Rypin : szkice z dziejów miasta

II 


tD CIP, t, IV, z. 2, s. 109. 
20 Ibidem, ryc. 15, s. 83; ryc. 39, s. 193; ponadto karty inw, w posiadaniu autora. 
2' Por. iluminacje średniowiecznych kodeksów bawarskich zebrane przez 
A. B o e c h l e r a, Die Regensburg - Prilferinger Buchmalerei des XII und XIII 
Jahrhunderts, t. VIII, Mi.inchen 1924, (tablice), 
."2 CIP, t. IV, z. 2, s, 109. 
23 Ibidem, ryc. 16, s. 83; ryc, 39, s. 193; ryc. 40, s. 194; ryc, 42, s. 196; A. T r e i- 
c h e l, Kirchenmarken aus Konitz, (w:) Aus den Verhandlungen der Berliner 
aRthropologischen Gesellschaft, Sitzung vom Januar 1890, s. 45 i n.; karty inw. 
w posiadaniu autora. 
2'4 CIP, t. IV, z. 2, poz. 183, s. 197-198, 
25 A. M i e t z, Cmentarze chodeckie. Dzieje i zabytki, (oddane do druku). 
26 Por.: S. B y l i n a, Slowiaizski świat zmarlych w chrześcijaństwie polskim 
schylku średniowiecza, (w:) Kultura średniowieczna i staropolska. Studia ofiarowane 
Aleksandrowi Gieysztorowi w pięćdziesięciolecie pracy naukowej, Warszawa 1991, 
s. 395 i nn, 
37 Zob. szerzej: A. M i e t z, Kościól i parafia św, Dominika w Chodczu. Stu- 
dium organizacji kościelnej i życia religijnego w malym miasteczku diecezji ku- 
jawsko-pomorskiej w dobie staropolskiej, Chodecz 1992, s. 98, 103-104. 
28 J, Ł e p k o w s k i, O zabytkach Kruszwicy, Gniezna i Krakowa oraz Trze- 
meszna..., Sprawozdania i studia, Kraków 1866, s. 119; karty inw. w posiadaniu 
autora. 
29 J. L. T y c, Rzymskokatolicka parafia Sw. Trójcy w Rypinie w latach nie- 
woli narodowej 1793-1918, Rypin - East Brunswick 1991, s, 36 i n, 
30 CIP, t. IV, z, 2, poz. 87, s. 156; poz. 88, s. 156-157. 
3t J. S a w i c ki, Concilia Poloniae. Zródla i studia krytyczne, t. VI, Synody 
diecezji plockiej i ich statuty, Warszawa 1952, s. 350, 
32 ADP, Akta wizytacji, sygn. 5. k. 19v. 
33 J. L. T y c, op, cit., s. 37-38. 
34 ADP, Akta wizytacji. sygn, 5. k, 24v. 
3& W. Z a ł u s k i, Szkic monograficzny kościolów dekanatu rypiitskiego diecezji 
plockiej, Płock 1909, s. 43 (W,); CIP, t, IV, z. 2, częsć B, poz, 28, s. 251 (W2). 
36 Katalog..., t. XI, z. 12 - powiat rypiitski, s. 14; J. L. T y c, op. cit" s. 39; 
T. C h r z a n o w s k i, M, Kor n e c k i, Zlotnictwo toruitskie, Warszawa 1988, 
s. 50. 51. il. 69. 
37 T. C h r z a n o w s k i, M. Kor n e c k i, op. cit" s, 113. 
38 Zob. przyp, 35. 
3D Zob,: A. S ł a weń k o - S ł a w i ń s k i, Rypin i jego kościoly. Wyjqtek z rę- 
kopisu pod tytule m Lipnowskie pod względem historycznym, statystycznym 
i archeologicznym, Pamiętnik Religijno-Moralny, R. 15, 1856, nr 2, s. 126, 
40 Archiwum Parafii Rypin (APR), Kronika parafialna, s. 4 - relacja ks, Sta- 
nisława Gogolewskiego, 
41 Przegląd Katolicki, 1880 r., nr 20, s, 321-324. 
u W. Z a ł u s k i, op, cit., s. 43; o dwóch tylko dzwonach, śś. M,trcinie i Woj- 
ciechu, wspomina J, L. T y c, op, cit" s. 39. 
43 W. Z a ł u s k i, op. cit" s. 43 (WI); CIP, t. IV, z. 2, część B, poz. 27, 
s. 250-251 (Wz). 
łł W. Z a ł u s k i, op, cit., s. 43 (W,); CIP, t, IV, z, 2, część B, poz. 30, s. 252 (Wz). 
45 W. Z a ł u s k i, op, cit" s. 43 (W,); CIP, t. IV, z. 2, część B, poz. 26, s. 250 (W2). 
46 Ks. Wyj., 39, I, 20-24. 
47 A. N o w o w l e j s k i, Wyklad I,iturgii, t. 1, Warszawa 1893, s, 1256. 
'8 A. R o j e w s k i, Stan obiektów kulturowych i ich adaptocja do wymogów 
reformy trydenckiej w archidiakonacie dobrzyńskim w latach 1597-1609, Studia 
Płockie, t. VIII, 1980, s. 212. 


102
>>>
49 W. II. G a war e c k i, Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej; 
Płock 1823, s. 66; J. Koł a c z k o w s k i, Wiadomości tyczqce się przemysłu i sztuki 
w dawnej Polsce, Kraków _ Warszawa 1888, s, 400, 403; A. B o rOl w s k i, O lud- 
wisarzach i dzwonach w polsce, Przemysł i Rzemiosło, R. 1, 1921. nr 2. s. 51; 
M. Wal i c k i, Sprawa inwentaryzacji zabytków sztuki w KrGlestwie polskim, 
Warszawa 1935, s. 47, 196. 
50 CIP, t, IV, z. 2, s. 42-43; poz, 64-65, s, 145; J. P a k u l s ki, Najstarsze 
dzwony województwa włoclawskiego, Biuletyn Przewodnicki Zarządu Wojewódz- 
kiego PTTK we Włocławku, 1985, nr 31, s. 3. 
51 J. Huizinga, Jesień śred11iowiecza, t. 1, Warszawa 1967, s, 35. 
52 J, D a n i l e w i c z, op. cit" s. 154, 
53 Ibidem, s. 155. 
54 ADP, Akta wizytacji, sygn. 260, k. 143. 
5:; Katalog..., t. XI, z. 12, s. 15; J, L. T y c, op. cit" s, 39, 
'56 CIP, t, IV, z. 2, poz, 267, s. 239. 
, 57 Ks. J., Z dziecezji płockiej. Wizyta pasterska w dekanacie rypińskim lip- 
nowskim, Przegląd Katolicki, 1888, s. 512; Katalog..., t. XI, z. 12, s. 15. 
58 A. R o j e w s k i, op. cit., s. 207. 
59 T. C h I' Z a n o w s k i, M, Kor n e c k i, Brodnica - 11icznony ośrodek 
zlotniczy, Folia Historica Artium, 1984, t, 17. s. 139; CIP, t. IV, z, 2, s. 66. 
60 CIP, t, IV, z, 1, poz. 93, s. 129, 
61 H, P l e h n, Geschichtc des Kreises Strasburg in Westpreuss::m, Urkunden, 
(Anhang 1), 1900, nr 19, s. 196. 
62 Katalog..., t, XI, z. 12, s. 14. 
63 W. Z a ł u s k i, op. cit., s. 43 (W,); CIP, t. IV, z, 2, część B, poz, 29, 
s. 251-252 (WZ), 
64 ADP, Akta wizytacji, sygn. 47, k, 1137. 
65 S, N a k i e ls ki, Miechovia sWe promtuorium antiquitatum Monasterii Mie- 
choviensis, Cracovia 1634, s. 248 i n. 
66 Ks. J" op, cit., s. 572; Katalog..., t, XI, z. 12, s. 15. 
67 CIP, t. IV, z. 2, s. 66; T. C h r z a n o w s k i, M. Kor n e c k i, Zlot- 
nictwo..., s. 123. 
68 M. Woź n i a k, Jan Letyński (ok, 1710 - ok. 1780) złotnik, (w:) Artyści 
w dawnym Toruniu, pod red, J. P o k l e w s k i e g o, Warszawa - Poznań - 
Toruń 1985, s. 115 i nn. 
69 Por.: T. C h r z a n o w s k i, M. Kor n e c k i, Wota srebrne. Z badait nad 
sztukq sarmatyzmu, Biuletyn Historii Sztuki, R. XXXII, 1970, s. 20Q-214. 
70 ADP, Akta wizytacji, sygn, lO, k. 45. 
71 Ibidem. sygn. 301. s. 585. 
72 W. Z a ł u s k i, op. cit" s, 42; zob. również zapisy ks, Jasińskiego dotyczące 
uzdrowień: APR, Zbiór ocalałych dokumentów i korespondencji parafii Rypin z lat 
1788-1911, s. 1 i n, 
73 ADP, Akta wizytacji, sygn. 301, s. 585. 
74 Ibidem; Katalog..., t. XI, z, 12. s. 15. 
7. Por.: A, S z P o c i ń s k i, Prcce
y symbolizacji w badaniach społeczno-histo- 
rycznych, cz, 1, (w:) Symbol i poznanie, pod red. T, K o s t y I' k o, Warszawa 
1987, s. 13 i nn, 
76 ProblemJtykę tę omówiono szerzej w: CIP, t. IV, z. 1, s. 29. 


103
>>>
Zbigniew Górski 
Toron 


Z dziejów 


starostwa 


rypińskiego 
w )(1(1--)("111 


wieku 


, 


M iejsce szczególne w struktu- 
rze dóbr koronnych zajmo- 
wały dobra monarsze. Ich 
rola nie ograniczała się tylko i wy- 
łącznie do funkcji fiskalno-podatko- 
wych wobec skarbca królewskiego 
czy państwowego. Szeroko stosowane 
rozdawnictwo królewszczyzn przez 
panujących poprzez nadania sta- 
rostw, konsensy na ich dziedziczenie 
czy też odstąpienie, a także nadania 
pośrednie - cesje (poszczególnych 
wsi, wójtostw, sołectw) rodzinne 
i pozarodzinne, umożliwiało każdemu 
panującemu prowadzenie określonej 
polityki wobec szlachty. 
Własność królewska w ziemi do- 
brzyńskiej ukształtowała się w po- 
łowie XVI wieku i obejmowała: sta- 
rostwo grodowe bobrownickie, i sta- 
rostwa niegrodowe dobrzyńskie, lip- 
nowskie, rypińskie, a także nie- 
szawskie l. 


Starostwo niegrodowe rypińskie 
swoimi korzeniami sięga połowy 
XIV wieku, kiedy to Władysław 
książę łęczycki i dobrzyński, przy- 
wilejem z dnia 24 czerwca 1345 r.,! 
wystawionym w Łęczycy, lokował 
miasto Rypin, nadając mu m. in.. 
23 łany gruntu. 
Podstawowym źródłem informa- 
cji o zasięgu i stanie dóbr nie tylko 
monarszych są lustracje. Po raz 
pierwszy jak wiadomo, lustracja kró- 
lewszczyzn została przeprowadzona 
w latach 1564-1565 3 . Dobra kró- 
lewskie w starostwie rypińskim były 
wówczas zastawione w starych su- 
mach. Lustratorzy jednakże przy 
opisie miasta Rypin, zaznaczyli, że 
było także i wójtostwo. Do miasta 
należały wtedy wsie: Dylewo i Sta- 
rorypin. Z przekazu protokołu lu- 


105
>>>
:, 
I 


stracyjnego wynika, iż wzdłuż rzeki Rypienicy były zlokalizowane mły- 
ny 4: Rudny, Mały Zakrocz i Gniazdek. 
Wspomniana lustracja, w porównaniu ze wszystkjmi póżniejszymi 
przekazała najpełniejszy jego zasięg terytorialny. 
Następna lustracja z 1569 r. 5 wymieniała dzierżawę rypińską jako 
zastawioną w starych sumach, kolejna z lat 1616-1620, pominęła całko- 
wicie starostwo rypińskie. 
Dopiero rewizja dóbr królewskich z lat 1628-1632 6 , po raz pierwszy 
opisała stan starostwa nie obciążonego starymi sumami. W jego skład 
wchodziło: miasto Rypin z folwarkiem i młynem słodowym oraz wieś 
Glowińsk. Podczas lustracji z lat 1664/1665 7 zlustrowano miasto Rypin, 
wójtostwo, wieś Głowińsk z folwarkiem i wieś Starorypin z folwarkiem. 
Kolejna lustracja królewszczyzn, która doszła do skutku dopiero 
w 1765 roku, do starostwa rypińskiego E zaliczyła młyn Gniazdek i wieś 
Starorypin. Ostatnia lustracja dóbr królewskich została przeprowadzona 
w 1789 r. Posługując się ocalałymi jej fragmentami i zestawieniami 9, 
możemy stwierdzić, iż starostwo rypińskie obejmowało miasto Rypin 
z wójtostwem, wieś Starorypin i młyn Gniazdek. 
Na podstawie wyżej wspomnianych lustracji możemy przyjąć, że za- 
sięg terytorialny starostwa (od połowy XVI w. do 1789 roku) koncentro- 
wał się w najbliższych okolicach miasta Rypina, w promieniu pięciu 
kilometrów, wzdłuż osi rzeki Rypienicy. 
Niemal wszystkie królewszczyzny ziemi dobrzyńskiej znalazły się 
w pierwszej połowie XVI wieku w rękach Janusza Kościeleckiego lO, 
zmarłego w roku 1553 wojewody łęczyckiego. Poza starostwem brzeskim 
na Kujawach, trzymał w ziemi dobrzyńskiej starostwo bobrownickie oraz 
miasta: Dobrzyń, Nieszawa, Lipno i Rypin. 
Natomiast wójtostwo w Rypinie w tym czasie miał Stanisław Niemil o - 
rza 11, który 2 kwietnia 1549 r. 12, otrzymał potwierdzenie Zygmunta I, 
na jego wykup i zarazem dożywocie. 
W kilka lat później, w 1554 r. (16 kwietnia) 13, nastąpił podział wójto- 
stwa rypińskiego. Dożywocie na połowie wójtostwa, uzyskała konsensem 
królewskim Barbara (żona Jana Nadroskiego) 14, dla synów Stanisława 
Starorypińskiego 15: Tomasza, Jana i Andrzeja. Druga połowa wójto- 
stwa 16 - należała do Stanisława Starorypińskiego. 
W 1558 r. (4 grudnia) 17, dożywocie na połowie wójtostwa przyznano 
braciom Wojciechowi i Jerzemu Nadrowskim 18. 
Lustracja w 1565 roku odnotowała natomiast, że wójtostwo 19 w Ry- 
pinie trzymali: Tomasz, Jan i Andrzej Starorypińscy. 
Rodzina Starorypińskich była w posiadaniu wójtostwa do lat osiem- 
dziesiątych XVI wieku. Po śmierci Andrzeja Starorypińskiego 20, 2 lutego 
1582 r. 2 1, zgodę na wykup otrzymał Antoni Lubowiecki. Konsens ten nie 
doszedł do skutku, ponieważ jeszcze 22 lipca 1583 r. 22 , wójtostwo dostał 
Stanisław Sh
rorypiński 23. Dopiero 17 sierpnia 1589 r. 24 kolejny konsens 
miał Wojciech Sękowski 25. 


I 


I 


106
>>>
Do miasta Rypina należały wsie Dylewo i Starorypin, W latach 
1564-1565 były w rękach Jana Nadrowskiego 26, męża Barbary Starory- 
pińskiej, mającej także w Starorypinie 40 włók w starej sumie 27. 
Natomiast młyny: Rudny, Mały Zakrccz i Gniazdek były rozdzielone 
pomiędzy: Janem Borzymińskim 28, trzymającego wówczas miejsce po 
młynie Rudnym, na którym założył folwark; młyn Gniazdek, koło wsi 
Dylewo, na rzece Rypienicy, miała Konstancja z Sokołowskich (wdowa 
po Stanisławie Balińskim) 29. Przed 1554 rokiem, Stanisław Baliilski, 
cześnik dobrzyński wszedł w posiadanie także części w Starorypinie 30. 
Rodzina Balińskich, pod koniec XVI wieku dożywotnio władała poło- 
wą wsi Starorypin wraz z młynem Gniazdek. Paweł Baliński 3\ konsen- 
sem z 7 stycznia 1590 r. 32, wykupił te dobra wraz z dożywociem od 
Michała Balińskiego 32. 
Nie zawsze konsensy były trwałe - Konstancja ze Slesina, żona 
Michała Balińskiego, dostała 15 mć:rca 1595 roku 34 dożywocie na tej 
dzierżawie. 
Na początku XVII wieku, przed 1608 rokiem 35, starostwo rypińskie 
miał Michał Działyński 36, wojewoda brzeski. Źródła archiwalne zacho- 
wane z tego okresu, nie przekazują żadnych wiadomości odnośnie stosun- 
ków własnm;ciowych w obrębie starostwa. Pośrednio, możemy sądzić, 
iż w wyniku cesji rodzinnych, małżeństw, wszystkie te dobra przecho- 
dziły w ręce starostów. 
Starosta Jan Krosnowski, stolnik koronny 37, wykupił 9 lipca 1618 r,3B 
młyn w Rypinie z rąk spadkobierców Michała Działyńskiego. Dożywocie 
m. in., na wsi Głowieńsk uzyskał 25 listopada 1619 r. 39 . 
Lustracja z lat 1628/1632, poza wymienieniem i opisaniem bardzo skró- 
towym stanu starostwa rypińskiego, nie uwzględniła dzierżawców. 
W tym czasie wieś Starorypin trzymała w dożywociu Zofia Rokitnicka, 
która 28 lutego 1633 r. 40 dokonała cesji na rzecz ł-..ukasza Chełmickiego 41, 
pisarza ziemskiego dobrzyńskiego. 
Ostatnia przeprowadzona lustracja dóbr królewskich w XVII w., 
w latach 1664-1665 42 w starostwie rypi1'1skim pozwala sądzić, że do 
końca XVII wieku rodzina Rokitnickich trzymała w swoich rękach całcść 
dóbr królewskich. 
Wiek XVIII, przynajmniej jego początek (do 1'/015 r,) 43 to dominacja 
Nieborowskich, rodziny wpływowej z pobliskiego Sierpca. Następnie od 
1713 roku aż do 1792 r., starostwo rypińskie było w niepodzielnym wła- 
daniu Podoskich 4\ zapoczątkował Mikołaj Jan Podoski, kasztelan płocki, 
Jeszcze przed 20 maja 1713 roku, aż do Franciszka Podoskiego, kasztelana 
mazowieckiego, zmarłego w 1792 roku. 
Drobne dzierżawy wchodzące w skład starostwa, takie jak: wójtostwo 
rypińskie, wieś Starorypin, czy młyn Gniazdek, nie zawsze w XVIII 
wieku związane były z Podoskimi. 
Wójtostwo w Rypinie, przynajmniej do lat czterdziestych XVIII wieku 
pozostawało poza rodziną Podoskich. Władysław Borzymowski 45, miał 


107
>>>
'. 
i 
I 
:1 


lo. 


wspomniane wójtostwo wraz z młynem Gniazdek w dzierżawie jeszcze 
przed 11 lutym 1715 r. 46. Wówczas cesję otrzymał Stanisław Swieżawski 47, 
jak długo był jego dzierżawcą - nie wiadomo. Przywilej na jego wy- 
łączność i dożywocie dostał Gabriel Nałęcz 4", łówczy dobrzyński, przywi- 
lejem z 8 marca 1734 r. 48 , po Józefie Starorypińskim 50. 
Z kolei Tymoteusz Podoski, po cesji starostwa, na Franciszka Podo- 
skiego, wojewodzica płockiego (20 października 1746 r,) 51, ósmego grudnia 
przekazał także prawa do wójtostwa rypińskiego 51, Podobnie postąpił 
Franciszek Podoski, po cesji starostwa 12 marca 1765 r., na Michała 
Podoskiego, starostę bobrownickiego, 22 czerwca 1765 r, 53 scedował swe- 
mu następcy również i wójtostwo. 
Wieś Starorypin, początkowo 3 lutego 1717 r. 54 Michał Zamoyski 55 
i Działyńska dokonali cesji na Mikołaja Podoskiego i Mariannę Rokitnicką. 
W kilkanaście lat później, 13 kwietnia 1734 r. 56 , część wsi po Michale 
Zamoyskim, wówczas wojewodzie smoleńskim, otrzymał jego syn 
Andrzej 57, który 31 grudnia 1748 r. 58 jako właściciel całej wsi przekazał 
Cisowskiemu 59. 
Nierozerwalną częścią starostwa rypińskiego był młyn Gniazdek, 
jedyny spośród czterech młynów starostwa wymieniany w kolejnych 
lustracjach XVIII wieku. O jego znaczeniu, może świadczyć również fakt, 
zabiegania o refundację sum wyłożonych na jego odnowienie przez Józefa 
Starorypińskiego, co znalazło swój wyraz w: "Instrukcji posłom na Sejm 
z sejmiku lipieńskiego z 16 września 1718 r." 60. Sejmik zalecał m. in,: 
"... a że nie małą spezę łożył imć pan Józef Starorypiński na wystawienie 
młyna na pustym miejscu Gniazdek, tedy Ichmościowie panowie komi- 
syję wyjednać tenebuntur". 
W późniejszym okresie, młyn Gniazdek był w rękach Swięcickich 61, 
którzy 17 października 1734 r. SI otrzymali konsens na cesję na rzecz mał- 
żeństwa Rokitnickich. W dwa lata po tej cesji, 27 lipca 1736 r. 63 Rokit- 
niccy przekazali młyn Grudowskim 64. W latach 1773-1774 65 młyn 
Gniazdek dzierżawił Jan Ośmiałowski 66, regent grodu bobrownickiego 
i łowczy dobrzyński. Następnie, już w latach osiemdziesiątych, młyn na- 
leżał do starosty Michała Podoskiego, który 8 lipca 171:!6 r. 67, wydzierża- 
wił na 30 lat prawa do niego Kazimierzowi Linowskiemu. 
Sytuacja społeczna i stosunki gospodarcze zachodzące w ziemi do- 
brzyńskiej w drugiej połowie XVIII wieku spowodowały wzrost znaczenia 
Rypina. Konstytucja sejmowa z marca 1768 r. 68 ustanowiła dodatkowy 
"gród w Rypinie", podkreślając jego centralne położenie w ziemi dobrzyń- 
skiej: "... dogadzając tych koniecznej potrzebie, w mieście Rypinie JKM, 
in meditullio tejże Ziemi leżącym, przy upatrzeniu i opatrzeniu miejsca 
dla akt i ksiąg konserwacyj i sposobnego, ustanowienie suscepty do przyj- 
mowania wszelakich tranzakcyji perpetuitortis et relationum etiam za 
dekretami różnemi ziemskimi lub grodu Bobrownickiego, bądź Trybunal- 
skimi, jeżeliby, które zapadły cum praefixione termini ibidem do za dosyć 
uczynienia onymże, Urodzonemu ziemi dobrzyńskiej, generalnemu bo- 


108
>>>
brownickiemu staroście (Franciszek Podoski), któremu sędziego, pisaI'ża 
i regenta z zasług i przymiotów do trzymania suscepty i przyjmowania 
tranzakcyji zdatnego, kreowanie moc dajemy". 
Przedstawiony wycinkowy z natury rzeczy obraz starostwa rypiń- 
skiego w przeciągu dwóch stuleci pozwala jednak stwierdzić, iż mimo 
małego obszaru który obejmowało, stosunki własnościowe w nim zacho- 
dzące były typowe dla całej ziemi dobrzyńskiej. Możemy wyodrębnić 
takie rodziny jak: Starorypińskich, Balińskich, Rokitnickich czy Podo... 
skich, które odegrały dominującą rolę w historii regionu i w życiu Rze- 
czypospolitej. 
Drugi rozbiór Polski w styczniu 1793 roku przekreślił dalszy rozwój 
ziemi rypińskiej ale nie wymazał z pamięci postacie z nią związane. 


109
>>>
;: 


I 

 


PRZYPISY 


I z, G u I d o n, Mapy ziemi dobrzyńskiej w drugiej połowie XVI w., Toruil 
1967; t e n że: Rozmieszczenie własności ziemskiej na KUjawach w II połowie 
XVI w., (w:) Roczniki TNT, R. 69, 1969, z. 2; A, B i l i il s k i. Szlachta ziemi do- 
brzyńskiej za ostatnich Jagiellonów, Warszawa 1932; W. H, G a war e c k i, Opis 
topagraficzno-historyczny ziemi dobrzyitskiej, Płock 1825. 
2 Dokumenty kujawskie i mazowieckie przeważnie z XIII w., wyd, B. U I a- 
n o w s k i, Kraków 1888, Archiwum Komisji Historycznej Akademii Umiejętności, 
t, IV, nr 172, Zygmunt I potwierdził to nadanie przywilejem z 2 stycznia 1526 r,: 
Matricularum Regni Poloniae Summaria, t. IV, Warszawa 1919, nr 14425. 
3 Lustracja województw wielkopolskich i kujawskich 1564-1565, cz. I, wyd, 
A. T o m c z a k. C z. O h r y z k o - W ł o d a r s k a, J. W ł o d a r c z y k, Bydgoszcz 
1961; cz, II, wyd. A. T o m c z a k, Bydgoszcz 1963, s. 26g-270. 
4 Ibidem, s, 269. 
s Archiwum Główne Akt Dawnych, ASK XLVI nr 103 d, k, 340v. 
6 Lustracja województw wielkopolskich i kujawskich 1628-1632, cz. III. wyd, 
Z. G u l d o n, Bydgoszcz 1967, s. 62-63. 
7 AGAD, ASK XLVI, 154, s. 341-342; zob,: Aneks, 
6 AGAD. Archiwum Publiczne Potockich, sygn. 85, s, 16.-17 zawiera zestawienie 
kwarty według lustracji z 1765 r" ponieważ nie zachowała się lustracja z 1765 r., 
w fragmencie dotyczącym ziemi dobrzyilskiej. 
9 M. B o r u c k i, Ziemia Kujawska pod względem historycznym, geograficznym, 
archeologicznym, ekonomicznym i statystycznym, Włocławek 1882, s. 41-42; Lustra- 
cja województw wielkopolskich i kujawskich 1789, cz. III, wyd, A. T o m c z a k, 
Toruil 1977, s. 244, lustracja z 1789 r, obejmująca ziemię dobrzyilską nie zacho- 
wała się, 
III Janusz Kościelecki, h, Ogoilczyk (PSB, XIV, s. 404-405). 
11 Stanisław Niemierza, h. własnego K. N i e s i e c k i, (Herbarz Polski, 
t, 7, s. 239). 
12 MRPS, V, nr 359. 
13 MRPS, V, nr 6624. 
14 Jan Nadroski z Nadroża (A. B i I i ń s k i, s, 118). 
15 Stanisław Starorypiilski, h, Nałęcz z Starorypina (A. B i l i il s ki, s. 167). 
16 MRPS, V, nr 6625. 
17 MRPS, V, nr 8491. 
'8 Jerzy Nadroski z Nadroża (A, B i l i il s k i, s. 118). 
19 LWWK 1565, cz. II, s, 269. 
211 Andrzej Starorypiński, h. Nałęcz z Starorypina (A. B i l i ń s k i, s. 167), 
21 AGAD, MK 125, k. 491-492; Antoni Lubowiecki, h. Kuszaba (A. B o n i e c k i, 
Herbarz Polski, t. 15, s. 95). 
22 AGAD, MK 129, k. 346-346v. 

3 Stanisław Starorypiilski, h. Nałęcz z Starorypina (A. B i l i ń s k i, s. 167). 
24 AGAD, MK 135, k. 836-836v. 

5 Wojciech Sękowski, h. Nałęcz (A. B i l i il s k i, s. 124). 
26 Jan Nadowski z Nadroża (A. B i l i il s k i, s. 118). 

7 LWWK 1565, cz, II, s. 270, 
28 Jan Borzymiilski, h. Habdank z Borzymina, sąsiadującego z Rypinem od 
zachodu (A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 2, s. 70). 
29 Stanisław Baliilski, h. Przosna z Balina (A. B i l i ń s ki, s. 17; A. B o n i e- 
c k i, Herbarz, t. 1, s, 89), zmarł przed 1 III 1554 r. (MRPS, V, nr 1745), 
3' 2ródła Dziejowe, 12, s. 289; A. P a w i il s k i, Polska XVI wieku pod wzglę- 
dem geograficzno-statystycznym. Wielkopolska, 1-2, Warszawa 1883, 
31 Paweł Baliilski, h, Przosna z Balina (A. B i l i ń s k i, s. 17). 


11i
>>>
32 AGAD, MK 135, k. 696-696v. 
33 Michał Baliński. h, Przosna z Balina (A, B i l i ń s k i, s. 17). 
34 AGAD, MK 133, k. 598-598v. 
35 Zob, Aneks: Starostowie niegrodowi rypińscy. 
36 Michał Działyński. h. Ogończyk (PS B VI, s. 91). 
31 Jan Krosnowski, h. Junosza (A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 12, s. 318t 
3
 AGAD, MK 159. k, 212v-213. 

9 AGAD, MK 163, k, 357-358, łącznie z żoną Elżbietą Wituską. 
40 AGAD, MK 180, k. 77v-78. 
41 Łukasz Chełmicki, h. Nałęcz, zmarł po 27 IX 1643 r. (A. B o n i e c k i, Her- 
barz, t. 2, s. 360; Urzędnicy kujawscy i dobrzyńscy XVI-XVIII wieku, Spisy, 
Kórnik 1990, nr 1626), 
42 Zob. Aneks: Lustracja starostwa rypińskiego z lat 1664-1665, 
43 Zob. Aneks: Starostowie niegrodowi rypińscy. 
44 Ibidem. 
45 Władysław Borzymowski, h. Belina (A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 2, s, 71). 
46 AGAD, Sigillata 18, s. 121. 
47 Stanisław Świeżawski, h, Nałęcz (K. N i e s ie c k i, Herbarz, t, 9, s. 211), 
43 Gabriel NałGcz, h, Nałęcz (S. U r u s k i, A. K o s i ń s ki, A. W ł o d a r s k i, 
Rodzina. Herbarz szlachty polskiej, t. 12, s. 20), zmarł przed 22 VI 1767 r. (AGAD, 
Sigillata 31, k. 125v). 
49 AGAD, Sigillata 24, s, 139, 
50 Józef Starorypiński, h. Nałęcz (K. N i e s i e c ki, t. 8, s. 499), W 1710 r. był 
komisarzem do ułożenia taryfy (Lauda sejmików ziemi dobrzyńskiej, wyd. F. KI u- 
c z y c k i, Acta historica res gestas Polonia e illustrantia, t. 10, s, 234), zmarł praw- 
dopodobnie przed 8 III 1734 r.). 
51 Zob. Aneks: Starostowie niegrodowi rypińscy. Franciszek Podoski, przywile- 
jem z 12 XII 1746 r. otrzymał: "wolne używanie w lasach starostwa rypińskiego 
do 6 lat palenia potasów, spuszczania klepek, balów i innych towarów" (AGAD, 
Sigillata 27, s. 54), Warto zaznaczyć, że Tymoteusz Podoski w 1762 r. przy podziale 
dziedzictwa po ojcu otrzymał majętność okalewską (około 24 wsi) w pow. rypińskim 
PS B, XXVII, s. 18). 
52 AGAD, Sigillata 27, s. 50. 
53 Zob. Aneks: Starostowie niegrodowi rypmscy. Michał Podoski, przywilejem 
z -19 III 1766 r. otrzymał prawo wyrąb u lasów w starostwie rypiIlskim na przeciąg 
6 lat (AGAD, Sigillata 31, k. 63v). 
54 AGAD, Sigillata 19, s. 32. 
55 Michał Zamoyski, h, Jelita (K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 10, s, 72), 
56 AGAD, Sigillata 24, s. 45. 
57 Andrzej Zamoyski, h, Jelita (K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 10, s. 73). 
SB AGAD, Sigillata 28, s. 123. 
59 Cisowski, skądinąd nieznany, 
60 Lauda sejmików, s. 260. 
61 Święciccy, h. Nowina (K. N i e s i e c k i, Herbarz, t, 8, s, 125), 
62 AGAD, Sigillata 24, s. 113. 
83 AGAD, Sigillata 26, k. 29v. 
64 Grudowscy, skądinąd nieznani. 
65 AGAD, Archiwum Skarbu Koronnego LIV, 3 "Krńlewszczyzny w kordony 
pruski i cesarski odpadła, zestawienie także z kancelarii kwarcianej Skarbu Koron- 
nego" za lata 1772-1791, k. 30. 
86 Jan Ośmiałowski, h. Trąby (PSB, XXIV, s. 616-618), 
87 AGAD, Sigillata 35, k. 246v. 
66 Volumina Legum, wyd. J. O h r y z k o, t. 7, s. 341; sejm trwał od 5 X 1767 r. 
do 5 III 1768 r. 


111
>>>
I 
I I 


ANEKSY 


(LUSTRACJA STAROSTWA RYPIŃSKIEGO Z LAT 1664-1665) 


Oryg.: AGAD, ASK XLVI, 154, 
(s. 341) 


II 


STAROSTWO RYP!NSKIE 


Tego starostwa jest posesorem Jaśnie Wielmożny Pan Jakub Rokit- 
nicki 1 rotmistrz Jego Królewskiej Mości, dobrzyński etc. starosta, spól- 
nie z JMPanią Aleksandrą Powalską z małżonką swoją, a to za konsen- 
sem JKM ad cedendum generosus Francisco Bieliński J anteriori capita- 
neo Ripinensi, vicecolonello guardiae equitum Sarca Regia Maiestatis 
de data Varsaviae die 17 Julii 1660 ł konferowanym, także i za cesyją 
per suprascriptum generosi Bieliński vigore dicti SRM privilegii in perso- 
nam eiusdem generoso Rokitnicki factam, nec non et per intromissionem 
officiose in eadem bona acceptatam 


MIASTECZKO RYPIN 


Zasiadło na włókach 23. Jednak teraz odprzysięgli nie płacą pobo- 
rów, tylko z jednej osiadłej, a pusto leży 8,5. Osiadłości mieszczanków 
jest 10. Pokazali przywilej śp. KJM Zygmunta de actu Varsaviae in iudi- 
ciis causarum officii fer. 3 post dominicam Reminiscere Quadragesimalem 
(21 II) a.D, 1570
. Którym to przywilejem, przywilej śp. księcia JM 
ziemie dobrzyńskiej i łęczyckiej Władysława 6, na lokacyją tego miasta 
dany, jako na łany, bór, na pewne czynsze i obwencyje i insze wolności 
konfirmować raczył, prout hoc idem privilegium confirmationis et loca- 
tionis latius praemissa edisserit. 
Płacą czynszu na rok JMPanu staroście deductis deducendis... fI. 4/11. 
Pieniędzy podwodnych, gdy miasto było inflore, dawali fI. 20. 
Pieniędzy coranationis, wieleby ich dawali, sprawy dać nam nie 
umieli, bo im kwity nieprzyjaciel pobrał. 
Wóz wojenny wiwandą i mu nicy ją należytą opatrzony podczas pospo- 
litego ruszenia wyprawowali. 
Za wymiar od słodów piwnych i gorzałczanych facit... fI. 40. 
Za wymiar żytny wytrąciwszy trzecią miarę młynarzowi... fI. 64/12. 
Młynarz wieprzów 4 karmić powinien, facit... fI. 24. 
Cło do zamku wybierają, które circiter uczynić może... fI. 60. 
Wójtostwo rypińskie, którego także jest posesorem teraźniejszy JMPan 
starosta rypiński podług praw swoich 7. To wójtostwo ad praesens 
pusto leży. 


112
>>>
Kc:imicrz Jasiński 
Toruń 


Ge11ealogia 
Piastów 
dobrzyńskich, 
władców 
, Rypina 


WSTĘP 


N ieliczna grupa Piastów do- 
. brzyńskich należy do linii wy- 
wodzącej się od Kazimierza 
Sprawiedliwego, naj młodszego syna 
Bolesława Krzywoustego, obejmują- 
cej Piastów małopolskich, mazowiec- 
kich i kujawskich, Potomków Kazi- 
mierza Sprawiedliwego po mieczu 
jest około 110. Piastowie dobrzyńscy 
zaliczają się do Piastów kujawskich, 
stanowiąc w ich obrębie kilkuosobo- 
wą grupę, składającą się wyłącznie 
z Siemowita, syna Kazimierza I, 
księcia kujawskiego, protoplasty Pia- 
stów kujawskich onlz z synów Sie- 
mowita. 
Dzieje dynastii piastowskiej za- 
czyna współczesna nauka historycz- 
na od Siemowita, pradziada Miesz- 
ka L Początki dynastii piastowskiej 
przypadają na drugą połowę IX w. 
Za ostatniego Piasta uważa się zmar- 
łego w 1675 r. Jerzego Wilhelma, 
księcia legnickiego, brzeskiego i wo- 
łowskiego. W rzeczywistości ostat- 
nim Piastem był August, hrabia leg- 
nicki, syn księcia brzeskiego Jana 
Chrystiana, zmarły 28 IX 1679 r. 
Wspólnie ze swym młodszym ro- 
dzeństwem pochodzącym z drugiego 
małżeństwa Jana Chrystiana, był on 
pozbawiony praw sukcesyjnych i ty- 
tułu książęcego. Ostatnia Piastówna, 
siostra Jerzego Wilhelma" Karolina, 
zmarła 24 XII 1707 r. Za Piastów 
uważa się potomstwo Siemowita pra- 
dziada Mieszka I w linii męskiej. 
Znanych jest około 600 Piastów, 
wśród których naj liczniejszą linię 
stanowią Piastowie śląscy, potomko- 
wie Władysława Wygnańca, naj star- 
szego syna Bolesława Krzywoustego. 
Jest ich przeszło czterystu. Piastów 


9
>>>
WIES GŁOWINSK 


Do Rypina należąca. Zasiadła na włókach 12. Ad praesens tylko 
w niej gbur jeden, a za (s. 342) grodników 2, którzy tylko robociznę 
odprawują. 
Krescencyja folwarkowa exclusa propria cultura faciL. fI. 80/12. 
Summa summarum wszystkich dochodów starostwa rypiilskiego facit 
n. 273/5, 
Stąd wytrąciwszy na pana podstarościego salarii fI. 123/5, restat 
summa n. 150, 
Provenit kwarty simple fI. 30, którą in duplo quotannis płacić 
nakazujemy. 


WIES STARY RYPIN 


Której na ten czas są dzierżawcami JMPan Rafał Rokitnicki 8 i Bogu- 
miła z Chełmie, małżonkowie, a to vigore privilegii SRM piaememoriae 
Vladislai IV consensus ad cedendum generoso Jacobo Szumiilski · in per- 
sonas suprascriptorum coniugum de data Varsaviae die 23 Junii 1646 
benigne collati. 
W tej wsi jest włók szlacheckich 40, KJM także włók 40, na których 
luniecia żadnego nie masz tylko zagrodnik, który żadnego czyn,:zu nii' 
daje do dworu. 
Krescencyja folwarkowa eclusa decima pro went u faciL. fI. 70. 
Summa prowentu za krescencyją facit fI. 70. Z tych czeladzi na myto 
deducuntur fI. 20, restat fI. 50, 
Przychodzi kwarty simple n. 10, którą in duplo płacić powinni. 


PRZYPISY 


1 J;ółkub Stanisław Rokitnicki, h, Prawdzic (PSB, XXXI, s. 521-530). 

 Aleksandra Powalska, prawdopodobnie z Powalskich, h. Rogala, (S, U r u s k i, 
14, s. 315); PSB (XXXI, s. 530) podaje, że ..nazwisko rodowe nieznane". 
3 Franciszek Bieliński, h. Ogończyk (PS B, II, s, 46-47). 
4 AGAD, Sig. 3, k. 95. 
6 Znamy jedynie potwierdzenie Zygmunta I z 2 stycznia 1526 r. (MRPS, IV, 
nr 14425). 
6 Dokument Władysława księcia łęczyckiego i dobrzyńskiego z 24 czerwca 
1345 r., wystawiony w Łęczycy (zob. przypis 2 w tekście). 
7 Na podstawie dokumentu z 17 VII 1660 r, (AGAD, Sig. 3, k, 95). 
B Rafał Rokitnicki, h, Prawdzic (K. N i e s i e c k i, VIII, s. 130). 
· Jakub Szumiński, h. Leszczyc (K. N i e s i e c k i, VIII, s. 568). 


113
>>>
STAROSTOW!£ NIEGRODOWI RYPIŃSCY 


W ojciech Kryski, sekretarz królewski, podkomorzy płocki 
1553 (MK 84, k. 325) 
2 I 1554 - dożywocie na starostwie (MK 84, k. 392) 
+ 24 XI 1562 (PSB, XV, s. 489) 


Stanisław Kryski, kasztelan raciąski 
ok. 1577 (PSB, XV, s. 488) 
+ 26 VI 1595 (PSB, XV, s. 486-488) 


Zbigniew Ossoliński, wojewoda sandomierski 
N 20 III 1603 (MK 121, k. 399) 
C (przed) 1608 - cesja Michałowi Działyńskiemu (MK 159, k. 125) 


Michał Dział1Jński, wojewoda brzeski 
(przed) 1608 (MK 159, k. 125-125v) 
+ 29 IV 1618 (Boniecki, Herbarz, t. 5, s. 159) 


.Tan Krosnowski, stolnik koronny 
N 30 V 1618 (MK 159, k. 125v-126v) 
25 XI 1619 - dożywocie na starostwie z żoną Elżbietą Wi- 
tuską (MK 163, k. 357-358) 
+ 1620 (Boniecki, Herbarz, t. 12, s. 31R) 


Adam Parzniewski, dworzanin królewski 
(po) 1620- w wyniku małżeństwa z Elżbietą Wituską, która 
była jego drugą żoną (Boniecki, Herbarz, t. 12, 
s. 319) 
1628 (LWWK 1628, III, s. 62) 
8 X 1644 - dożywocie razem z żoną Marianną z Karnkowa 
(MK 189, k. 153v-154v) 


Franciszek Bieliński, rotmistrz rajtarii królewskiej 
C 17 VII 1660 - cesja na Jakuba Rokitnickiego (ASK, XLVI, 
154, s. 341) 
+ V 1685 (PSB, II, s. 47) 


Jakub Stanisław Rokitnicki, rotmistrz królewski, chorąży dobrzyński 
N 17 VII 1660 (Sig. 3, k. 95) 
C 7 VII 1671 - brak nazwiska (Sig. 11, s. 330) 
C (przed) 1674 -- na syna Jana Rokitnickiego (PSB, XXXI, s. 522) 
+ między VIII a XII 16R9 (PSB, XXXI, s. 530) 


114
>>>
Jan Rokitnicki, chorąży i starosta dobrzyński 
N (przed) 1674 (PSB, XXXI, s. 529) 
7 I 1690 (Lauda dobrz., s. 144) 


Ka::.imierz Nieborski, kasztelan sierpecki 
1704 (U ruski, 12, s. 71) 
+ (przed) 28 V 1706 (PSB, XXII, s. 718, tylko data roczna) 


Zofia Nieborska, kasztelanowa sierpecka 
C 28 V 1706 - brak nazwiska (Sig. 16, s. 238) 


Mikołaj Jan Podoski, kasztelan płocki, starosta dobrzyński 
(przed) 20 V 1713 (PSB, XXVII, s. 176) 
C 20 X 1730 - na syna Tymoteusza (Sig. 20, s. 285) 


Tymoteusz Podoski, póżniej podkomorzy dobrzyński, kasztelan sierpecki 
N 20 X 1730 (Sig. 20, s. 285) 
C 20 X 1746 - na brata Franciszka Podoskiego, wojewodzica 
płockiego (Sig. 27, k. 2) 


Franciszek Podoski, wojewodzie płocki, podkomorzy królewski 
N 20 X 1746 (Sig. 27, k. 2) 
C 12 III 1765 - na Michała Podoskiego (Sig. 30, k. 40) 


.-"'lichał Hieronim Podoski, starosta bobrownicki 
N 12 III 1765 (Sig. 30, k. 40) 
A 1 IV 1765 - na kasztelanię rypińską (Sig. 30, k. 55) 
8 VII 1786 (Sig. 35, k. 246v) 
+ (po) 1789 (PSB, XXVII, s. 174) 


Franciszek Podoski, kasztelan mazowiecki 
2 I 1790 (Sig. 38, k. 98v) 
+ 29 X 1792 (PSB, XXVII, s. 148) 


115
>>>
.4nclrzej Mietz 
Toruń 


Wizytacja 
gelleralna 
parafii 
rypińskiej 
z l 78 l r. 


A kta wizytacyjne, zarówno wi- 
zytacji generalnych, jak 
i dziekańskich, stanowi
 naj- 
bardziej wszechstronne żródło infor- 
macji, spośród wszystkich znanych 
archiwaliów kościelnych, Przydatne 
są przede wszystkim w badaniu hi- 
storii kultury, sztuki, obyczajów, r
- 
ligijności, szkolnictwa, życia spo- 
łeczno-gospodarczego i wielu jeszcze 
innych dziedzin. Zawierają one też 
cenne wskazówki dla badaczy zaj- 
mujących się dziejami bibliotek, 
archiwów i kancelarii kościelnycIi. 
Z uwagi na miejsce Kościoła w ży- 
ciu mieszkańców wsi i miasteczek, 
zwłaszcza w XVII i XVIII w., są one 
również nieocenioną wprost kopalnią 
wiedzy o regionie 1. Mimo zatem nie- 
kwestionowanej przydatności, tak 
bogatego i różnoroelnego informacyj- 
nie materiału żródłowego wykorzy- 
stanie akt wizytacyjnych wydaj
 się 
być wciąż niedostateczne. 


Przyjęte przez wydawcę mmeJ- 
szej monografii założenia edytorskie 
eliminują możliwość opublikowania 
szerszego materiału, wykraczającego 
poza granice Rypina i jego najbliż- 
szej okolicy. Zatem wybór wizytacji 
z 1781 r. nie jest przypadkowy. Na- 
leży bowiem uznać ją za najbardziej 
kompleksową, podobnie jak wizyta- 
cję wcześniejszą z 1775 r. Dziwić 
może w tej sytuacji nie wykorzysta- 
nie jej w najnowszej monografii pa- 
rafii rypińskiej 2. Nie wydaje się, 
aby słusznym zabiegiem było posił- 
kowanie się w jej miejsce znacznie 
mniej dokładną wizytacją dziekańską 
z 1782 r. 3 Informacje zawarte w wi- 


117
>>>
zytacji generalnej z 1781 r. naj pełniej prezentują stan parafii okresu 
międzyrozbiorowego. 
Wizytacja generalna z 1781 r" analogicznie do wizytacji z 1775 r., 
przypada na czas rządów diecezją bpa M.J. Poniatowskiego, rzecznika 
idei oświeceniowych, postaci pod każdym względem wyjątkowej, wyróż- 
niającej się spośród ówczesnej hierarchii kościelnej 4. Zaproponowana 
przez ni
go reforma administracji diecezji, oparta na najlepszych wzo- 
rach biurokracji, zaważyła w istotny sposób na wartości dokumentacji 
kancelaryjnej dworu biskupiego. Duszą całego ładu rządów diecezją była 
kancelaria za dworna w Warszawie zorganizowana u boku przebywają- 
cego tam na stałe biskupa 5. W celu sprawnego funkcjonowania oddano 
do jej dyspozycji prywatną pocztę biskupa, kursującą na trasie Warsza- 
wa - Pułtusk - Łomża, z odnogą Pułtusk - Ciechanów - Mława e. 
Na czele kancelarii Poniatowski postawił ks. Krzysztofa Żórawskiego, 
mianując go audytorem kurii, oficjałem i wikariuszem generalnym puł- 
tuskim oraz wiążąc go z Warszawą kanonią św. Jana Chrzciciela i prepo- 
zyturą w Łomży 7. Żórawski, jako doktor obojga praw, był znakomicie 
przygotowany do sprawowania tej funkcji. Kierował kancelarią przez 
12 lat rządów biskupa w diecezji płockiej. On też sprawił, że na kancle- 
rza mianowany został ks. Szczepan Hołowczyc, późniejszy biskup sando- 
mierski i arcybiskup warszawski 8. Po jego odejściu funkcję tę przejął 
ks. Mikołaj Muradowicz, a po nim ks. Stanisław Dzierwiński, notariusz 
apostolski w konsystorzu pułtuskim 9. W latach 1782-84 regensem kan- 
celarii był ks. Jan Nepomucen Modzelewski, kanonik pułtuski 10. 
Kancelaria zadworna kierowała ogółem spraw administracyjnych, 
rozstrzygając ważne dla życia diecezji problemy. Zajmowała się przede 
wszystkim wystawianiem dokumentów nominacyjnych, od urzędów kon- 
systorskich po nominacje proboszczowskie. Wydawała różnego rodzaju 
akty dotyczące seminariów duchownych i zezwolenia na zakładanie pry- 
watnych kaplic. Rozpatrywała prośby o dyspensy oraz sprawy żydowskie. 
Główną troską kancelarii było jednak gromadzenie wszelkich materiałów 
informujących o stanie diecezji, zwłaszcza w okresie bezpośrednio po 
objęciu rządów przez bpa Poniatowskiego 11. 
Wizytacje, jako źródło informacji, uznał Poniatowski za procedurę 
zbyt powolną, Dlatego wprowadził system ankiet, które stanowiły pod- 
stawę do opracowania katalogów, o następujących tytułach: kler, kościoły, 
obsada duszpasterska, miasta i wsie, oficjalaty 12. Do katalogów tych 
dołączono tabele i opisy poszczególnych parafii 13. Dopiero po tych czyn- 
nościach zarządził biskup wizytację generalną w 1775 r. i kolejną w 
1781 r. W 1782 r., na podstawie zebranych materiałów, polecił Ponia- 
towski ks. Franciszkowi Czajkowskiemu opracowanie mapy diecezji 
płockiej tł. 
Wszystkie te przedsięwzięcia stały się również punktem wyjścia do 
wydania "Listu pasterskiego..:', "Ordinationes..," oraz innych rozporzą- 


118 


,ł
>>>
dzeń ulepszających organizację diecezji i jej zarządzanie 15, W 1773 r., 
w związku z zamierzoną wizytacją generalną, wystosował do dziekanów 
pismo polecając im dopilnowanie przesłania kwestionariuszy wizytacyj- 
nych do proboszczów 16. Ogłosił też przepisy dotyczące wizytacji general- 
nych i dziekańskich, które miały dyscyplinować w tym zakresie ducho- 
wieństwo, zwłaszcza dziekanów 17. 
Schemat wizytacyjny wprowadzony został przez Poniatowskiego w 
lutym 1775 r. Zawierał on 14 punktów, które były zapytaniami o: (1) po- 
łożenie, wezwanie i erekcję kościoła, rozległość parafii, liczbę parafian 
i innowierców; (2) wyposażenie i wystrój świątynii; (3) stan zachowania 
baptysterium; (4) sposób przechowywania Najświętszego Sakramentu; 
(5) istnienie bractw i altarii; (6) stan kościoła, cmentarza, plebanii, zabu- 
dowań gospodarczych i plebanek; (7) posiadanie dawnych i aktualnych 
inwentarzy oraz dokumentów określających uposażenie i inne świadcze- 
nia; (8) duchowieństwo parafialne; (9) realizację czynności dziekańskich 
wobec parafii; (10) funkcjonowanie szkoły elementarnej; (11) stan klaszto- 
rów i zakonów istniejących w obrębie parafii; (12) stan szpitala i formy 
opieki nad ubogimi; (13) istnienie i funkcjonowanie kaplic publicznych, 
prywatnych i kościołów filialnych oraz świątyń, cmentarzy i szkół inno- 
wierczych; (14) stan moralny w parafii. Proboszczowie zobowiązani byli 
do udzielania wyczerpujących odpowiedzi, które potwierdzali własno- 
ręcznym podpisem. W przypadku zaistnienia jakiś nieścisłości, wyjaśnień 
i wskazówek udzielał dziekan. On też w pierwszej kolejności kontrolował 
zgodność odpowiedzi. Właściwa weryfikacja tekstu ze stanem faktycznym 
następowała jednak dopiero podczas wizytacji, w której brał udział rów- 
nież dziekan 16. 
W trakcie wizytacji wizytujący przeprowadzał także lustrację kance- 
larii, księgozbioru i archiwum parafialnego l!. Wiadomo skądinąd, że pod- 
czas wizytacji parafii rypińskiej w 1775 r. wizytator, którym był Kazi- 
mierz Rokitnicki, dokonał ponownego wystawienia aż 6 dokumentów, 
które wymienia wizytacja z 1781 r. Wszystkie te dokumenty wraz z de- 
kretem asesorskim z 1748 r. zostały "razem zszyte" 20. W archiwum para- 
fialnym rypińskim przechowywano ponadto "inwentarz miejscowy do 
rzeczy ekonomicznych", księgi metrykalne i korespondencji, spisy para- 
fian oraz rejestry: "rzeczy wszelkich kościelnych rejestr taki jest" 21. 
Wizytacja z 1781 r. stwierdzała tylko, że "kursy, aniwersarze, fundacje 
inne nie znajdują się" 22. 
Czystopisy odpowiedzi wizytacyjnych (ewentualne koncepty pozosta- 
wały w kancelarii parafialnej) z terenu archidiakonatu dobrzyńskiego 
trafiały do konsystorza płockiego. Tam też zostały one później scalone 
w księgi. Starannie oprawione stanowią one dziś akta wizytacji general- 
nych i dziekaIi.skich 23. W Archiwum Diecezji Płockiej, księga wizytacji 
generalnej z 1781 r., w części obejmującej dekanat rypiński posiada 
sygnaturę 301. Odpowiedzi wizytacyjne parafii rypińskiej obejmują strony 
583-596. Zostały one spisane. z wyjątkiem potwierdzenia. jedną ręką 


119
>>>
I 
II 
1'1 
I 
I 
I
 


przez proboszcza rypińskiego Szczepana Zaleskiego. Potwierdzenia kwe- 
stionariusza wizytacyjnego, pod nieobecność proboszcza, dokonał wika- 
riusz Roman Miaskiewicz i dziekan rypiński Józef Zakrzewski. 
Najpełniejszą formą udostępnienia akt wizytacyjnych jest opubliko- 
wanie ich drukiem. Taką zasadą kierowali się pierwsi wydawcy wizy- 
tacji 2ł. Okazało się jednak, że wobec rozmiaru materiału źródłowego, nie 
była ona możliwa do realizacji. Inne rozwiązania zaproponowali S. Li- 
browski i S. Litak 25. W obecnej publikacji możliwy okazał się powrót 
do pierwotnej formy edytorskiej, z uwagi na sygnalizowany wcześniej 
monograficzny charakter pracy zbiorowej. Z tych też względów publiko- 
wany materiał nie stanowi typowej edycji źródłowej. W kontekście całej 
monografii ma on do spełnienia określone funkcje poznawcze dla odbiorcy. 
któiym jest dość wąskie środowisko regionalne. Stąd tekst źródłowy zo- 
stał opatrzony bardzo bogato przypisami rzeczowymi. Zmodernizowano 
nieznacznie i ograniczono pisownię z dużej litery. W przypadku nadmier- 
nie rozbudowanych zdań podzielono je na krótsze. 


(s. 583) Opis kościoła parafialnego rypińskiego 1 według artikułów na wi- 
zytę generalną po diecezji płockiej wydanych, ostatnie parafii i kościoła 
rypińskiego, z prcstą i pilną odpowiedzią na kwestie przez ks. Szczepana 
Zaleskiego 2 plebana rypińskiego ułożony roku 1781 dnia 22 października. 


ad l-num 


Kościół w miasteczku Rypin powiatowym, w Ziemi Dobrzyńskiej, w de- 
kanacie rypińskim 3, murowany cały, ze staroświecka wzdłuż nie wszerz 
dłuźszy ł. Przez kogo wystawiony wiedzieć nie można, że wyposażony 
od książąt dobrzyńskich litera erectionis okazują 5. Ci książęta byli Wła- 
dysław i Bolesław 6. Jest konsekrowany wnosi się z znaków po ścianach 
będących tylko 7 i ex internupta traditione, od kogoby zaś i kiedy nic 
niewiadomia, dlatego dzień poświęcenia obchodzi się wraz z katedral- 
nym B. Styka się z parafiami, z sadłowską na wschód zimowy o milę, 
z rogowską na południe o milę dalszą, z strzyską dalej jak na wschód 
Istni o milę 9. Miasta innego nad Rypin nie zawiera 10. Drwęca o dwie 
mili sposobna do spławienia 11. Struga Rypienica oblewająca Rypin znacz- 
nie zbiera, za pani wiosny 12:. Z południa płynie ku Drwęcy, w którą 
i wpada. Przejścia trudnego nigdy nie czyni. Kościół rypiński do żadnego 
nie przyłączony, ale sam w sobie 13. Wsi ma należących teraz do sie- 
bie 18 ił. To jest najprzód Rypin miasteczko gdzie kościół. To miasteczko 
J.KM. 11 . Po tym Cetki gdzie sami szlachta są i dziedziczą 16. Rakowo 17 
którego dziedzic W. Pląskowski 1
. Czyżewo 19 którego (s. 584) arendownie 
posesor W. Grzembski w. Starorypin 21 którego posesor i szlacheczyzny 
J.W. Podoski dziedzic 21. Rypałki 23 których dziedzic i posesor tenże. 
Godziszewy 2ł które szlachta tamtejsza dziedziczy. Dylewo 25 które posiada 
i dziedziczy W. Niedziałkowski 26. Zakrocz 21, Rudno 28, Sumówko", Iwa- 
ny 30, Puszcza 3\ Rusinowo J\ których dziedzic i posesor J.W. Podoski 38. 


120
>>>
Głowińsk 34 królewszczyzna którą posiada J.W. Podoski. Zakroczek 3S 
którego posesor W. lVIurzynowski dziedzic 38. Kowalki których posesorowie 
i dziedzice tamtejsza szlachta 37. Na ostatek Gniazdek królewszczyzna 38 
który osiada młynarz. Osób do Wielkanocnej spowiedzi wszyscy zadość 
w tej mierze uczynili 39 rachuje się 1402. Dzieci zaś niesposobnych do 
komunii Ś. 371 40. Protestantów 301. Dzieci tychże 80 41 . Żydów 69. Dzieci 
tychże 12 42 . Ta parafia rozciąga się zewsząd prawie o milę i to skromnie 
bardzo wyjąwszy stronę południową z której nad milę dostatnie się 
ciągnie 43. Beneficium to świeckie kolacyi najja. Króla JlVI 44. Kościoła 
patron S. Trójca 4
, której święto w tydzień po Zielonych Swiątkach 
w niedzielę się obchodzi i żadnego występnego zwyczaju l5iq nie dzieje 48. 


ad 2-dum 


Ołtarzy jest trzy z konsekrowane mi portatelami, na czwarty się przenosi 
kiedy trzeba do mszy portatel 47. Relikwie u nich w całości zapieczęto- 
wane. Te ołtarze są staroświeckiej mody trzema obrusami nakryte, i obra- 
zami jakośkolwiek ozdobione 48. Obraz żaden nie jest łaskawy 49. W tym 
kościele jest kapliczka so, w której ołtarz S. Antoniego, pod jakim tytułem 
nie masz (s. 585) wiadomości 51, także o fundacji jej jako też wyposażeniu 
nigdzie nie czytać S2, przeto i obrazunku nie masz najmniejszego, Kursy, 
aniwersarze, fundacje inne nie znajdują się. Rzeczy wszelkich kościelnych 
rejestr taki jest S3. Monstrancja srebrna częściami wyzłacana 1 54. Kieli- 
chów wyzłacanych 3 55 , Paten wyzłacanych i z tę co do chorych 4 S8. 
Krzyż do ceremonii srebrny 1 57 . Drugi takiż bez postumentu 58. Ampuł- 
ków srebrnych para 1. Wotów srebrnych 74 59 . Kawałków srebra róż- 
nego 8. Łódka z łyżeczką mosiężną, cynowa 1. Lampa przed wielkim 
ołtarzem cała blaszana 1. Lichtarzy cynowych większych 10, mniej- 
szych 4, mosiężnych większych 4, mniejszych 2. Waza do olejów ss. po- 
trójne. Armatka do strzelania 1. Żelazo do opłatków 1. Ornatów boga- 
tych 5, podłych 1580. Kapy bogate białe 2, podłe czarne 2. Albów 4. 
Humerałów 7. Korporałów 10. Puryfikaterzów 20. Obrusów 30. Ręczni- 
ków wielkich 3, małych 8. Duwalnia 1 81 . Welum do monstrancja 1 6 2'. 
Komżów 7. Pasów 2. Dzwonków 10. Obrazów do noszenia 4 83 . Chorągwi 6. 
Haldach większy 184, mniejszy 1 85 . Konfesjonałów 2. Fermy 3 66 . Ławek 12. 
Organy 1 67 . Krzyżów do eksportacji 2. Na ołtarzach 4. Ambona nowa 68. 
Firanków par 3. Antependiów 6. Mszałów 4, mszalików 2. Agendus 2. 
Ewangelika 1. Antyfonarz stary i graduał 1 69. Innych ksiąg nic zastałem. 


ad 3-tium 


Jest chrzcielnica i to we wszystko przybrana, ozdobna i zamknięta 70, 
Jest miejsce do zlewania wody z ochrzczonych spłynionej 71 blisko 
ambony. Szafka do złożenia olejów ss. tegoż roku zgotowanych, i szmat- 
ków ścierających, jest w murze blisko chrzcielnicy. Dzieci ile być może 


121
>>>
wczesme w trzy dni przynoszone do chrztu bywają. Babki około dzieci 
chodzące 72 praktykę mają jako z kiedy chrzcić i są dobrego życia. 


(s. 586) ad 4-tum 


l, 


Najświętszy Sakrament Ciała Chrystusowego w przystojnym mIeJSCU bo 
nad wielkim ołtarzem w puszce wewnątrz i zwierzchu nawet pozłocistej, 
za zamknięciem chowa się. Ledwie prawie nie co tydzień dla ludzi uczę- 
szczających do spowiedzi species odnawaiją się 73. Przy zgromadzeniu 
znacznym ludu wystawia się i nosi procesjonalnie Najświętszy Sakrament 
na uroczystości Bożego Ciała, poświęcenia kościoła, świętego Wojciecha, 
Narodzenia, Zwiastowania i Wniebowzięcia Naj świętszej Maryi Panny 
i Świętej Trójcy 7ł. Pixis 75 ma na sobie z pięknej materii i bogatą sukien- 
kę i inszą jest nie pozłocista na olej S. do namaszczenia chorych pixis 
srebrna 76, która chowa się w zakrystii na miejscu przystojnym. Lampa 
tylko podczas nabożeństwa gore za staraniem plebańskim. 


ad 5-tum 


Najprzód bractwo miłosierdzia 77 ze wszystkiemi okolicznościami jego. 
Zaczęło się za pobytu biskupa niniejszego w tym kościele rypińskim 78. 
Jest i bractwo Różańca S., lecz od kogo i kiedy i z jakim nakładem 
o niczym nie wiadomo 79, tylko jest rozkaz a nie najpierwszy w wizycie 
biskupiej Józefa Szembeka 80 aby śpiewanie różańca zaniedbywane nie 
było. Jakoż zawsze w każde święto śpiewa się za dozorem plebańskim 81. 
Religii publicznych żadnych nie masz B2. Przywilej na uwolnienie z czyśca 
dusz wyrobiony staraniem JW. Xcia biskupa niniejszego wielkiemu ołta- 
rzowi sł uży s3 i tam zamieszczony publicznie widzieć się daje, tudzież 
pro 40 horarum 8ł. 


(s. 587) ad 6-tum 


II I 


Fabryka kościoła rypińskiego jest w stanie nie najgorszym. Ściany całe 
i okna, podłoga i sufit zły na co już teraz tarcice zwiezione i złożone na 
cmentarzu 85. Drzwi dwoje, jedne wielkie z zachodu słońca 88, drugie 
mniejsze na boku od wschodu zimoviego, bardziej od południa na prawej 
ręce kościoła S7, i te jako może tylko być zamykają się kłódką i zamkiem, 
tam też kłódką z dworu, zaporą z kościoła. Kruchta jedna przy małych 
drzwiach. Dach dachówką pokryty cały. Kopuła na środku kościoła z sy- 
gnarkiem, tylko guntami czerwono malowanemi obita. Stragarze SB z koś- 
cioła że nadgniłe dla i tego okrycia niegdyś, teraz popodpierane dwa słu- 
pami, inne także niektóre nadbutwiałe same się utrzymują jeszcze. 
Dzwonnica na sam zachód zimowy na boku prawych drzwi kościelnych 
wielkich jeszcze stoi S9, dla bezpieczeństwa dzwony z niej spuszczone na 
ziemię, których trzy 90, to bez wiadomości czy konsekrowane. Cmentarz 
kawałkiem murowany, reszta dylami ogrodzony był, ale dziś i te miejsca- 


II 


122 


II 
II.
>>>
mi zgniły, że bydło wolny ma wschód na cmentarz 91. Pomieszkanie ple- 
bańskie że ruinie podpada, nowe wystawione i pokryte jeszcze nie zakoń- 
czone wewn
trz 92. Szopy, stodoła przy plebanii niedawno wystawione 
z całym dobre oprócz spichrza i owczarki ruinie już bliskiej podpadają- 
cej 93. Na przedmieściu chałupka samojedna ruiną niedaleką grozi 94. 
W Dylewie szopa nowa ze wszystkim, stodoła, pomieszkanie nie najgorsze, 
tamże chałupka 95, jako też w Starorypinie druga, ruinę oznacza ge. Na 
cmentarzu żadnych nie przyzwoitych targów nie masz. Kostnica bez dachu 
co ledwie stoi 97. Domów prebendarskich, wikariuszowskich i in. nie masz 
ponieważ żadnej fundacji na nich nie masz 98. Kościół żadnych fundatorów 
z powinności nie doznaje łaski przeto na wystawienie jakiejkolwiek 
dzwonnicy, aż parafianie za staraniem plebańskim zaczęli składkę 9'. 
Co wystawionego nowo i starego stoi za staraniem i kosztem plebana stoi. 


(s. 580) ad 7-vum 


Inwentarz mIeJscowy do rzeczy ekonomicznych należący 1110 post resigna- 
tionem Rndi: Joannis Augustini Łokuciewski, curati Rypinensi 101 przez 
Jmci x. dziekana rypińskiego Józefa Zakrzewskiego 102 przy introdukcji 
oddany taki 1777 anno. Wołów par 2. Krowy 3, Koni par 3. Wóz hadyn- 
kowany 1. Pług z żelazami 1. Jarzmo okowane 1. Siekiera jedna. Szwi- 
dry 2. Patelnia 1. Rożen 1. Beka 1. Wąborków 2 103 . Role 104 te i w tych 
miejscach. Na Rypinie w pierwszym polu od pomiedzów ciągnie się do 
granic wojtostwa na staj 5, W drugim polu od Godziszew i ciągnie się 
włóczka od ryk do ryk wszerz zagonów 12 wzdłuż staj jak 5. Druga 
w tymże polu włóczka wszerz zagonów 12 długa staj 5, ciągnie się od 
ryk do ryk. Na tymże polu włóczka przy gościńcu wszerz zagonów 24 
wzdłuż staj dwoje. W trzecim polu pod Starorypin włóczka wszerz zago- 
nów 10 ciągnie się do murszenizny staj 5. !tern w tymże polu od mursze- 
nizny sztuka roli staj 2, ciągnie się aż do Rypienicy wszerz ma zago- 
nów 12. Jeszcze w polu pod Starorypinem płużka roli w zagonów 11. 
Zaczyna się od Byczy łąki a ciągnie się aż do granic wojtostwa 105. Ogród 
idąc ku Starorypinu po lewej stronie między miejskimi ogrodami w za- 
gonów 30, ciągnie się od drogi do krzaków i zdrojów nad Rypienicą. 
Drugi ogród czyli plebanka ku Dylewu około bagna 10e się rozciąga w koło, 
nad szubienicą na morgów 12. Ląki najprzód nad Rypienicą szerokie jak 
płużki dwie, jedna ciągnie się od płużki mającej zagonÓw wszerz 12 aż do 
Rypienicy, druga od płużki szerokiej na zagonów 10 ciągnie się do samej 
Rypienicy. Potym łąka w plebance się rozciągająca koło wody wpośród 
pola. Innej łąki na Rypinie nie masz, oprócz dokczkf.w na kilka kroków 
tu i ówdzie między rolami. Czytać, że ogród jakiś miał należeć (s. 589) 
jeszcze na zagonów dwanaście nad stwem 107, ale go kościół nie ma w po- 
sesji. Na Starorypinie włóka roli szeroka na zagonów 36. Ciągnie się od 
Starorypina aż do Bielaw 1118 w trzech lub czterech miejscacl1, zawierająca 

ączki małe, mają należeć jako czytać w erekcji do tej włÓki, Inne trzy, 


123
>>>
było z całą pewnosclą więcej niż około 600, ponieważ wielu Piastów 
młodo zmarłych, zwłaszcza płci żeńskiej nie pozostawiło po sobie wiado- 
mości w znanych nam źródłach. Dotyczy to głównie Piastów okresu 
wcześniejszego, do końca XII w. Termin Piastowie (liczba mnoga!) lub 
dynastia, względnie ród piastowski na określenie pierwszej dynastii pol- 
skiej powstał dopiero u schyłku XVI w. 
Przy opracowaniu genealogii Piastów dobrzyńskich zastosowałem 
schemat genealogiczny, identyczny ze schematem zastosowanym przez 
Oswalda Balzera w jego słynnj "Genealogii Piastów" t. W biogramach 
poświęconych Piastom dobrzyńskim zajmuję się: 1. filiacją genealogiczną, 
tj. pochodzeniem, 2. imieniem i przydomkiem, 3. datą urodzenia i kolej- 
nością rodzeństwa według wieku, 4. datą śmierci oraz 5. zawartymi przez 
nich małżeństwami z podaniem wszystkich faktów genealogicznych, 
dotyczących ich żon. Powyższy schemat dotyczy męskich przedstawicieli 
Fiastów dobrzyńskich. Jego "żeńska" odmiana nie wchodzi w rachubę, 
ponieważ w źródłach nie zachowały się jakiekolwiek informacje o Pia- 
stównach dobrzyńskich. Nie zajmuję się tytulaturą Piastów dobrzyńskich, 
używających zresztą tylko tytulatury dobrzyńskiej, z wyjątkiem Włady- 
sława dobrzyńskiego, który używał w pewnym okresie w miejsce lub 
obok tytulatury dobrzyńskiej, również tytulatury łęczyckiej, co było spo- 
wodowane, że przeszło 20 lat władał księstwem łęczyckim!. Tytulaturą 
łęczycką posługiwała się zapewne matka Władysława, księżna Anastazja 3, 
w okresie rządów jej syna w księstwie łęczyckim. Przez bardzo krótki 
okres był księciem łęczyckim również młodszy brat Władysława, Bole- 
sław, jakkolwiek nie zachował się żaden jego dokument z tytulaturą 
łęczycką. W nowszych badaniach genealogicznych schemat obejmuje po- 
nadto miejsce pochowania. To poszerzenie schematu nie wchodzi tym 
razem w rachubę, ponieważ nie znamy w ogóle miejsc pochowania Pia- 
stów dobrzyńskich. 
Terytorium zajmowane przez ówczesne księstwo dobrzyńskie było 
przedmiotem licznych badań. Ostatnio zajął się tym zagadnieniem do- 
kładnie J. Bieniak 4. Kwestia ta nie jest przedmiotem niniejszych rozwa- 
żań. Zaznaczę jedynie, że w omawianym przeze mnie okresie w księstwie 
dobrzyńskim główną rolę odgrywały trzy ośrodki: wpierw Dobrzyń, 
a następnie Bobrowniki jako ośrodki stołeczne oraz Rypin, który cieszył 
się dużymi względami ostatniego z książąt, Władysława 5. 


I BIOGRAMY I 


l. SIEMOWIT 


Pierwszym chronologicznie Piastem dobrzyńskim jest Siemowit, naj- 
młodszy syn Kazimierza I kujawskiego i jego ostatniej żony, księżniczki 
opolskiej Eufrozyny. Filiacja Siemowita nigdy nie budziła wątpliwości 


10
>>>
II 
II 
I 


ale ich nie posiada kościół, o co prawo czyni się z JWP. Podoskim 109, 
także o sanktuarium Sancta Magdalena 110 i łąki należyte kościołowi o któ- 
rych w erekcji. Na Dylewie powinno być podług erekcji włók chełmiń- 
skich cztery, ale tylko się posiadają te. Najprzód w polu pod karczewską 
roli zagonów 20, długości staj troje reszta lasu do granic godziszewskich. 
Znowu roli zagonów 24 długości staj 5 reszta lasu aż do granic godzi- 
szewskich. Potym w polu od Rypina włóczka roli zagonów 24 od Rypie- 
nicy aż do ryk staj 7. Znowu włóczka roli zagonów 24 od Rypienicy 
do ryk staj 7. W trzecim polu pod Godziszewy roli włóczka zagonów 26 
staj 14 aż pod Gniazdek. Pod Czermin 111 roli zagonów 26 długości staje l. 
ł_ąki naprzeciw tej staje 1, do Dylewnicy 112, tamże roli zagonów 26 staje 
jedno. Łąki naprzeciw staje 1. Pod Zakrocz roli zagonów 26 staje do 
Dylewnicy jedno. Na koniec w Rypinie ogródek przy plebanii w gumnach 
od p. Tymy 113 ciągnie się i zaczyna. Mlewo w młynie rypińskim starościń- 
skim 114 z erekcji powinno być wolne, wszakże musi się opłacać i miarę 
dawać. Łowienie ryb powinno także być wolne przy wspomnianym mły- 
nie 115 i w jeziorku na wojtostwie 116. Dziesięcin, propinacji, wiosek i pod- 
danych nie masz 117, tylko że mieszczanie (jako i w dekrecie asesorskim 
mają) winni dawać po pół korca żyta i drugie owsa z włóki, ale nie 
dają 118. Także wszyscy z parafii prochopi, coloni et agricola (jako erekcja 
ma) winni dawać corocznie tyleż i tegoż zboż kościoła plebanowi, ale 
nie dają 119. Służący pro Cana Dni, każdy 14 obulos ale mało co wytargo- 
wać można, częściej nie '20. Na dobrach (s. 590) Dobre 121 jest zapis złotych 
polskich 200 nie wiedzieć od kogo, danych na reparację kościoła rypiń- 
skiego 12", z czego nic się nie bierze. Kościelni prowizorowie są mieszczanie 
rypińscy sławetny Michał Tyma z synem Janem i wiedzą o prowentach 
kościoła '23. Skarbony są dwie w kościele za kluczem plebana i kościelnych 
prowizorów, z czego na światło i inne potrzeby się ekspensuje '24. Prawa 
tego beneficium są pewne i niektóre się chowają i wizyty dawne je 
wyrażają. Arcydokładniej wizyta generalna 1775 125 W. ks. Rokitnickie- 
go 126, arcydiakona pułtuskiego natenczas wizytatora, za którego produ- 
kowane te były prawa creatio ecclesiae parochialis anno 1355 127 . Privile- 
gium in pargameno super mansii octo 4 tuor in Pręczki 12
 et 4 tuor 
in Dylewo 1505 129. Privilegium Joannis Casimiri Regis Polonia e donationis 
area cum agris et hortis pro extruendo xeno dochio in Rypin 1664 13 °. 
Litera concessarum indulgentiarum et per agendar processionum pro 
festo Corporis Christi, Trinitatis, Nativitatis, Anuntiationis, Asumptionis 
BVM, S. Adalberti inperpetuum 1586 131. Litera confraternitatum ss. Rosa- 
rii 1508 in pergameno 132. Litera introductionis eiusdem confraternitatis 
1629 133. Dziś się tylko dochowywa oblatio creationis. Dekret asesorski 
służący kościołowi rypińskiemu i inne dekreta refirmationis razem zszyte. 
Dochody jakie to beneficium ma lecz nie tego roku ale innego wynosić 
ledwie mogą na 100 polskich zł 134. 


III 
I 


I 
I 
I 
I 
l. 
 


124
>>>
"""'I 


ad ii-vtirri 


pleban tego kościoia żadnym tytułem ani godnością ani prawem nie 
przybrany. Imieniem Szczepan Zaleski zakonu premonstratenskiego pro- 
fesją zawsze w beneficium zostający za prezentą JK. Mci i instytucją 
officii 1777 to beneficium posiadający 135. Lat mający około 41, rodem 
z województwa mazowieckiego ziemi rożańskiej 138 xiędzem ordynowany 
1765 w Krakowie od JW Jmci Potkańskiego 137 biskupa paterenskiego j 
(591) sufragana krakowskiego. Pozwolenie przełożonych zakonu mający, 
także i świadectwo o przyjętych święceniach wszystkich. Innego benefi- 
cium nie ma oprócz rypińskiego, gdzie powinności wypełnia parafialne 
częścią przez siebie częściej przez swego wikarego x. Romana Miaskie- 
wicza 138 zakonu premonstratenskiego kapłana pozwolonego dla pomocy 
swej od przełożonych i z wiedzą officii i przez tegoż wikarego nauki kate- 
chyzmy powiadane bywają ludowi. Czasem nauki lub kazania sam przez 
siebie odprawia. Sposób zachowany bywa tych nauk w tym roku biegną- 
cym z Doma 139 autora osobliwiej także katechyzmów, i nieco z Wujkow- 
skiego 140 materie się biorą osobliwie w siódmym kazaniu od Doma traktu- 
jące, Wspomniany x. Roman Miaskiewicz, jest rodem płocczanin z samego 
płockiego powiatu, jak kapłanem liczy się lat 9. Lat ma życia swego 33. 
Przykładnie się jak na zakonnika przystoi zachowuje. W granicach tej 
parafii, jest najprzód w Rakowie w dworze WMci P. Pląskowskiego 
kapelanem karmelita z Obór 141 x. Filip 142 rodem gdańszczanin, którego 
starości obyczaje szanować potrzeba. Potym x. Jan Kędzierski 143 can. 
sepulchri xsti na przedmieściu Rypina przy kościółku 144 swoim mieszka- 
jący tylko z jednym dla usługi staruszkiem. Obyczajów każdy widzi po- 
bożnych, rodem ma być z krakowskiego. Xiędzem jak został lat 29. 
W xiążki wszelkie dostatecznie opatrzony. Pilność się wszelka w staraniu 
dusz przykłada i żaden bez sakramentów nie umarł człowiek chory. Zdro- 
wi w słuchaniu spowiedzi w innych (s. 592) czynieniu powinności łatwości 
i prędkości doznają. Msze parafialne w każde święto się miewają, i nale- 
żytego czasu wszystko przepisane nabożeństwo się odprawia 145. I to się 
koniecznie jako powinno przestrzega, że mamy aprobacją do słuchania 
spowiedzi i pozwolenia i innych obowiązków pasterskich wypełnienia. 
Wyznacza taxa brania pirium stola e się zachowuje więcej się nad nię 
nie wyciąga U6. 


ad 9-num 


W Jmci x. Józef Zakrzewski dziekan rypiński tak wypełnia na siebie 
włożony urząd, iż najmniejszej nie uchybia powinności, ale jako przepi- 
sują ustawy i prawa 147 zgromadzenia z nami czyni co szósty miesiąc 148, 
na których coraz większego a większego pożytku wyciąga. Zwiedza koś- 
cioły swoje co rok zawsze 149. Zgoła czuły jest i gorliwy na to co by być 
mogło zdrożnego stanowi kapłańskiemu pasterskiemu. 


125
>>>
ad lO-murń 


Tylko w 
amym miasteczku Rypinie jest student świeckiego stanu 150, 
który dzieci miejskie i inne przybyłe naucza czytać i do tego przykłada 
swej pilności. Mieszczanie i inni którzy dają dzieci podług możności każ- 
dego dają mu wyżywienie i inną subwencją, bo funduszu żadnego na to 
nie masz 151. Wyznaczona mu jest aż izbetka w szpitalu gdzie mieszka 152 
i uczą się razem chłopcy z dziewczętami. (s. 593) Żadnego w tej parafii 
rypińskiej klasztoru ani zgromadzenia zakonnego nie masz. 


(s. 594) ad 12-mum 


1 


.Jest przy kościele rypińskim dom drewniany o czterech izbach dla ubo- 
gich 153 bez żadnego funduszu wybudowany na placu miejskim bez wy- 
znaczenia na wiele osób w którym dziadowie kościelni mieszkając razem 
z babami, posługują kościołowi i stąd żywią się z parafii. Na przedmieściu 
rypińskim miał być niegdyś szpital na 12 dziadów fundowany 154 oddany 
w rządy xx. kanoników Sepulchri Xsti 155. Teraz tytuł jeszcze probostwa 
szpitalnego Świętego Ducha przy nich zostaje, pola zostają (jako mówią) 
w posesyi J.Wm.P. Podoskiego 158. 


ad 13-tium 


I 
II 


W tej parafii są kaplice publiczne czyli kościółki. Najprzód w Starory- 
pinie świętego Piotra z funduszu dawnego ogołocony pod rządami zosta- 
jący x. Kędzierskiego dziś kapłana Sepulchri Xsti 158, w nim jedna bywa 
msza Ś. raz w rok w przyniesionych aparatach skądinąd. Potym w Rusi- 
nowie jest kościółek s. Anny nie mający przy sobie żadnego kapłana 159. 
Jest konsekrowany twierdzi J.W.P. Podoski i sam nim zawiaduje. Mszy s. 
temi czasy nigdy w nim teraz nie bywa, nie można wiedzieć co z aparaty, 
ac są bo się wszystkim dwór opiekuje. Wspomnione dwa kościółki, z któ- 
rych pierwszy murowany drugi drewniany, w stanie są nie najgorszym. 
Na ostatek jest kościółek s. Barbary pusty, w którym msza s. nie bywa 
i indultu też na to nie masz 160. Ten kościółek stoi na polu miejskim za 
przedmieściem. Dochodu żadnego nie ma. Są także dwie kaplice 161, jedna 
w Rakowie wszelką przystojność i indult do odprawiania mszy s. mająca, 
od JO Xcia Imci biskupa teraźniejszego. Jest ta kaplica we dworze. 
Druga w Rusinowie w pałacu, wszelką przystojność mająca. Nigdzie się 
abusus ani preiudicia kościołowi nie stają 162. Żydzi 183 prywatną szkołę 
w Rypinie, cmentarz za miastem mają 164. Lutrzy 165 prywatną szkołę w 
Głowieńsku mają 166, chowają się w lesie pod Rypałkarni 187 na co pewnie 
nie mają od duchowieństwa pozwolenia żadnego. 


ad 14-tum 


II 


W tej parafii nie słychać nigdzie o żadnych zgorszeniach i występkach 
oprócz tego, że jeden Jan Zulewski 168 starał się o pozwolenie ożenienia 


I 
II 
II 


126 


II 
II.
>>>
z Marianną Stolarką 169 z Rypina, a że go nie mógł nIgdzie l w kosy- 
storzu płockim wyjednać więc w tym roku pojechał za granicę w Prusy, 
aby tam łatwiej ślubu dostał, czego i dostąpił od predykanta jednego 
i zaraz do Rypina powrócił, gdzie dotąd mieszka bezpiecznie. I innym tak 
otrzymanym i tam ślubem jest przyczyną, że mówią w oczy i mnie inni 
lutrzy. jak co zachodzi do małżeństwa pomiędzy niemi: to przejdziemy 
do Prus i weźmiemy jak Zulewski ślub 170. Ten i taki Zulewski jest luter, 
ta zaś Marianna Stolarka katoliczka, (s. 596) którzy przeto ślubu brać nie 
mogli 171. Ze on tylko jako się sam dał słyszeć miał rozwód kupiony od 
oficera pruskiego, o czym doniesłem kosistorzowi płockiemu 172, rezolucji 
dotąd czekam. Na koniec to się kładzie jako w tej parafii wydoskonalony 
jest lud, co powinien wiedzieć o rzeczach zbawienia, osobliwem takiej 
chrześcijańskiej zostawili po sobie pamiątkę misjonarze reformacji w tym 
roku się kończącym 173. 


In absentia curati loci Roman Miaskiewicz 
canonicus plocensis vicarius Ecclesiae Rypinensis 
Hec omnia superius expressa cum rei ('h) 
cordantia in visitatione generali subscribit et 
sigillo communivit 21 Novembris 1781 
J osephus Zakrzewski DN Rypinensis 


127
>>>
PRZYPISY (do wstępu) 


I 
I 
II,: 


1 Por.: J, F i a ł e k, S, Z a c h o r o w s k i, O potTzebach wydawniczych. w Zll- 
kresie źTódel histoTii Kościola w Polsce, Nauka Polska, t. 2. 1919, s. 234 i nn.; 
S. L i b r o w ski. 2Tódla do zabytkoznawstwa waTchiwach kościelnych, Archiwa, 
Biblioteki i Muzea Kościelne (ABiMK), t. 6, 1963, s. 211-225; S. L i t a k, W spTa- 
wie publikowania i TejestTacji akt wizytacyjnych kościolow i parafii, ABiMK, t. 14, 
i967, s. 136 i nn.; ponadto zob,: M. G r z y b o w s k i, Wypisy źTódlowe do dziejów 
szkolnictwa elementaTnego w powiecie mlawskim i plockim z wizytacji A.M. PTaż- 
mowskiego w 1817 T" Studia Płockie, t. VIII, 1980, s, 353-383; t e n ż e, Katolickie 
kaplice dwoTskie oraz miejsca kultu innowieTców na Mazowszu 'W dTugiej polowie 
XVIII wieku (MateTialy źTódlowe z wizytacji kościelnych), Studia Płockie, t. X. 
1982, s. 261-292; t, XIII, 1985, s. 262-293; t. XIV, 1986, s. 271-307; t e n że. 
Szkolnictwo elementaTne na Mazowszu Północnym na pTzelomie XVIII i XIX wieku 
w świetle wizytacji kościelnych (1764-1830), Płock 1987. 

 J. L. T Y c, Rzymskokatolicka parafia Sw. TTójcy w Rypinie w latach niewoli 
naTodowej 1793-1918, Rypin - East Brunswick 1991. 
3 Archiwum Diecezji Płockiej (ADP), Akta wizytacji (dziekańska z 1782 r,), 
sygn. 306, f. 143-149. 
4 HistoTia Kościola, t. 4, Warszawa 1987, s. 407 i n. 
5 Zob. szerzej: W. M li II e r, ReoTganizacja kancelaTii biskupstwa plockiego 
z 1785 T., Sprawozdania z czynności wydawniczej i posiedzeń naukowych oraz kro- 
nika Towarzystwa Naukowego KUL, nr 16, 1968, s. 335 i n.; t e n ż e, Diecezja 
plocka od dTugiej polowy XVI wieku do TozbioTów, Studia Płockie, t. 3, cz. 1, 1975, 
s. 209; M. G r z y b o w s k i, Administracja diecezjalna za czasów biskupa ploc- 
kiego M.J. Poniatowskiego (1173-1785), Studia Płockie, t. 5, 1977, s. 111-120. 
GUlożenie kUTsoTii diecezjalnej z Pultuska do WaTszawy, Łomży i Mławy, 
RozTządzenia i pisma pasteTskie za Tządów J.O. Xięcia Imci Michala JeTzego 
Poniatowskiego biskupa plockiego wydane..., t. 1, Warszawa 1785, s. 278. 
7 S. B i s k u P s k i, KTzysztof Zórawski - polski kanonista XVIII stulecia, 
Włocławek 1950; M. G r z y b o w s k i, Administracja.." s. 112 i nn" przyp. lO, 
s, 113; W. M li II e r, Diecezja plocka..., s. 209, tam informuje omyłkowo, że kie- 
rownikiem kancelarii został Michał Zórawski, który właśnie za sprawą Krzysztoh 
został wysunięty na sufraganię płocką 20 I 1779 r., zob.: ADP, Acta Episcopalia, 
t. 73, s, 153, "Nominatio in Suffraganeum Plocensem Michaelis Zórawski...; Z. S z o- 
s t k i e w i c z, Katalog biskupów obTządku łacińskiego pTzedTozbioTowej Polski, 
Rzym 1954, s. 207; T. Z e b r o w s ki, ZaTYs dziejów diecezji plockiej, Płock 1976, 
s. 64; M. G r z y b o w s k i, Stosunek Michala Jerzego Poniatowskiego biskupa ploc- 
kiego do kleTu katedTalnego i kolegiackiego (1773-1785), Studia Płockie, t. 6, 1978, 
przyp. 13, s. 96. 
8 K, M r o z o w s k a, M. Z y w c z y ń s k i, Holowczyc Szczepan, Polski Słow- 
nik Biograficzny (PSB), t. 9, s. 595-596; J. W y s o c k i, Z życia i dzialalności 
Szczepana Holowczyca, dTugiego aTcybiskupa WaTszawy (1819-1823), Wiadomości 
Archidiecezji Warszawskiej, R. 5, 1971, s. 52-65; M. G r z y b o w s k i, Admini- 
stracja..., s. 116 i przyp. 21. 
9 ADP, Acta Episcopalia, t, 69, s. 533; t. 70, s. 59; t. 71, s. 52-65; M. G r z y- 
b o w s k i, Administracja.." s. 116. 
IQ M. G r z y b o w s k i, Administracja..., s. 116-117 i przyp. 24. 
11 Ibidem, s. 118-120. 
12 W. M li II e r, Diecezja plocka..., s. 209. 
13 Por.: Parafie diecezji plockiej stosownie do województw i ziem, w któTych 
zostają, ułożone z wymienieniem liczby wsiów do nich należących oraz osób w 
tychże wsiach osiadłych w Toku 1776, RozTządzenia, t. 4, s. 413-469. 


II 
I 
"I
I 
I 


II 


128 


I..
>>>
14 Ni, G r z y b o w s k i, Administracja..., s. 137 l n., przyp. 164; ponadto zob.: 
J. B u c z e k, Czajkowski Franciszek Salezy. PSB, t. 4, s. 152; J. W i e t e s k a, 
Katalog pralatów i kanoników prymasowskiej kapituly lowickiej od 1433 do 1970. 
Warszawa 1971, s. 126-128. 
15 Rozrządzenia.... t. 1-4, opublikował drukiem w 1785 r. W i k t o r W a r- 
g o w s k i, kanonik płocki i pułtuski; List pasterski do obojga stanów diecezji ploc- 
kiej tak duchownego jak i świeckiego wydany 20 VIII 1775 r., Rozrządzenia..., 
t. l, s. 391-589; Ordinationes generales quae decretis reformationum pro singulis 
Ecclesis ex generali nuper peracta diaecesis plocensis visitatione prolatis sunt 
adiuneta. 31 XII 1777, Rozrządzenia..., t. 3, s. 1-127; zob. również omówienie oby- 
dwu dokumentów: M. G r z b o w s k i, Formacja intelektualna i m
ralna d
cho
 
wieństwa diecezji plockiej w czasach rządów bp. M.J. Poniatowskiego (1773-178
), 
Studia Płockie, t, 4. 1976, s. 90-97. 
16 Rozrządzenia..., t. l, s, 7-14. 
17 Rozrządzenia wyciągane z różnych dawniejszych ustaw względem wizy- 
tatorć'w generalnych i corocznych dziekańskich wizyt dla diecezji plockiej wydane 
z wylożeniem potrzebnych do tego uwag i objaśnieniów. Rozrządzenia..., t. 4, 
s. 1-75. 
16 Por.: M. G r z y b o w s k i, Formacja.... s, 93; ponadto zob. uwagi o kance- 
larii - registraturze - archiwum parafialnym: A. J o u g a n, Kancelaria para- 
fialna, Lwów 1912; Ą. T h o m a s, Pfarrarchiv und Pfarregistratur, Trier 1948; 
T. G r y g i e r, Z zagadnień archiwistyki kościelnej na przykladzie archiwum parCl- 
fialnego, ABiMK, t, 22, 1971, s. 5 i nn. 
2°ADP, Akta wizytacji, sygn, 301. s. 590. 
2.1 Ibidem, s. 585, 588. 
22 Ibidem, s. 585. 
23 Por.: M, G r z y b o w s k i, Katolickie kaplice.." (cz. l), s. 262. 
2
 Zob. zestawienie bibliograficzne: O. H. E. W y c z a w s k i Wprowadzenie do 
studiów w archiwach kościelnych, Warszawa 1956, s, 81 i n. ' 
25 S. L i b r o w s k i, Wizytacje diecezji wloclawskiej, cz. 1: wizytacje diecezji 
'cujawskiej i pomorskiej, t. 1, oprQcowanie archiwalno-źródloznawcze, z. l, ABiMK, 
t. 8, 1964, s, 170-181; S, L i t a k, W sprawie..., s. 140-149. 


129
>>>
PRZYPISY (do wizytacji) 


II 


t Przypuszczalnie pierwszy kościół parafialny był w Starorypinie, Być może 
przed wzniesieniem tam kościoła NMP i ss. Piotra i Pawła funkcję jego spełniała 
kaplica p,w, św. Marii Magdaleny, zob, przyp, 110. Kościół paraf. w Starorypinie 
wymienia dokument z 1351 (1352): Dokumenty kujawskie i mazowieckie przeważnie 
z XIII wieku, wyd. B, U l a n o w s k i, Archiwum Komisji Historycznej, t, 4, 
Kraków 1888 (DKM), nr 34, s, 322; falsyfikat, jak dowodzi A. B o g u c k i, Z dzie- 
jów Rypina. Sprawa autentyczności dwóch dokumentów z XIV w., Prace Komisji 
Historii BTN, nr 10, Warszawa-Poznań 1974, s. 71-76. Kościół paraf, przeniesiono 
do Nowego Rypina. jak należy wnosić, po lokacji miasta w 1345 r.: DKM, nr 27; 
Przywileje, nadania i swobody przez królów p3lskich, ksiqżqt mazowieckich i bis- 
kupów płockich udzielone miastom województwa plockiego, wyd, W. H, G a w a- 
r e c k i, Warszawa 1828, s. 317-321. O p
cz,tkach kościoła paraf, w Nowym Rypinie 
zob. szerzej: Z, G u l d o n, .J. P o w i e l' s k i. Podziały administracyjne Kujaw 
i ziemi dobrzyńskiej w XIII-XIV wieku, Warszawa-Poznań 1974, s. 51 i n. 
2 Szczepan Zaleski, Ul', ok, 1740 r., "rodem z województwa mazowieckiego ziemi 
różańskiej", norbertanin, "księdzem ordynowany" w Krakowie w 1765 r., proboszcz 
rypiński od 1777 r.. w katalogu proboszczów parafii św, Trójcy w Rypinie zamiesz- 
czono mylnie życiorys Stefana Dobka Zalewskiego, Ul', w 1724 r., również norberta- 
nina od 1774 r. wikariusza w Sierpcu, zob,: J, L. T y c, Rzymskokatolicka, s. 109. 
J Pierwsza pewna wzmianka o dekanacie rypińskim w pełnym podziale diecezji 
płockiej na dekanaty dokonanym w 1506 r, przez bpa Erazma Ciołka, zob,: J, S a- 
w i c k i, Synody diecezji płockiej i ich statuty, Concilia Polonia e, t. 6, Warszawa 
1952, s. 79-80, Dekanat rypiński powstał w wyniku podziału dawnego (XIV-XV w.) 
dekanatu czerwińskiego wzmiankowanego w 1. pol. XV w" zob.: Liber formularum. 
ad ius canonicum spectantium ex actis JGcobi de Kurdwanow episcopi Plocensis 
mcxima pr.Tte depromptcrum, wyd. B. U l a n o w s k i, Archiwum Komisji Prawni- 
czej, t, l, Kraków 1895. s. 29; por,: B, K u m o r, Poczqtki organizacji dekanalnej 
na ziemiach pelskich, TIcczniki Teologiczno-Kanoniczne, t. 7, 1960, z, 2. s. 89-111. 
Dekanat r.l'pińcki ()be
mował ok. 1772 r, 9 parafii z 96 miejscowościami, ok. 565,2 km", 
zob, mapę "Diecezja pbcka 1772" opr. przez S. L i t a k a, Studia Płockie, t. 3, 
cz. 1, (załącz;:\iki), Pod względ€lTl powierzchni zajmował w diecezji 20 miejsce, por.: 
S, L i t a k, Parafie i ludność Diecezji płockiej w drugiej połowie XVIII w" Studia 
Płockie, t, 3, cz. 1, tab, 1-2. s. 230--231. Pomniejszony po I rozbiorze, zob,: Roz- 
'T .:;qdzenia..., t, 3, s. 304; t. 4, s. 283 i n.; W, M li 11 e r, Organizacja terytorialna 
diecezji płockiej w XV-XVIII w" Roczniki Humanistyc.me, 15, 1967, z, 2, 
4 Katol3(J zabytków sztuki w Polsce (KzszP), t, 11, z. 12, powiat rypiński, 
Warszawa 1971, s. 13-14; J, L, T y c, Rzymskokatolicko..., s. 36 i n, 
5 Dotyczy dokumentu z 1355 r.: DKM, nr 36, s. 325-327; A. S ł a weń k o- 
S ł a w i ń s k i, Rypin i jego kościoły, Pamiętnik Religijno-Moralny, t, 30, 1856, 
s. 277-281. Dokument jest falsyfikatem: A. B o g u c k i, Z dziejów,.., s. 76-80; 
chociaż może zawierać prawdziwe dane, a w zachowanych odpisach został postdato- 
wany: J. B i e n i a k, Wielkopolska, Kujawy, ziemia łęczycka i sieradzka wobec 
problemu zjednoczenia państwowego w latach 1300-1306, Toruń 1968, s. 90, 
6 J. K a l' was i ń s k a, Bolesław, PSB, t. 1, Kraków 1935, s, 270; A. B o g u c k i, 
Powiat rypiński w średniowieczu, (w:) Szkice rypiitskie, Bydgoszcz 1967, s. 53, 
7 Corpus inscriptionum poloniae, t. 4. województwo wloclawskie, z. 2, ziemia 
dobrzyńska, wyd. A. M i e t z, J. P a k u l s k i, Włocławek-Toruń 1987 (CiP), 
nr 183, s. 197-198. 
8 Kościół katedralny w Płocku był konsekrowany dwukrotnie. XII-wieczną 
rocznicę konsekracji obchodzono w pierwszą niedzielę października; po raz wtóry 
konsekrowany 8 XI, zob.: Encyklopedia kościelna Nowodworskiego, t. 19, Warszawa 


III 


II 


II 


III' 
l ' 


130
>>>
1893, s. 579; A. J. N o W o VI i e j s k i, Plo ck. Monografia historyczna, wyci. 2, pioci{ 
1930, s. 369. 
9 Opis granic parafii rypińskiej nied')kładny; w 1781 r. graniczyła ona z na- 
stępującymi parafiami: strzyską, sadłowską, szczutowską, gÓjską, rogowską, żalneń- 
ską i trąbińską, por.: Mapa diecezji płockiej wyk. przez F. Czajkowskiego (1:190000), 
fotokopia w Zakładzie Atlasu Historycznego Instytutu Histerii PAN w Warszawie; 
K. d e P e r t h e e s, Stat'yst'yczno-geograficzne opisanie parafiów, t. 10, fotokopia 
ibidem. 
10 Por.: F. C z aj k o w s k i, Regestr diecezjów z lat około 1183-1185, Archi
 
wum Kapitulne w Łowiczu (AKL), b. sygn.; K. d e P e r t h e e s, Mappa szczególna 
wajewództwa płockiego i ziemi dobrz'yńskiej 1,84, Archiwum Główne Akt Dawnyeh 
(AGAD) \V Warszawie, Oddział Kart., Zb. S.A, 4. 
11 Por.: W. S u r o w i e c k i, O rzekach i 
pławach krajów Księstwa Warszaw- 
skiego, cz. 2, Warszawa 1811. 
12 Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innllch krajów slowiańskich, 
t, 10, Warszawa 1889, s. 108. 
13 J. L. T y c, Rz'ymskokatolicka.." s, 12 i nn, 
14 F. C z aj k o w s k i, Mapa...; Parafie diecezji płockiej.." Rozrzqdzenia...; 
K. d e P e r t h e e s, Geograficzno-stat'yst'yczne...; D. G i II y, Special Karte von 
Siidpreussen, Berlin 1802-1803. 
15 Podział dóbr w ziemi dobrzyi1skiej ukształtował się ostatecznie w 2. pol. 
XVI w., zob.: Z. G u l d o n, Map'y ziemi dobrzyńskiej w drugiej połowie XVI w., 
Toruń 1967, s, 26-27; t e n ż e, Lokacje miast kujawskich i dobrz'yńskich w XIII- 
XVI wieku, Ziemia Kujawska, t. 2, 1968, tab. 1, s. 26-27; Starostwo rypińskie pra- 
wem emfiteutycznym otrzymał na sejmie 1773/75 Franciszek Podoski, syn Michała, 
zob.: Volumina Legum, t. 8, Petersburg 1860, s. 140; był jeszcze starostą rypińskim 
2 I 1790 r.: AGAD, Metryka Koronna (MK), Sigillata, 38, k. 98v. 
16 Według lustracji z 1789 r. było 13 części, \V tej liczbie 3 w rękach braci 
Cetkowskich, zob.: M. B o r u c k i. ZiemIa kujawska pod względem histor'yczn'ym, 
geograficzn'ym, archeologiczn'ym, ekonomiczn'ym i stat'yst'yczn'ym, Włocławek 1882, 
s. 43; ponadto zob. przyp, 14 i "Wykaz osad z lat 1775-1789" w: Z. G u l d o n, 
W czasach szlacheckiej Rzecz'ypospolitej - ter'ytorium, ludność i stosunki gospodar- 
czo-społeczne, (w;) Studia z dziejów ziemi dobrz'yńskiej XV-XX wiek, pod red. 
M, Woj c i e c h o w s k i e g o, Warszawa-Poznań-Toruń 1987, s. 62-68. 
'7 Wieś szlachecka, por.: przyp. 14 i 16. 
16 Ignacy Pląskowski, syn Józefa starosty brodnickiego: M. S m o l e ń s k i, 
Czter'y kościoły w ziemi dobrz'yi!skiej, Lwów 1869, s. 107; S. U r u s k i, A. K o- 
s i ń s k a, A. W ł o d a r s k i, Rodzina. Herbarz szlachty polskiej, t. 14, Warszawa 
1917, s. 72; J. D y g d a ł a, Plqskowski Józef, PSB, t. 26, 1981, s. 705, według lustra- 
cji z 1789 r. Rakowo dziedziczył Franciszek Pląskowski: M. B o r u c k i, op, 
cit., s. 43, 
19 Wieś szlachecka, por.: przyp, 14 i 16. 
f O Prawdopodobnie Stanisław Grzembski h. Jastrzębiec, dziedzic Grzębów 
k. Rypina wotant kościoła sadłowskiego, który w 1804 r. otrzymał od cesarza Fran- 
ciszka II tytuł hrabiowski. W 2. pol. XVIII w. w posiadaniu Grzembskich były rów- 
nież działy w Borowie w parafii rogowskiej oraz w Głęboczku i Okoninie k. Obór, 
zob.: M. S m o l e ń s k i, op. cit., s. 39, 101; M. B o r u c k i, op. cit., s. 46; A. B o- 
n i e c k i, Herbarz, t. 7, s. 164; CiP, t. 4, z. 2, s. 202. 
21 Wieś w części szlachecka, w części królewska, por. przyp. 14 i 16. 
fŻ Według lustracji z 1789 r. (M. B o r u c k i, op. cit" s. 43) dziedzicem był 
Michał Hieronim Podoski, pułkownik wojsk koronnych, szambelan królewski 
14 XII 1754, starosta rypiński 12 III 1765, kasztelan rypiński 1 VI 1765; kasztelan 
ziemi dObrzyńskiej 23 X 1775, zob,: AGAD, MK Sigillata 30, k. 40; 35, k. 55, k. 355; 
Inwentarze lustraclljne królewszczyzn w ziemi dobrzyńskiej z lat 1774-1777, wyd. 


131
>>>
II 
I 


Z. Gór s k i, A. M i e t z, Miscellanea archiwalne do dziejów ziemi dobrzyńskiej, 
t. 1, Rypin 1988, s. 29, 32; W, S z c z y g i e l s k i, Podoski Michał, PSB, t, 27, 1982. 
z. 1, s. 174; M. Kra j e w s ki, Bene merentes (dobrze zasłuieni) dla Rypina, Rypin 
1988, s. 22, ponadto zob, przyp, 28. 
2a Rumunek, włalmość szlachecka, por. przyp, 14 i 16. 
2
 Wieś szlachecka, według lustracji z 1789 r. 6 działów dziedziczyli bracia Sta- 
rorypińscy, a po 1 dziale Czermiński, Zakrocki i Mężyński, zob.: M. B o r u c k i, 
op, cit., s. 43. 
25 Wieś szlachecka, por. przyp. 14 i 16. 
!G Ignacy Niedziałkowski h. Rawicz, zob.: M. B o r u c k i, op, cit., s. 43; 
S. U r u 50 k i, op. cit.. t. 12, 1915, s. 80, 
27 Wieś szlachecka. por. przyp. 14 i 16, 
28 Rudno, Rudne. Rudna, wieś szlachecka, por. przyp, 14 i 16. Wieś ta znajdo- 
wala się w posiadaniu Franciszka Pcdoskiego, a nie Jego ojca Michała; trzymał ją 
wraz z starostwem rypińskim (wieś Starorypin, wójtostwo rypińskie, młyn Gniaz- 
d«lk), zob.: AGAD, MK Sigillata 38, k. 98v; Słownik geograficzny..., t, 10, s. 109: 
W. S z c z y g i e l s k i. Podoski Michał..., s. 174. 

9 Sumówko Rypińskie, rumunek, własność szlachecka. por. przyp. 14 i 16, 
30 Wieś szlachecka, por. przyp. 14 i 16. 
31 Rumunek, własność szlachecka, por. przyp. 14 i 16. 
32 Wieś szlachecka. por. przyp, 14 i 16. 
33 Zob. przyp. 22. 
:4 Królewszczyzna, por. przyp, 14 i 16. 
35 Wieś szlachecka, por. przyp. 14 i 16. 
36 Michał Murzynowski h, Ogończyk. syn Antoniego i Justyny z Gostomskich. 
dziedziczył wspólnie z bratem Józefem, kanonikiem gnieźnieńskim (także część 
Swiedziebni i dział w Księtem), zob.: M. B o r u c k i, op. cit.. s, 43, 49; S, U r u s ki, 
op. cit., t. 11, 5, 346, 
37 Wieś szlachecka, według lustracji z 17!!9 r. działy w niej posiadali: Dziewa- 
nowski, Okoński i Trzcinski, zob.: M. B o r u c k i. op. cit., s. 43. 
38 Młyn. własność królewska, por. przyp. 14 i 16 oraz Inwentarze lustracyjne..., 
s. XV, XVI. 
3' Rozpcrrządzenie bpa M,J, Poniatowskiego z 16 II 1775 r. o przestrzeganiu 
obowiGlzku spowiedzi i komunii sw,: ADP, Acta Episcopalia, t. 70, s. 146; Ordina- 
tiones.." s. ,2. 
40 Por.: A. F, B li s c h i n g, Magazin fur die neue lIil5torie und Geographie, 
t. 22, Hóllle 1788, s, 150--152 (liczba dymów); Spis ludności diecezji płockiej z 1776 r" 
wyd, B. K u m o r, Przeszłość Demograficzna Polski, t, 9, 1976, s. 80-81; Z. G u 1- 
d o n, Zaludnieni
 ziemi dobrzyńskiej w końcu XVIII wieku, Zapiski Historyczne, 
t. 29, 1974, z, l; tenże, Osadnictwo ziemi dobrzyńskzej w XVI-XVIII w., Zapiski 
Kujawsko-Dobrzyńskie (ZK-D), seria D, 1981, tab. 7, s. 247. 
41 Por. ze stanem z 1782 r.: ADP, Akta wizytacji, sygn. 306, k. 145v; zob. po- 
nadto: M. A s c h k e w i t z, Geschichte des Dobriner Landes, Archiv fur Landes 
und Volksforschung, Jg, 7, 1943, H. 3, s. 268-270, 
42 Por. ze stanem z 1776 i 1782 r.: ADP, Akta Wiżytacji, sygn. 306, k, 146v; 
Parafie diecezji płockiej.." s. 430. 
43 Zob. granice parafii: F. C z aj k o w s k i, Mapa...; J, L. T Y c, Rzymsko- 
katolicka.." s. 107 (Mapa parafii rypińskiej 1793-1918). 
41 J, L. T Y c, Rzymskokatolicka..., s. 16. 
45 Tytuł kościoła parafialnego po raz pierwszy wymieniony w falsyfikacie 
z 1355 r.: "pro ecc1esia parochiali tituli S. Trinitatis in nova Ripin": DKM, nr 36; 
następnie powtórzony w wizytacji z 1693/94: ADP, Akta wizytacji, sygn. 47, k. 1131. 
46 A. N o w o w i e j s k i, Ceremoniał parafialny. Przewodnik liturgiczny dla 
duchowieństwa, c
. 2, Warszawa 1894, s. 361. 


" 


l" 
I 


II 


II 
II 


II 


I I 
IIII 
LI 


132
>>>
47 5 ołtarzy: główny z obrazami NMP i Swi.ętej Tr6jcy; boczne: ŚW, Wa.1entego. 
MlItki Bożej Różańcowej. św. Antoniego i nieznanego wezwania. być może ŚW, Ka- 
tarzyny, ponieważ ołtarz św. Anny był późniejszy, zob,: ĄDP, Akta wizytacji. !!ygn. 5 
(wizytacja z 1599 r,), k. 19v; sygn. 7 (wizytacja z 1605 r.). k, 1; sygn. 47 (wizytacja 
z 1693 r,)? k. 1131v.; ponadto por,: A, R o j e w s k i, Stan obiektów kultowych i ich 
adaptacja do wymogów reformy tr,ydenckiej w archidiakonacie dobrzyńskim w la- 
tach 1597-1609, Studia Płockie, t. 8, 1980. s. 190-191; J, L, T y c, Rzymskokato- 
licka,.., s, 37 i n. 
_!B Zob. o cechach stylowych ołtarzy: J, W a w r z y ń ski. Opis za bytków 
kościoła Św. Trójcy w Rypinie, Toruil 1966, m-pis, 
49 Kult ŚW, Walentego w Rypinie: ADP. Akta wizytacji, sygn, 10 (wizytacja 
z 1606 r.). k. 45; okres zaniku kultu w 2, pał. XVIII w,; ADP, Akta wizytacji, 
sygn, 306. k, 114; wznowienie kultu w końcu XVIII w.: Archiwum Parafii Rypin 
(APR). J, J a s i ń s k i, Kronika uzdrowień za przyczynq św. Walentego, 1798. 
(w:) Zbiór ocalałych dokumentów i korespondencji parafii Rypin z lat 1798-1911, 
b. sygn. 

o K.z,sz,P" t, XI, z. 12. s, 14; Diecezja płocka, Płock 1978. s, 363, 
51 Wezwanie Jezusa Ukrzyżowanego chyba późniejsze, n3dane po wymianie 
ołtarza św, Antoniego na ołtarz odpowiadający tytułowi kaplicy (z p-Jźnobarokowym 
krucyfiksem): J, W a w r z y ń s k i, op, cit.. s. 3-5. 
;;
 Koniec XVI w" fundacja Andrzeja Wyspicha vel Wypicha, podwójciego 
rypińskiego, który uposażył swoją fundację 1 łanem roli oraz ofiarował do kaplicy 
paramenta, m, in, kielich, przerobiony w 1636 r. staraniem Adama Wieczorskiego: 
ADP. Akta wizytacji, sygn, 5, k, 24v.; CiP, t, 4, z. 2. s, 251; A. S ł a weń k 0,- S ł a- 
w i ń ski. Rypin,... s. 126, 
;;3 O obowiązku prow2dzenia inwentarzy majątkowych i !!przętu kościelnego 
przypominał synod bpa ,W. Baranowskiego z 1593 r.: ADP, Acta Episcopalia, t, 27, 
k, 523-524, 
54 Zastąpiona w latach 80-tych XIX w, monstrancją rokokową, zob,: K,z.sz.P" 
t. 11, z. 12. s. 15, 
55 CiP, t. 4, z, 2, s. 32, 66, 251, 252; T, C h r z a n o w s k i, M, Kor n e c k i, 
Brodnica - nieznany ośrodek złotniczy, Folia Historica Artium, t. 17. ] 981, s. 139; 
K.z,sz.P., t. 11, z. 12,' s, 15. 
56 Por.: M. G r z y b o w s k i, Zycie religijno-moralne..., s. 102, 
57 Pacyfikał z relikwiami św, Konkordii z 1630 r.: ADP, Akta wizytacji, sygn. 
260 (wizytacja z 1718 r.), k, 143; K.z.sz,p,. t, 11, z, 12, s, 15; J, L, T y c, Rzym
ko- 
katolicka.." s, 39, 
58 Prawdopodobnie rokokowy krucyfiks z poł. XVIII w" por.: K,z,sz,P" t. 11, 
z, 12, s, 15. 
;;9 Ibidem; tabliczki wotywne ofiarowane śś. Antoniemu i Walentemu, 
60 Ibidem. 
Ol Rodzaj bielizny liturgicznej. 
62 Zob.: R. B e r g e r, Mały słownik liturgiczny, Poznań 1990, s. 168, 
03 Feretrony, zob,: J. D a n i l e w i c z, Kościćł i jego wnętrze w swietle prze- 
pisów prawno-liturgicznych, Kielce 1948. s. 135. 
84 Baldachim procesyjny lub nad ołtarz. por.: R. B.e r g e r. op, cit., s. 17. 
65 Baldachim nad SWięty Sakrament, Ibidem. 
or, Zob.; Słownik terminologiczny sztuk pięknych, pod red. S. K o z a k i e w i- 
e z a, Warjizawa 1969, s, 84, 
67 AD!,. Acta Visitationis 1609. b, s
'gn" k. 3, 
PI K,z,sz.P., t. 11, z. 12. s. 15. 
69 Por.: Akta wizytacji. sygn, 5. k. 24. 
70 K.z.sz,P., t. 11, z. 12, 1). 15. 
7ł Piscyna. zob.: A. J. N o W o W i e j s k i, Ceremoniał..., t. l, Płock 1812, !!. 211. 


133
>>>
jako wyczerpująco poświadczona źródłowo 8. Podobnie pewne jest jego 
imię Siemowit. Balzer, a za nim z nielicznymi wyjątkami literatura histo- 
ryczna do ok. 1960 r., używała wersji tego imienia w brzmieniu Ziemowit, 
Wyższość wersji Siemowit, uzasadnionej przekonująco już przez Stosława 
Łagunę w 1897 r., jest bezsprzeczna. Siemowit jest jednym z rodowych 
imion piastowskich i nawiązuje do imienia pradziada Mieszka I, księcia 
polańskiego Siemowita. Znany jest on jedynie z kroniki tzw. Galla Ano- 
nima, zawierającej relację o trzech poprzednikach Mieszka I, mianowicie 
o Siemowicie, Leszku i Siemomyśle. Wiadomości o nich w późniejszych 
źródłach sprowadzają się do relacji Galla. W najnowszej literaturze histo- 
rycznej uważa się wspomnianych poprzedników Mieszka I za postacie 
autentyczne z tym, że za wiarygodne UW2ża się tylko ich imiona i kolej- 
ność w jakiej występują w Gallowej relacji. Imiona te występują w dv- 
nastii piastowskiej ponownie dopiero w XII (imię Leszek) czy nawet 
dopiero w XIII w. (imiona Siemowit i Siemomysł). Jest jednak możliwe, 
że imiona te nosili wcześniejsi Piastowie, nieznani ze źródeł. Imię Si e- 
momysł, które z czasem przybrało formę Ziemomysł, nosił jeden z książąt 
pomorskich, żyjący w pierwszej połowie XI w., naj prawdopodobniej poto- 
mek po kądzieli Siemomysła, ojca Mieszka L Rzecz warta odnotowania 
to okoliczność, że imiona Piastów przedmieszkowych pojawiają się właśnie 
wśród potomstwa Kazimierza Sprawiedliweg" do którego należy i nasz 
Siemowit. Synem Kazimierza Sprawiedliwego był Leszek Biały, a wnu- 
kami synowie Konrada Mazowieckiego, Siemowit, ks. mazowiecki 
(t 1262 r.) i Ziemomysł (t 1241 r,). Imiona te pojawiły się zapewne 
pod wpływem Kroniki Kadłubka, pisanej na dworze Kazimierza Spra- 
wiedliwego. Wincenty Kadłubek wiadomości o imionach poprzedników 
Mieszka I przejął z kroniki Galla 7. Wszystkie trzy imiona Piastów przed- 
mieszkowych spotykamy wśród synów Kazimierza I kujawskiego, wnuka 
Kazimierza Sprawiedliwego. Synowie Kazimierza, ks. kujawskiego z jego 
drugiego małżeństwa, z Konstancją, córką Henryka Pobożnego otrzymali 
imiona Leszek (Czarny) oraz Ziemomysł, natomiast synowie Kazimierza 
z jego ostatniego (trzeciego) małżeństwa otrzymali. w kolejności nastę- 
pujące imiona: Władysław (Łokietek), Kazimierz i Siemowit. Jest to 
imiennictwo jak najbardziej piastowskie, w którym brak jedynie imion 
Bolesław i Mieszko. Imię Bolesław nosił brat Kazimierza, Bolesław I, 
ks. mazowiecki (t 1248) oraz wnuk Kazimierza, o którym niżej, Bolesław 
Siemowitowic. Imię Mieszko nie było popularne wśród potomstwa Kazi- 
mierza Sprawiedliwego i pojawia się jedynie raz u syna Konrada Mazo- 
wieckiego 8. Może było to następstwem rywalizacji Mieszka z Kazimie- 
rzem Sprawiedliwym o tron krakowski. 
Jeżeli chodzi o imiona rodzonych braci naszego Siemowita, to imi
 
Władysław (późniejszy Łokietek) nawiązuje niewątpliwie do imienia księ- 
cia opolskiego Władysława, brata ich matki, Eufrozyny 9, natomiast imip' 
Kazimierz (późniejszy książę łęczycki) zostało odziedziczone po ojcu, 


11
>>>
r II 
, I 
I 
II 
I 
I :
 


'7ł Położne, por,: T. Kar w i c k a, Kultura ludowa ziemi dobrzyńskiej, Warsza- 
wa-Poznań-Toruń 1979, s. 143. 
73 Obowiązek odnowy Eucharystii w ósmy dzień od dnia konsekracji nakładał 
synod bpa Wolskiego z 1589 r.: J. S a w i c k i, Synody diecezji płockiej, s. 283. 
74 Por.: Breve Sanctissimi Domini Nostri PU Papae VI de Diminutitone festorum 
in Regno Poloniae, 23 V 1775, Rozrzqdzenia,.., t. 4, s. 310--319. 
75 Puszka do przechowywania Najświętszego Sakramentu, zob.: R. B e r g e r, 
op, cit., s, 133. 
78 A. N o w o w i e j s k i, Ceremoniał..., t. 2, s, 129, 
77 Odnowienie bractwa: ADP, Acta Episcopalia, t. 69, k. 12; Ustanowienie 
Bractwa Miłosierdzia po parafiach w diecezji płockiej, 30 XI 1777, Rozrzqdzenia..., 
t. 2, s. 426-504. 
78 Wizytacja 1756 r. przeprowadzona przez ks. Michala Zórawskiego, sufragana 
płockiego po zmarłym (17 I 1799 r.) ks. Kazimierzu Rokitnickim, zob.: T. Z e b r o w- 
s k i, Zarys..., s. 64. 
79 Założone ok. 1508 r.: ADP, Akta wizytacji, sygn. 5, k. 24v. 
80 Wizytacja 1753 r.: Józef Eustachy Szembek, bratanek prymasa Antoniego 
Krzysztofa, bp. chełmiński 1736. bp. płocki 29 I 1753 r" zm. l IV 1758: T. Z e- 
b r o w s k i, Zarys..., s. 58. _ 
81 Por.: M. G r z y b o w s k i, Zycie religijno-moralne.... s, 119. 
82 Obowiązek katechizacji: Ordinationes..., s. 10. 
83 Por.: A. S ł a weń k o - S ł a w i ń s k i, Rypin..., s. 284. 
84 Rozrzqdzenie nabożeństwa czterdziestogodzinnego w kościołach diecezji płoc- 
kiej przez rok cały nieprzerwanego, Rozrzqdzenia,.., t, 3, s. 375-405. Odpust zupełny 
udzielano wszystkim którzy odbyli spowiedż i przyjęli komunię św.; ci którzy tylko 
nawiedzili Swięty Sakrament z postanowieniem spowiedzi i komunii św. w najbliż- 
szym czasie uzyskiwali odpust lO-letni, por.: A. N o w o w i e j s k i, Ceremoniał,.., 
t. 2, s. 402-405; M. G r z y b o w s k i, Zycie religijno-moralne..., s. 116-118. 
85 Zob.: ADP, Akta wizytacji, sygn. 306, k. 143 i n. 
88 Wejście główne z gotyckim portalem, zob. K,z.sz,P., t. U, z. 12, s. 14; 
J. L. T y c, Rzymskokatolicka..., s, 37. 
87 Wejście z ostrołukowym portalem uskokowym, obecnie zamurowane. 
88 Sosręb, podciąg: Słownik terminologiczny..., s. 324-325. 
89 "Dzwonnica z drzewa dl. 10, sz. 14 łokci stoi otworem": A. S ł a weń k o- 
S ł a w i ń s k i, Rypin..., s. 282. 
90 Sś. Marcin, Krystian, Wojciech; zaginęły w 1918 r.: CiP, nr 26, 27, 30, 
s. 250--251, 252; APR, Kronika parafialna..., s. 4; W. Z a ł u s k i, Szkic monogra- 
ficzny kościołów dekanatu rypińskiego diecezji plockiej, Płock 1909, s, 43. 
91 Rozrzqdzenia bpa M, Poniatowskiego względem cmentarzy grzebalnych, 
z 1773 r., rkps. (wolumin) przechowywany w ADP. 
92 APR, Kronika parafialna..., s. 5v. 
93 Ibidem. 
94 Być może plebanka, dom dla służby lub dom przejęty po kowalu, zob.: 
A. S ł a weń k o - S ł a w i ń s k i, ltypin..., s. 140; J, L. T y c, Rzymskokatolicka..., 
s. 27, 30. 
95 APR, Zbiór dokumentów..., s. 11, 
96 Ibidem, s. 36. 
97 Por.: A. S ł a weń k o - S ł a w i ń s ki, Rypin..., s. 289. 
,e Zabudowania prebendarskie na folwarku w Iwanach były póżniejsze, zaś 
prebenda św. Ducha została przejęta dopiero w 1827 r.: APR, Zbiór dokumentów..., 
s.5-5v; A. Sławeńko-Sławiński, Rypin..., s, 141; J.L. Tyc, RZymskQ- 
katolicka..., s. 30 i n. 


134 


I,'
>>>
99 Por, stosunek bogatej szlachty do kościoła paraf. i kościołów w dekanacie: 
CiP, s. 142, 153, 200-201; M, G r z y b o w s k i, Katolickie kaplice..". cz. 2, s. 291- 
292; cz. 3, s, 275, 276. 291; B. T a c z y i1 s k i, Uwagi o reprezentacji dobrzyńskiej 
na sejmy epoki oligarchii w latach 1(150-1163, ZK-D, t, 6, 1987, s. 172; J, L. T y c, 
Rzymskokatolicka..., s. 73. 
100 Zob. przyp. 53. 
101 Jan August Łokuciewski, administnltor parafii rypińskiej. 
102 ADP, Acta Episcopalia, t. 74, k. 174. 
103 Por, inwentarz określający stan z l. poł. XIX w.: APR, Zbiór dokumentów..., 
s, 20, 28, 48. 
104 Zob.: A. S ł a weń k o - S ł a w i ń s k i, Rypin..., s. 280 i n.; J. L. T y c, 
Rzymskokatolicka..., s. 22 i nn. 
105 Królewszczyzna _ wójtostwo należące do starostwa rypii1skiego; M, B 0- 
r u c k i, op, cit., s. 42. 
106 Plebanka w Rypinie: J, L, T y c, Rzymskokatolicka,.., s, 27, 
107 Staw zasilany Rypienicą: A. S ł a weń k o - S ł a w i ń s k i, Rypin..., s, 287. 
108 Zob, tabelę nowych osad: A. B o g u c k i, Powiat rypiński... 
109 Zob, Rypin: ADP, Acta Episcopalia, t. 72, 
m Drewniana kaplica św. Marii Magdaleny: DKM, nr 
6, s, 325; niszczona 
i odbudowywana istniała jeszcze w 2. poł, XVIII w., wspomina o meJ wizytacja 
z 1764 r.: ADP, Akta wizytacji, sygn. 270, k, 310; zob, ponadto: A. S ł a weń k o- 
S ł a w i ń s k i, Rypin..., s. 280; Diecezja płocka..., s. 363. 
111 Wieś szlachecka w parafii Sadłowo: Wykaz osad.." tabela. 
112 Struga, prawy dopływ Rypienicy na południowy wschćd od Rypina. 
U3 Michał Tym, mieszcz2nin rypii1ski, wspólnie z synem Janem pełnili funkcje 
witryków w kościele parafialnym. 
114 W Rypinie "in fluvio Rypienica", 9 VII 1618: AGAD, MK 159, k, 212v, 213; 
zob. też: K. de Perthees, Mappa... 
115 W Rypienicy przy młynie. 
116 Jezioro Poświętne zwane też Sanktuarium, położone na północ od miasta, 
pomiędzy Rypinem i Starorypinem, zob.: A. S ł a weń k o - S ł a w i ń s k i. Rypin,.., 
s, 281. 
117 Por, uposażenie wg opisu przeprowadzonego dla rozłożenia na poszczególne 
parafie ryczałtowej sumy 600 tys. złp donum gratuitum przypisanej diecezji płockiej 
uchwałą sejmową 1775 r.: ADP, Acta Episcopalia, t. 72, (Rypin). 
118 Wyrokiem sądu asesorskiego z 1746 r. na św, Marcina, por.: A, S ł a we ń- 
k o - S ł a w i ń s k i, Rypin..., przyp. 2, s. 140. 
119 ADP, Akta wizytacji, sygn. lO, k, 41v; DKM, nr 36, s. 326. 
120 Ibidem. 
121 Wieś szlachecka w parafii Trąbin: Wykaz osad..., tabela. 
12" Zob, karta 585: "Kursy, aniwersarze, fundacje inne nie znajduje się"; kapitał 
ulokowany w - mons pietatili - jedynym banku w diecezji: Relacja rzymska, 
Rozrzqdzenia, t. 3, s, 365; J. L. T y c, Rzymskokatolicka..., s. 
6, 
m DClpuszczenie witryków do zarządu finansami kościoła: Ordinationes..., s. 365. 
124 Por.: M. G r z y b o w ski. Zycie religijno-moralne..., s. 126, 
125 O losach akt wizytacji generalnej 1775 r,: S. L i t a k, Parafie..., s. 227. 
126 Kazimierz Rokitnicki z Rokitnicy h. Prawdzic, ur. l III 1701, kanonik katedralny 
21 III 1721 fundi Kaczorowo, archidiakon dobrzyński 1738, archidiakon pułtuski 1740, 
biskup tytularnyatalski i sufragan płocki 26 XI 1764, zm. 17 I 1779; Z. S z o s t- 
kiewicz, op. cit" s. 156; T. Zebrowski, Zarys..., s. 64. 
127 Dokument oblatowano w konsystorzu płockim 1598, starolitwie bobrownickim 
] 690 i starostwie płockim 1741: A. S ł a w e i1 k o - S ł a w i ń s k i, Rypin..., 
s. 277-881. 
129 Wieś szlachecka w parafii Rogowo: Wykaz osad..., tabela. 


135
>>>
II 


II 
III 


UD Dochody dodane przez bpa Erazma Ciołka do uposażenia na krótki tylko cza!'; 
dla podreperowania stanu kościoła parafi8lnego: ADP, Akta wizytacji, sye:n. 10, 
k.45v, 
uo 31 VIII 1664, powi
kszenie uposażenia kościoła parafialnego o 10 morgów 
po zmarłym kowalu Krzysztofie: ADP Akta wizytacji (z 1718 r.), sygn. 260, k. 1l7v. 
131 ADP, Akta wizytacji, sygn, 5, k, 39. 
132 ADP, Akta wizytacji, sygn. 5, k, 39; sygn, 10, k. 45, 
133 Ibidem, sygn. 47, k. 1132. 
134 Por.: ADP, Acta Episcopalia, t. 72, s. 69 i nn. 
13fi Por, stan duchowieństwa w diecezji płockiej według spisu z 1785 r. (kapła- 
nów zakonnych z diecezji krakowskiej 6); Ecclesiae dioecesis plocensis C'lira cum 
suis personis, anno 1785, Rozrządzenia..., t. 4, s. 211-269; M. G r z y b o w s k i, 
Administracja..., s. 136. Na oddawanie parafii w ręce kapłanów zakonnych wpływ 
miała atrakcyjność beneficiów, zob.: S, L i t a k, Parafie..., s. 240. 
m Różan, miasto w woj. ostrołęckim, w dawnej Rzeczypospolitej siedziba sta- 
rosty, zob.: W, H. G a war e c k i, Opis miasta Różana i wiadomości o jego erekcyj- 
nym przywileju, (w;) Pamiętnik historyczny płocki, t. 2, Płock 1830, s. 83 i nn. 
137 Franciszek Potkański h. Brochwicz (ok. 1710-11 VII 1789), biskup tytularny 
pa.tereński, sufragan i oficjał krakowski, sprawował władzę w tamtejszej diecezji 
w zastępstwie bpa Kajetana Sołtyka: L. Łęt o w s k i, Katalog biskupów, prała- 
tów i kanoników krakowskich, t. 3, Kraków 1852, s. 461 i n,; W. B u c z k o w s ki, 
W. S z c z y g i e l s k i, Potkański Franciszek, PSB, t. 27/4, 1983, z. 115, s, 722-724. 
138 "płocczanin z samego płockiego powiatu", skądinąd nieznany. 
139 Autor zalecany kaznodziejom przez bpa M.J. Poniatowskiego: Ordo diei 
in missione servandus, Rozrządzenia..., t. 3, s. 168 i nn. 
140 Jan Stanisław Wujkowski, kanonik kolegiaty pułtuskiej, ostatni reprezen- 
tant teologii polemicznej, autor wydanego w 1737 r, dzieła teologicznego "Kontro- 
wersje polskie albo prawda otwierająca dyssydeńskie oczy do poznania prawdy 
prawdziwej wiary...", zob.: ADP, Album praelatorum et canonicorum... Collegiatae 
Pultoviensis tempore erectionis,.. cura et studio Vincenti Orzeszkowski.., compara- 
tum in posterum a sacretarii V, Capituli continnandum, Pultoviae 1842; S, L i t a k, 
Kościół w Polsce w okresie Oświecenia do 1795, (w:) Historia Kościoła, t. 4, 
Warszawa 1987, s. 406, 
141 Zakony męskie w Polsce w 1772 roku, Materiały do atlasu historycznego 
chrześcijaństwa w Polsce, t. 1, Lublin 1972, tab, 45, s. 259; tab. 47, s. 262; T. Z e- 
b r o w s k i, Zarys..., s. 82; M, Kra j e w s k i. Kościół i klasztor ojców karmelitów 
w Oborach, Obory 1986 - tam obszerna bibliografia. 
lU Może identyczny z bratem Filipem (1775 r.) ze zgromadzenia karmelitów 
trzewic.,kowych w pobliskim Trutowie, zob,: M. S m o l e ń s k i, op. cit., s. 34. 
143 W. Z a ł u s k i, Szkic..., s. 46, 
fłł Kościół św. Ducha, odbudowany w 1713 r. po pożarze przetrwał do 1823 r.: 
K. Z i e m i e c k i, Historia parafii Rypin, Trąbin 1958, s. 12, m-piso 
145 List pasterski.." S. 468. 
146 Por.: J. L. T y c, Rzymskokatolicka..., S. 51 i n. 
147 List pasterski..., s. 501 i n.; M. P r z y b y ł k o, Urząd dziekana w polskim 
ustawodawstwie synodalnym XVIII wieku, Prawo Kanoniczne, 9, 1966, nr 1-2, 
'f
8 Kongregacje dekanalne: Rozrządzenia względem odprawiania co półrocznych 
kongregacji dekanalnych przez duchowieństwo diecezji płockiej i względem innych 
obOwiązków dziekańskiego urzędu, Rozrządzenia..., t. l, S. 207-266; -List pasterski..., 
S. 499; S. W y s o c k i, O kongregacjach dziekanalnych w dawnej Polsce, Lwów 
1906; M. G r z y b o w s k i, Formacja..., S. 85--90. 
'149 Pismo bpa M. Po'niatowskiego do dziekanów diecezji płockiej z 14 XI 1773 r., 
zob.: Rozrządzenia..., t. 1, s, 12, Rozrządzenia wyciągnione z różnllch daWniejszych 
ustaw..., S. 1 i nn. 


136 


II
>>>
150 Prawdopod
)bnie Szymon Witkowski, którego wymienia wizytacja dziekańska 
z 1782 r,: ADP, Akta wizytacji, sygn. 306, k. 147. 
151 Utrzymanie szkoły zależne było od dobrej woli proboszcza, zob.: .,Przepis dl:'l 
szkół parafialnych" z 1774 r. opr. przez I. Massalskiego oraz "Przepisy dla szkół 
parafialnych" z 1780 r.; omówienia ich dokonał T. M i z i a, Szkolnictwo parafialne 
w czasach Komisji Eduk
cJi Narodowej, Wrocław 1964; ponadto por.: S. K. 01- 
c z a k, Udział duchowieństwa diecezji płockiej w szkolnictwie elementarnym w 
okresie Komisji Edukacji Narodowej i w 1. pOłowie XIX stulecia, Studia Płockie, 
t. 4, 1976, s, 58-65. 
15Z Było to mieszkanie stałe: ADP, Akta wizytacji, sygn. 257, k. 40v. 
1S3 Odbudowany po pożarze w 1713 r. sumtem Cyryla Lenarskiego: Opisy miast 
pelskich z lat 1793-1'194, wyd. J. W ą s i c ki, cz, 2, Poznań 1962, s. 1065; A. S ł a- 
weńko-Sławiński, Rypin..., s. 138; W. Załuski, Szkic..., s. 46; A. Bo- 
g u c k i, Powiat rypiński..., s. 56; F. D ł u t c k. Rys historyczny szpitalnictwa re- 
gionu rypińskiego (1323-1923), Rypin 1989: ponadto zob. usytuowanie szpitala: Plan 
von der Stadt Rypin (z 1799 r.), AGAD, Oddz. Kart" sygn. AG 129/186-17. 
154 1347 r. - zabiegi o prebendę szpitalną w Nowym Rypinie: Monumenta Polo- 
niae Vaticana, wyd. J. P t a ś n i k, t, 3, Kraków 1914, nr 319; 1349 r. - nadania 
dla szpitala w Nowym Rypinie: DKM, nr 32, s. 319; w 1352 r. prawdopodobnie już 
istniał: DKM, nr 34, s. 321-323; 1382, 1385, 1664 - powiększenie uposażenia: DKM, 
nr 44, s. 334; S. N a k i e l s k i. Miechovia sive promptuarium antiquitam Monaste- 
rii Miechoviensis, Cracovia e 1634, s. 323, 328; ADP, Akta wizytacji, sygn, 260 (wizy- 
tacja 1718 r.), k. 1l7v. 
'5S Prebendę szpitalną w Starym Rypinie posiadali od 1325 r.: DKM. nr 18. 
s. 303-304; potwierdzenia dokonał bp płocki Laskary w 1324 i 1326 r.: DKM, nr 19 
s. 304; nr 23, s. 308. 
156 Potwierdza to lustracja z 1789 r.: M. B o r u c k i, op, cit., s, 42; ponadto 
por.: Słownik geograficzny..., s. 109; Zakony męskie, tab. 13, s, 202; T. Z e b r o w- 
s k i, Zarys..., s. 83; W. M li 11 e r, Diecezja płocka..., tab. IX, s. 222; J. L. T y c, 
Rzymskokatolicka..., s. 52 i n. 
151 Fragment wizytacji stanowiący odpowiedź na pytanie 13 wydał M. G r z y- 
b o w s k i, Katolickie kaplice..., cz. 3, s. 274-275 (W.). 
158 Kościół pod wezwaniem NMP i śś. Piotra i Pawła nadany bożogrobcom mie- 
chowskim w 1323 r.: DKM, nr 18, s. 303-304; rujnowany w następnych stuleciach: 
ADP, Akta wizytacji, sygn, 47, k. 1137; S. N a k i e ls k i, op. cit" s, 248 i n.; 
w 1777 r. posiadał jeszcze dach, pustelnika Ostrowskiego przegnał wcześniej Mikołaj 
Podoski zagarniając grunta: A. S ł a weń k o - S ł a w i ń s k i, Rypin..., s. 289; 
C z. L i s s o w s k i, Jak giną pamiątki historyczne. Rozebranie ruin bazyliki 
św. Piotra i Pawła w Starorypinie, Zycie Mazowsza, R. 1, 1938, s. 88 i n. 
159 W zarządzie proboszcza rypińskiego. 
160 Za bramą sierpską, zob.: Plan von der Stand Rypin...; przy kaplicy znajdo- 
wał się cmentarz dla dzieci zmarłych przed ochrzczeniem. 
161 Prywatne, dla wygody dworu, por.: M, G r z y b o w s k i, Administracja..., 
s. 119. 
182 List pasterski,." s, 496. 
163 "Zydów trochę": ADP, Akta wizytacji, sygn. 257 (wizytacja z 1725 r.), k, 40v,; 
zob, również przyp. 42, 
1
4 "nabożeństwo i szkołę dla dzieci odprawiają w pośrodku samego miasta'" 
ADP, Akta wizytacji, sygn. 306, k. 147; zob. również "Plan von der Stadt Rypin...", 
185 Zob. przyp. 41; ponadto: A, B r e y e r, Grilndungsurkunde der evangelische 
Kirche Michalke, Deutsche Wissenschaftliche Zeitschrift fUr Polen, 1936, H. 31, 
s. 140 i n. 
166 Od 1735 r.; od 1765 r. druga szkoła w Iwanach: A. T r e i c h e l, Geschichte 
des Deutschtums von Rippin und Umgegend, Thorn 1940, s. 62 i nn.; J. L. T y c, 


137
>>>
r 


Struktura demograficzna parafii Sw. Trójcy w Rypinie w latach niewoli 71arodGwej 
(1793-1918), Studia Płockie, t. 8, 1980, s. 156 i przyp, 14. 
187 Karta cmentarza, opr. A, M i e t z, J. P a k u l s ki: Biuro Dokumentacji 
Badań Zabytków w Toruniu, Ewidencja zabytkowych cmentarzy, (Rypałki-Mi- 
chałki). 
188 Mieszczanin rypiński skądinąd nieznany. 
169 Mieszczanka rypińska skądinąd nieznana. 
170 Praktyki protestanckie w kościele parafialnym w Rypinie odnoteJwywano 
już w 1742 r.: S, L i t a k, Parafie..., s, 239. 
171 Małżeństwa mieszane, zob.: J. L. T y c, Struktura demograficzna..., s. 166: 
t e n ż e, Rzymskokatolicka..., s. 82. 
172 Po śmierci sufragana Kazimierza Rokitnickiego oficjałem generalnym w 
konsystorzu płockim został ks. Michał Maurycy Mdzewski, archidiakon dobrzyński 
3 IX 1779, bp tytularny Derkos i sufragan płocki 19 XII 1781: ADP, Acta Episco- 
palia, t. 70, k. 379; t. 74, k. 118 i nn.; Akta konsystorza płockiego, t, 23, k. 110; Akta 
kapituły płockiej, t. 23, k. 431; t. 24, k. 79. 
173 Co 8 lat misje ludowe dla podniesienia religijności i obyczajów; termin 
pierwszej misji wyznaczono na najbliższą niedzielę po św. Michale. Kościćł rypiński 
przypisany został do okręgu misyjnego żuromińskiego (podział diecezji na 5 okrę- 
gów), w którym misję sprawowali reformaci z Zuromina: ADP, Acta Actorum, 
sygn. 236, k. 301-306; Institution peragendarum missionum in ecclesiis parochia- 
libus diaecesis plocensis per destinatos pro respectivis decantibus presbyteros, 
2 IX 1778, Rozrzqdzenia..., t. 3, s. 137-142; Reoulae et methodus absolvendarum 
m diaecesi Plocensi misionum: Monita pro praedictoribus et cathechistis tempore 
misio1Jum i monita pro directoribus missionum, 7 Vll 1778, ibidem, s. 142-166; 
ponadto zob.: M. G r z y b o w s k i, Zycie religijno-moralne..., s. 111-116, 


1111 


II 
I 


II 


1\ 


138 


l
>>>
Mirosław Krajewski 
Rypin 


Rypin 
lU okresie 
zaborów 


(1793 -1918) 


UWAGI OGOLNE 


N a przełomie XVIII i XIX wie- 
ku ziemia dobrzyńska, po- 
dobnie jak cały kraj, znalazła 
się w nowym położeniu. Rozkład 
stosunków feudalnych w Rzeczypo- 
spolitej w drugiej połowie XVIII 
wieku spowodował, że przestarzałe 
formy ustrojowe źle funkcjonowały 
i nie odpowiadały potrzebom nad- 
chodzącej nowej, kapitalistycznej 
epoki. Podjęte przez Sejm Cztero- 
letni dzieło reformy podstaw ustro- 
jowych zostało zahamowane wsku- 
tek nie pomyślnej sytuacji politycz- 
nej. Polska państwowość chyliła się 
ku upadkowi, Podczas, gdy społe- 
czeństwo polskie końca XVIII stule- 
cia ogromną część energii poświęcało 
walce o utrzymanie bytu narodowe- 
go, inne państwa europejskie zaczęły 
rozwijać u siebie nowoczesny prze- 
mysł i wkraczać w okres rozwinię- 
tego kapitalizmu. wyprzedzając zna- 
cznie Polskę znajdującą się pod za- 
borami trzech mocarstw. Ziemia do- 
brzyńska była pod tym względem 
jeszcze bardziej upośledzona. Proces 
uprzemysłowienia i nowocześniej- 
szych metod gospodarowania prze- 
biegał tu znacznie wolniej niż w in- 
nych regionach okupowanego kraju. 
Zaplecze Rypina, ziemia dobrzyń- 
ska była krainą o dość dużych sku- 
piskach leśnych, utrudniającym roz- 
budowę sieci dróg oraz o słabym 
stopniu urbanizacji. Znaczna część 
ludności mieszkała na wsi. Wojny 
XVII i XVIII wieku, zniszczenia ni- 
mi spowodowane i depresja gospo- 
darcza wywierały niekorzystny 
wpływ na stan zaludnienia. Miasto, 
podobnie jak cała ziemia dobrzyńska, 


139
>>>
II 
I 


często nawiedzały klęski chorób i nieurodzaju. Oczynszowanie chłopów 
postępowało bardzo wolno i raczej sporadycznie. 
Wejście ziemi dobrzyńskiej, a wraz z nią Rypina do Eaboru pruskiego 
w 1793 r. nie przysporzyło stabilizacji politycznej, ani społeczno-gospo- 
darczej. W ciągu XIX stulecia stosunki społeczno-polityczne kompliko- 
wały się wielokrotnie i prawie zawsze wywierały niekorzystny wpływ 
na rozwój miasta i najbliższej okolicy. Okres niewoli politycznej Rypina, 
podobnie jak całej Polski, można podzielić według kryteriów społecz- 
no-gospodarczych na dwie epoki: 
I. 1793-1864 - likwidacja ustroju feudalnego i narastanie stosunków 
wczesnokapi talistycznych 
II. 1864-1918 - rozwój kapitalizmu i narastanie konfliktów klasowych 
i społeczno-narodowych 


Uwzględniając natomiast wydarzenia polityczne i zmiany społeczno-go- 
spodarcze można ustalić podokresy w rozwoju tego miasta: 
1793-1806 - zabór pruski i odgłosy Targowicy i Powstania Kościusz- 
kowskiego 
1806-1815 - Księstwo Warszawskie 
1815-1830 - Królestwo Kongresowe 
1830-1831 - Powstanie Listopadowe 
1831-1863 - likwidacja odrębności ustrojowej 
1863-1864 - Powstanie Styczniowe 
1865-1914 - walka władz rosyjskich z narodowością polską, odgłosy 
rewolucji 1905-1907, walka o swobody społeczne i rozwój 
gospodarczy miasta i regionu 
1914-1918 - I wojna światowa i odzyskanie niepodległości 


Prześledzenie dziejów Rypina w XIX stuleciu, w okresie niewoli 
narodowej w powiązaniu z tymi okresami pozwala lepiej zrozumieć jego 
losy, utrudniony start w rozpoczynającej się epoce nowożytnej, który 
rzutuje także na naj nowszą jego historię. 


W OKRESIE ZABORU PRUSKIEGO 
DO CZASÓW KRÓLESTWA KONGRESOWEGO 


W momencie utraty niepodległości Rypin był niewielkim miastecz- 
kiemśredniowiecznym i liczył zaledwie 595 mieszkańców, z czego 
150 osób stanowili Żydzi. Znacznie większymi od Rypina był DobrzY!'l 
nad Drwęcą - 1024 osób i Dobrzyń nad Wisłą - 860 osób. Mniejsze 
natomiast było Lipno - 497 osób, Skępe - 470 osób, Nieszawa - 456 
osób, Bobrowniki - 399 osób i Kikół - 268 osób. Spośród mieszkańców 
ówczesnego Rypina zaledwie 25 osób trudniło się rzemiosłem, a 12 han.. 


140
>>>
dlem. W głównej masie ludność miasteczka utrzymywała się z rolnictwa. 
W posiadaniu rypińskich mieszczan znajdowało się 12 łanów ziemi, 
45 koni, 22 woły, 30 krów, 100 owiec i 23 świnie. Nadto pewien procent 
mieszkańców trudniło się rzemiosłem, produkcją i sprzedażą piwa oraz 
handlem. W mieście w ciągu roku odbywały się 24 jarmarki 1. Trzeba 
jednak przy tym podkreślić, że w porównaniu z 1739 r. liczba ludności 
w Rypinie wyraźnie wzrosła. Z pewnością był to wynik pozytywnych 
trendów rozwojowych w całej Rzeczypospolitej w latach osiemdziesiątych. 
Po ustąpieniu w lutym 1793 r. wojsk rosyjskich, ziemia dobrzyńska 
wraz z Rypinem została zajęta przez Prusaków. Formalnie weszła w po- 
siadanie Prus w kwietniu tego roku. W Rypinie ustanowiono siedzibę 
powiatu finansowego, łącząc w tej dziedzinie wszystkie trzy powiaty sta- 
rościńskie ziemi dobrzyńskiej, tj. powiaty lipnowski, dobrzyński (nad 
Wisłą) i rypiński, Na czele powiatu stał doradca stanowy von Zisch, 
który był wybierany przez przedstawicieli prowincji. Jego asystentami 
byli Rundrat Tobian (kolektor podatkowy) i Ritter von Grodek. W ra- 
porcie z czerwca 1793 r. pruski urzędnik przedstawiał Rypin jako "źle 
zbudowany i zamieszkały przez ubogą ludność". Szczególnie podkreślano 
brak rzemieślników. Począwszy od 1797 r. na czele powiatu stał miano- 
wany przez króla pruskiego landrat, który miał do pomocy swego za- 
stępcę _ radcę powiatowego. Ten ostatni zarządzał nadto kasą powiatu. 
Zmianom uległo także sądownictwo. Począwszy od 1797 r. na ziemi 
dobrzyńskiej wprowadzono dwa sądy powiatowe w Lipnie i Rypinie. 
Dziedzic mógł sądzić jedynie drobne przewinienia oraz kradzieże. Ustawa 
z 29 czerwca 1798 r. wprowadziła zakaz zabierania chłopom ziemi. 
Począwszy od 1805 r. ustanowiono instytucję sołtysów i ich pomocni- 
ków _ ławników. Sołtys był wyznaczany przez właściciela ziemskiego 
lub dzierżawcę majątku państwowego. Okres okupacji pruskiej spowo- 
dował utratę praw miejskich dwóch miast w sąsiedztwie Rypina, tj. Ra- 
dzik Dużych w 1796 r. i Kikoła w 1799 r. Jednocześnie władze pruskie 
starały się rozwijać miasta, które ich zdaniem rokowały postęp. W tym 
celu zakazano uprawiać handlu i rzemiosła we wsiach, zmuszając rze- 
mieślników i kupców, aby przenieśli się do miast 2. 
W okresie okupacji pruskiej w latach 1793-1806 w Rypinie stacjo- 
nował szwadron 10 Regimentu Huzarów von Glasera. Siedzibą sztabu 
regimentu były Skierniewice, a poszczególne szwadrony, poza Rypinem, 
stacjonowały także w Bieżuniu, Lipnie i Raciążu 3. Przeciwko stacjonują- 
cym w Lipnie i Rypinie wojskom pruskim w czasie Powstania Kościusz- 
kowskiego wystąpił dowódca konfederacji zbrojnej ziemi dobrzyńskiej 
Mikołaj Chełmicki h. Nałęcz, właściciel dóbr okalewskich. Stojąc na czele 
zorganizowanych oddziałów przeprowadził udany atak na rypiński szwa- 
dron huzarów pruskich, biorąc do niewoli jego dowódcę, rotmistrza 
Bronke 
Następnie połączył się z przywódcą konfederacji kujawskiej, kaszte- 
lanem brzesko-kujawskim Dionizym Mniewskim i wspólnie z nim wal- 


141
>>>
,I 


II 
II 
! I 


lir 
I 
I 


ćzył pod Bydgoszczą. Po upadku powstania 1794 r. ukrywał się u podko- 
morzego Glinki w Szczawinie k. Łomży pod przybranym nazwiskiem 
Pawłowskiego. Udział w insurekcji kościuszkowskiej, a w szczególności 
atak na Rypin, przepłacił chwilową utratą wolności i dóbr okalewskich. 
Przez kilka miesięcy był więziony przez Prusaków w Toruniu, po zapła- 
ceniu 2 tys. dukatów zasądzonej grzywny, został uwolniony z przywró- 
ceniem posiadłości ziemskich 4. 
W ataku na garnizon pruski w Rypinie latem 1794 r. wzięli także 
udział Dominik Dziewanowski, właściciel Płonnego i Łubek wraz ze swym 
bratem Janem Nepomucenem i braćmi Piwnickimi, Razem z Chełmickim 
przedarł się on na Kujawy, mianowany majorem, znalazł się w sztabie 
gen J,H. Dąbrowskiego. W starciu pod Łabiszynem k. Bydgoszczy w dniu 
30 września 1794 r. uratował swego dowódcę od grożącej mu niewoli, 
Potem uczestniczył w zdobyciu Bydgoszczy i dzielił losy korpusu aż do 
złożenia broni 5. 
Wybuch wojny 1806-1807 pomiędzy Francją a Prusami i Rosją oży- 
wił nadzieje także mieszkaIiców Rypina na oczyszczenie swego miasta 
z zarządu pruskiego. Niestety, przechodzące w 1807 r. kilkakrotnie woj- 
ska napoleoIiskie zniszczyły i tak już biedne miasteczko. Prusacy opuścili 
co prawda miasto, ale począwszy już od grudnia 1806 r., tj. od momentu 
utworzenia polskiego zarządu cywilnego Rypin ponosił ciężary utrzyma- 
nia "wielkiej armii". Utworzona Izba Departamentowa Departamentu 
Płockiego wyznaczyła niebawem członka Izby Administracyjnej Józefa 
Wysockiego komisarzem zaopatrzenia w Rypinie i Lipnie. W obydwu 
miastach utworzono magazyny, gromadzące zaopatrzenie dla wojska. Ich 
magazynierem wyznaczono Paprockiego z Więcławic 8. Ciężar utrzymania 
wojska francuskiego, a następnie rekwizycje komisarzy francuskich w 
szczególności niszczyły wątłą gospodarkę rolną miasta i jego okolicy. 
W maju 1807 r. w jednym ze swych raportów Józef Wybicki pisał' 
(...) Wszakże nieszczęśliwy ten departament zagrożony jest głodem. Już 
mimo powiatu Pułtusk, Ostrołęka, Mława, Przasnysz, od Brodnicy aż ku 
Rypinowi okolice są, powiem, bez sposobu do życia (...) Cierpiały i cierpią 
wszystkie departamenta, ale ten od 18 grudnia (1806 r. - dop. M.K.) 
dźwiga dotąd ciężar potrzeb i nierządu całej nieledwie armii..." 7. Srogo 
płacić musiał Rypin i jego okolice za zniesienie pruskiej okupacji. 
W wojnie 1806-1807 r. nie zabrakło znanych także w tym mieście 
wojskowych z terenu powiatu rypiIiskiego. Wspomniany wcześniej Domi- 
nik Dziewanowski z Płonnego po opuszczeniu tego terenu przez wojska 
pruskie w listopadzie 1806 r. udał się do Bydgoszczy, gdzie polskie wojsko 
z polecenia gen. J.B. Dąbrowskiego organizował gen. AmiIkar RosiIiski. 
Tam sformował pułk kawalerii i 3 stycznia 1807 r., prowadził skuteczną 
walkę podjazdową przeciwko wojskom pruskim. W Wojsku Polskim, 
wierny Napoleonowi, pozostał Dziewanowski aż do klęski wielkiej armii 
w listopadzie 1812 r. Za udział w kampanii 1807 r, był odznaczony Legią 
Honorową i Krzyżem Kawalerskim Orderu Wojskowego Polskiego 8. Nie 


142
>>>
sposób przy tej okazji nie wspomnieć o Janie N. Dziewanowskim, który 
na wiadomość o wkroczeniu armii napoleońskiej na ziemie polskie stanął 
w Poznaniu i niebawem wstąpił do formującego się pułku szwoleżerów 
gwardii. Brał udział w walkach w Hiszpanii, a w szczegćlności odznaczył 
się w słynnej bitwie pod Somosierrą w 1808 r. Na placu boju odznaczony 
przez Napoleona Legią Honorową, 5 kwietnia 1807 r. zmarł w szpitalu 
w Madrycie na skutek odniesionych ran 9. 
Podpisanie pokoju w Tylży w czerwcu 1807 r. i utworzenie tam Księ- 
stwa Warszawskiego, w składzie którego znalazł się Rypin, nie uwolniło 
miasta od ciężarów na rzecz wojska. Rypin został wyznaczony ponownie 
na jeden z 52 puktów tzw. "trzeciego etapu rządu" zaopatrującego "Woj- 
sko Narodowe". Do rypińskiego magazynu wojskowego mięso dostarczał 
Zyd Berek Szmul Sonnenberg. Jednak wskutek nieurodzajów magazyn 
ten, podobnie jak inne na Mazowszu Płockim, np. w Lipnie, Mławie, 
Bieżuniu i Raciążu w latach 1810-1811 wykazywał poważne braki w za- 
pasach żywności 10. 
W okresie Księstwa Warszawskiego w imieniu Izby Departamentowej 
władzę w Rypinie od 1808 r. sprawował burmistrz miasta. 13 maja 
tego roku nominację na to stanowisko otrzymał nieznany z imienia Koła- 
kowski 11. Mianowano także sędziów pokoju w powiecie lipnowskim: 
Tomasza Chełmickiego, Tomasza Sumińskiego, Gabriela Podoski ego 
i Onufrego Chełmickiego '2. Ważne funkcje w administracji czasów Księ- 
stwa Warszawskiego pełnili także Alojzy Piwnicki z pobliskich Gulbin, 
który w 1812 r. został mianowany radcą powiatowym powiatu lipnow- 
skiego oraz Stanisław Piwnicki, który został radcą prefektury płockiej. 
Wspomnieć także należy o Gabrielu Podoskim, właścicielu dóbr Rusinowo, 
który w styczniu 1807 r. wszedł w skład Izby Administracyjnej departa- 
mentu płockiego. Natomiast w dniu 14 września 1812 r. mianowany został 
marszałkiem sejmiku powiatu lipnowskiego przygotowującego wybory do 
Izby Poselskiej Księstwa Warszawskiego 13. 


