Adam Stanisław Grabowski (1698-1766) : biskup, polityk, mecenas

Jerzy Dygdała 


4 ....-.. 
. .. . 


.: 


. -. ...... ,
 


. \1;. 
:-'" - . 
 
I" ,., . 
 ' 


.. 


Adam Stanisław Grabowski 
(1698-1766) 


.
>>>
Adam Stanisław Grabowski 
(1698 -1766) 
BISKUP, POLITYK, MECENAS
>>>
nozPIu\WY i MATElUAtY 
Ośrodka Badań Naukowych 
im. Wojciecha Kętrzyńskiego 
w Olsztynie 
nr138
>>>
1 '1951.1 


II 7..£ ....,.) 
./' 
Ośrodek BadalI Naukowych im. Wojciecha Kętrzyńskiego 


Jerzy Dygdała 


Adam Stanisław Grabowski 
(1698-1766) 


BISKUP, POLI1YK, MECENAS 


Ar E/r-ć i r
 1;:?/'e-"Y
/s7hct:'7' 
t(/ \I Cr1--f
7/"c.. 

c 
Ic--,
 
v: ĄS- 
 A
"LI 


a 
u 


Ols.ltyn 1994 


?..6 ;Ą7!JO ")
>>>
Rtdakcja wydawnicza. 
Barbara Stolarczyk 
Kortkta 
Tercsa Turos 



:J 
Na okladcc portrei A. S. Grabowskicgo 
z połowy XVIII stulccia 
ze zbiorów Kurii Melropolitalncj w Olsztynie 


Wydano przy pomocy finansowej 
Komitetu Badań Naukowych 


OŚRODEK BADAŃ NAUKOWYCH 
im. Wojciecha K('trzynskiego 
OLSZTYN 1994 


Wydanie pienn.e. Nakład 500 egz. 
Ark. wyd. 16, ark. druk. 10,5 . wklejka 
Oddano do produkcji 15 pa.idziernika 199-' r. 
Podpisano do druku 21 kwietnia 1994 r. 
Druk ukończono w maju 1994 r. 
Skład i łamanie: Wydawnictwo ..Littera'.. 
Olsztyn. ul. Iwaszkiewicza 30/30 
Druk i oprawa: Pracownia Malej PoUgralii OBN, 
10-402 Olsztyn, ul. Partyzantów 87 


ISSN 0585-3893 
b' 3 0r A :' 
Ii. Ałla
>>>
Wstęp 


Episkopat polski XVIII stulecia nie cieszył się dotąd najlepszą opinią wśród historio- 
grafów. Na tę ocenę wpłynęły z jednej strony poglądy sfer oświeceniowych (chociaż one 
same były reprezentowane przez duchowieli.stwo. jak np. Hugona Kołłątaja) l traktujących 
biskupów z czasów sa..;kich na ogół jako ignorantów, tak pod względem wiedzy świeckiej, 
jak i teologicznej, z dmgiej zaś słuszne nieldedy 7..arzuty wobec c...:ęści episkopatu z epoki 
stanisławowskiej o indyferentyzm religijny i brak głębszych uczuć patriotycznych 2. Dopiero 
nowsze badania wykazały, iż to właśnie w okresie panowania Augusta II i Augusta III nastąpił 
wyraźny wzrost poziomu wykształcenia ogółu biskupów. Ponadto w XVIII w. ordynariusze, 
którzy dotąd uważali się przede wszystkim za polityków - senatorów laeczypospolitej, coraz 
większą wagę zaczęli przywiązywać do osobistego 7..arządzania swymi diecezjami i do 
działalności duszpa...,terskiej 3. 
Jednym z wybitnych przedstawicieli tych nowych tendencji wśród wyższego ducho- 
wieństwa w Polsce był bohater niniejszej rozprawy, Adam Stanisław Grabowski herbu 
Zbiświcz, biskup sufragan pozmui.ski, a następnie kolejno ordynariusz chełmiński, kujawski 
i warmiński. Najdłużej związany był z Warmią i tam też rozwinął szczególną aktywność jako 
rządca diecezji, opiekun nauki, oświaty i sztuki. Odegrał zresztą istotną rolę w dziejach kul- 
tury polskiej jako jeden z prekursorów i protago11istów wczesnego Oświecenia. 
Pierwsze, pozytywne opinie o działalności Grabowskiego pojawiły się w druku już 
w latach pięćdziesiątych XVIII w. Jan Daniel Janocki w swoim słowniku uczonych polskich 
z uznaniem wyrażał się o wieclzy i mecenacie naukowym biskupa warmiIi.skiego 4, a jezuita 
Franciszel Ihepnicki w trzytomowym wykazie wszystkich dotychczasowych ordynariuszy 
Polski i litwy podał podstawowe dane o przebiegu jego kariery duchownej i działalności dy- 
plomatycZl1O-politycznej 5. Również następca Grabowskiego na stolicy biskupiej, słynny po- 
eta Ignacy Krasicki. chwalił swego poprzednika w uzupełnieniach do Herbarzn polskiego 


l II. Kołłątaj. Stan oswitctnia w Polsa W ostatnich la'ach panowania ANgNsta III (17!J0-J764), wyd. II. Mościcki, 
Warszawa 1905, s. 180-182; tenie, Pa",ir'nik o s'ani. dNchowi,nstwa katolicki,go polski,go i innych wyznali w polowit XVIII 
wi,kN, wyd. 1. K. Żnpański, Poznań 1840, s.7, 21-26,37-43; por. tei W. Smoleński, Prztwro' N",yslowy w Polsct witkN 
XVIII, (wyd. IV), 0l"al'. A. Wicr7bicki, Warszawa 1979, s. 35 n., 298 o. 
2 Por. m.in. 1. Umiński,/lis'oria Kościola, (wyd. IV), t. 2, Opolc 1960, s. 298-301, 303-304; /lis'oria Kosoola w Polsct, 
red. B. Knlllor, 7.. Obertyński, t. 1, cz. 2, Poznań-Warszawa 1974-1979, s. 436-437, t. 2, cz. 1-2, s. 58-67. 
3 T. Dlul(osz, BiskNpi polscy XVIl i XVIII wi,kN. Obsada. dysptnsy. 'aksy, Roczoiki Teolol(icZDo-Kanooiczue, t. 5: 1958, 
z. 2, s. 73-98; W. Miillcr. Di,c,zjt w okrtsit po'ryd,ncki"" Iw:J Kościól w l'olser, t. 2, Wi,ki XVI-XVll/, rcd. j. Kloczowski, 
Krakow 1969, s. 116 n.; tcoic, EPiskopa' polski w XVIII witkN,lw:1 Pans'wo. Kosciól. ni,podl.glość, rcd. j. Skarbek, 1. Ziółek, 
Lnblin 1986, s. 161-169; j. ()yl(d..liI, Episkopa' rzymskoka'olicki doby saski.j. Aktywnosć w życiu PNbl;czny'" Rz,czypospolittj, 
Iw:1 Mirdzy ",onarchiq a dtmokracją. Studia z dzitjów Polski XVI-XVIII witkN, rcd. A.Suchcni-Grabowskil, M. Laryn, Warszawa 
1994 (w druku). 
4 j. D.janol'ki, Luicon dt"r i,z/ltbtndtn G,lthrttn in Pol,n, Th. 1, Breslau 1755, s. 40-41. 
5 F. Rzepnicki, Vi'a. praesulNm Polonia. Magni DucalNs Li'huania. res p"ciPua. il/o".m t.mporibus gesla. ad aMU", 
1760, t. 2,Pozniln1762, s. 361-362. 


I 
..J
>>>
() Kaspra Niesieckiego jako wzoroweR'O r7.ądcę diecezji, zasłużonego senatora i człowieka 
wS7..echstronnie wyks.t1ałconego 6. 
Pełną biografię Grabowskiego opracował"t:lopiero na początku XIX w. Jan Chrzciciel Al- 
bertrandi, historyk i działacz oświeceniowy, blisld współpracownik króla Stanisława Augusta 
oraz tytularny biskup zenopolitański. Wykorzystał on oprócz materiałbw zebranych przez 
J. D. Janockiego i I. Krasickiego zachowane archiwalia władz dawnej 1
7..eczypospolitej, 
do ktbrych miał dostęp jako oficjalny historyk królewski. Podczas długoletniej kwerendy archi- 
walnej w Rzymie zapoznał się m.in. z dokumentami dotyc7.ącymi działalnoścLGrabowskiego 
jako posła Augusta III przy Stolicy Świętej w latach 17:J4-1737. Możliwe, iż zaczerpnął pewne 
informacje od rodziny Grabowskich i Żyjących jeszcze wsp'łpracowników biskupa 7. Następ- 
na bioR'rafia, pióra Juliana Hartoszewic7.d, opierała się przede wszystkim na wcześniejszych t 
opracowaniach. Autor sięgnął jednak także do akt Metryki Koron.nej (Sygillat) oraz do osiem- 
nastowiecznej prasy powainie uzupełniając i uściślając niektóre twierdzenia swoich poprze- 
dników 8. 
Najpełniejszy - jak dotąd - Życiorys Grabowskiego znalazł się w obszernym studium 
warmińskiego kanonika i historyka Antoniego Eichhorna dotyczącym elekcji biskupów na 
Warmii. Autor przy tej okazji przedstawił sylwetki kolejnych ordynariuszy, i to na podstawie 
nie wykorzystywanych akt z bogatego archiwum diecezjalnego 9. Już u schyłku XIX w. ks. Jan 
KOIytkowski zamieścił artykuł biograficzny poświęcony Grabowskiemu w swoim wykazie 
kanoników gnieźnieńskich. W zasadzie ograniczył się tam do powtórzenia informacji podanych 
przez A Eichhorna i innych wcześniejszych badaczy. Jedynie kilka szczegółów ukazujących 
Grabowskiego jako członka kapituły gnieźniellskiej zaczerpnął bezpośrednio ze źródeł 
przechowywanych w tamtejszym archiwum (liecezjalnym 10. 
Podsumowaniem pewnego etapu badałl nad Grabowskim był jego biogr,un pióra 
ks. Stał1isława Librowsldego 7.dmieszc7..ony w Polskim słowniku biograficznym. Autor wyko- 
rzystał całą dotychczasową literaturę, sięgnął również do bezpośrednich przekazów źródłowych 
(także archiwalnych). Pozwoliło mu to na przedstawienie w syntetycznym skrócie bogatej 
działalności politycznej, kościelnej i kulturalnej biskupa warmińskiego, choć nie ustrzegł się 
pewnych drobnych nieścisłości 11. Kolejną próbą całościowego ujęcia sylwetki Grabowskiego 
był interesujący szkic Władysława Ogrodzil1skiego o wyraźnym charakterze popularnonau- 
kowym, dobr7..e jednak osad7..ony w dotychc7asowych badał1iach 12. Stosunkowo niedawno 
nowy rys sylwetki biskupa Grabowskiego dał Stanisław Achremczyk - powołał się przy tym 
na najnowszą literaturę i na własne badał1ia nad dziejałni politycznymi Prus Królewskich 13. 
W ostatnim c/.dsie szczególną uwagę poświęcono działalności Grabowskiego jako mece- 
na.."a nauki i sztuki, zwłaszcza na obszarze W armii. Zainaugurował te studia biskup Jan Obłąk, 
któlY wykorzystując tak akta z archiwum diecezjalnego, jak i zachowany zespół rodzilU1ych, 
prywatnych papierów Grabowskich s7£7..egółowo przedstawił zainteresował1ia naukowe i oświa- 
towe ordynarius.la warmitlsldego, a także omówił większość z jego przedsięwzięć artysty- 


6 K. Nicsiccki, /Itrbarz polski, wyd. 1. N. Bobrowlcz, t. 4, LiiIsk 1839, 8.268-269. 
7 J. Ch. Albertrandi, Adam Slanislaw Grabowski, I w:1 Gabintlmtdalów polskich, oprac. i wyd. E. Raczyóski, t. 3, Poznań 
18.11, s. 241-255. 
81. I!artoszcwicz, Grabowski (Adam Slanislaw),lw:1 Encykloptdia I'owsztcha, red. S. Orl(clbrand, t. 10, Warszawa 1865, 
s. 395-406. 
9 A. Eichhorn. Grschichl. dtr trmlandischtn Bischofswahl.n,I.GAE, Hd. 2: 1863, s. 396-465. 
10 J. Korytkowski,l'ralaci i kanonicy kaltdry mtlropolilalntj Kni,źni.;,ski.j, t. 2, Gnirzno 1883, s. 110-122. 
11 S. Librowski, GrabowskiAdam Slanislaw, PSI!, t. 8. Wroclaw 1960, s. 478-480. Tytułem przykładu pewnych nicścisłości 
wystarczy wspomnieć, iż autor niesłuszuie stwierdził, iż Grabowski nic odbył iUl(resu do katcdry wc Włocławku. 
12 W. Ogrodziński. IV ci,niu sa,nolnych witż, Olsztyn 1962,8.35-57 (rozdział 111- "Pantofle ksi
dz" Jjiskuva"). 
13 S. Achrcmczyk, Adam Slanislaw Grabowski (/698-1766), biskup war",i;,ski, Iw:llVybi/ni Pomorzanit XVIII wi,ku. 
Szkirr biografiezn" Wrocław-Gda,isk 1983, s. 48-55.
>>>
cznych 14. Tej właśnie problematyki dotyczą również prace Krystyny Kordek. Poszerzyła ona 7 
ustalenia 1. Obłąka o wnikliwą analizę poszczególnych obiektów powstałych w kręgu 
mecenatu Grlbowskieg-o oraz oceniła jego twórczość naukl)wą jako pierwszego w Polsce 
historyka sztuki 15. 
Niestety, bogata działalność polityczna oraz wewnątrzkościelna i duszpasterska biskupa 
Grabowskiego nie stała się przedmiotem odrębnych monografii. Niemniej jednak podstawowe 
opracowania na temat d7iejów całej Rzeczypospolitej, jak i Prus Królewskich w dobie pano- 
wania Augusta III przynoszą sporo informacji o Grabowskim Iti. Nie pomijają milczeniem jego 
osoby prace dotyczące problemów ustrojowych i religijnych ówczesnej Warmii 17. 
Podstawą niniejszej monografii, oprócz wspomnianych wyżej opracowań, były przede 
wszystkim źródła archiwalne, jedynie częściowo wykorzystane przez wcześniejszych bada- 
czy. Najcenniejsze papiery, stanowiące nie!,dyś archiwum rodzinne Grabowskich, przecho- 
wywane są obecnie w Bibliotece Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu. Znaj- 
dują się tam m.in. materiały genealogiczne, korespondencja Grabowskiego i jego księgi ra- 
c111mkowe 18. liczne listy biskupa zachowały się ponadto w kilku zespołach w Archiwum 
Głównym Akt Dawnych w Warszawie (zwłaszcza w Archiwwn Radziwiłłów, Archiwwn Ordy- 
nacji Roskiej, Archiwum Rodzinnym Poniatowskich 19, w drezdeńskim Staatsarchiv (Sachsi- 
sches Landeshauptarchiv) 20, w Bibliotece Kórnickiej PAN 21, w Archiwum Państwowym 
w Gdańsku 22 oraz w Archiwwn Diecezji Warmi11skiej w Olsztynie 23 . 
Pragnąc bliżej przyjr7..eć się czynnościom pontyfikalnym, administracyjnym i duszpaster- 
skim Grabowskiegow biskupstwach, którymi kolejno zarządzał, przeprowadziliśmy kwerendę 
w odpowiednich archiwach diecezjalnych. Poszu1dwania w Pelplinie i Włocławku przyniosły 
ze zrozumiałych względów skromne rezultaty 24. Prawdziwe bogactwo materiałów znajduje 
się natomiast w O ISzlynie. Tamtejsze źródła (głównie akta kurii biskupiej) pozwalają na wszech- 
stronną analizę wewnątrzkościelnej, a także i publicznej działalności Grabowskiego na War- 
mii 25. 
Struktura niniejszej monografii wynika tak z kryteriów chronologicznych, jak i rzeczo- 
wych. W pierwszych pięciu rozdziałach przedstawiono w porządku C.lasowym Życie 
i działalność, przede wszystkim polityczną, Grabowskiego. Przy okazji syg-nalizowano również 
jego główne przedsięwzięcia kościelne i artystyczno-naukowe. Jedynie sprawa poselstwa 
Grabowskiego do Rzymu w latach 1734-1737, zasługująca na odrębne opracowanie jakoisto- 


14 J. Obłąk, Slos....tk do ..a..ki i sz/..ki biskllpa war",iliskitgo Ada",a Sla..islawa Grabowskitgo, Stud. WarID., t. 1: 1964, 
s.7-56. 
15 K. Kordek, Mut..al arlyslycz..y bisbpa Adama Sla..islawa Grabowskitgo, Rocz. Olszt., t U: 1975, s. U9-175; taż, 
"uplicalio.. hisloriq..t d'.... lablta.. t.. nlitr bisk..pa Grabowskitgo,lw:1 Myśl o sz/..u. Maltriały z stsji zorga..izowa..tj z okazji 
czltrdzitstoltcia is/..it..ia S/owarzyszt..ia Ilisloryków Sz/..ki, Warszawa 1976, s. 135-142. 
16 Por. m.in. J. Staszewski, A..g"slllI Sas, Wroclaw 1989; M. Loret, Życit polskit ID Rzy",it ID XVIII witk.., Rzym 1930; 
Z.l.ielińska, Walka "Fa",ilii" o rt/or"" Rztczypospoliltj 1743-1752, Warszawa 1983; M. Skibiński, E..ropa a Polska w dobit 
woj..y o s..kusYf a..slryac.kq w lalach 1740-1745, t. 1-2, Krakow 1912-1913; W. Konopczyński, Polska w dobit woj..y 
sitd",ioltl..itj. Krakow-Warszawa 1909-19U; S. Achremczyk. Rtprtu,,'acja sla..owa fus Król,wskich w lalach 1696-1772, 
Olsztyn 1981; J. DygdaJa. Życit polilycz..t fus Król,wskich .. schylb ich związb z Rz,cząpospoli/ą w XVIII wi,b, 
Warszawa-PoZ\łań- Toruń 1984. 
17 Por. zwłas2X:za A. Szorc, Domi..i..", warmiliski, 1243-1772. Przywil,j i prawo ch,l",iliski, ..a II, ..siroj.. War",ii, 
Olsztyn 1990, a także, A. Kopiczko, USlrój i orga..izacja di,uzji war",iliski,j w lalach 1525-1772, Olsztyn 1993. 
18 BOss, rkp. 4175-4182, 4216-4217, 4221, 4225, 4230, 4247---4248. 
19 AGAD, AR, dz. V, t. 101, nr 4617,4620, t. 102, nr 4645; ARoskie, VII 23; ARP 372. 
20 StA Drezno, Geheimes Kabinctt, Polen. Polnische Briefschatten aus dem 18. Jahrhundert, loc. 2098, nr 12; 
Haodschreiben, Correspoodenz des Mioislers Graten von Briihl mit verschiedeoeo polnischen Grossen, loc. 3587-3593. 
21 BKórn, rkp. 7218, 7246, 7280, 7899. 
22 AP Gdańsk, 300, 53/252, 300, 53/274. 
23 ADW Olsztyn, Ab 36, D U4, D U8. 
24 ADCh Pelplin. C 43, A 50; ADWI Wloclawek, Acta Capituli, t. 17,21(235). 
25 ADW Olsztyn, A 33 -A 36, A40,A42 -A44,A46 -A48, A50 -A51,A57-A60. C 45 - C48.C 50 -C51. 


J
>>>
8 tny fragment historii polskiej dyplomacji, została tu z wielu względów (m.in. ograniczonej 
objętości pracy) potraktowana w sposób wyraźnie syntetyczny. Rozdziały szósty i siódmy maj.\ 
natomiast układ rzeczowy. Poświęcone są posr.czególnym aspektom aktywności administra- 
cyjn(}-duszpasterskiej oraz r..ainteresowaniom naulwwym i mecenatowi biskupa warmi1iskiego. 
Dlatego też oba te rozdziały zostały podzielone na odpowiednie, mniejs7..e, podrozdziały. 
Ta właśnie część pracy w większym zahesie niż poprzednia opiera się na wynikach 
wcześniejszych badali (zwłaszcza j. Obłąka i K. Kordek), choć ich ustalenia przedsta- 
wiono i zinterpretowano w nowy sposób. 
W zakOliczeniu l)Odjęto próbę ukazania sylwetki intelektualnej oraz cech osobowości 
Adama Stanisława Grabowskiego, a także scharaktery7..owania codziennej atmosfery, w jakiej 
Żył i działał.
>>>
Rozdział I 
, 
Srodowisko rodzinne i młodość 


W świetle ustaleli dotychczasowej literatury przyszły ksiątę biskup warmiński, Adam 
Stanisław Grabowski, urodził się 3 września 1698 r. w rodzinnym Grabowie położonym 
w pobliŻu Białego Boru w powiecie człuchowskim województwa pomorskiego - tuż przy 
granicy z byłym Księstwem Pomorskim, nale/.ącym już wówczas do państwa pruskiego. Tym- 
czasem zachowany w Bibliotece Watykańskiej w I
zymie odpis metryki chrztu świadczy, 
że w poniedziałek 7 lipca 1698 r. ksiądz Michał Józef Guczalski, proboszcz w Debrznie, ochrz- 
cił tamże Adama, syna Grabowskiego i Barbary Zofii. Swiadkami byli Ekard Goltz "z Gru- 
nowa" i Wolszlegerowa - 7..apewne bliscy sąsiedzi bądź nawet powinowaci GrabowskichI. 
Z POwyższeRO faktu wynika, iż rodzice przyszłego biskupa juŻ wówczas zamieszkiwali 
w pobliżu Debrzna - małego miasteczka nazywanego również Frydlandem - położoneRo 
wprawdzie w powiecie człuchowskim, ale na samej granicy z powiatem nakielskim woje- 
wództwa kaliskiego. Najprawdopodobniej siedzibą ich był Wielki Buczek, leżący kilkanaście 
kilometrów na południe od Debrzna, trzymany od 1693 r. jako zastaw przez ojca Adama 
Stanisława, Andrzeja Teodora Grabowskiego, ówczesnego pisarza grodzkiego województwa 
pomorskiego. Można więc przypuszczać, iż Adam Stanisław urodził się z początkiem lipca 
(może 3 lipca) 1698 r. w Wielkim Buczku, choć nie wykluczalibyśmy możliwości, iż jego 
rodzice, tUl przed urodzeniem się syna, przenieśli się do Debrzna. 
Warto poświęcić nieco miejsca herbowi Grabowskich - Zbiświcz. Przedstawia on na 
tarczy herbowej miecz przechodzący przez księŻyc z gwiazdami. Według tradycji znanej w tej 
rodzinie już w XVII w. przodkiem ich był Gotzen Uerzy), który w 1354 r. otrzymał 15 łanów 
ziemi od wielkiego mistrza Zakonu KrZYŻackiego we wsi Gotzendorff czyli Goczkowicach 
w komturstwie człuchowskim. Syn tegoż Gitzena, Stefan z Gotzendorffu, uzyskał w 1374 r. 
60 łanów w Grabau czyli w Grabowie koło Białe!{o Boru w tymże komturstwie. Od Grabowa 
miała też ta familia przyjąć nazwisko Grabowscy, przy czym już w XVII w. uŻywała również 
przydomka Gotzendorff. Trudno w tej chwili powiedzieć, czy Grabowscy rzeczywiście wy- 
wodzili się od rycerzy Golzena i Stefana, którzy istotnie w XIV w. uzyskali nadania na wspom- 
niane wyżej dobra ziemskie, informacje dotyczące losów Grabowa w XV w. są bowiem bardzo 
skąpe, a tradycja rodzinna przynosi dla tego okresu wiadomości wręcz bałamutne. 
Dopiero !{dzieś na przełomie XV i XVI w. pojawia się osoba będąca przypuszczalnie 
w linii prostej przodkiem Adama Stanisława Grabowskiego - był nią Maciej. Jego syn Stefan 


l BA V Rzym, Processus Consistoriales, vol. 119, k. 453v (mikrofilm nr 137 w Ośrodku Archiwów, Bibliotek i Muzeów 
Kosciclnych przy Katolickim Uniwersytecie Lubelskim). Nie można oczywiście wykluczyć, iż podczas sporządzania odpisu 
niedokładnie odczytano nazwę miesiąca i zamiast września wpisano lipiec; nie ulega natomiast wątpliwości fakt, iż S8lll chrzest 
odbył się w Debrzoie. Data 3 IX 1698 r. po raz pierwszy pojawiła się w 1741 r. na miedziorycie J. F. Myliusa, przedstawiającym 
A. S. Grabowskiego jako nowego biskupa warmińskiego. Nieco póżniej powtorzył tę datę F. Rzepnicki, op. cit.,l. 2, s. 361.
>>>
10 (używający częściej imienia Hartmann) Żył najprawdopodobniej w latach 1501 (lub 1525) 
- 1588. Jak wielu spośród ówczesnej szlachty Prus Królewskich przeszedł na protestantyzm 
i odtąd Grabowscy przez dłuŻszy czas (może nawet i do połowy XVII w.) byli luteranami. 
Tenże Hartmann słuŻył u księcia Albrechta Pruskiego jako rotmistrz jego wojsk. Zostawił co 
najmniej czterech synów, którzy podzielili między siebie i swych następców rodzinne Grabo- 
wo. Spośród tych synów Wojciech zJ.,rinął w 1577 r. pod Lubieszowem, walcząc w szeregach 
wojsk Stefana Batorego przeciw oddziałom gdańskim. Jego syn Tomasz, zmarły przypusz- 
czalnie w 1630 r., także parał się żołnierką, uczestniczył w licznych wojnach toczonych wów- 
czas z państwem moskiewskim, bronił również ziem ukrainnych przed najazdami tatarskimi. 
Zostawił syna Jakuba, który opróczjakiejś c7.ąstki w Grabowie miał również udziały w Brzeźnie 
i Ostrowitem w powiecie człuchowskim. 
Kolejny przedstawiciel tej rodziny, syn Jakuba - Michał Kazimierz, urodzony około 
1625 r., a zmarły w 1686 r., za przykładem swego dziada poświęcił się służbie wojskowej 
uzyskując stopień rotmistrza wojsk koronnych. Miał 10 łanów w swym Grabowie, znacznie 
mniejsze cząstki w Lipnicy (w powiecie człuchowskim) i w Osowie (w powiecie nakielskim). 
Posiadał zapewne także część ojcowskiego Rrzeźna, ale pozbył się jej przed 1682 r. 2 
Ogólnie można stwierdzić, iż w XVI-XVII stuleciu Grabowscy, posiadając udziały w kilku 
wsiach (głównie w powiecie człuchowskim) zaliczali się raczej do drobnej szlachty. Co najwyżej 
niektórzy przedstawiciele tej rodziny awansowali na pewie
 czas do warstwy średnio- 
szlacheckiej. Nic też dziwnego, że tak często sLUkali kariery i majątku w słuŻbie wojskowej. 
Nie osiągnęli jednak wiele. Dopiero syn Michała Kazimierza Grabowskiego i Heleny z Łąc- 
kich (córki Jana i Jadwigi z Prondzyńskich) - Andrzej Teodor - wykorzystał szansę i wpro- 
wadził swą familię w szeregi zamożnej, senatorskiej szlachty. 
Andrzej Teodor Grabowski, ojciec. przyszłego biskupa, urodził się w 1653 r. już jako kato- 
lik. Uczył się zapewne w którymś z okolicznych gimnazjów jezuickich, po czym śladem przod- 
ków zaciągnął się do wojska. Na wschodnich kresach I
...eczypospolitej walczył przeciw Turkom 
i Tatarom. Jako rotmistr
 chorągwi pancernej pociągnął w 168
{ r. z królem Janem 111 So- 
bieskim na odsiecz Wiednia. Został tam ciężko ranny i z bezwładną lewą ręką wrócił do Prus 
Królewskich. Kalectwo wykluczało dalszą karierę wojskową. Andrzej Teodor rzucił się w wir 
miejscowej, prowincjonalnej polityki. Jut wcześniej, korzystając z dłuższych okresów pokoju, 
krzątał się wokół swoich dóbr ziemskich, uczestniczył w sejmikach powiatowych, wojewódz- 
kich i generalnych, a począwszy od 1680 r. był wysyłany jako poseł z Prus Królewskich 
na sejmy do Warszawy. Po powrocie z wyprawy wiedeliskiej jeszcze aktywniej zaangażował 
się w Życie polityczne prowincji pruskiej. Zwrócił też na siebie uwagę jako zdolny i wpływowy 
działacz sejmikowy, cieszący się zasłuŻonym autorytetem wśród braci szlacheckiej. Przyniosło 
mu to pierwsze awanse urzędnicze. W 1685 r. został pisarzem grodzkim malborskim, 
a w 1696 r. pisar7...em grodzkim pomorskim. Jednocześnie w 1688 r. uzyskał intratne stanowi- 
sko surrogatora (doradcy prawnego) starostwa człuchowskiego, trzymanego przez 
Radziwiłłów, a w 1689 r. wybrano.go na ławnika (sądowego) sądu ziemskiego człuchowskiego. 
W dobie bezkrólewia po zgonie Jana 111 Andrzej Teodor Grabowski stanął wraz ze sporą 
grupą szlachty pruskiej, z kasztelanem chełmińskim Janem Jerzym Przebendowskim na czele, 
po stronie elektora saskiego, późniejszego króla Augusta II Mocnego. Gdy z początkiem wojny 
północnej wojska szwedzkie wkroczyły w 1703 r. do Prus Królewskich, Grabowski opowie- 
dział się, acz niezbyt chętnie i z ociąganiem, za Stanisławem Leszczyńskim, którego Szwedzi 
uczynili nowym królem R7...eczYpospolitej. Kiedy tylko jednak doszła do niego wieść o klęsce 


I 


2 Wykorzystano tu matrrialy g"'lI"alOgiCZDt' Grabowskich przechowywane w BOss, 4225, k. 2-14, 31, 42 oraz herbarz 
K Niesieckiego, op. cit., t. 4, s. 265-269, a także A. Ronicrki,ll,rbarz polski, t. 7, Warszawa 1904, s. 19-20.
>>>
armii szwedzkiej pod Połtawą w 1709 r. i o powrocie Augusta II do Polski, natychmiast znów 11 
znalazł się w obozie saskim. Te polityczne wolty miały niewątpliwie na celu osłonę swych 
dóbr przed kwaterwlkami i rabunkami przeciągających przez ziemie pomorskie oddziałów 
saskich. szwedzkich, rosyjskich, a wreszcie i polskich, tak stronników Leszczyńskiego, 
jak i Augusta Mocnego. Ponowne opowiedzenie się Andrzeja Teodora po stronie Augusta 
przyniosło mu w 1712 r. awans na sędziego ziemskiego człuchowskiego. Po tej dacie coraz 
więcej uwagi poświęcał naleŻytemu wypełnianiu obowiązków sędziego oraz zarządzaniu 
swymi obszernYlni już posiadłościami ziemskimi. Wycofywał się natomiast zczynnego udziału 
w Życiu publicznym. Zapewne zraŻała go postępująca destabilizacja sytuacji politycznej w Pru- 
sach KrÓlewskich i w Rzeczypospolitej przejawiająca się m.in. w ZJyWaniu kolejnych 
sejmÓw i sejmików. Dopiero w 1733 r., dzięki poparciu swego syna Adama Stanisława, otrzy- 
mał awans na kasztelana chełmińskiego. Zmarł wkrótce po tym, 25 grudnia 1737 r. s 
Na szc7..ególną uwagę 7..asługuje zapobiegliwość Andrzeja Teodora Grabowskiego w gro- 
mad7..eniu dÓbr ziemskich. Początkowo musiał kontentować się niewielkim majątkiem oj- 
cowskim (udziały w trzech wsiach). Sytuacja uległa .m1ianie dopiero w 1689 r. Sprzedał 
wprawdzie wówczas należące do niego części Lipnicy i Osowa, ale zamożna żona, Barbara 
Zofia z Kleistów, wniosła mu w posagu połowę Szonówka. W 1690 r. kupił jęczniki, Mąkowo 
i Bińczę (Berwałd) za 19 000 złp. W 1693 r. wziął w zastaw od lłaczyńskich Wielki i Mały 
Buczek, które w 1710 r. ostatecznie nabył na własność (wraz z Szyszkowe m) za 70 000 złp. 
W 1696 r.pr7..ejął Ciecholewyi Czosnowo za 20 500 złp, a w 1700 r. część Płonicy za21 000 złp. 
W 170 l r. kupił wsie Debrzno, Hługowo, Trudną i Hutę za 68 400 złp. Trudności związane 
z wojną północną przerwały na pewien czas inwestycje Grabowskiego w dobra ziemskie. już 
jednak w 1710 r. nabył od wojewody brzeskiego kujawskiego jana jakuba Potulickiego 
Zamarte, Łękinię, Prusowo, Nowy Dwór i Niwę za 40000 złp, a w następnym roku wy- 
kupił od swego kuzyna, mjr. Władysława Franciszka Grabowskiego, należącą do niego część 
rodzinnego Grabowa (w zamian za dOŻywocie?). W 1712 r. przejął za 24000 złp jerzmionki. 
Co najmniej od 1714 r. dzierżawił od Działyńskich spory klucz sypniewski (Sypniewo, Iłowo, 
tuk owo, jazdrawy, Radońsk wraz z trzema młynami), który w 1720 r. nabył w końcu na 
własność za 250 000 złp. W latach 1717-1720 trzymał jako zastaw obszerne dobra 
więcbllrskie j. J. PotuJickiego, a po 1725 r. cztery wsie należące do Działyliskich. Między 
rokiem 1689 a 1720 majątek Andrzeja Teodora zwiększył się więc z trzech cząstek wsi o war- 
tości nie przekraczającej zapewne sumy 10000--15000 złp do co najmniej dwudziestu sześciu 
osad wartych przeszło 600 000 złp i przynoszących blisko 32 000 złp dochodu rocznie ł . 
Analizując Życiorys Andrzeja Teodora Grabowskiego nasuwa się wniosek, iż o jego 
szybkim wzbogaceniu się zadecydowały dwa czynniki: ożenek z posażną panną, a przede 
wszystkim sprawowanie urzędów grodzkich i funkcja surrogatora starostwa człuchowskiego. 
Umiejętne gospodarowanie przyczyniło się do późniejszego stopniowego powiększenia 
majątku. Dobra ziemskie Grabowskiego tworzyły kilka kompleksów. Największy z nich, 
położony na Krajnie (w powiecie nakielskim), obejmował kilkanaście wsi między Debrznem, 
Sępólnem Krajeńskim, Więcborkiem i Złotowem. Znajdowały się tam też dwie siedziby 


3 Por. S. Achrcmczyk, A"drZtj r.odor Grabowski (1653-173'1), kaszlIla" cll.IMiliski, Iw:1 W,bil"i POMorza"i. XVIll 
wid.., s. 56-61. Biogram tcn uzupclniono o informacje zawarte w wydawnictwie Ul'Zfd"icy fus Król.",skicll XV-XVIll ",i.k... 
Spisy, opr3'. K. Mikulski. Wroclaw-Warszawa-Kraków 1990 (Ul'Zfd"icy daUl".j RZtcz,/Jos/Jolil.j XII-XVIll ",i.k... S/Jisy, t. V, 
z.2) oraz o danc zacz,-rpnictr z...i g,,,,ris autobiografii A. T. Grabowskicgo - BOss, 4225, k. 31-31v: Z xiąiki Oycowskiej 
o Grabowie, Dcbrzoo 20 X 1735. 
4 BOss, 4221, 4247, 4248 (akta lIlajątkowr Grabowskich), a szczeg61nie 4248, k. 39-42 i 166-169: testamenty 
A. T. Grabowskicgo, Debrzoo 27 X 1712 i 29 XI 1722, gdzie oszacowana jest wartość poszczególnych dóbr ziemskich. 
Ogólnie o strukturze majątkowej własności szlacheckiej na Krajoie por. P. Szafran, Osad"icl",o lIisID"cz".j Kraj", 
w XVI-XVIll w. (1511-17'12), Gdańsk 1961, s. 95-98.
>>>
12 Grabowskiego - w Wielkim Buczku i we wsi Debrzno. Drugi kompleks, liczący około 
dziesięciu osad, rozciągał się na południe od Człuchowa i Chojnic na pograniczu powiatów 
człuchowskiego i tucholskiego. Ośrodkiem tych dóbr było Zamarłe! dokąd Andrzej Teodor 
sprowadził bernardynów. Wieś ta miała być główną rezydencją Grabowskich. Pojedyncze 
osady rozrzucone były po całym powiecie człuchowskim: Bilicze leżały 13 km na zachód 
od Człuchowa, Czosnowo i Ciecholewy około 15 km na pMnoc (w pobliżu Jeziora 
Charzykowskiego), a Grabowo przeszło 20 km na północny zachód, w okolicach Białego Boru. 
W latach dwudziestych XVIII w. Grabowscy 7..aliczali się już w pełni do zamożnej szlachty, 
a ich status majątkowy nie odbiegał zbytnio od stanu zamożności takich mieszkających 
w sąsiedztwie rodzin wielkopolskich, jak Potuliccy, Bnińscy, lGicZYliscy czy Skórzewscy. 
W Prusach Królewskich Grabowsl.)' ustępowali oczywiście Przebendowskim, Działyńskim 
i Czapskim, ale mogli się równać z Konarskimi, Kretkowskimi i Kczewskimi, przewyższając 
Dziewanowskich, Krokowskich, Schacków czy Tr7..cińskich 5. Nie bez podstaw współcześni 
nazywali Andrzeja Teodora Grabowskiego "królikiem krajeńskim". 
W chwili urow..enia się Adama Stanisława Grabowskiego, w 169
 r., jego ojciec był do- 
piero pisarzem grodzkim pomorskim i właścicielem jedynie pięciu bądź sześciu wsi. Matką 
przyszłego biskupa była Barbara Zofia, córka Maurycego Daniela Kleista i Zofii z Kleistów. 
Pochodziła ona z protestanckiej rodziny średnioszlacheckiej osiadłej zarówno w wojewódz- 
twie pomorskim, jak i na Pomorzu Brandenburskim. Do śmierci pozostała wierna swemu 
wyznaniu, choć dzieci pozwoliła wychować w wierze katolickiej. Ślub Barbary Zofii z Andrze- 
jem Teodorem Grabowskim miał miejscę najpóźniej 6 czerwca 1689 r. 6 Adam Stanisław był 
najprawdopodobniej ich druwm lub trzecim dzieckiem. Pierwszym była zapewne córka Bar- 
baraJulianna, drugim mogła być Zofia, późniejs7..a benedyktynka w Chełmnie. Kolejna córka, 
Teodora (feresa?) Anna, urodziła się :
O grudnia 1699 r., później Helena Jadwiga i przypusz- 
czalnie młodo zmarły Andrzej. Wreszcie 7 października 1703 r. przysLedł na świat Jan Michał, 
późniejszy kasztelan gdański i elbląski. Gdzieś między schyłkiem 1703 r. a początkiem 
1707 r. zmarła jednak ich matka, Barbara Zofia. 
Owdowiały Andrzej Teodor Grabowski przed czerwcem 1708 r. ponownie się ożenił, tym 
razem z katoliczką, Anną Marią Elżbietą z Borków, pochow.ącą, podobnie jak i jego pierwsza 
małżonka, ze średniej szlachty, z pogranicza województwa pomorskiego i byłego Księstwa 
Pomorskiego. Już 8 kwietnia 1709 r. ochrzcili syna Stanisława, który jednak potem cierpiał 
na chorobę psychiczną i był pod stałą kuratelą starszych braci. Pó.£niej rodziły się kolejno 
eórki: Anna Teodora, Justyna Elżbieta i Joanna Ludwika. Wreszcie w 1720 r. przyszedł 
na świat znów syn, któremu nadano ojcowskie bniona Andrzej Teodor. Druga żona znacznie 
przeŻyła swego męŻa; zmarła bowiem 28 października 1757 r.7 
Dzieciństwo Adama Stanisława Grabowskiego upłynęło w towarzystwie licznego rodzeń- 
stwa w dwóch należących do ojca dworach; najpierw w Wielkim Buczku, a od lipca 1701 r. 
we wsi Debrzno położonej tuż koło miasteczka o tej samej nazwie, po drugiej stronie płynącej 
w głębokiej rynnie rzeczki Dobrzynki, stanowiącej wówczas granicę między Prusami Królew- 
skimi a Wielkopolską. Wychowywała go głównie matka, gdyż ojciec w związku z pełnieniem 
funkcji pisarza grodzkiego musiał sporo czasu spędzać w urzędzie i sądzie grodzkim pomor- 
skim w Skarszewach. Podczas swych pobytów w domu na pewno zapoznawał jednak syna 
z przeszłością rod7iny i jej gniazda - Grabowa. W śród przodków wymieniał przede wszyst- 


5 Por. J. Dygdala, Uwagi o ",aKRal.r;; l'rvs Kr61.wskich w XVI11 sM.eiu. Zap. Ilist.. t. 44: 1979, z.3, s. 62-64, 66, 
70,77. 
6 BOss. 4247. k. 32: wzajemny zapis dOŻywocia przez A T. Grabowskiego i jcgo żonę B. Z. Grabowską. 6 VI 1689. 
7 Inlormacje gcnealogiczue zaczerpnięto głownie z HOss. 4217, gdzie przechowywanc są m.in metryki cbrztów i zgonow 
Grabowskich.
>>>
kim rycer.la Stefana, któremu "Grabowo i Gotzendorf (czyli po polsku Goczlwwice) [...1 13 
nadane były roku 1354 od wielkiego mistrLa Krzyżaków, Knyperode [Winricha vonKnip- 
rodel WÓWC7..aS, gdy ta ziemia do Pomeranii należna, przez króla naszego Kazimierza III 
[tj. Wielkiego) Krzyżakom odstąpiona została". Dalej opowiadał IMP pisarz pomorski tymi 
zapewne słowami: "To Grabowo i Goczkowice przecią
 krótki z ręki Krzyżaków UŻywali 
Grabowscy, bo już w roku 1:W9 do Węgier się wynieśli [...). Dopiero po potr7ebie pod Gnm- 
waldem 1410 (na którą w assystencją PallU swemu Władysławowi jab1ełło przybyli [...» znaleźli 
się do opuszczonego gnicuda, któren przez ten czas giermkom swoim Krzyżacy wypuszc7..a1i 
w lenność. Listami królewskiemi i rÓLnemi łaskami Władysława opatrzeni osiedli znowu 
w Grabowie" 8. 
Cytowany wyżej fragment z rękopisu Andrzeja Teodora Grabowskiego dobrze oddaje 
mentalność i świadomość historyczną ówczesnej szlachty z Prus Królewskich. Traktowała 
ona województwo pomorskie jako ziemię należącą niegdyś do państwa polskiego, odstąpioną 
jednak pr7..ez Kazimierza Wielkiego Krzyżakom na mocy pokoju kaliskiego z 1343 r. Prawdzi- 
wym paradoksem jest jednak powoływanie się na udział przodków w s7..eregach wojsk pol- 
skich w bitwie pod Grunwaldem, pod
zas gdy zapewne walczyli oni, jako poddani Zakonu, 
po stronie krzyżackiej. Warto dodać, iż przekonanie to było powszechn
 wśród szlachty 
pruskiej, choć chyba tylko Andrzej Teodor Grabowski, pragnąc uwiarygodnić swą historię, 
kazał swym protoplastom pr.lenieść się na Węgry, by stamtąd mogli oni śpieszyć na wezwanie 
swe
o przyrod7..onego władcy Władysława jagiełły pod Grunwald. Poglądy Grabowskiego 
dobrze też ilustrują zjawisko całkowitego przejścia przez katolicką szlachtę Prus Królew- 
skich ogólnoszlacheckich tradycji i ideologii sarmatyzmu. 
Snując swoje opowieści, ojciec zapoznawał Adama Stanisława z dalszymi losalni Grabowa 
i swych przodków. Na koniec sporo miejsca musiał poświęcić wspomnieniom z czasów, kiedy 
to z szablą w ręku bronił kresów Rzeczypospolitej i uczestniczył w odsieczy Wiednia: "Kiedym 
na krwawej był potrzebie wiedeńskiej z naszym królem janem, obstąpiony Bisurmanów chołotą 
[!), czterykroć ralliony, od swoich opuszczony na placu, a dopiero z łaski Pana Starosty Stob- 
nickiego [Stefana Mikołaja Branickiego) i Pana Chorążego łA\ckiego [zapewne Eliasza jana, 
chorążego ziem pruskich, generała-majora, dowodzącego pod Wiedniem brygadą piechoty) 
con!t.mąuineo nostro, po 38 godzinach pod dach wniesiony bez sił; niech będzie jednak Pan 
- Bóg za to pochwalon, bo choć kaleką ad dies vitae będę (mając lewicę uschniętą) za te i inne 
wyświadczone Ojczyźnie łaski chwalić go będę zawsze [...)" 9. 
W rozmowach z synem znalazły się też zapewne i ogólne pouczenia o potrzebie skrom- 
ności i poświęcenia swych sił dla Ojczyzny i Wiary: ,,[...) boć my wszyscy Szlachta bracia 
równi i tym tylko się wywyższać powinni, co któren dla Matki Ojczyzny dobrego zrobił 
i dla chwały świętej naszej Religii, ku większej czci Boskiej na tym lichym świecie uczynił" 10. 
Głębokie przywiązanie Andrzeja Teodora Grabowskiego do katolicyzmu nie oznacza, 
iż syn, Adaln Stanisław, wychowywał się w dusznej atmosferze religijnego prozelityzmu. W ręcz 
przeciwnie, w domu rodzinnym Żywe były (przynajmniej do czasu) tradycje tolerancji. Sam 
fakt zgodnego współŻycia katolika Andrzeja Teodora z protestantką Barbarą Zofią musiał 
wpływać na sytuację domową, ukazując, iż możliwe jest bliskie współistnienie obu wyznali 
chrześcijańskich. Świadczyły też o tym przykłady z najbliższej okolicy. W miasteczku 
Debrznie spora część Geżeli nie większość) mieszczan była luteranami. Także w familijnym 
gnieździe, Grabowie, istniał kościół (zbór) ewangelicki wzniesiony niegdyś przez Grabowskich. 


8 BOss, 4225, k. 31: lA. T. Grabowskii. Z xiążki Oycowskiej o Grabowie, DebrZllo 20 X 1735. 
9 Ibid., k. 31v. 
10 Ibid.
>>>
14 Edukację Adama Stanisława Grabowskit:go rozpoczęto już w rodzinnym dworze. 
Zajmowała się tym zapewne matka Barbara Zofia. We wc
snym dzieciństwie przysAy bis- 
kup opanował oprócz ojczystego języka polskiego również i niemiecki, powszechnie wówczas 
znany i uŻywany na obszarze pOJ
Tanicza lb-..eczypospolitej i pali.stwa pruskiego. Najpraw- 
dopodobniej w domu nauczył się też czytać i pisać. Co więcej, ojciec dostrzegając inteligencję 
i zdolności, zwłaszcza językowe, swego syna, sprowadził do Debrzna nauczyciela języka fran- 
cuskiego (może z pobliskiego Człuchowa, gdzie przebywali wtedy Radziwiłłowie chroniący 
się przed 7..awieruchą wojny północnej, lub z samego Gdańska). Faktem jest, iż w krótkim 
cZAlSie AdaJn Stanisław władał już zupehlie dobrze językiem francuskim, powszechnie wów- 
czas uŻywanym w Europie, mało jednak jeszcze znanym wśród średniej, a nawet i zamożnej 
"1zlachty, przywią7..anej głównie do łaciny. 
Po opanowaniu początków wiedzy nadszedł czas właściwej nauki szkolnej. Ojciec uwaŻał 
bowiem, iż córkom domowe wychowanie może wprawdzie zapewnić żona, ale: "Synowie zaś, 
aby do szkół z młodu oddani byli i dotąd każdy z nich philosophiej nie skończy, ile jeżeli im 
Pan Bóg dowcip [tj. zdolności] da z onych [szkół] nie wychodzili. Na co z intraty dóbr i na 
przystojne odzienie onym suppeditabitur [wystarczy]. Po skOli.czonych zaś szkołach nie pozwa- 
lał im w domu leżeć, ale lub do dworu panów wielkich, lub do wojska, gdzie druga szkoła, 
sejmików i sejmów nie opuszczając dla nabycia obyczajów przystojnych i experientiej [doświad- 
czenia], applikować [wysłać na praktykę] ich proszę, żadnemu młodo rządów domowych nie 
zdając" 11. Słowa te barw..o dobrze oddają ówczesne ideały wychowawcze średniej i zamożnej 
szlachty polskiej. 
Zgodnie z wolą ojca, a zapewne i z własnymi pragnieniami (mogło to się też wiązać ze 
zgonem matki) udał się Adam Stanisław do naj bliżej położonego gimnazjum jezuickiego 
w Chojnicach. Nie wiemy niestety, czy nastąpiło to w momencie ukOli.czenia przez niego sied- 
miu lat (zazwyczaj zaczynano naukę w tym wieku), a więc w 1705 r. Uwzględniając fakt, 
iż początki wiedzy zdobywał w domu rodzinnym, prawdopodobniejsze jest, te poszedł do szkoły 
nieco później, .ł.apewne bezpośrednio do którejś ze starszych klas. Gimnazjwn chojnickie 
należało wówczas do drugorzędnych pod względem liczby uczniów i nauczycieli szkół jezuic- 
kich. Miało co prawda wszystkie podstawowe klasy aŻ po retorykę, ale nie było tam dwóch 
najwaŻniejszych klas, tj. filozofii i teologii. Burzliwe C7..aSY wojny północnej nie stwarzały też 
atmosfery sprzyjającej systematycznemu zdobywaniu wiedzy. Przykładowo w 1707 r. Chojnice 
zostały zajęte pr7..ez wojska rosyjskie, które przez dwa tygodnie łupiły miasto nie oszczędzając 
też kościoła i gmachów jezuickich 12. W gimnazjum chojnickim Adam Stanisław biegle 
OPcUlOWał łacinę, zapoznał się też z literaturą klasyczną, z podstawowymi zasadami poetyki 
i zapewne retoryki. Nie było żadnej możliwości studiowania w Chojnicach filozofii, czego 
oC7ekiwał ojciec. Na dalszą naukę udał się więc Grabowski do Torunia. 
Toruńskie kolegium jezuickie, bo do niego właśnie zgłosił się przyszły biskup, należało 
do największych i najznaczniejszych w I
zeczypospolitej. Mieściło się w obszernym, bogato 
.alobionym stiukami i malowidłami barokowym gmachu, niedawno wzniesionym z funduszy 
biskupa kujawskiego Stanisława Kazimierza Dąmbskiego. Motna tu było spokojnie studio- 
wać filozofię (pod to pojęcie podciągano wtedy także logikę, metafizykę, podstawy nauk przy- 
rodniczych, m.in. fizyki, a także matematykę), co więcej, od 1714 r. istniały tam katedry teologii 
i Pisma Świętego. Rektorem kolegium był wówczas (w latach 1709--1716) Jan Wolski, dobry 


11 BOss, 4248, k. 41 v: testamcnt A. T. Grabowskiego, Dcbrzoo 27 X 1712. 
12 S. Achremczyk, Ada", Slallis/aw Grabowski, s. 48; S. ZalU!lki./tzI,iei.. Po/set, t. 4, cz. 3, Krakow 1
05, s. 1208-1210. 
Inrormacj
 podawane w ślad za 1. Ch. Albertrandim (op. cit., s. 214) i 1. Korytkowskim (op. cit., s_ 110) jakoby A. S. Grabowski 
rozpoczął oaukę u jczuitow w Kamicniu Krajeliskim są nieporozumicnicm, gdyż w Kamieniu nie było żadoej szkoly jezuickiej.
>>>
kaznodzieja, wykładowca nauk humanistycznych i retoryki. Nie ulega wątpliwosci, iż Grabow- 15 
ski odbył w Toruniu pełny kurs filozofii oraz zapoznał się z głównymi zagadnieniami teologii. 
Toruń był zapewne pierwszym wielkim ośrodkiem miejskim, z którym Letknął się bliżej 
Adam Stanisław. Wrażenia nie były jednoznaczne. Podziwiał liczne kościoły, bogate domy 
mieszc7..lIlskie i spichrze, prawdziwie magnacki przepych siedzib wielkich kupców i rajców. 
Nie mógł jednak nie dostr7..egać i wielu poważnych zniszczeń spowodowanych niedawnym 
oblężeniem i bombardowaniem miasta przez Szwedów. Obecność słynnego protestanckiego 
Gimnazjum Akademickiego oddziaływała nie tylko na intelektualną atmosferę Torunia, 
ale wpływała również, choćby pośrednio, na kolegium jezuickie. Obie szkoły wyraźnie 
rywalizowały ze sobą. Przejawiało to się m.in. we wzajemnych sprzeczkach i bójkach między 
uczniami obu szkół. Ojcowie jezuici mieli zresztą spore kłopoty z utrzymaniem dyscy- 
pliny wśród swoich studentów, często synów zamożnej szlachty i magnaterii, krewkich 
i chwytających przy lada okazji 7..1 szable. A S. Grabowski nie należał do grona uczniów 
wałęsających się po mieście, odwiedzających szynki i gospody czy wszczynających burdy 
z mieszczanami. Pochłaniała go przede wszystkim nauka oraz lektury uczonych ksiąg i dzieł 
literatury pięknej. Możliwe, iż to właśnie ów gorączkowy wysiłek umysłowy był jedną z przy- 
czyn powainej choroby, na którą zapadł Adam Stanisław. Według Albertrandiego wtedy to 
po raz pierwszy przyszły biskup poważnie myślał o wyborze stanu duchownego. Zastrzeżenia 
wobec tych planów miał jednak ojciec, który w najstarszym synu widział przede wsqstkim 
spadkobiercę pokaźnego już majątku. Zapewne to właśnie ojcowskie wątpliwości, a może 
i pr7.ekonanie, że powołanie nie jest dostatecznie silne, sprawiły, iż powróciwsq do pełni sił 
zrezygnował Grabowski z myśli o kapłaństwie 13. 
Nie ulega wątpliwości, iż ze szkół jezuickich wyniósł Adam Stanisław bardzo dobrą 
znajomość łaciny, umiejętność pięknego przemawiania, oczytanie w literaturze klasycznej oraz 
sporą porcję wiedzy historycznej, geograficznej i filozoficzno-teologicznej (ograniczającej się 
jednak głównie do Arystotelesa i św. Tomasza z Akwinu). Znacznie gorzej było już ze znajo- 
mością nauk matematyczno--przyrodniczych. Na specjalne podkreślenie zasługuje fakt, 
iż szkoła nie wpoiła mu powszechnej wówczas maniery pisania niezwykle zawiłym i ozdob- 
nym stylem z uŻyciem licznych makaronizmów. 
Nie wiemy, kiedy Grabowski zakończył naukę w toruńskim kolegium. Wprawdzie 
14 lutego 1715 r. zjawił się w Skarszewach i w imieniu swego ojca wpisał do tamtejszych ksiąg 
grodzkich dwa dokumenty, ale nie oznacza to, iż definitywnie opuścił już szkołę 14. Mógł 
po prostu, przybywszy do domu rodzinnego na święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok, dłużej 
tam zabawić bądź też po swojej chorobie przebywał w ojcowskim dworze na rekonwalescencji. 
Na pewno był już jednak absolwentem jezuickiego gimnazjum 12 lipca 1716 r., kiedy to wraz 
ze swoją starszą siostrą Barbarą Julianną i jej mężem Samuelem Aleksandrem Riegańskim 
zjechał do Nakła, by tam jako świadek potwierdzić pokwitowanie młodych małżonków 
za otrzymaJlY posag w wysokości 20 000 złp 15. Wynikałoby z tego, iż Adam Stanisław uczę- 
s7..czał do s7kbł jezuickich najprawdopodobniej w latach 1705-1714 bądź 1705/1706-1716. 
Niejasna jest sprawa studiów wyższych Grabowskiego. J. Ch. Albertrandi stwier- 
dził tylko, że po ukończeniu gimnazjum toruńskiego pogłębiał w domu znajomość prawa, 


13 J. Ch. Albcrtrandi, op. cit., s. 244-245; J. Korytkowski, op. cit., s. 110; S.Achremczyk, Ada", SIaMislaw Grabowdi 
s. 48: O. kolcgium j
zuickim ":' Toruniu por. S. Zaluski, op. cit., t. 4. cz. 2, Kraków 1904, s. 730 n.; K. Maliszewski, ZdOM; 
kalollek.. w TO",MII' w okr"., polryd'Mcki", jako ośrodki rrligijMości i kult"ry, Studia Pelplińskir, t. 18: 1987, s.35-36, 
11-45, S. Salmonowicz, Z dzi.jów "0'"' ukolM.go j'ZIlicki,go kol.gi"", 10000ilski.go w XVIl-XVllIwi.k" Zap lIist t 55' 
1990, z. 1, s.43-56. ' . .,. . 
14 HOss, 4248, k. 71: wypis z ksiąg grodzkich, Skarszewy 14 111715. 
15 BOss, 4221, s. 43: wypis z ksiąg grodzkich, Nakło 12 VIII 1716.
>>>
1 (j przygotowując się do przyszłej kariery ur7ędniczej. W późniejszej pracy J. Korytkowskiego 
znajduje się natomiast informacja, iż Grabowski wyjechał na studia prawnicze za granicę. 
Następni autorzy rozpowszechnili tę wiadomość wyraźnie wskazując na Rzym jako miejsce 
studiów Adama Stanisława. Bliższe zapoznanie się z materiałem źródłowym stawia to twier- 
dzenie pod znakiem zapytania. Wiemy, iż Grabowski był 12 sierpnia 1716 r. w Nakle. Następ- 
ny znany fakt z jego Życiorysu to obecność 1:
 C7..erwca 171H r. w Kościerzynie. Ewentualny 
pobyt przyszłego biskupa w Rzymie musiałby się więc mieścić między tymi dwiema datami; 
oznacza to, że studia trwałyby ;'0 najwyżej od jesieni 1716 r. do wiosny 1718 r., a więc półtora. 
roku. Trudno prZYPus7..czać, aby w tym stosunkowo krótkim c7..asie mógł on odbyć regularne 
studia prawnicze. Jeżeli jednak rzeczywiście był wówczas w Rzymie (czego bynajmniej nie 
wykluczamy), to mógł uczęszczać przynajmniej na niektóre zajęcia uniwersyteckie. Na pewno 
znacznie poszerzyłoby to jego horyzonty umysłowe. Pobyt Grdbowskiego w Rzymie mógłby 
być w pewnej mierze potwierdzony przez fakt biegłego opanowania języka włoskiego; trudno 
przypuścić, by znajomość tego języka wyniilsł z toruńskiego kolegium jezuickiego 16. 
Nie7..ależnie od tego, czy Adam Stanisław uczył się prawa w dalekim laymie, czy też sam 
ślęc7..ał nad literaturąjurydystyczną w rodzinnym dworze (ojciec jako sędzia ziemski na pewno 
miał sporo podstawowych kompendiów prawniczych), w krótkim czasie opanował skom- 
plikowane arkana polskiego prawa. Chara1{terystyczne jest, iż zwracał przy tym uwagę głównie 
na genezę poszczególnych przepisów prawnych i na ogólne 7..asady ich tworzenia 17. Zapewne 
nie stronił jedna1{ i od praktyki sądowej. Tym można by wytłumaczyć jego obecność na sesji 
sądu ziemskiego powiatu mirachowskiego odbytej w czerwcu 1718 r. w Kościerzynie. Z po- 
bytem tym wiąże się też początek jego działalności publicznej. Podpisał bowiem wówczas 
manifest szlachty województwa pomorskiego skierowany przeciw Gdańskowi. Był to protest 
przeciw nakładaniu pr7..ez władze gdańskie akcyz na towary szlacheckie IB. 
Nie mamy właściwie żadnych wiadomości na temat kn:gu przyjaciół i znajomych 
Grabowskiego z czasów jego dzieciństwa i wczesnej młodości. Utrzymywał bliskie kontakty 
z rodzeństwem (np. 27 lipca 1718 r. towarzyszył w Nakle kolejnej siostrze, Teodorze Annie, 
zamężnej już za kasztelanicem międzyrzeckim Michałem Błeszyńskim) 19; także stosunki 
z macochą Anną Marią były co najmniej poprawne. Spośród sąsiadów bliższe związki łączyły 
go z przyjacielem ojca, sędziwym wojewodą brzeskim kujawskim Janem Jakubem Potulickim, 
człowiekiem dUŻej wiedzy, mająl.ym pewne ambicje literackie i publicystyczne oraz z jego 
ukochanym bratankiem i spadkobiercą Józefem Remigianem Potulickim. Do przyjaciół 
Adama Stanisława mogli 7..aliczać się młodzi Działyńscy (zwłaszcza późniejszy wojewoda ka- 
liski Augustyn). Wśród znajomych znajdowali się liczni powinowaci i sąsiedzi Grabowskich: 
Wolszlegerowie, Goltzowie, Kleistowie, Krokowscy, Doręgowscy, Raczyńscy, Bnińscy i inni. 
Jesienią 171H r. (w każdym razie przed 24 grudnia) uzyskał Grabowski swój pierwszy 
awans. Ówczesny długoletni wojewoda pomorski Jan Ignacy Działyński powołał go bowiem 
na urząd pisarza grodzkiego pomorskiego. Adam Stanisław poszedł więc w ślady ojca, który 
niegdyś piastował tę funkcję. Nominację tę zawdzięczał zapewne zabiegom taty, gdyż woje- 
woda cenił Andr7..eja Teodora, a przez swe drugie małżeństwo z Heleną z Ląckich stał się 
dalekim powinowatym Grabowskich. Praca Adama Stanisławajako pisarzagrodzkiegopolegała 
na prowadzeniu kancelarii grodzkiej w Skarszewach, obsługującej całe obszerne województwo 


16 j. Ch. Albertrandi, op. cit., s. 245; j. Korytkowski, op. cit., s. HO. W najobszernicjszej polskicj monografii 
dotyczącej pobylu Polaków w Rzymie w XVIII w. (M. Lord, op. cit.) nie ma żadnych wzmianek o studiach rzymskich 
A. S. Grabowskiego. 
17 j. Ch. Albertrandi. op. cit., 8. 245. 
18 AP Toruń, VII 45, k. 160-163: manifest szlachty pomorskiej, Koscierzyna 13 VI 1718. 
19 BOss, 4221, s. 56: wypis z ksiąg grodzkich, Nakło 27 VII 1718.
>>>
pomorskie, przyjmowaniu wpisów szlacheckich do ksiąg g-rodzkich (pebIiących funkcję ksiąg 17 
wieczystych) oraz sekretarzowaniu na posiedzeniach sądu g-rodzkiego. Wydawał także 
ekstrakty (wypisy) z ksiąg grodzkich. Za swe czynności pobierał znaczne opłaty według- spe- 
cjalnej taksy r..ależnej od rodzaju dokonywanego wpisu czy wystawianeg-o dokumentu. Konie- 
czna przy tym była oczywiście bardzo dobra znajomosć łaciny i oRólna przynajmniej orienta- 
cja w prawie polskim. Oba te warunki spełniał młody Grabowski znakomicie. Z miejsca też 
solidnie wziął się do pracy. Z pó7niejszych przekazów wiemy, iż g-łówną jego zasłuRą było 
oczyszczenie l,siąg grodzkich z lichej, skażonej rozmaitymi barbaryzmami, średniowiecznej 
je
i/..cze łaciny i wprowadzenie na jej miejsce klasyczneg-o języka łacilisldeg-o. Uprościć też 
miał rnacznie barokowy, o/Alobny styl, w jakim prowadzono dotąd księg-i skarszewskie 20. 
Bezpośredni nadzÓr nad całym urzędem g-rodzkim powinien sprawować wojewoda po- 
morski jalw starosta skarszewski (od początku XVII w. obie te flmkcje były z sobą połącr..one). 
W rzeczywistości wojewodowie, jako senatorzy Rr..eczypospolitej, nie zawS/.e mieli czas i ochotę 
na zajmowanie się sprawami lokalnej administracji i powierzali te zadania swym zastępcom 
_ podwojewodzim. Fal,tycznie kierowali więc prac;uni urzędu grodzkieg-o w Skarszewach 
dwaj kolejni podwojewodzi: Marcin jan Chełstowski, zmarły w 1719 r., a następnie jan Antoni 
Bystram wywodzący się z ramożnej szlachty pomorskiej. Grabowski współpr .tcował w Skarsze- 
wach przede wszystkim z reg-entem g-rodzldm janem Tymoteuszem Żukowskim oraz z bur- 
grabią, ambitnym i stoslUlkowo bog-atym janem Teofilem Sikorskim 21. 
W związku r..e swymi nowymi obowiązkami musiał Ad3ln St3lIisław sporo czasu spędzać 
w Skarszewach, niewielkim mieście poło7onym prawie w srudku wojewÓdztwa pomorskiego. 
Urr..\d g-rodzki mieścił się w dawnym zamku krzyżackim, dośćjui. zrujnowanym. W kilkanaście 
lat później tak określono jeg-o stan: "l...amek wszystek z g-rwttu murowany, ale w ścianach, 
dachach, oknach, podłog-ach, posowach [powałach - stropachl wielkiej reparacyj i 
potrzebujący. Na kilku miejscach tak się ściany porysowały, Że tylko obalić się mają" 22. 
Do zamku wchodziło się przez drewniany most nad dawną fosą. Otoczony był murem z dwie- 
ma wieżami służącymi wówczas jako więzienie dla szlachty. Główny budynek miał dwie kondy- 
gnacje. W dolnej mieściła się sieli, wielka sala (sądowa?) i trzy mniejsze izby. Obszerne, goty- 
ckie, sklepione piwnice słuŻyły m.in. na pomieszczenia archiwum Rrodzkieg-o. Przechowy- 
W3l10 tam wszystkie ksin.łi g-rodzkie wojewÓdztwa pomorskiego. 
Grabowski oprócz urr.ędow3llia w Skarsr..ewach znajdował też czas i na inne zajęcia. Poma- 
gał ojcu w sprawach majątkowych. m.in. sfinalizował 25 marca 1720 r. w Potulicach kontrakt 
z kanonikiem g-niemieliskim Aleksandrem Działyliskim dotyczący kupna od niego pięciu wsi 
i trzech młynów ..a 125 (jOO złp 23. li cr..erwca 1720 r. bawił natomiast w Buczku, gdzie 
w kaplicy we dworze ksiądz kustosz Immieliski Wojciech Schreiber ochrzcił jego najmłods7..ego 
brata Andrzeja Teodora. Adam St3lIisław wraz z Konstancją Wolszlegerową byli rodzicami 
chrzestnymi. Przy tej okazji uzgodniono, iż ojciec sprzeda połowr: Szonówka Ernestowi Wej- 
herowi, a UZYSk3lIą sumę 26 000 złp przeznacr..oną dla obu starszych synów, tj. Adama Stanisła- 
wa i j3l1a Micha/a. umieści na swych dobrach i będzie im wypłacał odsetki od tej kwoty2ł. 


20 J. Ch.Albertrandi, op. Clt., s. 245-246. o funk
jollowauiu urz
dow i sądów grodzkich sz
rz
j zob.J. Bielccka, OTga- 
Rizacja i dziala/Rosć sqdów gTodzkich w l'Twsacll KTÓ/,wskicll w XV-XVI/1 wi,b, Ard...ioll, t. 65: 1977, s. 155-174. 
21 /lTzrdRicy/'Tus KTó/twskicll, s. 187-189, 191. 
22/RwtRlaTZ slaToslwa skaTsz,wskitgo z /737 T.. wyd. II. Krupa. Rocz. Gd., t. 15/16: 1956/1957, s. .163; dalszy opis zamku 
wedlUlI lustracji Prus Krolcwskich z 1765 r. Wojcwodztwo pOlllorskic, IJowiaty tczcwski, IId:uiski i nowski, AGAD, ASK 
dz. XI VI, t. 38, k. 141. 
23 HOss, \221. s. 31-33: WYI,is z J..si;u: IIrodzkidl, Ndk/O 27111 1720. 
2\ Ibid., s. 62: WYl,is z ksi,\& Rrodzkidl, Nakło 29 VII 1720; 42.\8, k. 123: IOt,tryka chrztu A. T. Grabowski,'go, Buczck 
II VI 1720. 


- 


...
>>>
18 Z końcem sierpnia tegoż roku przebywał Grabowski w GdaIlsku. Regent grodzki pomor- 
ski, 1. T. Żukowski, informując któregoś z sekretarzy Rady Gdańska o zerwaniu sejmiku woje- 
wódzkiego, dopisał: "Ust y, które posyłam uniżenie proszę, aby u WMMPana były, póki po 
nie JMPan Grabowski, pisarz grodzki w[ojewództwa] pom[orskiego] nie przyśle, który stoi 
u Prana] Gerki, przy Dominikanach podle Strangaty" 25. Wiemy więc, że Adam Stanisław 
mieszkał w domu jednego z kupców gdańskich na ul. Straganiarskiej. Pobyt w tym mieście 
mógł oczywiście wiązać się zzałatwieniem jakichś spraw służbowych, bardziej prawdopodobne 
jest jednak, iż Grabowskiemu chodziło o podpisanie korzystnego kontraktu na sprzedaż zboża 
bądź drewna z dóbr ojcowskich. 
Wiosną 1721 r. spotykamy Adama Stanisława znowu w Skarszewach. Jego ojciec, An- 
drzej Teodor, 14 marca 1721 r. po śmierci księdza ewangelickiego (pastora) w swoim Grabowie, 
troszcząc się o "dusze swych poddanych", przekształcił tamtejszy "zbór luterski" na kościół 
rzymskokatolicki i podporządkował go parafii w Białym Borze. Wywołało to protesty okoli- 
cznej szlachty ewangelickiej. W jej imieniu Michał Prondzyński (Prądzyński) złoŻył w Skarsze- 
wach manifest przeciw postępowaniu Andrzeja Teodora Grabowskiego. 14 maja tego roku 
Adam Stanisław wpisał do akt grodzkich remanifest odpierający zarzuty Prondzyńskiego 26. 
Tymczasem nieoczekiwane owoce wydała przeszło trzydziestoletnia praca Andrzeja 
Teodora Grabowskiego dla Radziwiłłów. Jako surrogator trzymanego przez nich starostwa 
człuchowskiego był z nimi w dość bliskich kontaktach, a zwłaszcza z księżną Anną z Sangusz- 
ków Radziwiłłową, która po zgonie swego męża, kanclerza wielkiego litewskiego Karola 
Stanisława, energicznie zarządzała swymi ogromnymi dobrami. Księżna podczas licznych 
pobytów w Człuchowie musiała poznać również i Adama Stanisława Grabowskiego. Zapewne 
zwróciła na niego specjalną uwagę doceniając jego znajomość języków, powagę i odpowie- 
dzialność. TakŻe i jej ukochany syn Michał Kazimierz, późniejszy hetman wielki litewski, 
utrzymywał kontakty z młodym Grabowskim. Nie wykluczalibyśmy przy tym hipotezy, 
Że mógł on znać Adama Stanisława jes7£7..e z czasów dziecięcych, które spędził m.in. 
w Człuchowie. Faktem jest, iż z początkiem paf..dziernika 1721 r. AdmTI Stanisław dziękował 
listownie Michałowi Kazimierzowi Radziwiłłowi za dotychczasową Życzliwość oraz zapewniał 
go, że psy (zapewne myśliwskie) zgodnie z wolą księcia zostaną odesłane do Człuchowa"n. 
Czyżby obaj młodzieńcy wspólnie zabawiali się polowaniem? lGidziwiłł wybierał się wówczas 
w dłuższą podróż po Europie i zaproponował Adamowi Stanisławowi, by mu towarzyszył. 
W pełni zaaprobowała to księżna Anna Radziwiłłowa, licząc że Grabowski będzie pełnił funkcję 
sui generis opiekW1a jej syna. 
Przed wyjazdem Grabowski uzyskał zgodę wojewody pomorskiego 1. I. Działyńskiego 
(i to na piśmie) na opuszczenie na pewien czas swego urzędu. Jego obowiązki w kancelarii 
grodzkiej przejął zapewne regent J. T. Żukowski. Michał Kazimierz lGidziwiłł wyruszył w swą 
podróż z Człuchowa 4 listopada 1721 r. Towarzyszył mu okazały dwór wraz z liczną służbą. 
Ochmistrzem całej wyprawy i bezpośrednim opiekunem młodego księcia był opat oborski, 
ks. Samuel Szwykowski. Adam Stanisław obok trzech innych młodzieńców z zamożnych rodów 
szlacheckich miał dodawać splendoru świcie Radziwiłła. Była to typowa tzw. tura kawalerska 
mająca umożliwić wchodzącemu w dorosłe Życie magnatowi otarcie się w szerokim świecie. 
Radziwiłłowski orszak przez Stargard Szczeciński i Pyrzyce zjechał 13 listopada do Kostrzy- 
nia nad Odrą. Książę zwiedził tamtejszą twierdzę pruską, po czym pojechał do Frankfurtu 


25 AP Gdansk, 300,29/211, k. 74:1. T. Żukowski do sekretarza Rady Gdańska 11. Wahla?I, Starogard 23 VIII 1720. 
26 BOss, 4225, k. 79: A. T. Grabowski przekazuje kościół w Grabowie parafii w Bialym Borze, Debrzno 14 1111721; 4248, 
k.143, 147: wypisy z ksiąg grodzkich, Skarszcwy 14 V 1721. 
27 "GAD, AR. dz. V, t. 102, nr 4645: A. S. Grabowski do M. K. Radziwilla, Dobrzyń 8 X 1721. 


'- 


.
>>>
na słynny jarmark kOIlsld. W nocy 21 listopada dotarli wszyscy do Berlina, gdzie zatrzymali 19 
się ił/. do 1:{ grudnia. Władze prusIcie potraktowały I
adziwiłła jak księcia krwi, miano oczy- 
wiście wzgląd na jegu powinowactwo z Hohen7..ollernami. Na tamtejszym dwor7..e zdawano 
sobie ponadto sprawę, iż gość będzie w przyszłości jednym z najbogatszych i najbardziej 
wpływowych magnatów Rzeczypospolitej. Kilkakrotnie był Hadziwiłł 7..apraszany do stołu kró- 
la Fryderyka Wilhdma I. Przyjął go też następca tronu - królewicz Fryderyk. Wraz z mo- 
nan-hą odbierał paradę garni7..onu berliłlskiego. Składał wizyty czołowym ministrom pruskim 
(w tym i Fryderykowi Gnunbkuwowi); przyjmował ich taicie u siebie. Uczestniczył w balach 
i naj rozmaitszych przyjęciach. Nawiązał równ.iet kontakty z posłami pailstwobcych. Pokazy- 
wano mu królewskie zbiOlY sztuki. Trudno powiedzieć, czy Adam Stanisław cały czas to- 
warzyszył Hadziwiłłowi. W każdym razie pobyt w Berlinie pozwolił Grabowskiemu nie tylko 
zwiedzić ważny przemysłowy ośrodek miejski, ale też dał mu możliwość poznania dworu 
i naj znaczniejszych ministrów pruskich. Niewątpliwie musiał dostrzec, jak wielką wagę 
przywiązuje Fryderyk Wilhelm I do twor7..enia potężnej armii i jakim odbywa się to kosztem. 
Radziwiłł, ogólnie bardzo zadowolony z przyjęcia, jakie mu zgotowano, pisał w jednym z listów 
do matki, że nie może tu kupić tytoniu (pr7..eznaczonego na późniejsze prezenty), gdyż król 
pruslci zakazał sprowad7ania obcych towarów z zagranicy 28. Sciśle merkantylistyczna polity- 
ka gospodarc7..a Fryderyka Wilhelma I i jego skrajny fiskalizm niezwykle ostro kontrastowały 
z sytuacją ekonomiczną laeczypospolitej. 
Prosto z Berlina Hadziwiłł udał się przez Spandau (gdzie obejn'..ał fortecę) i Poczdam 
(zwie(Ldł tam pałac i był świadkiem parady wielkich grenadierów) do Dessau, stolicy niewiel- 
kiego księstwa Anhalt-Dessau. Serdecznie przywitała gu stryjenka, księżna Maria Eleonora 
AnhaIt-Dessau, wdowa po wojewodzie trockim Jerzym Józefie I
dziwille. Pobyt zszedł mu 
na tańcach i odbywanych wspólnie z księciem von Anhalt polowaniach. Z dużą dozą praw- 
dopodobiełlstwa można stwierdzić, że uczestniczył w nich również i Grabowski. 
Gościnne Dcssau Hadziwiłł opuścił 22 grudnia 1721 r. i juŻ następnego dnia był 
w największym mieście Saksonii - Lipsku. Wysłuchał Mszy św. w katolickiej kaplicy 
na zamku, a na Wigilię zaprosił do siebie przebywających tam jezuitów. W święta Bożego 
Narodzenia bawił się przejażdżkami pu okolicy w saniach. 28 grudnia był w teatrze na ko- 
medii, a 1 stycznia 1722 r. zwiedzał znaną już WÓWCZdS bibliotekę lipską, gdzie podziwiał 
m.in. bogate zbiory numizmatyczne. 4 stycznia cały orszak wyjechał z Lipska udając się do 
Miśni. Polacy zwiedzali miasto oglądając łałlcuchowy most przez Labę, kaplicę z kopułą ka- 
mienną w katedrze oraz "farfurowe" (tj. fajansowe) nagrobki książąt saskich. 7 stycznia 
przybyli do Drezna, gdzie mieli juŻ zamówione apartamenty. Następnego dnia, po rannej 
Mszy św., witał Michał Kazimierz Hadziwiłł króla Augusta II. Następnie złoŻył wizyty 
ministrom saskim - Fryderykowi Vitzthumowi i Waldemarowi Ii)wendahlowi. Odwiedził 
też pr7..ebywających w Dreźnie Polaków: m.in. biskupa kamienieckiego Stanisława Józefa Hoz- 
jusza, hetmanową wielką litewską Emercjannę Pociejową (metresę króla) i kuchmistrza ko- 
ronnego Aleksandra Jakuba Lubomirskiego. 10 stycznia złoŻył wizytę królewiczowi Fry- 
derykowi Augustowi. 
Pobytl
dziwiłła i jego świty w Dreźnie trwał przez cały karnawał 1722 r., tj. blisko dwa 
miesiące. Z pewnym przybliżeniem motna pokusić się o pr7..edstawienie rozkładu codzien- 
nych zajęć młodego magnata. Wstawano o godzinie siódmej, po mszy (ale chyba nie każdego 
dnia) udawano się na pokoje królewskie. W połowie stycznia oka7..ało się, że Hadziwiłł ma 


28 Podróż M. K. Radziwiłła po Europie przcdstawiono na podstawic diariusza (AGAD, AR, dz. VI, 11-80 a, s. 70n.) , jego 
listów do matki (ibid., dz. IV, t. 28, nr 379 i 380), a także lisów A. S. Grabowskicgo do A. Radziwiłłowej (ibid., dz. V, t. 101, 
nr 4620). 


