszone na konkurs prace ocenita specjal- 
na komisja, w sktad ktorej wchodzili: prze- 
wodniczqca Joanna Stasiak - prof. art. ma- 
larz, Okrli'g Warszawski, Wiestaw Bienkunski 
- prof. art, grafik, Okrli'g Olsztynski, Pawet 
tubowski - artysta malarz, wiceprezes ZG 
ZPAP. 
Komisja przyznata nagrodli' gtownq pra- 
cy pt. "Kochaj ten kraj maty" Leszka Goldy- 
szewicza i dwa honorowe wyr6znienia pra- 
com pt. "Wigilijna opowiesC Stanistawa Sta- 
siulewicza, "Fantazja Bydgoska" Krzysztofa 
Nowaka. Laureatom na uroczystym werni- 
sazu sktadano. rzecz jasna. gratulacje, a na- 
stli'pnie swiadkowie ogtoszonego werdyktu 
mili'dzy sob q . dyskretnie. dyskutowali. Nie- 
ktorym wydat sili' "dziwny". innym orygi- 
nalny, a jeszcze innym niezbyt sprawiedli- 
wy.., I nie mozna sili' temu dziwie. Przeciez 
w gruncie rzeczy podobne reakcje i gtosy na 
analogicznych imprezach stychae zawsze. a 
i publicznosci nie musi sili' podobae sili' to 
samo co jury, Zwiedzajqcy pokonkursowq 
wystawli' w Galerii Miejskiej bwa w Bydgosz- 
czy dostrzegali takze walory kolorystyczne 
czy jeszcze inne wazne w malarstwie cechy 
dotyczqce wybranych do kontemplacji ob- 
razow. Z mniejszymi czy wili'kszymi oczeki- 
waniami szukamy na takiej wystawie indy- 
widualnie czegos innego, 
"Dzieto Roku 2006" zostato wybrane i 
to jest istotny fakt, zas 0. laureacie Ewa 
Urbanska - krytyk sztuki - mowi: "Leszek 
Goldyszewicz bazujqc na zestawieniu moty- 
wow przedstawieniowych i tytutow obrazow 
najmocniej zblizyt sili' do sztuki krytycznej i 
postkrytycznej. ktora poprzez obraz wtqcza 
sili' w dyskurs nad kondycjq cztowieka w ogo- 
Ie. czy Polaka. ale takze nad prymarnymi war- 
tosciami malarstwa. Dyskurs prowadzony nie 
tylko na serio, ale i kpinq". Czy bardziej "na 
serio", czy silniej "prowadzony kpinq" - jed- 
no jest pewne: wybrany przez komisjli' kon- 
kursowq obraz "Kochaj ten kraj maty" zwie- 
dzajqcych wystawli' zaskoczyt i poruszyt. Jed- 
nym bardzo sili' podobat, innym - mniej. a 
niektorzy przyjli'li go jako zart... 
Nie wydaje mi sili', by nalezato mowie 0 
tej wystawie staba, nieciekawa czy nijaka - 
chyba. ze podchodzi sili' do niej z zatozonym 
z gory i wytqcznie krytycznym, powierzchow- 
nym traktcwaniem catosci przedsili'wzili'cia i 


20 

L..J '; 
 Nr 1-6/2007 


LESZKA GOLDYSZEWICZA 
DZIELO ROKU 


, 


./
. 


" 
, 


If 


\ 
" 


"Kochaj ten kraj maly" 


szukaniem... ekscytujqcych rewelacji! 
Poniewaz kazdy widz ma prawo do in- 
dywidualnego wyboru prezentowanych 
prac, pozwolli' sobie wymienie te. ktore mnie 
najbardziej odpowiadaty "Wigilijna opo- 
wiesC Stanistawa Stasiulewicza, "Dotyk II" 
Ewy Pankiewicz. "Bachantki" Aleksandry Si- 
minskiej. "Zboze I" Justyny Jutgi, "Odloty 
II" Marka Golinskiego. "Bali II" Waldemara 
Kakareko. 
A najistotniejsze to, by podsumowac. ze 
konkursy powinny sili' odbywac. Zwiqzek Pol- 


i. 


L 


b 


! 


" 
 


skich Artystow Plastykow powinien sili' bar- 
dziej - by tak rzec - ozywic. przyciqgnqe do 
siebie wili'cej tworcow mtodych i nie zapo- 
minae 0 najstarszych; odnowie dawniej bli- 
skie kontakty (kolezenskie, wystawiennicze) 
m.in. ze srodowiskami artystycznymi w 
Gdansku, Szczecinie, Olsztynie, Poznaniu. 
Natomiast Galeria Miejska bwa - istniejqca 
dzili'ki spoteczenstwu (podatnikom) i Ratu- 
szowi. nie powinna chyba sili' skupiae tylko 
na tzw. wielkim swiecie... 
DOROTA RUDNICKA
>>>
Przez niemal cat q wiosn
 i poczqtek lata 
biezqcego roku mozna by to zdobywac wie- 
dz
 i gromadzic wrazenia odwiedzajqc byd- 
goskie Muzeum Okr
gowe im. Leona Wy- 
czotkowskiego. Udost
pniono w nim pu- 
blicznosci wystaw
 pt. "Nabytki 2005- 
2006" w szeregu sal gtownego budynku 
przy ul. Gdanskiej 4 i w oryginalnych. za- 
bytkowych wn
trzach przy ul. Grodzkiej 9. 
Kto tam zawitat - nie zatowat! 
Ogrom nabytkow (dziet zakupionych 
oraz niektorych otrzymanych w darze) za- 
skakiwat swojq roznorodnosci q - walora- 
mi formalnymi lub artystycznymi. ksztat- 
tem lub kolorystyk q , tresci q i przestaniem 
albo swojq genezq... Bo ekspozycja - za- 
znaczmy - przygotowana juz w siodmym 
roku XXI wieku si
ga miejscami daleko 
wstecz, dotyka odlegtych czasow rozwoju 
ludzkosci: przyciqga archeologi q . zdumie- 
wa etnografi q . frapuje np. numizmatyk q ... 
Zas wszystkie prezentacje w poszczegol- 
nych salach cechuje przemyslana w szcze- 
gotach aranzacja. Nie by to to tatwe zada- 
nie chociazby z powodu liczby dziet: po- 
nad osiemset! A dziedziny? A rodzaje? 
Bog act w 0, 
Wystawa obejmowata malarstwo, gra- 
fik
, rysunek, rzeib
, fotografi
, rzemio- 
sto artystyczne i wspomniane zabytki ar- 
cheologiczne, etnograficzne. numizma- 
tyczne, Na tej wystawie "dtonie sobie po- 
daty" historia i wspokzesnosc. wspomnie- 
nia i terainiejszosc. Cofajqc si
 w myslach 
w odlegty czas zwrocmy uwag
 na infor- 
macje przekazane przez p. Barbar
 Choj- 
nack q z bydgoskiego muzeum: "Zaprezen- 
towane na wystawie eksponaty z zakresu 
archeologii stanowi q w wi
kszosci obiek- 
ty z epoki zelaza pozyskane podczas prac 
badawczych prowadzonych w Zakrzew- 
skiej Osadzie (gmina Wi
cbork) i w Mie- 
rocinie (gmina Sosno)". 
Te prace badawcze prowadzili archeolo- 
dzy z Muzeum Okr
gowego im. Leona Wy- 
czotkowskiego w Bydgoszczy, I ta cz
sc wy- 
stawy zawiera takze ..roznorodne zabytki 
przekazane przez odkrywcow. a znalezio- 
ne w regionie kujawsko-pomorskim - m.in, 
w Szkocji (gmina Szubin) i Drzycimiu (gm. 
Brz
czyk). Obok najstarszych narz
dzi ka- 
miennych prezentowane Sq obiekty z okre- 
su sredniowiecza, na przyktad kabtqczek 
skroniowy i zelazna podkowa..... 
jesli zwiedzajqcego interesowata szcze- 
golnie etnografia. to z pewnosci q zachwy- 
cit si
 obrazami a tematyce sakralnej Han- 
ny Paruszewskiej-Karpiel czy rzeib q Pio- 
tra Wolinskiego. Widz tropiqcy ciekawost- 
ki numizmatyczne - stanqt w zachwycie 
przed dwudukatem jana Kazimierza z 
1660 roku, wybitym w mennicy bydgo- 


W MUZEUM OKR
GOWYM LEONA WYCZOtKOWSKIEGO 


skiej. a ktos kto bardzo lubi pi
knq sztuk
 
uzytkowq z przyjemnosci q oglqdat np. 
cmielowski serwis do kawy 0 nazwie "Ka- 
prys" czy naczynia szklane z polskich hu,t 
"N iemen" i "Hortensja". 
Sposrod 800 obiektow (i prawie dzie- 
si
ciu dziedzin) trudno tu wymienic choc- 
by... osiemdziesiqt dziet. ale nalezy pod- 
kreslic w ogole znaczne powi
kszenia 0 
kolejne prace kolekcji patrona bydgoskie- 


Sq rowniez wartosciowe nabytki - pra- 
ce dawniej dziatajqcych bydgoskich arty- 
stow - np. Teodora Gajewskiego, Maria- 
na Turwida. Bronistawa Zygfryda Nowic- 
kiego i Andrzeja Budziaka. Sale, w kto- 
rych wyeksponowano bogactwo malar- 
skich dokonan cieszyty wzrok publiczno- 
sci prace m.in. Zdzistawa Nowaka Czar- 
nego. Ryszarda Wieteckiego. Aleksandry 
Siminskiej, Stanistawa Stasiulewicza, I za- 


NABYTKI2005-2006 


F ' 


;t,, ; . 


k 

 


:,...:
....,-".,( 


, /
:.,.,..::::.: 
, 


;.;. 3ij:. 


" 


"'\. 
I, 
 
.1 
.....-. .' 
Cr

.
, 
'1 t.,. .n«.;;!) 
, ;1 " ' ,  .::'" 
, 
. J " :::,' -1 
r
;
",\
 t, :J 
: ', ;_ ': ;
' -'" ...",.".,
 


\ 
f' 
.1 


;$. 


n; 


i 



 
, 



 


i'ii 


;t;;" 


'0' .,j:ft'""""-
"

-..oc::........,,'
';.''--;''';' ':,
""'AUAY"Yh',,,",,,,
,,* 


"Mdy muzykant" , Teodor Krupski 


"Widok na Wawel", leon Wycz6fkowski 


.. 
..._. "'- ....- 


... 
'.-
':
 



 i
.1I! 


';:
! 


" 


 
 


Bez tytufu, Andrzej Budziak 


trzymywaty bez wqtpienia uwag
 widzow 
dawne. tak samo refleksyjne, fotografie 
Bogdana Dqbrowskiego. Stowem: byta to 
wystawa interesujqca i zadowalajqca. 
DOROTA RUDNICKA 


Nr 1-6 /2007 [!i 

, 21 


'" 
n 


\'"'n ..f 


r 
. 


t 



 


;'L 


,".';"':":':"'-'= 
. 

 
 .
;:o:-.... 


;
 . 


; t 
, . 


'" 
- 


- .  


"Aniofek" , Waldemar Styperek 


go muzeum (np. "Widok na Wawel" z 1906 
r.). powi
kszenie zbioru sztuki wspokzesnej 
o obrazy m.in. Stefana Gierowskiego i 
Edwarda Dwurnika, grafiki Teresy jakubow- 
skiej. rysunki jarostawa Koztowskiego.
>>>
JUBllEUSZ 


JERZY 
DERENDA 


.... 


%', 


Najpopularniejsze wydawnictwo Towa- 
rzystwa Mitosnikow Miasta Bydgoszczy - 
"Kalendarz Bydgoski" obchodzi w tym roku 
swoje 40-lecie. Warto odpowiedziec sobie 
na pytanie, co sprawia. ze Czytelnicy wciqz 
czekajq na niego z wielk q niecierpliwosci q , 
Niezyjqca juz dzis inicjatorka wydawnic- 
twa, dziennikarka "lIustrowanego Kuriera 
Polskiego" Waleria Drygalowa (wtasciwie- 
Drygafa), tak pisafa w 1968 roku we wst
- 
pie do pierwszego rocznika: 
"Przyst
pujqC do wydania "Kalendarza 
Bydgoskiego" Towarzystwo Mitosnik6w Mia- 
sta Bydgoszczy pragnie wypefnic luk
, jaka 
powstafa w zyciu miasta pulsujqcego rytmern 
dnia codziennego. Brak bowiern wydawnictw, 
kt6re m6wityby w popularny spos6b 0 jego 
historii. zar6wno tej dawnej. jak i nowszej. 
Chodzi narn 0 wzrnozenie pietyzmu dla tego 
wszystkiego. co wiqze si
 z tradycjq, z wysit- 
kiern przodk6w, kt6rzy jak my dzis. a oni 
ongis - ksztaftowali oblicze naszego miasta. 
Nie wszystko naturalnie mozemy powie- 
dziec w jednym roczniku. Postaramy si
. by 
"Kalendarz" staf si
 wydawnictwem ukazu- 
jqcym si
 rokrocznie, jesli ten pierwszy. pr6b- 
ny, zostanie przychylnie przyj
ty przez miesz- 
kaf1c6w naszego grodu", 
Obawy okazaty si
 pfonne. Pierwszy rocz- 
nik wzbudzit duze zainteresowanie Czytelni- 
k6w, Ogromna w tym zasfuga bydgoskich 
dziennikarzy, kt6rzy z reporterskim nerwem 
prezentowali Bydgoszcz dawnq i wspofcze- 
snq. Waleria Drygafowa. kt6rq pami
tam 
jako gwiazd
 bydgoskiego dziennikarstwa. 
prezentowafa stare kamieniczki i najdawniej- 
sze wydarzenia kryminalne, Tadeuszjablon- 
ski zastanawiaf si
 nad tym. czy Adam Mic- 
kiewicz byf w Bydgoszczy. Tadeusz Vogel 
wi6df dywagacje na temat sportu.., wyso- 
kog6rskiego. Zdzislaw Sosnowski zaglqdaf 
od kuchni do sportowych gwiazd. Wsr6d pi- 
sZqcych znaleili si
 tez Alojzy Bukolt rozko- 
chany w filmie i Szwederowie. Kazimierz 
Borucki, kt6rego pasjonowaty zbiory muze- 
alne i zachwycona starq Bydgoszczq Roza 
Kulwiec. W pracach redakcyjnych stuzyt 
swojq porad q i pomocq Rajmund Kuczma, 
Tak uksztaftowany zesp6f zabraf si
 z en- 
tuzjazmem do dziefa. Wsr6d autor6w dalej 
dominowali dziennikarze, Waleria Drygafo- 
wa tropita bydgostiana i miejscowe cieka- 
wostki. Nie byfo jej jednak dane dfuzej pro- 
wadzic redakcj
 "Kalendarza". Zmada 2 


22 
 

 Nrl-6/2007 


".,.. 


sierpnia 1969 roku. Wtedy to "Kalendarzem 
Bydgoskim" zajqf si
 red, jerzy Jaskowiak 
wspierany w sprawach technicznych przez 
red. Konrada Brakowskiego, kt6ry nawet 
ci
zko chory zajmowaf. si
 makietami. W 
1976 roku sprawy techniczne wziqt w garsc 
red. Stanislaw jakubowski, To doskonafy 
wyb6r, bo Stasiu miaf wielu przyjaci6f. byf 


r6w". czyli starej kadry. Daniel przychodzit 
na zebrania z wielk q dymiqcq fajk q . m6wi q c 
szczerze nie lubitem tego tytoniu, i lapto- 
pem, Stale przemysliwaf. co by tu zmienic. I 
udafo mu si
 za jednym zamachem zrefor- 
mowac format i szat
 graficznq, a przy tym 
oszcz
dzic sporo papieru podczas druku, 
Kosztowafo go to niemafo zdrowia, ale po- 


Pasja jak "Kalendarz" 


zostawit po sobie na drodze "Kalendarza" 
milowy krok. 
Od 2000 roku do chwili obecnej zespo- 
tem redakcyjnym "Kalendarza Bydgoskiego" 
kieruje red, Krystyna Bacciarelli. kt6ra pi- 
sanie tekstow wyssafa juz z mlekiem matki, 
Do tego wszystkiego Krysia potrafi rzqdzic 
tward q r
kq. Biada. jesli ktos nie dotrzyma 
terminu oddania artykufu. Potrafi go wydrzec 
z gardfa chocby 0 trzeciej w nocy. Sam si
 0 
tym przekonatem, I od razu okazafo si
. ze 
"Kalendarze" bfyszczq dziennikarskimi nazwi- 
skami. Pytanie: z zamitowania do Bydgosz- 
czy. czy strachu przed Krysi q ? Zostawmy dy- 
lematy. Najwazniejsze, ze ludzie pisz q . tresci 
Sq bardzo ciekawe, a szata graficzna kwit- 
nie. "Kalendarz" jestzupefnie przyzwoitytak- 
ze pod wzgl
dem poprawnosci j
zykowej, 
Trzeba tu wspomniec 0 korektorce Ligii Pod- 
gorskiej, rodzonej c6rce Stasia jakubowskie- 
go. kt6ra ma "zabie oczy" na "liter6wki". 
Ostatnio zawzi
cie tropi ile wstawiane sze- 
ryfy, mysliniki i cudzysfowy. a najbardziej 
denerwuje jq "masfo maslane". ulubiona po- 
trawa autor6w, I tak od ponad 20 lat, 
Do tej pory na famach "Kalendarza Byd- 
goskiego", ukazafo si
 blisko 2 tysiqce roz- 
maitych artykuf6w, notatek i przyczynk6w, 
Nie ma bodaj jednego waznego wydarzenia 
historycznego, 0 kt6rym nie napisano by w 
"Kalendarzu", nie odnotowano w bibliogra- 
fii innych ksiqzek. To prawie encyklopedia 
Bydgoszczy, A wszystko napisane w spos6b 
popularny. przyst
pny. 
I pomyslec. ze wszystko to wychodzi 
gt6wnie dzi
ki ogromnej determinacji w po- 
zyskiwaniu srodk6w od sponsor6w, Gdyby 
nie ta determinacja, darujmy sobie osoby, 
"Kalendarza Bydgoskiego" nie byfoby juz na 
bydgoskim horyzoncie. 
Niedawno w ratuszu odbyfo si
 jubile- 
uszowe spotkanie tw6rc6w i autor6w "Ka- 
lendarza Bydgoskiego" z udziafem wicepre- 
zydenta Wojciecha Nowackiego, przewod- 
niczqcego Komisji Kultury Stefan a Pastu- 
szewskiego oraz dyrektor Wydziatu Kultury 
Haliny Piechockiej-Lipki. Byfy pi
kne kwia- 
ty, dyplomy miasta oraz TMMB. Mito jest 
wiedziec, ze jednak ta praca jest widziana, 
o 


czfowiekiem bezkonfliktowym, a przy tym 
wszystkim fachowcem w branzy, co si
 zo- 
wie, Bywafo zresztq. ze czasami cafkowicie 
zast
powaf zapracowanego "szefa" w dobo- 
rze i kwalifikacji materiaf6w. To dzi
ki jego 
namowom w "Kalendarzu Bydgoskim" za- 
mieszczafo swe teksty coraz wi
cej dzienni- 
karzy miejscowej prasy. 
W latach 1985-1988 sif q motorycznq 
"Kalendarza Bydgoskiego" byfa R6za Kul- 
wiec. a w skfad Kolegium Redakcyjnego 
wchodzili: jan Malinowski. Franciszek Min- 
cer i Zdzislaw Mrozek. R6za byfa zwolen- 
niczk q kameralnej redakcji. Uwielbiafa spo- 
tkania w swoim mieszkaniu, przy kawie i her- 
bacie, gdzie mogfa swobodnie gaworzyc 0 
wszystkich sprawach, Pami
tam z tego okre- 
su wspaniafe dyskusje cztonk6w kolegium 
"Wrzucanie kamyczk6w do cudzego ogrod- 
ka" i niemate emocje. Przy tym wszystkim 
cafa redakcja zajmowata si
 serdecznie racz- 
kujqcymi autorami. stUZqC daleko idqcq po- 
mOCq. R6za juz ci
zko chora pisafa do mnie 
swoje ostatnie listy, niczym testament w spra- 
wie los6w ukochanego "Kalendarza". 
W latach 1988-1994 przyszfo mi same- 
mu chwycic za ster ..Kalendarza Bydgoskie- 
go", Nie bez kilkakrotnych nam6w ze strony 
prezesa jana Graczkowskiego, Co tu ukry- 
waC. Byfem mocno zabieganym reporterem 
bydgoskiej popofudni6wki "Dziennika Wie- 
czornego". Nie zawsze starczafo mi czasu na 
odpoczynek. a co dopiero m6wic 0 redakcji 
"Kalendarza", byfo nie byfo. z nietuzinkowq 
przeszfosci q i niemafymi oczekiwaniami. 
Miafem szcz
scie. Zesp6f redakcyjny trwaf 
twardo przy wydawnictwie, Franciszek Min- 
cer, Barbara janiszewska-Mincer, jan Ma- 
linowski i Zdzisfaw Mrozek z jednej strony, a 
z drugiej niezastqpiony filar techniczny - Sta- 
siu jakubowski, juz wtedy zacz
fy si
 poszu- 
kiwania nowej formufy "Kalendarza". Cho- 
dzito przede wszystkim 0 jego uwsp6kze- 
snienie. przedstawienie bydgoskiej gospo- 
darki. ekonomii, kultury, 
Nowe obowiqzki redakcyjne nie pozosta- 
wiafy mi wyboru. W 1994 roku redaktorem 
..Kalendarza Bydgoskiego" zostaf Daniel B. 
Rudnicki. Czfowiek 0 niebywafej indywidu- 
alnosci. zwolennik nowosci wsr6d "dinozau-
>>>
CZASOPISMA 


EWA 
PIECHOCKA 


.. 


(-' : 
"'"\" 


"Skoro na swiecie jest tak, jakjest i 
nic na to nie mozna poradzic, trzeba 
stawiac temu czoto i dojrzec tez zabaw- 
nq strom: catej tej sytuacji - jesli jeste- 
smy do tego zdolni" - Samuel Beckett 
(w rozmowie z Barbarq Bray). 
Numer 3-4 (51-52) 2006 "Kwartalni- 
ka Artystycznego" poswi
cono dw6m zna- 
komitym psiarzom-noblistom: Samuelo- 
wi Beckettowi (z okazji setnej rocznicy 
urodzin. 1906-2006) oraz Czestawowi 
Mitoszowi (z okazji trzeciej rocznicy smier- 
ci: poeta zmad w 2004 r.). 
Numer otwiera barwne. pefne ekspre- 
sji zdj
cie twarzy Becketta. Portrety pisa- 
rza z lat 1961-1966. kt6rych autorem jest 
turecki poeta i artysta-fotografik LOtfi Oz6k. 
podkreslajq. w jego bruzdami pokrytej 
twarzy. fascynujqce spojrzenie oczu. 
Sporo waznego i ciekawego materiafu. 
dotyczqcego osobowosci oraz tw6rczosci 
pisarza przynoszq zamieszczone: rozmowy. 
eseje. analizy dramat6w. zwierzenia os6b. 
kt6re Becketta znafy oraz przektady frag- 
ment6w jego utwor6w autorstwa Marka 
K
dzierskiego. Poznajemy Becketta jako 
tw6rc
 uniwersalnego, ..Kwartalnik" po- 
swi
cit pisarzowi juz dwa numery (4 (12) 
z 1995 roku 4 (24) z 1999 roku). Materia- 
ty beckettowskie wejd q tez do nast
pnego 
numeru. Barbara Bray oraz par
 innych. 
waznych w biografii irlandzkiego tw6rcy 
os6b. zdaty relacje ze spotkan z auto rem i 
jego sztuk q . Tom F. Driver. kt6ry uwaza 
utwory Becketta jako pefne mHosci do do- 
wieka. nie umiat si
 pogodzic z opini q 0 
pesymizmie i nihilizmie. przypisywanq pi- 
sarzowi. W trakcie paryskiego spotkania 
rozmawiat z Beckettem 0 chaosie i formie 
w sztuce (..Znalezc form
. kt6ra pomiesci 
batagan czas6w - oto zadanie artysty dzi- 
siaj" - m6wit Beckett). 0 walce mi
dzy zy- 
ciem i smierci q w jego sztukach. 0 religij- 
nym wymiarze tw6rczosci - jakkolwiek Bec- 
kett nie byf cztowiekiem wiary. ..Nie m6wi 
niczego. co mogtoby zawrzec doswiadcze- 
nie ludzkie w jakims zamkni
tym schema- 
cie. W miejscu zaangazowania Sq u niego 
stowa bye moze - relacjonuje Driver. 