FINAŁ POWSTANIA LISTOPADOWEGO 


Kolejny zryw wolnościowy jakim było Powstanie Listopadowe w 
ostatnim etapie jesienią 1831 r. pozostawiło wyrażne ślady w Rypinie 
i jego okolicy. Po kapitulacji Warszawy w początkach września 1831 r. 
armia powstańcza znalazła się w Płocku. 25 września tego roku główna 
grupa członków Sejmu na czele z marszałkiem Ostrowskim i rząd na 
czele z prezesem Niemojowskim w otoczeniu silnej eskorty przesuwała 
się w kierunku granicy zaborów rosyjskiego i pruskiego. Jechano przez 
zniszczone Mazowsze w stronę ziemi dobrzyńskiej, przez Sierp c, Rypin 
i Osiek. Eskortą kierownictwa Sejmu i rządu kierował człowiek cieszący 
się dużym zaufaniem, major Walenty Zwierkowski. Rypin w tym czasie 
musiał być zajęty przez wojsko rosyjskie, bowiem w przeddzień dojścia 
do Rypina prezes Bonawentura Niemojowski wysłał list do naczelnego 


143
>>>
Kazimierzu ks. kujawskim. Pozostaje do wYJasmenia ImIę Siemowita. 
Najprawdopodobniej nie ma ono już podkładu liteFackiego, lecz nawiązuje 
do imienia brata Kazimierza I kujawskiego, ks. mazowieckiego Siemowita. 
Byłoby to zatem imię odziedziczone po stryju, co jest zjawiskiem dość 
częstym. Wprawdzie stosunki między braćmi Kazimierzem i Siemowitem 
nie były najlepsze 10, dochodziło jednak między nimi do krótkotrwałych 
zbliżeń i wspólnych zjazdów. Przypuszczam zresztą, że do nadclllia przez 
Kazimierza swemu naj młodszemu synowi imienia nielubianego brata do- 
konało się już po śmierci księcia mazowieckiego w czerwcu 1262 r. i mo- 
gło stanowić, jeżeli nie swego rodzaju ekspiację, to przynajmniej' gest 
uczczenia pamięci tragicznie zmarłego brata. 
Późne źródło, mianowicie "Rodowód książąt polskich", zwie najmłod- 
szego syna Kazimierza "Siemkiem, tj. Siemowitem" n, co dowodziłoby, 
że używał on obok pełnego imienia, również jego zdrobniałej wersii: 
Siemek. Bez względu na to, czy wiadomość ta została przez "Rodowód" 
przejęta z wcześniejszego źródła lub z tradycji, czy jest domysłem autora 
"Rodowodu", zdaje się zasługiwać na zaufanie. Gdyby to był domysł, 
świadczyłoby to o nagminnym stosowaniu imion zdrohniałych w czasach 
współczesnych "Rodowodowi". Jeżeli uwzględnimy, że imieniem zdrobnia- 
łym posługiwali się Władysław Łokietek (Włodek), brat Siemowita oraz 
synowie Siemowita, Władysław i Bolesław, to raczej nie powinno budzić 
wątpliwości, iż również on używał obok pełnej także i zdrobniałej wersji 
imienia. Za powyższym przypuszczeniem przemawia ponadto okoliczność, 
że Siemowit był najmłodszym synem, a może nawet i dzieckiem swych 
rodziców. Jak wiadomo zdrobnienia imion preferują najmłodsze ro- 
dzeństwo. 
Data jego urodzin, podobnie jak w wypadku jego rodzeństwa, nie jest 
znana ze źródeł. Z całą pewnością był najmłodszym synem Kazimierza 
kujawskiego i Eufrozyny. Najstarszy z rodzonych braci Siemowita, Wła- 
dysław Łokietek, urodził się w 1259 lub 1260 r. 11 Drugi z braci, Kazi- 
mierz, mógł się urodzić naj wcześniej w 1260 r, Przypuszczam, że był on 
co naj.mniej o 2 lata młodszy. Terminu końcowego jego daty urodzin 
nie przesuwałbym poza 1264 r. Siemowit nie występuje nigdy wspólnie 
z braćmi, a jego pierwsze wystąpienia źródłowe, to wystawiony przez 
niego dokument z 1291 r. W każdym bądź razie brak o nim wzmianek 
na dokumentach wystawionych czy to przez Łokietka, czy wspólnie przez 
Łokietka i Kazimierza w okresie, gdy synowie Kazimierza i Eufrozyny 
sprawowali tzw. rządy niedzielne, tzn, rządzili wspólnie w całej ojco- 
wiźnie. Przemawiałoby to za tym, że Siemowit był od braci znacznie 
młodszy. Teoretycznie mógł się on urodzić w latach 1262-1268. Termin 
końcowy wynika z faktu, że mógł się on urodzić po śmierci ojca zmarłego 
14 XII 1267 r, W znacznym przybliżeniu można by przyjąć, że Siemowit 
urodził się ok. 1265 r., co odpowiada mniej więcej ustaleniu Balzera, 
według którego Siemowit urodził się w latach 1262-1267 13 . Urodziny 


12
>>>
I I 


II 


II 


, 
II I 
I 


i I 
i 


I I 
II 
II :.1 
II 


II 


II 
I 


wodza poiskiej armIi gen. :Macieja Rybińskiego informując go, źe poprzed- 
niego dnia brat prezesa, Wincenty oraz kasztelan Narcyz Olizar zostali 
zatrzymani w Rypinie przez oddział czerkiesów i odprowadzeni do Do- 
brzynia. W liście tym prosił naczelnego wodza, aby ten siłą odbił jego 
hata. Gen. M. Rybiński odpowiadając na depeszę, informował o podję- 
tych działaniach zapewniających bezpieczeństwo członkom rządu i posłom, 
jednak nie wspomniał o uwięzionym W. Niemojewskim. Incydent ten 
pogłębił konflikt między władzą cywilną i wojskową, bowiem w dniu 
26 września po dojściu do Rypina prezes rządu Bonawentura Niemojow- 
ski wydał ostatnią odezwę - manifest, w którym zastrzegł, iż "cokolwiek 
wódz naczelny przedsięweźmie, ani honorowi, ani sprawie ojczystej prze- 
sądzić nie może" 14. Deklaracja B. Niemojowskiego została zredagowana 
w domu burmistrza Rypina w obecności 30 członków izb parlamentarnych 
i trafiła w odpisach do naczelnego wodza gen. M. Rybińskiego, burmistrza 
Rypina, prezesa komisji województwa płockiego Michała Małowieskiego 
oraz dowódcy eskorty, który znajdował się w tym dniu w Rypinie, 
Walentego Zwierkowskiego 15. 
Dzień później, w dniu 27 września 1831 r. armia polska opuściła 
Płock kierując się prawym brzegiem Wisły przez teren ziemi dobrzyńskiej 
do Szpetala Górnego pod Włocławkiem. Gen. M, Rybiński, unikając na 
tym etapie wojny walki zbrojnej z wrogiem, zarządził odwrót części sił 
przerzuconych na lewy brzeg WIsły w okolicy Kowala k. Włocławka. 
Decyzja naczelnego wodza spowodowała rozgoryczenie i demoralizację 
warmii. Wzmogła się fala dezercji i powiększyła liczba wniosków o dy- 
misje. Wczesnym rankiem 30 września 1831 r. armia polska opuściła 
Włocławek. Naczelny wódz, jak się wydaje, przyjął plan gen. H. Dembiń- 
skiego i począł kierować się w stronę Augustowskiego. Plan ten był 
jednak niemożliwy do zrealizowania, bowiem feldmarszałek Paskiewicz 
skoncentrował w tym czasie między Rypinem a Bieżuniem około 56 ty- 
sięcy żołnierzy i 270 dział. Wydaje się także, że gen. M. Rybiński znał 
ten układ sił, stąd też skierował armię w stronę granicy pruskiej, choć 
nie jest jasne, dlaczego wybrał drogę nie najkrótszą. Armia polska skie- 
rowana została bowiem przez Lipno - Skępe - Rogowo - Rypin 
i Swiedziebnię. Wierny kronikarz tamtych dni W. Zwierkowski notował: 
"W Lipnie nocleg i skoncentrowanie nakazane, marsz od Szpetala i Włoc- 
ławka spieszny odbywany, nuży żołnierza" 18. 
30 września 1831 r. sztab polskiej armii gen. M. Rybińskiego znalazł 
się w Rypini€. Tutaj natychmiast zwołano radę wojenną, na której gen. 
Henryk Dembiński, za pośrednictwem gen. Józefa Bema, starał się w 
dalszym ciągu realizować swój plan i skłonić naczelnego wodza do za- 
rządzenia marszu w Augustowskie. W związku z tym, że na radę wo- 
jenną w Rypinie tego dnia przybyło niewielu oficerów - Rybiński odło- 
żył plan D€mbińskiego na następne spotkanie. Jednocześnie wódz na- 
czelny zarządził koncentrację armii w okolice Rypina. W ciągu dnia 
"spotkały się krakusy pułku drugiego z kozactwem; zręcznem ukazywa- 


144 


l
>>>
niem się z daleka naszych krakusów uwiedziony nieprzyjaciel ś'TIiało 
pcstępovlał za Rypin, gdy pułkownik Lewiński z innej strony wp:::dł do 
Rypina i odciął &wantgardzie moskiewskiej, którą zajęto. Posłany z ra- 
portem oficer przywiózł polecenie generała Milberga, aby jeńców puścić 
i ustępować, gdyż marsz spiesznie polecono, Puszczono więc przeszło 
szwadron jazdy, który wzmocniony przybywającą kawalcl'ią moskiewską, 
wciąż niepokoił krakusów, mniemano, że spieszny marsz bqdzie na 
litwę" 17. Widać najwyrażniej, że dowództwo polskiej armii nie myślało 
w tym czasie o walce z nieprzyjacielem, przyspiesz2jąc kres powstania. 
Rypin dość przypadkowo stał się tego świadkiem. 
Następnego dnia pozostający w mieście naczelny wódz wydał rozkaz 
dot
Tcz::cy przegrupowania pod,,!żającej za sztabem polskiej armii pow- 
stailczej, W myśl tego dokumentu gen, H, Dembiński z dywizją jazdy 
i 1 dywizją piEchoty jako przednia straż wyruszył o godzinie 5 rano 
przez Wymyślin, Łąkie, stając na noc między Rogowem a Swieżawami. 
Generał Mamost Dłuski z brygadą jazdy, baterią lekkokonną i batalionem 
strzelcćw pieszych ze Zbój na najkrótszą drogą poszedł w kierunku Ry- 
pina. Oddziały jazdy, ktćre uprzednio wysłane były z Kikoła do Obrowa 
i ze Zbój na do Dobrzynia n. Drwęcą, otrzymały teraz rozkaz połączenia 
się z brygadą Dłuskiego w Rypinie, Czwarta dywizja piechoty wyruszyła 
w godzinę po Dembińskim w ślad za jego korpusem i zatrzymała się na 
noc przy trakcie do Rypina w pobliżu wsi Rojewo koło Rogowa. Za 
czwartą dywizją piechcty ruszył oddział saperów i pontonierów, wyprze- 
dzając artylerię rezerwową. Trzecia dywizja piechoty, idąc także w kie- 
runku Rypina, stanęła na noc na prawo od R
jewa, wydzielając ze swego 
składu dwa bataliony dla eskOltowników taborów artyleryjskich. Kolum- 
nę armii polskiej zamykał 5 pułk strzelcć,w konnych z 2 baterią lekko- 
kcnną, a za nią podążała straż tylna z 3 i 4 pułku strzelców konnych, 
2 pułku krakusów, pułku jazdy augustowskiej, pułku jazdy sandomier- 
skiej i 6 pułku ułanów pod dowćdztwem płk. Kostki, Straż tylna wyru- 

zyła z obozu o godzinie 10 rano. Za nią podążały oddziały służby zaopa- 
trzeniowej i jazda rezerwowa. Cała jazda straży tylnej, 5 oddział strzel- 
ców konnych i 2 bateria lekkokonna zajęły na noc stanowiska na lewo 
od Rojewa. Także do Rojewa przeniosła się kwatera główna. 
Przez cały następny dzień, 2 października 1831 1'. sztab główny armii 
pozostawał w dalszym ciągu w Rypinie. Naczelny wódz polecił gen. Dem- 
bińskiemu i jego korpusom przenieść się do pobliskiej wsi Kowalki i sta- 
nąć na pozycji między wsią a lasem. Być może obawiał się Rybiński ude- 
rzenia Rosjan. 4 dywizja piechoty zatrzymała się na noc w okolicach 
Rogowa. Natomiast park artylerii, artyleria rezerwowa i saperzy posu- 
nęli się przez Rypin do wsi Gołkowo. Trzecia dywizja piechoty poszła 
za parkiem artylerii, wydzielając 1 kompanię w charakterze posterunku 
przy młynie Prątnica k. Rypina. Natomiast dwa bataliQny, eskortujące 
kasę wojskową, poszły do Rypina, Drugi pułk krakus6w zatrzymał się 
w Rogowie, przechodząc tam pod rozkazy gen. Milberga. 3 i 4 pułk strzel- 


145
>>>
,I 


ców konnych, 2 bateria lekkokonna, 6 pułk ułanów, pułk jazdy augustow- 
skiej i pułk jazdy sandomierskiej skierowane zostały na noc z 2 na 3 paź- 
dziernika do Głowińska pod Rypinem. Piąty pułk strzelców konnych 
skierowany został na kwaterę przy głćwnej kwaterze armii, natomiast 
rezerwa kawalerii udała się do Nadroża i tam zatrzymała się na noc. 
Tabory wojenne pozostały natomiast pod Rojewem lE. 
O godzinie 2 w nocy 3 października korpus gen. Dembińskiego, 1 dy- 
wizja piechoty i dywizja płka Zielińskiego przez Rypin, Lisiny i Sadłowo 
ruszyły na stanowiska. Piechota zajęła natomiast pozycje między Kafa- 
rami a Zasadami, jazda stanęła między Zasadami a Okalewkiem, wysu- 
wając posterunki w Dylewie, Czerminie, Przywitowie, Oka le wie i Kipi- 
chach, Czwarta dywizja piechoty gen, Milberga, brygada kawalerii płka 
Kostki i dywizja gen. Dłuskiego zaj
ły piechotą pozycje od Sumówka 
do Michałk, a jazdą pod Strzygami i Mariankami, wysuwając posterunkI 
jazdy do Osieka, Rusinowa i Rypina. Ten ostatni posterunek otrzymał 
dodatkowe zadanie osłony od strony Orłowa i Kowalk. Trzecia dywizja 
piechoty zajęła pozycje między Szenwaldem a Dzierżnem. Gen. Dłuski 
z d)-wizją jazdy przesunął się na stanowiska na prawo do wsi Księte 
nad jezioro i ponownie odkomenderował 5 pułk strzelców konnych na 
służbę do kwatery głównej. W tym czasie kwatera główna przeniosła się 
z Rypina do Swiedziebni, natomiast artyleria rezerwowa, park artylerii 
i sapeay zostali pod Gołkowem, a tabory i kawaleria rezerwowa pod 
Rokitnicą. Dywizje, które miały przydzielone oddziały saperów, odesłały 
je do Gałkowa 19. 
W czasie dokonującego się przegrupowania wojsk w dniu 3 paździer- 
nika o godzinie 8 rano gen. Rybiliski zwołał do Rypina dowódców dywizji, 
brygad, pl.J.łk
 w i kompanii artylerii celem cdbycia kolejnej rady wojen- 
nej. Przybyli dow6dcy mieli zaopatrzyć się w odpowiedzi od wszystkich 
o£icerćw w swoich oddziałach na trzy zasadnicze pytania: 1. czy prowa- 
dzić m:dal wJjnę, bez nadziei dla sprawy, a z dużym zniszczeniem dla 
kraju?, 2. czy przystać na haniebne warunki poddania się Paskiewiczowi? 
3. czy wyjść do Prus? Tym samym naczelny wódz armii polskiej w 
ostatnich dniach powstania, tym razem w Rypinie, po raz drugi odwołał 
się do wszystkich oficerów, chcąc od nich usłyszeć najlepsze rozwiązanie. 
Uzyskane odpowiedzi i tym razem były różne, większość jednak opowie- 
dziaia się za przejściem granicy pruskiej. 
W związku z tym w dniu 4 pażdziernika 1831 r. oddziały armii polskiej 
poczyniły dalsze ruchy, zbliżając się do granicy zaboru pruskiego. Wydany 
rozkaz przewidywał wymarsz o godzinie 7 rano, z tym, by oddziały 
w południe tego dnia osiągnęły wskazane im stanowiska i oczekiwały 
przybycia naczelnego wodza, Pierwsza dywizja piechoty skierowana zo- 
stała przez Zduny, a dywizja jazdy płka Zielińskiego pod Janowo z po- 
sterunkami wysuniętymi do Okalewka, Młyńska, Zasad, Janowa i Kafar. 
Czwarta dywizja piechoty miała stanąć pod Szenwaldem, a brygada jazdy 
pIka Kostki miała dojść do Dzierżna i wysunąć swoje posterunki do 


I 
I 


146
>>>
Michałk, Wł6szna i Dzierżenka. Trzecia dywizja piechoty stanęła w la- 
s.ch między Szenwaldem i Rokitnicą, oddając l batalion piechoty do 
csłcny artylerii, a dwa bataliony do konwojowania kasy wojskowej. 
Druga brygada jazdy z dywizji gen, Dłuskiego pozostała w Księtem, 
a 5 pułk strzelców konnych pozostawał nadal przy kwaterze głównej w 
Swiedziebni. Artyleria r02zerwowa i park artylerii pc sunęły się pod 
Szczutowo kcło Brodnicy 20. 
Jeszcze 3 października wódz naczelny opuścił Rypin i przybył do 
Swicdziebni, gdzie k'Natercwał już sztab główny. Tutaj gen, Rybiilski 
zwołał ponownie radę \\'ojenną, na której pcnowiony został zgłcszony 
\Vcześn
ej wniosek gen, Dembińskiego: kto chce niech idzie do Prus, 
a oci1Ctnicy z wodzem naczelnym przedzierać się będą na Litwę. PI[!l1 ten, 
podotnie jak w przeszłości, upadł. Ta ostatnia rada wojenna podjęła 
n8EtGPujc-,cą decyzję: "przeciągać walki dalej już niepodobnem, że nic nie 
zostaje, jek przekroczyć granicę pruską j w obcym państwie złożyć broń 
podniesioną w obronie ojczyzny, ażeby tych praw narodu żadnym ukła- 
dem w wątpliwość nie poddać" 21. 
W dniu 5 pażdziernika Ig31 r. około południa armia polska na prze- 
strzeni między Szczutowem a Górznem zaczęła przechodzić na terytorium 
zaboru pruskiego na pola wsi Jastrzębie. Na podstawie zawartej wcześniej 
konwencji polsko-pruskiej ,"v8jdm p:Jlskie miało mieć zapewnioną opiekę 
i bezpieczny pobyt, pod warunkiem odbycia kwarantanny i podporządko- 
wanie się prawom pruskim, Major Walenty Zwierkowski, który przekra- 
czał granicę także 5 pażdziernika, w swoim pamiętniku pod tą datą za- 
pisał m, in,: "W dniu tym wkroczył gen. Rybiński z resztą armii pod 
nogi otaczających nHS Prusaków. 93 dział z zaprzęgami, kicsony pełne 
amunicji, kilka tysięcy koni oddano wojskom pruskim i prawie w oczach 
naszych wszystko moskalom doręczono (...), Dzień 5 pażdziernika powi- 
nien nosić nazwisko dnia wielkiej żałoby, a ostatni Wćdz, co resztę sił 
naszych za granicę wyprowadził, nie może ocaliciela honoru wojska, ale 
domęczyciela sprawy narodowej przybierać tytułu..." 22. 
Powstanie Listopadowe, którego kres nastąpił na ziemi dobrzyńskiej, 
upadło. Krćleshvo Polskie zostało potraktowane przez zwycięzcę jako 
kraj podbity. Oznaczało to zastosowanie surowych represji nie tylko wo- 
bec uczestników powstania, ale także woLec pozostałej ludności. Koszty 
powstania razem z całym Królestwem musi&ła ponieść także ziemia 
dobrzyńska wraz z Rypinem. 


l; I 


POWSTANIE STYCZNIOWE 


KOLEJNA INSUREKCJA 


Wydarzenia poprzedzające wybuch kolejnego powstania w 1863 r, 
nie pozostały bez echa w Rypinie i jego kolicy. Radykalne nastroje 
chłopstwa w ziemi dobrzyńskiej przeciwko pańszczyżnie powodowały 
latem 1861 r. otwarte konflikty ze zwolennikami i agitatorami obozu 
"białych", Interesy tych ostatnich reprezentował m. in. dzierżawca ma- 


147
>>>
I '[ 


ł 
I 


jątku Trąbin Stanisław Abczyński oraz proboszcz miejscowej parafii 
ks. Rochminski. W dniu 14 lipca na terenie tej wsi doszło do zatargu 
między chłopami a Abczyńskim. Głównymi oponentami zwolennika "bia- 
łych" byli bracia Jćzef i Wojciech Eecmerowie z Dobrego oraz Jan Szał- 
kowski zRuszkowa. Jednocześnie na tym terenie pojawili się agitatorzy 
stronnictwa "czerwonych", którzy nawoływali chłopów do nieodrabiania 
pańszczyzny. Jeden z nich, niejaki Jakub Lewandowicz, pochodzący ze 
Zgierza, za tę działalność został aresztowany w Pręczkach k. Rypina 
w dniu 23 kwietnia 1861 r. 
ZVlOlennicy "czerwonych" zapewniali społeczeństwo, że na wypadek 
powstania zbrojnego przeciwko Rosji. Polakom pospieszy z pomocą 
Francja. Stąd też w dniu 15 sierpnia 1861 r. w Rypinie w dzień imienin 
cesarza Francji Napoleona III iluminowano mieszkania, a na balkonie 
domu Anny Stencel umieszczono godło polskie z transparentem z mono- 
gramami cesarz
. Działalność agitacyjna wzmagana była przez kolporto- 
wanie tutaj gazet polskich ukazujących się w zaborze pruskim, m. in. 
"Nadwiślanina", "Przyjaciela Ludu", "Kmiotka" i "Czytelni Ludowej". 
Hasło "Przez oświatę ludu - do wolności OJczyzny" zyskało swoje odbi- 
cie także w Rypinie. Zabiegano o rozszerzenie udziału młodzieży w szko- 
łach elementarnych, tworzono nowe szkoły we wsiach. Na wysokim po- 
ziomie stała prywatna powszechna szkoła żeilska Wandy Bączkowskiej 
w Rypinif' £3. 
Pod wpływem agitacji rewolucyjnej szczególnie aktywnie zachowy- 
wali się chłopi, którzy zapowiedzieli, że nie dopuszczą do "branki" i roz- 
pędzą kowisję poborową. Kiedy komisja ta przyjechała do Rypina i Lipna 
i rozpoczęła swoje czynności, poborowi z czterech gmin napadli na sie- 
dzibę komisji, wypędzili urzędników i zniszczyli dokumenty. "Dziennik 
Poznański" tak relacjonował wypadki w Rypinie, które miały miejsce 
17 i 18 liqtop"lda 1862 r.: "Sękate kije w ręku, a na głowie czapki, któ- 
rych nie zdejmowano wchodząc do sali delegacyjnej, widoczna niechęć 
i oburzenie; słowem czekano tylko pozoru, jakiejś bądż zaczepki. - Nie 
dajmy się! Podniosły się w górę kije, zadzwoniły szyby i z beznamiętną 
wściekłością zaczęto bić i ranić każdego, kto się w tym tłumie nie po 
chłopsku ubrany znajdował"... Po ucieczce komisji ludność Rypina, zanie- 
pokojona obawą rabunku, uderzyła w dzwony i wszczęła bójkę z chło- 
pami, w czasie której raniono także dwóch wójtów. Zamieszki uśmierzyli 
księża, jednak następnego dnia do miasta przybyło carskie wojsko i aresz- 
towało 25 chłopćw 24. Buntem poborowych w Rypinie w listopadzie 1862 r. 
mieli kierować podobno synowie chłopów - Józef Michałowski z Łuka- 
szewa k. Obór i Tomasz Witkowski z Szafarni. Ostre zarządzenie ówczes- 
nego burmistrza Rypina Franciszka Domagaiskiego spowodowały, że 
trwające jeszcze przez kilka dni niepokoje ustały. Przywódcy zajść 
zostali aresztowani i osadzeni w więzieniu w Płocku. Tomasza Witkow- 
skiego, który został uznany za głównego przywódcę buntu przeciwko 
"bra.nce", skazano na zesłanie na 15 lat do kopalń syberyjskich 25. 


I 
'I 
I 
II 
, I 
I 
I 


I 
I I 
I 


148 


I...
>>>
II 


I ' 


W warunkcch ostrej walki, kt:'rej głównym mIeJscem były wsie, 
prowadzono akcję werbunkową do przyszłego powstania. Emisariusze 
centralnego Komitetu Narodowego sprzedawali bilety loterii narodowej 
w cenie 25 kopiejek. Dochód z niej przeznaczono na sk8rb n,,!'odowy. 
Głćwną rolę w tych przedsięwzięciach w rejonie Rypina cdgrywał rządca 
majątku z Eapinćżka Tecdcr Jackowski. W tej narodowej akcji czynnie 
zaangażowany był rćwnicż ks. Józef N3wrccki z Rypina 26. 
Ogłoszenie powstenia uaktywniło patriotycznie nastawionych niekt0- 
rych ziemian w oklicach Rypina. Ziemie: nie i ich oficjaliści wysyłali po 
sąsiednich folwarkach i wioskach uzbrojonych ludzi w celu werbowania 
ochctnikcw do powstańczych cdd.ział6w, a także zbierania koni, 25 stycz- 
nia 1R63 1', do wsi Sadłowo przybyło kilku uzbrojonych ludzi, którzy pod 
nieoł:ecność właściciela majątku zabrali bro_) i furmankę. Podobnie w 
nocy z 25 na 26 stycznia do Świedziebni przyjech8ło od strony e;ranicy 
zaborćw dziesięciu kor.no uzbrojonych powstańców i zaczęli werbować 
ludzi do powstania. Sporą aktywncś
 w tym względzie przejawi8ł rządca 
majątku w SGdłowie, Szymon Sulkowski. Osobiście, a tf'kże przy pomocy 
zaufanych ludzi, jeździł po ckolicy i werbował ludzi do partyzantki. 
Jednakże stałe objazdy kozaków po ckolicy nie pczwolily na sfinalizo- 
wanie tych wysiłk::w. W okolicach Okalewa został on zaatakowany przez 
oddział kozaków z Ml,wy. Podobny los spotkał zwolennikćw Sulkow- 
skiego, Wr.acai
; z wyprawy werbunkowej n'iędzy Okalewem a Zasa- 
d8mi zost21i powi
domieni o pobyci2 w okolicy rosyjskiego patrolu. 
Zeł:rrną broń ukryli w pryźmie przydrożnych kamieni. DWQj mieszkańcy 
Z8sad: Michał Neska i Tomasz Gór:
iewicz, zawi
domili o tym straż 
kordcnu z Rokitnicy. Przybyły oficer straży granicznej zl1::la3ł we ws
:a- 
zanym miejscu 10 dubeltówek, 1 pojedynkę, 8 pałaszy, 1 pistolet i 2 torby 
myśliwskie 27, 
O rozmiarach przygotowań i pomocy dla powstania świadczą także 
jnne przykłady działalności oddziaL;w rcsyjskich likwidujących poczy- 
=:lania patriotycznego ruchu, 25 styczni'-! 1e63 1'. kozacy z oddziału kpt. 
Dziewulskiego w lesie koło Z::krocza skonfiskowali powstańczą furmankę 
zaprzężoną w 3 konie z 3B kosami. pieścieniami i k
siskarr.i. Podobnie 
19 lipca tego roku w Rminowie k. Rypina zabrano 2 konie, 5 siodeł i inne 
wyposażenie przeznaczone dla powstańczego oddziału 23. 
Duży zasięg cbjt;ła akcja formowania oddziału poy;stańczego prowa- 
dzona na przełomie stycznia i ld€go 1853 r. przez właściciela majątku 
Zbf-jno k. Rypina Artura Suali;lskiego, Sformowany przez niego oddział, 
składający S!ę przeważnie ze szlachty, oficjalistów i służby 'folwarcznej, 
liczył blisko 400 osĆ'b, w tym 100 pochodzących z miejscowej służby 
(40 konnych i 60 pieszych). Powstańcy uzbrojeni byli w dubeltówki, 
kar&biny, szable i kindżały. Na czele oddzialu zbójeilskiego stanął były 
oficer smoleńskiego pułku piechoty Walelian Modest Ignacy Ostrowski 29. 
W dniu 4 lutego oddział Ostrowskiego przybył do Rypina, który w 
tym czasie pozostawał bez wojska rosyjskiego, a najbliższy oddział sta- 


'III 


I 
II 


149
>>>
I: 
JI 
I 
n 


II 


II 



 
j 
I i 
 
\' 1 


II 


cjonował w Dobrzyniu n. Drwęcą. W tej sytuacji powstal1.cY bez trudu 
zajęli miasto 30. Na rynku doszło niebawem do pojedynku między Ostrow- 
skim a patrolem składającym się z dwóch żołnierzy straży gnmicznej, 
przybyłym właśnie z Dobrzynia. Jeden z nich, Pantejlejon Artiuch, został 
zastrzelony, drugiemu udało się zbiec. W międzyczasie Ostrowski rozka- 
zał sprowadzić 50-osobową grupę mężczyzn oraz burmistrza miasta Fran- 
ciszka Domagaiskiego, ks. proboszcza Marcelego de la Grange i rabina 
Nichima Gustejna, po czym adiutant Ostrowskiego, Wojciechowski oznaj- 
mił, że Rypin jest miastem wyzwolonym i rządzonym przez Rząd Naro- 
dowy. Następnie W, Ostrowski rozkazał policjantowi w służbie rosyjskiej, 
Jakubowi Zielińskiemu zamalować herby i orły rosyjskie na budynku 
rypińskiego magistratu. Ostrowski zajął dom Zydówki Kulmcwej na 
kwaterę dla dowództwa oddziału. Partyzanci przystąpili do werbunku 
ludzi do oddziału, Szczególną aktywnością w tej dziedzinie wyróżnił się 
inny adiutant Ostrowskiego - Dominik Domagaiski - syn wspomnia- 
nego burmistrza miasta. Ubrany w strój oficera powstańczego, jeździł 
na koniu, werbując mieszczan rypińskich do wstąpienia w szeregi pow- 
stania, W tym samym dniu z miejscowego aresztu uwolniony został Hen- 
ryk Grunwald, były aplikant magistratu miasta Rypina, który w styczniu 
1863 1'. udał się do Prus, gdzie werbował ludzi do powstania i zbierał 
broń. Po uwolnieniu został mianowany kolejnym adiutantem Ostrow- 
skiego 31. 
Następnego dnia, 5 lutego 1863 r, oddział Ostrowskiego opuścił Rypin, 
udając się w stronę Sierpca. Noc z 5 na 6 powstańcy spędzili w lesie mię- 
dzy wsiami Przedcze i Borowo, 6 lutego powstallcy zajęli Si.erpc, jednak 
tutaj skierowane z Płocka oddziały rosyjskie majorów Manturowa i Droz- 
dowa wyparły oddział powstańczy z mi.asta. Schwytany został dowódca 
oddziału por. W, Ostrowski, którego postawiono przed sądem i 21 lutego 
tego roku rozstrzelano w Płocku 32. Po aresztowaniu Ostrowskiego do- 
wództwo nad oddziałem objął jego organizator, 29-letni właściciel Zb6jna 
Artur Sumi.ński. Rozbity w Sierpcu oddział wycofał się w stronę Rypina 
i w następnych tygodniach powstania nie zdołał odegrać już większego 
znaczenia. W kierunku ziemi dobrzyńskiej zdążał natomiast gen, Zygmunt 
Padlewski. 
Mimo tego powstanie w ziemi dobrzyńskiej nabierało natężenia. 
Odgłosy potyczek w okolicach Rypina nie pozostawały bez echa wśród 
mieszkańców miasta. Z pomocą dla powstania pospieszył wspomniany już 
ks. Józef Nawrocki, wikariusz przy parafii św. Trójcy, pełniący funkcję 
skarbnika Rządu Narodowego pa powiat lipnowski. W dniu 18 lutego 
1863 r. zorganizował on udany przerzut broni przysłanej z zaboru pru- 
skiego z Rypina do plebanii w Skrwilnie. 50 sztuk karabinów i 25 pałaszy 
przewiozło w niedzielę przed południem trzech młodzieńców, wśród któ,- 
rych był nieznany z imienia Dębowski. O bezprecedensowym czynie 
ks. Nawrockiego nie omieszkał donieść władzom carskim w Lipnie rypiń- 
ski Zyd, karczmarz Abram Uryn. Ostrzeżony przez burmistrza Rypina 


150
>>>
F. Domagaiskiego ks. Nawrocki zdołał opuścić miasto i jC!k się później 
okazało wyemigrował do Ameryki. 
Następnego dnia po udanym przerzucie broni, w dniu 19 h:tego 1863 r. 
wojenny naczelnik powiatu lipnowskiego, major Friebes wysL'ł z Lipna 
do Rypina konny oddział wojska pod dowództwem porucznika Polakowa 
z rozkazem aresztowania rYlJińskiego wikariusza. Kiedy oddzi:łł rcsyjski 
po nieudanej misji powrócił do Lipna, wówczas raajor Friebes zwrócił się 
z zapytaniem do Konsystorza Płockiego, dokąd wyjechał ks. Nawrocki? 
21 lutego ks. Motyliński z Płocka, odpowiedział, że "nic nie wie o wyjeź- 
dzie i ks, Nawrocki jest zapewne w Rypinie". W tej sytuacji wojenny 
naczelnik powiatu lipnowskiego przesłC!ł do burmistrza F. Domagaiskiego 
rozkaz o aresztowaniu rypińskiego duchownego z chwilą, gdy ten pojawi 
się w mieście. Przy dokumencie tym pc;dał rysopis księdza: "wzrost 
średni, twarz ściągła, włosy ciemne, oczy niebieskie, nos ściągły, usta 
pełne, lat około trzydziestu, znakf-w szczególnych ż2dnych". W dniu 
9 marca 1863 r. burmistrz Rypina odpowiedział, że "ks. Nawrocki dotąd 
nie wrócił; gdzie jest nie wie; gdy go schwyta, zaraz go ostawi" 33. 
Dostarczona broń przez ks. J, Nawrockiego do Skrwilna przeznaczona 
była dla formującego się oddziału powstańczego zgrupowanego między 
jeziorami Skrwilno i Szczutowe-Blizno przy osadzie Baba. 25 lutego 
oddział ten został zaatakowany przez przeważające siły Rosjan i rozbity. 
Na placu boju poległo 3 pow.stallc5w, w tym 20-letni Damazy Łopaci!'lski 
i 21-letni Szymon Strzelecki, obydwaj z Rypina. Z polecenia płka Redicz- 
kina cida powstańców pochował probC'sz:::z sluwileński ks. Zołnowski 
w zbiorowej mogile na cmentarzu w Sluwilnie 34, 
C
rzy tej okazji warto odnotować, że w powstaniu wzięło ud;:iał dzie- 
siątki mieszkańców miasta. Według niepełnego zestawienia ks. Cz. Lissow- 
skiego uczestnikami powstania byli: Bertram (aresztowany przez Rosj2n 
z denuncjacji Żyda Uryna), ,Jan Bielichowicz (chłop z Rypina, zesłany 
do Pskowa), Wojciech Borkowski (chłop, wstąpił de partii Ostrowskiego), 
Moszek Brzytwiński (Zyd, brał udział w zajęciu Rypina przez partię 
Ostrowskiego), Leon Centkowski (17-letni młodzieniec, za udział VI pow- 
staniu wcielony do wojska carskiego), Julian Długokęcki (Z3 udział w 
pcwstaniu, wcielony do wojska rosyjskiego), Wacław Józef Hipolit Do- 
maJIski (zesłany na Sybir), Hipolit Fiszer (żandarm oddziału po\"stań- 
czego w Ruszkowie), Józef F iszn (za udzi::J.ł w powstaniu zadenuncjowany 
dopiero w 1867 r,), Konstanty Głogoczewski (aresztowany za werbowanie 
do powstania), ks, Marceli de la Grange, proboszcz i dziekan rypi6.ski, 
Nichim Gutstein (rypiński rabin, ktfry zachęcał Żydów z Rypina do 
udziału w pcwstaniu), Wincenty Jackowski (za werbowanie chłop6w do 
powstania w pobliskim Starol'ypinie był więziony w lipnowskim areszcie), 
Mikołaj J ankiewicz (UJ-letni młodzieniec, który za czynne popieranie 
powstania został wcielony do rosyjskiego wojska), Jan Jezierski (chłop 
z pobliskich Lisin, zesłany na czas powstania do Rosji), Józef Kafanowski 
(za udział w powstaniu zesłany do Pskowa), Józef Konrad (za udział 


151
>>>
II 


w partii Ostrowskiego został wcielony do rosyjskiego wojska), Aleksander 
Krajewski (za udział w powstaniu wcielony do wojska), Jakub Krajewski 
(skazany na pobyt w rotach are5ztallckich na okres 4 lat), Tomasz 
Krajewski (za pobyt w oddziale Ostrowskiego, zeslany na Syberię, skąd 
powrócił dopiero w 1872 r.), Antoni Kurzaiski (pobyt w partii Ostrow- 
skiego przepłacił 4-letnim zesłaniem do Rosji), Ludwik Lewandowski 
(zesłany do Pskowa), Karol Lindorf (za udział w powstaniu 5kierowany 
do wojska carskiego), Jan Linkiewicz (zesłany do Pskowa), Antoni Łuka- 
szewski (ochotnik z zaboru pruskiego, więziony w Rosji przez 3 lata), 
Michał Marun (za pobyt w oddziale powstańczym wcielony do wojska), 
Ludwik Marynowski (zesłany do Rosji), Marian Pułkowski (za udział 
w powstaniu, zesłany do Pskowa), Antoni Suchocki (zesłany do Pskowa), 
Karol Szmejsner (żandarm powstańczy), Jan Twardowski (zesłany do 
Pskowa za udział w powstaniu), Antoni Wiśniewski (urlopowany żołnierz 
rosyjski, który wstąpił do oddziału powstańczego), Jan Wiśniewski 
(PO wstaniec, który schronił się w zaborze pruskim), Antoni Zajączkowski 
(za pobyt w oddziale Czernego został zesłany do Pskowa) 35. 
Należy także wspomnieć o udziale w powstaniu właściciela Balina, 
Rojek i Dylewa, Ignacego Chelmickiego, który sprowadził z zaboru prus- 
kiego przez Świedziebnię broń dla powstańców. W jego zabudowaniach, 
oprócz magazynu broni, mieściła się siedziba sądu powstańczego, którego 
Chełmicki był członkiem. Tutaj także ukrywał się powstaniec, wystę- 
pujący pod nazwiskiem Czachy. W dniu 14 maja 1863 r. oddział wojska 
rosyjskiego dokonał rewizji w zabudowaniach Chełmickiego, gdzie zaresz- 
towano Czachego i znaleziono spory zapas broni i amunicji. Chełmicki 
zdołał ujść i ukrywał się pod zmienionym nazwiskiem Kropielnickiego 
u kuzynów i znajomych. W maju 1866 r., znużony ciągłym ukrywaniem 
się, ujawnił się, po czym został aresztowany i osadzony w więzieniu 
w Lipnie. Po długotrwałym dochodzeniu został zwolniony i poddany do- 
zorowi policyjnemu na okres trzech lat. Ukarano go ponadto karą grzy- 
wny w wysokości 750 rubli 38. 
W Powstaniu Styczniowym zginął Wacław Chełmicki, syn Józefa 
i Haliny - właścicieli Kowalk k. Rypina. Jako 18-letni młodzieniec 
wstąpił do oddziału partyzanckiego i poległ w bitwie z oddziałem rosyj- 
skim w pobliżu las6w skępskich. Pochowany został we wspólnej mogile 
partyzanckiej. Przypomina o tym tablica poświęcona jego pami
ci znaj- 
dująca się na grobie rodzinnym na cmentarzu w Rypinie 31. 
Listę uczestników styczniowej insurekcji można by jeszcze rozszerzyć. 
Przytoczone wyżej krćtkie zestawienie pozwala jednoznacznie stwierdzić. 
że Powstanie Styczniowe wśród mieszkańców tego miasta pozostawiło 
niezatartą pamięć. Dał temu wyraz ks. Ksawery Ziemiecki, ówczesny 
wikariusz parafii św. Trójcy w Rypinie, który we wrześniu 1958 r. w 
odręcznie napisanej historii parafii napisał: "Powstanie StyczniowI" 
1863 r., ktćre głęboko i serdecznie poruszyło całą ziemię dobrzyńską, 
szczególnie bliskie było Hypinowi. Na jego płonących po wielokroi: lIli_ 


152 


I 
l
>>>
cDch i w najbliższej okolicy rozgrywały się bohaterskie sceny. Setki 
mies.lkańców miasta i powiatu w rezultacie powędrowało na długie lat'l 
do ciężkich robót w głębi syheryjskiej tajgi" 3
. 
Istotnie, miasto poruszone było wydarzeniami, które miały miejsce 
w m:jł:'liższej jego okolicy. Po potyczkach w początkach kwietnia 1863 r, 
w okolicach Tłuchowa i 16 kwietnia pod Koziołkiem i rozbiciu part y- 
zancki':.'h oddziałów grupujących głównie ludzi z terenu ziemi dobrzyń- 
skiej, naczelnik województwa płockiego gen. Zygmunt Padlewski zwątpił 
VI możliwość utworzenia z miejscowej ludności większych oddziałów 
i liczył już tylko na pomoc z sąsiedniego zaboru pruskiego. W dniu 
21 kwietnia Padlewski wraz ze swym otcczeI1iem kierując się z Mysła- 
k6wka poprzez Makówiec, Radzynek przybył do wsi Krystianowo i tu 
przenocował w zabudowaniach Ostrowskich. Następnego dnia wyruszył 
w kierunku Radzik, gdzie miał przyjąć oddział ochotników pomorskich. 
W powozie Padlewskiego znajdowały się: konfederatką z białą czaplą kitą, 
zbćr pism i listów Bobrowskiego (c;donka Rządu Narodowego i naczel- 
nika Warszawy) opatrzonych pieczęciami Rządu Narodowego, a także 
kilka rewolwerów. Konfederatka i dokumenty miały posłużyć do powi- 
tania nowego oddzi'=lłu i wywarcia na powstańcach - ochotnikach silniej- 
szego wrażenia. Pomiędzy Borzyminem a Studzianką, niedaleko Rypina, 
w lesie borzymińskim gen, Zygmunt Padlewski został zatrzymany przez 
rosYJSki patrol dcwodzony przez Godlewskiego, Po przeszukaniu powozów 
Rosjanie aresztowali Padlewskiego i jego otoczenie. Noc z 22 na 23 kwiet- 
nia Rosjanie wraz z grupą aresztowanych 20 powstailców (15 wziętych 
VI Rakowie i na 'trasie Cetki 
 Borzymin wrez z pięcioma ujętymi w 
lesie borzymiilskim) na czele z Padlewskim sp
dzili w Krystianowie 
k. Radzynka. Następnego dnia wszyscy aresztowani zostali odstawieni 
do Lipna, a stamtąd przez Dobrzyń n. Wisłą do Płocka. Osadzony w płoc- 
kim więzieniu gen. Z. Padlewski p::ddany został długotrwałym przesłu- 
chanic'"!), w czasie których nie ujawnił nici organizacyjnych i nie wy- 
mienił żadnych nazwisk. Nie powiodła się próba uwolnienia Padlewskiego 
podjęb przez członka Rządu Narodowego, Józefa Narzymskiego, drama- 
turga i poety pochodzącego z Radzik l'Jlałych, który przybył do Płocka 
z War. zawy i nawiązał kontakt z ks. Janem Piotrowskim, v.'ikariuszem 
przy katedrze płockiej. 15 maja 1H63 r, 2H-letni gen. Zygmunt Padlewski, 
jeden z najwybitniejszych dowódców Powstania Styczniowego został 
rozstrzelany w Płocku na placu, który nosi dziś jego imię 39. 
Smierć Padlewskiego nie zahamowała jednak r2dykalnych dążeń 
lewicy "czerwonych". Przykładem takicj postawy była działalność w po- 
bliżu Rypina oddziału partyzanckiego dowodzonego przez Franciszka 
Kowalko"-łskiego, pseudonim "Franciszek" vel "Frąś". Sformowany przez 
niego oddział wiosną 1363. r. stał się postrachem zarćwno władz zabor- 
czych, jak również części ziemiaństwa, które WI cgo odnosiło się do 
powstania 411. Działalnością Kowalkowskiego "zaniepokoił" się burmistrz 


153
>>>
Siemowita w 1262 lub 1263 r.. jakkolwiek teoretycznie możliwe, uważam 
jednak za mało prawdopodobne. podobnie jak i to, aby był on pogro- 
bowcem, czego jednak całkowicie odrzucić nie można. 
Nie utrzymała się natomiast w nauce historycznej data zgonu Siemo- 
wita, ustalona przez Balzera na 1306 r. 14 Była ona w nowszej literatu- 
rze kilkakrotnie kwestionowana, po raz pierwszy przez B. Włodarskie- 
go 15. Ostatecznie poprawną datę śmierci Siemowita ustalił J, Bieniak, 
według którego Siemowit zmarł "w 1312 r. lub około tej daty" 10, Usta- 
lenie to zasługuje w pełni na akceptację. 
Nie jest znane miejsce pochowania Siemowita. 
Jego żoną była Anastazja, księżniczka ruska, córka księcia halickiego 
Lwa L, Tę filiację żony Siemowita, jakkolwiek nie poswiadczoną bez- 
pośrednio przez źródła, wykazał Balzer w sposób wręcz mistrzowski. 
Zostało to przyjęte powszechnie przez naukę historyczną. Główną poszla- 
kę w dociekaniach Balzera w sprawie pochodzenia Anastazji stanowiło 
pokrewieństwo względnie powinowactwo zachodzące między dostojnika- 
mi krzyżackimi, z pochodzenia hrabiami turyngijskimi, Gunterem 
i Sieghardem v. Schwarzburg a Siemowitem mężem Anastazji, a także' 
książętami halickimi, Andrzejem i Lwem II oraz Bolesławem Jerzym 
Trojdenowicem, po kądzieli wnukiem Jerzego I, króla halickiego 17. 
Dodatkowe uzasadnienie wymienionej wyżej filiacji Anastazji stanowi jej 
imię, poświadczone źródłowo, wskazujące na jej ruskie pochodzenie. Była 
ona cioteczną siostrą Guntera i Siegharda v. Schwarzburg, jak to ilustruje 
poniższy schemat genealogiczny: 
Daniel, książę halicki 
I 


I 
Zojia x Henryk V, hr. Schwarzburg 
I 


I 
Lew I, ks, halicki 
I 


Anastazja x Siem.oH'ir. 


I 
Gunter 


I 
Sieghard 


W tym kontekście ma swą wymowę obecność (jedyna na 11 doku- 
mentów Siemowita) Anastazji na dokumencie jej męża, wystawionym 
w Golubiu 3 II 1306 r. Odbiorcą dokumentu jest obok mistrza pruskiego 
Konrada v. Sacka, Gunter prowincjał ziemi chełmińskiej, brat cioteczny 
Anastazji 19. 
Nie jest znana jej data urodzin. Również w małżeństwach dynastycz- 
nych, żona była najczęściej, chociaż nie zawsze, młodsza od męża. Naj- 
prawdopodobniej Anastazja była także młodsza od Siemowita, urodzonego 
ok. 1265 r. Jej rodzice Lew i Konstancja, córka króla węgierskiego 
Beli IV zawarli małżeństwo najpóźniej w 1251 r., jeżeli ich syn Jerzy I 
późniejszy król halicki, urodził się 24 IV 1252 r. 20 Trudno wprost przy- 
puścić, aby Anastazja, rodzona siostra Jerzego, przyszła i;,
' o wię- 
cej niż 25 latach po jego urodzeniu się. Zatem termin 
ń
f\ł"Y \ odzin 
"'" wRyptnle [:.' 

 
 13 
0.. ..). 
... 
1IC\.ł''''
>>>
r- 


I 
I 


Rypina, F. Domagaiski, który w dniu 30 maja 1863 r. doniósł wojennemu 
naczelnikowi powiatu lipnowskiego, że oddział F. Kowalkowskiego liczący 
dwudziestu ludzi konno "uzbrojonych w broń palną i sieczną" przyjechał 
od strony Kowalk i po zwerbowaniu parobka Jana Żbikowskiego, przez 
Godziszewy udał się do Okalewa. Tam Kowalkowski aresztował wójta 
gminy, a następnie przez jakiś czas przebywał w okolicach Skrwilna. 
Chraponi i Zielunia. O jego działalności donosił w raportach z 1 i 3 czer- 
wca 1863 r. wójt gminy Skrwilno, Litkiewicz. W międzyczasie oddzial 
Kowalkowskiego rozrósł się do około 100 osób, 
Raporty burmistrza Rypina i wójta ze Skrwilna spowodowały, że 
wojenny naczelnik powiatu lipnowskiego mjr Friebes rozkflzał kapitanowi 
Prowolskiemu ścigać, a nastGpnie rozbić oddział "Franciszka". W dniu 
4 czerwca 1863 r. siły rosyjskie rozbiły partyzantów Kowalkowskiego 
między wsiami Kotowy a Przybyszynek. W bitwie poległo kilkunastu 
partyzantów razem z ich dowódcą. Część z nich pochowana została na 
cmentarzu w Sadłowie, Kilkanaście osób Rosjanie wzięli do niewoli, 
a wśrc.d nich Agnieszkę Tarnogrodzką, która wcześniej walczyła jako adiu- 
tant w oddziale Teofila Jurkowskiego, W kilka dni po rozgromieniu oddziału 
"Franciszka" partyzanci przybyli do nieznanego z imienia mieszkańca 
Rypina, Zielińskiego, którzy podstępnie wywieżli go na miejsce potyczki 
i tam za zdradę powiesili 41. 
Nieobce mieszkańcom Rypina były także inne wydarzenia powstania, 
a wśród nich m. in. klęska oddziału ochotników pomorskich pod Nie- 
trzebą k. Chrostkowa w dniu 22 kwietnia 1863 r., rozbicie partyzant':';w 
dowodzonych przez Jurkowskiego i Czarlińskiego pod Szczutowem -- 
Bliznem w dniu 9 lipca 1863 r" przejście kolejnego oddziału ochotnik6w 
pomorskich dowodzonych przez płka Edmunda CalJiera w nocy z 23 na 
29 marca 1864 r, pomiędzy Tomkowem a Radzikami, czy wreszcie bitwa 
pod ŁapinĆ'żkiem 42. 
Powstanie Styczniowe, podobnie jak poprzednie zrywy wolnościowe, 
podzieliło mieszkaliców miasta. Szczególnie niechętną postawę wobec 
powstania za cenę ustępstw ekonomicznych zaprezentowali rypińscy 
Żydzi. Po uwięzieniu dowódcy oddziału partyzanckiego, który 4 lutego 
1863 l'. zdobył Rypin, Waleriana Ostrowskiego, dwaj Żydzi z tego mia- 
sta - wspomniany już karczmarz Abram Uryn i Jakub Szulman wnieśli 
skargę do gubernatora płockiego. Donieśli w niej, że podczas pobytu 
Ostrowskiego w Rypinie powstańcy napadli i obrabowali karczmę Uryna, 
a ze sklepu Szuimana zabrali wszystkie kosy. Żydzi obliczyli swoje straty 
na 500 rubli. Wysłana do Rypina przez płockiego gubernatora specjalna 
komisja pod przewodnictwem mjra Drozdowa z Lipna szkody wspomnia- 
nych Żydów oszacowała zaledwie na 82 ruble. Ponieważ w skardze 
rypińskich Żydów wymienione były nazwiska mieszkaI1ców Rypina, 
mjr Drozdow przy sposobności aresztował wiele osób. Wśród nich byli: 
majster ZieliI1ski, szewc Kulwicki, szewc Jackowski, Henryk Grunwald, 


154 


l
>>>
Franciszek Czechowicz, Leon Strzelecki, Józef Jackowski, Zyd Lejbko- 
wicz, Adam Świrkowski, Antoni Wiśniewski, Bertram, balwierz Brzytwil't- 
ski, Jan Napiórkowski, Antoni Gowarzewski, kucharz Lansiewicz, ogrod- 
nik Mariański, August Manigela, Płachecki - dziedzic z Rogowa, Kola- 
siński z Charszewa i Rybacki z Rusinowa. Kilku innych, zapewne także 
wskazanych przez Uryna, ratowało się ucieczką za granicę: Adolf Jude, 
JÓzef Kamerski, Antoni Śliwiński, Marian Dębowski, Antoni Kolasióski, 
Andrzej Olszewski, Ludwik Kościński, Antoni Krajewski i nieznany 
z imienia Zawistowski 41. 
Rypiński karczmarz A. Uryn był już rosyjskim szpiegiem w 1856 r" 
natcmi2st w latach 1B61-1n62 donosił władzom carskim o wszystkich 
przygotowaniach do manifestacji antyrcsyjskich. Na podstawie jego dono- 
sów jeszcze przed wybuchem powstania, wracając z Lipna do Rypin
, 
zcstał pobity w pobliżu Kikoła, Na leczeniu przebywał w Toruniu, a po- 
tem w Berlinie. Z tego bowiem okresu pochodzi korespondencja wojen- 
nego naczelnika powiatu lipnowskiego, kt:'ry w czerwcu 1863 r. donosił 
do Berlina, że na początku powstania Uryn pierwszy doni6sł o forn;owa- 
niu się w okolicach Rypina oddziału Waleriana Ostrowskiego. W uznaniu 
tych "zasług" namiestnik przyznał Żydowi z Rypina dożywotnią rentę 
w wysokości 200 rubli rocznie. Denuncjacji, a także innych intryg i szan- 
taży nie zaniechał Uryn także po zakończeniu powstania. Dopiero w 
grudniu 11-372 r. za wyprowadzeme swoich synów za granicę w obawie 
przed służbą w carsbm wojsku popadł w nieł&skę u samego namiestnika 
Królestwa, gen. F.F. Berga 44. 
Stłumienie powstania przez Rosjan, trwające procesy sądowe i w ślad 
za nimi wywózki na Syberię położyły się cieniem na nastrojach patrio- 
tycznie nastawionej części społeczeństwa Rypina. Nie bez wpływu na te 
nastroje pozostawał fakt, że w pobliskich Rypina Oborach Rosjanie urzą- 
d7.ili tzw. klasztor etatowy, czyli miejsce internowania ponad pięćdzie- 
siGciu duchownych, którzy w różny sposób popierali lub brali udział 
w pOVistaniu 43. Represje ze strony z_aborcy po upadku powstania nie 
7.ahamcwały patriotycznej działalności prowadzonej przez znakomitą 
większość duchowieństwa ziemI dobrzyóskiej. Przykładem może być tu 
postawa dziekana i proboszcza rypińskiego ks. MarcelEgo de la Grange. 
W 75 rocznicę wybuchu powstcmia, w 1933 r, ówczesny prefekt szkół 
rypińskich, historyk, ks. Czesław Lissowski z Rypina pisał z dumą o swynl 
poprzedniku: "Dziekan rypióski za działalność polityczną nie był denun- 
cjowany i karany. Po zamknięciu w Rypinie przez wojennego naczelnik
 
powiatu lipnowskiego szkoły parafialnej w 1836 r" w lipcu tego roku 
szkołę tę zorganizował wbrew zakazom władzy. Aby obejść prawo, otwo- 
rzył szkołę kościelną, w której pod pozorem nauczania dzieci służenia 
do mszy św" katechizmu i śpiewu kośdelnego prowadzono normalm-t 
naukę czytania i pisania. Nauczycielem w tej szkole z polecenia księdza 
był organista Adam Czapkiewicz. Wojenny naczelnik powiatu dowie- 


155 


I' 


"
>>>
:
 


I 
I 
I 


I 
III 
I 


II 
i; 


II 
I I 
II 
I 


I 
I 


dziawszy się o tym, nakazał szkołę zamknąć, a organistę Czapkiewicza 
osadzić w płockim więzieniu. Ks. de la Grange całą winę przyjął na, 
siebie i postarał się o uwolnienie organisty. Czapkiewicza zwolniono. 
a księdzu wytoczono proces sądowy" ł6. Rypiński dziekan wyrokiem rosyj- 
skiego sądu skazany został na zapłacenie grzywny w wysokości 75 rubli 47. 
Podobnie nieprawomyślną, w oczach władz carskich, postawę rept"e- 
zentował ks. Józef Zołnowski (ur. w 1819 r.). proboszcz ze Skrwilna. 
Znalazło to odbicie w piśmie wojennego naczelnika powiatu lipnowskiego 
z 14 lipca 1866 r. skierowane do cywilnego gubernatora płockiego, w ktć- 
rym donoszono: "We wsi Skrwilno (...) na zewnątrz kcś
'ioła, skąd księża 
głoszą kazania. jest wielki biały, jednogłowy orzeł, trzymający w szpo- 
nach wyzłoconą kotwicę. Bez wątpienia jest to symbol polityczny, ponie- 
waż miejscowy proboszcz i wicedziekan rypiński ks. J,Ż. ujemnie wpły- 
wa na parafian pod względem prawomyślności". Postawa ks. Żołnow- 
skiego musiała ulegać dalszej radykalności. skoro 21 listopada 1867 r, 
naczelnik płockiej dyrekcji naukowej donosił do miejscowego guberna- 
tora: "Naczelnik powiatu rypińskiego (od 1867 r. utworzono oddzielny 
powiat rypiński - dop. M.K.) 15 listopada tego roku powiadomił sekret- 
nie, że ks. J.Ż. odznacza się wyjątkowo nie przychylnym usposobieniem 
do rządu rosyjskiego i przeciwdziała jego d o b r y m (podkr, M,K.) za- 
miarom, Ze względu na to. że w tej wsi istnieje szkoła powszechna, 
to ks. J,Ż. mając zaufanie włościan. może okazać się i ze złym sl:utkiem 
rozwinąć zły wpływ na dzieci mi.ejscowe. Należałoby przeto spowodować 
zmianę tego księdza". Stanowisko władz oświatowych w stosunk1J do 
ks. Żołnowskiego było już wcześniej bardzo surowe. skoro nie zatwier- 
dzono w grudniu 1866 r. wniosku biskupa W. Chrościak Popiela w spra- 
wie powołania miejscowego księdza na prefekta skrwileńskiej szkoły 4', 


ROZEBRANIE RUIN KOŚCIOŁA 
POD WEZWANIEM ŚW. ŚW. PIOTRA I PAWŁA 


Na lata niewoli narodowej przypada koniec istnienia naj starszego 
rypińskiego kościoła zbudowanego najpierw w Rypinie (dziś Starorypin) 
w latach 1310-1320 pod wezwaniem Panny Maryi i św. Apostołów Pio- 
tra i P&wła. Zlokalizowany u podnóża grodu (po lewej stronie przy 
obecnej szosie Rypin - Świedziebnia) został zniszczony w XV wieku. 
Odbudcwany w XVI wieku w stylu zbliżonym do gotyckiego. doznał 
poważnych zniszczeń w okresie najazdów Szwedów w latach 1626-1629 
oraz ponownie w 1656 r. W następnych dziesięcioleciach musiał być odbu- 
dowany. skoro w 1777 r. był w dość dobrym stanie. Ostatecznie został 
zrujnowany przez wojska napoleońskie w 1812 r. W 181::: r. uchodził za 
obiekt mocno zniszczony, zdewastowany i nie nadający się do odprawiania 
mszy św. Zachowała się jednak wieża kościoła, Opis z tego roku dokładnie 
wskazywał na jego ruinę: "Kościół św. Piotra i Pawła, murowany 
z wieżą takąż, ale ten zupełnie pusty, bez drzwi, okien. Kaplicę rozebrano, 


156
>>>
zakrystię rozwalono, dachu tylko kawałek, podbitkę i szczyt z tarcic 
sąsiedzcy chłopkowie rozebrali..." 49. 
Ruiny kościoła starorypińskiego przetrwały następne lata XIX stule- 
cia i w połowie wieku w dalszym ciągu pozostawała "wieża ze ścieną 
:szczytową i część murów bocznych" 50. W 1855 r. ówczesny proboszcz 
rypiilski ks. Michał Mazurkiewicz skarżył się na brak szacunku do tego 
obiektu ze strony właściciela Rusinowa, pisząc, że "na gruncie, do kościoia 
św, Ducha należącym, pod Rypinem stał kościół masyw murowany pod 
tytułem ss. Apostołów Piotra i Pawła, który przed czterystu laty (sic!? - 
dop. M,K.) Gabriel Podoski, dziedzic Rusinowa rozebrał, pozostała tylko 
wieża i facjata, które dotąd stoją. Nie kontentując się materiałem z koś- 
cioła, zabrał grunt jemu przyległy, na który licznie na odpust 29 czerwca 
(święto Piotra i Pawła - dop, M,K.) lud się schodził. Miejsce bez posza- 
nowania, bo nie tylko zbożem przez Rusinowo obsiane, ale nadto po 
zebraniu zboża, pasą bydło. Konwent Miechowski (dop. 00. Miechowi- 
tów - dop, M.K.), mając przez książąt Ziemowitów bór i zarośle zapisane 
wedle dowodu Erazmowi Kretkowskiemu, dziedzicowi dóbr Rusinowo, 
roku 1551 za zapłatą 2 złotych ówczesnej monety rocznie na wieczne 
czasy ustąpił i zastrzegł wypłatę na św. Marcina dla proboszcza św. Du- 
cha, nadto wolny wyrąb na ustąpionych boru i zaroślach, nie odstąpił 
jednak miejsca i placu pod i przed kościołem. Kanon w ilości 54 zł 
dzisiejszej monety dziedzic Rusinowa dziś (tj. 1855 r.) wypłaca, wolnego 
wyrębu w boru i zaroślach nie daje, ponieważ iż dziedzice Rusinowa 
w mowie będący bór i zarośla wykarczowali i zrobili na tem miejscu 
wieś Marjanowo, dawniej, a dziś Marjanki" 5'. 
Mimo takiej postawy G. Podoskiego jeszcze w 1862 r. w Starorypinie 
stała wieża ze ścianą szczytową "długości 10 kroków i część murów bocz- 
nych długości 25 kroków" 52. Były to jednak ostatnie lata istnienia ruin 
starorypińskiego kościoła. Ostatecznie w 1868 r. rozebrano resztki kościoła 
ss. Piotra i Pawła. Cegłę pochodzącą z rozbiórki mieszczanie rypińscy 
przewieźli na wykonanie ogrodzenia cmentarza przy kościele św. Ducha 
na przedmieściu Rypina - -Piaskach. Pozostałe po kościele niektóre nie- 
liczne aparaty kościelne i rzeźby świętych przeniesiono do kościoła świę- 
toduskiego lub do kościoła parafialnego św. Trójcy 53. 


l' 


KOŚCIÓŁ POD WEZWANIEM ŚW. DUCHA 
NA PIASKACH 


Do 1823 r. na przedmieściu Rypina - Piaskach przetrwał kościół 
pod wezwaniem św. Ducha, którego początkowa fundacja sięga roku 1323. 
Kościół do tego roku był kilkakrotnie przebudowywany i odnawiany. 
Trzecia z kolei budowla - kościół św, Ducha, wystawiony około 1711- 
1713 r. przez kanonika Cyryla Lenarskiego, konsekrowany 30 kwietnia 
1715 r. przez biskupa płockiego Ludwika Załuskiego, jeszcze w 1815 r. 


157
>>>
,j 


:III 
; l.! 
; I 
, 'II 


i 
II 
I 


I 
:1 


był rozbudowany łącznie z dzwonnicą, w 1823 r. runął. Tego sa!"nego 
roku ostatni z miechowitów rypińskich o. Rafał Wietrzykowski podjął 
trud budowy czwartej ?- kolei budowli kościoła o tym samym wezwaniu 
św, Ducha, Został on zlokalizowany na przedmieściu Rypina - Piaskach 
(dziś ul. Kościuszki) po prawej strcnie "mijając RypienicG w kierunku 
Starorypina" 54. 
Do budowy kościoła użyto drewna, układając bale metodą zrębową. 
Budowlę przykryto ostrym dachem ułożonym z kleńca z dużym okapem, 
N ad prezbiterium usadowiono małą sygnaturkę o czterech ścianach 
z otworami, którą pokryto daszkiem. Kościółek posiadał dwa wejścia: 
jedno główne i drugie od zakrystii mieszczącej się za prezbiterium. Nawa 
kościoła posiadała wymiary SX5,5X4 m. Nawa od prezbiterium oddzie- 
lona była tzw. Kalwarią, czyli poprzeczną belką z ustawionym na niej 
krycyfiksem oraz rzeźbami św. Jana i Marii Magdaleny. Na niej umie- 
szczony był napis następującej treści: "Ten kościół został na nowO zbu- 
dowany w 1823 roku i poświęcony przez Konstantego Plejewskiego, 
biskupa pomocniczego i oficjała płockiego" 55. 
Od 1HZ1 r., za czasów probostwa przy św. Trójcy ks. Pawła Gryszpa- 
nowicza, ostatni miechowita - o. Rafał Wietrzykowski pełnił funkcję 
wikariusza parafii św. Trójcy 56. Po śmierci o. Wietrzykowskiego w 1827 r, 
kościół św, Ducha przyłączony został do kościoła parafialnego św. Trójcy 
w Rypinie i pełnił odtąd rolę kościoła filialnego. Po kilkudziesięciu latach, 
z początkiem obecnego stulecia kościółek św. Ducha wymagał remontu. 
Uważny obserwator stanu budowli sakralnych na ziemi dobrzyńskiej 
ks. Walenty Załuski pisał: "Kościółek ten, mając tak poważną swą prze- 
szłcść, winien być bezwarunkowo odrestaurowany, aby praojcowie nie 
użalali się na gnuśność, sknerstwo, opieszałość i brak zamiłowania prze- 
szłości tych, którzy go nawiedzają i wśród których naznaczonem mu 
było smutnie spocząć w opuszczeniu!" 57. W 1908 r, dzięki zabiegom pro- 
boszcza i dziekana rypińskiego ks, kanonika Mariana Wilkowskiego kościół 
św. Ducha w Rypinie został "doprowadzony do należytego porządku: 
zewnątrz malowany i odrestaurowany, w środku odmalowany, ołtarz 
odświeżony (...) sprawia nader miłe wrażenie" 58. 
W końcu XIX stulecia z frontu drewnianego kościoła wybudowano 
murowaną z cegły kaplicę w stylu zbliżonym do gotyckiego. Budynek, 
kryty dachówką, został podparty ośmioma skarpami. Na każdej bocznej 
ścianie znajdowały się po dwa okna, których "ramy i szprosy żelazne, 
szkło białe, lagrowe, szyby kwadratowe, spiczaste". W 1909 r. kaplica 
nie posiadała żadnego wyposażenia wewnętrznego 59. Jej fundatorem była 
rodzina Piwnickich 60. 
Drewniany kościół św. Ducha wraz z grobową kaplicą został rozebrany 
przez Niemców w 1940 r. Aczkolwiek drewniany kościółek mógł w tym 
czasie budzić obawy ze względu na swój stan techniczny, to jednak 
licząca zaledwie 50 lat murowana kaplica Piwnickich pozostawała w 
stanie nie budzącym żadnych obaw 61. 


158
>>>
KAPLICA ŚW. BARBARY 


Około 1780 r. na przedmieściu Rypina zwanego Iwanami "za bramą 
sierpską, jadąc traktem do Skrwilna (...) na pagórku wzniesiono (z bali 
sosncwych) kościółek - kaplicę pod wezwaniem św. Barbary. Została 
ona zbudowana na terenie przEZnaczonym pod przyszły cmentarz i miała 
spełniać rolę kaplicy cmentarnej. Epidemie chorób, w szczególności cho- 
lery, spowodowały, że zaniechano pierwotnego planu grzebania tam ofiar 
tych chorób, Wokół kaplicy przez pewien czas grzebano jedynie nie- 
chrzczone dzieci. Lata wojen napoleoilskich, które zrujnowały całe miasto, 
wycisnęło także swoje piętno na tym niewielkim budynku sakralnym. 
Wizytacja dziekańska z 1817 r. kaplicę św. Barbary nazywa "kościołem 
spustoszałym" 62. 
Przy sposobności wyjaśnić trzeba mylną datę powstania kaplicy w 
niektórych publikacjach i źródłach. Ks. Walenty Załuski w wiarygodnej 
pracy wydanej w 1908 r. zanotował, że kaplica św. Barbary została "wy- 
,stawiona około 1850 r." 6". Podobnie w swoim oświadczeniu złożonym 
dr F. Dłutkowi w 1983 r, mieszkanka Rypina Maria Smolińska stanowczo 
stwierdza, że kaplicę św. Barbary "wybudował na swojej ziemi ojciec 
mego dziadka, Jan Czachorowski". W dalszej części oświadczenia M. Smo- 
lińska pisze, iż "było to możliwe, bo rodzina Czachorowskich była właści- 
cielką dużej połaci ziemi przynależnej do Rypina, tam, gdzie dziś stoi ta 
kaplica, szkoła nr 1, szpital, lecznica dla zwierząt, dzisiejszy Nowy 
Rynek..." M. Wyciąg z aktów notarialnych rypińskiego notariusza Anto- 
niego Gralewskiego potwierdza, że wspomniany Jan Czachorowski był 
istotnie właścicielem placów, o których mówi po latach M, Smolińska. 
W 1888 r., z powodu starości i choroby grunta te sprzedał Marcinowi 
Rewenkantowi i Franciszkowi Morawskiemu 65. 
Jednocześnie trzeba zwrócić uwagę, że "Kronika parafii rypińskiej 
zaczęta w roku 1923 przez ks. dziekana Gogolewskiego" sporządzona za- 
pewne na podstawie istniejących wówczas w parafii wiarygodnych doku- 
mentów pisząc o kościółku św. Barbary donosi, że po raz pierwszy wspo- 
mina o nim tradycja z roku 1848, nadmieniając, że jest on zupełnie 
zniszczony" 66. Należy przeto wnosić, że około 1850 r. kaplica św. Barbary 
w Rypinie z powodu fatalnego stanu została wyremontowana, albo nawet 
gruntownie przebudowana. "Kronika parafii rypińskiej" zanotowała dalej, 
że "tradycja z roku 1852 powiada, że jest ona zupełnie wyremontowana". 
Kościółek ten, donosi dalej "Kronika", "powstał zatem za czasów ks. Gry- 
szpanowicza" 67. Należy p
zeto usprawiedliwić ks. Załuskiego, który na 
tej podstawie powstanie kaplicy datuje, aczkolwiek niesłusznie, na 
rok 1850. To samo dotyczyć może wkładu wspomnianego Jana Czacho- 
rowskiego zapewne nie w budowę, ale w gruntowną restaurację kaplicy 
św. Barbary przy dzisiejszej ulicy Mławskiej 68. 
Restauracja kaplicy w 1850 r. uczyniła z niej budowlę gwarantującą 
przetrwanie co najmniej przez kilkadziesiąt lat. W 1908 r. staraniem 


I 
II 


.1 


I 

I 


159
>>>
II 


ówczesnego proboszcza i dziekana rypińskiego ks. kanonika Mariana 
Witkowskiego oszalowano ściany ułożone wcześniej z sosnowych bali, 
a także wykonano metalowe ogrodzenie. Stąd też wnioskować należy, 
że jej nienaruszony stan pochodzi właśnie z 1850 r. Ks, W. Załm:
d 
w 1909 r. podał jej szczegćłowe d2.ne architektoniczne: "dach spadzisty, 
drobnym gontem kryty, zakoilczony wielokątem. Okap wystaje zaledwie 
pćł łckcia, podbity deską. Kaplica ma wieżyczkę sYbnlturkową z żaluzja- 
mi, daszkiem spiczastym krytą, krzyżykiem zakończoną; w niej dzwonek. 
Z frentu powyżej drzwi, małe okienko; po bokach - pa małym oknie, 
u gćry nieco półkolite; ramy zwykle, szyby zwyczajne. Wejście frontowe 
jedne; podłoga nieco wyżej od gruntu, sufit z desek, równy; trzy okienka 
oświetlają tę kaplicę, mającą długości 13 łokci, szerokości 8 łokci, wyso- 
kości 7,5 łokcia. W jednym ołtarzyku naj prostszej konstrukcji, obraz św. 
Barbary, stary, lichego pędzla; u góry - znów - obrazek św. Rozalii 
na płdnie, bezwartościowy" 69. 


II' 


KAPLICA ŚW. ANNY 


JII 
I" 


Zbudowana w XVI wieku w Rusinowie kaplica św. Anny przetrwała 
aż do początków XIX stulecia. W ciągu stuleci musiała należycie spełniać 
swoją rolę, skoro w XVII wieku posiadała jeszcze własnego kapłana. 
Około 1807 r. została zniszczona najprawdopodobniej przez przechodzące 
tu wojska napoleońskie. Ze względu na istnienie w Rypinie dwóch kości 0- 
ł6w (św. Trójcy i św. Ducha) właściciel tej wsi nie odczuwał większej 
potrzeby wyremontowania tego niewielkiego obiektu. Resztki budowli 
niebawem rozebrano, a dziś trudno wskazać miejsce, gdzie była usy- 
tuowana 70. 


CMENT ARZE 


III 
l'! 


Rypin w dobie staropolskiej miał dwa cmentarze katolickie czynne 
po kolei. Pierwszym z nich był cmentarz przykościelny w otoczeniu 
kościoła św. Trójcy. Na skutek zapełnienia w 1773 r. przeniesiono stamtąd 
cmentarz na teren przylegający do kościoła św. Ducha na Piaskach. Po 
kilkudziesięciu latach, na skutek wzrostu liczby mieszkańców miasteczka, 
także i on okazał się za mały. Wizytacja parafii z 1817 r. wskazywała, 
że na "cmentarzu, gdzie się umarli chowają, nie masz osobnego miejsca 
dla chowania dzieci niechrzczonych, ci chowają się (...) około kościoła 
św. Barbary..." 01. Istotnie, ten niewielki cmentarz zajmujący obszar za- 
ledwie o powierzchni 42X23 m szybko zapełnił się grobami i w 1825 r. 
był całkowicie zajęty. Z braku innego miejsca grzebano na nim także 
zmarłych na cholerę, choć niezgodnie to było z ówczesnymi przepisami. 
Tak było do około 1850 r. W 1862 r. lub 1868 r. cmentarz rypiński na 
Piaskach ogrodzono materiałem pochodzącym z rozebranego kościoła 
śś. Piotra i Pawła w Starorypinie 72. 


: I 


160
>>>
Sprawa ogrodzenia tego cmentarza żaznaczyła się konfliktem pomII';'" 
dzy mieszczanami a właścicielem Rusinowa Michałem Podoskim, 
W 1862 r. Konsystorz Płocki uwzględniając prośbę Podoskiego zezwolił 
mu na wybudowanie katakumby dla swoich rodziców i przeniesienie pro- 
chów zmarłych Gabriela i Józef y Podoskich, spoczywających na tym 
cmentarzu, Na skutek braku miejsca Podoski na budowę grobowca wybrał 
miejsce przed frontowymi drzwiami kościoła św. Ducha. Z pewnością 
uszło by to uwadze rypińskich mieszczan, gdy nie fakt, że w czasie 
budowy katakumby natrafiono na zwłoki ośmiu zmarłych zaledwie przed 
kilku laty oraz na grób ks, M, Mazurkiewicza, który zmarł na cholerę 
w dniu 9 sierpnia 1855 r. ". Mimo, iż ówczesny proboszcz rypiński 
ks, Marceli de la Grange polecił wykopane zwłoki przenieść i pochować 
w innym miejscu, zdarzenie to mocno wzburzyło mieszkańców miasta. 
Tłumnie przybyli oni na cmentarz i rozpędzili robotników Podoskiego, 
Konflikt został załagodzony, Podoskiemu pozwolono ostatecznie wybudo- 
wać katakumbę w wybranym przez niego miejscu, jednak za cenę prze- 
kazania z ruin kościoła w Starorypinie cegły na ogrodzenie cmentarza 14, 
Ostatecznie jednak w 1875 r, zamknięto cmentarz przy kościele 
św. Ducha, a zmarłych zaczęto chować na pospiesznie wykupionym i pro- 
wizorycznie ogrodzonym i poświęconym placu przy ul. Lipnowskiej, 
Plac nowego cmentarza graniczył od północy z cmentarzem prawosław- 
nym, W następnych latach rypińscy proboszczowie czynili zabiegi o po- 
szerzenie cmentarza rzymskokatolickiego. Nie było to jednak łatwe, 
bowiem od strony południowej cmentarz katolicki graniczył z podmokłym 
terenem nie nadającym się do grzebania zmarłych, W 1904 r. wysiłkiem 
dziekana i proboszcza rypińskiego ks. Józefa Rościszewskiego drogą kupna 
placu obok cmentarza prawosławnego w stronę Piekiełka powiększono 
nieco rypiński cmentarz 
5. Teren cmentarza wciąż nie zaspakajał potrzeb 
miasta, którego liczba ludności szybko rosła. W 1917 r, proboszcz ks. Sta- 
nisław Gogolewski za zgodą landrata za sumę 100 marek dokupił plac 
po piaskowni z majoratu Piekiełko. Zakupiony teren szybko zniwelowano 
i jeszcze w tym samym roku oddano go do użytku, Rok póżniej całość 
cmentarza została ogrodzona parkanem z czerwonej cegły do dziś zacho- 
wanym. Po ogrodzeniu cmentarz prawosławny znalazł się w środku 
cmentarza katolickiego 78. W ramach ogrodzenia cmentarza wystawiono 
dwie okazałe bramy, których fundatorami byli parafianie rypińscy: 
A. Wasilewski i R. Laudencki 71. 
Z chwilą przeniesienia cmentarza poza obręb miasta i wydatkami 
związanymi z utrzymaniem i ochroną tych miejsc utworzono specjalny 
fundusz pochodzący z opłat pobIeranych za grób lub grobowiec. Pierwsza 
wzmianka o istnieniu takiej kasy przy parafii św. Trójcy pochodzi już 
z 1782 r. '8 Informacje o zasobie tej kasy w XIX wieku pojawiły się 
w dokumentach parafialnych w latach 1817, 1822-1832, 1839, 1840, 18
0, 
1852, 1887, 1891 i 1911. Dane te pochodzą w szczególności z protokółów 
przekazania parafii w związku ze zmianami proboszczów. Pieniędzmi 


161
>>>
I I 
I 


II 


II 
II 


II 


I 
l, 


11 
L,II 


pochodzącymi z tego funduszu zarządzali także członkowie dozoru kościei- 
nego i z tego v.rzględu ustępujący proboszczowie nie chcieli pozostawiać 
w tej sprawie żadnych wątpliwości. 


SZPITAL NA PIASKACH 


W XIX wieku na przedmieściu Rypina zwanym Piaski, na placu, 
gdzie obecnie usytuowany jest kompleks budynków Liceum Ogólnokształ- 
cącego wybudowany został "zakład powszechnie zwany szpitalem". Na 
terenie ogrodu znajdował się piętrowy, drewniany dom na wysokim pod- 
Inurowaniu wykonanym z cegły. Całość położona na terenie obejmującym 
,,41.850 łokci kwadratowych" '0. Tcn G.ość rozległy teren, pcłożony w po- 
bliżu miasta, był dobrze Z2.gospodarowany i utrzymany. Swiadczy o tym 
jego opis: "Po wszystkich stronach przy rowach i środkiem są ulice 
i kwatery gruntu wysadzone drzewami dzikimi i owocowymi., a same 
kwatery obsadzone drzewami. Od tyłu tego domu, na obszernym placu 
bez drzew (...) zbudowana jest studni
, a w narożnikach od strony wia- 
traka i własności Szczepana Budzińskiego drewniana z pokryciem altc,na 
z ławkami. Od strony frontu tego domu jest obszerny plac z klombami, 
a od zajazdu przez most na frontowym rowie i szpaler dość szeroki roz- 
maitych drzew od strony ulicy brukowanej do dóbr Rusinowa prowa- 
dzących" 1'1. Teren ten przyjął nazywać się "Ogrodem miejskim", bądź 
"Ogrodem Szpitalnym", a nazwa ta znana była jeszcze przez pierwsze 
dziesięciolecia obecnego wieku. 
Grunt pod ogród i szpital - przytułek podarował August Podoski, 
właściciel Hllsinowa. Nie wiadomo jednak dokładnie, czy na gruncie tym 
istniał blla.ynek, póżniejszy szpital, czy został on zbudowany dopiero po 
dokonaniu zupisu przez Piwnickiego. Za słuszną trzeba uznać tezę 
F. Dłutka, który zdożył, że A, Piwnicki ofiarował grunt wraz z za bu- 
cowanym na nim przez jego ojca Gabriela Podoskiego budynkiem 1:2. 
Stąd znany n2m z II pcłowy XIX wieku budynek szpitala - przytułka 
na Piaskach mógł być wzniesiony w ostatnich latach XVIII lub na po- 
czątku XIX stulecia. Przez poprzednie lata, a także w okresie Powstania 
Listopadowego 1830/31 mćgł pełnić rolę szpitala cholerycznego, bowiem 
w tych latach miasto i okolicę dość często nawiedzała ta choroba P3. 
W latach siedemdziesiątych XIX stulecia "Szpital - Zakład na 
Piasku" popadł w ruinę, co skłoniło córkę Augusta Podoskiego, Wandę 
Piwnicką do skierowania pozwu przeciwko rządowi o zwrot całej nieru- 
chomości. Ostatecznie jednak Piwnicka zrezygnowała z tego zamiaru 
i ponownym zapisem notarialnym z 26 lutego (9 marca) 1876 r. spisanym 
u rypińskiego notariusza Ignacego Kaczyńskiego przekazała ogród wraz 
z domem na cel dobroczY1?ny. Stan budynku musiał być bardzo wątpliwy, 
bowiem w 1882 r. "rozpadający się budynek został rozebrany", a drewno 
pochodzące z rozbiórki sprzedano za kwotę 381 rubli, zdeponowano w 
t,ar.ku z przeznaczeniem na budowę w Rypinie szpitala powiatowego P4. 


1G2
>>>
SZPITALE RYPIŃSKIE 


T_osy rypiliskich szpitali w XIX wieku wiążą się z fundacją zaloży- 
cieli miasta Rypina Włndysława i Bolesława, którzy zobowiązali zakonni- 
ków Bożogrobców do wybudowania, a następnie utrzymania w miejscu 
pierwotnej fundacji szpitala - przytułka. W 1349 1', wybudowali oni 
drugi szpital w Nowym Rypinie obok obsługiwanego przez siebie kościoła 
św, Ducha. Z pewnością w ciągu wiekćw musiał on być restaurowany 
lub nawet budowany od nowa, Opis Rypina z 1793 r, podawaj, że w mieś- 
cie "jest wprawdzie szpital, który został zbudowany przez poprzednich 
proboszczów (...), mieszkają w nim jednak starcy", Akta parafii rypiri.skiej 
daj
 pewne wzmianki dotycz
ce lekarzy w czasach zabor'u pruskiego 
i Kdf
stwa Warszawskiego. Z dokumenFJw tych wynika, że w 1806 r. 
w Rypir..il' leczył pruski lekarz Stey£ "G. Natomiast wizytacja dziekańska 
L 1aL7 r. podaje krótki opis drewnianego szpitala "gontem pokrytego 
w stanie zbyt niezłym", Szpital składał się wtedy z trzech izb i jednego 
alkierza. \V tym czasie w dwóch izbach I1lieszkało trzech ubogich męż- 
czyzn i h'zy kobiety. Utrzymyw;:di się oni z jałmużny i "p6łtora korca 
miary rypińskiej (sic! - T\T,K.), 1.t6re cOI'ocznie pobierają z probostwa". 
\V trzeciej izbie szpitala, łącznie z alkierzem mieszkał organista 87. Jeszcze 
w 1819 r, szpital należał i był prowadzony przez rypiri.skich bożogrobców. 
Kasata zakonu ogłoszona w tym roku spowodowała, że administrację 
.;zpitala na Piaskach p
'zejął burmIstrz miasta, ale proboszczem kościoła 
szpitalnego był ostatni miechowita o. Rafał Wietrzykowski aż do śmierci 
w dniu 30 grudnia 1826 r. W 1822 r. lekarzem w tym szpitalu był dr me- 
dycyny Ferdynand Gahn z pochodzenia Czech. Nie znana jest data jego 
przybycia do Rypina, wiadomo natomiast, że zmarł tu 3 maja 1822 1'.88 
Szpital rypiri.ski zbudowany po przeciwnej stronie obecnego kościoła 
ewangelickiego, w 1822 r. w trakcie prowadzonych prac nad wytycze- 
niem ulic w mieście znalazł się pośrodku dzisiejszej ulicy Kościuszki. 
W związku z tym jeszcze tego samego roku budynek szpitala rozebrano 
i już na koszt miasta przeniesiono iia inne miejsce (za obecną plebanią 
ewangelicką, gdzie stoi dom przy ul. Kościuszki 17) '9. 
W latach 1830-1833 w Rypinie notowany był wolnopraktykujący 
chirurg II rzędu" Karol Dudyński. 4 marca 1833 r. wydał on świadectwo 
lekarskie niejakiemu Fryderykowi \Vilde 9". Natomiast w 1839 r. wśród 
obsady medycznej w Rypinie wymieniano Józefa Sokołowskiego, stabsle- 
karza (do 1841 r.), Stefana Sałata, starszego felczera i akuszerkę (do 
1347 r.) Mariannę Wiśniewską. W 1841 r. stabslekarza J. Sokołowskiego 
zastąpił w Rypinie Leon Sokołowski. Jako wolnopnktykujący lekarz 
pełnił funkcję zastępcy lekm'za powi3towego lipnowskiego. W latach 
1845-1847, jako lekarz klasy I, wymieniany był natomiast Józef Grod- 
nicki. W 1847 r. pracował w tym mieście starszy felczer Salomon 
13rzytwiri.ski "., 


163 


I 
I, 


1\ 


'II
>>>
Anastazji przypada na ok. 1277 r. Jako prawdopodobnie młodsza od męża 
urodziłaby się naj wcześniej pod koniec lat 60-tych XIII w. Zakładając. 
że w chwili zamążpójścia, które, o czym niżej, nastąpiło pod koniec 
XIII w., była jeszcze względnie młoda, należałoby przyjąć, że naj prawdo- 
podobniej urodziła się w latach siedemdziesiątych XIII w. Ustalenie daty 
jej zamążpójścia możliwe jest tylko w przybliżeniu. Starszy brat Siemo- 
wita, Kazimierz, ks. łęczycki, zmarł w stanie bezżennym 10 VI 1294 r., 
ginąc podczas najazdu litewskiego 21. Jest mało prawdopodobne, aby tak 
opóźniony w stosunku do braci (niewątpliwie młodszy od nich) w samo- 
dzielnych wystąpieniach, Siemowit, ożenił się wcześniej niż Kazimierz. 
Według trafnych uwag Bieniaka Siemowit dostał się do niewoli litewskiej 
w latach 1291-1293, z której powrócił między 7 IX 1295 a 2 VI 1297 r. 
ż 
Przypuszczam, że naj wcześniej Siemowit poślubił Anastazję w 1296 r. 
i to nawet w wypadku, gdyby wrócił z niewoli litewskiej już pod koniec 
1295 r. Trafny jest pogląd Włodarskiego, że małżeństwo to zapośredni- 
czył Władysław Łokietek 23. Nie wynika jednak z tego w sposób oczy- 
wisty, że musiało to nastąpić najpóżniej w 1300 r. przed wypędzeniem 
Łokietka z kraju. Jak wiemy, podczas wygnania przebywał on na Rusi 
u króla halickiego Jerzego, brata Anastazji i nawet wówczas mógł dopro- 
wadzić do mariażu Siemowita z Anastazją 24. Mimo wszystko okres (naj- 
bliższe lata) przed 1300 r. wydaje się być prawdopodobniejszy, niż lata 
póżniejsze. Dla strony ruskiej mariaż Anastazji, córki Lwa I, a siostry 
Jerzego I, był niewątpliwie atrakcyjniejszy przed wypędzeniem Łokietka, 
niż po tym wydarzeniu. W pierwszym wypadku Siemowit był bratem 
ówczesnego najznaczniejszego księcia piastowskiego, w drugim natomiast 
bratem wygnańca. Jest jeszcze jeden moment działający przyspieszająco 
na zawarcie w tym czasie małżeństwa. Tragiczna śmierć Kazimierza, 
pobyt Siemowita w niewoli litewskiej, jego wiek (ok. 30 lub więcej lat), 
brak w tym czasie potomstwa męskiego ze strony Łokietka - wszystko 
to mogło postawić pod znakiem zapytania doczekanie się przez synÓw 
Kazimierza I kujawskiego z jego ostatniego małżeństwa męskiego potom- 
stwa. Z tego też powodu po powrocie z niewoli litewskiej Siemowit skła- , 
niał się do możliwie szybkiego zawarcia małżeństwa, w czym znalazł 
pełne poparcie ze strony swego brata, Władysława Łokietka. Ostatecznie 
kładłbym zawarcie małżeństwa Siemowita z Anastazją na lata 1296--1300 
czy raczej 1296-1299. Nie wykluczałbym lat 1299 i 1300 mimo, że Si e- 
mowit skłaniał się po powrocie z niewoli litewskiej do jak najwcześniej- 
szego zawarcia małżeństwa. Mógł on wrócić z niewoli dopiero w 1297 r., 
przy czym pierwsze starania w sprawie zawarcia mariażu mogły być nie- 
udane, względnie wcześnie nawiązane w tej sprawie pertraktacje ulec 
z nieznanych nam przyczyn poważniejszej zwłoce. 
Anastazja zmarła 12 III 1335 r. 25 Jakkolwiek data śmierci zachowała 
się tylko w jednym źródle, mianowicie w Kalendarzu i Spominkach włoc- 
ławskich, budzi ona: pełne zaufanie. Źródła dyplomatyczne, któreby ją 
i 
-I 


14 



 r 
. 
\' 
... ..... "'" ," 


'..... ,
>>>
I 
I 
I 
l 
I 


I 
II 


II 


I 
I 
II 
II I 
I 
I; II 
I I 
li 


W I połowie XIX wieku w Rypinie, a w istocie na jego przedmieściu 
Piaskach, istniały dwa szpitale: wspomniany "Zakład, zwany szpitalem" 
położony w miejscu obecnego Liceum Ogólnokształcącego oraz szpital 
miejski na Piaskach. Ten pierwszy w II połowie XIX wieku już nie 
istniał. W połowie poprzedniego stulecia miasto cierpiało na brak leka- 
rza. Dowodzi tego m, in. ogłoszenie - oferta z 2 października 1848 r. 
zamieszczona na łamach "Kuriera Warszawskiego", zachęcająca poten- 
cjalnego medyka do podjęcia pracy w tym mieście, bowiem "oprócz 
ludności miejskiej znajduje się tu w niedalekiej odległości zamożnych 
przeszło 30 domów obywateli ziemskich, z których wielu oświadczyło się 
rocznie zawierać umowy" z lekarzem ge. Najwyrażniej ogłoszenie to nie 
odniosło spodziewanego skutku, lowicm jeszcze siedem lat póżniej mia- 
było także kilku nowych lekarzy, W 1877 r. notowany był tu dr Aleksander 
Sławenko-Sławil1,ski, który pisał, iż "mieszkający bliżej granicy pruskiej 
obywatele, w razach potrzeby, z powodu odległości Rypina od Lipna 
o mil 4, sprowadzają lekarzy za kartkami paszportowymi z Prus. Podczas 
panującej tu w r.b. (1855 - dop. M.K.) w mieście cholery doktor powiatu 
zjeżdżał tu z Lipna jak i w każdym innym czasie" 9
. Dopiero w następ- 
nym roku pojawił się w mieście dr Jan Karpowicz, pełniący obowiązki 
sztabslekarza w byłym Wojsku Polskim. 27 czerwca (9 lipca) 1856 r. 
wydał on zaświadczenie lekarskie niejakiej "Jaśnie Pani Katarzynie" 94. 
Natomiast w latach 1862-1873 lekarzem w Rypinie był dr Władysław 
Dzieroiyński. Początkowo był on pomocnikiem lekarza powiatowego 
lipnowskiego, a po utworzeniu powiatu rypińskiego od 1867 r. objął 
funkcję lekarza powiatowego rypińskiego i był nim do 1873 r. Sytuacja 
w zakresie obsady medycznej uległa pewnej poprawie, bowiem w latach 
18G3-1875 oprócz lekarza zatrudniony był powiatowy felczer Mosze 
Filat. Po zdj
ciu ze stanowiska Filata przez władze carskie, zastąpił go 
H:
rm&n Osiołka i pełnił t
 funkcję jeszcze w 1879 r. Po doktorze Dziero- 
żyńskim od 1873 r. le
mrzem powiatowym rypińskim był dr Leonard 
Kasterski, poprzednio lekarz miejski w Dobrzyniu n. Wisłą. Funkcję tę 
sprawcwał przez kilkanaście lat, aż do roku 1908 lub 1909, kiedy to 
przeszedł na emeryturę. Zmarł w Rypinie 18 lipca 1917 r. Za jego ka- 
dencji rozpoczęto i przeprowadzono w Rypinie reformę lecznictwa, przy- 
było także kilku nowych lekarzy. W 1877 r. notowany był tu dr Aleksander 
Piotrowski, a w 1878 r. osiedlił się dr Władysław Cholewiński. W 1897 r. 
lub w 1898 r. władze rosyjskie przydzieliły do 10 Rypińskiej Brygady 
Straży Pogranicznej Rosjanina dra Aleksandra Nieczajewa oraz wojsko- 
wego felczera Macieja Malinowskiego. W 1899 r. na teren powiatu rypiń- 
ski ego przybył starszy felczer Józef Moszyński i rok później został zaan- 
gażowany do opieki medycznej nad robotnikami utworzonej Cukrowni 
Ostrowite, gdzie pracował przez 35 lat 95. 
W końcu XIX stulecia władze carskie przeprowadziły reorganizację 
lecznictwa w całej guberni płockiej. W dniu 3 stycznia 1899 r. odbyło się 
otwarcie "Lecznicy Rypińskiej" zlokalizowanej w budynku przy uL Wyd- 


164
>>>
muchowo (obecnie Warszawska 12). 1 O-łć żkowy szpital mieścił się na 
piętrze, na parterze zaś ambulatorium. Kierownikiem "Rypińskiej Lecz- 
nicy" mianowany został w dniu 27 listopada 1899 r. lekarz Berek Sacha- 
row. Felczerem w nowej organizacji rypiilskiego lecznictwa rr:hmowano 
Macieja Malinowskiego, poprzednio felczera w 10 Rypińskiej Brygadzie 
Straży Pogranicznej. W lecznicy zatrudniono także akuszerki i były niJ:li 
kolejno: Ewa Kulkowa (lB99-1901), Wiera Wasilenko (1901-1903) i Ma- 
ria Lwowa (1903-1914) 9fi. 
W 1903 r, obok lekarza powiatowego Leonarda Kasterskiego w rypiń- 
skim szpitalu pracowało dwóch lekarzy: wspomniany już Władysław 
Cholewiński i Berko Sacharow, dentystka Rojza Aronberg, felczerzy: 
Edward Wojtkowski, Michał Gołondziner (vel Gołondzynier), Boruch Kra- 
wiecki i wolnopraktykujący Maciej Malinowski, akuszerki: Anna ł.,aba- 
nowska. Maria Lwowa i Glina Krawiecka. Sprawozdanie lekarza powia- 
towego z tego roku wymieniało także "babkę" - akuszerkę Stanisławę 
Zbierzkowską, Także w 1903 r. pr&cę w rypińskim szpitalu rozpocz€:ła 
sanitariuszka Antonina Gawrońsk8, która w miejscowych szpitalach prze- 
pracowała 29 lat 97. 
Mimo stosunkowo większej obsady medycznej rypi!i.ski szpital od 
samego początku był poważnie przeciążony. Tylko w 1904 r. było w nim 
12.804 chorych, z czego 116 w leczeniu zamkniętym, a 9.483 - ambula- 
toryjnie. Ilość zachorowań na choroby zakażne poważnie niepokoiła rypill- 
skich lekarzy. W tym samym reku stwierdzono 64 przypadki duru brzu- 
sznego, 48 - czerwonki, 101 - szkarlatyny, 52 - błonicy, 20 - koklu- 
szu. 705 - gruźlicy, 490 - zapalenia płuc krupowych, 1848 - nieżyt,'!w 
żołądkowo-jelitowych, 842 - chorób reumatycznych, 1307 - :;:ppaleÓ. 
dróg oddechowych, 618 - anemii, 33 - nowotworów złoślivlych oraz 
wiele przypadków świerzbu. Podobną sytuację zdrowotną not-Jwano dwa 
Jata później, w 1906 r., kiedy to w Rypinie stwierdzono największą za- 
chorowalność ze wszystkich miast guberni płockiej, Lekarz Berek Sacha- 
row postulował wtedy zwiększenie liczby łóżek w rypińskim szpitalu oraz ' [ 
wydzielenie pododdziału z 2-3 ł6żkami dla chorych na choroby 
zakaźne 78. 
W latach 1908-1909 na miejsce lekarza powiatowego Leonarda Ka- 
sterskiego przybył lekarz Bolesław Przyłuski. który pełnił tę funkcję 
do wybuchu wojny. W 1914 r. Rypin opuścił dr B, Sacharow. W między- 
czasie, w latach 1909-1911 praktykę lekarską w Rypinie odbył absolwent 
medycyny z Uniwersytetu w Dorpacie dr Witold Piasecki 99. 
W okresie I wojny świ&towej, kiedy to masowo szerzyły się różne 
choroby zakaźne, w latach 1916-1918 szpital w Rypinie tracił charakter 
szpitala ogólnego, stając się z konieczności szpitalem zakaźnym, Zaszła 
Wówczas pilna potrzeba otwarcia w tym mieście drugiego szpitala o cha- 
rakterze ogólnym, Z braku oddzielnego lokalu został on urządzony w 
domu Toporoskich przy ulicy Szpitalnej (obecnie PCK 2). Tym ostatnim 
kierował dr lIieliodor Marcinkowski, a kierownikiem szpitala zakaźnego 


165
>>>
I r. 
I 


I 
II 
I 


, ' 


III 
I 
II 


i 
I 
11 


od 1917 r. był lekarz powiatowy, Henryk Przetakiewicz. Tym samym 
począwszy od 1917 r. w Rypinie istniały w bliskim sąsiedztwie dwa szpi- 
tale: zakaźny przy ul. Wydmuchowo (dzis Warszawska 12) i ogćlny przy 
ul. Szpitalnej (dziś PCK 2). Obydwa istniały do 1923 r" tj. do oddc;,nia 
obecnego gmachu szpitalnego 100. 


SZKOl..Y 


Zorganizowane szkolnictwo w Rypinie pozostawiło swoje ślady w 
aktach wizytacji biskupich z przełomu XVI i XVII wieku. Akta z 1597 
i 1606 r. wymieniają szkołę parafialną w Rypinie, a także "bRkałarzy 
utrzymywanych przez plebanów". Protokół wizytacji biskupiej z 1597 r. 
mówi o szkole rypińskiej już istniejącej. Można zatem sądzić, że początki 
szkoły parafialnej w Rypinie sięgają okresu o kilka lub kilkanaście lat 
wcześniejszego. 
W 1606 r. "bakałarz, albo klecha, czy dominus rypiński (...) dostawał 
od plebana ks. Śląskiego mieszkanie, 5 ówczesnych złotych rocznej pensji, 
po groszu srebrnym na każde suche dni percepty od chłopów. Jadał u pro- 
boszcza i u mieszczan. Chłopaków miał niesfornych, "łotrzykowie byli", 
aż ich raz porządnie "czeladź miejska nafastrzygowała". Na utrzymanie 
nauczyciela pewne sumy łożyli także rypińscy mieszczanie, szczeg6lnie ci, 
których dzieci uczęszczały do szkoły parafialnej ID'. 
W wiekach XVII i XVIII rypińska szkoła parafialna przechodziła 
różne okresy rozwoju, ale także i upadku, szczególnie w latach klęsk ży- 
wiołowych, wojen i najazdów obcych mocarstw. Były lata, kiedy przesta- 
wała funkcjonować, bo brakowało osoby do prowadzenia nauki, bądź 
chętnych do korzystania z niej. 
W 1803 r. przy ulicy Targowej w Rypinie (dziś 21 stycznia) z fundu- 
szu miasta, a także dobrowolnych składek jego mieszkańców wybudo- 
wano dwudzielny budynek przeznaczony na izbę do nauki i mieszkanie 
dla nauczyciela. Rypińska szkoła mogła pomieścić zaledwie 30 uczniów, 
a jej głównym wyposażeniem były ławy do siedzenia. 2/3 uczniów szkoły 
stanowili chłopcy. Do szkoły uczęszczały dzieci zarówno szlachty, jak 
i chłopów. Rypińska szkoła, podobnie jak w Dobrzyniu, Lipnie i Mławie, 
działała w sposób ciągły. W HI17 r, uczęszczało do niej "płci męskiej od 16 
do 20, żeńskiej od 6 do 9, między temi znajdują się i różnowiercy" 112. 
Zatem od około 1803 r, datuje się powstanie w Rypinie szkoły l1'!iejskiej 
koedukacyjnej. W tym samym roku posadę nauczyciela w rypińskiej 
szkole objął absolwent Seminarium Nauczycielskiego w Ełku o nieusta- 
lonym nazwisku. Wiadomo jednak, że w pażdzierniku 1t:04 r. we wspom- 
nianym seminarium w Ełku naukę kontynuował tymczasowy nauczyciel 
z Rypina Christoptz Boetcher. Natomiast w spisie tej szkoły pod datą 
30 pażdziernika 1H05 r. znajdujemy nazwisko Walentyna Grochowskiego 
z Przasnysza, który 1806 r. podjął pracę w Rypinie 103. W 1817 1'. nauczy- 
cielem rypińskiej szkoły wymieniany był Szymon Witkowski, który przy- 
był tu z Warszawy. Proboszcz i dziekan rypiński ks. Paweł Gryszpano- 


166
>>>
wicz CCEnIaJąc jego przygotowanie z3.wodowe i postawę pisał: "Nic jest 
patentowany, zdatność jego do szkol
l e
ementarnej jest dostatec'zna, oby- 
czajów zbyt nagannych" 134. « 


* * * 
Niezależnie od szkoły miejskiej cd około lU12 1', istniala w Hypinie 
szkoła parafillna prowc::dzona przez 00. miechowitćw przy kościele św. 
Dllcha na Piaskach. W lH17 l'. nauc.l)'"C:ielem w niej był 0, Rafał '\Vietrzy- 
kowski "patentO\7any do szkół rawskich przez rząd pruski w roku 1302, 
a póżniej przez izb
 ed:lKacyjną 9 lutego 100::\ roku". W 1817 l'. uczyło się 
w tej szkole 17-1'0 dzieci, w tym jedna dziewczynki. W grupie tej jede- 
naścioro dzieci należało do grupy l-i0czątkującej, którzy uczyli się "czytać 
po pclsku, po niemiecku i po łacinie, ro.chunk(jw z P«I::lię:.i i formowani.1 
charakteru". Do szkoły o. R Wlctrzykowskiego ucz
szczdy przede wszy- 
stkim dLieci uboższej szlachty i włośdan z przyległych parafii, w k,Irych 
nie było szkćł powszechnych 1 0 5. l'ar&fiu.lna szkoła prow'adzona przez ojca 
miechowitę została zlikwidowana najpóźniej w końcu 18
6 r., cowkrn 
30 grudnia tego roku zmad ost&tni rypil1ski miechowita i po \i,Tcześniej 
ogłoszonej kas2cie tego zakonu nikt go już r.ie zastwi1, a kcści0.1 św. 
Ducha został kościołem filialnym św. Trójcy. 


* * * 
Gdy chodzi o program nauczania, to VI głównej mierze uwagę ZW1'a- 
C2no na naukę czytRnia i pisania. Skbdało się na nią poznawanie liter, 
sy11b, składanie wyrazów i płynne czytar:.ie. Mniej uwagi zwracano na 
elementy gnnnatyki. Drugą umiejętnością pa czytaniu było pisanie atr:-,- 
men te m g
sim lub kaczym piórem. Kolejną umiejętnością była arytme- 
tyka, zwana popularnie rachunkami. Poza nauką czytania, pisania i licze- 
nia uczono religii, Ponadto w rypińskiej szkcle dzieci uczone były podstaw 
geografii oraz wiadomości historycznych. Frowadzono tu także naukę 
j
zyka niemieckiego i łaciny. Helacjonując poziem miejscowej szkoły 
rypiński komendarz zapisał: "Uczą się czytać po polsku, po niemiecku 
i po łacinie, rachunk6w z pamięci i formowania charakteru. Starsi piszą 
dyktando, naukę religii, naukę moralną dla szkN narodowych na klasę 
drugą przepisanych. Historię świata, historię Polski, geografię i na pa- 
mi
ć się uczą rachunków mnożenia i d:delenia, tudzież przypadkowania 
i czasO\vania wyrazów niemieckich". Widać z tego, że poziom w l.ypińskiej 
szkolE' był na owe czasy istotni
 wysoki, 
W szkole miejskiej przy ul. Targowej wciąż następowały zrl,i:my 
nauczycieli. W 1824 l'. posad.ę nauczyciela tej szkoły miał J\'rir-hDł Sulicki, 
ktćremu rek póżniej miejscowy proboszcz i dziekan w odróinieniu od 
poprzecnika wystawił opiniG "dobrego i nienagannego nauczyciela". 
Prawdopodobnie z przyczyn osobisty
h zrezygnował on niebawem z pracy 
w Rypinie, skoro w lc:tach lH
7-1845 nn,czycielem rypińskiej szkoły 
Elementarnej tył Mdicki. Jego następcą, także przez długi okres, bo aż 
do wybuchu powstania styczniowego był Stanisław KonopczYllSki 106. 


167
>>>
,II I 
." 1 
II 
l! 


Wybudowany w 1803 r. lokal szkoły w Rypinie już po kilku latach 
okazał się niewystarczający. W 1826 r. rozbudowano lokal szkoły, który 
odtąd mógł pomieścić 50 uczniów. Nie zaspokoiło to rosnących potrzeb 
miasta w tym względzie. W dwa lata póżniej rypińska szkoła musiała 
pomieścić 70 uczniów. Zmusiło to władze miasta do zajęcia się na nowo 
problemem lokalowym szkoły. Nie wiemy dokładnie, czy wzniesiono nowy 
dla niej budynek, jednak już w 1839 r. mieściła się ona "w porządnym, 
murowanym domu". Poprawie uległy nie tylko warunki lokalowe szkoły. 
W tym samym roku nauczyciel rypiIlskiej szkoły pobierał z kasy miej- 
skiej roczną pensję w wysokości 800 zł, "nadto ma mieszkanie, drzewo na 
opał i ogród warzywny". A zatem jego status materialny był dość wysoki. 
W 1850 r. z powodu drożyzny nauczycielską pensję podwyższono do 
165 rubli srebrem, czyli 1100 zł rocznie. Do rypińskiej szkoły w tym 
roku uczęszczało już 94 dzieci obojga płci 107. 
Pomyślny rozwój szkoły miejskiej w Rypinie przerwał wybuch Pow- 
stania Styczniowego, kiedy to zawieszono zajęcia szkolne. Wznowiono je 
dopiero jesienią 1864 r. pod kierunkiem nauczyciela Ciechackiego, który 
pozostał tu do 18 lipca 1866 r" tj. do momentu przejścia do szkoły ele- 
mentarnej w Lipnie. Od tego momentu władze carskie skrupulatnie obli- 
czały koszty utrzymania szkoły. W 1864 r. jej utrzymanie kosztowało 
miasto 217 rubli i 78 kopiejek, a suma ta pochodziła z rocznych składek 
mieszkańców miasta, którzy zobowiązani zostali odtąd do płacenia usta- 
lonych przez władze kwot bez względu na to, czy posyłali dzieci do szkoły, 
czy też nie. Składka ta była zróżnicowana w zależności od zamożności 
mieszkańców miasta i wahała się od 15 kopiejek do 4 rubli rocznie. 
W 1866 r. wzrosło utrzymanie rypińskiej szkoły do 233 rubli i 27 kopie- 
jek, a składka roczna pochodząca od mieszkańców do 211 rubli i 20 ko- 
piejek. W tym samym roku przy szkole pobudowano budynek gospodar- 
czy, a koszt tego przedsięwzięcia obliczono na 41 rubli i 88 kopiejek. 
Koszty utrzymania szkoły w Rypinie w następnych latach wahały się 
od 212 rubli w 1870 r. do 383 rubli w 1877 r. i przedstawiały się 
następująco: 108 


I 
!II 
il 
I 


I 
!I' 
'I 


l, 


Rok Koszty Rok Koszty 
utrzymania u trzymania 
1867 245 rb. 41 k. 1875 263 rb, 79 k. 
II 1868 238 rb. 55 k. 1877 282 rb. 75 k. 
1869 289 rb, 75 k. 1878 324 rb. 42 k. 
I 
,II 1870 212 rb. 52 k. 1879 333 rb. 88 k. 
I 1871 233 rb. 53 k. 
: 
 1872 275 rb. 25 k. 1880 340 rb. 56 k. 
1873 238 rb. 13 k. 1882 361 rb. 81 k. 
, 
I 1874 287 rb. 30 k. 1883 325 rb. 80 k. 
I 
II 16&
>>>
Ingerencja rządu rosyjskiego w funkcjonowanie szkół, które miały 
stać się ostoją polityki rusyfikacyjnej spowodowała, że w 1867 r. zmie- 
niono status i nazwę rypińskiej szkoły, Nazwano ją wówczas "Jednokla- 
sową, rypińską, miejską, katolicką, początkową, powszechną szkołą". 
Jednak na mocy rozporządzenia naczelnika Płockiej Dyrekcji Naukowej 
z 7 sierpnia 1875 r. szkołę przemianowano na "Jednoklasową szkołę pow- 
szechną", Wraz ze zmianą nazwy szkoły na budynku szkolnym przy 
ul. Targowej zawieszony został szyld z rosyjskim orłem 1(,9. Zmiana sta- 
tusu rypińskiej szkoły spowodowała, że magistrat miasta Rypina dawał 
odtąd na utrzymanie tej placówki 75 rubli rocznie, wskutek czego obni- 
żono składkę szkolną mieszkańców z 211 rubli i 20 kopiejek do 135 rubli 
i 20 kopiejek, Postępująca rusyfikacja szkoły musiała mieć zatem 
swoją cenę 110. 
Wprzężenie szkoły w proces rusyfikacji powodowało, że bardzo często 
wymieniani byli przez władze rosyjskie nauczyciele rypińskiej szkoły, 
Zaledwie po dwóch latach pobytu nauczyciela Ciechackiego (vel Cichow- 
skiego), w 1866 r. sprowadzono do Rypina Franciszka Dobrackiego. 
Jednak i ten na początku 1Bfi9 r" po 34 latach służby nauczycielskiej 
"za jakieś drobne przewinienie został przeniesiony z Rypina do Chrostko- 
wa na pensję mniejszą o 54 ruble rocznie, tj. na 146 rubli" 111. Na miejsce 
Dobrackiego przybył Jan Ruszkowski ze Skępego, jeden z trzech pierw- 
szych absolwentćw założonego przez Rosjan Seminarium Nauczyciel- 
skiego w Wymyślinie - Skępem 112. Otrzymał on 155-rublową pensję 
roczną oraz 45 rubli za nauczanie w miejscowej (niedzielnej) szkole rze- 
mieślniczej. Ruszkowski, nabawiwszy się tu grużlicy, od 1 sierpnia 1871 r. 
był zastępowany przez Marię Dąbrowską. W lipcu 1872 r. wyjechał z Ry- 
pina i w sierpniu tego roku zmarł w Skępem, Następne lata przyniosły 
dalszą rotację kadry nauczycielskiej w Rypinie, Ruszkowskiego od 
1 sierpnia 1872 r, zastąpił Jacenty Keller, który w maju 1875 r. został 
przeniesiony na nauczyciela szkoły ćwiczeń przy Seminarium Nauczy- 
cielskim w Wymyśli nie 113, Prezz rok (1875-1876) nauczycielem rypińskiej 
szkoły był Jan Turant, a przez następny (1876-1877) Rajmund Dziadu- 
lewicz z Bielska k. Płocka. Ten ostatni, mimo przeprowadzonego remontu 
budynku szkolnego, nie zyskał uznania rypinian. W kwietniu 1877 r. 
do Płockiej Dyrekcji Naukowej wpłynęły na niego dwie skargi: - jedna 
od miejscowej żandarmerii, -- druga od mieszczan. W obydwu pismach 
zarzucano Dziadulewiczowi, że "dzieci nie uczy, a salę szkolną wypuszcza 
na bale i teatry i bierze po trzy ruble za wieczór. W roku 1B77 wypuścił 
salę lekcyjną na całą zimę na teatr dla przyjezdnych 8ktorów i pieniądze 
bierze dla siebie, że licho się prowadzi..." 114. Naczelnik dyrekcji naukowej 
nie uznał wyjaśnień R. Dziadulewicza oraz faktu, że podobnie jak jego 
poprzednik był chory na grużlicę i przeniósł go do Drobina, Na jego 
miejsce mianowano nauczycielem szkoły w Rypinie Markowskiego, który 
był tu zaledwie trzy lata do 1880 r. Przez 11 lat uczył natomiast Uzaro- 
wicz, poprzednio nauczyciel W Sadłowie, który w 1904 r. otrzymał do 


, 


III 
I 
I. 
I 


I 
I 


169 


, I 
l' 
I I 
I J 


, '
>>>
I 
I 
I( 


pomocy Kuźmierkowskiego. W latach 1911-1914 nauczycielem tej szkoły 
był Roman Kwiecień 115. 
Stan techniczny budynku rypińskiej szkoły w latc:ch 70-tych XIX stu- 
lecia pozostawiał wiele do życzenia. Staraniem ówczesnego nauczyciela 
R. Dziadulewicza w 1H76 r. przeprowadzono remont szkoły kosztem 
194 rubli zebranych w latach 1873-1875 przez miejscowe społeczeństwo. 
Remcnt ten tylko doraźnie poprawił stan mocno sfatygowanego budynku, 
bcwiem w 1877 r, miejscowi urzędnicy na czele z komis2rzem ziemskim 
Grabskim oraz naczelnikiem powiatu Kitnowskim i kasjerem powia- 
towym Wojczyńskim zawiązali komitet kapitalnego reP10ntu szkoły. Na 
ten cel przeznaczyli dochód pochodzący z miejskiego balu \V wysokości 
233 ruble i 6 kopiejek 116. Budynek szkoły musiał zostaĆ' wyremontowany, 
skoro w późniejszych latach jego stan nie budził wil:kszych uwag. Na 
jego £Ltalne usytuowanie zwracał natomiast w l
ul 
'. kc,respondent "Ech 
Płockich i Łomżyńskich", który tak pisał: "Rypińska szkoła elementar- 
na - męska mieści się we własnym budynku położonym w ulicy żydow- 
skiej, nad stawem, wyziewy z którego nie mogą bynajnmiej dodatnio 
wpływać na stan zdrowia uczącej się dziatwy" 117, 


* * * 


II 


Po upadku Powstania Styczniowego wyrazme wzrosło zapotrzebo- 
wanie na oświatę. W kwietniu 1867 r. nauczycielka Flore!1tyn2 Pogo- 
rzelska zwróciła się do Płockiej Dyrekcji Naukowej z prośbą o wydanie 
zezwolenia na otwarcie w Rypinie drugiej szkoły katolickiej, tym r8.zem 
żel1skiej - prywatnej. Naczelnik dyrekcji naukowej, uwzględniając opinię 
rypińskich mieszczan, a zebraną przez burmistrza Micheisona, ktÓry tłu- 
macząc się brakiem pieniędzy na utrzymanie drugiej szkoły, nie zezwolił 
wówczas na uruchomienie szkoły żeńskiej. Pomysł n2uczycielki Pogorzel- 
skiej dopiero po blisko dwudziestu latach został zmaterializowany. We 
wrześniu 1H84 r, nauczycielka Wanda Bączkowska otworzyła w Rypinie 
prywatną dwuklasową pensję żeńską. Pomysł ten najwyraźniej nie za- 
dowolił miejscowego społeczeństwa, skoro 10 maja 18B5 r. delegacja 
rypińskich mieszczan zwróciła się za pośrednictwem magistratu do Płoc- 
kiej Dyrekcji NaukGwej z prośbą o wyrażenie zgody na utworzenie 
Vv Rypinie powszechnej szkoły żeńskiej. Głównym uzasadnieniem wniofku 
był fakt, że do miejskiej szkoły koedukacyjnej uczęszczało w tym roku 
1GO chłopców i dziewcząt. Płocka Dyrekcja Naukc,wa swoją decyzją 
z 13 marca 1886 r. powołała w Rypinie "Jednoklasową Rypińską Miejsk,! 
Początkową Szkołę Że11ską". W tym samym dniu dokonano otwarcia 
szkoły z udziałem naczelnika powiatu oraz proboszcza rypiÓskiego 
ks. M. de la Grange. Szkołę zlokalizowano w wynajętym domu Mari&na 
Chrapkowskiego przy ul. Wydmuchowo (obecnie Warszawsk3) 11,'. 
W czasie starań o utworzenie miejskiej szkoły żeńskiej Wanda Bącz- 
kowska zrezygnowała z prowadzenia przez siebie żeńskiej szkoły pry- 
watnej i w październiku 1885 r. zwróciła się do Płcckiej Dyrekcji Nauko- 


II 


II [ 


170 


I I
>>>
wej o mianowanie ją nauczycielką m[1jącej powstać szkoły miejskiej. 
Naczelnik dyrekcji naukowej pozytywnie rozpatrzył prośbę Bączkowskiej 
i ta została pierwszą nauczycielką rypińskiej szkoły żeilskiej 119. 
Idea prywatnej szkoły żeńskiej w Rypinie powróciła po raz trzeci 
w rok po założeniu szkoły miejskiej, kiedy to nauczycielka Teodozja 
Czapska uzyskała pozwolenie Płockiej Dyrekcji Naukowej na otwarcie 
prywatnej początkowej szkoły żeńskiej. W dniu 30 czerwca 1HB7 r. 
Czapska otworzyła swoją szkołę na przedmieściu Rypina - Piaskach. 
Prowadziła ją jednak "z wielkim trudem, gdyż frekwencja dzieci była 
bardzo słaba". Z pewnością głównym powodem tych trudności było istnie- 
nie miejskiej szkoły żeńskiej przy ul. Wydmuchowo 120. 
Płocka Dyrekcja Naukowa, wydając zgodę na otwarcie rypińskipj 
szkoły żeńskiej, podniosła proponowany przez miasto budżet szkoły 
z 375 rubli do 475 rubli rocznie, ustanawiając przy tym składkę roczną 
od mieszkańców miasta w kwocie 2BO rubli. Budżet w hkim wymiarze 
pozostawał nienaruszony przez dziesięć pierwszych lat funkcjonowania 
tej placówki. Dopiero w roku szkolnym 1H9H/99 został on podniesiony 
do kwoty 595 rubli, a w roku następnym do 725 rubli. Suma ta bardzo 
poważnie obciążała miejscowe społeczeństwo, skoro w 1901 r. musiało 
ono płacić na utrzymanie tej szkoły 611 rubli rocznie, z kasy miejskiej 
na ten cel asygnowano zaledwie 120 rubli. 
Z dniem 1 lute/w lH92 r. szkołę żeńską przeniesiono z domu Chrap- 
kowskiego do posesji Uzarowicza także przy ul. Wydmuchowo, Widać 
i tam warunki dla tej placówki były złe, skoro 1 kwietnia 1898 r, szkoła 
żeńska zmieniła swoją siedzibę i została ulokowana w domu Żyda Dawida 
Kohna przy ul. Praga, róg Aleksandrowskij Bulwar. W umowie o najem 
lokalu na 6 lat ustalono roczny czynsz w wysokości 210 rubli rocznie 121. 
Budynek wydzierżawiony przez Kohna nie nadawał się zbytnio na po- 
mieszczenie szkolne, skoro w 1901 r. niepokoił on miejscowego obserwa- 
tora życia oświatowego w mieście. Pisał on, iż żeńska szkoła mieści się 
w budynku "pierwotnym przeznaczeniem którego było służyć na drwal- 
nie, stC'jenki itp." 122. Warunki panujące w tej placówce musiały budzić 
zastrzeżenie także ze względu na liczbę uczęszczających do niej dziewcz
t. 
W 189a r. do szkoły uczęszczało 107 uczennic, a cztery l;{ta późDiej, 
w 1900 r. - 114. W 1903 r. liczba chętnych dziewczynek osiągnęła poziom 
przekraczający możliwości zarówno lokalowe, jak i k:.:idrow2. Postano- 
wiono wówczas otworzyć drugi oddział prawosławny, dla którego wy- 
dzierżawiono izbę w domu Jana Bejgra przy ul. Wydmuchowo, płncąc 
120 rubli czynszu rocznie. Zatrudniono w związku z tym drugą nauczy- 
cielkę. Przedsięwzięcie to spowodowało wzrost kcszt6w utrzymania dwu- 
klasowej szkoły żeńskiej w 1903 r. do 1146 rubli rocznie (626 rubli ze 
składek społpczeństwa, 400 rubli z kasy miejskiej i 120 rucli z lu'sy po- 
wiatowej) oraz w 1904 r. do 1335 rubli. Także w lCitClch następnych 
(1903, 19U6, 1909) przedłużano umowę o najem 10kCilu l Zvdel'l D. 1\:011- 


171
>>>
I 

' I 
,I 


II 


r I 
11 


nem o kolejne trzy lata, podnosząc przy tym czynsz do 270 rubli 
rocznie 123. 
Liczba dziewcząt w szkole rypińskiej rosła w dalszym ciągu, co spowo- 
dowało, że 1 stycznia 1914 r. utworzono oddział żydowski, który umiesz- 
czono także w wynajętym budynku. Odtąd rypińska miejska szkoła żeń- 
ska składała się z trzech oddziałów: polskiego, prawosławnego i żydow- 
skiego. Wybuch wojny przerwał zajęcia we wszystkich oddziałach rypiń- 
skiej szkoły. Wznowiono je dopiero 1 października 1915 r., jednakże na 
miejsce oddziału prawosławnego Niemcy wprowadzili oddział ewangelicki, 
W 1918 r. rypińską szkołę żeńską przemianowano na siedmioklasową 
szkołę powszechną 121&. ł 
Szkoła żeńska w Rypinie w pierwszych latach istnienia posiadała 
tylko jedną nauczycielkę. Pierwszą z nich była wspomniana już Wanda 
Bączkowska. która zatrudniona była od 13 czerwca 1886 1', do lipca 
1889 1',125 Od 1 lipca 1889 r. do 1891 r. w szkole żeńskiej w Rypinie 
nauczycielką była Teodozja Czapska, którą w sierpniu 1891 r. zastąpiła 
Olga Aleksandra Karpicka. Zaledwie po dwóch latach, od 1 czerwca 
1893 r. nauczycielką szkoły żeńskiej w Rypinie została mianowana Broni- 
sława Justifieewa, poprzednio nauczycielka szkoły elementarnej w Jano- 
wie, gmina Dzierżno k. Swiedziebni. Z początkiem roku szkolnego 1898/99 
na miejsce B. Justifiewej została mianowana Stefania Kurpiejewska. Usta- 
lona dla tej ostatniej w 1900 r. roczna pensja wynosiła zaletwie 200 rubli 
rocznie. We wrześniu 1903 r., po utworzeniu drugiego oddziału prawo- 
sławnego, zatrudniono obok Kurpiejewskiej, Marię Puzanową z roczną 
pensją w wysokości 300 rubli. Po trzech latach, w 1906 r. Puzanowa 
została przeniesiona do szkoły w Lipnie. a na jej miejsce zaangażowano 
Berezkinają. 
Uposażenie rypińskich nauczycieli, także w szkole męskiej, było 
w tych latach zdecyd
wanie niskie, W 1908 r. wszyscy zatrudnieni w 
tym zawcdzie w Rypinie wnieśli prośbę do Płockiej Dyrekcji Naukowej 
o podwyższenie uposażeń. Wniosek rypińskich nauczycieli został uwzględ- 
niony dopiero po dwóch latach. Od początku roku szkolnego 1910/11 
S. Kurpiejewska miała otrzymywac 450 rubli rocznie zamiast dotychcza- 
sowej kwoty 320 rubli. Odtąd pensję dla nauczycieli miał wypłacać rząd 
rcsyjski, a nie budżet miasta, który. zdaje się, nie mógł udżwignąć 
takich wydatków. 
Powszechna w tych latach choroba, jaką była gruźlica, bardzo często 
dotykała nauczycieli, W lutym 1911 r. zapadła na nią także S. Kurpie- 
jewska, a na jej miejsce zatrudniono Marię Kalinowską z pobliskiego 
Sierpca. Po szczęśliwej kuracji w Zakopanem Kurpiejewska powrćciła 
do zawodu, bowiem w roku szkolnym 1919/20 występuje jako kierow- 
niczka szkoły w Rypinie. Funkcję tę sprawowała nieprzerwanie do 
31 grudnia 1933 r.. kiedy to po 39 latach pracy pedagogicznej przeszła 
na emeryturę. Po utworzeniu w styczniu 1914 r. trzeciego oddziału - 


, 


172
>>>
żydowskiego w rypińskiej szkole żeńskiej zatrudniono trzecią nau- 
czycielkę I
G. 


* * * 


Obok szkolnictwa elementarnego w pierwszej połowie XIX wieku na 
terenie miasta funkcjonowało szkolnictwo przysposobiające do zawodu. 
Wizytacja dziekańska z 22 lipca 1840 r. wymieniała w Rypinie niedzielną 
szkołę rzemieślniczą, w której oprócz nauki określonego zawodu uczono 
nauki czytania, pisania, arytmetyki i religii. Opiekunem tej szkoły był 
w tym czasie rypiński proboszcz ks. Ludwik Bartłomiej Milewski. 
W niedzielnej szkole rzemieślniczej uczyli nauczyciele miejscowej szkoły 
elementarnej i z tego tytułu otrzymywali dodatkowe wynagrodzenie. 
Liczba uczniów w ciągu jej istnienia nie przekraczała 20 osób. Nie ma 
pewności, jak długo szkoła ta funkcjonowała w Rypinie. Z pewnością 
istniała ona jeszcze w 1869 r., bowiem wtedy uczył w niej przybyły ze 
Skępego nauczyciel Jan Ruszkowski 127. 


* '" * 


Stosunkowo póżno zapuściło w Rypinie swoje korzenie szkolnictwo 
średnie. Na potrzebę uruchomienia w tym mieście szkoły ponadelemen- 
tarnej wskazywano już w końcu XIX stulecia. Uważny obserwator życia 
społecznego w Rypinie w 1901 r. na łamach "Ech Płockich i Łomżyńskich" 
podkreślał potrzebę powstania w Rypinie "średniego zakładu naukowego, 
np. czteroklasowej szkoły miejskiej lub prywatnej". W uzasadnieniu 
takiej potrzeby korespondent gazety, "Łubek" pisał: "Wielka liczba mie- 
szczan i inteligencji oko\i,cznej chętnie by posyłała swą młodzież do 
średniego zakładu naukowego, lecz utrzymanie drogo kosztujące w du- 
żych miastach i uciążliwa do wszystkich miast komunikacja, sprawiają, 
że dzieci ich kończą tylko szkoły elementarne" 128. 
Na zmaterializowanie tych potrzeb Rypin musiał czekać jeszcze 11 lat. 
Pierwszą szkołę średnią w Rypinie, jako 4-klasowe prywatne progim- 
nazjum męskie z rosyjskim językiem wykładowym, założył w 1912 r. 
Stanisław Majewski. W 1913 r. w rypińskim progimnazjum istniały 
3 klasy i uczyło w nim troje nauczycieli, oprócz S. Majewskiego, Schultz 
i nauczycielka pochodzenia rosyjskiego o nieustalonym nazwisku. 
W szkole naukę pobierało 70 uczniów, w tym 30 Polaków, 2 Rosjan, 
kilku Zydów, pozostali to Niemcy. Ze względu na rusyfikacyjny cha- 
rakter, a także znaczne opłaty wpisowe szkoła nie zyskała większego 
uznania mieszkańców miasta i okolicy. Istniała jednak do wybuchu 
I wojny światowej 129. 
Po wybuchu wojny światowej, a następnie zajęciu Rypina przez 
Niemców patriotycznie nastawiona elita polskiej inteligencji miasta wy- 
stąpiła z inicjatywą powołania szkoły średniej. We wrześniu 1915 r. 
zarząd Rypińskiego Towarzystwa Szkoły Sredniej pod kierownictwem 
ks. Stanisława Gogolewskiego zwrócił się do niemieckich władz okupa- 
cyjnych z wnioskiem o zezwolenie na utworzenie szkoły średniej, W tym 


l 


173
>>>
podważały, są notorycznymi falsyfikatami Ie. Anastazja przeżyia swego 
męża o przeszło 20 lat i odegrała w dziejach księstwa dobrzyńskiego do- 
niosłą rolę. Jej regencja w tymże księstwie została mocno uwypuklona 
przez liczne źródła 27. 
Nie jest znane miejsce jej pochowania. Jako domysł można by wy- 
sunąć przypuszczenie, do którego nie należy jednak przywiązywać więk- 
szej wagi, że jako księżna h;czycka została pochowana w kol£'giacic 
łęczyckiej. 


2. LESZEK 


Balzer przyjął na podstawie zeznania świadka procesu warszawskiego 
(proces polsko-krzyżacki z 1339 r.) Jana z Kisielewa, że Siemowit miał 
syna imieniem Leszek. Jan z Kisielewa jest j e d y n y m świadkiem 
spośród ok. 30, nadmieniających o synach Siemowita, wymieniającym 
Leszka. Świadek zeznał, że widział w ziemi dobrzyńskiej książąt, Leszka, 
Władysława i Bolesława braci i panów tejże ziemi i ich rodziców 28. 
Sformułowanie tekstu źródłowego dowodzi, że świadek widział Leszka 
wraz z braćmi w okresie, gdy sprawowali współrządy w ziemi dobrzyń- 
skiej, a więc już po śmierci Siemowita, tj. naj wcześniej w 1312 r. Nie 
żyłby natomiast Leszek już z początkiem 1316 r" od tego czasu zaczy- 
nają się pojawiać w dokumentach dwaj znani Siemowitowice, Władysław 
i Bolesław!9. Metodycznie pogląd Balzera jest uzasadniony. Z drugiej 
jednak strony dziwić musi fakt, że Leszek, chociaż wcześnie zmarły, 
jednak najstarszy z synów Siemowita, nie występuje w zeznaniach wszy- 
stkich pozostałych świadków. Zastanawiające jest również i to, że znał 
go tylko jeden raczej z młodszych świadków, jak na to wskazują zezna- 
nia Jana z Kisielewa dotyczące Pomorza, oparte na opowiadaniu innych 
osób. Ta "zmowa milczenia" w zeznaniach ok. 30 świadków (z wyjątkiem 
jednego) dotycząca naj prawdopodobniej naj starszego z synów Siemowita, 
przeznaczonego na jego głównego następcę i liczącego w chwili swej 
śmierci co najmniej 12 lat, a raczej więcej oraz sprawującego chociażby 
przez krótki czas współrządy w księstwie dobrzyńskim, stawia pod zna- 
kiem zapytania wiarygodność wiadomości Jana z Kisielewa w sprawie 
Leszka. Może rzeczywiście zaszła tu pomyłka, której przyjęciu zdaje się 
zbyt pochopnie sprzeciwia się Balzer, mianowicie pomyłka polegająca na 
tym, że świadek istotnie widział Leszka, jednak nie syna Siemowita, lecz 
ks. inowrocławskiego Leszka Ziemomysłowica. Jego posiadłości graniczyły 
z księstwem Siemowita, przy czym dobra osieckie należały wpierw do 
Leszka Ziemomysłowica, a następnie do Siemowita 30. Mimo wszystko 
poglądu Balzera o istnieniu Leszka Siemowitowica całkiem odrzucić nie 
można, należy tylko postawić przy Leszku znak zapytania. Jeżeli uznamy 
go za Balzerem za postać autentyczną, to musimy w konsekwencji przy- 
jąć, że urodził się on ok. 1300 L i zmarł naj prawdopodobniej ok. 1314 L 
Imię jego nawiązywałoby, albo do imienia stryja, Leszka Czarnego, albo 
do imienia brata stryjecznego, Leszka Ziemomysłowica 31. 


15
>>>
II 
I 
I 
I 
III: 
II 


II 
Iq 
I i l 
I 


I 
LI L 


samym miesiącu uzyskano zgodę na zaiożenie 4-klasowego progimnazjum 
męskiego, tym razem z polsl,im językiem wykładowym, Wstępna koncesja 
ustna została potwierdzona pismem Okręgu L ipnowskiego z 3 czerwca 
1916 r. Natychmiast po uzyskaniu zezwolenia wynajęto budynek na szkołę 
przy ćwczesnej ulicy Piaski 10. W początkach września 1915 r, rozpo- 
częły się zapisy kandydatćw, a 20 wr,wśnia rozpoczęto egzaminy wstępne. 
Do szkoły przyjęto młodzież męską na podstawie pozytywnego egzaminu 
wstępnego względnie śVJiadectwa z progimnazjum prywatnego S. Ma- 
j
wskiego, W dniu 27 września 1915 r. w rypińsldm progimnazjum rozpo- 
częto zajęcia lekcyjne 130. 
Pierwszym dyrektorem rypińskiego progimnazjum od września 1915 r, 
zestał miejscowy pastor Robert Gregor Gundlach, Po opuszczeniu przez 
1) lego Hypina i przeniesieniu się do Płocka. zarzqd Rypińskiego Towa- 
rzystwa Szkoły Średniej w dniu 13 października 1916 r. mianował na to 

tan(jwisko l,s, Władysława Tomasza Mąkowskiego 131. Rypińska szkoła 
:;redlib ped kierownictwem ks. Mąkowskiego, mimo trwającej okupacji, 
i"czwiJala się doskonale. Świadczy o tym m. in. wz.rost liczby uczniów: 
w reku szkolnym 1915/16 szkoła liczyła 90 uczniów, a w roku następnym 
liczta tr. \vzro,:;b do 150 13
. Nauka w szkole była oczywiście płatna i opie- 
rała się na tzw. czesnym. W roku szkolnym 1916/17 opłata za naul,ę 
w klasie I wynosił;} 200 marek, w klasie l[ -- 230, w klasie III - 250 
.i w klasie IV --- 300. W następnych latach szkoła megła liczyć na zorga- 
nizowaną pomoc spcłeczeństwa powiatu: ziemialistwa, duchowieństwa, 
a także OIganizacji społeczne-oświatowych. W roku szkolnym 1917/18 
progimnazjum dysponowało subwencją w wysokości około 20 tys. marek, 
nie liczqc kwot pc chodzących z wpisowego 133, W 1917 r. na jednym 
z zebrań rodzicielskich zgłoszono propozycję podwyższenia stopnia orga- 
nizacyjnego szlwły i zamiany jEj na 8-klasowe gimnazjum. Trudności 
dmnomiczne, a nade wszystko brak własnego lokalu, odsunęly ten po- 
mysł na l",ta powojenne 134. 


SZKOLNICTWO NIE:r-.IIECKIE 


Oprócz szkół polskich mniejszość niemiecka w Rypinie i jego okolicy 
korzystała ze szkćł własnych. Pierwsza szkoła niemiecka w okolicy Rypina 
została założona w 1710 r. w Michałkach, a następnie w 1730 r. w Gło- 
wińsku 135. Natomiast w 1765 r, niemieccy koloniści utworzyli drugą szkołę 
wyznania ewangelickiego w bliskim sąsiedztwie Głowińska na przedmieii- 
ciu Rypina - w Iwanach m. 
Następne dziesięciolecia, a w szczególności pierwsza połowa XIX stu- 
lecia, przyniosły rozwój szkolnictwa ewangelickiego. Już na początku 
XIX wieku kronika gminy ewangelickiej Michałki (Rypin - Michałki) 
wymieniała szkoły niemieckie w Kotowach (1806 r.), Rętwinach (1818 r.), 
Kretkach Małych (1807 r.), Iwanach (1801 r.), Zdunach (1801 r.), Woli 
(1804 r.), Ostrowitem (lB05 r.), Stępowie (1807 r,), Kłuśnie (1820 r,), 


174
>>>
Radzynku (1806 1',). Utworzone dalsze szkoły w 1818 r. wTrąbinie, 
w 11'144 1', w Płocicznie, w 1860 r. w Skudzawach, w 1765 1', W Kretkach 
Dużych. W 1870 r. istniejqcą od 1765 r. szkołę w Przyrmvie k. Ostro- 
witego przeniesiono do nowego budynku w Kleszczynie. Od 1719 r. 
istniała niemiecka szkoła w Tomaszewie, a w 1867 r. nauczyciel tej szkoły 
pobierał najwyższe wynagrodzenie spośród wszystkich nauczycieli w oko- 
:icy w wysokości 70 rubli i 20 kopiejek. Wzrost ilościowy szkół nie- 
mieckich spowodował, że w 1HfJ3 r. w ówczesnym powiecie rypińskim 
było 18 szkół ewangelickich i przy tym 26 szkół polskich. Podkreślić 
jednak trzeba, że w niektórych szkołach niemieckich liczba dzieci była 
niev"ielka, np. w 1367 r. we wspomnianej szkole w Przyrowie uczyło się 
zaledwie czworo dzieci 137. 
W 1892 r. rząd rosyjski upaństwowił szkoły niemieckie w Zbójenkn 
i Obórkach, a w dwa lata pÓ:lniej, w 1894 r. w GłowiÓsku, Grzębach 
i Tomaszewie. Jednocześnie w tym samym roku szkołę w Głowir.sku 
przeniesiono na Przedmieście Rypma - Piaski i ulokowano ją w domu 
gminy ewangelilkiej Rypin - Michałki obok ewangelickiego kościoła. 
Upaństwowione szkoły niemieckie otrzymywały odtąd 50-procentową 
subwencję, a nauczyciele tych szkół nie wybierani już byli przez gmin
 
ewangelicką, a mianowała ich Płocka Dyrekcja Naukowa. W szkole obo- 
wiązywała nauka w języku rosyjskim, język niemiecki nauczany był 
jako jeden z przedmiotów szkolnych, Liczbę godzin przeznaczonych na 
naukę języka niemieckiego zmniejszano systematycznie z 6 do 2 ty- 
godniowo 133. 
W 1914 r. ewangelicka gmina Rypin - Michałki posiadała 5 szkół 
elementarnych: na Piaskach, w Obórkach, Tomaszewie, Grzębach i Zbó- 
jenku oraz 9 szkół z kanatoratami nie podległych rosyjskim władzom 
szkolnym w Michałkach, Jeziorkach, Kretkach Dużych, KleszczyniI'. 
Somsiorach (przeniesiona została z Radzynka), Skudzawach, Trąbinie, 
Gaju oraz we wsi Kierz. Za wyjątkiem szkół w Rypinie (na Piaskach), 
Michałkach i pobliskich tych ostatnich - Grzębach wszystkie szkoły 
posiadały oprócz izb lekcyjnych domy modlitw, a nauczyciele tych szkół 
pełnili jednocześnie funkcje kantorów. Przed I wojną światową rosyjskie 
władze oświatowe wprowadziły zasadę, że kantorzy musieli zdawać egza- 
min z języka rosyjskiego przed rosyjską komisją egzaminacyjną oraz 
z języka niemieckiego i religii - przed superintendentem. 
Najliczniejsza ze wszystkich wymienionych była szkoła niemiecka 
w Rypinie - Piaskach, która w latach 1899-1914 grupowała od 100 
do 120 uczniów z Rypina, a przede wszystkim z Głowińska i Cetek. Do 
czasu przeniesienia szkoły ewangelickiej z Głowińska do Rypina nauczy- 
cielami byli w niej kolejno: Jakub Gertz, Gotfryd Schmidt, Michael 
Ratzlaff, Adolf Ratzlaff i Reinhold Krusche (ojciec późniejszego rypiń- 
skiego pastora - Ernsta Waldemara), W latach 1392-1912 nauczycielem 
w tej szkole (od 1894 r. na Piaskach w Rypinie) był Wilhelm Missol. 


I' 


175
>>>
II 
11 
I 
II I 
II 
I I 


I I 
I 
li 


W 1912 r. przeniósł się on do Lublina, a jego miejsce zająi Ferdynand 
Dreher, a po nim Karl Matz 139. 
Jeszcze przed I wojną światową, w czasie uroczystości weselnej 
u kantora, spalił się budynek szkoły niemieckiej w Somsiorach k. Ra- 
dzynka. Mimo to nie zrezygnowano z prowadzenia w tej wsi szkoły 
i ulokowano ją w mieszkaniu jednego z niemieckich mieszkańców wsi. 
\V 1919 r. utworzona gmina szkolna Somsiory wybudowała murowany 
dom z salą modlitw, klasą szkolną i mieszkaniem dla nauczyciela 140. 
Wybuch wojny światowej przerwał także zajęcia w niemieckiej 
szkole w Rypinie, które wznowiono po zajęciu miasta przez Niemców, 
Niemieckie władze okupacyjne zrównały ewangelickie szkoły elementarne 
(Volksschule) ze szkołami kantoralnymi. Miejscowi Niemcy, korzystając 
ze wsparcia swoich urzędników pospiesznie zorganizowali nowe szkoły 
ewangelickie w Głowińsku, Cetkach, Zdunach i Dobrzyniu n. Drwęcą, 
Zarćwno szkolnictwo niemieckie jak i polskie podlegało powiatowemu 
inspektorowi szkolnemu na powiaty rypiński i lipnowski - Woehl'owi. 
Po przejęciu szkolnictwa przez Polaków z dniem 1 października 1917 r, 
utworzono Królewsko-Polski Inspektorat Szkolny Okręgu Lipnowskiego 
(byłe powiaty rypiński i lipnowski) na czele z inspektorem tego okręgu 
Kazimierzem Sacharko. Z podporządkowania temu inspektoratowi wy- 
łączono wszystkie szkoły niemieckie, które podlegały odtąd "der Deutsche 
Landesschulvenband". Nauczycieli tych szkół mianowały władze Nie- 
mieckiego Związku Szkolnego w Łodzi na wniosek przewodniczącego za- 
rządu szkolnego utworzonego przy każdej szkole lU. 


MNIEJSZOSĆ NIEMIECKA 


Rozwój kolonizacji niemieckiej w okolicach Rypina datuje się na 
pierwsze dziesięciolecia XVIII wieku. Swiadczy o tym m. in, powstanie 
w kilku miejscowościach tego terenu szkół ewangelickich. Wzrost liczby 
ludności pochodzenia niemieckiego wyraźnie zaznaczył się w II połowie 
XVIII stulecia. Skłoniło to miejscowych Niemców do zorganizowania 
w 1779 r. gminy ewangelicko-luterańskiej w Michałkach k. Rypina. 
"W siódmą niedzielę Trójcy Swiętej ("Trinitatissonntag"') w tej miejsco- 
wości został poświęcony kościół kryty słomą", a jego konsekracji dokonał 
pastor Wilhelm Dietrich Wolmmer z Torunia. Z tej okazji wyznawcy 
tego Kościoła zebrali składkę w wysokości 100 talarów. Uroczystość 
otwarcia kościoła w Michałkach "trwała 2 dni, a na wieczerzy było 
600 osób" 143. Począwszy od 1780 r. gmina w Michałkach prowadziła 
własne biuro parafialne. W następnych latach (1781 r.) właściciel Rusi- 
nowa, kasztelan dobrzyński Michał R. Podoski zapisał pół włóki ziemi 
"do użytkowania przyszłym pastorom" tego kościoła, a w trzy lata póź- 
niej, w 1784 r. "ofiarował gminie 1,5 włóki ("Rufen") ziemi (jedną włókę 
za opłatą 13 talarów podatku, pół włóki bez podatku)" 144, W 1785 r. 
w Michałkach osiedlił się pierwszy pastor, Adolf Bocianowski, a powo- 


176
>>>
ianie na ten urząd podpisai 8 czerwca 1785 r. hr, M. Podoski z zapewnie- 
niem korzystania z 1 włóki ziemi i bezpłatnego opału, A. Bocianowski 
z pewnością był Polakiem, 
Koloniści niemieccy zajmowali w okolicach Rypina tereny o naj- 
lepszych glebach, m. in, Obórki, Głowińsk, Tomaszewo, Iwany, Cetki, 
Gniazdek. Przyznaje to także niemiecki historyk A, Treichel, dodając 
przy tym, że "póżniejsi osadnicy musieli się zadowolić ziemią średniej 
wartości; tak w roku 1844 powstało Płociczno, a nawet w 1860 r, Sku- 
dzawy" 145. Trzynastoletni okres okupacji pruskiej Rypina i okolic w la- 
tach 1793-1806 umocnił ekonomiczne podstawy niemieckir:h gospodarstw, 
Nie znamy jednak dokładnej liczby Niemców zamieszkujących w tym 
czasie w Rypinie. Wiemy natomiast, że na ziemi dobrzyńskiej zamieszki- 
wało w tych latach około 7250 Niemców csiedlonych w 113 wsiach. 
Pc upf:dku rządów pruskich w 11107 r. spora grupa Niemców z Rypina 
i okolicy wyemigrowała do Niemiec i tym samym zmniejszyła się liczba 
tej ludności. Mimo to w parafii rypińskiej w 1817 r. notowano jeszcze 
571 ewangelików na 3707 mieszkańców. Stanowiło to 1/6 ogółu mieszkań- 
ców, przy czym trzeba dodać, że Niemcy zamieszkiwali przede wszystkim 
wsie otaczające Rypin 147. Stan taki utrzymywał się w latach następnych, 
a liczba Niemców w parafii rypiÓskicj wynosiła: w 1817 r, - 571 osób, 
w 1821 r. - 573, w 1B24 r, - 641, w 1825 r. - 570, w 1839 r. - 583, 
w 1840 r. - 580 i w 1848 r, - 580. Zestawienie tych liczb nie wykazuje 
tendencji wzrostowej; wzrosła natomiast w tych latach o blisko 500 osób 
ogólna liczba ludności w Rypinie Ud. Mimo to w 11157 r. około 1/5 miesz- 
kańców tego miasta stanowili Niemcy. W pierwszej połowie XIX wieku, 
a także w następnych dziesięcioleciach (z pewnością do wybuchu Powsta- 
nia Styczniowego) w Rypinie osiedlali się niemieccy rzemieślnicy: gar- 
barze, stolarze, młynarze, garncarze, szewcy, sukiennicy, powroźnicy i inni. 
Zdecydowana ich większość przybyła tu z sąsiedniego znboru pruskiego Iti. 
Pewnemu zmniejszeniu uległa natomiast w tych latach liczba Niemców 
na wsiach podrypińskich, Związane to było z wygaśnięciem tzw. "wiecz- 
nych umów" i przejmowaniu stosunkowo niewielkich gospodarstw nie- 
mieckich przez polskich właścicieli ziemskich. W ten m. in, sposób likwi- 
dacji uległo gospodarstwo Johana Gottlieba Treichla z tzw. Dolnego Sta- 
rorypina, na terenie którego znajdował się niewielki cmentarz ewan- 
gelicki 15". 
Po upadku Powstania Styczniowego zaczął się okres ponownego na- 
pływu ludności niemieckiej w okolice Rypina. Wzrostu tej ludności nie 
zmniejszyły ruchy migracyjne w końcu XIX i na początku obecnego 
stulecia do Ameryki Północnej, do Rosji oraz rozwijającej się Łodzi. 
Wielu emigrantów powracało bowiem w te strony, nabywając niejedno- 
krotnie lepsze gospodarstwa rolne. W 1880 r. w powiecie rypińskim za- 
mieszkiwało 58 tys. osób, z czego 6.875 to protestanci, natomiast w 1908 r., 
przy zmniejszonej wskutek masowej emigracji do obydwu Ameryk lud- 
ności powiatu wynoszącej 56.024 osób, Niemcy stanowili 11.088 osób m. 


\ 


177
>>>
:1 


zbudowany w 1779 r. mały kościółek ewangelicki w Michałkach 
k. Rypina nie zad.::walał powiększającej się wciąż grupy wyznania ewan- 
gelicko-,augsburskiego. Już w 1aOl r. wskazywano na potrzebę wybudo- 
wania większego, murowanego kościoła w Rypinie, bowiem jego wy- 
znawcy zaczęli odgrywać w okresie okupacji pruskiej coraz większą rolę. 
W 1840 r. pastorem gminy wybrany został Wilhelm Ernst Kattein, kt6ry 
w rok później razem z kolegium kościelnym zwrócił się do władz guber- 
nialnych o przyznanie placu na Piekiełku pod budowę kościoła i plebanii. 
Władze gubernialne nie uwzględniły wtedy prośby niemieckiej mniej- 
szości, proponując natomiast gminie ewangelickiej w Michałkach utwo- 
rzenie funduszu budowlanego i podwyższenie od 1 stycznia 1842 r. składki 
kościelnej z 300 do 600 guldEnów rucL;nie. Gmina propozycj
 tę odrzuciła 
i w ten spcsób oddalona została sprawa budowy kościoła ewangelickiego 
w Rypinie 152. 
Sprawa lokalizacji nowego kościoła ewangelickiego powróciła na nowo 
z początkiem lat sześćdziesiątych XIX stulecia. W 1862 r, superintendent 
diecezji płockiej uznał, że drewmc
ny, pokryty strzechą pastorat w Mi- 
chałkach jest za mały i rozpada się. Rok póżniej wezwał kolegium koś- 
cielne do wybudowania nowego pastoratu w Michałkach. Mieszkający 
w Rypinie Niemcy wyraźnie się temu sprzeciwili i uznali, że kościół 
należy wybudować w Rypinie - centrum gminy ewangelickiej i zapro- 
ponowali miejsce pod budowę kościoła na przedmieściu miasta - Pias- 
kach. Sprawa tym samym została cdl'Oczona na kilka lat, by na nowo 
powrćcić w 1872 r., kiedy to zgłc.szono ponownie potrzebę budowy kościo- 
ła, W dniu 6 października tego roku na zebraniu gminy w Michałkach 
428 głosómi przeciwko 93 postanowiono wybudować kościół ewangelicki 
w Rypinie, W tym samym roku kolegium kościelne zwróciło się z prośbą 
do rządu gubernialnego o podarowanie gminie 9 morgów ziemi położonej 
przy mieście. Dopiero w na5t
pnym roku nadeszła odpowiedź superinten- 
denta, który Gonosił, że "gmina nie może liczyć na ofiarowanie ziemi 
przez r.1iasto, ponieważ miasto nie posiada żadnej ziemi" 153, Negatywna 
odpowiedź w sprawie placu pod przyszły kościół widać nie zniechęciła 
miejscowych Niemców od tego zamiaru, W dniu 26 stycznia 1878 r. właś- 
ciciel Gniazdka Ferdynand Schramm dokonał zakupu od zarządu miasta 
na kwotę 1000 rubli 5 morgów i 95 prętów ziemi położonej na przed- 
mieściu Piaski. 900 rubli na ten cel złożyli członkowie gminy, 100 rubli 
przeznaczył Schramm i Henryk Majewski. W dniu 26 maja 1878 r. gmina 
e
angelicka Rypin - Michałki ostatecznie powzięła decyzję o wybudo- 
waniu kościoła w Rypinie, jednak protokół z zebrania w tej sprawie 
nie został przyjęty przez konsystorza, ponieważ nie było wymienione 
w nim źr6dło finansowania tego przedsięwzięcia. W dniach 30 września 
i 12 października tego roku odbywały się w Michałkach zebrania poświę- 
cone przygotowaniom do budowy kościoła. Sprawa, jak widać, posuwała 
się doŚĆ opornie, bo dopiero 31 maja 1882 1'" kierując się zezwoleniem 

'.-1inisterstwa Spraw Wewn;:trznych nr 2692 z 4 sierpnia 1880 r., pow 0- 


I 


II 
I 
II 
I 


II 


II 


III 


II 
II 


II 


II 


I' 


]7R
>>>
łano komitet budowy koŚcioła w składzie: Paweł Sen kpie l - wójt gminy 
Osiek, Leopold Dallig - właściciel młyna kolo Rypina i David Blflsch- 
ke - właściciel ziemski z Głowińsb. W skład kolegium kościelnego po- 
wołano w tym dniu p2stora Wilhelma Kattein, Jakuba Kiihn - właści- 
ciela młyna z Gniazdka, Ferdynanda Schramma - właściciela młyna 
i ziemi w Głowińsku i Friedricha Rotzala. Także 31 maja 1aS2 r. doko- 
nano urcczystego położenia kamienia \vęgielnego pod budowę ewange- 
lickiego kościoła na Piaskacłl. W ceremonii, oprćcz n:;iejscowych aktywi- 
:-.tf.w gminy, udział wzięli: postorzy z Lipna H. B&rtsch i z Włocławka 
R. Zirkwitz 154. 
Plan budowy kościoła opracował technik mierniczy Stappelmann. 
Spol.'z.:.ozono także kosztorys budowy, a Warszawsko-Ewangelicko-Augs- 
Lilr:::-ki Konsystorz pismem z 15 wrześnio. 1::110 r. zwrócił się do Rządu 
Gubernialnego Płockiego z prośbą o jego zatwierdzenie 155. Komitet bu- 
dowy i kolegium kościelne wystosowało apel do wyznaw'ców gminy 
o składanie dobrowolnych ofiar piemężnych na budowę nowego kościoła. 
Apel ten nie zyskał jednak żynliwego Jjoparcia wszystkich członków 
gminy, szczEgólnie tych, którzy uwai.ali, że nowy kościół należy wybu- 
dować w 1\,Uchałkach, a nie w HSIJinie, Dowodzi tego raport naczelnika 
powiatu rypińskiego z 12 kwietnia 1882 r. skierowany do rządu guber- 
nialnego płockiego "w sprawie skarg obywateli wsi Tomaszewo, Rypałki 
i Dzierżno w sprawie niezgodnego z ich wolą ściągania funduszy na 
budowę kościoła ewanf,elickiego w Rypinie" lóG. Na protest części wyznaw- 
ców gminy miała wpływ decyzja zebrania z 29 sierpnia 1882 1'. wpro- 
wadzenia zmian w planie budowy, co podniosło koszt przedsięwzięcia do 
30,892 rubli. Nie bez wpływu pozostawała także emigracja Niemców 
z okolic Rypina w tych latach do Ameryki oraz na teren Besarabii 
l Wołynia 157. 
Mimo to VI 1883 r, rozpoczęto budowę kościoła ewangelickiego w Ry- 
pinie 15 1 , Konsystorz wyasygnował na ten cel kwotę 1930 rubli, Budowę 
wspierali również ewangelicy z USA i Rosji. Pozostałą kwotę zbierano 
ud wyznawców' gminy w trakcie b:ldowy. W lBa3 r, mieli oni zebrać 
sumę 14,660 rubli. Stal na drzwi, ramy okienne, filary sprowadzono 
z fabryki Drewitz z Torunia na ł
iczną kwotę a.157 rubli. Całością budo- 
wy kierował inżynier budownictwa A. l embke. Wykonawcą przedsię- 
wzięcia był Karol Majewski z Brodnicy, z którym podpisano już kontrakt 
12 września 1881 r. Z końcem 1883 r, budowane w szybkim tempie 
ściany kościoła zostały przykryte dachem. O wiele dłużej trwało dokoń- 
czenie budowy, którą sfinalizowano dopiero w pierwszej połowie 1888 r, 
kosztem 64.429 rubli. Jeszcze przed poświęceniem kościoła zakupiono 
nowe organy za sumę 7.000 rubli. W międzyczasie, w 1384 r, gmina ewan- 
gelicka zakupiła od Jana Gieżyńskiego teren z kuźnią za sumę 640 rubli 
w celu "zaokrąglenia placu kościelnego", 
W dniu 10 czerwca 1888 r, odbyła się urocL:ystość poświęcenia kościoła 
ewangelickiego w Rypinie - na Piaskach, Poświęcenia kościoła dokonał 


II 


179
>>>
I 


II 
II 


II 
I 


II 


Il, 


generainy superintendent, biskup Waldemar v. Everth. Po uroczystości 
odbyła się wizytacja generalna superintendenta. W skład kolegium 
kościelnego wchodzili wówczas: pastor Władysław Wernitz, Karl Schultz, 
Friedrich Raykowski, Johan Schrul, Paul Schrul i Jakub Wojtke 159. 
W 1892 r. do rypińskiego kościoła zakupiono dwa dzwony w firmie 
Wengrawo wadze 875 i 477 funtów. Potrzebną na ten cel kwotę zebrano 
z tacy. Rok później gmina zakupiła położony koło kościoła plac wraz 
z budynkami od Romocldego za sumę 5.000 rubli. W przedniej części 
domu urządzono mieszkanie dla pastora i organisty, w tylnej zaś - dla 
kościelnego i grabarza. W 1900 r. pastorem w Rypinie został Gregor 
Gundlach. W tym samym roku podjął on budowę nowego pastoratu, 
który powstał w ciągu dw(,ch lat za sumę 8.687 rubli. W tym czasie 
w składzie kolegium kościelnego występowali: Johan Schrul zGrzemb, 
Michał Wolf-Seeke z Jeziórek oraz Friedrich Wolf z August Matz z Gło- 
wińska i August Rotzal z Gniazdka. W 1911 1'. Niemiec Michał Wunsch 
z Trąbina sfinalizował natomiast zakup w czeskiej Pradze zegara na 
wieżę kościoła 1[,0. 
Założona w 1779 r. ewangelicka gmina w Michałkach, następnie na- 
zwana gminą Rypin - Michałki obejmowała poza Rypinem cały ówczes- 
ny powiat rypiński oraz niektóre miejscowości w sąsiednim powiecie 
sierpeckim. Organizacja kościoła ewangelicko-augsburskiego wywarła nie- 
mały wpływ na życie społeczno-gospodarcze miasta i okolic. Wycisnęła 
piętno na wydarzeniac,h poprzedzających wybuch II wojny światowej 
oraz ckupację hitlerowską 1939-1945. Ważną rolę w życiu ewangelickiej 
gmniy odegrali jej pastorzy. Funkcje te pełnili kolejno: Albert Bocia- 
nowski (1785-17iH), Bernhard Teofil Powalski (1794-1797), Natanson 
Teodor But (1797-1798), Christian Mielke (1798-1806), Bernhard Gott- 
hard Meller (1306-1815), Lorentz Samuel Goburek (1815-1816), Ferdy- 
m.d Jan Bieh&n (1816-1821, 1821-1836 w administrowaniu), Karol Ha- 
berfeld (1836-1833), dr Karol Schroeder (1833-1839), Wilhelm Ernst 
Kattein (L839-1886, 1886-1887 w administrowaniu), Władysław Wernitz 
(1887-1890, 1890-1891 w administrowaniu), Julius Ernst Filtzer (1891- 
1895), Filip Schmidt (1895-1899, 1899-1900 w administrowaniu), Robert 
Gundlach (1900-1916), Friedrich Lutthard (1916-1918) 161. 
Poza gminą ewangelicką Rypin-Michałki w XIX w. w okolicach 
Rypina i Tomaszewa spotykamy sektę kościoła baptystów. W 1888 1'. 
mieli oni dwie sale modlitw w Rypinie i Wrzeszewie. W 1395 r. zrezygno- 
wali oni z sali w Rypinie i wybudowali obszerny dom modlitw w Gło- 
wińsku wraz z mieszkaniem dla kaznodziei. Obsługiwał on także dom 
modlitw w Wrzeszewie. Po śmierci sędziwego kaznodziei Astmanna rypiń- 
scy babtyści gromadzili się przede wszystkim w Tomaszewie, gdzie przed 
I wojną światową wybudowana została kaplica wraz z mieszkaniem dla 
kaznodziei. Ten ostatni obsługiwał także dom modlitwy w Głowińsku. 
Przed I wojną światową, oprócz babtystów, w okolicy Rypina poja- 
wila się sekta "zielonoświątkowców". Głównym jej siedliskiem była Przy- 


lSJ
>>>
rawa, Kleszczyn, Cetki i gmina szkolna Michałki 162. 
Zmniejszenie się liczby ludności n
emieckiej na przełomie XIX i XX 
wieku w Rypinie i jego okolicy nie osłabiło działalności niemieckich orga- 
nizacji mniejszościowych, W latach 1911-1914 dwaj niemieccy nauczy- 
ciele Julian Wills z Baran i Hermctnn Eecker z Bogucina w powiecie 
lipnowskim organizowlli tzw. k::łka robocze nauczycieli niemieckich 
z terenu całej ziemi dcbrzyńskiej. Celem org'mizacyjnych spotkań była 
działalność konsolidująca niemiecką r,'niE'
SZośĆ narcdową na tym terenie, 
Działalność kółek Wilba i I3eckera owccowda szczególnie w okresie 
miQdzywojennym, 
Po zajęciu tego obszaru przez Niemców w końcu 1914 r. podjęto dzia- 
łania zmierzające do rozbudowy niemieckiego szkoJnictwa i lokalnych 
organizc:cji niemieckich. 1'0 utworzeniu w marcu 1916 r. w Łodzi Niemiec- 
kiego Związku (Deutsche Yerein) wśród młodych wiekiem nauczycieli 
niemieckich na ziemi dobrzyńskiej powstała myśl utworzenia oddziału 
tego związku. Latem tego roku, po wiecu Niemców w Lipnie z udziałem 
Adolfa Eichlera, utworzono oddział miejscowy Niemieckiego Związku 
w Lipnie. Wraz z powołaniem tej organizacji, w dniu 5 listopada 1917 r. 
powołano w tym mleSCIe nien:iecką kasę oszczędnościowo-pożyczkową, 
która niebawem weszła w skład Związku Niemieckich Sp6łdzielni 
w Polsce. 
Niemiecka mniejszość narodowa z niezadowoleniem przyjęła ogłosze- 
nie "Aktu 5 listopada" 1916 r, Chcąc przeciwdziałać polskim wpływom 
na rozwój życia społeczno-oświatowego w rJniu 23 lipca 1917 r. utwo- 
rzyła w Lodzi Krajowy Związek Szkd (Landdeuschulverband), "kt'ry 
miał reprezentować ewangelickie niemieckie szkolnictwo" 163, Obydwa 
związki, tj. Niemiecki Związek i Krajowy Związek Szkc'-ł zestały rozwią- 
zane przez władze polskie w 1919 r. 


MNIEJSZOŚĆ nOSY JSKA 


Rosjanie w większej liczbie zaczęli osiedlać się w Rypinie po upadku 
Powstania Styczniowego. Wiązało się to z wprowadzeniem administracji 
rosyjskiej oraz umiejscowieniem straży granicznej a następnie jednostek 
c:rmii carskiej. Szczególnie ten ostatni powód w końcu XIX wieku spo- 
wodował wzrost liczby Rosjan w Rypinie. 
W 1894 r, z inicjatywy pułkownika straży granicznej Chabarowa 
powstał projekt wybudowania w Rypinie koszar dla rosyjskiego wojska 
wraz z cerkwią. W tym celu wykupiono grunty należące w przeszłości 
do "folwarku sw, Barbary", a WÓwczas do zamieszkałego w Płocku Zyda 
Goldego. W tym samym reku zawarto umowę na budowę murowanych 
koszar wraz z budynkiem gospodarczym z budowniczym Zydem Benja- 
minem Golde. Zobowiązał się on do wzniesienia pierwszych budynków 
do 1 października tego roku, a budynku dla sztabu o rok później. Na 
realizację tego przedsięwzięcia Golde wziął pożyczkę w wysokości 40 tys. 