- 


...
>>>
20 uczestniczyć wraz z królem oraz wysokimi urzędnikami saskimi i polskimi w tzw. kan17..elu, 
czyli turnieju, w którym kilka grup rywalizowało w strzelaniu do celu, konnej gonitwie 
do pierścienia i innych grach zręcznościowych. Od tego momentu Michał Kazimierz spędzał 
ranki, wraz z innymi uczestnikami przyszłego kamzelu, na ćwiczeniach w strzelaniu z musz- 
kietu i kuszy, jef.dzie kOJmej i szermierce. Znając późniejs.le zainteresowania Grabowskiego 
nie wątpimy, że towarzyszył Radziwiłłowi w tych ćwiczeniach, a co więcej, zapewne i sam 
nieraz celował ze strzelby do tarczy. 
Obiad jadano czasem na pokojach królewskich bądź u któregoś z saskich ministrów 
czy dostojników polskich. Niekiedy I
adziwiłł wydawał jednak obiady u siebie. zapraszając 
tak Sasów. jaki i liczną kolonię polską. Kilka razy grano w karty, ale od momentu, gdy Radzi- 
wiłł przegrał u królewicza tysiąc bitych talarów (około BOOO złp), nie brał już kart do ręki. 
Wiec70ry spędzano na ogół w teatr7..e dworskim na komediach francuskich lub rzadziej 
włoskich, po czym udawano się na rozmaite bale, także maskowe i reduty. Trwały one 
przeważnie do godziny pierwszej w nocy, a spać kładziono się około godziny trzeciej. Na sen 
pozostawało więc niewiele czasu. 
Spośród Polaków najczęściej kontaktował się Radziwiłł z biskupem kamienieckim 
Stanisławem józefem Hozjuszem. I.aufanym szambelanem królewskim janem Kantym 
Moszyńskim i starostą tolkmicl{im Franciszkiem Szembekiem. Wiele czasu spędzał 
u mieszkającej na stałe w Dreźnie Marianny z Flemmingów Przebendowskiej, podskarbiny 
wielkiej koronnej, z którą był zresztą spowinowacony. Spośród ministrów saskich s7..czególnie 
często spotykał się z Fryderykiem Vitzthumem ordZ z wpływowym doradcą króla. nieformal- 
nym pierwszym ministrem, jakubem Henrykiem Flemmingiem. Rywał też u królewicza Fry- 
deryka Augusta i jego małżonki, córki cesarza, Marii józefy. 
Prawie codziennie podczas ćwiczeń i turniejów karuzelu stykał się Radziwiłł z Michałem 
Czalloryskim i słynnym wówczas ze swych przygód w dobie wojny północnej Stanisławem 
Poniatowskim. Wszyscy oni byli bowiem w druŻynie ("bandzie") Augusta II. Wzajemne sto- 
slU1ki między Radziwiłłem a Czartoryskim były jednak wyraźnie chłodne, a 8 lutego doszło 
nawet do incydentu. Podczas obiadu król zaprosił Michała Kazimierza do swego boku. 
Po wstaniu od stołu Michał Czartoryski 7..arzucił I
adziwiłłowi, że zajął miejsce wyższe niż 
urzędnicy i senatornwie la..eczypospolitej. Micllał Kazimierz usprawiedliwiał się tym, iż mu- 
siał być posłuszny woli monarchy; na koniec odrzekł jednak, że nie jesteśmy w Polsce, 
by przestrzegać hierarchii urzędniczej, a w Dreźnie jest on księciem Cesarstwa, czyli Rzeszy. 
Dobrze oddaje to l{adziwiłłowskie przekonanie o wyższości swego rodu. 
Adam Stanisław Grabowski towarzyszył zapewne Radziwiłłowi (aczkolwiek trzymając się 
nieco z tyłu) na pokojach królewskich, w kościele, podczas ćwiczeń w strzelaniu, w teatrze, 
na balach i redutach. Obejrzał też słynny skarbiec Augusta II. Pobyt w Dreźnie nie był jednak 
wolny od trosk. już w Dessau, w połowie grudnia 1721 r. otrzymał wiadomość od któregoś ze 
swoich przyjaciół, że wojewoda pomorski 1. I. Działyński wykorzystując nieobecność 
Grabowskiego chce komuś innemu powierzyć urząd pisarza grodzkiego. AdaJn Stanisław prosił 
więc księżnę Annę I
adziwiłłową, by wstawiła się za nim u Działyńskiego. Interwencja ta 
na pewien czas poskutkowała. W lutym 1722 r. wojewoda dał jednak znać Grabowskiemu, 
iż jego obecność w Polsce jest konieczna. W tej sytuacji Adam Stanisław musiał zrezygnować 
z dals7ego towarzyszenia młodemu Radziwiłłowi, który właśnie wyjeżdżał do Wiednia i Paryża. 
28 lutego 1722 r. Grabowski opuścił Drezno i przez Wrocław, gdzie się na krótko zatrzymał, 
powrócił do domu 29. Czteromiesięczna podróż za granicę musiała wywrzeć znaczny wpływ 


29 AGAD, AR, dz. V. t. 102, nr 4645: A. s. Grabowski do A. Radziwi"owej, Lipsk 29 XII 1721, Drezno 7 111722, Wroclaw 
111111722.
>>>
na Adama Stanisława. Przeniosła go z partykularnego 7..aścianka do ośrodków miejskich 21 
tętniących europejskim Życiem. S7.£zególne znac7..enie miał pobyt w Dreźnie. Oswoił się on 
z atmosferą tamtejszego międzynarodowego środowiska dworskiego, poznał wielu ministrów, 
dygnitarzy ordZ urzędników korOlmych i saskich. Niezapomniane wrażenie musiało na nim 
wywrzeć samo miasto będące wówczas jedną z najświetniejszych rezydencji monars.l}'ch. li- 
cznie wznoszone przez wybitnych architektów pałace nadały Dreznu wyraźnie barokowy cha- 
rakter. Można przyjąć, iż było to pierwsze zetknięcie Grabowskiego z tak wybitną sztuką 
pełnego baroku (oczywiście, jeżeli uprzednio nie był na studiach w laymie). 
W Polsce powrócił Adam Stanisław do swych obowiązków w kancelańi grodzkiej skarszew- 
skiej. Pewnie wtedy objął po ojcu dodatkowo funkcję pisarza trybunału lęborskiego. Tamtej- 
sza szlachta ŻyłajuŻ od kilkudziesięciu lat pod panowaniem pruskim, ale zachowała autonomię 
sądowniczą. Dlatego pisar7..e grod7..cy pomorscy z zasady trzymali pióro podcza
 sesji sądu. 
Tymczasem starzejący się (dobiegał juŻ siedemdziesiątki) Andrzej Teodor Grabowski 
postanowił dokonać ostatecznego podziału swych dóbr między dzieci. W sobotę 29 listopada 
1722 r. cała rodzina zgromadziła się w Debrznie, gdzie w obecności świadków (m.in. woje- 
wody brzeskiego kujawskiego Jana Jakuba Potulickiego i archidiakonakamieńskiego ks. kano- 
nika Józefa Erazma Platera) spisano ostatnią wolę sędziego ziemskiego człuchowskiego. 
Na mocy testamentu Adam Stanisław otrzymał Wielki i Mały BUC7..ek oraz Szyszkowo, Jęczni- 
ki i Mąkowo, a taIcie Płonicę i Sierpowo. Ogólna wartość tych dóbr wynosiła 168 000 złp; 
przynosiły one około 8500 złp rocznego dochodu. Dla drugiego syna, Jana Michała, przezna- 
czono Debrzno i trzy pobliskie wsie o wartości 150 000 złp i dochodzie 8700 zlp. Najmłodsi 
synowie (z drugiego małŻeństwa) po dojściu do pełnoletności .nieli otrzymać pozostałe włości: 
Stanisław - sypniewskie, warte 150 000 złp, a Andrzej Teodor - 7..amarckie i ciecholewskie, 
o wartości blisko 135000 złp. Córki miały wyznaczone posagi po 24 000 złp kaida 30. Z nieco 
późniejszych informacji można wywnioskować, iż obaj starsi bracia rzeczywiście objęli swoje 
części, ale gospodarowali w nich jeszcze wspólnie 31. 
W listopadzie 1724 r. zmarł wojewoda pomorski j. I. Działyński. Skomplikowało to sytu- 
ację Grabowskiego, gdyż działalność urzędu grodzIdego została zawieszona w oczekiwaniu 
na nominację nowego zwierzchnika administracji województwa. Grabowski zajmował się więc 
głównie swymi sprawami majątkowymi. W marcu 1725 r. skarŻył się księżnie Annie 
Radziwiłłowej, iż ma trudności z odebraniem jakiejś swny pieniężnej ulokowanej niegdyś 
na starostwie człuchowskim. Prosił też księżnę, by poleciła administratorowi starostwa 
wypłacić tę kwotę, "boć widzi Bóg, że mam trudne interessa, które na tym zawisły fundamen- 
cie" 3
. Pieniądze odzyskał (łącznie z odsetkami), na jakie jednak chciał je przeznaczyć "inte- 
ressa", nie umiemy nic bliższego powiedzieć. 
11 marca 1726 r. nowym wojewodą pomorskim został Piotr Jan Czapski. Wydarzenie to 
w decydujący sposob wpłynęło na dalsze losy Adamd Stanisława. Czapscy nie byli w zbyt 
dobrych stosunkach z Grabowskimi. Mogła dojść do tego i jakaś intryga wewnątrz urzędu 
grodzkiego. W każdym razie w drugiej połowie marca 1726 r. wojewoda usunął Grabowskiego 
z pisarstwa grodzkiego pomorskiego powierzając tę funkcję osobie, do której miał większe 
zaufanie, tj. dotychczasowemu burgrabiemu J. T. Sikorskiemu 33. 


30 BOss, 4248, k. 166-169: tcstamcnt A. T. Grabowskicgo, Debrzno 29 XI 1722, wypis z ksiąg grodzkich. Nakło 
22 VIII 1723. 
31 AP Bydgoszcz, Akta m. Chojnic, t. 139, s. 580: manifest kpI. J. S. Wolszlegera oskariający obu braci Grabowskich 
o zagarnięcie zboia z jego folwarku, Chojnice 25 X 1726. A. S. Grabowski oczywiście złoŻył rcmanifest zbijający te zarzuty 
(ibid., s. 675). 
32 AGAD, AR, dz. V, t. 102, nr 4645: A. S. Grabowski do A. Radziwi"owej, Buczek 25 1111725. 
33 AGAD, AR. dz. V ,t. 295, nr 12749: Ś. Radowicki do A. Radziwi"owej, Toruń 71V 1726: "Nowy P. Wojewoda Pomorski 
II'. J. Czapski I krcowal sobic inszego Pisarza P. Sikorskicgo, aJMP Grabowskiego zrucił". 


- 


....
>>>
Rozdział II 
Droga do mitry biskupiej 


Nie wiemy niestety, co się właściwie działo w Debrznie i Buczku po dymisji Adama 
Stanisława Grabowskiego z urzędu pisarza 
rodzkiego pomorskiego. Zapewnie boleśnie od- 
czuł on usunięcie z tego stanowiska, zwłaszclil że wyjątkowo sumiennie starał się wypełniać 
swe obowiązki. W nowej sytuacji miał przed sobą właściwie tylko dwie możliwości. Bądź gos- 
podarowanie na przypadającej na nie
o części ojcowskich dóbr (oznaclilłoby to swego rodlil- 
ju deklasację do poziomu średniej szlachty), bądź też ponowne podjęcie starali o niższe urzędy 
grodz1de (tu potrr..ebne byłoby poparcie któregoś z wojewodów pruskich) lub ziemskie (też 
trzeba byłoby szukać protekcji miejscowych magnatów, a przy tym lilbiegać o popularność 
wśród szlachty). W razie sprzyjającego zbiegu okoliczności mogłoby to zapewnić mu awans 
co najwyżej na urząd podkomorski. jak się wydaje, nie r..aspokajało to aspiracji (uwarunko- 
wanych zresztą wybitnymi zdolnościami) młode
o Grabowskie
o. 
Na sr£zęście pojawiła się wówczas jeszcze trr..ecia możliwość pole
ająca na szukaniu ka- 
riery na dworze królewskim. Według j. Albertrandiego podsunął ją Adamowi Stanisławowi 
jego przyjaciel i sąsiad, józef Remigian Potulicki. Hipoteza ta jest bardro prawdopodobna. 
Grabowski mógł bowiem (pewnie za radą ojca) bezpośrednio po "zrzuceniu" go z urzędu 
odwiedzić Potulice lub Więcbork. Tam podczas rozmów z sędziwym wojewodą brzeskim ku- 
jawskim jdI1em jakubem Potulickim i jego bratankiem józefem Remigianem powstał pomysł, 
by spróbować szczęścia w Warszawie. Protektorem Grabowskiego miałby być właśnie józef 
Remigian, starosta borzechowski, stronnik saski mile widziany na dworr..e Augusta II, a przez 
siostrę Katarzynę spowinowacony z podkanclerzym koronnym, księdzem janem Aleksandrem 
Lipskim l. Kto wie, czy dodatkowej protekcji nie udzielił archidiakon kamieński józef Erazm 
Plater, utrzymujący bardzo bliskie stosunki z Grabowskimi (po latach ciepło wspominać go 
będzie Adam Stanisław), a jako kanonik gnieźnieński mający styczność z j. A Lipskim, 
który również zasiadał w tamtejszej kapitule. 
Możliwe, iż w tym momencie Grabowski podjął jeszcze jedną, najważniejszą w swym 
Życiu decyzję - o wyborze stanu kapłańskie
o. jak wiemy, zamyślał już o tym podobno 
pOdClilS swej nauki w kolegium toruńskim. Wydarzenia związane z utratą stanowiska pisarza 

rodzkiego mogły ponownie skierować jego myśli ku karierze duchownej. Niestety, nie jes- 
teśmy w stanie określić, kiedy to dokładnie nastąpiło, czy jeszcze w 1726 r. w Buczku, 
czy nieco później podcr..as pracy w kancelarii koronnej w Warslilwie i Dreźnie. 
Faktem jest, iż Adam Stanisław Grabowski, zapewne w towarzystwie józefa Remigiana 
Potulickiego (bądź jedynie zaopatrzony w jego listy polecające), udał się do stolicy na spo- 
tkanie z podkanclerzym janem Aleksandrem Lipskim. Możemy jedynie przypuszczać, 


l J. Ch. Alb,'rtraodi, op. cit., s. 246-247. 


- ---.
>>>
że nastąpiło to późną wiosną lub latem 1726 r., kiedy to podkanclerzy przez dłuŻszy czas prze- Z3 
bywał w Warszawie. Możliwe są tu dwa terminy: maj - czerwiec bądź dru
a połowa lipca 
- sierpień 1726 r. Na przełomie C7..erwca i lipca J. R Potulicki, przypuszczalnie wraz 
z Grabowskim, był bowiem w Gdałi.sku przygotowując uroczysty po
rzeb swe
o stryja, woje- 
wody brzeskiego Jana Jakuba (7 lipca 1726 r.). 
Nie ule
a wątpliwości, że młody, inteligentny i zdolny, dobrze znający języki obce (nie- 
miecki, francuski i 7..apewne już włoski), mający za sobą pewną praktykę urzędniclil kandydat 
zrobił duże wraŻenie na J. A Lipskim. Został też zaangaŻowany do pracy w kancelarii koron- 
nej, poc7ątkowo przypuszczalnie jako sekretarz podkanclerzego. W tym też charakterze mógł 
przebywać Grabowski wraz z Lipskim w Grodnie podczas jesiennego sejmu w 1726 r. 
Nie mamy wprawdzie żadnej pewności, czy przyjęcie Adama Stanisława do prdCY w kan- 
celarii koronnej nie nastąpiło dopiero w 1727 czy nawet w początkach 1728 r., ale naszą 
supozycję o roku 1726 jako najbarcl.dej prawdopodobnej dacie potwierdzałby fakt, iż nie dys- 
ponujemy żadnymi informacjami o pobycie przyszłego biskupa w Prusach Królewskich i na 
Krajnie między wiosną 1726 r. a C7..erwcem 1728 r. Jest więc wielce prawdopodobne, że cały 
ten ohes spędził u boku podkanclerze
o wgłębiając się w sprawy państwowe. 
Brak monografii poświęconej or
anizacji i funkcjonowaniu kancelarii koronnej w epoce 
saskiej nie pozwala ustalić w pełni kolejnych szc.lebli kariery Adama Stanisława ani też fakty- 
cznego zakresu jego obowiązków. Na obecnym etapie badań można jedynie stwierdzić, 
iż przed 111 kwietnia 17:
() r. był sekretarzem Jego Królewskiej Mości, a 3 maja tegoż roku 
występował już jako sekretarz pieczęci (czyli kancelarii) mniejszej koronnej 2. Jedynie hipotety- 
cznie można przedstawić na tym miejscu kolejne etapy awansów Grabowskiego. Zaczął 
zapewne jako sekretarz podkanclerzego J. A Lipskiego. Po pewnym czasie mógł objąć ponad- 
to obowią7ki jednego z pisarzy kancelarii mniejszej koronnej, choć jest to mało prawdopodobne. 
Długi pobyt u boku podkanclerze
o na dworze w Dreźnie sprawił, iż na młodego, utalento- 
wanego urzędnika zwrócił uwa
ę sam król Au
ust II. Monarcha umiejący dobierać sobie lo- 
jalnych, a przy tym kompetentnych współpracowników, próbujący wówczas utworzyć nowe 
stronnictwo dworskie wiązał z osobą Grabowskiego spore, jak się wydaje, nadzieje. Wiele 
racji ma więc współczesny historyk Jacek Staszewski stwierdzając, iż Grabowski "miał stać 
się u boku króla następcą Konstantego F. S7..aniawskiego", biskupa krakowskiego i jednego 
z najwybitniejszych doradców władcy 3. Adam Stanisław uzyskał więc, gdzieś w 1727 r., 
tytuł sekretarza królewskiego. 
Następnie, najpóźniej w 1728 r., jako zaufany człowiek monarchy objął nieokreśloną bliżej 
funkcję (może sekretarza) wśród personelu saskiego Tajnego Gabinetu. Przypuszczalnie zaj- 
mował się tam kwestiami polskimi działając jako sui generis łącznik między Augustem II 
a jego saskimi urzędnikami - oczywiście głównie w sprawach lłzeczypospolitej. Grabowski 
s7..edł tu 7..apewne śladem swego stars7..ego kolegi, regenta kancelarii koronnej Antoniego Se- 
bastiana Dembowskiego, który uprzednio był saskim tajnym sekretarzem. Tłumaczyłoby 
to fakt, czemu w aktach Metryki Koronnej aŻ do 10 kwietnia 1730 r. nie pojawia się nazwisko 
Grabowskiego, mimo że skądinąd wiemy, iż już wcześniej pr7..ebywał on u boku Augusta II 
w Dreźnie i za jego to pośrednictwem załatwiano waŻne sprawy państwowe. 
Po z
onie referendarza koronnego Jakuba Dunina w styczniu 1730 r. nastąpił cały szereg 
przesunięć na stanowiskach urzędniczych w kancelarii koronnej. Referendarzem został 
10 kwietnia 1730 r. dotychczasowy regent, wspomniany wyżej A S. Dembowski. Na jego 


2 AGAV. MK, t. 257. k. 14H; Kuryer Polski, 1730, nr 20. 
3 J. St ,szewski, ""g".' II, Warszawa 19H6, s. 46.
>>>
24 miejste awansował józef Lipski, daleki kuzyn podkanclerzego. Wówczas to Grabowski 
przeszedł do bezpośredniej pracy w kancelarii koronnej i już przed 3 maja 1730 r. był sekre- 
tar7..em pieczęci mniejszej koronnej. 
Do obowiązków Adama Stanisława należał ogólny nadzór nad pracą kancelarii, załatwianie 
spraw poufnych, przygotowywanie i ekspediowanie polskiej lwrespondencji króla, wysyłanie 
podpisanych przez Augusta II i opieczętowanych przez jednego z kanclerzy koronnych no- 
minacji urzędniczych i nadal1 królewszczyzn, wreszcie rozsyłanie uniwersałów i materiałów 
na sejmiki ziemskie oraz sejmy. W niektórych sprawach mógł też pełnić flmkcję referenta 
przedstawiającego podkancler7..emu, królowi lub któremuś z ministrów propotycje konkret- 
nych rozwią7.,ćłl1 i decyzji. Wiemy przykładowo, iż z kOl1cem lutego 1730 r. wysłał ks. Michałowi 
Zienkowiczowi nominację na biskupstwo wilel1skie, a w połowie marca tegoż roku zajęty był 
ekspedycją pism na zbliżający się sejm 4. Z nieco póńliejszych materiałiJw (z 17:
:
 r.) mogłoby 
wynikać, ii. w za1resie jego obowiązków lnieściły się również kontakty z Hzymem. 
Protekcja ze strony podkanclerzego j. A Upskiego, kt()rego po latach z wdzięcznością 
będzie wspominać jako rzeczywistego sprawcę swego wyniesienia s oraL: pozyskanie zaufania 
Augusta II sprawiły, że faktyczne znaczenie Grabowskiego na dworze sasko-polskim było 
znacznie więks.le, niż wynikałoby to z pełnionych pr.lez niego oficjalnych fWlkcji. Dobrym 
przykładem mogą tu być dwa listy biskupa kujawskiego Krzysztofa Antoniego Szembeka 
skierowane do Grabowskiego. Biskup przedstawiając spory, do jakich doszło między klasz- 
torem benedyktynek w Żarnowcu a prowincjonalnymi władzami pruskimi (m.in. o granice 
dóbr zakonnych), prosił Adama Stanisława, aby przetłumaczył (zapewne na francuski 
lub niemiecki) jego pismo do króla dotyczące tej kwestii i by przedstawił je monarsze. Grabow- 
ski miałby także przesłać oficjalną drogą dyplomatyczną dwa listy Szembeka skierowane do 
ministrów pruskich. Biskup nakłaniał go, by sam udał się w tej sprawie do Berlina; gotów był 
nawet pokryć koszty tej misji. Sugerował ponadto, aby Grabowski osobiście lub za pośred- 
nictwem podkanclerzego Lipskiego bądź królewskiego faworyta Aleksandra józefa 
Sułkowskiego wpłynął na królewicza Fryderyka Augusta, by również i on zechciał interwe- 
niować w tej kwestii G. Z korespondencji tej jasno wynika, iż już u schyłku 1729 r. pozycja 
Adama Stanisława w środowisku dworskim była odpowiednio wysoka i w Polsce wiedziano, 
że za jego pośrednictwem można uzyskać bezpośredni dostęp do króla. 
jak już wspomnieliśmy, decyzja o szukaniu kariery na dworze wiązała się z postanowie- 
niem Grabowskiego przyjęcia święceń kapłal1skich. Kto wie, czy nie nakłonił go do tego jego 
starszy prqjaciel, wspomniany już archidiakon lamiel1ski j. E. Plater. Także i sam podkan- 
clerzy, ks. j. A Lipski, mogł podsuwać swemu protegowanemu myśl o czekającej go szybkiej 
karierze kościelnej. Grabowski po zawodzie doznanym w 1726 r., kiedy to została przerwana 
jego działalność w grodzie skarszewskim, zdawał sobie sprawę, iż zalic7..ając się jedynie 
do średnio 7amożnej szlachty ma znacznie większe szanse awansować do najwyższych nawet 
godności w H7..eczypospolitej jako osoba duchowna, gdyż ważniejsze urzędy świeckie w prak- 
tyce 7..are7..erwowane wówczas były dla przedstawicieli magnaterii. Niewątpliwie istotnym czyn- 
nikiem wpływającym na podjęcie tej decyzji było jednak wewnętrzne powołanie do stanu 
kapłal1skiego, przejawiane już podczas nauki szkolnej. 
Pierwsze przygotowania do przyjęcia święceń podjął Adam Stanisław zapewne w 1727 r. 
Z podstawami teolo
rji zapoznał się jużw toruńskim kolegium jezuickim. Teraz musiał pogłębić 


4 AGAD, AR, dz. V, t. 102, nr 4645: A. S. Grabowski do A. Radziwi"ow
j, Drczno l i 151111730. 
5 SIA Drczno.loe. 3591:A. S. Grabowski do 1I.lJnihla. Lid7!Jark 23 VIII 1753 tak pisze oj. A.l.illSkim: "le premier mobile 
de ma (ortun,," . 
6 ADWI Wloclawck, Acta Episeoporum. 33 (.\6): K. A. Szcml,,'k do A. S. Grabowskicgo, Piorkow 8 XII 1729. Smarzewo 
2 III 1730.
>>>
tę wiedzę i w praktyce 7..apoznać się z niektórym i przynajmniej problemami duszpasterstwa. 25 
Intensywna praca w kancelarii koronnej i na dworze sprawiała, że nd samodzielne studio- 
wanie teolog-ii nie pozostawało mu zbyt wiele czasu. Niemniej jednak uważając się za pew- 
nego kandydata do kapłallstwa zaczął odpowiednio wcześnie zabieg-ać o beneficja kościelne. 
Utrzymywał się bowiem na dworze g-łównie z tego, co przysyłał mu ojciec z dochodów z należnej 
mu c7.,ęści spadku, tj. około 8500 złp rocznie. Była to suma wystarczająca wprawdzie na dostat- 
nie Życie, ale pobyty w Warszawie i Dreźnie pociąg-ały za sobą sporo nadzwyczajnych wydat- 
ków. 
Najpóźniej z początkiem 1728 r. uzyskał Grabowski probostwo w l{aciążu w powi
 
de tucholskim. Nie mając święceń nie mógł octywiście spełniać tam żadnych posług r
 
ligijnych - zastępował g-o w tym jakiś miejscowy ksiądz, utrzymywany z dochodów z parafii, 
które w znacznej części szły do kieszei1i Adama Stanisława 7. Od 1729 r. sprawa przyjęcia 
święcell kapłaJlskich była już w pełnym toku. 22 lipca archidiakon kanuellski ]. E. Plater 
wystawił Grabowskiemu świadectwo dobrego uro(l'l..enia i moralności. StwiercUił, iż jest on 
dzieckiem z prawego łoża, przez długi czas pełnił "cum summa laude" funkcje pisarza grodz- 
kiego pomorskiego i pisarza lęborskieł{o, prowadzi Życie uC7..ciwe, obyczaje ma nienaganne, 
przez Boga i naturę dane mu są różne talenty, jest pobożny, a ponadto obsypał wieloma do- 
brodziejstwami kościoły w Zah7...ewie i Buczku 8. Plater nie dodał już, że własnie w 1729 r. 
rozpocĘto w Buczku budowę noweg-o kościoła z fundacji Grabowskieł{o. W dwa miesiące 
późluej I1lUlCjUSZ Camillo Paulucci udzielił Adamowi Stanisławowi dyspensy w związku 
z faktem, iż jeg-o matka lue była katoliczką i arcybiskup gnieźnieński, prymas Teodor 
Potocki, mógł jtLi. wystawić 7..aświadczelue, że nie istnieją żadne przeszkody kanoniczne, 
które uniemożliwiałyby GrabOwsl(iemu przyjęcie mniejsqch święceń oraz uzyskanie god- 
ności kanonika 9. 
Pierwsze święcenia przyjął Adam Stanisław, po złożeniu odpowiednich egzaminów, z rąk 
biskupa pozl1iulskieg-o ]ana]oachima Tarły we Wschowie 18 kwietnia 17:łO rolO Otworzyło to 
przed nim drogę do gromadzenia kolejnych beneficjów kościelnych. 3 maja 1730 r., już jako 
kanonik kujawski (włocławski), został również kanonikiem katedralnym lwowskim ". 
20 czerwca uzyskał od Aug-usta II prezentę na probostwo skarszewskie 12. 16 września 1730 r. 
biskup poznallski ]. ]. Tarło udzielił mu, jako kanonikowi chebnińskiemu, w warszawskim 
kościele kapucynów przy ul. Miodowej pozostałych niższych święceń 13. W dwa tygodnie 
później biskup kujawski K. A Szembek wyraził zgodę na udzielenie Grabowskiemu święceń 
wyższych. Uzyskał je, po złożeniu wymaganych egzaminów, z rąk biskupa kamienieckiego 
Stanisława]ózefa HozjuSJ;d, l listopada 1730 r. otrzymał w Warszawie w kościele reformatów 
przy ul. Senatorskiej święcenia subdiakonatu, 11 teg-oż miesiąca diakonatu, a wreszcie 
26 listopada w ł...omnej pod Warszawą w kościele parafialnym należącym do zakonu kanoni- 
ków regularnych laterallskich z Czerwillska, podcza.o; uroczystej Mszy św., ostatnie już 


7 BCz, 2608, s. 87-811: pknil'otcncja A. s. Grabowskiego dla R. Idzikoskiego, Drezno (przed 30 lVI 1728. Grabowski 
npow;cinia IdzikoskicRO do występowania w jCRo imieniu przed sądem arcybiskupim w lowiczu. Zostal tam bowiem pozwany 
przez starostę tucholskiello j. II. F1cllllllinga jako proboszcz raciąski o naruszeoie przynależnych starostwu praw monopolu 
propinacyjncRo (slJrzcdaŻy wodki). l'lelllminll zmarł 30 IV 1728. 
8 HOss, 4216, k. 11: JE. Platcr, Swiadcctwo Życia i obyczajow A. S. Grabowskicgo, Kamień Krajcński 22 VIII 1729. 
9 Ibid., k. 12: dyspcnsa C. PaulucciellO, Warszawa 22 IX 1729; BAV Rzym, Processus Coosisloriales, vol. 119, k. 456: 
oświadczcnic T. PotockicRO, 10 X 1729. 
10 RA V Rzym, l'ro('('ssus Consistorial's, vol. 119, k. 457v: oświadczcnic 1. 1. Tarly o udzielcnie nizszych świcccń kapłańskich 
A. S. Grahowskiclllu, 18 IV, 16 IX 1730. 
11 Kurycr Polski, 1730, nr 20. 
12 AGAD, MK, Sig., L 22, s. 44. 
13 Por. przypis 10.
>>>
......... 


26 święcenia kapłatlskie --- prezbiteratu l4 . Pierwszą swoją mszę, prymicyjną, odprawił ks. Adam 
Stanisław Grabowski 21 grudnia 1730 r. w Warszawie w kościele przy ul. Długiej u pijarów, 
z którymi był blisko zaprzyjaźniony. Po mszy, w Itórej uczestniczyło wielu dostojnikbw 
świeckich i duchownych oraz posłowie obt)'ch dworów, podkanclerzy ]. A Lipski 7..aprosił 
wszystkich obecnych do siebie na ucztę 15. 
Grabowski zostawszy księdzem nie 7..aprzestał zabiegbw o dalsze dochodowe beneficja. 
Przymawiał się też o nie księżnie Annie Radziwiłłowej prosząc, by pamiętała o nim, gdyby 
zawakowało jakieś większe probostwo w jej obszernych dobrach. SkarŻył się przy tym, nieco 
chyba mijając się z prawdą, iż przebywa w Dreźnie tylko z łaski ojca, ktbry daje mu pieniądze, 
gdyż na razie nie ma żadnego stałego dochodu. Wkrótce już skargi te stały się całkowicie 
bezpodstawne. 15 CZerwca 1731 r. otrzymał krblewską prezentę na parafię w Zwierznie w woje- 
wództwie malborskim, 8 lutego 1732 r. uzyskał bogate probostwo jaworowskie w wojewódz- 
twie ruskim, a 9 kwietnia tegoż roku został proboszczem w Tujcuna Żuławach 16. Najpraw- 
dopodobniej w tymże 1732 r. (przed 18 października) biskup chełmiński Tomasz Franciszek 
Czapski powierzył mu ważny urząd dziekana, a potem i prepozyta kapituły katedralnej 
chełmińskiej. Adam Stanisław obawiając się, że nie podoła tylu obowiązkom oraz aby uniknąć 
oskarżeń o nadmierne gromad7.enie beneficjów, zrezygnował wówczas (tuż przed 8 paź- 
dziernika ln2 r.) z kanonii lwowskiej 17. 
W stosunkowo krótkim cusie, głównie w latach 17:m-17:{2, Grabowski uzyskał pokaźną 
liczbę prebend kościelnych. Ryły wśrbd nich trzy kanonie i cztery lub nawet pięć probostw 
(nie jesteśmy pewni, czy po 1730 r. trzymał jeszcze probostwo raciąskie), Warto sobie jednak 
uświadomić, iż było to zjawisko typowe i nie występowało ono bynajmniej wyłącznie 
w cieszących się nie najlepszą opinią czasach saskich. Wszyscy duchowni urzędnicy lłzeczy- 
pospolitej, szczególnie sekretarze królewscy, zawsze gromadzili w swych rękach wiele bene- 
ficjów kościelnych. W pewnej mier7.e stanowiły one zresztą wynagrod7'cnie za ich pracę. 
W dobie Zygmtmta Starego sekretar7'c mieli przeciętnie po pięć znac/..ących prebend, a nie- 
którzy i znacznie więcej (przykładowo, późniejszy kardynał Stanisław Hozjusz posiadał aż 
dziewięć takich beneficjów) 18. . 
Zakładając, iż Grabowski już od połowy 1726 r. jako urzędnik kancelarii koronnej był 
blisko związany z podkanclerzym]. A I ipskim, można w miarę dokładnie określić, gdzie 
pr7..ebywał u schyłku panowania Augusta II. Jesienią 1726 r. Adam Stanisław był zapewne 
wraz ze swym pryncypałem, Lipskim, na sejmie grodziellskim. W związku z chorobą króla 
zimę 1726/1727 r. spędził przypuszczalnie wraz z dworem w Białymstoku i w Warszawie. 
Dopiero wiosną 1727 r. mógł udać się z monarchą i podkanclerzym do Saksonii. naprzód do 
Lipska (w pierws7..ej połowie maja), a następnie do Drezna. Przebywał tam też npewne aż do 
połowy maja 1728 r. Przypuszczalnie kilkakrotnie tylku wyje7..dżał stamtąd towarzysząc I ip- 
ski emu do Moritzburga i w początkach kwietnia 1728 r. du Pragi. Możliwe, iż 20 maja 1728 r. 


14 IJAY Rzym, Proc,'ssus Consistorialcs, vol. 119, k. 458: oświadczcnia K. A. Sz,'mbcka o wyrażcnin z
ody na udziclcllie 
wyższych świeccń A. S. GrabowskiclOu, Raciążek 30 IX 1730; k. 458v: oświadczcllia S. J. 1I0zjusza o IIIlziclclliu wyższych 
swieccń A. S Grabowskicmu, l, 11 i 26 XI 1730. 
15 Kurycr Polski, 1730, lir 52, Bo 217; lIisloria Domus Varsavi,"sis Scho/aru",l'iarum, wyd. L. Chmaj. Warszawa 1959, 


s.2. 


16 AGAD, AR, dz.Y, t. 102, nr 4645: A. S. Grabowski do A. Rad7iwi"owcj. Drezno 12 Y 1731; MK. Si
.. t. 22, s. 121, 159. 
167. Narzckania Grabowskic
o na brak środków pi,'nieżnych mogą być cześciowo zr07I11nia"'. Większość dodlOdów Z Ilfcbcnd 
kościelnych oaplywała dopicro jcsicnią I.ądź nawet w styczniu. Tak wiec I(otówkę z kauooii i probostw IlfZY7llauyrh IIIU 
w 1730 r. otrzyma' Adam Stanisław Ilfaktycznie z rocznym opóźoieniem, w listopadzic 1731 r. 
17 A. Mai,kowski,l'ralaci i kanonicy kal,dra/"i ch,/miilscy, Rocz. TN'I: t. 33-34: 1928, s. 52; Kuryer Polski, 1732, nr 146, 
s.237. 
18 Por. A. WY"71IllSJ..i, Mirdzy kul/ur4 a po/ilyk4. S,krtlarz, kró/,wscy ZY/lmu"'a Slar'/I0 (1506-1548), Warszawa 
1990, s.82-84.
>>>
udał si" wraz z Augustem II do Berlina. Z Prus mógł zaś bezpośrednio zjechać w strony Z7 
rodzinne, gdyż 12 czerwca był już w Chojnicach składając w tamtejszych księgach ławni- 
czych manifest dotycz;\cy sporów o granice między dobrami Grabowskich a kluczem ka- 
mieli.skim należącym do arcybiskupstwa gnieźnieli.skiego 19. 
Trudno powiedzieć, gdzie spędził Grabowski lato i jesieli. 1728 r. Jak się wydaje, przeby- 
wał wówczas w Wars7awie i dopiero z początkiem 1729 r. wraz z podkanclerzym Lipskim 
pojechał do Drezna. Był tam rapewne gdzieś do połowy kwietnia, pll CzyITI powrócił do Warsza- 
wy, gdzie 10 maja odbyła się rada senatu. Nie wiadomo, czy 2 czerwca uczestniczył jeszcLe 
u boku podkanclerzego w uroczystej audiencji, jaką miał u króla nowo przybyły do Polski 
nuncjusz papieski Camillo Paulucci, gdyż już 8 C7..erwca był w Chojnicach, a 12 lipca wraz 
Z bratem Janem Michałem w Nakle. Na C7as sejmu nadzwyczajnego, trwającego od 22 do 27 
sierpnia, udał się przypuszczalnie do Grodna; mógł tam być jeszcze podczas odbytej 5 września 
rady senatu. W połowie wr.r..esnia 1729 r. pojawił się już jednak w Warszawie. Z końcem tegoż 
miesiąca podkanclerzy Lipski wziął go pewnie 7..e sobą znów do Drezna. Wiemy, że Grabow- 
ski przebywał w Saksonii co najmniej do połowy kwietnia 17:{0 r. Na krótko tyllw przyjechał 
do Wschowy, gdzie 18 kwietnia uzyskał pierwsze święcenia. Trudno powiedzieć, czy powró- 
cił stamtąd do Drezna, czy też pojechał prosto do Warszawy. Faktem jest, iż 16 września 
17:łO r. był w stolicy Polski. gdzie otrzymał następne święcenia. Mógł później wraz 
zJ. A Lipskim udać się do Grodna na kolejny sejm i radę senatu (7-20 października 17:{0 r.). 
Co najmniej od l listopada pr7..ebywał jednak znów w Warszawie. Udzielono mu wówczas 
wyższych święceli. kapłańskich tO. 
Dopiero z początkiem 1731 r. pojawił się Adam Stanisław, już jako ksiądz, w swoich 
stronach ojcl)'stych. Załatwiał drobne sprawy rodzinne i majątkowe, a 20 lutego podpisał 
w Debrznie jalw świadek kontrakt małżeński dotyczący jego przyrodniej siostry Joanny Lud- 
wiki i Michała Antoniego Kalksteina 21. Powrócił później do Warszawy, skąd w połowie maja 
podkanclerzy Lipski wziął go ze sobą do Drezna. Pr7..ebywał tam prZYPus7£7.alnie aż do późnej 
jesieni. Zimę i wiosnę 17:ł2 r. spędził już w Warszawie, m.in. przygotowując ekspedycję sej- 
mową. Wiemy, iż 2 czerwca 17:ł2 r. udał się do Poznania. Spotkał się tam z bratem Janem 
Michałem, którego "dla bard7..o pilnego interesu z sobą do Warszawy zabieram" 22. Trudno 
powiedzieć, czy chodziło o sprawy majątkowe, czy też o ewentualne zabiegi mające zapewnić 
bratu jakiś urząd. Po niedoszłym sejmie z 18 września l n2 r. przygotował uniwersały na sejm 
nadzwyc7..ajny, po czym wraz z podkanclerzym j. A Upskim, niedawno mianowanym bisku- 
pem łuckim, udał się 7 listopada do Janowa, gdzie na ogół rezydowali ordynariusze łuccy. 
Stamtąd towarzyszył zapewne Lipskiemu w jego podróżach do Białej na spotkanie 
z l{adziwiłłami i kanclerzem wielkim litewskim Michałem Wiśniowieckim, a następnie 
do Boćków do chorążego koronnego Jana Klemensa Branickiego. Podc7..as swego pobytu na 
Podlasiu Lipski odbył zresLtą wiele spotkań z miejscowymi i litewskimi senatorami i ur7..ędni- 
karni. Nie wiemy jednak, czy i w jakim stopniu uczestniczył w nich Grabowski. Podkanclerzy 


19 Por. BCz, 183,48.1,485, 487: kor
.pondcncja J. A. l.ipskicl(o z kanclcrzclII J. Szembckicm z lat 1726-1729; AP 
Bydgoszcz, Akta III. Chojnie, t. 139, s. 674-6',5: manifest A. S. Grabowskiego, Chojnicc 12 VI 1728. 
20 BOss, 3575, s. 163 n.: rcla"ja z audirn('ji IlIIn('jusza C. Paulucci('go, Warszawa 2 VI 1729; 4221, s. 91, 93: wypis z ksiąg 
grodzkich, Nakło 14 VII 1729; 4248, k. 221: wypis z ksiąg grodzkich, Warszawa 151X 1729; AP Bydl(oszcz, Akla m. Chojnic, 
t. 139, s. 71li: 1,lclI;1101('lIcjaA. S. Grabowskicgo, Chojnicc 8 VI 1729; AGAD, AR, dz. V, t. 102, nr 4645: listy A. S. Grabowskiel(o 
do A. Radziwi"owcj z 1730 r. 
21 Al' Bydgoszcz, Akta m. Chojnie, 1.140, s. 57: pknipot
nejaA. S. Grabowskl
l(o, Chojoicc 1111731; BOss,4248, k. 232, 
l34: wypisy z ksi'lJ( ławniczych, D('brzoo 19111731, kontrakt malżcński J. L. Grabowskiej i M. A Kalksteina, Debrzoo 
20111731; 4221, 5. 93: wypis z ksiąg grodzkich, Nakło 23111731 (bracia A. S. iJ. M. Grabowscy potwierdzajądoŻywocic dla swej 
macochy A. M. Grabowskicj). 
22 Kurycr Polski, 1732, nr 132, s.150; BKórn, t. 7218, k. 58: A. S. Grabowski doJ. Działyńskicgo,Pozoań 5 VII 1732.
>>>
2S zabiegał o poparcie dla planów dworu i sprzymierzonej z nim "familii" Czartoryskich 
zmierzających do doprowadzenia do skutku sejmu nadzwyczajnego i rozpoczęcia reformy 
ustroju I
zeczypospolitej. Zapewne wraz z podkanclerzym powrócił Adam Stanisław w połowie 
;tycznia In3 r. do Warszawy na zbliżający się sejm 23. 
Warlo przyjr7..eć się bliżej ludziom, z którymi współpracował Grabowski w kancelarii ko- 
ronnej u schyłku czasów saskich. Podkanclerzy Jan Aleksander lipski, od grudnia 1732 r. już 
biskup krakowski, uważany był wówczas za przywódcę obozu dworskiego w I
zeczypospo- 
litej. Był niewątpliwie człowiekiem wykształconym (sludia w I
zymie i w Paryżu), dobrze 
znającym stosunki europejskie, zmierzającym w polityce 7..agranicznej do bliższego związania 
Polski z Austrią. Uchodził za zręcznego męża stanu, w pełni lojalnego wobec dynastii saskiej, 
ale nie zapominającego i o własnych korzyściach. Cechował go polityczny realizm. Widział 
konieczność wewnętrznego wzmocnienia Iu-..eczypospolitej, z tego też powodu był zwolenni- 
kiem silnej władzy monars7..ej, choć publicznie tegu raczej nie ujawniał nie chcąc narażać się 
szlachcie. 
Jedynie przez krótki cms mógł się stykać Grabowski ze zmarłym w styczniu 1730 r. refe- 
rendarzem koronnym Jakubem DlUlinem, długuletnim regentem kancelarii, wiernym i akty- 
wnym strunnikiem Augusta II. Znacznie ważniejsze były kontakty z braćmi Dembowskimi, 
regentem kancelarii koronnej, a następnie referendarzem Antonim Sebastianem (po latach 
biskupem kujawskim) i sekretar7..em królewskim, kanonikiemoMikołajem (późniejszym bis- 
kupem kamienieckim). Pierwszy z nich cieszył się szczególnym zaufaniem Augusta Moc- 
nego i królewic7A Fryderyka Augusta, drul-,ri przez prawie cały C7AS przebywał wraz 
z Grabowskim w Drdnie u boku podkanclerzego lipsliegu. Bywał też tam często metrykant 
koronny Andrzej Franciszek Cichocki, redaktor cieszących się dużą popularnością gazet 
pisanych. Bliskie stusW1ki łączyły 7..apewne Grabowskiegu także z regentem kancelarii ko- 
rolll1ej Józefem Lipskim, dalekim kuzynem podkanclerzego. Znał ponadto dwóch innych se- 
kretarzy królewskich - Jakuba Strykowskiego i Michała Suskiego, którzy jednak stosW1ko- 
wo rzadziej podejmowali czynności ur7.ędowe w kancelarii koronnej. Spośród innych prdCUW- 
ników kancelarii wyróżniał się pisarz dekretowy Sebastian RybcZYliski. SZc7..ególne więzy przy- 
jaźni łączyły wówczas Adama Stanisława z kanonikiem Ignacym Accorambonim związanym 
z kancelarią korOlU1ą, jak i z saskim l'ajnym Gabinetem, gdzie sprawował funkcję sekretarza 
odpowiedzialnego za korespondencję z laymem 24. 
Długoletnia obecność Grabowskiego na dworze pozwoliła mu oczywiście bliżej poznać 
czołowych ministrów polskich i saskich. Wiemy, że dobrze znał m.in. młodego Aleksandra 
Józefa Sułkowskiego, aspirującego do roli przyszłego pierwszego ministra u boku królewi- 
cza. 7...apewne utrzymywał równiel kontakty z Henrykiem Briihlem, który u schyłku Życia 
Augusta II był najbliższym doradcą i powiernikiem monarchy. 
Nie ulega wątpliwości, iż Adam Stanisław z racji swych funkcji urzędowych bardzo do- 
brze orientował się w ogólnej sytuacji politycznej w Rzeczypospolitej. Znacząco poszerzył się 
krąg jego znajomości, zwłaszcza w sferach dworskich. Byli to przeważnie ludzie twor7..ący 
właściwy trzon obozu saskiego w Polsce. Z tym też stronnictwem i z losami dynastii wet- 
tyńskiej zdecydował się Grabowski związać swą przyszłość. 
Podczas dłuższego pobytu w Warszawie na przełomie roku 1731 i 1732 nawią7Ał Adam 
Stanisław kontakty z tworzącym się dopiero w Polsce wczesnooświeceniowym środowiskiem 
naukowym, skupionym wokół braci Załuskich - ówc7..esnego biskupa płockiego Andrzeja 


23 Kurycr Polski, 1732, 1733, nr 151, 152, 153, 160, s. 257, 282, 284, 292. 
24 loformacje zaczcrpoięte głównie z korespoodeocji podkanclerzego J. A. Lipskiego z kanclerzem J. Szembekicm 
(por. przypis 19) oraz z akt Metryki Koronnej (por. przypisy 12 i 16), a takie z listów A. S. Grabowskiego (por. przypis 20).
>>>
Stanisława i referendarza koronneg-o ks. Józefa Andrzeja. Z ich inicjatywy pijar Stanisław Ko- 29 
narski (późniejszy słynny reformator szkolnictwa i pisarz polityczny) przystąpił do prac nad 
wydaniem drukiem zbioru praw (począwszy od statutów Kazimierza Wielkieg-o) i uchwał (czyli 
konstytucji) sejmów Hzeczypospolitej. Miało to og-romne znaczenie dla bieżącej praktyki 
sądowej i administracyjnej, gdyż dawne prawa i ustawy sejmowe, jeżeli nie zostały wprost 
anulowane lub .lmienione, wciąż zachowywały obowi.\zującą moc. Wydawnictwo to 
umożliwiłoby ponadto rozpoc7-ęcie właściwych badali nad historią ustroju palistwa polskiego. 
W 17:n r. zgromadzono juŻ materiały do kilku tomiJw i tr7..eba było zdobyć fundusze na druk 
całości. W jedynej drukowanej wówczas gazecie "Kuryerze Polskim" ogłoszono więc o całym 
przedsięwzięciu i rozpisano subskrypcję. Podano, że dokumenty 7..ebrano pod nad7..orem re- 
ferendarza J. A Załuskiego, metrykanta koronnego A F. Cichockiegu (z urzędu opiekował 
się on archiwum) i pisarza dekretowego S. Rybczyńskiego. Byli to ludzie fachowi, dzięki 
pracy w kancelarii koronnej dobrze obeznani z dawnymi prawami i materiałami sejmowymi. 
Sprawami wydawniczymi (m.in. wstępną kalkulacją kosztów) zajęli się oprócz trzech wspom- 
nianych wyżej o
ob biskup płocki A S. Załuski i sekretarz królewski, kanonik lwow- 
ski A S. Grabowski. Adam Stanisław znalazł się też obok swego brata Jana Michała 
na pierwszej liście prenumeratorów tego wydawnictwa zatytułowanego Volllmilla le- 
gum 25. 
W świetle tych faktów Grabowski zapewne nie uczestniczył beL;pośrednio w pracach nad 
zbieraniem materiałów do zbioru praw, w co byli w pewnym stopniu zaangaŻowani jego koledzy 
z kancelarii koronnej. Przejawiał jednak wyraźne zainteresowanie tą inicjatywą i doceniając 
jej znaczenie gotów był ją, w miarę swych możliwości, wspierać. 
Hok 173:{ lniał pr7ełomowe znaczenie dla losiJw Adama Stanisława. Pr7..ede wszystkim 
przybyły do Warszawy na sejm nadzwyczajny August II podpisał 21 stycznia nominację 
na kas7lelanię chełmińską dla jego ojca, sędziwego Andrzeja Teodora Grabowskiego. Było to 
piękne zwieliczenie kariery żołnierza spod Wiednia, a następnie długoletniego urzędnika grodz- 
kiego i sędziego ziemskiego. Warto przy tym pamiętać, iż kasztelania chełmitiska była bar- 
dzo wysoko postawiona w hierarchii urzędniczej Prus Królewskich. Nominacji tej nie można 
oczywiście traktować jako zasłużonej nagrody za przelaną krew i długotrwałą pracę na rzecz 
lokalnej społeczności szlacheckiej. Nie znamy zbyt dobrze kulis teg-o wydarzenia, ale nie ule- 
ga wątpliwości, iż to dzięki zabiegom Adama Stanisława Grabowscy znaleźli się wśród rodzin 
senatorskich. Nominacja ta była sui gf'neris zapłatą za wierną służbę Grabowskiego przy 
boku monarchy, a przy okazji miała bliżej zwią.l3ć jego i całą familię z dynastią wet- 
tyńską 26. 
Kwestia tajuŻ niebawem stała się niezwykle aktualna. 1 lutego 1733 r. zmarł bowiem król 
August II. Wydaje się, że AdaJn Stanisław Grabowski nie przejawiał większych wahdń i od 
początku bezkri)lewia gotów był poprzeć kandydaturę królewicza Fryderyka Augusta do pol- 
skiej korony. Nie było tylko pewności, czy dwór saski zdecyduje się ją wystawić. Poglądy 
księdza Grabowskiego były w tej sprawie zapewne takie same jak podkanclerzego Lipskiego, 
który rozpoczął zakulisowe 7abiegi na rzecz Wettyna. Adam Stanisław na razie zajęty był 
przede wszystkim sprawą uzyskania go(lności biskupa sufragana poznańskiego. Kwestia ob- 
sadzenia tej sufraganii była aktualna juŻ kilka lat Wśród kandydatów wymieniano m.in. pi- 
jara Stanisława Konarskiego popieraneg-o przez jego krewnego wojewodę lubelskiego Jana 


25 Kuryer Polski, 1732, nr 106, s. 452-454, nr 107, s. 458-459. O zuarzeuiu Volu,iMa "R
'" por. W. Konopczyński, 
SIaMlaw KOMa"ki, Warszawa 1926, s. 32-37. 
26 Kuryer Polski, 1733,nr 161, s. 297. Do akt Metryki Koronnej wpisano tę nominacx: pod datą 2911733, por.l1rzrdMiC] 
fus Król,wskiclt, s. 57. 


-
>>>
30 Tarłę, a podkanclerzy Lipski promował z kolei do tej fun]{cji swego krewniaka (kanonika 
gnieźniel1skiego Jana?) lipskiego. Z poc7-ątkiem 17:{3 r. zmienił jednak zdanie i udzielił po- 
parcia Grabowskiemu. Nowy biskup poznal1ski Stanisław jÓ7..ef Hozjusz najpierw się wahał, 
zwłas7£za że obiecał juŻ tę godność swemu siostrzeńcowi jÓ7..efowi Tadeuszowi Kierskiemu, 
z C7..asem jedna]{ 7aakceptował kandydaturę Grabowskiego. Stało się to, jak się wydaje, z dwóch 
powodów. Po pierwsze zadecydowała o tym protekcja ze strony podkanclerzego Lipskiego, 
a po drugie Hozjuszowi, zdecydowanemu stronnikowi saskiemu nie wypadało odrzucać kandy- 
data tak blisko związanego z WeHynami. Biskup poznański wystąpił z wniosldem o powołanie 
Grabowskiego na sufraganię przed 12 marca 17:{:{ r. Tegoż bowiem dnia I1lUlCjUSZ C. Paulucci 
rozpoczął tzw. proces informacyjny, tj. zbieranie materiałów dla kurii rzymskiej dotyczących 
przyszłego biskupa. Z zeznal1 świadkiJw wynikało, iż Adam Stanisław wychowany był w wierze 
katolickiej i uczył się teologii moralnej oraz filozofii w tonu1sldm gimnazjum jezuickim (in- 
formacje o studiach tych przedmiotiJw także w Gdal1sku i Poznaniu - zapewne u jezuitów 
- raczej nie są wiarygodne). Chwalono jego kazania, podkreślając, że dotyczą one istotnych 
problemiJw moralnych i doktrynalnych, zwracano uwagę, iż pełnił ważne urzędy u boku pod- 
kanclerzego i na dworze kriJlewskim. Tegoż 12 marca biskup S. J. Hozjusz mianował 
Grabowskiego (od 25 lutego kanonika gnieźniel1skiego) oficjałem generalnym i wikariuszem 
diecezji poznal1sldej oraz proboszczem wschowskim 27. 
Adam Stanisław stał się w ten sposiJb pełnoprawnym zastępcą ordynariusza w sprawach 
administracyjnych i sądownictwa kościelnego na obszarze biskupstwa. Nominacja ta wywołała 
pewien opiJr ze strony kapituły katedralnej poznańskiej, gdyż Grabowski nie byłjej członkiem. 
Kapituła zabiegała ponadto o prawo wyboru sufragana. Dlatego też złoŻyła skargę na postępo- 
wanie swego ordynariusza do Rzymu. Hozjusz wykazał jedna]{, iż pretensje kapituły są bez- 
podstawne. Wobec nacisIm biskupa (a zapewne i lltU1cjusza) kapituła ustąpiła, zwłaszcza 
że biskup nadał Grabowskiemu (przypuszczalnie w C7..erwcu 1733 r.) jedną z wakujących kano- 
nii p0Zl1al1sldch. Adam Stanisław, nie czekając zresztą na ostateczne rozstrzygnięcie sporów 
między kapituł;, i biskupem, udał się do Poznania i tam 17 kwietnia 1733 r. objął urzędy oficjała 
i wikarius7..a generalnego 28. 
W kurii rzymskiej sprawa nominacji Grabowskiego na sufraganię poznańską nie natrafiła 
na żadne przeszkody i na konsystorzu generalnym 11 maja 173:{ r. został on przez papieża 
Klemensa XII prekoni7..owaJlY na biskupa tytularnego Nikopolis. Z początkiem sierpnia odpo- 
wiednie papiery doszły z Rzymu do rąk Adama Stanisława i w niedzielę 16 tegoż miesiąca 
w warszawskim kościele pauliniJw (riJg ul. Freta i Długiej) odbyła się konsekracja nowego I 
biskupa. Dokonałjej biskup poznal1ski Stanisław jiJ7..ef Hozjuszw asyście biskupów sufraganów 
- gnieźniel1skiego józefa Trzcińskiego i łucldego Ksawerego Rostkowskiego. W uroczystej 
Mszy św. uczestniczyli czołowi dygnitar7..e i magnaci polscy. Baryłki z winem łlieśli w pro- 
cesji ofiarnej marszałek wielki koronny józef MniszecII i wojewoda sieradzki Aleksander Szem- 
bek, a chleby kasztelan trocki Jdn Fryderyk Sapieha i referendarz koronny Antoni Sebastian 
Dembowski. Obecni byli także: nWlcjusz Camillo Paulucci, podkanclerzy i biskup krakowski 
jan Aleksander Lipski, referendarz koronny ks. józef Andrzej Załuski oraz wielu innych świec- 
kich i duchownych dostojników. Wszystkich ich zaprosił później do siebie na obiad biskup 
Hozjusz 29. 


27 HAV Rzym, Proccssus ConsistoriaJcs, vol. 119, k. 449-460: zC7nania świadków - kanonika warszawskiego 
J. F. Klonowskicgo, kanonika kamicni('ckicgo J. G. Hooiatowicza i kapelana podkanclerzego Lipskicgo - ks. S. Wykowskiego, 
Warszawa 12-13 III 1733; HOss, 4216, k.13: nominacjaS.J.llozjusza, Warszawa 12 III 1733. 
28 J. Now31'ki, Dzitjt archiditc,zji poz"a;,ski,j, t. 2, Archidi,uzja poz"a;,ska '" gra"icach hislorycz"ych i j,j Ilslrój,Pozn3Ó 
1964, s. 176-177, 189,220; Kurycr Polski, 1733, nr 174, s. 356, nr 185, s. 443. 
29 Kuryer Polski, 1733, nr 181, s. 426, lir 189, s. 466, nr 191, s. 474.
>>>
Uzyskanie godności biskupa sufrdgillla oznac7ało dla Grabowskiego wyraźny awans tak 31 
pod względem spo(ecznym,ja1 i kościelnym. Trzeba jednak pamiętać, iż znaczenie sufraganów 
w dawnej Rzeczypospolitej było znacznie mniejs7..e niż w czasach późniejszych. W zasadzie 
funkcje ich ograniczały się wyłącznie do wyręc7illlia ordynariuszy w czynnościach ściśle pon- 
tyfikalnych (np. bierzmowania, czy wyświęcania kapłanów), nie mieli natomiast żadnego 
wpływu na administrowanie diecezją. Jedynie łączenie flmkcji sufragana i wikariusza genera1- 
nego (a tak było w przypadku Grabowskiego) dawało możliwość faktycznego zastępowania 
biskupa ordynariusza w 7..arządzaniu całą diecezją. AdiUn Stanisław mimo sprawowania obu 
tych urzędów sprawami diecezji poznańskiej nie bardzo miał się kiedy zajmować. Na razie 
pochłaniała go bowiem głównie bieżąca polityka. 
W miarę upływu czasu od zgonu Augusta II stawało się coraz bardziej widoczne, iż bez- 
królewie w Polsce może doprowadzić do destabilizacji wątłą równowagę sił w Europie. FriUlcja 
wysunęła kandydaturę byłego kr61a StiUlisława I..eszcZYllskiego, teścia Ludwika XV. Wśród 
stronnikbw I..eszczyńskiego znalazły się dwa czołowe polskie rody magnackie, niedawno się 
jeszcze zwalczające, obecnie pogodzone 7..e sobą, tj. "familia" Czartoryskich i Potoccy z pry- 
masem Teodorem na czele. Kandydatura ta odpowiadała również szerokim masom szlacheckim 
widzącym w Stanisławie łagodnegu króla - roda1a. Ostro sprzeciwiły się planom ewentual- 
nej elekcji I..es7..cZYllskiego Austria i Rosja wskazując, iż jest on zbyt blisko związany z wroga- 
mi tych obu pal1stw, tj. z Francją, Szwecją i Turcją. W tej sytuacji zabiegi o polską koronę 
podjął kr()lewicz, elektor saski Fryderyk August II. I
osja i Austria, ktbre początkowo wraz 
z PmsiUni przeciwne były i tej landydaturze, po pewnych wahaniach zaakceptowały ją. 
W Polsce obóz prosaski, m.in. na skutek stoslmkowo późnej decyzji elektora, był zdezorien- 
tOWiU1Y i raczej słaby. 
Głównymi stronnikami WettYl\il byli podkiUlclerzy Jan Aleksander Lipski, biskup poznań- 
ski Stanisław Józef HOzjUM i referendarz Antoni Sebastian Dembowski. Potem doszli m.in. 
wojewodowie: czernihowski Józef Remis.,rian Potulicki, chełmiński Jan Ansgary Czapski, pod- 
laski Michał Sapieha, nowogródzki Mikołaj I
adziwiłł i koniuszy litewski Michał Kazimierz 
Radziwiłł. Wśród tej grupy osób było wielu znajomych i przyjaciół Adama Stanisława 
Grabowskiego. O poparciu kiU1Clydatury sa.."kiej decydowało wiele czynników. Oprócz zwykłego 
oportunizmu i nadziei na szybką karierę lub korzyści finansowe niemałą rolę odgrywało także 
przywiąziUlie do dynastii i wres7..cie, wc'ale nie na ostatnim miejscu, realistyczna ocena między- 
narodowego poło.lenia Rzeczypospolitej. Biskup Hozjusz otwarcie wszak twierdził, iż uwierzy 
w obiecywaną pr7..ez Francję pomoc dla I..eszcZYllskiego dopiero wtedy, gdy flota francuska 
podpłynie pod Gdańsk, a Ludwik XV wypłaci pieniądze potrzebne na 7..akup broni i pokrycie 
kosztów utrzymiUlia kilkudziesięciotysięcznej armii polskiej. 
A S. Grabowski praktycznie od siUnego początku bezkrólewia wraz z podkanclerzym 
J. A Lipskim sympatyzował z kandydaturą wettYllską. Znając osobiście królewicza zdawał 
sobie sprawę, iż posiada on kwalifikacje i cechy charakteru pozwalające widzieć w nim 
przyszłego statecznego, rozwaŻnego, pobo.lnego i dobrego monarchę, wysoko ceniącego swą 
królewską godność. Pod pewnymi względiUni mógł on uchodzić za przeciwiellstwo swego 
ojca, Augusta II, meraz zbyt iUnbitnego i podejmującego nie zawsze przemyśliUle decyzje. 
Grabowski z racji swych kontaktów na dworze dobrze orientował się w układzie sił polity- 
cznych w Europie. Miał przy tym świadomość, iż dalsze utrzymanie lmii z Saksonią wzmacnia 
pozycję I{zeczypospolitej. Nie miał też złudzeiI, że uda się przeforsować kandydaturę Le- 
szcZYllsliego wbrew woli dwóch najpotę.lniejszych sąsiadów Polski, tj. Austrii i Rosji. RZt:cz- 
pospolita była na to jego zclimiem zbyt słaba, a w skuteczność pomocy francuskiej czy turec- 
kiej nie wierzył. Opowiedzenie się po stronie elektora Imało zapewne i bardziej przyziemne 


L/O{ ., ... 
sJt'(' 


II
>>>
32 przyczyny. Adam Stanisław mogł się spodziewać, że jego kariera, tak dobr7.e rozpoczęta 
u boku Augusta II, będzie jes7.£7.e bardziej błyskotliwa pod rządami królewskiego sy- 
na - Fryderyka Augusta. 
Dla kilku pierwszych miesięcy bezlrblewia nie mamy żadnych informacji na temat bez- 
pośredniej działalności politycznej Grabowskiego. Zapewne zajęty był on wówczas głównie 
sprawami swych awansów kościelnych. Dopiero w dobie sejmu konwokacyjnego z ma- 
ja - C7.erwca l n

 r. Adam Stanisław wyraźnie zaangaŻował się w popieranie kandydatury 
FryderykaAugusta II i zwalczanie jego głównego kontrkandydata Stanisława l.eszczyńskiego. 
Podczas konwokacji dominujący na niej stronnicy Stanisława podjęli uchwałę wykluczającą 
cudzoziemców od tronu polskiego, i co więcej, zmusili obecnych na sejmie senatorów i posłów 
do złożenia przysięgi, że nie będą popierać do korony żadnego obcolrajowca. Ogłos7ono 
ponadto, iż nikt, kto nie 7..aprzysięgnie tej uchwały, nie będzie mógł uczestniczyć w elekcji 
przyszłego władcy. Przeciwnicy l.es7..cZYJlskiego podpisując konstytucje sejmu konwokacyj- 
nego umieścili wprawdzie w ślad 7..3 po(U{anclerzym Lipskim zastrzeżenia, że przysięga ta 
w niczym nie może narus7..3Ć zasady wolnego głosu (tj. liberum veto) i wolnej elekcji, 
ale w praktyce nie miało to większego znaczenia 30. 
Uchwalona na konwokacji ekskluzja cudzoziemców od kandydowania na tron polski 
w zasadzie zamykała elektorowi saskiemu drogę do korony. NajwaŻniejszą sprawą dla stron- 
ników Wettyna było więc podważenie prawomocności tej uchwały. Zajął się tym właśnie 
A S. Grabowski. W porozumieniu zpodkanclerzym lipskim, który uzgodnił ponadto tę kwestię 

 posłalni saskimi JÓ7.efem Antonim Wackerbarthem-Salmourem i Wolfem Henrykiem 
Baudissinem oraz z ambasadorem cesarskim Henrykiem Wilhelmem Wilczkiem, Grabowski 
ułoŻył projekt manifestu protestującego przeciw naruszeniu wolnego głosu na sejmie kon- 
wokacyjnym i zagrożeni u za.'Iady wolnej elekcji. Adam Stanisław wykorzystał tu swe doświad- 
czenia z czasów urzędowania w grodzie skarszewskim. Stos lUlkowo krótki, jednostronicowy 
manifest miał być wpisywany przez szlachtę (stronników saskich) do ksiąg grodzkich i ziem- 
skich na prowincji. Powołując się na te manifesty przeciwnicy Leszczyńskiego mogliby żądać 
na zblii.ających się sejmikach przedelekcyjnych unieważnienia uchwał konwokacji sprze- 
l
znych z prawami kardynalnymi la.eczypospolitej. Jest rzeC7..ą charakterystyczną, iż manifest 
ten nie poruszał wprost sprawy ekskluzji cudzoziemców, lecz odwoływał się do kwestii for- 
malnych, tj. do naruszenia pr7ez sejm konwokacyjny istniejących praw. 
Informacja o przygotowywaniu tego manifestu doszła w jakiś sposób do prymasa Teodo- 
ra Potockiego. 24 czerwca 1733 r. podczas obiadu u mars7..3łka wielkiego koronnego Józefa 
Mnis7..cha prymas ostro zaatakował obecnych tam biskupów J. A Lipskiego i S. J. Hozjusza 
zarzucając im, iż stoją po stronie saskiej. Lipski odpowiedział, iż jako podkanclerzy musi się 
troszczyć o pomyślność i dobro ojczyzny. Potocki publicznie oskarŻył go wówc/..3S o współpracę 
z obcymi dyplomatami, dla Idórych "ksiądz Grabowski, sekretarz pieczęci koronnej, jakiś 
manifest formuje". Doszło do ogólnej kłótni, której nie udało się ukryć przed opinią publi- 
czną 31. 
Nie dziwi więc, /.e w tej atmosferze w dwa tygodnie później podejrzewano Grabowskiego 
o autorstwo pisma publicystycznego wydanego drukiem we Wrocławiu, a zatytułowanego 
List pf'wnego posła do przyjacif'la SWf'go Pisany. Praca ta miała wyraźne ostrze antystanisławow- 
skie (m.in. przypominała uchwałę konfederacji sandomierskiej z 1704 r. uznającą Stanisława 


30 Najpcłoicjwydarzcnia te przcdstawił S. Askcnazy, Przrdoslallli. b.zk,óI.wi., Iw:! t
goż, Dwa sllll,cia XVII/ i X/X, t. 1, 
Warszawa 1901, s. 108-111. Por. tcż J. Staszewski, AlIgllslll/ Sas, s. 129-146 i J. DygdaJa, Dyl,,,,aly allslriaeki.j poli/yki wob,e 
Rztezypospoli/.j podczas btZk,ól'lIIia 1733 'Okll, Acta Uoivcrsitatis Nicolai Copcroici IToruńl.llistoria. z. 28: 1993, s.103-124. 
31 Al' Toru;., XIV 63, k. 170: I(azeta pisana, Z Warszawy 2 VII 1733; IIIIStA Wicde.i. Polco II 9, k. 12v: II. W. Wilczek 
do Karola VI. Warszawa 3 VII 1733. 


------łIIIoooo.
>>>
I.eszcZYllskieRo za wroRa ojczyzny i 7a tyrana na zawsze niezdatneRo do korony polskiej), 3:{ 
a przy tym Ju-ytykowała namszenie zasady wolneRo Rłosu na sejmie konwokacyjnym. Broszu- 
ra ta 7..ostała przez prymasa Potockiego uznana za pamflet i na jeRo polecenie kat 9 lipca spalił 
publicznie na rynku warszawskim egzemplarz tego pisma. Prymas podczas obiadu wydanego 
przez posła francuskieRo Montiego wprost oskarŻył księdza Grabowskiego o autorstwo tej 
broszury, choć nie miał na to Żadnych dowodowo Wiemy obecnie, iż jej autorem był referen- 
darz koronny Antoni Seba..,tian Dembowski, zresztą przyjaciel Adama Stanisława 32. 
Faktem jest, iż A S. Grabowski jes7..cze pr7.ed elekcją 1733 r. oddał swe pióro na służbę 
elektora saskiego. Jest on bowiem be7..spornym autorem wspomnianeRo wyżej manifestu 
przeciw uchwałom konwokacji. Przy obecnym stanie wiedzy o polskiej literatur7.e politycznej 
doby bezkrólewia po śmierci AUI-,'1lsta II trudno natomiast stwierdzić, czy napisał on także 
i jakieś inne, anonimowo wydane pisma publicystyczne wymierzone przeciw I.eszczyńskie- 
mu i promujące do tronu królewicza Fryderyka Augusta. W świetle niektórych przekazów 
źródłowych jest to rzecz prawdopodobna 33. 
Tymczasem większość sejmików przede lekcyjnych zdecydowanie opowiedziała się 
po stronie Stanisława I.es7cZYllskieRo, a zRromadzona na nich szlachta złoŻyła przysięgę 
na ekskluzję cudzoziemców od korony polskiej. Jedynie na niektórych sejmikach doszło 
do sporów i do stwierdzenia, że wymagana przysięRa jest sprzeczna z samą zasadą wolnej 
elekcji. Niektórzy z przywbdców obozu antystanisławowskiego (m.in. nadziwiłłowie i Michał 
Wiśniowiecki) widząc, iż naj prawdopodobni ej nastąpi wybór Leszczyńskiego na króla, zwró- 
cili się do posłów Austrii i nosji z prośbą o wkroczenie do Polski wojsk tych państw, by pod 
ich osłoną mogło dojść do zawiązania konfederacji wymierzonej przeciw stronnikom 
Stanisława. Zarówno cesarz Karol VI, jak i carowa AnnajuŻ wcześniej podjęli decyzję o zbrojnej 
interwencji w laeczypospolitej w celu przeszkodzenia w elekcji I..eszczyńskieRo i dopro- 
wadzenia do wyboru Wettyna. 11 sierpnia 17:J3 r. oddziały rosyjskie przekroczyły gra- 
nicę i r07}oczęły powolny marsz w kierunku Warszawy. Na rozpoczętym 25 sierpnia sejmie 
elekcyjnym wyraźnie zignorowano niebezpieczellstwo obcego najazdu i podjęto ostateczne 
przygotowania do wyboru Stanisława I.eszczyńskiego. VI odpowiedzi na to część mag- 
natów i szlachty odłączyła się od tłumu zgromadzonego na polu elekcyjnym na Woli 
i udała się na drugi brzeg Wisły na Pragę. Doszło w ten sposób do rozłamu, którego mimo 
prób mediacji nie udało się juŻ przezwycięŻyć. Zdecydowana większość szlachty 12 września 
1733 r. wybrała, mimo pojedynczych protestów, Stanisława LeszcZYlIskiego na króla I{zeqy- 
pospolitej. Pr7.ebywający na Pradze opozycjoniści wystąpili z ostrym manifestem przeciw tej 
elekcji. Obawiając się ataku stronników Stanisława wycofali się w połowie września na północny 
wschód w kiemnku zbliżającej się armii rosyjskiej. Pod osłoną tych oddziałów wrócili potem 
na Pragę i 5 października 173:J r. wybrali na króla polskiego elektora Fryderyka Augusta II, 
który przyjął imię Augusta III. nzeczpospolita miała od tej chwili dwóch monarchów 34. 
A S. Grabowski mimo swego dotychczasowego zaangażowania po stronie Wettyna nie 
uczestniczył zbyt otwarcie w przedstawionych powyżej wydarzeniach. Aktywnie działał nato- 
miast 7,a kulisami. Z późniejszej o kilka miesięcy relacji posłów saskich wynika, iż to właśnie 


32 AGAD, AR, dz. XXXIV, nr 350: gazeta pisana, Z Warszawy 9 VII 1733; StA Dremo, loc. 3556, vol.lII,k.188v: 
1. A. Wackcrbartll-Salmouri W.II. lJaudissin do F'rydrrykaAugusta II, Warszawa 10 VII 1733;}. DygdaJa, Dlllajpijarzy KOllarscy. 
l lajr","ic p..blicysl,ki polil,czllrj b,zkr6lrlllia 17.13 ro..., Kwartaloik Ilistorycmy (w druku). Pogłoski o tym, że A. S. Grabowski 
jcst autorcIII LisI.. prlllll,go posla... doszly aż do Francji, do Katarzyny Leszczyńskiej, żony Stanisława, zob. Korrspolld'lIcja f6zrfa 
Alldrzrja la/..ski,go 1724-1736, oprac. B. S. Kupść, K. Muszyńska, Wroclaw 1967, s. 142. 
33 Por. przypis poprzedni oraz StA Drczoo,loc. 3499, s. 82-83:}. A. Wackerbarlh-Salmour i W. II. Baudissin, Relation 
finalc, Tarnowskic Góry 6 11734. 
34 Por. m.in. S. Askcnazy, op. cit., s.127-141; J. Staszewski A..g..sllII Sas, s. 147-151. 


v
>>>
:{4 Grabowski podtrzymywał biskupa krakowski eR'o j. A I ipskiego w jego działaniach na rzecz 
królewic7,a Fryderyka Augusta II oraz pośredniczył w kontaktach opozycji antystanisławowskiej 
z nuncjuszem C. Pauluccim, ewidentnym stronnikiem elektora. Adam Stanisław wraz z bi- 
skupami 1. A lipskim i S.1. Hozjuszem udał się z początkiem września na PraR'ę dołączając 
do obozujących tam przeciwników Stanisława LeszcZYliskieR'o. Nie podpisał jednaJ{ manifes- 
tu przeciw elekcji Stanisława i powrócił do Warszawy. Trudno powiedzieć, czy zadecydowała 
o tym ostrożność i niepewność co do ostateczneR'o wyniku bezknilewia, czy też, co jest zna- 
cznie bardziej prawdopodobne, było to z R'óry ułożone z podkanclerzym j. A Lipskim, 
który chciał mieć na miejscu w Warszawie kogoś zaufaneR'o. Na pierwszą możliwość 
wskazywałby fakt, iż bracia Adama Stanisława - jan Michał i Stanisław Grabowscy - wy- 
mienieni byli wśród elektorów króla Stanisława. Mogłoby to świadczyć o typowym dla części 
szlachty oporltUlizmie i przezorności poleR'ajilcej na tym, że poszczeR'ólni członkowie danej 
rodziny świadomie stawali w przeciwnych obozach politycznych, by nie/.ależnie od ostatecz- 
neR'o wyniku walk wewnętrznych chronić dobra i pozycję swego rodu. Nas7,a supozycja może 
być jednak fałszywa, gdyż istnieją pewne poszlaki wskazujące, iż obaj młodzi Grabowscy mogli 
być wpisani na listę elektorów Leszczyńskiego wbrew swej woli i Wiedzy. Stanisław cierpiał 
przecież na chorobę umysłową, ajan Michał pojawia się na tej liście dwukrotnie! 35. 
FaJdem jest, iż w momencie gdy wojska rosyjskie zbliżały się do Pral-,i, A S. Grabowski 
przebywał w Warszawie pełnej stronników I..eszczyńskieR'o, choć sam król obawiając się I
o- 
sjan wraz z najblii"zymi współpracownikami wyjechał do Gdańska. Wiemy, że w niedzielę 
27 września Adam Stanisław pr7..ewodził uroczystościom wprowad7..enia relikwii błoR'osławionej 
Katarzyny z I
cci do kościoła dominikanów przy ul. Freta. Zapewne nie brał też udziału 
w elekcji Augusta III, gdyż wS7..elka komunikacja z Pragą była wówczas odcięta przez wojska 
wierne Stanisławowi. Dopiero po wkroczeniu Rosjan i stronników sasldch do Warszawy 
l () października 173:{ r. mÓR'ł Grabowski podjąć działania zmierzające do faktyczneR'o objęcia 
tronu przez AUR'usta III. Włączył się przede wszystkim do prac zawiązanej na Pradze konfe- 
deracji proauR'ustowskiej, której marszałkiem był Antoni józef PoniIiski. Wziął udział w pier- 
wszej sesji rady tej konfederacji 1:{.-14 pai..dLiernika na zamku królewskim. Podcza.." obrad 
wybrano m.in. deleR'atów mających oficjalnie powiadomić przebywających w stolicy dyplo- 
matów państw obcych o dokonanej elekcji Augusta III. Grabowski wraz z kanonikiem 
M. Dembowskim udał się w tej misji do ntUlcjusza C. Paulucciego,jak wiadomo od dawna już 
sprzyjajr,cego kandydaturze saskiej 36. 
Później Adam Stanisław przebywał w Warszawie. Zajmował się m.in. sprawami kościel- 
nymi działając jako oficjał R'eneralny (stolica leżała na terytorium diecezji poznatisldej). 
Możliwe, iż nieoficjalnie, jako doradca podkanclerzeR'o j. A I.ipskieR'o, wywierał pewien wpływ 
na układanie paktów konwentów. Uczestniczył też zapewne w uroczystościach ich 
zaprzysiężenia przez posłów sasldch w imieniu Augusta III. Odbyły się one w niedzielę 
l listopada 1733 r. w farze św. jana podczas Mszy św. celebrowanej przez biskupa 
poznańskiego S. j. Hozjusza. Dopiero 9 R'rudnia Grabowski opuścił Warszawę wraz z liczną 
gmpą stronników sa.."kil-h oraz posłami Austrii, I
osji i Saksonii, by powitać noweR'O króla 
na granicy państwa i wziąć udział w uroczystościach koronacji. Deputacja ta, pod osłoną 
oddziałow rosyjskich, a następnie saskich, przez ł.,owicz, Piotrków i C7.ęsłochowę przybyła do 
Tarnowskich Gór, gdzie 6 stycznia 1734 r. uroczyście przywitatlO AUI-,'1lsta III. Wtedy to posłowie 


35 StA U"'ZIIO, loc. 3
99, s. 82-83: 1. A. Waekrrbarth-Salmollr i W. II. HaudissilI, Rrlation finale, Tarnowskie Gory 
6 I 173
; J. Ullllill-Borkowski, M. DUllill-Wąsowiez, EI,klorowi, królów lVładysława IV. Michała Korybula, Stanisława L"z- 
czyoski'RO i spis slronników AUKIlsla 111, Rocznik Towarzystwa IIcraldycZllcJ(o we Lwowie, t. 1: 1908/1909, s. 64; K. Kantccki, 
Słronniclwn saski. w Polsc. roku 1733, Niwa, t. G: 1877, s. 700-701. 
36 BKóro, 43
. k. 305: Dyaryusz Scssyi w Zamku Warszawskimlkollfcdcracji J(cllrralocjl, 13-1
 X 1733. 


L 


--------....
>>>
I 


sascy 1. A Wackerbarth-Salmour iW. H. Baudissin opracowali obszerny memoriał dla mo- 35 
narchy podsumowujący ich dotychczasową działalność w Polsce i 7..awierający wskazówki 
dotyczące przyszłej polityld wewnętrznej i zagranicznej nowego władcy la..eczypospolitej. 
Na zakończenie tegoż memoriału zamieścili wnikliwe charakterystyki c7AJłowych stronników 
saskich. Wśród nich na piętnastym miejscu znalazł się Adam Stanisław Grabowski. Warto tu 
7.acy1ować słowa obu dyplomatilw dające znakomity portret naszego bohatera: 
"Sufragan poznal1ski, aczkolwiek jeszcze młody, jest prdłatem szczególnych 7Ałsług; 
obdarzony wielkim umysłem i rozeznaniem, zdatny do wielkich spraw, gorliwy i od początku 
oddany słutbie Waszej Królewskiej Mości [tj. AUJ.,'1tstowi III). Wydaje się być bard7AJ odpo- 
wiednim kandydatem do dobrego sprawowania funkcji kanclerza wielkiego [koronnego), gdyż 
ma umysł otwarty, subtelny, a ponadto zna języki, jest elokwentny i ma wielką łatwość pisania 
ortU nabył znacznej mtyny w kancelariach [pracując) pod biskupem krakowskim [podkan- 
clerzym J. A I..ipskim). [...) Monsignore nuncjusz [e. Paulucci) był zawsze jak najlepszego 
zdania o tymże prałacie. Wciąż zachęcał on [tj. Grabowski) biskupa krakowskiego do stałości 
w działaniach na rzecz Waszej Królewskiej Mosci [...)" 37. 
Z Tarnowskich Gór wszyscy członkowie deputacji wraz z całym dworem królewskim udali 
się do Kralmwa. Stanęli tam 11 stycznia, a w trzy dni później monarcha odbył wjazd na Wawel. 
W piątek 15 stycznia w katedrze wawelskiej uroczyście pochowano Augusta II oraz Jana III 
Sobieskiego i Marię Kazimierę. MS7-ę św. odprawił biskup kralmwski Jan Aleksander Lipski, 
a towarzyszyli mu biskup poznal1ski Stanisław j(17..ef Hozjusz i sufragani: kralwwski Michał 
KWlicki, kujawski Franciszek Kobielski i poznański Adam Stanisław Grabowski. Wszyscy 
oni uC7..estniczyli również w koronacji Augusta III, która odbyła się w katedrze w niedzielę 
17 stycznia. Mszę znów celebrował biskup Lipski, który koronował też monarchę i królową 
Marię Jilzefę. Podczas rozpoczętego 19 stycznia sejmu koronacyjnego A S. Grabowski pod- 
pisał, jako jeden z licznych świadków, wydany 20 stycznia przez Augusta III dokument, 
potwierdzający całość praw i przywilejów Pms Królewskich 38. 
Z końcem 
tycznia 17:{4 r. zapadły w Krakowie w otoczeniu doradcilw Augusta III 
(s7£7..ególną rolę odgrywali wbwc/..as na dworze A]. Sułkowski,]. A Jjpski i H. Bruhl) de- 
cyzje brzemienne dla dalszej kariery A S. Grabowskiego. Obiecano mu awans na biskupa 
ordynariusza chełmit1skiego i, zgodnie z wcześniejszymi sugestiami posłów saskich 
J. A Wackerbartha-Salmoura oraz W. H. Baudissina, zaproponowano, by udał się on w spe- 
cjalnej misji do Rzymu. Jako poseł Augusta III miałby tam zabiegać o uznanie przez papiestwo 
Wettyna, a nie jego konkurenta Stanisława l..eszczyńskiego, za legalnego władcę Rzeczypo- 
spolitej. Sprawa miała istotne znaczenie międzynarodowe. W obronie Leszczyńskiego 
oblężonego w Gdal1sku przez wojska rosyjskie wystąpiła bowiem koalicja z Francją i Hisz- 
panią na czele. Oba te pal1stwa wypowiedziały wojnę Austrii oskarżając ją o doprowadzenie 
do podwójnej elekcji w Polsce. Do C7..asU zak0l1czenia konfliktu August III nie mógł więc li- 
czyć na pows7..eclme umanie swej krillewskości. Także w samej Rzeczypospolitej panowa- 
nie jego było kwestionowane przez przeważającą część szlacheckiego społeczeństwa, 
ktilra wystąpiła zbrojnie przeciw wojskom rosyjskim i saskim. Opowiedzenie się Stolicy Apos- 
tolskiej po stronie Wettyna i formalne uznanie go za króla polskiego miałoby istotne znacze- 
nie nie tylko na arenie międzynarodowej, ale i w Polsce. Sprawę pozyskania papieża doceniał 
tal{że Stanisław l..eszcZYI1ski, który juŻ jesienią 1733 r. wysłał ze swej strony jako posła 


z I 
.j 
[- 
e 


,- 


a 


1- 


c 


37 StA Drczuo, loc. 3499, s.82-83: 1. A. Warkcrbarth-Sahnollr i W. II. Baudissio, Rclatioo fioale, Taroowskir Gory 
611734; K. Kantccki, op. cil, S. 701. 
38 HOss. 6611, s. 652-655: Kopia listu pewnego z Krakowa pisanego, 20 11734; AP Gdańsk, 300, 29/217, k. 94: Confinnatio 
Generalis huium Tcrraruml'russiar, Krakow 2011734. 


