/mdd_20001_0001.djvu

			I 


, 
MATERIAŁY DO DZIEJOW 
KULTURY I SZTUKI 
BYDGOSZCZY I REGIONU 


I. 
I 
l' 
,I 
1
		

/mdd_20002_0001.djvu

			MATERIAŁY DO DZIEJÓW 
KULTURY I SZTUKI 
BYDGOSZCZY I REGIONU
		

/mdd_20004_0001.djvu

			PRACOWNIA DOKUMENTACJI 
I POPULARYZACJI ZABYTKÓW 
WOJEWÓDZKIEGO OŚRODKA 
KULTURY W BYDGOSZCZY 


, 
MATERIAŁY DO DZIEJOW 
KULTURY I SZTUKI 
BYDGOSZCZY I REGIONU 
zeszyt 2 


Bydgoszcz 1997
		

/mdd_20005_0001.djvu

			Komitet redakcyjny: 
KRZYSZTOF BARTOWSKI 
BOGNA DERKOWSKA-KOSTKOWSKA 
PIOTR WINTER 


Redaktor naukowy: 
prof. dr hab. BARBARA 
JANISZEWSKA-MINCER 


Wytsza Szkoła Pedagogjczna 
w Bydgoszczy 
Biblioteka GłOwna 


ISSN 1427-5465 


::l "=ł- ":>. 5" 5"0 


Opracowanie graficzne: 
ZBIGNIEW PAPKE 


Redakcja: 
ZOFIA WACHOWIAK 


Wydawca: 
WOJEWÓDZKI OŚRODEK KULTURY 
w Bydgoszczy 


Skład i łamanie: 
ZUP Piotr Rogowski 
Druk: 
ZP "SPRINT' Tomasz Toczkiewicz 
ul. Kołlątaja 1 , 85-080 Bydgoszcz, e-mail: impet@byd.terneł.pl 


Wyd. I, nakład 500 egz.
		

/mdd_20006_0001.djvu

			Spis treści 


KRZYSZTOF BARTOWSKI 
Wstęp ............................................................ __........................................... .................. ...... 7 


BYDGOSZCZ 
LECH ŁBIK 
Zagadkowe rowy i wały ziemne na bydgoskim Czyżkówku i Osowej Górze ..................... 9 
PIOTR WINTER 
Dawne bydgoskie budynki pocztowe i z pocztą związane ............................................... 17 
KRZYSZTOF BARTOWSKI, PIOTR WINTER 
Historia "pałacyku" przy ul. Grodzkiej 17, dawnej siedziby Lloyda Bydgoskiego ............. 44 
BARBARA CHOJNACKA 
Historia i architektura dawnego sierocińca - "Internatu Kresowego" 
w Bydgoszczy przy ul. K. Chodkiewicza 32 .....................................................................57 
AGNIESZKA WYSOCKA 
Willa BI umwego ............................................................................ ..................... ........ ....... 67 
IWONA BRZOZOWSKA, BOGNA DERKOWSKA-KOSTKOWSKA 
Fabryka Carla i Wilhelma Blumwego na bydgoskim Wilczaku ......................................... 71 
MARIA GRZYBOWSKA, ZOFIA WERNEROWSKA 
Architektura przemysłowa lat 20-tych i 30-tych XX w. 
- Bydgoska Fabryka Kabli SA "Kabel" .................__................................m..................... 83 


REGION 
LECH ŁBIK 
Między legendą a historią, czyli o początkach romańskiej kolegiaty 
Świętego Piotra w Kruszwicy..................... ............... ....................................................... 91 
IWONA GOŁA SZEWSKA 
Drewniany kościół w Pieraniu ........... ............., ............. ...................................__..__......... 104 
DANUTA PAŁYS 
Zespół XVIII-wiecznych wotów w kościele parafialnym w Więcborku ............................ 112 
BOGNA DERKOWSKA-KOSTKOWSKA 
Tonowo na Pałukach - przyczynki do dziejów osady, majątku i dworu ...................m... 118 
ROBERT TOMASZEWSKI 
Malowane skrzynie ludowe z Krajny Złotowskiej ........................................................... 129 


KOMUNIKATY 
EWA RACZYŃSKA-MĄKOWSKA 
Bydgoski Feniks - Wyróżnienie Prezydenta Bydgoszczy dla najlepszych 
użytkowników obiektów zabytkowych .... .................. ....... ............................................... 149 


5 


1 a - Dzieje
		

/mdd_20007_0001.djvu

			
		

/mdd_20008_0001.djvu

			W styczniu bieżqcego roku minęło dokładnie 5 lat od utworzenia 
w Wojewódzkim Ośrodku Kultury w Bydgoszczy, Pracowni Dokumentacji 
i Popularyzacji Zabytków, Pięć lat pracy dokumentacyjnej zaowocowało 
wykonaniem kilkudziesięciu kart ewidencyjnych zabytków architektury dla 
najcenniejszych obiektów w Bydgoszczy jak i na terenie województwa 
bydgoskiego, Powstały i redagowane sq nadal kolejne tomy V i VI .Studium 
historyczno-konserwatorskiego miasta Bydgoszczy. oraz inne opracowania 
zarówno monograficzne jak i konserwatorskie. 
Obecny 2 Zeszyt, w jubileuszowym roku działalności Pracowni- prezentuje 
w dużej mierze zagadnienia wcześniej tylko sygnalizowane, a ukazujqce historię 
obiektów przemysłowych i im towarzyszqcych. 
Jeżeli w poprzednim 1 Zeszycie przedstawiono zabytki architektury i zabytki 
sztuki zarówno ze średniowiecza oraz z ostatnich dwóch stuleci to obecnie istotnq 
część stanowiq artykuły prezentujqce tq do niedawna niedostrzeganq 
architekturę przemysłowq, która w sposób szczególny identyfikuje się 
z dynamicznym rozwojem urbanistycznym Bydgoszczy pod koniec XIX i na 
poczqtku XX wieku. W ciqgu kilku dziesiqtków lat miasto potroiło liczbę swoich 
mieszkańców, których obsługę zapewniały liczne urzędy wśród których na 
szczególnq uwagę zasługuje budynek poczty w Bydgoszczy. Jej historia jak i rozwój 
miasta wynikajqcy z transportu wodnego po Brdzie i Kanale Bydgoskim, I obiektów 
położonych nad rzekq został również szerzej zaprezentowany. 
Artykuły prezentujqce region ukazujq jedne z najstarszych obiektów 
architektury sakralnej zarówno murowanej jak i drewnianej, występujqcej 
szczególnie często w południowych rejonach województwa bydgoskiego. 
Niniejszym Zeszytem 2 pragniemy przybliżyć zagadnienia zwiqzane równIeż 
z histo
iq licznie jeszcze zachowanych majqtków i dworów, a omówionych na 
przykładzie Tonowa na Pałukach. 
Docenienie walorów architektonicznych kilku oblektów, które poddane zostały 
pracom konserwatorskim i które, w sposób istotny, podniosły walory estetyczne 
Bydgoszczy,5 zaprezentowane zostały w końcowym artykule pt. . Bydgoski Feniks.. 
Mamy nadzieję, że kolejny 2 Zeszyt przybliży Państwu mało znane karty z historii 
kultury materialnej Bydgoszczy i regionu, 


Krzysztof Bartowski
		

/mdd_20009_0001.djvu

			BYDGOSZCZ
		

/mdd_20010_0001.djvu

			Lech lbik 


Zagadkowe rowy 
i wały ziemne 
na bydgoskim Czyżkówku 
i Osowej Górze 


Opublikowany w roku 1886 katalog zbiorów Towarzystwa Historycznego w Bydgoszczy wy- 
mienia szpadę, wędzidło i ostrze lancy, znalezione na obszarze leśnictwa Czyżkówko przy tam- 
tejszych "Okopach Szwedzkich" ("Schwedenschanze)'. Nazwa tego rodzaju nieomal bezwa- 
runkowo budzi czuj- 
ność każdego bada- 
cza wczesnohisto- 
rycznych fortyfikacji, 
bo przecież mianem 
Okopów czy Szań- 
ców Szwedzkich ob- 
darzano często sta- 
re grodziska, nie wy- 
łączając ruin nadwi- 
ślańskiego grodu 
Wyszogród w są- 
siedztwie bydgoskie- 
go Fordonu 2 . Na ko- 
lejny trop w tej spra- 
wie naprowadzają 
mapy topograficzne 
z lat 1911, 1933 
i 1940, na których 
w rejonie Czyżkówka 
i Osowej G6ry za- 
znaczono przebieg 
dwóch podłużnych 
nasypów, opatrzo- 
nych nazwą "Stare 
Okopy"3. 
Wedle mapy z 
1911 roku, która ob- 
razuje ich najwięk- 
szy zasięg, ciągnęły 
się lasem, ukośnie, 


o 


'I km 


11.. 
!'l. !'l_ 
_ stan zachowania w 1911 r: A.. A. 
IIIIIIIIIII stan zachowania w 1994r: 1':1-. I\m 
1\... 
.. 
.
:....:0."-"'--=:\, I)_.
"
..
"
 .
.'I}.
..'Ą.
." /}. u Au I'!.. 
.:'.t\ 
\ I}... 11_ 
.. 
... 1\... 't... 
\ 
.u I'!... 
u. l\u...(I 

,/;:<::>\Ą:_ A_ A 
\ Am.
 ... 1\.... 1\.... Ą.u 1\... 1\... 
,>" . II.... "... /}... 11.... A.... 11..._ II 
. ;.,.." II.... A... 11.... 11.... II.... II.... II.... 11._. II.... II.... 
.
 II.... 1\.... II.... II.... II.... /\.... 11m. II.... 11.... .
. 
\A
;:


;:







;:
:..

// 
f 1\___. II.... 1\..._ 1\.._ 1\... m 


Stare wały ziemne w rejonie Czyżkówka i Osowej Góry. Stan zachowania w 
latach 1911 i 1994. Rys. L. Łbik 


9
		

/mdd_20011_0001.djvu

			z północnego wschodu na południowy zachód.. Przecinały je drogi Bydgoszcz-Koronowo (aktu- 
alnie ulica Koronowska), Bydgoszcz-Nakło (dziś ulica Grunwaldzka), tory kolejowe do Piły oraz 
dukty leśne. Odległość między wschodnimi krańcami obu nasypów wynosiła około 2,4 kilome- 
tra, a między krańcami zachodnimi około 1,3 kilometra, 


Nasyp południowy rozpo- 
czynał się obok byłej leśni- 
czówki na Czyżkówku, przy 
dzisiejszej ulicy Wyrzyskiej 
24. Stąd na długości przeszło 
1.4 kilometra ciągnął się on 
do zbiegu obecnych ulic Kru- 
szyńskiej i Gęsiej. Dość do- 
brze się zachował; zniwelo- 
wano tylko jego krańce 4 . Tak 
jak nasyp północny, stanowi 
wał o wysokości dochodzącej 
w niektórych partiach do 
1 metra i maksymalnej sze- 
rokości 8 metrów. Po jego pół- 
nocnej stronie czytelne nie- 
znaczne zagłębienie terenu 
(tu i ówdzie do 50 centyme- 
trów), czyli pozostałość rowu 
o szerokości 2-3 metrów. Wał 
ten zaczyna się obecnie na 
skraju lasu, w odległości 45 
metrów na południowy za- 
chód od dawnej leśniczówki. 
Po przebiegnięciu prawie 260 
Wał południowy między ul. Grunwaldzką a torami kolejowymi. metrów kończy się w pobliżu 
Rys. L Łbik północnego pobocza ulicy 
Grunwaldzkiej. Kolejny odcinek tego wału zaczyna się zaraz po drugiej stronie Grunwaldzkiej. 
Liczy bez mała 400 metrów i dochodzi do torów kolejowych w odległości około 150 metrów na 
południowy wschód od stacji Bydgoszcz-Prądy. Trzeci odcinek, na przedłużeniu dwóch pierw- 
szych, rozpoczyna się z drugiej strony torów. Ciągnie się blisko 250 metrów i osiąga ulicę Przej- 
ście Gest to w istocie trakt leśny), która wiedzie od Grunwaldzkiej w stronę Kanału Bydgoskiego, 
przekraczając tory obok budynku stacji 
Bydgoszcz-Prądy. Po koronie wału biegnie 
ścieżka. Kończy się w lasku po zachod- 
niej stronie ulicy Przejście, w odległości 
około 30 metrów na północny wschód od 
zbiegu ulicy Kruszyńskiej z Gęsią. 
Wał północny rozpoczynał się i nadal 
rozpoczyna na skraju wysokiego, prawe- 
go brzegu rzeki Brdy, prawie 600 metrów 
na południowy wschód od zbiegu ulic Ko- 
ronowskiej i Opławiec. Jeszcze na począt- 
ku bieżącego stulecia biegł on na długości 
około 2600 metrów, dochodząc w pobliże Wał południowy. Profile (wg W. Posadzego 
obecnej ulicy Ojca Maksymiliana Kolbego i A. Wędzkiego). 


10 


I: m 



 


N 

 


cm 


s 


cm 


s 


N 
---- 


- 



 


-----.......... 


N 



 


o 
I I 


2 


4 


8 


10 1 2 m 
I , I 


6 


I I I ł I I I I 


Rys. L Łbik
		

/mdd_20012_0001.djvu

			na Osowej Górze. W roku 1917 w lasach koło Osowej Góry uruchomiono zakład produkcji 
amunicji, który wraz z magazynami wojskowymi został rozbudowany w latach" wojny świato- 
wej5. Inwestycja ta doprowadziła do dewastacji zachodniego i środkowego odcinka wału, wsku- 
tek czego uległ on skróceniu do niespełna 300 metrów. Zachowany wał na odcinku między 
skarpą brzegu Brdy a ulicą Koronowską rozciąga się na długości około 20 metrów. Zaczyna się 
tuż przy leśnym dukcie, biegnącym wzdłuż krawędzi skarpy i łączącym położony 30 metrów na 
południe piaszczysty kraniec ulicy Siedleckiej ze zbiegiem Koronowskiej i Opławiec. Po drugiej, 
zachodniej stronie Koronowskiej, ślady wału czytelne są dopiero w odległości około 40 metrów 
od ulicy, na końcu polany. Prowadzi doń ścieżka, będąca przedłużeniem wylotu ulicy Siedlec- 
kiej. W gęstym lesie dróżka ta biegnie rowem wzdlóż północnego zbocza nasypu. Ślady wału 
zanikają po prawie 50 metrach, w miejscu, gdzie dróżka skręca raptownie z zachodu na połud- 
nie. Za zakrętem, na przedłużeniu owej dróżki, wał z rowem pojawia się ponownie i ciągnie 
przeszło 200 metrów, częściowo zanikając w połowie tego odcinka. 
Choć do literatury naukowej opisane pasma podłużnych nasypów trafiły za przyczyną Wła- 
dysława Kowalenki i Witolda Hensla 6 , to jednak wielką sławę w środowisku archeologów i histo- 
ryków-mediewistów zawdzięczają całkiem innym uczonym. Otóż w roku 1955 dwaj historycy 
z Poznania, Wiesław Posadzy i Andrzej Wędzki, opublikowali o nich obszerny artykuł, zatytuło- 
wany "Wały Kujawskie"1. Tak bowiem nazwali poczciwe Szwedzkie lub Stare Okopy w zachod- 
niej części Bydgoszczy. Wymyślona przez nich nazwa przyjęła się powszechnie, wypierając 
zupełnie tradycyjne określenia. Sformułowali przy tym tezę, że stanowiły one podwójną, sprzę- 
żoną wzajemnie linię obronną, zwróconą frontem ku północy dla ochrony centralnych Kujaw 
w okolicach Kruszwicy przed najazdami Pomorzan. W takim ujęciu ślady rowów zostały uznane 
za suchą fosę, utrudniającą podejście do czoła rzekomych wałów obronnych właśnie od strony 
spodziewanego ataku. W celu rozpoznania struktury wewnętrznej obu nasypów, Posadzy i Wędzki 
przeprowadzili dwa wykopy na wale południowym, w których pod warstwami próchnicy i piasku 
dostrzegli warstewkę węgli drzewnych o grubości 1-2 centymetrów. Uznali to za dowód drew- 
"" " nianej konstrukcji wnętrza wału, mającej zapo- 

 
 .,.,.,...'.,.,,,. biegać osuwaniu się piasku. Cienką warstwę 
':, 1¥'" węgli drzewnych zinterpretowali jako ślad po- 

""'
""I: 
'c żaru, co budzi wątpliwości, gdyż jej wytworze- 
i 
.
.l' nie mogło być efektem procesu utlenienia za- 
j' legającego w piasku drewna 8 _ Analizując z kop 
l lei przebieg wałów, doszli do wniosku, że nie 
, /' tylko wał północny. ale również południowy do- 
PAWŁOWEK i chodził do Brdy. Rekonstruując więc zasięg 
..,'" 
..,...,...'!"
I.:.':!..,..".'., tego nasypu. przedłużyli go o przeszło 1,5 kilo- 

}
t
f
i;;>. 

:an:s
::


i
sr






.k

ę
:




::
 
lo . .,.......'...,., g o kr a ń c a obu wałów. B e zradnie rozkłada J ' ą c 
r,.,.,.,.,., 
.",.,."". r ę ce wy sun ę li wielow ą tko wy dom y sł , wedle któ- 
Ilh"'r"""',I.,. 
BYDGOSZCZ rego łączyły się one w jednym punkcie poniżej 
wczesnośredniowiecznego grodu w Pawłówku, 
a w miejscu owego styku powinien znajdować 
się osobny gród, inny niż ten z Pawłówka, albo 
nie zetknąwszy się wcale, ginęły w pobliskich 
bagnach nadnoteckich, bądź wreszcie - nie 
stykając się i nie ginąc w bagnach - kończyły 
się w sąsiedztwie bliżej nie określonych gro- 
dów lub osad wiejskich. Zaproponowali także 
kilka wariantów datowania domniemanych 


o 


5km 


. 


wały 
grody 
grody niepewne lub osady 
bagna 


o 


. 

 . 


Wały Kujawskie wg W. Posadzego i A. Wędzkiego. 
Rys. L. Łbik 


11
		

/mdd_20013_0001.djvu

			umocnień, od czasów plemiennych poczynając, a na dobie rozbicia dzielnicowego kończąc. Do 
dyspozycji czytelnika omówionego artykułu pozostało przeto - bagatela! - 400 lat, zamkniętych 
cezurą IX-XIII wieku 9 . 
Nadmiar hipotez może przywieść do obłędu, toteż autorka kolejnej rozprawy o rzekomo 
obronnych Wałach Kujawskich, Elżbieta Kowalczyk, starała się jak mogła, by uściślić wywody 
uczonych z Poznania. Zakwestionowała zatem konieczność przedłużenia wału południowego 
do Brdy, obu oddzielnym nasypom pozwoliła zginąć w moczarach nadnoteckich, a czas ich 
powstania ograniczyła do IX-XI stulecia. Reszta pozostała bez zmian 10. 
W militame Wały Kujawskie uwierzyli historycy wojskowości, archeolodzy i badacze - regiona- 
liści". Mimo uszu puszczano podnoszone czasem wątpliwości czy nawet wyraźne ostrzeżenia 
przed pochopnym uznawaniem wielu podłużnych wałów ziemnych za obiekty obronne l2 . Tymcza- 
sem postęp badań nad przeszłością naszego regionu obalił na zasadzie reakcji domina szereg 
aksjomatów kombinacji Posadzego, Wędzkiego i Kowalczyk. Wiadomo już na pewno, że między 
grodami w Pawłówku i Bydgoszczy nie było żadnej innej warowni l3 . Nie istniało też "posądzane" 
o usypanie naszych wałów plemienne państewko kujawskich Goplan ze stolicą w Kruszwicy, bo 
tamtejszy gród wzniesiono dopiero na przełomie X i XI wieku z inicjatywy wielkopolskich Pia- 
stów l4 . Wprawdzie pochodzący z połowy IX stulecia "Opis grodów i terytoriów z północnej strony 
Dunaju", zwany popularnie Geografem Bawarskim, wymienia na obszarach na wschód od Łaby 
duże plemię o nazwie "Glopeani" (= Glopjanie), lecz poza samą nazwą brak jakichkolwiek pod- 
staw do identyfikowania go z legendamymi Goplanami l5 . Za określeniem "Glopeani" kryje się być 
może pokrętnie zapisana przez germańskiego skrybę nazwa gnieźnieńskich Polan. 
Trudno również wskazać, kto chciałby i mógłby pokusić się o wzniesienie tak imponujących 
umocnień, jak domniemane, wielokilometrowe Wały Kujawskie o drewnianej konstrukcji wnę- 
trza. Tej skali inwestycja wymagałaby przecież olbrzymiego nakładu pracy i środków, co musi 
zdumiewać choćby z tej racji, że cała Słowiańszczyzna potrafiła budować znacznie prostsze 
i tańsze, przy tym równie skuteczne podłużne umocnienia leśne w postaci zasieków i przesiek l6 . 
Co więcej, poniesiony wysiłek i tak nie miałby sensu, gdyż z punktu widzenia zasad średnio- 
wiecznej techniki walki obronnej wały podobne do naszych uznać należałoby za dzieło chybio- 
ne. Podwójne lub potrójne wały podłużne, znane z Łużyc, Śląska i Rusi, składały się z biegną- 
cych po sobie, równoległych nasypów przedzielonych fosami. Łączna szerokość pasma takich 
fortyfikacji nie przekraczała z reguły 45 metrów l1 , co zapewniało wzajemny kontakt wzrokowy 
i słuchowy obrońców poszczególnych wałów. Istniała więc możliwość przerzucania ich na za- 
grożone odcinki, skutecznego kierowania ostrzału łuczniczego i osłaniania zbrojnych na pierw- 
szej linii walki przez obrońców linii rezerwowych. Odległość między nasypami Wałów Kujaw- 
skich była natomiast na znacznej długości tych nasypów tak duża, że skazywała ewentualnych 
obrońców na walkę w izolacji, uniemożliwiając zarazem wszelką próbę skutecznego dowodze- 
nia. Nie koniec na tym. Obrona bardzo długich wałów wymagała licznej rzeszy ludzi zdolnych do 
noszenia broni, których skądś trzeba było ściągnąć. Nie od rzeczy będzie zapytać, jak prezen- 
towało się wczesnośredniowieczne zaplecze demograficzne analizowanych wałów? 
Początek trwałemu osadnictwu na ówczesnej rubieży polsko-pomorskiej nad dolną i ujścio- 
wą Brdą dały warowne grody, zbudowane w ciągu XI i XII wieku w Bydgoszczy, wspomnianym 
już Wyszogrodzie oraz Pawłówku. Pierwsze dwa strzegły strategicznych przepraw rzecznych, 
trzeci zaś trzymał straż na stosunkowo wąskiej połaci twardego gruntu między brzegiem Brdy a 
szerokim pasem sięgających do Pawłówka bagien nadnoteckich. W cieniu i bliskim sąsiedztwie 
tychże grodów rozwinęły się osiedla o charakterze rolniczym: Czersko Polskie, Łoskoń, podgro- 
dzie w Bydgoszczy i osady podgrodowe w Wyszogrodzie i Pawłówku l8 . W drugiej połowie XIII 
wieku, w ostępach leśnych nad Brdą, powstała podbydgoska wieś Bartodzieje l9 . W XIII stuleciu 
na widowni dziejowej pojawiły się również Szczutki, Niemcz, Osielsko, Jarużyn, Łęgnowo i Oto- 
rowo 20 . Do końca XV wieku odnotowano istnienie Żółwina, Pałcza, Miedzynia (koło Fordonu), 
Myślęcinka, Jachcic, Czyżkówka, Łochowa, Bielic i Brzozy21. 


12
		

/mdd_20014_0001.djvu

			Nie były to duże i ludne osady. W XVI stuleciu, z którego dysponujemy w miarę dokładny- 
mi danymi, zatem po wielu pokoleniach rozwoju, łączny areał wszystkich wymienionych po- 
wyżej wsi zaledwie nieco przekraczał 60 łanów roli (1 łan = około 17 hektarów)22. Areał ten był 
przeto mniejszy od powierzchni niejednej, pojedynczej wsi na pobliskim Pomorzu Gdańskim, 
jak choćby Bysławia czy Gostycyna pod Tucholą23. Na jedno gospodarstwo chłopskie w oko- 
licach Bydgoszczy przypadało w XVI wieku przeciętnie od 1 do 2 łanów ziemi 2 4, co daje 
w sumie liczbę kilkudziesięciu zagród. Cała populacja chłopska - czyli gospodarze z rodzina- 
mi, parobkowie i czeladź folwarczna -liczyć wtedy mogła kilkaset osób. Wiedzieć przy tym 
należy, że do XIII wieku, gdy wsi było mniej i były one z pewnością jeszcze mniejsze niż 
później, przeciętna powierzchnia ziemi ornej, uprawianej przez jedną rodzinę, była z powodu 
niskiej wydajności ówczesnego rolnictwa zazwyczaj większa niż w następnych stuleciach 25 . 
Jakby nie liczyć, spoza cyfr wyłania się zawsze obraz garstki chłopów, będacych także po 
trosze rybakami, bartnikami i myśliwymi, bo z nędznych plonów, jakie rodziły piaszczyste 
gleby, trudno było po prostu wyżyć. - 
Jest oczywiste, że puszcze, bagna i jałowe piaski bydgoskiego odcinka Pradoliny Wisł y 26 
nigdy nie stanowiły atrakcyjnej bazy do rozwcju osadnictwa opartego na rolnictwie. Jeśli uwzględ- 
nimy przy tym straszliwe spustoszenia wojen polsko-pomorskich w XI i XII wieku, dzielnicowych 
wojen kujawsko-pomorsko-wielkopolskich oraz konfliktów polsko-krzyżackich w kolejnych stu- 
leciach 21 , to trwający po czasy nowożytne stan osadniczej mizerii okolic Bydgoszczy objawi się 
z całą wyrazistością. Wiadomo od dawna, że jeszcze w XIV-XVI wieku powiat bydgoski zaliczał 
się do najsłabiej zaludnionych w skali Kujaw, ziemi dobrzyńskiej i całej Wielkopolski 28 . Rozumie- 
my więc, dlaczego w XIII stuleciu do naprawy książęcych grodów w Bydgoszczy i Wyszogrodzie 
pociągano ludzi nawet z odległych zakątków dzielnicy kujawskiej29. Na miejscu było ich po pro- 
stu niewielu. Co więcej, aż po wiek XIV wieśniacy opactwa cysterskiego w Koronowie musieli 
nie tylko modernizować wspomniane grody nad Brdą i Wisłą, ale również pełnić w nich tak 
zwaną stróżę. Służba ta polegała na dozorowaniu i ewentualnej obronie obu warowni w razie 
wysłania skoszarowanych w Bydgoszczy i Wyszogrodzie wojów na wyprawę poza granice ku- 
jawskiego księstwa JO . Dzięki temu, z dużym mozołem, zapewniono właściwą obsługę grodom 
bydgoskiemu i wyszogrodzkiemu, lecz nie zdołano jej zapewnić warowni w Pawłówku, którą 
najpóźniej na początku XIII wieku najzwyczajniej porzucon0 31 . 
Z wielu względów, o jakich była mowa, nie sposób uwierzyć we wczesnośredniowieczne, 
militarne Wały Kujawskie na "gorącym" pograniczu z władztwami pomorskimi w okolicach Byd- 
goszczy. Na pytanie o przeznaczenie rzeczonych wałów znajdujemy tylko jedną, naszym zda- 
niem najzupełniej racjonalną odpowiedź: znaki graniczne! Wiadomo bowiem, że rowami i nasy- 
pami oznaczano przed wiekami zarówno granice państw 32 , jak i granice miejskich i prywatnych 
posiadłości 33 . Przykładu dostarcza pod bydgoski Myślęcinek, otoczony wałem przez swego szla- 
checkiego właściciela w 1762 roku 34 . Obok wszędobylskich kopcóWS, rowy ("sulci") wyznaczały 
też terytorium miasta Bydgoszczy. Jak napisano w 1586 roku, z dawien dawna ciągnęły się one 
na granicy gruntów miejskich z dobrami wioski Jachcice, stanowiącej wówczas wspólną wła- 
sność okolicznej szlachty i bydgoskiego klasztoru karmelickieg036. Rowy te lokalizować można 
w pobliżu zbiegu obecnych ulic Żeglarskiej i Saperów 1 . Dziś nie ma po nich śladu. Wał i rów to 
różne przejawy tej samej czynności. Wał powstaje, gdy w trakcie kopania rowU ziemię odrzuca 
się na jedną stronę. W lesie - za sprawą opadających liści, igliwia i runa - taki wał stale się 
rozrasta. Z tej samej przyczyny i z powodu osypywania się brzegów postępuje jednocześnie 
zanik pierwotnego rowu, wskutek czego z biegiem lat zmieniają się ich wzajemne proporcje. 
Kto, kiedy i dlaczego mógł zatem wykopać rowy i usypać wały graniczne w rejonie Czyżków- 
ka i Osowej Góry? 
Z roku 1586 pochodzi akt królewskiej komisji, powołanej do rozstrzygnięcia sporów granicz- 
nych pomiędzy gminą miasta Bydgoszczy a właścicielami Jachcic i położonego dalej na północ 
Niemcza. Czytamy tam, że zgodnie z postanowieniami wydanego w 1346 roku dokumentu loka- 


13
		

/mdd_20015_0001.djvu

			cyjnego miasta, granica Bydgoszczy rozpoczynała się przy południowej granicy dóbr cystersów 
koronowskich, w miejscu oznaczonym ziemnym kopcem i noszącym nazwę "Dziełny". Stąd 
wzdłuż rowu, dosłownie dołu ("doł"), biegła ona na wschód, w stronę Brdy, rozgraniczającej na 
pewnym odcinku posiadłości mieszczańskie od gruntów obu wsi 38 . Przypuszczać wolno, że za 
rowem granicznym z cytowanego aktu komisji królewskiej kryje się północne pasmo "Okopów 
Szwedzkich" z Czyżkówka. Z kolei "Iocus Dziełny" to późniejsza, maleńka wioska Działy, zało- 
żona w 1712 roku, a zamieszkała początkowo przez pewnego owczarza, który na pobliskich, 
podmokłych łąkach wypasał stado owiec. Wioska ta, wchłonięta w naszych czasach przez roz- 
rastającą się Osową Górę, leżała w pobliżu stacji kolejowej Bydgoszczy - Osowa Góra, u za- 
chodniego krańca ulicy Kruszyńskiej39. Jak nazwa wskazuje, było to miejsce zbiegu granic kilku 
posiadłości, należących do różnych właścicieli. Z gruntami miejskimi stykały się tu terytoria cy- 
sterskich Szczutek (obejmujących w czasach staropolskich obszar Osowej Góry), starościń- 
skiego Łochowa oraz szlacheckiego Pawłówka i Osowca 40 . Spory graniczne w tym rejonie roz- 
poczęły się już w drugiej połowie XIV wieku i powtarzały przez kilka następnych stuleci 41 . One to 
wywołały zapewne potrzebę zastosowania trwałych, wyraźnie widocznych oznaczeń w postaci 
rowów i nasypów, istniejących na pewno w końcu XVI wieku, a powstałych w następstwie usta- 
nowienia miasta Bydgoszczy. Mocne poszlaki wskazują, że ich kopanie i sypanie było dziełem 
mieszczan, a oba pasma wałów brały początek w jednym punkcie o wymownej nazwie Działy. 


Przypisy 
1. G. Nehlipp, Fuhrer durch die Sammlungen des Historischen Vereins zu Bromberg, Th. 1, "Jahrbuch des 
Bromberger Historischen Vereins fUr den Netzedistrikt", Bromberg 1886, s. 12. 
2. G. Aeichert, Bericht uber die Untersuchung der im Gutsbezirk Brahnau, Kreis Bromberg, vorhandenen 
Ueberreste eines mittelalterlichen Bauwerks, "Jahrbuch der Historischen Gesellschaft fUr den Netzedi- 
strikt zu Bromberg", Bromberg 1891, s. 84. Nie ulega wątpliwości, że przytoczone nazewnictwo wyraża 
w gruncie rzeczy silę piętna, jakie na wybraźni i pamięci ludowej wywarł koszmar szwedzkiego "poto- 
pu". 
3. Bromberg West, nr 1426, skala 1 :25 000, Berlin 1911; Bydgoszcz Zachód, nr 3626 D, skala: 1 :25 000. 
Warszawa 1933; Bromberg West, nr 2873, skala 1 :25000, Berlin 1940. 
4. Pomiary i oględziny obu nasypów dokonane przez piszącego te slowa w 1994 r. 
5. Z. Aaszewski, Pamiętnik gapia, Bydgoszcz 1994, s. 203-204. 
6. W. Kowalenko, Grody i osadnictwo grodowe Wielkopolski wczesnohistorycznej (od VII do XII wieku), 
Poznań 1938, s. 220-221; W. Hensel, Studia i materiały do osadnictwa Wielkopolski wczesnohistorycz- 
nej, t. 2, Poznań 1953, s. 184. 
7. W. Posadzy. A. Wędzki, Wały Kujawskie, "Studia i Materiały do Dziejów Wielkopolski i Pomorza", t. 1, 
1955, z, 1, s. 143-168. 
8. Por. E. Kowalczyk, Systemy obronne wałów podłużnych we wczesnym średniowieczu na ziemiach pol- 
skich, Wroclaw 1987, s. 112. 
9. W. Posadzy, A. Wędzki, op.cit. 
10. E. Kowalczyk, op. cit.. s. 104-122. 
11. A. F. Grabski, Polska sztuka wojenna w okresie wczesnofeudalnym, Warszawa 1959, s. 79, 162; 
B. Miśkiewicz, Studia nad obroną polskiej granicy zachodniej w okresie wczesnofeudalnym, Poznań 
1961, s. 83-84, przyp. 119; K. Olejnik, Obrona polskiej granicy zachodniej (1138-1385), Poznań 1970, 
s. 87-88; Z. Guldon, J. Powierski, Podziały administracyjne Kujaw i ziemi dobrzyńskiej w XIII-XIV wieku, 
Warszawa-Poznań 1974, s. 74-75; A. Kabaciński, W. Kotowski. J. Wojciak, Bydgoszcz. Zarys dziejów, 
s. 20; Historia Bydgoszczy, t. 1, pod red. M. Biskupa, Warszawa - Poznań 1991, s. 62-63; F. Mincer, 
Dzieje Bydgoszczy do roku 1806, Zielona Góra 1992, s. 26. 
12. J. Leśny, Umocnienia polowe zachodniego pogranicza Polski w X-XIII wieku na tle analogicznych urzą- 
dzeń obronnych Słowiańszczyzny, [w:] Obronność polskiej granicy zachodniej w dobie pierwszych Pia- 
stów, pod red. L. Leciejewicza, Wrocław 1984, s. 122-124; Polska technika wojskowa do 1500 roku, pod 
red. A. Nadolskiego, Warszawa 1994, s. 105-106. 


14
		

/mdd_20016_0001.djvu

			13. G. Wilke. Cz. Potemski. Źródla archeologiczne do studiów nad osadnictwem wczesnośredniowiecznym 
z terenu Bydgoszczy i powiatu bydgoskiego, cz. 2, "Prace Komisji Historii Bydgoskiego Towarzystwa 
Naukowego", t. 15, 1985, s. 7.12-13. 
14. W. Dzieduszycki, M. Kupczyk, Gopło. Przyroda i człowiek, Poznań 1993, s. 87. 
15. K. T. Witczak, Dwa studia nad Geografem Bawarskim, "Roczniki Historyczne", t. 59,1993, s. 6.12. 
16. J. Leśny. op. cit., s. 111 nn. 
17. Polska technika.... s. 106; W. Posadzy, A. Wędzki, op. cit., s. 153; E. Kowalczyk, op. cil., s. 208-210; 
eadem, Wały Łużyckie. Ze studiów nad umocnieniami podłużnymi Słowiańszczyzny. "Kwartalnik Histo- 
rii Kultury Materialnej". t. 32, 1984, nr 4, s. 463-466. 
18. Kodeks dyplomatyczny Wielkopolski (dalej cytuję KDW), t. 1, wyd. I. Zakrzewski, Poznań 1877, nr 11; 
Historia Bydgoszczy, t. 1, s. 63-71; W. Chudziak, E. Dygaszewicz, Wczesnośredniowieczny zespół 
osadniczy w Bydgoszczy - referat na konferencji "Badania archeologiczne na terenie województwa 
bydgoskiego w latach 1995-1996", Bydgoszcz, 6 XI11 996 r.; informacje ustne W. Chudziaka o wynikach 
przeprowadzonych w 1994 r. sondażowych badań wykopaliskowych na grodzisku w Pawł6wku (w świe- 
tle tych badań czas egzystencji tamtejszego grodu należy odnieść do XII-XIII w.). 
19. Kodeks dyplomatyczny Polski, t. 2. cz. 1-2, wyd. L. Rzyszczewski i A. Muczkowski, Warszawa 1848- 
1852 (dalej cytuję KOP), nr 169. Najpewniej w ciągu XIV stulecia rozrastające się Bartodzieje wchlonęły 
pobliskie względem nich osady o nazwach Rzepka i Choczesowo, wzmankowane kilkakrotnie w latach 
1280-1301 (Pommerellisches Urkundenbuch, wyd. M. Perlbach, Danzig 1882 (dalej cytuję PUB), nr 317 
a. 432; KDW, t. 2, wyd. I. Zakrzewski, Poznań 1878, nr 836). 
20. PUB, nr 317 a, 440, 502; Dokumenty kujawskie i mazowieckie przeważnie z XIII wieku, wyd. B. Ulanow- 
ski, Iw:] Archiwum Komisji Historycznej Akademii Umiejętności w Krakowie, t. 4, Kraków 1888 (dalej 
cytuję DKM), s. 187 (nr 13). 
21. Archiwum Państwowe w Bydgoszczy (dalej cytuję APB), Akta Parafii Katolickiej Św. Marcina i Św. 
Mikołaja w Bydgoszczy, sygn. rep. 29-IX, nr 2, s. 23; DKM, s. 335 (nr 45); J. Wolf, U progu dZiejów 
miasta Bydgoszczy, "Przegląd Bydgoski", t. 6,1938, z. 2, s. 13-14; J. Senkowski, Lustracja poradlnego 
i rejestr łanów województw brzesko-kujawskiego i inowrocławskiego z roku 1489, "Teki Archiwalne", 
z. 7, Warszawa 1961, s. 173. 
22. Z. Guldon, Rozmieszczenie własności ziemskiej na Kujawach w II polowie XVI w., Toruń 1964, s. 83, 
84,85, 86, 87, 88. 
23. M. Biskup, A. Tomczak, Mapy województwa pomorskiego w drugiej połowie XVI w., Toruń 1955, s. 123. 
24. Inwentarz dóbr i dochodów biskupstwa włoclawskiego z roku 1534, wyd. B. Ulanowski, [w:] Archiwum 
Komisji Historycznej Akademii Umiejętności w Krakowie, t. 10, Kraków 1916, s. 46-48. 
26. Dawną topografię tego terenu najlepiej obrazuje mapa sporządzona w latach 1796-1802 przez zespół 
kartografów pod kierownictwem F. L. von Schrgettera: Karte von Ostpreussen nebst Preussisch Lithau- 
en und Westpreussen nebst dem Netzedistrict, Berlin 1803. W sprawie jakości gleb zob. Cz. Potemski. 
Pradzieje Bydgoszczy i powiatu bydgoskiego, Bydgoszcz 1963, s. 12. 
27. Historia Bydgoszczy, t. 1, s. 70-72; Z. Guldon, J. Powierski, op. cit., s. 180 nn.; B. Śliwiński, Pogranicze 
kujawsko-pomorskie w XII-XIII wieku. Z dziejów Bydgoskiego i Wyszogrodzkiego w latach 1113-1296, 
Warszawa - Poznań 1989, s. 131 nn.; S. Zajączkowski, Polska a Zakon krzyżacki w ostatnich latach 
Wladysława Łokietka, Lwów 1929, s. 152-153, 154, 204; F. Mincer, op. cil., s. 60 nn. 
28. T. Ładogórski, Studia nad zaludnieniem Polski XIV wieku, Wrocław 1958, s. 163-164; Z. Guldon, 
J. Powierski, op. cit., s. 60. 
29. DKM, s. 186 (nr 13). 
30. PUB, nr 405; KDW, t. 2, nr 637; KOP, t. 2, nr 199,215; R. Kozłowski, Zwolnienia dóbr klasztoru byszew- 
skiego od obowiązku budowy i naprawy grodu bydgoskiego oraz stróży, "Bydgostiana", nr 4: 1967- 
1 968, Bydgoszcz 1 970, s. 17 nn. 
31. Zob. przypis 17. 
32. E. Kowalczyk, Systemy.... s. 173-174. 
33. R. Kiersnowski. Znaki graniczne w Polsce średniowiecznej, "Archeologia Polski", t. 5, 1960, z. 2, s. 284- 
286; W. Maisel, Archeologia prawna Polski, Warszawa - Poznań 1982, s. 265, 270. 


15
		

/mdd_20017_0001.djvu

			34. Kronika bemardynów bydgoskich, wyd. K. Kantak, "Roczniki Towarzystwa Przyjaciół Nauk Poznańskie- 
go", t. 33, 1906, s. 225-226. 
35. APB, Akta miasta Bydgoszczy, sygn. 1, k. 55v.-78v., 178v.-179. 
36. Ibidem, k. 77. 
37. Ibidem, Zbiór Kartograficzny, sygn. 22a, 79. 
38. Ibidem, Akta miasta Bydgoszczy, sygn. 1, k. 64v.-65. 
39. Opisy starostwa bydgoskiego z lat 1661-1765, wyd. Z. Guldon, Bydgoszcz 1966, s. 38; Inwentarz wój- 
. tostwa bydgoskiego z 1744 roku, wyd. R. Guldon, Z. Guldon, "Prace Komisji Historii Bydgoskiego Towa- 
rzystwa Naukowego", t. 7, 1970, s. 94; mapa Schroettera cytowana w przypisie 25. 
40. APB, Klasztor Cystersów w Koronowie, sygn. A 111; J. Senkowski, op. cit., s. 173, 179. 181; Z. Guldon, 
op. cit., s. 83. 85, 87. 
41. APB, Klasztor Cystersów w Koronowie, sygn. A 111; Opisy starostwa..., s. 40, przyp. 3. 


(4.. .... 
! ..
 .

;. "l .., .J. 
- 
,ł.
 . 


. 

 . :1... . . . 
..-. - ._- ---.-. .... ...
		

/mdd_20018_0001.djvu

			Piotr Winter 


Dawne bydgoskie 
budynki pocztowe 
i z pocztą związane 


Budynek pocztowy, niezbędny element systemu komunikacji i łączności międzyludzkiej, sta- 
wał się stopniowo, obok ratuszy, kościołów, szpitali a potem stacji kolejowych, hoteli i szkół 
jednym z najważniejszych budynków użyteczności publicznej. Unikalne i właściwe tylko jemu 
formy rozplanowania przestrzeni na zewnątrz i wewnątrz budynku, mieszczącego specjalistycz- 
ne wyposażenie techniczne, pojawiły się jednak stosunkowo późno'. 
We wczesnym okresie komunikacji pocztowej, nie były jeszcze niezbędne ani specjalne 
budynki, ani też urządzenia. Problem odrębnych urzędów i stacji pocztowych pojawił się wów- 
czas, gdy wprowadzono dyliżanse pocztowe, a zwłaszcza dyliżanse osobowe 2 . Z czasem zaist- 
niała konieczność stworzenia odpowiednich warunków lokalowych, pomieszczeń na przyjmo- 
wanie i segregowanie przesyłek oraz poczekalni dla podróżnych, wozowni, stajni dla koni i ma- 
gazynów na paszę. Urzędy takie mieściły również mieszkania dla pocztmistrza i izby dla goń- 
ców. 
Kształtowanie się budownictwa pocztowego warunkowały z jednej strony nieco inne niż dzi- 
siaj funkcje oraz miejsce lokalizacji. Odrębny rodzaj architektury powstawał przecież na szla- 
kach komunikacyjnych, inny w mniejszych miejscowościach, a nieco inny kształtował się w stop- 
niowo rozrastających się organizmach miejskich. Architektura pocztowa, która powstawała przy 
głównych traktach, na rozstajach dróg oraz w pewnym oddaleniu od miast, miała zdecydowanie 
inny charakter, właściwy bardziej budownictwu wiejskiemu 3 . 
Natomiast w początkowym okresie działalności poczt w miastach urzędy takie lokalizowane 
były najpierw w ratuszach, a następnie w kamienicach bogatych mieszczan, najczęściej kup- 
ców, rajców miejskich lub burmistrzów sprawujących nad pocztą nadzór państwowy". Także 
w następnych okresach powszechną praktyką było umieszczanie urzędów pocztowych we wła- 
snych domach mianowanych urzędników lub ewentualnie w budynkach dzierżawionych i ada- 
ptowanych na potrzeby poczty. Zarządzający pocztą otrzymywali w zamian przywileje, które 
zwalniały ich z wielu świadczeń, między innymi od obowiązku udzielania kwater wojsku. 
Charakterystyczną cechą poczt miejskich było zawsze sytuowanie urzędów w zespole cen- 
tralnym miasta, z reguły na rynku, bądź na przyrynkowych ulicach. 
Budynki takie, oprócz częŚCi mieszkalnej, uwzględniały dogodny dostęp do zespołu kance- 
laryjnego, ekspedycji i paczkarni oraz zawierały poczekalnię lub rzadziej pokoje gościnne dla 
podróżnych. Tym niemniej urząd musiał być czynny całą dobę, a jego pracownicy dyspozycyjni 
w każdej chwili. Typowy budynek pocztowy składał się więc z mieszkania dla pocztmistrza lub 
poczthaltera, izby dla gońców, stajni i wozowni dla zaprzęgów. 
Istnienie placówek poczty królewskiej w Bydgoszczy datuje się od I połowy XVIII wieku. co 
potwierdzają kolejne ordynacje pocztowe Generalnego Pocztamtu Koronnego. "Ordynacja Ge- 


17 


Wybza Szkoła Pedagogiczna 
w Bydgoszczy 
2. Dzieje Biblioteka Główna
		

/mdd_20019_0001.djvu

			neralnego Pocztamtu Koronnego Warszawskiego względem przychodzących i odchodzących 
Poczt Ordynaryjnych" z września 1733 roku informuje, że w każdą środę o godzinie 8 przybywa 
poczta, m. in. ..... z Prus, to jest ze Gdańska, Malborka, Kwidzyna, Elbląga, Grudziądza, Torunia, 
Dybowa, Wielkiej Polski, ze Wschowy, Leśna, Poznania, Gniezna, Bydgoszczy y Łowicza... ". 
Bydgoszcz, jako miejscowość, z której nadchodzi poczta do Warszawy, wymieniona jest rów- 
nież w "Ordynacji Generalnego Pocztamtu Korony W.X.Lit. w Warszawie..." z 1754 roku i "Ordy- 
nacji Generalnego Pocztamtu J.K. Mci w Warszawie względem przychodzących y odchodzą- 
cych Poczt Ordynaryjnych" z 1766 roku 5 . 
Dokument z 1751 roku potwierdza obecność stacji pocztowych w konkretnym miejscu Byd- 
goszczy, informuje bowiem, iż A. Duszyński sprzedaje niejakiemu Nagraykowskiemu posesję 
zlokalizowaną przy północno-zachodniej pierzei ulicy Pocztowej! ("plateola posticalae"). Opis 
nieruchomości pozwala na dokładną lokalizację kamienicy pełniącej wówczas funkcją urzędu 
pocztowego, w rejonie narożnika dzisiejszych ulic Niedźwiedzia i Batoreg0 6 . Pierwszym zna- 
nym z nazwiska bydgoskim pocztmistrzem był Jakub Marschall, którego król Stanisław August 
Poniatowski w akcie nadania posesji przy Rynku określa mianem "Postae nostrum Bydgostien- 
sis Praefectus"7. 
Jak wynika z adnotacji z 1778 roku, "Das Haus in der Langen Friedrichsstrabe neben dem 
Posthause und dem Schuhmacher Dremler", można podejrzewać, iż pocztamt bydgoski, naj- 
później od 1779 roku, czyli po podjęciu działalności przez pocztę pruską po I rozbiorze, przepro- 
wadził się z ulicy Batorego do jednego z budynków przy obecnej ulicy Długiej8. Ta nie precyzyjna 
sugestia nie określała jednak dokładnej lokalizacji nowego urzędu, być może oznaczała ciągle 
ten sam niewielki kompleks budynków pocztowych zgrupowanych wokół przyrynkowej kamieni- 
cy. Również nie potwierdzone są ostatecznie kolejne przeprowadzki urzędu, zarówno w okresie 
Wielkiego Księstwa Warszawskiego, jak i przeniesienie go na Poznańskie Przedmieście w 1815 
roku 9 . 
Charakterystyczne dla wczesnego okresu działalności poczty lokowanie urzędów lub stacji 
pocztowych w budynkach pierwotnie do tego nie przeznaczonych znalazło swoje potwierdzenie 
i w Bydgoszczy przez umieszczenie bydgoskiego urzędu w jednej z przyrynkowych kamienic. 
Dom mieszczański, przy odpowiednio obszernej zabudowie gospodarczej i przystosowanym 
podjeździe, spełniał podstawowy program zagospodarowania przeciętnej stacji czy urzędu. Za- 
chowane przekazy kartograficzne dają nam częściową informację. jak wyglądało takie założe- 
nie w pobliżu bydgoskiego rynku. Parcela obejmowała wówczas poważną część zachodniej 
pierzei ulicy Batorego z kamienicą zwróconą elewacją frontową ku rynkowi i wjazdem na nie- 
wielki dziedziniec od strony ulicy. Plac wewnętrzny ujęty był ze wszystkich stron obszernymi 
budynkami i sądzić należy, iż były to niezbędne dla działania urzędu wozownie i stajnie. 
Urząd pocztowy przy jednej z wąskich ulic miasta w Bydgoszczy musiał jednak zakładać 
możliwość spełniania różnych usług, w tym i przejazdu większych zaprzęgów, czego prawdopo- 
dobnie nie dawało się zawsze realizować. Z czasem i niewielki dziedziniec na tyłach parceli 
musiał okazać się niewystarczający, nie była więc to lokalizacja umożliwiająca w sposób odpo- 
wiedni realizowanie rosnących zadań urzędu poczty bydgoskiej. 
Mimo tych wad, sposób powstawania urzędów pocztowych opierał się do około połowy XIX 
wieku głównie na wykorzystaniu już istniejących budynków i takie podejście częściowo może 
tłumaczyć nie największą liczbę nowo wznoszonych stacji i urzędów pocztowych, zwłaszcza 
w porównaniu z dynamiką poczty jako instytucji w XIX wieku 10. 
Dalsza historia poczty bydgoskiej związana jest z przeniesieniem urzędu pocztowego z ulicy 
przyległej do Starego Rynku, na drugi brzeg Brdy i usytuowaniem go na terenie należącym 
pierwotnie do kompleksu wojskowych koszar i stajni królewskich (dzisiejszy blok zabudowy między 
ulicami Jagiellońską, Pocztową, Stary Port i ks. Druckiego-Lubeckiego). 
We wrześniu 1773 roku zlecono w tym miejscu budowę koszar dla stacjonującego w mieście 
szwadronu 7 regimentu huzarów dowodzonych przez gen. Pawła Józefa Małachowskiego. Po- 


18
		

/mdd_20020_0001.djvu

			czątkowo powstał masywny, jednopiętrowy budynek (później rozbudowany o kolejne piętra), 
który jednak ukończono w pośpiechu i niestarannie, gdyż w latach 1778-1785 niezbędne było 
wykonanie poważnych prac remontowych na łączną sumę okolo 500 talarów". Wkrótce też 
powstało tutaj szereg innych budynków związanych z funkcjonowaniem i potrzebami wojska, 
dalsze koszary, stajnie i wozownie. Już od końca XVIII wieku na długości całej parceli między 
dzisiejszymi ulicami Jagiellońską i Stary Port (na miejscu obecnego kompleksu budynków pocz- 
towych) istniała zwarta zabudowa tworząca podkowiasty układ z dziedzińcem obejmującym 
stajnie królewskie od Jagiellońskiej, a od strony Brdy prostokątny w rzucie budynek koszar. 
Kompleks budynków dawnych stajni, po ponownym zajęciu Bydgoszczy w 1815 roku przez 
władze pruskie przeznaczony, zostal na potrzeby pierwszego w tym miejscu, królewsko-pru- 
skiego urzędu pocztowego l2 . 


-..:
_. .." oI.
 '. .
l.
 \;'_ ... 
: '-: 
 ..

..:J
'. 
---ir{ ," :

"""",:".. 
 - - ,'


 '1-. 

 _ - --I--_ _ ""'. ",,-. .. ." ..... "- 
'.,. ... ----- '
.::k. / . 
................ _ ,,
 ... 4'-ł.....C. 
 ' .....
 .......... .<..,.....


.
...-r;"'.. ł'.-:;
. 
 =ł-'


 
,. ....... .. . Ol _" .....;':_:-.................... .,....

 ... 
J .....

.:'! 
.....

;.:'\"::;........ 
 -\::"-,--:..... 
_. 
.. .
_ ........:, ...
 :...



 -.,.,....... 
 .'" _ ........ ,..
 
....

......,; '_"

_ -.. 
-
..c 
'.' - ;..;,.:-........;
.,._ 
.---.. ,
?"



':I 
, 

 . 
 - - .
<:::
'
.. .

-
 
..:;; 
_
o
 
..::"


=__-
.",... _Op."... _ 
 -A(
 _....." ....
""-....... ..J,
..';.....
 -.....:.a...._..:_...:::.-_=-'
 ..''':...!:;.
 
...... '.' =-0..;.-., ._
.- .." -- ,..... .. ..."""-- '\ ....... .-,...,. -"
'=""':;.
 
. . .___


.,. .. :'. . 
 
't:-... .'- Ą", ......
 - ;I

 '
_o --"'.'- 
,,"-'
'-t
"':-- ".- 
 .... - ...'- ;,..;.
.. ",,- 
 _........

.. ł...-e-.
'... 
"'" 

 . .d .
'-=._ .
 - -
 
., - .;;
11..;:!-'-.'5--......... ......,..:.. 
.....
 
 ......"\. 
 '-'
...:-. ._


;:..
..,; 
. ". ---.::.. .. ..... -
... ':- 
".s .,.... 
 ,
- ....", -' ----:; .-...
-
 

 . .'0.' -.-' . -
 .
,,",'
 

;:
 - " "':.''''
 :.;,'<::;;:.-,.::..... -:;c. 


 


Ą.". . ... 

: .
_ ..:!_ 

-;



. i 

...:::::


_ ;
 
.......o

>
.-.. ,. . .". ł..,;'-
 ' ,.....-- .0'::;- -

...."=,,
 

u:.-..__ . _ :"""'
____. 
. '

.
 __ ':'-' 
-;_ :.


 -, 




_
.: ...
_- 
-
.. 
'.. -


--r"->-'=' .-'''''==--.- -..: 
 

 ;:

 t f2;i

r ,:_- \
 
1!:'tY
_o
. --==--
..,..--" '..-' . Ą". 
'" .'t 
:


:


;;;
;:-
ę :.
:
 . :::;:
) tl 
".
:.;:.
f(

".
 .::
 
. ..,,_
i!II!!:"'. ,...,.,.
_.,.t.'gI; --!.!' 

. . . ..)
 -;. ";0.0.". " W . ':.. 't 
:__ _ !DI2sa;..1.., -
-_--: _.___- t
1!I: 
... :
. ł.:"(.
;
..._' .,ł;ł--:: :.
.
.
 - '.. 
...........oi!.-o..ellfl!'!. -;; ",- /fili iIJIr.:..... I i ;'....._
: \łf;....
 ::. ..
'
", :?.
- I ' \ " L
 . 
. .I,
.. ""r;..
 -. 
 ,1 .. __-=-..',.;.,"';'=..;. '. 1 "=< 
'
'.
:::'_ -- -'-;, ."--::

 :''F'; .. . '-
, 
 I :'2.
--t
?-
f..;; ....&¥
.-ło.. 
.. I 
l
 :" '-. 
--.:>_---=-- ......., .: . ' :':'
"
-;-
 :
:;;!..
 .....-. 
Budynek Dyrekcji Poczty, pierwszego urzędu pocztowego przy ul. Jagiellońskiej funkcjonującego tutaj w 
latach 1816-1859: (rys. Z. Myszkorowski, 1942 r.. kopia starszego rysunku ze zb. Muzeum Okręgowego w 
Bydgoszczy, sygn. MOB /H-15721.) 


Przy uniknięciu większych nakładów inwestycyjnych na prace budowlane można było bo- 
wiem w miarę szybko zaadaptować budynki w kompleksie bydgoskich stajni królewskich na 
potrzeby urzędu i niezbędnych dla jego działalności pomieszczeń. 
Przeniesienie nastąpiło prawdopodobnie z chwilą objęcia urzędu przez pierwszego pruskie- 
go dyrektora poczty Groschkego 13 i ustanowienia urzędu Dyrekcji Poczty w Bydgoszczyl4. Tak 
więc dopiero od 1816 roku można liczyć obecność urzędu pocztowego na tym miejscu oraz jego 
funkcjonowanie do roku 1859, to jest do momentu, gdy przejęty został przez Główny Urząd 
Celny (Haupt Steuer Amt). 
Nowy urząd pocztowy o charakterze administracyjno-mieszkalnym, położony był odtąd w 
narożu ulic Jagiellońskiej i Druckiego-Lubeckiego (dawniej Wilhelmstrasse i Packagasse), w 
budynku pierwotnie spełniającym analogiczne funkcje dla zarządu stajni królewskich. 


19
		

/mdd_20021_0001.djvu

			o tym jak ów gmach wyglądał mówi nam zachowany w zbiorach Muzeum Poczty w Berlinie 
rysunek "starej poczty" z widokiem budynku o zwartej, harmonijnej i symetrycznej bryle, nakry- 
tego wysokim dwuspadowym dachem. Elewacja frontowa rozczłonkowana pasami boniowania 
urozmaicona była jedynie prostymi opaskami okiennymi. Całość nie miała jeszcze charakteru 
reprezentacyjnego, dominował bowiem skromny detal, spokojne proporcje i funkcjonalna har- 
monia. W połać dachu natomiast wkomponowana była niewielka lukarna z zegarem, zwieńczo- 
na rzeźbionym masywnym orłem, symbolem państwa pruskiego, świadczącym także o municy- 
palnym charakterze budynku. Potwierdza to ponadto budka strażnicza stojąca między wejścia- 
mi do budynku (ogółem w elewacji były aż trzy wejścia, ustawione symetrycznie względem osi). 
Obok budynu pełniącego funkcję urzędu stał nieco niższy, parterowy budynek z rzędem 
niewielkich okien, ale o bardzo wysokiej połaci dachu, pierwotnie pełniący rolę stajni. Jego prze- 
znaczenie nie zostało zmienione, odtąd bowiem przeznaczony był na wozownie i stajnie dla 
koni pocztowych. 
Niewielki gmach urzędu początkowo był wystarczający na potrzeby ówczesnej dyrekcji poczty, 
mimo, iż musiały się tutaj pomieścić zarówno pomieszczenia o charakterze usługowym, biuro- 
wym, jak i mieszkania dla dyrektora oraz części personelu. 
Układ funkcjonalny wnętrza nie odbiegał od innych budynków pocztowych, zarówno tych 
adaptowanych jak i budowanych od podstaw, zawierał w sobie wszystkie niezbędne pomiesz- 
czenia. Od strony południowej znajdował się otoczony ozdobnym ogrodzeniem, obszerny dzie- 
dziniec z głównym wjazdem od strony obecnej ulicy Pocztowej i bocznym od ulicy Druckiego- 
Lubeckiego, dający możliwość stacjonowania pojazdów i zaprzęgów, a także wszelkim opera- 
cjom związanym z obsługą wozów i koni. Budynki w całym kompleksie dostosowane były zatem 
do działalności poczty i obejmowały nadal trzy podstawowe grupy pomieszczeń: właściwą część 
usługową, mieszkania personelu i pomieszczenia na środki transportu. W części usługowej były 
wydzielone pomieszczenia dla podróżnych, przeznaczone na nocleg lub miejsce odpoczynku 
z odpowiednim umeblowaniem, zapewnioną obsługą, łącznie z podawaniem posiłków i trun- 
ków. Natomiast w strefie parteru, w części środkowej, pomieszczenia przeznaczone zostały na 
obsługę klientów poczty tj. przyjmowanie i wydawanie przesyłek, ważenie, sprawdzanie rachun- 
ków, listów przewoźnych itp. W pomieszczeniu ekspedycyjnym barierkami odgraniczono część 
dla personelu poczty od części dostępnej dla klientów, gdzie dodatkowo umieszczano skrzynki 
na listy. W miarę rozrastania się administracji, poszczególne pomieszczenia w budynku prze- 
znaczane były na biura dla dyrektora, sekretarzy, kasjerów, pisarzy i ekspedytorów. 
Na piętrze mieściły się mieszkania dyrektora z zapleczem i pojedyncze, dla niższych urzęd- 
ników pocztowych. Mieszkania lub pokoje dla pocztylionów znajdowały się być może na podda- 
szu, albo w przybudówkach. Dawne stajnie regimentu, zajmujące narożną przestrzeń ulic Ja- 
giellońskiej i Pocztowej, przeznaczono na stajnie dla koni pocztowych i wozownie. Wydzielono 
w nich również przestrzeń na spichrze i sieczkarnie. Odrębne pomieszczenia pełniły funkcje 
wozowni i kuźni. Na dziedzińcu pojawiła się także studnia niezbędna m. in. do pojenia koni 
i mycia wozów. 
Budynek, z biegiem lat modyfikowany, był dostosowywany do rozrastającej się stopniowo 
liczby urzędników, a także zintensyfikowanych usług pocztowych. Wkrótce też powstało od stro- 
ny dziedzińca, dodatkowe, zachodnie skrzydło. 
Z chwilą powołania urzędu Wyższej Dyrekcji Poczty w Bydgoszczy, budynek przy Jagielloń- 
skiej nie dawał już możliwości pełnego zaspokojenia potrzeb nowej, powiększonej administracji 
organizującej pracę poczty zarówno w całym okręgu, jak i w samym mieście. Zaistniała zatem 
konieczność wybudowania budynku mogącego pomieŚCić pomieszczenia zarówno dyrekcji okrę- 
gu, jak i urzędów: pocztowego i telegraficznego. 
Do końca lat 50-tych, na miejscu stajni i wozowni, u zbiegu ulic Jagiellońskiej i Pocztowej 
(dawniej Wilhelmstrasse 58 i Lowestrasse 1), zostal wybudowany według projektu inspektora 
budowlanego Bannenschmidta, na potrzeby nowo powstałej dyrekcji, klasycystyczny budynek, 


20
		

/mdd_20022_0001.djvu

			stykający się szczytem wschodnim z leżącym obok poprzednim budynkiem pocztowym 15. 
W momencie wybudowania nowego gmachu poczta odstąpiła magistratowi zajmowany dotąd obiekt 
i wkrótce rozpoczął w nim działalność główny urząd celny w Bydgoszczy (Haupt Steuer Amt). 
Nowy budynek poczty składał się z dwóch skrzydeł, masywniejszego korpusu od strony 
ulicy Jagiellońskiej i mniejszego skrzydła bocznego od ulicy Pocztowej. Główne wejście mieści- 
ło się od ulicy Jagiellońskiej, natomiast wjazd na dziedziniec wewnętrzny następował przez 
szeroki przejazd na skraju skrzydła w środkowej części ulicy Pocztowej. 
Zwarta bryła nowego założenia odznaczała się harmonijnym zestawieniem klasycznych 
podziałów architektonicznych z antykizującą formą artykulacji i ornamentyki ścian elewacyj- 
nych. Elewacja frontowa od ulicy Jagiellońskiej lekko zryzalitowana, na poziomie parteru z pa- 
sami boniowania, a na wysokości piętra zaakcentowana podziałami pilastrowymi i ozdobnymi 
oprawami, głównie biforyjnych okien z mocnO rozbudowanymi gzymsami naczółkowymi. Elewa- 
cja ta utrzymana była w kanonie ścisłej symetrii ze wspomnianym w partii środkowej rozbudo- 
wanym wejściem na poziom wysokiego parteru. Na osi elewacji znajdował się masywny balkon 
na ozdobnych konsolach, a wyżej nad profilowanym gzymsem koronującym, wieńczący całość 
trójkątny szczyt z gazonami (później zastąpiony rzeźbioną alegoryczną sceną figuralną). Po 
przebudowie dwuspadowy dach kryła prosta w formie tralkowa attyka. Natomiast w narożu bu- 
dynku wyeksponowana była masywna, kubiczna w formie wieża, mocno przestająca ponad 
poziom dachu, zwieńczona mocno profilowanym gzymsem kryjącym płaskie zadaszenie. Około 
1879 roku bryła budynku uległa zasadniczej zmianie przez usunięcie wieży i zamurowanie wej- 
ścia od ulicy Pocztowej. Reprezentacyjny wygląd gmachu odpowiadał charakterowi i przezna- 
czeniu urzędu, o zdecydowanie bardziej zróżnicowanej i urozmaiconej bryle, niż leżący naprze- 
ciw, pokrewny lecz skromniejszy w wystroju, budynek Rejencji (dzisiejszy Urząd Wojewódzki). 
Nie mniej ozdobne elewacje boczne mieściły dodatkowe wejścia do budynku, a od strony ulicy 
Pocztowej również przejazd na dziedziniec. Elewacje boczne dostosowane były do terenu opada- 
jącego ku rzece, w strefie suteren z gładkimi ścianami, wyżej przechodzącymi w pasy boniowania, 
a na wysokości piętra z prostokątnymi oknami przedzielonymi ozdobnymi pilastrami. 
Od wschodu dziedziniec poczty graniczył z mniejszym placem należącym do urzędu celne- 
go, a od południa z, oddzielonym masywnym murem, terenem dawnych koszar. Zabudowania- 
mi w części nabrzeżnej zarządzała w dalszym ciągu administracja wojskowa, gdyż główny bu- 
dynek przeznaczony był na potrzeby wojska, początkowo na lazaret, a później jako tzw. główny 
odwach (Hauptwache)16. Budynek ten rozebrano w latach 70-tych XIX wieku. Oprócz tych zabu- 
dowań w późniejszym okresie znajdował się tutaj także murowany, jednopiętrowy budynek miesz- 
kalny oraz niewielka remiza i szopa, obie o konstrukcji szachulcowej. 
Układ wnętrz budynku dyrekcji w zdecydowany sposób określał charakter pracy urzędu 
i uwarunkowania niezbędne dla wykonywania określonych usług pocztowo-telegraficznych. Na 
poziomie piwnic większość pomieszczeń przeznaczona była na potrzeby magazynowe admini- 
stracji, zaś pojedyncze służyły usytuowaniu maszyn pomocniczych, aparatów telegraficznych 
i innych urządzeń technicznych. Były tutaj także pomieszczenia dla poczty polowej, pomocnicze 
dla kasy i archiwum dyrekcji, a także magazyny i piwnice na prywatny użytek dyrektora poczty. 
Parter spełniaJ zadania usługowe, mieściły się tutaj sale obsługi klientów poczty, później 
także telegrafu z okienkami oraz podstawowe pomieszczenia eksploatacyjne, spedycyjne, kasy 
i zaplecze gospodarcze 17 . Piętro i strefę poddasza przeznaczono głównie na potrzeby biurowe, 
znalazły się tutaj registratury, kancelarie, biura radców pocztowych, urzędników wyższych i niż- 
szych, rachunkowości, buchalterów, inspektorów, a ponadto kasy i biura kasjerów. Natomiast 
na pierwszym piętrze, w zachodniej części budynku, umieszczono służbowe mieszkanie dla 
dyrektora poczty. Zajęło ono całe skrzydło od ulicy Pocztowej. Budynek skomunikowany był 
ogółem trzema klatkami schodowymi umożliwiającymi swobodny dostęp zarówno od ulicy, jak 
i od dziecińca gdzie odbywały się wszelkie czynności pocztowe związane z obsługą przesyłek, 
listów, paczek i ich transportem. 