181 


I 
I' 
I 


II 


II
>>>
I 
II 
I 
, II 


I
 
I 
I 
I 
I 


rubli, z czego 38 tys, rubli mialo pochodzić z zapasów kapitałowych 
miast guberni płockiej 164. 
Budowa koszar rosyjskich w Rypinie trwała zapewne kilka lat i do- 
celowo ten kompleks wojskowy składał się z 19 budynków. oprócz części 
mieszkalnej dla oficerów i ich rodzin, żołnierzy oraz służby pomocniczej, 
na terenie koszar mieścił się szpital wojskowy i garnizonowa, drewniana 
cerkiew. 
Po wybudowaniu kompleksu koszar wojskowych w 1897 r. do Rypina 
przybył 47 Pułk Dragonów Tatarskich i pozostawał tu do 1912 r., kiedy 
to został przeniesiony do Płocka. Po wyjściu tej jednostki z Rypina w ko- 
szarach ulokowano 1 kompanię straży granicznej. Pozostałą część budyn- 
ków przeznaczono na magazyny zbożowe. W Archiwum Państwowym 
w Płocku w zespole "Płocki Rząd Gubernialny" zachowały się dokumenty 
w sprawie wynajmu placu na ćwiczenia wojskowego dla stacjonującej 
w Rypinie rosyjskiej jednostki wojskowej. Wynika z nich, że naczelnik 
powiatu rypińskiego w 1909 r. nie mógł przekonać właściciela gruntu 
Bielawki Józefa Gratkowskiego, aby ten wydzierżawił teren na wojskowy 
poligon na okres od 1 stycznia 1910 r. do 1 stycznia 1913 r. Okazuje się, 
że w 1910 r. Rosjanie bez zgody właściciela zajęli upatrzony przez siebie 
teren, co skłoniło Gratkowskiego do wniesienia skargi do prezesa Rady 
Ministrów i spowodowania zapłaty za zajęty grunt 165. 
W pierwszej połowie 1914 r. w związku z planowanymi przegrupo- 
waniami wojsk Rosjanie rozbudowali w nich 53 Nowoarchangielski Pułk 
Dragonów 16B. Wraz zajęciem Rypina przez Niemców zakończył się pobyt 
wojsk rosyjskich w tym mieście. 27 września 1914 r. Niemcy podpalili 
rosyjskie koszary wraz z pozostającą na ich terenie niewielką cerkwią 167. 
Podkreślić trzeba, że okres stacjonowania najpierw straży granicznej, 
a potem jednostek wojskowych spowodował napływ do Rypina rodzin 
wojskowych, lekarzy, nauczycieli i duchownych. Przez cały okres po 
upadku ostatniego powstania do Rypina napływali carscy urzędnicy. 
W sumie spowodowało to, że na przełomie XIX i XX wieku mniejszość 
rosyjska w Rypinie liczyła kilka tysi£;cy osób. Szacuje się, że pod koniec 
ubiegłego stulecia w skali całego powiatu rypińskiego zamieszkiwało 
1825 osób, co stanowiło 2,6% ogółu ludności. Z pewnością zdecydowana 
część z nich zamieszkiwała w Rypinie. Dokładniejsze dane o liczbie 
Rosjan w tym mieście pochodzą z 1908 r. Wskazują one, że liczba żołnie- 
rzy rosyjskich st::JCjonujących w mieście i jego najbliższej okolicy nie 
przekraczała 2.000 osób. Około 1.200 osób cywilnych pochodzenia rosyj- 
skiego zamieszkiwało w tym roku Rypin 168, 
Ta kilkutysięczna grupa wojskowych, urzędników i innych funkcjo- 
nariuszy rosyjskich oraz ich rodzin i osób, które osiedliły się tu 
wcześniej, zakładając rodziny stanowiła w tym okresie około 35-proc
n- 
tową grupę ogółu mieszkańców miasta. Około 1900 r, dla tej grupy miesz- 
kańców Rypina władze carskie wybudowały na Wydmuchowie drugą, 
murowaną w stylu rosyjskim cerkiew z kopułą zwieńczoną złotym krzy- 


II 
! 


I 
II 


182 


L
>>>
żem, Odtąd sŁała siG gł: wnym miejs,;€l!.1 praktyk religijnych dla wyznaw- 
ców prawosławia w tym mieście. N

tomiast zniszczona pożarem cerkiew 
garnizonowa w czasie I wojny światowej została rozebrc:,na przez ludność 
cywilną miasta 169. 


ZYDZI 


Znaczny odsetek ludności Rypina w okresie zaborów stanowili Zydzi. 
Kic;wielu było ich jeszcze w kOlicu XVIII wieku: w 1776 r. na terenie 
parafii ryplńskiej zamieszkiwało ich zaledwie 36, w 1782 r. - 86 170. 
Nagły wzrost liczby ludności wyznania mojżeszowego nastąpił w ostatnich 
latach XVIII i na początku XIX stulecia. Liczbę ludności żydowskiej 
w Rypinie iluslruje poniższa tabela: 


Ogólna liczba % ludności 
Rok ludności ::
ydów żydowskiej 
w mieście 
1827 1427 517 36,2 
1830 1619 746 46,0 
1856 2137 1024 47,9 
1897 4735 1706 36,0 
1920 7234 2791 38,6 


,. -, dane z lat 1827, 1830. 1856 za SGKP, t, 10, s. 109 
dane z lat 1897 i 1920 za M.N. Gclber. Memoriał Book - Rypin. 
Nie do przyjĘcia wyd3ją się cane z 1388 r. mtwiqce, że n3 '1CS mieszkańców 
R:,'pina, 315 osób st
,nowili Zydzi. 


Podobny wzrost obserwujemy także przy zestawieniu liczby ŻydÓw 
w parafii rypińskiej: w 1817 r. - 541, 1821 r. - 573, 1B24 - 733, 
1825 r. - 656, 1827 r, - 517, 1820 r. - 747, 1833 r, - 812, 1856 r. - 
1024, 1859 r. - 1072. Porównanie tych liczb dowodzi, że w ciągu sześć- 
dziesięciu lat liczba Żydów w Rypinie wzrosła 12,5-krotnie. Żydzi za- 
mieszkiwali przede wszystkim w mieście 171. W latach pięćdziesiątych 
XIX wieku ludność pochodzenia żydowskiego stanowiła blisko połowę 
ogółu mieszkańców. W drugiej połowie XIX stulecia, a także z początkiem 
XX wieku, wskutek szybkiego wzrostu liczby ludności polskiej stosunek 
ten uległ zmianie na korzyść Polaków. 
Jako przyczynę gwałtownego wzrostu ludności w Rypinie upatruje się 
w przywileju nadanym za przyzwoleniem króla przez magistrat miasta 
dla Żydów w roku 1779. Żydzi mieszkający w Rypinie uznani zostali za 
"obsiadłych obywatelów i prawo na czasy potomne sobie, sukcesorom 

wcim pozyskali" 172. Władze miasta zadecydowały nadać wówczas Zydom 
prawo: - prowadzenia handlu, - sprowadzenia swoich rzemieślników 
i jednego piekarza, - kupowania budynków i działek ziemi pod budowG 
w bliskości stawu, - sąd(,.w rabinicznych, - korzystanie z własnego 
cmentarza. Jednocześnie dokument zobowiązywał Żydów do płacenia po- 


183 


II 


III 
II 
, I
>>>
I 


3. WLADYSLAW GARBATY 


Jako syna Siemowita poświadczają go liczne dokumenty oraz zeznania 
świadków procesu warszawskiego n. Imię odziedziczył najprawdopodob- 
niej po swym stryju, Władysławie Łokietku. Dokument Kazimierza Wiel- 
kiego z 1337 r. zwie go Włodkiem J3, co dowodzi, że obok pełnej, uroczy- 
stej formy imienia, która wówczas brzmiała zapewne Włodzisław (= Wła- 
dysław), używał także zdrobniałej wersji tego imienia, Włodek. 
Z powodu swego kalectwa otrzymał przydomek (przezwisko) Garbacz 
czyli Garbaty, na co zwrócił pierwszy uwagę w nauce historycznej Bie- 
niak na podstawie zeznania dziekana włocławskiego, Mikołaja z Nowo- 
grodu w 1422 r. 34 
Duże trudności sprawia ustalenie daty urodzin Władysława. Balzer 
ustalił ją na "przed 1303" 35, opierając się jednak na mylnych przesłan- 
kach, np. na założeniu, że wystąpienie danej osoby na dokumencie w 
charakterze wystawcy, współwystawcy czy nawet tylko świadka, dowo- 
dzi, że osiągnęła ona już wówczas tzw. wiek sprawny, co oznaczałoby 
według autora "Genealogii Piastów", ukończenie przez nią 12 lat. Usta- 
lenie daty urodzin Władysława nawet w szerszych granicach chronolo- 
gicznych może być tylko hipotetyczne, Był jednym ze starszych dzieci 
Siemowita, a mógł być nawet naj starszym, gdybyśmy uznali Leszka (2.) 
za osobę nieistniejącą. W dokumentach pojawia się naj wcześniej z pocz. 
1316 r. ,6 W chwili śmierci ojca był niepelnoletni i opiekę nad nim spra- 
wował stryj, Władysław Łokietek oraz matka, Anastazja. Nie był jednak 
zapewne kilkuletnim dzieckiem, bo żaden ze świadków nie użył takich 
określeń na oznaczenie wieku Władysława w chwili śmierci ojca, jak 
parvulus, puerulus (chłopczyk) itp. Ograniczyli się oni tylko do zaznacze- 
nia, że Władysław był wówczas niepełnoletni, względnie młody 37. Zdaje 
się, że nie popełnimy większego błędu, jeżeli przyjmiemy, iż Władysław 
urodził się w latach 1300-.1305, co jest jednak nawet w takiej rozpiętości 
chronologicznej tylko hipotezą. Przeciw cofnięciu terminu początkowego 
na okres przed 1300 r. przemawia okoliczność, że Władysław syn tak 
blisko związanego z Łokietkiem Siemowita, nie miał nic do powiedzenia 
na procesie warszawskim w sprawie Pomorza. Kontrastuje to wyraźnie 
pod tym względem z zeznaniami ks. gniewkowskiego, brata stryjecznego 
Władysława JB. Przypuszczam także, że gdyby Władysław liczył w chwili 
śmierci ojca 13-15 lat byłaby bardziej wyeksponowana jego pc.zycja w 
pierwszych dokumentowych wystąpieniach. Jest on pod tym względem 
potraktowany na równi z młodszym Bolesławem (4.), tyle tylko, że wy- 
mieniany przed nim. 
Mniej kłopotu sprawia ustalenie jego daty śmierci. Według Balzera 
zmarł Władysław po 15 VII 1352 r. 39 , kiedy to po raz ostatni wy.stępuje 
jako osoba żyjąca. Okazuje się jednak, że rzekomo w tym dniu wysta- 
wiony przez Władysława dokument jest falsyfikatem 40. Ostatnim,-. ze 
znanych, dokumentów Władysława jest jego dokument z 5 VI 1351 r. 41 


16
>>>
I 
:'111 
.I 
I 


I 
II 
I 
II 
I 
II 
jl, 


II 
I 
II I 
1111 


I I 
j 
I 

I II, 


datków "jak każdy mieszczanin" 173. Na tej podstawie przydzielono Zydom 
do zamieszkania specjalną dzielnicę nazwaną póżniej ulicą Targową. Nowi 
mieszkańcy miasta utworzyli niebawem gminę (Communal Organisation), 
założyli "szkołę religijną z 5 zwojami Księgi Praw Mojżesza" oraz własny 
cmentarz. Żydzi w końcu XVIII wieku czuli się w Rypinie najwyrażniej 
dobrze, skoro ówczesny rabin Mordechai Lorsche opuszczając Rypin 
otrzymał przydomek "Rypiner", tj. Rypiniak, a jego syn Zvi Hirch miał 
być przodkiem rodziny Ruppin. 
Okres okupacji pruskiej, a następnie czasy Księstwa Warszawskiego, 
mimo zaostrzonych przepisów podatkowych, rypińscy Żydzi potrafili wy- 
korzystać do rozwoju handlu i rzemiosła. Przyznał to po latach dr M.M. 
Gelber, który napisał, że "z biegiem czasu urzędnicy powodowali, że 
w wielu przypadkach punkty zarządzenia nie były stosowane (..,) i zezwo- 
lono mieszkać we wszystkich częściach miasta i pozwolono na zrzeszanie 
się zydowskich rzemieślników w cechy i ułatwiono otrzymywanie zezwo- 
leń na handel domokrężny (pedlar)" 174. 
Rypińscy Żydzi, utrzymujący kontakty handlowe z Żydami z sąsied- 
niego zaboru pruskiego stali się zwolennikami oświeceniowego ruchu 
Haskalach 175. Kierunek ten zyskał szersze uznanie za czasów rypińskiego 
rabina Nobum Menashe Guttentaga w latach 1850-1870. Guttentag był 
wykształconym Żydem, znał m. in. język polski, niemiecki i rosyjski 
i utrzymywał kontakty z gminami niemieckimi za granicą. Utrzymywał 
przyjazne stosunki z przywódcami polskich organizacji społecznych. 
W czasie Powstania Styczniowego był aktywnym zwolennikiem tego 
ruchu i "nawet wygłaszał w języku polskim patriotyczne przemówienia 
do powstańców". Taka postawa rypińskiego rabina, przy negatywnym 
sto!5unku do powstania cz.ęści rypińskich Żydów 176, spotkała się z deza- 
probatą ortodoksyjnej części tej grupy narodowościowej w Rypinie. Po 
upadku powstania Guttentag musiał uciekać za granicę, skąd powrócił 
dopiero po roku. Mimo, iż pod koniec życia odsunął się od idei Haskalach, 
to jednak jego postawa i działalność głęboko zakorzeniła się szczególnie 
wśród młodszej generacji rypińskich Żydów. 
Pod koniec XIX stulecia idee Guttentaga i Haskalach upowszechniali 
Aharon Carmel i nauczyciel Kalman Pivobarsky. Do tej grupy rypińskich 
Żydów niewątpliwie trzeba zaliczyć dra Israela Frankela, urodzonego 
w 1857 r. w Rypinie. Stryjem Frankela był A. Carmel, a nauczycielem 
K. Pivobarsky. Carmel, w obawie przed opinią miejscowych Żydów, 
umożliwił mu wyjazd do Włocławka, gdzie studiował u rabina Karu. 
Następnie ukończył gimnazjum klasyczne we Włocławku i w 1885 r. 
medycynę na Uniwersytecie Warszawskim, Specjalizował się w chorobach 
wewnętrznych, a ponadto pisał artykuły z dziedziny nauk przyrodniczych, 
medycyny i higieny do "Hatsefira" w języku hebrajskim, W formie 
związłych i przystępnych pogadanek dostarczał czytelnikom wiadomości 
z medycyny profilaktycznej, a także informował o nowych odkryciach 


184
>>>
z dziedziny medycyny i higieny. Zyskał miano jednego z naj sławniej- 
szych warszawskich lekarzy 177. 
Zydzi rypińscy w XIX wieku odgrywali ważną pozycję wśród mIeJ- 
scowej służby zdrowia. W 1847 r., kiedy miasto przeżywało trudności 
w znalezieniu lekarza, z pomocą medyczną dla miejscowej ludności spie- 
szył starszy felczer Szymon Brzytwiński 178. Natomiast'w 1863 r. star- 
szym felczerem medycyny w Rypinie był Mocej (Mojsze) Filat, ktĆ'rego 
w 1875 1', władze carskie pozbawiły stanowiska felczera powiatowego za 
złe sprawowanie 179. Szczególnie pozytywną rolę w rypińskiej służbie 
zdrowia końca XIX i początków XX wieku odegrał dr Berek Sacharow, 
który 27 listopada 1889 r. mianowany został kierownikiem "Rypińskiej 
Lecznicy". Wni6sł on poważne zasługi w organizację rypińskiego szpitala 
i jego 15-letni pobyt w Rypinie zapis:::;ł się niemałymi osiągnięciami w 
zakresie opieki medycznej lBO. W 1903 r. w Rypinie poza B. Sacharowem 
w sprawozdaniu lekarza powiatowego wymieniana także była Rojza Aron- 
berg, dentystka, absolwentka Petersburskiej Wojskowej Akademii Me- 
dycznej oraz felczer Boruch Krawiecki. Jedną z akuszerek rypińskich 
w tym roku wymieniana była Glina Krawiecka, być może żona 
Borucha m. 
Zydzi na terenie Rypina, mimo pewnych przejawów asymilacyjnych, 
podkreślali swoją odręł;ność narodową, m. in. poprzez utrzymywanie 
własnej administracji (kahał - gmina żydowska), a także w pewnych 
okresach - własnego szkolnictwa. To ostatnie w końcu XVIII w. było 
prywatne, natomiast w XIX wieku Żydzi korzystali ze szkolnictwa ele- 
mentarnego, Z początkiem 1914 r. w rypińskiej szkole średniej utworzono 
oddzielny oddział dla dziewcząt pochodzenia żydowskiego. W okresie 
międzywojennym Żydzi przeszli na własny system szkolny 182. 
ZmJczna liczba ludności żydowskiej w mieście skłoniła gminę do pod- 
j(;cia decyzji budowy większej synagogi. Została cna wzniesiona około 
1900 1', przy ul. Targowej, uznawanej wówczas za ulicę, czy też dzielnicę 
żydowską. Murowana synagoga - bożnica stanowiła okazały obiekt 
i wzniesiona została w stylu secesyjnym. Na stałe mieszkał przy niej 
rabin (duchowny gminy żydowskiej, biegły w prawie religijnym), Budo- 
,da przystosowana została do rytualnych obmyć lU3. 
Ryr.ińscy Żydzi stanowili dość zwartą grup
 społeczną, choć jedno- 
cześnie niejednolitą pod względem postawy religijnej. Przyznał to po 
latach rypiński Żyd prof. Talmon, który we wstępie do monumentalnej 
pracy "Memorial - Book Rypin". Z niespotykaną szcL:erością wyznał, 
że wśrćd tej grupy narodowościowej "wszystkie kolory tęczy były repre- 
zentowane (...), od ekstremistów religijnych, którzy schodzili z chodnika, 
aby nie zetknąć się z przechodzącą kobietą, i pobożnych kobiet, poszczą- 
cych w każdy poniedziałek i czwartek - aż do komunistów, którzy 
jeszcze byli dalecy od rewolucji i ludzi nauki, kt6rzy mieli już wewnątrz 
rewolucję, od czytających pobożne książki, do kpiarzy i innych, co nie 
wahali się przed całkowitymi sprośnościami i przekleństwami..." Il4. 


185 


II 


:1 


I 
........
>>>
II 
li 


Rypiliscy Żydzi starali się ukb.dać swoje stosunki z grupami mmeJ- 
szościowymi, a przede wszystkim z Polakami. W k0l1CU lat osiemdziesią- 
tych, widząc pilną pctrzebę budowy w Rypinie miejskiego szpitala prze- 
prowadzili na ten cel dobrowolną składkę pieniędzy. W październiku 
1889 r" kiedy okazało się, że przedsięwzięcie to z wielu powodów nie 
mogło być zrealizowane, postanowili zebraną kwotę w wysokości 215 rubli 
i 81 kopiejek przeznaczyć na budowę cerkwi prawosławnej w tym 
mieście 11'.. Oczywiście przez cały okres niewoli w stosunkach Żydów 
z Polakami i innymi grupami narodowymi nie brakowało także przykła- 
dów wzajemnej nietolerancji i konfliktów na tle ekonom.icznyrn. 


z ZAGADNIEŃ URBANISTYCZNYClI MIASTA 


"I 


II 


Rypin w momencie utraty niepodległości przypominał miasto średnio- 
wieczne. Świadczyła o tym zarówno zabudowa budynków mieszkalnych, 
jak również pozostałości średniowiecznych budowli. Z tych ostatnich 
szczególną uwagę zwracały resztki średniowiecznych murów obronnych 
wraz z basztą i bramą nazywaną bramą sierpską lub niekiedy sierpecką. 
Ta ostatnia, zamykająca średniowieczne miasto od południa (dziś teren 
placu Sienkiewicza) przetrwała okres niewoli narodowej, mimo że kilka- 
krotnie stawala się ona problemem dla miejskiej władzy. W 1820 1'. wła- 
dze miasta, widząc w niej niebezpieczeństwo i możliwość zawalenia się 
budowli, ogłosiły licytację na jej kupno i rozbiórkę. Wielokrotnie ogła- 
szane oferty nie znalazły odzewu. W 1855 r. brama sierpecka nie zachwy- 
cała swym wyglądem uczonego przybysza, który zbierał informacje nie 
tylko o miejskich zabytkach przeszłości. W obawie przed kompletm
 
ruiną pisał: "Stoi nago ze zniżonymi murami bez dachu, (...) usuwają się 
kamienie z jakich budowano od dołu i wypadają cegły z górnych jej 
ścian" 1';r.. Nikt wówczas nie myślał o restauracji budowli. W istocie soli- 
dna spoina cegły nie groziła zawaleniem. Tak zrEsztą jej stan techniczny 
został oceniony w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Byla 
"wprawdzie bez dachu, ale w murach swoich nieuszkcdzona" 1"7. Zbudo- 
wana w XIV wieku z czerwonej cegły, mieła kształt wieży zakończonej 
blankami o łącznej wysokości około 7,5 metra. Od połc;czenia z bramą 
sierpecką ku południowej części miasta ciągnął się obronny mur "długi 
43, gruby 3, wysoki 9 łokci" 188. Resztki tej solidnej budowli, przypuszczal- 
nie z powodu chęci poszerzenia obszaru miasta, w 1868 r. rozebrano. 
Przy sposobności rozbiórce uległa baszta murów służąca dot:
d za miej- 
skie więzienie 10-9. 
W okresie okupacji pruskiej wydobywano w Rypinie sól i w tym celu 
wybudowano magazyn dla składu tego produktu, Po kilku latach zanie- 
chano wydobycia i w 1810 1'. rozebrano "jako nieprzydatne na żaden 
inny użytek" zabudowania dawnego magazynu soli stojące za miastem. 
Do 1821 r, na rypinsl-
im rynku stał miejski ratubZ. Był to drewnianv 
budynek, pokryty dachówką "otoczony galerią długą 17, szeroką 16, wy- 


I :il 


186
>>>
soką 7,5 łokcia". W 1821 r. "jako bezużyteczna rudera" został on sprzc- 
deny ówczesnemu burmistrzowi miasta, Wildtowi za kwotę 45 rubli i nie- 
b1wem rozebrany. Przez następne lata miasto nie zdołało wznieść cddziel- 
nego budynku przeznaczonego na siedzibę lokalnych władz 19". W W55 r. 
miasto nie miało ratusza, a "biuro jego mieściło się w wynajętym domu". 
Rozwćj rzemiosła w początkach XIX stulecia powodował, że wzno- 
sz:mo budynki służące określonym gałęziom lokalnego rzemiosla. 
W I:
21 r. enteprener Bauer za sumę 300 rubli wybudował w Hypinie 
miejską rzeźnię, tzw. schlachtuz. Budynek ten musiał być solidnie zbu- 
dowany i przez długie lata właściwie użytkowany, skoro w latach pięć- 
dziesiątych ubiegłego stulecia nie budził negatywnych ocen przygodnego 
podróżnika Iq,. 
W 1794 r. w Rypinie było zaledwie 90 domów krytych słomą i 47 do- 
mów krytych gontem. W okresi
 wojen napoleOllskich część z dori1ów 
uległa zniszczeniu. Pierwsza połowa XIX w. w zasadzie nie przyniosła 
poprawy w zabudowie przestrzennej mi2, sta Jeśli w 1320 1'. Rypin miał 
129 domów, z czego zaledwie 3 murowane, to dziesięć lat p6źniej liczba b 
zwiększyła się zaledwie do 150, w tym 6 domów murowanych 19
. Postęp 
w zfJkresie budownictwa następował bardzo powoli. W 1343 r. zbudo- 
wano dwa dcmy murowane, a w latach 1844, 11345, 1348 i 1350 - czter'y 
demy drewniane. W 11347 r" wskutek braku cegły, zezwolono na budowę 
w dc:lszym ciągu domów drewnianych. Spośród ponad 150 domÓw w tym 
mieście w 1855 1'. uważny obserwator odnotował, że "mi
dzy terri zna- 
komitych zaledwie i" 193. 
Drewniana z2budowa miasta zmuszała jego władze do troski zabezpie- 
czającEj przed pożarem. Kiedy w 11335 r. burza zniszczyła szopę, w której 
przechowywano "narzędzia ogmowe", z kasy miejskiej postanowiono nie- 
b&wem wystawić nowe pomieszczenie za sumę 1512 złp. W latach 1857 
i 1868 pożary zniszczyły drewnianą w poważnej większości zabudowę 
mIasta. Pierwszy pożar, który wybuchł z 27 na 2a września 1B57 r" 
strawił 89 budynków i pozbawił 2013 rodzin dachu nad głową. Rozmiary 
i€j klę;ki żywiołowej zmusiły władze miasta do opracowania w latach 
1t)58-1e59 planu regulacyjnego Rypina, który miał za zadanie szybką 
odbudowę grodu nad Rypienicą. Mieszczanie, którzy zadeklurowali wów- 
C.las odbudową spc:lonych domów, otrzymali wsparcie finansowe oraz 
drewno z miejskiego lasu, Jednecześnie rada administracyjna miasta za- 
broniła budowy w centrum Rypina drewnianych domów U4. Jeszcze nic 
zdołano odbudować strawionych przez pożar z 185, r. zabudowa6, kiedy 
przyszedł rok 113613. Silny pożar, który nawiedził tego roku Rypin, strawił 
większą część miasta, szczególnie zabudowania położone przy bramie 
sierpeckiej. Klęski te spowodowały, że odtąd w znacznym stopniu zaczęto 
budować domy murowane. Odbudowa zniszczonej części miasta pozwoliła 
także na przeprowadzenie innych prac urbanizacyjnych. Zabrukowano 
większość ulic, a niektÓre uzbrojono w wodociągi Uj. W celu uchronienia 
miasta przed ciągłymi pożarami rozszerzono ulice i wybudowano liczne 


187
>>>
II 


studnie. Na mIeJSCU spalonych domćw rozpoczęto budowę 1- i 2-piętro- 
wych kamienic. Kiedy w 1881 r. wybuchł groźny pożar na rypińskim 
przedmieściu Piaski, zaproponowano, by wydać zakaz budowy drewnia- 
nych domów także na przedmieściach miasta 196. 
Unowocześnienie układu komunikacyjnego miasta rozpoczęto już w 
H!1 7 r. W tym roku dobrukowano ulicę Sierpecką, "most na niej oraz 
most na gruntach miejskich"'. W H!19 r. wykonano bruk na ulicy Kościel- 
nej i Handlowej, Natomiast w 1821 r. zbudowany został drewniany most 
na Rypienicy, który poddawany był remontowi w latach 1838 i 1840, 
Wcześniej natomiast, bo w 1823 r. zmieniono bruk na Rynku oraz na 
ulicach Przechodniej, Rynkowej, Kościelnej, Sierpskiej i Gdańskiej. 
W 1840 wykonano "kanał na mchu z kamienia" i most przy młynie na 
trakcie do Lipna. W 1852 r, zbudowano natomiast most przy tartaku, 
W ramach porządkowania miejskiego handlu w HI25 r. miasto otrzymało 
10 jatek 197. 
W połowie wieku na Rynku znajdowała się karczma, ktćra "przez 
starostę w dawnych tu została założona czasach" i nosiła pospolitą nazwę 
"koszar". Być może, że ckreślenie to wzięło się z czas9w, kiedy mi3sto, 
wyznaczone na siedzibę pułku pieszego, zobowiązane zostało do wysta- 
wienia w centralnym jego punkcie tego typu placćwki 19'. 
Ważną rolę w rozwoju i funkcjonowaniu miasta odgr:ywały połączeni3 
komunikacyjne. W latach 70-tych XIX wieku Rypin był połączony drog
 
bitą tylko z Dobrzyniem n. Drwęcą. Brak było takiej drogi do Sierpc
, 
Lipna i Brodnicy. Taki stan rzeczy fatalnie wpłynął na połączenia pocz- 
towe Rypina z sąsiednimi miastami. Korespondent "Ech Płockich i Łorl1- 
żyńskich", posługujący się pseudonimem "Algo", donosił, że "listy z Ry- 
pina do Sierpca chodzą okrągłe 4 dni przez Zbój no, l ipno, Dobrzyń 
n. Wisłą, Płock i Bielsk. List z Bieżunia do Rypina idzie koło tygodnia, 
tyle, ile podróż z Hamburga do Nowego Jorku". W konkluzji pisał: 
"A może dobrzy ludzie wynajdą wtedy dogodniejszy środek lokomocji 
pomiędzy Rypinem a Sierpcem". W k01'1cu HI99 r. miasto zostało połą- 
czone z Dobrzyniem tzw. karetką, która rano wyjeżdżała z Rypin8, 
a o godzinie 4 po południu wracała 199. Karetki, zwane także karetkami 
pocztowymi, były to ombulanse pocztowe "nieco doprowadzone do lepsze- 
go porządku, najczęściej są one bez szyb lub w najlepszym razie zabite 
cienkimi deskami"'. Ambulanse te, oprócz przewożenia poczty, zabierały 
podróżnych, Fatalne warunki podróżowania między tymi miastami iryto- 
wały rypińskiego korespondenta "Ech Płockich i Łomżyńskich", który 
w 1899 r, pisał: "pasażerowie gnieżdżą się jak śledzie (...), Koniska nędzne, 
pobudzane batami". Właścicieli pocztowych karetek nazywano poczthal- 
terami 23'J. Podobne karetki, mimo gorszej drogi uruchomiono w HI99 r. 
ubiegłego stulecia między Rypinem a Sierpcem. Podróż "rypi1'1ską ka- 
retką", przy niesprzyjającej aurze lub porze roku trwała nieraz od 6 do 
H godzin 2111. 


I I 
I 
11111 
II 
I 
II 


I 
I 
I 


II 


I 
Id 


HI8
>>>
Codzienny kurs "rypińskiej karetki po trakcie sierpecko-rypińskim'; 
musiał być istotnie uciążliwy, skoro jeszcze w 1899 r. ogłoszono licytacj
 
na budowę bitej drogi Rypin-Sierpc. Jeszcze tego samego roku rozpc- 
częto budowę tego połączenia komunikacyjnego 202. Przedsi
wzięcie to 
musiało natrafić na trudności, skoro w 1901 r. brak było w dalszym ciągu 
drogi bitej do Sierpca. Z pewnością musiał ulec poprawie jej stan tech- 
niczny, skoro w tym roku nazywano ją "drogą sypaną" 203. Budowie bitej 
drogi do Sierpca towarzyszyła lokalna prasa. W czerwcu 1902 r. "Ech! 
Płockie i Łomżyńskie" donosiły, że szosa do Sierpca "pod Urszulewem 
jest jeszcze nie wykończona". Z radością natomiast przyjęto dokOl1.cZenie 
tego przedsięwzięcia w dniu 31 października 1903 r. Korespondent "Ech 
Płockich i ł,omżyńskich" donosił, że "samochody połączą nas (Rypin _ 
dop. M.K,) z Płockiem z szybkością 17 wiorst na 1 godzinę" 204. 
Przełom stuleci zaznaczył się również udoskonaleniem innych połą- 
czeń komunikacyjnych Rypina, a także udoskonaleniem urbanistycznym 
miasta. W 1901 r. brukiem wyłożono trakt prowadzący z Ostrowi tego 
do Kikoła 205. W 1899 r. rozpoczęto budowę i naprawę betonowych tro- 
tuarów w Rypinie. Natomiast w 1901 1', zbudowano nowy, murowany 
1110st na Rypienicy, który zastąpił remontowany co kilka lat most drew- 
niany. W 1903 1', zbudowano w Rypinie studnię miejską u zbiegu ul. Praga 
(Przedmieście Praga) i Wydmuchowo, a następnie planowano wybudować 
drugą w okolicach kościoła katolickiego dla północnej części miasta. 
W maju 1903 r. zgłoszony został wniosek oświetlenia miasta za pomocą 
lamp systemu Gałkina i w końcu tego roku zainstalowano 9 takich lamp. 
Wygląd miasta ulegał systematycznej poprawie. Zauważył to wspomniany 
korespondent płockiej gazety, który w 1903 r. pisał, że "Rypin sprawia 
dobre wrażenie. Domy przeważnie murowane, a wśrćd nich wiele pokaź- 
nych kamienic. Błota na ulicy nie widać. Trotuary betonowe na wszyst- 
kich ulicach. Obecnie budują nowy wodociąg..." 206. Troska o poprawę 
wyglądu miasta pozostawa}a dalej w sferze zainteresowań zarządu miasta. 
W 1904 r. nosił się on z zamiarem wystąpienia o wydanie zakazu wypusz- 
czania bydła na miejskie place bez należytego dozoru. Poczynania te nie 
zaspokoiły jednak wymagań i oczekiwań mieszkańców miasta 207. 
Mimo poprawy stanu połączeń komunikacyjnych do Sierpca, a także 
w kierunku Lipna przez Kikół, fatalny był stan połączenia z Brodnicą. 
W 1898 r., aby dojechać do tego miasta trzeba było "na glininiastej dro- 
dze zaprzęgać cztery konie". "Pruska szosa" położona została jedynie 
do Osieka 208. 
Inwestowanie w miejską infrastrukturę zmusiło z pewnością władze 
Rypina do podjęcia decyzji o zbyciu w 1898 r. miejskiego lasu o powierz- 
chni 450 morgów położonego w Puszczy Miejskiej odległej o około 10 km 
od miasta. Osiągniętą gotówkę w wysokości 45 lub 46 tys. rubli zrazu 
ulokowano w Rosyjskim Banku Państwa. Decyzja ta poprawiła kondycję 
finansową Rypina, bowiem w 1906 r. kapitał miejski wynosił 62.185 rubli 
i pod tym względem Rypin wyprzedzał inne miasta guberni. Stan taki 


189
>>>
II' 
I 


II 
!I 


I 
I 


II 


II 
II 


11'1 
I 


I 
I 


I" 
I 
I 


II 
III 
I 


IIII 


I II 
I: 
II 


pozwolił zapewne ha budowę kolejki konnej na odcinku Rypin - Do- 
brzyń n. Drwęcą. Koncesję na to przedsięwzięcie uzyskan"o dzięki zabie- 
gom rodzin Chełmiekich z Kowalk i Okalewa 209. Po jej uruchomieniu 
zdecydowanie najlepsze połączenie komunikacyjne posiadał Rypin z Do- 
brzyniem n. Drwęcą. 
Dobrze funkcjonowała rypil'lska poczta, która odbierala korespondencję 
sZleść razy na tydzień. Poczta posiadała telegraficzne połączenia z Lipnem 
oraz telefoniczne z Dobrzyniem n. Drwęcą i Sierpcem 210. 
W 1901 r. w Rypinie, oprócz kościoła rzymskokatolickiego św. Trejcy, 
istniały i funkcjonowały: kościół ewangelicki, cerkiew prawosławna, ży- 
dowska synagoga, koszary wojskowe, szkoły początkowe, urząd powiato- 
wy, magistrat, straż pograniczna, sąd pokoju, poczta, telegraf, telefon, 
cegielnie, młyn wodny, straż ogniowa, towarzystwo wzajemnego kredytu 
i towarzystwo pożyczkowo-oszczędnościowe. Jak notował wiarygodny kro- 
nikarz "miasto bylo na drodze do pomyślnego rozwoju". W grodzie nad 
Rypienicą w tym czasie było 248 domów, w których zamieszkiwało około 
:3900 osób. Najwidoczniej wiele domów w mieście było już w tym czasie 
wielorodzinnych, bowiem bogatsi mieszczanie rypińscy budowali tzw. 
kan
ienice czynszowe 211. 
W okresie zaborów kształtowały się, bądź ulegały zmianom nazwy 
l'ypińskich ulic. Najbardziej wiarygodne dokumenty z tego okresu, jakim 
:,ą akty not2rialne zawierają ni€stety różne informacje o zmieniających 
się nazwach rypińskich ulic. Obecny plac Sienkiewicza w okresie okupacji 
rosyjskiej nosił nazwę placu Michajłowskiego. W latach 1849, 1856, 1R89 
wymieniana była ulica Starorypińska. Być może, że chodziło tu o póź- 
niejszą Pragę. Nie jest to jednak pewne, bowiem już w 1874 r. wyn:ienia 
się "przedmieście Praga". Praga, jako ulica wymieniana jest w latach 
1921 i 1925. W tym ostatnim roku powszechnie znany był adres "ul. Pra- 
ga 12", przy której stał dom dra W. Cholewińskiego. W 1931 r. znDn3 
była już ulica Piłsudskiego. 
Ped datami 1833, 1856 i 1868 r. występowała ulica Gurzyńska. Dzi
 
trudno ustalić, gdzie była ona położona, bądź która z obecnych ulic 
nosiła taką nazwę. Natomiast ulica Handlowa w latach 1851, 1852, 1874 
i 1877 nosiła nazwę ulicy Małej. Podobnie w 1908 r. wymieniana była 
ulica Mała, przy czym wzmiankuje się także ulicę "Mała Targowa". 
W roku 1853 znana była już ulica Tylna, a w 1860 - Mławska. W róż- 
nych dokumentach bardzo często wymieniane jest Wydmuchowo, bądż 
też później ulica Wydmuchowo (obecnie Warszawska). Trudno jednak 
dociec która z obecnych ulic w 1904 r. w akcie notarialnym nazywana 
była ulicą Sierpecką. Być może, że chwilowo taką nazwą określano ulicę 
Wydmuchowo, którą decyzją rady miejskiej z 10 lipca 1925 r. zamieniono 
na ulicę Warszawską, a nie Sierpecką. Przedmieście Rypina - Piaski 
w okresie międzywojennym zmieniono na ulicę Kościuszki. Przedłużenie 
przedmieścia w stronę Rusinowa (obecnie Piaski) w 1912 r., a także w 
latach późniejszych, nazywano "Wygnaniec". Nazwa ta funkcjonuje 


190
>>>
jeszcze w świadomości nau,wl1ictwie starszego pokolenia mieszkańców 
miasta i okolicy 212. 


GOSPODARKA 


Pewne OŻ) wienie gospodarcze Rypina nastąpiło w latach siedemdzie- 
siątych i osiemdziesiątych XVIII wieku. Z myślą o poprawie kondycji 
ekonomicznej miasta w 1779 r. magistrat nadał pewne prawa miejsco- 
wym Żydom i uznał ich za "obsiadłych obywateli" 213. W 17B9 r. miasto 
królewskie Rypin wysiewało 67 korcy żyta, 1 korzec pszenicy i pobierało 
402 :d czynszu. Natomiast proboszcz rypiński wysiewał 5 korcy żyta 
w Rypinie i tyleż samo na Starorypinie, a ponadto 12 korcy żyta i 4 korce 
pszenicy na Dylewie. Istniejące wówczas oddzielne probostwo św. Ducha 
na Piaskach wysiewało 39 korcy żyta, 1 korzec pszenicy i pobierało 
138 zł czynszu. Oprócz rolnictwa zaczął rozwijać się handel, a także rze- 
miosło. Powstawały gospody, czyli tzw. hospicje cechowe 214. Te sympto- 
my ekonomicznego rozwoju miasta zostały zahamowane z początkiem lat 
dziewięćdziesiątych XVIII stulecia. Rypin, podobnie jak cała ziemia do- 
brzyńska, dotknięty został klęskami nieurodzaju, zarazy bydła (pom6r) 
itp. Doprowadziło to do zubożenia ludności miasta, a pod koniec wieku 
do wyraźnego spadku liczby mieszkańców. Najniezbędniejsze ut::-zymanie 
posiadało tylko 2/3 ogółu ludności tego miasteczka 215. 
Po zajęciu Rypina w 1793 r. przez Prusaków odkryte zostały w oko- 
licach miasta pokłady soli. Rozpoczęto niebawem jej wydobycie i zbud0- 
wano specjalny magazyn, który stał tu do 1810 r. Zasoby rypińskiej soli 
widać okazały się niewielkie lub nieopłacalne w wydobyciu i niebawem 
"przemysł ten upadł". Rypillska "kopalnia" soli nie wywarła jak się wy- 
daje trwalszego piętna na gospodarkę miasteczka, skoro w sto lat później, 
w 1901 r., korespondent "Ech Płockich i Łomżyńskich" podpisujący się 
pseudonimem "Łubek" ubolewał, że "nikt z mieszkańców wskazać nie 
umie, w którym miejscu pokłady soli były położone"' 21.;. 
Okres pruskiej okupacji odbił się niekorzystnie na rozwoju demogra- 
ficznym. Spadła prawie o połowę liczba ludności. Około 1800 r, miasto 
miało zaledwie 72 domy i 250 mieszkańców. W obręb dóbr rządowych 
zostało wcielone wójtostwo. W obrębie lasu miejskiego miasto utworzyło 
kolonie (tzw. rumunki), które w 1818 r. wydzierżawiono na okres 30 lat. 
Wątłą gospodarkę miasta zniszczyły dodatkowo wojny napoleońskie 217. 
Pierwsza połowa XIX stulecia przyniosła gospodarcze ożywienie mia- 
sta. Prawie lO-krotnie wzrosła liczba mieszkańców miasta. Zdecydowanie 
oźywił się handel. W połowie lat sześćdziesiątych XIX wieku Rypin był 
miastem dobrze zagospodarowanym. Z budynków użyteczności publicznej, 
oprócz murowanej szkoły elementarnej, wymieniano miejski szlachtuz, 
magistrat, fabryki oleju i octu oraz 7 garbarni. W mieście znajdowała się 
stacja pocztowa. Łącznie wymieniano w tym okresie 156 domów. Wszyst- 
kie ulice były zabrukowane 21". Aczkolwiek do tej pory nie rozwinął się 


191 


I 
II'
>>>
II I 


. ., 
'w Rypinie większy przemysł, to jednak wyraznie zwiększyła się ilość 
różnych zakład6w przerabiających produkty rolnicze. W 1880 r, w oko- 
licy Rypina oraz w samym mieście znajdowały się następujące zakłady: 
2 gorzelnie, 2 piwowarnie (browary), 2 garbarnie, 24 cegielnie, 1 mydhr- 
nin, 1 olejarnia, 2 młyny parowe, 31 młynów wodnych, 30 wiatraków 
i 5 tartaków 219. Wartość produkcji tych zakładów obliczano na 191.440 
rubli rocznie 220. Okolo 1383 1'. miasto dysponowało 631 morgami ziemi 
oraz ('koło 450 morgami lasu. W skład gminy miejskiej wchodziły także 
przyległe osady: Choszczał, Kamionka, Karczówka, Lisiny, Puszcza Miej- 
ska, Wilcza Łapa maj
ce razem tylko 16 domów, 56 mieszkańców i 555 
morgćw ziemi 221. 
Przełom XIX i XX wieku przyniósł ożywienie gospodarki miasta. 
Powstały nowe fabryki: gorzelnia, mleczarnia, a także w pobliżu Rypina, 
w Ostrowitem cukrownia. W 1903 r. budowę mleczarni w Rypinie rozpo- 
czął właścicielOkalewa Adolf Chełmicki. Na bazie tej mleczarni w okre- 
SIe międzywojennym zorganizowano Spółdzielnię Mleczarską "Rotl''' "222, 
Pomocne w organizacji różnych przedsięwzięć gospodarczych okazało się 
założone w dniu 17 czerwca 1898 r, z udziałem 40 członków Rypińskie 
Towarzystwo Kredytowe (Towarzystwo Kredytowe Miejskie), przekształ- 
cone w 1922 r. w Bank Spółdzielczy. Inicjatorem i jednym z współzało- 
życieli towarzystwa był dr Władysław Cholewiński, oddany działacz spo- 
łeczno-gospodarczy Rypina, którego wspierał rejent Władysław Zochow- 
ski. Prezesem zarządu Rypińskiego Towarzystwa Kredytowego został Jan 
Rudowski, właściciel Półwieska k. Rypina, a w ścisłym kierownictwie 
towarzystwa pozostali dr Władysław Cholewiński i rejent Władysław 
Żochowski. Ten ostatni użyczył lokalu dla utworzonej organizacji kredy- 
towej. Komentując to ważne dla miasta i powiatu wydarzenie korespon- 
dent "Ech Płockich i Łomżyńskich", ukrywający się pod pseudonimem 
Kiełbik z Drwęcy, w 1899 r. napisał, że "dzięki taniemu kredytowi rolnicy 
i rzemieślnicy wyrwani zostaną z drapieżnych szponów żydowskich i nie- 
żydowskich lichwiarzy". Na założycielskim zebraniu na wniosek Chole- 
wińskiego członkowie zadeklarowali wkłady do 3 tys. rubli, chłopi zaś 
deklarowali wkłady 25-rublowe. W 1901 r. towarzystwo zarzeszało 
148 członków i udzieliło kredytu w wysokości 39.120 rubli 22:1. Rypińskie 
Towarzystwo Kredytowe, oprócz finansowania wielu przedsięwzięć go- 
spodarczych w mieście i powiecie, w latach 1913-1917 wybudowało 
własną siedzibę. W dniu 13 września 1913 r. położono i poświęcono ka- 
mień węgielny pod budowę gmachu na placu Michajłowskim (obecnie 
pl. Sienkiewicza 4). Budowa tego okazałego wówczas, a także obecnie, 
budynku przeciągnęła się do 1917 r. głównie z powodu wybuchu I wojny 
światowej. W 1914 r. towarzystwo posiadało kapitał w wysokości 
42 tys. rubli. 2 7 4. 
Niezależnie od Rypińskiego Towarzystwa Kredytowego w 1900 r, 
notowano w Rypinie działalność Kasy Pożyczkowo-Wkładowej, w której 
ulokowano wkłady w wysokości 10.895 rubli. Kasa udzieliła w tym czasie 


I I 
II
 I i 


"I' 
I 
I 
I 


II I 
III 
" 


! I 


IIII 
r 
I 


192
>>>
pożyczek na kwotę 1470 rubli, W rypińskiej kasie swoje oszczędności 
złożyło 107 osó b E25, 
W pierwszej połowie 1916 r. wznowił działalność Oddział Towarzystwa 
Uł:ezpieczeń Wzajemnych Budowli od Ognia. Na czele oddziCllu stanął 
wówczas Zygmunt Budzyński E:?F. 
Przełom XIX i XX wieku zaznaczył się wyrażnym rozwojem handlu. 
Pozostawał on jednak gł.Jwnie w rękach Żydów "nie mających rywali 
w kupcach chrześcijańskich". Uważny obserwator stosunków społecz- 
no-gospodarczych w mieście zauważył jednak dalej, że "chrześcijanin 
obeznany z handlem, zakładający sklep z towarami galanteryjnymi i kolo- 
nialnymi, pomimo konkurencji, miałby w Rypinie dostateczne utrzyma- 
nie", Zapewne także i rzemiosło nie było gł6wną domeną ludności pol- 
skiej, skoro ten sam krytyk panujących w mieście układów gospodar- 
czych zdecydowanie stwierdzał, że "dobry krawiec znalazłby tu utrzy- 
manie" 'E7. Powyższe fakty nie oznaczały bynajmniej, że brakowało w 
dLiedzinie handlu polskiej inicjatywy. W 190B r, powstała w Rypinie 
Hurtownia Polska "Zgoda". Dość szybko rozwinęła on3 swoją działalność 
i wywierała duży wpływ na stosunki gospodarcze w mieście i jego oko- 
licy'2d. Poza Rypinem ośrodkami handlu pozostawało Skrwilno, Swie- 
dzietnia, Chrostkowo i Dobrzyil n. Drwęcą. Powodowało to, że Rypin 
znalazł się niejako w centrum regionu handlowego. Na ulicach wjazdo- 
wych do Rypina urządzone były rogatki, na których w dni targowe trzeba 
było wnosić opłaty rogatkowe. Ich poborcą był pachciarz, którym z re- 
guły był Zyd, Jeśli który z handlarzy nie chciał opłacać rogatkowego, 
pachciarz opuszczał szlaban, co powodowało zastój w ruchu, kłótnie 
i nierzadko bójki 229. 
Poważną rolę w gospodarczym rozwoju Rypina u progu XX wieku 
odgrywały również inne organizacje społeczno-gospodarcze. Do nich w 
pierwszym rzędzie trzeba zaliczyć założony w 1904 r. w Rypinie syndykat 
rolniczy. Jego założycielem był absolwent petersburskiej uczelni Kazi- 
mierz Gorczyński. W latach 1907-1933 Gorczyński był dyrektorem tego 
syndykatu. Współzałożycielem rypińskiego syndykatu był właściciel 
Ugoszcza, Antoni Borzewski. Ta instytucja gospodarcza położyła ogromne 
zasługi w zaopatrzeniu całego powiatu rypińskiego w narzędzia rolnicze, 
nasiona i nawozy E30. W związku z rozwojem w Rypinie i powiecie mle- 
czarstwa ważną rolę w tej dziedzinie odegrał Tomasz Gabryś. Będąc 
w latach 1907-1914 lustratorem wydziału mleczarskiego Centralnego 
Towarzystwa Rolniczego w Warszawie często przyjeżdżał do Rypina 
wspierając miejscowych działaczy gospodarczych w ich lokalnych inicja- 
tywach i przedsięwzięciach E31. Pozytywną rolę społeczno-gospodarczą 
odegrało założone w 1907 r. Okręgowe Towarzystwo Rolnicze Ziemi Do- 
brzynskiej. Wsród jego założycieli, a potem dziab czy był Ludwik Dzie- 
wanowski z Dziewanowa. Aktywnie w tym towarzystwie działał właści- 
ciel Wyr
by k. Rypina, absolwent Warszawskiej Szkoły Głównej Jan 


il' 


193
>>>
W dokumencie Kazimierza Wielkiego z 9 IV 1355 r. Władysław jest wy- 
mieniony jako osoba zmarła 42. Smierć jego nastąpiła zatem między 5 VI 
1351 a 9 IV 1355 r. Datację tę można jednak zacieśnić. W 1352 r. nosił 
się Kazimierz z zamiarem zastawu ziemi dobrzyńskiej Krzyżakom. Dowia- 
dujemy się o tym z konceptu (brulionu) dokumentu wielkiego mistrza 
krzyżackiego Winryka v. Kniprode. Koncept zachował się w formularzu, 
a do wystawienia pełnoprawnego dokumentu nigdy nie doszło i w kon- 
sekwencji nie doszło również do projektowanego zastawu. Koncept nie 
ma daty, lecz na podstawie występujących w nim osób należy go datować 
na czas między 6 I 1352 i końcem 1353 r. 43 . W koncepcie nie ma naj- 
mniejszej wzmianki o Władysławie Siemowitowicu, stąd niedwuznaczny 
wniosek, że koncept powstał już po jego śmierci. W ten sposób interpre- 
towała to źródło dotychczasowa nauka historyczna. Ostatnio Bieniak 
wnosi na tej podstawie, że Władysław zmarł między 5 VI 1351 a grud- 
niem 1353 r. 44 Termin końcowy można jednak przesunąć do pierwszych 
miesięcy 1352 r. Kazimierz Wielki, znajdujący się w trudnej sytuacji 
finansowej i zabiegający o pożyczkę pieniężną, do czego zmierzał projekt 
zastawu ziemi dobrzyńskiej zakonowi krzyżackiemu, zrezygnował z tej 
możliwości i zaczął zabiegać o pożyczki w innych miejscach. Jednym 
z nich było arcybiskupstwo gnieżnieńskie, u którego zapożyczył się na 
sumę 2 tysięcy grzywien 21 VI 1352 r. 45 Słusznie Bieniak stwierdza, 
że udzielenie Kazimierzowi Wielkiemu pożyczki przez arcybiskupstwo 
gnieźnieńskie musiały poprzedzać rokowania polsko-krzyżackie w spra- 
wie zastawu ziemi dobrzyńskiej. Przypadały one jego zdaniem na koniec 
kwietnia 1352 r. i ta właśnie data stanowi termin końcowy (ante quem) 
śmierci Władysława 48, z czym należy się całkowicie zgodzić. Słuszność 
argumentacji Bieniaka potwierdza do pewnego stopnia okoliczność, że 
w dokumencie rozejmowym polsko-litewskim, naj prawdopodobniej 
z września 1352 r. Kazimierz Wielki do swych ziem zaliczył również zie- 
mię dobrzyńską 47. Nie dziwi w tej sytuacji, że nie pojawiają się już po 
5 VI 1351 r. dokumenty Władysława Siemowitowica, jakkolwiek z ostat- 
nich lat jego panowania (1348 - pol. 1351 r.) zachowało się ich względnie 
dużo. Prawdopodobnie Władysław zmarł już w drugiej połowie 1351 r" 
pewne cezury jego zgonu stanowią jednak 5 VI 1351 oraz kwiecień 
1352 r. 48 Nie jest znane miejsce pochowania Władysława. 
Żoną Władysława była nieznana bliżej Anna. Balzerowi znana była 
ona tylko z jednego dokumentu, wystawionego przez ks. gniewkowskiego 
Kazimierza i Władysława, ks. łęczyckiego i dobrzyńskiego dla zakonu 
krzyżackiego w sprawie postanowień pokoju kaliskiego z 1343 r. W doku- 
mencie występuje Anna jako księżna łęczycka i dobrzyńska, "prawowita 
małżonka" Władysława 49. Dzięki późniejszym publikacjom źródłowym 
dysponujemy obecnie liczniejszymi wzmiankami o żonie Władysława. 
Oto one (poza wspomnianą już z 1343 r.): z 1 X 1348, 10 X 1349 
i 17 IV 1350 r. 50 Na podstawie powyższych informacji należy przyjąć, 


17
>>>
II 


Cht'lmicld, syn Józefa i I-lallny, wiaścicieli Kowalk k. B.ypina 232. Źna- 
czącą rolę w d:z.iJ.łalności Towarzystwa Rolniczego Ziemi Dobrzyńskiej 
odegrał wspomniany już Antoni Borzewski, który od 1909 r. pełnił fun- 
kcję wiceprezesa towarzystwa, a następnie od 1914 r. do lipca 1917 r. - 
prezesa. 
Poza działalnością Okręgowego Towarzystwa Rolniczego Ziemi Do- 
brzYllskiej ważną rolę odgr,iwały w tych latach kółka rolnicze. W Rypi- 
nie kółko rolnicze powstało na zebraniu w dniu .1 czerwca 1913 r. w 

kładzie 23 osób. Jego prezesem został Z. Ostrowski, zastępca J. Sochaiski, 
sekretarzem J. ł..apkiewicz, a kasjerem W. Mej - wszyscy z Rypina. 
Do zarządu powstałego k['ł1a weszli ponadto: ks. S. Gogolewski, L, Cheł- 
micki z Dziewa nowa, J. Lipin
ki z l
owalk i J. Kolasiński z Bielawek. 
Rypińskie kółko rolnicze oprócz Rypina swym zasięgiem miało obejmo- 
wać także 13 okolicznych wsi. Organizacyjnej pomocy w tym dziele udzie- 
lał instruktor kółek rolniczych OTRZD Aleksander Tański z Lipna 233. 
W rozwoju gospodarczym Rypina ważną rolę miała odegrać kolej 
wąskotorowa, którą planowano prowadzić z Lubicza do Lipna, Rypina 
i Dobrzynia n. Drwęcą. Pomysł taki zrodził się w 1909 r. i w połowie 
tego roku uzyskano nawet pozwolenie od władz wojskowych. Zakładano, 
że kolejka przebiegać będzie od Lubicza do Dobrzejewic, przez Kawęczyn, 
Obrowo, Czernikowo, Stekiin, Wolę, Kikół, Złotopole do Lipna. Od Obro- 
wa mida być poprowadzona druga odnoga przez Łążyn, Zębowo, Kijasz- 
kowo, Wielgie, Zbójno, Ugoszcz, Ostrowite do Rypina. Ten doskonały 
pomysł nie został oczywiście wspaIty przez rząd carski. Mimo podejmo- 
wanych prób zebrania określonych środków finansowych na rozpoczęcie 
prac, ta inic
atywa gospodarcza nie została nawet rozpoczęta. Pisał o tym 
rypiński korespondent "Głosu Płockiego" w kilka tygodni po ogłoszeniu 
informacji o wydaniu pozwolenia na budowę kolejki: "Budowa kolejki 
może być rozpoczęta, ale inicjatorzy nie mogą zebrać potrzebnego kapi- 
tału. (...) Inicjatorzy i z2interesowani (właściciele ziemscy ziemi dobrzyń- 
skiej - dop. M.K.) urządzają częste narady i zebrania. Dotychczas jednak 
daleko od stanowczych decyzji, a jeszcze dalej od rozpoczęcia prac". 
Także w 1909 r. pojawił się projekt budowy linii kolejowej na trasie 
Brodnica - Rypin - Sierpc - Płock. Pomysłem tym zaczęli intereso- 
wać się Anglicy, którzy nosili się z zamiarem przystąpienia do spółki. 
Podobnie jak poprzedni projekt z powodu braku środków finansowych 
upadł, a jego realizacja dopełniła się dopiero w okresie międzywojennym. 
Na koniec należy zwrócić uwagę na stan budżetu miasta w 1911 r. 
Po stronie wpływów planowano w tym roku kwotę 13
194 rubli, a po 
stronie wydatków 11.786 rubli. Dla porównania budżet sąsiedniego Lipna 
zamykał się odpowiednio kwotami: 11.160 i 9.337 rubli. Największe wpły- 
wy planowano osiągnąć w Rypinie z opłat od nieruchomości - 2.332 ru- 
ble, natomiast po stronie wydatków największy udział - 4,349 rubli - 
miało utrzymanie urzędów. Przewaga wpływów nad wydatkami tego roku 
miała osiągnąć kwotę 1.408 rubli :!:J4. 


I 
,I 


!liil 
II I 
l 11111 


194
>>>
W OBRONIE POLSKOSCI 


Postf;pujący po upadku Powstania Styczniowego proces rusyfikacji 
Królestwa Polskiego nie ominął oczywiście Rypina. Stąd też ważną rolę 
w utrzymaniu polskości odegrać miały Ol ganizacje społeczno-kulturalne 
zakładane tu z początkiem lat osiemdziesiątych ubieglego stulecia. Na 
ich czele trzeba postawić założoną w dniu 29 czerwca 1Hłil 1'. rypińską 
Ochotniczą Straż Pożarną. 
Rok później, w 1882 r. w Rypinie zawiązano rniejski teatr, a jego 
mecenasami przez szereg lut byli znani tu działacze społeczni: Władysław 
Cholewiilski, Antoni Gosiewski i Kazimierz Gorczyński. RypifJ.ski teatr 
dorobił s'ię po kilku latach działalności oddzielnego budynku z salą wido- 
wiskewą. Inspiracja kulturalna miejscowego środowiska powodowała, że 
miast.o cdwiedzali artyści z zewnątrz. W 11199 r, korespondent "Ech Płoc- 
kich i Łomżyńskich" z chlubą donosił: ,,1'0 cyrku i towarzystwie pana 
R. zawitał do nas z orkiestrą pan Kopczy1'J,ski. Koncert udał się dobrze. 
Obecnie produkuje się pan Jakobini, mistrz sztuk magicznych...". 
Działacze kulturalni z Rypina podejmowali w swojej działalności 
także ważne problemy społeczne. Z ich inicjatywy w dniu 20 sierpnia 
1899 r. otwarta z0stała w mieście ludowa herbaciarnia, która miała być 
kolejną placówką życia kulturalnego dla mieszkańców miasta i okolicy. 
Ta pożyteczna inicjatywa widać nie spotkała się z oczekiwanym odzewem, 
bowiem stały korespondent płockich "Ech" w kilkanaście tygodni po uru- 
chomieniu tej placówki z rozgoryczeniem donosił: "Otworzona z inicja- 
tywy miejscowego komitetu trzeźwości herbaciarnia (...) nie zdołała przy- 
ciągnąć liczniejszej rzeszy mieszczan. Zaprenumerowane pisma, domino 
i warcaby nie stanowią jak dotąd siły atrakcyjnej do ściągnięcia tłumów. 
Za tu około sklepu monopolowego sporo zwolenników Bachusa "truje 
robaka" na ulicy lub w tram:.:.ch pob:iskich domów". 
Po kilkunastu latach dziriłdności rypiński teatr został jednak dotknię- 
ty wewnętrznym kryzysem, 'IN 1900 r. korespondent z Rypina na łamach 
płockiej gazety pisał: "Teatr, wymai:5ający remontu, stoi pustkami. Obcy 
artyści boją się przyjechać do Rypina. Miejscowi, nawet dobrzy aktorzy, 
spoczywają w bezczynności" 235. Po tym chwilowym regresie w działal- 
ności rypińskiego teatru w następnych latach ożywiono jego działalność. 
Działania tej placówki połączono z działalnością powstałego tu koła Pol- 
skiej Macierzy Szkolnej 236. 
Oprócz rypińskiego teatru ważną rolę w życiu kulturalnym, miasta 
odegrał Dom Ludowy założony w 1902 r. przez dr W, Cholewińskiego. 
Miescił się on w budynku na Pradze (obecnie ul. Piłsudskiego). W 1908 r. 
ryphiski Dom Ludowy grupował 216 członków, posiadał własny chór 
i orkiestrę. Tego samego roku placówka ta zorganizowała 16 wieczorów 
z wykładami oświatowymi z różnych dziedzin wiedzy, a sekcja odczytowa 
rozpoczęła głośną akcję propagandową skierowaną przeciwko emigracji 


195
>>>
I I 


Polaków z miasta i okolicy do Niemiec oraz postępującej kolonizacji nie- 
mieckiej na tym terenie 2'37. 
Głośnym echem odbiły się w Rypinie wydarzenia rewolucji 1905- 
1907 r., a w szczególności strajku szkolnego w pobliskim Wymyślinie 
k. Lipna. Pod ich wpływem kierownik szkoły elementarnej w Rypinie 
Roman Kwiecień w kierowanej przez siebie szkole wprowadził nauczanie 
wszystkich przedmiotów w języku polskim. Język rosyjski pozostawił 
jako jeden z przedmiotów nauczania. Powiadomiona o tym fakcie Płocka 
Dyrekcja Naukowa zarządziła w rypińskiej szkole wizytację, w czasie 
której na pytania inspektora w języku rosyjskim, młodzież odpowiadała 
językiem ojczystym. W wyniku tego zdarzenia rosyjskie władze oświa- 
towe zamknęły szkołę, a nauczycieli zwolniły z pracy. Młodzież szkolna 
na znak protestu przeciwko polityce rusyfikacji i solidarności z nauczy- 
cielami publicznie spaliła podręczniki wydane w języku rosyjskim 238. 
W walce o utrzymanie języka polskiego godną zaakcentowania postawę 
zajmowali okoliczni ziemianie. Pod wpływem wydarzeń rewolucyjnych 
i strajkowych w 1906 r. właściciel Kowalk k. Rypina Bronisław Cheł- 
micki wybudował i założył w tej wsi ochronkę dla dzieci. Była to jedna 
z pierwszych tego typu placówek na terenie ziemi dobrzyńskiej i w isto- 
cie spełniała rolę utajonej szkoły w języku polskim. Stała się ona wzorem 
dla ochronek w Rypinie i okolicy zakładanych w latach następnych 239. 
Przełom XIX i XX stulecia przyniósł w mieście ożywienie dążeń kul- 
turotwórczych, Z początkiem obecnego stulecia, w 1901 r. wskazywano 
na pilną potrzebę założenia w Rypinie księgarni połączonej z pożycza- 
niem książek, Tego samego roku o zezwolenie na tego typu działalność 
zabiegał u władz rosyjskich miejscowy fotograf, Kaszubski. Nie wiadomo 
jednak, czy udało się mu ten pożyteczny zamiar sfinalizować 240. 
Po utworzeniu z inspiracji kGł postępowych w Królestwie Polskim 
w 1£05 r. Polskiej Macierzy Szkolnej w lipcu 1906 r. grono działaczy 
społeczno-oświatowych w Rypinie na czele z dr W. Cholewińskim powo- 
łano koło tej oświatowej instytucji. Rypińskie koło PMSz roztoczyło 
opiekę nad miejscową szkołą elementarną, w której kierownikiem był 
wspomniany już R. Kwiecień. Polska Macierz Szkolna nie zdążyła jednak 
rozwinąć wtedy szerszej działalności, bowiem w końcu 1907 r. rząd carski 
rozwiązał tę organizację. 
Po okresie ożywienia kulturalno-oświatowego na przełomie wieków 
koniec lat dziesiątych XX wieku przyniósł ponowny regres w tej mierze. 
Pisał o tym na łamach "Głosu Płockiego" w 1909 r. rypiniak używający 
pseudonimu "Topór": "Orkiestra zaniechała ćwiczeń, chór upada. Od roku 
istnieje projekt zorganizowania drużyny amatorskiej i wystawiania sztuk, 
lecz trudno to urzeczywistniać. Dom ludowy nie odpowiada swemu za- 
daniu i grozi upadkiem. Pogadanek mało, Ubolewamy nad małą stanow- 
czością i brakiem wytrzymałości" 2'41. 
Odrodzona w kwietniu 1916 r. PMSz szybko ogarnęła swym zasięgiem 
oprócz miasta także i powiat rypiński. Miejskie koło Polskiej Macierzy 


I 
II' 
l' 
I 
II, 


II, 
, I 
! 


"I 


II 
II 


II 


I 
I 
I 


I 
1\ I 


I i I 
I I 
1..11 


196
>>>
Szkolnej, założone w lipcu 1916 r" liczyło około 60 członków, a jego 
zarząd stanowili: dr Władysław Cholewiilski - prezes, ks, kanonik Sta- 
nisław Gogolewski - wiceprezes, Jan Zaniewski - skarbni
{, Zenobiusz 
Chojnowski - sekretarz oraz ks, Władyslaw Mąkowski, IGnccy Gratkow- 
ski i Wacław Kruziewicz - członkowie. Oprócz wyżej wymienionych 
,aktywną rolę w rypińskim kole PMSz odgrywali Kazi
T!ierz Gorczyńsld 
i Antoni Gosiewski, Koło opiekowało się dwi€ma szkołami początkowymi 
dla 76 dzieci, Przy Szkole dla Ochroniarek prowadzono Ochronkę im. 
fI. Sienkiewicza, która udzielała opieki 36 przychodzącym codziennie 
dzieciom, W ochronce praktykę odbywały słuchaczki Szkoły Ochroniar- 
skiej. W 1916 r. koło PMSz w Rypinie przejęło dawną bibliotekę rypiń- 
skiego Oddziału Tewarzystwa Naukowego Płockiego licz
cą około 4350 
tOmćw (w większości powieści) i nadal ją prowadziło. Z tej biblioteki 
korzystało około 150 osób za symboliczną opłatą 50 fenig0w miesięcznie, 
Rypińska Polska Mac.ierz Szkolna ponadto założyła Czytelnię Ludową 
oraz organizowała kursy oświatowe, na które w 1918 r. z2pisało się 
175 słuchaczy. Na tych kursach, prow&dzonych trzy razy w tygodniu, 
odbywały się dwugodzinne wykłady z języka polskiego, historii Polski, 
geografii, arytmetyki, higieny, ekonomii politycznej i prawoznawstwa. 
Dod::.tkowo w każdą niedzielę koło organizowało popularr;.e odczyty połą- 
CZOne z wieczorami towarzyskimi z recytacjami poezji, śpiewem i muzyką. 
Natomiast w innych dniach prowadzono lekcje śpiewu i muzyki, koncerty 
oraz ćwiczenia gimnastyczne, W działalności muzycznej oraz spontanicz- 
nych lekcjach śpiewu poważne z:!sługi oddał organista pracujący przy 
kościele św. Trójcy. Kursy rypińskiej PMSz stały się szl;.ołą wszechstron- 
nego wykształcenia i rozwoju szczególnie dla ludzi młodych, spragnionych 
polskiej poezji, literatury, muzyki i śpiewu m. 
Spiritus movens działalności rypińskiej Polskiej Macierzy Szk3lnej pozo- 
stawali przez cały czas dr Władysław Cholewiński, dyrektor Kazimierz 
Gorczyński i Antoni Gosiewski. Ta trójka działaczy oświatowo-kultural- 
nych inspirowała ponadto am3torski ruch ter.tralny przy kołach tereno- 
wych PMSz :43. 
W dniu 12 lub 16 grudnia 1916 r. w Rypinie powołano zarząd okrę- 
gowy Polskiej Macierzy Szkolnej sprawujący opiekę nad kołami tereno- 
\\--ymi tej organizacji, Poza miejskim kołem PMSz w Rypinie dużą aktyw- 
ność przejawiały: koło w Df'brzyniu n. Drwęcą, keło Płonne z siedzibą 
w Ostrowitem, koło gminy Okalewo, koło gminy Pręczki, koło gminy 
IJzierżno z siedzibą w Świedziel:ni, koło gminy Żałe, koło gminy Chrostko- 
wo, koło gminy Osiek z siedzibą w Radzikach, koło gminy Czermin z sie- 
dzibą w Rużu, koło gminy Ski'wilno, koło gminy Starorypin z siedzibą 
w Strzygach, koło gminy Gójsk, koło wsi Tomkowo w gminie Płonne, 
koło gminy Szczutowo z siedzibą we wsi Łukomie, koło gminy Rogowo 
i koło gminy Wąpielsk z siedzibą w Ruszkowie 244. 
Prezesem zarządu okn;gu PMSz w Rypinie wybrano Ignacego Piwnic- 
kiego z Sosnowa, wiceprezesem ks. kanonika Stanisława Gogolewskiego 


197
>>>
[ :f . 
I R I 
'I: 


II 
l 
! 


z Rypina, sekretarką - Antoninę Gniazdowską z Łapinóżka, skarbni- 
kiem - dra Władysława Cholewińskiego. Członkami zarządu zostali: 
Stefania Mościcka (a po jej ustąpieniu Artur Barthel z Nadroża), Wincen- 
ty Koskowski z Ruszkowa i Antoni Matyjasik z Wi1czewa :U5. W 1917 r, 
zarząd koła okręgowego PMSz zorganizował loterię fantową, z której 
uzyskał dochód w wysokości prawie 4 tys. marek. Srodki finansowe na 
działalność pochodziły także z kwesty oraz dobrowolnych ofiar ziemianek 
z okolicy Rypina. Zarząd koła rypińskiego współdziałał w organizacji 
i utrzymaniu rypińskiego progimnazjum, a ponadto organizował kursy 
pedagogiczne oraz kursy dla analfabetów 2.16. 
Wspomniana szkoła dla ochroniarek w formie 3-letnich kursów zo- 
stała zorganizowana w Rypinie w listopadzie 1916 r. Jej inicjatorką i kie- 
rowniczką była Stefania Mościcka. Na kurs przyjmowano dziewczęta po 
ukończeniu 16 roku życia, szkoły elementarnej, względnie pozytywnego 
egzaminu wstępnego. Roczna opłata na tym kursie wynosiła 40 rubli. 
Na pierwszy rok nauki zapisało się w 1916 r. 47 dziewcząt 247. 
Polska Macierz Szkolna w Rypinie oraz okolicy odegrała wyjątkowo 
pozytywną rolę w utrzymaniu polskości, rozwoju oświaty i kultury. Jej 
oświatowo-kulturotwórcza rola owocowała w momencie przejęcia władzy 
przez Polaków w 1918 r" a także w latach następnych. 


l! 
III 


I 
I 
I' I 


II , 


W OKRESIE WOJNY SWIA TOWEJ 


m 
II 
III 


Wybuch I wojny światowej zahamował społeczno-gospodarcze inicja- 
tywy różnych organizacji działających w mieście. Zanim do Rypina wkro- 
czyły wojska niemieckie, Rosjanie przeprowadzili deportację wielu miesz- 
kańców miasta pochodzenia niemieckiego w głąb Rosji. Wśród nich zna- 
lazł się działacz społeczno-kulturalny, dyrygent orkiestry strażackiej 
z Rypina Antoni Kant 146. Korzystając z politycznego zamieszania miejsco- 
wi działacze społeczni na czele z ks. kanonikiem S. Gogolewskim powołali 
polski zarząd miasta. Zarząd z burmistrzem Gudko wydał rozmaite zarzą- 
dzenia, które miały zapobiegać samowoli i nadużyciom gospodarczym 
w mieście. Na wezwanie tymczasowych władz polskich powrócił do Ry- 
pina naczelnik straży ziemskiej Zrażewski, jednakże na drugi dzień został 
aresztowany przez niemiecki patrol wojskowy i wywieziony do Torunia. 
Uwięziony został także rypiński burmistrz Gudko wraz z trzema innymi 
obywatelami miasta 24g. 
W dniu 24 sierpnia 1914 r. Rypin został zajęty przez wojska nie- 
,mieckie. Podpalono rosyjskie koszary, wojskowe koszary, drewnianą cer- 
kiew oraz niektóre domy mieszkalne. Rosjanie, którzy opuścili miasto, 
pozostawali w dalszym ciągu w rejonie rypińskim. 6 pułk kozaków pro- 
wadził wywiady i patrolował okolice miasta. Jednostka ta wchodziła 
w skład 6 dywizji konnej, która do 18 sierpnia znajdowała się w rejonie 
Modlin-Mława. Następnie 6 pułk przerzucony został do Sierpca, a kor- 
pus oficerski tej jednostki uzupełniony został przez Polaków z innych 


IIII 
III 
I I 
I ! 
I 


198
>>>
oddziałćw 6 dywizji, Wśr6d nich znalazł się oficer Władysław Robakie- 
wicz, który wraz z rosyjskim oddzLłem prowadził akcję wywiadowczą 
w rejonie Rypina. Zadenuncjowany przez Niemkę z miejscowości Suchy 
Grunt, został rozbity przez 150-osobowy oddział niemiecki wezwany 
z G6rzna. Rob6kiewicz dostał się do niewoli. Tego typu akcje ze strony 
Rosjan nie przychylnie usposobiły ludność miasta i okolic. 23 września 
1914 r. w Rypinie miał miejsce incydent, kiedy to przejeżdżający patrol 
niemiecki został zaatakowany przez Polaków. Akcja ta spowodowała nie- 
bawem ostre reperkusje. 27 września Niemcy spalili resztę rosyjskich 
koszar, ograbili polskie sklepy oraz nałożyli na miasto lOOO-rublową kon- 
trybucję. Polaków, zadenuncjowanych przez Żydów, którzy cztery dni 
wcześniej strzelali do niemieckich cyklistów, wywieziono do Golubia i tam 
w okolicach zamku rozstrzelano 
O. Jednocześnie tego samego dnia roz- 
plakatowano w Rypinie dwujęzyczną odezwę, z której wynikało, że dzień 
wcześniej mieszkańcy miasta mieli strzelać do niemieckich cyklistów 
przejeżdżających przez Rypin. Odezwa zawierała apel do mieszkańców 
miasta następującej treści: ,,(,..) Mieszkańcy Rypina! Niemiecki żołnierz 
nie jest takim podlecem (sic! - M,K.), aby gwałcił kobiety i dziewczyny, 
mordował pokryjomu dzieci i majątek rabował. Wy, mieszkańcy, musicie 
się teraz starać, aby nasi żołnierze mieli żywność i gdzie mieszkać. Wy, 
mieszkańcy, musicie teraz nas wynagrodzić, aby póżniej musicie to 
ściągnąć sobie od tych, co strzelali..." 251. Odezwa, napisana nieudolną 
polszczyzną, miała usprawiedliwiać nałożenie na miasto kontrybucji, 
a jednocześnie przygotować społeczny grunt do mającej się rozpocząć 
nieb&wem niemieckiej okupacji miasta. 
Działania wojenne w tym okresie nie przesądziły jeszcze ost:1tecznego 
zajęcia miasta przez Hosjan. Rypin znalazł się bowiem na linii przemar- 
szów wojsk walczących armii. W związku z tym kilkakrotnie miasto 
przechodziło z rąk do rąk. W dniu 11 pażdziernika 1914 r, uważny obser- 
wator życia społeczno-politycznego, ks. Wladysław Mąkowski relacjono- 
wał: "W Rypinie ciągły kinematograf. Rano "g ut morgen", po południu 
"zdrastwujtie", ot tak dla rozmaitości" 

. Podobna sytuacja przeciągała 

ię jeszcze przez co najmniej kilka dni. O przełamaniu sił rosyjskich 
w rejonie pomiędzy Skrwą a Wisłą zadecydowały wydarzenia wojenne 
12 listopada pod Włocławkiem, a następnie 15 i 16 tego miesiąca pod 
Kutnem. Spowodowało to, że w rejonie Rypina ponownie znalazły się 
duże grupy wojska rosyjskiego. A. Treichel dowodził, że "nikt jeszcze 
nie widział tyle wojska. Nie tylko ulice i drogi, ale i pola były czarne 
od rosyjskich żołnierzy (...) Podczas ciężkich listopadowych walk (...) nie- 
które budynki uległy spaleniu". 
Ostatecznie w dniu 17 listopada 1914 1". Rypin został zajęty przez 
Niemców. W ten sposób rozpoczęła się trwająca 4 lata niemiecka okupacja 
tego miasta i całej ziemi dobrzyńskiej 25J. Miasto i jego okolicę poddano 
bezgranicznemu rabunkov.-i mienia, który usprawiedliwiany był przez 
okupanta potrzebami walczącej armii. W celu sprawniejszego rabunku 


199 


I , 
II 
III 
.:....I
>>>
f[ 


II 


m! 


II 
 
I 


.1 I 


miejscowych dóbr Niemcy pospiesznie wybudowali tor kolejki na trasie 
Rypin - Dobrzyń n. Drwęcą. Oprócz wspomnianej kontrybucji rekwiro- 
wano konie, bydło, trzodę, nakładano wysokie kontyngenty zbożowe i to- 
warowe. Mieszkańcy Rypina przez cały okres niemieckiE?j okupacji, a w 
szczególności w pierwszych jej miesiącach, dotkliwie odczuwali brak 
artykułów pierwszej potrzeby, w tym przede wszystkim nafty i soli 254. 
Po zajęciu miasta przez Niemców władza w nim znalazła się w rękach 
burmistrza, który był jednocześnie zastępcą landrata. Pierwszym z kolei 
burmistrzem był Tulman, a następnie Selinger. Zastępcą burmistrza byli 
kolejno Salomon Blass, a później Otto Somszor. Jednocześnie Niemcy dla 
politycznego kamuflarzu powołali przy niemieckim burmistrzu komitet 
doradczy złożony z miejscowych obywateli. Władza wykonawcza w mieś- 
cie spoczywała w urzędzie magistrackim 255. 
W kilka miesięcy potem Niemcy przystąpili do przeprowadzenia 
reformy podziału administracyjnego zajętego obszaru. Na podstawie roz- 
porządzenia z 4 września 1915 r. generał-gubernatora warszawskiego, 
Hansena von Beselera z dotychczasowych powiatów Rypin i Lipno utwo- 
rzono jeden powiat lipnowski. Na czele powiatu stanął wówczas hrabia 
Clairon de Haussonville. Następcą naczelnika powiatu lipnowskiego w 
Rypinie i jednocześnie cesarsko-niemieckim burmistrzem powiatu był 
w tym czasie Hansen, następnie Wittmayer, Konopacki i Mi.ihleisen. 
Rzeczoznawcami do spraw gospodarczo-rolnych byli Kajetan Morawski 
i hrabia Zbigniew Zółtowski. Burmistrz Hansen, wypełniając swój urząd 
przy pomocy magistratu, utworzył w Rypinie wydziały: gospodarczy, 
skarbowy, sanitarny, policyjny i dostaw nakazanych 256. 
W listopadzie 1915 r. w powiecie lipnowskim przeprowadzono reorga- 
nizację sądownictwa. W siedzibie powiatu - Lipnie utworzono sąd okrę- 
gowy, w którym funkcję sędziwego okręgowego pełnił późniejszy bur- 
mistrz Rypina Mi.ihleisen, a prokuratorem mianowano Melanowicza. 
Jednocześnie utworzone zostały sądy gminne w Rypinie, Dobrzyniu 
n. Drwęcą, Radzynku, Skrwilnie i Gójsku (w byłym powiecie rypińskim) 
oraz w Upnie, Skępem, Dobrzyniu n, Wisłą, Bobrownikach i Dobrzeje- 
wicach (w b. powiecie lipnowskim). W sądach gminnych miał obowiązy- 
wać język polski, zaś w sądzie okręgowym - język niemiecki. Pozosta- 
wiono w dalszym ciągu rosyjski kodeks karny. Utrzymano także dawne 
prawo hipoteczne i rolne 257. 
W dniu 22 stycznia 1916 r, wydana została ordynacja w sprawie wy- 
borów do sejmików powiatowych. Po przeprowadzeniu wyborów, w dniu 
20 maja tego roku odbyło się pierwsze posiedzenie sejmiku lipnowskiego. 
Miasto Rypin reprezentował w nim Kazimierz Gorczyński 258, Następnie 
wprowadzono przedstawicieli miejscowej ludności do zarządu miasta. 
Wybory w Rypinie odbyły się w październiku 1916 r. i do rady miejskiej 
weszło 9 radnych. Jednym z nich, łącząc funkcję w sejmiku powiatowym, 
był wspomniany Kazimierz Gorczyński, który był jednocześnie dyrekto- 
rem rypińskiego syndykatu rolniczego. W 1917 r. "Kurier Płocki" odno- 


200
>>>
f 


tował, że spośród rypińskiej rady miejskiej sześciu było Polaków i trzech 
Żydów 259. Rada miejska od samego początku swojej działalności zajęła 
nieprzejednane stanowisko wobec niemieckiego magistratu i przewodni- 
czącego rady. Kiedy na jednym z posiedzeń zażądał on uchwalenia po- 
życzki wojennej, radni, stojąc na stanowisku obrony i tak uszczuplonych 
praw ludności miasta, zdecydowanie przeciwko temu zaoponowali. W kil- 
ka miesięcy po wyborze rada miejska w Rypinie podjęła inicjatywę 
budcwy w tym mieście elektrowni. Ostateczna decyzja zapadła na posie- 
dzeniu rady w dniu 15 lutego 1917 r. Dzięki poparciu lepiej sytuowanych 
obywateli miasta oraz uzyskaniu pożyczek (30 tys. marek z Powiatowego 
Związku Komunalnego Rypin - Lipno i tyleż samo w Banku Spółek 
Zarobkowych w Poznaniu), już w sierpniu 1917 r, uruchomiono w mieście 
elektrownię 260. W październiku 1917 r. podłączono do niej także przed- 
mieście Piaski i nazwano je ulicą Kościuszki. 
Zdecydowane stanowisko wobec niemieckiego burmistrza miasta zaj- 
mowała rypińska rada miejska także w sprawach społeczno-politycznych. 
W dniu 12 marca 1917 r. rada podjęła uchwałę wzywającą burmistrza 
do prowadzenia korespondencji i ksiąg magistrackich wyłącznie w języku 
niemieckim, zmiany niemieckiego tekstu pieczęci urzędowej na polski 
oraz do przywrócenia w mieście polskich nazw ulic 261. 


ORGANIZACJE PARAMILITARNE 
W OKHESIE WOJNY ŚWIATOWEJ 


W dniu 22 października 1914 r. w Królestwie Polskim została założona 
Polska Organizacja Wojskowa. W następnych latach wojny zdołała ona 
zapuścić swoje korzenie także na terenie Rypina. W 1916 r. kombrkę tej 
organizacji zorganizował Zygmunt Jagodziński, który następnie został 
komendantem 4 obwodu POW obejmującego powiat rypiński, a wcho- 
dzącego w skład II okręgu POW w Płocku. W Rypinie istniała bowiem 
jedna z ośmiu komórek obwodu 262. Polska Organizacja Wojskowa w Rypi- 
nie skcpiała w swych szeregach kilkadziesiąt osób, tworząc regularną 
kompal'ię wojskową. Po Jagodzińskim funkcję komendanta rypińskiego 
olwodu pełnili kolejno: Roman Gumiński i St, Witkowski, Sekretarzem 
obwodu była Zofia Gosiewska, a kierownikiem sekcji pomocy - Henryk 
Gumiński. W kierownictwie tej organizacji występował również wymie- 
niany wcześniej Kazimierz Gorczyński. Dużą pomoc organizacyjną i mate- 
rialną dla rypińskiej POW oddał właściciel Wąpielska, Jerzy Siemiątkow- 
ski. Komórką Polskiej Organizacji Wojskowej w samym Rypinie kierowd 
Wacław Kruziewicz i St. Bocheński. Niezależnie od tych struktur przy 
komendzie obwodu rypiI-łskiego utworzono oddział żeński, kt6rego ko- 
mendantką została Maria Jagodzińska 263, 
W 1918 r. bliską współpracę z POW podj(
ła rypińska Ochotnicza 
Straż Pożarna. Strażacy - ochotnicy zostali wyznaczeni do zabezpiecze- 
nia mienia w przypadku przejęcia jego z rąk okupanta niemieckiego. Inni 


201
>>>
I 
I" I 


1/ 
1111 
II 
I 


zostali przydzieleni do oddziału bojowego POW 264. Zadapiem POW było 
m. in. prowadzenie akcji dywersyjnej wobec okupanta, szczególnie w 
ostatnim okresie wojny. W dniu 12 października 1918 r. komenda okręgu 
w Płocku wydała rozkaz o podjęciu akcji dywersyjnej. To wezwanie nie 
pozostało bez echa w Rypinie. Z meldunku, który m
dszedł z Rypina 
do Płocka, a który podpisał bliżej nieznany Nowicki, czytamy: "Na 16 paź- 
dziernika komendy miejscowe czwartego obwodu otrzymały roz
az spa- 
lenia tartaków w Urszulewie i Sadłowie oraz tępienie szpiegów. Tartaki 
nie zostały jednak spalone z powodu braku materiałów palnych. Szkodliwi 
szpiedzy znajdują się głównie w Rypinie i tam przeto ndeźało się z nimi 
zdatwić, atoli wszyscy z miasta w dniu 16-go wyjechali do Brodnicy. 
Akcja cała ogranicza się przeto do przeciwdziałania odstawie zboża i mh;- 
sa, przez wystawianie posterunków na główniejsze drcgi. Prócz tego na 
terytorium 4-go obwodu został zabity przez niewiadomych ludzi żandarm 
z GÓjska oraz spalony stóg słomy, czy lnu, zarekwirowany uprzednio 
przez Niemców" 266. 
Rypińska POW przygotowała się do ewentualnego przejęcia władzy 
z rąk okupantów. W końcu października i w pierwszych dniach listopada 
1918 r, w Rypinie i poszczególnych gminach otaczających miasto odby- 
wały się tajne zebrania, na których wybierano po dwóch delegatów. 
Ci z kolei na wspólnym zebraniu dokonali wyboru osób do przys:dych 
władz powiatu. Na stanowisko kierownika powiatu desygnowano Kazi- 
mierza Gorczyńskiego, na rzeczoznawcę rolnego - Jerzego Siemiqtkow- 
ski ego z Wąpielska, na komisarza policji - Ludwika Abczyilskiego, do 
objęcia poczty - Prusiewicza 266. 
Wraz z utworzeniem POW swoją działalność, na zasadach jawności, 
podjęła w Rypinie i okolicy Liga Kobiet. Oddział tej organizacji powstał 
w mieście w styczniu 1917 r. Przewodniczącą Ligi Kobiet w Rypinie była 
najpierw Wanda Chełmicka, a następnie Maria Jagodzińska, zastępczy- 
nią - Stanisława (vel Stefania) Mościcka, sekretarką - Zofia Gosiewska, 
a skarbniczką - Zofia Kolasińska. Rypińska Liga Kobiet uznawana była 
za najaktywniejszą w całym płockim podokręgu tej niepodległC'ściowcj 
organizacji. 
Liga Kobiet w Rypinie prowadziła pocztę i kolportaż POW, a także 
kolportaż prasy socjalistycznej i ludowej. Kolportowano organ POW 
"Rząd i Wojsko", a także "Wiadomości Polskie", "Wyzwolenie", "Bar- 
tosz" i "Łodzianin". Pisma te rozprowadzane były przez łączników. Do 
Hypina i powiatu prasę tę dostarczał Jan Kowalski z Turzy Wilczej 
w pow. lipnowskim. Utrzymywał on bliskie kontakty z Zygmuntem Rze- 
szotarskim ze Stalmierza. Rypińska Liga Kobiet gromadziła na cele walki 
niepodległościowej środki finansowe. Za 1917 r. stan kasy tej komórki 
wynosił 781 rubli (dla porównania w Dobrzyniu n. Drwęcą - 371 rubli, 
w Lipnie - 265 rubli) 267. 
Po ogłoszeniu "Aktu 5 listopada" pewnym echem odbiła się w Rypi- 
nie sprawa zaciągu do legionów. Powołany w Płocku Inspektorat Wer- 


. I 


i I 


II 
n 


I 
I I 
II 
I i 


II 


II' 
I 
III1 


, I 


202
>>>
bunkowy objął powiaty płocki, płoński, sierpecki, lipnowski i rypiński. 
W Rypinie utworzono Powiatowy Urząd Zaciągu na czele z podporuczni- 
kiem Zygmuntem Piwnickim. Urząd ten miał do dyspozycji komisariat 
werbunkowy, który utrzymywany był z kasy miejskiej. Akcja zaciągu 
do legionów spotkała się w mieście z życzliwym poparciem. Niebawem 
zdożono świetlicę i gospodę dla legionistów 266. 


ODZYSKANIE WOLNOSCI 


Przejęcie władzy od Niemców w Rypinie rozpoczęło się w dniu 
11 listopada 1918 r. Desygnowany na berownika powiatu Kazimierz 
Gorczyński i Roman Gumiński wraz z lO-osobowym oddziałów członkćvv 
POW udali się do niemieckiego naczelnika powiatu, Miihleisena z żąda- 
niem, aby ten przekazał im akta i kClsę powiatu, Początkowo Miihleisen 
odmawiał, jednak na wiadomoś[', że gmach urzędu otoczony jest przez 
żołnierzy POW, nie stawiając oporu, powiadomił swoich urzędników 
o konieczności opuszczenia biur. Przejęcie działów gospodarczych w mieś- 
cie ułatwiły wcześniejsze poprawne stosunki J. Siemiątkowskiego z oku- 
pacyjnym rzeczoznawcą gospodarczym hr. Żółtowskim. W związku z tym 
w kasie powiatowej przejęto przeszło pół miliona marek. W ręce Polaków 
bez trudności trafił także tabor będący na wyposażeniu niemieckich władz 
powiatowych. Następnie Polacy opanowali miejskie więzienie, skąd na- 
tychmiast uwolniono trzech POW-iaków. Po pertraktacjach z niemiecką 
Radą Żołnierską 269 POW przejęła koszary wojskowe, broń, pocztę, skład 
zboża oraz kolejkę konną na linii Rypin - Dobrzyń n, Drwęcą wraz 
z całym taborem. Ponadto pewne ilości broni i żołnierskiego ekwipunku 
na potrzeby przyszłych władz porządkowych w mieście wykupił od nic- 
mieckich żcłnierzy Ludwik Abczyński. 
W rozbrojeniu Niemców i przejmowaniu od nich władzy w Rypinie 
udzi"ł wzięli także członkowie rady miejskiej wybrani podczas okupacji. 
Dużą rolę w tej mierze odegrał Tomasz Gabryś, działacz Centralnego 
Towarzystwa Rolniczego, który już od 1904 r. utrzymywał bliskie kon-. 
takty z działaczami społeczno-gospodarczymi i niepodległościowymi 
w Rypi.nie 270. 
W pierwszych dniach po zrzuceniu okupacji przez Rypin od strony 
Sierpca przechodziły duże grupy Rosjan uwolnionych z niemieckiej nie- 
woli. Przechodząc przez miasto zakłócali porządek i przysparzali licznych 
kłopotów. W związku z tym z sąsiedniego Sierpca skierowano do pomocy 
w utrzymaniu porządku publicznego kilkudziesięcioosobowy oddział 
PO'iV 271. 


203
>>>
fe Władysław poślubił Annę przed 13 VII 1343 r. oraz, że zmarła ona 
naj wcześniej w marcu 1350 r. Wprawdzie ostatnia wzmianka o niej 
pochodzi z 17 IV 1350 r., lecz teoretycznie jest możliwe, że już w tym 
czasie nie żyła, o czym w Awinionie jeszcze nie wiedziano. Podróż z Pol- 
ski do Awinionu, w tym wypadku w celu uzyskania indulgencji odpusto- 
wej, trwała mniej więcej ok. 40 dni. 
Nie znamy jej filiacji, z tego powodu nie można ustalić daty jej uro- 
dzin. W liście z 24 I 1964 r., zmarła w 1986 r., pro f. Jadwiga Karwa- 
sińska przekazała mi sugestię, że Anna była córką lub siostrą rycerza 
Wilczka. Do takiego przypuszczenia skłoniła prof. Karwasińską okolicz- 
ność, że w tej samej suplice Kazimi2rza Wielkiego w sprawie udzielenia 
Władysławowi i jego żonie Annie zupełnego odpustu w chwili śmierci 
występuje również rycerz Wilczek wraz ze swą żoną Małgorzatą, ubie- 
gający się o tę samą indulgencję 51. Dowodziłoby to, że wspomniane osoby 
byłyby ze sobą bliżej powiązane. Mogły to być więzy pokrewieństwa lub 
powinowactwa, sugerowane przez prof. Karwasińską. Można je uzupełnić 
o jeszcze jedną możliwość, mianowicie, że Wilczek i Władysław mieli 
za żony siostry. Gdyby Anna była córką lub siostrą Wilczka mielibyśmy 
ustalone jej pochodzenie rodowe. Wiadomo bowiem według ostatnich 
badań J. Tęgowskiego, że Wilczek, podstoli (w latach 1340-1348), a na- 
stępnie kasztelan (w latach 1348-1373) sandomierski 5Z był herbu Roga- 
la 53. Ustalenie miejsca Anny w genealogii rodu Rogalów wymagałoby 
jednak oddzielnych studiów. Anna jako przynależna do tego rodu byłaby 
pochodzenia możnowładczego. Takie pochodzenie w interesującym nas 
wypadku byłoby do pogodzenia z dynastycznym pochodzeniem Władysła- 
wa, chociaż jeszcze w XIV w. małżeństwa Piastów z osobami niedyna- 
stycznego pochodzenia, pomijając morganatyczny mariaż Kazimierza 
Wielkiego z Krystyną Rokiczańską, nie są spotykane. Musimy jednak 
uwzględnić, że każda reguła ma swe wyjątki, pamiętając przy tym, 
że Władysław był cscbą ułomną (garbaty), już nie młodą i władcą niewiel- 
kiego księstwa. Więcej kłopotu sprawiłoby pochodzenie Anny, gdyby 
okazalo się, że jest ona siostrą Małgorzaty, żony Wilczka. Mimo wszystko, 
nie można całkowicie odrzucić ewentualności, że wystąpienie wspomnia- 
nych osób w tej samej suplice i w tej samej sprawie, jest przypadkowe. 
Na obecnym etapie badań należy poprzestać na stwierdzeniu, że żona 
Władysława Anna, była być może krewną lub powinowatą kasztelana 
sandomierskiego Wilczka. 
O miejscu pochowania Anny brak jakichkolwiek wiadomości źró- 
dłowych. 


3.a, (KAZIMIERZ) 


Wbrew Balzerowi odrzucam istnienie syna Siemowita o imieniu Kazi- 
mierz. Dałem temu wyraz już przed wielu laty 54. Autor "Genealogii Pia- 
stów" oparł swój pogląd na zeznaniach czterech świadków procesu war- 


18
>>>
.- -... ,":"'
'

 


I 


......
 


.... ,-...-.- .. :::-.. ..-.
 -- " 


1 
, . 
. 
, 
 
.. 
J \j J 
, 
I 

 
., 


,0 


I 


4/
>>>
li 


I 


1 
II 


 j 


I 
'I 


PRZYPISY 


1 D, S t a s z e w s k i, A, M a c i e s z a, Zarys historyczny ziemi dobrzyńskiej, 
Krótkie studium nad przeszłością i chwilq obecnq, Plock 1908, passim. 
2 M. A c h k e w i t z, Geschichte des Dobriner Landes, Archiv fi.ir Landes und 
VOlksforschung, Jg. 7: 1943, H, 3; M. N. G e l b e r, Memori'll-Book Rypin, Tel-Awiw 
1962, s. 1e-11. 
3 A. C. H o l s c h e, Geographie und Statistik von West-Sild und Neuost- 
preussen, Berlin 1804, t. 1, s. 408 i n.; .Echa Płockie i Łomżyńskie, 1901. nr 75, s. 3; 
A. T r e i c h e l, Geschichte des Deutschtums von Rippin und Um;}egend, Thorn 
1942, s, 18; J. W ą s i c k i. Ziemie polskie pod zaborem pruskim Prusy Południ'Jwe 
(1793-1806), Studium historyczno-prawne, Wrocław 1957, s, 258. 
4 I. C h e ł m i c k i. Kronika Domu Chelmickich, mps w posiadaniu Krystyny 
Falęckiej w Warszawie (udostępniony autorowi pracy), (cyt. dalej: Kronika D'Jmu 
Chelmickich); M, Kra j e w s k i, O Chelmickich herbu I"ubicz z ziemi dobrzyń- 
skiej, Biuletyn Przewodnicki PTTK. (cyt. dalej: M. Krajewski. O Chełmickich), 
nr 53: 1988. s. 2-3; M, Kra j e w s k i, Slownik biograficzny ziemi dobrzyńskiej 
(do 1945 roku), (cyt, dalej: M. Kra j e w s k i, Słownik), Lipno 1992, s. 67-68, 
93-94, 
5 J. S t a s z e w s k i, Generał Dominik Dziewanowski, Poznań 1933; M. K r a- 
j e w ski. Dziewanowscy z Plonnego i Szafarni, Kujawy, 1988, nr 26, s. 10; T e n ż e, 
Dominik Dziewanowski, Kronika Rypińska, 1991. nr 5, s. 6; T e n ż e, Słownik, 
s. 100--101. 
6 A. S ł a wen k o - S ł a w i ń s k i, Lipnowskie pod u:zględem historycznym, 
statystycznym i archeologicznym, Warszawa 1856, s. 13C; M. A s c h k e w i t z, 
op. cit.; A. K o c i s z e w s k i, Mazowsze w epoce napaleońskiej, Ciechanów 1976, 
s. 146. 
7 Cyt. za A. K o c i s z e w s k i. op, cit., s, 187. 
Jak kosztowne było utrzymanie francuskiego wojska niech świadczy fakt, że 
"w 1807 r, mi:sto wydało na papier i atrament dla wojska francuskiego 700 tala- 
rów": T, S a d k o w s k i, Notatki z przeszłości Rypi1w, Kronika Rypińska. 
1927, nr 10, 
8 W. G e m b a r z e w s k i, Woj,
ko Polskie. Księstwo Warszawskie 18(17-1814, 
Warszawa 1912, s. 15, 17, 20. 30, 117, 119, 124, 125, 135, 142; M, Kra j e w s k i, 
Bene m'Zrent!!s (dobrze zasłużeni) dla Rypina, Rypin 1988 (cyt. dalej: M, Krajewski, 
Bene merentes), s, 12-13; T e n ż e, Słownik, s. 100-101. 
9 Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, 
pod red. B. C h l e b o w s k i e g o i W. Wal e w s k i e g o (cyt. dalej: SGKP), 
t. 8: 1887, s. 312; J. Z a ł u s k i, Wspamnienia o pułku l!!kkck!:mnym palskiej gW'lr- 
dii Napoleona I, Kraków 1891, passim; A. B o n i e c k i. Herbarz Polski, cz. 1: 
Wiadomości historyczno-genealogiczne o rodach szlacheckich, t, 5: 1902, s. 201; 
P. D z i a n i s z, Okolice Chopina, Gdańsk 1964, s, 116-118; M, Kra j e w s ki. 
Plonne i okolice, Toruń 1983, s, 6-8; T e g o ż, Materiały do bibliografii historycz- 
nej ziemi dobrzyńskiej (cyt, dalej: M, Kra j e w s k i. Materialy), Włocławek 1986. 
poz. 1273-1276; T e g o Ż, Slownik, s, 101-102, 
IQ Materialy do dziejów Komisji Rządzącej, Korespondencja Komisji z delega- 
tami do Drezna L. Gutakowskim i S. Potockim, wyd. H, K o n i c, Wcrszawa 1910, 
s. 694-696; A. K o c i s z e w s k i, op. cit., s. 379, 381. 
II Archiwum Główne Akt Dawnych (cyt, dalej: AGAD), Akta Rady Stanu, 
sygn, 131b; Gazeta Warszawska, 1808. z 7 VIII. 
12 AGAD, Sekretariat Stanu, sygn, 13, k. 848-849; Gazeta Warszawska, 1809, 
nr 73 z 12 IX; A. B o n i e c k i, op. cit., t. 2: 1900, s. 361, t. 9: 1906, s. 272; 
M. Kra j e w s k i, O Chelmickich, s. 4-5; Inwentarze lustracyjne krolewszczyzn 


l 


204
>>>
w ziemi dobrzyńskiej z lat 1774-1777, wydali i wstępem opatrzyli Z, G ó I' S k i 
i A. M i e t z, (cyt. dalej: Inwentarze lustracyjne), Rypin 1988, s, 34, 35, 40: 
M, K I' a j e w s k i, Słownik, s. 68, 69, 278, 
\J Lauda sejmików ziemi dobrzyri,skiej, wyd. F. K l u c z y c k i (cyt. dalej: 
Lauda), Kmków 1837, s. 40:5; A. B o n i ec k i, op, cit., t. 9: 1906, s. 272: A. K o c i- 
s z e w s k i, op, cit., s, 123, 140, 224, 426, 463; A. Ł a s z e w s k i, Ziemia dobrzyńska 
od pJłowy XV wieku do upadku Rzeczypospolitej szlacheckiej, w: Studia z dziejów 
.iemi dobrzyńskiej XV--XX wiek, pod red, M, Woj c i e c h o w s k i e g o, War- 
szawa - Poznm'1 -- Toruń 1987, s. 96; M, K I' a j e w s k i, Słownik, s, 278. 
14 Upadek powstania polskzego w 1831 r. Rys historyczno-pamiętnikowy z mapa 
teatru wojny i planem szańców Warszawy przez żołnierza owych czasów, autora 
"Wspomnień. z 1848 i 1849 roku" (.T. F a l k o w s k i e g o), Poznań 1881, s, 311-312, 
15 W, Z w i e I' k o w s k i, Działania wodza, rad wojskowych, parlamentarzy, 
prezesa rządu i sejmu od 8 września do 4 października 1813 r., Paryż 1846, s. 94; 
M. K I' a j e w s ki. Ostu.tnie chwile powstania listopadowego na ziemi dobrzyńskiej, 
Ziemia Dobrzynska, t. 1: 1939 (cyt. dalej: !vI, Krajewskl, Ostatnie chwile), s. 36, 
16 Cyt. za M. B I' a n d y s. Koniec świata szwolezerów, Warszawa 1978, t. 5, 
s. 238. Brandys, cytując W. Zwierk0wskiego, w wielu miejscach nie ustrzegł się 
błędów w nazwach geograficznych, m. in. nazywając Szpetal - Szpitalem, Włocła- 
wek - Wrocławkiem, Swiedziebnię -- Swiebodzinem, Podobne błędy występują 
w pracy S. P I' Z e wal s k i e g o, Generał Maciej Rybiński, ostatni wódz naczelny 
Powstania Listopadowego (1784-18.4), Wrocław 1949, gdzie podano m. in, Swie- 
dziebno (Swiedziebna) zamiast Swiedziebnia, Rogów zamiast Rogowo, Łąki zamiast 
Łąkie, Zbojno zamiast Zbójno itp, 
17 Cyt. za M, B I' a n d y s, op, cit.. s. 239. 
18 S, P I' Z e wal s k i, op. cit" s. 167-168; M. K I' a j e w s k i. Ostatnie chwile, 
s. 43-44. 
19 S, p I' Z e wal s k i, op, cit" s. 168-169; M, K I' a j e w s k i, Ostatnie chwile 
Powstania Listopadowego. Usque ad finem, Mówią Wieki, 1981, nr 6, s. 8-12; 
T e g o ż, Ostatnie chwile, s. 44. 
20 M, K I' a j e w s k i, Ostatnie chwile, s. 45. 
21 Cyt. za Upadek powstania..., s. 315. 
22 Cyt. za M. B I' a n d y s, op. ciL, s. 242-243, Zob. B, C y g l e r. Powstańcy 
list:Jpadowi w Elblqgu i na Zuławach, Gdańsk 1986, passim, 
23 C Z. G ą ska. Materiały do dziejów szkolnictwa w f;uberni plockiej (1819- 
1914), Notatki Płockie, 1980, nr 3, s. 26-33. 
24 Dziennik Poznański. 1862 z 26-27 XI i 13 XII; W, P I' Z y b o I' o W s ki. 
Historia dwóch lat, Warszawa 1893, t. 5, s, 401; M, K I' a j e w s k i, Powstanie 
Styczniowe w ziemi dobrzyńskiej (1863-1864), w: Z dziejów Powstania Stycznio- 
wego na Kujawach i ziemi dobrzyńskiej, pod red. S, K a l e m b k i, Warszawa 
1989 (cyt. dalej: M. K I' a j e w s k i, Powstanie), s. 85. 
25 C Z. L i s s o w s k i, Powstanie Styczniowe w ziemi dobrzyńskiej, Płock 1938, 
s. 46-47; R. W i e I' z c h o w s k i, Powstanie Styczniowe w powiecie rypińskim, 
w: Szkice Rypińskie, Bydgoszcz 1967, s. 93; M, K I' a j e w s k i, Powstanie, s, 85, 
26 M, K I' a j e w s k i, Duchowni w Powstaniu Styczniowym (na ziemi dobrzyń- 
skiej), WTK, 1981. nr 4, s. 5, 10, 
J. L, T y c, Rzymskokatolicka parafia św. Trójcy w Rypinie w latach niewoli 
narodowej (1793-1918), Rypin - Brunswick 1991 (cyt. dalej: J. L, T y c, Parafia 
św. Trójcy), s, 113 nie wymienia ks. J. Nawrockiego wśród rypińskich wikariuszy. 
27 C Z. L i s s o w ski. op. cit.. s, 35. 
28 Ibid., s. 34-35. 
29 Ibid., s. 36-37; M. K I' a j e w s k i, Powstanie Styczniowe w ziemi dobrzyń- 
skiej. Calendarium, Rypin 1983 (cyt, dalej: M, K I' a j e w s k i, Powstanie... Calen- 
darium), s. 4; T e n ż e, Powstanie, s. 87-88; T e n ż e, Słownik, s, 247. 


205 


I
>>>
II 
I 
II 


l 

 
I1II 


I 
II 
I 
I' 
III 


II 


II 



, I 


c z. L i S s o w s k i, op. cit., s. 37 pisze, że W. Ostrowski był już w Zbójnie przed 
wybuchem powstania: "w nocy 18 stycznia 1863 r" mając w Zb6jnie tajne zebranie 
chłopów, został napadnięty przez żandarmów, którzy urządzili na niego obławę. 
Korzystając z ogólnego zamieszania (...) r2tował się ucieczką, schwytany przez 
podoficera żandarmów, rzucił się na niego i po krótkim zmaganiu się z nim, wyrwał 
się i uciekł". Taką wersję utrzymuje R. W i e l' z c h o w s k i, opt. cit., s. 94. 
Z. C h ą d z y ń ski. Wspomnienia P:iWst:l1lCa z let 1861-18f.3, opr. i wstępem 
opatrzył E. H a l i c z, Warszawa 1963, s. 26 podaje, że oddział dowodzony przez 
W. Ostrowskiego liczył blisko 800 ludzi. Podobnie (zawyżoną liczbę oddziału) podaje 
M, N. G e l b e r. op. cit., s. 12: "w okolicach Rypina zorganizowany został oddział 
powstańców w ilości 808 ludzi pod dowództwem Waleriana Ostrowskiego". 
30 S. Z i e l i ń s k i, Bitwy i potyczki 1863-1864, Rapperswill 1913, s. 225 błędnie 
podaje, że "Ostrowski zaatakował załogę moskiewską tam stojącą i zajął miasto". 
Podobnie S. G e s k e t, Wojenny ja diejstwia w Carstwie Polskom w 1863 g., War- 
szawa 1894, s. 307. 
31 M. K l' a j e w s k i. Powstanie Styczniowe na ziemi dobrzyńskiej 1863/64, 
Biuletyn Przewodnicki, nr 18: 1984, s. 5-10; T e n ż e, Powstanie, s. 88-89, 
32 C z. L i s s o w s k i. op. cit" s. 39-40; M. K l' a j e w s k i. Powstanie... Calen- 
darium, s. 4; T e n ż e, Slownik, s. 247. 
S. Z i e l i ń s k i, op. ci t. , fakt ten umiejscawia w dniu 8 lutego, Natomiast 
W. G e s k e t, na którego powołuje się Zieliński, pisze, że "nazajutrz po zajęciu 
Rypina, banda (sic! - dop, M.K.) pod dowództwem junkra zbiegłego ze smoleń- 
skiego pułku piechoty, Ostrowskiego wyruszyła do Sierpca . Przecze - to zapewne 
Pręczki k. Rypina. 
Z. C h ą d z y ń s k i, op. cit. w dołączonym do swoich wspomni('ń wykazie 
pt. "Nazwiska niektórych osób poległych w powstaniu 1863 r. w wojewódl.twie 
płockim" umieścił Ignacego Ostrowskiego z następującą informacją: "b. oficer 
moskiewski, 9 lutego, Płock - rozstrzelany, wzięty do niewoli w Rypinie 27 stycz- 
nia (64 r,)". W tekście swoich wspomnień autor podaje właściwe imiona Ostrow- 
skiego, tj. Walerian Jan. Informacja, że Ostrowski został wzięty do niewoli w Ry- 
pinie w dniu 27 stycznia jest oczywiście błędna, nie mówiąc już o roku 1864 
zamiast 1863. 
33 C z. L i s s o w s k i, op. cit" s. 49-51; M, K l' a j e w s k i, Za wio.rę pol- 
;;kość. Duchowie11stwo ziemi dobrzyńskiej w Powstaniu Styczniowym i walce o w
l- 
r.ość narodu i Kościola po Jego upadku, Lipno 1992 (cyt, dalej: M, K l' a j e w s k i. 
Za wiarę), s. 7-8. 
O sprawie ks. J. Nawrockiego milczy stara kronika parafii św, Trójcy w Rypi- 
nie. Brak także o tej sprawie dokumentów w parafialnym archiwum. 
Przy sposobności warto odnotować, że ks. Józef Nawrocki w 1861 r. był wika- 
riuszem w Sierpcu, Za działalność patriotyczną i wygłaszane, jak określali to 
Rosjanie, ..pcdburzające kazania" został skazany w trybie administracyjnym przez 
naczelnika powiatu płcckiego na trzy miesiące pobytu w twierdzy modlińskiej, 
dokąd został odesłany w dniu 26 września 1861 r. Po odbyciu trzymiesięcznej kary 
więzienia. naczelnik twierdzy modlińskiej, Kube dołożył mu jeszcze dwa miesiące 
pobytu w więzieniu, rozkazując jednocześnie, aby po wyjściu roztoczyć nad "nie- 
posłusznym" kEiędzem ścisły tajny nadzór policyjny. Po opuszczeniu więzienia 
ks. J, Nawrocki został mianowany wikariuszem parafii Bądkowo k. Dobrzynia nad 
Wisłą. Po kilkunastu dniach pobytu w tej parafii (od 29 marca do 15 kwietnia 
1862 r.) został przeniesiony do Rypina. 
3' C z. L i s s o w s k t, Powstanie Styczniowe w ziemi dobrzyńskiej, Głos Mazo- 
wiecki, 1938, nr 28, s. 2 (cyt. dalej: C z. L i s s o w s k i, Powstanie w ziemi dobrzyń- 
skiej); M. K l' a j e w s k i, Powstanie, s. 92. 
35 C Z. L i s s o w s k i, Powstanie, s, 141-226. 


206
>>>
5 Ibid., s. 153-157; M, K l' a j e w ski. O Cheln.ickich herbu Nalęcz z ziemi 
dobrzyńskiej, Biuletyn Przewodnicki, nr 54: 1988, s. 6; T e n ż e. Slownik, s. 63. 
3. Informacja K, Falęckiej z Warszawy przekazana autorowi: Kronika Domu 
Chelmickich, cz. 2; M, K l' a j e w s k i, O Chelmickich, nr 54: 1988, s. 6; T e n że, 
Powstanie, s. 93; T e n ż e, Slowmk, s, 69-70. 
W. Chełmicki miał braci: Jana - przyrodnika i poetę oraz Ludwika - sędzieJ
o 
sądów ziemi dobrzyi1skiej. 
3M K. Z i e m i e c k i. Historia parafii Rypin, mps (Rypin - Trąbin 1958). 
39 Dziennik Powszechny, 1863, nr 92; Wiadomości z Pola Bitwy. 1863, nr 10; 
.J. S, S a w i c k i, Ludzie i wypadki z 1861-1865. Obrazki z powstania, Lwów 1894, 
cz, 1, s. 81; S, G ą s e c k i. Pamiętniki powstańca z roku 1863/1864, spisał według 
jego opowiadania Z. S ł u P s k i, Poznai1 1895, s. 25, 39-46; S. Z i e l i i1 s k i, 
op. cit., s. 231; J. B i a ł y n i a - C h o ł o d e c k i, Księga pamiątkowa opracowana 
staraniem kGmitetu obywatelskiego w czterdziestq rocznicę powstania r. 1863/1864, 
Lwów 1904, s, 105; S, K o s t a n e c k i, Powstańczy naczelnik województwa ploc- 
kiego, Notatki Płockie, 1963, nr 25, s, 6; K. D u n i n - W ą s o w i c z. O powstańczym 
generale, Warszawa 1960; T. O l' a c k i, Leksykon slawnych Mazowszan, Ciechanów 
1977, s. 137-138; M. M. G l' Z Y b o w ski. Ostatnie chwile generala Zygmunta 
Padlewski2go, Notatki Płockie, 1982, nr 2-3, s. 29-31; M. K l' a j e w s ki, General 
Zygmunt Padlewski, Kujawy, 1987, nr 20, s. 8; T e n ż e, Slownik, 226-227 oraz 
2:i1-253 (tam pozostała literatura i źródła). 
40 S. Z i e l i i1 s k i, op. cit" s. 229, 236-237, 527 (autor dość tendencyjnie 
naświetla postać F. Kowalkowskiego). Zob. także M, K l' a j e w s k i, Slownik, 
s. 168-169 (tam bogata literatura dotycząca tej postaci). 
41 Nadwiślanin, 1863, nr 63, 68; R. Ł a z ę g a (A. Chludzii1ski), Brodnica między 
r. 1819 a 1863, Rocznik Towarzystwa Naukowego w Toruniu, t, 1: 1898, s. 90-!H; 
F. G l' a b s k i, Echa potyczki pomiędzy Kotowami a Przybysinkiem, Głos Mazo- 
wiecki, 1936. nr 134; C z. L i s s o w s k i, Potyczka powstańców między Kotowami 
a Przybysinkiem, Głos Mazowiecki, 1936, nr 131; S. M y ś l i b o l' S ki - W o ł o w s k i, 
Udzial Prus Zachodnich w Powstaniu Styczniowym, Warszawa 1968, s. 143-144; 
M, K l' a j e w s k i, Powstanie..., s. 92-103; R. J u s z k i e w i c z, Powstanie Stycz- 
niowe na Pólnocnym Mazowszu, Warszawa 1992, s. 49-59; M, K l' a j e w s ki, 
Slownik..., s. 168-169. 
42 M, K l' a j e w s k i, Powstanie..., s. 108-117, 123-124. M. N. G e l b e r. op. 
cit., s. 12 pisze, że "w kwietniu 1863 r. i marcu 1864 r. oddziały zorganizowane 
w Prusach usiłow2ły wkroczyć do Rypina, ale bez powodzenia'. Wydaje się, że 
autorowi chodziło o próby przejścia oddziałów na teren ziemi dobrzyi1skiej, a ich 
celem nie było wyłącznie zdobycie w tym czasie Rypina, Nie potwierdzają tego 
bowiem relacje, ani dokumenty z tamtych lat. 
43 M. K l' a j e w s k i, Powstanie..., s. 127. 
44 Archiwum Pai1stwowe w Płocku (cyt. dalej: AP-Płock), Tajna Kancelaria 
Gubernatora Płockiego, sygn, 5296, k. 79, 91; M, K l' a j e w s k i, Powstanie..., 
s. 127-128. 
45 M, K l' a j e w s ki, Kościól i klasztor Ojców Karmelitów w Oborach, Obory 
1986, s. 30-31; T e n ż e, Powstanie.." s. 130-137; T e n ż e, Za wiarę..., passim; 
T e n ż e, Slownik..., passim. 
Zob. także M. K o n o p n i c k a, W Oborach, w: Powieści Sawy i inne opowia- 
dania, Warszawa 1974, s. 78-91 oraz Kronika Klasztoru Ojców Karmelitów w Obo- 
rach, t, 1, s. 53-54. 
46 Cyt. za C z. L i s s o w s k i, Powstanie..., s. 176, 
47 P, K u b i c k i. Bojownicy kaplani za sprawę Kościola i Ojczyzny w latach 
1861-1915, cz. I, t. 2, Sandomierz 1933, s. 531; Kronika parafii św. Trójcy w Rypinie, 
s. 7 i n.; C z. L i s s o w s k i, Powstanie..., s. 176; M. K l' a j e w s k i, Postawy 
spoleczeństwa ziemi dobrzyńskiej (gubernia plocka) w okresie rusyfikacji (1864- 


207
>>>
I" 


I II1 
1\ 
I 


1914), Notatki Płockie, 1987, nr 2, s. 20; T e n ż e, Bene merentes..., s. 15-16; 
J, L. T Y c, op. cit" s. 110-111; M. Kra j e w s k i, Słownik..., 118-119; T e n ż e, 
Za wi
rę,.., s, 17. 
46 AP-Płock, Kancelaria Gubernatora Płockiego, sygn. 23; Archiwum Konsy- 
storza Płockiego, vol. 3, k, 64, 166; M. Kra j e w s k i. Za wiarę,.., s. 19, 
49 A. S ł a wen k o - S ł a w i ń s k i, up. cit" s. 289; Encyklopedia Orflelbrar..da, 
Warszawa 1866, s, 602; C z. L i s s o w s k i, Jak giną pamiqtki historyczne. Roze- 
branie ruin bazyliki św, Piotra i Pawła w Starorypinie, Zycie Mazowsza, 1935, nr 1; 
R. P i o t r o w s k i, Budowle średniowiecznego Rypina, Kronika Rypińska, Kultura 
i Sztuka, nr 3: 1991, s, 4. 

o W. H. G a war e c k i, Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej, 
Płock 1825, s. 43-44; Encyklopedia Orgelbranda..., s, 602. 
51 Cyt. za C z. L i s s o w s k i. Jak giną pamiątki..., s, 88-89. 
Rysunek ruin kościoła w Starorypinie wykonany w 1848 r, został reproduko- 
wany w dziele K, S t r o n c z y ń s k i e g o, Pomniki książęce Piastów, Piotrków 
1888, s, 69. Reprodukcja także w pracy J. L. T Y c a, op. cit" s, 105. Natomiast 
akwarela ruin starorypińskiej bazyliki, wykonana w 1863 r. przez Edwarda Jur- 
densa, znajduje się w zbiorach Towarzystwa Naukowego Płockiego, 
52 C Z. L i s s o w s k i, Jak giną pamiątki..., s. 89. Ten popularny w treści arty- 
kuł autor zakończył stwierdzeniem: "Dziś w Starorypinie na miejscu dawnej bazy- 
liki Miechowitów naprawdę "nec locus, ubi Troia iuit" (tłum. M.K, - Nie ma 
nawet śladu, gdzie była Troja), 
5
 W, Z a ł u li k i, SZklC monograflczny kościołó'w dekanatu rypi-ńskiego die- 
cezji plockiej, Płock 1909, s. 47; C z, L i s s o w s k i, Jak giną pamiątki..., s. 88-89; 
J. L. T y c, op. cit., s, 41-42, 
F. D ł u t e k, Rys historyczny szpitalnictwa regionu rypiń:;kiego (1323-1923), 
Rypin 1989, s, 10 błędnie datuje rozebranie kościoła w Starorypinie na rek 1862, 
5\ Archiwum Diecezjalne w Płocku (cyt. dalej: AD-Płock), Akta wizytacji, sygn. 
-l19, k, l 07v-108v; Encyklopedia Orr;elbranda..., s. 601; Echa Płockie i Łomżyńskie, 
1901. nr 76, s. 4. 
Dla bliższego określenia polożenia tego kościoła trzeba dodać, że był to teren 
naprzeciw później wzniesionego kościoła ewangelickiego, za dzisiejszym (po tej 
samej stronie) Rypińskim Domem Kultury, poprzednio Domem Katolickim. 
55 W. Z a l u s k i. op. cit., s. 46; C z. L i s s o w s k i, T. S a d k o w s k i, Rys 
historyczny miasta Rypina, w: 50 lat Ochotniczej Straży Pożarnej w Rypini£, 
(Rypin 1931). s, 14; W, Z i e m i e c k i, op. cit., s. 12; J. L. T y c, op. cit" s. 40-41 
(tamże opis wewnętrznego wyposażenia kościćłka), 
56 AD-Płock, Akta wizytacji dziekańskich, sygn, 441. f. 91; J, L, T Y c, op. cit., 
s, 110, 112. 
57 W, Z a l u s k i, op. cit., s. 46. 
56 Ibid., s. 46, 
59 Ibid" s, 46. 
60 J. L, T Y c" op. cit" s. 41; J. S m o l i ń s k i, Kościół św. Ducha, Kronika 
Rypińska, 1992. nr 3. s. 9. 
81 F. D ł u t e k, op, cit., datuje rozebranie kościoła św. Ducha na rok 1941. 
62 AD-Plock, Akta wizytacji dziekańskich, sygn. 406, f. 146v; 419, k. 93; Archi- 
wum Parafialne w Rypinie (cyt. dalej: AP-Rypin), Zbiór dokumentów z lat 1788- 
1911, s. 37v i n, 
63 W. Z a ł u s k i, op. cit., s. 44, » 
84 Archiwum Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie (cyt, dalej: AMZD-R), 
Zbiory F, D ł u t k a, Kościół ŚW, Barbary: O!'wiadczenie M. Smolińskiej z 12 I 
1983 r. 
65 Ibid" Wypis z notarialnych aktów w mieście Rypinie, nr rej. 225 z 1888 r. 
6C Kronika parafii św. Trójcy w Rypinie (rozpoczęta w 1923 r.), s, 3. 


I 
I I 
I i 


'j 
II 


.I 


::',08.
>>>
67 W tym mIeJSCU autor "Kroniki parafialnej" zaprzecza sam sobie, bowiem 
ks, P. Gryszpanowicz był w Rypinie tylko do 1848 r., a przecież tego roku, jej 
zdaniem, ..kościół był zupełnie zniszczony". 
8
 J. L, T y c, op, cit.,' s. 43 jednoznacznie stwierdza, że kaplica odnowiona 
była w 1850 r. 
6J A. S ł a wen k o - S ł a w i ń s k i. op. cit., s. 288; W. Z" ł U s k i, op, cit., 
s. 44; J, L, T y c, op, cit" s. 42-43. 
70 AD-Płock, Akta Wizytacji Generalnych, sygn, 10, f. 45. 
O k,.plic:y św. Anny nie wspomina ani "Kronika parafii sw, Trójcy", ani też 
W. Z a ł u s k i w swojej cennej monografii kościołów i kaplic w dekanacie rypiil- 
skim także nie istniejących w roku wydania manografii (1909 r.). 
7ł AD-Płock, Akta Wizytacji Dziekańskich, sygn. 419, k. 93. 
.2 F. D ł u t e k, op. cit,. s. 10, 
'... J. L. T y c, op. cit., s. 110 podaje datę 10 sierpnia. 
,: C z. L i s s o w s k i; Jak giną pamiątki..., s. 89. 
.
. Kr,;nika parafii św. Trójcy.... s. 4. Myli się J, L. T y c, op. cit., s. 44 umIeJ- 
,,"'u"lNi:ljąC tcn fakt w 19C9 r. W tym bowiem roku proboszczem w Rypinie nie był 
jl:Ż ks. J, Rościszewski, jako że opuścił on Rypin w 1906 r. 
',8 Przed kilkunastu laty teren cmentan,a prawosławnego został wykupiony od 
jego zarządcy i przeznaczony na pochówek rzymskich katolików. 
.7 AD-Płack, Akta Wizytacji Dziekańskich, sygn. 306, f. 148 i 410, f. 32; Archi- 
wum Parafii św. Trójcy w Rypinie (cyt. dalej: AP-Rypin). Zbiór dokumentów parafii 
sw. Trójcy w Rypinie od czasów najdawniejszych (cyt, dalej: Zbiór...), s, 13, 17, 25; 
Kronika parafii św. Trójcy.... s. 4. 
78 AD-Płock, Akta Wizytacji Dziekańskich, sygn. 306, f, 148. 
.9 J. L. T y c, op, cit" s. 45. 
80 Łokieć nowopolski w Krćlestwie Polskim począwszy od 1819 r. wynosił 
576 mm. 
11 Archiwum Biura Notarialnego w Rypinie (cyt. dalej: ABN-Rypin), Plan 
sytuacyjny rypińskiego szpitala we wsi Piaski (bez sygn.). 
t2 G, Podoski, UL w 1770 r" zm. 1839 L, był członkiem Izby Administracyjnej 
departamentu płockiego w czasach Ksil;stwa Warszawskiego i sędzią pokoju po- 
wiatu lipnowskiego, Jego syn August właścicielem Rusinowa został w 1858 r. 
Zob. IV!. K I' a j e w s k i, Slownik, s, 278, 
P3 ABN-Rypin, Księga hipoteczna majątku Rusinewo; Tamże, Plan sytuacyjny 
!'zpitala we wsi Piaski (bez sygn.); J. C h.. Spod Rypina, Korespondent Płocki. 
1882, nr 29; F, D ł u t e k, op, cit.. s. 10-13. 
e4 F. D ł u t e k, op. cit., s. 13-14. 
n:; J. W ą s i c k i. Opisy miast polskich za panowania pruskiego 1793-1794, 
Poznań 1962, 
E8 AP-Rypin, Zbiór dokumentów...; F, D ł u t e k, op. cit., s. 22. 
C7 AD-Płock, Akta Wizytacji Dziekańskich, sygn. 419, k. 93-93v, 
38 AP-Rypin, Księga zmarłych za lata 1822-1837; F. D ł u t e k, op, cit., s. 22. 
C9 AP Rypin, Zbiór dokumentów..., protokoły wizytacji dziekańskich z XIX wie- 
ku; F. D ł u t e k. op. cit.. s. 7-9. 
W połowie XIX stulecia stan techniczny rypińskiego szpitala pozostawiał wiele 
do życzenia. Nie bez powodu więc właścicielOkalewa Ignacy Chełmicki w 1859 r. 
zatroskany fatalnym stanem rypińskiego szpitala, wydając własnym kosztem swoją 
książkę dochód z jej rozpowszechnienia przeznaczył na budowę nowego szpitala 
w Rypinie (I. C h e ł m i c k i. Uwagi i myśli zmierzające do udoskonalenia moral- 
nego. Wydano kJSztem autora na korzyść szpibla w m, Rypinie, Warszawa 1859; 
Wspomnienie pośmiertne o Ignacym Chelmickim w Korespondencie Płockim, 1878, 
nr 2. Zob. także M, K I' a j e w s k i, Slownik, s, 61-63 - tamże obszerniejsza lite- 
ratura dot
'Cząca tej postaci). 


2U9 


, 
.......
>>>
1\ 
II 


90 F. D ł u t e k, op. cit., s. 22. 
91 Ibid" s. 22-23. 
92 Ibid.. s, 23. 
93 A. S ł a wen k o - S ł a w i ń s k i, op, cit., s, 130, 
94 ABN-Rypin, Księga Hipoteczna nr 13; F. D ł u t e k, op, cit., s. 23-24. 
95 AP-Płock, Płocki Rząd Gubernialny, sygn. 507, 648, 1031; AP-Rypin. Zbiór 
dokument6w...; Kalendarz Lekarski na lata 1870, 1872, 1873, 18n; Echa Płockip 
i Łomżyńskie, 1899, nr 88, 89, 1900, nr 97; F. D ł u t e k, op. cit., s. 23-26. 
96 Echa Płockie i Łomżyńskie, 1901, nr 57, 1903, nr 62; F. D ł u t e k. op. cit., 
s. 15-16. 
97 AP-Płock, Płocki Rząd Gubernialny, !ygn. 1031; F. D ł u t e k, op. 
99 AP-Płock, Sprawozdanie Rady Opieki Społecznej guberni płockiej, 
!9 J. P o l a k, Kalendarz Il'karski 1908-1914; F, D ł u t e k, 
s, 18-19, 26. 
100 F. D ł u t e k, op. cit., s. 4, 19, 
101 C Z. L i s s o w s k i, Kronika 7-klasowej szkoły w Rypinie (szkoły nr 2), 
(cyt. dalej: C z. L i s s o w s k i, Kronika..,), oryginał w Szkole Podstawowej nr 1 
im. mjra H. Sucharskiego w Rypinie, odpis w zbior8ch Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej 
w Rypinie; W. Mąk o ws k i, Z przeszłości zi?mi dobrzy-ńskiej, Szkolnictwo w 
pow. rypińskim w 1862 r" Ziemia Dobrzyńska, nr 5. Autor tego artykułu błędnie 
określa "powiat rypiński", bowiem w 1862 1', cała ziemia dobrzyńska stanowiła 
jeden powiat lipnowski - zob. szkic dotyczący przynależności administracyjnej 
Rypina (w niniejszym zbiorze). 
101 AD-Płock, Wizytacja Generalna Diecezji, sygn. 419, k. 99, 189, 423, k. 202; 
C z. L i s s o w s k i, Kronika...; IVI.M. G l' z y b o w ski. Szkolnictwo elementarne 
na Mazowszu Północnvm na przeZomie XVIII i XIX wieku w świetle wizytacji 
kościelnych (1764-1830), Płock 1987, s. 60, 114, 121, 171, 180. 
Wizyt.
cja dziekailska z 1817 1'. odnotowała, że ,.dom szkolny w mieście Rypinie 
murowany dosyć obszerr'y jest wyst3wiony Gd roku 1803 za rządu zeszłego prus- 
kiego czę3cią z kasy rLądu t
goż, cz!;:kią z składki przez obywateli tego miasta, 
w nim się szkoła odbywa i w nim nauczyciel ma pomieszkanie" (sygn, 419, k. 99), 
103 C z, L i s s o w ski. Kronika,..; J. W ą s i c k i, Ziemie polskie pod zaborem 
pruskim..., s. 248-251; M. M. G l' Z Y b o w s k i, Szkolnictwo..., s. 24, 152. 
m AD-Płock, Wiz)tac,;a Generalna Diecezji, sygn. 419, k. 99. 
105 Ibid., k, 1097. 
ln6 Jbid" sygn, 410, k, 28v, 68; 411, k, 35; 421, k. 160; 419, k. 109; M, M, G l' Z y- 
b o w ski. Szkolnictwo, s. 126-129, 135; J. L. T y c, op. cit., s. 60-61. 
107 C Z. L i s s o w s k i, Kronika,." s. 2-2v; W. Mąk o w s k i, Szkolnictwo,.. 
lOB C Z. L i s s o w s k i, Kronika.... s. 3-4. 
109 Ibid., s. 3-4. 
110 Ibid., s. 3. 
111 Ibid" s. 3v. 
112 Z. B i e ń k o w s k i, Zakład Ksztalcenia Nauczycieli w Wymyślinie 1867- 
1969, Wymyślin 1970, s. 10, 54. 
113 Ibid., s. 44. 
114 C Z. L i s s o w s k i, Kronika..., s. 4v. 
115 C Z. L i s s o w s k i, Kronika.." s, 3X5; J, L. T y c, op. cit., s. 60-61 podaje 
Kwicień zamiast Kwiecień. 
116 C Z. L i s s o w s k i, Kronika..., s, 4-4v. 
117 Echa Płockie i Łomżyńskie, 1901, nr 76, s. 4. 
l1B C Z. L i s s o w s k i, Kronika..., s. 3-3a, 5-5a. 
J. L. T y c, op. cit., s. 61 powstanie szkoły żeńskiej w Rypinie błędnie datuje 
na rok 1881. 


cit., s. 26. 
sygn, 363. 
op. cit., 


I 
n 
I'n 
1..11 

 


III 


I' 
II II 
I 
 
, I 


210
>>>
il9 W, Bączkowska nie mogła być nauczycielką tej szkoły już od 1866 I' Jak 
('łjce tego J, L, T y c, op. cit.. s. 61, bowiem w tym roku nie było jeszcze w Rypinie 
'/lu'ly żeńskiej, 
120 C Z. L i s s o w s k i. Kronika.." s. 5a, 
t
1 Ibid.. s. 5-6. 
12: Ech:1 Płockie i Lomżyilskie. 1901. nr 76, s. 4, 
123 C Z. L i s s o w s k i. Kronika.." s. 6-7, 
1
4 l bid.. 's. 7. 
125 Zob. przypis nr 119. 
1:8 C z. L i s s o w s k i, Kronika..., s. 5--7a: J, L. T y c, (p. cit., s, 6l. 
127 \V. Mąk o w s k i, Szkolnictwo.." nr 5; M. K I' a j f' W s k i, pc .tawy,.., s, 21; 
J, L, T y c, op, cit.. s, 6J, 110, 
12" Echa Płockie i Łomżyńskie, 1901, nr 76, s. 4, 
'"9 AP-Płock, Płocki Rząd Gubernialny, sygn, 694, 826, 865; J, M.. Progimnazjum 
w nypinie, Głos Pł0cki, 1913. nr 11, s. 3. 
Niyli "ię J. L, T y c. op. cit., s. 64 pisząc - że inicjatorem utworzenia pro- 
t iłl1n:
zu
m w 1912 (sic! - M.K.) byli ks. S, Gogolewski i p:lstor R. Gundlach, 
Bh;d także w przypisie nr 92, że "pastor GUlidl::lch piastował urząd dyrf'ktora pro- 
'. imnazjum cd 1912 r,", Wino być od września 1915 r, Nie ma racji J. L. T y c, 
(jP, cit., s. 64, gdy pisze, że "w 1
19 r. pro£,jmnJ.zj\1m przeorganizowano na gimna- 
zjum nowego typ'..!, POZosh1wiając pastora R. Gundl
cha na stanowisku dyrektora". 
Robert G, Gundlac-h jesi::,nią 1916 1'. p
';:cnićsł się do Płocka: zob. m, in, M, K I' a- 
j e w ski. Slownik, s. 124. 
130 T. Ś w i e c k i, F, W Y b u l t, Mczowsze Plockie w czasach wojny świato- 
wej i powstania pa;;stwa pclskii?go, Toruń 1933, s. 163 zalożenie Udziałowego Pro- 
gimnazjum Mc;skiego datu
e na rdk 19!6. iJiorąc pewnie za podstawę oficjalne pismo 
::czwalające na uruchomienie tej szkoły. Zob, R. P i o t I' o W s k i, Dzieje rypiń- 

kiej szkoty średniej ogclnoksztalcącej w latach 1912-1962, Rypin 1988, s. 4-5. 
1.'1 AP-Płock, Płocki Rząd GUbernialny, sygn. 181; E. K n e i f e l. Die Pasto'ren 
der Evangelisch-Augsburgischen Kirche mPolen (b.m. i 1'. wyd.), s. 97, 150; 
ISO Jahre ewangelischc-luLheraische Gemaide Michalki - Rypin, Bromberg 1929: 
Wykaz pastorów, którzy w ciągu 150 lat służyli gminie; T. Ś w i e c k i, F. W y- 
b u l t, op. cit., s. 121; M. K I' a j e w s k i, Podstawy.." s. 28, 163, 229; R. P i o- 
t I' o W ski. Dzizje szkoty..., s. 6, 20; !,,'1, K I' a j e w s k i, Stownik, s. 124, 213. 
Ks, W.T, Mąkow3ki da Rypina przybył z Goworowa w 1912 r. i pracował jako 
wikariusz i prefekt szkół rypiiJskich do 1922 r., kiedy to przeniósł się do Płocka. 
Dyrekton,m rypiliskiego progimnazjum był do 6 czerwca 1919 r. J. L. T y c, op. cit., 
c;. 115 podaje błędnie lata pobytu ks, Makowskiego w Rypinie - 1913-1918: zob. 
Słownik Polskich Teclogów Katolickich 1918-1981, pod red. L. G I' Z e b i e n i a, 
Warszawa 1983, s. 444-445 oraz wyk,tz prac ks. Mąkowskiego, liczący 215 pozyc]i 
bibliograficznych. na ss, 445-4:10. 
132 T. Ś w i e c ki, F. W y b u l t, op, cit.. s, 163. 
R. P i o t I' o W s k i, Szkolnictwo by tego powic;tu rypiilskiego w latach 1918- 
1939, Z:piski Kujawsko-Dobrzyńskie, 1980, s. 245 w szczegółowym zestawienia 
uczniów w poszczególnych klasach podaje inne dane o liczbie uczącej się młodzieży 
w rypińskim progimnazjum: r, szkolny 1915/16 - 80, 1916/17 - 133, 1917'18 - 187, 
1918/19 - 226. 
133 R. P i o t I' o W s k i, Szkolnictwo..., s, 246; T e n ż e, Dzieje szkoty..., s. 5-6. 
134 Kurier Płocki, 1917, nr 201 z 4 IX; R. P i o t I' o W s k i. Szkolnictwo..., s, 246; 
T e n ż e, Dzieje szkoly,.., s, 6, 
135 A. T I' e i c h e l. op. cit., s. 39-41. 
J. L. T y c, op, ciL datuje powstanie szkoły niemieckiej w Głowińsku na lata 
1735--1740, W XVIII w. powstały niemieckie szkoły w Obórkach i Tomaszewie 
(1719), miejscowości Kierz i Gaj (1720), Jezićrkach (1725), Zbójnie, Kłuśnie i Obo- 


I, 
I [ 


211 


I 
.......
>>>
II 


II 


rach (1730), Radzynku (1750), Kleszczynie i Grzembach (1761), a także w Kotowach, 
Bocheńcu, Rętwinach (1765), Kretkach Małych (1765), Zdunach (1765) oraz w Tada- 
jewie, Wólce, Ostrowi te m, Stępowie i Kłuśnie. 
136 M. A s c h k e w i t z, op, cit. 
137 A. T r e i c h e l, op. cit" s. 41-42; 150 Jahre..., podaje liczbę 16 szkół. 
138 P. F r e i m u t h, Deutsche Bliitter in Polen, (b,m. wyd,) 1929. z. ll; 
A. T r e i c h e l, op. cit., s. 43-44, 62. 
139 Ibid., s. 45--46, 63; R. P i o t r o w s k i, Szkolnictwo, s. 236-237. 
140 A. T r e i c h e l, op, cit" s. 54. Budynek ten zachował się do dziś. 
lU R. P i o t r o w s k i, Szkolnictwo.." s. 2.38, 
142 A. T r e i c h e l, op. cit., s, 46--47. 
143 150 Jahre.... s. 4. 
144 Ibid,; M. Kra j e w Si k i, Słownik. '. s, 281--282, 
145 A. T r e i c h e l, op, cit., s. 30. 
146 W depart
mencie płockim w okresie okupacji pruskiej po 1793 r, kościół 
ewangelicko-augsburski grupował 5879 rodzin, z tego w pow. lipnowskim były dwa 
kościoły tego wyznania we wsiach Michałki k. Rypina i Białowyżna k, Lipna. 
W 1799 r. parafia ewangelicka z Białowyżna została przeniesiona do Lipna: 
H. Q u e d n a u, Zur Geschichte des Deutschtums im Departament Plock um 
180€/1815, Altpreussische Forschungen, 18 Jg" 1941, s, 72 i n,; J. W ą s i c k i. Ziemie 
polskie pod zaborem pruskim,.., s. 241. 
147 AD-Płock, Akta Wizytacji Generalnej, sygn, 419, k, 98v; A. T r E' i c h e l, 
op, cit" s. 29. 
Na ogólną liczbę katolików 3(;2 osoby stanowili mężczyźni, a 263 - kobiety. 
Jednocześnie wizytacja ta podaje, że w parafii rypińskiej 541 osoby to Zydzi 
(283 - mężczyzn i 258 - kobiet): zob. M, M, G r z y b o w s k i, StrnktuTU wyzna- 
niowa ludnoś
i diec
zji plockiej wedluJ spisu Adama Michala Prażmowskiego 
z 1817 r" Notatki Płockie. 1981. nr l, s, 15-19; T e n ż e, Szkolnictwo..., s. 78. 
148 J, L, T y c. op, cit" s. 69. 
H9 AP-Płcck. Płocki Rząd Gubernialny, sygn. 1307, spis obcokrajowców miasta 
Rypina; A, T r e i c h e l. op, cit" !'. 31. 
150 A. T r e i c h e l. op. cit.. s. ;U-34, 
151 AP-Płock, Płocki Rząd Gubernialny, sygn, 1307, 1308, 1310, 1318. 1319; spisy 
osćb l1dajacych się do Bn'zylii. emigracja do Ameryki; A. T r e i c h e 1. op. cit" 
g, 18, 32-35; J. W ą s i c k i. Ziemie polskie pod zaborem pruskim..., s. 146. 
1SZ AP-Płock, Płocki Rząd Gubernialny, sygn. 23, k. 1-2; 150 Jahre,.., s. 3--4; 
A. T r e i c h e l, op. cit.. s. 75, 
153 150 Jahre..., s. 5--6. 
154 AP-Płock, Płocki Rząd Gubernialny, sygn, 23, k. 6; 150 Jahre.... s. 5-6; 
A. T r e i c h e l, op, cit., s. 77. 
155 AP-Płock, Płocki Rząd Gubernialny, sygn, 23, k, 10-29 (kosztorys budowy 
kościoła ewangelickiego w Rypinie). 
156 AP-Płock, Płocki Rząd Gubernialny, sygn. 23, k, 38-40, 
O tej konfliktowej sytuacji i kłopotach z budową kościoła nie wspominają 
niemieccy historycy - autorzy cytowanych wyżej prac. 
157 W latach osiemdziesiątych XIX stulecia spadła liczba wyznawców gminy 
ewangelickiej Rypin - Michałki: w 1880 r, - 5514 osób, w 1881 r. - 5075 
i w 1886 r. - 4723. 
158 J. L, T y c, op. cit" s. 69-70 początek budowy kościoła ewangelickiego 
w Rypinie błędnie datuje na rok 1880, powołując się przy tym na opracowanie 
A. T r e i c h l a, op. cit., s. 50, zamiast na s, 77, gdzie podano właściwą datę 1882 r. 
jaka rok położenia kamienia wGgielnE'go pod tę budowę. 


II 


II 


I; 
III 
liI' , I 


212
>>>
159 AP-Płock, Płacki Rząd GubernbiDY, sygn, 23, k. 1\8 i n.; 150 Jahre.." s. 6-7; 
A, T l' e i c h e 1. op, cit., s, 77, 
160 A. T l' e i c h e 1. op, cit" s. 78; M, K l' a j e w s k i, Słownik.." s. 124, 
Pierwsze dziesięciolecia XX wieku przynio:::ły gwałtowny wzrost liczby gminy 
ewangelickiej w Rypinie. W 1938 r" tj, po 50 latach od daty po:jwięcenia kościoła, 
parafia w Rypinie cbejmowała 3/4 powiptu rypińskiego i zrzesz3ła 790 rodzin 
z blisko 5 tys. wiernych. Ewani:elicy w lahch 30-tych XX wieku zamieszkiwali 
w 207 wioskach powiatu rypii1skiegg, z czego w 44 wsiach stanowili zdecydow:mą 
większość: AD-Płock, Wizytacja Generalna Diecezji, nr 2557, k, 40v, 
161 150 Jahrre.." Wykaz pastorów, którzy w ciągu 150 lat słl.iżyli gminie, s, 8; 
A. T l' e i c h e l, op, cit., s. 73-74; M, K l' a j e w s k i, Słownik,... s. 124. 
Następnie funkcje pastorów w Rypinie pełnili: w latach 1919-1920 Władysław 
Wernitz, 1921--1925 Lucjan Lewandowski, 1926-1931 Adolf Kratsch, 1931-1940 
Ernst Waldemar Krusche, od 1 III 1
4.0 Hugo Schmidt. 
102 A, T l' e i c h e l, op, cH" s. 80-82. 
163 M, A s c h k e w i t z. op, cit. 
164 AP-Płock, Płocki Rząd Gubernialny, sygn, 1232: O postrojke v gOl', Rypine 
dlja 47-go polka Dragunsk, Tatarsk. 1894-1905, k. 6, 14-2J, 32, 
W relacji Zygmunta Budzanowskiego (AMZD-R, F. D ł u t e k. Rypin w roku 
1896 1;;0 1897. 
165 AP-Płock, Płocki Rząd Gubernialny, sygn. 1261: plac w mleSCle Rypinie 
dla 15 (? - M.K.) Ułańskiego Tatarskiego Pułku ve wremja s, 1 janwarja 19D9 
po 1 1 wrem.ia 1913 g" k. 1-14. 
IL6 AP-Płock, Płocki Rząd Gubunialny, sygn. 1232, k. 35 i n,; J. L, T Y c, 
e p, ci t.. s. 72, 
167 AMZD-R, Kr3nika parafii Radziki Duże, zapis ks. W. Pawłowskiego (cdpis 
w zbiorach F. Dłutka. sygn, V/2, k, 79) oraz tamże relacje Cz, Pvpiernika i Z, Bu- 
dz'.nowskiego, k. 68 i 'ja, 
160 D. S z a s z e w ski. A. M a c i e s z a, Z-.rys histcryczny ziemi dobrzyńskiej, 
Krótkie studium nad przeszbściq i chwilq ob teną, Płock 1908, S. 47; A, T l' e i c h e 1. 
,p. cit., s, 19; J. L, T y c, ep. cit., s, 72. 
109 AP-Rypin, Kronika parafialna..., g, 10; Echa Płockie i Łomżyń'kie, 1901, 
nr 76, s. 4; A. T l' e i c h e l, op. cit.. s. 19. 
Od 8 maja 1924 r. cerkiew została przemianowana na kościół szkolny im. św, 
St. Kostki. W 1937 r, na polecenie "\'vładz miejskich zosbła rO.lebrana: Kronika Ry- 
pińska, 1924. 
I
O AD-Płock, Wizytacja Generalna Diecezji, sygn. 306, k, 146v; J. L. T y c, 
op. cit., s, 'iO, 
I
J AD-Płock, Wizytacja Generalna Diecezji, sygn. 306, 351, 410, 441; J, L, Ve r- 
d 11! o n, Kratka mon01rafia wszystkich miast, miasteczek i osad w K1'ćl:!stwie 
Pclskim. Warszawa 19G2, s. 228; D. S t a s z e w s k i, A, M a c i e s z a, op, cit" s. 47; 
Kronika Rypińsk3., 1924, nr 8; J, L. T y c. StT1iktura demo[,rafi-::zna parafii św, 
'Trójcy w Rypi11ie w latach nicwoll na1'odowej (li'93-1918), Sh.:dia Płockie, t. 8: 
1980 (druk: 1982), s, 157-158; T e n ż e, Rzymskokatolicka parafia..., s, 70, 
n Kronika Ryph1ska, 1924, nr B; I\'I, N, G e l b e r, op, cit. 
1,3 M, N. G e l b e r, op, cit. 
1,4 Ibid, 
1.5 łIaskalach - ruch oświeceniowy wśród ZYdów. zapoczątkowany w Niem- 
czech w końcu XVIII wieku, Objął on także ziemie polskie i zainicjował ruch 
asymilacy jny, 
1':0 Zob. podrozdział d:Jtyczący Powstania Styczniowego w niniejszym szkicu. 
m M. N, G e l b e r, op. cit. 
178 Główna Biblioteka Lekarska w Warszawie. sygn. 3134, Lista lekarzy na 
rok 1847. 


213 


II 
I 
II 
.......
>>>
szawskiego, uznając przy tym Kazimierza za młodszego od Władysława (3.) 
a za stuszego od Eolesława (4,) 
'. Bliższe rozpatrzenie zeznań dowodzi, 
że dwa z nich w ogćle nie wspominają o Kazimierzu, synu SiemGwita. 
Są to zeznania łowczego łęczyckiego Przecława S
 i kasztelana rozpierskiego 
Ancrzeja 5". W ich zeznaniach chodzi o Kazimierza, ks. łęczyckiego, brata 
Władysława ŁokietKa. Nie ma tu najmniej

ych podstaw, aby twierdzić, 

ak czyni to Balzer, że świadkowie pomylili Ke.zimierza Siemowitowica 
z Kazimierzem, ks. łęczyckim, Andrzej w ogde nie .:."spomina o synach 
Siem,owita, natomiast czyni to Przecław, wyn1ieniając jako Siemowitowi- 
CGW tylko Władysława i Bolesława. Pozostają więc ze,mcmia dwóch świad- 
ków podających jaiw syr,a Siemowita, Kazimierza. Swiadkami tymi są: 
wG
ev..Gda inowrocławski Jan z Płankowa 5' oraz arcybiskup gnieźnieński 
Janisbw 
1. Są to ważni świau.kowie, mimo to uważam, że obaj w tym 
wypadku się por..'lylili. Chodzi tu - moim zdaniem o lapsus linguae, czyli 
przejęzyczenia, polegające na wymienieniu imienia Kazimierz w miejsce 
imienia Bolesław. Wszyscy inni świadkowie podający imiona synów Sie- 
mGwita, znają tylko Władysława i Bolesława. Znamienne jest, że jedyni 
riwaj świadkowie nadmieni2jicy o j(azimierzu synu Siemowita, pomijają 
iklesława. Janisław podaje \V SWjm zezn
niu, że Kazimierz i \Vładysław 
nie mogąc obronić ziemi dobrzyl1skiej przed Krzyżakami, przekazali ją 
Lokietkowi. Wiemy, ż
 stało się to w k0l1CU 1327 r., i że zamiany tej 
dokonali Władysław i Bolesław. Kazimierz gdyby nawet istniał, musiałby 
umrzeć przed 1316 r., bowiem od tego roku w dokurnentach występują 
wspólnie tylko dwaj synowie Siel11owita, Władysław i Bolesław. Wynika 
stąd niedwuznacznie, że wspomniany pn.ez Janisława Kazimierz, jest 
w rzeczywistości Bolesławem, młodszym bratera \Vładysława. Pozostaje 
\\,-ięc tylko zeznanie wojewody Jana, nie zawierające bezpośredniego dowo- 
du na pomylenie Kazimierza z l3olesławem, Jednak i tym razem jest zasta- 
nawiające, ie wojewoda wymienia Kazimi

rza, a pomija milczeniem Bole- 
sława, na ktt'.rego zresztą wyrażme wskazuje dodany przy Kazimierzu 
zwrot: qui mortuus est. Jest to passus, który towarzyszy w kilku zezna- 
niach imieniu Bolesław 61. Swiadkowie znali tylko dwóch synów Siemo- 
wita, z których jeden Władysław żył jeszcze w czasie procesu, natomiast 
drugi Bolesław zmarł w 1328 lub 1329 1'. Tego rodzaju rozróżnienie mię- 
dzy żyjącym a zmarłym synem Siemowita byłoby bezsensowne w wy- 
padku Kazimierza, którego zgon, gdyby istniał, musiał przypaść przed 
1316 r., podczas gdy nieporównanie lepiej poświadczony źródłowo i znany 
wielu świadkom Bolesław, zmarły przed ok. 10 laty byłby zupełnie pomi- 
nięty. W kontekście wszystkich zeznail jak i wszystkich wzmianek żró- 
dłowych, dotyczących synów Siemowita, odosobnione wymienienie Kazi- 
mierza przez Jana z Płonkowa jest również przejęzyczeniem lub innego 
rodzaju pomyłką. Jest to zeznanie wymieniające K2,zimierza nie obok 
Bolesława, lecz zamiast Boks!awa. Kazimierza, syna Siemowita, należy 
skreślić z listy Piastćw c.obrzynskich. 


19
>>>
I ' 


170 AP-Plock, Plocki Rząd Gubernialny, sygn. 2933; F. D l u t e k, op. dt., s. 24. 
180 Zob. przypisy nr 96, 98 i 99. 
181 F. D l u t e k, op. cit., s. 25-26; M. Kra j e w s k i, Byli z Ojczyzny mojej. 
Zagłada ludności żydowskiej ziemi dobrzyńskiej w latach drugiej wojny światowej 
(1939-1945), Rypin 1990, s, 7; J. L. T y c, Rzymskokatolicka parafia..., s. 7l. 
1f2 Zob. przypis nr 124 oraz M. Kra j e w s k i, Byli z Ojczyzny moj2j.." s. 7; 
J. L. T y c, Rzymskokatolicka parafia..., s. 7l. 
183 F. M., Korespondencja z Rypina, Echa Plockie i Łomżyńskie, 1901, nr 76, s. 3; 
M. Kra j e w s k i, Eksterminacja ludności żydowskiej ziemi dobrzyńskiej w latach 
drugiej wojny światowej (1939-1945), Zapiski Kujawsko-Dobrzyńskie, 1990, s. 9; 
T e n ż e, Byli z Ojczyzny mojej.." s. 7; J. L. T y c, Rzymskokatolicka parafia, s. 7l. 
Bożnica zostala spalona przez Niemców w 1939 r: 
184 M. N. G e l b e r, op. cit., - wstęp y, Talmona, 
185 AP-Plock, Kancelaria Gubernatora Plockiego, sygn. 1261, Komitet budowy 
cerkwi prawoslawnej w Rypinie, k. 29. 
186 A. S ł a wen k o - S l a w i ń s k i, op, cit., s, 286. 
187 Encyklopedia Orgelbranda..., s. 60l. 
158 A. S l a wen k o - S l a w i ń s k i, op, cit., s. 286-287. Zob. także szkic 
P. G a l k o w s k i e g o, Architektura średniowiecznego Rypina (w niniejszym 
zbiorze), 
1
9 SGKP, t. 10: 1889, s, 109; D. Staszewski. A. Maciesza, op, cit., 
s. 16-17, Echa Plockie i Łomżyńskie, 1901, nr 75, s. 4 umiejscawiają to wydarzenie 
w 1874 r. Podobnie J, L. V e r d m o n, op, cit" s. 229. 
190 AP-Płock, Placki Rząd Gubernialny, sygn. 675, k. 1-5; A. Slawenko- 
S l a w i ń s k i, op. cit., s. 284; Encyklopedia Orgelbranda..., s. 601; J. L. Ve r d m o n, 
op. cit., s. 229; Kronika Rypińska, 1926, nr 50, 
D. S t a s z e w s k i, A. M a c i e s z a, op. cit., s. 17 rozbiórkę ratusza miejskiego 
datują już na rok 1812. 
191 A. S ł a wen k o - S l a w i ń s k i, op. cit., s, 130, 286; Encyklopedia Orgel- 
branda..., s. 60l. 
192 A. S l a wen k o - S ł a w i ń s k i, op, cit., s, 133. 285; A. B o g u c k i, 
R. W i e r z c h o w s k i, Rys historyczny Rypma, w: Jubileusz 100-lecia Ochotniczej 
Straży Pożarnej w Rypinie. Informator, (Rypin 1981), s. 12. 
193 A. S ł a wen k o - S l a w i ń s k i, op. cit., s. 133, 134. 
194 Echa Plockie i Łomżyńskie, 1901, nr 76, s. 4, 
195 Encyklopedia Orgelbranda..., s. 601; Echa Płockie i Łomżyńskie, 19(H, nr 76, 
s.4; J.L. Verdmon, Monografia miast..., s. 229; Cz. Lissowski, T. Sad- 
k o w s k i, Rys historyczny miasta Rypina, w: 50 lat Ochotniczej Straży Pożarnej 
w Rypinie, (Ryp in 1931), s. 14; M. N. G e l b e r, op. cit., s. 12; Ziemia Rypińska, 
1975, kwiecień, s. 3. 
196 Echa Plockie i Łomżyńskie, 1906, nr 76, s. 4, 
197 A. S l a wen k o - S l a w i ń s k i, op. cit., s, 285. 
19B Ibid., s. 286. 
199 Echa Płockie i Łomżyńskie, 1899, nr 34, s. 6l. 
200 Ibid., 1899, nr 38. 
201 Ibid., 1899, nr 38, 1900, nr 20; F. D l u t e k, Rys biograficzny założyciela 
Ochotniczej Straży Pożarnej w Rypinie dr Wladysława Cholewińskiego, w: Jubi- 
l
usz 100-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w RI/pinie. Informator, (Rypin 1981), s. 2, 
20Z Echa Plockie i Łomżyńskie, 1899, nr 3, 44, -16, 1900, nr 7, 89, 
203 Ibid" 1901, nr 76, s, 4. 
204 Ibid., 1901, nr 54, 1902, nr 45, 1903, nr 87. 
205 Ibid.. 1901, nr 47. ., 
208 Ibid., 1901, nr 72, 1902, nr 101, 1903, nr 52, 103. 
Zamiar budowy wodociągu w 1903 r. widać nie powiódł się, skoro w 1909 r. 


III 


I: 
II 
IIII 
I 


I 
1' 1 
(i" 
I 


II 


214 


,I i 1,1
>>>
koresp
mdent .,Głosu Płockiego" (nr 14), ukrywający się pod kryptonimem "B", 
r.ie szczędząc słów krytyki pod adresem gospodarzy miasta, pisał: "Doprawdy, 
chyba nigdzie nie jest tak lekceważone zdrowie i życie ludzkie, jak u nas w Rypi- 
nie. Toć nie ma tu nawet wody! (...), Pośrodku tego miusta znajduje ::ię jedna pompa 
wodociągowa, z której czerpie wodę całe miasto, a nawet okolica, więc bywa t"k, 
że służąca poszedłszy rano o godz. 8 po wodę. wraca z nią o godz. 10". 
207 Echa Pł0ckie i Łomżyńskie, 190.,l, nr 10. 
208 Ibid.. 1898, nr 11. 
2"9 AP-Płock, Płocki Rząd Gubernialny, sY3n, 869, 932; F. M.. Kcresp01:,dencJa 
z Rypina, Echa Płockie i Łomżyńskie, 1906, nr 17, s. 2; Głos Płocki, 1912, nr 17, s. 2; 
C z. L i s s o w s k i, T. S a d k o w ski. cp. cit., s. 15. 
210 Echa Płockie i Łomżyńskie, 1901. l' 76, s. 4. 
211 J. L. Vel' d m o n, op. ci t. , s. 228-229; Echa Płockie Łomżyńskie, 1901, 
nr 76, s. 4. 
212 Zob. m, in. Kronika Rypińska, 1925, nr 45, 
213 M. N, G e l b e 1', op. cit,; Kronika Rypiń
ka, 1924, nr 8, 
214 M, B a l i ń s k i, T, L i p i ń s k i, Starożytna Polska ped wZQlędem histo- 
rycznym, geograficznym i stc,tystycznym opisana, t. 1, Warszawa 1843, s. 395; SGKP, 
t. 10: 1889, s. 109-110. 
215 M, A s c h k e w i t z, op, cit., s. 304. 
216 A. S ł a wen k o - S ł a w i ń s k i, op, cit., s. 130; Echa Płockie Łomżyńskie, 
1901. nr 75, s. 3, 
217 SGKP. t. 10: 1889, s. 109, Zob, także przypis nr 7. 
2W A. S ł a wen k o - S ł a w i ń s k i. op. cit., s. 121 n.; Encyklopedia Orgel- 
fJranda..., s, 601. 
219 A. T l' e i c h e l, op, cit., s. 20, 
220 M. N. G e l b e 1', op, cit., s. 12-13. 
l21 SGKP, t. 10: 1889, s. 109. 
222 Echa Płuckie i Łomżyńskie, 18a9, nr 84, :ii. 3, nr 88, s. 3; 1903, nr 62, s. 3; 
.spółdzielczość mleczarska w powiecie rypińskim, Warszawa 19
!), passim; R. P i o- 
t l' o W ski. Dobra okalgws
cie w powie:::ie rypińskim w btach 1793-1945, Zi
r.1i:1 
Dobrzyńska, t. 1: 1989; M. K l' a j e w s k i, Słownik..., s. 5a, 
W dniu 28 października 1889 r. odbyło się poświęcenie kamienia węgielnego 
pod budowę cukrowni Ostrowite, Pierwszą cegłę wmurowującą akt erekcyjny poło- 
ż)'ł J. Rudowski. Po uroczystości jej uczestmkćw podjął obiadem w swojej posiu- 
ałości w Ugoszczu Antoni Borzewski. W czasie spotkania ,J.Z. z Lipnowskiego po- 
wiedział m. in.: .,'" uby ta fu bryka wstrzym)ła emigrację do Prus. By te ręce, 
co niosły trud swój w obcc ::.trony, jedynie odtąd nasze uprawiały zagony. By ci 
ludzie w tej ziemi od wieków osiedli, z rąk naszych chleb pański, nie obcy gdzieś 
jedli". Wraz z budową fabryki zaplanowano, że wiosną 1900 r. obsieje się w okolicy 
Ostrowitego 2CO morgów burakiem cukrowym. Pierwszym dyrektorem cukrowni 
był Lamparski. 
W 1899 r. Rypin wraz z powiatem posiadał 171 fabryk, które dawały produkcję 
wartości 155.233 rubli: zob. Echa Pł0ckie i Łomżyńskie, 1899, nr 68, s. 2, 
223 Echa Płockie i Łomżyńskie. 1898, nr 32; 1899, nr 76; 1901, nr 16. 
224 Głos Płocki. 1913. nr 69; T. ::; wi e c k i, F, W y b u l t, op. cit., s. 185--186; 
A, T l' e i c h e l, op. cit" s. 20; A. B o g u c ki, R. W i e l' z c h o w s k i. op. cit., 
s. 13; F. D ł u t e k, Rys biograficzny..., g, 3; M. K l' a j e w s k i, Cholewiński Wła- 
dysław Bogumil (1852-192C), w: Rypin, A imię ich godnym będzie, Rypin 1991, s. 7; 
M. K l' a j e w s k i, Slownik..., s. 74, 411 
225 Echa Płockie i Łomżyńskie, 1900, nr 36. 
226 T. S wi e c k i, F. W y b u l t, op. cit., s. 185. 

