Henryk Uziembło : sylwetka

" ,
 . . .. 


'.0_ 


c:.....:.'.
, 
, ... 


. ;.. O. ._ 


t 


,';ł;" 


T
'_.' 



' . 


:i.. 


!'!'.
: 


.. ., 


.: 
'. 


..iiblioleka 
II, M K, 
,.. Torutl 


!o 


'iI. 


C-, 
260526 


,':","" 


f.FbpIUziembł l ", 
embło, H. 


Sztuj:. 


-._].: 


... 
.c: 


-.... 


'\ 


./ 



:- 



 


, ',".....'Ł 


-" 
::....
 

 '. !" 
",- 

'" :t " 

 
".. " 
- 
: 
'. , - 


" 


'..., 


:
:.,. 

; 


..' 
....:. 


, .. 
.,. 


,
 
"'-
 


':!tt". 



1;' 
.:. 
 


--7 '
\.H.. 
'- 'ri
' 


:':'.. 


,... 
. .
f.. 


'.O'
i::.r" ._
 


,..' 
..... ... 
 



i 


..,' 


j;. 


_ i. 


-.,..;. 


" 
__! 


. , 
. .. 


?'i;; " 
o ,}S 
t"I' 


1\ ' 
.: 


;;::. '.. 
.1f
 
_.o;i!". .. 


c- . 


...."ł.:._ 


" 
..
 - 


"
>>>
....:
 



' 


;1 
. 


. -:...., 


:... 


.... 


. 


I 
;, 
,. 


.
;:.
>>>
- 


-
 


- 


- 


'-:1
>>>
----
>>>
.. 

1.
/J' 
te 
v -'-"'J JA; ',/, tiu', /0 ijlft!' 
l- 
 ti.. 


. . 


.. 


. 


K UZIEMBŁO 
HENRY 


.. 


j
>>>
},
 


WSPÓŁCZESNE MALARSTWO POLSKIE. Z. X. 


HENRYK UZIEMBŁO 


SYLWETKA 


KRAKÓW 
NAKŁADEM J. CZERNECKIEOO. 
1916
>>>
t  


.. 
\,\.'e7EIt.. 
 
, "UVlE
hi.QI'! 
_
JCI
i
" 


KRAKÓW, DRUKARNIA "CZASU". - 1916,
>>>
.. 



 


.. 


-- 
 
.... 
'oJ '. 


J"'-' 


-, 
 


Li 
/" 


'" tf 
'.,.. . 



 


.... 


..1 
 ____ 
.. 


4- 


,
. 


-
 


\ 



 


HENRYK UZIEMBŁO. 


... 


.... 


,.,
>>>
., 
v 


Pisząc o ludziach, artystach sobie współczesnych, trzeba 
pamiętać przedewszystkiem, że z jednej strony jest to orga- 
nizm ż y w y, okruch historyi bez zakończenia jeszcze, nie 
zamknięty - z drugiej zaś musi się mieć go przed oczami 
jako objekt bynajmniej nie oderwany od tła, nie jako sylwetę 
czarną, płaską jak "cień chiński", lecz objekt na tle współ- 
czesnej epoki, miejsca, w łączności z biegiem wydarzeń okre- 
ślonych d a t a m i. Rozpatrując pracę malarza, plastyka z tego 
pokolenia młodych artystów polskich, do którego Uziembło 
należy, trzeba uprzytomnić sobie dwa pokolenia poprzednie 
naszych malarzy, ich historyę, ideologię, ich stosunek do bie- 
żącej historyi kultury polskiej. Wtedy dopiero obraz, o który 
nam idzie uwypukli się przed nami. 
Gdy Stendhal pisze figurę Juliusza Sorela w Rouge et 
Noir - pamięta dobrze, jak wyglądała epoka, która nastąpiła 
po upadku Napoleona, jakimi byli m ł o d z i ludzie z tej epoki, 
jak, w jakich formach w y ł a d o w y wał a s i ę ich twórcza 
energia w życiu codziennem. Podobnież musi się postępować 
pisząc o człowieku współczesnym. 
W okresach poprzedzających czas obecny, współczesną 
nam młodą sztukę polską, artyści nasi byli takimi, jakimi 
wydała ich i ukształtowała ich epoka. Cała ich ideologia i rea- 
lizacya tejże w obrazach, w plastyce, została wytyczona przez
>>>
6 


talenty Matejki i Grottgera, zaś przestrzeń między jednym 
a drugim wypełniła praca braci Gierymskich, J. Chełmońskiego 
i innych. W ramach tych mieści się niemal cała nasza rodzima 
twórczość plastyczna aż do niedawnych czasów. Następne, 
młodsze pokolenia artystów naszych, bliższe wielkich wyda- 
rzeń europejskich aż po dzień dzisiejszy, musia,ły odczuć na 
sobie te drgania gruntu, na którym istniejemy, tę gorączkę 
nadchodzącej burzy i dlatego nie masz w plastyce naszej 
z ostatnich lat tego spokoju ni pogody co dawniej. Nic w tern 
dziwnego. Na produkcyi każdego z młodszych polskich arty- 
stów, więc i Uziembły można odmierzyć, jak odCisnęły się na 
niej lata ubiegłe z szeregiem wydarzeń. Gdyby poziom naszej 
kultury był wogóle wyższy, niż jest obecnie, wszystkie te 
wahania i wstrząsy jakieśmy przeszli miałyby mniejsze zna- 
czenie i wpływ na stan ogólny naszej sztuki. Główną jej wadą 
jest r o z b i e ż n ość wysiłku, wynikająca z braku racyonalnej, 
silnie utwierdzonej kultury. W te lata, gdy pokolenie naszych 
malarzy, do którego należy H. Uziembło, uczyło się dopiero 
a b e c a d ł a plastycznego, w lata te przypadają dwa fakty 
ważne dla kształcących się plastyków, bo ż a d n e m u z nich 
nie udało się uniknąć ich wpływu na sobie. Była to z jednej 
strony fala impresyonizmu francuskiego, która dotarła naj dal- 
szych krańców europejskiego wschodu, z drugiej zaś budzący 
się u nas, za przykładem Anglii i Niemiec, ruch ku zdobni- 
ctwu, który ześrodkował się i zorganizował w Towarzystwie 
Sztuki stosowanej w Krakowie. 
Dla pokolenia naszych plastyków, którzy poprzedzili 
współczesnych H. Uziemble, więc pokolenia wychowanego 
w ideologii bądź Grottgerowskiej, bądź tego typu malarstwa,
>>>
7 