21 


2a . DZIele
		

/mdd_20023_0001.djvu

			Po wybudowaniu na nabrzeżu w latach 1883-1885 neogotyckiego gmachu urzędu poczto- 
wo-telegraficznego, klasycystyczny budynek przy Wilhelmstrasse 63 (dzisiaj Jagiellońska 6) 
pozostał do około 1896 roku wyłączną siedzibą bydgoskiej dyrekcji poczty. Do roku 1899 został 
na jego miejscu wybudowany kolejny budynek pełniący tę funkcję, ale ujednolicony neogotyc- 
kim "kostiumem" z formą architektoniczną urzędu przy Starym Porcie. W ten sposób została 
ostatecznie ukształtowana zabudowa pocztowa między ulicami Jagiellońską a Stary Port, która 
z niewielkimi modyfikacjami istnieje do czasów współczesnych. 


. 

 

 
-i-
. 
'., "\ ł i ł 
. .f. ., .. 
L1..: 


lrłi 
'1 L1f

"';rr. I J.
 
' .j. 
ł ',' f i ' .. -t;- .
",,
o 
'" F i l ""'--
 
tt t .- ':--'0.' - - 7' :::J. o ""'-


 
.A i ,"'"", iI::;a' '''''iTI 
-,

.:.:.o_ I ,
: " y

,
 A FI ,

'!, - 
'
 t\ 

 J1
1 :, 
'3,,', "";=--=- 6
 j;. ;. 
. _ -(1',.' . 
.& łt! lłll'
\!. ...
 n_-rA
 
..-.... , 
 
- :
.' l.'-;' .'njH
Ii11w:;t -; 'J.:.o. 
1i
 1 ::'
j ...»",
.. 
 ' 

 r1 " ::, ,;.'LC! .l
 '. . '0 :" - 
 ".:.;. :. 'Ii 
:"'. .0" " 
- ,, 
 . ';':ii. . m 

.. " "".-::,.,...,-.- . t"', i - -'-- " - _.c..:....._ ,c .:.'
 
 .p: 'F: 
'IU' J '- " " ;:..d::=.-;-- I" : 'f
 . C!;T.;;) ....' - '. , . 
 
 
Ul! _ -
, i. I' t TJ 
n
.(. 
! I r : 
.
, ' I
'j!e'
j - 
 .1 
. ---" 
,iJji ,li!;:ł-ł
W. i . .:;..".
.-, i,ol '
H'.!. 
 - 
 .' ,
_I,I..;.jł 
. - 'ł

 .J 
 .... ...., _. - 
1 .. -,
 

 .. " .---."...,""""...- -- '"l 
-:- 
. . = .., ........ .ł-- J 
 -J'" I - "łe
 ,."
 ._
 A' "\1 
 
- ll tUlF -=.-} ___ I I :
.J!':' ł :' t ( , ; 
 :' ł : :.1
' '"1" - o.,.,.. ! 

 I J 
 I

 H ' iU " :' L , ,1t '
ii 
 .;.
 

 i_
:l
1 ;-:,
h"'_
'_99 "", :.


:,,--
, __.

. ,,' - -Ą 'I '

 
i 
E
:.
 _
_
;-.

 ...1 ,_:
 

 
,
 
.,.:: ':
 _ _.
 ,_. . .. --=-_
.._';-=- 
_---.
-_...,.. 

""!:1- T
-t"_.. ....
"",.
 
\.. -::_
\..:.5..1..I
.... ..:C

. - 
. 
::-":.
:' . - " ---,'':'- '- 
 

 .. 
--':ł::; ..1!' -....-:- .,e:-
 _ " 
 -

_
 _ :

-;. 
- ' . ,. ::=-
 :.......... - 
. ' 
 - - 
 

,

 -- -' ,-- -- ' 
___łA!,";"_
___ __ - _ _ _"_ _ 
-
-:c"..5t". 


Projekt budynku urzędu pocztowo-telegraficznego u zbiegu ulic, Stary Port i Pocztowej, zrealizowanego w 
latach 1883-1885 /ze zb. Muzeum Poczty w Berlinie, dalej zb. MPBI. 


Od 1871 roku rozpoczyna się intensywna rozbudowa instytucji poczty, na skutek m. in. po- 
prawy kondycji finansowej państwa po wojnie niemiecko-francuskiej i kontrybucji wojennych 
przypadających stronie niemieckiej. Pojawiła się możliwość rozbudowy bazy pocztowej, m. in. 
wybudowania nowych obiektów niezbędnych do prowadzenia działalności poczty. Istotnym efek- 
tem nowych możliwości była ilość nowo zakupionych 41 parceli na terenie Rzeszy, tylko 
w latach 1871-75, mających służyć pod zabudowę nowych gmachów pocztowych. Pod koniec 
1870 roku były tylko 233 urzędy pocztowe założone na gruntach należących do państwa, nato- 
miast już w 1904 roku do Rzeszy należało łącznie 520 gruntów. Środki budżetowe przeznaczo- 
ne na zakup gruntów i inne potrzeby poczty wyniosły w jednym tylko 1883 roku, 3.862.710 
marek. Przeznaczono te pieniądze na pierwsze raty za rozpoczęte już budowy m. in. w Hambur- 
gu, Berlinie (urząd przy Maurerstrasse) i Bydgoszczy, a opłacono grunty pod dopiero zamierzo- 
ne budowy m. in. w Berlinie i Wrocławiu IB. 
Istotna część tej fali rozbudowy przypadała także na wschodnie prowincje Rzeszy i wkrótce 


22
		

/mdd_20024_0001.djvu

			:- ':- 
 łIm 

\;.""""-- .:-r;."'-....,
._....
.:'.---.... ._...... 
;x 
_ 
 '
 _ '" =,
..
--:- _'. .".71I.....:M:
... '""" -n-
___. 
....' "- 
- 

. _''-_'.' -=-":-"'

:""

"" ,". ......;,;. 

""'r."'
 - 
_ 
 
 
 _ 
 
.... _ .."".....

""-:ł--..
 4..- "
_.".. -\I.' ...... ... 
. ._ '.' ___.::,,-
 '. .

c
.-,..:
 

"?._

-::-



_',,--.... ł'....
'"'.. 
::
........ 
.
 '

....
 ..."...... 
_
__'<'I:, 
 
'W.,_
.JO
 c....
, 
 --.....! ,.;0 ," 
-;... ł-."- ./ 
_. _ _. 
... .:z'- -łłc-.. ..:.
...:'\. 
 ., --..... -. . .. ::,;;ł'1.;'. _'o I') t""'
 
.. ,--..... ....-
 -
"t
'..
.
 - . .

 . .....:""'
., ftq- . ..... ..-. 

;ł'"')--- .- _ ;... ...;,; ri:
... 


;:"--łJ''':"'t... -> 
 iD...J,.) ' :.:J..J
 Iii . 1'11'. I' . 
-;- 


 . '_
 . 1,.- ..._
..,.. ....


..,... . -' , r \.- , 
:
..... t ...'-'.' - 
 
-.... -:.:..... .. .Ii _...- . .. , - ......
 11 
\'. 
 .. . .,... ... 
''''..." 
 . ..ł . 
.
 .' ....:_;.. .....i 
 -- 
-.
ai':'tl:'=- .. 
 '_
_-:lp' ,I . _ 
.. '1.
_\
. ,.,-. ., _-- ,, 
 . "_.
 
- .-0 . 

.:;. .- -' _. ,;,/ -- . 
 .
. 
. 
- - J . I. . .. .. . 
. __ ..l. .- 
__ 
 ..... _ ......ł\...4 
. ..:-;:;:'..W. -
 m 
 
 
',.J- -, - 

 .J.', . 
 EF' l '-'(i 
 
 , 4I . 
 'I -- 
. "-- _.£ . " ł I 
 -. .. j ' -.-5 . · I 
,. 
, ..::.J . - .,--r- J... ......... . , 
} .
... ,- i l .' . =->-.:.:' i -!'..J '\1' I 
. . łI"- ł I ' . a.. 
 - - - ;: ' -
. .. . 
o . ! I ,...' 1 . ....,...ł- r-- L f' .. ... 
) d... . r '
"-
: ro_'---
 
 rłfłl l . 
' 
,c:
"':. :... 
 .:.'
, . , ", u...... 
, .t
... . tm .. :C::'-..=J - '- - - · . . 
:.ł
 II ł'V b .
 "
 n ' 1 ', r 
. 
 " .' '
,. . 
=,!; '';,. -... 0,; · " 
\I 
 . 
 ._ . 
 ' I ,I . --
 -7.:"': $ ::t:T 
 . IUI.. 
. 111. _" . . . 4;;..: - _ _ ..' r,. 
r I ;:.'" I. 
 tri." . ł:;;;I 
, 1_ 
 .
 -=:-_
 ,

' 
./*' ....;.' l 
1
....(,;'.:"I
.....ł.""'i"' 
 ",F'
 n0 I
 w 
- 
 
 . ,. t " }..) - ':T"' ł 
""'- __ ____ .
 
 ____ . 
..., .,."!
.. .'" _. .. .....""'t
 .
 
.

 
 


;
::. '-r;-' ;. ....;
.J -
 .x..
:.:-. 
 :. 

-- ...
-.:
 .
._..- - - 
 .,..... - .. ." ....,#.-,.. . - ....::. ....... 
__
.............I.
...-......
' ł .. - _łJ....
.
........ "..-::.".'"'- 
.....-.;-
.-..
...:.:r --.-. ....... 
 ,,
. 
.:_-_. 

-;..;:-..
-=-=--..o.:-. 
;
.:.::;; ;.
- 
- :,.;_._
:
_.- '-. 
-:.J[
 i" '- . :.
:. 
..:
::..::.
='"

... -" --
- 

":...:.-.. --:.- .:- _..-_..:..
-:..:..: :.....

:
.... -..
- 
--=-',..-......- -' 


---- 


. - -.-.-' ." ..- -- '. . . .

.. 


-;-;__
-.::

-:.:-:::
......
-....:::..:._-..;=--_<-. .. ; -'::
':':.r-:..:-._,._.._..." - ...... 
Budynek Dyrekcji Poczty /Oberpostdirektion/ w Bydgoszczy, stan bez części wieżowej z lat 1879-1897; 
Irys. Z. Myszkorowski 1942 r., ze zb. Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy, sygn. IH-15701. 


na całym terenie, aż do końca wieku rozpoczęła się intensywna budowa nowych obiektów, 
widoczna także w obrębie okręgu bydgoskiego i w samej Bydgoszczy. 
Kiedy zaistniała realna możliwość oddzielenia urzędów od dyrekcji i zapewnienia wszysktim 
odrębnym instytucjom godziwych warunków i coraz bardziej niezbędnej dla dalszej działalności 
powierzchni, zainicjowano w Bydgoszczy procesy zmierzające do wybudowania nowego bu- 
dynku przeznaczonego dla urzędów: pocztowego i telegraficznego. Najbardziej korzystnym 
miejscem na postawienie nowych budynków okazały się tereny leżące na południe od budynku 
dyrekcji, na nabrzeżu Brdy. Cała parcela należała w dalszym ciągu do wojska, zarówno budynki 
jak i teren administrowane były przez Wojskowy Urząd Skarbowy ..Militarfiskus". W wyniku in- 
tensywnej wymiany korespondencji między ministerstwami, Generalnym Urzędem Pocztowym 
w Berlinie, a Wyższą Dyrekcją Poczty w Bydgoszczy, 1 lutego 1877 roku uzyskano zezwolenie 
na wybudowanie w mieście budynku przeznaczonego na urząd pocztowy i telegraficzny. Na- 
stępne pertraktacje dotyczyły kosztów gruntu położonego między obecnymi ulicami Stary Port, 
Pocztową i Druckiego-Lubeckiego'9, zakupionego ostatecznie 7 stycznia 1879 roku za 14.330,63 
marek. Budowa calego budynku wraz z leżącymi wewnątrz dziedzińca dodatkowymi zabudo- 
waniami trwała od 1883 roku do 31 sierpnia 1885 roku. Całkowite koszty budowy wyniosły 
223.117,09 marek z czego na budynek główny przeznaczono 197.241,73 marek, a na wzniesio- 
ne obok zabudowania odpowiednio 12.347,89 i 13.117,09 marek 20 . 
Istniejące na parceli budynki, drewniane szopy i inne zabudowania zostały odkupione i wkrótce 
wyburzone w celu uzyskania miejsca pod rozbudowę (budynek dawnych koszar został zdemon- 
towany jeszcze we wczesnych latach 70-tych XIX wieku). W 1879 roku powstawały już pierwsze 
projekty i rysunki budynku (koszty planów w tym roku wyniosły już 5 tysięcy marek), a były one 
dziełem wielu autorów, m. in. rządowego mistrza budowlanego Boettgera. 
W efekcie rozlicznych debat w Reichstagu, jak i w trakcie obrad ministerialnych określono 
główne zamierzenia i cele wymagane od realizatorów projektów budynków municypalnych m. in. 


23
		

/mdd_20025_0001.djvu

			pocztowych, zmierzając do ścisłego wyznaczenia reguł których należało odtąd przestrzegać, za- 
równo pod względem stylu architektonicznego, jak i konkretnych wymagań technicznych. Budynki 
pocztowe miały odtąd powstawać i być wykorzystywane według ściśle określonych reguł: 
1. w formie architektonicznej i dekoracji fasad zalecana była prostota i umiar "stylu narodo- 
wego" 
2. nakazano pełne, użytkowe wykorzystanie wszystkich pomieszczeń budynku 
3. minimalna wysokość pomieszczeń służbowych winna wynosić 4 metry, a przy większej 
ilości pracowników nawet 4,25 m wysokości 
4. place i dziedzińce wewnętrzne winny być odtąd całkowicie wykorzystane pod zabudowę 
na mniejsze budynki pomocnicze np. paczkarnie, wozownie i in. 
Budynki pocztowe pojawiające się w Bydgoszczy w ciągu XIX stulecia pod względem formy 
architektonicznej odpowiadały więc analogicznym w państwie pruskim obiektom o przeznacze- 
niu pocztowym, powstawały bowiem na identycznych, niejako narzuconych, zasadach. 
Na kształtowanie się zabudowy pocztowej miały wówczas wpływ charakterystyczne i admi- 
nistracyjnie popierane formy architektoniczne właściwe historycznym i eklektycznym stylom więk- 
szości budynków municypalnych na terenie Niemiec. W Bydgoszczy jest ten trend widoczny 
w architekturze wielu urzędów, szkół a także obiektów sakralnych. 
Również niejako z urzędu wpływano na styl nowo powstających budynków określając także 
pożądane, niemieckie w duchu i tradycji, cechy architektury. Stylem, który zwłaszcza w Niem- 
czech uznano za styl narodowy, stał się neogotyk o formach nawiązujących do gotyku ceglane- 
go. Na specyfikę neogotyku w Bydgoszczy składa się ponadto kilka pomniejszych zjawisk stylu 
narodowego, z jednej strony gotyku ceglanego, a także takich odmian neostylów jak formy Rund- 
bogenstilu (stylu krągłołukowego, odwołującego się do architektury romańskiej i bizantyńskiej) 
i Spitzbogenstilu, w którym przewijają się elementy gotyckie i niderlandzkie. Powstawały zatem 
budynki nawiązujące do włoskiego i niemieckiego renesansu, stylu romańskiego czy też do 
preferowanego, i najszerzej stosowanego w budownictwie municypalnym, gotyku. W tym duchu 
powstało w Rzeszy szereg obiektów pocztowych m. in. w Kolonii, Hildesheim, a na terenach 
bliskich Bydgoszczy, w Gdańsku, Grudziądzu, Inowrocławiu, Śremie, Środzie czy Toruniu 21 , 
w różny sposób czerpiących z detalu, form i struktur tzw. północno-niemieckiego ceglanego 
gotyku, określanych dzisiaj jako neogotyckie. Znane są także nazwiska najwybitniejszych archi- 


.1. 


-, Aiif:
!I:\ ,ma m ĄWJI!!1,;j;i
E
' , 


. 
L.. 
:-:i:-
1 
I 1 - F

 '. W ł. 
o 1{ r J( I . . _ . -. . ' 
· .1, ..,..' 
 ... ....-....". ....".... . """ """:::y-- ...,_
.
 
 _" 
 ..= 
 
 r 
_._ 
_
 

 ;>"" . _ ...- . ._.-y.._.w. .. .. .. . .. .... .... .... . 

 _. ...:.....;...;;,.oi. t? I.


...;";.:;.

::;.i..-..:f;;-

..,..!. 'i
 _: ",. 
 
 "'L"¥'.':YL
'.1.'r'
 Ly.......
)'z..
_, \ 
;.,

 _ ..
:
-:-.,,- ... .
- 

.q; 
m

.. . 
", :,- . _ '_. 
 .:: &:: 
 
" J .. "- . -....,.;
 

 -.. . . - "'

 .........---.....------'== t.. _""",. I 
T 
 
:=I=C:_.:....:
 - 
1'= c.. - 
. i
,. :::
 . t: != 
=t"

, 

: .Fi:'!
 :'fi'i'o : -=-_ ;=;==' _. -<; "11L_ -. 
,-.. ':
- 
t 
 
,=
 ':i'ii';L. 

 _,.. _,,'" '111_ ,:- 
-= .m,\-. ;I'it-o,z ,
"""< 
. \= 
-. ol I'.. 
.-.r '. -i1 -
 -
nIj
ill,:
:=
rEf
J;\1, 
= : <-_
:, 
,.. ::j:..
: >" 
L
': 
' -.
:'::.
:.c
:i
 ;


.....
 e
,J-L.-'
 
- 
 - J .........
 
'"""71
 '.. - .... -:-. 
' 
 

 . I'

 :

i'" . · '; . 
. =-.....-=- J .;:
_,,
 - __ -- . - .. ;'.ij
 "II.-.:aDII ---- F 
 
"'aao.",
... t"Daaco. '\ 

I .. . I . 
! -' o.' Il
 '. 
nri I . . i : I I J I"
 ' I '. 
"___,. _ :-: __o ,--_'. .. _''-.1. o-i:..1-
;o: - . 
 _ _! -:': o . _ ..i
......_ ;. 
]t - ł- .
_i;
 -ł
nT"

.

O
.ł
. 
. - 'd
= 
 , Oll' -" O-
 .: -, 
 .'-. 1 . 
: _ Jg-jf Bł l ..! 
 

.

-YIJ.
...... £2H 'I'
?r 
 "''f 
 
_ c _.3 ,.; 
ł :: 
 ,. I . i ł If": 
 l. 
 , 
, n f",;:'; . 

 :r . - _""-- £ .' . . 
r.J .", !-a . 
 _' 
 ....
.... 
'
"_
.".'
":.. 
:.

:.-_ :.- _.-_--
-. .. : ..
 
 "." . .' I
_ _: 'I. _ "1 


Projekt elewacji budynku urzędu pocztowo-telegraficznego z 1883 r., od strony ulicy Stary Port Izb. MPBI 


24
		

/mdd_20026_0001.djvu

			tektów wykorzystujących w swoich projektach zasoby twórcze tego stylu, byli to m. in. Hase, 
Schmidt, Statz, Denzinger oraz twórca poczty toruńskiej z 1881 roku J. Otzen. 
Budynek poczty bydgoskiej powstający w tym kręgu stylowym, w sposób właściwy dla neo- 
gotyku nawiązuje do późnośredniowiecznego repertuaru kształtowania struktury architektonicz- 
nej i jej poszczególnych elementów stylistycznych, w sposób momentami uproszczony, zmody- 
fikowany, a nawet mocno przekształcony. 
We wrześniu 1883 roku całe założenie posiadało już fundamenty i doprowadzone by/o do 
wysokości suteren. Dalsze prace zostały chwilowo wstrzymane na skutek wątpliwości co do 
ostatecznego kształtu elewacji i wnętrz. Zmiany te dotyczyły m. in. wykonania wyższego dachu 
niż projektowany pierwotnie oraz przesunięcia ścian wewnętrznych i uproszczenia wyglądu ścian 
od strony dziedzińca. 
Jednym z powodów mało zadowalającego postępu robót w 1883 roku by/o powierzenie 
równolegle rządowemu mistrzowi budowlanemu Winklerowi nadzoru nad budową zarówno poczty 
w Bydgoszczy, jak i w Chojnicach. Zostało to uregulowane odpowiednim pismem z Urzędu 
Pocztowego Rzeszy w Berlinie, tak aby kierownik robót zajął się wyłącznie odtąd pracami nad 
pocztą bydgoską. Akta budowy wspominają również o przerwach w prowadzeniu budowy spo- 
wodowane spóźnionymi terminami dostaw cegły zarówno "profilowanej" jak i glazurowanej 
z Malborskiej Cegielni i Fabryki Wyrobów Ceramicznych 22 . 


.fti
I1}. !1l1n 
nr. .41JtH\114til!l!il . 


" . .. . .. 


..-'" - .
ti':'...:I
 Oia
>J'
' :'

"'" .
-'C::f'; .'
, - :.-
'

! - /<'.,t 

",

__h
_ '
' I ' 
Q_. _ Q.B .a_Q
O_ftc
Q. 
 _B.'-


==:J1Dł.
.
, ,-=,",.
-Q 
 
,I ł - jjj9 I I ,rr 
: "';ł" ." 
i.., Tl'!ł-- "',p:" . 1 : I
'jj'j" . - ,. "",'" - 
ł 111
 _.,' _ 'Iizi 

' 1" :",. 
 ," ';'" I_
 II"!:
 . 
I .n,;n 
.,ii';':" _ ,: I . Ii - _ ".'''' ......:.. ,
--: ' .r:. _ (. _ O"'t '.: -=i..:: c. i:;
, _ i ii: ,
;' , 
.... ...1
1:!, 



 ..... .._..IJ.......
.
"........Iii'A


..'V.
IFII1f6'J4.

\I...&...ł..#_"........"..........
&.............. -..'.21.'. 
:
.n: ...,_.........;:z:;;f"...,\1L \.'. 
Ec . i

j
1;
;iI5"ji ::
 . 
 .;.
mi f
.- .m
.
i ti
iUi'
m




;.i
!!
1
: .

 
. =' :: 
 h'

1 ,",." ,. ...

- '-.I"i.-
I

 71
-
N:"'

"'

;ii -- , .1 

 :: 
 ..
::
 =
ł f,¥' 
':i'
I
' -.! .], ,In i 1::11 .ir II 
 =!J:':m 'ot' 
.:.: 
,
 :
!-'(- 
 
 ,::l
 .

'
'

, 

)

 

.
 
_

;:. ii
 .-
C

 
.._

. --. 


Projekt elewacji budynku poczty i telegrafu z 1883 r., od strony ulicy Pocztowej Izb. MPBI. 


Sprawozdanie z postępów prac budowlanych z września 1884 roku informuje o ukończeniu 
robót murarskich, za wyjątkiem narożnego szczytu na skutek głównie opieszałości malborskiej 
cegielni. W tym czasie bardzo zaawansowane były już prace we wnętrzach, ułożono tutaj po- 
sadzki, ustawiono piece kaflowe i wykończono wszelkie prace kamieniarskie. Piece kaflowe 
zostały wykonane w bydgoskiej fabryce firmy Fielitz & Meckel, a prace kamieniarskie przez 
mistrza kamieniarskiego Bradtkego. Ich oferty zostały wybrane jako naj korzystniejsze, nie tylko 


25
		

/mdd_20027_0001.djvu

			z powodu mniejszych kosztów ale i lokali- 
zacji firm w mieście (do przetargu stanęły 
m. in. firma Ecksta z Sobótki koło Wrocla- 
wia, czy prywatna firma kamieniarska 
Hechta). 
Po niewielkich korektach planu budynek 
został w 1885 roku doprowadzony do sta- 
nu ostatecznego i w zasadniczym ksztal- 
cie zachowany jest do dzisiaj. Uroczyste 
otwarcie nowego urzędu pocztowo-tele- 
graficznego odbyło się 1 września 1885 
roku. 
Powstała zatem budowla, której jedno 
skrzydło skierowane jest równolegle do 
położonej w niedalekiej odległości rzeki, a 
drugie obejmuje pOłowę długości ulicy 
Pocztowej (opadając lekko ku nabrzeżu 
rzeki). Elewacje położone na rustykalnej, 
kamiennej podmurówce do dzisiaj lśnią 
czerwienią surowych nie otynkowanych 
cegieł, miejscami uzupełnionych dekora- 
cyjną. zielonkawą bądź bordową cegłą glazurowaną nadającą całości bardziej ozdobny charak- 
ter. Glazurowane detale podkreślają zarówno rytm fryzów, sterczyn, maswerków, a wtopione 
w wątek muru tworzą nawet geometryczne wzory, urozmaicając z lekka zryzalitowane płaszczy- 
zny ścian. Niezwykłe jest też bogactwo form detalu ceramicznego kutych elementów zdobni- 
czych oraz precyzja ich wykonania 23 . 
Elewacje od strony ulicy Stary Port rozczłonkowane są dużymi, prostokątymi płycinami 
z oknami umieszczonymi na przemian z ostrolukowymi płycinami, także w układzie bi- i triforyj- 
nym. Ostre i nadwieszone łuki okien ozdobione są łukami odciążającymi z przemiennym ukła- 
dem czerwonych i glazurowanych cegieł- Podziały poziome stanowią ceglane tzw. schodkowe 
gzymsy kordonowe i wieńczące. 
Inaczej ukształtowano podziały ścian 
od ulicy Pocztowej, masywnymi trójpodzia- 
łowymi oknami w parterze i biforyjnymi na 
piętrze. Pozorne ryzality elewacji miesz- 
czące na skrajach i w części narożnikowe 
ozdobne portale górą przechodzą w trój- 
kątne sterczynowe szczyty. 
Upływ czasu, działania wojenne, nie- 
właściwe prace rekonstrukcyjne uprosz- 
czona struktura szczytu środkowego nie 
zawiera już charakterystycznej wimpergi 
z wysokimi sterczynami i żabkami na kra- 
wędziach, z kutym kwiatonem u szczytu 
fryzu środkowego, ścianek bocznych z bi- 
foriami, herbu w płycinie środkowej i napi- 
SU "Kaiserliches Postamt" w dolnym fryzie 
(analogicznego napisu o tej treści brak tak- 
że od strony ul. Pocztowej). Podobnie 
uproszczone i pozbawione pierwotnej de- 


'l 


1 


J: -Ą 
' 
:' j
- 
 
'. 
 t ', t 

 ł " 
. ,s t 
- . " x o
 

 'c. .,.:i
 ',= i
 ' 
A łP =:, . 
 d 
 :-: 
 ,: r::7T


:

 
. 
._
- I:: - _
 j ': . . 
 ;::' 0
 , S\ ¥ ' .: 
. 
 .. ...... 
. '
 
 \: 
 
.. 
 :n 
- ., 
 
ł
 !" . 
 : -Ą.---... 
o 
r.: 
/lI' "
-;: ::= -O:P.'" , - 
 .-, 

 
 ",'"",",. -
 

- -. 


I - 


, . ,. 
Narożny szczyt - widok na partię zegarową i herby z 
symbolami poczty i telegrafu Fot. P. Winter 


--:



 t 
£ 
. -'L:.J' 
'
 
-=r.- .
 
 
Dawne wejście od ul. Stary Port 


26 


.
 


" 
-.. 

- 
- 


. ;
 

 


 
ł-
\ł ,\
., 
:, 
-' 
.
-;.: :
 
-"
;j- ;- 
.. 


'='- T" 
..
..: 
 

 
- - ---- 
'- 
"- 
 ,: ...... 
.. - .-.. - 
.. 
 ., 
· .;:f£............lt' ... -
 '" 1 =- '" 
 
<..
.& '. ' "'.' . ,'k':' l - 
. .' ,--; . '"', -- 
,; \
,. Ił,;' '. .." : . 
".., :; . ___ . 
,., '
'" "1.. 
'
"1\ll'
"':';;';)o
 
 \ ., 
'* . "o. , 
__ft
 " 
.. -;: 
. 

 ---l! . - _
r -: l' 
 
,"... '-. 


/-. 


/' 
/. 



 
., 
.' 


-, . 
 


\ 


\.-, 


Fot. P. Winter
		

/mdd_20028_0001.djvu

			koracji są szczyty boczne, dodatkowo brak krótkiego odcinka ścianki zwieńczonego trójkątną 
wimpergą z maswerkiem, łączącego szczyty narożne (zachowany od strony ul. Pocztowej). 


- 
I' 


ł 

 


l?O] h-" 1t1t b-Jl'v l
ffl v-fie1\"(' l
b
tt\1 
 
- 
mJ3"ffiff61ł tI g . 


f{fi!1illtr

Qfi. 


. '..h 


_t_I 
.P i 
f 
 
-11\- 


1 
: 
fI 


- 

. 


.it-rtl..j.I" . 
. II 



 


! 
L 
r 
I 

 
.. 


I( 


II 


-- - - -ł-- 


o o 


J'1j..a"............ 


I 


. . 
 --. ' 1 '.."" . '-0 -.- f 
.....
 ... ...... .- -

 - . 

 '. .
 - : I 
!Id... "* - 1>... .. "* . i 
. - - - :-


 . _-',.. - i -
.-.;;_ --::, : ,Jt -':
I - - 


LJ.ł_..._ ł .-------- --
 
.. --- --- 
ł-. ---- ------- -,..
 --- -- -- 


.m1C[RIA
-J 
 


. 
L 


=r=r-, - r - ,, -- ł-CTI 
_
. ; : 1 
 1. i 
 1. I. 
 " J.
 Ja ). - ił - I ' , \ i l J- :H _III 


Rzut poziomy parteru z 1883 r. - urząd pocztowo-telegraficzny Izb. MPBI 


27
		

/mdd_20029_0001.djvu

			W ściance narożnego szczytu dodatkowo zainstalowany został zegar, a po bokach umiesz- 
czone i zachowane do dzisiaj ceramiczne herby z symbolami poczty i telegrafu. W połać wyso- 
kiego dachu gęsto wtopiono ozdobne lukarny zbudowane z profilowanych desek i przykryte 
dwuspadowymi, ozdobnymi daszkami. Pierwotnie u szczytu wysokiego, stromego dachu w linii 
kalenicy biegła żelazna, dekoracyjna balustrada z elementami roślinnymi i metalowymi kwiato- 
nami. W części narożnej, częściowo istniejąca do dziś w szczątkowej formie, stała wysoka, 
metalowa konstrukcja stelażu do montowania sieci kablowej telegrafu i telefonu, zwieńczona 
ozdobną sygnaturką z datą budowy obiektu ,,1885". Pierwotnie dwa wejścia do wnętrza znajdo- 
wały się na skrajach elewacji. Dzisiaj od Starego Portu zachowany w nadłuczu napis "Eingang" 
mówi o wcześniejszej funkcji tego miejsca. Narożne, do dzisiaj funkcjonujące wejście prowadzi- 
ło na poziom podwyższonego parteru z halą obsługi, pokrywającą się położeniem z dzisiejszą. 
Przestrzeń dla klientów i część dla obsługi dzielona była ozdobną i dekoracyjną ścianką z drew- 
nianą, płycinową boazerią i rzędem ostrołukowych, przeszklonych okienek w drewnianych ra- 
mach z dekoracyjnymi sterczynami. Od strony nabrzeża pomieszczenia parteru zajmowali ka- 
sjerzy pocztowi, listonosze, ponadto znajdowała się tutaj kancelaria, gabinet dyrektora i obszer- 
ne pomieszczenia odprawy. 
Od strony dziedzińca przylega do skrzydła wschodniego parterowa przybudówka zawierają- 
ca rozległe pomieszczenia pakamery oraz wartowni. Ogólny widok elewacji tylnych jest analo- 
giczny do frontowych zarówno formą zdobień jak i podziałów architektonicznych, jednak w spo- 
sób bardziej uproszczony i pozbawiony kolorystycznie wyeksponowanych fryzów czy glazuro- 
wanych detali. 
Na piętrze znajdowały się wówczas sale aparatów telegraficznych, pokój telefoniczny i po- 
mieszczenia z tzw. bateriami. Natomiast od strony Starego Portu całe skrzydło przeznaczone 
zostało na mieszkania służbowe dla pracowników pocztowych. Na poziom piętra prowadziła 
dodatkowa klatka schodowa od dziedzińca umieszczona w pięciobocznej części wieżowej. 


\ - I 

 \ 

 I 
\ 
\ \ \ 
\ I 
 ' 

J I 
\ 
\ 
\ 

 \ 
Plan sytuacyjny kompleksu pocztowego, stan zabudowy w latach 1887-1896 Izb. MPBI 


\ 
fI"j="M1':.---..- . \ 


\ 


\ 
\ 


28 


\ 1__,'. \ 
\ J>.....-.. . 
c
.;... 



 


N_f __J 
..,.r._ U
 .K._I'" - .1tc_.
..._W . 


\ 
\ 


., 


-f 
I 
l 


".' 


/ 
/ 


"I' 


..II
. 


?,tX_.Jf 


. 
. 
.. , 


f 
I 


.. 


G"-
. 
. 


J 


. 


J r 


...... 


!lo ( 
I 
I 
I 


11 


I,; 


\ 


,l?[' 
...
		

/mdd_20030_0001.djvu

			'1Di(::Unb-JIti
PEm:
4U&T 
:fR:tJflM
<. 


UnT1Whuh: 


-- 



 
Projekt z 1887 r. dawnej wozowni na dziedzińcu pocztowym między ul. Jagiellońską 
a Stary Port Izb. MPBI 


Wjazd na dziedziniec wewnętrzny następował zarówno od strony Starego Portu, istniejącą 
do dzisiaj ozdobną bramą wjazdową oraz od strony ulicy Pocztowej poprzez analogiczny w 
formie przejazd usytuowany między starym budynkiem dyrekcji, a nowym urzędem. Dziedziniec 
ówczesny oddzielony był murem i pomniejszony w stosunku do dzisiejszego o część ogrodu 
i podwórca należącego jeszcze do Urzędu Celnego. Na jego terenie obok tzw. "starego" wybu- 
dowano wkrótce (w 1887 roku) parterowy, na rzucie trapezu, budynek mający pomieścić wo- 
zownie z pięcioprzęsłowymi, arkadowymi wjazdami dla wozów. Budynek stylistycznie nawiązy- 
wał do neogotyckiego charakteru powstałego wcześniej urzędu, poprzez zastosowanie ostrołu- 
kowych wykrojów otworów drzwiowych i okiennych, ceglanych maswerków i dekoracji korzysta- 
jącej w swej ornamentyce ze sztafażu gotyckiego. Po bokach dwie kubiczne, czworoboczne 
"quasi" wieże zwieńczone uproszczonymi szczytami, zawierające wejścia do pomieszczeń warsz- 
tatowych i narzędziowni. Dzisiaj budynek ten jest mocno zmodyfikowany, uzupełniony o piętro 
i od zachodu o kolejne dobudówki. 
Wkrótce też, po wybudowaniu nowego budynku urzędu poczt i telegrafu i przejęciu zadań 
obsługi klientów pocztowych, rację bytu straciła część pomieszczeń parterowych budynku dy- 
rekcji dotąd użytkowanych m. in na sale obsługi klientów. W związku z tym dokonano w gma- 
chu wewnętrznych i zewnętrznych modyfikacji, polegających na adaptacji wnętrz na potrzeby 
biur urzędników i mieszkań służbowych. Od zewnątrz zaowocowało to zaślepieniem tj. zamuro- 
waniem wejścia od strony ulicy Pocztowej,zbędnego na skutek zmiany funkcji budynku. Sam 
budynek podlegał coraz większej degradacji, dokumentacja techniczna z lat 70 i 80-tych XIX 
wieku wspomina o złym stanie technicznym budynku i wykonywanych rozlicznych pracach re- 
montowo-budowlanych w bardzo dużym zakresie. 
W ciągu następnych 10 lat po wybudowaniu budynku urzędu pocztowego zaistniała potrze- 
ba wzniesienia nowego gmachu przeznaczonego w całości na potrzeby dyrekcji i ciągle rozra- 
stającej się ilości urzędów całego okręgu (poczty, telegrafu i telefonu) i rzeszy urzędników. 
Wkrótce też wykupiono tereny i budynki w części wschodniej parceli należące do Urzędu 
Celnego i przystąpiono do wyburzenia klasycystycznego budynku dyrekcji i zabudowań urzędu 
pod zabudowę nowego, sięgającego ulicy Druckiego-Lubeckiego, gmachu dyrekcji. 
Pierwsze projekty, które powstawały w 1896 roku, pozwalają prześledzić ewolucję poglą- 
dów co do ostatecznej formy budynku. W pracach projektowych nowego gmachu uczestniczyło 
wielu architektów i projektantów, z Kleinfeldtem i pochodzącym z Królewca L Neumannem na 
czele. 


29
		

/mdd_20031_0001.djvu

			, 

 


y hl ',' 
,,: 
" ' '1I I I l f , "f* f 4' nR, J ł 
[L ",.'" .,' f ":': ,- 'I ." I 
, " " ,." " 11 " ,I' I' "
_O 
!
 
-- 
. ;'...; -, "',". : "'PI'. ,I '
____
'
 ': } :.' . ;'" . 1,"1)1" ""fr_ .-h!il 
..fl . ł -\
j - - .- I' -- ";,. r
:*1 
:"
' ł lłl:fłT::
ltt in'i
 

 ,j l:

_ ; Ii
 ,- - - - - - 
I .j 
' . -.. .,- 1 " = --- 
. "
 . -- . _ I : I '
 _, 
. . '.' - _. . 
 I 
--...
 łF'" 
-- ----. 00:-......-.._.._-:.. 


y -= --.:.... 


..... pc ,t 
,. I. 
I -' --
 


," 


Niezrealizowany projekt budynku Dyrekcji Poczty przy ul. Jagiellońskiej z 1896 r. Izb. MPBI 


Budowa gmachu wznoszonego od 1896 roku nadzorowana była przez inspektora budowla- 
nego WOlffa, a z ramienia poczty przez radców pocztowych Dohringa i Schwerkottinga, zakoń- 
czona została w swej ogólnej bryle już w 1899 roku. Natomiast prace wykończeniowe trwały 
jeszcze nawet po 1900 roku. Prace murarskie przy budowie prowadziła glównie firma mistrza 
murarskiego Paula BcShma z Bydgoszczy, a roboty stolarskie zakład A. Bussego z Eberswaldu. 
Z innych zatrudnionych przy budowie warsztatów można wymienić bydgoskie firmy: ślusarską 
H. Bottchera i szklarską H. Langego. O skali poniesionych kosztów na wybudowanie całego 
budynku mówi najlepiej wycena prac związanych z wzniesieniem wieży w 1899 roku oszacowa- 
na na 11.200 marek 24 . 
W projektach wstępnych budynku nawiązujących do ceglanego gotyku pojawiła się koncep- 
cja masywnego budynku założonego na rzucie litery U, z długą elewacją od strony Jagielloń- 
skiej i z wieżą na połączenia kablami telefonicznymi w narożu płn.-wsch., przy ulicach Jagielloń- 
skiej i Druckiego-Lubieckiego, a więc po stronie przeciwnej niż obecne usytuowahie wieży. Pro- 
jekt wstępny zasadniczo został przyjęty i wkrótce przystąpiono do prac budowlanych. W stosun- 
ku jednak do projektu pierwotnego zmieniono wkrótce położenie wieży przy zbiegu ulic Poczto- 
wej i Jagiellońskiej, a w związku z tym w inny sposób opracowano wygląd elewacji od strony 
ulic. Wysokość wieży i jej położenie uwarunkowane zostało intensywną zabudową tej części 
miasta w postaci szeregu masywnych, wielokondygnacyjnych wysokich kamienic. Aby więc 
umożliwić bezpieczne połączenia kablowe sieci, wieża, mająca posiadać konstrukcję mocującą 
kable. musiała być odpowiednio wyższa. Powstał zatem budynek trójkondygnacyjny zwieńczo- 
ny wysokim dwuspadowym dachem, nawiązujący swym neogotyckim "kostiumem" do budynku 
urzędu poczt i telegrafów. Elewacje z tzw. ryzalitami pozornymi urozmaicone trójlistnymi płyci- 
nami kryjącymi w sobie różne wykroje okien, ostrołukowych i o łagodnym odcinkowym łuku. 
Dekoracja uproszczona w stosunku do budynku przy Starym Porcie, ale częściowo powtarzają- 
ca repertuar zdobniczy wykorzystujący ponownie motywy wimperg, pinakli, ostrołukowych pły- 
cin, okien i portali z różnorodną kombinacją ceglanych maswerków, żelaznych rozet i barwnych 
fryzów z rytmicznie powtarzającymi się układami czerwonych i zielono glazurowanych cegieł. 
Szczególnie zaakcentowano narożną część mieszczącą wejście do sal obsługi, a w mniejszym 
stopniu wejście do budynku od ulicy Jagiellońskiej, prowadzące do dzisiaj ku pomieszczeniom 
biurowym dyrekcji. Podwójne narożne wejście do budynku umieszczone w bogato dekorowa- 
nym portalu (z kolumienkami w rozglifieniach, archiwoltami i masywną maswerkową rozetą 


30
		

/mdd_20032_0001.djvu

			w podłuczu) wyeksponowanym z ryzalitu 
przechodzącego górą w masywną, wyso- 
ką, czworoboczną wieżę której cztery na- 
rożne filary zwieńczone ostrołukowymi igli- 
cami, obejmują obszerne, arkadowe prze- 
świty ze sztabami do umocowania kabli. 
Pierwotnie w ściance przedniej w części 
wieżowej istniał napis określający przezna- 
czenie budynku "Kaiserliches Postamt". 
W stosunku do wcześniejszego planu 
istotną różnicę widać zwłaszcza w opra- 
cowaniu lukarn od strony ulicy Pocztowej: 
zamiast rzędu niewielkich, zwieńczonych 
daszkami trójspadowymi, jakie zrealizowa- 
-;- 
no na całej długości elewacji frontowej od 
ul. Jagiellońskiej, wykonano masywne, 
ceglane o krępych proporcjach z wyeks- 
ponowanym mocno szczytem. 
Od strony ulicy Pocztowej, łącznikiem między budynkiem urzędu i dyrekcji stał się krótki 
piętrowy odcinek mieszczący w sobie kolejne wejście do budynku, podwójny, dzielony ozdobną 
kolumną wjazd na teren dziedzińca. Cały 
teren między czterema ulicami objęto 
wspólnym, zunifikowanym murem i utwo- 
rzono kolejną bramę wjazdową na dziedzi- 
niec od strony ulicy Druckiego-Lubeckie- 
go (istniały więc ogółem trzy możliwości 
dotarcia na dziedziniec wewnętrzny). Po 
zmianach w układzie wnętrz w latach po- 
wojennych, przejazd od ulicy Pocztowej 
został zamurowany (reliktem pozostały 
ozdobne półkolumny z motywem trąbki 
pocztowej w głowicy, zarówno od strony 
ulicy Pocztowej, Jak i dziedzińca). Stan 
dzisiejszy zakłada więc wjazd już tylko 
przez dwie bramy. Dodatkowe wejście do 
budynku, pierwotnie użytkowane do celów 
prywatnych dla dyrektora poczty, znajdo- 
wało się od strony elewacji bocznej przy 
ulicy Lubeckiego. Kolejne trzy od strony 
dziedzińca pozwalają skomunikować ze 
sobą wszystkie kondygnacje i tworzą wy- 
godny system dostępu do wnętrza budyn- 
ku. 
Mimo uproszczenia i mniejszego stop- 
nia dekoracyjności elewacja tylna budyn- 
ku różnorodnością uskokowych form ryza- 
litów, zróżnicowaniem poziomów brył kor- 
pusu i skrzydła, zmiennością typów zada- 
szenia poszczególnych jej segmentów Wieża w narożu budynku Dyrekcji Poczty 
sprawia wrażenie bardziej skomplikowanej Fot. P. Winter 


.... 
1 ; I 

I 


'- 


.('1 


....-: 


r' 


'- 


"J 



 -=...- 



 


io-,.. 



 


....... 


f 


"", 



I 
" 



' 


; .....--.... 


-
" 


Ceramiczny detal w portalu głównym Dyrekcji Poczty 
Fot. P. Winter 


l 


. '=(,:" 
.
 
d' l 
- - ----:!-! 
l ==-c:; 
- -... I 
- l_ł.....:,.:::...I.:... - - !
 


""?-.f",-- ił- 
=i 1 !l1 Lt 

 = ....: - . ' 
.: 
 id
 i 
] -!-1 . -. 7
;' 


..' 


\ / 
"--A 

 


I 
I ! I 


E 

- 


- : 

 '( 'j 
_I . I 

I: .- 


:--- 
7 
,- ) . J. 
- 
-.;;; 
--- 


, , 
Wf 
p - 
o 

£ - 
I z: 
'T' 
D
 


..- - 


31
		

/mdd_20033_0001.djvu

			formy architektonicznej. Mimo większej 
skali i innego pojmowania neogotyckich ka- 
nonów, ujednolicona z wcześniejszą bry- 
łą, tworzy jednorodną spójną całość, 
a zamykając się we wspólnej przestrzeni 
z niskim budynkiem dawnej wozowni po- 

 =- krewnej stylistycznie, tworzy unikatowy, 
interesujący formalnie kompleks budynków 
o określonym municypalnym przeznacze- 
niu i o wspólnym artystycznie wymiarze. 
Godny podkreślenia jest fakt istnienia 
całego założenia w stanie prawie nie 
zmienionym od 1899 roku tj. od momen- 
tu właściwego wykończenia prac przy 
budowie gmachu Cesarskiej Dyrekcji 
Poczty. W dużej mierze zachowały się także oryginalne okna i drzwi, zarówno te niezwykle 
ozdobne, zewnętrzne jak i te prowadzące do poszczególnych pomieszczeń biurowych, a na- 
wet masywne konstrukcje ramowe w korytarzach z wieloskrzydłowymi drzwiami i repertuarem 
neogotyckich przeszklonych kwater. Na 
uwagę zasługuje przedsionek przy wej- 
ściu od ulicy Jagiellońskiej z pięknie wy- 
krojonym sklepieniem krzyżowym wspar- 
tym na ozdobnych kwietnych konsolkach. 
Analogicznie sklepione są także fragmen- 
ty korytarzy i niektóre klatki schodowe. 
Tutaj też zachowały się pierwotne meta- 
lowe balustrady wykorzystujące motyw 
wici roślinnej. Podobny motyw spotyka- 
my w bordiurze jednej z niewielu zacho- 
wanych ceramicznych posadzek. Nato- 
miast już w niewielu wnętrzach (one naj- 
bardziej uległy modyfikacjom poprzez ko- 
lejne adaptacje, remonty) można do pa- 
trzeć się pierwotnej świetności i oryginal- 
nego, ozdobnego detalu. Dzisiaj wnętrza 
zyskały inny wymiar, bardziej funkcjonal- 
ny i odpowiadający współczesnym wyma- 
ganiom, zarówno pod względem potrzeb 
urzędu, jak i "nowej" estetyki. 
Interesującym problemem dla historii 
poczty w Bydgoszczy jest nie w pełni roz- 
poznana lokalizacja innych obiektów 
o przeznaczeniu pocztowym, m. in. pocz- 
thalterii, zajazdów, austerii czy innych 
obiektów wykorzystywanych przez pocz- 
tę, z szeroko pojętego obszaru miasta. 
Jednym z ciekawszych obiektów w mie- 
ście, który spełniał, być może, rolę zaple- 
cza poczty albo poczthalterii lub stacji prze- 
wozowej był wybudowany pod koniec XIX 


1 "III.fi) - .' 
:.. '-.," ..!-'.JiF
 j. 
.(io 

 ... a
 ,
. . ;
; 
II . 
 fi - j' ii 1 
r- "r 


. -'-.... 


L"": 


, 
I
-
 


-- ""
 



 


!. 


,y 


... . 
- - -."".;--. 

 

ifii, 
li_ ... ....."' 
Widok całego kompleksu pocztowego od strony ulicy 
Jagiellońskiej Fot. P. Winter 


'f' 


.< 


32 


---- 




 
-= 


"' 
, 


."r- 


t . I 
I ' 
. ( , 

 . 
 
I 
 
,. ------- 
l "1 \ 
I '. 
,II 
o .:1 J
 


o 


I.. 


.' 


Korytarz w budynku Dyrekcji Poczty, stan obecny. 
Zachowana forma sklepień, ozdobna stolarka drzwiowa 
Fot. P. Winter
		

/mdd_20034_0001.djvu

			?" 
.... 
., ,..., 
..... 
" 
.. .. , ,
 
#I 
- 
ił 
. 
.. , 


r- 


.... . 
,
: 
,-. 


ił 


-.... 
- 
-...
 



 



 -4' 


- 


. 


... ,";" 


--- 


- 


f 


, 
. I 
.,.; 


'f 


-' 


Budynek dawnej poczthalterii? przy ulicy Grodzkiej 32 w Bydgoszczy 


r--_______ 


-- 


- - 


..:.... 

I 
"" 
-
 


..
 .... '- __" i. 
. 11" 7_
-t._ł 
. 
 ;' . J.ł-'
' . 
1'::. 'I"t...,A , 
. " ....... 
. . t., -.., ') 
,. ." to :. 
" ,,
""IIfI. 
 \. \ 
" lo , "
 J 
, ., 


rr' . 
. 


, 


. .
.
 

, 
,- . 


oz. 


IL 
===-- 
- ---- 


, 
Symbol poczty w attyce budynku przy ulicy Grodzkiej 32 


3 . Dzieje 


-\
. 
,
 -... 


, . 


'ł. 


ł 


I , 


" 


'\ 


Fot. P. Winter 


';" 

lf " 
-
, 
t' . 
. 
.. 
-. 
.1 
, , 
...r . 
,...,. .. .- 


.. 
t . 


-< 


Fot. P. Winter 


33
		

/mdd_20035_0001.djvu

			wieku klasycystyczny, piętrowy budynek przy ulicy Grodzkiej 32 z szerokim wjazdem na tyły 
posesji, gdzie do dziś wyodrębniony jest obszerny dziedziniec. Tutaj pierwotnie znajdowały się 
wozownie i stajnie, przeznaczone na potrzeby transportu poczty, częściowo nawet przetrwały 
do czasów powojennych. O charakterze obiektu świadczy wiele elementów, mimo zatartej dzi- 
siaj jego struktury. Na ozdobnej tralkowej attyce w elewacji frontowej znajdujemy płaskorzeźbio- 
ny emblemat trąbki pocztowej. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż budynek należał pod koniec 
wieku do poczthaltera Raucha, a jednym ze stałych mieszkańców był niejaki Musiałkowski 
z zawodu pocztylion 25 . 
W dziejach poczty bydgoskiej i rozwoju komunikacji pocztowej doniosłym faktem było rów- 
nież pojawienie się kolei. Wkrótce po wprowadzeniu pierwszych linii nastąpiło całkowite prze- 
obrażenie techniki komunikacji i stosunków gospodarczych na terenie wszystkich prowincji Prus, 
a w tym i okręgu bydgoskiego oraz samej Bydgoszczej. 
Już w listopadzie 1848 roku nastąpiło powołanie Królewskiej Dyrekcji Kolei Wschodniej "Koni- 
gliche Direktion tor Ostbahn" oraz, co najważniejsze, rozpoczęto budowę węzła kolejowego 
i dworca przy dzisiejszej ulicy Zygmunta Augusta, dawniej Friedrich - Wilhelm Strasse 26 . 
Pierwsze kolejowe biura spedycyjne zwane Bahnposten, pojawiły się w miastach pruskich 
już od 1849 roku. W sierpniu tego roku, także w Bydgoszczy, w powstających właśnie budyn- 
kach stacji kolejowej część pomieszczeń wydzielono na potrzeby ekspedycji pocztowej. Utwo- 
rzono w ten sposób oddział Głównego Urzędu Poczty w Bydgoszczy, w powstających właśnie 
budynkach stacji kolejowej część pomieszczeń wydzielono na potrzeby ekspedycji pocztowej. 
Utworzono w ten sposób oddział Głównego Urzędu Poczty w Bydgoszczy, nosił on odtąd nazwę 
Kolejowego Urzędu Pocztowego nr XI (Eisenbahn - Postamt Nr XI) lub inaczej Konigliche Preu- 
sisches Speditionspostamt XI, a jego pierwszym i długoletnim kierownikiem został Wilhelm Hone. 
Niebawem ustalił się pełny personel tzw. dworcowej ekspedycji pocztowej ("Bahnhofs - Post 
- Expedition"), na którego czele stał pocztmistrz mający do pomocy dwóch sekretarzy, trzech 
asystentów, ekspedienta, mistrza pakowego i czterech ambulanserów. 
Na potrzeby dworcowego oddziału urzędu pocztowego, określanego już jako "Postamt 2"27 
zostały wynajęte dodatkowe pomieszczenia leżące poza dworcem. Było to kilka pomieszczeń 
w kamienicy przy dzisiejszej ulicy Dworcowej 39 (wówczas Bahnhofstrasse), gdzie odbywało 
się wyłącznie nadawanie i przyjmowanie przesyłek pocztowych. Poczta przeznaczała na czynsz 
i utrzymanie urzędu środki w wysokości 1.650 marek rocznie 28 . Od 1894 do 1937 roku urząd 
działał w wynajętych pomieszczeniach w innej kamienicy przy ulicy Dworcowej 50 (dzisiaj 
nr 98). 
Budynek dworca kolejowego budowano nieco dłużej niż stację, ale już w 1853 roku przenie- 
siono tutaj Dyrekcję Kolei Wschodniej z dotychczasowej siedziby przy Nowym Rynku, powie- 
rzając jej nadzór nad dalszą rozbudową i eksploatacją kolei wschodniej. 
Pierwszy budynek dworca to przebudowana, środkowa część obecnej zabudowy stacji. Obok 
okazałego, dwupiętrowego budynku dworca, mieszczącego op rocz biurowych, także pomiesz- 
czenia o charakterze reprezentacyjnym, rozpoczęto również budowę warsztatów kolejowych. 
Bydgoszcz w związku z budową linii warszawsko-bydgoskiej staje się ważnym węzłem kole- 
jowym, stopniowo pojawia się potrzeba rozbudowy dworca kolejowego. Do istniejącego już bu- 
dynku dobudowano przed 1861 rokiem szersze skrzydła, częściowo zmieniając także jego cha- 
rakter (nieco później ukończono halę peronową)29. W 1870 roku następuje dalsza jego rozbudo- 
wa: dotychczasowy gmach został zamieniony na poczekalnię, restaurację, a na piętrach znala- 
zły swoją siedzibę biura poszczególnych służb Dyrekcji Kolei WschodniejJO. 
Natomiast u wylotu ul. Dworcowej, wybudowana została nowa hala peronowa, parterowa, 
z wieżowymi ryzalitami po bokach i masywnymi wygodnymi wejściami na 9 osiach elewacji 
frontowej. Wewnątrz znalazły miejsce kasy biletowe, odprawa bagażu i wejścia do tuneli prowa- 
dzące na perony3'. 
Prawie równocześnie, bo w latach 1872-1875, wzniesiono budynek Urzędu Ekspedycji Pocz- 


34
		

/mdd_20036_0001.djvu

			tewej, którego powstanie wymusił fakt, iż pomieszczenia dotychczas używane, zarówno na sa- 
mym dworcu jak i w pomieszczeniach pomocniczych na niedalekiej ulicy Dworcowej, okazały 
się niewystarczające. 
Nowy gmach znajdował się w zachodniej części całego kompleksu, w jednej linii z budyn- 
kiem poprzedniego dworca, pomiędzy obszernym budynkiem służbowym "Dienstgebaude", 
a masywnym magazynem materiałowym. Budynek poczty był parterowym, niewielkim obiektem 
e elewacjach urozmaiconych jedynie ceglanym, schodkowym fryzem pod prostym gzymsem 
i płycinami podokiennymi, dzielonymi prostymi pasami boniowania. Od zachodu proste zada- 
szenie wsparte było na czterech kolumienkach z metalowymi, ozdobnymi kapitelami. Dwuczło- 
nowe wnętrze składało się z małego korytarza i niewielkiego pomieszczenia na sprzęt poczto- 
wy, a dalej z obszernej komory dla paczek tzw. "pakamery", oddzielonej od części dla urzędni- 
ków pocztowych przeszklonym przepierzeniem. W kwietniu 1891 roku przystąpiono do pew- 
nych zmian w strukturze budynku i połączono pocztę z magazynami towarowymi, stojącymi tuż 
przy ulicy, za pomocą nowo wybudowanego tunelu, zwanego odtąd pocztowym ,,Post Tunnel", 
biegnącego prostopadle do torów i wychodzącego na peronie na wschód od budynku poczt y 32. 
Budowę tunelu ukończono w 1892 roku, a śro
ki na jego utrzymanie i wynajem wynosiły rocznie 
prawie 2.872 marki. Tunel został nieco później podzielony na część dla pasażerów i biegnącą 
równolegle część dla przesyłek, dziś natomiast jest nie użytkowany ze względu na zły stan 
zachowania, niedostępny nawet od strony Urzędu Pocztowego 2. 
Natomiast dzisiejszy stan poczty dworcowej przy ulicy Zygmunta Augusta to efekt działalno- 
ści budowlanej okresu międzywo- 
jennego i funkcjonowania już pocz- 
ty polskiej. 
W okresie tym, w architekturze 
pocztowej i instytucji pokrewnych, 
w Bydgoszczy pojawiają się 
wszystkie tendencje, które obecne 
są również na całym obszarze 
nowo pozyskanej państwowości 
polskiej. Na potrzeby poczty, urzę- 
dów pocztowych i telegraficznych 
czy telekomunikacyjnych wykorzy- 
stywano zarówno stare budynki 
pocztowe, adaptowano inne sto- 
sownie do potrzeb pocztowych, jak 
i budowano nowe. 
Do 1934 roku wybudowano 
w całej Rzeczpospolitej łącznie 25 
nowych obiektów pocztowych, 
w tym 16 urzędów pocztowo-telekomunikacyjnych, 4 urzędy dworcowe oraz 3 wydzielone urzę- 
dy telekomunikacyjne. W ostatnich pięciu przedwojennych latach wzniesiono następnych 16 
urzędów pocztowych i 2 urzędy dworcowe. Na terenie Pomorza, obejmującego rejon bydgoski, 
Zarząd Pocztowy posiadał 173 budynki własne i 119 wynajmowanych. Początkowo kontynu- 
owano, co było charakterystyczne dla ówczesnej architektury, style historyczne, jak neoklasy- 
cyzm, neogotyk czy neorenesans, jak i eklektyzm, natomiast w drugim dziesięcioleciu podkre- 
ślano głównie funkcje użytkowe obiektów i zaczynają powstawać budynki w duchu funkcjonali- 
zmu oraz konstruktywizmu 33 . 
W 1929 roku powstało w Ministerstwie Poczty i Telegrafu - Biuro Studiów i Projektów, które- 
go zadaniem było ustalenie norm i zasad projektowania budynków pocztowych. Tym też zajął 
się jeden z oddziałów biura - pracownia projektowa kierowana przez architekta Juliana Puter- 



t. 


r 


Projekt budynku poczty na peronie dworca kolejowego z 1871 roku, 
elewacja boczna IAPB, Dokumentacja techniczna, sygn. 1141 


35
		

/mdd_20037_0001.djvu

			. 
. 
.. 
.. 
.. 


. 


,. . 'h 


""F 


-
 
__4' .........., 
. 'r..",. 


... 


:. ......... 
 


- .
" .t 



 . . 


J. 


. ł 


I 


, 


F 


--- 


. -' 


-.1_- 
-- .. --.-- 


.. .. 



 


- - ". 


-- 
"-- - - 
.. - . 

. . 
.
 ... 


. 
: 
-: '
:-;';;-; 
 :...;;. 
- .. A.."'''' . 


-- -.t: --;..... -:.:..._ 
" 


Dawny budynek poczty dworcowej, stan obecny 


Fot. P. Winter 


mana-Sadłowskiego. W nowo powstałych projektach przestrzegano reguły funkcjonalności 
i sukcesywnie wprowadzano w nich zasadę normalizacji i typizacji elementów konstrukcyjnych, 
im. in. w celu uproszczenia i skrócenia czasu budowy34. 
W powoływaniu polskich urzędów pocztowych w Bydgoszczy oparto się na dalszym wyko- 
rzystaniu obiektów, używanych dotychczas jako pocztowe, bądź na adaptacji już istniejącej 
struktury na potrzeby określonej formy działalności instytucji pocztowej35. Wszystkie nowo po- 
wstałe urzędy, które funkcjonowały w budynkach już istniejących, najczęściej nie dysponowały 


-
"'=-. = 
-
 t 
 - ::-11
""-; _ I 


= :-;"u ... 
= ""-- 
.
 