7 Echa Płockie i Łomżyńskie, 1901, nr 76, s. 4. 
:28 A. T l' e i c h e l, op, cit" s. 20; M. K l' a j e w s k i, Postawy..., 5. 28. 


l, 
./l 


I 
'I 
I 
'I 


215
>>>
'1' 
:111 


1111 


II 


d 
II 
III 


'III I 


2'19 A. T r e i c h e 1, op. cit., s. 20. Opłatę rogatkową zniesiono w Rypinie w 
kwietniu 1924 r.: zob. Kronika Rypińska, 1924, nr 1- 
230 Informacja Bohdana Chełmickiego z Warszawy udzielona autorowi; 
T. S w i e c k i, F. W Y b u l t, op. cit., s. 95, 112, 148, 169; T. O g o ń c z y k 
(W. Mąkowski), Sp, Kazimierz Gorczy/iski - dyrektor syndykatu w Rypinie, Głos 
Mazowiecki, 1938, nr 10; M. Kra j e w s k i, Bene merentes,.., s. 14; T e n ż e, 
Postawy,.., s. 24; T e n ż e, Slownik.." s. 44, 114. 
m Kronika Domu Chelmickich...; T. S w i e c k i. F, W y b u l t. op. ci t. , 
s. 280, 397, 417; Z, Was z k i e w i c z, Z dziejów ziemi dobrzyńskiej w latach 
1918-1939, w: Studia z dziejów ziemi dobrzyńskiej XV-XX wiek, pod red, 
M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Warszawa - Poznań - Toruń 1987, s. 125, 131; 
M. Kra j e w s k i, Postawy.." s. 28; T e n ż e, Borzewscy herbu Lubicz z Ugoszcza 
w ziemi dobrzyńskiej, (Rypin) 1990, s. 9; T e n ż e, Slownik..., s. 107. 
232 AP-Płock, Płocki Rząd Gubernialny, sygn, 881; Kronika Domu Chelmic- 
kich...; F. W y b u l t, Okręgowe Towarzystwo Rolnicze Ziemi Dobrzyńskiej 1907- 
1930, Płock 1931, passim; T. S w i e c k i, F. W y b u l t, op. cit., s. 112, 176; 
S. K o s t a n e c k i, O wybitnych obywatelach rypińskiego, Notatki Płockie, 1961, 
nr 20. s. 29; M. Kra j e w s k i, O Chelmickich..., s. 6; T e n ż e, Slownik..., s. 64. 
233 Informacja Zdzisława Borzewskiego z Warszawy udzielona autorowi z dnia 
25 VI i 11 XI 1987 r,; A. M a c i e s z a, Zyciorys A. Borzewskiego, rkps nr 385 
w Bibliotece im. Zielińskich w Płocku; Głos Płocki, 1913, nr 46, s. 3; M. K r a- 
j e w s k i, Bene merentes..., s. 8; T e n ż e, Borzewscy,.., passim; T e n ż e, Slownik, 
s. 44, 351. 
234 AP-Płock, Płocki Rząd Gt:bernialny, sygn, 932; Głos Płocki, 19{i9, nr 49, 
s. 3, 87, s. 3; 1910, nr 71, s, 3, nr 83, s. 2-3; 1911, nr 37, s. 1- 
235 O historii rypińskiej straży zob. m, in. szkic E. N a gór n e w i c z a w ni- 
niejszym zbiorze. a także 50 lat OSP w Rypinie, (Rypin 1931), ss. 40; 1881-1856. 
Jubileusz 75-lecia OSP w Rypini
. Jednodniówka, (Rypin 1956), ss. 24; Rypin 1881- 
1981. Jubileusz 100-lecia OSP w Rypinie. Informator, (Ryp in 1981), ss. 20. 
Zob. także Echa Płockie i Łomżyńskie, 1899, nr 39, s. 4--5, nr 68 i 103, 

3B Teatr amatorski w Rypinie, Korespondent Płocki, 1882, nr 5; Echa Płockie 
i Łomżyńskie, 1900, nr 7; T. S w i e c k i, F. W y b u l t, op. cit., s. 148, 160, 169; 
M. Kra j e w ski. Postawy..., s. 24; T e n ż e, Bene merentes..., s. 10-11; T e n ż e, 
Slownik..., s. 73-75. 
237 T. S w i e c k i, F, W y b u l t, op. ci t. , s. 148, 169, 169; L, Z e m b r z u s k i, 
Cholewiński Bronislaw (winno był - Władysław dop. M.K.), Polski Słownik Bio- 
graficzny, t. 3: 1937, s. 402-403; M. Kra j e w s k i, Postawy..., s. 28; T e n ż e. 
Slownik..., s. 74. 
238 R. P i o t r o w s k i, Szkolnictwo..., s. 236; M. Kra j e w s k i. Postawy.." s. 26. 
m Kronika Domu Chelmickich...; Relacja K. Falęckiej z Warszawy udzielona 
autorowi; J. L. T y c, Struktura..., s. 165-166; M. Kra j e w s k i, Slownik..., s. 60, 
Bronisław Chełmicki był ojcem Bohdana (Bogdana) Chełmickiego, wybitnego 
działacza społeczno-gospodarczego ziemi dobrzyńskiej okresu międz::;wajennego: 
zob. M. Kra j e w s k i, O Chelmickich..., s. 7; T e g o Ż, Ziemia dobrzyńi:ka w la- 
tach rewolucji 1905-1907 roku, w: Kujawy Wschodnie i ziemia dobrzyńska w dobie 
rewolucji 1905-1907, pod red. M, Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1987, s, 65; 
T e g o Ż, Prezydent RP w Rl/pinie, Gazeta Pomorska, 1990, nr 282, s, 6. 
240 Echa Płockie i Łomżyńskie, 1901, nr 76, s. 4. 
241 J. S t e m l e r, Polska Macierz Szkolna. Szkic historyczno-sprawozdawczy 
dwudziestolecia dzialalności 1905-1925, Warszawa 1926; Głos Płocki, 1909, nr 44, 
s. 3; M. Kra j e w s k i, Postawy..., s. 28. 
 
24
 T. S w i e c k i, F. W y b u l t, op. cit., s. 160, 169; T. O g o ń c z y k, Kazi- 
mierz Gorczyński..., nr 10; Głos Płocki, 1912, nr 3, 53, 61; M. Kra j e w s k i, 
Bene merentes..., s. 14; T e n ż e, Wladyslaw Cholewiński, Kronika Rypińska, 1990, 


216
>>>
nr 4, s. 6; T e n ż e, Sbwnik,.., s. 74, 114, 119 (tam bogat.a literatura dotycząca 
Polskiej Macierzy Szkolnej w Rypinie), 
m T. Swiecki, F. Wybult, op. cit., s. 95, 112, 148, ]69, 217, 267, 281; 
M. Kra j e w s ki, Cholewiński WlGdyslaw, w: Rypin. A imię..., s, 7-8; T e n ż e, 
Sl:Jwnik, s. 74, 114, 119, 
£4
 T, S w i e c k i, F. W y b u l t, op. cit., s. 157, 160--16:3. 
£45 Ibid., s. 160; M. Kra j e w s k i, Bene merentes (dobrze zaslużeni) z ziemi 
dobrzyńskiej, w: Pamil;tllik zalożyciflskiego zjazdu D1brzyńskie;]o Oddzif.lu Wloc- 
!.awskief,o Towarzystwa Naukowego w Rypinie, Rypin 1986, s. 21; T e n ż e, Slow- 
nik.... s. 36, 110 (tam dodatkowa literatura i żródła dotyczące tych postaci) 
£46 T. S w i e c k i, F. W y b u l t, op. cit" s. 160. 
247 AP-Płock, Płocki Rząd GUbernialny, sygn. 698; T, S w i c c k i, F. W y b u l t. 
op. cit., s. 163. 
2
i R. P i o t r o w s ki, T. Jar z ę b o w s k a, Krótki rys historyczny orkiestry 
(lI;tej Ochotnif:zej Straży Pożarnej w Rypmie, w: Jubilew:z 10C-lecia Och'Jtniczej 
Stra;;y Pożarnej w Rypinie. Informator, (Ryph 1981), s. 10. 
24
 Kronika parafii św. Trójcy.... s. 14. 
250 Kronika parafii Rudziki Duże, Ze pis ks. Władysława Pawłow
:kief:o (odpis 
w AJl/IZD-R, F. D ł li t e k, Rypin, Notatki r::żne, sygn. V (2, k, 79); R
lacja Czesława 
Papiernika z 4 IV 1977 r. w tym zbiorze - k. 78. 
251 Cyt. za T. S w i e c k i. F. W y b u l t, op. ciL s. 54-55. 
252 Ibid.. s. 54. 
253 A. T r € i c h e l, op. cit., s. 18 błGdnie podaje, że okupacja niemiecka w Ry- 
pinie rozpoczęła się 17 września zamiast 17 listC'pada, choć na s, 86 pisze o walkach 
z Rosjanami w Rypinie w listopadzie 1914 r. 

5ł C z, L i s s o w s k i, T, S a d k o w s k i. op. cit., s. 14. 
£55 T. S w i e c k i, F, W y b u l t, op, cit., s. f9, 
256 Ibid., s, 106--110; M. E c ker t, Hist::;ria Polski 1914-1939. Warszawa 
19£0, s, 27. 
£57 T. S w i e c ki, F. W y b u l t, op. cit., s, 109. 
£51 Informacja Bohdana Chełmickiego z Warszawy udzielona autorowi; 
T. S w i e c k i, F. W y b u l t, ep. cit., s. 111-112; M. Kra j e w s ki, Bene me- 
rentc3..., s. 14; T e n ż e, Slownik..., s. 114, 
25
 Kurier Płocki, 1917, nr 201; IV!. Kra j e w s k i, "Cudu nad Wislq" dobrzyński 
epizcd, Gazeta Pomorska 1991, nr 193, s. 8; T e n ż e, Slownik..., s. 114. 
26') Kronika Rypińska. 1925, nr 1 uruchomienie w mieście elektrowni datuje na 
rok 191G. 
261 C z, L i s s o w s ki, T. S a d k o w s k i, op. cit. s, 14, 
£62 T. S w i e c k i, F. W y b u l t, op. cit., s. 213-216. 
Poz: stałe komórki POW w Rypińskiem istniały w Ostrowitem, Stalmierzu, 
Dobrzyniu n. Drwęcą, Rużu, Zbójni"" Piórkewie iLubiczu. 
£63 Ibid., s. 312, 280; T, O g o 1'1 c z y k. Kazimierz Gorc:yitski...; 1\1. Kra j e w- 
s k i. Bene merentes..., s. 14; T e n ż e, Slownik, s. 114-115, 313-314) (tam bogab 
literatura dotycząca K. Gorczyńskiego i J. Siemiątkowskiego. 
£6ł J. B u d z a n o w s k i, Dzieje ryptńskiej Ochotniczej Straży Pożarnej, w: 
50 lat OSP w Rypinie, (Rypin 1931), s. 9. 
265 T. S w i e c k i, F. W Y b u l t, op. cit., s. 258; M. Kra j e w s k i, Listopad 
1918 roku, Ziemi dobrzyitskiej droga do mepodległości, Ga.letd Pomorska, 1989, 
nr 264, s. 6. 
£66 T. S w i e c k i. F. W y b u l t, op. cit., s. 275. 
267 Ibid., s. 199, 217-218; R. W CI s i l e w s k i, Jak powstał Zwiqzek Mlodzieży 
Wiejskiej w zaborze rosyjskim, Roczniki Dziejów Ruchu Ludowego, 1969, nr 11, 
s. 287-289; M. Kra j e w s k i, Slownzk.." s. 56-57. 


217 


,..........
>>>
28' T. Swiecki. F, Wybu1t, op. cit., s. 208; 1\1, Krajewski. Listopad 
1918 Toku..., s. 6; M. Kra j e w s k i, Polsko, nie jesteś już nie1V
lnicQ, Gazeta 
Pomorska, 1991, nr 263, s. 7. 
289 T. S w i e c k i, F. W Y b u l t, op, cit., s. 263-269. 279. 280; M. Kra j e w- 
s k i, Polsko..., s. 7; T e n że, Slownik..., s, 313-314. 
270 T. S w i e c ki, F. W Y b u l t, op. cit., s. 280-281; M. Kra j e w s k i. SlfJ- 
wnik..., s. 107. 
271 T. S w i e c k i, F, W Y b u l t. op. cit., s. 277. 


':1 
! 


,II 


1 11I 


In' 


218
>>>
Marian Kallas 
Toruń 


Zaginio11!J 
opis Rypilla 
Z 1820 roku 


W iększość jednostek podziału 
terytorialno - administracyj- 
nego w Polsce ukształtowa- 
ła się w średniowieczu. Dotyczy to 
także ziemi dobrzyńskiej położonej 
między Wisłą, Drwęcą i Skrwą. Te- 
rytorium ziemi dobrzyńskiej (2953 
km 2 ) 1 nie uległo zmianom od XIV/ 
XV do ostatniej ćwierci XVIII w. 
Jednakże dotychczas nie przezwy- 
ciężono sporów dotyczących charak- 
teru związków tej ziemi - w której 
nie doszło do powstania urzędu wo- 
jewody - z województwami: ino- 
wrocławskim, brzesko-kujawskim 
i płockim. Przeważają racje - wśród 
utrzymujących się sporów nauko- 
wych - pozwalające uznać ziemię 
dobrzyńską za faktycznie samodziel- 
ną jednostkę podziału terytorialno- 
-administracyjnego w obrębie Ku- 
jaw. Wśród szlachty dobrzyńskiej 
utrwalona była świadomość odręb- 
ności ziemi dobrzyńskiej w stosunku 
do sąsiednich województw. Ziemia 
ta od przełomu XV/XVI w. dzieliła 
się na 3 powiaty: dobrzyński, lip- 
nowski oraz rypiński. W wyniku 
ewolucyjnych zmian powiaty pełniły 
funkcje: sądowe, administracyjne, 
skarbowe, oraz wojskowe. Dobrzyń 
n. Wisłą nie zdołał utrzymać roli 
stołecznego miasta ziemi dobrzyń- 
skiej, którym stało się Lipno. Rypin 
był siedzibą kasztelana (obok Do- 
brzynia n. Wisłą i Słońska). Od 
1764 r. występowała odrębna hierar- 
chia urzędników dla powiatu rypiń- 
skiego. Siedziba starostwa grodowe- 
go dla całej ziemi dobrzyńskiej znaj- 
dowała się w Bobrownikach. 
W wyniku pierwszego rozbioru' 
(1772 r.) nastąpiło ograniczenie tery- 
torium ziemi dobrzyńskiej w wyni- 
ku zagarnięcia miasta Górzna z oko- 


219
>>>
'f' 


II 
II 
, I
 
" ł 



 
rj 


licami przez Królestwo Pruskie. Zasadnicza zmiana położenia ziemi do- 
brzyńskiej nastąpiła w wyniku drugiego rozbioru (1793 1',), Jest to zara- 
zem mement, od kt-.:Tego odmiennie ułożyły się lesy Kujaw i ziemi 
dobrzyńskiej. Stosunkowo krótkie były okresy, w których dawne woje- 
wództwa inowrocławskie i brzesko-kujawskie oraz ziemia dobrzyńska 
znajdowały się w obrębie tej samej jednostki podziału terytorialno-2da1i- 
nistracyjnego. Od 1793 1', do końca doby porozbiorowej Rypin pozostawał 
w obrębie ziemi dobrzyńskiej kilkakrotnie zmieniającej swoją przyna- 
leżność państwową i administracyjną. 
Zagarnięta w 1793 1', ziemia dobrzyńska (wraz z ł::ujawami) weszła 
w skład nowej prowincji pod nazwą Prusy Południowe (Si.idpreussen), 
dzielącej się początkowo na dwa departamenty: poznański i piotrkows
d 
(łęczycki), Ostatecznie powiat rypiński (wraz z dobrzyńskim i lipnowskim) 
włączono do rozległego departamentu piotrkowskiego, Nie utworzono 
wówczas departamentu bydgoskiego, mającego obejmować także ziemię 
dobrzyń
ką oraz województwo płockie, To samo odnosiło się do koncepcji 
utworzenia departamentu z ośrodkiem w Płocku, obejmującego obek 
ziemi dobrzyńskiej m. in. województwo inowrocławskie i część brzesko- 
-kujawskiego 2. Wkrótce, po trzecim rozbiorze (1795 r.) miała miejsce 
następna zmiana przynależności terytorialnej ziemi doblzyilskiej. Została 
ona przyłączona do kolejnej prowincji pod nazwą Prusy Nowowschodnie 
(Neuostpreussen) z ośrodkiem stołecznym w Białymstoku. Patent króJa 
pruskiego z 1 czerwca 1797 r. ustanowił ostateczny podział Prus Nowo- 
wschodnich na dwa departamenty: białostocki i płocki, p:Jdzi210ny na 
6 powiatów, wśród których znajdował się lipnowski obejmujący teraz 
całą ziemię dobrzyńską, a więc i dotychczasowy powiat rypi:i.ski". 
Sukcesy militarne Napoleona podczas kampanii zwanej "pierwszą 
wojną polską" (1806-1807) doprowadziły do częściowego przekreślenia 
traktatów rozbiorowych. Rozpoczęła się odbudowa pallstwowości polskiej 
na części terytorium dawnej Rzeczypospolitej. Utwcrzcna na mocy de- 
kretu Napoleona z 14 stycznia 1807 r. Komisja Rządząca tym('zas
wo 
utrzymała dotychczasowy, to jest pruski podział na departamenty, w tym 
płocki, Jednocześnie doszedł nie istniejący w czasach pruskich departa- 
ment bydgoski (z częścią Kujaw). Nie przeprowadzono zmian w grani- 
cach powiat6w (na mocy rezolucji Komisji Rządzącej z 13 maja 1807 r,) 4. 
W obrębie utworzonego w 1807 r. na podstawie traktatl'w międzynarodo- 
wych Księstwa Warszawskiego znajdowała się całość Kujaw oraz ziemia 
dobrzyńska. Nadana przez Napoleona konstytucja (z 22 lipca 1807 r.) 
usankcjonowała istniejący podział kraju na 6 departamentów (art. 61) 5. 
Dekret Fryderyka Augusta z 19 grudnia 1807 r. ,,0 tymcz.:sowym po- 
dziale departamentów na powiaty (i zgromadzenia gminne) pozostawił 
w obrębie departamentu płockiego powiat lipnowski (ziemia dobrzy1'1ska) 6. 
Tymczasowy w swym założeniu podział części "popruskiej"' przetrwał 
do upadku Księstwa Warszawskiego. Utrzymano go także w trakcie wo- 
jennej okupacji rosyjskiej (1813-1815). W wyniku klęski Napoleona w 


220
>>>
"drugiej wojnie poiskiej" na mocy traktatów z 3 maja 1815 r. dokonano 
zmiany przynależności państwowej terytorium Księstwa Warszawskiego. 
Pomiędzy utworzone wówczas Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Poz- 
nańskie podzielono Kujawy i ziemię dobrzyńską. W granicach Królestwa 
Polskiego znalazła się ziemia dobrzyilska oraz południowo-wschodnia 
część Kujaw. Rząd Tymczasowy Królestwa Polskiego (1815 r.) nie wpro- 
wadził zmian w istniejącym podziale administracyjnym dostosowanym 
do przebiegu novvej granicy państwowej, 
Nadana przez Aleksandra I konstytucja Królestwa Polskiego (z 27 li- 
stopada 1815 r.) przywróciła podział terytorium państwowego na woje- 
w5dz.twa (art. 83) 7, których granicę w większości pokrywały się z depar- 
tamentami z czasów Księstwa Warszawskiego. Potwierdza to treść posta- 
nowienia Namiestnika królewskiego z 16 stycznia 1816 r. o podziale Kró- 
lestwa Polskiego na województwa, obwody i powiaty, Wśród ośmiu woje- 
wództw znajdowało się płockie, odpowiadające departamentowi płockie- 
mu B. Dotychczasowy departament warszawski uzyskał nazwę wojewódz- 
twa mazowieckiego. Pomiędzy te dwa województwa podzielono ziemię 
dobrzyii.ską i część Kujaw. Ziemia dobrzyńska pozostała w granicach wo- 
jewództwa płockiego. Istotną zmianą w porównaniu z Księstwem War- 
::izawskim było utworzenie nowej jednostki podziału administracyjnego 
w postaci obwodów, których utworzono 39 (wobec 77 powiatów), W związ- 
ku z tym łączono 2-3 powiaty w obwćd. W odróżnieniu od większości 
pozostałych województw w płockim każdy z rozległych powiatów (w licz- 
bie 6) stanowił obwód, wśród których znajdował się obwód lipnowski 
(ziemia dobrzyńska) 9. Wprowadzony w latach 1815/1816 podział na 
obwody (i powiaty) pomimo zmian w 1842 L 10 utrzymywał się w istocie 
do 1866 r. 11 Oznaczało to w wypadku ziemi dobrzyńskiej stabilizację jej 
przynależności administracyjnej (powiat lipnowski) od 1795 L, a więc 
przez ponad 70 lat w obrębie: departamentu, województwa i guberni 
plockiej. 
Stosunkowo skromny jesf dotychczasowy dorobek naukowy polskich 
i niemieckich badaczy poświęcony ziemi dobrzyńskiej. W jeszcze wię- 
kszym stopniu dotyczy to dziejów Rypina, który nie doczekał się jeszcze 
wszechstronnej monografii naukowej. Wśród istniejących pozycji, w zna- 
cznej mierze o charakterze popularno-naukowym znajdują się jedynie 
fragmentaryczne dane z przeszłości Rypina, oparte jednakże niekiedy na 
nieistniejących obecnie archiwaliach, Zaznajomienie się z pozycjami do- 
tyczącymi Rypina ułatwia zawartość opublikowanych w 1986 r. "Mate- 
riałów do bibliografii historycznej Ziemi Dobrzyńskiej" 12. W najnowszej 
pozycji wydanej w 1987 r., stanowiącej zbiór szkiców dotyczących wy- 
branych okresów dziejów ziemi dobrzyńskiej zabrakło opracowania na 
temat epoki porozbiorowej 13. W niewielkim stopniu znane są dzieje Rypi- 
na w ćwierćwieczu obejmujących czasy napoleońskie oraz konstytucyjny 
okres Królestwa Polskie (1815-1831), Nie poświęcono tej problematyce 
większej uwagi w pracach wydanych z okazji 900-lecia Rypina i Dobrzy- 


221 


.......
>>>
nia n. Wisłą H. Zarazem na uwagę zasługuje praca Wacława Huby o włas- 
ności miejskiej w Królestwie Polskim l". Wiele interesujących wiadomości 
na temat organizacji i funkcjonowania administracji oraz zagadnień sta- 
tystycznych znajduje się zwłaszcza w publikacjach: Wincentego Hipolita 
Gawareckiego IC, Aleksandra Sławeilki-Sławiliskiego 17 oraz Dominika Sta- 
szcwskiego i Aleksandra Macieszy IB. Bardzo przydatne są współczesnp 
wydawnictwa zawierające m. in. szereg danych statystycznych dotyczą- 
cych Rypina 19. 
Los Rypina po 1793 r. był typowy dla większości miast, które w wy- 
ni.ku r{'żnych przyczyn nie rozwijały się pomyślnie. Jednocześnie celowC' 
jest sporządzenie zestawienia obrazującego stan zaludnienia miasta od 
czasów pruskich do Powstania Listopadowego. Niezbędne jest ustalenie 
wiarygodności dostępnych danych statystycznych. 


Ludność Rypina w latach 1793/1794-1830 


,I 


Liczba ludności 
Lata chrześcijail- I I inne Ogółem 
skiej żydowskiej wyznania 
1793/1794 422 150 22a 595 
1ROO - - - 250 
1808 90 315 - 405 
1810 - - - 1126 
1H19 H18 574 - 1392 
1820 910 517 - 1427 
1824 941 678 - 1619 
1825 941 678 - 1619 
1H26 854 867 - 1723 
1828 1024 809 - 1833 
1830 873 746 - 1619 


II' 



 I 
II 
I 


Źródła: Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie (cyt. dalej AGAD). 
Akta Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Policji (Królestwa Polskipp;o), (cyt. 
dalej KRSW), sygn. 23, s. 10-2; sygn. 36, s. 217; sygn. 181, s. 228; Tabela miast 
Królestwa Polskiego t. 2, s. 155; A. Sławeńko-Sławiński, op. cit" s. 132; Opis Ziemi 
Dobrzyńskiej, s. 59; Opisanie województwa płockiego, s. 548-549; H. Grossman. 
Struktura społeczna i gospodarcza Księstwa Warszawskiego na podstawie spisów 
ludności 1808 i 1810, "Kwartalnik Statystyczny, t. 2: 1925, z. 1, s. 99; J. Wąsicki. 
Opisy miast polskich z lat 1793/1794, cz. 2, Poznań, 1962, s. 1066, Z dziejów ziemi 
dobrzyńskiej, s. 16, 


a - luteranie 


"'-
 


If 
I
I 
.( 


W celu uzupełnienia pełniejszego obrazu stosunków miejskich, a w 
szczególności odnośnie do organizacji i funkcjonowania władz miejskich 
Rypina niezbędne jest wykorzystanie w szerszym zakresie zachowanych 


222
>>>
hódei historycznych. Konieczna jest także dokładna znajomość struktury 
i działalności władz, w których kompetencji znajdowały się sprawy miej- 
skie. Władze Królestwa Polskiego od 1815 r. wykazywały znaczną aktyw- 
ność w tym zakresie. W ścisłym związku z tym pozostawało gromadzenie 
informacji statystycznych. Po kilkuletniej przerwie, od 1817 r., przystq- 
piono ponownie do ich gromadzenia. W latach 1817/1?18 komisje woje- 
wódzkie rozesłały do burmistrzów miast kwestionariusze zawierające 
(wzorem wcześniejszych pruskich "indagandów") 91 pytań. Tekst tej 
ankiety opublikował m. in. Roman Kaczmarek 20 w znanym wydawnictwie 
do historii miast łódzkiego okręgu przemysłowego. Zamieszczono tam 
m. in. 24 wypełnione kwestionariusze przeznaczone dla Komisji Woje- 
wództwa Kaliskiego. 
WkrÓtce zmodyfikowano to postępowanie. Nastąpiło to w wyniku 
utworzenia, postanowieniem Namiestnika Królewskiego z 4 stycznia 
1820 r., przy KRSW oddzielnej Komisji Miast, "której wyłącznym przed- 
miotem będzie urządzenie funduszów miast oraz ulepszenie bytu i upię- 
kszenie onych" 21, W raportach składanych Namiestnikowi królewskiemu 
KRSW stwierdzała, iż "w celu uzyskania wiadomości obrazujących stan 
maist zarządzono sporządzenie opisów historycznych wszystkich miast, 
do czego ułożono i rozesłano drukowane wzory, w których miano podać 
wskazane dane" 22. W ciągu 1820 r. zdołano przekazać do Komisji Miast 
wypełnione kwestionariusze z przeważającej większości miast. Jednakże 
okazało się, iż znaczna ich część wymagała poprawek i uzupełnień, co 
uzyskano w drodze wyczerpującej korespondencji trwającej jeszcze w 
1821 r. Jak wynika z raportów składanych przez KRSW, dopiero w 1822 r. 
zdołano skompletować ostateczną wersję opisów miast z całego obszaru 
Królestwa Polskiego. Według raportu dotyczącego działalności Komisji 
Miast w latach 1820-1826 "Opisy zebrane w ogólnym tabelarycznym 
wykazie po przejrzeniu i sprawdzeniu złożone zostały przez Komisję 
Miast śp, Księciu Namiestnikowi Królewskiemu z każdego województwa 
oddzielnie, w liczbie ksiąg ośmiu" 23. 
Komisja Miast przygotowała nowy kwestionariusz w celu sporządze- 
nia opisu miasta liczący 19 pytań. Pod wpływem uwag niektórych komisji 
wojewódzkich dodano pytanie (20): "uwagi dozorcy miast". Zestaw tych 
pytań był już wielokrotnie publikowany. Komisarzom obwodów na mocy 
postanowienia Namiestnika królewskiego z 13 czerwca 1818 r. 24 dodano 
do pomocy dozorców miast, w zasadzie po dwóch na województwo, co 
odnosiło się także do płockiego. Wydana 24 sierpnia 1818 r. Instrukcja 
dla dozorców miast określiła ich udział w pracach nad opisami miast 
(art. 15). Do reskryptu KRSW z 5 kwietnia 1820 r. 25 skierowanego do 
wszystkich komisji wojewódzkich dołączono drukowane formularze w 
celu przekazania ich burmistrzom do wypełnienia. Na większość pytań 
winien był odpowiedzieć burmistrz. Brakujące informacje miał zamieś- 
cić dozorca. 


. 


223 


I 
I 
'I!
>>>
.. 


4. BOLESLA W 


Jako syn Siemowita poświadczony jest bezpośrednio i posrednio przez 
stosunkowo liczne źródła 61, Jego imię należy do ulubionych imion pia- 
stowskich, dość trudno jednak ustalić, do jakiego konkretnie Piasta na- 
wiązuje imię Bolesława Siemowitowica. Jako domysł można potraktować 
przypuszczenie, że chodzi tu o nawiązanie do imienia Bolesława II, 
ks. płockiego, brata stryjecznego Siemowita (1.) GZ. Bolesław II (t 1313) 
był sojusznikiem Władysława Lokietka, stryja i protektora obu Siemowi- 
towiców. Bolesław występuje również ze zdrobniałą wersją swego imienia 
jako Bolek GJ. Bolesław nigdy nie wyst
puje w źródłach, w tym i w zezna- 
niach świadków, osobno. Spotykamy go zawsze obok brata Władysława, 
a niekiedy ponadto obok matki. 
Był z całą pewnością młodszy od Władysława. Zrćdła wymieniają go 
zawsze po Władysławie. Wyjątek stanowi jedynie zeznanie kasztelana 
brzeskiego Chebdy, wymieniającego Bolesława przed Władysławem 6\ 
co jest oczywistą pomyłką. Był zatem młodszy od Władysława co naj- 
mniej o rok. Różnica lat między nimi mogła wynosić nawet kilka, lecz 
chyba i nie więcej, lat. Przemawia za tym to, że zaczynając od 1314 r, 
występuje zawsze wspólnie z bratem, który wprawdzie wymieniany jest 
zawsze przed Bolesławem, lecz nie zajmuje wobec niego jakiegoś nad- 
rzędnego stanowiska. Od 1322 r. bracia wystawiają wspólnie dokumenty, 
z których ostatni pochodzi z 20 III 1326 r. 65 Ustalenie dokładniejszej daty 
urodzin Bolesława nie jest mcżli\ve. Z pewnym prawdopodobieństwem 
można przypuszczać, że urodził siG w latach 1303-1306, lecz zupełnie 
możliwe jest, że m r gł sit: urodzić zarówno przed 1303 jak i po 1306 r. 
Ostatnie jego wystąpienie żrć,dłowe, to wystawiony przez niego wsp61- 
nie z Władysławem dokument z 20 III 1326 r. 6G Z zeznań niektórych 
'wiadkćw procesu warszawskiego wynika, że Bolesław żył jeszcze w mo- 
mencie zmriany ksit:stwa dobrzyilskiego na księstwo łęczyckie 67. S. Kę- 
trzyński kł&dł wspomnianą zamianę na okres między 10 VIII a 1 X 
] 327 r. 6' Datację K
trzyńskiego skorygował i uściślił Bieniak, wykazując 
przekonująco, że do zamiany doszłG po 1 X 1327, według wszelkiego 
prawdopodobieństwa jeszcze przy końcu tego roku lub z początkiem 
1328 r. 6
 Zgon Bolesława nastąpił wkrótce po dokonaniu zamiany. Tym 
się tłumaczy fakt, że tylko nie liczni świadkowie nadmieniali, że brał on 
udział w zamianie dzielnic dobrzyńskiej na łęczycką 70. Wynika stąd, 
że Bolesław zmarł już po zamianie, w niedługim czasie po jej dokonaniu, 
Jakkolwiek najogólniej można przyjąć, że zmarł on po ] X 1327 a przed 
12 III 1329 r. 7\ to z dużym prawdopodobieństwem należałoby się opo- 
wiedzieć za 1328 r. jako datą jego zgonu. Brak jakichkolwiek wiadomości, 
aby Bolesław był żonaty. 
Nie je
t znane miejsce jego pochowania. 


20
>>>
III i 
I 


Zakładam, iż również w Rypinie 2C wypeiniono trzy egzemplarze kwe- 
stionariusza zatytułowanego: "Opisanie Historyczne oraz Topografkz-- 
no-statystyczne miasta narodowego Rypina, w Województwie Płockiem 
Obwcdu lipnowskiego położonego". Opis sporządzono na 4 kartach gru- 
bego papieru o wymiarach 46,5 X 29,5 cm, Dotychczas nie zdołano odszu- 
kać żadnego z trzech wypełnionych formularzy tego opisu. W obecnym 
stanie badań należy więc uznać opis Rypina za zaginiony. Koniecznym 
jest jednak kontynuowanie poszukiwail tego tekstu, jak i opisu Skępego 
(Skąpego) wśród niezwykle rozproszonych na terenie całego kraju archi- 
wali6w. Można dodać, że w minionych latach zdołano odnaleźć opisy 
Skulska i Chodcza, o których sądzono powszechnie, że nie zachowały się 
do naszych czasów, 
Zachowane żródła pozwalają ustalić, że opis Rypina został sporządzony 
przez dozorcę miast Jana Królikiewicza i burmistrza Walentego Obręb- 
skiego w maju, a najpóżniej w dniu 2 czerwca 1820 r. Tego samego dnia 
J. Kr6likiewicz (dozorca I dozorostwa województwa płockiego) sprawdził 
i zatwierdził opis Rypina. Jeden egzemplarz opisu Rypina złożono w 
archiwum miejskim. Z korespondencji Komisji Województwa Płockiego 
do Komisji Miast za pośrednictwem KRSW wynika, że w dniu 7 czerwca 
1820 r, przesłano egzemplarze opisów następujących miast: Bobrowniki 
(189/737); Kikół (190/738); Rypin (191/739) i Dobrzyń n. Drwęcą (192/740). 
Wielokrotnie wymieniany w zachowanej korespondencji numer dziennika 
191/739 w sposób nie budzący wątpliwości odnosi się do opisu Rypina. 
W związku z tym uprawnione jest stwierdzenie, że źródło to powstało 
w połowie 1820 r. Trzeci z egzemplarzy opisu Rypina złożono w Komisji 
Wojewćdztwa Płockiego. Dodatkowym potwierdzeniem faktu sporządze- 
nia opisu Rypina jest treść pisma Komisji Województwa Płockiego 
z 30 czerwca 1821 r. 27 stwierdzające, że przesyłano sukcesywnie do KRSW 
wszystkie opisy (a więc i Rypina) za wyjątkiem opisu Raciąża (złożonego 
w późniejszym terminie). 
W znajdującym się w AGAD voluminie "Akta KRSW tyczące się 
miasta Rypina" (1820-1822) oznaczonym sygn, 4641, zachowała się część 
korespondencji związana z opisem Rypina, Pisma te, zawierające ważne 
informacje dotyczące tego źródła, stanowią podstawę obecnego wy- 
dawnictwa. 
Po ustosunkowaniu się Komisji Miast do opisu Rypina, KRSW prze- 
kazała 17 grudnia 1821 r. szereg poleceń dla Komisji Województwa Płoc- 
kiego 28. Treść tego pisma oddaje tytuł nadany przez Wydawcę: "Polece- 
nia KRSW dla Komisji Województwa Płockiego w związku z opisem 
Rypina" (tekst nr 1). Wobec ich nie wypełnienia KRSW wystosowała 
31 stycznia 1822 r. monit do Komisji Województwa Płockiego. W odpo- 
wiedzi złożono do KRSW raport (z 22 lutego 1822 r.) 29: "z objaśnieniem 
uwag nad opisem miasta Rypina poczynionych". Jest to ważny tekst, 
któremu wydawca nadał tytuł: "Objaśnienie uwag Komisji Miast nad 
opisem Rypina sporządzone przez Komisję Województwa Płockiego" 


III 


224 


,I
>>>
(tekst nr 2). Dodatkowo oznaczono go jako raport I. Raport oka2ał się 
niewystarczający, co pociągnęło za sobą wysłanie" (17 kwietnia 1822 r.) 
przy
omnienia do Komisji Województwa Płockiego "względem załatwie- 
nia uwag nad opisem historycznym miasta Rypina" 30. Fotokopia tego 
dokumentu została dołączona do obecnego wydawnictwa (ryc, 1), W kolej- 
nym przypomnieniu z 25 kwietnia 1a22 r, "... poleca więc Komisja Rzą- 
dowa pod zagrożeniem paletu karnego na złotych 25 za dalsze opóźnienie, 
nby powyższe rozporządzenie w przeciągu dni 30 od daty odebrania niniej- 
szego polecenia niezawodnie uzupełniła" 31. W odpowiedzi Komisja Woje- 
wództwa Płockiego sporządziła 6 maja 1H22 r. raport do KRSW z dalszy- 
mi wyjaśnieniami 

, Tekst ten Wydawca zatytułował: "Ustosunkowanie 

ię KGmisji Województwa Płockiego do uwc::g Komisji Miast nad opisem 
Rypina" (tekst nr 3). Dodatkowo oznaczono go jako raport II. W odpo- 
v.:iedzi na kolejny monit KRSW pismo Komisji Województwa Płockiego 
z 2 lipca 1822 r. ogranicza się do lakonicznego stwierdzenia, iż reszty 
spraw"... nie można jak oddać czasowi, który tylko jest zdolnym przy- 
nieść sposobne przygotowania rzeczy do ostatecznej decyzji" 33. Pismo to 
w zastępstwie Prezesa Komisji, Floriana Kobylińskiego podpisał komi- 
sarz skarbowy Michał Rościsz€wsld. Pismo KRSW z 21 grudnia 1821 r. 
oraz raporty Komisji Województwa Płockiego z 22 lutego i 6 maja 1822 r. 
stanowią zasadniczą część obecnego wydawnictwa żródłowego, którego 
ważnym uzupełnieniem są teksty zamieszczone w aneksach, 
Wydawca zdecydował się na zamieszczenie w aneksach (I-VIII) 
tekstów związanych z opisem Rypina oraz z pewnymi przejawami aktyw- 
ności władz administracyjnych. Fragment wydawnictwa W.H. Gawa- 
reckiego 34 "Opis miasta Rypina" stanowi aneks I. Część publikacji 
Ł. Gołębiowskiego 35 (aneks II) uzyskała od wydawcy tytuł: "Opisanie 
Rypina z 1828 r.". Wybranym partiom źródeł rękopiśmiennych Wydawca 
nadał następujące tytuły: "Fragment raportu z czynności Komisji Miast 
w 1820 r. 36 (aneks III) i "Fragment raportu z czynności Komisji Miast 
w latach 1820-1826" 37 (aneks IV). "Nazwiska miast w pierwszym dozo- 
rostwie województwa płockiego położonych" 38 stanowią aneks V. Teksto- 
wi zamieszczonemu jako aneks VI Wydawca nadał tytuł: "Podział miast 
województwa płockiego na klasy według ustawy sejmowej z 23 grudnia 
1811 r." 39. "Lista kwalifikacyjna miast w województwie płockim" 40 sb,. 
nowi aneks VII, a aneks VIlI zawiera "Wykaz ludności w miastach woje- 
wództwa płockiego w roku 1824" 41. 
Obecna publikacja zapoczątkowuje serię wydawniczą ob.ejmującą 
opisy miast ziemi dobrzyńskiej, W przygotowaniu do opublikowania znaj- 
dują się opisy następujących miast: Bobrowniki, Dobrzyń n. Drwęcą, 
Dobrzyń n. Wisłą, Kikół i Lipno, Wraz z wcześniej wydanymi opisami 
miast kujawskich powstanie zbiór umożliwiający bliższe poznanie stosun- 
ków miejskich na Kujawach i w ziemi dobrzyńskiej w okresie konstytu- 
cyjnym Królestwa Polskiego. 


225
>>>
II' 


Przy opratowaniu edytorskim !'Itbsowano się najczęsciej do zasad 
określonych w Instrukcji wydawniczej z 1953 r. 4Ił Zmodernizowano pi- 
sownię z dużej litery. Zbyt rozbudowane zdania podzielono na kilka 
krótszych. 


I 
iii 
III 
II1I 
I 


'I 
II 


1111 


226
>>>
'Teksty źródłowe 


1 


(POLECENIA KHSW DLA KOMISJI WOJEWODZTW1\ Pł..OCKIEGO 
W ZWIĄZKU Z OPISEM RYPINA.) 43 
Warszawa, dnia 17 grudnia 1821 r. Pismo KRSW 
do Komisji Województwa Płockiego, 


(s. 158) Po rozważeniu opisu historycznego miasta Rypina poleca 
K/omisji/ W/ojewództwa/ dopełnienia następnych zarządzeil: 
1. Przedsięwzięcie środków do odzyskania siedmiu włók chełmińskich 
gruntu do województwa należ,ącego, niemniej części lasu, młyna i tartaka 
iemt!ż oclebranych, a dziś w posiudaniu skarbu zostających. 
2. Rozebranie walącego się drewnianego Ratusza, tudzież bramy 
i muru przy niej bądqcego, z czego materiał na wymurowanie nowego 
Ratusza przydać się może, czego jeżeli Kiomisja/ W/ojewódz/ka uzna 
potrzebę, znajdzie się stosowny na to fundusz - anszlag przedstawi, 
b2.cząc zawsze na miejsce, aby to nie w środku rynku, lecz w jednej 
z połaci rynkowych obranym było, 
3. Przedsięwzięcie środkuw do zwrLcenia miastu propinacji, która sto- 
sownie do przywilejów całkowicie do miasta należy. 
4. Zarządzenie rozmiaru tego !lliasta i jego realności, 
(s. 159) 5. Wyjaśnienie dlaczego kupcom zagranicznym nie wolno jest 
przybywać na jarmarki do tego miasta. 
6. Na koniec poleca się Kiomisji/ W/ojewódzkiej/ załatwienie oddziel- 
nym raportem uwag nad etatem kasy miejskiej za 1821/6 przy reskrypcie 
27 czerwca r/oku/ z/eszłego/ nr 223/852 poczynionych, Skutku czego 
K/omisja/ R!ządowa/ S/praw/ W lewwnętrznych/ i P/olicji/ w dniach 36 
oczekuje. 


2 
(OBJAŚNIENIE UWAG KOMISJI MIAST NAD OPISEM RYPINA 
SPORZĄDZONE PRZEZ KOMISJĘ WOJEWODZTW A PŁOCKIEGO) 44 


Płock, dnia 22 lutego 1822 r. Pismo Komisji Województwa Płockiego 
do KRSW (Raport I) 


(s. 165) Uzupełniając ubocznie zacytowany reskrypt ma honor Komisji 
Rządowej przedstawić - 
a najprzód c o d o p u n k t u 1: 
Miasto Rypin nie posiada żadnych dowodów jakoby wÓjtostwo tamże 
egzystujące, a z 7 włók gruntu składające się było własnością miasta, 
twierdzi bowiem tylko, że za d2.wnej Polski wójtowie w miastach nadane 


227
>>>
.1 1 

' 

I'I 
I 
I II 
I 1111 
 
1 1 
I: 


sobie mieli grunta miejskie za to, aby zachodzące różne spory w mieście 
bezpłatnie rozsądzali. Z podobnymże więc obowiązkiem i wójt w Rypinie 
posiadał gruntu miejskiego siedm włók, który teraz jako własność miejska 
z powodu, że wszelka jurysdykcja w inny sposób (s. 166) jest urządzona 
i mieszkaI1.cy prawując się koszta ponosić muszą, żądają, aby miastu 
zwróconym był. Zatem też gdy me masz dowodów z mocy których środki 
stosowne do odzyskania przedsięwziętymi być by mogły, zatem też rzecz 
ta w swym dotychczasowym stanie pozostać winna, 
Co zaś do lasu, młyna i tartaka - podług przywileju erekcyjnego, 
Władysław książę dobrzyński w 1', 1345 prócz 23 włók chełmińskich 
gruntu, na którym miasto Rypin założono nadał miastu boru rozległości 
pół mili wzdłuż i tyleż wszecz, SLal"ostowie dawni przemocą część tego 
boru gwałtownym sposobem miastu zabrali pod swój zarząd, a w na- 
stępstwie rząd pruski wszedłszy w posiadanie dóbr starostów zajął na 
rzecz skarbu, Część tego lasu, która teraz podług toczącego się procesu 
między rządem a właścicielem prywatnym dóbr Borowa wyrokiem sądu 
powiatu lipnowskiego i Trybunału Województwa Płockiego in possessorio 
powyżej rzeczonemu dziedzicowi dóbr Borowa przysądzona została, Miasto 
Rypin na fundamencie postanowienia (s, 167) JO Księcia Namiestnika 
Królewskiego z dnia 18 lipca 1818 roku wprawdzie zrobiło już skargę 
przeciw rządowi o zabór części lasu i na usolidowanie swej pretensji 
dołączyło przywilej a i manifesta jakie w czasie nadużyć starostów czy- 
niło, lecz gdy w przedmiot ten strona prywatna, to jest dziedzic dóbr 
Borowa wmieszał się, i już nawet wyrok in possessorio z rządem posiada, 
przeto odzyskanie własności miejskiej w drodze administracyjnej już 
nastąpić nie mogło. I owszem skompletowanymi zostały dowody, które 
w czasie gdy z stl"Ony rządu rozpoczęty zostanie proces in petitorio na 
udowodnienie własności rLiasta posłużą, i dopiero użyte być będą mogły, 
dla czego też teraz wszystko z strony miasta jest wstrzymanym, aż 
z strony rządu skompletcvvanymi zostaną dowody do rozpoczęcia sprawy 
petytoryjnej potrzebne, a które w archiwach różnych szukanymi są. 
Co zaś do młyna i tartaka, to na teraz tylko młyn egzystuje, a tartak 
zupełnie upadł, i tenże młyn lubo w granicach miasta jest sytuowany 
(s. 168) należy jednak do ekonomii rządowej Trombin. Na udowodnienie 
tej własności miasto również nie posiada dowodów prócz przywileju 
i twierdzeń, że takowy gwałtownie zabranym został. Komisja Woje- 
wódzka jednak rozporządziła podanie skargi w sposób postanowieniem 
.JO Księcia Namiestnika Królewskiego powyżej cytowanym wstrzymany 
i skompletowanie dowodów jakie do poparcia tej własności posłużyć tylko 
mogą, a którego to przedmiotu Komisji Rządowej w swym czasie przed- 
stawić nie omieszka. 


IIIII I 


Po wtóre c o d o p u n k t u 2: t. 
Ratusz stary w mieście Rypinie egzystujący już jest sprzedanym, którą 
to nawet sprzedaż Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych i Policji 


228 


I
>>>
reskryptem swym z dnia 27 lutego r/oku! z/eszłegoi nr 267/1060 z lutego 
pctvJ'ierdziła. Brama zaś dotąd sprzedaną nie jest a to z powodu, że 
pomimo kilkakrotnie ogłaszanych licytacji, nikt t2kowej zakupić nie 
chciał. Zniewoloną więc była Komisja Wojewódzka pozostav:i A i11 statu/sl 
quo zaleciwszy Urzędowi :Municypalnemu miasta. (s. 169) Rypina, aoy 
w razie gdy kto budowc:ć si
 zamierzy, co do sprzed
)ży tych P1Urfw 
z bramy rzecL.onej stosowną ugodę z nim spisał i Kcmisji Wojewódzkiej 
przedstawił. 
Co zaś do wystawienia nowego Ratusza, to gdy fundusze kasy miasta 
Rypina zaledwie wydostarczają na położenie bruk6w i nadto potrzebnym 
jest wystawienie mestu komunikacyjnego, ktĆ'ry także wali się - na co 
pozostający fundusz użytym być musi, przeto zaproj9ktowanie wybudo- 
wania nowego Ratusz:1 dalszemu czasowi pozostawić trzeba, 


C o d o p u n k tu 3: 
Miasto Rypin również na fundamencie przywileju twierdzi, że tylko 
pcsic:da prawo propinowania biorąc to na uwagę, że przywilej żaden nie 
wyłącza domu, w kt ::rym by rząd miał prawo propinowania. A co do 
prowadzcnej na teraz propinacji plzez rząd w karczmie Koszewy zwanej, 
to oświadcza (s. 170), że rząd w prawo takowe wszedł po starostach, 
ktJrzy przez różne swe nadużycia zajęli pomieniony dom i tamże propi- 
nac.ję założyli. Komisja Wojewódzka więc i co do tego względu porucz)
a 
Urzędowi Municypalnemu pod2.nie sk2.rgi i dołączenie dowodów na po- 
parcie swych twierdzeń, a po dopełnieniu czego pl:żniej rzecz cała od- 
dzielnie Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Policji przedstawioną 
zostc'l1ie. 


C o d o p u n k tu 4: 
Kcmisja Wojewódzka rozp_orządziła JUz pomiar miasta Rypina, lec.l oby- 
wDte1e miasta tegoż wyraźnie z1deklarowali, że pomiar takowy jest mniej 
potrzebny i p8siadają gl untu na którym mic:sto stei tyle ile przywilejami 
jest objęte. Pozostaje więc tylko kwestia o bór jak ad 1 wyjaśniono; 
którego pmniar dopiero po rozpoczęciu sprawy petytoryjnej i jak sąd 
zac'.ecyduje uskutecznionym (s. 1,1) być będzie mógł. 


C o d o p u n k tu 5: 
Kupcom zc:granicznym do miastu. Rypina na jarmarki wolno jest przyby- 
wać, lecz ci dlatego nie uczęszczają, że są obowiązcmi od wszystkiego 
towaru jaki na jarmark sprowadzą, i czyli takowy s!Jrzedadzą lub nie 
cło całkowite opłacać, a to wskutek rozporządzenia Komisji Rządowej 
Przychodów i Skarbu z dnia 23 lipca lB1a roku nr 15811. 


C o d o p u n k tu 6: 
To przedmiot ten przez zd2nie raportu pod datą 2 wrzesma 1820 roku 
nr 35177 już załatwionym został, to tylko w tym miejscu dodać należy, 


229 


I. 
.........
>>>
że rozporządzone wydzierżawienie w 3D-letnią dzierżawę karczmy na 
Kamience zostało bezskuteczne, albowiem na taki przeciąg nikt onejże 
dzierżawić nie chciał (s. 172) i tylko teraz każdorocznie jest dzier7.3wioną. 


3 
(USTOSUNKOWANIE SIĘ KOMISJ I WOJEWODZTW A Pł.OCKIEGO 
DO UWAG KOMISJI MIAST NAD OPISEM RYPINA)!3 


Płock, dnia 6 maja 1822. Pismo Komisji Województwa Płockiego 
do KRSW (Raport II) 


11I1 


(s. 175) W dopełnieniu ubocznie cytowanego reskryptu jako tcż; odwo- 
łując się do przedstawienia swego z d/nia/ 22 lutego r/oku/ b/ieżącego/ 
N/ume/r 5221 ma honor Komisji Rządowej przedstawić, a mic:mowicie: 
Co do lasu i młyna, już w poprzednim swym przedstawieniu wyjaś- 
niła Komisja W /ojewó/dzka w jakim stanie rzecz co do lasu do miasta 
należyć winnego zostaje, Teraz zaś to tylko donieść widzi potrzebę. że 
na uczynioną przez obywateli tegoż miasta skargę, ze strony Komisji 
W/ojewó/dzkiej. a mi:mowicie Wydziału Skarbowego Sekcji Ekonomicznej. 
już (s. 176) stosowna odpowiedź nastąpiła. Lecz okazała się jeszcze po- 
trzeba aby Urząd Municypalny miasta Rypina jako w imieniu miasta 
działający skargę obywateli usolidował, co też poruczonym zostało, co 
skoro dopełnionym będzie, rzecz cała wkrótce Komisji Rządowej pod 
decyzją przesłaną zostanie, 
Ponieważ zaś z wyjaśnicnia dalszego Urzędu Municypalnego miasta 
Rypina, a mianowicie raportu z daty 2 zieszłego/ m/iesiąca/ nr 159, wy- 
kazało się, że miasto dowodów własności młyna Kamionka zwanego uspra- 
wiedliwiających nie posiada żadnych. a w następstwie skarga bez udo- 
wodnienia żadnego skutku osiągnąć by nie zdołała. Przeto rzeczowy Urząd 
Municypalny wniósł, aby z podaniem takowej do czasu wstrzymać się, 
aż skarga o zwrócenie miastu lasu rozstrzygniętą będzie, a to z tego 
względu, że miasto ma przywilej. iż posiada lasu pół mili wszerz i tyleż 
wzdłuż (s. 177), Miejsce lasu podług doniesienia ma być skopiowane, 
w dowód owych twierdzeń składa mapę obejmującą wszystkie szczegóły, 
Młyn, o którym mowa w zakresie tej posesji do której miasto rdci prawo 
znajduje się, zatem też jeśli pierwsze miastu przyznanym będzie, naten- 
czas i drugie stanie się własnością miejską jako w gr,micc przywileje
 
nadanym, sytuowane - dla której to przyczyny zdaniem również jest 
Komisji Wojewódzkiej aby z podaniem skargi aż do rozstrzygnięcia głów- 
nego przedmiotu wstrzymać się. 
Co zaś do propinacji, podług doniesienia Urzędu Municypalnego kar- 
czma Koszary zwana, a do ekonomii rządowej Trombin należąca, przez 
starość swą upadła i już nie egzystuje, a z tego względu Rząd w mieście 
Rypinie już nie propinuje. Urząd Municypalny unikając długiej, a bez- 


I 
II 
I I 
11111 


III 


230
>>>
skutecznej korespondencji, ile gdy dowodÓw na usprawiedliwienie swych 
twierdzeń nie posiada (s. 178) zc;proponował, aby plac po karczmie tej 
pozostały na rzecz n.iasta od Rządu był nabytym, na którymby Ratusz 
i jatki wystawić możny było. Komisja Wojewódzka do przedstawienia 
tego przychyliła się i poruc.lyła zrobienie planu sytuacyjnego z wYł'!lia- 
rem, po dopełnieniu czego później stosownego przedstawienia Komisji 
Rządowej uczynić nie l11ie
zka. Raczy wiG c KOluisja Rządowa z przyczyn 
pc wyższych excitatorii wstrzymać nakazać, albowiem przedmiot od kilku- 
dziesiąt lat zadawniony, gdzie jeszcze kwerenda dokumentów jest po- 
trzebna i w prędkim czasie ułatwionym być nie może. 


231
>>>
ANEKSY 


I 


OPIS MIASTA RYPINA (z 1825 R.) 46 


Miasto Rypin nad rzeczką Odlekq w równinie położone, jest wysta- 
wione na 23 włókach chełmińskich, jak to okazuje przywilej przez Wła- 
dysława, księcia łęczyckiego i dobrzyńskiego w dniu 8 lipca 1345 r. zaraz 
po wybudowaniu miasta tego wydany, i przez wielu królów polskich 
potwierdzony, jako to: w r, 1526 od Zygmunta I, w r. 1570 od Zygmunta 
Augusta, w r. 1640 od Władysława IV, w r, 1652 od Jana Kazimierza. 
w r. 1722 od Augusta II, w r. 1766 od Stanisława Augusta. 
Przywilejem książęcia lokacją czyniącego, miasto Rypin otrzymało 
wolne rybołóstwo na rzece Rypiennicy, pół mili kwadratowej boru, młyn 
i tartak. Nadto wójt za rozsądzenie spraw między mieszkańcami miał 
7 włók gruntu nadane, lecz, że później sądy w tym mieście starostowie 
odbywali, przeto fundusz takowy dla siebie, wójtowi odjęli; po ostatnim 
zaborze przez Prusy dokonanem, wójtostwo to na rzecz skarbu publicz- 
nego zajętym zostało, Ekonomia Trąbin granicząca z miastem 3/4 boru 
objęła. W wyciętych częściach tegoż boru, miasto założyło kolonie, które 
Rumunkami nazywają, i te są: Lisiny, Wilcza lapa, Karcze-wska, Chos?:- 
czal i Puszcza miejska zwana, z tych użytek w r. UH8 w trzydziesto- 
letnią dzierżawę wypuszczony został. 
Dawniej egzystował tu browar publiczny, w którym każdemu z mie- 
szkańców, piwo, czy na własną potrzebę czy też do szynku robić wolno 
było, lecz w czasie wojen zniszczał; młyn zaś i tartak od dawnych cza- 
sów, starostowie (ktćrych obowiązkiem było wznoszenie miast i ich dobra 
przestrzeganie) zagarnęli. 
Rypin jest odległy od granicy pruskiej o mil 2, od Lipna mil 4, 
Skąpego mil 3. Instytuta żadne tu nie znajdują się, prócz szkółki elemen- 
tarnej; domów jest 129, między nimi 3 z muru; asekuracja tychże w To- 
warzystwie Ogniowym wynosi zł pol. 126,225. Budowami celniejszymi 
miasta tego są kośLŻól murou:any Ś. Trójcy, przy erekcji miasta fundo- 
wany, a teraz składką parafian, i przyłożeniem się rządu naprawiony, 
Kaplica w Rusinowie pod tytułem Ś. Anny tutejszego proboszcza zarzą- 
dzaniu jest oddana, Także kościól Ś. Ducha w r. 1323 od książąt dobrzyń- 
skich Władysława i Bolesława erygowany i Ratusz z drzewa dachówką 
pokryty w środku rynku stojący. Znajdująca się tu brama murowana, 
i części muru jej przyległego, okazują, iż w dawniejszych czasach Rypin 
był murem opasany i fosą otoczony, Jedn
 z przedmieść zwane Piaski 
do Rusinowa, wsi hrabiego Podoskiego dziedzicznej należy, Fabrykan- 
tów, prócz czterech garbarzy i tyleż sukienników miasto więcej nie ma. 
Pierwsi rocznie wyprawiają różnego gatunku skór 1,500, drudzy wyrabiają 
sukna około łokci 2.000. Rzemieślników jest ol\:oło 100, mi
dzy tymi 


232
>>>
24 szewców, 19 krawców, 5 lekarzy, 4 kapeluszników, 6 bednarzy, 3 pie- 
karzy, 5 kuśnierzów, 1 farbiarz itd. Miasto ma własną propinację, lecz 
starostowie wystawili samowolnie w środku miasta karczmę Koszarami 
l:waną, i tam na wyszynk dawali trunki swoje, w ślady ich wchodzqc 
L'konomia Trąbin propinacjG własną w mieście utrzymuje. Ludność w 
r. 1B24 wynosiła: 


a) chrześcijan 941 
b) ŻydÓw 67H 
W ogóle głów 1619 


Większa część mieszkańców utrzymuje się z rolnictwa, mmeJsza zaś 
z rzemiosł, Żydzi trudnią się handlem. Miasto całe brukowane, jarmarki, 
kt'::.rych 12 rocznie, bywały tu niegdyś sławne, lecz, gdy teraz handel 
z.ewnętrzny jest ściśniony, przeto i jarmarki się zmniejszyły, a st:{d dla 
miasta uszczerbek w dochodach. Jarmarki te przypadają: 1 na Nowy 
Rok, 2 na N.P. Maryję Gromiczną, 3 w niedzielę białą, 4 na ś. Wojciech, 
5 na Ś. Trójcę, 6 na ś. Jan, '/ na ś. Jakub, B na ś. Bartłomiej, 9 na ś. Mi- 
chał, 10 na ś. Szymona i Jucly, 11 na ś. Marcin, 12 na ś. Mikołaj. Każdy 
jarmark jest rozdzielony, to jest: na bydło i konie bywa jarmark w pią- 
tek, zaś na towary w następujący po nim poniedziałek. Dochody w roku 
] 1:06 czyniły zł pol. 44U6 gr 24, od roku zaś 1B19 wynoszą zł pol. 7992 
gr 24. Przyczyną tak znacznego powiększenia dochodów jest wydzierża- 
wienie rumunkćw i wynalezienie podatków niestałych. 
lVIiasto Rypin znacznie upadać zaczyna, mieszkańcy jego s
 ubodzi. 
Za rządu pruskiego był tu sąd powiatowy, Justic-Kommissyia, żupą solna 
i garnizon wojskowy, To wszystko czyniło większą konsumpcją, nada- 
wdło bieg pieniądzom, a mieszkańcy miasta przy znacznej ludności płody 
ziemi łatwo spieniężyć mogli. Dziś, gdy większa część mieszkańców utrzy- 
muje się z uprawy roli, kiedy płody swoje tanie sprzedawać, a rzeczy dla 

iebie potrzebne drogo opłacać musi, to koniecznie większej części mia- 
steczel. zagrozi upadkiem. 


II 


(OPISANIE RYPINA Z 1828 R) 47 


Rypin położony w pięknej równinie ponad rzeczką RypienniC'ą za 
Władysława księcia łęczyckiego i dobrzyńskiego w 1345 powst2ł. Przy- 
wilej lokacji potwierdził Zygmunt I, Zygmunt L\Ugust, Władysław IV, 
.Jan Kazimierz, August II i Stanisław August. Wolne rybołóstwo w rzece, 
pćł mili boru, młyn i tartak prawem Gsadniczym nadane mieli. Kościół 
murowany ś. Trójcy wraz z miastem stanął; kościół Ś, Ducha 1323 przez 
xx Dobrzyńskich wzniesiony. Ze mur i fosa otaczały miasto, dowodzi 
brama pozostała i część tego muru. Z rzemieślników i rękodzielników są: 


233
>>>
TABLICA GENEALOGICZNA PlASTOW DOBRZYŃSKICH 


Kazimierz Sprawiedliwy 
I 
Konrad I, ks. mazowiecki 
I 
Kazimierz I, ks. kujawski 
x 3, Eufrozyna, córka Kazimierza I, 
ks. opolskiego 
I 
l. Siemowit, ur. ok. 1255 
t zapewne 1312, x 1296-1300 
Anastazja, córka Lwa I, ks. halickiego, 
ur. w latach 70-tych XIII w" t 12 III 1335 
1\ 


2. ? Leszek 
ur, ok, 1300. 
t przpd 
27 I 1316 


3. Władysław Garbaty 
ur. 1300-1305. t po 5 VI 1351 
przed IV 1352 (zap
wne druga poło 
1351), x przed 13 VII 1343 Anna. 
być może krewna lub powino- 
wata kasztelana sandomierskiego 
Wilczka herbu Rogala, t po 
III 1350 


4, Bolesław 
ur. ok, 1305 
(w 1. 1303-1308), 
t koniec 1327 - 
pocz. 1329 (zap. 1328) 


21
>>>
krawcy, szewcy, tokarze, kapelusz!licy, bednarze, piek3rze, kuśnierze, 
farbiarze, sukiennicy i garbarze. Na 23 włókach rządowe to miasto, ma 
1024 chrześcijan, 809 Żydów; 6 murowanych, 144 dr
wnianych pomiesz- 
kań, 12 jarmarków, 2 targi, 7600 zł pol. dochodu. 


III 


(FRAGMENT RAPORTU Z CZYNNOŚCI KOMISJI MIAST W 1820) 48 


(s. 115) Komisja Miast przez postanowienie Księcia Namiestnika Kr0- 
lf'wskiego z d/nia/ 4 stycznia 1820 roku utworzona, rozpocząwszy swoje 
czynności w dniu 26 tegoż miesiąca zajęła się naprzód wewnętrznym 
uorganizowaniem składu swojego. Następnie chcąc zapewnić działaniom 
swoim dążącym do uporządkowania i poddźwignienia miast prGdszy i pew- 
niejszy skutek postanowiła zebrać wszelkie wiadomości obraz stanu rriast 
wykazać mog
ce i w tym celu zarządziła sporządzenie opisów historycz- 
no-statystyczno-topograficznych wszystkich miast do czego ulożono 
(s. 116) i rozesłano drukowane wzory dla zamieszczenia w nich wiado- 
mości o pierwiastkowej rozległości miast, ich przywilejach, nadaniach, 
fundm.zach, awulsach itp. 
Opisy takowe w ciągu roku zebrano już prawie ze wszystkich miast, 
lecz, że po rozważeniu i rozstrzygnięciu ich wiele jeszcze okazało się oko- 
liczności, które wymagają udokładnienia. Wydano więc rozkazy co do 
dalszych wyjaśnień po zebraniu których zamierza Komisja Miast ułożenie 
ogólnego tabelarycznego wykazu, który Księciu Numiestnikowi Królew- 
skiemu w swoim czasie przedstawić nie omieszka. Wykaz ten służyć bę- 
dzie do okazania dokładnego stanu wszystkich miast w Królestwie. 


IV 


(FRAGMENT RAPORTU Z CZYNNOŚCI KOMISJI MIAST 
W LATACH 1820-1826) 
9 


(s. 204) Komisja Miast utworzona z mocy po::;tancwienia śp. Księcia 
Namiestnika Królewskiego ma zaszczyt złożyć JW Ministrowi Prezydu- 
jącemu w Komisji RządoweJ Spraw WewnGtrznych i Policji zbiorowy 
C'braz wszelkich szczegółowych uporządkowań jakie w administracji mi::st 
i uregulowaniu ich funduszów dotąd dopełnione zostały i do okazania 
skutku swych prac, od początku swego ustanowienia, to jest VI roku 1820 
przez Komisję Miast przedsięwziętych i dokonanych. 


(s. 205) Sporządzony i udokładniony przez Komisję Mi::!st \vykaz 
wszystkich miast w kraju obejmuje ogólną ich liczbę - 451 
z tych miast rządowych - 211 
miast prywatnych - 240. 


234
>>>
Pierwszym staraniem przy rozp,::częciu działal'I. Komisji było uzupeł- 
ni
nie administracji miejscowych jakie miasta z przepisów organizacji. 
mieć powinny, a których do czasu rozpoczęcia czynności Komisji Miast, 
w zupełności nie miały. Zaprowadzone więc zostały Urzędy Municypalne 
do wszystkich miast przez osadzenie stopni burmistrzćw, ławników 
i kasjerów wedle załączającego się wykazu burmistrzów, za ściągnięciem 
pcprzednio kaucji zo.bezpieczających fundusze miejskie, niemniej otrzy- 
J11Fniem świadectw udowodniających ich zdolności. Następnie wskazawszy 
j£'dncstajne schemata, zajęła się Komisja Miast zebraniem opisów staty- 

tyczno-historycznych obejmujących szczegćłowe wyjaśnienia, co do stanu 
n1iast, ich własności, funduszów, przywilejów, nadalI. itp. Opisy zebrane 
w ogólnym tabelarycznym (s. 206) wykazie po przejrzeniu i sprmvdzeniu 
z;łożone zostaly przez Komisję Miast śp, Księciu Namiestnikowi Kr61ew- 
ski emu z każdego województwa odcbelnie, w liczbie ksiąg ośmiu. Powzię- 
te wiadomości z rzeczonych opis' \v, doprowadziły do wyśledzenia licz- 
nych realności miejskich w grunt..\ch, propinacjach i innych poborach, 
stanowiących fundusze miejskie, które na rzecz pierwiastkowemu prze- 
znaczeniu obcą, przez nadużycia zajęte, lub przez niedozór urzędów miej- 
scowych dotąd bez użytku zostawały. Postępując w tej mierze w drodze 
przez postanowienia przepisanej, załatwIła Komisja Miast ostatecznie 
z Wydziałami Oświecenia i Skarbowym nie mniej od samej Komisji Rzą- 
dowej Spraw Wewnętrznych i Policji zależących, a realności pomienio- 
nych dotyczących spraw w ogóle 46, 
Przy udzieleniu potrzebnych wyjaśnie1'1 wskazała Prokuratorii Gel1l
- 
ralnej do pos£ukiwania w drodze procesu spraw 5oB. 


v 


NAZW
SKA MIST W PIERWSZYM DOZOROSTWIE WO.JEWODZTWA 
PŁOCKIEGO POŁOŻONYCH (1813 R) JU 


B. Ob\'.-ćd lipnowski 
1. J ipno 
2. ]'- obrowniki 
3. Dobrzyń n. Wisłą 
4, KikÓł 
5. Rypin 
6. Dobrzyn n. Drwęcą 


235
>>>
VI 


(PODZIAŁ MIAST WOJEWÓDZTWA PŁOCKIEGO NA KLASY 
WEDŁUG USTA WY SEJMOWEJ Z 23 GRUDNIA IHlI R.) al 


Nazwisko miast 
Depar- Powiat klasa I klasa II klasa III klasa IV 
tament klasa V 
nad 10000 od 6000 od 3000 od 1000 do 1000 
ludności do 10000 do 6000 do 3000 
płocki lipnow- I. Lipno l. Kikół 
ski 
2. Dobrzyń 2. Skąpe 
n. Wisłą 
3. Rypin 3. Bobrow- 
niki 
4. Dobrzyń 
n. 
Drwęcą 
I 


VII 


LISTA KWALIFIKACYJNA MIAST W WOJEWODZTWIE Pł,OCKIM 
(1819 R.) 02 


Nazwisko Posiada teraz Za czym według 
ludności według ustawy sejmowej 
I nowo spisanej z dnia 23 grudnia 
obwodu miasta statystyki 1811 należy 
do rzędu miast 
l. lipnowski l. Bobrowniki 421 V 
2. Dobrzyń n. Wisłą 1530 IV 
3. Dobrzyń n. Drwęcą 1538 IV 
4. Kikół 448 V 
5. Lipno 2098 IV 
6, Rypin 1392 IV 
7. Skąpe 790 V 


236
>>>
VIII 


WYKAZ LUDNOŚCI W MIASTACH WOJEWODZTWA PłDCKrEGO 
W ROKU 1824 53 
f 


Nazwisko 
Numer Ogół Należy 
biegły ludności do rzędu 
obwodu miasta 
10 lipnowski Lipno 2769 IV 
11 Dobrzyń n, Wisłą 1839 IV 
12 Dobrzyń n. Drwęcą 1764 IV 
13 Rypin 1619 IV 
14 Skąpe 1129 V 
15 Bobrowniki 634 V 
16 Kikół 527 V 
- 


237 


j
>>>
'ł 


PRZYPISY 


I Z. G u l d o n, Mapy ziemi dobrzyńskiej w drugiej polowie XVI w" Tor'ln 
1967, s. 16; por. Studia z dziejów ziemi dobrzyńskiej XV-XX wiek, praca zbiorowa 
pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o (cyt. dalej Studia z dziejów ziemi dobrzyń- 
skiejj, Warszawa - Poznań - Toruń 1987, s. 11-12, 6Q; zob. też W. H u ha. 
WlCS710ŚĆ nieruchoma w miastach rzqdowych w okresie Królestwa Polskiego (IR1;- 
1866) na' przykladzie województwa płockiego; Warszawa - Poznań 1978, s. 5-6. 
! J. W ą s i c k i, Ziemie pol.skie pod zaborem pruskim. Prusy Poludniowe 1793- 
ISC6, Studium historyczno-prawne, Wrocław 1957, s. 115. 
3 T e n ż e, Ziemie polskie pod zaborem pruskim, Prusy Nowowschodnie (Neuost- 
preussen) 1795-1806, Poznań 1963, s. 177-178; por. Z dziejów zzemi dobrzyńskiej 
(Materialy sesji popularno-naukowej na 900-lecie istnienia Dobrzynia nad WisIq, 
Toruil 1966 (cyt. dalej Z dziejów ziemi dobrzyńskiej), s, 19. 
4 Materialy do dzicjów Komisji Hzqdzqcej z 1807 r, Dziennik czynności Komisji 
Rzqdzqcej, wyd. M, R o s t w o r o w s k i, t. 1, Kraków 1918, s. 187. 629-630. 
5 Dziennik Praw (Księstwa Warszawskiego), (cyt, dalej DPKW), t. 1, s. XXXIV, 
XXXV; por. M. Kall a s, Podzial administracyjny K
ięstwa Warszawskiego 
(180[-1815), Czasopismo Prawno-Historyczne, t. 30: 1973, z. 2, s. 93-101. 
6 DFKW, t. 1. s. 25, 
7 Dziennik Praw (Królestwa Polskiego), (cyt. dalej DPKW), t, 1, s. 50, 51. 
8 Tamże. t. 1, s. 115. 
9 Podzialy administracyjne Królestwa polskiego w okresie 1815-1918, oprac. 
W. T r z e b i il s k i, (w:) Dokumentacja geograficzna. z, 4, Warszawa 1956, s. 10, 18; 
DPKP, t. 1, s. 119. 
10 Na mecy ukazu Mikołaja I z 29 IX/II X 1842 1". dotychczasowe ebwody na- 
zwano powiatami bez zmiar!Y ich granic (a powiaty okręgami), DPKP, t. 30, 
s. 280-283. 
11 M. Kall a s, Z przesz/ości administracyjnej Kujaw i ziemi dobrzyńskiej 
(od rozbiorów do utworzenia województwa w/oelawskiego), Zapiski Kujawsko-Do- 
brzyńskie (cyt, dalej ZKD), seria 1\, Historia, t. 1: 1978, s. 202-204. 
12 Materiały do bibliografii historycznej ziemi dobrzyńskiej, oprac., M, K r a- 
j e w s k i, Włocławek 1986, 
13 Studia z dziejów zizmi dobrzyńskiej, s. 7. Wzajemne uzupełniające się studia 
Z, G u l d o n a i R. Ł a s z e w s k i e g o doprowadzone zostały do 1795 r. 
14 Szkice rypińskie. Mcteria/y z sesji popularno-naukowej zorganizowanej 
z okazji 90C-lecia Rypina w dniu 27 XI 1955 r" Bydgoszcz 1967; Szkice z dziejÓw 
ziemi dObrzyńskiej, s. 19-27. 
15 W. H u b a, op, cit., s. 12 i n. 
16 (W, H. G a war e c k i), Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej 
z rycinq i tabelq wykazujqcq obwodu lipnowskizgo gminy, wsie, dymy i d;;;i[dzi
ów, 
(cyt. dalej Opis ziemi dObrzyitskiej), Płock 1825. Zawarto tam m. in. opis miasta 
Rypina (s. 57-61). 
17 A. S ł a weń k o - S ł a w i ń s k i, Rypin i jego kościoly, Pamiętnik Religij- 
no-Moralny, R. 15: 1856, s. 122-142, 277-297. 
18 D. S t a s z e w s k i, A. M a c i e s z a, Zarys historyczny ziemi dobrzyńskiej, 
Płock 1908, s. 12-18. 
19 Ł. G o ł ę b i o w s k i, Opisanie historyczne i statystyczne województwa p/oc- 
kiego), (w:) Nowy kalendarzyk polityczny na rok przestępny 1828, Warszawa (1828). 
s. 489-570; por. Obraz polityczny i statystyczny Królestwa Polskiego jaki był przed 
dniem 29 listopada, Warszawa 1830; Tabela miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 
z wyrażeniem ich polożenia i ludności (cyt. dalej Tabela miast Królestwa Polskiego), 
t. 2, Warszawa 1827; zob, też M. Kall a s, Opis Brześcia Kujawskiego z 1820 roku, 
ZKD, seria B: Stosunki polityczne i społeczne w XX wieku, t. 2: 19':'9, s, 193--194. 


238
>>>
20 2ródia do historii miast lódzkiego okręgu przemyslowego w XIX w., oprac. 
R. K a c z m a I' e k, t. 2, Warszawa 1958, s, 1-6, 

1 AGAD. Akta KRSW, sygn, 179, s. 1. 
22 Tamże, Akta KRSW, sygn. 180. s. 3; por. s. 12--19; 55-62. Zob. także opinię 
Radcy Shinu Dyrektora Wydziału Administracji Ogólnej KRSW z 1/13 V 1835 r, 
(Akta KRSW, syp.n. 183, s. 25-53). 
23 AGAD, Akta KRSW, sygn, 181, s. 205-206, 
24 Tamże, sygn, 176, s. 77-79, 
25 Tamże, sygn. 92, s. 6-9. 
26 Por. M, R. W i t a n o w s k i, Łódź w 1820 roku, Rocznik Łódzki, t. 2: 1931, 
s. 389-390. 
27 AGAD, Akta KRSW, sygn, 92, s. 187-188. 
2
 Tamże, sygn. 4641, s. 158-159, 
29 Tamże, sygn. 4641, s. 165-172, 
JC Tamże, sygn, 4641, s. 173. 
31 Tamże, sygn, 4641, s. 195, 
32 Tamże, sygn, 4641, s, 175-178, 
:13 Tamże, sygn. 4641. s, 196, 
34 Opis ziemi dobrzyńskie], s. 57-,61. 

, Opisanie województwa plocki:!jo, s. 548-549. 
3"- AGAD, Akta KRSW, sygn. 179, s, 115-133, "Raport roczny z czynności Ko- 
misji Miast od dnia 26 stycznia 1820 jako z epoką rozpoczęcia działań tejże Komisji, 
do dnia 31 grudnia 1820". 
": Tamże, sygn. 181, s. 204-217. "Raport Komisji Miast z dzi2.łań dokommych 
w administracji miast w przeciągu lat siedmiu". R:Jport ten sporządzGno 30 XII 
1826 r, 
38 Tamże, sygn. 35, s. 408; por. sygn. 174, s, 169, 
39 Tamże, sygn. 23. s. 140-152, "Lista imienna miast Króle
lwa Polskiego po- 
dzielonych na klasy stosownie do prawa sejmowego 1811 roku". 
40 Tamże, sygn, 23, s, 64-66. 

1 Tamże, sygn. 23. s. 102-103. 
42 Instrukcja wydawnicza dla iródel historyrznych od polowy XVI do polowy 
XIX wieku, Wrocław 1953. 
43 AGAD, Akta KRSW, sygn, 4641, s. 158-159, 
44 Tamże, sygn. 4641, s. 165-172. 
4' Tamże, sygn. 46B, s. 175-178, 
46 Opis ziemi dobrzyńskiej, s. 57-61. 
47 Opisanie województwa plockiego, s, 548-549, 
46 AGAD, Akta KRSW, sygn, 179, s, 115-116. 
49 Tamże, sygn. 181, s. 204-206. 
50 Tamże, sygn. 35, s. 408. 
51 Tamże, sygn. 23, s. 142, 
52 Tamże, sygn. 23, s. 65. 
53 Tamże, sygn. 23, s. 102. 


'
 


4- -
 
J' 



 


239
>>>
Georg L. Tyc 
Hrw,su:ick (USA) 


I..Jlld110ŚĆ 
i duszpa- 


sterstwo 


parafii ŚIU. 
Trójcy 
UJ Rypillie 
lU latach 


nietvoli 


narodowej 
(1793 -1918) 


STOSUNKI NARODOWOSCIOWE 
I WYZNANIOWE 


' 1 -' erytorium parafii zamieszkiwa- 
ła ludność zróżnicowana pod 
w zględem narodowościowym. 
Różnice te miały swoje uwarunko- 
wania historyczno-polityczne. W śre- 
dniowieczu na tereny Księstwa Do- 
brzyilskiego ciągneła niemiecka ko- 
lonizacja zapoczątkowana przez 
Krzyżaków. Od XIV do XVI w. Ry- 
pin był najbardziej niemieckim mia- 
stem w ziemi dobrzyilskiej. Począ- 
wszy od wójta, a skoilczywszy na 
ławnikach z tego okresu wielu nosiło 
nazwiska niemieckie. Losy politycz- 
ne terenu przesądziły jednak, że ta 
pierwsza kolonizacja niemiecka zo- 
stała wchłonięta i spolszczona. Do- 
piero polityczna zależność od Prus 
w okresie porozbiorowym stworzyła 
dogodne warunki dla osadnictwa nie- 
mieckiego zorganizowanego. 


Największą grupę narodowOlkio- 
wą stanowili Polacy i oni to kształ- 
towali w 70% życie miasta, a w 99% 
życie parafii św. Trójcy. Statystyka 
parafialna będzie odzwierciedleniem 
dotyczącym polskiej grupy etnicznej, 
a statystyka powiatu, czy miasta 
musi uwzględniać impakt innych na- 
rodowości. Porównanie statystyk: 
parafialnej i miejskiej pozwoli na 
określenie liczby ludności napływo- 
wej innego wyznania. I tak dla przy- 
kładu na podstawie fragmentarycz- 
nego porównania statystycznego 
z lat 1793-1R10 można wysunąć 
wniosek o natężonej kolonizacji nie- 
mieckiej w okresie lat 1808-1810 1 . 


241
>>>
Rok I 1793/94 I 1800 I 1808 I 1810 
Ilość mieszkańców 595 250 405 1126 
miasta Rypina 


W okresie Królestwa Polskiego, dokładnie w 1817 r. dokonano 
w parafii rypiilskiej dokladn€go spisu ludności. Dane parafialne posłu- 
żyły do spisu diecezjalnego z 1819 roku, Ów spis z 1817 r. jest bardzo 
dokłedny, podaje bowiem liczbę mieszkm'1cSw wsi należących do parafii. 
Na podstawie tego spisu i spisów zawartych w Directorium i Ordo die- 
cezji płockiej sporządzono tabeię przyrostu ludności w parafii, relacjo- 
nując ważniejsze tylko stopnie. 


Rok Liczba ludności II Rok Liczba ludności 
1817 1599 1855 2940 
1822 2361 1862 3012 
lS26 3600 1876 3415 
1830 3886 1879 4770 
1831 2751 1890 5142 
1832 2280 1893 4560 
U:37 2500 1900 5000 
lS45 2543 1911 6000 
18:}0 2700 1918 6318 


Z powyższego zestawu wynika, że polska ludność katolicka na ogół 
wzrastała w swej liczbie za wyjątkiem pewnych zahamowań w 1831 
i 1832 r, Przyczyną zahamowań była zapewne ospa lub morowe powietrze 
przechodzące przez Rypin w następujących latach: 1799-1800, 1806-1807 
oraz 1831-1832. Dla przykładu w latach 1799-1800 w protestanckiej 

minie Rypin - Michałki zmarło 331 osób. Śmiercią naturalną w latach 
1822-32 umierało przeciętnie 65 parafian rocznie, a w roku 1831 umar- 
ło - 194. Wśród zmarłych zapisanych w księgach z tego roku spotyka się 
adnotacje o zmarłych żołnierzach przybyłych na teren parafii z niezna- 
nych stron. Okres powstania listopadowego, pobór mężczyzn do oddzia- 
łów powstańczych, wpłynął n3. zmniejszenie się liczby parafian. Generał 
Maciej Rybiński i przedstawiciel Rządu Narodowego, Bonawentura Nie- 
mojewski stacjonowali w Rypinie. Oni to wzbudzili pewien entuzjazm, 
pod wpływem czego wielu mężczyzn zaciągnęło się do oddzi
łów pow- 
stańczych. Wielu z nich nigdy na teren parafii nie wróciło, Po 1832 r. 
liczba ludności zaczyna powoli wzrastać, aż do 1839 r, kiedy to ulega 
stagnacji, bowiem wielu emigruje z terenu parafii do pobliskich Prus 


242
>>>
na roboty i tam pozostaje. W latach 90-tych XIX wieku wielu pdrafiail 
l migruje za poszukiwóniem chleba, jedni do kr:pit.łlistycznie rozwija- 
J'.!cej się Łodzi, inni do Brazylii i Stanów Zjednoczonych. To nowe zja- 
wisko odbiło się w diecezji płockiej niepokojem, na ktćry zareagował 
bp. Michał Nowodworski, W specjalnym liście do duchowieństwa deka
 
natu rypińskiego z 13 lutego 11-391 r. tak pisał ,;Z polecenia Gubernatora 
proszę was bracia kapłani, abyście ostrzegli swoich parafian przed złem 
lJłynącym i czyhającym na tych, co kraj opuszczają ud.:jąc się do Brazylii". 
Od siebie bp dodał, że Polacy nie znajdują tam wyśnionego raju. a kraj 
traci bardzo wiele, ponieważ wyjeżdżają ludzie młodzi, zdrowi i przed- 
"iębiorczy 2. Ruch emigmcyjny z parafii rypil'lskiej ustał z początkiem 
XX \\ieku. Rozwój Rypinskiego Towarzystwa Kredytowego i mchu spół- 
u..if'lczego, a także powstaj
lcy w pobliskin"l Ostrowitem przemysł cukro- 
wniczy zahamowały odpływ rąk do pracy. 
Na poezątku XVIII w. nic było jeszcze problemu odmiennej, zwartej, 
zorganizowanej grupy niemieckiej, Wlzytacja z 1725 r. podaje wprost 
"heretykÓw jeszcze nie masz..." J, Z notatki tej można wnioskować, że 
koloniści niemieccy nie afiszowali 
ię zbylnio swoim odmiennym wyzna- 
niem religijnym w ściśle kaŁolic;(ił11 środowisku. Pod koniec XVIIIw. 
wizytacje kościelne mewią wyra:inie o zalewie parafii rypińskiej przez 
peretykÓw. Dla przykładu, w 17a2 l'. było w parafii rypiIi.skiej 200 "here- 
tykćw"
. Początków powstc;nia zOlganizowanej grupy niemieckiej należy 
dopatrywać się w latach 30-tych XVIII w. Przemawiają za tym fakty 
takie jak: powstanie pierwszej szkoły luterali.skiej w GłowiÓsku w latach 
11:
5-40; zorganizowanie pierwszej wspÓlnoty ewangelicko-luterańskiej 
w Michalkach; w 1779 1'. ewangelicy po
iadali już swój kościół obsłu- 
gujący mieszkaiIców okolic Rypina. 
Od 1780 r. gmina ewangelicko-luterańska zorganizowała swoje biuro 
parafialne, ktÓre zajmowało się wszelkimi sprawami grupy niemieckiej. 
(;mina ta na stałe otrzymywała pastora 5. Niemieccy koloniści zamieszki- 
wali bardziej urodzajne tereny w parafii: Głowińsk, Iwany, Cetki, Gniaz- 
dek. Jak każda grupa imigracyjna, Niemcy stanowili klan zamlmięi:y, 
sprzyjał temu język i odmienne wyznanie religijne. Katolicy wśród kolo- 
nistów rypili.skich należeli do rzadkości, W przypadku kolonist6w nie- 
mieckich dało się zauważyć programowe podtrzymywanie języka z na- 
dzieją, że stanie się on językiem ludnoścI tubylczej zajętego terenu. Po 
linii tej polityki w 1765 r. koloniści założyli drugą szkołę na Iwanach 
pod Rypinem (istniała do 1848 r.), a potem trzecią w Cetkach (1915). 
Polityka pruska popierała szkoły i kolonizację niemiecką. W 1883 r. 
w powiecie rypili.skim było 26 szkół elementarnych o denominacji kato- 
lickiej, a 18 szkół luterańskich 6. Od chwili założenia gminy luterańskiej 
koloniści niemieccy posiadali wszystko co potrzebne do zachowania 
odrębności religijnej i narodowościowej, W okresie zaboru pruskiego zna- 
leżli się w orbicie zainteresowan nowych kół rządzących i niewątpliwie 
w apogeum swego grupowego rozwoju. Byli wsp3rciem dla władz prus- 


243
>>>
kich. Koloniści niemieccy sprawowali większość urzędów miejskich w 
Rypinie i okolicy 7. Rząd pruski postawił bardzo wyraźne zadania przed 
kolonizacją niemiecką: 
a) zagospodarowanie nieużytków i odłogów, 
b) ściąganie na tereny Rypiliskiego Niemców, 
c) stworzenie zaplecza gospodarczego dla polityki pruskiej. 


Rz
d pruski przyobiecd nowo przybywającym Niemcom tyle ZIemI, 
ile trzeba do egzystencji dwukonnego gospodarstwa. Koloniści dłużej 
osi&dli znajdowali zatrudnienie jako rządcy domen królewskich. 


Bazując na poparciu rządu prush..il
go i na fakcie wyraźnej deprecjo- 
nizacji społeczeilstwa polskiego, wielu Niemców zrezygnowało z pobytu 
w parafii rypińskiej w okresie Księstwa Warszawskiego, udajqc się bez- 
pośrednio do Niemiec B. Ci, którzy nie wyemigrcwali, stanowili i tak po- 
kaźną liczbę ludności zamieszkującej teren parafii. W latach 1817-18'18 
przyrost liczbowy ludności niemieckiej następował bardzo wolno. Niżej 
sporządzona tabela zestała oparta na danych z
wartych we wizytacjach 
dziekańskich i na podstawie kroniki parafialnej. 


Liczba osób Liczba osób 
Rok pochodzenia Rok pochodzenia 
niemieckiego niemieckiego 
lS17 517 1839 583 
1821 573 1840 580 
1324 6H 1848 580 
1825 570 


Około 1350 1'. kcloniści zaczęli okazywać wi
ksze ożywienie. Założyli 
w parafii dwie wsie: Skudzawy i Płociczno 9. Zaczęli też na większą skalę 
wykupować ziemię. Patriotycznie nastawieni polscy właściciele ziemscy 
zdobywali się na wyraźny sprzeciw. W opisie A. Treichla sprzeciw mo- 
ralny urósł do rozmiarów prześladowania bezbronnej ludności niemiec- 
ldej. Lata 50-te XIX w. charakteryzują się powolnym, lecz stałym napły- 
wem kolonistów niemieckich na tereny Rypińskiego. Przybywali wtedy 
rzemieślnicy i zakładali warsztaty. 
Na dalszy rozwój kolonizacji w parafii wpłynął akt uwłaszczeniowy 
z 1864 r. Od tego czasu datuje się wzrost posiadanego areału w rękach 
kolonistów, a od 1897 r. rozpoczął się okres planowej polityki koloniza- 
cyjnej 10. Za fundusze zdobyte w Ameryce koloniści wykupowali naj- 
lepszej jakości grunta orne. W wyniku kolonizacyjnego ożywienia pod 
koniec XIX w. niektóre wsie przeszły na całkowitą własność niemiecką, 
do nich należały: Cetki, Głowińsk, Gniazdek. Wsie te stanowiły najbar- 
dziej aktywne cśrodki kolonizacyjne w powiecie rypi
lskim. 


2.14
>>>
PRZYPISY 


l O. B a l z e r, Genealogi:z Piastów, Kraków 1895, s. XI. 

 Dokładnie omawia to zagadnienie J. B i e n i a k, Kształtowanie się teryto- 
rium ziemi dobrzyńskiej w średniowieczu, Zapiski Historyczne, t. 51. 1986. z. 3 
s, 18-29. 
3 Wskazywałaby na to wzmianka o jej śmierci podana przez Kalendarz i Spo- 
minki włocławskie, Monumenta Poloniae Historica (dalej cyt. MPH) series nova. 
t. 6. s. 81: !tern IIIP Idus Marcii (12 marca - K,J.) obiit domina Anastasia ducissa 
Lanciciensis et condam Dobrinensis. relicta domini ducis Semouiti fratris domini 
Wladislai regis Polonie. Sub anno Domini Mil1esimo CCCXXXV O . Nie zachował się 
jednak jakikolwiek dokument z tytulaturą łęczycką Anastazji. Nie jest zn3.na tytu- 
latura Siemowita z okresu przed wydzieleniem mu dzielnicy dobrzyńskiej. 
4 J. B i e n i a k, op. cit., s, 10-28, 
5 Nie tyle jako miejsce pobytu księcia, por, J. B i e n i a k, op, cit., s. 28 przyp. 
136 i tenże, Recepcja prawa chelmińskiego na Kujawach i ziemi dobrzyńskiej 
w średniowieczu, (w:) Studia Culmensia Historico-Iuridica, t. 1. pod red. Z. Z d r ó j- 
k o w s k i e g o, Toruń 1990. s. 227 nr 2, ile jako odbiorca nadań; por. A. B o fi; u c- 
k i. Z dziejów Rypina. Sprawa autentyczności dwóch dokumentów z XIV w.. Prace 
Wydziału Nauk Humanistycznych Bydgoskiego Tow. Nauk.. seria C nr 14, 1974, 
s. 71-80 oraz tenże, Powiat rypiński w średniowieczu, (w:) Szkice rypińskie, 
Bydgoszcz 1967, s. 55-BO. Nadania Władysława dotyczyły głównie loka
ji miasta 
Rypina oraz fundacji klasztoru bożogrobców w Rypinie. 
ft Zob. O. B a l z e r. op. cit., tab!. VII nr 6 oraz s. 344; por. W, D w o r z a- 
c z e k. Genealogia, Warszawa 1959, tab!. 3, 
7 Mistrz Wincenty. Kronika polska (w tłumaczeniu i opracowaniu B. K li r b i s), 
Biblioteka Narodowa, Seria I nr 277, Wrocław 1992, s. 41 i 49. Imię Leszek (Lestek) 
pojawiło się wcześniej, mianowicie u syna Bolesława Krzywow::tego, zapewne pod 
wpływem Kroniki Galla oraz u wnuka Krzywoustego, a syna Bolesława Kędzierza- 
wego, zob. K, J a s i ń s k i, Rodowód pierwszych Piastów, Wrocław 1992, s. 209 
nr 37 oraz s. 275 nr 51. 
r O. Balzer, op. cit.. tab!. VI nr 17, 
g W, D w o r z a c z e k, op. cit" tab!. 9. 
11 B. W ł o d a r s k i. Rywalizacja o ziemie pruskie w drugiej polowie XIII wie- 
ku, Roczniki Towarzystwa Naukowego w Toruniu, t. 61, 1958, z. 1. s. 43. 
11 MPH, t. 3, s. 283: Semkonem, id est Semovitum ducem Dobrinensem, 
1
 K. J a s i ń s k i. Genealogia Wladysłl"!wa ł,okietka i jego najbliższej rodziny, 
Zapiski Kujawsko-Dobrzyńskie, t. 6 Historia. 1987. s. 14, 
13 O, B a l z e r, op, cit.. tab!. VII nr 6, 
14 Tamże. 
15 B. W ł o d a r s k i. Stanowisko Rusi halicko-wołyńskiej wobec {.I(nji zjedno- 
czeniowej Władysława Lokietka i jego powiqzanie z utratą Pomorza Gdańskiego, 
Zapiski Historyczne, t. 27: 1962, z, 3 s, 348 przyp. 5. 
lr J. B i e n i a k, Kształtowanie, s. 16, zwłaszcza przyp, 57, gdzie dokładne 
i przekonujące ustalenie daty zgonu Siemowita, co zwalnia mnie z bliższego omó- 
wienia tej kwestii. Dodam tylko, że pomyłka Balzera wynikła głównie z mylnej 
datacji (1307 zamiast 1317) dokumentu Karola z Trewiru, wielkiego mistrza zakonu 
krzyżackiego, w ktćrym jest mowa o Siemowicie już jako osobie zmarłej, zob. 
O. B a l z e r, op. cit., s. 344 przyp. 19 oraz B. W ł o d a r ski. Stanowisko, s. 348 
przyp. 5 
f7 O. B a l z e r, op, ci t. , s. 345 i n.; por. w tej sprawie i moje uwagi wzmacnia- 
jące argumentację Balzera; K. J a s i ń s k i, Rola Siemowita księcia dObrzyńskiego 


22 


li..
>>>
Wzrcst liczebny i progres m;::tcric-.]ny spowodowały utworzenie drugiej 
parcfii ewangelickiej. KościÓł w stylu necgotyckim zestał wyk0l1czony 
i wyposażony w ] mm roku, Parafia ew
ngelicka była wi. WCZz.s w ciógłym 
rozwoju. W 50-tą rocznicę hudowy kościoła, tj. w 1938 r. p:Jrafia te! 
liczyła 790 rodzin, statystycznie borąc około 35UO pCirafian, Terytcritlnie 
3/4 powiatu rypiaskicgo ndeżCłło do tej parufii. Ewrngelicy w latach 
3G-tych XX wieku zamicsz.kiweli w 207 okolicznych wioskach 11. Czter- 
dzieści cztery wioski powiatu rypińskiego posiadały koniunkturę demo- 
graficzną o przewCłżajC':cej liczbie ludno:jci niemieckiej. Koloniści nie- 
n::ieccy stanowili więc bardzo poważny odsetek ludno:jci powiatu i deka- 
natu rypL'1skiego. 


LUDNOŚĆ Z:YDOWSKA 


Ze względu na brak źrć del nie da się określić (ł,okladnej daty przy- 
bycia Żydów do parafii rypińskiej, Pierwsze wzmianki pochodzą z okresu 
lat 3D-tych XVII w. Wtedy Żydz.i nie stanowili jeszcze povvażnej grupy 
etnicznej na terenie parafii, można to wnioskować z treści wizyty gene- 
ralnej z 1725 roku. "... heretyków jeszcze nie masz... żydów trochę" 12. 
W ] 776 r. na terenie parafij byłe 36 osÓb wyznania mojżeszowego, zaś 
w 1782 r. - 86 osćb 13. W 1779 r. rypińska rada miejska z burmistr::e..n 
11a czele wydda specjalny prz:rwilcj dla Żydów, na mocy ktÓreg,) mogli 
oni 1121'YW8Ć ziemi
 i być r0wnymi obywate18mi. Od tego czasu zazna- 
cza się wzmożony napływ ŻydÓw do nypina. Już w 1793/4 r, stanowią 
oni 1/4 ludności 14. Przyjmujqc ogólnł liczbę n
ieszkailc
w z 1793/4 r, 595, 
Żydów było około 150 osób. 


Rozbiory Polski sprzyjały osadnictwu żydowskiemu. NiektÓrzy za- 
chodni judeoznawcy sugerują termin "eksplozja dfmograficzna Żyd-:.w 
w Polsce". W Polsce w okresie międzywojennym ludność narodowości 
L
ydowskiej Iiczyłu wedlug danych szacunl-;:owych (lH39 r,) 3,3 mln, 
tj. ok. lC'
J ogółu obywateli. Proces demcgraIiczny ludności żydowskiej na 
terenie parafii rypińskiej przcd::;ta1\"ia się według sporządzoI1ej tabeli: 15 


Rok Liczba ludności II Rok Liczba ludności 
żydowskiej żydowskiej 
1817 541 1830 747 
1821 573 1333 812 
HJ24 733 HJ56 1024 
1825 656 1859 1072 
1827 517 


W latach lB25, i020 wielu Żydów z terenu parafii wyemigrowało do 
Lodzi. Niewielka część wyemigrowała w głąb Królestwa, aby tam zająć 
się handlem. Większe miasta prowadziły zorganizowany handel z Rosją. 


245
>>>
Od 1827 r. liczba ludności żydowskiej ciągle wzrastała. W latach 50-tych 
stanowiła 1/3 ludności Rypina, Dla porównania w skali parafialnej: 
w 1859 r. było 2940 katolików (Polacy) i 1072 Żydów 16. 
Żydzi rypińscy zajmowali się handlem, rzemiosłem, pośrednictwem, 
a z natury nie angażowali się w życie polityczne; szczególnie daje się to 
zauważyć w czasie powstań. Represje carskie za powstania stworzyły 
Żydom klimat do przewagi gospodarczej w mieście. Pod koniec XIX w, 
Żydzi stanowili 6,2% ludności powiatu rypińskiego, co w przybliżeniu 
wyrażało się liczbą 4300 osób. Na początku XX wieku wsp6lczynnik sta- 
tystyczny w tej dziedzinie wynosił 1/4, na czterech PolakÓw przypadał 
jeden Żyd. 
Rozwój statystyczny ludności żydowskiej stworzył zapotrzebowanie 
na instytucje takie jak kościół żydowski (synagoga), gmina, szkoła, 
W 1900 r. Żydzi zbudowali synagogę. Synagoga w stylu secesjonistycz- 
nym miała akomodacje do rytualnych obmyć żydowskich. Została spa- 
lona przez Niemców w 1939 r. Żydzi podkreślili swoją ekskluzywność 
etniczną przez założenie własnej gminy (kahał) i szkoły. Początkowo 
tj. w XVIII wieku szkolnictwo było prywatne; w XIX wieku Żydzi 
korzystali ze szkoły elementarnej w Rypinie. W XX wieku przeszli 
z powrotem na własny system szkolnictwa elementarnego korzystając 
jednak z miejscowego Progimnazjum. Obok własnej administracji posia- 
dali Żydzi własnych prawników, lekarzy i nauczycieli 17. 


LUDNOŚC ROSYJSKA 


Po upadku Powstania Styczniowego na terenie parafii pojawIają si
 
Rosjanie. Najpierw w małych grupach a po 1874 roku przybywają od- 
działy wojska. W dwadzieścia lat później władze rosyjskie zbudowały 
koszary we wschodniej części miasta. Powstało wtedy 19 dużych budyn- 
ków, z czego 14 bylo przeznaczone dla żołnierzy, a 5 dla administracji, 
oficerów i służb pomocniczych. W koszarach mieścił się szpital i cerkiew 
garnizonowa. W koszarach tych stacjonował 47 Dragoński Pułk Tatarski. 
W 1914 r. rozbudowano koszary i wtedy stacjonowali żołnierze 53-go 
Nowoarchangelskiego Pułku Dragonów, Pierwsza wojna światowa zakoń- 
czyła pobyt wojsk rosyjskich w Rypinie. Podczas stacjonowania wojska 
rosyjskiego napływali do Rypina urzędnicy wojskowi, urzędd,
y carscy, 
rodziny wojskowych, lekarze, nauczyciele i duchowni prawoslawni. Żoł- 
nierze i ludność cywilna rosyjska dali początek narodowo
ciowej grupie 
rosyjskiej. Pod koniec XIX w. w skali powiatu rypińskiego (w przybli- 
żeniu powiat pokrywał się z dekanatem) ludność rosyjska stanowiła 
pokaźną liczbę - 1825 osób IB. W samym Rypinie mieszkało około 
1200 osób cywilnych. Wojsko stacjonujące w H,ypinie i okolicy nie prze- 
kraczało 2000 żołnierzy. 
Około 1900 r. powstała parafia prawosławna dla ludności cywilnej 
z pi
kną w stylu wschodnio-cerkiewnym murowaną cerkwią zakończoną 


246 


,
>>>
kcpułą ze złotym krzyżem. Cerkiew na Wydmuchowie była dwgim 
obiektem kultu wyznania pl'awosławnego Vv Rypinie. Dopiero w czasie 
pierwszej wojny światowej cerkiew garnizcnowa została rozebrana przez 
ludność polską. Cerkiew murowEna na Wydmuchewie zesbła rozebrana 
w J 937 1'. Wokół tego W} darzenie, powstało wiele kontrowersji i zamętu; 
ludnosć pra\vosławl1& protestow;:;ła. Z pczycji współczesnego ekumenizmu 
był to akt nietolerancji religijnej. Nakaz rozełrania wydały v"ładze miej- 
siie. Po pierwszej wojnie światowej grupa etniczna rosyjska zaczęh 
pcdlegac normalnym prL;wom imigracyjnej deterioracji, aż w koilcu pozo- 
stali tylko wywawcy prawosławia skoligaceni z rodzinami polskimi, 
a tym samym pcddani pr
,wom wynarodowienia ID. 


R o z d z i a ł 2. 


PRZEKRÓJ SPOŁECZNY 


Społeczeństwo parafialne pccząwszy od średniowiecza dzieliło się 
według zasad wykształtowanych w feudaliżmie na stan: rycerski (potem 
szlacheckij, mieszczailski i chłopski. W tych trzech zasadniczych grupach 
istniały gradacje, bo ani szlachta, ani mieszczc1l1ie, czy chłopi nie stano- 
wili monolitycznych grup społecznych. Szlachtę parafii rypińskiej można 
podzielić na trzy grupy: szlachtę posiadającą tylko jedno gospodarstwo, 
szlachtę posiadającą jedną wieś i moi;nowbdców z kluczami majątk:.w. 
Mieszczanie rypi!J.scy to również drabina społeczna od biedaka do boga- 
tego wójta, czy rzemieślni.lm. Wśród chłop
 VI d2.dzą się wyróżnić pań- 
szczyźniani, czynszownil'Y i okupnicy. Ciekawym zjawiskiem socjologicz- 
nym był stan duchowny, który skupid w sobe wszystkie s
any społecz"le. 
Do szczytów kariery dochodzili jednak nobliwie urodzeni. 
Społeczność parafii rypińskiej nie była wolr..a od napięć wewnątu 
stanowych a tym bardziej miGdzystc;nowych. Struktura społeena parafii 
rzutowała na moralne i materialne jej życie. Struktura rodziła pE:wne 
schematy postępowania nie zawsze n-oralnie poprawne i jednocześnie 
narzucała duszpasterstwu parafialr..cmu pewne formy i sposoby dociera- 
nia do środowisk k
idej grupy społecznej. 


SZLACHTA 


Na samym początku- dziej(,w p2rafii rypińskiej hiążęta dobrzyńscy 
lub mazowieccy posiadali swe ich \vasali, ktÓrzy grC'madzi!i wokćł siebie 
rycerzy - :swoich \v2sali. Warstwa wojO\vników w polskim średni'Jwieczu 
:::tanowiła pewnego rodzaju elitę z własną etykietą i etyką. Przemiany 
zachodzące w państwie PiasFw i ich sukcesorów doprowadziły do two- 
rzenia armii zaciężr..ych. Byłe rycerstwo prL:eszło metamorfozę, stało się 
początkiem warstwy szlachetnie i wolno urodzonych, na pierwszym miej- 
scu mających dobro ojczyzny. Ci właśnie rycerze stali się protoplastami 
szlachty. 


247
>>>
W parafii rypińskiej szlachta zamieszkiwała następujące wsie: Godzi- 
szewo, Kowalki, Rakowo, Rusinowo, Cetki, Dylewo, Zakroczek. Niewielki 
tylko odsetek stanowiła szlachta obszarnicza, przeważała jednak szlachta 
srednia. "Co wieś to szlachcic, co wieś to szlacheckie sioło" - oto określe- 
nie szlachty ziemi dobrzyńskiej, Rypińska szlachta wyróżniała się stro- 
jem, który składał się z karmazynowego kontusza z błękitnymi wyłogami 
i z białego żupana. Szlachta miała swoje sądy, piastowała urzędy i zawsze 
w każdej konfiguracji politycznej nawet pod zaborami była grupą spo- 
łecznie uprzywilejowaną 20. 


MIESZCZAŃSTWO 


Podobnie jak szlachta miała swego protoplastę w rycerstwie, tak 
mieszczanie w średniowiecznym mieszkańcu podgrodzia. Od naj dawniej- 
szych czasów pewna grupa ludzi zajmowała się handlem. Ci dawni miesz- 
kańcy podgrodzia przechodząc ewolucję społeczną stali się mieszczanami 
mniejszych lub większych miast w zależności od tego jak rozwój urba- 
nizacji przekształcił ich miejsce. W średniowieczu mieszczanie rypit'J.scy 
należeli do naj bogatszych w Księstwie Dobrzyńskim. Jeśli do Rypina 
przychodziły czasy trudne, to mieszkańcy innych miast też nie mieli się 
lepiej. Od chwili założenia miasta na prawie chełmińskim przez księcia 
Władysława mieszczanie rypińscy mieli swój zarząd miejski, który zabie- 
gał o rozwój miasta i prawa mieszczan, W czasie zaboru pruskiego pozba- 
wiono mieszczan prawa do samorządu, burmistrz policyjny, a potem lan- 
drat wykonywali władzę. Mieszczanie trudnili się rolnictwem i rzemio- 
słem połączonym z handlem włAsnej wytwórczości. Przyjście Żydów do 
Rypina wprowadziło nowe formy handlu. Bogactwo mieszczan przeja- 
wiało się w stylu budownictwa, wyposażenia warsztatów pracy i domów 
mieszkalnych i w formie ubioru osobistego. Coraz częściej mieszczanie 
budowali domy murowane, zabiegali o szkołę dla swoich dzieci, o polski 
język w szkole. Mieszczanie trudnili się pracą społeczną i charytatywną, 
chętnie brali udział w odbudowie kościoła parafialnego. 
Jak każda grupa społeczna mieszczaństwo rypit'J.skie poddane było pro- 
cesom protestantyzacji, kolonizac,ji, a w ostatnich latach omawianego 
okresu tendencjom lewicowym. 


CHŁOPI 


Wartościując materialnie położenie chłopa w parafii rypiriskiej trzeba 
stwierdzić, że naj korzystniejsze warunki posiadali chłopi pa1'1szczyżniani 
w dobrach duchownych i królewskich, a w późniejszym czasie chłopi 
okupnicy. Na lepsze położenie chłopów w dobrach kościelnych wplywał 
fakt, że własność kościelna miała charakter instytucjonalny, a więc sto- 
sunek między panem a poddanym musiał opierać się na przepisach praw- 
nyCh; ściślej mówiąc musiano przestrzegać warunków "pierwszego nada- 
nia". Okupnicy chociaż nie byli właścicielami gruntu, to jednak mogli 


'248 


"
>>>
tym gruntem w jakiś sposób dysponować według swej woli. Kontrakt 
okupnika z dziedzicem nie podlegał j€dnrk opiece prawa. Na marginesie 
należy zaznaczyć, że nawet wolny chłop nie był człowiekiem wolnym 
w całym tego słowa znaczeniu. Do 1760 roku szlachta posiadała pelnię 
władzy nad chłopem, Chłopi dć br królewskich mogli odwołać się do sądu 
reierendarskiego. Nędzne położenie chłopa w Polsce było powszechnie 
znane i dlatego wielu światłych ludzi tak świeckich jak i duchownych 
tego okresu zabierało głos w tej sprawie. Feudalizm, a potem wczesny 
kapitalizm był nie do obalenia w swoich zasadach. Parafia przez duszpa- 
sterstwo starała się złagodziĆ" dolę chłopa przez indywidualny wpływ na 
sdachtę. Były to wypadki sporadyczne i nie rozwiązywały problemu spo- 
łecznego. W okresie porozbiorowym polityka rolna rządu pruskiego 
rodziła wiele nadziei na polepszenie doli chłopa i faktycznie ją polep- 
szyła. W dcmenach królewskich rząd pruski przeprowadził separację 
gruntów chłopskich i pańszczyz:1ę z':.mienił na czynsz. Te wioski parafii 
Rypin, które należały do ekonomii Trąbin podlegały tej reformie, Wiado- 
mo też, że w kamerze płockiej, do której należała rypiilska parafia naj- 
wcześniej wprowadzono separację gruntów chłopskich i pailszczyznę 
z':\mieniono na czynsz, 
W dobrach szlacheckich rząd nakazał dokonu.ć separacji gruntów 
chłopskich, stworzył m,żliwość obrony chłopa przed sądem. Zabroniono 
też nakładać nO\ve ci
żary na chłopa, ale za to rząd zobo,wiązał chłopów 
do służby wojskowej, podwyżswł pudatki, nakazał p
dwody, furaże 
(pasza dla koni wojskowych) i pomoc przy budowie dróg. 
W okresie Księstwa Warszawskiego sytuacja chlopa wr: ciła do stanu 
przedrozbiorowego, ale książę Fryderyk August VI dniu 21 grudnia 1307 l'. 
wydał dekret stwarzający większe możliwości do uzyskania wolności 
przez chłopa pańszczyżnianego, Na mocy tego dekretu chlop mógł odejść 
z wioski, musiał mieć jednak pozwolenie dziedzica. Przez odejście tracił 
prawo do utrzymania z ziemi, na której pracował. Sprawa własności ziemi 
dla chłopa była ważnym problemem, często chłop brał udział w powsta- 
niach tylko dlatego, że program powstania oferował mu nadzieję posia- 
dania ziemi. Uwłaszczenie chłop6w przez rząd carski polożyło kres anga- 
żowaniu chłopa w ruchy wolnościowe. 
Widkość gospodarstw chłopskich w parafii rypi\1skiej przed uwła- 
szczeniem była różna. Na ogół od 1-2 łanów (łan kmiecy ró",,;nał się 
3,96 ha). Aktem uwłasz:zeniowym z dnia 2 mdrca 1061 l'. chłopi ob"zy- 
mali ziemię, ktÓrą aktualnie używali i zwrot ziemi utrCJconych po 13!6 r. 
(tzw. pustki). Czynszownicy otrzymali ziemię dzierżawioną na własność, 
a czynsz zamieniono na podatek. Chłopom bezrolnym przyznano ziemiG 
ze skonfiskowanych dóbr kościelnych. Część chłop-Jw pariszczyźnianych 
przeszła na stałe do dworu jako pracownicy rolni; z nich rekrutowali się 
parobcy i fornale. Nie nadano ziemi służącym komornikom mieszkającym 
w ośmiorakach i czworakach. Komornicy mieszkający we wsi otrzy- 
mali ziemi
. 


249
>>>
Początkowo spod uwłaszczenia wyjęte były ziemie kolonistów, jednak 
już pod koniec lB64 r. rozszerzono i na nie ustawę. Nowelizacja reformy 
objęła także ziemie posiadane przez pracowników folwCArcznych mieszka- 
jących na folwarku, osady leśne bartników, pastwiska i ł'{ki - grunty te 
oddawano w dzierżawę sporządzoną na piśmie. Dla czynszowników miej- 
skich w 1870 r. wyszła ustawa, na mocy której dzierżawcy mogli naby- 
wać ziemię na własność drogą spłaty, 
Wielu dziedziców nie wytrzymało finansowo pouwłaszczeniowej sepa- 
r'cji i likwidacji serwitutów. Ci, którzy byli zadłużeni sprzedawali ma- 
jątki w całcści lub je parcelowali. W powiecie rypińskim majątek Sza- 
farnia został sprzedany Żydom, którzy przeprowadzili parcelację i potem 
sprzedali ziemię miejscowym chłopom 21. W procesie doprowadzenia do 
ugody między chłopami a dziedzicami w parafii rypińskiej dużą rolę 
odgrywał kościół. Proboszcz i dziekan rypiński na mocy swego urzędu 
wpływał na pokojowe rozwiązywanie spr3.w 22. 
Na mocy uwłaszczenia parafia rypińska utraciła I5runty wchodzące 
w skład uposażenia. Pozostało tylko sześć morgów ziemi porozrzucanej 
w różnych miejscach. W związku z utratą ziemi pardia rypi l.ska sbnęh 
wobec problemu utrzymania kościoła, księży pracujących VI p;Jrafii i służ- 
by kościelnej. Dziesięcina, jako dochćd parafii, przest:=.:ła praktycznie 
istnieć, zwolnieni od niej byli czynszownicy. Podatek, jaki ohowiązywał 
chłopa w Krćlestwie Polskim; na budowę i odbudowę kościoła przestał 
istnieć także. lura stolae (dochody z ofiar za posługę kośckl'l.ą) n;1brały 
charakteru jedynego utrzymania kościoła i duchowieństwa. Innym źrć- 
dłem dochodu parafialneg
 była ofiara z kolędy z uroczystego poświęce- 
nia pól, poświęcenia nowego gospodarstwa. W tym też czasie powstab 
praktyka zachęcania wiernych do zamawiania mszy VI intencji zmarłyc
1 
i całorocznej modlitwy za zmarłych (wypominki). Uwolniony od paÓ.- 
szczyzny chłop stał się teraz w widu wypadkach dobrodziejem kościoła 
parafialnego. Nastąpiła pewnego rodzaju niepisana umo\va: chłop kościo- 
łowi, a kościół chłopu. Dostrzegając potrzebę instytucjonalnej pomocy 
chłopu w jego nowej społecznej sytuacji z inicjatywy duchowieństwa 
polskiego powstały w całym kraju spółki. Do takich należy wymienić: 
spćłkę spożywców, rolniczą, handlową, kredytową (Kasa StefczykH), mle- 
czarską. W diecezji płockiej ks. R. Lasocki zosb,ł szc,wgólnie upoważniony 
do pracy wśród spółdzielców. U podstaw każdej g.iłęd sp"łdzielczośd 
spotyka się nazwisko duszpasterza, a już na pewno nie braknie jr'h 
w zarządach spółek, 
Podsumowując rozważania nad stanem chlopskim w pj,rafii cypi:'1skicj 
trzeba stwierdzić, że w okresie wczĘ,snym swej działalności p:uafia miał;] 
patrymonialny wpływ na chłopa. Wszystko odbywało się na płaszczyźme 
kościół-dziedzic-chłop. Na początku XIX w. kościół rozpoczął indywi- 
dualną akcję na rzecz poprawienia losu chłopa. Ruch spółdzielczy zapo- 
czątkowany prz
z duchowieństwo i popierany przez hierarchię kościoła 


350
>>>
w Polsce miał na celu podniesienie dobrobytu i dowartościowanie chłop'" 
w społeczeństwie. Ruch ten został zapoczątkowany wydaniem encykliki 
Rerum Nowarum w 1891 r, przez papieża Leona XIII. Solid8ryzm chrześ- 
cijański wypunktowany w encyklice i ofiarna praca duchowieństwa do- 
konały dużego osiągnięcia na drodze dowartościowania społecznego chło- 
pa. Na terenie parafii rypińskiej na szczególną uwagę zasługuje Rypińskie 
Towarzystwo Rolnicze, Koło Gospodyń Wiejskich założone przez K. Cheł- 
micką, dziedziczkę z Kowalk. Należy na tym miejscu podkreślić zasługi 
trzech kolejnych proboszczów rypińskich: Józefa Rościszewskiego (1902- 
1906), Mariana Witkowskiego (1906-1910) i Stanisława Gogolewskiego 
(1911-1939). Z wikariuszów rypińskich tego okresu na szczególną uwagę 
zasługuje Władysław Mąkowski (1913-1918), który za zasługi w pracy 
społecznej został wybrany posłem do Sejmu Ustawodawczego w 1919 r., 
reprezentując w nim ziemię dobrzyÓską 23. 


DUSZPASTERZE 


Jednym z istotnych elementów duszpasterstwa był duszpasterz z jego 
programem i zaangażowaniem. W ciągu 850 lat historii parafii rypińskiej 
bardzo wielu duszpasterzy kształtowało jęj oblicze. Większość z nich wy- 
pełniła obowiązki wikariusza lub plebana - proboszcza. Niewielki pro- 
cent stanowili prebendarze kościoła św. Ducha, którzy prowadzili w 
pewnym okresie duszpasterstwo parafialne. 
Dokładnej liczby proboszczów rypińskich nie da się określić. Znane 
jest imię prawdopodobnie pierwszego plebana. Woj sław 
 pleban rypiń- 
ski wspominany jest w dokumencie z 1348 r. W połowie XIV wieku poj::ł- 
wił się Stanisław, brat Waśka, dziedzica Rusinowa. Był on plebanem, 
według jednych około 1355 r., a według drugich około 1382 r. 
Od XVI w. istniał w diecezji płockiej obowiązek sporządzania proto- 
kołów wizytacji generdnych dokonywanych przez archidiakonów, Nie- 
stety z powodu wojen zachowały się one tylko we fragmentach. W okre- 
sie roz l Jior6w Polski władze pruskie i rosyjskie kładły duży nacisk na 
prowadzenie ewidencji dotyczącej duchownych i wiernych w parafiach. 
Wizytc:cje z końca XVIII w. są podstawą do szczegćłowego odtworzenia 
katalogu proboszczów i wikariuszy rypińskich 24. W czasie niewoli naro- 
dowej na ogólną liczbę 42 duchownych, tylko 12 pełniło funkcję probo- 
szczowską. Od 1506 r. wielu próboszczów rypińsldch pełniło funkcję dzie- 
kćlna. W okresie porozbiorowyr:,1 6 proboszczów było dziekanami, jeden 
z proboszczów był dziekanem dobrzy1'1skim. Zdarzdy się wypadki, że 
proboszczowie okolicznych parafii pełnili obowiązki dziekana rypiriskiego, 
Niektórzy proboszczowie pełnili swoją funkcję aż do śmierci, dla innych 
parafia rypińska była punktem przejściowym. 
Obserwacja działalności proboszczów pozwala na stwierdzenie, że 
jedni z nich zajęli się bardziej sprawami remontów budynków parafial- 


251
>>>
l 


nych, inni zaś wyrćżniali się w dziolalnośd duszpasterstwa, dbając o t
a- 
leży tą Służbę Bożą i życie sakramentalne wiernych. Dziekani rypi11sCY 
zwykle nosili tytuł kanonika kapituły płockiej lub pułtuskiej. 
Pochodzenie społeczne duszpasterzy nie było jednolite. Proboszczowie 
(na ile fragmentaryczne źródła pozwalają określić) w większości pocho- 
dzili ze stanu szlacheckiego 25. Zasób wiedzy teologic,mej zdobyty w semi- 
narium pogłębiali oni corocznie zdając egzaminy (dotyczy to wieku XIX 
i XX) z teologii i prawa kościelnego. Zdanie egzaminu było warunkiem 
do otrzymania władzy słuchania spowiedzi, odprawiani:! mszy i sprawo- 
wania innych sakramentów św. Pod koniec XIX i XX w. rozpowszech- 
niły się tzw. konferencje dekanalne, w czasie których duchowni dokształ- 
cali się praktycznie i ascetycznie. Władze duchow!1e dompgały się spra- 
wozdań. z przeczytanych książek teologicznych. Władze pai'stwowe przed 
zatwierdzeniem duchownego na probostwo wymagały zaliczenia specjal- 
nego egzaminu. 
Morale rypiń.skich duszpasterzy kształtowało się w oparciu o zasady 
ogólnodiecezjalne zapoczątkowane przez bpa M. Poniatowskiego ikon.. 
sekwentnie nowelizowane przez jego następców. W protokoł2ch wizytacji 
dziekańskich od końca XVIII w. można odnaleźć następujące zdania 
o proboszczach rypińskich: "Skarg na niego nie ma, są pochwały para- 
fian, że życiem dobry przykład daje... Zastrzeże1'l nie ma tak do probo- 
szcza jak i wikarego..., księża są wzorem dla ludzi... Był to gorliwy i ś,vią- 
tobliwy karłan..." 26. Słowa te, w połączeniu z swcuDki,
m jahm para- 
fianie rypińscy otaczali swoich duszpasterzy, świadczą o ich POv/3,Ó;e 
moralnej. 
Nie obce było duszpast.::rzom rypińskim zaangażowanie w sprawy 
społeczne. Zakładali oni szkoły, patronowali im jako opiekunowie, 
uczestniczyli w orcaniz&cjach i spółkach jako człcnkowie zi.rzQdu ł-J,l) 
założyciele. 


WIKARIUSZE 


I 
I 


Na przestrzeni 850 lat historii parafialnej nie zawsze istnieli wiklriu-, 
sze. W okresie średniowiecznym pomocną rolę spełniali Bożogrobcy. 
W kościele św. Dud12, nie bylo programowego duszpasterstwa parafial- 
nego, stąd ojcowie pomagali w parafialnej Służbie Bożej. Dopiero po 
kasacie zakonów w 1819 1'. i po śmierci ostatniego prebendarza w Ig
7 1'. 
zaistniała potrzeba wikariusza w parafii. Wikariat nie zawsze był obsJ,- 
dzony. Czasem zdarzały się wakaty m. in. w latach 1835-37, 1839-45, 
1850-1872, 1889-1897. Od 1793 roku do 1918 1'. 23 duchownych pełniła 
funkcję wikariuszy. W latach 1806-1811 wikariusz - kurator zarządzał 
pan
fią, ponieważ proboszcz rezydował w Sluwilnie 27. \Vikariusze zarzą- 
dzali parafią w czasie wakansu w latach 1877, 1891, 1892. Wikariusze 
byli zwykle na utrzymaniu proboszcza. 


252
>>>
SŁUŻBA BOŻA 


Obok duszpasterzy nie mniej ważnym elementem życia parafialnego 
jest Służba Boża, czyli kompleks nabożeństw liturgicznych i paraliturgicz- 
nych 'W kościele parafialnym. W średniowieczu Służba Boża w swoich wy- 
miarach zależała tylko i wyłącznie od miejscowego duszpasterza. W XV 
i XVI wieku zarządzenia biskupów powoli ujednolicają program. Szcze- 
gćlnej uwadze poleca się przepisy synodalne diecezji płockiej z 1557 r., 
a następnie z 1733 r. Oba te synody m. in. dotyczyły reform Służby 
Bożej. Kontynuacją reform synodalnych były rozrządzenia bpa M. Po- 
niatcwskiego 
8. W sumie powyższe przepisy zamknęły na pewien czas 
proces standaryzacji nabożeństw i czasu ich odprawiania. To ujednolice- 
nie znalazło swój oddźwięk w sprawozdaniach wizYlacyjnych z tego 
okresu. Bogaty program nabożeństw zakładał liczniejszy udział ducho- 
wieństwa i wiernych, W okresach wakansu wikariuszowskiego proboszcz 
rypinski prosił do pomocy reformatów z klasztoru żuromińskiego. 
W 1889 r. wszedł do parafii zVlyczaj odprawiania uroczystego różańca 
z wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Od 1785 r. istniało w pa- 
rafii 40-to godzinne nabożellstwo. Na to nabożeństwo dziedzice zwalniali 
chłqJÓW z pańszczyzny, a w dniu adoracji co godzinę biły dzwony. Na 
mocy rozporządzenia z 1909 r. w Rypinie 40-to godzinne nabożeństwo 
było w dniach 19, 20, 21 grudnia. Z listu bpa Kossakowskiego z dn. 
15 lutego 1886 r, do duchowieństwa dekanatu rypińskiego dowiadujemy 
się, że władze diecezjalne nie tolerowały żadnych zmian w ustalonym 
programie Służby Bożej. Zakazano wiernym w Rypinie i okolicy śpiewać 
pieśni w języku polskim i odmawiać słowa "Oto Baranek Boży" we 
mszy św. 29. 
Szczególną rolę w życiu parafii odgrywały odpusty. Gromadziły one 
większą liczbę wiernych z okolicy. Przypadały one w niedzielę Trójcy św. 
w rocznicę poświęcenia kościoła, w uroczystość M.B. Różańcowej, 
w 3 dzień po Zesłaniu Ducha św. i w uroczystość św. Walentego. W dni 
odpustowe suma odprawiała się z wystawieniem N. Sakramentu i ze 
śpiewem suplikacji. Na mocy specjalnego zezwolenia z dnia 25 listopada 
1889 r. z wystawieniem N.S. odprawiały się roraty, gorzkie żale, majowe 
i różaniec w październiku. N. Sakrament przechowywano w specjalnie 
zamkniętym tabernakulum. 
Renowacja Hostii św. odbywała się co 8 dni latem i co 15 dni zimą 30. 
Chleb eucharystyczny, hostie i komunikanty wypiekano na miejscu 
w parafii. ł'" 


KATECHIZACJA 


Już w 1593 r. bp, Baranowski na synodzie diecezjalnym niezwykle 
mocno podkreślił rolę nauczania religijnego. Nic dziwnego, był to okres 
odnowy potrydenckiej spowodowanej reformacją. Specjalne kazania na- 
leżało głosić w wielkim poście i adwencie a także podczas nabożeństw, 


253
>>>
w których brała udział większa liczba wiernych. Tematy kazań kateche- 
tycznych powinny opierać się na Katechiźmie Rzymskim uwypuklając 
prawdy wiary, przykazania boże i kościelne, prośby Modlitwy Pańskiej 
oraz sakramenty ŚW,31 Proboszczowie mieli obowiązek nauczać tych 
prawd, ktćre są potrzebne do zbawieni::. i tych, kt5re 
q zawarte w Skła- 
dzie Apostolskim 32. W święta kościelne kazania mogły dotyczyć obcho- 
dzonej tajemnicy lub życiorysu świętego, Bp, Poniatowski zwracał uwag
 
na katechizmowe nauculllie dzieci i na Pismo św. jako źródło nauczania. 
Kazania powinny być przygotowane na piśmie i nie powinny zawierać 
przykładów zniesławiających parafian 33. Niektóre wizytacje dziekańskie 
z tego okresu stwierdzają lapidarnie: (w Rypinie) "nauki katechizmowe 
w dni 5wiąteczne i niedzielne z pożytkiem dla ludu głoszone bywają" 34. 
Wizytacja z 1H50 1'. stwierdzała, że nauka katechizmowa była głoszona 
po roratach w adwencie i po gorzkich żalach w wielkim poście. Wizy- 
tacja z 1893 r. informowała, że jakkolwiek nauczanie katechizmowe odby- 
wa siG cały rok przed nieszporami, to w maju i w czerwcu odbywają się 
specjDlne nauki katechizmowe dla dzieci przygotowujących się do I-szej 
Komunii św. 35 Pod koniec XVIII w, przyjmowano do I-szej Komunii św. 
dzieci w wieku lat 10. Można było przyjmować dzieci młodsze, o ile wy- 
kazywały dostateczny rozwój umysłowy i dojrzałość duchową, 
Od chwili ogłoszenia dekretu Kongregacji Sakrament 
w "Quam Sin- 
gulari" z dnia 28 sierpnia 1910 r. ustaliła się praktyka jak naj wcześniej- 
f'zego dopuszczania dzieci do pierwszej spowiedzi i komunii św. Rozpo- 
rządzenia bpa A. Nowowiejskiego określały, że dziecko w 7 roku życia 
jeśli rczwija się normalnie jest zdolne do przyjęcia I-szej Komunii św. 
W miarę rozwoju fizycznego i umysłowo-duchowego dziecko powinno 
uzupełniać swoje wiadomości religijne. Bp. Nowowiejski wymagał, aby 
dziecko było zdolne odróżnić chleb eucharystyczny od zwykłego i posia- 
dało podstawowe wiadomości religijne 36. II-ga Komunia św. weszła w 
praktykę w diecezji płockiej dopiero w okresie międzywojennym. Komu- 
nia Generalna (II-ga) miała na celu bardziej świadome powtórzenie przy- 
jGcia eucharystii. Zwykle do tej komunii dopuszczano dzieci lO-letnie 37. 


ZYCIE SAKRAMENTALNE 


Statystyka oparta na źródłach wizytacyjnych z lat 1816-1913 wyka- 
zuje, że parafianie rypińscy dopełniali obowiązku dorocznej spowiedzi 
i komunii św. w 71,7%, nie licząc roku 1830, w którym panująca dżuma 
obniżyła procent do 44 3B . Wyżej wspomniane księgi podlegały wizytacji 
dziekańskiej, Sakrament chorych nazywano wtedy ostatnim namaszcze- 
niem. Zdarzały się wypadki w parafii rypińskiej, że przez zaniedbanie lub 
nagłą śmierć wierni byli pozbawieni tego sakramentu. 
Wiadomości dotyczące sakramentu małżeństwa we wizytacjach kościel- 
nych są dość fragmentaryczne, ograniczające się jedynie do podania liczby 
zawartych małżeństw w roku wizytacji, W 1816 1'. małżeństwo zawarło 


254
>>>
w stosunkach polsko-krzyżackich w 13GB/Irg r., Zapiski K'Jjawsko-Dobrzyńskie, 
Seria A Historia, 1978, s. 72-78, 
18 Zob, B. W lo d a r ski. Polska i Ruś, 119'1-1340, Warsz:nva 1966. s. 198 
tab L III. 
19 Cadex diplomaticus Prv.ssicus, Bd, II, hrsgb, v. J. Vo i g t. Kuni
5b;:rg 1842, 
nr 53: nostre coniugis karissime domine Anastasie..., dilecta nr;stra U)niux domi:J.a 
Anastasia; Guntera zwio Siomowit swym umiłowanym krewnym (de facto był jego 
powinowatym): nostro dilecto c(.nsanguineo domino Guntherf"J provinci"li torrl' 
Culmensis, 
20 W, D w o r z a c z o k. op, cit,. tab L 27 i 85, 
21 O. B a l z e r, op, cit., s, 344 i tabL VII nr 5, 
21! J, B i e n i a k. Wielkopolska, Kujawy, ziemie łęczycka i sierodzka wobec 
problemu zjedncczenia państwowego w latach 1300-1306, Toruń 1969, s. 222. Jak 
wynika z badań tego autora jeszcze 7 IX 1295 r, n,ądy w księstwie dobrzyńskim 
pod nieobecność Siemowita, przebywającego w nisw0li litewskiej, sprawował Wła- 
dyslaw Łokietek; Kodeks dyplomctyc;;ny Polski (d21ej cyt, KDP), t. 2, nr 158, 
23 B, W I o d a r s k i. Pdska i Ruś, s. 227 i n,; por, J, B i e n i a k, Wielko- 
polska, s, 222, 
2' B. W ł o d a r s k i, Stcnowisko, s. 342 i 345, 
25 Zob, przyp, 3, Data śmierci AI
astazji podana przez Dlugo
za - 28 III _ 
jest pomyłką popełniona przez tegoż kronikarza, który zresztą kon
ystał z cytowa- 
;
ego przekazu Kalendarza i Spominok włocławskich; zob, 0, B a l z e r, op, cit.. 346, 
26 Są to falsyfikaty zaopatrzone datą: 15 VII 1351 (Dckummty kujawskie i ma- 
zowieckie przeważnie z XIII wieku, wyd. B. U l a n o w s k i. Archiwum Komisji 
Historycznej, t. 4, Kraków 1888 (dalej cyt, D:Jk. kuj, i mazow" s, 321 i n" nr 34) 
oraz tylko datą roczną 1355, tamże, s. 325 i n., nr 36; zob. A, B o g u c k i, Z dziejów 
Rypino, s. .1-80, 
27 Regencji Anastazji jak i w ogóle jej osobie z2mierz2m p'Jswięcić w nie dalekiej 
przyszłości osobr..e studium, 
2
 Lites oc res gest
e il1ter Polonos ordinemque Crucif
rcr'.tm. t. 1, wyd, 
L Z akr z e w s k i, Poznań 1890 (dalej cyt. Lites), s, 202; widit ili in dicta tern, 
duces Lestkonem. Wlacislaum et Bolf'slal.m fr:łtres et dominos dieta terre Dobri- 
nensis. qui tenuerlnt dictam terram et parentes eort..;m; por, 0, B a l z e r. op, cit" 
s. 361 i n, Informacje o Siemowicie i jego synach pcda,ią I ites pod artykułami 
XII i XIII. 
29 KDP, t. 2, nr 475 - dokument z 27 I 1316 r" w zasadzie autentyczny, lecz 
częściowo zniekształcony względnie interpelowany przez kopistę. Por, 0, B a l z e r, 
op. cit" s, 366, którego zdaniem passus o Siemowitowicach miał pierwc.tnie brzmie- 
nie - Wladislao et Boleslao filiis Semoviti. podczas gdy wersja drukowana po- 
daje - Wladislao et Semovito; zob, rr'.wnież J, B i e n i a k, KsztaltoW{Il1ie, s, 17 
przyp, 65, 
3" J. B i e n i a k, Wielkopolska, s, 2::;6 i n. 
31 O. B a l z e r. op, cit" tabL VII nr 1 i 10, 
3
 Tamże, s. 362: KDP, t. 2, nr 481; Lit?s, s. 154, 170, 202 in, w tym własne 
zeznanie Władyslawa, s. 285, 
33 Dok, kuj, i mazow., s, 247 nr 71: dominus Wlodko. 
34 J. B i e n i a k, KsztcltowGnie, s, 16 przyp, 58; Lites ac res gestae inter Polo- 
nos Ordinemque Cruciferorum, t, 2, wyd, T, D z i a ł y ń s k i. Poznań 1835-1856, 
s. 122: Quod quidam dux dictus Garbacz, qui fuit dux ducatus Dobrinensis et Lan- 
ciciensis. 
35 0, B a l z e r, op. cit" tab L VII nr 15 i s. 362, 
36 KDP, t. 2, nr 475. 


23
>>>
194 osoby; w tym 86 dziewcząt i 108 chłopców. Liczba chłopców byia 
większa, ponieważ część z nich zawarła małżeństwo w innej parafii 39. 
Ocalała od zniszczeń wojennych księga małżeństw z lat 1822-1832 
zawiera więcej wiadomości. W ciągu 10 lat 722 osoby zawarły związki 
m&łżellskie w parafii Rypin, z czego 639 stanowili parafianie rypińscy, 
a 76 osób pochodzilo z innych parafii. Przeglądając te dane pod kątem 
statystyki można stwierdzić, że na 361 par małżeńskich tylko 2 pary były 
mażeństwem mieszanym (z wyznania luterańskiego), że tylko 5 wdów 
i 25 wdowców ponownie weszło w związki małżeńskie. Większość m8ł- 
żonków była w wieku od 20-25 lat. Ta większość wyrażała się liczbą 626. 
Parafie, z których pochodzili mężczyźni żeniący się w Rypinie były różne, 
ale najczGściej występuje: Skrwilno (21), Strzygi (15), Sadłowo (14), 
Żałe (6), 
Bierzmowanie odbywało się bardzo rzadko. Odbyło się na pewno 
w 1823 roku z okazji poświęcenia nowo wybudowanego kościoła św. Du- 
cha dokonanego przez bpa pomocniczego (sufragana) Konstantego Ple- 
jewskiego. Pierwszy zapis bierzmowanych pochodzi z 1911 r., udzielono 
w6wczas bierzmowania 1551 osobom 40. Z tego można wnosić, że bierzmo- 
wanie było rzadko udzielane. 
Okazją do pogłębienia życia sakramentalnego i duchownego były 
misje parafialne, XVIII-wieczne rozporządzenia synodów i biskup:'Jw zale- 
cały misje co 8 lat. Bp Poniatowski podzielił diecezję płocką na specjalne 
okręgi misyjne. Parafia rypińska należała do okręgu żuromir'lskiego, nad 
którym opiekę przejęli Reformaci z Żuromina. Zadaniem misji było prze- 
kazywanie wiernym naj prostszych prawd wiary i moralności. Pierwsze 
misje w Rypinie odbyły się 26 kwietnia 1781 r, i przeprowadzili je Refor- 
maci. Według zaleceń misje odbywały się co 8 lat, a więc powinny przy- 
padać na lata: 1789, 1797, 1802, 1810... 1849. Wizytacja dziekar'lska 
z 1850 r. potwierdzała fakt przeprowadzenia misji w 1849 r. Następną 
wiadomość o misjach znajdujemy w protokole konferencji dekanalnej 
z dnia 21 sierpnia 1907 r. Proboszczowie obecni na tej konferencji zde- 
cydowali, że w najbliższym czasie odbędą się misje w całym dekanacie, 
Pierwsze misje w odrodzonej Polsce odbyły się w 1821 r., trwały sześć 
dni, a przeprowadzili je Karmelici trzewiczkowi z Krakowa. Podczas tych 
misji udzielono 10 tys. komunii św. Fakt ten świadczy o wielkim zapo- 
trzebowaniu na tego typu ćwiczenie duchowe. 
Podobne do misji, lecz w mniejszym zakresie były rekolekcje para- 
fialne organizowane przeważnie w Wielkim Poście, Kaznodziejami byli 
proboszczowie okolicznych parafii. W 1911 roku bp Nowowiejski założył 
stowarzyszenie misjonarzy diecezjalnych. Ci misjonarze prowadzili reko- 
lekcje po parafiach. Wzmianki o rekolekcjach w Rypinie spotyka się 
w latach 1911-1918 41 , 
Kształtowanie oblicza religijno-moralnego parafian rypińskich było 
procesem złożonym i długotrwałym. Wśród czynników kształtujących go 
było duszpasterstwo, stosunki wyznaniowe, narodowościowe i społeczne. 


25fj
>>>
Kim więc byli parafianie rypińscy w oczach swoich proboszczów i wizy- 
tatorów dekanalnych? Byli to ludzie w przeważającej liczbie przywiązani 
do wiary katolickiej. Wizytacja z 1817 r. wyrażała się następująco: "nie- 
wielu jest takich, co nie uczęszczają do kościoła każdej niedzieli. Kościół 
}est z£;wsze pełen" 42. To przywiązHnie do kościoła wykazała również wi- 
yytEcja z 1894 r, Ponadto wizytacje podkreślały takie cnoty jak: poboż- 
ność, miłosierdzie, uszanowanie dnia świętego przez powstrzymanie się 
od pracy i od jarmarków w dni świąteczne, autorytet u swoich dzieci; 
dobrzy wychowawcy naj młodszych. Wizytator napisał: "dzieci krnąbnych 
i nieposłusznych nie masz" 43. Związanie, z kościołem parafialnym nie 
wyczerpowało zalet parafian rypińskich. W artykule "Rypin i jego 
kościoły" Sławenko-Sławiński podaje opinię zaczerpniętą z miejscowej 
pletanii: "spotykamy wśród nich ludzi głęboko wykształconych, odzna- 
czających się cnotami obywatelskimi, ludzi godnych poważania w życiu 
domcwym i w stosunkach obyw&telskich". Wizytacje wskazują, że na 
Ue poprawnej większości zdarzały się występki i wady, a także wypadki 
zgorszenia, Znajdowali się wśród parafian i tacy, ktćrych mniej moralne 
(moralnie niepoprawne) życie wywierało gorszący wpływ na obyczaje 
ogółu, Na czym polegało to gorszące życie, informują wizytacje z 189
 
i 1894 r, Piszą one, "że pijaństwo jest rozpowszechnione wśród rzemieślni- 
ków, a przyczyną tego są targi i jarmarki. Na drugim miejscu jest pie- 
niactwo; o błahą sprawę podają się niektórzy do sądu. Wśród młodzieży 
i.darzają się grzechy nieczyste, a cudzołóstwo wśród szlachetnie urodzo- 
nych. W mieście jest kilkanaście prostytutek, zdarzają się związki niele- 
galne", Niektórzy z klasy obywatelskiej do spowiedzi i do kościoła nie 
chodzą... Wśród ludzi znajdują się tacy, co za pieniądze krzywo przy- 
sięgają,.. czasem trafia się i kradzież" 44. Z powyższego wynika, że we 
wszystkich grupach społecznych parafii rypiilskiej zdarzały się wypadki 
wskazujące na indyferentyzm religijny i upadek moralny, Lud prosty 
obok tradycyjnie pojmowanej wiary miał swoje wierzenia, w których 
można odnależć elementy zabobonu, guseł i wróżby. Ist.mała wśród ludu 
wiara w przedziwnych lekarzy zażegnujących zło. Według korespondenta 
"Ech Płockich" każda wieś w rypiilskim posiadała znachorkę, a wiele 
miejsc straszyło" 45. Warto podkreślić fakt, że w owych czasach opinia 
publiczna odgrywała dużą rolę w kształtowaniu postaw moralnych para- 
fian rypińskich. Opinię tę m. in, kształtowali duszpasterze rypil1sCY przez 
oddziaływanie nie tylko w kościele, ale i na forum społecznym przez 
szkołę, bractwa i cechy rzemieślnicze. 


J 


256
>>>
PRZYPISY 


I T. C z a c k i. Stat'jJst'jJka Polski, v'?iela, wyd. R a c z y ń s k i e g o, t. 3, s, 17. 

 Archiwum Diecezjalne w Plocku (cyt. dalej AD-Płock), Spisy majątków du- 
chownych w dekanacie rJ'piilskim przez komisarzy delegowanych..., nr 14, f. 96-108; 
Archiwum Parafii św. Trójcy w Rypinie (cyt. dalej - AP Rypin), Księga zmarłych 
za lata 1822-1832; AP-Rogowo, List bpa Ncwodcrskiego do duchowieństwa deka- 
nat.u rypińskiego z dnia 13 lutego 1891 1',; A. T I' e i c h e 1, Geschichte des Daut- 
schtums von Rippin u71d Umgegend, Thorn 1942, s, 83, 
3 AD-Płock, Acta Vis. Gener., nr 257. f. 40v. 
4 Ibid., nr 306, f. 145v. 
5 A. T I' e i c h e 1. op. cit., s. 66--68. 
6 J, W ą s i c k i. Ziemie polskie pod zaborem pruskim. Prus'jJ Nowowschodnie 
1795-1806, Poznań 1963, s. 244-246; A. T I' e i c h e l, op, cit., s. 62-- 68. 
7 J, W ą s i c k i, op. ci t. , s. 91. 
6 A. T I' e i c h e l, op. cit., s. 30,-31. 
9 AD-Płock, Akta wizytacji dziekańskich, nr NI. f, 9'i'v. 
10 J. W ą s i c k i. op. cit., s. 146. 
II A. T I' e i c h c L op. cit., s. 50. 
I
 AD-Płock, Acta Vis. Gener., nr 257, f. 40v. 
13 Ibid.. Akta wizyt. dziek., nr 306. f. 146v. 
H Z. G u l d o n, Lustracja W9jew0dztw wielkopolskich z kujawskich 1628-1632, 
cz. III, województwa łĘ
zyckie, brzesko-kujawskie. inowroclawskie i ziemia do- 
brzyńska, Bydgoszcz 1967, s, 89. 
15 J. L, T y c, Rzymskokatolicka p:.rafia św. Trójc'jJ w Rypinie w latach niewoli 
n
rodowej 1793-1918, Rypin-Brunswick 1991, s. iO. 
16 D. S t a s z e w s k i, A. M a c i e s z a, Zarys historyczny ziemi dobrzyńskiej. 
Krótkie studium nad przeszłością i chwzlą obecną, Płock 1908. s. 47. 
17 F. M., Korespondencja z Rypina, Echa Płockie i Łomżyńskie, 1901, nr 76. s. 3; 
J. M.. Progimnazjum w Rypinie, Głos Płocki, 1913, nr 11, s. 4. 
16 A. S t a s z e w s k i, A. M a c i e s z a, op, cit., s, 47. 
19 Kronika parafii św. Trójcy w Rypinie, s. 10; A. T I' e i c h e l. op. cit., s. 19. 
20 F. M., Z historii Rypi71a, Echa Płockie i Łomżyńskie, 1901. nr 75, s. 7; D. S t a- 
s z e w s ki, A. M a c i e s z a. Gp. cit., s. 33. 
21 J. R u t k o w ski. Historia I;ospodarcza Polski, Poznań 1950, t. 2, s. 46-47, 
In; T. K a I' w i c k a, Kultura ludowa ziemi dobrzyilskiej, Warszawa - Poznań - 
Toruń 1979, s. 17. 
22 AP-Płock, Kronika parafialna..., s. 10. 
23 M, K I' a j e w s k i, Slownik biogrc.ficzn'jJ ziemi dobrzyńskiej (do 1945 roku), 
Lipno 1992, s. 56--57, 212-214. 
l
 J. L. T y c, op, cit., s. 109-116. 
25 AP-Rypin, Kronika parafialna..., s. 11. 
2'6 AD-Płock, Akt.a wizyt. dziek" nr 441, f. 100v. 
27 Constitutiones and decreta synodi diecesannae Plocensi sub R.D, Anr.?a Sta- 
nislao Kostka In Załuskie Załuski ep. Plocen. PuUoviae A.D. l'i'i3 die 4 augustii 
celebrate, Varsovia 1735, s. 61. 
28 AD-Płock, Akta wizyt. dziek" nr 441, f. 96; nr 410, f. 72. 
29 AP-Rypin, Zbiór.." s, 29; AD-Płock, Akta wizyt. dziek. z 1850 r.; AP-Rogowo, 
Zbiór rozporządzeń..., s, 50. 
30 J. L. T y c. op. cit., s. 89. 
31 J. S a w i c k i, Concilia P%niae, t, 4. Synody diecezji płockiej i ich statuty, 
Warszawa 1952, s. 315-317. 
32 W, G a p i ń s k i, Odnalezione statuty synodu diecezji pbckiej z roku 1698. 
Studium historyczno prawne, Warszawa 1968, s. 17-79. 


257
>>>
3 M. j. P o n i a t o w s ki, Ordinationes Generales A.D. 1776..., s. 5. 
34 AD-Płock, Akta wizyt, dziek., nr 441, 410, 411. 
35 AP-Rypin, Zbićr..., s. 102; AD-Płock, Akta wizyt. dziek.. nr 415, f. 5v. 
36 AP-Rogowo, Zbiór rozporządzeń Konsystora płockiego, s. 83, list.., o dop"Jsz- 
czaniu dzieci do I komunii 
w, 
37 Kościćl Boży wielkq troskq otacza dusze; dziecka, (w:) Poste;p Duchowy, 1939, 
nr 24, s, 2-4, 
38 Sporządzono w oparciu o tabelę zawartą w: J. L. T y c, op. cit., s, 92. 
39 AD-Płock, Akta wizyt, dziek.. nr 4.-11, f. 96v. 
4u AP-Rypin, Kronika parafialna, s. 12, 
41 AD-Płock, Akta wizyt dziek" nr 30C, f. 1l4v. 
ł2 W, J e z u s e k, Misje parafialTle,.., MPP. 1951, nr 9-12, s, 911-112, 
43 AD-Płock, Akta wizyt, dziek.. nr 441, f. 9!!. 
4ł AP-Rypin, Księga wizyt ka;lOIlic:.:n:;cl1, s, 10; wizytacja z 1893 r. 
45 APr. Księg;J. wizyt kanonicznych, s, 12, 
46 F. M" Korespondencja z Rypii!skiego Echa Płockie i Włocławskie, 1905, 
nr '5, s, 3, 


258
>>>
Zofia Waszkiewicz 
Toruń 


Z dziejów 
między- 


. 
wOjennego 
Rypina 
(1918-1939) 


r 


P ci Kongresie Wiedeńskim w 
1815 r. Rypin znalazł się w 
Królestwie Polskim. W zabo- 
rze rosyjskim pozostawał jednym 
z tych małych miasteczek, którymi 
władze zaborcze niezbyt się intere- 
sowały. Zycie mieszkańców cechował 
pewien charakterystyczny dla po- 
dobnych ośrodków miejskich ma- 
razm, zaściankowość, brak zaintere- 
sowania sprawami politycznymi 
i społecznymi. Ten niekorzystny stan 
rzeczy próbowali zmienić przedsta- 
wiciele miejscowej inteligencji, zie- 
miaństwa i duchowieństwo. Były to 
jednak działania, które określić moż- 
na mianem pracy organicznej, o nie- 
wielkim często zasięgu. Trzeba było 
wielu lat pracy, by zmienić mental- 
ność ludzi, zainteresowanych przede 
wszystkim sprawami dnia codzien- 
nego. Jedynie udział mieszkańców 
ziemi dobrzyńskiej w powstaniu sty- 
czniowym wskazywał na to, że są oni 
zdolni do wielkich poświęceń, jeśli 
w grę wchodziła sprawa odzyskania 
niepodległości. Korzystne zmiany 
następowały także pod koniec XIX 
i na początku XX wieku, ale dopiero 
okres międzywojenny przyczynił się 
do ożywienia politycznego i gospo- 
darczego Rypina i powiatu rypiń- 
skiego. 
Opracowanie szkicu wyczerpują- 
cego wszystkie zagadnienia dotyczące 
Rypina w latach 1918-1939 jest na- 
dal trudne przede wszystkim z bra- 
ku dostatecznej ilości przekazów źró- 
dłowych, bo te na ogół nie zacho- 
wały się lub są nie dostępne, jak np. 
w przypadku Archiwum Miasta Sto- 
łecznego Warszawy i Województwa 
Warszawskiego, złożone w magazy- 
nach w Górze Kalwarii. Zaledwie 


259
>>>
trzy jed.nostki archiwaine akt miasta Rypina z iat 1928-1935 znajdują 
się w Archiwum Państwowym we Włocławku, przy czym są to wyłącznie 
rachunki miejscowej elektrowni. Część sprawozdań, głównie policyjnych, 
jednostronnych i nie zawsze dokładnych na temat działalności partii poli- 
tycznych (przedmiotem zainteresowania wywiadowców był przede wszyst- 
kim ruch komunistyczny i socjalistyczny) przeniesiono z dawnego Archi- 
wum KC PZPR do Archiwum Akt Nowych w Warszawie (Oddz. VI). 
Inne, opracowywane przez wywiad wojskowy, m. in, dla potrzeb Mini- 
sterstwa Spraw Wewnętrznych znajdują się w Centralnym Archiwum 
W ojskowym w Warszawie. 
Historia międzywojennego Rypina nie znajduje dostatecznego odzwier- 
ciedlenia w literaturze przedmiotu, Wystarczy sięgnąć np. do czwartego 
tomu Encyklopedii Powszechnej PWN (s, 101), by zorientować się, że ani 
jednego zdania nie poświęcono interesującemu nas okresowi. Podobnie 
hasło Rypin w opracowaniu "Miasta polskie w tysiącleciu" (t, I, s. 341- 
342) zawiera jedno, niewiele mówiące zdanie: "Inwestycje okresu mię- 
dzywojennego, a szczególnie wybudowana w 1937 r, linia kolejowa Brod- 
nica-Sierpc przyczyniły się do rozwoju tego powiatowego ośrodka". 
Dlatego właśnie po sześćdziesięciu latach nie straciła aktualności 
książka T, Świeckiego i F, Wybulta "Mazowsze Płockie w czasach wojny 
światowej i powstania państwa polskiego", wydana w 1932 l'. Zagadnie- 
nia dotyczące życia politycznego, gospodarczego i kulturalnooświatowego 
zostały jedynie częściowo omówione w artykułach Z, Waszkiewicz. W la- 
tach osiemdziesiątych z inicjatywy Dobrzyńskiego Oddziału Włocław- 
skiego Towarzystwa Naukowego ukazały się przyczynkarskie artykuły 
M. Krajewskiego Graz innych osób zajmujących się dziejami ziemi 
dobrzYli.skiej 1. 
Wykorzystując Dieliczne, zachowane w archiwach dokumenty oraz 
]i
eraturę można pokusić się o napisanie szkicu na temat Rypina w latach 
1918-1939. Nie można przy tym pominąć faktu, że w życiu miasta ma- 
jącego tardziej rolniczy, niż przemysłowy charakter istotną rolę odgry- 
wało to wszystko, co działo się w powiecie. Poza tym bardzo często osoby 
mieszkające poza Rypinem, a należące do istniejących tu organizacji 
i partii politycznych decydowały o ich charakterze i aktywności. 
Swoistą mozaikę polityczną tworzyły działające w mieście i powiecie 
partie i organizacje młodzieżowe i im właśnie poświęcam część niniej- 
szego szkicu. Innego kolorytu nabierało miasto podczas trwających, 
zazwyczaj kilka miesięcy, kampanii wyborczych do parlamentu. Wyniki 
wyborów, choć tylko częściowo nam znane, odzwierciedlają w mikroskali 
procesy zachodzące w państwie, a częściowo również układ sił politycz- 
nych w Rypińskiem, z zaznaczającymi się dosć wyraźnie wpływami 
ugrupowań lewicowych. Obok partii i organizacji o czysto politycznym 
charakterze, bardzo istotną rolę odgrywały w Rypinie instytucje i orga- 
niz:tcje, których działalność gospodarcza, kulturalno-oświatowa i sporto- 


'I 


260
>>>
wa, w re'- wnej mierze decydowała o obliczu miasta oraz oddziaływała w 
sposób znaczący na mieszkańców powiatu. Sygnalizuję jedynie tematykę 
gospodarczą oraz sprawy dotyczące mniejszości narodowych, Nie zajmuję 
się szkolnictwem, ponieważ zostało ono omówione w osobnym szkicu 
zamieszczonym w niniejszej monografii. 