jakie określa się nazwą "rodzajowego" - ideologia impresyo- 
nizmu i zdobnictwa, tych dwóch prądów nowych, jakim ulegli 
młodzi nasi malarze, musiała wydać się "alarmująca" z racyi 
swego nowatorstwa i spowodować między nimi a nowemi po- 
koleniami rozbrat. Nie było w tern nic dziwnego. Idee, jakim 
holdowali nasi poprzednicy, wywodziły się z podłoża .,litera- 
ckiego", bądź "anegdotycznego", malarstwo zaś było uważane 
jako techniczny środek służący do wyrażania tych idei. Jeżeli 
na usługach takiej ideologii w plastyce znajdą się artyści o 
wielkim talencie malarskim jak np. Max Gierymski, to literacki 
pomysł z jakiego rodzi się obraz nie będzie dla niego szko- 
dliwym, wówczas czysto malarskie wartości obrazu podnoszą 
nawet jego "interes" i czynią go przystępniejszym dla publi- 
czności. Jeżeli jednak w produkcyi plastycznej zaczyna prze- 
ważać "literatura" i anegdociarstwo a to ze szkodą i z obni- 
żeniem nieodzownem walorów malarskich, czysto plastycznych, 
wtedy zaczyna się niechybna dekadencya i upadek sztuki. Nie 
twierdzę, aby u nas w tym okresie, który mam na myśli, 
groziła tego rodzaju przewaga i jej następstwa. Staram się 
jedynie tłómaczyć, biorąc pod uwagę f a k t y. Usiłuję objaśnić 
i pokazać na jakiem to tle faktów powstały nieporozumienia 
i rozdźwięk między plastyką poprzedzającą nas, a pokoleniem 
młodszych artystów. 
Dla ludzi uprawiających malarstwo rodzajowe, histo- 
ryczne i t. p., ideologia, jaką wnosił impresyonizm, wydać 
się musiała czemś w rodzaju zmory, nową formą strachu, 
który panuje u nas do tego stopnia, że boimy się nieledwie 
własnego cienia i oddechu. Ludzi tych ta nowa "moda" w ma- 
larstwie zastała w okolicy czterdziestki, więc niemal w połowie
>>>
8 


życia ludzkiego, kiedy się nie posiada już tej w r aż liwo ś ci, 
jaką obdarzeni są młodzi i o tern wtedy nikt pamiętać nie 
. chciał, czy nie umiał. Impresyonizm zaś z całą swą Legendą 
i ideologią działać musiał na młode wrażliwości, nie utwier- 
dzone w żadnej wierze, prócz tej, jaką się ma wtedy do życia 
wogóle. Dobrą stroną tych haseł było jednak to, że pchały 
one do studyowania n a t u r y, do szukania prawdy, walorów 
malarskich nie konwencyonalnych, lecz oryginalnych. Gdyby 
nie to, z pewnością wpływ impresyonizmu u nas nie byłby 
znalazł oddźwięku i kredytu u młodych. 
W tym to mniej więcej okresie H. Uziembło kończył swe 
początkowe studya, swoją naukę A-B-C w malarstwie, które 
odbył w Wiedniu i w Krakowie, poczem po raz pierwszy wy- 
jechał do Paryża. Zaczyna tam dalsze studya od pracy w aka- 
demiach Jullian'a i "de la Grande Chaumiere", gdzie pracuje 
pod kierunkiem prof. Lucien S i m o n'a i P r i n e 1'a. Sens nauki 
odbytej u L. Simon'a był od razu widoczny w pierwszych 
obrazach Uziembły i można go określić przez studyum przed- 
miotu, rzeczy. Dobre strony tych studyów stanowią trwały, 
zasadniczy walor pracy H. Uziembły. Simon jest malarzem 
rzeczywistości, realistą najlepszego pokroju; znakomity ten 
malarz, przy tern artysta o niezwykłej pracowitości, budząc 
w swych uczniach kult dla pracy, wpaja w nich przedewszyst- 
kiem ścisłe, dokładne określanie przedmiotu. Dotychczasowa 
praca H. Uziembły dowodzi, że należał do dobrych uczni L. 
Simon'a. Zdobycze studyów prowadzonych wytrwale w tym 
sensie pozostają na całe życie i są niejako kręgosłupem całej 
malarskiej działalności ucznia. H. Uziembło jest doskonałym 
rysownikiem, który dane zjawisko czy przedmiot określa jasno 


I j 


ł.....:_
>>>
9 


wyraźnie, podkreślając jego charakterystykę taktownie, bez 
przesady i karykaturowania. Po za studyami jednak, jakie 
Uziembło odbył w uczelni Simon'a i w akademiach, wpływ 
otoczenia paryskiego wycisnął na nim też swe znamiona, w tym 
mianowicie sensie, że rozwinął w nim wrodzony mu zmysł 
kolorystyczny i poczucie koloru. Zdolności te wyrażają się 
w pracach Uziembły jako bardzo wybitne i wysoce oryginalne. 
Widoczne to jest zarówno w pejzażach jak i w całej plastyce 
zdobniczej Uziembły. Ich kolorowość jest żywa, natężona, lecz 
harmonizowana tak, że całość, zespół barw, gra w jego 
obrazach bez dysonansów. 
W roku 1903 Uziembło wraca do kraju i otrzymuje od 
komitetu restauracyi Wawelu polecenie wykonania dekoracyi 
sali obrad kapituły krakowskiej w katedrze na Wawelu. Sam 
fakt tago zamówienia u młodego jeszcze malarza dowodzi, że 
zdobniczy talent Uziembły był uznany i ceniony, oraz, że 
autor w wykonanej w następstwie zamówienia dekoracyi miał 
dość energii i poczucia swej wartości, by przebić się z rzędu 
"nieznanych", często daremnie czekających na uśmiech Fortuny 
utalentowanych młodych artystów na widownię, gdzie zdobywa 
się pracę i uznanie. 
Urządziwszy się już na stały pobyt w Krakowie, wstę- 
puje Uziembło wtedy jako jeden z pierwszych członków do 
organizującego się dopiero Towarzystwa polskiej Sztuki sto- 
sowanej, na którego czele stali podówczas prof. J. Stanisław- 
ski, S. Witkiewicz, prof. Potkański i S. Wyspiański. Praca 
Towarzystwa była w początkach ciężka, chodziło bowiem o 
zwalczenie początkowego uprzedzenia dla nowości, jaką insty- 
tucya ta przedstawiała oraz utorowanie drogi dla dalszej pracy
>>>
- 10 