{
 =
 .
""=::- 	
			

/mdd_20038_0001.djvu

			n 
---- 
I - t ) i li t . t ! - . - H- 1r t :j' j 
 I ' 
 
. - _ I . P r +':-I-I!- 
I I t F l- ,'J ,.
""", 
. '- - :-1-.. -: _ .....- 
 . 'I - 
 I- 
r- -: I I '. :'. 1- "" ""'- '" 
, ł . li -I - ' + W 
'*' l 'i I 
 II 
[ I I. - - J , ' I i 1 ł-; f i UJ
;h-1 -.1. -- t 
. - - . o-n l F I. - fł 
 . 
.I-.l -t . - -1. r i-I- l -i I - 
r p 
 - - j:' .:j !.:r
 . i 
j :t-: H j J , --: 
}ti;Ih 
 I;t 
.--. u.. I ł II d: 
:irl 
'
 I 1+r . 1 -";'
 · ;.I 
W 1 - - 
: i'!I
 . [,'IP = 
'-
I ! ,I :UIU ' I i ;: li I. ! 
i i I 

-_ 
ł.. ... 4' .
_ _ 
 ..... 
. I
:. I ' I 
 ; . 
:, 
1-..... -! 
:':m-;
":.'t: -j='j. 

. J 
.
 t . [lli'

 Lr 1

 - 
 - . I Gi:'ł 
 
 : 
' . T;+-:-'!fl ! - ., I Itjl !iii! .-L 
.' 
!:- -- . L_ 
 - : h -Mld l IL.II-- 

. 
__..... IJ. ł t:ł t...t
 ---
 '... 
_ ........--1"'_..: -. 
...--. ...... II _ 
i 
 ł 



fł
 


I
 
Id .
 - -' - ".. ł_ 
.! r 
 
 
 - ł 
; - --jl
 


... - ł- 
... . 
--i 
t j I 
HI- 
lL 


....f 


F,.::::iEi 


j il! i-ł- I . 
[1- !, ,_ _ 
I'--' I I 


r I- I- i!; f- f- l 
I. ... ł..... ;11. . 
j:- ł..... 'Ii f- r; I 
ll" -- 1-'1 t, J-ł- 
I . I_ 
I ! 
t_ I 
) 
..L-
 -. 


l.._ 



- 
,. n I Ll!1 r . 
t;;;;
:
1j<;,
 ' n ! I 
 \ I ł
 
r.:'r"

.;
 )
 ,; :1 l! 
.L :._ 
 J ; 
:WTH" - \ - 
'j ut J
 [;1.. 


c_ 
:- ! 
i 


i 


r=-:_-=:

 


(::::::::) 


II
;::;;:" l 

-i- - 
i...J-- 
. 1 
rtf--.r- 


Przekrój poprzeczny budynku poczty dworcowej, proj. J. Putermann-Sad/owski, 1935 r., 
/archiwum własne UPPI. 


obszerną przestrzenią, stąd z reguły ich niewielki zasięg, możliwości usługowe i niska klasyfika- 
cja urzędów. 
W Bydgoszczy w tym okresie wybudowano od podstaw zasadniczo tylko dwa nowe obiekty 
związane z resortem poczty i telekomunikacji, obydwa działające do dziś w niezmienionej for- 
mie i o tym samym przeznaczeniu. 
Pierwszy z nich to budynek poczty dworcowej budowany przy ul. Zygmunta Augusta 2, od 
początku 1935 roku do września 1937, projektu wspomnianego kierownika biura projektowego 
przy Ministerstwie Łączności, J. Putermana-Sadłowskiego. Powstał on przede wszystkim na sku- 
tek dużego rozproszenia administracji kolejowego urzędu pocztowego na terenie miasta 
i nie wystarczających wobec nowych zadań, już zbyt małych pomieszczeń dotychczasowego urzę- 
du dworcowego. Na peronie dworca kolejowego mieścił się w dalszym ciągu, jeszcze 
z czasów pruskich, niewielki dział pocztowo-celny oraz paczkarnia peronowa. Nieprzerwanie także 
przy ulicy DworcoWej 98 funkcjonował dział nadawczo-oddawczy, a w innej prywatnej kamienicy 
przy ulicy Zygmunta Augusta 4 mieściło się kierownictwo urzędu, odprawa wartościowa, sortownia 
gazet i listów. Po przejęciu wszystkich urzędów i instytucji państwowych, w tym i poczty, po 1920 
roku utworzony został Urząd Pocztowy Bydgoszcz 2, pierwotnie jako urząd filialny Urzędu Poczto- 
wego Bydgoszcz 1, a od 1 maja 1920 roku jako samodzielny urząd. Ministerstwo Poczt i Telegra- 
fów z początkiem 1935 roku zadecydowało o budowie nowego gmachu przy 
ul. Zygmunta Augusta, przeznaczając go na pomieszczenia Urzędu Pocztowo-Telekomunikacyj- 
nego Bydgoszcz 2. Nowy budynek pocztowy został oddany do użytku Przedsiębiorstwa Państwo- 
wego "PoIska Poczta, Telegraf i Telefon"36. Został zbudowany na terenie należącym do Zarządu 
Miasta, gdzie wcześniej, jeszcze od 1906 roku, znajdowała się stacja benzynowa. 


37 


3a . Dzieje
		

/mdd_20039_0001.djvu

			Powstał masywny, trójkondygnacyjny budynek o dużych walorach funkcjonalnych uprosz- 
czonego estetyzmu prostopadłościennych brył, z których stworzono zwartą całość. Rytmiczny 
układ okien urozmaicony od strony ulicy wejściem, umieszczonym w prostej wnęce, do sali 
obsługi pocztowej klientów, a z drugiej strony flankowany wejściem do budynku poprzez stró- 
żówkę. Tutaj też znajdował się, ogrodzony wysokim murem, dziedziniec z możliwością dojazdu 
do rampy kolejowej. Od strony elewacji tylnej perony dworca i rampa oraz szerokie przejście 
transportowe. Wewnątrz dwa ciągi wind i cztery klatki schodowe komunikujące funkcjonalnie 
budynek od piwnic (pierwotnie z możliwością skorzystania z tunelu pocztowego, dziś z przej- 
ściem zaślepionym), po wyższe kondygnacje. 
Usytuowanie tak specyficznego urzędu uwarunkowane było odpowiednią lokalizacją budyn- 
ku z możliwością dostępu do peronów. Eksploatacja poczty dworcowej polegała bowiem m. in. 
na dostarczaniu korespondencji bezpośrednio z wagonów do rozdzielni listów i paczek, skąd 
każdego dnia następował ich odbiór przez listonoszy i samochody, przekazujących przesyłki 
adresatom w całym mieście. Z reguły urząd ten pełnił także całodobowe dyżury telefoniczne, a 
także częściowo pocztowe. 
Kolejnym, nowym budynkiem na terenie Bydgoszczy związanym z łącznością, powstałym 
głównie jako efekt dynamicznego rozwoju sieci telefonicznej w całym kraju, jak i w samym mie- 
ście, był nowo wybudowany obiekt przy ulicy Pomorskiej 6 należący do Polskiej Akcyjnej Spółki 
Telefonicznej, tzw. PAST-y. Dzisiaj jego użytkownikiem jest Telekomunikacja Polska SA 
Spółka PAST została zawiązana w 1922 roku, a głównymi udziałowcami zostały Państwo 
Polskie i szwedzkie towarzystwo "Cedergren". Od tego czasu działały więc w Polsce równolegle 
PA ST-a i przedsiębiorstwo P olska P o czta, Telegraf i Telefon. 
n i ' - 
 - Ił 
1 1irn
 rnD1 [EMBB B i-,,"i'''l Er i1 
. - I I. . . .. . ,. 
-- 
--- - --- 
1 .1 : : I ': 
.. -":"
":'l;o ir;"nni
i Ii:FJ I i
 
f I 
 - L) 
 o

-: 
o o
oo., --. .0: . 
- -;
 :1:' 00 " 1111111 I I 
ii ij ,,,, I 

 
ł . -:f: "
. . - =- .0 - - h' l. : 1111110111 1... 
 
 
: :.:':' - o_u o .__ - o - o -

-=-= '.. 1111I1I1I1111111
 _ 
! ,=-

 .---:..-- .'=- -

;--" 
==-= =o"'o o. : .:=.'--
=____- .---:: -== - I' I 1IIIIIIIIIIIIIRlllllltrI . 

 f 1I:;rn7"' 


' .
 
': :::. ;;-
::,w-',nr
 II
I

:":
: ! ' !" ;" , " 
 ::
: .. =
 : m:r.mmmllmmm l j 
. UlU I IIIIlUllIII I I 11111111111 I · ..11111111.. - j)] - i!1l1ll11l1mllllUlIlIIllI' 
lilii ... 11111111.11 I I 1 1111111111 I I 111111111 11 iiiiiiiiiiiiinii/lllllllllllllllllllllml 
!
!."_
'.'M
M_!W
mm.....
._.
......:mm
: !.. _
.M.:'". .. rmm!!I. UlWIUDUIWllllJIlIllIllIllllllllll1 .;i 
Projekt elewacji frontowej budynku PAST-y przy ul. Pomorskiej 6, proj. M. Krąkowski, 1934 r., IAPB, Akta 
budowlane m. Bydgoszczy, sygn. 55311. 


38
		

/mdd_20040_0001.djvu

			, 
-
 
 
1--
-
...._--,- 
 --..-F__ --- 
iL .
 (
;.'
 : -.... . 
.
 ..
 : 
. . ,.I t .

 r6{; B 9 
l ] 'rnł 
p: i--
 : 
- _ _ :-n:
 pqo :
 UUU 
III . .;; -
 : I 
II: 
 11 I:
 ;] iIm. i 
 J IJ OD a I 
fr -c
 
_" Li '." I mj t
 .'n .J "
 
ł m;;o,.;,;,:,,; -,"
 ,;c:""';;=
ijo L 
i. ' I ' B8 
I 
 
. '. n 
; -- - " : 

,;' - ,- 
 ,",- 
":-'

. D 
 -'0 7 
 ;:;- n U 
, ] 1 · .:_
. 
 . c:- n 'i ;. - 1 ' iIr" i ; t.=:i
 
 
 

i
--=-
 - i: iim91 D 
 D --- ."0 i ::
:; r
 . u:::f OO - ---
 D lmll 
 ' :.m:::m m=m::ii::::l nn ll::llllril g
I!!m:9:J 
...!M W .lllllnI ln l .III" s F1rln!!ulII,1 1/1111 .nI.....IlIllIłm.IIIIIIIIIIIIIIWIIIIIllIliIPl R'IIIIIIIIIIII1! 
. 'II
'" .m.........łN.....
 ...... fudW!........_"..",...... IIIJlI............-III.... .'II-..IU.IIIII.'.:..""II"'"; 


Projekt elewacji tylnej budynku PAST-y przy ul. Pomorskiej 


Ponieważ od 1921 roku nastąpiły zasadnicze zmiany w urządzeniu w pełni zautomatyzowa- 
nych central telefonicznych, powstają w różnych miastach centrale automatyczne, m. in. w Kra- 
kowie, Gdyni, a później w Toruniu i Płocku. Następuje także wyraźne oddzielenie sposobów 
kształtowania budynków dla określonych celów telekomunikacyjnych, wznoszonych już jako 
samodzielne obiekty z dużymi salami urządzeń przełączających. Centrale telefoniczne nie były 
na ogół dostępne dla klientów, mieściły się tutaj jedynie urządzenia obsługiwane przez personel 
techniczny. W okresie międzywojennym powstały ogółem dwadzieścia dwie centrale telefonicz- 
ne 3 ]. 
PAST-a wykupiła w Bydgoszczy nie zabudowaną parcelę należącą do kupca Ottona Pfeffer- 
korna, przy ulicy Pomorskiej 6. Dnia 17 lutego 1934 roku nowy właściciel posesji otrzymuje 
zgodę na wybudowanie budynku przeznaczonego na pomieszczenia automatycznej centrali 
telefonicznej i mieszkań dla personelu. Dodatkowo na podwórzu zaprojektowano oficynę miesz- 
czącą garaże i podręczny magazyn. Autorem projektu całego kompleksu był inżynier architekt 
Mieczysław Krakowski z Warszawy. Budowę ukończono i wydano zezwolenie na użytkowanie 
29 listopada tego samego roku. Został wybudowany w stylu nawiązującym do architektury funk- 
cjonalnej, charakterystycznej dla lat 30-tych XX wieku. Jest to budynek trzykondygnacyjny 
z gładką elewacją frontową zwieńczoną niewielkim gzymsem i wejściem usytuowanym w skraju 
południowym, w tzw. portykowej niszy. Obok znajduje się brama przejazdowa ku parterowemu 
budynkowi, aktualnie pełniącemu funkcje biurowe, i wolnostojącej stacji transformatorowej wznie- 
sionej po 1945 roku. Aktualnie budynek ten tworzy jednorodną całość z położonym obok budyn- 
kiem biurowym (także należącym obecnie do Telekomunikacji Polskiej S.A.) wzniesionym 
w latach 70-tych XX wieku, korespondując z nim i gabarytowo i funkcjonalnie 38 . 
Odrębnym problemem, nieco na poboczu niniejszych rozważań, jest powojenne budownic- 
two pocztowe lub szeroko pojętej łączności pełniącej obecnie dawne funkcje poczty, które 
w Bydgoszczy zaowocowało kilkoma udanymi realizacjami. Jedną z nich jest wybudowany 
w 1957 roku, w charakterystycznej dla tego okresu uproszczonej, prostopadłościennej formie, 


39
		

/mdd_20041_0001.djvu

			łt 
,11 
_...J 

 
niW-JJ a1 


" 


"'" 


..... 


rt 

'
 
,!J 


. . 


'" 


· i 
. 


, 


J 



 


". 


II 
11 
IDIIII
 

;, . d - -j-
 -j

 J 
:: _...:L ....!j.J.. 



 n ł l 



 



 


Jio. 


;o 


----,-- 
---,..-..- 
!... d 


- 
,. 


.... 


ł 


Dzisiejszy wygląd budynku Urzędu Przewozu Poczty (UPP Bydgoszcz 2) przy ul. Zygmunta Augusta 2 
Fot. P. Winter 


a obecnie nowocześnie przebudowany gmach Centralnego Ośrodka Rozliczeniowego przy 
Rondzie Jagiellonów oraz rozległy i funkcjonalny, ale nie pretendujący do miana "wielkiej" archi- 
tektury kompleks budynków Zakładu Transportu Samochodowego przy ulicy Gajowej, przedsię- 
biorstwa o rodowodzie jeszcze przedwojennego Pocztowego Urzędu Przewozowego. 
Okres jednak. kiedy dbano o prostotę i umiar w kształtowaniu form architektonicznych 
i sposobów dekoracji fasad, a jednocześnie powstawały tak dekoracyjne i efektowne realizacje 
jak zespół budynków pocztowych między ulicami Jagiellońską a Starym Portem, odszedł nie- 
stety do przeszłości. 


Przypisy 
1. Typologię budownictwa pocztowego na terenach polskich podjęli: Z. Borcz, Budynki związane z działał- 
nością poczty na ziemiach polskich od poło XIX wieku do uzyskania niepodległości, "Kwartałnik Archi- 
tektury i Urbanistyki", 1978, T. XX", Z. 3 oraz tenże, Budynki Pocztowe na Ziemiach Polskich do 1939 
roku, Wrocław 1980.; oraz L Zimowski, Geneza i rozwój komunikacji pocztowej na ziemiach polskich, 
Warszawa 1972; o rozwoju pruskiego budownictwa pocztowego mającego swoje odniesienia do XłX- 
wiecznej bydgoskiej architektury pocztowej zob. Postbauten des Deut schen Reiches, "Archiv fOr Post 
und Telegraphie, Beiheft zum Amtsblatt des Reich-Postamt", Nr 14, Berlin, Juni 1888, oraz R. Neu- 
mann, Gebaude fOr den Post - Telegraphie und Fernsprechendienst, [w:] "Handbuch der Architektur", 
Berlin (b.r.), Bd. łV, H.3. 
2. Początek poczt miejskich to poczty posłańcze nie wymagające jeszcze odrębnych budynków, dla goń- 
ców wydzielano jedynie niewielkie pomieszczenia w domach prywatnych lub ratuszach. Dopiero od lat 
60-tych XVI wieku datuje się początek właściwej organizacji poczty i na jej potrzeby pojawiają się w 
miastach budynki nie budowane wprawdzie na jej potrzeby, ale w całości jej służące, wg Z. Borcz, 
Budynki Pocztowe..., s. 10. 


40
		

/mdd_20042_0001.djvu

			3. W zbiorach Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wroclawiu zachowanych jest szereg "wzorcowych" 
projektów budynków pocztowych przeznaczonych do rozpowszechniania, oraz sporządzonych dla kon- 
kretnych miejscowości, dzielone na budynki klasy 1-szej i 2-giej. Dom klasy 1-szej odpowiadał tzw. 
pocztamtom czyli urzędom pocztowym, które znajdowały się w stolicach województw, ważniejszych 
miastach i stanowiły główne jednostki poczty. Domami klasy 2-giej były poczthallerie pełniące głównie 
rolę stacji poprzęgowych. Na przełomie XVIII i XiX wieku wytworzył się charakterystyczny typ budynku 
pocztowego, najczęściej parterowego z wysokim dachem, usytuowanego kalenicowo do ulicy z budyn- 
kami pomocniczymi wokół wielkiego podwórza, wg Z. Borez, Budynki Pocztowe.... s. 22. 
4. Z. Bobrowski. Budynki użyteczności publicznej w Polsce wieku oświecenia, "Studia i Mateńały do Teorii 
Architektury i Urbanistyki". 1962, z. "ł, s. 19. 
5. Pierwszy potwierdzony list z tekstem "nadany w Bydgoszczy" pochodzi z 1750 i wskazuje, że został 
nadany przez istniejący w mieście urząd pocztowy; zob. J. Księski, O poczcie, pocztmistrzach i poczto- 
wych znakach, Iw:] ,,Poznaj swój kraj", R. 1986, nr 6, s. 22. 
6. APB, Akta m. Bydgoszczy, sygn. 11911. 
7. APB, Akta m. Bydgoszczy, sygn. 11368, (k. 38) i 11106, (k. 4), budynek położony wówczas przy Rynku 
69, czyli na miejscu mniej więcej dzisiejszej "Kaskady" miałby pełnić rolę urzędu pocztowego, poczthal- 
terii. Brak przekazów ikonograficznych i archiwalnych nie pozwala jednak na potwierdzenie tej hipotezy 
i na określenie charakteru budynku, zob. Z. Wachowski, Kartki z dziejów poczty w Bydgoszczy, Iw:] 
Katalog XVI Ogólnopolskiej Wystawy Filatelistycznej, Bydgoszcz 1991, s. 25. 
8. APB, Akta m. Bydgoszcz, sygn. 11919. 
9. J. Księski, Poczta w Bydgoszczy, Iw:] Krajowa Wystawa Filatelistyczna. Bydgoszcz. 650. Katalog, Byd- 
goszcz 1996, s. 67., wysnuwa błędny wniosek lokalizacji Pocztamtu Centralnego oraz Pocztamtu Byd- 
goskiego ponownie przy ul. Batorego 4. wyłącznie ze względu na ówczesną nazwę ulicy (Pocztowa)? 
Ponieważ urząd mieścił się w tym miejscu już znacznie wcześniej należy podejrzewać, iż trwał on tutaj 
nieprzerwanie. Także wcześniejsza jest geneza nazwy ulicy. Wątpliwa jest także lokalizacja poczty przy 
obecnej ulicy Poznańskiej na którą powołuje się autor. Co ciekawe. mimo przeniesienia poczty w okoli- 
ce ulicy Jagiellońskiej w drugim dziesięcioleciu XIX wieku tradycja nazywania dzisiejszej ulicy Batore- 
go, ulicą Pocztową "Poststrasse" przetrwała do początku XX wieku. W historii miasta kilka ulic w ciągu 
ostatnich stuleci nosiły miano "Pocztowej" i zawsze oznaczało to siedzibę jakiegoś urzędu pocztowego. 
Na planie lindnera z 1800 roku (ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy, sygn. MOB H-1726), 
ulica Batorego określona była nazwą "Kleine Poststrasse", a dzisiejszą ulicę Jana Kazimierza nazywa- 
no "Grosse Poststrasse"... Warto również wspomnieć o istnieniu w mieście poczt prywatnych za najbar- 
dziej z nich znaną "Hansą" mającą swoją siedzibę w jednej z kamienic? przy ulicy Niedźwiedzia, zob. 
Cz. Danowski, Hansa-Poczta Miejscowa w Bydgoszczy (1896-1900), "Łódzki Biuletyn Filatelistyczny". 
R. XVII, 1976, nr 1 (55), s. 55-57. 
10. L Zimowski, Geneza i rozwój komunikacji pocztowej na ziemiach polskich, Warszawa 1972, op. cil., s. 
194-195. 
11. G. Meinhardt, Die Garnision, Iw:] Aus Brombergs Vergangenheit, pr. zb. pod red. G. Meinhardta, Wil- 
helmshaven 1973, s. 166-167; Historia Bydgoszczy. I. 1 do 1920 roku, pr. zbior. pod red. M. Biskupa, 
Warszawa - Poznań 1991, s. 367. 
12. Położenie i rozplanowanie koszar wiemie oddane już na planie Gretha z 1774 roku (APB Zbiór karto- 
graficzny. sygn. 1), natomiast cały kompleks na planie Steermana z 1789 roku, zachowanym w zbiorach 
Muzeum Okręgowego im. L Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, (kopia Myszkorowskiego z 1936 roku, 
sygn. MOB H/A-911), potwierdzony rysunkiem całego założenia na planie lindnera z 1800 roku, z 
prostokątnym na rzucie budynkiem koszar (oznaczonym literką "l"); Plan Naumanna z 1816 roku (prze- 
rys w: WMBP - Zbiory kartograficzne, sygn. C.IV.1874), określa budynki od Jagiellońskiej już jako daw- 
ne budynki stadniny krajowej "das ehemaliges landes GestUt Gebaude". 
13. Były kapitan wojsk pruskich, inwalida wojenny Groschke zastąpił polskiego poprzednika na tym stano- 
wisku niejakiego Slużewskiego w 1815 roku i trwał na nim do ok. 1847 roku, wg W. Samel, Postdirektor 
Groschke, "Bromberg, Zeitschńft der Bidegast Vereiningung", 1987, XII, nr 85, s. 9; oraz G. Meinhardt. 
Die Post (Die Auswirkung des Eisenbahnbaues auf die Post), Iw:] Aus Brombergs..., s. 161, autor poda- 
je datę 1844 jako rok przejścia Groschkego w "stan spoczynku". 
14. Ogólna ilość urzędów pocztowych na terenie dyrekcji bydgoskiej w latach 1818-1848 (łata urzędowania 
dyrektora Groschke). wynosiła 21 i obejmowała pocztamty klasy I i II, poczthalterie i ekspedycje poczto- 


41
		

/mdd_20043_0001.djvu

			we, wg G. Meinhardt, Die Post (Die Auswirkung des Eksenbahnubaes auł die Post).... op. cit., s. 166- 
167. 
15. APB, Akta miasta Bydgoszczy, Reich-Postamt. Akten der postbau in Bromberg (1883-1884), sygn. 
7638 (akt. 4); łn den Jahren 1857 und 1858 neuerbaute Posthaus in Bromberg (1854-1870), syng. 7635 
(akt. 1): dokumentacja z tych tomów zawiera dokładną historię budowy nowego gmachu poczty, powo- 
łuje się także na nieobecne w archiwach rysunki projektanta Bannenschmidta, gdzie ze względu na 
pochylenie terenu i zbyt wąski przejazd. wyrażono wątpliwości co do usytuowania wjazdu od strony 
Pocztowej. Warunki lokalizacji i potrzeby urzędu określono ponadto w trakcie długotrwałej wymiany 
pism z Urzędem Generalnym w Berlinie, cyt. "w miejscu gdzie znajdują się obecnie stajnie i remizy 
winien być wzniesiony nowy budynek pocztowy, a dotychczasowy winien zostać sprzedany". 
16. Zob. plany miasta Bydgoszczy, m. in. plan miasta z 1840 (powtórzony w późniejszym wydaniu w 1855 
roku), reprodukowany [w:] W. Posadzy, Bydgoszcz, "Prace Instytutu Urbanistyki i Architektury", R. VI, 
1957. z. 2/17, s. 102, z wymienionymi nazwami obiektów "Post" i "Militar. lazareth" oraz "Situationsplan 
einen Theile der Stadt Bromberg" z 1866 roku, w zbiorach Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy, sygn. 
MOB M/A 1441, z obiektami na parceli opisanymi jako "Post", "Haupt Steuer Amt" i "Hauptwache". 
17. Projekty Bannenschmidta zakładały m. in. dokladne określenie wymiarów i przeznaczenia pomiesz- 
czeń np. pomieszczenia dla urzędu poczty z dwoma oknami miały mieć wymiary 18 x 20 m, pomiesz- 
czenia spedycyjne po 25 x 25 i 40 x 25 m, a tzw. "postkammera" nawet 50 x 30 m (zatwierdzone przez 
dyrektora Platha), [w:] APB, Postbau in Bromberg, sygn. 7635, s. 6-8. 
18. Die Berathung im Reichstage Ober den Etat der Reichs-Post-und Telegraphenverwallung tor das Jahr 
1883/84, "Archiv tor Post und Teleghraphie. Beiheft zum Amtsblatl des Reich-Postamts", nr 4, Berlin 
Februar 1883, s. 7. 
19. Interesująca jest także geneza nazw ulic wokół budynków kompleksu pocztowego, np. lewestrasse 
wzięła swoją nazwę od nazwiska kupca i radcy Johanna Carla lewego (zm. 1843), często mylnie nazy- 
wana lewenstrasse. w czasach polskich funkcjonująca już jako ulica Pocztowa; Kasernenstrasse na- 
zwana od położonych tu koszar o tradycji jeszcze XVllł-wiecznej. a od 1909 roku przemianowana na 
Hermann Franke Strasse, od nazwiska kupca, fabrykanta i radcy miejskiego. Dzisiejsza lubeckiego, od 
1875 roku nazwana Packgasse, a następnie Paketgasse; zob. Strassennamen rings um das Postge- 
baude, "Bromberg, Zeitschrift der Bidegast Vereinigung", Nr 86, 1988, s. 8. 
20. W. Samel, Das Postgabaude. Die Post in Bromberg, "Bromberg. Zeitschrifl der Bidegast Vereinigung", 
Nr 88, 1988, s. 7. 
21. Postbauten des Deutschen Reiches, "Archiv tor Post und Telegraphie", op. cit., s. 417-421 (przedsta- 
wione są tutaj główne tezy dotyczące budownictwa pocztowego zawarte w przemówieniach w Reich- 
stagu, w komisjach, artykułach prasowych, m. in. przez Generalnego Pocztmistrza Heinricha von Ste- 
phana, czy proł. W. lubcke w Karlsruhe); Die Berathung. im Reichstage, op. cit., (fragm. przemówienia 
H. v. Stephana o pryncypiach budownictwa pocztowego w Rzeszy). 
22. APB, Akten der Postbau in Bromberg, op. cit., syg. 7638 (akt. 4), akta z Cesarskiej Wyższej Dyrekcji 
Poczty w Bydgoszczy do Biura Zarządu Budowy z wykazem o postępie robót, z 26 listopada 1883 roku, 
sygn. 7638 (akt. 4); oraz "Zabezpieczenie przepisowych kosztów podróży do Malborka przez kierowni- 
ka budowy poczty Winkiera", z 9 kwietnia 1884 roku, sygn. 7638 (akt. 4). 
23. Projekty i rzuty budynków pocztowych z lat 1883-1885 oraz z 1886 roku ze zbiorów Muzeum Poczty w 
Berlinie uzyskane dzięki uprzejmości p. G. Chojnackiego przedstawiciela firmy dokonującej w latach 
1994-1995 konserwacji "starszego" obiektu pocztowego). 
24. APB, Reich Postamt Bromberg 1898-1904, sygn. 7642 (akt. 8). 
25. Adressbuch nebst A"gemeine Geschafte - Anzeiger von Bromberg und des sen Vororten auł das Jahr 
1899, dawne nazwy ulicy Grodzkiej - w części wschodniej Burgstrasse i Schlossstrasse. 
26. S. Kalembka, Rozwój bydgoskiego węzła kolejowego 1850-1975, [w:] Dzieje ZNTKw Bydgoszczy, Byd- 
goszcz 1976, s. 15. 
27. W 1878 roku uruchomiono pierwszą agencję pocztową -trzeci urząd pocztowy w mieście, podległy UP 
1 - na Bocianowie, którą wkrótce przeniesiono na ulicę Gdańską. Urząd znajdował się w kamienicy pod 
dzisiejszym numerem 63 i pozostawał w tym miejscu aż do lat 90-tych XX wieku jako UP 3. Kolejne 
agencje powstawały na Bartodziejach (1888), Wilczaku (1896), Szwederowie (1896) i Jachcicach (1900); 
zob. Z. Wachowski, op. cit., s. 30. 


42
		

/mdd_20044_0001.djvu

			28. W. Samel, Das Postgebaude. Die Post in Bromberg..., op. cit., s. 8-9. 
29. S. Kalembka, op. cit., s. 18. 
30. Ibidem, s. 20, Dyrekcja Kolei była początkowo pięcioosobowym organem z przewodniczącym na czełe. 
Od 1873 roku dla zarządzania poszczególnymi rejonami powołano na obszarze Dyrekcji komisje kole- 
jowe, przemianowane w siedem lat później na urzędy ruchu kolejowego. Utworzono je najpierw w Ber- 
linie, w Bydgoszczy, Królewcu, Gdańsku, Toruniu, Pile, Słupsku i Szczecinie. Od 1 kwietnia 1895 roku 
rozdzielono sieć kolejową na trzy dyrekcje: bydgoską, gdańską i królewiecką. Biura Dyrekcji Kolei od 
1889 roku mieściły się już w nowo wybudowanym w manierze niderlandzkiego manieryzmu, budynku 
projektu Ph. Gropiusa i Schmiedena; zob. I. Jastrzębska-Puzowska, P. Winter, Budynek dawnej Kró- 
lewskiej Dyrekcji Kolei Wschodniej w Bydgoszczy, [w:] "Mateńaly do dziejów kultury i sztuki Bydgoszczy 
i regionu", z. 1, Bydgoszcz 1996, s. 24-29. 
31. E. Czajkowski, 134 lata bydgoskiego węzła kolejowego, "Kalendarz Bydgoski na rok 1985", Bydgoszcz 
1985, R. XVIII, s. 89-96. 
32. APB, Dokumentacja techniczna m. Bydgoszczy, 1. Przebudowa budynku poczty na dworcu z 1899 
roku, sygn. 8108, s. 114; 2. Tunel pocztowy na dworcu kolejowym z 1890 roku, sygn. 8018, s. 40, 42, 82; 
3. Budynek poczty z 1891 roku, sygn. 8108, s. 56; po analizie materiału trudno zgodzić się z E. Czaj- 
kowskim, który usytuowanie budynku eksped
cji poczty z 1875 roku widział już na miejscu dzisiejszego 
UP. 2, przy Zygmunta Augusta. Dawna nazwa ulicy Warszawskiej - Poststrasse z lat 50-tych XłX wieku 
niewątpliwie oznaczała tutaj obecność poczty. Jak można prześledzić z analizy planów miasta był to 
prawdopodobnie położony u wylotu ulicy Zygmunta Augusta, niewielki dwuskrzydłowy budynek pierw- 
szej poczty dworcowej! zob. "Plan von Bromberg und Umgegend", Gefertig von v. Arnim im Juni 1854, 
lith. u. Druck H. Kuhn, Verlag von M. Aronsohn's Buchhandlung., WMBP, sygn. C ł 462, C ł 360. 
33. Problem budownictwa pocztowego na ziemiach polskich w okresie międzywojennym omawia: Z. Borcz, 
Budynki związane z działalnością poczty..., op. cit., s. 257-271, oraz idem, Budownictwo pocztowe w 
Polsce w okresie międzywojennym, "Kwartalnik Architektury i Urbanistyki", T. XXIV, 1979, z. 1,51-68. 
34. Z. Borcz, Budynki związane z działalnością poczty.... op. cit., s. 104-106, autorka przytacza obszerne 
fragmenty pracy A. Zajdla z 1929 roku p.t. "Zasady projektowania budynków dla urzędów pocztowo- 
telegraficznych", gdzie zanalizowano wzajemne powiązania poszczególnych działów i służb poczto- 
wych, ich charakterystykę i potrzeby, w kontekście rozwiązań architektonicznych. Autor rozróżnia na- 
stępujące funkcje i i odpowiadające im pomieszczenia. A. Operacje pocztowe - sale dla publiczności, 
giszety, skarbiec, kasa główna, licznicy, gabinet naczelnika, kancelaria, archiwum, listonosze (odprawa, 
przyjęcie), 8. Sortownie listów - zbiorcza, rozbiorcza, skrytka, abonencka, listonosze. C. Paczkarnia - 
sala dla publiczności, giszety, skarbiec, rejony, rej. doręczeń, peron dojazdowy. D. Ekspedycja - przyję- 
cie poczt, peron przyjazdowy w dziale "Telegraf, telefon". E. Nadawanie telegramów, rozmowy telefo- 
niczne - sala dla publiczności, giszety, kabiny telefoniczne, rachuba, archiwum. Aparatura - sala apara- 
tów, ekspedycja telegramów. wezwania do telefonu, sala depeszowa, garaż rowerów, stacja telefonów 
międzymiastowych, stacja telefonów miejskich. Poza tym występują inne pomieszczenia: natryski, bi- 
blioteka, garaże, składy, mieszkania: (naczelnika, zastępcy, urzędnika kasy, technika, montera, dozor- 
cy) i urządzenia techniczne: przełączalnia, pomiarownia, przetwómia, akumulatorownia, ogniwa, warsztat. 
35. Ibidem, s. 113, autorka przytacza przykłady prac modernizacyjnych i licznych rozbudów wcześniej ist- 
niejących budynków, m. in. dobudowę skrzydła Poczty Głównej, nadbudowa w Krakowie. Zakopanem i 
w Katowicach. 
36. Dane zaczerpnięte z kroniki Urzędu Pocztowo-Telegraficznego Bydgoszcz 2. ul. Zygmunta Augusta 2, 
przechowywane w archiwum własnym Urzędu Przewozu i Wymiany Poczty. 
37. Ibidem, s. 128-130. 
38. Bydgoszcz. Studium historyczno-konserwatorskie, Śródmieście, oprac. E. Okoń, B. Derkowska-Kost- 
kowska, T. Vł: ul. Pomorska, ul. Reja, Bydgoszcz 1993, mszp, s. 12-13, fot. 272 oraz s. 17-18, fot. 275; 
APB, Akta budowlane m. Bydgoszczy, sygn. 5531. 5532, 5543. 


43
		

/mdd_20045_0001.djvu

			Krzysztof Bartowski, Piotr Winter 


Historia "pałacyku" 
przy ul. Grodzkiej 17, 
dawnej siedziby Lloyda Bydgoskiego 1 


Dzieje budynku przy ulicy Grodzkiej 17, malowniczego i ważnego akcentu bulwaru nad Brdą, 
w świadomości bydgoszczan od lat związane były z żeglugą. Inicjatorem jego powstania pod 
koniec ubiegłego stulecia, a także zakrojonej na szeroką skalę zabudowy całej parceli wzdłuż 
dzisiejszej ulicy Grodzkiej, był właściciel jednego z największych ówczesnych przedsiębiorstw 
żeglugi śródlądowej. Otto Liedtke2. Dalsze losy pałacyku aż do czasów nam współczesnych 
również tworzyła historia przedsiębiorstw żeglugowych "Bromberger Schlepschiffahrt", "Lloyda 
Bydgoskiego" i "Żeglugi Bydgoskiej". 
W drugiej połowie dziewiętnastego wieku teren ten z szeregiem pomniejszych budynków 
zarówno przy Rybim 
Rynku (niem. Fisch- 
markt), jak i w głąb uli- 
cy nazywanej wów- 
czas Schlossstrasse, 
należał do fabrykanta 
Wiesego. Do lat osiem- 
dziesiątych, na miejscu 
dzisiejszego pałacyku 
znajdowały się jedynie 
ogrody należące do 
Wiesego, sąsiadujące 
od strony Rybiego 
Rynku z obszerną szo- 

 pą pełniącą dawniej 
funkcję remizy strażac- 
kiej. Około 1880 roku 
część terenu przy 
Grodzkiej nabył kupiec 
Dreffel, nie czyniąc jed- 
nak żadnej inwestycji 
. 
 na parcelP. 
W roku 1882, zain- 
teresowany wyjątkowo 
dogodną lokalizacją 
tego miejsca nad Brdą 


7-
!Z'. .- 


. 
'	
			

/mdd_20046_0001.djvu

			..::
'

i.
 i.H -'
1-5.
 


.. j 
... 

, 
-
:...:=.....;-- .=--=
- 


,,:., 


..fJrlTm"bc.r?, -/6. 7. tfi 


Projekt elewacji frontowej i przekrój budynku, proj. W. Jenisch, 1884 r. 


r -. - - - 


lo 

. -.- 41/1- 



 


_ 4ITD 


I 
" 'Z. 

 
A__ ł:,y. 


... 

 J<-ł=.A..{"''', 


y,,-- 


t- 


. 
Q 

 



 


I 
I . 
.....
...... ..., 
.. 
. 
I 


I 



--. I 
_ _41$"" _ J 


.. 
... 


z
 CW" 


-1--"'1- - 


-1;'- 


'0 


1 1 _ .. _ l 
t',,+ - - "DO. - +...L: - IlU - 
. 
.IF-- - - - - II'. 
Projekt ukladu wnętrza - rzut poziomy parteru, proj. W. Jenisch, 1884 r. 


I 
-t- 


---J 
I 
_ -;»tS"_ ..s>l l 
I 
I 
I 


:: 2............... 
" 


I 
_ 4ft/o -ł-'S'fI...... 
- - ---J 
I 


45
		

/mdd_20047_0001.djvu

			i możliwościami rozwoju swojego przedsiębiorstwa, kapitan Otto Liedtke dochodzi do porozu- 
mienia z dotychczasowymi właścicielami i wykupuje obie parcele. Po zlikwidowaniu leżących na 
nich zabudowań wystąpił do Policji Budowlanej z prośbą o koncesję budowlaną na szereg bu- 
dynków mieszkalno-gospodarczych mających powstać na jej terenie. Od 1884 roku zaczęły 
pojawiać się pierwsze projekty poszczególnych fragmentów kompleksu autorstwa bydgoskiego 
mistrza budowlanego Waldemara Jenischa 4 . 
Zespół składał się pierwotnie z dwóch domów mieszkalnych, wozowni, szop, magazynów 
i wznoszony był sukcesywnie w latach 1884-1898. Pierwszym budynkiem kompleksu miał być 
właśnie "pałacyk" przy Rybim Rynku, który planowano od początku jako budynek mieszkalny 
dla właściciela, a drugim kamienica czynszowa. Mimo, iż pierwsze plany, rzuty i przekroje "pała- 
cyku", autorstwa W. Jenischa, powstały już w maju 1884 roku, zabudowę parceli zaplanowano 
rozpocząć od przeciwnej strony. W południowo wschodnim narożu parceli zamierzono postawić 
fako pierwszą, eklektyczną w formie i dekoracji, piętrową kamienicą czynszową. Zaplanowano 
nawet dostawienie do jej północnego szczytu szopy, a od zachodu obszernej wozowni. Zamie- 
rzenia te doczekały się realizacji dopiero w końcu lat 80-tych. Jeszcze później, bo około 1898 


" 
,/ " 
,/ " 
,/ " 
/ " 
,/ " 
,/ I " 
/ " 
,/ " 
,/ "" 


31S 
. . 


,c.o 


T 
tJ" 


\CD 


... 


.-' 


L 



(1)rii t. 
cS
 
"\ 
 1 24$evt, 
_ 
 "'-
't'
rtA,d - 

 

 a-'''''- 
 __ ..at. 


Przekrój poprzeczny budynku - projekt przebudowy piwnic, proj. H. Jenisch, 1898 r. 


46
		

/mdd_20048_0001.djvu

			roku, przebudowano część wnętrz domu mieszkalnego, wybudowano mniejsze drewniane szo- 
py i magazyny tworząc łączniki między poszczególnymi bryłami zespołu zamykając parcele od 
ulicy Grodzkiej ozdobnym. płycinowym murem. 
Nastąpiło to jednak dopiero po wybudowaniu przy Rybim Rynku na miejscu dawnych ogro- 
dów, siedziby właściciela posesji w typie niderlandzkich pałaców, czyli powrotu do pierwotnego 
porządku zabudowy parceli. W roku 1885 przystąpiono do budowy, planowanego już od roku, 
najbardziej reprezentacyjnego budynku kompleksu, którego realizację ukończono w połowie 
1886 roku. 
Pierwotnie bryła budynku ograniczała się do prostokątnego w rzucie korpusu z częścią wie- 
żową w północnym narożu elewacji frontowej. Na poziomie parteru zaplanowano szereg różnej 
wielkości pomieszczeń mieszkalnych oraz dwie kuchnie. Interesujące jest, że narożne pomiesz- 
czenia od ulicy Grodzkiej miało pełnić funkcję usługową o nieokreślonym bliżej charakterze lub 
punktu przyjmowania interesantów. Efektem tego było umieszczenie w skośnym narożniku dornu, 
dodatkowego lecz stosunkowo wąskiego, otworu drzwiowego, a tuż obok, od strony Rybiego 
Rynku w ścianie ryzalitu, masywnego okna witryny. Projektu tego jednak nie zrealizowano i stan 
dzisiejszy tj. z narożnym oknem był końcowym efektem modyfikacji i wykonywanych zmian 
projektowanych jeszcze w trakcie prac budowlanych. W 1898 roku, jeszcze gdy obiekt spełniał 
funkcję mieszkalną, nastąpiła poważna przebudowa części ścian w pomieszczeniu narożnym 
na parterze oraz na poziomie piwnic, gdzie dokonano obniżenia sklepienia. Autorem adaptacji 
budynku było przedsiębiorstwo budowlane z Bydgoszczy "H. Jenisch & Scheithauer", najpraw- 
dopodobniej kierowane przez spadkobierców projektanta "pałacyku" Waldemara Jenischa. 
Obecnie w strukturze zewnętrznej budynku nie zachowały się zarówno oprawa podejścia, 
jak i otwór wejściowy w elewacji tylnej (w stosunku do drzwi frontowych odsuniętego od osi). 
Było to spowodowane przeprowadzoną wkrótce, bo około 1908 roku, po przejęciu całego kom- 
pleksu przez "Bromberger Schleppschitfahrt", przebudową budynku i dobudowaniem prostopa- 



 7.' 


BROM8
RQ. 


I	
			

/mdd_20049_0001.djvu

			dle do północno wschodniej ściany korpusu, nieco niższego skrzydła. Umieszczono tutaj po- 
nadto dodatkowe wejście do wnętrza budynku. Aneks skrzydła wtopiono mniej więcej w połowie 
połaci dachu korpusu, dodając niejako dodatkowo "przęsło" zamknięte szczytem nawiązującym 
formą dekoracji do szczytów wieży. W ścianie korpusu od strony elewacji tylnej usunięto jednak 
"stary" otwór drzwiowy i wmontowano okno. Dzięki temu uzyskano znacznie powiększoną, nie- 
zbędną przecież, przestrzeń użytkową. W strukturze wewnętrznej budynku nastąpiły bowiem 
zrniany wynikające ze zmiany funkcji i przeznaczenia na cele administracyjno-biurowe z kanto- 
rem obsługi na parterze. 
Odkąd cała parcela zawarta przy ulicy Grodzkiej Ouż jako Burgstrasse 28/29) przeszła na 
własność Towarzystwa Żeglugowego "Bromberger Schleppschiffahrt", budynek przy Rybim Rynku 
stał się siedzibą zarządu spółki, który był odtąd inicjatorem wszelkich prac remontowo-budowla- 
nych i adaptacyjnych. Moment dobudowania skrzydła do budynku zakończył jednak w zasadni- 
czym kształcie zakres zabudowy i poważniejszych ingerencji w bryłę architektoniczną, elewację 
i detal. Do czasów nam współczesnych dotrwał on w nie zmienionej odtąd formie. 
Po przejęciu Bydgoszczy przez administrację polską budynek nie zmienił swej funkcji, nastą- 
piła jedynie zmiana nazwy przedsiębiorstwa na "Lloyd Bydgoski" (przy czym przez bardzo długi 
okres na blankietach firmowych funkcjonowała jeszcze wraz z poprzednią ..Bromberger Schlepp- 


RZ.....T ..p
;z.....= iE:Mi-='ł . 



 
I 


"ó' 


-:.,

 - 
. 
..:--: 
 w
--- 
I G ':-' ' 

 
_ D '.
"- ....: 
-'.; ... 

 

 
- ..... 


u , 
, . 


?::.. 
 


ł 


. 8.Lt-S 
I f1 0 \ 
r- 
, I 

 
\' 
 
q: 
. 

. 

 }I 
> 
et 
I 
l 4 

. "'" /", 


". r 



ą
.... 


--1 


- 


. . 



 



 
.
 
II 

 


o.J " 
fłfłL........,.£4\lf.... oo' 


rj'. 


'i'D.WOA:'2.'E.. .. 


--..-'" 


"2
. .:.. 


.-;1 et 


6" .'1 - .
I:r .
I"C'T"" t: _ 


LlL. a tli o P 'Z ..c... . 
. 




 


.
" !¥. 


Plan sytuacyjny kompleksu budynków przy Grodzkiej z czasów przebudowy T. Biernackiego, 1923 r. 


48
		

/mdd_20050_0001.djvu

			schiffahrt"). Utrzymany jednak został profil i charakter działalności pełniony we wnętrzach "pałacy- 
kU", co nie zmuszało nowych użytkowników do zmian jego wyglądu. Z istotniejszych prac na 
parceli należy odnotować jedynie dostawienie przybudówki między wozownią a domem mieszkal- 
nym przy Grodzkiej 17 w 1923 roku przez polskiego architekta Teofila Biernackiego. 
W późniejszych latach następowały jedynie doraźne prace remontowe i wymiana w budyn- 
ku rozmaitych instalacji: elektrycznej, wodno-kanalizacyjnej (rury, kot/y) nie wplywające jednak 
na zabytkowy charakter budynku, będącego w posiadaniu Lloyda do 1939 roku. W 1943 roku 
obok budynku, na skraju wschodnim, firma "Behrens & Schultz KG", na zlecenie niemieckiego 
użytkownika całego kompleksu, wybudowala drewniane szopy dla pracowników żeglugi. 
Po 1945 roku budynki zostają przejęte przez "Żeglugę Bydgoską", tak więc w dalszym ciągu 
utrzymane było administracyjno-biurowe przeznaczenie budynku przy Grodzkiej 17. W piwni- 
cach mieściły się odtąd archiwa, kasa i magazyny opału z kotłownią. Natomiast na parterze 
znajdowały się: gabinety dyrektorów, biura księgowości i rozlicznych działów: kadr, handlowe- 
go, ruchu oraz sekretariatu. Na poddaszu znajdowały się kolejne pomieszczenia biurowe i cen- 
trala telefoniczna dostępne z jednej strony przez nieistniejące już dzisiaj drewniane schody 
obok sieni głównej oraz z bocznej klatki schodowej w skrzydle budynku. 


.. 


-. 


, 


i 
ł 


. 


.- 


ł r( 
. 


 
J . 
. 


\ - 
- 
Wr= ", li 
I I - [ 
I l II 
. 



 


Widok od ul. Grodzkiej 


Fot. P. Winter 


Do lat 70-tych przeprowadzono jedynie pobieżne prace remontowo-budowlane, wyłącznie 
we wnętrzach budynku. 5 Dopiero w roku 1974 przystąpiono do kompleksowego remontu po- 
przedzonego ekspertyzami i dokumentacją wykonaną przez "Mistoprojekt - Bydgoszcz". Wów- 
czas powstała idea budowy na nabrzeżnej parceli "Ośrodka Szkolenia Zawodowego" i "Domu 
Marynarza", poprzedzona wyburzeniem wszystkich budynków oprócz "pałacyku" przy Rybim 
Rynku i adaptacją jego wnętrz na "Dom Marynarza". Dokumentacja sporządzona przez pracow- 
nię z "Miastoprojektu" , zakładała powstanie obiektu o ogólnej kubaturze 9000 m 3 i połączeniu go 
specjalnym łącznikiem z budynkiem przy Grodzkiej 17 6 . Projektu na skutek ogólnych trudności 


49 


4 . Dziele
		

/mdd_20051_0001.djvu

			finansowych i braku porozu- 
mienia między udziałowca- 
mi, jednak nie wykonano. 
Kompleks przy Grodzkiej 17- 
19 w ogólnym zarysie (budy- 
nek "Żeglugi Bydgoskiej", 
mieszkalny, zabudowania 
gospodarcze i ozdobny 
mur), dotrwał zatem nie 
zmieniony do roku 1995. 
W bezpośrednim są- 
siądztwie budynku od stro- 
ny nabrzeża w połowie lat 
70-tych dokonano korekty li- 
nii brzegowej i zlikwidowano 
uskok cumowniczy posze- 
rzając w ten sposób pobliski 
bulwar nabrzeżny. 
Po sprzedaży nierucho- 
mości w roku 1995 bankowi, 
wyburzono wszystkie budyn- 
ki, pozostawiając siedzibę 
dawnego "Lloyda Bydgo- 
skiego" oraz odcinek muru 
od ulicy Grodzkiej. Obecny 
stan budynku to wynik prze- 
prowadzonego w latach 
1995-1996 remontu i wzor- 
cowo prowadzonych kom- 
pleksowych prac konserwa- 
torsko-adaptacyjnych, któ- 
rych inicjatorem był nowy 
użytkownik, Bank Rozwoju 
Fot. P. Winter Eksportu. Przywrócono daw- 
ną świetność budynku, re- 
konstruując zarówno brakujące detale architektoniczne ze sztucznego kamienia, jak gzymsy, 
naczółki, sterczyny czy obeliski, a nawet odtwarzając wspaniałą iglicę z wiatrowskazem (obec- 
nie z umieszczonym logo banku i datą budowy ,,1886"). "Pałacyk" niewątpliwie zyskał na szla- 
chetności także poprzez pokrycie wszystkich połaci dachu oraz opierzenie wszelkich gzymsów 
i zwieńczeń wysokogatunkową blachą miedzianą. Korzystne wrażenie końcowe podkreśla za- 
gospodarowanie przestrzeni wokół budynku, aranżacja plant, alejek i podświetlenie dające 
o zmroku zupełnie nowe efekty plastyczne. Warto wspomnieć także o udanej, spowodowanej 
wymogami funkcjonalności i specyfiki firmy użytkującej obiekt, adaptacji wnętrza odbiegającej 
nieco od pierwotnego - mieszkalnego, a później biurowego - charakteru. Wpływ nowej techno- 
logii i wymogów formalnych (funkcji bankowej obiektu przede wszystkim) spowodował otwarcie 
przestrzeni na obu wyższych kondygnacjach zarówno dla sali operacyjnej niżej, jak i przestrzeni 
biurowej na poddaszu? 
Doskonałym zamknięciem akcentu widokowego w tym miejscu będą niewątpliwie, znane 
jedynie z projektów, postmodernistyczne budynki bankowe, swoiste "pendant" do spichrzy przy 
moście... 


r 

 


..,ł,. 


" 
-.-- 


- 


. 


"- 



., 


III 


'" 


- 


, 
. 


...- 


, 


I 


11 


Widok budynku od strony Rybiego Rynku 


50 


....
		

/mdd_20052_0001.djvu

			Wzniesiony na parceli przyległej do 
rzeki "pałacyk" elewacją frontową zwróco- 
ny jest w kierunku Rybiego Rynku, a połu- 
dniowym szczytem skierowany do ulicy 
Grodzkiej. Obecnie parcela od Grodzkiej 
ograniczona jest tylko fragmentem ozdob- 
nego muru. 
Budynek założony jest na rzucie 
w kształcie litery "L" i składa się ze zwarte- 
go korpusu oraz dostawionego od północ- 
nego wschodu skrzydła. Posadowiony jest 
na niskiej, kamienno-ceglanej podmurów- 
ce z wysokim cokołem zaakcentowanym 
profilowanym gzymsem. Czerwień gład- 
kiej, ceglanej elewacji wzbogacają detale 
i podziały architektoniczne ze sztucznego 
kamienia imitującego piaskowiec. Najbar- 
dziej ozdobna i charakterystyczna elewa- 
cja frontowa ujęta została od strony Brdy 
lekko wysuniętym ryzalitem wieżowym 
zwieńczonym oktagonalnym hełmem z nie- 
zwykle ozdobną iglicą. Od ulicy Grodzkiej 
tzw. ryzalit pozorny zwieńczony jest od 
góry trójkątnym szczytem. Wszystkie ry- 
zality wzbogacone są pÓłkolistymi przyczó- 
łkami i masywnymi kulami. Dwuspadowy 
dach kryty pierwotnie był łupkiem, a obec- 
nie, nawiązującą do niego romboidalnym 
kształtem, blachą miedzianą. 
W elewacji frontowej na osi znajduje się wejście główne do budynku, które zaakcentowane 
zostało boniowaną opaską z kluczem w kształcie głowy satyra. Obecne, współczesne drzwi wej- 
ściowe wzbogacone są przeszklonymi nadświetlem. Po obu stronach wejścia znajdują się okna 
ze wspólnym podokiennikiem wspartym na małych konsolach. Kondygnacja oddzielona jest od 
partii poddasza gzymsem opaskowym z dekoracją okuci ową z kanelurowanymi pilastrami. 
W pierwszej kondygnacji ryzalitów znajdują się masywniejsze okna ujęte boniowanymi opaskami 
z maszkaronami. Interesująca dekoracja płycin podokiennych zawiera bogatą ornamentykę oku- 
ciową z pełnoplastycznymi głowami lwów. Elewację wzbogacają ponadto okulusy ze zwornikami 
w opaskach, pasy z ornamentem okuciowym, a wyżej metalowe zakończenie stylizowanej kotwy. 
Od strony Brdy jak i ulicy Grodzkiej sylwetkę budynku podkreślają podziały architektoniczne, 
jak i dekoracja nawiązująca do elewacji frontowej. Kondygnacje oddzielone są analogicznymi, 
wydatnymi gzymsami, powtórzony jest również rytm okien w profilowanych opaskach z orna- 
mentem okuci owym w płycinach podokiennych. Elewacja tylna o znacznie skromniejszej deko- 
racji, zaakcentowana została jedynie nielicznymi oknami w prostych oprawach i wejściem do 
wnętrza poprzedzonym prostymi schodkami. 
Koncepcja projektu odzwierciedlała typowe w latach 80-tych XIX wieku nawiązywanie do 
rozmaitych stylów historycznych (klasycyzmu, renesansu czy też częstego w budynkach muni- 
cypalnych gotyku). Jednak stosunkowo skromniej korzystano z form manierystycznych, z jego 
typowymi motywami widocznymi zarówno w sposobie artykulacji fasad, z wysokimi, trójkątnymi 
szczytami, obeliskami, aediculami jak i użyciu detalu o określonej proweniencji, ornamentu oku- 
ciowego, rautów, kaboszonów (często powtarzanych w sztukatorskich dekoracjach wnętrz). 


oJ 


D 


... 

 


...... - - -- 
- - 
- . 


.--v-' _ 


A ':J'_ 


.......... ......- 



 -J, 


-.9_ 


;--..... 


"':--.. 


;,. 



 


II 


II 



 
. 


. 


Fragment elewacji frontowej z głównym wejściem do 
budynku. Fot. P. Winter 


51
		

/mdd_20053_0001.djvu

			-
",-,,"- - 


c 
, 



 


I 


Maszkarony w zwornikach - zrekonstruowane detale architektonicz'1e elewacji 


Fot. P. Winter 


Reprezentantem tych tendencji jest właśnie "pałacyk" przy ulicy Grodzkiej. Autorka opraco- 
wania "karty zabytku architektury" odnosi się ponadto do niderlandyzującego "kostiumu" stylo- 
wego budynku widząc bezpośrednie artystyczne oddziaływanie i proweniencje z pobliskiego 
Gdańska, mylnie dopatrując się tutaj charakterystycznych przejawów tzw. stylu gdańskiego, 
który pojawił się w architekturze pruskiej w latach 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku. 8 Główne 
elementy tej stylistyki akcentują wypiętrzone szczyty z obeliskami oraz sposób użycia licowanej 
cegły zestawionej z, imitującymi kamień, obramieniami otworów okiennych, gzymsami, bonio- 
wanymi narożami i okuciową dekoracją płycin podokiennych. 
Podobne realizacje w Bydgoszczy pochodzące z końca wieku, nawiązujące do analogicz- 
nego sposobu kształtowania struktur architektonicznych. pojawiają się niezwykle rzadko. 
W pełni wykorzystane motywy występują w dwóch budynkach użyteczności publicznej: bu- 
dynku Dyrekcji Kolei przy ul. Dworcowej 63 9 i budynku u zbiegu ulic Kołłątaja i Staszica (daw- 
ny Przytułek dla Niewidomych) pochodzącym jednak już z ok. 1902 roku, aktualnie pełniące- 
go funkcję przychodni. Sporadycznie także w bydgoskich kamienicach z drugiej połowy XIX 
wieku stosuje się w dekoracjach fasad elementy i detale nawiązujące do niderlandzkiego 
manieryzmu. 
Przede wszystkim jednak niespotykany dotąd typ założenia w formie "pałacyku", podkreślo- 
ny formą specyficznej dekoracji, powoduje, że budynek jawi się jako zjawisko unikatowe w skali 
miasta, stanowiące cenny akcent widokowy na bulwarze Brdy przy Rybim Rynku, malowni- 
czych spichrzach i w perspektywie z klasycystycznym budynkiem PZU. 
Budynek, mimo iż powstawał jako dom mieszkalny, a obecnie jest siedzibą banku, niemal od 
początku związany jest z historią żeglugi śródlądowej w Bydgoszczy. Nie przypadkowo inicjato- 
rem jego powstania był członek również powiązany z żeglugą. Dalsze dzieje "pałacyku", aż do 


52
		

/mdd_20054_0001.djvu

			roku 1995, splecione były z tą formą transportu, a jego historię tworzyły niemieckie i polskie 
przedsiębiorstwa żeglugowe. 10 
Początki transportu drogą wodną z Bydgoszczy miały miejsce już w wiekach średnich. Wła- 
śnie od tego nabrzeża Brdy odbiajały szkuty załadowane produktami rolnymi aby po kilkunastu 
dniach dotrzeć do Gdańska. Po wybudowaniu Kanału Bydgoskiego w 1774 roku, a szczególnie 
w drugiej połowie XIX wieku, ta część miasta stała się centrum handlu i transportu właśnie 
drogą wodną. Wprowadzenie statków o napędzie parowym i modernizacja kanału po roku 1872, 
jak i późniejsza budowa śluzy w Brdyujściu z całym systemem urządzeń hydrotechnicznych, 
zwiększyła szanse na wprowadzenie jednostek o większym niż dotychczas tona
u. 
Lata 80-te XIX wieku były dla Bydgoszczy okresem dynamicznego rozwoju, a potrzeby bu- 
dowlane miasta i jego położenie wpływało na intensywniejsze wykorzystanie tego środka trans- 
portu. 
Potrzebę powołania przedsiębiorstwa, które zajmowałoby się holowaniem barek i drewna, 
dostrzegły osoby głównie związane z bankowością i handlem w Bydgoszczy. Do roku 1889 na 
terenie miasta działała firma przewozowa dysponująca odpowiednią ilością statków, barek 
i innych urządzeń kierowana przez Friedricha Wilhelma Bumkego. 
Inicjatorami powołania do życia dużego przedsiębiorstwa na bazie firmy Bumkego byli: Lo- 
uis Aronsohn, Heinrich Dietz, Fritz Kleindienst, Carl Wenzel i Emil Werckmeister czołowi przed- 
stawiciele miasta oraz lokalnego kapitału. Pierwsze próby powołania do życia takiego przedsię- 
biorstwa przypadły na rok 1889. Natomiast pełne uprawomocnienie nazwy nastąpi/o w 1891 
roku w brzmieniu "Bromberger Schleppschiffahrt". Początkowo siedziba przedsiębiorstwa znaj- 
dowała się przy ulicy Stary Port 3 (wówczas Kasernenstrasse) i dysponowała licznymi statkami 
transportowymi i osobowymi, stocznią do budowy i naprawy statków, barek a także tartakmi, 
cegielnią oraz majątkami pomiędzy Bydgoszczą a Brdyujściem. 
W roku 1908, za kadencji dyrektora Wilhelma Bumkego i Ernesta MOliera, siedziba "Brom- 
berger Schleppschiffahrt" przeniesiona została do budynku przy ulicy Grodzkiej 17 (noszącej 
w tym czasie nazwę Burgstrasse, a budynek numer 28). 
Znaczenie "Bromberger Schleppschiffahrt" znacznie wzrosło w okresie I wojny światowej 
z uwagi na obciążenie linii kolejowej i konieczność przejęcia części transportu przez statki 
i barki. W tym okresie funkcje przewodniczącego Rady Nadzorczej pełnił nadburmistrz Byd- 
goszczy - Mitzlaff, a zastępcą był radca handlowy Aronsohn, natomiast członkami osoby za- 
mieszkałe w Bydgoszczy, Gdańsku i Berlinie związane z wpływowym kapitałem Prus. W maju 
1922 roku opracowano statut Towarzystwa Akcyjnego "Lloyd Bydgoski", którego celem było: 
"on przeprowadzenie transakcji handlowych i przedsiębiorstw przemysłowych wszelkiego ro- 
dzaju, a mianowicie transportu żeglugi, flisowania, magazynowania, przeładowywania towarów, 
spedycji i handlu drzewnego"." 
Tego samego roku kapitał zakładowy wyniósł 1.060.000 marek polskich, a od 1924 roku 
1.200.000 złotych. W 1925 roku najwięcej akcji posiadały: magistrat miasta Bydgoszczy (41,8 
%), przedsiębiorstwo "Polski Lloyd" w Warszawie (21,2 %), Bank Stadhagen (14,5 %). Pozosta- 
łe 22,2 % udziałów znajdowało się w rękach prywatnych akcjonariuszy. 
W kwietniu 1923 roku "Lloyd Bydgoski" z siedzibą na ulicy Grodzkiej pod "starym" jeszcze 
numerem 28, nabył kilka statków odrzańskich, zwiększając tym samym swoje możliwości trans- 
portowe. Przez cały ten okres, bo do roku 1925, dyrektorem był Ernest MOlier, a po nim inżynier 
Karol Tomczycki. Tego samego roku zarejestrowano w Sądzie Powiatowym statut "Lloyda Byd- 
goskiego", który przez cały okres międzywojenny nawiązywał do charakteru działalności i orga- 
nizacji "Bromberger Schleppschiffahrt". Dyrekcja "Lloyda Bydgoskiego" zarządzała oddziałami 
w Gdańsku, Warszawie, Włocławku; ponadto kierowała: fabryką maszyn i stocznią na Kapuści- 
skach Małych, tartakiem i portem przeładunkowym w Siernieczku oraz cegielnią i gorzelnią 
w Czersku Polskim. 
Druga połowa lat 20-tych była bardzo korzystna ekonomicznie dla transportu wodnego 


53 


4a . Dzieje
		

/mdd_20055_0001.djvu

			z uwagi na dużą ilość przewożonego węgla do Gdańska i dalej do Anglii. Transportowano rów- 
nież cukier z cukrowni Kujaw i Pomorza. Natomiast z Gdańska płynęły do Bydgoszczy jednostki 
załadowane innymi towarami kolonialnymi. 
Lata 30-te były dla dyrekcji kierującej "Lloydem Bydgoskim" z budynku przy ul. Grodzkiej 17, 
okresem walki o utrzymanie swojej pozycji w obliczu konkurencyjnych firm przewozowych 
tj. "Vistuli" Polskiej Żeglugi Rzecznej oraz Żeglugi Wielkopolskiej. Obie firmy były oddziałami 
w Bydgoszczy. W roku 1934 "Lloyd Bydgoski" posiadał 19 statków różnego typu oraz 17 szkut 
i 7 motorówek. Część taboru była dzierżawiona od firmy "Standard Nobel S.A.". Główny Urząd 
Statystyczny podając wielkość tonażu przewożonego przez "Lloyda Bydgoskiego" w 1938 roku 
klasyfikował go na czołowej pozycji z 742 tonami różnej drobnicy. 
Po wkroczeniu wojsk niemieckich siedzibą "Lloyda" był nadal budynek przy ulicy Grodzkiej, 
który pomimo okupacji nadal pełnił swoją funkcję. Przez pierwsze dwa lata wojny w wyniku 
uszkodzenia dużych śluz w części nowego "Kanału Bydgoskiego", skierowano flotę "Lloyda 
Bydgoskiego" na stary kanał, który ograniczał możliwości przewozowe. Dopiero po ich napra- 
wie zakupiono kilka holowników i barek o średniej nośności 520 ton l2 . 
Na początku 1945 roku przedsiębiorstwo zostało przejęte przez Okręgowy Urząd likwidacyj- 
ny, jednak w wyniku interwencji głównego akcjonariusza jakim było miasto, przekazano je Za- 
rządowi Miasta. Na podstawie decyzji Ministerstwa Komunikacji z lutego 1948 "Lloyd Bydgoski" 
został upaństwowiony. W marcu 1951 roku załogi pływających barek prywatnych zaliczono 
w poczet stałych pracowników, a wpisanie Żeglugi w poczet przedsiębiorstw państwowych spo- 
wodowało iż data ta traktowana jest jako początek "Żeglugi Bydgoskiej".13 
Rok 1954 był dla floty i majątku po "Lloydzie Bydgoskim" decydujący gdyż przeprowadzono 
reorganizację wszystkich ekspozytur Żeglugi i podporządkowano je bezpośrednio Ministerstwu 
Żeglugi. Przez cały ten okres, aż do 1995, budynek przy ulicy Grodzkiej 17 był siedzibą "Żeglugi 


, 
.... 
, 
, t' 

, .;. 
lo .T- ..
 