 


Tekst .....sfyszat wszystko lepiej niz 
inni..... to rozmowa Barbary Bray z Mar- 
kiem K
dzierskim 0 Samuelu Becketcie z 
2006 roku. Rozmowa dotyczy ostatniego. 
okresu zycie pisarza. sp
dzonego w domu 
opieki. Pani Bray. znana tfumaczka. czu- 
wata nad tekstami. inspirowata do pracy. 
podtrzymywata na duchu. Powiedziata: 
..Byf pewny swego. pewny tego. co chce 
powiedziec. Nie nalezaf do pisarzy. kt6rzy 


rozdziaf. przygotowanej dla wydawnictwa 
..Znak" ksiqzki Antoniego Libery - od lat 
zajmujqcego si
 tw6rczosci q Becketta - 
..Konc6wka w teatrze studenckim" oraz 
rozwazania tego autora 0 inscenizacji tej 
sztuki. realizowanej przez Rogera Blina w 
Warszawie. w 1970 roku. Materiaf "Pu- 
tapka Becketta" to rozmowa Marka K
- 
dzierskiego i Krzysztofa Myszkowskiego 0 
sztuce Becketta - dalszy ciqg tego dialogu 


Beckett i Milosz 
w "Kwartalniku Artystycznym" 


znajdziemy w kolejnym numerze ..Kwar- 
talnika" , 
Jakim cztowiekiem jest Beckett? Na 
pewno outsiderem - samotn ikiem. chodz q - 
cym wtasnymi drogami. Ale takze cenit 
przyjain. Punktualny. uporzqdkowany. gar- 
dzit gromadzeniem d6br. Mieszkat w pra- 
wie pustym mieszkaniu. szczelnie odgro- 
dzony od mieszkania zony - choc na tym 
samym pi
trze. Wsr6d przyjaci6t potrafH 
milczec godzinami: zachowywat ..kamien- 
nq twarz". 
W numerze podano spis tekst6w au- 
torstwa Becketta oraz poswi
conych pisa- 
rzowi. kt6re byty publikowane w pismie 
na przestrzeni lat. 
W cz
sci poswi
conej Mitoszowi. w roz- 
dziale ..Gtosy i glosy" umieszczono rozwa- 
zania Julii Hartwig oraz Agnieszki Kosin- 
skiej (kt6ra byta w latach 1996-2004 se- 
kretark q MHosza) poswi
cone ..Wierszom 
ostatnim" poety. napisanym w latach 
2002-2003. Tym tomem zainteresowat si
 
Mirostaw Dzien. Pisze. ze wiersze MHosza. 
pisane w aurze umierania. byty przeciwko 
smierci. A pisat je juz po dziewi
cdziesiq- 
tym roku zycia. W swoich stabosciach na- 
tury fizycznej i psychicznej widzi poeta pra- 
wo uniwersalne. ..Wiersze ostatnie domkn
- 
ty furtk
 Mitoszowego ogrodu" - napisat 
Aleksander Jurewicz w rozwazaniach .,Ta- 
jemnica ostatniego wiersza". 0 "Wierszach 
ostatnich" pisz q r6wniez: Krzysztof Mysz- 
kowski. Marek Skwarnicki. Piotr Szwarc. 
Janusz Szuber. Rozdziaf ..prywatnosc po- 
ezji" (rozmowa Henryka Grynberga z Cze- 
sfawem Mitoszem z roku 1982 w Waszyng- 
tonie) przybliza sqdy poety 0 Polsce wi- 
dzianej oczami cztowieka Zachodu. zwi q - 
zanego duchowo z krajem. 0 


Nr 1-6/2007 

 23 


pozwolq na siebie komukolwiek wptynqc 
wbrew ich woli. M6gtby miec wok6t sie- 
bie plejad
 geniuszy. kt6rzy udzielaliby mu 
swiatfej rady. a i tak nic by nie zmienit. 
jesli by nie czut wewn
trznej potrzeby i 
nie byt przekonany", Czuf. widziaf i styszat 
wszystko przenikliwiej niz inni. Odpowie- 
dzialnosc za stowo byta najwyzszym naka- 
zem, 
Beckett napisat okoto 40 kr6tkich utwo- 
row scenicznych. Jego dramaty sktadajq si
 
z jednego aktu. a czasem tylko z jednej sce- 
ny. Tylko ..Czekajqc na Godota" uznaje za 
sztuk
 petnospektaklowq. Opini
 najbar- 
dziej perfekcyjnego dramatu zyskata 
..Ostatnia tasma Kruppa". Beckett zmienit 
dramat zasadniczo; wyczut nowe tenden- 
cje i je rozwinqt. 0 jego teatrze m6wi tekst 
Johna Flechtera .....teatr czekat na Becket- 
ta. Wysoko cenione Sq tez powiesci: ..Mur- 
phy". ..Molly". ..Malone umiera" (obie z 
1951 roku). ..Nienazywalne" (fragment 
wydrukowano w omawianym numerze). 
..Watta" (1953). studia na temat Joyce'a. 
Prousta. Byf pionierem nowych sposob6w 
powiesciowej i scenicznej wypowiedzi. 
Jego dzieta staty si
 ir6dtem inspiracji. a 
nawet wzorem okreslonych technik. mo- 
tyw6w. postaw. "To najbardziej nowocze- 
sny dramaturg. kt6ry ksztaftuje - b
dzie 
ksztattowat - przysztosc dramatu (p.) zmu- 
sza nas. bysmy przemysleli na nowo dra- 
mat wczesniejszy" - napisat Normand Ber- 
lin w eseju ..Po Becketcie - przed Becket- 
tem", Natomiast Tomasz Wisniewski w 
eseju ..Ciemnosci i swiada na scenie Sa- 
muela Becketta" pisze 0 roli metaforyki 
swiatfa i ciemnosci w prozie. dramatach. 
a nawet w niekt6rych wierszach pisarza. 
Wiele ciekawych przemyslen dostarcza
>>>
POEZJA 


ILONA 
SI:.OJEWsKA 


,:..
:
 



:,
..h. 


juz pierwsze spotkanie z tytufem poetyc- 
kiego tomiku Urszuli Romy Zielinskiej "Po- 
dqzae z Tobc( prowokuje do zastanowienia 
si
, kim jest postae, z ktorq pragnie pojse... 
Czy ma bye ni q odbiorca wierszy, czy przy- 
jacie!, a maze ktos, kto pojawia si
 w na- 
szym zyciu i staje si
 t q jedynq istot q , z kto- 
rq idziemy przez zycie razem, zawierajqc 
przymierze mHosci. A maze warto podqzae 
z cafym swiatem, w ktorym spefnia si
 cud 
istn ien ia... 
Ale odpowiedz na to pytanie znajduje- 
my juz w "Prologu", wierszu otwierajqcym 
tomik, Czytamy bowiem w nim: 


(...) Rzekf Bog: am jESTEM 
SWI TtOSCl11 
PRZEDWIECZNEGO stOw 
Sfowa milcz q wypowiedzianym 
obrazem, aby podqzac z tob q . 
Tak, To moje CREDO. 


Bo tylko ten, kto idzie z Nim przez Zy- 
cie, doznaje jego obecnosci. I w tym samym 
utworze, w ktorym warto zatrzymae si
 nad 
kazd q napisanq frazq i zawart q w niej my- 
slq oraz przesfaniem, znajduje si
 niezwy- 
kle plastyczny obraz: 


I stanie przed Sqdem Ostatecznym. 
Michaf Aniof dawno powofany, 
stoi na rusztowaniu jak ongis 
przy fresku Kaplicy Sykstynskiej 
z otwart q Ksifi9q Rodzaju. 


Nie jestjednakjedyny, bo takich podob- 
nych wizji odnajdziemy w tomiku bardlO 
wiele, poniewaz poetka tworzqc oryginal- 
ne metafory wprowadza nas w klimat wy- 
jqtkowego obrazu przyrody. I jesli mozna 
mowie a opiekunczym duchu danego miej- 
sca, to jest pewne, ze wybraf Bory Tuchol- 
skie. To wfasnie tutaj tak wielu artystow ma 
swoje pracownie, domy, siedliska, a wsrod 
nich jest i jan Sabiniarz, i Alicja Szoda oraz 
Marek Lejk. Nie inaczej jest i w przypadku 
Urszuli Zielinskiej, Prog jej artystycznej wraz- 
liwosci jest wysoki, ale warto go przekro- 
czye razem z ni q , bo prowadzi do magicz- 
nego miejsca, jakim jest dla niej Stulesie, 
Pisze 0 nim m.in. w wierszu "Na osciez": 


(...Ozien nie wiem ktory 


24 I:i\UQ::xK\'J@/(', Nr 1 -6 /2007 


Nad Stulesiem przeciqga sifi bffikitem 
Przejdzie przez rfice stopami zakurzy (...). 


\ 


A tutaj kazdy element przyrody; gatqz- 
ka, ptak, snieg, wiatr, sionce, lipa, bociany 
i olchy stajq si
 tworzywem do zbudovva- 
nia poetyckich wizji. Odnajdujemy w nich 
fascynacj
 codziennosci q majqcq tak wiele 
wsp61nych punkt6w z zachwytem Leopol- 
da Staffa nad pi
knem tego swiata: "Patrzee 
kiedy lipa zakwitnie/Rojem pszczof/Zaszu- 
mi zfotem kwiecia(...)" (Przebudzenie). 


Urszula Roma Zielinska 


.' 
-r.:- 


r

. 
. ' 
'. 
!!/ 
.a;: : 


. ,.JIj 

;
 


Trzy cz
sci tomiku dzielq go wyraznie 
na odr
bne obszary znaczeniowe, zawie- 
rajqce bogat q symbolik
. Rozdziaf I: "Piesn 
o Sfoncu", wprowadza w jego fatwo roz- 
poznawalne znaki, czyli w nieskOilclOnoSC, 
nowy poczqtek, swiatfo i ogien, w zr6dfo 
energii i zyciowej mocy. To w jego prom ie- 
niach wszystko rozkwita, to ono oswietla 
swiat. I to dla jego zyciodajnego swiatfa 
podmiot liryczny szuka okreslen w postaci 
rzeczownikow i czasownikow: ,,(...) Wi
c nic 
nie mowi
 tylko nuc
 piesn a sfoncu (...), 
("Piesn 0 sfoncu"), a "sfonce marcuje w ga- 
f
ziach" ("Usfyszee swoje ja"). I wok6f ta- 
kiej symboliki koncentrujq si
 wiersze, 
Utw6r "Zadane raz" otwiera rozdziaf II 
noszqcy tytuf: "Przybliz mi dom". Poetka 
konczy go stowami: ,,(...) Zycie zadane raz!/ 
Odrabiam je co dzien jak umiem! (..,)". Ale 
odrabianie tej lekcji zycia moze odbye si
 
tylko w bezpiecznym dla podmiotu lirycz- 
nego miejscu. Nietrudno si
 domyslee, ze 
jest nim ukochane Stulesie, genius loci Ur- 
szuli Zielinskiej. I na nast
pnej stronie, w 
wierszu "Przybliz mi dam" okazuje si
, 0 
jakim marzy podmiot liryczny. "Przybliz mi 
dom lasem pachnqcy zz
tq trawq (,..)", Ale 
ten wysniony upragniony dom jest takze 
symbolem trwafosci, schronienia i bezpie- 
czenstwa. I poetka doskonale wie, na czym 
polega jego niezwykfose. jest wypefniony 
wiatrem, tuz obok rosnie wisnia, jest fqka i 
ognisty krzak. Przestrzen tego domu wy- 
pefnia takze codzienne zycie wraz z mHo- 
sci q , smutkami, kfopotami, chorobami, 
nadziejq i wiarq. Bo tylko dom nasycony 
skrajnymi emocjami. uczuciami jest praw- 
dziwy. 
Najwi
cej metafizyki, refleksji, przemy- 
slen, sfow-kluczy, rozwazan filolOficznych 
zawiera w sobie ostatni rozdziaf: "W nie- 
skonclOnosC". W tej przestrzeni pojawia si
 
"Ouch zesfany na wieczne/ Czuwanie", jest 
i "Aniof u progu na ratunek czfowiekowi" 
(Aniof u progu). W tymze wierszu poetka 
pokazuje perfekcyjnq wr
cz umiej
tnose 
stosowania przerzutni. I rzeczywiscie, dzi
- 
ki niej napi
cie mi
dzy intonacjq zdaniowq 
a wierslOwq rodzi okazj
 do modulowania 
rytmicznej regularnosci wiersza, a takze do 



. " "1. 
.... ,"::'-? 
. ?/
i :.,1 


.. t 



' ¥.ftI. 'r.', 
 '

--6_ 

,'J . .' 
, 
.}: ,..
._,- 


., 


,.-,., . 


podiJiac 
z TObi! 


podkreslenia wartosci znaczeniowej wyra- 
zow, Potwierdzajq to wersy: 


Z nocnej otchfani na tie 
Rozgadanej z dnia planety 
Ouch zesfany na wieczne 
Czuwanie na ratunek czfowiekowi (...). 


Ale i tutaj pojawia si
 przyroda, tylko 
ze nie jest juz podmiotem, ale tfem dla gt
- 
bokich i religijnych rozwazan, ktore w wier- 
szu "W nieskonczonosC" koncentrujq si
 
wok6f kwestii czasu, kwestii zycia i kwestii 
umierania, bo takimi sfowami rozpoczyna 
si
 kazda zwrotka. Po skomentowaniu kaz- 
dej z nich, podmiot liryczny nie ucieka od 
wniosku koncowego, w kt6rym stwierdza: 
"Kwestia dla kwestii do rozpatrywania/W 
nieskonczonosC", I stqd pewnie rodzi si
 
kolejna metafora, w kt6rej "ksi
zyc ubrany 
w niejednq bezsennosC" ("zwqtpienie") staje 
si
 swiadkiem naszych ludzkich uczue. 
Ale atmosfer
 tego wyjqtkowego tomu 
wierszy tworzy takZe umiej
tnie dokonany 
wyb6r wierszy i ich utozenie dokonane przez 
Kazimierza Rinka oraz oprawa graficzna Iza- 
beli Modzadfowskiej. Czarno-biafe rysunki 
kreslone subtelnq kresk q harmonizujq ze sfo- 
wem. A wiersz "Poezja" umieszclOny na tyl- 
nej okfadce, jak klamra spina cafose. polO- 
stawiajqc w duszach czytelnik6w sfowa, jaki- 
mi okresla proces tworczy: "To zachfysni
cie/ 
Mifosci q zarzuconq na serce/To obraz i w kfu- 
sie koNTych kilka sf6w/1 juz nic wi
cej". 


Urszulo Romo Zielinsko, Podqioc z Tobq, 
Morgrofsen, Bydgoszcz 2006.
>>>
iIiIiIr 


'I 


"b, 


/.ih 
."'
 


t If 
... 20
' ..:
 


Bydgoski sfownik biograficzny wychodzqc 
naprzeciw postulatom gfoszenia historii 0 lu- 
dziach, stanowic ma swego rodzaju przewodnik 
po rozlegfej, a i zfozonej przeszfosci Bydgosz- 
czy, odczytywanej przez zyciorysy ludzi. 
Janusz Kutta 


Autorzy Bydgoskiego Sfownika Biograficz- 
nego, ktorego juz siodmy tom trafit do ksi
- 
garni i bibliotek majq zapewnionq prac
 na 
nast
pne lata, Czy wsrod alfabetycznie uto- 
zonych nazwisk znajd q si
 kiedys i nazwiska 
tegorocznych maturzystow z IX LO im, Zofii 
Natkowskiej w Bydgoszczy, 0 ktorych pisze w 
numerze 18 "Newsweeka" z dnia 6.05.07. 
red, Elzbieta Isakiewicz? Miejmy nadziej
, ze 
tak b
dzie w istocie. 
Tworcy Sfownika wierni swym zapewnie- 
niom i obietnicom ztozonym czytelnikom we 
"Wst
pie do tomu pierwszego". pisz q . ze jego 
zadaniem jest "dostarczenie mozliwie najbar- 
dziej rzetelnej i doktadnej informacji 0 ludziach 
dziatajqcych w Bydgoszczy - tych. ktorzy za- 
pisali si
 SWq dziatalnosci q na r6znych polach: 
gospodarczyrn, politycznym, spotecznym, kul- 
turalnym, czy tez sportowym". Ale czytamy 
w nim takle i to. ze ten leksykon ma tqczyc w 
sobie "cechy opracowania do czytania z wy- 
mogami naukowej precyzji i z powszechnie 
przyj
tymi zasadami obowiqzujqcymi przy 
pracy nad tego rodzaju publikacjami", 
I dotrzymali stowa. Kazd q biografi
, opa- 
trzonq zdj
ciem. jezeli takie by to dost
pne, 
rozpoczyna informacja zawierajqca dat
 uro- 
dzenia i smierci. sygnalizujqca zawod, przy- 
naleznosc do partii. zwiqzkow. stowarzyszen, 
I tak si
 wtasnie rozpoczyna kr6tka opowiesc 
o zyciu, wykonywanej pracy zawodowej, 0 
zastugach, sukcesach, osiqgni
ciach, 0 dzia- 
talnosci zwiqzkowej i partyjnej, a takle 0 sy- 
tuacji rodzinnej, Poszczegolne biogramy au- 
torzy ujmujq w znaCZqce dla omawianej po- 


t 


staci daty, dzielq jego zycie na etapy. w kon- 
cowej cz
sci wymieniajq otrzymane nagrody 
i odznaczenia. I rzeczywiscie, kazde curricu- 
lum vitae czyta si
 jak opowiadanie, z ktore- 
go jasno wynika, dlaczego okreslona osob'a 
trafita do Sfownika. I co wi
cej, pod kazdym 
biogramem zostaty umieszczone irodta i li- 
teratura, ktore dociekliwego czytelnika zapro- 
wadz q prosto do archiwum panstwowego czy 
koscielnego lub do bibliotek. 
Prezentacj
 postaci rozpoczyna Stanistaw 
Adriaftczyk, drukarz, ktory b
dqc czfonkiem 
Polskiej Partii Socjalistycznej, wyjechat przed 
represjami az do dalekich Helsinek i Rygi. a 
konczy Franciszek Wyszpolski. kapitan wojsk 
Ksi
stwa warszawskiego. ktory byt burmi- 


KSIAZKI 


gendarnej nauczycielskiej rodziny Fechne- 
row, czyli Heinricha (1854-1927) i Samu- 
elajuliusa (181 5-1893). obaj UCZqcy w kro- 
lewskim gimnazjum w naszym miescie i Ma- 
ri
 Karolin
 (1845-1919) czy Wtadyslawa 
Frydrycha (1900-1972) i jana Witolda 
Marszalca (1923-1984), popularnego pro- 
fesora i dyrektora szkof srednich. Posrod 
dziennikarzy odnajdujemy takie znane nazwi- 
ska jak: Annajachnina (1 914-1 996) i Hen- 
ryk Staweta (1909-1991), a w grupie pisa- 
rzy: jadwig
 Tyrankiewicz (1923-1997), 
Krzysztofa Nowickiego (1940-1997) i je- 
rzego Sulim
-Kamiftskiego (1928-2002). 
Sq ksi
za: zmarfy nie tak dawno biskup jan 
Nowak (1931-2002) oraz misjonarz Anto- 


I '" '."..,. 


:;:';:";',;:.;.
':: 
 
 :,..:.:
.
 


'.' 


y 


.

 . 


6 
". 


;.. 


Hieronim Konieczka 


Jan Marszalec 


...
, 


,( 


.- 
... 

 


:
 

 
d 


,(, 
I: 


II 
'1'1 


'" 


'¥ 


.. 
 
. '1J7.


U
':''''

.;:'\.


'
: "' 
Mieczystaw Polukard Antoni Strycharz 


strzem Bydgoszczy, Wsrod osob budujqcych 
histori
 i ksztaft naszego miasta jest tez wielu 
sportowcow. Wystarczy wymienic tylko staw- 
nych wioslarzy: Leona Birkholtza (1904- 
1968). Teodora Kocerk
 (1927-1999). je- 
rzego Brauna (1911-1968) i Franciszka 
Bronikowskiego (1907-1964). Jest r6wniez 
legendarny zuzlowiec Mieczystaw Potukard 
(1930-1985). Sq i znani aktorzy Teatru Pol- 
skiego: Stefania Cichoracka-Szpotaftska 
(1911-1995), Andrzej juszczyk (1933- 
1999). Hieronim Konieczka (1920-1994) i 
Mieczystaw Wielicz (1910-1983). 
Nie mogio i zabraknqc nauczycieli z le- 


. ';(
 


Krzysztof Nowicki 


f""""""""M'W""""""'" "..'.,,"
. .", '
"'ij 


"I 


. 
J 


.. 
.A'" 


t
 


Jadwiga Tyrankiewicz 


ni Strycharz (1936-2000), 
Po biogramach umieszczono niezwykle 
przydatny "Indeks nazwisk i pseudonimow". 
a po nim "Roboczy wykaz hasef przygoto- 
wywanych do nast
pnego tomu". sygnalizu- 
jqcy nazwiska tych osob, jakie znajd q si
 w 
kolejnym tomie. 


ILONA SLOJEWSKA 


Bydgoski Sfownik Biograficzny, T. VII, Stanisfaw 
Bfazejewski, Janusz Kutta, Marek Romaniuk, 
Kujowsko-Pomorskie T oworzystwo Kulturolne, 
Bydgoszcz 2006, 


Nr 1-6/2007 

I 25
>>>
KONTAKT 2007 


............ 


--- 


ANITA 
NOWAK 


i("- 



.
 
j
 


.
 



.'.. :..



':'
';' 


XVII Mi
dzynarodowy Festiwal Teatralny 
KONTAKT 2007 w Toruniu to dziewi
tnascie 
przedstawien z czternastu teatr6w, dziewi
- 
ciu kraj6w, Przedstawien bardzo r6znorod- 
nych, niekiedy wr
cz niepor6wnywalnych, 
Stqd tez wiele kontrowersji wzbudzitwerdykt 
juror6w, kt6rzy na festiwalu, teatr6w w grun- 
cie rzeczy przeciez dramatycznych, Grand Prix 
przyznali przedstawieniu muzyczno-baleto- 
wemu "vsprs" przywiezionemu do Torunia 
przez belgijski teatr tanca les Ballets C. De 
la B. z Grandawy w rezyserii tw6rcy tego te- 
atru Alaina Platela. Monumentalne wido- 
wisko z udziafem dziesi
ciu tancerzy. dziewi
- 
ciu muzyk6w i spiewaczki operowej oparte 
jest na barokowym utworze koscielnym Clau- 
dio Monteverdiego "Maria Vespers". Artysta 
powplataf wen muzyk
 cygansk q . jazzowq. 
Pochodzqcy z rozmaitych stron swiata tance- 
rze, performerzy czy wr
cz akrobaci prezen- 
tujq bardzo odmienne techniki, Choc Platel 
m6wi, ze starat si
 pokazac cierpienie ludzi 


. 
-;f 


-
 ..,,@ t ?i",f 


j 


...:..;.
:..;.;."",,

.-._.. , 


"Sonia" 


26 li\

 Nr 1 -6 /2007 


A.f': 


chorych na nerwic
 histerycznq. trudno tu 
dopatrzyc si
 jakichs tresci intelektualnych. 
Spektakl odbiera si
 gt6wnie poprzez emo- 
cje, Zachwyca perfekcja wykofiania tak w 
warstwie muzyczno-wokalnej, jak i,w rucho- 
wej. Dziefo Monteverdiego wykonujq swia- 
towej sfawy wirtuozi, Niewyobrazalnajesttez 
sprawnosc tancerzy, wszystko pokazane w 


tywnej pracy na starosc wyrzuconym na bruk 
przez nowego szefa nadal. a moze szczeg6!_ 
nie dzis jest aktualna, a temat niemoznosci 
porozumienia si
 najblizszych sobie ludzi. sa 
motnosci w rodzinnym domu. zawsze. Zesp6! 
niemiecki grat bardzo ekspresyjnie. a momen- 
tami mozna nawet powiedziec - dosadnie, 
W spektaklu nie brakuje krzyku. wulgarnego 


Lotewskiej "Soni" 
nie ZapOllln
 nigdy! 


seksu. co z jednej strony z pewnosci q pod- 
kresla tragizm postaci, zwtaszcza gt6wnego 
bohatera. z drugiej jednak razi znacznq cz
sc 
festiwalowej publicznosci przyzwyczajonej do 
bardziej subtelnych srodk6w wyrazu. Spek- 
taklowi przyznano r6wniez nagrod
 za opra- 
w
 plastycznq, Autorka scenografii Katrin 
Brack za kanapq i fotelami, stanowiqcymi 
wystr6j wsp6tczesnego salonu mieszczanskie- 
go, usytuowata gqSZCZ z wysokich roslin do- 
niczkowych. z kt6rego wytaniajq si
 postaci. 
Symbol zyciowej dzungli? Pomysf istotnie 
nowy, ciekawy. choc dla aktor6w stanowiqcy 
widoczne utrudnienie, . 
Najlepszym spektaklem tegorocznego fe- 
stiwalu w oczach dziennikarzy okazafo si
 
uhonorowane trzeci q nagrod q przedstawie- 
nie "Sonia" zrealizowane przez Teatr Nowy 
z Rygi. Autorka tekstu, Tatiana Tolstaja, 


. '.. 
-
 

:" .. :! 