w obranym kierunku. Uziembło wziął udział w tej pracy z tym 
zapałem, jaki pamiętam u wszystkich współpracowników tego 
Towarzystwa i należał do najwybitniejszych i do najbardziej 
czynnych jego członków. W pierwszej już manifestacyi na 
większą skalę, jaką urządziło Towarzystwo, tj. na wystawie 
Sztuki d r u kar s k i e j w muzeum Czapskich w Krakowie, 
otrzymał Uziembło m e d a l bronzowy z Ministerstwa dla han- 
dlu i przemysłu za swą zbiorową wystawę dzieł grafiki. Po 
za tymi faktami reasumującymi pewną sumę wysiłku jednostki, 
po za tą lub ową nagrodą, wyrażającą w jakimś materyalnym 
znaku uznanie publiczne za pracę, kryje się zawsze szereg 
poszczególnych wysiłków artysty, owa nieznana a tern bar- 
dziej interesująca historya jego codziennego życia, jego zma- 
ganie się z trudnościami, jego organizacya własnych zdolności 
i stosowanie ich do zamierzonego celu. Przeglądając prace 
Uziembły z tego okresu, grafikę i zdobnictwo ścienne, widzi 
się, że są one rezultatami wysiłku ciągłego, wytrwałego, nie 
rozbieżnego. Są to p o z Y t Y w n e walory pracy jego z tych 
lat, dzięki którym rozwijał znakomicie w dalszym ciągu swe 
zdolności rysownicze i kolorystyczne jako dekorator, stosując 
je odpowiednio do techniki i materyału w jakich przyszło mu 
pracować. 
Na malarską produkcyę Uziembły silny wpływ wywarł 
następnie jednoroczny pobyt w Anglii i w Paryżu, w r. 1906. 
Rezultaty pracy odbytej w tym czasie za granicą przedstawił 
U. następnie na własnej zbiorowej wystawie, urządzonej w gma- 
chu Sztuki w Krakowie. Zwiedzając Anglię. w szczególności 
angielską wieś z jej typową architekturą "cottage'ów", miał 
ciągle na myśli nasze polskie dwory "nowoczesne", przerwaną
>>>
11 


u nas nić tradycyi z estetyką i pięknem poprzednich pokoleń, 
słowem całą wielką spuściznę pradziadów. Studjując zasady, 
reguły i estetykę owych mieszkań wiejskich w nowoczesnej 
Anglii, zasady znane na kontynencie pod nazwą stylu angiel- 
skiego, zwiedzał przytem i pilnie badał pierwszorzędne war- 
sztaty i zakłady przemysłowe tego kraju, w których produkuje 
się wszystko, co do urządzenia wewnętrznego tych "cottage'ów" 
służy. Zachwycając się wysoką wartością tej pracy, ową do- 
skonałością wykonania, jaką tylko tak dostojna kultura, jaką 
posiada warsztat angielski wydać może - miał na względzie 
potrzebę zaszczepienia tych wysokich ideałów w naszych kra- 
jowych warsztatach, podniesienia rodzimej produkcyi i zasto- 
sowania tych wszystkich środków i technicznej doskonałości 
u siebie w domu. 
Po powrocie do kraju skupił wysiłek swój w sensie de- 
koracyjnym, w granicach odniesionych wrażeń i studyów 
w Anglii. Zasada stylu angielskiego streszcza się bodaj że 
najlepiej w wyrażeniu com/ort czyli wygoda, dodajmy prakty- 
czna. Podróż ta i studya Uziembły w Anglii nie były podyk- 
towane przypadkiem, lecz harmonizują, zgadzają się z całą 
naturą i gatunkiem talentu oraz zdolności tego artysty. Roz- 
patrując całą dotychczasową linię i kierunek jego życia i pracy 
widzę, że zasadniczy, wewnętrzny ich sens określić by można 
najlepiej przez dążenie do solidnego ładu i porządku. W na- 
szem p o l s k i e m życiu artystycznem jest to niezmiernie cenne 
i pożądane. Gdy patrzę np. na fotografie z urządzeń sali jadal- 
nej, kredensu i kuchni w "dworku dla jednej rodziny" proje- 
ktowanych przez Uziembłę na czas wystawy architektury 
w Krakowie w r. 1912, utwierdzam się zupełnie w powyższem
>>>
12 


przekonaniu z tern, że te prace architektoniczno-dekoracyjne 
wyrażają najlepiej p rak t Y c z n ą realizacyę zdolności malar- 
skich Uziembły, ich zastosowanie materyalne do życia, które 
bardzo cenię. 
Cała zatem dotychczasowa działalność Uziembły jako 
artysty plastyka wyrażała się w dwu kierunkach: w sztuce 
użytkowej, zdobnictwie i dekoracyi architektonicznej, oraz 
w malarstwie właściwem czyli w obrazach. W tern ostatniem 
wyszedł U ziembło z tego samego założenia co wszyscy niemal 
współcześni mu młodsi malarze polscy, bo z wrażenia, impre- 
syi. Olśniły go walory czystego, "bezinteresownego", jak się 
wtedy mówiło, malarstwa, przy którem można pozostać przez 
całą długość życia, gdyby konieczność zarabiania na życie nie 
nasuwała innych zadań malarskich, łatwiejszych do zdobycia, 
przystępniejszej dla szerokich mas kupującej publiczności. 
Z punktu widzenia sztuki utylitarnej czy moralizatorskiej, ma- 
larstwo czyste, bezinteresowne, uchodzi za formę "egoizmu"- 
artystycznego co prawda - dlatego, że malarstwo takie nie 
uznaje niczego po za sobą, jest w
Tłączne i z tego względu 
"gorszące" jest w oczach estetycznych moralizatorów. "Punkt 
widzenia nie zmienia istoty rzeczy" - powiada Wyspiański, 
więc i w tym wypadku. Ten rodzaj malarstwa bezintereso- 
wnego, którego klasycznym przedstawicielem był Velasquez, 
uznany przez pionierów europejskiego impresyonizmu za jego 
poprzednika i wynalazcę, ma swe zupełne uzasadnienie i racyę 
bytu. Dobrą jego stroną jest to, że nie uznaje ono żadnych 
konwencyj a na studya odsyła ono malarza do n a t u r y, jako do 
jedynego źródła prawdy. Parę lat studyów poświęconych 
w tym kierunku przydało się każdemu z nas i walory zdobyte 