, ... --. 


\' 


h 
 II 
 mi ; nn 
t I ,__ 
i===,..
---'- . .' I II 
---..: ...---==

==--
.. - .. 


, ! ł 
..'.. 
1- II J 
.u I ".1 \\t · 

 *' . 


. 
I 


T ł 


.. 


.
 
. ,
-:.. . I 
. , . 


.,
 


.. . 
--- == 


. 


- 



 


l, 
, 


... ...... . 
.... 


""r- 


-- 
-- 


.". '." 
'..,.. ...."JI; 
" fI.' .,:

 


'\1- 


-r \;' 
b. 


- 


Widok bulwaru z nową siedzibą banku po adaptacji budynku. 


Fot. P. Wmter 


54
		

/mdd_20056_0001.djvu

			Bydgoskiej", która po opuszczeniu budynku przeniosla się w bliskie sąsiedztwo współczesnego 
już portu przeładunkowego przy ulicy Przemysłowej w dzielnicy Bydgoszcz-Wschód. 
Tego samego roku parcela wraz z budynkami została zakupiona przez Bank Rozwoju Eks- 
portu S.A. w Warszawie, który natychmiast przystąpił do prac konserwatorsko-adaptacyjnych. 
We wrześniu 1996 roku w stulecie wybudowania "pałacyku" oraz w 10 rocznicę14 powołania do 
życie BRE S.A. z prowizorycznych pomieszczeń ATR Oddział Bydgoski BRE S.A. przeniósł się 
do "nowego", acz wiekowego zabytku. Obecna siedziba BRE nawiązuje do XIX-wiecznych tra- 
dycji bankowo-handlowych i na mapie oddziałów wojewódzkich BRE jest jednym z najbardziej 
malowniczych obiektów tego typu w kraju. 
O tym jak udana była adaptacja budynku świadczyć może tegoroczne przyznanie nagrody 
"Bydgoskiego Feniksa", nagrody Prezydenta Miasta, który wśród innych wyróżniających się 
użytkowników obiektów zabytkowych (vide: komunikat E. Raczyńskiej-Mąkowskiej) docenił tak- 
że i obecnego właściciela naszego "pałacyku". 


Przypisy 
1. Artykul niniejszy powstał na podstawie opracowania przygotowanego na zlecenie BRE, w 1995 r., przez 
zespół autorski Pracowni Dokumentacji i Popularyzacji Zabytków w składzie: K. Bartowski, A. Maj- 
chrzak, P. Winter pt.: "Dokumentacja historyczno-ikonograficzna budynku przy ulicy Grodzkiej 17 
w Bydgoszczy", gdzie obok zarysu historycznego oraz dolączenia bogatej ikonografii określono postu- 
laty konserwatorskie do planowanych na lata 1995-1996 prac adaptacyjnych. 
2. Kapitan Otto Liedtke pojawia się w Bydgoszczy okolo 1873 roku i wkrótce staje się obok Bumkego, 
Wentschera, Rosenthala jednym z ważniejszych przedsiębiorców żeglugowych w Bydgoszczy. Rodzi- 
na Liedtke jeszcze w XVIII wieku uchwytna w miejscowości Pillau (dzisiejsza Pilawa), prowadziła tam 
podobną dzialalność. Losy Ottona Liedtkego wiodly przez Królewiec, Elbląg i Gdańsk, gdzie zakładał 
filie swojego przedsiębiorstwa. Dzialając w Bydgoszczy nabył szereg nowoczesnych statków, holowni- 
ków i barek, jednak już w 1898 roku sprzedaje część swojej floty i wkrótce też zamyka przedsiębiorstwo; 
zob. S. Forna
on, Bromberger Schiffe, [w:) 650 Jahre Bromberg, pr. zb. pod red. B. Jahniga i G. Ohlhof- 
fa, MOnster 1995, s. 90-95. 
3. Analiza historii budowy dokonana zostala na podstawie zachowanej dokumentacji technicznej zabudo- 
wy parceli, [w:) APB, Akta budowlane m. Bydgoszczy, sygn. 1894, 1908. 
4. E. Waldemar Jenisch prowadzący przedsiębiorstwo budowlane, nie posiadający oczywiście uprawnień 
i statusu dyplomowanego architekta, figurujący jako "Maurermeister" czyli mistrz murarski, mieszkał 
przy ulicy Jagiellońskiej (wówczas Wilhelmstrasse 76). Jego przedsiębiorstwo w ostatnim dziesięciole- 
ciu ubieglego wieku odziedziczyl i nim kierował, najprawdopodobniej syn? Hans Jenisch, wg P. Anders, 
"Wohnung - Anzeige nebst Adress - und Geschaft Handbuch fOr Bromberg und Umgebund auf das Jahr 
1885", Bromberg 1885, s. 56. 
5. W 1974 roku wykonano kompleksową inwentaryzację budynków przy Grodzkiej opracowaną przez pra- 
cownię projektową "Miastoprojekt-Bydgoszcz" obejmującą "palacyk" przy Grodzkiej 17, 1. "Inwentary- 
zacja architektoniczna budynku administracyjnego przy Grodzkiej 17", sygn. 0/1.151/2.; 2. "Ekspertyza 
techniczna budynku administracyjno-biurowego przy Grodzkiej 17., sygn. 0/152/1 oraz istniejące do 
1995 roku pozostale budynki zespolu: 1. "Inwentaryzacja domu mieszkalnego", sygn. 0/1.149/1, 149/2, 
150/1 i 2. "Inwentaryzacja magazynu ogólnego", sygn. 0/1.148/1. Wszystkie dokumentacje przechowy- 
wane są w archiwum własnym "Żeglugi Bydgoskiej", Bydgoszcz, ul. Przemysłowa 8. 
6. Projekty i uzgodnienia zalożeń techniczno-ekonomicznych "Domu Marynarza" zachowane w archiwum 
własnym "Żeglugi Bydgoskiej"; zob. "Projekt techniczny Dom Marynarza", wykonał w 1979 roku także 
"Miastoprojekt-Bydgoszcz", sygn. 17/3: oraz teka korespondencji - projekty, uzgodnienia - dotyczące 
zabudowy parceli z lat 1971-81 (bez sygn.). 
7. Głównym wykonawcą prac adaptacyjnych bylo przedsiębiorstwo PHP "Restbud" z Bydgoszczy, prace 
konserwatorskie elewacji wykonała pracownia konserwatorska "Renox. z Poznania, a blacharskie 
i rekonstrukcje elementów kutych firma "Wimed" z Bydgoszczy. Glównym projektantem prac adaptacyj- 
nych i zagospodarowania przestrzeni byl A. Myga z bydgoskiej pracowni projektowej "Pro-Amar". 
8. Karta ewidencyjna zabytku architektury, Budynek biurowy "Żeglugi Bydgoskiej", oprac. E. Urbańska, 
Bydgoszcz 1990, [w:) Archiwum Państwowej Slużby Ochrony Zabytków, Bydgoszcz, Jezuica 2. 


55
		

/mdd_20057_0001.djvu

			9. Rozważania na temat stylu i historii budynku Dyrekcji Kolei: zob. I. Jastrzębska-Puzowska, P. Wint er, 
Budynek dawnej Królewskiej Dyrekcji Kolei Wschodniej w Bydgoszczy, "Materiały do dziejów kultury 
i sztuki Bydgoszczy i regionu", z 1, Bydgoszcz 1996, s. 24-29. 
10. Historię powstania bydgoskiej żeglugi śródlądowej i działalności przedsiębiorstwa "Bromberger Schlep- 
pschiffahrt" opracowano na podstawie: E. MOlier, Die Bromberger Schleppschiffahrt - Aktiongeselschaft, 
Iw:] Industrie und Gewerbe in Bromberg, pr. zb. pod red. B. Bohma, Bromberg 1907, s. 201-210; Brom- 
berg Bedeutung fUr Schiffahrt und Flosserei, "Zentralschrift fUr Biumen Schiffart", Bromberg 1910; 
E. May, Der Ausbau der Weichsel - Oder - Wasserstrasse, insbesondere bei Bromberg, Iw:] Neuere 
Bauwerke und Bauten in Bromberg, Bromberg 1913, s. 7-20; Th. Stein, Die Brahe tragt Brombergs 
Zukunft, "Deutsche Rundschau", Jg. 64,1940, nr 104; G. Meinhardt, Handel und Industrie 1815-1914. 
Die Schleppsichffart, Iw:] Aus Brombergs Vergangenheit. Wilhelmshaver. 1973, s. 237-239; E. Czaj- 
kowski, Ślady pierwszych stoczni w Bydgoszczy, "Kalendarz Bydgoski", R. 23; 1990, s. 202-204. 
11. J. Danielewicz, Żegluga śródlądowa w Bydgoszczy w latach 1920-1930 (Lloyd Bydgoski), Jednodniów- 
ka. Bydgoszcz miasto nad Brdą, Bydgoszcz 1970; S. Tychonowicz, Rys historyczny dziejów wodnych 
węzła bydgoskiego i rzut oka na ich utrzymanie od 1920 roku, Bydgoszcz 1938; Statut firmy Lloyd 
Bydgoski S.A. w Bydgoszczy, Bydgoszcz 1931. 
12. H. Szmidt, Pod flagą bydgoskiego armatora. Żegluga bydgoska, Bydgoszcz 1976, s. 12-15. 
13. S. Turowski, Żegluga śródlądowa w Bydgoszczy w latach 1945-1982, "Kronika Bydgoska", T. IX, Byd- 
goszcz 1988, s. 127-146; W. Paskowski, Przed wysoką wodą (PP Żegluga Bydgoska) "Przegląd Tech- 
niczny", R. 1988, nr 5; H. Szmidt, op. cif., s. 15-18. 
14. Biuletyn n 10 lat BRE", Warszawa 1996.
		

/mdd_20058_0001.djvu

			Barbara Chojnacka 


Historia i architektura 
dawnego sierocińca - 
"Internatu Kresowego" w Bydgoszczy 
przy ul. K. Chodkiewicza 32 


Gmach dawnego sierocińca, funkcjonujący w świadomości starszych bydgoszczan częściej 
jako "Internat Kresowy", natomiast młodszym kojarzący się z budynkiem policji, wznosi się przy 
ulicy K. Chodkiewicza, na odcinku między ulicami M. Ogińskiego i J. Poniatowskiego na Biela- 
wach. Zarówno bryła budynku dominująca kubaturą nad pobliską, rozproszoną zabudową 
o charakterze willowym, jak i oszczędna architektura ze skromnym detalem, do której trudno 
znaleźć analogie na terenie Bydgoszczy, intrygują i skłaniają do bliższego poznania prowenien- 
cji i historii tego obiektu. 
W czasie kiedy powstał budynek sierocińca - w 1914 roku - obecna dzielnica Bielawy znaj- 


" 


. iI 
r IJ ł 
-, 
-..... 
I ' , f( : I I 
-- 
lIIr 
, r 
. 
Ił I 
, --- - 

 , 
ł '= 


............. 



 


.' ... , !I I 
ł 
,. ,I 
r. 
-ł 
J 


Budynek dawnego sierocińca ("Internatu Kresowego") - elewacja północna - fasada 


Fot. G. Chojnacki 


57
		

/mdd_20059_0001.djvu

			dowała się poza ówczesnymi granicami administracyjnymi miasta i stanowiła podmiejską gminę 
o nazwie Bleichfelde. Na osiedlu tym skupione były duże parcele z nielicznymi wówczas doma- 
mi mieszkalnymi. Do lat 30-tych, a więc do chwili budowy Publicznej Szkoły Powszechnej im. 
Ewarysta Estkowskiego (obecnie ul. J. Poniatowskiego 8) w 1933 roku i niemieckiego Gimna- 
zjum Koedukacyjnego im. Albrechta DOrera (obecnie WSP, ul. Chodkiewicza 30), zbudowane- 
go w latach 1935-38, w najbliższym otoczeniu nie znajdowały się inne budynki użyteczności 
publicznej. 


/l;;:ifwLl!:/3up @p6auuąjJci>" fS!!",qSe w m8CJ:2:5crz.:.5QoS 
ar.1 d"" gyY;;PSfi;;D5PPa5SP {Q E-:>o.7.){'..,f.7 


lh,':'"1\ : 
\.
..,.J.""". 
 E1. t' ..\.L 

':"""' 
 MW
 '\..n.,.'::."
1 
-- I-?'
- 
. . 


i
 
I 



 
 



'l;.
 .:_¥' :
 :;'ła:t:
l
:
: :

f i



t
j



J:
M

:



 }j



Z
:
 


-
 


f' 


.AbsiaS/ w:; ar,.? .auz:,ft\5;9/-25l
=-..e 


.
. --+- 
. 


. . 
_ [ _l 
1 T 


r 
.
 -:.--;.-;-:_---
 


-.....j
 


f
 


7
U13	
			

/mdd_20060_0001.djvu

			;:;,lw
f.3llP 
p6auu1:5' 00, (!i.!:ifelGfU'U'CI1.seQLjaLls
s 
GO d,,-
a3'
pd=fPa6SQ lT.J Sil!70!lJ6e1?9- 


li
t 
(! 
..c> 
Cu:,..---"'.......
4 


,. ..:

..==t M- t 


4 . - S ., - 
.........,.- -----ł--- 


J 

 I 


 -i
 


L
i.:.:- - 
- -:;; o
:; (.,
£"'..
-ł:
<'1. 




oa'
J
d"
a'-
'1
 


Projekt budynku z 1912 r. - elewacja wschodnia 


mark). Protektorem przedsięwzięcia był nad prezydent Poznania Wilhelm Hans August von 
Waldow Reitzenstein. Stowarzyszenie Sierocińców sprawowało pieczę nad budowanymi wów- 
czas domami dziecka w kilku miejscowościach - Lahr (Badenia), Magdeburg, Salzwedel, Schwa- 
bach (Bawaria), Niederbreisig nad Renem i w Bydgoszczy2. Budynek powstał na parceli należą- 
cej w 1912 roku do Szkoły Szermierczej w Magdeburgu (Deutsche Reichsfechtschule)3. 
Uroczyste otwarcie i poświęcenie obiektu nastąpi/o 14 czerwca 1914 roku 4 . W zbiorach Działu 
Historii Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy zachowały się interesujące fotografie, na których 
uwieczniono przebieg uroczystości z widokami budynku od strony frontowej i dziedzińca 5 . Pierw- 
szym dyrektorem i zarazem przełożonym sierocińca był Rudolf Seehafe
. 
Budynek założony został na planie prostokąta z bocznymi ryzalitami umieszczonymi syme- 
trycznie od strony pÓłnocnej i poludniowej. Na osi fasady znajduje się ryzalit środkowy zamknię- 
ty ścianą o linii łuku odcinkowego. Od strony pd.-zach. do ryzalitu przylega węższe, prostokątne 
w rzucie skrzydło połączone z wyodrębnionym budynkiem dawnej sali gimnastycznej na planie 
większego prostokąta. Po przeciwnej stronie (pd.-wsch.) dobudowane zostało niskie pomiesz- 
czenie gospodarcze. Dwukondygnacyjny gmach posiada użytkowe poddasze, jest w całości 
podpiwniczony. Zwartą bryłę budynku urozmaicają wysokie dachy o zróżnicowanej wysokości. 
Dwuspadowy dach części środkowej łączy się z osobnymi, nieco niższymi czterospadowymi 
dachami ryzalitów. Partia poddasza rozbudowana została ponadto lukarnami i oknami w typie 
"powieki". Skrzydło południowe jest niższe od budynku frontowego, kryte płaskim dachem, na 


59
		

/mdd_20061_0001.djvu

			którym pierwotnie mieścił się taras. Dawna sala gimnastyczna, kryta płaskim dachem cztero- 
spadowym, obecnie obudowana jest z trzech stron późniejszymi przybudówkami, które całkowi- 
cie zasłoniły jej elewacje. 
Elewacja frontowa budynku, posiadająca charakter reprezentacyjny, jest 9-osiowa, syme- 
tryczna, z przewagą linii wertykalnych wyznaczonych przez wąskie, długie otwory okienne ryza- 
litu środkowego, rytmicznie ustawione wzdłuż okien lizeny i płyciny nadokienne. Na osi fasady 
znajduje się ryzalit środkowy z wejściem głównym poprzedzonym trzema granitowymi stopnia- 
mi o zróżnicowanej szerokości i ściętych narożach. Głęboki portal zamknięty został łukiem ko- 
szowym i zaakcentowany wypukłym profilowanym obramieniem z piaskowca. Zachowały się 
oryginalne drzwi główne: trójskrzydłowe, ramowo-płycionowe, z wąskimi przeszklonymi skrzy- 
dłami bocznymi i pełnym skrzydłem środkowym. Nad drzwiami znajduje się nadświetle, za- 
mknięte łukiem koszowym, podzielone wertykalnie na cztery pola. W zewnętrznych polach miesz- 
czą się witraże o motywach kwiatowych z roślinną plecionką i gwiazdkami, utrzymane w tonacji 
brązu, czerwieni i błękitu. W narożu umieszczono napis świadczący o fundacji: "Gestiftet von 1 
Georg und Else 1 Werckmeister". Georg Werckeister był wówczas bydgoskim kupcem i radcą 
miejskim. Po obu stronach portalu znajdują się po dwa wąskie, wydłużone okna, umieszczone 
jedno nad drugim, wyższe z okien zamknięte jest łukiem pełnym. Powyżej umiejscowione są 
owalne płyciny z półplastycznymi popiersiami dzieci, po lewej - dziewczynki, po prawej - chłop- 
ca. Nad portalem wznosi się pięć wąskich, wydłużonych otworów okiennych przedzielonych 
pasami muru, obejmujących szerokość ryzalitu, sięgających wysokości dachu. Każde z okien 
podzielono na sześć kwater wypełnionych witrażami w formie prostokątnych szybek o rozja- 
śnionych barwach zieleni, błękitu i czerwieni. Ryzalit został zwieńczony czworobocznym szczy- 
tem z głęboką płyciną zamkniętą łukiem odcinkowym, pole płyciny jest gładkie. Po bokach pły- 
cinę ujmują niewielkie, trójkątne witraże umieszczone na przedłużeniu skrajnych okien. W partii 
poddasza na osi ryzalitu mieści się okno "powieka". Płaszczyzny ścian fasady, pomiędzy ryza- 
litem środkowym a bocznymi, rozwiązane zostały analogicznie. Na I i II kondygnacji znajduje się 
okno ujęte po bokach przedłużonymi opaskami, między oknami płycina. Okna te flankowane są 
wąskimi otworami, zamkniętymi u góry i u dołu łukiem pełnym, umieszczonymi w płycinie bie- 
gnącej przez całą wysokość elewacji, po bokach lizeny. W partii poddasza na osi okien wznoszą 
się lukarny zwieńczone trójkątnym szczytem oraz okna "powieki". Elewacje ryzalitów bocznych 
ukształtowane zostały analogicznie. Trójosiowy, symetryczny ryzalit przepruty jest w przyziemiu 
oknem sutereny, na I kondygnacji trzema oknami, ujętymi po bokach opaskami i przedłużonymi 
na wysokość fasady, tworzącymi lizeny. W partii II kondygnacji lizeny obejmują nadokienne 
płyciny uwydatnione opaską z motywem łusek. W płycinach owalne, wydłużone medaliony, ozdo- 
bione podobnym motywem. Na osi ryzalitu wznosi się lukarna zwieńczona trójkątnym szczytem, 
z dwoma oknami. 
Pozostałe elewacje budynku rozwiązano znacznie skromniej, wszystkie otwory okienne I i II 
kondygnacji oraz przyziemia posiadają kształt prostokątny i wyznaczający artykulację płasz- 
czyzn ścian. Dominują linie wertykalne podkreślone rytmicznym układem okien i umieszczo- 
nych powyżej lukarn, opasek okiennych oraz płycin. Do nielicznych elementów zdobniczych 
należą wąskie, wypukłe opaski z motywem łusek, znajdujące się nad oknami i podobnie ozdo- 
bione gzymsy podokienne. W partii poddasza na przedłużeniu okien wszystkich elewacji znaj- 
dują się lukarny zwieńczone trójkątnymi szczytami, a od południa okna "powieki". Elewację 
południową, zwróconą pierwotnie w stronę dziedzińca, jako jedyną cechowały niewielkie od- 
stępstwa od dominującej symetrii podyktowane dobudową odrębnego skrzydła i pomieszczenia 
gospodarczego do ryzalitów oraz usytuowaniem tylnego wejścia do budynku. 
Elewacje skrzydła południowego, projektowanie jako 3-osiowe, symetryczne, przeprute wy- 
dłużonymi oknami, straciły swój pierwotny charakter poprzez późniejsze modernizacje. Podob- 
na symetria cechowała także niewidoczne obecnie, 5-osiowe elewacje sali gimnastycznej. Na 
podstawie projektów, fotografii z 1914 roku i obecnego stanu zachowania można stwierdzić, że 


60
		

/mdd_20062_0001.djvu

			.. Ił 
- II -ł 
.... .. i): 
iii .
 
. 
-. 
.- 
. , 


... 


"o. 
 


,. 


_'a . 


... 


''I' 


r 
'" 


....... 


"" 


''-. 


....,. 


..... -
 


.. 


.... 
Repr. G. Chojnacki 


Widok budynku od strony południowej, fotografia z 1914 r. 


zamierzeniem architekta było stworzenie jednolitego stylistycznie kompleksu z podobnie roz- 
wiązanymi płaszczyznami ścian, nawiązującymi do budynku frontowego. 
W ukształtowaniu bryły zewnętrznej gmachu widoczne są odstępstwa od projektu A. SchOt- 
za, możliwe do porównania w oparciu o wymienione już fotografie, podyktowane zapewne chę- 
cią zmniejszenia kosztów bud owy 7. Przede wszystkim inwestor zrezygnował z rozbudowanych, 
dekoracyjnych lukarn oraz wieżyczki umieszczonej na osi dachu. W elewacji frontowej nie zre- 
alizowano projektowanych, prawdopodobnie reliefowych, sylwet aniołów w medalionach. Nie 
wiadomo czy wykonana została płaskorzeźba z godłem jednogłowego orła umieszczona w zwień- 
czeniu ryzalitu środkowego, nie zachowała się bowiem fotografia obejmująca ten fragment bu- 
dynku. Na zdjęciu widoczny jest jedynie napis znajdujący się pod płyciną - "Sechstes Reichs- 
waisenhaus". Zmieniono ponadto wzór pasmowego motywu dekoracyjnego, który pokrywa opaski 
okien i płycin II kondygnacji na wszystkich elewacjach. Pierwotnie niektóre detale architekto- 
niczne - owalne medaliony, obramienie portalu, opaski nadokienne oraz profilowane krawędzie 
lizen - podkreślone były kolorystycznie bielą. Wprowadzono również inny typ stolarki okiennej, 
jedynie okna części środkowej elewacji południowej są analogiczne do projektu (zachowane 
oryginalne). Inne zmiany podyktowane były względami praktycznymi, np. właściwego oświetle- 
nia pomieszczeń, czego przykładem jest wprowadzenie okien w ryzalicie wschodnim elewacji 
południowej na I piętrze, których nie było pierwotnie na projekcie. W partii poddasza od strony 
północnej i południowej wkomponowano okna typu "powieki". Odmiennie ukształtowana została 
elewacja wschodnia sali gimnastycznej, gdzie wejście do budynku przesunięto z osi ku prawe- 
mu narożu. 
W oparciu o zachowane projekty architektoniczne i opisy można stwierdzić, że rozplanowanie 
wnętrza było ściśle podporządkowane funkcji jaką miał spełniać budynek. Późniejsze moderniza- 
cje niektórych pomieszczeń, adaptacja ich do nowych potrzeb, nie zmieniły zasadniczej struktury 
bryły. Środkowa partia budynku posiada układ dwutraktowy, a dzielący ją długi korytarz umożliwia 
dostęp do wszystkich pomieszczeń. Duże sale w części wschodniej i zachodniej odpowiadają 
wyodrębnionym w bryle ryzalitom. Interesującym rozwiązaniem przestrzennym jest otwarta klatka 


61
		

/mdd_20063_0001.djvu

			,. 


1:1 I I- 
Q 
1 
r . . l- . 
, - .... 
.. , . 

 
- 

 .... 
'\ 
.- .. 


Wnętrze jadalni na parterze 


Repr. G. Chojnacki 


schodowa z szerokimi, trójbiegowymi schodami, oświetlona podłużnymi oknami ryzalitu środko- 
wego. Według projektu, zrealizowanego bez większych zmian, wnętrze ukształtowane było nastę- 
pująco: na parterze znajdowały się dwie duże sale - w części wschodniej jadalnia, a w zachodniej 
sala do pracy połączona z pokojem do prac ręcznych w skrzydle południowym, z którego prowa- 
dziło przejście do sali gimnastycznej8. Wygląd niektórych wnętrz, a także atmosferę panującą 
w sierocińcu przybliżają fotografie wykonane krótko po uruchomieniu obiektu. W jadalni ustawio- 
ne były dwa długie stoły, przy których osobno siedziały dziewczynki i chłopcy. Na ścianach po- 
między oknami wisiały niewielkie obrazy. Skromne wyposażenie stołówki uzupełniały instrumenty 
muzyczne - pianino i fisharmonia 9 . Bardziej domowy nastrój panował w pokoju do prac ręcznych. 
Na fotografii widzimy grupę dziewcząt, skupionych wokół stołu przykrytego obrusem, które zajęte 
są szyciem. Przytulny klimat nadają wnętrzu kwiaty umieszczone na ścianach i parapecie okna, 
lampa z abażurem i obrazIO. W trakcie południowym, obok schodów wiodących do kuchni w piw- 
nicy, mieścił się pokój pracownika pomocniczego, pokój dzienny i konferencyjny dla przełożonego 
sierocińca. Zaprojektowano tutaj również przedpokój, który - jak zaznaczono - mógł pełnić funk- 
cję pokoju gościnnego. W trakcie północnym, na lewo do schodów, mieściły się umywalnie i toale- 
ty dla dziewcząt, a po drugiej stronie dla chłopców. Na I piętrze w części wschodniej znajdowała 
się duża sala sypialna dla dziewcząt na 17 łóżek, pokój chorych dla dziewcząt, pokój sypialny 
przełożonych sierocińca połączony z dalszą częścią ich mieszkania w trakcie południowym, obok 
sypialnia dla dzieci i pokój chorych dla chłopców. W zachodniej części budynku mieściła się duża 
sala sypialna dla chłopców na 33 łóżka, połączona z tarasem skrzydła południowego. Po lewej 
stronie klatki schodowej znajdowały się umywalnie i toalety dla dziewcząt, a po przeciwnej dla 
chłopców. Partia ta rozwiązana była więc analogicznie do parteru. Na poddaszu budynku mieścił 
się kompleks pomieszczeń o charakterze usługowym - pralnia, warsztat szewski i krawiecki, alko- 
wa dla dziewcząt, pomieszczenie do przechowywania ubrań i obszerny strych do suszenia bieli- 


62
		

/mdd_20064_0001.djvu

			zny. Piwnice budynku przeznaczone były do celów gospodarczych. W części wschodniej usytu- 
owana była kuchnia z dobudowaną na dziedzińcu spiżarną, szwalnią, pomieszczenie do magazy- 
nowania pożywienia i pokój kredensowy, obok wyciąg do potraw. Wyposażenie kuchni utrwalono 
na kolejnej fotografii. Pośrodku pomieszczenia znajdował się duży piec węglowogazowy, a wzdłuż 
ścian z oknami stoły do przygotowywania posiłków, zlewozmywak i kredens z naczyniami. Przed- 
stawione na zdjęciu dziewczęta zajęte są różnymi pracami pomocniczymi". W trakcie południo- 
wym mieściła się wędzamia i skład drewna, a w północnym kotłownia z dwoma kotłami grzewczy- 
mi, skład drewna i toalety. W części zachodniej piwnicy znajdowały się sale kąpielowe, Jedna 
z nich przeznaczona była dla wychowanków, natomiast mniejszą z łaźni wydzielono dla przełożo- 
nego sierocińca. Wyposażenie łaźni stanowiły wanny i brodziki z prysznicami, środek sali dzieliły 
ławki i wieszaki na ubrania l2 . W piwnicy skrzydła południowego umiejscowiono pomieszczenia do 
przechowywania ziemniaków i warzyw. 
W załączniku dotyczącym realizacji budowy autor projektu sugeruje zastosowanie materia- 
łów odpowiednich dla funkcji budynku, m. in. podkreśla, że dach powinien być pokryty dachów- 
kami ogniotrwałymi, łazienki i toalety miały zostać wyłożone wykładzinami z linoleum i płytkami 
ceramicznymi, natomiast stopnie schodów linoleum. Wszystkie pomieszczenia miały otrzymać 
solidne, łatwe do utrzymania w czystości powłoki farb ściennych. Autor zaznacza, że wszystkie 
wnętrza - od piwnicy do poddasza - według projektu posiadają możliwość właściwej wentylacji. 
Projektowano przyłączenie budynku do miejskiej sieci wodno-kanalizacyjnej. 
Ogrzewanie wody miało się odbywać przez podłączenie do centralnego ogrzewania, a oświe- 
tlenie sal dziennych i sypialnych oraz korytarzy miała zapewnić instalacja elektryczna. Do kuch- 
ni miała być ponadto podłączona instalacja gazowa, wykorzystywana zarówno do oświetlenia, 
jak i gotowania. 
Niemiecki dom sierot funkcjonował zaledwie 6 lat, do 1920 roku. W 1922 roku w gmachu 
przy ówczesnej ulicy Senatorskiej 80 (od 1934 roku ul. B. Pierackiego 8) mieścił się Państwowy 
Dom Sierot l3 . Od 1923 roku właścicielem działki była Gmina Bydgoszcz, a w budynku znajdo- 
wał się Instytut Kresowców Wschodnich prowadzący sierociniec dla dzieci z byłych ziem Rze- 
czypospolitej14. 
W 1930 roku Magistrat miasta Bydgoszczy wezwał zarząd "Internatu Kresowego" do opusz- 
czenia budynku należącego do gmi ny l5. Decyzję tę argumentowano koniecznością przeniesie- 
nia do gmachu dzieci z przepełnionych szkół powszechnych na Bielawkach, a zwłaszcza ze 
szkoły im. E. Estkowskiego. Jednocześnie w piśmie do Ministra Pracy i Opieki Społecznej 
w Warszawie Magistrat miasta wyraził zamiar pozostawienia "Internatu Kresowego" w dotych- 
czas zajmowanym budynku jeżeli udzieli pomocy w uzyskaniu długoterminowego kredytu na 
budowę nowej szkoły powszechnej na Bielawkach. 
W 1931 roku Gmina miasta Bydgoszcz podpisuje kontrakt dzierżawy z Towarzystwem Po- 
mocy Dzieciom i Młodzieży Polskiej z Kresów Wschodnich w Warszawie l6 . Kontrakt określa 
termin dzierżawy (1 VII 1931 r. - 30 V 1941 r.), wysokość i sposób regulowania czynszu oraz 
warunki dotyczące obowiązków dzierżawcy. Przedmiotem dzierżawy była nieruchomość z wy- 
jątkiem kaplicy, która mieściła się w dawnej sali gimnastycznej oraz ogród o powierzchni jedne- 
go hektara. Podkreślono, że umowa jest warunkowana i staje się prawomocna z chwilą przeka- 
zania gminie pożyczki przez Zakład Ubezpieczeń Pracowników Umysłowych w Poznaniu na 
cele budowy szkoły na Bielawkach. W latach 30-tych podopiecznymi "Internatu Kresowego" byli 
chłopcy uczęszczający do bydgoskich szkół średnich. 
W 1935 roku Towarzystwo Szkoły Jednolitej wystąpiło do prezydenta miasta Bydgoszczy 
z prośbą o przydział gruntów należących do "Internatu Kresowego" z przeznaczeniem na budo- 
wę gimnazjum. W przyszłości T. S. J. planowało dzierżawę budynku zajmowanego przez "Inter- 
nat Kresowy" na cele bursy gimnazjum l7 . 
14 VII 1936 roku Zarząd Miejski w Bydgoszczy wypowiedzał Towarzystwu Pomocy Dzie- 
ciom i Młodzieży Polskiej z Kresów Wschodnich dalszą dzierżawę budynku z powodu nie zapła- 


63
		

/mdd_20065_0001.djvu

			cenia zaległej dzierżawi 8 . Do 1 VII 1937 roku zarząd "Internatu Kresowego" miał oddać nieru- 
chomość do dyspozycji Zarządu Miejskiego. Ostatecznie umowę dzierżawy rozwiązano 
15 X 1936 roku, a nieruchomość przeznaczono na cele szkolne l9 . W budynku projektowano 
uruchomienie bursy dla dziewcząt ze szkół średnich, co nie spotkało się jednak z szerszym 
zainteresowaniem dyrekcji szkół. Zdecydowano także, że z chwilą opróżnienia "Internatu Kre- 
sowego" księża misjonarze mieli opuścić zajmowaną dotychczas kapliczkę. którą chciano prze- 
znaczyć na salę gimnastyczną dla szkoły powszechnej na Bielawkach 20 . Od połowy 1937 roku 
do połowy 1938 roku nie zapadły wiążące decyzje co do dalszego przeznaczenia gmachu. 
W 1937 roku pomieszczenia magazynowo-gospodarcze w piwnicy (partia pn.-wsch.) przebudo- 
wano na stację transformatorową. 
W historii budynku dawnego sierocińca, a później "Internatu Kresowego", interesująco przed- 
stawia się epizod związany z funkcjonowaniem bydgoskiego muzeum. świadczący, że instytu- 
cja ta rozwijała się szczególnie dynamicznie w latach przedwojennych, organizując wystawy nie 
tylko w swej stałej siedzibie przy ul. Farnej. 
13 VII 1938 roku Oddział Nieruchomości Miejskich poinformował Wydział Szkolny, że 
w gmachu "Internatu Kresowego" mieści się obecnie Muzeum Miejskie i nie jest wykluczone, że 
zostanie tam na stałe 21 . Jednak już wcześniej, bo od lipca 1937 roku, w budynku organizowano 
muzealne ekspozycje. 4 lipca nastąpiło otwarcie "Wielkiej Wystawy Darów ofiarowanych miastu 
Bydgoszczy przez Profesorową Franciszkę Wyczółkowską, Profesora Konstantego Laszczkę 
i Prezesa Kazimierza Kierskiego". Na wystawie zaprezentowano około 400 dzieł L. Wyczółkow- 
skiego, kilkanaście rzeźb K. Laszczki oraz około 400 dokumentów historycznych i rękopisów ze 
zbioru K. Kierskiego. Planowo ekspozycja miała trwać do 15 listopada, jednak po tym terminie 
z uwagi na dużą frekwencję, byla udostępniana dwa razy w tygodniu - w niedziele i środy - aż 
do czerwca 1938 roku 22. Równocześnie w salach I piętra organizowane były wystawy sprowa- 
dzane spoza Bydgoszczy. 2 kwietnia 1938 roku miało miejsce otwarcie "Wystawy dzieł Ferdy- 
nanda Ruszczyca 1870-1936", prezentującej 125 obrazów profesora krakowskiej Akademii Sztuk 
Pięknych, wcześniej eksponowanej w Wilnie. Warszawie, Krakowie i Toruniu 23 . Od 15 maja do 
20 czerwca 1938 roku w gmachu udostępniana była "Wystawa Dzieł Artura Grottgera" ukazują- 
ca eksponaty ze zbiorów rodziny Pawlikowskich z Medyki 24 . 
W październiku 1938 roku Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia parafii św. Wincentego ci Paulo 
zwróci/o się do Zarządu Miejskiego z prośbą o przyznanie dawnej kaplicy (sali gimnastycznej) 
przy byłym "Internacie Kresowym" na składnicę zbieranej odzieży. a następnie na uruchomienie 
oddziału przedszkolnego dla dzieci. Jednak po wizji lokalnej wniosek o przyznanie sali na ochronkę 
wycofano z uwagi na brak odpowiednich warunków 25 . 
Podczas II wojny światowej budynek ten był początkowo wykorzystywany do przetrzymywa- 
nia polskich więźniów zatrzymanych przez gestapo, następnie urządzono tam szpital wojskowy 
tzw. lazaret. Zachowały się plany przekształcenia wnętrz na potrzeby szpitala (RezeIVelazarett) 
z 1941 roku 26 . Projektowane zmiany sprowadzały się zasadniczo do zmiany funkcji pomiesz- 
czeń. W dużych salach na poszczególnych kondygnacjach miały się mieścić sale chorych. 
a w mniejszych pomieszczeniach pokoje chorych, gabinety lekarskie, laboratoria, wewnętrzne 
kuchnie i pokoje dzienne. W 1945 roku budynek przez kilka miesięcy zajęty był przez wojska 
radzieckie, znajdował się tam wówczas obóz przejściowy dla jeńców niemieckich. 4 sierpnia 
1945 roku wojska radzieckie opuściły budynek 27 . Prawdopodobnie krótko po 1945 roku w gma- 
chu przeprowadzono większy remont wnętrz, w trakcie którego zmianie uległo przede wszyst- 
kim rozplanowanie dużych sal na poszczególnych kondygnacjach 28 . Na parterze w części wschod- 
niej i zachodniej wprowadzono wewnętrzny korytarz i mniejsze pokoje, analogicznie jak na parte- 
rze przekształcono toalety. Pomieszczenia gospodarcze poddasza przebudowano na pokoje sy- 
pialne. Salę gimnastyczną w skrzydle południowym podzielono na trzy odrębne pomieszczenia. 
Po remoncie gmach ten zajmowała Służba Bezpieczeństwa. Od 16 V 1953 roku właścicie- 
lem obiektu był Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Od 1956 roku nieruchomość należała do 


64
		

/mdd_20066_0001.djvu

			Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej. Od 1980 roku w budynku przebywały formacje 
ZOMO, wówczas też przeprowadzono większy remont związany z przekształceniem i adapta- 
cją wnętrz, nie naruszając jednak pierwotnej konstrukcji budynku 29 . Na parterze w części wschod- 
niej utrzymano wewnętrzny korytarz, wyburzono dwie ściany tworząc większe pomieszczenia, 
natomiast w sali po przeciwnej stronie rozbiórce uległy wszystkie ściany działowe, dzięki czemu 
powrócono do pierwotnej koncepcji. W dużych salach I piętra zachowano wewnętrzne koryta- 
rze, wprowadzono jednak nowe ściany działowe, w trakcie południowym zmieniono układ pier- 
wotny poprzez wyburzenie dwóch ścian i postawienie nowej. Na II piętrze rozbiórce uległo kilka 
ścian działowych, przebudowano również ściany zewnętrzne 30 . Kaplica w danej sali gimnastycznej 
czynna była jeszcze w 1945 roku, następnie urządzono w niej ogólnodostępne kino "Gwardia", 
które istniało aż do lat 60-tych. W latach 1960-1970 do dawnej sali gimnastycznej dobudowano 
kilka budynków, które zmieniły wygląd całego założenia architektonicznego. 
Obecnie w budynku mieści się Bydgoski Oddział Prewencji Komendy Wojewódzkiej i Policji. 
Stan zachowania obiektu można określić jako dość dobry, jednak zarówno wnętrze jak i elewa- 
cje wymagają przeprowadzenia prac remontowych i konserwatorskich. Celowym przedsięwzię- 
ciem wydaje się być zlikwidowanie dobudowywanych stopniowo do dawnej sali gimnastycznej 
przybudówek, które oszpecają ten ciekawy kompleks architektoniczny. 


Przypisy 
1. Archiwum Państwowe w Bydgoszczy, Akta budowlane m. Bydgoszczy, sygn. 601. W aktach tych znaj- 
dują się projekty architektoniczne przesłane z Magdeburga do Bydgoszczy w czerwcu 1912 roku, m. in. 
plan sytuacyjny, rzuty poziome poszczególnych kondygnacji. widoki elewacji, projekty położonego obok 
budynku gospodarczego oraz kosztorys materialowy i komentarz. 
2. Ibidem, s. 89. 
3. Grundbuch von Bleichfelde. Band X, Wydział Ksiąg Wieczystych Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy. 
4. Das Reichswaisenhaus in Bromberg, [In:] Festschrift z. Einweihung, d. Sechsten Reichswaisenhauses 
in d. Ostmark Bromberg am 14 Juni 1914, Magdeburg 1914, s. 26-32. 
5. Panu Zdzisławowi Hojce dziękuję za udostępnienie zdjęć i kosultacje. Fotografie - Einweihung der Deut- 
sche - Reichs - Waisenhaus Bromberg, MOB H/F-2683/R-347, MOB H/F-2684/R-348, MOB H/F-2685/ 
R-349, fol. Paul Nawrotzki i Emil Wehram. 
6. Księga adresowa m. Bydgoszczy. 1915 r., s. 167. 
7. Por. przyp. 5 oraz fotografia - KinderGartenarbeit, MOB H/F-271 0/R-364 , fot. P. Nawrotzki i E. Wehram. 
W zbiorach Muzeum Okręgowego, obok fotografii ukazujących bryłę budynku i wnętrza, zachowały się 
zdjęcia z uroczystości położenia kamienia węgielnego - Grundsteinlegung zum 6. Deutsch Reichswa- 
isenhaus Bromberg, MOB H/F-2682/R-346, MOB H/F-2711/R-365, fol. P. Nawrotzki i E. Wehram. 
8. Akta budowlane..., op. cil.. Opisy rozplanowania wnętrz przedstawiono w oparciu o rzuty poziome 
i opisy poszczególnych kondygnacji. 
9. Fotografia - 6. Deutsch Reichswaisenhaus - Speisesaal, MOB H/F-2688/R-352. fot. P. Nawrotzki 
i E. Wehram. 
10. Fotografia - 6. Deutsch Reichswaisenhaus - Handarbeitsaal, MOB H/F-2687/R-351, fot. P. Nawrotzki 
i E. Wehram. 
11. Fotografia - 6. Deutsch Reichswaisenhaus - Kuche, MOB H/F-2712/R-366, fot. P. Nawrotzki i E. We- 
hram. 
12. Fotografia - 6. Deutsch Reichwswaisenhaus - Baderaum, MOB H/F-2713/R-367, fot. P. Nawrotzki 
i E. Wehram. 
13. Księga adresowa m. Bydgoszczy, 1922 r., s. 140. 
14. Księga adresowa m. Bydgoszczy, 1923 r., s. 275. 
15. Archiwum Państwowe w Bydgoszczy. Akta m. Bydgoszczy, sygn. 3798, s. 3. W aktach znajduje się 
m. in. odpis pisma skierowanego przez Magistrat miasta Bydgoszczy do Ministra Pracy i Opieki Spo- 
lecznej w Warszawie. 


65 


5 . Dzieje
		

/mdd_20067_0001.djvu

			16. Ibidem, b. s. W aktach zamieszczono kontrakt dzierżawy między Gminą miasta Bydgoszcz a Towarzy- 
stwem Pomocy Dzieciom i Mlodzieży Polskiej z Kresów Wschodnich w Warszawie podpisany przez 
A. Zambrzyckiego, dyrektora Internatu Kresowego. 
17. Ibidem, b. s. 
18. Archiwum Państwowe w Bydgoszczy, Akta m. Bydgoszczy, Ochronki m. Bydgoszczy 1921-1939, sygn. 
3814, s. 384. W aktach zamieszczono tekst wypowiedzenia umowy dzierżawy. 
19. Akta m. Bydgoszczy, sygn. 3798, op. cit., s. 8. Odpis pisma dotyczącego rozwiązania umowy dzierża- 
wy. 
20. Ibidem, b. s. 
21. Akta m. Bydgoszczy, sygn. 3814, op. cit., s. 385. 
22. Dokumentacja wystaw Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy 1923-1945, teczka nr 78; Katalog darów 
Prof. Leonowej Wyczółkowskiej, Prof. Konstantego Laszczki i Prezesa Kazimierza Kierskiego, Muzeum 
Miejskie w Bydgoszczy, lipiec - wrzesień 1937. 
23. Dokumentacja wystaw..., op. cit., teczka nr 82; Wystawa Dziel Ferdynanda Ruszczyca 1870-1936, Ka- 
talog wydany staraniem Komitetu uczczenia pamięci Ferdynanda Ruszczyca i Dyrekcji Towarzystwa 
Przyjaciól Sztuk Pięknych w Krakowie ze wstępem Jerzego Remera. Kraków, grudzień 1937 - styczeń 
1938. Wystawa trwala do 10 maja 1938 roku. 
24. Dokumentacja wystaw..., op. cit., teczka nr 84; Wystawa Dzieł Artura Grottgera, Muzeum Miejskie 
w Bydgoszczy, maj-czerwiec 1938 (katalog). 
25. Akta m. Bydgoszczy, sygn. 3814, op. cit., s. 396. 
26. Archiwum Państwowe w Bydgoszczy, DOkumentacja Techniczna m. Bydgoszczy, sygn. 248. 
27. Informacje ustne - Zdzisław Hojka. 
28. Zachowaly się niekompletne projekty w dokumentacji budowlanej Wojewódzkiej Komendy PoliCji 
W Bydgoszczy. 
29. Dokumentacja techniczna, Adaptacja budynku ZOMO, Bydgoszcz ul. Chodkiewicza 32, 1980 r., wl. 
Wojewódzka Komenda Policji w Bydgoszczy. 
30. Opis modemizacji wnętrz budynku zob. B. Chojnacka, Karta ewidencyjna zabytku architektury - Siero- 
ciniec ,,6 Reichswaisenhaus", "Internat Kresowy", Bydgoszcz 1996, mszp.. archiwum PSOZ w Bydgosz- 
czy.
		

/mdd_20068_0001.djvu

			Agnieszka Wysocka 


Willa Blumwego 


W zbiorach Archiwum Państwowego w Bydgoszczy natrafiłam niedawno na plan ogrodu. 
Wyrysowany dokładnie i z dbałością o szczegóły okalał rzut znanego skądinąd budynku. Podpis 
informuje. że jest to rysunek ogrodu zaprojektowanego dla dyrektora Wilhelma Blumwe, przez 
projektanta ogrodów inżyniera Larassa'. Data wskazuje, że projekt pochodzi z lutego 1901 r. 
Willę, którą miała otaczać zieleń zaczęto wznosić rok wcześniej2. 
Przeglądając zachowane Akta Budowlane i analizując wlw plan nasuwa się przypuszczenie, 
iż willa i ukształtowanie terenu wokół niej było starannie przemyślaną koncepcją utrzymaną 
w jednym stylu niewielkiego założenia willowo-ogrodowego. 
Rodzinną rezydencję wzniósł u zbiegu Danzigerstrasse i Bismarckstrasse (dzisiaj: zbieg 
ulicy Gdańskiej i ulicy Słowackiego) Wilhelm Blumwe, bydgoski przedsiębiorca, syn Carla Blum- 
we właściciela fabryki traków i maszyn do obróbki drewna, kształcony w Niemczech, a później 


. b11.h"u tf'2tU ś''<.-ZJt1-"l£\1-1(£\!if.C- 
ji:J. 
Jl
::::1t 
z
heHln w.?£ł,:::i 
 b",,'ih(; :ó9i.. & !',,;.ć13io Utll
; 
 



I. il" ..... :1..1......... "0l ........3'..1:.... J... ' ...:....
I f,:,,,ol". .1>,01\"""9 . 


", <. 
 
\' "., 



 ......- "--- 


\,' 



ł-.$1"łDO..ob.6ł "f'.-ł1"..1m 

::\': \.,\:1 
 t! 
 


Plan ogrodu otaczającego willę, proj. z 1901 r. /ze zb. Archiwum Państwowego w Bydgoszczy/ 


67
		

/mdd_20069_0001.djvu

			w Anglii. Wrócił w 1878 r. do Bydgoszczy i został wspólnikiem ojca. Po jego śmierci w 1887 r. 
kierował firmą sam, rozwijając ją i unowocześniając, przekształcając w 1897 r. w Spółkę Akcyj- 
ną, mającą swoje przedstawicielstwa w Berlinie, Magdeburgu i Kolonii, eksportującą swoje wy- 
roby do Chin, Ameryki i Afryki 3. 
Wysokie dochody (ok. 55-60 tysięcy marek rocznie) pozwalały Wilhelmowi Blumwemu na 
prowadzenie działalności społecznej i charytatywnej, jak również na wzniesienie okazałej willi. 
Rezydencję zaprojektował architekt berliński Hildebrandt, stylowo nawiązując w swoich pIa- 
nach do rozwiązań palladiańskich, popularnych w Europie końca XIX w., chociaż oczywiście 
ograniczonych do kilku motywów i schematów kompozycyjnych, zapożyczonych z traktatu 
"I Quattro Libri dell'Architektura" Andrea Palladia z Vicenzy. Chociaż w interesującym nas okre- 
sie popularność rozwiązań palladiańskich wypierana była przez panujący w architekturze neo- 
gotyk, historyzm czy eklektyzm, w tradycyjnych akademiach nadal studiowano motywy włoskie- 
go antyku i renesansu 4 . 
Niewykluczone, że Wilhelm Blumwe, będąc w Anglii, oprócz edukacji dotyczącej działania 
maszyn do obróbki drewna, znajdował czas na spacery po Londynie i obcował z architekturą 
przesiąkniętą duchem Mistrza z Vicenzy. Być może właśnie to miało decydujący wpływ na kształt 
projektu willi? To oczywiście czysta spekulacja, a faktem bezspornym jest to, iż z 14 kwietnia 
1900 r. pochodzi pozwolenie na budowę willi przy Danzigerstrasse 145 5 . 
Hildebrandt zaprojektował budynek dwukondygnacyjny, na rzucie zbliżonym do prostokąta, 
z ryzalitem tarasu i portyku w elewacji frontowej - zachodniej i z tarasem od strony wschodniej 
wychodzącym na ogród. Projektem rządzi symetria, zakłócona przez wykusz w elewacji północ- 
nej i przez dobudowany współcześnie łącznik nadziemny spinający w całość willę z sąsiednim 
budynkiem, oszczędna dekoracja i wyważone proporcje składające się na harmononijną archi- 
tektonicznie całość. Elewację frontową poprzedzają reprezentacyjne, lustrzane schody prowa- 
dzące na taras wysokiego parteru. Portyk zwieńczony tympanonem na osi elewacji stanowi 
jedyną dominantę, a przez zastosowanie wielkiego porządku na wysokości I piętra architekt 


.. 

.!
 ,.. 

- 

 ,'. 
. . (" 


r' 


. 


.. - 'i" 
.. ,lit. f. 
. a', .
t"'
 . , 
.;.a' :(..;#. 
'. ./. . ::1f:J' 
. .4
 ....,.,.", ,.
 , 
..... 010 \..... . ., 
. 
'\i:'''/'o' ;. - 
,:o...". 

 .
 !f'r, . 
.... . . 
. . 

 ""'.... .. 
. . 
... 
. . JiI.. ,- 



:-.. 



 


. ,
.. - 
. lO.... 


I 


" , 
, 


, 


.. 
.... 
ł 


 


- 
..._
Io.. · 


.\ 


,. (. 


... 
"J i:. .:. 
.... . 
-,. : 


".. 


, 
.. 


, 
.. 


) 


.a. 
ł..,,: 
" " ..
 


v - 

.. .. II.. tt 
. ... II 
I .. ,'.,. 
- ł --... [ .. 
. 
l 


" . 


Willa w okresie okupacji /pocztówka. neg. z Archiwum PSOZ w Bydgoszczy/ 


Repr. A. Wysocka 


68
		

/mdd_20070_0001.djvu

			uzyskał efekt zmonumentalizowania bryły. Gładkie ściany zewnętrzne uzupełnił oszczędny, ale 
szlachetny detal: narożne boniowanie, jońskie kapitele, metalowe i kamienne balustrady tara- 
sów i balkonu, wreszcie wspaniała oprawa okien - bogatsza w parterze, skromniejsza na pię- 
trze. 
O ile zewnętrznie bryła budynku zmieniła się nieznacznie, układ wnętrza został bardzo za- 
kłócony. Z wystroju pierwotnego zachowała się wielka, reprezentacyjna sala parteru przykryta 
szklanym plafonem o charakterze patio. Plany z 1900 r. ukazują ukształtowanie przestrzeni 
wewnętrznej na zasadzie dużych, przestronnych pomieszczeń, bez zbędnych podziałów, otwar- 
tych na tarasy, balkon, na ogród od strony wschodniej i trawnik od zachodu 6. 
Willę otaczał ogród z nisko strzyżonymi kwaterami kwiatowymi, kunsztownie przyciętymi 
krzewami, trawnikami i drzewami sadzonymi w kępach, wzdłuż starannie zaprojektowanego 
żeliwnego ogrodzenia otaczającego całe założenie 7 . Rezydencja należała do rodziny Blumwe 
jeszcze w 1923 r. - w tym roku zmarła wdowa po Wilhelmie, Maria. Sam Wilhelm Blumwe nie 
cieszył się długo z nowej posiadłości - zmarł 26.1X.1903 r. B Od 1923 r. do 1933 r. właścicielem 
okazałego domu został Leon Figiel. Przebudował on nieznacznie wnętrze willi. W 1933 r. budy- 
nek został przejęty przez Klub Polski, a podnajemcami byli od 1936 r. działacze Polskiego Bia- 
łego Krzyża, Ekspozytura Oddziału II Sztabu Generalnego, po dwóch latach przeniesiona na ul. 
poniatowskiego 5. Opuszczone przez Ekspozyturę pomieszczenia zajęło Studio Rozgłośni Pol- 
skiego Radia. We wrześniu 1939 r. budynek zajęła niemiecka samoobrona (Selbstschutz). Do- 
konano tutaj pierwszych rozstrzelań Polaków. Od września 1940 r. mieściło się tu kierownictwo 
powiatowe niemieckiej partii Narodowo-Socjalistycznej (Kreisleitung der NSDAP Danzig-West- 
preussen), w tym czasie strącono ze szczytu tympanonu urnę z prochami Carla Blumwego, 
wnętrze przebudowano dzieląc obszerne pomieszczenia na szereg sal biurowych, rozebrano 
ogrodzenie, przed fasadą postawiono dwa wysokie, pomalowane na biało maszty 9. 



 


I 


" 


II 


., 
-r 


,.., 



 - 
...., 
. ł 



 l- 


m.. 
..., . ". J 
.. 
I ... 

 
 

 -- 
, 
II l 
1111 
. 


. 


. 
. 



 



 
I 


II . 
i 


Hlł' 



 


Siedziba Rozgłośni polskiego Radia PiK 


Fot. A. Wysocka 


69 


Sa . DZIeje
		

/mdd_20071_0001.djvu

			Po wojnie budynek przejęła Rozgłośnia Polskiego Radia, wysyłająca w eter pierwszą audy- 
cję już 1 maja 1945 r. Dzisiaj nadal pozostaje siedzibą radiową - Rozgłośni Polskiego Radia 
Pomorza i Kujaw (Radio PiK). 
Przez długie lata nieremontowany, wtopiony w szary ciąg kamienic, nie zwracał specjalnie 
uwagi. Obecnie odnowiony, z uporządkowanym terenem wokół, budynek jest niewątpliwie ozdobą 
ulicy Gdańskiej. I jeśli przypomnimy sobie, że w 1995 r. Rozgłośnia Polskiego Radia PiK otrzy- 
mała nagrodę I stopnia w konkursie organizowanym przez Generalnego Konserwatora Zabyt- 
ków dla najlepszego użytkownika obiektu zabytkowego - jak napisano w uzasadnieniu "za wzo- 
rowe wykonanie prac remontowych i konserwatorskich w zespole willi z końca XIX w. w Byd- 
goszczy przy ul. Gdańskiej 48/50 oraz za udaną adaptację pomieszczeń na studia i biura 
a także dbałość o otoczenie': powód do dumy może mieć i Rozgłośnia i mieszkańcy Bydgosz- 
czy. 


Przypisy 
1. Projekty parków i ogrodów J. i E. Larassów, AP w Bydgoszczy, sygn. 1956. 
2. Akta budowlane miasta Bydgoszczy, AP w Bydgoszczy, sygn. 3933. 
3. Bydgoski slownik biograficzny, praca zb. pod red. J. Kutty, t. III, 1996, s. 42. 
4. T. J. Jaroszewski, Recepcja Palladia w XIX i XX w., "Spotkania z Zabytkami" 1993. nr 9, s. 7. 
5. Akta budowlane... j. w. 
6. Akta budowlane... j. w. 
7. Projekty parków i ogrodów... j. w. 
8. Bydgoski slownik... j. w. 
9. Z. Raszewski, Pamiętnik gapia. Bydgoszcz jaką pamiętam z lat 1930-45, Bydgoszcz 1994, s. 251-252.
		

/mdd_20072_0001.djvu

			Iwona Brzozowska, Bogna Derkowska-Kostkowska 


Fabryka Carla i Wilhelma Blumwego 
na bydgoskim Wilczaku 


Wśród bydgoskich zabytków budownictwa przemysłowego wyróżnia się położony na Wil- 
czaku, po południowej stronie ul. Nakielskiej, kompleks zabudowań fabrycznych, ograniczony 
wysokim neogotyckim murem z wyeksponowaną bryłą willi o bogatym neobarokowym wystroju 
elewacji. Jest to dawna Fabryka Maszyn C. Blumwe i Syn, Tow. Akc., obecnie Fabryka Obrabia- 
rek do Drewna. Na terenie miasta zachowało się niewiele zakładów przemysłowych, które swy- 
mi korzeniami sięgają XIX wieku. W ostatnich latach znikają bezpowrotnie pozostałości pierw- 
szych bydgoskich fabryk, jak choćby garbarni L. Buchholza czy odlewni F. Eberhardta. Dlatego 
też tak bardzo interesującym zespołem jest dla nas dawna fabryka Blumwego, bowiem nie tylko 
nie zmieniła się jej lokalizacja, ale także profil produkcji oraz częściowo zabudowa biurowa 
i przemysłowa. 


. 


'Ii 
r 



 


't 


.It
 


- 


I,ODDa 


I. 


t 


l. 


.. 


. 