-
>>>
36 do Rzymu referendarza koronneRo, ks. józefa Andrzeja ZałuskieRo. Na dworze papieskim 
działał wprawd.lie poseł saski, ksiądz Carlo Lagnasco, ale repre.lentował on wyłącznie intere- 
sy Augusta III jako elektora Saksonii. Tymczasem AU!,'llstowi III chodziło o to, by w Rzymie 
pojawił się Polak będący jednoc7..eśnie przedstawicielem króla polskiego i 1
7..eczypospolitej. 
A S. Grabowski przez pr7..eszło miesiąc przygotowywał się w Krakowie do tej misji. 
M.in. załatwił sobie u posła austriackiego H. W. Wilczka paszport na swobodny przeja7..d przez 
kraje cesarskie do Rzymu. Nominacja Adama Stanisława na posła przy Stolicy Apostolskiej 
wywołała kwasy wśród niektórych polskich stronników Wettyna. Wypominano monarsze, 
iż postąpił niezRodnie z dopiero co 7..aprzysiężonymi paktami konwentami, które zalmzywały 
wysyłania na placbwkę rzymską jako dyplomatów osoby duchowne. Zastrzeżenia te nie 
wpłynęły jednak na zmianę decyzji królewskiej .19. 
3 marca 17:
4 r. August III wraz ze swym dworem, licznymi stronnikami i większością 
wojsk saskich wyjechał z Krakowa. Poc7.ątkowo miano udać się do Warszawy, a stamtąd pod 
oblegany przez Rosjan Gdalisk Król7aniepokojony jednak sytuacją w lb-..eszy, gdzie armia 
cesarska ponosiła poraŻki, zmienił plany i postanowił wrJcić do Saksonii, by przygotować 
obronę elektoratu przed ewentualną inwazją oddziałów francuskich lub polskich stronnikbw 
I..eszczyńskieRo oraz by zabieRac o nowe podatki. Dla ułatwienia przemarsZlI po ciężkich, 
błotnistych drogach podzielono się na trzy kolumny. A S. Grabowski wraz zj. R Potulickim 
i innymi reprezentantami szlachty Prus Królewskich znalazł się w kolumnie księcia jana 
Adolfa von Sachsen-Weissenfels, która przez C7-ęstochowę i Piotrków kierowała się 
na Wielkopolskę 40. Tam Adam Stanisław odłączył się i na krótko udał do domu rodzinnego, 
aby się pożeRnać i prqgotować do wyjar..du du Rzymu. Zapewne to właśnie wtedy dokonał 
konsekracji wznoszoneRO od 1729 r. noweRu kościoła w Wielkim Buczku. W druRiej połowie 
kwietnia zjechał pod wciąż jeszcze oblegany przez Rosjan Gdańsk Sputkał się tam z wuje- 
wodą chełmiilskim jaJlem AnsRarym Czapskim próbująqrm nakłunić Rdaliszczan do podda- 
nia się i uznania AURusta 1lI. Przy okazji umawiano zapewne sprawę zawiązania w prowincji 
pruskiej konfederacji proauRustowsldej. Wiemy, ii jeszc7..e na przełomie 173:
 i 17:
4 r. Grabow- 
ski oferował posłom saskim zorRanizowanie w Prusach Królewskich aJltystanisławowskiej 
konfederacji i to mniejszym kosztem, niż miał to uczynić j. A Czapski 41. 
Przypuszczalnie w pierwszych dniach maja 1734 r. Adam Stanisław był już w Dreźnie. 
10 tegoż miesiąca August III przyznał mu bowiem pensję w wysukosci 500 talarów (4000 złp) 
miesięcznie na koszty pobytu w l{zymie. Co prawda zamknięty w oblężonym Gdalisku biskup 
płocki A S. Załuski stwierwał w początkach czerwca, że Grabowski jest jes7£ze w Prusach 
Królewskich, ale informacja ta nie jest wiarygodna 42. W Dreźnie uczestniczył Adam Stanisław 
w konferencjach, podczas których ustalano szczegóły jego lnisji rzymskiej, a także omawiano 
ogólną sytuację militarną i polityczną w Europie i w Polsce 43. Po otrzymaniu niezbędnych 
pełnomocnictw dyplomatycznych, listów uwierzytelniających i instrukcji wyruszył Grabow- 
ski z poc7;łtkiem czerwca 1734 r. do I{zymu. jechał tam przez Wiedeń (gdzie pr7..eprowadził 
jeszcze konsultacje z posłem saskim I udwikiem Adolfem von 7..echem) i Wenecję w charak- 
terze osubistego posła AU!,'llsta III ja1w króla polskiego. Nie bardzo mógł występować ja1w 
oficjalny puseł Rzeczypuspolitej, Rdyż funkcję tę w zasadzie powinien pełnić na mocy uchwały 


39 AP ToruiI, XIV 63, k. 214v: gazrta pisana, L Warszawy 4111734; IIIISIA Wi,'d"il,1'0IrnIl12, k. 276: II. W. Wilczck 
do Karola VI, Krakow 10 1111734. 
40 AI'Torllli, XIV 63, k. 231: Kazeta pisana, Z Warszawy 261111734. 
41 KOTt,po"dr"cja J6u/a A "drZf ja Zalu,kirgo, s. 154; SIA Drezno, loc. 3499, S. 83: 1. A. WackcrbartJl-SaJmour 
i W. II. Baudissin, Rclatioll fIlIale, Taroowskie Góry 611734. 
42 BOss, 4177, k. 2: pokwitowanic A. S. GrabowskicRO; KoTt'Po"d"u:ja J6u/a A"druja Zalu,kirgo, I. 169. 
43 Por. 1. Staszewski. Augu,/I/I Sas, s. 161. 


-------...
>>>
I 
I 


sejmu lub rady 
enatu, choć pakta Iwnwenta Augusta III nie stawiały już tego wymogu tak 37 
rygorystycznie, ja1{ to było uprzednio. Można zresztą przypuszczać, iż j. A Ilpski, jako jedyny 
urzędujący kanclerz koronny, opieczętował listy kredenqine Grabowskiego piec7-ęcią k(,ronną. 
Dopiero po formalnym uznaniu przez papieża Klemensa XII u schyłku 17:{5 r. Au
usta 1117..a 
króla Polsld kanclerz wielki koronny A S. Załuski przygotował na polecenie dworu nowe listy 
uwierzytelniające dla Grabowskie
o. 
Zadanie postawione przed Adamem 
tanisławem nie należało do łatwych. Stanowisko 
Stolicy Apostolskiej wobec wydarzeli w Polsce nie było jednoznaczne i ule
ało zmianie 
w zależności od przebie
u działmi wojennych. W laymie musiano się liczyć z wpływami Aus- 
trii i Francji, które ostro rywalizowały 7,e sobą na obszarze Włoch. HOZpoc7.ęta pod pretek- 
stem obrony Stanisława l,eszczyÓsldego jesienią 17:{:{ r. wojna koalicji francusko-hiszpałi- 
sko-sardYIiskiej (piemonckiej) z cesarzem Karolem VI toczyła się również na Półwyspie 
ApeniIiskim. Papie';' Klemens XII i kardynał proteldor Polski Annibale Albałli (otrzymujący 
zreszt.1 stahl pensję z Drezna) odnieśli się początkowo przychylnie do kałulydatury elektora 
saskiego na tron polski. Z niedawnym pr7,ejściem WeHynów na katolicyzm łączono w laymie 
wciąż pewne nadzieje na rekatolizację Sa1{sonii. Gdy okazało się jednak, iż Ludwik XV 7.decy- 
dowanie popiera swego teścia, Stanisława l,es7..cZYliskiego, papież przyjął do wiadomości fakt 
jego wyboru na króla Hzeczypospolitej, decydując się jednocześnie na zachowanie neutral- 
ności aż do momentu ostateczne
o wyjaśnienia się sytuacji w Polsce. Klęski ponOS7..one przez 
wojska cesarskie we Włoszech tym bardziej podtrzymywały to przekonanie Klemensa XII. Na 
r7,ecz I,eszcZYliskiego działał w kurii rzymskiej wpływowy kardynał nepot Neri Corsini, blis- 
ko zwią7..any z Francją, a także ałnbasador francuski Paweł Hipolit książę de Saint-Aignan. 
Ponadto od schyłku 173:{ r. pr7,ebywał w laymie referendarz koronny, ks. jó7,ef Andr7,ej Załuski, 
oficjalny poseł knila Stanisława. Co więcej, władca ten nominował Załuskiego jako swego 
kandydata na wakujące biskupstwo chełmiliskie. obiecane pr7,ez Augusta III GrabowsIciemIL 
Adam Stanisław zjawił się w laymie 2:{ czeIWca 17:ł4 r. Zamieszkał w wygodnych aparta- 
mentach domu miejscowego prawnika I..odovico Gius1ie
o. Z miejsca nawiązał bliską 
współpracę z posłem saskim ks. Carlo l..a
nasco, który nie dysponował jednak większymi 
wpływami na dworze papieskim oraz z kardynałem protektorem Polski Annibale Albanim. 
Szybko się z nim 7..aprzyjaźnił i za je
o radą nie zdecydował się na razie o zabie
anie o ofic- 
jalną audiencję u papieża. który coraz wyraźniej ule
ał wpływom frałlcuskim. Ważniejszą r7,eC7..ą 
były WÓWC7..aS działania propa
andowe mające przekonać opinię publkzną o legalności ele- 
kcji Augusta III oraz zakulisowe zabiegi w Sekretariacie Stanu mające skłonić Stolicę Apos- 
tolską do formalnego uznania Wellyna za króla Hzeczypospolitej. Grabowski nie działał 
w Hzymie w pojedynkę. Wiemy, iż miał do pomocy sekretarza, ks. Hossi. Wziął ponadto 
z sobą do Włoch młodego szlachcica Aleksandra Husarzewskiego - późniejszego znanego 
komisarza króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w Gdańsku. 
Warto 7..aznaczyć, iż fakt wysłania Grabowskiego do Hzymu wzbudził poważne zaniepokoje- 
nie wśród polskich stronników Stanisława l,eszcZYIiskiego. UWaŻałlO go bowiem w tych sff'- 
rach za zdolnego intryganta, który przeciągnął biskupa S. j. HOzjUS7..a na stronę elektora 
saskiego i który może być niebezpieczny dla sprawy króla Stanisława. Nieco później 
j. A Załuski pra
nąc skompromitować swego adwersdrza próbował (zresLtą bezskutecznie) 
wyszukać za pośrednictwem swoich przyjaciół w Polsce jakieś materiały obciążające 
A S. Grabowskiego z czasów, gdy ten był jeszc7..e pisarzem grodzkim pomorskim 44. 


v 
) 
1 


'{ 


k 


Ir 


44 Korrs/Jo"d,"cja Józr!a A"drztja Za/Mski,go. s. 142, 469. ZaJuski działał tli oiejako w obrooie własnej. zdawal sobie 
bowicm sl'raw
. iż GrRbowski eh..ą.. podwaŻyć jeRo pozy..ję w Rzymie rozpUSZCZR o nim faJszywe (czy raczej nie w pełni 
sprawdzone) inform8Cj.. mORące zaszkodzić jeRo rcplltacji jRko księdza i kandydata na biskupa.
>>>
v 
, 


L 


:{S 


Działalnosć propagandowa Grabowskiego i Lagnasco, a przede wszystkim niekorzystny 
dla króla Stanisława I..es7..cZY11skiego przebieg wydarzell w Rzeczypospolitej (po zdobyciu 
Gdańska przez wojska rosyjskie i saskie musiał on szukać azylu na emigracji w pruskim 
KrÓlewcu) sprawiły, iż na dwor7..e papieskim 7..decydowano się zająć bardziej wyważone stano- 
wisko. Kardynał A Albani, doradzający akurat Grabowskiemu, by prymasa T. Potockiego 
uwięzić na pewien czas pod strażą rosyjską (przebywał wraz z LeszcZYlIskim w Gdansku), 
nalegał na formalne u.lllallie pr.łeZ Stolicę Apostolską Augusta 111. Za pośrednictwem Albaniego 
doszło też u schyłku sierpnia 17:{4 r. do spotkania A S. Grabowskiego z kardynałem nepotem 
N. Corsinim. Otworzyło to Adamowi Stanisławowi drogę do uzyskania audiencji u papieża. 
Klemens XII, mimo że znajdował się WÓWC7..aS wciąż jeszcze pod wpływem stronnictwa fran- 
cuskiego, nie mÓgł lekcewaŻyć realiilw i zdecydował się przyjąć Grabowskiego. Audiencja 
odbyła się 31 sierpnia 1734 r. Papież chłodno odniÓsł się do posła Augusta III, niemniej jed- 
nak w trakcie rozmowy przyjął do wiadomości fakt, iż w Polsce odbyła się podwójna elekcja. 
Nie oznac7..ało to jeszcze formalnego uznania Wettyna za króla Rzeczypospolitej (uprzednio 
Klemens XII tak samo przyjmował]. A Załuskiego reprezentującego interesy Leszczyńskiego), 
ale potwierdzało neutralność papiestwa wobec obu polskich elektÓw. 
24 grudnia 17:{4 r. papież ponownie udzielił audiencji Grabowskiemu okazując mu tym 
razem wyraźną Życzliwość. Wywołało to 7..denerwowanie wśrÓd stronników Francji.]. A Załuski 
wraz z ambasadorem francuskim P. H. de Saint-Aignan w miarę jak zmniejs7ały się szanse 
Stanisława I..eszczyńskiego na utrzymanie tronu podejmowali coraz bardziej nerwowe i nie 
przemyślane akcje na dworze papieskim. Grabowsld umiejętnie paraliżował posunięcia dy- 
plomacji francuskiej, układał pisma i memuriały zbijające twierdzenia zwolennikÓw lesz- 
czyńskiego, a odpowiednio inspirując prasę włoską przekonywał tamtejszą opinię publiczną 
o umacnianiu się pozycji Augusta III w lo-..eczypospolitej. Fakt, iż coraz więcej czołowych mag- 
natów i biskupów polskich opowiadało się po stronie Wettyna, dawał Adamowi Stanisławowi 
do ręki znakomity atut propagandowy. W czerwcu 1735 r., kiedy to sam prymas '[ Potocki 
uznał Augusta III za legalnego monarchę, sprawa była w l
zymie już w 7..asadzie przesą(17nna. 
W pływy ]. A Załuskiego malały, a on sam przez swą natarczywość narażał się tylko rzymskim 
dostojnikom kościelnym, zwłaszcza że dochodziło ponadto do niezbyt pr.l}'jemnych sporów 
między obu polskimi dyplomatami, gdyż obaj zabiegali II obiecane im biskupstwo chełmińskie. 
Sekretariat Stanu w obawie przed Ludwikiem XV nie podejmował jeszcze przez pewien czas 
żadnych formalnych decyzji, ale przeszkoda ta zniknęła, gdy tylko przyszły do l

mu infor- 
macje o podpisaniu 5 października 1735 r. tzw. preliminariów wiedeńskich, na mocy których 
Francja wycofała swe poparcie dla Stanisława I..eszcZYllskiego jako króla Polski i przeznaczyła 
dla niego świeżo uzyskane księstwo Lotaryngii. W tej sytuacji 10 grudnia 1735 r. papież Kle- 
mens XII oficjalnie uznał Augusta III za prawowitego władcę całej Rzeczypospolitej 45. 
Najważniejsze zadanie stojące przed Adamem Stanisławem Grabowskim zostało 
wypełnione pomyślnie. Niejako nagrodą .la to była prekonizacja gu na biskupa ordynariusza 
chełmińskiego, która nastapiła na konsystorzu generalnym 26 września 1736 r. Nie oznaczało 
to jeszcze, że misja Adama Stanisława dobiegła kOIIca. Król zlecił mu bowiem prowadzenie 
trudnych rokowań zmierzających do normalizacji w7..ajemnych stosunków między Stolicą 
Apostolską a Polską. Do ostrego kryzysu między Rzymem a Rzecząpospolitą doszło w 1726 r., 


45 Najpcloiej (dwf bcz znajomości ar,'hiwaliow dn'zd(',iskich) przedslawił stosulII'k papiestwa do wydarze.i w Polsce 
z lat 1733-1736 M. Loret, op. cit., s. 64-83. W ninicjsZl'j pracy wykorzystano ponddto korcspondcncjc A. S. Grabowskiego 
z I. Accorambonim (sckrctarzcm saskiego Tajoello Gabinetu utrzymująeym kontakty z Rzymcm) - BOss, 4176-4178 
oraz korespoodcncjc A. S. Grabowskiego, C. l.agnasco i A. Albanicgo z AUllustcm III i II. Bnihlem - StA DrcZDo, Geheimes 
Kabioett, Italien,loc. 651-653: Lettere di Roma 1734-1736 oraz loc. 454/XII: Corrcspondenz dcs Prcmicrministers Grafen 
voo Bnihl. Cały ten temat zasłulluje na odrębną lOonollrafię. 


------....
>>>
kiedy to sejm zarzucając mmcjatur7.e naduŻywanie swych kompetencji sądowniczych, a pa- 39 
piestwu samowolne obsadzanie opactw wbrew woli monarchy stanowczo zażądał odwołania 
mmcjusza Wincenzo Santiniego z Wars
awy. Zapadła też wówczas uchwała o wysłaniu 
do I
zymu specjalnego poselstwa z wojewodą lubelskim Janem Tarłą na czele. Nowo przybyły 
do Polski mmcjusz Camillo Paulucci rozpoczął, jeszcze u schyłku rządów Augusta II, rozmowy 
(m.in. z J. Tarłą) zmierzające do osiągnięcia kompromisu. Zerwanie kilku kolejnych sejmów, 
a następnie burzliwy okres bezkrólewia sprawiły, że podejmowane przez Paulucciego próby 
zawarcia konkordatu na nowo regulującego wzajemne stosunki między Rzecząpospolitą a Sto- 
licą Apostolską nie przyniosły rezultatu 46. 
Problem ten stał się ponownie aktualny po uznaniu przez papieża Klemensa XII 
Augusta III. l
okowania prowadzili C. Paulucci w Warszawie i A S. Grabowski w Rzymie. 
Tym razem obu stronom zależało na kompromisie i 6 sierpnia 17:{6 r. zawarto w Warszawie 
wstępne porozumienie między nuncjuszem C. Pauluccim a wojewodą sandomierskim]. Tarłą. 
Przewidywało ono, że król będzie miał prawo nominacji swych kandydatów na dwanaście 
opactw tzw. komendatoryjnych. W pozostałych opactwach zakonnicy mieli sami wybierać 
swych przełożonych. Dalsze szczegbły tego konkordatu uzgadniał w Rzymie Grabowsld. Już 
w grudniu 17:{6 r. udało mu się powiększyć liczbę opactw komendatoryjnych o placbwkę 
cysterską w Paradyżu. Powstały potem pewne wątpliwości, czy konkordat ten nie musiałby 
być zatwierdzony przez sejm, ale AU!,'11st III u
nał, iż sprawa ta naleŻy do jego osobistych 
prerogatyw. W tej sytuacji 10 lipca 1737 r.na radzie senatu we Wschowie doszło do ostatt:- 
cznego podpisania tego konkordatu. ZakOliczyło to prawie dziesięcioletni okres napięć między 
R7kcząpospolitą a Stolicą Apostolską. Wzmacniało też pozycję Augusta III tak wewnątrz Pol- 
ski, jak i na arenie międzynarodowej 47. 
Oprócz spraw związanych z konkordatem zajmował się Grabowski także licZl1ymi prob- 
lemami bieżącymi. Szczególnie ważne było dopilnowanie, by odpowiednio szybko zatwier- 
dumo w Rzymie przedstawianych przez Augusta III kandydatów na liczne wakujące (czasem 
jes7..cze od 17:{:{ r.) biskupstwa. W 17:{7 r. właściwie wszystkie zaległe sprawy były już załatwione 
i z kOlicem kwietnia uzyskał Grabowski zgodę monarchy na opuszczenie lłzymu w celu obję- 
cia swej diecezji chełmiliskiej. Adam Stanisław zamierzał jeszcze odwiedzić Neapol, 
ale ostatecznie nie zdecydował się na to. Zapewne wbwczas wysłał tam swego wychowanka 
A Husarzewskiego. Sam z początkiem maja 17:{7 r. udał się do Wenecji, gdzie zatrzymał się 
na kilka tygodni; 18 lipca był już w Augsbur!,'1I, a z końcem tego£ miesiąca przybył do Drezna. 
Został tam bardzo Życzliwie przyjęty przez Augusta III i jego otoczenie 48. 
Gratulacje i powins7..owania były jak najbardziej zasłużone. Misja Grabowskiego zakOliczyła 
się pełnym Sl
{Cesem. Umiejętnie kontrował na trudnym rzymskim terenie działania dyplo- 
macji francuskiej i Stanisława IkszcZYlisldego, doprowadził do uZl1ania przez papiestwo 
Augusta III za króla polskiego, sfinalizował wreszcie sprawę konkordatu. Okazał się zrę- 
cznym dyplomatą w pełni przy tym lojalnym wobec swego monarchy. Sukcesy swe zawdzię- 
l7.ał w znacznej mier7.e wsparciu ze strony kardynała protektora Polski A Albaniego. Pośred- 
niczył zresztą w przesłaniu dla niego kosztownych prezentbw z Warszawy (m.in. 7..aprzęgu 
polskich koni). W cUnym czynnikiem była też harmonijna na ogół współpraca z posłem saskim 
C. I..agnasco, który jako człowiek znacznie lepiej 7..orientowany w stosunkach rzymskich wpro- 



6 Por. j. Hartoszcwiez, Ksiqdz lVinc,nly Sanlini, nuncjusz w Polscr 1722-1728, Iw:J tcgoż, Szkic, z czasów saskich, 
Kraków 1880, s. 292-:łl.j; M. lon.t, op. ci L, s. 42-59; j. O.trowski, 1.0 Comm,nd"n PolOiln, 'II, Concordal d, IVschowa 
'n 1737,lw:l1.a I'oloiln, au VII-, Conilr's Inltr"alional d,s Sci,nr,s lIisloriqu,s, Varsovic 1933, s. 192-193. 
17 j. Ostrowski, 011. ,'ił.. s. 193-196; BOss. -1177: Kor,'.pondclle.ja A. S. Grabowskicgo z I. Accoralllbollilll z lat 
1736-1737. 
48 BOss, 4177, s. l:ł, 45: I. Accorambolli do A. S. Grabowskiego, Drezllo 29 IV, 13 V 1737; Kllryer Polski,l737, nr 32. 


-
>>>
40 wadzal Adama 
tanislawa w tamtejsze środowiska dyplomatyczno--arystokratyczne. Jak się 
wydaje, Grabowski szybko jednak zac7..ął dominować nad niezbyt błyskotliwym reprezentantem 
Saksonii. W pewnym momencie próbował nawet pr7..ejąć faktyczny nad7..ór nad calością misji 
polsko-saskiej, w związku z czym otrzymał z Drezna wyrame instrukcje, iż ma w Rzymie 
dbać o interesy laeczypospolitej i Augusta III jako jej króla, podcZdS gdy Lagnasco ma załatwiać 
"prawy dotyczące Saksonii i Augusta III jako jej elektora. 
Wdzięczność monarchy i dworu dla Grabowskiego za tak pomyślnie wypełnione posel- 
stwo bylajak najbardziej wymierna. Wracał on do kraju już jako senator laeczypospolitej, bis- 
kup ordynariusz chelmiIlski. Jednocześnie król obiecał, iż przy pietwszej okazji brat Adama 
Stanisława, Jan Michał Grabowski, otrzyma nominację na urząd podkomor7..ego pomorsldego 
(nastąpiło to 20 listopada 173H r.). JuŻ wcześniej, bo w maju 1735 r. dobra Grabowskich zostały 
zwolnione z dostaw i podatków na utrzymanie wojsk sasldch i rosyjskich stojących jeszcze 
w Prusach Królewskich. 
Nie ulega wątpliwości, iż pobyt w Rzymie miał istotne znaczenie tak dla dals7..ej kariery 
kościelnej Grabowskiego, jak i dla ostatecznego ukształtowania się jego sylwetki intelektual- 
nej i wrażliwości artystycznej. We Włoszech spędził Adam Stanisław pełne trzy lata. Dokładnie 
poznał wówczas Rzym i Wenecję, dwukrotnie przebywał po kilka tygodni na ?dpoczynku 
w Castel Gandolfo. W trakcie podr()/.y zwiedził 7..apewne także i inne miasta włoskie. 
Długottwała bytność w Rzymie pozwoliła Grabowskiemu uzyskać wgląd w mechanizmy 
działania najwyższych dykasterii StoIk)' Apostolskiej, a taIcie zaowocowała szeregiem oso- 
bistych znajomości z dostojnikami i urzędnikami kurii papieskiej. Dała mu też spore obycie 
w sferach dyplomatycznych i w swoistym środowisku rzymskiej arystokracji. Warto zwrócić 
uwagę na fakt, iż już 3 listopada 1734 r. został przyjęty na członka Zakonu Kawalerów Mal- 
taJIskich 49. 
Ważniejszą rzeczą było jednak
e zaznajomienie się przez Adama Stanisława z nowymi 
prądami umysłowymi, wyraźnie juŻ wczesnooświeceniowymi, przenikającymi wówczas 
do Włoch. Kontaktował się 7..apewne z rzymskimi uczony'ni, kupował książki, śledził włos- 
ką prasę informacyjną i literacko-naukową. Z tego czasu wywodzą się zainteresowa- 
nia Grabowskiego antykiem greckim i rzymskim. Właśnie wtedy, w 1734 r., papież Klemens 
XII otworzył pietwsze muzeum sztuki aJltycznej. Zapoznał się też AdaJTI Stanisław z najwybit- 
niejszymi przykładami renesansowej i barokowej architektury rzymskiej i weneckiej. 
Szczególnie silne wrażenie wywarła na nim późnobarokowa, rozwinięta sztuka włoska, powo- 
li przechodząca juŻ w rokoko. Wyraźnie oddziałała ona też na jego gusta artystyc.lne. 


49 BOss, 4175, k. 100: potwicrdzcnic I.rzyjęria A. S. Grabowskiego do ZołkOIlU Kawalcrow Maltailskich, Rzym 3 XI 1734. 


----...
>>>
ę 
n 
II 
e 
ć 


Rozdział III 
Biskup chełmiński i kujawski 
(1737-1740) 


1- 


.- 


a 
o 


y 
e 


Nominację na bislwpstwo chełmińskie otrzymał Adam Stanisław Grabowski z rąk 
Augusta III najprawdopodobniej w pierwszej połowie 1734 r. (po 20 stycznia). jednocześnie 
Stanisław LeszcZYliski mianował na to biskupstwo józefa Andrzeja Załuskiego. Ponieważ 
ZWycięsko z l)'Walizacji obu królów wyszedł Wellyn, więc papież Klemens XII 26 września 
l7:ł6 r. prekonizował jego kandydata- Adama Stanisława Grabowskiego - na ordynariusza 
chełmiliskiego i pome7..uiskiego l. Przygotowując się do objęcia diecezji Adam Stanisław 
zrezygnował z dotychczasowych beneficjów kościelnych. Wiemy, że probostwo skarszewskie 
objął po nim 27 lipca 1736 r. ks. Franciszek Wybicki. Tegoż dnia proboszczem katedralnym 
(prepozytem) chehnińskim został po Grabowskim kanonik Augustyn Kliński, bawiący zresztą 
od 1731 r. w Rzymie na studiach teologicznych. Wrócił do diecezji, by objąć swą fW1kcję 
u schyłku 173(j r. Sufraganem p07nańskim został 7..aŚ 19 listopada 1736 r. wspomniany już 
siostrzeniec biskupa S. j. lIozjusza, józef Tadeusz Kierski 2. 
Diecezja chehnińska na sIwtek długiego bezkrólewia nie miała swego pasterza od 
23 kwietnia 17:ł:ł r., tj. od momentu zgonu biskupa Tomas7..a Franciszka Czapskiego. Toczące 
się w Prusach Królewskich działania wojenne między stronnikami Leszczyńskiego a oddziałami 
rosyjskimi, jak i późniejsze kwaterunki i dostawy dla wojsk sasldch i carskich przyczyniły się 
do wyraźnego pogorszenia się stanu gospodarc7.ego dóbr duchownych. Sytuację dodatkowo 
utrudniał nieurod7..aj z 17:ł7 r. A. S. Grabowski już w chwili otrzymania papieskiej prekoniza- 
cji, jeS7..c7£ podczas pobytu w I
zymie, miał informacje o położeniu diecezji i podjął pierw- 
sze decyzje. Oficjałem generalnym mającym go 7.astępować w sprawach administracyjnych 
i sądowych mianował kanonika Pawła S7..czukę, który w latach 1733-1736 na zlecenie kapituły 
piastował urząd generalnego ekonoma biskupstwa i był dobrze wprowad7,ony w całość prob- 
lemów zarządzania diecezją. 5 grudnia 1736 r. Szczuka zaczął też pełnić swą nową funkcję. 
W sprawach ściśle pontyfikalnych mógł wyręczać ordynariusza dotychczasowy sufra- 
gan- Maciej Aleksander Sołlyk 3. 
Z początkiem 1737 r. Grabowski powierzył urząd burgrabiego starogrodzk.iego, tj. admi- 
nistratora dóbr biskupich, swemu dobremu znajomemu jeszcze z czasów wspólnej pracy 
w ur7..ędzie grodzkim pomorskim, regentowi janowi Tymoteuszowi Żukowskiemu. Ten 
z miejsca dokonał pr7£glądu pos7..czególnych majątków, zaczął się .lastanawiać, jak nimi dalej 
zarządzdĆ (bezpośrednio czy przez dzierżawców) i jakie należałoby podjąć przedsięwzięcia, 


y 
1- 


e 
LI 


'. 


y 
t- 
e 
Ć 
1- 


11 
s 


;- 


1- 
S 
1- 
j. 
t- 


l Al' TOnlń, XIV 63, k. 214v: gazeta pisana, Z Warszawy 4 II 1734; SIA Drezno,loc. 454/XII, k. 29: A. s. Grabowski 
do 1I.1!nihla, Rzym 29 IX 1736. 
2 AGAD, MK, Sig., t. 26, k. 6, 31;A. Mańkowski, op.cit., s. 80 stwierdza, że A. Kliński zostaJ wówczas dziekanem kapituly. 
J. Nowacki, 011. cit., t. 2, s. 189-190. 
3 C. 1'. Woclky, Dtr Kala/og dlT Bischijfl ODR 0""'. ZGAE. Bd. 6: 1875-1878, s. 433-444; A. Mańkowski, op. cit., s. 208.
>>>
42 by dobra te przynosiły odpowiednie zyski. Zwrócił też uwagę, że mO.lna by wprawdzie podjąć 
więks7..e inwestycje, ale wymagają one C7.aSU, a po diecezji chodzą pogłoski, iż Grabowski 
wkrótce już awansuje na WYŻS7..e biskupstwo. l{ozwaŻano też wówczas możliwość przekazania 
folwarku w Starogrodzie Gednej z siedzib biskupa) w dzierżawę bratu Grabowskiego - Ja- 
nowi Michałowi 4. 
Sprawami administracyjnymi i kościelnymi diecezji zajmowali się WÓWC7..as oficjał gene- 
ralny Paweł Szczuka i prepozyt AUJ.,'llstyn Kliński. Pierwszy m.in. instalował nowych probosz- 
czów i odprawiał sądy; druJ.,ri był niejako łącznikiem między kapitułą a ordynariuszem, a ponadto 
zarząd7..ał finansami biskupstwa. Ks. kanonik Jan Loka, dyrektor gdańskiego urzędu po- 
c7iowego i 7..3ufany człowiek dworu przekazał Grabowskiemu sporo informacji o księżach 
z terenu dawnej diecezji pomezaJlskiej (tj. z Żuław i ziemi sztumskiej). Szczególnie wysoko 
ocenił pochodzącego z Warmii proboszcza tczewskiego Jana Franciszka Fahla, znawcę prawa 
kanonicznego, pełniącego już uprze(lnio funkcję notariusza kierującego pracą kancelarii bis- 
kupa kujawskiego Krzysztofa Antoniego Szembeka 5. 
Jeszcze podczas swego pobytu w ]{zymie ogłosił Grabowski list pasterski do swej diecezji. 
Zapowiadał w nim rychłe przybycie do Polski i stwierdzał, że znany mu jest zły stan biskup- 
stwa spustoszonego przez ostatnią wojnę. Powołując się na św. Augustyna przypomniał o ko- 
nieczności cierpienia za gr7..echy, wyraził jednak przy tym ufność w Miłosierdzie Boże. 
Na koniec zarządził odprawienie specjalnych nabożellstw przebłagalnych w katedr7..e i innych 
kościołach diecezji. list ten datowany "w Rzymie IX maja nn r." ogłosił oficjał Szczuka 
17 czerwca polecając odprawienie urocq-stych mszy w niedzielę 23 czerwca. Jednocześnie 
załatwił Adam Stanisław w rzymskiej Kongregacji Sw. Rytu przeniesienie święta św. Jerzego, 
drugiego patrona diecezji chełmitlskiej, z 23 kwietnia (kiedy to przypadało święto głównego 
patrona - św. Wojciecha) na drugą niedzielę po Wielkiej Nocy 6. 
Jak już wspomnieliśmy, biskup Grabowski wracając z Rzymu przybył z koilcem lipca 
1737 r. do Drezna. ZłoŻył tam na dworze spraw07Alanie ze swej misji i przez pewien cza..., odpo- 
czywał po trudach podróŻy. Uczestniczył oczywiście w uroczystościach dworskich, m.in. 
:{ sierpnia w festynie urządzonym z okazji imienin króla. Zapewne gdzieś z końcem lata opuś- 
cił Drezno i powrócił do Polski. Na krótko zatrzymał się w swych dobrach rodzinnych, spot- 
kał się z sędziwym ojcem i z rodzeństwem. Sprawą otwartą była teraz kwestia wyszukania 
odpowiedniej rezydencji biskupiej. Katedra mieściła się w ChełmŻy, tam też przebywali 
członkowie kapituły. Biskupi chełmińscy mieli swą głbwną siedzibę w Lubawie, w dawnym 
gotyckim zamku pr7..ebudowanym w pierws7ej połowie XVII w. w stylu WC7..esnego baroku. 
Grabowskiemu Lubawa wyraźnie jednak nie odpowiadała, prawdopodobnie z powodu oddale- 
nia od głbwnych szlaków. Korzystniej, bo tuż nad Wisłą, położony był Starogród (koło 
Chełmna), centl1.un klucza dóbr biskupich. Tamtejszy zameczek pokrzyżacki, w którym rezy- 
dowali już niektórzy ordynariusze chełmińscy, nie był jednak w zbyt dobrym stanie. Adam 
Stanisław od momentu swej nominacji zamyślał osiąść na stałe w TOl1.miu, tak dobrze mu 
znanym z czasbw nauki w tamtejszym kolegium jezuickim. Co prawda burgrabia starogrodz- 
ki J. 1
 Żukowski odradzał to rozwiązanie wskazując, iż mieszczanie mający ustawiczne 
zatargi ze szlachtą będą się biskupowi wciąż naprzykrzać i sugerował ze swej strony, by 
urządził rezydencję w biskupim Chełmnie, ale ks. Loka poparł toruńskie plany Grabowskiego 


4 HOss, 4183, k. 13-16: J. T. łukowski do A. S. Grabowskiego, Starol/rod 4 V, Chcllllża 5 VII 1737. 
5 Hass, 4178, k. 102, 104: A. Kliński do A. S. Grabowskicl/o, CI...łlllża 12 V i 5 VII 1737; 4179, k. 103, 107: r. Szczuka 
do A. S. Grabowskiel/o, CI,,'łmża 9 VI i 30 VII 1737; 4183, k. II:}. Loka do A. S. Grabowskicgo, Gdańsk 31 VII 1737; A. Tomczak, 
KaKu/aria bisk"pów wloc/awskich w ok"si. ksirgi wpisów (XV-XVIII w.), Toruń 1964, .. 72. 
6 A1JCh Pelplin, C 43, k. 57-58: A. S. Grabowski,Proccssus tcmporc calalllitatis, Rzym 18 V 1737; k. 53: dekret Konso-cl/arji 
Sw. Rytu, Rzym 31 VIII 1737. 


-----..
>>>
ć 


i na tym też stanęło. Pełnomocnicy ordynariusza mieli rozejr7.eć się w Toruniu za jaką-
 ob- 43 
szerną kamienicą, gdzie mbgłby się na stałe ulokować A S. Grabowski ze swym dworem. Ich 
wybĆJr padł na stojący przy ul. l..eglarskiej, tuż obok kościoła św. Janbw (obecnej katedry!), 
barokowy pałac Dąmbskich, zbudowany u schyłku XVII w. Rozpoczęto też pertraktacje na 
lemat kupna tego budynku 7. 
Na razie Grabowski zdecydował się spędzić jesieil i zimę w GdallskLL Zjechał tam 
najpóźniej w połowie pa7..dziernika 1737 r. i przebywał aż do czerwca 17:{8 r. Bard7..o możliwe, 
że na wiadomość o chorobie i śmierci ojca, kasztelalla chełmińskiego Andr7.eja Teodora, która 
nastąpiła w Debrznie 25 grudnia 1737 r., na krótko udał się do Zalnartego, ufundowanej przez 
zmarłego kasztelana nekropolii Grabowskich. by tam uczestniczyć w uroczystościach pog- 
r7.ebowych. Wiemy w każdym razie, 
e 5 stycznia l nH r. na msze za duszę ojca dał gdallskim 
kościołom katolickim 144 złp H. 
A S. Grabowski mieszkał w Gdańsku zapewne w jakiejś wynajętej gospodzie lub, co jest 
bardziej prawdopodobne, kamienicy mieszczaJlskiej. Zwiedzał miasto, był w Wisłoujściu, 
kilkakrotnie na dłużej 7..atrzymał się w Oliwie odwiedzając talntejsze opactwo cystersów. 
KomplementowallY był przez I
adę gdallską, ktbra 7,dawała sobie sprawę z jego wpływbw na 
dworze krblewskim. Spotykał się z przebywającymi wbwczas w Gdallsku Polakami, m.in. z 
cześnikiem koronnym Michałem Bieli liski m i pisarzem ziemskim pomorskim Tomaszem 
Grąbczewskim. Grywał w kariy z wojewodziną mazowiecką Konstancją z C7..arioryskich Po- 
.niatowską - byłby to pierwszy ślad bliższych powiązali towarzyskich Adama Stanisława 
z "familią" Czartoryskich. Utrzymywał też kontakty z gdaJlskimi klasztorami, zwłaszcza re- 
formatów i karmelitów. 
Podczas pobytu w Gdańsku Grabowski ostatecznie sformował swój dwór biskupi. Wśród 
kilku dworzan i paziów znaleźli się: Aleksy Husarzewski - towarzyszący uprzednio Grabow- 
skiemu w Iaymie, Adam Dębski (Dembsld) - późniejszy starosta lipieniecki oraz Doren- 
gowski, Gotkowski i Bystry. Kapelanem (a zapewne i sekretarzem) biskupim już w 1738 r. 
został polecony pr7..ez ks. I..okę proboszcz tczewski Jan Franciszek Fahl. W następnym roku 
pojawił się obok niego rownież ks. Jakub Simonetti (Symonetti), naj prawdopodobniej tak jak 
Fahl pochodzący z Warmii. AdalTI StaJ1isław zatrudniał oczywiście sporo służby: kredencarza 
Badowsldego, kucharza Jakuba (w 1740 r. kucharLem był ponadto niejaki Chenet), co naj- 
mniej czterech lokajów, woźniców,jednego lub dwóch pachołków i pomocników kuchennych. 
Kilkumiesięczna obecność Grabowskiego w Gdańsku została wykorzystaJla również na 
Lrobienie niezbędnych zakupów u tamtejszych kupców i rzemieślników. Dotyczyło to tak 
sprzętów codziennego uŻytku, mebli, karet i POWOLÓW, jak i przedmiotów służących celom 
kultu religijnego. Karety zamówione u Diiblera kosztowały 1650 złp, konie do nich kupione 
od Wejhera (zapewne Jerzego, starosty białoborskiego) 2800 złp, a wóz czerwony od 
kpI. Harmensa 230 złp. Meble zakupione "na Zielonej Bramie" kosztowały 185 złp; osobno 
zalnówiono u stolarza stół na dwadzieścia cztery osoby za 60 złp i polecono tapicerowi obić 
skórą dwadzieścia cztery krzesła, za co zapłacono 98 złp. Kupiono także dwanaście czarnych 
stołków i sześć stolików szwajcarskich (razem prawie 35 złp). Tapicer sporządził ponadto 
łóżko podróżne do karety, za co wziął 102 złp. Jeszcze w 1737 r. ks. l.oka zamówił dla 
Grabowskiego u gdallskiego złotnika Michała Diedricha srebrną zastawę stołową 
(siedemdziesiąt dwa talerze, dziewięć półmisków małych i dziewięć dUŻych), co pochłonęło 


[) 
a 
i- 



 



- 


o 
)- 
h 


o 
a 


!- 


I. 
)- 
)- 


h 


a 
e 


l, 


o 


a 
l- 
I. 


!- 


L- 


a 
li 


n 
I. 



 


o 
r- 
n 
li 



- 


e 
y 
o 


'" 
k. 


'ji 


7 HO.., 4183, k. 13-1-I:J. r. Żukowski do A. S. Grabowskiej/o,Starol/ród 4 V 1737; k.l0v:J. Loka do A. S. Grabowskicl/o, 
Gdańsk 31 VII 1737; S. Wał
j/a. J)zi,jt po/i/yez", Torv"ia.. schylk.. Rzrczypospo/i/,j, Torui11933. s. 170-171. 
8 Wszystkic inforlll",-jc o wydatkach i dochodach A. S. Grabowskicl/o z lat 1737-1738 zaczerpni
to zjcl/o prywatnych 
kSią!(rachullkowych - HOss, 4180 i 4181.
>>>
44 znaczną kwotę - blisko 26 000 złp 9. Trochę pÓfniej zlecono jakiemuś złotnikowi wykonanie 
dodatkowych półmisk(Jw 7..a 6158 złp oraz kupiono sporo talerzy i nacZYl1 
linianych oraz cy- 
nowych dla "Iudzi dworskich". Sprzęty kuchenne kosztowały przeszło won złp. 
Spore sumy wydano ponadto na przedmioty kultu. U znakomite
o drezdellsldeRo nad- 
worneRo j ubilera Jana Krzysztofa Geyera zamówiono szmaragdowy krzyż (7..apewne do nosze- 
nia na łaJlcuchu na sutannie) za 2722 złp. KtÓryś z gdaJlskich złotników wykonał także puszkę 
na sahamenty i kielich mszalny za 160 złp. Biskup Grabowski zlecił ponadto wydrukowanie 
w Gdallsku jakichś urzędowych kwestionariuszy oraz rubrycelIi (przepisÓw liturl-ricznych) 
dla potrzeb swej diecezji. Dla siebie 1{a7ał introligatorom oprawić jakieś mapy geograficzne 
i zamówił białe ramy do obra.lÓw. 
Biskupstwem zarządzał wÓwczas Grabowski, tak samo jal{ to było uprzednio, za pośred- 
nictwem oficjała P. Szczuki, kanonika A KlillskieRo i swego fiskała, czyli instygatora, 
ks. Michała Wiech owi cza. Uważnie obserwował przy tym 7..e swej gdańskiej tymczasowej rezy- 
dencji wydarzenia w Polsce i Saksonii. Zabiegał też, m.in. u mającego coraz większy wpływ 
na dworze wojewody chełmillskiego Jana AnsgareRo Czapskiego i podkanclerzego Jana 
Małachowskiego o dopilnowanie awansu swego brata Jana Michała na podkomorzego po- 
morskie
o. Poczuł się chyba urażony, gdy Au
ust III, przygotowując sejm 17:{S r., 7..apro- 
sił do Drezna kilka osób, wyraźnie go pomijając. J. A C7apski tłumaczył, że ściągnięto do 
Saksonii Michała Czartoryskiego jako podkanclerzeRo litewskiego dla przygotowania ekspe- 
dycji sejmowej, a krÓlowi "milej będzie, Rdy Ido nie proszony przyjedzie". Podobnie 
J. Małachowski stwierdzał, że będzie mu miło, Rdy Grabowski przybędzie do Drezna. 
Zapewniał, że ,jeść i pić mogą dać, ale stancję tr7..eba wcześniej 7..am(Jwić i zapłacić. Ekwipaż 
niepotrzebny, chyba że świerzbią pieniądze, lepiej na to miejs('e przywieźć pU7Alerko sta- 
rego wina węs.,'ierskiego dla wypicia na 7Alrowie Królestwa [tj. Augusta III i Marii JÓzef y] " 10. 
Adam Stanisław nie dał się skusii. tym nieoficjalnym i nieco wymuszonym zaproszeniom. 
Do Drezna nie pojechał, za to z kOllcem czerwca l n8 r. zjawił się na jakieś dwa tygodnie 
na rodzinnej Krajnie. U porządkował wówczas sprawy spadku po zmarłym ojcu, ktÓry zostawił 
znaczne swny ulokowane na dobrach Działyliskich i Szołdrskich oraz potwierdził przyznane 
macosze dOŻywocie. Podział majątku dokonany 7..ostał bez żadnych kłÓtni, zRodnie z testa- 
mentem z 1722 r. Co więcej, starsi bracia dodali pewną kwotę najmłodszemu, Andrzejowi 
Teodorowi, ktÓre
o dział był najmniejszy 11. Zapewne już wÓwczas A S. Grabowski przekazał 
przypadającą na nie
o część dÓbr ziemskich w faktyczne uŻytkowanie bratujanowi Michałowi. 
Powróciwszy do Gdańska rozpoczął przy
otowania do wyja7Alu do Warszawy na /.bliżający 
się sejm. Po drodze chciał odbyć in
res do katedry chełmŻyllskiej. 21 sierpnia 1738 r. opuścił 
GdaJlsk i przez Pelplin i Świecie przybył 26 sierpnia do Chebnna. Wieczorem 4 wr7..eśnia zjechał 
do ChełmŻy i zatrzymał się w rezydencji tamtejszeRo kaJlOnika, archidiakona pome7..aJlskie
o 
Władysława StokowskieRo. N;v..ajutrz odbył uroczysty in
res do katedry wprowadzony tam 
pr7..ez dziekana kapituły Augustyna Klillskie
o.Odprawił mszę i wy
łosił okolicznościowe ka- 
zaJ1ie, potem odebrał hołd od kaJ1Onik()w i pozostałego duchowielistwa przybyłego do Chełm- 
Ży. Przy tej okazji je/.uici wręczyli mu wydany już w 1737 r. barokowy w formie panegiryk 
sławiący za.'\łul-ri dla Kościoła i l{zeczypospolitej wyświadczone tak przez je
o pr7..odków, jak 
i nie
o samego. 6 wrzesnia uczestniczył w posiedzeniu kapituły. Następnie spędził kilka 
dni (12-15 września) w Toruniu czołobitnie witany przez I
adę zabie
ającą o jego przychyl- 


9 HOss, 4183, k. 9: rachuurk M. Dirdricha dla A. S. Grabowskir/(o. Gdań,k 31 VII 1737. 
10 HOss, H78, k. 44: J. A. CzaiIski do A. S. Grabowski('go, Nowa Wicś 6 IV 1738: 4179, k. 9: 1. MaJachowski 
do A. S. Grabowskicgo, Drrzno 19 1\1 1738. 
11 BOss, 4221, s. 123-129: wypis z ksiąg grodzkich, Nakło 26 VI 1738 (ugoda między braćmi Grabowskimi 
aA. M. Grabowską, Debrzno 23 VI 1738). 


-------IIIiIIo
>>>
e 
{- 


ność. Biskup okazał mia....tu wiele sympatii i obiecał swe wsparcie w razie potrzeby na forum 45 
sejmu czy u władz paJ1stwa l
. 
Najprawdopodobniej już 17 września 17as r. zjechał Grabowski do Warszawy, zabrał swe 
r7..eczy od teatynów, gdzie zapewne mieszkał do 17:
:
 r., i zaczął ur7-ą{lzać swą nową siedzibę 
w pałacu (rac7ej dworku) wizytek przy Krakowskim Przedmieściu. Wynajęcie tych pomiesz- 
czel1 kosztowało go 321m złp rocznie. W ciąJ..,ru kilku tygodni wars7..awska rezydencja biskupa 
była gotowa. Z Gdailska sprowadzono Wisłą zakupione taJn meble i zegary. W Warszawie 
nabyto ponadto kanapę, zwierciadło, kobierce, sukna na obicia, zasłony oraz firany. Wiemy, 
iż w tych pokojach oprócz innych obrazów znajdowały się portrety króla AUJ..,'1lsta 111, królowej 
Marii jbzefy i protektora Grabowskiego, kardynała jana A1eksandra Lipskiego. Zwiększyła 
się też liczba służby i dworzan. Lokajów było już sześciu, pojawiło się trzech hajduków, foryś, 
stajenni 13. 
Uwagę AdaJna Stanisława przyciągały wówczas przede wszystkim wydarzenia polity- 
czne. Zbliżający się sejm miał się zająć głównie kwestią zwiększenia liczebności wojsk 
Rzeczypospolitej. Grabowski, zapewne w porozumieniu z dworem, nie uczestniczył w kam- 
paJlii sejmikowej w Pmsach Królewskich. W otoczeniu Augusta 111 uznano, i.l przyjazd zbyt 
dużej liczby posłbw z wojewbdztw pruskich (wśrbd nich na pewno znaleźliby się i stronnicy 
opozycji) dodatkowo mógłby skomplikować sytuację na sejmie i nie przykładano wagi do 
odbycia sejmiku generalnego 14. Obecność sprzyjających dworowi senatorów pruskich na 
obradach parlamentu była natomiast jak najbardziej pożądana. 
27 września 17:
S r. Grabowski wraz z innymi dygnitar7..ami, ministraJni i senatorami 
I
zeczypospolitej witał na Zamku wars7..awskim przybyłego wła.
nie z Saksonii króla Augusta 
III. Przez następne trzy dni uczestniczył w kościelnydl uroczystościach przeniesienia relik- 
wii jezuity, św. Franciszka de ReJ..,ris, z kolegiaty św. jaJ13 do stojącej ttU obok świątyni jezuic- 
kiej. Odprawił z tej okazji uroc/-}'stą mszę 29 września. Następnegu dnia towarzyszył 
kardynałowi j. A Lipskiemu (wraz z kilkoma innymi dygnitarzaJni) podczas jego audiencji 
u króla i królowej. W niedzielę 5 paf.dziernika był na ZaJnlm świadkiem oficjalnego pr.lekaza- 
nia lipskiemu kapelusza kardynalskiego 15. 
Podczas tych spotkań i uroczystości wiele mówiono o sejmie. Rozpoc7-ął się on 6 paź- 
dziernika 1738 r. Dyskusje podczas obrad dotyczyły przede wszystkim konieczności aukcji 
(tj. zwiększenia liczby) wojska i znalezienia na ten cel odpowiednich funduszy. Ta ostatnia 
sprawa wywołała najwięcej emocji. Kłocunu się o podatki i o to, kto ma je głównie opłacać. 
Spierano się także o ło, Ido ma mieć decydujący wpływ na tę powiększoną armię - hetmani 
czy też dwór. Głębszym tłem tych konfliktów była kwestia orientacji polsk{}-saskiej polityki 
zagranicznej. Przynajmniej część stronnikbw AUJ..,'1lsta 111 gotowa była stanąć po stronie 
Austrii i Rosji toczących własnie wojnę z Turcją. Potoccy nawiązując do wydarzeń z 1733 r. 
woleliby natomiast doprowadzić do zbliŻenia z Turcją, Francją i Szwecją. "FaJni1ia" Czarto- 
ryskich zakładała całkowitą neutralność I&..eczypospolitej. W tej sytuacji sejm zakończył obrady 
bez podjęcia jakichkolwiek uchwał. 
Podczas tego sejmu Adam Stanisław Grabowski po raz pielWszy wystąpił z publiczną 
mowąjaJw senator. Zabrał głos 16 października 17a8 r. Dziękował przede wszystkim Augus- 
towi 111 za nominację na biskupa chełmit1sldego. Wychwalał następnie, zgodnie z ówczesnymi 


1- 



 


ę 
e 
I) 


le 


:1- 


a, 


v- 
w 
la 
:r 
:r 
lo 

 
le 
a. 
IZ 
d- 
o 


n. 
le 
ił 


le 
a- 
V! 
ał 
'1. 
:y 
.ił 
ał 



o 
m 
a- 
n- 
rk 
Lk 
la 
'1- 


:ki 


12 ADCh Pclplio, Acta CallItuii, A 50, k. 79-80: Chełmża 4-6 IX 1738; P/tni/llnilll" Graboviana, Cynlhia, orb, "'ajlIs.... 
1110rullii 1737; AP Toru;.. (( 39, k. 79v-81: protokoł Rady Torlloia, 3. 12 i 15 IX 1738. 
13 HOss, 4180, 4181: księgi wydatkow i dochodów A. S. Grabowskiego, wpisy z 1738 r. O palac" i dworkach oa gruntach . 
warszawskich wizytrk por. J. A. Chrościcki, Kosció/ ",izy/tk, Warszawa 1973. s. 31, 48- 
J.I I'or. J Dygdała, tyci, po/i/yczn, J'rrts Kró/,,,,skicll, s. 34. 
15 Kllryer Polski. 1738, nr 90, 92. 


mi
>>>
4G zwyczajami, 7..alety króla, a zwłas7..cza jeg-o pobożnośi'. Podl,reślał, iż to dzięki staraniom mo- 
narchy doszło do 7..akOlłczenia wojny domowej w Polsce, przywrócenia wewnętrzneg-o spoko- 
ju i 7..awarcia konkordatu z papiestwem. Ustosunkowując się do propozycji przedłożonych 
przez dwór przed sejmem stwierdził, iż celem polityki zag-ranicznej Iheczypospolitej powinno 
być utrzymanie przyjaźni z sąsiednimi palistwami, o co zresztą od początku swego panowania 
7abiegał August III. Wynikałoby /. teg-o, że Grabowski w pewnej mierze popierał koncepcję 
zbliżenia z Austri., i Rosją. Niechętnie odniósł się natomiast do Prus, wskazując na nie 
załatwioną wciąż SIJrawę terytorium elblą.;kiego okupowaneg-o przez wojska pruskie. 
W dals7..ej części swego wystąpienia biskup chełmiliski wyraźnie opowiedział się 7..a ko- 
niecznością /.Większenia sił zbrojnych Polski. Podkreślił, iż dop()ki Rzeczpospolita nie będzie 
dysponowała odpowiednio liczną armią, dopóty będzie lekceważona przez sąsiadów. Wyraził 
przy tym opinię, iż król zwięks7..ając liczebność wojsk wcale nie zamierza wciągnąć kraju 
do jakiejś wojny,lecz dba jedynie o to, by palistwo było przyg-otowane na każdą ewentualność. 
W tej sytuacji Grabowski wyraził oczywiście swe poparcie dla przyg-otowywanej reformy po- 
datkowej choć z zastrzeżeniami, by nie doszło przy tym do naruszenia immunitetu Kościoła 
i do og-ranic7..enia praw Prus Królewskich, gdzie nowe podatki winny być ustanawiane 
na sejmikach generalnych. 
Na zakOliczenie zaj.,ł się kwestiami g-ospodan"zymi. Upomniał się o zapewnienie bez- 
pieC7..elistwa miastom i miasteczkom polslim i o ich ochronę przed uciskiem (głównie 
ze strony szlachty) oraz o zniesienie ceł prywatnych utrudniających handel. Postulował ponadto 
otwarcie mennicy palistwowej, niecZYłUlej od 16S5 r., a także powołanie specjalnej komisji, 
która zajęłaby się sprawami monetarnymi 16, 
To wyważone przemówienie popierające prog-ram umiarkowanej reformy skarb()- 
wo--wojskowej i wskazujące na konieczność prowad7..enia bardziej aktywnej polityki g-OSP()- 
darczej musiało się spotkać z aprobatą dworu. 21 października 1738 r. luól powołał 
Grabowskiego w skład komisji mającej dolmna(
 rozliczenia finansowego ze spa(Umbiercami 
nieqjącego już od 1729 r. podskarbiego wielldeg-o koronneg-o J. j. Przebendowskiego. 
Na kwitach i rachwlkach skarbowych /. tego CZ3..."U dziś jeszcze widoczne są ślady kontroli 
przeprowadzonej WÓWC/AS przez biskupa chełmiIisldeglJ 17. 
Jes7..cze pr7..ed 7..akOllczeniem obrad sejmowych, 1:
 listopada 17:
8 r. zmarł prymas, arcy- 
biskup g-nieźniellski Teodor Potocld. Zg-on ten spowodowal cały szereg- przesunięć w łonie 
polskieg-o episkopatu. Nominację na prymasowską stolicę gnieźniellską otrzymał kardynał 
j. A Lipski, a biskupem krakowskim miał /..ostać po nim ordynariusz kujawski Krzysztof 
Antoni Szembek. Lipski zorientowawszy się, że dobra arcybiskupstwa gnieźnieńskiego 
znajdują się w nie najlepszym stanie i przynoszą znacznie mniejsze dochody niż jego diecezja 
krakowska, zrezygnował z prymasostwa. August III zaproponował więc awans na arcybis- 
kupstwo gnieźniellskie Szembekowi. Ten początkowo nie bardzo miał ochotę re/.}'gnowac 
z obiecanego mu bislH1pstwa I,rakowskieg-o, ale w kOlłcu wyraził zgodę na przejście do Gniez- 
na. Od sameg-o początku tych sporów opuszczona przez Szembeka diecezja kujawska 
(włocławska) przewidziana była dla dotychczasoweg-o biskupa chełmiIlskiego A S. Gra- 
bowskiego. Świadczy to o dUŻych wpływach Adama Stanisława na dwor7..e królewskim 
i o faJ,cie, iż w otoc7..eniu monarchy darzono Grabowskieg-o pełnym zaufaniem. Pamiętać 
bowiem trzeba, iż biskupi kujawscy zajmowali wysokie, czwarte miejsce w hierarchii 
za.."iadania w senacie 1
7..eczypospolitej. Pierwsze wzmianki o przeznaczeniu diecezji kujaw- 


16 HCz, 585, s. 209-212: A. s. Grabowski, mowa sejmowa, Warszawa 16 X 1738. Skrottej mowy w: T.ka Gabryrla lu"osz, 
I'odoski.go, wyd. K. Jarochowski, t. 4, Pozna,i 1856, s. 387-:ł88. 
17 T.ka Gabry.la lunosz, I'odoski.go, t. 4, s. 403; AGA\), ASK, dz. V, ks. 13. 



 


.......
>>>
... 


sld ej dla Grabowskieg-o pochodzą z połowy g-rudnia 1738 r. Sprawa formalnej nominacji uległa 47 
pewnej zwłoce w związku ze sporem między J. A Lipskim a K. A Szembekiem. Dopiero 
12 stycznia 1739 r. Adam Stanisław został mianowany przez Aug-usta III biskupem kujaw- 
skim 18. Nie oznaczało to oczywiście. że Grabowski objął wiJwczas nową diecezję. Ostateczną 
decyzjI; o pr7..eniesieniu go na inne biskupstwo podjąć bowiem musiał papież. 
A S. Grabowski na razie nadal pozostawał więc ordynariuszem chełmińskim. W tym też 
charakterze opublikował w swej diecezji "proces" (list pa.;terski) za dus7.ę 7illarłego prymasa 
Potockieg-o. Z wyraźnie barokową przesadą sławił przy tym jeg-o zasługi dla Kościoła i oj- 
czyzny. Przypomniał również, iż był on swego czasu ordynariuszem chełmińskim 19. 22 sty- 
cznia 1739 r. Grabowski og-łosił kolejny list pasterski. Wypełniając zalecenie noweg-o mUlcju- 
sza Fabricio Serbelloniego naka7..ał publicrne odczytanie w kościołach diecezji chełmiIiskiej 
bulii papie.i.a Klemensa XII In emitll'nti wymierzonej przeciw masonerii i zakazującej 
katolikom należenia do lóż wolnomularskich. Adam Stanisław w swym liście wyraźnie przy 
tym podkreślił, iż przynależność katolik()w do stowarzyszeń masońskich jest 7..abroniona pod 
karą ekskomuniki, a decyzja papieża wynika z jego troski o czystość prawowiernej religii 
rzymskokatolickiej 20. 
Opublikowanie tej bulli w Polsce (wiemy, że og-łoszono ją nie tylko w diecezji chełmińskiej 
lecz również w krakowskiej i poznaIiskiej) mogłoby się wydawać zbędne, gdyż masoneria 
coraz bardziej popularna na Zachodzie Europy stawiała w sarmackiej Rzeczypospolitej dopie- 
ro pierws7..e kroki. Stowarzyszenia zbliżone do wolnomularskich, skupiające nieliczne osoby 
ze sfer arystokratyczno-magnackich oraz dworsko-urzędniczych rozpoczynały dopiero 
działalność w Warszawie, Poznaniu i Tonmiu. W tej sytuacji pośpieszne opublikowanie pr7..ez 
niektórych przynajmniej biskupów tej antymasOliskiej bulli wynikało nie tyle z przekonania 
o rzeczywiście szkodliwej dla wiary i Kościoła działalności wolnomularskiej (bo w WartUl- 
kach polskich nie miała ona jeszcze charalderu antykatolickiego), ile z chęci ostentacyjnego 
wypełnienia poleceli płynących z IUymu. Dodatkowym czynnikiem tłumaczącym tak rychłe 
og-łoszenie bulli papieskiej w tych tr7..ech diecezjach móg-ł być fakt, iż ich ordynariusze związani 
byli swego C7..aSU bardzo blisko z dworem Aug-usta II. W środowisku tym rzeczywiście 
szerqły się zaś idee zbliżone do wolnomularskich. Biskupi ci prag-nęliby więc niejako 
odciąć się od ewentualnych podejr7..eń o sprzyjanie masonerii. W znacznej mierze odnosiło 
się to również i do A S. Grabowskiego. Wprawdzie z racji długoletniego pobytu w Rzymie 
móg-ł on lepiej niż inni biskupi polscy zdawac sobie sprawę ze zwiększania się wpływów wol- 
nomularstwa w Europie, ale w świetle jeg-o korespondencji ze Stolicą Apostolską jasno wyni- 
ka, i.i. prag-nął przede wszystkim zamanifestować w ten sposob swą gorliwość religijną, 
wypełnianie swych obowiązlów pastersldch i lojalność wobec kurii rzymskiej 21. 
Oczekując na 7..atwierw..enie przez papieża swej nOIninacji na biskupstwo kujawskie (uiścił 
w tym celu w mmcjaturze 4920 złp jako należność za wystawienie odpowiednich dokumentów), 
przebywał Adam Stanisław w Wars7..awie, gdzie nadal rezydował też i August III. Towarzyszył 
Wówczas (26 lułt:go Ing r.) nowemu nuncjuszowi F. Serbelloniemu, ktiJry został przyjęty 
na uroczystej audiencji publicznej przez króla. 8 marca wraz z nuncjusr..em i kanclerzem wiel- 
kim koronnym, biskupem łucldm Andrzejem Stanisławem Załuskim konsekrował Teodora 
C7..artoryskiego na biskupa poznaliskiego, Zasiadał na.;tępnie na sprawowanych osobiście 


... 


J 
d 


ę 
e 


... 


e 


l 


... 


d 
e 


e 


} 


... 


: I 


l 


18 AP Tontń, Gazcty polskic J,isanc 1738,1. Warszawy 18 XIII 138; Kurycr Polski, 1738, nr 102, 1739, nr 105; AGAD, MK, 
Sig., t.25, k. 77. 
19 ADCh Pdplill, C 43, k. 101: A. S. Grabowski, Proces za duszę T. Potockiego, Warszawa 20 XI 1738. 
20 Ibid., k. 127-131: A. S. Grabowski.l
st paskrski do dicl'czji c.hełmillskiej, Warszawa 2211739: por. tei L.lłass, Stkla 
{armazo.ii waTszawski,j, Warszawa 1980, s. 75-77. 
21 BOss, 4175, k. 8 a: A. S. Grabowski do P. Ottobollicgo, CI...łIllIlO 22 V 1739.
>>>
18 pr7..ez monarchę sądach kurlandzkich (18 marca), a także uCJ;estniczył w odbytej :ł kwietnia 
radzie senatu 2l. 
Po wyjei.dzie Augusta III z Warszawy pozostał Grabowski jeszcze przez dwa tygodnie 
w stolicy, po czym 19 kwietnia 17:ł9 r. udał się do swej diecezji chełmiIiskiej. Wiemy, 
że 27 kwietnia był w Toruniu, gdzie dość zimno odniósł się do witającego go w imieniu Rady 
rajcy Chrystiana Klosmarula, potem zapewne odwiedził Chełmżę, w połowie maja przebywał 
w Chełmnie, a następnie w Lubawie 23. Przy okazji tej wizyty pożegnał się ze swoimi 
współpracownikami i f..ajął się bliżej finansami biskupstwa. 27 maja powrócił do Warszawy. 
Interesował się jednak nadal sprawami diecezji i 15 lipca 17:ł9 r. wydał obszerny list paster- 
ski. W związku z groźbą zarazy zarządził odprawianie publicznych modlitw i Mszy św., odma- 
wianie litanii do Wszystkich Świętych oraz wystawianie Najświętszego Sakramentu w nie- 
dziele i święta. W stolicy w połowie lipca otrzymał wiadomość, iż na konsystorzu generalnym 
w Rzymie z 22 czelWca 17:ł9 r. prekonizowano go na biskupstwo kujawskie. W tej sytuacji 
kapituła katedralna włocławska wybrała Grabowskiego na ordynarius7..a swej diecezji. Była to 
zwyczajowa formalnosc. Biskupstwo chełmiliskie objął po nim lanclerz wielki koronny 
A S. Załuski 24. 
Przeglądając zachowane we Włocławku akta urzędowe można byłoby wyciągnąć wniosek, 
iż Adam Stanisław początkowo nie interesował się zbytnio sprawami swego nowego biskup- 
stwa, choć juŻ 17 listopada 17:ł9 r. wydał specjalny list pasterski do kapłanów i wiernych, 
w którym informując o objęciu diecezji zapewniał o swej duszpasterskiej trosce. Grabowski 
miał jednak na miejscu zaufaną osobę, biskupa sufragana włocławskiego Aleksandra 
Działyńskiego, bliskiego sąsiada z terenu Krajny. Działyński mógł wyręczać Adama Stanisława 
nie tylko w czynnosciach pontyfikalnych, ale także administracyjnych Gako wikariusz gene- 
ralny). Sytuacja skomplikowała się dopiero po jego zgonie 26 grudnia 17:ł9 r. Sekretarzem 
Grabowskiego był wówczas ks. Jakub Simonetti, a ekonomem dóbr stołu biskupiego Piotr 
Sikorski 25, 
Na razie Grabowskiego absorbowały głównie obowiązki wiążące 
ię z zasiadaniem w sena- 
cie. Uczestniczył wi ęc w zwołanej na 25 sierpnia 1739 r. we W scllOwie radzie senatu. Wracając 
stamtąd do Warszawy na krótko zatrzymał się w rodzinnym Debrznie. 2:ł września był już 
z powrotem w stolicy i 5 października wziął udział w uroczystościach z okazji rocznicy elekcji 
Augusta III. Tegoż dnia odprawiono też solenną wotywę dziękczynną w kolegiacie św. Jana w 
związku z urodzeniem pr7..ez królową syna Alberta. Po nabożelistwie Grabowski zaintonował 
,;re Deum lauddmus", po czym były "wdzięczne koncerty kapeli, tudzież huczne z armat 
bicie" 26. Prawie Cdły listopad spędził Adam Stanisław wraz z kanclerzem koronnym 
A S. Załuskim w Kielcach u kardynała]. A Lipskiego. Omawiano tam zapewne sprawy państ- 
wowe dotyczące m.in. przygotowań do mającego się odbyć w następnym roku sejmu. 
Od końca listopada 1739 r. aŻ do połowy 1740 r. przebywał Grabowski w Warszawie. 
Wiemy, że na przełomie stycznia i lutego 1740 r. wydał wielki bal w pałacu biskupów 
krakowskich przy ul. Miodowej, a po zakończeniu karnawału odprawił wraz z biskupem 


22 APToruń, Gazcty polskie I,isanc 1739, Z Warszawy 2611,19111, 23 IV 1739; Kury
r Polski, 1739, nr 113. 
23 AP Toruń, II 40, k. 29: protokól Rady Torunia, 27 IV 1739; ADCh Pelplin, B 30: pOlwierdzeoie przywilcjów Lł1bawy 
przez A. S. Grabowskiego, Lubawa 25 V 1739. 
24 ADCh Pdplin, C 43, k. 164-166: A. S. Grabowski, Proccssus tempore calamitatmn, Warszawa 15 VII 1739: Kurycr 
Polski, 1739, or 125, 132; ADWI Włoclawek, Acta Capituli, t. 21 (235), s. 355-356: 6 VIII 1739. 
25 ADWł Włoclawck, Acta Capituli, t. 21 (235), s. 354, 399-400: 6 VIII i 24 XII 1739; S. Chodyński, Bisk"pi s"fraga..i 
wloc/awsC], Włoclawek 1906, s. 70-72; A. Tomczak, op. cit., s. 36, 72. 
26 BOss, 4221, s. 134: WYl.is z ksiąg grodzkich, Nakło 15 IX 1739; StA Drezno,loc. 454/ XII, k. 33: A. S. Grabowski 
do H. Briihla, Warszawa 26 IX 1739; Kuryer Polski, 1739. nr 143. 


--------..
>>>
poznallskim T. Czartoryskim i chełmhlskim A S. Załuskim czterdziestogodzinne nabożenstwo 49 
w kościele jezuitów. Po zRonie papieża Klemensa XII uczestniczył 16 marca 1740 r. w uroczy- 
stościach żałobnych w kolegiacie świętojailsldej 27. Tak długi pobyt Grabowskiego w Warsza- 
wie nie wyni1ał bynajmniej tyHw z chęci miłeR'o spędzenia czasu w stolicy. Wiązał się on 
raczej z pewnymi sugestiami dwom. który praR'nął, by jeR'o 7..aufani ludzie spośród senatorów 
uważnie śledzili rozwój sytuacji wewnętrznej w Rzeczypospolitej i R'otowi byli do blokowani.a 
ewentualnych działatl opozycji atltysasldej. W otoczeniu Augusta III z coraz większą nieufno- 
ścią obserwowano przy tym postępowanie Potocldch i ich adherentów oraz rozważano 
możliwość zbli2enia się do ..familii" Czartoryskich. Warto zwrócić w tym kontekście uwagę, 
iż Grabowskiego łączyły wówczas coraz ściślejsze więzy z jednym z przywódców "fa- 
milii" _ wojewodą ma70wieckim Stanisławem Poniatowskim. Biskup współdziałał z nim 
w sprdwach obsady stanowisk deputatów duchownych w trybwlale koronnym, a tak7e był 
wprowadzony w rÓLnorodne gdaJlskie (tak polityczne, jak i finatlSowe) interesy Ponia- 
towskiego 28. 
Mieszkając głównie w Warszawie Adam Stanisław powoli zaczął zajmować się bliżej 
sprawami swej nowej diecezji. Udzielił wsparcia kapitule włocławskiej w jej zabiegach 
o wyeR'zekwowanie dawnych zapisów pieniężnych na rzecz Kościoła ze strony niektórych 
rodzin szlacheckich oraz podjął wstępne zabiegi o zawarcie układu z Radą Gdallska 
regulującego ciągnące się od przeszło wieku spory terytorialne między tym miastem a do- 
brami ziemsldmi biskupstwa kujawski eR'o 29. 
Wobec zbliżania się terminu sejmu wezwano Grabowskiego, podobnie jak i niektórych 
innych czołowych stronników dwom, na narady do Drezna. Zjechał tam wieczorem 25 lipca 
1740 r. 3 sierpnia, w dzień imienin AUR'usta III, uczestniczył w uroczystym festynie w pałacu 
w Grol\sedlitz, przy czym zaproszono R'0 do stołu królewskiego. Tegoż dnia, doceniając jego 
z;l,łu!,ri dla dwom polsko-saskiego odznaczono go (wraz z dziesięcioma innymi osobami) 
Orderem Orła Riałego. Ryło to najwyższe odznaczenie w Rzeczypospolitej, a liczba osób 
w ten sposób wyróżnionych była naprawdę niewielka. Oprócz Grabowskiego otrzymali wów- 
czas ten order m.in. królewicz Klemens, biskup przemyski Walenty Aleksander Czapski, woje- 
woda płocki Mikołaj Podoski i pomorsld Jakub Narzymsld. Podc7..a8 festynu urządzono również 
zawody w strzelaniu do tarczy, w których zapewne wziął udział i nasz biskup - wiemy 
skądinąd, że była to jego ulubiona rozrywka 30. 
Pobyt w Dreźnie i wyraźną Życzliwosc dworu wykorzystał Grabowski w swoim własnym 
interesie. Otóż 16 marca 1740 r. zmarł biskup warmiński Krzysztof Andrzej Jan Szembek. 
Z miejscł pojawiło się wielu kandydatów pragnących uzyskać awans na to bogate biskup- 
stwo. Ryli wśród nich m.in. kanclerz A S. Załuski, biskup przemyski W. A C7..apski, poznań- 
ski '[ Czartoryski, chełmil1ski Józef Eustachy S.lembek oraz opat oliwski Franciszek Mikołaj 
Zaleski. Z pocfĄtkiem czerwca 1740 r. rozeszła się pOR'łoska, iż także A S. Grabowski gotów 
byłby 7..amienić swą diecezję kujawską na warmiJlską, wprawdzie niższą w hierarchii senator- 
skiej, ale za to bogatszą i dającą większą samodzielność. Podczas rozmów drezdellskich 
w sierpniu 1740 r. poruszano także tę sprawę i w pierwszej połowie tego miesiąca August I11 
obiecał Grabowskiemu, iż otrzyma nominację na bisklipstwo warmińskie. Uzgodniono 
jednakże, iż w związku z wakansem na Stolicy Piotrowej sprawa ta zostanie formalnie 
/.ałatwiona dopiero po wyborze nowego papieża. Z punktu widzenia dworu waLną zaletą tej 


27 AP Toruń, Gazety polskie I,isane 1739, Z Warszawy 
 i 26 XI 1739; Kuryer Polski, 1740. or 164, 166. 
28 HOss, 4179, k. 74-77: S. Poniatowski do A. S. Grabowski
go, Gdańsk 23 V, 6 VI 1739. 
29 BKórn, 7246, k. 19
: A. S. Grabowski do M. Działyńskicgo, Warszawa 12 11740. 
30 Kuryer Polski. 1740, nr 190,193.
>>>
50 kandydatury była całkowita lojalność Grabowskiego oraz fakt, iż był on indygeną pruskim, a 
więc jego wyniesienie na biskupstwo warmiliskie nie powinno napotkać na opór ze strony 
stanów Prus Królewskich 31. 
Pewny przeniesienia na Warmię spokojnie już mógł Adam Stanisław wypełniać swe 
obowiązki senatorskie jako biskup kujawski. Z Drezna wysłał listy do kapituły włocławskiej 
zalecając jej wysłanie swych przedstawicieli na zbliżający się sejmik województw kujawskich. 
Zwrócił się też listownie do tegoż sejmiku apelując o powszechną zgodę i o poparcie plano- 
wanej reformy skarbowo-wojskowej. Opuścił Saksonię 9 bądź 10 wrzesnia 1740 r. udając się 
do Warszawy na sejm 32. 
je
/£ze przed rozpoczęciem obrad sejmowych uczestniczył Grabowski 17 września 
1740 r. w kolebriacie św. jana w uroczystościach z okazji wyboru nowego papieża, Benedykta 
XIV. Wydał też z tego powodu specjalny list pastersld do swej diecezji zarządzając 
odśpiewanie w kościołach "Te Deum laudamus" oraz odprawienie dziękczynnych Mszy św. 33 
Podczas sejmu z 3 pai.dziernika - I:{ listopada 1740 r. Adam Stanisław zabrał głos 10 paź- 
dziernika. Wypowiedział się WÓWC7..as za wznowieniem konferencji z dyplomatami sąsiednich 
państw oraz za aukcją wojska, na którą proponował UŻyć oprócz nowych podatków także 
czopowe i szelężne. Dużą wagę przykładał do popierania handlu i miast, jak również do 
uporządkowania stosunków monetarnych. Wezwał ponadto do udzielenia pomocy Elblągowi 
znajdującemu się w szczególnie trudnej sytuacji, jako że jego dobra były zajęte przez oddziały 
pruskie. Mowa Grabowskiego całkowicie mieściła się w nurcie reform proponowanych przez 
dwór. 13 pai.dziernika powołano biskupa kujawskiego w skład deputacji mającej skontrolować 
rachunki Skarbu Koronnego. Ponieważ sprawa uchwalenia podatków na wojsko wywoływał.l 
coraz większą rozbieżność 7.dali w sejmie, postanowionn omówić tę kwestię na osobnych se- 
sjach prowincjonalnych. Grabowski przewodniczył 22 października obradom sesji wielkopol- 
skiej. Posłowie z Wielkopolski i Mazowsza w zasadzie wyrazili wówczas zgodę na czopowe 
i szelężne. Dyskutowano natomiast nad cłem generalnym, tzw. kwarlą sprawiedliwą i subsi- 
dium charitativum od duchowielistwa. Trudno powiedzieć, czy Adam Stanisław miał dosyć 
wykłócania się ze szlachtą, czy też czekały na niego inne obowiązki (kontrola skarbu), 
ale faktem jest, że w następnych dniach pracami sesji wielkopolskiej kierował już biskup 
płocki AS. Dembowski. Wobec uporczywego tamowania obrad sejmowych przez posłów 
związanych z frakcją Potockich, popieranych przez dyplomatów z Prus, nie doszło do podję- 
cia jakichkolwiek uchwał i sejm 7akończył się bezowocnie 34. 
Przez całą zimę 1740/1741 r. Grabowski pozostawał w Wars7.awie. Brał udział w uroczys- 
tosciach kościelnych i dworskich. M.in. 11 grudnia wraz z kilkoma innymi biskupami był 
świadkiem ślubu udzielonego przez kardynała j. A Lipskiego Antoniemu Potockiemu 
(wnukowi aktualnego hetmana wielkiego koronnego józefa Potockiego) i Mariannie 
z Czapskich (córce podskarbiego wielkiego koronnego jana Ansgarego). Ostentacja, z ja1ą 
odbył się ten ślub, przy wyraźnych oznakach sympatii ze strony rodziny królewskiej dla młodej 
pary, mogła świadczyć, iżjest to jedna z ostatnich już prób przeciągnięcia Potockich na stronę 


31 AP Toruń, 3354, s.297, 299, 307, 323,365,361: gazety pisane, /. Warszawy 3 III, 7 IV, 2 VI, 20 VII, Z ()rrzna 13 IV, 
17 VIII 1740. 
32 ADWł Włoclawek, Acta Ca1Jituli, !. 17 (231), s. 445-449: A. S. Grabowski do kalJitlJ1y włocl:lwskiej, Drczno 
5 VIII 1740; BOss, 4179, k. 65: A. Moszczeński do A. S. Grabowskiego, R
dziejów 23 VIII 1740; AP Ton,,-', Gazcty polskie pisanc 
1740, Z Warszawy 151X 1740. 
33 KlJrycr Polski, 1740, nr 198; BOss, 
216, k. 5
: A. S. Gr
bowski, List IJaslcrski do diccczji knj
wskicj. 131X 17
0. 
34 AP Gdańsk, 300, 29/218, k. 11
: diariusz scjmu, Warszawa 10 X 1740; 1,ka Gabrytla fI/noszy Podoskit/lo,!. 4, 
s. 520-522.5110, 610. Informacja M. Skibii,skicl1o, op. ci!., !. 1, s. 120 podana w ślad za relacją IJfuski,'go rczydcnta K. G.lloffmanna 
z 26 X 1740 r. jakoby A. S. Grabowski wystąpił na sejmic przcciw aukcji wojska nic znajduje potwicrdzcnia w cytowanych wyżcj 
diariuszach sejmowych.
>>>
dworu. 21 grudnia asystował z kolei Grabowski w kolegiacie św. Jana w akcie chrztu królewny 51 
Marii Kunegundy dokonanym przez samego prymasa KASzembeka 35. 
Właśnie wówczas Adam Stanisław musiał, jako senator, wyrazić swą opinię w sprawie 
przyszłej polskiej polityki zagranicznej. Po zgonie cesarza Karola VI młody król pruski Fry- 
deryk II napadł z końcem 1740 r. na Austrię i zagarnął Śląsk. Następczyni cesarza, Mańa 
Teresa, zwróciła się do Rzeczypospolitej z oficjalną prośbą o udzielenie jej pomocy. Pod 
nieobecność króla prymas K. A Szembek zwołał na 11 stycznia 1741 r. obecnych w Warsza- 
wie senatorów na naradę. Podczas tej konferencji uzgodniono, by nie podejmować żadnych 
wiąiących decyzji i skierować całą sprawę do rozpatrzenia na przyszłym sejmie. Oznaczało to 
w praktyce, że Polska zamierza zachować neutralność wobec wojny toclĄcej się tuż przy jej 
J{ranicach. Nie wiemy, jakie stanowisko 7..ajął wówczas A S. Grabowski, ale znając jego 
późniejs7..e poglądy można sądzić, iż wyraźnie opowiedział się za nieangaiowaniem się 
Rzeczypospolitej w konflikt prusko-austńacki, zwłaszcza że polityka dworu saskiego była co 
najmniej dwuznaczna 36. 
Tymczasem do Warszawy dotarła wiadomość, iż z końcem 1740 r. (28 grudnia?) August 
III podpisał w Dreźnie nominacje na wakujące biskupstwa; diecezję wannińską miał objąć 
A S. Grabowski. Z pewnych powodów natury formalnej (Adam Stanisław nie był kanonikiem 
Warmińskim) wstrzymano się jednak z wpisaniem tej nominacji do ksiąg Metryki Koron- 
nej 37. W tej sytuacji Grabowski, mimo że czuł się już prawie księciem biskupem warmińskim, 
poświęcał nieco więcej uwagi swej diecezji kujawskiej. 9 stycznia 1741 r. zgodnie z zalece- 
niem papieża Benedykta XIV ogłosił w swym biskupstwie rok jubileuszowy. Uroczystości 
miały trwać po dwa tygodnie w poszczególnych parafiach i wtedy to po spełnieniu pewnych 
Warunków (nawiedzenie kościoła, trzydniowy post, jałmużna, spowiedź i komunia) możliwe 
było uzyskanie przez wiernych odpustu. Jubileusz rozpoclĄł się we Włocławku 15 stycznia 
uroczystą procesją kapituły i kleru z katedry do kościoła reformatów. Jednocześnie załatwił 
Grabowski w Rzymie indult papieski na noszenie przez kanoników włocławskich takich sa- 
mych krzyŻy, jakie przysługiwały kanonikom gnieźnieńskim i krakowskim. W niedzielę 
29 stycznia 1741 r. Adam Stanisław konsekrował w Warszawie w kościele św. Krzyża nowego 
sufragana kujawskiego Franciszka K
igowskiego 38. 
Wreszcie zdecydował się A S. Grabowski na odbycie ingresu do katedry włocławskiej. 
Zjechał do Włocławka 28 marca 1741 r. i zatrzymał się w tamtejszym pałacu biskupim. Nas- 
tępnego dnia, w Wielką Środę, odbył uroczysty ingres do katedry w towarzystwie prałatów, 
kanoników, księŻy i licznych wiernych. Odprawił następnie we Włocławku ceremonie Wiel- 
kiego Tygodnia i po świętach Wielkiej Nocy, gdzieś w połowie kwietnia powrócił do Warsza- 
wy. Tu c7..ekała już na niego pomyślna wiadomość, iż wszelkie trudności fonnalne dotyczące 
jego przejścia na Wannię zostały usunięte, a więc można rozpocząć w Rzymie zabiegi o prze- 
niesienie go na biskupstwo warmińskie 39. 
Analizując działalność Grabowskiego w latach 1737-1741 naleŻy stwierdzić, iż rola se- 
natora I
zeczypospolitej wyraźnie górowała nad sprawowaną przez niego funkcją ordynariu- 
sza dwich konkretnych diecezji - chełmińskiej, a potem kujawskiej. Nie ulega wątpliwości, 
że obowiązki państwowe stawiał on wówczas na pierwszym planie, a dopiero potem znajdował 
czas na aktywność duszpastersko-pontyfikalną. Dlatego też prawie cały ten okres przemiesz- 


35 Kury
r Polski, 1740, nr 210; AP Toruń, Gazety polskie pisane 1740, Z Warszawy 22 XII 1740. 
36 APToruń, Gazety polskic pisane 1741, Z Warszawy 19 11741; M. Skibiński, op. cil., t. I, s. 148-153, 159-160. 
37 APToruń, Gazcty polskic pisanc 1741, Z Warszawy 511741. 
38 HOss, 4216, k. 55: A. S. Grabowski. List pasterski do diecezji kujawskiej, Warszawa 911741; Kuryer Polski, 1741, 
nr 215; S. Chodynski, op. cil., s. 72-74. 
39 ADWł Włocławck, Acta Capituli, t. 21 (235), s. 508: 291111741; Kuryer Polski, 1741, nr 227. 