J 
I
>>>
13 


wtedy nie szkodzą później ani nie przeczą żadnej pracy, w ja- 
kimkolwiek sensie przychodzi ją potem podjąć. Widoczne to 
również w obrazach Uziembły. To, czego nauczył się w okre- 
sie studyów pejzażowych naprzykład, a głównie oryginalnych 
wartości koloru, to uchroniło go następnie od konwencyonal- 
ności w malowaniu i od zadowalania się szablonową ob ser- 
wacyą. Pejzaże i obrazy o tematach ludowych Uziembły są 
nadzwyczaj mocne w natężeniu barw, bardzo kolorowe, malo- 
wane szeroko, gęstą warstwą malarskiego "ciasta", jak się 
w argocie malarskim nazywa farbę. Prócz wrażliwości wysoce 
oryginalnej na kolor w obrazach Uziembły, względnie w pej- 
zażach, widoczne jest poczucie natury, jej poezyi i rodzimego 
sentymentu, który w niejednej jego pracy znalazł bardzo 
szczęśliwy wyraz. W tym dziale pracy malarskiej, w którym 
wyładowuje się zwykle bezpośrednio entuzyazm malarza dla 
natury i jej piękna, to jest w pejzażach, realizuje Uziembło 
liryczne właściwości swego talentu. Jako dekorator zatem, 
architekt wnętrz itd. wykazuje on zasadnicze, solidne powie- 
działbym wartości swej indywidualności, te którymi torował 
sobie drogę w życiu, więc dążenie do ładu, spoistości, po- 
rządku. 
W czasie swego pobytu w Anglii badając twórczość no- 
woczesnej architektury tamtejszej utwierdził się i ugruntował 
silnie swe przekonania, jak wysoko należy cenić tradycye na- 
szej rodzimej architektury wiejskiej i jej dawnych urządzeń 
wnętrznych. Te wskazania stały się punktem zaczepienia w jego 
sposobie rozwiązywania zadań w dziale architektonicznym 
i dekoracyjnym. 


_

.u...
>>>
- 14 


Osiadłszy na stałe na wsi pod Krakowem, urządził swoJ 
home, bez ociągania się, w myśl swych przekonąń artystycz- 
nych dając tern jeszcze jeden dowód, że jest artystą akty- 
wnym, człowiekiem czynu. Tę zdolność szybkiego, doraźnego 
urzeczywistniania swych myśli, jaką widzę w ciągu całej do- 
tychczasowej działalności Uziembły, wyznaję, że cenię bardzo 
i radbym ją widzieć w szerszej skali w iyciu naszych arty- 
stów. Umiejętność liczenia się z rzeczywistością, przeprowa- 
dzania swych zamysłów do koń c a jest u nas pożądaną, dziś 
bardziej niż kiedykolwiek dlatego, że utwierdza nas w opty- 
mizmie i zaufaniu do życia. 
Wojna obecna zaskoczyła Uziembłę zajętego pracą nad 
wyposażeniem architektonicznem wnętrz nowego hotelu "Kra- 
kowskiego" we Lwowie. Z chwilą ogłoszenia mobilizacyi zgło- 
sił się natychmiast jako oehotnik do służby wojskowej, w ciągu 
której niemal do ofenzywy majowej w r. 1915, malarz nie 
przychodził w nim zupełnie do głosu. Dopiero piorunujące- 
wrażenia wypadków majowych, ich gwałtowne tempo i kalej- 
doskop wydarzeń były tym wstrząsem moralnym, który obu- 
dził w nim na nowo malarza do życia. Wykorzystując każdą 
wolną chwilę podczas służby, z zapałem zabrał się do dzieła, 
aby utrwalić i opowiedzieć przeżyte wypadki wojenne. Re- 
zultaty tej pracy wystawione zostaną niebawem, na zbiorowej 
wystawie wojennej artysty w Tow. Sztuk Pięknych i na wy- 
stawie Legionów Polskich w Krakowie. 


W. Mitarski. 


K ,1'1 r \ 

 


J
>>>
. 
. '. 


',.?,. 


t.......:: . 

 --- 


,!...!.- 


" 
. głHt4.., 


, J.
 


...,',' 


; 
:.......:- 
_ "-
 1:' ;::. _1 '.. tł, 
"'- \ 
\..... .
. 


\ 


"', "- 
\ , 
I;
 
, '\ 
, 
 
,;':.',..t 
, ir
',... 



 --- 


\. ..-:-..... 
 



.. 


"... 


... 
- .-JI" 


1iI'- 

-"" 


" 


-, 


. 
-
.. 


'. 


- , 

 



 V! 


., 


':. ,o. ('_" 
. 
1 -- 


i, ; 



. 
.... 
....... 


,: 1'1 


'- 


, , 
. . . -" 


-. ". 


.' r 
 -5

 
 "

t
 
'.. 


. . 
, . - ... 


- 


';:I" 


r 


-.: - _!. ._:. 
"
' l'_' 
- .,.\- , 
, - . 


. 


- .;;;..;- 
,,"t:c'- 
: ' I !"\' . 
/ a 


'- 


.- 


.... 


.c.. 


I 
, 


,., 
.
. 
j
 


,'1:-. 


\- 
. " ..{\, 
-ł. 



: 
-'\ 


4", 
.. 


"",' 


- J
. 


, 
\' 
- 
: \ '; .f-:, 
_: - -1- 
. .
 


" 


11 


.., 


.
. 


'- :--" 


.. ,'" 
'..... \
. 


.....1 


.. 
... - .,,, \ 
, 
.. . r 
 '
 
'. :.,"\ '. 

' : 
. '. ł J j. :;i'-'. 
"

 'I 
, '. 

" ł, 


.- /- 
'.
>>>
I 
I 
.. 
; 


j 


I 
Ol' 
j 


J 
I 
1 
.... 
ł 


j.
>>>
I 
I 
.. 
i 


r 
j 
." 
j 



 


'J;'., 


....-...- 


l' '-,. _ .1'. 
" . 
. '.,' ,; .," 
# 

,.
-
 
., .. 
ł; 


1\' 
I' 


 
., 
--d 
.' , . 


 ' 


.
, 
..... 41.' 
$" , 

 


... 


! 
I, 

 
. 


ł 


.' 



 -. "'1:.... 
"- 
.'
 