Widok ogólny od ul. Nakielskiej 


Fot. B. Derkowska-Kostkowska 


Dzieje i rozwój Fabryki Obrabiarek do Drewna wiążą się z jej założycielem. Carl Blumwe 
urodził się 20.X.1827 r. w Chojnicach, mieszkał później w Erfurcie, gdzie prawdopodobnie wy- 
kształcił się w fachu kowalskim. Do Bydgoszczy przybył około 1855 roku, zamieszkał przy 


71
		

/mdd_20073_0001.djvu

			ul. Dworcowej 42 (Bahnhofstrasse) i podjął pracę jako werkmistrz w warsztatach kolejowych'. 
Następnie w 1865 roku uruchomił własny, mały warsztat budowy i naprawy maszyn rolniczych, 
w którym zatrudniał początkowo 3 osoby. W 1869 roku Carl Blumwe, wzmiankowany wówczas 
jako mistrz kowalski, przeniósł swą fabryczkę na ul. Jagiellońską 94 (dawna Wilhelmstrasse 
54). Była to już odlewnia wyspecjalizowana w wyrobie patentowych osi wagonowych i maszyn 
do obróbki drewna. 2 
W tym miejscu warto wspomnieć. że z uwagi na naturalne położenie Bydgoszczy, istniały tu 
bardzo korzystne warunki dla rozwoju przemysłu drzewnego. Ich umiejętne wykorzystanie spra- 
wiło, iż na terenie miasta, jego przedmieść i powiatu powstały i funkcjonowały liczne tartaki oraz 
zakłady przetwórstwa drzewnego. Taki stan rzeczy zrodził gwałtowne zapotrzebowanie na ma- 
szyny do przerobu drzewa. Korzystną koniunkturę wykorzystał Carl Blumwe, rozszerzając profil 
produkcji O maszyny do obróbki drewna. Dzięki temu jego firma - nieco później - zyskała uzna- 
nie nie tylko na gruncie lokalnym, ale także daleko poza granicami kraju. 
Rozwijająca się fabryka około 1876 roku działała pod nazwą "C. Blumwe Dampfschmiede & 
Maschinen Fabrik Bromberg" (C. Blumwe Kuźnia Parowa & Fabryka Maszyn Bydgoszcz). Jej 
dynamiczny rozwój sprawił, że w 1878 roku Blumwe nabył odlewnię Juliusza Schmidta na Wil- 
czaku 3, przyłączonym do miasta w 1920 roku. 
Historia parceli, na której znajdowała się wspomniana odlewnia, sięga końca XVIII wieku, 
kiedy to odłączono ją od dawnego folwarku miejskiego. Wówczas w księgach gruntowych nieru- 
chomość była zapisana jako Wilczak II. W 1801 roku jej właścicielem został Carl Gottlieb Braun, 
fabrykant papieru. Przekaz z 1820 roku informujący o ubezpieczeniu papierni na 3500 talarów 
oraz stajni z wozownią na 500 talarów, świadczy o istniejącej już w tym czasie zabudowie. 
W związku z tym, że Carl Gottlieb Braun - junior uruchomił własną papiernię na Czyżkówku, 
rodzinną papiernię na Wilczaku, odziedziczoną po śmierci ojca sprzedał w ramach rozliczenia 
spadkowego z rodzeństwem. Nieruchomiść nabył za 3500 talarów Palgemann, z zastrzeże- 
niem w akcie kupna zakazującym prowadzenia na parceli Wilczak 2 papierni. Kolejnym właści- 
cielem został w 1846 roku kupiec Julian Geschkat z okolic Gdańska, który na zakupionej za 
3500 talarów posesji urządził fabrykę maszyn z odlewnią żelaza. W 1854 roku Geschkat sprze- 
dał nieruchomość wraz z fabryką wspomnianemu Juliuszowi Schmidtowi za 31 tysięcy talarów 4 . 
Od 1869 roku parcela wzmiankowana była w Księgach Adresowych miasta Bydgoszczy jako 
Colonie Wilczak 12. W tym czasie odlewnię żelaza prowadziła wdowa po Juliuszu. Następny 
właściciel Abraham Saenger z Chojnic nabył nieruchomość w 1878 roku od spadkobierców 
Schmidtów, traktując ją jako lokatę kapitału. W tym samym roku sprzedał posesję Carlowi Blum- 
we, który zakupił ją w celu urządzenia tu swojego rozwijającego się przedsiębiorstwa. W latach 
1880-1889 nieruchomość posiadała numer administracyjny Prinzenthal (Wilczak) 39, a od 1890 
roku ul. Nakielska 24 (Nakelerstrasse). W 1896 roku lub na początku następnego teren fabryki 
został powiększony drogą kupna o graniczącą z nią od zachodu parcelę ul. Nakielska 25, do- 
tychczas stanowiącą własność dr Bille. Na nowo nabytym terenie, w miejscu rozebranych dwóch 
domów mieszkalnych oraz cegielni, powstała hala fabryczna. W 1898 roku parcela posiadała 
numerację ul. Nakielska 24 i 26, później ul. Nakielska 24. 5 Teren fabryki jeszcze raz powiększo- 
nl.l w kierunku zachodnim o parcelę ul. Nakielska 27, zakupioną w połowie 1920 roku od 
A. Stephana (w 1892 r. należała ona do Heinricha Pahnke i Luisa Stephana, którzy rozbudowali 
wówczas dom mieszkalny i budynki gospodarcze 6). W 1931 roku dokonano zmiany numeracji, 
na obowiązującą do dziś ul. Nakielska nr 53 i obejmującą cały teren fabryki złożony pierwotnie 
z kilku wyżej wymienionych parcel. 
Carl Blumwe zakupioną w 1878 roku odlewnię żelaza powiększył i wyposażył w niezbędne 
maszyny. W tym czasie przepływający przez dziedziniec zakładu strumyk był wykorzystany do 
napędzania koła wodnego o średnicy około 11 metrów, które poruszało mechanizmy dmuchaw 
do dwóch żeliwiaków oraz strugarek i wiertarek. 7 
W tym samym 1878 roku, Carl Blumwe zatrudnił syna Wilhelma (ur. 11.V1I1.1853 r.), kształ- 


72
		

/mdd_20074_0001.djvu

			conego w zakresie budowy maszyn w Niemczech i Anglii, który został oficjalnie przyjęty do 
spółki na początku lat 80-tych XIX wieku 8. W związku z tym w 1884 roku przekształcono nazwę 
firmy na C. Blumwe & Sohn Eisengiesserei u[nd] Special - Fabrik fUr Patentwagenachsen und 
Holzbearbeitungemaschinen (C. Blumwe i Syn - Odlewnia żelaza, Specjalna Fabryka patento- 
wych osi wagonowych i maszyn do obróbki drewna). Nieco później produkcję zakładu ograni- 
czono do budowy traktów i maszyn do obróbki drewna. Według danych z 1886 roku zakład 
zatrudniał ponad 100 robotników 9 , a produkcję rozszerzono o maszyny parowe o mocy do 300 
KM oraz urządzenia transmisyjne 10. 
Po śmierci Carla Blumwego (11.111.1887 r.) jednoosobowe kierownictwo firmy przejął jego 
syn, który znacznie ją rozbudował. I tak w 1894 roku było zatrudnionych blisko 300 pracowni- 
ków, zaś około 1900 roku 350. Wilhelm Blumwe dokonał przekształcenia rodzinnego przedsię- 
biorstwa w spółkę akcyjną w 1897 roku", a jako główny akcjonariusz posiadał 57 % udziałów. 
Jednocześnie pozostał na stanowisku dyrektora fabryki do swojej śmierci w 1903 roku. Wów- 
czas firma posiadała przedstawicielstwa na terenie Niemiec: między innymi w Berlinie i Kolonii, 
a jej kapitał akcyjny w 1907 wynosił 1 milion marek 12. W 1912 roku w skład rady nadzorczej 
wchodzili: Louis Aronsohn, Martin Friedlander i Julius Strelow wszyscy z Bydgoszczy oraz Ri- 
chard Dyhrenfurth z Berlina 13 , zaś dwuosobowy zarząd zapewne od lat 1903-1904 tworzyli Gu- 
staw Zschalig, inżynier i Bernhard Naumann, kupiec 14 (obaj występują jeszcze w 1920 roku). 
Po powstaniu Państwa Polskiego, w ramach przejmowania przedsiębiorstw niemieckich przez 
Polaków, Spółka Akcyjna Pomorska Fabryka Maszyn, dawniej A. Ventzki, będąca polskim kon- 
sorcjum, zakupiła 8.V1I1.1921 roku fabrykę maszyn C. Blumwe i Syn, Tow. Akc. w Bydgoszczy, 
która przyłączona została jako oddział fabryczny grudziądzkiej spółki. Natomiast 17 listopada 
1922 roku, po przyjęciu nowego statutu, dokonano zmiany nazwy firmy z Pomorskiej Fabryki 
Maszyn, dawniej A. Ventzki, na Spółka Akcyjna "Unia", Zjednoczone Fabryki Maszyn, dawniej 
A. Ventzki, C. Blumwe i R. Peters w Grudziądzu l5 . Od 1 lipca 1928 roku oddział bydgoski "Unii" 
uchwałą walnego zebrania akcjonariuszy usamodzielnił się pod nazwą Fabryka Traków i Ma- 
szyn do Obróbki Drzewa, dawniej C. Blumwe i Syn, Sp. Akc. w Bydgoszczyl6. 
Około 1930 roku nastąpiło załamanie rynku, upadek Bydgoszczy jako centrum przemysłu 
i handlu drzewnego oraz ogólny ciężki kryzys gospodarczy. 
Wynikało to z następujących przyczyn: pierwszą była wojna celna polsko-niemiecka oraz 
brak zbytu w różnych krajach, a drugą "spadek cen i zabójcza polityka zarządu Lasów Państwo- 
wych"17. Kryzys ten wpłynął również na zahamowanie rozwoju fabryki Blumwego, która w owym 
czasie radykalnie ograniczyła produkcję i zatrudnienie l8 . Wiosną 1935 roku, kiedy polepszyła 
się koniunktura na rynku angielskim i doszło do porozumienia handlowego z Niemcami, nastąpił 
rozwój przemysłu i handlu drzewnego, wówczas Bydgoszcz, utrzymując tradycję, ponownie 
stała się jego najpoważniejszym ośrodkiem. W tym też roku przeprowadzono gruntowną reor- 
ganizację fabryki, wprowadzono nowoczesne zasady produkcji i przedsiębiorstwo, zatrudniają- 
ce 120 wykwalifikowanych robotników, 20 urzędników i zespół inżynierów, wyszło ze stagna- 
cjj19. Świadectwem prężnego rozwoju fabryki jest wprowadzony do produkcji w 1936 roku trak 
"Gigantic", który stanowił prawdziwy przewrót w dziedzinie tartarnictwa i był bezkonkurencyjny 
na całym świecie 20 . Podówczas asortyment firmy Blumwego liczył ponad 300 typów maszyn, 
oprócz traków produkowano wszelkiego rodzaju narzędzia stolarskie do obróbki maszynowej. 
Fabryka dostarczała urządzenia dla potrzeb stolarni budowlanych, zakładów meblarskich, pro- 
ducentów skrzynek, beczek, parkietów i wszelkiej galanterii drzewnej 21. 
Swoistą ciekawostką dotyczącą dziejów fabryki w latach 30-tych XX wieku są zorganizowa- 
ne przez Niemców w Berlinie zawody traków tartacznych, samobieżnych, polegające na tym, 
który z traków szybciej zostanie przystosowany do pracy w warunkach polowych - zwyciężyli 
Polacy z bydgoskiej Fabryki Obrabiarek 22 . 
W 1945 roku, w pierwszych dniach po wyzwoleniu Bydgoszczy, fabryka wznowiła działal- 
ność. Początkowo przystąpiono do produkcji na potrzeby wojska, jednak szybko powrócono do 


73
		

/mdd_20075_0001.djvu

			pierwotnego profilu produkcji, który zaspokajał potrzeby przemysłu drzewnego. Od 1970 roku 
decyzją zjednoczenia przemysłu drzewnego, fabryka wyspecjalizowała się w zakresie produkcji 
linii technologicznych dla przemysłu tartacznego, natomiast produkcję maszyn innego typu za- 
częto przekazywać nowopowstającym przedsiębiorstwom 23 . 


Zabudowa zakładu powstawała stopniowo i ulegała częstym zmianom, przebudowom i roz- 
budowom. Niestety, wiele z nich, z uwagi na braki w źródłach archiwalnych, jest trudne do 
uchwycenia. Stan zabudowy przed 1892 rokiem pozostaje nie rozpoznany, wiadomo jedynie, że 
parcela była zabudowana już przed 1855 rokiem. W 1879 roku istniał rozbudowany wówczas 
budynek administracyjny z przylegającą do niego stolarni ą 24. W tym czasie elewacja zachodnia 
budynku mieszkalno-biurowego, ze stolarnią rozwiniętą w głąb parceli w kierunku południowym, 
wyznaczała zachodnią granicę terenu fabrycznego. Plan nowego ogrodzenia nieruchomości 
wzdłuż jej granic północnej (ul. Nakielska) i zachodniej, z bramą wjazdową od strony ul. Nakiel- 
skiej, powstał w kwietniu 1893 roku 25. Dwa lata później, w 1895 roku, równolegle do wschodniej 
granicy istniał ciąg zabudowy, i tak kolejno od północy w kierunku południowym zlokalizowane 
były budynki: stajni, kuźni z przyległą od zachodu kotłownią złożoną z dwóch budynków starego 
i noweg0 26 (zaprojektowanego w 1895 roku i mieszczącego kocioł rezerwowy27). Od północy 
kuźnia graniczyła ze starą tokarnią, połączoną od wschodu z budynkiem warsztatowym. Drugi 
budynek tokarni powstał do końca 1894 roku według projektu bydgoskiej spółki budowlanej 
Hansa Jenischa i Scheithauera 28 . Była ona parterowa, kryta stropodachem ze świetlikami. Do 
jej północnej elewacji dobudowano, między kwietniem 1895 roku a 1900 rokiem, trzeci z kolei 
budynek o tej samej funkcji, jedyny zachowany z całego ciągu zabudowań wzniesionych wzdłuż 
ul. Stawowej, wyznaczającej wschodnią granicę parceli. W 1904 roku istniała w zasadzie pełna 
zabudowa kompleksu fabrycznego. W kolejnych latach wprowadzano jedynie niewielkie zmiany 
wynikające z uzupełniania zabudowy tymczasowymi wiatami i szopami o lekkich, drewnianych 
konstrukcjach. W 1920 roku wzniesiono, według projektu przedsiębiorcy budowlanego, Karla 
Gehrke, budynek przeznaczony na umieszczenie w nim żeliwiaka i dwóch pieców odlewni- 


74
		

/mdd_20076_0001.djvu

			I-
- r; 
i (; - 
E t ,;: =. - 
t. 
- 
r - 

 
 - 


--=-
 



 


-r---:
=o



 
 ' ;__ ł 
- - 
c ._- 
"i' - ::;:: } 


1 


! 


ACT.-GES. 


 . ?- ...'" i'-' 
,,

. -:!;: _ 
" " 

 ' i T 


' .... :.- 
 
;..--- -.....E - ,_
"".I". . ': 
..-.:." 
 _. .......... 

 ..... ..
-.:. -
 '. """." '
'......" - 
.....,.....



 " 

 -.",-," A'. '''

''
'- --T..,,' . 
i
 ""ł"':
S,,,,,", 

' ....- ....-
 '_
...,:"..
.4' \ 
;;;;;_. --
p- ",--.!'<--.-T.ł.- 1..'''':_ ,!: 
;,;;,. ::-' -......::I l rrl

?

.1 

 ...-
.
.;)
 .:;:::...........,!ł
..........ł,.
....a:;. 
 _. ...: 
ił 
 .

 rr-mr 'Ci I:J I "" 1'{
" r --i; JI l.njn11(,,:,
: łi := _ 
 I 
- . ,::A IJIDI- 'II \I.w UUJ -...!.' 
'- r-- 
 

 ;........."'--
' I .". . -.;:aIIt.:.. ",.Hfii 
 
'r-:--' 

 ł i

'U . -- -.. -. '. .
 -...., 
 
--"''' ,.........- . -.
 ':.-.ii
'...-t...._.';'. ---;1 

 

':ą\

 IILf M
 T
-
:;l &
 .QbOCbiio"cOQ.o
:
 - . 
S1 
"
 

 
 
 ::.

;
 

4;;
,
 
: ;
..: -- .. 

_
 
.... . ......y,..-....,
.;&c -- 

 
..
.;

 
-, :-:.
 

;
:. 
):,
 ,.- Ę- - 


: 


.. 


- - -- 
-- -- - -- 
:=:F
 -_ _- .-I=- - -- -: 
 .--=-

 
_- 
-Ot 
i

j
 :!
 :

 



-2=
-
 - - -'. A
 :tilibT
 .- _
 
_'- 
---=:_

'-
,= _Ł
 .
-- - .. 
350-.=-

-- 
_- 
 P C 
 

 _ 
 
; . -:;
 - -..",'
 - - .
 
ilA .. ,r.: 
 . 
Widok kompleksu fabrycznego z 1900 roku z winiety 


czych 29. W tym samym roku Fritz Weidner sporządził projekt rozbudowy nowej odlewni, położo- 
nej na południe od hali montażu; jej odbiór końcowy nastąpił 6 października 1922 roku 30 . Po 
1945 roku, głównie w latach 1950-1952, znaczna część zabudowy uległa rozbiórce, a w jej 
miejsce powstały nowe obiekty produkcyjne. Inne przebudowano tak, iż zatraciły swój pierwotny 
kształt. 
Z historycznej zabudowy zachowały się do dnia dzisiejszego jedynie następujące obiekty: 
budynek mieszkalno-biurowy, obecnie biurowy, hala montażu oraz tokarnia, obecnie magazyn 
z portiernią. Budynek biurowy zlokalizowany przy głównej bramie wjazdowej na teren fabryczny, 
stanowią dwie części o zróżnicowanych elewacjach, lecz integralnie połączonych wnętrzach. 
Powstał on w kilku etapach, co wiązało się niewątpliwie z rozwojem przedsiębiorstwa i ze wzro- 
stem zamożności Blumwego. Najstarsza część o konstrukcji szkieletowej została wybudowana 
w latach 50-tych XIX wieku; do jej elewacji pn. dobudowano w 1879 roku murowany, jednokon- 
dygnacyjny budynek z niezależnym wejściem w elewacji wsch. Prawdopodobnie istniejący bu- 
dynek był za mały dla właścicieli dynamicznie rozwijającej się firmy, gdyż prowadzili w nim biuro 
i mieszkali zarazem. Dnia 12 grudnia 1892 roku Wilhelm Blumwe wystąpił z wnioskiem o prze- 
budowę oraz rozbudowę domu mieszkalneg0 31 . Projektantem był Carl Stampehl, mistrz murar- 
ski i ciesielski. W wyniku podjętych prac, realizowanych zapewne w 1893 roku, dokonano prze- 
budowy wnętrz starego domu o konstrukcji szkieletowej, natomiast w dobudówce z 1879 roku 
elewacje podwyższono o attykę oraz wzniesiono kolumnowy ganek poprzedzający istniejące 


75
		

/mdd_20077_0001.djvu

			...... 'iI( -. 
',1",,'. "...\ .\-..1"," ...
 
,.*..I''''Uaij..łM &;, T{...c"'..Y.':t.f.u..:.;;;:'S\.......;;

 
, , 
, - .' -J: ,," J. f " 
, t -4. " '...,f-.... 

 'f'.."" 
..-r 1 .. ..,! ' 
... ,..." r.... I. Ił 11 
 
\ 

 "




' .'
.';'.t
} 
>"" 
. ' 


oł£ . _ 


.
 


"- 


I'
 
 "........ .-;:. Ił _. 
 

". 
- . ... t .... . j". 
_ Y.w'"o.

\"
 {-.-.'vc
_.
1\...;...ł.ł.'-,. ł
łI. - 
pt.. .;! "" 
 
'" 
. __. . 
... 
 '.. -"":ł - ".
"..'u,,£.... .!1...
. 1'.ł.. 
.... 1 ,. . ." ,:1 '- -. .t':
':'..::../...4L .. 
I ".. " ,J :;..
.. d' ":-o -
",:.4 ':)o-_

. _-C 
'ł . "":....:...';-..f.. 
.....

, .: .' 
...",.:,/74-..... 
..
....
."'h',"" ,- - 
. /........,......r
 
Projekt elewacji frontowej budynku biurowego z 1892 roku, proj. C. Stampehl 


..... 


wejscle. Do elewacji zach., na długości obu części domu, dobudowano partię mieszkalną 
z dwukondygnacyjną wieżą w narożniku zach., przedłużoną w kierunku pOłudniowym o partero- 
we skrzydlo, przeznaczone na biura 32 . Wówczas też ujednolicono zapewne detal architekto- 
niczny elewacji wschodniej i północnej części budynku z 1879 roku, z częścią nowo wybudowa- 
ną. Parterowa partia budynku z 1879 roku została nadbudowana po 1900 roku o jedną kondy- 
gnację. W wyniku prowadzonych po 1945 roku prac remontowych i przebudowy wnętrz, pier- 
wotny układ w znacznym stopniu uległ zatarciu, zachowała się natomiast kompozycja i wystrój 
elewacji budynku. 
Z uwagi na kilkufazowe powstawanie obiektu, jest on niejedno rodny stylistycznie i architek- 
tonicznie. Bryła budynku jest podpiwniczona i składa się z dwóch części o nierównych wysoko- 
ściach, poszczególnych kondygnacji, krytych wielopołaciowym dachem. Elewacja frontowa 
wschodnia najstarszej części obiektu jest niesymetryczna, dwukondygnacyjna z wejściem 
w skrajnej południowej osi. Jej dolną kondygnację pokrywa łupek z ułożonym zeń motywem 
dwóch skrzyżowanych młotów na osi środkowej. Parter od piętra oddziela drewniany gzyms, 


76
		

/mdd_20078_0001.djvu

			wsparty na konsolach, w drugiej kondygnacji ściana jest drewnianej konstrukcji szkieletowej, 
wypełnionej cegłą ceramiczną. Charakter tej części elewacji nadaje bogata i starannie opraco- 
wana snycerka. Część murowana budynku biurowego ma zdecydowanie bardziej reprezenta- 
cyjny wygląd, a swą formą zewnętrzną - pomimo niedużej skali - nawiązuje do architektury 
rezydencjonalnej przemysłowców końca XIX wieku. Elewacja frontowa wsch. jest trzyosiowa 
niesymetryczna, posadowiona na cokole, boniowana, podzielona gzymsami międzykondygna' 
cjami i zwieńczona pełną attyką zdobioną prostokątnymi płycinami. W skrajnej osi pd. znajdujf. 
się wejście główne poprzedzone niewielkim gankiem nawiązującym formą do dwu kolumnowe 
go portyku wspierającego belkowanie z trójkątnym frontonem, ograniczonym wydatnym gzym 
sem. W tympanonie widnieje wieniec z przewiązką. Do wewnątrz prowadzą dwuskrzydłowE: 
drzwi główne zdobione w płycinach dolnych motywem rautu, na całej wysokości skrzydeł deko- 
racyjnymi kolumienkami oraz żłobkowaną listwą ślemieniową. Nad drzwiami znajduje się profi- 
lowany gzyms, na którym centralnie osadzono kartusz podtrzymywany z obu stron przez dwc 
półleżące putta. Okno parteru, osadzone na prawo od drzwi, jest dwuskrzydłowe, ujęte w profi 
lowaną opaskę a jego zwieńczenie wyznacza falisty, profilowany gzyms wsparty na dwóch kon 


.. - , 
- ,4 
r ... 
- , 
........... 


- 


"' 


.. 


- 
Okno wieży z hermowymi słupkami 


Fot. B. Derkowska-Kostkowska 


solach. Pole pod gzymsem wypełnia kartusz z motywem kobiecej głowy. Na drugiej kondygnacji 
znajdują się trzy dwuskrzydłowe okna w profilowanych opaskach. Elewacja pn., zwrócona 
w kierunku ul. Nakielskiej, jest pięcioosiowa, symetryczna, z cofniętą w stosunku do lica jedno- 
osiową ścianą wieży. Po stronie zachodniej podziały architektoniczne oraz dekoracja są analo
 
giczne do elewacji frontowej, natomiast elewacja części wieżowej o zaokrąglonych narożni- 
kach, jest wydatnie boniowana, zwieńczona szerokim fryzem. Powyżej silnie przestającego gzym- 
su okapowego znajduje się mansarda, a nad nią baniasty hełm wieży z żelazną, kutą iglicą 
o dekoracyjnej formie. W wystroju sztukatorskim części wieżowej zwraca uwagę zastosowanie 


77
		

/mdd_20079_0001.djvu

			.
 '\" 
.. .. 


. 
.. 
. ., ): -:. 
-- 
 
-- ,
 
t 
 '" 
1 
-:: 
, 
-'" 


t 
t 


"' 


. 
I 


I 


. 


.. 


. 


. 
. 


& . 


Budynej biurowy o konstrukcji szkieletowej 
Fot. B. Derkowska-Kostkowska 



 


I'" 


, 


. 


Detal w elewacji budynku o konstrukcji 
szkieletowej 


Fot. B. Derkowska-Kostkowska 


78
		

/mdd_20080_0001.djvu

			w trójdzielnych oknach piętra hermowych słupków oraz powtarzający się motyw kartusza z parą 
skrzyżowanych młotów. Dwuosiowa elewacja zach. posiada typ dekoracji oraz artykulację ar- 
chitektoniczną analogiczne do pozostałych elewacji, jedynie w połaci dachowej pojawiają się 
dwa okienka typu oeil-de-boeuf. Jak już wspomniano wyżej, wnętrza budynku zostały przebu- 
dowane i zapewne pozbawione pierwotnego charakteru, jedynie zachowała się częściowo sto- 
larka okienna i drzwiowa. 
Budynek biurowy, w wyniku kolejnych faz rozbudowy, reprezentuje styl architektury tak zwa- 
nej "rodzimej" w części o konstrukcji szkieletowej i eklektycznej w partiach murowanych, z wy- 
raźną przewagą elementów neobarokowych. Należy dodać, że styl i bogaty wystrój elewacji 
eksponowanych od strony ul. Nakielskiej, identyfikuje pozycję społeczną fabrykanta. 
Z pierwotnej zabudowy przemysłowej na uwagę zasługuje hala fabryczna, tak zwana hala 
montażu, wybudowana w latach 1896-1897 według niezachowanego projektu. Wzdłóż elewacji 
wsch. hali biegła droga komunikacyjna w głąb parceli, prostopadła do ul. Nakielskiej. W 1950 
roku przystąpiono do rozbudowy obiektu w kierunku wschodnim 33 . Znaczne powiększenie hali 
spowodowało rozbiórkę wcześniejszych, mniejszych i częściowo drewnianych budynków pro- 
dukcyjnych. Jej nowa fasada wschodnia znalazła się w linii zabudowy budynku biurowego, na- 


- - 
t. 
........... 
--- 
 
""- 
I ....... 
-.. 
-. 
--- .B 
. . 
. - - -- 
------- , , 
I .. 
l' " 
r I, II' 'I 
I' 
f -łr 
ł 
... 
l 


Hala montażowa 


Fot. B. Derkowska-Kostkowska 


tomiast wspomniana droga, obecnie nieużytkowana, została ograniczona od północy i południa 
bramami i jako przelotowa przecina halę. 
Hala montażu zlokalizowana jest w północno-wschodniej części terenu fabrycznego po za- 
chodniej stronie głównej bramy wjazdowej, narożnikiem pn.-wsch. przylega do budynku biuro- 
wego. Obiekt. założony na planie zbliżonym do trapezu posiada niejednorodną brylę zestawio- 
ną z dwóch równoległych hal o zróżnicowanych wysokościach. Halę wyższą pd. kryje dach 
dwuspadowy ze świetlikiem wzdłuż kalenicy, hala niższa północna przykryta jest w 2/3 dachem 
dwuspadowym, w 1/3 dachem pulpitowym z systemem świetlików. Interesującym rozwiązaniem 


79
		

/mdd_20081_0001.djvu

			architektonicznym wydaje się potraktowanie północnej ściany hali montażu jako wysokiego, 
murowanego ogrodzenia terenu fabryki od strony ul. Nakielskiej. Neogotycki styl tej części obiektu 
tworzą fryz arkadkowy, pseudowieżyczki i krenelaż. Rytmiczna artykulacja pozostałych elewacji 
ma charakter płycinowo-lizenowy i nadaje potężnej, zgeometryzowanej bryle budynku, cechy 
znamienne dla architektury przemysłowej z końca XIX i początku XX wieku. Układ wnętrz jest 
typowo fabryczny, z jednoprzestrzennymi halami, podzielonymi systemem podpór. W hali połu- 
dniowej, wzdłuż ścian, zastosowano system empor, na których znalazły miejsce pomieszczenia 
produkcyjno-techniczne. Pomimo, że park maszynowy został po 1945 roku wymieniony, to wła- 


.' 


,. 


-... . 


... .... 


... 


.9 

 


-.. 


+- 


.. . 
....; -,.;. - . -# 
A..... . 
'.. #l'"V 

 .
 


'I- 


'. ..,.. 


- 


. . 



 



 



 


, 
. 


ł 


... 
-'1 
). . ..._
 _ 


...,.... . 
..
- 


Tokarnia, obecnie budynek magazynowy I portiernia 


Fot. B. Kostkowska-Derkowska 


śnie w tej hali produkcyjnej zachowała się prasa hydrauliczna z około 1900 roku, stosowana do 
montażu traków. . 
Ostatnim z obiektów, który przetrwał z pierwotnej zabudowy fabrycznej jest budynek dawnej 
tokarni (obecnie magazyn z portiernią), usytuowany po wschodniej stronie głównej bramy wjaz- 
dowej na teren zakładu. Powstał pomiędzy 1895 a 1900 rokiem. Brak archiwaliów uniemożliwia 
uściślenie datowania. Został dobudowany do ściany północnej wcześniejszej tokarni i był trze- 
cim z kolei budynkiem o tej samej funkcji, zlokalizowanym wzdłuż wschodniej granicy parceli, 
obecnie ul. Stawowej. Wszystkie trzy budynki były zorientowane na osi pn.-pd. i łączyły się 
ścianami szczytowymi. Omawianą halę tokarni wybudowano jako ostatnią w ciągu i zlokalizo- 
wano naj bliżej ul. Nakielskiej. Po 1945 roku budynek tokarni przestał pełnić funkcję hali produk- 
cyjnej, w latach 1971-1972 został poddany przebudowie. Wówczas w jego części pn.-zach. 
wydzielono portiernię, a pozostałą powierzchnię wykorzystano jako magazyn wyrobów goto- 
wych. Obecnie jest to budynek założony na rzucie prostokąta o zwartej, symetrycznej bryle, 
niepodpiwniczony, jednokondygnacyjny, kryty dachem dwuspadowym ze świetlikiem, wzdłóż 
kalenicy. Ściany szczytowe wieńczą wysokie pełne attyki. Jednoprzestrzenne wnętrze hali za- 
sadniczo nie uległo zmianie, poza wydzieleniem wspomnianej już portierni. Ściany wewnętrzne 


80
		

/mdd_20082_0001.djvu

			oplata system przyściennych filarów, z uskokowo podkreśloną głowicą, a wzdłuż ściany szczy- 
towej pd. biegnie ceglany fryz. Niestety, wymiana okien i drzwi na współczesne, wpłynęła nieko- 
rzystnie na estetykę elewacji, jedynie pOdziały lizenowe ścian wsch. i zach. nawiązują do archi- 
tektury przemysłowej końca XIX wieku. 
Stan zachowania omówionych obiektów jest stosunkowo dobry; oprócz koniecznych remon- 
tów bieżących oraz zmiany kolorystyki budynku biurowego, nie wymagają one natychmiastowej 
interwencji. Należy przypuszczać, że jest to zasługą, tak ważnej w ochronie zabytków, ciągłości 
funkcji i właściwego, stałego użytkowania. 
Analizując obecny układ przestrzenny przedsiębiorstwa oraz dawne plany sytuacyjne 34 na- 
rzuca się spostrzeżenie o przemyślanym kształtowaniu zabudowy, która powstawała na prze- 
strzeni kilku dziesięcioleci. Powstałe wewnętrzne ciągi komunikacyjne były uporządkowane, 
a wznoszące się wzdłuż nich budynki tworzyły harmonijną całość. Teren od strony ul. Nakiel- 
skiej był potraktowany w sposób reprezentacyjny, w formie niewielkiego założenia ogrodowego 
z fontanną przed budynkiem willi,35 która stanowi dominantę architektoniczną kompleksu fa- 
brycznego. Tego typu rozwiązanie niej jest wyjątkowe w porównaniu z innymi założeniami prze- 
mysłowymi 2 połowy XIX wieku. Świadczą o tym liczne fabryki tak na terenie Bydgoszczy jak 
Łodzi czy Warszawy, w których pałac lub willa fabrykanta z założeniem ogrodowym była zloka- 
lizowana w obrębie zakładu lub w jego PObliżu.13ogaty wystrój elewacji tych budynków podkre- 
ślał status społeczny właściciela, a jednocześnie kontrastował z surową, zazwyczaj ceglaną, 
architekturą hal fabrycznych. Warto w tym miejscu wspomnieć, że rezydencje pełniły funkcję 
siedzib mieszkalnych z wydzieloną częścią mieszczącą kantor i biura. Szukając analogii w Byd- 
goszczy, jako niewątpliwy przykład pokrewnego rozwiązania, należy podać dawną willę Ludwi- 
ga Buchholza - właściciela garbarni, położoną przy ul. Garbary 2, której ostateczny kształt 
nadał w 1899 roku Carl Rose 36 . Śledząc nawarstwiającą się historię budowy tego budynku oraz 
pełnioną przez niego funkcję mieszkalno-biurową, zauważamy podobieństwo koncepcji archi- 
tektoniczno-funkcjonalnej obu obiektów. 
Kończąc nasze rozważania, należy podkreślić! że L uwagi na czas dynamicznych prze- 
kształceń własnościowych w gospodarce, których obecnie jesteśmy świadkami, ważnym jest, 
aby nie zniknęły bezpowrotnie ślady kultury przemysłowej, zarówno tej budowlanej jak i tech- 
nicznej. Wydaje się, że znakomicie mogą koegzystować dobrze utrzymane dawne hale fabrycz- 
ne. posiadające stylistykę minionej epoki, z nowoczesnymi budynkami przemysłowymi, umiejęt- 
nie wkomponowanymi w układ przestrzenny i architekturę substancji zabytkowej dawnych fa- 
bryk. W tym kontekście słuszne i niezwykle adekwatne do problemu ochrony zabytków techniki 
jest stwierdzenie Antoniego Szrama: ,,(...) z szacunkiem odnosimy się do zabytków najdawniej- 
szej przeszłości, uważając je za cenne świadectwo naszego istnienia i twórczości. Natomiast 
zbyt pochopnie niekiedy niszczymy ocalałe obiekty, układy urbanistyczne okresów późniejszych, 
które też są elementami historii" 37. 


Przypisy 
1. M. Romaniuk, Blumwe Carl, [w:] Bydgoski słownik biograficzny, praca zbiorowa pod red. J. Kutty, t. III, 
Bydgoszcz 1996, s. 41 . 
2. Ibidem. 
3. W. Gordon, Bydgoskie dzielnice - Wilczak (Wielki). "Kalendarz Bydgoski" R. 1971, s. 101; M. Romaniuk, 
Blumwe Carl, s. 41. 
4. Por. dane z ksiąg gruntowych podano za: W. Gordon. op. cit., s. 101. 
5. Por. dane dotyczące zmian numeracji za: Wohnungs = Anzeiger nebst Adress und Gescha.fts - Katalog 
fUr die Stadt Bromberg. Bromberg 1869 i inne z lal 1855-1898. 
6. Akta Budowlane miasta Bydgoszczy (dalej: ABmB), sygn. 4410, [w:] Archiwum Państwowym w Byd- 
goszczy (dalej: APB). 


81 


6. Dzieje
		

/mdd_20083_0001.djvu

			7. (Zb.S.) Nasza rówieśniczka, Fabryka Obrabiarek do Drewna, "Przegląd Techniczny" R. 1966, nr 43, 
s.10. 
8. M. Romaniuk, Blumwe Franz Julius Wilhelm, [w:] Bydgoski slownik biograficzny, praca zbiorowa pOd 
red. J. Kutty, t. III, Bydgoszcz 1996, s. 42. 
9. K. Wajda, Przeobrażenia gospodarcze Bydgoszczy w latach 1850-1914, [w:] Historia Bydgoszczy, t. I 
do roku 1920, pod red. M. Biskupa, Warszawa-Poznań 1991, s. 534. 
10. Industrie und Gewerbe in Bromberg. Bydgoszcz 1907, s. 130. 
11. M. Romaniuk, Blumwe Franz Julius, s. 42. 
12. Industrie und Gewerbe, s. 131- 
13. Jahres - Bericht der Maschinenfabrik C. Blumwe & Sohn Act.-Ges. in Bromberg - Prinzenthal fUr das 
XVI Geschaftsjahr 1912. 
14. Ibidem; Industrie und Gewerbe, s. 131. 
15. Z. Kuras, Sto lat "Agromet-Unii" Fabryki Maszyn Rolniczych w Grudziądzu (1882-1982), Toruń - Gru- 
dziądz 1982, s; 68. 
16. Ibidem, s. 69. 
17. (ak) Bydgoszcz centralą przemysiu drzewnego zachodniej Polski. Wywiad z p. W. Ludwiczakiem, dy- 
rektorem Związku Właścicieli Tartaków w Bydgoszczy, "Dziennik Bydgoski" R. 32: 1938, nr 71, s. 4. 
18. (ak) Bydgoszcz - centrum przemysłu drzewnego, Najnowsze traki Blumwego bezkonkurencyjne w świecie. 
300 typów maszyn na każde żądanie klienta, "Dziennik Bydgoski" R. 30: 1936, nr 45, s. 13. 
19. Ibidem. 
20. Ibidem, Trak ten posiadal mechanizm podsuwowy, wykonywał 320 obrotów na minutę i odznaczał się 
pięciokrotnie wyższą wydajnością, wynoszącą 60 metrów kubicznych na godzinę. 
21. Ibidem. 
22. M. Kowalski, Smak konstruowania, "Gazeta Pomorska", R. 29: 1976, nr 46, s. 4. 
23. T. Vogel, FOD - zaklad "Dobrej Roboty., "Kalendarz Bydgoski" R. 1980, s. 89. 
24. ABmB, sygn. 4410 [w:] APB. 
25. Ibidem. 
26. Ibidem (plan sytuacyjny z 1895 roku). 
27. Ibidem. 
28. Ibidem. 
29. Ibidem. 
30. Ibidem. 
31. Ibidem. 
32. Ibidem. 
33. Projekt szkicowy dObudowy hali produkcyjnej Fabryki Traków i Obrabiarek do Drzewa w Bydgoszczy, 
Bydgoszcz 1950, [w:] Fabryka Obrabiarek do Drewna, archiwum dzialu technicznego, Bydgoszcz, 
ul. Nakielska 53. 
34. Plany sytuacyjne z lat 1895, 1902, 1920, 1922 i innych fragmentaryczne, [w:] ABmB, sygn. 4410 [w:] APB. 
35. Por. Widok założenia w winiecie papieru firmowego, stan zabudowy z około 1896 roku autor: J. C. Konig 
& Eberhardt, Hanover; Widok zalożenia w winiecie papieru firmowego, stan zabudowy z około 1896 
roku autor: nieznany, [w:] ABmB, sygn. 4410 [w:] APB. 
36. Karta ewidencyjna zabytków architektury i budownictwa, Budynek IDawna Willa Buchholza/, oprac. 
Agnieszka Majchrzak, Krzysztof Bartowski, Bydgoszcz 1995, mps, [w:] Państwowa Służba Ochrony 
Zabytków, ul. Jezuicka 2, Bydgoszcz. 
37. A. SjZram, Rzeczywisty sens programu konserwatorskiego w świetle zabytkowej architektury łódzkiej 
XIX wieku, [w:] Sztuka 2 polowy XIX wieku, Warszawa 1973, s. 269.
		

/mdd_20084_0001.djvu

			Maria Grzybowska, Zofia Wernerowska 


Architektura przemysłowa 
lat 20-tych i 30-tych XX w. 
Bydgoska Fabryka Kabli S.A. "KABEL" 


Jadąc ulicą Fordońską w kierunku Torunia, mijamy leżący po prawej stronie drogi zwarty 
kompleks ceglanych budynków Bydgoskiej Fabryki Kabli. Jest to jeden z najciekawszych ze- 
społów przemysłowych naszego miasta. Jego powstanie wiąże się z pierwszymi latami Odro- 
dzonej Polski. 
Nowo powastałe Ministerstwo Poczt i Telegrafów musiało remontować istniejące linie łączności, 
a przede wszystkim budować nowe, by połączyć trzy części kraju, rozdzielone dotychczas granica- 
mi zaborów. W połowie lat dwudziestych XX wieku zaczęły powstawać pierwsze plany skablowania 
międzymiastowej linii telefonicznej. Ministerstwo Komunikacji potrzebowało przewodów do odbudo- 
wy zniszczonych dworców kolejowych oraz kabli do unowocześnienia sygnalizacji kolejowej. Istniało 
również duże zapotrzebowanie na kable i przewody dla Ministerstwa Spraw Wojskowych. 


,00"0 
 

 - .= "o:, 
l" .- 

::::i=;p
p.' 
:- :- 
I 
 
 . ł ... . 
::b...!..:.:.
- - -' -"-;."_:'-!'
 'I 


'UJI-.lć ::ao6:{c:lc1l"/T
 ?f'"JCJZM'rJI
. 
J i 
I . 
 e- 
C': 


ł 


L 


 . 


::!
: 


.. 
.:
 


.
 
-
:.1 
o. J 
. ....... 
. ;.,::
\: S ' 
, o
""<' 
 " 
v
. 
i .

 


:;:... ...-":. . 


. :-", 


1':-.. 


Secasyjna brama "KABLA" - projekt z 1921 r. /Archiwum Państwowe w Bydgoszczy, sygn. 1417/11/ 


83
		

/mdd_20085_0001.djvu

			Bydgoski "Kabel" był jedną z dwóch 
pierwszych fabryk kabli w Polsce, obok 
Towarzystwa Przemysłowego Kabel 
!f::":
; ,
.. Spółka w Warszawie. Tamta fabryka 
7Vi,}"d,", iln 'T 
. została jednak całkowicie zniszczona 
. .:' L podczas ostatniej wojny. Inicjatorem 
powstania był kapitał polski - "Kabel" był 
pierwszą całkowicie polską fabryką 
w Bydgoszczy1. 
Towarzystwo Akcyjne "Kabel Polski" 
zostało założone na zebraniu organiza- 
cyjnym w dniu 21.1X.1920 roku z inicja- 
tywy Banku Spółek Zarobkowych 
w Poznaniu. Wśród członków rady nad- 
zorczej byli między innymi Jan Macia- 
szek - prezydent miasta Bydgoszczy. 
Dyrektorem technicznym został inżynier 
Stanisław Rolbieski, były dyrektor fabry- 
ki "Deutsche Kabelwerke" w Berlinie. 
Zarząd mieścił się przy dawnej ul. H. 
Frankego w Bydgoszczy (obecnie 
ul. Stary Port). Kapitał akcyjny ustalono 
na 20 milionów marek polskich, a wstęp- 
ną wartość produkcji obliczono na 80- 
90 milionów marek polskich. Początko- 
wo w fabryce miało pracować około 200 
robotników. w tym połowa kobiet. 
Pod budowę fabryki zakupiono te- 
ren położony w Bydgoszczy, przy stacji Kapuściska nad Brdą, przy szosie Fordońskiej, należą- 
cy do Lloyda Bydgoskiego (drugą możliwość lokalizacji w Solcu Kujawskim odrzucono). 
13 listopada 1920 roku poświęcono kamień węgielny. Budowę prowadził przedsiębiorca 
budowlany Kukliński. Prace rozpoczęte były i kontynuowane bez niezbędnego zezwolenia bu- 
dowlanego. Dopiero w 1921 roku projekt fabryki sporządził i zatwierdził miejski radca budowla- 
ny Koppen. Projekt ten, jak i inne projekty dotyczące fabryki, zachowały się w Aktach Policji 
Budowlanej w Archiwum Państwowym w Bydgoszczy. 
Z najstarszych obiektów "Kabla", wzniesionych w latach 1920-1924, do dziś zachowały się 
charakterystyczne ceglane budynki położone w sąsiedztwie, wyróżniającej się swym wyglądem 
nawiązującym formą do secesji, bramy z 1921 roku, budynek biurowy (potocznie nazywany "biu- 
rowcem") z przyległą od zachodu halą produkcyjną i stojącą w tle wysoką wieżą, oraz wznosząca 
się od wschodu, wzdłuż ogrodzenia, dawna kotłownia i maszynownia. Są to budynki ceglane 
o starannie opracowanym detalu architektonicznym. Wysoka wieża wodna zmieniła częściowo 
swój pierwotny wygląd przez zmianę drewnianej nadbudowy na ceglaną w latach 30-tych. 
W marcu 1923 roku zakład wykonał pierwszą produkcję 200 kilometrów przewodów dla 
Ministerstwa Spraw Wojskowych oraz 30 kilometrów różnego rodzaju przewodników na skład. 
W pierwszym kwartale 1924 roku wyprodukowano około 40 kilometrów różnych przewodów na 
sumę 5 tysięcy franków. W nastepnych latach produkcja fabryki wzrastała, mimo dużej ilości 
zamówień zakład przeżywał trudności finansowe. Konieczna była jego modernizacja. 
W nocy z 22 na 23 lutego 1927 roku wybuchł w fabryce groźny pożar (być może było to 
celowe podpalenie, dla uzyskania odszkodowania). Spaliły się hale produkcyjne, składy mate- 
riałów i gotowych wyrobów. Ponieważ "Kabel Polski" posiadał bardzo wysokie ubezpieczenie na 


UJ.:1S3t:>F/iJF112........, 


IJX 


'tUiWoli,",-..... 


-".
,..--- - 


., : .. 
.' 3<..
 
.'......:...(:,\ 


Wieża wodna - projekt z 1921 f. 


84
		

/mdd_20086_0001.djvu

			-...- 


'"- 



 

 
1",--, I 


'i( 


- 


/" 


, 


ł 
ł ł 


, 
I 


1 


l 


Wieża wodna - widok obecny 


Fot. Z Wernerowska 


sumę 271200 dolarów, udało się uzyskać wysokie odszkodowanie umożliwiające sfinansowa- 
nie modernizacji i dalszej rozbudowy3. 
Nazajutrz po pożarze podjęto decyzję o zakupieniu hali o konstrukcji stalowej, stojącej przy 
ulicy Grunwaldzkiej. Halę tę wybudował krótko przed I wojną światową Eberhardł. Zakupiono ją 
za 30 tysięcy złotych, co stanowiło 1/3 jej faktycznej wartości. 
Konstrukcję hali zdemontowano i przewieziono na teren fabryki, tam jej montażu dokonało 
przedsiębiorstwo Jaworskiego. Natomiast ceglane ściany hali zaprojektowane zostały przez 
inżyniera architekta Bronisława Jankowskiego zgodnie z duchem modernistycznej architektury 
lat 20-tych. Potężna, dominująca bryła hali o wymiarach około 110 na 50 metrów jest widoczna 
od ul. Fordońskiej. Elewacje szczytowe zostały zwieńczone charakterystycznym falistym gzym- 
sem nawiązującym do formy kabla. Hala ta pomimo zmian technologicznych jest główną halą 
produkcyjną fabryki do dnia dzisiejszego. 


85 


6a . Dzieje
		

/mdd_20087_0001.djvu

			W 1928 roku podjęto też 
ważne decyzje o porozu- 
mieniu z austriacką kablow- 
nią Felten-Guilleaume, któ- 
ra zapewnić miała nadzór 
techniczny i licencje dla fa- 
bryKi, w zamian za 15% ak- 
cji i 4% ceny kabli w ołowiu 4 . 
W latach 1927-1929 
wybudowano w Bydgosz- 
czy nową elektrownię, któ- 
ra była jedną z najwięk- 
szych inwestycji w mieście. 
Po jej wybudowaniu fabryki 
(w tym przedsiębiorstwo 
"Kabel Polski") zyskały do- 
datkowe zasilenie prądem. 
Ustawiono bowiem stację 
transformatorową przy Ale- 
jach Ossolińskich, przez 
którą zasilano prądem 
wschodnią część miasta, 
leżące w jej obrębie Przed- 
siębiorstwo Kabel Polski 
oraz stację Kapuściska 
Małe. Wszystkie kable wy- 
sokiego napięcia dla miej- 
scowej elektrowni wykona- 
no w bydgoskiej kablowni. 
"Dostawcą kabli jest firma 
Kabel Polski w Bydgoszczy" 
- pisała Gazeta Bydgoska 
w 1929 roku. Fabryka przy- 
czyni/a się w poważnym 
stopniu do rozwoju miasta 
Fot. Z. Wernerowska w okresie międzywojennym. 
W latach 30-tych nastą- 
piła dalsza rozbudowa fabryki. W 1936 roku wzniesiono halę impregnacyjną do juty i bednarki 
w hali głównej. Projekt impregnowni o stosunkowo nowoczesnej na te lata konstrukcji żelbeto- 
wej sporządził inżynier Erwin BrOckner, a zaadaptował inżynier Alfons Licznerski, wybudowała 
ją prywatna firma budowlana Krieger-Zabłoński 5 . 
W latach 1930-1931 wzniesiono reprezentacyjną willę dyrektora. Roboty budowlane prowa- 
dziło Wielkopolskie Towarzystwo Budowlane "RIKA" S.A. w Bydgoszczy6, prawdopodobnie rów- 
nież ono opracowało projekt. Willa stoi w głębi zespołu, poza terenem fabryki, na skarpie nad 
Brdą i jest niewidoczna od ul. Fordońskiej. Do willi prowadzi od rzeki piękna aleja jarzębin 
i daglezji, wokół rozpościera się park ze starodrzewiem. Obiekt charakteryzuje się ciekawą bry- 
łą, starannym opracowaniem detalu architektonicznego i nowoczesnym na owe lata rozplano- 
waniem wnętrza. Obecnie jest nieużytkowany i powoli niszczeje, wymaga on szczególnej ochrony. 
Jego strata byłaby niepowetowana, gdyż modernistyczna willa jest cennym zabytkiem architek- 
tury lat 30-tych, do niedawna niedocenianej. 


. 


, 


j , 


.. 
; ,: : I 
, I 
I 


, 
I 


. 


. 


Ił 
I 


.. 


'fi 


. 


. 




 


.... 


"Stara" hala produkcyjna 


86
		

/mdd_20088_0001.djvu

			, I 
 
. 
" ""ł'& 
- ... 
,. .. ... 
"" ..... ...... 
t 
.... .. 
,
 
 ........... 
" 
 
. 't
 ... 1 

 £, "- 4.- 
".,. 
 ""- 
. .. 
'l 
.. 
t. , -- . 
, ,. \ 
l. . .. -:t 
- .. .,,1 
- . o. 
- 
'( 
ł-łł t .. 
o' 
, "4 . 
-... ..- 
.. I 



 
'* 


Willa dyrektora Fot. Z Wernerowska 
Lata 30-te to lata kryzysu gospodarczego, stąd niewielka ilość obiektów powstałych w tym 
czasie na terenie naszego miasta. 
W 1936 roku w warszawskim węźle kolejowym uruchomiono pierwsze pociągi elektryczne. 
Inicjatorem tego poważnego przedsięwzięcia był inżynier Roman Podoski, wybitny specjalista 
kolejnictwa elektrycznego. Dostawcami elektrycznego sprzętu trakcyjnego były firmy angiel- 
skie. Poważny udział w tym zakresie miał także Kabel Polski w Bydgoszczy, dostarczając wyso- 
kiej jakości kable elektryczne 7 . 
W pierwszych latach okupacji niemieckiej fabryka należała do koncernu Hermann Goring 
Werke, podlegając Treuhandstelle Ost - Katowice. W wyniku starań koncernu wiedeńskiego 
władze hitlerowskie przekazały w 1942 roku fabrykę koncernowi za sumę 150 tysięcy marek. 
Od 1942 roku fabryka nosiła nazwę Felten-Guilleaume A.G. Wien Kabelwerk - Bromberg. 
W 1942 roku wzniesiono dwie hale: reperacyjną i składową, stojące do dziś po zacho
niej 
stronie hali głównej. Lata okupacji zamykają najstarszy etap budowy fabryki, a obiekty sprzed 
1945 roku uznane są dziś za zabytkowe i podlegają ochronie. 
Po wojnie nastąpił dynamiczny rozwój fabryki związany z powiększeniem terenu, moderni- 
zacją i budową nowych obiektów przemysłowych oraz wymiana parku maszynowego. W latach 
1947-1959 powstała grupa ciekawych budynków w stylu "socrealizmu" nawiązujących swą ar- 
chitekturą do ceglanej architektury fabryki: remiza w 1947 roku, dom kultury w 1950 roku, ko- 
tłownia "nowa" w 1959 roku. 
Dynamiczny rozwój zakładu jest rzeczą pożądaną, lecz może stanowić zagrożenie dla chro- 
nionej substancji zespołu. Już w latach lO-tych powstał projekt (niezrealizowany) całkowitego 
wyburzenia historycznej struktury pod budowę nowoczesnych hal. 
Po wojnie fabryka przeżywała wielokrotnie zmiany organizacyjne, które pociągły za sobą 
zmianę jej nazwy. W 1946 roku przywrócono nazwę przedwojenną - "Kabel Polski" S.A., 
w 1948 roku fabryce nadano nazwę - Pomorskie Zakłady Wytwórcze Materiałów Elektrotech- 


87
		

/mdd_20089_0001.djvu

			... 


. 


..... 



.\ 


\ 


.. 


. 


I 


. r 


, 


Budynek biurowy 


Fot. Z Wernerowska 


......... 
-... 
f 11 ...... 
- 1} 
. -- l 
--- \ nU \i ł 
-- 
, 
1 " 
. 


. 


- 


Hala produkcyjna 


Fot Z Wernerowska 


88
		

/mdd_20090_0001.djvu

			nicznych, w 1959 roku - Bydgoska Fabryka Kabli im. gen. K. Świerczewskiego. w 1976 roku 
weszła w skład Kombinatu Polkabel jako Bydgoska Fabryka Kabli "Elkam" , w 1990 roku usamo- 
dzielniła się jako Bydgoska Fabryka Kabli. 
1 kwietnia 1993 roku została sprywatyzowana, odtąd występuje pod nazwą Bydgoska Fa- 
bryka Kabli S.A. (z prawem używania skrótu Kabel). 
Obecny zarząd fabryki doceniając historyczne wartości zachowanego zespołu podjął reno- 
wację zabytkowego "biurowca" (obecnej siedziby zarządu) oraz przyległej hali produkcyjnej z lat 
20-tych. 
Wprawdzie wnętrza "biurowca" całkowicie przebudowano, idąc z duchem czasu, ale ze- 
wnętrzna bryła budynku została zachowana. Ceglane elewacje "biurowca" i hali zostały podda- 
ne zabiegom renowacyjnym polegającym na częściowej wymianie cegieł i spoin, oczyszczeniu 
i impregnacji. 
Przed elewacją frontową "biurowca" pojawił się nowoczesny przeszklony przedsionek. 
Z pieczołowitością uporządkowano teren między portiernią a budynkami fabryki, stanowiący 
dziś wizytówkę "Kabla". 
Szczególną opieką należałoby objąć rejon obecnego wjazdu na teren fabryki, zwłaszcza 
"secesyjną" bramę, budynek hali głównej, wieży wodnej, dawnej kotłowni i maszynowni. Prze- 
kształcenia natomiast wymaga szpecąca portiernia przy wjeździe. 
Kompleks najstarszych budynków "Kabla" to obecnie niewielki fragment rozległego obszaru 
nowoczesnego przedsiębiorstwa, który powinien być bezwzględnie chroniony. Świadczy on o 
wieloletniej tradycji fabryki, ma olbrzymie znaczenie dla historii przemysłu kablowego w Polsce 
i historii naszego miasta. 


Przypisy 
1. T. Moskalewski, Historia przemysłu kablowego w Polsce, wyd. Przem. Masz. WEMA, Warszawa 1971. 
2. Archiwum Państwowe w Bydgoszczy, Akta budowlane miasta Bydgoszczy, sygn. 1417/I-IV (Kabel Pol- 
ski). 
3. J. Chamot, Bydgoska Fabryka Kabli, 1923-1973, Zarys historyczno-socjOlogiczny, Bydgoszcz 1973. 
4. Ibidem. 
5. Informacja inż. Alfonsa Licznerskiego. 
6. APB, Akta budowlane miasta Bydgoszczy, sygn. 1417/1-IV. 
7. T. Moskalewski, op. cit. 


89
		

/mdd_20091_0001.djvu

			REGION
		

/mdd_20092_0001.djvu

			Lech lbik 


Między legendą a historią, 
czyli o początkach romańskiej kolegiaty 
, 
Swiętego Piotra w Kruszwicy 


Na wschodnim brzegu Gopła, w odległości przeszło 1 kilometra na północ od kruszwickiej 
Mysiej Wieży, stoi na wzniesieniu okazała świątynia kolegiacka, zbudowana ze starannie ocio- 
sanych kamieni granitowych i piaskowcowych. Wraz z kolegiatą w Tumie pod Łęczycą uchodzi 
za arcydzieło polskiej architektury romańskiej. Jest budowlą bazylikową, ma trzy nawy, osobną 
nawę poprzeczną, zwaną zwykle transeptem, od wschodu krótkie, prostokątne prezbiterium 
z dwiema kaplicami (obecnie zakrystiami) po bokach oraz wieżową fasadę od zachodu. Cegla- 
na, późnogotycka wieża pochodzi najprawdopodobniej z XVI wieku. Zastąpiła ona zapewne 
wcześniejszą, kamienną wieżę, a może nawet dwie, gdyż za pozostałość pierwotnych wież 


.", H
 r 
.. ł-
 r
.-y 4..J 
r ł l 



 


, 
,łl' 



 


. ł 
I I 

 . , 
, . 
.... .. I 


- 
... ... 
, . 
. 
l -J . 
. , 

 .x' 
,. .. 
t 
ł 
. 
" 


..... - I 
"..' 
... 


, 


" 
, 


., 


. 


-. /\ 


 


ł 
'1 


, 
, 


r 


.\ 
.: , 
.
\ 
." ł 
, t 


- 


ł 


Kolegiata w Kruszwicy. Widok od południowego wschodu 


Fot. L. Lbik 


91
		

/mdd_20093_0001.djvu

			uznaje się powszechnie aneksy na zakończeniu naw bocznych, wyższe nieco od tych naw, 
z kruchtami w przyziemiu. Zachwyt wzbudza piramidalne spiętrzenie brył pięciu apsyd ołtarzo- 
wych, zamykających prezbiterium, dawne kaplice i wschodnie ściany obu ramion transeptu. Do 
wnętrza kościoła wiodą od południa trzy portale o skromnej dekoracji plastycznej. Czwarty por- 
tal, od północy, ma obecnie zamurowane wejście'. 
Kolegiata kruszwicka, której za przykładem rzymskiej bazyliki papieskiej i prastarej katedry 
poznańskiej patronuje od wieków święty Piotr 2 , od dawna skupia na sobie uwagę uczonych 
różnych specjalności. Sporo o niej napisano, lecz z powodu ubóstwa świadectw historycznych 
ciągle wiemy niewiele o okolicznościach fundacji tej świątyni, czasie budowy zachowanego po 
nasze dni budynku kościelnego, rekrutacji osadzonego przy nim pierwotnie kleru, spełnianych 
przezeń funkcjach liturgiczno-duszpasterskich czy wreszcie o pozycji owego kościoła w diece- 
zjalnych strukturach organizacyjno-administracyjnych do momentu podniesienia do godności 
konkatedry dawnej diecezji włoCławskiej. Rozstrzygnięcia drugiej z podniesionych kwestii mamy 
prawo oczekiwać od archeologów i znawców dawnej architektury, wyjaśnienia pozostałych pro- 
blemów należy wymagać od historyków. Nową próbę rozwiązania tychże problemów podejmuje 
niniejszy artykuł. 
Wyniki wieloletnich badań wykopaliskowych, prowadzonych we wnętrzu kolegiaty i w jej 
bliskim sąsiedztwie. dowodzą jednoznacznie, że kolegiatę wzniesiono w XII wieku, w miejscu 
niezasiedlonym od 200-300 lat, przy czym do prac budowlanych przystąpiono najpewniej 
w ciągu pierwszej połowy wspomnianego stulecia. Te- 
ren wokół kościoła przeznaczono pod cmentarz, użyt- 
kowany nieprzerwanie po czasy nowożytne. Jeszcze 
w XII wieku na południowym obrzeżu tego cmentarza 
rozwinęła się spora osada, skomunikowana z zachod- 
nim brzegiem Gopła za pośrednictwem drewnianego 
mostu 3 . Uznając rezultaty badań archeologicznych za 
w pełni wiary
odne, przy użyciu tak zwanej brzytwy 
Ockhama wykluczamy z dalszych rozważań wszelkie 
opinie, odnoszące fundację i budowę kościoła do X 
czy pierwszej połowy XI stulecia 4 . Przy dostrzeżonym, 
paroetapowym procesie budowy, w grę wchodzi da- 
towanie na lata 1120-11405, drugą ćwierć XII wieku 6 , 
na pierwszą połowę owego stulecia 7 i drugą jego po- 
łowę8, wyznaczone głównie w drodze analizy formal- 
nych cech zabytku. Pewne jest, że budownictwo sa- 
kralne wkroczyło do Kruszwicy po wybudowaniu miej- 
scowego grodu, ten zaś powstał dopiero na przeło- 
mie X i XI wieku 9 . 
W grodzie istniał kościół pod wezwaniem święte- 
go Wita, wzmiankowany na początku XIII stulecia 
przez mistrza Wincentego Kadłubka. Był z pewnością 
znacznie starszy, bo mistrz Wincenty wspomniał o nim 
w kontekście opisu wydarzeń wojennych na froncie 
polsko-pomorskim w roku 1109, był też niewątpliwie 
dużym obiektem, gdyż kronikarz opatrzył go mianem 
bazylikilO. Z kościołem tym zwykło się wiązać witraże, 
dachowe płytki ołowiane oraz pokryte glazurą glinia- 
ne płytki posadzkowe, znalezione w warstwach gro- 
du kruszwickiego, co pozwala sadzić, że był on po- 
Rys. L. Łbik nadto budowlą murowaną". Stanowił przy tym kole- 


o 80 m 
1----1 



 


. 


/

}.tw::: 


GOPŁO 


e1 


 2 
-:.:. 3 
EB4 
=5 


Kruszwica w XII wieku (wIg W. Dzie- 
duszyckiego): 1 - gród; 2 - osada; 3 - cmen- 
tarz; 4 - kościół; 5 - most 


92
		

/mdd_20094_0001.djvu

			giatę. W roku 1268 spotykamy dwóch kanoników "świętego Wita". a w latach 1325-1327 - trzech 12. 
W sumie było ich zapewne sześciu 13 . Kolegiatę grodową ufundował bliżej nieznany książę, wsku- 
tek czego prawo patronatu nad poszczególnymi kanoniami, pozwalające decydować o ich per- 
sonalnej obsadzie, należało do władców polskich 14 . Archaiczne wezwanie, popularne w najbliż- 
szych czasach po przyjęciu chrześcijaństwa 1 5, zwłaszcza zaś polożenie w samym centrum ze- 
społu osadniczego nadgoplańskiej metropolii, każe upatrywać w kościele Świętego Wita naj- 
starszej świątyni nie tylko w Kruszwicy, lecz także na rozległym terytorium zachodnich Kujaw. 
Istniał on na pewno w XI stuleciu, na wiele lat przed usytuowanym z dala od grodu kościołem 
Świętego Piotra. 
Rodzi się pytanie, dlaczego kościół ten w ogóle powstał, i to na pustkowiu, skoro wczesno- 
średniowieczna Kruszwica cieszyła się posiadaniem okazałej świątyni Świętego Wita? 
Dotychczasowa literatura przedmiotu udzieliła na to pytanie czterech różnych odpowiedzi. 
Wedle pierwszej kościół Świętego Piotra należał pierwotnie do mnichów benedyktyńskich, dla- 
tego jako przybytek klasztorny zajął miejsce odosobnione w stosunku do ówczesnego osadnic- 
twa 16 . Kolejna odpowiedź głosi, że kościół ów wzniesiono z przeznaczeniem na katedrę bisku- 
pią bądź to istniejącej rzekomo w XI-XII wieku diecezji kruszwickiej, bądź utworzonej w XII 
stuleciu diecezji kujawsko-pomorskiej z oficjalną stolicą we Włocławku 17 . Zdaniem Henryka low- 
miańskiego kościół nasz od początku istnienia stanowił kolegiatę. Grupę kanonicką przy nim 
ufundował ponoć król Bolesław Śmiały (1058-1079), którego lowmiański podejrzewa ponadto 
o zamiar utworzenia z niej w przyszłości kapituły katedralnej projektowanego biskupstwa kujaw- 
skieg0 1s . Z kolei Maciej Michalski mniema, że w miejscu dzisiejszej kolegiaty powstała w drugiej 
połowie XI wieku jednonawowa świątynia z dwuwieżową fasadą. Nie wyjaśnił wszakże, komu 
i jakim celom kościół taki miałby służyć? Na początku XII wieku ufundować przy nim miano 
kapitułę kolegiacką, z czym Michalski wiąże rozbudowę jednonawowego gmachu kościelnego 
do obecnych, znacznie wiekszych rozmiarów 19 . 
Zostawiając na boku dowolne kombinacje dwóch ostatnich badaczy, rozpatrzmy kolejno 
argumenty rzeczników klasztornej i katedralnej genezy kościoła Świętego Piotra. Twórcami teo- 
rii "klasztornej" byli pospołu Karol Górski i Zygmunt Świechowski 20 . 
Rozumowanie Górskiego opiera się na jednostronnym tłumaczeniu pewnego łacińskiego ter- 
minu, użytego w tekście dokumentu, wystawionego 20 stycznia 1185 roku przez księcia mazo- 
wieckiego i kujawskiego Leszka, syna Bolesława Kędzierzawego. Otóż Leszek nadał wtedy wło- 
cławskiej kapitule katedralnej szereg dóbr, dochodów i świątyń, w tym kaplicę w Gniewkowie, jaką 
wcześniej uzyskał drogą zamiany z "monasterium" Świętego Piotra Apostoła w Kruszwicy21. Wia- 
domo, że "monasterium" to klasztor, i tak rzecz przełożył Górski. Wszakże w wiekach średnich 
z terminem tym wiązano wiele innych znaczeń, szczególnie we wczesnym średniowieczu, kiedy 
stosowano go także na określenie obsadzonych przez kler świecki kapituł katedralnych i kolegiac- 
kich, samych kościołów katedralnych i kolegiat, a nawet świątyń parafialnych 22 . W konkretnych 
przypadkach o treści tego terminu rozstrzyga więc kontekst danego zapisu względnie wiedza 
czerpana z innych źródeł. Wiadomo przecież, że w ciągu X-XIII wieku nazw "monasterium" lub 
"coenobium" użyto na oznaczenie kapituł katedralnych w Poznaniu, Gnieźnie i Wrocławiu oraz 
kapituły kolegiackiej Świętego Jerzego na gnieźnieńskim grodzie2 3 . W 1292 roku włocławską kapi- 
tułę katedralną określono mianem konwentu ("conventus Wladizlauiensis")24, a w roku 1329 bi- 
skup włocławski, Maciej z Gołańczy, kruszwickim kościołem konwentualnym nazwał naszą kole- 
giatę Świetego Piotra ("ecclesia conuentualis Crusuiciensis")25. Nomenklatura tego rodzaju sięga- 
ła czasów, gdy członkowie kapituł i innych grup kanonickich mieszkali razem z przełożonymi we 
wspólnych domach i korzystali ze wspólnego majątku. Zasady życia wspólnot kleru świeckiego 
normowała tak zwana reguła akwizgańska z 817 roku. Przywodziło to na myśl klasztory z opatami 
na czele. Zmiany nastąpiły w ciągu XI-XII wieku. Wspólny dotąd majątek kapitulny podzielono na 
osobne prebendy, rozdzielając je między poszczególnych kanoników. Ci zaś, porzuciwszy egzy- 
stencję pod jednym dachem, zamieszkali we własnych domostwach, zwanych kuriami 26 . 