......
>>>
52 kiwał w Warszawie, GdaJlsku lub Dreźnie, na krótko tylko odwiedzając swe biskupstwa. Nieco 
więcej uwag-i poświęcał diecezji chełmiIlskiej, ale też początkowo liczył się z faktem, że przez 
dłuższy czas będzie jej ordynariuszem. W przypadku biskupstwa kujawskieg-o już po kilku 
miesiącach wiedział, iż naj prawdopodobniej obejmie kolejną diecezję. Taka sytuacja nie 
zaclu:cała g-o do specjalnej troski o biskupstwo włocławskie. Niemniej jednak nie możemy 
powiedzieć, iż Adam StaJlisław lekceważył swe obowiązki duszpasłerskie. W wypadku obu 
diecezji 7..atros7..czył się, by miały one odpowiednich administratorów - oficjałów general- 
nych oraz biskupów sufrag-aJlów, którzy mogliby g-o wyręczać w czynnośl.iach pontyfikalnych. 
Występował też do kleru i wiernych z częstymi listami pasterskimi. Jako ordynariusz 
chełmiński próbował w ewang-eliekim Toruniu popierać katolików (zwłaszcza rajcę Jakuba 
Kazimierza Rubinkowskiego), choć w wypadku nie należących do jeg-o diecezji Chojnie 
usiłował łag-odzić spory wyznaniowe. Charakterystyczne jest, iż odchodząc z Włocławka uflm- 
dował dla tamtejszych kanoników specjalne krzyże, tzw. distindoria oraz znaczną liczbę S7..at 
liturg-icznych 40. 
Uzyskanie g-odności biskupa ordynariusza 7..apewniło Adamowi Stanisławowi całkowitą 
nie7..ależność materialną. Przeciętny dochód roczny z diecezji chełmil1skiej w latach 
17:
8-17:
9 wynosił około 60 (100 złp. W 17:
!j r. Grabowski otrzymał ponadto blisko 41 000 złp 
ze swych dóbr prywatnych, tj. z DebrLIla i Buczka. W następnych latach pozycja ta znikła 
jednak z dochodów nas7..eg-o biskupa, g-dyż przekazał on całość swych dziedzicznych majątków 
ziemskich swemu bratu Janowi Michałowi (formalnie nastąpiło to w 1744 r.). Po przejściu na 
biskupstwo kujawskie dochody Grabowskieg-o wyraźnie się zwięllszyły. W 1740 r. uzyskał 
prawie 95 000 złp, a w 1741 r. (do września) 64000 złp. Skali przychodów odpowiadały też 
wydatki. W latach 1738-17:{9 wydawał on około!j5 000 złp, w roku 1740 blisko 96 ODO złp, 
w 1741 r. prawie 60 000 złp. Bilans był jednak w smnie dodatni i po tych czterech latach 
nadwyżka wyniosła dokładnie :
:
96 złp 41. 
Fakt, iż Grabowski pr7..ez prawie cały ten okres rezydował w Warszawie, g-dzie ceny były 
wyraźnie wyższe niż na prowincji, w istotny sposób wpływał na poziom wydatków i na ich 
strukturę. Znaczącą pozycję stanowił zwłaszcza koszt wynajmu pałacu wizytek, jeg-o oświetle- 
nia i 0g-r7..ewania. Na ten cel poszło przeszło 28% og-ółu rozchodów w 1739 r. Utrzymanie dwo- 
ru i służby (zwłaszcr..a płace i odzie
) pochłonęły około 17%, a Żywność 15% ogólnych wydat- 
ków. Koszty podróŻy biskupa i dwor7..an stanowiły co najmniej 5% całości ekspensów. W latach 
17:{!}-1741 Grabowski nie kupował nowych mebli czy karet. Jednak większe zakupy to kary 
cug- koni od płk. Michała Frnesta Rexina za prawie 2000 złp oraz zamówienie li drezdellskieg-o 
złotnika J. K. Geyera oi:dobneg-u półmiska ("plat de melldge") fA 3016 złp 42. Na bardziej 
znaczące inwestycje nadejdzie czas dopiero po objęciu przez Adama StaJlisława biskupstwa 
warmińskieg-o. 


40 APTorUli, 3305, 8. 425: A. S. Gr,lbowski do Rady Torunia, Warszawa 1111738; Knry,'r Polski, 1742, nr 295. 
41 Obliczono na I,odstawic HOss, 4180, 4181: ksiCl{i wydalków i dochodów A. S. Grabowskicgo, wpi.y z lat 1737-174 t. 
Dochody z biskul,stwa kujawskiego I,owinny być w zasadzie wyższe (nIl. w 1760 r. wyniosly one 153319 złp - por. M. Kanior, 
L badari "ad s/,wk/",q dochodów wil/kilj wlas"ości. Dob,a pomorski, bisbps/wa wlodawskilgo w 11 polowi, XVIII wi,k", Wroclaw 
1990, s. 218). Możliwc, iż z pocz
lkicllllat cztcrdzicstych XVIII w. dochodowość dóbr IJisknpow kujawskich na skutck zniszczcń 
z okresn wojny domowej lat 1733-1736 była niż.za. 
42 Por. HOss, 4180, 4181: ksiCl{i wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego, wpisy z lat 1739-1741.
>>>
Rozdział IV 
Biskup warmiński - stronnik dworu 
i "familii" Czartoryskich 
(1741-1752) 


Po zgonie ordynariusza warmińskiego Krzysztofa Andrzeja Jana Szembeka 16 marca 
1740 r., było rzeczą oczywistą, iż na wybór je
o następcy trzeba będzie dłtIŻej poczekać, gdyż 
jednoczesny wakat na Stolicy Piotrowej sprawił wstrzymanie wszelkich decyzji personalnych 
podejmowanych w kurii rzymskiej. Na Warmii nie przypuszczano jednak, że sprawa obsady 
diecezji będzie tak slwmplikowana i zajmie przeszło rok Wiemy, iżjul w początkach sierpnia 
1740 r. August III obiecał biskupowi kujawskiemu Adamowi Stanisławowi Grabowskiemu, że 
mianuje go ordynariuszem warmiIIskim. Na dwor7..e zdawano sobie sprawę, iż na mocy tzw. 
układu piotrkowskie
o z 1512 r. kapituła katedralna fromborska utrzymała swe dawne prawo 
wyboru spośród swoich członków przyszłego biskupa warmiIIskiego, który po uzyskaniu pa- 
pieskiej prekonizacji obejmował rządy w diecezji. Prawo to zostało jednak mocą tegoż układu 
o
raniczone do ele1cji biskupa spośród jedynie czterech kanoników, wyłącznie indygenów 
/. Prus Królewskich, przedstawionych kapitule przez króla polskiego. Milcząco przyjęto przy 
tym i w praktyce w pełni to funkcjonowało, iż kapituła 7..awsze będzie wybierała kandydata 
umieszczonego przez monarchę na pierwszym miejscu na tej liście. Dotąd władcy polscy 
przestrze
ali zasady, by wśród proponowanych przez nich kandydatów na biskupów war- 
mińskich byli wyłącznie kanonicy fromborscy. Czasami jednak bywało tak, że osoba prze- 
widywana 'przez króla na ordynariusza warmiIIskiego nie miała kanonilatu fromborskiego. 
Wtedy zabiegała ona o jak najszybszy wybór w skład kapituły. Jeżeli wszystkie kanonie były 
akurat obsad7..one, to zdarzało się nawet, iż ldórys z kanoników rezygnował (rozumie się nie 
bezinteresownie) ze swego kanonikatu na rzecz forowanego przez dwór kandydata na bis- 
kupstwo. 
Władcy Rzeczypospolitej nie przestrzegali natomiast, świadomie zresztą, warlU1ku, by ci 
kandydaci byli indygenami pruskimi. Wiązało się to z faktem. iż biskupi warmińscy z urzędu 
pełnili fWlkcje prezesa ziem pruskich i przewodniczyli obradom miejscowych stanów. Dwór 
wolał więc, by 
odność tę piastowały osoby wywodzące się z innych prowincji państwa pol- 
skiego, nie identyfikujące się z partykularnymi interesami Prus Królewskich. Zdar7..ało się 
oczywiście, że sejmik 
eneralny protestował przeciw nominacji nieindy
eny na biskupa war- 
mińskiego, ale wtedy na ogół bez większego trudu udawało się załatwić nadanie taldemu 
ordynariuszowi indygenatu pruskiego. Warto zauważyć, iż w latach 1512---1740 na dziewięt- 
nastu biskupów warmiIIskich jedynie pięciu pochodziło z Prus Królewskich (w tym po 1550 r. 
tylko jeden!). 
Do Fromborka dopiero z końcem października 1740 r. dotarła wiadomość, iż August III 
ptdgnie zapewnić nominację na biskupstwo warmińskie dotychczasowemu ordynariuszowi 
diecezji kujawskiej A S. Grabowskiemu. Większość kanoników znała go i wiedziała, że jest 


........
>>>
54 on indygeną pruskim. Po blisko stuletniej przerwie znów więc miał zasiąść na stolicy 
biskupiej w Lidzbarku (Heilsbergu) duchowny pochodzący z Prus Królewskich, do tego 
cieszący się wyraźną sympatią dworu. Nic też dziwnego, że już 4 listopada 1740 r. kapituła 
fromborska zwróciła się listownie do Grabowskiego wyrażając swe zadowolenie z jego kandy- 
datury. 
W tym momencie pojawiły się jednak zasadnicze komplikacje. Przyszły biskup nie był 
kanonikiem fromborskim, a co gorsza, wszystkie kanonie były obsadzone i żaden z kanoni- 
ków nie przejawiał chęci ustąpienia swego miejsca Grabowskiemu. lima rzecz, Adam Stanisław 
ufny w poparcie dworu i swe znajomości w Rzymie specjalnie nie zabiegał o to. Kapituła 
obawiając się, że może dojść do naruszenia jej uprawnień, wysłała IBlistopada 1740 r. pismo 
do Stolicy Apostolskiej z prośbą o delikatną interwencję kurii u Augusta III, Illijlcjusza 
i u kanclerza koronnego w sprawie przestrzegania przez nich praw Warmii. Na wszelki wy_ 
padek kanonicy zapewnili jednak, iż z pokorą poddadzą się wszelkim decyzjom papieskim 
dotyczącym obsady diecezji. 
Tymczasem dwór polski nie podejmując poważniejszych prób porozumienia się z kapi- 
tułą warmińską podjął 7..a1mlisowe zabiegi bezpośrednio u nowego papieża Benedykta XIV. 
Wskazywano, iż tym razem monarcha nie może wypełnić postanowień układu piotrkowskiego 
z 1512 r., gdyż wśród obecnych kanoników warmińskich nie ma ani jednej osoby o kwalifika- 
cjach predestynujących ją do funkcji prezesa ziem pruskich (nie w pełni odpowiadało to praw- 
dzie - kanonikiem fromborskim był bowiem biskup chełmski Józef Eustachy Szembek!). 
Według dworu odpowiednim kandydatem był wprawdzie biskup kujawski A S. Grabowski, 
ale nie mógł on teraz uzyskać którejś z kanonii warmińskich. W tej sytuacji wysunięto su- 
gestię załatwienia tej całej sprawy w trybie nadzwyczajnym. Wiemy skądinąd, że niektórzy 
ministrowie doradzali Augustowi III, by zastosował tu taką samą procedurę, jak w przypadku 
pozostałych biskupów, tj. mianował kandydata bez pytania kapituły o zgodę i przedstawił go 
papieżowi do 7.atwierdzenia. Zredagowano nawet specjalne pismo "Retrusio praetensionum 
Capi tuli Varmiensis circa electionem Episcopi", w którym podważano prawa kapituły do swo- 
bodnego wyboru biskupów. Także nuncjusz F. Sorbelloni wyraźnie stanął po stronie dworu 
polskiego i zaproponował, by Benedykt XIV prekonizował kandydata mianowanego przez króla 
wydając na osłodę specjalne breve dla kapituły potwierdzające jej prawa na przyszłość. 
Kapituła za pośrednictwem swego rzymskiego agenta, adwokata Pietro Guerra. próbowała 
oczywiście nit: dopuścić do tak jaskrawego naruszenia jej uprawnień. Doszło w Rzymie do 
wyraźnego impasu, z którego kompromisowe wyjście znalazł kardynał A Albani, dobrze 
znający Grabowskiego jeszcze z czasów jego działalności dyplomatycznej. Zaproponował on, 
by papież udzielił Grabowskiemu specjalnej, jednostkowej zgody na kandydowanie na urząd 
biskupa warmińskiego, mimo braku tamtejszego kanonikatu. Zwrócił uwagę, iż w taki właśnie 
sposób rozwiązywano już podobne trudności na obszarze Rzeszy. 
Pomysł ten został 7..aakceptowany przez Benedykta XIV, który 9 stycznia 1741 r. wystawił 
specjalny indult dla dotychczasowego biskupa kujawskiego. W połowie lutego Grabowski 
powiadomił kapitułę, iż otrzymał jui z Rzymu odpowiedni dokument pozwalający mu kandy- 
dować na biskupstwo warmińskie. Sam indult papieski dotarł do Fromborka B marca 1741 r. 
Kanonik Ignacy Accordmboni, skądinąd bliski przyjaciel przyszłego ordynariusza, 
7.aproponował, aby kapituła natychmiast wystąpiła do króla i papieża z wnioskiem o pr7..e- 
niesienie Grabowskiego na biskupstwo warmińskie. Większość kanoników opowiedziała się 
jednak za zachowaniem dotychczasowej praktyki. Sprawę ustalenia formy przyszłej elekcji 
podjął się uzgodnić z samym Grabowskim kantor katedralny, kanonik Mikołaj Antoni Schulz. 
Jednocześnie kapituła wysłała listy do Augusta III, nuncjusza F. Sorbelloniego i kanclerza
>>>
A S. Załuskiego, z prośbą o przesłanie formalnej listy czterech kandydatów na.biskupa, spośród 55 
ktiJrych dokona ona wyboru ordynariusza. Na dworze, nie czekając bynajmniej na decyzję 
kapituły, już 22 lutego 1741 r. przygotowano taką listę. Na pierwszym miejscu wpisano na niej 
nazwisko Adama Stanisława Grabowskiego; za nim umieszczono kanonikiJw Jana Ungka,]ana 
Stockenhausena i Pawła Dromlera. Legatem królewskim mającym przeka7..ać kapitule tę listę 
i reprezentować władcę podczas elekcji został kanonik włocławski Władysław Wyczechowski 
- zaufany człowiek Stanisława Poniatowskiego I. 
Kapituła wyznaczyła termin wyboru na 1:{ kwietnia 1741 r. Wyczechowski zjechał do From- 
borka dwa dni wcześniej. W czwartek, 1:{ kwietnia, sufragan warmiński Michał Remigiusz 
ta..v.ewski celebrował uroczystą wotywę do Ducha Świętego. Następnie L;gromadzeni w osob- 
nej sali kanonicy przyjęli legata królewskiegu W. Wyczechowskiego, który przedłoŻył im listę 
kandydatów oraz zalecił wybór biskupa kujawskiego A S. Grabowskiego. Wysłuchano wów- 
czas pełnomocnika Grabowskiego, proboszcza elbląskiego Jana Nepomucena Melchiora, 
który przekazał też kapitule list ordynariusza kujawskiego. Adam Stanisław skromnie stwier- 
dzał, iż jest wielu kapłanów godnych zaszczytu wyboru na biskupa warmińskiego, ale po- 
nieważ Życzeniem monarchy jest przeslillięcie go z diecezji kujawskiej na warmińską, to 
posłusznie poddaje się on woli królewskiej. Nastąpiło potem tajne głosowanie, w wyniku 
ktiJrego wszyscy obecni kanonicy (w liczbie dwunastu, gdyż jeden był chory, a trzech nie 
mogło przybyć do Fromborka) jednomyślnie wybrali Grabowskiego na biskupa warmińskiego. 
Po elekcji odśpiewano w katedrze "Te Deum laudamus" 2. 
Do Warszawy udali się delegaci kapituły, kanonicy Ignacy Czarliliski i Bonawentura 
Heinigk, którzy 7 maja 1741 r. przekazali Grabowskiemu dokument elekcji. Już wC7.eśniej, 
bo 2 maja, wpisano do akt Metryki Koronnej królewską nominację dla Grabowskiego. Wszyst- 
kie formalne przeszkody zostały więc usunięte i papież Benedykt XIV na konsystorzu gene- 
ralnym z 8 sierpnia 1741 r. prekonizował Adama Stanisława Grabowskiego z diecezji kujaw- 
skiej na warmińską. Oficjalne przeniesienie Grabowskiego z diecezji kujawskiej na war- 
mińską nastąpiło w Rzymie 18 wrzesnia 1741 r. W tym samym czasie nowy duszpasterz 
Kościoła warmitiskiegu przesłał, za pośrednictwem gdallskiego bankiera Ignacego Hiacynta 
Mathy, do kurii papieskiej znaczną sumę 11 821 złp tytułem taksy za wystawienie bulli nomi- 
nacyjnej. Dopiero po otrzymaniu tego dokumentu objął Grabowski, przez swego plenipoten- 
ta, kanonika B. Heinigka, r7ądy w diecezji warmiIiskiej. Wikariuszem i oficjałem generdlnym 
na C7..aS swojej nieobecności mianował kanonika Mikołaja Antoniego Schulza 3. 
Adam Stanisław nie zamier7ał na razie jechać do swojej nowej diecezji i kontynuował 
dotychczasowy pobyt w Warszawie. Przejawiał tu sporą aktywność pontyfikalno-kapłatlską. 
M.in. 18 czerwca 1741 r. konsekrował kościiJł dominikanów św. Stanisława na Krakowskim 
Przedmieściu, udzielał śluMw przedstawicielom czołowych rodów magnackich (m.in. Hieron- 
imowi Wielopolskiemu z Urszulą Potocką oraz Tomas7..owi Ossolińskiemu z Teresą Lancko- 
rońską), odprawił 2a listopada 1741 r. solenne egzekwie za zmarłego kasztelana wileńskiego 
Kazimier7..a C;t,artol)'skiego, prowadził uroczystości relibrijne u warszawskich benedyktynek 
i sakramentek. 
A S. Grabowski brał riJwnież czynny udział w Życiu towarzyskim pr7.ebywającej wiJwczas 
w stolicy magnaterii polskiej. Wiemy na przykład, że 12 paf..dziernika 1741 r. przyjmował 
u siebie podskarbiego wielkiego koronnego Jana Ansgarego Czapskiego oraz Czartoryskich, 


l Zabicj/i o d('kcj
 A. S. Grabowski('j/o na biskupa warmiliskicgo IIfZ('dstawił A. Eichhoro, Gtschich/t, s. 396-415. 
2 Ibid., s. 415-417: Kurycr Polski, 17.11, nr 227. 
3 A. Eichhoro, Grschich/t, s. 417-420; Kurycr Polski. 17H. nr 231, 258; ROss, 4179, k. 24: I. II. Mathy 
do A. S. Grabowskicj/o. Gdailsk 26 VIII 1741. 


.......
>>>
56 podkanclerzego litewskiego Michała i wojewodę ruskiego Augusta. Z kolei 7 stycznia 
1742 r. wyprawił ucztę z okazji urodzin podkanclerzyny litewskiej Eleonol}' C7artol}'skiej, 
podczas której "wszystką przytomną zacną kompanię solenissime częstował". W tydzień 
później wyjechał do Skierniewic w celu odwiedzenia pl}'masa K. A S7..embeka. 
Przejawiał wtedy również zainteresowanie skromnym jeszcze Życiem intelektualnym 
Wars7..awy. Wraz z biskupem pOLnańskim Teodorem C7..artol}'skim udzielił poparcia pijarowi 
Stanisławowi Konarskiemu, któl}' właśnie przystąpił do formowania elitarnej i nowatorskiej 
szkoły Collegium Nobiliwn. Natomiast 9 kwietnia 1742 r. uczestniczył jako honorowy gość 
w popisie uczniów kolegium teatynów. Wydano wówczas drukiem panegiryk ku czci 
Grabowskiego. Nieco później wziął on udział w podobnym popisie u misjonarzy 4. 
Analizując doldadniej zachowaną korespondencję A S. Grabowskiego z tego okresu można 
postawić tezę, iż miał on w zamyśle dwonI odgrywać wówcza.... rolę sui gf'tlf'1is mediatora między 
poszczególnymi ugnpowaniami magnackimi, a przy tym pośrednika między tymiż fakcjami 
a Dreznem. W związku z toczącą się wojną o Śląsk, w którą zaangażowała się także Saksonia, 
hM August III musiał stale przebywać w swym elektoracie. Istniała więc potrzeba takiego 
zmodyfikowania systemu rządiJw Rzeczypospolitej, by 7..apewnić w niej spoMj wewnętrzny 
i umożliwić dworowi częściową przynajmniej kontrolę nad sytuacją w Polsce. Pewne nie for- 
malne funkcje w tym systemie miał pełnić także i biskup warmitiski. TIumaczyłoby to też jego 
tak długi pobyt w Warszawie. Rola Grabowskiego jako pośrednika i mediatora bardzo dobrze 
widoczna jest w jego kontaktach z Radziwiłłami. Wyraźnie pośrednicLYł on na przykład między 
dworem a Miehałem KazimierLem Radziwiłłem, iJwczesnym hetmanem polnym litewskim, 
ktiJremu towarzyszył jeszcze w latach 1721-1722 podczas młodzieńczej podróŻy do Berlina 
i Drezna. Próbował także łagodzić ostre spoI}' między tymże Radziwiłłem a wojewodą san 
domierskim Janem Tarłą. Jako mediator występował biskup warmiński również w przypadku 
drobniejszych konfliktiJw między szlachtą. SłuŻył też pomocą Tonmiowi, ktiJre to miasto zostało 
wplątane w długotrwały proces z pieniaczem tukaszem Konopką, wspieranym przez woje- 
wodę malborskiego Piotra Jerzego Przebendowskiego (związanego z Potockimi), a także za- 
biegał o zmniejszenie obciąień podatkowych Chojnie, ktiJre akurat 15 kwietnia 1742 r. zostały 
spustoszone przez pożar 5. 
Skomplikowana sytuacja polityczna w Europie i wynikające stąd zagrożenia dla Polski 
sldoniły Augusta III do zwołania do Wschowy na 12 maja 1742 r. rady senatu. Saksonia bo- 
wiem,stanąwszy po stronie pnIsko-francuskiej koalicji antyaustriacldej, poniosła znaczne straty 
podczas kampanii wojennej na Morawach. Faktyczny kierownik saskiej polityki zagranicznej 
Henl}'k Brlihl widząc fatalne skutki sojuszu z Prusami zaczął przemyśliwać o prLejściu 
na stronę Austrii. Otworzyłoby to pr7..ed Saksonią możliwość zdobycia przynajmniej części 
zagarniętego już przez Frydel}'ka II Sląska i uzyskania w ten sposób bezpośredniego połączenia 
z Polską. Władczyni Austrii, Maria Teresa, zwróciła się £resztą z ponowną prosbą do lłLec.q- 
pospolitej o udzielenie jej pomocy wojskowej. lGida senatu, na którą zjechał także A S. Grabow- 
ski, trwała od 12 do 21 maja 1742 r. W praktyce miała ona zastąpić sejm, gdyż August III zajęty 
sprawami saskimi i toczącą się wciąi wojną nie mógł na dłużej przybyć do Polski. 
Podczas obrad rady senatu załatwiono liczne kwestie bieiące. Problem najważniejszy 
- ewentualne udzielenie pomocy Austrii (choćby w sposób pośredni) - został rozstrzygnię- 



 Kuryer Polski, 17
I, nr 235, 237,254,256,257, 260, 26
; 17
2. or 266, 267, 269, 271, 27
, 278, 279; I1istoria Domus 
Varsavi,"sis, s. 23, 28-29. 
5 AGAD, AR, dz. V, t. 101, or 4617,1.11-12,18-19: A. S. Grabowski do A. RadziwiBowej, Warszawa 4 XI 1741,2 VI 1742; 
s. 21, 24, 67: tenże do M. K. Radziwilla, Warszawa 20 1,29 III, 19 IV 1742; BCz, 585, s. 401-403: ugoda między J. Skrzetuskim a 
A. i M. Rzeczyckimi, Warszawa 12 XI 1740; AP TorUIi, 1143, k. 39: protokół Rady Torunia, 28 V 1742.
>>>
ty negatywnie. Senat pod wpływem Potockich opowiedział się nie tylko za ścisłą neutralnoś- 57 
cią Rzeczypospolitej, ale co więcej, zalecił obsad.ł:enie wojskiem granicy z monarchią 
austriacką, by nie dopuścić do jakiejkolwiek dywersji stamtąd przeciw armii pruskiej. Biskup 
Grabowski w wygłoszonej wiJwczas mowie w pełni zaakceptował zasadę neutralności. 
Możliwość lwnfliktu Polski z Prusami oznaczała przecie
 dla Warmii (z racji jej położenia) 
śmiertelne zagrożenie. Ponadto Adam Stanisław musiał zapewne brać pod uwagę fakt, iż for- 
malnie rzecz biorąc August 1lI wciąż jeszcze był sojusznildem Fryderyka II. Dopiero w kilka 
tygodni później okazało się, że Pmsy zawarły separatystyczny pokój z Austrią zatrzymując 
Sląsk i pozostawiając Saksonię własnemu losowi 6. 
A S. Grabowski powrócił do Warszawy wraz z kanclerzem wielkim koronnym 
A S.l ałuskim 2 czerwca 1742 r. Takja1{ poprzednio sprawował czynności kapłańskie celebrując 
Msze św. z okazji różnych uroczystości religijnych, uczestniczył w Życiu towarzyskim, ale też 
i uważnie obserwował iJwcresną scenę polityczną. Już poprzednio Potoccy przygotowywali 
bowiem 7awiązanie konfederacji antydworskiej. Ponadto Szwecja, tocr.ąca właśnie wojnę 
z Rosją, podjęła 71łbiegi o zorganizowanie na obszarze Polski antyrosyjskiej dywersji zbrojnej. 
Grabowski wraz z innymi stronnikami dworu oraz z "familią" Czartoryskich miał 
przeciwdziałać tym spiskom i uspokajac nastroje szlachty 7. 
Dopiero latem 1742 r. zdecydował się Adam Stanisław na wyjazd do swej nowej diecezji. 
Opuścił Warszawę l:j lipca, a 27 tegoż miesiąca był już w swej warmillskiej rezydencji 
w Lidzbarku (Heilsbergu). Siedzibą biskupów był okaJ:ały, clWoroboczny, gotycki jeszcze 
/.amek z obszernym pr.ł:edzamczem. l
iJwnolegle do południowego skrzydła zamku stał 
barokowy pałac wzniesiony w druJ.,.;ej połowie XVII w. przez biskupa Jana Stefana Wydżgę. 
Tam też ulokował się Grabowski. Kapituła wysłała na powitanie kanoników Ignacego 
Czarlillskiego i Bonawenturę Heinigka. Uzgodnili oni z ordynariuszem formalności związane 
z ingresem do katedry fromhorskiej. Tymczasem Grabowski opublikował list pasterski, 
w którym poinformował wiernych o objęciu rządów w diecezji. Zwrócił się w nim także 
do kapłanów, 71łchęcając ich do jak największej gorliwości w wierze. Stwierdził przy tym, 
że osobiście będzie miał przed oczami przykłady swych wielkich poprzedników, 
m.in. kardynała Stanisława Hozjusza, Szymona I
udnickiego i Andrzeja Chryzostoma 
Załuskiego. Podczas przygotowalI do ingresu dotarła na Warmię wiadomość, iż dzięki zabie- 
gom Grabowskiego papież Benedyld XIV przyzlldł 21 kwietnia 1742 r. biskupom warmińskim 
prawo noszenia na ornacie paliusza, Ij. wąskiego, białego, wełnianego pa..;a z wyhaftowanymi 
krzyżami, jako oznaki bezpośredniej podległości Stolicy Apostolskiej. To honorowe 
wyriJżnienie zapewniało (liecezji warmińskiej status równy w zasadzie archidiecezjom 
i potwierdzało panujące na Warmii przekonanie o nieZ'dleżności kościelnej tej prowincji 
od arcybiskupów gnieźnieliskich. Kapituła uradowana tą wiadomością ofiarowała swemu or- 
dynariuszowi srebrny krzyż 8. 
Uroczysty ingres A S. Grabowskiego do katedry we Fromborku odbył się 8 października 
1742 r. W obecności prałatiJw i kanoników, kleru diecezjalnego i licznych świeckich cele- 
brował nowy biskup Mszę św., przyj,!ł hołd od duchowiellstwa oraz zaprzysiągł prawa kapituły 
(tzw. articuli iurati). Adam Stanisław przebywał we Fromborku do 20 paf,dziernika, po czym 
udał się do sąsiedniego Braniewa (Bnmsbergi), gdzie jako władca terytorialny odebrał 


6 M. Skibinski, op_ cit., t. I, s. 217-210; Ktlrycr Polski, 1712, nr 282, 285, 286; J. Ostrowski Daneykowicz, Swada polska 
J lacinska, t. I, Illblin 1715, s. 386. 
7 Kllryl'rI'olski, 17,12, nr 287,288,290,291,292; BOss,1177, k. 52: AUl:usllIl do A. S. Grabowski"go, Drezno l VII 1742. 
8 A. Eichhorn, Grschich/t, s. 121-122; Kllryer Polski, 1712,nr303, 305; BOss, 4216, k. 60: A. S. Grabowski, ust pasterski 
do diccezji wanni,iskicj, Lid7bark VII 17 42 (druk)
>>>
..,. 


58 przysięgę lenną od IGidy tego miasta. Powrócił potem do swego Lidzbarka, gdzie pozostał aŻ 
do wiosny 1743 r. 9 
DłuŻSZY pobyt na Warmii pozwolił Grabowskiemu zapoznać się ze specyfiką tej diecezji, 
której znac7Ącą terytorialnie część stanowiło księstwo duchowne (podzielone między bisku- 
pa a kapitułę), cieszące się sporą autonomią wewnętrzną w ramach Rzeczypospolitej. Zorien- 
tował się lepiej w stanie Wannii, pozostawił w zasadzie bez zmian dotychczasową adminis- 
trację kościelną (wikariuszem generalnym nadal został kanonik M. A Schulz), natomiast 
powiększył i na nowo zorganizował swój dwór i kancelarię oraz dokonał niezbędnych zmian 
w organizacji świeckiej administracji krajowej. Nawiązał także kontakty z prowincjonalnymi 
władzami pruskimi, donosząc im o objęciu przez siebie r7Ądów w diecezji i wyrażając nadzieję 
na utrzymanie dobrych wzajemnych stosunków. 
Grabowski powoli zagospodarowywał się na Iidzbarskim zamku. Zaczął też zapraszać 
do siebie znajomych i przyjaciół. Odwiedzał go oczywiście brat, podkomorzy pomorski Jan 
Michał. Wizyty złoŻyli mu również mieszkający w Gdańsku marszałek nadworny koronny 
Jerzy August Mniszech, opat oliwski Jacek Józef Rybiński, biskup chełmski Józef Eustachy 
Szembek, miecznik ziem pruskich Tomasz Grąbczewski, czy też sądowy ziemski tucholski . 
Kazimierz Zawadzki. W październiku 1742 r. gościł przez trzy dni we Fromborku, gdzie prze- 
bywał wówczas też Grabowski, markiz Joachim de la Chetardie, bardzo wpływowy poseł fran- 
cuski w Rosji. 7..apewne bliżej zapoznał on biskupa warmińskiego z ówczesnymi stoslmkami 
międzynarodowymi i uczulił go na zmiany zachod7Ące w polityce rosyjskiej. Faktem jest, 
iż w dwa miesiące później Grabowski alarmował dwór i władze I
..eczypospolitej, iż carowa 
Elżbieta gotowa jest udzielić Austrii czynnej pomocy, w związku z czym wojska carskie 
naj prawdopodobniej przejdą przez Polskę do Niemiec 10. 
JuŻ podczas obrad rady senatu w maju 1742 r. uzgodniono, iż Grabowski zostanie prezy- 
dentem Trybunału Skarbowel{o Koronnel{o w Radomiu w kadencji przypadającej na lata 
1743-1744. Adam Stanisław miał wprawdzie później pewne obiekcje, czy jako biskup diecezji 
warmińskiej, mającej swoisty status prawny, może pełnić tę funkcję, ale kanclerz koronny 
A S. Załuski wyjaśnił te wątpliwości, przytaczając przy tym przykład poprzedniego 
ordynariusza K. Aj. Szembeka. W tej sytuacji Grabowski wyraził zgodę na kierowanie pra- 
cami Trybunału Skarbowego i 22 kwietnia 174:ł r. opuścił Lidzbark. Na krótko zatrzymał się 
w Warszawie, gdzie przeprowadził rozmowy z obecnymi tam mal{natami i urzędnikami ko- 
ronnymi, a w niedzielę 5 maja celebrował mszę w kościele pijarów. Potem udał się do Rado- 
mia ll. 
Trybunał Skarbowy funkcjonował jako sąd najwyższy w sprawach podatkowych 
i wynikających z nich rozliczeń finansowych, a także rozstrzygał liczne spory między 
poszczel{ólnymi jednostkami armii koronnej a konkretnymi podatnikami mającymi uiszczać 
odpowiednie kwoty na utrzymanie tych oddziałów. W zakres kompetencji Trybunału wchodziły 
też kwestie sporne dotyc7Ące zachowania dyscypliny i wewnętrznel{o porządku w wojsku. 
Dworowi zależało na obsad7..eniu głównych stanowisk w Trybunale, tj. prezydenta i marszałka 
przez swych ludzi, gdyż w razie uzyskania przewa!,ri. w Trybunale przez opozycję mogła ona 
podejmować na tym forum decyzje utrudniające funkcjonowanie państwa (zwłaszcza skarbo- 


9 A. Eichhoro, Gt.chich/t, s. 422-423; Kuryer Polski, 1742, nr 306. 
10 A. Eichhoro, Gt.chich/t, s. 423-424; Kuryer I'olski, 1742, nr 308, 311, 1743, nr 318,329; BOss, 4178, k. 35: Kamcra 
Wojen i DOlllco w Kwidzynie do A. S. Grabowskicgo, 7 VIII 1742; AP Toruń, Gazety polskic pisaoc 1742, Z Warszawy 
20 XII 1742, ibid., 1743, Z Warszawy 311743. 
11 AGAD, MK, Sig., t. 25, k. 127: rcskrypt Augusta III dla A. S. Grabowskicgo, IWschowaJ 20 V 1742; BCz, 794, 
t. 255: A. S. ZaJuski, projckt lislu Augusta III do A. S. Grabowskicgo, 201111743; Kuryer Polski, 1743, or 334. 


l
>>>
wości) i uderzające w stronników monarchy. Grabowski wyjeżdżając z Warszawy wiedział 59 
już, Że o laskę marszałkowską Trybunału ubieRa się wojewoda lubelski Adam Tarło, zde- 
klarowany wróR Sasów, a przy tym człowiek porywczy, zmierzający do zaoRnienia sytuacji 
politycznej w Polsce. Życzeniem dworu było oczywiście niedopus7..czenie do wyboru Tarły na 
mars7..alka. W tych okolicznościach biskup warmiński zamier7..ał popierać, też ubiegające- 
go się u funkcję marszałkowską, starostę kazimierskiego AntonieRo l.ubomirskiego. 
ł
easwnpcja (wznowienie obrad) TryblUlału SkarboweRo nastąpiła w Radomiu 13 maja 
174:
 r. po Mszy św. odprawionej przez kanonika W. Wyczechowskiego. Dzięki zabiegom 
GrabowskieRo, któlY jako prezydent otworzył sesję, na marszałka Trybunału został wybrany 
A l.ubomirski. Podczas wyborów doszło zresztą do jakieRoś incydentu wywołaneRo przez 
A Tarłę. Biskup warmiIiski odczuł to jako afront wobec swej osoby. Nie wpłynęło to jednak 
na dalsze obrady sądu. PrzebieRały one na oRół spokojnie; kolejno rozstrzygano większością 
głosów poszczeRólne sprawy, wydając stosowne orzeczenia. Tylko raz Tarle udało się zmącić 
atmosferę i przeforsować dekret wyraźnie wymierzony przeciw Augustowi Czartoryskiemu 
jako komendantowi Gwardii Koronnej. Prezydent chwalił zwłaszcza postępowanie stronni- 
. ków dworu i "familii" Czartoryskich: wojewody chełmiński eRO Michała Bielhiskiego, 
kasztelana czerskieRo Kazimierza RudziliskieRo i stolnika chełmskiego Stanisława 
SługockieRo, dzięki pomocy których tak sprawnie można było kierować przebiegiem prac 
TryblUlału. Obrady sądowe za]{OIiczyły się 22 czerwca 174:
 r. Grabowski był nimi wyraźnie 
zmęc7..ony. Prezydowanie w Trybunale wią7ało się bowiem z koniecznością zabiegania o przy- 
chylność szlacheckich deputatów, gos7£7..enia ich u siebie, okazywania im Życzliwości, 
a ponadto uciążliwe były ciągłe interwencje wysoko nieraz postawionych osób szukających 
protekcji w swych prywatnych sprawach. Cała ta trybunalsk{}-sejmikowa atmosfera nie bar- 
dzo odpowiadała biskupowi wannińskiemu. Ponadto, z pewną dozą autoironii narzekał, 
.le piastowanie funkcji prezydenta rujnuje go finansowo. 
Wiemy, że podczas pobytu w l
adomiu Grabowski wydał około 18730 złp. Z teRo samo 
WYnajęcie kwatery w klasztorze bernardynów kosztowało 1630 złp. Za ryby przeznaczone na 
stoły trybunalskie zapłacił 1792 złp, za mięsiwa i drób około 3000 złp. Piwo dla szlachty 
kosztowało wprawdzie jedynie 40(1 złp, ale wino aż S020 złp. Cukiernikowi zapłacono 1064 złp, 
trzem kucharzom 1212 złp, a miejscowym Żydom za obrusy i serwety 485 złp. Natomiast Skarb 
KorOlmy wypłacił Grabowskiemu jako jego pensję prezydencką skromną kwotę 1421 złp. Nie 
powinno więc nas dziwić, że biskup warmiJiski z prawdziwą UIRą opuszczał Radom. Na kilka 
dni 7..atrzymał się w Bodzentynie u kardynała j. A Lipskiego, po czym 29 czerwca 1743 r. 
zjechał do Warszawy 12. 
Zapewne wtedy po raz pierwszy zamieszkał w swym nowo zakupionym pałacu. Dotych- 
czasowe lokum wynajmowane od wizytek nie było widocznie dość wygodne ani odpowiednio 
reprezentacyjne. już z końcem 1740 r. prowadził korespondencję z przebywającym na stałe 
w Dreźnie miecznikiem koronnym Aleksandrem jakubem l.ubomirskim w sprawie nabycia 
jego warszawskiego pałacu. Tra.nsakcja ta nie doszła jednak do skutku i dopiero 3 wrześ- 
nia 1742 r. zakupił Grabowski pałac po zmarłym prymasie Teodorze Potockim. Pierwszą ratę 
w wysolwści :
2 400 złp uiścił 5 stycznia 1743 r., drugą- 3:
 200 złp 28 stycznia 1744 r., trzecią 
- 36 080 złp 5 lutego 1745 r. Później nastąpiły jedna]{ pewne komplikacje. Biskup warmiński 
zapłacił te sumy warszawskiemu bankierowi Piotrowi Riaucourtowi, który przejął pałac 


12 Kuryrr I'olski, 1713, nr 331-3,10,312; AP TorUIi, Gazety polskic pisanr 1743,1. Warszawy 2 i 9 V 1743; AGAD, ARP, 
372, s. 171-177: A. S. Grabowski do S. I'olliatowskirl(o, Radom 27 V, 17 VI 1743; BCz, 937, s. 133-135: A. S. Grabowski 
do S. I'oniatowskirl(o. Radom 18 V 17.13; AIW Olsztyn, A 31, s.1G3: Alll(llst III do A. S. Grabowskirl(o, I
psk 13 V 1743; BOss, 
1181: ksi('l(a wydatków A. S. Grabowskiel(o, WJlisy z 1713 1.
>>>
60 od spadkobiercy prymasa, wojewody bełskiego Antoniego Potockiego w zamian za pokrycie 
jego długów. Potocki wycofał się jednak z tej wnowy i 25 lutego 1744 r. sprzedał, czy też 
podarował pałac krajczemu koronnemu Franciszkowi Salezemu Potockiemu. Formalnie rzecz 
biorąc Grabowski wszedł więc w posiadanie tej budowli dopiero 9 listopada 1746 r., przy czym 
Riaucourt sam już rozliczał się z oboma Potockimi z otrzymanych kwot Adam Stanisław musiał 
jednak dopłacić jeszcze 28 listopada 1746 r. F. S. Potockiemu 12117 złp.lącznykoszt pałacu 
wyniósł więc 113 797 złp. Barokowy, dwukondygnacyjny pałdc z bocznymi alkierzami, 
pochodzący zapewne z początku XVIII w., położony był u zbiegu ulic Bielańskiej i Daniłowi- 
czowskiej, już na przedmieściach ówczesnej Warszawy, mniej więcej w połowie odległości 
między Ogrodem Saskim a Starym Miastem 13. 
A S. Grabowski zabawił tym razem stosunkowo krótko w Warszawie. 2 lipca 1743 r. 
odprawił Mszę św. w kościele wizytek, a w niedzielę 6 lipca biskup płocki Antoni Sebastian 
Dembowski podczas uroczystej mszy w kościele św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu 
nałoŻył mu paliusz przysłany właśnie z Rzymu. Po stosownych ceremoniach i złożeniu przysięgi 
posłuszeństwa wobec Stolicy Apostolskiej Grabowski udzielił swego błogosławieństwa li- 
cznie zgromadzonym wiernym. Byli wśród nich m.in. wojewoda mazowiecki Stanisław Po- 
niatowski i podskarbi nadworny koronny Maciej Kemlada Grabowski 14. 
10 lipca 1743 r. biskup warmiński opuścił Warszawę i wieczorem 15 lipca przybył 
do Drezna. Celem tej podróŻy było przede wszystkim przedłożenie na dworze szczegółowe- 
go sprawozdania z obrad Trybunału Skarbowego. 16 lipca został Grabowski przyjęty 
na audiencji przez Augusta 111, po czym zaproszono go na obiad do królewicza Fryderyka 
Chrystiana. Po tygodniu pojechał na kilka dni do Cieplic, gdzie przebywała królowa Maria 
Józefa. Przypuszczalnie 27 lipca wrócił wraz z nią do Drezna, by 7 sierpnia udać się do Pragi. 
Przebywał tam bardzo krótko, gdyż już 11 sierpnia był z powrotem w Dreźnie. Następnego 
dnia wraz z podkanclerzym koronnym Janem Małachowskim złoŻył w Moritzburgu wizytę 
Augustowi III, a 17 sierpnia wyjechał z Saksonii do Polski. Trudno powiedzieć, czy podróże 
Grabowskiego na Śląsk, do Saksonii i C7..ech miały tylko charakter towarzysko-poznawczy 
bądź też dewocyjno-religijny, jak to określił sam biskup pisząc do Brtihla o swej wizycie 
w Pradze. Warto pamiętać, że toczyły się wówczas tajne rokowania sasko-austriackie dotyczące 
zawarcia przymierza wymierzonego przeciw Prusom. Ponadto akurat wtedy, w sierpniu 
1743 r. ostatecznie okazało się, że wszelkie próby przeciągnięcia Potockich na stronę Augusta 
III były bezowocne i dworowi nie pozostało nic innego jak szukać oparcia w stron- 
nictwie Czartoryskich. Grabowski, uchodzący wówczas za człowieka Stanisława Ponia- 
towskiego, a przy tym cieszący się pełnym zaufaniem Drezna, mógł odegrać pewną rolę w 
zbliżeniu między "familią" a Wettynem. Wiemy skądinąd, że uspokajał wówczas obawy posła 
pruskiego w Dreźnie pr7..ed aukcją wojska w Rzeczypospolitej twierdząc, że jest to rzecz trud- 
na do przeprowadzenia, a ponadto dwór zbyt mocno o to nie zabiega nie chcąc wzmacniać 
pozycji hetmanów powiązanych z opozycją 15. 
Wracając na Warmię Grabowski na krótko zatrzymał się w Gdańsku (23-30 sierpnia 
1743 r.), gdzie spotkał wielu swoich znajomych (m.in. biskupów: płockiego A S. Dem- 


13 o zakupic palacu w Warszawie zob. szcrzej M. Kwiatkowski, Pa/ac Ttodora Polockitgo i Mtllllica ftgo Krdltwskitj 
Mo.ci, Rocznik Warszawski, t. 13: 1975, s. 98-101; por. lei BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego, wpisy 
z lat 1743-1746 oraz 4178, k. 127: A. 1- Lubomirski do A. S. Grabowskiego, Drezno 7 XII 1740. 
14 A. Eichhom, Gtschichl" B. 424-425; Kuryrr Polski, 1743, nr 343; AP Toruń, Gazrty polskie pisanc 1743, Z Warszswy 
11 VII 1743. 
15 Kurycr Polski, 1743, nr 345-349; AP Toruń, Gazcty polskic pisane 1743, Z Warszawy 25 VII, 22 VIII 1743; SIA Drezno, 
loc. 3587/11: A. S. Grabowski do II. Bnihla, Warszawa 10 VII 1743, Drezno 12 VIII 1743. O owczeBnej sytuacji międzynarodowej 
i wcwnętrznej Rzcczypospolitcj por. M. Skibiński, op. cit., t. 1, S. 83, 424-441; Z. Zielińska, op. cit., B. 42-46; M. G. Miiller, 
PoItlI zwischtlll'rtN..tll Nlld RNsslalld, Berlio 1983, S. 80 n.
>>>
, I 
I 
I I 


bowskiego i kujawskiego W. A Czapskiego, byłego faworyta królewskiego AJ. Sułkowskiego, 61 
opata oliwskiego J. j. Rybińskiego), po czym przez Elbląg i Frombork udał się do Udzbarka 
"na zimową rezydencję". 19 września odwiedził go kanclerz wielki koronny, a zarazem bis- 
kup chełmiński A S. Załuski, który bawił w Prusach Królewskich podczas sejmików deputa- 
ckich. Obaj biskupi rozmawiali zapewne o sytuacji w prowincji pruskiej i o zaostrzających się 
sporach między poszczególnymi fakcjami magnackimi 16. 
M.in. na tle tej rywalizacji rodów doszło w Piotrkowie podczas reasumpcji Trybunału 
Koronnego do awantur wywołanych nieodpowiedzialnym postępowaniem wojewody lubel- 
skiego Adama Tarły. Grabowski, który dobrze pamiętał afront, jaki go spotkał ze strony 
krewkiego młodzieńca w Radomiu (podczas obrad Trybunału Skarbowego), zwrócił się 
do pierwszego ministra H. Briihla ze skargą na wojewodę lubelskiego oceniając jego zacho- 
wanie jako skandaliczne. Wskazał, iż w Piotrkowie mogło chodzić o próbę utworzenia ant y- 
dworskiej konfederacji cieszącej się poparciem ze strony jednego z sąsiedzkich mocarstw 
(zapewne miał na myśli Prusy). Biskup prosił dwór o podjęcie jak najostrzejszych środków 
przeciw samowoli Tarły i wykazywał, że obecność króla w Polsce byłaby w tej sytuacji bardzo 
pożądana 17. 
Zimę 1743/1744 r. spędził Grabowski spokojnie w Lidzbarku. Gościł u siebie m.in. bis- 
kupa chełmskiego J. E. Szembeka, marszałka nadwornego koronnego J. A Mniszcha, a także 
swego brata Jana Michała wraz z żoną Antonillą z Woronieckich, która w lidzbarku powiła 
syna Andrzeja 18. W połowie marca z wyraźną niechęcią 7..aczął Grabowski myśleć o czekającej 
go kolejnej kadencji prezydenta Trybunału Skarbowego. Uzgadniał z dworem kandydaturę 
przyszłego marszałka (kasztelana czerskiego K. Rudzińskiego) oraz zabiegał o poparcie 
ze strony kardynałaj. A Upskiego i podkanclerzego J. Małachowskiego. Spotkał się z oboma 
w Kielcach, gdzie zjawił się 21 kwietnia 1744 r. Po dłuższych naradach zjechał 10 maja 
do Radomia. Podczas reasumpcji Trybunału wydawało się już, że marszałkiem zostanie stolnik 
litewski Piotr Sapieha, czołowy działacz opozycji antydworskiej. Dopiero usilne zabiegi 
Grabowskiego i stronników "familii" oraz wyraźne odwołanie się do woli Augusta III sprawiły, 
że wybór padł na kasztelana czerskiego Kazimierza Rudzińskiego. Grabowski mógł teraz zająć 
się spokojnie czynnościami reprezentacyjnymi. Gościł u siebie deputatów, oficerów przybyłych 
na Trybunał oraz szlachtę. Celebrował uroczyste Msze św., a w niedzielę 7 czerwca popro- 
wadził procesję ulicami miasta, gdyż w święto Bożego Ciała, w czwartek, padał ulewny deszcz. 
Po 7..akończeniu 20 czerwca 1744 r. obrad Trybunału Skarbowego biskup warmiński wyjechał 
z Radomia i już rankiem następnego dnia był w Warszawie. Postanowił odpocząć tu trochę 
po trudach radomskich (uprzednio żartobliwie stwierdził, iż obowiązek prezydowania w Try- 
bunale jest tak nudny i mozolny jak półroczny pobyt na galerach!). Ponadto wobec przybycia 
do stolicy Augusta III chciał złoŻyć sprawozdanie z prac Trybunału i wziąć udział w przygo- 
towaniach do zbliżającego się sejmu 19. 
Po raz pierwszy od dłuższego czasu wydawało się, że sytuacja zewnętrzna może sprzyjać 
zamiarom monarchy i "familii" Czartoryskich doprowadzenia sejmu do skutku i uchwalenia 
na nim znacznego powiększenia armii Rzeczypospolitej. Saksonia zawarła ostatecznie przy- 
mierze z Austrią i gdy Fryderyk II ponownie zaatakował Marię Teresę, stanęła po jej stronie. 


, I 


I 
I I 
I I 
I 
I 
I 
I 


16 Kurycr Polski, 1743, nr 351, 352,353, 355;AGAD,lbiór l'opidów, 314, k.l09:A.S. 7a1uski do J. Ogrodzkiego, Malbork 
15 IX 1743; SIA Drczno, loc. 3653, vol. VI: K. Unruh do II. Bnihla, Gdańsk 21 IX 1743. 
17 SIA Drezno, loc. 3587/11: A. S. Grabowski do II. Briihla, Lidzbark 16 XI 1743. Por. też M. Skibiński. op. cil., 1.1. B. 356. 
18 Kurycr Polski, 1743, nr 355,1744, or 362, 364. 
19 StA Drczno, loc. 3587/11: A. S. Grabowski do II. Briihla, Lidzbark 15 1111744; ADW Olsztyn, A 35, k. 99: August III 
doA. S. Grabowskicgo, Drezno 28111 1744; AP Toruń, Gazety polskie pisane 1744, Z Warszawy 23i 30 IV, Z Radomia19V 1744; 
Kuryer Polski, 1744, nr 374-376, 379, 381-384. 


.........
>>>
62 Saksonia tak samo jak i Austria zainteresowana była wzmocnieniem sił wojskowych Rzeczy- 
pospolitej, a następnie wciągnięciem jej do koalicji antypruskiej. Co więcej, I
osja, dotąd 
wyraźnie przeciwna jakimkolwiek refonnom w Polsce, gotowa była nie przeszkadzać w ich 
realizacji, gdyż na ąworze petersburskim wyraźnie przewaŻała orientacja proaustriacka. W tej 
sytuacji planom aukcji wojska polskiego zdecydowcmie musiała przeciwdziałać dyplomacja 
pruska, wspierana pr7..ez francuskich sojuszników. Zarówno w przedsejmowych uniwersałach 
królewskich, jak i w publicystyce politycznej wzywano do przeprowadzenia niezbędnych re- 
form skarbowo-wojskowych i do wzmocnienia się Rzeczypospolitej. 
A S. Grabowski na przełomie lipca i sierpnia 1744 r. uczestniczył w Warszawie 
w kilku uroczystościach relibTjjnych uświetnionych obecnością pary królewskiej. Prowadził 
m.in. nieszpory z okazji święta św. Ignacego u jezuitów (31 lipca), celebrował w niedzie- 
lę 2 sierpnia, w wigilię imienin Augusta III, solenną Mszę św. u reformatów, by następnie 
w poniedziałek wziąć udział w wyprawionym przez króla festynie imieninowym. Wreszcie 
7 sierpnia był u teatynów na uroczystościach ku czci św. Kajetana 20. Zapoznawał się ponadto 
w tym czasie z politycznymi planami dworu. Wnioskując z jego korespondencji ze 
współpracownikiem, wikariuszem generalnym, kanonikiem Michałem Antonim Schulzem, 
można stwierdzić, iż biskup warmiński nie był bynajmniej zachwycony projektami ewentual- 
nego wciągnięcia Polski do wojny po stronie Austrii. Wyciągając wnioski z poprzednich kam- 
panii przewidywał raczej klęskę Marii Teresy i zwycięstwo Fryderyka II. Z tego też powodu 
był 7..a ścisłą neutralnością Rzeczypospolitej i stwierdził: "Niech sobie Niemcy łby lU}'Wają, 
byle u nas był spokój" 21. 
Na razie najważniejs7Ą rzeczą była akcja sejmikowa i wybór na posłów stronników dworu 
i "familii" Czartoryskich. Grabowski jako biskup warmiński powinien był z urzędu kierować 
obradami sejmiku generalnego Prus Królewskich. Tymczasem podczas warszawskich narad 
uzgodniono, iż nie będzie się zabiegać o dojście tego sejmiku do skutku. Co więcej, obóz 
dworski gotów był raczej nie dopuścić do odbycia się sejmiku generalnego. Obecność w izbie 
poselskiej nie ograniczonej żadnymi przepisami liczby posłów z Prus Królewskich (wśród 
których na pewno znalazłoby się sporo osób związanych z opozycją i z Prusami) w powaŻnym 
stopniu mogło utrudnić doprowad7..enie obrad do pomyślnego końca. Dlatego też Grabowski, 
obok kanclerza i biskupa chełmińskiego A S. Załuskiego oraz wojewody chełmińskiego 
M. Bieliliskiego, miał przez swoich ludA kontrolować sytuację w prowincji pruskiej i zabie- 
gać o niedojście tamtejszych sejmików. Oczywiście w razie gdyby sejmik generalny miał się 
rozpoc7Ąć, to biskup warmiński był przygotowany do wyjazdu na tenże generał. Okaza- 
ło się jednak, Że sejmiki województwa malborskiego i pomorskiego nie doszły do skutku, 
więc sejmik generalny nie mógł się odbyć. Adam Stanisław 7..adowolony z takiego rozwoju 
wydarzeń pozostał więc nadal w stolicy 22. 
Wziął udział w zwołanej na 29 sierpnia 1744 r. przedsejmowej radzie senatu, po czym 
z początkiem września na krótko powrócił na Warmię. Już 28 września wyjechał jednak 
z Lidzbarka udając się przez Świętą lipkę i Ryńsk na sejm do Grodna. Wiemy, Że w Augus- 
towie spotkał się z także jadącym na sejm posłem rosyjskim Michaiłem Bestużewem. 
Rozpoczęte 5 października 1744 r. obrady sejmowe zdawały się początkowo zapowiadać suk- 
ces dworu. Większość posłów gotowa była wyrazić zgodę na nowe podatki, reformę skarbo- 


20 Kuryer Polski, 1744, nr 400; AP Toruó, Gazety polskie pisane 1744, Z Warszawy 6 i 13 VIII 1744. 
21 ADW Olsztyo, D 118, k. 299, 303, 308: A. S. Grabowski do M. A. Schulza, Warszawa 19,27 (cytat) VIII, 31X 1744. 
22 Ibid., k. 299, 303: A. S. Grabowski do M. A. Schulza, Warszawa 19 i 27 VIII 1744: "Multitudo posłów z Prowincji 
''ruskiej oon vidctur convcoirc Dworowi, potrzcbującclllu olllnini, ażcby Scjlll Grodzieński doszedf'; Kuryer Polski, 1744, 
nr 401; por. tcż J. DygdaJa, Życie po/i/yez"e p'JlS Kró/ewskieh, s. 35-36.
>>>
-r 


wości i na zwiększenie liczby wojska. Dwór pragnąc mieć wpływ na ostateczny tekst uchwał tB 
sejmowych nalegał, by Grabowski wszedł w skład deputacji do układania konstytucji. Biskup 
warmiński wymówił się jednak od pełnienia tej funkcji tłumacząc się, że ustąpił Czapskim, 
którzy chcieli, aby do tej komisji powołano biskupa kujawskiego W. A Czapskiego. W rzeczy- 
wistości, jeżeli się pamięta o rezerwie Grabowskiego wobec ówczesnej polityki zagranicznej 
dworu saskiego nie powinno dziwić, że nie chciał się on angażować w mozolne prace nad 
redagowaniem i uzgadnianiem kolejnych wersji uchwał sejmu 23. 
Pewne zastrzeżenia wobec reformatorskich projektów dworu i "familii" uwidoczniły się 
w pierwszym publicznym wystąpieniu Grabowskiego na forum sejmu. Wygłosił on mowę 
8 października podczas wotów senatorskich. Zaczął od podziękowań królowi za to, "że dotąd 
w całości Praw, Wolności i Swobód naszych Żyjemy". Podkreślił przy tym, że choć cała Euro- 
pa cierpi na skutek wojny "Ojczyzna nasza zostaje w miłym pokoju". Przyznał jednak rację 
monarsze, iż nie można polegać wyłącznie na traktatach z sąsiednimi państwami, gdyż tylko 
odpowiednia siła zbrojna zapewni }b-..eczypospolitej bezpieczeństwo. Dlatego też opowiedział 
się za aukcją wojska, choć postawił tu zasadnicze pytanie, skąd wziąć środki finansowe na ten 
cel. Zwrócił bowiem w dobitny sposób uwagę na zły stan gospodarczy kraju, ubóstwo chłopów, 
upadek miast. Powoływał się przy tym na przykłady z Mazowsza i Sieradzkiego świadczące, 
iż wielu właścicieli dóbr nie było w stanie opłacać dotychczasowych podatków. Niewątpliwie 
to pesymistyczne w gruncie rzeczy zagajenie wynikało w jakiejś mierze z niedawnych doświad- 
czeń Grabowskiego jako prezydenta Trybunału Skarbowego. 
W dalszej części swej mowy biskup warmiński przedstawił jednak całkiem rozsądny 
i przemyślany plan Lasadniczych reform skarbowych. Na pierwszym miejscu postawił od dawna 
już postulowaną tzw. koekwację podatków polegającą na zrównaniu obciążeń finansowych 
poszczególnych prowincji Hzeczypospolitej (ziemie południowo--wschodnie cieszyły się bo- 
wiem niczym nieuzasadnionym uprzywilejowaniem). Pragnął powiązać ją z jednoczesnym 
przeprowadzeniem powszechnego spisu podatkowego i ustaleniem nowych stawek podatku, 
proporcjonalnych do wysokości dochodów. Doradzał ponadto wprowadzenie cła generalnego 
obowiązującego wszystkich bez żadnych wyjątków (więc także i szlachtę), dokonanie nowej 
lustracji królewszczyzn i pobieranie z nich kwarty odpowiadającej rzeczywistym zyskom 
płynącym ze starostw, przekazanie większej części dochodów z czopowego i szelężnego 
na potr7..eby skarbu pałi.stwa (dotychczas sumy z tych podatków pozostawały w poszczegól- 
nych województwach), zwiększenie pogłównego Żydowskiego oraz wprowadzenie opłat skar- 
bowych od papieru stemplowego (uŻywanego w sądach i urzędach), tabaki (tytoniu) i kart 
do gry. Zdaniem Grabowskiego dopiero po przeprowadzeniu tej generalnej reformy finansów 
Rzeczypospolitej byłoby można dokonać aukcji wojska. Na razie bezpieczeństwo państwa 
należało oprzeć na ścisłej neutralności i dopiero gdyby ktoś zaatakował Polskę, trzeba byłoby 
odwołać się do pomocy innych sąsiadów. 
W dalszej części swej mowy biskup warmiński zalecał powołanie komisji, która miałaby 
przygotować zreformowanie polskiego systemu prawno--sądowego, wyraŻnie ujmował się 
za mieszczaństwem i miastami uciskanymi przez szlachtę, wzywał do prowadzenia aktywnej 
polityki handlowej i do otwarcia mennic 24. 
Kolejny raz wystąpił Grabowski 17 października 1744 r. na sesji prowincji wielkopolskiej. 
Powtórzył swe uprzednie propozycje dotyczące sposobów zwiększenia dochodów Iaeczypos- 


23 Kurycr Polski, 1744, nr 410; ADW Olsztyn, A35, k. 159 n.: Diariusz podróŻy A. S. Grabowskiego do Grodna, IX 1744; 
J) 118, k. 155: A.llusarzewski do którcgoś z kaoonikówwarmioiskich, Lidzbark 19 XI 1744. 
24 BCz, 595, B. 37-42: A. S. Grabowski, Mowa sejmowa, Grodoo 8 X 1744; M. Skibiński, op. cit., t. I, s. 665, t. 2, 
B. 250-255. 


.......
>>>
64 politej. Tym razem znacznie jednak wyraźniej podkreślił konieczność stosunkowo szybkiej 
aukcji wojska, "dopóki jeszcze fatalna hostilium armorum (kolejność nieprzyjacielskiego 
uderzenia) na nas nie przypadła". Przypomniał staroŻytną maksymę, że jeszcze w czasie pokoju 
naleŻy przygotowywać się do wojny. Ostrzegał, iż nie można zbytnio ufać sąsiadom, 
gdyż myślą oni tylko o swoich własnych korzyściach. Jego zdaniem środki na natychmias- 
towe zwiększenie liczebności armii mogłyby pochodzić jedynie z zaciągnięcia kredytów 
na poczet przyszłych dochodów skarbu 25. Wydaje się, że pewna zmiana akcentów w tejże 
mowie biskupa warmińskiego w stosW1ku do jego poprzedniego wystąpienia wynikała z na- 
cisku dworu, który mógł się poczuć zaniepokojony propozycjami Grabowskiego odsunięcia 
aukcji do czasu pr7..eprowaw..enia reformy skarbowej i jego sugestiami dotyczącymi utrzyma- 
nia neutralności R7..eczypospolitej. 
W czasie sesji prowincjonalnych pojawiały się głosy proponujące obciążenie kosztami 
zwiększenia liczby wojska głównie duchowieństwo i królewszczyzny. W związku z tym pry- 
mas Krzysztof Antoni Szembek zwołał (prawdopodobnie 30 lub 31 października 1744 r.) kon- 
ferencję obecnych w Grodnie biskupów. Wystąpili oni ze wspólnym memoriałem do króla 
oświadczając, że w pełni popierają aukcję wojska i gotowi są wyrazić zgodę na takie samo 
obciążenie podatkowe dóbr kościelnych, jakie uchwali szlachta dla swych majątków. W takim 
jednak razie duchowieństwo, podobnie jak i szlachta, powinno zostać zwolnione od opłacania 
hiberny i ceF6. 
Tymczasem 3 listopada 1744 r. na kolejnej sesji wielkopolskiej hetman wielki koronny 
Józef Potocki. stoj4CY na czele antydworskiej opozycji, wystąpił z żądaniem, by księża uisz- 
czali specjalny podatek, tzw. subsidium charitativum. Poparło go wielu posłów domagających 
się podwojenia podatków ściąganych z dóbr kościelnych. Zdenerwowało to w najwyższym 
stopniu biskupa Grabowskiego, który wystąpił z utrzymaną w ostrym tonie erudycyjną mową. 
Powołując się na Stary i Nowy Testament, a także na uchwały Soboru Trydenckiego bronił 
immunitetu Kościoła. Przytaczał liczne przywileje królów polskich (poczynając od Bolesława 
Chrobrego!), a także konstytucje sejmów Rzeczypospolitej, które zapewniały osobom du- 
chownym i ich dobrom wolność podatkową. Przypominał przy tym, że za każdym razem, kiedy 
państwo było w potrzebie, duchowieństwo samo wyraźało zgodę na ponoszenie odpowied- 
nich obciążeń. Zarzucił szlachcie egoizm stanowy, gdyż pragnęła przerzucić większość 
ciężarów podatkowych na duchowieństwo i inne warstwy społeczne, mimo że to właśnie na 
niej spoczywał obowiązek obrony graJ1ic. Powtórzył publicznie zobowiązanie, złożone juŻ 
wcześniej przez biskupów Augustowi m, iż wyrażają oni zgodę na obciążenie dóbr kościel- 
nych takimi samymi podatkami, jakie zostaną nałożone na majątki szlacheckie. Na zakończe- 
nie ostrzegał, iż herezje w Anglii, Danii i Szwecji rozpoczęły się w momencie, gdy tamtejszym 
Kościołom odebrano ich dochody, "a z religią upadła i wolność [wewnętrzna szlachty), 
bo Pan Bóg 7..3WSze się ujmuje za krzywdą sług swoich" ?:l. 
Jak się okazało, to zdecydowane wystąpienie biskupa warmińskiego było całkowicie 
zbędne. Sprawa uchwalenia nowych podatków na aukcję wojska utknęła na wzajemnych spo- 
rach i sprzeciwie Małopolan wobec koekwacji. Antydworska, republikancka opozycja wspie- 
rana przez dyplomatów pruskich wyraźnie zmierzała do zahamowania obrad sejmowych. 
Dodatkowo skomplikowała sytuację niezręcznie przeprowad7..ona przez H. Briihla prowoka- 


25 ADW O.lsztyn, A.35, k. 166v, 173-173v: A. S. Grabowski, Mowa na sesji prowincjonalnej wielkopolskiej, Grodno 
17 X 1744; por. tcz Al' Gdansk, 300, 291218, k. 228: diariusz sejmu, Grodno 17 X 1744; Z. Zielińska, op. cit., s. 122. 
26 ADW Olsztyn, A 35, k. 173v-174v: K. A. Szembek, MClOoriaJ episkopatu dla Augusta III, Grodoo 31 X 1744. 
. 27 I
i
., k. 175v-176v, 167-168v: A. S. Grabowski, Pro immunitate Ecclesiastica, mowa na sesji prowinCjonalnej 
wlelkop
ls
leJ, G
odno 3 XI 1744; druk w 1. Ostrowski Dancykowicz, op. cit.,s. 44H43.Zob. też APGdańsk,300, 29/218, 
k. 252: d.anuszscJlOu, Grodno 3 XI 1744; Kuryer Polski, 1744, nr 414. 


L
>>>
cja mająca wykazać, iż opozycjoniści zostali przekupieni przez Prusaków. Wobec sparaliżowania 65 
działalności sejmu August III wysłał 10 listopada 1744 r. specjalną deputację z senatu do izby 
poselskiej. Na czele tej deputacji stanął A S. Grabowski. W imieniu króla i senatu prosił posłów, 
aby obie izby parlamentu połączyły się dla przeprowadzenia ostatecmej dyskusji nad znale- 
zieniem odpowiednich środków finansowych na obronę ojczymy 28. Akcja ta nie odniosła 
jednak żadnego skutku i ostatec7.llie sejm zakończył swe obrady 16 listopada, nie podejmując 
żadnych uchwał. 
Wobec niedojścia sejmu August III zwołał w Grodnie radę senatu. Wypowiedział się 
na niej i A S. Grabowski ustosunkowując się do przedłożonych senatorom propozycji dworu. 
W związku z niepowodzeniem planu aukcji wojska bezpieczeństwo zewnętrme Rzeczypospo- 
litej mogło, jego zdaniem, zostać zapewnione tylko przez utrzymanie neutralności - w tym 
też celu pożądane byłoby wznowienie konferencji z dyplomatami państw ob.s;ych, zwłaszcza 
że przy tej okazji można by było omówić również sprawy wzajemnych stosunków handlo- 
Wych. Dalej biskup żałował, że przekupieni posłowie nie zostali odpowiednio ukarani; dora- 
dzał, aby w tej kwestii J:łoŻyć J:ażalenia bezpośrednio w Berlinie. Opowiedział się też za 
upoważnieniem przez radę senatu podskarbich do szukania nowych źródeł dochodów oraz do 
pokrywania wydatków niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania państwa. 
Nawiązując do fiaska sejmu, zdecydowanie negatywnie ocenił postępowanie posłów 
hamujących obrady. Ubolewał przy tym, iż propozycje królewskie zmierzające do wzmoc- 
nienia Rzeczypospolitej padły, podobnie jak w ewangelicznej przypowieści o siewcy i ziarnie, 
najałowąglebę, "na opokę, czyli skaliste serca". Wyraźnie stwierdził, iż podczas sejmu doszło 
do skandalicznego nadużycia wolności i Że to "nasza wina, naszym nierządom przypisać naleŻy, 
Że [...] nie było żadnej refiexyji na pospolite dobro, na bezpieczeństwo Ojczyzny i honor Na- 
rodu, a tym mniej na silne starania Waszej Królewskiej Mości, przestrogi Jego ojcowskie, 
na koszta, trudy i fatygi" 29. 
Ocena postępowania biskupa warmińskiego podczas sejmu grodzieńskiego 1744 r. 
nastręczac może pewnych trudności. Jego poglądy stanowiły wówczas przemyślaną całość 
i wynikały z trzeźwej analizy położenia międzynarodowego laeczypospolitej i jej stanu eko- 
nomicznego. Z tych też powodów nie był entuzjastą natychmiastowej aukcji wojska. Przede 
wszystkim dostrzegał trudności finansowe takiego przedsięwzięcia, a także obawiał się, 
by nie doszło do wplątania Polski w wojnę z Prusami. Tego koniliktu Grabowski szczególnie 
się bał, gdyż zdawał sobie sprawę z dysproporcji sił obu państw, a nie bardzo wierzył w skute- 
czność ewentualnej pomocy ze strony Austrii bądź Rosji. Ponadto występując jako biskup 
książę warmiński miał świadomość, iż Warmia z racji swego połoŻenia najbardziej ucierpiałaby 
w razie działali. wojennych. Niemniej jednak w całej pełni popierał przedstawione przez dwór 
i "familię" plany zasadniczych reform skarbowych i podatkowych. W przeciwieństwie do nie- 
których polityków polskich uważał, że dopiero po przeprowadzeniu tych reform będzie można 
znacznie zwiększyć liczebność wojska. Wystąpienie Grabowskiego w obronie immunitetu 
podatkowego Kościoła nie przekreślało bynajmniej gotowości duchowieństwa do ponoszenia 
ciężarów finansowych na rzecz państwa - pod warunkiem jednak - że byłyby one propor- 
cjonalne do podatków płaconych przez szlachtę. Wyciągając właściwe wnioski z powyższych 
faktów naleŻy wyraźnie stwierdzić, iż spotykane w niektórych dawniejszych opracowaniach 
zarzuty wobec biskupa warmińskiego i oskarżanie go o sprzyjanie Prusom podczas sejmu 
1744 r. są bezpodstawne 30. 


28 AP Gdańsk, 300, 29/218, k. 263: diariusz scjmu, Grodno 10 XI 1744; M. Skibiński, op. cit., t. 2, s. 343. 
29 ADW Olsztyn, A 35, k. 170v-l72v:A. S. Grabowski, Mowa na radzie senatu, Grodno 18X11744. 
30 Por. m.in. M. Skibiński, op. cit., t. 1, s. 649; M. G. Miiller, op. cit., s.142. 