I' 



j 


,: ;:'L

'",
"/.¥'\ 
k. ",' ",,,,,,,,, "\; 
 ... 
. 
/!I""' I ' 
 .if .,.
 ',e, .. 
../of (; / 


przepi
knej. uniwersalnej oprawie plastycz- 
nej. Na wielkiej sali bydgoskiej Opery Nova, 
gdzie widowisko byfo w czasie KONTAKTU 
prezentowane. publicznosc zgotowafa arty- 
stom owacj
 na stojqco. Sukces ten nalezy 
jednak do Monteverdiego i wykonawc6w 
jego wspaniatej muzyki, nie zas do Platela. 
Albowiem przestanie. 0 kt6rym m6wit rely- 
ser na konferencji prasowej, jest wtasciwie 
nieczytelne, 
Nagrod
 drugq otrzymat spektakl "Smien:: 
komiwojazera" Artura Millera w rezyserii 
luka Percevala przy- 
wieziony do Torunia 
przez Schaubuhne 
am lehniner Platz z 
Berlina. Ta wstrzqsa- 
jqca opowiesc 0 czto- 
wieku po latach efek- 


.,;:
 
1 


\ 


; 


4'1! 



,/' 


,,,f 



" 


", 
, " 
.. 
....., 



: "";..
#.:'.. 

 



; 



- 

... 

 


"J 


. 


,-.,'" 


 


, 


:,....y 
.' \:;.
 


j 


¥,,,,
«..m , .. 
 .", 


-i.' 
, ...-... 
" .\ 


:::. (' 

 , 


f 
}.' , 


. "it 


, 
,J 
) 


:
UAoA' " '!':
.. 


fJ'" 




J» 


'),
...; 1119: 
.i-
':" 


¥..",::':'o 



 
 



 


......... i:
 :
 }:
, 


"Smierc komiwojazera"
>>>
KONTAKT 2007 


":;.
' 


"j :::j-
:""" .. 



.'".. .",', ....:;.:
....C
.; 


.. -.//""E"1
 .. 


..., 



, 
-t 


f."" 

 


%: 


-;--
' 


.. &!'. 



 

 


( , J , . 
f i 
Lc 
, J " 
.... ..
. 

 » 



 
..' 
.. 



: 


.
 



 ;::! 


.. ,
t 


".", " 
...... 


./" 


"vsprs" 


wnuczka wielkiego Lwa. opowiedziata histo- 
riEi' brzydkiej i zarazem niemqdrej kobiety. z 
ktorej pomimo jej wielu praktycznych umie- 
jEi'tnosci i zalet, otoczenie cZEi'sto kpi. Najokrut- 
niejszym z pozoru zartem jest regularne wy- 
sytanie do Soni listow ad nieistniejqcego wiel- 
biciela. W gruncie rzeczy okazato siEi' to naj- 
lepszq rzeCZq. jaka mogta siEi' Soni przytrafic. 
nadata bowiem jej Zyciu nowego sensu, Cie- 
kawy pomyst inscenizacyjny Alvisa Herma- 
nisa polega na tym. ze do mieszkania niezy- 
jqcej juz Soni wchodz q wtamywacze, Plqdru- 


1, 

.. 


jqC szuflady i szafy 
oglqdajq albumy. rze- 
czy dawnej lokatorki 
i na naszych oczach 
powoli przeistaczajq' 
siEi' w narratora i So- 
niEi'. Zwtaszcza wciela- 
jqcy siEi' w niemq po- 
stae kobiecq Gunda- 
ras Abolins zadziwia 
:.
:
, wspania{q wyobraz- 
ni q artystycznq. jego 
mimika. spojrzenia. 
gesty bez przeryso- 
wan wspaniale odda- 
jq stany psychiczne 
bohaterki. jej emocje. 
Dostat Abolins na 
KONTAKCIE za tEi' rolEi' 
nagrodEi' dla najlep- 
szego aktora Festiwa- 
lu. Alvisa Hermanisa 
uhonorowano nagrod q dla najlepszego rezy- 
sera. To mimo wszystko niewiele jak na tak 
oryginalne dzieto. 
Bardzo interesujqce proste. bezpretensjo- 
nalne. swietnie zagrane przedstawienie "Miar- 
ki za miarkEi''' Szekspira w rezyserii Anny Au- 
gustynowicz przywiozt do Torunia Teatr Po- 
wszechny im. Zygmunta Hubnera. Za rolEi' 
Isabelli w tym spektaklu Dominika Ostatow- 
ska otrzymata nagrodEi' dla najlepszej aktorki 
Festiwalu. Zagrata postae z ogromnq doz q 
poczucia humoru. trochEi' jakby z dystansu. 


NagrodEi' dla mtodego tworcy Festiwalu 
otrzymat Wtodimir Pankow za spektakl 
"Przejscie" zrealizowany w Centrum Drama- 
turgii i ReZyserii A. Kazancewa i M. Rosz- 
czina w Moskwie. Swoista "sound drama" 
to miniportrety wspotczesnych bohaterow ro- 
syjskich. ludzi zamieszkujqcych podziemne 
przejscie metra - bezdomnych. prostytutek. 
dealerow narkotykow - ludzi czasu przeto- 
mu. przechodzenia kraju z jednej epoki do 
drugiej, 
Po raz pierwszy w historii KONTAKTU 
spektakl wyrezyserowany przez najwybitniej- 
szego litewskiego rezysera Eimuntasa Nekro- 
siusa nie dostat zadnej nagrody, Wspaniate 
inscenizacje tego artysty oglqdalismy w To- 
runiu osmiokrotnie. Zawsze wysoko ocenia- 
ne przez jurorow. Nekrosius uznawany byt za 
najlepszego tworcEi' pojawiajqcego siEi' na fe- 
stiwalu. Niestety. otwierajqcy XVII MiEi'dzy- 
narodowy Festiwal Teatralny KONTAKT 2007 
..Faust" nie wzbudzit podobnych emocji jak 
"Otello". "Trzy siostry" uy "Hamlet". 
Dlaczego jednak festiwalowe jury nie 
dostrzegto przedstawienia z Teatru im. Jana 
Kochanowskiego w Opolu "Baal" wg Ber- 
tolda Brechta w rezyserii Marka Fiedora czy 
znakomicie przygotowanego przez Teatr im, 
jozsefa Katony "Smierci Dantona" Georga 
Buchnera w rezyserii Gezy Bodolay trudno 
dociec. 
jedno wiem na pewno: totewskiej "Soni" 
nie zapomnEi' nigdy! 0 


III1 
III 
II 
1 
II 


, 
, ' 


:.
'.'
  ..."
.. ,.. 


".. ':
 
-

 


.'" ,. ! 
....
 


,',' " c , 


iii 


III 
III 


"Powr6t Odysa" 


Dawno problem patriotyzmu i ojczyzny 
nie byt tak aktualny. jak dzis, I to z dw6ch 
powodow - wejscia Polski do Unii Europej- 
skiej i nasilajqcej siEi' emigracji zarobkowej 
Polakow. Stusznie wiEi'c. ze dyrektor Pawet 
tysak zdecydowat siEi' poruszye go na scenie 
Teatru Polskiego. a nawet zaangaZowae w to 
inne placowki kultury. media. wyzsze uczel- 
nie, Punktem kulminacyjnym jednak. dla kto- 
rego tto tylko stanowie miaty wystEi'PY per- 
former6w. debata telewizyjna. czy sesje na- 
ukowe. miata bye wtasnie premiera "Powro- 
tu Odysa" Stanistawa Wyspianskiego. Czy 
byta? 
Po Wyspianskiego siEi'gniEi'to ze wzglEi'du 
na przypadajqcq w tym roku setnq rocznicEi' 
smierci tego wielkiego polski ego dramatur- 
ga. Tematem wybranej sztuki jest powrot do 
oj czyzny. a przy okazji proba znalezienia od- 
powiedzi na pytanie. czym w ogole jest oj- 
czyzna? Na ile wyobrazeniem. a na ile rze- 
czywistosci q ? "Powrot Odysa" to rowniez pro- 
ba szukania dla Polski ratunku. Bo ta adapta- 
cja "Odysei" jest parabol q sytuacji Polski z 
czasow Wyspianskiego. aktualnq rowniez dzis, 


Niestety. dokonana przez Pawta Wodzin- 
skiego na scenie Teatru Polski ego w Bydgosz- 
czy realizacja "Powrotu Odysa" niewiele ma 
wspolnego z dramatem Stanistawa Wyspian- 
skiego, I to nie tylko dlatego. ze rezyser od- 
rzucit blisk q Wyspianskiemu postromantycz- 
nq postawEi' poszukiwania zbawcy ojuyzny. 
jest to spektakl wytqcznie dla osob. ktore 
swiezo majq za sob q lekturEi' dramatu i Sq w 
stanie nadqzae za skrotami myslowymi i sym- 
bolami wizualnymi skrywajqcymi bardziej niz 
idee dramaturga. mysli autora adaptacji. 
Na tie ciekawie pomyslanej. uniwersal- 
nej scenografii poruszajq siEi' postaci jakby z 
roznych swiatow. Arnajos Krystiana Wieczor- 
ka wyglqdem i zachowaniem przypomina 
boksera. Eurymachos Artura Krajewskiego 
plazowiqa z epoki Czechowa. Nietypowe Sq 
rowniez zachowania postaci np, Telemak 
Macieja Radela prowadzi dyskurs stojqC na 
rEi'kach. jesli ktos zapoznat si
 z ideq projektu 
"Wyspianski plus". zorientuje siEi'. ze chodzi 
tu 0 drugq cZEi'se hasta "wiele ojczyzn. ojczy- 
zna wielu". a wiEi'c 0 sprawEi' tolerancji i szan- 
sEi' na wsp6t egzystowanie na jednej przestrze- 


ni elementow nawet bardzo roznorodnych. 
Ale to wszystko dzieje siEi' poza stowem i wolq 
wieszcza. a co gorsza. takZe swiadomosci q . 
wiEi'kszej cZEi'sci widowni, Postaciami na mia- 
rEi' Wyspianskiego Sq tu tylko Odys Mariusza 
Saniternika i Penelope Beaty Bandurskiej. 
Postaci q w zaden sposob nie przystajqcq do 
wspotczesnie obowiqzujqcej konwencji gry 
jest Pastuch Mieczystawa Franaszka. Staro- 
swiecki patos i nieznosna maniera w przeci q - 
ganiu samogtosek sprawiajq. ze publicznose 
z ulgq oddycha. kiedy Pastuch ginie. 
Ozdob q przedstawienia obok ciekawej 
plastyki Pawta Wodzinskiego i swiatet Szy- 
mona Lenkowskiego. jest muzyka opracowa- 
na przez AgnieszkEi' Sow
. 
W sumie jednak przedstawienie ptaskie. 
stabe w wymowie. artystycznie nie dorasta- 
jqce do rangi podejmowanego problemu, W 
efekcie jest to wiEi'c. niestety. "Wyspianski mi- 
nus", 


ANITA NOWAK 


Teatr Polski w Bydgoszczy 
Stanislaw Wyspianski: Powr6t Odysa 
Rezyseria i scenografia: Pawel Wodzinski 
Rezyseria swiath Szymon Lenkowski 
Opracowanie muzyczne: Agnieszka Sowa 
Premiera 29 kwietnia 2007. 


Nr 1-6/2007 

I 27
>>>
WSPOMNIENIE 


JOANNA KROUCKA-NEJMAN 


29 stycznia b,r. min
fa 40. (1876-1967) rocznica smierci Adama 
Grzymafy-Siedleckiego - krytyka literackiego i teatralnego. beletry- 
sty, komediopisarza, reZysera i dyrektora teatrow przez wiele lat zwi q - 
zanego z naszym miastem. Z tej okazji warto przypomniee sylwetk
 
tego niezwyktego czfowieka. 
Adam Grzymafa-Siedlecki urodzit si
 29 stycznia 1876 r. we wsi 
Wierzbno, w powiecie miechowskim, w guberni kieleckiej. Dziafal- 
nose literack q rozpoczqf podczas studi6w na Uniwersytecie jagiellon- 
skim od pisania sprawozdan teatralnych zamieszczanych w "Dzienni- 
ku dla Wszystkich". Wkr6tce staf si
 wsp6fredaktorem krakowskiego 
"Zycia" i redagowaf miesi
cznik mtodzieZy uniwersyteckiej "MfodosC". 
W kilka lat p6zniej wspofpracowat z wieloma dziennikami krakowski- 
mi, Iwowskimi i warszawskimi. Opr6cz pracy redakcyjno-publicystycz- 
nej prowadzif wykfady na Uniwersytecie Ludowym. a w roku 1906 
zostaf kierownikiem literackim w Teatrze Ludowym w Krakowie. W 
tym samym roku podjqf wsp6lprac
 z Ludwikiem Solskim, kt6ry w6w- 
czas byf dyrektorem Teatru Miejskiego w Krakowie, Siedlecki zostaf 


AdaIn 
(}rzYInala-Siedlecki 



 


:tat. _: ...,.:.':."i


, 


,,- 


-t. 
,
 


L 



 1 



 ".. 
" , 

 


11 


i 
 


.
 ';.If 
," " " 
....:i ,... 


" 


: 
 


i ,I ' 
f 
I 



 
I 

\ 

 


--, 
,t: 
1 


,x. 

 


.. 


1 


t, 



 .:.

 ;;-.. 


',.' 


28 ,- 

lC3I Nr 1-6/2007 


nominowany na kierownika literackiego tego teatru i w czasie pi
cio- 
letniej kadencji lansowaf przede wszystkim klasyczny repertuar pol- 
ski, Staraf si
 takze wprowadzae na scen
 jak najwi
cej sztuk pisarzy 
wsp6kzesnych. Sw6j debiut zawdzi
czali mu rni
dzy innymi Karol 
Hubert RostworoWski i Wfodzimierz Perzynski, W 1913 roku Ludwik 
Solski objqf kierownictwo dramatu i komedii w zespole warszawskich 
Teatrow'Rzqdowych i ponownie zaprosit Adama Grzymat
-Siedlec- 
kiego do wsp6fpracy. Poczqtkowo byf kierownikiem literackim, a ad 
1914 roku zostaf wicedyrektorem teatru "Rozmaitosci". W latach 
1916-1918 byf dyrektorem teatrow miejskich w Krakowie. 
W 1922 roku Siedlecki zamieszkat w Bydgoszczy, Przybyf do na- 
szego miasta z okazji premiery sztuki "Sublokatorka" w Teatrze Miej- 
skim, Wtym czasie obok dziatalnosci krytyczno-literackiej coraz wi
.k- 
SZq popularnose zacz
fy zdobywae jego komedie, Na scenach cafego 
kraju wystawiano sztuki Adama Grzymaty-Siedleckiego, wspomnia- 
nq "Sublokatork
". "Popas krola jegomosci". "Spadkobierc
". "Po- 
datek majqtkowy". "Maman do wzi
cia". "Czwarty do brydza" i wie- 
le innych. W Bydgoszczy jego sztuki 'takze byfy bardzo ch
tnie i cz
- 
sto wystawiane. Wsr6d nich najcz
sciej grany byf "Spadkobierca" z 
popisowq rolq 6wczesnego dyrektora Teatru Miejskiego Wfadysfawa 
Stomy. Grzymafa opr6cz pisania komedii zajmowat si
 tez beletrysty- 
k q , Wydaf zbi6r nowel pt. "Galeria moich bliznich" (1911). a takze 
dwie powiesci: "Samos
ki" oraz "Miechowiec i syn", W latach 1926- 
1939 wsp6fpracowaf z "Kurierem Warszawskim", gdzie publikowat 
felietony i recenzje teatralne. Po latach zostafy zebrane w tomie pt. 
"Z teatr6w warszawskich 1926-1939" i opublikowane po smierci 
autora w 1972 roku. W 1934 roku Siedlecki otrzymaf nagrod
 lite- 
rack q im. L. Reynela, a w 1937 roku Zfoty Wawrzyn Polskiej Akade- 
mii Literatury za catoksztatt tw6rczosci literackiej, 
Podczas II wojny swiatowej pisarz przebywaf w Warszawie, W 
1942 roku zostaf aresztowany przez Gestapo i osadzony na Pawiaku. 
Sp
dzit tam ponad trzy miesiqce. Pod wptywem tych przezye po- 
wstafa ksiqzka pt. ,,111 dni letargu" wydana w 1965 roku. 
Po wojnie Adam Grzymafa-Siedlecki powr6cif do Bydgoszczy i 
zwiqzat si
 z naszym miastem do konca zycia, Byf wykfadowcq i przez 
pewien czas dyrektorem Bydgoskiej Szkofy Dramatycznej dziafajqcej 
w latach 1945-1948, Pracowat tez w szkole instruktor6w teatr6w 
ochotniczych, gdzie uczyf historii teatru. W Bydgoszczy obchodzif swoje 
jubileusze pracy tw6rczej, W 1946 roku - 50-lecie, dziesi
e lat p6z- 
niej 60-lecie, a takZe 70-lecie i 75-lecie, Przez wiele lat wsp6lpraco- 
waf z teatrem bydgoskim, Nie tylko wystawiano jego sztuki na de- 
skach teatru, ale w latach 1949-1958 petnH funkcj
 dramaturga w 
Panstwowych Teatrach Ziemi Pomorskiej Bydgoszcz-Torun. Byf takze 
rezyserem, w jego inscenizacji grano mi
dzy innymi ..Intryg
 i mi- 
fosC" F. Schillera. a takze "Wesele" S. Wyspianskiego. W 1961 roku 
otrzymaf tytut Honorowego Dyrektora Teatru Polskiego w Bydgosz- 
czy. Mimo podeszfego wieku prowadzH aktywnq dziafalnose literac- 
k q , jego artykufy, eseje. recenzje publikowano w "Teatr
e". "Dialogu: 
i wielu innych czasopismach. W 1957 roku wydano "Swiat aktorskl 
moich czas6w" - wspomnienia a aktorach i ludziach teatru. W 1961 
roku ukazafa si
 ksiq.zka pt. "Niepospolici ludzie w dniu swoim po- 
wszednim" - uznana za najbardziej pozycj
 w dorobku pisarskim ar- 
tysty. 
Adam Grzymafa-Siedlecki zmarf 29 stycznia 1967 roku. W pierw- 
SZq rocznic
 smierci. w jego mieszkaniu przy ulicy Libelta 5 otwarto 
Izb
 Pami
ci i Czytelni
 Teatrologicznq. Sq one cz
sciq dziafu Zbio- 
row Specjalnych Wojew6dzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej. 
W tym roku z okazji 40. rocznicy smierci pisarza w bibliotece 
wojew6dzkiej zorganizowano wystaw
 pt. "Grzymala na scenie byd- 
goskiej". Zgromadzono na niej mi
dzy innymi: afisze. fotografie. 
programy teatralne, r
kopisy sztuk wystawianych w bydgoskim te- 
atrze, a takZe korespondencj
 z aktorami. rezyserami i scenografami 
bydgoskiego teatru, Mamy nadziej
. ze przyblizyfa ona mieszkan- 
com naszego miasta sylwetk
 tego niepospolitego czfowieka. "byd- 
goszczanina z wyboru" , 0
>>>
ZABYTKI REGIONU 


'II 

II 


"
'i
'
; . 


.........,....,....?,.. 
," 


" 
j 


'11 

 
" 

 

 
I 
:i 
i 
I 



 
 


. . ---v..,"
""

F
.....
.
-- 


Kiedys, w czasach dawno minionych, pa- 
lac w Nawrze, podchelmzynskiej posiadlosci 
kilku polskich rod6w, w zaborze pruskim pro- 
mieniowal kulturq na p61nocnq CZItSe Pomo- 
rza. R6wniez po ostatniej wojnie przez pe- 
wien okres Filharmonia Pomorska organizo- 
wala tu koncerty w ramach festiwali Musica 
Antiqua Europae Orientalis. Obecnie budy- 
nek, doprowadzony do ruiny, opuszczony, 
znajduje silt w stanie zagrazajqcym katastro- 
f q budowlanq. 
Palac zrujnowany, zarastajqcy park, 
opuszczone of icy ny, po zabytkowym spichle- 
rzu pozostal ceglany pag6rek porastajqcy 
chwastami. Tak q zastalam Nawrlt w maju 
2006 r., zajrzawszy tam przejazdem. 
Nawra to niewielka wies niedaleko 
Chelmzy. Od poczqtku XIII w., kiedy byla 
wlasnosciq rycerskq, poprzez okres zabor6w, 
ai do 1939 r. znajdowala si{) zawsze w pol- 
skich r{)kach. Przez ponad trzy wieku stano- 
wila wlasnosc kilku pokolen jednej rodziny. 
Rodziny Kruszyllskich ... dodajmy. A slowa 
te napisal Jerzy Andrzej Prawdzic-Kruszyn- 
ski, wsp6lczesny potomek rodu. 
W drugiej polowie XIX w. wlascicielem 
Nawry byl Michal Sczaniecki, wsp6lzaloZy- 
ciel i dlugoletni prezes Towarzystwa Nauko- 
wego w Toruniu. W okresie zabor6w byla 
kolebkq polskosci i patriotyzmu, jednym z naj- 
wainiejszych miejsc na mapie politycznej i 
kulturalnej Pomorza. Ogniskowala si{) tam 
mysl narodowa, iycie polityczne i kulturalne. 
W goscinnych progach nawrzynskiego pala- 
cu bywali wybitni politycy, luminarze nauki, 
sztuki i kultury: Julian U. Niemcewicz, gen. 
J6zetWybicki, Stefan Garczynski, Oskar Kol- 
berg, Wojciech K{)trzynski, Komel Ujejski, 


;.;; 


: r l 


.., ,",' ,.,...J_.....;
.._,'.'".. ,,",...,' m;" »",
_"",,,,..,",,,,,,,",',,,,, 


III 


" ./' 
-':.;..._.", 


Dwa palace 


gen. J6zet Haller.., Znajdowal si{) tam tei je- 
den z najwi{)kszych na Pomorzu, a zdaniem 
naukowc6w, najcenniejszy prywatny ksi{)go- 
zbi6r i bogate archiwalia. Nawrzynski kosci6l 
ze slynnym obrazem NMp' palac, park, karcz- 
ma, spichlerz, czworaki, to urokliwe zabytki 
zaliczane do reprezentatywnych i cennych 
obiekt6w architektury w Polsce. 
Tak bylo... Z pozogi wojennej podobno 
ocalala CZItSC ksiltgozbioru. Zbiory znalazly 
silt w bibliotece UMK w Toruniu oraz w Ar- 
chiwum Wojew6dzkim w Bydgoszczy. Czy Sq 
tam jeszcze? W czerwcu 2006 r. w"Galerii 
pod Ratuszem" w ChelmZy, a pol roku p6i- 
niej w Lubostroniu, odbyl silt wernisaz wy- 
stawy fotograficznej Piotra Stolkowskiego z 
Torunia zatytulowanej "Dwa palace, z kto- 
rych jeden nie mial szczltscia". CzltSe zdjlte 
pokazuje palac w Pluskowltsach, piltknie z 
pietyzmem restaurowany. R6wnolegle, dla 
kontrastu, fotografie ukazujq wnlttrza i fasa- 
dlt palacu w Nawrze. Obraz Nawry na zdjlt- 
ciach Piotra Stolkowskiego jest przerazajqcy 
tym bardziej, iz skonfrontowany z zadbany- 
mi wnlttrzami Pluskowlts. 
Ten palac mial szczltscie, gdyz w 1994 r. 
trafil w rltce torunskiego przedsiltbiorcy Ra- 
dzimira Prus-Grobelskiego i jego zony Julity. 
Powstal jako rozbudowa XVIII-wiecznego 
murowanego dworu w drugiej polowie lat 70. 
XIX w. Ostatnia jego wlascicielka Antonina 
Kalkstein zmarla w 1940 r. Palac szczltsliwie 
przetrwal II wojnlt swiatowq, ale potem prze- 
chodzil rozne koleje 10su: miescilo si
 tu gim- 



. 


.- 


nazjum rolnicze, nastltpnie Gromadzka Rada 
Narodowa, szkola podstawowa wraz z miesz- 
kaniami dla nauczycieli, Po 1978 r" bltdqcy 
juz w kiepskim stanie, budynek przejql Wy- 
dzial Kultury i Sztuki Urzltdu Wojew6dzkie- 
go w Toruniu.i przeznaczyl na dom pracy 
tw6rczej plastyk6w i literatow. Rozpoczyna- 
ne i nigdy nie dokonczone remonty dopro- 
wadzily palac w Pluskowltsach do stanu jesz- 
cze gorszego niZ obecny stan palacu w Na- 
wrze.., 
Do Chelmzy na wystawlt przyjechaly 
dwie panie z rodziny ostatnich przed wojnq 
wlascicieli palacu w Nawrze - Anna Maria 
Sczaniecka (rocznik 1920) z Warszawy i jej 
siostra Maria Immakulata Karwat de domo 
Sczaniecka (rocznik 1921) ze Szczecina. Z 
b61em patrzyly na rodowq siedziblt w opla- 
kanym stanie, 
Nawr{) - nazywanq niegdys pomorskimi 
Pulawami - stawial polski architekt, na za- 
m6wienie polskiego mecenasa sztuki, r{)ko- 
ma polskich majstr6w. Goscil w niej dobry 
duch sprawy polskiej. Teraz genius loci m6wi 
nam: ratujcie Nawr{)! - pisze w apelu do wo- 
jew6dzkiego konserwatora zabytk6w i 
"wszystkich tych, kt6rym nieobojlttny jest 10s 
pomnikow kultury narodowej" Andrzej Kru- 
szynski. 
Apel ten wspierajq fotografie Piotra Stol- 
kowskiego. Oby inicjatywa ratowania cenne- 
go zabytku i dawn ego osrodka kultury i sztu- 
ki znalazla r6wnie skutecznych pomocnik6w 
jak w przypadku Pluskowlts. 