PIERWSZE LATA NIEPODLEGŁOSCI 


W dniu 11 XI 191H r. członkowie Polskiej Organizacji Wojskowej 
przejęli władzę w Rypinie, gdzie stacjonowało zaledwie siedemdziesięciu 
niemieckich żołnierzy. Po podpisaniu rozejmu utworzyli oni Radę Żoł- 
nierską. Dziesięciu peowiaków z Kazimierzem Gorczyńskim i Romanem 
Gumińskim na czele przeprowadziło całą akcję szybko i spokojnie. Zabez- 
pieczyli oni akta i kasę miejską (w gotówce było w niej 0,5 mln marek), 
przejęli od Niemców tabor, zdobyli więzienie, z ktrrego uwolnili trzech 
Polaków skazanych za dezercję i komendę policji. Po krótkich pertrakta- 
cJach z niemiecką Radą Żołnierską przejęli broń, koszary, pocztę, składy 
zboża, kolejkę konną Rypin-Sierpc wraz z wyposażeniem. By zapobiec 
chaosowi, anarchii i zniszczeniom Rada Powiatowa wyłoniła Wydział 
Wykonawczy z K. Gorczyilskim, J. Siemiątkowskim, S. Barczewskim, 
S. Sierodzkim i M. Bartłomiejeusem. Na czele policji władze centralne 
postawiły L. Abczyilskiego (zastępcą został Wacław Kruziewicz), Jedno- 
cześnie powstała trzydziestoosobowa Milicja Ludowa, powołana głównie 
do ochrony wieców i demonstracji robotniczych, Dowodził nią Celmer, 
którego wkrótce zastąpił S. Wasiiski, Najprawdopodobniej już pod koniec 
pażdziernika lub w pierwszych dniach listopada 1918 r. powołano w Ry- 
pinie także Radę Delegatów Robotniczych (w dokumentach określana 
jest jako Rada Robotnicza). Kierował nią z nakazu kierownictwa PPS 
nauczyciel rypiński, Leon Romanowski (członek Pogotowia Bojowego 
PPS w okręgu płockim oraz Płockiego Komitetu Obrony Sląska), oskar- 
żony niesłusznie o chęć załatwienia osobistych porachunków i sprzyjanie 
bolszewizmowi. Zwolniono go z pracy i nakazano opuścić miasto. Zginął 
w powstaniu śląskim, Rada nie znalazła akceptacji społeczności rypi11skiej. 
Podobnie jak Milicję Ludową rozwiązano ją z nakazu władz centralnych 
II RP latem 1919 r. 2 
Kiedy opadła fala euforii z powodu odzyskania niepodległości, a sy- 
tuacja w kraju zaczęła się powoli stabilizować wraz z powołaniem 17 XI 
1918 r, rządu Jędrzeja Morac.zewskiego, nadszedł czas rozwiązywania 
trudnych, bieżących problemów gospodarczych, społecznych i politycz- 
nych, które czasami wyłaniały się niespodziewanie, wymagając natych- 
miastowej reakcji władz. Również w Rypinie władze miejskie i powiatowe 
musiały podjąć próbę rozwiązania, choćby dorażnego, wielu skompliko- 
wanych spraw, a wszystkiemu towarzyszyły przybierające coraz większe 
rozmiary niepokoje społeczne, demonstracje, strajki. W pierwszych tygo- 
dniach istnienia II RP uwaga mieszkańców Rypina skupiła się na wy- 


261
>>>
borach do Sejmu Ustawodawczego (problem wyborów zostanie omówiony 
w trzeciej części szkicu), Prawie w tym samym czasie wydano odpowied- 
nie zarządzenia w sprawie wyboru organów samorządowych, Na mocy 
rozporządzenia Rady Ministrów z 4 I 1919 r. wydanego przez ministra 
spraw wewnętrznych K, Gorczyński pełnił funkcję komisarza RP na 
powiat rypiński. W oparciu o dekret podpisany 4 II 1919 r. przez Na- 
czelnika Państwa nakazano przeprowadzenie wyborów do rad miejskich 
i sejmików powiatowych, które bez względu na liczbę wybranych człon- 
ków miały zostać zwołane najpóżniej do 1 marca 3. Już sam fakt, że za- 
rządzenia dotyczące wspomnianych wyborów zostały wydane tak szybko 
wskazuje na to, że w Warszawie doskonale zdawano sobie sprawę z tego 
ile trudnych problemów występuje w terenie. Władzom lokalnym pozo- 
stawiono wybór metod i środków przy ich rozwiązywaniu. 
Społeczność Rypina i powiatu rypińskiego nie miała żadnego wpływu 
na wprowadzony centralnie nowy podział administracyjny kraju. Wkrótce 
okazało się, że dokonano go niejako automatycznie, nie analizując sprawy 
powiązań gospodarczych poszczególnych gmin i powiatów. Np, gmina 
Chrostkowo w pow. rypińskim zwracała się do sejmiku powiatowego 
z prośbą o wyrażenie zgody na przyłączenie jej do pow. lipnowskiego ł. 
Powiat rypiński wszedł w skład województwa warszawskiego. Były w 
nim dwie gminy miejskie: Rypin i Dobrzyń nad Drwęcą oraz czternaście 
wiejskich: Chrostkowo, Czermin, Dzierzno, Okalewo, Osiek, Płonne, 
Pręczki, Rogowo, Skrwilno, Sokołowo, Starorypin, Szczutowo, Wąpielsk. 
Żałe. Dla potrzeb administracji państwowej istniało w okresie dwudziesto- 
lecia międzywojennego piętnaście innych, poza podstawowym podziałów 
administracyjnych 5. 
Kazimierz Gorczyński był pierwszym starostą, stanowisko zastępcy 
piastował B. Klamborski. Zmiany na tym stanowisku następowały kilka- 
krotnie. ale nie wszystkie nazwiska są nam znane. W latach dwudzie- 
stych funkcje te pełnili T. Kowalsld (w 1924 r.), Cz. Gajzler (w 1926 r.). 
(zastępcą starosty był w tym czasie J. Misjon), W. Staszewski (w 1929 r.), 
S. Wojciechowski w połowie lat 30-tych wraz ze swoim zastępcą W, Otoc- 
kim. Należy pamiętać, że starosta miał dużo większy wpływ na wszystkie 
dziedziny życia miasta i powiatu, niż burmistrz Rypina. Przez dwadzieścia 
lat (1919-1939) był nim Józef Budzanowski 6. 
Powolne stabilizowanie się życia miasta przerwała w 1920 r. wojna 
polsko-bolszewicka. Mieszkańcy ziemi dobrzyńskiej już wcześniej zaanga- 
żowali się w walkę o bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, jaką przyszło 
toc.zyć na wschodzie i o przynależność do Polski Sląska oraz Warmii 
i Mazur. 
Już w grudniu 1918 r. rozpoczęła się na Mazowszu Płockim wielka 
akcja na rzecz obrony Lwowa, głównie werbunkowa, którą 27 grudnia 
poparł w liście pasterskim biskup A.J. Nowowiejski. Zwracał się on 
z prośbą do duchowieństwa, by uświadomiło, zwłaszcza młodzieży, jakim 
niebezpieczeństwem byłoby zaj
cie Lwowa. opanowanie Chełmszczyzny 


262
>>>
i Lubelszczyzny przez wojska ukraińskie lub rosyjskie. W Rypinie powstał 
podkomitet Polskiego Komitetu Obrony Lwowa, któr
go pracą kierował 
Władysław Żochowski. Miał on przeprowadzić werbunek, zorganizować 
krótkie szkolenie ochotników, wspomagać materialnie pozostawione przez 
nich rodziny, przesyłać walczącym żywność i odzież. Współdziałały z nim 
członkinie Komitetu Werbunkowego Kobiet Polskich. Nie wiemy, nie- 
stety, jakie były wyniki tej akcji, tzn. ilu ochotników zdołano wysłać na 
front oraz jakie rozmiary osiągnęły inne formy pomocy organizowanej 
dla walczącego Lwowa 7. 
W sierpniu 1919 r. powstał w Płocku Związek Obrony Ojczyzny 
i Pogotowie Wojenne. To ostatnie miało być pewnego rodzaju rezerwą 
cHa armii składającą się "wyłącznie z ochotników chrześcijan", jego 
agenda istniała naj prawdopodobniej również w Rypinie, zwłaszcza że na 
większość inicjatyw dotyczących obrony granic ludność miasta reagowała 
bardzo żywo. 
Wiosną 1920 r. do oddziałów ochotniczych WP zgłosili się z miasta 
i pow. rypiIiskiego m. in. Mieczy
ław Bronz, 1. 18, Józef Dembicki, 1. 17, 
Tadeusz Florianowicz, 1. 17, Tadeusz Girecki, 1. 21, Stanisław Gal, 1. 19, 
Herman Gałkowski, 1. 19, Edmund Kułakowski, 1. 18, Zygmunt Kru- 
kowski, 1. 18, Zygmunt Kawczyriski, 1. 18, Edmund Mossakowski, 1. 18 
(zginął pod Nowogródkiem), Edward Piotrowski, 1. 18, Stanisław Ru- 
mianek, l. 26, Szczepan Rumianek, 1. 17, Leon Rewekant, 1. 18, Stani- 
sław Suliriski, 1. 19, Marian Szymkowski, l. 18, Stanisław Wargowski, 
1. 17, Jan Wilczyński, 1. 18, Gabriel Warlik, 1. 15, Antoni Zabłocki, 1. 16, 
Władysław Za błotny, 1. 17, Teofil Zajączkowski i wielu, wielu innych. 
Podobnie było jeśli chodzi o Komitety Obrony Sląska oraz Warmii 
i Mazur, które powstały w lutym i marcu 1919 r. Działalność tych komi- 
tetów wspierały PPS, PSL-Wyzwolenie, narodowa demokracja, duszpa- 
sterz płocki, Towarzystwo Kółek Rolniczych. Na Górny Sląsk udało się 
co najmniej kilku ochotnikćw z rypiriskiego, a wraz z nimi wspomniany 
już Romanowski. W Komitecie Warmii i Mazur działał aktywnie hrabia 
Stanisław Sierakowski, pierwszy prezes rypiriskiego oddziału Związku 
Zachodniego (wcześniej wchodził w skład kierownictwa Związku Pola- 
ków w Niemczech); współpracowała z nimi m. in. młoda rypińska nau- 
czycielka Teodozja Łypacewicz, Oboje zostali zamordowani przez człon- 
ków Selbsthutzu A. 
Chwile grozy przeżyJi mieszkaricy Rypina latem 1920 roku w związku 
ze zwycięskim pochodem ArmIi Czerwonej. W dniu 11 lipca powstał 
Obywatelski KomItet Obrony Panstwa na powiat rypiński w składzie: 
1\1. Heyman (prE'Zes) oraz S. Gratkowski, Feliks Łętarski, Bronisław Garn- 
carczyk, K. Gorczyri.ski, B, Prądzyński, ks. Gogolewski, Zwierzchowski, 
Pozner, Józef i Teofil Budzanowscy, KolasiIi.ski, lVIartyna, Jesionowski, 
Matyjasik, Blum. Dwunastu delegatów Komitetu działało w gminach. 
Wraz z oddziałem Związku Ziemian oddał się do dyspozycji centrali 
W Warszawie 9. Ludność miast
 i powiatu opodatkowała się, by uffitwić 


263
>>>
zorganizowanie obrony, gromadzono żywność i odzież, prowadzono akcję 
werbunkową. 13 sierpnia III korpus artyleryjski zajął Rypin. W czasie 
najazdu bolszewickiego największe straty poniosło miejscowe ziemiail- 
stwo. Większość dworów splądrowano i obrabowano z żywności, odzieży, 
czasami mebli. Bolszewicy zachęcali służbę folwarczną do rozparcelowa- 
nia ziemi obszarniczej. Tak było w Rusinowie, Marjankach, Ugoszczu, 
Kowalkach - dopiero wojsko polskie przywróciło poprzednio istniejący 
stan rzeczy. Broniąc swojej posiadłości w Ugoszczu przez osiem godzin, 
zginął wówczas prezes Związku Ziemian Antoni Borzewski. W kilku 
miejscowościach na terenie rypińskiego powstały Komitety Rewolucyjne 
(rewkomy), doliczono się ich pięciu - organizowali je zazwyczaj przed- 
stawiciele radykalnego nurtu w PPS oraz komuniści. 15 sierpnia z pole- 
cenia bolszewików człunkowie ML utworzyli Komitet Rewolucyjny w 
Rypinie 10. Okupacja bolszewicka w mieście trwała niespełna tydzień, 
a potem rozpoczął się pospieszny odwrót Armii Czerwonej, któremu 
towarzyszyły rabunki, podpalenia, rekwizycje. Wydarzenia te ponownie 
spowodowały zastój w przemyśle i handlu; wystąpiły kłopoty z aprowi- 
zacją, wielkie rozmiary przybrała natychmiast spekulacja, powodując 
wzrost cen. Wszystkie te niekorzystne zjawiska pociągnęły za sobą falę 
demonstracji i strajków. Potrzeba było kilku miesięcy, by życie wróciło 
do normy. Pod koniec 1920 r. zaczynało się powoli stabilizować. Jedno- 
cześnie odżyły emocje polityczne, zapoczątkowując walkę poszczególnych 
partii i organizacji o miejsca w parlamencie. 
Im właśnie poświęcam drugą część szkicu. Krótka charakterystyka 
dotyczy partii, organizacji młodzieżowych, związków zawodowych zwią- 
zanych z tradycyjnie przez nas pojmowaną lewicą i prawicą. Nieco 
odmiennego potraktowania wymaga ruch młodzieżowy oraz te organizacje 
polityczne, które po przewrocie majowym określano, nie zawsze precy- 
zyjnie, terminem - porządkowe. Jeszcze inne formy przybrała działal- 
ność stowarzyszeń i organizacji związanych z Kościołem Katolickim. 


PARTIE, ORGANIZACJE, ZWIĄZKI ZAWODOWE 


Należy podkreślić, że w rypińskim bardzo silne wpływy miały partie 
o radykalnym obliczu, a zaliczano do nich Polską Partię Socjalistyczną 
(PPS), PPS-Lewicę i Komunistyczną Partię Robotniczą Polski, od 1925 r. 
zmieniła Ona nazwę na Komunistyczna Partia Polski (KPRP-KPP). 
Jeszcze w czasie I wojny światowej wydawało się, że jedyną partią 
reprezentującą lewicę będzie założona w połowie 1918 r. przez Stefana 
Melera. B. Grabowskiego, Feliksa Małżewskiego, J. Faneiskiego, S. Bo- 
ruszkowskiego, Wacława Dziubakiewicza, Z. Jagieiskiego, Cz. Piwowar- 
skiego, Franciszka Jareckiego i W. Wardę - PPS - skupiającą w swoich 
szeregach robotników miejskich, rolnych i folwarcznych. Dość szybko 
zdobyły w niej przewagę elementy radykalne i wielu jej dzialaczy zna- 
lazło się wkrótce w szeregach KPRP. Ale to PPS była organizatorką 


264
>>>
37 Wypowiedzi świadków w sprawie wieku Siemowitowiców należą do rzad- 
kości. Dowiadujemy się z nich tyle tylko, że Siemowitowice byli młodzi; Lites, 
s, 229: qui iuvenes arant; s. 350: Semovitus... dimisit pueros iuvenes. 
38 Zeznania Władysława zaczynają się od artykułu IX, Lites, s, 285; w sprdwie 
zeznań Kazimierza gniewkowskiego, zob, tamże, s. 281 i nn. 
39 O. B a l z e r, op, cit" s. 362. Terminem końcowym (tzw, ad quem) śmierci 
Władysła.wa Balzer bliżej się nie zajmował. 
40 Dok. kuj. i mazow" s, 321 nr 34; dokument ten nosi de facto datG 1351 r.. 
którą emendował na 1352 r. jego wydawca B, U l a n o w s k i. Nie ratuje to jednak 
autentyczności dokumentu; zob, w tej sprawie A. B o g u c k i, Z dziejów Rypina, 
s. 73-76. 
41 KDP, t. 2, nr 503, Jest to ostatnia wiadomość o Władysławie jako osobie 
żyjącej. 
ft Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie, Księgi łęczyckie ziemskie, 
księga 18 b" fol. 334 v: per dominum Wladislaum eadem gracia clare memorie 
ducem Lanciciensem et Dobrinensem. 
43 Codex diplomaticus Prussicus, t. 3, hrsgb, v. J, V o i g t, nr 73, W sprawie 
daty por. ostatnio J, B i e n i a k, Ksztaltowanie, s. 30 i n. 
4ł Tamże. 
45 Kodeks dyplomatyczny Wielkopolski, t. 3, nr 1310. 
46 J. B i e n i a k, Ksztaltowanie, s. 31. 
ł7 Zob, H. P a s z k i e w i c z, Polityka ruska Kazimierza Wielkiego, Warszawa 
1925, s. 160 i n" zwłaszcza przyp. 2 na s. 161. 
es Pewne wątpliwości, co uszło uwadze nowszej literatury, nasunęły sie S. K ę- 
t r z y fi. s k i e m u, Do genezy kanclerstwa koronnego, Kwartalnik Historyczny, t. 42. 
1928, s. 717 przyp. 1, w związku z datą śmierci Władysława, Spowodowane one były 
nie całkiem jasnymi okolicznościami przejścia ziemi łęczyckiej pod panowanie Kazi- 
mierza Wielkiego. Powyższe okoliczności wyjaśnił ostatnio J. B i e n i a k, op, cit., 
s, 29, wykazując. iż zmiana panującego w dzielnicy łęczyckiej nastąpiła między 
18 VI a 4 VII 1349 r., i "odbyła się na drodze polubownej i była przewidziana już 
dawniej". 
49 Preussisches Urkundenbuch, Bd, III. cz. 2, hrsgb, v. H. K o e p p e n, Marbuf!
 
1958, nr 580 (13 VII 1343): tam nos Wladislaus dux prelibatus quam inclita domina 
Anna Lanciciensis et Dobrinensis terrarum ducissa conthoralis nostra legittima; 
por. O. B a l z e r, op, cit., s. 362 i n" który korzystał z wcześniejszego wydania 
tego dokumentu przez J. Voigta. 
SD Monumenta Poloniae Vaticana, t, 3, wyd. J, P t a ś n i k. Kraków 1914, 
nr 322; Bullarium Poloniae, t. 2, wyd. I. S u ł k o w s k a - Kur a ś i S, Kur a ś, 
Rzym 1985, nr 449 - w obydwóch wypadkach chodzi o nadanie Władysławowi 
i jego żonie, Annie, odpustu zupełnego w chwili śmierci: Teki Rzymskie Jana 
Dąbrowskiego (Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności). t. 2, s, 3(\1 - wymie- 
niony jest kanonik włocławski, Mikołaj Borszewic. spowiednik Władysława i Anny, 
Dotycząca go indulgencja nadana została 17 IV 1350 r. == 15 kalendy maja, ósmego 
roku pontyfikatu papieża Klemensa VI. 
SI Monumenta Poloniae Vaticana, t, 3 nr 322: domini Wladislai, ducis Dobrinen- 
sis, et uxoris eius Anne, ac Wilczkonis, militis de Byrkow, et uxoris sue Margarete. 
Ponadto suplika Kazimierza Wielkiego dotyczy jeszcze prośby o udzielenie duchow- 
nemu diecezji krakowskiej, Radomirowi z Dobczyc, ekspektatywy na kanonię w ka- 
pitu1e krakowskiej. Tylko tych 5 osób zostało objętych supliką Kazimierza Wiel- 
kiego, z których pierwsze cztery ubiegały się o tę samą indulgencję. 
H Urzędnicy malopolscy XII-XV wieku. Spisy, pod red. A. G ą s i o r o w s k i e
 
2 o, Wrocław 1990, s. 321. 


24
>>>
pierwszego wiecu robotniczego w listopadzie 1918 r., który zgromadził 
kilkaset osób oraz kilkudniowego strajku ekonomicznego robotników rol- 
nych i folwarcznych w grudniu, kiedy to najbardziej bojowi jego ucze- 
stnicy, uzbrojeni w kosy wkroczyli do Rypina, by przedstawić władzom 
swoje żądania 11. 
Równie niespokojne były najbliższe miesiące. W lutym 1919 r, na 
wiecu robotniczym w Rypinie zgromadziło się około 10 tys. osób, by 
.,zademonstrować solidarność z nowopowstałą władzą radziecką". W kwie- 
tniu na okręgowej konferencji PPS w Płocku delegacja rypińska ze 
S. Melerem na czele domagała się m. in. "Polskiej Socjalistycznej Repu- 
bliki Rad". Były także demonstracje pierwszomajowe w 1919 i 1920 r, 
W pierwszych dniach października 1919 r. pepeesowcy zorganizowali ko- 
lejny strajk solidarnościowy z Rosją bolszewicką oraz kilkudniowy strajk 
robotników rolnych, w momencie kiedy rozpoczynał się zbiór buraków 
cukrowych i ziemniaków. Przyniósł on duże straty ekonomiczne. 
W 1920 r, ci sami działacze gotowi byli powitać z entuzjazmem Armię 
Czerwoną 12. 
Nie sprzyjała jednak rozwojowi partii na Mazowszu Płockim oraz 
w samym Rypinie różnica poglądów na temat metod prowadzenia akcji 
politycznej; prawica w walce o utrwalenie republiki i demokratyzację 
kraju zamierzała działać w granicach prawa i legalności; PPS-L zamie- 
rzała osiągać swoje cele poprzez rewolucję społeczną, dlatego i Rady 
Delegatów Robotniczych traktowała, jako partnerów w sprawowaniu 
władzy (różniła się takim stawianiem sprawy również od komunistów), 
Jeszcze w 1918 1'. PPS posiadała w społeczeństwie rypińskim dość zna- 
czne wpływy; wkrótce zacznie tracić na znaczeniu, które z trudem przyj- 
dzie jej odzyskiwać. Złożyło się na to kilka przyczyn: l) partia zachowała 
charakter organizacji kadrowej; 2) nie zdołała na czas opanować chaosu, 
nie tylko organizacyjnego, powodując niezadowolenie mas członkowskich 
z polityki kierownictwa; 3) represje zastosowane po zorganizowanych 
przez pepeesowców strajkach rolnych w 1919 r. - rozbiły słabe jeszcze 
organizacje w małych miastach, do których należał także Rypin; 4) źle 
wspominano w Rypinie demonstracje solidarnościowe z młcdą władzą 
radziecką oraz działalność rewkomów w czasie najazdu bolszewickiego 
w 1920 r. 13 
W latach 1926,-1928 dwukrotnie doszło do rozłamu w PPS. W czer- 
wcu 1926 r. powstała PPS-L (różniła się nieco od działającej w latach 
1918-1919). W pażdzierniku 1928 r. utworzono PPS d. Frakcję Rewolu- 
cyjną. W efekcie zdezorientowane masy członkowskie musiały wybierać 
między PPS (CKW), PPS-L i PPS d. Frakcją Rewolucyjną. Nie sprzyjało 
to pozyskiwaniu członków i sympatyków na terenie ziemi dobrzyńskiej 14, 
PPS (CKW) rywalizowała z komunistami w wyborach do Rad Miej- 
skich i Kas Chorych; posiadała znaczne wpływy w Związku Zawodowym 
Robotników Rolnych. W latach trzydziestych współorganizowała wraz 
z KPP i Bundem obchody pierwszomajowe oraz akcje jednolitofrontowe 


265
>>>
i antyfaszystowskie. Mimo wielu wysiłków socjaliści rypmscy, zdaniem 
służb policyjnych, nie zdołali w społeczeństwie rypińskim zdobyć takiej 
popularności, jak ich koledzy z KPP. W sprawozdaniu starosty rypiń- 
skiego za 1936 r. znajduje się następująca informacja: "Ani PPS (CKW), 
ani PPS d. Frakcja Rewolucyjna nie posiada na terenie powiatu żadnej 
organizacji". W załączonym wykazie wymieniono jedynie młodzieżową 
przybudówkę PPS - Organizację Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetu 
Robotniczego (OM TUR), która w latach 1923-1924 liczyła 15 członków. 
Był później okres, że obliczano ich na sześćdziesięciu. OM TUR prowadził 
w pierwszym rzędzie działalność wychowawczą i oświatową. Ze składek 
członków przy Spółdzielni Chłopsko-Robotniczej w Rypinie zorganizo- 
wano liczącą kilkadziesiąt tomów bibliotekę. Wieczorami młodzież zbic- 
rała się, by słuchać wykładów, bądż prowadziła samokształcenie 15. 
W latach trzydziestych OM TUR wiele uwagi poświęcała sprawie 
hiszpańskiej i rozwojowi faszyzmu w Niemczech. Polemizowano także 
z wydawanym w Niepokalanowie "Małym Dziennikiem" oraz prasą rzą- 
dową. Omturowcy doskonale potrafili porozumieć się z młodzieżą komu- 
nistyczną i ludowcami. Opowiadali się za całkowitą samodzielnością 
organizacji. Akceptowali ideę Frontu Młodego Pokolenia, ktćry 
gromadziłby mlodych ludzi o różnych światopoglądach, Nie jest 
wykluczone, że działacze rypińscy nie podporządkowali się decyzji kie- 
rownictwa PPS, które w 1936 r, przystąpiło do likwidacji OM TUR, 
tworząc oddziały i koła bezpośrednio związane z partią. W sprawozdaniu 
starosty rypińskiego z tego właśnie roku wspomina siG o dwudziestoośmio- 
osobowej grupie omturowców. Wiemy także, że jesienią 1938 r. w sali. 
kina "Bałtyk" został zorganizowany wiec antyfaszystowski, zaatakowany 
przez członków "Młodej Polski" 16. 
Władze miasta i powiatu zdawały się bagatelizować wpływy PPS, 
a przecież wybory do parlamentu wskazywały wyrażnie, że socjaliści 
w rypińskim nigdy ich nie stracili. Inną jest rzeczą, że policja śledziła 
przede wszystkim rozwój ruchu komunistycznego, który uważano za 
dużo bardziej niebezpieczny. 
W 1921 r. członkowie PPS: J. FaneIski, S. Boruszkowski i S. Meler 
nawiązali kontakt z KPRP w Sierpcu, a na początku 1922 r. utworzyli 
w Rypinie pierwszą komórkę partii. Dołączyli do nich: B. Grabowski. 
J. Stankiewicz, P. Bojarski, Abram Anyż i inni. Wkrótce powstał w Ry- 
pinie Komitet Dzielnicowy KPRP. Wzrost szeregów partii z niepokojem 
był obserwowany przez władze już w 1924 r., zwłaszcza że zdołała ona 
utworzyć swoje komórki w: Ostrowitern, Okalewie, Dobrzyniu nad 
Drwęcą, Zdunach, Świedziebni, Grzębach, Dobrem. Partia utrzymywała 
kontakt z Komitetem Okręgowym w Płocku, którego delegaci - okrę- 
gowcy często gościli w Rypinie. Kontakt utrzymywano także z komite- 
tem włocławskim. Bardzo silną komórkę KPRP utworzono również w 
tzw. dzielnicy żydowskiej w Rypinie, dzięki inicjatywie A. Anyża (został 
jej sekretarzem), Bali Grynberga, Haskiela Richtera, Dory Filat, Sali 


266
>>>
Lichter6wny i Róży Dubno. W okresie dwudziestolecia międzywojennego 
ponad pięćdziesiąt osób narodowości żyduwskiej zaangażowało się w Ry- 
pinie w działalność komunistyczną 17 


Pracą KPRP-KPP w Rypinie i pOWIeCIe kierował wspomniany ]UZ 
Komitet Dzielnicowy. Jego skład osobowy jest nam tylko częścio- 
wo znany; 
- sekretarze: S. Meler od 1922 r., A. Anyż cd 1926 r" W, DomagaIski 
od 1928 r., S. Boruszkowski od 1930 r" Nuchem-Menasze Blu- 
mencwejg od 1936 r.; 
skarbnicy: J. Fanelski od 1922 1'. - inne nazwiska nie są nam znane; 
technicy: S. Boruszkowski (1922-1930), Adela lVIichaIska (w latach 
3D-tych). 


W sprawozdaniach starostwa obok tytułu sekretarz używa się także 
określenia prezes. Wśród prezesów wymienia się w latach trzydziestych: 
Chaima Pukacza w Rypinie wraz z wiceprezesem Szymonem Piwonią, 
W. Wojciechowskiego ps, "Stary" w Komórce I KPP w Okalewie, W, Do- 
magaIskiego w Okalewku, W tym samym okresie członkami Komitetu 
Dzielnicowego byli: J. Szwolgin vel Szałwiński, L. Górak, S. Gutfeld, 
F. Jarecki IB. 
Ustalenie dokładnych danych na temat liczebności komunistów w Ry- 
pinie i powiecie jest niemożliwe z trzech przynajmniej powodów: 1) chao- 
su organizacyjnego występującego w okręgu płockim, któremu Rypin 
podlegał, mimo że i tak należał on do naj sprawniej zorganizowanych; 
2) KPP była partią działającą nielegalnie, nie sporządzała więc dokład- 
nych sprawozdań, by nie narażać ludzi; 3) z powodu wyolbrzymiania 
przez władze niebezpieczeństwa komunistycznego, bo np. w połowie 
1924 r. w rypińskim było zaledwie 10 komórek KPRP (w tym 5 na 
wsi) - liczących 25 członków. Partia powiększała jednak swoje szeregi 
skoro w kwietniu 1931 r., aż trzydzieści osób stawało przed sądem oskar- 
zanych o działalność wywrotową. Ze sprawozdania Urzędu Wojewódz- 
kiego Warszawskiego (UWW) z 30 VI 1932 1'. wyłania się nieco pełniejszy 
obraz - wynikałoby z niego, że dwie istniejące w Rypińskim komórki 
liczą 90 członków, Jeśli chodzi o skład społeczno-zawodowy kompartii to 
w terenie przeważali małorolm i bezrolni, robotnicy rolni i folwarczni; 
w Rypinie zaś robotnicy i rzemieślnicy - w pierwszym rzędzie krawcy 
zrzeszeni w Związku Zawodowym Robotników Przemysłu Odzieżowego, 
oraz szewcy, stolarze, koszykarze, cZc.pnicy, często osoby bez zawodu, 
bezrobotni 19 
Działalność komunistyczną prowadziła także utworzona przez Abrama 
Anyża bardzo wcześnie, bo w 1921 1'. komórka Międzynarodowej Orga- 
nizacji Pomocy Rewolucjonistom (MOPR), lVloprowcy udzielali pomocy 
aresztowanym komunistom i ich rodzinom; rzadziej organizowali przerzut 
za granicę lub w bezpieczniejszę miejsce na terenie kraju. Zawsze, a w 


267
>>>
latach trzydziestych szczególnie, występowali w obronie więźniów poli- 
tycznych; współorganizowali r6wnież kampanię solidarnościową z wal- 
czącą Hiszpanią (polegli tam dwaj ochotnicy z Rypina: J. Gede i K. Bir- 
man). W Rypinie istniała komórka MOPR kierowana przez dłuższy okres 
czasu przez A. Anyża, Zaumę Nusbauma, Mosze Główkę; drugą utwo- 
rzono w Dobrzyniu nad Drwęcą 20. 
W 1924 r. powstała w Rypinie pierwsza komórka Komunistycznego 
Związku Młodzieży Polskiej (KZMP) w składzie: S. Lutowarski, Haskiel 
Grynberg, Mosze Karmel. Nie wiadomo w jakim tempie wzrastały sze- 
regi organizacji. Na początku lat trzydziestych obliczano, że dwa koła 
KZMP funkcjonują w Rypinie, jedno w Dobrzyniu nad Drwęcą - łącznie 
70 osób. W tym czasie w Komitecie Miejscowym KZMP pracowali m. in. 
Mordka Bulak (prezes) i jego z-ca IV!. Karmel; ponadto technicy: Noech 
Lurman, Nuta Panfil, Mosze Pukacz, Fejbus Braun - był jednocześnie 
referentem oświatowym, Bibułę komunistyczną kolportowali m. in. 
,\.. Rychliński, Lejzor Brodacz, Szyja-Duwet Dratwa. Funkcje łączników 
pełlinili okresowo: Wolf - Hersz Karniszyn, Nuta Panfil 21. 
Młodzież komunistyczna, aczkolwiek współpracowała z KPP, to sta- 
rała się zachować duży stopień samodzielności. Częściej dochodziła do 
porozumienia z omturowcami czy "wiciowcami", dlatego też większe 
miała sukcesy w organizowaniu akcji jednolitofrontowych; co nie znaj- 
dowało właściwie aprobaty w kierownictwie KPP. Zaczęto więc oskarżać 
ją o błędy prawicowe i nadmierne uleganie nacjonalizmowi. Walki sek- 
ciarskie w łonie samej KPP niekorzystnie odbiły się na pracy KZMP, 
której komórki zaczęto rozwiązywać w 1937 r. Młodzież komunistyczna 
wielką wagę przywiązywała do pracy kulturalno-oświatowej i akcji samo- 
kształceniowej, Posiadała własną bibliotekę, chór, orkiestrę. Bardziej 
angażowała się emocjonalnie w pracę partyjną, niż ich starsi towarzysze, 
np. na rowerach pojechała do Warszawy specjalna delegacja z Janem 
Ostrowskim, by wręczyć petycję w sprawie uwolnienia z Berezy S. Mel- 
lera - i osiągnęła swój cel, bo Mellera faktycznie wypuszczono 22. 
Zgodnie z dyrektywami III Międzynarodówki (Kominternu) komu- 
niści, również rypińscy, starali siG opanowywać Zarządy Kas Chorych, 
wprowadzać swoich przedstawicieli do władz miejskich i organów samo- 
rządowych, tworzyć bądź opanowywać istniejące związki zawodowe; 
komunisci mieli także obowiązek walczyć o mandaty poselskie i sena- 
torskie, chociaż tu szanse ich były najmniejsze. W rypińskim największe 
osiągnięcia mogli odnotować w działalnosci związkowej. 
W 1918 r. powstał w Rypinie Związek Zawodowy Robotników Rol- 
nych. Do najaktywniejszych ludzi Związku należy zaliczyć W. Wardę, 
który jeszcze jako uczeń należał do Związku Młodzieży Socjalistycznej, 
potem związał się z komunistami i radykalnym nurtem w ruchu ludo- 
wym; był także znanym działaczem spółdzielczym; S. Raczkowskiego, 
kilkakrotnie aresztowanego za działalność komunistyczną, J. Szymal1- 
skiego, S. Rysińskiego i W. Małkińskiego z Ugoszcza. Zawsze jednak silną 


268
>>>
konkurencję stanowili socjaliści, którzy w latach trzydziestych opano
 
wali kierownictwo Związku. Był on organizatorem kilku strajków rolnych 
i służby folwarcznej w powiecie; włączył się do organizowania manifesta- 
cji jednolitofrontowych i w ogóle należał do najczynniejszych na ziemi 
dobrzyńskiej związków zawodowych 23. 
W październiku 1922 r. z inicjatywy komunistów zorganizowano 
w Rypinie Związek Zawodowy Robotników Niefachowych, a w kilka- 
naście lat później (w połowie 1935 r.) - Związek Zawodowy Pracowni- 
ków Komunalnych i Użyteczności Publicznej. Ządania obu tych związków 
ograniczały się zazwyczaj do spraw ekonomicznych, głównie płacowych. 
Nie jest wykluczone, że ten ostatni związek powstał tylko dlatego, że 
zgodnie z instrukcją kierownictwa PPS (CKW), komunistów nie chciano 
przyjmować do żadnego z istniejących związków zawodowych 24. 
W przeciwieństwie do socjalistów komuniści nigdy nie zaniedbywali 
pracy na wsi. Ułatwiły im sytuację rozłamy dokonujące się w PSL - Wy- 
zwolenie. W 1924 r. w wyniku jednego z takich właśnie rozłamów doko- 
nanego przez grupę posłów z S, Wojewódzkim, S. Balinem i F. Hołowa- 
czem utworzono Niezależną Partię Chłopską (NPCH) - "choć wywodziła 
się ona z ruchu ludowego i pod względem składu społecznego była chłop- 
8ka, to jednak jej oblicze ideowe wiązało ją z ruchem komunistycznym" 25. 
I tak właśnie było w rypińskim, gdzie komuniści widząc możliwość legal- 
nego działania, w pełni zaakceptowali istnienie NPCH. Powstała ona 
w lutym 1925 r., a w jej szeregi wstąpiło niebawem 350 chłopów i ro- 
botników; ścisły kontakt z Rypinem utrzymywał S. Wojewódzki; co naj- 
mniej kilkakrotnie wygłaszał tu przemówienia - referaty. Partia ta nie 
wymagała od swoich członków indywidualnej aktywności, natomiast dużą 
wagę przywiązywała do masowych wystąpień, zwłaszcza strajkowych, 
które miały świadczyć o jej sIle i wpływach politycznych. Przywódcy 
używając w nazwie "chłopska", chcieli jednoczyć wyłącznie bezrolnych 
i robotników rolnych oraz folwarcznych. Z założeń programowych wyni- 
kało, że walczyć będzie o rząd robotniczo-chłopski, który miałby prze- 
prowadzić reformę rolną, ale szeregowym członkom nie wyjaśniano bliżej, 
co należy rozumieć pod tak ogólnikowo sformułowanymi hasłami. NPCH 
opowiadając SIę za swobodami demokratycznymi, propagowała jedno- 
cześnie konieczność wzmocnienia władzy wykonawczej. Walkę o interesy 
chłopów i robotników uważała za swój cel nadrzędny, ale nie utożsa- 
miała ich z interesami narodu i państwa. Domagała się natomiast daleko 
idącej pomocy państwa dla gospodarstw, które powstałyby w wyniku 
parcelacji (bez odszkodowania). NPCH poparła przewrót majowy, by 
wkrótce przejść do opozycji 26. 
Nie wiemy, jak w praktyce realizowano założenia programowe w ry- 
pińskim ponieważ zachowały się tylko dwie informacje na temat wieców 
zorganizowanych w 1926 r. z udziałem Balina i Wojewódzkiego. Pod 
koniec 1926 r. władze sanacyjne zdelegalizowały NPCH, która jeszcze 
przez kilka miesięcy próbowała działać w "podziemiu". Ostatecznie jej 


269
>>>
tzłonkowie i sympatycy wykorzystali fakt, że po rozłamach, które po- 
nownie wystąpiły w ruchu ludowym, wyłoniła się grupa komunizujących 
działaczy, którzy pod koniec 1928 r. utworzyli - Zjednoczenie Lewicy 
Chłopskiej - Samopomoc (ZLCH-S), Przetrwała ona w Rypinie do czerw- 
ca 1931 r., po czym została zdelegalizowana. (Faktycznie delegalizacja 
nastąpiła już w maju zgodnie z zarządzeniem rządu). W szeregach 
ZLCH-S znaleźli się rypińscy członkowie NPCH i komuniści. Pozosta- 
wała ona w zdecydowanej opozycji do sanacji, ale występowała także 
przeciwko innym partiom opozycyjnym istniejącym na terenie rypiń- 
skiego, a to już uznać trzeba za błąd taktyczny. W skład Zarządu Powia- 
len.vego weszli m. in. T. Zambrzycki, S. Smolil-łski, W. Domagaiski, W. Mo- 
rawski, S, Wojciechowski i J. Rakoczy. Nie wiemy ile zdołała osiągnąć 
w ciągu prawie dwuletniego istnienia poza tym, że w kilku folwarkach 
zorganizowała swoje zjazdy. Domagano się na nich zatrudnienia robotni- 
ków folwarcznych w pełnym wymiarze godzin, wypłacania zaległej ordy- 
nacji, zaniechania egzekucji u chłopów. W lutym 1931 r. zwołano do Ry- 
pina Powiatowy Zjazd ZLClI-S, z udziałem 350 chłopów. W miesiąc póź- 
niej miało się odbyć spotkanie z jednym z czołowych działaczy partii 
F. Tkaczowem, na który przybyło 1000 osób z Rypina i 500 zaintereso- 
wanych z powiatu, ale prelegent nie dotarł na miejsce. Już po zdelegali- 
zowaniu ZLClI, w dniach od 7 do 11 czerwca 1933 1'. przed Sądem Okrę- 
gowym w Płocku (sesja wyjazdowa w Rypinie) stanęli: W. Domagaiski, 
Walter Filip, Zygfryd, Otto, Artur Hejnowie, Stanisław, Antoni, Jan, 
Janina, Zofia Domagalscy, Jan i Józef Kęsiccy, J. Rakoczy, L. Górniak 
vel Górak, Antoni i Stanisław Bieńkowscy, Benedykt Manista. Zarzu- 
cano im, że działając w "Samopomocy" od 1930-1931 na terenie pow. 
rypińskiego "czynili przygotowania do gwałtownej zmiany ustroju w 
Polsce za pomocą politycznego rozpowszechniania haseł i pism zawiera- 
jących treść komunistyczną". Wyroki wynosiły od 6 miesięcy do trzech 
lat więzienia 27. Rząd nie dopuścił do tego, by raz jeszcze powstało stron- 
nictwo chłopskie z przewagą elementów komunistycznych. 
Członkowie KPP, KZMP, NPCH, ZLClI-S byli organizatorami lub 
współorganizatorami szeregu strajków, które najczęściej wybuchały na 
wsi wśród małorolnych, bezrolnych i służby folwarcznej, a także wśród 
bezrobotnych zatrudnionych przy robotach publicznych. Tylko część 
z nich zakończyła się pełnym sukcesem, Ludzie z ogromnym nierzadko 
poświęceniem kolportowali literaturę partyjną, prowadzili pracę ideową, 
organizowali rozmaite wiece, demonstracje, akcje jednolitofrontowe. 
Wielu działaczy odsiadywało dłuższe lub krótsze wyroki. 
I chociaż na ogół dominowała walka o sprawy bytowo-płacowe, komu- 
niści nie zapominali o problemach ogólniejszej natury dotyczących poli- 
tyki wewnętrznej - społecznej, gospodarczej. Reagowano także na waż- 
niejsze wydarzenia życia międzynarodowego (sprawa hiszpańska, zagro- 
żenie ze strony faszystowskich Niemiec). W ich propagandzie zawsze była 
obecna problematyka radziecka; dodajmy, że komuniści na ziemi dobrzyń- 


I 

 


27Q 


L
>>>
skiej akceptowali wprowadzoną w Rosji po rewolucji, formę rządów 
i politykę zagraniczną tego państwa. Wynikało to z calkowitego braku 
rozeznania, co naprawdę działo się w Kraju Rad w dobie leninowsko-sta- 
linowskiej dyktatury. Komunistów polskich, także tych z rypińskiego nie 
poinformowano o rozwiązaniu KPP przez Komintern w 1938 r., ani 
o przyczynach tej decyzji. 
Rolniczy charakter pow. rypińskiego, zaangażowanie polityczne części 
rolników zdawało się wskazywać na to, że tu właśnie ruch ludowy znaj- 
dzie wielu zwolenników. Tymczasem Polskie Stronnictwo Ludowe - Wy- 
zwolenie (PSL-W) do 1917 r. nie miało na terenie ziemi dobrzyńskiej 
prawie żadnych wpływów. Dopiero w styczniu tego roku w raporcie 
komendy II okręgu POW czytamy: Stronnictwo Ludowe, które do nie- 
dawna "prawie nie istniało (...) liczy obecnie kilkuset czlonków i sympa- 
tyków, a nici roboty ludowej w okręgu trzyma adwokat prywatny Ignacy 
Gratkowski z Rypina" 28. Niesłusznie zresztą sprawozdawca sugerował, 
że jest on człowiekiem niepewnym, wykorzystującym działalność poli- 
tyczną do zrobienia politycznej kariery i proponował, by zastąpić go mniej 
wyrobionym politycznie, ale szczerym niepodległościowcem - Adrianem 
Chełmickim. We wrześniu 1922 r. L Gratkowski zaczął wydawać "Głos 
Wyzwolenia", choć jako wydawca występował Zarząd Powiatowy PSL-W 
w Rypinie, a jako redaktor podpisywał się Stanisław Sokalski; druko- 
wano go w rypińskiej Drukarsko-Wydawniczej Spółce. Większość człon- 
ków "Wyzwolenia", co potwierdzają artykuły drukowane w wyżej wy- 
mienionej gazecie, należało do zwolenników Józefa Piłsudskiego. Znajdu- 
jemy w niej także wyraźne akcenty antyklerykalne i antyendeckie 29. 
Również PSL - Piast pró bowało pozyskać w rypińskim swoich zwo- 
lenników, ale zawsze miał dużo mniejsze poparcie społeczeństwa, niż 
"Wyzwolenie". Obie partie były zgodne co do tego, że Polska powinna 
być republiką, w której respektowano by swobody demokratyczne; pewne 
różnice występowały w sprawie reformy rolnej("Wyzwolenie" było bar- 
dziej radykalne, "Piast" dążył do wzmocnienia pozycji ekonomicznej 
i politycznej bogatego chłopstwa); w programach obu partii była mowa 
o konieczności wprowadzenia obowiązkowego, bezpłatnego dla naj bied- 
niejszych nauczania do lat l4-tu, rozwijania szkolnictwa zawodowego, 
zwłaszcza rolniczego. Lud wiejski uznawano za podstawę narodu i pań- 
stwa i z nimi ściśle wiązano interesy chłopskie. Wyniki wyborów do 
Sejmu Ustawodawczego w 1919 r. wskazywały na to, że PSL-W ma 
ogromne szanse ugruntowania wpływów na terenie ziemi dobrzyńskiej; 
zwarte grupy ludowców występowały w Chrostkowie, Skępem oraz w 
najbliższych okolicach Rypina. Ludowcami kierowali instruktor Makowski 
oraz współpracujący z nim T. Gabryś, L Gratkowski, S. Sokalski, 
S. Szulc 30. 
W samym Rypinie zainteresowanie pracą partii było nieco mmeJsze, 
niż w powiecie tyle tylko, że zamysł osiągnięcia takiej aktywności chło- 


271
>>>
pow, by mogli samodzielnie tworzyć zręby administracji, samorządu i po- 
licji - okazał się nie realny 31. 
Zarówno "Wyzwolenie", jak i "Piast" aktywizowały się bardzo wy- 
raźnie podczas kampanii wyborczych do parlamentu, odnosząc przy tej 
okazji sukcesy, ale w życiu politycznym Rypina i powiatu obecne bylo 
głćwnie PSL-W; jednak nigdy nie umocniło się na tyle, by stworzyć 
realne zagrożenie dla pozostałych partii i ugrupowań politycznych; po 
przewrocie majowym pewien wpływ na taki stan rzeczy miało niechętne 
stanowisko władz państwowych, a także ataki Kościoła Katolickiego skie- 
rowane przeciwko członkom "Wyzwolenia" 32; wreszcie dokonujące się 
w nim rozłamy o czym już była mowa. 
Przywódcy ruchu ludowego pewne nadzieje na wzmocnienie jego 
pozycji wiązali z procesem zjednoczenia "Piasta", "Wyzwolenia" i Stron- 
nictwa Chłopskiego, w wyniku czego 15 III 1931 r. powstało Stronnictwo 
Ludowe (SL), W Rypinie wybrano wówczas Zarząd Powiatowy Stron- 
nictwa Ludowego na Powiat Rypiński w składzie: B. Gejza (prezes), dwaj 
wiceprezesi: Cz. Murawski i B, Jabłoński oraz S. Podgórski (sekretarz), 
Jan Wasilewski (skarbnik). Wśród członków Zarządu znależli się: J. Ka- 
linowski, F. Małkowski, J. Olszewski, A. Zalewski, T. Zaborowski, 
F. Bromirski, A. Joniak. Do aktywnych działaczy zaliczano także: Z. Ko- 
lasińskiego, J. Bukowskiego, Sz. Czarneckiego, A. Sulkowskiego (od 
1936 r. był on prezesem Komitetu SL w Gójsku) 33. 
W pierwszych miesiącach swojego istnienia SL nie było obecne w ży- 
ciu politycznym rypińskiego. Dopiero w czerwcu 1932 r. kierownictwo 
partii próbowało wprowadzić swoich członków do sekretariatu Związku 
Zawodowego Robotników Rolnych. Nowym elementem w pracy partyj- 
nej była próba nawiązania kontaktu z duchowieństwem parafialnym. 
Nie wiemy ilu członków liczyło SL w latach 1931-1937. Po przyłączeniu 
pow. rypińskiego do woj. pomorskiego obliczano, że działa tu 79 osób 
skupionych w czterech kołach (dane te wydają się zaniżone). Pewnym, 
choć nieprecyzyjnym kryterium, dużej, ale systematycznie spadającej 
popularności SL był udział w obchodach Swięta Ludowego. W 1933 r. 
uczestniczyło w nich 900 osób, w 1935 r. - 500, ale już w 1936 r. 
zaledwie 200 34. 
Stronnictwo Ludowe tak jak pozostałe partie próbowało dotrzeć do 
młodzieży, która miała swoje własne, wypracowane przez lata formy 
pracy. Koła młodzieży wiejskiej znalazły oparcie w powołanej w maju 
1918 r. przy Centralnym Związku Kółek Rolniczych (CZKR) - Sekcji 
Kół Młodzieży Wiejskiej. Po zjeździe kół w Warszawie (2 VI 1919 r.) 
utworzono Centralny Związek Młodzieży Wiejskiej (CZMW). Działacze 
z rypińskiego aktywnie uczestniczyli w organizowanych w tym właśnie 
roku szkoleniach organizowanych i kursach oświatowych (choć te były 
odpłatne). Wobec rywalizacji między CZMW i CZKR samodzielniej sza 
i bardziej doświadczona w pracy partyjnej młodzież Mazowsza, Kujaw 
Wschodnich i ziemi dobrzyńskiej - utworzyła Mazowiecki Związek Mło- 


272
>>>
dzieży Wiejskiej (MZMW), zarejestrowany 5 I 1929 r. W raportach sta- 
rosty rypińskiego z lat trzydziestych wykazywano go w spisach z do- 
piskiem "Wici". Do najba:;:dziej prężnych należało koło w Rużu 35. 
Rozwój kół młodzieży wiejskiej w rypińskim, w porównaniu z innymi 
powiatami województwa warszawskiego następował dość wolno. A tym- 
czasem w 1932 r. w szeregach MZMW wystąpił ostry kryzys wywołany 
działalnością radykałów, ale nie on miał wpływ decydujący na to, co 
działo się na interesującym nas terenie. Przyczyna leżała dużo głębiej. 
"Na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych wkraczało w życie poli- 
tyczne kraju młode pokolenie. Wychowane już w warunkach niepodle- 
głości i w polskiej szkole odmiennie, niż starsi patrzyło na rozwój sto- 
sunki,w społecznych, politycznych i gospodarczych w Polsce i nie chciało 
przyglądać mu się biernie. Nie zadawalała go już apolityczna - nie 
tylko bezpartyjna - działalność organizacji młodzieżowej w dziedzinie 
wychowawczej OrDZ kulturalno-oświatov.rej, słuchanie pogadanek, urzą- 
(hanie przedstawień teatralnych, prowadzenie konkursów rolniczych czy 
udział w przysposobieniu do obrony kraju. Młodzież chciała określić 
swoją postawę wobec dziejących się w kraju wydarzeń (...). Był to nie- 
uchronny proces. W kraju dokonywała się aktywizacja społeczno-poli- 
tyczna całej warstwy chłopskiej, a w procesie tym młodzież odgrywała 
wiodącą rolę" 36. Podane wyżej przyczyny sprawiły, że młodzież z terenu 
rypińskiego zwłaszcza w pionie "wiciowym" związała się ze SL, w prze- 
konaniu, że pomoże jej to wykształcić kadrę działaczy przygotowanych 
do samodzielnej pracy. Część o bardziej radykalnych poglądach podjęła 
współpracę z młodzieżą komunistyczną lub omturowską. 
, Przegrana SL i "Wici" w wyborach samorządowych w 1933 r. (duży 
wpływ miała tu polityka władz, unieważnianie list, fałszowanie wyników 
itp,) spowodowała zmniejszenie się liczby członków partii i kół młodzie- 
żowych. W 1934 r, nadal istniały cztery koła MZl\1W, ale liczyły tylko 
47 członków; w 1936 r. liczba kół spadła do trzech - pozostało w nich 
31 osób :7. Była jeszcze inna bardziej prozaiczna przyczyna słabego roz- 
woju kół młodzieżowych w rypińskim - członkowie MZMW (Wici) mu- 
sieli utrzymać się z własnych składek, a te mieszkańcy wsi płacili raczej 
niechętnie. Jedynie wspomniane już koło w Rużu odnosiło duże skucesy, 
np. w 1935 r. na czterodniowy kurs tam zorganizowany przybyło aż 
100 słuchaczy młodszych i starszych 38. 
Szykany stosowane w rypińskim przez władze państwowe wobec 
ruchu wiciowego oraz nagonka zorganizowana przez część duchowieilstwa 
miały także wpływ na ograniczony rozwój organizacji młodzieżowych. 
Władze Rypina dużo chętniej wykazywały dynamiczność rozwoju 
związanego z obozem prorządowym Związku Młodej Wsi Województwa 
Warszawskiego (niezależnie od faktycznego stanu rzeczy). W 1936 r. 
w Rypinie a przede wszystkim w powiecie było 21 kół tego Związku 
zrzeszających 320 członków. Kierował nim Roman Gumiński 39. Działacze 
i członkowie ZMWWW angażowali się na ogół w prace organizacji spo- 


273
>>>
łeczno-gospodarczych, kółek rolniczych, spółdzielni, choć prowadzili także 
prace kulturalno-oświatowe. Podczas kampanii wyborczych agitowali na 
rzecz obozu rządzącego. 
Z ruchem radykalnym i ludowym próbowała na terenie Rypina i po- 
wiatu konkurować narodowa demokracja i zblokowane z nią siły poli- 
tyczne, Odtworzenie jej dziejów nastręcza najwięcej trudności, bowiem 
materiały partyjne uległy prawie całkowitemu zniszczeniu. Obraz naro- 
dowej demokracji i jej działalności ulega pewnemu zatarciu, ponieważ 
nierzadko inicjatywy podejmowane przez organizacje związane z Kościo- 
łem Katolickim zapisywano na jcj konto. Bywało także odwrotnie. I cho- 
ciaż współpraca między Kościołem Katolickim a obozem prawicy istniała 
przez całe dwudziestolecie, to od niektórych posunięć politycznych endecji 
Kościół dystansował się, nie kryjąc niezadowolenia, że nadużywa ona 
haseł chrześcijańskich, zwłaszcza na wsi, dla osiągnięcia wyłącznie poli- 
tycznych celów. Jednak podczas kampanii wyborczych duchowni naj- 
cz
ściej zachęcali, czasami stosowali rodzaj psychicznego przymusu, do 
głosowania na listy Związku Ludowo Narodowego (ZLN). 
Narodowa Demokracja przed wybuchem wojny oraz podczas jej trwa- 
nia miała na Mazowszu Płockim bardzo duże wpływy. Dostosowując dzia- 
łalność do warunków wojny i okupacji utworzono Międzypartyjne Koło 
Polityczne (MKP). W jego składzie obok Narodowej Demokracji zna- 
lazły się: Polska Partia Postępowa (mieszczańska), Stronnictwo Polityki 
Realnej (kon::;erwatyści), Zjednoczenie Narodowe (powstało w czasie 
wojny) i Stronnictwo Chrześcijailsko-Narodowe. Podczas wojny, również 
na terenie Rypina i rypiilskiego, dochodziło do kontrowersji między 
MKP, a l uchem niepodległościowym reprezentowanym przez POW, 
W 1917 r, do kćl międzypartyjnych należało przeważnie ziemiaństwo, 
część inteligencji i duchowiel'lstwa, ale wpływy narodowe obliczano tu 
na zaledwie 10%, (Ponieważ ocena taka została sformułowana w raporcie 
Komendy II Okręgu POW, można ją uznać za tendencyjną); choć naj- 
prawdopodobniej w porównaniu z innymi powiatami Mazowsza Płockiego, 
w rypińskim wpływy jej były dużo mniejsze, niż np. w płockim czy 
sierpeckim, 
Aktywność partii wzrosła zdecydowanie w związku z wyborami do 
Sejmu Ustawodawczego, a potem sejmu pierwszej kadencji, bowiem zdo- 
bycie mandatów poselskich i senatorskich interesowało ją przede wszyst- 
kim. Do aktywnych działaczy narodowej demokracji w Rypinie należeli: 
ks. Władysław Mąkowski, rejent Władysław Zochowski, Kolasiński. 
Współdziałało z nimi przynajmniej do przewrotu majowego prawie całe 
ziemiaństwo, duchowieństwo parafialne, część inteligencji, a także przed- 
stawiciele tzw. warstw średnich, ale liczebność partii w tym okresie nie 
jest nam znana. 
Program Związku Ludowo Narodowego przedstawiono społeczeństwu 
ziemi dobrzYI1skiej w pierwszym numerze Okólnika Związku Ludowo 
N:rodowego Powiatów Lipnowskiego i Rypińskiego w sierpniu 1921 r. 


274
>>>
53 Zob. J. T ę g o w s k i, recenzja wymienionego w poprzednim przypisie wv- 
dawnictwa, Przegląd Historyczny, t. 82, 1991. z, 3-4, s, 526 i n, 
54 Rec, książki H. C h ł o P o c k i e j, Procesy Polski z Zakonem Krzyżackim 
w XIV wieku, Poznań 1967. Kwartalnik Historyczny, t. 75, 1968, z. 3, s. 722 przyp. 6, 
55 0, B a l z e r, op, ci t.. s, 368 i n. 
56 Lites, s. 228 i n. (art. XII i XI II). 
57 Tamże, s. 244. 
58 Tamże, s. 235: videlicet Wladislaum ducem Lanciciensem et alium, Kazimirum, 
fratrem suum, qui mortuus est. 
59 Tamże, s. 369: filii sui (tj, Siemowita - K.J.) '" videlicet Kazimirus et Wla- 
dislaus.... et quia non poterant dictam terram defendere a Cruciferis,.. eam tradide- 
runt... Wladislao regi. 
80 Por. zeznania łowczego łęczyckiego Przecława. Lites, s. 229: dux Boleslaus qui 
mortuus est; identycznie określają Bole;;ława Antoni Andrzejowie i kustosz kra- 
kowski Jakub; tamże, s. 298 i 387, 
81 KDP, t. 2, nr 477; Dok, kuj, i mazow., s. 303 nr 18; Lites, s, 202, 229, 298, 
302 i 387. 
82 0, B a l z e r. op, cit.. tab!. VI nr ]-1. VII nr 17 i IX nr 2, 
63 Lites, s, 387: unus Wladislaus... et altcr Bolco frater suus. 
64 Lites, s. 302: vidit ducem Semovitum... et filios suos Boleslaum et Wla- 
dislaum. 
65 J. B i e n i a k. Receprjn, s. 224 nr 1 - dokument z 25 VI 1322 r. oraz KDP, 
t. 2. nr 481 - dokument z 20 III 1326 r, 
86 Zob, przyp. poprzedni. 
87 Lites, s, 229 i 325, Bezimiennie jako uczestniczący w zamianie występuje 
także w zeznaniu wojewody brzeskiego Wojciecha, tamże, s. 350. W zeznaniu arcy- 
biskupa Janisława wymienia się Bolesława mylnie, jak była już o tym mowa wyżej, 
z imieniem Kazimierz, tamże, s. 3E9, Również w nieco bałamutnym zeznaniu 
Goćwina Rykalica, tamże, s. 271, można dopatrzeć się współudziału Bolesława w za- 
mianie dzielnic dctrzyńskiej i łęczyckiej. 
88 S. K ę t r z y ń ski. Zapis Kazimierza Wielkiego dla Kazimierza Boguslawo- 
wica, Przegląd Historyczny, t. 14, 1912, s. 186-190. 
89 J. B i e n i a k, Ksztaltowanie, s. 21 i n. Termin początkowy stanowi wysta- 
wienie dokumentu wspólnie przez Władysława i Bolesława 1 X 1327 r, na teryto- 
rium księstwa dobrzyńskiego (w niewiadomej miejscowości), Dokument nosi datę 
feria quinta past festum sancti Michaelis sub anno Domini MCCCVII (1307); Dok, 
kuj. i mazow,. s. 315 i n, nr 30. Emendacji daty na 1 X 1327 dokonał już S. K ę- 
t r z y ń s k i, op, cit" s, 186 i nn, J. B i e n i a k wykazał, że dokument ten został 
wystawiony jeszcze przed zamianą wspomnianych księstw. Termin końcowy wynika 
z faktu, że w księstwie dobrzyńskim już po jego przekazaniu Łokietkowi wystę- 
pował przez pewien czas jako tamtejszy starosta Pełka Swęk, odwołany z tego sta- 
nowiska przed 12 III 1329 r., kiedy starostą dobrzyńskim był już Paweł Ogon; 
J, B i e n i a k, op. cit., s. 18 i nn. 
70 Zob, przyp. 67 oraz J. B i e n i a k, op, cit., s. 18 przyp. 69. 
71 KDP, t. 2, nr 481. Odtąd Władysław wystawia dokumenty bez współudziału 
młodszego brata, którego w źródłach już nie spotykamy; por, również 0, B a l z e r, 
op. cit., s. 364, 


25
>>>
.' j', , , . , " 
oraz w ukazującym SIę od 1 III 1922 r. "Wszechpolaku"; ktorego wydawcy 
zapowiadali, że odzwierciedlać będzie życie prowincji; na niej zaś właśnie 
zamierzali endecy utrwalać fundamenty życia społecznego opartego na 
zasadach narodowych i chrześcijańskich oraz chronić "lud polski" przed 
oddziaływaniem "pogańskiej" propagandy (czytaj: socjalistycznej i komu- 
nistycznej). W pierwszych latach niepodległości ZLN starał się zwoływać 
jak najczęściej zebrania, wiece, zjazdy (w Rypinie zjazd taki miał miejsce 
m. in, 19 II 1921 r,) - propagowano na nich program obozu prawicy, 
przedstawiano plany działania na przyszłość. Większość spotkań kończyła 
się odśpiewaniem "Roty" 40. 
Odtworzenie stanu organizacyjnego ZLN nie jest możliwe z braku 
dokur.:.'lcntów. Wiadomo jedynie, że sieć kół starano się zakładać w każdej 
parafii. W. Żochowskiemu, który w Rypinie kierował pracą narodową 
oprócz osób już wymienionych pomagali także B. Kossakowski i J. Jan- 
kowski, który bardzo często udostępniał swoje mieszkanie na zebrania; 
ponadto panie Gniazdowska i Kretkowska, Orzeszkowski z Marianek, 
Koskowski z Ruszkowa, miejscowe ziemiailstwo, bogatsi chłopi 41. 
Narodowa Demokracja i współpracujące z nią siły polityczne utrzy- 
mały swoje wpływy w rypińskim mniej więcej do 1928 r., na co wskazują 
wyniki wyborów. Potem popularność jej stawała się coraz bardziej pro- 
blematyczna, bowiem część klienteli przeszła do obozu prorządowego. 
Mimo, że po przewrocie majowym znalazła się w pozycji do rządu, jej 
działalność nie budziła większego zainteresowania władz Rypina i po- 
wiatu. W latach trzydziestych istniał co prawda Zarząd Powiatowy Stron- 
nictwa Narodowego (powstało w 1928 r. - było kontynuatorką dotych- 
czasowego ruhcu demokratyczno-narodowego) w Rypinie z prezesem 
Józefem Majerem, sekretarzem Janem Jankowskim i skarbnikiem Stani- 
sławem Góralem, ale partia ta w życiu politycznym miasta była jakby 
mniej widoczna i trwała głównie dzięki sporej liczbie sympatyków. Doty- 
czą jej tylko dwie informacje. Jedna z 1933 r.; została ograniczona do 
następującego stwierdzenia: "SN organizacji nie posiada, lecz ma licznych 
zwolenników, dzięki poparciu kleru" (w sprawozdaniu wymieniono na- 
zwiska dwóch kapłanów: ks. Gogolewskiego z Rypina i ks. kanonika 
Marchewkę ze Skrwilna). Podobnie brzmi następna informacja sporzą- 
dzona w 1936 r.: "Na terenie pow, rypińskiego SN jest bardzo słabe 
i faktycznie zorganizowane jest tylko koło Rypin. Na terenie wiejskim 
nie istnieją koła SN" 42. 
Władze miasta i starostwa informowały natomiast UWW, że endecja 
obok Kościoła Katolickiego posiada wpływy w Katolickim Stowarzyszeniu 
Młodzieży Męskiej i takim samym żeńskiej, w nielicznym Stowarzyszeniu 
Zjednoczonych Ziemianek, ale tylko częściowo w Związku Ziemian. Pod 
jej wpływem pozostawało natomiast, gromadzące stosunkowo nieliczną 
liczbę rypińskiej młodzieży (w 1936 r. był jeden oddział, liczący 45 Soko- 
łów) Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" 43. 


275
>>>
W porównaniu do endecji znacznie silniejszą pozycJę na terenie rypiil- 
ski ego miał Kościół Katolicki, który zrezygnował z utworzenia własnej 
partii politycznej. Jednocześnie chciał zachować wpływ na wszystkie dzie- 
dziny życia państwowego; poszukiwał więc takich form działalności, by 
wpływ ten rzeczywiście sohie zapewnić. 
Praca duchowieństwa wśród wiernych biegła dwoma torami. Jednym 
z nich było ożywianie, bądź tworzenie nowych organizacji o charakterze 
dewocyjnym. Różnego rodzaju bractwa, organizacje tercjarskie itp. miały 
swoje bogate tradycje w diecezji płockiej, do której należał Rypin; wielu 
z nich było ludzi werzących, a i duchowieństwo chętnie angażowało się 
w ich prace, Członkowie owych bractw i organizacji cieszyli się społecz- 
nym autorytetem. Populary..wwano w nich praktyki pobożne, ascezę, 
stosowanie dekalogu w życiu codziennym. Organizacje dewocyjne powsta- 
wały przede wszystkim na wsi, ale w nowych warunkach społecznych 
i politycznych, Jakie zaistniały po zakoilczeniu wojny, okazały się niezbyt 
przydatne do wypełniania nowych zadm"1, które stawiał przed sobą Koś- 
ciół Katolicki, 
T en drugi nurt działalności Kościoła, a nierzadko trudno w nim od- 
dzielić elementy religijne od politycznych, skupiał się wokół organizo- 
wanej na zlecenie Stolicy Apostolskiej - Akcji Katolickiej (AK). Jej 
wielkim propagatorem i rzecznikiem był papież Pius XI (były nuncjusz 
papieski w Polsce Achilles Ratti) 44. 
Akcja Katolicka miała być udziałem świeckich w e.postolstwie Koś- 
cioła (bez prawa ingerowania w kompetencje episkopatu) "dla obrony 
zasad religijnych i moralnych oraz rozwoju zdrowej i pożytecznej akcji 
społecznej pod przewodnictwem episkopatu, niezależnie i ponad wszystkie 
partie polityczne. celem odnowienia .lycia katolickiego w rodzinie i Sp8- 
łeczeilstwie" 
5. 
Trzy co najmniej były przyczyny powołania do życia Akcji Katolic- 
kiej: l) postępująca lc:icyzacja życia społecznego i ujawniające się rów- 
nież w Polsce nastroje antyklerykalne; 2) zmiany w układzie sił spo- 
łecznych i politycznych spowodowane powstaniem ruchów socjalistycz- 
nego i komunistycznego; 3) potrzeba rozpowszechnienia i wcielenia w 
życie katolickiej myśli społecznej, której początek dała encyklika papieża 
Leona XIII "Rerum Novarum". 
Kościołowi chodziło więc o inną, niż dotychczas formę udziału świec- 
kich w pracy apostolskiej, o publiczną i społeczną działalność katolików, 
obejmującą wszystkie interesujące go dziedziny życia. W episkopacie pol- 
skim nie było zgodności poglądów co do metod i sposobów realizowania 
papieskich dyrektyw; natomiast zgodność ta występowała w jednej przy- 
najmniej kwestii - konieczności zaangażowania jak naj szerszych kn
gów 
młodzieży, z której szeregów miały się z czasem wyłonić elity polityczne 
i działacze przygotowani do wykonywania zadań stojących przed AK. 
Dlatego między 26 II a 20 V 1919 r. powobno do życia Stowarzyszenie 
::\Hcdzieży Polskiej; wkrótce rozpoczęto organizowanie k6ł na terenie 


276
>>>
całego kraju - utworzyły one Związek Młodzieży Polskiej (ZMP). W die,. 
cezji płockiej również powstały koła tego Związku, a jego zadaniem, jak 
przypominano po konferencji patronackiej zwoł:mej do Płocka 1 IX 
1930 r, "jest wyrabiać swych członków w ramach ścisłej org:mizacji zbu- 
dowanej na szerokiej podstawie samorządu, na światłych, dzielnych 
i czynnych członków społeczeństwa" 46. 
W diecezji płockiej już w 1919 r. powstały sekretariaty i komitety 
społeczne, a 6 lutego powołano Sekretariat Diecezjalny do Spraw Spo- 
łecznych, którego zadaniem było inicjowanie pracy katolicko-społecznej, 
.,systematyzowanie jej, utrwalanie i pogłębianie oraz przygotowywanie 
pracowników społecznych" 47. 
W dniach 22-23 VI 1919 r., po raz pierwszy na ziemiach byłego za- 
boru rosyjskiego odbył się Zjazd Katolicki w Płocku. Każda parafia 
wysłała dwćch delegatów. Przybyło ich 1000 wraz z przedstawicielami 
ponad 150-ciu organizacji, od sejmików i rad miejskich poczynając, na 
kółkach rolniczych i stowarzyszeniach oświatowych kończąc. Stan włoś- 
ciailski reprezentowany był w 76%, ziemiaństwo, inteligencja miejska, 
nauczyciele w 19%, duchowieństwo w 5%. Zjazd wiele uwagi poświęcił 
formom pracy ułatwiającym wcielenie w życie katolickiej myśli społecz- 
nej; dobrej katolicko-narodowej prasie, której dotychczasowy rozwój 
uznano za wielce niezadowalający; wychowaniu w rodzinie; pracy wśród 
młodzieży po uprzednim zapoznaniu się z środowiskami, w których żyje 
po to, by uchronić ją od zgubnych wpływów agitacji wywrotowej. Postu- 
lowano także zakładanie stowarzyszeń robotniczo-chrześcijailskich 
i chrześcijańskich związków zawodowych, zwłaszcza Chrześcijańskiego 
Związku Robotników Rolnych (na ziemi dobrzyńskiej nigdy one nie po- 
wstały), spćłdzielni chrześcijańskich, a ponadto Katolickiego Związku 
Polek i kółek ziemiańskich, by "zjednoczyć wszystkie warstwy do wspól- 
nej pracy oświatowej, kulturalnej i ekonomicznej" 48. 
Wydawało się więc, że Kościół katolicki w diecezji płockiej ma przy- 
gotowany grunt (rćwnież z tytułu wielopłaszczyznowej działalności, jaką 
prowadził w czasach zaborów) pod szybkie stworzenie AK. Tymczasem 
był to proces trwający kilka lat. 
Powstanie scentralizowanej organizacji jaką miała być AK, poprze- 
d:;ilo zakładanie Lig Katolickich. Działalność AK koordynował od 1 II 
1931 r. Diecezjałny Instytut AK w Płocku, ale jej organizowanie w de- 
kanacie rypińskim zakończono dopiero w 1935 r. (np. w 1929 r, dekanat 
otrzymał 210 zł na prace organizacyjne). Jej działalność opierała się na 
tzw. kolumnach: 1) Katolickim Stowarzyszeniu Mężów, w Rypinie było 
ich 3U, w całym dekanacie 325; 2) Katolickim Stowarzyszeniu Kobiet 
(w 1935 r. w Rypinie było 35 członkiń, w dekanacie 496); 3) Katolickim 
Stowarzyszeniu Młodzieży ZeIiskiej. W Rypinie działały 92 druhny, 
w dekanacie 592; 4) Katolickim St('warzyszeniu Młodzieży Męskiej. W Ry- 
pinie było 32 druhów, w dekanacie 437. Dwa ostatnie Stowarzyszenia 
powstały pod koniec lat dwudziestych. Młodzież ta należała m. in. do 


277
>>>
trzydziesto dwuosobowego chóru kościelnego. Dwanaście osób w 1938 lub 
na początku 1939 roku powołało do życia Stowarzyszenie Nauczania 
Chrześcijańskiego, natomiast do założonego w 1939 r. Ogniska Myśli 
Katolickiej zapisały się w Rypinie 32 osoby 49. 
Organizowanie AK w dekanacie rypińskim szło raczej opornie. W la- 
tach 1938-1939 na 100 mieszkańców jedynie czterech było jej człon- 
kami. Przewodniczący AK Jan Rudowski ten brak zrozumienia w społe- 
czeństwie dla doniosłości zadań stojących przed Akcją Katolicką tłuma- 
czył tym, że całą swoją uwagę skupia ona na trudnych sprawach dnia 
codziennego. 
Wiadomo także, że mimo odbywających się rozmaitych kursów - 
dekanat nie dysponował odpowiednią liczbę instruktorów, a ci nieliczni 
przegrywali bardzo często z agitatorami komunistycznymi, wiciowcami 
lub mającymi największe doświadczenie instruktorami wywodzącymi się 
z kółek rolniczych, którzy czasami wbrew umowom zawartym z ducho- 
wieństwem, wycofywali się ze współpracy z Kościołem. 
Natomiast kanonik rypiński ks. GogolEwski odpowiedział na apel dusz- 
pasterza diecezji J,A. Nowowiejskiego, w sprawie budowy Domów Kato- 
lickich - "z wielką salą, jak zalecał arcybiskup - dla zebrań i odczytów 
katolickich, pokojami dla narad bractw, salą dla pięknych utworów sce- 
nicznych i zabaw szlachetnych". Już w 1930 r. rozpoczęto budowę takiego 
domu w Rypinie; wkrótce stał się on chlubą miasta 50. W dekanacie 
rypińskim powstało 7 takich domów. Członkowie Akcji Katolickiej 
starali się także o zorganizowanie możliwie gęstej sieci bibliotek, 
a w sytuacji kiedy nie było na nie środków, wspierali wędrownych 
bibliotekarzy. W ośmiu parafiach, w tym również w Rypinie, zbu- 
dowano kioski kolportujące tzw. dobrą prasę to jest "Hasła Katolickie", 
"Mały Dziennik", "Polak-Katolik" i inne 51. 
Społeczeństwo rypińskie słabo jednak reagowało na bojowe hasła rzu- 
cane przez ks. Aleksandra Pęskiego: "A więc do czynu, wszyscy na front... 
do boju... do AK. Rozwińmy nasz sztandar... wznieśmy go wysoko, trzy- 
majmy śmiało...! Zgromdazą się żołnierze i staną na "baczność" i czekać 
na gromkie "rozkaz!" 52. 
A tymczasem AK miała do wykonania określone zadania: 1) przeciw- 
działanie dechrystianizacji mas ludowych i robotniczych; 2) walczyć ze 
ślubami cywilnymi, rozwodamI, szkołą świecką, uznawaniu religii za pry- 
watną sprawę każdego człowieka; 3) nie dopuścić do wprowadzenia roz- 
działu Kościoła od państwa; 4) walczyć z sekciarstwem (przedmiotem 
ataków w diecezji płockiej byli mariawici i członkowie Polsko-Narodo- 
wego Kościoła Katolickiego), 
Wszelkie stowarzyszenia dewocyjne miały stanowić siły pomocnicze 
dla AK, ale dekanat rypiński i pod tym względem nie wypadał najlepiej. 
Np. z analizy na temat stanu tercjarstwa w diecezji przeprowadzonej 
w 1928 r. przez ks. Z. Serejko, wynikało, że na siedemnaście dekanatów 
Rypin znajdował się na trzynast
Tm miejscu, a Dobrzyń nad Drwęcą na 


278
>>>
ostatnim. Członkami III Zakonu było dziewięciu mężczyzn i aż 
179 kobiet 53, 
W 1929 r. 15 osób, w tym nauczyciele, urzędnicy, policjanci podjęło 
się założenia w Rypinie (obok Stowarzyszenia Kół Młodzieży Męskiej) 
Stowarzyszenia Pacholąt Najświętszego Sakramentu i Związku Ministran- 
tów, Inicjatywa ta zaowocowała po pewnym czasie, W szkole powszechnej 
nr 1 w Rypinie powstała Krucjata Eucharystyczna licząca 260 dzieci, 
w tym 30 ministrantów. Istniało także w Rypinie Bractwo Różailcowe, 
Generalnie jednak rzecz biorąc komisarz diecezji zajmujący się wspomnia- 
nymi Bractwami ubolewał, że dobrze działa zaledwie 20% z nich, średnio 
60%, reszta nie daje znaku życia. Dekanat rypiilski tym razem znalazł 
się w pierwszej z wymienionych grup, bowiem samo Bractwo Różailcowe 
liczyło 372 osoby, a Żywy Różaniec - 790-ciu członków skupionych w 
46-ciu kołach. Z innych organizacji dewocyjnych wymienić trzeba Bra- 
ctwo Przenajświętszego Sakramentu (60 członków), Apostolstwo Modlitwy 
(20 członków) i ty leż samo liczące Papieskie Dzieło Rozkrzewiania 
Wiary 5,1. 
Biskup Nowowiejski martwił się przez cale dwudziestolecie, że mimo 
wielu wysiłków zaledwie 4% młodzieży należało do organizacji związa- 
nych z Kościołem. Jak obliczały władze kościelne niewiele więcej zdołały 
przyciągnąć wszystkie inne organizacje młodzieżowe. Pozostawała więc 
przeogromna rzesza młodych ludzi, którymi nikt się nie zajmował. 
W ramach dyskusji na ten temat prowadzonej na łamach "Miesięcz- 
nika Pasterskiego Płockiego" ukazały się w 1930 r, dwa artykuły: "Sto- 
warzyszenie Młodzieży Polskiej" i "Stosunek innych organizacji młodzie- 
żowych do Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej". Autor tego ostatniego 
artykułu stwierdzał, że SMP ma do czynienia z czterema kategoriami 
organizacji młodzieżowych. Do pierwszej zaliczono OM TUR, Wici, 
KZMP. Wszystkie uznano za wrogie, podkreślając, że dwie pierwsze nie 
poruszając spraw religijnych pozostają antyklerykalne, zaś komuniści 
nie mają żc:.dnych zahamowano Do kategorii II - zaliczono organizacje 
o nieokreślonym, zdaniem władz diecezjalnych, obliczu, tj. najliczniej- 
szego, również w rypińskim "Strzelca" (- dodano jedynie, że wychowy- 
waniem młodzieży zajmują się w nim osoby zupełnie do tego nieprzygo- 
t.owane), "Siew", Młodzież Ludową, Koła Młodzieży Wiejskiej. III kate- 
goria - to organizacje określane jako neutralne, a więc ZHP, dający 
gwarancję wychowywania młodzieży w duchu narodowym, wysoko sta- 
wiający zasady etyki. Z pewnym wahaniem do tej samej kategorii zali- 
czono "Sokoła", bo nie "lubi on, gdy na jego terenie pojawia się SMP". 
Wreszcie do kategorii IV zaliczono wszystkie popierające SMP religijne 
stowarzyszenia i organizacje to znaczy Sodalicję Mariailską (o jej istnie- 
niu w Rypinie nie mamy bliższych wiadomości), Trzecie Zakony, Bractwa 
Trzeżwości. Podobnie postrzegało cały problem duchowieństwo dekanatu 
rypi1'1skiego, obawiając się m. in. wpływu komunistów i wiciowców na 
młodzież 55. 


279
>>>
Przed kapłanami katolickimi Rypina i rypińskiego" podobnie jak przed 
jego mieszkańcami, władzami państwowymi i samorządowymi stawał 
ogrom rozmaitych zadań, których wykonywanie było utrudnione z braku 
odpowiednio przygotowanych działaczy, a także z uwagi na istniejące 
w całym dwudziestoleciu kłopoty finansowe. Poważnym problemem była 
walka z bezrobociem, biedą, ubóstwem uniemożliwiającym setkom ludzi 
godziwą egzystencję, 
Pomocy udzielały wszystkie istniejące w Rypinie instytucje gospo- 
darcze, banki, spółdzielnie, osoby prywatne, ale była ona niewystarcza- 
jąca. Do działalności charytatywnej dużą wagę przykładało duchowień- 
stwo parafialne. 
Jedną z organizacji charytatywnych był rypiński "Caritas", a jego 
Wydział Parafialny liczył 200 członków i ofiarodawców. W samym Rypi- 
nie sprawował on opiekę nad aO-cioma dziećmi oraz ubogimi. Próbował 
zwalczać nędzę w siedmiu parafiach dekanatu rypiilskiego. "Caritas" 
finansował ochronkę funkcjonującą w Domu Katolickim prowadzoną 
przez siostry Pasjonistki, które pracowały także w szpitalu powiatowym 
oraz zarządzały schroniskiem, (przy którym istniało gospodarstwo) -- 
dla 55 starców przeważnie zniedołężniałych fizycznie i umysłowo. Róż- 
nego rodzaju "Dni" czy "Tygodnie Miłosierdzia" organizowane przez 
"Caritas" zwłaszcza jesienią pozwalały jednostkom lub całym rodzinom 
przetrwać krytyczny okres zimowy i przenówkowy 5
. 
Kościół katolicki organizował stowarzyszenia tzw. specjalnego prze- 
znaczenia, do których zaliczyć należy przede wszystkim Bractwa Anty- 
alkoholowe. Powstały one już w XIX w., ale działalność wielu z nich 
szybko zamarła. W 1922 r. utworzono w Poznaniu Związek Księży Absty- 
nentów, do którego należała większość duchownych z dekanatu rypiń- 
skiego. W tym samym roku powołano do życia Polską Ligę Przeciwalko- 
holową, której działalność Kościół zawsze wspierał. W Rypinie i powiecie 
rypińskim, gdzie alkoholizm był poważnym problemem społecznym, 
założono już w 1H82 r. także Bractwo Trzeźwości (jego członkowie zobo- 
wiązywali się nie używać alkoholu do lat 18-tu, później również zacho- 
wywać całkowitą lub częściową abstynencję); koła abstynenckie istniały 
m. in. przy SMP. Księża co pewien czas wygłaszali kazania na temat 
zgubnych skutków nałogu, starali się spotykać z rodzicami na zebraniach 
organizowanych w szkołach powszechnych, organizowali pogadanki dla 
uczniów, kolportowali ulotki i broszury wydawane przez Ligę. Akcję 
trzeżwości na terenie Rypina od 1929 r. organizował pełen wiary i zapału 
ks. Józefkowski. To on odnowił działalność Bractwa Trzeźwości, nadał 
mu nowy statut, dostosowany do współczesności. Propagował także wśród 
wiernych, zalecanego przez A.J. Nowowiejskiego "Przyjaciela Trzeź- 
wości 57. Już te nieliczne przykłady ilustrują, jak różnorodna była dzia- 
łalność Kościoła katolickiego w Rypinie i całym dekanacie. 
Oprócz scharakteryzowanych już partii politycznych i organizacji 
istniejących w stolicy powiatu, a llziałalnością swoją obejmujących także 


280
>>>
powiat, istniały inne - określane po 1926 1'. jako prorządowe. Dopiero 
po przewrocie majowym kształtowały się zalążki obozu sanacyjnego. 
Wcześniej, mówimy zazwyczaj o obozie piłsudczykowskim, ktÓry był 
szczególnego rodzaju formacją w polskim życiu politycznym. J. Piłsudski 
nigdy nie dążył do stworzenia własnej partii. Ani on, ani politycy z nim 
związani nie sprecyzowali jego ideologii, czy chociażby programu. W obo- 
zie Marszałka znalazły się różne grupy działaczy wywodzących się 
z PPS d, Frakcji Rewolucyjnej, Legionów Polskich, POW, "Strzelca". 
Po 19lH r. związały się z nim organizacje kombatanckie, np. Związek 
Legionistów, Związek Peowiaków, Związek Strzelecki lub efemerydy 
podobne do Unii Narodcwo-Państwowej. Z osobą J. Piłsudskiego czub. 
się związana także część działaczy PPS, PSL-Wyzwolenia i Piasta. Póź- 
niej, w okresie sanacji przejdą oni do opozycji 58. 
Obóz piłsudczykowski w Rypinie zaczął się kształtować w 1917 r., 
kiedy powstały oddziały POW. Po wojnie powołano do życi:ł Związek 
Legionistćw, nie odgrywający roli politycznej (w 1936 1'. należały do niego 
zaledwie 4 osoby). Liczniejszy był Związek Peowiaków, ktÓry liczył około 
60-ciu członków. W lata.ch trzydziestych, a prawdopodobnie r6wnież 
wcześniej obowiązki prezesa pełnił w nim J. Dudrewicz; sekretarzem był 
M. Łapkiewicz. Trzydziestu ośmiu członków figurowało w spisach 
Związku Inwalidów Wojennych, a kierowali nim S, Makowski (prezes) 
i L. Michalski (sekretarz). Trzydzieści sIedem osób liczył w latach trzy- 
dziestych Związek Oficerów Rezerwy, a 75 Związek Podoficerów Rezer- 
wy. Istniał także w Rypinie jeden oddział (559 osÓb) Związku Rezerwi- 
stów. Funkcję prezesa sprawował w nim K, Strycharzewski a sekretarza 
S. Orłowski. Najliczniejszy zdecydowanie był ZwiązEk Strzelecki (11 od- 
działów i H30 członków). Stanowisko prezesa zajmował Zenobiusz Choy- 
nowski, jego zastępcą był A. Wojtowicz 59. 
Wszystkie wymienione organizacje pracowały z młodzieżą głównie 
na zajęciach WF i PW oraz starały się tworzyć organizacje paramilitarne. 
Informacja wywiadu na terr.at szkolenia PW, które było subsydiowane 
przez państwo brzmiała następująco: "Pracę PW prowadzi się w oddzia- 
łach Związku Strzeleckiego w hufcach szkolnych, Związku Podoficerów 
Rezerwy oraz w Legionie Młodych, Inne organizacje uchylają się od 
współpracy (...). Związek Strzelecki posiada 35 oddział.-1w zorganizowa- 
nych jako plutony pod dowództwem oficerów i podoficerów rezerwy. 
Z tego 70% stanu to przedpoborowi, 20% rezerwiści, 10% strzelcy z kate- 
gorią ( nie zdolni do czynnej służby wOJskowej). II stopień PW uzyskało 
w roku szkoleniowym 1932/1933 eo członków. I stopień PW -- 300-tu" 60. 
Liczebność Legionu Młodych nie została bliżej okreslona; zależała ona 
naprawdopodobniej od ilości uczniów uczęszczających do szkół, którzy 
zapisywali się także do innych istniejących w mieście organizacji. Ponie- 
waż Legion Młodych pozostawał właściwie organizacją studencką, wy- 
:-tępują('ą od 1930 1'. pod nazwą Związek Pracy dla Palistwa - Legion 
Młodych (posiadał swoje przybudówki w postaci Straży Przedniej two- 


281
>>>
rzone wśród uczniów szkół średnich) - należy przypuszczać, że w Rypi- 
nie nie był on ani zbyt liczny, ani zbyt aktywny, zwłaszcza w latach 
1932-1938, kiedy likwidacji uległo gimnazjum, uruchomione ponownie 
dzięki wysiłkom ks. Czesława Lissowskiego w 1938 r,61 
Do młodzieżowych organizacji prorządowych władze miasta i powiatu 
zaliczały także Związek Harcerstwa Polskiego (ZHP), choć jeśli chodzi 
o Rypin sprawozdawcy dopisali słowo: apolityczny. Komendantem Hufca, 
którego siedziba znajdowała się w szkole powszechnej nr l, był pod- 
harcmistrz Bonifacy Łukowski (od 1937 r. zatrudniony na stałym etacie 
w szkolnictwie powszechnym i średnim w Rypinie). Był on także prze- 
wodniczącym Zarządu Obwodu Kół Przyjaciół Harcerstwa. Jego dzia- 
łalność popierał Inspektor szkolny Michał Cezak. Największym powodze- 
niem cieszyły się organizowane przez B. Łukowskiego wycieczki, rajdy 
a zwłaszcza obozy harcerskie. Społeczeństwo Rypina ch
tnie je dofinan- 
sowywało 62. 
W dotychczasowych opracowaniach nie wspomina się na ogół o Związ- 
ku Pracy Obywatelskiej Kobiet (w latach trzydziestych było 11 kół 
i 236 członkiń), W rypińskim kierowała nim M. Staszewska i E. Wojcie- 
chowska - prowadząca sekretariat. Możemy tylko domyślać siG (na 
zasadzie analogii), że Związek ten prowadził różnorodną działalność kul- 
turalno-wychowawczą, włączył się w prace PCK oraz Ligi Obrony Prze- 
ciwpowietrznej i Przeciwgazowej (LOPP); politycznie zaś wspierał dzia- 
łalność stronnictwa sanacyjnego czyli utworzonego w 1928 r, przez 
W. Sławka Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem (BBWR), o ktIJ- 
rym w sprawozdaniu starosty z 1933 r, czytamy: "Na pierwszym miejscu 
stoi BBWR z 16 kołami miejskimi i gminnymi, skupia około 1000 człon- 
ków. Prezesem jest p. Budzanowski Józef burmistrz miasta Rypina, 
czynnymi działaczami B, Chełmicki właściciel majątku w Kowalkach, 
J. Siemiątkowski właściciel majątku Wąpielsk i prezes "Rotra" 63. 
BBWR nie miał oficjalnego programu, nie licząc deklaracji z 20 I 
1928 r. oraz wydawnictwa z 1930 r, pt.: "Ideologia obozu Marszałka w 
świetle przemówień prezesa Walerego Sławka". BBWR miał m. in. stwo- 
rzyć klimat sprzyjający zmianie Konstytucji Marcowej, w kierunku roz- 
szerzenia władzy prezydenta i wzmocnienia władzy wykonawczej. O spra- 
wach gospodarczych, ktÓre obok ustrojowych, uważano za najważniejsze, 
kierownictwo wypowiadało się w sposób nader ogólnikowy, "Interes 
państwa uznano za wspólny i nadrzędny w stosunku do istniejących w 
społeczeństwie sprzecznych dążeń, a za główny cel utrzymanie niepodle- 
głości. Tzw. warstwy oświecone miały zająć się uświadami:miem mas 
chłopskich, by te ostatnie nie ulegały agitacji wywrotowej, Wypowia- 
dano si
 przeciwko masowym organizacjom politycznym, uzasadniając 
to niskim poziomem wyrobienia politycznego mas, które nie mają zrozu- 
mienia dla potrzeb machiny państwowej. Za organizacje niezbędne prze- 
ciętnemu obywatelowi uznawano związki zawodowe, stowarzyszenia rol- 


282
>>>
nicze, spółdzielcze, straże pożarne, przysposobienie wojskowe. Podkreślano 
rolę samorządu" 6
. 
Już te założenia wskazują, że BBWR w rypiilskim powinien znaleźć 
dostateczną liczbę zwolenników, chociażby z tego względu, że istnia
y tu 
wszystkie wymienione organizacje. Znamy właściwie tylko jedno na- 

wisko członka BBWR - był nim, wspomniany już, n. Chełmicki. 
Po smierci J, Piłsudskiego nastąpiła dekompozycja obozu sanacyj- 
nego, który coraz bardziej wiązał się z sanacyjnym aparatem władzy 
i administracji, 24 V 1936 1'. Marszałek E. Rydz-Smigły zapowiedział 
utworzenie nowej partii obozu rządzącego. 21 II 1937 1'. powstał Obóz 
Zjednoczenia Narodowego (OZN), B. Chełmcki reprezentował tą grupę 
działaczy wywodzących się m. in. z konserwatywnych kół ziemia6skich, 
która opowiadając się za nacjonalizmem, nie akceptowała prób faszyzacji 
kraju. Wraz z podobnie myślącymi znalazł się w grupie skupionej wokćł 
tygodnika "Jutro Pracy". W 1935 1'. zdobył mandat poselski; w sejmie 
występował przeciwko programowi politycznemu Ozonu 6., 
W 1928 1'. powstał Związek Pionierów Kolonialnych, a pod koniec 
roku połączył się z Ligą Morską i Rzeczną. Na III Walnym Zjeździe 
Ligi Morskiej i Rzecznej w Gdyni we wrześniu 1930 r., ktfJremu prze- 
wodniczył ćwczesny prezes Ligi gen. G, Orlicz-Dreszer - przyjęto 
nazwę: Liga Morska i Kolonialna (LMiK). Z wielkim rozmachem i syste- 
matycznoscią prowadziła ona propagandę, głównie poprzez akcję odczy- 
tową oraz w wydowanej przez siebie prasie np. "Morze", "Polska na 
Morzu", a od 1934 1'. "Sprawy Morskie i Kolonialne"; urządzała uroczyste 
obchody "Dni Morza" i "Dni Kolonialnych", bowiem w zdobyciu kolonii 
jako rynkćw zbytu i źrćdeł surowcowych widziała sposób na rozwiązanie pol- 
skich problemów gospodarczych i ludnościowych, Liczyła na pomoc komisji 
mandatowej Ligi Narodów, Od stycznia 1933 1'. włączyła się w zbiórkG 
pieniędzy na Fundusz Obrony Morskiej przeznaczony na budowę polskich 
okrętów wojennych, Pod koniec 1938 1'. kiedy zagrożenie ze strony Nie- 
miec stawało się coraz bardziej oczywiste zaprzestała propagandy kolo- 
nialnej prawie zupełnie, poświęcając swoją uwagę polskim siłom morskim, 
Z zebranych pieniędzy został wybudowany, wodowany 1 IV 1937 1'. okręt 
podwodny ORP "Orzeł"; w drugim etapie zbierano fundusze na budowę 
scigaczy. Liga Morska i Kolonialna istniała także w Rypinie i powiecie. 
Składała się z trzech jednostek organizacyjnych, które tworzyło 130 jej 
członków o zróżnicowanych poglądach politycznych. Na stanowisko pre- 
zesa wybrano S, DomiIiskiego, Zofia Kurowska była sekretarzem. Człon- 
kowie Ligi organizowali spotkania, odczyty, zbiórki pieniędzy, kolporto- 
wali prasę. Ze względu na spory odsetek ludności żydowskiej mieszkającej 
w Rypinie zainteresowanie problematyką kolonialną było bardzo 
wyrażne 66. 
Z uwagi na zagrożenie wojną zintensyfikowała swoją działalność 
istniejąca w Rypinie od połowy lat dwudziestych LOPP. W 1936 1'. zorga- 
nizowana była w 21 oddziałach, grupujących 540 członków, Stanowisko 


283
>>>
prezesa w latach trzydziestych piastował K. Strycharzewski, sekretarza 
W. Witczuk. Prowadziła ona zajęcia z przysposobienia wojskowego, rato- 
wnictwa ogólnego, udzielania pierwszej pomocy - dla młodzieży od 
l6-go roku życia. Kursy pomagał jej organizować PCK kierowany przez 
dr S. Makowskiego (liczył 160 członków) 67. 
Do organizacji prorządowych władze zaliczyły również liczące 856 osób 
(48 jednostek organizacyjnych) Kółka Rolnicze, mimo że byli w nim 
ludzie o naj rozmaitszych poglądach politycznych. Przewodniczącym Za- 
rządu pozostawał B. Chełmicki, obowiązki wiceprezesa pełnił T. Dudre- 
wicz, a sekretarza J. Kowalski 68. 
Obraz mozaiki politycznej Rypina byłby niepełny, gdyby pominąć 
partie mniejszości narodowych, chociaż o ich działalności nie zacho- 
wały się prawie żadne informacje, a przekazywane przez wywiad 
były bardzo często nieprecyzyjne i niepełne. Oto jedna z nich, pocho- 
dząca z 1933 r., którą cytuję w całości: "Ugrupowania mniejszościowe 
żydowskie: Poalej-Sjon Prawica w Rypinie i Dobrzyniu nad Drwęcą, 
działacz p. Kauma w Rypinie; Poalej-Sjon Lewica w Rypinie i Dobrzyniu 
nad Drwęcą, działacz p. Pukacz Chaim w Rypinie. Są to organizacje ko- 
munizujące, pod ich wpływem jest Stowarzyszenie Kursów Wieczoro- 
wych dla Robotników w Rypinie. Organizacje ortodoksyjne żydowskie 
są mniej ruchliwe i posiadają mniejsze wpływy od tamtych. Inne mniej- 
szości ugrupowań nie posiadają" 69. 
W spisach sprawozdawczych z 1933 i 1937 roku pominięto np, Bund, 
który istniał w Rypinie i brał udział w przygotowanych przez KPP i PPS 
akcjach jednolitofrontowych. 
Natomiast ruch syjonistyczny, który miał znaczną liczbę zwolennik[w 
był podzielony w wyniku rozłamu jaki nasŁ!pił w partii Poalej-Sjon 
założonej w 1905 r. w Ciechocinku. Ale w pracy obu wymienionych 
odłamów obecna była przede wszystkim idea odbudowy siedziby narodo- 
wej Żydów w Palestynie. PS-Prawica (uznawana przez władze za socja- 
listyczną) eksponowała jednocześnie hasła solidarności narodowej; prze- 
ciwna była wszelkiej współpracy z sanacyjną dyktaturą, PS-Lewica po- 
pierała przede wszystkim emigrację do Palestyny, przypominała także 
o "socjalistycznych i nacjonalistycznych obowiązkach żydowskiego pro- 
letariatu". Obie miały pewne wplywy wśród żydowskich robotników 
i rzemieślników. 
W tym miejscu warto kilka zdań poświęcić mniejszości żydowskiej 
wśród której działały wymienione wyżej partie. W 1921 r. w Rypinie 
mieszkało 2.791 Izraelitów (38,6% ogółu ludności), w 1933 - 2.696 (31,5%), 
w 1939 - 3.500 (34,5%); byli oni także mieszkaJicami powiatu. W 1921 r. 
5.270 (stanowiło to 6,7% ogółu mieszkańcaw), w 1933 r. 5.395 (6,7%) 70. 
Nie tylko życie religijne większości z nich skupiało się wokół zbudo- 
wanej pod koniec XVII lub na początku XVIII wieku synagogi. Z mocy 
prawa wszyscy musieli być członkami gminy wyznaniowej. Większość 
Żydów zajmowała się drobnym handlem, usługami, rzemiosłem, ale byli 


284
>>>
Piotr Gałkowski 
Rypin 


I 


Architektura 
średnio- 


. 
Wlecznego 
R!Jpil1a 


S Szkic niniejszy ma na celu 
przedstawienie rozwoju archi- 
tektonicznego Rypina w XIV 
wieku, ze szczególnym uwzględnie- 
niem rozplanowania i układu prze- 
strzennego miasta oraz systemu 
obronnego. Rozważania dotyczą no- 
wego Rypina lokowanego w 1345 
roku. 
Architektura i układ przestrzen- 
ny miasta są ważnym żródłem do 
poznania jego historii, nie tylko dzie- 
jów budowy, ale także historii go- 
spodarczej i politycznej, Rozplano- 
wanie średniowiecznego Rypina jest 
bardzo charakterystyczne dla miast 
zakładanych przez Zakon Krzyżacki. 
Były to ośrodki miejskie oparte na 
dużym kwadratowym rynku, z siecią 
ulic przecinających się pod kątem 
prostym 1. Rypin średniowieczny 
miał układ przestrzenny o prostym 
układzie planu z ulicami wybiegają- 
cymi z rynku, będącego centralnym 
punktem miasta. Główna ulica prze- 
cinająca rynek wzdłuż zachodniej 
pierzei (obecna Gdańska i Kilińskie- 
go), sięgała na północy do mostu na 
Rypienicy, a od południa do dzisiej- 
szego Placu Sienkiewicza. Z narożni- 
ków rynku wychodziły ulice pod ką- 
tem prostym. 
Nowy Rypin był dobrze broniony 
właściwościami terenu. Od północy 
płynęła znacznie szersza niż dzisiaj 
rzeka Rypienica, od strony zachod- 
niej i południowo-zachodniej znajdo- 
wało się nie istniejące już dzisiaj 
jezioro, znane z planów miasta jesz- 
cze w końcu XVIII wieku 2. Od 
wschodu i północnego wschodu roz- 
ciągały się bagna i odnogi Rypienicy 
widoczne również na wspomnianym 
planie. Sprzyjająca obronie sieć wod- 


'. ' 


27
>>>
wŚród nich właściciele dużych sklepów, magazynów, hurtowni, nierucho- 
mości. W ich rękach pozostawał skup zboża i handel zbożowy, handel 
wyrobami żelaznymi, narzędziami rolniczymi, nawozami, galanterią, skó- 
rami, obuwiem, częściowo materiałami budowlanymi, choć mieli oni także 
swoich polskich konkurentów. Znaczny procent stanowili pośrednicy, 
właściciele małych sklepików, jednoosobowych warsztatów rzemieślni- 
czych, straganów. Wśród rzemieślników najwięcej było szewców, kraw- 
ców, czapników, nieco mniej kuśnierzy. Do izraelitów należało także 
kilka majątków ziemskich np. w Radzikach Dużych (gmina Wąpielsk) 
i Radzynku (gmina Załe) - 918 ha - ich właścicielem był Majer Kohn. 
U rodziny Kohnów np. zadłużone były dobra okalewskie na sumę 900 do- 
larów, zaś u Dory Bergson na 24,897 zł. Salomon Gelblum gospodarował 
na 507-mio hektarowym gospodarstwie Kotowy (gmina Czermin), a Berg 
Klejnber na 421 ha w Linnem. Do 30-tu Żydów należały gospodarstwa 
liczące do 10 ha; właścicielami gospodarstw od 10-50 ha byli trzej 
izraelici, a powyżej 50 ha czternastu. Wszyscy utrzymywali ścisły kon- 
takt, również w sferze interesów ze współwyznawcami mieszkającymi 
w Rypinie. Niemałą rolę odgrywały także powiązania rodzinne 71. 
Wśród Zydów rypińskich przeważali ortodoksi wywodzący się z nurtu 
chasydzkiego. W wielu domach obowiązywał tradycyjny model wycho- 
wywania w rodzinie. Dużą wagę przywiązywali oni do skrupulatnego 
wypełniania praktyk religijnych i religijnego wychowania dzieci (w Ry- 
pinie obok bożnicy istniał bet-hamidrasz). Wśród tych właśnie Zydów 
poszukiwała zwolenników partia Agudas Isroel. Społeczność żydowska 
solidarnie na ogół głosowała na swoich kandydatów w wyborach do par- 
lamentu i ciał samorządowych, I tak w Radach Miejskich zasiadało 
12 Zydów (37%), w Radach Gminnych 1 (0,5%), w Radach Gromadzkich 8 
(0,4%), w Zarządach Miejskich 3 (33,3%) 72. 
Zydzi wywierali dość znaczny wpływ na stosunki społeczne a zwła- 
szcza gospodarcze w mieście i w powiecie, wywoływało to m. in. objawy 
antysemityzmu. Dlatego wszystkie istniejące partie żydowskie, niezależnie 
od dzielących je różnic programowych, wspierane przez komunistów 
i socjalistów, próbowały walczyć z antysemityzmem i bojkotem gospo- 
darczym, do którego przez całe dwudziestolecie międzywojenne zachęcał 
obóz prawicy, a nie dystansowała się od niego również sanacja. Propa- 
ganda antysemicka przyniosła tragiczne w swoich skutkach rezultaty. 
W Rypinie powstały "stalowe drużyny" Związku Młodej Polski. Do prze- 
prowadzonych przez nie akcji należało m. in. pikietowanie sklepów ży- 
dowskich (często za pieniądze), malowanie antyżydowskich napisów na 
murach, sklepach, domach żydowskich połączone nierzadko z wybijaniem 
szyb, demolowaniem straganów itp. Akcje te nasiliły się pod koniec lat 
trzydziestych, przy czym naj bardziej ucierpieli żydowscy mieszkańcy 
Dobrzynia nad Drwęcą 73. Szczególną wymowę ma fakt, że przypadały 
na koniec 1938 i pierwszą połowę 1939 roku, kiedy polskiej opinii publicz- 


285
>>>
nej znany już był tragiczny los Żydów wysiedlanych brutalnie z III Rze- 
szy i Wolnego Miasta GdaIlska. 
Dużo mniej wiemy na temat Niemców mieszkających w Rypinie 
i powiecie rypiilskim, gdzie było ich znacznie więcej (ośmióset dziewiGć- 
dziesięciu sześciu posiadało gospodarstwa do 10 ha, 446-ciu od 10 do 
50 ha, a ll-tu było właścicielami gospodarstw powyżej 50 ha) 74. 
Po zakOllczeniu wojny część Niemców, głównie z Rypina, wyjechało 
do ojczyzny, ale ich liczba nie jest nam znana. Potem wobec wyrażnej 
zachęty, bądż nakazu z Berlina wyjazdy te zostały wstrzymane. W Rypi- 
nie w 1933 r. mieszkały 342 osoby narodowości niemieckiej tj. 3,9% ogółu 
ludności; w powiecie zaś 8262 (9,4%). Po dwóch latach liczba ta nieznacz- 
nie wzrosła do 8.712 (9,7%), Protestantyzm wyznawało 7,970 Niemców 
i 6 Polaków (8,8%), W Rypinic i powiecie były trzy parafie ewange- 
lickie obsługiwane przez czterech pastorów, którzy przynajmniej częścio- 
wo prowadzili antypolską działalność. Niemcy rypillsCY współpracowali 
ze sobą w sprawach kulturalnych, oświatowych, wyznaniowych bez 
względu na pochodzenie społeczne, wykonywany zawód, stan majątkowy. 
W Kościele ewangelicko-augsburskim, do którego większość z nich nale- 
żała starali się utrzymać jego niemiecki charakter, wbrew dążeniom su- 
perintendenta dra Juliusza Bursche 75. 
Byli właścicielami 16 przedsiębiorstw przemysłowych i 30 warszta- 
tów rzemieślniczych, natomiast nie byli reprezentowani w handlu. Jeśli 
chodzi o placówki gospodarcze z niemieckim lub mieszanym kapitałem 
to wspomnieć trzeba o trzech spółdzielniach 78. 
O Niemcach w Rypinie i powiecie wywiad wojskowy donosił w 1933 r., 
że "nie odgrywają poważniejszej roli "organizacji politycznych nie ma, 
natomiast społeczellstwo niemieckie, to element na ogół lojalny, głosuje 
jednak na listę mniejszościową" 77. W dwa lata później podawano podobną 
informację, mimo że nie odzwierciedlała ona faktycznego stanu rzeczy. 
Niemieccy mieszkańcy Rypina, ci którzy aprobowali program narodo- 
wych socjalistów jeśli nie zgłosili akcesu, to przynajmniej sympatyzowali 
z założoną 13 I 1936 r. w Somsiorach (gmina Żałe) Jungdeutsche Partei 
fUr Polen. Początkowo liczyła ona 25 osób. Jej członkowie organizowali 
zebrania, pogadanki, ćwiczenia sportowe i wojskowe. W tym samym mie- 
siącu powstała druga komórka (dziesięcioosobowa) w Zbójenku (gmina 
Sokołowo), którą opiekował się pastor Waldemar Krusche z Rypina. Miał 
opinię hitlerowca. Kierował także szkoleniem oddziałów Hitlerjugend; 
jeśli nie mógł przyjechać sam posyłał instruktorów - wspomina żona 
li A. Nikolaia. W kościele ewangelickim w Rypinie stworzył swoistą centralG 
ruchu hitlerowskiego i bazę szkoleniową. 
Współdziałał z nim nauczyciel ze Zbójenka Emanuel Kunitz, Najdo
 
godniejsze warunki do przeprowadzania ćwiczell wojskowych były jednak 
w Somsiorach, gdzie zjeżdżali się Niemcy z Rypina i okolicznych miejsco- 
wości (tutaj w pokoju kierownika szkoły Augusta Nikolai - jednego 
z naj okrutniej szych morderców Polaków i Żydów, był rodzaj magazynu 


286
>>>
broni). Wśród Niemców byli także członkowie i sympatycy NSDAP. 
a władze polskie, powie po wojnie żona Nikolaia, udawały, że o niczym 
nie wiedzą 'iS. 
W Rypinie i na terenie powiatu oprócz Zydów i Niemców było 
60 Rosjan i 61 UkraiI1ców, ale o ich życiu, pochodzeniu społecznym, 
zawodach, ewentualnej przynależności partyjnej nic nie wiemy. Można 
tylko domniemywać, że byli to głównie żołnierze, może kilku oficerów 
oraz pracownicy cywilni wraz z rodzinami, wywodzący się z jeI1ców 
internowanych w latach 1918-1924 w obozach w Płocku i Aleksandro- 
wie Kujawskim 79. 
Zupełnie innym rytmem toczyło się życie polityczne Rypina podczas 
kampanii wyborczych do parlamentu oraz takich samych organizowanych 
w związku z wyborami do ciał samorządowych, choć o wynikach tych 
ostatnich nie zachowały się prawie żadne wiadomości. Były to jedyne 
okresy, kiedy odbywała się większa ilość wieców, zebraI1, zjazdów; kolpor- 
towano także prasę partyjną sprzedając ją po niższej cenie, czasami roz- 
dawano ją za darmo; ze zdwojoną siłą ujawniły się polityczne emocje. 
W mieście i w terenie pojawiły się wówczas kandydaci na posłów, roz- 
maici, nierzadko płatni agitatorzy. Po wyborach aktywność partii zda- 
wała się na dłuższe okresy zamierać. Przebiegowi kampanii wyborczych 
i ich wynikom poświęcona jest trzecia część szkicu. 


UDZIAŁ SPOŁECZEŃSTWA RYPINSKIEGO W WYBORACH 
DO PARLAMENTU DRUGIEJ RZECZYPOSPOLITEJ 


Wszystkie siły polityczne w kraju, a także te istniejące na terenie 
ziemi dobrzYI1skiej bardzo starannie przygotowywały się do walki o man- 
daty w 1919 i w 1922 roku. Po przewrocie majowym sytuacja zmieniła 
się, choć jeszcze w 1923 1'. opozycja miała nadzieję, że uda się jej wpro- 
wadzić do parlamentu dostateczną liczbę posłów i senatorów; złudzeI1 
pozbyła się w latach trzydziestych; sama zaś nie potrafiła zorganizować- 
się na tyle, by podjąć skuteczną walkę z sanacją i przejąć ster rządów. 
Wyniki wyborów do parlamentu (dokładnymi danymi dysponujemy 
tylko dla 1919, 1922 i 1928 roku) pozornie pozostają w sprzeczności z tym, 
co napisałam charakteryzując poszczególne partie np. w odniesieniu do 
PPS czy endecji. W tym przypadku naj ważniej sza okazała się nie liczba 
członków danej partii, ale poparcie ludzi, którzy obdarzając ją zaufaniem 
oddali na nią swe głosy. 
Wybory do Sejmu Ustawodawczego odbyły się 26 I 1919 1'. Wszystkie 
siły polityczne miały dwa miesiące czasu na zdobycie klienteli. W kam- 
panii wyborczej widoczny był przede wszystkim obóz narodowy. Na jego 
rzecz agitowała rypiilska inteligencja, ziemiaI1stwo, duchowieI1stwo w 
nadziei na pewne zwycięstwo. Obóz narodowy skupiony został w Naro- 
dowym Komitecie Stronnictw Demokratycznych. W jego skład weszło 
sześć partii (ChrześcijaI1ska Demokracja, Narodowa Demokracja, Polska 


287
>>>
Partia Postępowa, Narodowa Organizacja Wyborcza Kobiet Polskich, 
Odrodzenie Narodowe i Zjednoczenie Narodowe). 
Do wyborców, którzy wcześniej nie angażowali się w życiu politycz- 
nym i po raz pierwszy mieli pójść do urn wyborczych w wolnej Polsce 
już 10 XI 191H r., o głosowanie na listy wspomnianego Komitetu apelo- 
wał arcybiskup płocki. Na tezy zawarte w jego liście pasterskim powo- 
ływał się także episkopat polski wspierając swoim autorytetem endecję 
i zblokowane z nią siły polityczne. List ogłoszony przez biskupów był pro- 
testem przeciwko projektowi oddzielenia Kościoła od pallstwa oraz "za- 
machowi" na religię, składanym w "imieniu ludu, bo ci, którzy tę tezę 
głoszą, śmieją się powoływać, że ich postulaty są postulatami Polski 
Ludowej i że oni sami są jej rzecznikami. Ale my - pisali biskupi - 
znamy lud nasz i myśmy są stokroć bardziej powołani do tego, by zaś- 
wiadczyć o jego sumieniu, jego duszy, jak i o jego woli" BO. Został on 
odczytany we w
zystkich kościołach dekanatu rypińskiego. Podobne sta- 
nowisko zajął Komitet Chrześcijal'l.sko-Narodowy w Płocku. Kościół sta- 
nowczo żądał wprowadzenia szkoły wyznaniowej i na tą sprawę podczas 
kampanii wyborczej na ziemi dobrzyńskiej położono główny nacisk. PPS 
walczyła o szkołę świecką, ale np. "Wyzwolenie" opowiadało się także 
za szkołą wyznaniową, co pozwoliło partiom ludowym (wystawiły wspólne 
listy) odebrać endecji część wyborców. Lewica głosiła hasła utrwalania 
zdobyczy socjalistycznych, przeprowadzenia reformy rolnej i wszystkich 
innych zapowiadanych przez rząd Jędrzeja Moraczewskiego, a program 
rządu w tych kwestiach popierały także "Wyzwolenie" i "Piast". 
Ordynacja wyborcza u
ożliwiła poszczególnym partiom umieszczanie 
na listach kandydatów spoza okręgu; głosowano na poszczególne osoby, 
bądź listy, dopuszczając możliwość blokowania tych ostatnich. Często te 
same nazwiska powtarzały się na kilku listach w różnej kolejności. Komi- 
tety Chrześcijańsko-Narodowe musiały zgodzić się z wolą mieszkańców 
demi dobrzyńskiej, którzy zgłosili listy lokalne. 
Rypin wraz z Lipnem, Dobrzyniem nad Drwęcą i Dobrzyniem nad 
Wisłą tworzyły jeden okręg wyborczy (nr 5). Wystawiono tu dwie listy 
narodowe, na których z rypińskiego znależli się lekarz F. Ciszewski z Do- 
brzynia nad Drwęcą, ks. Mąkowski dyrektor progimnazjum w Rypinie. 
A. Marcinkowski rolnik z Piskorczyna. Ogółem endecja wystawiła 9-ciu 
kandydatów. Polskie Stronnictwo Ludowe 4-ech kandydatów; dwaj po- 
chodzili z rypińskiego: R. Wasilewski rolnik ze Stalmierza i gospodarz 
z Wilczewa A. Matyjasik. Na czteroosobowej liście PPS rypińskie repre- 
zentowało dwóch kandydatów: J. Kulczyński ślusarz w cukrowni Ostro- 
wite i stolarz z Dobrzynia nad Drwęcą Cz. Marcinkowski. G. Szomszor 
rolnik z Tomaszewa był jednym z dwóch kandydatów Ewangelickiego 
Związku Ludowego. Abrahama Kohna z Dobrzynia nad Drwęcą zgłosili 
Żydzi - ortodoksi lipnowscy Bl. 
Wyniki głosowania przedstawiały się następująco. Ogółem głosowały 
73,572 osoby, z tego w rypińskim 35.605. Na poszczególne listy oddano 


288 


.l
>>>
głosy w sposób następujący: 1. Ewangelicki Związek Ludowy - 8.396; 
2. Bund - 259; 3. Żydzi ortodoksi - 824; 4. ZLN - 6.046; 5. Lista 
B. Zdziarskiego - 217; 6, Żydowska Socjaldemokracja - 270; 7. PSL - 
36.209; 8. Żydzi lipnowscy (ortodoksi) -2.486; 9, PPS - 958; 10, ZLN 
(druga lista) - 5.954; 11. Zydowskie Stronnictwo Ludowe - 139 82 . 
Związek Ludowo Narodowy zdobył w sumie 12.000 głosów i wbrew 
oczekiwaniom w okręgu lipnowsko-rypińskim nie odniósł całkowitego 
zwycięstwa. Zdobył tylko jeden mandat dra Ciszewskiego, który zrzekł 
się go na rzecz ks, Mąkowskiego. Pozostali trzej posłowie byli kandyda- 
tami PSL. ZLN, który w październiku 1919 r. przekształcił się w partię, 
miał swoich zwolenników głównie w ośrodkach miejskich, PSL na terenie 
wiejskim. Okazało się, źe chłopi (poza naj bogatszymi), a także część robo- 
tnikć w rolnych mimo całkowitego przywiązania do Kościoła katolickiego 
j wiary ojców, zainteresowani są przede wszystkim sprawą reformy rol- 
nej oraz większym udziałem stanu chłopskiego w zarządzaniu państwem, 
a takie właśnie były postulaty wyborcze PSL. Widocznie projekty ZLN 
wprowadzenia szerokich ubezpieczeń społecznych, organizowania chrześci- 
jańskich związków zawodowych nie zostały zaakceptowane przez nieliczną 
w tym czasie klasę robotniczą Rypina (choć i procent głosów oddanych 
na PPS był bardzo mały); padły one na listy PSL 83. 
Dla narodowej demokracji częściową rekompensatą były wybory do 
Sejmików powiatowych i rad miejskich przeprowadzone w styczniu 
1919 r. W składzie organów samorządowych miejskich znaleźli się bowiem 
zwolennicy endecji, działacze gospodarczy i spółdzielczy, bogaci rolnicy 84. 
Na 5 XI 1922 r, wyznaczono termin wyborów do Sejmu, a na 12 listo- 
pada do Senatu, Bezwzględna walka o władzę, której tragicznym fina- 
łem było zamordowanie prezydenta Gabriela Narutowicza, przybrała na 
sile w drugiej połowie 1922 r. 
Najaktywniejszym i tym razem okazał się ZLN. Już w maju 1919 r. 
do Płocka zjechali się przedstawiciele byłych gminnych komitetów wy- 
borczych chrześcijarlsko-narodowych, by przystąpić do tworzenia sieci 
kół ZLN. Od tego momentu datuje się agitacja polityczna obozu narodo- 
wego również na ziemi dobrzyńskiej, znacznie wyprzedzająca w czasie 
rozpoczęcie oficjalnej kampanii przedwyborczej. Nad całością akcji czu- 
wał wydelegowany przez centralę w Warszawie F. Wybult, a w rypiń- 
skim W. Żochowski. Program Związku prezentowany był m, in. na ła- 
mach "Wszechpolaka" (l-szy numer wyszedł 5 III 1922 r.). Od lutego 
do sierpnia ZLN zorganizował kilkanaście zjazdów (w Rypinie 19 II 
i 30 IV 1922 r,). W tym samym czasie na rzecz "Wyzwolenia" agitowali 
na terenie ziemi dobrzyńskiej trzej posłowie: M. Jurkiewicz, R. Wasi- 
lewski i J. Woźnicki oraz L Gratkowski i T. Gabryś z Rypina wspierani 
przez większość nauczycieli ludowych. Na łamach ukazującego się w Ry- 
pinie "Głosu Wyzwolenia" atakowano z wielką pasją narodową demo- 
krację (ta nie pozostawała dłużna), a przy okazji obszarników, księży, 
piastowców - za prorosyjską politykę przed i w czasie wojny, sprowo- 


289
>>>
kowanie naJazdu bolszewickiego, zawarcie niekorzystnego dla Polski 
traktatu ryskiego. Endeków pomawiano o oszustwa wyborcze w 1919 r, 
Atakowała endecję r6wnież PPS, podobnie jak komunistów, tylko w od- 
niesieniu do tych ostatnich innych używała argumentów. Komuniści wy- 

tępowali pod szyldem Związku Proletariatu Miast i Wsi i taką nazwę 
nosiła zgłoszona przez nich lista. 
Obserwując kampanię przedwyborczą trudno było oprzeć się wraże- 
niu, że jedyną siłą zdolną wygrać wybory jest prawica, która utworzyła 
blok wyborczy pod nazwą Chrześcijat'lski Związek Jedności Narodowej, 
zwany potocznie Chjeną. Niewielkie wplywy miał w rypińskim "Piast" 
wYStęPUj2.CY jako Unia Narodowo-Państwowa. Jej program znajdował 
cdzwierciedlenie w artyl
ułaeh lJublihowanych w "Tygodniku Płockim" 
tLaczął wychodzić w lutym 1922 r.). Unia zwracała się również do Zydów 
i niemieckich ewangelików. Popierał ją Ewangelicki Komitet Wyborczy, 
mimo że nie widział on możliwości podjęcia współpracy z Zydami; nawo- 
ływał wręcz, by nie głosować na kandydatów żydowskich, a wszystkie 
głosy oddać na superintendEnta Kościoła ewangelicko-augsburskiego 
J. Bursche. Mniejszości narodowe wystawiły odrębne listy 85. 
Rypin w którym zgloszono 12--cie list należuł do okręgu wyborczego 
płockiego (nr 9). Na 35,622 uprawnionych do gksowania, do urn wybor- 
czych poszło 30.876 osób, NajwiGcej głosów padło na listy Chjeny nr 8 - 
14,032; na drugim miejscu znalazł się Blok Mniejszości Narodowych 
(lista nr 16) _ 4.951 głosów, a za nim "Wyzwolenie" (lista nr 2) - 
4.911 głoSGW i PPS (
ista nr :3) - 4,294 głosy. Na piątym miejscu ze 
znaczną różnicą głosÓw uplasował się "Piast" (lista nr l) - 1.472 głosy 86. 
W wjbOl'[,ch do Senatu woj. warszawskie stanowiło jeden okręg 
wyborey. 
Obćz prawicy m. in, dzięki apelom duchowieństwa odniósł również 
na zierni d.obrzyńskiej zw)'ciębLwo. Tak jak poprzednim razem solidarnie 
głosowały n:niejszości naroduwe, sygnalizując, że i one stanowią określoną 
silę po:ityczną. Partie ludowe nie utrzymały swojego stanu posiadania, 
zj-skała natomiast PPS, choć w samym Rypinie nie była partią naj silniej- 
szą. Na jej listy głosowała jednak część inteligencji oraz osoby, które 
czuły się związane z formalnie przecież nie istniejącym obozem pił- 
sudczykowskim. 
W czerwcu 1923 r, po raz trzeci odbyły się wybory do sejmu, a po raz 
drugi do senatu. Na terenie rypil'1skiego o mandaty walczyła nadal ende- 
cja próbując pozyskać wszystkich dawnych sojuszników, PPS, PPS-Le- 
wica, KPP, PSL-Wyzwolenie i Bezpartyjny Blok Wsp:':łpracy z Rządem. 
W związku z wyborami episkopat polski wydał 27 XII 1927 r. list 
pasterski nawołując do głosowania na posłów katolickich. Biskupi ostrze- 
gali przed zagrożeniem jakie stworzy ewentualne przejęcie steru rządów 
przez lewicę, ale nie poparli w sposób całkowicie jednoznaczny obozu 
endeckiego, którego sytuacja po przewrocie majowym skomplikowała się 
bal'dzo wyraźnie. W maju 1926 r. przegrał on ostatecznie walkę o władzę; 


290
>>>
musiał więc znaleźć swoje mIeJsce w nowym układzie sił, zwłaszcza że 
do kształtującego się dopiero obozu sanc.cji przyłączyła si
 część ziemiań- 
,::;twa oraz środowisk burżuazyjnych i drobnomieszczańskich, Zjawisko to 
można również zaobserwować na terenie rypińskiego. Wobec radykalizu- 
jących się nastrojów społecznych, stosunkowo niewielkim echem odbiło 
się tu hasło głoszone przez narodową demokrację: "Bóg i Ojczyzna" oraz 
pGdkreślenie wspólnoty interesu narodu i katolicyzmu. Nie bez znaczenia 
pozostawał również fakt, że nie udało się jej stworzyć bloku ze Stron- 
nictwem Chrześcijańsko-Narodowym, Narodową Partią Robctniczą (miała 
cna niewielu zwolenników w Dobrzyniu nad Drwęcą) i PSL - Piastem, 
które w rypińskim zachowało swoje, niezbyt duże wpływy. Wielu wy- 
norce w nie zaakceptowało ujawniających się w ZLN-OWP (Obozu Wiel- 
kiej Polski utworzonego w grudniu 1921i r.) tendencji zbliżających je 
ideowo do ruchów faszystowskich Bl. 
Swojego stosunku do sanacji nie określał jednomyślnie polski episko- 
pat, tym bardziej że po przewrocie majowym Kościół katolicki uzyskał 
dodatkowe przywileje. Przewrót odbył się w momencie, kiedy rozkład 
demokracji parlamentarnej stawał sit: oczywisty pcdobnie, jak kryzys 
rz
d6w burżuazyjnych, Duchowieolstwo nawoływało co prawda, by odda- 
wać głosy na kandydatów prawicy, ale czyniło to z mniejszym przeko- 
naniem, niż podczas poprzedr.ich wyborów. 
Część wyborców z warstwy urzędniczej i sfer nauczycielskich odebrał 
endecji BBWR, choć wcale nie oznaczało to. że ludzie ci z przekonania 
popierają obóz rządzący. W okręgu wyborczym nr 9, w którym znalazł 

;ię Rypin obok Płocka, Sierpca, Płońska głosowało 87,19% uprawnionych. 
W Rypinie frekwencja była naj niższa - Sl,Ol%. Ogółem wystawiono 
13-cie list. Tym razem w rypiliskim najwięcej głosów oddano na PSL-Wy- 
zwolenie (9,769); na drugim miejscu znalazła się PPS (8.254); Blok Mniej- 
szości Narodowych poparło 4.5£9 wyborców; na listę Katolicko-Narodową 
4,594. Niezbyt liczni natomiast byli zwolennicy BBWR, który otrzymał 
zaledwie 2.812 głosów, a za nim dopiero znalaazł się blok "Piasta" i ch:1- 
decji z 1.286-cioma głosami. Nie odesrały większej roli partie żydowskie: 
Bund (207 głosów), Poalej-Sjon (108); Ogólnożydowski Blok Narodowy - 
.180 głosów. Na lokalne Zjednoczenie Rolników głosowało 110 osćb. Poja- 
wiła się także nieznana dotąd lista Monarchicznej Organizacji Wszechsta- 
nowej, na którą głosowało 133 wyborców; komuniści uzyskali poparÓe 
524 wyborców; nikt natomiast nie głosował na Chłopskie Stronnictwo 
Radykalne BE. 
Zwycięstwo PSL-Wyzwolenia i PPS wskazywało na to, że partie te 
w rypińskim znowu cieszą się popularnością i zaufaniem społeczeństwa; 
solidarnie wystąpili zwolennicy Bloku Mniejszości NUi'odowych (współ- 
praca polityczna żydowsko-niemiecka skończy się w latach trzydziestych). 
Wybory przegrała prawica, a pośrednio również Kościół l;:atolicki. Z naj- 
większym przerażeniem wynik wyborów przyjęły sfery katolickie. Dano 
temu wyraz na łamach "Miesięcznika Pasterskiego Płockiego", a powody 


291
>>>
wymieniono następujące: 1) bez odzewu pozostai list episkopatu. W ko- 
mentarzu dodano, że poparła go jedynie endecja, "może we własnym 
interesie dla ratowania swojej egzystencji"; 2) nie ujawnił się żaden wy- 
bitny ideolog katolicki, który "pod sztandarem Chrystusa" mógłby popro- 
wadzić masy do urn wyborczych; 3) "lud katolicki podczas wyborów, 
jak dziki, nieokiełznany rumak wydarł się spod wodzy Kościoła" na rzecz 
szeroko pojętej lewicy '9. 
W połowie 1929 r. parlament formalnie tylko istniał, nie odgrywając 
pcważniejszej roli. Atakowany przez obóz sanacji, kt6ry zmierzał do 
jego rozwiązania, bezceremonialnie traktowany przez J. Piłsudskiego, nie 
tył w stanie przeciwstawić si
 lekceważeniu konstytucji. Sytuacja ta 
narzucila opozycji sposób działania, doprowadzając do zacieśnienia współ- 
pracy między "Wyzwoleniem" i "Piastem", PPS, Stronnictwem Chłop- 
skim, Chrześcijańską Demokracj
, NPR i Narodową Demokracją. Sześć 
stronnictw oprócz endecji utworzyło we wrześniu 1929 r. blok zwany 
Centrolewem, który zamierzał bronić demokracji parlamentarnej. Endecja 
zaś położyła nacisk na propagowanie haseł: "Wiara i religia są ostoją 
życia społecznego. Naród polski jest katolicki, Jak w przeszłości życie 
narodu splatało się nierozerwalnym węzłem z wiarą rzymskokatolicką, 
tak i nadal przodować ona musi w zbiorowym życiu pailstwowym Polski"; 
"Życie i ustrój Polski oparte być muszą na zespoleniu z Kościołem kato- 
lickim, z ktfrym zrosła się nasza cywilizacja, a którego stanowisko i po- 
wagn są obecnie przedmiotem nieustannych atak6w" 911. Narodowa demo- 
kracja chcąc pozyskać polskie klasy posiadające postulowała zmniejszenie 
prcgresji od podatku gruntowego 1 całkowitą likwidację obrotowego, 
a także ograniczenie ubezpieczeń społecznych, jako zbyt kosztownych, 
Do polskiego dlObnomieszczaństwa adresowany był program rozwoju han- 
dlu chrześcijailskiego i rzerniosla, kosztem żydowskiego. Partia ta próbo- 
wała zdyskontować fakt, że obóz sanacji swój główny atak skierował 
przeciwko Centlolewowi, który do odparcia go był gorzej przygotowany. 
Obćz prawicy natomiast dysponował placówkami Ruchu Młodych OWP. 
Wkrótce zorganizował własne bojówki, które również w Rypinie, choć 
zdarzało się to sporadycznie, próbowały rozbijać zebrania socjalistów 
i komunistów 91. 
Jest rzeczą charakterystyczną, że arcybiskup Nowowiejski oraz du- 
chowieństwo parafialne nie zabierali głosu po ostatnich wyborach. Nie 
ukazała się żadna enuncjacja, żaden iist pasterski przed kampaniami 
wyborczymi w 1930, 1935 i 1938 roku, ani komentarz po ogłoszeniu ich 
wyników. Akcje protestacyjne przeciwko projektowi zmiany konstytucji, 
wzrastającej militaryzacji kraju, stanowi gospodarczemu państwa, bezro- 
bociu oraz BBWR prowadziła na terenie ziemi dobrzyńskiej głównie PPS, 
Mimo zaplanowanych przez Centrolew strajków jednolitofrontowych nie 
doszło tu do bliższej współpracy z "Wyzwoleniem". Pepeesowcy zaś nie- 
chętnie odnosili się do podobnych akcji przeprowadzonych przez komu- 
nistów. 


292
>>>
W listopadzie 1930 r. w atmosferze n:cisków administracyjnych i sze- 
regu nadużyć przeprowadzono wybory, nazwane później brzeskimi (część 
posłów Centrolewu osadzono w twierdzy brzeskiej), W Rypinie i powiecie 
38.524 osoby były uprawnione do głosowania; oddano 26.861 ważnych 
głosów, z tego na listy Centrolewu padły 13.462 głosy. Na drugim miejscu 
znalazł się BBWR (8.533 głosy); na trzecim z ogromną różnicą głosów 
uplasował się Blok Obrony Praw Narodowości Zydowskiej (2.938 głosów), 
W następnej kolejności odnotować trzeba listy Katolicko-Narodowe; gło- 
sowało na nie 2,244 osoby 92. 
Dane te wskazują, że PSL- W i PPS nadal miały największą liczbę 
zwolenników. Sprawa poparcia udzielonego BBWR trudna jest do zinter- 
pretowania, zwłaszcza że aktywność jego w rypillskim ograniczała się 
wyłącznie do załatwiania spraw organizacyjnych; można jedynie domyślać 
się, że nie małą rolę odegrały wspomniane naciski administracyjne, cza- 
sami chęć zrobienia kariery, Głosy oddane na trzecią z wymienionych list 
wskazują, że nie doszło do porozumienia między ludnością niemiecką 
i żydowską, dlatego ta ostatnia poszła do wyborów oddzielnie; Zydzi 
rypińscy solidarnie głosowali na swoje listy. Przegrała natomiast nawet 
na terenie wiejskim narodowa demokracja. W wyborach do senatu układ 
sił był nieco inny. Najwięcej głosów zdobyl BBWR, następnie lista naro- 
dowa i Centrolew 93. 
Po wyborach rozpoczął się kolejny etap walki politycznej, tym razem 
wyraźnie już, o zmianę istniejącej konstytucji; obóz sanacyjny zamierzał 
wzmocnić własną pozycję, dlatego od 1932 r, nieco aktywniej zaczął dzia- 
łać BBWR, w którym dokonano reorganizacji i opracowano konkretny 
program pracy dla całego województwa warszawskiego oraz kół lokal- 
nych. Niewielkie sukcesy partia ta osiągnęła w rypińskim, gł,iwnie na 
terenie wiejskim, dzięki utworzeniu ZMW "Siew". Opozycja w tym czasie 
w obawie przed represjami postępowała bardzo ostrożnie. Nie zdołała 
odzyskać swoich niewielkich wpływów, jakie dawniej posiadała w Rypi- 
nie - nCirodowa demokracja 94. 
Kolejną kampanię wyborczą rozpoczęto już w 1934 1'. BBWR tym 
razem wykazywał aktywność. Stronnictwa lewicowe mając pełną świa- 
domcść tego, że nowa konstytucja zamknie im drogę do parlamentu, na 
terenie rypińskiego, skłaniały się coraz częściej do podejmowania współ- 
pracy; ożywiła się Poalej-Sjon Prawica, próbując pozyskać głosy żydow- 
skich wyborców. Władze coraz baczniejszą uwagę zwracały na dyna- 
miczny rozwój AK, dopatrując się w niej słusznie potencjalnej, wrogiej 
rządzącemu obozowi - siły poiitycznej 95. 
Cała kampania wyborcza przebiegała w atmosferze walki politycznej. 
Jednocześnie w rypińskim trwały strajki, demonstracje, dokonywano 
aresztowali głównie wśród komunistów i działaczy związkowych. 
W dniu 8 VII 1935 r. weszła w życie nowa ordynacja wyborcza do 
Sejmu i Senatu (tu obowiązywały wybory pośrednie) - pozbawiając 
10% dotąd uprawnionych - praw wyborczych. Miała gwarantować, że 


293
>>>
wyeliminowani zostaną posłowie opozycji. Korzystnym dla obozu rządzą- 
cego zjawiskiem był rozłam w ruchu ludowym, bowiem część dawnych 
posłów "Wyzwolenia" i Stronnictwa Chłopskiego postanowiła ubiegać się 
o mandaty. Za bojkotem wyborów opowiadała się PPS, KPP, partie socja- 
listyczne mniejszości narodowych, z pewnym wahaniem NPR i część SI., 
a także część endecji, która ostatecznie z akcji bojkotu wycofała się. 
Opozycja zalecała także, by w przypadkach stosowania administracyjnego 
bądź psychicznego prz.ymusu, oddawać głosy nieważne 96. 
Taki stan rzeczy dezorientował wyborców z terenu rypińskiego. Nie 
są nam znane dane dotyczące liczby oddanych na poszczególne listy gło- 
sów. Wiadomo jedynie, że frekwencja była równa lub nieco niższa od 
średniej krajowej (46,5%). Zwycięstwo odniósł BBWR, który już podczas 
kampanii wyborczej zaczął się rozpadać (z tej listy, jak pamiętamy, mon- 
dat uzyskał B. Chełmicki). W sprawozdaniach UWW wielokrotnie pod- 
kreślano, że na Kujawach Wschodnich i ziemi dobrzyilskiej nie prz.ejawia 
on żadnej aktywności i nie ma poparcia w społeczeństwie 97. 
Ten swoisty paradoks daje się stosunkowo łatwo wytłumaczyć, Słabość 
terenowych komórek BBWR powodowała, że władze lokalne, organizacje 
społeczne i samorządowe, zainteresowane zdobyciem mandatów, reklamo- 
wały swoich kandydatów jako "ludzi Marszałka". Starano się jednak nie 
utożsamiać jego polityki z polityką obozu sanacji, chociaż czyniono to 
bardzo ostrożnie. 
W 1936 1'. po fali krwawo stłumionych strajków w Łodzi, Warszawie, 
na Śląsku, w Zagłębiu Dąbrowskim, szczególnie zaś ,w Krakowie i Lwo- 
wie _ obserwujemy proces konsolidacji sił demokrC1tycznych, ktćry 
ogarnął szerokie kręgi inteligencji, chłopów, młodzież. Również na terenie 
Rypina coraz częściej dochodziło do strajków, wieców, demonstracji 
G jednolitofrontowym charakterze 98. 
Na 6 XI 1938 r. wyznaczono ostatnie w II RP wybory do parlamentu. 
Nie mamy wiadomości, jak przebiegała kampania wyborcza w Rypinie, 
Bni o jej wynikach, poza tyrn że odbywała się pod hasłem zmiany ordy- 
nacji wyborczej. PPS i SI., w nielegalnie, również na prowincji kolporto- 
wanej ulotce ostrzegały społeczeństwo przed akceptacją polityki wewnę- 
trznej i zagranicznej rządu (w sprawie tej ostatniej PPS przwidywała, 
że realizacja koncepcji J. Becka przyspieszy najaz Hitlera na Polskę). 
Udział w wyborach nazwały kolejną komedią 99. 
Frekwencja wyborcza w Rypinie i powiecie nie była najprawdopo- 
dobniej większa, niż w 1935 r. Obóz rządzący wynik wyborów uznał za 
swoje zwycięstwo i byłoby tak gdyby głosy oddane na Obóz Zjednoczenia 
Narodowego (OZ N powołano do życia 27 II 1937 r,) odzwierciedlały rze- 
czywiste poparcie dla sanacji; (należy pamiętać, że i tym razem stosowano 
różne rodzaje przymusu, popełniano nadużycia wyborcze, dokonywano 
fałszerstw); natomiast odbiciem istniejącego układu sił w Rypinie były 
przeprowadzone 21 V 1939 1'. wybory do Rady Miejskiej. Po raz pierwszy 
w dziejach międzywojennego Rypina komuniści zdobyli 7 mandatów 


294
>>>
na mogła być ]UZ w średniowieczu uregulowana dla zamknięcia 
kręgu wodnego wokół miasta. 
System obronny nowego miasta Rypina składał się z muru i zamku. 
Mur otaczający prawdopodobnie całe miasto, biegł wzdłuż dzisiejszej 
ulicy Tylnej, dalej za kościołem wzdłuż Rypienicy, następnie wzdłuż 
ulicy 21 stycznia dochodząc do Placu Sienkiewicza. Wymienione ulice 
tworzyły tzw. ulicę Podmumą. Umożliwiała ona dostęp do fortyfikacji, 
pozwalając przerzucać wojska na bardziej zagrożone odcinki. Mogła rów- 
nież spełniać rolę sanitarną ułatwiając wywożenie nieczystości. U wylo- 
tów głównej ulicy stały dwie bramy, sierpecka na południu i prawdopo- 
dobnie toruńska koło mostu na Rypienicy. W sąsiedztwie murów, w pół- 
nocnym końcu miasta znajdował się kościół parafialny św. Trójcy, peł- 
niący zapewne rolę punktu obserwacyjnego oraz w części wschodniej 
zamek. Zarys miasta wzdłuż murów miał kształt owalny. 
Poza murami na tzw. przedmieściu spotykamy w źródłach tego okresu 
dwie budowle. W kierunku północnym kosciół św. Ducha i szpital na tzw, 
Piaskach oraz młyn w części zachodniej przy Rypienicy. Trudno nato- 
miast jest zlokalizować w średniowiecznym Rypinie komorę celną wy- 
mienioną w źródłach z 1392 roku. 


SREDNIOWIECZNY MUR OBRONNY RYPINA 


Dotychczasowa literatura zajmująca się omawianym problemem 
uznaje, że mur obronny Rypina został wzniesiony po lokacji miasta około 
połowy XIV wieku z fundacji księcia łęczycko-dobrzyńskiego Władysła- 
wa 3. Tymczasem pierwszą wzmiankę o działalności zmierzającej do obwa- 
rowania miasta, a może bardziej o zakończeniu tej akcji, posiadamy właś- 
nie z roku 1345, kiedy miasto otrzymywało dokument lokacyjny 4. Wła- 
dysław książę dobrzyński uwalniał wówczas mieszczan rypińskich od cię- 
żarów na dziesięć lat od czasu obwarowania (ab hora suae munitionis), 
Można w związku z tym przypuszczać, że mury musiały być w 1345 roku 
na ukończeniu, bowiem gdyby dopiero planowano obwarowanie miasta 
autor dokumentu nie użyłby przyimka "ab", gdyż budowa taka była 
wówczas procesem bardzo długim, kosztownym i trudnym do określenia 
w czasie. Gdyby nowy Rypin zaczął kształtować się po 1345 roku i miasto 
nie było jeszcze obwarowane, książę problem ten poruszyłby znacznie 
szerzej, a tymczasem w dokumencie lokacyjnym nie znajdujemy, poza 
wspomnianą wzmianką, ani w jaki sposób mają być budowane mury, ani 
z jakich funduszy, zwłaszcza że w tym samym akcie szczegółowo okreś- 
lono inne sprawy finansowe o mniejszym znaczeniu. 
Tezę o budowie murów po 1345 roku zdaje się również podważać 
pieczęć miasta Rypina z 1348 roku fi, a więc używana w trzecim roku 
po lokacji. Jest to naj starsza i zapewne pierwsza pieczęć, jakiej używało 
miasto Rypin. Wizerunek na pieczęci jest typowym połączeniem herbu 
książęcego z miejskim. Przedstawia on pół lwa i pół orła jako herb 


28
>>>
(44%). Należy przypuszczać, że głosowano także na pepeesowców, bądź 
omturowców, kandydatów związków zawodowych, animatorów życia 
gospodarczego, przedstawicieli samorz.;du 100. Rada ta nie zdążyła już zbyt 
wiele zdziałać, ponieważ zaledwie kilka miesięcy dzieliło nasz kraj od 
wojny z III Rzeszą. 
O atmosferze miasta i życiu jego mieszkariców decydowały nie tylko 
partie polityczne. Znaczącą rolę odgrywały w nim organizacje społecz- 
no-gospodarcze, kulturalne oraz kluby sportowe. Ich krótkiej charakte- 
rystyce po
więcam ostatnią cZęść szkicu. 


ORGANIZA CJE SPOŁECZNO-GOSPODARCZE, KULTURALNE, 
KLUBY SPORTOWE W RYPlNIE W OKRESIE DWUDZIESTOLECIA 
MIĘDZYWOJENNEGO 


W 1907 r. założono Gubernialne Towrazystwo Rolnicze w Płocku, Jego 
celem by lo "rozszerzanie pracy oświatowej i społecznej, oparcie jej o sze- 
rokie masy rolnicze, by szerzyć tam oświatę i budzić siły do spełniania 
obowiązków obywatelskich i narodowych" '"t. Po reorganizacji powstały 
Okręgowe Towarzystwa Rolnicze z Wydziałami Kółek Rolniczych. Towa- 
rzystwo takie powołano do życia w Lipnie (na dwa powiaty: lipnowski 
i rypiriski). Wszystkie Towarzystwa Okręgowe skupione zostały w Cen- 
tralnym Towarzyshvie Rolniczym. W drugiej połowie 1918 r. pod wpły- 
wem działaczy o radykalniejszym nastawieniu kółka rolnicze w rypiń- 
3kim utworzyły samodzielną organizację pO\viatową. Organizowano przede 
wszystkim oświatę rolniczą poprzez zapoznawanie mieszkariców wsi z no- 
wocześniejszymi metodami gospodarowania, starano się zaop2trywać wieś 
w nawozy sztuczne, ułatwiać inwestowanie, umożliwiać zaciąganie ko- 
rzystnych kredytÓw. 
Najaktywniejsi działacze Towarzystwa Rolnic;ego mieli pełną świado- 
mość tego, że od zasobności WSI zależeć będzie także egzystencja znacznej 
liczby mieszkańców Rypina, gdzie przernysł był słabo rozwinięty a bezro- 
bocie, r6wnież w okresie międzywojennym, pozostawało jednym z poważ- 
niejszych i naj trudniejszych do rozwiązania problemów. Z tego m. in. 
powodu K. Gorczyf1ski wspólnie z A. Borzewskim już w 1904 r. przystą- 
pili do organizowania syndykatu rolniczego (K. Gorczyński od 1904 do 
1938 r, był jego dyrektorem, ponadto przez sześć lat sprawował urząd 
prezesa syndykatów w Polsce). Vv tym samym mniej więcej czasie co 
Towarzystwa Rolnicze i syndykaty powstało w Rypinie zorganizowane 
dla potrzeb średniego przemysłu, handlu i rolnictwa, Towarzystwo Wza- 
jemnego Kredytu. W 18r8 r, z inicjatywy dra Władysława Cholewińskiego 
oraz rejenta Władysława Żochowskiego powstało Towarzystwo Kredy- 
towe Miejskie; tym razem Rypin wyprzedził inne miasta Mazowsza Płoc- 
kiego. Dużą popularnością cieszyło się także rypińskie Towarzystwo Po- 
życzkowo-Oszczędnościowe i Kredytu 102. 


295
>>>
Z Płockiego Towarzystwa Rolniczego wywiódł swój rodowód Związek 
Ziemian. Od 1917 r. istniał Oddział Lipnowski (dla pow. lipnowskiego 
,i rypińskiego). Kierował nim Zarząd w składzie: K. Różycki z Jastrzębia, 
J. Mieczyński ze Stróżewa, B. Prądzyński z Sumina, J. Siemiątkowski 
z Wąpielska i J, Starzyński z Maliszewa. Liczył początkowo 32 członków, 
a celem jego było niesienie pomocy właścicielom dużych i średnich gospo- 
darstw, organizowanie ośrodków kultury rolniczej. Wszyscy członkowie 
wpłacali określoną ilość udziałów, a Zarząd pomagał w kupnie i sprze- 
daży majątków, w sprawach dzierżaw, lokowania kapitałów, załatwiał 
kredyt hipoteczny i osobisty, przyjmował wkłady na oprocentowanie IQ3. 
Członkowie Związku Ziemian zasiadali w organach samorządowych wy- 
wierając znaczący wpływ na decyzje podejmowane w sprawach gospo- 
darczych, głównie rolnych; nie spieszyli się z wprowadzeniem w życie 
reformy rolnej. By osłabić nasilające się okresowo niezadowolenie robotni- 
ków rolnych i folwarcznych, przejawiające się wielokrotnie w formie 
strajków (największe wybuchały wOkalewie, Okalewku, Ugoszczu, Ra- 
dzikach Małych) Związek Ziemian starał się zawierać układy zbiorowe 104. 
Pierwszym prezesem był A. Borzewski, zginął w 1920 1'. a stanowisko 
to objął brat Artur (współzałożyciel i wieloletni prezes zarządu cukrowni 
w Ostrowitem . Jako pierwszy w powiecie rypińskim dokonał regulacji 
serwitutów; doprowadził także do wybudowania kolej i wąskotorowej na 
trasie: Woj nowo - Ostrowite - Brodnica, by ułatwić transport produk- 
tów rolnych. Ostatnim prezesem był A. Barthel z Nadroża koł Rypina. 
W 1936 1'. Związek Ziemain liczył 54 członków. Wpływy polityczne miały 
w nim endecja i sanacja 105. 
Zdecydowanie pod wpływem endecji pozostawało Stowarzyszenie 
Zjednoczonych Ziemianek liczące w 1936 r. 20 członkiń; część z nich tak 
jak M. Chełmicka oraz A. Gniazdowska rozpoczynały pracę w Związku 
Ziemian. Pierwsza zasłynęła z tego, że wprowadziła nowe uprawy, rozwi- 
nęła hodowlę owiec, założyła stawy rybne i oranżerie, w których hodo- 
wano m. in. cytrusy, ale była także inicjatorką budowy koleji wąskotoro- 
wej: Rypin - Sadłowo - Okalewo - Skrwilno - Sierpc. Młodzieży 
wiejskiej udostępniała swoją prywatną, bogatą bibliotekę; nie zdołała 
jedynie zapobiec wzrostowi radykalnych nastrojów w swoich posiadłoś- 
ciach, a czas kryzysu zmusił ją do sprzedaży części majątku. A. Gniaz- 
dowska wsławiła się natomiast pracą w rypińskim kole Polskiej Macierzy 
Szkolnej oraz zakładaniem Kół Gospodyń Wiejskich, co było dotąd mało 
rozpowszechnioną formą pracy na wsi, Inicjatywa A. Gniazdowskiej oka- 
zała się potrzebna i atrakcyjna, bowiem wspomniane koła powstawały 
w całym dwudziestoleciu. W latach trzydziestych było ich dziewiętnaś- 
cie - zrzeszały 327 gospody1i., Pracą kierowała wówczas I. Reinhard 
(prezeska) i H. Królikowska (sekretarz) loe. 
Wymieniając organizacje i stowarzyszenia, które powstały ze spo- 
łecznej inicjatywy, nie sposób zapomnieć o Ochotniczej Straży Pożarnej 
(współdziałało z nią m. in. załoożne w Rypinie w 1903 r. Towarzystwo 


2!:J6
>>>
Ubezpieczeń Wzajemnych - Budowli od Ognia). 29 VII 1381 r. założył ją 
dr Cholewiński, do 1909 r. pozostawał jej prezesem. Od 1920 do 1939 r. 
Naczelnikiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Rypinie i prezesem Okrę- 
gowego Związku Straży Pożarnych był burmistrz J. Budzanowski; sekre- 
tariatem kierował T, Sadkowski. Należy pamiętać, że straż pożarna obok 
swoich podstawowych funkcji zastępowała w razie potrzeby milicję oby- 
watelską, czuwała nad ładem i porządkiem w mieście i powiecie. Jedno- 
cześnie oddziały straży "zastępowały dzisiejsze towarzystwa sportowe 
i gimnastyczne", były ośrodkami kultury. To przy nich powstawały kółka 
teatralne amatorskie, chóry, orkiestry. Dochody czerpane z urządzanych 
imprez, obok ofiar, darowizn, składek członkowskich - zasilały ich fun- 
dusze. Przed wybuchem I wojny światowej w rypińskim było 5 Ochotni- 
czych Straży Pożarnych, a w 1918 r. utworzono dwa nowe oddziały. 
Cieszyła się ona szacunkiem i popularnością; jej szeregi ciągle wzrastały. 
W 1937 r, było aż 31 oddziałów liczących 790 członków. Straż posiadała 
swojego kapelana w osobie ks. Cz. Lissowskiego. Remiza strażacka była 
także miejscem spotkań towarzyskich i zabaw, salą odczytową i koncer- 
tową (mimo że w okresie miGdzywojennym w Rypinie powstało kilka 
innych ośrodków kultury). Orkiestry strażackie towarzyszyły wszystkim 
uroczystościom państwowym i kościelnym 107. 
Z inicjatywy społeczeństwa, działaczy gospodarczych, spółdzielczych, 
samorządowych, członków Towarzystwa Rolniczego powstały w Rypinie 
także inne placówki; w pierwszym rzędzie zajmujące się organizowaniem 
życia gospodarczego, które z powodu rabunkowej gespodarki okupantów 
niemieckich z trudem odbudowywało się; równie niekorzystnie odbił się 
wielki kryzys gospodarczy, który w Rypinie trwał do połowy lat trzydzie- 
stych. Należy jednak podkreślić, że w całym dwudziestoleciu instytucje 
gospodarcze nie wykazywały większego zainteresowania rozbudową prze- 
mysłu poza rolno-spożywczym. 
W Ostrowitem była jedyna w powiecie cukrownia, a ponadto parowa 
płatkarnia ziemniaków w Bocheńcu, 1 garbarnia w Rypinie, 4 tartaki, 
3 gorzelnie, 11 polowych cegielni w Gulbinach. Dopiero w 1925 r. uru- 
chomiono cegielnię miejską produkującą rocznie 800.000 sztuk cegieł. 
Stała się ona konkurencyjną dla wszystkich istniejących cegielni pry- 
watnych, ponieważ obniżyła koszty sprzedaży o 35%. Rypińskie posiadało 
7 młynów parowych (największy był w Rypinie), 24 wodne, 34 wiatraki, 
3 zakłady ceramiczne. W 1926 r. rozpoczęto budowę fabryki odlewów 
żelaznych w Rypinie lOB. 
Władze miejskie i powiatowe starały się przede wszystkim odbudować 
zniszczone podczas wojny rolnictwo i hodowlę, by wznowić działalność 
dobrze prosperujących dawniej spółdzielni mleczarskich. Szybko osią- 
gnięto zamierzony rezultat, bo już w 1926 r, na terenie miasta, a zwłasz- 
cza powiatu istniało aż 36 takich spółdzielni. Do największych i naj no- 
wocześniejszych należała Spółdzielnia Parowa "Rotr" założona z inicja- 
tywy Rypi1lskiego Okręgowego Towarzystwa RolnicLego przez 11 osób 


297
>>>
(uruchomiono ją 15 II 1926 r.). W 1931 r. liczyła 60 członków. Wysokiej 
jakości wyroby dostarczano głównie do Warszawy i na Górny Sląsk l r 9. 
Sejmik powiatowy zainicjował zakładanie Stowarzyszeń Spożywców. 
W 1924 r. w Rypinie i powiecie rypińskim było ich 35. W rozwoju spół- 
dzielczości Rypin zajmował drugie miejsce po Płocku. Istniejące w mieście 
Stowarzyszenie Spółdzielni Spożywców posiadało tu dwa swoje sklepy 
i sieć podobnych w terenie 110. 
Dobrze prosperował pod prezesurą A. Barthla Spółdzielczy Młyn Rol- 
niczy w Rypinie, w którym najwięcej udziałów mieli właścidele gospo- 
darstw do 50 ha (stanowili oni 79,7%), Liczba jego członków i udziałow- 
cśw zmieniała się. Rozwojem rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego 
zainteresowany był także działający od 1922 r. Bank Spółdzielczy w Ry- 
pinie, a oprócz niego trzy inne instytucje kredytowe 111. 
Kilka ciekawych inicjatyw gospodarczych zgłosiło kierownictwo Ko- 
munalnej Kasy Oszczędności w Rypinie. Rozpoczęła ona swoją działalność 
7 I 1929 r.; za jej zobowiązania odpowiadał całym majątkiem powiatu, 
osiągni
tymi dochodami i siłą płatników Wydział Powiatowy, Kasa zaczy- 
nała działalność w złym okresie, rozpoczynającego się kryzysu i dopiero 
1935 r. okazał się dla niej przełomowym. Stanowisko Naczelnika Kasy 
objął wówczas Jan Tchorzewski, a pracę swoją rozpoczął od dokładnej 
:malizy sytuacji finansowej i gospodarczej miasta i powiatu. Natychmiast 
zaproponował wprowadzenie nowych form kredytowania rolników, rze- 
mieślników, kupców i sadowników. Przeprowadzona w tym czasie akcja 
oddłużania rolnictwa uwolniła kapitały, które lokowano na dłuższe ter- 
miny. Zdecydowanie wzrosła liczba oszczędzających, choć byli to często 
tzw. drobni ciułacze (najwięcej osób wpłacało mniej, niż 5 zł miesięcznie), 
Za pośrednictwem Kasy zdobyto kredyty z Funduszu Emerytalnego n::1 
budowę domków urzędniczych. W ten sposób powstało osiedle położcne 
wśród zieleńców i ogródków, a przy budowie znajdowali zatrudp..ienie 
miejscowi rzemieślnicy. Zyski osiągnięte w 1935 r. umożliwiły KKO 
przeprowadzenie radiofonizacji w mIeście i powiecie. Stawała się ona 
coraz poważniejszym konkurentem dla istniejących w Rypinie instytucji 
kredytowych 112. 
Działalność organizacji gospodarczych i spółdzielczych w rypińskim 
::;potkała się z uznaniem władz centrełlnych. Dowodem na to była, zda- 
niem miejscowych działaczy, wizyta prezydenta II RP Ignacego Mościc- 
kiego w dniach 10-14 VII 1928 r. Towarzyszyli mu minister rolnictwa 
Niezabitowski, minister reform rolnych prof. Staniewicz, wojewoda war- 
szawski Twardo, prezes Centralnego Towarzystwa Rolniczego Fuda- 
kowski 113. 
Trudniej jest pisać o działalności kulturalnej i oświatowej na terenie 
Rypina, ponieważ źródła nie zachowały się, a w literaturze pojawiają się 
na ten temat stosunkowo nieliczne wzmianki; język sprawozdań krótki, 
suchy, urzędowy, nie pozwala nam na odtworzenie pełnego jej obrazu. 


298
>>>
Nie ulega natomiast wątpliwości, że wszystkie istniejące w rypińskim 
towarzystwa kulturalne, zespoły amatorskie itp. musiały nadrabiać braki 
wynikające ze stosunkowo niskiego poziomu oświaty, zwłaszcza że wiek 
dzieci nadal nie wypełniało obowiązku 5zkolnego. Próbowała ten stan 
rzeczy zmienić m. in. istniejąca w Rypinie Polska Macierz Szkolna. 
O poziomie oświaty zadecydowało nie tylko smutne dziedzictwo zaborów, 
ale i polityka państwa. Przez całe dwudziestolecie brakowało pieniędzy 
przyznawanych samorządom na organizowanie nowych szkół, prowadzenie 
remont6w, zakup pomocy naukowych, niedostateczna liczba etatów nau- 
czycielskich. 
Od 1902 r, Rypin posiadał Dom Ludowy istniejący przy Towarzystwie 
Kredytowym Miejskim. Już w cztery lata póżniej liczył on 216 członków. 
Prowadził różnorodną działalność; zorganizował własny chór i orkiestrę 
oraz koło dramatyczne. Wielką popularnością cieszyły się wygłaszane tu 
odczyty i pogadanki. Organizowano je z okazji rocznic narodowych, 
Zapoznawano słuchaczy z najwybitniejszymi pozycjami polskiej poezji 
i literatury. Nie pomijano tematów politycznych oraz problemów bezpo- 
średnio dotyczących życia mi"sta i powiatu; poruszano także zagadnienia 
ekonomiczne i gospodarcze. Jednym z naj popularniejszych prelegentów 
był założyciel Domu Ludowego niezmordowany dr Cholewiński 114. 
W 1920 r. powstało w Rypinie Towarzystwo Muzyczno-Dramatyczne. 
Kontynuowało ono dawne dobre tradycje teatrów amatorskich, które po 
1906 r. powstały dzięki W, Cholewińskiemu, K. Gorczyńskiemu i A. Go- 
siewskiemu przy kołach PMSz. Wiele uwagi poświęcało propagowaniu 
dobrej muzyki, poprzez organizowanie koncertów, popisów wokalnych. 
Istniejące w Rypinie od 1925 r. Towarzystwo Miłośników Języka Pol- 
skiego miało nie tylko uczulić społeczenstwo rypińskie na piękno mowy 
ojczystej, ale i wskazać na wartości kultury ludowej; twórczości regio- 
nalnej m. 
Elementy patriotycznego, obywatelskiego wychowania były zawsze 
obecne w działalności placówek kulturalno-oświatowych Rypina. Proble- 
my dotyczące kultury i oświaty poruszano niejednokrotnie w "Kronice 
Rypińskiej". Od 1 IX 1929 r. nakładem Spółki Drukarsko-Wydawniczej 
w Rypinie zaczęto wydawać "Gazetę Rypińską". W artykule wstępnym 
pcinformowano czytelników, że tygodnik ten ma służyć interesom miasta 
i powiatu. I rzeczywiście poruszano w nim przede wszystkim problemy 
lokalne dotyczące gospodarki, oświaty, kultury, sportu, wychowania mło- 
dzieży; zamieszczano także krótkie artykuły lub infor;nacje na tematy 
ogólnopaństwowe, komentowano ciekawsze wydarzenia międzynarodowe. 
"Gazeta RypiÓ.ska" miała naj prawdopodobniej kłopoty finansowe, skoro 
już po kilku miesiącach ukazywały się apele kierowane do społeczeństwa 
rypińskiego o kupowanie jej, opłacam e prenumeraty itp. Stosunkowo 
słabo rozwinięty był dział ogłoszeń, a te jak wiadomo przynosiły znaczne 
dochody 116. 


299
>>>
Na łamach "Gazety Rypińskiej", pisano w październiku 1929 r,: 
.,Rozejrzyjmy się w życiu kulturalno-oświatowym i społecznym naszego 
powiatu. Cały szereg stowarzyszeń istnieje tylko formalnie (...), często 
poza ściąganiem składek od swoich członków (czasami nawet tego się 
nie robi) nie prowadzą żadnej działalności. Powód: brak ludzi chętnych 
do pracy społecznej, dziwna pod tym względem absencja inteligencji 
i niezrozumienie doniosłości pracy społecznej" 117. 
Zarzut skierowany pod adresem rypińskiej inteligencji był tylko 
częściowo uzasadniony. W Rypinie nr.. istniał nadal Oddział Płockiego 
Towarzystwa Naukowego (pod jego patronatem działał Dom Ludowy), 
W jego pracach brali czynny udział dr W. Cholewil1ski, ks. W. Mąkowski, 
a potem W. Staszewski, F. Cieśliński, B. Chełmicki, J. Siemiątkowski. 
Warto może wspomnieć o jednej z ciekawszych inicjatyw Towarzystwa 
Naukowego Płockiego. W 1929 r. zapoczątkowało ono akcję zbierania ma- 
teriałów przeznaczonych do zaprezentowania na wystawie regionalnej 
(trwała ona w Płocku od 23 VI do 27 VII), która poprzedziła przygoto- 
waną na czerwiec tego roku wystawę krajową w Poznaniu. Apel skie- 
rowany do społeczeństwa rypińskicgo o zebranie dokumentów, obrazów, 
rzeźb, różnego rodzaju map i wykresów ilustrujących dzieje miasta i po- 
wiatu, życie mieszkańców i ich osiągnięcia, spotkał się z pozytywną 
reakcją i ogromnym zainteresowaniem. Rypin na obu wystawach wypadł 
bardzo do brze m. 
Na zakończenie wypada wspomnieć o ruchu muzycznym i śpiewaczym. 
Miały one bardzo dobre tradycje. Znowu odwołać siG trzeba do czasów 
przedwojennych, kiedy to z inicjatywy PMSz organizowano wieczory 
towarzyskie i spotkania połączone z deklaracjami, popisami wokalnymi, 
występami chórów, koncertami. Organizowano także lekcje śpiewu i mu- 
zyki głównie dzięki wieloletniemu nauczycielowi muzyki i matematyki 
Gustawowi Sommerowi. Był on założycielem jednego z chórów szkolnych. 
Od 1926 r. prowadził chór "Lutnia" kilkakrotnie nagradzany na różnych 
konkursach (w 1936 r. przereorganizował go na chór mieszany). Uświet- 
niał on wiele lokalnych uroczystości państwowych, obchody rocznic na- 
rodowych a 3 i 15 V dał dwa cieszące się dużym powodzeniem koncerty 
podczas zjazdu powiatowego nauczycieli m. 
Kiedy w latach trzydziestych z inicjatywy ks. prof. Starościńskiego 
podjęto próbę odrodzenia, zamierającego zdawałoby się, ruchu śpiewa- 
czego (chodziło głównie o dobór dobrego repertuaru) - okazało się, że 
zespoły z Rypina i Dobrzynia nad Drwęcą nadal prezentują wysoki po- 
ziom artystyczny 120. 
Obok działalności kulturalno-oświatowej wszystkie istniejące w Ry- 
pinie partie i organizacje, a także Kościół katolicki popierały rozwój 
ruchu sportowego, starając się młodym ludziom zapełnić nadmiar wolnego 
czasu. W "Gazecie Rypińskiej" znowu krytycznie pisano o sprawach 
sportu, np.: "W ogóle sprawność naszego powiatu pozostawia dużo do 


300
>>>
życzenia pod względem braku organizacji, systematyczności i dyscypliny 
w ośrodkach WF i PW" 121. 
Krytyka ta tylko częściowo była słuszna, bowiem na terenie miasta 
i powiatu często odbywały się zawody sportowe, rozgrywano mecze piłki 
nożnej, organizowano spotkania ze sportowcami z innych miast. W samym 
Rypinie rywalizowały ze sobą członkowie kilku istniejących tu klubów 
sportowych; zawodnicy wyjeżdżali także na zawody międzypowiatowe, 
międzywojewódzkie lub diecezjalne. 
Młodzież szkolono w ośrodkach Wychowania Fizycznego i Przyspo- 
sobienia Wojskowego, korzystając z pomocy specjalnie przygotowanych 
instruktorów, bądż oficerów rezerwy. Oddziały PW korzystały z pomocy 
państwa. 
Największą popularnością cieszył się Rypiński Klub Sportowy "Lech", 
a w nim sekcja piłki nożnej. Przez całe dwudziestolecie istniało Towarzy- 
stwo Gimnastyczne "Sokół". Młodzież żydowska skupiała się w Towarzy- 
stwie Sportowym "Makabi", choć nie wspomina się o nim w znanych mi 
sprawozdaniach. Ponieważ jednak kluby "Makabi" założono jeszcze 
przed wojną we wszystkich miastach ziemi dobrzyńskiej, a także w Płoc- 
ku i we Włocławku trudno przyjąć, że właśnie Rypin byłby pod tym 
względem wyjątkiem. Częściowo pod wpływami komunistycznymi pozo- 
stawał żydowski Klub Sportowy "Kraft", zaś pod wpływem Poalej-Sjon 
Prawicy "Stern". Swoje drużyny sportowe posiadały Straż Ogniowa 
i "Strzelec". Istniał także Hufiec Gimnazjalny. Nie wiemy natomiast 
w jakiej formie rozwijał się ruch sportowy wśród mniejszości niemieckiej. 
Najprawdopodobniej w dniu 1 września każdego roku Powiatowy Ko- 
mitet Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego w Rypinie 
organizował przez kilka lat Święto Sportu. Dzień wcześniej poprzedzały 
go: uroczysty apel wieczorny, pochód młodzieży z pochodniami, śpiewem, 
muzyką. Po uroczystej mszy i wspólnym obiedzie rozpoczynały się za- 
wody lekkoatletyczne. Lekkoatleci walczyli także o Puchar Przechodni 
ufundowany przez rypiński Magistrat. Jednym z najbardziej znanych 
i wszchstronnych sportowców był Jerzy Hoffman. "Lech" wielokrotnie 
sprawiał radość swoim kibicom, np. w 1929 r. kiedy zdobył mistrzostwo 
podokręgu w piłce nożnej. Również Kościół katolicki szczególnie w latach 
trzydziestych zaczął przywiązywać coraz większą wagę do spraw sportu. 
Z ramienia Akcji Katolickiej zajmował się nim w Rypinie druh i instruk- 
tor H. Słupkowski. W 1935 r. władze diecezji urządziły sześć większych 
zawodów sportowych, w których reprezentowany był także Rypin. 
Wybuch II wojny światowej i okupacja niemiecka spowodowały, że 
ten mały prowincjonalny nieco klimat miasta, pełen jednak życia i inte- 
resujących inicjatyw zmienił się nie do poznania. 