.......
>>>
66 Z:{ listopada 1744 r. Grabowski opuścił Grodno i tą samą drogą, przez Świętą Lipkę, po- 
wrócił :{O listopada do Lidzbarka. Spędził tam całą zimę zajmując się sprawami diecezji. 
Wczesną wiosną 1745 r. na prośbę wojewody mazowieckiego Stanisława Poniatowskiego 
uwikłanego w p10ces w Trybunale Koronnym z wojewodą sandomierskim Janem Tarłą (spra- 
wa zabicia w pojedynku Adama Tarły przez Kazimierza Poniatowskiego - syna Stanisława) 
pisał do swych przyjaciół pełniących funkcje deputatów do Trybunału (m.in. do kanonika 
W. Wyczechowskiego), by udzielili poparcia Poniatowskim. Próbował ponadto pośredniczyć 
w gwałtownym sporze między Lubomirskimi - Stanisławem (późniejszym marszałkiem wiel- 
kim koronnym) a Elżbietą, wdową po wojewodzie krakowskim Teodorze, któty zostawił ol- 
brzymi spadek obejmujący m.in. podwarszawski Ujazdów i Łańcut 31. 
1 czerwca 1745 r. Grabowski wyjechał z Ildzbarka i nazajutrz przybył do Braniewa, uro- 
czyście witany przez Radę miejską i kanoników warmińskich. W wigilię Zielonych Świątek, 
5 czerwca, zjechał do Fromborka, gdzie uroczyście obchodził w katedrze te święta. Potem 
przez tydzień znów bawił w Braniewie odwiedzając tamtejszych jezuitów i udzielając 12 czer- 
wca święceń kapłańskich. Następnie przez Elbląg, Malbork, Pelplin (gdzie 17 czerwca cele- 
brował procesję Bożego Ciała) i Chojnice udał się do rodzinnego' Buczka. Przebywał tam, 
serdecznie goszczony przez brata Jana Michała, od 19 czerwca aż do 24 lipca. W drodze po- 
wrotnej odwiedził w Żalnie swego szwagra, sędziego ziemskiego mirachowskiego Józefa 
Pruszaka, 28 lipca spotkał się w Pogódkach z opatem pelpliliskim Wojciechem Stanisławem 
Leskim i następnego dnia przybył do Gdańska. Pozostał tam aż do 21 września wydając przeszło 
27 600 złp. 
Z końcem września 1745 r. Grabowski powrócił na Warmię. Przez blisko dwa tygodnie 
pr7..ebywał w Braniewie i Fromborku załatwiając cały szereg spraw dotyczących diecezji. Przede 
wszystkim 7 października zaakceptował ostateczną wersję relacji o stanie biskupstwa war- 
mińskiego przeznaczoną dla kurii papieskiej - był to rodzaj obszernego sprawozdania, 
które ordynariusze powinni byli co pewien czas przesłać do l
zymu. Następnie 8 października 
zarekomendował kapitule kanonika Mikołaja Antoniego Schulza na funkcję dziekana kate- 
dralnego. Tegoż dnia kandydat ten został też jednogłośnie wybrany na wspomniany urząd. 
Biskup udzielił też wówczas święceń kapłańskich, a podczas odbytego w dniach 7-9 
paźdLiernika sejmiku warmińskiego przyjął hołd od stanów, tj. szlachty, miast i wolnych 
chłopów 32. 
Od połowy października 1745 r. rezydował Grabowski na swym lidzbarskim zamku. 
Z końcem tegoż miesiąca gościł u siebie wojewodę pomorskiego Jakuba Narzymskiego. Pod- 
czas monotonnych jesiennych i zimowych dni zainteresowania biskupa skupiały się głównie 
na pracach budowlanych prowadzonych we wschodnim, gotyckim skrzydle przedzamcza, które 
przekształcano na barokowy pałac. Zapewne przy tej okazji doszło wówczas również do prze- 
budowy starego pałacu biskupiego. Z początkiem marca 1746 r. dotarła do Ildzbarka wiado- 
mość o zgonie ordynariusza krakowskiego, Jana Aleksandra Lipskiego. Grabowski natych- 
miast zwrócił się do Brlihla i Augusta 1II z prośbą o przeniesienie go na wakujące biskupstwo 
krakowskie. Jednocześnie w dniach 15-16 marca udprawiunu we Fromborku i Lidzbarku ( 
(gdzie sam prowadził uroczystości) egzekwie żałobne za duszę zmarłego kardynała-protek- 
 
tora, a poniekąd i przyjaciela ordynariusza warmińskiego. Zabiegi Grabowskiego o sukcesję c 


31 A. Eichhorn, G.S€/oie/ol., s. 428; BOss, 4178, k. 129: S. IAlbomirski do A. S. Grabowskiego, Czcrniaków 181111745; d 
4179, k. 78,80-81: s. Poniatowski do A. S. Grabowskiego, Warszawa 2 i 3 IV 1745; AGAD, ARP, 372/2, s. 173: 
A. S. Grabowski do S. Poniatowskiego, Lidzbark 61V 1745. 
32 A. Eichborn, G.S€/oie/ol., 8. 429-430; Kurycr Polski, 1745, nr 450,459; A. Szorc, Rt/oej. bis/o..pó.. łIIor",iris/Oie/o XVII 
i XVIII..i.,.,. do Rz}",.. o slo"i. di.uzji, Stud. Warm., t. 5: 1968, s. 203-204, 208, 214. P 


.......
>>>
I I 


po Lipskim, prowadzone zresztą niezbyt energicznie, nie przyniosły rezultatu. Na dworze po- 67 
stanowiono bowiem osadzić na stolicy biskupiej w Krakowie dotychczasowego kanclerza wiel- 
kiego koronnego i biskupa chełmińskiego A S. Załuskiego. Przy tej okazji Brilhl zwrócił 
Grabowskiemu uwagę, iż powinien być w pełni usatysfakcjonowany z tak dobrego biskup- 
stwa, jak warmińskie 33. 
Dopiero w drugiej połowie maja 1746 r. .zjawił się Adam Stanisław we Fromborku, skąd 
zjechał na niedzielę 22 maja do Elbląga. Wizyta ta, podczas której spotkał się z komendantem 
polskiego garnizonu gen. mjr. Janem Krzysztofem Bardelebenem, miała prdwdopodobnie 
związek z pruskimi żądaniami dostarczenia duŻej liczby rekrutów z terytorium elbląskiego. 
Rada Elbląga traktowała te pretensje jako bezprawne i prosiła dwór polski o udzielenie jej 
skutecznego wsparcia 34. 
Grabowski zorientowawszy się bliżej w tej sprawie powrócił na Warmię. Lato spędził 
prawdopodobnie w swej odnowionej właśnie letniej rezydencji w Smolajnach, z dala od przed- 
sejmowego zgiełku panującego w Rzeczypospolitej. Sejm 1746 r. miał kontynuować zakoń- 
czone niepowodzeniem prace poprzedniego parlamentu nad refonną skarbowo-wojskową. 
Sytuacja wewnętrzna i zewnętrzna nie była jednakże juŻ tak sprzyjająca jak to było w 1744 r. 
Saksonia po klęsce odniesionej w wojnie z Prusami wycofał
 się z uczestnictwa w toczącym 
się wciąż jeszcze ogólnoeuropejskim konflikcie zbrojnym. Austria uzyskała wprawdzie na 
obszarze Rzeszy przewagę nad Francją, ale było rzeczą coraz bardziej oczywistą, że nie uda 
się jej odzyskać Śląska zagarniętego przez Fryderyka lI. Zasadniczą zmianę układu sił mogłaby 
przynieść dopiero intelWencja Rosji sprzymierzonej juŻ od pewnego czasu zAustrią. Na dworze 
polsko-saskim i wśród "familii" tliły się wprawdzie myŚli o włączeniu Rzeczypospolitej do 
antypruskiego sojuszu rosyjsko-austriackiego, ale dotychczasowe doświadczenia z przebiegu 
wojny i ewidentne sukcesy wojsk Fryderyka II nakazywały tu duŻą ostrożność. Ponadto dwór 
rozczarowany niepowodzeniem poprzedniego sejmu z pewną rezelWą podjął przygotowania 
do kolejnej kampanii przedsejmowej 35. 
A S. Grabowski zainteresowany był oczywiście przede wszystkim rozwojem wydarzeń 
w Prusach Królewskich. Opozycja antydworska wspierana przez Prusy podjęła tu próbę 
zawiązania lokalnych konfederacji pod pretekstem obrony praw prowincji. Z drugiej strony 
również część szlachty pruskiej widziała w konfederacjach szanse na przełamanie paraliżu 
Życia sejmikowego. W tej sytuacji biskup Grabowski, wraz z innymi stronnikami dworu i "fa- 
milii" (m.in. opatami oliwskim J. 1. Rybińskim i pelplińskim W. S. Leskim) musieli 
przeciwdziałać tym dążeniom konfederackim. Z ich inspiracji doszło też do zelWania sejmików 
województw pomorskiego i malborskiego 36. 
Biskup Grabowski nie musiał więc jechać do Grudziądza na sejmik generalny i dopiero 
po 24 września 1746 r. udał się w podróż do Warszawy na sejm. Zjechał do stolicy 30 września, 
a następnego dnia został przyjęty na audiencji przez Augusta III. Tym razem ordynariusz Wcłr- 
miński przejawiał podczas sejmu bardzo umiarkowaną aktywność i tylko raz zabrał publi- 
cznie głos, 17 października, w trakcie wotów senatorskich. Zaczął swą mowę od panegiry- 
cznych pochwał pod adresem Augusta III. Z uznaniem wyraŻał się o pobożności, łaska- 
Wości i sprawiedliwości króla: "widziemy w Tobie Miłościwy Panie zbiór wszystkich 
cnót Jagiellonów przodków Twoich". Dziękował monarsze za utrzymanie Rzeczypospolitej 


33 BOss, 4175, k. 61: A. S. Grabowski do A. Grabowskiej, Lidzbark 11 XI 1745; StA Drezno,loc. 3588: A. S. Grabowski 
do II. Briihla, Lidzbark 51111746 i odpowicdź Briihlaz Drezna 121111746; Knryer Polski, 1745, nr 465, 1746,nr 483, 485. 
34 Kurycr Polski, 1746, nr 495. 
35 Por. szcrzcj Z. Zielińska, op. cit., s. 185-206. 
36 StA Drezno,loc. 3653, vol. VIII, nr 63: K. Unruh do H. BrwI'" Gdańsk 31X 1746; por. teźJ. Dygda/..Ż1Ci, po/i/1 C ZII' 
/hs Kró/,wskicJo, s. 36-37. 


......
>>>
68 "w miłym pokoju". Ustosunkowując się do opracowanych przez dwór propozycji opo- 
wiedział się za koniecznością aukcji wojska, jednak nie w celu prowokowania wrogów, 
lecz na wypadek "gdyby nas zaczepiano, [u.) na obronę Ojczyzny i wolności naszych". Zwró- 
cił przy tym uwagę na zły stan gospodarczy kraju spowodowany przez nieporządek 
i naduŻycie swobód, co utrudni zebranie odpowiednich flU1duszy na utrzymanie powię- 
kszonej armii. Mimo to podtrzymał swoje projekty reform skarbowych przedłożone na 
poprzednim sejmie. Wzywał dokoekwacji podatków, przeprowadzenia powszechnego spisu 
dochodów podlegających opodatkowaniu, ustanowienia cła generalnego, nowego obli- 
czenia wysokości kwarty z królewszczyzn, przekazania większości wpływów z czopowego 
i szelężnego do skarbu państwa, wprowadzenia monopolu na papier stemplowy, karty i tabakę 
oraz podwyższenia pogłównego Żydowskiego. 
W dalszej części swej mowy opowiedział się Adam Stanisław Grabowski za prowadze- 
niem aktywnej polityki handlowej i przemysłowej w duchu merkantylistycznym oraz za oto- 
c7..eniem szczególną opieką miast i mieszczaństwa. Doradzał przy tym, w związku z brakiem 
krajowych kapitałów, ściąganie do Polski zamożnych kupców i bankierów z 7..agranicy. 
Adam Stanisław postulował ponadto szybką reformę sądownictwa. Wstawiał się również 
za Elblągiem, sugerując zmniejszenie obciążell podatkowych przypadających na to mias- 
to, przynajmniej do czasu, kiedy Rzeczpospolita nie wykupi od Prus terytorium elbląs- 
kiego 37. 
Sejm na skutek kłótni o koekwację podatków zakOllczył się, podobnie jak i poprzednie, 
bez podjęcia jakichkolwiek uchwał. Ponieważ dwór pozostał aż do połowy gmdnia 1746 r. 
w Warszawie, więc i Grabowski kontynuował swój pobyt w stolicy. Na prośbę króla, a właściwie 
pierwszego ministra H. Briihla podjął się wówczas żmudnego i niezbyt wdzięcznego zadania. 
Powodzie i brak stałej konserwacji doprowadziły do poważnego uszkodzenia urządzeń hydro- 
technicznych na tzw. szpicy mątowskiej - cyplu rozdzielającym nurt Wisły w jej dolnym 
biegu na dwie odnogi: l..eniwkę i Nogat. Utrudniało to spław wiślany, gdyż nie było pewnoś- 
ci, czy wody rzeki będą płynąć w większości, tak jak było dotąd ku Gdańskowi, czy też 
skierują się przez Elbląg w stronę Zalewu Wiślanego, zagrażając przy tym Żuławom. Zarówno 
Prusy, jak i Rzeczpospolita zainteresowane były przeprowadzeniem prac regulacyjnych na 
obszar7..e szpicy mątowskiej. Projekt techniczny umocnienia brzegów Wisły i przebudowy 
samej szpicy, tak by główny nurt rzeki kierował się na Gdańsk, opracował juŻ w 1744 r. pruski 
inŻynier-geometra Jan Władysław Suchodolec. Dwór polski, któremu plany te zostały udostęp- 
nione, postanowił 11 grudnia 1746 r. powołać specjalną komisję, która miałaby zebrać pieniądze 
na naprawę cypla mątowskiego oraz zorganizować zamierzone na szeroką skalę prace hydro- 
techniczne. Na czele tej komisji stanął biskup wanniński Adam Stanisław Grabowski, a jej 
członkami zostali: starosta malborski Michał Ernest Hexin, radca dworu Antoni Leubnitz, 
rajca gdański Fryderyk lłeyger oraz burmistrz Malborka Jan Fryderyk Krokisius. Biskup 
wstępnie zapoznał się z tą całą sprawą i wystąpił do podskarbiego wielkiego koronnego Karo- 
la Sedlnickiego o wypłatę tymczasem przynajmniej zaliczki na poczet sumy 160000 złp prze- 
widzianej przez skarb na remont szpicy. Powiadomił też wielkie miasta pruskie, iż powinny 
one pokryć część kosztów tego przedsięwzięcia, gdyż uregulowanie biegu Wisły ułatwi im 
prowadzenie handlLL Gdańsk miałby uiścić 18 000 
łp, Elbląg 3600 złp, TorUJl tylko 970 złp. 
Pewne drobniejsze już kwoty (łącznie 10 000 złp) obciążyłyby i niektóre mniejsze miasta 
położone nad Wisłą. Komisja miała podjąć prace wiosną 1747 r., a1e wobec odpowiedzi 


37 BCz, 595, s. 130-134: A. S. Grabowski, Mowa sejmowa, Warszawa 17 X 1716; Dyary..sz. ..j1fłow. z wid.. XV11I, wyd 
W. Konopczyński, t. 2, Warszawa 1912, s. 66-67. 


'-
>>>
K. Sedlnickie
o, który stwierdził, że nie ma w skarbie pieniędzy na ten cel, A S. Grabowski 69 
odroczył na razie podjęcie decyzji w tej sprawie 38. 
Biskup warmiński wyjechał z Warszawy po 12 
rudnia 1746 r. i 17 tego miesiąca był już 
na Warmii. Z tego okresu mamy pewne ślady mogące wskazywać na próby Grabowskiego 
pozyskania zaufania Fryderyka II i działających w Polsce stronników pntskich. Nie wiemy 
jednak, czy posunięcia te nie były przypadkiem uzgodnione wcześniej z ministrem Briihlem. 
Zimę spędził ordynariusz w Lidzbarku i dopiero na wielkanoc 1747 r. przybył na krótko do 
Fromborka. Na dłuiej opuścił swą lidzbarską rezydencję dopiero 2'l maja 1747 r. udając 
się do Drezna. Po drodze spotkał się w Pogódkach z nowo mianowanym biskupem 
chełmit!.skim Wojciechem Stanisławem Lesldm i odebrał od nie
o przysię
ę senatorską. 
26 maja zatrzymał się na jeden dzień w GdaJ!.sku, skąd "pośpieszył pocztą do Drezna z czte- 
rema powozami poszóstnemi". Zjechał tam 6 czerwca razem z biskupem krakowskim 
A S. 7ałuskim. OprócL; nich zjawiło się w Dreźnie jes7..cze wielu innych senatorów, ministrów 
i magnatów polskich. Uczestniczyli oni w dniach 10--14 czerwca 1747 r. w wystawnych uro- 
czystościach zaślubin królewny Marii Anny z elektorem bawarskim Maksymilianem III. Ślubu 
udzielił biskup A S. Załuski w asystencji ordynariusza warmińskie
o A S. Grabowskiego 
i kujawskiego W. A Czapskie
o. W tydziel!. później nastąpił z kolei solenny wjazd do Drez- 
na siostry elektora bawarskiego Marii Antonii Walpurgis, która wyszła za mąż za najstar- 
szego królewicza, Fryderyka Chrystiana. Przez cały ten czas trwały nieustanne festyny, ilu- 
minacje, uczty, wystawiano opery i odbywały się bale. Adam Stanisław uczestniczył oczy- 
wiście w tych wszystkich uroczystościach. Później, 6 lipca, udał się na tydzień do Pra- 
gi z pielgrzymką do grobu św. jana Nepomucena. Po powrocie zabawił jeszcze w Dreźnie 
aż do dnia imienin króla, tj. 3 sierpnia. Nazajutrz opuścił Drezno i 12 sierpnia był już 
w Gdańsku. Stamtąd na krótko zjechał do Flblą
a i 24 sierpnia 1747 r. powrócił do swego 
Lidzbarka. Cała ta wyprawa do Saksonii kosztowała go blisko 36 000 złp 39. 
W pierwszej połowie 1747 r. Grabowski kilkakrotnie interweniował u kanclerza koron- 
nego w związku ze skargami miast Prus Królewskich na przekraczanie uprawnień pr7..ez 
niektórych niiszych ur7ędników administracji skarbowej oraz na ucisk ze strony starostów 
(spory Nowego Miasta z Tomaszem C7apskim i Starogardu z Piotrem Kczewskim). Pod- 
kanclerzy Michał WodzicId próbował w związku z tym osłonić miasta pruskie przed inge- 
rencjami w ich sprawy władz starościllskich i skarbowych, a August III wysłał nawet spec- 
jalne pisma upominające obu starostów 40. 
Po pr7..eszło miesięcznym pobycie w Lidzbarku przybył Grabowski do Elbląga, by tam 
w niedzielę 1 października 1747 r. dokonać konsekracji nowego biskupa chełmińskiego 
Wojciecha Stanisława I..eskiego. Asystowali mu biskup chełmsld józef Eustachy Szembek 
oraz sufragan chełmillsli Maciej Sołtyk. Kazanie wygłosił miejscowy proboszcz i oficjał 
jan Nepomucen Melchior. Obecni byli prawie wszyscy kanonicy warmillscy i chełmińscy, 
okoliczna szlachta (wśród niej kasztelan brzesld kujawski Franciszek Moszczeński oraz 
podkomorzy pomorski Tomasz Grąbczewsld), oficerowie garnizonu i władze miejskie 
Elbląga. Po uroczystej Mszy św. biskup warmit!.ski przyjmował obiadem licznie przybyłych 
gości. Następne
o dnia stosowną ucztę wydał ordynariusz chełmiński, a 3 październi- 
ka Grabowski 7..aprosił do siebie na obiad całą I{adę elbląską i wszystkich oficerów 


311 APTorlli,. 3301, s. 579: reskrypt AUKusta 111, Warszawa 11 XII 17.16; 3354, s. 762-763: K. 1.. Ehkr doJ- D_ Wacbsehl'lge- 
ra, Warszawa 22 XII 1746; ROss, 4179, k. 89-90: K. Sedlnicki do A. S. Grabowskiego, Konstaotyn 20 1117.17. 
39 Kurycr I'olski, 1747, or 547-550, 553; AI'Torllil, Gazcty polski,' pisanc 1747,l Warszawy l i 15 VI 1747; A. Eichhorn, 
GlSchichl" s. 433-431; I'olilisch, Corrrspoftd,ftz I'ri,drichs drs Gross'ft, Rd. 5, Rcrlin 1880, s. 253, 311. 
40 Al' Toruń, I 43, s. 397, 406-407, 410,4.18.456-457: Rada TortlIlia do rad Gda.iska i Elbl'IKa, 20 III, 20 i 24 IV, 29 V, 
19 VI, 17 VII 1747; s. 464-465: rady Torunia, FlbląKa i Gdailska do A. S. Gralowskicgo, Tormi 13 VIII 1747. 


...... 


...
>>>
70 stacjonującego tam regimentu wojsk koronnych. Wieczorem odjechał z Elbląga z powrotem 
do Lidzbarka. Warto dodać, iż pokrył on znaczną część kosztów tej uroczystości 41. 
W Lidzbarku spędził biskup spokojnie całą zimę. Na Wielkanoc 1748 r. zjechał do niego 
brat, kasztelan gdański Jan Michał wraz z żoną i dziećmi. W Zielone Świątki, przypadające 
w tymże roku na 2 i 3 czerwca, odprawiał uroczyste Msze św. w swej katedrze fromborskiej, 
po czym udzielił w Braniewie święceń kapłańskich i powrócił do Lidzbarka. 
Przed zbliżającym się sejmem 1748 r. dwór wraz z "familią" Czartoryskich podjął doś{- 
aktywne zabiegi zmier7..ające do doprowadzenia do skutku sejmiku generalnego Prus 
Królewskich. Warunkiem podstawowym miałaby być jednak zgoda szlachty pruskiej 
i miast na ograniczenie do osiemnastu liczby posłów wysyłanych z prowincji na sejm. Jest 
rzecUl zastanawiającą, że nie mamy żadnych śladów udziału Grabowskiego w tej akcji przed- 
sejmikowej. Wygląda na to, iż uznał on plany dworu za niemożliwe do realizacji i nie wi- 
dział większego sensu angażowania się w tę akcję. Przebieg wydarzeń potwierdził jego 
wątpliwości, gdyż opozycja republikancka doprowadziła do zerwania sejmików województw 
pomorskiego i chełmińskiego 42. 
W tej sytuacji biskup warmiński opublikował 14 września 1748 r.list pasterski do wiernych 
swej diecezji zalecając im modły w intencji sejmu i w dwa dni później wyjechał z Lidzbarka do 
Warszawy. Podczas obrad sejmowych tylko raz zabrał głos 8 października 1748 r. W swym 
wystąpieniu 7..ajął się głównie sprawą aukcji wojska. Zwrócił przy tym uwagę na niewł3Ściwą 
strukturę wewnętrzną armii. Przytaczając konkretne liczby dowodził, iż koszt utrzymania zbyt 
licznego, w stosunku do liczebności całego wojska, korpusu oficerskiego jest tak wysoki, 
że uniemożliwia to utrzymanie większej liczby szeregowych żołnierzy w poszczególnych re- 
gimentach. Uważał w związku z tym, że biorąc pod uwagę ówczesny stan gospodarczy kraju, 
jedynie dokonanie reform wewnątrz armii pozwoli przeznaczyć sumy napływające z ewentu- 
alnych nowych podatków na znaczne zwiększenie jej liczebności. 
A S. Grabowski wykorzystał w swej mowie doświadczenia z czasów, gdy pełnił fWlkcję 
prezydenta Trybunału Skarbowego. Osobiście mógł się wtedy przekonać, jak bardzo wadliwa 
była struktura wewnętrzna wojska laeczypospolitej, o którym z przekąsem mówiono wtedy 
"dwa dragany [dragoniJ, cztery kapitany". 
Spory i kłótnie między poszczególnymi fakcjami magnackimi oraz nieprzejednana posta- 
wa antydworska opozycji republikanckiej uniemożliwiły podjęcie przez sejm jakichkolwiek 
uchwał - nie tyle w sprawie samej aukcji wojska - ale w kwestii postulowanej już przez 
Grabowskiego na poprzednich sejmach przeprowadzenia generalnej lustracji wszystkich do- 
chodów Rzeczypospolitej. Warto dodać, iż biskup warmiński już z początkiem października 
przewidywał niepowod7..enie sejmu i planował zwołanie do Malborka specjalnej konferencji 
senatu Prus Królewskich, na której można by było omówić najważniejsze kwestie wewnętrzne 
prowincji. Ponieważ nie spotkało się to z aprobatą f.e strony pozostałych senatorów i wielkich 
miast, odstąpił od tego projektu 43. 
Podczas sejmu, 3 listopada 1748 r. nasłwiła w kaplicy na Zamku Królewskim konsekra- 
cja biskupa sufragana chełmskiego, Jana Krasińskiego. W uroczystości tej uczestniczył też 
A S. Grabowski - przy czym był on osobiście zainteresowany tą sprawą. Po zgonie 17 paź- 
dziernika 1746 r. biskupa sufragana warmiI1skiego Michała Remigiusza ł..aszewskiego musiał 


41 Kuryer Polski, 1747, nr 565. 566; A. J:id,horn, C.schichl., s. 434; II. Deppner, Das kirch."poli/isch. V.,hjill"is Elbi"gs 
z..... 8ischo{ po" Er...la"d i" dtr Z.il dtr pol"isch,,, Fr,...dh,rrschaft (1466-1772), Elbinger Jahrbuch, H. 11: 1933, 
s.221-222. 
42 Por. J. DygdaJa, Życi. polilycz". Pr..s Kr61.wskich, s. 38-39. 
43 ADW Olsztyn, A 40, 8. 219-222: A. S. Grabowski, Encydica ad derom pro felici successu Comitiorum, Lidzbark 
14 IX 1748; Dyary..sz..,j...ow., t. I, s. 29; AP Gdańsk, 300, 27/118, s. 673: Rada Gdańska do K. L. Ehlcra, 11 X 1718.
>>>
Grabowski sam wykonywać wszelkie czynności pontyfikalne. Z początkiem 1748 r. zaczął 71 
wprawdzie myśleć o powołaniu na biskupa pomocniczego swego siostrzeńca, kanonika war- 
mińskiego Stanisława Michała Biegańskiego, przebywającego właśnie na studiach w Rzymie, 
ale były jakieś trudności w realizacji tego projektu, związane może ze zbyt młodym wiekiem 
biskupiego nepota. A S. Grabowski doprowadził więc do powołania na sufraganię, 
ale chehnską, kanonika warmińskiego jana Krasińskiego. Wiadomo było, że rezydując głównie 
na Warmii będzie on mógł zastępować ordynariusza w czynnościach pontyfikalnych, a przy 
tym funkcja biskupa sufragana warmińskiego pozostanie w zasadzie nie obsadzona, czekając 
na odpowiedniego kandydata «, 
W dwa tygodnie później, 17 listopada 1748 r., w uroczystość św. Stanisława biskup war- 
miński odprawił sumę w kaplicy pałacu saskiego. Obecni na niej byli król i królowa 
z dworem, a oprawę muzyczną zapewniła kapela królewska 45. 
Wobec niedojścia do skutku sejmu August III zwołał na 28 listopada 1748 r. radę senatu, 
która miała podjąć decyzję w bieżących sprawach państwa. Uczestniczył w jej obradach 
także A S. Grabowski. l
ada postanowiła wznowić działalność powołanej już w 1746 r. ko- 
misji mątowskiej. Najej czele nadal miał stać biskup warmiński. Ustalono, iż zimą zbierze 
się odpowiednie środki na odbudowę szpicy mątowskiej, tak by wczesni\ wiosną można 
było zacząć prace ziemne. Grabowski ponownie zażądał więc od podskarbiego Sedlnickie- 
go przekazania należnej na ten cel sumy. jednocześnie załatwił wystosowanie reskryptu 
królewskiego do miast Prus Królewskich nakazującego im partycypowanie w kosztach 
całego przedsięwzięcia. Sedlnicki, znany zresztą z bardzo nierzetelnej gospodarki finan- 
sowej, odmówił wykonania uchwały rady senatu. Biskup warmiński poskarżył się na 
postępowanie podskarbiego bezpośrednio królowi, który poczuł się zmuszony osobiście 
interweniować w tej sprawie. Grabowski, przewidując pewne opory w uiszczaniu składki na 
odbudowę szpicy także ze strony miast, postarał się u hetmana wielkiego koronnego józefa 
Potockiego o wydanie odpowiedniego rozkazu garnizonowi wojsk koronnych stojącemu 
w Elblągu umożliwiającego w razie potrzeby ściągnięcie należności siłą. Rady wielkich miast 
pruskich rzeczywiście uważały, iż narzucenie im podatku na szpicę mątowską nastąpiło 
z naruszeniem ich praw. Rada Gdańska, toc7ąca bardzo ostry spór z wewnętrzną opozycją 
mieszczańską, nie mogła sobie jednak pozwolić na zaostrzenie stosunków z dworem 
i wyraziła zgodę na wypłacenie przypadającej na miasto sumy. W ślad za nią poszły i pozostałe 
ośrodki miejskie Prus Królewskich. Komisji mątowskiej pozostało więc na razie czekać, 
aż pieniądze spłyną do specjalnej kasy, nad którą nadzór objął starosta malborski Michał 
Ernest Rexin 46. 
Przed Grabowskim postawiono tymczasem znacznie powaŻniejsze zadanie. W grudniu 
1748 r. wybuchł otwarty konflikt w Gdańsku, gdzie opozycja kupiecko-rzemieślnicza 
zarzuciła l
adzie prowadzenie niekorzystnej dla ogółu mieszczaństwa polityki handlo- 
W()-przemysłowej. Kupiectwo gdańskie i cechy zwróciły się do dworu ze skargami na Radę. 
August III wyznaczył więc 16 stycznia 1749 r. specjalnych komisarzy: biskupa warmińskiego 
Adama Stanisława Grabowskiegu i radcę dworu Antoniego Leubnitza. Mieli oni na miejscu 
zbadać słuszność wzajemnych pretensji i doprowadzić do pojednania obu zwaśnionych stron. 


44 Kurycr I'olski, 1748, nr 595. 624. W nr. 595 pod nagłówkiem "Z Elbląga 18 IV 1748" jcst nawet mowa o nominacji 
S. M. Biegańskiego na sufraganię warmińską. 

5 Ibid., nr 626. 

6 AP Gdańsk, 300, 291219, cz. I, k. 302: uchwaJa rady scoatu. Warszawa 28 XI 1748; BOss, 4177, k. 58: August 11\ 
do A. S. Grabowskicgo, Warszawa 18 XII 1748; 4216, k. 65: rozkazJ. Potockiego, Warszawa 2211749; AP Toruń, 3302, s. 1-2: 
rcskryptAugusta III do miast Prus Królewskich, Warszawa 23 XII 1748; 3306, 8. 15, 19: A. S. Grabowski do Ch. Klosmanna 
i Rady Torunia.Warszawa 2 i 1611749; 3331, s. 426: Rada Gdańska do Rady Torunia. 2411749. 


....... 


....
>>>
72 w tej sytuacji Grabowski 7 lutego 1749 r. wyjechał z Warszawy, na krótko zatrzymał się 
w swej diecezji i 27 lutego zjechał do Gdańska. Z początkiem marca obaj komisarze zaczęli 
systematycznie rozpatrywać przedkładane im przez kupiectwo i cechy, a także i przezTrze- 
ci Ordynek - jeden z organów władz miejskich - skargi na postępowanie Rady wraz 
z postulatami społeczno-ustrojowymi dotyczącymi nowego ułożenia stosunków w mieście 
i ograniczenia uprawnień l
ady. Komisarzom udało się, zgodnie z sugestiami opozycji miesz- 
czańskiej, wstrzymać przeprowadzenie wyborów do władz miejsldch do czasu rozstrzygnięcia 
sporów. W trakcie długotrwałych dyskusji Grabowski i Leubnitz wyraźnie stanęli na stano- 
wisku, iż l
ada powinna uwzględnić niektóre przynajmniej postulaty ogółu mieszczan. Bur- 
mistrzowie i rajcy gdańscy nie wyrazili jednak zgody na żadne ustępstwa (biskup warmiń- 
ski podejrzewał nawet, iż Radę Gdańska 7..achęcają do oporu niektórzy magnaci polscy) 
i dlatego wS7-elkie podejmowane przez komisarzy próby mediacji pozostawały bezowocne. 
Pobyt w Gdańsku nie był dla Grabowskiego wyłącznie okresem wytężonej pracy. Znaj- 
dował również czas na drobne przyjemności, m.in. grę w karty, zwiedzanie miasta, pod- 
miejskich ogrodów niektórych patrycjuszy oraz Żuław; odbył wycieczkę do Wisłoujścia, 
a także złoŻył wizyty na dwóch pełnomorskich statkach handlowych: an
rielskim i miejsco- 
wego annatora SchuItza Oerzego bądź Jana Filipa). Ponadto nawiązał wówczas kontakty 
z gdańskim środowiskiem naukowym. l..atem komisarze przerwali swe prace i biskup 
po 17 sierpnia 1749 r. odjechał na swoją Warmię. W niecały miesiąc później pr7-ez Malbork 
i Elbląg powrócił do Gdańska. Tu sprawy nie posuwały się wcale napr7..ód. Grabowski obu- 
rzony nieustępliwością Rady wyraźnie stanął po stronie Trzeciego Ordynku i kupiectwa. 
W swych listach zachęcał dwór do stanowczości i do wyegzekwowania postanowień poprzed- 
nich komisji z czasów Zygmunta Augusta i Jana III Sobieskiego, które ograniczały kompe- 
tencje Rady Gdańska i poddawały miasto ściślejszej kontroli dworu i władz Rzeczypospolitej. 
Jesienią 1749 r. obaj komisarze przystąpili do opracowywania obszernego pisemnego raportu 
generalnego zawierającego stanowiska i argumenty prawne obu stron, a także sugestie 
ostatecznych decyzji dworu w konkretnych sprawach. Dopiero z końcem paf.dziernika odnieśli 
komisarze pierwszy znaczący sukces. Rada ugięła się przed wolą królewską, wyrażoną 
w specjalnym reskrypcie, i zniosła niektóre akcyzy, co było zgodne z postulatami miesz- 
czaństwa. Ponadto 13 listopada 1749 r. Trzeci Ordynek zaproponował, by przekazać obu ko- 
misarzom podarki pieniężne (Grabowskiemu 72 000 złp i Leubnitzowi 36000 złp), a królowi 
ofiarować sumę BOO ODO złp. Rada nie chcąc narazić się dworowi musiała, aczkolwiek bardzo 
niechętnie, zaakceptować ten wniosek. Po ukończeniu prac nad raportem obaj komisarze uda1i 
się z końcem listopada 1749 r. do Drezna, aby tam przedłoŻyć Augustowi III i Briihlowi tak 
ustne, jak i pisemne sprawozdanie ze swej działalności w Gdańsku 47. 
A S. Grabowski przybył do Drezna 6 grudnia 1749 r. Spotkał się tam z bardzo Życzliwym 
przyjęciem. Ulokowano go w pałacu hr. Maurycego Saskiego (syna Augusta II) i zapewniono 
pełne utrzymanie. Już w dwa dni pbźniej uczestniczył w wielkiej gali z okazji imienin królowej 
Marii Józefy. Wysłuchał wbwczas m.in. koncertu muzyki włoskiej i był na uroczystej kolacji 
wydanej przez Briihla. Obaj komisarze złoŻyli pierwszemu ministrowi szczegółowy raport ze 
swych prac w Gdańsku 48. Przy tej okazji Grabowski zapewne szerzej przedstawił Briihlowi 
swą ocenę sytuacji w Polsce. W październiku 1749 r. Potoccy doprowadzili bowiem do zerwa- 
nia reasumpcji Trybunału Koronnego w Piotrkowie, jedynej w miarę sprawnie funkcjonującej 


47 Por. szcrzcj E. Cieślak, Konflikty Po/ityczn, i spo/,czn, w Gdmiskll w p%wi, XVIll w., Wroclaw-Warszawa 1972, 
s.52-65. Zob. ponadto BOss, 4177, k. 88-131 oraz 4175, k.9-35: korespondencja między H. Bnihlcm aA. S. Grabowskim 
od 6 III do 19 XI 1749. 
48 Kuryer Polski, 1749, nr 692, 694. 


I 
"- 


.......
>>>
struktury władzy państwowej. nzeczypospolitej groziła całkowita anarchia. Wydarzenie to 73 
WYWołało wstrząs w całym kraju. Odezwały się głosy domagające się zwołania sejmu nadzwy- 
czajnego. Także biskup wanniński był oburzony i przeraiony tym, co się stało. Nie sądził 
jednak, by sejm nadzwyczajny mógł stanowić skuteczne remedium - nie było przecież żad- 
nej pewności, czy nie zostanie on również zerwany. Doradzał raczej zwołanie rady senatu (i to 
bez udziału senatorów z litwy!) lub gdyby pomysł ten nie odpowiadał dworowi, wysłanie 
tylko listów do senatorów z prośbą o sugestie, jak właściwie powinien król obecnie postąpić. 
7.e swej strony uważał, że naj właściwsze byłoby powtórne odbycie sejmików deputackich. 
W jednym ze swych listów wyraźnie stwierdził, że główną przyczyną anarchii ("les desor- 
dres") panującej w Polsce nie była bynajmniej długa nieobecność monarchy w Iłzeczypospo- 
litej Qak się powszechnie twierdziło), ale rywalizacja i kłótnie między wielkimi rodami. Stanął 
przy tym po stronie Czartoryskich dowod
c, że pretensje opozycji o niesprawiedliwe uprzy- 
wilejowanie "familii" są bezpodstawne. Sugerował, iż August III powinien wynagrodzić (no- 
minacjami na urzędy i nadaniami królewszczyzn) tylko te osoby, które rzeczywiście zabiegają 
o pozyskanie łaski królewskiej i próbują na nią zasłużyć. Jeżeli ta zasada byłaby konsekwent- 
nie przestrzegana, to ci, którzy kierują się tylko niską zazdrością (a więc Potoccy), sami za- 
CZną starać się być pOŻyteczni ojczyźnie i władcy. Uwzględniwszy powyższe opinie 
Grabowskiego, można stwierdzic, iż słusznie akurat wtedy pisał o nim podkanclerzy litewski 
Michał Czartoryski, faktyczny przywódca "familii", iż "biskup wanniński nie jest w intencji 
nam szkodzić, owszem bardziej nam sprzyja suo modo" (na swój sposób) 49. 
Podczas pobytu w Dreźnie uczestniczył Grabowski w rozmaitych imprezach dworskiego 
karnawału. Zapewne 13 stycznia 1750 r. był obecny na uroczystym otwarciu nowego gmachu 
teatru. Wystawiono wówczas operę włoską. 17 stycznia odbyły się zaś obchody kolejnej ro- 
cznicy koronacji Augusta III; następnego dnia wielki bal wydał królewicz Fryderyk Chrys- 
tian. 10 lutego król zatwierdził tekst deklaracji, w której zajął stanowisko wobec postu- 
latów i skarg gdańskiej opozycji mieszczańskiej. Monarcha w większości kwestii spornych 
przyznał rację kupiectwu i cechom, ale pozostawił Uadzie pewien zakres swobody w ostate- 
cznym rozwiązaniu poszczególnych, konkretnych spraw. Grabowski jako nagrodę za swe sta- 
rania otrzymał od AUb'llsta III wysadzaną brylantami tabakierkę z portretem władcy, Leubnitz 
tytuł szambelana oraz stanowisko stałego przedstawiciela (wicekomisarza) królewskiego 
w Gdańsku 50. 
W połowie lutego 1750 r. biskup warmiński opuścił Drezno, gdzie wydał blisko 20 000 złp, 
i udał się z powrotem do Gdańska. Przybył tam 6 marca. Przekazał lliIdzie tekst deklaracji 
Augusta III. Wraz z Leubnitzem miał teraz czekać, jak władze miejskie ustosunkują się do 
zaleceń monarchy i w jakiej mierze okażą gotowość do wcielenia ich w Życie. Święta wiel- 
kanocne spędził Grabowski wspólnie z marszałkiem nadwornym koronnym J. A Mniszchem 
w Gdańsku. 30 marca 1750 r. udzielił w tamtejszym kościele dominikanów święceń kapłańskich 
i z początkiem kwietnia powrócił do swej diecezji 51. Przebywał w niej jednakże tylko trzy 
tygodnie i wyruszył do Warszawy na zwołaną przez Augusta III na 4 maja radę senatu. 
W wyniku jej obrad postanowiono odbyć w sierpniu 1750 r. sejm nadzwyczajny, mający się 
zająć naprawą sądownictwa. Adam Stanisław zdecydował się na dłużej pozostać w stolicy, 
zwłaszcza że tu przeniosła się teraz arena sporów gdańskich. 7..arówno nada Gdańska, 
jak i opozycja mieszczańska wysłały do Warszawy swe deputacje, które miały zabiegać 


49 BOse, 4175, k. 24-27, 33-35: A. s. Grabowski do II. Briihla, Gdańsk 22 X. 19 XI 1749; BN, 113285/1, k. 56: 
M. Czartoryski do M. A. Sapiehy, Wolczyn 26 XI 1749. 
50 Kuryer ł'olski, 1750, nr 697, 698, 699; E. Cieślak, op. cit., s. 65. 
51 Kurycr Polski, 1750, nr 702, 707; A. Eichhorn, Gtsc"iclllt, s. 438. 


....... 


...
>>>
74 na dworze o ostateczne rozstrzygnięcie w.lajemnych pretensji. August III gotów był nawet 
osobiście udać się do Gdańska. by na miejscu podjąć stosowne decyzje, ale ostatecznie 
20 lipca 1750 r. wydał w Warszawie ordynację, a więc akt prawny obowiązujący obie strony, 
który rozszerzał uprawnienia króla w mieście oraz wprowadzał zmiany ustrojowe zgod- 
nie z postulatami opozycji kupieck(}-rzemieślniczej 52. 
A S. Grabowski oczekując na sejm spokojnie mieszkał w swoim warszawskim pałacu. 
Wiemy, iż 9 maja udzielił, wraz z prymasem Adamem Komorowskim, biskupem kujawskim 
Walentym A Czapskim i płockim Antonim S. Dembowskim, pisemnego wsparcia w kuńi 
rzymskiej reformie szkolnej pijarów przeprowadzonej przez Stanisława Konarskiego, a 14 maja 
uczestniczył w kościele pijarów w egzekwiach pogr .lebowych wojewody sandomierskiego Jana 
Tarły. W niedzielę 24 maja odprawił uroczystą sumę w kaplicy pałacu Saskiego dla Augusta 
III i królowej Mańi JÓ.lefy. Rozpoczęty 4 sierpnia 1750 r. sejm, zgodnie z wcześniejszymi obawa- 
mi biskupa warmińskiego, został zerwany przez Potockich jeszcze przed wyborem mdrs.lałka. 
W tym czasie, 9 sierpnia. Grabowski konsekrował w kościele św. Krzyża nowego biskupa 
sufragana chełmińskiego, Fabiana Pląskowskiego. Po niedoszłym sejmie Adam Stanisław 
pozostał jeszcze w Warszawie. Załatwiał na dworze sprawy diecezji (m.in. interwencje w Rzy- 
mie na rzecz przebywających tam studentów z Warmii pozbawionych części należnych im 
świadczeń stypendialnych), słuŻył też swymi opiniami w kwestii konfliktu gdańskiego, 
gdyż Rada tego miasta nie zamierzała podporządkować się postanowieniom ordynacji królew- 
skiej. Wraz z podkanclerzym litewskim M. Czartoryskim udzielił wówczas poparcia zabie- 
gom torunian o budowę nowego kościoła ewangelickiego. Sprawa ta była głośna w całej lae.- 
czypospolitej. Luteranie toruńscy utracili na skutek dekretu sądu asesorskiego z 1724 r. kościół 
Najświętszej Mańi Panny i na jego miejsce próbowali zbudować sobie nową świątynię. Po 
uzyskaniu wstępnej zgody Augusta III podjęli prace budowlane. Wywołało to powszechne 
obur
nie w ortodoksyjnych kręgach katolickich i król musiał nakazać wstrzymanie tej bu- 
dowy. W 1750 r. torunianie podjęli na nowo starania o uzyskanie ostatecznej zgody monarchy 
na kontynuowanie prac przy wznoszeniu kościoła. Zabie
rj te, m.in. na skutek poparcia ze 
strony A S. Grabowskiego, zakończyły się powod7..eniem. Hiskup warmiński wyraźnie stanął 
na stanowisku, iż luteranom toruńskim przysługuje prawo do wzniesienia kościoła, 
który zastąpiłby im utraconą świątynię 53. 
Warszawę opuścił Grabowski dopiero po 12 października 1750 r. zostawiając Brtihlowi 
w prezencie antał start:go wina wart przeszło :{OOO złp i 21 października Ljechał do Lidzbarka. 
Wobec pogłosek o złym stanie zdrowia ordynariusza krakowskiego A S. Załuskiego przy- 
mawiał się pierwszemu ministrowi o awans na tę diecezję w razie zgonu jej dotychczasowego 
włodarza. Ponieważ Załuski wyzdrowiał, sprawa stała się nieaktualna. Zimą 1751 r. zamierzał 
Grabowski pojechać do Drezna, aby spędzić tam karnawał, ale ostatecznie nie zdecydował się 
na uciążliwą podróż 54. 
1 maja 1751 r. biskup warmiński przybył do swej fromborskiej katedry i zainaugurował 
tam diecezjalne uroczystości roku jubileuszowego ogłoszonego przez papieża Benedykta XIV. 
Poprowadził uroczystą procesję ulicami miasta, odprawił mszę i wygłosił okolicznościowe 
kazanie. 10 maja konsekrował w katedrze nowy, barokowy ołtarz główny, do powstania którego 
sam się głównie przyczynił. Następnie przez Braniewo i Elbląg udał się na cypel dzielący nurt 
Wisły na Nogat i Leniwkę. Komisja mątowska, na czele której stał, uzyskała bowiem pierwsze 


52 Por. sz
rzcj E. Cicślak, op. cit., s. 6b n. 
53 1. Buba, Col/.gi"... Nobili"....lw:1 Pijarz] ID k"l/"TZt daw".j Polski, Kraków 1982, s. 95; Kuryer I'olski, 1750. nr 725; AP 
Toruń, 3355, s. 245-248, 251: Ch. F. SŁciner do Ch. Klosmanna, Warszawa 10 i 24 IX 1750. 
54 StA Drczno.loc. 3590 i BOss, 4175. k. 36: A. S. Grabowski do II. Bnihla.l
dzbark 31 XII 1750.611 1751. 


L
>>>
pieniądze i 24 maja 1751 r. Grabowski połoŻył kamień węgielny pod budowę nowych urządzeń 75 
hYdrotechnicznych. Przystąpiono wtedy do wznoszenia tamy przegradzającej Nogat i syste- 
mu śluz ograniczających ilość wody wpływającej do prawej odnogi Wisły. Umacniano także 
brzeJ..,ri rzeki. Prace, którymi kierował inŻynier]. W. Suchodolec, szybko posuwały się naprzód 
i pod koniec sierpnia 1751 r. główna tama była już prawie gotowa, podobnie jak i boczne. 
Okił7..ało się jednak, że na ostateczne zakończenie budowy trzeba jeszcze około 72 000 złp. 
Grabowski intelWeniował w związku z tym, tak osobiście, jak i za pośrednictwem dworu 
li podskarbiego K Sedlnickiego. Ten tłumaczył się brakiem pieniędzy w skarbie koron- 
nym, tak że w końcu biskup z własnej szkatuły wyłoŻył na najniezbędniejsze prace 
16400 złp 55. 
A S. Grabowski po zainaugurowaniu przebudowy szpicy mątowskiej udał się do Ornety, 
gdzie 5 czelWca 1751 r. udzielił sakramentu bierzmowania i święceń kapłańskich. Powrócił 
stamtąd do Lidzbarka, ale już 24 czelWca bierzmował w Dobrym Mieście. Przebywał potem 
znów w swojej rezydencji, by 29 sierpnia 1751 r. poświęcił we Franlmowie ufWldowany przez 
siebie barokowy kościół. Całą jesień 1751 r. spędził biskup warmiński w Lidzbarku. Przygo- 
tował wtedy drugą już relację o stanie diecezji dla Rzymu i podpisał jej ostateczną wersję 30 
października. Zimą zaczął myśleć o wyjeździe na kurację do Akwizgranu. Zwrócił się do Au- 
gusta III z prośbą o zgodę na tę podróż, a także o zwolnienie go, ze względu na stan zdrowia, 
od udziału w pracach specjalnej sesji sądu asesorskiego, która miała na miejscu w Gdańsku 
ostatecznie zmusić Radę tego miasta do przyjęcia ordynacji królewskiej z 20 lipca 1750 r. 
Dwór oczywiście przychylił się do tej prośby i Grabowski 4 maja 1752 r. opuścił Udzbark 
udając się do Drezna. Rył tam mile przyjęty przez Augusta III, po czym odjechał do Akwiz- 
granu, znanego wówczas u7..drowiska. Spędził tam "u wód" cały czerwiec i lipiec wydając 
23 600 złp. Z końcem sierpnia był znowu w Dreźnie, 16 września zjechał do Braniewa, by po 
kilku dniach powrócić do Ildzbarka. Tym razem biskup wanniński w związku ze swą podróżą 
zagraniczną w ogóle nie interesował się kampanią sejmikową w Prusach Królewskich przed 
zbliżającym się sejmem. Sejmiki wojewódzkie zostały zresztą zelWane. Słusznie pr.lewidując, 
Że podobny los spotka też zwołany na 2 października 1752 r. sejm, nie pojechał do Grodna. 
lesiel!. i zimę spędził na swojej Warmii, gdzie też 16 października 1752 r. poświęcił nowy 
oharz główny w kościele w Jezioranach 56. 
Pierwszy okres rządów Adama Stanisława Grabowskiego w diecezji warmińskiej, 
obejmujący lata 1741-1752, upłynął pod znakiem dużej aktywności publicznej nowego ordy- 
nariusza. Często bywał na dworze w Warszawie i Dreźnie. prezydował w TrybWlale Skarbo- 
wym w Radomiu, z powodzeniem kierował pracami kumisji mątowskiej, czy wreszcie przez 
blisko dziewięć miesięcy trudził się w Gdańsku jako kOlnisarz królewski, wnikając w zawiłuści 
wewnętrznych sporów między Radą tegoż miasta a opozycją mieszczańską. Obecny też był na 
wszystkich (z wyjątkiem roku 1752) sejmach i radach senatu odbytych w tym czasie. Ogółem 
Grabowski przez 56 miesięcy (na 136) bawił poza Warmią (tj. 41% całego tego okresu). Warto 
jednak przypomnieć, iż uprzednio jako biskup chełmiński i kujawski praktycznie w ogóle nie 
przebywał na dłużej na obszarze tych diecezji. Częste wyjazdy ordynariusza nie miały więk- 
szego wpływu na zarządzanie biskupstwem wannińskim. Sprawami administracyjnymi zaj- 
mował się wówczas wikariusz gen
ralny, kanonik M. A Schulz, a czynności pontyfikalne 
spełniali dwaj kolejni sufragani, M. R. blszewski i J. Krasiński. Sam Grabowski przejawiał 


55 Kuryer Polski, 1751, nr 763, 769, 781, 787;ADW Olsztyn, A 41, s. 81: notatka o udziale A. S. Grabowskiego w rozpoczęciu 
prac uad szpicą mątowską, 24 V 1751; BOss, 4177, k.138-139:1. A. Mniszel'h do A.S. Grabowskiego, Drezno 211111752. 
56 A. Eichhorn, G.sciici'" s. 442-114; BOss, 4179, k. 48-56: 1. A. Mniszech do A. S. Grabowskiego, Drezno 
29 I, 5 i 2611, 29 1111752. 


....... 


...
>>>
76 zresztą duŻe zainteresowanie swą diecezją i starał się w miarę możności jak najlepiej 
wypełniać ciążące na nim obowiązki duszpasterskie. 
Biskup warmiński w dalszym ciągu zachowywał pełną lojalność wobec dworu pol- 
sko-saskiego. Sprzyjało to nawiązaniu przez niego bliskich związków z "familią" Czartorys- 
kich (zwłaszcza ze S. Poniatowskim), gdyż w tym okresie ugrupowanie to w praktyce 
stało się stronnictwem dworskim. Adam Stanisław w pełni popierał też refonnatorski pro- 
gram "familii", szczególną wagę przywiązując do sprawy polepszenia gospodarczego stanu 
Rzeczypospolitej. 


L
>>>
Rozdział V 
W lidzbarskim zaciszu 
(1753-1766) 


Pierwsze miesiące 1753 r. nie zapowiadały jakiegoś przełomu w Życiu i postawie polity- 
cznej Adama Stanisława Grabowskiego. Zimę i wczesną wiosnę spędził w swym lidzbarskim 
7.amklL Jedynie w połowie marca zjawił się w Braniewie, by udzielić tam święceń kapłańskich. 
Tymczasem sytuacja w Rzeczypospolitej ulegała powolnej zmianie. W Dreźnie zaczęto się 
obawiać, by stronnictwo Czartoryskich nie przejęło w swe ręce faktycznej władzy w Polsce 
i by nie uniezależniło się zbytnio od dworu. Pierwszy minister Henryk Brlihl i jego zięć, 
marszałek nadworny koronny Jerzy August Mniszech, rozpoczęli więc delikatne zabiegi 
zmierzające do utworzenia niezależnej od "familii" partii dworskiej oraz do pozyskania re- 
publikanckiej opozycji, grupującej m.in. Potockich. Musiało to jednak prowadzić do pogorsze- 
nia się stosunków między Czartoryskimi a dworem. NałoŻył się na to ostry konflikt między 
częścią szlachty mazowieckiej skupionej wokół marszałka wielkiego koronnego Francisz- 
ka Kazimierza Bielińskiego a duchowieństwem. Cała sprawa zaczęła się od sporu o dziesięciny 
i od odmowy szlachty stawania w związku z tym przed kościelnymi sądami konsystorskimi. 
Doszło do rzucenia klątwy, na co szlachta odpowiedziała pozwami do Trybunału Koronnego. 
Bieliński wyraźnie dążył do zaognienia sytuacji. Zamierzał wykorzystać antyklerykalne nas- 
troje części szlachty dla ograniczenia kompetencji sądów duchownych, w tym i nuncjatury. 
Występował tu jako marszałek wielki koronny, któremu winno podlegać całe sądownictwo w 
stolicy podczas pobytu w niej króla. Dążenia te doprowadziły jednak do gwałtownego konflik- 
tu Rielińskiego z biskupem poznańskim Teodorem Czartoryskim, w którego diecezji leżała 
Warszawa. Jak się wydaje, marszałek wielki koronny cieszył się cichym poparciem ze strony 
dworu I. 
Prymas Adam Ignacy Komorowski poważnie zaniepokojony tymi sporami zwołał do 
Warszawy konferencję episkopatu, na której miano omówić przebieg wydarzeń i podjąć próbę 
załagodzenia kłótni między szlachtą a duchowieństwem 2. W tych okolicznościach także bis- 
kup warmiński A S. Grabowski zdecydował się na wyjazd do stolicy. Opuścił Warmię 14 maja 
1753 r. i 23 maja był już w Warszawie. Wyraźnie trzymał się wówczas blisko Czartoryskich 
i 13 czerwca udzielił w kościele wizytek specjalnego błogosławieństwa strażnikowi koron- 
nemu Stanisławowi Lubomirskiemu i wojewodziance ruskiej Elżbiecie Czartoryskiej, którzy 
następnego dnia zawarli związek małżeński. Jednocześnie zabiegał u podskarbiego wielkiego 
koronnego K Sedlnickiego o wypłatę 72 000 zlp na kontynuowanie prac przy przebudowie 


l o narastaniu rozbieŻoosci między dworem a "familią" w 1753 r. zob. szerzej Z. Zielińska. op. ci!., 1.338-340; 
J. Staszewski, A..g..slll1 Sas, I. 221-226. O konfliktach między szlachtą a duchowieństwem w tymże okresie por. W. Smoleński, 
op. cit., s.299-302, 306-307. 
2 AGAD, APP,183, s. 92-95: A. I. Komorowski do A. Czartoryskiego, Skierniewice 13111753. 


..... 


...
>>>
78 szpicy mątowskiej. Nalegania Grabowskiego przyniosły efekty, gdyż podskarbi do końca 
września przekazał w kilku ratach co J l ajmniej 54 000 złp na potrzeby komisji mątowskiej 3. 
Biskup warmiński, podobnie jak i inni ordynariusze, którzy na wezwanie prymasa 
A I. Komorowskiego zjechali do Warszawy, zajęty był jednak przede wszystkim kwestią wza- 
jemnych pretensji i sporów między marszałkiem F. K. Bielińskim popieranym przez część 
szlachty a duchowieństwem. Sprawa ta poruszona 7Astała tylko na jednej konferencji episko- 
patu, choć uprzednio doszło 7..apewne do nieformalnych konsultacji między poszczególnymi 
biskupami. W każdym razie w maju - czerwcu 1753 r. uzyodnili oni, iż wspólnie wystąpią 
publicznie w obronie uprawnień sądowych i zas.,Ffożonych przywilejów Kościoła. Postanowili 
także wydać drukiem pisma publicystyczno-prawne zbijające argumenty marszałka 
Bielińskiego. Zaniepokoił się tym dwór, który obawiał się, że doprowadzi to do zaognienia 
całego sporu 4. 
jak się wydaje, jeszcze przed warszawską konferencją episkopatu sugerowano Grabow- 
skiemu (zapewne za pośrednictwem j. A Mniszcha), by działał w ducllU pojednania i by ra- 
czej stanął, choćby tylko pośrednio, po stronie marszałka wielkiego koronnego. Tymczasem 
podczas spotkania u prymasa biskup warmińsl 
 wystąpił w obronie praw Kościoła. a co więcej, 
podjął się wydać drukiem jedno z pism publicystycznych Obsenvucye dla objaśnienia kontro- 
wesyi dl' evocationibu.
 odpierające zarzuty szlachty i Bielińskiego przeciw duchowieństwu. 
Wiadomość o tym szybko doszła do Drezna wywołując dość nerwową reakcję. Dwór (konkret- 
nie pewnie Briihl) rozczarowany postawą Grabowskiego podobno dał do zrozumienia. iż w tej 
sytuacji August III nie będzie mógł zabiegać w Rzymie o kapelusz kardynalski dla niego, 
mimo że upr7.ednio miał taki zamiar. Według relacji którejś z obecnych wówczas w Warsza- 
wie osób niezbyt Życzliwych Grabowskiemu barw..o przejął się on tym faktem i mówił jak sza- 
lony (w domyśle przeciw dworowi). I
elacja ta przesłana została do Drezna wywołując tam 
konsternację. Biskup warmiński poinformowany o tym całym incydencie stanowczo zaprze- 
czył, jakoby miał tak ostro zareagować na pretensje ze strony dworu i zarzucił dJ1onimowemu 
autorowi owej relacji kłamstwo. W liście skierowanym za pośrednictwem j. A Mniszcha 
do Augusta III Adam Stanisław zapewniał o swej głębokiej wdzięczności wobec króla 
za wszelkie dobrodziejstwa. jakie od niego otrzymał. jednocześnie tłwnaczył się, że jako bis- 
kup nie mógł inaczej postąpić podc.las konferencji episkopatu: wszak obrona Kościoła była 
jego obowiązkiem i nie mógł od tego odstąpić nawet za cenę przyszłych awansów. Pismo 
biskupa warmińskiego przez ręce Mniszcha i Briihla dotarło do monarchy, który oświadczył, 
że jest całkowicie usatysfakcjonowany wyjaśnieniami A S. Grabowskiego 5. 
Pozornie wszystko powróciło do poprzedniego stanu. W r7..eczywistości jednak biskup 
warmiiiski przeŻył swego rodzaju szok i był wyraźnie zdegustowany postępowaniem dworu 
(tj. j. A Mniszcha i H. Briihla). W liście do Mniszcha z l listopada 1753 r. jasno stwierdził, 
że po tych przejściach wielki świat mu obrzydł i w związku z tym postanowił więcej się nie 
ruszać z miejsca; dwór nic nie straci najego nieobecności, a on spokojnie będzie sobie Żył bez 
rozgłosu w swoim ukryciu, tj. Ud/.barku 6. Mniszech uspokajał wprawdzie później swego przy- 
jaciela. Że król nadal ma do niego pełne zaufanie i /.apomniał już o całej aferze 7, ale w rzeczy- 
wistości, jak się wydaje, zarówno mars7..ałek nadworny koronny, jak i jego teść Briihl zdali 


3 Kurycr ł'olski, 1753, nr 870, 874; HOss, 4179, k. 28-30; I. II. Matl.y do A. S. Grabowskiego, Gdańsk 16 VI. 
14 i 281X 1753. 
4 RCz, 1797, s. 53-54; A. S. Dembowski do M. Wodzicki..go, Warszawa 10 VII 1753. 
5 ROs!, 4175, k. 38-39: A. S. Grabowski do 1. II. Mniszcha, I Lidzbark I 27 IX 1753; 4179, k. 60: 1. A. Mniszcch 
do A. S. Grabowskicgo,lIubertsburg 16 X 1753. 
6 ROss, 4175, k. 40; II. S. Grabowski do J. A. Mniszcha,I Lidlbarkll XI 1753. 
7 HOss, 4179, k. 61-62, 58: 1. A. Mniszed. do II. S. Grabowskiego, Drczno 14 i 2.1 XI 1753
>>>
sobie sprawę, iż nie mOJ!;\ liczyć, tak jak to było kiedyś, na pełną lojalność Grabowskiego. 79 
Zwłaszc7a związki biskupa warmiIiskiego z "famili;\" mogły nasuwać wątpliwości, czy w razie 
otwartego konfliktu dworu z Czartoryskimi stanie on po stronie saskiego pierwszeJ!o minis- 
tra. Warto przy tym zwrócić uwagę na fakt, iż podc7as swoich poprzednich pobytów w Dreźnie 
Grabowski w pewnym stopniu zaczął się zbliżać du królewicza Fryderyka Chrystiana i do 
tworząceJ!o się wokół niego tzw. młodego dworu. Stosw1ki królewicza z Briihlem nie były zaś 
najlepsze B. 
Nie ulega wątpliwości, iż wydar7..enia z lata 1753 r. zadecydowały o faktycznym osłabieniu 
tak Żywych dotąd kontaktów GrabowskieJ!o z dworem królewskim i o wyraźnym zmniejsze- 
niu się jeJ!o aktywności na polu publicznym. Wars7..awę opuścił około 20 czerwca 1753 r. udając 
się z powrotem do Iidzbarka. Spędził tam blisko rok zajmując się J!łównie wewnętrznymi 
sprawami (liecezji. Z poc.ląt1dem stycznia 1754 r. odwiedził go nowy biskup inflancki Kazi- 
mierz Antoni Ostrowsld udający się do swego biskupstwa. Dopiero w święto Wniebowstąpienia 
Pańskiego (23 maja 1754 r.) zjechał do Fromborka, J!(lzie też odprawił uroczystą mS7.ę w ka- 
tedrze. Po powrocie do Iidzbarka proteJ!ował u Hriihla (i to skutecznie - choć trwało to 
pewien czas) osobę cześnil,a I,alisldego Hocha ZbijewsldeJ!o na którąś z kasztelanii wielko- 
po Iskich. 'numaczył, że wstawia si ę za ni m jako 7..1 kuzynem zmarłego kardynałaj . A I j pskiego, 
któremu sam tak wiele zawdzięc7a. Wsparł też 7abiegi brata, kasztelana gd;Miskiego jana 
Michała, u starostwo zelgniewskie. Zrobił to jednak, i słusznie, bez przekonania, gdyż jak 
twierdził, po królewszczyznę tę zapewne sięgnie sam j. A Mniszech, który miał już sąsiednie 
starostwo, lub któryś z innych "głodnych dworskich" ludzi 9. 
Tymczasem i do Lidzbarka dotarła sprawa rozbioru ordynacji ostrogskiej, która wzburzyła 
wówczas opinię publiczną lo-..eczypospolitej. Właściciel olbrZYlnich dóbr, ordynat janusz San- 
guszko, nie będąc w stanie pokryć swych dłuJ!ów odstąpił poszczeJ!ólne majątki ordynacji 
Swym wierzycielom, wśród których znaleźli się czołowi (lziałacze "familii", jak i przedstawiciele 
opozycji republik;Ulckiej. Szlachta podniosła krzyk, iż jest to niezgodne z prawem, które nie 
pozwala na pudział ordynacji. ZabieJ!ający o popularność hetman wielki koronny jan Klemens 
Branicki wysłał więc, nie bez cichej inspiracji dworu, wojsko koronne do dóbr ordynackich 
nie dopuszczając do objęcia ich przez nowych właścicieli. Sprawa miała być ostatecznie 
rozstrzygnięta na sejmie zwołanym na 30 wr7..eśnia 1754 r. Niespodziewanie z pretensjami 
wystąpił zakon maltaliski powołując się na testament. fundatora tejże ordynacji, księcia janu- 
S7..a OstroJ!sldego. lakonów przypomniał sobie, te A S. Grabowski jest jego członkiem 
i zwrócił się do niego z prośb;\ o poparcie na sejmie zabiegów na r7ecz przekazania ordynacji 
polskim kawalerom maltaIiskim 10. 
Hiskup warmiIiski 7.,decydował się w tej sytuacji uczestniczyc w sejmie. już w połowie 
lipca, za pośrednictwem sweJ!o brata, rozesłał otr.l}'mane z kancelarii koronnej uniwersały 
zwołujące sejmiki w Prusach Królewskich. Na sejmik generalny wprawdzie nie pojechał, 
słusznie przewidując, iż nie dojdzie on do skutku, ale zapewne doszły do niego informacje 
z sejmików wojewódzkich, podC7as których więks7.ość szlachty pruskiej potępiła podział or- 
dynacji ostrogskiej. 20 września 1754 r. Grabowski zar7.ądził w swej (liecezji publiczne modły 
w intencji sejmu i udał się do Warszawy. Oka7,ało się tam, iż Czartoryscy nie mogąc liczyć na 
pomyślną decyzję parlamentu w sprawie ordynacji doprowaclzili do zerwania obrad. Dwór 
Postanowił wykorzystać osłabienie wpływów "familii" i zdecydował się udzielić swego popar- 


8 HOss. .1179, k. 20: Maria Antonia do A S. Grabowskiq;:o, Drrzno 30 11751; J. Staszewski, August III Sas, s. 226-227. 
9 Kllrn'r Polski. 175.1, nr 28; A Firhhorn, Crschicht" s. 
41-115; SIA Dn'zl1o, lor. 3591: A S. Grabowski do II. Hriihla, 
I id,b,u.k 29 VI 175.1; HOss, H75. k. 51v: AS. Gr,lbowski do J. M. Gr.lbowski('J:o, lidzbark 18 VII 175.1. 
lO ADW Olsztyn, A 18, k. 81: F. pjnto dr Fonsrca do A s. GrabowskicJ:o. MaIl" 13 VII 175 t. Szrrzcj o tzw. sprawic 
ordynacji ostroJ:skicj por. w. Konopczyilski, I'ol,ka w dobi, wojny si,dnJiol,tni,j, t. 1. s. 7-1 t. 


....... 


...
>>>
80 cia jej przeciwnikom. Z inicjatywy j. A Mniszcha większość z obecnych w stolicy senatorów 
podpisała 29 października 1754 r. specjalną petycję do króla z prośbą o wyznaczenie kilku 
administratorów, którzy by zarządzali ordynacją ostrogską do czasu podjęcia ostatecznej de- 
cyzji o jej losach. August III powołał też taką administrację do Życia. Przesądziło to o otwar- 
tym, choć może jeszcze nie do końca ostatecznym, przejściu Czartoryskich do roli stronni- 
ctwa opozycyjnego. Grabowski, mimo skrywanej urazy wobec dworu, stanął po jego stro- 
nie i podpisał senatorską petycję do króla. Zadecydował o tym, jak się wydaje, wrodzony lega- 
lizm i lojalizm biskupa warmińskiego. Poza tym Adam Stanisław związany był z "familią" 
głównie przez osobę kasztelana krakowskiego Stanisława Poniatowskiego, który z racji wieku 
powoli wycofywał się z udziału w Życiu politycznym i nie w pełni aprobował nowy, antydwor- 
ski kurs Czartoryskich 11. 
A S. Grabowski pozostał w Warszawie aŻ do połowy stycznia 1755 r. Zatroszczył się przede 
wszystkim o nowe, znaczące środki finansowe na dalszy etap prac przy modernizacji szpicy 
mątowskiej. Obiecano mu na ten cel aŻ 234 000 złp. Ponownie udzielił dyskretnego poparcia 
ewangelikom toruńskim, którzy wciąż mieli kłopoty z ukończeniem budowy kościoła lute- 
rańskiego, spowodowane protestami okolicznej szlachty katolickiej i niektórych biskupów. 
3 grudnia 1754 r., w dzień św. Franciszka Ksawerego, celebrował uroczystą mszę ujezuitów, 
a 9 grudnia odprawił SlUTIę w kaplicy pdłacu Saskiego w obecności Augusta III. Dwór, widząc 
że biskup warmiiIski nadal opowiada się po jego stronie, zapragnął, by powtórnie objął on, 
w latach 175
1756, funkcję prezydenta TrybWlału Skarbowego w Radomiu. Przygotowano 
juŻ nawet dokument nominacyjny, ale tym razem Grabowski stanowczo odmówił przyjęcia 
tego dość kłopotliwego zaszczytu. Uczestniczył jeszcze 4 stycznia 1755 r. w popisie uczniów 
warszawskiego kolegium teatynów, a 14 stycznia był obecny na uroczystym festynie 
w ambasadzie rosyjskiej z okazji narodzin carewicza Pawła. W przyjęciu tym wzięli udział 
przede wszystkim przywódcy i stronnicy "familii", znanej z szukania poparcia w Petersburgu. 
Bytność biskupa warmińskiego na tejże uroczystości mogłaby świadczyć, iż nie chciał on 
ostatecznie zrywać swych długoletnich związków z Czartoryskimi. Pobyt w stolicy kosztował 
Adama Stanisława tym razem prawie 18000 złp 12. 
Dopiero 18 stycznia 1755 r. A S. Grabowski opuścił Warszawę i przez Pułtusk 
udał się na Warmię. W połowie lutego gościł u siebie w l1cUbarku biskupa inflanckiego 
K A Ostrowskiego. Potem próbował, aczkolwiek bezskutecznie, protegować na dworze swego 
brata jana Michała, który w maju 1755 r. zabiegał o funkcję posła polskiego do Turcji, 
a następnie o urząd wojewody pomorskiego 13. Charakterystyczne jest jednak, iż biskup war- 
miński tym razem nie pojechał do Wschowy na zwołaną tam na 23 maja 1755 r. radę senatu. 
Udał się bowiem wówczas (14 czerwca 1755 r.) do Królewca w celu dokonania wizytacji 
tamtejszej parafii katolickiej, należącej do diecezji warmińskiej. Biskupowi zależało zarówno 
na wzmocnieniu tamtejszej diaspory, jak i na uzgodnieniu z miejscowymi władzami prowin- 
cjonalnymi niektórych spornych problemów wynikających z sąsiedztwa Warmii i Prus. 
Grabowski przebywał w Królewcu prawdopodobnie at do początków września 1755 r. jesień 
i zimę spędził w swym lidzbarku. Serdecznie przyjmował tam rodzinę swego brata - bierz- 


11 BOss, 4175, k. 52: A. S. Grabowski do 1. M. Grabowskiego, Lidzbark 18 VII 1754; A. Eichhom, Ctsclliclltt, 
l. 445; K. Waliszewski, Potoccy i Czartoryscy, Kraków 1887, s. 233; 1. DygdaJa, Życit politycz"t fus Króttoosllicll, 
1.49-51. 
12 Kuryer Polski, 1754. nr 72,73; 1755, nr 77, 79; AGAD, MI, Ks. Kanc., t. 9, s. 913-915: reskrypt Augusta 111, Warszawa 
13 XII 1754, t. 11, k. 22-23: reskrypt Augusta 111 zalecający A. S. Grabowskiego do funkcji prezydenta Trybunału Skarbowego 
Koronnego, Warszawa (grudzień 1754/styczeń 17551. 
13 Kuryer Polski, 1755, nr 84; BOss, 4175, k. 70: A. S. Grabowski do A. Grabowskiej, Lidzbark 22 V 1755: StA Dremo, 
loc. 3592: A. S. Grabowski do 11. Bruhla, Lidzbark 19 VII 1755. 


.....
>>>
mował wówczas trzech swoich bratanków. W związku z rezygnacją kanonika Jana Kazimierza Hl 
Lingka z funkcji ekonoma generalnego (z racji podeszłego wieku) powierzył ten ważny urząd 
Swemu bliskiemu współpracownikowi, zdolnemu kanonikowi fromborskiemu, Tomaszowi 
Szczepańskiemu Ił. 
W lutym 1756 r. na nowo pojawiły się trudności z gromadzeniem funduszy na przebu- 
dowę cypla mątowskiego. Podczas ostatniego pobytu w Warszawie Grabowski załatwił 
wprawdzie przyznanie na ten cel 234 000 złp ze skarbu koronnego i w ciągu 1755 r. wpłynęło 
do komisji mątowskiej 198000 złp, teraz okazało się jednak, iż podskarbi K. Sedlnicki odmówił 
wypłacenia brakującej kwoty 36 000 złp tłumacząc się pustkami w kasie państwowej. Biskup 
warmiński podjął więc w tej sprawie niezbędne interwencje na dworze. Jednocześnie zajął 
zdecydowanie negatywne stanowisko wobec wysuniętej przez gdański Trzeci Ordynek pr()- 
pozycji powołania tzw. kolegium handlowego (Collegium Commertiorum), które miałoby 
pełnić m.in. funkcję sądu w sprawach ekonomiczno-finansowych oraz koordynować politykę 
gospodarczą miasta. Grabowski ostrzegał dwór, iż w tymże organie zasiadać mają wyłącznie 
gdańszczanie, można się więc z duŻym prawdopodobieństwem obawiać, iż większość decyzji 
tego kolegium będzie korzystna dla kupców gdańskich, a szlachta zjeżdżająca z towarami do 
Gdańska, podobnie jak i obcy kupcy, musieliby posłusznie poddawać się tym wyrokom, "nie 
mając [...] do nikogo apellować, tylko do samego Pana Boga". Przy okazji zwrócił uwagę 
dworu, iż Gdailsk bez wymaganej zgody władz l
eczypospolitej uruchomił miejską men- 
nicę i rozpoczął bicie własnej monety 15. 
Wiosnę i lato 1756 r. spędził biskup warmiński w Udzbarku na krótko tylko odwiedzając 
Ometę (2 kwietnia). Nie zamierzał też jechać do Grudziądza na zwołany na 6 września 1756 r. 
sejmik generalny, przypuszczając, iż tak samo jak i poprzednio nie dojdzie on do skutku. 
Tymczasem odbyły się sejmiki województw chełmińskiego i pomorskiego, ajedynie sejmik 
województwa malborskiego nie rozpoczął obrad z powodu małej frekwencji szlachty. Więk- 
sZOść senatorów i szlachty Prus Królewskich uznała więc, iż nie doszło do zerwania sejmików 
wojewódzkich i można odbyć sejmik generalny. Rozpoczął on też swoje obrady i obecni 
w Grudziądzu senatorzy pruscy złoŻyli zwyczajową przysięgę senatorską. Dopiero w trakcie 
wyborów marszałka doszło do sporów i sejmik został zerwany. Bezpośrednio po tych wy- 
darzeniach rozgorzała w Prusach Królewskich dyskusja, czy sejmik ten i złożone na nim 
przysięgi senatorskie były legalne. Zwracano przede wszystkim uwagę na fakt, iż wbrew 
dotychczasowej praktyce rozpoczęto obrady generału mimo nieodbycia się jednego z trzech 
sejmików wojewódzkich. Zwracano się w tej sprawie również i do biskupa warmińskiego, 
który z urzędu był prezesem stanów Prus Królewskich. Grabowski po konsultacjach z prawni- 
kami stanął na stanowisku, że zgodnie z laudami sejmikowymi z lat 1658, 1678 i 1708 
wymagającymi uprzedniego odbycia wszystkich trzech sejmików wojewódzkich dla dojścia 
generału do skutku nie powinno było nastąpić 6 września 1756 r. zagajenie obrad sejmiku 
generalnego w Grudziądzu. Formalnoprawne argumenty biskupa warmińskiego w istocie 
ukrywały prawdziwe przyczyny jego niechęci wobec podjętej wówczas próby przełama- 
nia paraliżu Życia sejmikowego prowincji. Był on przede wszystkim świadom, iż dwór 
nie Życzy sobie bynajmniej dochodzenia sejmików przedsejmowych w Prosach Królew- 
skich, a po wtóre złożenie przysięgi przez kilku senatorów pruskich osłabiało jego 
prestiż w województwach pruskich, gdyż nadal pozostał on senatorem niezaprzysiężo- 


14 BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. s. Grabowskiego, wpisy z KróleWl:a 14 Vl- liX 1755;ADW Olsztyn, 
A 50, k. 62, 84v: wpisy dotyczące czynności biskupa, Lidzbark 7 IX, 8 XII 1755. 
15 BOss, 521, k. 10-11: A. S. Grabowski do M. Wodzickiego, Lidzbark 26111756. 


......
>>>
LJ 


82 nym, a więc niezdolnym do pełnienia niektórych czynności prawnych na obszarze 
prowincji 16. 
Cały ten problem stracił zresztą na aktualności w obliczu wydarzeń międzynarodowych. 
W odpowiedzi na zbliŻenie się Austrii, Francji i Rosji Fryderyk II wkroczył 30 września 1756 r. 
do Saksonii rozpoczynając wojnę siedmioletnią. August III musiał opuścić okupowaną przez 
Prusaków ojczyznę i osiadł w Warszawie. Król pozbawiony swych dochodów z elektoratu 
zwrócił się do polskich poddanych z sugestią zebrania pewnej sumy pieniędzy koniecznej na 
pokrycie kosztów utrzymania dworu. Biskup warmiński nie odmawiając bynajmniej spełnienia 
tej prośby zwrócił jednak uwagę H. Brtihla na zły stan gospodarczy Warmii i na możliwość jej 
zagrożenia ze strony Prus. Zapowiedział też swą podróż do Warszawy w celu przywitania 
monarchy 17. 
A S. Grabowski zjawił się w stolicy dopiero po 20 grudnia 1756 r., gdy
 chorował na 
"febrę kataralną", czy jak pisał w innym liście - na ból w nogach (czyżby były to początki 
podagry?). ZłoŻył oczywiście wyrazy szacunku Augustowi m, widział się z H. Brlihlem 
i j. A Mniszchem - osobami najbliższymi WÓWC7AS królowi, ale nie zdecydował się na dłuższe 
rezydowanie przy boku monarchy. Niepokoił się o los Warmii, ale zapewne musiał odczuwać 
też przykrość widząc kolejną już klęskę polityki zagranicznej pierwszego ministra - czyli 
Brtihla. Wiemy, że już 13 stycznia 1757 r. był z powrotem w swoim lidzbarku 18. 
Wiosną 1757 r. nabrała aktualności sprawa zebrania przez biskupów polskich pewnej sumy 
pieniędzy przeznaczonych na dar dla króla. Cała akcja została zresztą zaakceptowana przez 
papieża Benedykta XIV. Grabowski doradzał, aby biskupi przesłali odpowiednie do swych 
dochodów kwoty prymasowi A I. Komorowskiemu, który następnie przekazałby tę całą sumę 
Augustowi m jako dar od polskiego duchowieństwa. Widząc, że są jakieś trudności w tej 
sprawie, wysłał późnym latem 1757 r. w imieniu swoim i kapituły 120000 złp na ręce marszałka 
nadwornego koronnego J. A Mniszcha, który też wręczył tę sumę królowi 19. 
W sierpniu 1757 r. obsadził biskup warmiński ważne probostwo elbląskie. Po zgonie księ- 
dza Jana Nepomucena Melchiora, który z powodu swej nadgorliwości religijnej przysparzał 
Grabowskiemu ciągłych kłopotów, urząd ten objął kanonik przemyski Jan Kłossowski, który 
nieco później został też kanonikiem warmińskim 20. 
Na wiadomość o śmierci w Dreźnie 17 listopada 1757 r. królowej Marii Józef y Grabowski 
zarządził 6 grudnia nabożeństwa żałobne w całej diecezji. Zdecydował się jednocześnie na 
wyjar..d do Warszawy, gdzie miały się odbyć głiJwne uroczystości poświęcone pamięci królowej. 
Opuścił Warmię 7 stycznia 1758 r., a w dniach 13 i 14 stycznia uczestniczył w egzekwiach 
żałobnych w kaplicy pałacu Saskiego. Po Mszy św. poprowadził też symboliczny kondukt 
I pogrzebowy. Obecni byli oczywiście sam król i królewiczowie, a także liczni senatorzy, mi- 
nistrowie i czołowi magnaci. Zapewne podczas pobytu w Warszawie omawiał biskup wanniń- 
ski ówczesną sytuację polityczną i wojskową wokół Rzeczypospolitej. Wojna wyraźnie 
bowiem zblii..ała się do granic Warmii. Armia rosyjska już w sierpniu 1757 r. rozbiła wojska 


16 J. Dygdala, Ż,ei. "oli/,ez". fus Kr61.wskich, s. 53-55; AP Toruń, VII 53, k. 156: A. S. Grabowski do 
Rady Torunia, Lidzbark 14 X 1756; ADW Olsztyn, A 59, k_ 87-90: J. F. Krokisius do A. S. Grabowskiego, Malbork 
2 XI 1756. 
17 BOss, 4178, k. 124: A. Leubnitz do A. S. Grabowskiego, Gdansk 10 IX 1756; StA Drezno, loc. 3592: A. S. Grabowski 
do II. Hriihla, Lidzbark 25 XI 1756. 
18 Kuryer Połski, 1756, nr 179; BOss, 4175, k. 84: A. S. Grabowski do A. Grabowskiej, Warszawa 23 XII 1756; AGAD, 
ARoskic, Kancelaria hetmańska, XXVIII 124: A. S. Grabowski do K. Cieszkowskiego, Lidzbark 1311757. 
19 A. Eichhorn, Gtsehieh/., a. 447-448; 1. Obłąk, Warmia w dobi. woj", si.dmioltl"i.j, Kom_ Maz.-Warm., 1963 nr l, 
S. 28- 30; BOss, 4179, k. 93: K. Sołtyk doA_S_ Grabowskiello, Warszawa 18 VIII 1757;ADW Olsztyn, D 106, k. 79:Aul/llstIJI 
do A. S. Grabowskiego, Warszawa 22 IX 1757. 
20 Kuryer Polski, 1757, nr 35.
>>>
......... 
pruskie osłaniające Prusy Wschodnie i zimą zajęła całą prowincję. Wiadomo było, że w 83 
najbliższym czasie Rosjanie idąc na pomoc Austrii i Saksonii ruszą na Brandenburgię i będ ;j I / 
w związku z tym musieli przechodzić przez Warmię, Prusy Królewskie i Wielkopolskę. V 
Grabowski 8 lutego 1758 r. opuścił więc stolicę i powrócił do swej diecezji 21. 
 