.3:

 
: 
 


'1F
' 


, r ' . .' 


(KRB) 
': 1 


, { 



 


Nr 1-6/2007 
:;{;D
I 29
>>>
IMtODYCH 


ANNA WROBLEWsKA 


"Cudze chwalicie, swego nie znacie" - 
mowi znane przyslowie. Rzeczywiscie, CZltstO 
zdarza silt tak, ze podrozujqc po odleglych za- 
kqtkach kraju czy Europy, zapominamy 0 
walorach naszego regionu. A przeciez woje- 
wodztwo kujawsko-pomorskie takie obfitu- 
je w ciekawe miejsca, ktore warto by zobaczye, 
zwiedzie i zapoznae silt z ich histori q . Takim 
miejscem jest Slaboszewko k Mogilna. 
Wlascicielami majqtku w Siaboszewku 
od 1922 roku byla rodzina Zdziechowskich, 
Ciekawi q mnie sylwetki domownikow. 
Wiem, ze w dworku mieszkali powiesciopi- 
sarz Kazimierz Zdziechowski z zon q Ameli q 
i trojkq dzieci: pawlem, Janem i Mari q . Pro- 
szlt pani q Tekl y Glinkowsk q , by opowiedzia- 
la 0 Amelii, 0 ktorej slyszalam, ze zrobila duzo 
dobrego dla okolicznych mieszkancow. - 
Kiedy ktos zachorowal, od razu poszla, od- 
wiedzila, dala leki i pomogla rodzinie chore- 
go. Zajmowala sit;? dziecmi i mlodziezq. Dla 
dzieci urzqdzila przedszkole. Gdy bylam mlo- 
dq panienkq bylo tu takie Stowarzyszenie 
Katolickie i to ona je prowadzila. Ona takze 
nas uczyla, bo dawniej byly tylko cztery kla- 
sy, Przyznam szczerze, ze nigdy szybko nie 
czytalam i teraz tez nie czytam, ale to co 
umiem nauczyla mnie pani Zdziechowska. 
Trzy razy w tygodniu musialysmy przyjsc do 
swietlicy. Tam mielismy taki duzy stol. Jak 
bylo trzeba dawala nam jakqs robotkt;?, a sama 
prowadzila lekcje. W poniedzialki mysmy ha- 
ttowaly, a ona nam czytala ksiqzki. W srody 
pisalysmy dyktando: ona dyktowala, a potem 
sprawdzala, czy nie ma blt;?dow. W piqtki przy- 
nosila gazetkt;? i kazda z dZiewczqt musiala 
czytac na zamiant;?, a ona przy tym byla i nas 
sluchala. Myslt;?, ze to, ze ona tak sit;? ludimi 
zajmowala, wynikalo z jej charakteru. Bo ona 
byla bardzo uprzejma, bardzo. Zdziechowski 
tez byl uprzejmy i goscinny, ale nie tak jak 
pani Amelia. Ona i dzieci do siebie przytuli- 
la, i szla do przedszkola zobaczyc co tam ro- 
biq. To przedszkole wlasnie ona wymyslila. 
To bylo tak: Zdziechowscy wybudowali dom 
dla urzt;?dnika, a potem wyszlo tak, ze urzt;?d- 
nika mieli kawalera, wit;?c te pomieszczenia 
wykorzystali i urzqdzili przedszkole dla dzie- 
ci, dawnie; to sit;? mowilo "ochronka" - pani 
Glinkowska przerywa na chwillt, zastanawia 
silt kilka sekund i opowiada dalej. - Pani 
Amelia Zdziechowska byla bardzo religijna. 
W maju odprawiala w palacu nabozenstwa 
majowe, a w paidzierniku rOzaniec. W 1933 
roku zorganizowala tu dla nas czterodniowe 
rekolekcje, Bo mysmy chodzili do kosciola w 


ANNA WROBlEWSKA, studentka socjolo- 
gii i administracji, cztonkini Studenckiego 
Kota Naukowego Kulturoznawcow Wyzszej 
Szkoty Gospodarki w Bydgoszczy. 


30 lli,
 Nr 1-6/2007 


Szczepanowie, a to bylo tak daleko... Wit;?c 
pani Amelia w jednym z pokoi przygotowala 
oZtarz, drzwi byly szeroko otwarte - wszyscy 
ludzie z okolicy tu przychodzili. Zdziechow- 
scy koniecznie chcieli wybudowac.kosciol na 
tej gorce za ogrodem, ale ze kosciol w Slabo- 
szewie byl wowczas jednym z, najstarszych 
kosciolow w diecezji gnieinienskiej, nie do- 
stali pozwolenia na budowt;? - kosciol mial 
zostac w Slaboszewie, Mimo to Zdziechow- 


---- 


lacu, wszystko przebudowali, poprzerabiali., 
Pani Glinkowska oprowadza mnie po Po- 
mieszczeniach. Idzie powoli z rozmarzonYI11 
usmiechem na ustach, rozgl q da silt uwainie 
jakby chciala przywolae w myslach obrazy 
 
przeszlosci. - W salonie uwagt;? przykuwQ 
taki pit;?kny piec, a w nim kominek. W piecI 
palilo sit;? codziennie z tylu, z korytarza, zeb 
w pomieszczeniu bylo czysciutko. aby iskr. 
na dywan nie strzelaly. A w komiku palon 


Wspornnienie 
o Slaboszewku 


scy pomagali przy jego przebudowie, a kiedy 
odbylo sit;? poswit;?cenie kamienia wt;?gielnego 
z udzialem biskupa, po uroczystosci zaprosili 
wszystkich ksit;?zy na kawt;? Pamit;?tam jesz- 
cze jak biskupa na werandzie witalam... Pani 
Amelia przygotowala dla mnie specjalny wier- 
szyk, zebym sit;? go nauczyla i tymi slowami 
przywitala biskupa. Bylam ubrana w mundu- 
rek, choc juz wtedy nie chodzilam do szkoly, 
tylko naleialam do Mlodych Polek. Wiem jui 
sporo 0 Amelii Zdziechowskiej, pytam wiltc 
o gospodarza Kazimierza. - Gospodarz nie 
zajmowal sit;? ma;qtkiem, Mial urzt;?dnika, 
ksit;?gowego i to oni rzqdzili. On sit;? tym za 
bardzo nie interesowal, wolal ksiqzki pisac. 
Tylko, ze jemu te ksiqzki jakos nie wychodzi- 
ly. U nas, w Slaboszewku napisal dwie, ale 
jedna z nich nie wyszla drnkiem. Szkoda, ze 
to przepadlooo. Dopiero ten starszy syn zabral 
sit;? za gospodarkt;?, gdy juz skonczyl szkolt;? i 
mial tytul inzyniera. Ale kiedy on wreszcie 
zaczql sit;? majqtkiem zajmowac, wybuchla 
wojna i trndno - skonczylo sit;?.. Zastana- 
wiam silt, jaki 10s spotkal Zdziechowskich 
podczas wojny i slucham tragicznej opowie- 
sci. - Kiedy wojna sit;? rozpocz?la, wy;echali 
rzekomo na Polesie do corki, ale tam nie do- 
jechali, bo weszli sowieci. Zatrzymali sit;? w 
Jedliczu, gdzie pani Amelia miala ciocit;? A 
stamtqd zostali wzit;?ci do obozu: jej mqz, zit;?c 
i szwagier... I w Oswit;?cimiu zgint;?li wszyscy, 
Tylko syn i corka sit;? os tali. Ta corka (Maria 
Krasicka zd. Zdiechowska) miala trojkt;? dzie- 
ci, lecz gdy to najmlodsze sit;? urodzilo, swego 
ojca juz nie poznalo, bo go zabrali, kiedy ona 
byla w ciqzy.oo Krasicka potem przebywala w 
Zakopanem w jakims domu literatow, a gdy 
poszla na emeryturt;?, mieszkala w Warszawie 
i tam zmarla zdaje mi sit;? w 1975 roku. Janek 
zmarl jakies pit;?c, szesc lat poiniej (on miesz- 
kal w Korniku), a Pawel wyjechal do Francji 
i tam zmarl, Po wybuchu wojny w palacu 
zamieszkali Niemcy, a ja u nich tez pracowa- 
lam. Kiedy wojna sit;? skonczyla Zdziechowcy 
juz nie wrocili do Slaboszewka, bo sit;? bali. 
Na ich miejsce nikt nowy nie przyszedl, wit;?c 
ziemia zostala rozparcelowana, a budynki 
przejt;?la szkola.. Wlasnie wtedy tak tu, w pa- 


rzadziej, tylko w razie potrzeby. Przy kazdym 
piecu w palacu byly ozdobne, nylonowt 
drzwiczki, ktore zaslanialy znajdujqce si{ 
wewnqtrz palenisko. Tutaj, proszt;? spojrze{;, 
pod tym gumolitem mamy parkiet. Kiedy pc 
wojnie w palacu urzqdzili szkolt;?, to go naoli 
wili i zmarnowali (...) Wygl q dam przez okno 
Widzlt dzieci bawiqce silt w zarosnilttym par. 
ku, biegajq, krzyczq cos zadowolone. Pam 
Glinkowska podchodzi blizej i obserwuje 
razem ze mnq. Milczymy przez chwillt i mam 
wrazenie, ze myslimy 0 tym samym: jal( tu 
kiedys musialo bye piltknie. - W parku za- 
chwycala aleja kasztanowa: jeden rozow} 
kasztan, reszta biala - przerywa ciszlt pani 
Glinkowska - I mnostwo rozl I przepit;?kn} 
skalniak przy oczku. Bo wczesniej w parku 
znajdowal sit;? tylko stawek, W miejscu oczka 
rosly maliny, ile ja sit;? tych malin w mlodych 
latach najadlam... Ale Zdziechowscy wszyst. 
ko uporzqdkowali i zrobili tu oczko, zeb} 
bylo elegancko i jak to sit;? mowi - reprezen- 
tatywnie. Potem zaloiyli ogrod z tylu, a kwia. 
ty stamtqd sprzedawali, wozili do kwiaciar. 
ni w lnowroclawiu, Ale jak to wszystko do. 
kladnie wyglqdalo to bym musiala obejsc I 
pokazac, bo tak to nie sposob wytlumaczyc. 
Wychodzimy na zewnqtrz. - Tu byla wymu. 
rowana taka szopa do narzt;?dzi, a tu dale] 
ProsZf spojrzec: murowana brama. Dworki 
mialy najczt;?sciej takze murowany plot, a w 
Slaboszewku nie, tylko brama i kawalek plo- 
tu od podworka, a dalej wszt;?dzie siatka, Wej- 
scie glowne znajdowalo sit;? od strony podwor 
ka, to tam goscie z wizytq zajezdzali... Po' 
wolnym krokiem wspinamy silt po schodach 
do dworku. Na mysl, ie stawiam kroki w 
miejscu, gdzie przede mnq przechadzali S 
 . 
Zdziechowscy i ich niezwykli goscie, usmie 
cham silt leciutko sarna do siebie z dziwny . 
poczuciem satysfakcji. Raz jeszcze spoglq- 
dam na park, obejmujlt wzrokiem palacowe 
zabudowania. Patrzlt prosto w oczy moich 
przyjaciol z Kola Naukowego Kulturoznaw 
cow WSG i wiem, ie zrobimy wszystko, aby 
o tym co przed laty wydarzylo silt w Slaber 
szewku pamilttala nie tylko pani Tekla Glin- 
kowska. 0
>>>
DZIAtANIA TWORCZE STUDIA P 


LUCYNA SOWINSKA 


Na co dzien ewiczymy w centrum Toru- 
nia, w sali pr6b specjalnie zaaranzowanej do 
teatralnych poszukiwan. Miejsce stalych spo- 
tkan artystycznych Studia P toruiiskiej Sce- 
ny Mlodych znajduje silt na parterze duze- 
go, objlttego opiek q konserwatora zabytkow, 
budynku Mlodziezowego Domu Kultury. 
Uczestnicy oraz goscie przychodz q i od razu 
akceptujq specyficzny klimat romantyki i 
tajemniczosci, oglqdajq zdjltcia, plakaty 
i rekwizyty: snop zyta z Czterech zyczen. ka- 
mienie z przedstawienia 0 Joannie d'Arc, 
dzwoneczki, rozne instrumenty, kije, kosz z 
ziolami (z widowiska wedlug tekstow Joan- 
ny Kulmowej), kola starych wozow z Krzesa- 
nek. Te i inne drobiazgi sluzq nie tylko prze- 
chowaniu w pamiltci dawnych przezye, ale 
mogq bye uzyte na kolejnej probie jeszcze raz, 
zainspirowae do czegos nowego. Tutaj po- 
wstalo kilkadziesi q t spektakli Studia P pre- 
zentowanych pozniej w roznych przestrze- 
niach: piwnicy, podworza, starego zamczy- 
ska, czy jak ostatnio w miejscu ekspozycji 
plastycznej instalacji Wchlony. Rzadziej ko- 
rzystamy z pelnej sceny teatralnej. Szukamy 
raczej bezposredniego kontaktu zwidzem dla 
wytworzenia emocjonalnej wspolnoty. Odpo- 
wiednio dobrane miejsce wystltPow daje na- 
turalnq scenerilt, wspoltworzy klimat przed- 
stawienia. Po wystltpach wracamy do nasze- 
go miejsca, aby dalej analizowae, poszukiwae 
czegos wlasnego w literaturze, muzyce, w 
teatrze. 
Wspolczesny czlowiek zatraca silt w mio- 
taninie za dobrobytem zycia codziennego, 
biega w pospiechu z pracy do pracy, z lekcji 
na lekcje, ze sklepu do autobusu. Mlodzi lu- 
dzie przyjezdzajq na proby teatralne Studia 
P w nadziei wzbogacenia wiedzy, przezye, 
niezwyklych doswiadczen. Jako pedagog i 
rezyser Studia P proces teatralnych poszuki- 
wan kierujlt na droglt tworczosci uczestni- 
k6w, aby rozwijae ich indywidualnq pomy- 
slowose i wyobraznilt, Teatralne proby odkry- 
wajq wrazliwose, osobowose, psychiklt 
i charakter. GruPIt teatralnq jednoczy proble- 
matyka, do ktorej zmierzamy wspolnie. 
W toku inspirujqcych etiud probujemy roz- 
mawiae 0 tym, co nas zachwyca, czego bo- 
imy' silt, jakie Sq nasze marzenia, w co wie- 
rzymy, za jakim swiatem tltsknimy. Zaglltbia- 
my silt w siebie, aby intensywniej myslee i 
czue. 
Glr?bokq potrzebq czlowieka w naszych 
czasach jest potrzeba wsp6lnoty, wi?Zi, kon- 
takt z drugim czlowiekiem, przekraczania 
progu egoizmu, wyrywania sir? z samotnosci; 


LUCYNA SOWINSKA, kierownik artystycz- 
ny STUDIA Poetyckiego przy M.odziezo- 
wym Domu Kultury w Toruniu. 


potrzebq przyjaini, dzielenia sir? i milosci - 
czytamy u Kazimierza Brauna w Teatrze 
wsp6lnoty i dalej: nowy teatr moze ofiarowac 
te wartosci ludziom swego czasu. Sztuka, 
w tym takze teatr, moze okazac sir? nadzieFl 
czlowieka. Sztuka bowiem z samej swej isto- 
ty zmusza do spojrzenia w siebie, do refleksji; 
zatrzymuje, wzbogaca i oczyszcza, Otwiera na 
pir?kno swiata i czlowieczenstwa, 
Waznym irodlem inspiracji jest przyro- 


Inspirujqce projekty, kt6re wyzwalaly 
energilt tw6rczq, naprowadzaly w kierunku 
wlasnej pracy, zaciekawialy, realizowalam w 
przestrzeniach przyrody. Czasem na kilkana- 
scie minut wychodzilismy z saJi pr6b do Sq- 
siadujqcej Fosy Zamkowej, aby sluchae szu- 
inu drzew, zdradzie wlasne sekrety starym 
murom. tworzye wokalizy pod niebosklo- 
nem, dialogowae z gwiazdami. Stqd tez urZq- 
dzilismy dlugq wltdr6wklt nad Wisllt z teksta- 


. 
PEJZAZE WEWNE;TRZNE 


Co tam w trawie piszczy? 
co tam dzwoni w pniach? 
to moje zycie 
zaczyna sir? od nowa (Tadeusz Sliwiak Zaproszenie do sadu) 


da. Odkrywalismy jq zawsze na nowo 
w spektaklach wedlug Ballad starostrumian- 
skich Joanny Kulmowej, w widowisku do 
muzyki Chopina ze slowami Justyny Holm 
pt. Cos w rodzaju milosci, w poezji i prozie 
Tadeusza Nowaka (program Bielsze nad 
snieg). Efektem teatralnych poszukiwaii Sq 
premiery (u nas po kilkumiesiltcznych pro- 
bach), ale trzeba zauwazye, ze niezwykle 
wazne okazywaly silt wielokrotnie improwi- 
zacje, ktore sluZyly rozwojowi mlodziezy, a 
nigdy nie weszly do spektaklu, 


"!:l!IiD ,.-.,". 


...
L

..: 


mi wierszy i piosenek Edwarda Stachury pt. 
Tak kochamy zyc, aby uzmyslowie sobie, w 
czasie i przestrzeni, droglt zycia czlowieka 
przez mitose i cierpienie. 
Dzialania tw6rcze urzqdzalismy 0 rOznych 
porach switu. dnia i nocy, latem i zimq pod- 
czas dluzszych wyjazdow, wiosnq i jesieni q w 
czasie jednodniowych plener6w. Do tej pory, 
dorosli jliZ uczestnicy warsztatow na Mazu- 
rach wspominaj q lesnq wltdrowklt przy blasku 
ksiltZyca i swiecqcych 0 zmroku robaczkow 


DOKONClfNlf NA 5TR. 32 


.-:-'.:;:;
.."'.
:.

::: 
, 


i 
, 
,J 

j 


i 
.{,.... 

.f 

 
:-'

 
r 


?hf 
.q 
r 


f;;., 
t:;;; 
,'. 


Nr 1-6 /2007 G\ 
 31 


i 



 


.
 


1' 
 


IIIIIiIii.. 
...... 


r 
i 
! 

_N 


11":. 
, 


:'"__ t" it L .
:
 


Spektakl "Sen 0 dzungli" w parku w Sktudzewie
>>>
DZIAI:ANIA TWORCZE STUDIA P 


DOKONClfN/f If 5TR. 31 


swilttojaiiskich. Szlismy wokol jeziora, aby 
tam badae diwiltki samoglosek, dlugich i 
krotkich, sluchae echa, rysowae swoje impre- 
sje glosowe na piasku. W roznych przestrze- 
niach uswiadamiamy sobie odmienne 
brzmienie glosu. 
N asze zmysly uaktywniamy w przestrze- 
ni przyrody: patrzymy tak, bysmy mogli pel- 
niej widziee kolory, ksztahy, wielkosci, szcze- 
goly krajobrazu, zarys pol, formlt drzew 
i zarosli, strukturlt kory drzewa, kropllt rosy. 
Wsluchujemy silt w diwiltki i szumy otocze- 
nia, szczekanie psa, plusk wody, sluchamy 
tez ciszy, czujemy zapachy kwiat6w, zboza, 
drewna, dotykamy dloni q kamienie, chodzi- 
my boso po trawie, po piasku. Smakujemy 
swiezq wodlt, jablko, zurawiny, liscie szcza- 
wiu. Ozywianie uspionych zmyslow posze- 
rza mozliwosci percepcyjne czlowieka. wzbo- 
gaca zycie, wplywa na postrzeganie i przezy- 
wanie otoczenia. Fizyczne osobiste doswiad- 
czanie piltciu zmyslow otwiera umysl, rodzi 
bogactwo skojarzeii, ktore mozna przeksztal- 
cae, rozwijae. 
Przyjaznej zazylosci ze swiatem natury 
doswiadczamy juz od kilkunastu lat w Zespo- 
Ie Palacowo-Parkowym w Skludzewie, siedzi- 
bie Fundacji Piltkniejszego Swiata. Na wzg6- 
rzu, w polowie drogi miltdzy Toruniem a Byd- 
gOSZCZq, roztacza silt rozlegly widok na pra- 
dolinlt Wisly, W parku, gdzie rosnie kilkadzie- 
siqt gatunkow drzew i krzewow ponad 120- 
letnich, klony, dltby, platany, gdzie zyjq 400- 
letnie pomniki przyrody, jest miejsce dla lek- 
cji piltkna, lekcji swobody, lekcji szacunku i 
pokory dla i wobec otaczajqcego swiata. Tu- 
taj urzqdzalismy etiudy nad wod q , w alei klo- 
nowej, wokol "d!(bu hrabiny". Na przestrzen 
zdarzenia teatralnego Sen 0 dzungli, z tek- 
stem uczestnika Studia P, Pawla Koscinskie- 
go, mlodziez wybrala gqszcze traw na obrze- 
zach lasu. Muzyklt spektaklu dopelnialy j 
potltgowaly napiltcie odglosy grzmot6w zbli- 
zajqcej silt burzy. 
W Skludzewie wyrazalismy siebie po- 
przez jltzyk wizualny. Mamy tu do dyspozy- 
cji pracownie plastyczne rysunku, malar- 
stwa, rzeiby, Uprawianie teatru przez dzie- 
ci i mlodziez wymaga od nich wielostron- 
nej aktywnosci. Sami tworzq plastyklt wido- 
wiska, scenografilt. kostiumy, dobierajq re- 
kwizyty. Dzialania plastyczne pobudzajq wy- 
obrainilt, osmielajq do budowania czegos 
wlasnego. Rzeiby postaci, ptak6w i zwierzqt 
ze sztuk J erzego Rochowiaka, wykonane 
wlasnorltcznie przez czlonkow zespolu, sta- 
nowily potem scenerilt do prezentacji utwo- 
row na wieczorze literackim to run skiego 
poety i dramaturga. 
Malowany na tkaninie Labirynt kompo- 
nowalismy wsrod ga1ltzi drzew. Doswiadcze- 
nie to dostarczylo mlodziezy wiele radosci 
wspierajqcej tworcze myslenie. M6j zyciorys 