301
>>>
PRZYPISY 


I Patrz: M. K r:1 j e w ski. Bibliografza prac za lata 19;3-- 1991, b. m, w 1992; 
i e n że: Materialy do biblior;rafii historycznej ziemt dobrzyńskiej, Włocławek 1986. 
i Slownik biOf,raficzny ziemi dobrzyńskiej do 1945 'r" Lipno 1992; F. D ł u t e k. 
Rys historyczny szpitalnictwa refjionu rypinskiego (1323-1923), Rypin 1989; R. P i o- 
t r o w s k i, Dzieje rypińskiej szkoly średniej o
ólnoksztalcqcej w lf1tach 1912-1962, 
Rypin 1988, a także Ziemia D()brzyń
ka, Zeszyty historyczne Dob'rzyńskiego Oddzialu 
WTN w Rypinie, t, 1: 1989, t. 2: 1992. 

 Por. T. S w i e c ki, F. W Y b u l t, Mazowsze Plockie w czasie wojny świa- 
towcj i powstania państwa polskiego, Toruń 1932, s. 239, 268, 269, 280, 281; 
A. L e i n wa n d. Pogotowie Bojowe i Milicja Ludowa w Polsce 1917-1919, War-o 
szawa U)/2, s. 201-203; R. P i o t r o w s k i, Powiat rypiriski na przelomie XIX 
i XX w" (w:) Szkice rypi1l.skie, Materialy z sesji popularnonaukowej z okazji 
9UO-lecia Rypina w dniu 27 XI 1965, Bydgoszcz 1967, s. 11, (dalej: Szkice). 
3 Gazeta Urzędowa na Powiat Lipnowski, 1919, nr 18, s. 2. 
4 Gazeta Urzędowa Lipnowskiego Wydziału Powiatowego, 1928, nr 2, s, 4, 
3 Spis gmin miejskich i wiejskich RP, oprac. J, S c h e i n k ij n i g i J, K 0- 
wal c z e w s k i. Warszawa 1934, s. 206. Na temat innych podziałów patrz: J. S u- 
s k i, Podzial administracyjny RP, Warszawa 1930, 
6 Płyta nagrobna na cmentarzu w Rypinie, Gazeta Urzędowa Powiatu Rypiń- 
skiego za lata 1924, 1925, 1926 oraz Gazeta Rypili.ska z 1929 r.: R. P i o t r o w s ki, 
Zaslużony dla Rypino, Kronika Rypili.ska, 1993, nr 38, s. 8-9, 
r T. S wi e c k i, F. W y b u l t, op, cit., s. 323, 325. 
8 Ibid., s. 326-328; Relacja R. Piotrowski; A, W i t k o w s k i, Mordercy 
z Selbstschutzu, Warszawa 1982, s. 61, 67; M, M, G r z y b o w s k i, Wojna polsko- 
rosyjska w Plocku i na Mazowszu, Płock 1990. s. 99-100. 
9 T, S w i e c k i, F, W y b u l t, op, ci t. , s. 345-346; M. Kra j e w s k i, "Cudu" 
nad Wislq dobrzyński epizod, Gazeta Pomorska, 1991, nr 193, s. 8. 
10 Ibid., s, 370-371; S. K a l e m b k a, Z tradycji walk narodow9-wyzwoleń- 
('zych na ziemi dObrzyńskiej. (w:) Szkice, s. 34; Z. Was z k i e w i c z. Z problema- 
tyki dziejów spoleczno-politycznych ziem idobrzyńskiej w okresie II RP, Zapiski 
Kujawsko-Dobrzyńskie, Ser, B, Włocławek 1979, s. 70, 
II B. K a p ł a n, Z rewolucyjnych tradycji Rypina i powiatu rypińskiego, (w:) 
Szkice, s, 128-129. 
12 Ibid.. s. 129-131; NI, Kra j e w s k i, Slowmk, s, 338. 358. 
1:1 Por, K, W i ę c h, Hozwój organizacyjny i system funkcjonowania PPS 
w latach 1918-1919, Z Pola Walki. nr l. 1976. s. 73, 82. 86. 
H K. W i ę c h, PPS (1918-1921), Warszawa 1978, s. 87-88, 89; Z. Was z k i e- 
w i c z, Partie polityczne na Kujawach wschodnich i ziemi dobrzyizskiej w latach 
1918-1939, (w:) Z dziejów ruchu robotniczego na Kujawach wschodnich i ziemi 
dobrzyńskiej, pod red. Z. Was z k i e w i c z, Włocławek 1982, s. 83. 
15 Por. M, Kra j e w s k i, Z historii ruchu mlodzieżowego województwa wloc- 
lawskiego. Organizacja Mlodzieży TUR, Echo Papiernika i Meblarza, nr 13--14: 
1978, s. U. 
16 Ibid., J, H o l z e r, Mozaika polityczna II Rzeczypospolitej, Warszawa 1974, 
s. 509; B. K a p ł a n, op. cit.. s. 159. 
17 B. K a p ł a n, op. cit., s. 132--136, 137 oraz s. 173 - wykaz członków KPP 
i KZMP w pow, rypili.skim w latach 1921-1939. Część nazwisk podaje także 
M. Kra j e w s k i, Ruch robotniczy w Rypińskiem w latach 1918-1939, Echo 
Papiernika i Meblarza, nr 1-2: 1979, s. 3. 
18 Sytuacja spoleczno-polityczna i gospodarcza obszaru Okręgu Korpusu nr VIII 
w Toruniu w latach 1933--1937. Wybó'r żródel, wydali P. S t a we c k i, W. Re z- 
In e r, Toruli. 1992, dok. 52, s. 123-124. 


302
>>>
19 Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Oddz. VI, (dalej AAN), sygn. 158/ 
XII-12. t, II, KO KPP-Płock, k. 3, 4, 6; B. K a p ł a n, op, cit., s. 144; Sytuacja, 
dok. 52, s. 123-124 i dok, 53, s. 125; M. Kra j e w s k i, Ruch robotniczy, s, 3. 
Np. w 1932 r. w Rypinie było 485 bezrobotnych, w 1936 - 534 i władze przewidy- 
wały, że pod koniec roku liczba ta wzrośnie do 580, 
20 Sytuacja, dok. 51, s. 122 i dok. 52, s. 124; B. K a p ł a n, op. cit., s. 155. Przpz 
pewien czas kierował nim W. DomagaIski. 
21 Sytuacja, dok. 51, s. 122 i dok. 52, s. 124; B. K a p ł a n, op. cit., s. 137-138, 
140, 141, 147, 
22 M. Kra j e w s k i, Z historii, s. 11. Ponadto zjawiskiem dość powszechnym 
nie tylko w Rypinie, ale wszędzie tam gdzie był duży procent działaczy żydowskich, 
padały oskarżenia ze strony działaczy polskich o donosy, prowokacje, wprowadzanie 
w szeregi organizacji konfidentów, wywoływanie z góry przegranych strajków. Por, 
Archiwum Państwowe we Włocławku, Starostwo Powiatowe Włocławskie (dalej: 
St. p.w.), sygn, 406, sprawozdanie UWW z 20 VII i 20 VIII 1937 r,; J. K o wal s k i, 
Komunistyczna Partia Polski 1933-1939, Warszawa 1975. s. 218. 
2J B. Kapłan, op. cit" s. 143. 14G, 148, 149, 151; M. Krajewski, Słownik, 
s. 290, 358; t e n że: Bene merentes (dobrze zasłużeni dla Rypina), Rypin 1988, 
s. 26-27. 
2ł B, K a p ł a n, op. cit., s. 132. 152; IVI. Kra j e w s k i, Słownik, s. 290, 258 
oraz Bene merentes, s. 23, 26-27. St. p,w., sygn. 403, sprawozdanie z 20 IV 1936 r. 
25 J. H o l z e r, op. cit., s. 159. 
26 M. Woj c i e c h o w s k i, W. L u k a s z e w i c z, Ruch robotniczy we Włoc- 
ławku 1918-1939, (w:) Pod czerwonym sztandarem, Szkice z dziejów klasowego 
ruchu rObotniczego na Pomorzu Gdańskim i Kujawach, Bydgoszcz 1965, s. 131-132; 
B. K a p ł a n, op, cit., s. 137-138; J. H o l z e r. op. cit., s, 162, 163, 164. 
Z7 B. K a p ł a n, op. cit., s. 1438 i 138-139; AAN, KO KPP-Płock, sygn. 
158/XII-12, t. II. 
28 T. S w i e c k i, F. W y b u l t, op. cit., s. 200. I. Gratkowski w 1913 r. był 
delegatem ziemi dobrzyńskiej na zjazd kół młodzieży wiejskiej w Warszawie. 
29 Ibid.. S. 200; M. Kra j e w s k i. Bene merentes, s. 9, 
JO Por. J. H o l z e r, op. cit., s. 161-162; Z. Was z k i e w i c z, Partie, s. 64-65. 
J1 T. S w i e c k i. F. W y b u l t, op. cit.. s. 397. 
32 Miesięcznik Pasterski Płocki (MPP), nr 1: 1928, s. 19, np, art. Napaść Wyzwo- 
lenia na duchowieństwo; nr 3: 1928, s. 80-82 - Ambona wobec partii wywrotowych. 
J: SytuQcja, dok, 54, s. 126; M. Kra j e w s k i, Slownik, s. 81-82, 112, 338-339. 
3ł W. C h u d a ń s k i, Ruch ludowy w województwie pomorskim 1920-1939, 
Warszawa 1970, s, 208, s. 200, tab. 21; St. p. w., sygn. 408 - sprawozdanie z 10 VI 
1936 do UWW; S. Was z k i e w i c z, Z dziejów, ziemi dobrzyńskiej w latach 
1918-1939, (w:) Studia z dziejów ziemi dObrzyńskiej XV-XX w., pod red. 
M. Wojciechowskiego, Toruń 1987, s, 144. 
35 Por. S. P a w ł o w s k i. A. Z i e 1 i ń s k i, Mazowiecki Zwiqzek Młodzieży 
Wiejskiej, Warszawa 1977, s. 27, 30, 46, 113, 133, 137; W. C h u d a ń s k i, op. cit., 
s. 213, 214. 
36 S. P a w ł o w s k i, A. Z i e l i ń s k i. op. cit., s. 84-85. 
37 Ibid., s. 93, tab. 8; Sytuacja, dok. 55, s. 127. 
38 S. P a w ł o w s k i, A. Z i e l i ń s k i, op. cit., s. 132. 
39 Sytuacja, dok. 55, s. 127. 
40 T. S w i e c ki, F. W y b u l t, op. cit., s. 191, 395-396, 
41 Ibid" s. 397. 
42 Sytuacja, dok. 49, s. 117, dok. 54, s. 126, 
4J Ibid., dok. 55, s. 127. 128. 
4ł T. S w i e c k i, F. W y b u l t na s. 243-252 podają dokładny przebieg wizyty. 
45 S. B r o s, Akcja Katolicka a Polska, Poznań 1929, s. 5. 


303
>>>
48 MPP, nr 9: 1930, s. 272; S. A d a m s k i, Jak zakładać Stowarzyszenia Mlo- 
dzieży Polskiej, Poznań 1927. 
47 T, S w i e c k i, F. W y b u l t, op, cit., s. 415. 
48 Ibid" s, 417, 430-432, 449, 536, Kolejne zjazdy odbyły się m. in. w Płocku 
w lipcu 1922 pod hasłem przeciwstawiania się hasłom nienawiści społecznej oraz 
we wrześniu 1925 r, w Mławie. 
49 MPP, nr 6: 1939. s, 290, Wizytacja kanoniczna w dekanacie rypińskim. 
50 Ibid,; J, L, T y c. Rzymskokatolicka p:1rafia ŚW, Trójcy w Rypinie w latach 
niewoli narodowej (1793-1918), Rypin - Brunswick 1991. s. 112, Zob, także. M. M. 
G r z y b o w s k i. Martyrologium duchowieństwa diecezji plockiej w latach II wojny 
światowej (1939-1945), Płock 1982. s. 22-26, 62-63, 
61 MPP, nr 6, 1939, s. 29, 291. 

2 Ibid" nr 3/1929, s. 75. Ks. A. P ę s k i, Słowo refleksyjne o Akcji Katolickiej, 
53 MPP, nr 6: 1928, s. 256--257. 

4 Ibid.. nr 3: 1928. s. 92, nr 611939, s. 290. 
5fi Ibid.. nr 7: 1930. s. 227. 
58 Ibid.. nr 6: 1939. s, 290. 
5. Ibid., nr 3: 1929. s. 91, nr 9/1929, s. 119; Por, także W, M y s ł e k, Kościół 
katolicki w Polsce w latach 1918-1939. Zarys historyczny, Warszawa 1966, 
s. 508-545, 
58 J. T o m i c k i, Partie polityczne, (w:) Polska Odrodzona 1918-1939. Pań- 
stwo - społeczeństwo - kultura, pod red, J. T o m i c k i e g o, Warszawa 1982, 
s. 377-378. 
59 Sytuacja, dok. 55, s. 127-128. 
80 Ibid.. dok. 49, s. 117, 118. dok, 5!), s. 128. 
81 Por. M. Kra j e w s k i. K,
. Czeslaw Lissowski, Rypin 1987; t e n ż e. Mate- 
riały do Słownika - Ks. Czesław Lissowski; Ziemia Dobrzyńska, t, l: 1989, s. 150- 
152; Bene merentes, s. 16-17. Sprawy szkolnictwa były wielokrotnie omawiane 
przez sejmik powiatowy. Np, Gazeta Urzędowa Powiatu Rypińskiego z lat 1924- 
1925 lub Kronika Rypińska z 1925 r. 
8
 Sytuacja, dok, 55, s. 127; M. Kra j e w s k i, Slownik, s. 200. 
83 Sytuacja, dok, 55. s, 128 i dok. 49, s. 117. 
M J. H o l z e r, op, ci t. , s, 295. 
65 Ibid., s. 332, 339; M. Kra j e w s k i, Słownik, s. 60. 
86 Sytuacja, dok. 55, s. 128; C. Z a gór s k i, Dwadzieścia lat pracy Ligi Mor- 
skiej i Kolonialnej, Morze, R. XVI, 1938, nr 11, s. 20; K. J e z i o rań s k i, Musimy 
otrzymać kolonie, Morze. R. XV. 1935, nr 7, s. 10; J, D" Walka o kolonie, Morze, 
R. XII, 1939. nr 10. s. 4, 
07 Gazeta Rypińska, 1925, nr 25, s. 4. 
68 Sytuacja, dok. 55, s. 128, 
09 Ibid" dok. 49, s. 117 wraz z załącznikiem; Archiwum Państwowe w Bydgo- 
szczy, Urząd Wojewódzki Pomorski w Toruniu 1920-1939 (UWP), sygn, 4607, k. 781. 
Np. 22 i 23 IV 1927 r. urządzono w Rypinie akademię ku czci literata Szaloma 
Alejchema oraz poświęconą sprawie palestyńskiej. 
70 B. Was i u t y ń s k i, Ludność żydowska w Polsce w wiekach XIX i XX. 
Studium statystyczne, Warszawa 1930, s. 23, tab. II i s. 70, tab. IV; M. Kra j e w- 
s k i, Byli z ojczyzny mojej. Zagłada ludności żydowskiej ziemi dobrzyńskiej w la- 
tach drugiej wojny światowej (1939--1945), Rypin 1990, s. 6; Por. także T, S w i e c- 
k i, F. W y b u l t, op. cit., s. 472, tab. 
71 Sytuacja. dok. 49, s, 116. 
71 Ibid" dok, 50, s. 119. 
73 Np. w lutym i marcu 1939 w Dobrzyniu nad Drwęcą wybito 124 szyby. 
trwałą farbą wymalowano antysemickie napisy na sklepach i domach żydowskich, 
pobito 15 Izraelitów, APB, UWP, sygn. 4606, k. 215; M. Woj c i e c h o w s k i, 


304
>>>
kujawski oraz baszty boczne, które symbolizują według M. Gumow- 
skiego " mury miejskie. Nie wydaje się jednak możliwe, by obwarowania 
zostały ukończone w ciągu trzech lat od przeniesienia miasta. 
Podstawowym żródłem pozwalającym na odtworzenie przebiegu obwa- 
rowań miejskich jest plan Rypina z 1799 roku, na którym zaznaczono 
południową bramę (tzw. sierpecką) z przyległymi odcinkami muru, znacz- 
ny jego fragment z dwiema basztami w części wschodniej, oraz szczątki 
od południowego zachodu i północy 7. Obwód murów obronnych tworzył 
nieregularny owal, długości około tysiąc metrów, uformowany przez rzeź- 
bę terenu. Powierzchnia miasta wynosiła około cztery hektary. 
Główne elementy obwodu obronnego możemy odtworzyć na podstawie 
zachowanych źródeł ikonograficznych i późniejszych XIX-wiecznych opi- 
sów. Do cenniejszych źródeł należą dwa rysunki Kazimierza Stron czyń- 
skiego wykonane w połowie XIX wieku. Przedstawiają one bramę sier- 
pecką z fragmentem muru i dwiema basztami B. Zachowało się również 
wiele zdjęć fotograficznych przedstawiających bramę sierpecką 9. 
Wykorzystując wymienione źródła moźna stwierdzić, że w południo- 
wo-wschodniej części muru, po obydwu stronach bramy sierpeckiej 
istniały dwie baszty. Od strony zachodniej baszt było zapewne więcej. 
Mogły one nie występować od strony północnej, gdzie funkcje obserwa- 
cyjne pełniła wieża kościoła św. Trójcy i od strony wschodniej bronionej 
dobrze przez jezioro. Miasto posiadało prawdopodobnie dwie bramy leżące 
u wylotów głównej ulicy od strony północnej i południowej. Brama pół- 
nocna, o której nie mamy żadnego przekazu, stała przed mostem na rzece 
Rypienicy. Brama południowa zwana sierpecką (łączyła miasto z drogą 
od strony Sierpca), znana z wielu przekazów ikonograficznych, tworzyła 
kwadratową wieżę z ostrołucznymi przejazdami, wysuniętą obustronnie 
przed lico muru obronnego. Bramę zamykała brona, której prowadnice 
mieściły się w dwóch płaskich przyporach, flankujących zewnętrzny prze- 
jazd. Nad głównym otworem bramnym znajdowało się małe okienko, 
służące do celów obserwacyjnych lub podnoszenia brony. 
Podstawowym źródłem służącym do odtworzenia wyglądu średnio- 
wiecznego obwodu obronnego Rypina jest zachowany fragment muru 
usytuowany przy kościele św. Trójcy. Zabytkowy odcinek muru został 
poddany w 1983 roku inwentaryzacji archeologicznej, konserwatorskiej 
i fotograficznej, przeprowadzonej przez pracowników PKZ w Toruniu 10. 
Znajduje się on w północno-wschodniej części obejścia kościoła, tworząc 
fragment ogrodzenia. Mur ten stoi na wysokim, stromym stoku jaru, 
w którym płynie rzeka Rypienica. Mur odchylony jest od pionu i znacznie 
spękany. Odchylenie dochodzi do 20 cm. Korzenie drzew rosnących bez- 
pośrednio przy murze powodują jego pękanie, a dostająca się w szpary 
woda rozmywa i wypłukuje zaprawę. Zachowany odcinek ma długość 
zaledwie 29 metrów, pozwala jednak na odtworzenie wyglądu obwarowań. 
Mur obronny wykonany był z cegły na fundamencie kamiennym. 
Szczegółem charakterystycznym muru była jego grubość. W zachowanym 


29
>>>
RYPIN 
SZKICE Z DZIEJÓW MIASTA
>>>
Aniysemityzm na Pomorzu w okresie międzywojennym (w:) Emancypacja - asymi- 
lacja _ antysemityzm, Zydzi na Pomorzu w XIX i XX w" t. 2, Zbiór studiów, 
pod red, Z, H, N o w a k a, Toruń 1992, s. 57. 
74 Sytuacja, dok. 50, s. 119, 11 Niemców (5,7 0 : u ) było członkami rad gminnych, 
134 (5,9"") rad gromadzkich. sołtysami l podsołtysami 25 (5JJOfo). 
75 Ibid.. dok. 50 + załącznik, s, 120, 
70 Ibid" s. 121. 
77 Ibid.. dok. 49, d. 117. 
7" A. W i t k o w ski. op. cit.. s. 54. 
"9 Sytuacja, s. 119; Por. Z, Kar p u s, Jeńcy i internowani rosyjscy i ukraiń- 
scy w Polsce w latach 1918-1924. Z dziejów militorno-pohl.yeznych wojny polsko- 
-radzieckiej, Toruń 1991. s, 112-141. 
80 T, S w i e c k i, F. W y b u l t, op, cit.. s. 303. 

I Ibid., s. 309-310. 
82 Ibid" s, 313 i 310, 
3 Gazeta Urzędowa na Obwód LipnoW5ko-Rypiński, 1918, nr 6, s. 12, 1918, nr 4, 
s. 5 i nr 10, s. 12; AAN, Wybory do Sejmu 1919, sygn, 114/IX-1, k. 2; B. K a p ł a n, 
op, cit., s. 128; T. S w i e c k i, F, W Y b u l t, op, cit.. s. 302-303, 313, 


 Gazeta Urzędowa na Powiat Lipnowski, 1919, nr 18, s. l; Gazeta Urzędowa 
Powiatu Rypińskicgo z lat 1924-1926. Skład osobowy nie ulegał zmianie przez 
kilka lat. 
tS T. Swiecki. F. Wybult, cp. cit.. s. 406-409; M, Krajewski, Sło- 
-u;nik biograficzny ziemi dobrzY1iskiej, R3muald Wasilewski, Kujawy, 1987, 
nr 51/52, s. 17. 
"O Ibid., s. 414, 
87 Por. R. W a p i ń s k i, Nc.rcdowa Demokracja (1933-1939), Wrocław 1980, 
s, 253-276. 
'8 T. S w i e c k i, F. W y b u l t, op, cit., s, 538. 
8Y MPP, 1928, nr 6, s. 173. 
90 Por. Stronnictwo Narodowe, Gazeta Warszawska, 1928, 28 VII, nr 202, s, 1; 
Program Stronnictwa Narodowego uchwalony przez Radę Naczelnq Stronnictwa 
Narodowego 7 X 1928, s. 5. 
91 Por. R. Wa p i ń s k i, op. cit., s. 285, 
92 Wybory do SeJmu 1930, Statystyka Polski, Ser, C, z, 4. s. 10, 121. 
93 Z. Was z k i e w i c z, Z dziejów, s. 114, 
9
 AAN, KO KPP, Włocławek, sygn. 158/XVII, sprawozdanie UWW z 10 III 1932; 
St, p. w" sygn, 338, 
95 Z. Waszkiewicz, Z dziejów, s. 141. 
116 Por. A. A j n e n k i e l, Polska po przewrocie majowym, Zarys dziejów poli- 
tycznych Polski 1926-1933, Warszawa 1980, s. 453-463. 
117 Ibid., s. 464; Z. Was z k i e w i c z, Partie, s, 105 i n, 
98 B. K a p ł a n, op, cit" s. 157-158, 
119 A. A j n e n k i e l, op, cit., s. 658. 
'00 B. K a p ł a n, op. cit" s. 159, 160; Por. Z, Was z k i e w i c z, Partie, s. 122 - 
można doszukać się analogii z Włocławkiem. 
10' Por. T, S w i e c k i, F. W y b u l t, op, cit., s. 172, 
lOS Ibid" s. 185-186; M, Kra j e w s k i, B!:?ne merentes s. 11: M. Kra je w- 
s k i. Słownik, s. 73-74, ' 
103 T. S w i e c ki, F. W y b u l t, op, cit.. s. 182, 
1114 Por. B. K a p ł a n, op. cit.. s. 129; M, Kra j e w s k i, Słownik, s. 60, 
105 Sytuacja, dok. 55, s, 127; M, Kra j e w s k i, Słownik, s. 36, 44, 45 oraz tegoż, 
Bene merentes, s. 7, 8. Zob. także M. Kra j e w s ki, Borzewscy herbu Lubicz 
z Ugoszcza w ziemi dobrzyilskiej, (Rypin) 1990. 


305
>>>
1.0. Sytuacja, dok. 55, s. 127; M. K I' a j e w s k i, Slownik, s. 57; T. S w i e c k i, 
F, W y b u l t, op. cit.. s. 148. 160, 178. 
101 T. S w i e c k i, F. W Y b u] t, op, cit., s, 183-184; Sytuocja, dok. 55, s. 128; 
M. K I' a j e w s k i, Slownik, s, 50 oraz tegoż, Bene merentes, s. 16. 17. Na temat 
działalności oddziałów. składzie Zarządów itp. wydano w 1931 r. specjalną mono- 
grafię. P2,trz t"kże: I nf01'motLr lCC-leci'1 Och'Jtniczej Stroży Poz.: rnej w Rypinie, 
Hypin 1981. 
108 T. S \V i e c k i. F. W Y b u ] t. c'p, cit.. s, 481, 482, 499, 519, 
11)9 Por. .s prcr wozdr, nie SpóIdzi.:lc:::eJ NIleczarni Parowej "Rotr" w Rypinie. Zrzc- 
szenie Spółdzif:l1,i Mleczarski.:h z odpowi
dzi!1lnościq 09ronic
onq za rek 1931, Rypin 
Hi31; T. Swiecki, F. W
'bult, op, cit.. s, 491. 
110 R. P i o t I' o W s k i, Pov.:iat, s, 113; Z, Was z k i e w i c z, Z dziejów, 
s, 118--lHJ; Gazeta Rjpińska. HJ29. nr L s. 4 i nr 6, s. 6. 
111 Spro.wndanie Spóldzie/cze:,c Ml
nl R'J/niczego U' Rypinie. Sp(;l1w z cdpo- 
wiedzżo/nościq ograniczoną za cZus od l VII 1,)31 do 3:J V 1932, Rypin 1932, s, 11. 
15, 16; Gazeb Rypińska - por, przypis 11 O. 
112 Spruwozdanie Zar:::qdu Komul!ulnej Kosy Ogzcz.;dności w Rypinie, RypiJl 
1935, s, 7-8. 
113 T. Ś w i e c k i. F. W Y b u l t, cp, cit., s. 543; M. Kr:1 j e w s k i. Prezy- 
dent RP w Rypinie, Gazeta Pomorska. 19iW, nr 282, s. G. 
lU M, K I' a j e w s k i, Slownik, s. 13-/4 i tegoż. Bene merentes, s, 10-14, 
m T. B.. Toworzystwo Milośników Ję::.yka Polskiego (w Rypinie). Kronika Rv- 
pil1ska, 1925, nr 48, s. 2-3; Por. także B. B a ] c e I' o w i c z, Spadkobiercy c,ra 
Cholewińskiego, Kujawy, 1987, nr 18, s. 2 i Z tro.dyc;i kulturalnej Rypina, Rypin 
1979; T, S w i e c k i, F. W y b u] t, op. cit.. s, 148, 160, 169. 
116 GEwnym właścicielem był I. Gl",\tkowski, choć jego nazwhko nigdzie nie 
figuroW2ło, :/, jako redaktor odpowiedzb]ny podpisywał sic,; Tadeusz Strz
]ecki. 
117 Gazeta Rypili."ka. 1929. nr (j. s, l. 
lU' T. Ś w i e c k i, F. W Y b u l t, op, cit" s. 5'14-545. 
119 Ibid" s. 1f9; B, B a] c e I' o w i c z, Czy warto reiować edchodz'łce echf!7 
(R}piilSki chi r ..Lutni:;"), Kultura i Ty, 1978. nr 2, s. 50-51, 120; M, K I' a j e w s k i. 
SIewnik, s. .33]; 1?vpin, A imię ich 
odnym b:dzie, pod, red, M, K I' a J e w s k i e g o. 
Rypin 1991, s. 1. P-22, 
120 Życie Mazowsza. NIksic,;cznik Regiona]ny, 1935. nr l, s. 31. 
; l G:l;:'cLI Rypj
skl, 1929, nr 1. s, 6, nr 3, s, 3: 1\1PP. 19:35, nr 7, s, 3(;g, 


306
>>>
Roman Piotrowski 
Rypin 


Szkolnictwo 
Rgpi11a 
llJ latach 


1918 -1939 


UWAGI WSTĘPNE 


S zkolnictwo Rypina okresu mię- 
dzywojennego nie doczekało 
się do chwili obecnej odrębne- 
go opracowania. Wcześniejszym 
okresem szkolnictwa miejskiego 
zajął się J.L. Tyc poświęcił 
jeden z rozdziałów swojej pracy 
pt. Rzymskokatolicka parafia św. 
Trójcy w Rypinie w latach niewoli 
narodowej 1793-1918 '. Temat 
szkolnictwa w powiecie rypińskim 
w latach 1918-1939 podjął autor ni- 
niejszego opracowania 2. W 1988 roku 
wydana została przez Komitet Orga- 
nizacyjny Zjazdu Absolwentów Li- 
ceum Ogólnokształcącego w Rypinie 
broszurka R. Piotrowskiego pt. Dzie- 
je rypińskiej szkoły średniej ogólno- 
kształcącej w latach 1912-1962 3 . 
Opracowanie niniejsze stanowi nato- 
miast próbę usystematyzowania wie- 
dzy o szkolnictwie Rypina w latach 
1918-1939 z uwzględnieniem pier- 
wszych miesięcy okupacji hitlerow- 
skiej. 
Bazę źródłową szkicu stanowią 
przede wszystkim zachowane mate- 
riały archiwalne. Część z nich prze- 
chowywana jest w Archiwum Pań- 
stwowym w Bydgoszczy. Są to nie- 
liczne dokumenty Inspektoratu 
Szkolnego w Rypinie i rypińskich 
szkół średnich z lat] 917-1939. Dru- 
ga część tych dokumentów zacho- 
wała się w aktach byłego Wydziału 
Oświaty i Kultury w Rypinie, które 
w 1983 roku przekazane zostały 
Archiwum Pailstwowemu w Toru- 
niu, Oddział we Włocławku. Nielicz- 
ne akta z omawianego okresu zacho- 
wały się w składnicach dokumentów 
szkół rypińskich. W szkole podsta- 


307
>>>
wowej nr 1 z pożogI wojennej uratował się tylko jeden rocznik arku
zy 
ocen. Odtworzenie historii szkolnictwa niemieckiego dla dzieci polskich 
w pierwszych miesiącach okupacji hitlerowskiej możliwe było tylko na 
podstawie żyjących jeszcze uczniów tej szkoły. Z materiałów archiwal- 
nych dotyczących szkoły powszEchnej nr 2 pozostała tylko kronika szkol- 
na 4. Obszerny wstęp historyczny w tej kronice, dotyczący szkolnictwa 
Rypina, pccząwszy od końca XVI wieku, a skończywszy na zapisie roku 
szkolnego 1934/35 opracował ks, Czesław Lissowski, prefekt tej szkoły 
i historyk regionalista w oparciu o różne, istniejące jeszcze w tym czasie 
żródła archiw8.lne, głćwnie: zespół akt przechowywanych w Archiwum 
Diecezjalnym w Płocku i kilka teczek w archiwum parafialnym w Rypi- 
nie. Ks. LisSGwski wykorzystał r0wnież materidy znajdujące się wów- 
czas w archiwach pmlstwowych Warszawy i Płocka, a dla okresu po 
1917 roku sięgnął do akt inspektoratów szkolnych i kancelarii szkół 
rypińskich. Od roku szkolnego 1935/36 kronika prowadzona była przez 
następujących po sobie kierownikGw szkół. Tak więc dokument ten sta- 
nowi wiarygodne źródło wiedzy o szkolnictwie Rypina, począwszy od 
końca XVI wieku a skollczywszy na ostatnim zapisie z roku szkolnego 
1938/39. Oprócz wymienionych już żrćdeł archiwalnych, wykorzystano 
relacje byłych uczniów szkół rypi11skich. 


W ODRODZONEJ RZECZYPOSPOLITEJ 
CRGANIZACJA SZKOLNICTYlA I ADMINISTRACJI SZKOLNTJ 


Przejęcie szkolnictwa przez władze polskie nastąpiło 1 pażdziernika 
1917 roku. W dniu tym niemieckie władze administracyjne przekazały 
szkolnictwo polskie Departamentowi Wyznań Religijnych i Oświecenia 
Publicznego Tymczasowej TID.dy Stanu. W tym samym dniu niemiecki 
inspektorat szkolny Woehl, przekazał szkolnictwo pierwszemu, polskiemu 
in:::pektvrcwi szkolnemu, Kazimierzowi Sacharce. Powstał Królewsko-Pol- 
ski Inspektorat Szkolny Okręgu Lipnowskiego, obejmujący powiat lipno- 
wski i rypiński 5. 
Pierwszy krok w kierunku podniesienia stopnia organizacyjnego szkół 
nastąpił po odzyskaniu niepodległości. Dekret z dnia 7 II 1919 roku był 
pierwszym aktem ustawodawczym w dziedzinie szkolnictwa i na ziemiach 
polskich zaboru rosyjskiego wprowadzał obowiązkową, bezpłatną, siedmio- 
klasową naukę dla dzieci w wieku od 7-14 lat. Tymczasowo jednak prze- 
pisy te zezwalały na zakładanie szkół z czteroletnią lu b pięcioletnią nauką 
początkową. Ponadto dekret zobowiązywał inspektorów szkolnych do 
opracowania planu sieci szkolnej w taki sposób, aby wszystkim dzieciom 
w wieku obowiązku szkolnego umożliwić korzystanie z nauki. Droga 
dziecka do szkoły nie mogła przekraczać 3 km. Liczba dzieci w obwodzie 
nie mogła natomiast być większa od 650 i mniejsza od 40 6 . 
Z nowym rokiem szkolnym 1919/20 Lipnowski Okręg Szkolny podzie- 
leny został na dwa okręgi powiatowe: lipnowski i rypiński, Dotychczaso- 


308
>>>
wy inspektor szkolny K, Sacharko zrezygnował z zajmowanego stano- 
wiska, a na jego miejsce w l ipnie mianow,
ny został Krogulski, w Rypi- 
nie - Bronisław Gancarczyk. 
Obaj inspektorzy rozpoczęli swą pracę od wprowadzenia w życie 
dekretu z dnia 7 II 1919 r. Urzędom gminnym polecono sporządzić spisy 
wszystkich dzieci w wieku od 4-7 i 7-14 lat. Do opracowania nowego 
planu sieci szkolnej na pow. rypiński powołana została przez inspektora 
R. Gancarczyka komisja w składzie: L. KranfIorst, T. Budzanowski, 
S, Sokalski i J. Lisiecki. Wszystkie rady gminne, dozory szkolne, urzędy 
parafialne i zarządy szkół zobowiązane zostały do udzielenia wszelkiej 
pomocy wyżej wymienionym komisjom oraz wyrażania opinii przy two- 
rzeniu rejonów szkolnych 7. 
Dnia 11 marca 1932 1'. Sejm uchwalił ustawę o ustroju szkolnym. Jej 
inicjatorem był Janusz Jędrzejewicz, minister wyznań religijnych i oświe- 
cenia publicznego Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1931-34. Ustawa 
określiła kierunek wychowawczy szkolnictwa, jego program i organizację. 
Podstawę szkolnictwa stanowiła 7-letnia szkoła powszechna utrzymywana 
przez państwo wspólnie z samorządem terytorialnym, Pod względem orga- 
nizacyjnym szkoła powszechna podzielona została na trzy stopnie i trzy 
szczeble programowe. Szkoła I stopnia obejmowała klasy I-IV, z której 
I i II miały kurs jednoroczny, III - kurs dwuletni, IV - trzyletni. 
W ciągu 7 lat uczniowie kończyli w szkole I stopnia cztery klasy. Szkoła 
II stopnia była 6-letnia. Klasy od I-V miały kurs jednoroczny, a kla- 
sa VI - dwuletni. W ciągu siedmiu lat uczeń kończył sześć klas. Szkoła 
trzeciego stopnia posiadała siedem klas o kursie jednorocznym i realizo- 
wała wszystkie szczeble programowe. Szkoły pierwszego stopnia organi- 
zowane były na wsi i praktycznie zamykały dzieciom do nich uczęszcza- 
jącym dostęp do szkół średnich, które oparte były na szkole drugiego 
stopnia i obejmowały 4-letnie gimnazjum i 2-letnie liceum 8. 
W lipcu 1933 r. nastąpiła reorganizacja terenowej administracji szkol- 
nej. W związku z tym zlikwidowany został Inspektorat Szkolny w Ry- 
pinie, Obwody: płoński, rypillski i sierpecki weszły w skład Obwodu 
Szkolnego Si
rpeckiego z siedzibą w Sierpcu, Obwód ten został włączony 
de Okn;gu Szkolnego Warszawskiego;. 
Z dniem 1 kwietnia 1938 r. cztery powiaty: włocławski, nieszawski, 
lipnowski i rypiński zostały odłączone cd województw3. warszawskiego 
i włączone do woj. pomorskiego. W związku z nowym podziałem teryto- 
rialnym kraju, na mocy rozporz
dzenia Min. Wyznań Religijnych i Oświe- 
cenia Publicznego z dnia 8 II 1938 1'. utworzono nowe obwody szkolne 10. 
Z dniem 1 kwietnia pow. rypiński stał się samodzielnym obwodem szkol- 
nym, Inspektorem szkolnym w Rypinie mianowany został Michał Cezak, 
dotychczasowy podinspcktor szkolny obwodu szkolnego sierpeckiego. 
Obwód rypiński wszedł w skład Kuratorium Okręgu Szkolnego Pomor- 
skiego z siedzibą w Toruniu. Ten stan organizacyjny szkolnictwa prze- 
trwał do wybuchu drugiej wojny światowej 11. 


309
>>>
BUDOWNICTWO SZKOLNE 


Szkolnictwo Rypina weszło w okres niepodległego bytu narodowego 
bez własnych budynków szkolnych. Szkoły mieściły się w budynkach 
wynajętych. Były to lokale nieprzystosowane dla potrzeb szkolnych, ani 
pod względem przestrzennym, ani też nie spełniały elementarnych wy- 
mogów sanitarnych. Brak bieżącej wody, złe oświetlenie izb lekcyjnych, 
sanitariaty poza budynkami szkolnymi, złe ogrzewanie, utrudniały pracG 
i naukę zarówno uczniom, jak i personelowi nauczającemu 12. 
Dnia 31 sierpnia 1919 r. wybrana została w Rypinie pierwsz'ł w nie- 
podległej Polsce Eada Miejska, składająca się z 24 radnych (15 chrześci- 
jan i 9 Żydów), Na pierwszym inauguracyjnym posiedzeniu, odbytym 
6 pażdziernika 1919 r. powołany został Zarząd Miejski (Magistrat), w skła- 
dzie 5-ciu członków. Burmistrzem został wybrany Józef Budz
nowski. 
Na plan pierwszy w gospodarce miejskiej wysunięto m. in. sprawy kultu- 
ralno-oświatowe. Po wprowadzeniu w życie uchwały o powszechnym 
nauczaniu, zdecydowano się na budowę gmachu szkoły powszechnej 13, 
Wybuch wojny polsko-bolszewickiej w 1920 r" udaremnił realizację tych 
zamierzeń. 
Dnia 17 lutego 1922 r., wydL'na została ustawa o budownictwie publicz- 
nych szkół powszechnych. Powierzała ona budowę szkół zarządom gmin- 
nym, które miały otrzymać od państwa subwencje w wysokości 50% 
kosztów. Jednakże niskie budżety poszczególnych gmin nie pozwalały 
ponieść jednorazowo tak zn
cznych wydatków, Z tego też wzglGdu rypiń- 
scy działacze oświatowi sugerowali, aby Wydział Powiatowy udzielił gmi- 
nom budującym szkoły długoterminowych pożyczek 14. N3 przeszkodzie 
stanęło jednak ciągłe obcinanie budżetu państwowego i budżetów gmin- 
nych przeznaczonych na oświatę. Związek Polskich Nauczycieli Szkół 
Powszechnych w Rypinie wystąpił na łamach "Kroniki RypiI1skiej", 
w sposób niezwykle ostry przeciv'ko zmniejszaniu budżet6w szkolnych. 
Ten ostry w swej treści sprzeciw nie wpłynął na zmianę sytuacji 15 
Budownictwo szkół powszechnych w powiecie rypiilskim w pierwszym 
dziesięcioleciu po cdzyskz.niu niepodległości było minimc..lne 16. 
W lepszej sytuacji pod względem budownictwa szkolnego niż wieś 
rypińska, znajdowało się miasto Rypin. Dzięki zabiegom organizacyjnym 
Magistratu i osobistemu poświęceni'..! dla spraw publicznych ć'wczesnego 
burmistrza J, Budzanowskiego w 1926 r. przystąpiono do budowy gmachu 
dla szkół powszechnych, Pierwszą część budynku, przeznaczonego dla 
szkoły mGskiej oddano do użytku 12 stycznia 1928 r. Ze względu na brak 
środków finansowych, tylko na kilka miesięcy ustały prace przy budowie 
drugiej części gmachu, przeznaczonego dla szkoły żeńskiej. W lipcu 
1928 r. burmistrz dostał zgodę Rady Miejskiej na sprzedaż gruntów miej- 
skich na Bielawkach, a uzyskane w ten sposób środki przeznaczono na 
budowę szkoły. Druga cz
ść budynku szkolnego została wykOl1czona w 
pierwszej połowie 1930 r. Od wrze
nia szkoła żeńska przeniosła się do 


310
>>>
nowowybudowanego giT:achu, Oba bliźniacze budynki otrzymały najno- 
wsze vlyposażenie sanitarne: natryski, wodę bieżącą, centralne ogrzewanie, 
kanalizację i wodociągi t7. 
W kOllcU 1937 r, rypińscy działacze oświatowi i 
amorządowi przystą- 
pili do budowy gmachu dla przyszłej szkoły średniej. Dnia 23 lutego 
1938 r. powstał Tymcz£1sowy Komitet Organizc.cyjny Towarzystwa Szkoły 
Sredniej, w skład kErego weszli: prezes - dr Roman Słomiński, vice- 
prezes -- ks. Czesław l.issJwski, skarbnik - Henryk Kolasiński, se!ue- 
tarz - Stefan Kown8.cki. Członkowie Zarządu: ks. Stanisław Gogo- 
lewski - proboszcz rypi11ski, Józef Budzanowski - burmistrz H.ypina, 
Jerzy Siemiątkowski - ziemianin z Wąpielska, Zygmunt Wesołowski - 
rolnik z Rypina i Antoni Sieradzki. Zarząd Towarzystwa przystąpił do 
zbierania skhldek n
 szkołę i w ciągu 11 dni zebrał deklaracje na sumę 
ponad 30.000 zł, nie licząc subvencji Samorządu Powiatowego, Zarządu 
Miasta, Banku Spćłdzic1czego, Mleczarni "Rotr" i innych. W marcu 1938 r. 
Magistrat wystąpił z wnioskiem do Rady Miejskiej o przyznanie TSS 
działki pod budowę szkoły. Uchw'ałą nr 139/38 Ro,da Miejska przyznała 
na rzecz Towarzystwa, tytuł darowizny, nieruchomość zwaną "Ogrodem 
szpitalnym" o powierzchni 1 ha 3298 m 2 , leżący przy ulicy Kościuszki 
nr 47 (dziś 51). Wkrftce też przystąpiono do budowy gmachu lS. Dzięki 
dużemu zaangażowaniu ks. Czesława l issowskiego, jego inicjatywie 
L energii w zbieraniu składek i oiiar oraz kierow[miu całą budową, po- 
cząwszy od p!::m6w architektonicznych, a skoriczywszy na ławkach szkol- 
nych, CZtiŚĆ budynku oddana zesŁała do użytku już 1 września 1938 r. 
Budowa drugiego s!;:rzydła budynku przerwana zestała przez wybuch 
wojny tq. 


PUBLICZNE SZKC'ł_ y POWSZECHNE. SZKOŁA MĘSKA (NR 1) 


Udokumentowane początki szkolnictwa Rypina sięgają XVI wieku. 
W najstarszej ksiGdze protokołów wizyt biskupich z roku 1597 występuje 
wzmianka o 'parafialnej szkole początkowej. Przez 289 lat z przerwami, 
funkcjonowała szkoła o jednym nauczycielu, początkowo tylko dla chłop- 
ców, a następnie także i dla dziewcząt 20. 
W związku z rozwojem urbanistycznym miasta, wzrastała również 
liczba mieszkmic6w. Według M, Aschkewitza w 1872 r. \v Rypinie miesz- 
kało 3106 osćb o mieszanym składzie narodowościowym: polsko-żydow- 
sko-niemieckim "t. W siedem lat p6żniej, tj. w 1879 r., liczba mieszkań- 
ców wzrosła do 4770 oSĆJb 22. 
W roku szkolnym 1 
!3tl!B5 do rypińskiej szkoły elementarnej o jednym 
nauczycielu uczęszczało już 160 chłopców i dziewcząt. W 1886 roku na- 
stąpił podział tej uczelni na d".,'ie szkoły początkowe: męską i żellską 28. 
O szkole męskiej wiemy bardzo mało ze \vzględów już opisanych. Wia- 
domo tylko, że od poC'zątkć.w naszego stulecia była to szkoła czterokla- 
sowa z wykładowym językiem rosyjskim. W latach rewolucji 1905- 


311
>>>
;11 


, II 
.11 
I 
II 


ł' 


1907 r. utrzymywana przez Polską Macierz Szkolną. Pracowało w niej 
trzech nauczycieli. Kierownik szkoły - Roman Kwiecień, wprowadził 
nauczanie wszystkich przedmoitów w języku polskim. O fakcie tym miej- 
scowe władze rosyjskie powiadomiły Płocką Dyrekcję Naukową. Szkoła 
poddana została wizytacji, a inspektor zadawał młodzieży pytania w ję- 
zyku rosyjskim. Młodzież, solidaryzując się z nauczycielami, odpowiadała 
po polsku, W k0l1CU 1907 r. nauczycieli zwolniono z pracy, a szkołę 
zamknięto. Uczniowie na znak protestu spalili publicznie podręczniki 
szkolne napisane w języku rosyjskim 2\ O reaktywowaniu tej szkoły 
w Rypinie dowiadujemy się dopiero w latach I wojny światowej. Była 
ona subsydiowana przez Koło Miejskie Polskiej Macierzy Szkolnej Z
. 
Mieściła się początkowo w domu Blumenzweiga, a następnie u Bolesty 
przy ulicy Kościuszki. W roku szkolnym 1918/19 przeszła na utrzymanie 
. 
Zarządu Miasta, otrzymując status szkoły rozwojowej, siedmioklasowej. 
Pierwsi absolwenci klasy siódmej opuścili szkołę w czerwcu 1924 roku 28. 
W latach 1918-1924 kierownikiem szkoły męskiej był Czesław Podol- 
ski. Prawdopodobnie od 1 września 1924 r. na to stanowisko nominację 
otrzymał Wacław Malanowski, który z bliżej nie określoną przerwą, sta- 
nowisko to sprawował do wybuchu II wojny światowej. Dnia 12 stycznia 
1928 r. szkoła wprowadziła się do własnego, nowowybudowanego, nowo- 
czesnego gmachu szkolnego przy ul. Szkolnej nr 1 (dziś ulica 3-go Maja) 27. 
W szkole męskiej od 1915 r. do roku szkolnego 1918/19 był oddział 
przeznaczony dla dzieci wyznania ewangelickiego, W roku szkolnym 
1919/20 oddział ten przekształcony został w jednoklasową, koedukacyjną 
szkołę 4-oddziałową, prowadzoną przez Karola Matza. Od 15 stycznia 
1933 r. szkoła ta została rozwiązana, a oddziały ewangelickie wcielone 
do szkoły męskiej i żeńskiej, Dla nauki języka niemieckiego wyznaczono 
7 godzin tygodniowo 28. 
W roku szkolnym 1931i32 do szkoły uczęszczało 630 chłopców. Promo- 
cję do następnej klasy otrzymało 528 uczniów. Na rok następny w tej 
samej klasie pozostało 102, co stanowi 19,3% z ogólnej liczby uczniów. 
W roku szkolnym 1932/33 wzrosła liczba uczniów do 695. Zmalała nato- 
miast liczba dzieci niepromowanych i wynosiła 14,1% 29, 
W tym przedziale czasowym zaznaczył się w obu szkołach powojenny 
wyż demograficzny, Napłynęła również spora grupka uczniów spoza rypiń- 
skiego rejonu szkolnego, Wpływ na ten stan rzeczy miała bez wątpienia 
ustawa z dnia 11 III 1932 r" dzieląca szkoły powszechnES na trzy stopnie 
i trzy szczeble programowe. W związku z tym zamożniejsi rolnicy, pra- 
gnący swoje dzieci posyłać do szkół średnich, wybierali szkoły drugiego 
lub trzeciego stopnia 30, 
W roku szkolnym 1934135 szkoła męska przemianowana została na 
koedukacyjną Publiczną 7-klasową Szkołę Powszechną. W czerwcu 1939 r. 
nauczycielami byli w niej: Wacław Malanowski (kierownik szkoły), Boni- 
facy Łukowski, Helena Łapkiewiczowa, ks, Bolesław Pędzich, Gustaw 
Sommer, Marceli ŚwitaIski, Helena Ogińska, Ęufemia Wojciechowska, 


312
>>>
Karol Matz, Regina Małżewska-Czyżewska, Czyżewski (imienia nie udało 
się ustali), Tadeusz Górecki, Klimczewski (imienia nie udało się ustalić) 31. 


SZKOLA ZEŃSKA (NR 2) 


Próba utworzenia prywatnej, katolickiej szkoły żeńskiej w Rypinif' 
podjęta została w 1867 r., przez nauczycielkę Florentynę Pogorzelską. 
Projekt ten nie uzyskał jednak aprobaty mieszczan. Silnie spauperyzo- 
waną społeczność miejską nie stać było na utrzymanie szkoły prywatnej. 
Dopiero w 1885 L mieszkańcy Rypina wystąpili do magistratu z żądaniem 
otwarcia miejskiej, początkowej, powszechnej szkoły żeńskiej. Wniosek 
ten poparty został przez naczelnika powiatu, a dyrekcja naukowa w Płoc- 
ku wyraziła zgodę na otwarcie drugiej szkoły początkowej. Dnia 13 marca 
1.886 r. rozpoczęły się zajęcia szkolne 32. 
W ostatnich latach XIX wieku osiedliła się w Rypinie duża liczba 
Rosjan. Byli to przeważnie oficerowie, urzędnicy i ich rodziny, W 1900 L 
liczba mieszkańców miasta wynosiła 5000 osób, w tym około 1200 osób 
stanowiły osoby cywilne narodowości rosyjskiej 33. Z każdym rokiem 
wzrastała również liczba uczennic w szkole i w roku szkolnym 1900/1901 
osiągnęła 114 osób. Od założenia aż do roku szkolnego 1903/1901 praco- 
wała w szkole żeńskiej tylko jedna nauczycielka, Przeciążenie liczbą 
dzieci przypadających na jedną osobę nauczającą było ogromne. W roku 
szkolnym 1903/1904 podwyższono budżet szkoły z 731 rb., w 1901 r., 
do 1146 rb. rocznie. Od września 1903 r., utworzono w szkole drugi od- 
dział równoległy - prawosławny, a od 1 stycznia 1914 r., trzeci oddział 
żydowski. Odtąd szkoła żeilska posiadała trzy oddziały: katolicki, prawo- 
sławny i żydowski. Były też zatrudnione trzy nauczycielki. W latach 
pierwszej wojny światowej na miejsce oddziału prawosławnego, utwo- 
rzono oddział ewangelicki. Ten stan organizacyjny szkoły przetrwał aż 
do 1917 r., tj. do czasu przejęcia szkolnictwa w polskie ręce 34. 
W pierwszym roku szkolnym 1918/19, po odzyskaniu niepodległego 
bytu państwowego przez Polskę, przystąpiono do przekształcenia szkoły 
z 4-klasowej na pełną, siedmioletnią, publiczną szkołę żeńską. W latach 
1919-1921 szkoła trzykrotnie zmieniala swoją nazwę. W roku szkolnym 
1919/20 nosi'ła nazwę Trzyklasowej Szkoły Zeńskiej, w roku szkolny
n 
1920/21 - Pięcioklasowej Szkoły Żeńskiej i od pażdziernika 1920 L, 
Siedmioklasowej Rozwojowej Publicznej Szkoły Zeńskiej. Pierwsi absol- 
wenci klasy siódmej opuścili szkcłę w czerwcu 1924 roku. W roku szkol- 
nym 1934/35 szkoła żeńska przemianowana została na koedukacyjną Pu- 
bliczną 7-klasową Szkołę Powszechną nr 2 35 . 
Do szkoły uczęszczali uczniowie narodowości polskiej, żydowskiej 
i niemieckiej. Od września 1914 r" aż do wybuchu drugiej wojny świa- 
towej, Zydzi posiadali w szkole swoje oddziały prowadzone przez nau- 
czycieli wyznania mojżeszowego, W okresie mi
dzywojennym w szkole 


313
>>>
nr 2 było od 1-3 oddziałów przeznaczonych wyłącznie dla dzieci oby- 
wateli polskich" narodowości żydowskiej. 
W roku szkolnym 1937/38 żydowski oddział kI. V, prowadzony przez 
Rebekę Bramównę Uk0l1czyło 32 uczniów. W n2.stępnym roku szkolnym 
ze względów oszczędnościowych władze szkolne nie wyraziły zgody na 
otwarcie równoległych klas szóstych, polecając kierownikowi'szkoły, aby 
połączył oddział żydowski z chrześcijailskim, w jedną klasę liczącc
 
62 dzieci. Dodać trzeba, że praca z tak liczną grupą młodzieży, skupioną 
w jednej klasie nastręczała nauczycielom w niej pracujcsym wiele trud- 
ności, zarówno natury wychowawczej, jak i dydaktycznej. Wychowawczy- 
nią tej klasy została nauczycielka dawnego oddziału żydowskiego. Nie- 
które osoby spośród grona nauczycielskiego, ulegając wpływom antyse- 
mickim nie godziły się z tym, aby dzieci chrześcijańskie uczyła żydowska 
nauczycielka. Według opinii Antoniego Baczyńskiego, kierownika szkoły, 
R. Bramówna była bardzo pracowitą i sumienną nauczycielką. W koilcu 
spór rozstrzygnięto w ten sposób, że przywrócono stan z roku szkolnego 
1937/38, tj. rozdzielono kI. VI na dwa oddziały: chrześcijailski i ży- 
dowski 36. 
Z pisma Kuratorium Okręgu Szkolnego Warszawskiego skierowanego 
do Inspektora Szkolnego w Rypinie wynika, że w dwu szkołach miej- 
skich (nr 1 i 2) dzieci wyznania ewangelickiego miały zapewnioną naukę 
języka niemieckiego aż do wybuchu drugiej wojny świ8.towej 37. Sądząc 
z zarządzenia powizytacyjnego z 1939 r., można przypuszczać, że dzieci 
narodowości niemieckiej zbierały się w oddzielnych salach tylko na naukę 
języka i religii ewangelicko-augsburskiej, która wykładana była także 
w języku niemieckim '8. Na pozostałe lekcje od stycznia 1933 r., młodzież 
ta uczęszczała razem z dziećmi narodowości polskiej i żydowskiej. Należy 
tu zaznaczyć, że niezależnie od oddzielnych oddziałów żydowskich, dzieci 
tej narodowości uczęszczaly także do klas chrześcijal1skich i dzieliły sil
 
tylko na lekcje religii 
9. 
Z danych liczbowych zamieszczonych w tabeli I wynika, że szczytowy 
punkt powojennego wyżu demograficznego osiągnął swój punkt kulmina- 
cyjny w szkole w latach 1929-1934. Począwszy od roku szkolnego 
1924/25 aż do ostatniego, przedwojennego roku szkolnego liczba uczniów 
przypadająca na jednego nauczyciela wciąż wzrastała. Wz:rastda również 
przeciętna liczba w oddziałach, 
Przeciążeni pracą (30 godzin tygodniowo) i liczbą uczniów w oddzia- 
lach nauczyciele nie mogli, mimo ogromnego z ich strony wysiłku, osią- 
gnąć dobrych wyników nauczania. W roku szkolnym 1931/32 na 679 
uczennic w szkole, liczba ocen niedostatecznych z poszczególnych przed- 
miotów przedstawiała się następująco: religia - 29, jęz. polskiego - 67, 
języków obcych - 2, rachunków - 73, przyrody - 13, geografii -- 16, 
historii - 20. Z robót ręcznych, rysunków i śpiewu ocen niedostatecznych 
nie było, z gimnastyki tylko 1. Uczennic, które otrzymały promocję do 


I 


314
>>>
fragmencie, po dodaniu ubytków od wnętrza i zewnątrz, wynosi średnio 
około 1,10 metra, wysokość natomiast około 5 metrów 11. Fundament wy- 
kom.ny był w części dolnej z kamienia polnego, Warstwy układcme były 
do poziomu z wyrównaniem tłuczniem, czasem cegłą. Ponad trzonem 
kamiennym, na wyrównawczej warstwie rolki ceglanej na płask lub 
rębem, zbudowany był mur ceglany bity z cegły gotyckiej, czerwonej 
palonej o formacie 8,5-9 (14-15) 30,5--31 cm. W zachowanym fragmen- 
cie występują miejscami między cegłą drobne kamienie. 
Na podstawie nielicznych żródeł nie można prawidłowo odtworzyć 
dalszych losów murów miejskich, Burzliwe dzieje jakie przechodził Rypin 
od XV do XVII wieku pozwalają stwierdzić, że mury zostały zniszczone 
w wyniku działań wojennych. Zapewne pierwszych zniszczeń dokonały 
najazdy krzyżackie w czasie wielkiej wojny w 1409 roku, następnie 
w 1431 oraz w wojnie trzynastoletniej 1454-1466 12 . W celu wzmocnienia 
murć:w Zygmunt August nadał Rypinowi w 1570 roku przywilej, na mocy 
którego mieszczanie otrzymali prawo korzystania z lasu pod miastem 
("volentes ut cives oppidi Rippinensis... eo ferventius reparationi et mu- 
nitioni civili insistere moniaque collapsa restaurare possint") 13. Nie wie- 
my niestety, czy mury zostały wówczas odnowione. 
O dalszych zniszczeniach Rypina dowiadujemy się ze źródeł XVII 
i XVIII wieku. Pierwsze straty przyniósł najazd Gustawa Adolfa w 1629 
roku. Było to jednak preludium do zniszczeń, jakie nastąpiły w okresie 
potopu. Przez ziemię dobrzyńską przechodziły wielokrotnie wojska 
szwedzkie, austriackie i polskie niszcząc miasta, zamki i kościoły. Nie 
zdążono odbudować strat z czasów potopu, gdy rozpoczęła się wojna pół- 
nocna, a wraz z nią przemarsze wojsk saskich, szwedzkich, rosyjskich 
i polskich, które paliły i rabowały. Charakter prowadzenia działań wo- 
jennych pozwala stwierdzić, że system obronny Rypina był wówczas 
stopniowo niszczony. Z końca XVIII wieku mamy pierwszą wzmiankę 
źródłową o murach, W przeprowadzonej przez władze pruskie ankiecie 
na pytanie: "Ist die Stadt mit Mauern oder Thoren versehen, oder offen?" 
udzielono odpowiedzi: "Es sind bloss Rudera von der Stadtmauer u. ein 
Thorn vorhanden" 14. Obraz ten utrwalił plan miasta z 1799 roku. 
Wyrażny wygląd obwodu obronnego Rypina moźemy odtworzyć na 
podstawie literatury historycznej XIX wieku i prowadzonych wówczas 
badań konserwatorskich. O murach miejskich w 1825 roku wspomina 
W,H. Gawarecki pisząc, źe znajdują się w całkowitej ruinie 15. Dokładny 
opis obwarowań miejskich zamieścił w swym sprawozdaniu z pobytu 
w Rypinie w 1855 roku Aleksander Sławeńko-Sławil1.ski: "... przechodząc 
na drugą stronę miasta zatrzymujemy się przed bramą Sierpską, Jest to 
budowla gotycka, w kształcie wieży, zakończonej jak się zdaje blankami 
dl. 15 sz, 7, wysoka 12 łokci. Stoi nago bez dachu, a choć usuwają się 
kamienie z jakich budowana od dołu i wypadają cegły z górnych jej 
ścian, śmiało stawi czoła niepogodom. W 1820 roku w przewidywaniu 
niebezpieczeństwa, jako grożąca upadkiem skazaną była na rozebranie 


30
>>>
następnej klasy było 558, nie promowanych 121, co stanowiło 17,0% z ogól- 
nej liczby dzieci pozostających w tej samej klasie na rok następny 40, 
W dniach 14, 16, 18 i 22 lutego 1938 r. szkoła była wizytowana przez 
podinspektora szkolnego obwodu sierpeckiego, MichaIa Cezaka, który 
określił poziom dydaktyczny i wychowawczy szkoły dostatecznie, Oddział 
klasy IIa otrzymał ocenę dobrą, a pięć innych oddziałów prawie dobrą 41. 
Kierownikami Publicznej 7-klasowej Szkoły Powszechnej nr 2 od jej 
założenia do wybuchu II wojny światowej byli: W
mda Bączkowska 
(13 III 1886 - 30 VI 1889), Teodozja Czapska (1 VII 1889 - 31 VIII HJ91), 
Olga Aleksandra Karpicka (l IX 1891 - 31 VIII 1393), Ercnisława Justi- 
fiewa (l IX 1893 - 31 V-III 1893), Stef8nia Kurpiejewska (1 IX 1898 - 
31 XII 1933), Gustaw Sommer (1 I 1931 - 31 III 1935), Balbina Prze7.- 
dziecka (1 IV 1935 - 31 VIII 1937), Antrni BaczYllski (l IX 1
37 - 1 IX 
1939 r.) 

. Nauczycielami zaś, werl 1 ug stanu z dnia 3 września H138 roku 
byli: Jan Czubaty, Władysława \Vojnowska, Zofh Kurowska, ks, Czesław 
Lissowski, Stefania Wodzyńska, Maria Klimczewska, Julian Kraśniewski, 
Zofia Sroczyńska, Rebeka I3ramówna 43. 


SIEDMIOKLASOWA KOEDUKACYJNA SZKOŁA POWSZECHNA 
(Z HEBRAJSKIM JĘZYKIEM NAUCZANIA STOWARZYSZENIA "TARBUT" 


W latach siedemdziesiątych XVIII wieku w całej parafii rzymsko-ka- 
tolickiej w Rypinie mieszkało około 40 os6b wyznania mojżeszowego. 
Dcpiero w XIX wieku nastąpił szybki przyrost liczby Żydów osiedlają- 
cych się w Rypinie. Żydzi stanowili zamkniętą w sobie grupę wyznanio- 
wą. Stworzyli odrębną gminę z własną administracją, zwaną "Kahałem". 
Posiadali także własne szkolnictwo wyznamowe -- "Chadery". Dopiero 
pod koniec XIX wieku zaczęli korzystać z publicznych szkół powszech- 
nych przeznaczonych dla całej ludności miasta 44. Od stycznia 1914 r., 
w początkowej szkole żeńskiej utworzony został oddzielny oddział dla 
dÓcd żydowskich, który przetrwał do końca okresu międzywojenego 45. 
W 1937 r. gmina żydowska w Rypinie wybudowała własny budynek 

zkolny przy ul. J. Piłsudskiego (dziś siedziba Rejonowej Komendy Poli- 
cji). Zlokalizowano tam 7-klasową Koedukacyjną Szkołę Powszechną 
z hebrajskim językiem wykladowym i odrębnym od sz1{ćł publicznych 
programem nauczania, Właścieielem szkoły było Żyrlow::;kie Stowarzy- 
szenie Kulturalno-Oświatowe "Tarbut", oddział VI Rypinie. V-I roku szkol- 
nym 1937/38 w szkole pracowało 5 nauczycieli, do której uczęszczało 
136 uczniów. Szkoła istniała do wybuchu drugiej wojny światowej 46. 


SZKOLY SREDNIE OGOLNOKSZTALCACE 
PROGIMNAZJA 


RypiIlscy działacze oświatowi pragnąc reaktywować działalność pro- 
gimnazjum przerwaną przez wybuch I wojny światowej, zwrócili się do 
okupacyjnych władz niemieckich o wydanie zezwolenid. We wrześniu 


315
>>>
, I 


1915 r. uzyskali od naczelnika powiatu rypińskiego ustną koncesję na zało- 
żenie 4-klasowego progimnazjum męskiego z polskim językiem wykłado- 
wym, potwierdzoną następnie pismem z dnia 3 czerwca 1916 L, No G. 
Nr II 173/16 hl' Clavona d' Haussenville, szefa okręgu lipnowsko-rypiń- 
skiego, skierowaną na adres pastora Roberta Gundlacha - kierownika 
progimnazjum 47. 
W ciągu pierwszych dwu lat istnienia szkoła nie korzystała z żadnej 
pomocy materialnej i utrzymywała się wyłącznie z wpisowego. WładzG 
zwierzchnią nad szkołą sprawował Zarząd Towarzystwa Szkoły Sredniej, 
którego prezesem był ks. Stanisław Gogolewski, proboszcz rypiński. Lokal 
dla potrzeb szkoły wynajęto przy ul. Piaski nr 10 (obecnie ulica Kościusz- 
ki). Na początku września 1915 r. rozpoczęto zapisy kandydatów, a 20 tego 
miesiąca rozpoczęły się egzaminy wstępne. Dnia 25 września odbyło się 
pierwsze posiedzenie rady pedagogicznej pod przewodnictwem kierownika 
szkoły, pastora R. Gundlacha przy współudziale nauczycieli: Walentyny 
Kurpiejewskiej, Zofii Gosiewskiej, Ludwika Kranfforsta, Stanisławy 
Mościckiej, Konrada Wojciechowskiego i Tadeusza Serafińskiego, Zastępcą 
kierownika szkoły został ks. Władysław Mąkowski, wikariusz rypiński. 
Do progimnazjum przyjmowano uczniów na podstawie egzaminu 
wstępnego lub świadectwa z progimnazjum okresu przedwojennego, 
Zajęcia lekcyjne rozpoczęły się 27 września. Do szkoły przyjęto 79 ucz- 
niów: do kI. I - 14, kI. II - 25, kI. III -- 28 i do kI. IV - 12 48 . 
W roku szkolnym 1916/17 czesne za naukę wynosiło: w kI. I - 200 mk, 
kI. II - 230, kI. III - 250 i w klasie IV - 300 mk. Pomoc z innych 
źródeł była minimalna, zwykle doraźna na którą liczyć szkoła nie mogła. 
Dopiero w następnym roku szkolnym pomoc zewnętrzna znacznie wzro- 
sła. Część ziemiaństwa i chłopów pow. rypińskiego zadeklarowało kilka- 
naście tysięcy marek zapomogi rocznej. Duchowieństwo dekanatu rypiń,. 
skiego zobowiązało się płacić rocznie przez kilka lat około półtra tysiąca 
marek, a koło Polskiej Macierzy Szkolnej w Tomkowie przeznaczyło 
900 mk jednorazowej zapomogi dla progimnazjum. W roku szkolnyr
1 
1917/18 szkoła mogła już liczyć na sumę około 20.000 mk stałego rocznego 
dochodu, nie licząc wpisowego. 
Po wyjeździe pastora R. Gundlacha do Płocka, Zarząd TSS powołał 
na stanowisko kierownika szkoły w dniu 13 października 1916 r,. ks. Wła- 
dysława Mąkowskiego, który przez dwa lata zarządzał tą szkołą 49. W tym 
czasie progimnazjum zaopatrzone zostało w niezbędne pomoce naukowe 
z zakresu fizyki, chemii, botaniki, geografii oraz historii i religii. Powstała 
teź zasobna biblioteka szkolna z księgozbiorem przeznaczonym dla 
uczniów i nauczycieli. 
Interesująca, i jak na owe czasy wprost nowatorska, była działalność 
pedagogiczna kierownika szkoły. Zwracał on szczegól!lą uwagę na wy- 
chowanie obywatelskie, umysłowe i fizyczne powierzonej młodzieży. 
W celu rozwijania samodzielności, samorządności i poczucia odpowie- 
dzialności, powierzał swoim wychowankom poważne i często odpowie- 


316
>>>
dziaine zadania. Warto wymienić choćby niektóre spośród. nich. Za zgodą 
kierownika i zapewne z jego inicjatywy uczniowie zorganizowali kasę 
koleżeńską, gromadząc w niej fundusze uzyskane z dochodów, jakie dawał 
sklepik szkolny, w którym sprzedawano książki, materiały piśmienne 
i inne akcesoria szkolne. 
Dla ułatwienia uczniom pochodzącym z biednych rodzin opłacenia. 
tzw. wpisowego, gromadzono specjalne fundusze wypracowane przez całą 
społeczność uczniowską. Organizowano loterie fantowe, przedstawienia, 
koncerty, pokazy gimnastyczne, a czerpane stąd zyski przeznaczono na 
pokrycie wpisowego. Każde jednak zadanie było przemyślane i posiadało 
aspekt wychowawczy. Dla rozdziału w ten sposób zarobionych pieniędzy, 
uczniowie wybrali spośród siebie komisję wpisową, która badała stan ma- 
Jątkowy, warunki rodzinne oraz pracowitość i zachowanie się kolegi ubie- 
gającego się o obniżenie sumy wpisowego. Zebrane wiadomości komisja 
przedstawiała radzie pedagogicznej, która decydowała o zwolnieniu do 
całej kwoty wpisowego lub jego części 50. 
Ważnym zagadnieniem w pracy szkoły były sprawy związane ze sta- 
nem zdrowia i kondycją fizyczną młodzieży 51. Szkoła pracowała w latach 
wojny w kraju nie posiadającym własnej państwowości, opanowanym 
przez wojska niemieckie i będącym pod niemiecką administracją. Częste 
kontrybucje, branki i konfiskaty dóbr spowodowały zubożenie mieszkań- 
ców miasta 51. Szerzyły się choroby, a gruźlica dziesiątkowała społeczność 
miejską 
3. W celach profilaktycznych kierownictwo szkoły wprowadziło 
oględziny lekarskie młodzieży, ćwiczenia gimnastyczne i inne jeszcze 
formy wychowania zdrowotn€go. Szkoła posiadała lekarza szkolnego, 
Funkcję tę pełnił dr Władysław Cholewiński 54. 
Rozwijano różne formy wychowania patriotyczno-religijnego, popie- 
rając m. in. powstałą w 1916 r. drużyn
 harcerską, której przydzielono 
specjalnego nauczyciela - instruktora 56. Warto wspomnieć, że spośród 
harcerzy tej drużyny w 1917 r. utworzono pluton tajnej Polskiej Orga- 
nizacji Wojskowej 5e. 
Dnia 15 grudnia 1918 r. szkoła była wizytowana przez wizytatora 
ministerialnego, Józefa Jezierskiego. W swoich spostrzeżeniach wyraził 
on zadowolenie z poczynań szkoły, która jak stwierdził "jest prowa- 
dzona z troskliwością". Wykazał także zadowolenie z wysokiego poziomu 
języka łacińskiego w kI. V i staranność nauczycieli w prowadzeniu 
lekcji 37. 
W początkach 1919 r., z funkcji kierownika szkoły zrezygnował 
ks. Władysła,w Mąkowski. Na wniosek TSS z dnia 7 czerwca 1919 r., 
minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego mianował na to 
stanowisko Bronisława Oszubskiego 5B. 
W sierpniu 1918 r. utworzono w Rypinie 4-klasowe progimnazjum 
filologiczne żeńskie. Kierownikiem tej szkoły od dnia 6 października 
została Maria Jagodzińska, która w 1920 r. zachorowała na gruźlicę 
i poszła na urlop chorobowy. Od dnia 28 września tego roku obowiązki 


317
>>>
j 

 


I 
I 
II 


kierownika szkoły pełniła Walentyna Kurpiejewska. Szkoła mieściła się 
w k]lku wynajętych budynkach, najpierw na ul. Warszawskiej, później 
przy ul. Kościuszki. W roku szkolnym 1919/20 podwyższono stopień orga- 
nizacyjny szkoły, tworząc klasę piątą. , 
Pochodzenie społeczne uczennic pozwala na stwierdzenie, że szkoła 
średnia zatraciła charakter stanowy i stała się klasową, dostępną za pie- 
ni!dze. Przyndeżnoś:': f'połcczno-zawodowa rodziców uczennic progimna- 
zjum żeIi.skiego w roku szkolnym 1919/20 przedsta'Ai3ła się następująco: 
oby";vatdi ziemskich - 2
,7%, chłopów - 18,6%, urzędników państwo- 
wych i prywatnych ,,-- 10,3%, robotnikćw - O, przemysłowców (trudno 
bliżeJ określić tą profesję) - 2, l %, rzemieślników - 26%, kupców -- 
3,2%, profesorów i nauczycieli - 1%, właściciele nieruchomości miej- 
skich _ 14,1%, innych - 1% 59. Nie znaczy to wcale, że w szkole nie 
było dzieci z rodzin ubogich. Nieliczni, zdolni uczniowie z tej grupy spo- 
lecznej, uzyskiwali zniżkę lub byli całkowicie zwolnieni od opłat szkol- 
nych. Inni starali się zarobić na utrzymanie w szkole poprzez udzielanie 
kcrepetyccji, czy też przyjmowanie innych prac dorywczych. Zawsze 
jednak kształcenie dzieci ze środowisk spauperyzowanych musiało odby- 
wać się kosztem wielu wyrzeczeli. ze strony ich rodziców 60. 


OSMIOLETNIE GIMNAZJUM KOEDUKACYJNE 


W wyniku połączenia progimnazjum żeńskiego i męskiego od września 
1922 r. powstało w Rypinie B-letnie Gimnazjum Koedukacyjne Towarzy- 
stwa Szkoły Średniej, Dyrektorem szkoły mianowany został Bronisław 
Oszubski, dotychczasowy kierownik progimnazjum męskiego, kt6ry tę 
funkcję pełnił do wakacji 1924 1'.61. 
Szkoły prowadzone przez samorządy i organizacje społeczne pctrakto- 
w;::ne zostały przez Ministerstwo WRiOP na równi ze szkołami prywat- 
nymi. Tak więc gimnazjum rypińskie było uczelnią prywatną o niepeł- 
nych prawach P,1l1StwO"\Vych, co znacl;yło, że abiturienci składali egzamin 
maturalny w szkole posiadającej pełne prawa apństwowe przed komisją 
wyznaczoną na mocy decyzji ministra 62. 
Do szkoły przyjmowano uczniów na podstawie egzaminu wstępnego. 
Kandydat, aby być przyjętym do gimnazjum nie musiał być absolwentem 
publicznej szkoły powszechnej. Wystarczył pozytywny wynik egzaminu 
wstępnego. Obniżało to oczywiście autorytet i znaczenie szkolnictwa 
publicznego. Kiedy zatem nowomianowany od września 1924 l'. dyrektor 
gimnazjum, Jan Wyczalkowski zapowiedział, że zamierza od przyszłego 
roku szkolnego utworzyć niższe klasy, poczynając od klasy wstępnej, to 
propozycja ta spotkała się z niezwykle ostrym protestem ze strony Za- 
rządu Oddziału Związku Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych 63. 
Zamierzenie to bowiem sprzeczne było z ogólnie przyjętą tendencją demo- 
kratyzowania szkoły polskiej. Jednolita, bezpłatna publiczna szkoła pow- 
szechna miała służyć realizacji tego zamierzenia, miała zwalczać przeżytki 


318
>>>
stosunków feudalnych w szkolnictwie, odziedziczonych po latach niewoli 
narodowej. Dla wyjaśnienia trzeba dodać, że niższe gimnazja (kI. I-III) 
redizowały progl'&m starszych klas szkoły powszechnej i dc-stępne były 
dla młodzieży z rodzin dobrze sytuowanych 64. 
Od 1 września 1925 r. dyrektorem szkoły mianowany został Ignacy 
Grabiriski, dotychczasowy wizytator i naczelnik Wydziału Szkolnictwa 
Sreclniego - Kuratorium Szkolnego w Łodzi 65. W latach 1925-30 poziom 
nauczania w ghmazjum znacznie się podniósł. Wzrosla także liczba nau- 
czycieli z pelnymi kwalifikacjami. Wyposażono szkołę w dodatkowe, 
bardziej nowoczesne pomoce naukowe. Czesne szkolne w tych latach wy- 
nosiło od 50-60 zł miesięcznie 66. Szkola w dalszym ciągu nie posiadała 
pełnych praw szkoły pa6.stwowcj, choć starania takie były już podejmo- 
wane za dyrektora Oszubskiego i Wyczałkowskiego. W październiku 
1925 r. przeprowadzona zestała wizytacja, z którą wiązano nadzieje na 
uzyskanie praw szkoły pailstwowej. Wizytacja trwab trzy dni i wizytator 
Kuratorium Okręgu Szkolnego Warsztiwskiego, Alfred Hodbota shospi- 
tawał lekcje u wszystkich nauczycieli. Na posiedz.eniu rady pedagogicznej 
oświadcz.ył, że jeszcze raz przeprowadzi wizytację w tym roku szkolnym 
i zależnie od jej wyniku wystąpi do Min. WRiOP z wnioskiem o podnie- 
sienie praw dla tutejszego gimnazjum. Szkoła jednak do końca swego 
istnienia praw uczelni państwowej nie uzyskała 67. 
W roku szkolnym 19:31/32 do klasy VIII uczęszczało 18 uczniów, a do 
matury dopuszczono 12. Egzamin pisemny przeprowadzony został w 
państwowym gimnazjum w Sierpcu w maju 1932 r. z. następujących 
przedmiotów: język polski, język niemiecki, łacina i matematyka. Pań- 
stwowa Komisja Egzaminacyjna powołana została przez Kuratorium 
Okręgu Szkolnego Warszawskiego. W jej skład w większości weszli nau- 
czyciele z gilllmazjum rypińskiego, uczący przedmiotów objętych egza- 
minem dojrzałości. Przewodniczącym komisji był przedstawiciel KOSW, 
B. Jakubowski. Spośród 12 abiturientów maturę uzyskało 6 osób, trzy 
dziewczęta i trzech chłopców, co stanowiło 33,3% ogólnego stanu 
klasy VIII 68, 
Współżycie grona nauczycielskiego z młodzieżą układało się na zasa- 
dzie wzajemnej życzliwości. W szkole panowały stosunki demokratyczne. 
Nie brano pod uwagę przy promocji ucznia jego pochodzenia społecznego, 
stanowiska, czy też sytuacji materialnej rodziców. Jedynym miernikiem 
wartości ucznia była posiadana przez niego wiedza. W szkole rozwijało się 
samodzielne życie kulturalne i intelektualne uczniów. Gimnazjum posia- 
dało własną orkiestrę dętą, prowadzoną przez absolwenta progimnazjum, 
Ottona Rotzala, a następnie przez organistę, Antoniego Zielińskiego. Wy- 
chodziła także drukiem gazetka szkolna pod znamiennym tytułem "Co- 
raz wyżej" 69. 
Do szkoły uczęszczała młodzież o zróżnicowanej przynależności naro- 
dowo-wyznaniowej. Tu spotykali się młodzi Polacy, Niemcy i Zydzi. 
Zasiadali w jednej ławce szkolnej, pracowali w tych samych organiza- 


319
>>>
cJach uczniowskich. Szkoła dawaia okazję do wzajemnego źbliżenia się 
i należytego wspćłistnienia wszystkich grup. Uczyła wzajemnej tolerancji, 
mimo narastających w tym czasie tendencji nacjonalistyczno-szowinistycz- 
nych w kraju i poza jego granicami 70. 
Rypillska szkoła średnia od początku swego istnienia aż do rozwiąza- 
nia, borykała się z ogromnymi trudnościami finansowymi i utrzymaniu 
uczelni na odpowiednim poziomie naukowym. Poza dyrekcją, obowiązek 
opiekowania się szkołą spoczywał na powołanej przez Radę Miejską ko- 
misji gimnazjalnej. W zakresie jej czynności było czuwanie nad finan- 
sami szkoły i całokształtem pracy wychowawczo-dydaktycznej. Tymcza- 
sem członkowie tej komisji, jak donosiła "Gazeta Rypillska", posyłali 
swoje dzieci do innych gimnazjów, co nie podnosiło, ale dewaluowało 
autorytet szkoły 71. 
Do czerwca 1928 r. gimnazjum było subsydiowane przez samorząd 
powiatowy i miejski. Od lipca tego roku przeszło całkowicie na utrzy- 
manie miasta. W związku z tym nastąpiła zmiana nazwy tej szkoły na 
Miejskie Gimnazjum Koedukacyjne. 
Ze względu na pogarszający się stan zdrowia, dyrektor L Grabiński 
od wakacji 1930 r. zrezygnował z zajmowanego stanowiska. Wkrótce 
potem zmarł. Od września 1930 r" dyrektorem szkoły został mianowany 
W. Szwer. Z końcem roku szkolnego 1931/32 władze komunalne z uwagi 
na ciężką sytuację miasta zabroniły Magistratowi dalszego subsydiowania 
szkoły, W następstwie spowodowało to likwidację gimnazjum 72. 
Nauczycielami gimnazjum według stanu z dnia 1 IX 1929 r. byli: 
Ignacy Grabiński (dyrektor), ks. Czesław Lissowski, Maria Ostrowska, 
Stanisław Michalski, Herman Matz, Andrzej Jelonkiewicz, Maria Lewi- 
nówna, Franciszek Łapkiewicz 73. Tygodniowy wymiar godzin nauczycieli 
szkół średnich wynosił od 18-24, zależnie od przedmiotu. Za pełnienie 
obowiązku wychowawcy, nauczyciel otrzymywał wynagrodzenie jak za 
4 godziny lekcyjne 74. 


PRYWATNE GIMNAZJUM TOWARZYSTWA SZKOŁY SREDNIEJ 
Miasto przez sześć lat nie posiadało szkoły średniej. Potrzeba istnienia 
gimnazjum potęgował się wśród społeczellstwa miasta i powiatu z każ- 
dym rokiem, W lutym 1938 r. powstał Tymczasowy Komitet Organiza- 
cyjny TSS, który przystąpił do budowy gmachu szkolnego, Pierwsza część 
budynku została oddana do dyspozycji gimnazjum 1 IX 1938 r. W czerwcu 
tego roku przeprowadzone zostały egzaminy wstępne. W roku szkolnym 
1938/39 utworzone zostały trzy oddziały pierwsze i jeden drugi. Do szkoły 
przyjęto 151 uczniów. W ciągu roku ubyło 11 uczniów. Wysokość rocznej 
opłaty od ucznia wynosiła 300 zł. Częściow lub całkowicie od czesnego 
zwolniono 22 uczniów, Część młodzieży otrzymała zapomogi od Wydziału 
Powiatowego. Dalszy, pomyślnie zarysowujący się rozwój szkoły przer- 
wany został przez wybuch drugiej wojny światowej. 


320
>>>
Nauczycielami gimnazjum według stanu z dnia l VII 1939 r. byli: 
Władysław Kwaśniewski (dyrektor), ks. Czesław Lissowski (wicedyrektor), 
Maria Kierocińska, Maria Białka, Teodozja ł
apkiewicz, Zofia Wójcik, 
Stpfan Tomowski, Franciszek Jagielnicki 75. 


W LATACH WOJNY I OKUPACJI IIITLEROWSKIF.J 


Rypin zajęty został przez wojska niemieckie 7 września 1939 r. Teren 
woj. pomorskiego wszedł w 1:;kład obszaru okupacyjnego Gdańsk - Prusy 
Zachodnie. W związku z włączeniem tych ziem do Rzeszy, rozporządze- 
niem Hitlera z dnia 26 X 1939 r., nastąpiła zmiana nazwy na Okręg 
Rzeszy Gdańsk - Prusy Zachodnie. Namiestnikiem okręgu został Albert 
F'orster i Rypin znalazł się w ten sposób w granicach HI Rzeszy. Ziemie 
te zgodnie z oświadczeniem Forstera miały być zniemczone w ciągu naj- 
bliższych 10 lat. Dyrektywy kierowniczych czynników NSDAP przewi- 
dywały usunięcie "wszystkich nosicieli kultury polskiej z ziem Wscho- 
du" 77. Już we wrześniu 1939 r. Forster w tajnej instrukcji polecił sta- 
rostom (landratom) "internowanie polskich przywódców i intelektualistów, 
do których zalicza się szczególnie nauczycieli, duchownych, wszystkich 
ludzi z akademickim wykształceniem i ewentualnie kupców" .8. Około 
15 września 1939 r, na terenie miasta zorganizowany został z miejscowych 
Niemców oddział policji pomocniczej (Hilsfpolizei). Z najbardziej aktyw- 
nych członków tej formacji po 24 września utworzona została jednostka 
Selbstschutzu. Kierownikiem powiatowym tej organizacji został Niemiec 
z Gdańska - Kniffal, zaś jego zastępcą volksdeutsch August Nikolai, 
przedwojenny nauczyciel szkoły powszechnej w Somsiorach, pow. Rypin, 
przeznaczonej dla dzieci narodowości niemieckiej .9. 
W początkach października 1939 r. inspektor Michał Cezak na polece- 
nie władz niemieckich przekazał akta szkolne inspektorowi niemieckiemu 
Woywodowi, przybyłemu z Rzeszy. W połowie października zostali wez- 
wani na rozmowę do Inspektoratu Szkolnego w Rypinie nauczyciele miej- 
scowych szkół powszechnych, m. in, Wacałw Malanowski, Antoni Ba- 
czyński, Marceli Świtaiski, Gustaw Sommer i inni. Rozmowa odbyła się 
za pośrednictwem tłumacza. Dotyczyła ona danych personalnych, takich 
Jak: staż pracy, wykształcenie, ostatnie miejsce pracy i zamieszkania. Na 
zakończenie rozmowy inspektor Woywod oświadczył, żeby wymienieni 
nauczyciele przebywali stale w miejscu swego zamieszkania, gdyż istnieje 
prawdopodobieństwo ich zatrudnienia. Starsi wiekiem nauczyciele przy- 
puszczali, że p.pdobnie jak w 1915 r. i tym razem władze niemieckie 
wydadzą zezwolenie na tworzenie polskich szkół początkowych i średnich. 
Wierzono w możliwość zatrudnienia pomimo niepokojących wieści z Lipna 
o tym, że wszystkich nauczycieli internowano i wywieziono w nieznanym 
kierunku, Nie znano wówczas ludobójczych planów hitlerowskich w sto- 
sunku do podbitego narodu, nie wiedziano także, że pierwsze uderzenie 
wroga wymierzone zostanie przeciwko polskiej inteligencji i ludziom 


321
>>>
zaanga
owanym w życiu społecznym kraju. Aresztowania nauczycieli roz- 
poczęły się 20 października 1939 r. Przeprowadzali je miejscowi Niemcy, 
członkowie Selbstschutzu, znający dobrze teren i ludzi. W czasie areszto- 
wań stosowano różne metody. Zawsze jednak poslugiwano się klamstwem. 
Wzywano do inspektoratu szkolnego w celu uzupełnienia danych perso- 
nalnych, udzielania pewnych wyjaśnień, zapraszano na konferencję, lub 
też bez żadnej już ceremonii zabierano z ulicy lub domu. W dniach 
20 i 21 października 1939 r. aresztowano w ten sposób 7 nauczycieli szkół 
powszechnych, dwóch księży katechetów, nauczycielkę gimnazjalną 
i inspektora szkolnego. Nauczycielkę Helenę Lapkiewiczową ze względu 
na opiekę nad małym synkiem po krótkim przesłuchaniu zwolniono, 
Aresztowanych ped
gogów i księży osadzono w piwnicach domu przy 
ul. Warszawskiej 20, Przed wojną mieścił się w nim Komisariat Policji 
Państwowej, a od połowy września do końca listopada 1939 r. Komendan- 
tura Selbstschutzu i Gestapo. Budynek ten p:'Jżniej nazwany został przez 
mieszkańców miasta "Domem Kaźni" BO. · 
Ks Stanisław Dulczewski, proboszcz z Rogowa, tak pisał o swoim 
pobycie w areszcie Gestapo i Selbstschutzu w Rypinie: "Widowisko przez 
szereg dni zaczynało się zawsze tym samym wstępem: bito jakiegoś chło- 
paka, komendanta "Strzelca" z Radzik. Przez Sol parę w drzwiach obser- 
wowałem tę scenę mrożącą krew w żyłach. Na beczce leży człowiek. 
Naokoło stoją Selbstschutze z wycelowanymi w niego lufami karabinów, 
Czarny spec od torturowania wydaje komendę, a czterej oprawcy biją 
na zmi2nę. Biją metodycznie, wolno jakby siekierą rąbał. Człowiek wije 
się z bólu jak robak. Szlocha, jęczy, wyje przerażliwie. I tak aż do utraty 
przytomności.' 81. Tak bito ks. Gajewskiego, hr. Sierakowskiego z Osieka, 
inspektora szkolnego Michała Cezaka, kierownika szkoły Wacława Mala- 
nowskiego i wielu innych. 
Najknvawszą dla uwięzi cnych nauczycieli była noc z 2 na 3 listopada 
1939 r. Wu\vczas to rozstrzelano lub zamęczono większość żyjących jeszcze 
pedagcg6w. R
no dnia 3 listopada podwórze "Domu Kaźni" i ulica Szpi- 
talr..a (dziś PCK) wysypane były grubą warstwą piasku, przez który prze- 
siąkała krew ofiar B2. 
W wyniku zbrodniczych poczynań Selbstschutzu i Gestapo w "Domu 
Kaźni" i lasach skrwileńskich zamordowano 42 nauczycieli i 21 nauczy- 
cielek, wśród nich 8 pedagogów szkół rypińskich B3. 
Od pierwszych dni okupacji z całą bezwzględnością niszczono mate- 
ri&lny i duchowy dorobek polskiej kultury narodowej. Palono zbiory 
biblioteczne, niszczono figury i krzyże przydrożne, obrazy o treści patrio- 
tycznej, dewastowano ruchomy majątek szkół polskich Bł. 
W tym samym czasie, kiedy nauczyciele szkół rypińskich ginęli w 
piwnicach domu przy ul. Warszawskiej nr 20 i w lasach skrwileńskich, 
okupacyjne władze szkolne w Rypinie otworzyły niemiecką szkołę dla 
polskich dzieci. Nauka odbywała się wyłącznie w języku niemieckim. 
W:,
itnie wrogi stosunek do młcdzieży polskiej okazywało dwóch mło- 


322
>>>
dych n
uczycieli, pochodzących prawdopodobnie z Gdańska. Stosowali 
oni dość często "pedagogikę" kija i bili przy każdej nadarzającej się okazji. 
Pozytywny i nacechowany takte!11 pedagogicznym stosunek do mło- 
dzieży okazywał nauczyciel Śliwiński, przybyły do Rypina z Prus Wschod- 
nich i jeszcze kilku przedwojennych, miejscowych nauczycieli, narodo- 
wości niemieckiej, m. in, Gustaw Sommer i Otto Rotzel B5. Ten ostatni 
zbiegł z Wehrmachtu w 1943 r. i wstąpił w szeregi Armii Krajowej. 
Aresztowany przez Gestapo w Warszawie dnia 5 styczni3- 1944 r., w mie- 
szkaniu Ireny Iwaszkiewiczowej przy ul. Złotej nr 37 m. 7. Po krótkim 
procesie został ścięty w MoabiCle berlińskim B6. 
W kwietniu 1940 r. władze hitlerowskie uznały za konieczne zamknię- 
cie szkoły. W ten sposób młodzież polska pozbawiona została jakiejkol- 
wiek instytucji edukacyjnej na okres przeszło pięciu lat B7. W warunkach 
szalejącego terroru okupanta podjęcie przez pozostałych przy życiu nau- 
czycieli działań zmierzających do zorganizowania tajnego nauczania na 
terenie miasta stało się niemożliwe Odbywało się natomiast indywidualne, 
nie ujęte w ramy organizacyjne nauczanie, w mieszkaniach prywatnych. 
Nauczycielka Maria Białka realizowała program klas V-VI z około 
30 uczniami. Jan Eysmont - uczen drugiej klasy gimnazjalnej nauczał 
w latach 1942-1945 w zakresie programu klas I-IV szkoły powszechnej 
około 100 uczniów. Ponadto we własnym mieszkaniu z bliżej nie określo- 
ną liczbą młodzieży polskiej pracował emerytowany nauczyciel Fryde- 
ry k Karls s 
W kwietniu 1940 r. wydane zostało lokalne zarządzenie o obowiązku 
pracy dzieci polskich od 10 roku życia. Wielu spośród nich skierowano 
do kopania torfu i rowów melioracyjnych B9. Po ukOl'1czeniu 14 roku życia 
każdy młody Polak został zarejestrowany w Urzędzie Pracy (Arbeitsam- 
cie). Duży procent spośród tej młodzieży wywieziono na przymusowe 
roboty do Niemiec. Część zatrudniono na miejscu. w różnych firmach 
niemieckich 
raz sporadycznie w istniejących jeszcze polskich warszta- 
tach rzemieślniczych 9
. Ciężka praca, niedożywienie, pozbawienie opieki 
rodzicielskiej, tęsknota za domem rodzinnym sprawiły, że duży odsetek 
tej młodzieży utraciła zdrowie na całe życie. 


* * * 


Przedstawiony materiał pozwala na stwierdzenie, że okres między- 
wojenny nie należał do łatwych w historii szkolnictwa rypińskiego. 
Odrobienie wiekowego zaniedbania spowodowanego latami niewoli naro- 
dowej, przy ograniczonych środkach materialnych, nastręczało wiele trud- 
ności i wymagało ogromnego wysiłku całej miejskiej społeczności. Two- 
rzenie bazy lokalowej dla szkolnictwa Rypina zostało w wyjątkowo krót- 
kim czasie uwięczone dobrymi rezultatami. Gorzej natomiast przedsta- 
wiała się sytuacja z przekształceniem ludzkiego sposobu myślenia, ukształ- 
towanego w latach niewoli, Analfabetyzm, ciemnota i zacofanie to skutki 
tamtych ID-t. Nauczycielstwo rypiIi.skie prowadziło bezwzględną walkę 


323
>>>
z przeżytkami feudalizmu w życiu społecznym, tworzyło szkołę nowo- 
czsną, jednolitą i demokratyczną. 
Wprowadzono i egzekwowano obowiązek szkolny. Zmniejszyła się 
liczba analfabetów w mieście. Podmćsł się ogólny poziom intelektualny 
i kulturalny mieszkańców miasta. Pedagodzy szkół rypińskich, mimo 
ogromnEgo zaangażowania w pracy zawodowej, wciąż podwyższali swoje 
kwalifikc.cje zawodowe. KoilCzyli Roczne Kursy Nauczycielskie, Instytuty 
Nauczycielskie i Wyższe Kursy Nauczycielskie. Do 1931 r" dodatkowe 
wykształcenie posiadali: Maria Białka, Tadeusz Górecki, Wacław Mala- 
nowski, Helena Ogińska, Czeslaw Podolski, Stanisław Rumianek, Alfred 
Tadeusiak, Stefania Wodzyńska 91. 
W1939 roku Rypin posiadał już 9200 mieszkańców i zarysował sk 
dalszy rozwój demograficzny i urbanistyczny miasta 92. Liczba uczniów 
w obu szkołach powszechnych wzrosła do około 1300 osób 93. W nieda- 
lekiej więc przyszłości zaistniałaby konieczność budowy następnego bu- 
dynku dla szkoły nr 3. Duża liczb::! dzieci przypadająca na jeden oddział 
nie pozwalała jednak nauczycielowi na racjonalną organizację procesu 
dydaktyczno-wychowawczego. Wskazanym byłoby zwiększeqie liczby 
oddziałów i nauczycieli w szkole. 
W ciągu kilku miesięcy 1933 r, wybudowcme zostało główne skrzydło 
gmachu dla szkoły średniej, Umozliwiło to po sześciu latach przerwy 
reaktywowanie działalności szkoły średniej. Był to zaledwie początek 
realizacji szeroko zakrojonych pIu nów rozbudowy całego zespołu budyn- 
ków szkolnych ",1. Głównym celem było utworzenie pełnej szkoły śred- 
niej .- gimnazjum i liceum. 
Wytuch wOjny przerwał dalszy, pomyślnie zapowiadający się rozwój 
szkolnictwa w mieście. Okupant uderzył szybko i niespodziewanie w 
intelektualną bazę polskiej szkoły, mordując dziesiątki nauczycieli ze 
szkćł miejskich i wiejskich pow. rypińskiego. Przez cały pięcioletni okres 
okupacji młodzież polska Rypina pozbawiona była możliwości uczenia się, 
Władze hitlerowskie ze szczególną brutalnością realizowały politykę ger- 
manizacyjną na ziemiach polskich wcielonych do Rzeszy, zwalczając 
wszelkie przejawy kulturalnego i oświatowego życia polskiego. 


324
>>>
i wystawiona na sprzeda:l, Od dawnych wałów miejskich pozostał dotąd 
mur: długi 43, gruby 3, wysoki 9 łokci ciągnący się od połączenia z bramą 
Sierpską ku stronie południowej miasta nnd rzeką. Idąc ścianą tego muru 
na południe od bramy, aż ku stronie kościoła św, Trójcy i potem do 
kościołka stroną północną po dawnych fundamentach (na których stoją 
domy mieszkalne) na powrót ku bramie. Południowa ściana pozostałych 
murów, do ktĆ'rych przyczepiły się domki mieszczańskie" 16. Z tego samego 
okresu pochodzą rysunki Kazimierza Stronczyńskiego 17. 
W końcu XIX wieku Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego 
podał wiadomość: "Z zabytków przeszłości pozostała brama sierpska 
przedstawiająca się jako wieża z blankami, mur rozebrany dopiero wraz 
z basztą służącą za więzienie w 1868 roku" 1
. Stan taki przetrwał do 
1939 roku, kiedy to brama sierpecka została rozebrana przez Niemców. 
W okresie międzywojennym własną wizję wyglądu i lokalizacji mu- 
rów obronnych przedstawił J. Gumowski 19. Szkic ten pokazuje obraz 
Rypina z początku XVII wieku, nie przedstawia jednak większej war- 
tości historycznej. W krótkim opisie do rysunku autor powołuje się na 
badania źródłowe, przeprowadzone w kilku archiwach, popełnia jednak 
szereg zasadniczych błędów, myląc m. in. nowy Rypin ze starą osadą. 
Na podstawie szkicu można stwierdzić, że Gumowski wykorzystał znane 
nam dzisiaj materiały żródłowe, a być może również takie, które nie 
przetrwały do naszych czasów. Przebieg murów otaczających miasto, 
rozmieszczenie bramy północnej, południowej i baszt można uznać za 
prawidłowe, Brak jest natomiast lokalizacji zamku rypińskiego. 


ZAMEK WRYPINIE 


Brak wyrażnych materialnych śladów istnienia zamku rypińskiego 
spowodował, iż problem ten był bardzo krótko i sceptycznie traktowany 
w dotychczasowych badaniach poświęconych miastu średniowiecznemu. 
Jako pierwsi wspominali o zamku w Rypinie M. Baliński i T. Lipiński, 
mylnie powołując się na "Kronikę" Długosza 20. Nowsza literatura po- 
twierdza istnienie zamku obronnego w nowym mieście po lokacji 11. Prace 
te opierają się na wyraźnym stwierdzeniu zawartym w dokumencie wy- 
stawionym w 1348 r. przez Władysława dobrzyńskiego "in castro nostro 
Ripinensi novo" dla młynarza Hejkona n. Wzmianka ta pozwala datować 
budowę zamku rypińskiego na okres przed 1348 r. Ten niewątpliwy 
jakoby się mogło wydawać dowód na istnienie zamku w Rypinie, został 
mimo to potraktowany przez znaczną część literatury jako niewystar- 
czający. Większość badaczy problem ten opuszcza, inni stwierdzają wy- 
raźnie, że zamku w Rypinie nie było n. 
Istnienie zamku rypińskiego, oprócz wspomnianego wyżej dokumentu, 
potwierdzić można także innymi wzmiankami źródłowymi pochodzącymi 
z XIV i XV wieku. W tym samym 1348 r. arcybiskup gnieźnieński Jaro- 
sław rozstrzygając w Łęczycy spór między Władysławem, księciem do- 


31
>>>
PRZYPISY 


1 J. L. T Y c, Rzymskokatolicka Parafia św, Trojcy w Rypinie w latach niewoli 
narodowej 1793-1918, Rypin - East Brunswick USA 1991. s. 54-64, 
2 R. P i o t r o \V s k i, Szkolnictwo byłego powiatu rypińskiego w lat1ch 1918- 
1939, Zapiski Kujawsko-DobrzyiJ.skie, Seria C. Oświata i Kultura, Włocławek 1980, 
s. 235-250. 
3 R. p i o t r o w s k i. DZieje rypińskiej szkoły średniej ogólnoks.::tałcqcej w la- 
tach 1912,-,1962, Rypin 1988, 
4 Kronika szkoły powszechnej nr 2 w Rypinic (cyt. dalej: Kronika szkoły,..) 
przechowywana w kancelarii Szkoły Podstawowej nr 1 w Rypinie, ul. 3 Maja nr L 
5 Dziennik Urzędowy Departamentu Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicz- 
nego Tymczasowej Rady Stanu Królestwa Polskiego z dnia 1 X 1919, Dz. II, s. 22. 
6 M. P ę c h e r s k i, M, S w i ę c k i, Organizacja oświaty w Polsce w latach 
1719-1977, Warszawa 1978, s. 31. 
7 Ziemia Dobrzyńska. Pismo Dwutygodniowe dla Wszystkich. (Lipno) 1919, nr 2, 
9 W, G r a b o w s k i, Szkolnictwo powszechne w Polsce w latach 1932-1933, 
Warszawa 1967, s. 65-70. 
9 Władze szkolne w latach 1917/18-193,/38, Warszawa 1938, s, 20, 
10 Tamże, s, 204. 
11 Tamże, s. 212. 
li Kronika szkoły..., s. 6; R. P i o t r o w s k i, Szkolnictwo..., s. 24. 
13 Przewodnik po wystawie Miast i Związku Miast Polskich, Warszawa 
1929, s. 368. 
14 Kronika Rypińska, 1925, nr 35, s. 7. 
15 Kronika Rypińska, 1925, nr 27, s. 6. 
16 Gazeta Rypińska, 1929, nr 3, s, 1. 
11 C z. L i s s o w s ki. T. S a d k o w s k i. Rys historyczny m, Rypina, (w:) Pięć- 
dziesiąt lat Ochotniczej Straży Pożarnej w Rypinie, Rypin 1931, s. 16. 
18 Sąd Rejonowy, Wydział Ksiąg Wieczystych w Rypinie - składnica ksiąg 
wieczystych. Wykaz hipoteczny rypińskiej nieruchomości hipotecznej repertorium 
nr 213 za 1931 rok. 
19 Kronika szkoły..., s. 26. 
PO Tamże"s. 1-2. 
21 M. A s c h k e w i t z, Geschichte des Dobriner Landes, Deutsches Archiv fUr 
Landers u. VOlksforschung, Jg. VII H 3, Leipzig 1943, s. 311. 
2.2 J. L. T Y c, op. cit., s. 66. 
23 Kronika szkoły..., s. 5. 
2
 Podstawę prawną do zamknięcia szkoły i zwolnienia z pracy nauczycieli w 
wypadku wycofania jęz. rosyjskiego jako wykładowego stanowiło pismo Min. Oświe- 
cenia PUblicznego z dnia 28 IX 1907 r.. por.: Archiwum Muzeum Ziemi Dobrzyi1skiej 
w Rypinie (dalej cyt.: AMZD w Rypinie), Teczka akt jednoklasowej szkoły w Czarni 
Dużej z lat 1898-1924; R. P i o t r o w s k i, Szkolnictwo..., s. 236. 
25 T. S w i e c k i, F. W y b u l t, Mazowsze Płockie w czasie wojny światowej 
i powstania państwa polskiego, Toruń 1932, s, 160. 
28 Relacja Bronisława Bonowicza, ur. w 1910 r., spisana przez autora. 
37 Relacja Edwarda Witkowskiego, ur, w 1917 r., spisana przez autora. 
28 Archiwum Państwowe w Toruniu, Oddział we Włocławku (cyt. dalej: 
A W-Włocławek, Zespół akt InSpEktoratu Szkolnego w Rypinie 1917-1939 (cyt. 
dalej; Zespół akt Insp. Szk., (Teczka 18. Języki nauczania. Pismo Inspektora szkol- 
nego w Rypinie z dnia 4 II 1933 r., skierowane do Kuratorium Okręgu Szkolnego 
Warszawskiego w Wars.l:awie. 


325
>>>
, I 
I 


tD Tamże, teczka 4: Stdystyka szkolna, Sprawozdania roczne w niedostatecznych 
rocznych postępów w publicznych szkołach powszechnych z lat: 1931/32, 1932/33. 
30 R. P i o t r o w s k i. Szkolnictwo..., s. 242. 
31 Stan z czerwca 1939 roku odtworzony na podstawie relacji uczniów tej szkoły, 
31 Kronika szkoły.... op, cit., s. 5-6. 
33 J, L. T y c, op. cit., s, 72. 
34 Kronika szkoły,.., s. 7. 
3
 Tamże, s. 8-10. 
31 Tamże, s. 25-26. 
37 Archiwum Państwowe w Bydgoszczy. (cyt, dalej: AP-Bydgoszcz (Zespół akt 
Kuratorium Okręgu Szkolnego Pomorskiego w Toruniu (cyt. dalej: Zespół akt 
KOSP), sygn. 1106, Pismo Insp, szkolnego z Rypina z dnia 20 V 1938 r., w sprawie 
nauczania języka niemieckiego. 
38 Tamże, sygn. 1106, Zarządzenie powizytacyjne z lutego 1939 r., 
o I 4865/39, 
39 Relacja Edwarda Goślickiego i Janusza Skowrońskiego, spisana przez autora. 
40 AP-Włocławek, Zespół akt Insp., szk., Teczka 4. Statystyka szkolna, 
41 Kronika szkoły..., s. 29, 
41 Tamże, s. 5-29. 
43 Tamże, s. 26. 
44 J. L. T y c, op, cit., s. 71. 
45 Kronika szkoły..., s, 26--29. 
41 AP-Włocławek, Zespół akt Insp. szk., teczka 4, Statystyka szkolna. 
47 AP-Bydgoszcz, Zespół akt KOSP, sygn. 3140. Sprawozdanie 4-klasowego udzia- 
łowego Progimnazjum męskiego w Rypinie za rok szkolny 1917/18. 
48 Protokół z posiedzenia rady pedagogicznej Progimnazjum Męskiego w Rypi- 
nie z dnia 25 września 1915 r. (w posiadaniu autora). 
49 Tamże. 
50 Miesięcznik Paliter.ki Płocki (dalej cyt.: MPP), 1949, nr 1-2, s. 41-52, 
51 Tamże, s. 43, 
51 R. P i o t r o w s k i, Powiat rypiński na przełomie XIX i XX wieku, (w:) 
Szkice Rypińskie, Bydgoszcz 1967, s. 120-121. 
53 F. D ł u t e k, Rys historyczny szpitalnictwa regionu rypińskiego (1323-1923), 
Rypin 1989, s. 10. 
54 Protokół z posiedzE"nia rady pedagogicznej Progimnazjum Męskiego w Rypinie 
z września 1918 r. (w posiadaniu autora). 
55 MPP, 1949, s. 48. 
51 List Józefa Worowskiego z Siedlec z dnia 4 VII 1967 r., członka pierwszej 
drużyny harcerskiej w Rypinie i plutonu Polskiej Organizacji Wojskowej przy Pro- 
gimnazjum Męskim w Rypinie, adresowany do Komendy Hufca ZHP w Rypinie na 
ręce Bogdana Szczerkowskiego, a następnie przekazany autorowi niniejszej pracy; 
AP-Bydgoszcz, Zespół KOSP, sygn. 3140, Kronika progimnazjum z roku szkolnego 
1917/18. 
17 Protckół z posiedzenia rady..., op. cit. 
58 AP-Bydgoszcz, Zespół KOSP, sygn. 3140, Pismo Min, WRiOP do Zarządu 
Tow. Szkoły Sredniej w Rypinie z dnia 7 VI 1919 r. 
59 Rocznik szkolnictwa polskiego, Warszawa 1919, s. 39; R. P i o t r o W s k i, 
Dzieje rypińskiej szkoły, s. 7, 
lO R. P i o t r o w s k i, Dzieje rypińskiej szkoły..., s. 9. 
61 AP-Bydgoszcz, Zespół akt KOSP, sygn. 3140, Pismo Udziałowego Gimnazjum 
Męskiego w Rypinie 
 dnia 27 IV 1922 r. do Min. WRiOP Departamentu szkoły 
średniej w sprawie uzyskania koncesji. 
61 R. P i o t r o w s k i, Dzieje rypzńskiej szkoły, s. 9. 
13 Kronika Rypińska, 1925, nr 4. 


326
>>>
S4 W. M a 1 a n o w s k i, S. R u m i a n c k. Brcńmy zasady jednolitości szkoly, 
Kronika Rypińska, 1925, nr 5-6, s. 4. 
55 Kronika Rypińska, 1925, nr 30, s. 3. 
GC R. P i o t r o w s k i. Dzieje Typińskzej s::koly. s. 8. 
67 Gazeta Rypińska, 1929, nr 9, s, 9, 
68 Relacja Brunona Bachmana; b
'łego ucznia tej szkoły i maturzysty z roku 
szkolnego 1932/33 spisana prze
 autora oraz świadectwo matunlne wyżej wymie- 
nionego, 
69 Relacja EugeniusLa Nieliwódzkiego i Tadeusza Sok.11skieco. uczniów tei szko- 
ły, spisana przez autora w 1980 r. 
70 Tamże. 


71 Gazeta R
'piilska, 1929, nr 8, s, 4, 
72 R. P i o t r o w s k i, Dzieje rypiizskie] szkoly, s. 10, 
71 Gazeta Rypińska, 1929, nr 1. s. 5. 
.4 W, M a l a n o w s k i, S. R u m i a n e k, op, cit., s. 4. 
75 AP-Bydgoszcz, Zespół akt KOSP, sygn. 2778, Sprawozdanie roczne dyrektora 
gimnazjum koedukacyjnego TSS w Rypinie za rok szkolny 1938i39 z dnia 1 VII 
1939 r. Autor niniejszego szkicu w swojej pracy pt, Dzieje rypi1iskiej szkoly średniei 
w latach 1912-1962, wydanej w Rypinie w 1988 r., opierając się na relacjach, nazy- 
wał szkołę Czteroletnim Gimnazjum Miejskim. Po odnalezieniu cytowanego spra- 
wozdania okazało się, że szkoła nosiła nazwę: Prywatne Gimnazjum Towarzystwa 
Szkcły Sredniej w Rypinie (oddsk pieczęci m, piśmie z dnia 7 VTI 1939 r,). 
76 B. B o jar s k a, Eksterminacja inteligencji pclskiej na Pomorzu Gdańskim. 
wrzesień-grudzień 1939 r" Poznań 1972, s. 46-47. 
n M. Kra j e w s k i, Eksterminacja duchowieizstwa katolickiego ziemi dobrzyń- 
skiej (b, powiat rypiński i lipnowski) w latach okup.łcji hitlerowskiej (1939-1945), 
Studia Płockie. t. 8, s. 123-124, 
.8 B. B o jar s k a, op, ci t. , s. 64. 
79 R. P i o t r o w ski. Oni byli w pierwszym szeregu, Wrocławski Tygodnik 
Katolików, nr 47 (1210) z dnia 21 XI 19/6 r" s. 4. 
80 R. P i o t r o w ski. Eksterminacje;. ludności 
w latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945, cz. III, 
(Włocławek). nr 61: 1989. s. 8-9, 
81 Kronika szkoły podstawowej w Rogowie, zapis ks, Stanisława DulczEwskiego 
z 1947 r., s. 9. 
82 R. Piotrowski, Cizi byli..., s, 4. 
83 Tamże, s. 4, 
f4 Relacja Zygmunta Gutkowskiego, kierownika szkcły powszechnej w okresie 
międzywojennym w Zasadach, pow. R,ypin, spisana przez autora w 1973 reku. 
E5 Relacja Cezarego Papiernika. Edwarda Goślickiego i Janusza Skowrońskiego, 
uczniów tej szkoły, spisana przez autora. 
f C Relacja Stanisława Suszyńskiego, żołnierza AK, spisana przez autora w 
1980 r,; J. P i e t r z y k o w ski. J: k zginql porucznik Rogowski .,Czarka", WTK, 
1969, nr 22, s. 5. 
87 Relacja C, Papiernika, spisana przez autora. 
SI AlVIZD-Rypm, Zespół akt Impcktoratu Szkolnego w Rypini
 z lat 1945-1950 
(cyt. dalej: Zespół akt Insp. Szk,), Teczka z kwestionariuszami wypełnianymi przez 
kierowników szkół w 1947 r, 
89 Relacja Jędrzeja Kolasińskiego i Bogdana Szczerkowskiego, spisana przez 
autora, 
90 Relacja Ryszarda Wesołowskiego 
autora. 


polskiej ziemi dobrzyńskiej 
Biuletyn Przewodnicki PTTK 


Wacława Lapkiewicza, spisana przez 


327
>>>
11 AP-Włocławek, Zespół akt Insp. szk., teczka 28, Różne akta personalne 
nauczycieli z lat 1928-1939; Pismo inspektora szkolnego w Rypinie J. Kuziora do 
Dyr. WKN w Warszawie z dnia 26 II 1931 r., nr 357/31. 
93 AMZD-Rypin, Zespół materiałów historycznych dr F. Dłutka, Teczka 2: 
Rozwój m. Rypina wg liczby mieszkańców. 
93 Kronika szkoły..., s. 29. 
14 M. Kra j e w s k i, Ksiqdz Czeslaw Li,5sowski, Rypin 1987, s. 5. 


. 


328
>>>
Tab. I: Zestawienie liczbowe ucznww, oddzialów i absolwentów szkol y 
w latach 191J/20-1938/39 


. 
r:: 

o 
o
 


 


1919/20 
1924/25 
1929/30 
1934/35 
1938/39 




 
2:

 
Nr:: N 
CJN'" 



 


276 
581 
618 
661 


603 


.
 
Q) 
't) 
ro' 
.oN 
N CJ 
CJ:! 
.
 ro 
..:Ir:: 


ro 

oro 
et! ...., 'O.O'Q) 
C et! Q)."",", 

 
'Or::CJ 
't) ro:
 a 1) 
 
Q).o r:: .'
 CJ 
NNNN ::s 
I-CJCJI-roro 
p..;:::::!P.r::r:: 


6 
13 
13 
13 
11 


46 
44,7 
47,5 
50,8 
54,8 



Q) 
-0_ 
ctI-; o 
.o'

 
NNN 
CJ 'O '" 

-g
 


8 
15 
15 
15 
12 



 E 

 
 2
 
"8 et!:;3 "O .
 
Q).or:: Q) N 
N N N .,....,"C 
P:l:

-g 


34,5 
38,7 
41,2 
44 
50,2 


2ródlo: Kronika szkoły powszechnej nr 2 w Rypinie, s. 8-211. 



 



 
:B 
r::...... 
Q)...... 
ro
 
.o- 
NO", 
CJ"'ro 
.0-4"I:J......-4 
..:Iro
 


19 


22 


49 


? 


329
>>>
Tab. II: Nauczyciele progimnazjum w roku szkolnym 1919/20 


Rok Data Jaki 
Nazwisko urodze- rozpo- Wykształcenie ogólne prowadził(a) 
i imię nia częcia i przygotowanie zawodowe przedmiot 
pracy 
Ks. Borowski 1894 1918 Ukończył 6 kI. gimnazjum, religię 
Józef liceum i seminarium du- i matematykę 
chowne w Płocku 
Czajkowski 1893 1916 Uczył się prywatnie roboty 
Stanisław ręczne 
. 
Oreher 1873 1893 Seminarium Nauczycielskie język 
Ferdynand w Warszawie niemiecki 
Gajecka L, 1877 1908 Progimnazjum Białozierskiej brak 
w Warszawie danych 
Gancarczykowa 1888 1908 7-klasowa szkoła żeńska geografia 
Helena i prywatne seminarium i przyroda 
nauczycielskie 
Jagodzińska 1890 brak Ukończyła gimnazjum żeń- matematyka 
Maria danych skie w Płocku i ihistoria 
Jaroszewski 1882 1915 Kurs organizatorski śpiew 
Ludwik w Warszawie i muzyka 
Kurpiejewska 1883 1903 Ukończyła gimnazjum żeń- j. polski, 
Walentyna skie w Płocku j. francuski 
i historia 
Sieczka 1893 1917 Ukończył 7-kI. szkoły han- matematyka, 
Alojzy dlowej w Łodzi geografia, 
rysunki, 
roboty ręcz. 
Sieczkówna 1900 1919 Ukończyła gimnazjum i se- j. polski, 
Maria minarium nauczycielskie w geografia, 
Warszawie rysunki, 
roboty ręcz. 
Kolasińska 1895 1913 Ukończyła gimnazjum żeń- brak 
Zofia skie w Płocku danych 


.., 


2ródlo: AP-B, Zespół akt szkół średnich w Rypinie, sygn. 3140, Statystyka 
nauczycieli 4-kl. Szkoły Zeńskiej Realnej w Rypinie, rok szkolny 1919/20. 


330
>>>
Tab. III: Nauczyciele i księża katecheci szkól rypiilskich zamordowani 
przez okupanta w latach 1939-1945 


Nazwisko Data Miejsce pracy Data i miejsce 
i imię urodzenia przed LlX,1939 śmierci 
Baczyński I 1890 I Szkoła powszechna \ 2.X1.1939 r. Rypin 
Antoni nr 2 w Rypinie ul. Warszawska 20 
Cezak 27.IX.1894 Inspektorat szkolny Rozstrzelany w lasach 
Michał w Rypinie skrwileńskich w końcu 
października 1939 r. 
Kraśniewski 1905 Szkoła pow3zechna 14.IX.1941. Obóz koncen- 
Juliusz nr 2 w Rypinie tracyjny Mauthausen- 
-Gusen 
Ks. Lissowski I 13.1.1895 I Parafia św. Trójcy I 15.X1.1942 r. Obóz kon- 
Czesła w w Rypinie centracyjny Dachau 
Malanowski 1889 Szkoła powszechna Rozstrzelany w lasach 
Wacław nr 1 w Rypinie skrwileńskich w końcu 
października 1939 r. 
Ogińska I 22.X.1899 I Szkoła podstawowa I 2.X1.1939 r. Rypin 
Helena nr 1 w Rypinie ul. Warszawska 20 
Ks. Pędzich I 5,X,1908 I Parafia św. Trójcy I Rozstrzelany w Lubawie 
Bolesław w Rypinie 7,XII.1939 r, 
Sroczyńska I brak I Szkoła powszechna I 1944 r. Więzienie 
Zofia danych nr 2 w Rypinie w Bydgoszczy 
Sw italski I 16,1.1887 I Szkoła powszechna \ 2.X1.1939 r. Rypin 
Marceli nr 1 w Rypinie ul. Warszawska 20 
Wojciechowska I 1902 I Szkoła powszechna I 2,XI.1939 r. Rypin 
Eufemia nr 1 w Rypinie ul. Warszawska 20 
, I I \ 
Wojnowska 1908 Szkoła powszechna 2.X1.1939 r. Rypin 
Władysława nr 2 w Rypinie ul. Warszawska 20 
Lapkiewicz I 10.IV.1915 I Gimnazjum I 5.X1.1939 r. Rypin 
Teodozja w Rypinie ul. Warszawska 20 


Zródla i opracowania: Dziennik Urzędowy Kuratorium Okręgu Szkolnego Po- 
morskiego 1945, nr 2, s. 225; M, Kra j e w s k i, Eksterminacja duchowieństwa ka- 
tolickiego ziemi dobrzYliskiej (b, powiat rypiitski i lipnowski) w 
atach okupacji 
hitl.erowskiej (1939-1945), Studia Płockie, 1982, t, 8, s, 150-151; R. P i o t r o w s ki, 
Biogramy 
resztowanych przez Selbstschutz potem zamord?wanych jesieniq 1939 r. 
(w:) A. W i t k o w s k i, Mordercy z Se
bstschutzu, Warszawa 1986, s. 121-142, 


331
>>>
Antoni Witkowski 
Warszawa 


Rypin 
W dniach 


. 
wOjny 
polskiej 
1939 roku 


.. 


Z godnie z planem operacyjnym 
"Zachód", zmodyfikowanym 
pod koniec sierpnia 1939 r., te- 
ren byłego powiatu rypińskiego był 
obszarem przewidzianym do działań 
podczas I fazy kampanii. Nie plano- 
wano jednak ześrodkowywać tutaj 
żadnych armii i samodzielnych grup 
operacyjnych. Dlatego na mapie wo- 
jennej powiat rypiński stanowił wą- 
ski klin terenów "niczyich" pomię- 
dzy Armią "Pomorze" z lewej i Ar- 
mią "Modlin" z prawej. 


W ramach przygotowań do defen- 
sywnych działań wojennych rozbu- 
dowywano jedynie umocnienia polo- 
we na północ od Rypina w okolicach 
Brodnicy i bliżej Rypina - Górzna. 
Wykorzygtując dogodne warunki te- 
renowe, przygotowywano rejony u- 
mocnione na przewidywanych głów- 
nych kierunkach niemieckich ude- 
rzeń. Zadanie to wykonywała toruń- 
ska 4 DP i batalion ON "Brodnica". 
Wśród robotników cywilnych, opłaca- 
nych z Funduszu Pracy, nie brakowało 
również mieszkańców powiatu rypiń- 
skiego. 
W ścisłej tajemnicy zorganizowa- 
no w powiecie rypińskim grupę dy- 
wersyjno-wywiadowczą, jedną z wie- 
lu w województwie pomorskim. 
Przedsięwzięcie to nadzorował Od- 
dział II Sztabu Generalnego (ekspo- 
zytura w Bydgoszczy). Wydział Woj- 
skowy przy Starostwie w Rypinie 
otoczył to przedsięwzięcie taką ta- 
jemnicą, że dziś nie dysponujemy 
żadnymi dokumentami na ten temat. 
Wiadomo tylko, że do grup dywer- 
syjnych werbowano ludzi, którzy nie 
wyróżniali się aktywną działalnością, 
a po wybuchu wojny mieli wykony- 
wać zadania nie zauważeni w warun- 


333
>>>
kach ókupacyjnych. Kierownik rypińskiej grupy został zaprzysiężony 
indywidualnie, przeszkolony w Toruniu, otrzymał broń dla siebie 
i członków grupy 1. 
W Rypińskiem nie stacjonowały regularne oddziały WP, Najbliższe 
garnizony znajdowały się: w Grudziąd.lu - 18 Pułk Ułanów Pomorskich, 
64 Grudziądzki Pułk Piechoty, 65 Starogardzki Pułk Piechoty, 16 Pułk 
Artylerii Lekkiej, Sztab 16 DP; w Toruniu - Dowództwo Okręgu Kor- 
pusu VIII, Dowództwo i Sztab 4 DP, 63 Toruński Pułk Piechoty, jednostki 
lotnicze i artyleryjskie; w najbliżej położonej Brodnicy - 62 Wielkopolski 
Pułk Piechoty 2. Rezerwiści i poborowi z powiatu rypińskiego mieli przy- 
działy wojenne najczęściej do toruńskiego 63 pp i brodnickiego 62 pp. 
Dowództwo Okręgu Korpusu VIII zorganizowało trzy brygady Obrony 
Narodowej: "Pomorską", "Morską" i "Chełmińską", w skład'której włą- 
czono batalion "Brodnica". W jednostce tej pełniło służbę wielu rezer- 
wistów z powiatu rypińskiego. 
Wieczorem 22 sierpnia 1939 r. Wydział Wojskowy Starostwa Rypiń- 
sKiego został powiadomiony o zarządzeniu gotowości do mobilizacji, 
23 sierpnia zaś została ogłoszona mobilizacJa alarmowa zgodnie z posiada- 
nymi przez rezerwistów kolorowymi kartami. 24 sierpnia ukompletował 
się batalion "Brodnica", który podporządkowano dowódcy 4 DP 3. 
W planie działań Armii "Pomorze" powiat rypiński był przewidziany 
Jako teren, na którym miała nastąpić o.łona kierunku przed wojskami 
nieprzyjaciela z Prus Wschodnich, nacierającymi na Toruń i Włocławek. 
Pas dzi
dania Armii "Pomorze" obejmował m. in. Sierpc - Lidzbark 
We Iski. Przez nadleśnictwo Ruda - jezioro Skrwilno -- jezioro Urszu- 
lewo przebiegał pas działania GO "Wschód", w skład której wchodziła 
4 DP z wielu rypinianami. TorUl1ska 4 DP otrzymała zadanie m. in, 
zamknięcia węzła komunikacyjnego Brodnicy i uderzenia na przeciwnika, 
który próbowałby wtargnąć na ten teren od strony Jabłonowa. W tak 
przewidywanym scenariuszu wydarzeń powiat rypiński znalazłby się 
w bezpośrednim zasięgu walk. 
Gdy wybuchła wojna, batalion ON "Brodnica" (w składzie 4 DP), 
w którym pełniło służbę także wielu rypinian, zamykał szosę i tor kole- 
jowy z Nowego Miasta do Brodnicy oraz wzdłuż toru Brodnica - Lidz- 
bark We Iski. Na północny zachód od Brodnicy zgrupowano podsta- 
wowe siły 4 DP. 
Dziś wiadomo, że przygotowania te były pilnie obserwowane przez 
niemiecką mniejszość narodową zamieszkałą na ziemi dobrzyńskiej, 
W powiecie rypińskim przed wojną zamieszkiwało 7337 osób pochodzenia 
niemieckiego 4. Przy ich pomocy wojska niemieckie miały ułatwione za- 
danie obsadzenia dworców kolejowych, urzędów, poczt, posterunków po- 
licyjnych, przechwycenia akt, o czym przekonali się zwłaszcza miesz- 
kańcy Rypina 5. 
W wyniku zdecydowanej przewagi nad Armią "Pomorze" oddziały 
niemieckiej 4 Armii gen. art. Gtinthera von Klugego zajęły powiat rypiń- 


33:1
>>>
ski. Nie przyszło im to łatwo. Polskie patrole rozpoznawcze 4 DP wielo- 
krotnie odrzucały Niemców za granicę państwową, a w regularnych wal- 
kach Wojsko Polskie zdecydowanie wygrywało potyczki i całe boje, zada- 
Jąc Niemcom duże straty, Lotnictwo niemieckie bombardowało Brod- 
nicę, zapuszczało się i nad powiat rypiński, zrzuciło bomby na mleczarnię 
"Rotr" i cukrownię "Ostrowite". Na północ od Rypina zorganizowanie 
walczyły tylko 63 i 67 pp. 
Brak koordynacji działań i chaos spowodowały jednak, że patrole 
pancerno-motorowe wkroczyły do Rypina już w południe 7 września 
] 939 r. Zachowanie regularnych pododdziałów Wehrmachtu było po- 
prawne. Niektórzy żołnierze usiłowali nawet płacić markami za towary, 
nabyte w sklepach. Następnego dnia - 8 września wcielono do Trzeciej 
Rzeszy zachodnie i północne ziemie polskie. Rozporządzeniem Hitlera 
z 26 października 1939 r. powstał Reichsgau Danzig-Westpreussen (Okręg 
Rzeszy Gdańsk - Prusy Zachodnie). Rypin znalazł się w III Rzeszy 
z perspektywą całkowitego zniemczenia. Powiat rypiński pozostał w swo- 
ich granicach. Powiatową administracją cywilną kierował landrat (tak 
jak naczelnik powiatu w Prusach), któremu podlegały wydziały: ludnoś- 
ciowy, szkolny, kulturalny, komunalny, gospodarczy i finansowy. Pierw- 
szym landratem w Rypinie został Hofer, ale zaraz po nim, jeszcze do 
końca 1939 r. urząd ten powierzono dr Hickelowi i Bormannowi 6. 
Następnie w Rypinie zorganizowano aparat policyjny, tworząc pla- 
cówkę gestapo (Aussendienststelle) z podległością Staatspolizeistelle w 
Grudziądzu, a potem w Bydgoszczy. Gestapo obrało sobie za siedzibę 
dom dzisiejszego Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej, a potem przy Adolf 
Hitler-Platz 4. Rypińskie gestapo otrzymało uprawnienia do działania rów- 
nież w pow, lipnowskim i brodnickim, Niemniej zarówno w pow. rypiń- 
skim, jak i lipnowskim istniały osobne, państwowe zarządy policyjne 
podlegające landratom. Dysponowały one organami wykonawczymi - 
policją ochronną i kryminalną. Placówka policji ochronnej w Rypinie 
przy Neuer Markt Strasse 3 liczyła 16 policjantów. 
Trwała wojna polska. W Rypinie, podobnie jak na całym Pomorzu, 
okupant - nie czekając na zakończenie działa1'1 wojennych - natych- 
miast przystąpił do zagłady inteligencji polskiej, przede wszystkim nau- 
czycieli i księży 7. Głównymi wykonawcami egzekucji były jednostki SS 
i grupy operacyjne służby bezpieczeilstwa i policji, składające się z fun- 
kcjonariuszy tajnej policji państwowej, służby bezpieczeństwa i policji 
kryminalnej. Wspomagały je oddziały tzw. samoobrony (Selbstschutzu), 
złożone z mi
scowych Niemców. 
W drugiej połowie września 1939 r. z Inspektoratu Selbstschutzu 
w Brodnicy przybył do Rypina oficer SS - Kniefall i zorganizował po- 
wiatowy Selbstschutz. Von Alvensleben mianował go Kreisftihrerem 
"Samoobrony" w Rypińskiem. Miał on ułatwione zadanie, do pomocy 
zgłosili się bowiem aktywiści niemieckiej mniejszości, volksdeutsche: 
August Nikolai - kierownik szkoły niemieckiej w Somsiorach, Albert 


235
>>>
brzyńskim i biskupem płockim Klemensem wspomniał również o zamku 
w Rypinie 24. Interesujący nas fragment dokumentu dotyczy niewątpliwie 
zamku w nowym mieście Rypinie. Biskup płocki i jego następcy zobo- 
wi;,zani zostali do zapłacenia dziesięciu marek monety toruńskiej "quod 
quandccumque castrum in Ripin de ncvo aedificam, vel jam destructum 
vel prae vetustate consumptum, seu alio inforLunio destructum". Słowa 
te świadczą o tym, że stan zamku musiał być w 134H r. dobry i tylko 
na "wypadek zniszczenia, starości lub innego przypadku", zakładano 
ewentualny przyszły remont z udziałem finansowym biskupów płockich, 
Skoro w 134R 1'. istniał już na pewno nowy Rypin i stanowił centrum 
administracyjne, to gdyby w powyższym tekście chodziło o odbudowę 
grodu (castrum) w starym Rypinie, autor dodałby określenie "antiquus". 
Kolejnym dowodem na istnienie zamku w Rypinie jest inwentarz 
sporządzony przez Krzyżaków w momencie przekazywania miasta w ręce 
polskie po wielkiej wojnie w dniu 22 września 1411 r. 25 Użyte w doku- 
mencie słowo "Haus" oznacza według terminologii krzyżackiej zamek 
wysoki 26. Świadczy to niewątpliwie o istnieniu zamku rypińskiego na 
początku XV wieku. 
Dokument ten jest prawdopodobnie ostatnim źródłem wspominającym 
zamek w nowym mieście Rypinie. Dalsze jego losy są niemożliwe do 
odtworzenia. Budowla ta zapewne nie przetrwała do czasów ostatnich 
Jagiellonów, gdyż nie mówi o niej przywilej Zygmunta Augusta z 1570 r., 
pozwalający mieszkańcom Rypina na odbudowę muru obronnego 27. 
Prawdopodobnie zamek rypiński został zniszczony w czasie wojny trzy- 
nastoletniej 23. Obecna zabudowa miasta nie pozwala na prawidłową loka- 
lizację średniowiecznego zamku w Rypinie. 


KOŚCIOL ŚW, TROJCY 


Kościół parafialny pod wezwaniem św. Trójcy był najbardziej na 
północ wysuniętym obiektem i stanowił jedną z głównych, najwyższych 
budowli Rypina. W systemie obronnym pełnił zapewne rolę punktu 
obserwacyjnego. Od strony północnej otoczony był murem, za którym 
teren opuszczał się dość stromo, tworząc urwisko u podnóża którego pły- 
nęła rzeka Rypienica. 
Kościół św. Trójcy zbudowany został w stylu gotyku krzyżackiego. 
W interesującym nas okresie średniowiecza tworzył jednolitą bryłę bez 
późniejszych przybudówek. Osiem okien ostro zakończonych oraz ściana 
prezbiterialna i frontowa charakterystyczne są tylko dla gotyku niemiec- 
kiego. Kościół wielokrotnie przebudowywany po licznych pożarach i zni- 
szczeniach, zatracił obecnie swój pierwotny charakter. Pierwotną archi- 
tekturę zacierają szczególnie trzy przybudówki z okresu XVI-XIX 
wieku 29. 
Okres budowy kościoła św. Trójcy jest trudny do ustalenia. Brak 
autentycznego dokumentu erekcyjnego uniemożliwia określenie czasu 


32 


L
>>>
Zismer - cieśia z Rudy Żalskiej, Heinrich Schlieske - murarz z Rypina 
i inni. Wśród nich wyróżniał się Nikolai. Dysponował kluczami do maga- 
zynu broni oraz znał z nazwiska i imienia wszystkich polskich nauczy- 
cieli. Prawdopodobnie z protekcji pastora Kruschego został on mianowany 
zastGPcą Kreisfi.ihrera Kniefalla jako komisarz Selbstschutzu. Niemcy, 
przybywszy do powiatu rypińskiego, rozpoczęli rewizje, przesłuchania, 
aresztowania i sporządzanie imiennych list Polaków. W tych antypol- 
skich poczynaniach na pierwszy plan wysunął się August Nikolai. Dzięki 
niemu każdego dnia płynęły do Głównej Komendy Okręgu w Ęydgoszczy, 
do Alvenslebena, listy proskrypcyjne. Jeżeli postawiono przy czyimś na- 
zwisku krzyżyk, oznaczało to śmierć. Wpojone funkcjonariuszom Selb- 
stschutzu przekonanie, że Polacy są wyjęci spod prawa i skazani na 
śmierć, prowadziło do samowoli i nadużywania władzy 8. 
W uzasadnieniu postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy 
z 30 kwietnia 1974 r. w sprawie sprawców zbrodni hitlerowskich na tere- 
nie Rypina i powiatu czytamy m, in.: "Po wkroczeniu wojsk niemiec- 
kich w dniu 7 września 1939 r, podejrzani wykazali dużą aktywność, 
podbudowaną właśnie doskonałą znajomością terenu i zamieszkujących 
go polskich środowisk. Aktywność ta przejawiała się w natychmiastowym 
zgłoszeniu przynależności do Selbstschutzu i zbrodniczego działania w 
szeregach tej organizacji. Jej członkowie mieli szerokie uprawnienia, 
mogli: aresztować, bić zatrzymanych, skazywać ich na śmierć, a nawet 
własnoręcznie wykonywać "doraźne" wyroki przez zamęczenie biciem, 
rozstrzeliwanie, a w dalszej kolejności kierowanie do obozów koncentra- 
cyjnych i na roboty przymusowe. Odwieczny antagonizm niemiecko-pol- 
ski oraz jednoznaczne wytyczne zawarte w wypowiedziach Hitlera spo- 
wodowały, że Selbstschutz przystąpił do akcji, nie przebierając w środ- 
kach". Aresztowanych zabierali z mieszkań członkowie Selbstschutzu 
bądź żandarmi. Nauczycieli wezwano do Inspektoratu Szkolnego pod pre- 
tekstem omówienia nowych warunków pracy 9. Nigdy już nie wróci}; 
W Rypinie przy ul. Warszawskiej 20 w podziemiach tzw. Domu Kaźni 
znajdowały się pomieszczenia na węgiel, brudne, ciasne i ciemne. W środ- 
kowej piwnicy ulokowano księży 10, w sąsiednich - nauczycieli. 
Więźniów bito w celach, w korytarzu bądź w podwórzu. Umieszczeni 
tam Polacy byli nieludzko traktowani. Bezpośrednio po aresztowaniu 
zatrzymanych wprowadzano do jednej z piwnic. Następnie, po upływi
 
godziny bądź dwóch, zabierano po kilka osób do jednego z pomieszczen 
głównych budynku. 
W pokoju znajdowało się 9 Niemców, 3 siedziało z jednej strony 
pokoju, a 6 z drugiej. Aresztowanych zapytano o nazwiska i zaraz 
odczytano wyrok: śmierć przez rozstrzelanie. Po ogłoszeniu "wyroku" 
sprowadzano ich z powrotem do piwnicy. Do piwnic wchodzili Henryk 
Schliske i Fryderyk Gamze, Bili więźniów kolbami karabinów z ta- 
kim okrucieństwem, że niektórym porozbijano czaszki, aż mózg tryskał 
na sufit. Pierwszej nocy w "Domu Kaźni" zabito w ten sposób 18 osób, 


336
>>>
a następnej 20. Wśród oprawc6w rozpoznano Gramzów, Schlieskegó 
i Nikolaia, Po wykonaniu "wyroków" SS-mani opuszczali budynek, 
a selbstschutze Schlieske i Gramze wynosili ciała pomordowanych i skła- 
dali je na przygotowanym wozie. 
W październiku 1939 r, nocami z "Domu Kaźni" było słychać strzały. 
Widziano, jak Niemcy wywozili zabitych do Skrwilna. Z załadowanych 
trupami samochodów sączyła się krew. W tym czasie wszystkie ulice sąsia- 
dujące z "Domem Kaźni" były zamknięte dla ruchu. 
W kaźdej celi "Domu kaźni" przebywało jednorazowo 30 osób. "Kwa- 
lifikacja" do tortur odbywała się następująco. Jeden z Niemców wchodził 
do celi i bez wywoływania nazwisk wybierał tych, ktćrzy mu się nie 
podobali. Na noc zostawiano w celi 5-6 osób, ale następnego dnia piwni- 
ca znów była zapełniona aresztowanymi. Zandarmi, kt6rzy przychodzili 
do piwnicy "wybierać" ludzi, byli zawsze pijani. Rano, po wywiezieniu 
zabitych, zmywano wodą ślady krwi na pos
idzce. 
Sposób traktowania więźniów jest opisany przez wszystkich świadków 
jednakowo, Jedni znali więcej nazwisk oprawców, inni osób torturowa- 
nych - w zależności od tego, czy byli stałymi mieszkańcami Rypina, czy 
pochodzili z okolic. Nazwiska braci Rotenbergów przewijały się w zezna- 
niach wszystkich świadków. Więżniów zabijano nie tylko w "Domu Kaź- 
ni" i na podwórzu, ale także w pobliskich lasach, przede wszystkim skrwi- 
leńskich, oraz w Lasku Rusinowskim. Aresztowanych rozstrzeliwano często 
w miejscu zamieszkania, niektórych na boisku sportowym w Rypinie u. 
Selbstschutz przeprowadzał aresztowania na podstawie donosów. 
Poszczególne sprawy prowadził August Nikolai. Współdziałał on z Gesta- 
po, podając informacje o Polakach, biorąc udział w rozstrzeliwaniach 
i organizując je, doprowadzając aresztowanych na miejsce straceń. Poza 
Nikolaiem do naj okrutniejszych oprawców należał Albert NickeI. Aktyw- 
ność wykazywali także Fryderyk Gramze i jego syn Henryk. Natomiast 
Henryk Schlieske brał udział w aresztowaniach Polaków, wytrwale ich 
tropił (długo szukał np. nauczycieli z Chraponi), bił kolbą i strzelał w tył 
głowy, co nie przeszkadzało mu prowadzić restauracji w "Domu Kaźni". 
Wszyscy członkowie Selbstschutzu - objęci po wojnie śledztwem - 
dobrze znali Polaków, byli mieszkańcami Rypina i powiatu, mieli oby- 
watelstwo polskie 12. 
Odpowiedzialność za te zbrodnie ponosi Ludolf von Alvensleben. Pod- 
żegał on rypińsł-ich volksdeutschów do mordów, organizował manifestacje 
i parady Selbstschutzu, wygłaszał, a także drukował w gazetach niena- 
wistne przemówienia. 
W Rypinie, poza etatowym funkcjonariuszem SS Kniefallem, naj- 
większą odpowiedzialność za zbrodnie ponosi August Nikolai. Pochodził 
on z rodziny niemieckich kolonistów, ukończył niemieckie seminarium 
nauczycielskie w Bydgoszczy, po wojnie uciekł do RFN, gdzie założył 
drugą rodzinę, Zmarł w 1930 r. i został pochowany na cmentarzu 
w Bergen 13. 


337
>>>
I 
,I 


I 
I I 


:. 


Jesienią 1939 r. w Rypinie rozegrał się dramat rodziny Sierakowskich 
z Osieka. Przy pomocy Selbstschutzu Niemcy ujęli 58-letniego hrabiego 
Stanislawa Sierakowskiego, b. prezesa Związku Polaków w Niemczech, 
Wykłuto mu oczy, zmas[,krowano głowę i rozstrzelano wraz z żoną Hele- 
ną z Lubomirskich. Zemsta na rodzinie Sierakowskich była okrutna. 
Zakatowano również najstarszą, 28-letnią córkę hrabiego - Teresę wraz 
z zięciem Tadeuszem Gniazdowskim H. 
Ocalah córka Stcmisława Sierakowskiego - Maria, zamieszkała w 
Osieku, wyjaśniła wiele wątpliwości, pozostawiając dziennik spisany na 
kartach kalendarza z 1939 r. Notatki z Osieka udostępnił pan Andrzej 
Sierakowski, syn hmbiego, architekt, ul'udzony w 1914 L, obecnie miesz- 
kający w Kanadzie. Przy ckazji Lgłosił on poprawki do piogramóVl 
z książki "Mordercy z Selbstschutzu" l". 
Stanisław Sierakowski, urodzony 9 marca 1881 r, w Poznaniu, syn 
Adama i Marii z Potockich, mieszkaniec i właściciel Waplewa na Pomo- 
rzu Nadwiślańskim, następnie właściciel dóbr w Osieku w pow. rypiń- 
skim, zostal aresztowany przez funkcjonariuszy Selbstschutzu w Osieku, 
uwiGziony w "Demu Kaźni" i 29 października 1939 L okrutnie zamordo- 
w&ny. Ciała jego i całej rodziny wywieziono do lasu sl
:rwileńskiego 16, 
Helena Maria Sierakowska. urcdzona 25 sierpnia 1886 L W Przewcr- 
sku, córka Andrzeja i Eleonory z Hussarzewskich, z domu Lubomirska. 
żona Stanisława. w celu ratowania swego nięża udała się do siedziby 
Selbsb:,chutzu w Rypinie. zabierając ze sobą koce i żywność. Zostab 
ai'esztowana i wraz z mężem stracona. W przewidywaniu najgorsz€go 
zostawiła swoje pierścionki i csobiste rzeczy w kawiarni przy głównym 
placu w Ryv inie 17. 
Teresa M::ria Cnia.zdowska z Sierakowskich, urodzona 16 maja 1911 r. 
w W&p1ewie, cl.rka Stanisława i Heleny Sierakowskich, mieszkanka Łapi- 
n
 żka, żena Tc..deusza Cniazdowskiego, aresztowana wraz z mężem w 
pa
uzierniku 1239 L zn:,t:.b. również zamordowana w "Domu Każni". 
Tadeusz Gniazdowski urodził się w 1906 L W Łapinćżku, był synem 
Antor.iego Piotra i Antoniny Barbary Chełmickiej. 
Ponadto Selbstschutz pozbawił życia: Kazimierza Gniazdowskiego - 
brata Taueusza i Julii z Radzik oraz Antoninę Gniazdowską z d. Cheł- 
micką z Radzik, wdowę, matkę Tadeusza i Kazimierza Gniazdowskich 18. 
Dobiegała koilca ostatnia bitwa pod Kockiem, Okrzeją i Wolą Gułow- 
ską. 6 pużdziernika 1939 r. kOli.czyła się kampania jesienna. W Rypinie 
szalał Selbstschutz, który zlikwidowano dopiero w końcu listopada 1939 r. 
w momencie przekształcenia zarządu wojskowego w zwierzchność cywilną 
nad zdobytymi i wcielonymi do Rzeszy ziemiami polskimi. 


338
>>>
PRZYPISY 


l K, C i e c h a n o w s k i. Armia "Pomorze", Warszawa 193
. s, 28. Zob. Sytuacja 
bpoleczno-polityczna i gospodarcza obszaru Okręgu Korpusu nr VIII w Toruniu 
w lat'1ch 1933-193;, wybór źródel, wydali P. S t a w c c k i i W. R e z m e r, 
Toruń 1992, 
2 K, C i e c h a n o w s k i. cp, cit., s, 29-30, 
3 Ibid., s. 42. 
I J, S z i l i n g, Ziemia rypi-ńska w latach okupacji hitlerow$kiej (1939-1945), 
w: Studia z dziejów ziemi dobrzyilskie} XV-XX wiek, pud red, J\II. Woj c i e c h 0- 
w s k i e g o, Warszawa - Poznań - Toruń 1937, s. 159. 
5 A, W i t k o w s k i, Mordercy z Selbstschutzu, Warszawa 1986, s. 20-23. 
6 T, C Y P r i a n. Wehrmacht, Zbrodnia i kara, Warszawa 1971, s, 397; J, S z i- 
ł i n g, Gp, cit., s, 158. 
o J\II. Kra j e w s k i, Eksterminacja nauczycieli ziemi dobrzyńskiej (byłe po- 
wic,ty ryp:ński i lipnowski) w lotach drugiej w,;jJlY światowej (1939-1945), Ostro- 
wite 1977, passim oraz t e g o Ż, Eksterminacja inteligencji ziemi dobrzyńskiej w 
latach okupacji hitlerowskie}, w: Eksterminacja ludności p.slskiej w okresie oku- 
iJacji hitlerowskiej. Wyniki badań ośrodków terenowych, Warszawa 1979, s, 153-209. 
8 A. W i t k o w s k i, op. cit., passim, 
9 R. P i o t r o w s k i. Oni byli w pierwszym szere{;u, WTK, 1976, nr 47, s. 7; 
M. Kra j e w s k i, Eksterminacja nauczycieli,.., passim; t e g o Ż, Nauczyciele po- 
legli i pomordowani z bylcg:J powwtu lipn!)wski
{;o i rypińskiego, w: Eksterminacja 
'wuczycieli województwa włoclawskiego w btllCh okupacji hitlerowskiej, Vlłocławek 
1985, s, 15-25, 
10 J\II, Kra j e w s k i, Kapłc,ni tV lochach Gestapo, WTK. 1975, nr 44, s. 6: 
t e g o Ż, Eksterminacja duchowieństwa dekanatu rypiilskiego w latach drugiej woj- 
ny śWiatowej 1939-1945, "Miesięcznik Pasterski Płocki", 1977, nr 4, s. 157-162; 
t e g o Ż. Eksterminacja duchowieństwa katolickieQo ziemi dobrzyńskiej w latach 
okupacji hitlerowskiej (1939--1945), w: Kościół Katolicki na ziemiach Polski w cza- 
sie II wojny światowej, t. 7: Matzriały i Studia pod red, F. S t o p n i a k a, z, 4, 
Warszawa 1979, s. 119-150; J\II, M, G r z y b o w ski. Martyrologium duchowień- 
stwa diecezji płockiej w latach II wojny światowej 1939-1945, Płock 1982, passim. 
11 Krunika szkoły w Rogowic, zapis ks. S, D u l c z e w s k i e g o; M. K r a- 
j e w s k i, Eksterminacja nauczycieli..., s. 3-4; t e g o Ż. Eksterminacja inteligen- 
cji..., s, 1
6-160, 
12 J\II, Kra j e w s k i, Eksterminacja znteligencji..., s, 158-159, 203-209; 
A, W i t k o w s k i, op, cit., passim. 
l" A. W i t k 11 W s k i, op, cit., s. 53-57. 
ił Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu 
w Warszawie, Akta procesu Forstera, t. 12, k. 3622-3625; S. G r a b o w s k i, Znie- 
nawidzeni. Z przeżyć pclskiego księdza w niemieckich obozach koncentracyjnych, 
Filadelfia 1947. s. 15; ReI. S, Kluba; J\II. Kra j e w s k i, Eksterminacja inteligen- 
cji..., s, 191. 
15 ReI. A. Sierakowski. 
16 J\II, Kra j e w s k i, Słownik biograficzny ziemi dobrzyńskiej (do 1945 roku), 
Lipno 1992, s. 318-320. 
17 ReI. A. Sierakowski; M. Kra j e w s k i, Słownik biDgraficzny..., s. 319, 
18 R. P i o t r o w ski. Biogramy aresztowanych przez Selbstschutz, petem za- 
mordowanych jesieniq 1939 rcku, w: A. W i t k o w s k i, op, cit., s. 125. 


339
>>>
Mirosław Krajewski 
Rypin 


Sponta niczn
ł 


. . 
l zorganlzo- 


tvan!J 
ruch oporu 
tv latach 


193Y-1945 


UJ RYI)inie 
i okolicy. 