 . 
; 
_'40
'... 
,,-.... 


!'\, 


'I 
( 



 '\. 


.- ." e,-' ,,, .. 0t: 
""". 
 ,.. 
.. tI" .....0 
....' ł-" . I
'- 
" . ': . ""'Ił 
 . I!ł 
 ,".ó lA 
 _ 

"\ 
"\ 
 


. 'I 


" 


'r'" ..., 
, I \ 


\.,....., 
,( \ 
-,- 
" 


'-- 


....... 
. 
,. 
. 


-. , .. 
1 
\h\' .
 li 
.--" ... 
" i .)'''', 

r " 
'j.. A 
..\ 


 J.4II1.... 
J. .
 
'lO' 
I
 
 
.,- 
. ,
>>>
J, 


i 
t 


, 
:I
>>>
J, 


i 
t 


, 
'./ 


r 
, 


I 
}. \, 


'. 
_. ,ł 


..... 



.......J 
;y ';.... 
 
. yr. .
,' " 
.;


 
:\ 
\:.J" i 
.."fi 
, \
 
, 
 
\ : . 
'; 
.. -. ' 
,\
" , 


( 


.,' 


\ 


, I . 
':. 
 



, ." 
Ą. 
 


- , 


' ' 


... , 


" 


\i." 


. - 


-'" 


-J -" 


."
 ,. 


\\ 


..... 


"" 


'\ 


, 
\' 



_ c 


" 
:\ 


, .' 


;.- 


-
 .... - 
'. 


io
>>>
'I 
j,
>>>
.ł 


. 'f 


,I, 


t 'I . I.. 
4 


1- 


'l 


, 
f' . 
( / ',-:.,' 


j 


\, 



 


'I 


\..... 

.'.I 


- 


J 


c 
 I 


.. 


.." 



 " 


" ...
..- 


)- '. , 



J. ; 


: . 


I 


, 
.. 
\ ,-; r -
II

 


. . 


, .,. 


r 



 , 
1.
J. 
" 
. / 


" 


,.', 
 


... 


..., 


"ł. _ .; 
- 
 "\ 


,.- 


\ .,J.:-- 


\, 


" 



 


. 
- 1 \ 
, ' \ 


"'o. 
\ 
.,'\.
 


" 


'\'.:t 
I 


't. 


'II 


. " 


--\ 


,"', 


,o. 


\...
 
" ", '" . 
.")00" . 
. ",o.. 
"- 


, 
'. 


i'l. I 
\. \, 
lo , 


I 


',- 


\, 
ł . ., \:. \ 
.,:'\ 
/\
 I 
.,, \ .., " , o. 1 
, , '1 
, 


, 


').. 


A 
, ".
>>>
. ':,-


,
.::--".:::\.;. 
,,

' .,:,;,,:'. - ! ; 

...i:\
:. .
t _. 'I
'. 



 


,
 


2:
 ;t:'::-( 4 ': 


,-' 


-. , 

-.;:-,,5
--
 


-' 


'_:::ł.,a: 


. 
i 




 ... 


4
 



  - ---
,
 r 
_ --1_ 
-.- -... 


".--':.... 


r 
c '} 


, ' 
.- 


--.-- -. 


-"- - 
.j . .. ...-:-::- 


"'-_r "-_ 


".
 



- 
2- 


-
r-'-"""'" 


- -=--- -
 """ 


_--'rO' 
A-ł_: 


"j,. 


'.. 
 ..,. 


- 


'\ 
, 


, . 
.,.. 


- " . 
\: 

 ... - -:.,. 


,I. 


-,,:'" 


.' ł 

 , 
)-. 


Ił. ;' 


., "'-- ii. 


..\. . 


\ 



 -...... 


-
 


......
. 
, 


'.L 
, 


..... .- Lo 


",,;..1 r
>>>
ł 


ł
>>>
fi' 


ł. 


. 
!t" " 


'.. 


k.') , 
( 
, ł 


"" 


.....-;
 


- " 



..: . 


, :\, 


" 



,;.
j: 
. 
'-
'i 'I ''': f 
,I , 
1, 
) 
" , 
. 
\ l' 
i' 


., 


'....... 


J 



 -.. 


,.
 



t. , 
.
 


, 
., f 


-,' 


1,....1 .
 


,.,. 


I 
I. 


., 
t . 


'I' 



 


".:..; 


, ' 


I:" 


'- 


- ..; l 
. 
'. ... / 
, 
ł- .- 
. 
 
.. 1.:. t 
... 


....".. 



 
l 


_.-.
- 


\ 


.... ;.'. 
 


j 


'- 


. .-ł. 


,: 


.' 


.... 


-

 


, ... 


\ )'. 
t -.. .' 
 
;1\" " 'lo 
.!..'!: 
. , 


" . 


;. 
" 


. /:',- 


., 


.' ,....... .. 
.'
"". _
 '(ł,. 
f' 
" .;:\ 


.... ""\.;." 


" , 
" 


., 
t ',.,w_ 


'" 



.. 


.1 


, 
1 ' 


y; 




 
".. 



 


.t. 


'/ 
" " 


:':
 


. . 
,,"
. " 
"'
. .
 


-
>>>
t 


'I! 
r 


, 
t 
I . 


r 


" 
. 


f
>>>
l 


I 
: 


I' 
\ 


l 


: . 


f ' 


" 


!"-:: 



 


'. 


': "::" 


l-
 



 "..... 



 
 


ł . 


,"' 



l 


l/r 


, 


?'. 


-, 


J . 
.' 


, " 


c", 
ji' 

......, 


' 


.1 


- , t.,
/: 



 
"'1 


r 


'. 
'.) 
'.' 


.' .1 
., 


J 
f. . 


" 


" 


J:""-'-" 



:- 
j i
\'
 
:.' ':ł, '. 
\\ 
,\' . 
" '" . i 
I \' 
'... 
 


\_
"7: 
'J \.. 


'.. 


1- ,. 


,I 
I 


'\ 


?' 


- 


I 

j 



. 


\\ 
, \ ł 
,"",,' .- 
łoi)') I 


.. -
, 


.  


;. ;y, 
"I 
. ' 
L II'" 


. 


'- 


),'
>>>
., 
I'
>>>
,) 


... 
;:f'f'
 " 
;t'! 1 
'\. ,:f' ,-- 
. { ,
,'i.j 

.
:;:
i 
 b

ł} " 

.: .

\4
' 'O 
I


 .!
 