32 L .s:
 Nr 1-6/2007 


byl okazjq do zastanowienia silt, jak wyrazie 
kolorem odpowiedzi na pytanie: jaki jestem, 
co mnie niepokoi, co jest dla mnie najwaz- 
niejsze. Projekt malarski zawierajqcy elemen- 
ty psychologiczne pozwala na porQzumiewa- 
nie silt z wlasnq wyobraini q , wyzwalanie silt 
z zahamowaii myslowych, stresu. Kiedy ro- 
zumiemy siebie. latwiej mozna zrozumiee 
innych w sztuce i w Zyciu. Opis etiudy teatral- 
nej Drzewo zycia 17-1etniej Moniki Wojcie- 
chowskiej, dociera do Swiata wewnlttrznego, 
ukazuje wrazliwose indywidualnq autorki: 
Pami(dam niezapomniane chwile muzyki 
mieszajqcej sir;: z wyobrainiq. Nie bylam wte- 
dy sobq, byiam drzewem. Drzewo jest odzwier- 
ciedleniem sily, wyrasta spod ziemi i dosir;:ga 
swoimi galr;:ziami chmur. Drzewo jest pir;:k- 
ne, gdy swieci sionce, gdy wstaje dzien, gdy 
ptak siada na gair;:zi, kiedy jest zmr;:czony. 
Drzewo nie zostaje docenione - scina sir;: je, 
gdy tylko mcznie mwadzac. Drzewo to ty, to 
ja, to my, obejmujqcy sir;:, wijqcy, wypuszcza- 
jqcy pqki i kwiaty. Drzewo jest tylko dla nas 
- nie damy obedrzeC z siebie kory. 
Przedsiltwziltcia w plenerze Sq niepowta- 
rzalne. Spektakl Kazdy ma swojq g6rr;:, wg 
Czeslawa Milosza i Stanislawa Barariczaka, 0 
postrzeganiu swiata przez donistajqcego 
chlopca, pOetlt, pokazywalismy na wielu sce- 
nacho We Francji, w Arout za oknami teatru 
ciqgnltlo silt pasmo Pirenejow. Ku zdziwieniu, 
ale i zaciekawieniu gospodarzy festiwalu, zde- 
cydowalismy silt na wystltP u podnoza gory 
autentycznej. W obliczu ogromu wysokosci do 
zdobycia. bunt bohatera, zWqtpienia we wla- 
sne mozliwosci tworcze i proba szczerej spo- 
wiedzi, mialy wymiar zwielokrotniony. Meta- 
foryczna symbolika przedstawienia zderzyla 
silt z realnosci q otaczajqcego swiata natury. 
Andrzej Wajda, rezyser filmowy i teatral- 
ny w ksiqzce Podw6jne spojrzenie stwierdza, 
ze - Plener stwarm realnosc - twarz aktora 
nie wyiania sir;:, jak w studiu, z umownego 
cienia, lecz istnieje obiektywnie - jak niebo, 
drzewa czy snieg w miejscu zdjr;:c... aktorzy, 
mskoczeni faktem, ze majq zagrac w plene- 
rze, mpominajq 0 swoich wyuczonych sztucz- 
kach i w zetknir;:ciu z prawdq otoczenia szu- 
kajq srodk6w bardziej prawdziwych. 
Ostatni projekt W krainie zWierzqt (czer- 
wiec 2006) wyzwolil u mlodziezy teatralnej 
energilt, pomyslowose i aktywnose. Dziala- 
nia tworcze w Ogrodzie Zoobotanicznym 
w Toruniu licealisci z IX LO okreslili jako: 
odskocznilt od rzeczywistosci, nauklt wrazli- 
wego obcowania czlowieka z naturq. Grupa 
weszla do innego swiata: doswiadczalismy go 
za pomOCq wszystkich zmyslow. Aby tit in- 
nose zauwazye, na wstltpie sluchalismy, z 
zamknilttymi oczami, odglosow ulicy: prze- 
jezdzajqcych tramwajow, motocykli. W Ogro- 
dzie ka:i:dy obserwowal przyrodlt: rosliny, 
ptaki, zwierzltta, obserwowal dla siebie, po- 
przez siebie, zagl q dal w siebie. Kolejne dzia- 
lanie to wybor jednego zwierzltcia: obserwa- 


cja cech charakterystycznych, zewnlttrznych, 
proba dotarcia do psychiki postaci. Dalej: 
porownanie z cechami ludzkimi, rozmowa, 
wywiad ze zwierzltciem. 
Zebrane informacje i refleksje posluzyly 
do indywidualnej prezentacji ptaka lub zwie. 
rzltcia w formie teatralnej scenki. Przywoly- 
wano z pamiltci postae, temperament, glos, 
odnajdywano w sobie ruch fizyczny, spojrze. 
nie, reakcje zwierzltcia, probowano wniknqe 
w jego psychiklt. Kazdy tworzyl wartose 
nOWq, bez narzuconej struktury dzialania. 
Uczestnicy wyzwalali silt z blokad, strachu, 
wstydu, Iltku (oo.). 
Obserwacje i Rozmowy ze zwierZ(!tami sta- 
Iy silt punktem wyjscia dla szerszych refleksji, 
Poruszano aspekty filozoficzne: kwestilt wol- 
nosci i sensu istnienia, zauwazano problemy 
psychologiczne: samotnose, tltsknotlt i potrze- 
bit milosci. Poznawanie zycia ptakow i zwie- 
rzqt poglltbialo myslenie 0 zyciu wewnlttrznym 
ludzi. Teatralna proba w nowej przestrzeni, 
wsrod zwierzqt, dala duzo pozytywnej ener- 
gii. wyzwalala troskliwe mysli i szacunek dla 
wielowymiarowosci zycia. 
Byiy tez tony zartobliwe. Lukasz Matu- 
sik odpowiedzi swinki wietnamskiej zapisal 
w postaci wyrazow diwiltkonasladowczych 
i wykrzyknikow. 
Chrum!!! Chrum!!! Chru! 
Chrum!!! Chrum!!! ChruMMM!!! 
ChrumC!!! ChrumC!!! 
Humor jest zaczynem inteligentnej twor- 
czosci. Kazdej. 
Opisane wybrane dzialania tworcze Stu- 
dia P w przestrzeniach przyrody sluzyly roz- 
wojowi kreatywnosci uczestnikow. Tworze- 
nie sytuacji postrzegania angazowalo: sferlt 
intelektu (zastanawiano silt nad Swiatem, nad 
czlowiekiem, nad naturq); sferlt uczue (pod- 
dawano silt nastrojom, byl podziw, strach, 
tltsknota, milose, humor, zaufanie); sferlt 
imaginacji (wyrywano silt z rutyny, powsta- 
waly oryginalne skojarzenia. niekonwencjo- 
nalne rozwiqzania). 
Emocjonujqca przygoda teatralna jedna, 
druga i kolejne uczyly docierania do najglltb- 
szych pokladow mySli czlowieka. Wzbogaca- 
Iy pejza:i: wewnlttrzny kazdej z osob indywi- 
dualnie, a jednoczesnie lqczyly gruPIt wspol- 
nym, odswiezajqcym przezyciem. Byly swilt- 
tern, po ktorym teatralne zycie i to realne 
moglo zaczynae silt od nowa, jak w wierszu 
Tadeusza Sliwiaka. 
LUCYNA SOWINSKA 


Literatura: 
Wolfgang Beier, Pozytywne myslenie. Warsza- 
wa 1997, 
Kazimierz Braun, Teatr wsp6lnoty, Krakow 
1972. 
J olanta Chrostowska, Krystyna Kalinowska, 
Skludzewo, Torun 1996. 
Andrzej Wajda, Podw6jne spojrzenie, Warsza- 
wa 1998.
>>>
PRZYRODA REGIONU 


ANDRZEJ 
JUREK 
- 


I r"
 


::
 


'
 


Spacer po podmiejskich lasach niedo- 
cenianej przez wielu milosnikow przyro- 
dy Puszczy Bydgoskiej moze wywolac szok 
i zdumienie. Mieszkancy niektorych dziel- 
nic Bydgoszczy i Torunia majq szansli) spo- 
tkac niedaleko domu nawet wilka. 
Puszcza Bydgoska to zwarty kompleks le- 
sny 0 dlugosci 70 km i szerokosci ok. 12-20 
km polozonyw centrum wojewodztwa kujaw- 
sko-pomorskiego, miltdzy jego dwiema stoli- 
cami Toruniem i Bydgoszczq. Obszar ten wy- 
roznia silt jednq z najnizszych srednich opa- 
dow atmosferycznych w Polsce i wsz!(dobyl- 
skimi wydmami. Najcz!(sciej spotykany tu 
krajobraz to pagorki (nawet 30-40 m wysoko- 
sci wzglltdnej) pokryte suchym borem sosno- 
wym, Choc Puszcza Bydgoska ma status chro- 
nionego krajobrazu, czyli objltta jest mniej re- 
strykcyjnq formq ochrony niz park krajobra- 
zowy, a tym bardziej narodowy, posiada wie- 
le walorow przyrodniczych. Jest bowiem nie- 
mal wyludnionq mozaik q pagorkow i dolin 
orazwaznym korytarzem ekologicznym 0 ran- 
dze miltdzynarodowej (wg koncepcji ECO- 
NET). Lqczy Kampinoski Park Narodowy 
(poprzez lasy gostyninsko-wlodawskie) z Bo- 
rami Tucholskimi. Trzeba jednal{ zauwazyc, 
ze niemal wszystkie drzewa, wbrew dumnej 
nazwie: "puszcza", posadzil tu czIowiek. Od 
tej reguly jak zwykle Sq wyjqtki: - Mamy na 
terenie Puszczy Bydgoskiej rezerwat przyrody 
"LaZ)in", w kt6rym chroni si? stare drzewosta- 
ny sosnowe 0 charakterze naturalnym, pora- 
stajqcych sr6dlqdowe wydmy Kotliny TorUli- 
skiej - przypomina Marek Machnikowski, 
Wojewodzki Konserwator Przyrody, 
Ponadto jest tu kilka innych przyrodni- 
czych rarytasow. Parlt lat temu pojawily silt 
na terenie Puszczy Bydgoskiej rzadkie w na- 
szym kraju wilki. Poczqtkowo sqdzono, ze Sq 
to osobniki zachodzqce z Mazur i Lasow 
Nadlesnictwa Dobrzejewice. Jednal{ dwa lata 
temu lesnicy uslyszeli popiskiwanie szczeniqt 
z wilczej nory znalezionej na terenie lesnic- 
twa Zolwin (tuz pod Bydgoszczq!). Z kolei w 
lutym tego roku obserwowano dwa wilki nie- 
daleko wsi Januszkowo k. Nowej Wsi Wiel- 
kiej, a wczesniej rowniez dwie sztuki zginltly 
pod kolami samochodow (min. w Nadlesnic- 
twie Cierpiszowo). Oficjalne dane mowi q 0 
istnieniu na terenie puszczy watahy liczq- 
cej 8 osobnikow tych okrytych zlq slawq 
zwierzqt. Miejscowy znawca wilkow, byly 
nadleSniczy z Solca Kujawskiego Zygmunt 
Krzemien przypuszcza jednak, ze jest tu ich 


wiltcej: - Prawdopodobnie na terenie Puszczy 
Bydgoskiej od Gniewkowa do Nakla zyje kil- 
kanascie wilk6w uformowanych w dwie, trzy 
watahy. Krzemien dodaje, ze wilki zachodz q 
tez w Bory Tucholskie i na drugq strom. Wi- 
sly do lasow Nadlesnictwa Jamy. 
Puszcza Bydgoska i lasy naszego regionu 
staly silt wiltc trochlt niezauwazenie waznq 


rzyszy Zielonej Strudze w nadlesnictwie Cier- 
piszewo - dodaje Wojewodzki Konserwator 
Przyrody w Bydgoszczy: - Tutaj ir6dliska 
majq charakter niewielkich, podmoklych 
wypelnionych materiq organicznq zagl?bien, 
z bujnie rozwijajqcymi si? mszakami. Sq to 
utwory niezwykle dynamiczne, zmieniajqce 
si? nawet w ciqgu doby, zalezne od stanu w6d 


Puszcza Bydgoska 


ostojq wilkow w skali kraju. Wedlug ostat- 
niej inwentaryzacji w calej Polsce zyje zaled- 
wie okolo 500 sztuk tych zwierzqt (giownie 
w Karpatach i na wschodzie Polski). Nato- 
miast w puszczy i sqsiadujqcych z ni q kom- 
pleksach lesnych (Dobrzejewice, Bory Tu- 
cholskie, Nadlesnictwo Jamy) mozewystltPO- 
wac ich nawet kilkadziesi q t, czyli co najmniej 
kilka procent populacji krajowej (!). 
Kolejnq perl q przyrody Puszczy Bydgo- 
skiej jest rzeczka Zielona Struga. Wyplywa 
ona z podmoklych Iqk kolo Tarkowa, a kon- 
czy swoj bieg w Toruniu. Wlasnie niedaleko 
grodu Kopernika jej widok po prostu zapie- 
ra dech w piersiach. Zielona Struga plynie 
tam w dolinie wsrod bardzo stromych zbo- 
czy, porosnilttych bujnym lasem. W toni 
mozna dojrzec pstrqgi potokowe, minogi 
rzeczne, troc WltdrOWllq, a nad ni q czatujqce 
zimorodki, W mniej stromych miejscach do 
rzeczki podchodz q aby zaspokoic pragnienie 
okoliczne zwierzaki: sarny, jelenie, wilki, 
borsuki czy dziki. Z tq rzeczk q zwiqzane jest 
jeszcze jedno ciekawe i osobliwe zjawisko - 
Bardzo interesujqcy obszar ir6dliskowy towa- 



 


w rzece oraz innych czynnik6w, np.: dzialal- 
nosci dzik6w. 
Puszcza Bydgoska jest siedliskiem wielu 
rzadkich gatunkow roslin. WystltPujq tu 
m.in.: turzyca poznanska, turowka rozlogo- 
wa, ostnica Jana, czosnekwltzowy, kokorycz 
wqtla, goidzik piaskowy, wltzymord stepowy, 
driakiew wonna i wiele innych. Duza czltsc 
z nich to gatunki stepowe wystltPujqce na 
suchych i naslonecznionych zboczach. Przy- 
kladowo ostnica Jana, prawie metrowa, piltk- 
nie kwitnqca trawa, w calym kraju ginqca i 
bardzo rzadka, w Puszczy Bydgoskiej jeszcze 
stosunkowo licznie zasiedla poludniowe 
murawy, Z kolei w obnizeniach terenu moz- 
na natknqc silt na torfowiska mszarne: - Spo- 
tkac tam mozna charakterystyczny dla tego 
typu torfowisk zesp61 gatunk6w roslin z mo- 
drzewnicq zwyczajnq, zurawinq blotnq, wel- 
niankami wqskolistnq i pochwowatq czy 
owadozernq rosiczkq okrqglolistnq - dodaje 
Marek Machnikowski. Co wazne, te i inne 
skarby Puszczy Bydgoskiej mieszkailcy naj- 
wiltkszych miast regionu majq CZltsto na wy- 
ciqgniecie rltki. 0 


'.Y
u-"IIi!IL
 
I 

 
t. 

 
!ii 



 



""''''':t

 
;r.-''':'tot-
....

---
 


"';; 


tY 

% 


" 

 


:'fr: 


;;,
 

 


-,y' 


i:.... :....0 ..... ,:..':'" :=:-".

"@t:.-rr
;..'
 "'

H"'''''' ".....-.:;
 '?'
""";,f' \ ;
..: ': 
': 


Najczli'sciej spotykany krajobraz w Puszczy Bydgoskiej 


- 

 
.


 


t:; 


, J:' 

 'n" 
, 


,

 :;-
y"';

 ....;'",.':c"',."'. ."'.....: 


."...., 
.,

.j1-: 


.' ..... "..".. '" n'" "" ,.eo,..... ..,' ',,,,,,,,,, ,, :',,;. Nr 1 -6 /2007 []), 

 33
>>>
DOTACJE WFOSiGW W TORUNIU 


ANDRZEJ JUREK 


...ponad 104 mIn zlotych zamierza 
przekazae w 2007 roku na dofinansowa- 
nie inwestycji proekologicznych w naszym 
regionie. Tradycyjnie wili)kszose srodkaw 
(ponad 47%) Fundusz przeznaczy na 
ochronli) wad i gospodarkli) wodnq. 
Powstalyw 1993 roku WFOSiGW od po- 
czqtku dzialalnosci wspiera wic:kszosc pro- 
ekologicznych inwestycji w naszym regionie. 
W formie pozyczek, dotacji, dofinansowania 
preferencyjnych kredytow bankowych, umo- 
rzen, pomaga nie tylko samorzqdom i jednost- 
kom budzetowym, ale i przedsiltbiorcom oraz 
osobom fizycznym w dzialaniach majqcych 
na celu poprawlt stanu naszego srodowiska 
naturalnego. 
Najwiltcej pieniltdzy Fundusz przeznacza 
na poprawc: jakosci wod i rozwoj infrastruk- 
tury gospodarki wodnej min. systemow ka- 
nalizacyjnych. Przykladowo w 2005 roku 
wydal na te cele 49 mln zlotych (57% wydat- 
kow na wsparcie inwestycji proekologicz- 
nych). Z kolei w zeszlym roku byly to juz 83 
miliony (60%), ktore przeznaczono min. na 
budowlt 11 gminnych oczyszczalni sciekow 
min. w Jablonowie pomorskim, Kamieniu 
Krajenskim, Nowej Wsi Wielkiej, Lisewie, 
Rogoznie oraz podoczyszczalni przy Wojsko- 
wym Szpitalu Klinicznym w Bydgoszczy. 
Taka struktura wydatkow Funduszu nie za- 
lezy jednak tylko od wnioskodawcow: - Za- 
sadnose naklad6w, kt6ra jest ponoszona na 
ochron? w6d i gospodark? wodnq wynika 
przede wszystkim z dlugotalowej polityki eko- 
logicznej Polski - mowi Emilia Kawka- 
-Patek, prezes WFOSiGW w Toruniu. - Za- 
pisy zawarte w tym dokumencie wskazujq, 
ze w zakresie gospodarki wodnej celem jest 
osiqgni?cie dobrego stanu ekologicznego w6d 
tak pod wzglr;:dem jakosciowym jak i iloscio- 
wym. Oznacza to, ze wody powierzchniowe 
powinny bye przydatne do: wykorzystania w 
zbiorowym systemie Z£lopatrzenia w wod? do 
picia, do cel6w kqpielowych i bytowania ryb 
lososiowatych lub przynajmniej karpiowa- 
tych Ponadto prezes Patek zapowiada, ze w 
2007 roku na ochronlt wod i gospodarklt 
wodnq Fundusz planuje przeznaczyc 3 mln 
zl w formie dotacji oraz 46 mln w postaci 
pozyczek Glownymi beneficjentami tych 
srodkow bltd q samorzqdy terytorialne. 
Bardzo wielkie znaczenie dla poprawy 
stanu srodowiska naturalnego regionu majq 
tez organizowane przez Wojewodzki Fun- 
dusz Ochrony Srodowiska i Gospodarki 
Wodnej roznego rodzaju konferencje, sym- 
pozja oraz wspieranie inicjatyw i instytucji 
popularyzujqcych wiedzlt ekologicznq. Dzilt- 
ki nim wzrasta swiadomosc .ekologiczna 
mieszkancow regionu oraz naplyw srodkow 
unijnych przeznaczonych na ochronlt srodo- 
wiska. 


34 




w0
 Nr 1-6/2007 


Przykladem Sq samorzqdy i mieszkaiicy 
gmin z najbardziej turystycznie atrakcyj- 
nych czltsci wojewodztwa kujawsko-pomor- 
skiego, Tak jak na calym swiecie dzialalnosc 
uslugowa wypiera tam produkcyjnq. Coraz 
wiltcej ludzi rezygnuje, zwlaszcza na poje- 
zierzu Brodnickim czy w otoczeniu Borow 
Tucholskim, z uprawy roli na rzecz agrotu- 
rystyki. Mieszkancy zaczynajq dbac 0 ota- 


poprawlt jakosci powietrza atmosferyczn, 
go. Wbrew pozorom jest to dzialalnosc, kt( 
ra dalece wykracza poza instalacjlt filtro' 
na kominach fabrycznych: - W tym zakr. 
sie niezb?dne jest podniesienie wydatk6w n 
wymian? instalacji lqcznie z zamianq w?gl 
kamiennego i brunatnego na paliwo ekoll 
giczne - twierdzi Emilia Kawka-Patek 
Na ochronlt powietrza w 2006 roku w
 


Wojevv6dzki Fundusz 
Ochrony Srodovviska 
i Gospodarki Wodnej 
vv Toruniu 


czajqce ich srodowisko, bo stan srodowiska 
coraz bardziej wplywa na... stan ich konta. 
Dose powiedziec, ze w 2005 roku WFO- 
SiGW wspad budowlt 301 przyzagrodowych 
oczyszczalni sciekow, a w rok poiniej juz 
767 (!), W budowie malych oczyszczalni 
przodowaly takie gminy, jak Kowalewo Po- 
morskie, Gruta, Wielgie, Gorzno, Chelmno. 
Coraz wiltksz q waglt Fundusz przyklada 
tez do wsparcia inwestycji majqcych na celu 


Efekt ekologiczny inwestycji wspartych 
przez WFOSiGW w 2006 roku w dzie- 
dzinie ochrony atmosfery (Mg =1 tona): 
o zmniejszenie emisji zanieczyszczen od- 
prowadzanych do atmosfery: 
pylow 0 83 Mg!rok2005,2006 
dwutlenku siarki 0 56Mg!rok 
dwutlenku azotu 0 9 Mg!rok 
tlenku w
gla 0 68 Mg!rok 
dwutlenek wltgla 0 9142 Mg!rok 
sadzy 0 0,6 Mg! rok 
benzo(a)pirenu 0 0,03 Mg!rok 
· likwidacja 10kalnych kotlowni Wltglo- 
wych - 15 sztuk, 6 sztuk 
. wykonanie sieci cieplnej - 6 689 mb., 
3714 mb. 
o wykonanie przylqczy do sieci gazowej - 
294 mb, 34 mb. 


Oczyszczalnie sciekaw. ktarych budo- 
w
 dofinansowal WFOSiGW w 2006 
roku, umozliwil;! obnizenie ladunkaw 
zanieczyszczen odprowadzanych do 
wad powierzchniowYch lub do ziemi: 
BZTs - 0 1635 kg Ojdob
, 
CHZT 03191 kg 0jdoblt, 
zawiesina ogolna 0 1 403 kg! doblt, 
azot ogolny 0 177 kg Njdoblt, 
fosfor ogolny 0 28 kg Pjdob
. 


dano kwotlt ok 37 mln, co stanowilo 26
 
lqcznej kwoty dofinansowania. Pomocq 01 
jltto takie przedsiltwziltcia, jak termomode 
nizacje budynkow (im mniej trzeba grzac 
tym mniej szkodliwych odpadow grze
 
czych w atmosferze), zmiany czynnik 
grzewczego z wltglowego na olejowy, gaze 
wy lub na biomaslt. Wspomagano tez inst, 
lacjlt alternatywnych irodel energii, model 
nizacje systemow cieplowniczych oraz likw 
dacje 10kalnych irodel emisji i podlqczeni 
do miejskich sieci cieplowniczych. Z cieka
 
szych inwestycji z zakresu ochrony powif 
trza wspartych w zeszlym roku przez WFC 
SiGW na uwaglt zasluguje przede wszystkin 
wykorzystanie biomasy do ogrzewania bi 
dynkow w Szkole podstawowej i GimllC 
zjum w Zlej Wsi Wielkiej oraz w Miltdzy
 
minnym Osrodku pomocy Spolecznej " 
Pruszczu. 
Fundusz troszczy silt tez 0 ochronlt prz
 
rody. Od lat wspolfinansuje realizowan, 
przez Wojewodlt Kujawsko-pomorskiego 
Gostyninsko-Wlodawski Park Krajobrazc 
wy i Polski Zwiqzek Wltdkarski program: 
ratowania gatunkow zagrozonych. Porno' 
dotyczy przywracania regionowi takich pe 
rdek przyrodniczych, jak losos (narybel 
wpuszczany do Drwltcy) czy sokol wltdrow 
ny - mowi Emilia Kawka-Patek. 
W tym roku Fundusz pomoze sfinanso 
wac min. budowlt nowych stacji uzdatnia 
nia wody w gminach Nowa Wies Wielka 
Chodecz oraz zakupic urzqdzenia do biode 
kontamitacji dla Szpitala Uniwersytecki im 
Jurasza. Szczegolowe informacje na tema 
procedury skladania wnioskow na dofinan 
sowanie inwestycji proekologicznych moz 
na uzyskac w siedzibie Wojewodzkiego Fun 
duszu Ochrony Srodowiska i Gospodark 
Wodnej (Torun, ul. Szosa Chelminska 28 
tel.(56) 655 42 81, 621 23 00. www.wfo 
sigw.torun,pl) 0
>>>
- Z corocznych "Raport6w 0 stanie sro- 
dowiska w wojew6dztwie kujawsko- 
-pomorskim" widae jak bardzo trudno jest 
przywr6cie pierwotny stan przyrody, tak 
bardzo zanieczyszczanej przez dziesiqtki 
lat od potowy XIX w. Kiedy zaczql sir: roz- 
wijae przemysl, najpierw rolno-spoZywczy, 
nastr:pnie produkcja przemyslowa w mia- 
stach, kiedy nie byfo oczyszczalni sciek6w 
ani filtr6w na kominach fabrycznych - przy- 
roda zostala zdegradowana. I jak teraz, 
mimo iz w kazdej gminie i w miastach dzia- 


ktorej mowitysmy, a wi
c zanieczyszczenia 
komunalne i przemystowe, ktore jeszcze lat 
temu 20-30 w duzych ilosciach byly wprowa- 
dzane bezposrednio do rzeki. Z drugiej stro- 
ny - warunki naturalne, W dorzeczu Noted 
mamy najnizsze odplywy jednostkowe w 
Polsce - zaledwie 1 ,5 do 2 litrow na sekund
 
z kilometra z kwadratowego. Srednia dla Pol- 
ski wynosi 5,5, a z dorzecza Brdy ptynie od 8 
do 10. 
- Notee plynie przez stepowiejqce Ku- 
jawy... 