93
		

/mdd_20095_0001.djvu

			Pozostałe przesłanki tezy Górskiego sprowadzają się do wskazania na ustronne położenie 
kościoła, sprzyjające jakoby klasztornej kontemplacji, tudzież do stwierdzenia obecności świę- 
tego benedyktyna, imieniem Trudo, na jednym z osiemnastu obrazów w prezbiterialnych stal- 
lach kanonickich (dziś usuniętych), datowanych przez tego uczonego na początek XVII wieku 27 . 
Późny, pojedynczy obraz nie przekonuje, a kwestię lokalizacji świątyni równie dobrze wyjaśnić 
można poprzez odwołanie do stosowanej w pierwszych wiekach chrystianizacji praktyki budo- 
wania kościołów w miejscach dawnych ośrodków kultu pogańskieg0 28 . O funkcjonowaniu takie- 
go ośrodka w rejonie późniejszej kolegiaty informują legendy, utrwalone w czasach nowożyt- 
nych w podaniach i na obrazach z tej świątyni 29 . Co więcej, duże i ważne kościoły - katedry 
i kolegiaty - lokowano zazwyczaj na podgrodziach, atoli w Kruszwicy, gdzie gród mieścił się 
zrazu na ciasnym półwyspie, nie było po prostu miejsca na warowne podgrodzie. W grodzie zaś 
nielichy zapewne plac, zajmował kościół Świętego Wita. Wolne tereny pod wielkie inwestycje 
budowlane znajdowały się za to na zachodnim i wschodnim brzegu Gopła. Najmniejszych wąt- 
pliwości nie budzi natomiast fakt zależności rozplanowania i architektury kolegiaty od rozwiązań 
upowszechnionych w kręgu wczesnośredniowiecznego budownictwa benedyktyńskiego3O. Inna 
rzecz, że niemal wszystkie z polskich budowli sakralnych X-XII wieku, łącznie z katedrami 
i kolegiatami, wykazują związki z przodującą ówcześnie architekturą zakonną, najpierw w od- 
mianie benedyktyńskiej, a następnie cysterskiej31. Z tego powodu razić musi stanowczość daw- 
nego sądu Zygmunta Świechowskiego, stonowanego znacznie w ostatnich latach 32 , wedle któ- 
rego pierwotnym użytkownikiem naszej świątyni mogła być tylko benedyktyńska wspólnota za- 
konna. Rekonstruowany wyobraźnią Świechowskiego klasztor tej wspólnoty miał być trójskrzy- 
dłową budowlą na planie podkowy, dostawioną do kościoła na wysokości portali nawy południo- 
wej. Mimo intensywnych poszukiwań archeologicznych, na ślady zabudowy klasztornej nie na- 
trafiono 33 . 
Samo wieloznaczne słowo "monasterium" klasztoru nie uczyni. Zamiast mnichów, tak przed 
rokiem 1185, jak i po nim, przy kościele kruszwickim zastajemy całkiem innych duchownych. 
Już w latach 1138-1144 listę świadków dokumentu księżnej Salomei, wdowy po Bolesławie 
Krzywoustym, otwiera niejaki Bernard, tytułowany prepozytem (proboszczem) "Świętego Pio- 
tra", występujący w asyście pięciu podległych mu kapelanów o imionach Bero, Bebo, Kuno, 
Werner i Wilhelm. W ich to obecności księżna Salomea nadała klasztorowi benedyktynów 
w Mogilnie kujawską wieś Stary Radziejów 34 . Dokument uchodzi za autentyczny, chociaż za- 
chował się w kopii z XIII wieku. Wedle jednomyślnej opinii wielu badaczy został wystawiony 
w Kruszwicy, za czym przemawia istnienie w tej miejscowości kościoła pod wezwaniem Księcia 
Apostołów, obecność na czele listy świadków duchownych, związanych niewątpliwie z tym ko- 
ściołem, jak również symboliczne przywołanie w tekście owego dokumentu osoby świętego 
Piotra na gwaranta uczynionego nadania 35 . Zdaniem Władysława Abrahama przekaz z lat 1138- 
1144 prezentuje pierwotny, sześcioosobowy skład kolegiaty kruszwickiej. Uważa on, że Ber- 
nard nie był prepozytem klasztornym, ale proboszczem kapituły kolegiackiej, bo nie towarzyszą 
mu bracia zakonni, lecz kapelani. Nazwą "capellani" zaś oznaczano w XII stuleciu także kanoni- 
ków kapituł kolegiackich i katedralnych 36 . Jak pamiętamy, sześciu duchownych. zwanych czę- 
sto i bardzo długo kapelanami, tworzyło zapewne starą kapitułę kolegiacką przy kościele Świę- 
tego Wita 37 . Co znamienne, jeszcze w końcu XVI wieku we wnętrzu kolegiaty Świętego Piotra 
było zaledwie sześć ołtarzy38. Pięć z nich znajdowało się w obrębie chóru kapłańskiego, wyzna- 
czonego przez prezbiterium i transept, szósty stał w nawie głównej - pośrodku świątyni - naj- 
pewniej przy balustradzie lektorium, oddzielającego niegdyś chór kapłański od naw, w których 
przebywali wiernj39. Dwa romańskie ołtarze, w apsydach transeptu, przetrwały do naszych cza- 
sów 40 , inne przepadły, a część tych, jakie odnotowano w XVI wieku, z pewnością nie nosiła 
pierwotnych wezwań, gdyż kulty świętych podlegały wpływom mody i łatwo było zmienić patro- 
na przy okazji renowacji i ponownej konsekracji poszczególnych obiektów ołtarzowych 41 . Nie 
wykluczone, że zmianie uległa również lokalizacja niektórych ołtarzy. Za przykładem prezbite- 


94
		

/mdd_20096_0001.djvu

			I .. 


10m 
I 


o 


Rozmieszczenie ołtarzy w kolegiacie kruszwickiej według stanu z końca XVI wieku: 
1 - ołtarz główny Św. Piotra i Pawła; 2 - ołtarz Najśw. Marii Panny w kaplicy Mariackiej; 3 - ołtarz Św. 
Marcina; 4 - ołtarz Św. Trójcy; 5 - ołtarz Św. Anny (w 1529 r. Św. Katarzyny); 6- ołtarz Bożego Ciała. 
Oprac. L. Łbik 


rialnej kaplicy północnej pierwotne istnienie ołtarza zakładać można bowiem także w apsydzie 
kaplicy południowej. Jak by jednak nie było, sama liczba sześć ma swoją wymowę. bo zgodnie 
z wymogami prawa kościelnego ołtarzy powinno być tyle, ilu kanoników liczyła dana kapituła 42 . 
Kolejnych kanoników kruszwickich, związanych według wszelkiego prawdopodobieństwa 
z kolegiatą Świętego Piotra, spotykamy w osobach Jana i Waltera na karcie datowanego na lata 
1186-1198 dokumentu księcia wielkopolskiego, Mieszka Starego. Razem z nimi wymieniono 
tam trzech innych kapłanów o imionach Pankracy, Fulko i Arnist, wyróżnionych tytułem ..sacer- 
dos"43. Widzieć w nich można wikariuszy naszej kapituły, zastępujących kanoników w codzien- 
nych obowiązkach liturgicznych i duszpasterskich 44 . W roku 1215 wzmiankowano grupę sied- 
miu kanoników tejże kapitułyS, a w latach 1325-1327 wymieniono ich dziewiętnastu. Należały 
do nich wtedy - tak jak w następnych stuleciach - aż dwadzieścia trzy prebendy (różnica między 
liczbą kanoników a ilością prebend wynikała z faktu skumulowania przez cztery osoby dwóch 
prebend w jednych rękach). Na czele kapituły stało sześciu kanoników-prałatów, występujących 
w następującym porządku znaczenia i godności: prepozyt (proboszcz), dziekan, scholastyk, 
archidiakon, kustosz i kanto
6. Prepozyt (proboszcz) zarządzał majątkiem kolegiaty, dziekan 
nadzorował przestrzeganie kapitulnych statutów i dyscypliny, scholastyk kierował szkołą przy- 
kolegiacką, archidiakon wizytował kościoły w granicach archidiakonatu kruszwickiego, stano- 
wiącego jednostkę terytorialnego zarządu diecezji włocławskiej, kustosz opiekował się szatami 
i sprzętem liturgicznym, a kantor prowadził chór C7 . Wydaje się, że za wyjątkiem pierwotnej god- 
ności prepozyta, pozostałe prałatury powstały w drodze dofundowania zwykłych prebend kano- 
nickich. Kustosza wzmiankowano w roku 1215, dziekana i scholastyka w 1227, a archidiakona 
już w 1198. W pierwszych latach XIII wieku ostatnią z tych prałatur zniósł biskup włocławski 
Ogierz, po czym w 1233 przywrócił ją ponownie biskup Michał. Tenże biskup ustanowił w latach 
1222-1235 prałaturę kantora, uposażoną w 1235 roku przez księcia kujawskiego Kazimierza 48 . 
Już przynajmniej od tamtych czasów prawo patronatu nad większością prebend kapitulnych 
należało do włocławskich ordynariuszy, za wyjątkiem pierwszej prałatury - prepozytury, pozo- 
stającej w dyspozycji władców. co przypominało, że fundacja naszej kolegiaty była dziełem 
książęcym 49 . 
Widać wyraźnie, że po latach wyznaczonych dokumentem księżnej Salomei, a przed rokiem 


95
		

/mdd_20097_0001.djvu

			1215, kiedy na widowni dziejowej pojawiło się siedmiu kanoników naszej kolegiaty, doszło do 
powiększenia składu osobowego kapituły, będącego niewątpliwie efektem jej reorganizacji. Wtedy 
też utworzono zapewne prałatury dziekana. scholastyka, archidiakona i kustosza (najniższy 
w hierarchii godności urząd kantora ustanowiono w latach późniejszych). Wspomnieliśmy już, 
że nazwą "monasterium" oznaczano też kapituły katedralne i kolegiackie. Tadeusz Lalik dowo- 
dzi, że nazwa ta odnosiła się do wspólnot kapitulnych o co najmniej dwunastoosobowym skła- 
dzie, typowym dla katedr biskupich, lecz wyjątkowym w przypadku kolegiat 50 . Przyjmując taką 
wykładnię, czas przeprowadzenia zakładanej reorganizacji możemy ograniczyć datą 1185 roku, 
wyznaczoną wzmianką o "monasterium" Świętego Piotra. 
Co spowodowało ową reformę i związany z nią awans omawianej kolegiaty w hierarchii XII- 
wiecznych świątyń polskich? 
Jak czytamy w pochodzącej z roku 1148 bulli papieża Eugeniusza III, osobna diecezja na 
Kujawach zawdzięczała swe powstanie inicjatywie księcia Bolesława Krzywoustego, który wy- 
znaczył jej uposażenie i granice w porozumieniu z legatem papieskim, biskupem Idzim z wło- 
skiego Tuskulum. Od początku istnienia nosiła oficjalną nazwę włocławskiej i taką też nazwą 
Eugeniusz III określił zarówno katedrę, jak i ówczesnego biskupa tej diecezji, Wernera 51 . Mo- 
ment fundacji kujawskiego biskupstwa przypada więc na lata 1123-1124, kiedy to legat Idzi 
bawił w Polsce 52 . Wybór Włocławka na stolicę diecezji nie był przypadkowy. Gród włocławski, 
rówieśnik warowni kruszwickiej, położony dogodnie u zbiegu dróg lądowych z arterią Wisły, 
odgrywał kluczową rolę w systemie obronnym państwa pierwszych Piastów. Obok Gniezna, 
Poznania, Giecza stanowił ośrodek koncentracji licznej grupy wojsk, niechybnie wojów kujaw- 
skich i mazowieckich 53 . W XI wieku istniały we Włocławku co najmniej dwa kościoły, z których 
jeden - pod wezwaniem świętego Jana Chrzciciela - został wówczas przekazany benedyktynom 
z Mogilna 54 . W roku 1185 po raz pierwszy wzmiankowano kapitułę katedralną, skupioną przy 
katedrze Najświętszej Marii Panny55. Wszystko wskazuje, że w XI i na początku XII stulecia 
Włocławek był tym, czym nieco później Kruszwica, a w XIII wieku Inowrocław i podwłocławski 
Brześć, czyli głównym centrum administracyjnym, militarnym i gospodarczym całej ziemi kujaw- 
skiej56. Nie bez kozery nazwa położonego pod bokiem Kruszwicy Inowrocławia jest pochodną 
nazwy Włocławka 57 . 
Wbrew spreparowanej w ciągu XIV i XV wieku tradycji, która początki diecezji kujawskiej 
wywodziła czy to od Mieszka l, czy Mieszka II, lokując zarazem jej pierwotną katedrę w nadgo- 
plańskiej Kruszwicy56, brak wiarygodnych podstaw źródłowych do cofania tych początków poza 
lata 1123-1124. Z tego samego powodu nie sposób przyjąć za prawdę wyznawanej przez nie- 
których historyków teorii o równoczesnym założeniu dwóch diecezji na Kujawach - ze stolicami 
w Kruszwicy i Włocławku - scalonych ponoć około 1160 roku w jedno biskupstwo 59 . Cóż więc 
począć z pojawiającymi się kilkakrotnie w latach 1133-1216 wzmiankami kronik i dokumentów o 
biskupstwie kruszwickim i kruszwickich biskupach?60 Wyjaśnienia dostarcza przykład innych 
diecezji, gdzie występowały podobne zawiłości nomenklaturowe. I tak biskupi i kanonicy kate- 
dralni chełmińscy, pomezańscy, warmińscy i sambijscy określali się (i byli określani) nie tylko 
oficjalnymi nazwami swych diecezji, ale również nazwami miejscowości, w jakich zwykle przez 
dłuższy czas rezydowali. Zwali się przeto i byli zwani biskupami i kanonikami z Chełmży, Luba- 
wy, Prabut, Kwidzyna, Braniewa, Ornety, Lidzbarka (Warmińskiego), Fromborka, Królewca 
i sambijskiego Fischhausen (Rybaki). Zdarzyło się nawet, że od nazwy rezydencji biskupów 
pomezańskich w pod kwidzyńskich Prabutach mianem prabuckiej oznaczono tamtejszą diece- 
zję61. Zresztą także tytulaturę biskupów włocławskich cechowały odmiany, czego wyrazem okre- 
sowe lub przemienne stosowanie z oficjalną nomenklaturą włocławską określeń "kruszwicki", 
"kujawski", oraz "kujawski i pomorski"62. Wedle powszechnie przyjętego zwyczaju nazwę diece- 
zji tworzono bądź to od nazwy miasta, w którym znajdowała się stolica biskupia, bądź od nazwy 
terytorium, które dane diecezja obejmowała. Znaczenie oficjalnej nazwy biskupstwa podkreślał 
fakt rejestracji w katalogach Kurii Rzymskiej, przez co stawała się tytułem prawnym, na który 


96
		

/mdd_20098_0001.djvu

			wyświęcano biskupa. Z tego powodu, mimo częstych nieraz przenosin siedziby biskupiej do 
innych miejscowości, ustalona w momencie ustanowienia diecezji nazwa trwała nadal, a kośció! 
- który aktualnie służył za katedrę - przejmował urzędowe miano pierwotnej katedry63. Katedra 
włocławska nie musiała więc koniecznie stać nad Wisłą. równie dobrze mogła przeglądać się 
w wodach Gopła. Jest to tym bardziej prawdopodobnie, że bulla papieska z 1148 roku, wysta- 
wiona przecież na prośbę biskupa Wernera, mówi dosłownie wyłącznie o katedrze włocław- 
skiej, nie zaś o katedrze we Włocławku&4. 
Prócz wzmianek o biskupach kruszwickich, wiarygodność wyciągniętego wniosku potwier- 
dza utrzymująca się przez długie wieki pamięć o katedralnej przeszłości kruszwickiego kościoła 
Świętego Piotra 65 , będącego w XII stuleciu bez wątpienia najokazalszą świątynią całej diecezji 
włocławskiej. Nowe dokumenty dorzuciła archeologia, odsłaniając we wnętrzu kolegiaty groby 
dostojników kościelnych, interpretowane jako pochówki biskupów, wyposażone w naczynia 
i szaty liturgiczne, w tym dwie haftowanie złotą nicią na kosztownych tkaninach, bogato zdobio- 
ne stuły, datowane kolejno na wiek XII i przełom XII-XIII stulecia. Rangę skupionego na brzegu 
Gopła środowiska kościelnego określa też luksusowy, sprowadzony z Niemiec ewangeliarz, 
spisany i udekorowany przepięknymi rysunr	
			

/mdd_20099_0001.djvu

			fundatorów występują panujący władcy, w grę wchodzą często duże obiekty sakralne, takie 
chociażby, jak nasza kolegiata. Mówiąc o władcach, myślę o Władysławie Hermanie, zmarłym 
w 1102 roku, znanym z popierania wspólnot kanonickich i fundacji na ich rzecz 74 , względnie 
o odpowiedzialnym za tragedię kruszwicką Zbigniewie, władającym Kujawami i Wielkopolską 
w latach 1098-1107 75 . 
Uposażenie rolne kościoła Świętego Piotra poznajemy dzieki tekstowi układu, zawartego 
w 1250 roku między biskupem włocławskim Michałem a księciem kujawskim i łęczyckim Kazi- 
mierzem. Układ ten wymienia tak zwane stare wsie biskupów i obu ówczesnych katedr kujaw- 
skich, położone na obszarze Kazimierzowego władztwa, a nadane tymże instytucjom kościel- 
nym przed rokiem 1231, zatem przed rozpoczęciem rządów na Kujawach przez tego księcia 76 . 
Wiele z wymienionych wtedy osad stanowiło z pewnością własność naszej świątyni od czasów 
książęcej fundacji z końca XI wieku lub pierwszych lat następnego stulecia. Dokument z 1250 r. 
dzieli osady kapitulne na dwie grupy: wsie kościoła kruszwickiego (ccville ecclesie Crusuicien- 
sis») oraz wsie Świętego Piotra (ccville sancti Petri»). W skład pierwszej z tych grup wchodziły 
Bachorce i Słabędzin koło Kruszwicy, dwie z trzech części rybackiej wsi Kolankowo (niegdyś 
Dalkowo) nad Notecią (w rejonie labiszyna), dział w biskupim wówczas Raciążku, trzy osady o 
trudnych do zidentyfikowania nazwach (być może później zanikłe lub wchłonięte przez sąsied- 
nie miejscowości): Petrkowa, Nizino, Jaksino (może Jerzyce koło Piotrkowa Kujawskiego?), 
tudzież grunty kruszwickie w pobliżu budynku świątynnego. Do drugiej grupy zaliczono Kruszę 
Duchowną koło Inowrocławia, Dąbrówkę, Tupadły i Podole koło Raciążka, Chełmiczki, Słupy 
i Konarzewo koło Radziejowa. część dziekańską w Murzynku koło Gniewkowa. nieodgadnioną 
Górę i zanikłą następnie Oborę nad Gopłem 77 . Porównanie ze stanem majątkowym kapituły 
w 1527 roku 78 pozwala wysnuć wniosek, że w połowie XIII wieku osady pierwszej grupy należały 
już do posiadaczy poszczególnych, indywidualnych prebend. zwłaszcza do prepozyta, który 


/1. , 
,.-. 

 
: , ... 
" 

 , 
.......... : 
. . 
ł
 - 
". , 
.1 ." 
.,. 
4 
, 
( . 


'"'- 

) \
 '/.d 
, .. ;:;a I'. 
... ..." 
--c 
 
. 


 '-::- 
---
-". . 
 
, 
 ,c 
... 
 "... 


- 
r . 


.. 


...... ' \ .;. '\ ot J....s.. . -- 
" -- ....,.
. 
: 
 J 



.;
 
, 4 TłI:4

 
 
'ł 
4' 
"; 
 
,,- \ 4.' L. 
.
 
 


 


" 


.. 


r, ... 
,
 

 ..
.' 


, "'
.' 


.. 


, i
 \
 , 
 
j
 


11 


tt 


.... 


t- 


ł- 


r 
.... 


... 


. 
ol 


:.. 


t_ 


.... 


. . 


Kolegiata w Kruszwicy. Widok od wschodu 


Fot. L. Łbik 


98
		

/mdd_20100_0001.djvu

			wyraźnie dominował pod względem wysokości dochodów nad pozostałymi kanonikamj79. Z ko- 
lei "wsie Świętego Piotra" stanowiły bez wątpienia wspólny majątek kapitulny pod zarządem 
prepozyta (chyba przez roztargnienie dawnego skryby znalazła się wśród tych wsi część nale- 
żącego do dziekana Murzynka). Prepozyt dzielił czerpane z nich dochody między wszystkich 
kanoników, resztę zaś środków obracał na wyłączne potrzeby samego budynku kościelnego, 
czyli tak zwaną fabrykę kościoła, finansując z tych środków wszelkie prace budowlane, remon- 
towe, zakupy sprzętu liturgicznego, wina mszalnego czy woskuBO. Kolejne porównanie z danymi 
z roku 1527 wskazuje dobitnie, że z biegiem lat i stuleci wspólny majątek ziemski ulegał postę- 
pującej redukcji, wskutek czego z XVI wieku pozostało z niego tylko pięć wsi. w tym znane nam 
Chełmiczki i Krusza Duchowna B1 . Sądząc po zaobserwowanej tendencji, założyć można śmiało, 
że w momencie fundacji istniały jedynie dobra wspólne całej kapituły, które w miarę upływu 
czasu systematycznie dzielono na indywidualne prebendy. Bardzo wysokie dochody uzyskiwa- 
no z nadawanych przez biskupów dziesięcin zbożowych, pobieranych z pól kmiecych pokaźnej 
liczby kujawskich wsi B2 . 
Od początku istnienia naszej kolegiaty skupieni przy niej kanonicy sprawowali pieczę dusz- 
pasterską nad ludnością bliższych i dalszych okolic Kruszwicy. Najwymowniej świadczą o tym 
dwie romańskie chrzcielnice we wnętrzu kościoła, datowane przez historyków sztuki kolejno na 
wiek XI i następne stulecie B3 . Zasięg działań duszpasterskich członków kapituły mógł nawet 
sięgać po Gniewkowo, Dźwierzchno koło Barcina i Parchanie w rejonie Inowrocławia, gdzie 
kanonicy posiadali i najpewniej obsługiwali kaplice publiczne, dzierżąc z tej przyczyny w następ- 
nych stuleciach prawo patronatu nad kościołami parafialnymi w Dźwierzchnie i Parchaniu&4. 
Wyniki badań wykopaliskowych każą się domyślać funkcjonowania takiej kaplicy w XII wieku 
również w podinowrocławskiej Kruszy ZamkowejBs. Dużą aktywność na tym polu wykazywali też 
duchowni grodowej kolegiaty Świętego Wita, którzy obsługiwali szereg kaplic na obu brzegach 
Gopła B6 . Wiele z tych kaplic upadło w ciągu XIII i XIV wieku, w rezultacie zagęszczenia sieci 
regularnych parafii i obejmowania coraz większej liczby miejscowości działalnością duszpaster- 
ską okolicznych plebanów. Uprawnienia parafialne zachowała kolegiata Świętego Piotra aż po 
nasze dni, egzekwując je w późnym średniowieczu w stosunku do pobliskich wsi B7 , a w dobie 
nowożytnej na terenie miasta na prawie niemieckim, lokowanego przed rokiem 1303 na za- 
chodnim brzegu Gopła. Wznosił się tam od czasów lokacji osobny kościół parafialny pod we- 
zwaniem świętego Klemensa, wcielony z uposażeniem do kolegiaty dopiero w XVII wieku BB . 
Już od dawna jednak w Kruszwicy liczył się tylko kościół Świętego Piotra, bo po połowie XIII 
stulecia kryzys pogrążył grodową kolegiatę Świętego Wita. Pierwotny budynek tej świątyni spło- 
nął zapewne podczas pożaru warowni kruszwickiej w 1271 roku. Pochodzące z lat 1325-1327 
wzmianki o kościele Świętego Wita odnoszą się być może do ceglanej kaplicy z końca XIII 
wieku, odkrytej niedawno przez archeologów na obrzeżu dawnego grodu. Kiedy zaś w drugiej 
połowie XIV stulecia Janko z Czarnkowa redagował zachowaną do dziś wersję Kroniki Wielko- 
polskiej, wolnostojąca kaplica Świętego Wita ("oraculum") już nie istniała. ponieważ kronikarz 
pisał o niej w trybie czasu przeszłego dokonanego. Jej zagładę wiązać można z budową 
w połowie XIV wieku murowanego zamku kruszwickiego, którego fosę zewnętrzną przekopano 
w miejscu wspomnianej kaplicy. Przypuszczać wolno, że od połowy tego stulecia funkcję daw- 
nej świątyni kolegiackiej spełniała nowa kaplica, pomieszczona w "kamienicy zamkowej". Jest 
to zgodne z przekazem Jana Długosza, który w XV wieku lokalizował kolegiatę Świętego Wita 
na kruszwickim zamku. Kaplica zamkowa była jednak obiektem niewielkim. Z tego powodu 
główną, reprezentacyjną świątynią grupy kanoników mógł być kościół Świętego Gotarda na 
wschodnim brzego Gopła, położony naprzeciwko zamku, określony w roku 1527 mianem kole- 
giackiego. W ciągu XVI stulecia stara kolegiata grodowa, a następnie zamkowa, uległa likwida- 
cji B9 . Choć młodsza jej siostra przetrwała wszystkie dziejowe zawieruchy, to jednak żywot, jaki 
wiedzie od schyłku wieków średnich, jest zaledwie cieniem splendoru czasów znacznie daw- 
niejszych, spowitych mgiełką legend. 


99
		

/mdd_20101_0001.djvu

			Przypisy 
1. Z. ŚWiechowski, Budownictwo romańskie w Polsce. Katalog zabytków, Wroclaw 1963, s. 147, 148-149; 
idem, Romańskie bazyliki Wielkopolski północno-wschodniej w świetle naj nowszych badań, [w:] Arche- 
ologia Historica Polona, f. 2, Toruń 1995, s. 117-118, 123; Sztuka polska przedromańska i romańska do 
schyłku XIII wieku, pod red. M. Walickiego, Warszawa 1971. s. 724 (M. Pietrusińska); Katalog zabytków 
sztuki w Polsce, f. XI, z . 8, opr. T. Chrzanowski i M. Kornecki, Warszawa 1974 (dalej cytuję KZSP), 
s. IX-X, 28-32. 
2. Od drugiej polowy XVI w. kościół kolegiacki pozostaje pod wezwaniem św. Piotra i Pawia. S. Librowski, 
Wizytacje diecezji wloclawskiej, cz. 1. t. 1. z. 1-2, "Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne", t. 8. 1964; 
f. 10, 1965, tu: z. 1, s. 97. 
3. A. Cofta-Broniewska. E. Springer, K. Tymieniecka, Wyniki prac terenowych w 1960 roku w Kruszwicy, 
pow. Inowroclaw, "Sprawozdania Archeologiczne". t. 14, 1962, s. 246. 248, 253; W. Dzieduszycki, So- 
cjotopograficzne przeobrażenia wczesnośredniowiecznych miast polskich (model kruszwicki), "Kwar- 
talnik Historii Kultury Materialnej". A. 32, 1984. nr 1, s. 6-10, 17 i ryc. 1, 5; J. Chudziakowa, Kolegiata 
Św. Piotra w Kruszwicy w świetle badań archeologicznych z lat 1995-1996 - referat na konferencji 
"Badania archeologiczne na terenie województwa bydgoskiego w latach 1995-1996", Bydgoszcz, 6 XII 
1996 r. 
4. W. luszczkiewicz, Trzy granitowe kościoły Wielkopolski z epoki romańskiej, [w:] Sprawozdania Komisji 
do Badania Historii Sztuki w Polsce, t. I, Kraków 1878, s. 53 nn.; SD. Kozierowski, Szematyzm histo- 
ryczny ustrojów parafialnych dzisiejszej archidiecezji gnieżnieńskiej, Poznań 1934, s. 100; K. Górski, 
Topografia wczesnośredniowiecznej Kruszwicy, "Studia Wczesnośredniowieczne", t. 2,1953, s. 55, 56; 
tenże. Dzieje Kruszwicy do końca XVIII w., Iw:] Kruszwica. Zarys monograficzny, pod red. J. Grześko- 
wiaka, Toruń 1965. s. 200; S. Librowski, op. cit.. z. 2, s. 64-65. 
5. M. Gumowski, Starsze bazyliki romańskie w Polsce średniowiecznej, "Przegląd Powszechny", t. 175, 
1927, s. 150 nn.; Z. Świechowski. Wczesnośredniowieczny warsztat budowlany na przykladzie kolegia- 
ty w Kruszwicy, "Kwartalnik Historii Kultury Materialnej", A. 2, 1954, nr 1-2, s. 77; J. Frycz, Uklad urba- 
nistyczny i zabytki architektury Kruszwicy, [w:] Kruszwica. Zarys..., s. 336; Sztuka polska..., s. 111 
(J. Zachwatowicz); T. Mroczko, Polska sztuka przedromańska i romańska, Warszawa 1978, s. 81; 
W. Krassowski. Dzieje budownictwa i architektury na ziemiach Polski, t. I, Warszawa 1989, s. 129. 
6. Z. ŚWiechowski, Budownictwo..., s. 147. 
7. KZSP, s. 29. 
8. J. Kohte, Verzeichnis der Kunstdenkmalerder Provinz Posen, t. IV, Berlin 1897, s. 38; Polska. Jej dzieje 
i kultura, f. I, Warszawa 1927, s. 404 (F. Kopera). 
9. W. Dzieduszycki, op. cif., s. 6. 
10. Monumenta Poloniae Historica (dalej cytuję MPH), t. II, Lwów 1872. s. 340. 
11. W. Hensel, A. Broniewska. Starodawna Kruszwica od czasów najdawniejszych do roku 1271, Wroclaw 
1961. s. 125-126. 
12. Dokumenty kujawskie i mazowieckie przeważnie z XIII wieku, wyd. B. Ulanowski, [w:] Archiwum Komisji 
Historycznej Akademii Umiejętności w Krakowie, f. IV, Kraków 1888 (dalej cytuję DKM), s. 213 (nr 38); 
Monumenta Poloniae Vaticana (dalej cytuję MPV), t. I, wyd. J. Ptaśnik, Kraków 1913, s. 251, 255, 256, 
272. K. Górski (Topografia.... s. 41; Dzieje..., s. 196) blędnie doliczyi się w latach 1325-1327 sześciu 
kanoników kolegiaty Św. Wita, a S. Librowski (Z dziejów katedry a następnie kolegiaty Św. Wita 
w Kruszwicy. "Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne", t. 15, 1967, s. 264) nawet ośmiu. 
13. Spisana w 1527 r. Księga retaksacji beneficjÓw kościelnych diecezji wloclawskiej odnotowuje w Krusz- 
wicy siedem prebend patronatu królewskiego, opatrzonych wspólną nazwą prebend zamkowych, z któ- 
rych sześć należalo niewątpliwie do likwidowanej wtedy kapituly kolegiackiej Św. Wita - Monumenta 
Historica Dioeceseos Wladislaviensis (dalej cytuję MHDW), t. XI, Wloclawek 1891, s. 51-53; Matricula- 
rium Regni Polonia e Summaria, cz. IV, f. 3, wyd. T. Wierzbowski, Warszawa 1915. s. 417, nr 1129. 
Jedna z tych prebend, uposażona pobliską względem Kruszwicy wioską Cykowo, przynajmniej od po- 
czątku XV w. pozostawala pod mieszanym patronatem, królewskim i szlacheckim (S. Librowski, Z dzie- 
jów..., s. 266-267). Prebenda Św. Klemensa związana byla natomiast z kościolem parafialnym pod 
wezwaniem tego świętego, wzmiankowanym w latach 1325-1327, a ufundowanym na zachodnim brze- 
gu Gopla dla zalożonego tam w ciągu XIII w. miasta na prawie niemieckim (MPV, t. I, s. 257, 274). 
Z prebendami kolegiaty Św. Wita lączyla ją tylko osoba królewskiego patrona. 


100
		

/mdd_20102_0001.djvu

			14. Zob. przypis 13 oraz Kodeks dyplomatyczny Wielkopolski (dalej cytuję KDW), t. V, wyd. F. Piekosiński. 
Poznań 1908, nr 157. 
15. P. Szafran. Rozwój średniowiecznej sieci parafialnej w Lubelskiem, Lublin 1958. s. 75-76. 
16. K. Górski, Topografia..., s. 50-53, idem, Dzieje..., s. 197-200; Z. ŚWiechowski, Wczesnośredniowieczny 
warsztat.... s. 67-69, 76-77; W. Hensel. A. Broniewska, op. cil., s. 125; J. Frycz, op. cil., s. 330, 334; 
S. Librowski, Wizytacje.... z. 2, s. 64-65; idem. Z dziejów.... s. 254; P. Kriedte, Die Herrschaft der Bi- 
schofe von Wloclawek in Pommerellen von den Antangen bis zum Jahre 1409, G6ltingen 1974, s. 29; 
T. Mroczko, op. cil., s. 81-84; J. Spors, Podziały administracyjne Pomorza Gdańskiego i Slawieńsko- 
Slupskiego od XII do początku XIV w., Slupsk 1983, s. 19-20; W. Dzieduszycki, op. cit., s. 6-10, 17. 
17. W. luszczkiewicz, op. cil.; M. Gumowski, op. cil.; Polska. Jej dzieje..., s. 404; S. Librowski, Kapitula 
katedralna wloclawska. Zarys dziejów i organizacji, Warszawa 1949, s. 5-6; J. Tazbirowa, Początki 
biskupstwa na Kujawach, "Przegląd Historyczny', I. 53.1962, z. 2, s. 235-236: Sztuka polska..., s. 111 
(J. Zachwalowicz); KZSP, s. IX, 28-29. 
18. H.lowmiański, Początki Polski, I. VI, cz. 1, Warszawa 1985, s. 373-374. 
19. M. Michalski, Usianowienie i wczesne dzieje biskupstwa kujawskiego, Iw:] Scripta minora, I. 1, pod red. 
B. Lapisa, Poznań 1996, s. 104-106 i ryc. 2. 
20. K. Górski, Topografia..., s. 50-53; idem, Dzieje..., s. 197-200; Z. Świechowski, Wczesnośredniowieczny 
warsztat..., s. 67-69, 76-77. 
21. Kodeks dyplomatyczny Polski, I. II, cz. 1-2, wyd. L. Rzyszczewski i A. Muczkowski, Warszawa 1848- 
1852 (dalej cytuję KDP), nr 2. 
22. Du Cange, Glossarium media e et infimae latinitatis, I. V, Paris 1938, s. 454-458, zwlaszcza 457-458. 
23. MPH, seria 11,.1. VI, Warszawa 1962, s. 3; W. Abraham, Organizacja Kościola w Polsce do polowy wieku 
XII, wyd. 3, Poznań 1962, s. 175-176. 
24. Pommerellisches Urkundenbuch, wyd. M. Perlbach, Danzig 1882 (dalej cytuję PUB), nr 488. 
25. KDP, I. II, nr 249. Że chodzilo o kolegiatę Św. Piotra, nie zaś o kolegiatę Św. Wita, świadczy choćby fakt 
odnoszenia co najmniej od początku XIII w. nazwy "ecclesia Crusviciensis" wylącznie do pierwszej z 
obu kolegiat (zob. np. DKM, s. 176 (nr 6), 177 (nr 7); KDP, I. II, nr 439). 
26. W. Abraham. op. cil., s. 174-176; T. Lalik, Zagadnienie "vitae communis" kapituł polskich XII w., Iw:] 
Wieki Średnie. Medium Aevum, Warszawa 1962, s. 99 nn. 
27. K. Górski, Topografia..., s. 51,59-63. 
28. Katolicyzm wczesnośredniowieczny. pod red. J. Kellera, Warszawa 1973, s. 51; W. Dziewulski, Postępy 
chrystianizacji i proces likwidacji pogaństwa w Polsce wczesnofeudalnej, Wroclaw 1964, s. 164-166; 
L. Piątkowski, Glaz oIdrzychowski, "Z Otchlani Wieków", I. 40, 1974, nr 1. s. 73-75. 
29. K. Górski, Topografia..., s. 57, przyp. 108, s. 60-61; idem, Dzieje.... s. 190; W. Hensal, A. Broniewska, 
. op. cil., s. 61, przyp. 1, s. 131-133. 
30. J. Frycz, op. cil., s. 328-334; Sztuka polska..., s. 112-113. 
31. Sztuka polska..., s. 71 nn.; T. Mroczko, op. cil., s. 13 nn., 46 nn., 67 nn. 
32. Z. Świechowski. Romańskie bazyliki..., s. 83 i przyp. 8. 
33. Zob. przypis 3. 
34. KDW, I. I, wyd. I. Zakrzewski, Poznań 1877, nr 9: "Bernardus prepositus sancti Petn, Bero, Bebo, Ch u- 
no, Vernerus, Villechelmus capellani eius". 
35. Z. Kozlowska-Budkowa, Repertorium polskich dokumentów doby piastowskiej, z. 1, Kraków 1937, 
nr 38, s. 42-43; B. Kurbisówna. Najstarsze dokumenty opactwa benedyktynów w Mogilnie (XI-XII w.), 
"Studia Źródloznawcze", I. 13, 1968, s. 50-52; J. Plocha, Najdawniejsze dzieje opactwa benedyktynów 
w Mogilnie, Wroclaw 1969, s. 125-142, zwlaszcza 128. 
36. W. Abraham, op. cil., s. 186-187. 
37 Zob. przypis 13 oraz DKM, s. 203 (nr 32).213 (nr 38); MPV, t. I, s. 259, 275. 
38. K. Górski, Topografia..., s. 58; Z. ŚWiechowski, Wczesnośredniowieczny warsztat..., s. 68. 
39. Por. P. Szczaniecki, Msza po staremu się odprawia, Kraków 1967, s. 25; Sztuka polska..., s. 143.. 


101 


7a - Dzieje
		

/mdd_20103_0001.djvu

			40. Z. ŚWiechowski, Budownictwo..., s. 149 oraz il. 360; KZSP, s. 32. 
41. Zmiana wezwania oltarza w poludniowej apsydzie transeptu nastąpi la w ciągu XVI w., a z dwunastu 
ołtarzy. istniejących w kolegiacie w 1780 r., tylko trzy zachowały wezwania z końca XVI stulecia 
(K. Górski, Topografia.... s. 57-58). 
42. J. Sikorski, T. Piaskowski, Frombork, Olsztyn 1972. s. 31. 
43. KDW, t. I, nr 33: "Iohannes canonicus Crusviciensis, Walterus canonicus, Pancratius sacerdos, Fulco 
sacerdos, Arnist sacerdos"; H. Rutkowski, Zajęcie Kujaw przez Mieszka Starego, [w:] Spoleczeństwo 
Polski Średniowiecznej, t. V, Warszawa 1992, s. 110-114. gdzie cytowana i referowana obszerna litera- 
tura na temat tego dokumentu. 
44. W 1527 r. grono kapitulnych wikariuszy liczylo dziesięciu księży, dysponujących wspólnym uposaże- 
niem, wydzielonym z ogólnego majątku kapituły, a prócz tego opłacanych osobno przez tych kanoni- 
ków, których wyręczali od slużby Bożej (MHDW, t. XI, s. 53-54). W innych ośrodkach wikariusze kapitul- 
ni notowani są od początku XIII wieku (W. Abraham, op. cit., s. 185; T. Lalik, Początki kapituly wiślickiej 
na tle kształtowania się kolegiat polskich XII wieku, [w:] Odkrycia w Wiślicy, Warszawa 1963, s. 161, 
przyp. 53). 
45. KDW, t. I. nr 84. 
46. MPV, t. I, s. 253-256. 272-274, Por. MHDW, t. XI, s. 48-51. 
47. Por. Kościól w Polsce. t. I. pod red. J. Kloczowskiego, Kraków 1968, s. 103. 
48. KDW, t. I, nr 84; PUB, nr 9.36; DKM, s. 177 (nr 7); KDP, t. II, nr 439. 
49. S. Librowski, Wizytacje..., z. 1. s. 99. 
50. T. Lalik, Początki.., s. 169 nn. 
51. PUB, nr 2: "Ulotizlauensis episcopus" i "Vlatizlauensis ecclesia". 
52. J. Tazbirowa, op. cit., s. 237. 
53. MPH, seria II. t. II, Kraków 1952, s. 25-26; J. Grześkowiak, Wczesnośredniowieczny Wloclawek w świe- 
tle badań archeologicznych z lat 1957-1961, "Ziemia Kujawska", t. I, 1963, s. 9 nn. 
54. KDW, t. I, nr 3. Fakt podania w cytowanym dokumencie ty tulu na('anego benedyktynom kościola dowo- 
dzi, że we Wlocławku znajdowało się w tym czasie więcej świątyń, co wymaga lo zastosowania dodatko- 
wych określeń. 
55. KDP, t. II, nr 2. 
56. Por. J. Bieniak, Kujawy jako region historyczny, "Rocznik Kulturalny Kujaw i Pomorza", t. 12, 1985-1986, 
Bydgoszcz 1993, s. 10 nn. 
57. S. Rospond, Slownik etymologiczny miast i gmin PRL, Wroclaw 1984, s. 114. 
58. MPH, t. II, s. 482; t. IV. Lwów 1884, s. 24-25; J. Dlugosz, Annales seu cronicae incliti Regni Poloniae, lib. 
I_II, Warszawa 1964, s. 110, 179; MHDW, t. XIV, Wloclawek 1898, s. 5. 
59. K. Buczek, Problem organizacji terytorialnej Pomorza Gdańskiego w XII i XIII wieku, "Zapiski Historycz- 
ne", t. 35,1970, z. 3-4, s. 141-142, przyp. 17; P. Kriedte, op. cit., s. 20 nn.; J. Spors, op. cit., s. 14 nn.; 
J. Bieniak, op. cit., s. 11; M. Michalski, op. cit., s. 84-93, 99 nn. (w pracach tych cytowana i omówiona 
starsza literatura przedmiotu). 
60. Przytacza je i komentuje M. Michalski, op. cit., s. 94-102. Zob. także J. Tazbirowa, op. cit., s. 229-230 
oraz przyp. 3 i 4; G. Labuda, Początki diecezjalnej organizacji kościelnej na Pomorzu i Kujawach w XI 
i XII wieku, "Zapiski Historyczne", t. 33,1968. z. 3, s. 38-39. 
61. Regesta historico-diplomatica Ordinis S. Mariae Theutonicorum 1198-1525, opr. E. Joachim, wyd. 
W. Hubatsch. Pars I-II, Register, G6ttingen 1948-1965 (wg indeksu). 
62. J. Maciejewski, Uwagi o tytulaturze biskupów wloclawskich do początku XIV w., "Nasza Przeszłość", 
t. 79. 1993, s. 89 nn. 
63. A. Weiss, Organizacja diecezji lubuskiej w średniowieczu, Lublin 1977. s. 59. 
64. Zob. przypis 51. 
65. MPH. t. II, s. 24-25; J. Dlugosz, op. cit., s. 114, 179; MHDW, t. XVI, s. 5. 
66. A. Cofta-Broniewska, E. Springer, K. Tymieniecka, op. cit., s. 249; Sztuka polska..., s. 724-725 oraz il. II, 
847-855,1221; T. Mroczko, op. cit., s. 160-162, 178. 


102
		

/mdd_20104_0001.djvu

			67. MPH, f. II, s. 25. 
68. Codex diplomaticus et commemorationum Masoviae generalis, wyd. J. K. Kochanowski, f. I, Warszawa 
1919, nr 87; MPH, f. II, s. 399. 
69. S. Librowski, Kapituła..., s. 6. 
70. KDW, f. I, nr 84; DKM, s. 177 (nr 7); KDP, f. II, nr 14, 94; J. Tazbirowa, op. cif., s. 230-231. 
71. S. Librowski, Wizytacje..., z. 1. s. 98. 
72. D. Karczewski, Najwcześniejsze dzieje Strzelna w świetle "Roczników" Jana Dlugosza, Iw:] Z dziejów 
Strzelna, Gniezno 1994, s. 15-19. 
73. MPH, seria II, f. II, s. 71-72; W. Hensel, A. Broniewska, op. cif., s. 87-90, 91-92. 
74. Kościól w Polsce, f. I, s. 104-105; J. Szymański, Wczesnośredniowieczne kanonickie środowisko zawi- 
chojsko-sandomierskie, "Roczniki Humanistyczne", f. 12, 1964, z. 2, s 215-216 i passim. 
75. T. Grudziński, Podziały dynastyczne monarchii piastowskiej w końcu XI i początkach XII w., "Zapiski 
Historyczne", f. 36, 1971, s. 11 nn. 
76. DKM, s. 187 (nr 13); J. Matuszewski, Immunitet ekonomiczny w dobrach Kościola w Polsce do roku 
1381, Poznań 1936, s. 446-447. 
77. W sprawie identyfikacji nazw i polożenia wymienionych osad zob. Z. Guldon, Rozmieszczenie wlasno- 
ści ziemskiej na Kujawach w II polowie XVI w., Toruń 1964; Z. Guldon, J. Powierski, Podziały admini- 
stracyjne Kujaw i ziemi dobrzyńskiej w XIII-XIV wieku, Warszawa 1974 (wg indeksu). 
78. MHDW, f. XI, s. 48-51, 54. 
79. Ibidem, s. 48-49; MPV, f. I, s. 253. 
80. Por. J. Szymański, op. cif., s. 225-226; T. Lalik, Zagadnienie..., s. 107; Kościól w Polsce, f. I, s. 360. 
81. MHDW, f. XI, s. 51. 
82. Zob. przypis 78. 
83. Z. ŚWiechowski, Budownictwo..., s. 149 oraz il. 358, 362; KZSP, s. 32 oraz il. 23,104. 
84. KDP, f. II, nr 2; DKM, s. 213 (nr 38); MHDW, f. XI, 48, 49. 
85. Miejsce pradziejowych i średniowiecznych praktyk kultowych w Kruszy Zamkowej, pod red. A. Colt y- 
Broniewskiej, Poznań 1989, s. 197-202. 
86. K. Górski, Dzieje..., s. 197. 
87. Z. Guldon, J. Powierski, op. cif., s. 30 i przyp. 228. 
88. Zob. przypis 13 oraz K. Górski, Topografia..., s. 46 nn. Cała bez wyjątku literatura o Kruszwicy z ostat- 
nich 60 lat uznaje za S. D. Kozierowskim (op. cif., s. 102) istnienie na terenie lokacyjnego miasta osob- 
nego kościola parafialnego pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny, wzmiankowanego jakoby w 1320 
r. razem z jego ówczesnym plebanem, Janem Grotowicem (MPV, f. III. wyd. J. Ptaśnik. Kraków 1914, 
nr 159). Mamy tu jednak do czynienia z kościolem Mariackim w Krakowie i tamtejszym plebanem Ja- 
nem Grotowicem (Grotem) herbu Rawicz, czlonkiem wielu kapitul katedralnych, a do roku 1320 także 
scholastykiem malopolskiej kolegiaty w Skalbmierzu, biskupem krakowskim z lat 1327-1347 (MPV, f. I, 
s. 109, 113; f. III, nr 159,184,206,212; M. Friedberg, Zalożenie i początkowe dzieje kościola N. Panny 
Marii w Krakowie, Kraków 1928 (odbitka z "Rocznika Krakowskiego", f. 22, s. 30). W przypadku cytowa- 
nego przez Kozierowskiego dokumentu natrafiamy zapewne na mimowolny bląd wydawcy, Jana Pta- 
śnika, gdyż miast zapisu "ecclesia sancte Marie Cracoviensis" widzimy zapis "Crusviciensis". W każ- 
dym bądź razie kościola Mariackiego nigdy w Kruszwicy nie bylo. . 
89. MPH, seria II, f. VIII, Warszawa 1970, s. 35, KDW, f. V, nr 157; J. Dlugosz, Historiae Polonicae libri XII, 
wyd. A. Przezdziecki. T. IV (Opera Omnia, f. XIII) Kraków 1877, s. 365; MHDW, t. XI, s. 51-52, 52; 
W. Dzieduszycki, op. cif., s. 10, 11 i przyp. 10, ryc. 7,8. Kolegiata Św. Wita ciągle czeka na poglębione 
studium monograficzne. Ostatni artykul na jej temat (S. Librowski, Z dziejów...) nie spełnia kryteriów 
pracy naukowej. 


103
		

/mdd_20105_0001.djvu

			Iwona Gołaszewska 


Drewniany kościół 
w Pieraniu 


Wieś Pieranie koło Inowrocławia słynie z sanktuarium maryjnego. Cudowny obraz Matki 
Boskiej z Dzieciątkiem, tzw. Matki Boskiej Pierańskiejl znajduje się w tutejszym kościele św. 
Mikołaja, w ołtarzu głównym. Ale nie tylko dzieki temu wizerunkowi świątynia ta jest interesują- 
ca, sama architektura oraz polichromie zdobiące wnętrze świątyni zasługują na naszą uwagę. 
Pierwsza wzmianka na temat wsi pochodzi z 1301 r., kiedy to ówczesny książę kujawski 
Przemysł potwierdził posiadanie Pierani przez kapitułę katedralną we Włocławku. Wieś nadana 
została przez depozyta kolegiaty św. Michała w Płocku Michała Widowicza kapitule włocław- 
skiej w czasach panowania księcia Ziemomysła (1267-1287)2. Na podstawie lustracji województwa 
inowrocławskiego wiadomo, że w 1489 roku wieś Pieranie należała do dóbr biskupa kujawskie- 
g03. W 1520 r. jej właścicielem był Jan Modlibóg 4 , następnie należała do rodziny Chodowskich, 
zaś w 1583 r. do Sebastiana Osieckieg0 5 . Na przełomie XVII i XVIII wieku Pieranie przeszły 
w ręce rodziny Umińskich. W 1746 r. ich własicielem byli Słubiccy, zaś w XIX w. nabyli ja Preys- 
sowie, którzy sprzedali wieś niejakiemu Freytagowi. Od jego nazwiska w 1897 r. dekretem re- 
gencyjnym Pieranie otrzymały nazwę Freitagsheim. Freytag wyzbył się majątku na rzecz komi- 
sji kolonizacyjnej6. 
Parafia Pieranie, wraz z wieloma innymi parafiami diecezji kujawskiej i pomorskiej, powstała 
zapewne w XIII wieku 7 . Wtedy też prawdopodobnie zbudowano pierwszy kościół. Mogła to być 
drewniana, niewielka budowla, wzniesiona w konstrukcji zrębowej, złożona z dwu kwadratów: 
prezbiterium i nieco szerszej nawy, nakryta dwoma dachami siodłowymi 8 . Świątynia ta w poło- 
wie XVII w. znajdowala się w bardzo złym stanie 9 . 
Wojewoda kaliski Zygmunt Działyński, właściciel Pierania, wybudował w 1680 r. na miejscu 
starego - nowy, drewniany kościół pod wezwaniem św. Mikołaja Biskupa. Konsekracji dokonał 
w 1701 r. sufragan włocławski Andrzej Albinowski. Jak wynika z wizytacji z 1699 roku i lat 1722- 
1730 świątynia ta była orientowana, jednonawowa (nieznany jest niestety kształt chóru wschod- 
niego, ani wymiary całej budowli). Do północnej ściany prezbiterium przylegała zakrystia, zaś od 
strony północnej nawy dostawiona była kruchta, od zachodu wznosiła się wieża. Na dachu, na 
styku nawy z prezbiterium, znajdowała się sygnaturka. Nawę oświetlały cztery okna, zaś prezbi- 
terium - trzy. Kościół posiadał trzy wejścia: w prezbiterium, w kruchcie północnej, oraz w wieży. 
Podłoga wykonana była z desek, natomiast ściany i sufit były malowane. Pod chórem znajdo- 
wała się krypta (w niej w 1719 r. pochowani zostali: kantor kościelny oraz ..żona kmiecia", zaś 
w 1720 r. - niejaki Adrian). 
Świątynia ta została rozebrana między rokiem 1729 a 1737. a z otrzymanego w ten sposób 
budulca wzniesiono plebanię. 
Fundatorami kolejnego, trzeciego kościoła pierańskiego byli: Łukasz Umiński z żoną Jadwi- 


104
		

/mdd_20106_0001.djvu

			gą, ich syn Andrzej z żoną Apolinarą z Niemojewskich, skarbnicy brzesko-kujawscy, spadko- 
biercy Sobiesiernia, Pierania i kilku okolicznych majątków oraz ks. Adam Umiński, kanonik wło- 
cławski, proboszcz służewski i pierański w latach 1712-1720. 
Budowa kościoła przypadła na lata 1732-1736. Z akt wizytacji kanonicznej z 1780 r. wynika, 
że wybudowano go w 1733 r., a z Akt Konsystorza z 1832 r. i 1851 r., że ukończono go w 1732 r. 
Budowniczym kościoła w Pieraniu był mistrz ciesielski z Zagrza (lub Zegrza) Jakub Gac, który 
w latach 1732-1735 mieszkał na terenie parafii, we wsi Dziewa 'o . Około 1736 roku inny mistrz 
ciesielski - Krzysztof wraz z pomocnikiem Janem Klimandem, wzniósł dwie zachodnie wieże. 
Konsekracja kościoła miała miejsce w 1743 r., dokonał jej biskup Franciszek Kanigowski, sufra- 
gan włocławski. 
W 1754 r. ukończone zostały prace przy polichromiach wewnątrz kościoła. Ich autorem był 
Jan Petri 11, który pracował wraz z pomocnikiem - Marcinem Stanowskim. Polichromie przedsta- 
wiaja: nad prezbiterium - ukoronowanie Matki Boskiej przez Trójcę Świętą oraz wizerunki świę- 
tych i aniołów. Na ścianach prezbiterium namalowano kapelę pierańską, poniżej malowidła przed- 
stawiające cuda i łaski otrzymywane za przyczyną Matki Boskiej (ukazany jest na nich trzy razy 
kosciół pierański, nie są to jednak wierne wizerunki). Na ścianach bocznych nawy głównej na- 
malowano po stronie północnej, od chóru muzycznego w kierunku prezbiterium, malowidła przed- 
stawiające: Narodzenie Najświętszej Marii Panny, Ofiarowanie Matki Boskiej do świątyni, Zwia- 
stowanie i Nawiedzenie, a po przeciwnej stronie, od prezbiterium do chóru muzycznego: Pokłon 
Pasterzy, Obrzezanie, Pokłon Mędrców i Ofiarowanie Dzieciątka Jezus w świątyni. Na stropie 
nawy głównej, od strony chóru muzycznego namalowano scenę zesłania Ducha Świętego, a od 
strony prezbiterium - Siedem Sakramentów Świętych, z Najświętszym Sakramentem w środku. 
Pod chórem muzycznym, po lewej stronie: Walka Archanioła z Lucyferem, po prawej - Anioł 
Stróż. Dolne partie ścian zdobiły barokowe ornamenty, z których fragmenty zachowały się tylko 
pod chórem. 
W początkach XIX w. kościól znalazł sie w bardzo złym stanie. Dziedzic Pierani, Słubicki, nie 
dbał o niego. Dopuścił się kradzieży kosztowności kościelnych oraz pieniędzy przeznaczonych 
na odnowienie świątyni. 
W 1825 r. miał miejsce remont budowli; wymieniono deski na szczycie świątyni. Dachy kor- 
pusu i kaplic przekryto dachówką. Podmurowano fundamenty pod całym kościołem. Wprawiono 
nowe okna. Naprawiono drzwi kościelne. Wieża południowa została wyprostowana i spięta ko- 
twami, otrzymała nowe podwaliny oraz belki, obito ją także nowymi deskami. Pomiędzy wieże 
założono osiem rynien. 
W 1832 roku wieża południowa znajdowała się w bardzo złym stanie. Kościół również wy- 
magał wówczas remontu. Wizytacja z 7.X.1850 r. sygnalizuje zły stan wież i konieczność ich 
rozebrania. W 1853 r. na polecenie ówczesnych władz zdemontowano wieże, zachowując jedy- 
nie dolne fragmenty trzonów do wysokości stropów naw bocznych. 
W 1901 r. przeprowadzony został poważniejszy remont kościoła: m.in. wzmocniono lisicami 
naroża prezbiterium oraz naprawiono podwaliny. 
W 1927 r. Iwański z Gniewkowa wykonał schody na chór muzyczny, zaś w 1933 r. przełożył 
dachówkę na kościele (pod dachówkę położył papę). Naprawiono wieżyczki na kaplicach, sy- 
gnaturkę obito nową blachą cynkową. Wymieniono szalunek. W 1935 roku wykonano nowe 
drzwi zewnętrzne do kruchty pod chórem. W 1945 r. naprawiono dach. Dwa lata później przy- 
stąpiono do częściowego remontu budowli; wymieniono spróchniałe belkowanie w kościele, 
naprawiono istniejącą podstawę wieży północnej, wieżyczkę jednej z kaplic przekryto nową 
blachą, wykonano ramy okienne, wymieniono część szybek w oknach. W 1951 r. zabezpieczo- 
no dachy oraz fundamenty kościoła, odnowiono polichromie, pozostałe partie pokryto niebieską 
farbą olejną. W 1963 r. wymieniono stare dachówki na gonty, zabezpieczono także ściany świą- 
tyni. W 1972 r. wszystkie okna wymieniono na współczesne witraże '2 . 
Kościół św. Mikołaja jest orientowany, trójnawowy, czteroprzęsłowy. Rzut ma kształt wydłu- 


105
		

/mdd_20107_0001.djvu

			. 
- 


I 
. 


Przekrój poziomy 



 


" 


""" 


"- 



 


c 


-. 
. 


, 



. 


( 


,\ 


Fragment wnętrza kruchty poludniowej (wewnątrz dawnej wieży) 


1 


106 


l 


Rys. I. Gołaszewska 


Fot. I. Gołaszewska
		

/mdd_20108_0001.djvu

			żon ego prostokąta, z wyodrębnionym, trójbocznie zamkniętym prezbiterium. Na styku naw bocz- 
nych i chóru wschodniego znajdują się prostokątne w planie aneksy (od południa - przedsionek, 
dawna zakrystia, od północy - zakrystia, dawny skarbczyk). Po bokach korpusu, przy pierw- 
szym od wschodu przęśle znajdują się dwie kaplice zamknięte trójbocznie, na rzucie zbliżonym 
do prostokąta. Od strony zachodniej znajdują się pozostałości dwóch wież, służących dziś za 
kruchty. Są one prostokątne w planie, od północy i południa obejmują chór muzyczny. Korpus 
jest czteroprzęsłowy, od zachodu znajduje się dodatkowe przęsło, zawarte między kruchtami. 
Nad aneksami bocznymi umieszczono loże kolatorskie, które otwarte są na prezbiterium. Nawa 
główna oddzielona jest od bocznych arkadami zwieńczonymi łukami odcinkowymi, poszczegól- 
ne przęsła naw bocznych oddzielone są od siebie ściankami tarczowymi o wykroju łuku odcin- 
kowego. 
Świątynia wzniesiona została w konstrukcji zrębowej, połączonej z konstrukcją sumikowo- 
łątkową, kruchty prowadzące do nawy głównej powstały z pozostałości dawnych wież wzniesio- 
nych w konstrukcji słupowo-ramowej. Kościół ustawiony jest na niskim kamiennym podmurowa- 
niu. Od zewnątrz został oszalowany, zaś styki desek przesłonięto wąskimi listwami. Ściany 
prezbiterium uszt}1wniono lisicami, natomiast ściany naw bocznych - zastrzałami w formie szkarp. 
Więźba kościoła jest barokowo-jętkowa, płatwiowa, usztywniona ryglami oraz parą słupów 
w każdym więzarze. Nawę i prezbiterium przekrywają oddzielne dachy. Nad nawą dach jest 
dwuspadowy, nad prezbiterium nieco niższy, trój spadowy, nad nawami bocznymi dachy pulpito- 
we. Wszystkie dachy kryte są gontem. Kaplice zwieńczone są cebulastymi kopułami z ośmio- 
bocznymi latarniami z hełmami. Kopuły i hełmy pokryto blachą cynkową. Nawa główna, nawy 
boczne oraz chór wschodni przekryte zostały pozornymi kolebkami. W kaplicach sklepienie 
wielopołaciowe, w zakrystii i kruchtach stropy belkowe nagie. Ściany nawy głównej usztywniono 
dodatkowo poprzecznymi podciągami. Podłogi wykonano z desek. Okna o wykroju prostokąt- 
nym wypełniają współczesne witraże, stolarka drzwiowa w znacznej części pozostała oryginal- 


łłl\ ",J
 

 " . '.1. tĄ .L 
.
' 
'...
, 
ł ' . -' 

: -. 
t-A 
" ,,' _', ,..- r,
.:
 . 

 .. , \-ł
r
' t , '.,.: 
 J: 
"l .' , " 
 
-," 
 \ ' 1-; 


 \ ł 

 \.. ł 
.
' 

 


. 
. 


.... 
-' 


:( 
, 
,.,., J 


.'.

 
". I 


..... 


l t 


I 


" 


. -- 
. 
I 1£ 
., 
3 .. 
..
 


"-, 


- 
--- 


, 
" ': - 

. 
. 
-:::: 


... f 
. 


- 


'. 
t 
, .1', 
ł 
.; 


., 


... 


_ł 


}- 
ł 


,- 


! 


r 


- 


---- 


ł 
. 


iiI. 
11I11!!I/llili1m]1: li,hl
"'__ 


Widok kościoła od strony południowej 


Fot. /. Gołaszewska 


107
		

/mdd_20109_0001.djvu

			.... - 

 .... 
"-... -
..... 


I 


I I 
III 
II ,i 
'(jl 


.... 


 '>-- 


-.... 


.'- 
.::.,... 
--- 
-.
 
 
-
- -... 
--. 


. 


Widok kościoła od strony zachodnio-południowej 


1. 1 li l :! 
I . 


.... 
- 


.. - 


- 


. 


.' ol 


.... 


" 


- 


-- 



 


108 


Widok na prezbiterium i nawę p61nocną 


--c-
 



 


.J' 


. '. 


.. 


-
-. 
-
.
- - "- 
- 
 


-- 


- 


I
 


J 't' 


.." 



 


Suuu., 

--- 
----=: 


. 
 ( 

 
i ; ) 
OL I / t 
J ł 
) 
J 
-. ... 
l .
 
t . 
, .. .. 

. 
..... 
\ - 


-ł 


........' -.: 
.--
 
....... .-- 
 
. .. 
..,.....
 - ... 


 ,:.. - .. 

. 
 
Fot. I. Golaszewska 


. , 


\ 


.. 
" .. 
ł 
" 
.... I 
I 
l ł- 'I 
ft.a,. ,- 
. 
... 
-, 


Fot. I. Gołaszewska
		

/mdd_20110_0001.djvu

			t 


ł ł 


r 


.. 
. 
liłi1 


.. 


.. 


.... 


1 
t 
.t- 
. ,,' t I' 
I ... 
Widok na chór muzyczny 


,'\( 
1,'\ 
}., li I 


Fot. I. Golaszewska 


na. Pod podłogą znajdują się dwie murowane krypty; pierwsza w kaplicy południowej, druga pod 
dawną zakrystią, istniała także trzecia - na środku kościoła, w przejściu do prezbiterium. 
Obecna dzwonnica stanowi naj prostszy typ: trzy drewniane krzyżaki połączono oczepami 
i podłużnie usztywniono. Konstrukcję chroni dwuspadowy daszek. Dzwonnica ta została usta- 
wiona w nieznacznej odległości na północ od kościoła. 
Na częściową rekonstrukcję dwóch wież kościoła pierańskiego pozwalają nie tylko relikty 
konstrukcji, zachowane, jak już wyżej wspomniano, w przedsionkach wiodących do nawy głów- 
nej, ale także wizerunki kościoła pierańskiego na polichromiach wewnątrz świątyni oraz wzmianki 
w literaturze l3 . 
Nie istniejące już wieże wzniesione były w konstukcji słupowo-ramowej, której szkielet sta- 
nowiły cztery narożne słupy usztywnione systemem zastrzałów i mieczy. Wieże były konstruk- 
cyjnie związane z korpusem nawowym; trzy narożne słupy wież były jednocześnie łątkami ścian 
nawy głównej i naw bocznych. Dzwonnice mogły z kolei zostać wymienione na hełmy baroko- 
we, zbliżone w formie do hełmów kaplic i sygnaturki. Oświetlały je istniejące do dziś małe okien- 
ka zwieńczone łukiem odcinkowym oraz naj prawdopodobniej podobne okna, umieszczone tuż 
pod okapem wież. Bez wątpienia dzwonnice były oszalowane, z wąskimi listwami na stykach 
desek. Nic natomiast nie wiemy na temat wysokości obu wież. Na podstawie analizy formalnej 
drewnianych kościołów z sąsiednich terenów l4 możemy przyjąć, że trzony wież świątyni pierań- 
skiej kończyły się na wysokości kalenicy dachu nawy głównej (ok. 18 m), bądź niewiele niżej. 
Tadeusz Piaskowski w swojej pracy przyjął, że wieże świątyni pierańskiej kończyły się ok. 3 m 
poniżej kalenicy nawy głównej, zwieńczone były smukłymi barokowymi hełmami o wysokości 
ok. 9 m. Całość wznosiła się na wysokość ok. 22 m. W swojej rekonstrukcji Piaskowski posłużył 
się przykładem świątyni w Zakrzewie l5 . 


109
		

/mdd_20111_0001.djvu

			"'- 
, 
\ ....... 


.. 


, . 
. . 


I: 'tł, '!II 
'J 


c. 


.... 
"" 


.. 


......- . 


Nowa dzwonnica 


F 
- -
 'I 

I ... 
4 
, po l'l;' 

 J 
.. 
ł .
 
I . 'lilii. :'1 
- L- . . 
... 
- 

. , 
Fot. I. Gołaszewska 



 


- 


,,. .. 
...... 
f ,. 
f . 
... 
I . l./, I 


4- 
" 
Kaplica południowa 


110 


- 


Natomiast ks. lucjan 
Zgorzelak, proboszcz para- 
fii pierańskiej, który również 
zajął się tym problemem 
uważa, że trzony wież rów- 
nały się z kalenicą, a ich ba- 
rokowe hełmy wznosiły 
się wysoko ponad kościóP6. 
Bez przekazów źródło- 
wych trudno rozstrzygnąć 
dzisiaj tę kwestię. Obydwie 
wersje możemy przyjąć za 
prawdopodobne. Chociaż 
ze względu na niewielkie 
rozmiary podstawy trzonu 
(4,90 m na 3,75 m) wydaje 
się być bardziej prawdopo- 
dobne, że wieże nie były 
zbyt wysokie, mogły więc 
mierzyć około 12,5 m. 
W wypadku gdyby osiągały 
15,5 m wysokości, trzon 
byłby zbyt smukły i kon- 
strukcja mogłaby runąć 
w wyniku parcia wiatru. 