 
"ł

,'
;-' , 

A.':' 
.
 .. '-
 


:. 1 
- 
" .,..... 
" r 
1 - 


. \, 


{, 
" 
\.' 
 " 
-..,.. 


'J: 


,
 
; 

'\.
. 
 


 
; .-..... 
 
'' 


... 


, 


.. 
 


._i" 


\h_l
 /:J 


t 


\ 
" 


.,\. ."
 
. \ 



o- .. , 


,. 

 
'. 


'. ' 


l
, 
..4

 
ł. 
-I' 


1:. 


.t. 


\\
 


." 


" '_1. 
',;r;, 
"0 iI':
 
" 
" 


.. " 
" .....' 


\ \
 
\ 'l" 


'- 
'. ,. 


.... . 


'\ 


, I i 
;
'; 

 
 . 
'- 
 .
- 

 .
 
'" 
.&.-"" ._
,,
! 
." 
,
 'j. 
J' f '\ 
tr,:. 
- 
, J.". " 
,''.:\:'}t'. 
:,t)f{,4"
 
";?:

 j.,!

. 


--...ł 
,L 



 
'.. .j :

. .. 'o 
'I: .ł..-_ _. . 
1.."....... . 


.. .,,- 
-'t ł ; _ 


, . 


,- 


;4" 
fIo 



 


-....:.:;",; _..' 
-
. '
 
;"-'.. 


-,
>>>
\ 


" 


f 
r
>>>
, 
,( t 
...... 
.- ., 
l .' 
I., 
,. 
, "\t :L, 
.. 
-} .. 
., 
" 

 j, 
, 

 
 '\ A., 
ł,'; ( 
\ 
\ 
 


,.-- 


. r,,'" 


. ł 


I....-:
 


r 


..-
>>>
u 


..... 


'1.
>>>
/ 
..- 


- 

\



.::
 , 

 , eP o \ 
".
 :' 


1:' 


1, 


1 


'J 
". 
.....J 
." 


 , 
2, 
(' 
"- " 
. 
\\' 
/ I l- 
" 
 

;, " 


,', 


o, 
. " '-
'" \ " " 
tł. '; .-; . \ "., . ł'
 
.. \ -\.1': 'ł'''' 
,,'o . "".,. '; 
" . \ '" 
. 
 


ł ,( 
 


r. 


l 


-.....-{-" 


-...... 


.. .-' 


.';.--j 
" ' 


_'
 


J 
, 
 
,-';; 
.\:\ 
'c _ .\. 

 .
\
 ., ;-:" 
:L " r 
, . 


, 
 -I 
-:-. 


-' 
-. 


- 
 


..,,' 


,!.,.' 


.,.. 


to. ; 






 


- -/ ""., -;.:.. 
2. 
ij.' i; Y 


': 


,.'y" U?/t'l/iW.o 

Ą..
>>>
.......,.. 
.- 


""- 


,. 



! ! 



ł';-
.
; 
:.f' 


;..- 


... 


, :......." 


.' ... 


...
, 



..;-- 
'¥ 


......". '.., 


. , 


.... 
.J".. 


-t:-_ 0 1'... 
,:
'

;I0

:
 · 


"; - 
. ... 


. 
o;. 


't 


,-.. 
....... 



, 


r, 


..' ,:', - ", 


.. - -=- 


. ''"'X{'': 


., '., 
- ' 


, 


-.....- ;=1 


, ,-,ł\' 
j _ o .
, 
:.

- 


'.-' 


" 


'i 



 


.
. 


..:'I- 


"'--łI' 


\,. 


'';'" ". 



. 


" 



 
... 


.". 


'
'- 


. '
'I'. 


- ..._
- 


-..\, 


'y 


- 
.

- 
01'".,.- 11" 
'-' 


1 
I 


t.. .! 
'I ::,. 
.. Jł
 ...... ' 
. ." 
-#!'.- 


.:.I1 ł 
, "':". ..... 
JI
, 
 
 

'". "ł 


, 


,.. 



 
.
 ...,.,..Ił 
,I; 


s:
>>>
.. 


JI 


.
>>>
- ..... 


'rt;- , 

 


-
 " 
?f 


) 


.. 


- f
, 
.. :'L -_ 
 
, 


, _J. 


_ :0\ 


'I " 
- ' 


.. 


.
t' : ( 
":' - ' , 
. .. 
 .. - 
'\ " 


, ....' 


" 


.. 
'- 


.. .
.. ,;:;- -;-- 
, \
f-!:. 
., - "';_,. '" 
. . :
,. . l':', }; 
,
,; ,.:.,\... 
.. .t "łt ., l 

 J .. V 
,ł' 
 
.
 

) 
.: I 
.,
. . 
, 't:
, \, \ 
,,' "11 ' 
»). ::
 '
'.t, 
j


 
, 1. pł i 



 - .I 
'Ji
 , . 
..."J,
 
 :1' 


.. 


" 


JI 


! 
. 


--ii' 

 - 


... ,- 


" 


'" 


v 


, ,. 



. 
.
 


"' 


"\ \ .,
 
' :
. \. 


. .. -- 

.;, , 


- ' 


... -'. ł' 


" 


" 


, 


,," 


\ . )\""', :' 
, . .0 
.., ' - 


'0  \ 
, ł . 
- I 


. - ,,-,. 
",'1-.' . ,\ II, 'i'" 
" \'\ ,

 ,,
\
,\\ 
:" ,'':.....1, (,'1 ;' i\
"1:
: 
: 
'I.
 ł.
' ' 
,I,
..\;., 1 
.f
,;. . 
. "
,,ł 
 i ... (ł..."
»\\-...- 

 . A" .. ,

 (';1 , .. .!'. ,\-o J: - 
\:\
. \' ,
{ 
1\ \' Il . '''i 
!
..ł
>>>
'.... 


v 


,\ 


, 
. 


, J. ł 


. ' 
('\r 
r.: 
t"- - 


'1oj 
ł 


't. 


ł' li
>>>
'. ' 
,- " -J
'---:- A " 

 
 - 6 '
 
'l, I ':

, 
.,) j1": 
 '; 
:
' , '1ł 
.. t " J 1 ,'.... 
. r'" ..' ,,_ ....,.., . 
. ,:J
Y. 
jj- ł '-' -... '"': 
.'. """:

t. 
. .

. 



 

 




, 
t';[ 


,,
 


. -
 ,.... 


.. 