 L 
Zarys dziejóuJ 


P olityka okupanta hitlerowskie- 
go od pierwszych dni wojny 
i okupacji godziła w naród pol- 
ski jako całość, usiłując go unice- 
stwić i pozbawić państwowości. Mi- 
mo krwawego terroru, szykan fizycz- 
nych i moralnych jakie okupant za- 
stosował wobec ludności polskiej, za- 
chowała ona w ogromnej większości 
patriotyczną, godną dumy narodo- 
wej, postawę. Społeczeństwo Rypina 
i okolic podjęło walkę o biologiczne 
przetrwanie, a także o osłabienie 
okupanta w celu przyspieszenia jego 
klęski. Ludność polska tego terenu 
nigdy nie zwątpiła w ostateczne rOi/:- 
gromienie Niemiec przez antyhitle- 
rowską koalicję. Różnymi sposobami 
demonstrowała ona protest przeciw- 
ko okupantowi. 
Demonstracją polskości było na- 
gminne używanie, mimo szykan i za- 
kazu, języka polskiego w miejscach 
pu blicznych. Antyniemieckie nastro- 
je ludności tej ziemi przejawiały się 
także w jej stosunku do pracy. Spra- 
wozdania niemieckie podawały liczne 
przykłady opieszałego wykonywania 
pracy, różnych poleceń, a nawet za- 
maskowanego sabotażu 1. Notowano 
tu także przypadki odmowy przyję- 
cia pracy, mimo drastycznych.5an- 
kcji karnych 2. 
W sprawozdaniach z przełomu 
1939/1940 (z 6 XII 1939 r. i 26 I 
1940 r.) szef policji porządkowej in- 
formował o antyniemieckiej postawie 
ludności polskiej w po\",iatach lipno- 
wskim i rypińskim, która przejawiała 
się między innymi w organizowaniu 
tajnych zebrań i spotkań, wyrabianiu 
przekonania o szybkiej odbudowie 
państwa, a także szerzeniu propagan- 
dy antyniemieckiej. Sprawozdania 


341
>>>
niemieckie mówiły także o rozpowszechnianiu przez kobiety i dzieci 
ręcznie pisanych ulotek z modlitwą w języku polskim "o zmianę sytuacji", 
które miały być przygotowane w Klasztorze Ojców Karmelitów w Obo- 
rach i rozpowszechniane w powiecie rypińskim 3. 
Bierny opór ludności polskiej przejawiał się również w dezorganizo- 
waniu zaopatrzenia i niedostarczaniu wyznaczonych przez okupanta kon- 
tyngentów. Powszechnym zjawiskiem była solidarność, wyrażająca się 
we wzajemnej pomocy materialnej, ukrywaniu poszukiwanych przez po- 
licję, pomoc rodzinom dotkniętym śmiercią członka rodziny lub zesłaniem 
do obozu, wysyłaniu paczek do obozów koncentracyjnych, pomoc dla 
uwięzionych nauczycieli i księży. 
Osobnym wyrazem oporu przeciwko okupantowi była pomoc ludności 
polskiej dla prześladowanych Żydów, którzy uszli życiem w okresie ma- 
sowych deportacji z tego terenu. Ukrywanie ludności żydowskiej na oma- 
wianym terenie było niezwykle utrudnione, bowiem każdy ołcy człowiek 
zwracał uwagę mieszkańców. Nadto czynnikiem utrudniającym udzielanie 
pomocy Żydom były częste rewizje władz okupacyjnych w związku z nie- 
dostarczaniem przez chłopów wyznaczonych kontyngentów \ Mimo to 
członkowie byłej KPP w Rypinie podejmowali różnorakie działania, ma- 
jące na celu ratowanie ludności żydowskiej w tym mieście, Między inny- 
mi Franciszek Jarecki i Lubomir Załęski starali się u władz niemieckich 
o przepustki umożliwiające Żydom opuszczenie miasta i wyjazd do 
Związku Radzieckiego. Wielu żydowskich działaczy b. KPP, a wśród nich 
Radmener, Blumenzweig, Dratwa, Lurmann, Główka, Gutfeld, Bala Pu- 
kacz, Blaustynówna, Lichter, uratowało się dzięki pomocy Polaków 5. 
Przez cały okres okupacji w wielu miejscowościach ziemi dobrzyńskiej, 
m. in. w Dobrzyniu n. Drwęcą, Rypinie, Rogowie, Kikole i innych, z na- 
rażeniem życia ukrywano Żydów, Piękną kartę pomocy dla Żydów rypil'1- 
skich wywiezionych w listopadzie 1939 r. do Warszawy, którzy następnie 
znależli się w tamtejszym gettcie, zapisał Józef Kolasiński i jego matka. 
W latach 1940-1941 zaopatrywał on Żydów z Rypina w żywność. spoty- 
kał się z Baldykierem, Kaczorem, Grudówną' i Gronerami. Kolasiński 
zdotył nawet przepustkę i codziennie wchodził na teren getta. Wynaj- 
mując ciężarówki z gazowni lub elektrowni, w przebraniu pracowników 
tych firm, przewoził do warszawskiego getta żywność. Przez dwa tygodnie 
ukrywał w swoim mieszkaniu Hersza (Henryka) Gronera, a następnie 
znalazł dla niego schronienie u ogrodnika na Powązkach. W organizowa- 
niu pomocy dla Żydów z Rypina pomagał Kolasiilskiemu Purman - Pur- 
mański, który wyrobił Kenkartę i oryginalne dokumenty z dyrekcji kolei. 
Żydom z Rypina Kolasiński przekazał 35 tysięcy złotych na zakup żyw- 
ności i innych środków utrzymania, Z pomocy tej skorzystali Baldykier 
i Kaczorowski. Przez jakiś czas Kolasiński ukrywał Żydówkę Grudównę, 
siostrzenicę Purmana. W ostatnim okresie okupacji matka Kolasińskiego 
ukrywa la w Rypinie Gronera i Purmana Mimo daleko idącej pomocy, 
Grudówna, Baldykier i Kaczor nie przeżyli wojny 6, 


,I 


342 


II
>>>
Spośr:d wielu przykładów pomocy dla ludności żydowskiej na szcze- 
gćlne podkreślenie zasługuje pomoc mieszkańc('w Rojewa koło Rogowa 
w powiecie rypińskim. Około 6 stycznia 1940 r, do zabudovvai'1 Mieczy- 
sława Trojanowskiego, pod osłoną nocy, przyszli Abram i J
kulJ Lichten- 
steinowie, kilkunastoletni Żydzi wysiedleni stąd z cC!łą rod,Óną późną 
jesienią 1939 r. Zostali oni wywiezieni do Mi1l.ska Mazowieckiego, gdzie 
poddano ich selekcji. Niczdolnych do pracy rozstrzelano, a zdrowych 
i młodych zdadowano do bydlęcych w;::gonów i wywieziono w nieznanyrL1 
kierunku. W nocy, kiedy pociąg zatrzymał się, Lichtensteinowie wyrwali 
deskę w wagonie i zbiegli. Po pięciu dobach, poruszając się tylko nocami, 
doszli do Rojewa i tu znaleźli schronienie, Pomocy w ukrywaniu Żydów 
udzielał takźe Edmund Kisielewsb i Tymoteusz Sląza kowski, Kisielewsld 
wydrążył w stodole kryjówkę w 
łomie i przejął od Trojó.nowskiego mło- 
dych Żydów. Slązakowski nutomiast urząd
ił w swoim lesie debrze Z=1- 
maskowaną ziemiankę, gdzie Żydzi przebywali latem przez pięć lat oku- 
pacji, Braci Lichtensteinów ukrywcł takźe Jan Swieźawski, a Anastazja 
ZgćrzY1l.ska donosiła do kryjówek jedzenie. Michał Swieź
wski, rÓwieśnik 
Jakuba Lichtensteina, tak wspomina tamte, pełne grozy dni i lata: "Zimą 
nie prr,cowali, chyba że przy drobnych zajęciach wewnątrz budynków. 
Za to latem odwdzh
czali się jak mogli", "To co za dnia ściąłem kcsą - 
ra
wi Mieczysław Trojanowski - oni nocą zebrali i ustawili w kopki" 7. 
W następnych latach okupacji do kryjówki w rojewskim lesie doszedł 
jeszcze Józef Adamkowski, Polak, kbry uciekł z przymusowych robót. 
Po wyzwoleniu Jakub Lichtenstcin wyj€chał do K2nady. Abram nato- 
miast pozostał w Rojewie, wsi, ktćrej z2.wdzięczał wł?sne życie. Tutaj 
ożenił siG i dochował dzieci, Po paru latach i on wyj€chd do Kanady. 
Obydwaj nie zerwali jednak kontaktu z przyjaznym Rojcv.'em. Po wieh 
latach przyjechał do Polski, aby we Włocławku spotkać się z koleganj 
i koleżankami z młcdości. Przejął 
ię bc.rdzo tym spotkaniem, bowiem 
doznał zawału serca i zmarł, Do Rojewa co roku przyjeżdżają za to dzieci 
Abrama, ktćre tu się urodziły i bardzo za nią tęsknią. "Inaczej - powi0 
M. Trojnanowski - nie wydawałyby na podróż takiej fury pieniędzy" s. 
Przy tej okazji warto odnotować, ze Żydzi z tego terenu przebywając 
w następn;xch latach poza jej gnmicami, nie poddr,wali się polityce hitle- 
rowskiego okupanta. Wielu z nich ang1żoweło się w zorg:mizowany ruch 
oporu. Przykładem takiej postawy jest Samuel Furgaez z Rypina (za- 
mieszkały przy ul. Stary Rynek 1'/), z zawodu krawiec. 5 cze!"wca 1942 r. 
został on pOVvieszopy we w"i Szumanie, pow, płocki za udział w o;Jorze 
przeciwko okupantcwi 9. Żydzi rypil'!.scy zapisali także chlubną kartę w 
powstaniu w getcie warszawski
J, stając do czynnej walki, \1,,7 walkach 
powstańczych polegli m. in. rodzina Szołderów (Jakub, Laja, Marian, 
Mojżesz i Sura). .Jako członek Żydowskiej Organizacji Bojowej zginął 
w kwietniu 1943 r, Josef Chaim Szołder 10. 
Społecze1l.stwo Rypina i okolicy nie godziło się z różnymi formami 
prowadzonej przez okupanta eksterminacji pośredniej. W momencie nasi- 


343
>>>
lenia akcji wysiedleńczej w 1940 i 1941 r. wielu mieszkańców tego terenu, 
ukrywało się w lasach i polach, zamieszkując, często z całymi rodzinami, 
w ziemiankach !1, Podobne zachowania towarzyszyły tym, którzy kiero- 
wani byli na roboty przymusowe do Prus Wschodnich lub do Rzeszy. 
Ludność omawianego terenu, chcąc uchronić się przed wywiezieniem na 
roboty, różnymi sposobami starała się pozostać na swojej ziemi lub w 
rodzinie. Znane są przypadki wręczania łapówek pracownikom urzędów 
pracy, symulowanie choroby, a także uzyskiwanie fałszywych świadectw 
o zatrudnieniu. Niekiedy wywieziem podejmowali próby ucieczek z obo- 
zów przejściowych oraz z transportów. Przykładem takiego postępowania 
był m. in. fakt ucieczki młodej mieszkanki wsi Żałe, w powiecie rypiń- 
skim o nazwisku Topolewska, która wraz z grupą rówieśników z tej wsi, 
uciekła z przymusowych robót z okolic Sztumu. Za czyn ten została 
jednak ukarana osadzeniem w Stutthofie 12. Niemały wpływ na taką po- 
stawę ludności wywierała oczywiście działalność zorganizowąnego ruchu 
oporu. Organ Gwardii Ludowej w numerze z 25 maja 1942 r. w odezwie 
pt.: "Nie wolno nikomu wyjechać do Prus", pisał: "Nie wolno nam dać się 
wywieźć z kraju. Musimy pamiętać, że przed nami lato decydującej roz- 
prawy, do której staną wszyscy. Każdy zdolny do pracy jest potrzebny 
u nas w kraju do walki, Każda próba "łapanki" musi być traktowana 
przez wszystkich zagrożonych wywózką natychmiastowym przejściem do 
szeregów oddziałów walczących" 13. Wielu Polaków odmawiało przymu- 
sowej pracy w niemieckich zakładach i gospodarstwach rolnych zajętych 
przez Niemców. Przykładem takiej postawy jest czyn 22-letniego Józefa 
Figiela z Lipna. Nie zgłosił się on później, mimo skierowania, do pracy 
u rolników w Prusach 14. 
Wiele przykładów oporu ludności polskiej zanotowała także historia 
niemieckiej listy narodowej. Przykładem tego może być postawa Aleksan- 
dra Hinkielmana z Borzymina, w powiecie rypińskim, który był zmu- 
szony do podpisania DV
. Mimo więzienia go w Rypinie, a następnie 
w Grudziądzu, nie podpisał niemieckiej listy narodowej. Podobnie bezsku- 
tecznie zmuszano do przyjęcia listy rodzinę Grochowaiskich ze wsi Firany 
koło Świedziebni w powiecie rypińskim, mimo, że czterech ich synów 
zesłano do obozu w Stutthofie. Dw6ch z nich (Leon i Stanisław) tam 
poniosło śmierć 15. Wielu Polaków z tego terenu za odmowę złożenia do- 
kumentów o wpisanie do IV grupy niemieckiej listy narodowej dotkliwie 
zostało pobitych. Tak postąpiono m. in. z Czesławem Wernerem oraz Ka- 
zimierzem, Stanisławem i Ignacym Betkierami z Giżynka w powiecie 
rypiliskim 1
, Wielu innych mieszkmiców ziemi dobrzyńskiej za cenę pozo- 
stania do końca Polakami przeszło, oprócz Stutthofu, także inne obozy 
koncentracyjne. Taki los spotkał m, in. mieszkarlców gminy Skępe, w po- 
wiecie lipnowskim: dra Edwarda Otto, przedwojennego policjanta Schado, 
rolników Lorenza z Huty Skępskiej i Mellera z Ławiczka oraz BeJ gra 
i Kalksztejna. Niektórzy z nich nosili typowe nazwiska niemieckie i dla- 
tego zmuszani byli do wpisu na DVL w pierwszym rz
dzie. E. Otto wy- 


344
>>>
sicdlony został do GG. Schado, Lorenz i Meller zamordowani zostali w 
Dachau i Stutthofie 17. Jeszcze inni Polacy tego terenu, po odmówieniu 
przyjęcia niemieckiej hsty narodowej, decydowali się na pójście do party- 
zantki. Wielu, szczególnie młodych ludzi z tego terenu mówiło wtedy: 
"Wolę iść w lasy. Do końca wojny, to i na kołku przetrwam". SytuacjI: 
taką potwierdzają także akta Gestapo 18. 
Opór i łamanie narzuconych przez okupanta norm zwyczajowych przez 
ludność polską uwidaczniało się w życiu codziennym. Polacy gremialni{' 
nie przestrzegali nakazu władz okupacyjnych w sprawie kłaniania si
 
Niemcom. Za takie postępowanie byli karani i prześladowani. 22 marca 
1942 r. na drodze między Kijaszkowem a Działyniem w powiecie lipnow- 
skim, Polak Władysław Ciechanowski nie zdjął czapki przed umunduro- 
wanym oddziałem SS. Wtedy zatrzym:.J go Niemiec Lempe, zrzucił mu 
czapkę z głowy, a potem wraz z innymi Niemcami dotkliwie pobił. 
W obronie własnej CiechanowskI n:iał uderzyć Niemca laską. Mimo do-o 
tkliwego pobicia, osadzono go jeszcze w areszcie i wkrótce potem 1"07- 
strzelano 19. 
Społeczeństwo tego terenu doskonale rozumiało sens antykulturalnej 
polityki okupanta na tych terenach, Podjęło więc spontanicznie szeroką 
akcję samopomocy, wyrażającą się przede wszystkim w tajnym nauczaniu 
dzieci i młodzieży jGzyka ojczystego z elementami historii narodowej. 
Tajnym nauczaniem zajmowali się nauczyciele, którzy zdołali wyjść 
z krwawej akcji przeciwko polskiej grupie przywódczej jesienią 1939 1'. 
Po ciężkiej ,pracy, w charakterze robotników, prowadzili oni domowe 
nauczanie. W tajnym, niezorganizowanym nauczaniu na terenie Rypina 
zaangażowani byli nauczyciele: Maria Białka, Fryderyk Karls i UCZel} 
drugiej klasy miejscowego, przedwojennego gimnazjum - Jan Eysmont. 
Języka ojczystego i historii uczyli wreszcie sami rodzice, a także starsze 
rodzeństwo w każdym polskim domu. W omawianym terenie, wskutek 
surowego terroru ze strony okupanta, tajne nauczanie nie przybrało 
jednak charakteru zorganizowanego. Mimo to odnotowano przypadki n_- 
wiązania kontaktów w celu zorganizowania tajnych kompletów!o. 
Okupant hitlerowski nie zezwolił tu na istnienie jakiejkolwiek szkoły 
polskiej. Większość szkół w tym powiecie nie została otwarta przez cały 
okres okupacji. Tylko nieliczne zostały obsadzone przez nauczycieli nie- 
rnieckich i nauka odbywała się w nich w języku niemieckim, Stąd też 
tajne nauczanie miało tu do spełnienia szczególną rolę. Wśród organiza- 
torów tajnych kompletów w powiecie lipnowskim spotykamy nauczycielkę 
Jadwigę Placek, która prowadzila komplety szkoły powsz£:chnej w Tru- 
towie. Na podstawie relacji uczestnikÓw tajnego nauczania w tym powie- 
cie należy sądzić, że ta forma samoobrony przybrała tu większe roz- 
miary niż w powiecie rypińskim 
1. Jak wynika z okólnika nr 11 z marca 
1946 r. ogłoszonego przez Kuratorium Okręgu Szkolnego Pomorskiego 
w Toruniu, na terenie powiatu rypiilskiego członkiem konspiracyjnych 
władz oświatowych był B. Dembiński !
. Tajne kompJety w powiecie 


345
>>>
;1 I 


I, 


rypińskim organizowali także członkowie tajnego harcerstwa, Od stycznia 
1940 r. kompletem takim, zorganizowanym przez harcerzy w MIeczówce, 
kierował przedwojenny komendant hufca harcerskiego, a w okresie do 
ao marca 1941 r. komendant tajnego hufca harcerzy, podharcmistrz Boni- 
facy Łukowski 2]. 
W rejonie wsi Wymyśli n - Józefkowo koło Skępego, w powiecie 
lipnowskim tajne nauczanie na poziomie szkoły powszechnej prowadziła 
przedwojenna nauczycielka szkoły ćwiczeń Zakładu Kształcenia Nauczy- 
cieli w Wymyślinie, Stanisława Opolska. Natomiast w rejonie Wymy- 
ślin - Skępe w tajnym nauczaniu na poziomie szkoły średniej zaanga- 
żowany był nauczyciel Seminarium Nauczycielskiego w Wymyślinie, Sta- 
nisław Zochowski. Był on współzałożycielem Związku Nauczycielstwa 
Polskiego na zjeżdzie w Pilaszkowie w 1205 r. 2 \ 
Mimo istnienia na omawianym terenie tajnego nauczania nie zdołano 
jednak utworzyć struktur organizacyjnych zbliżonych do Tctjnej Organi- 
zacji Nauczycielskiej. Jedynie w południowo-wschodniej części powiatu 
rypińskiego odnotowano kontakty z działaczami TON z powiatu sier- 
peckiego 25. 
Walka z językiem polskim wyrażała siG także w zakresie posiadania 
i czytania polskich książek. Dlatego też w wielu miejscowościach przy- 
stąpiono do ukrycia części księgozbiorów, W czerwcu 1940 1'. nauczyciel 
Stanisław Arent, ówczesny podrzędny urzędnik gminy, w czasie porządko- 
wania 6-tysięcznej biblioteki Chełmickich w Okalewic, przez kilkanaście 
dni pokryjomu wywoził najcenniejsze pozycje z literatury ojcz:rstej. 
Następnie przy pomocy swego brata i siostry rozwoził je po terenie gmin 
Okalewo, Czermin i Skrwilno. Niektóre z książek z cennej biblioteki 
Chełmickich trafiały nawet do WSI Syberia w powiecie mławskim 26. 
Wspaniały przykład ratowania polskiej książki dał brat zakonny w Kla- 
sztorze 00. Karmelitów w Oborach Alojzy Misiniec. Jego zasługą było 
uratowanie części cennego księgozbioru, znajdującego siG w celi przy wej- 
ściu na wieżę kościoła. Część z tych książek spuścił on po sznurze przez 
okno do ogrodu, gdzie przejął je jeden z mieszkańców Obór, a następnie 
ulokował w domach okolicznych rolników 2!. 
Przykładem spontanicznego oporu ludności polskiej tego terenu był 
kolportaż podręczników szkolnych, przeznaczonych przez Niemców na 
zniszczenie. Wspomniany już S. Arent przechował część książek ze szkoły 
w Okalewie. Jego kontakty w kolportażu uwidoczniły się szczególnie 
z gminą Skrwilno, gdzie działali na tym polu Henryk Liszewski, Aleksan- 
der Lewandowski, Jerzy Kamiński z Dzikiego Boru, Aleksander Krajew- 
ski i Pesta 2
. Także w innych rejonach ziemi dobrzyńskiej miejscowa 
ludność na czele z nauczycielstwem ratowała polską książkę. Kiedy na 
przykład władze okupacyjne w Skępem w powiecie lipnowskim nakazały 
zamknięcie wszystkich czterech miejscowych bibliotek (gminnej, para- 
fialnej - klasztornej i dwćch szkolnych) i zgromadzenie księgozbiorów 
w budynku Szkoły Powszechnej w Skępem przy ul. Dobrzyńskiej, a także 


I, 


346 


.. .,
>>>
jego bud0wy, Dokument uposażeniowy z datą 1355 r. jest niewątpliwyni 
falsyiikl'tem z kOlka XV wieku, jak udowodnił A. I30gucki 30 i nie odgry- 
wa w n
szych rOL.ważaniGch dotyczących czasu pawstania kościoła żadnej 
roli. Pierwszą wzmiankę o plebanie rypińskim Woj sławie posiadamy 
z 1348 r. w dokumencie wystnwicnym przez księcia Władysława dla 
młynarza Hejkona 31. Można zatem stwierdzić, że kości
ł istniał już w 
134.8 r., a prawdopodobnie przed lokacją. Miasto lokowane, otoczone mu- 
rami i posiadające zamek, musiało posiadać również tak ważny budynek, 
jakim by ł wówczas kościół. 


KOSCIOL sw. DUCHA 


W l
23 rol;u ksil:żna doorzyilska Anastlzja wraz z synami Włady- 

h.wun i BolesławElll wydala dokument dla zakonu bożogrobców miesz- 
kających przy starym grodzie Hypinie. Dwaj zakonnicy Wollemar i Piotr, 
j
k c 1 0wiadujemy się z dyplomu, zbudowali na podgrodziu kościół św. Pio- 
ha i Pawła. Oti'Zymali oni uposażenie 12 wEk ziemi w Rypinie i 18 we 
wsi Ruszkcwo na utrzymanie s:::p:tala, kt0r.f mieli zbudować przy 
kościele 32. 
W 1348 r. książę debrzyński Wladysław wystąpił na prośbę zakonu 
l.:ożogrobców ze starego r..ypina do Stolicy Apostolskiej o przywilej i po- 
zwolenie na buduwę koś
ioh: p::d nowym miastem 33. Zapewne po llZY- 

kaniu zgody w 1349 r. książę dokonał zamiany gruntów z Mikałajem, 
przełożonym zakcnu bcżogrobcćw w starym Rypinie. Znkonnicy zrzekli 
się ziemi w Ruszkowie i łąki pod nowym Rypinem, którą książę przezna- 
czył cHa raieszczan. Otrzymali za to górę grodową w Starorypinie, młyn 
pod sbryr.:ł grodem orQZ 8 morgów pod nowym Rypine!:!.1 na budowę 
kościoła i szpitala. Bożograbcy zostali zobowiązani przez księcia do ukoń- 
czenia budowy w ciąb u roku :'4. 
Kościół św. Du.cha i sz.pItal położone były za murami na przedmieściu 
Z\V[ll1:r m Piaski (przy dzisiejszej ulicy Kościuszki na przeciwko kościoła 
cwangelickiego). Obok kościoła bożogrobcy zbudowali szpital. Były to 
zapewne budcwle drewniane, gdyz do początku XIX wieku kościół wie- 
lokrotnie przebudowywano i odnawiano 35. W 1823 r. na miejscu starego 
zbudowano nowy, ktćry przetrwał do 1941 r" kiedy to został rozebrany 
przez Niemców. 


MLYN 


W 1348 r. książę Władysław zezwolił Hejkonowi, młynarzowi z Księ- 
tego na budowę młyna pod nowym Rypinem (sub eadem nostra Nova 
civitate Ripinensi molendinum novum construere) 38. Młyn prawdopo- 
docnie stał poza ill'..lrami miasta nad rzeką Rypienicą, miał zatem napęd 
wodny. Młynarz miał podlegać sądownictwu miejskiemu, Książę pozwolił 
mu na budowę jazu na rzece służqcego do połowu ryb, VV zamian za to 
młyn2.rz miał naprawiać grcble. Dokh.dna lokalizacja młyna jest trudna 


"" 
........
>>>
zwrotu książek z prywatnych zbiorów, mleJscowa ludność przystąpił:) 
do kontrakcji. Grupa kobiet z Jćzefkowa koło Skępego na czele z nau- 
czycielką Stanisławą Opolską, zwrćciła się do zaufanych ludzi, aby książki 
gromadzili pod wskazanym adresem. W ten sposób uratowano około 
300 woluminów. Nadto mieszkaniec Skępego Adam Marciniak, członek 
konspiracyjnej organizacji POZ "Znak", włamał się do szkoły, skąd wozem 
wywiózł pokaźną liczbę książek i ulokowcł je w domach wp. wsi 
J6zefkowo. 
Korzystając z tych zbiorów Janina Walewska, Zofia ZbytIliewsk
 
i wspomniana już Stanisława Opolska, uruchomiły konspiracyjną bib!i0- 
tekę i czytelnię składającą się z około 600 tomów. Ta instytucja konspi- 
racyjnego życia oświatowego istni..1a w J ózefkowie i okolicy aż do 
31 lipca 19H r., kiedy to przeprowadwno nagłą rewizję w domu jednej 
z kierowniczek tajnej biblioteki. Po kilku dniach śledztwa w lipnowskim 
więzieniu wszystkie trzy kobiety pnewieziono do Malborka, a następni.e 
do obozu w Stutthofie. Dzielne kobiety zniosły szczęśliwie pobyt w obo- 
zie i po wojnie powróciły do Józefkowa. U J. Wa.lewskiej do dziś zache- 
wała się jedna z książek ze znakami tcj konspiracyjnej bibliotcki 
i czytelni 29, 
Miejscowa ludność spontanicznie udzielała pomocy więzionym nau- 
czycielom i księżom. Jeden z uwięzicnych w rypińskim więzieniu ks. Sta- 
nisław Grabowski wspominał: ,,(...) W piwnicach było nas pełno, że nie 
mogliśmy st3.Ć obok siebie. Byliśmy już parę dni, ale ani razu nie przy- 
niesiono nam jedzenia, Dobrzy ludzie przekupywali strażników, byleby 
tylko dostarczyć nam posiłek" 30. Kiedy uwięzionych księży wywieziono 
do obozu przejściowego urządzonego w kl:.łsztorze w Oberach okoliczna 
ludność z narażeniem życia udzielała im daleko idącej pomocy. Interno- 
wani księża przez cały okres pobytu żywili sh
 z darów przynoszonych 
potajemnie przez ludzi z okolic Obar. Szeroko zakrojoną akcję pomocy 
zorganizowała służąca ks. Bolesława Pędzicha z Rypina, Augustyna 
Ufniarz. Była to katoliczka - konwertytka, uprzednio ewangelickiego wy- 
znania, co ułatwiło jej dojście do klasztoru, a jeszcze wcześniej do 
więzienia w Rypinie. "Gdy wywieziono nas do Obór - wspominają 
szczęśliwie ocaleni księża, - nie było dla niej ani śniegu, ani mrozu. 
Organizowała w terenie pomoc żywnościową, Z jej pomccy korzystali 
również księża pomorscy (chodzi tu o księży z terenu diecezji chełmiń- 
skiej - dop. M.K.). Chodziła koło więzienia niestrudzona, wypatrując, 
czy są tam jeszcze księża, szukając odpowiedniej chwili do podania żyw- 
ności. Przywieźli wieczorem księży pomorskich. Zdawało się, że nikt 
o tym nie wiedział, a ona już niesie w koszu żywność. Przynosiła im 
każdego dnia ciepłą, pożywną strawę..." 3'. 
Augustyna Ufniarz niosła także pomoc w okresach trzech ostatnich 
dni pobytu ks. Pędzicha i S. Sławińskiego w rypińskim więzieniu \V 
grudniu 1939 1'. przed wywiezieniem ich na rozstrzelanie 32. Wydatnej 
pomocy uwi
zionym w Oborach ksi
żoll1 udzielała ludność z odległego 


347
>>>
, . 


o ponad 40 km Skrwilna i okolic, Na szczególne wyróżnienie zasłużyli' 
Stanisław Liszewski, Ciepliński, Przedpełski i Graczykowa. Ta ostatnia 
pełniła rolę przewodniczki grup kobiet odwiedzających swego proboszcza 
ks. kanonika Franciszka Flaczyńskiego i innych duchownych w obozie 
w Oborach 3Z. Z nastaniem mrozów mieszkańcy Obór, Skrwilna i okolic 
przywozili furmankami torf potrzebny do ogrzania więziennych cel w 
klasztorze, Szczególnie wydatną pomoc nieśli mieszkańcy Hypina, a wśród 
nich Wacław Witkowski i Józef Laudencki 34. 
Z chwilą, kiedy więzienni strażnicy zakazali przyjmowania posiłków 
dla księży, brat zakonny Alojzy Misiniec zajął się organizowaniem pota- 
jemnego rozdzielania żywności z umówionego punktu zbiorczego w Obo- 
rach. On także pokryjomu wypiekał potrzebne hostie do mszy świętej 35. 
Zasługą A. Misińca było także uratowanie wielu bezcennych zabytków 
sztuki sakralnej z kościoła w Oborach. Okupanci przez cały okres oku- 
pacji poszukiwali zabytkowej figury M,B. Bolesnej, cennego przedmiotu 
kultu i zabytku sztuki gotyckiej, wyrzeźbionego z drewna lipowego na 
przełomie XIV i XV wieku. Dzięki ogromnej zapobiegliwości brata zakon- 
nego Jana A, Misińca naj cenniejsze przedmioty udało się uratować. 
Zabytkowa figura została złożona do drewnianej skrzyni, a następnie 
ukryta pod ziemią pod budynkiem gospodarczym u rolnika Fabiańskiego 
w pobliskim Stalmierzu. W innEj skrzyni zakopano starą, pozłacaną mon- 
strancję, cenne kielichy oraz inne przybory kościelne. Szaty liturgiczne 
brat Misiniec przechował w sąsiednim kościele w Hużu 36. 
Kiedy w lutym 1940 r. internowani w Oborach księża wywiezieni zo- 
stali do obozów koncentracyjnych, miejscowa ludność nie zaniechała 
udzielania możliwej w tych warunkach pomocy, Często za cent.; poświęceń 
i wyrzeczeń wysyłano więzionym księżom paczki żywnościowe. Przykła- 
dem takiej postawy by la działalność w tym zakresie dra Franciszka 
Dłutka z Rypina 37. Pomoc tę doskonale ocenił ks. Stanisław J3iedrzycki, 
który aresztowany jako neoprezbiter, niemal przez 5 lat więziony był 
w Dachau. Szczęśliwie ocalony tak wspominał: "To, że przetrwałem 
wszystkie cierpienia tego obozu, a nawet pseudomedyczne eksperymenty 
malaryczne, zawdzięczam trzyletniej pracy w ogrodzie, paczkom żyw- 
nościowym z Polski, a przede wszystkim modlitwie mojej matki, która 
od czasu mojego aresztowania, codziennie w mojej intencji obchodziła 
Drogę Krzyżową" )8. 
Przy tej okazji warto odnotować także znane fakty łamania przez 
ludność tego terenu dyskryminujących zarządzeń okupanta zmierzają- 
cych do ograniczenia lub wyeliminowania życia religijnego. W wielu 
gminach obowiązywał zakaz chodzenia do kościołów w sąsiedniej parafii. 
Wyraźnie zarządzenia tego nie przestrzegano w gminie Dobrzyń nad 
Wisłą w powiecie lipnowskim, W całej ziemi dobrzyńskiej istniał zakaz 
korzystania ze świątyni w czasie nieobecności księdza. Na przykład w 
Świedziebni w powiecie rypińskim, zdaniem obsługujclcej w czasie wojny 


34R
>>>
ten kościół J. Łydka, ludzie, wbrew temu zakazowi, sami zbierali się 
w świątyni i organizowali modlitwy 3D. 
Wyrazem oporu przeciwko polityce okupanta była działalność pozo- 
stawionych na tym terenie nielicznych księży przysłanych tu na prze.;.. 
łomie 1939/1940 z sąsiedniej diecezji chełmiilskiej. Od 22 lutego 1940 r. 
z polecenia niemieckiego biskupa K.M. Spletta przebywało w dekanacie 
rypińskim 6 księży w następujących parafiach: ks. Eryk Deskowski 
w Rypinie, ks. Ignacy Ptaszyński w Radzikach, ks. Aleksander Lewań- 
czyk w Świedziebni, ks. Franciszek Grabiński w Rużu, ks. Witold Kali- 
nowski w Rogowie i ks. Jan Renk w Skrwilnie. Oprócz wyznaczonych 
parafii sprawowali oni posługę duszpasterską w osieroconych parafiach. 
Mimo rygorystycznych zakazów bpa Spletta w praktyce duszpasterskiej 
księża ci świadomie łamali je. Pomimo wyraźnego zakazu spowiedź odby- 
wała się w języku polskim. Brak odpowiedniej ilości kapłanów niwelo- 
wany był aktywną postawą pozostRjących na placówkach księży. Przez 
kilkanaście miesięcy (od listopada 1939 r. do września 1940 r,) na terenie 
całego dekanatu rypiilskiego - jak pisał ks. Bronisław Lutyński _ 
"pasterzowanie odbywał sposobem misyjnym, przejeżdżając z parafii do 
parafii, przy czym ośrodkiem głównym był początkowo Rypin, a następnie 
Dobrzyń nad Drwęcą" 40. W parafiach dekanatu rypińskiego, a także 
lipnowskiego i czernikowskiego zwykle odprawiana była jedna msza w 
niedzielę. W związku z tym nie było mowy o prowadzeniu zorganizowanej 
katechizacji tlzieci. Dlatego dzieci przygotowywane były w domu przez 
rodziców z zakresu małego katechizmu, a następnie przyprowadzane do 
księdza i tu przepytywane ze znajomości pacierza i prawd wiary, po 
czym prywatnie przystępowały do pierwszej spowiedzi i komunii świętej. 
W akcji tej angażowali się także miejscowi organiści. 
Biskup Splett wyraźnie ograniczając życie religijne na terenie ziemi 
dobrzyńskiej, wydał także zakaz głoszenia kazań, Od jesieni 1940 r. zakaz 
ten egzekwowano w sposób rygorystyczny. Mimo to np, w parafii Chro- 
stkowo zarządzenia tego nie przestrzegano, głosząc kazania w języku 
polskim. 
Miejscowa ludność łamiąc zakazy władz okupacyjnych organizowała 
i brała udział w tradycyjnych nabożeństwach majowych, czerwcowych 
i październikowych. Zdarzały się przypadki, że na bożeństwo, szczególnie 
majowe, które cieszyło się dużym powodzeniem, odprawiane było w koś- 
ciołach. W tym celu jego uczestnicy zachowywali szczególną ostrożność, 
włącznie z ustawianiem czujek sygnalizujących ruchy żandarmerii. We 
wsiach mniejszych i odległych od siedzib posterunków policji miejscowa 
ludność zbierała się przy figurach lub krzyżach przydrożnych i tu wspól- 
nie uczestniczyła w nabożeństwach majowych. Także w październiku w 
umówionych domach zbierali się sąsiedzi, gdzie spędzali wieczory na 
wspólnej modlitwie, a często także na dyskusjach o aktualnej sytuacji 
politycznej. Nie wszyscy księża godzili się z zakazem organizowania pro- 


349
>>>
I I 


I 
l! 
l, 


cesji Bożego Ciała. Za urządzenie takiej procesji w Staroźrebach został 
aresztowany ks. Bronisław Lutyński 41. 
W dekanatach czernikowskim i lipnowskim, należących do diecezji 
włccławskiej, pozostało po masowych prześladowaniach jesienią 1939 r. 
więcej księży niż w powiecie rypińskim. Wielu z nich prowadziło aktyw- 
ną pracę duszpasterską. Do nich należał ks. mgr Józef Markowski, pro- 
boszcz parafii Ciechocin, który działał także w parafiach Nowogród 
i Czernikowo. Mimo presji ze strony okupanta nie podpisał niemieckiej 
listy narodowościowej. Był prześladowany i więziony w 1941 r. Po wy- 
zwoleniu pracował w okolicy przez całą okupację, Podobnie ks. mgr Mi- 
chał Ślipek, kapelan - ochotnik w obronie Warszawy, odznaczony krzy- 
żem Virtuti Militari, powrócił na teren swojej diecezji i pracował od- 
ważnie w parafiach Czernikowo, Działyń, Mazowsze, Wola - Trutowo, 
za co był aresztowany l sierpnia 1944 r. Do tej grupy duchownych, 
którzy swoją pracą i postawą stawiali opór hitlerowskiej polityce, należy 
ks. mgr Tadeusz Szmidt. Pracował półjawnie na obszarze parafii Kikół, 
Sumin i Wola - Trutowo, Po odmowie podpisania niemieckiej listy na- 
rodowościowej został aresztowany w styczniu 1945 r. Ks. Jan Ił-ącia, jako 
proboszcz parafii Karnkowo, prowadził ożywioną pracę duszpasterską. 
.Na jego nabożeństwa przychodzili wierni z innych parafii w powiecie 
Jipnowskim, Do tego grona odważnych i oddanych sprawie narodowej 
księży zaliczyć trzeba także Stanisława Piotrowskiego, Józefa Rosiń- 
skiego, Jana Jagiełło i Wiktora Ptaka 42. 
Mówiąc o postawie duchowieństwa rzymskokatolickiego wspomnieć 
także wypada o roli jaką spełniały w organizacji tajnego życia religijnego 
siostry zakonne. W większości pozostawione na swych dotychczasowych 
placówkach najczęściej pełniły obowiązki zachrystianek. Funkcje te były 
bardzo odpowiedzialne, bowiem Niemcy nierzadko rozbijali tabernakula 
i rozsypywali komunikanty. Chlubną w tym względzie kartę zapisały 
siostry Władysława Grzywacz i Małgorzata Majczak z Lipna. Ta ostatnia 
przygotowywała ponadto dzieci do I komunii świętej i gromadziła przy 
parafii ministrantów. Siostra Norberta Jasińska, przebywająca we wsi 
Rembiocha w parafii Działyń w powiecie lipnowskim, przez cały czas 
pomagała w organizowaniu życia religijnego ks. Michałowi Slipkowi, 
który obsługiwał trzy parafie w dekanacie czernikowskim 43. 
Społeczeństwo tego terenu nie poddawało się także antykulturalnej 
polityce okupanta. Młodzież, szczególnie wiejska, na terenach leśnych, 
np. w gminach Rogowo, Skępe, Okalewo, zbierała się latem w niedzielne 
popołudnia na leśnych polanach. W zabawie, śpiewie, anegdocie, dekla- 
macji poezji ojczystej chciała zapomnieć o szarej, okupacyjnej rzeczy- 
wistości. Często spotkania te stawały się okazją do nawiązania kontaktów 
z grupami partyzanckimi działającymi na tym terenie. Trzy razy w roku 
(11 listopada, Boże Narodzenie, Wielkanoc) młodzież organizowała w do- 
mach spotkania połączone z inscenizacjami i pieśniami, na których z prze- 
j
ciem i mocno śpiewano "Rotę", akcentując zwłaszcza słowa: "Nie będzie 


350 .-
>>>
Niemiec plui nam w twarz, ni dzieci nam germanił...". W każdym polskim 
domu święta Bożego Narodzenia były szczególną okazją do śpiewu bli- 
3kich sercu wszystkim Polakom kolęd i pastorałek 4,1. 
Od pierwszych dni wojny Niemcy zakazali używania symboli narodo- 
wych. Wielu młodych ludzi, często nawet podświadomie, demonstrowało 
przywiązanie do nich. Przykładem takiej postawy jest sprawa l4-letniego 
ucznia gimnazjum w Brodnicy, zamieszkałego w Półwiesku k. Rypin::J, 
Eugeniusza Stachiewicza. W pierwszej połowie pażdziernika 1939 r, prze- 
jeżdżał on przez wieś fu
manką, machając biało-czerwoną chorągiewką 
i wznosząc okrzyki "Niech żyje Polska!". Niebawem został on areszto- 
wany i osadzony w rypińskim więzieniu przy ul. Warszawskiej 20. 
W kilka dni potem został tam zamordowany 45. 
Z chwilą ukazania się zarządzenia o złożeniu odbiorników radiowych, 
gramofonów i płyt, pewna grupa mieszkańców tego terenu nie podpo- 
rządkowała się wezwaniu władz okupacyjnych, mimo, że posiadanie lub 
słuchanie radia groziło surowymi represjami, włącznie z karą śmierci. 
Rozgłośni radia francuskiego, a potem angielskiego słuchała m, in. grupa 
robotników rol:Qych w majątku ziemskim w Ugoszczu i Półwiesku. Punkty 
nasłuchu radiowego istniały także w Okoninie, Rypinie, Dobrzyniu 
n. Drwęcą i innych miejscowościach 46. 
Ludność wiejska ziemi dobrzyńskiej przez cały czas okupacji udzielała 
pomocy ludziom mieszkającym w miastach. Samorzutnie zbierano także 
składki na pomoc dla partyzantów, udzielano pomocy uciekinierom, ukry- 
wano jeńców innych narodowości. Jeńcy angielscy otrzymali np. schro- 
nienie w Marianowie w powiecie rypiÓ.skim, a także w Nowogródku 
w powiecie lipnowskim. W tym ostatnim przypadku pomocy tej udzie- 
liła, narażając własne życie Janina Olszewska i jej syn Józef 47. Innym 
przykładem pomocy dla byłych jeńców jest postawa G. Waszkiewicz 
zŁąkiego k. Skępego. Jesienią 1944 r. do swojego domu przyjęła ona 
trzech Rosjan: Aleksego Lewczenko, Wasyla ŻurawIewa oraz Andrzeja 
(nazwiska nie pamięta). Sama żyjąc w bardzo trudnych warunkach ma- 
terialnych, narażając całą swoją rodzinę, uchroniła trzech żołnierzy 48. 
Powszechnym zjawiskiem w całej ziemi dobrzyńskiej było udzielanie 
pomocy oddziałom i grupom partyzanckim przez ludność, która, niezależ- 
nie od wyznawanych przez niego poglądów, z ruchem tym sympatyzo- 
zowała. Wydarzenia tamtych dni notowały wiele przykładów egzekucji 
za pomoc zorganizowanemu ruchowi oporu. Przez cały okres okupacji no- 
towano na tym terenie chlubne postawy udzielania pomocy ludziom ukry- 
wającym się z różnych powodów przed policją hitlerowską. Wacław 
Dobrosielski, żołnierz b. POW, sekretarz gminy w Tłuchowie w powiecie 
lipnowskim, został aresztownay, a kiedy był prowadzony na rozstrzelanie, 
zdołał zbiec. W czasie ucieczki został postrzelony w głowę. Następnie był 
poszukiwany listami gończymi za nagrodą 5 tys. marek. Po jakimś czasie 
trafił do Borzewa, gdzie miejscowy organista, Aleksander Moszczyński, 
wyleczył go i dał mu dowód osobisty na nazwisko Marian Kacper. Jedno- 


351
>>>
l 
,I 
I 


czeŚnie załatwił mu pracę u Niemca w Miszewku Strzałkowskim, gdzie 
Dobrosielski pracował jako spichlerny. Po pewnym czasie został jednak 
wywieziony do obozu pracy w Kłajpedzie, gdzie pracował jako robotnik 
pocztowy. Następnie przebywał w Królewcu, gdzie doczekał wyzwolenia 
przez Armię Radziecką 49. Podobnej pomocy udzielał w czasie okupacji 
wspomniany już brat zakonny Jan Alojzy Misiniec z Obór. Jako były 
sanitariusz armii austriackiej, znany był w całej okolicy z przeprowadza- 
nych praktyk medycznych. Między innymi w listopadzie 1939 r. leczył 
on paważną ranę w głowie Władysławowi Czajkowskiemu. Ten ostatni, 
dzięki niezwykłemu przypadkowi, przeżył naj straszliwszą z egzekucji w 
rypińskim więzieniu przy ul. Warszawskiej 20 w nocy z 31 pażdziernika 
na 1 listopada 50. 
Oper ludności tego terenu, poddanej już w założeniach hitlerowskiej 
polityki surowym rygorom i represjom, powodował częste rewizje w po- 
szczególnych wioskach i domach, W czasie jednej z nich policja nie- 
miecka w poszukiwaniu mięsa pochodzącego z nielegalnego uboju, ujaw- 
niła u Ignacego Gorczyńskiego w Skępem dowody wysłania 59 paczek 
żywnościowych oficerom polskim przebywającym w jenieckich obozach. 
W cza!';ie przesłuchań Gorczyński wyjaśnił, że "jako Polak czułem się 
zobowiązany do posyłania paczek żywności jeńcom polskim". Takich przy- 
kładów solidarnościowych postaw notowano na ziemi dobrzyńskiej wiele 
więcej 51. 
Spontaniczny opór niezorganizowany stał się w ziemi dobrzyńskiej od 
pierwszych dni wojny i okupacji zjawiskiem powszechnym. Objął on 
wszystkie grupy społeczne, które zachowując niezachwiane przekonanie 
o klęsce wroga, dały wyraz narodowej tożsamości i patriotyzmu. 
W następnych miesiącach i latach okupacji w Rypinie i jego najbliż- 
szej okolicy powstawały różne ugrupowania zorganizowanego ruchu 
oporu. Jednym z nich był powstały w pażdzierniku 1939 r. we wsi Roje- 
wo Tajny Związek Młodzieży Wiejskiej "Młody Las". W jE'go pięciooso- 
bowym kierownictwie występowali Henryk Ziemiecki, Bolesław Mali- 
nowski, nauczyciele Alfred Cichoracki, Juliusz Kraśnicki i przedstawiciel 
młodzieży występujący pod pseudonimem "Szary" 52. 
W zorganizowanym ruchu oporu swoje wpływy zaznaczyło w Rypinie 
konspiracyjne harcerstwo. Przedwojenny komendant hufca harcerzy w 
Rypinie, Bonifacy Łukowski po kapitulacji Warszawy powrócił do miasta 
i z początkiem pażdziernika pod zmienionym nazwiskiem jako Leon 
Rogalski zorganizował tajny hufiec harcerzy "Nietoperze". W następnych 
tygodniach mianował on drużynowymi konspiracyjnych drużyn harcer- 
skich Romana Dąbrowskiego, Kazimierza Gutkowskiego, Dominika Sku- 
rowskiego i Jana Zalewskiego. Ten ostatni został ponadto łącznikiem 
komendanta Łukowskiego. R. Dąbrowski z Rypina i K. Gutkowski ze 
Starorypina mieli ponadto zadanie utrzymywać stałe kontakty z Henry- 
kiem Dedońskim i Szałkowskim. 


352 '
>>>
Hufiec "Nietoperzy'l zbierał wiadomości o stosunku niemieckich właś- 
cicieli zakładów pracy i majątków rolnych do Polaków. Członkowie taj- 
nego harcerstwa zbierali różnymi dcstępnymi drogami wiadomości o pla- 
nach wysiedleń i przesiedleń ludności wiejskiej tego terenu. "Nietoperze" 
zbierali także wiadomości o posiadaniu przez Polaków broni palnej, aby 
w ten sposób znaleźć kontakt z jakimś ugrupowaniem konspiracyjnym 
o charakterze wojskowym. 
W drugiej połowie 1940 r. oraz na początku 1941 r, szeregi tajnego 
harcerstwa zaczęły topnieć. Dalsze przebywanie Łukowskiego na tym 
terenie stawało się ryzykowne. W związku z tym rozwiązał on hufiec, 
zalecając jednocześnie wstąpienie tajnych harcerzy w szeregi Związku 
Walki Zbrojnej. W ten sposób postąpiło większość członków tajnego 
hufca, a wśród nich m. in, Henryk Dedoński, który pracując przez całą 
wojnę w rypińskiej drukarni, był aktywnym członkiem Armii Krajowej, 
występując pod pseudonimem "Sokół" 63. 
W maju 19110 r. powstały zręby konspiracyjnej organizacji pod nazwą 
Polska Organizacja Zbrojna "Znak". Powstała ona z inicjatywy przyby- 
łego z Płocka por, rezerwy Leona Szablickiego, który nawiązał kontakt 
z por. rezerwy Antonim Zielit-łskili1, pseudonim "Kruk", pełniącym w tym 
czasie obowiązki organisty przy kościele św. Trójcy. Po zaprzysiężeniu 
A. Zieliński przystąpił do organizacji komórek tej organizacji w terenie, 
m, in, w Osieku za pośrednictw0m Józefa Sadowskiego, Radominie - 
Adama Klejnowskiego, Dulsku - Edmunda Pypkowskiego, Płonnem - 
Jana Zabłockiego i Trąbinie - Stanisława Kruka. W kilka tygodni potem 
doszło do utworzenia komendy powiatowej POZ "Znak" w Rypinie na 
czele z Romualdem Klębowskim. Wśród aktywu tej organizacji spoty- 
kamy Mariana Łapkiewicza, Stefana Guzka, Mariana Mariańskiego, Hen- 
ryka Kolasińskiego, Henryka Szulca, Romana Dąbrowskiego i dr Fran- 
ciszka Dłutka 54. 
Członkowie Polskiej Organizacji Zbrojnej "Znak" w następnych 
latach wojny w ramach akcji scaleniowej przeszli do Związku Walki 
Zbrojnej, a następnie Armii Krajowej, W połowie 1942 r. zorganizowany 
został rypiński obwód AK na czele z A. Zielińskim jako komendantem 
obwodu. Poza wymienionymi wcześniej członkami POZ, a później ZWZ 
różne funkcje w komendzie obwodu pełnili: Franciszek Wysocki, Zygmunt 
Żołnowski, Henryk Witkowski, pseudonim "Sęp". Po aresztowaniu w 
marcu 1943 r. kpt. A. Zielińskiego, funkcję komendanta obwodu AK objął 
por. Tadeusz Kowalski, pseudonim "Tomasz". 
W pracy konspiracyjnej rypillska AK wyróżniała się spośród całego 
Okręgu "Pomorze" dobrze zorganizowaną łącznością. W latach 1942-43 
szefem łączności obwodu rypińskiego był mieszkaniec Rypina, Henryk 
Kolasiński, pseud, "Bronek", a główną skrzynkę kontaktową prowadził 
w swoim mieszkaniu Henryk Szulc, pseud. "Zdzisław". Tutaj bowiem 
zbierali się komendanci poszczególnych placówek i ich łącznicy. Pocztę 
wychodzącą z komendy Obwodu Rypin przekazywano za pośrednictwem 


353
>>>
Zygmunta Zołnowsklego do skrzynki w Ostrowitern, a następnie łączni- 
kom z "Wiatraka", skąd przez Dobrzyń n. Drwęcą docierała do Komendy 
Okręgu AK 5". 
Żołnierze AK na terenie miasta począwszy od 1943 r. prowadzili 
i organizowali pierwsze akty sabotażu. Jan Cendrowski, pseud. "Wilk" 
poprzez rozsypywanie tzw. gwoździ dywersyjnych, przeciąganie lin przez 
jezdnie przyczyniał się do przenv w ruchu kołowym okupanta, H. Szulc, 
pseud. ,,?:dzisł2w", pracując w niemieckiej firmie Bruno Fulde, dopro- 
wadził do znacznych zniszczeń w magazynach żywnościowych oraz w 
magazynie materiałów pędnych, Natomiast por, Zygmunt Dulczewski, 
komendant placówki AK w Rogowie wraz z leśniczym o nieustalonym 
nazwisku i plutonowym użyvvajt,cym pseudonimu "Orzeł" przygotowali 
w pobliżu Krzyżówek Rogowskich zrzutowisko dla zrzutów lotniczych 
dla tego obwodu AK. 
Z dużym powodzeniem w Rypinie i okolicy prowadzone było podsta- 
wowe zadanie AK, jakim była działalność wywiadowcza. Z ppor. S, Guz- 
kiem i J. Cendrowskim współpracowali w tej dziedzinie Franciszek Wy- 
socki, Jan Sobociński, Stanisław Redlewski, Zygmunt Mirecki, Henryk 
Witkowski oraz nauczyci€lka o nazwisku Posadzaj. Sprawy wywiadu 
organizował w tym mieście Stanisław Prusiewicz, pseud. "Jerzy" wraz 
z Mieczysławem Cieplińskim. pseud, "Wiktor". Terenową siatkę wywia- 
dowczą w oparciu o organistf;w parafii zorganizował wspomniany już 
A. Zieliilski, Z Zielil1skim wspćłpracował w tej mierze robotnik miejsco- 
wej mleczarni "Rotr", Roman Dąbrowski, a także plut, "Orzeł" i kowal 
z Gójska, Maklakiewicz 56. Siatki wywiadu z Rypina dokonały m.in. roz- 
poznania wojskowego polowego lotniska w Bielawkach (wykonanie planu 
lotniska, rozpaznanie magazynów, bkalizacja posterunków, określenie 
stanu załogi i jej uzbrojenia), zlokalizowania niemieckich magazynów 
m.ateriałów pędnych, rozpoznanie i Centrum Wyszkolenia Młodzieży Hi- 
tlerowskiej HJ i zgrupoyvania Arbeitsdienstu w Lasku Rvsinowskim, 
ustalenie dziennej wielkości produkcji mleczarni "Rotl''', pracującej głów- 
nie na potrzeby niemieckiego wojska, ustalenie wielkości produkcji cu- 
krowni w Ostrowi tern itp. Henryk Witkowski, za pośrednictwem Włady- 
sławy Majewskiej zatrudnionej w charakterze sprzątaczki w placówce 
tajnej policji, zdobywał informacje o planach Gestapo w tym mieście. 
Uzyskane tą drogą wiadomości przekazywał także Władysławowi Gu- 
mińskiemu, członkowi dowództwa powiatowego Armii Ludowej w Rypi- 
nie. Podobną działalność na terenie miasta prowadził Lucjan Żołobiński, 
szef łączności komendy rejonowej Dobrzyń n, Drwęcą. Współpracowała 
z nim Seweryna Antowska, pseud. "Szarotka". 
Członkowie AK zdobywali karty meldunkowe, przepustki, dowody 
osobiste, karty żywnościowe oraz zezwolenia na zakup odzieży i obuwia. 
Daleko idącej pomocy w tej mierze, za pośrednictwem Jana Grajkow- 
skiego, pseud. "Tadeusz", ,,'1'-42", udzielała urzędniczka z biura meldun- 
kcwego w Golubiu Je.nina Sobczak. Dla rypińskiej AK dokumenty mel- 


l! 


354
>>>
. . -, 
dunkowe dostarczała wspomniana już nauczycielka Posadzaj, zamieszkała 
w Rypinie, a zatrudniona w latach 1943-44 w sierpeckim biurze mel- 
dunkowym 57. 
Od pierwszych miesięcy okupacji byli członkowie Komunistycznej 
Partii Polski i innych ugrupowail lewicowych podejmcwali konspiracyjne 
kontakty z działaczami rażnych ugrupowań o charakterze lewicowym na 
terenie Płocka. We wrześniu 1940 r. powołano w Rypinie powiatowe kie- 
rownictwo Rewolucyjnych Rad Robotniczo-Chłopskich na czele z działa- 
czem rewolucyjnym okresu międzywojennego, Stanisławem R2czkowskim. 
W składzie komitetu występowali ponadto: Władysław Domagaiski z Oka- 
lewka, Bronisław Gejza ze Szczutowa i Jan Meller z Okalewka. Raczkow- 
skiemu pomocy udzielali także Lubomir Załęski i Franciszek Karwa- 
szewski, Stefan Noskowski i Antoni Kruszyriski 58, 
Po utworzeniu w 1942 r. Polskiej Partii Robotniczej, wiosną tego roku 
podjęto próby tworzenia jej struktur okręgowych i powiatewych, 16 maja 
1942 r. poworono konspiracyjny Komitet Powiatowy PPR w Rypinie 
z St. Raczkowskim jako sekretarzem. W następnych miesiącach wśród 
aktywu tej partii na terenie mias
a i okolic występowali: Hieronim Pod- 
górski, Tadeusz Żyra, Jan Kęsicki, Franciszek Karwaszewski, Bronisław 
Gejza, Józef Rakoczy, Marian Wojciechowski, Lubomir Załęski, Antoni 
Kruszyński, Władysław Gumiński, Stanisław Skowroński i inni. Po aresz- 
towaniu wiosną 1943 r. naczkow
kiego funkcję sekretarza przejął Wła- 
dysław Domagalski z Okalewka, którego w pracach organizacyjnych 
wspierał Jan Kęsicki. Oka lewko, z którego pochodziła p6źniej większość 
członków komitetu powiatowego tej partii, było siedzibą konspiracyjnego 
KP PPR. Mózgiem konspiracyjnej działalności w Oka lewku i całym po- 
wiecie rypińskim był Władysław Domagalski, pseud. "Kowal". W powiecie 
tym w okresie okupacji hitlerowskiej zorganizowano 16 komórek PPR, 
które grupowały w ko1i.cu 1943 1', 83 członków. 
Działalność PPR m. in, polegc.ła na inspirowaniu członków partii do 
wstępowania w szeregi Gwardii Ludowej. W 1943 r. grupy GL powstały 
m. in, w Okalewie, Kowalkach, a także w rejonie Szczutowa, Rogowa 
i Skępego. Doprowadziło to do utworzenia we wrześniu 1943 r. w miesz- 
kaniu Karwaszewskich w Rypinie dowództwa powiatowego GL na czele 
z Lubomirem Załęskim, pseud. "Lubek". W składzie tego dowództwa wy- 
stępowali ponadto: Czesław Wiśniewski, Tadeusz Żyra, Franciszek Karwc.- 
szewski, Władysław Gumiński, Antoni Kruszyński i Stanisław Skowr0l1- 
ski 59. Także we wrześniu tego roku utworzona została grupa partyzancka 
na czele z Władysławem Gumińskim, pseud. "Władek". Dowćdca tej 
grupy, współdziałając z Janem Karwaszewskim i Jerzym Wieczyńskim, 
przeprowadził akcję dywersyjną w Kowalkach k, Rypina 60. Członkowie 
grup GL w rejonie Rypina przeprowadzili w 1943 r. kilka aktów sabotażu 
na kolei, w tym m, in, 26 marca tego roku w pobliżu stacji Szczutowo. 
W 1944 1', W rejonie Rypina mimo terroru ze strony okupanta człon- 
kowie PPR rozwijali działalność zbrojną w ramach utworzonej Armii 


355
>>>
: I 


L 


Ludowej. W maju 1944 r. żołnierze Armii Ludowej z 1 Batalionu im. 
Ziemi Płockiej w lesie okalewskim złożyli przysięgę w obecności sekre- 
tarza powiatowego PPR-u Władysława Domagaiskiego, który po latach 
tak wspominał to wydarzenie: "Cóż im miałem powiedzieć? Długie refe- 
raty nie były w modzie, nie potrafiłem ich wygłaszać i nie było zresztą 
na to czasu. Spojrzałem im w twarz, próbując w nich wyczytać, na co 
ich stać. Stali rozluźnieni, ale tylko pozornie, trochę niespokojni, ściska- 
jący kurczowo dubeltówki i wyczekujący poleceń, zadań i rozkazów. 
Skoro się zdecydcwali tu przyjść, musieli wiedzieć, co ich przywiodło, 
l to im przypomniałem" 61. Z powiatu rypinskiego przysięgę w Okalewku 
złożyli: Cz. Wiśniewski, Z. Domagaiski, J, Meller, W. Pełka, W. Łydka, 
S. Kęsicki, A, Smoliński, E. Kopka, B. Podsiadlikowski, T. Chrzanowski, 
J. Mączkowski i Rosjanin Iwan, W końcu czerwca 1944 r., w związku 
z rozwojem ilościowym AL, powstał 2 Batalion Armii Ludowej im, Ziemi 
Rypińskiej, a jego dowódcą został kpt. Czesław Wiśniewski, pseud. "Wi- 
cher". Oddział ten w następnych tygodniach przeprowadził kilka akcji 
m. in, w Okalewku, Janowie, Syberii, Zofiewie, Zasadach, Granatach 
i Skudzawach. 
Rozkazem z 22 lipca 1944 1', Dowództwo Główne AL powołało Bry- 
gadę AL im, Synów Ziemi Mazowieckiej, w skład której wszedł także 
2 Batalion im. Ziemi Rypińskiej w sile około 70 osób, kierowany wówczas 
przez por. Józefa Gumińskiego. Partyzanci z tego batalionu latem 1944 1'. 
podjęli kilka mniejszych operacji zbrojnych, m. in. w dniu 15 sierpnia 
w okolicach Rogowa, W drugiej połowie sierpnia wzięli udział w jednej 
z największych potyczek pod Pokrytkami, gdzie śmierć ponieśli kpt. Cze- 
sław Wiśniewski, por, Józef Gumiński, ppor, Eugeniusz Kopka i Czesław 
Domagaiski ,.2. 
Udział w ruchu oporu przeciwko polityce okupanta niósł z sobą 
ogromne ryzyko, graniczące często z więzieniem i utratą życia. 10 czerwca 
1941 r. podczas prowadzonego nasłuchu radiowego w miejscowości 
11 goszcz w pow. rypińskim zostali aresztowani przez żandarmerię człon- 
kowie ZWZ Władysław Golus, Mieczysław Woźniakowski i Kukowski. 
Dwaj pierwsi w 1942 1', zostali zamordowani w KL Oświęcim 63. 5 maja 
1943 r. aresztowano aktyw komendy Obwodu AK Rypin, kryptonim 
"Borowiki": kpt. Antoniego Zielińskiego, por. Stefana Guzka, Eugeniusza 
Wodzyńskiego, ppor, Longina Marzyglińskiego, Stanisława Arenta, a dzień 
później - ppor. Mariana Łapkiewicza, Henryka Kolasińskiego, kpr. Fran- 
ciszka Kulwickiego i podchor. Kazimierza Kosakowskiego 64. 
Z początkiem 1944 r. Gestapo przeprowadziło masowe aresztowania 
wśrćd członków PPR i AL Rypina i okolic. W ręce Gestapo dostało się 
kilkunastu czołowych działaczy tego odłamu ruchu oporu. Większość 
aresztowanych po śledztwie w więzieniu w Lipnie wywieziono do KL 
Mauthausen. W obozie tym zginęli m. in. Pawłowski, Łukowski, Wiśniew- 
ski, Kalczyński, J ezierski, Kościeiski oraz Władysław Kamiński 66. 


356
>>>
do określenia. Prawdopodobnie. stał on przy moście na Rypienicy, gdyż 
w XIX wieku spotykamy tam również młyn. 


ZAKOŃCZENIE 


Średniowieczny Rypin był, jak wynika z powyższych rozwazan, 
jednym z ważniejszych miast i punktów obrony pogranicza polsko-krzy- 
żackiego. Budowa zamku, murów obronnych i dużego kościoła wymagała 
znacznych, jak na ćwczesne czasy, nakładów finansowych, a zatem moż- 
nego fundatora. 
A by prawidłowo określić, kto był budowniczym średniowiecznego 
Rypina, należy wyjaśnić kontrow2l"syjny problem dotychczasowej lite- 
ratury - kiedy przeniesiono miasto na dzisiejsze miejsce ze Starorypina, 
Niewątpliwym świadectwem mówiącym o istnieniu nowego Rypina na 
kilkanaście lat przed lokacją jest zdanie wypowiedziane przez jednego 
ze świadków procesu polsko-krzyżackiego w Warszawie z 1339 r" który 
zeznał, że król Władysław Łokietek "fecit plancari castrum dictum Ripin, 
quod £st in dicta terra Dobrinensi" 37, Jednocześnie, jak wykazały bada- 
nia Z. Guldona i J. Powierskiego 3[', do 1323 r. istniał niewątpliwie tylko 
jeden Rypin. Wobec powyższych danych przeniesienie grodu na nowe 
miejsce mogło nastąpić tylko w okresie rządów Łokietka w ziemi do- 
brzyńskiej, tj. w latach 1327-1329. Prawdopodobnie król spodziewał się 
już około 1327 r. najazdu Krzyżaków i pragnąc wzmocnić gród rypiński, 
odgrywający ważną rolę na grc:nicy z Zakonem, przeniósł go na nowe, 
lepiej bronione miejsce, Brak źródd uniemożliwia jednak stwierdzenie, 
czy Łokietek rozpoczął na większą skalę budowę nowego grodu. Biorąc 
pod uwagę zbyt krótki okres dwóch lat w ziemi dobrzyńskiej, wydaje się 
to wątpliwe. 
W rr.arcu 1329 r. ziemia dobrzyńska została zajęta przez Krzyżaków 
i sprzymierzonych z nimi Czechów, Przeszła wówczas formalnie w posia- 
danie króla czeskiego Jana Luksemburskiego, który rok później sprzedał 
ją Zakonowi. Okupacja krzyżacka w ziemi dobrzyńskiej trwała do lipca 
1343 roku, kiedy to w wyniku pokoju kaliskiego powróciła do Polski. 
W okresie tym w Rypinie rezydował krzyżacki włodarz ("provizor"), 
Ważna rola jaką odgrywał wówczas Rypin spowodowała, iż Krzyżacy, 
Jak można przypuszczać, rozpoczęli budowę grodu z silnym systemem 
obronnym. Działalność swoją prowadzili do 1343 r., nie kończąc jej 
jednak, gdyż w 1345 r., Władysław książę dobrzyński, jak próbowałem 
udowodnić wyżej, wspomina krótko o ukończeniu budowy muru. 
Dalsze losy ziemi dobrzyńskiej równieź wskazują na to, że budowy 
miasta nie rozpoczęto po 1345 r., gdyż już siedem lat później zmarł przy- 
puszczalny fundator, książę Władysław dobrzyński, a w latach 1352- 
1355 ziemia dobrzyńska znalazła się pod panowaniem krzyżackim w for- 
mie zastawu. Częste zmiany właścicieli nie sprzyjały na pewno jakiej- 
kolwiek działalności urbanizacyjnej. 


34 


li..
>>>
Największy udział w zwalczaniu ruchu oporu posiadały specjalne 
oddziały Jagdkommando. W dniu 2 ::;ierpnia 1944 r. przeprowadziło ono 
pacyfikację wsi Okalewko, gdzie za współpracę z Armią Ludową i PPR 
rozstrzelano 18 osób, w tym Leokadię Kęsicką, matkę trojga dzieci, z któ- 
rych naj młodsze miało dwa miesiące. Krwawe operacje Jc.gdkom
ando 
zapisały się w pamięci także innych wiosek w okolicach Rypina, m. in. 
Czumska Dużego i Rogowa. Akcje odwetowe zbierały swoje żniwo szcze- 
gólnie w 1944 r. W pow. rypiti.skim Niemcy zamordowali wówczas 
141 osoby sympatyzujące z ruchem oporu, 
Spontaniczny opór ludności Rypina i okolic, a następnie zorganizo- 
wany ruch oporu potwierdza opinię, że społeczeństwo polskie w żaden 
sposób nie poddało się polityce terroru i przemocy narzuconej przez 
hitlerowskiego okupanta, Dla zdecydowanej większości uczestników zor- 
ganizowanego ruchu oporu wazny stawał się w nim udział lub sympaty- 
zowanie, aniżeli ideologiczne, często mało znane, aspiracje przywódców 



 


357
>>>
, I 


I 
I 
I 
I ' 
I 


, I 


l 
, 


PRZYPISY 


l AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, sygn. 118 oraz liczne relacje. 
2 ReI. J, Karwaszewski. S, Suszyński i inni. 
3 AM-Stutthof, mikrofilm, sygn, 284, sprawozdanie szefa policji porządkowej 
z 6 XII 1939 r, i 26 I 1940 r. 
4 ReI. S. Cukierman, B. Trojanowski; T. B e l' e n s t e i n, A. R u t k o w s ki, 
Pomoc Zydom w Polsce 1939-1945, Warszawa 1963, s. 45, 
5 ReI. J. Karwaszewski, J, Rakoczy; Materiały zebrane na spotkaniu b. dzia- 
łaczy PPR, s. 9, 46; B. K a p ł a n, op. cit., s, 160; S. D a t n e r, Las sprawiedli- 
wych, Warszawa 1968, s, 11; M, K l' a j e w s k i, Byli z Ojczyzny mojej, Zagłada lud- 
ności żydowskiej ziemi dobrzyńskiej w latach drugiej wojny światowej (1939-1945), 
Rypin 1990, s, 18, 
"W żadnym podbitym kraju - wspomina działacz Rady Pomocy Zydom, 
M. Arczyński, - hitlerowcy, nie stosowali tak brutalnego terroru za pomoc okazy- 
waną Zydom przez miejscową ludność jak w Polsce, Jednak mimo tragicznych 
i cdstraszających przykładów społeczeństwo polskie nie przeraziło się gróżb oku- 
panta i okazywało pomoc prześladowanym. Działały tu zarówno świadomość wspól- 
nego losu, jak i pobudki najszlachetniejszego humanitaryzmu i współczucia dla nie- 
doli ludzkiej - uczucia mocniejsze od grożby i strachu": S. D a t n e r, Las spra- 
wiedliwych, s. 11, 
6 ReI. M. Klubińsk3, S, Cukierman; Ten 3est z ojczyzny mojej, Polacy z pomocą 
Zydom 1939-1945, opr. W. B a l' t o s z e w s k i i Z, L e w i n ó w n H, wyd. 2 roz- 
szerzone, Kraków 1969, s. 431-434; M. K l' a j e w s k i, Byli z Ojczyzny mojej,.., 
s. 18-19. 
7 J, S z u l c, op. cit., s. 3-4; M. K l' a j e w s k i. Byli z Ojczyzny mojej,.., s. 19. 
8 Ibid; M. K l' a j e w s k i, Eksterminacja ludności żydowskiej ziemi dobrzyń- 
skiej w latach drugiej wojny światowej, Biuletyn Zydowskiego Instytutu Historycz- 
nego w Polsce, 1987, nr 1, s, 55-70, 
9 AGKBZHwP, sygn, 179/69 Zd, 19, inf, Geheime Staatspolizei w Rypinie 
z 30 IV 1942 r. W okresie międzywojennym S, Furgacz skazany był na 2 lata wię- 
zienia za działalność komunistyczną. 
10 ReI. S, Cukierman. 
11 T. K u t a, Ziemia bydgoska, s. 128; R. L e w a n d o w s k i, Martyrolo- 
gia, s. 21. 
12 ReI. H, Ciemiecki, J. Krajewski; C z, Ł u c z a k, Polscy robołnicy przymu- 
sowi tv Trzeciej Rzeszy podczas drugiej wojny światowej, Poznań 1974, s. 71-72; 
Cierń mojej młodości, s, 37, 
13 Historia polskiego rewolucY3nego ruchu robotniczego. Wybór d'Jkumentów 
1878-1949, Warszawa 1975 - "Gwardzista", ]942, nr 1 z 25 V. 
14 AP-Bydgoszcz, Sondergericht Thorn 4 Sg KLs 2]6/42. 
15 AOKBZH-Bydgoszcz, teczka nr 5, s. 349; ReI. P, Grochowulski. 
17 marca 1942 r. Himmler wydał tajne rozporządzenie dotyczące postępowania 
wobec osób, które nie złożyły wniosku o wpisanie na niemiecką listę narodową, 
Polecał on sporządzenie przez Gestapo imiennych list osób, które nie złożyły wnio- 
sków, a następnie osadzenie ich w obozach koncentracyjnych, 
16 Ibid, 
17 W, D l' Z e w i e c k i, Walka i męczeństwo mieszkańców gminy Skępe w la- 
tach wojny 1939-1945, Ziemia Dobrzyńska, t. 1: 1989, s, 91-92. 
18 AP-Bydgoszcz, akta Gestapo Rypin; ReI. mieszkańca wsi Nowogród. (w:) 
Wieś polska, s, 2C4; T. K u t a. Ziemia bydgoska, s. 145, 
19 AP-Bydgoszcz, Staatsanwalschaft bei dem Landgericht Thorn 4 Sg Js 413/43. 


35U
>>>
20 DzlJKOSP w Toruniu, 1916; Rd. R. Pictrowski, M. Klubińfka; K. i K. C i e- 
c h a n o w s c y, Tajna działalność, s. 60; K, C i e c h a n o w s k i, Tajne nauczanie 
na Pomorzu Gdańskim w latach okupacji, "Litery", 1971, nr 6, s. 16-19; K. i K. 
C i e c h a n o w s c y, Zasięg tajnego nauczania, s. 28-35; B. G ł G b o w i c z, Zarys 
działalności ZNP, s. 116. 
21 Fakt istnienia tajnego nauczania w powiecie rypińskim nie odnlJtowała nato- 
miast Okręgowa Komisja WeryIikacy jna p!"zy Kuratorium Okręgu Szkolnego Po- 
morskiego w Toruniu. Szerszy zasięg tajne nauczanie przybrało w sąsiednim po- 
wiecie sierpeckim, 
22 M, P l' Z e d p e ł s k i, Oświata w powiecie sierpeckim w XV-XX wieku, 
"Rocznik Mazowiecki". t. IV: 1972, s. 349-361. 
23 ReI. B, Łukowski z 16 X 1981 r,; M, K l' a j e w s k i. Slownik biof,'raficzTlY 
ziemi dobrzyńskiej (do 1945 r,), Lipno 1992, s. 200-201. 
24 ReI. A. Tężycki, W. Drzewiecki. 
25 F. M" Tajne TlauczaTlie w powi
cie sierpeckin, Notatki Płockie, 1972, nr 2, 
s, 19-22 oraz M, P l' L. e d p e ł s k i, op. cit., s. 293-363. 
u ReI. S. Arent, R. Piotrowski. 
27 M, K l' a j e w s k i. Ekaerminacja duchowieństwa kat:lickiego ziemi dcbrZIP1.- 
skiej (b. powiaty rypiilski i lipnowski) w latach ckupacji hitlerowskiej (1939-1945), 
Studia Płock
, t. 8: 1980 (druk 1931), s, 135; T e g o Ż, Kościół i klasztor Ojcćw 
Karmelitów w Oborach, Obory 1986, s. 41. 
28 ReI. S, Arent, S. Kuczyński. J. Krajewski. 

9 ReI. J. Walewska; R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia powiatu lipn:;wskiego 
w latach 1939-1945, Lipno 1984, s. 27-28; W, D l' Z e w i e c k i. op. ci t. , s, 94. 
30 S. G l' a b o w s k i, ZTlienawidzeTli, Z prz
żyć polskiego księdza w niemieckich 
obozach kOTlcentrCJcyjnych, Phil.dcphia 1947, s, 11; M, K l' a j e w s k i, Ekstermi- 
Tlacja inteligencji ziemi dobrzyńskiej w latach okupacji hitlerowskiej, Warszawa 
1979, s, 146. 
31 Cyt. za Miesięcznik Pasterski Płocki (JVIPP). 1948, nr 10, s, 428-429, Zob. 
także MPP. 1947, nr 1-2, s. 69, 
32 Ibid" 1948, nr lO, s. 433; M, M, G l' Z Y b o w s k i, MGrtyrclJgium duchowień- 
stwa diecezji płockiej w latach II wojny światowej, Płock 1982, s, 110; JI,1. K l' a- 
j e w s k i, Kościół i klasztor..., s. 38--39. 
33 MPP. 1950, nr 5-8, s, 87; M, K l' a j e w s k i, Wojenne l:Jsy Karmcln Obor- 
skiego, MPP, 1982, nr 8, s, 292-299, 
24 ReI. W. Witkowski; MPP, 1950, nr 5-8, s. 88; M. K l' a j e \v s k i, Ekstermi- 
nacja du::howieństwa.." s, 1.:;3; T e g o Ż, l{ościói i kl-:,:sztor..., s, 38-39. 
35 Kronik2 Klasztoru ()j
ów Karmelitów w Oborach, t, 1, s. 88-39; M. K l' a- 
j e w s k i, Z Tlieznc:nych kort martyrologii Kościeła (Obory), Przewodnik Katolicki, 
1985, nr 9, s, 
5, 
36 M. K l' a je \v s k i, KościCl i klcsztor..., s. 41; T e g o Ż, Ruch oporu na ziemi 
d:Jbr.;;yńskiej w lf1tach okupac;i hitlcrowskiej, mps, Uniwersytet WarsZ2wski, 1984, 
s. 162. 
37 IV!. K l' a j e w s k i, KsiqC;z Czesław Lissowski, Rypin 1987, s. 10; T e g o Ż, 
Lissowski Czesław (1895-1942), w: Rypin. A 
mię ich godnym będzie, pod red. 
M. Krajewskiego, Rypin 1991, s. 17. 

B Zycie religijne pod okvpacjq hitlerowskq 1939-1945, pod red. Z, Z i e I i ń- 
s k i e g o, Warszawa 1982, s. 422. 
39 ReI. J. Markuszew;-;ki, J. Jaworski; J, L u b i c z, J, W o I i ń s k i, Polityka 
okupanta wobec wyznań reli{;'ijnych w Polsce w latach 1939-1945, Biuletyn 
GKBZMwP, t. 9: 1957, s. 92-93. 
40 Cyt. za Zycie religijne..., s, 414. 
41 Ibid" s. 413-414. 
43 Ibid" s. 122-123. 


359
>>>
ł3 Ibid., s. 902-903, 
44 ReI. Ł. Krajewska, B. Trojanowski, S, Zglińska, 
ł5 ReI. G. Stachiewicz, ojca Eugeniusza; R. p i o t r o w s k i, Biogramy areszto- 
wanych przez Selbstschutz, potem zamordowanych jesieniq 1939 roku, w: A, W i t- 
k o w s k i, Mordercy z Sclbstschutzu, Warszawa 1986, s. 139, 
4r. ReI. S. Kuczyński, B, Trojanowski, S. Suszyński; W. D r z e w i e c k i, op. cit" 
s. IJ3-94, 97, 100. 
47 ReI. S. Skulski, W, Borczyńska; E, Z a r z y c ki, Ek:terminacyjna i dyskry- 
minacyjna działalność sqdów Okręgu Gdańsk - Prusy Zachodnie w latach 1939- 
1945, Bydgoszcz 1981, s. 118. 
48 W, D r z e w i e c k i, op. cit., s, 103. 
49 R. L e w a n d o w s k i, op. cit., s. 28-29, 
59 Kronika Klasztoru Ojców Karmelitów w Oborach, t. l, s. 95-96; R. P i o- 
t r o w s k i, Opowieść koronnego świadka, WTK, 19'/2, nr 5, s. 6--7; M. Kra je w- 
s k i, Kościół i klasztor..., s, 41-42. 
51 AP-Bydgoszcz, Sondergericht Thorn, sygn. 4 Sg. KL k, 100/43; 
taatsan- 
waltschaft bei dem Landgericht Thorn, sygn. 4 Sg. Is k. 63/42. 
52 M, Kra j e w s k i, Ruch oporu..., s. 174. 
53 ReI. B. Łukowski, H. Dedoński; (udzielone autorowi w 1981 r.j; M, K r a- 
j e w s k i, Materiały do harcerskiego słownika biograficznego Kujaw i ziemi do- 
brzyńskiej, Włocławek 1985, s. 6, 12; T e g o Ż. Słownik biograficzny,." s. 200--201. 
54 Szerzej o działalności tej organizacji a także ZWZ-AK zob. M. Kra j e w s k i, 
S. S u s z Y ił S k i, Działalność POZ "Znak" i ZWZ-AK na ziemi dobrZYTLskicj w 
latach 1939-194.5, Przegląd Historyczny, 1980, z, 4, s. 773-791 a także M, K r a- 
j e w s k i, Słownik biograficzny.." passim, 
55 M, Kra j e w s k i, S, S u s z y ń s k i, op. dt., s. 185-786. 
56 ReI. S. Kuczyński, C. Popkowski, A. Zieliński z lat 1980, 1981; M, K r a- 
j e w s k i, Ruch oporu..., s, 276-277, 
57 ReI. J. Grajkowski. 
55 M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu w byłych powiatach Rypin i Lipno 
w latach 1939-1945, Zapiski Kujawską-Dobrzyńskie, 1979, s. 88-91. 
59 Obszernie i wyczerpująco o działalności GL i AL w Rypinie i na całej ziemi 
dobrzyńskiej zob. M, Kra j e w s k i. Lewlcowy ruch oporu w ziemi dobrzyńskiej 
w latach okupacji hitlerowskiej (1939-1945), Z Pola Walki, 1980, nr 2, s. 157-176 
oraz T e g o ż, Lewicowy ruch oporu na Kujawach i ziemi dobrzY1iskiej 1939-1945, 
Wojskowy Przegląd Historyczny, 1987, nr 2, s, 22-39. 
'0 M, Kra j e w s k i, Słownik biograficzny..., s. 124 (tam obszerna literatura 
dat tej postaci). ' 
01 M. K o wal s ki. Rypińskie spotkanw, Gazeta Pomorska, 1974, nr 171. 
62 M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu..., WPH, 1987, nr 2, s. 35-38. 
63 ReI. J, Golus. 
64 M. Kra j e w s k i, S. S u s z y ń s k i, op. cit., s, 788, 
65 AP-Bydgoszcz, Akta Gestapo Rypin, t. 3. 


360
>>>
Mirosław Krajewski 
Rypin 


Rvpin' l1a tle 
kształtouJania 


. 
SIę 
prz!)należ- 


, . 
nOSCI 


admiI1istra- 


. . 
c!JJneJ 


. . 
ZIemI 


dobrzyńskiej 


P roces kształtowania się organi- 
zacji paI'istwa polskiego w 
X w. zapoczątkował stopniowe 
wyodrębnianie jednostek administra- 
cyjno-historycznych, a wśród nich 
Wielkopolski, Małopolski, Mazowsza 
a następnie Kujaw. Podczas trwają- 
cego rozdrobnienia dzielnicowego w 
wieku XIII-XIV wykształtowały się 
jednostki podziału terytorialnego 1. 
Niewielkie terytorium wyznaczo- 
ne na południu Wisłą, na wscho- 
dzie - Skrwą, na zachodzie - Cheł- 
micą, a na północy - Mieniem Gór- 
nym stanowiło wraz z Kujawami 
część dzielnicy mazowieckiej. Około 
1138 r. Bolesław Krzywousty, doko- 
nując podziału Polski na dzielnice, 
jednemu z synów Bolesławowi Kę- 
dzierzawemu nadał ten teren wraz 
z Mazowszem, Kujawami i ziemią 
chełmiI'iską. Po bezpotomnej śmierci 
syna Bolesława - Leszka teren póź- 
niejszej ziemi dobrzyI'iskiej wraz 
z wyźej wymienionymi ziemiami 
przeszedł pod panowanie jego stryja 
Kazimierza Sprawiedliwego. Ten 
z kolei ziemie te oddał młodszemu 
synowi - Konradowi, wnukowi Bo- 
lesława Krzywoustego. 
Konrad dąźył do podboju i chry- 
stianizacji Prus. Zresztą Prusowie 
napadali na Mazowsze, szczególnie 
począwszy od 1217 r. Konrad zamie- 
rzał opanować ziemie pruskie przy 
pomocy zakonów rycerskich: nie- 
mieckiego Zakonu Najświętszej Ma- 
rii Panny, zwanego krzyźackim oraz 
Zakonu Rycerzy Chrystusowych, 
zwanego Braćmi DobrzyI'iskimi 2. 
Konrad Mazowiecki w dniu 4 lipca 
1222 r. przywilejem nadał zamek w 
Dobrzyniu nad Wisłą i część ziemi 
pomiędzy rzekami Kamienicą i Cheł- 


361
>>>
II 
III 


;. 
I 
I 


micą - Braciom Dobrzyńskim. W 1228 r. nadał on z kolei Krzyżakom 
kasztelanię chełmińską, a Dobrzyńcom kasztelanię dobrzyńską. W 1233 r., 
po decyzji papieża Grzegorza IX, który na podstawie buHi z 19 kwietnia 
tego roku złączył Braci Dobrzyńskich z Krzyżakami, kasztelania w Do- 
brzyniu dostała się w ręce krzyżackie. W następstwie tegoż Konrad 
postanowił odebrać ziemie kasztelanii dobrzyńskiej. Krwawe zatargi 
z Zakonem zostały zakończone za wstawiennictwem Stolicy Apostolskiej 
w 1235 r. Na podstawie zawartego pokoju Krzyżacy zwrćcili Dobrzyi1 
ze wszystkimi przyległościami 3. 
Po śmierci księcia mazowieckiego Bolesława w 1248 r. kasztelania 
dobrzyńska wraz z Dobrzyniem i Rypinem została przyłączona do księ- 
stwa kujawskiego. Zatem cała póżniejsza ziemia dobrzyilska znalazła się 
pod panowaniem księcia kujawskiego Kazimierza. Natomiast po śmierci tego 
ostatniego w 1267 r, dzielnica kujawska podzielona została na dwie części: 
Siemomysł otrzymał księstwo inowrocławskie (z kasztelanią słońską), 
a jego młodsi bracia resztę. Podział dla tych ostatnich nastąpił dopiero 
w latach 1238-1290. Władysław Eokietek objął księstwo brzesko-kujaw- 
skie, a następnie sieradzkie, naj młodszy Siemowit - księstwo dobrzyń- 
skie. To ostatnie podzielone zostało na dwie kasztelanie: dobrzyńską i ry- 
pińską, Nie wiadomo dokładnie, od kiedy Rypin był siedzibą nov-;ej kasz- 
telanii rypińskiej. Pewne jest natomiast, że pierwsza wzmianka o tej 
kasztelanii pochodzi z 1297 r. Należy domniemywać, że w skład kaszte- 
lanii dobrzyńskiej weszła większa częśli zlikwidowanej na skutek znisz- 
czenia grodu w Kikole w latach 1248-1252 kasztelanii kikolskicj, bowiem 
w składzie kasztelanii rypińskiej w początkach i w połowie XIII wieku 
wymieniane są wsie położone na wschód od granicznej rzeczki Ruziec 4. 
A zatem ponowny podział powstałej dzielnicy Kazimierza Kujawskiego 
około 1287 r. należy uznać za utworzenie odrębnego księstwa dobrzYJ1- 
skiego, zwanego ziemią dobrzyńską. Dopiero od tego momentu racjonal- 
nym wydaje się używanie tego ostatniego terminu;;. 
Terytorium tego księstwa graniczyło na wschodzie z Mazo.wszem Płoc- 
kim wzdłuż całego biegu Skrwy, na południu przekraczało Wisłę opiera- 
jąc się o naturalny limes leśny, Na zachodzie dochodzilo do Wisły, kOll- 
cząc si
 niedaleko rzeki Chełmicy, a potem w leśnym terenie między 
Bobrownikami a Lipnem, Na północy terytorium to opierało się o Drwęcę, 
bowiem teren kasztelanii należał do książąt inowrocławskich. Dzielnica 
dobrzyńska w początkach XIV stulecia rozszerzała swoje terytorium, 
m. in. włączeniem w 1303 r. z kasztelanii michałowskiej d:'.br osieckich 
pod Brodnicą 6. 
Po śmierci księcia Siemowita około 1312 r. rządy w dzielnicy dobrzyń- 
skiej sprawowała w imieniu małoletnich synów Władysława Garbatego 
i Bolesława księżna Anastazja 7. W tym czasie ziemia ta doznaw8.ła gra- 
bieżczych najazdów Litwinów, szczególnie we wrześniu 1323 r. W marcu 
1329 r. teren ten został zajęty przez Krzyżaków i na podstawie doku- 
mentu króla czeskiego Jana Luksemburczyka z 3 kwietnia 1329 r. pod- 


362
>>>
dany został jako samodzielna jednostka wielkiemu mistrzowi Zakonu, 
W tym momencie ziemia dobrzyńska obejmowała już Bobrowniki i Szpe- 
tal do Wisły i przez nią graniczyła z kasztelanią brzeską 8, 
Zabiegi Władysława Łokietka o odzyskanie ziemi dobrzyńskiej nie 
dały pozytywnego rezultatu. Dopiero w lipcu 1343 r. Kazimierz Wielki, 
zawierając z Krzyżakami pokój w Kaliszu zdołał przywrócić ziemię do- 
brzyńską z Kujawami do Królestwa. W jego posiadaniu znalazło się całe 
terytorium ziemi dobrzyńskiej wraz z Księtem i łanami nad Drwęcą, 
do ktćrym w tym momencie Krzyżacy przestali zgłaszać pretensje. Rów- 
nież Steklin w kasztelanii słońskiej pozostał we władaniu Kazimierza 
gniewkowskiego, 
Granicą dobrzyńsko-krzyżacką po 1343 r" podobnie jak przed 1329 r. 
pozostały Drwęca i Pissa. Z punktu widzenia formalnego naj wcześniej- 
szym śladem powrotu ziemi dobrzyńskiej pod władzę polską jest doku- 
ment Władysława z 13 stycznia 1345 r, wydany w Łęczycy. Natomiast 
w dniu 24 czerwca 1345 r, wyniósł en osadę Rypin do rzędu miast, nada- 
jąc jej praw" chełmińskie. Cztery lata póżniej, w dniu 21 kwietnia 1349 r. 
do rzędu miast wyniósł sąsiednią w ziemi dobrzyńskiej osadę Lipno 9. 
Od 1348 r, książę Władysław używał wyłącznie tytułu księcia dobrzyń- 
skiego. W dokumencie z 11 listopada tego roku użył wymownego tytułu 
"princeps Lanciciensis, dominus et heres Dobrzinensis" 10, Od 1345 r. sta- 
łym miejscem jego pobytu były Bobrowniki. Zresztą wiarygodna tradycja 
przedstawia księe:b Władysława jako twórcę murowanego zamku w tej 
miejscowości 11. 
Po zgonie Władysława Garbatego Siemowitowica, który nastąpił mię- 
dzy 5 czerwca 1351 r. a grudniem 1353 r., ziemia dobrzyńska przeszła 
znów w bezpośrednie panowanie króla Kazimierza Wielkiego i zarządzana 
była przez wyznaczonych starostów, m. in. starostę z czasów księcia Wła- 
dysława, Jana z Nowogrodu 12. 
W latach 1370-1391 ziemia dobrzyńska przeżywała renesans księstwa 
dzielnicowego. Testament Kazimierza Wielkiego z 3 listopada 1370 r., 
przeznaczający wnukowi po kądzieli, Kazimierzowi Bogusławicowi, księ- 
ciu szczecińskiemu ziemię dobrzyńską wraz z ziemią sieradzką i łęczycką, 
dał temu początek. Po śmierci Kazimierza w 1378 r. Ludwik Węgierski 
nadał prawem lennym księstwo dobrzyńskie Władysławowi Opolskiemu, 
Ten ostatni przyjął ziemię dobrzyńską między 28 listopada 1379 r" 
a 3 kwietnia 1380 r" kiedy to po raz pierwszy użył tytułu pana tej ziemi 13. 
Tak więc ziemia dobrzyńska pozostawała w dalszym ciągu w obrębie 
Królestwa Polskiego. 
Za rządów Władysława Opolskiego nastąpiło ostateczne ustalenie 
granic ziemi dobrzyńskiej na Wiśle i Drwęcy, W związku z tym, że książę 
Władysław władał zarówno księstwem dobrzyńskim jak i gniewkowskim, 
ułatwiło to w tym właśnie czasie wyłączenie prawobrzeżnej części dawnej 
kasztelanii słońskiej z ziemi gniewkowskiej i włączenie jej do dobrzyń- 
skiej. Dokonało się to między 1379 a 1391/92 r. W zarządzie ziemią do- 


363
>>>
brzyńską Władysław Opolczyk posługiwał się, podobnie jak jego poprzed- 
nicy, starostami (Jan Radło - 1382-1390, Borzym Stary - 1391), którzy 
wywodzili się jednak spoza miejscowej szlachty 14. 
Rządom Władysława Opolczyka, który "ciemiqżąc swych podda- 
nych" 1\ położyła kres wyprawa królewska z 1391 r" stanowiła akt 
represji za zastawienie Krzyżakom klucza złotoryjskiego dokonanego w 
tym samym roku 10. Krćl Władysław Jagiełło we wrześniu tego roku zajął 
ziemię dobrzyńską jednak bez stolicy w Bobrownikach. Mianowany sta- 
rosta ziemi, Krystyn z Ostrowa miał za zadanie zdobycie zamku w Bo- 
brownikach. Oblężenie grodu trwało do 213 listopada, kiedy to wojska kró- 
lewskie musiały się wycofać pod naporem przybyłych z odsieczą sił krzy- 
żackich, Przez Krzyżaków zajęty wtedy został także Rypin 17, Finałem 
tych wydarzeń był głośny zastaw ziemi dobrzyńskiej Zakonowi Krzyżac- 
kiemu dokonany przez Władysława Opolczyka w dniu 27 lipca 1392 r. 
w Malborku za cenę 50 tys. florenów 18. 
Wielki mistrz Zakonu Konrad von Wallenrod wyprawił się w sierpniu 
tego roku na ziemię dobrzyi1ską i zajął gród w Bobrownikach. Pod napo- 
rem sił ściągniętych przez Krzyżaków z Prus poddać się musilła także 
załoga Dobrzynia nad Wisłą. Tym samym ziemia dobrzyńska znalazła się 
pod całkowitą okupacją krzyżacką 1". Na czele administacji krzyżackiej 
stanął wójt bobrownicki, a urząd ten sprawowali kolejno członkowie 
Zakonu, 
Druga okupacja krzyżacka trwała trzynaście lat, W dniu 18 maja 
1404 r. doszło do zjazdu króla Władysława Jagiełły i wielkiego mistrza 
Ulryka von Jungingena na kępie wiślanej pod Słońskiem, W następstwie 
dalszych rozmów doszło 22 lub 23 maja do podpisania pokoju, który po- 
stanawiał, że król polski wykupi ziemię dobrzYIlską wraz ze Złotorią, 
płacąc 50 tys. florenów i 2400 kóp groszy praskich za zamek i klucz zło- 
toryjski i obejmie je w posiadanie na Zielone Swięta 1405 r. 20 Król 
Jagiełło 10 czerwca 1405 r. przybył do Torunia, gdzie załatwił z wiel- 
ldm mistrzem wszystkie formalności i po 13 czerwca udał się na ziemię 
dobrzyńską, gdzie przejął władzę. Tym samym także Rypin powrócił do 
Korony 
1. Starostą dobrzyńskim mianowany zostal wtedy Piotr z Rado- 
mina, którego po roku zastąpił Warcisław z Gortarowic. 
Ten ostatni sprawował władzę w ziemi dobrzyńskiej do sierpnia 
1109 r. Wtedy to wojska Zakonu ponownie napadły na ziemię dobrzyńską 
i opanowały kolejno Dobrzyń (18 sierpnia), Bobrowniki (28 sierpnia), 
Złotorię (2 września), a także Rypin i Lipno. Wojska krzyżackie tak zni- 
szczyły Rypin, że "w ciągu calego wieku podnieść się z gruzów nie 
mógł" 22. Dowódcą zamku w Dobrzyniu był Jan Chełmicki z Płomian, 
którego, jak zaświadcza Długosz, "wielki mistrz (,..) mieczem ściąć roz- 
kazał" 23. Ziemia dobrzyńska wraz z Rypinem znalazła się znowu pod 
krzyżacką okupacją, a władzę w niej w imieniu wielkiego mistrza spra- 
wował wójt bobrownicki, Brende1 24 . 


364
>>>
Po zwycięstwie Jagiełły nad Krzyżakami pod Grunwaldem w dniu 
15 lipca 1410 r" w której to bitwie wzięła również udział chorągiew 
dobrzyńska ze swym znakiem - głową starca w koronie, ziemia dobrzyń- 
ska powróciła pod władzę króla. Stało się to na mocy I pokoju toruń- 
skiego ratyfikowanego w dniu 10 maja 1411 1'. pod Złotorią. Staro
tą 
ziemi monarcha mianował marszałka Zbigniewa z Brzezia 25, Dodać 
jednak trzeba, że w końcowej fazie wojny 1409-1411 Krzyżacy ponownie 
opanowali zamek w Rypinie, który pozostawał w ich rękach aż do 
22 września 1411 1'. W tym czasie zamkiem rypiIlskim zarządzał krzyżacki 
komtur czeskiego pochodzenia, Przybyk 26. 
Ostatecznie wykonane zostały postanowienia pokoju w Toruniu i ziemia 
dobrzynska powróciła do Korony. Mimo to następne półwiecze przyniosło 
grabieżcze najazdy Krzyżaków na tę ziemię, którym kres położył dopiero 
II pokój w Toruniu w 14661'. Statut tego obszaru pozostał niemłruszony aż do 
II rozbioru Polski w 1793 r" tj. przEz 3B2 lata. Będąc w składzie Korony 
ziemia dobrzyńska zarządzana przez osobnych starostów, cieszyła się 
pełnym samorządem. Starostowie, jako zastępcy króla, mieli w swych 
rękach administrację cywilną, wojskową, zarząd wymiaru sprawiedli- 
wości, a także byli rządcami majątków królewskich. Pierwszym dowodem 
tegoż były postanowienia jedleńskie z 25 stycznia 1434 r" a dotyczące 
następstwa tronu po Władysławie Jagielle 27. Lista starostów dobrzyńskich 
z tego okresu przedstawia się następująco: Zbigniew z Brzezia (1411- 
1414), Wojciech z Małego (1414-141B), Jan z Kościelca (1418-1421), Jan 
ze Szczekocin (1421-1423), Jakub z Baranowa (1425), ponownie Jan ze 
Szczekocin (1429--1433) 28, Andrzej z Lubina (1433-1442), Stanisław 
z Chocza (1433-1450), Jan z Koniecpolska (1451-1452), Mikołaj z Koś- 
cielca (Kościelecki Mikołaj) (1453-1468) 29. 
W II połowie XVI wieku ziemia dobrzyńska obejmowała obszar o po- 
wierzchni 2.952 km
. Zachodnią i południową granicę stanowiła Wisła 
oddzielająca tę ziemię od województwa brzesko-kujawskiego i inowro- 
cławskiego. Wyjątek stanowiła Nieszawa z okręgiem zaliczana wtedy do 
ziemi dobrzyńskiej, mimo swego położenia na lewym brzegu Wisły. Gra- 
nica północna tego obszaru, oddzielająca go od województwa chełmiń- 
skiego, biegła wzdłuż Wisły i Pissy, Rypienicy oraz Drwęcy, aż do jej 
ujścia do Wisły, Na wschodzie ziemia dobrzyńska graniczyła z wojewódz- 
twem płockim. Granica biegła tam wzdłuż Skrwy, a w części północnej 
lasami aż do źródeł rzeki Brynicy 30. 
Ziemia dobrzyńska i jej miasta począwszy od II pokoju w Toruniu 
przeżywała rozkwit. Rypin, podobnie jak równe niemu, korzystał z licz- 
nych przywilejów; w 1525 Zygmunta I, w 1570 Zygmunta Augusta, 
w 1640 Władysława IV, w 1654 Jana Kazimierza, w 1720 1'. Augusta II 
i w latach 1766 i 1778 Stanisława Augusta. W szczególności okres prospe- 
rity przypadł na lata od II pokoju toruńskiego do pierwszej wojny ze 
Szwedami. Król Zygmunt August, potwierdzając poprzednie przywileje 
dla grodu nad Rypienicą, dla "wzmocnienia podupadłego miasta, potwier- 


365.
>>>
I 
II 
I 


clził na wieczną używalnośĆ miasta rzeczony las leżący pod miastem 
wzdłuż i wszerz na pół mili, z wolnością karczowania, kolonizowania grun- 
tów, zakładania pasiek i młynów wszelkiego rodzaju oraz ciągnięcie ko- 
rzyści nie inaczej, jak na rzecz całego narodu" 31. Celem tego przywileju 
było powiększenie terenu mi&sta. Po tej decyzji wzmocnieniu uległy miej- 
skie mury. O królewskie przywileje dla miasta każdorazowo zabiegali 
jego mieszkańcy. Tak było również z przywilejem Jana Kazimierza 
z 27 stycznia 1654 r" który został wydany na prośbę rypińskiego bur- 
mistrza Michała Wieczerskiego oraz miejscowych mieszczan Tomasza 
Kunzko, Wojciecha Zbiroga i Wawrzyńca Podrygało 3
. 
Okres wojen szwedzkich spowodował ogromne zniszczenia i poważne 
zachwianie gospodarki Rypina i całej ziemi dobrzyńskiej. Pierwsze nie- 
bezpieczeństwo i szkody przyniósł najazd Gustawa Adolfa w 1628 r" 
kiedy to Szwedzi zajęli Brodnicę, a następnie w lutym 1629 r. pokonali 
blokujących ją Polaków pod Górznem. Wypady wojsk szwedzkich doko- 
nały zniszczeń w jej głębi. W 1629 r. m. in. Szwedzi napadli na klasztor 
w Oborach k. Rypina "mordując kilku księży i mnóstwo innych osób" 33. 
Najpoważniejsze zniszczenia dla tego miasta i całej ziemi miał przynieść 
dopiero II najazd szwedzki, tzw. potop. W 1656 r. Szwedzi zdobyli zamek 
dobrzyński, spalili i zrabowalI miasto, a także wymordowali jego ludność. 
Udział w zniszczeniu miasta i spaleniu miejscowego kościoła mieli także 
Żydzi. Spalony został również zamek w Bobrownikach, a także kościół 
w Lipnie. Zniszczeń i poważnego uszczerbku wsi dobrzyńskich dopełniły 
wielokrotne przemarsze wojsk szwedzkich, austriackich oraz polskich pod 
wodzą Stefana Czarnieckiego 34. Dobrzyń po wojnach szwedzkich był tak 
spustoszony, że w 1661 r. miał tylko 30 zamieszkałych domów. Natomiast 
w tym samym roku z sześciu wsi należących do starostwa bobrownickiego 
zasiedlona była tylko jedna 35. Po wojnach szwedzkich ziemia ta przedsta- 
wiała obraz ruin i wielkiego zniszczenia. Potwierdzają ten stan rzeczy 
instrukcje dla posłów dobrzyńskich z lat 1666, 1669 a na
et jeszcze 
z 1692 r. 36 
Mimo trwałości administracyjnej ziemia dobrzyńska doznała kolej- 
nego uszczerbku ekonomicznego w okresie wojny północnej. Przez ten 
teren przechodziły wojska saskie, szwedzkie, rosyjskie i oczywiście pol- 
skie. Powodowało to nakładanie kontrybucji, masowe były przypadki 
rabunków i podpaleń, W 1703 r. dalszych zniszczeń dopełniły przejścia 
wojsk szwedzkich, a cała ziemia dobrzyńska została chwilowo podporząd- 
kowana komendantowi szwedzkiej załogi w Brodnicy. W 1707 r, Szwedzi 
rozstrzelali skarbnika dobrzyńskiego Stanisława Gembarta, a Rosjanie 
aresztowali nieopodal Skępego arcybiskupa Konstantego Zielińskiego za 
dokonanie aktu koronacji Stanisława Leszczyńskiego. W 1710 r. stacjo- 
nowały w ziemi dobrzyńskiej wojska saskie, rosyjskie, a także polska 
gwardia królewska 37. 
Jeszcze przed zakończeniem wojny północnej uchwałą sejmową 
z 1717 r. ziemia dobrzyńska została przyłączona do województwa brze- 


366
>>>
Ustalając okres budowy i fundatora systemu obronnego Rypina należy 
zwr
cić uwagę na fakt, że zdecydowaną większość murów obronnych na 
terenie Polski w II poł. XIV w, zbudował Kazimierz Wielki. Nie ma 
wśród nich murów i zamku Rypina, Zaledwie 10 miast zostało obwaro- 
wanych w tym czasie przez inne osoby 39, wśród których fundacja murów 
rypińskich przez Władysława dobrzyńskiego wygląda mało prawdopo- 
dobnie. Nie mogli również partycypować w kosztach budowy mieszczanie 
bezpośrednio po lokacji, 
Kościół św, Trójcy jest zapewne również budowlą wzniesioną przez 
Zakon w okresie okupacji ziemi dobrzyńskiej. Swiadczy o tym charakte- 
rystyczny styl gotyku krzyżackiego, jak również fakt istnienia świątyni 
w ckresie bezpośrednio po lokacji. podobnie jak mury obronne i zamek, 
badowa kościoła wymagała długiego okresu czasu i nakładów finanso- 
wych. Wyklucza zatem jako fundatora księcia Władysława. 
Brak źródeł z okresu krzyżackiej okupacji w ziemi dobrzyńskiej w la- 
tach 1329--1343 uniemoż1iwia dokładne określenie działalności urbani- 
zacyjnej Zakonu w nowym mieście Rypinie. Późniejsze częste próby prze- 
Jęcia ziemi dobrzyńskiej (1352--1356, 1392-1405, 1409-1411) pozwalają 
jedn3k przypuszczać, że Zakon chciał odebrać swoją własność. 


Wobec powyźszych rozważaÓ można wyciągnąć wnioski: 
1. w oparciu o datację Ludowy murów, zamku i kościoła św. Trójcy, 
przeniesienie grodu na teren nowego Rypina, należy ustalić niewątpli- 
wie na lata 1327-1329, czyli okres rządów Władysława Łokietka 
w ziemi dobrzyńskiej, 


2, brak jakichkolwiek danych, które potwierdzałyby fakt budowy Rypina 
po lokacji, natomiast istnieje szereg przesłanek i źródeł historycznych, 
które uzasadniają budowę w okresie okupacji krzyżackiej, w latach 
1329--1313. Fundatorem murów, zamku i kościoła był Zakon Krzy- 
żacki, a książę Władysław dobrzyński mógł tylko budowę zak0l1czyĆ, 
3. dokładne odtworzenie wyglądu średniowiecznego Rypina na bazie 
dcstępnych źródeł nie jest możliwe. 


35
>>>
sko-kujawskiego i pozostawała w nim jeszcze w 1736 r. Następnie nale- 
żała do województwa inowrocławskiego, choć nigdy nie przestała rządzić 
się samodzielnie 
B. Przyłączenie tego obszaru do województwa brzesko- 
-kujawskiego, a następnie inowrocławskiego było raczej przedsięwzięciem 
formalnym. Teren ten można bowiem uznać za równy województwu. 
Potwierdza to J, Siemieński, gdy pisze, że "ziemia dobrzyilska zbiera się 
na sejmik oddzielny, bierze udział w sejmach przez własnych posłów, 
obiera swego deputata na trybunał koronny "i komisarza na trybunał 
skarbowy, posiada odrębnych urzędników ziemskich sądowych i niesą- 
dowych, gród z osobnym starostą, własne sądy skarbowe i kapturowe, 
ciągnie osobnym pocztem na elekcję, a sejmik jej ma pełnię autonomicz- 
nej władzy wojewódzkiej, do uchwalania podatków na rzecz skarbu ogól- 
nego i wojewódzkiego włącznie" 39. 
Tak więc ziemia dobrzyńska w czasach Rzeczypospolitej szlacheckiej 
stanowiła w pełni samodzielną jednostkę administracyjną, a jej szlachta 
na sejmikach dawała liczne dowody, iż jest gotowa strzec jej samodziel- 
ności. To iż sensu stricto nie odpowiadała w pełni województwu był brak 
wykształtowanego tu urzędu wojewody 40. 
Ziemia dobrzyilska dzieliła się w tym czasie na powiaty dobrzyi1ski, 
rypiilski i ustalony przed 1770 r. powiat lipnowski, Faktyczną rolę miasta 
stołecznego tej ziemi spełniało Lipno, gdzie już od 1567 r, zbierały się 
sejmiki szlacheckie. Tu także było miejsce zborne dla pospolitego rusze- 
nia całej ziemi. Na polach pod Lipnem odbywały się głośne popisy rycer- 
stwa tej ziemi 41. 
Do I rozbioru Polski ziemia dobrzyilska obejmowała obszar o powierz- 
chni 2952 km", z czego na poszczególne powiaty przypadało: rypiilski - 
1172 km l , lipnowski - 1252 km 2 i dobrzyilski - 528 km 2 . Na całym tery- 
torium funkcjonował tylko jeden gród w Bobrownikach. Dopiero konsty- 
tucja z 1768 r, uznając, że "gród bobrownicki od niektórych powiatów 
ziemi jest odległym tak dalece, że obywatele tej ziemi przez czynienie 
różnych transakcji po inszych extra territorium grodach, tudzież pobli- 
skich miasteczkach znacznej fortuny swej szkodzie są podległymi" zade- 
cydowała o ustanowieniu drugiego grodu w Rypinie. Decyzja ta nie zo- 
stała jednak wcielona w życie 42. 
W wyniku I rozbioru Polski terytorium ziemi dobrzyilskiej zostało 
uszczuplone o włączone do monarchii pruskiej okolice Górzna, tj. miasto 
Górzno oraz wsie: Bryńsk, Buczka, Miesiączkowo, Zdroje, Ruda, Wapionka 
i Za borowo. Wszystkie te miejscowości należały do parafii Górzno 43. Tym 
samym obszar ten stał się na nowo terenem przygranicznym, a sejmik 
deputacki obradujący w Lipnie w dniu 15 lipca 1779 r. zwrócił się do 
Kanclerza Wielkiego Koronnego o utworzenie dla tej ziemi sądu pogra- 
nicznego dla rozpatrywania sporów między szlachtą dobrzyńską a pod- 
danymi króla Prus 44. 
Po II rozbiorze Polski w 1793 r. Rypin wraz z całą ziemią dobrzyilską 
znalazł się pod okupacją pruską w ramach prowincji Prusy Południowe 


367
>>>
'I 
I 
I 


II 
j 


" 


. . . . 
(Siidpreussen). Powiat rypiński, lipnowski, dobrzyński, brzeski, kowalski, 
radziejowski znalazły się w jednym z dwćch departamentów tej pro- 
wincji, tj. departamentu piotrkowskiego. Tym samym nie doszło wtedy 
do powstania departamentu bydgoskiego (Prusy Zachodnie) obejmującego 
ziemie na prawym brzegu Wisły, tj. obszar ziemi dobrzyńskiej i woje- 
wództwa płockiego. Powiaty Rypin, Lipno i Dobrzyń nad Wisłą otrzymały 
status powiatów starościńskich i łącznie tworzyły jeden powiat podatko- 
wy w Rypinie. 
Natomiast po III rozbiorze Polski zaszły dalsze zmiany w przynależ- 
ności administracyjnej Rypina i całej ziemi dobrzyńskiej. Po utworzeniu 
bowiem kolejnej prowincji pruskiej zwanej Prusy Nowowschodnie (Neu- 
ostpreussen) ziemia dobrzyńska wyłączona została z departamentu piotr- 
kowskiego i wraz z województwem płockim znalazła się w nowej jedno- 
stce administracji pruskiej 45. Obwieszczenie królewskie z 16 maja 1796 r. 
podporządkowało Rypin władzom pruskim w Płocku. To dorażne rozwią- 
zanie usankcjonował patent królewski z 1 czerwca 1797 r. dzielący pro- 
wincję Prusy Nowowschodnie na dotychczasowy departament białostocki 
(z 10 powiatami) i płocki (z 6 powiatami). Cała ziemia dobrzyńska z Rypi- 
nem, obejmująca podobnie powiaty dobrzYl1ski, lipnowski i rypiński, 
nazwana została powiatem lipnowskim. Na terenie nowo utworzonego 
powiatu wyróżniono dwa sądy powiatowe w Rypinie i Lipnie 46. 
Po utworzeniu w lipcu 1807 r. na mocy międzynarodowych postano- 
wiel1 w Tylży Księstwa Warszawskiego ziemia dobrzyńska wraz z Rypi- 
nem pozostała nadal w składzie departamentu płockiego jako powiat 
lipnowski. Taki stan pozostał do 1815 r. 47 
Ustawa konstytucyjna Królestwa Polskiego nadana 27 listopada 1815 r. 
przez cara Aleksandra I wprowadzała podział terytorium kraju na woje- 
wództwa. Mimo, że nazwa nawiązywała do dawnych czasów Rzeczypo- 
spolitej, to obszar tych jednostek pokrywał się w zasadzie z departamen- 
tami z czasów Księstwa Warszawskiego. Jako jedno z ośmiu, \Vojewódz- 
two płockie odpowiadało dotychczasowemu departamentowi płockiemu. 
Do tego właśnie województwa włączona została ziemia dobrzyńska wraz 
z Rypinem. Aktem Namiestmka Królestwa z 16 stycznia 1816 r. doko- 
nano uszczegółowienia w podziale administracyjnym tych ziem, W miejsce 
77 dotychczasowych powiatów wprowadzono 39 obwodów. Powiat lipnow- 
ski jako obszar znaczniejszy pod względem terytorium pozostał Obwodem 
Lipnowskim z siedzibą władz w Lipnie. Tym samym Rypin znalazł się 
w Obwodzie Lipnowskim 48. 
Istniejącego podziału administracyjnego nie zlikwidowano w czasie 
powstania listopadowego 1830/31 r. Również Statut Organiczny z 26 lutego 
1832 r., faktycznie likwidujący ustrój konstytucyjny Królestwa Polskiego, 
utrzymywał "podział Królestwa na województwa, obwody, powiaty oraz 
miejskie i wiejskie okręgi (gminy)..." 49. Stan taki pozostał jednak tylko 
do 1H37 r., kiedy to dekretem cara Mikołaja I z 23 lutego (7 III) wpro- 
wadzono zamiast województw gubernie. Dekret ten zapoczątkował dalsze 


368
>>>
zmiany. tJkaz z 29 wrzesma (11 X) 1842 r. przemianował obwody mi 
powiaty, nie zmimiając jednak ich granic. Natomiast ukaz z 9 (21) sier- 
pnia 1844 r, zmniejszył liczbę guberni z ośmiu do pięciu. Podział ten 
obowiązywał od 1 stycznia 1845 r. W jego ramach Rypin i ziemia do- 
brzyńska znalazła się w guberni płockiej aż do 1865 r. 511. 
Zmiany w podziale administracyjnym Królestwa Polskiego propono- 
wał w 1861 r. margrabia Aleksander Wielopolski. Postul",t podziału całego 
obszaru na 8 województw nie został jednak uwzgiqdniony przez władze 
w Petersburgu. Mimo to w czasie powstania styczniowego 1863/64 r, 
administracja stosowała podział kraju na 8 województw i 39 powiatów. 
Upadek powstania styczniowego wśród wielu rćżnych represji spowodo- 
wał także likwidację odrębności ustrojowej Królestwa Polskiego. Ukaz 
z 19 (31) grudnia 181:j6 r. wprowadził nowy podział kraju na 10 zmniej- 
szonych guberni i 85 powiatów. Rypin z ziemią dobrzyńską pozostał 
w gul:::erni płockiej, jednak począwszy od W67 r. dotychczasowy powiat 
lipnowski poqzielono na dwa powiaty: lipnowski i rypiński. Rypin tym 
samym stał się siedzibą władz powiatowych. W jego skład wchodziło 
miasto i 16 gmin wiejskich: Chrcstkowo, Czermin, Dobrzyń n. Drwęcą, 
Dzierzno, Gójsk, Okalewo, OSIek, Płonne, I'ręczki, Rogowa, Starorypin, 
Skrwilno, Sokołowo, Szczutowo, Wąpielsk i Załe. W sąsiednim powiecie 
lipnowskim wymieniano natomiast 4 miasta i 18 gmin wiejskich. Podział 
ten utrzymał się do 1915 1'.51 
Kolejne zmiany w podziale administracyjnym przyniosla I wojna 
światowa. We wrześniu 1915 r. ziemia dobrzyńska, a wraz z nią Rypin, 
zajęte zostały przez wojska niemieckie i znalazły się w ramach jednego 
z dwóch - Generał-Gubernatorstwa Warszawskiego. Niemcy znieśli do- 
tychczasowy podział rosyjski na gubernie zastępując go podziałem na 
powiaty. Zmianom uległ także podział tych ostatnich, Na mocy rozporzą- 
dzenia z 23 lutego 1916 r. zmalała liczba powiatów z 40 na 37. W związku 
z tym dwa dotychczasowe powiaty lipnowski i rypiński złączono znowu 
\V jeden powiat lipnowski. Rypin przestał być w 1916 r. siedzibą powiatu. 
Stan ten utrzymał się, mimo kolejnego zmniejszenia liczby powiatów 
do 32, do 1918 r, 5
 W październiku 1917 r. do Rypina formalnie przyłą- 
czono przedmieście "Piaski". 
Po odzyskaniu niepodległości w listopadzie 1918 r. znaczna część ziemi 
dobrzyńskiej wraz z Rypinem znalazła się w województwie warszawskim. 
Zanim jednak formalnie do tego doszło, na podstawie rozporządzenia mi- 
nistra spraw wewnętrznych z 14 stycznia 1919 r. przywr6cono dawny 
podział rosyjski. Tym samym Rypin stał się siedzibą powiatu rypińskiego, 
a Lipno - powiatu lipnowskiego. Stosownie do tego dokumentu wyzna- 
czono komisarzy RP na powiat rypiński - Kazimierza Gorczyńskiego, 
a na powiat lipnowski - T. Świętochowskiego 53. Na podstawie "Ustawy 
tymczasowej o organizacji władz administrf.cyjnych II instancji" z 2 sier- 
pnia 1919 r. na terytorium byłego Królestwa Polskiego utworzono 5 woje- 
wództw, a wśród nich wspomniane wcześniej województwo warszawskie. 


36S
>>>
, I 
I 


I 
,\ 


I' 


, I 


II 


W jego skład weszła znaczna częsć historycznej ziemi dobrzyńskiej z dwo- 
ma' powiatami rypińskim i lipnowskim. Tak więc Rypin znalazł się w 
województwie warszawskim i pozostawał w nim do 1 kwietnia 1938 r. 54 
W okresie międzywojennym dokonano pewnych przesunięć terytorialnych 
między powi2.tami. Południowo-wschodnie skraje ziemi dobrzyńskiej znH- 
lazły się w sąsiednim powiecie sierpeckim 55. 
W dniu 30 września 1919 r. ukazało się rozporządzenie Rady Mini- 
strów datowane na 28 sierpnia tego roku, na podstawie ktÓrego dotych- 
czasowi powiatowi komisarze rządowi przyjęli tytuły starostów powia- 
towych, a urząd powiatowy nazwano starostwem, W Rypinie pierwszym 
starostą był M. IIeyman, a jego zastępcą B. Klamborski 56. 
Kolejne zmiany w podziale aumini::,tracyjnym kraju i przydziale Rypi- 
na nastąpiły na przełomie lat 1938/39. Ustawa z 12 czerwca 1937 r 
,,0 zmianie granic województw pomorskiego, pozna1'1skiego, warszaw- 
skiego i łfdzkiego" weszła w ŻYCIe z dniem 1 kwietnia 1938 r. Na jej 
podstawie z województwa warszawskiego wyłączono do województwa P0- 
morskiego powiaty lipnowski, rypiński i włocławski. W rezultacie tej 
zmiany doszło do scalenia ziemi dobrzYll.skiej z Kujawami w ramach 
jednego województwa 57. Powiat rypiński według danych z 1 stycznia 
1937 r. obejmował powierzchnię 1216 km 2 , gdzie zamieszkiwało 86,6 tys 
mieszkańców, co dawało 71 osób na 1 km 258 . 
Wybuch II wojny światowej, a naslępnie klęska Polski w woj nip 
obronnej 1939 r. spowodowały narzucenie przez okupanta hitlerowskiego 
dalszych zmian w podziale administracyjnym. Na podstawie dekretu 
Hitlera z 8 października 1939 r. o podziale administracyjnym terenów 
wschodrrich z teren/w zachodniej i północnej Polski utworzono tzw. zie- 
mie wcielone. Podz.ielono je na trzy prowincje: Prusy Wschodnie 
(Ostpreussen), Gdańsk - Prusy Zachodnie (Reischgau Danzig-Westpre- 
ussen) oraz Okn;g (1(raj) Warty (Reischgau Wartheland), Prowincja 
(Okręg) Gdari
k PI usy Z&chodnie podzielono na trzy rejencje: gdańską, 
. 
bydgoską i kwidzyńską. W sklad tej ostatniej z dniem 26 października 
1939 r. włączono obydwa powiaty ziemi dobrzyńskiej: rypiński i lipnow- 

ki. Rypin znalazł się zatem w obszarze włączonym do Rzeszy Niemiec- 
kiej 59. Powiatową (niemiecką) administracją kierował odtąd cywilny 
landrat. W Rypinie funkcje te pełnili: v. Hofer (1939), dr Hickel (1939), 
Bormann (1939), Georg Will (1940-1941), dr Korte (1941-1942), Geissler 
(1942- 1943) i Hort Schlenzig (1943-1945) 60. 
Po wyzwoleniu ziem polskich spod okupacji hitlerowskiej w styczniu 
1945 r. zaczęto przywracać podział administracyjny sprzed 1 września 
1939 r. Po reaktywowaniu województwa pomorskiego w jego strukturze 
znalazł się Rypin wraz z powiatem rypińskim oraz powiat lipnowski, 
W tym samym roku proponowano wyłączenie z powiatu rypińskiego 
(wraz z powiatami brodnickim i lubawskim) do mającego powstać woje- 
wództwa mazowieckiego. Propozycja ta nie została jednak zrealizowana. 
Pcdobnie w 1947 r. pojawiła się sugestia przyłączenia, wzorem okresu 


370
>>>
międzywojennego, powiatów rypińskiego i lipnowskiego do wojewód
t\
a 
wnrszawskiego, 
Powiat rypiński według stanu na dzień 15 maja 1948 r. zajmował 
obszar 11188 km 2 z 74.944 mieszkańcami. W jego składzie była jedna 
gmina miejska (Rypin) oraz 14 gmin wiejskich z następującą ilością gro- 
mad: Chrostkowo - 17, Okalewo - 12, Osiek - 14, Pręczki 11, 
Radomin - 20, Radziki Duże - 16, Rogowo - 17, Sadłowo 20, 
Skrwilno - 16, Strzygi - 9, Szczutowo - 16, Swiedziebnia 14, 
Zbój no - 18, Żałe - 13 (łącznie 213 gromad) 61. 
Stosownie do ustawy z 25 września 1954 r. o reformie podziału admi- 
nistracyjnego wsi zniesiono gminy i utworzono gromady z gromadzkimi 
radami narodowymi 62. 
Zmian w podziale administracyjnym powiatów lipnowskiego i rypiń- 
skiego dokonano na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z 12 listo- 
pada 1955 r. Z części tych powiatów utworzony został nowy powiat 
golubsko-dobrz.yilski. Jednocześnie okrojono także południowo-wschodnie 
części tych powiatów, wyłączając z powiatu rypińskiego gromady Czarnię 
Dużą, Szczutowo i Wolę oraz z powiatu lipnowskiego Ligowo, które włą- 
czone zostały do powiatu sierpeckiego w województwie warszawskim 63. 
Ustalony podział administracyjny kraju w latach 1950-1955 trwał 
poza niewielkimi zmianami przez blisko 20 lat, do 1975 r, W dniu 28 maja 
1975 r, Sejm PRL uchwalił ustawę ,,0 dwustopniowym podziale admini- 
stracyjnym Państwa oraz zmianie ustawy o radach narodowych" 64, 
Wśród 49 województw powołano nowe wojewćdztwo włocławskie. Na pod- 
stawie wyżej cytowanej ustawy Rada Ministrów w dniu 30 maja 1975 r. 
wydała rozporządzenie ,,\V sprawie określenia miast i gmin wchodzących 
w skład województw" 65, Stosownie do tego ostatniego aktu prawnego 
(paragraf 46) w skład województwa włocławskiego weszło 15 miast, Poza 
Rypinem były to: Włocławek, Aleksandrów Kujawski, Brześć Kujawski, 
Chodecz, Ciechocinek, Dobrzyń nad Wisłą, Izbica Kujawska, Kowal, 
Lipno, Lubień Kujawski, Lubraniec, Nieszawa, Radziejów oraz 17 gmin. 
Z okolicznych wsi Rypina utworzono gminę Rypin. 
Utworzone województwo włocławskie nie objęło jednak w całości 
określonej już w latach poprzednich terytorium ziemi dobrzyńskiej. 
Gminy powojennego powiatu rypińskiego: Swiedziebnia, Osiek, Radziki 
i Wąpielsk włączono do województwa toruńskiego. Tym samym wraz 
z powstaniem w 1975 r. nowego województwa włocławskiego i toruń- 
skiego dopełniono dalszego nieracjonalnego podziału ziemi dobrzyńskiej 
w jej granicach z doby staropolskiej. 
Na koniec 1992 r. miasto Rypin obejmowało powierzchnię 11 km 2 
i zamieszkiwało w nim 16.150 mieszkańców. Całość cbszaru podzielona 
była na 80 ulic: Asnyka, Bielawki, Brzechwy, Bukowa, Cicha, Cholewiń- 
skiego, Dłutka, Dojazdowa, Dworcowa, Gałczyńskiego, Garncarska, Gdań- 
ska, Kilińskiego, Kępa, Konopnickiej, Kolorowa, Kostrzał, Koszarowa, 
Kościelna, Kwiatowa, Leśmiana, Lipowa, Lipnowska, Lisiny, Lissowskie- 


371
>>>
go, 11 Listopada, Łącząca, Łączna, 1 Maja, 3 Maja, Mickiewicza, Mleczar- 
ska, Mławska, Młyńska, Nadrzeczna, Nałkowskiej, Norwida, Nowa, Nowe 
Osiedle, Nowy Rynek, Orzeszkowej, Osiedle Sportowe, PCK, Piaski, Plac 
Sienkiewicza, Plac Wolności, Podgórna, Podmiejska, Pogodna, Polna, 
Prusa, Reja, Rzeźnicza, Sadowa, Sawickiej, Sikorskiego, Słoneczna, Sło- 
wackiego, Sommera, Spacerowa, Spokojna, Sportowa, 21 Stycznia, Toruń- 
ska, Tuwima, Tylna, Warszawska, Wiejska, Wesoła, Willowa, Wilcza Łapa, 
Wodna, Wojska Polskiego, Wójtostwo, Zduńska, Zielona, Zeromskiego, 
Zytnia 6". 


372
>>>
PRZYPISY 


1 J. N a t a n s o n - L e s k i, Zarys granic i p?działów Polski l1ajstarszej, 
Wrocław 1953. 
2 Szerzej zob, J. N. R o m a n o w s k i, Poszukiwania nad Zc.konem D'Jbrzyń- 
skim i nad stosunkiem pierwotnym Krzyżaków do Konrada Mazowi-?ckiego, Bib!. 
Warsz. t. l: 1856. t. 3: 1857; W. P o l k o w s k :1 - M ark o w s k a, D::i'Zje Zakonu 
DObrzyńskiego, Przyczynek do kwestii krzyżackiej, Poznań 1926. p::ssim. 
3 D, S t a s z e w s k i, A. M a c i e s z a, Zarys historyc
l1Y ziemi dobrzyńskiej. 
Krótkie studium nad przeszlością i chwilą obecną, Płock 1908, s. 4-5, 
4 D, S t a s z e w s k i, A. M a c i e s z a, op. ci t. , s, 5; Z. G u l d o n, J. P 0- 
w i e r s k i, Podzialy administracyjne KUjaw i ziemi dobrzyńskiej w XlII-Xl
..(" 
wieku, Warszawa-Poznań 1974, s. 16; A, B o g u c k i, Kasztelania kikolska UJ ' .' 
XIII s wieku, Ziemi
 Dobrz!ńska
 t. l: 1989, s. 12-13. 
 
 
A. B o g u c k l, op, Clt" s. /. _-./ \, . 
6 J. B i e n i a k, Ksztaltowanie się terytorium ziemi dobrzyńskiej -W'"""'Średniowi'e- 
czu, Zap, Hist. t. 51: 1986, z. 3, s. 15- -16. / 
7 Codex diplomaticus Prussicus, Bd, II, hrsgb, v, J. Vo i g t, Kl:\nigsberg 1842. 
nr 53; Lites ac res gestae inter Polonos orchinemque Cruciferorum, wyd, T. D z i a- 
l y ń s ki, Poznójń 1855-1856, s. 210-214; B. W ł o d a r s k i, Polska i Ruś II94- 
1340, Warszawa 1966. s. 198; K. J a s i ń s k i, Rola Siemowita, księcia dobrzyńskiego 
w stosunkach polsko-krzyżackich 1308/1309, Zap. Kuj. Dob. t. l: 1978, s. 72-78; 
I
L Kra j e w s k i. Słownik biograficznI/ ziemi dcbrzyńskiej (do 1945 roku), Lipno 
1992. s. 42, 370-371. 
s D, S t a s z e w s k i, A, M a c i e s z a, op. cit.. s. 6; J. B i e n i a k, op, cit., 
s, 23-24, 
9 Z. G ó ź d Ź, l,ipno. Zar'l/s dziejów, Lipno 1991, s, 14-,-16; Rypin, A imię ich 
podnym będzie, pod red, J\'I, Kra j e w s k i e g o, Rypin 1991, s. 23-26; M, K r a- 
j e w s k i, Slownik, s. 370-371; M. N, G e l b e r, Memoricl-Book-Rypin, Tel-Aviw 
1962, s, 1-2 myląc wzmianki o Starym i Nowym Rypinie pod::!ł, że to już Bolesław 
Chrobry podniósł osiedle do stanu mia:ta. Wiadomo przecież. że w dckumencie dla 
Klasztoru Benedyktynów w Mogilnie z 1065 r. wymieniany jest grćd Rypin, a nie 
miasto, Nadto akt mOJileński dotyczy czasów Bolesława Smiałego (Szczodrego), 
a nie Chrobrego. 
10 Kodeks Dyplomatyczny Wielkop'Jlski, wyd, I. Z akr z e w s k i, F, P i e k o- 
s i ń s ki, A. G ą s i o r o w s k i, H, K o wal e w i c z, Poznuń-Warszawa 18,7-1982, 
t. 3, nr 1299, 
11 Archiwum Główne Akt Dawnych (AGAD). Księgi bobrownickie. nr 1. f, 64- 
66; M. B a l i ń s k i, T. L i P i ń ski. Starożytna Polska pod względem historycz- 
nym, {}eograficznym i statystycznI/m opisana, Warszawa 18,13-1846, t, l, s. 342, 345; 
S, K ę t r z y ń s k i, Zapis Kazimierza Wielkiego dla Kazimierza BogusIawica, Przeg!. 
Hist. t. 14: 1912, s. 186-190; B. S l i w i 1'1. s k i, Ksztaltowanie się własności rycer- 
skiej w północnej czę,ki ziemi d'Jbrzyńskiej w XIII i XIV w., Z
p. Hist. t. 50: 1985, 
z, 4, s, 13-14; J. B i e n i a k, cp. ciL s. 24-29; M. Kra j e w s k i, Słownik, 
s. 370-371 (tamże obszerna literatura), Zeb. t;;.kże szkic prof. K, J a s i ń s k i e g o 
w niniejszym zbiorze, 
12 A. B i l i ń s k i, Szlachta ziemi dobrzyńskiej za ostatnich Jagiellonów, War- 
szawa 1932, s, 161-1!:2; Z, L a s o c k i, Urzędnicy dobrzyńscy, Mies. Herald. t. 13: 
1934, s. 14; M. Kra j c w s ki. Sbwnik, s. 129. 
13 Z, Guldon, J, Powierski, op, cit., s. 221; J, Bieniak. op, cit., 
s, 32-33, 
14 Z, L a s o c k i, Dostojnicy i urzędnicy ziemi dobrzyńskiej w XIV i XV wieku, 
Mies. Herald. t. 13: 1934, s. 149-150. 
1
 D. S t a s z e w s k i, A. M a c i e s z a, op. cit., s. 7. 


,. 


373
>>>
18 Kodeks Dyplomatyczny Polski, wyd. L, R z y s z C z e w s k i, A. M u c z- 
k o w s k i, Warszawa 1847-1848, t. 2. nr 542; J, B i e n i a k, op, cit., s. 34, 36. 
17 G. Z i e l i ń ski. Obszar i granice zastawionego (r, 1391) przez Władysława 
Opolczyka terytorium Złotoryi, Zap. Tow, Nauk, w Toruniu, t. 2: 1913, s, 225-228; 
M, N. G e l b e r, op. cit., s, 5, 
18 M. A s c h k e w i t z, Geschichte des Dobriner Landes, Deutsches Archiv f tir 
Landes Volksforschung, Jg, 7, 1943, H.3; M. B a l i ń s ki, T. L i p i ń s k i, op. ci t. , 
t. 1, s, 343 błędnie podają datę zastawu na r. 1396 za sumę 40 tys. zł (!), 
19 J. B i e n i a k, op. cit., s. 37. 
2ł. Das grosse Amterbuch des Deutschen Ordens, wyd, W. Z i e s e m e r, Danzig 
1921, s, 466-471; J, B i e n i a k, op. cit" s. 37. 
21 AGAD, Księga ziemska brzeska 2, k. 195-196; Rocznik franciszkanów toruń- 
skich, Scriptores Perum Prussicarum, wyd. T, H i r s c h, M, T o e p p e n, 
E. S t r e h l k e, Leipzig 1861-1874, t, 3, s. 277; J. Ve r d m o n, Krótka monografia 
?vszy,
tkich miast, miasteczek i osad w Królestwie Polskim, Warszawa 1902, 
s. 228-229. 
M. B a l i ń s k i, T. L i P i ń s k i, op, cit" s. 343 błędnie podają, że dopiero 
ugoda z Krzyżakami "w Raciążu 1404 r., mocą której za wyliczeniem zastawnego 
grosza, ziemia wrćconą nam być miała. Wykupienie to z powodu braku pieniędzy 
i wybiegów przeciwnej strony, dopiero 1408 r. przyszło do skutku". Niemiecki histo- 
ryk M, A s c h k e w i t z, op, cit" oceniając układ polsko-krzyżacki uznał, że ..Zakon 
niepotrzebnie ofiarował ziemię dobrzyńską, aby na zawsze zabezpieczyć resztę po- 
siadłości. Układy z 14C4 r. oznaczały tylko krótkie wytchnienie. (...) Dowodem wiel- 
kiego znaczenia militarnego ziemi dobrzyńskiej jest fakt, że Zakon pierwsze wo- 
jenne działania (w 1409 r. - dop. M,K.) skierował na tę ziemię". 
u AGAD, Księga ziemska sieradzka 3, k, 183 v; Archiwum Państwowe - Toruń, 
dok, nr 203, 291; W, H. G a war e c k i, Opis topograficzno-historyczny ziemi do- 
brzyńskiej, Płock 1825, s. 25; Codex epistolaris seaculi XV, wyd, A, S o koł o w s ki, 
J. Szujski, A, Lewicki. Kraków 1876-1894, t. I/l. nr 34; J. Verdmon, 
op. cit" s. 228; Z. L a s o c k i, Dostojnicy i urzędnicy, s, 150, 153 i przypis nr ł-5; 
J. B i e n i a k, op, cit., s. 38-39; A. B o g u c k i, Uwagi o kasztelaniach wschodnio- 
-kujawskich i dObrzyńskich (XI-XIV w.), Zap. Kuj. Dob, t. 6: 1987, s. 78; M. K r a- 
j e w ski. Slownik, s. 358. 
23 AGAD, Metryka Koronna 119. k, 392-395v; Kronika Domu Chelmickich (mps 
w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu), odpis udostępniony auto- 
rowi przez p. K. Falęcką z Warszawy, cz. 1, s. 10, 28; W. H. G a war e c k i, op, cit" 
s. 232-236; M, Baliński, T. Lipiński, op, cit., s. 343; A. 'Boniecki, 
Herbarz Polski, cz. 1: Wiadomości historyczno-genealogiczne o rodach szlacheckich, 
Warszawa 1899-1901, t, 2, s. 359; J. B i e n i a k. op, cit" s. 39; M. Kra j e w s ki, 
Słownik, s. 64, 
D, S t a s z e w s k i, A. M a c i e s z a, op. cit" s. 7 nazywają błędnie J, Cheł- 
mickiego "starostą" m, dając mu imię .,Jakób". 
24 J. B i e n i a k, op, cit., s. 39-40. 
211 J. D ł u g o s z, Historiae Polonicae Libri XII, wyd. L Z, P a u l i, Kraków 
1873-1878, t. 4, s. 39, 80; J. B i e n i a k, op ,cit., s. 41; M. Kra j e w s ki, 
Słownik, s, 388. 
2B J. B i e n i a k, op. cit., s, 41 uznaje, że momentem, kiedy Krzyżacy zajęli to 
mia
to mogły być okresy nie objęte rozejmem, tj, między 1-14 grudnia 1410 r. 
al bo 14-22 stycznia 1411 r, 
27 Kodeks Dyplomatyczny Wielkiej Polski, wyd, K. R a c z y ń s k i, Poznań 
1840, nr 119; J. B i e n i a k, op. cit" s. 41. 
:¥I M. Kra j e w s k i. Słownik, s. 130, 
29 J. Bieniak, op, cit., s. 41. 


374
>>>
30 M. B i s kup. Podzialy administracyjne województwa chelmińskiego w dru- 
giej pabwie XVI wieku, Studia i Materiały do dziejów Wielkopolski i Pomorza, 
t. 1: 1956, z. 2, s, 125; Z. G u 1 d o n, Mapy ziemi dobrzyńskiej w drugiej polowie 
XVI wieku, Toruń 1967, s. 15, 
31 D. Staszewski, A Maciesza, op. cit., s. 13-14. 
32 Ibid., s. 14. 
33 Archiwum Prowincji Karmelitów w Krakowie, Acta capitulorum Provincja- 
lium 1603-1667; T. Kor z o n, Dzieje wojen i w03sk'Jwości w Polsce, Lwów 1923, 
t, 2, s. 249-252; M, Kra j e w s k i, Kościćl i klaszt
r Ojców Kc. rmditów w Oba- 
rach, Obory 1986, s, 43, 
34 Polska w okresie drugiej wojny północne] 1655-1660, Mapy i szkice, Warsza- 
wa 1957, mapy nr 2, 13, 16; Lauda seJmików ziemi dobrzyńskiej, wyd, F. KI u- 
c z y c k i (cyt. dalej: Lauda), Kraków 1887, s. 68; R. Ł a s z e w s k i. Ziemia do- 
brzyńska cd połowy XV w, do upadku RzeczYPosp:Jlitej szl2checkiej. Z:tgadnienia 
ustrojowe, dzieje polityczne, w: Studia 'z dziejów ziemi dobrzy,iskiej XV-XX wiek, 
pod red, M, Woj c i e c h o w s k i e g o, Warszawa-Poznań-Toruń 1987, s. 85-86. 
35 Lauda, s, 68: Instrukcja poselska uchwalona na sejmiku w Upnie dnia 
7 lutego 1667 r. 
36 Lauda, "Przedmowa Wydawcy" oraz s. 3, 51-58, 92-95. 174-186; D. S t a- 
szewski, A.' Maciesza, op. cit" s. 7; M. Baliński, T, Lipiński, op, 
cit., s, 343-344; A S ł a wen k o - S ł a w i ń s k i. R.ypin i jego kościoly, Wyjątek 
z rękopisu pod tytulem: Upnowskie pod względem historycznym, statystycznym 
i archeologicznym opisał p'Jdczas wycieczki odbytej jesieniq 18055 r. ''', Pam. Relig. 
Moral. 1856, nr 2, s, 140, 
37 Lauda, s. 205--248; G. i J. Z i e l i ń s c y, Wiadomość historyczna o rodzie 
Swinków craz rodowód pochodzqcej od mej rodziny Zielińskich herbu Swinka, 
Toruń 1880-1881, cz. 2, s, 83--84. 
38 Slownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów slowiańskich, 
pod red. F. S u l i m i e r s k i e g o, B, C h 1 e b o w s k i e g o iW, Wal e w s k i e- 
g o, Warszawa 1880-1902. t. 10, s, 110; Encyklopedia powszechn2 S, Orgelbrande, 
Warszawa 1902, t. 13, s. 191; D. Staszewski, A Maciesza, op. cit" s. 8; 
Kronika Rypiilska 1924, nr 8 i 14, 
39 J, S i e m i ń s k i, Organizacja sejmiku ziemi dobrzyńskiej, Ro-::p. AU" Wy- 
dział Historyczno-Filozoficzny, t, 48. 1906, s. 4. 
40 Lauda, passim; R, Ł a s z e w s k i, op. cit., s, 70-71. 
41 A S z c z e p a ń s k i, S
lacheckte sejmik-:;wanie, BiuI. Przewod, (Włocławek) 
nr 50: 1987, s, 8--9. 
4
 Lauda, s. 384; M. B a l i ń s k i, T. L i p i ń s k i, op. cit., s. 349 (tu błędnie, 
że w tym roku miano przenieść gród z Bobrownik do Rypina. Podobnie D. S t a- 
s z e w s k i, A, l\'I a c i e s z a, op, cit" s. 15); Encyklopedia pcwszechna S, Orgel- 
branda, Warszawa 1902, t. 13, s, 191; Z. G u l d o n. W czasach szlacheckiej R.zeczy- 
pospolitej. Terytorium, ludność i stosu17ki gospodQrczo-spoleczne, w: Studia z dzie- 
jów ziemi dobrzyńskiej XV-XX wiek, pod red, M, Woj c i e c h o w s k i e g o, 
Warszawa - Poznań - Toruń 1987. s, 12, 
43 Z, G u l d o n. ('p. cit., s, 11-12, 
44 Lauda, s, 386-388: ,.(...) znakomici g('rliwo
cią dobra publicznego mężowie, 
będąc tejże ziemi posłami (...) przyshlpili
my do zaradzenia o dotykających nas 
względem bezpieczeństwa domów i fortun naszych troskliwości, z okazji ustawicz- 
nego zamieszania niesforności ludzkiej w pograniczu z państwem Najjaśniejszego 
Króla Imci Pruskiego zostających, gdzie w takowych okolicznościach coraz większą 
przykrością nam grożących...". 
4Ió M. A s c h k e w i t z, Geschichte des Dobriner Landes, Deutsches Archiv fUr 
Landes u. Volksforschung, Jg. VII. H. 3, Leipzig 1943, s. 297-298, 300; J. W ą- 


375
>>>
'I 


I, 
, 
1 


II 
:11 
1 
I 
'I 
!fl 
l! I 


s i c k i, Ziemie polskie pod zaborem pruskim, Prusy Poludniowe 1793-1806. Stu- 
dium historyczno-prawne, Wrocław 1957, s. 130, 
46 W,H. Gawarecki, op, cit., s. 31; M, Aschkewitz, op, cit., s. 301; 
J, W ą s i c k i, Ziemie polskie pod zabcrem pruskim, Prusy, Nowowsch'Jdnie 
(Neuostpreussen) 1795-1806, Poznan 1963, t, 2, s. 71, 178, 184; M. Kall a s, Z prze- 
szlości administracyjnej Kujaw i ziemi dObrzyńskiej (od rozbiorów do utworzenia 
województwa wloclawskiego), Zap. Kuj. Dob. t. l: 1978, s, 197-198, Zob, także szkic 
T e g o ż Autora w niniejszym zbiorze. Także A. K o c i s z e w s k i, Mazowsze w 
epoce napoleońskiej, Ciechanów 1984, s. 36. 
W ramach dokonujących się zmian władze pruskie w 1796 r. pozbawiły praw 
miejskich Radziki, a w 1799 r. - Kikół. 
47 Dziennik Praw Księstwa Warszawskiego (DPKW), Warszawa 1810, t, 1. s. 25; 
150 Jahre ewangelisch-lutherische Gemeinde Michalki-Rypin, Bromberg 1929, s, 3. 
48 Dziennik Praw Królestwa Polskiego (DPKP), t. l, s. 50, 51. 118; W, H. G a- 
war e c k i, op. cit., s. 31; W. T r z e b i n s k i, Podzial administracyjny Królestwa 
Polskiego 1815-1918, Dok. Geogr. 1956, z. 4, s, 6-7, 10, 18. 
49 DPKP, t. 14, s, 219, 221. 
50 DPKP, t, 14, s. 219, 221; 20, s. 412-417; 30, s. 280-283; 34, s, 455; 20, s. 94-97; 
lV.[, Kall a s, op. cit., s, 202-2 30 
SI DPKP, t. 66, s, 281-283; A. T r e i c h e l, op. cit" s. 18-19; A. A s c h k e- 
w i t z, op, cit., s. 305; W. T r z e b i i1 S k i. op. cit., s. 91-93; M. Kall a s, op, cit" 
s. 203-204. Dobrzyń n. Drwęcą, mający przecież prawa miejskie, dopiero w później- 
szym okresie został zaliczony do gmin miejskich. 
52 A. T r e i c h e l, op, cit., s. 18; W, T r z e b i i1 S k i. Niemieckie podzialy ziem 
polskich w okresie 1815-1945, Dok, Geogr, 1956, z, 4, s. 100-103; M. Kall a s, 
op. cit., s, 206. 
W wydawnictwie pt, Rypin. Oficjalny informator miejski, (Bydgoszcz 1992), 
s. 2, podano błędnie, źe Rypin ,.po 1815 r., aż do odzyskania niepodległości w 1918 r." 
pozostawał pod zaborem rosyjskim, Od 17 listopada 1914 r. do 11 listopada 1918 r, 
był bowiem pod okupacją niemieckCl, 
63 Gazeta Urzędowa na Powiat Lipnowski, 1919, nr 16, z 20 L s, 2; M. K r a- 
j e w s k i, Slownik. s. 114. 
M W, K, K u m a n i e c k i, Ustrój państwowych wladz administracyjnych na zie- 
miach Polski, Warszawa 1920, s, 114-115. 
ss K, B u n i k i e w i c z, Zarys historii powiatu sierpeckiego, nadb,: Materialy 
monograficzne województwa warszawskiego r, 1929 (Warszawa), t, 3, s. 131. 
S6 Gazeta Urzędowa dla Powiatu Rypii1skiego, 1919, nr 24, z 30 IX, 
, 2. 
57 Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, 1937, nr 46, poz. 350; A. T r e i- 
c hel, Geschi-:hte des Deutschtums von Rippin und Umgegend, Thorn 1942, s. 37; 
Województwo bydgoskie, Krajobraz, dzieje, kultura, gospodarka, red, A. S w i n i a r- 
s k i, Poznań 1973, s. 487. 
58 Maly rocznik statystyczny 1937, Warszawa 1937, s. 13. 
S! M, B r o s z a t, Nationa.lzosialistische Polenpolitik 1939-1945, Stuttgart 1961, 
s. 31; C z, M a d a j c z y k. Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, Warszawa 
1970, t. l, s. 63-71; W. J a s t r z ę b s k i. Terror i zbrodnia, Eksterminacja lud- 
ności pol
kiej i żydowskiej w rejencji bydgoskiej w latach 1939-1945, Warszawa 
1974, s. 14-15; W, J a s t r z ę b s k i, J, S z i l i n g, Okupacja hitlerowska na Po- 
morzu Gdańskim w latach 1939-1945, Gdansk 1979, s. 51; J, S z i l i n g, Ziemia 
dobrzyńska w latach okupacji hitlerowskiej (1939-1945), w: Studia z dziejów ziemi 
dobrzyńskiej XV-XX wiek, pod red, M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Warszawa- 
Poznai1-Torun 1987, s. 158. 
60 Archiwum Pai1stwowe - Gdai1sk, Oberlandesgericht Danzig, sygn, 115; Thor- 
ner Freiheit. 1939-1944; J. S z i l i n g, Ziemia dobrz1jńska, s, 159. 


376
>>>
PRZYPISY 


l w, K a I i n o w s k i, Zarys historii budowy mwst w Polsce do polowy XI X 
wieku, Toruń 1966, s. 15. 
2 Archiwum Glówne Akt Dawnych (AGAD), sygn. 333-24. 
3 A. S I a wen k o - S I a w i ń ski. Rypin i jego kościoły, Pam. Rel-Mr.nlny, 
1856, s. 128; J. W i d a w s k i, Miejskie mury obronne w państwie polskim do 
początku XV wieku, Warszawa 1973, s. 397. Ostrożnie datuje budowę murów na 
XIV wiek Katclog z:J.bytków sztukz w Polsce t. 12, z. 12, Warszawa 1971, s. 13, 
A. B u g u c k i. Z dziejów Rypina, Sprawa autentyczności dw'ich dokumentów 
: XIV wieku, Prace Wydz. Nauk Hum. BTN, Nr 14, Seria C, Wmszawa-Poznań 
19'14, s, 77 przesuwa budowę murów na okres po lokacji. 
4 Dokumenty kUjawskie i mazowieckie, wyd, B, U I a n o w s k i (DKM). 
s. 312, nr 27. 
5 CDP, t. 2, nr 448, 
li M; G u m o w s k i, Najstarsze piecz£;cze miast polskich XIII XIV wipku, 
Toruń 1966. s. 191. 
1 AGAD, sygn, 333-24 (dzi,,1 kartograficzny), 
8 K. S t r o n c z y ń s k i, Widoki ;;;ocytków starożytności w Krolestwie Pol,kim .. 
1851, rkps. w Gab. Rycin UW, atlas 5, nr 63 i 64. 
'5 Najstarsze znane mi zdjęcie bramy z końca XIX wieku zamieszcza Tygodnik 
Ilustrowany, R. 1900, nr 41, s. 811. 
10 Odcinek muru obronnego w parkanie kościelnym Rypin woj. wlocław
kie, 
(maszynopis w PKZ Toruń), 1984. 
11 Ibidem, s. 7. Słownik Geograficzny Krćlestwa Polskiego i innych krajów 
słowiańskich, t. 10, Warszawa 1889, s. 109, podaje, że grubość muru wynosił::! 
3 lokcie (okolo 1.5 metra). Prawdopodobnie w zachowanym wówczas fragmencie 
od stn1l1Y poludniow:!j mur był 
Tubs?:y. Obecna grubosć muru wynosi dwie cegly 
gotyckie (2X30 cm), ZEchowaly się j(:dn.1k śl:1dy, że pierwotna grubo
ć była większa. 
Od wewnątrz odp:dła wantwa pÓlceglowa, z zewnątrz dwie warstwy półcegłow". 
12 A. B o g u c k i, Powiat rypiński w średniawieczu (w:) Szkice rypi1iskie, 
Bydgoszcz 1967, s, 73, 
13 Treść dokumentu zamieścił A. S I a wen k o - S I a w i ń s k i, Rypin... s, 125, 
H J. W ą s i c k i, Opisy miga pslskich z lat 1793-1794, Poznań 1962, s. 1 i 1065, 
15 W. H. G a war e c k i, Opis topcgraficzno-historycz11Y ziemi dobrzyńskiej, 
Płock 1825, s, 59, 
16 A. S ł a wen k o - S I a w i li s ki, Rypin..., s. 286-287. 
I, K. S t r o n c z y ń s k i. Widcki zabytków,.., nr 63 i 64. 
18 Słownik Geograficzny Król. Pol., t. 10, s. 109, 
19 J. G u m o w s k i, Motywy architektury p9lskiej, Warszawa 1935. 
PO M, B a I i ń s k i, T. L i p i ń ski. Etarożytna Polska pod wzgl£;dem histo- 
rycznym, jeograficznym, i statystycznym opisana, Warszawa 1834, s. 347. Cytat 
z kroniki Jana Dlugosza "ex ca, stris oppidis et curiis suis regiis... Ripin" dotyczy 
1065 roku, a więc mówi o grodzie w Starorypinie. Por. Joannis Dlugossi seu Longini 
canonici cracoviensi Opera Omnia, wyd. A, P r z e ź d z i e c ki, t. 1, Cracovia e 
1863, s. 329. Dlugosz wspomina jeszcze pod rokiem 1396 w swojej Historii o zamku 
w nowym mieście Rypinie ale w sposób który nie pozwala jednoznacznie stwierdzić 
jego istnienia: "... illam et castra eius Dobrin. Bobrownyky, Ripin, Lipno.Zlotoriae" 
(Opera Omnia, t. 3, s. 518). 
21 Por. A, B o g u c k i, Grody..., s. 238: tenże, Z dziejów Rypina..., s. 73. 
2'2 CDP, t. 2, nr 448, s. 704. 
23 Por. J. W i d a w s k i, Miejskie mury obronne..., s. 389. Zamku rypińskiego 
nie umieścił również w swoim dokladnym wykazie B, G u e r q u i n, Zamki w Pol- 
sce, Warszawa 1934. 


l 


36
>>>
1 R S u d z i ń s k i, Ksztaltowanie się granic i pcdzialu administTG.cyjneQo wo- 
jewództwa pomoTskieg'J (bydgoskiego) w latach 1945-1950, Zap. Hist, t, 38: 1973, 
s, 75-76; Województwo bydgoskie, s, 488, 
Przed l września 1939 r. powiat rypiński zajmował taką samą powierzchnią 
z liczbą ludności 84,9 t)'s. osób, Liczba ludności w powiecie w 1948 r. w porównaniu 
sprzed l IX 1939 1'. spadła o 10 tys. osób, 

2 Dz, U. RP 1954, nr 43, poz. 191; R S u d z i ń s k i, op. cit.. s, 69, 

3 R S u d z i ń s k i, op, cit,. s. 70; Województwo bydgoskie, s. 492, 

4 Dz. U, PRL 1975, nr 16, poz, 9L 

s Dz. U, PRL 1975, nr 17. poz, 92. 

8 Informacja M, Mar)'nowskiego, kierownika Referatu Rolnictwa i Gospodarki 
Terenami Urzędu Miejskiego w Rypinie z 26 III 1993 1'. przekazana autorowi. 


377
>>>
Edward Nagórnewicz 
Włocławek 


.. 
Rypińska 
Ochotnicza 
Straż 


Pożar11a 


w latacłl 


1881- 1992 


WSTĘP 


B ezpośrednia walka z ogniem 
prowadzona była przez ludzi 
już w zamierzchłej przeszłości, 
chociaż miała charakter niezorgani- 
zowany. Dorażny wysiłek ludzi w 
walce z tak potężnym żywiołem, ja- 
kim był ogień, mimo ofiarności naj- 
częściej nie przynosił większych re- 
zultatów, ograniczając w najlepszym 
przypadku tylko rozmiary klęski. 
W Polsce ze zorganizowanym ratow- 
nictwem od ognia spotykamy się po 
raz pierwszy w XIV wieku na tere- 
nie większych miast, a następnie w 
mniejszych ośrodkach miejskich. Nie 
tworzono jednak wówczas organizacji 
wyłącznie dla tego celu, lecz obowią- 
zek pełnienia funkcji ratowniczych 
na wypadek pożaru nakładano na 
organizacje rzemieślnicze - cechy l. 
Dopiero w XIX wieku zaczęto sobie 
zdawać sprawę z potrzeby tworzenia 
specjalnych organizacji do gaszenia 
pożarów, odpowiedniego w tym celu 
szkolenia ludzi oraz przygotowywa- 
nia narzędzi pożarniczych i ich udo- 
skonalania I. 


Rozprzestrzeniająca się klęska po- 
żarów miała ścisły związek z drew- 
nianą zabudową miast i wsi Króle- 
stwa Polskiego. Rypin i wsie powiatu 
rypińskiego w XIX wieku posiadały 
przeważnie architekturę drewnianą. 
Domy mieszkalne i zabudowania go- 
spodarcze kryto słomianą strzechą. 
W tych warunkach o wybuch poża- 
ru nie było trudno, Sam Rypin, gęsto 
zabudowany na małej przestrzeni 
przypominał raczej dużą wieś niż 
miasto. Często wybuchały tu grożne 
pożary. Największy z nich miał 
miejsce w nocy z 27/28 września 


379
>>>
" 


!! 


: II 


,I 
I 
I 


. j 
'1 


I 
I 


j I 


1857 roku. Spłonęło wówczas 89 budynków mieszkalnych, 208 rodzin 
pozostało bez dachu nad głową 3. 
W 1858 r. Rada Miejska zabroniła wprawdzie budowy domów,drewnia- 
nych przy głównych ulicach miasta ale na jego peryferiach w dalszym 
ciągu dominowało budownictwo drewniane. W 1868 r. wybuchł drugi 
wielki pożar, w czasie którego spłonęło kilkanaście dom6w w okolicy 
bramy sierpeckiej. Pożary te głęboko utkwiły w pamięci mieszkańców 
miasta. Nic więc dziwnego, że inicjatywa utworzenia straży ogniowej 
spotkała się z powszechną aprobatą miejskiej społeczności 4. 


STRAŻ POŻARNA OD ZAŁOŻENIA DO WYBUCHU I WOJNY 
SWIA TOWEJ 


Ochotnicza Straż Pożarna w Rypinie została założcna w dniu 29 czerw- 
ca 1881 r. dzięki wielkiemu wysiłkowi i staraniom dra Władysława Cho- 
]ewińskiego, rejenta Antoniego Gralewskiego oraz grona obywateli mia- 
sta. Był to dzień św. Piotra i Pawła, który w następnych latach straż 
zaczęła czcić jako własne święto. Już w pierwszym dniu swego powstania 
straż pażarna udzieliła pomocy przy gaszeniu pożaru na ul. Targowej 
(dziś 21-go Stycznia) 5. 
Prawne usankcjonowanie przez władze carskie istnienia OSP w Rypi- 
nie nastąpiło dopiero w rok od jej faktycznego załoeżnia, Dnia 27 sierpnia 
1882 r. odbyła się oficjalna uroczystość inaugurująca działalność OSP 
w Rypinie, według zatwierdzonego przez władze programu. Z tej okazji 
dr W. Cholewiński zamieścił na łamach "Korespondenta Płockiego" nastę- 
pujący opis uroczystości "... Wszyscy ochotnicy,.. zebrali się o godzinie 
9 rano na zamówioną przez straż mszę świętą, podczas kt-)rej grała mu- 
zyka amatorska..., a ks. wikary Józef Konarski przemówił krótko a ser- 
decznie do ochotników. Około godziny 4-tej po południu straż zebrana 
na rynku, przy muzyce udała się do pobliskiego lasku, gdzie przygoto- 
wane były stoły z jadłem i napojami. Co do tych ostatnich, to aby przy 
dobrej ochocie nikt nie przebrał miarki, naczelnicy oddziałÓw porozda- 
wali ochotnikom kwitki, a mianowicie każdemu po dwa kieliszki wódki 
i trzy kufle piwa, a dla nie pijących wódki na dwie szklanki herbaty... 
Podczas majówki muzyka grała, a ochotnicy żwawo szli w pląsy ze wszy- 
stkimi obecnymi kobietami, nie wyłączając i Żydówek... Wreszcie zakoń- 
czenie stanowiło około godz. 10 wieczorem powrót do miasta z muzyką 
i pochodniami 6". 
Straż pożarna przyciągała do siebie wszystkich ludzi dobrej woli pra- 
gnących służyć sprawie publicznej, aby na zew trąbki stanąć w szere- 
gach do ratowania mienia i życia ludzkiego. Do roku 1898 jednostka 
straży miała swój własny regulamin, który musiał być zatwierdzony przez 
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Petersburgu. W 1898 r. MSW 
wydało tzw. "ustawę moralną", obowiązującą wszystkie straże ogniowe 
na terenie ziem polskich zaboru rosyjskiego 7. 


380
>>>
Na pierwszego prezesa OSP w Rypinie wybrany został dr Władysław 
Cholewiński, który piastował ten mandat do 1908 r. Straż ogniowa była 
pierwszą polską legalnie działającą organizacją społeczną w mieście, Zna- 
czenie tej organizacji dla rypińskiej społeczności było ogromne. W latach 
niewoli narodowej i nasilonego po upadku powstania styczniowego kursu 
rusyfikacyjnego, Straż stała się nie tylko przetrwalnikiem, ale także po- 
pularyzatorem polskiej kultury narodowej 8. Zorganizowano kółko mi- 
łośników sztuki teatralnej, które na scenie remizy strażackiej wystawiało 
różne drobne utwory sceniczne w reżyserii dr W. Cholewińskiego. Docho- 
dy z tych przedstawień przeznaczono na różne cele, przeważnie jednak 
na dobro straży 9. W parku miejskim, nazywanym także "ogrodem szpital- 
nym" (dziś teren Liceum Ogólnokształcącego) urządzano zabawy i ma- 
jówki, Tam też postawiona została pierwsza wieża do ćwiczeń sprawnoś- 
ciowych dla strażaków 10. 
Pierwszym naczelnikiem straży wybrany został Antoni Gralewski, 
człowiek oddany całą duszą nowopowstałej jednostce, Zarząd Straży prze- 
jął od ówczesnego Magistratu dwie sikawki skrzymowe, jedna z nich była 
na drewnianych łosiach i kołach, zwana "babką", cztery beczkowozy 
drewniane dwukołowe oraz objęła w posiadanie szopę na narzędzia wraz 
z placem przy ulicy Kościelnej nr 3. Sprzętem tym dysponował Magi- 
strat, a na wypadek pożaru obsługiwała go grupa ludzi, przeważnie rze- 
mieślników. Zarząd przebudował otrzymane od Magistratu budynki i w 
pierwszych miesiącach swego istnienia zaopatrzył oddziały w niezbędny, 
bardziej nowoczesny sprzęt strażacki. Zapał do pracy w straży był wielki. 
Urządzano bardzo często imprezy, a zdobyte fundusze przeznaczono na 
tabor, sprzęt i umundurowanie. Przebudowano dawną szopę na narzę- 
dziownię, zmieniono dach, urządzono scenę i galerię dla widzów, umeblo- 
wano salę. Była to jedyna sala widowiskowa w mieście. Tam urządzano 
przedstawienia teatru amatorskiego, a nawet wynajmowano salę dla 
zespołów teatralnych przyjeżdżających z zewnątrz II. 
Pomyślny rozwój OSP przerwany został w 1900 r., wskutek różnego 
rodzaju ograniczeń i szykan ze strony miejscowych władz administra- 
cYJno-politycznych. W jednym ze swych raportów skierowanych do gu- 
bernatora, naczelnik powiatu donosił, że straż pożarna w Rypinie "eL 
buduszczaja poIskaj a bojowaja drużyna". W 1904 r., zakazano strażakom 
używania trąbki alarmowej wzywającej na zbiórki. W zamian za to 
pozwolono na zawieszanie chorągiewki o ustalonych wymiarach i bar- 
wach na bramie sierpeckiej w przeddzień mających się odbywać ćwiczeń. 
Wkrótce zabroniono urządzania jakichkolwiek zgromadzeń strażackich 
uznając za rzecz niepotrzebną, a dla władz niebezpieczną. Drużynie stra- 
żackiej wolno było się zbierać tylko na wypadek pożaru. Ubieganie się 
u władz wyższych o pozwolenie na zbiórki nie dało pozytywnego rezul- 
tatu, Rewolucja 1905 1'. nie przyniosła także większych zmian w życiu 
straży pożarnej. Dopiero wybuch kilku większych pożarów, których pa- 
stwą padło mienie wielu obywateli spowodowało, że w grudniu 1907 r. 


381
>>>
II 
, I 
I 


II 
I 
, 


straż uzyskała zezwoienie na zbieranie się. Odtąd nastąpiło ożywienie 
w pracy straży, w szeregi jednostki wstąpili młodzi ludzie. Jednak na 
każdej zbiórce był obecny żandarm carski i czujnie śledził rozmowy 
i wydawane polecenia. 
W 1908 r. odbyło się ogólne zebranie straży, na którym został wyło- 
niony nowy zarząd, a na prezesa ponownie został wybrany dr Władysław 
Cholewiński. Władze carskie odmówiły jednak zatwierdzenia go na to 
stanowisko jako nieprawomyślnego. Wkrótce też za swoją działalność 
społeczną i patriotyczną został on aresztowany i przez kilka miesięcy 
uwięziony w twierdzy w Modlinie. W związku z tym w 1909 r. na prezesa 
wybrany został ksiądz Stanisław Gogolewski, proboszcz parafii rypińskiej, 
który mandat ten piastował do 1917 r. lI 
Przez wiele lat działacze drużyn strażackich podejmowali na ziemiach 
polskich, zaboru rosyjskiego próbę zorganizowania ogólnokrajowej orga- 
nizacji strażackiej. Starania te nie zostały jednak uwieńczone powodze- 
niem, Ochotnicze straże pożarne nie miały więc sweich władz wyższych. 
W tym stanie rzeczy rolę Inspiratora, a nawet koordynatora poczynań 
strażackich wzięły na siebie silniejsze pod względem organizacyjnym 
i materialnym drużyny strażackie. Przez wiele lat taką rolę spełniały 
zasłużone dla ruchu strażackiego drużyny z Kalisza, Włocławka i Często- 
chowy, Organizowane przez nie zjazdy ogólnokrajowe połączone z wysta- 
wami sprzętu pożarniczego, konkursami i zawodami strażackimi sprzyjały 
rozwojowi organizacyjnemu straży i szerzeniu się idei strażackich w spo- 
łeczeństwie. Pierwszy zjazd odbył się w 1909 r. w Częstochowie. W la- 
tach 1910 i 1912 odbyły się dwa zjazdy we Włocławku, na których pod- 
jęte były prace w zakresie programowego ujęcia organizacji i szkolenia 
ochotniczych straży pożarnych, Na zjeżdzie w 1912 r. powołano pismo 
"Przegląd Pożarniczy", który wydawano od 1914 r" wcześniej wychodził 
natomiast "Strażak" (jest wydawany do chwili obecnej). Pisma te przy- 
czyniły się do dalszego rozwoju organizacyjnego ochotniczych.straży po- 
żarnych i podniesienia poziomu wyszkolenia i sprawnej walki z po- 
żarami 13. 
W 1912 r, w szeregach strażackich w Rypinie było koło 100 młodych 
strażaków. Odnotowuje się dalszy rozwój działalności w celu pozyskania 
szerszej bazy materialnej. Ze składek społeczeństwa rypińskiego, z zabaw 
i organizowania loterii fantowych zgromadzono sumę 506 rubli, za które 
uzupełniono umundurowanie strażackie, przeprowadzono naprawę taboru 
i uzupełniono dalsze potrzeby w remizie u. 


OCHOTNICZA STRAŻ POŻARNA 
W LATACH PIERWSZEJ WOJNY SWIATOWEJ 


W 1914 roku wybuchła pierwsza wojna światowa zmieniająca bieg 
wydarzeń. Władze i wojska rosyjskie opuściły miasto. W tym niebezpiecz- 
nym okresie, w którym brak było w mieście jakiejkolwiek władzy, OSP 


382
>>>
założyła Straż Obywatelską, która stanęia do walki i różnego rodzaju 
przestępczymi elementami. W pażdzierniku 1914 r. wkroczyły do miasta 
wojska niemieckie ts. 
W okresie czteroletniej okupacji niemieckiej OSP całą swoją działal- 
ność skoncentrowała na zdobyciu sprzętu przeciwpożarowego i taboru 
strażackiego, który w całości zabrany został przez wojska rosyjskie. Urzą- 
dzano kwesty, loterie fantowe, reaktywowano działalność teatru amator- 
skiego, a zdobyte pieniądze przeznaczono na zakup wyposażenia strażac- 
kiego lE. W 1917 r. ustąpił z prezesa ks. kanonik Stanisław Gogolewski, 
który mandat ten sprawował w niezwykle trudnym i przełomowym okre- 
sie. Zdobył sobie autorytet wśród braci strażackiej. Nadal jednak pozostał 
kapelanem straży. Nowym prezesem wybrany został notariusz Władysław 
Zochowski, który przyczynił się do dalszego pomyślnego rozwoju OSP 17, 
Wybuch wojny wpłynął niekorzystnie na dalszy liczbowy rozwój stra- 
ży, bowiem wielu jej członków wcielona została do armii zaborczej. Pro- 
wadzona wojnłł wpłynęła jednak na bardziej liberalny stosunek władz 
carskich wobec społeczeństwa polskiego. W takich warunkach działacze 
strażaccy w Kongresówce podjęli wysiłki nad powołaniem ogólnokrajo
 
we go związku strażackiego. Cel ten udało się osiągnąć w kwietniu 1915 r, 
Władze rosyjskie zatwierdziły ustawę powołującą do życia Towarzystwo 
św. Floriana, które miało być organizacją skupiającą wszystkie straże 
pożarne z terenu ziem Królestwa Polskiego, do którego to związku jako 
członek zrzeszony należała OSP w Rypinie. Podjęte prace wokół spraw 
organizacyjnych Towarzystwa przerwane zostały przez wycofanie się 
wojsk carskich z ziem polskich zaboru rosyjskiego, które opanowane 
zostały przez Niemców 18. Dopiero we wrześniu 1916 r., w zmienionych 
już warunkach terytorialno-politycznych, dzięki zabiegom i wysiłkom 
Instytucji Ubezpieczeń Wzajemnych budowli od ognia, odbył się w War- 
szawie I Ogólnokrajowy Zjazd Straży Pożarnych z terenu byłego Kró- 
lestwa Polskiego. W zjeżdzie uczestniczyli prezesi i naczelnicy z każdej 
jednostki OSP. Postanowiono powołać do życia w oparciu o ustawę 
z 1915 r. Związek Floriański 1
. 