ROZMOWY 

ul 
'" 


3. Brda ma dose wysok q kategorir: A 2, z 
tym, ze wir:kszose wskaznik6w miesci sir: 
w kategorii A 1. Natomiast Drwr:ca, z kt6rej 
wodr: pijqmieszkaflcy Torunia, stale zali- 
czana jest do kategorii A 3. 
- Brda jest rzeczywiscie jednq z naszych 
najczystszych rzek wojewodztwa. Od wielu 
lat obserwujemy popraw
 parametrow jako- 
sciowych, Najbardziej widoczne Sq zmiany 
zachodzqce w granicach Bydgoszczy, Na 
wysokosci uj
cia na Czyzkowku na prawie 
80 ocenianych wskaznikow wi
kszosc odpo- 


,,:lye w pi
knym, czyStym otoczeniu, 
oddychae czystym powietrzem..." 


lajq oczyszczalnie sciek6w, Sq filtry, budu- 
je sir: ekrany akustyczne, intensywnie dzia- 
lajq sluzby ochrony srodowiska i wzrasta 
swiadomose ekologiczna spoteczeflstwa, 
widae jak trudno jest przywr6cie przyrodzie 
stan przyzwoity. 
- Rzeczywiscie, nasze srodowisko przez 
dtugie, dtugie lata byte poddawane antropo- 
presji. I w tej chwili widac, iz pomimo wielu 
wysitkow przywrocenia srodowiska do stanu 
zadowalajqcego, jak trudno to osiqgnqc, Ale 
trzeba powiedziec, ze odnosimy takZe suk- 
cesy. Widac popraw
 poszczegolnych ele- 
mentow srodowiska, np. w przypadku niekto- 
rych rzek parametry jakosciowe wyraznie si
 
poprawity, a w innych procesy degradacyjne 
ulegly zahamowaniu, Tu przyktadem jest 
Notec. Nadal jest to jedna z najbardziej za- 
nieczyszczonych rzek w wojewodztwie. 0 
najnizszej V klasie czystosci decyduje kilka 
wskaznikow, ale parametry nie ulegajq dal- 
szemu pogarszaniu. Czyli procesy degrada- 
cyjne zostaly wstrzymane, W latach 90. od- 
danG do uzytku oczyszczalni
 w Inowrocta- 
wiu, dzialajq oczyszczalnie w Nakle i Krusz- 
wicy. Niemniej jednak jeszcze przez wiele, 
wiele lat trzeba czekac, az rzeka osiqgnie co 
najmniej IV klas
 czystosci. 
- Notee juz od Gopla jest bardzo zanie- 
czyszczona. W Kruszwicy dlugie lata dzia- 
lala cukrownia i winiarnia, funkcjonujq za- 
ktady tluszczowe. Pracuje wprawdzie 
oczyszczalnia mechaniczno-biologiczna, 
ale zbyt wiele zanieczyszczeli nagromadzi- 
10 sir: w jeziorze i rzece, aby to od razu 
moglo pom6c. W Inowroclawiu dzialajq 
duze zaklady sodowe "Mqtwy", dalej jest 
Barcin, Naklo... Tymczasem do polqczenia 
z Kanalem Bydgoskim Notee ma dose leni- 
wy nurt, zatem trudno jest sir: jej oczyscie 
w spos6b naturalny. 
- Stan czystosci Noteci jest efektem kilku 
czynnikow. Z jednej strony antropopresja, 0 


.'1. 


,$ 
t. 


" 


! 


"i.i 

i 
'" 
?
 


. 
, 


wiada klasie A 1. W calym jej biegu w jej oto- 
czeniu dominujq lasy, naturalny filtr zanie- 
czyszczen. Ponadto w dorzeczu we wszyst- 
kich miastach i gminach dzialajq ozyszczal- 
nie sciekow. Brda ma takze to szcz
scie, ze 
Tuchola, S
polno, Czersk, Kamien Krajenski 
sq zlokalizowane nad doplywami. Gtownym 
zrodtem zanieczyszczenia Brdy jest sama 
Bydgoszcz, potozona w jej dolnym biegu. I 
tutaj tez sytuacja si
 poprawia. porownywali- 
smy wyniki badan z konca lat 60. i doszlismy 
do wniosku, ze jakosc wod Brdy powraca do 
stanu z tamtego okresu, Nadal jest wiele do 
zrobienia, nie jest bowiem idealnie, ale rzeka 
juz nie odstrasza zapachem, pojawili si
 na 
nowo w miescie w
dkarze.., 
W latach mi
dzywojennych w srodmie- 
sciu Brda wykorzystywana byla do celow 
kqpieliskowych. W Archiwum panstwowym w 
Bydgoszczy zachowaly si
 wyniki badan fi- 
zyko-chemicznych i biologicznych pan a Kul- 
matyckiego z pierwszej potowy lat 30., ktore 
wskazujq na bardzo dobrq jakosc wod Brdy. 
Pojawiala si
 juz jednak bakteria sciekowa, 
byt to bowiem okres, gdy do rzeki zacz
to 
odprowadzac scieki komunalne, 
Drw
ca natomiast charakteryzuje si
 gor- 
szymi parametrami naturalnymi niz Brda, Byla 
rowniez odbiornikiem sciekow z Nowego Mia- 
sta Lubawskiego, Brodnicy, z Rypina poprzez 
Rypienic
, Jej doptywy tez byly odbiornika- 
mi sciekow. Ponadto odwadnia obszary rol- 
nicze, w efekcie czego rozwijajq si
 procesy 
eutrofizacyjne, wprawdzie nie na takq skal
 
jak w Noteci, ale zawartosc azotu wskazuje 
na kategori
 A 3. 
- Ale ryby, w tym lososiowate, dobrze 
sir: w niej czujq. Drwr:ca od kilkudziesir:ciu 
lat jest rezerwatem ichtiologicznym, utwo- 
rzonym wlasniej dla ich ochrony. 
- Ryby dobrze si
 czujq zarowno w Drw
- 


" 
"" 
v 


Z dr ELWIRAJUTROWSKA, 
wojew6dzkim inspektorem ochrony 
srodowisko w Bydgoszczy, 
rozmowio 
Krystyna Romeyko-Bacciarelli 


- Wobec tego zdolnosci samooczyszcza- 
nia Sq bardzo ograniczone z przyczyn natu- 
ralnych. Ponadto Sq to obszary rolnicze, a 
zatem przez dtugie, dtugie lata wykorzysty- 
wane pod intensywnq upraw
 roslin i zrodtem 
degradacji Noteci byty zwiqzki biogenne z 
nawozow sztucznych i naturalnych - zwiqzki 
azotu i fosforu, b
dqce stymulatorami proce- 
sow eutrofizacji. W efekcie jest to najbardziej 
zanieczyszczona z rzek w wojewodztwie, 
Pocieszajqce jest, ze procesy degradacyjne 
zostaly zahamowane, 
- Woda do picia, pobierana z rzek, po- 
dzielona jest na trzy kategorie: A 1, A 2 i A 


DOKONClfN/f NA 5TR, 43 


=- Nr 1-6 /2007 
 .

 35
>>>
PROBLEMY 


EUGENIUSZ R. 
SPIEWAKOWSKI 


,'
', 
--. '-0 '1{-'1 


.-i 
..
-, 


''!''. -- 


Informacje wst
pne 
Teoretyczne prognozy informujq nas 0 
mozliwosci rozwoju globalnych zmian kli- 
matycznych i ich ko"nsekwencjach dla Pol- 
ski. Dotyczq one nastltPujqcych problemow: 
ocieplenia silt klimatu (glownie dziltki ga- 
zorn cieplarnianym), malejqcej ilosci opa- 
d6w (glownie 0 charakterze 10kalnym), pod- 
wyzszeniu sit( poziomu oceanu swiatowego 
(0 ponad 3 m) oraz zaniku warstwy ozono- 
wej. 
Nalezy podkreslic, ze naturalne zmiany 
klimatu zachodzily w historii Ziemi zawsze. 
Zmiennosc bowiem element6w srodowiska 
przyrodniczego jest motorem ewolucji, pod- 
stawowym prawem natury i domenq rozwo- 
ju zycia Ziemi. 
Cech q charakterystycznq zmian klima- 
tycznych dotychczas obserwowanych i za- 
rejestrowanych byla ich powolnosc (noto- 
wanych w skali dziesiqtkow tysiltcy lat). Ak- 
tualne zmiany klimatu, ktorych tempo gwal- 
townie wzrasta, spowodowane Sq glownie 
dziltki antropopresji, zwlaszcza zmianom 
skladu chemicznego atmosfery. 
W zwiqzku z tym istnieje realna mozli- 
wosc zajscia zmian klimatycznych w okre- 
sie liczonym w dziesiqtkach lat, co w skali 
przyrodniczej klimatolodzy okreslajq zmia- 
nq katastrofalnq, 
Wedlug A. Kli)dziory w Polsce najbar- 
dziej prawdopodobne zmiany klimatyczne, 
jakich mozemy silt spodziewac prowadz q do 
wzrostu temperatury powietrza 0 ok. 2°C 
latem i 0 6°C zimq oraz wzrostu rocznej 
sumy opadow 0 ok. 20% sumy obecnej, a 
niektore modele klimatyczne przewidujq 
spadek sumy opad6w w naszej strefie Idi- 
matycznej 0 20%. 
W raportach zmian klimatycznych wy- 
stltPujq okreslenia warunki klimatyczne, 
ktore stymulowane i ksztaltowane Sq przez 
nastltPujqce procesy: obieg materii i ener- 
gii w przyrodzie, ogolna cyrkulacja atmos- 
fery w przestrzeni, a w skali regionalnej 
dochodzi ponadto oddzialywanie pomiltdzy 
podlozem (powierzchni q ziemi) it atmosfe- 
rq. W naukowych opracowaniach podkre- 
sla silt, ze wzglltdnie stabilne warunki ter- 
miczne zdeterminowane Sq rownowagq po- 


Em. prof. dr hob. EUGENIUSZ R. SPIEWA- 
KOWSKI - biegty oprocowywonio ocen ds. 
oddziotywonio no srodowisko. 


36 rn..
 Nr 1-6/2007 


h. 


miltdzy strumieniem energii sloiica i ener- 
gii z ukladu: ziemia - atmosfera w kosmos. 
W tym procesie zasadnicz q rollt odgry- 
wa mechanizm efektu szklarniowego, kto- 
ry w gl6wnej mierzezalezy od sldadu atmos- 
fery, glownie od zawartosci pary wodnej. 
Sposrod tzw. gazow cieplarnianych, najwaz- 


temperatury i powiltkszq silt niedob 
wodne, zwlaszcza w okresie lata, 
Glownym postulatem na przyszlos. 
zakresie wielkosci zasob6w wodnych 
Polski jest: zwiltkszenie retencji, w tym 
dowa zbiornikow retencyjnych gromac 
cych wody opadowe, wprowadzenie r 


Czy zagrazajq nan 


mow oszczltdzania wody, czystosci ocz 
czania sciekow, opanowanie technol. 
odsalania wod morskich, przeciwdziala 
zanieczyszczeniom obszarowym (zaJ 
czyszczanie i zatruwanie atmosfery, zby1 
intensyfikacja chemizacji rolnictwa, PO] 
wa stanu sanitarnego wsi i malych mi 
itp. 
Nalezy przy tej okazji podkreslic, ze] 
nasz nalezy do grupy ubogich w zasoby 
 
ne, gdyz w Europie zajmujemy 25 PoZ! 
pod tym wzglltdem. Wedlug S. Kleczk. 
skiego i Z. Mikulskiego na podsta- 
wskaznik6w zasobow (m 3 ) sytuacja w 
sce przedstawia silt ile. Oto dane: odp 
calkowity wynosi ok. 1500 - 21 miejsce, 
plyw podziemny ok. 780 - 18 miejsce, ( 
dy ok. 600 - 23 miejsce. Zlq sytuacjlt woo 
Polski poglltbiajq ponadto niedobory re 
cji zbiornikowej (zaledwie 4,5% odpl
 
calkowitego), przewaga gleb lekkich 0 
skiej retencji (zatrzymywanie wody ope: 
wej). 
Obszary naturalnego deficytu w6d 
wierzchniowych zajmujq ok. 38% (sro 
wa Polska), a wod podziemnych ok. 1 
(obszary g6rskie). W tej sytuacji mo 
mowie 0 wodnej barierze rozwoju kr. 
zwlaszcza wodochlonnych ga1ltzi gospol 
ki, jak rolnictwo i energetyka, 
W tym kontekscie budowa obwodr 
Augustowa wg aktualnego projektu 
zbrodni q zadanq ekosystemowi Doliny 
spudy. pamilttac naleZY, ze dzika przyr 
funkcjonuje w postaci ukladow ekolog 
nych, zwanych ekosystemami. Ekosystel 
przyrodzie dziala na zasadzie Sprzlt 
zwrotnych, tu wszystko oddzialywuje 
wszystko. Dewastacja (odwodnienie Do 
Rospudy) jest zniszczeniem ekosyste 
Doliny Rospudy. Irracjonalny jest rowl 
projekt budowy stopnia wodnego na W 
w Nieszawie. Nigdzie bowiem na swil 
nie buduje silt elektrowni wodnych SZI 
towo-pompowych na rzekach nizinn
 
jak q jest Wisla. Ujemny jest efekt eke 
miczny takich inwestycji, zbyt duZy jest 
al ziem uprawnych przeznaczonych 


niejszq rollt odgrywa dwutlenek wltgla (CO) 
. 2 
1 metan (CH 4 ). 


Problemy determinowane 
zmianami klimatu 
Prognozowane zmiany klimatu majq w 
duzej mierze charakter dyskusyjny i teore- 
tyczny. Zwolennicy zmian obserwowanych 
wspolczesnie bazujq glownie na doniesie- 
niach i raportach z badaii miltdzynarodo- 
wych konferencji naukowych dot. gazow 
cieplarnianych i ekstremow klimatycznych. 
Przeciwnicy natomiast podkreslajq zbyt 
krotki okres obserwowanych zmian, na pod- 
stawie ktorych nie mozna wyciqgnqc wia- 
rygodnych wnioskow. Wedlug przeciwni- 
kow obserwowane zmiany Sq przejsciowe i 
po blizej nieokreslonym czasie wr6cq do 
stanu pierwotnego, czyli ewolucyjnego tem- 
pa, 
Wszyscy klimatolodzy swiatowej rangi 
wspolnie podkreslajq, iz na wypadek kata- 
strofalnych zmian klimatu nalezy opraco- 
wac zestaw problem ow, wynikajqcych z ne- 
gatywnych prognoz oraz opracowanie sce- 
nariuszy rozwiqzan, gwarantujqcych wyzy- 
wienie ludnosci, bezpieczeiistwo zdrowot- 
ne i funkcjonowanie spoleczenstwa w wa- 
runkach zrownowazonego rozwoju. 
Wplyw prognozowanych zmian klima- 
tu moze wywolac wiele konsekwencji dot. 
zycia spoleczno-gospodarczego, a w szcze- 
golnosci gospodarki wodnej i wynikajqcych 
problemow dla rolnictwa. Oto glowne za- 
grozenia. 
1. Pogorszy silt w znacznym stopniu 
struktura bilansu wodnego Polski, ktory 
opiera silt na zalozeniu, ze calkowita ilosc 
wody dostarczana wraz z opadami rowna 
silt stratom wodnym danego obszaru. Brak 
natomiast rownowagi miltdzy tymi dwiema 
wielkosciami doprowadza w konsekwencji 
do powaznych zmian i perturbacji zawarto- 
sci wody w glebie i atmosferze. Przychod, 
rozchod i retencja wody w przyrodzie Sq ze 
sob q scisle powiqzane. Tak wiltc mimo pro- 
gnozowanego wzrostu opadow zwiltkszy silt 
tym samym parowanie na sutek wzrostu
>>>
PROBLEMY 


zbiornik zalewowy, nastqpi odwodnienie 
wod gruntowych Kujaw i cZltsci Pomorza, a 
tym samym zubozenie ziem rolniczych na 
znacznych obszarach. 
Na zakonczenie tego punktu pragnlt 
podkreslic z calq mocq, ze zasoby wodne 
nalezy chronic, poniewaz srodowisko wod- 


niczych, ogolnobiologicznych i doswiadczal- 
nych oraz biochemicznych dotyczqcych ada- 
ptacji nowych metod. 
4. W wyniku zmian temperatury po- 
wietrza i warunkow wilgotnosciowych na
 
lezy silt spodziewac pojawienia silt nowych 
gatunkow chwastow i patogenow w upra- 


kow albo silt zwiltkszy, albo zmniejszy. Do- 
tyczy to zwlaszcza 100 gat. na trwale zado- 
mowionych w Polsce, ale takZe pozostale 
600 gat. moze ulec przetasowaniu, Nalezy 
liczyc silt z tym, ze wzrosnie liczba gatun- 
kow roslin gorskich i atlantyckich, a 
zmniejszy silt liczba reliktowych i ende- 


katastrofalne zmiany l5.limatu? 


Ujarzmienie i dewastacja przyrody w konsekwencji uderzy w czlowieka 
i odbierze mu moraine prawo do korzystania z jej zasob6w. 


ne jest kolebk q powstania zycia na Ziemi, 
woda jest zrodlem wszelkich procesow zy- 
ciowych, jest najlepszym rozpuszczalni- 
kiem, wreszcie woda stanowi srodowisko 
zewnlttrzne dla organizmow wodnych, 
wodlt nalezy chronic jako klejnot przyrody, 
gdyz ona gwarantuje istnienie zycia i jego 
trwanie. 
2. Stosunkowo duzy wzrost temperatu- 
ry w okresie zimy (0 6°C) jak wskazujq pro- 
gnozy, stworzy powazne trudnosci w upra- 
wie zboz ozimych, ktore przy braku tzw. ja- 
ryzacji (niskich temperatur w zimie), nie 
bltd q plonowaly. Dotyczy to takze innych 
galltzi, jak np. sadownictwa i ogrodnictwa. 
W zwiqzku z tym moze zajsc potrzeba 
szukania roslin zastltPczych jadalnych w 
menu czlowieka. Juz dzis wiadomo, ze spo- 
srod roslin towarzyszqcych czlowiekowi, tj. 
chwastow segetalnych (p61 uprawnych) i ro- 
slin ruderalnych, wytypowana jest grupa ok 
40 gatunk6w przydatna do konsumpcji. W 
tym zakresie niezbltdne Sq dalsze badania 
m.in. biochemiczne, gwarantujqce bezpie- 
czenstwo zdrowotne dla czlowieka, ale tak- 
ze zwierzqt gospodarskich. 
Wzrost temperatury w okresie zimy blt- 
dzie mial tez korzystne znaczenie, poniewaz 
zmniejszy straty energetyczne na ogrzewa- 
nie mieszkan, hal fabrycznych oraz stworzy 
warunki uprawy nowych gatunkow roslin 
obcego pochodzenia. Mog q jednak pojawic 
silt trudnosci w przystosowaniu silt rolnic- 
twa do nowych warunkow spowodowanych 
zmianami klimatu. 
3. W zwiqzku ze wzrostem temperatu- 
ry wydluzy silt okres wegetacji roSlin upraw- 
nych, w tym do konsumpcji, lecz bltdzie to 
wymagalo duzych naklad6w finansowych i 
innych przedsiltwziltc na opracowanie no- 
wych metod hodowli i pielltgnacji roslin kul- 
turowych. Wzrosnie tez znaczenie nauk rol- 


wach roslin uprawnych, Walka z nowymi 
gatunkami chwastow na polach uprawnych, 
zwykle jest trudna, gdyz Sq one ekspansyw- 
ne, wypierajq z powodzeniem gatunki rodzi- 
me i tworzq nieznane dotqd uklady ekolo- 
giczne, wygrywajqce konkurencjlt z ojczy- 
stymi gatunkami i ukladami socjalnymi. 
Ponadto gatunki obcego pochodzenia two- 
rZq bogate populacje, rozmnazajq silt CZltstO 
generatywnie oraz wegetatywnie i stqd trud- 
ne Sq do zwalczania. Zdarza silt nierzadko, 
ze gatunki obcego pochodzenia czltsciej 
upodabniajq silt do roslin uprawnych niz 
gatunki chwastow rodzimych. Stqd walka z 
nimi bltdzie zlozona. 
5. Niekorzystne procesy wynikajqce ze 
zmian klimatu mOg(! wystqpic w obrltbie fIo- 
ry naczyniowej Polski (paprotnik6w i roslin 
nasiennych). Nalezy z satysfakcjq podkre- 
slic, ze Polska nalezy do kraj6w bogatych 
pod wzglltdem fIorystycznym. Dla porow- 
nania warto podkreSlie, ze np. Belgia liczy 
zaledwie 1600 gat. fIory naczyniowej, Ho- 
landia - 1400 gat., natomiast Polska ok. 
3000, w tej liczbie znajduje silt ok. 700 gat. 
roslin obcego pochodzenia, w tym ok. 100 
gat. trwale zadomowionych w naszym kra- 
ju. 
Bogactwo fIorystyczne Polski uwarun- 
kowane jest glownie takimi czynnikami, jak 
np. zroznicowana rzewa powierzchni, ni- 
zinne polozenie, umiarkowany klimat, duza 
liczba siedlisk, polodowcowe siedliska by- 
towania roslin itp. 
W zakresie prognozowanych przeobra- 
zen fIory naczyniowej Polski pod wplywem 
katastrofalnych zmian klimatu istnieje wie- 
le niewiadomych, ate przypuszczalne majq 
charakter hipotetyczny. Najbardziej praw- 
dopodobne zmiany dOtyczq skladu fIory 
naczyniowej obcego pochodzenia, tzw neo- 
fitow. Liczba zarejestrowanych 300 gatun- 


micznych. Moze ulec zubozeniu sklad ga- 
tunkowy niektorych populacji roslin oraz 
wyeliminowaniu ulegnq wiltzi miltdzyga- 
tunkowe i wewnqtrzgatunkowe. Przypusz- 
czalnie przestanq istniec niektore rzadkie 
i niezwykle wrazliwe na zmiany klimatycz- 
ne populacje roslinne, np. storczykowate 
(ponad 30 gat.). 
Tak wiltC zmiany we florze naczyniowej 
Polski na pewno b!(d q , jesli radykalnie zmie- 
ni silt klimat. 


Podsumowanie 
W opracowanych strategiach i scenariu- 
szach na wypadek zrealizowania silt kata- 
strofalnych zmian klimatu nalezy: poloZyc 
szczegolny nacisk na zapewnienie prawidlo- 
wych stosunkow wodnych w krajobrazie, 
zmniejszajqc zakres melioracji wodnych, 
zwiltkszajqc ochronlt torfowisk, mokradel 
roznego typu, dolin rzecznych itp. Szczegol- 
nq trosk q nalezy otoczyc zroznicowane kra- 
jobrazy i zwiltkszac ich heterogenicznosc, 
prowadzqcq do zwi!(kszenia odpornosci, po- 
wstawania mechanizmow samoobrony i sa- 
moodnowienia zdegradowanych ukladow 
srodowiska przyrodniczego. Wlasnie stymu- 
10wanie naturalnych mechanizmow zapo- 
biega degradacji i dewastacji srodowiska, 
jest najbardziej efektywnym i ekonomicz- 
nym rozwiqzaniem. 
Uogolniajqc prognozowane katastrofal- 
ne zmiany klimatu nalezy stwierdzic, ze 
bltd q one mialy wplyw na caloksztaIt zycia 
dla organizmow zywych, srodowiska glebo- 
wego, inwazji nowych gatunkow roslin i 
zwierzqt, szczegolnie szkodliwych owadow. 
Sprawdzeniu silt katastrofalnych zmian 
klimatu mozna zapobiec lub znacznie ogra- 
niczyc przez stosowanie w gospodarce za- 
sobami przyrodniczymi racjonalnej ekono- 
mii, bezwzglltdne stosowanie prawa i roz- 
wijania edukacji srodowiskowej. 
Realizacja cytowanych zasad zapewni 
trwaly rozwoj gospodarczy, gwarantujqcy 
produkcjlt rolnq niezbltdnq dla wyzywienia 
spoleczenstwa, jego kondycjlt zdrowotnq i 
wyeliminuje frustracjlt. 0 


Nr 1-6/2007 Li\
1 37
>>>
BYDGOSKI KURIER RATUSZOWY 


-- 


. Rada Miasta Bydgoszczy uchwalila budzet na 2007 rok 00- 
chody Sq przewidziane w kwocie 963 mln, a wydatki - 1121 
mln zl. Najwi
kszewydatki przewidziano na oswiat
 (379,5 
mln). Rowniez pieniqdze przeznaczone na inwestycje w tym 
roku Sq najwi
ksze we wspolczesnej historii miasta. Zapla- 
nowano je m.in. na: dalszq budow
 trasy W-Z, drogi osie- 
dlowa, termomodernizacj
 szkol, remont wiaduktow War- 
szawskich, rozbudow
 stadionu im. Z. Krzysztowiaka. 


. Naszemu miastu przyznano 2,4 mln euro z europejskich fun- 
duszy na renowacj
 pi
ciu zabytkowych budynkow na Wy- 
spie Mlynskiej. Z tych srodkow i miasta w planach jest re- 
mont Bialego i Czerwonego Spichrza oraz kamienic przy 
ul. Mennica 4 i 7. 


. Okolo 1,3 mln wyda miasto na wykup nieruchomosci pod 
drogi publiczne i pod budow
 ul. Zeglarskiej i Rynkowskiej. 
Urzqd Miasta wykupi rowniez od PKP grunty w rejonie 
Galerii Pomorskiej przy ul. Fordonskiej. 


. Od pazdziernika br. na UKW b
dzie mozna studiowae na 
nowych kierunkach dziennych i zaocznych. Sq to m.in. filo- 
zofia, ochrona srodowiska, dziennikarstwo. Po przerwie 
wznowiona b
dzie informacja naukowa i bibliotekoznawstwo. 


· Towarzystwo Milosnikow Miasta Bydgoszczy wydalo jedy- 
ny w swoim rodzaju album pt. "Pi
lma stara Bydgoszcz". 
Ksi
ga zawiera okolo 900 starych sztychow, rycin, ilustra- 
cji, map, planow i fotografii. Niektore z nich to prawdziwe 
perelki, pozyskiwane z muzeow bydgoskich, polskich, nie- 
mieckich, a takze od osob prywatnych. 