. , 


\ '\- 


t' 
"f.- ,:,., ...
. 


" 


,;", 




 . 


, 
, 


.
 .. 


:
 


'I: " 
, .
I 
."ń' f 

J
 , 
f
t, 
, .
 ) 
l' 
., f 
..
 
j 


'. 
 '. : .j 
,t , 
" '\ 
ó \
 \:
 ":: , 
,.1 "..
 
"'l
 ' , '-' " .:' 

 
\ . -.. \ 
'-
 .- 
. .....-\ 


" "'::,/,
, 


.r-:-_ 


:\':-:-'
'" . 

 /,
', 
,

r7': " ,. 
..{.
 
 - . :
""-:"4"" ';"". ' '",," 
 
1""'" 


'f'1Il 


.,
 
,) 
[ 
- -I 


l 


\ 


io 


-; " 


, , 


" 


\. ł 

 :, 
:... 
'. ". .1 
t ,
,.. 
't 
t. ., 
, , 

 , 
\ "- 
.; '. , 


." 


:- . --tJ
 
'\ 


. ,l 
1, 


(. 



 .' 
. . \ 
'It,,"' 


- 
..
;.:- ,. 
, wł- .. -'''
..'' 
.. ."...., 
 ," , 
'-, .-,
 ,
'" "-:'" "W i".
. 



- _ł:. _ ...."...
>>>
i 



; 
A-
>>>
, ,. 
_
 J." 


\l \. . 


'. . 


, 


. ; 
,fIt. 


,:-- 


I f . ., 
:,.,' .
 


l 


.. .t;.; '1-.' 
 1 
_. " l. 


. , 


( 
. 
Ił 


'.r . 


... ''-. ': 
"" 


.., 
 .. 
,
J
 


... ,:, 


't ' 1\ 


, , 


,. 


;;i lo. 


l' ::. 


- "- 
 


.... 


,
 


,.\- 
 
'\ 


, " 


1 


" 


- . ' -' 


.,' 


:
.r 


. - 
 


- 
... .l
 ..: 
.- ,,- , 
.". "{ 

Y\'. 

\ ) 
, 
' 
-
-_..,
>>>
ł 


A 
I
>>>
f .,
ł" 


A 
I 


)- 


, '.. 


,
 . 
. #.
 ,\. 


...
 "'-. 


1 


:..
 




 


-."\..... 


'
. ,", 
V".O 


:-,..... 


'- 


'-'.4.-_ 


. .0. 
t .''1' . 


-., 
. 


.. , 


J";'.'- , 


$. \ 
-- ,111 ł- ' . . 61 


,:'
 K,.;} 

 " 


,;
 


" . 


" 


" 


" \\:' 


'.. 


;.... 


o' 


, ; I 
\ / 
I 
;O 
I 
..... 'i- 
" Ił I 
. I 
....-
'. 
" 
.. 
, .,
--
 
.-111"
>>>
. i 


.A 
.1,-
>>>
. .,', 1-.! t 
,t ,. '";

 
I\t .. 
. · . l
i', 
\,: .: 
. , ' ; ,
I;(r..L{{Jf ,
 
. , 'f(" {, 

 


- . , 
.,.. T -... _", ; 
. .. 
;;;.....
 .' - 
'... 
r-: 
....J1I- -
..; ....
... , i, J,... 
 ]"' 
' ,.
 
 F......",.. ,; 
-- 
?- 


.'..1 


\ 


.: 


, ( 


- 


1 



 \ 
 
.., ., 1 . i'" . J 


'" 
.J 
.' 1 ' 1 ł 
J 
. - 


A 


,'i 


\. 


,."'" r .,
 


". 


. 


,J 


,- 
. 
 \.(1" ., ---- 


" 
.: 
'\ 


I 


d 
. ',\', 
'.i ł c';' J"' 
l '\, 
J."/I .... 


"'" 


.. ' 


-L':'_ł. 


, 


. i 


--......... , 
. 
 ....
. - 
. -. .';
'-:;::-.- 
" '-
 -::- -:1£.- ..r::r

 " -;L' 
- 
. ::
,,,; --
 .
. 
'd
. 


.A 
." 


....,.,., 
 ., 
, '" 
..;.,
 ".:'-4, ; .... 
-...:.
 .... , 


 


 
,
 .... 


... 


-. -'. 


4 ., 
... .... 


, .,-, 


Ił. 
 
',,' .I
 .;' 


l. ' 


" 


--*
 


..: 


'j . 


./ 



. 
 
--'-' ''_ r 


....... 
.. 

 
,..,.....ł..I _... 
,. 
 
'-
. I 
........ --..,.
 


: ----- . 


, 
--: y
 


l 


r 


j
>>>
. 


.. 


-
>>>
'",
. . 
.,
 

' . _ '" .dl t 

-.......,.l' q r".-
. - 
_' 

 - . ===-- .' 
_', .}
J" ;;-. 
. ' ..\.}, . . I 
\...'\., ",' 
 

 -x. " 


. 


./ 


L . 


.1 


i 


. . "" 
,tt\-" 
\ 
. 


../Ił- 


-, 


- 


..1'._ 


,... "',' 
. :-, ł" 


'
 


.' . 
:o 


,t; 
""f" 
. " 

 
,""\.. 


, ' 



 
ł 
ł 


'" \ 
.' 
 
:
 . 
'. .. 
.
 .... 
::'.
i, 
f'
 ., " 
, \ 
r 
.' I 
(f

 f; il 
t'" A-, ł '. 
'ł (1.,. \\.1",
 - 
., \
 
.. : 
-
 ,-. ,\ 
.. \' 



. 



 ,- -
.-_. i 

- . '. . --.,.' ! 
.... .... .-. 


.. 



 



 ... 
. ft 

. ., 

 '
. . 

 
. .' 

 - ....,- 


. .", 
. ' 


----- 


,
>>>
l 


ł 


-
>>>
-.... 
\
}1.;:,

+ffl
1 "':i 
qff""""

 .. 
 ."",," _c . '" 
""" #
: :ł:r
, 

 


l 


,. 
(. 
I: 
t:' 
h
 
ł # 
" ,. 
; ,I 
! \ 
" ,; 
 


, 
.. 

\ 
!" 


I 


, r.- 


; , . 



 . 


" 


.

 


i; 


F;;'
._.i"
 
.,;", 'Ą
"'
"- 
.- 1 ' C," 
.;",.-"" 
.:-... 
. 
, , 


f, 


. . 