Obawy biskupa wkrótce się potwierdziły. W drugiej połowie lutego 1758 r. czterdziest 
tysięczna armia rosyjska wkroczyła na Warmię kierując się dalej na zachód. Od tego momen- 
tu diecezja musiała znosić ciągłe przemarsze wojsk carskich, którym trzeba było zapew- 
nić utrzymanie i środki transportu. Co gorsza, część oddziałów kilkakrotnie później na War- 
mii zimowała. Podczas tych przemarszów i kwaterunków wojskowych dochodziło do wielu 
ekscesów i do wyrządzania licznych szkód miejscowej ludności. Wprawdzie w 1758 r. Rosja- 
nie utrzymywali jeszcze ścisłą dyscyplinę w swoich oddziałach oraz płacili gotówką za dostawy 
Żywności i furażu (co z naddatkiem rekompensowało zniszczenia), ale z czasem było coraz 
gorzej. Żołnierz był niekarny, zdemoraliz
wany długą wojną, a kwatermistrzostwo zamiast 
pieniędzy dawało za dostawy bezwartosciowe kwity. Grabowski usiłował łagodzić sytuację. 
Za pośrednictwem dworu polskiego próbował interweniować w dowództwie rosyjskim i bez- 
pośrednio w Petersburgu, gościł także u siebie oficerów carskich i przekupywał ich prezen- 
tami, byleby tylko oszczędzali wsie i miasta warmińskie. Wszystkie te zabiegi nie przynosiły 
jednak w praktyce większych efektów 22. - 
W związku ze zgonem 3 maja 1758 r. papieża Benedykta XN biskup wanniński zarządził 
odprawienie w diecezji nabożeństw żałobnych. Wiadomość o wyborze 6 lipca 1758 r. nowego 
papieża, Klemensa XIlI, ucieszyła go. Znał go dobrze jeszcze jako urzędnika Roty rzym- 
skiej z czasów, gdy był posłem Augusta III przy Stolicy Apostolskiej i utrzymywał z nim przy- 
jacielskie kontakty. W sierpniu 1758 r. przypuszczalnie na krótko zawitał do Gdańska, skąd 
w połowie miesiąca udał się do Fromborka i Elbląga. Wobec śmierci 19 września 1758 r. 
biskupa chełmińskiego W. S. l.eskiego Grabowski zaproponował Briihlowi jako kandydata 
na opróżnione biskupstwo swego siostrzeńca - kanonika fromborskiego Stanisława Michała 
Biegańskiego. Pierwszy minister wysunął jednak do tej godności opata wągrowieckiego, 
Andrzeja Ignacego Baiera 23. 
Zbliżenie sasko-rosyjskie zaowocowało m.in. zgodą carowej Elżbiety na wybór na księ- 
cia kurlandzkiego (nominalnego lennika Rzeczypospolitej) jednego z synów Augusta III 
- królewicza Karola. Żył wprawdzie jeszcze książę Ernest Biron, faworyt poprzedniej caro- 
wej Anny, ale Elżbieta po objęciu władzy wygnała go na zesłanie. Sprawą nadania Karolowi 
Księstwa Kurlandzkiego miał się zająć sejm zwołany na 2 października 1758 r. A S. Grabow- 
ski nie przejawiał specjalnego zainteresowania sejmikami w Prusach Królewskich, słusznie 
przypuszczając, iż na skutek rozmaitych tarć wewnętrznych i tak nie dojdą one do skutku. 
Postanowił jednak zjechać do Warszawy, nie tyle nawet na sejm, o którym był pewny, 
że zostanie zerwany, co na radę senatu. Wyjechał z Wannii dopiero 18 października 1758 r. 
i spokojnie 7..dąŻył na radę senatu z 30 października. Zdecydowana większość senatorów 
opowiedziała się za inwestyturą królewicza Karola na Księstwo Kurlandzkie. Protestowali je- 
dynie Czartoryscy i ich stronnicy wskazując, że żyje jeszcze poprzedni książę, a ponadto cała 
sprawa naleŻy wyłącznie do kompetencji sejmu. U biskupa warmińskiego długoletnie 
przywiązanie do dynastii wettyńskiej przeważyło nad ewentualnymi skrupułami prawnymi 
i poparł on projekt osadzenia księcia Karola na tronie kurlandzkim. Pozostał jeszcze potem 
w Warszawie i ucze
tniczył 8 stycznia 1759 r. w niezwykle uroczystej inwestyturze królewicza 


21 Ibid., 1758, nr 3, 7; A. Eichhoro, GlScllic/II" s. 448. 
22 A. Eichhoro. G,sclliclll" s. 448 n.; 1. Obłąk, War",ia, s. 27-48. 
23 A. Eichhorn, GlSclliclll" s. 449-450; StA Drezno,loc. 3592: II. Briihl do A. S. Grabowskiego, Warszawa 12 X 1758. 


jł- 


....
>>>
\J 


84 na Księstwo Kurlandzkie. Następnie szybko opuścił stolicę. gdzie wydał aż 48 H94 złp i 16 
stycznia był juŻ z powrotem na Warmii 24. 
W 1759 r. A S. Grabowski jeszcze dwukrotnie odwiedzał Warszawę. 11 maja wyjechał 
tam przede wszystkim w celach prywatnych; jego bratankowie ukończyli właśnie nauki 
w warszawskim kolegium teatynów i teraz zamożny stryj zamierzał wysłać ich na studia 
do Francji. Włoch lub Królewca. 7ałatwiwszy swoje sprawy powrócił w połowie czerwca do 
Lidzbarka. Drugi raz udał się na krótko do stolicy z końcem września. ale już 12 października 
zjechał z powrotem na Warmię. A Eichhorn twierdzi. że celem tej podróŻy było złożenie 
Augustowi III gratulacji z okazji zwycięstw koalicji antypruskiej i wyparcia Prusaków z Drez- 
na 25. Jak się wydaje. prawdziwym powodem tej wizyty była chęć przeprowadzenia konsultacji 
dotyczących sytuacji wewnętrznej w Prusach Królewskich. Wiosną 1758 r. w okresie 
krótkotrwałego polepszenia się wzajemnych stosunków między "familią" a dworem udało się 
Czartoryskim załatwić nominację swojego człowieka. Pawła Mostowskiego. na wojewodę 
pomorskiego. Przeciw niemu utworzyła się wkrótce opozycja zwana pruską partią patrioty- 
czną, złożona z wpływowych rodzin miejscowej szlachty z Czapskimi na czele. Zarzucała ona 
Mostowskiemu brak indygenatu. z czego wynikać miało bezprawne sprawowanie przez niego 
urzędu wojewodzińskiego w Prusach Królewskich. Dwór znajdujący się od schyłku 1758 r. 
w coraz ostrzejszym konflikcie z "familią" udzielał tzw. patriotom pruskim dość wyraźnego 
poparcia i we wrześniu 1759 r. partia patriotyczna zdecydowała się pozwać Mostowskiego do 
Trybunału Koronnego. J. A Mniszech zapewne chciał wówczas skłonić biskupa warmińskiego. 
zachowującego dystans wobec wewnętrznych sporów w Prusach Królewskich. do opowiedze- 
nia się po stronie tamtejszych "patriotów". chociażby po to. by dwór mógł w pełni kontrolować 
ich postępowanie 26. 
Powróciwszy na Warmię Grabowski zaszył się na dłużej w swoim Lidzbarku. Zewsząd 
dochodziły do niego skargi na pr7..emarsze wojsk rosyjskich i na wyrządzane przez nie 
szkody. Podejmowane wspólnie z kapitułą interwencje w dowództwie carskim nie na wiele 
pomagały. Dopiero w końcu czerwca 1760 r. udał się biskup na krótko do Dobrego Miasta. 
Tymczasem zbliŻał się termin sejmu wyznaczonego na 6 października 1760 r. Na dworze przy- 
puszczano. że problematyka obrad zostanie zdominowana przez skargi na chaos monetarny 
panujący w laeczypospolitej. Fryderyk II po zajęciu Saksonii zaczął bowiem wybijać 
w tamtejszych mennicach niepełnowartościowy pieniądz (także polski). który masowo wpro- 
wadzał następnie do Rzeczypospolitej. Opinia publiczna oskarŻała natomiast dwór o niedostate- 
czne przeciwdziałanie temu procesowi. W tej sytuacji sfery dworskie nie były zainteresowane 
dojściem do skutku sejmiku generalnego Prus Królewskich. gdyż obawiały się. że posłowie 
pruscy przeniosą na forum sejmu konflikty wewnętrzne swej prowincji. co dodatkowo 
komplikowałoby sytuację. 
A S. Grabowski wyczuwając intencje dworu (mógł zresztą otrzymać pewne sugestie pod- 
czas pobytu w Warszawie) wpłynął przez swych zaufanych ludzi (m.in. brata. kasztelana 
gdańskiego Jana Michała) na niedojście sejmików partykularnych Prus Królewskich. Wów- 
czas to opat oliwski J. J. Rybiński w liście do swego przyjaciela. marszałka nadwornego 
J. A Mniszcba. przytoczył słowa biskupa warmińskiego mające świadczyć. że przyczynia się 
on do "psucia" sejmików. "nie chcąc [...) wozić posłów [pruskich) za karetą i tych Żywić 


24 AGAD, MI(, Ks. Kanc., I. 15, s. 490-503: konkluzja rady senatu, Warszawa 30 X 1758; BCz, 593, l. 578-579: Diariulz 
inwestytury księcia Karola oa Księstwo Kurlandzkie, Warszawa 911759; Kuryer Polski, 1759, nr 9. Por. też 1. Dygdała, Życi. 
/Joli/ya". Pnls Król.wskich, s. 59-6 L 
25 A. Eichhoro, Gtschich/t, 1.451. 
26 Por. szerzejJ. DygdaJa,Życit polifyez"t fus Króltwskieh, 1.61 n.
>>>
śledziami po Warszawie" 27. Znając poczucie humoru Grabowskiego jest bardzo 85 
prawdopodobne, iż takie zdanie, traktowane żartobliwie, padło z jego ust w rozmowie 
z Rybińskim, choć przesunęlibyśmy czas tej wypowiedzi raczej na drugą połowę lat 
czterdziestych XVIII w. (przed sejmami z 1746 lub 1748 r.?). Adam Stanisław nie zdecydował 
się też na jazdę do Warszawy na sejm, słusznie przewidując, że zostanie on zerwany. _ 
Zima 1760/1761 r. była dla Warmii bardzo ciężka. Kwaterunki znacznych sił rosyjskich, 
które stanęły tu na leżach zimowych, doprowadziły do ruiny tak dobra biskupie, jak i kapituły. l! 
Grabowski skarŻył się, że Rosjanie płacą za dostawy Żywności i furażu nic nie wartymi kwita- 
mi, którymi może on palić w kominkach swego gotyckiego zamku w I1dzbarku. Zabiegi bis- 
kupa i kapituły u naczelnych dowódców carskich nie przynosiły rezultatów. Adam Stanisław 
prosił więc Briihla, by interweniował na rzecz Warmii bezpośrednio na dworze petersbur- 
skim, ale pierwszy minister, mający coraz więcej kłopotów w Saksonii i Rzeczypospolitej, 
w ogóle nie odpowiadał na te listy 28. 
Wobec trudnej sytuacji diecezji A S. Grabowski nie pojechał na sejm nadzwyczajny 
zwołany przez Augusta III na 27 kwietnia 1761 r. w celu przeprowadzenia reformy monetarnej. 
Z powodu gwałtownych sporów między "familią" Czartoryskich a stronnikami dworu obrady 
zostały zresztą zerwane zaraz po zagajeniu. Biskup bawił wówczas (w połowie kwietnia) 
z duszpasterską wizytą w znanym sanktuarium maryjnym w Swiętej I1pce, położonej już 
w granicach państwa pruskiego. Tymczasem mimo niedojścia przedsejmowego sejmiku ge- 
neralnego z 31 marca 1761 r., do Grudziądza przybył wojewoda pomorski Paweł Mostowski 
i złoŻył tam zwyczajową przysięgę senatora ziem pruskich. Wywołało to oczywiście oburzenie 
tzw. partii patriotycznej i doprowadziło do zaostrzenia konfliktów wewnętrznych w Prusach 
Królewskich. "Patrioci" próbowali uzyskać poparcie ze strony biskupa warmińskiego. Ten 
jednak stwierdził, iż wojewoda pomorski pogwałcił wprawdzie prawa pruskie składając 
przysięgę nie na sejmiku generalnym, ale podobnie postąpili i niektórzy senatorzy (w tym 
i z partii patriotycznej) składając przysięgę w 1756 r., mimo że nie odbył się wówczas jeden 
z sejmików wojewódzkich. Co więcej, biskup wanniński z wyraźną dezaprobatą odniósł się 
do działań "patriotów", którzy wytoczyli Mostowskiemu proces w Trybunale Koronnym. 
Grabowski stając pozornie w obronie praw prowincji dowodził, iż spór z wojewodą pomor- 
skimol1ie powinien być rozpatrywany przez instancje ogólnopaństwowe, lecz przez sejmik ge- 
neralny Prus Królewskich. Skądinąd było rzec?;\ oczywistą, że w istniejącej wówczas sytuacji 
politycznej odbycie sejmiku generalnego jest praktycznie rzecz biorąc zupełnie niemożliwe. 
Opinia Grabowskiego świadczyłaby więc, iż zamierzał on zachować całkowitą neutralność 
w sporze między popieraną przez dwór pruską partią patriotyczną a zbliżonymi do "familii" 
Czartoryskich stronnikami wojewody Mostowskiego 29. 
W praktyce oznaczało to, że biskup warmiński wycofał się z czynnej działalności polity- 
cznej. Niewątpliwie rozczarowany był do polityki dworu, ale długoletnie przywiązanie do dy- 
nastii Wełtynów nie pozwalało mu też stanąć po stronie Czartoryskich, wyraźnie dążących do 
objęcia władzy i przeprowadzenia reform ustrojowych. Dlatego też nie zjawił się na zwołanym 
na 4 października 1762 r. sejmie, z miejsca zresztą też zerwanym wśród gors?;\cych awantur, 
nie był także obecny na radach senatu z 25 października 1762 r. i 7 marca 1763 r. Sledził 
jednak ówczesne dyskusje publicystyczne dotyc?;\ce niezbędnych zmian w ustroju i funk- 
cjonowaniu państwa. W 1760 r. ukazał się bowiem pierwszy tom dzieła Stanisława Konar- 


27 Ibid., l. 68-69; BCz, 3838, s. 507: 1. l. Rybiński do 1. A. Mniszcba, Gdańsk 9 VIII 1760 (cytat); 3841, s. 455: 
l.l. Rybiński dol. A. Mniszcha, Żukcioko 61X 1760. 
28 StA Drezno, loc. 3593: A. S. Grabowski do II. Briihla, Lidzbark 20 II, 2 IV 1761;A. Eichhom, C..cloiclo'" 1_ 452-453; 
l. Obłąk, W/lTlllia, l. 41-44. 
29 AP Toruń. VII 54, k. 100: A. S. Grabowski do Ch. K1osmanna, Lidzbark 22 V 1761. 


.ł..... 


....
>>>
v 


86 skiego O skutecznym rad sposobie ostro atakujący dotychczasową praktykę zrywania sejmów. 
Grabowski zapoznał się z tą książką i 12 marca 1761 r. przesłał Konarskiemu list chwalący 
jego rozprawę i zachęcający go do kontynuowania tejże pracy, której głównym zadaniem po- 
winno być wynalezienie środków pozwalających na przeciwdziałanie negatywnym skutkom 
liberum veto 30. 
\ Niechęć do polityki nie była jedyną przyczyną tak długiego pobytu biskupa warmińskiego 
w lidzbarku w latach 1760-1764. W związku ze zniszczeniami wynikającymi z ciągłych prze- 
marszów obcych wojsk musiał więcej uwagi poświęcać swej diecezji. Po śmierci carowej 
Elżbiety w styczniu 1762 r. Rosja wycofała się z udziału w wojnie siedmioletniej. Wiązało się 
to naprzód z dyslokacją wojsk rosyjskich, a następnie zimą 1762/1763 r. z ich ostatecznym 
wycofywaniem na wschód. Oddziały te w większości musiały przechodzić przez terytorium 
Warmii, co pociągało za sobą nowe zniszczenia i obciążenia dostawami Żywności i furażu, 
za które oczywiście nie płacono gotówką, lecz kwitami. Nic też dziwnego, że w styczniu 
1763 r. Grabowski pisał w liście do brata: "Proszę Pana Boga, żeby oczy moje Moskalów 
więcej nie widziały" 31. Wprawdzie obradująca w Toruniu polsko-rosyjska komisja 
odszkodowań na skutek zabiegów biskupa i kapituły zaleciła wypłatę 31 537 rubli (około 
190 000 złp) jako zapłatę za dostarczone przez Warmię dostawy dla wojsk carskich (pretensje 
diecezji sięgały jednak sumy 86 604 rubli, 
. blisko 520000 złp), ale ostatecznie Rosjanie 
uiścili tylko 6496 rubli (39000 zlp) gotówką i przekazali przedstawicielom kapituły zbyteczne 
juŻ zboże ze swych magazynów o wartości 17647 rubli (106 000 złp). Kwoty te w żadnym 
przypadku nie były adekwatne do poniesionych przez Warmię strat 32. 
jeszcze na dobre nie skończyły się przemarsze wojsk rosyjskich, a już zaczęły się 
przechody oddziałów pruskich wracających do swych garnizonów w Prusach Wschodnich. 
Ich największe natężenie miało miejsce wiosną 1763 r. i przyniosło Warmii nowe zniszczenia. 
Grabowski skarŻył się wówczas, iż "wojskowi [pruscy) chłopom spaśli wszystek owies, tak 
dalece, że ich muszę zapomagać do siewu. Miasto Brunsberg [Braniewo) samo ostatni 
przechód Prusakówwięcej kosztuje, aniżeli Moskwa [
. Rosjanie) przez wszystkie czasy wojny. 
Wszędzie darmo jedli i pili, fwy sobie bogato nakazowali; zapłaty zaś nie trzeba się spo- 
dziewać" 33. 
W związku ze zgonem długoletniego wikariusza generalnego, kanonika Mikołaja An- 
toniego Schulza (6 kwietnia 1761 r.), który faktycznie zastępował biskupa Grabowskiego w 
sprawach kościelno-administracyjnych (zwłaszcza podczas jego licznych wcześniejszych 
wyjazdów) musiał ordynariusz powierzyć te obowiązki komuś innemu. jego wybór padł na 
doktora praw i teologii, kanonika jakuba Franciszka Sztoltmanna, który 4 stycznia 1762 r. 
został nowym wikariuszem generalnym 34. Prawdziwym ciosem była dla Grabowskiego 
śmierć jego siostrzeńca, kanonika Stanisława Michała Biegańskiego, która nastąpiła 30 sier- 
pnia 1763 r. Biskup widział w nim swego następcę. 
Z początkiem lat sześćdziesiątych XVIII w. A S. Grabowskiemu coraz częściej nie 
dopisywało zdrowie. Czynnik ten również wpływał na niepodejmowanie przez biskupa 
dłuŻszych podróŻy i na jego zamiłowanie do spokojnego Życia w swym lidzbarskim pałacu. 
Nie oznaczało to jednak, iż Adam Stanisław zupełnie wycofał się z wszelkiej działalności pub- 
licznej. Nie odmówił królowi dalszego udziału w pracach komisji mątowskiej. Po zakończe- 


30 Por. S. Konarski, O sk.l/tcz..,,,, rad sposobit albo o .drz,,,,a..i.. ord,..aryi..,cll St,,,,Ó"', t. 2, Warszawa 1761, a. 238 (tekst 
listu A. S. Grabowskiego). 
31 BOss, 4175, k. 43: A. S. Grabowski do). M. Grabowskiego, Lidzbark 27 11763; A. Eichhoro, Gtscllicll/t, s. 453. 
32 ). Obłąk, Warmia, s. 45-47. 
33 BOss, 4175, k. 45: A. S. Grabowski do). M. Grabowskiego, Lidzbark 5 V 1763. 
34 A. Eichhorn, Gtscllicll/t, s. 453.
>>>
niu wojny siedmioletniej dwór postanowił bowiem kontynuować przerwane prace przy bu- 87 
dowie cypla mątowskiego. Impulsem do podjęcia tej decyzji były skargi Gdańska na ciągłe 
obniżanie się poziomu wody w Leniwce. August III reskryptem z 15 kwietnia 1763 r. 
reasumował więc komisję mątowską, na czele której nadal pozostawał biskup warmiński. 
Niezbędne fundusze miał dostarczyć skarb koronny oraz miasta Prus Królewskich 35. 
Wszystkie te zamierzenia przerwała wiadomość o śmierci w Dreźnie 5 października 
1763 r. króla Augusta 111. Grabowski natychmiast ogłosił w swojej diecezji żałobę. Zgon ko- 
lejnego już monarchy z dynastii wettyń.skiej, do której był szczerze przywiązany i której tak 
wiele zawdzięczał, wywarł na nim przygnębiające wrażenie, zwłaszcza że i stan jego zdrowia 
wyraźnie się pogorszył. W Dreźnie zdawano sobie oczywiście sprawę, że Grabowski przez 
całe Życie był wiernym stronnikiem saskim. Dlatego też nowy elektor, królewicz Fryderyk 
Chrystian, zamierzając starać się o polską koronę, natychmiast po zgonie ojca zwrócił się do 
biskupa warmińskiego (podobnie zresztą jak i do niektórych innych polskich magnatów) 
z prośbą o udzielenie poparcia jego zabiegom. Wet1ynowi wydawało się, że może liczyć 
na przychylność Grabowskiego, gdyż ten w miarę ochładzania się stosunków z Briihlem 
z coraz większą sympatią odnosił się do tzw. młodego dworu królewicza, pozostającego 
w wyraźnej opozycji wobec polityki pierwszego ministra 36. 
Trudno powiedzieć, czy w tym przypadku przeważyłoby przywiązanie do dynastii i bis- 
kup warmiński stanąłby po stronie lubianego i wysoko cenionego przez siebie elektora, 
czy też zadecydowałyby dawne związki Grabowskiego z Poniatowskimi i Czartoryskimi, którzy 
ciesząc się poparciem Rosji wysunęli własnego kandydata do tronu. Niespodziewana śmierć 
Fryderyka Chrystiana 17 grudnia 1763 r. przecięła ewentualne wahania. W prawdzie młodszy 
królewicz, Ksawery, donosząc Grabowskiemu o zgonie swego brata niedwuznacznie powoływał 
się na przywiązanie biskupa do dynastii saskiej, ale Adam Stanisław nie czuł się już tak blisko 
związany z pozostałymi synami Augusta 111 jak z naj starszym. ZwycięŻyła trzeźwa analiza 
istniejącej sytuacji politycznej, wyraźnie niekorzystnej dla Saksonii. Dlatego też Grabowski 
z początkiem stycznia 1764 r. stanowczo odrzucił sugestie płynące ze strony saskiego wiceko- 
misarza w Gdańsku, szambelana Antoniego Leubnitza i przywódców tzw. pruskiej partii 
patriotycznej czynnego włączenia się w montowanie w Prusach Królewskich stronnictwa 
prowettyńskiego. 'l1umaczył się przy tym podeszłym wiekiem i złym stanem zdrowia. Miej- 
scowi zwolelmicy Sasów początkowo nie przejęli się zbytnio odmową biskupa, gdyż byli przeko- 
nani o swej przewadze w prowincji pruskiej. Dopiero z końcem lutego 1764 r. okazało się, 
iż "familia" Czartoryskich ma coraz większe poparcie w Prusach Królewskich, Leubnitz gorąco 
doradzał dworowi drezdeńskiemu podjęcie nowych zabiegów o pozyskanie tak biskupa 
Adama Stanisława, jak i jego brata, kasztelana gdańskiego Jana Michała Grabowskiego 37. 
Było już jednak za późno na przeci
nięcie ordynariusza warmińskiego na stronę obozu 
saskiego, zwłaszcza że w połowie lutego 1764 r. przybył do Lidzbarka wysłannik "familii", 
starosta mirachowski Ignacy Przebendowski, skądinąd największy magnat na obszarze Prus 
Królewskich. Zapewne zapozndł on Grabowskiego z reformatorskimi planami Czartoryskich 
i uzyskał 7..apewnienie o jego neutralności podczas zbliżającej się kampanii sejmikowej. Adam 
Stanisław choć z niechęcią patrzył na mieszanie się Rosji w sprawy polskie, nie widział 
możliwości przeciwstawienia się temu, a koncepcja "familii" wykorzystania poparcia Ka- 


35 AGAD, MK, K.. Kaoc., 1.16, s. 334: rcskrypt Augu.ta III, Warszawa 15 IV 1763; BOss, 4175,k.63:A.S.Grabowski 
do A. Grabowskicj, Lidzbark 28 IV 1763. 
36 A. Eichhorn, Gtschichlt, s. 453-454; BOss, 4178, k. 71, 77: Fryderyk Chrystian do A. S. Grabowskiego, Drezno 
6i14X1763. 
37 StA Drezno,loc. 3659: A. Leubmtz do K. 1. F1emminga, Gdańsk 16 XI 1763. 7 I, 29 111764; BOss, 4179, k. 134: Ksawery 
do A. S. Grabowskiego, Drezno 18X1I1763.
>>>
8 tarzyny II dla przeprowadzenia reform wewnętrznych mogła mu się wydać wprawdzie 
ryzykowną, ale dającą pewne szanse próbą wzmocnienia Rzeczypospolitej 38. 
Biskup wanniński nie pojechał więc na zwołany na 27 marca 1764 r. sejmik generalny. 
Pisemnie tłumaczył się przed szlachtą pruską: "Wielkie dla mnie umartwienie, że dla słabości 
zdrowia mego, nie mogę być na przyszłym Kongressie Generalnym Prześwietnej Prowincji 
naszej w Grudziądzu [...) ledwo się po pokojach czołgając publico consilio adesse (być obec- 
nym) nie mogę" 39. W związku z pobytem w Grudziądzu oddziału rosyjskiego osłaniającego 
pozostałe tam jeszcze magazyny wojskowe z czasów wojny siedmioletniej sejmik generalny 
nie doszedł do skutkLL Odpowiadało to "familii", która zapewniła sobie już wcześniej więk- 
szość wśród posłów na sejm konwokacyjny. Grabowski nie uczestniczył w obradach kon- 
wokacji, rozpoczętych 7 maja 1764 r. wydał jednak 20 marca list pasterski do diecezji 
zarządzając publiczne modły w intencji sukcesu tegoż sejmu. Nie wiemy, jak zareagował 
na przejęcie władzy w Polsce przez konfederację generalną zawiązaną przez Czartoryskich 
i na cały szereg refonn ustrojowych uchwalonych przez sejm konwokacyjny. Fakt, iż nie 
udzielił żadnego poparcia tzw. republikantom próbującym protestować przeciw postanowie- 
niom konwokacji, może świadczyć, że łatwo pogodził się z tą nową sytuacją. Znając jego poglądy 
polityczno-społeczne można zresztą przyjąć, że z pełną aprobatą przyglądał się przebudowie 
i porządkowaniu wewnętrznego systemu państwa 40. 
Miał natomiast pewne wątpliwości, czy podejmując dzieło reform należało aż tak wyraźnie 
ograniczać autonomię Prus Królewskich. Mimo to, formalnie zachowując neutralność, poparł 
zabiegi Czartoryskich zmierzające do odbycia w Gdańsku konferencji czołowych polityków 
z prowincji pruskiej, tak stronników Pawła Mostowskiego i "familii", jak i działaczy tzw. partii 
patriotycznej, opowiadających się po stronie opozycji republikdllckiej. Celem tego spotkania 
miało być doprowadzenie do zakończenia sporów wewnętrznych w Prusach Polskich i opo- 
wiedzenie się delegatów szlachty pruskiej podczas elekcji za kandydaturą Stanisława A Po- 
niatowskiego. Konferencja zaplanowana na połowę sierpnia 1764 r. nie odbyła się, gdyż woje- 
woda pomorski P. Mostowski już wcześniej, 4 sierpnia 1764 r., zawiązał w Malborku konfe- 
derację Prus Królewskich, która miała przyłączyć się do generalnej konfederacji Czartoryskich. 
"Patrioci" pruscy lIZnali w tej sytuacji próbę zawarcia kompromisu z Mostowskim za bezce- 
lową. W tym momencie nastąpiła też ostra reakcja A S. Grabowskiego. Zwrócił się on bez- 
pośrednio do Augusta Czartoryskiego, faktycznego przywódcy konfederacji generalnej, 
protestując jako prezes ziem pruskich przeciw utworzeniu przez wojewodę pomorskiego pro- 
wincjonalnej konfederacji. Wskazywał przy tym, iż w Prusach Królewskich jest ona niepo- 
trzebna, gdyż panuje tu całkowity spokój, a opozycja przeciw nowym wład7..om jest w praktyce 
zupełnie bezsilna. Podkreślił, że konfederacja ta została zawiązana niefonnalnie, gdyż nastąpiło 
to na prywatnym zjeździe szlachty, a nie na sejmikLL August Czartoryski 7..dając sobie sprawę 
z wysokiej pozycji biskupa warmińskiego w prowincji pruskiej, a ponadto nie chcąc zaogniać 
sytuacji uspokajał Grabowskiego 7..apewniając go, że konfederacja Mostowskiego nie naruszy 
praw Prus Królewskich. Przyznawał ponadto, iż niektóre żądania (głównie podatkowe) woje- 
wody pomorskiego poszły za daleko i nie znalazły z tego też powodu uznania w Warszawie 41. 


38 StA Drezno, loc. 3659: A. Leubnitz do K. J. Flemminga, Gdańsk, 8111764: BCz, 1153, s. 485-487: A. S. Grabowski 
do J. A. Jabłonowskiego, Lidzbark 11111764. 
39 ADW Olsztyn, A 60, k. 165v: konccpt listu A. S. Grabowskiego do senatorow i urzędników Prus Królewskich, Lidzbark 
Iprzed 811117641. 
40 Por. J Dygdala, Życi, polilyczft, fus Król,wskich, S. 119 n.: AP Gdańsk, 300, 29/225, k. 68: A. S. Grabowski do Rady 
Gdańska, Lidzbark 2 VIII 1764. 
41 AP Gdańsk, 300, 29/225, k. 68, 81: A. S. Grabowski do Rady Gd8llska, Lidzbark 2 i lO VIII 1764; ADW Olsztyn, Ab 38, 
1.307: A. Czartoryski doA. S. Grabowskiego,IWarszawal30 VIII 1764; Ab 36, k. 93-94: A. S. Grabowski do kapituły frombonkiej, 
Lidzbark 7 i 11 IX 1764. 


....
>>>
Tymc7..asem Paweł Mostowski wraz z kilkudziesięcioma delegatami swej konfederacji 89 
(był wśród nich i młody józef Wybicki) udał się do stolicy na elekcję. Przybyli tam Prusacy 
oddali 7 września 1764 r. swe głosy na Stanisława Augusta Poniatowskiego. Wiadomość 
o wyborze nowego władcy przed 11 września dotarła do I idzbarka wywołując u Grabowskiego 
uczucie ulgi. Był on zadowolony, że tym razem bezkrólewie zakończyło się bez rozłamu wśród 
głosujących i w .łasadzie bez wojny domowej (wc7..eśniejsze pr
testy dość łatwo stłumiono) 42. 
Tymczasem dla Stanisława Augusta sprawą niezwykle istotną było ostateczne unormo- 
wanie sytuacji wewnętrznej w Prusach Królewskich, gdzie wciąż jeszcze istniała silna opozy- 
cja pr7..eciw Mostowskiemu i jego konfederacji. Dzięki wysiłkom monarchy skłócone strony 
doszły wreszcie do porozumienia, w wyniku czego po raz pierwszy od trzydziestu lat odbył się 
sejmik generalny. Obradowano w Grudziądzu od 29 p\łŹdziernika do 3 listopada 1764 r. Pro- 
wincja pruska formalnie uznała na tym sejmiku nowego władcę oraz zaakceptowała znaczną 
część reform ustrojowych uchwalonych na sejmie konwokacyjnym. Biskup warmiński nie 
przybył do Grudziądza chociażby z tego powodu, iż jeszcze przed sejmikiem uzgodniono, 
że aby unilmąć dodatkowych sporów o przysięRi senatorskie, wezmą w nim udział wyłącznie 
senatorzy zaprzysiężeni podczas generału z 1756 r. Grabowski nie pojechał także na 
rozpoczynający się 3 grudnia 1764 r. sejm koronacyjny, podc7..as którego niektórzy senatoro- 
wie i posłowie pruscy bezskutecznie usiłowali bronić autonomii Prus Królewskich wyraźnie 
ograniczonej udlwałami sejmów z 1764 r. Niemniej jednak zorganizował w swym Lidzbarku 
w dniu koronacji Stanisława Augusta, tj. 25 listopada 1764 r. odpowiednie uroczystości. Odbyło 
się solenne nabożeństwo, były salwy armatnie i bicie w kotły, w końcu okolicznościowa uczta. 
jednocześnie ogłosił list pasterski do swej' diecezji z 7..aleceniem modlitw w intencji nowego 
króla 43. 
Podjęta na sejmach 1764 r. sprdwa zmniejszenia zakresu autonomii Prus Królewskich 
w pewnej mierze dotyczyła i Warmii. Sejm konwokacyjny zmierzając do unifikacji państwa 
podjął m.in. decyzje dotyczące ujednolicenia ustroju i funkcjonowania kapituły fromborskiej 
z pozostałymi kapitułami katedralnymi w R7..eczypospolitej. Odtąd do kanonii warmińskich 
(z wyjątkiem czterech tzw. doktorskich) mieli być dopus7..czani wyłącznie duchowni wywodzący 
się ze stanu szlacheckiego, a ponadto kapituła ta miała wysyłać jednego deputata spośród 
swego grona na coroczne sesje TryblUlału Koronnego. Kanonicy fromborscy uznali to za 
naruszenie specjalnych praw przysługujących Warmii i podjęli zabiegi o cofnięcie tych 
uchwał konwokacji. Specjalna delegacja złożona z kanoników jana Kłossowskiego i józefa 
Benedykta Mathy udała się do Warszawy, by tam interweniować w sejmie i na dworze 
w sprawie zachowania dotychczasowych przywilejów kapituły warmińskiej. Kapituła ta 
zwróciła się także do A S. Grabowskiego, jako swego biskupa, z prosbą o poparcie. Adam 
Stanisław obiecał wprawdzie wesprzeć na dworze zabiegi kapituły, ale na razie nie podjął 
w tej sprawie żadnych wysiłków. jak się wydaje, biskup nie był początkowo zbytnio przekona- 
ny o słuszności zastrzeżeń kapituły wobec uchwał sejmu konwokacyjnego. W tej sytuacji 
misja kanoników j. Kłossowskiego i j. B. Mathy skończyła się w styczniu 1765 r. niepowodze- 
niem 44. 
W tym momencie zdecydował się jednak na podróż do Warszawy sam A S. Grabowski. 
Wiązało się to z dość wyraźnym polepszeniem stanu jego zdrowia (skłonni bylibyśmy zresztą 
przypuszczać, iż publiczne narzekania biskupa na choroby w 1764 r. były nieco przesadzone 


42 J. [)ygdaJa, Życi. polilyczlI' Prus Kr61'lIIskic", s. 136 o. 
43 Ibid., s. 140 n.; 1. Bartoszcwicz, GraboIIIski (Adam SIallisIaIII) , s. 40b. 
4.\ A. Eichhorn, G.sc"iclll., s. 455-457; A[)W Olsztyn, Ab 38, k. 327, 334, 349: kapituła fromborska do A.S. Grabowskieli:o, 
Frombork 3 i 16 XI 1764. J. Klossowski i J. B. Malby do kapituły, Warszawa 25 I 1764. 


J...- 


....
>>>
90 i miały tłumaczyć jego niechęć do zajmowania jednoznacznego stanowiska politycznego pod- 
czas bezkrólewia). Głównym celem wizyty w stolicy było osobiste złożenie powinszowań 
i wyrazów szacunku nowemu monarsze, synowi dawnego przyjaciela, wojewody mazowiec- 
kiego Stanisława Poniatowskiego. Grabowski zapewne stykał się z przyszłym królem jeszcze 
w czasach jego młodości. Teraz był ciekawy, jak wygląda i co sobą reprezentuje Stanisław 
August, z którego osobą sfery oświecone wiązały duŻe nadzieje. Początek rządów zdawał się 
zapowiadać szybką realizację niezbędnych przemian ustrojowych, wzmocnienie państwa 
i pomyślny rozwój Rzeczypospolitej. Urzeczywistniały się projekty i plany, o których myśla- 
no juŻ za czasów Augusta II i Augusta III. Zdawał sobie z tego sprawę stary biskup 
wanniński. 
Grabowski wyjechał z lidzbarka tuŻ po 28 stycznia 1765 r. i 7 lutego był już w Warszawie. 
Niestety, mamy stosWlkowo mało informacji dotyczących jego pobytu w stolicy. Wiemy, 
że 9 lutego miał specjalną audiencję u Stanisława Augusta. Musiał przypaść monarsze 
do serca, gdyż często bywał zapraszany do królewskiego stołu. Gościł też władcę 24 marca 
i 24 kwietnia w swoim warszawskim pałacu. Przybycie biskupa do stolicy dało asumpt do 
plotek, iż gotów jest on ods4Pić rządy nad swą diece
ą bratu króla, księdzu Michałowi Po- 
niatowskiemu, w zamian za stałą pensję. O koadiutorię warmińską (rzecz jasna z prawem 
następstwa) zabiegał podobno z kolei podkanclerzy koronny, ksiądz Andrzej Młodziejowski, 
człowiek zdolny, ale zarazem intrygant bez skrupułów. Z tego też powodu nadskakiwał on 
Grabowskiemu podczas jego pobytu w Warszawie. Biskup wanniński odnowił wówczas swe 
znajomości z czołowymi działaczami zwycięskiej "familii" (m.in. z kanclerzem wielkim 
koronnym Andrzejem Zamoyskim i litewskim Michałem Czartoryskim). Utrzymywał także 
kontakty ze środowiskiem naukowym skupionym wokół Biblioteki Załuskich. 
Świadom swego podeszłego wieku zdecydował się zlikwidować warszawską rezydencję. 
Od dawna już nie korzystał z pałacu i wynajmował go innym osobom. M.in. w 1760 r. pałac 
ten był siedzibą posła angielskiego w Polsce lorda Dawida Stormonta, który płacił 
Grabowskiemu 9000 złp rocznie czynszu. Później interesował się tym gmachem biskup 
kijowski Józef Andrzej Załuski, który pośredniczył w próbie wynajęcia go przez jednego 
ze swoich przyjaciół. Biskup warmiński początkowo zamierzał przekazać ten pałac, na mocy 
testamentu, swemu bratu kasztelanowi gdańskiemu Janowi Michałowi Grabowskiemu 
lub jego synom. Z początkiem 1765 r. zmienił jednak zdanie i postanowił sprzedać tę bu- 
dowlę. Wiązało się to, jak się wydaje, z pewnymi kłopotami finansowymi Adama Stanisława. 
Do schyłku lat pięćdziesiątych XVIII w. wysokie dochody płynące z diecezji warmińskiej 
w zasadzie w pełni wystarczały na pokrycie sporych wydatków ordynariusza. Zniszczenia 
z okresu wojny siedmioletniej sprawiły jednak, iż do kasy biskupiej wpływało wyraźnie mniej 
pieniędzy. Pojawiły się więc i długi, których Grabowski nie chciał pozostawić spadko- 
biercom. Sprzedaż pałacu miała prawdopodobnie właśnie pokryć zadłuŻenie. Nadarzyła się 
akurat korzystna okazja, gdyż władze skarbowe Rzeczypospolitej szukały odpowiedniego 
budynku na mennicę państwową, która po kilkudziesięcioletniej przerwie znów miała być 
uruchomiona. Utworzona wówczas Komisja Mennicza uznała, że pałac Grabowskiego wraz 
z oficynami i sąsiednim budynkiem należącym do j. A Załuskiego doskonale nadawałby 
się na ten cel. 25 kwietnia 1765 r. biskup warmiński spr
dał tę nieruchomość za 180 000 
złp królowi Stanisławowi Augustowi, który formalnie rzecz biorąc był prawnym 
właścicielem nowo zakładanej mennicy. Warto tu dodać, iż we wrześniu 1765 r. Grabow- 
ski odpoWiadając na apel monarchy skierowany do duchowieństwa zwrócił się do księŻy 
swej diecezji z prośbą, by przekazali stare, nie uŻywane juŻ i zniszczone srebra kościelne 
na potrzeby mennicy warszawskiej, tak by państwo miało z czego bić nową monetę. 


l
>>>
Przy okazji pobytu w Warszawie Adam Stanisław omawiał na dworze sprawę 91 
podporządkowania się kapituły fromborskiej ograniczeniom wynikającym z postanowień 
sejmu konwokacyjnego 1764 r. Na zasadzie kompromisu uzgodniono, iż na razie władze Rze- 
czypospolitej nie będą nalegać na stosowanie tych praw wobec kapituły; wskazano przy tym 
na możliwość ponownego rozpatrzenia tej sprawy przez następny sejm mający się odbyć 
w 1766 r. 
Z początkiem marca 1765 r. myślano w sferach dworskich o powierzaniu biskupowi war- 
mińskiemu funkcji komisarza królewskiego mającego odebrać hołd od Gdańska i Elbląga, 
ale ostatecznie ods4piono od tego pomysłu (zapewne Adam Stanisław wymówił się złym 
stanem zdrowia) i obowiązek ten przypadł biskupowi kujawskiemu Antoniemu Kazimierzowi 
Ostrowskiemu. Będąc dobrym znajomym Grabowskiego odwiedził go przed swym wyjazdem 
do Prus Królewskich (około 10 maja 1765 r.) i przeprowadził konsultacje dotyczące sytuacji 
w prowincji pruskiej. Pomyślnie załatwiwszy swoje sprawy Grabowski opuścił 17 maja 1765 r. 
Warszawę i 23 tegoż miesiąca był juŻ z powrotem na Wannii 45. 
Zajmował się od4d głównie wewnętrznymi sprawami diecezji. Postarał się przede wszyst- 
kim o nominację nowego biskupa sufragana, który mógłby go zastępować w czynnościach 
pontyfikalnych. Dotychczas pełniący tę funkcję sufragan chełmski Jan Krasiński (rezydujący 
przeważnie we Fromborku jako kanonik wanniński) zmarł bowiem juŻ 25 marca 1757 r. Po- 
niewaŻ Grabowski przebywał wówczas głównie w swej diecezji, nie widział początkowo po- 
trzeby powołania nowego biskupa pomocniczego. Dopiero choroby uświadomiły mu konie- 
czność znalezienia zastępcy. Wciąż myślał o swoim siostrzeńcu, kanoniku fromborskim 
Stanisławie Michale Biegańskim. Ten zmarł jednak przedwcześnie 30 sierpnia 1763 r. Dopie- 
ro wtedy wybór ordynariusza padł na kanonika wannińskiego Karola Fryderyka von Zehmen, 
wywodzącego się z arystokratycznej rodziny bawarskiej, cieszącej się zaufaniem dworu 
saskiego. Prekonizowano go w Rzymie 22 kwietnia 1765 r., a 8 sierpnia tegoż roku został 
w lidzbarku konsekrowany przez biskupa chełmińskiego A I. Baiera, przy współudziale 
samego A S. Grabowskiego i sufragana chełmińskiego F. Pląskowskiego, na biskupa po- 
mocniczego warmińskiego 46. 
Trudności gospodarcze Warmii wynikające głównie ze skutków zniszczeń z okresu wojny 
siedmioletniej skłoniły kapitułę i ordynariusza do podjęcia próby nowego uregulowania sto- 
sunków wewnętrznych w diecezji. Z inicjatywą wyszedł Grabowski, który za pośrednictwem 
swego zaufanego współpracownika, ekonoma biskupiego, kanonika Tomasza Szczepańskiego, 
zaproponował 16 stycznia 1766 r. kapitule fromborskiej przygotowanie nowej tzw. Ordynacji 
Krajowej (Landes-Ordnung). Miał to być zbiór szczegółowych przepisów dotyczących pra- 
wie wszystkich dziedzin Życia gospodarczego, zawierający jednak również szereg reglamen- 
tacji społeczno-obyczajowych. Kapituła wyraziła zgodę na to przedsięwzięcie i przeprowa- 
dzono odpowiednie konsultacje w poszczególnych komornictwach, z jakich składała się 
Warmia. Materiał otrzymany w wyniku tych narad z tekstami poprzednich ordynacji 
stał się podstawą dyskusji specjalnej komisji, złożonej z przedstawicieli kapituły i biskupa, 
która obradowała w Ornecie od 14 do 26 kwietnia 1766 r. Opracowała ona wówczas ostate- 
czny projekt nowej Ordynacji Krajowej, która po zatwierdzeniu przez A S. Grabowskiego 


45 A. Eichhorn, G,schicltl" s. 457-458; J. Bartoszewicz, Grabowski (Ada... SIa"islaw), s. 406; AP Toruń, 3360, s. 139, 
141,181,304: S. L. Gerctdo Ch. KJosmanna, Warszawa 4, 7 i 21111,13 V 1765; 3361, s. 619:1. B. Steiohauserdo Ch.KJosmanna, 
Warszawa 7111765; AGAD, MK, t. 234, k. 43: akt sprzedaży paJacu A. S. Grabowskicgo, Warszawa 251V 1765; BOss,4216, k. 76: 
A. S. Grabowski, List do kapłanów diccezji warmińskicj, Lidzbark IX 1765 (druk); Thoroiscbe Wochent1iche Nachrichten 
und Aozeigen, Bd. 6: 1765, s. 58,167; M. Kwiatkowski, op. cil, s.109-110; Wiadomości Warszawskie, 1765, nr 12,25,33,40. 
46 G. A.lleide, Archiu"... Ut/lIS t/ "0""... Eccltsia, ArchiPnsbyl"alis H,ils-b,'1l'JlSis, MIIW, Bd. 8: 1889, l. 684; Wiadomoóci 
Warszawskie, 1765, nr 71; A. Eichhorn, Di, W,ihbischo/, Er...la"ds, ZGAE, Bd. 3: 1866, s. 157-158; A. Kopiczko, op. cit., l. 90. 



 


v 


I 
)
>>>
I 
L 


v 


'" 
9' (lo maja) i kapitułę (23 maja) we);zła w Życie 4 lipca 1766 r. Ordynacja miała istotne znaczenie 
dla stosunków społeczno-gospodarczych oraz prawnych na Warmii, a niektóre jej postano- 
wienia zachowały ważność aż do połowy XIX w. 47 
Pomyślne uregulowanie wewnętrznych spraw Warmii było o tyle istotne, iż coraz więk- 
szej aktualności nabierała kwestia przyszłego następstwa po Grabowskim na stolicy biskupiej. 
Powszechnie było wiadomo, iż podeszły wiek i pogarszający się stan zdrowia nie rokują ordy- 
nariuszowi warmińskiemu długiego Życia. Grabowski już od dawna przemyśliwał o wyniesie- 
niu do godności biskupa koadiutora (z prawem następstwa) swego siostrzeńca, kanonika from- 
borskiego i prepozyta katedralnego Stanisława Michała Biegańskiego, który jednak przed- 
wcześnie zmarł w młodym wieklL Próbował skorzystać z tej sytuacji józef Andrzej Załuski, 
który z końcem 1763 r. zabiegał u Grabowskiego o koadiutońę i gotów był zrezygnować 
z biskupstwa kijowskiego. Adam Stanisław nie poparł jednak tej koncepcji, podobnie jak 
i późniejszych starań podkanclerzego koronnego Andrzeja Młodziejowskiego 411. 
Tymczasem Stanisław August dążąc do utworzenia silnego stronnictwa regalistycznego 
w Prusach Królewskich i zdając sobie sprawę z faktu, iż biskup wanniński jako prezes ziem 
pruskich odgrywa na tym obszarze znaczącą rolę znalazł odpowiedniego kandydata mającego 
objąć w przyszłości ten urząd Był nim młody jeszcze, utalentowany publicysta i poeta, kano- 
nik lwowski i przemyski, Ignacy Krasicki, od 1764 r. niezwykle czynnie propagujący dworski 
program reform. Król wiedział, że kwestia ta nasuwać będzie wiele trudności choćby ze 
względów formalnych, gdyż Krasicki nie był ani kanonikiem warmińskim, ani indygeną 
pruskim. Kluczowe znaczenie miało więc pozyskanie dla tej kandydatury dotychczasowego 
biskupa A S. Grabowskiego. Stanisław August wykorzystał tu pośrednictwo Aleksego Husa- 
rzewskiego, który był wychowankiem oraz jednym z najbliższych współpracowników i przy- 
jaciół ordynańusza warmińskiego, a jednocześnie związany był z Poniatowskimi i pełnił 
w praktyce funkcję królewskiego komisarza w Gdańsku pilnując tam interesów monarchy 
i Rzeczypospolitej. Tuż po 15 kwietnia 1766 r. Husarzewski udał się do Lidzbarka. Nie znamy 
szczegółów prowadzonych wówczas rozmów, ale misja ta przyniosła spodziewane owoce. 
Grabowski po zgonie siostrzeńca nie miał żadnego upatrzonego kandydata na swego 
następcę, wyraził więc wstępną zgodę na osobę Ignacego Krasickiego. Zapewne wtedy Husa- 
rzewski obiecał w imieniu króla, iż przy nadarzającej się okazji najbliŻsi krewni biskupa otrzy- 
mają awanse senatorskie. Stanisław August dotrzymał słowa i 30 sierpnia 1766 r. brat Adama 
Stanisława, jan Michał, przeszedł z kasztelanii gdańskiej na elbląską, a szwagier ordynańu- 
sza, józef Pruszak, został kasztelanem idańskim 49. 
W maju 1766 r. stan zdrowia Grabowskiego znacznie się pogorszył. Przyśpieszyło 
to podjęcie ostatecznej decyzji w sprawie następcy. Za pośrednictwem podkanclerzego 
Andrzeja Młodzi.ejowskiego poinformował króla o swej zgodzie na kandydaturę Ignacego 
Krasickiego na biskupa koadiutora oraz przekazał Krasickiemu wskazówki, jak ma 
załatwić niezbędne formalności. Sejmik generalny obradujący od 9 września 1766 r. 
w Malborku nadał przyszłemu koadiutorowi indygenat pruski, a 3 października kapituła 
fromborska przyjęła go do swego grona. Droga do dalszego awansu została otwarta 
i 15 października 1766 r. kapituła na instancję króla Stanisława Augusta oraz biskupa 


47 A. Eichhorn, C,sclticltl" s. 458-460;T. Grygier, Z dzia/abloki polityczlI,j AaPilll/Y i bisAllpslllla lIIarlllilisAi,go.. sclty/b 
Rz,czJpospolil,j, Wannińskie Wiadomości Diecezjalne, l16: 1961, nr 5, l. 38-45;A. Szorc, WilAi,rZl lIIarlllilisAi" Stud. Wann., 
l21: 1984, l. 48-54; tenże, DOlllillillllllllaTlllilisAi" s. 110. 
48 BOss, 4179, k. 138: J. A. ZaJuski do A. S. Grabowskiego, Warlzawa 24 XII 1763. 
49 BCz, 703, s.101-102: A.llusarzewski do Stanisława Augusta. Gdańsk 15 IV 1766; Z.Goliński, Igllacy KrasicAi, Warszawa 
1979, l. 180.
>>>
ordynariusza A S. Grabowskiego wybrała Krasickiego na koadiutora warmińskiego. Wprost 93 
z Fromborka, gdzie był obecny podczas elekcji, udał się Krasicki do Lidzbarka, aby po- 
dziękować Grabowskiemu za jego Życzliwość i ustalić zasady przyszłej współpracy. Przeby- 
wał tam od 18 do 23 października 1766 r. Wiemy, iż ordynariusz przyjmował swego koadiu- 
tora "przy dawaniu ognia z armat, wszystkich dzwonów ruszeniu i odgłosie trąbów i kotłów 
na wieŻy". 19 października biskup wydał uroczysty obiad podczas którego "zdrowie JKMci 
[Stanisława Augusta] przy ustawicznym z armat biciu było spełnione" 50. 
Oprócz tych oficjalnych ceremonii Grabowski spotykał się ze swym następcą całkiem 
prywatnie, w domowym nie dbałym stroju, w pantoflach i bez peruki. Podczas rozmów do- 
brotliwie pokpiwał sobie co nieco ze znanych mu literackich ambicji młodego poety 
przestrzegając go, że fortuny na tej twórczości nie zbije 51. 
Wizyta Krasickiego przypadła akurat na okres chwilowego polepszenia się stanu 
zdrowia Grabowskiego. W rzeczywistości choroba postępowała. Do podagry dołączyły się 
dolegliwości żołądkowe. Biskup już 12 lipca1766 r. sporządził testament czyniąc swym 
głównym spadkobiercą brata Jana Michała. Z początkiem października przekazał Komisji 
Skarbu Koronnego 33 500 złp, które zostały mu z czasów, kiedy to jako prezes komisji 
mątowskiej sprawował nadzór nad pracami regulacyjnymi w miejscu, gdzie Wisła dzieliła 
się na Nogat i Leniwkę 52. 
Czując się coraz gorzej, zamyślał jeszcze o wyjeździe w towarzystwie brata za granicę 
do wód dla poratowania zdrowia. Rozpoczęty w Warszawie 6 października 1766 r. sejm pozwo- 
lił nawet obu Grabowskim na podróż do któregoś z zagranicznych uzdrowisk. Zgoda ta na 
nic się już nie przydała. Stan zdrowia biskupa warmińskiego z dnia na dzień pogarszał się 
i 15 grudnia 1766 r. o godzinie piątej po południu zmarł on w swym lidzbarskim zamku 53. 


50 ADW Olsztyn, D 111, k. 7: A. S. Grabowski do Stanisława Augusta, Lidzbark 17 VI 1766; A. Eichhoro, G.scll;c111" 
s. 460-464; Z. Goliński, op. cit., s. 180-190. , 
51 W napisanym około 1775 r. wierszu Do D.lfwsa Krasicki tak wspominaJ postać swego poprzednika: 


Więc wszedł, jak to zawdy chodzi!: 
W starej myczce, bez peruki, 
Niesporo nogi prowadził, 
Na nich pończoch same sztuki; 
Dwa pantofle, co kłapały, 
Suknia na ksztaJt fijoletu, 
Kolnierz rozpięty, niecały , 
A blask wielki od sygnetu. 
1...1 
Widzę jednak, iż się śmieje. 
Wtem nad oko palec wloŻył 
I skrzywił się po staremu, 
Dobrzem sobie zatem wróŻył 
I przystąpiłem ku niemu. 
"Kalamaro - rzekł mi za tym- 
Tak to idziesz moim torem? 
Jam Żył i umarł bogatym, 
Ty Żyjesz i umrzesz autorem. 
Więcej ja rozumu miaJem 
Niż ty, co tu po mnie siedzisz, 
Jednak książek nie pisaJem, 
A ty się nad nimi biedzisz. 
NiewdzięcznoŚć -ludzi zapłata; 
Próżno się ty będziesz trudził. 
Tak czyń jak ja: drwiłem z świata." 
1...1 


Cyt. za l. Krasicki, Pisma WJbraft., red. T. Mikulski, t. 2, Warszawa 1954, s. 167-168. 
52 BOss, 4179, k. 63: A. Moszczeński do A. S. Grabowskiego, Warszawa 22 X 1766. 
53 Vol....;fta I,g...., t. 7, s. 496; A. Eichhorn, G,scll;clll" s. 464.
>>>
94 Lata 1753-1766 były okresem, który Grabowski spędził głównie w swojej diecezji. Poza 
Warmią bawił wówczas jedynie przez 16 miesięcy (na 168), tj. przez 9,5% tego czasu 
(w latach 1741-1752 przez 41% tegoż okresu był poza diecezją). Znacznie rzadziej niż to 
bywało poprzednio uczestniczył też w sejmach (tylko w jednym na dziewięć) i w radach 
senatu (w jednej na sześć). Jedynie częściowo to tak wyraźne odsunięcie się od czynnego 
udziału w życiu politycznym można wiązać z podeszłym wiekiem i postępującą chorobą. 
Naszym zdaniem znacznie ważniejszą przyczyną tych coraz dłuższych pobytów w lidzbar- 
skim zaciszu było wyraźne ochłodzenie się (od 1753 r.) stosunków biskupa warmińskiego 
z dworem, a następnie niechęć do zbyt wyraźnego opowiadania się po którejś ze stron coraz 
ostrzejszego konfliktu między "familią" Czartoryskich a środowiskiem dworskim i prosaską 
w istocie partią republikancką grupującą znaczną część czołowych rodów magnackich Rze- 
czypospolitej. 


l
>>>
Rozdział VI 
Administrator i duszpasterz Kościoła 
warmińskiego 


1. Rządca diecezji 


Adam Stanisław Grabowski podejmując Zlbiegi o przejście z biskupstwa kujawskiego na 
warmińskie naj prawdopodobniej w ogóle nie znał Warmii i panujących w niej stostU1ków, 
gdyż chyba nigdy na tych ziemiach nie przebywał. Jako indygena Prus Królewskich, a przy 
tym biskup i senator Rzeczypospolitej dobrze zdawał sobie jednak sprawę ze specyficznego 
statusu Warmii w ramach prowincji pruskiej i całego państwa. Wiedział oczywiście, że do- 
chody płynące z tej diecezji stawiają ją praktycznie na trzecim miejscu wśród biskupstw pol- 
skich (po krakowskim i gnieźnieńskim), a ordynariusze warmińscy sprawują na Warmii 
również świecką władzę tel)'torialną i noszą tytuł książąt Świętego Cesarstwa Rzymskiego. 
W rzeczywistości juŻ od CZlSÓW krzyżackich pozycja prawna ordynariuszy warmińskich 
była wyjątkowa na tle uprawnień innych biskupów państwa zakonnego czy sąsiedniej Polski. 
W połowie XIII w. doszło bowiem do podziału diecezji na część krzyżacką i biskupią. Ta część 
diecezji, która stanowiła uposażenie biskupów i kapituły katedralnej fromborskiej stała się 
właściwą Warmią. Biskupi przejęli pełnię władzy świeckiej na mniej więcej 2/3 obszaru 
Warmii (1/3 pozostawała we władaniu kapituły), choć uznawali nad sobą polityczną zwierz- 
chność Zakonu Krzyżackiego. Sytuacja ta w zasadzie utrzymała się i po 1466 r., kiedy to 
Warmia weszła w skład państwa polskiego. Zwierzchnikiem biskupów warmińskich był 
odtąd każdorazowy król oraz władze Rzeczypospolitej, choć biskupi ci Zlchowali swój sta- 
tus władcy tel)'tońalnego na podległym im obszarze Warmii. 
Sytuację dodatkowo komplikował fakt rzekomej podległości Wannii bezpośrednio Rzy- 
mowi, lj. papieżom. Powoływano się tu na erygowanie i uposażenie biskupstwa przez papieża 
Innocentego IV w 1243 r. Twierdzenia 1) tym "świeckim" zwierzchnictwie papieskim nad 
Wannią pozwalały niekiedy miejscowym ordynariuszom podejmować próby zwiększenia. 
zakresu swej autonomii politycznej wobec władz zakonnych. Podobnie działo się i później 
w.czasach Rzeczypospolitej szlacheckiej, kiedy to biskupi i kapituła posługiwali się tym argu- 
mentem, by uchylić się od ponoszenia ciężarów podatkowych na rzecz państwa. Oczywiście 
ani Krzyżacy, ani następnie dwór i władze polskie nie akceptowały tejże teorii. Zupełnie inną 
rzeczą była natomiast faktyczna egzempcja (wyłączenie) diecezji wannińskiej z metropolii 
gnieźnieńskiej. Wiązało się to z początkowym podporządkowaniem Warmii pod względem 
kościelnym arcybiskupstwu ryskiemu. W połowie XVI w. dysponujący znacznymi wpływami 
w Rzymie biskup Stanisław Hozjusz doprowadził jednak do zerwania związku metropolital- 
nego Warmii z Rygą i podporządkował diecezję warmińską bezpośrednio Stolicy Apostol- 


.......
>>>
96 skiej. Arcybiskupi gnieźnieńscy próbowali wprawdzie wielokrotnie rozciągnąć swąjurysdykcję 
także na obszar Warmii, ale nie przyniosło to Żadnych rezultatów. 
Odrębną sprawą było uŻywanie przez biskupów warmińskich tytułu książąt Świętego 
Cesarstwa Rzymskiego. Nie miało to oczywiście Żadnych podstaw prawnych i wynikało 
z odpowiedniej interpretacji tzw. Złotej Bulli cesarza Karola IV z 1357 r., w której biskup 
warmiński określony został jako "Princeps". Warto zresztą zaznaczyć, iż ordynariusze war- 
mińscy 7..aczęli uŻywać tytułu "Książę Biskup Warmiński" dopiero w dobie baroku, od połowy 
XVII w. I 
Adam Stanisław Grabowski obejmując w 1741 r. diecezję wannińską zdawał sobie sprawę 
ze specyficznej pozycji Wannii w systemie prawno-ustrojowym Rzeczypospolitej. W liście 
do swej dawnej protektorki, księżny Anny I
dziwiłłowej pisał, iż chce posłać do Frankfurtu 
na zbliżającą się elekcję nowego cesarza (po zgonie Karola VI) swego wychowanka (miał na 
myśli Aleksego Husarzewskiego). Nie zamierza tego jednak czynić jako książę Cesarstwa 
("Princeps Imperii'1, gdyż byłoby to z naruszeniem suwerenności króla i Rzeczypospolitej. 
Stwierdzał dalej, iż wie, że biskupi - książęta Warmii poddali się pod protekcję Polski i od 
tego czasu żaden z nich nie uczestniczył w sejmach Rzeszy (Niemieckiej); uznawali oni 
wprawdzie w dobie krZYŻackiej cesarza za swego suwerena, ale obecnie są oni dobry-mi PU1 
lakami i nie mają nic wspólnego z Niemcami, tj. Rzeszą oprócz tytułu (książęcego). Grabow- 
ski dodał ponadto: "Pojechałbym i ja do Frankfurtu dla ciekawości, ale muszę tego zaniechać" 
_ taka ciekawość nie przystoi wszak biskupowi, który- powinien zawsze strzec swoich stad 
(owieczek) 2. Powyższe słowa bardzo dobrze oddają przekonania Adama Stanisława dotyczące 
ścisłych związków łączących Warmię z Rzecząpospolitą oraz jego świadomość swych 
obowiązków jako duszpasterza diecezji. 
A S. Grabowski będąc jui ordynariuszem warmińskim starał się jak najlepiej wypełniać 
cią7.ące na nim zobowiązania wobec państwa (lj. króla i Rzeczypospolitej). Świadczył o tym 
udział w licznych sejmach i radach senatu, prezydowanie w Try-blillale Skarbowym Koron- 
nym w Radomiu, kierowanie pracami komisji mątowskiej oraz pośredniczenie w sporach 
wewnętrznych między Radą a mieszczaństwem w Gdańsku. Większość czasu (zwłaszcza 
po 1753 r.) poświęcał jednak sprawom diecezji. Pomyślne zabiegi w Rzymie o paliusz, 
który- ostatecznie otrzymał w 1742 r., sprawiły, iż wzmocnił swą pozycję jako biskup. Stawał 
się w tym momencie niejako równy metropolitom i podobnie jak oni zależny, pod względem 
kościelnym, wyłącznie od papieża. Przyznanie paliusza dodatkowo potwierdzało zasadę 
egzempcji diecezji warmińskiej spod władzy arcybiskupów gnieźnieńskich 3. 
Grabowski w momencie przejścia na Warmię dysponował już zespołem wykształconych 
współpracowników, którzy stanowili zasadniczy trzon kancelarii i dworu biskupiego w diecezji 
chełmińskiej, a następnie kujawskiej. Większość z nich przeniosła się wraz ze swoim 
pry-ncypałem do Udzbarka. Wymienić tu naleŻy przede wszystkim ks. Jana Franciszka Fahla, 
doktora praw, wywodzącego się z plebejskiej rodziny spod Dobrego Miasta na Warmii. 
Zdolności młodego kapłana docenił biskup kujawski Krzysztof Antoni Szembek, który 
mianował go swoim sekretarzem i notariuszem, a następnie proboszczem tczewskim. Grabow- 


l o pozycji prawnej Warmii i bisknp6w warmińskich por. szerzej: B. Łe.nodorski, DOllli"i"lII ..anli,jdi, (1243-1569), 
Poznań 1949, passim; A. Szorc, Domi"i"lII warmi,jski" s. 37 n.; 11.1. Perk, Y'rfass""gs ""d R,clllsgtsclliclll, d,s Fiirslbisl"IIIS 
Er",la"d, Kiinigsberg 1931, passim; H. SchlOauch, Di, kircll",r,cllt/icll, SIt/Ing d,r Dijjztst Er",la"d, A1tpreussische 
Forschungen, Bd. 15: 1938, B. 241-268; R. Bodański, Dzi,j, walki di,cttji ..ar",i,jski,j ° "ittal,ż"oU od SJ"od6111 Illdropalii 
K"iri"i,liski,j 1563-1728, Stud. Warrn., t. 19: 1982, B. 147-184; E. Brachvogel, ..Fiirslbiscllof' ""d "Fiirslbisl"lII" z..,i 
all,r",/ij"discll, Til,I, UEH, Bd. 16: 1936, H. 9/10, s. 2!1-31; A. Kopiczko, op. cit., B. 9-65. 
2 AGAD, AR, dz. V, t. 101, nr 4617, k. 43-45: A. S. Grabowski do A. Radziwillowej, Warszawa 711741: "ŁeB Eveqne' 
de Varmie 1...1 lont bons Polonnois et n' ont rien de commun avec I' A1lemagne, a I' exception du titre 1...1". 
3 A. Szorc, DOllli"i"lII war",iliski" B. 144-145; A. Kopiczko, op. cil, B. 42-43.
>>>
ski, jako biskup chełmiński, powołał go na flUlkcję swego kapelana (a poniekąd i sekretarza), 97 
a po objęciu diecezji kujawskiej powierzył mu ważny urząd oficjała gdańskiego. Po przejściu 
na Warmię zapewnił mu przynoszące spore dochody probostwo braniewskie oraz (w 1746 r.) 
kanonię fromborską 4. Drugim kapelanem, a 
m sekretarzem Adama Stanisława 
(po odejściu Fahla do Gdańska) był ks. Jakub SimoneUi (Symonetti), również pochodzący 
z Wannii. Także i on awansował później (w 1744 r.?) na kanonika fromborskiego. Dużym 
7.aufaniem Grabowskiego cieszył się włoski paulin Bemardin de Bemardinis przybyły wraz 
z ordynariuszem z Rzymu. Pełnił on flUlkcję biskupiego teologa, egzaminatora syno.łal- 
nego oraz dyrektora seminarium w Braniewie. W 1743 r. dzięki poparciu Grabowskiego 
został biskupem diecezji M art orano we włoskiej Kalabrii 5. 
Spośród świeckich współpracowników ordynariusza wyróżniał się przede wszystkim 
Aleksy Husarzewski. Był synem Franciszka, średnio zamożnego szlachcica łukowskiego 
i Marianny ze Szczygielskich. Mając aż sześciu braci musiał szukać kariery na dworach mag- 
nackich. Zapewne zaraz po ukończeniu szkół wpadł w oko Grabowskiemu, który zajął się jego 
dalszą edukacją i wziął ze sobą do Rzymu. Po powrocie do Polski Husarzewski pozostał 
na dworze Adama Stanisława. Prowadził m.in. jego rachunki, a później także i inne interesy 
finansowe biskupa. Stopniowo 
wansował zostając z czasem marszałkiem dworu. Dzięki 
protekcji Grdbowskiego uzyskał w 1744 r. rangę kapitana wojsk koronnych. W latach 
1749-1750 biskup warmiński, jako przewodniczący komisji rozpatrującej spory wewnętrme 
w Gdańsku, powierzył mu flUlkcję sekretarza tejże komisji. Przyniosło mu to tytuł szambela- 
na królewskiego. Później uzyskał i starostwa. Nawiązał bliższe kontakty ze Stanisławem Po- 
niatowskim firmując przypuszczalnie niektóre jego transakcje dobrami ziemskimi. W połowie 
lat pięćdziesiątych usamodzielnił się i osiadł na stałe w Gdańsku prowadząc własne in- 
teresy finansowe. Był człowiekiem wyjątkowo zdolnym, władającym językami obcymi, mawcą 
europejskiej kultury i kolekcjonerem dzieł sztuki. Grabowski miał w nim nie tylko oddanego 
współpracownika, ale także powiernika i doradcę w sprawach artystycznych 6. 
Drugim wychowankiem Grabowskiego był Adam Dębski, syn Mikołaja i Ewy z Narzym- 
skich, wywodzący się z niezamożnej szlachty płockiej. Biskup zapewnił mu wykształcenie, 
po czym zatrudnił na swoim dworze. Dębski pełnił tam różne funkcje, poczynając od pazia. 
Później był m.in. komendantem stosunkowo nielicmych wannińskich sił zbrojnych (milicji 
zapewniającej bezpieczeństwo wewnątrz kraju), a po odejściu Husarzewskiego został, zapewne 
w 1757 r., marszałkiem dworu. Dzięki protekcji ordynariusza był w latach 1758-1762 sta- 
rostą lipienieckim (też po Husarzewskim) 7. 
Sekretarzem Grabowskiego był początkowo, tj. gdzieś od 1739 r., niejaki d'Homburg, 
ale w 1743 r. przypuszczalnie przeszedł na służbę do Michała Kazimierza Radziwiłła 8. Spośród 
innych dworzan z tego okresu znane są nam m.in. następujące nazwiska: Bystry, Dorengow- 
ski, Gotkowski, Karol GrochowaIski, późniejszy burgrabia lidzbarski, Hennisch i Grothus 9. 
Najpóźniej w 1741 r. pojawił się Matawowski, identyczny zapewne ze ZIIlarłym 22 kwietnia 


4 P. Czaplewski, Wykaz ofiC"Ja/ów gdailskiell i pOMorskielI od 1467- 1824 r., Rocz. TNT. R. 19: 1912, a. 94-96; BOaa, 4180: 
księga wydalków i dochodów A. S. Grabowskiego z lat 1737-1762. 
5 BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego z lat t737-t762; StA Drezno, loe. 3587/11, k. 224: 
A. S. Grabowski do H. Brtihla, Drezno 12 VIII 17 43. 
6 Ibid., AGAD, AR, dz. V, 1.101, nr 4617, k. 59: A. S. Grabowski do M. K. Radziwilla, Wanzawa24 II 1742. Najpełni"jaza, 
jak dotąd. monografia Husarzewskicgo pióra M. Dziamiaoki (Alla, H..arz,,,di, koMisarz g,,,,,ahIY SIa"islawa AlI/IIISla 
'" Gdailsk.., Rocz. Gd., t. 2-3: 1928-1929, s. 3-80) w ogóle nie wspomina o jego działalności na dworze A. S. Grabowskiego. 
7 BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego z lat 1737-1762; ADW Olsztyn, A 50, k. 4: metryka ilaba 
Adama Dębskiego z Elżbietą Barbarą z Mockow, Warszawa 15 11755. 
8 AGAD, AR, dz. V, t. 101, nr 4617, s. 27: A. S. Grabowski do M. K. RadziMOa, Wanzawa 10 VII t743. 
9 BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego z lat 1737-t762.
>>>
98 1763 r. burgrabią wartenburskim (barczewskim), który przejął po Husarzewskim prowadze- 
nie ksiąg rachunkowych biskupa 10. 
A S. Grabowski, mimo że w momencie przechod7..enia na biskupstwo warmińskie dys- 
ponował już sporym zespołem zaufanych współpracowników, nie zamierzał się opierać 
wyłącznie na tych ludziach. Jest rzeczą charakterystyczną, iż be4ośrednio po objęciu diecezji, 
w lipcu 1742 r. powierzył najwalniejsze urzędy miejscowym księżom, dobrze znającym prob- 
lemy kościelne i społeczno-gospodarcze Warmii. Wikariuszem i oficjałem generalnym 
ponownie został kanonik fromborski Mikołaj Antoni Schulz (Schultz, Schulc). Z pochodzenia 
mieszczanin warmiński, uczył się w Warszawie (u jezuitów?). Święcenia kapłańskie otrzymał 
w 1721 r., po czym ówczesny ordynańusz warmiński Teodor Potocki zatrudnił go w kuńi 
biskupiej. Kolejny biskup, K. A 1. Szembek, awansował go na kanclerza kurii, a w 1739 r. 
powierzył mu również urząd oficjała generalnego. Jak się wydaje, Schulz znał się z Grabowskim 
jeszcze przed 1742 r. Adam Stanisław znalazł w nim znakomitego zastępcę w sprawach kościel- 
no-administracyjnych, wyróżniającego się dUŻymi umiejętnościami organizatorskimi, dobrą 
znajomością prawa oraz wyjątkową sumiennością. Sądząc ze wzajemnej korespondencji, bis- 
kupa łączyły z oficjałem stostrnki przyjazne, w pewnej mierze może i przyjacielskie 11. 
Drugi niezwykle ważny urząd - ekonoma generalnego sprawującego nadzór nad gospo- 
darką i finansami w siedmiu komornictwach należących do biskupów warmińskich objął 
w lipcu 1742 r. kanonik Jan Kazimierz Ilngk. Podobnie jak i Schulz pochodził z miesz- 
czańskiej rodziny warmińskiej. Pu święceniach został kapelanem ówczesnego ordynariusza 
T. Potockiego i dzięki jego poparciu wszedł w 1725 r. do fromborskiej kapituły katedralnej. 
Jako ekonom generalny bardzo starannie zarządzał dobrami biskupimi i dbał o stan finansów 
diecezji 12. 
Spośród innych współpracowników Grabowskiego należałoby wymienić jego sekretarza 
(co najmniej od 1747 r.), ks. Andrzeja Witthoffa, który pełnił również ur7-ąd wicekanclerza 
kurii. Najpóźniej w 1753 r. pojawił się w otoczeniu ordynańusza ks. Piotr de Reux, zatrud- 
niony jako notariusz w kuńi, a mOle także jako sekretarz biskupa (i kanclerz ?). W owym 
czasie spotykamy w Lidzbarku również jezuitę Emanuela Rousseleta, a także księŻy: W oźnia- 
kowskiego (później proboszcza w Ornecie), Szymanowicza (następnie proboszcza w Bis- 
kupcu), Andrzeja Gąsiorowskiego (późniejszego dziekana lidzbarskiego i kanonika war- 
mińskiego), Pawła Preussa (następnie proboszcza w Kiwitach) oraz kapelanów- Wustackiego 
(w 1754 r.) i Kleina 13. Znane są nam nazwiska także niektórych świeckich urzędników dworu 
biskupiego, m.in. kpl Gzowskiego (Antoniego?) - w 1743 r. zapewne komendanta milicji 
warmińskiej, a potem nawet płk. Gwardii Pieszej Koronnej, koniuszych Jana Rudnickiego 
(późniejszego burgrabiego reszelskiego) i Turskiego, podkoniuszego Zawiszy, piwnicznego 
Albiniego, szafarza Krzywowicza, Trebnica (Stanisława ?), któryw 1759 r. był przypuszczalnie 
koniuszym, a następnie kolejnym burgrabią reszeiskim, Karola Grochowalskiego, burgra- 
biego lidzbarskiego oraz Rutkowskiego, który był burgrabią biskupim w Smolajnach. 
U schyłku lat pięćdziesiątych XVIII w. pojawili się nowi wychowankowie, a zarazem dworza- 
nie biskupa: Kazimierz i Jakub Górscy oraz Joachim Adam Sawurski, który dzięki poparciu 
Grabowskiego został ppłk. wojska koronnego 14. 


10 Ibid., 4175, k. 63: A. S. Grabowski do A. Grabowskiej, Lidzbark 28 IV 1763. 
11 A. Eichhoro, Di. Prli/a/." d.s trI../u"disch... DOJJlkapiltls, ZGAE, Bd. 3: 1866, s. 387-390; ADW Olsztyn, D 118 (taro 
m.in. korespondencjaA. S. Grabowskicgo z M. A. Schulzem). 
12 A. Eichhoro,Di. Pro/al.", s. 637-641; tenże, G.schichl', I. 446. 
13 A. Eichboro, G.schichl., s. 435; A. Kopiczko, op. cit, s. 74; BOSI, 4180: księga wydatków i docbodow A. 5. Grabowskiego 
z latl737-1762. 
14 Ibid.
>>>
Jak już wspomniano w poprzednim rozdziale, w styczniu 1756 r., po rezygnacji kanonika 99 
J. K. Ungka, ekonomem generalnym został kanonik Tomasz Szczepański. Możliwe, iż roz- 
począł karierę na dworze Grabowskiego jeszcze jako biskupa kujawskiego, bowiem już 7 lis- 
topada 1739 r. został proboszczem puckim. Nie mniej prawdopodobne jest jednak, iż na 
młodego, zdolnego kapłana zwrócił uwagę jeszcze poprzedni ordynariusz włocławski Krzysz- 
tof Antoni Szembek. Po swym wyniesieniu na stolicę prymasowską Szembek zapewnił 
Szczepańskiemu następne prebendy (probostwo tucholskie w 1741 r.) i godności (kanonikat 
łowicki 26 kwietnia 1742 r.). Następne awanse zawdzięczał T. Szczepański już wyłącznie 
Grabowskiemu. W 1749 r. został proboszczem w Braniewie i koadiutorem jednego z kanoni- 
ków wannińskich. Przypuszczalnie w 1753 r. wszedł w skład kapituły fromborskiej. Przypadło 
mu bardzo trudne zadanie zarządzania dobrami w ciężkim czasie wojny siedmioletniej. 
W miarę możności próbował też chronić ludność przed skutkami ciągłych przemarszów 
i kwaterunków obcych wojsk. Głównie jego dziełem było przygotowanie później, w 1766 r., 
nowej Ordynacji Krajowej dla Warmii oraz zreformowanie systemu gospodarczo-podatkowe- 
go, co nastąpiło już za rządów następcy Grabowskiego - Ignacego Krasickiego. Drugą klu- 
czową funkcję - wikariusza i oficjała generalnego powierzył biskup Grabowski po śmierci 
kanonika M. A Schulza (6 kwietnia 1761 r.) kanonikowi warmińskiemu Jakubowi Francisz- 
kowi Sztoltmdllnowi, który pełnił ją aż do momentu swego zgonu 27 sierpnia 1766 r. 15. 
W specyficznych warunkach prawno-ustrojowych Warmii niezwykle istotną sprawą była 
zgodna współpraca między ordynariuszem a kapitułą katedralną. Formalnie rzecz biorąc ob- 
sadzanie kanonii zależało od samej kapituły i papieża. Faktycznie znaczny, na ogół decydujący 
wpływ na wybór nowych kanoników wywierali jednak biskupi warmińscy. Było tak też 
i w przypadku A. S. Grabowskiego. Wprowadził on do kapituły wielu swych bliskich 
współpracowników, m.in. J. F. Fahla, J. Symonettiego i T. Szczepańskiego 16. 
Najważniejszy urząd w kapitule - prepozyta, czyli proboszcza katedralnego, przypadł 
w 1747 r. (po zgonie sufragana M. R. Laszewskiego) siostrzeńcowi ordynariusza, Stanisławowi 
Michałowi Biegańskiemu. Ten uzdolniony młodzieniec przebywał aż do 1750 r. na studiach 
w Rzymie (finansowanych zresztą przez wuja). Grabowski już w 1748 r. próbował zapewnić 
mu nominację na biskupa sufragana lub koadiutora z prawem następstwa. Po przedwczesnej 
śmierci Biegańskiego (30 sierpnia 1763 r.) urząd prepozyta objął w 1765 r. Karol Fryderyk 
von Zehmen, uzyskując jednocześnie święcenia biskupa sufragana 17. 
Po zgonie dotychczasowego dziekana kapituły (pr7..ebywającego zresztą głównie w Niem- 
czech), Bernharda Teodora Schencka, funkcję tę, drugą co do ważności, objął 7 października 
1745 r. najbliższy współpracownik Grabowskiego, kanonik Mikołaj Antoni Schulz. Po nim 
dziekanem został w maju 1761 r. doktor teologii, Maciej Józef Łubieński. Był on znajomym 
Grabowskiego jeszcze z czasów swego pobytu na studiach w Rzymie w latach 1735--1737. 
Adam Stanisław cenił zdolności młodego księdza i darzył go swoją protekcją. Dodajmy, 
iż M. J. Łubieński związany był z grupą uczonych skupionych wokół Biblioteki Załuskich 18. 