STRAZ W LATACH NIEPODLEGŁEJ POLSKI 


11 listopada 1918 r. OSP w Rypinie wraz z Polską Organizacją Woj- 
&kową rozbrajały oddziały niemieckie, zajmując się zabezpieczeniem 
obiektów, pomagały przy organizowaniu policji. Zołnierze POW i człon- 
kowie OSP ochotniczo wstąpili w szeregi Wojska Polskiego, walcząc na 
wszystkich frontach, uczestnicząc w wojnie polsko-bolszewickiej. Zdzie- 
siątkowane szeregi straży uzupełniały swój stan liczbowy starszymi człon- 
kami, aby stać wiernie na straży bezpieczeństwa 10, W 1930 r. prezes 
W. Zochowski złożył mandat ze swojej funkcji. Czwartym prezesem 
został Adam Gospodarowicz, komornik sądu, cieszący się wielkim zaufa- 
niem wśród członków straży rypińskiej 11. 


383
>>>
Już w pierwszych dniach odrodzonej Polski, Minister Spraw Wewnę- 
trznych zatwierdził wydany w dniu 10 maja 1918 r, wzorcowy statut 
Towarzystwa Ochotniczcyh Straży Pożarnych, Statut określał prawa 
i obowiązki członków Towarzystwa oraz jego oragny 22. W wyniku poro- 
rozumienia wszystkich Związków prowincjonalnych działających w całej 
Polsce w dniach 8-9 września 1921 roku cdbył się w Warszawie I-szy 
w Polsce Ogólnopanstwowy Zjazd delegatów straży pożarnych 23. 
W dniach 15 i 16 sierpnia 1924 roku zwołany został II Zjazd Straży 
Pożarnych w Warszawie, a w czerwcu 1927 odbył się III Ogólnopaństwo- 
wy Zjazd w Poznaniu z okazji 60-lecia Związku Wielkopolskiego, na 
którym uchwalono nowy statut Związku Straży Pożarnych RP. Zjazd był 
połączony z wystawą sprzętu pożarniczego. Odbyły również się zawody 
l pokazy pożarnicze !C. 
OSP z Rypina w drodze współzawodnictwa na zawodach okręgowych 
zakwalifikowana została do udziału w zawodach ogólnokrajowych jako 
reprezentacja województwa warszawskiego. Zawody odbyły się w czerwcu 
1927 r. podczas III Zjazdu Związku Straży Pożarnych RP w Poznaniu. 
W zawodach tych w grupie straży miejskich rypiniacy zdobyli pierwsze 
miejsce w kraju, Na Zjeździe brała także udział dęta orkiestra strażacka 
pod batutą Antoniego Kanta, który swoją bezinteresowną pracą przy- 
czynił się do jej rozwoju. Orkiestrą tą dyrygował od 1905 r. aż do śmierci, 
w 1947 r, Antoni Kant zasługuje na szczególne wyróżnienie w histor
i 
straży rypińskiej. Był dobrym organizatorem, sumiennym człowiekiem, 
był zdyscyplinowanym i wymagającym w stosunku do swoich podko- 
mendnych, a jednocześnie szanowanym nie tylko przez straż ale całe 
rypińskie społeczeństwo 25. 
Podczas zawodów ogólnokrajowych ochotnicza straż pożarna liczyła 
86 członków doskonale wyszkolonych i wyekwipowanych, Przed zawoda- 
mi ogólnokrajowymi straż pożarna przygotowywała się według instrukcji 
ćwiczeń indywidualnych i zespołowych. Do tego celu została wybudowana 
specjalna ściana z oknami do drugiego piętra na stadionie sportowym, 
która została rozebrana w latach okupacji hitlerowskiej 26. Szkolenie kur-' 
sowe dla dowódców było prowadzone w ośrodkach szkoleniowych. Kursy 
skoszarowane prowadził Związek Straży Pożarnych zaś doszkolenie odby- 
wało się na miejscu i organizowane było przez Okręg Straży Pożarnej 
w samej jednostce OSP. Praca nad wyszkoleniem prowadzona była bez 
przerwy przez instruktora powiatowego Zarządu Okręgu, Ignacego 
Mirewicza 27. 


NACZELNICY I ZARZĄDY OCHOTNICZEJ STRAŻY POŻARNEJ 
W RYPlNIE W LATACH 1881-1939 


Antoni Gralewski (1881-1899), Albin Rosowiecki (1899-1893), Antoni 
Sokołowski (1893-1896), Antoni Gralewski( drugi raz 1893-1896), Michał 
Kostrzębski (1897-1902), Bonowicz (imienia nie udało się ustalić, 1902- 


384
>>>
1904), Jan Bruzdewicz (1904-1908), Kazimierz Gorczyński (1908-1909), 
dr Piasecki (1909-1910), Ryszard Wyrzykowski (1910-1914), Wacław 
Kruziewicz (1914-1915), M. Nowal
owski (1915-1919), Ignacy Pydyn- 
kowski (1919-1912), Józef Budzanowski (1920-1939) 28. 
Postać J. Budzanowskiego zasługuje na szersze omówienie. W 1919 r. 
wybrany został burmistrzem Rypina. W 1920 r. został naczelnikiem OSP. 
Obydwie funkcje sprawował aż do wybuchu drugiej wojny światowej. 
W okresie swojej kadencji unowocześnił sprzęt i urządzenia strażackie, 
powiększył liczbowo szeregi OSP, W 1928 r. zakupione zostały dwie 
syreny dźwiękowe marki "Tyfon". Jedną z nich zainstalowano przy straż- 
nicy, którą obsługiwał strażak, pracownik Magistratu, Jan Redlewski, 
druga umieszczona została na Nowym Rynku i obsługiwana była przez 
r( dzi!1ę Łabędziewskich, z kt6rej ojciec i 4 synów było czynnymi człon- 
kami OSP. Na dżwięk jednej syreny, włączana została druga, Nadal 
zainstalowanych było w mieście pięć dzwonów alarmowych. Z okazji 
zbliżającego się jubileuszu 50-lecia straży zgromadzono odpowiednie fun- 
dusze, za które we wrześniu 1931 r. zakupiono wóz bojowy, auto-pogoto- 
wie na podwoziu Forda i motopompę firmy Magirus. 
W roku jubileuszu 50-lecia OS? w Rypinie w 1931 r. w skład zarządu 
wchodziły następujące osoby: prezes - Adam Gospodarowicz, naczel- 
nik - Józef Budzanowski, z-ca Leon Janicki, viceprezes - Zygmunt 
Sikorski, skarbnik - Bolesław Zembrzuski, sekretarz - Bolesław Sad- 
kowski, członek zarządu - Fn
nciszek Mateusz Wiśniewski. Komisja 
rewizyjna: Zenobiusz Chojnowski, Franciszek Zieliński, Gospodarz - 
Roman Kolasiński i jego pomocnik Franciszek Zieliński, Kapelan - 
Ks. Czesław Lissowski, adiutant - Jan Górzyński. Oddział I toporni- 
ków - Julian Jabczyilski, Jan Czajkowski, Kazimierz Milewski, Teodor 
Czajkowski, Otto Westfal. Oddział II sikwakowy - Edward Kurzątkow- 
ski, Jan Cichorek. Oddział III wodny - Jan Nowakowski, Włodzimierz 
Straszyński. Oddział IV porządkowy - Wiktor Ostrowidzki. 
Naczelnik straży, J. Budzanowski po ponownym wyborze na burmi- 
strza podjął cały szereg czynności związanych z podniesieniem na wyższy 
poziom ochrony przeciwpożarowej w mieście. Dążył przede wszystkim 
do powiększenia szeregów strażackich. Zobowiązał więc wszystkich pra- 
cowników magistratu, zarówno administracyjnych, jak i zatrudnionych 
w gospodarce komunalnej do wstąpienia w szeregi OSP. Burmistrz, peł- 
niący w tym czasie obowiązki prezesa Izby Rzemieślniczej we Włocławku, 
miał także duży wpływ na rzemieślników w mieście, toteż wielu z nich 
zasilało szeregi straży. Najwięcej było szewców, malarzy, a także byli 
kominiarze, piekarze i inni. Członkami OSP byli w większości katolicy, 
trafili się też ewangelicy, prawosławni i obywatele polscy, narodowości 
żydowskiej. Mimo narastającej w tym czasie w kraju i poza jego grani- 
cami fali antysemityzmu i szowinizmu w szeregach OSP w Rypinie nie 
było żadnych zadrażnieI'J, na tle wyznaniowym bądź narodowościowym. 
Obok oddziału bojowo-ratowniczego zorganizowana została żeńska dru- 


385
>>>
; I 


II 


I; 
r 


zyha samarytańska, utworzona z miodych dziewcząt, przeważnie z rodzin 
o tradycjach strażackich, Drużyna ta funkcjonowała w latach 
1935-1939 39 . 
W 1937 r. nastąpiło dalsze unowocześnienie systemu alarmowego miej- 
scowej straży. Wprowadzono syrenę o napędzie elektrycznym, którą zain- 
stalowano początkowo na budynku magistratu, a następnie przeniesiono 
na budynek elektrowni miejskiej. Syrena obsługiwana była przez pra- 
cownika elektrowni, Edwarda Langego, Poważnym problemem było zao- 
p[1trzenie miasta w wodę dla celów gaśniczych. Rzeka Rypienica oraz na- 
turalne st2.wy wodne rozmieszczone na peryferiach miasta nie zapewniały 
zaopatrzenia w wodę na wypadek pożaru. Miasto nie posiadało jeszcze 
w tym czasie sieci wodociągowej, na której można by zainstalować hy- 
dranty przeciwpożarowe. Przyjęto więc koncepcję wybudowania sztucz- 
nych zbiorników wodnych zakrytych. Projekt został zaakceptowany przez 
RDdę Miejską i Magistrat. W latach 1936-1937 wybudowano cztery takie 
zbiorniki: dwa przy ulicy Warszawskiej, po jednym na Nowym Rynku 
i ul. Kościuszki. Zbiorniki te w poważnym stopniu przyczyniły się do 
ugaszenia wielu pożarów, szczególnie podczas nalotów i bombardowań 
przez lotnictwo niemieckie w 1939 r. W latach 1931-1932 wybudowany 
został garaż z kanałem dla zakupionego samochodu pożarniczego. Wszy- 
stkie wyżej wymienione przedsięwzięcia wykonano ze środków finanso- 
wych miasta oraz Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych 
w RYIJinie 30. 
Na Zjeżdzie Okręgowego Związku Straży Pożarnych w Rypinie pre- 
zesem został wybrany Józef Budz:mowski, Wszedł on także w skład Rady 
Związku Stl'aży Po
:arnych wojewćdztwa warszawskiego. Okręgowy 
Związek Straży Pożarnych w Rypinie wg ewidencji zrzeszał 26 Towa- 
rzystw Ochotniczych Straży Pożarnych, a w 1939 r. 29 tych jednostek. 
])0 najbardziej zctsłużonych oddziałów, które wyróżniały się sprawnością 
i organizacją należały: Rypin - rok założenia 1aSl, DobrzYIł n, Drwę- 
cą - lBf9, Świedziebnia - 1912, Trąbin -- 1911, Sadłowo - 1912, 
Dulsk - 1919, Strzygi - 1912, Szczutowo - 1924, Ostrowite - 1924, 
Płonne - 1921, Łukomnie - 1927. 
Powstanie Związku Straży Pożarnych RP było doniosłym wydarze- 
niem w życiu ruchu strażackiego w Polsce. Zrzeszał on nie tylko straże 
ochotnicze, ale także zawodowe, które były organizowane w dużych mia- 
stach. W szeregach straży rypińskieJ była także inteligencja: notariusze, 
lekarze, urzędnicy państwowi i samorządowi. W strażach wiejskich dużą 
rolę odgrywali nauczyciele, którzy nadawali kierunek życia społeczno- 
-gospodarczego i kulturalno-oświatowego 31. Straż uczestniczyła czynnie 
we wszystkich świętach państwowych, związkowych i kościelnych. Brała 
także udział w uroczystościach innych organizacji działających w mieście 
i na wsj Podczas tych uroczystości uczestniczyły zawsze orkiestry 
str2żackie 32'. 


386
>>>
. . , 
Związek Straży Pożarnych ustanowił medal za zasługi dla pożarnictwa 
w wersji: złoty, srebrny i brązowy, które były nadawane indywidualnie 
strażakom za zasługi dla pożarnictwa. Medale te otrzymało wielu straża- 
ków z okazji jubileuszu 50-lecia OSP w Rypinie. Ustanowiona została 
honorowa odznaka za wysługę lat w straży poczynając od 10 do 50-ciu, 
którą otrzymało wielu rypińskich strażaków. 
Uroczyście obchodzony był Dzieli Strażaka w dniu 4 maja, patrona 
straży pożarnych św. Floriana. Wszystkie uroczystości strażackie rozpo- 
czynały się mszą świętą w kościele św. Trójcy, albo mszą polową. Straż 
wystGPowała wówczas w pełnym umundurowaniu wraz ze sztandarem 
organizacyjnym 3:i. 


STRAŻ POŻARNi\. W LATAClI II WOJNY SWIA TOWEJ 


1 września 1939 r. wojska niemieckie uderzyły na Polskę. Barbarzyi1- 
skie hombardowania dotknęły większość miast i miasteczek na terenie 
całego kraju. OSP została włączona w system obrony przeciwlotniczej 
jako służba pożarnicza. Strażacy bohatersko walczyli z pożarami wybu- 
chającymi od bomb zapalających, narażając często własne życie. Po klęsce 
wrześniowej strażacy rozproszeni po całym kraju wracali do rodzinnego 
Rypina. Władze okupacyjne organizowały na nowo straż pożarną według 
własnych struktur organizacyjnych, ściągając pod przymusem dawnych 
strażaków. W połowie października 1939 r. zaczęły się aresztowania i egze- 
kucje prowadzone przez Selbstschutz. Już w pierwszych dniach pażdzier- 
nika rozstrzelany został na stadionie sportowym zastępca naczelnika OSP, 
Leon Janicki. W marcu 1940 roku w hitlerowskim więzieniu w Korono- 
wie zginął długoletni członek OSP, Jan Redlewski, W obozie koncentra- 
cyjnym Mauthausen-Gusen zamordowany został Józef 'Laudencki, strażak 
z wieloletnim stażem. W maju 1943 r. rozstrzelany został przez okupanta 
w pow. sochaczewskim były członek OSP, żołnierz AK Bogdan Kurząd- 
kowski. Wielu strażaków walczyło i ginęło na wszystkich frontach II woj- 
ny światowej. Dużo zostało wywiezionych do Niemiec na przymusowe 
roboty. 
W pierwszych tygodniach okupacji władze hitlerowskie zorganizowały 
OSP w Rypinie, której szeregi udostępnione zostały tylko dla Niemców. 
Dla uzupełnienia stanu osobowego w szeregi straży włączono Polaków, 
tworząc dla nich Obowiązkową Straż Pożarną (Pflich Feuerwehr) 34. 
Wg struktury niemieckiej straż została podporządkowana policji (Ordnun- 
gspolizei) i nie posiadała własnych praw statutowych, Narzucone zostały 
tylko obowiązki, głównie dotyczące tylko gotowości operacyjnej. Zbiórki 
i ćwiczenia były ustalone regulaminem. Odbywały się raz w tygodniu po 
godzinach pracy lub w wolne dni od pracy. Komendantem straży był 
funkcjonariusz policji, który był podporządkowany komendantowi policji 
porządkowej w mieście. Podział bojowy straży był podobny do polskiej 
nomenklatury. Braki osobowe w straży Niemcy uzupełniali poprzez nabór 


3R7
>>>
24 CDP, t, 1. nr 64, s. 199, 
25 Dokument tcn dostępny jest jedynie w postaci regestu, który zamieścili 
K J o 2, C h i m, W, H u b a t s c h. Regesta historica-diplomatica Ordinis S. Mariae 
Theutonicorum, Pars 1 - R2ge:,ten zum Ordensbriefarchiv, vol. 1, 1198-1454, 
Gottingen 1948, nr 1565: ,.Inventar des Hauses Ryppen i. Lande Dobrin bei tiber- 
I"abe desselben an den Koni
 (v. Polen) durch den Komtur Przybyk 1411 Dienstag 
!lach Matthaeus". MikrQfilm 
porządzony VI Archiwum Z!konu Krzyżackiego, 
dcstĘ'pny w Archiwum Pańs!.w0wym w Toruiliu, nie zawiera omawianego 
dokumentu. 
26 I. S ł a w i ń s k i, Strategia i funkcJa zamku średniowiecznego, Biuletyn PKZ, 
Toruń 1968, s. 56. 
21 Por, przyp. 13, 
2" W czasie wojny trzynastoletniej Rypin był kilka razy niszczony przez wojska 
krzyżackie i polskie Dl, in, w roku 1461, 1464; por. M, B i s k u p, Trzynastoletnia 
W3Jna z Zak
nem Krzyżackim (1454-1466), Warszawa 1967, s. 586,632, 
29 J, W a w r z y ń s k i, Opis zabytków k:Jścioła Sw. Trć-jcy u; Rypinie (maszy- 
nopis w PKZ), Torl'ń 1966, 
:;11 A. B o g u c k i, Z dziejów Rypina..., s, 71-80, Stwierd£enie Z, G u l d o n a 
i J. P o w i e r s k i e I" o, Podziały administracyjne Kujaw i ziemi dobrzyńskiej 
w XllI-XIV wieku, Prace Wydz. Nauk Hum, BTN, Bydgoszcz 1974, s. 51-52, 
Jakcby parafia została przeniesiona do nowego Rypina dopiero po lokacji nie ma 
pr)dstaw, gdyż opiera się na falsyfikatach dokumentów z 1352 i 1355 roku. 
3! CDP, t. 2, nr 498. 
J
 DKM, nr 18. s. 303. 
33 Menumenta Poleniae \'«Hcana, W) d, J, P t a ś n i k, S. K ę t r z y ń s k i. t. 3, 
Kraków 1913, nr 319, 
34 DK:ł.'I, nr 32, s. 318, 
3:; J, L, T Y c, Hzymsko-kotolicka parafia św, Trójcy w Rypinie w latach niewoli 
narodowej 1793-1918, Rypin 1991, s. 40, K. Z i e ITI i e c k i, Historia parafii Rypin, 
Trąbin 1958, mps, s. 12, powołując się na wiLytację z 1606 roku stwierdza, że pre- 
bendarz odprawia mszę cho..:iaż kościół nie był konsekrowany, w XVIII wieku spło- 
nął, w 1711-13 wystawiony na nowo przetrwał do 1823 r. 
36 CD P, t. 2. nr 493, 
37 Lites ac res gestae inter Polonos Ordinemque Cruciferorum, t. l, Poznań 1890, 
s, 184, Stwierdzenie A. B o g u c k i e g o, Z dziejow Rypina..., s. 73, iż wiadomość 
ta dotyczy jedynego wówczas Rypina, tj, pćźniejszego Starorypina wydaje się być 
mało zasadne, gdyż chodzi tu bezsprzecznie o przenie3ienie grodu na nowe miejsce. 
3" Z, G u l d o n, J, P o w i e r s k i, Podziały..., s. 141. Podobne zdanie A. B 0- 
g u c k i, Grody,.., s, 225. 
3
 J. W i d a w ski. Miejskie mury,.., s. 22, 


37
>>>
:1 


, I 


111 
II 


przymusowy. Znana mieszkańcom Rypina była iapanka na stadionie spor- 
towym latem 1942 r. podczas rozgrywanego meczu piłki nożnej między 
młodzieżą polską, a reprezentacją niemieckiej jednostki wojskowej sta- 
cjonującej w Rypinie. Gestapo aresztowało całą polską drużynę i wcieliło 
do straży 35, 
Po napaści Niemiec na Związek Radziecki wzmocniona została straż 
pożarna i wyposażona w niezbGdny sprzęt gaśniczy, ochronny i ratow- 
nictwa technicznego, Straż posiadała dwa samochody bojowe, tj. przed- 
wojenne auto-pogotowie i sprowadzony dodatkowo nowy samochód marki 
Mercedes - Benz z krytą karoserią. Na wyposażeniu były trzy moto- 
pompy: jedna motopompa marki Magirus M-3 i dwie marki DKW-8, 
wszystkie chlodzone wodą. Sprowadzono też poza drabinami stanowiącymi 
wyposażenie samochodów, drabinę wysuwaną półmechaniczną na podwo- 
ziu dwukołowym. Służyć ona miała tylko do pożarów w mieście powsta- 
łych w budynkach wysokich. 
W związku ze stanem wojenny m władze okupacyjne zarządziły zakaz 
używcnia syreny dźwiękowej w wypadku wybuchu pożaru. Syrena była 
używana tylko dla celów ogłaszania alarmu lotniczego. Alarmowanie 
strażakć,w odbywało się przy pomocy g0l1CÓW systemem trójkowym. Stały 
goniec zawiadamiał trzech naj bliżej zamieszkałych strażak6w, którzy za- 
wiadamiali następnych, każdy z nich następnych trzech itp. Strażacy 
zostali umundurowani wg ustaleń niemieckiego regulaminu. Posiadali 
legitymacje, które stanowiły przepustki uprawniające do poruszania siG 
po godzinie policyjnej, 
W 1944 r. coraz cZGściej n2d miastem zjawiały siG samoloty alianckie. 
Podczas zarządzonego alarmu dźwiękowego strażackie wozy opuszczały 
miasto, udając się do ustalonych miejsc wyczekiwania, a po odwołanym 
alarmie wracały do strażnicy. Cała remiza zamieniona została przez Niem- 
cćw na wozownię. Zadnej innej działalności nie prowadzono, Kierowcami 
straży byli: Jan Czajkowski, Jerzy Goślicki, Józef Okraszewski, Bogdan 
Kurządkowski i Czesław Tyburski. W przeddzień wyzwolenia miasta 
przez Armię Radziecką, tj. 20 stycznia 1945 r. nastąpiła przymusowa ewa- 
kuacja straży pożarnej wraz z pełnym wyposażeniem do miejsca koncen- 
tracji w Zawodowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy przy ul. Pomorskiej 
nr 12. Po osiągnięciu całego zgrupowania jednostek, tj. z Brodnicy, Golu- 
bia, Wąbrzeźna, Chełmna, Świecia, Lipna i Włocławka, nastąpiła ewa- 
kuacja straży w głąb Niemiec, w związku ze zbliżającą się linią frontu. 
Ze zgrupowania tego zbiegło kilku strażaków i ukrywało się aż do czasu 
przejścia frontu na zachód. Z Bydgoszczy udało się zbiec Jerzemu Goślic- 
kiemu i Wiesławowi Piotrowskiemu, Pozostali powrócili do Rypina po 
kapitulacji III Rzeszy 38, 
W obliczu zbliżającego się frontu miasto pozostało bez zorganizowanej 
straży pożarnej. Na miejscu była tylko jedna motopompa DKW-8 z nie- 
wielką ilością węży tłoczonych i drabiną półmechaniczną na drewnianym 
pcdwoziu. W kilka dni po wyzwoleniu z nieznanych bliżej przyczyn wy- 


388
>>>
buchło kilka groźnych pożarów. Jeden przy ulicy Gdańskiej, gdzie spło- 
nęły dwa budynki, drugi przy ulicy Kościuszki nr 7 i 9. SpłonGły tam 
również dwa domy, trzeci pożar powstał w sklepie i jego z(Jpleczu przy 
Pl. Sienkiewicza 4, dawniej "Zgoda". Do walki o ocalenie TPiasta przed 
groźbą rozprzestrzeniania się ognia stanął członek OSP, Henryk Szulc. 
Do akcji likwidacji pożarćw zwerbował starszych wiekiem strażaków, 
których nie ewakuowano do Niemiec oraz wszystkich ludzi dobrej woli, 
w tym chłopców po 14-15 lat mających. Akcja gaśnicza prowadzona była 
przy niskich temperaturach (około -20°C). W tych warunkach często 
pękały węże. Tu szczególną odwagę i poświęcenie wykazał spontaniczny 
dowódca akcji, Henryk Szulc, który stał na posterunku dzień i noc. 
Pożary zostały zlokalizowane, miasto acalało 37. 


OCHOTNICZA STRAŻ POŻARNA W POI SCE LUDOWEJ 


W grudniu 1944 r. utworzono w Lublinie Główny Inspektorat Pożar- 
nictwa w Mirtisterstwie Administracji Publicznej, który zajmował się 
organizacją straży pożarnych na terenach wyzwolonych 
8. Pierwszymi 
inspektorami wojewódzkimi okręgu l
omorskiego, a następnie bydgoskiego 
byli: mjr poż. Stanisław Wydra i kpt. poż. Paweł Ozimkiewicz. Inspekto- 
rem Oddziału Powiatowego w Rypinie został ppor. poż, Zygmunt Turkot. 
Już w marcu 1945 r. z inicjatywy starych działaczy rozpoczęto reakty- 
wowanie ochotniczych sti'aży pożarnych w powiecie rypińskim. W tym 
samym miesiącu przy poparciu samorządu miasta zorganizowano zebranie 
organizacyjne, na którym zarejestrowana została OSP w Rypinie. Na pier- 
wsze zebranie organizacyjno-wyborcze zgłosiło się bardzo dużo os-':b 
wyrażających chęć wstąpienia w szeregi OSP. Wybrano Zarząd wg stru- 
ktur przewidzianych w statucie OSP z okresu międzywojennego. Na pre- 
zesa wybrano ówczesnego vice burmistrza, Józefa Jesionkowskiego, a na- 
czelnikiem został Henryk Szulc, który jednocześnie przez pewien okres 
czasu pełnił funkcje ins[.ektora powiatowego Związku Straży Pożarnych. 
Gospodarzem został wybrany Zygmunt Żołnowski. Należy podkreślić, że 
wyżej wymieniani przyczynili się do wyposażenia straży w pierwszy 
sprzęt. Nowy zarząd podjął niełvtwe zadanie. Trzeba było zgromadzić 
odpowiednią ilość środków finansowych. Z pomocą przychodziło społe- 
czeństwo Rypina i okolic, nie szczędząc ofiar pieniężnych na OSP. Za 
pierwsze zebrane pieniądze zakupiono ciGżarowy samochód marki "Bed- 
ford", który przystosowano do potrzeb bojowych. Nie był to nowy pojazd, 
lecz w poważnym stopniu wyeksploatowany przez poprzednich użytkowni- 
ków. Zarząd Okręgu Wojewódzkiego Związku Straży Pożarnych wy- 
jednał odpowiednią pulę pojazdów z demobilu wojsk alianckich i w 
1946 r. przyprow.:dzono oczekiwany samochoćd marki Dadg WC 62, 
a w 1947 r. straż otrzymała z demobilu nowoczesną motopompę amery- 
kańską na podwoziu dwukolowym marki Standart - M-8. Od tego czasu 
sprzęt pożarniczy, znajdujący się w straży, był sprawny i niezawodny. 


389
>>>
I 
II 
; I 


Kierowcami i mechanikami motopomp byli strażacy, posiadający odpo- 
wiednie przeszkolenie i kwalifikacje 39. 
Jesienią 1947 r. odbyły się w OSP drugie po wojnie wybory statutowe. 
Na prezesa wybrano Franciszka Padzika, kupca z Rypina, naczelnikiem 
został Jan Czajkowski, długoletni działacz miejscowej straży, zastępcą 
Kazimierz Nowakowski, gospodarzem Stanisław Wiśniewski, sekretarzem 
Jan Redlewski, skarbnikiem Michał Marynowski. Nowy zarząd podjął 
intensywne starania w za
resie powiększenia szeregów straży, a w szcze- 
gólności ludzi młodych, zdobycia środków finansowych, umundurowania 
straży w mundury wyjściowe i bojowe. Inspektorat Powiatowy sprowa- 
dził po cenach reglamentowanych tkaninę granatową i płótno żeglarskie 
na ubrania bojowe. W tym samym roku inspektor powiatowy Z. Turkot 
został powołany na przeszkolenie oficerskie do Centralnej Oficerskiej 
Szkoły Pożarnictwa w Warszawie, a po jej ukończeniu podjął służbę 
w Rypinie. Poddany został renowacji sztandar strażacki, który miał swoją 
historię. Przez okres okupacji ukrywali go strażacy, byli pracownicy magi- 
stratu: Jan Czajkowski i Jan Cichorek. Sztandar był ukrywany w stropie 
budynku magistrackiego, 
Od czasu reaktywowania straży pożarnej wznowiła swoją działalność 
orkiestra dęta, którą umundurowano, a instrumenty poddano konserwacji. 
Orkiestra posiadała własną świetlicę poza strażnicą w budynku przy 
ul. Warszawskiej 41 (barek). Odbywały się tam ustalcne grafikiem zbiórki 
szkoleniowo-zgrywające. Lokal był wyposażony w meble, pulpity i szafy 
na przechowywanie instrumentów i nut. Zbiórki odbywały się rutynowo 
raz na dwa tygodnie, a w razie potrzeby i częściej 40. 
W 1949 r. szeregi straży zostały powiększone o dalszą ilość młodych 
członków. W marcu tegoż roku Związek Harcerstwa Polskiego został roz- 
wiązany i włączony do Związku Młodzieży Polskiej. Na terenie miasta 
istniała 4-ta drużyna ZHP im. Księcia Józefa Poniatowskiego, która była 
drużyną pozaszkolną. Uchwałą rady drużyny nastąpiło jej samorozwią- 
zanie, a skład osobowy w całości przeszedł do Ochotniczej Straży Pożar- 
nej w Rypinie wraz z majątkiem ruchomym, symbolami i sztandarem. 
Drużynowym był Edward Goślicki. Już wcześniej drużyna współpraco- 
wała z OSP, a jej członkowie odbywali szkolenie podstawowe i zdobywali 
sprawności strażackie 41. 
Na podstawie Zarządzenia Rady Ministrów z dnia 24 października 
1949 r. dokonano rozwiązania Związku Straży Pożarnych, co wiązało się 
ściśle z zachodzącymi przemianami polityczno-ustrojowymi w kraju. 
Całokształt spraw związany z działalnością straży pożarnych został pod- 
porządkowany utworzonym komendom Straży Pożarnych. W Rypinie 
powołano 8-osobowe pogotowie zawodowe przy OSP. Dowódcą został 
Antoni Żbikowski. Pogotowie to funkcjonowało zaledwie pół roku i z bra- 
ku środków finansowych w budżecie miasta zostało rozwiązane. W miej- 
sce pogotowia nowozorganizowana Komenda Państwowej Straży Pożarnej 
przy prezydium Powiatowej Rady Narodowej otrzymała etaty dla 3 kie
 


" 


390
>>>
rowcćw zawodowych. Ówczesny Komendant powiatowy etaty te rozdzielił 
następujqco: jeden w OSP Rypin, jeden dla OSP Skrwilno i trzeci dla 
OSP Chrostkowo. W 1954 r, wszystkie trzy etaty zgrupowano w siedzibie 
powiatu przy OSP Rypin, Powołano tzw. posterunek zawodowy: 1 kie- 
rowca na zmianie w systemie 24-godzinnym, trzeci wykonywał prace war- 
sztatowe i podmieniał kierowców w ich dniach wolnych od służby. 
Kierowcy byli jednocześnie członkami OSP i w czasie akcji ratowni- 
czo-gaśniczych podlegali rozkazom dowćdcy OSP. 
Ochotnicza straż pożarna przestała być stowarzyszeniem wyższej uży- 
teczności publicznej i została całkowicie podporządkowana organom pań- 
stwowym, Statut ustalony został przez Ministra Gospodarki Komunalnej. 
Komendanta OSP na podstawie nowego statutu na wniosek Komendanta 
Powiatowego wyznaczał Komendant Wojewi;dzki. Pierwszym komendan- 
tem został dotychczasowy naczelnik OSP, Jan Czajkowski. Komenda była 
wybierana na 3 lata 42. 
Po zakończeniu likwidacji Związku, Inspektor Powiatowy, Zygmunt 
Turkot zostćłł przeniesiony służbowo do pracy w Komendzie Wojewódzkiej 
Straży Pożarnych na stanowisko szefa służby technicznej, Komendantem 
powiatowym od stycznia 1951 r. został po odbytym kursie oficerskim 
Stani:o:ław Kaniewski, jego zastępcą Roman Cytloch, referentem admini- 
::::tracyjr..ym - Jadwiga Janikowska. W tym czasie na terenie powiatu 
rypL'lskiego było 31 ochotniczych straży pożarnych podzielonych wg ty- 
pów i usprzGtowienia 4;1. Regulamin służbowy OSP określał prawa i obo- 
wiązki 5trażaka. Wprowadzał ograniczenia członka OSP w zakresie wystę- 
pcwania w umundurowaniu. Strażak mćgł używać mundur tylko podczas 
świąt Pallstwowych i strażackich. Inne uczestnictwo w u"l1.Undurowaniu 
jak np, udział w świętach kościelnych nie było przewidziane. Sytuacja 
ta mocno zaniepokoiła wielu członków OSP. Wprowadzone zostały nowe 
wzory umundurowania: czapka okrągła z otokiem amarantowym, mundur 
szary i pagony koloru amarantowego, Zniesiono dotychczasowe dystynkcje 
służbowe, a na ich miej
2e wprowadzono nowe wzmy. Zostały unieważ- 
nione wzory od,ll1aczeń i sztandarów. Straż mogła posiadać sztandar 
wg wzoru ustalonego przez Ministerstwo Gospodadd Komunalnej, który 
ukazał dę w 1954 r. Straż rypińska występowała dość często i długo ze 
swoim sztandarem. Nie przynosiło to zadowolenia miejscowym władzom. 
Straż zawodowa stała się Korpusem Technicznym PC'żarr..ich,va u. 
W styczniu 1953 r, na skutek różnego rodzaju nieporozumień wielo- 
letni członek, a następnie komendant OSP, Jan Czajkowski zmuszony 
został do rezygnacji z zajmowanego stanowiska, Miało to negatywny 
wpływ na gotowość bojową w straży. Kolejnym komendantem został 
Antoni Żbikowski (1953-54), ktćry zrezygnował z tej funkcji na skutek 
przejścia do pracy zawodowej (komendanta ochrony przeciwpożarowej 
w Zakładach Zbożowych w Rypinie). Puez kilka miesięcy funkcję tę 
pełnił Tadeusz Majewski. W dniu 1 września 1954 r. po ukończeniu kursu 
oficerskiego komendantem został mianowany st. asp. Edward Nagórne- 


391
>>>
.1 


wicz, dawny członek OSP, który bez przerwy pełnił to stanowisko do 
maja 1975 roku 45. 
Ochotnicze straże pożarne z ograniczonym samorządem pozbawione 
zostały społecznych powiązań po likwidacji Związku OSP. Potrzeba jego 
reaktywowania przejawiała się w postulatach publikowanych na łamach 
czasopism i na różnych naradach. W klimacie przeobrażeń zapoczątkowa- 
nych w 1956 roku odbyła się dnia 28 grudnia tegoż roku Krajowa Narada 
OSP, na której powołano Tymczasowy Zarząd Główny Związku OSP, 
Z inicjatywy działaczy strażackich z terenu powiatu rypińskiego, w listo- 
padzie 1957 r. wydano odezwę do wszystkich OSP o poparcie inicjatywy 
powołania Związku OSP. Utworzono Tymczasowy Zarząd Powiatowy 
Związku w składzie: Zygmunt Turkot - prezes, Trawiński Kazimierz - 
viceprezes, Wacław Dziak - skarbnik, Bronisław Patan - sekretarz. 
Członkowie: Nojanowski Władysław, Jerzy Jaworski, Henryk Szulc. 
Zarząd ten przygotował OSP w powiecie do Zjazdu, który odbył się 
w kwietniu 1958 roku 46. 
W dniu 12 sierpnia 1955 r. straż została wezwana do pożaru w Rado- 
minie. W odległości 6 km od Rypina zdarzył się tragiczny wypadek, 
w którym zginęło dwóch strażaków: Bogusław Cajnóg i Stanisław Rado- 
miński. Ich śmierć głęboko przeżyli mieszkańcy miasta i brać strażacka. 
Po tym tragicznym wypadku członkowie OSP domagali się powrotu na 
komendanta OSP w Rypinie Jana Czajkowskiego, który w tym krytycz- 
nym dla straży okresie zdecydował się na objęcie proponowanego stano- 
wiska. W krótkim czasie wzrosły szeregi ochotników z 18 do 50 czynnych 
członków. Została powołana drużyna młodzieżowa żeńska i męska. Dru- 
żyny te wkrótce zostały umundurowane. Dowództwo drużyny męskiej 
powierzono Stefanowi Pankowskiemu, a żeńskiej Honoracie J esion- 
kowskiej. 
W tym czasie wzrosły szeregi OSP, a staraniem komendanta powiato- 
wego, Edwarda Nagórnewicza unowocześniony został cały tabor i sprzęt 

 
strażacki. Podjęto decyzję o przebudowie i rozbudowie istniejącej remizy, 
Ustalono, że całą dokumentację projektowo-kosztorysową zleci i sfinan- 
suje Komenda OSP, a komendant powiatowy st, asp. E. Nagórnewicz 
poczyni starania u władz państwowych celem pozyskania środków finan- 
sowych. Środki finansowe zostały zapewnione w całości. Nastąpiła całko- 
wita przebudowa i rozbudowa remizy strażackiej i zaplecza na sprzęt 
techniczny. 
We wrześniu 1955 r. powołany został Komitet Organizacyjny Obcho- 
dów 75-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Rypinie, który składał się 
z 9-cio osobowego honorowego prezydium i 18-to osobowego komitetu 
wykonawczego. Przewodnictwo i patronat przejął ówczesny przewodni- 
czący Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, Eugeniusz Kornatowski, 
Dnia 27 pażdziernika 1956 r. odbył się uroczysty czapstrzyk ulicami mia- 
sta, a w dniu 28 października główne uroczystości. 


II 


'I 
I; 


392
>>>
W tym czasie Komenda Ochotniczej Straży Pożarnej w Rypinie skła- 
dała się z następujących osób: Jan Czajkowski - komendant, Kazimierz 
Now8kowski - z-ca komendanta, Stefan Pankowski - z-ca komendanta, 
Jan Łabędziewski - gospodarz, Jan Grajkowski - skarbnik, Honorata 
Pankowska - sekretarz, Jan Głowiński - czlonek zarządu, Edward Bo- 
rowski - członek zarządu, Tadeusz Borowski - członek zarządu. 
W 1956 r. przy OSP zawiązał się zespół artystyczny, w skład którego 
wchodzili członkowie żeńskiej i męskiej drużyny młodzieżowej. Zespćł 
ten przygotował program estradowy i dał kilka występ6w w okolicznych 
miejscowościach pow. rypińskiego, 
Ważnym wydarzeniem w dziejach OSP w Rypinie było zorganizowanie 
4-tej Drużyny Harcerskiej im. Księcia Józefa Poniatowskiego, która na- 
wiązała do tradycji swojej poprzedniczki z lat czterdziestych. Drużyno- 
wym został Roman Czajkowski, a przybocznym Ryszard Ostrowidzki. 
Drużyna liczyła wówczas 34 druhów i składała się z młodzieży pozaszkol- 
nej. Zarząd OSP zakupił dla całej drużyny kompletne umundurowanie. 
Drużyna wykbnywała zadania ogólnoharcerskie oraz wynikające z jej 
specjalności pożarniczej, Głównie jej członkowie uczestniczyli w pracach 
kontrolno-prewencyjnych l pomocniczych, Drużyna istniała do 1968 r. 
Wielu jej członków po osiągnięciu pełnoletności zasiliło szeregi bojo- 
we OSP 47. 
Po październiku 1956 r. powołany został do życia Związek Ochotni- 
('zych Straży Pożarnych i ukazał się nowy statut Stowarzyszenia OSP 
zatwierdzony przez Ministra Spraw Wewnętrznych. W listopadzie 1957 r. 
OSP w Rypinie odbyła nadzwyczajne zebranie sprawozdawczo-wyborcze, 
na którym został wybrany w myśl nowego statutu Zarząd OSP w skła- 
dzie: Jan Głowiński - prezes, Jan Czajkowski - naczelnik, Kazimierz 
Nowakowski -- z-ca naczelnika, Stefan Pankowski - z-ca naczelnika, 
Honorata Pankowska - sekretarz, Jan Grajkowski - skarbnik, Edward 
Horcwski - gospodarz, Jan Łabędziewski - członek zarządu, Tadeusz 
Borowski - członek zarządu 48. 
W 1962 r. odbyło się kolejne zebranie sprawodzawcze, na którym 
zrezygnował z funkcji prezesa Jan Głowiński. Rezygnację złożył też 
Jan Czajkowski ze względu na stan zdrowia. Nowym prezesem został wy- 
brany Jan Fałkowski, ówczesny przewodniczący Prezydium Miejskiej 
Rady Narodowej w Rypinie. Naczelnikiem OSP został Józef Żbikowski. 
Pozostały stan zarządu pozostał bez zinian. Walne zgromadzenie posta- 
nowiło uhonorować Jana Czajkowskłego członkiem i naczelnikiem hono- 
rowym, W 1970 r. z naczelnika USP zrezygnował Józef Żbikowski, a na 
to stanowisko zostaje wybrany Kazimierz Trawiński 49. 
W 1975 r. na podstawie ustawy z dnia 28 maja 19'/5 r. o dwustopnio- 
wym podziale administracyjnym państwa oraz o zmianie ustawy o radach 
narodowych utworzono województwo włocławskie. Miasto i część powiatu 
rypinskiego zostały włączone w skład tego województwa. Gminę Osiek, 
8wiedziebnię i Wąpielsk włączono do woj. toruńskiego. Na wniosek Ko- 


393
>>>
'I 
I 


mendanta Głównego Straży Pożarnych Edward Nagćrnewicz, otrzymał 
pełnomocnictwo do powołania nowych struktur organizacyjnych ochrony 
przeciwpożarowej na terenie województwa 50. 
W końcu lat 60-tych i na początku lat 70-tych wybuchło w mieście 
kilka pożarów. Paliła się hala warsztatowo-remontowa w Państwowym 
Ośrodku Maszynowym, barak mieszkalny nowowybudowany jako rota- 
cyjny jeszcze nie zasiedlony przy ul. Łącznej, barak mieszkalny przy 
ul. Mleczarskiej. Wystąpił tu poważny problem braku wody gaśniczej. 
Wodę dowożono beczkowozami pożarniczymi z rzeki Rypienicy co utrud- 
niało skuteczność i szybkość gaszenia pożarów. Sprawa zaopatrzenia wod- 
nego dla celćw gaśniczych była niejednokrotnie poruszana na sesjach 
Miejskiej Rady Narodowej przez radnych strażaków: Edwarda Nagórne- 
wicza, Jana Głowińskiego, Jana Grajkowskiego i Jana Redlewskiego. 
W latach 1960-70 podjęt
 w mieście modernizację linii wodociągowych 
i ich wymianę na głównych ulicach miasta. Przy nowej linii uwzględniono 
montowanie hydrantów ppoż., ulicznych według obowiązujących norm 
i potrzeb 51. 
Szybki wzrost budownictwa przemysłowego w mieście i wprowadza- 
nie coraz nowszego sprzętu pożarniczego na stan OSP przyspieszały ko- 
nieczność rozbudowy bazy pomieszczeniowej, Istniejąca remiza stała się 
zbyt ciasna w stosunku do potrzeb. Kcmenda Powiatowa Straży Pożar-o 
nych w Rypinie postanowiła we własnym zakresie rozwiązać ten problem. 
Podjęto dalszą rozbudowę strażnicy w dwu etapach, W pierwszym etapie 
dobudowano dwa stanowiska dla wozów bojowych (196B-1970), w dru- 
gim zaś dobudowano warsztat z kanałem rewizyjnym, nadbudowano nad 
garażami pomieszczenia biurowe i socjalne. Zmieniono system ogrze- 
wania budynku z piecowego na centralne. W pracach tych duży wkład 
pracy społecznej wnieśli członkowie OSP, głównie przy zwózce materia- 
łów budowlanych 52. 
W 1973 r. na walnym zebraniu sprawozdawczo-wyborczym prezesem 
OSP wybrany został inż. Mieczysław Ciepliński, a naczelnikiem Michał 
Kurzawski, który stanowi.s,ko to pełnił aż do śmierci w 1990 1'. N2.czelnik 
M. Kurzawski dobrze zapisał się w historii straży. Był dobrym organiza- 
torem i sumiennie wypełniającym powierzone mu obowiązki. Zasłużył 
sobie na uznanie podwładnych i szacunek przełożonych, Za jego kadencji 
cały stan osobowy został umundurowany według nowego regulaminu 
mundurowego. Zorganizował on kilka wycieczek krajoznawczo-wypoczyn- 
kowych dla członków OSP, które były nagrodą za ich bezinteresowną 
pracę społeczną w służbie pożarnictwa 53. 
W 1981 r. Ochotnicza Straż Pożarna obchodziła setną rocznicę swego 
powstania. W dniu 6 lutego 1980 r. odbyło się pierwsze zebranie organi- 
zacyjne, na którym ukonstytuował się komitet pod przewodnictwem 
przewodniczącego Waldemara Lewińskiego i zastępcy Stanisława Makla- 
kiewicza. Uroczystości rocznicowe odbyły się 24 maja 1981 roku, w do- 
roczne święto "Dnia strażaka". Podczas uroczystości OSP otrzymała sztan- 


394
>>>
dar ufundowany przez społeczeństwo Rypina, w którego drzewiec wbite 
zostały pamiątkowe gwożdzie przez zaproszonych gości. Podczas uroczy- 
stC'ści najbardziej zasłużeni straiacy uhonorowani zostali odznaczeniami 
państwowymi i związkowymi 54. 
Z chwilą dokonania zmian w podziale administracyjnym pałi.stwa 
z. dniem 1 czerwca 1975 r. w miejsce Komendy Powiatowej, powołana 
została Rejonowa Komenda Straży Pożarnych w Rypinie, w której kolejno 
funkcję komendantów pełnili: st. ogn. Roman Sosnowski (1 VII 1975- 
1977), mł. chor. Stanisław Szatkowski (1977-i978), mjr poż, Romuald 
Kuniewicz (1 VIII 1978 - 26 IV 19BO), mI. chor. Aniela Borowska 
(26 IV 19łW - 15 V 19łH), mł. chor, Stanisław Dyliński (16 V 19B1 - 
15 VII 1983), mjr poż.' Romuald Kuniewicz (16 VII 19H3 - 15 VI 
1992 r.) '
. 
Dalsza rozbudowa miasta, szczególnie budownictwa wysokościowego 
oraz elektryfikacja wsi stworzyła nowe zagrożenie pożarowe. Wprowadze- 
nie coraz to nowszych urządzeń technicznych i rozwój motoryzacji spo- 
wodował n(JIWe zagrożenia dla życia i wienia człowieka, Był to podsta- 
wowy argument wzmocnienia działalności OSP w Rypinie. Komendant 
Wojewódzki Straży Pożarnych wystąpił do władz o powołanie w Rypinie 
Zawodowej Straży Pożarnej trzeciej kategoriI w sile jednego plutonu, 
Zarządzeniem Wojewody włocławskiego z 1977 r. ZSP została powołana 
początkowo jako oddział III Komendy Wojewódzkiej, a po roku jako 
samodzielny oddział ZSP. Sekcja zawodowa stanowiła pierwszy rzut na 
wypadek pożaru i innych klęsk żywiołowych. Cały skład osobowy to 
funkcjonariusze pożarnictwa, którzy zostali przeszkoleni na specjalnych 
kursach zawodowych oraz chorążowie pożarnictwa po ukończonym stu- 
dium w technikach pożarniczych w Krakowie i w Poznaniu 56, 
Po śmierci M. Kurzawskiego anczelnikiem wybrany został Jan Olen- 
der. W składzie osobowym członków OSP można zauważyć często powta- 
rzające się te same nazwiska. Przynależność do OSP w Rypinie to historia 
pokoleniowa takich rodzin jak: Czajkowskich, Cichorkćw, Borowskich, 
Olendrćw, Łabędziewskich i Drwęckich 57. 
W ramach planu rozbudowy miasta wyznaczono nową lokdizację dla 
rypińskiej straży przy ul. Ogrodowej. Wł2dze miasta wykupiły działkę, 
a następnie przekazały Komendzie Rejonowej w Rypinie. Komenda Woje-, 
wódzka podjęła starania o środki finansowe. Zapewniony zosti1ł generalny 
wykonawca robót. Kryzys gospodarczy w kraju uniemożliwił realizację 
tej inwestycji, 
Z dniem 30 czerwca 1992 r., dotychczasowa Komenda Rejcnowa 
w Rypinie została zniesiona, a jej zadania i obowiązki przejęła Komer.da 
Hcjonowa Państwowej Straży Pożarnej w Lipnie, której podlega służbowo 
.Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza w Rypinie ss. 


395
>>>
PRZYPISY 


': 


I W. M i e r z a n o w s k i, Zarys historyczny pożarnictwa w Polsce, Warszawa 
1929. s. 28-29, 
2 J. R. S z a f l i k, Dzieje Ochotniczych Straży Pożarnych w Polsce do 1939 r, 
Referat wygłoszony na sympozjum Związku OSP w Katowicach w dniu 27 V 1978 r" 
Warszawa 1979, s. 10. 
3 C z, L i s s o w s k i, T, S a d k o w s k i, Rys historyczny miasta Rypina, w: 
Pi
ćdziesiąt lat Ochotniczej Straży Pożarnej w Rypinie, Rypin 1931, s, 16. 
4 R. P i o t r o w s k i, Rys historyczny Ochotniczej Straży Pożarnej w Rypinie, 
w: Jubileusz lOO-lecia OSP w Rypinie , Rypin 1981, s. 4. 
5 E. N a gór n e w i c z, Dzieje Rypińskiej Ochotniczej Straży Pożarnej, w: 
Jubileusz 75-lecia OSP w Rypinie. Jednodniówka, Rypin] 956, s. 4. 
6 W. C h o l e w i ń s k i, (Ochotnicza Straż Pożarna w Rypinie), Korespondent 
Płocki, 1882, nr 71. 
7 J, R.. S z a f l i k, op, cit., s. 15, 
8 J. B u d z a n o w s k i, Krótki zarys dziejów Rypińskiej Ochotniczej 
Pożarnej, Jednodniówka Strażacka, Rypin 1922, s. 4-5; M, Kra j e w s ki, 
wiński Władysław Bogumił (1852-1920), w: Rypin. A imię ich godnym 
Rypin 1991, s. 5-8, 
9 F. D ł u t e k, Rys biograficzny założyciela OSP w Rypinie dr Władysława 
Cholewińskiego, w: Jubileusz IDO-lecia OSP w Rypinie, Informator", Rypin 1981, 
s.2-3, 
10 E, N a gór n e w i c z, op. cit" s. 4. 
II R. P i o t r o w s k i, op, cit" s. 5-6; J, L, T Y c, Rzymskokatolicka parafia 
św. Trójcy w Rypinie w latach niewoli narodowej, Rypin 1991, s. 64-65, 
12 R. P i o t r o w s k i, op. cit., s. 6, 
13 J.R. Szaflik, op, cit., s, 15. 
Ił J, B u d z a n o w s k i, op. cit., s. 5. 
15 R. P i o t r o w s k i, Powiat rypiński na przełomie XIX 
Szkice Rypińskie, Bydgoszcz 1967, s. 120-121. 
16 J, B u d z a n o w s k i, op, cit., s. 6. 
17 R. P i o t r o w s k i. Rys historyczny OSP, s. 6. 
18 J,R. Szaflik, op. cit., s, 17, 
19 W, M i e r z a n o w s k i, op. cit., s. 31. 
20 Przewodnik po Wystawie Miast i Związku Miast Polskich, Warszawa 1929, 
s. 367-368. 
21 R. P i o t r o w s k i, Rys historyczny OSP, s, 7. 
22 Odezwa Ministerstwa Spraw Wewnętrz71ych z 1918 roku nr 51392/2446, 
23 J, R. S z a fI i k, op. cit" s, 54. 
24 W, M i e r z a n o w s k i, op. cit., s. 32. 
25 Relacja Henryka Bieńka, spisana przez autora. 
26 Relacja Jana Czajkowskiego, spisana przez autora. 
27 J. B u d z a n o w s k i, op. cit., s. 19, 
28 E. N a gór n e w i c z, op, cit" s, 5. 
19 J, B u d z a n o w s k i, op, dt" s. 6; M, Kra j e w s k i. Słownik biograficzny 
ziemi dObrzyńskiej (do 1945 roku), Lipno 1992, s, 50. 
30 Relacja J. Czajkowskiego, spisana przez autora. 
31 Składnica akt Rejonowej Komendy Straży Pożarnej w Rypinie (cyt. dalej: 
Składnica akt RKSP), teczka protokółów zebrań sprawozdawczo-wyborczych z lat 
1938-1939; M. Kra j e w s k i, Słownik biograficzny, s. 50, 

2 Relacja J, Czajkowskiego, spisana przez autora. 
33 S. L o p a t t o, Bezpieczeństwo pożarowe w waj. warszawskim, Warszawa 
1929, s, 30-31; Relacja Juliana MakIa, spisana przez autora. 


Straży 
Chole- 
będzie, 


XX wieku (w:) 


. 


396
>>>
, . 
34 E. N a gór n e w i c z, op. cit., s. 5. 
35 Relacja J. Czajkowskiego i J. MakIa. 
3G Relacja Jana Redlewskiego, Juliana MakIa, Wiesława Piotrowskiego Jan"! 
Czajkowskiego. 
3. R. P i o t r o w s k i. Rys historyczny OSP, s. 7. 
38 E. N a gór n e w i c z, System ochrony przeciwpożarowej wg stanu prawnego 
na dzień 31 XII 19;5. praca magisterska na Akademii Spraw Wewnętrznych 
Warszawa 1976. 
39 E. N a gór n e w i c z, DZieje Rypińskiej OSP, s. 5-6, 
40 Relacja J, Redlewskiego, J, Czajkowskiego, Z, Radomiilskiego, W, Sobie- 
rajskiego. 
41 Relacja E. Goślickiego. 
42 E. N a gór n e w i c z, System ochrony, s. 20; Relacja A. Zbikowskiego, 
43 Składnica akt RKSP, Teczka akt osobowych. 
44 Składnica akt RKSP, regulamin służbowy OSP z dnia 29 XI 1952 r" wydany 
przez Kom, Główną Straży Pożarnych w Warszawie; Relacja J. Czajkowskiego. 
4
 Składnica akt RKSP, teczka akt osobowych Pow. Kom. Straży Pożarnych 
w Rypinie. 
46 Krajowa ¥larada delegatow Tymczasowego Zarządu Głównego OSP, Warszaw 
1979, s, 39; Składnica akt RKSP. Kronika Pow. Kom, Straży Pożarnych w Rypinie. 
47 Składnica akt RKSP, Kronika Pow, Kom, OSP w Rypinie; Regulamin orga- 
nizacji oraz zadań harcerskich drużyn pożarniczych, Warszawa 1967, s, 17; R. P i o- 
t r o w s k i, Rys historyczny OSP, s, 17. 
48 Składnica akt RKSP, teczka sprawozdań za 1957 r, 
49 Tamże, teczka sprawozdań 1962 r. 
50 Akt powołania E. Nagórnewicza na stanowisko Kom, Woj. Straży Pożarnych 
we Włocławku (w posiadaniu autora); Ustawa o dwustopniowym podziale admini- 

tracyjnym Państwa oraz o zmianie ustawy o Radach Narodowych z 1975 r, 
51 Relacja E. Borowskiego i J, Redlewskiego. 
52 Relacja E. Nagórnewicza i E. Borowskiego. 
53 Składnica akt RKSP, teczka sprawozdań za 1973 r, 
54 Tamże, teczka protokółów za 1980 r. 
55 Tamże, akta osobowe. 
58 Relacja E, Nagórnewicza. 
57 Składnica akt RKSP, teczka akt osobowych. 
5S Relacja E. Nagórnewicza. 


397
>>>
Janusz Bieni,'k 
Warszawa 


Od wojtów 
R!Jpilla 
do rod II 
szlacheckiego. 
(Staror!Jpińsc
J 
lU XIV i XV 
s t III eci 11 ) 


1. 


P iętnastowieczne źródła wyka- 
zują istnienie w Starorypinie 
dwojakiego rodzaju własności: 
królewskiej i szlacheckiej. Część 
królewską przekazał Władysław Ja- 
giełło w zastnw stolnikowi dobrzyń- 
skiemu Andrzejowi z Lubina (2 XII 
1411), zapisując mu na tej wsi oraz 
młynie Dolnym Rudnym 100 grzy- 
wien. Motywem tego nadania były 
jakieś zasługi, poniesione przez od- 
biorcę dla sprawy króla I, niewątpli- 
wie w śv.rieżo wówczas minionej 
Wielkiej Wojnie z zakonem krzyżac- 
kim. Z późniejszych danych wiado- 
mo, że sumę tę powiększył jeszcze 
do wysokości 150 grzywien 
Władysław Warneńczyk (1434- 
1444). Po czterdziestu latach nastą- 
pih zmiana zastawnika: wnuk stol- 
nika Andrzeja, starosta halicki Sta- 
nisław z Chodcza, odsprzedał za zgo- 
du Kazimierza Jagiellończyka mo- 
n?rszy zapis kujawskiemu szlachci- 
cowi Krzesławowi z Poczernilla 
(29 VII 1454) 2. Wreszcie syn tego 
ostatniego, Paweł z Poczernina, prze- 
kazał starorypińską królewszczyznę 
za sumę na niej zapisaną podkomo- 
rzemu dobrzyńskiemu Wincentemu 
ze Skępego, z rodziny Kościeleckich 
(24 III 1472) 3. Lubińscy, Poczer- 
nińscy i Kościeleccy pieczętowali się 
przy tym jednym herbem - Ogoń- 
czykiem. Dopiero z rąk wdowy po 
Wincentym ze Skępego część kró- 
lewskLl przeszła (5 VI 1495) do Grze- 
gorza Tłuchowskiego herbu Cho- 
lewa 4. 


2. 


Tymczasem właściciele szlachec- 
kiej części Starorypina pisali się nie- 
przerwanie z tej właśnie miejsco- 


39
>>>
Boguslaw Rogo 
Nadróż k. Rypina 


, 


r-rOlvarzystwo 
, 
Spieluacze 
Lutnia" 
" 


w Rypi11ie 
w latach 


1922 -1972 


P o zakończeniu I wojny świato- 
wej i odzyskaniu wolności w 
1918 r. naród Polski po prawie 
półtorawiekowej niewoli zaczął two- 
rzyć własny byt narodowy. Wśród 
wielu sprawo charakterze gospodar- 
czym i politycznym, które miały 
ukształtować nasze życie społeczne, 
wyłoniły się także potrzeby odrodze- 
nia kultury narodowej, Spragnione 
życia kulturalnego społeczeństwo, 
samorzutnie garnęło się do organizo- 
wania różnych imprez artystycznych, 
co stwarzało dobry klimat do łącze- 
nia się w stowarzyszenia i organiza- 
cje pewnych grup ludzi, oddanych 
sprawie szerzenia oświaty i podno- 
szenia kultury wśród miejscowego 
społeczeństwa. 
Wkrótce po wojnie, w 1919 r. 
powstał kilkuosobowy zespół mu- 
zyczny, który prowadził kapelmistrz 
wojskowy Marian Szałkiewicz (jed- 
nostka stacjonowała w Brodnicy). 
W skład zespołu wchodziły przede 
wszystkim instrumenty strunowe 
smyczkowe. Mimo trudności finanso- 
wych i lokalowych (ćwiczenia odby- 
wały się w domach prywatnych) 
zespół rozwijał się, gdyż przybywali 
nowi członkowie z przygotowaniem 
muzycznym i różnymi instrumenta- 
mi. W niedługim czasie orkiestra li- 
czyła 20 osób i osiągnęła właściwy 
poziom wykonawczy, który pozwalał 
na wykonanie takich utworów, jak: 
"Uwertura Chłop i poeta" - Fr. 
Suppe'go, "Menuet" - L. Boccheri- 
niego, "Wiązanka Melodii Swoj- 
skich" - W. Osmalińskiego i wiele 
innych 1. 
Orkiestra pracowała rzetelnie, 
a wszelkie imprezy państwowe i oko- 
licznościowe akademie były zawsze 


399
>>>
przez nią uświetniane. Częste i na dobrym poziomie utrzymane imprezy, 
organizowane nie tylko w Rypinie, ale także w sąsiednich miastach, 
zjednywały nowych sympatyków. Wielu z nich przejawiało zdolności 
aktorskie i śpiewacze. 
Aby wykorzystać zdolności i zainteresowania przybywających ludzi, 
zorganizowano oddzielną sekcję dramatyczną, której kierownictwo objął 
Kazimierz Gorczyński. Działalność sekcji w owym czasie również rozwi- 
jała się pomyślnie, o czym świadczy szereg opracowanych i wystawionych 
sztuk, jak np.: "Kościuszko pod Racławicami", "Chata za wsią" - I. Kra- 
szewskiego i "Moralność pani Dulskiej" - G. Zapolskiej. 
Urządzane przedstawienia często były łączone z występami orkiestry, 
więc pod koniec 1920 1'. nastąpiło połączenie sekcji dramatycznej z wcześ- 
niej już działającą orkiestrą smyczkową. W ten sposób powstała jedna 
organizacja pod nazwą: TOWARZYSTWO MUZYCZNO-DRAMATYCZNE 
"LUTNIA". 
Obok tej placówki o charakterze społeczno-kulturalnym w pierwszych 
latach okresu powojennego powolano do życia zespół śpiewaczy, skupiający 
przeważnie nauczycieli. Założycielem i pierwszym dyrygentem tego chóru 
był nauczyciel Publicznej Szkoły Powszechnej w Rypinie, Gustaw Juliusz 
SOMMER (1887-19HO). Był to nieduży zespół i jako taki nie miał wię- 
kszych szans rozwoju, więc w miarę upływu czasu zaczęto przyjmować 
do niego śpiewaków spoza grona nauczycielskiego. Wkrótce stan człon- 
ków chóru znacznie się powiększył. Na zebraniu, które odbyło się w 
czerwcu 1922 roku, chór postanowił związać się z Towarzystwem, przyj- 
mując nazwę "LUTNIA". Data zebrania jest więc datą powstania trzeciej 
sekcji - chóralnej Towarzystwa Muzyczno-Dramatycznego, 
Pierwszym dyrygentem tego męskiego zespołu był Witalis Jaroszewski, 
ówczesny organista kościoła św. Ducha. W związku z jego wyjazdem 
z Rypina, pałeczkę dyrygencką przejął Gustaw Sommer, jeden z twórców 
tej sekcji, nauczyciel śpiewu, wychowawca młodzieży. Kontynuował on 
dobrą pracę poprzednika, przysparzał "Lutni" w dalszym ciągu laurów. 
W sierpniu 1922 r. odbyło się połączone zebranie wszystkich trzech 
sekcji, na którym wybrano nowy zarząd Towarzystwa, Prezesem całego 
Towarzystwa został Stanisław Koziorowski (z-ca starosty), wicepreze- 
sem - Roman Kolasiński (właściciel sklepu masarskiego), sekretarzem - 
Henryk Witkowski (urzędnik starostwa), kierownictwo sekcji muzycznej 
przejął dyrygent orkiestry strażackiej - Antoni Kant, sekcji dramatycz- 
nej - Franciszek Barcikowski (kierownik księgarni), sekcji chóralnej - 
Gustaw Sommer. Od tej pory działalność wszystkich trzech sekcji wza- 
jemnie się uzupełniała. Niezależnie od występów na różnych akademiach 
i uroczystościach organizowano także wieczorki przy udziale chóru 
i orkiestry, które zawsze cieszyły się ogromnym powodzeniem wśród spo- 
łeczeństwa. Często urządzano przedstawienia teatralne, w których rów- 
nież brali udział chórzyści. 


400
>>>
Ta dobrze pojęta współpraca przynosiła doskonałe rezultaty. W okresie 
jesienno-zimowym wystawiono co najmniej dwa przedstawienia, które 
cieszyly się dużym powodzeniem, Świadczy o tym fakt, że niektóre sztuki 
wystawiano po dwa lub trzy razy, a sala kina "Bałtyk" była zawsze 
przepełniona, Popularność sekcji dramatycznej Towarzystwa stała się tak 
głośna, że nadchodziły zaproszenia z sąsiednich miast (Si.erpc, Golub, 
Dobrzyń), gdzie urządzane przedstawienia i koncerty re wnież zdobywały 
'plauz publiczności. 
W 1923 r, kierownictwo sekcji dramatycznej przejął M?rian Jędrze- 
jewski (fotograf), a po jego śmierci, jego żona Zofia, która jednocześnie 
pełniła funkcję reżysera. Pod jej kierownictwem wzmogła się działalność 
tej sekcji. Urządzano wiele udanych przedstawień, m, in,: "Karpaccy 
gćrde" - J. Korzeniowskiego, "Noc listopadowa" - St, Wyspiańskiego 
i "Warszawianka" - 51. Wyspiailskiego. Kierownictwo sekcji muzycznej 
w 1924 r, przejął młody dyrygent, Wilhelm Wolf, nauczyciel szkoły pow- 
szechnej, który_ prowadził sekcję aż do wybuchu drugiej wonjy światowej, 
W 1925 r. prezesem Towarzystwa "Lutnia" został Roman Kolasiński. 
Udostępniał on własny dom do ćwiczeń i prób poszczególnym sekcjom, 
Ze strony ówczesnych władz miej
cowych nie było jednak żadnej pomocy. 
Były okresy, że sekcje nie zawsze pracowały systematycznie, o czym 
świadczy notatka w "Kronice Rypińskiej" pt.: "Z Rypina i okolicy". 
Czytamy w niej m. in.: "S pi ew świecki na terenie Rypina został zanied- 
bany i że kiedyś prosperujący chór "Lutnia" nie daje o sobie znać" 2. 
Przerwa ta nie trwała jednak długo. W następnym roku nastąpiło 
przeorganizowanie sekcji śpiewaczej na chór mieszany, co znacznie wpły- 
nęło na zwiększenie stanu osobowego chóru, Jak dowiadujemy się z "Kro- 
niki Rypińskiej" "... na wieczornicy trzeciomajowej w teatrze po raz 
pierwszy od niepamiętnych dla przeciętnego Rypinianina czasów ukaże 
się "Lutnia" pod batutą Gustawa Sommera. Przytułku zmartwychwstałej 
"Lutni" użycza Szkoła Powszechna Męska, gdzie odbywają się próby. 
W "Lutni" występuje chór mieszany" 3. 
Przychylną recenzję o wykonaniu programu umieszczono także w na- 
stępnym numerze gazety: "... Po nabożeństwie pochód z udziałem szkół 
z muzyką Straży Pożarnej na czele udał się do ogrodu, gdzie nauczyciel 
gimnazjum Teofil Budzanowski w dłuższym przemówieniu zobrazował 
znaczenie Konstytucji 3 Maja. Nash;pnie ks. Lissowski odebrał przyrze- 
czenie harcerskie od drużyny młodzieży szkół powszechnych. Wieczorem 
w miejscowym teatrze odbyła się wieczornica, celem uczczenia Wielkiej 
Idei Konstytucji Majowej. Na program złożyły się produkcje muzyczne 
rypińskiej "Lutni" pod batutą Wolfa, która swym wykonaniem części 
koncertowej wzięła wstępnym bojem uczestników wieczoru. Referat 
p. Balcerzyka, nauczyciela gimnazjum trzymał w ciągu swego 30-minuto- 
wego trwania uwagę słuchaczy, przykutą do barwnego i rzeczowego 
przedstawienia wypadków, jakie spowodowały upadek Polski oraz chwilę 
samozaparcia się polskiego oraz rezygnacji ze swobód na rzecz stanów 


401
>>>
" 


I 
II 
I 


: I 
l 
1 I 


upoŚledzonych, co znalazło swój wyraz w Konstytucji 3 Maja. Chór 
"Lutnia" odśpiewał udatnie cztery utwory, dając dowód, że życie kultu- 
ralne Rypina pragnie podnieść się z letargu. Panu Sommerowi należy się 
uznanie za pracę podjętą przy zorganizowaniu tej części programu" 4, 
15 maja tego samego roku w sali Teatru Miejskiego odbył się Powia- 
towy Zjazd Zwiqzku Nauczycielstwa Szkćł Powszechnych. Obradowano 
m
d sprawarr..i organizacyjnymi i zawodowymi, :L\1ilą niespodziankę zgo- 
tował zjazdowi "Chór "Lutni" przez odśpiewanie pod batutą p. Sommera 
kilku nC:ódzwyczaj starannie opracowanych pieśni, Zoiia Jędrzejewska ze 
zwykłą sobie siłą i plastyką zadeklamownła Tetmajera "Kolumny Samso- 
na" i "Czardasza". Sluch3cze rzęsistymi oklaskami darzyli wykonawców. 
"Lutnia" w najbliższym cza
ie puwinna dE.ć Rypinowi koncert" 5. 
"Kronika Rypińska" donosiła, że "w listopadzie 1927 r. Dzień Swięta 
Narodowcgo został zakończony akademią, która odbyła się w sali Teatru 
Miejskiego. Program bardzo obfity. Spiewy chóralne pod batutą panny 
Białk6wny i Gustawa Sommera wypadły dobrze" G. 
Dalsze roczniki "Kroniki Rypińskiej" przechowywane w Bibliotece 
Powiatowej w Lipnic zaginęły, jednak wiadomo, że wszystkie trzy sekcje 
wzajemnie uzupełniały się podczas r
żnych imprez, uroczystości paiIstwo- 
wych, akademii. Często występowali nie tylko w Rypinie, ale i w pob:i- 
skich miejscowościach, takich jak: Skrwilno, 13rodnica, Sierpc, Golub, 
IJobrzyil. Na występy poza granice Rypina wyjeżdżały zwykle dwie 
sekcje: śpie\.vacza i drarr:.atyczna, Uzyskiwane w ten sposób fundusze 
przcznaczono na zakup strojów, nut, opłaty dyrygenta, opłatę wynajmu 
sali ćwiczeil. 
W 1930 1'. p:i'ezesem "Lutni" został TeofIl I1agel (inspektor szkolny), 
kE ry znacznie przyczynił się do ożywienia dzidalności wszystkich trzech 
sekcji Towarzystwa, a w szczególności dramatycznej, której był ogrom- 
nym cntuzjastą, OpracGw&ł-1o i wystawiono szereg sztuk scenicznych: 
"Damy i h
lzary" - l\. , Fredro, "Dzielny wojak"' - J. I1asek i inne, 
Kostiumy potrzebne do przedstawień wypożyczano z teatrów 
v Toruniu, 
Bydgoszczy, Grudziądzu, 
Każdy członek Towarzystwa Muzyczno-Dramatycznego "Lutnia" po- 
siadał legitymację członkowską, w której zaznaczono, czy osoba jest akty- 
wnym członkiem czynnym, czy też wspierającym. Legitymacja uprawniała 
do nabycia biletu ulgowego (50% zniżki) na wszystkie imprezy organizo- 
wane przez "Lutnię". W 1935 1'. wyjechał z Rypina dotychczasowy prezes 
"Lutni", Teofil Hagel, a jego miejsce zajął Artur Moszyński (felczer). 
W 1936 r. nastąpiło przeorganizowanie sekcji śpiewaczej z powrotem 
na chór męski, którego dyrygentem został Ignacy Kornacki (urzędnik 
starostwa), Niestety chór prowadził bardzo krótko, bo pod koniec tego 
roku opuścił "Lutnię". Zaczęto odczuwać brak dyrygenta i wówczas 
obowiązki wziął na siebie chórzysta "Lutni" i jednocześnie chóru kościel- 
nego św. Cecylii - Czesław Papiernik. Ostatniego października 1937 1', 
chlr "Lutnia" wraz z chórem kościelnym wystąpiły n'.l akademii zorga- 


II 


I' 


4.02
>>>
nizowariej w sali Domu Katolickiego w Rypinie. Połączonymi chórami 
i orkiestrą dyrygował Antoni Zieliński, miejscowy organista, W listopa- 
dzie tego roku sekcja dramatyczna wystawiła sztukę teatralną z wode- 
wilu Konstantego Krumłowskiego pt,: "Królowa przedmieścia". VI ostat- 
nich miesiącach przed wybuchem drugiej wojny światowej wszystkie 
sekcje były bardzo czynne i przygotowywały bogaty program na dalszą 
działalność w nowym sezonie. Dawały szereg występ6w poza Rypinem. 
Lata 1939-1945 to okres okupacji hitlerowskiej. W tym czasie 
wszelkie życie kulturalne miasta zamarło. Myśl i tęsknota za wolnością 
zostały natomiast głęboko ukryte w świadomości ludzi. Leon Witkowski 
pisał "... druga wojna światowa wraz z sześcioletnią okupacją hitlerow- 
ską - na Pomorzu szczególnie okrutną - zniweczyła prawie cały dłu- 
gcletni dorobek organizacyjny, materialny i kulturalny śpiewactwa po- 
morskiego. Zniszczone zostały w ogromnej większości instrumenty, nuty, 
książki, dyplomy, sztandary, pamiątki. Gorsze zaś to, że liczne w chwili 
wybuchu wojny światowej zastępy śpiewaków zostały przerzedzone. 
Wielu śpiewaków poniosło śmierć męczeńską za swą polskość" 7. Podobnie 
jak cały kraj, tak samo i TowL1rzystwo "Lutnia" poniosło olbrzymie 
straty. Zaginął nie tylko wieloletni dorobek, ale także ruch śpiewaczy 
poniósł ofiary ludzkie. W obronie OJczyzny w 1939 r. polegli: Stanisław 
Szczepański, Stefan Sobociński. W obozach koncentracyjnych śmierć 
ponieśli: Ignacy Mroczyński, Leon Szkopański, Henryk Piotrowski. 
Mimo szykan ze strony okupanta chórzyści nie ustawali w pracy 
i często brali udział w nabożeństwach kościelnych, śpiewając po łacinie. 
Śpiewali także na ślubach i pogrzebach kolegów, np,: na ślubie Stefana 
Korzeniowskiego. 
Amatorski ruch śpiewaczy po zakończeniu wojny rozpoczął swą dzia- 
łalność ze zdwojoną siłą 8. Wśród odbudowującego się życia gospodarczego 
i politycznego wyłoniły się też problemy społeczne i kulturalne. Pozostali 
przy życiu członkowie "Lutni", mimo znacznie zmniejszonego stanu licz- 
bowego i braku dyrygenta samorzutnie włączali się do odbudowy życia 
kulturalnego naszego miasta. Już na akademii l-majowej w 1945 r. w 
części artystycznej brało udział kilku chórzystów. Następny występ - to 
udział chóru w pogrzebie Polaków pomordowanych przez hitlerowców. 
Była to ekshumacja zwłok z masowych grobów w Lasku Rusinowskim 
i przewiezienie ich na cmentarz parafIalny w Rypinie. Chór wystąpił już 
w zwiększonym stanie pod batutą Czesława Papiernika. Później jeszcze 
kilkakrotnie występował chór pod dyrekcją Papiernika, dyrygenta chóru 
św, Cecylii w kościele św. Ducha. 8 lipca 1945 r, odbył się wieczór lite- 
racko-muzyczny zorganizowany przez Inspektorat Oświaty. "Lutnia" wy- 
konała kilka pieśni: "Hymn do nocy" - Ludwik van Beethoven, "Krako- 
wiak" - St. Kazuro. 
W dniu 9 lipca 1945 r. z inicjatywy naj starszych członków "Lutni" 
zwołano zebranie organizacyjne, na którym postanowiono formalnie 
reaktywować działalność chóru pod nazwą Towarzystwo Spiewacze 


:03
>>>
II 


I I 


,II 


I 
!II 


"tutnia" w Rypinie. Wybrano Zarząd chóru, w którym funkcję prezesa 
przyjął Franciszek Feliks Dłutek, a obowiązki dyrygenta przyjął czasowo 
Wincenty Boliszewski, miejscowy organista. Pod jego batutą chór wy- 
stąpił na uroczystej akademii zorganizowanej ku czci pomordowanych 
nauczycieli w 1939 r, przez hitlerowców w Domu Kaźni w Rypinie, a w 
kilka dni później na podobnej uroczystości w Skrwilnie. 
10 października 1945 r. odbyło się walne zebranie członków chóru, 
na ktćrym owacyjnie powitano znanego i cenionego wówczas dyrygenta 
Jana Górzyńskiego, który jako nauczyciel osiedlił się w Rypinie. On teź 
na prośbę zarządu przyjął kierownictwo artystyczne chóru, co znacznie 
ożywiło działalność. W grudniu teg oroku zgłoszono przynależność do 
PoruOl'skiego Związku Śpiewaczego w Toruniu. 
Pod kierownictwem Jana Górzyńskiego chór ochoczo przystąpił do 
pracy. Występował na wszystkich akademiach i uroczystościach PaIl- 
stwowych i innych, np,: 2'/' stycznia 194\3 r. chór śpiewał na akademii 
związanej z rocznicą wyzwolenia miasta Rypina. Chór w tym okresie 
liczył 20 śpiewaków - mężczyzn ". Na akademIi wykonano takie utwory 
j:k: "Pieśń żołnierska" - St. Dunieckiego i "Gdy do wsi przyszli uła- 
ni" - Z. Moczyńskiego. 
O aktywnej pracy chóru w tym okresie ś\-viadczy fakt, że w ciągu nie- 
spełna roku (od 10 października 1945 1', do 14 września 1946 1',) chór wy- 
st;pował 14 razy przed publicznością Rypina i powiatu. Niezależnie od 
tego 10 marca 1946 r. zorganizował Wieczór Spiewaczy w sali kina "Bał- 
tyk", połączony z wystawieniem jednoaktówki pt,: "Szpital wariatów" 
w reżyserii Zofii Jędrzejewskiej. Zarówno koncert chóru jak i przedsta- 
wienie tej humoreski muzycznej Adama Wrońskiego przez chórzystów 
zostało nagrodzone rzęsistymi oklaskami. Z tym samym widowiskiem 
w tydzień p
żniej chór wystąpił przed publicznością Sierpca, gdzie spotkał 
się z ogromnym aplauzem, Dzięki odnoszonym sukcesom, do chóru zaczęli 
przychcdzić nowi członkc,wie. W kwietniu chrl' liczył 35 .członków 10. 
S kwietnia 1946 1', "Lutnia" przy współudziale Inspektoratu Oświaty 
zorganizowała Wieczór Kościuszkowski. 
Twórcza radość lutnistów nie trwała długo, ponieważ jego dyrygent 
wyjechał z Rypina 14 września. Po wyjeździe Górzyńskiego aktywność 
chóru znacznie zmalała. Występy były sporadyczne i to przeważnie pod 
batutą Czesława Papiernika. Swoją działalność po zakończeniu wojny 
wznowiła też sekcja muzyczna "Lutni", a w poczynaniach tych brał 
udział były skrzypek Filharmonii Warszawskiej, Antoni Kurządkowski, 
który osiedlił się w Rypinie. Orkiestra ta, pod nazwą "Rypińska Kapela 
Ludowa", znów uświetniała swoimi występami wszystkie uroczystości 
pailstwowe. Występowała nie tylko w Rypinie, ale także w innych mia- 
stach (Bydgoszcz, Toruń, Ciechocinek, Mogilno, Sierpc, Golub-Dobrzyń). 
Brała również udział w eliminacjach powiatowych i wojewódzkich, uzy- 
skując doskonałe wyniki i zakwalifikowała się do uczestnictwa w elimi- 
nacjach centralnych, ktćre odbyły się w Warszawie 11. 


\ 


404
>>>
30 października 1946 r. zorganizowano akademię pamięci ks. kanonika 
Stanisława Gogolewskiego, W akademii tej uczestniczył chór, ktAry pod 
batutą A. Zielińskiego wykonał dwie pieśni: "Hymn na Zwi3stowanie" _ 
Eugeniusza Gruberskiego l "Kantata" - Antoniego Chlondowskiego 
(lIlond), 
Wobec sytuacji, jaka wytworzyła się po wyjeździe dyrygenta, prezes 
"Lutni" Franciszek Dłutek zgłosił swoją rezygnację i wraz z całym 
zarządem podał się do dymisji. Rezygnację złożyła r6wnież Zofia Jędrze- 
jewska, prosząc o zwolnienie jej z obowiązków prowadzenia sekcji dra- 
matycznej. W związku z wyjątkową sytuacją w "Lutni" zwołano Nad- 
zwyczajne Walne Zebranie Członków w dniu 3 listopada 1946 1'" na któ- 
rym wybrano nowy Zarząd; na czele którego stanął Jan Wąsak, prezes 
Spółdzielni "Społem". "Z powodu braku dyrygenta postanowiono nie wy- 
stępować na zewnątrz w og:':le, dopóki nie odzyskamy Górzyński2go lub 
nie znajdziemy innego, odpowiedniego który mćgłby prowadzić na tc:.ki!tl 
poziomie jak dotychczas, Sprawa lokalu na świetlicę i dla odbywania 
prób jest dla nas poważnym problemem, jak również ważną rzeczą jest 
. 
uzyskanie pianina" 1
. 
Mimo problemów, jakie posiadał chór "Lutnia", życie tow3.rzyskie 
nie zamarło, 22 grudnia o godz, 17 w mieszkaniu Henryka Dedańskiego 
(zecer drukarni - sekretarz "Lutni") odbył się tradycyjny opłatek, na 
którym byli czynni chćrzyści, członkowie honorowi i zaproszeni goście. 
Postanowiono, że w związku z nadchodzącymi świ
tami chór weźmie 
udział w odśpiew.miu kilku kolęd, a dyrygować będzie A. Zieliński 
(organista), 
2 marca 1947 1', odbyło się roczne Walne Zebranie Członk
Jw, w któ- 
rym uczestniczył l\larceli KadIec, prezes Pomorskiego Związku Spiewa- 
czego. Apelował on do zebranych o wytrwanie na tym szlachetnym po- 
sterunku w służbie dla pieśni polskiej oraz życzył szybkiego przetrwania 
tego kryzysu. "Lutnia" chcąc ożywić swoją działalność w dziedzinie kul- 
tury śpiewno-muzycznej na terenie powiatu, musiab zbierać fundusze. 
Zorganizowała w tym celu za!..mw
 12 kwietnia, z której dochćd przezna- 
czono przede wszystkim na zakup materiału nutowego. W 1917 1', wierni 
tc-warzysze chóru pod batutą Pap
ernika dali kilka występów: na akade- 
mii l-majowej, 16 lipca na pogrzebie milicjantów zamordowanych w Oka- 
lewie. 27 lipca zorganizowano wycieczkę do byłego dyrYbenta chóru _ 
p, Górzyńskiego do Sońska, pow, Ciechan.'w. Tam pod jego batutą ch0r 
dał jr0ncert w parku Szkoły Rolniczej w Golotczyżnie, co spotkało się 
z wielką radością tar.-łtC'jszej p'.lblicznośc i . 2B września odbyła się akade- 
mia w związku ze świ
tem "Dnia Sp "łdzielczości", na której "Lutnia" 
zaśpiewała kilka utwor.'!w. 
Nadszedł rok 194B. W styc,miu prezes chóru, Jan Wąsak został służ- 
bowo przeniesiony do pracy w innej miejscowości. W związku z tym 
22 lutego na Walnym Zgromadzt'niu prezesem wybrany został Zygmunt 
Mirecki, wiceprezesem - Jerzy Walkiewicz. Obowiązki dyrygenta pełnił 


405
>>>
r. 


I 
t 


nadal Czesław Papiernik. Nowy zarząd nie miał łatwego życia, bo brak 
dyrygenta i własnego lokalu do ćwiczeń całkowicie paraliżował wszelkie 
poczynania. Nie było chętnych do przyjmowania jakichkolwiek funkcji 
w zarządzie i związanej z tym odpowiedzialności, Dla utrzymania więzi 
organizacyjnej wśród członków organizowano zabawy taneczne, a w mię- 
dzyczasie czyniono starania poprzez Inspektorat Szkolny i Kuratorium 
Okręgu Szkolnego Pomorskiego o przydzielenie dyrygenta, "Lutnia" wy- 
słała do Kuratorium list następującej treści: "Lutnia" Rypińska ma bar- 
dzo bogate tradycje, Istniejąc na terenie Rypina od 25 lat, zawsze wy- 
pełniała nałożone na siebie zadania szerzenia muzyki i śpiewu, czym 
zjednała sobie uznanie i sympatię społeczeństwa rypińskiego. 
Jest rzeczą dowiedzioną, że szczególnie na terenie małego miasteczka, 
jakim jest Rypin, towarzystwo tego rodzaju, co "Lutnia", jest niezmiernie 
cennym wkładem do całokształtu życia kulturalnego danego terenu, na- 
leży więc dokładać jak największych wysiłków, zmierzających do rozwoju 
placówki. 
Niestety w chwili obecnej "Lutnia" przeżywa okres stagnacji i pew- 
nego rodzaju martwoty - okres dość długi, bo prawie dwuletni. Stan ten 
spowodowany został brakiem dyrygenta. Po przeniesieniu się Jana Gó- 
rzyńskiego, stanowisko jest nie obsadzone i nie można znaleźć odpo- 
wiedniego na jego miejsce. W tym stanie rzeczy Towarzystwo stanęło 
przed problemem bardzo poważnym - być albo nie być. 
Reasumując wszystko powyższe Zarząd "Lutni" prosi Obywatela Ku- 
ratora, by przy obsadzaniu stanowisk nauczycielskich w nowym roku 
szkolnym wziął pod uwagę potrzeby naszego Towarzystwa i przysłał do 
Rypina muzyka-śpiewaka, który mćgłby "Lutnię" dalej prowadzić" 13. 
26 maja 1947 r, "Lutnia" otrzymała zaproszenie z LI M-u (Ludowy 
Instytut Muzyczny) - Okręgu Mazowieckiego w Płocku w związku 
z Dniem Pieśni Ludowej i Konkursem Chórów Mazowieckich oraz Jubi- 
leuszem 50-lecia pracy muzycznej Faustyna Piaska. Niestety z powodu 
braku dyrygenta "Lutnia" nie mogła w nim wziąć udziału. . 
31 lipca "Lutnia" zorganizowała zabawę taneczną, a zysk z tej imprezy 
przeznaczyła na potrzeby chóru. Zabawa odbyła siG w sali Domu Orga- 
nizacji Społecznych, Próby otrzymania dyrygenta nie przynosiły jednak 
skutku. Zarząd postanowił przeprowadzić rozmowę z byłym dyrygentem 
i założycielem "Lutni", Gustawem Sommerem. Mimo podeszkg8 wieku, 
ale dla ratowania sytuacji, wyraził on zgodę na czasowe przyj
cie funkcji 
dyrygenta. Po usilnych staraniach uzyskano też zgodę Zarządu PZGS 
(Powiatowy Związek Gminnych Spółdzielni) na wspólne korzystanie z ich 
świetlicy, 
Tak więc po pokonaniu wielu trudności i dwuletnim okresie stagnacji, 
w styczniu 1949 r. wznowiono zajęcia chóru. "Lutnia" zaczęła znów dzia- 
łać na polu krzewienia kultury śpiewaczej, Szczytne zamiary można było 
realizować tylko przy odpowiedniej pomocy władz i synlpatykć'w śpiewu 
spośród społeczeństwa. Ponieważ zadania te przerastały możliwości szczu- 


I 
II 


, I 
I 
II 


II 


406
>>>
płego grona członków "Lutni", z3apelc"'ano "n. do wszystkich sympaty- 
ków i miłośników śpiewu, by swoin 1 i gł'JSami przyczynili się do p0większe- 
nia naszych szereg6w" 14, 
Pod batutą Sommera chór kilkakrotnie występował np.: na l-majowej 
CJkademii, na Święcie Książki Polskiej, z okazji Swięta Odrodzenia 
i innych uroczystości:ch, "IV okresie jesienno-zimowym frekwencja na 
zajęciach (próbach) znowu spadła. Przyczyną takiego stanu rzeczy był 
f8kt, że świetlica PZGS-u była często zamknięta lub odbywały się inne 
zebrania. To uniemożliwiło prowadzenie systematycznych lekcji śpiewu 
i zniechęce.ło chórzyst-3w. Takie warunki nie sprzyjały rozwijaniu jego 
działalności. Zaniepokojony zarząd zwołał na 10 grudnia 19,19 r. Nadzwy- 
C'Lajne Walne Zebranie celem omćwienia i usunięcia zaistniałych prze- 
szkćd oraz zmobilizowania członków do dalszej pracy, W zebraniu ucze- 
stniczył Józef Bruski, ówczesny prezes I Okręgu Pomorskiego Związku 
Spiewaczego. Z uwagi na małą ilość członków zebranie to nie odnioslo 
zamierzonego celu. Dopiero 13 lutego 1950 r. odbyło się Roczne walne 
Zetnmie, na' którym powołano nowy Zarząd, ktć
rego prezesem zostal 
Bolesław Nowicki. Ale i ten zarząd nic nie zrobił w kierunku ożywienia 
działalności chóru, Praktycznie chór ograniczył swą działi1.lność do spora- 
dycznych występ jw na ślubach, czy pogrzebach zm::rłych kolegów. Taka 
liiejDsna sytuacja ciągnęła się do 1953 1', Wówczas zawieszono działalność 
na czas nie określony, 
W 1954 1', zorganizowany został w Rypinie chór mieszany ZNP (Zwią- 
zek Nauczycielstwa Polskiego), do którego wstąpiło wielu lutnistów dla 
zasilenia głosów męskich. Chór ten prowadził nauC'zyciel Zygmunt 
Rychlewski. Wreszcie w styczniu 1953 r. staraniem Stefana Swieczkow- 
skiego, kierownika "Powiatowego Domu Kultury i przy poparciu J6zefa 
Lewandc.wskiego, przewodniczącego prezydium Powiatowej Rółdy Naro- 
dowej odbyło się zebrar..ie organizacyjne, na ktÓrym pcEtanowiono 
uaktywnić działalność chóru "Lutnia". Wybrano Zarząd ch-'Tu, kbrego 
prezesem został Władysław Goślicki, długoletni członek chóru, a dyrygen- 
tem Stefan SwieC'zkowski. Próby odbywały się w sali Domu Kultury. 
Tak więc po kilkuletniej przerwie "Lutnia" ożyła, Ok2za!0 się, że urniło- 
wapie piękna pieśni było silną więzią łączącą dawny zespr.ł śpiewaczy, 
ktćry wciąż pn;gnął realizować się w śpiewie. Chór liczył w tym czasi.e 
40 n:.ężczyzn, Podjęto współpracę z Pomorskim Związkiem Spiewaczym 
w Toruniu. 
U czerwca 195B r. ch....)r "Lutnia" obchodził jubileusz 35-1eciół, W0wczas 
zCTganizowc:no w Rypinie Swięto Pieśni przy wsp-:-łudzhle chóru "Haikół" 
z Goluba-Dobrzynia oraz Zes
J0ł Pieśni i 1'a1'1.ca z Płocka, którym kiero- 
wał dc.wny dyryger..t "Lutni" - Jan Gćrzyński. Ch6r "Lutnia" zaśpiewał 
wtedy: "Gaude Mater Polonia" - T. Klonowskiego i "Krakowiak" - 
St. Moniuszki, Publiczność Rypina gorącymi oklaskami dała dowód swego 
zadowolenia i uznania dla ch5ru, co zachęcająco wpłynęło na dalszą pracę. 
W dniu Swięta Ll!dowego "Lutnia" chór dał występ w Ostrowitem. 


407
>>>
I; 


I 
" I 


.1 


W międzyczasie odbywały się regularne próby śpiewu w celu powiększe- 
nia i wzbogacenia repertuaru pieśniowego. 
6 stycznia 1959 r. na wspólnym zebraniu chóru i orkiestry postano- 
wiono odnowić tradycję i dwa organizmy związać w jedną organizację. 
7 lutego zorganizowano bal maskowy dla połączonych obydwu sekcji. 
15 marca tego roku na Walnym Zebraniu Członków Chóru i Orkiestry 
wybrano nowy wspólny zarząd, którego prezesem został Zygmunt Mi- 
recki, a wiceprezesem - Mieczysław Ciepliński. Zarząd Towarzystwa 
"Lutnia" przyczynił się do poparcia akcji "Budowy Szkół na 1000-lecie 
Państwa Polskiego". Organizował występy w większych skupiskach wiej- 
skich, skąd uzyskiwane w ten sposób pieniądze przekazywał na konto 
Powiatowego Komitetu SFBSiI (Społeczny Fundusz Budowy Szkół i Inter- 
natów). Występy jednocześnie przyczyniły się do popularyzowania pieśni 
polskiej na wsi w wykonaniu chórzystów "Lutni". 
22 lipca chór wystąpił na uroczystości Swięta Odrodzenia - 15-lecia 
powstania Polski Ludowej w Bydgoszczy. Po występach w województwie 
sytuacja w zespole się rozluźniła, szereg "lutnistów" przestało przycho- 
dzić na próby. W celu podjęcia odpowiednich kroków zwołano 18 paź- 
dziernika Nadzwyczajne Zebranie, na które zaproszono przedstawicieli 
Związku Spiewaczego w Toruniu. Efekt zebrania był taki, że zarząd pozo- 
stał bez zmiany, a chór miał kontynuować swoją pracę lepiej niż dotych- 
czas na próbach w poniedziałki i czwartki. 
16 stycznia 1960 r. w sali Domu Kultury zorganizowano Wieczorek 
Gwiazdkowy dla członków chóru i ich żon, mając na uwadze połączenie 
"lutnistów" w jedną wielką rodzinę. Na początku trzeciej dekady stycznia 
chór wziął udział w uroczystościach związanych z wyzwoleniem Rypina. 
Efekty pracy chóru były słabe, Przyczyną słabej działalności była przede 
wszystkim niechęć do współpracy samych członków. Na ewidencyjny stan 
42 członków na próby przychodziło 20-25 osób, Chcąc ratować sytuację 
zarząd zmuszony był do szukania dróg wyjścia. Ta niewiara we własne 
siły i niechęć udzieliła się nawet niektórym członkom zarządJ. Zdekom- 
pletowany zarząd wraz z dyrygentem nie zdołali zaskarbić sobie zaufania 
wśród członków i to było główną przyczyną słabej działalności. Efektem 
kolejnego Walnego Zebrania było pozostawienie zarządu w starym skła- 
dzie, lecz dokonanie zmian na stanowisku dyrygenta. Został nim ?;ygmunt 
Rychlewski, nauczyciel Szkoły Podstawowej w Rypinie. Nowy dyrygent 
poderwał do pracy chór "Lutnia". Już 6 kwietnia 1960 r. odbyło się 
nagranie kilku pieśni dla Rozgłośni Polskiego Radia w Bydgoszczy i w 
kilka dni później audycja radiowa. 2-3 lipca "Lutnia" brał udział w 
uroczystości jubileuszu 60-lecia Bydgoskiego Okręgu Spiewaczego w Byd- 
goszczy. Chór wykonał następujące pieśni: "Nie chcemy wojny" - 
W. Lachmana, "Krakowiak" - St. Kazuro i "Piosenka żołnierska" - 
St. Dunieckiego, W koncercie bydgoskim brało udział 30 chórów, z tego 
11 z okręgu toruńskiego" 15. 


408
>>>
wości. Antoni Biliński wyliczył kilku Starorypińskich herbu Nałęcz, żyją- 
cych w XVI w. 5 Zgodnie z ówczesnym zwyczajem używali oni wyłącznie 
imion chrześcijańskich (Andrzej, Stanisław, Tomasz, Jan); jedynie drugie 
miano czy raczej patronimium jednego z nich, Stanisława Niemierzy, 
wskazuje na wcześniejsze występowanie w tej rodzinie również średnio- 
wiecznej słowiańskiej nomenklatury rodu Nałęczów 6. Toteż Biliński, za 
listowną sugestią Artura Reyskiego (kontynuatora Herbarza Bonieckiego), 
za przodka Nałęczów Starorypitiskich uznał słusznie Niemierzę, dziedzi- 
czącego tu w drugiej połowie XV stulecia. Interesujący nas dom, oprócz 
swych dóbr ziemskich, posiadał także wójtostwo miasta Rypina, jednakże 
nie na prawie dziedzicznym, lecz jako tenutę królewską, dożywotnio 
poszczególnym jego przedstawicielom udzielaną 7. Zachowała się pieczęć 
z drugiej połowy XVI w., należąca do Jana Starorypińskiego j21:0 wójta 
Rypina i zawierająca herb Nałęcz w niewiązanej postaci 8. 
Odtworzenie genealogii piętnastowiecznych dziedziców Starorypina 
utrudnia brak wczesnych ksiąg sądowych z całej ziemi dobrzyńskiej. 
Próżnię tę w pewnej tylko mierze są w stanie wypełnić inne źródła. 
Wspomnianego już Niemierzę ze Starego Rypina znamy więc z dwoja- 
kiego rodzRju przekazów: jako męża Jadwigi z Lubina herbu OgOl1.czyk, 
dziedziczki znacznej fortuny na Rusi Czerwonej, oraz jako ze.ciężnego 
w wojnie trzynastoletniej. Osoba Niemierzynej żony zbliża nas przy tym 
do dziejów pierwszych zastawników Starorypina królewskiego, O jej 
istnieniu mówi dziś tylko jedno źródło - dokument Kazimierza Jagielloń- 
czyka, zatwierdzający sprzedaż jej działu w mieście Rohatynie oraz 20 jej 
wsi w ziemiach lwowskiej i halickiej na rzecz zJ1anego nam już Stanisła- 
wa z Chodcza, wówczas wojewody podolskiego i starosty halickiego 
(31 X 1463), Sprzedaży owej dokonała Jadwiga za zgodą męża oraz obu 
wojewodów kujawskich, Mikołaja i Jana Kościeleckich, nazwanych w do- 
kumencie jej stryjami i opiekunami 9, chociaż łączył ich najwyżej VIII, 
a raczej IX stopień pokrewieństwa według rachuby rzymskiej. Chodzi tu 
oczywiście o staropolskie pojęcie stryjów herbowych, a obaj Kościeleccy 
byli wówczas - z wieku i urzędów - bezspornymi seniorami red u Ogoń- 
ezyków. Bliskości pokrewieństwa mh
dzy osobami zawierającymi tran- 
sakcję dyplom nie podaje. Sprawa ta ma wszakże związek z dokumentem 
o półtora roku wcześniejszym (ID III 1462), zawierajacym konfirmację 
analogicznej sprzedaży temu samemu odbiorcy działu innego dzi.edzica 
dóbr rohatyńskich, Jakuba z Lubina. Wielkość działów Jakuba i Jadwigi 
jest zbliżona; oprócz miasta Rohatyna powtarzają się tam nadto nazwy 
aż 14 wsi, co świadczy o posiadaniu przez każdego z pozbywców jedynie 
ich części. Dokument z 1462 r. podaje, że przedmiot sprzedaży otrzymał 
Jakub w wyniku podziału po zgonie Mikołaja Parawy z Lubina, a Stani- 
sław z Chodcza był jego synowcem 10. Mikołaj Parawa wszedł w posia- 
danie klucza rohatyńskiego w 1431 r., w drodze J1adani'ł ze strony króla 
Władysława Jagiełły 11. Tenże Mikołaj, od roku 1443 starost'ł halicki, 
poległ w Mołdawii 6 IX 1450 r. 'i i po tej dacie dokonał się wspomniany 


40
>>>
t 



 


Szesnasb publikacja 



... 


Dobrzyńskiego Oddziału 
Włc::ł
wskiego Towarzystwa Naukowczo w Rypinie 


jJ
>>>
5 marca Roczne Walne Zebranie pozostawiło zarząd w starym składzie, 
a chór liczył 30 członków. 4 kwietnia odbył się koncert chóru transmito- 
wany przez Polskie Radio po nagraniu 21 marca przez Rozgłośnię w Byd- 
goszczy. 2 lipca chór brał udział w konkursie śpiewaczym w Ciechocinku, 
gdzie uzyskał 72 punkty i zakwalifikował się do III kategorii chórów 
męskich, zdobywając I miejsce. Konkurs i koncert chórów był wyrazem 
postawy wszystkich śpiewaków wobec uroczystości jubileuszowych oraz 
przeglądem poziomu artystycznego i repertuaru przed II Festiwalem 
Chórów Polskich w Poznaniu. 
Z nowym 1962 rokiem nadeszły nowe propozycje występów. Okręg 
toruński obchodził 50-lecie działalności organizacyjnej, artystycznej i spo- 
łecznej. Oficjalne uroczystości jubileuszowe odbyły się w dniach 24-25 
czerwca 1962 1', Udział w koncercie potraktowano jako sprawdzenie stop- 
nia przygotowania chóru do wystl
p1w poznańskich. W dniach 5-8 lipca 
5 chórów Okręgu Toruńskiego brało udział w II Festiwalu Chórów Pol- 
skich, który odbył się z okazji 70-lccia Wielkopolskiego Związku Spie- 
waczego w Roznaniu. Mimo trudności w przygotowaniu repertuaru na 
uroczystości toruńskie i poznańskie, zespoły wykazały wysoki poziom 
wykonawczy, dojrzałość artystyczną i dużą dyscyplinę śpiewaczą. Nic też 
dziwnego, że licznie zgromadzeni w auli Uniwersytetu im. Adama Mickie- 
wicza w Poznaniu słuchacze nagradzali chóry Okręgu Toruńskiego zasłu- 
żonymi brawami lC. 
We wrześniu tegoż roku odbył się koncert "Lutni" transmitowany 
przez Bydgoską Rozgłośnię Polskiego Radia i powtćrzony w grudniu. 
"Gazeta Pomorska" doniosła wtedy: "... 32 osobowy chór "Lutnia" w Ry-. 
pinie jest "primadonną" na wielu imprezach i uroczystościach lokalnych. 
Poza tym chór ten sięga po laury poza granicami powiatu, "Lutnię" sły- 
szano już i podziwiano m. in. w Bydgoszczy, Ciechocinku, Płowcach, 
Poznaniu. Występował on również przed mikrofonami Polskiego Radia. 
W ubiegłym roku chór dał 7 bardzo udanych wystqp0W" 17. 
W październiku powołano Komitet Honorowy w związku z przygoto- 
waniami do zorganizowania "Święta Pieśni" w Rypinie z okazji 40-lecia 
"Lutni". Zainicjowano budowę muszli koncertowej w Parku Miejskim, 
postanowiono również ufundować sztmdar dla ch6ru jako trwałą pamiątkę 
40-lecia działalności. 10 marca 1963 r. przy udziale prezesa I Okręgu 
PZS w Toruniu odbyło się Walne Zebranie, na którym chńrzyści opo- 
datkowali się (kwota 10 zł) na rzecz budowy muszli jako pierwszą swoją 
cegiełkę. Niezależnie od tego zobowią.lano się do przepracowania w czynie 
społecznym po 10 godzin przy jej budowie. 
30 czerwca z okazji 40-lecia chóru "Lutnia" w Rypinie, 50-lecia Po- 
morskiego Związku Śpiew:aczego, zorganizowano Swięto Pieśni. W uro- 
czystości wzięły udział: Chóry "Dzwon", "Harmonia", "Hasło" i "Lutnia" 
z Bydgoszczy, "Cecylia" - Chełmża, "Lutnia" - Chojnice, "Halka" - 
Inowrocław - Mątwy, "Dzwon" i "Lutnia" - Toruń, "Lutnia"' - Wą- 
brzeźno i "Lutnia" z Rypina. Program imprezy był bardzo bogaty, cieka- 


409
>>>
rl 


I 
I 
I 


, 'I 
I 
, I 
I 


wy i wyjątkowo udany. Chórzyści z rypińskiej "Lutni" otrzymali sztan- 
dar ufundowany przez społeczE:ństwo, a wielu śpiewakó\v zostało wyr6ż- 
nionych dyplomami i odznakami. Ta piękna uroczystość, w której brało 
udział 11 chórów Pomorskiego Związku Spiewaczego, była wielką i po- 
żyteczną imprezą. 
W maju 1964 r. z okazji Dni Oświaty Książki i Prasy chór dał kon- 
cert społeczeństwu miasta Rypina, a 28 czerwca w Parku Ludowym w 
Bydgoszczy odbyło się Święto Spiewacze, w którym 9 chórów (na ogólną 
liczbę 20) Okręgu Toruńskiego wzięło swój udział. Chćry wykonywały 
repertuar współczesny, a punktem kulminacyjnym było wykonanie 
specjalnie skomponowanej pieśni Franciszka Zielińskiego do słów Stani- 
sława Stapfa "Dwudziestolecie". Chórami dyrygował sam kompozytor. 
5 lipca zespół chóralny gościł w Chojnicach, gdzie gospodarzem uro- 
f"'zystości był III Okręg pzS w Chojnicach. Repertuar 14 chórów podobny 
do czerwcowego programu w Bydgoszczy. Z okazji Swięta Odrodzenia 
odbył się występ chóru w nowej muszli koncertowej, którą czynem spo- 
łecznym zbudowali mieszkańcy Rypina, a wśród nich także "lutniści". 
W sierpniu przekazano Zarządowi Głównemu Polskich Zespołów Spie- 
waczych i Instrumentalnych w Warszawie kwotę 700 złotych na budowę 
powielarni jako wyraz sympatii dla organizacji i jej poczynań. Z okazji 
dożynek powiatowych "Lutnia" dał występ w Ugoszczu. 
W związku z ogłoszonym przez Ministerstwo Kultury i Sztuki Festi- 
walu Amatorskich Zespołów Muzycznych i Chóralnych o Laur XX-lecia 
PRL, Pomorski Związek Spiewaczy podjął uchwałę, w myśl ktÓrej "... do 
końca 1964 r. nie należy organizować żadnych konkursów. Wszelkie wy- 
siłki należy skierować na przygotowanie kół do Festiwalu" 18, 
Czołową imprezą 1965 r. były zmagania chórów o Laur XX-lecia PRL. 
Okręg Toruński zorganizował eliminacje 28 marca w Toruniu. Brało w 
nich udział 10 zespołów, a wśród nich rypińska "Lutnia", która zakwa- 
lifikowała się do etapu wojewódzkiego. Eliminacje wojewódzkie także 
odbyły się w auli Collegium Maximum UMK w Toruniu, W
ięło w nim 
udział 14 chórów woj. bydgoskiego, W kat. II chórów męskich I miejsce 
i Złoty Laur XX-lecia PRL wyśpiewała "Lutnia" z Rypina prezentując 
pieśni: "Dziś do Ciebie przyjść niE: mogę" - W. Lachmana i "Alarm" - 
J. Kołaczkowskiego. Po Festiwalu, wspólnio z chórem "Echo" z Inowro- 
cławia oraz Chórem Gminnej Spćłdziolni w Dobrzyniu nad Wisłą, doko- 
nano nagrań w Rozgłośni Bydgoskiej PR. W listopadzie 1965 r. chór wy- 
stąpił w części artystycznej na sesji popularno-naukowej poświęconej 
inauguracji 900-lecia miasta Rypina, 
Rok 1966 - to kulminacyjny okres obchodów 1000-lecia Państwa 
Polskiego. 12 czerwca z okazji 900-lecia naszego miasta, zorganizowano 
Swięto Pieśni, Oprócz miejscowego chóru, pełniącego rolę gospodarza, 
w muszli występowało 7 chórów: "Cecylia" - Chełmża, "Tącza" - Do- 
brzyń, "Echo" - Grudziądz, "Echo" - Inowrocław, "Halka" - Mątwy, 
"Dzwon" i "Lutnia" - Toruń. Miesiąc wrzesień upłynął pod znakiem 


410
>>>
historycznych uroczystości na miarę ogólnokrajową, zorganizowanych 
z okazji 500-lecia Pokoju Toruńskiego. Całe śpiewactwo Pomorza czynnie 
włączyło się do tych obchodów, dając tym samym dowód wielkiego po- 
czucia obywatelskiego obowiązku i patriotycznej postawy. Na ulicach 
prastarego Grodu Kopernikowskiego zgromadziły się 11 września olbrzy- 
mie rzesze ludzi. W scenerii ratuszowego dziedzióca, wśród monumental- 
nie wznoszących się murów, wspaniałym akordem zabrzmiały stare pieśni 
rycerskie, opiewające chwałę oręża polskiego. Zjednoczony ch:'1r męski 
odśpiewał: "Hasło" (Bałtyku nasz) - W. Lachmana, "O ziemio ojców" _ 
Anonimusa, "Nie chcemy już pożarów wojny" - W. Lachmana i inne. 
W liście skierowanym po tych uroczystościach do chóru "Lutnia" czy- 
tamy: "... Zarząd PZŚ w Toruniu wyraża serdeczne podziękowania i wy- 
razy dużego uznania ZarządowI, dyrygentowi i wszystkim członkom 
chóru za udział w imprezie artystycznej dla uczczenia 500-letniej rocz- 
nicy II Pokoju Toruńskiego w dniu 11 września w prastarym i pięknym 
grodzie Kopernika - w Toruniu" l". 
21 stycz.nia 1967 r. chór wystąpił w sali PDK na uroczystości z okazji 
oswotodzenia Rypina. W dwa dni później chór udał się do Sierpca, gdzie 
na podobnej uroczystości wystąpił z koncertem. Występ "Lutni" sprawił 
sierpczanom wiele radości, a władze miasta serdecznie dziękowały chó- 
rzystom udanego koncertu. 
Od paru lat obserwowało się jednak spadek liczby czynnych chórów. 
Kilka zespołów śpiewaczych nie rozwiązało się jako organizacja, jerlynie 
zawieszało swq dzia.łalność organizacyjną i artystyczną. Brakowało do- 
brych śpiewaków, ale "Lutnia" chcąc wyjść z opresji, postanowiła ogłosić 
zapisy kandydatów na nowych członków chóru, w efekcie czego kilku 
młodych adeptów zaczęło przychodzić na próby, Chór nabrał nowych sił 
do pracy. W ramach dekady kulturalnej Nieszawy odbyła się sesja nauko- 
wa dla uczczenia pamięci znanego artysty-malarza i architekta, Stanisła- 
wa Noakowskiego, syna kUjawskiej ziemi. W powiązaniu z tymi obcho- 
dami 21 maja 1967 r, odbył się uroczysty koncert. 
Przygotowując się do Konkursu Śpiewaczego w Chełmży "Lutnia" 
dał szereg występów: na Dzień Działacza Kultury, na Swięto Ludowe, 
na Święto Odrodzenia i inne. 12 listopada Okręg Toruński pzS zorgani- 
zował w pobliskiej Chełmży współzawodnictwo chórów, a w godzinach 
popołudniowych wielki koncert piesni radzieckich i rewolucyjnych. 
Impreza upamiętniała 50 rocznicę WSRP. Chór "Lutnia" jeszcze raz udo- 
wodnił, że w swej kategorii jest najlepszy (zdobył I miejsce w kat. II 
chórów męskich), 
W dniu 3 marca 196U r. podczas Walm:go Zebrania podj
to uchwałę 
przejścia z PDK pod patronat ZZM (Zakładów Zbożowo-Młynarskich) 
w Rypinie. Według zapewnień Dyrekcji ZZM miało to spowodować przy- 
pływ kilkunastu członków do chóru spośród pracowników tych zakładów. 
Wkrótce okazało to się wielkim niewypalem, bo przecież istotnie zgłosiło 

ię kilku nowych kandydatów, to większość z nich nie posiadała dobrego 


411
>>>
i IIII 
II 
I II 
I 
 II 
II 
I 
"II 
: li 
I 


II 


I 
I 
II 


słuchu muzycznego, co wymagało dużej pracy, aby nauczyć nowych utwo- 
rów. Ciągłe powtarzanie tego samego materiału pieśniowego znudziło sta- 
rych "lutnistów", którzy przestali przychodzić na zajęcia chóru. W ciągu 
roku zespół dał tylko jeden występ z okazji Dni Oświaty Książki i Prasy. 
W rezultacie chór nic nie zyskał, a stracił na jakości śpiewaków i wobec 
tego poziom artystyczny znacznie się obniżył. Po pewnym czasie większość 
tych nowych członków również zrezygnowała z pracy w chórze. Ponie- 
waż i warunki współpracy z tymi zakładami były nie do przyjęcia, 
21 marca 1969 r. Walne Zebranie Członków podjęło jednogłośnie uchwałę 
o rezygnacji z opieki Zakładu Zbożowo-Młynarskiego i przejścia z powro- 
tem do Domu Kultury. 
W dniach 17--18 maja odbyło się wielkie Swięto Pieśni w Chełmży 
z okazji 100-lecia chóru "Cecylia". Był to pierwszy, tak wielki jubileusz 
śpiewaczy w pzS. Smiało można powiedzieć, że "Cecylia" w Chełmży 
jest naj starszym chórem w całym Zjednoczeniu Spiewaczym. W imprezie 
brało udział 8 chórów, m. in. "Lutnia" z Rypina, 
22 lipca "Lutnia" zaprezentował się społeczeństwu Rypina z dobrej 
muzycznej strony na akademii z okazji Swięta Odrodzenia. 12 pażdzier- 
nika 1969 r. chór występował we Włocławku. Odbyła się tam wielka śpie- 
wacza impreza, w której uczestniczyło 14 chórów: z Brodnicy, Bydgoszczy, 
Chełmży, Grudziądza, Inowrocławia, Rypina, Torunia i Włocławka. Te 
wielkie imprezy mogły się odbyć dzięki pełnemu poparciu i wszechstron- 
nej pomocy Wydziału Kultury WRN w Bydgoszczy. 
W roku 1970 I Okn;g pzS włączył się czynnie w obchody 100-ej 
rocznicy urodzin W. Lenina. 24 maja w sali Teatru Ziemi Pomorskiej 
w Grudziądzu odbył się koncert ku czci tej rocznicy. Koncert poprzedził 
przemarsz chórów ulicami miasta i złożenie wiell,ców pod Pomnikiem 
Wdzięczności i Ofiar IIitleryzmu. W imprezie tej brała także udział 
rypill,ska "Lutnia". 
Po koncercie w Grudziądzu "Lutnia" przeżywała bardzo poważny kry- 
zys wywołany brakiem młodzieży, która wsparłaby ten zasłuż.ny zesplł 
śpiewaczy. Walne Zebranie Członków postanowiło, że "Lutnia" musi wziąć 
się do uczciwej i rzetelnej pracy. Bardzo powoli "lutniści" mobilizowali 
się do wyjścia z impasu. Zbliżało się 50-lecie istnienia Towarzystwa i chy- 
ba ten fakt przekonał członków chóru o potrzebie aktywnego działania, 
by na czas przygotować odpowiedni program muzyczny. 7 maja 1972 r. 
"Lutnia" brała udział w Zjeżdzie Spiewaczym w Toruniu, zorganizowa- 
nym z okazji jubileuszu 60-lecia pracy I Okręgu pzS i 100 rocznicy 
śmierci twórcy wielu oper - Stanisława Moniuszki. 
1 i 2 lipca 1972 r. chór "Lutnia" obchodził swoje 50-lecie istnienia, 
Z tej okazji zaproszono do Rypina 7 chórów: "Hasło" - Bydgoszcz, 
"Lutnia" - Toruń, "Dzwon" - Toruń, "Lutnia" - Włocławek, "Cecy- 
lia" - Chełmża, "Moniuszko" - Brodnica, "Halka" - Mątwy. Zespół 
z okazji złotego jubileuszu otrzymał szereg dyplomów, listów pochwał- 
nych, upomink[w, odznaczeń. W jednym z listów czytamy: "... Z okazji 


t 
,. 


412
>>>
50-iecia Waszej pięknej dziaiainości społecznej i artystycznej, której tra.:. 
dycje narodowe mają zaszczytną kartę w historii polskiej kultury .'- 
przesyłamy wszystkim członkom, dyrygentowi i kierownictwu chóru 
..Lutnia" serdeczne gratulacje i pozdrowienia oraz życzenia dalszych 
sukcesów artystycznych..." eo, 
W przeciągu 50 lat pracy zespołu była niezliczona ilość występów 
publicznych, które mają charakter egzaminu - przeglądu pracy. Istnienie 
amatorskiego zespołu jest przecież fragmentem życia zbiorowego środo- 
wiska. Przez cały czas pracy chóru było szereg momentów ożywionej 
działalności, jak również i chwil załamania oraz trudnych do rozwiązania 
problemów. Czas jednak goił wszelkie rany i zespół znów osiągał dosko- 
nałe rezultaty. Wiele osób, szczególnie ze starszego pokolenia, darzyło 
zespół wielką sympatią i sentymentem. Widok występujących mężczyzn, 
często w podeszłym wieku, wzbudzał szacunek i podziw. Każdy występ 
chóru uzmysławiał ludziom to, że człowiek współczesny nie może żyć 
tylko swoimi sprawami. 


413
>>>
II 


PRZYPISY 


I Informacja ustna uzyskana od członka Towarzystwa "Lutnia" - Czesława 
Papiernika. 
2 Kronika Rypińska, 1926, nr 5; M, K I' a j e w s ki, Rypin. A imię ich godnym 
br:dzie, Rypin 1991, s. 19-22. 
J Kronika Rypińska. 1926. nr 18. 
4 Kronika Rypiilska, 1926, nr 19. 
5 Kronika Rypińska, 1926, nr 21. 
8 Kronika Rypiilska, 1927, nr 42. 
7 L. W i t k o w ski. Zycie śpiewacze na Pomorzu, w: Zycie Spiewacze z paź- 
dziernika 1948 1', 
B Kazimierz Gliński - fragment poematu ..Królewska pieśń". 
" Dane statystyczne z zestawienia występów chóru "Lutnia" w latach 1945-1946. 
10 Zestawienie nazwisk członków chóru z dnia 16 kwietnia 1946 r. 
11 Fragment protokołu posiedzenia sekcji muzycznej Towarzystwa Spiewaczego 
"Lutnia" z 15 marca 1948 r. 
12 Fragment protokołu z posiedzenia Zarządu Towarzystwa ..Lutnia" z listo- 
pada 1946 1', 
1:1 Fragment listu Towarzystwa ..Lutnia" do Kuratora Okręgu Szkolnego Pomor- 
skiego w Toruniu z 22 maja 1948 r. 
14 Fragment ogłoszenia "Lutni" w celu zwerbowania nowych członków 
z 7 lutego 1949 r. 
15 Dane z ogłoszenia plakatowego uzyskane od członka chóru ..Lutnia" - Hen- 
ryka Dedońskiego. 
10 J. B I' U s k i, Z kart działalności 1 Toruńskiego Okręgu Spiewaczego w Polsce 
Ludowej, w: Pieśni cześć, Toruń 1973. 
17 Gazeta Pomorska z września 1962 r. - Lutnia przed mikrofonem. 
19 Fragment listu PZS dl) chóru ..Lutnia" z 8 listopada 1966 1', 
20 Fragment listu Towarzystwa Spiewaczego "Lutnia" w Toruniu z 1 lipca 
1972 r. do Towarzystwa "Lutnia" w Rypinie. 


JI 



 


I 
I i 


I I 


414
>>>
Piotr Galkowski 
Roman Piotrowski 
Rypin 


Kalendarillill 
ważniejszycłl 
łvydarzeń 
W Rypinie 
W latach 


1945 -1993 


O pracowanie niniejsze jest pró-' 
bą chronologicznego przedsta- 
wienia dziejów miasta w la- 
tach 1945-1992, Literatura dotyczą- 
ca tego okresu w zasadzie nie istnie- 
je. Bardzo krótkie, nieliczne publika- 
cje nie dają prawidłowego obrazu 
omawianego okresu. Zebranie mate- 
riału źródłowego, mimo niezbyt od- 
ległego czasu, okazało się więc bar- 
dzo trudne, a w odniesieniu do nie- 
których lat, instytucji i problemów 
wręcz niemożliwe. Autorzy wykorzy- 
stali dostępne archiwa, prasę regio- 
nalną oraz materiały przekazane 
przez zakłady pracy i instytucje. 
Wśród wiadomości zawartych w pra- 
sie regionalnej i innych materiałach 
źródłowych trzeba było przeprowa- 
dzić głęboką selekcję, stwierdzając 
w wielu wypadkach wątpliwą wiary- 
godność lub wręcz celowe zakłama- 
nie opisywanych wydarzeń. W histo- 
rii powojennej miasta były okresy 
dynamicznego rozwoju, a jednocześ- 
nie zdarzały się lata, w których nie 
wydarzyło się nic godnego uwagi. 
Przy zbieraniu materiału wydat- 
ną pomoc okazały zakłady pracy, pa- 
rafie, Urząd Miasta, szkoły i osoby 
prywatne. Wszystkim składamy ser- 
deczne podziękowanie. 


1945 


Dnia 21 stycznia miasto wyzwo- 
lone zostało spod okupacji hitlerow- 
skiej przez wojska II Frontu Biało- 
ruskiego 65 Armii dowodzonej przez 
gen. Pawła Batowa. 


* * * 


Powiatowy Komitet Polskiej Par- 
tii Robotniczej (PPR), powstały w 
warunkach konspiracyjnych w latach 



lJ
>>>
,. 


I 


III 


: ! 


I 


, I 
.' 


wojny, reaktywował swą działalność w zmienione] już sytuacji poiitycznej 
dnia 22 stycznia. Zlokalizował swą siedzibę w Domu Katolickim przy 
ul. Kościuszki nr 10. Kolejnymi sekretarzami KP PPR byli: Józef Rako- 
czy - 22 I 1945 - 29 VII 1945, Ludwik Górak - 30 VII 1945 - 5 X 
1945, .Józef Rakoczy - 6 X 1945 - 10 I 1946 (po raz drugi), Ludwik 
Górak - 11 I 1946 - 27 II 1946 (po raz drugi), Aleksander Brzycki - 
27 II 1946 - 3 IV 1946, Stefan Meller - 4 IV 1946 - 12 IX 1946, 
Ludwik Górak - 13 IX 1946 - H III 1947 (po raz trzeci), Aleksander 
Brzycki - 9 III 1947 - 2 II 1948 (po raz drugi), Alojzy Malicki - 3 II 
194B do zjednoczenia. 


II II II 


Dnia 28 stycznia Inspektorat Szkolny reaktywował swoją działalność 
po przerwie wojennej. Funkcję inspektora szkolnego objęła Ilelena Smól- 
czyńska, przedwojenna nauczycielka ze szkoły powszechnej w Słupi, 
pow, Rypin. 


II II II 


Pierwszym komendantem samorzutnie zorganizowanej milicji w pierw- 
szych dniach po wyzwoleniu został Skowroński (imienia nie udało się 
ustalić). 


II II II 


Od wyzwolenia miasta spod okupacji hitlerowskiej do dnia 25 kwiet- 
nia obowiązki chwilowego administratora parafii Rypin pełnił ksiądz 
prefekt szkół rypińskich, mgr Ksawery Ziemiecki. Pierwszym po wojnie 
proboszczem i dziekanem rypińskim został ks. Wincenty Konarski. 


II II II 


Dnia 11 lutego powstał Zarząd Powiatowy Związku Walki Mło- 
dych - organizacja młodzieżowa związana ideowo z PPR-en.. Pierwszą 
przewodniczącą została Stefania Jesionkowska. 


II II II 


W lutym uruchomiono szkołę powszechną w budynku gimnazjalnym 
przy ul. Kościuszki. Jednocześnie trwały prace przy uporządkowaniu 
przedwojennego gmachu szkolnego, w którym w czasie wojny mieścił się 
niemiecki szpital wojskowy. W połowie lutego szkołę przeniesiono do 
macierzystego budynku. Do 1947 r. w jednym gmachu istniały trzy 
szkoły powszechne. Kierownikami szkół byli: nr 1 - Zygmunt Skorupski, 
nr 2 - Jan GórzYliski, nr 3 - Aleksander Długołęcki. 


II * II 


W pierwszych tygodniach po wyzwoleniu miasta kościół ewangelic- 
ko-augsburski został poświęcony przez ks, K. Ziemieckiego i oddany do 
użytku młodzieży szkolnej. 


416
>>>
* . ,je 


Gimnazjum rypiilskie po przerwie wojennej, reaktywowało swą dzia- 
łalność 12 lutego jako szkoła państwowa. Od września zorganizowane 
tu było 4-letnie normalne gimnazjum i skrócone dwuletnie gimnazjum 
o ustroju semestralnym, Dyrektorami tej szkoły byli: Maria Białka 
(12 II 1945 - 11 III 1945), Aleksander Zabłocki (12 III 1945 - 31 X 1945), 
Edward Kołodziejczyk (1 XI 1945 1 VIII 1947). 


. . . 


W lutym powstały pierwsze koła Stronnictwa Ludowego, Ich organi- 
zatorami w pow. rypińskim była grupa działaczy skupiona wokół braci 
.Jerzego i Szczepana Rumianków oraz E, Rykaczewskiego. Dnia 3 kwietnia 
odbył się zjazd powiatowy tego Stronnictwa, Prezesem Zarządu Powia- 
towego SL został Bolesław Markowski. W sierpniu nastąpiło rozbicie 
polityczne w ruchu ludowym, Grupa związana z Bolesławem Markowskim 
stanowi prawicowy odłam SL i utworzyła Polskie Stronnictwo Ludowe, 
występując zdecydowanie przeciwko polityce rolnej PPR-u. Pozostała, 
znacznie mniejsza część członków SL-u skupiona wokół dra J. Sochy 
i braci Rumianków, działaczy o lewicowych poglądach powołała nowy 
Powiatowy Zarząd Stronnictwa Ludowego, którego prezesem został 
dr Jan Socha. 


* . . 


W pierwszych dniach lutego rozpoczęła swą działalność Spółdzielnia 
Mleczarska - Rypińskiego Okręgowego Towarzystwa Rolniczego "Rotr". 
Pierwsze zebranie organizacyjne członków odbyło się 23 maja, na którym 
dokonano wyboru Rady Nadzorczej oraz podjęto uchwałę ustalając nową 
nazwę Spółdzielni. Na miejsce "Rotr", wstawiono "Samopomoc Chłopska". 
W skład Rady Nadzorczej weszły następujące osoby: Stefan Meller, Jan 
Wichrowski, Czesław Wiwatowski, Szczepan Łydziński, Ignacy Błaże- 
jewski i Józef Dąbrowski, Pod koniec roku Spółdzielnia posiadała 1254 
członków fizycznych i 75 prawnych. W 1949 roku Spółdzielnia Mleczar- 
ska w Rypinie pod względem produkcji była największym zakładem 
w Polsce. 


. . . 


Dnia 15 marca odbyło się pierwsze zebranie organizacyjne Polskiej 
Partii Socjalistycznej. Na drugim zebraniu członków PPS-u, które odbyło 
się 17 marca, wybrany został Komitet Powiatowy w składzie: Wacław 
Napolski - przewodniczący, Stanisław Rogowski - viceprzewodniczący, 
Stanisław Lutobarski - sekretarz, Władysław Małecki - skarbnik 
i Antoni Kopczyński - gospodarz. 


* . . 


W marcu powstała Powiatowa Rada Narodowa, początkowo składająca 
się z 14 osób, Większość z nich stanowili członkowie PPR-u. Póżniej 


411
>>>
I 
I 
il 
,I 
I 


III 
' r 
:1 


liczbę mandatow zwiększono. W październiku PRN liczyła 46 Gzłonk6w, 
w tym: 26 z PPR-u, 6 z PPS-u, 8 zSL-u, 4 z ZSCh, 1 ze Związków 
Zawcdowych i 1 ze Związku Nauczycielstwa Polskiego. 


* * * 


W końcu marca powołana została Organizacja Młodzieżowa Towa- 
rzystw Uniwersytetów Robotniczych (OM TUR),), ideowo związana z Pol- 
ską Partią Socjalistyczną. W skład Zarządu tej organizacji weszli: Kazi- 
mierz Wieniecki, Ludwik Wierzbowski. Hieronim Stefański i Stanisław 
Szczepkowski. W 1947 roku Przewodniczącym Komitetu Powiatowego 
OM TUR-u był Jan Gło"viński, a sekretarzem Tadeusz Sobiechowski. 


* * * 


Telegram o lwpitulacji III Hzcszy dotarł do Rypina przed południem 
dnia 9 maja. 


* * * 


W maju powstał w Rypinie Związek Młodzieży Wiejskiej Rzeczypo- 
spolitej Polskiej "Wici" (ZMW "Wici"), związany ideowo z Polskim Stron- 
nictwem Ludowym i działający na terenie wsi, W październiku 1946 roku 
organizacja ta posiadała w całym powiecie 390 członków. Po stłumieniu 
działalności PSL-u aktywność tej organizacji znacznie osłabła. W wyniku 
represji skurczyły się także jej szeregi. 


* * * 


W polov,'ie maja po wojennej przerwie re::ldywowała swą działalność 
Komenda Hufca Związku Harcerstwa Polskiego. Komendantem zestał 
podharcmistrz Bonifacy Lukcwski. który funkcję tą pełnił przed wybu- 
chem drugiej wojny światowej. Po jego wyjeździe z Rypina w sierpniu 
1946 r., komendantem zostal podharcmistrz Franciszek Ołdako""",,ki, nau- 
czyciel miejscowego gimnazjum. 


* * * 


W lipcu reaktywował swą działalnośl
 Chór "Lutnia". Czasowo obo- 
wiązki dyrygenta przyjął organista Wincenty Boliszewski. Od paździer- 
nika dyrygentem został Jan Górzyński, kierownik szkoły powszech- 
nej nr 2. 


* * * 


Dnia 1 wrzeSnIa zorganizowana zostab Powiatowa Publiczna Biblio- 
teka Powszechna. Jej twórcą był podinspektor szkolny Wilhelm KochaIski 
i jego żona Helena, bibliotekarka l pierwsza kierowniczka biblioteki. 
Księgozbiór pochodz.ił z darów od mieszkańców miasta. Do końca 1945 
roku zebrano 740 woluminów. W 1946 roku kontynuowano zbiórkę ksią- 
żek, dokonując już pierwszego zakupu nowości wydawniczych. W koń- 


418.
>>>
podział jego majętności, W podziale tym Jakub i Jadwiga, a także Stani- 
sław Z Chodcza - który następnie owe majętności ponownie scalił - 
musieli mieć jednakowe prawa do dziedzictwa. Toteż Adam Boniecki 
w swym herbarzu uznał Jadwigę za siostrę lub synowicę l\1ikołaja Para- 
wy i Jakuba z Lubina 13. Jednakże pierwszą z tych ewentualności możemy 
('ałkowi
ie wykluczyć, a i druga nie wydaje się zbyt prawdopodobna. 
,lako siostra Mikołaja i Jakuba Jadwiga byłaby już osobą mocno sędziwą, 
starszą od swoich "stryjów" - Kościeleckich, nie tylko wiekiem, lecz 
i generacją. Byłaby także od wielu już lat mężatką, co czyniłoby niezro- 
zumiałą kwestię sprawowanej przez nich nad nią opieki. Na tę opiekę 
miejsce jest w czasie małoletności Jadwigi, miGdzy jej wczesnym osiero- 
ceniem a zamqżpójściem. Widocznie OYJO zamążpójście było w 141)3 r. 
całkiem świeżym faktem, a nową panią na Starym Rypinie winniśmy 
uważać nawet nie za synowicę, l€('z za wnuczkę brata obu wspomni;;mych 
Lubińskich, zresztą źródłom zupdnie nie znanego. Milczenie o nim można 
wytłumaczyć; w przeciwieństwie do braci nie angażował się na Rusi 
Czerwonej, lecz siedział w swoim Lubinie. To samo Inożemy powiedzieć 
o jego synu a ojcu Jadwigi, widocznie młodo zmarłym, Przypadającej na 
nią części dziedzictwa rohatyilskiego naj pewniej nie zdążyła ona jeszcze 
objąć 14; przebywała pcd opieką Kościeleckich w ziemi dobrzyńskiej 15 i tu 
także opiekunowie wyddi ją za mąż. 
W wojnie trzynastoletniej Niemierza ze Starego Rypina służył za- 
r6wno jako zaciężny królewski, jak i Związku Pruskiego. O pierwszej 
z tych służb wieI:!.y dzięki zachowanemu dokumentowi Kazimierza 
Jagiellończyku (Brześć 13 II 1461). Zawiera on rozliczenie z kilkoma 
rotmistrzami (wśród nich z Niemierzą), pełniącymi straż p:}łnocnych 
rubieży ziemi dobrzyńskiej podczas mroźnej zimy 16. Obszerniejsze dane 
przynosi Księga żołdu Związku Pruskiego, obejmująca cały okres wojny, 
a nawet powojenne regulacje długów. Niemierza Starorypiński występuje 
tdm w latach 1454-1469. Wiadomość z pierwszego roku wojny podaje 
go tylko z imienia; z ramienia Związku pełnił wówczas służbę w rocie 
Mikołaja z Osieka w Lubawie, w 15 koni 17. Od 5 VIII 1456 r. księga 
pisze go już zwykle ze Starego Rypina (Stary Ryppinszky, von Alde 
Ryppenn), czasem tylko określając samym imieniem, Otrzymywał on żołd 
zarówno w pieniądzu, jak i w towarach (odzież, futra, wozy, śledzie, sól, 
wino), a także konie i ekwipunek wojenny l". Ostatnia o nim wzmianka 
pochodzi z 27 II 1469 r., kiedy to wręczono mu sól wartości 3 grzywien 
oraz zapłacono za jego pobyt w gospodzie Marka K6niga w Toruniu 19. 
W rzeczywistości jednak na kartach księgi przewija się nie jeden, lecz 
dwóch Niemierzów ze Starego Rypina - niewątpliwie ojciec i syn, 
W jednym bowiem wypadku (8 II 1466) jako odbiorcy sIedzi, fig i wina 
o łącznej wartości 10 florenów występują "Nicolaus Borowszky mit Ny- 
myersza Ryppinszky dem Jungsten" 20. Zwrócił na to uwagę wydawca 
księgi, Antoni Czacharowski. Sądzi on jednak mylnie, że starszego z obu 
Niemierzów k:::iięga nazywa Starym (co ułatwiłoby ich rozróżnienie) 21 


41
>>>
cli roku 1947 biblioteka posiadała juz 4312 voL Biblioteka zachowaia 
status powiatowej i miejskiej do 1974 r. Księgozbiór liczył w tym czasie 
38 tysięcy woluminów, który zaspalGijał 2800 czytelników. 


1946 


W czerwcu Polskie Stronnictwo Ludowe posiadało w całym powiecie 
56 kół skupiających 2200 członków. W tym samym czasie PPR powiatu 
rypińskiego liczyła 1692 osoby. W styczniu 1947 r" pod wpływem represji 
stosowanych przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego (UB) rozwiązano 
w całym powiecie 27 kół peeselowskich i zawieszono działalność Powia- 
towego Zarządu PSL w Rypinie. 


* * * 


Zachował się opis miasta dokonany przez burmistrza Józefa Jesion- 
kowskiego z końca roku. Rypin zamieszkiwało 7350 osób. Istniała tu jedna 
parafia rzymskokatolicka, w której pracowało trzech księży. Czynne były 
. ' 
22 sklepy spożywcze, 7 rzeżniczych, 5 restauracji, 8 sklepów piekarni- 
czych, 1 cukiernia, 2 herbacimr,ie, 5 sklepów warzywnych, 2 sklepy 
mleczarskie, 1 skład apteczny, 12 kiosków, 12 sklepów bławatnych i galan- 
teryjnych, 3 sklepy z częściami rowerowymi, 1 sklep kosmetyczny i mate- 
riałów piśmiennych, 2 sklepy z przyborami szewskimi, 1 sklep z obu- 
wiem, 1 hurtownia ziemiopłodów i jedna apteka. Z instytucji kultural- 
nych burmistrz wymieniał bibliotekę i orkiestrę. 


1947 


W styczniu harcerze z 4-tej Drużyny Związku Harcerstwa Polskiego 
im. księcia Józefa PoniatGwskiego rozplakatowali ulotki o treści antyko- 
munistycznej nawołującej do głosowania w pierwszych po wojnie wybo- 
rach do Sejmu na listę PSL-u. 


* * * 


Uległa likwidacji Szkoła Powszechna nr 3. W gmachu przy ul. 3 Ma- 
ja pozostała szkoła nr 1 i 2. Stan taki przetrwał do 1960 r. Kierowni- 
kami szkół byli kolejno: nr 1 - Zygmunt Skorupski (1947-1948), Hiero- 
nim Bejgrowicz (1948-1950), Gustaw Sommer (1950), Józef Kuśmier- 
czyk (1951), Romuald Wierzchowski (1951-1960); nr 2 - Józef Sobieraj- 
ski (1947-1948), Aleksander Kraszewski (1948-1950), Regina Wierz- 
chowska (1950-1960). 


* * * 


Dnia 12 lipca w lasach pod wsią Oka lewo w walce z antykomuni- 

tyczną partyzantką zginęło 15 funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, 


419
>>>
l. [I 


l' 


,I 


I 
J 
I 


I ł 


ł r l 
II 


Urzędu Bezpieczenstwa Publicznego i Ochotniczej Rezerwy Milicji Oby- 
watelskiej. 


* * * 


Od 1 wrzesma utworzono w gimnazjum pierwszą klasę liceum typu 
humanistycznego. Powstała pełna szkoła średnia nosząca nazwę: Państwo- 
we Liceum i Gimnazjum im, Tadeusza Kościuszki. W latach 1948-1960 
szkoła średnia ogólnokształcąca wielokrotnie zmieniała swą nazwę. Od 
1 września 1248 r. była to Państwowa Szkoła Ogólnokształcąca stopnia 
licealnego, w latach 1954-195B -- Państwowe Liceum Ogólnokształcące, 
a od 1959 r. - Liceum Ogólnokształcące. Dyrektorami szkoły w latach 
1947-1992 byli: Maria Białka - 1 VIII 1947 - 31 VIII 1949, Stanisław 
Kerpalski - 22 IX 1949 - 31 VIII 1956, Ambroży Bogucki - 1 IX 
] 956 - 31 XII 19tH, Kazimierz Głowacki - 1 I 1962 - 31 VIII 1967, 
Ambroży Bogucki - 1 IX 1967 - 31 VIII 1973, Romuald Wierzchow- 
ski - 1 IX 1973 - 31 VIII 191)4, Stanisław Swidziński - 1 IX 1984 - 
31 X 198.1, Ryszard Olszewski - 1 XI 1984 do chwili obecnej, 


* * * 


Od 22-30 listopada 00. Redemptoryści przeprowadzili w Rypinie 
pierwsze po wojnie misje. 


1948 


W styczniu utworzono Zarząd Powiatowy Stronnictwa Demokra- 
tycznego. 


* * * 


Ufundowane zostały dwa dzwony dla parafii 
zrabowanych przez Niemców w latach wojny. 
dokonał ks. biskup Tadeusz Paweł Zakrzewski, 
dniu 11 czerwca. 


św. Trójcy na miejsce 
Konsekracji dzwonów 
Ordynariusz Płocki w 


. 


* * * 


W sierpniu zorganizowany został Zarząd Powiatowy Związku Mło- 
dzieży Polskiej (ZMP), którego pierwszym przewodniczącym został Wła- 
dysław Cendrowski. 


* * * 


Dnia 5 października zmarł Józef Budzanowski, W latach 1919-1939 
burmistrz miasta Rypina i działacz społeczno-polityczny. Był posłem na 
Sejm i senatorem II Rzeczypospolitej Polskiej. 


* * * 


Rozpoczęła działalność Spółdzielnia Inwalidów zatrudniając 10 osób. 
Pierwsza prudukcja polegała na uruchomieniu wytwórni wód gazowych 
i rozlewni piwa. 


420 


ł
>>>
* * * 


W grudniu powstała Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (PZPR). 
W Rypinie utworzono wówczas Komitet Powiatowy tej partii. Wybrano 
I-szego sekretarza, którym został Alojzy Malicki. Funkcję tę pełnił przez 
kilka miesięcy 1949 r. Kolejnymi sekretarzami Komitetu Powiatowego 
byli: Reder (imienia nie udało się ustalić) - 19-19, Kazimierz Klimaszew- 
ski - 1950, Jerzy Kamiilski - 1950-1951, Stefan Krakowski - 1951- 
1952, Jan Leszczyński - 1952, Czesław Warszawski - 1953-1954, 
Antoni Szulski - 1954-1956, Władysław Gumiński - 1956-1958, 
Marcin Radomski - 195U-1968, Jerzy Kamiński - 1968-1971, Alek- 
sander Bukowski - 1971-1972, Stanisław Nowodworski - 1972-1975. 


* * * 


Burmistrz Józef Stankiewicz dokonał w tym roku następującej cha- 
rakterystyki miasta, Obszar wynosił 343 ha, liczba ludności - 7401 osób, 
Działały tu następujące urzędy: Starostwo Powiatowe, Zarząd Miasta, 
Sąd Grodzki,'Urząd Skarbowy, Inspektorat Szkolny, Powiatowa Komenda 
MO, Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, Powiatowy Komitet 
Opieki Społecznej, Techniczna Obsługa Rolnictwa, Zarząd Drogowy 
i Urząd Pocztowy. Wśród instytucji i przedsiębiorstw burmistrz wymienił: 
Bank Spółdzielczy, Okręgową Mleczarnię Spółdzielczą, Związek Samopo- 
mocy Chłopskiej, Gdańską Spółdzielnię Przewozowo-Spedycyjną, Centralę 
Produktów Naftowych, Państwową Centralę Handlową, Polski Czerwony 
Krzyż, Komunalną Kasę Oszczędności, Szpital Powiatowy, Powiatowy 
Związek Gminnych Spółdzielni. Spośród instytucji kulturalno-oświato- 
wych wymienione zostały: 2 szkoły powszechne, l szkoła zawodowa, 
l szkoła średnia ogNnokształcąca, 2 przedszkola, Powiatowa Biblioteka 
Publiczna, Kino, Klub Sportowy "Gwardia". Zycie gospodarcze l1.1iasta 
ograniczało się do działalności rzemieślniczej. Na wysokim poziomie było 
ogrodnictwo, które w 100'Yu zaopatrywało mieszkańców miasta, a nadwyżki 
wywożono do innych mi.lst, 


1949 


Powstała Powiatowa Spółdzielnia Pracy Usług Wielobranżowych. 


* * * 


Zostało uruchomione Przedsiębiorstwo Produkcji Leśnej "Las". 


* * * 


Wybudowano gmach Narodowego Banku Polskiego, przy ul. War- 
szawskiej 6. 


421
>>>
.1 I 


II 
II 
II 
I 
.1 


II 


II 
,I I 
I 


II 


1950 


W mleczarni rypińskiej przystąpiono do budowy proszkowni mleka. 
Koszt budowy pokryty został z własnych środków, natomiast wyposa- 
żenie w maszyny i urządzenia oraz montaż ufundowały Narody Zjedno- 
czone - UNICEF. W 1975 r. wybudowano drugą proszkownię mleka, 
zwiększając zdolność przerobową do leo tysięcy litrów mleka na dobę 
oraz oczyszczalnię ścieków. 


* * * 


Zakończono elektryfikację miasta. 


1951 


Zbudowano elewator zbożowy. 


* * * 


Spółdzielnia Mleczarska "Samopomoc Chłopska" (por. 1945) z dniem 
1 stycznia została upaństwowiona i występowała pod nazwą Powiato- 
wego Zakładu Mleczarskiego w Rypinie. Dyrektorem został mianowany 
dotychczasowy prezes Zarządu, Jan Wichrowski, który funkcję tą pełnił 
do 1962 r. Głównym księgowym pozostał w dalszym ciągu Szczepan 
Lydziński, pracując na tym stanowisku do 1ge9 roku. 


1952 


W sierpniu utworzono Zakład Drukarski Przemysłu Terenowego, który 
zapoczątkował rozbudowę Rypińskich Zakładów Przemysłu Terenowego. 


. 


1953 


Odbyła się nielegalna pi.elgrzymka do Skępego, gdyż władze miejskie 
nie udzieliły formalnego zezwolenia. Parafianie gremialnie poszli sami, 
bez aparatów kościelnych, zrobiwszy po drodze krzyż z gałęzi brzo- 
zowych. 


* * * 


Powołane zostało pailstwowe przedsiębiorstwo handlowe pod nazwą: 
Miejski Handel Detaliczny - MHD, 


1954 


W grudniu utworzono Rypińskie Zakłady Przemysłu Terenowr:go, 
zatrudniając 36 pracowników. Dyrektorem został Jan Głowiński. 


422
>>>
.;c * * 


Powiatowy Zakład Mleczarski włączony został do Zjednoczenia i wy- 
stępował pod nazwą: Zjednoczenie Przemysłu Mloczarskiego - Zakład 
Mleczarski w Rypinie. Skład dyrekcji: (por. 1951). W latach 1956-1957 
nosił nazwę: Zakład Wytwórczy Proszku JVIlecznego w Rypinie. Było to 
przedsiębiorstwo państwowe podlegające bezpośrednio pod Centralny 
Zarząd Konserw Mlecznych w Warszawie. 


1957 


W marcu Mleczarnia stała się samodzielną jednostką prawną (por. 
1954) pod nazwą Spółdzielnia Wytwórcza Proszku Mlecznego "Rotl''' 
w Rypinie. Do 1975 r., dwukrotnie jeszcze nastąpiła zmiana nazwy na: 
"Rotl''' Spółdzielnia Mleczarska i po reformie administracji państwowej 
(1975 r.) na Zakład Spółdzielni Mleczarskich we Włocławku. 


* * * 


Utworzono Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, Jako 
odrębna jednostka powstał Zakład Gospodarki Mieszkaniowej podległy 
l\.I[PGK. 


* * * 


Rypiński Klub Sportowy otrzymał dawną, przedwojenną nazwę 
"Lech". Od 1945 r. nadzór nad Klubem przejęła organizacja Związku 
Walki Młodych, zmieniając nazwę na "Gwardia". Jednccz{'£nie w mieście 
działały w latach czterdziestych i pięćdziesiątych koła sportowe "Ogni- 
wo" i "Sparta". W całym okresie powojennym RKS "Lech" bazował 
głćwnie na sekcji piłki nożnej. W latach 1951-1975 działała sekcja piłki 
siatkowej założona przez Tadeusza Trojaka. Sekcję bokserską (1966-1968) 
prowadził Bogdan Szczerkowski, zaś sekcję piłki koszykowej (1976-1978) 
Krzysztof Kalinowski. 


1958 


W październiku oddano do użytku gmach Poczty przy ul. Mławskiej. 


1959 


Przeprowadzono gruntowny remont zabytkowej kapliczki św. Barbary 
przy ul. Mławskiej. Na dach położono nowy gont. Zewnętrzną stronę 
kaplicy oszalowano i pomalowano. 


1960 


Dnia 11 kwietnia odbyło się Walne Zebranie Chóru "Lutnia". Batutę 
nad zespołem przejął dyrygent Zygmunt Rychlewski. 


423
>>>
II 
I' 
II' 
I 
I 


I 
II 
I I 


1,11 
II 
I 


III 
lii 


[llj 
II' 
,I 


* * * 


We wrześniu oddany został do użytku nowy budynek szkoły podsta- 
wowej przy ul. Sportowej, Budowa trwała trzy lata. Z rejonu Szkoły 
Podstawowej nr 1 przyjęto 774 uczniów. W szkole nr 2 zatrudnionych 
zostało 20 nauczycieli. Dyrektorem został Jan Ziółkowski. Funkcję tą 
pełnił do śmierci, tj. 17 IV 1985 roku. Kolejnymi dyrektorami szkoły 
byli: Paweł Borowicz - od kwietnia 1ge5 - 31 VIII 1ge5 1 września 
1985 r" dyrektorem szkoły została Bogusława Rydzyńska. 


* * * 


W związku z przeniesieniem Szkoły Podstawowej nr 2 do nowego 
gmachu na ul. Sportową nr 7, w starym budynku pozostała Szkoła Pod- 
stawowa nr 1. Kolejnymi dyrektorami tej szkoły byli: Regina Wierz- 
chowska - 1960-1geO, Barbara Wiśniewska od 1 września 1geO r. 


* * * 


W czyme społecznym wybudowano dwa baseny kąpielowe. 


1961 


Ekspedycja archeologiczna Muzeum Okręgowego z Torunia kierowana 
przez mgr Jadwigę Chudziakową rozpoczęła prace wykopaliskowe na 
grodzisku wczesnośredniowiecznym w Skrwilnie. Dnia 27 maja 
o godz. 10.30 odsłonięty został skarb, zwany "Skrwilneńskim". 


* * * 


Ekspedycja archeologiczna Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toru- 
niu pod kierownictwem mgr Jana Grześkowiaka przystąpiła do prac wy- · 
kopaliskowych na grodzisku wczesnośredniowiecznym w Starorypinie. 


1962 


Dnia 1 września przy Liceum Ogólnokształcącym w Rypinie utwo- 
rzone zostało Technikum Ekonomiczne. Naukę rozpoczęło 26 dziewcząt 
i 12 chłopców, Obowiązki dyrektora tej szkoły pełnił Kazimierz Głowacki, 
ówczesny dyrektor Liceum Ogólnokształcącego, Nauka odbywała się w 
godzinach popołudniowych, W roku szkolnym 1964/65 w technikum po- 
bierało już naukę 113 uczniów, Zaangażowano pierwszych etatowych nau- 
czycieli, którymi byli: Edward Walasiewicz i Halina Walosek. Pierwsza 
matura odbyła się w 1967 r, Szkołę opuściło 19 absolwentów. Nastąpiło 
wówczas wyodrębnienie szkoły spod wspólnej dyrekcji z LO. Dyrektorem 
pozostał Kazimierz Głowacki, który zrezygnował z dyrekcji w szkole 
ogólnokształcącej. 


424
>>>
' 
 
, 


... ... ... 


Cech Rzemiosł Różnych wprowadził si£: do własnego, nowo wybudo- 
wanego budynku przy ul. Warszawskiej. 


1963 


W kwietniu powstało Towarzystwo Miłośników Ziemi Rypińskiej jako 
filia Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Kulturalnego w Bydgoszczy. 


... * ... 


Przy Powiatowym Domu Kultury utworzony został Klub Rencistów. 
W chwili powstania liczy
 29 członk5w, 


* * * 


W lipcu oddana została do użytku muszla koncertowa w Parku Miej- 
skim wybudowana w czyme społecznym, Nc.:dano jej nazwę "Teatru 
Letniego". 


* * * 


Sąd Powiatowy wprowadził się do nowo wybudowanego budynku 
przy ulicy Warszawskiej. 


* * * 


W latach 1945-1964 wybudowano w mieście: 
l) z budownictwa rad narodowych 9 budynków o 235 izbach, 
2) z budownictwa przyzakładowego ::; budynków o 235 izbach, 
3) z budownictwa prywatnych właścicieli 3 budynki o 50 izbach, 
4) z budownictwa domków jednorodzinnych 141 budynków o 645 izbach. 


* * * 


II 
II 
\, 


Komitet Powiatowy PZPR został przeniesiony z Domu Katolickiego 
przy ul. Kościuszki 10 do nowo wybudowanego gmachu przy ul. Nowy 
Rynek. 


* * * 


:1 


Oddano do użytku przybudowaną część Szkoły Podstawowej nr l, 
w której mieści się sala gimnastyczna, biblioteka i świetlicC1. 


1965 


W lutym odbyło się zebranie założycielskie Spółdzielni Mieszkaniowej, 
do której przystąpiło 31 osób. Przewodniczącym zarządu został Bronisław 
Kret. Prezesami Spółdzielni byli kolejno: Henryk Sztal - 1965-1975, 


425 


I
>>>
II 
II 
II 
I I 
i, 
III 
III 
IIII 
i' 
, I 
I 
I[ 
I 
!I 


II 


, 
I 

 ,. 
II 
l II 
,I 


l 
,. I 
I 
,.II 
, II I 
,I 
" 
,I 
I, 
:1 


Leonard Nadrowski - 1975-1983, Aleksander Czarnecki - 1983--1990, 
Leszek Łaszkiewicz - od 1990. 


* * * 


W czerwcu w eliminacjach wojewódzkich Chór "Lutnia" pod batutą 
Zygmunta Rychlewskiego zdobył "Złoty Laur" 20-lecia PRL. 


* * * 


Dnia 27 listopada zainaugurowane zostały obchody 900-lecia Rypina 
sesją popularno-naukową poświęconą dziejom Rypina od czasów najdaw- 
niejszych. Organizatorem sesji było Towarzystwo Miłośników Ziemi 
Rypińskiej. 


* * * 


W parku Miejskim odsłonięto pomnik dla uczczema lOGO-lecia Pań- 
stwa Polskiego i 900-lecia Rypina. 


* * * 


Dobudowano drugą częsc budynku do dawnego gmachu Starostwa 
Powiatowego przy ul. Warszawskiej. Umieszczono tam biura prezydium 
Powiatowej Rady Narodowej, a od 1975 r. Rejonową Przychodnię 
Lekarską. 


1966 


W kwietniu oddano do użytku mieszkanców miasta kino "Bałtyk" 
po remoncie trwającym półtora roku. Kino wyposażone zostało w ekran 
przystosowany do wyświetlania filmów panoramicznych, 


* * * 


Po raz pierwszy zorganizowane zostały "Dni Rypina", które zakończyły 
uroczyste obchody 900-lecia Rypina. 


* * * 


Zostały rozpoczęte prace przy budowie nowego stadionu sportowego. 


1967 


W maju Powiatowa Biblioteka Pedagogiczna otrzymała nowy lokal 
na swoje zbiory w Powiatowym Domu Kultury. 


* * * 


Dnia 1 kwietnia rozpoczął prace nowy Rejon Energetyczny w Rypinie. 
Kierownikiem został inż. Czesław Maciejewski. Zakład zatrudniał około 
170 osób. 


426
>>>
... ... ... 


Od wrzesma przy Powiatowym Domu Kultury rozpoczął działalność 
3-letni kurs kroju i szycia dla dziewcząt. 


... ... ... 


Przedsiębiorstwo Budownictwa Rolniczego przystąpiło do budowy 
gmachu Technikum Ekonomicznego wraz z internatem. Dotychczas 
szkoła ta mieściła się w budynku Liceum Ogólnokształcącego. 


... ... * 


Z inicjatywy Tow. Miłośników Ziemi Rypińskiej, Kujawsko-Pomor- 
skiego Tow. Kulturalnego w Bydgoszczy wydano "Szkice Rypińskie. 
Materiały z sesji popularno-naukowej £organizowanej z okazji 900-lecia 
Rypina" . 


... ... ... 


W piwnicach "Domu Kaźni" urządzono Izbę Martyrologii Narodu 
Polskiego oraz ekspozycję obrazującą najdawniejsze dzieje powiatu, 


.1 
I 


... * ... 


Po odejściu na emeryturę ks. prałata Wincentego Konarskiego, nowym 
proboszczem i dziekanem rypińskim od dnia 12 września został ks. Cze- 
sław Chojecki. Urodzony 17 lipca 1916 r., do Seminarium Duchownego I 
w Płocku wstąpił w 1936 r, Studia ukończył w czasie okupacji nie- 
mieckiej w Sandomierzu. Dnia 17 grudnia 19,i3 r. otrzymał święcenia 11 
kapłańskie, (Po 21 latach duszpasterzowania w parafii rypińskiej, ks. pra- 
 
łat Czesław Chojecki odszedł na emeryturę w dniu 18 sierpnia 1990 r.). 


... ... ... 


Oddano do ponownego użytku przebudowany most na n:ecze 
Rypienicy. 


... ... ... 


W listopadzie oddano do użytku kawiarnię "Snieżka". 


1970 


Dnia 2 października oddano do użytku, budowany od 1967 r., gmach 
Technikum Ekonomicznego oraz internat przy ul. Dworcowej. 


... ... ... 


Oddano do użytku budynek Spółdzielni Inwalidów na rogu ulicy 
Warszawskiej i Mławskiej. 


427 


i[ 
I
>>>
III 

 
\ II 
11 
I 


* *, * 


Przy wydatnej pomocy rypiniaków mieszkających w USA wybudo- 
wane zostało przedszkole przy ul. Młyńskiej. 


1971 


Oddano do użytku nowy stadion sportowy. 
Rejon Energetyczny wprowadził się do nowo wybudowanego gmachu 
przy ulicy Piaski. 


1972 


W dniu 4 stycznia otwarty został Klub Towarzystwa Miłośników 
Ziemi Rypińskiej w piwnicach Domu Kultury przy ulicy Kościuszki. 


* * * 


W kwietniu odbyła się I Rypińska Wiosna Teatralna. Wzięło w niej 
udział 5 teatrów poezji oraz 6 zespołów amatorskich z terenu miasta 
l powiatu. 


I I 
I 


* * * 
Rozpoczęło działalność Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Gazyfikacji 
Bezprzewodowej, kierowane przez dyrektora Ryszarda Wojciechowskiego, 
Zatrudniono wówczas 227 pracowników. Obszar działania WPGB obej- 
mował teren Polski północnej. 


* * * 


W Rypińskich Zakładach Przemysłu Terenowego zorganizowano przy- 
zakładową przychodnię lekarsko-dentystyczną, ktrTą przekształcono 
z dniem 1 sierpnia w przychodnię międzyzakładową. 


* * * 
Z okazji 50-lecia działalności Towarzystwa Spiewaczego "Lutnia" 
w Rypinie wydana została broszura pt. "Jubileusz 50-lecia działalności 
Towarzystwa Spiewaczego "Lutnia" w Rypinie", autorstwa Zygmunta 
Mireckiego, 


* * * 


Oddano do użytku hotel turystyczny przy nowym stadionie spor- 
towym. 


* * * 


Miasto otrzymało pierwszą budkę telefoniczną, którą postawiono przed 
domem handlowym "Znicz". 


* * * 


Przy Technikum Ekonomicznym powołano Zasadniczą Szkołę Zawo- 
dową. Obie szkoły utworzyły Zespół Szkół Ekonomicznych. Dyrektorem 


428
>>>
wyraz ów bowiem odnosi się do Rypina, a nie do osoby. Poza opisanym 
wypadkiem nie możemy zatem mieć pewnosci, o którego z Niemierzów 
chodzi. Zapewne o starszego, ale tylko na tej podstawie, że jego nie trzeba 
było określać różnicującym przymiotnikiem. 
Wykrycie istnienia w sześćdziesiątych latach XV stulecia dwóch Nie- 
mierzów Starorypińskich pozwala spojrzeć na dalszą genealogię tej rodzi- 
ny inaczej niż to podał Biliński. Autor ów uznał Stanisława Niemierzę 
(występującego 1535-1554) za syna Andrzeja (znanego z 1534 r,), ponie- 
waż obaj byli - każdy w swoim czasie - tenutariuszrłmi wójtostwa 
rypińskiego 2Ż. Jednakże Stanisław Niemierza dysponował tylko połową 
tej tenuty, drugą zaś miała (1537-1554) jego siostra stryjeczna - Bar- 
bara, żona Jana Nadroskiego 23. Taki sam podział wójtostwa istniał zatem 
również za czasów ich ojców. Spośród nich Andrzeja trzeba uważać za 
ojca Barbary Nadroskiej, Stanisław Niemierza natomiast - jak wskazuje 
jego patronimiczne cognomen - musiał być synem jakiegoś Niemierzy. 
Niemierzą owym mógłby być właśnie "der Jungste" z 1466 r., jednakże 
w takim wypadku różnica wieku między nim a jego bratem Andrzejem 
byłaby wyjątkowo duża. Raczej więc należało by uznać po za ojca tegoż 
Andrzeja a między nim i Stanisławem Niemierza wstawić ;eszcze jedneQo, 
trzeciego już Niemierzę. Dwóch imienników z Księ
i żołdu zmusza także 
do postawienia kwestii, który z nich był mężem ,Jadwigi z Lubina, 
Względy chronologiczne przechylają tu szale na rzecz Ni
P1ierzv młoo- 
szego. Dla starszego, jako majacego w 1463 r, dorCJstajacego już svr.'ł. 
byłoby to powtórne małżeństwo; lata zaś Jadwigi i Ni
miNzv młodszeQ(\ 
wyraźnie się pokrywają 24. Wreszcie - jesteśmy w stanie określić przv- 
najmniej termin ante quem nadania przez króla Starorvpińskim ozieriCJ- 
wy wójtostwa Rvpina, Skoro bowiem w trzydziestych latach XVI w. 
była ona podzielona między rodzeństwo stryieczne, to otrzymać ją musiał 
najpóźniej dziad tegoż rodzeństwa. Zgodnie z naszymi rozważaniami 
byłby to Niemierza młodszy, znany nam wyłącznie z początków swei 
działalności (1463-1466), niewątpliwie jednak gospod?rujący w Staro- 
rypinie przez szereg następnych dziesięcioleci. Nic jednak nie stoi na 
przeszkodzie, aby nadanie to odnieść już do czasów jego ojca, Szczeg01nie 
sugestywnym momentem wydaje się być właśnie wojna trzynastoletnia, 
kiedy to miasto Rypin poniosło straty materialne na skutek wydatków 
na obronę (1457), a następnie złupienia przez nie opłaconych zaciężnych 
mazowieckich (4 III 1461) 25. Stanowczą barierę post quem