"/ 



 
" 


t 


,,- 


.f
- 


..
. 
 
..: 


,,"'-.. 


,.-'!Io;., 


_. 


łł: 
f:

:
'{ · 

,.., ,.

.
, 
. .' ' 

.:f.t \'.' 


"? 


... 


.:..: 


-- ,,\
. " 
r \\ 


1. 


ft' 


-:. ."fiI 


.
 


,
- -.
'- 
'\' \-'. 


. , .::/l
:; -'.
 
,l. ł. 
.
 . 
 JI 


-.-
 ' 



 :, 

 
, 
 


: '.i" 


lo" 
 


.. .j 


.t ",' 


't:.. . 


,.-
"
.



. 


. ":-_ ._A- 
_. ' . , ;:.{c:


 ;{
1 


";'.L"- 


--;..
.. :--"
>>>
WYDAWNICTWA J. CZERNECKIEGO 
w KRAKOWIE. 


Współczesne malarstwo polskie. 


FRANCISZEK ŻMURKO: przez Wł. Prokescha . . . . . 
WŁODZIMIERZ TETMAJER: przez J. Czerneckiego 
WINCENTY WODZINOWSKI: przez Władysława Prokescha. 
JÓZEF MEHOFFER: przez Marcina SlJmIickiego. . . 
WO.TCIECH KOSSAK: przez Józefa Nekandę Trepkę . 
PIOTR STACHlEWICZ: przez Józefa Nekandę Trepkę 
LUDWIK STASIAK: przez J. CzernecIdego. . . . 
JÓZEF UNlERZYSK[: przez Władysława Prokescha 
ANTONI PIOTROWSKI: przez Wł. Prokescha 
HENRYK UZIEMBŁO: przez W. Mitarskiego 
ALFONS KARPIŃSKI: przez Dr. Fr. Kleina. . 


KS. DR. TADEUSZ KRUSZYŃSKI: "Stary Gdańsk i historya jego 
sztuki". . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
KS. DR. TADEUSZ KRUSZYŃSKI: 
Dzieje sztuki starochrześci- 
jańskiej" . . . . . . . . . . . . 
ARTUR GRUSZECKI: "Przed burzą" Powieść 
ARTUR GRUSZECKI: "Na posterunku" Powieść 
ARTUR GRUSZECKI: "W kraju palm i słoilCa" . 
A. PERFALL: "Grzech" Przekład Cz. Kędzierskiego 
FRANCISZEK RABELLAIS : "Wielkie fi nieocenione kroniki o wiel- 
koludzie Gargantui". . . . . . . . . 
, WŁ. TETMAJER: "Racławice" Powiesć . . . . . . . . . . 
WŁ. TETMAJER: "Marsz Skrzyneckiego" opl'liwione . . . . . 
MAUPASSANT G.: "Krwawy rok" Nowele z wojny francusko- 
pruskiej 1870 i 1871 r. Serya l. . . . . . . . . . 


K. 4'- 
" 4'- 
" 4'- 
4'- j 
" 4'- 
4'- 
4'- 
4'- 
4'- 
4'- 
" 4'- 


" 5'- 
" 25'-- 
3'50 
" 4'- 
" 2'- 
" 1'20 
" 1'- 
" 3'- 
4'50 
" 1'50
>>>
- 


MAUPASSANT G.: "Widma wojny" Nowele z wojny francusko- 
pruskiej 1870 i 1871 r. Serya II. '. 
HELENA FILOCHOWSKA: "Czarne łabędzie" Nowele 
N. A. SAŁTYKOW-SZCZEDRYN: "Satyry i powiastki" 
HENRYK JOSSE: "Pogodne obrazki" Nowele 
HELENA Z JAŁBRZYKOWSKICH OŻEGALSKA: "Storczyki" 
Nowele . 
MAUPASSANT G.: "Historye małżeńskie" Nowele. 
EW A SOPLICA: "Momenty". Nowele i obrazki . 
J. VRCHLlCKY: "Powiastki ironiczne i sentymentalne" 
A. AWERCZENKO: "Suche ostatki". Nowele . 
EDGAR POE: "Zdradzieckie serce" Nowele . 
KAZIMIERZ PRZERWA-TETMAJER: "Tryumf" Nowele. 
KAZIMIERZ PRZERWA-TETMAJER: "W czas wojny" Nowele 


_..
.-- 



 .
 
.;
 U.'WfflSfJfl
J ,:. 





 


.... 


K. 


" 


1'50 
1'50 
1'50 
1'50 


" 


" 


.. 


1'50 
1'50 
1'50 
1'50 
1'50 
1"50 
2'- 
2'20 


" 


" 


"
>>>
t 


J' 


.
>>>
.. 


t 


..
>>>
-' 


. 


1111111111111111'"111111111111111111/1111" 

33
50
0030
e

2772bO
2 


Biblioteka Główna UMK 
111111111111/111111111/111111111111111111111111////1111 
300041722960
>>>
, tJr


:'I







.:'.\T
 
!t: ., 
I '\' ., 
I
.' . 
1';:.00 

ł!f;:: 
oa;;
..__ 

ł;eo . 

: - 
r

o:o: 
li'" 

. 


. 

1!,: 
.- 
.... 

'f!
 
-.." 


w" "'j 


.- 
116.--
 
:
;, 
I: 0"- O 


.
:
. . 
."....-. 


::i. 
 :"-:'":
' 


I.... 


... 
.. if-- 
t. 


.
,: 
',' 
.
:. 



::: .. ,::;;

 
:..ij. 


00"1. 0 0 


... o: :
'
o: I 


Biblioteka 


ZBIORY GRAFICZNE 
I. 260 526 



:
;: .' 
H
-: 
.tl.. 
"'ar:' 


Główna 


UMK Toruń 


: ":i' 


.1: !: 


. :!!i!
o: 
z 


". '; 


Biblioteka Glówl'I.a UMK 
lilIIlIliIlIlii IllIliliJ i/IIIIIIIIJII 11/11/1(/11/1/11// 
300041722960 


:'
;;;:'-., 


".:;
 o :0:-' 



 " 


, 
" 
. , 
? 
;'" 


:::.-t,. 
':0"' 
. .. 
, I 


O .
, 


", 
I 
I 
o'::: 


- .. 
".
.: 


-
 o 


Biblioteka Uniwersytecka UMK 


1II111111111111111111111111111111111111111111111111111I 
3000-41722960 
260526
>>>