, 


Fot. I. Gołaszewska
		

/mdd_20112_0001.djvu

			Obecny wygląd kościoła różni się znacznie od pierwotnego. Brakuje rozebranych w 1853 r. 
dwóch wież. Równoważyły one niegdyś korpus nawowy z dwiema przysadzistymi kaplicami. 
Bryła światyni rozczłonkowana została przez niewielkie przybudówki (nakryte dwuspadowy- 
mi daszkami), dostawione w latach sześćdziesiątych do krucht kościelnych. 
Na pewno dużą zmianą w wyglądzie kościoła jest przekrycie dachu pochodzące z 1963 r., 
kiedy to starą dachówkę wymieniono na gonty. 
Liczne remonty spowodowały wymianę substancji zabytkowej: założono nowy szalunek 
(1933 r.), wstawiono nowe drzwi wejściowe do kruchty pod chórem muzycznym (1935 r.), spróch- 
niałe belkowanie w kościele wymieniono na nowe oraz naprawiono istniejącą podstawę dawnej 
wieży północnej (1947 r.), jak już wyżej wspomiano dach pokryto gontami (1963 r.), a także 
wstawiono na miejsce starych okien współczesne witraże (1972 r.). 
Pomimo remontów i przemian jakim ulegała budowla w ciągu wieków, kościół pierański ma 
dużą wartość zabytkową i stanowi interesujący przykład sakralnego budownictwa drewnianego. 
Warto dbać zatem o ten obiekt i chronić go, tym bardziej, że z dnia na dzień maleje liczba 
drewnianych świątyń na terenie całego kraju. 


Przypisy 
1. Obraz ten jest kopią obrazu Matki Boskiej Łaskawej z bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie, pocho- 
dzi z przełomu XVI/xVII w., jego autorem jest Bemard z Mochowic, za: J. Maza. Zapomniane sanktu- 
arium na kujawskiej wsi, Gazeta Regionalna - dodatek do Gazety Wyborczej. 23-24.09.1995. 
2. Codex diplomaticus Poloniae, opr. L. Rzyszczewski, A. Muczkowski, Warszawa 1848, t. II, cz. I, s. 155. 
3. M. Borucki, Ziemia kujawska pod względem historycznym, geograficznym, archeologicznym..., WIocla- 
wek 1882, s. 167. 
4. Ks. S. Kozierowski, Szematyzm historyczny ustrojów parafialnych dzisiejszej diecezji gnieźnieńskiej, 
Poznań 1934, s. 160. 
5. Ibidem, s. 160. 
6. T. Piaskowski, Kościół w Pieraniu na tle okolicznych kościolów drewnianych w XVIII w., Toruń 1964, 
maszynopis na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu, s. 9. 
7. Ks. S.librowski, Wizytacje diecezji wloclawskiej, cz. I, t. 1, z. 2, "Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne", 
t. X, 1965,s. 92,96. 
8. T. Dobrowolski, Budownictwo drewniane, 996-1500, [w:] Historia sztuki polskiej, pod red. T. Dobrowol- 
skiego, W. Tatarkiewicza, Kraków 1962, t. 1, s. 82-83. 
9. Dalsze fakty z dziejów kościoła pierańskiego podaję za pracą Łucjana Zgorzelaka, O świątyniach pie- 
rańskich na przestrzeni wieków, Pieranie 1968, maszynopis przechowywany jest w Archiwum Parafial- 
nym w Pieraniu. Ksiądz Łucjan Zgorzelak opar/ się w swojej pracy na archiwaliach znajdujących się 
w zbiorach Archiwum Archidiecezjalnym w Gnieźnie oraz rękopisach przechowywanych w archiwum 
parafialnym w Pieraniu. Informacje poChodzące z innych pozycji zaznaczam przez odesianie do osob- 
nego przypisu. 
10. APP, LB: 5.X.1732: "Dziewa... baptisavi infacem... honesti Jacobi Lignifabri de civitate Zagrze...", APP, 
LB 28.IV.1735: "Jacobus Gac Magister Lignifiber"; w Księdze Bractwa Niepokalanego Poczęcia NMP 
(KB) pod datą 16.łX.1734: "Honestus Jacobus Gac lignifaber Magister Fabrices Pieranensis". 
11. Śląski malarz, urodzil się w G/ucholazach, a osiedlil się w Toruniu. 
12. Teczka z korespondencją z parafią św. Miko/aja w Pieraniu, przechowywane w Państwowej Służbie 
Ochrony Zabytków w Bydgoszczy. sygn. P/11. 
13. M. Noskowicz, Pamiątka z Pierania, Poznań 1918, s. 9. 
14. Mam na myśli kościoly w Zakrzewie, Straszewie i Łowiczku. 
15. T. Piaskowski, op. ci!., s. 23. 
16. Ks. Ł. Zgorzelak, op. cit. 


111
		

/mdd_20113_0001.djvu

			Danuta Pałys 


Zespół XVIII-wiecznych wotów 
w kościele parafialnym w Więc borku 


W kościele parafialnym p.w. Najświętszej Marii Panny i świętych Apostołów Szymona i Judy 
w Więcborku - w jednym z ołtarzy bocznych - umieszczony jest obraz Matki Boskiej z Dzieciąt- 
kiem z nałożonymi srebrnymi sukienkami i licznymi wotami. W ogólnym układzie malowidło 
nawiązuje do częstochowskiego wizerunku "Czarnej Madonny", jednakże w sposób mocno 
wyidealizowany, odbiegający od pierwowzoru, potraktowane zostały twarze postaci. Obraz na- 
malował w 1858 roku E. Josef Boltz, którego nazwisko wraz z datą wyryte zostało w warstwie 
malarskiej - w dolnej części przedstawienia. Nie są znane powody, dla których obcięto dolną 
część malowidła i prawdopodobnie znacznie wcześniej - srebrnych sukienek'. 
Obraz Matki Boskiej Więcborskiej ujęty jest we wspólną profilowaną ramę z licznymi, zawie- 
szonymi pod nim wotami. Zwyczaj fundowania wotów dla słynących cudami przedstawień kulto- 
wych sięga w Polsce wieku XVII i typowy jest dla epoki 
armatyzmu2. Plakiety - opatrywane 
niekiedy okolicznościowymi napisami, datami czy inicjałami - umieszczano wokół cudownych 
wizerunków, jako wyraz wdzięczności za otrzymane łaski. W zawartych na nich inskrypcjach 
i przedstawieniach odwoływano się bezpośrednio do osób boskich lub otoczonego kultem obra- 
zu. Wyjątkowo zdarza się, by zachowały się całe zespoły wotów, ofiarowane w określonej inten- 
cji i wykonane w tym samym środowisku złotniczym. Do tego typu obiektów zaliczyć należy 
zespół ośmiu plakiet wotywnych o tematyce wielkopostnej z kościoła więcborskiego. Jednakże 
umieszczone na nich daty i inskrypcje świadczą, iż są one związane ze wcześniejszym od 
obecnego przedstawieniem kultowym - cudownie słynącym wizerunkiem Matki Boskiej Często- 
chowskiej. Pierwsza wzmianka o nim zawarta została w wizytacji ks. Trebnica w 1653 roku. Już 
wówczas wspomniano o 72 wotach, związanych z cudownym obrazem 3 . Wizytacja generalna 
ks. kanonika Mathy'ego z 1766 r. okresla obraz jako "imago miraculosa"4 - czyli cudowny. 
O dalszym wzroście kultu świadczą informacje pochodzące z wizytacji ks. W. Sadowskiego, 
przeprowadzonej w 1791 r. Wizytator opisuje w niej obraz "Naj świętszej Maryi Panny Często- 
chowskiej łaskami płynący"S i liczne zawieszone przy nim wota. Jeszcze w 1828 r. autor "Diece- 
zji Chełmińskiej" wymienia jedenaście wotów, m.in. z lat 1750-1759, wiązanych z cudownym 
obrazem Matki Boskiej Więcborskiej6. Ze zniszczonego w nieznanych okolicznościach obrazu 
zachowały się srebrne sukienki i jedynie niewielka część dawnych wotów. Najcenniejsze z nich 
- to wspomniany zespół XVIII-wiecznych prostokątnych plakiet przybitych w pierwszym rzędzie 
pod obrazem (z wyjątkiem jednej plakiety umieszczonej w drugim rzędzie). Przedstawienia na 
wotach związane są tematycznie z Wielkim Postem i Męką Chrystusa. Na większości z nich 
znajdują się również daty, inskrypcje i inicjały odnoszące się do więcborskich kapników. 
Kapnicy - zwani inaczej biczownikami - uczestniczyli w nabożeństwach wielkopostnych, 
tzw. "pasjach". Ubrani w pokutne worki - czyli kapy, wykonywane niekiedy z grubego, szarego 


112
		

/mdd_20114_0001.djvu

			.. W;. , .. 
y .. I 
.... \. .. 


. 


.... 


.a. 
1 


."",,-. 


.. 


. l' 


., 



 

 



 ... 
\
 


-ł 


,
 


\ 
'\', 


" 
.' 
 
. . .:

Jfu n
2
.H 
. i., ł. 
 - 


, 


.. . 


Fot. 1 Fot. D. Pałys 
(fot. 2) z przedstawieniem Matki Boskiej Bole- 
snej, z siedmioma mieczami, godzącymi 
w serce. Po lewej stronie plakiety znajduje się 
niewielka, zwarta bryła kościoła, z masywną 
wieżą, posiadającą cztery otwory okienne 
i niski namiotowy daszek. Korpus główny bu- 
dynku nakryty jest dachem dwuspadowym, 
z zaznaczonymi dachówkami. Ściany kościo- 
ła przebite są wysokimi oknami, zamkniętymi 
półkoliście. Wejście do świątyni umieszczone 
jest od strony wieży. Ponad dachem nawy 
głównej zamarkowane zostały gałęzie drzew. 
Po prawej stronie plakiety, symetrycznie do syl- 
wety kościoła, wyrasta pojedyncze, wysokie 
drzewo, z drobiazgowo opracowanymi liśćmi. 
Na wysokości głowy Matki Boskiej wyryty zo- 
stał napis: "Mater - Dolorosa" , a pod przed- 
stawieniem, w prostokątnej kwaterze, na gład- 
kim tle: ..Oferta Kapnicka (1753) WŁM". Przed- 
stawione na plakietce wyobrażenie kościoła 
nie może być traktowane jako źródło ikono- 
graficzne do badań nad wcześniejszymi wi- 
zerunkami obecnie istniejącego kościoła. Moż- 
na pokusić się jednak o pewne porównania 


8 . Dzieje 


ł 


płótna, z głębokim wycięciem na plecach, za- 
słoniętym długim kapturem, szli w procesji nio- 
sąc krzyż przed sobą i śpiewając pieśni, roz- 
ważające szczegółowo tajemnice Męki Chry- 
stusa. Każda część pasji - jak opisuje J. Kito- 
wicz 7 - przerywana była hymnem o Matce 
Boskiej Bolesnej i lamentem duszy nad cier- 
piącym Chrystusem. Po wejściu do kościoła 
kładli się oni krzyżem, a następnie na znak 
dany przez swego marszałka, podnosili na 
kolana i zarzuciwszy kaptur na ramię, biczo- 
wali odsłonięte plecy dyscyplinami 8 . 
Ilustracją wielkopostnych pasji są poszcze- 
gólne plakiety wotywne ufundowane przez 
więcborskich kapników. Pierwsza plakietka po 
lewej stronie (fot. 1) przedstawia umieszczo- 
ną na gładkim tle postać Chrystusa, dźwiga- 
jącego krzyż na prawym ramieniu. Głowa 
w cierniowej koronie zwrócona jest ku patrzą- 
cemu. Z gładkim tłem plakiety kontrastuje udra- 
powana, długa suknia Chrystusa i skały Gol- 
goty. W dolnej części wyryty jest napis: "Ofer- 
ta kapnika 1752. WŁM". Na szczególną uwa- 
gę w całym zespole zasługuje druga plakietka 


I 



 ,.. 


t 


-
 
ł
 
,. 
ł 
ol 

 


\\ 

, 
i'-', 
, "1
1'\. 


.. 

' 
.. 


, 
-* 

 ' 
... 
, 
 '-. 
· :s.-, 
- "i' 


r 
ł.ł 
. 

 ,
', 


c:- 


.,,' 
, , . 
. 


- 
,'!\
\. 
. ,,' "I 
. .... ) 


, ...... 
... 


6: 
. .:
>" 
.'L 


. 'ni 
, 


, 
..r&-- 
a' !C lo .t: 
I ił 
,. 


. 


.
 


I- 


I I 


ł 
ł 
ł 



 


, 
. 


... 
. jo. 


Fot.2 


Fot. D. Pałys 


113
		

/mdd_20115_0001.djvu

			l \ ..
 , 

 .i( " , 1- ....... 
"- ........\! \ 
'" 

 
, , \ 
 
.... 

 
" " "''\;,. 


........:.. 
, . . 
.. " 
\ ,.
 .. 

 ... ... 
.. " , 
'\ " . .'fJ 
. .
 
\ . , 
r I , 
., \ . . , I 
. . . . 
 
'\ · · ł 
 
ił; I
 l); .," , .

 
r . 
 . 
, .... .... 
 
 . - 
- 


Fot.3 Fot. D. Pałys 
bicze, kolumna męczeńska etc. Stojący po 
prawej stronie kogut symbolizuje zaparcie się 
św. Piotra. Pod wyobrażeniem wyryta jest data 
,,1754" oraz napis: "Oferta Kapnicka Więdz- 
borska/Wl". Czwarta plakieta (fot. 4) jest 
przedstawieniem modlitwy Chrystusa w Ogro- 
dzie Oliwnym. Postać klęczącego Chrystusa 
z uniesionymi w geście ofiarowania rekami, 
zwrócona jest w prawą stronę ku obłokowi, 
z którego wyłania się niewielka sylweta anioła 
podajacego mu kielich. W dolnej części 
umieszczono inicjały "WŁ" oraz cztery daty: 
,,1757 - 1755 - 1756/1758". Następne wotum 
zawiera owalne pole, ujęte w dwie gałązki pal- 
mowe, w którym wyobrażona została scena 
Ukrzyżowania (fot. 5). Wysoki krzyż z posta- 
cią Chrystusa ustawiony jest na skalistym 
wzniesieniu Golgoty. Na górnym ramieniu 
krzyża widnieje duża, esowato wygięta tablicz- 
ka z napisem "INR!" . W czterech narożach pla- 
kietki umieszczono datę roczną: ,,1-7/5-2", 
a w dolnej części inicjały "B-P". Kolejna pla- 
kietka to wizerunek Chrystusa Frasobliwego 
(foł. 6). Na gładkim tle, w części centralnej, 
znajduje się zwrócona w prawą stronę postać 


114 


przedstawionej dość szczegółowo na plakiet- 
ce wotywnej bryły kościoła z istniejącymi opi- 
sami dawnych świątyń, zawartymi w wizyta- 
cjach kościelnych. Istotny wydaje się w tym 
przypadku opis świątyni dokonany podczas wi- 
zytacji ks. Trebnica w roku 1653. Wizytator 
wymienia w niej budynek murowany, kryty 
dachówką, o sklepieniach prostych i wieży 
mieszczącej cztery dzwony9. Autor pracy 
o dziejach parafii więcborskiej przytacza bez- 
imienną wizytację, sporządzoną w 1744 r., 
w której istniejący jeszcze kościół nazwano 
"starożytnym"10. Jeżeli więc wotum z datą 
,,1753" zawiera wyobrażenie kościoła parafial- 
nego w Więcborku, wzorem dla niego mogła 
być jedynie "starożytna" świątynia, gdyż bu- 
dowę następnego, barokowego kościoła roz- 
poczęto dopiero w 1722 r. 1I Trzecia plakietka 
(foł. 3) przedstawia symbole związne z Męką 
Pańską - Arma Christi. Pośrodku umieszczo- 
ne zostało duże serce, oplecione koroną cier- 
niową. Wokół niego porozrzucane przedmio- 
ty, przypominające Ukrzyżowanie Chrzystusa: 
drabina, włócznia, obcęgi, kości do gry, dzban, 


'" 


..ł.... "\- · 
, 


,.. 


.. 


" 


\ 


'" 


. 
, 
" 


.. 
':" 


- 


, 


ł 


'. J 


. f , 
\ 
... \-. J 
'\ 
- 


., 


..... "- 
-.,,- . 
..... " , 


. 


. 


... ... 


.. 


... 
J' 


, 

 


- 


FotA 


Fot. D. PałyS
		

/mdd_20116_0001.djvu

			{ " 
...
 ro . 

 '.... 
..
 
 

 

 . 

\ 
\ 
" 


. "1 


, 



 


'\. 1 


t.':. 
ł- 


., 


.
 


- 'l-
 
;

 

 '. 
- \ 
L" \". 
. '
-
' /t. 
6 ;.,-- 
I 


lo 


.. 



 


, 
W 


, & ,I 


1
 ... 

 


. .,-' 

 


;: 



 


, , 


.. 


'; . 4,'\ 


t 


./. 
l" :. 
'* . ;.. . . .. 


,,,..,.. .... 


u...
 


Fot.5 


Fot. D. Pałys 


złotniczych: trybowania i grawerowania. Po- 
wierzchnie wykończone są cyzelowaniem 
i fakturowaniem. Brzegi każdej plakietki zdo- 
bione są perełkowaniem i szeroką, lekko po- 
falowana kryzą. W większości obiektów (fot. 
1, 4-8) techniką dominującą jest trybowanie. 
Przeważają w nich efekty światłocieniowe, 
a gładkie tło często kontrastowane jest z uka- 
zywanymi w ruchu postaciami, ubranymi 
w mocno udrapowane szaty. Nieco odmien- 
nie, z dużą dbałością o szczegóły, potrakto- 
wana została plakietka z przedstawieniem 
Matki Boskiej Bolesnej (fot. 2), stojącej na tle 
krajobrazu z sylwetą kościoła po lewej stro- 
nie. Zastosowano tu płytkie trybowanie, a po- 
wierzchnie wykończone są z dużą dbałością 
o detal, techniką fakturowania. Z kolei na pla- 
kiecie z przedstawieniem Arma Christi (fot. 3) 
dominuje technika rytowania. Porozrzucane na 
całej powierzchni. wygrawerowane przedmioty 
skontrastowane są z umieszczonym pośrod- 
ku wypukłym sercem. Na plakiecie tej, przy 
dOlnej krawędzi, wybite zostały znaki złotni- 
cze pozwalające ustalić warsztat, w którym 
powstał obiekt. Po lewej stronie znajduje się 


1 


siedzącego Chrystusa, odzianego w perizo- 
nium, z zaznaczonymi na ciele śladami biczo- 
wania. Pod postacią - napis: "Oferta Kapnic- 
ka Anno (1751) Wl.M." Siódme - ostatnie 
XVIII-wieczne wotum w pierwszym rzędzie pod 
obrazem (fot. 7) przedstawia Chrystusa Ukrzy- 
żowanego, umieszczonego na wysokim 
wzniesieniu w prawym górnym rogu plakietki. 
Niżej, po lewej stronie, postać klęczącej ko- 
biety (Maria Magdalena?), zwróconej ku 
Ukrzyżowanemu. Pomiędzy postaciami, na 
gładkim tle, wyryty jest napis: "Panie w ręce 
twoie 1 oddaję Duszę moią" oraz inicjały "E. K." 
W drugim rzędzie pod obrazem, po lewej stro- 
nie, zawieszona jest pojedyncza, nieco węż- 
sza od pozostałych plakietka (fot. 8), zawiera- 
jąca wyobrażenie Chrystusa, stojącego ze 
związanymi rękami przed kolumną męczeń- 
ską. Postać ubrana jest w mocno udrapowa- 
ne perizonium. Wokół głowy Chrystusa wid- 
nieje szeroki, promienisty nimb. 
Wszystkie wymienione wota, znajdujące 
się pod obrazem Matki Boskiej Więcborskiej, 
wykonane zostały ze srebrnej blachy, przy 
zastosowaniu dwóch podstawowych technik 


I, 


'I 


, . 
I 


,rnt' ( 
ł ., . 
ł .) 
, '\ 
.) 
p 


) 


"ł. 


. ........ 


l 
I 
I 


. f 


1 


w 



 


. ...-
 
r . . 


\ ., . 

., - 



, 


Jt, 



 
O 


. 

 
. 



"4\ , 


'I' " 


Fot.6 


Fot. D. Pałys 


115
		

/mdd_20117_0001.djvu

			III -'o 


t 
. 
. 
!t 


,. .- 
"\ \ 
. 
r . 

 
"Sc. I 
. 
\ 
, 
.. 
""" - 
:. 



 
" 


lo 


. 
( 


u 


.. " 
.' 


J.. 
111 '.' 6' 


1\ 
I 
l ł'.. 
,...
. . 


,'" ł 


Fot.7 


Fot. D. Pałys 


ta Kapnicka Węcborska) WŁ" wyryte zostały 
wtórnie dla potrzeb kupującego, już poza 
warsztatem złotniczym. w którym obiekt po- 
wstał. Pozostałe wota nie posiadają żadnych 
znaków. Z dużym prawdopodobieństwem 
stwierdzić można jednak, że pochodzą one 
również z gdańskich warsztatów złotniczych. 
Pomimo, iż na wotach wyryte są daty od 1751 
do 1758 r., dominują w nich rozwiązania póź- 
nobarokowe, typowe dla I połowy XVIII w. 
W licznych, działających na terenie Gdańska 
pracowniach złotniczych realizowano zarów- 
no indywidualne zamówienia, związane z okre- 
śloną intencją, jak i, znacznie częściej, sprze- 
dawano gotowe już wyroby, produkowane 
z myślą o masowym odbiorcy. Do tego typu 
przedmiotów prawdopodobnie zaliczyć nale- 
ży wiekszość zachowanych XVIII-wiecznych 
plakiet wotywnych, znajdujących się w kościele 
parafialnym w Więcborku. Opatrzone przez 
fundatorów, uczestników wielkopostnych pa- 
sji, stosownymi inskrypcjami, inicjałami i da- 
tami stanowią przykład bogactwa form religij- 
ności czasów saskich. 


116 


"" 


znak miejski Gdańska, dwa krzyże pod koro- 
ną, po prawej - znak imienny mistrza, w pro- 
stokątnym polu litery "CH". Inicjały "CH" są 
znakiem imiennym Constantina Heina, złotni- 
ka gdańskiego, czynnego w latach 1705-1743. 
W roku 1731 i 1737 pełnił on funkcję starsze- 
go cechu l2 . Ponad znakiem złotniczym mistrza 
wybita jest jeszcze punca kontrolera, niestety 
nie jest ona czytelna. Puncę kontrolera, zwa- 
ną inaczej znakiem probierza, wprowadzono 
w Gdańsku w roku 1730 13 . Stanowiły ją zwy- 
kle inicjały złotnika lub jakiś znak umowny. Była 
ona dodatkową gwarancją użycia obowiązu- 
jącej próby srebra, często stosowano ją w przy- 
padku domniemania nadużycia 14. Dla wyro- 
bów wykonywanych przez złotników gdań- 
skich obowiązującą, jeszcze w XVIII wieku, 
była próba 13 łutów 15 , podczas gdy liczne 
ośrodki w kraju używały prób znacznie niż- 
szych 16. 
Plakietka z przedstawieniem Arma Christi 
powstała więc przed rokiem 1743 (data śmierci 
złotnika - C. Heina), a inskrypcje: ,,1754 (Ofer- 



. 


.......-.. 



 ł 


l . 


.... 


ł 


.... ro. 
;ł- 


. L 


i l 


'. 


........ 



 
1'0 


t 


\ r
. 


 
 '<- r.ł., 
....
,#:;. 
,. 
\' 
" .. 
\ . 
. 
.' 
I 


, 
. 


(.. 
. 
.. 


. 


t 


:Ił ł ,- 


. 


....., 


.. 


, 
, 


I. 


-I 

. 
, . 


-' 


,."'........ł 


Fot. 8 


Fot. D. PałyS
		

/mdd_20118_0001.djvu

			Przypisy 
1. Fakt obcięcia płótna i jednocześnie nietypowy sposób jego sygnowania - data i nazwisko malarza wyry- 
te w świeżej farbie - nasuwa pewne wątpliwości, dotyczące autorstwa i czasu powstania obrazu, gdyby 
nie w analogiczny sposób sygnowane cztery prace EJ. Boltza, znajdujące się w pobliskim Zabartowie. 
2. T. Chrzanowski. M. Kornecki, Wota srebrne. Z badań nad sztuką sarmatyzmu w Polsce. Iw:] "Biuletyn 
Historii Sztuki". R. XXXII, 1970, nr 2, s. 209. 
3. J. Kaźmierczak, Dzieje parafii więcborskiej, Iw:] Więcbork. Szkic monografii miasta, Więcbork 1993, 
s.162. 
4. Diecezja Chelmińska. Zarys historyczno-statystyczny, Pelplin 1928, s. 360. 
5. J. Kaźmierczak, op. cit., s. 163. 
6. Diecezja Chelmińska, op. cit., s. 360. 
7. J. Kitowicz, Opis obyczajów za panowania Augusta III, Wrocław 1951, s. 42. 
8. J. Kitowicz, op. cit., s. 44. 
9. J. Kaźmierczak, op. cit., s. 156. 
10. Ibidem. 
11. Diecezja Chełmińska, op. cit., s. 359. 
12. E Czihak, die Edelschmiedekunst frOherer Zeiten im Preussen, Bd. II: Westpreussen, Leipzig 1908. 
s.45. 
13. E Czihak, op. cit., s. 119. 
14. M. Gradowski, Dawne złotnictwo. Technika i terminologia, Warszawa 1984, s. 27. 
15. 1 grzywna = 16 lutów. 
16. M. Gradowski. Znaki probiercze na zabytkowych srebrach w Polsce, Warszawa 1988. s. 16. 


117 


Ba . Dzieje
		

/mdd_20119_0001.djvu

			Bogna Derkowska-Kostkowska 


Tonowo na Palukach 
przyczynki do dziejów osady, 
majątku i dworu 1 


W Wielkopolsce, na ziemi pałuckiej, znajduje się Tonowo, położone z dala od głównego 
traktu, 3 km na wschód od Żernik przy drodze prowadzącej do Wiewiórczyna i dalej do Rogowa, 
na północno-wschodnim brzegu jeziora Tonowskiego. Historię majątku i osady okrywają mroki 
upływających stuleci, nie była ona ani burzliwa, ani związana z losami wybitnych postaci. Zwy- 
czajne te dzieje składają się z szeregu mało znaczących dla regionu faktów, szczątkowo udoku- 
mentowanych przez materiały źródłowe, a jeszcze skromniej przez literaturę historyczną, 
w znacznej mierze tylko pośrednio związaną z tematem. Opowieść o Tonowie jest więc praw- 
dziwą mikrohistorią, przedstawioną częściowo w odniesieniu do wydarzeń o szerszym zasięgu 


. . . 
, 

 . 
\(i 
. I 
.... 
- . . 


Widok ogolny 1997 r. 


Fot. B. Derkowska-Kostkowska 


118
		

/mdd_20120_0001.djvu

			terytorialnym, a stanowiącą swoistą kompilację dat, nazwisk i hipotez, bowiem fragmenty dzie- 
jów pozostają dziś trudne do odtworzenia z powodu braków występujących w przekazach archi- 
walnych. 
Nazwa osady etymologicznie pozostaje nie wyjaśniona i przypuszczalnie należy ją wywo- 
dzić od nazwy jeziora Tonowskiego, które wspomina już Długosz opisując bieg Wełny2, będącej 
prawym dopływem Warty. W najstarszych źródłach występuje pisownia Thonowo zamieszczo- 
na między innymi w "Liber beneficiorum" archidiecezji gnieźnieńskiej Jana Łaskiego 3 . Nadto 
wieś przed 1835 rokiem nosiła miano Tunowo, zaś jako Tonowo została odnotowana w recesie 
regulacyjnym wystawionym 22 września 1834 roku, a potwierdzonym przez Generalną Komisję 
Królewską 30 grudnia tegoż roku, jednakże w dokumentach z XIX wieku obie nazwy traktowane 
są równorzędnie. Także na płycie nagrobnej Heleny Eleonory ze Skrzydlewskich Zabłockiej 
z ok. 1859/60 roku, wmurowanej w ścianę kościoła parafialnego w Żernikach, widnieje pisownia 
Tunowo. Jednocześnie nadmienić należy, iż w czasach pruskich funkcjonowała nadto niemiec- 
ka nazwa Tonndorf, występująca w znaczej części niemieckojęzycznych materiałów pisanych 
do 1939 roku. Zaznaczmy, że według przekazów z końca XIX wieku z wsią integralnie były 
powiązane przysiółki - Żalin (Zalin) i Dęboróg (Demborog), należące do dworu tonowskiego 4 . 
Wkraczając w dzieje wsi możemy prześledzić zmiany zachodzące w historycznych podzia- 
łach administracyjnych części ziemi wielkopolskiej. Początkowo, w okresie kszatłtowania się 
późnośredniowiecznego podziału. Tonowo należało do województwa kaliskiego, a położone na 
północnym brzegu rzeki Wełny, stanowiącej granicę między powiatami 5 , automatycznie zostało 
włączone do powiatu kcyńskiego. Zaznaczyć należy, że granice powiatów były płynne, dlatego 
wzmianka zawarta w księdze wieczystej, iż Tonowo należało do powiatu gnieźnieńskiego istot- 
nie może odzwierciedlać stan faktyczny, acz oceniając z perspektywy, taka przynależność ad- 
ministracyjna tej granicznej wsi zdaje się być mało prawdopodobna, choć niewykluczona. Od 
1768 roku podlegało ono nowo utworzonemu województwu gnieźnieńskiemu, wydzielonemu 
z województwa kaliskiego na mocy Konstytucji Nadzwyczajnego Sejmu Delegacyjnego, za- 
twierdzonej na ostatniej sesji 5 marca 1768 roku 6 , a swą przynależność do powiatu kcyńskiego 
Tonowo zachowało do końca XVIII stulecia. Dopiero w wyniku zmian dokonanych w podziale 
administracyjnym pod panowaniem pruskim, pod którym znalazło się w 1772 roku, a przepro- 
wadzonych po II rozbiorze Polski, Tonowo zostało wcielone w granice nowo powstałego powia- 


. 


.. 


-, 


1 


, 


- 


	
			

/mdd_20121_0001.djvu

			'" 



 
-- 
..... 

 
n 



 


-" 
- - 
.. 


.... 


ł 


" 
'" 
'"'- 
". 
i- ł 
...< ... 
.... 
-- . " 


. 


I -..-r;_-- 
- - 


n 


, 


" 


, 


, 


Wjdok na elewację tylną 1994 r. 


Fot. B. Derkowska-Kostkowska 


tu wągrowieckiego, od 1815 roku podlegającego Departamentowi Regencji z siedzibą w Byd- 
goszczy. Następnie w 1887 roku, ustawą z 6 czerwca, gmina Tonowo oraz dominium Tonowo 
zostały włączone w obręb wydzielonego wówczas nowego powiatu żnińskieg0 7 , funkcjonujące- 
go w granicach prowincji poznańskiej, następnie po odzyskaniu państwowości polskiej - woje- 
wództwa poznańskiego. W wyniku tworzenia nowych struktur administracyjnych w Polsce po 
drugiej wojnie światowej, Tonowo położone w powiecie żnińskim znalazło się w granicach woje- 
wództwa bydgoskiego, a od likwidacji powiatów wchodzi w skład gminy Janowiec Wielkopolski. 
Uwzględniając granice administracji kościelnej należy zaznaczyć, że Tonowo od początków XVI 
wieku w sposób udokumentowany podlega parafii p.w. Narodzenia Najświętszej Panny Marii 
w Żernikach, wchodzącej w skład archidiecezji gnieźnieńskiej. 
Zaczątki istnienia osady pozostają do tej pory nie zbadane, gdyż w Tonowie nie prowadzono 
kompleksowych badań archeologicznych, które mogłyby wyjaśnić jej genezę. Jedynie starsza 
literatura wspomina o występowaniu na obszarze Tonowa cmentarzyska kultury pomorskiej, 
zaś badania powierzchniowe wykazały istnienie dwu punktów osadniczych z okresu rzymskie- 
go oraz dwu z okresu nowożytnego. Istnienie tych ostatnich potwierdzają nadto przekazy za- 
warte w publikowanych źródłach archiwalnych 8 . Warto jeszcze nadmienić, że w 1969 roku na 
wyspie położonej na jeziorze tonowskim znaleziono wczesnośredniowieczną ceramikę, ślady 
polepy i węgli drzewnych, co pozwala hipotetycznie sugerować, że są to pozostałości dawnego 
grodziska. Właściwa historia rozpoczyna się około 1480 roku, przed którym Tonowo na pewno 
już istniało. Pierwszymi dziedzicami na Tonowie, odnotowanymi w 1487 roku, byli dwaj synowie 
Mikołaja Skórskiego z rodu Nałęczów, Bartłomiej i Wojciech 9 . Zaznaczmy, iż w rękach Nałę- 
czów pozostawał w XV wieku majątek w pobliskich Skórkach i być może obie wsie tworzyły 
jedno dominium. Sytuacja własnościowa dóbr tonowskich przez kolejne blisko sto lat pozostaje 
nierozpoznana, można jedynie domniemywać, że jeszcze przez bliżej nieokreślony czas mogły 
one należeć do Skórskich. Początek XVI wieku przynosi nam tylko przekaz odnoszący się do 
osady, z którego wynika, iż Tonowo było podzielone pod względem wpływów kościelnych. I tak 
około 1523 roku proboszczowie z Skórek i Żernik pobierali dziesięcinę snopową z ról dziedzicz- 
nych na Tonowie lO , przy czym proboszczowi w Skórkach przypadało pół dziesięciny snopowej 
z folwarku oraz prawo rybołówstwa w jeziorach", zaś parafia w Żernikach obok połOwy dziesię- 
ciny z folwarku otrzymywała meszne płacone przez kmieciów, a wynoszące po dwa korczyki 


120
		

/mdd_20122_0001.djvu

			obu zbóż od łanu l2 . Warto przy tym nadmienić, że parafia w Skórkach erygowana była za przy- 
czyną Nałęczów, co mogło być uzasadnieniem dla hipotezy, że jako właściciele majątku w To- 
nowie oddawali dziesięcinę nie tylko do parafii właściwej dla Tonowa, ale i dla parafii związanej 
z rodową fundacją. Kolejna wiadomość o właścicielach pojawia się dopiero w latach 1577-79. 
Wówczas Tonowo stanowiło współwłasność rodziny ŚWiątkowskich, zapewne z Świątkowa, 
posiadającej dwa łany, na których odnotowano istnienie dwu zagród, zaś do Milewskiego nale- 
żał 1 łan l3 . W następnym stuleciu, około 1620 roku na terenie całego Tonowa odnotowano 
występowanie 2 zagród i 3 śladów. Dalej przez półtora wieku dzieje osady, jak i informacje 
o właścicielach majątku, stanowią zagadkę, ni ewy jaśnioną z powodu braku jakichkolwiek źró- 
deł. W tej pustce pojawia się, niczym nieudokumentowana, luźna wzmianka w dokumentach 
z 1802 roku, wspominająca dekret z 1743 roku prawdopodobnie dotyczący niezmiernie enig- 
matycznego właściciela dóbr tonowskich, a mianowicie Stanisława Jaraczewskiego l ., o którym 
brak rzeczowych danych, co uniemożliwia określenie jego rzeczywistych powiązań z Tonowem. 
Aczkolwiek nie jest wykluczone, że był w ich posiadaniu, lecz w jakim czasie, trudno odpowie- 
dzieć. W latach 1770-1775 według informacji zawartych w literaturze 15 , niestety nie potwierdzo- 
nych przez dokumenty, właścicielem majątku była rodzina Płaczkowskich. Jednakże już przed 
1791 rokiem, w niewyjaśnionych okolicznościach, jego prawowitym i faktograficznie udokumen- 
towanym właścicielem został Piotr Konopnicki (Konopiński). Kolejny właściciel Tonowa,16 Ma- 
ciej Rynarzewski, kupił majątek właśnie od Piotra Konopnickiego 17 czerwca 1791 roku, na 
mocy kontraktu kupna i sporządzonego w Sądzie Grodzkim aktu zrzeczenia się sprzedawcy. 
Oba dokumenty zostały potwierdzone przez gnieźnieński Sąd Grodzki 4 lutego 1792 roku. 
W tym miejscu warto wspomnieć o sporze toczącym się na przełomie XVIII i XIX wieku wokół 
dziedzictwa tonowskiego. Bohaterami sporu stali się Teodor i Józef Bielawscy, którzy w imieniu 
swoim i małoletnich dzieci Faustyna Bielawskiego wnieśli skargę przeciw Maciejowi Rynarzew- 
skiemu, chcąc tym samym uregulować prawa przynależne im z racji dziedziczenia do majątku 
w Tonowie. Udowadniali oni w swej protestacji zachowanej w odpisie niemieckojęzycznym z 28 
października 1802 roku (oryginał pochodził z 18.1V.1796 r.), iż są bezpośrednimi spadkobierca- 
mi niejakiego Stanisława Jaraczewskiego, ktory onegdaj posiadał Tonowo, a po jego śmierci 
w drodze konkursu majątek przeszedł na jednego z wierzycieli;17 być może chodzi o Piotra 
Konopnickiego, od którego Tonowo nabył Maciej Rynarzewski. W tym miejscu nie można wyklu- 
czyć występowania więzów krwi między Konopnickim, Rynarzewskim, a Bielawskimi, co w czę- 
ści wyjaśniałoby pretensje tych ostatnich do majątku. Sprawa toczyła się do 1808 roku, kiedy to 
Bielawscy zrzekli się swych praw w wyniku ugody, wedle której Rynarzewski miał im wypłacić 
300 talarów. W kilka lat później dobra tonowskie stały się sukcesją Honoraty Rynarzewskiej (ur. 
8.1.1802 r.) z męża Skrzydlewskiej - jedynej córki Macieja Rynarzewskiego i Zofii z Koźmińskich 
primo voto Zabłockiej, drugiego ślubu Rynarzewskiej, która odziedziczyła majątek po ojcu (zmar- 
łym 24 czerwca 1813 roku), na mocy testamentu ogłoszonego 30 czerwca 1815 roku. Następ- 
nie po śmierci Honoraty, zmarłej w Poznaniu 21 stycznia 1819 roku, dobra przeszły w ręce 
rodziny Skrzydlewskich. Honorana z Rynarzewskich ustanowiła bowiem, testamentem z dnia 
13 stycznia 1819 roku, na jedynego dziedzica swego męża Augustyna Skrzydlewskiego, które- 
go poślubiła w połowie 1817 roku. Testament został ogłoszony 3 kwietnia 1819 roku, a 13 stycz- 
nia 1820 roku Królewski Sąd Okręgowy w Gnieźnie poświadczył objęcie spadku przez Skrzy- 
dlewskiego, który zobowiązany został zapisem testamentowym do wypłacenia matce Honoraty 
kwoty 120000 talarów 16 , o którą Zofia z Kamińskich Rynarzewska upominała się jeszcze 
w następnym roku. Należy uznać, iż lata gospodarowania przez rodzinę Skrzydlewskich w To- 
nowie były dla majątku okresem rozkwitu. Owdowiały Augustyn Skrzydlewski wkrótce poślubił 
Józefę z domu Czach6rską (ur. 5.1.1802 r. - zm. 12.VIII.1837 r.), z którą pozostawał we wspól- 
nocie majątkowej. Z drugiego małżeństwa Augustyn miał ośmioro dzieci, urodzonych między 
1822 a 1833 rokiem. Byli to kolejno: Józef Albert, Tytus Gracjan, Włodzimierz Tomasz, Helena 
Eleonora, Mateusz, Kazimierz, Antoni Jan i Teresa. Rodzeństwo po śmierci matki Józefy Skrzy- 


121
		

/mdd_20123_0001.djvu

			dlewskiej odziedziczyło jej część majątku w oparciu o poświadczenie Królewskiego Wyższego 
Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, wystawione dnia 27 października 1847 roku,a współwła- 
sność została wpisana do akt 8 listopada tegoż roku, z tym, że udział Tytusa Gracjana po jego 
zgonie przypadł ojcu Augustynowi Skrzydlewskiemu jako jedynemu spadkobiercy beztestamen- 
towemu, co zostało ujęte w powyższym zapisie z 8 listopada. 
Postać Augustyna Skrzydlewskiego zapisała się w historii powiatu wągrowieckiego i po- 
wstania wielkopolskiego 1848 roku, bowiem 28 marca został on mianowany przez Wydział Wojny 
Komitetu Narodowego Poznańskiego (utworzony 20 marca) organizatorem głównym (..en chef') 
sił zbrojnych narodowych w powiecie wągrowieckim 19. Natomiast jego naj starszy syn Józef Skrzy- 
dlewski (ur. 7.1V.1822 r.) został w tym samym powiecie organizatorem piechoty20. W parę lat 
potem naj starsza córka Augustyna Skrzydlewskiego, Helena Eleonora (ur. 17.VI.1828 r.), żona 
Erazma Zabłockiego, pozostająca w niezależności majątkowej, podjęła starania o przejecie ro- 
dzinnego majątku, który na mocy umów notarialnych zawartych na przestrzeni 1854 roku 21 , za 
cenę 65000 talarów pozyskała od współspadkobierców, spłacając tym samym ojca i sześcioro 
rodzeństwa. Następnie w grudniu 1854 roku zawarła umowę sądową ze swym mężem w spra- 
wie, mającej odtąd obowiązywać, wspólnoty majątkowej, a jednocześnie dobra tonowskie po- 
częły stanowić własność rodziny Zabłockich. Sukcesja po śmierci Eleonory, zmarłej 24 maja 
1859 roku, i tytuł własności dóbr zarządzeniem z 30 czerwca 1861 roku został przyznany Era- 
zmowi Zabłockiemu (ur. 4.111.1821 r. - zm. 8.X.1884 r.). W dziejach majątku rozpoczął się okres 
stopniowej degradacji po latach prosperity, okres najsmutniejszy, bowiem dobra poczęły pełnić 
rolę karty przetargowej i gwarancji kapitału. W 1863 roku dziedzic Tonowa uczestniczył w po- 
wstaniu styczniowym, za udział w nim, wyrokiem Najwyższego Trybunału Królewskiego w Ber- 
linie z dnia 8 kwietnia 1865 roku, w sprawie śledczej hrabiego Działyńskiego i towarzyszy, został 
uznany winnym podejmowania czynności przygotowawczych do działań o charakterze zdrady 
i został skazany na rok twierdzy oraz poniesienie kosztów śledztwa. 22 Dwa tygodnie po ogłosze- 
niu wyroku sądowego z ksiąg wieczystych wykreślono adnotację o wszczęciu dochodzenia 
i zajęciu dóbr rycerskich Erazma Zabłockiego. Natomia.:it już 28 kwietnia 1865 roku Zabłocki 
przed notariuszem Prowincji Poznańskiej zawarł umowę z Samuelem Aronsheimem, pełno- 
mocnikiem Louisa Jałta juniora, o sprzedaż lasu i pożytków leśnych pozostających w granicach 
majątku za kwotę 15000 talarów 23 . Częściowa odsprzedaż majątku (parceli leśnej) związana 
była zapewne z problemami finansowymi represjonowanego dziedzica, którego dobra musiały 
znacznie podupaść. W kilka lat później, 29 maja 1869 roku, Zabłocki sprzedał majątek Helenie 
Szumann z domu von Brauneck zamężnej z Norbertem Szumannem, która przejęła go w ra- 
mach 139000 talarów ceny wraz z hipoteką rodzinną i innymi długami poprzednika 24 . Niestety 
Szumannowie gospodarzyli w Tonowie tylko osiem lat, bowiem w styczniu 1877 roku zbankruto- 
wali w wyniku nadmiernego zadłużenia na poczet nabywanych wsi. Nieruchomość tonowską 
zakupił na licytacji jeden z wierzycieli, a jednocześnie krewny Heleny Szumann, Tadeusz von 
Brauneck, który w sierpniu 1877 roku został wpisany jako właściciel, w oparciu o decyzję 
o zajęciu majątku z 9 lipca tegoż roku. 25 W następnym roku ostatni polski właściciel Brauneck, 
dążąc do odzyskania swoich pieniędzy, odsprzedał dobra rycerskie na Tonowie, które z dniem 
12 czerwca 1878 roku formalnie poczęły stanowić własność Niemca, Gustawa Heinricha von 
Blumenthal z Seghenthin powiat Sławno. Kolejnym właścicielem majątku, wpisanym 16 maja 
1885 roku w Księgę wieczystą, pozostawał Arthur von Blumenthal, porucznik I klasy w stanie 
spoczynku. Niedługo potem, w 1893 roku, nieruchomość została przejęta przez Królewską Ko- 
misję Kolonizacyjną dla Prus Zachodnich i Poznania. W dniu 25 maja 1900 roku, po parcelacji 
majątku, dokonano odpisania poszczególnych działek; nadmieńmy w tym miejscu, że w Tono- 
wie od 1835 roku obok dóbr dworskich istniały gospodarstwa włościańskie, odłączone w wyniku 
przeprowadzonej wówczas regulacji 26 , a ich liczba wzrosła po dokonaniu wspomnianego po- 
działu. Nieruchomość położona przy jeziorze tonowskim, obejmująca podwórze prawdopodob- 
nie z wszystkimi zabudowaniami dworskimi, wydzielona z dóbr tonowskich w wyniku parcelacji, 


122
		

/mdd_20124_0001.djvu

			została następnie z dniem 21 października 1902 roku przeniesiona na własność Evangelischer 
Verein fOr Siechenpflege in der Provinz Posen 27 (Ewangelickie Towarzystwo Opieki nad Chory- 
mi w Prowincji Poznań). 
Inicjatywa utworzenia stowarzyszenia zrodziła się w trakcie obrad IX Zwyczajnego Synodu 
Prowincjalnego Ewangelickiego Zjednoczonego Kościoła w 1899 roku, a już 8 maja 1900 roku 
zostało ono powołane do życia i 25 maja tegoż roku wpisane w Królewskim Sądzie Grodzkim 
w Poznaniu do rejestru stowarzyszeń 28 . Nowo powstałe stowarzyszenie było towarzystwem ko- 
ścielnym, utrzymującym się z dobrowolnych datków pozyskiwanych drogą kolekt i deklarowa- 
nych składek 29 , jego zadaniem było sprawowanie opieki fizycznej i duchowej nad starcami, zwłasz- 
cza nieuleczalnie chorymi. Jedyny zakład dla chorych powierzonych Towarzystwu został utwo- 
rzony właśnie w Tonowie. Oficjalnie Prowincjalny Dom Opieki dla chorych mężczyzn został 
otwarty i poświęcony 29 czerwca 1901 roku przez głównego superintendenta D. Hesekiela 
z Poznania 30 , nadto w uroczystości uczestniczył Prezes Regencji [Regierungsprasident) z Byd- 
goszczy Conrad i Starosta powiatu [Kreislandrat] żnińskiego von PeisteP'. Początkowo, w pierw- 
. . ,'c ;::, . . szym roku działalności 
/ "".0$- . .-.- d b ł . 6 
':,:.,
;
..}' omu, yownlm pen- 
sjonariuszy, natomiast 
w 1926 roku już 44 męż- 
czyzn korzystało z opie- 
ki Towarzystwa 32 , które 
nieprzerwanie prowadzi- 
ło swą działalność do 
1939 roku 33 , a zapewne 
również w latach okupa- 
cji dom opieki w Tonowie 
nadal funkcjonował, acz- 
kolwiek z tych lat brak 
dokumentów. Wspomnij- 
my jeszcze, że w latach 
1925/26 władze polskie 
uchwałą Komitetu likwi- 
dacyjnego z dnia 31 mar- 
ca 1926 roku, postano- 
wiły na podstawie usta- 
wy z 15 lipca 1920 roku 
o likwidacji majątków 
prywatnych, zastosować 
likwidację dla nierucho- 
mości tonowskiej, będą- 
cej w posiadaniu Evan- 
gelischer Verein fOr Sie- 

 chenpflege in Pol en J.4, 

'y przez przejęcie na rzecz 
'- Skarbu Państwa Pol- 
skiego. Wówczas wywią- 
zała się liczna korespon- 
dencja w obronie Towa- 
rzystwa, służącego cho- 
rym niezależnie od naro- 
dowości i przekonań re- 


, 
'- 


8&:1. G. 


/ 


Fragment mapy katastralnej Tonowa z 1898 r. 


123
		

/mdd_20125_0001.djvu

			ligijnych, podważająca zasadność decyzji władz polskich 35 . Wówczas ze strony Stowarzyszenia 
występował jego wieloletni przewodniczący, tajny radca konsystorialny Haenisch, zamieszkują- 
cy w Poznaniu. Niestety, jak dokładnie problem został rozstrzygnięty nie zostaje wyjaśnione 
z braku stosownych przekazów źródłowych, pewne jest, iż Towarzystwo nie przerwało swej 
działalności do wybuchu wojny, jak już zostało wspomniane powyżej. 


Historia zabudowy założenia dworsko-parkowego 35 , z braku jakichkolwiek przekazów archi- 
walnych, jest trudna do odtworzenia. stąd nieścisłości i pewna jej hipotetyczność. Obecnie ist- 
niejący budynek dworu zapewne został wzniesiony częściowo na wcześniejszych fundamen- 
tach w 2 ĆW. XIX wieku przez rodzinę Skrzydlewskich, w której posiadaniu pozostawały wów- 
czas dobra tonowskie. Następnie prawdopodobnie na przełomie 3 i 4 ćwierci XIX wieku dobudo- 
wano do elewacji pn.-wsch. skrzydło rozwinięte w kierunku północnym, którgo obrys został uwi- 
doczniony na planie katastralnym z 1898 roku 37 . Skrzydło było dwukondygnacyjne (podpiwni- 
czenie w typie sutereny i wysoki parter), kryte dachem pulpitowym, elewacja pn.-wsch. była 11- 
osiowa, asymetryczna, z ryzalitem na rzucie trapezu i onegdaj posiadała skromne podziały 
architektoniczne 38 . Dwór wzniesiony w duchu architektury późnoklasycystycznej zachował skrom- 
ne cechy stylowe w ukształtowaniu bryły zewnętrznej, odznaczającej się symetrią i równowagą 
for!'Tl z ryzalitem środkowym zwieńczonym trójkątnym naczółkiem ujmującym w przyziemiu pod- 
cieniowy ganek, otwarty trzema arkadami wspartymi na masywnych prostopadłościennych słu- 
pach od frontu opiętych pseudodoryckimi pi- 
lastrami, o gładkich trzonach wspierających 
międzykondygnacyjne trójdzielne belkowanie, 
ponad którym w kondygnacji piętra ukształto- 
wanego w typie mezzanino analogiczne po- 
działy pionowe. Nadto naroża ryzalitu zostały 
ujęte tak samo uformowanymi pilastrami. 
Wnętrze, do chwili obecnej o niezmienionym 
układzie przestrzennym, trzytraktowe o zaak- 
centowanych prostopadłych osiach symetrii, 
z klatką schodową usytuowaną na ich prze- 
cięciu, jednakże poza bardzo przejrzystym 
układem pomieszczeń i szczątkowo zachowa- 
ną klatką schodową z pierwotnego wystroju 
nie przetrwały żadne relikty świadczące o cha- 
rakterze dworu i jego gospodarzy. Zapewne 
10 f r l" 
m był on skromny i powiązany z funkcją pomiesz- 
czeń. Można domniemywać, iż na osi budyn- 
Rzut poziomy przyziemia ku znajdowała się przestronna sień, za nią za- 
chowana klatka schodowa, zaś od strony par- 
ku salon, po bokach pokoje mieszkalne gospodarzy i zapewne z lewej strony pomieszczenie 
kuchenne, przypuszczalnie po dobudowaniu skrzydła przeniesione do niego. Dodajmy, że roz- 
wijające się prężnie Towarzystwo w latach 1912-13 przystąpiło do rozbudowy swojego domu 
i do elewacji skrzydła dobudowało od frontu jednopiętrowy, podpiwniczony budynek, wzniesiony 
kosztem 25000 marek i oddany do użytku 25 października 1913 roku 39 . Niestety jak już zostało 
powiedziane, prace budowlane pozostają w pełni nieudokumentowane, z tym, że w wypadku 
budowy prowadzonej przez Towarzystwo można wysunąć poważną hipotezę - wówczas w za- 
rządzie stowarzyszenia był bliżej nieznany architekt poznański Johannes Blummer, który będąc 
związany z działalnością domu opieki, mógł być projektantem jego rozbudowy. 
Niewielki dwór był otoczony parkiem, obecnie o nieczytelnym układzie, od frontu poprzedzał 
go nieistniejący kolisty podjazd z kępą drzew pośrodku. Dziś do tego układu nawiązuje okrągły 


r l 

 
/I) 
o 
	
			

/mdd_20126_0001.djvu

			, 
 


.,. . r q 



 .- 
. .. 
 
 
.. 
ł (" .. .J 
A 
.. 
}, 
 


--<... 


. . 11 
 
. " ! ...4 
ł.. 
" . iC: Je:. :. 
».....!" ': ' ',\'., .. 
1., .., .l
 '.t(' 't 
. .y.'
 :1ł- j " i:, t.".. '" 

 '
", ..
..
 ..' 
, 
1t \,.
 
 
 ':." 
 
 ''''.;. .
. .t.	
			

/mdd_20127_0001.djvu

			trawnik okolony drogą dojazdową wybrukowaną współczesną kostką. Jedynie skarpę schodzą- 
cą ku brzegowi jeziora tonowskiego porastają starodrzewy, przypominające las olchowo-wiązo- 
wo-jesionowy. Pozostał ponadto szpaler kasztanowców. Wszystko to relikty założonego praw- 
dopodobnie w 2 połowie XIX wieku parku, bez czytelnych ścieżek i alejek. Zapewne w czasach, 
kiedy w Tonowie prowadzono Dom Opieki jedna z nich wiodła na zachód, na skraj parku. Znaj- 
dowała się tam wydzielona podówczas prostokątna kwatera, w obrębie której urządzono cmen- 
tarz dla podopiecznych Towarzystwa. Niestety, obecnie opuszczony cmentarz otoczony siatko- 
wym ogrodzeniem, z pozostałościami nagrobków, głównie późniejszych i tablicą informacyjną, 
że tu chowano mieszkańców Domu, przyjął formę trawnika z nielicznymi wiązami i gdzienie- 
gdzie ścielącym się wiecznie zielonym bluszczem - niemym świadkiem ludzkiego odchodenia 
w niepamięć. 
Dziś dwór stanowi świadectwo minionej, zapomnianej historii. Z prawej strony stoi wysunięty 
do przodu, przebudowany po 1962 roku, budynek 40 wzniesiony przez Towarzystwo i przypomi- 
nający inną kartę dziejów podworskiej nieruchomości. W głębi, za nim, na miejscu wyburzonego 
skrzydła dworu, połączony z historycznymi budynkami, wznosi się nowy gmach pensjonariuszy 
domu Opieki Społecznej, który w pewnym sensie jest od 1945 roku kontynuatorem idei, realizo- 
wanej w majątku tonowskim od początku stulecia. 41 


Przypisy 
1. Materiał zebrano w okresie od kwietnia do czerwca 1994 roku. Pan Tadeusz Dobaczewski przeprowa- 
dził kwerendę i dokonał tłumaczenia materiałów źródłowych zgromadzonych w Sądzie Rejonowym 
w Żninie, IV Wydział Ksiąg Wieczystych. Żnin, pl. Wolności 4 (dalej: SRŻ). Całość opracowała autorka 
w Pracowni Dokumentacji i Popularyzacji Zabytków WOK w Bydgoszczy, sporządzając Kartę ewiden- 
cyjną zabytków architektury i budownictwa. Dwór Tonowo, Bydgoszcz 1994, mps [w:] Państwowa Służ- 
ba Ochrony Zabytków, ul. Jezuicka 2, Bydgoszcz, (dalej: PSOZ Bydgoszcz). 
2. E. Callier. Kronika żałobna utraconej w granicach W.X. Poznańskiego ziemi polskiej. Powiat żniński, 
Poznań 1893, s. 29. 
3. Odpis w Aktach Kró'ewskjej Komisji Generalnej, Akta Tonowa, powiat Żnin, sygn. 1854. [w:] Archiwum 
Państwowe. Bydgoszcz ul. Dworcowa 65, (dalej APB). 
4. Królewska Komisja Generalna, Akta Tonowo powiat Żnin, sygn. 2008. [w:] APB; E. Callier, op. cit., s. 28. 
5. A. Gąsiorowski, Powiat w Wielkopolsce X'V-XV' wieku. Z zagadnień zarządu terytorialnego i podziałów 
Polski późnośredniowiecznej, Poznań 1965. s. 63. 
6. Z. Chodyła, Utworzenie i początki funkcjonowanja województwa gnieźnieńskiego (1768-1774-1776), 
[w:] Gniezno. Studia i materiały historyczne, t. II, Warszawa - Poznań 1987, s. 5-69, s. 9. 23. 
7. Historia powiatu żnińskiego, pod red. S. Truchima, Poznań 1928, s. 255. 
8. A. Pawiński, Źródła dziejowe, t. XII, Polska XVI wieku pod względem geograficzno-statystycznym opi- 
sana, t. I, Wielkopolska, Warszawa 1883, s. 190. 
9. Sto Kozierowski, Badania nazw topograficznych na obszarze dawnej zachodniej i środkowej Wielkopol- 
ski, t. II: M-Z, "Roczniki Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk", t. 48: 1922, s. 411. 
10. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, pod red. B. Chlebowskiego, 
t. XII, Warszawa 1892, s. 390. 
11. Sto Kozierowski, Szematyzm historyczny ustrojów parafialnych dzisiejszej archidiecezji gnieźnieńskiej, 
Poznań 1934, s. 187. 
12. Ibidem, s. 187.246. 
13. A. Pawiński, op. cit.. s. 190. 
14. Jest on wzmjankowany w tekście Protestacji rodzeństwa Bielawskich, odnośny passus w tłumaczeniu 
z języka niemieckiego brzmi: "Niejaki Stanisław Jaraczewski posiada' dobra Tonowo koło Wągrowca. 
Po jego śmierci majątek jego został poddany konkursowi i wyżej wymienione dobra przekazane zostały 
jednemu z wjerzycieli na jego zaspokojenie. Od tego czasu trzymane były one [dobra Tunowo] prawem 
lepszego posiadania. Jako że Stanisław Jaraczewski zmarł bezdzietnie. to prawo dziedziczenia do 


126
		

/mdd_20128_0001.djvu

			wolnej schedy przypadlo bratu jego Franciszkowi, tenże wyrze kI się jednakowo dziedzictwa, i spadek 
przypadl dwóm siostrom jego Barbarze i Mariannie." Protestacja [w:] SRŻ. 
15. E. Callier, op. cit., s. 30. 
16. Od tego miejsca wywód dotyczący kolejnych wlaścicieli oparty zostal na wpisach dotyczących tytulu 
wlasności, zawartych w Księdze wieczystej dóbr Tonowo, w dziale (Titulus possesionis) [w:] SRŻ. 
17. Protestacja rodzeństwa Bielawskich. Akta Tonowa [w:] SRŻ. 
18. Ibidem: Testament Honoraty z Rynarzewskich Skrzydlewskiej. 
19. St. Karwowski, Historya Wielkiego Księstwa Poznańskiego, t.J, Poznań 1918,s. 493. 
20. Ibidem. 
21. Kolejne umowy notarialne sporządzone zostaly 21 i 27 kwietnia, 19 i 24 września oraz 5 paździemika. 
22. Księga wieczysta dóbr Tonowo, wpis w dziale II (Onera perpetua), [w:] SRŻ; Stanislaw Karwowski, op. 
cit., s. 128. 
23. Księga wieczysta dóbr Tonowo, wpis w dziale II (Onera perpetua) [w:] SRŻ. 
24. Ibidem. 
25. Księga wieczysta dóbr Tonowo, [w:] SRŻ. 
26. Odpisano wówczas. w zamian za roczną rentę płatną przez każdego z gospodarzy, z dóbr glównych 
Tonowo sześć gospodarstw wlościańskich, które objęly obszar o powierzchni 502 morgów 88 prętów 
pruskiej miary wlącznie z 5 morgami 88 prętami 2 dla Urzędu Soleckiego. 40 prętami 2 na szkólkę drzew 
przydrożnych oraz 45 prętami 2 ziemi na cmentarz. Wpis o umorzeniu renty zostal dokonany 4 września 
1858 roku. 
27. Nieruchomość, której wlaścicielem staJo się Towarzystwo wydzielono 25 maja 1900 roku, przy czym 
drugą część stanowila odrębna nieruchomość, obejmująca teren niezabudowany wg planu Komisji Ko- 
lonizacyjnej określony jako osada karczemna, przyległe doń zabudowania nabyl od Komisji Koloniza- 
cyjnej Wilhelm Brusewicz. Dodajmy, że lączna powierzchnia nieruchomości Towarzystwa jak wynika z 
zapisów wynosila 9.776 ha, przy czym dziaJka obejmująca dwór z parkiem miala 5,72 ha. Dane wedlug 
Akt gruntowych Tonowa. karty 13 i 43, [w:] SRŻ. 
28. Eine Liquidation, "Posener Tageblau", Jg. 1926, Nr 105. 
29. Informacje dotyczące finansów pozyskiwanych na rzecz domu opieki w Tonowie m.in. listy osób wpła- 
cających deklarowane skladki z podaniem ich wysokości odnaleźć można w Aktach Konsystorza Ewan- 
gelickiego, sygn. 2868. 2869. [w:] Archiwum Państwowe w Poznaniu. 
30. Eine Liquidation, "Posener TageblaU", Jg. 1926, Nr 105. 
31. Lokales und Provinzielles. - Am Sonnabend traf.... "Zniner Zeitung". Jg. XIV, 1901, Nr 53, s. 1. 
32. Eine Liquidation, "Posener TageblaU", Jg. 1926. Nr 105. 
33. Świadczy o tym korespondencja zawarta w Aktach gruntowych Tonowa. [w:] SRŻ. 
34. W okresie międzywojennym Towarzystwo mialo siedzibę w Poznaniu przy ul. Cieszkowskiego 13. 
35. W obronie Towarzystwa występowala także prasa m.in. publikowany byl list protestacyjny, por. Gegen 
die Enteignung der Deutschen in Polen. Ein Deutsches Memoire in der polnischen Liquidationsfrage, 
"Berliner Zeitung", Jg. 1926, Nr 202. 
36. Dwór wraz z parkiem, dotychczas figurujący w ewidencji zabytków województwa bydgoskiego zostal 
wpisany do Rejestru Zabytków 11 października 1995 roku (Rej. Zab. nr 1/451/1-2). 
37. Mapa Katastralna Tonowa z 1898 roku, [w:] Wojewódzkie Biuro Geodezji i Terenów Rolnych. Rejonowy 
Oddzial Żnin, ul. S. Potockiego 1. 
38. Wygląd oraz ukszta«owanie wnętrza skrzydła przekazuje Dokumentacja techniczno-pomiarowa. Inwen- 
taryzacja sporządzona przez Śródkę w 1951 roku, Dom Opieki Spolecznej, Tonowo; Nadto Dokumenta- 
cja fotograficzna z lat 1970/80, [w:] PSOZ Bydgoszcz. 
39. Eine Liquidation, "Posener TageblaU". Jg. 1926, Nr 105. 
40. Pierwotnie w jego elewacji pd.-wsch. prostopadlej do elewacji frontowej dworu istniala w kondygnacji 
wysokiego parteru przeszklona weranda nakryta dachem jednospadowym. Fotografia archiwalna re- 
produkowana przez Barbarę Suchomską. Dom Pomocy Spolecznej w Tonowie. "Paluki" R.:1994, nr 14. 