15 A. Eichhorn. Ctschichl" s. 446. 453; J. Wieteska, Kalalog prałatólll i kaKoKik6111 pryJllasolllski,j kaPi""y łOlllicki,j 
od 1433 do 1970, Warszawa 1971, s.1 04. o rdormi.. podatkowej T. Sl£zcpańskicgo por. W. Lukaszewicz,1'rz]CZJK,k do działalKości 
spol,czKo-gospodarczrj bisk..pa IgKacrgo Krasicki'go Ka War",ii 1111. 1767-1774, Studia Polonistyczne, t. 12: 1955, s. 207-227 
oraz ostrą polemikę z tymi ustaleniami R. Woloszyńskiego, O "rrlllrlacjac." Ka t,,,,at I. Krasicki'go, Pamiętnik Literacki, t. 48: 
1957, z. 3, s. 92-115; zob. też AGAD, Sig. 26, k. 113v: nominacja na probostwo puckie. 
16 Por.J. Dygdała, Skład ,lity d..chollli,oistllla katolicki,go fus Kr61'lIIskich "tatac. 1660-1772, Zap.llist, t. 57: 1992, 
z. 2-3, s. 59. 
17 A. Eichhoro, Di, Prałat'K, s. 339-340; tenże, Di, W,ihbisc.of', s. 157-158. Kuryer Polski. nr 595 pod datą "Z Elbląga 
181V 1748" podaJ oawet informację, iż A. S. Grabowski mianował kanonika S. M. Biegańskiego sufraganem warmińskim. Gdyby 
wiadomość ta odpowiadaJa prawdzie, to oznaczałoby, że wyniesienie Biegailskicgo do godności biskupiej oapotykaJo na opór w 
Rzymic - zapewne z racji zbyt młodego wicku kandydata - odbywaJ on dopicro studia. 
18 A. Eichhorll. Di, Pralat'K, s. 386-391; E. Rostworowski, bbi,oiski Maci,j J6z,1. PSB, t.l8, Wroclaw 1973, s.493-494.
>>>
100 NaleŻy podkreślić, iż Grabowskiemu udało się utworzyć na Warmii stosunkowo zwarty 
zespół kompetentnych i lojalnych współpracowników. W jego składzie znaleźli się zarówno 
ludzie, którzy przybyli do diecezji wraz z nowym biskupem, jak i rodowici Warmiacy, dobrze 
znający miejscową specyfikę, którzy zac
li swą karierę jeszcze jako ur
dnicy poprzednich 
ordynariuszy, tj. T. Potockiego i K. A j. Szembeka. jest rzeczą charakterystyczną, iż wśród 
współpracowników Grabowskiego (zwłaszcza duchownych) było sporo osób pochodzenia 
mieszczańskiego. Pozostali wywodzili się raczej z drobnej i średniej szlachty. Z rodzin 
zamożnych, przejawiających pewne aspiracje do uzyskania statusu magnackiego, pochodzili 
jedynie kanonik warmiński i sufragan chełmski, doktor praw jan Krasiński oraz dziekan 
kapituły, wspomniany wyiej, Maciej józef Łubieński. 
A. S. Grabowski dobrawszy sobie zespół współpracowników mógł bez obaw powierzyć 
im prowadzenie bieżących spraw kościelnych i gospodarczo-społecznych diecezji. Było to 
zresztą koniecznością z racji dłuższych pobytów ordynariusza poza Warmią (zwłaszcza do 
1753 r.), wynikających z jego obowiązków senatorskich i państwowych. Nie oznacza to, 
iż Adam Stanisław nie interesował się zarządzaniem powierzonym mu biskupstwem. 
Ogólne informacje o stanie diecezji przekazał mu, zaraz na początku jego posługi duszpas- 
terskiej, dotychczasowy oficjał generalny i administrator (na czas wakatu na stolicy 
biskupiej), kanonik M. A Schulz, któremu Grabowski także powierzył funkcję wikariusza 
i oficjała genercłlnego. 
W XVII w. częstą formą zapoznawania się przez biskupów z sytuacją wyznaniową i eko- 
nomiczną swych diecezji było przeprowadzanie wizytacji generalnych bądź osobiście, bądź 
też przez upoważnionych do tego ur
dników kurii i kanoników katedralnych. W XVIII stu- 
leciu odstępowano jednak czasami od tego zwyczaju preferując bardziej nowoczesne - można 
rzec biurokratyczne - metody kontroli. Uważano, iż wizytacje generalne pochłaniają zbyt 
dużo czasu i wysiłku w stosunku do przynoszonych efektów. Coraz częściej zlecano więc 
dziekanom sporządzanie szczegółowych pisemnych sprawozdań statystycznych, niekiedy już 
na gotowych, drukowanych formularzach, dotyczących tak problemów demograficzno-wyz- 
naniowych, jak i ekonomiczno-finansowych swych dekanatów. Wyniki takiej zbiorczej an- 
kiety pozwalały biskupowi bardzo szybko zorientować się w stanie diecezji 19. Można 
przypuszczać, iż A S. Grabowski był zwolennikiem właśnie tej nowocześniejszej i prostszej 
formy nadzoru nad swym biskupstwem. Nie przeprowadził on w czasie swych rządów na 
Warmii żadnej wizytacji generalnej. Wiemy natomiast, iż obejmując diecezję chełmińską, 
kazał drukować w Gdańsku jakieś formularze, słuiące przypuszczalnie celom sprawozdaw- 
czym 20. Inna rzecz, że w aktach kurii biskupiej warmińskiej raczej nie zachowały się 
tego typu źrodła, co mogłoby sugerować, iż na Warmii Grabowski nie stosował tych 
nowszych metod. . 
Adam Stanisław nie rezygnował zupełnie z wizytacji jako środka mającego zapewnić kon- 
trolę nad Życiem religijnym kleru i świeckich oraz nad materialnymi warunkami sprawowa- 
nia kultu. Z upoważnienia biskupa poszc7..ególni prałaci i kanonicy warmińscy przeprowadzali 
bowiem wizytacje w kolejnych archiprezbiteriatach tj. dekanatach diecezji.jużw 1743 r. odbyły 
się takie wizytacje w dekanacie fromborskim i wartenburskim (barczewskim). Później wizy- 
towano m.in dekanaty: braniewski (w 1751 r.), jeziorański (w 1755 r.), czy melzacki 
(pieniężneński) - w latach 1757, 1761 i 1764. Wizytacje te, które podczas rządów 
A S. Grabowskiego objęły praktycznie wszystkie archiprezbiteraty, spełniały oprócz funkcji 
kontrolnych również istotne zadania duszpasterskie 21. 
19 w. MiilIer, Di.c.zj. .. o"r.si. pol"d,"cłi"" l. 224-231. 
20 BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. S. Grabowski
go, wpisy z 11 11,23 VII, 21 VIII 1738 oraz 17 XI 1739. 
21 ADW Olsztyn, B 22-B 25e, B 35... B 90-B 96: akta wizytacji archiprezbiteratów (dekanatów) z XVII-XVIII w
>>>
Informacje zaczerpnięte z wizytacji dekanalnych oraz ze sprawozdań poszczególnych lUl 
dziekanów stały się podstawą do sporLądzanych co pewien czas na potrzeby kurii rzymskiej 
tzw. relacji o stanie diecezji. Ordynariusze byli bowiem od końca XVI w. zobowiązani do przy- 
bywania co cztery lata do Rzymu i przedstawiania papieżowi sprawozdania o sytuacji w swym 
biskupstwie. Osobiste wyjazdy biskupów polskich do Stolicy Apostolskiej, m.in. w związku 
z ich obowiązkami senatorskimi, bard7..D rzadko dochodziły do skutku; wysyłali oni natomiast 
co pewien czas mniej lub bardziej szc7..eg-ółowe opisy, czyli relacje dotyczące całokształtu spraw 
wyznaniowych ich diecezji. Pierwszą swą relację o stanie diecezji warmińskiej, przeznaczoną 
dla papieża Benedykta XIV, przygotował A S. Grabowski 7 października 1745 r. 
Rozpoczął ją od przedstawienia okoliczności objęcia przez siebie rządów w biskupstwie. 
Następnie zamieścił stosunkowo obszerny opis katedry fromborskiej i jej wnętrza. Dopiero 
później znalazły się w relacji podstawowe informacje o sytuacji prawnej Warmii ijej położeniu 
geograficznym. Biskup szczególną uwagę zwracał na fakt, iż prawie zewsząd graniczyła ona 
z Prusami Brandenburskimi, czyli Wschodnimi, których władca, uzurpujący sobie tytuł 
królewski (tj. Fryderyk II), niechętny był religii katolickiej. Ze strony tegoż państwa pruskiego 
spotykały też Warmię liczne przykrości. Większość mieszkańców diecezji posługiwała się 
językiem niemieckim, gdyż ich przodkowie przybyli tu z Niemiec jeszcze za czasów 7..akonu 
Krzyżackiego. 
Grabowski podkreślał, iż biskup i kapituła mają na swym terytorium pełnię władzy świec- 
kiej nad miejscową szlachtą, wasalami i poddanymi. Mieszkańcy Warmii nie podlegają bo- 
wiem jurysdykcji króla polskiego ani Rzeczypospolitej. Przyznawał jednak, iż Warmia opłaca 
pewną sumę pieniędzy jako podatek na utrzymanie wojska koronnego. 
Następnie ordynariusz dawał charakterystykę kapituły katedralnej i określał bliżej posz- 
czególne kdIlonikaty. Zaznaczał przy tym, iż obecni kanonicy znani byli z pobożności i na 
stałe rezydowali przy katedrze (co w innych (liecezjach było rzadko spotykane). Z kolei 
w relacji znalazły się informacje o kapitule kolegiackiej w Dobrym Mieście i o tamtejszej 
kolegiacie. Wspomniano również, iż na Warmii jest trzynaście miast, zktórych dziesięć podlega 
biskupowi, a pozostałe trzy - kapitule katedralnej. 
Przechodząc do omówienia wewnętrznych struktur Kościoła wannińskiego A S. Grabow- 
ski stwierdzał, iż na Warmii są 64 parafie zgrupowane w dziewięciu archiprezbiteratach 
i jednym dekanacie. Poza obsnrem Warmii istniała jeszcze parafia w Elblągu oraz dwie 
parafie w starostwie tolkmickim. Ponadto, już w granicach państwa pntskiego, była parafia 
katolicka w Królewcu oraz kościoły w TylŻy i Świętej Lipce - obsadzone przez jezuitów. 
Według ordynariusza w całej diecezji było więc łącznie 70 parafii. Podkreślał on, iż prakty- 
cznie wszystkie świątynie parafialne, z wyjątkiem dwóch lub trzech obiektów, były muro- 
wane. Pozytywnie oceniał również nasycenie obszaru diecezji kapłanami. Zaznaczał, iż pro- 
boszczowie przestrzegali obowiązku rezydencji w swoich parafiach. W miastach było po trzech 
- pięciu księŻy, w wielu wsiach mieszka po dwóch kapłanów i tylko trzy - cztery parafie 
wiejskie nie były w tej chwili obsad7..one. Wszyscy duchowni studiowali teologię (przeważnie 
w seminarium), odprawiali Msze św., a niektórzy prowadzili również katechezy. W parafiach 
były szkoły, w których uczyło się chłopców czytania, pisdIlia i podstaw wiary. W niektórych 
miejscowościach prowadziło się ponadto naukę łaciny i śpiewu gregoriańskiego. Wyższy 
stopieli nauc7..ania zapewniały kolej..,riajezuickie w Braniewie (Brunsberdze) i Reszlu, do których 
zjeżdżała młodzież z całej Rzeczypospolitej. Ponadto w diecezji były trzy klasztory męskie 
(bernardynów) oraz cztery żeriskie (tzw.1mtarzynek). 
A S. Grabowski sporo uwagi poświęcił istniejącemu w Braniewie seminarium duchowne- 
mu prowadzonemu przez jezuitów, w którym studiowało 24 kleryków. Zaznaczył ponadto,
>>>
102 iż we Fromborku był dobrze wyposażony szpital, czyli przytułek dla ubogich i starców, 
a w diecezji funkcjonowały dwa tzw. banki pobożne (montes pietati) zapewniające pomoc 
potrzebującym. Trzeci taki bank właśnie powstawał. 
W zakończeniu swej relacji biskup prosił papieża o dalszą bezpośrednią opiekę nad Wannią 
otoczoną przez heretyków (chodziło o ewentualne zagrożenie ze strony Prus) oraz o wyrażenie 
zgody na zwiększenie uposażenia seminarium duchownego, tak by mogła się w nim kształcić 
większa liczba kleryków 22. 
Następna relacja o stanie diecezji warmińskiej została zatwierdzona przez Grabowskiego 
w Lidzbarku 30 października 1751 r. i prL:esłana do RzymlL Ordynariusz powoływał się w niej 
na swe poprzednie sprawozdanie z 1745 r. Zaznaczał jednak, iż od tego czasu ufWldowano 
w katedrze fromborskiej nowy ołtarz główny oraz zbudowano kościół parafialny we Franknowie, 
a także wzniesiono ołtarze w kolegiacie w Dobrym Mieście i w kaplicy zamkowej w lidzbarku. 
Podkreślał przy tym, iż wszystko to w znacznej mierze wykonano na jego koszt. Wspomniał 
ponadto, że przekazał katedrze i innym kościołom sporo paramentów i sprzętów liturgicznych. 
W skrócie powłóuył poprzednie infonnacje o liczbie parafii, o kapitule, o działających na 
Warmii zakonach i o poziomie kleru. Szerzej zajął się tym razem moralnością i stanem re- 
ligijności ogółu wiernych - oceniając je na ogół pozytywnie. 
W tejże relacji sporo miejsca poświęcił biskup swej działalności pontyfikalno-duszpas- 
terskiej. Zaznaczył, iż w miarę możliwości starał się przestrzegać obowiązku rezydencji 
w swej diecezji, choć w związku z czynnościami senatorsko-państwowymi musiał często 
przebywać na dworze królewskim i na sejmach. Stwierdził, iż podczas pobytu na terenie 
biskupstwa dokonywał święceń kapłańskich, udzielał sakramentu bierzmowania, wizytował 
oraz konsekrował kościoły, celebrował Msze św. i głosił kazania. Zajmował się również 
bieżącą administracją diecezji oraz doprowadził do wzmocnienia pozycji prawnej parafii 
w Królewcu 23. 
Kolejne relacje o stanie diecezji wysyłał Grabowski do Rzymu w latach 1757,1762 i 1765. 
Łącznie sporządził więc pięć takich sprawozdań, które w kilkuletnich odstępach (od trzech 
do sześciu lat) informowały odpowiednie dykasterie kurii papieskiej o problemach biskup- 
stwa warmińskiego. Warto zaznaczyć, iż poprzednicy Grabowskiego przesyłali podobne relacje 
znacznie rzadziej (w latach 1698--1740 sporządzono tylko pięć takich sprawozdań, a ponadto 
Andrzej Chryzostom Załuski był osobiście w Rzymie, gdzie złoŻył odpowiednie infonnacje 
o stanie diecezji) 24. 
Ogólnie rzecz biorąc stosunki A S. Grabowskiego jako ordynariusza warmińskiego 
z kurią rzymską i kolejnymi papieŻami, Benedyktem xrv i Klemensem XIII, były na ogół 
bardzo dobre. Długi pobyt w laymie w latach 1734-1737 pozwolił mu zorientować się 
w skomplikowanej strukturze papieskiej administracji. Nawiązane wówczas znajomości i przy- 
jaźnie z dostojnikami Kościołd i kurialistami owocowały później ułatwionym dostępem do 
poszczególnych dykasterii rzymskich. Umożliwiło to Adamowi Stanisławowi stosunkowo łatwe 
uzyskanie przywileju noszenia paliusza (w 1742 r.) zapewniającego mu formalnie pozycję 
równą metropolitom oraz otrzymanie w 1745 r. zgody Iaymu na noszenie przez kanoni- 
ków wannińskich dystynktoriów, tj. specjalnych złotych krzyŻy z relikwiami i wizerWl- 
kiem św. Andrzeja zawieszanych na szyi. Biskup umiejętnie odparował też żądania kurii pa- 
pieskiej dotyczące utworzenia w kapitule fromborskiej dwóch nowych prebend, g. teologa 


22 Tekst relacji A. S. Grabowskicgo z 7 X 1745 r. wydrukowano w PbIDE, Bd. 6: 1874, l. 141-148; por. też A. Szorc, 
Rtlacjt biskupów, s. 203-204. 
23 Tckst relacji A. S. Grabowskiego z 30 X 1751 r. opublikowano w PbIDE, Bd. 24: 1892, s.105-107. 
24 A. Szorc, Rtlacjt biskupów, l. 203-204; A. Kopiczko, op. cit., s. 70. 


...........
>>>
i penitencjariusza. Wskazał, iż jest to niemożliwe, bo w Rzymie wciąż mianuje się koadiu- lm 
torów dla kanoników - tak więc w razie zwolnienia się jakiejś kanonii nie można z jej 
dochodów utworzyć nowej, przeznaczonej dla teologa, gdyż obejmuje ją z miejsca dotychcza- 
sowy koadiutor. W rzeczywistości ordynariusz uwzględnił w tym wypadku opinię kapituły, 
która była przeciwna erygowaniu nowych prebend, bowiem oznaczałoby to zmniejszenie się 
dochodów poszczególnych kanoników 25. 
Warto na tym miejscu zasygnalizować również problem wzajemnych relacji między bis- 
kupem A S. Grabowskim a kapitułą katedralną. Początkowo kanonicy fromborscy odnosili 
się z pewną rezerwą do swojego ordynariusza, co wiązało się z nieporozumieniem wokół prze- 
niesienia Adama Stanisława na Warmię. Ewidentne naruszenie przez dwór tradycyjnych 
uprawnień kapituły mogło nasuwać przypuszczenie, iż nowy biskup nie będzie się zbytnio 
liczył z opiniami swych kanoników. W dziejach diecezji bywały bowiem okresy ostrych kon- 
fliktów między kapitułą a ordynariuszami. JuŻ pierwsze nominacje Grabowskiego na główne 
urzędy - lj. oficjała i ekonoma generalnego - miejscowych zasłuŻonych kanoników war- 
mińskich, M. A Schulza i J. K Iingka, rozwiały atmosferę podejrzliwości. Odtąd też współpraca 
biskupa z kapitułą układała się na ogół dobrze. Ordynariusz w zasadzie nie ingerował w sprawy 
kapituły; ta odwdzięczała mu się powolnością w przypadku wyboru do swego grona du- 
chownych cieszących się jego poparciem. W ten sposób kanonikami zostali m.in. siostrze- 
niec Grabowskiego S. M. Biegański, M. j. Łubieński, j. F. Fahl, j. Symonetti, T. Szczepański 
czy j. Kłossowski. Adam Stanisław na mocy breve papieŻa Benedykta XIV z 30 marca 1742 r. 
uzyskał zresztą prawo przedstawiania swych kandydatów na kanonie tzw. papieskie. Korzys- 
tał też z tego uprawnienia i np. w 1751 r, mianował, za zgodą nuncjatury, Konstantyna 
Piwnickiego kanonikiem fromborskim. 
Kapituła świadoma była, iż stosunki jej ordynariusza tak z Rzymem, jak i z dworem pol- 
skim są stosunkowo bliskie, więc ewentualne próby zbyt samodzielnego postępowania z jej 
strony mogłyby pociągnąć za sobą niezbyt miłe konsekwencje. Grabowski odnosił się zresztą 
do kapituły z wyraźnym szacunkiem, a w razie potrzeby udzielał jej swego wsparcia. Było tak 
np. w 1750 r., kiedy to interweniował w Rzymie na rzecz kapituły domagającej się przyznania 
studiującej tam młodzieŻy wannińskiej pełnych świadczeń stypendialnych, zgodnie z warun- 
kami fundacji Preucka, czy też w latach 1764--1765, gdy ostatecznie poparł zabiegi kanoni- 
ków fromborskich o uchylenie wobec nich niektórych postanowień sejmu konwokacyjnego. 
Mimo początkowych oporów, załatwił w 1752 r. w kurii rzymskiej przeniesienie na jeden 
z bocznych ołtarzy w katedrze odpowiednich odpustów - przed tym właśnie ołtarzem kapituła 
pragnęła bowiem odprawiać anniwersarze. Ponadto, o czym juŻ wspomniano, dzięki zabie- 
gom Grabowskiego kanonicy warmińscy uzyskali prawo noszenia dystynktoriów. Pewne 
przejściowe ochłodzenie wzajemnych stosunków nastąpiło w połowie lat pięćdziesiątych 
XVIII w., kiedy to biskup wyraźnie niechętnie odniósł się do zabiegów kapituły o mianowanie 
nowych kanoników koadiutorów. Ostro przeciwstawił się też pretensjom kapituły do wyboru 
nowego ekonoma generalnego stwierdzając, iż naleŻy to wyłącznie do jego kompetencji 26. 
Ważnym osiągnięciem biskupa A S. Grabowskiego było utwierdzenie swej jurysdykcji 
kościelnej nad parafią katolicką w Królewcu. Pruskie władze prowincjonalne od dawna bo- 


25 A. Eichhom, Glsc'ichll, s. 421-422; E. Brachvogel, Dil C'orAllidllllg dIYlnIIliilldisc"1I Do",- IIl1d Kolltgiolslij/s"Y- 
YIII, ZGAE, Bd. 21: 1920, s. 120-121; A. Szorc, Rllacj. bishp6,." s. 217. Sprawa utworzenia dwóch nowych prebend była aktualna 
już za czasów K. A. J. Szcmbeka, por. II. Żochowski, Dil StlIsol1l1 illl EYlIIlDlld UIII,y Bisc'o[ C'Yislop' AlldYIDS JO'OIlIl SZllIIblA 
1724-1740, Miinster 1993 (ZGAE, Beiheft 11). 
26 ADW Olsztyn, A 43, k. 30, 40v, Ab 38, k. 327 n.: kapituła fromborska do A. S. Grabowskiego, Frombork 27V, 2 X t750, 
3 XI 1764; A 44, s. 4-5, A 50, k. 35, ASI, k. 14v: A. S. Grabowski do kapituły fromborskiej, Lidzbark 15 I 1751, 17 V 1755, 

O III 1756; F. Dittrich, D,y DOili 2U FYOUlllbuyg, ZGAE, Bd 19: 1914, s. 22. 


....
>>>
104 wiem próbowały podporządkować sobie tamtejszych proboszczów. Adam Stanisław zdener- 
wowany ciągłymi incydentami interweniował wreszcie w listopadzie 1746 r. u pruskiego posła 
w Warszawie Joachima Wilhelma Klinggriiffena żądając, by władze królewieckie nie mogły 
wydawać tamtejsze.mu proboszczowi katolickiemu Żadnych poleceń bez uzyskania uprzed- 
niej zgody odpowiedniego ordynariusza. Powoływał się przy tym na wcześniejsze traktaty 
międzynarodowe. Odniosło to pewien skutek, gdyż 6 maja 1747 r. Fryderyk 11 zalecił regencji 
królewieckiej uzgadnianie jej postępowania w sprawach parafii katolickiej z biskupem war- 
mińskim. Oznaczało to, iż Grabowski uzyskał wreszcie to, o co od dawna zabiegali jego po- 
przednicy, tzn. pełne uznanie swej jurysdykcji nad parafią katolicką w Królewcu 27. 
Innego rodzaju kłopoty miał Adam Stanisław z należącą do jego diecezji, ale położoną juŻ 
poza Warmią, parafią św. Mikołaja w Elblągu. Jej proboszcz, Jan Nepomucen Melchior, zna- 
ny ze swej gorliwości religijnej, próbował za wszelką cenę wzmocnić pozycję katolicyzmu 
w tym zamieszkałym głównie przez protestantów mieście. Prowadziło to do licznych 
sporów między nim a Radą Elbląga, która też skarŻyła się na jego postępowanie na dworze. 
J. N. Melchior s7Ukał ze swej strony poparcia u władz Rzeczypospolitej i w nWlcjaturze. 
W spory te bywał też wciągany A S. Grabowski jako bezpośredni zwierzchnik krewkiego 
proboszcza. Stawiało go to w trudnym położeniu, gdyż zdawał sobie sprawę, iż większość 
pretensji i zarzutów ks. Melchiora jest bezpodstawna. Jako biskup nie mógł jednak zbyt 
otwarcie stawać po stronie ewangelickich mieszczan. Próbował wprawdzie mitygować swego 
kapłana, ale nie dawało to większych rezultatów, zwłaszc7..a że cieszył się on poparciem ze 
strony wpływowych na dworze jezuitów. Irytacja ordynariusza na elbląskiego proboszcza 
i jego postępowanie istotnie musiała być wielka, jeśli w jednym z listów nazwał go "fanaty- 
kiem". Z ulgą też zapewne przyjął wiadomość o jego zgonie i natychmiast, w połowie sierpnia 
1757 r., mianował nowym proboszczem a zarazem i oficjałem elbląskim, kanonika Jana 
Kłossowskiego, którego w trzy lata później zastąpił ks. Józef Langhannig. On też, przy pełnym 
poparciu biskupa, doprowadził do ostatecznego uregulowaniakatolicko-ewangelickich sporów 
wyznaniowych w Elblągu 28. 
Warto w tym miejscu przedstawić bliżej działalność Adama Stanisława Grabow- 
skiego jako administratora diecezji podczas dwóch przykładowych tygodni stycznia 1745 r. 
W poniedziałek 1 stycznia odprawił mszę noworoczną w swej kaplicy zamkowej w Lidzbarku. 
Następnego dnia juŻ urzędował. Mianował wówczas świeżo wyświęconego ks. Jand Berendta 
wikariuszem w Ełdytach, gdyż tamtejszy proboszcz, Piotr KWligk, w związku z chorobą pilnie 
potrzebował pomocnika. Wyznaczył również kpl wojsk koronnych Fryderyka Stanisławskie- 
go na prawnego opiekWla nieletniej Anny Marii Gąsiorowskiej, dziedziczki dóbr Lężany 
(Lossainen). Później do końca tygodnia nie zajmował się juŻ sprawami diecezji. Może być, 
iż m.in. doglądał wtedy prac budowlanych prowadzonych w swej lidzbarskiej rezydencji. 
W niedzielę 7 stycznia złoŻył zapewne swym współpracownikom wizytę duszpasterską 
- kolędę. Z tej okazji przekazał w upominku sumę 82 zlp ks. E. Rousseletowi (opiekWlowi 
swych siostrzeńców - Biegańskich) oraz dworzanom, braciom Turskim. W poniedziałek 
uczestniczył w posiedzeniu sądu biskupiego. Rozpatrywał spór między seminarium braniew- 
skim a kanonikiem dobromiejskim i dziekanem orneckim Janem Józefem Lamprechtem, 
który nie uiścił na rzecz seminarium należnych dochodów z dziesięcin oraz sprawę źle 
"ulokowanych na procencie" pieniędzy kościoła w Jezioranach, a także kwestię zwrotu kano- 


27 F. Dittrich, G.scloicld. d.s Kalko/izi",,"s ill Al/pr,"ss,", ZGAE, Bd.14: 1903, s. 543-545; A. Kopiczko,op. cit., l. 53. 
28 StA Drezno,loc. 3591, 3592: A. S. Grabowski do H. Bnihla, Lidzbark 5 IV 1753, 25 VI 1756;AGAD, MI(, Ks. Kanc., t.H. 
k. 70: A. S. Grabowski do M. Wodzickiego, połowa października 1755; Kwyer Polski, 1757, nr 35; por. też Izerzej H. Deppner, 
op. cit., l. 215-225. 


....,.j.......
>>>
nikowi wanniJiskiemu Antoniemu Reynie (przebywającemu zresztą na stałe w Rzymie) sumy 15 
GOOO złp wraz z odsetkami, wnieszczonej nit:gdyś przez niego na dobrach Michała Schaua. 
Tegoż dnia Grabowski w związku ze zgonem proboszcza z Kiwit, Jakuba Schmitta, zlecił pro- 
boszczowi z sąsiednieRo Bisztynka, Janowi Chryzostomowi Oehmowi, by jako komendarz 
objął opieką duszpasterską osieroconą parafię. 
W czwartek 11 stycznia biskup wysłał list do króla pruskiego Fryderyka II z podziękowa- 
niami za spełnienie prośby i ułaskawienie dezertera Jana Piotra Hintza pochodzącego 
z Braniewa. Następnie zatwierdził na okres jednego roku ks. Antoniego Freytaga na stano- 
wisko kapelana kościoła parafialnego w Plutach (Plaut en) oraz ks. Jakuba Ehlerta jako kape- 
lana kościoła parafialnego w Lechowie (Uchtenau). Rozpatrując sprawy sądowe nakazał Ja- 
nowi Troschkemu z Wodynia (Klakendorfu) zwrot Elżbiecie Konigsman z Bisztynka sumy 
200 złp. Ponadto wystawił wówczas świadectwo moralności Franciszkowi Czaplińskiemu, uro- 
dzonemu ze związku pozamałżeńskiego. W sobotę 12 stycznia ordynariusz udzielił francisz- 
kaninowi z Kowna, Gabrielowi Nowomiejskiemu, zgody na zbieranie kolekty na rzecz jego 
konwentu na terenie Warmii. W poniedziałek 14 stycznia na instancję Barbary, żony burgra- 
biego wartenburskiego (barczewskiego) Zygmunta Kalnaszego (de Kalnassi), kazał złoŻyć 
pozew przeciw Michałowi i Karolowi Schauom 29. 
Tego typu sprawami zajmował się nd co dzień biskup Grabowski podczas swoich po- 
bytów na terenie diecezji. Dobrze to świadczy o stałej trosce biskupa tak o sprawność 
administracji kościelnej, o odpowiednią opiekę duszpasterską nad wiernymi, jak i o bieżące, 
drobne czasem problemy społeczno-gospodarcze mieszkańców Warmii. 


2. Działalność duszpasterska 


Obejmując diecezję warmińską w 1741 r. Adam Stanisław Grabowski miał stosunkowo 
niewielkie doświadczenie duszpasterskie, mimo że był już ordynariuszem w dwóch bis- 
kupstwach. W obu przebywał jednak przez krótki C7..38, poświęcając swą uwagę przede wszyst- 
kim działalności politycznej. Dopiero od momentu ingresu do katedry fromborskiej 8 paź- 
dziernika 1742 r. można mówić o faktycznym, świadomym i długotrwałym oddziaływaniu bis- 
kupa na ogół wiernych swej nowej diecezji. Istotnym elementem była tu juŻ sama obt:cność 
ordynariusza w biskupstwie i jego czynności pontyfikalne. 
Główną siedzibę biskupów warmińskich stanowił jak wiadomo lidzbark (Heilsberg). 
W tamtejszym zamku rezydował też przewaŻnie A S. Grabowski podczas swych, z czasem 
coraz dłuższych, pobytów na Warmii. Tam też w zamkowej kaplicy, bądź znacznie rzadziej 
w kościele farnym, odprawiał Msze św. Miały one jednak przewaŻnie charakter prywatny 
i uczestniczyli w nich jedynie najbliżsi współpracownicy biskupa i zaproszeni goście. Dlatego 
też znacznie większe znaczenie miały publiczne wystąpienia ordynariusza celebrującego uro- 
czyste Msze św. i naboielistwa w katedrze fromborskiej, zwłaszcza podczas głównych świąt 
kościelnych. Spora odległość między Lidzbarkiem a Fromborkiem sprawiała przy tym, 
iż biskup niezbyt często nawiedzał swój kościół katedralny. Mamy informacje o co 
najmniej trzynastu pobytach GrabowskieRo we Fromborku. Po raz pierwszy był tam 
8 października 1742 r. podczas okazałego inRresu do katedry, następnie kilkakrotnie cele- 
brował msze w 1745 r., później przebywał we Fromborku w latach 1747, 1748, 1751,1752 
i 1754. Ostatni raz zatrzymał się tam przypuszczalnie w połowie sierpnia 1758 r. Najczęściej 


29 ADW Olsztyn, A 36, k. 1-5: Acta Curiae episcopalis Vannicnsis, 2-14łI745.
>>>
106 wizyty te wiązały się z uroczystą celebrą w katedrze z okazji świąt 7..esłania Ducha Świętego, 
Wielkiej Nocy, czy Wniebowstąpienia Pańskiego. W 1747 r. biskup prowadził ponadto oso- 
biście ceremonie Wielkiego Tygodnia zakończone w pielWszy dzień świąt wielkanocnych 
odprawieniem rezurekcji. Niezwykle ceremonialny c11drakter miała również inauguracja, 
l maja 1751 r., obchodów na Warmii roku jubileuszowego, ogłoszonego przez papieża Bene- 
dykta XIV. Po odczytaniu specjalnej bulli papieskiej A S. Grabowski poprowadził procesję 
z katedry do kościoła parafialnego. podczas której odmawiano litanię do Wszystkich Świę- 
tych. Po powrocie do katedry ordynariusz odprawił solenną Mszę św. 
Do obowiązków biskupa należała również konsekracja kościołów i oharzy. Grabowski 
nie uchylał się bynajmniej od tego typu powirulOści. JuŻ poprzednio jako rządca diecezji ku- 
jawskiej dokonywał konsekracji kościołów, m.in. 18 czelWca 1741 r. dominikańskiej świątyni 
św. Stanisława na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. PielWszym kościołem poświęco- 
nym 5 lipca 1748 r. przez Adama Stanisława na Warmii była przebudowana świątynia parafial- 
na w Lamkowie (Lemkendorfie). W niecały miesiąc później, 4 sierpnia, konsekrował nowo 
rozbudowany kościół w Risztynku. Szczególną radość odczuł poświęcając 29 sierpnia 1751 r. 
ufundowaną przez siebie barokową świątynię we Franknowie. Grabowski konsekrował również 
oharze główne w kolegiacie w Dobrym Mieście (24 marca 1748 r.) i w kościele parafial- 
nym w Jezioranach (16 października 1752 r.). Szczególnie uroczyście poświęcił jednak 
10 maja 1751 r. barokowy ołtarz główny w swej katedrze fromborskiej, gdyż w znacznej 
mierze przyczynił się do jego ufundowania. 
Do dalszych czynności pontyfikalnych Grabowskiego należałoby zaliczyć udział w kon- 
sekracjach nowo mianowanych biskupów, wyświęcanie kapłanów diecezjalnych oraz udziela- 
nie sakramentu bierzmowania. Konsekrował trzech nowych biskupów: 29 stycznia 1741 r. 
w Warszawie sufragana kujawskiego Franciszka Kanigowskiego, l października 1747 r. w 
Elblągu ordynańusza chełmińskiego Wojciecha Stanisława l.eskiego, 9 sierpnia 1750 r. 
w Warszawie sufragana chełmitlskiego Fabiana Franciszka Pląskowskiego. Ponadto 
współkonsekrował 8 marca 1733 r. w Warszawie biskupa poznańskiego Teodora Czarto- 
ryskiego, a 8 września 1765 r. w Lidzbarku sufragdl1a warmińskiego Karola von Zehmen. 
W latach 1744-1761 (dla tego okresu mamy wystarczające dane źródłowe) A S. Grabowski 
46 razy udzielał niższych i WYŻszych święceń kapłańskich. Początkowo czynił to głównie 
w Braniewie, gdzie mieściło się seminarium duchowne, i niekiedy w katedrze we From- 
borku; z czasem jednak coraz częściej ceremonie te odbywały się w kaplicy zamkowej 
w Lidzbarku. Z rąk Grabowskiego otrzymało święcenia około 80 kleryków, w tym co najmniej 
26 uzyskało święcenia prezbiteratu, czyli stało się kapłanami. Adam Stanisław udzielał 
również sakramentu bierzmowania. Przykładowo możemy podać, iż w 1751 r. bierzmował 
20 maja w Elblu,'U, 6 czelWca w Ornecie, gdzie tego sakramentu udzielił 1800 osobom, 
24 czelWca zaś w Dobrym Mieście 30. 
Jak już uprzednio wspomniano, Grabowski podczas swych pobytów na Warmii mieszkał 
przede wszystkim w Lidzbarku, choć później chętnie przebywał też w swej letniej rezydencji 
pałacowej w Smolajnach. Bywał też oczywiście we Fromborku w katedrze. Z innych miast 
diecezji biskup stosunkowo często odwiew..ał Braniewo. Mamy informacje o 11 takich po- 
bytach. Związane one były na ogół z wizytami w znanym tamtejszym kolegium jezuickim 
kształcącym młodzież z całej Polski i w prowadzonym przez tychże jezuitów seminarium du- 
chownym. Przy okazji Grabowski odprawiał Msze św. w miejscowej farze bądź w jezuickim 


30 Czynności pontyfikalne A. S. GrabowskieJ/o przcdstawiono na podstawic materia/ów z ADW Olsztyn, A 34-A 36, A 40, 
A 43-A 51: Acta Curiac cpiscopalis Varmicosis z lat 1743-1745, 1748, 1750-1756; A 58-A 60: Acta et dccreta Curiae 
cpiscopalis Vannicosis z Jat 1748-1766 oraz A. Eichhorn, Ctsclliclllt, passim. 



......
>>>
kościele Najświętszej Marii Palmy. Adam Stanisław bywał oczywiście także i w innych 107 
miastach warmińskich. Kilkakrotnie odwiedził Dobre Miasto i Ornetę, był też m.in. w Bisz- 
tynku, Olsztynie, Reszlu, jezioranach oraz w Melzaku (Pieniężnie). 
Sporo uwagi poświęcał Grabowski również tym częściom swej diecezji, które leiały juŻ 
p07Al granicami Warmii właściwej. Co najmniej siedem razy odwiedził Elbląg. Miasto to 
zamieszkane w większości przez ewangelików przysparzało mu zresztą wiele trosk. Biskup 
wspierał oczywiście tamtejszych katolików, ale kładł jednocześnie bardzo wyraźny nacisk 
na zgodne współżycie obu głównych zbiorowości wyznaniowych i na unikanie konfliktów 
relibijnych. Niezwykle trudnym zadaniem była opieka duszpasterska nad diasporą katolicką 
w Prusach Brandenburskich. Grabowski postępując stanowczo, a zarazem z właściwym sobie 
taktem i zręcznością doprowadził do wzmocnienia istniejących tam ośrodków parafialno-mi- 
syjnych. Istotne znaczenie miały tu wizyty ordynariusza w Królewcu i Świętej Lipce 3t. 
Podczas swych pobytów w rezydencji lidzbarskiej,jak i w podróiach po diecezji Grabowski 
spełniał podstawowe obowiązki kapłallskie. Odprawiał Msze św., wygłaszał kazania, udzielał 
w razie potrzeby (głównie w kręgu rodziny i współpracowników) sakramentów chrztu 
lub małżeństwa. Nie zachowały się niestety teksty kazalI Grabowskiego, trudno więc ustalić, 
jakie treści się w nich kryły i w jaki sposób oddziaływały one na wiernych. Można jedynie 
stwierdzić, iż cenił sobie przede wszystkim Mszę św. jako formę sprawowania Najświętszej 
Ofiary, niezbyt chętnie odnosił się natomiast do różnorodnych nabożeństw paraliturgicznych 
coraz bardziej rozpowszechniających się i momentami, jak się wydaje, wybijających się na 
pierwsze miejsce w ówczesnej masowej pobożności religijnej 32. 
Istotne znaczenie duszpasterskie dla wiernych diecezji warmińskiej miały bardzo szero- 
ko zakrojone uroczystości jubileuszu roku świętego ogłoszonego przez papieża Benedykta 
XIV. Zainaugurował je biskup Grabowski we Fromborku 1 maja 1751 r. Specjalne, solenne 
nabożeństwa z tej okazji połączone z papieskimi odpustami odbyły się następnie kolejno 
w siedzibach dekanatów i w kolegiacie w Dobrym Mieście, a także w Elblągu, Królewcu 
i TylŻy. Obchody te zakończyły się 31 października 1751 r. Uczestniczyła w nich znaczna 
C7-ęŚĆ mieszkańców Warmii 33. Zasługą Grabowskiego było też wprowadzenie na Warmii 
w listopadzie 1743 r. czterdziestogodzinnego nabożeństwa eucharystycznego z wystawie- 
niem Najświętszego Sakramentu. Pierwsze takie nabożeństwo zaczęło się w lidzbarku l sty- 
cznia 1744 r., a następne miały się odbywać kolejno we wszystkich kościołach diecezji war- 
mińskiej 34. już u schyłku swych rządów wprowadził Adam Stanisław na obszarze swego bis- 
kupstwa święto Najświętszego Serca jezusa. Z wnioskiem w tej sprawie wystąpił do Rzymu 
29 października 1763 r. i 6 marca 1765 r. uzyskał pozytywną decyzję papieża Klemensa XIII 3(;. 
Co roku wydawał też drukiem specjalne księgi kalendarzowe, zawierające wykazy 
obowiązujących na dany dzień modlitw brewiarzowych i czytań mszalnych 36. 
Istotne znaczenie w działalności duszpasterskiej A S. Grabowskiego miały jego listy pas- 
terskie skierowane tak do ogółu wiernych, jak i do duchowieństwa. Znamy dziewięć takich 


31 Ibid. 
32 J. JGtowicz, Opis obyczajów za paRowa"ia AIl/I"sla 111, red. Z. Golin,ki, Warszawa 1985, s. 105-106: "Można jeszcze 
do tego rzędu biskupów nabożnych przydać Grabowskicgo, biskupa warmińskiego, który bardzo często nawet w powszednie dni 
uczęszczaJ do kościołow dla słuchania mszy świętcj albo jej przez siebie samego odprawiania, z tym atoli grymasem, że kiedy w 
ktorym kościelc trafił na śpiewanie różańca albo innego brackicgo nabożeństwa, zaraz sam wolaJ na cały głos, aby zaprzestano; 
i musieli umilknąć póty, póki on swego nabożeństwa nie odprawił". 
33 Kuryer Polski, 1751, nr 763; A. Eichhorn, Gtsclliclll., s. 441. 
34 AJ)W Olsztyn, B 35a, k. 125-128: A. S. Grabowski, List pasterski do diecezji warmińskiej, Lidzbark 91X 1743; Kuryer 
Polski, 1744, nr 360; A. Eichhoro, Gtsclliclil., s. 425-426. 
35 G.I..iihr, Di. Gtsclliclll. d.r Kr."zkircht b.i Bra""sb.rg, ZGAE, Bd. 23: 1927, l. 255. 
36 Por. przykładowo Dinclori"", officii di.i"i pro Eccl.sia d Dio.c..i Var",i."si, j,,:xla rwbricas g'R.ral.s bn.iarij, 
Rrunsbergae 1745. . 



....
>>>
108 listów z lat 1742-1764, choć ich liczba z pewnością była większa. W pierwszym z nich, wy- 
danym w momencie obejmowania diecezji warmińskiej w lipcu 1742 r. zwracał się do kapłanów 
o gorliwość w wierze i wyraźnie nawiązywał do tradycji swych wielkich poprzedników na 
stolicy biskupiej, a zwłaszcza kardynała Stanisława Hozjusza. W późniejszych listach zapo- 
wiadał wprowadzenie czterdziestogodzinnego nabożeństwa eucharystycznego oraz obchodów 
roku jubileuszowego. Specjalny list pasterski z23 kwietnia 1755 r. poświęcony był kształceniu 
przyszłych księŻy. W co najmniej pięciu listach, ogłoszanych pr7..ed sejmami (w roku 1748, 
1754 i 1764) biskup zalecał modły w intencji tychże zgromadzeń parlamentarnych i całego 
państwa. Bardzo możliwe, iż podobne listy pasterskie były publikowane także i przed 
pozostałymi sejmami 37. 
Wiele troski przejawiał A S. Grabowski o odpowiedni poziom kleru diecezjalnego. 
W relacjach pr7..eznaczonych dla kurii rzymskiej z wyraźnym zadowoleniem podkreślał, 
iż praktycznie wszyscy proboszczowie mają wykształcenie teologiczne. W razie gdy 
dochodziły do niego informacje o niewłaściwym funkcjonowaniu parafii, zlecał zaufanym 
współpracownikom przeprowadzenie odpowiedniej kontroli. Przykładowo polecił 30 września 
1751 r. kanonikowi fromborskiemu Andrzejowi Mikołajowi Marąuarlowi dokonanie wizytacji 
parafii w Braniewie, gdyż zaistniały tam pewne naduŻycia i nieprawidłowości. Kanonik 
poczynając od 2 grudnia 1751 r. przeprowadził wizytację 7..akończoną wydaniem 22 kwietnia 
1752 r. dekretu reformacyjnego, zatwierdzonego następnie 27 listopada przez ordynariusza 38. 
Specjalną uwagę poświęcał Grabowski kształceniu przyszłych księŻy. Corocznie przeka- 
zywał na potrzeby seminarium duchownego 400 złp ze swych dochodów. Osobiście 
kilkadziesiąt razy udzielał niższych i wyi..szych święceli kapłańskich. Wśród wyświęconych 
dominowali oczywiście Warmiacy, choć byli wśród nich np. pochodzący z brandenburskiego 
Kostrzyna nad Odrą Jan Eugeniusz Kising, konwertyta z protestantyzmu, czy też jezuici 
z konwentu braniewskiego Henryk Schorn i Jan Schiiller. Wielu klerykom z seminarium 
w Braniewie ze.lWalał biskup na kontynuowanie studiów poza Warmią, w Krakowie lub Rzy- 
mie. W c7.asach rządów Grabowskiego 51 alumnów braniewskich zostało kapłanami w bis- 
kupstwie warmińskim, a przeszło 30 otrzymało święcenia w sąsiednich diecezjach 
(m.in. w chełmińskiej i inflanckiej). 
23 kwietnia 1755 r. ordynariusz wydał specjalny list pasterski skierowany do kleryków 
seminarium duchownego w Braniewie i do księŻy diecezjalnych. Przypominał w tym piśmie 
starania Kościoła o odpowiednie wychowanie i wykształcenie kapłanów katolickich oraz zwrócił 
uwagę na rolę, jaką w tym procesie powinno odgrywać seminarium duchowne. Zaznaczył 
przy okazji, iż zgodnie z obowiązującym prawem nie można wyświęcić na kapłana nikogo, 
kto nie odbył przynajmniej sześciomiesięcznych studiów teologicznych w seminarium. Bis- 
kup zwrócił ponadto uwagę na wymo!,ri intelektualne i moralne stawiane przyszłym księżom. 
Zajął się również sprawami organizacyjnymi braniewskiego seminarium i problemem utrzy- 
md/1ia odpowiedniej dyscypliny wśród kleryków 39. 
A S. Grabowski na ogół wysoko oceniał działalność duszpasterską poszczególnych domów 
zakonnych na obszarze swej diecezji i starał się udzielić im poparcia. Na pierwszym miejscu 
stawiał oczywiście jezuitów prowadzących !,rimnazja w Braniewie i Reszlu. Miał wprawdzie 


37 HOss, 4216, k. 60; ADW Olsztyn, H 35a, k. 125-128, A 40, s. 219-222, A 48, k. 65, A 50, k. 31-32: A. S. Grabowski, 
Listy pasterski.. do diŁ'Cezji warmiliskiej,lipiec 1742,9 XI 1743, 14 IX 1748.20 IX 1754, 23 IV 1755; Kuryer Polski, 1751, nr 763; 
A. Eiehhoro, Gtschidrlt, s. 454. 
38 ADW Olsztyn, A 44, s. 147: A. S. Grabowski zleca przeprowadzenie wizytacji w Braniewie, Lidzbark 30 IX 1751; B 22, 
passim: akta wizytacji kościołow branicwskich przez kanonika A. M. Marquarta, 1751/1752 r. 
39 ADW Olsztyn, A 50, k. 31-32: A. S. Grabowski, Ad c1ericos encyclica, Lidzbark 23 IV 1755. Por. też Dit Mulriktl dts 
pjjpsllichtK St",iKUrs IM BrUMKSbtrg 1578-1798, wyd. G. LtilIr, Braunsberg 1925 (MIIW, Bd. 11). 


...........
>>>
pewne zastrzeżenia do ich dość zachowawczej postawy wobec nowoczesnej nauki (dlatego 109 
osobiście bardziej preferował teatynów i pijarów), ale doceniał ich skuteczność duszpaster- 
ską, zwłaszcza wśród diaspory, tj. w Świętej Lipce i w Tylży. Pozytywnie opiniował również 
aktywność bernardynów mających swoje domy zakOlllie w Stoczku, Wartenburgu (Barcze- 
wie) i Kadynach. Zwracał uwagę zwłaszcza na pomoc, jakiej udzielali oni duchowieństwu para- 
fialnemu podcza.... spowiedzi wielkanocnych i uroczystości odpustowych. Grabowski doceniał 
także działalność istniejącego jedynie na Wannii żeńskiego zakonu - Zgromadzenia Sióstr 
św. Katarzyny (tzw. katarzynek), mającego swoje siedziby w Braniewie, lidzbarku, Reszlu 
i Ornecie. Biskup podkreślał, iż zakonnice te opiekują się chorymi oraz zajmują się naucza- 
niem i wychowywaniem dziewcząt. Nie przypadkiem też Grabowski 18 maja 1751 r. złoŻył wi- 
zytę w braniewskim domu zakonnym katarzynek, odprawił w ich kościele Mszę św. 
i uC7..estniczył w elekcji nowej przełożonej Zgromadzenia, matki Elżbiety Figenschau. Biskup 
wspierał też oŻywioną działalność wydawniczą jezuickiej drukarni w Braniewie w dziedzinie 
literatury religijnej. Sam, na prośbę królowej francuskiej Marii z Leszczyńskich, przedrukował 
w tamtejszej oficynie w 1759 r. odpowiednio zmodyfikowany modlitewnik Tarcza duchowna. 
Najprawdopodobniej było to nowe wydanie jednego z pierwszych polskich (choć tłumaczonych 
z łaciny) modlitewników, drukowanego w Krakowie około 15:
O r. 40 
Analizując działalność duszpasterską A S. Grabowskiego można postawić tezę, iż była 
ona początkowo, gdzieś do połowy lat pięćdziesiątych XVIII w., znacznie bardziej intensywna 
niż w okresie późniejszym. Wynikać to mogło z faktu, iż wydarzenia wojny siedmioletniej 
absorbowały biskupa w takim stopniu, że nie był w stanie poświęcać większej uwagi sprawom 
wewnętrznego Życia religijnego diecezji. 7..ajęty był wówczas głównie bezskutecznymi próbami 
utrzymania neutralności Warmii oraz zabiegami o usunięcie, lub częściej tylko zminimali- 
zowanie, zewnętrznych zagrożeń wojellliych. TaJ{że po zakończeniu wojny zajmował się przede 
wszystkim odbudową gospodarczą zniszczonej diecezji. Również coraz częstsze choroby 
przeszkadzały mu w spełnianiu obowiązków duszpasterskich. Wnioski powyższe mogą jed- 
nak okazać się zbyt pochopne. Istnieje bowiem możliwość, iż hipoteza o zmniejszonej akty- 
wności duszpasterskiej Grabowskiego wynika po prostu z faktu, że materiały źródłowe (acta 
curiae) dla okresu po 1756 r. są znacznie mniej dokładne w przedstawianiu czynności ordy- 
nariusza i jego kurii. 
Oceniając działalność pontyfikalną i duszpasterską Grabowskiego na tle innych biskupów 
doby saskiej naleŻy stwierdzić, iż można go zaliczyć do grupy ordynariuszy uczestniczących 
w Życi u religijnym swych diecezji i szczerze zatroskanego o właściwe oddziaływanie pod wzglę- 
dem wyznaniowym na ogół wiernych 41. 


3.
adcate
oriailly 


Hiskupi warmińscy na mocy papieskiego dokumentu erekcyjnego z 1243 r. sprawowali 
na obszarze przyznanym im jako uposażenie sui generis władztwo terytorialne. W związku 
z utworzeniem kapituły katedralnej biskupi odstąpili jej w latach 1288-1346 jedną trzecią 
swego uposaienia. Od tego czasu biskupi wraz z kapitułą byli świeckimi rządcami Wannii. 


40 ADW Olsztyn, A 44, I. 79-80: Acta Curiae, wykaz czynnosci A. S. Grabowskiego w Hralliewie, 18 V 1751. Por. też 
relacjc Grabowskicgo o stanic diccezji z 1745 i 1751 r. (zob. wyżej przypisy 22-23); BOss, 4177, k. 71-79:J. Biegański 
do A. S. Grabowskiego, Paryż 24 X 1757, Wersal 15 XII 1757, 811, 11 VI 1759. 
41 Por. J. Dygdala, Episkopat rzymskokatolicki doby saski,j (w druku); H. J. Karp, Di, Bisck6!, vo" Ermla"d ""d KilIm 
aIs Mitglidlr dIS Episkopats dlr Kro", Pol," 1644-1772, Rjjmische Quartalschrilt fUr christlichc Altertmnskunde 
und Kirchengcschichte, Bd. 83: 1988, II. 1-4, s. 393.
>>>
110 Stan ten został w pełni zaakceptowany przez królów polskich po ostatecznej inkorporacji 
Pms Królewskich (wraz z Warmią) do Korony w wyniku pokoju toruńskiego z 1466 r. Bisku- 
pi warmińscy, podobnie jak i kapituła, uznawali przy tym zwierzchnictwo monarchów pol- 
skich oraz kompetencje władz centralnych Rzeczypospolitej w sprawach polityki zagrani- 
cznej i w pewnej mierze wewnętrznej (np. podatkowej) 42. 
Adam Stanisław Grabowski obejmując diecezję warmińską zdawał sobie oczywiście 
sprawę, iż pełnił będzie nie tylko funkcję administratora i duszpasterza biskupstwa, ale również 
i świeckiego władcy 2/3 terytorium Warmii. W tym też char .lli.terze wystąpił już podczas swej 
pierwszej wizyty w diecezji w 1742 r. Po ingresie do katedry fromborskiej udał się bowiem do 
pobliskiego Braniewa, największego miasta na Warmii, gdzie z końcem października odebrał 
hołd od Rady i mieszczaństwa. Podobne homagium złoŻyły mu zgromadzone na sejmiku 
w dniach 7-9 października 1745 r. stany warmińskie, tj. lenna szlachta, miasta i tzw. wolni 
(m.in. sohysi, wolni chłopi, karczmarze, młynarze) 43. 
Grabowski jako książę biskup warmiński był świadom swego specyficznego statusu praw- 
nego, stawiającego go w roli świeckiego władcy terytorialnego. Dobrze o tym świadczy wyko- 
nana na jego zamówienie rokokowa, trójstronna, prywatna piec
ć herbowa. Na jej głównej 
stronie nad herbami biskupstwa warmińskiego i Zbiświcz Grabowskich umieszczono napis 
,.ADAM STANISI_ EPISCOPUS ET PRINCE PS" 44. O pewnych atrybutach swoistej suweren- 
ności świadczyć miał ponadto rozbudowany ceremoniał podczas oficjalnych wystąpień bisku- 
pa na Warmii oraz fakt zwierzchności ordynariusza nad - nielicznymi co prawda - war- 
mińskimi siłami zbrojnymi. Istotne znaczenie miały również kompetencje sądowe rZłdcy 
diecezji występującego w charakterze najwyżs7..ego sędziego apelacyjnego dla ogółu swoich 
poddanych (w tym szlachty i mieszczan) z terenu Warmii. Szczególnie zdecydowanie bronił 
tych uprawnień sądowych Grdbowski w 1751 r., kiedy to próbowano apelować od wyroku 
sądów warmińskich do nuncjatury papieskiej w Warszawie 45. 
Jednocześnie A S. Grabowski w całej pełni uznawał za swych suwerenów królów pol- 
skich - Augusta III i Stanisława Augusta oraz centralne organy Rzeczypospolitej, zwłaszcza 
sejm. Sam zresztą pilnie uczestniczył w obradach parlamentu i rad senatu. W razie potrzeby 
gotów też był podporządkować się uchwałom sejmowym, choć jak to było np. w latach 
1764-1765 potrafił występować w obronie warmińskich odrębności ustrojowych. 
Uznawanie przez Grabowskiego, formalnego władcy 2/3 terytorium Warmii, nadrzędnej 
suwerenności Rzeczypospolitej przejawiało się szczególnie w jego stosunkach z Królestwem 
Pruskim. Posiadłości tego państwa, w szybkim tempie przekształcającego się w jedno 
z europejskich mocarstw, praktycznie ze wszystkich stron otaczały Warmię. Adam Stanisław 
z wielu względów musiał więc utrzymywać co najmniej poprawne stosunki z tym potężnym 
sąsiadem - cały czas jednak podkreślał, że występuje jako rządca jednej z prowincji Rzeczy- 
pospolitej. Bezpośrednio po swym przeniesieniu na biskupstwo warmińskie zwrócił się w sty- 
czniu 1742 r. do władz prowincjonalnych w Królewcu ze zwyczajową informacją o objęciu 
diecezji. Ponadto w sierpniu tegoż roku wysłał do Kamery Wojen i Domen w Kwidzynie swego 
przedstawiciela Aleksego Husarzewskiego, zaopatrując go w grzecznościowy list do króla 


42 Wyrażoie o władztwic świcckim biskupa i kapituly pisze A. Szorc, Do",i"iu", ",ar",iliski., s. 23 n. (tam też dalsza 
literatura). Zastrzeżcoia wobcc uŻywania pojęcia "zwicrzr.'hnictwo terytorialnc" wnosi natomiast B. Leśoodorski (op. ci!., 
l. 95-105) uważając, iż uprawnieoia biskupa świadczą jedynie o jego władztwie gruntowym. W oioiejszej pracy opowiadamy się 
za koncepcją A. Szorca. 
43 A. Eichhoro, G.schich/., s. 423; A. Szorc, Do",i"i"", ",ar",iliski., s. 133. 
44 S. K. Kuczyński, POlrój"a pi.cz,ć htrboUla AdaMa Sla"islaUla GraboUlski.go bisbPa ",arMi"ski.go, BiuJetyn 
Numizmat yczny, 1973, nr 8, s. 141-142. 
45 Por. szerzej A. Szorc, DOMi"iuM ",arMiliski., s. 301 n., 370 n., 382, tam też dawniejsza literatura.
>>>
pruskiego Fryderyka II 46. Z miejsca naleŻy stwierdzić, iż wzajemne stoslillki między tym 111 
monarchą a A S. Grabowskim układały się w zasadzie pomyślnie, co nie było bynajmniej 
regułą za czasów poprzednich biskupów, T. Potockiego i K. A J. Szembeka, którzy mieli 
sporo konfliktów z bólem pruskim Fryderykiem Wilhelmem I. Ten względny modus vivendi 
wynikał zjerulej strony z taktu i dyplomatycznej zręczności Grabowskiego, który polubownie 
próbował rozwiązywać wszelkie kwestie sporne, a z drugiej strony z ewidentnej tolerancji 
religijnej Fryderyka Wielkiego i jego widocznej chęci pozyskania biskupa, jako wpływowego 
senatora, w interesie polityki pruskiej. Mimo to Adam Stanisław tU1ikał osobistych kontaktów 
z królem Prus świadom, że mogłoby to go postawić w niezręcznej sytuacji. l tak, gdy W połowie 
175:
 r. Fryderyl{ II przybył do Królewca, biskup warmiiiski celowo udał się do Warszawy, 
gdyż nie chciał towarzyszyć monarsze pruskiemu, a wypadałoby mu to uczynić z racji opieki 
nad królewiecką diasporą katolicką 47. 
Codzienne stosunki Warmii z lokalnymi i prowincjonalnymi władzami pruskimi nie 
układały się bynajmniej bezkonfliktowo, przy czym biskupstwo było tu oczywiście stroną 
o wiele słabszą. W sprawach przemarszu wojsk pruskich, zgody na werbtU1ki, wydawania 
dezerterów i zbiegłych poddanych, sporach gospodarczych o cła i inne opłaty handlowe 
oraz o napływ fałszywych monet biskup i kapituła musieli iść nieraz na pewne ustępstwa. 
Sytuacja 7aogniła się zwłaszc7Ai u schyłku wojny siedmioletniej, kiedy to powracające 
do swych garnizonów regimenty Fryderyka II wyr7A\dziły na Warmii szczególnie wiele 
szkód. Interwencje A S. Grabowskiego w Kwidzynie czy Królewcu z rebruły nie przynosiły 
większych efektów. Dopiero skargi składane w Berlinie lub lmrzystanie z pośrednictwa dwo- 
ru sasko-polsldego pozwalało na pomyślne załatwianie niektórych pretensji. Biskup wstawiał 
się np. u Fryderyka II za Warmiakami siłą wcielonymi do wojska prusldego bądź też za 
pochodzącymi z Warmii dezerteralni z tejże annii - w tym przypadku gotów był nawet ich 
wydawać Geżeli sami podpisali kontrakt werbunkowy), jednakże pod wanU1ldem uwolnienia 
ich od kary za samowolne opus7..czenie oddziału. C7.ęściowy skutek odniósł też memoriał 
Grabowskiego z 12 lutego 1744 r. skierowany do Kamery Królewskiej, a zawierający skargi 
na utrudnianie mieszczanom warmińskim hmullu z Prusami. 
Charakterystyczne jest, iż gdy w drugiej połowie 1763 r. kapituła fromborska gotowa była, 

resztą na wniosek strony prusldej, przystąpić do regulacji granic
nej r 
eki Pasłęki, to biskup 
Grabowski pr7..eciwstawił się temu. Zwrócił wówczas uwagę na fakt, iż wyprostowanie biegu 
tej rzeki oznaczałoby zmianę linii grmlicznej nie tylko Warmii z Królestwem Pruskim, 
ale także i Hzeczypospolitej z Prusami, a tego nie wolno robić bez zgody odpowiednich 
władz polskich 48. 
A S. Grabowski nie wprowadził praktycznie żadnych zmian organizacyjnych w trady- 
cyjnej strukturze wewnętrznej administracji warmiIIskiej. Zarządzał Warmią za pośrednictwem 
wójta bajowego (biskupiego); był nim w latach 1741-1766 Franciszek Antoni Podgorski, na 
ogół rezydującego w Lidzbarku, któremu podlegali burgrabiowie pos7..czególnych komornictw, 
na jakie podzielona była Warmia. Wszystkich tych urzędników, podobnie jak członków władz 
miast warmiiiskich, mianował osobiście Grabowsld. Biskupowi podporządkowane były ko- 
mornictwa: brmliewskie, orneckie, lidzbarskie, dobromiejskie, wartenburskie (barczewskie), 


.
6 BOss. 
175, k. 9a: A. S. r.rabowski do Kamcry WojclI i DomclI w KrólcwclI, Warszawa 111 1742,k. 35: K31ncra 
w Kwulzymc do A S. Grabowskicgo. 7 VIII 1742. 

7 StA Drczllo,loc. 3591: A. S. Grabowski do II. IJruhla. Warszawa 6 VI 1753. 

8 HOss, 4178, k. 53-67: Frydcryk II do A S.Grolbowskiq(o,lJcrliu 10lV 1713,111 1745,27 VIII 1748,28 XI 1750, 
13 VIII 1754, 1'0czlam 22 XI 17
6; ADW Olsztyn, Ab 38, s. 286-287: A. S. Grabowski do kapituły fromborskiej Lidzbark 
5 X 1763. Por. tcż A. Szorc, Zagroż."i, lVar",ii prz.z Prusy (1722-/772), Kom. Maz.-Warm., 1972, nr
, s. 538,552,559-560' 
A. Trmer, Prtussisch. So/dal,"wtrbu"g i", Er",/a"d /147-/755, ZGAE, Bd. 43: 1985, s. 77-85. '
>>>
112 jeziorańskie i reszelskie. Kapituła katedralna zarządzała z kolei przy pomocy wójta kapitul- 
nego komornictwami: fromborskim. melzackim (pieniężneńskim) i olsztyńskim. Nadzór nad 
dobrami biskupimi. a szerzej nad całością gospodarki i finansów biskupstwa sprawował zaś 
mianowany przez ordynańus7..a ekonom generalny. Zwyczajowo był nim któryś z kanoni- 
ków warmińskich. Corocznie przedkładał biskupowi rachunki oraz bilans dochodów 
i wydatków publicznych 49. 
Do istotnych kompetencji biskupów warmińskich występujących jako władcy terytorialni 
naleŻało wykonywanie czynności prawnych związanych z nadawaniem w lenne użytkowanie 
poszczególnych dóbr. a także z udzielaniem i renowacją przywilejów dla korporacji czy poje- 
dynczych osób. Działalnością tego rodzaju zajmował się oczywiście również i A S. Grabow- 
ski. Przykładowo tylko można tu wskazać na nadanie 5 marca 1743 r. 60-łanowej wsi Konra- 
dowo (Waltersmuhl) Aleksemu Husarzewskiemu na okres czterdziestu lat. W sześć dni później 
biskup potwierdził wszystkie dotychczasowe przywileje. prawa i wolności Braniewa i Melza- 
ku (Pieniężna). a 22 kwietnia 1746 r. uzupełnił wilkierzjezioran z 1610 r. dodając 25 pW1któw 
dotyczących utrzymania porządku w mieście 50. 
StosW1kowo niewiele uwagi poświęcać musiał Grabowski sprawom podatkowym. Sejm 
niemy z 1717 r. wprowad7..ając stałe podatki na wojsko sprawił. iż kwestie wewnętrznego 
rozdziału sum przypadających na poszczególne prowincje czy ziemie Rzeczypospolitej nie 
musiały juŻ być kaidora7..Dwo na nowo rozstrzygane przez poszczególne sejmiki. Podobnie 
było na Warmii i dlatego też w czasie rządów Grabowskiego jedynie dwukrotnie doszło do 
zwołania sejmiku warmińskiego. do którego kompetencji naleŻało m.in. uchwalanie podat- 
ków. Ponieważ przez cały ten okres obciążenia na r7..ecz wojska koronnego nie uległy zmia- 
nie. więc podatki na ten cel ściągano od 1718 r. według z góry określonego wymiaru bez 
zasięgania opinii sejmiku. Podobna sytuacja dotyczyła czynszów i innych świadczeń 
pieniężnych przeznaczonych na utrzymanie biskupa i całego aparatu administracyjno-kościel- 
nego diecezji. Poprzednik Adama Stanisława - Krzysztof Andrzej Szembek powołał w 1726 r. 
specjalną komisję. która przeprowadziła lustrację poszczególnych komornictw i na nowo 
ustaliła podstawę wymiaru podatków. Wcześniejszy spis z 1702 r. zdezaktualizował się na 
skutek zniszczeń wojny północnej. Począwszy od 1726 r. ściągano też należności podatkowe 
w nie zmienionej wysokości aż po rok 1770 51. 
DłuŻSza przerwa w obsadzie biskupstwa po zgonie K. A j. Szembeka sprawiła. że sporo 
podatników zwlekało z uiszczeniem należnych świadczeń. A S. Grabowski po objęciu diecezji 
zorientował się w tym procederze i 28 lutego 1743 r. wydał obwieszczenie polecające wszyst- 
kim spośród poddanych. lenników i szlachty zalegającym z podatkami. by natychmiast wpłacili 
je w odpowiednich ur7-ędach we właściwych komornictwach pod karą podwójnego naliczenia 
zaległości lub nawet skasowania nadań i przywilejów lennych na posiadane dobra. Ostrzeżenie 
to odniosło. jak się wydaje. skutek i zaległości podatkowe zostały w większości uregulowane. 
JuŻ jednak w następnym roku o mało co nie doszło do znacznego podwyższenia podatków. 
Wydawało się. że sejm obradujący w Grodnie w październiku i listopadzie 1744 r. dojdzie do 
skutku i wprowadzi nowe obciążenia fiskalne w celu znaczącego zwiększenia liczebności pol- 
skiej armii. A S. Grabowski. aktywnie uczestnic7..ący wówczas w pracach parlamentu wyrażał 
prywatnie opinię. iż w razie uchwalenia nowych podatków tr7..eba będzie na Warmii prze- 
rzucić je na tzw. wolnych i sołtysów. którzy dotychczas płacili bardzo mało. tak by chronić 


49 A. Szorc, Do",i"i"", war",iński" s. 58-67; A. Kopiczko, op. ci!., s. 74-75. 
50 Por. V. Rohrich, Di, K%"isalio" d,s Erm/a"d,., ZGAE, Bd. 14: 1903, s. 319; A. Szorc, lVilki,ru warmiński" s. 62,65; 
tenże, Do",i"i"", warmiński" s. 204; BKórn, 65, s. 112-114: A. S. Grabowski potwierdza prawa Melzaku IPicnit;żoal, Lidzbark 
111111743. 
51 Por. szcrzcj A. Szorc, Do",i"i"", warmiński" s. 128-129,237-238.
>>>
w miarę możliwości dobra biskupie i kapitulne. Pogląd ten nie wypływał bynajmniej 113 
z egoizmu ordynańusza pragnącego obciążyć kosztami aukcji wojska niższe warstwy 
ludności. Warmiński system podatkowy był po prostu stosunkowo inercyjny i raz określona 
wysokość czynszów pieniężnych przez długi czas pozostawała na tym samym poziomie, 
mimo że postępująca dewaluacja pieniądza sprawiała, iż realna wartość wyraźnie się 
zmniejszała. W tej sytuacji niektóre grupy ludności Warmii były proporcjonalnie mniej 
obciąione niż inne. Grabowski zdawał sobie z tego sprawę i gotów był doprowadzić w razie 
potrzeby do bardziej sprawiedliwego rozłożenia ciężarów fiskalnych. Warto dodać, 
iż podobną reformę podatkową przeprowadzono w początkach rządów następcy Adama 
Stanisława, tj. Ignacego Krasickiego. Doprowadziła ona do ostrych konfliktów wewnętrznych 
na Warmii. Sejm 1744 r. rozszedł się jednak bezowocnie i sprawa nowych podatków na długi 
czas przestała być aktualna 52. 
Jedynie w 1748 r. wobec skarg niektórych miast wannińskich na nadmierne obciąienia 
finansowe A S. Grabowski w porozumieniu z kapitułą zwołał zjazd delegatów miast do Do- 
brego Miasta. W wyniku dyskusji podjęto 6 czerwca 1748 r. uchwałę modyfikującą stawki 
podatkowe ustalone uprzednio w 1718 r. Pięciu ośrodkom miejskim zmniejszono wymiar po- 
datku (w Wartenburgu, tj. Barczewie, aż o jedną trzecią), czterem zwiększono (najwięcej 
w Biskupcu, bo o jedną czwartą), a w pozostałych obciążenia pozostały bez zmian 53. 
A S. Grabowski był z urzędu najwyższym zwierzchnikiem sił zbrojnych Warmii. Była to 
stała milicja stacjonująca na ogół w poszczególnych zamkach warmińskich (siedzibach ko- 
mornictw) i pełniąca przede wszystkim funkcje porządkowe. Jej zadaniem miało być również 
zapewnienie wewnętrznego bezpieczeństwa mieszkańców Warmii. W połowie XVIII w. li- 
czebność tej fonnacji wynosiła niewiele ponad 50 żołnierzy, choć w momentach wewnętrz- 
nego zagrożenia mogła liczyć przeszło 100 osób. Biskup przejawiał spore zainteresowanie tą 
miniaturową armią. Dbał o jej wyposażenie (sprawił nowe umundurowanie) i o właściwe 
uzbrojenie. W 1746 r. zakupił w Gdańsku 24 karabiny oraz 12 lekkich działek, a w 1748 r. 
w Królewcu jeszcze 50 "flint". W następnym roku nabył ponadto w Gdańsku moździerz, 
a nieco później spuro prochu strzelniczego. Wiemy, iż przynajmniej w początkowym okresie 
rządów miał do swej dyspozycji co ndjmniej kilkunastu nadwornych rajtarów 54. 
Jak już wspomniano, za sprawy gospodarcze biskupstwa odpowiedzialny był generalny 
ekonom. Mimo to Grabowski sprawował ogólny nadzór nad całością Życia społeczno--gospo- 
darczego Warmii i w razie potrzeby osobiście podejmował niezbędne decyzje, na ogół zresztą 
po konsultacjach ze swymi współpracownikami i z kapitułą. JuŻ 13 października 1742 r. zaka- 
zał obcym kupcom prowadzenia handlu w miastach i wsiach wannińskich, a w następnym 
roku wydał dekret wymierzony przeciw partaczom, czyli rzemieślnikom nie zrzeszonym 
w cechach, osiadłym tak w miastach, jak i dobrach szlacheckich, stanowiących konkurencję 
dla rzemiosła cechowego. W 1744 r. wznowił ustawę biskupa Jana Dantyszka z 1544 r. dotyczącą 
młynów. Regulowała ona obowiązki młynarzy i potwierdzała w praktyce istnienie tzw. przy- 
musu mlewnego, czyli zobowiązywała ludność do korzystania wyłącznie z określonych młynów. 
28 lutego 1743 r. Grabowski zaostrzył przepisy o ekstradycji zbiegłych poddanych (głównie 
z terenu Prus Wschodnich), co miało zapobiegać ewentualnym konfliktom z państwem 
pruskim. W wydanej 5 marca 1751 r. ustawie o służbie (obejmowano tym pojęciem również 


52 ADW Olsztyn, A 34, k. 1: A. S. Grabowski, Obwieszczenie o uiszczaniu zaległych podatków, Lidzbark 28 111743; 
D 118, k. 333: A. S. Grabowski do M. A. Schulza, Grodno 11 XI 1744. 
53 ADW Olsztyn, A 40 (nie paginowany poszyt na końcu tomu): reces zjazdu miast warmińskich, Dobre Miasto 6 VI 1748: 
A. Szorc, Do",ifti"", II1ar",iliski" 8. 136. 
54 BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego z lat 1737-1762; por. też A. Szorc. Do"""i"", ..aFIIIIJlSAi., 
s.311-322.
>>>
v 


114 czeladź chłopską) wprowadził biskup 
az emigracji zarobkowej z Wannii bez zgody odpo- 
wiednich władz oraz zobowiązał czeladź pod karą grzywny do dotrzymania zawartych 
wcześniej kontraktów o pracę 55. 
Szczególną troską otaczał A S. Grabowski miasta warmińskie i starał się zapewnić im 
możliwie dobre warunki rozwoju. Potwierdzał ich przywileje i wilkierze, zabiegał o utrzyma- 
nie wolnego handlu z państwem pruskim (co było o tyle ważne, że gospodarka Warmii zależna 
była w znacznym stopniu od rynku królewieckiego), o ustu1ięcie konkurencji dla rzemiosła 
i handlu miejskiego ze strony partaczy i obcych kupców oraz doprowadził do bardziej pro- 
porcjonalnego obciążenia podatkowego poszczególnych miast. Jedynie stostu1ki Grabowskiego 
z Braniewem były napięte. Biskup na samym początku swych rządów w diecezji zarzucił 
członkom patrycjatu braniewskiego, iż bezprawnie podają się za szlachtę (przywilej ten ich 
przodkowie mieli otrzymać od Władysława IV w nagrodę za obronę miasta przed Szwedami), 
próbował następnie ograniczyć prawa tamtejszej Rady do tworzenia nowych cechów, wreszcie 
wysunął szereg pretensji dotyczących niegospodarności władz miejskich. Jak się wydaje, kon- 
flikty te wynikały z faktu, iż Braniewo lokowane na prawie lubeckim cieszyło się znacznie 
większą autonomią i szerszym samorządem niż pozostałe miasta warmińskie. Wystarczy wska- 
zać tu tytułem przykładu, że Rada Braniewa mogła swobodnie wybierać nowych członków, 
podczas gdy w innych ośrodkach miejskich rajców mianował biskup. A S. Grabowski próbował 
więc podporządkować sobie Braniewo i w pewnej mierze zrównać je, przynajmniej pod wzglę- 
dem prawnym, z pozostałymi miastami 56. 
Z szeroko pojętą polityką "miejską" Adama Stanisława Grabowskiego związany był jego 
stosunek do działalności Żydów na Warmii. Na skutek nalegań warmińskich kupców 
obawiających się konkurencji ze strony handlarzy Żydowskich biskup wraz z kapitułą wydał 
2 sierpnia 1754 r. edykt 
azujący Żydom prowadzenia handlu na Warmii z wyjątkiem udziału 
w corocznych jarmarkach. Grabowski podpisał ten dekret niechętnie, gdyż w sumie pozyty- 
wnie oceniał działalność kupców qdowskich, zwłaszcza że wnosili oni do skarbu bisku- 
piego spore opłaty. Ostatecznie zdecydował się więc udzielić kilku poważniejszym kup- 
com Żydowskim przywileju wolnego handlu. Warto tu dodać, iż sam także korzystał z ich 
usług 57. 
Przedstawione wyżej zarządzenia Grabowskiego dotyczące spraw gospodarczych mogłyby 
sugerować, iż był on zwolennikiem bezwzględnego utrzymania feudalnej jeszcze reglamen- 
tacji w dziedzinie produkcji rzemieślniczej i rolnej, usług oraz handlu. W rzeczywistości, jako 
człowiek Oświecenia, zdawał sobie sprawę ze zmian zachodzących w europejskiej gospodarce. 
Posunięcia biskupa wynikały jednak częściowo z dominacji tradycyjnych postaw na Warmii 
- odwołujących się do dawnych praw i przywilejów wywodzących się poniekąd z czasóW 
krZYŻackich, a częściowo z faktu, iż przekonanie o potrzebie ścisłej kontroli nad poszczegól- 
nymi dziedzinami Życia gospodarczcr-społecznego wcale nie kłóciło się z Żywą wciąż na ob- 
szarze środkowej Europy ekonomiczną doktryną merkantylizmu i kameralizmu. Z tejże dok- 
tryny wywodziły się np. zabiegi Grabowskiego o znaczne zwiększenie areału upraw 
chmielu na Warmii, wydanie 26 lutego 1755 r. edyktu o ograniczeniu wyrębu lasów, 
czy też opublikowanie 7 sierpnia 1754 r. zarządzenia w sprawie ochrony przeciwpoża- 


55 Por. szerzej A. Szorc, Do",i"i"". wa,,,,iński,, s. 216-217, 230, 247-248, 289; tenże, Wilki"z, wa,,,,,,lski,, 
, , s.47-48. . 
\i 56 E. Brąchvogel, Bischo{ G,abowski (1741--66) ""d di, B,all"sb"g", UEII, Jg. 5: 1925, II. 7, s. 26-27; A. Szorc, 
Do",i"ill'" wa,miński" s. 279 n. . 
57 ADW Olsztyn, A 48, k. 49v-50v: A. S. Grabowski, Dekret ograniczający dziaJaloość kupcow Żydowskich na Warmii, 
Ildzbark 2 VIII 1754; por. szerzej A. Triller,jlld," im t,,,,la"d 11m di, Mili' d,s 1B.jah,,,""d,,,s, ZGAE, Bd. 38: 1976, s. 42-51; 
A. Szorc, Domi"illm wa,,,,iński,, s. 294-295. 


..A......
>>>
rowej 58. Adam Stanisław poparł ponadto zabiegi kapituły z 1763 r. zmierzające do ujednolice- 115 
nia prawnych warunków uŻytkowania ziemi i pr7..eniesienia dóbr lennych lokowanych na 
prawie pruskim i magdeburskim na prawo chełmińskie 59. 
* 


Pewne zmiany zaszły za czasów A S. Grabowskiego również w sądownictwie warmińskim. 
już w latach 1742 i 1743 ordynariusz specjalnymi zarządzeniami uregulował wysokość i zasa- 
dy pobierania opłat sądowych. 22 kwietnia 1746 r. w swych uzupełnieniach do wilkierza je- 
zioran wyłączył natomiast sprawy szlacheckie spod kompetencji ławniczych sądów miejskich 
uznając, iż szlachta winna odpowiadać przed sądem zamkowym (burgrabiów) lub bezpośred- 
nio przed sądem biskupim. Najważniejszym jednak sukcesem Grabowskiego w zakresie 
sądownictwa było faktyczne zniesienie w połowie XVIII w. tortur w procedurze postępowania 
karnego; był to ważny postulat wysuwany wówczas przez czołowych oświeceniowych refor- 
matorów prawa na zachodzie Europy 60. __ 
Całość stosunków prawnych i Życia społeczno-gospodarczego na Warmii uregulować 
miała na nowo wspomniana już uprzednio Ordynacja Krajowa z 4 lipca 1766 r. jednym z jej 
istotnych zadań miało być przy tym ułatwienie ekonomicznej odbudowy Warmii po zniszcze- 
niach z okresu wojny siedmioletniej. Sama ordynacja została wprawdzie opracowana głównie 
przez kanonika Tomasza Szczepańskiego oraz kapitułę i innych współpracowników biskupa, 
ale, jak się wydaje, to właśnie Grabowski wystąpił z inicjatywą wydania takiego aktu praw- 
nego. On też zatwierdził ostatecznie jej treść. 
Główny nacisk położono w ordynacji na sprawy rolnictwa. Pragnąc zwiększyć produkcję 
zbóż nakazano ograniczyć powierzchnię upraw lnu. Zalecono ponadto intensyfikację hodowli 
bydła (m.in. w celu uzyskania dostatecznej ilości nawozu). DuŻą wagę przywiązywano do 
konieczności zakładania nowych sadów oraz ogrodów warzywnych, a także pasiek. Pragnąc 
zwiększyć wydajność pól i łąk zamierzano przeprowadzić szeroko zakrojone prace meliora- 
cyjne. Ordynacja przewidywała ponadto regulację zbyt wysokich płac czeladzi chłopskiej (miało 
to m.in. wpłynąć na zmniejszenie kosztów produkcji rolnej). Chcąc utrzymać ludność wiejską 
na wsi potwierdzono istniejące o!,'1'aniczenia możliwości emigracji z Wannii oraz wprowa- 
d7..ono zakaz przyjmowania do cechów synów chłopów i poddanych. Rozwijając postanowie- 
nia edyktu z 1754 r. o ochronie przeciwpożarowej miano zorganizować Kasę Ubezpieczeń 
od Ognia z siedzibą w Braniewie. ---, 
W sprawach miejskich Ordynacja Krajowa zapewniała osłonę kupcom i rzemieślnikom I 
cechowym przed konkurencją ze strony szlachty, a także części ludności wiejskiej (m.in. kar- 
czmarzy i młynarzy), które to grupy próbowały zajmować się handlem lub pokątną produkcją 
rzemieślniczą. Ludzie tzw. luźni mieli być zatrudnieni w domu pracy przymusowej (manufak- 
turze tkackiej) w Olsztynie. Niezależnie od tego postulowano konieczność nowego zorgani- 
zowania systemu opieki społecznej w miastach. Zamierzano ponadto wprowadzić miary i wagi J 
gdańskie, jednolite dla całej Warmii. Dokonano również pewnych modyfikacji w prawie 
majątkowym związanych z próbą wprowadzenia hipoteki 61. 
już z tego bardzo pobieżnego omówienia Ordynacji Krajowej z 1766 r. wynika, że zawarto 
w niej liczne wcześniejsze edykty i rozporządzenia biskupa Grabowskiego. Ogólnie rzecz biorąc 


58 ADW Olsztyn, A 48, k. 53v-54: A. S. Grabowski, edykt 19ois diligenter custodiendus, Lidzbark 7 VIII 1754;A 50, k. 20: 
A. S. Grabowski, edykt Sylvarum prohibitio innovatur, Lidzbark 26 II 1755. O uprawie chmielu na Warmii por. szerzej 
A. Poschmann, Die Sied/"lIge" i" de" Kroise" Bra""sbtTll ""d llei/sbtTll, ZGAE, Bd. 18: 1913, s. 762-763. 
59 Por. A. Szorc, Do",;"i"", war",iliskie, s. 207-208- 
60 Ibid., s. 398, 404; A. Kolberg, Z"r Verfass""1l Er",/a"d bfi", UfbtTga"ll ""tfr die pro"ssisd..llfrrsckajl ij. 1772, ZGAE, 
Bd 10: 1891-1893, s. 31. 
61 Najpełniej jak dotąd przedstawił treŚĆ Ordynacji Krajowej z 1766 r. T. Grygier, op. cit.. s. 38-45. 