· Inicjatywa Urz
du Miasta polegajqca na pomocy finanso- 
wej dla osob, ktore likwidowaly eternitowe dachy na swo- 
ich domach zostala doceniona przez organizatorow Naro- 
dowego Konkursu Ekologicznego. Miasto Bydgoszcz otrzy- 
malo dyplom i statuetk
. 


. Uczestniczqcy w akcji "Zimq stop bosym stopom" aktor Piotr 
Adamczyk byl gosciem prezydenta miasta Konstantego 
Dombrowicza. Dochod ze sprzedazy kalendarza "Dzentel- 
meni", do ktorego pozowal m.in. aktor, zostal przeznaczo- 
ny na zakup obuwia dla dzieci - podopiecznych PCK row- 
niez z naszego miasta. 


WYYW.
.."Y .....,..,_. 


,,.
" 
i
 


''l 
"'I 


.- 
,- 
.r 


f, 
! 


:i 
t' 



 


.. '''' 



. 


1 


-co',., ",;
, 


38 l:i\.
 Nr 1-6/2007 


. Otwarto nowq placowk
 Bydgoskiego Zespolu Opiekunczo- 
-Wychowawczego przy ul. Torunskiej 272. B
dq tu trafiae 
dzieci, ktore znajd q si
 w sytuacji kryzysowej. Osrodek mie- 
sci si
 wwyrelpontowanych budynkach po zlikwidowanych 
warsztatach szkoly odziezowej. 


· Okolo 4,8 mln przeznaczy miasto na sportowe szkolenie dzil!ci 
i mlodzieZy i organizacj
 sportowych imprez mlodziezowych. 


. Czlonkowie Unii Metropolii Polskich ponownie wybrali Kon- 
stantego Dombrowicza na delegata do Wladz Lokalnych i Re- 
gionalnych Rady Europy w Strasburgu i Prezydent nada] re- 
prezentuje nasz kraj w Komitecie Regionow Rady Europy. 
Swiadczy to 0 wysokiej pozycji Bydgoszczy w kraju i Europie. 


. Dlugi Szpitala im. dr. Biziela w wysokosci 222,4 tys. zl zo- 
staly umorzone. Decyzj
 0 tym podjql Prezydent biorqc pod 
uwag
 trudnq sytuacj
 szpitala, jak i pacjentow z Bydgosz- 
czy i regionu. 


. Bydgoszcz upami
tnila 26 rocznic
 Marca 19 81 roku przede 
wszystkim przypominajqc bohaterow tamtych czasow. Mo- 
glismy m.in. obejrzee wystaw
 na Starym Rynku pt. "U strzy- 
ki - Rzeszow - Bydgoszcz", uczestniczye we mszy celebro- 
wanej przez biskupa Jana Tyraw
 w kosciele przy pI. Ko- 
scieleckich. 


. W ocenie Fitach Ratings Miasto Bydgoszcz utrzymalo po- 
zycj
 na poziomie BBS_. Oznacza to dobrq jakose kredyto- 
Wq i niskie ryzyko kredytowe. 


· Kapitula Nagrody im. Andrzeja Szwalbego przyznala jq w 
tajnym glosowaniu Zbigniewowi Pawlowiczowi - dyrekto- 
rowi bydgoskiego Regionalnego Centrum Onkologii. Jest to 
obecnie najnowoczesniejsza placowka w kraju, posiadajq- 
ca certyfikaty potwierdzajqce spelnienie norm jakosci uslug 
medycznych, profilaktycznych, diagnostyki i in. 


. B
dzie wi
cej popoludniowych zaj
e pozalekcyjnych dla 
uczniow dzi
ki Bydgoskim Grantom Oswiatowym. Otrzy- 
malo je 105 placowek Miasto przekazalo z budzetu na ten 
eel 468 tys. zl. 


. Od ubieglego roku wprowadzany jest system informatycz- 
ny w bydgoskich osrodkach pomocy spolecznej. Umozliwi 
to wymian
 informacji 0 udzielanej pomocy poszczegolnym 
osobom. Przewiduje si
 wlqczenie do sieci m.in. polskiego 
Komitetu Pomocy Spolecznej oraz Caritas. 


· Podpisano kolejny kontrakt na roboty i uslugi z Programu 
Inwestycyjnego Bydgoski System Wodny i Kanalizacyjny II, 
wspolfinansowany przez Uni
 Europejsk q . Oznacza to wy- 
budowanie 28,5 km nowej sieci wodociqgowej oraz dwoch 
przepompowni. 


· Prezydent Konstanty Dombrowicz ponownie spotyka si
 z 
mieszkancami osiedli. Jest okazja do omawiania lokalnych 
problemow. Prezydentowi towarzyszqzast
pcy, komendant 
StraZy Miejskiej i przedstawiciele Zarzqdu Drog Miejskich i
>>>
BYDGOSKI KURIER RATUSZOWY 


.":: 'Yo. 


' 
/ 

' \)P, 
6;
it -- 

; ff
3 . ; .,. 
',; , 
(: ),:
 


,

 
j 


i 
." kcc ,",' 
',.,;1: 


" , 
\ i 


. 
t 
.". ii.y,
 


'fl(' 


r! 



 '" l ' ' 
 ' 
.. ..
 . 
, , ' 
"I I "" ' 

. . 
 
.. , 
, 
..."&- 



,jj 


"" 



". :'
-:'!'."" ";-'-, 


,
i.
;.tf

r. $
':':..
 ""J.'':
'
'''
.'
-:'
'.
;:,i
J' ./ "
...
...,
'

 


Komunikacji Publicznej, Miejskiego Osrodka Pomocy Spo- 
lecznej. 


· Zaniedbany magazyn przy ul. Smolenskiej 43 miasto prze- 
budowalo na Centrum Integracji Spolecznej. Koszt wyniosl 
1,3 mln zl. Centrum otrzymalo imi
 Jacka Kuronia. Znajdu- 
jq si
 w nim sale: audiowizualna, terapeutyczna i edukacyj- 
na, poradnictwa indywidualnego i zbiorowego, sala ldubo- 
wa, kuchnia, szatnie i lazienki. 15-osobowa wyspecjalizowa- 
na kadra zajmie si
 osobami dlugotrwale pozostajqcymi na 
marginesie zycia. 


· Mieszkancy Pordonu i Osowej Gory mogq jezdzie do cen- 
trum miasta autobusem i tramwajem MZK za jeden bilet. 
Aby ulatwie ten przejazd trzeba bylo zwi
kszye cz
stot1iwose 
kursowania auto bus ow i tramwajow. 


. Bydgoszcz otrzymala z funduszu norweskiego 1,1 mln zl na 
utworzenie integracyjnych ogolnodost
pnych stref rekreacji 
dzieci
cej. Miasto doloZy do tego projektu 200 tys. zl. Inte- 
gracyjnych placow zabaw powstanie 5. Place powstanq m.in. 
przy szkolach z klasami integracyjnymi. 


· U ruchomiono kursy bydgoskiego tramwaju wodnego. Przy- 
stanki Sq w tych samych miejscach jak w ubieglym roku. 
Tramwaj w 2006 roku cieszyl si
 duzq popularnosci q wsrod 
mieszkancow i turystow. 


. Wzroslo tempo prac przy budowie trasy W-Z. Budowa ta 
ulatwi komunikacj
 w miescie na osi wschod - zachod. Pro- 
wad zone inwestycje wiqz q si
 z czasowymi utrudnieniami 
w komunikacji. Przebudowywane Sq takZe urzqdzenia tele- 
komunikacyjne, energetyczne i gazowe na tej trasie. 


. Miejska Pracownia Urbanistyczna przedstawila projekt re- 
witalizacji jednej z ciekawszych architektonicznie dzielnic 
Bydgoszczy, tzw. Londynka. W projekcie nowe budynki pod 
wzgl
dem architektonicznym b
dq nawiqzywaly do wybu- 
dowanych w latach 80. XIX wieku. B
dq jednak wyzsze 0 
jednq kondygnacj
. Zaplanowano w nich mieszkania i 10- 
kale handlowo-uslugowe. 


U rzqd Miasta Bydgoszczy udost
pnil na rok bezplatnq reje- 
stracj
 adresow w domenie "bydgoszcz.eu" w ramach pro- ;i", 


mocji malych i srednich przedsi
biorstw. Kazdy podmiot 
rejestrujqcy domen
 moze liczye na wsparcie techniczne i 
wlasny serwer wirtualny. 


;' 

./ 

 


. Dni Nauki organizowane przez Uniwersytet Kazimierza 
Wielkiego cieszyly si
 wielkim zainteresowaniem bydgosz- 
czan. Program zostal podzielony na cztery sciezki zaintere- 
SOWall, a mianowicie: informatyczno-fizycznq, przyrodnicz q , 
pedagogiczno-psychologicznq i humanistycznq. 


v
 
r' 


· Na urodziny miasta zostal uruchomiony nowy portal Byd- 
goszczy. Waznq cz
sciq nowego portalu jest tzw. "kalendarz 
imprez", w ktorym znajdujq si
 wszystkie wydarzenia lm]- 
turalne, sportowe i turystyczne jakie zostanq zgloszone do 
Urz
du. Dzial gospodarka pokazuje tereny inwestycyjne na 
multimedialnej mapie Bydgoszczy wraz z opisem i zdj
cia- 
mi. Turystyka zach
ca do m.in. korzystania z tras wyciecz- 
kowych po Bydgoszczy i okolicach. 


,/ 
i/"n 


· N a bydgoskim lotnisku wysiedli pierwsi pasazerowie z Du- 
blina. Regularne loty do stolicy Irlandii odbywajq si
 dwa 
razy w tygodniu: w srody i soboty. Z naszego miasta mozna 
rowniez doleciee do Londynu i Warszawy. 


· W calym miescie trwajq prace zwiqzane z budowq nowych 
drog osiedlowych. Do zagospodarowania jest na ten eel po- 
nad 40 ml zl. 


. Obchody 661 urodzin miasta to wiele ciekawych wydarzen, 
i tak odbyla si
 uroczysta sesja Rady Miasta z wr
czeniem 
Medali Kazimierza Wielkiego, byl bieg na dlugose bicia 
dzwonow katedry, odsloni
to rzezb
 Andrzeja Szwalbego, 
odbyl si
 koncert w Pilharmonii Pomorskiej, przyznano laur 
Zbigniewowi Pawlowiczowi, wr
czono nagrody oraz stypen- 
dia naukowe i artystyczne. 


. Urzqd Miasta wydal kolejny przewodnik turystyczny. Tym 
razem zach
ca on do wycieczek rowerowych trasq Bydgoszcz 
- Chelmno - Bydgoszcz. Przewodnik ma ciekawq szat
 gra- 
ficznq i zawiera wiele ciekawych informacji. Mozna go otrzy- 
mae bezplatnie m.in. w Wydziale Sportu i Turystyki. 


OPRAC. LIGIA PODGORSKA 


;.
..., " 


.i\ 


.
 


J1 
, 

 
..r- 
y:.'
 .) 
"':-;,' 


, 
"...:-:' .-:{' 

:
 _:.

 


t 

 ;."'\ 


,tn" 


,,. 


:


r 


F 


.-.---............ . 

..;....., ._""....,.,.;;yc._............... _... ............ .". .."',
,"',""".............,'
 


Nr 1-6 /2007 
 \
 39
>>>
TOWARZYSTWO MltOSNIKOW MIASTA BYDGOSZCZY 



 


Towarzystwo Milosnikow Miasta 
Bydgoszczy oglasza konkurs otwarty 0 
"Bydgoskiego Peniksa", pod honorowym 
patronatem Prezydenta Bydgoszczy. 
Konkurs jest kontynuacjq przyzna- 
nych w 1997 roku "Bydgoskich Penik- 
sow", wyroznien dla najlepszych uzyt- 
kownikow obiektow zabytkowych polo- 


obiekty poddane pracom remontowo- 
-konserwatorskim i modernizacyjnym, 
zakonczonym w ostatnich 3 latach, Spo- 
srod przedlozonych propozycji jury zlo
 
zone z czlonkow Sekcji Architektonicz- 
no-Urbanistycznej TMMB wyloni 5. naj- 
lepszych realizacji. 
Regulamin do wglqdu w biurze orga- 


KONKURS 
"Bydgoskiego Feniksa" 


zonych w granicach administracyjnych 
miasta Bydgoszczy. Ideq konkursu jest 
popularyzowanie wsrod wlascicieli 
obiektow zabytkowych potrzeby przy- 
wracania im dawn ego blasku i dbalosci 
o zachowanie zabytkowych budowli w 
ich pierwotnym ksztalcie. Konkurs ma 
na celu uhonorowanie wzorowych inwe- 
storow, gospodarzy obiektow statuetka- 
mi "Bydgoskiego Peniksa" za wyroznia- 
jqce si
 realizacje remontowo-konserwa- 
torskie charakteryzujqce si
 wysok q ja- 
kosci q , prawidlowosci q dzialan przy 
obiekcie zabytkowym i dbalosci q 0 kom- 
pleksowe przywrocenie mu swietnosci, 
a takZe nagrodzenie najlepszych moder- 
nizacji budynkow zabytkowych dostoso- 
wujqcych je do nowych funkcji. 
Prosimy 0 zgloszenie do konca wrze- 
snia br. propozycji budynk6w zaslugujq- 
cych na nagrodzenie. Zglaszae mozna 


nizacyjnym konkursu, tu tez oczkujemy 
na wnioski, ktore inwestycje warto na- 
grodzie "Bydgoskim Peniksem". 
Ogloszenie wynikow i uroczystose 
wr
czenia nagrod odb
dzie si
 w polo- 
wie lis top ad a 2007 roku. 
Konkurs b
dzie imprezq odbywajqcq 
si
 cyklicznie, co trzy lata, rozpoczyna- 
jqC od biezqcego, 2007 roku. 


Adres biura: 
Towarzystwo Milosnikow 
Miasta Bydgoszczy 
85-102 Bydgoszcz, ul. ]ezuicka 4 


Adres do korespondencji: 
Towarzystwo Milosnikow 
Miasta Bydgoszczy 
85-169 Bydgoszcz 37, 
Skrytka Pocztowa 17 
e-mail: tmmb@neostrada.pl 


SZKOLA - POMNIK 
}ANA PAWLA II 


-'i., 


,

 



""";-- 


I 


. _: ,_.. 


ITY mozesz pom6c w budowie 
wspanialego dzie1a, wplacaj4c na 
konto Spolecznego Komitetu Budowy 
Gimnazjum i Szkoly Podstawowej: 


m 


i 



".-::-«-'.,,"
-." 


Kuria Diecezjalna w Bydgoszczy 
23160011850004080725687150 
DAROWIZNA 


40 


I

I Nr 1-6/2007 
, 


, '.." :\ 

 . . ., 
.. , 
, ,...., u ..,,, ..', \I
 "', . ", 
IH!OTEL if, ' , 
,

roD O
!UEM
 
**'k* 


Restauracja "Kolumnowa" 
zaprasza codziennie 
w godz. 7.00-23.00 


;:i 
" 


'OIl! 


Oferujemy dania kuchni 
polskiej i mi
dzynarodowej. 
Receptury niekt6rych dati si
gajl 
stuletniej tradycji. 
Organizujemy: 
bankiety 
 przyjt:cia 
 szkolenia 
konferencje 
 imprezy cateringowe 


ul. Gdanska 14 
85
006 Bydgoszcz 
Tel. 052 583 05 30 
Fax 052 584 02 24 


SJ i,/t 


Swietnie usytuowany w centrum 
Bydgoszczy Hotel "Brda" 
zaprasza do swoich apartament6w, 
pokoi jedno- i dwuosobowych 
do restauracji, kt6ra zaspokoi 
najbardziej wyszukane gusta, 


Dtuga lista stawnych gosci 
zawiera wpisy: muzyk6w, 
dyplomat6w, aktor6w, 
piosenkarzy.., 

 


Wyborna obstuga, domowa atmosfera 
85-810 Bydgoszcz, ul. Dworcowa 94 
tel. 052 585 01 00 
fax 052 585 05 85
>>>
PROMOCJA 



,\ 


;::.
...'.
 



:j,,,:,,,,:; '_''
:, ';'/.(
.:;
':A. .h"C........
.,..,., . ';.
:..-.........,' , 
.. 


":
.."t:.

. 


r

 ..,.



 
 ". 

;:'"" .) "%

 "\':', - 
:;;. 
jA '"'"'--;:: 
\:-, 
 


 

 l' ,
... I ',,'(""': , '\ 
' , ", 
f ..... ,.". 

 ".....:c '
i'L' 
,1,,,' , ;

 ,
, _ 
 ,/
\ ,\
 :) 
, 'J",,'{

 ?\. '\ - ,I", 
t" . .:'l-;

:\:
,

 ",ok, i,J
i 
,.,/t'

,
.
 ,,,",,,,:'\ 
'
-t 
'
.,
, 
,,
;V:, \ "\ \ ,..... /" 
'.f, 
ad wielu lat utrz y muie si
 '
\
;j) ,$

 
 
 .
 /, 
} 
:J .f!!'f,.'¥i1 
'
4;; ,c
' 
i:1::;::
HT[:=
a
ill:' '*


 _ £


: ..-::;';;

;

:.
 

ednoczonych. Wielk q rol
 integrujqcq pelni 
Rada Polskich Imynierow w Ameryce P61nocnej. 
Z inicjatywy Rady organizowane Sq co dwa lata kongresy z 
udzialem najbardziej znanych polskich konstruktorow z caIe- 
go swiata. W tegorocmym uczestniczyl min. kierownik kate- 
dry Mechaniki Budowli Uniwersytetu Technologicmo-przy- 
rodniczego w Bydgoszczy prof. Adam Poclhorecki, a wczesniej 
rngr inZ. Marek Gotowski, prezes Zarzqdu Firmy Gotowski Bu- 
downictwo KomunikaC}jne i Przemyslowe Sp61kaz 0.0. w Byd- 
goszczy. 
W Radzie polskich Imynieroww Ameryce polnocnej dzia- 
Iajq min. prof. Anclrzej Nowak z uniwersytetu w Nebrasce, 
doradca 20 panstw NATO wzakresie diagnozowania konstruk- 
cji, wspOlpracujqcyz bydgoskim UTP (ktory od 2002 roku pro- 
wadzi wykIady), a takZe b
dqcy dyrektoremBiura Rady Ryszard 
ciskowski. polscy fachowcy niejednokrotnie korzystali z ich 
doswiadczen z zakresie metodyki badan stanu konstrukcji 
mostowych. 



..... f

 .
 
'* 
 .:. . 
- " 1. .....to\
 
" 


If)) 


I"" 


' i :i' 
;: ",
 
,,: ;,Iw, 



 

-..,., ." 


1';] 



'V -'_ 
'iJ 


.I,' 
'
 




"""**:t"""'
'''''''';;i 


, ' 
.,:" ..... 
- ; '1 ' , 
, ' 
-:. .. -' . 
, , 



 


;.-- . 


'" 



 ....,: 


r;-; 
""F 


t
 


;"" 

,. 
} . 


....;'"." 
! 
! 
:: ' 
 


1 1 



 



 


!'i. 


1"."" 


Prezes Morek Gotowski z dyplomem 
Rody Polskich Inzynier6w 
w Ameryce P6fnocnej 


" ::
 
'. 


r- 
I J". 
," ,.. II 


'" 


1 ',- 
'" 


J:' i if 



 


d lli 
'''
. .
 


d 


,'::; 
 
 

..;: 


[ 


Rada Polskich Imynieroww Ameryce polnocnej w do
od 
owocnej wspolpracy przyznala min. Markowi Gotowskiemu, 
prezesowi bydgoskiej firmy, zlot q odznak
 honorowq. Odzna- 
ki takie otrzymali takZe prof. Adam Poclhorecki oraz rektorzy 
bydgoskich uczelni: UTP prof. Zbigniew Skinder raz UKW prof. 
J ozef Kubik. 
Podczas rozmow w Stanacb Zjeclnoczonych prof. Andrzej 
Nowak i dyrektor biura Ryszard ciskowski zaproponowali, aby 
jednej z okazalych przepraw mostowych nadac imi
 Rudolfa 
Modrz
ewskiego, syna wybitnej aktorki Heleny Modrzejew- 
skiej, ktory rozsIawil Polsk
 na swiede. Byl pionierem budo- 
wy konstrukcji wiszqcych, zbudowal min. prawie 40 mostow 
nad wielkimi rzekarni Ameryki polnocnej j wiele linii kolejo- 


Bydgoskie 
rnosty 
w blasku 
z}otej 
odznaki 


The Head Executive Board has awarded 


The Honorary Distinction of the Council 
to 


:Mare
 qotou1skj 


in recogntlion of his merits in promotion of Polish achievements in technology and 
cooperation between Poland, USA and Canada in the areas of science and 
. 


Chic8go, April 28, 2007 


/ ,. '
U 
F 
 


t 


Zfote odznoka i dyplom, kt6re prezesowi Morkowi Gotowskiemu przyznono 
28 kwietnio 2007 roku Fot. Morek Chefminiak 


wych. Prezes Marek Gotowski sugenye, by irni
 Rudolfa Mo- 
clrzejewskiego nosil slynny most fordonski, swego czasu naj- 
dItiZszy w Niemczech. pomysl zyskal sobie peIne poparde To- 
warzystwa Milosnikow Miasta Bydgoszczy. 


Nr 1-6/2007 

I 41
>>>
PODROZE 


"'"""III 


WOJCIECH 
OBREMSKI 


I t,:: .'
.'
 I 
i-: b 
IJO 


1- 


Podczas gdy w Polsce trwa nieustan- 
na walka na teczki, przez co miniona epo- 
ka pozostaje wciilZ nie bez znaczenia dla 
zycia politycznego, a ujawnianie coraz to 
nowych agent6w stalo si
 chlebem po- 
wszednim, u naszych zachodnich silsia- 
d6w czasy spod znaku czerwonej gwiaz- 
dy wspomina si
 z rozbawieniem, zeby 
nie powiedziec, z rozrzewieniem. 
Trabanty, Honecker, kolejka elektrycz- 
na PII:O, czy cienkie parowki sprzedawa- 
ne bez kartek - to tylko kilka przymiotow, 
z ktorymi przecilttnemu Polalmwi kojarzy 
silt NRD. Nie ma silt tu nad czym rozwo- 
dzie - powie wielu z nas - w koncu i u nas 
wiecznie zywe pozostajq syrenki, telewizo- 
ry "Wisla" czy wspomnienia 0 kilometro- 
wych kolejkach. 
PRL pozostaje w naszych glowach jalm 
zbltdny relikt przeszlosci, niechlttnie wraca- 
my pamiltciq do tej epoki, a ostatnie wyda- 
rzenia polityczne w naszym kraju, skutecz- 
nie podsycane przez media, na pewno nie 
pomagajq w dostrzezeniu ktorejkolwiek z ja- 
snych czy zabawnych stron tamtych lat. Do- 
prowadza to do tego, ze w naszej swiado- 
mosci kszatItuje sk obraz ogolnej niechltci, 
a w takich warunkach 0 jakiejkolwiek - nie- 
groinej przeciez - nostalgii nie moze bye 
mowy. Chyba, ze weimiemy pod uwaglt lu- 
dzi mlodych, ktorzy majqc za nic calq tit tecz- 
kowq batalilt, coraz chlttniej paIajq chltciq 
poznania czasow swoich rodzicow. Na in- 
ternetowych aukcjach mozna juz nabye ory- 
ginalne pamiqtki PRL-u, do niedawna pro- 
dukowany byl nawet teleturniej tematycz- 
ny. Pytanie tylko, czy gltstniejqca atmosfe- 
ra wokol tIa historyczego owych przedmio- 
tow, utrzyma owe zaintersowanie na dlugo? 
Podobnego pytania nie zadajq sobie z 
pewnosci q nasi zachodni sqsiedzi. Pomin- 
my znany od dawna fakt, iz Niemcy juz daw- 
no rozliczyli silt ze swoimi agentami STA- 
SI, a jesli nawet jeden czy dwoch gdzies silt 
uchowa, sprawa zalatwiana jest szybko, bez 
zbltdnego rozglosu. Bye moze wlasnie dla- 
tego, ze polityczne aspekty NRD zostaly juz 
w wiltkszosci wyjasnione, w Niemczech (i 
nie tylko wschodnich), zapanowal prawdzi- 
wy szaI pod szyldem "Made in DDR". 