127
		

/mdd_20129_0001.djvu

			s. 6; oraz Dokumentacja techniczno-pomiarowa. Inwentaryzacja sporządzona przez Śródkę w 1951 
roku, [w:] Dom Opieki Społecznej, Tonowo. Obecnie w miejscu werandy wznosi się dwukondygnacyjna. 
murowana dobudówka w formie ryzalitu. 
41. W Tonowie znalazłam się ponownie po trzech latach. zobaczyłam jak w eleganckim, zadbanym otocze- 
niu, przytłoczony dobudowanymi doń nowymi budynkami dwór tonowski popada w ruinę, jedynie jego 
skrzydło z 1913 roku, zostało wyremontowane. Gospodarze Domu Pomocy Społecznej w Tonowie, 
którym dwór służył przez dziesięciolecia czekają najwyraźniej, żeby się rozpadł i nie przesłaniał współ- 
czesnych obiektów. Ktoś kiedyś powiedział: "Dwory umierają stojąc!" ta smutna konkluzja jest niestety 
stwierdzeniem prawdy. Dwór w Tonowie ginie! Jego mury opierają się, osypujące tynki obnażają ich 
strukturę, murszejące okna straszą czarnymi oczodołami. Jak długo jeszcze dane mu będzie istnieć?
		

/mdd_20130_0001.djvu

			Robert Tomaszewski 


Malowane skrzynie ludowe 
z Krajny Złotowskiej 


Krajna, region historyczny, geograficzny i kulturowy jest określeniem oznaczającym ziemie 
leżące na skraju (wg O. Kolberga "na Skrajnie") dwóch obszarów kulturowych, czyli Pomorza 
i Wielkopolski'. Ludność zamieszkująca obszar pomiędzy środkową i dolną Notecią na połud- 
niu, Drawą na zachodzie, rzekami Dobrzynką i Kamionką na północy oraz Brdą na wschodzie 
po dziś dzień samookreśla się mianem Krajniaków lub Krajinioków 2. W ramach tak szeroko 
pojętej Krajny można wyodrębnić Kraj- 
nę Wałecką i Krajnę Nakielską, które 
rozdziela rzeka Gwda. Podział taki jest 
uzasadniony historycznie przez funk- 
cjonowanie do czasów rozbiorów, sta- 
rostw wałeckiego i nakielskiego. 
W okresie międzywojennym pn.-zach. 
część Krajny Nakielskiej wchodziła 
w skład Niemiec i w wyniku zachodzą- 
cych tam przemian społeczno-kulturo- 
wych obszar ten wyodrębniono jako 
Krajnę Złotowską. 
Literatura etnograficzna dotycząca 
Krajny Z/otowskiej, a także całego ob- 
szaru Krajny, jest nader skromna. 
W niewielkiej ilości publikacji pocho- 
dzących od wieku XIX aż po czasy 
współczesne, przeważają zagadnienia 
z zakresu kultury społecznej i ducho- 
wej. Natomiast informacje o meblar- 
stwie wchodzącym w skład kultury ma- 
terialnej są znikome. Z tego powodu 
głównym źródłem wiadomości o ludo- 
wym meblarstwie Krajny stały się zbio- 
ry muzealne. W wyniku kwerendy ma- 
gazynów muzeów Pomorza i Wielko- 


lokttlizt:rcjll skrzyń W zbiorach mu.zealnych 


N0t.,,'; 


le9 fmda : 
@- 
tol<"rl!t regionu 
. -:rl"'z'f,,ie /edn.opolowe 
.ł.-sla'z'fm'e dwu/olowe 
. -&krzlfnt'e trcypolowe 
? - fn'"ejScowośc' m'ezn"l!n'Ct 


9/8 . DzieJe 


@ 
Z.totdw 


Lokalizacja skrzyń w zbiorach muzealnych 


129
		

/mdd_20131_0001.djvu

			MET 5796 


I 


-. 



, 


. ( 
t 
- 
 
.. 
.f 
:. ' , ;
 
MZZ 775 
130 


. 

 


t 


..
.. 
:r , ł
 ' 
. .. ......... 
 


" 


-... 
,
 


. 


l 
t 1.... 



 

 


t 


j.. 


. 


" ., 
,\ 
 
 ł . .!...... 
\ ;.: t .. 
... 


.. - 


Fot. R. Tomaszewski 


\ 


. .. , 
,7 ,: '. 
... 


" 


.' L 


\' 


.. 
I .
 
l' .$:-
 . 
,.. . 
 .- 


Fot. R. Tomaszewski
		

/mdd_20132_0001.djvu

			polski okazało się, że najbardziej liczną grupę mebli stanowią malowane skrzynie pochodzące 
z obszaru Krajny Złotowskiej. Tworza one łącznie zbiór 11 egzemplarzy, z których 6 pochodzi 
z Muzeum Ziemi Złotowskiej w Złotowie (dalej: MZZ nr inw.), a pozostałe 5 z Muzeum Etnogra- 
ficznego w Toruniu (dalej: MET nr inw.). 
Analiza konstrukcji i zdobnictwa skrzyń ludowych ma na celu ustalenie charakterystyki tych 
wyrobów meblarstwa ludowego, pochodzących z Krajny Złotowskiej. Ponadto na podstawie 
uzyskanych wyników badań podjęto próbę usytuowania ośrodków wytwórczych szkrzyń malo- 
wanych, działających na terenie Krajny Złotowskiej. 
Zachowane skrzynie malowane Krajny Złotowskiej wykonane są z drewna sosnowego. Śred- 
nie wymiary skrzyń osiągają następujące wartości: długość 110 cm, szerokość górna 52 cm, 
szerokość dolna 46 cm, wysokość 59,5 cm, a średnia wysokość pudła wynosi 44 cm. Wieka 
wszystkich skrzyń są płaskie, otoczone z trzech stron profilowaną listwą dookolną osadzoną na 
felc i dodatkowo kołkowaną do wieka. Ściany boczne samego pudła są ukośne, zwężające się 
ku dołowi. Tylko w przypadku jednej ze skrzyń (MET 5796) boki są pionowe. Ściany zewnętrzne 
skrzyń łączone są ze sobą na cynki wykrojem przypominając węgły zacięte na rybi ogon. Dna 
skrzyń wykonane są najczęściej z dwóch desek (5), ale zdarzają się również dna jednodeskowe 
(4), a nawet trzydeskowe (1). Dno do ścian bocznych przymocowane jest kilkoma drewnianymi 
kołeczkami. Profilowaną dolną listwę dookolną tworzą krawędzie desek dna nieznacznie wysta- 
jąc poza lico i boki skrzyni. Wszystkie skrzynie posiadają dna pojedyncze. Podstawy skrzyni od 
strony lica są zarówno jednoczęściowe (5), jak dwuczęściowe (4). W obydwu rodzajach pod- 
staw, ich wewnętrzne krawędzie wycięte są w łuki i półkola. W kilku egzemplarzach także boki 
podstaw mają wycięcia łukowate (MZZ 775), esowate (MZZ 12) lub w kształcie pojedynczego 
zygzaka (MZZ 242, MZZ 607). Boki podstaw, podobnie do ścian pudła skrzyni, łączone są na 
cynki wycięte na kształt rybiego ogona. W dwóch skrzyniach (MZZ 607, MET 5662) zachowały 


.. 


- 


, 


MZZ 12 


Fot. R. Tomaszewski 


131
		

/mdd_20133_0001.djvu

			""", 


MZZ 242 


MZZ 607 


132 


I 



 

 


, 


. 


-ł- 


" 


.. 


'-- 


Fot. R. Tomaszewski 


.. 


"', 


I 


I ,.. 
! 


.,t.. ' -' 
,.,. ..' " 

J
 
'" . . 
....'1'... 
.. M . 


Fot. R. Tomaszewski
		

/mdd_20134_0001.djvu

			się drewniane kółka o średnicy 16 cm, a w innych dwóch widoczne są w dolnej części podstawy 
otwory do osadzenia kółek. Wewnątrz wszystkich skrzyń znajduje się półskrzynek na kosztow- 
ności, zawsze umieszczony po lewej stronie. 
Najbardziej zróżnicowanym elementem metalowym skrzyni są wykładki zamka, które przy- 
bierają rozmaite kształty. Najczęściej są to formy geometryczne: prostokąt (MZZ 242, MZZ 1776, 
MET 5662), wielokąt (MET 7158), soczewka (MZZ 716, MET 5796, MET 5618), elipsa (MZZ 
607). W dwóch egzeplarzach (MZZ 12, MET 5635) wystąpił bardzo podobny motyw zoomorficz- 
ny, a mianowicie ryby o trójdzielnie zakończonym ogonie. Wykładki do lica skrzyń były mocowa- 
ne najczęściej przy użyciu dwóch (9) ewentualnie czterech (2) nitów lub gwoździ. Zamek znaj- 
dujący się wewnątrz skrzyni jest sprężynowy o mało skomplikowanej konstrukcji. Zawiasy 
i boczne uchwyty są prostej kowalskiej roboty. Te ostatnie wystąpiły w dwóch egzemplarzach 
(MZZ 716, MET 5662). Wykonane są z prostego drutu o okrągłym przekroju. Uchwyty mają 
owalny kształt, a ich końce są zagięte na zewnątrz. Metalowe wykładki w kształcie figury karo 
zabezpieczają drewniane ściany boczne przed uszkodzeniem przez końcówki uchwytu. Z kolei 
zawiasy są najczęściej proste pasowe, przymocowane na zewnątrz, rzadziej wewnątrz pudła 
skrzyni 2-4 nitami. W niektórych egzemplarzach rolę zawiasów spełniają metalowe haki prze- 
ciągnięte przez kółko nabite w wieko lub tylną ścianę pudła. 
Skrzynie z Krajny Złotowskiej w całości malowane są farbami klejowymi lub pokostowymi 
generalnie w dwóch kolorach: czerwono-brązowym (7) lub niebieskim (2). W dwóch pozosta- 
łych skrzyniach zanotowano połączenie powyższych kolorów (MZZ 242, MET 5662). Ściana 
licowa była koloru niebieskiego, a pozostała część czerwono-brązowa. O dekoracyjności skrzyń 
malowanych decydowała malatura. Koncentrowała się ona we wszystkich egzemplarzach na 
ścianie licowej samego pudła skrzyni. Na dwóch skrzyniach (MZZ 12, MET 5618) dekoracje 
malarskie pojawiły się również na wieku. Nie były one jednak identycznym odwzorowaniem 
zdobnictwa lica. Różnice dotyczyły bądź innego układu kompozycji w polu zdobniczym przy 
użyciu tych samych kolorów i elementów zdobniczych (MZZ 12) lub odwrotnie, zachowując 
identyczny układ dekoracji malarskiej zastosowano nieco odmienne elementy zdobnicze i po- 
nadto inną kolorystykę (MET 5618). Niewykluczone, że inne analizowane skrzynie posiadały 
również malatury na wieku, ale część z nich posiada wieka dorabiane lub pochodzące z innych 
skrzyń. Na pozostałych natomiast na skutek długiego użytkowania i wielokrotnego szorowania 
zdobnictwo mogło ulec zniszczeniu. W żadnej z 11 skrzyń nie wystąpiły dekoracje na ścianach 
szczytowych. Natomiast ciekawym eksponatem jest skrzynia z Muzeum w Złotowi e (MZZ 1776), 
w której podstawa od strony lica pokryta jest malaturą odmienną w rozmieszczeniu jak i w zasto- 
sowanych elementach zdobniczych w stosunku do części licowej. 
Wśród badanych skrzyń wyodrębnić można jednopolowe (MET 5635, MET 5796), w których 
ściana licowa potraktowana jest jako jednolite pole dekoracyjne, dwupolowe z dwoma wyodręb- 
nionymi polami zdobniczymi (MZZ 12, MZZ 607, MZZ 716, MET 5662, MET 7158) oraz trójpo- 
lowe, które reprezentują dwie podgrupy. Do pierwszej należą skrzynie z wyodrębnionymi trze- 
ma polami zdobniczymi (MZZ 775, MZZ 1776), a drugą podgrupę tworzą skrzynie (MZZ 242, 
MET 5618), w których trzy pola zostały wydzielone z jednego dużego wspólnego prostokąta. 
W skrzyni z Muzeum Etnograficznego w Toruniu przy pomocy takiego zabiegu uzyskano dodat- 
kowo jeszcze dwa mniejsze, puste prostokąty, rozdzielające trzy zasadnicze pola zdobnicze. 
Kształty pól zdobniczych w skrzyniach dwu- i trójpolowych ograniczają się do prostokątów 
i kwadratów. Wyodrębnione są z tła lica, ewentualnie wieka, pojedynczą białą lub żółtą linią 
(MZZ 12, MZZ 607, MZZ 716, MET 7158), albo linią podwójną w kolorach czerwono-białym 
(MET 5618, MET 5662), zółto-czerwonym (MZZ 775, MZZ 1776), lub biało-żółtym (MZZ 242). 
Kolorystyka tła pól zdobniczych utrzymana jest w barwach bądź ściany licowej, tj. czerwono- 
brązowej (MET 5618, MET 5635), niebieskiej (MET 5662, MET 5796), albo posiada inny kolor: 
czerwono-brązowy (MZZ 12), niebieski (MZZ 716, MZZ 1776, MET 7158), zielony (MZZ 607), 
kremowy (MZZ 242). W skrzyni trójpolowej z Muzeum w Złotowi e (MZZ 77
), jako jedynej ze 


133
		

/mdd_20135_0001.djvu

			- 



 


- -.. 
, 
- - 

 , I 
, ..... 

 , 
" 
... 
\ 
. 
.. 
. 


MZZ 716 


Fot. R. Tomaszewski 


MET 7158 


Fot. R. Tomaszewski 


134
		

/mdd_20136_0001.djvu

			wszystkich badanych, stwierdzono występowanie dwóch kolorów pól zdobniczych: niebieskie- 
go w dwóch skrajnych polach i zielonego w środkowym. Układy kompozycyjne ornamentów 
wypełniających pola zdobnicze ograniczają się generalnie do powielania jednego zasadniczego 
schematu. Jest nim układ kwiatowy, którego trzon składa się z pojedynczego kwiatu umieszczo- 
nego na centralnie usytuowanej pionowej łodydze, z której wyrastają z obu stron najczęściej 
symetrycznie gałązki z liśćmi, zwieńczone pojedynczymi lub potrójnymi kwiatami. Niewielkie 
różnice dotyczą jedynie sposobu przedstawienia danej kompozycji malarskiej. Przybiera ona 
formę układu bardzo sztywnego, pozbawionego lekkości, z prostymi łodygami (np. MET 7158) 
albo łagodną kompozycję o sprawiających wrażenie będących w ruchu esowato wygiętych ło- 
dygach (MET 5618). W dwóch skrzyniach dwupolowych (MZZ 12, MZZ 716) centralne łodygi 
kompozycji kwiatowych mają spiralne zakończenia, a narożniki kwadratowych pól zdobniczych 
zdobią łukowate linie. W innych skrzyniach łodygi bukietu kwiatowego są przewiązane u dołu 
wstążeczką (MZZ 607), wyrastają z doniczki (MET 5635) lub wazonu (MET 5796). W trzech 
przypadkach ornamenty kwiatowe na licu skrzyni dodatkowo ułożone są ukośnie w stosunku do 
zasadniczej kompozycji. Występują w dolnych (MZZ 775, MZZ 1776) bądź w górnych (MET 
5662) narożnikach pól zdobniczych. W motywach kwiatowych wyraźnie dominują dwa gatunki 
botaniczne. Są to czerwone lub biało-czerwone róże przedstawione najczęściej w formie kuli- 
stego pąka z zaznaczonymi płatkami. Prostymi zabiegami malarskimi uzyskano bardzo natural- 
ne ujęcie rozkwitłej róży w skrzyni znajdującej się w zbiorach Muzeum Etnograficznego w Toru- 
niu (MET 7158). Interesującym przedstawieniem kilku pąków róży o płatkach wykonanych wpraw- 
nymi ruchami pędzla jest dekoracja na skrzyni z Muzeum toruńskiego (MET 5662). Bardzo 
podobny kształt kwiatów róży pojawia się na skrzyni w Muzeum w Złotowie (MZZ 2
2). Równie 
często występują różnorodne przedstawienia tulipanów. Przybierają formę zamkniętych, podłuż- 
nych pąków z zaznaczonymi płatkami wewnątrz albo realistyczne kształty dwu-, trój-, a nawet 
pięciodzielnych kwiatów. Malowane są w kolorach: żółtym, białym, czerwonym, biało-czerwo- 
nym, żółto- czerwonym, a także żółto-zielonym. Na dwóch skrzyniach (MZZ 775, MET 5618) 
wystąpiły wyjątkowo kwiaty oparte na motywie stokrotki. Uzyskano je w prosty sposób przez 
namalowanie dwóch współśrodkowych krzyży w kolorach białym i czerwonym. W trzech eg- 
zemplarzach (MZZ 716, MZZ 775, MET 5662) pojawiły się ornamenty kwiatowe o trudnej do 
zdefiniowania przynależności gatunkowej. W tym miejscu szczególnego omówienia wymaga 
skrzynia z Buczka Wielkiego (MET 5635). Na dekorację malarską składają się kwiaty przypomi- 
nające kształtem chabry oraz niebieskie tulipany. Tworzą one pośrodku umieszczoną wiązan- 
kę, a po jej bokach te same kwiaty wyrastają z czarnych doniczek. W stosunku do malatur na 
pozostałych, poddanych analizie skrzyniach sposób przedstawienia kompozycji kwiatowych jest 
bardzo sztywny, wręcz amatorski. Na pierwszy rzut oka można zauważyć, że wykonała go ręka 
nie wprawiona w operowaniu pędzlem. Również rodzaj ujęcia całej dekoracji ściany licowej - 
dwie doniczki z kwiatami i pomiędzy nimi wiązanka - różni się zdecydowanie od występujących 
na pozostałych dziesięciu skrzyniach. Najprawdopodobniej sama skrzynia została wykonana 
przez nieznanego krajeńskiego stolarza, a malatura jest dziełem indywidualnym wykonanym 
przez zamawiającego. 
Elementy liściaste dekoracji malarskiej przedstawione są dwojako: w sposób statyczny, 
w formie bardzo prostych, krótkich kresek (np. MZZ 607), długich podłużnych linii (np. MZZ 
242); inne, najczęściej kształtu łezkowatego, sprawiają wrażenie będących w ciągłym ruchu, 
wręcz pnących się do góry (np. MET 5618). Na skrzyni z Buczka Wielkiego (MET 5662) można 
zauważyć pewną dbałość o dokładne odwzorowanie różnic w kształtach liści tulipanów i róż. 
W pozostałych egzemplarzach nie zwracano uwagi na takie szczegóły. Prócz ornamentów ro- 
ślinnych tylko na dwóch skrzyniach (MZZ 775, MZZ 1776) wystąpił motyw dużego, czerwonego 
serca obramowanego białą pojedynczą linią i wpisaną kompozycją kwiatową w wyżej podanym 
układzie. 
Daty roczne występują na pięciu skrzyniach. Umieszczone są na środku podstawy (MZZ 


135
		

/mdd_20137_0001.djvu

			, 


l 


- . 
- 

 "\. -\ 
, 
. 

 
. 
1 


MET 5662 


Fot. R. Tomaszewski 


". 


.. .. 


. "'t 
,. 
, 
.. 
,& "',:.
 
, , -. 
. 
'.1" . 
ł 
tL
 
/, l- - 
.. 
 
.
.. ;. '"-i: 
. , 

. . 

 
ł 
. 0- 
t .
 .1'\ 
., r . 
'f' 
 . 

 l .. 
" '. " . 
. , 
... \, , 
I .1 .... 
f . .t::t. .' ('. . 
MZZ 1776 Fot. R. Tomaszewski 
136
		

/mdd_20138_0001.djvu

			1776, MET 5662) albo na licu skrzyni (MZZ 12, MZZ 607, MZZ 716). W tym ostatnim przypadku 
lata znajdują się pomiędzy dwoma polami zdobniczymi albo cyfry daty po dwie zostały wkompo- 
nowane w dwa pola zdobnicze. 
W wyniku przeprowadzonego omówienia jedenastu zachowanych egzemplarzy skrzyń ma- 
lowanych z Krajny Złotowskiej można podjąć próbę ich scharakteryzowania, a następnie porów- 
nania do wyrobów meblarstwa ludowego pochodzących z regionów sąsiednich. Skrzynie kra- 
jeńskie pod względem konstrukcyjnym nie odbiegają w żaden zasadniczy sposób od innych 
skrzyń malowanych z terenu Polski. Rodzaj użytego drewna, zasady konstrukcji i budowy skrzy- 
ni są bardzo podobne. Elementy metalowe występujące w skrzyniach także nie wykazują różnic 
w stosunku do skrzyń z pobliskich regionów. Cechą szczególną zaobserwowaną na 10 z 11 
badanych skrzyń są ściany boczne zwężające się ku dołowi. Innym charakterystycznym ele- 
mentem budowy skrzyń krajeńskich jest umieszczenie półskrzynka wyłącznie po lewej stronie 
wnętrza pudla. W przypadku malatur na skrzyniach z badanego obszaru można wyróżnić kilka 
cech szczególnych. Skrzynie krajeńskie są wyłącznie malowane w dwóch kolorach: czerwono- 
brązowym lub niebieskim. Jeżeli występuje połączenie tych dwóch kolorów to zawsze ściana 
licowa posiada kolor niebieski. Z kolei tła pól zdobniczych, poza pojedynczymi przypadkami 
malowanymi w kolorach zielonym lub kremowym, także najczęściej mają barwę niebieską lub 
czerwono-brązową. Z wyjątkiem pojedynczego przypadku tła dwukolorowego, wszystkie pozo- 
stałe dla skrzyń wielopolowych są tej samej barwy. Kształty pól zdobniczych ograniczają się do 
prostokątów i kwadratów. Ich ilość waha się w granicach 1-3 sztuk, ze zdecydowaną przewagą 
dwupolowych (5) i trójpolowych (4). Od tła lica pola zdobnicze wyodrębnione są pojedynczą linią 
białą lub żóltą albo linią podwójną o kombinacji kolorów: białego, żółtego i czerwonego. Pola 
zdobnicze występują przede wszystkim na ścianie licowej. Na pozostałych częściach skrzyń 
sporadycznie pojawiają się na wieku i wyjątkowo na podstawie od strony lica. W takich przypad- 
kach kompozycje kwiatowe nie są prostym odwzorowaniem zdobnictwa pól ściany frontowej. 
Na ornamentykę skrzyń krajeńskich składają się kompozycje kwiatowe o jednym bardzo podob- 
nym schemacie. Jest to powielenie bardziej lub mniej sztywnego układu centralnie umieszczo- 
nej pionowej łodygi z kwiatem, od której odchodzą symetrycznie gałązki z liśćmi i kwiatami. 
Wśród kwiatów dominują dwa gatunki: róża i tulipan. Przedstawione są raczej w sposób reali- 
styczny, bez większej stylizacji. Są jednobarwne, malowane w kolorach czerwonym (róże i tuli- 
pany), białym i żółtym (tulipany) oraz żółtej i czerwonej, ewentualnie zielonej (tulipany). Z innych 
dających się określić gatunkowo kwiatów sporadycznie występują biało-czerwone stokrotki. Łodygi 
kompozycji kwiatowych są najczęściej zakończone prosto. Dwukrotnie jednak miały końce ukształ- 
towane spiralnie. Oprócz roślinnych elementów zdobniczych pojawił się tylko motyw serca 
w tradycyjnym czerwonym kolorze. Daty roczne nie są często umieszczane na licu lub na pod- 
stawie skrzyń. Występują zarówno na skrzyniach dwupolowych i trójpolowych, mających pod- 
stawy jedno- i dwuczęściowe. W związku z tym trudno ustalić związek ilości pól z,dobniczych 
z datą powstania skrzyni. Zależność taką w stosunku do skrzyń kaszubskich wykazała Izolda 
Kaczmarczyk. 3 
Wyżej przedstawiona analiza pozwala określić kilka cech charakteryzujących skrzynie ma- 
lowane z terenu Krajny Złotowskiej: 
zwężające się ku dołowi ściany boczne, czerwono-brązowy lub niebieski kolor skrzyni, pola 
zdobnicze skrzyń wielopolowych utrzymane w jednej kolorystyce, najczęściej koloru czerwono- 
brązowego lub niebieskiego, kształt pól zdobniczych ograniczony do dwóch figur geometrycz- 
nych, prostokąta i kwadratu, jeden powtarzający się schemat kompozycji kwiatowej, róża i tuli- 
pan to dwa główne gatunki botaniczne ornamenu kwiatowego, motyw serca jako jedyny pozaro- 
ślinny element zdobniczy, półskrzynek umieszczony po lewej stronie. 
W dużym stopniu wyżej wymienione cechy w zakresie konstrukcji, budowy a zwłaszcza 
zdobnictwa wykazują najwięcej podobieństw do skrzyń kaszubskich 4 . Omawiane meble ludowe 
obydwu regionów mają najczęściej zwężające się ku dołowi ściany boczne. Kolor skrzyń jest 


137 


10 - Dzieje
		

/mdd_20139_0001.djvu

			MET 5618 


MET 5635 


138 


III 
:..... 


L 


Fot. R. Tomaszewski 


-- 


------ 


Fot. R. Tomaszewski
		

/mdd_20140_0001.djvu

			czerwono-brązowy lub niebieski w różnych ich odcieniach. Barwa skrzyń wielopolowych ograni- 
cza się do jednego koloru,również najczęściej jest to czerwono-brązowy lub niebieski. Do ka- 
szubskich nawiązują także kompozycje kwiatowe o spiralnie zakończonych łodygach. W deko- 
racjach malarskich bardzo dużą rolę odgrywają róża i tulipan, a z elementów poza roślinnych 
wspólny jest motyw serca. Tylu podobieństw nie można zauważyć dokonując porównania skrzyń 
z Krajny Złotowskiej do skrzyń wielkopolskich (np. pałuckich)S czy kujawskich 6. 
Na zakończenie należałoby zastanowić się nad usytuowaniem ośrodków wytwórczych skrzyń 
na omawianym terenie. Z powodu niewielkiej ilości zachowanych wyrobów i bez gruntownych 
badań archiwalnych poniższe propozycje lokalizacji ośrodków należy traktować wyłącznie 
w postaci sugestii. Umieszczenie ich w danej miejscowości oparte jest jedynie na analizie cech 
warsztatowych poszczególnych malatur. 
Najbardziej "pewnym" ośrodkiem mogłaby być Wiśniewka Stara. Z tej miejscowości pocho- 
dzą dwie skrzynie trójpolowe (MZZ 242, MET 1776). Do drugiej z nich z motywem serca nawią- 
zuje inna trójpolowa skrzynia, z Radawnicy (MZZ 775). Sposób ujęcia elementów kwiatowych 
dekoracji malarskiej w tej skrzyni wyraźnie koresponduje z malaturą na innej, również trójpolo- 
wej skrzyni, ze Skica (MET 5618). Odnosi .się to nawet do utrzymania tej samej kolorystyki róż, 
tulipanów, a zwłaszcza występujących tylko w tych dwóch skrzyniach biało-czerwonych stokro- 
tek. Duże podobieństwo dotyczy także kształtów elementów liściastych. Niewykluczone, że ewen- 
tualny ośrodek w Starej Wiśniewce mógł wykonywać głównie skrzynie o trzech polach zdobni- 
czych. 
Drugi prawdopodobny ośrodek mógłby funkcjonować w Zakrzewie. Z tej miejscowości po- 
chodzą dwie skrzynie dwupolowe (MZZ 716, MET 7158). Do tej pierwszej wyraźnie nawiązuje 
skrzynia z Kamienia (MZZ 12). Dotyczy to podobnego ujęcia motywu zdobniczego tulipana 
o spiralnie zakończonej łodydze oraz łukowatych ozdobnikach narożników pól zdobniczych, 
które występują tylko w tych dwóch egzemplarzach spośród wszystkich badanych skrzyń. Wy- 
daje się, że skrzynia z Muzeum w Złotowie (MZZ 607), o nieznanym miejscu pochodzenia, 
mogła być wykonana w postulowanym ośrodku w Zakrzewie. Sposób namalowania całej kom- 
pozycji kwiatowej nawiązuje swoim ujęciem do ornamentyki ze skrzyni z Muzeum w Toruniu 
(MET 7158). Z kolei ośrodek w Zakrzewie mógł preferować wykonawstwo skrzyń o dwóch po- 
lach zdobniczych. 
Pozostałe trzy skrzynie pochodzą z dwóch bardzo blisko położonych miejscowości o podob- 
nej nazwie tj. Buczek Wielki i Nowy Buczek (MET 5662, MET 5635, MET 5796). Dwie z nich to 
skrzynie jednopolowe, a ostatnia jest dwupolowa. Jednak cechy stylistyczne malatur tych skrzyń 
nie wykazują znacznych podobieństw, zwłaszcza, że kompozycja kwiatowa jednej z nich (MET 
5635) zdradza wyraźne cechy indywidualne o amatorskim wykonaniu. Lokalizacja ewentualne- 
go ośrodka w Buczku jest w takim przypadku najmniej prawdopodobna. 


Przypisy 
1. O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. II, Wielkopolskie Księstwo Poznańskie, cz. III, Warszawa 1963, s. IX. 
2. R. Kukier, Ugrupowania etniczne i etnonimiczne Pomorza Słupskiego i Krajny Zlotowskiej w świetle 
badań i samookreślenia ludu, [w:] Materiały Zachodnio-Pomorskie, t. VIII, Szczecin 1963, s. 347-422. 
3. I. Kaczmarczyk, Malowane meble ludowe z Pomorza Gdańskiego, "Polska Sztuka Ludowa" R. 24, 1970 
nr 1, s. 3-9. 
4. Ibidem. 
5. .Z przesz!ości i teraźniejszości sztuki ludowej na Pałukach. Bydgoszcz 1996. 
6. I. Święch, Kujawskie skrzynie malowane, Wloclawek 1990. 


139
		

/mdd_20141_0001.djvu

			KATALOG 


A. SKRZYNIE JEDNOPOLOWE 
I. NOWY BUCZEK woj. pilskie 
data powstania: nieznana 
zbiory: MET 5796 


Konstukcja 
1. Wymiary skrzyni [cm): dł. 109, szer. 54, wys. 62 
Wymiary pudła [cm): dł. 109, szer. 54, wys. 43 
2. Materiał - drewno sosnowe 
3. Elementy drewniane - wieko płaskie z listwą okolną łączoną na "felc" dodatkowo kołkowa- 
ną do wieka, ściany boczne proste, łączone na "cynki", dno deskowane z dw6ch desek, łączone 
z korpusem rzędem kołk6w, listwa dookolna utworzona z lekko profilowanych krawędzi desek 
dna nieznacznie wystających poza lico ścian, podstawa dwuczęściowa od strony lica o krawę- 
dziach wewnętrznych wyciętych ukośnie w łuki i p6łkola, boki podstawy łączone z częścią lico- 
wą na cynki, p6łskrzynek po lewej stronie. 
4. Elementy metalowe - zawiasy zewnętrzne, składają się z metalowego pasa z oczkiem, 
kt6ry wbity jest w tylną ścianę pudła i przechodzącego przez otwór drugiego paska metalowego 
o końc6wkach zagiętych na zewnętrznej płaszczyźnie wieka, zamek sprężynowy, wykładka 
w kształcie soczewki. 


Zdobnictwo 
1. Opis elementów kwiatowych i liściastych dekoracji malarskiej: pośrodku ciemnoniebie- 
skiego lica układ kwiatowy umieszczony w wazonie zaznaczonym z6łtym konturem, z niego 
wyrasta łodyga zwieńczona biało-czerwonym kwiatem r6ży, podobnej wielkości kwiaty umiesz- 
czone są symetrycznie względem łodygi na środkowych gałązkach, nieco mniejsze znajdują się 
również symetrycznie na najniższych gałązkach, obydwie górne gałązki wieńczą ż6łte trójdziel- 
ne tulipany, liście długie, wąskie, potraktowane bardzo schematycznie. 


II. BUCZEK WIELKI woj. pilskie 
data powstania: nieznana 
zbiory: MET 5635 


Konstrukcja 
1. Wymiary skrzyni [cm): dł. 119, szer. 57-50, wys. 6 
Wymiary pudła [cm]: dł. 119, szer. 57-50, wys. 51 
2. Materiał - drewno sosnowe. 
3. Elementy drewniane - wieka brak, ściany boczne ukośne, łączone na "cynki", dno desko- 
wane z trzech desek łączone z korpusem rzędem kołk6w, listwa dookolna utworzona z lekko 
profilowanych desek dna nieznacznie wystających poza lico ścian, podstawa dwuczęściowa od 
strony lica o krawędziach wyciętych ukośnie w łuki i p6łkola, boki podstawy łączone z częścią 
licową na cynki, p6łskrzynek po lewej stronie. 
4. Elementy metalowe - zawiasy zewnętrzne, proste pasowe, zamek sprężynowy, wykładka 
w kształcie ryby o tr6jdzielnie zakończonym ogonie. 


Zdobnictwo 
1. Opis element6w kwiatowych i liściastych dekoracji malarskiej: na czerwono-brązowym tle 
lica o geometrycznej fakturze para czarnych trapezowatych doniczek, z kt6rych wyrastają dwa 
niesymetryczne układy kwiatowe; z lewej strony niebiesko-białe chabry, z prawej strony niebie- 


140
		

/mdd_20142_0001.djvu

			skie, tr6jdzielne tulipany, pomiędzy nimi przewiązany granatową wstążką mały bukiecik składa- 
jący się z dw6ch par tr6jdzielnych tulipan6w i chabr6w, ułożonych symetrycznie względem pio- 
nowej łodygi zwieńczonej pojedynczym niebieskim chabrem, liście proste, schematyczne, kolo- 
ru niebieskiego, na licu i ścianach szczytowych ornament geometryczny w postaci ukośnych 
czworobok6w o bokach utworzonych z trzech falistych czarnych linii. 


B. SKRZYNIE DWUPOLOWE 
III. ZAKRZEWO woj. pilskie 
data powstania: 1843 r. 
zbiory: MET 7158 


Konstrukcja 
1. Wymiary skrzyni [cm]: dł. 109, szer. 50-42, wys. 47 
Wymiary pudła [cm]: dł. 109, szer. 50-42, wys. 44 
2. Materiał - drewno sosnowe. 
3. Elementy drewniane - wieko płaskie, ściany boczne ukośne łączone na "cynki", dno de- 
skowane z jednej deski (dno dorobione w trakcie konserwacji), łączone z korpusem rzędem 
kołków, listwa dookolna utworzona z lekko profilowanych desek dna nieznacznie wystających 
poza lico ścian, p6łskrzynek po lewej stronie. 
4. Elementy metalowe - zawiasy zewnętrzne, na tył skrzyni nabite metalowe pasy przecho- 
dzące przez metalowe ucha o rozdwojonych końcach zagiętych do g6ry na wieku, wykładka 
w kształcie wielokąta. 


Zdobnictwo 
1. Kolorystyka: czerwono-brązowe ściany szczytowe oraz lico. 
2. Opis elementów kwiatowych i liściastych dekoracji malarskiej: na niebieskim tle prostokąt- 
nego pola zdobniczego obramowanego pojedynczą białą linią bukiet kwiatowy składający się 
z centralnie umieszczonego kwiatu rozkwitłej róży i symetrycznie względem pionowej łodygi 
rozmieszczonych trzech mniej rozkwitłych róż i trzech pąków róż, wszystkie kwiaty w kolorze 
biało-czerwonym, ornamenty kwiatowe w obu polach zdobniczych nie są identyczne; wąskie, 
zielone liście i łodygi potraktowane w spos6b schematyczny. 


IV. KAMIEŃ. woj. pilskie 
data powstania: 1799 r. 
zbiory: MZZ 12 


Konstrukcja 
1. Wymiary skrzyni [cm]: dł. 120, szer. 54-41, wys. 68 
Wymiary pudła [cm]: dł. 120, szer. 54-41, wys. 43 
2. Materiał - drewno sosnowe. 
3. Elementy drewniane - wieko płaskie z listwą dookolną łączoną na "felc" i dodatkowo 
kołkowaną do wieka, ściany boczne ukośne łączone na "cynki", dno deskowane z jednej deski, 
łączone z korpusem rzędem kOłk6w, listwa dookolna utworzona z lekko profilowanych desek 
dna nieznacznie wystających poza lico ścian, podstawa dwuczęściowa od strony lica o krawę- 
dziach wewnętrznych wyciętych w łuki i półkola, boki podstawy łączone z częścią licową na 
cynki, p6łskrzynek z lewej strony. 
4. Elementy metalowe - zawiasy zewnętrzne, w tylną ścianę pudła wbite metalowe haki, 
przez kt6re przechodzi drut w kształcie oczka o rozdwojonych końcach zagiętych na g6rze 
wieka, zamek sprężynowy, wykładka w kształcie ryby o tr6jdzielnie zakończonym ogonie. 


141 


10a . Dzieje
		

/mdd_20143_0001.djvu

			Zdobnictwo 
1. Kolorystyka: niebieskie wieko, ściany szczytowe, lico oraz podstawa. 
2. Opis elementów kwiatowych i liściastych dekoracji malarskiej: na czerwono-brązowym tle 
prostokątnego pola zdobniczego obramowanego pojedynczą białą linią umieszczony na białej, 
spiralnie zakończonej łodydze biały, tr6jdzielny tulipan zwieńczony zygzakiem i trzema białymi 
kropkami, pomiędzy nim symetrycznie umieszczone białe tr6jpłatkowe kwiaty trudne do zdefi- 
niowania botanicznego, podobne motywy kwiatowe tylko dwupłatkowe występują w narożni- 
kach obu kwadratów zdobniczych, w dolnych narożnikach p61 zdobniczych po dwie cyfry daty 
powstania skrzyni tj. 1799, na wieku podobne dekoracje kwiatowe umieszczone w kwadrato- 
wych polach zdobniczych, w dolnych narożnikach pól zdobniczych po dwie białe cyfry dat po- 
wstania tj. 1799, liście długie, wąskie w kolorze białym potraktowane bardzo schematycznie, na 
wieku trzy łodygi połączone ze sobą i przewiązane wstążką lub umieszczone w naczyniu, na 
licu trzy łodygi połączone w jeden koniec zakończony spiralnie. 


V. BUCZEK WIELKI woj. pilskie 
data powstania: 1886 r. 
zbiory: MET 5662 


Konstrukcja 
1. Wymiary skrzyni [cm]: dł. 107, szer. 54-52, wys. 70 
Wymiary pudła [cm]: dł. 107,54-52, wys. 48 
2. Materiał - drewno sosnowe. 
3. Elementy drewniane - wieko płaskie z listwą dookolną łączoną na "felc" i dodatkowo 
kołkowaną do wieka, ściany boczne ukośne łączone na "cynki", dno deskowane z dw6ch desek, 
łączone z korpusem rzędem kołk6w, listwa dookolna utworzona z lekko profilowanych desek 
dna, nieznacznie wystających poza lico ścian, podstawa jednoczęściowa od strony lica o krawę- 
dziach wewnętrznych wyciętych ukośnie w łuki i p6łkola, boki podstawy łączone z częścią lico- 
wą na cynki, kółka o średnicy 16 cm, półskrzynek po lewej stronie. 
4. Elementy metalowe - zawiasy wewnętrzne, proste pasowe, wykładka częściowo zacho- 
wana, w kształcie prostokąta o puncowanej płaszczyźnie i ząbkowanych wycięciach w narożni- 
kach, uchwyty boczne z drutu prostego o przekroju okrągłym. 


Zdobnictwo 
1. Kolorystyka: niebieskie wieko, ściany szczytowe, lico oraz podstawa. 
2. Opis element6w kwiatowych i liściastych dekoracji malarskiej: na niebieskim tle kwadrato- 
wego pola zdobniczego obramowanego podwójną biało-czerwoną linią centralnie umieszczona 
prosta, zielona łodyga zwieńczona żółtym trójdzielnym tulipanem i niżej symetryczna względem 
niego para potr6jnych pąków czerwonych róż, po bokach centralnego ornamentu łodygi zwień- 
czone trzema kulistymi żółto-czerwonymi pąkami róż i niżej parą symetrycznych gałązek zakoń- 
czonych ż6łto-czerwonym kwiatkiem powstałym z sześciu kropek tworzących w uproszczeniu 
okrąg i si6dmej będącej jego środkiem oraz podobnych do w/w potrójnych pąk6w czerwonych 
róż, w górnych narożnikach kwadratów wydzielone niebieską ukośną linią dodatkowe dwa trój- 
kątne pola wypełnione zieloną gałązką z trzema kulistymi czerwonymi pąkami r6ż, zielone liście 
tulipana duże, zaznaczone tylko konturem, pozostałe małe, pełne, przypominające liście r6ży. 


VI. MIEJSCOWOŚĆ NIEZNANA 
data powstania: 1833 r. 
zbiory: MZZ 607 


142
		

/mdd_20144_0001.djvu

			Konstrukcja 
1. Wymiary skrzyni [cm]: dł. 107, szer. 46-38, wys. 65 
Wymiary pudła [cm]: dł. 107, szer. 46-38, wys. 40 
2. Materiał - drewno sosnowe. 
3. Elementy drewniane -wieko płaskie z listwą dookolną łączoną na "felc" i dodatkowo kołko- 
waną do wieka, ściany boczne ukośnie łączone na "cynki", dno deskowane z jednej deski, łą- 
czone z korpusem rzędem kołków, listwa dookolna utworzona z lekko profilowanych desek dna 
nieznacznie wystających poza lico ścian, podstawa dwuczęściowa od strony lica o krawędziach 
wewnętrznych ukośnie wycietych w łuki i półkola, boki podstawy posiadają wcięcia w kształcie 
zygzaka, łączone z częścią licową na cynki, kółka o średnicy 16 cm, półskrzynek po lewej stro- 
nie. 
4. Elementy metalowe - zawiasy zewnętrzne, w tylną ścianę pudła wbite haki, przez które 
przechodzą metalowe kółka przytwierdzone do wieka, wykładka w kształcie elipsy o prostokąt- 
nych zakończeniach. 


Zdobnictwo 
1. Kolorystyka: czerwono-brązowe wieko, ściany szczytowe, lico oraz podstawa. 
2. Materiał - drewno sosnowe. 
3. Opis element6w kwiatowych i liściastych dekoracji malarskiej: na ciemnozielonym tle pro- 
stokątnego pola zdobniczego obramowanego pojedynczą białą linią umieszczony bukiet kwia- 
towy przewiązany białą wstążką,składający się z centralnie umieszczonej łodygi zwieńczonej 
dużym pąkiem róży i niżej dwoma mniejszymi pąkami r6ży oraz symetrycznie względem niej 
ułożonymi dwiema łodygami zakończonymi pojedynczymi pąkami róży, kt6re otoczone są parą 
pak6w róży z jednej strony i parą rozkwitłych kwiatów r6ży z drugiej strony, białe i czerwone 
ornamenty kwiatowe z jednego pola zdobniczego są ujęte w zwierciadlanym odbiciu na drugim 
polu zdobniczym, zielone łodygi i liście proste, wąskie, potraktowane bardzo schematycznie. 


" 


VII. ZAKRZEWO woj. pilskie 
data powstania: 1857 r. 
zbiory: MZZ 716 


Konstrukcja 
1. Wymiary skrzyni [cm]: dł. 118, szer. 55-39, wys. 52 
Wymiary pudła [cm]: dl. 118, szer. 55-39, wys. 48 
2. Materiał - drewno sosnowe. 
3. Elementy drewniane - wieko płaskie z listwą dookolną łączoną na "felc" i dodatkowo 
kołkowaną do wieka, ściany szczytowe ukośne łączone na "cynki", dno deskowane z jednej 
deski, łączone z korpusem rzędem kołków, listwa dookolna utworzona z lekko profilowanych 
desek dna, nieznacznie wystających poza lico ścian, podstawy brak, ale po śladach na dnie 
można stwierdzić, że była jednoczęściowa od strony lica, półskrzynek po lewej stronie. 
4. Elementy metalowe - zawiasy zewnętrzne, w tylną ścianę pudła wbite metalowe k6łka 
przez kt6re przechodzą metalowe haki wygięte na wieku, wykładka w kształcie soczewki, uchwyty 
boczne z drutu prostego o przekroju okrągłym oraz dodatkowo dwie ozdobne wykładki w kształ- 
cie czterolistnej koniczyny. 


Zdobnictwo 
1 . Kolorystyka: czerwono-brązowe wieko, ściany szczytowe, lico. 
2. Opis elementów kwiatowych i liściastych dekoracji malarskiej: na niebieskim tle kwadrato- 
wego pola zdobniczego obramowanego pojedynczą białą linią centralnie umieszczony na ż6łtej 
spiralnie zakończonej łodydze, tr6jdzielny ż6łty tulipan z czerwonym wypełnieniem środka 


143
		

/mdd_20145_0001.djvu

			i zwieńczeniu czerwoną linią, od łodygi rozchodzą się proste gałązki zwieńczone dwoma mniej- 
szymi tr6jdzielnymi tulipanami w kolorze czerwonym i żółtym oraz trzema trudnymi do zdefinio- 
wania botanicznego kwiatami na planie koła i sześcioramiennej gwiazdy malowanymi również 
w połączeniu barwy żółtnej i czerwonej, w narożnikach kwadratów łuki namalowane żółtą poje- 
dynczą linią, pomiędzy dwoma kwadratami data ,,1857" w kolorze żółtym, ż6łte liście i łodygi 
proste, kr6tkie, potraktowane bardzo schematycznie. 


c. SKRZYNIE TRÓJPOLOWE 
VIII. STARA WiŚNI EWKA woj. pilskie 
data powstania: nieznana 
zbiory: MZZ 242 


Konstrukcja 
1. Wymiary skrzyni [cm]: dł. 108-105, szer. 43-35, wys. 53 
Wymiary pudła [cm]: dł. 108-105, szer. 43-35, wys. 40 
2. Materiał - drewno sosnowe. 
3. Elementy drewniane - wieko płaskie z listwą dookolną łączoną na "felc" i dodatkowo 
kołkowaną do wieka, ściany szczytowe ukośne łączone na "cynki", dno deskowane z jednej 
deski, łączone z korpusem rzędem kołków, listwa dookolna utworzona z lekko profilowanych 
desek dna nieznacznie wystających poza lico ścian, podstawa dwuczęściowa od strony lica 
o krawędziach wewnętrznych ukośnie wyciętych, boki podstawy posiadają wcięcia w kształcie 
zygzaka, łączone z częścią licową na cynki, półskrzynek po lewej stronie. 
4. Elementy metalowe - wykładka w kształcie prostokąta o ukośnie ściętych narożnikach. 


Zdobnictwo 
1. Kolorystyka: czerwono-brązowe ściany szczytowe oraz podstawa, niebieskie lico. 
2. Opis elementów kwiatowych i liściastych dekoracji malarskiej: duży prostokąt o kremowym 
tle obramowany podw6jną biało-żółtą linią, dodatkowo podzielony pojedynczą żółtą linią na dwa 
kwadraty i jeden środkowy prostokąt, w dwóch kwadratowych polach zdobniczych kompozycja 
kwiatowa składająca się z centralnie umieszczonej prostej, zielonej łodygi zwieńczonej czerwo- 
nym pąkiem tulipana w otoczeniu dwóch par zielonych listków? i symetrycznymi względem niego 
czterema parami zielonych łodyg zakończonych kwiatami: trzema pąkami r6ż zarysowanymi czer- 
woną linią, pojedynczym dwudzielnym czerwonym tulipanem, żółtym pąkiem tulipana w otoczeniu 
pary zielonych Iistk6w?, pojedynczym tr6jdzielnym czerwonym tulipanem, w środkowym polu zdob- 
niczym kompozycja kwiatowa składająca się z trzech par zielonych łodyg zwieńczonych kwiatami: 
czerwonym pąkiem tulipana w otoczeniu pary zielonych listków?, niżej żółtego tr6jdzielnego tuli- 
pana, najniżej czerwonym okrągłym pąkiem r6ży, zielone liście tulipan6w długie, wiemie odtwo- 
rzone, malowane prosto, ale pozbawione schematyzmu, na łodygach r6ż w lewym kwadracie brak 
listk6w, kt6re występują w prawym kwadratowym polu zdobniczym. 


IX. STARA WiŚNI EWKA woj. pilskie. 
data powstania: 1844 r. 
zbiory: MZZ 1776 


Konstrukcja 
1. Wymiary skrzyni [cm]: dł. 106, szer. 53-50, wys. 53 
Wymiary pudła [cm]: dł. 106, szer. 53-50, wys. 36 
2. Materiał - drewno sosnowe. 
3. Elementy drewniane - wieko płaskie z listwą dookolną łączoną na "felc" i dodatkowo 
kołkowaną do wieka, ściany szczytowe ukośne łączone na "cynki", dno deskowane z dwóch 


144
		

/mdd_20146_0001.djvu

			desek, łączone z korpusem rzędem kołków, listwa dookolna utworzona z lekko profilowanych 
desek dna nieznacznie wystających poza lico ścian, podstawa jednoczęściowa od strony lica 
o krawędziach wewnętrznych ukośnie wyciętych w łuki i półkola, boki podstawy łączone z czę- 
ścią licową na cynki, od wewnątrz podstawy otwory do umocowania osi kółek, półskrzynek po 
lewej stronie. 
4. Elementy metalowe - zawiasy zewnętrzne, proste pasowe, zamek sprężynowy z innej 
skrzyni, wykładki brak, ale widoczny ślad o kształcie prostokąta. 


Zdobnictwo 
1. Kolorystyka: czerwono-brązowe ściany szczytowe, lico, podstawa. 
2. Opis elementów kwiatowych i liściastych dekoracji malarskiej: na niebieskim tle dw6ch 
mniejszych, skrajnych prostokątnych polach zdobniczych obramowanych podw6jną linią w ko- 
lorach ż6łtym i czerwono-brązowym kompozycja kwiatowa składająca się z centralnie umiesz- 
czonej łodygi zwieńczonej pięciodzielnym żółto-czerwonym tulipanem i symetrycznymi wzglę- 
dem niego dwiema parami łodyg o pojedynczych tulipanach: czerwonym trójdzielnym i żółto- 
czerwonym pięciodzielnym, w środkowym, większym prostokątnym polu zdobniczym obramo- 
wanym podwójną linią w kolorach żółtym i czerwono-brązowym na niebieskim tle duże czerwo- 
no-brązowe serce wydzielone z tła lica pojedynczą, białą linią z centralnie umieszczonym pię- 
ciodzielnym, biało-czerwonym tulipanem i powyżej symetrycznie pięciodzielnym względem nie- 
go parą pojedynczych pięciodzielnych tulipanów o podobnej kolorystyce, wnętrze serca dodat- 
kowo obrysowane żółtymi kreskami, natomiast poniżej centralnego tulipana symetrycznie wzglę- 
dem niego umieszczone pojedyncze pąki czerwono-białych r6ż, ukośnie z obu bok6w serca 
kompozycje kwiatowe, składające się z pojedynczych kwiatów: pięciodzielnego, ż6łto-czerwo- 
nego tulipana, tr6jdzielnego czerwonego tulipana i pąk biało-czerwonej r6ży, zielone liście wą- 
skie, podłużne, ich układ we wszystkich trzech polach zdobniczych jest niejednakowy, na obu 
krańcach podstawy od strony lica pozioma ułożona kompozycja kwiatowa składająca się z pię- 
ciodzielnego, ż6łto-czerwonego tulipana i symetrycznie względem niego umieszczonymi para- 
mi potr6jnych małych czerwonych pączków róż i pojedynczymi biało-czerwonymi kwiatami r6ży, 
całość oplatają podłużne zielone liście podobne do tych w polach zdobniczych. 


x. RADAWNICA woj. pilskie 
data powstania: ok. 1890 r. 
zbiory: MZZ 775 


Konstrukcja 
1. Wymiary skrzyni [cm]: dł. 109, szer. 54-50, wys. 60 
Wymiary pudła [cm]: dł. 109, szer. 54-50, wys. 43 
2. Materiał - drewno sosnowe. 
3. Elementy drewniane - wieko płaskie z listwą dookolną łączoną na "felc" i dodatkowo 
kołkowaną do wieka, ściany szczytowe ukośne łączone na "cynki", dno deskowane z dwóch 
desek, łączone z korpusem rzędem kołk6w, listwa dookolna utworzona z lekko profilowanych 
desek dna nieznacznie wystających poza lico ścian, podstawa jednoczęściowa od strony lica 
o krawędziach wewnętrznych ukośnie wyciętych w łuki i p6łkola także od strony ścian szczyt 0- 
W}tch, boki podstawy łączone z częścią licową na cynki, p6łskrzynek po lewej stronie. 
4. Elementy metalowe - zawiasy wewnętrzne, proste pasowe. 


Zdobnictwo 
1. Kolorystyka: czerwono-brązowe wieko, ściany szczytowe, lico, podstawa. 
2. Opis element6w kwiatowych i liściastych dekoracji malarskiej: na niebieskim tle dwóch mniej- 
szych, skrajnych, prostokątnych p61 zdobniczych obramowanych podw6jną linią w kolorach żół- 


145
		

/mdd_20147_0001.djvu

			tym i czerwono-brązowym kompozycja kwiatowa składająca się z centralnie umieszczonej łodygi 
zwieńczonej czerwonym kwiatem róży i symetrycznymi względem niej trzema parami łodyg 
o pojedynczych kwiatach: biało-czerwonymi przypominającymi margaretki lub stokrotki, żółto-czer- 
wonymi rozkwitłymi różami oraz biało-czerwonymi pąkami r6ży, w środkowym, kwadratowym polu 
zdobniczym obramowanym podw6jną linią w kolorach żółtym i czerwono-brązowym na zielonym 
tle duże czerwone serce z centralnie umieszczonym żółto-czerwonym tr6jdzielnym tulipanem 
i symetryczną nieco powyżej niego parą pojedynczych biało-czerwonych pąków tulipan6w, po 
bokach serca ukośnie ułożone gałązki zwieńczone biało-czerwonym pąkiem tulipana, u dołu pola 
zdobniczego niesymetrycznie względem ukośnych pojedynczych gałązek kwiatowych dwa poje- 
dyncze czerwone pąki tulipana, zielone liście o kształcie łezkowatym, w dwóch prostokątnych 
polach zdobniczych dodatkowo obramowane pojedynczymi białymi kreskami. 


XI. SKIC woj. pilskie 
data powstania: 1810 r.? 
zbiory: MET 5618 


Konstrukcja 
1. Wymiary skrzyni [cm]: dł. 107, szer. 54-50, wys.? 
Wymiary pudła [cm]: dł. 107, szer. 54-50, wys. 50 
2. Materiał - drewno sosnowe. 
3. Elementy drewniane - wieko płaskie z listwą dookolną łączoną na "felc" i dodatkowo 
kołkowaną do wieka, ściany szczytowe ukośne łączone na "cynki", dno deskowane z dw6ch 
desek, łączone z korpusem rzędem kołków, listwa dookolna utworzona z lekko profilowanych 
desek dna nieznacznie wystających poza lico ścian, półskrzynek po lewej stronie. 
4. Elementy metalowe - zamek sprężynowy, wykładka w kształcie soczewki. 


Zdobnictwo 
1. Kolorystyka: czerwono-brązowe wieko, ściany szczytowe, lico. 
2. Opis elementów kwiatowych i liściastych dekoracji malarskiej: na licu i wieku duży prosto- 
kąt o czerwono-brązowym tle, obramowany podwójną linią w kolorach czerwonym i białym, 
podzielony r6wnież czerwono-białą linią na trzy główne prostokątne pola zdobnicze i cztery 
wąskie prostokąty pomiędzy nimi, na wieku ornament zachowany w bardzo małym stopniu, 
najlepiej w prawym prostokątnym polu zdobniczym, składa się z centralnie umieszczonej zielo- 
nej łodygi zwieńczonej czerwonym kwiatem r6ży i symetrycznymi względem niej dwiema para- 
mi łodyg o pojedynczych biało-czerwonych kwiatach margaretek lub stokrotek oraz niżej ż6łtych 
r6ż, ponadto w środkowym polu zdobniczym dosyć wyraźny kwiat zółtej r6ży, a w wąskim naj- 
bardziej skrajnym prostokącie czerwony pąk tulipana, ornament wieka nie jest dokładnym od- 
wzorowaniem omamentu lica, na licu w dw6ch zasadniczych, większych, skrajnych polach zdob- 
niczych kompozycja kwiatowa składająca się z centralnie umieszczonej łodygi zwieńczonej ż6ł- 
tym kwiatem róży i symetrycznie względem niej dwiema parami łodyg o pojedynczych pąkach 
białych tulipanów oraz czerwonych róż, najniżej również umieszczone symetrycznie pojedyn- 
cze kwiaty białych r6ż, w środkowym trochę mniejszym polu zdobniczym nieco odmienny układ 
kwiatowy składający się z centralnie umieszczonej łodygi zwieńczonej czerwonym kwiatem r6ży 
i symetrycznie umieszczonymi względem niej dwiema parami łodyg o potr6jnych pąkach biało- 
czerwonych r6ż i niżej pojedynczymi nierozkwitlymi żółtymi kwiatami tulipana, w obu dolnych 
narożnikach pojedyncze kwiaty biało-czerwonych r6ż, z kolei w dw6ch wąskich skrajnych pro- 
stokątach, wydzielonych z p61 zdobniczych białą linią nakrapianą czerwonymi kreskami, po- 
środku umieszczony pąk czerwonej róży, od której odchodzą dwie łodygi zakończone czerwo- 
nymi nierozkwitlymi, pojedynczymi kwiatami tulipana, na licu i wieku zielone liście o kształcie 
łezkowatym oraz zielone łodygi sprawiające wrażenie falujących na wietrze. 


146
		

/mdd_20148_0001.djvu

			KOMUNIKATY
		

/mdd_20149_0001.djvu

			Ewa Raczyńska-Mąkowska 


Bydgoski Feniks 
Wyróżnienie Prezydenta Bydgoszczy 
dla najlepszych użytkowników 
obiektów zabytkowych 


Czy w Bydgoszczy są jakieś zabytki? - pyta mnie zdziwiony interesanł. - No, może Klaryski 
i Fara, ale co wy tu jeszcze chronicie??!! 
Takie wypowiedzi, na szczęście, zdarzają się już coraz rzadziej, choć przecież jeszcze kilka 
lat temu były dość nagminne. Teraz tzw. obywatele wspominają coś o secesji, dodając nawet 
z dumą, że "bydgoska". Często co prawda myślą o architekturze eklektycznej, choćby o hotelu 
"Pod Orłem",ale serce i tak się raduje. Raduje się tym bardziej, że oto ruch remontowo-konser- 
watorski trwa od pewnego czasu, przynosząc efekty godne honor6w i laur6w o krajowym zna- 
czeniu. 
Głośno było kilka lat temu o remoncie ulicy Cieszkowskiego. Skończyło się co prawda to 
remontowanie na obiektach miejskich, ale efekt uzyskano przedni. Plac Wolności, hotel "Pod 
Orłem", ul. Cieszkowskiego zapoczątkowały tradycję rzetelnych remont6w konserwatorskich - 
takich z analizą ikonografii, rekonstrukcją brakujących detali, doborem najlepszych dla zabytku 
technologii. 
Zaczęło się na dobre. Dziś poważnym inwestorom nie trzeba już tłumaczyć powodów wybo- 
ru takiej drogi - wydłużonej, kosztowniejszej, ale jakże efektownej, świadczącej nie tylko o zapo- 
trzebowaniach i ambicjach estetycznych właściciela, ale przede wszystkim mającej na celu przy- 
wrócenie dawnej świetności szarego,smutnego budynku. Kto dziś pamięta ogołoconą z detalu 
kamienicę przy ul. Cieszkowskiego 1 albo jak wyglądał jeszcze niedawno Bank Gdański przy 
ul. Jagiellońskiej 4. Może nie dostrzegamy tych zmian, kiedy codziennie przechodzimy obok 
rusztowań przykrytych siatkami, ale widać nas z perspektywy kraju. 
Dwukrotnie nagrodził zabytkowe budynki, a właściwie ich troskliwych właścicieli, General- 
ny Konserwator Zabytków. Uhonorował kolejno: Hotel "Pod Orłem", Polskie Radio PiK i sie- 
dzibę ADM - budynek przy ul. Śniadeckich 1. Dane mi było uczestniczyć w pierwszej uroczy- 
stości wręczenia tychże nagród i widziałam, w jak "mocnym" towarzystwie znalazło się nasze 
miasto. 
Pięknieje z każdym dniem historyczne oblicze Bydgoszczy i choć stale jest to kropelka 
w wielkim oceanie potrzeb i konserwatorskich marzeń, to jednak można już sporo pokazać 
i wyróżnić. 
Właśnie idea wyróżnienia, symbolicznego podziękowania najlepszym właścicielom obiek- 
tów zabytkowych przyświecała pani Katarzynie Borkowskiej-Kiss, pracownikowi Wydziału Kul- 
turu Urzędu Miejskiego, kt6ra wpadła na pomysł stworzenia naszej lokalnej nagrody, Nagrody 
Prezydenta Bydgoszczy. Powstała statuetka Bydgoskiego Feniksa (autorstwa rzeźbiarza Mi- 
chała Kubiaka) - z "popioł6w" wynurza się tym razem strzelista wieża ze śladami wypełnionych 
maswerkami okien. 


149
		

/mdd_20150_0001.djvu

			Z zalożenia jest to nie tylko uhonorowanie starań wlaścicieli i ostatecznego efektu, ale także 
stylu w jakim prowadzono i uzgadniano prace, sposobu współpracy z konserwatorem zabytków. 
Na pewno Feniks nigdy nie trafi do rąk "Zosi Samosi", która wie lepiej jak remontować 
i o zdanie konserwatora nie pyta, bo to ona płaci i to jej. 
Można zrobić mniej, jakiś fragment większej całości (klatkę schodową, piec) - nie tylko na- 
gradzane są obiekty duże, remontowane kompleksowo. Dzieki tak przyjętym zalożeniom Fe- 
niks gromadzi wokól siebie bardzo zróżnicowane grono wyróżnionych wlaścicieli - od banków, 
hoteli, ludzi biznesu, po skromnych posiadaczy najczęściej wielopokoleniowej wlasności. 
Przypomnijmy listę laureatów: 
W 1995 roku Prezydent Bydgoszczy po raz pierwszy uhonorowal swoim wyróżnieniem: 
- Hotel "Pod Orłem", ul. Gdańska 14 
- Bank Gdański, ul. Jagiellońska 4 
- PZU Życie, ul. Grodzka 25 
- Andrzeja Kentzera za kamienicę przy ul. Gdańskiej 42 
- Państwa Modrzyńskich za remont willi przy ul. Płockiej 2. 
Honorowe dyplomy otrzymali wówczas: 
- Bank PKO S.A. za budynek przy ul. Dworcowej 6 
- Państwo Bukowscy za swoje budynki przy ulicach Długiej i Stary Port 
- Przedsiębiorstwo Społem za kamienicę przy Wełnianym Rynku 7 
- Pani Alfreda Koszczyńska za remont domu przy Wełnianym Rynku 4 
-Spółdzielnia Związków Twórczych za remont i adaptację spichrza przy ul. Pod Blankami 3. 
W 1997 roku Prezydent Bydgoszczy wręczyi kolejne wyróżnienia, otrzymali je: 
- Polskie Radio PiK za remonty budynków przy ul. Gdańskiej 48 iSO 
- Administracja Domów Miejskich za swoją siedzibę przy ul. Śniadeckich l oraz konserwa- 
torskie remonty budynków przy Placu Wolności, ul. Cieszkowskiego i ul. Paderewskiego 
- Bank Rozwoju Eksportu za remont i adaptację dawnego pałacyku L10yda Bydgoskiego 
przy ul. Grodzkiej 17 
- Akademia Muzyczna za remont budynków przy ul. Słowackiego 7 
- Państwo Mackiewiczowie za kamienicę przy ul. Jagiellońskiej 30 
- Pan Leszek Piekut za remont domu przy ul. Gdańskiej 119, remonty wnętrz kamienicy przy 
ul. Focha 4 oraz pierwsze uruchomienie przedwojennej windy wraz z jej remontem przy 
ul. Gdańskiej 27 
- Ksiądz Narcyz Wojnowski za remont kościoła klarysek i prace prowadzone w kościele 
św. Stanisława Biskupa w Bydgoszczy - Siernieczku. 
Już dziś można wskazać kolejnych potencjalnych laureatów, a wśród wlaścicieli zabytków 
glośno o konserwatorskich wymogach, zaś dotychczasowe efekty "pionierów" zachęcają na- 
stępnych do dzialania na "zabytkowym poletku". 
Marzy mi się, by statuetka Feniksa, choć nie poparta grubą kopertą, stała się marzeniem 
i dumą każdego właściciela tzw. substancji zabytkowej, by feniksowa rodzina powiększała się 
z każdym rokiem, a gale, na których wręczane będzie to wyróżnienie, trwale wpisały się do 
kalendarza najważniejszych imprez kulturalnych miasta. Może zależy to także od Ciebie Drogi 
Czytelniku... 


WyżSlB Szkoła Pedagogiczna 
w Bydgoszczy 
Biblioteka Główna 


150
		

/mdd_20151_0001.djvu

			ISSN 1427-5465