(N}Ostalgia na calego 
Podczas gdy u nas na wszystkich mozli- 


42 t!\
 Nr 1-6/2007 


wych szczeblach w nieskonczonose toczy silt 
dyskusja na temat "czy w ogole warto otwie- 
rae w Polsce muzeum socjalizmu (PRL-u) 
komunizmu (niepotrzebne skreslic)", w 
Niemczech juz w kilka dni po zburzeniu 
muru w okolicach niedawnego Checkpoint 
Charlie w Berlinie ustawiali silt stragania- 
rze, oferujqc pamiqtki po radzieckim olm- 


Eisenhiittenstadt, ktora odbyla niegdys 
praktyklt w Sofii, w ramach przyjazni bul- 
garsko-wschodnioniemieckiej - "Podczas 
gdy kiedys panstwo dbalo 0 najmlodszych 
poprzez przeprowadzanie regularnych kon- 
troli przez pracownikow socjalnych, teraz 
dzieci Sq pozostawione same sobie. Nie tlt- 
slmilt oczywiscie za DDR-em, ale powiedz- 


NRD na sprzedaz 


pancie. I wcale nie mam na mysli kawalkow 
muru, wqtpliwego zreszt q pochodzenia. 
Turysci z calego swiata zabijali silt 0 czapki 
wojskowe, znaczki okolicznosciowe - slo- 
wem wartose przedstawialo wszystko, co 
posiadalo "logo" DDR lub ZSRR. Boom na 
owe pamiqtki rozpoczql silt na dobre, nic 
dziwnego, ze wkrotce ich liczba zaczltla 
malec, powodujqc jednoczesnie wzrost ich 
cen. Ale i tutaj sobie poradzono. Zaczltto 
wyrabiae kopie wyzej wymienionych, pro- 
dukujqc dodatkowo t-shirty, kubeczki oraz 
kufle z partyjnymi sloganami, miniaturowe 
trabanty, czy matrioszki z Honeckerem, 
Gorbaczowem i innymi towarzyszami. 
Wkrotce popyt na relikty dawnego ustroju 
osiqgnql tak wielkie apogeum, ze staIy silt 
one kluczowymi pamiqtkami przywozony- 
mi z Berlina, a niedawni straganiarze zmie- 
nili silt w sklepikarzy, nie liczqc kilkunastu, 
ktorzy nadal handlujq w okolicy pomnika 
Marxa i Engelsa, tworzqc tym samym fan- 
tastyczny retro - klimat. Natomiast slynny 
ze swiatel drogowych ludzik w kapeluszu 
(Ampelmann) pozostal na swoim miejscu, 
a jego sylwetka zdobi wszystko, co da silt 
sprzedae - POCZqwszy od sygnowania swo- 
im wizerunkiem tzw. Ostproduktow (daw- 
nych, spozywczych produktow wschodnich, 
ktore bardzo czltsto oferowane Sq w super- 
marketach, tym razem w kolorowych, przy- 
ciqgajqcych uwaglt opakowaniach), poprzez 
samochody, a na breloczkach i koszulkach 
skonczywszy. 


J ednak nie tylko gadiety 
Ale pomimo tego marketingowego bo- 
omu nalezy pamilttae, ze miniona epoka w 
Niemczech, to przeciez nic innego, jak to- 
talitaryzm. Wprawdzie nie zapominajq 0 
tym, zwlaszcza starsi mieszkancy Niemiec 
wschodnich, lecz i oni dali silt poniese no- 
stalgicznemu powiewowi, i to bynajmniej 
nie dziltki masowej sprzedazy pamiqtek: - 
"Teraz w Niemczech wyrainie szwankuje 
system spolecznej opieki nad dzieemi" - 
stwierdza lekarka z 30-1etnim stazem z 


my sobie szczerze: wielu rodzicow nie stae 
na drogie przedszkola, za ktore dawniej w 
calosci placito panstwo. A juz 0 zlobkach, 
w ktorych na caly tydzien mozna bylo zo- 
stawie swojq pociechlt nie wspomnlt". Wto- 
ruje jej emerytka z Frankfurtu nad Odrq: 
"Dzid{i lepiej zorganizowanemu systemo- 
wi przedszkoli i zlobkow, rodzicow stae bylo 
na wiltcej, wiedzieli, ze ktos opiekuje silt ich 
dzieemi podczas pobytu w pracy, 0 ktorq 
wtedy zreszt q bylo latwiej. A ze dzieci traci- 
ly kontakt z rodzicami? Tak, ale byla pra- 
ca" - powtarza, kiwajqc glOWq. 
Zapytany 0 stosunek do dawnych lat 
frankfurcki barman odpowiada z usmie- 
chern: "Kiedy wreszcie otrzymalem upra- 
gnionego trabanta, dostalem rowniez zgo- 
dlt na corocznq wizytlt u krewnych, ktorzy 
mieszkali na Zachodzie. Gdy ktoregos razu 
wracalem do domu, 0 maly wlos nie zala- 
mal silt plastikowy bagaznik, poniewaz caly 
wypchany byl pomaranczami" - smieje silt. 
Nasz rozmowca, zreszt q do dzis nie wyzbyl 
silt sentymentu do popularnych "mydelni- 
czek" - "na wiosnlt wybieram silt na zlot 
wlascicieli trabantow, ktorych wciqz jest 
wielu w tych okolicach" - informuje z za- 
dowoleniem. 


Upominki czyeksponaty? 
Po pierwszym powiewie wolnosci poczy- 
niono kolejny luok. Handlowcy osmieleni 
sukcesem swoich kolegow z Berlina, rozpo- 
czltli ofensywlt DDR-u na szerok q skallt w 
innych miastach. Powstalo mnostwo side- 
pow "Made in DDR", a nawet jedna ich siee. 
"W gadzety minionej epoki zaopatrujq si
 
juz nie tylko turysci z zagranicy. Bardzo po- 
pularny stal silt zwyczaj obdarowywania 
przyjaciol i rodziny takimi przedmiotami" 
- mowi wlasciciel jednego ze sklepow w 
Poczdamie. Oprocz Poczdamu, podobne 
sklepy "specjalistyczne" istniejq m.in. w 
Lipsku, Erfurcie, Weimarze, czy przy samej 
granicy z Polsk q , w Eisenhiittenstadt (daw- 
ne Stalinstadt - miasto Stalina, Stalinogrod 
- jak kto woli). W tym ostatnim powstalo
>>>
nawet Centrum Dokumentacji Kultury Zy- 
cia Codziennego NRD, a byly i plany, by w 
tym "pierwszym socjalistycznym miescie 
Niemiec", jak nazywajq Eisenhiittenstadt z 
nieukrywanq dumq jego mieszkancy, urzq- 
dzie swoisty DDR-owski Jurassic Park. Poki 
co, Centrum Dokumentacji pelni m.in. rollt 
muzeum, w ktorym procz fotografii przed- 
stawiajqcych zycie za Honeckera, mozemy 
udae silt do naturalnej wielkosci sklepu, 
gdzie znajdziemy wikualy spozywcze, kto- 
rych data waznosci uplynlt1a co najmniej 10 
lat temu. Zwiedzajqcy moze rowniez zasiqsc 
w lawce szkolnej, odwiedzic sallt przedszkol- 
nq, czy posluchac hymnu robotnikow huty 
zelaza w Eisenhiittenstadt. 


To tei historia..., 
...a wiltc jesli jej nie zaakceptowac, to 
chociaz poznac, a wtedy moze choc trochlt 
silt jq polubi" - mowi sprzedawczyni w jed- 
nej z drogerii w miescie. - "Popieram tit ini- 
cjatywlt. Czemu nasze dzieci nie mialyby 
wiedziec jak kiedys zylismy? Nie widzlt w 
tym nic politycznego, tam Sq w wiltkszosci 
przedmioty codziennego uzytku, rzeczy, bez 
ktorych jeszcze niedawno nie wyobrazali- 
smy sobie zycia". A muzeum posiada juz 
ponad 70 tysiltcy takich eksponatow, (w 
wiltkszosci nieustannie zbieranych przez 
mieszkancow miasta i okolic, co pozwala 
na czltste zmiany ekspozycji) od fotografii, 
poprzez mydelka, filmy z Bolkiem i Lolkiem 
(!), plastikowe naczynia, zabawki, kompu- 
tery "Robotron" - slowem "skatalogowane 
muzeum smiecia" - jakby powiedzial Pawel 
Dunin-Wqsowicz. Dla publicznosci, podob- 
nie jak we wspomnianych sklepach "Made 
in DDR", przygotowano na biezqco wyda- 
wane nostalgiczne albumy, POczltstunek w 
postaci kawy zbozowej oraz gadzety, bltd q - 
ce wiernymi kopiami eksponatow, ktore z 
pewnosci q w Polsce bylyby wrzucane do 
wspolnego worka z napisem "nonsense 
PRL-u", Tutaj natomiast Sq one przedmio- 
tern dokumentacji i wnildiwych badail, gdyz 
muzeum w Centrum Dokumentacji, choc z 
pokaznq ilosci q eksponatow, pelni tutaj rollt 
drugorzltdnq. 
Podobne muzeum otwarto niedawno w 
Berlinie. Jest to najwiltksza ekspozycja tego 
rodzaju w Niemczech. 


Zastanawiajqce jest, czy w Polsce, po- 
szukujqc wciqz nowych rozwiqzaii w dzie- 
dzinie turystyki i promowania kraju, ktos 
osmielilby silt wpasc na pomysl, by handlo- 
wac malymi modelami syrenek czy plalm- 
tami z napisami "kobiety na traktory" przy 
pomniku, dajmy na to, Dzierzynskiego? 
Smiem wqtpic... 


WOJCIECH OBREMSKI 


DOKDNClfN/f If 5TR. 35 


"iye w pi
knym, czystym 
otoczeniu..." 


cy, jak i w jej doptywach, kt6re charakteryzu- 
jq si
 dobrq jakosci q w6d, Np. Skarlanka i 
Brynica - to Sq rzeki 0 bardzo dobrych para- 
metrach jakosciowych, Zatem nie cate dorze- 
cze Drw
cy jest zanieczyszczone. 


- Dobre jakosciowo rzeki plynq przez 
tereny lesne. Skarlanka przez Brodnicki 
Park' Krajobrazowy, Brynica przez Gorz- 
nierisko-Lidzbarski. Przez g
ste lasy. 
- Od dawien dawna antropopresja jest 
jednym z negatywnych czynnik6w degrada- 
cji w6d rzecznych, a tam gdzie Sq lasy para- 
metry jakosciowe rzek Sq znacznie lepsze. 


- Na Zglowiqczce, plynqcej przez tere- 
ny rolnicze, jest bardzo zle. 
- Niestety, jest nienajlepiej. G6rna cz
sc 
dorzecza Zglowiqczki jest wyznaczona jako 
jeden z obszar6w narazonych na doptyw za- 
nieczyszczen rolniczych, St
zenia zwi q zk6w 
azotu Sq tutaj bardzo wysokie, od wielu lat 
notujemy duze skazenie bakteriologiczne, 
okresowe deficyty tlenu rozpuszczonego, 
Cztowiek zanieczyszcza srodowisko i czto- 
wiek pr6buje naprawie to co zepsut, ale 
wszystkie dziatania modyfikujq warunki na- 
turalne. W roku ubiegtym warunki klimatycz- 
ne i hydrologiczne miaty niebagatelny wptyw 
na stan srodowiska, Gorqce i suche lato spo- 
wodowato obnizenie stan6w wody, a mniej- 
sze zasoby wody to mniejsze zdolnosci 
chlonne, mniejsze zdolnosci do samooczysz- 
czania, Wyzsze temperatury to zwi
kszony 
rozw6j fitoplanktonu, mniej tlenu.., To co czlo- 
wiek robi dla poprawy srodowiska korygowa- 
ne jest przez samq natur
, 


- Cztowiek zepsul przyrod
 w skali glo- 
balnej. Stqd zjawisko ocieplania si
 klima- 
tu. 
- Rzeczywiscie, skutki efektu cieplarnia- 
nego widoczne Sq przy naszych corocznych 
badaniach lokalnych warunk6w. Jesli chodzi 
o pozostale wi
ksze rzeki regionu to Wda 
charakteryzuje si
 podobnymi parametrami 
jak Brda, ptynie bowiem przez tereny lesne 
Bor6w Tucholskich. Jest to r6wniez i przyrod- 
niczo, i turystycznie pi
kna rzeka 0 dobrych 
parametrach jakosciowych, Natomiast jakosc 
w6d Wisty na odcinku kujawsko-pomorskim 
jest modyfikowana przez Zbiornik Wtoctaw- 
ski. Prowadzilismy ocen
 jakosci przez wiele 
lat i okazato si
, ze ponizej akwenu woda jest 
intensywnie wzbogacana w zwiqzki azotu, 
fosforu, chlorofil, czyli jej jakosc jest efektem 
proces6w zachodzqcych w Zbiorniku wto- 
clawskim, Cz
sc zbiornika funkcjonuje jak 
jezioro i zachodz q w nim typowe procesy je- 


li\
1 
, 


ziorne, jak deficyty tlenowe, uwalnianie si
 
zwi q zk6w fosforu w okresie letnim itp. 1m da- 
lej z biegiem rzeki, tym to oddziatywanie byte 
mniej widoczne. 


- W naszym regionie nie ma rzek 0 
pierwszej klasie czystosci, jest natomiast 
par
 jezior, ktore si
 do niej zakwalifikowa- 
Iy. 
- Mamy cztery jeziora w I klasie czysto- 
sci: Stelchno i Piaseczno w pow. swieckim 
oraz Str
szek i Okonek w dorzeczu Skarlan- 
ki na Poj. Brodnickim. Mielismy w swoim cza- 
sie pi
kne, duze jeziora w I klasie czystosci 
jak Ostrowite, Gardliczno, Nawionek, Zmarle 
w pow, chojnickim, kt6re wraz z nim znalazty 
si
 w woj. pomorskim, Jesli chodzi 0 powie- 
trze rok ubiegty byl r6wniez specyficzny. Ni- 
skie temperatury na poczqtku roku spowo- 
dowaty, iz emisja zanieczyszczen z palenisk 
domowych i energetyki zawodowej byta bar- 
dzo wysoka w centrach miast Bydgoszczy, 
Torunia, Wtoctawka, a takze mniejszych, 
St
zenia pylu zawieszonego w styczniu wy- 
czerpaty dopuszczalny limit 35 przekroczen w 
ciqgu roku, Szese stref (powiat6w) znalazlo si
 
w klasie C, dla kt6rej wymagane Sq programy 
ochrony powietrza, Sq to Bydgoszcz, Torun, 
Wloclawek, Nakto i powiaty swiecki i torunski. 
W przypadku pow. torunskiego jest to efekt 
oddziatywania zanieczyszczen z miasta. 


- Na zanieczyszczenie powietrza wptyw 
ma rowniez komunikacja. 
- W spos6b istotny, Samochod6w przy- 
bywa z roku na rok i z nimi zanieczyszczen 
komunikacyjnych, zwtaszcza w centrach 
miast, najbardziej narazonych na zmiany ja- 
kosci powietrza i hatas. Ubiegtoroczne bada- 
nia wskazujq, ze poziom hatasu si
 ustabili- 
zowal, niestety, w wartosciach ponadnorma- 
tywnych, Szczeg61nie przy trasach przeloto- 
wych oraz ulicach 0 kanionowej zabudowie, 
gdzie notowane Sq przekroczenia od 1-2 dB 
nawet do 10 dB, To jest bardzo duzo. Popra- 
wa klimatu akustycznie wymaga bardzo kosz- 
townych dziatan - budowy obwodnic, nowych 
nawierzchni ulic, czyli drogich inwestycji, Ekra- 
ny akustyczne problemu nie rozwi
zq, 


- Jak podsumujemy naszq rozmow
? 
Sytuacja stabilizuje si
 i to jest pozytywne 
zjawisko... 
- Stabilizuje si
 i pojawiajq si
 te elemen- 
ty srodowiska, w kt6rych nast
puje poprawa, 
Jest to drogowskaz na przysztosc, Musimy 
dqzye do doskonalosci, musimy pami
tae, ze 
tylko chwilowo uzytkujemy nasze srodowisko 
i po nas przyjd q nast
pni, kt6rzy tez b
dq 
chcieli zye w pi
knym, czystym otoczeniu, 
oddychae czystym powietrzem i odpoczywae 
nad pi
knymi jeziorami w czystych lasach, 


- Dzi
kuj
 za rozmow
, 
Rozmawiata Krystyna Romeyko-Bacciarelli 


Nr 1-6/2007 1:i\,
1 43
>>>
FELIETON 


-- 


JAROSI:.AW 
PORAZINSKI 


'.
 
. ..c",
.. 


W chwili gdy zasiadam do pisania tego 
felietonu, w ezerwcowe, niedzielne przed- 
poludnie - gdzies tam daleko w Polsce 
toczy si
 walka na wielu frontach. Jest to 
walka polityczna, ktora toczy si
 na fron- 
tach ideologieznych, mi
dzy innymi, a za- 
tern bezkrwawa. Od ezasu do czasu wlq- 
czam sobie odbiornik radiowy i wyslu- 
chuj
 komunikatow 0 dzialaniach wojen- 
nych, czyli ruchach wojsk, stratach, prze- 
grupowaniaeh itd. Musz
 bye przeciez na 
biezqco. Toz w kazdej chwili moze zda- 
rzye si
 COS! - jak spiewal przed laty nie- 
mal juz zapomniany Bulat Okudzawa. I 
tym czyms nie mUSZq bye koniecznie, jak 
u poety, sanki na ulicach Moskwy lub 
przechadzajqcy si
 po Arbacie Aleksan- 
der Siergiejewiez (ehodzi, mlodzi przyja- 
ciele 0 Puszkina oraz kultowq ulic
 w Mo- 
skwie). Nie, nie! Tym czyms lub kims ra- 
czej moze bye, na przyklad, Centralny 
Analizator - wymyslony przed laty przez 
Pranka Zapp
. Starsi wiekiem ezytelni- 
cy "Promocji" zapewne pami
tajq t
 po- 
stae, a mlodszych odsylam - zgodnie z du- 
chern ezasu - do "zawieszonych" na stro- 
nach Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki 
Cyfrowej, archiwalnych numerow pi- 
sma... 
Nie ukrywam, ze ehoe sam nie mam 
nic (lub prawie nie...) do ukrycia oraz de- 
klaruj
 publicznie wiernose metodolo- 
gicznej wskazowce wybitnego historyka 
Koszalka Opalka, ze "prawda jest ze 
wszystkiego najlepsza", obawiam si
 
troszk
 nadejscia Centralnego Analizato- 
ra. Nie ehodzi przy tym 0 poranne godzi- 
ny, w ktorych ta wizyta moglaby nastq- 
pic, bo i tak zawsze budzlt sk zawsze w 
porze pierwszego udoju, ale 0 zakres jego 
ewentualnej pracy analitycznej. Gdyby 
bowiem okazalo si
, ze analiza obejmuje 
tzw. caloksztalt, mialbym si
 z pyszna... 
Nadany w 2007 r. przez Sejm RP grupie 
"obywateli mlodszych" przywilej niewin- 
nosci politycznej (tzw. przywilej warszaw- 
ski, aby mlodziez szkolntl nie mylila go z 
innymi) mnie akurat nie obejmuje, bo 
przyszedlem na swiat w 1950 r., a wi
c 
juz sam fakt, ze byl to ten rok wlasnie, a 


44 

 Nr 1-6/2007 


r 


nie inny, wyklueza mnie z grona niewin- 
nych. Z drugiej strony nie mam raczej 
szans na zaliczenie do coraz bardziej eks- 
kluzywnego grona tajnych agentow. Na 
stosownych listach znajduj
 bowiem' ta- 
kie nazwiska, ze az straeh si
 z ich zna- 
czeniem rownae! Do pi
t tym wielkim 
ludziom nie dorastam, i co gorsza - juz 
nie dorosn
... Ale, rzecz jasna, wlasne cur- 


wanq przezen praCq operacyjnq? Nie 
mam poj
cia! W zasadzie sklonny jestem 
zaakceptowae doktryn
, w mysl ktorej 
"ludzie naprawd
 niewinni" mogq spae 
spokojnie, 0 ezym zapewniajq nasi wspol- 
czesni ministrowie sprawiedliwosci. Eu- 
ropejczycy t
 lekej
 przezyli dwa, trzy stu- 
lecia wczesniej - a wi
c naprawd
 nie ma 
si
 czego bae... Sarna swiadomose, ze ezlo- 
wieka prowadz q na szafot ludzie, ktorzy 
zamierzajq budowae lepszq przyszlose dla 
innyeh ludzi jest podobno pokrzepiajq- 
ca... Oczywiscie relata retero, jak powia- 
dali staroZytni. No, ale cos tam silt roi, 
cos przypomina z dawnych lektur pozasz- 
kolnyeh, bo ezywowczas, kiedywypelnia- 
lem wobec dawno juz nie istniejqcego 
panstwa "obowiqzek szkolny", moglem 
eokolwiek zrozumiee z patetycznego bel- 
kotu romantykow, wspanialych bredni 
Sienkiewicza ezy pospolitego nudziar- 
stwa pisarzy wspolczesnych?! Jejku! Jej- 
1m! 0 polityee historycznej wowczas nikt 
nie mowil glosno - to byla sprawa wsty- 
dliwa. Natomiast oczyma wyobrazni wi- 
dz
 juz wspolczesnq mlodziez polsk q , kto- 
ra w przerwach mi
dzy lekturq kolejnych 
tomow 0 przygodach Harry' ego Pottera 
czyta to wszystko, co jest kanonem lite- 
rackim Polaka. Na szubienic
 mi jednak 
nie spieszno... 
W wolnyeh chwilach czytam wiltc 
"Wieszanie" Jaroslawa Marka Rymkiewi- 
eza - powiese historyeznq 0 wydarze- 
niach z 1794 r. oraz komentarze do tej 
powiesci. Szczegolnie te, oezywiscie, kt6- 
ryeh autorzy widz q w niej aluzje do na- 
szej rzeczywistosci. Cz
se tych refleksji 
jest rownie porazajqca jak opisywana 
przez autora teehnologia zemsty dokony- 
wanej przez "oszukany" Iud na elitach, a 
wi
c sprowadzie jq mozna do pytania: bye 
moze nalezalo powiesie w 1794 r. przede 
wszystkim krola Stasia, a w 1989 r. - ge- 
neralow, ktorzy doprowadzili do okrqgle- 
go stolu... 
Wbrew pozorom r
ce mi nie opada- 
jq. Przeciwnie. Si
gam po "Naszq szka- 
p
" Gustawa Morcinka... W czasaeh, w 
ktorych zwyklego konia pociqgowego zo- 
baczye mozna jedynie na starych kroni- 
kach filmowych, a konsk q elit
 na rewe- 
laeyjnie sponsorowanyeh wyscigach lub 
aukcjach; lektura tej powiesci zaiste 
krzepi... Trzeba pracowae, pracowae, 
pracowae... Nie wiem nawet, wstyd si
 
przyznae, ezy uczniom szkol srednich 
proponuje si
 jeszcze Czechowa. Inaczej 
to ujm
: nie ehc
 wiedziee. Po prostu. 
o 


 
, 


Szkapa 
nasza 


i wasza 


riculum vitae, prowokuje do wielu, wie- 
lu pytan. Na niektore z nich juz staralem 
si
 odpowiedziee, starannie wypelniajqc 
wiosennq ankiet
 - jak rozumiem zaled- 
wie wst
pnq, bo jak mowi przyslowie - 
"pierwsza jaskolka wiosny nie czyni". 
Dlatego slusznie, moim zdaniem, wlasci- 
we organy ankiet
 t
 wycofaly nakazujqc 
mi teraz jej odbior... Nawet ja przeciez - 
obywatel wczeSnie urodzony, ale dyspo- 
nujqcy jednak pewnym potencjalem in- 
teligeneji (przypomn
 w tym miejscu z 
belferskiego obowiqzku, ze potencjal ma 
wartose ujemnq!) zauwazylem od razu, ze 
we wzmiankowanej ankiecie cos nie gra... 
Zakres mojej kolaboracji z panstwem sta- 
rego rezimu byl znacznie szerszy. W do- 
mowym archiwum przeehowuj
 spore ilo- 
sci swiadectw szkolnych z odem bez ko- 
rony, rozmaite zaswiadezenia i dyplomy 
podpisane przez osoby, ktoryeh nazwiska 
na pewno nie b
dq juz zdobily tabliee z 
nazwami ulic i plaeow, a bez wqtpienia 
za to wzbogacq katalogi lPN, naSZq pu- 
blicystyk
 politycznq, czarne strony pod- 
r
cznikow historii (Targowica, Targowi- 
ca!) itd. Posiadam tez kolekcj
 odznaezen 
- juz niewaznych lub czekajqcych w ko- 
lejce do uniewaznienia. Trudno si
 jakos 
w tym wszystkim polapae... 
Centralny Analizator moglby zatem 
wykonae prac
 wielk q nawet w moim nie 
wyrozniajqcym si
 pewnie zyciorysie. 
Dlaczego wi
c z niepokojem ezekam na 
jego nieuchronne, jak si
 wydaje, nadej- 
scie i jakos mi nieswojo przed zaplano-
>>>
. 


"""'- 
'0 i UK 
 RNIA 


. 
. 


. 


. BYDGOSZCZ 


ut Ludwikowo 7 
85-502 Bydgoszcz 
tel. 052 321 82 OD- 
e-mail: sprint@post.pl 


PROJEKT i DRUK 
reklam - foldeirow 
I 
ulotek -plakatow 
listownikow 
kalendarzy 
wizytowek 
czasopism 
ksiClzek
>>>