 


v 


t/
>>>
116 ordynacja ta miała wyraźnie charakter merkantylistyczny. Przejawiało się to głównie w dążeniu 
do zapewnienia Wannii samowystarczalności pod względem produkcji rolniczej i w znacznej 
mierze także rzemieślniczej, przy jednoczesnym zachowaniu tradycyjnych struktur 
społecznych. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z faktu, iż realizacja tych postanowień 
musiała się łączyć z pogorszeniem warunków Życia niektórych grup ludności warmińskiej. 


4. Dochody i wydatki biskupa 


Diecezja warmińska słusznie uchodziła za jedno z najlepiej uposaŻonych biskupstw Rze- 
czypospolitej. W latach 1744-1759 dochody z siedmiu komornictw pozostających w dys- 
pozycji biskupa wahały się od 181309 złp do 234078 złp. Przeciętna za ten okres wynosiła 
202 872 złp. Po odliczeniu niezbędnych kosztów ponoszonych na administrację tychże ko- 
mornictw do kasy biskupiej wpływało od 149 838 złp w roku 1755/1756 do 219 434 złp w dwa 
lata później. Przeciętny czysty dochód roczny wynosił 170 110 złp 62. Wystarczy tu przypom- 
nieć, iż diecezja chełmińska przynosiła Grabowskiemu w latach 1738--1739 blisko 60 000 złp 
rocznie, a z kujawskiej w 1740 r. otrzymał 94522 złp. 
W rzeczywistości dochody z diecezji wpływające do skarbu biskupiego nie były 
równoznaczne z całością sum przeznaczanych dla ordynańusza. Część z tych wpływów szła 
bowiem od razu na pokrycie pewnych stałych (a czasem i nadzwyczajnych) wydatków i nie 
była wpisywana do prywatnych niejako ksiąg rachunkowych A S. Grabowskiego. Koszty te 
obejmowały m.in. pensje biskupa sufragana (2400 złp rocznie), zasiłki na utrzymanie kolegium 
jezuickiego w Braniewie (978 złp) i tamtejszego seminarium duchownego (400 złp), czy też 
nieregularne kwoty przeznaczone na remonty katedry fromborskiej. Po odliczeniu tych wy- 
datków czysty przeciętny dochód biskupa z diecezji za lata 1742-1761 wyniósł 153936 złp 
rocznie. 
W istocie A S. Grabowski dysponował w tym czasie na ogół większymi sumami. Wynikało 
to z dodatkowych dochodów biskupa wiążących się przykładowo z pensjami za udział w pra- 
cach Trybunału Skarbowego i sejmów, z darem miasta Gdańska (65600 złp) będącym wyrazem 
wdzięczności za kierowanie pracami komisji gdańskiej w latach ł 749-1750, czy też z ostate- 
cznym rU.lliczeniem majątkowym z bratem Janem Michałem w 1744 r. (32000 złp). Czasem 
spotyka się tu i pOŻyczki (najwięcej, bo 80 000 złp, w 1743 r.), czy stosunkowo niewielkie 
kwoty uzyskane ze sprzedaży zbędnych karet oraz koni. Ogółem przeciętny całkowity do- 
chód roczny Grabowskiego za lata 1742-1761 osiągnął wysokość 178836 złp. Wpływy 
z diecezji wynosiły więc 86,1% całości dochodów ordynańusza 63. Należałoby tu jeszcze doli- 
czyć świadczenia w naturze, których wartość szacowano na około 40 - 50% dochodów 
pieniężnych z biskupstwa 64. 
Zastanawiać muszą duże odchylenia od przeciętnej wartości dochodów Grabowskiego 
w poszczególnych latach. Z obliczeń należałoby przy tym wyłączyć rok 1742, kiedy to biskup 
po objęciu diecezji otrzymał aŻ 285793 złp, gdyż włączono tu część dochodów z 1741 r. Nieja- 
snajest ponadto sprawa przychodów biskupich w 1746 r. Ordynariusz otrzymał wówczas przy- 


62 ADW Olsztyn, C 45, k. 52; C 46, k. 51; C 44, k. 246-247; C 48, k. 243-244; C 50,k. 243-244; C 51, k. 246-247; A 35, 
k. 7; A 36, k. 19; A 40, s. 40; A 42, k. 146; A 44, s. 13; A 46, s. 6; A 47, k. 8; A 48, k. 9; A 50, k. 9; A 51, k. 7: zestawienia rocznych 
dochodów z diecezji warmińskiej za lata 1743/1744 -1759/1760. 
63 BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego z lat 1737-1762. 
64 BA V Rzym, Proces8us Consistoriales, vo1.119, s. 450: informacja kanoników B.lleinigka i J. Czarlińskiego o dochodach 
diecezji warmińskiej, Warszawa, maj 1741.
>>>
puszczalnie jedynie 28563 złp. Tak rażąco odbiegającą od przeciętnej kwotę jedynie częścio- 117 
wo można tłumaczyć opóźnieniami w przekazywaniu naJeżnych ordynariuszowi sum GuŻ 
w następnym roku dochody były wyraźnie wyższe od średniej). Nie można jednak wykluczyć 
możliwości, iż właśnie wówczas Grabowski spłacił wcześniejsze długi (z 1743 r. ?), przy czym 
pieniądze przeszły bezpośrednio do wierzycieli bez księgowania ich w rachunkowości bis- 
kupiej. Pomijając te dwa tak nietypowe lata przychody ordynariusza wahały się od 73 657 zlp 
w 1760 r.i 128760 złpw 1748 r. d0259116 złpw 1743 r.i 284 581 złpw 1752 r. Uwzględniając 
przeciętne z pięciu kolejnych lat uzyskaJiśmy następujące średnie roczne dochody biskupa 
Grabowskiego: 


lata 1742-1746 
lata 1747-1751 
lata 1752-1756 
lata 1757-1761 


187353 złp 
183 992 złp 
197 354 złp 
139 705 złp 


Wyraźnie widoczne jest zmniejszanie się przychodów biskupa po 1757 r., wiązało się to 
ze zniszc7..eniami i trudnościami ekonomicznymi okresu wojny siedmioletniej 65. 
Dochody te pozwalają umieścić Adama Stanisława w dość szerokiej grupie magnatów 
polskich. Przykładowo, późniejszy marszałek wielki koronny, Stanisław Lubomirski, otrzy- 
mywał ze swych trzech miast i 74 wsi dziedzicznych prawie 160000 złp. Największywłaściciel 
ziemski w Prusach Królewskich, wojewoda pomorski Ignacy Przebendowski, uzyskiwał około 
200 000 złp z dóbr prywatnych i blisko 100000 złp ze starostw. Dochody jedynie nielicznych 
magnatów były znacznie większe i przekraczały milion złp. Było tak w przypadku Radziwiłłów 
czy wojewody ruskiego Augusta Czartoryskiego. UwaŻanY za bardzo zamożnego, hetman wielki 
koronny Jan Klemens Branicki, dysponował rocznie kwotą rzędu 800 000 złp (230000 złp 
z dóbr dziedzicznych, około 450000 złp z królewszczyzn i 120000 złp pensji hetmańskiej). 
Jak juŻ wspomniano, jedynie dwóch biskupów miało w Rzeczypospolitej dochody większe 
niż ordynariusze warmińscy. Diecezja krakowska przynosiła swym włodarzom około 500 000 
- 600 000 złp, a archidiecezja gnieźnieńska około 250 000 - 300 000 złp rocznie. Dochody 
pozostałych biskupów były już wyraźnie mniejsze od zysków płynących z Warmii (przeszło 
100000 złp uzyskiwali ordynariusze: kujawscy, płoccy, wileńscy, przemyscy i poznańscy). 
Trzebajednak pamiętać, iż wysokość tych swn mogła ulegać zmianie w poszczególnych latach. 
Zależało to m.in. od zniszczeń wojennych, urodzajów, staranności gospodarowania 66. 
Blisko dwukrotne zwiększenie dochodów A S. Grabowskiego po objęciu przez niego 
diecezji warmińskiej znalazło odzwierciedlenie tak w skali wydatków, jak i w ich strukturze. 
W latach 1742---1761 przeciętne roczne rozchody biskupa wynosiły 186000 złp, a więc o około 
7000 złp przewyższały w skali roku wpływy. Największe wydatki miały miejsce w latach 1750 
(299250 złp) i w 1743 (289 609 złp), a najmniejsze w 1753 r. (103 583 złp) i w 1757 r. 
Współczynnik dyspersji byłby tu więc wyjątkowo wysoki. Biorąc pod uwagę przeciętne dla 
okresów pięcioletnich otrzymamy następlyące rezultaty: 


lata 1742-1746 
lata 1747-1751 


19H 660 złp 
188448 złp 


65 Por. przypis 63. 
66 Por. W. Czapliński, 1. Długosz, Życi, codzi,,,,,, ",ag"a/,rii polski,j II XVII wi,.", Warszawa 1976, B. 72-74, 233; 
R. Majewska-Maszkowska, M'et"a/ ar/ys/ycz"y lzabtlli z Czarloryskic. LNbo",irski,j 1'136-1816, Wroclaw 1976, B. 101; 
J. DygdaJa, Uwagi o ",ag"a/"ii PnIs Król,wskic., s. 69; T. Długosz, op. cit., s. 95.
>>>
118 


latd 1752-1756 
lata 1757-1761 


186 146 złp 
170 987 złp 


Średnie wydatki Grabowskiego utrzymywały się więc na mniej więcej stałym poziomie 
i dopiero po 1757 r. można zauważyć pewien spadek, acz nieproporcjonalny w stosunku 
do zmniejszonych dochodów 67. 
Pragnąc zbadać strukturę wydatków Adama Stanisława jako biskupa warmińskiego 
wzięliśmy pod uwagę dane lat 1753-1755. Grabowski prawie cały ten okres spędził w swej 
rezydencji w Lidzbarku, jedynie na krótko wyjechał w 1754 r. na sejm do Warszawy oraz 
złoŻył wizyty duszpasterskie w Królewcu i Świętej Lipce. Nie było więc w tym czasie jakichś 
specjalnych, nadzwyczajnych wydatków związanych z dłuższymi pobytami na dworze Gak to 
bywało w poprzednich latach) ani też z jednorazowymi większymi inwestycjami Gak np. kup- 
no pałacu w Warszawie). 
Na czoło wydatków w latach 1753-1755 wysuwały się koszty utrzymania dworu bis- 
kupiego (32550 złp rocznie, tj. około 28% całości rozchodów) 68. Same pensje w gotówce dla 
dworzan i służby wynosiły blisko 25 000 złp w skali roku. Pokrywanie materialnych potrzeb 
służby (m.in. odzież) pociągało za sobą wydatki w wysokości 5500 złp, a ponadto na 
wyposażenie i uzbrojenie żołnierzy (bez opłacania ich żołdu, na co były przeznaczone odrębne 
podatki) szło corocznie 2000 złp. Należałoby do tego doliczyć koszty produktów Żywnościo- 
wych i napojów (przeszło 17000 złp rocznie, lj. prawie 15% ogółu wydatków). Wśród artykułów 
spoŻywczych dominowały bard7..o wyraźnie produkty luksusowe, takie jak korzenie (3400 złp), 
cytryny, figi czy ostryl-,ri. Wydatki na zwyczajne, codzienne wiktuały (mięso, sery, mąka, masło) 
występowały jedynie najesieni 1754 r., kiedy to podczas sejmu Grabowski przebywał w Warsza- 
wie. Spośród napojów najczęściej kupowano wina i płacono za nie średnio po 5000 złp rocznie. 
Piwo kosztowało przeszło 400 złp na rok, ale praktycznie kupiono je tylko raz, w styczniu 
1755 r., przy wyjeździe z Warszawy za kwotę 1264 złp. W Lidzbarku piwo (ale zapewne 
podlejsze gatunkowo) otrzymywano bezpłatnie z biskupich browarów. Adam Stanisław gus- 
tował w piciu czekolady. Wydawano na nią 420 złp rocznie, podczas gdy na kawę 26 złp, a na 
herbatę 16 złp. Wody mineralne (głównie sprowadzane z Niemiec) kosztowały 44 złp rocznie. 
Wydatki związane z szeroko pojętym utrzymaniem domu wyniosły przeszło 12 500 złp 
w skali roku (tj. 11% całości rozchodów). Prace remontowe i wyposażeniowe w rezydencjach 
biskupich w lidzbarku, Smolajnach i Warszawie kosztowały jedynie 600 złp rocznie. Akurat 
w tym czasie nie prowacl7..ono bowiem Ladnych większych inwestycji. Zamawiano meble 
o wartości około 4800 złp rocznie (w kwocie tej mogły się jednak mieścić również i stolarskie 
prace wykończeniowe w pałacu w Smolajnach). Na sprzęty kuchenne i gospodarskie wydawano 
blisko 300 złp, a na zastawę stołową 800 zlp w skali roku. Na opał i oświetlenie przeznaczano 
jedynie 680 złp. Utrzymanie stajni i koni kosztowało około 3500 złp, a zakup ugierów i klaczy 
1400 złp rocznie. 
Sfera usług pochłaniała corocznie przeszło 4500 złp (4%). Prace typowo krawieckie 
kosztowały blisko 1400 złp, pranie 780 złp, a usłuJ,ri kowalskie (świadczone jednak wyłącznie 
w Warszawie) 150 złp rocznie. Znacznie więcej wydawano na pokrycie kosztów przewozów 
(na furmanów i flisaków), bo 820 złp. N a usługi poczty szło 280 złp, a na lekarzy i medykamen- 
ty 160 złp w skali roku. 
Wydatki prywatne A. S. Grabowskiego sięgały wówczas 20 000 złp rocznie (17% 
rozchodów). W tym na rzeczy osobiste (m.in. na bieliznę, futra, zegarki, biżuterię) wydawano 


67 Por. przypis 63 oraz BOss, 4181: księga wydatkow A. S. Grabowskiego za lata 1738-175L 
68 Obliczeń dokonano na podstawie BOss, 4180: księga wydatków i dochodow A. S.Grabowskiego, wpisy z lat 1753-1755.
>>>
6600 złp. Pewne kwoty (przeciętnie 13700 złp rocznie) pobierał wtedy biskup ze swej kasy 119 
bezpośrednio w gotówce. Wiązało się to głównie z wyjazdem do Królewca w 1755 r., a także 
z pobytami w Warszawie i Świętej Lipce. Zapewne część tych pieniędzy była przeznaczana 
na potrzeby bieżące (wynajem kwater, koszty podróŻy, upominki, drobne zakupy itp.). 
Spore sumy przeznaczał Grabowski na inwestycje kościelne i potrzeby kultowe 
(12 400 złp rocznie, tj. 11% ogółu wydatków). Na prowadzoną wówczas budowę kościoła we 
Franknowie szło z tego co najmniej 2100 złp w skali roku, a prace złotnicze znanego gdańskiego 
złotnika Jana Gotfryda Schlaubitza, mające przeważnie charakter sakralny, pochłonęły wydat- 
ki w wysokości przeszło 7000 złp rocznie. Pewne kwoty przeznaczał biskup również na cele 
dobroczynne (po 230 złp w skali roku, tj. 0,2% rozchodów). Na ogół były to niewielkiejałmllŻnY 
dla ubogich. W miarę regularnie, co kilka miesięcy, otrzymywali niewysokie sumy (na ogół 
16 złp) bernardyni ze Stoczka. 
Szeroko pojęte wydatki kulturaln(}-()światowe wynosiły około 6000 złp w skali roku 
(tj. 5%). Na zakup ksiąŻek, drukowanie literatury konfesyjnej oraz na papier i materiały 
piśmienne wydawano blisko 1700 złp. Mecenat oświatowo-naukowy pochłaniał około 
3600 złp rocznie, a obrazy kosztowały wówczas Grabowskiego 750 złp w skali roku. 
Na prezenty przeJ:naczał biskup około 4500 złp rocznie (tj. 4%). Były tu najrozmaitsze 
kwoty w gotówce wypłacane w formie podarunków dworzanom i współpracownikom, jak 
również i poszczególnym członkom rodziny. Wśród prezentów rzeczowych spotykamy 
np. porcelanę, tabakierki, zegarki, czy nawet karety (m.in. dla opata oliwskiego Jacka Józefa 
Rybińskiego i konius7..ego biskupiego Jana Rudnickiego). 
Podróże Grabowskiego i jego dworzan pociągały za sobą wydatki w wysokości blisko 
600 złp w skali roku (0,5%). Kwota ta wydaje się być wyraźnie zaniżona. Możliwe jednak, 
iż w tym czasie koszty przejazdów włączano do wydatków na utrzymanie koni i stajni. 
Na spłatę długów wreszcie szło około 4200 złp rocznie, co stanowiło 3,7% wydatków. 
W latach 1753-1755, podobnie jak i w 1739 r., największe koszty (przeszło 40%) pociągało 
za sobą utrzymanie dworu i służby. Wliczamy w to również wydatki na Żywność. Nakłady na 
utrzymanie pałaców (wraz z zakupami mebli i zastawy stołowej) oraz stajni, pojazdów i koni 
sięgały jedynie 11% ogółu kosztów (w 1739 r. - 28%). Zwiększyły się znacznie wydatki oso- 
biste biskupa Grabowskiego sięgając 17% rozchodów. W 1739 r. praktycznie wcale one nie 
występowały, chyba że zaliczymy do nich opłaty w nuncjaturze i jakieś pieniądze wysyłane 
do Włoch, co stanowiło WÓwC7AS około 1
{% ekspensy. Znacznie więcej wydawał Adam Stanisław 
w latach 1753-1755 niż w 1739 r. na potrzeby kościelne i kultowe (w tym i na inwestycje) 
oraz na szeroko rozumianą kulturę, naukę i oświatę (blisko 17% wobec około 1,5% w 1739 r.) 
Porównując strukturę wydatków A S. Grabowskiego w roku 1739 i w latach 1753-1755 
naleŻy stwierdzić, iż bardzo wyraźnie zmienił się ich charakter. W okresie warmińskim 
dominowały wydatki luksusowe. Widoczne było to zwłas7..cza w przypadku produktów Żywnoś- 
ciowych i napojów. Nie ulega wątpliwości, iż większość artykułów codziennego uŻytku dostar- 
czana była bezpłatnie bezpośrednio z olbrzymich dóbr biskupich. Poprzednio, podczas długich 
pobytów w stolicy, trzeba było za wszystko płacić gotówką. Dotyczyło to m.in. opału i światła, 
jal również furażu dla koni. Zwiększyły się natomiast wyraźnie w latach 1753-1755 koszty 
utrzymania dworu i służby. Grabowski jako ordynariusz warmiński miał po prostu znacznie 
liczniejszy dwór niż jako biskup chełmiński i dworzanie otrzymywali stałe, miesięczne lub 
kwartalne pensje w gotówce, co bynajmniej nie było regułą na polskich dworach magnackich. 
Znaczącą pozycję w wydatkach Grabowskiego z lat 1753-1755 stanowiły ponadto koszty 
mecenatu oświatowo-naukowego i artystycznego oraz inwestycji kościelnych. Wydatki te 
w 1739 r. były bardzo małe, co jedynie częściowo naleŻy tłumaczyć niższymi dochodami.
>>>
120 Możemy podjąć próbę zbilansowania dochodów i wydatków A S. Grabowskiego 
od 2:{ listopada 1737 r. do 30 stycznia 1762 r. Ten właśnie okres obejmują zachowane księgi 
rachunkowe. Jak już wspomnieliśmy, w czasie gdy Adam Stanisław sprawował funkcję bisku- 
pa chehnińskiego, a następnie kujawskiego, nadwyżka dochodów nad rozchodami wyniosła 
3396 złp. Podczas rządów na Warmii (ale jedynie do konca stycznia 1762 r.) bilans był już 
ujemny na kwotę 42 832 złp. Uwzględniając wcześniejszą nadwyżkę, w styczniu 1762 r. 
Grabowski był zadłużony na 39 436 złp. W stosunku do skali dochodów nie była to kwota 
znacząca. Można jednak przypuszczać, iż w związku z trudnościami gospodarczymi 
wynikającymi ze zniszczeń okresu wojny siedmioletniej dług ten mógł ulec zwiększeniu. 
Zapewne dopiero sprzedaż warszawskiego pałacu w 1765 r. pozwoliła Adamowi Stanisławowi 
na ostateczne uregulowanie swych spraw finansowych. Wiemy bowiem, że w chwili zgonu 
nie miał już żadnych długów. 
Ogólnie można stwierdzić, iż A S. Grabowski rozsądnie gospodarował swymi finansami. 
Aż w trzynastu latach dochody przewyższały jego wydatki. W jedenastu latach bilans był 
jednak ujemny i biskup wydawał wówczas więcej pieniędzy niż wpływało ich do kasy. NaleŻy 
tu dodać, iż istniała (zwłaszcza od schyłku lat czterdziestych XVIII w.) bardw wyraźna pozy- 
tywna korelacja między dochodami a wydatkami warmińskiego ordynariusza, tzn. że w pełni 
dostosowywał on swe ekspensy do wpływów finansowych. Budżet biskupi był więc na ogół 
zrównoważony, a sam Adam Stanisław w pełni zasłuŻył na przyznawane mu już przez po- 
przednich badaczy miano dobrego i gospodarnego włodar7..a diecezji.
>>>
Rozdział VII 
Mecenas nauki i sztuki 


1. Zainteresowania naukowe i mecenat oświatowy 


JuŻ współcześni Grabowskiemu w pełni doceniali jego wiedzę, orientację w problemach 
ówczesnej nauki, a także wsparcie, jakiegu udzielał reformatorom polskiej oświaty. Wdzię- 
czność swą okazywali tak zasłużeni pijarzy jak Stanisław Konarski i Antoni Wiśniewski, czy 
współpracownik braci Załuskich w dziele tworzenia pielWszej publicznej biblioteki - Jan 
Daniel Janocki. Również ksiądz podkanclerzy Hugo Kołłątaj - znany polityk i działacz 
Oświecenia - bardzo pozytywnie wyrażał się o Adamie Stanisławie jako o jednym z nieli- 
cznych w czasach saskich biskupów doceniających znaczenie oświaty i nauki. Co prawda 
Ignacy Krasicki, następca Grabowskiego na Warmii, w prywatnych listach podkpiwał trochę 
z barokowej i przyciężkiej niekiedy erudycji swego poprzednika, ale publicznie przyznawał, 
że "Był to senator poważny, wiadomości w rzeczach, biegłości w językach nieporównanej, 
stylu w listach wytwornego, tak dalece, iż jego korespondencje dotąd szacownie na przykład 
stylu chowane są" t. 
Nie ulega wątpliwości, iż Adam Stanisław Grabowski odznaczał się wrodzonymi zdolnoś- 
ciami, bystrością umysłu, Żywą inteligencją oraz stałym dążeniem do poszerzenia zakresu 
swej wiedzy. Okazywał przy tym (zwłaszcza w młodym wieku) wyjątkową pracowitość i pil- 
ność. Otwarty był ponadto na nowe poglądy filozoficzno-naukowe. Wszystko to sprawiało, 
iż słusznie uchodził za jednego z naj mądrzejszych senatorów doby saskiej. 
Należałoby postawić tu pytanie, skąd biskup warmiński czerpał swą wiedzę. Zupełnie 
przyzwoite wykształcenie wyniósł ze szkół jezuickich. Poszerzał je potem podczas praktyki 
prawniczej w sądach !,'Todzkich oraz wyjazdów zagranicznych do Berlina i Drezna, kiedy to 
towarzyszył młodemu Michałowi Kazimierzowi Radziwiłłowi. Istotny wpływ na horyzonty 
umysłowe Grabowskiego wywarły prace w kancelarii koronnej i zetknięcie się z kształtu- 
jącym się dopiero wczesnooświeceniowym warszawskim środowiskiem naukowym. Kto 
wie, czy jeszcze nie większe znaczenie miał długi pobyt naprzód na dworze pol- 
sko-saskim w Dreźnie, a następnie w I
zymie. Oba te miasta otwierały przed Adamem 
Stanisławem możliwości pełnego kontaktu z ówczesną europejską nauką i sztuką. 
Efektem tak pojętej edukacji była przede wszystkim biegła majomość języków obcych. 
JuŻ w szkołach jezuickich znakomicie opanował łacinę oraz grekę. Ponadto swobodnie poro- 


l Kortspo..d...cja /g..actgo Krasicki.go, red. T_ Mikulski, t l, Wroclaw 1958, l. 373,384_ Cytat za uzupelnieniami 
l. Krasickil'1I0 do K. NiesieckieXo, 01'- cit., t. 4, s. 269. Por_ też Hisloria Do",... Varsaoi......, s. 23; LisI, Sla..isla..a KOMrski.go 
1733-1771, wyd. J. Nowak-Olużewski, Warszawa 1962, s. 41, 64, 69; 1. D_ Janocki, Luico.., Th. l, s. 40-41; tenże,Ja..ocia..a 
sio. Claro",,,, alq'" /II"sl",,,, Polo..ia. a"e/o",,,,, vol. 3, Varsaviae 1819, s. 154-155; H. Kolląta,j, Sla.. os",i.c...ia, s. 182; 
J. Obłąk, Slos"...k do M"ki, s_ 13-14.
>>>
122 zumiewał się w języku francuskim, niemieckim i włoskim. Od sameł{O początku działalności 
publicznej jego zainteresowania intelektualne koncentrowały się ł{łównie wokół prawa, his- 
torii oraz geografii. TymŻe dysl.-yplinom pozostał w zasadzie wierny i w latach późniejszych. 
Także pełniąc flUlkcje biskupie znajdował Grabowski czas na poszer7..anie swej wiedzy. 
Systematycznie kompletował w tym celu bogaty księgozbiór o wyraźnie naukowym charak- 
terze. Zaliczał się on do jednego z najcenniejszych w Polsce doby saskiej 2. Ogółem w biblio- 
tece na zamku lidzbarskim znajdowało się przeszło 1200 ksiąg. Część z nich zakupiono 
u księgarzy i wydawców gdańskich, królewieckich, czy warszawskich. Kilkakrotnie realizo- 
wano jednak większe zamówienia w Holandii (głównie w Amsterdamie - centrum euro- 
pejskiego handlu księgarskiego) na łączną sumę 5737 złp (w latach 1748, 1749 i 1755). Grabow- 
ski nabywał ponadto księł{ozbiory od spadkobierców zmarłych bibliofilów. Wiemy 
np. że kupił cenną bibliotekę pozostałą po dyrektorze ł{dańskiego urzędu pocztowego, 
ks. Loce za 1178 złp. Biskup troskliwie dbał o swe księgi, egzemplarze uszkodzone dawał do 
oprawy. Introligatorzy otrzymali 7.a te prace blisko 1250 złp 3. U schyłku XVIII w. oceniano 
wartość księg07bioru zebranego przez Grabowskiego na co najmniej 20 000 złp 4. 
W bibliotece biskupiej dominującą pozycję zajmowały druki o tematyce historycznej. 
Znajdowały się wśród nich prace dotyczące dziejów staroŻytnych (w tym dzieła klasycznych 
autorów greckich i rzymskich), średniowiecza i czasów nowoŻytnych. Większość spośród 
nich poświęcona była historii państw europejskich, ale były tam również księgi mówiące 
o przeszłości Indii, Egiptu, Etiopii, Turcji, czy Brazylii. W bibliotece tej nie mogło zabraknąć 
takŻe foliałów dotyczących dziejów państwa polsko-litewskiego. Spotykamy więc tam kroniki 
Galla Anonima i Wincentego Kadłubka, czy też dotyczące późniejszych czasów kompilacje 
Wojciecha Kojałowicza oraz pamiętniki Wespazjana Kochowskiego. Przeszłości tak całej Rze- 
czypospolitej, jak i Prus Królewskich poświęcone były stojące na wysokim poziomie dzieła 
Gotfryda Lengnicha, ao dawnej Wannii ijt-j biskupach świadczyła m.in. praca Tomasza Tretera 
Znajdowała się tu ponadto powaźna publicystyka społeczno-polityczna (Andrzeja Frycza 
Modrzewskiego, Stefana Garczyńskiego, Stanisława Konarskiego) wskazująca na konieczność 
przeprowaw..enia ł{łębokiej reformy ustrojowej państwa polskiego. 
Oprócz książek historycznych szc7..ególnie wiele miejsca zajmowały pozycje z dziedziny 
prawa, tak kościelnego, jak i cywilnego, czy też z doktryn prawno-politycznych oraz ustro- 
jowych. Oprócz licznych opracowań spotykamy tu również sporo najroJ:maitszych kodeksów, 
a także 7biorów poszczególnych aktów prctwnych i ustaw. Obszerny dział stanowiły prace z 
szeroko pojętej teologii, biblistyki czy apoloł{etyki. Oprócz różnych wydań Starego i Nowego 
Testamentu oraz ksiąg Ojców Kościoła (m.in. św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu) 
znajdujemy tam liczne komentarze do Pisma Święteł{o, podręczniki teologiczne oraz rozprawy 
dOł{matycJ:ne, a także dzieła poświęcone teologii moralnej i pastoralnej. Swoje miejsce miała 
tu relił{ijna literatura polemiczna obejmująca nie tylko dnIki katolickie (np. Jakuba Bossueta 
i Piotra Skargi), ale również ariańskie (Faustyna Socyna), czy ewangelicko-augsburskie 
(Daniela Jabłońskiego). 
Osobną grupę tworzyły prace filozoficzne. Byływsród nich dzieła tak wybitnych uczonych 
i humanistów jak Erazma z Rotterdamu, Rene Kartezjusza, BłaŻeja Pascala, Gotfryda l..eibni- 
tza, czy znanego popularyzatora myśli wczesnooświeceniowej Chrystiana Wolffa W biblio- 
tece Grabowskieł{o znalazły swe miejsce również książki z dziedziny nauk przyrodniczych, 


2 Zasób biblioteki A. S. Grabowskiego najpełnicj przedstawiłJ. Obłąk (Slos..n,k do na..ki, s. r6-21) na podstawie katalogu 
sporządzooego w 1787 r przezjacka Przybylskicgo - BibliotckaJagiellońska w Krakowie, rkp. 149. 
3 HOss. 4180,4181: księRi wydatkow i dochodów A. S. Grabowskiego z lat 1737-1762. 
4 1. Obłąk, Slos..n.k do na..lri, s. 16.
>>>
tj. geografii, matematyki, astronomii i botaniki. Tytułem przykładu wystarczy tu wskazać dzieła rn 
astronomiczne Klaudiusza Ptolemeusza reprezentującego geocentryczny pogląd na budowę 
wszechświata, czy też przeciwstawiającego mu się przedstawiciela astronomii nowoŻytnej 
Tycho de Brache. 
Stałe śledzenie postępów ówczesnej wiedzy skłaniało Grabowskiego do czynnego wspar- 
cia tych nielicznych jeszcze polskich środowisk naukowych, które dążyły do oparcia nauki 
na nowych metodologicznych podstawach i do nawiązania ściślejszych kontaktów z uczonymi 
z krajów zachodnioeuropejskich. Uczeni ci reprezentowali juŻ tendencje oświeceniowe. 
Przejawiało się to w stałym popieraniu przez ordynariusza wannińskiego pijarów i teatynów. 
Oba te zakony podjęły próbę głębokiej refonny szkolnictwa polskiego i kładły wyraźny na- 
cisk na szerzenie informacji o nowych odkryciach naukowych. Niektórzy zakonnicy z tych 
obu ZbTOmadzeń (a zwłaszcza pijarzy) starali się prowadzić własne badania nie tylko 
w dziedzinie szeroko pojętej humanistyki czy teologii - co bywało juŻ i przedtem - ale 
również nauk matematyczno-przyrodniczych. Istotną sprawą było tu stopniowe odchodzenie 
od jedynie obowiązującej scholastyczno-teologicznej, w zasadzie jeszcze arystotelesowskiej, 
wizji światai powolne przejmowanie 7ASad tzw. nowej filozofii (filozofii recentiorum) opierającej 
się na poglądach Kartezjusza, Leibnitza i Newtona oraz na wynikach szczegółowych nauk 
doświadczalnych. Wyjątkowe znaczenie dla szerzenia tej nowej filozofii miała twórczość nie- 
mieckiego uczonego z pielWszej połowy XVIII w. Chrystiana Wolffa. Nie ma wątpliwości, 
iż biskup Grabowski osobiście zaangażował się w popieranie filozofii recentiorum. Wiemy, 
że dzieła Wolffa znajdowały się w lidzbarskiej bibliotece biskupiej. W marcu 1755 r. Adam 
Stanisław udzielił zaś czynnego wsparcia uczonemu pijarowi Antoniemu Wiśniewskiemu, 
propagatorowi nowoczesnej fizyki i filozofii, który w związku z szerzeniem swych poglądów 
był ostro atakowany pr7..ez zwolenników tradycyjnej scholastyki (m.in. przez jezuitów i do- 
minikanów oraz niektórych profesorów Akademii Krakowskiej). Wiśniewski, cieszący się 
poważaniem biskupa i korzystający właśnie wówczas z gościny w lidzbarku, przygotował bro- 
szurę EPistola ad auctorem apologiae ..., w której broniąc fizyki doświadczalnej ostro zaata- 
kował swych przeciwników. Praca ta została wydana drukiem w Elblągu na koszt biskupa 
warmińskiego, który przeznaczył na ten cel co najmniej 17 zlp 12 gr 5. 
Antoni Wiśniewski nie był pielWszym uczonym pijarem goszczącym na dworze 
Grabowskiego. JuŻ zimą 1750/1751 r. pr7..ebywał tam włoski pijar Udo Mignoni, sprowadzony 
do Polski przez Stanisława Konarskiego. 7..afascynowany osobą swego gospodarza, jego wiedzą 
i inteligencją, a także mecenatem biskupa na polu nauki i sztuki, jak również przykładnym 
wypełnianiem przez niego obowiązków kapłańskich zadedykował mu zbiór swych utworów 
literackich Noctum sarmaticarutn vigiliae. Książka ta wyszła drukiem w Braniewie 
w styczniu 1751 r., a biskup pokrył koszty jej wydania wynoszące 200 złp 6. 
Z warszawskiego środowiska uczonych A S. Grabowski oprócz Stanisława Konarskiego 
wspierał Jana Daniela Janockiego Oaenischa), kierownika Biblioteki Załuskich, zachęcając 
go do kontynuowania prac biograliczno-bibliograficznych dotyczących nauki i literatury pol- 
skiej. Opiekował się też ks. Maciejem Józefem tubieńskim, autorem kazań wydanych z oka- 
zji inauguracji sejmów z 1754 i 1761 r. oraz tłwnaczem na język polski prac pedagogi- 
czno-moralnych i teologicznych (św. Augustyna), wydawanych drukiem m.in. w Branie- 
wie. Grabowski otaczał go opieką jeszcze podczas studiów rzymskich, udzielił mu święceń 


5 W. Smoleński, op. cit, B. 71-72; J. Obłąk, Slo'M"'" do "aM"i, s. 22; 1. Pajdak, A"'o"i Wiś"i,..."i pttllMno, filozofii 
Oś..i,u"ia .. Pobu, I..ondyn 1974, B. 36, 60, 97, 107; BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego, wpisy 
z marca - sierpnia 1755. 
6 1. Obłąk, Slo'M"'" do "aM"i, s. 22-23; BOss, 4180: księga wydatkow i dochodow A. S. Grabowskiego. wpisy 
z grudnia - stycznia 1751.
>>>
124 kapłańskich, a następnie zapewnił szereg prebend kościelnych. Skądinąd wiemy, iż Grabow- 
ski prowadził oŻywioną korespondencję w sprawach naukowych z licznymi uczonymi 
tak z terenu Rzeczypospolitej, jak i z zachodniej Europy. Pozostawił po sobie obszerny tom 
korespondencji z lat 1754-1765, który po jego zgonie znalazł się wśród rękopisów Biblioteki 
Załuskich pod sygnaturą "fonna 4, nr MMXLVII b.". Dalsze losy tegoż foliału nie są jednak 
znane. Wszystko wskazuje na to, że zaginął on jeszcze w końcu XVIII w. podczas wywożenia 
zbiorów Biblioteki Załuskich z Warszawy do Petersburga. Uniemożliwia to nam obecnie przed- 
stawienie pełnych kontaktów naukowych biskupa Grabowskiego 7. 
Zamiłowania naukowe Adama Stanisława Grabowskiego wyraŻały się również w jego 
własnej twórczości. Zapewne jeszcze podczas pobytu w Rzymie wszedł w posiadanie plakietki 
- płaskorzeźby o wymiarach około 20 na 14 cm. Przedstawiała ona postacie dwóch stojących 
świętych. Ten obiekt sztuki zaintrygował go. Podjął też badania nad nim, a wyniki ogłosił 
w artykule ExPlication historique d'un Tableau en relief na łamach lipskiego czasopisma 
"Leipziger Neue Zeiłtmg" z 1752 r. (nr 517 i 565). Następnie wydał tę pozycję jako druk 
samoistny w lipsku w 1752 r. Grabowski ustalił, iż na owej płaskorzeźbie znajdują się osoby 
św. Jana Teologa oraz św. Pawła. Obaj święci rozmawiają ze sobą, a św. Jan czyni znak 
błogosławieństwa. Analiza treści krótkiej inskrypcji w języku greckim oraz sposobu przed- 
stawienia szat obu świętych pozwoliła mu datować plakietkę na okres panowania Konstanty- 
na XI, ostatniego cesarza bizantyjskiego, tzn. na pierwszą połowę XV w. Grabowski wykazał 
się tu dUŻą erudycj1, tak w dziedzinie sztuki starochrześcijańskiej i bizantyjskiej, jak i dziejów 
samego Bizancjum. Wyjaśnił przy tym ideowe przesłanie tejże płaskorzeźby - otóż św. Paweł 
miałby mówić do św. Jana, iż jeżeli nie udzieli się wsparcia cesarzowi Konstantynowi, 
to chrześcijaństwo upadnie (przynajmniej na terenach zagrożonych ekspansją turecką). 
Współcześni historycy sztuki wysoko oceniają metodę badawczą zastosowaną przez 
A S. Grabowskiego. Podkreślają, że doprowadziła ona biskupa do wyciągnięcia prawidłowych 
wniosków dotyczących pochodzenia i czasu powstania analizowanego obiektu. UWaŻają oni, 
iż jego rozprawa jest "w dziejach polskiej myśli o sztuce pierwszą monografią dzieła sztuki". 
Co więcej, przypisują mu absolutne pierwszeństwo w skali europejskiej w zastosowaniu me- 
tody ikonologicznej do analizy dzieła sztuki z okresu średniowiecza 8. 
Pewne próby własnej twórczości naukowej Grabowskiego wiążą się z jego zainteresowa- 
niami prawniczymi. Jeszcze jako pisarz grodzki pomorski, a następnie sekretarz kancelarii 
koronnej bezpośrednio stykał się z problematyką prawną. Stąd też zapewne wynikało jego 
poparcie dla inicjatywy Stanisława Konarskiego i Józefa Załuskiego wydania drukiem zbioru 
praw i konstytucji sejmowych Rzeczypospolitej, czyli Volumina legum. Możliwe nawet, 
iż miał on jakiś skromny udział w przygotowaniu pierwszego tomu tegoż wydawnictwa, który 
ukazał się w Warszawie w 1732 r. 9 
Swą wiedzę prawniczą wykorzystał Grabowski później już jako biskup warmiński. 
Z końcem 1762 r. kapituła katedralna wystąpiła z propozycją przeniesienia na prawo 
chełmińskie wszystkich dóbr na Warmii nadawanych dotąd jeszcze na prawie pruskim bądź 
magdeburskim. PoniewaŻ odpowiednia kongregacja rzymska zgłosiła zasadnicze zastrzeżenia 


7 J. Obłąk, Slosll"d do "allki, s. 23-24; J Kozlowski, Szkiu o dzi.jach Bibliol.ki Zalllskich, Wroclaw-Warszawa 1986, 
s. 37; J. Jarzęcka, Obraz Życia Ilmyslow.go Rzrczypospolil.j doby saski.j w świ.tl. wybra"ych lipskich czasopism "allkowych 
(1710-1762), Warszawa 1987, s. 14; J. D_Janocki, Ja"ocia"a, vol. 3, s. 154-155. 
8 Por. informacjc o tcjże rozprawie A. S. Grabowskicgo podanc przez: J D. Janocki, L."ico", Th. I, s. 40-41; tenże, 
Ja"ocia"a, vol. 3, a. 154-155; J Jarzęcka, Życi. ..myslow. w Rz.czypospoli/.j w lalach 1729-1762 w świ.tl.lis/ów z Polski 
do Gol/sch.da i polo"ików wys/r/Jlljqcych "a lamach j.go czasopism, Iw:1 Sllldia i Ma/.rialy z Dzi.jów Na..ki Polski.j, ser. A, 
z. 15, Warszawa 1980, s. 99-101. Pełną analizę mctod badawczych A. S. Grabowskiego przcprowadziła K Kordek, ..E"Plicalio" 
his/oriq....., s. 135-142 (cytat ze s. 141). 
9 Kuryer Polski, 1732, nr 106, s. 452-454. 


.......
>>>
wobec tego planu, więc Grabowski, przy współpracy ekonoma generalnego, kanonika 125 
Tomasza Szczepańskiego, przygotował specjalny memoriał dla Stolicy Apostolskiej 
wyjaśniający skomplikowany problem funkcjonowania prawa lennego na Warmii. W pracy tej 
zatytułowanej "Paradigma informationis episcopi ad Sacram Congregationem mittendae" 
przedstawiono stopniowe kształtowanie się stosunków własnościowych na obszarze diecezji 
poczynając od XIII w. oraz scharakteryzowano uprawnienia i zobowiązania właścicieli 
poszczególnych dóbr ziemskich w zależności od tego, na jakim prawie (chełmińskim, 
pruskim bądź magdeburskim) zostały one im nadane. Elaborat ten dobrze świadczy o erudy- 
cji historycznej autorów i o ich doskonałej znajomości stanu prawnego obowiązującego wów- 
czas na Wannii 10. 
W dziedzinie nauk historycznych największym dokonaniem Grabowskiego było zwróce- 
nie uwagi na skromny rękopis znajdujący się w zbiorach lidzbarskiego archiwum biskupów 
warmińskich. Był to odpis kronik Galla Anonima i Wincentego Kadłubka, naj dawniejszych 
historiograficznych przekazów o przeszłości ziem polskich. Dzieło Mistrza Wincentego było 
już wówczas szeroko znane i miało kilka wydań, podczas gdy starsza kronika, Galla, 
pozostawała jedynie w rękopisach. Grabowski, który z racji swej funkcji komisarza królew- 
skiego rozpatrującego wewnętrzne spory między Radą a mieszczaństwem w Gdańsku przeby- 
wał przez dłuższy czas w tym mieście, nawiązał bliższą znajomość z jednym z rzeczników 
opozycji mieszczańskiej, Gotfrydem Lengnichem. Był on znanym gdańskim historykiem 
i profesorem tamtejszego Gimnazjum Akademickiego. Biskup warmiński, wyraźnie 
protegujący Lengnicha na dworze królewskim, przekazał mu w Gdańsku w 1749 r. rękopis 
obu kronik. Gdański historyk opracował tekst i zaopatrzył go przedmową, którą zakończył 
panegirycznym zwrotem pod adresem Grabowskiego. Jesienią 1749 r. Lengnich wydał 
w Gdańsku drukiem tenże rękopis nadając mu tytuł Vincentius Kadłubko et Martinus Gallus 
scriptores Historiae Polunae vetustissimi cum duobus anonymis ex manuscriptis Bibliothecae 
EPiscopalis Heilbelgensis editi. W ten sposób Adam Stanisław przyczynił się do opublikowania 
po raz pierwszy naj starszej kroniki polskiej Galla Anonima 11. 
Ordynariusz warmiński otaczał opieką również ks. Jerzego Wojciecha Heidego, 
który przejawiał wyraźne zainteresowania przeszłością Warmii. Grabowski mianował go pro- 
boszczem i archiprezbiterem (dziekanem) w Lidzbarku. Zapewne za zachętą Grabowskiego 
Heide opracował kronikę dziejów parafii lidzbarskiej "Archivum vetus et novum Ecclesiae 
Archipresbyteralis Heilsbergensis", która dopiero u schyłku XIX w. została wydana dru- 
kiem 12. 
Zainteresowania geograficzne A S. Grabowskiego dotyczyły nie tylko czystej nauki, 
ale miały takie wyraźne podłoże praktyczne. Już w latach czterdziestych XVIII w. zwrócił on 
uwagę na działającego w ElblCU,,'U utalentowanego rysownika, uczonego i mechanika, Jana 
Fryderyka Enderscha, pasjonującego się astronomią i geografią. Szeroko znane były kon- 
struowane przez niego globusy ziemi i nieba, modele systemu planetarnego według teorii 
Kopernika oraz teleskopy. Od 1742 r. biskup wspierał finansowo działalność Enderscha, zama- 
wiał u niego globusy (przeznaczone m.in, dla pijarskiego Collegium Nobilium w Warszawie), 
a w końcu postanowił wykorzystać również jego umiejętności kartograficzne. W 1753 r. 
Endersch wydał bowiem w Elblągu dokładną mapę Żuław. W tej sytuacji Grabowski zlecił mu 
przygotowanie szczegółowej mapy Warmii. Elbląski geograf przeprowadził niezbędne po- 
miary terenowe (zapewne w 1754 r.) i gdzieś w kwietniu - maju 1755 r. opublikował w Elblągu 


10 A. Szorc, Domi"i..m warmiński., s. 207-208, tekst powyższego memoriaJu z 15 III 1763, tamże, s. 476-478. 
11 J. Obłąk, Slos..".k do "a..ki, s. 26-27; Kuryer Polski, 1749, nr 686. 
12 J. Obłąk, Slos"".k do "a..ki, s. 26; druk tejże kroniki w MIIW, Bd. 8: 1889, s. 587-758. 


......... 


....
>>>
126 mapę w postaci starannego, kolorowego miedziorytu o wymiarach 57 na 50 cm, zatytułowaną 
Tabula GeograPhica EPiscopatum Wanniensem in Prussia exhibens. Praca ta zadedykowana 
była inicjatorowi i fundatorowi dzieła - biskupowi Adamowi Stanisławowi Grabowskiemu. 
Umieszczono też na niej ozdobny herb Zbiświcz ordynariusza oraz panoramiczny widok 
Lidzbarka. Mapa ta odznaczała się nie tylko piękną formą graficzną, ale również dużą 
dokładnością w odwzorowaniu przedstawionego terenu. Może ona być zaliczana do wybit- 
nych osiągnięć ówczesnej kartografii. Warto dodać, iż Grabowski wydał na prace Enderscha 
co najmniej 3092 złp 13. 
W przeprowadzeniu pomiarów terenowych pomagał Enderschowi miejscowy matematyk, 
proboszcz z Lubomina (Arnsdorfu), doktor filozofii i fizyki, ks. Józef Tuławski. Interesował 
się on również astronomią i w 1751 r. wydał w Królewcu pracę o zegarach słonecznych, zasa- 
dach ich budowy i oznaczania za ich pomocą czasu - Gnomica facilitata seu Methodus arith- 
metica d"lineandi horologia dedykowaną oczywiście biskupowi Grabowskiemu. Dzieło to stało 
na wysokim poziomie naukowym i dobrze świadczyło o wiedzy i umiejętnościach Tuławskiego. 
Jest rzeczą charakterystyczną, iż autor z uznaniem wypowiadał się o teorii Kopernika, choć 
sam uznawał jeszcze, przynajmniej oficjalnie, poglądy geocentryczne 14. 
Wątpliwości takich nie miał raczej Adam Stanisław Grabowski. Jeżeli nawet wcześniej 
nie zapoznał się z heliocentryczną koncepcją Kopernikańską, to przekonały go zapewne mo- 
dele ruchu planet konstruowane przez 1. F. Enderscha. Faktem jest, iż biskup wanniński 
pragnął znacząco poszerzyć w Polsce znajomość osiągnięć Mikołaja Kopernika. Podczas swego 
ostatniego pobytu wczesną wiosną 1765 r. w Warszawie zlecił Janowi Danielowi Janockiemu 
przygotowanie do druku dzieła Kopernika. Grabowski zamierzał wydać je na swój koszt 
w Braniewie. Zamówił ponadto u Janockiego biografię wielkiego astronoma, która wraz 
z portretem Kopernika miałaby stanowić część planowanej edycji. Zgon w 1766 r. 
pomysłodawcy i mecenasa przekreślił szanse tego znaczącego dla nauki polskiej przed- 
sięwzięcia 15. 
Szerokie zainteresowania intelektualne A S. Grabowskiego ściśle wiązały się zjego troską 
o kształcenie młodzieŻy. Szczególnie pilnie wspierał założone w 1740 r. przez pijara Stanisława 
Konarskiego warszawskie Collegium Nobilium, mające w duchu mądrego patriotyzmu wy- 
chowywać przyszłą elitę społeczeństwa szlacheckiego i zapoznawać ją z podstawami nowo- 
czesnej wiedzy. Biskup warmiński już z początkiem lat czterdziestych XVlll w. utrzymywał 
bliskie kontakty z Konarskim i dopomagał mu, tak mocą swego autorytetu, jak i materialnie, 
w urzeczywistnianiu jego planów. Wobec ataków na pijara oskarżanego o przeprowadzanie 
zbyt daleko idących reform udzielał mu swego wsparcia w kurii rzymskiej. Wiemy, że finan- 
sował wyja7..dy na studia zagraniczne niektórych pijarów oraz pokrywał koszty nauki co 
zdolniejszych uczniów Collegium Nobilium. Przyczynił się też do budowy nowego gmachu 
szkoły od danego do uŻytku w 1754 r. Tylko w latach 1750-1753 przekazał na ten cel co 
najmniej 5878 złp, a w roku 1760 przesłał Konarskiemu dodatkowo 1200 złp 16. 
Drugą szkołą wyraźnie preferowaną przez A S. Grabowskiego było warszawskie kolegium 
teatynów. Ci przybyli z Włoch zakonnicy załoŻyli w Warszawie gimnazjum przeznaczone dla 
młodzieŻy wywodzącej się z zamożnych, a nawet magnackich rodów. Poziom nauczania w tej 


13 J. Obłąk, Slos,,,..ł do IIallłi, 8. 24-26; 1. Jarzęcka. Życi, ""'yslow" s. 80-81, 100. 106-108; J. Szeliga, o ",api, 
War",iiJalla Fryd,ryła Elldmcha (1755), Kom. Maz.-Warm., 1972, Dr 4, s. 515-526, tamże reprodukcja tej mapy i dawniejsza 
literatura. 
14 1. Obłąk, Slos,,",ł do IIallłi, 8. 24. 
15 AP Toruń, 3360, s. 304: S. L. Geret do Ch. Klosmanna, Warszawa 13 V 1765. 
16 lIisloria Do","s Varsavi'IIsis, s. 23; Lisly Slallislawa KOllarsłi,go, 8. 41, 64, 69; W. Konopczyński, SIallisia.. KOllarsłi, 
1.108-109;1. Buba, ColI,gi"", NobiliII"', s. 95; BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego z latl737-1762. 


...........
>>>
szkole był wysoki i nie odbiegał od podobnych szkół zachodnioeuropejskich. Nic też dziw- 127 
nego, iż Grabowski w tym właśnie kolegium umieścił trójkę swych bratanków - Adama, 
Ignacego i Andrzeja (synów kasztelana gdańskiego Jana Michała) i opłacał za nich wysokie 
czesne (2552 złp rocznie) 17. 
Przejawem zainteresowań biskupa warmińskiego sprawami oświaty było uczestniczenie 
przez niego w wielu tzw. popisach uczniów poszczególnych szkół i w odbywanych przy tych 
okazjach publicznych dysputach na tematy naukowe, moralno-religijne i społeczno-ustro- 
jowe. M.in. juŻ 9 kwietnia 1742 r. wziął udział w takim popisie u warszawskich teatynów, 
podczas którego po raz pielWszy w Polsce otwarcie przedstawiono tezy z filozofii według 
tzw. nowej filozofii recentiorum, a zwłaszcza Kartezjusza. Teatyni opublikowali wówczas 
panegiryk ku czci A S. Grabowskiego, oczywiście w celu pozyskania jego przychylno- 
ści i poparcia. W podobnych dysputach u teatynów uczestniczył biskup takie 4 stycznia 
1755 r. i 30 listopada 1758 r. Grabowski wsparł również zabiegi jezuitów zmierzające 
do unowocześnienia ich szkolnictwa. Przekazał w 1752 r. na potrzeby nowo założonego je- 
zuickiego Collegium Nobilium w Warszawie kwotę 600 złp. Niejako w podzięce podczas 
odbytego w tej szkole 25 września 1753 r. pokazu eksperymentów fizycmych dedykowano 
mu wydane z tej okazji tezy filozoficzne. Biskup w związku ze swą obecnością na Wannii nie 
mógł jednak osobiście uczestniczyć w tym popisie 18. 
Grabowski chętnie wspomagał finansowo uczącą się młodzież, umożliwiając jej naukę 
w polskich szkołach średnich, a następnie podróże zagraniczne i studia uniwersyteckie. Przy- 
puszczalnie piętnaście osób skorzystało ze szczodrobliwości biskupa (głównie pijarów i ich 
wychowanków). Należałoby doliczyć do tego trzech jego bratanków, siostrzeńca S. M. Bie- 
gańskiego, a także co najmniej kilku dworzan, którym zapewnił odpowiednie wykształcenie 
(m.in. dwom Husarzewskim, A Dębskiemu, K. i J. Górskim). Adam Stanisław protegował ich 
też i później, przykładowo zabiegając o funkcje oficerskie dla nich w nielicznej armii 
koronnej 19. 
A S. Grabowski interesował się również stanem oświaty na terenie całej diecezji. 
Z wyraźnym zadowoleniem stwierdzał w relacjach przesyłanych do Rzymu, iż praktycznie 
przy każdym kościele parafialnym znajduje się szkoła elementarna. Zwracał też uwagę na 
wysoki poziom działających na Warmii kolegiów jezuickich w Braniewie i Reszlu. Gimna- 
zjum braniewskie odwiedzał zresztą dość często i udzielał tej szkole stałej subwencji 
w wysokości 978 złp rocmie. Była ona przemaczona m.in. na pokrycie części kosztów pro- 
wadzonej wówczas rozbudowy gmachu kolegium (lata 1743-1771). Nie nawiązałjednak do 
wcześniejszych projektów m.in. biskupa K. A j. Szembeka przekształcenia tegoż kolegium 
w pełną akademię, czyli szkołę wyższą. W 1756 r. złoŻył wizytę również i w kolegium re- 
szelskim. Zwolnił wówczas dobra stanowiące uposażenie tej szkoły na dwa lata od podatków 
i ufundował zegar. W 1759 r. przekazał zaś na rzecz tegoż gimnazjum 200 złp 20. 
Ogółem w latach 1738--1761 (dla tego okresu dysponujemy odpowiednimi danymi 
liczbowymi) biskup Grabowski wydał na szeroko pojęty mecenat naukowo-oświatowy 
co najmniej 80 000 złp. 


17 BOss, 4180: księga wydatkowi dochodow A. S. Grabowskiego z lat t737- 1762. 
18 Kuryer Polski, 1742, nr 279; t753, nr 10; 1755, nr 77; 1758, nr 50; His/oria Do",,,s Vanavi.lISis, l. 28-29;1. Obłąk, 
S/os,,".k do lIa"ki, s. 21;L. Piechnik,}IZ"icki. CoII.gi"", Nobili"", w Warszawi. (1752-1777), Nasza Przeszłość, 1.35: 1971, 
1.117-121. 
19 1. Obłąk, S/os,,".k do lIa"ki, B. 29 n.; His/oria Do",,,s Vanavi.lISis, s. 50; AGAD, ARoskie, XXVIII 124: A. S. Grabowski 
do K. Cicszkowskiego, Udzbark 19 IV 1753, 13 11757. 
20 1. Obłąk, S/os,,".k do lIa"ki, s. 31 n.; F. I/ipler, Abriss d" "",Ialldisclllll Li/"a/"rg.scloiclo/., MI/W, Bd. 4: 1872, s.188; 
A. Poschmann, Dos }""i/,"koll.g ill Riisstl, ZGAE, Bd. 24: 1932, s. 874; BOss, 4180: księga wydatków i dochodów 
A. S. Grabowskiego z lat 1737-1762. O planach Szembeka zob. H. Żochowski, op. cit., s. 185 n. 



 


....
>>>
128 


2. Rezydencje biskupie 


Adam Stanisław Grabowski właściwie dopiero z chwilą objęcia diecezji warmińskiej uzys- 
kał stałą siedzibę godną swego ksiąięco-biskupiego tytułu. Jako ordynariusz chełmiński, 
a następnie kujawski rzadko odwiedzał oba te biskupstwa, większość czasu spędzając w Warsza- 
wie. Mieszkał tam, jak już wspomniano, w wynajętym od wizytek pałacu (dworze), gdzie 
urządził swą tymczasową rezydencję. Podczas krótkich pobytów w diecezji chełmińskiej 
zatrzymywał się w dawnych siedzibach swych poprzedników w Starogrodzie i w Lubawie. 
Niewielki pałacyk w Starogrodzie, przebudowany z pokrzyżackiego zameczku, był jednak 
stanowczo zbyt mało reprezentacyjny, a przy tym podniszczony. Znacznie obszerniejszy był 
zamek lubawski, rozbudowany w pierwszej połowie XVII w. w stylu wczesnego baroku, 
ale i on nie odpowiadał Grabowskiemu, zapewne z racji połoŻenia na samym końcu diecezji. 
Dlatego też Adam Stanisław zamierzał odkupić od Dąmbskich ich ozdobny, barokowy pałac 
przy ul. Żeglarskiej w Toruniu. Sprawa stała się nieaktualna w momencie przejścia 
Grabowskiego na biskupstwo kujawskie. Nowy ordynariusz raz tylko zjechał do Włocławka 
- stolicy diecezji. Nie był przy tym zainteresowany zakładaniem tam swej stałej rezydencji, 
gdyż miał wówczas zapewnioną nominację na biskupa warmińskiego 21. 
Po przyjeździe na Warmię latem 1742 r. Grabowski rozgościł się w swej nowej siedzi- 
bie w lidzbarku. Składała się ona z gotyckiego zamku, stojącego tuż przed nim barokowego 
pałacu oraz obszernego przedzamcza z oficynami. Całość otoczona była murami obronnymi 
z basztami oraz fosą. Sam zamek zbudowany był na rzucie kwadratu. Wewnątrz mieś- 
cił się dziedziniec otoczony pięknymi, ostrołukowymi, dwukondygnacyjnymi krużgankami. 
Do głównego gmachu, pokrytego wysokim, spadzistym dachem, przylegała od północnego 
wschodu ośmioboczna wieża. 
Również reprezentacyjne wnętrza zamku, zajmujące całe pierwsze pietro, miały gotycki 
charakter, choć niektóre elementy wyposaŻenia (zwłaszcza portale) były już renesansowe 
i barokowe. W skrzydle wschodnim mieściła się wielka sala, dawny refektarz, która słuŻyła 
jako miejsce publicznych uczti przyjęć. Odbywały się tam także obrady sejmików warmińskich. 
Na ścianach tej sali wisiały portrety wszystkich dotychczasowych biskupów. W skrzydle 
północnym znajdowała się niewielka sala audiencyjna z rzadko spotykanym kopulastym 
sklepieniem gwiaździstym oraz ciąg pomieszczeń stanowiących niegdyś prywatne apartamenty 
miejscowych ordynariuszy. Skrzydło zachodnie mieściło tzw. refectorium, pełniące przypusz- 
czalnie funkcję prywatnej jadalni biskupa i jego dworzan. W skrzydle południowym była duża, 
gotycka kaplica oraz dawny kapitularz, prawdopodobnie uŻywany w XVII-XVIII w. jako sala 
sądowa. Oczywiście znajdowało się tam wiele innych mniejszych pomieszczeń o charakterze 
kancelaryjnym i gospodarczym. 
Jest rzeczą oczywistą, iż ta imponująca wprawdzie, ale niemodna już wówczas gotycka 
budowla niezbyt odpowiadała gustom ludzi baroku. UWaŻana była przez nich, podobnie jak 
i później przez Ignacego Krasickiego, za ?byt zimną, ciemną i ponurą. Nic też dziwnego, 
że biskup warmiński, a zarazem kanclerz wielki koronny Jan Stefan Wydżga wzniósł w latach 
siedemdziesiątych XVII w. nowy pałac przylegający częściowo do południowego skrzydła 
zamku. Był to stosunkowo wąski, trzykondygnacyjny budynek postawiony równolegle do 
zamku. Przedzielony był trzema prostopadłymi skrzydłami, które łączyły zamek z pałacem. 
Między obydwiema budowlami powstały dwa niewielkie, prostokątne dziedzińce. Ten dość 
dziwaczny, wciśnięty między fosę a gotycki zamek gmach nie zapewniał niestety zbytnich 


21 Por. szerzej w rozdziale trzecim.
>>>
wygód. Były tam stosunkowo małe pokoje mieszkalne, liczne, a przy tym wąskie klatki 1
 
schodowe, brakło duŻych, reprezentacyjnych pomieszczeń. Wnętrza te w istocie pozbawione 
były barokowego przepychu, którym na ogół otaczali się wysocy dostojnicy owej epoki 22. 
AS. Grabowski już podczas swojego pielWszego, dłuższego pobytu w Lidzbarku w 1742 
i 1743 r. zorientował się, iż tamtejsza rezydencja. dając zewnętrzne pozory świetności, nie 
bardzo jest przystosowana do pełnienia funkcji stałej, a przy tym odpowiednio wygodnej, sie- 
dziby mieszkalnej. Zapewne wtedy podjął też decyzję o przeprowadzeniu niezbędnych prac 
modernizacyjnych. Zaczęły się one najpóźniej w maju 1745 r. i tlWały do schyłku 1747 r., przy 
czym pielWszy etap "fabryki" (czyli przebudowy) zakończył się w grudniu 1745 r. W istocie 
nie bardzo wiemy, jakich budynków dotyczyły owe prace. W literaturze przyjmuje się, 
iż Grabowski dobudował niewielkie skrzydło wschodnie do pałacu Wydżgi (ale raczej w latach 
1755-1766) oraz rozbudował wschodnią oficynę na podzamczu z przeznaczeniem na miesz- 
kania dla dworzan 23. Na poparcie tych hipotez brak jednak przekonywających argumentów 
źródłowych. 
Na podstawie zachowanych ksiąg rachunkowych biskupa oraz fragmentów jego ko- 
repondencji można postawić tezę, iż początkowo doszło do częściowej przebudowy wnętrz 
pałacu Wydżgi. Polegała ona na pokryciu dachu nową blachą, na częściowej wymianie 
podłóg i sufitów, pracach sztukatorskich i malarskich w poszczególnych salach i pokojach. 
Zapewne już na Boże Narodzenie 1745 r. Grabowski mógł przyjmować w tych wnętrzach goś- 
ci. Później uzupełniano jeszcze wystrój malarski oraz rozbudowywano wschodnią oficynę 
przedzamcza. 
Można przedstawić tu jednak zupełnie inną hipotezę. Wśród ówczesnych wydatków 
ordynariusza figuruje pod datą 19 sierpnia 1745 r. pozycja "sztukatorowi od herba na facjacie 
- 72 zł pr." Nie wiemy, czy nad bramą do pałacu Wydżgi był herb Grabowskich - Zbiświcz. 
Pałac ten został bowiem zburzony w pielWszej połowie XIX w., a na zachowanych przekazach 
ikonograficznych szczegół ten jest niewidoczny. Tymczasem na ryzalicie stojącej po d7lś 
dzień wschodniej oficyny przedzamcza znajduje się duŻy, ozdobny, wypełniający całą 
płaszczyznę tympanonu, wykonany w stiuku herb Zbiświcz. Nasuwać to może przypuszcze- 
nie, iż praktycznie wszystkie informacje o pracach budowlanych z lat 1745-1747 dotyczą 
oficyny przedzamcza. W takim pr 
padku przebieg wydarzeń przedstawiałby się następująco. 
A S. Grabowski po zorientowaniu się, że ani gotycki zamek, ani pałac Wydżgi nie będą 
mu odpowiadały, zdecydował się wznieść zupełnie nową rezydencję. Jego wybór padł na wol- 
no stojącą wschodnią oficynę przedzamcza pochod74cą jeszcze ze średniowiecza. Prace mu- 
rarskie i stolarskie (ciesielskie) rozpoczęły się w maju 1745 r. Wykonywali je, w znacznym 
przynajmniej stopniu, fachowcy sprowadzeni przez biskupa z Warszawy. Budynek został 
otynkowany, wykonano nowe otwory okienne, ryzalit z tympanonem, a także czterospadowy 
dach zapewne pokryty blachą. Jednocześnie przebudowywano wnętrza. Układano podłogi, 
częściowo z drewna. częściowo z płyt kamiennych, a także stropy z dębowych bali. Z końcem 
sierpnia rozpoczęto prace sztukatorskie, a w drugiej połowie października oszklono okna. 
W listopadzie ustawiono w dużej sali ozdobny piec kaflowy. 
Prowadzone były również roboty ślusarskie (przez dwóch majstrów z Królewca i z lidzbar- 
ka) oraz malarskie, a także kończono stawianie kominków. W pierwszej połowie 1746 r. trwały 


22 Szerzej o zamku lidzbarskim zob. m.in. A. Rzempoluch. Lidzbark War",iJiski, Warszawa 1989, s. 27-41; K. lIauke, 
W. Thimm, Scltloss lI.ilsb.rg. R..id.,łZ d.r Biscktif, VOII Er",lalld. G.sclticld. IIIId Wi.d.r/..,sl.II11l1g 1927-1944.lb.m.19821. 
paosim; J. Sikorski, Lidzbarski, aparla",,"ly /gllactgo Krasicki.go. Rocz. Olszt., t. 5: 1963, l. 321-341; Z. Goliński, op. cit., 
0.199-201,239-240. 
23 J. Obłąk, Slo.IIII.k do lIadi. o. 50; K. Kordek, M.cual arly.lyczllY, l. t64; S. Achremczyk, Ulllagi o ",.ctllaci, 
kllllllra/1I1'" biskllP6111 lIIar",illSkicIJ III XVll i XVllJ Illi."",, Kom Maz.-Wann. 1987, nr 175. 0.16; A. Rzempoluch, op. cit., s. 20; 
J. Sikorski, op. cit., l. 326. 


.......
>>>
130 jeszcze prace wykończeniowe, przynajmniej w części pomieszczeń. W którymś z pokoi wznie- 
siono marmurowe obramowanie kominka, malowano supraporty nad drzwiami (m.in. w mo- 
tywy kwiatowe), a takie jakieś kompozycje (może pejzażowe lub tylko geometryczno-ara- 
beskowe ornamenty) na ścianach. Wiemy, iż zatrudniony był przy tym Mikołaj Czapliński 
oraz nieznany z nazwiska ,,malarz bisztyński" (może Langhanki lub Mosser); później, w końcu 
1747 r. Józef Mateusz Pigulski. W miejscach, gdzie nie było malowideł, ściany pokryte były 
obiciami z materiału (szpalerami). 
Infol1Tlacja, iż w sierpniu 1746 r. zakupiono większą ilość desek "pod dachy" dotyczyła 
raczej prac przy budynkach gospodarczych, zwłaszcza że w trzy tygodnie później sprowa- 
dzono bale dębowe "do stajni". W drugiej połowie 1747 r. nowy pałac biskupa Grabowskiego 
był juŻ w zasadzie wykończony. Był to dwukondygnacyjny, stosunkowo długi (19-osiowy), 
a przy tym szeroki budynek z trzyokiennym ryzalitem, w którym mieścił się barokowy portal. 
Ryzalit zwieńczony był tympanonem, na którym w rokokowym obramowaniu przedstawiono 
herb Grabowskich - Zbiświcz. Uwaga biskupa skupiła się teraz (grudzień 1747 - czerwiec 
1748 r.) na urządzaniu ogrodu. Sprowadził w tym celu specjalistę aŻ z Królewca 24. 
Nie mOŻemy oczywiście wykluczyć, iż część z przedstawionych powyżej prac dotyczyła 
starego pałacu Wydżgi. Możliwe, że z końcem 1750 r. właśnie w tym budynku wymieniano 
szyby, gdyż zapłacono wówczas 144 złp "za tafle do okien do pałacu Xięcia" (Biskupa). Ponad- 
to w latach 1752--1754 przebudowano alkowę. Grabowski nie zapomniał też o swym goty- 
ckim zamku. Świadczyć o tym mógł herb biskupa umieszczony nad portalem prowadzącym 
do wielkiej sali, a przede wszystkim wspaniały, rokokowy wystrój kaplicy zamkowej 
pochodzący z połowy XVIII w. W latach 1756-1759 na nowo pokryto blachą wysoki, barokowy 
hełm wieŻy zamkowej, choć mogło to dotyczyć również i wieŻy bramnej prowadzącej na teren 
całej rezydencji. Zarówno w latach pięćdziesiątych, jak i sześćdziesiątych upiększano ogrody 
zamkowe (m.in. zbudowano fontannę, sprowadzono ozdobne rośliny i drzewka, na nowo osz- 
klono i ozdobiono malowidłami znajdujący się tam pawilon wzniesiony jeszcze przez biskupa 
Teodora Potockiego we wczesnych latach dwudziestych XVIII w.). W 1757 r. przeprowa- 
dzono ponadto jakieś prace w bibliotece biskupiej, trudno jednak w tej chwili powiedzieć, 
w którym z budynków ona się znajdowała. W tymże roku ustawiono ponadto na przedzamczu, 
na wprost wejścia do nowego pałacu rokokową rzeźbę św. Katarzyny, naj prawdopodobniej 
dłuta nadwornego rzeźbiarza drezdeńskiego Piotra Coudray'a 25. 
Nie mamy niestety pełnych danych źródłowych, które mogłyby nam pozwolić 
na dokładne przedstawienie WYPosaŻenia wnętrz lidzbarskiej rezydencji A S. Grabowskiego. 
Wiemy, iż w 1746 r. pozłocono nogi stołów i stołków, kupiono w Gdańsku stół orzechowy 
z szufladami (za 120 złp) oraz stolik marmurowy, a także zamówiono u tamtejszego 
mosiężnika Sartoriusa wilki do kominków. 
N ajlepszy wówczas gdański malarz, specjalizujący się głównie w portretach, Jakub Wes- 
sel, namalował na zamówienie biskupa jakiś obraz - może jego wizerunek znajdujący się 
obecnie w Seminarium Duchownym w Olsztynie. W 1747 r. sprowadzono z Warszawy 
sporządzone tam portrety Grabowskiego. Następne większe zakupy miały miejsce w 1749 r. 
W Gdańsku nabyto sześć stolików mal1Tlurowych (za 368 złp) oraz sprowadzono jakieś meble 
z Paryża (za 310 złp). Zamówiono u nieznanych z nazwiska malarzy portret papieża Bene- 


24 BOss, 4180: księga wydatko", i dochodów A. S. Grabowskiego, wpisy od 9 V 1745 do 3 VI 1748; 4175, k. 61: 
A S. Grabowski do A Grabowskiej, Lidzbark 11 XI 1745: ..Czekam tu WMMPani z wielkim upragoieniem,lubo fabryka (budowal 
jeszcze nie ze wszystkim dokończona, ale będzie gotowa, nim przyjedziesz". 
25 BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego, wpisy z lat 1753-1759; K. Kordek, M.wlal arlyslyczlIY, 
1.153.
>>>
dykta XIV, a ponadto trzy wizerlillki księcia biskupa. W 1750 r. Wessel znowu namalował 131 
jakiś obraz dla Grabowskiego, a anonimowy malarz spor7Ądził pastelowy portret ordynariu- 
sza. W następnym roku zakupiono w Paryżu jakieś miedzioryty. W 1752 r. wykonano dUŻy, 
rzeźbiony stół. W 1754 r. sprowadzono z Paryża zegar stojący 
 1530 złp oraz srebrne lich- 
tarze stołowe 7Ał 1354 złp. Później spotykamy dość częste wzmianki o wypłacaniu pewnych 
sum malarzom (wymienieni z nazwiska zostali tylko Józef Mateusz Pigulski i Mikołaj Cza- 
pliński), trudno jednak powiedzieć, czy zamówienia te dotyczyły obrazów przeznaczonych do 
wnętrz mieszkalnych, czy też dla okolicznych kościołów. 
Po przeniesieniu się do Lidzbarka Grabowski musiał uzupełnić również zastawę stołową. 
Jużw 1743 r. zakupił cztery duże łyżki srebrne za 857 złp i dwa tuziny noŻy, w następnym roku 
32 pary noŻy, 12 talerzy porcelanowych oraz 400 butli anb1elskich - zapewne do wina. 
W 1746 r. zamówiono u znakomitego gdańskiego złotnika J. G. Schlaubitza srebrny dzbanek 
za 386 złp. Kilkakrotnie kupowano większe ilości butelek do piwa i wina, naczynia miedziane 
i sztućce. W 1750 r. sprowadzono porcelanę chińską za 720 złp, w następnym roku srebra 
paryskie za 1011 złp, a w 1754 r. cztery tuziny talerzy indyjskich za 96 złp, jeden tuzin talerzy 
głębokich oraz "porcelanę do stołu" za 498 złp. W 1759 r. wśród dokonanych w Gdańsku 
zakupów znalazły się m.in. "dzbanuszki polewane do kawy i herbathee" - choć zapewne 
słuŻyły one głównie do czekolady 26. 
Spor7Ądzony 27 stycznia 1767 r. inwentarz rzeczy pozostałych po A S. Grabowskim, 
a zakupionych przez jego następcę I. Krasickiego, pozwala nam zorientować się w wyglądzie 
przynajmniej części komnat biskupich. Trudno jednak powiedzieć, czy opis ten dotyczył 
nowego pałacu usytuowanego na przedzamczu, czy też, co wydaje się mniej prawdopodobne, 
starego pałacu Wydżgi. Wewnętrzny rozkład pokoi w zasadzie eliminuje z naszych rozważań 
zamek gotycki. 
Nie możemy nic powiedzieć o układzie wnętrz partem Schody prowadziły na piętro do 
wielkiej sali, w której 7Ałwieszony był nad drzwiami "portret pewnego Biskupa", zapewne 
któregoś z poprzedników Grabowskiego - może K. A j. Szembeka lub nawet kardynała 
Stanisława Hozjusza. W sali tej znajdowały się trzy wielkie Żyrandole - jeden żelazny, a dwa 
kryształowe; podłoga wyłożona była czerwonym suknem, takim samym jak ławki stojące 
wokoło pod ścianami. Po prawej stronie sali znajdowała się izba jadalna, której ściany wyłożone 
były zieloną "trypą" (pluszem). W supraportach nad drzwiami umieszczone były dwa pejzaże. 
W jadalni stała biała szafa kredensowa oraz 26 stołków pokrytych zielonym suknem. 
Oświetlenie zapewniało 15 kryształowych świeczników. 
Następnie przechodziło się do pokoju wybitego czerwonym adamaszkiem; stała tam 
czerwona kanapa oraz dziesięć takich samych krzeseł z poręczami. Na ścianie wisiało duże 
zwierciadło oraz paryski zegar. Nad drzwiami umieszczone były dwa pejzaże. Ściany trzeciego 
pokoju równiei pokryte były czerwonym adamaszkiem; pełnił on flillkcję sypialni. Znajdujące 
się tam łóżko zasłonięte było czerwoną, adamaszkową kotarą. Obok stało sześć stołków pokry- 
tych takąż materią i stolik z szufladami ozdobiony mosiężnymi okuciami. Nad kominkiem 
wisiał jakiś pejzaż, dwa inne były umieszczone w supraportach. Kolejny, ostatni już pokój 
po tej stronie, miał ściany wybite zielonym adamaszkiem. Znajdowała się w nim komoda 
z mosiężnymi okuciami i trzy stołki pokryte zielonym suknem. Nad drzwiami były dwa 
pejzaże. Z tegoż pokoju przez ganek, którego ściany były wyłożone surowym płótnem, 
wchodziło się do osobnego pokoiku służącego zapewne jako garderoba, gdyż stały tam dwie 
wielkie szafy. 


26 BOss, 4180, 4181: księgi wydalkow i dochodów A. S. Grabowskiego, wpisy z lat 1746-1760. 



 


...
>>>
t:{2 Po lewej stronie wielkiej sali znajdował się pokój wybity berlińskimi tkanymi szpalerami 
(gobelinami). Stał w nim stolik pokryty zieloną "felpą" (aksamitem) oraz skórą i dwa stoliki 
do kart. Jak wszędzie, tak i tu w supraportal'h były pejzaże. Drugi pokój miał ściany wytape- 
towane czerwonym adamaszkiem. Wisiał tam zegar paryski, wielkie zwierciadło w pozłacanych 
ramach oraz sześć kryształowych Żyrandoli. Znajdowała się tam zielona, adamaszkowa kana- 
pa i 12 stołków z czerwonymi poduszkami. Kolejny pokój wybity był zielonym adamaszkiem. 
Stała w nim zielona sofa i 12 takich samych stołków z poręczami (krzeseł?), a także składany 
stolik do kart. Nad kominkiem oraz nad drzwiami wisiały trzy pejzaże. Czwarty pokój pokryty 
był żóhą "brukatelą" (brokatem). Znajdowała się w nim biała, pozłacana szafa, ława do spa- 
nia z kotarą oraz sześć stołków obitych żóhym suknem. Nad drzwiami były cztery pejzaże. 
Piąty pokój wybity był z kolei zieloną "brukatelą". Na ścianie wisiało wielkie LWierciadło 
w pozłacanych ramach oraz dwa pejzaże. Stało tam ]2 stołków zielonych z poduszkami i tyleż 
stołków małych. Następnym pomieszczeniem była alkowa (biskupia?) pokryta "morą" (tka- 
niną jedwabną). Znajdowało się tam łóżko i klęcznik. Stamtąd można było przejść do gabinetu 
wybitego zielonym brokatem. Wisiał w nim tylko jeden pejzaż, a pod ścianą stał gabinecik 
(rodzaj biurka) oraz kantorek (biurko) z prasą do pieczętowania pism. Na piętrze znajdowały 
się również dwa pokoje 7..ajęte przez brata biskupa - kasztelana elbląskiego Jana Michała 
Grabowskiego i jego Żonę Antonillę oraz izba ekonomiczna, w której oprócz kanapy obitej na 
C7..erwono stały 24 takież stołki. Inwentarz wymienia ponadto trzy pokoiki na parterze 27. 
Wnioskując z powyr..8zego opisu, więks7..ość wnętrz urząd7,(ma była niezwykle starannie, 
przy czym poszczególne elementy wyposażenia, obicia ścian i mebli tapicerskich oraz firanki 
harmonizowały ze sobą, zwłaszcza pod względem kolorystycznym. Przewaga barw nasyco- 
nych (szczególnie czerwieni) mogłaby sugerować, iż większość pomieszc7..eń miała jeszcze 
charakter barokowy. Obecność białych, pozłacanych miejscami mebli świadczyłaby jednak 
o wpływach rokoka. Zwraca uwagę spora liczba obrazów wisząL]'ch w komnatach, głównie 
pej7..aŻy. 7..apewne nie wszystkie meble oraz ruchome dzieła sztuki zostały ujęte w inwentarzu. 
Co cenniejs7..e obiekty mógł bowiem brat, a zara7..em spadJwbierca biskupa, kasztelan 
1- M. Grabowski, wywieźć do swych dóbr i umieścić w dworach w Buczku i Zamartem. 

 Drugą, po lidzbarku z warmińską rezydł'ncją Adama Stanisława Grabowskiego były-Smrt..- 
lajny, położone kilka kilometrów na północ od Dobr eg o Miasta. Mieścił się tam tzw. letni 
pałac biskupi, zniszczony jednak w dobie wojny północnej w początkach XVIII w. Gdzies - 
w latach dwudziestych 7..ostał wprawdzie odbudowany (prowi7..orycznie?) przez ówczesnego 
ordynariusza Teodora Potockiego, ale Grabowskiemu budowla ta-wydawała się zbyt mało 
reprezentacyjna. Wiemy, że już w 1746 r. prowadzono tam jakieś pracewewnętr7..ach i wyłoŻono 
W()wczas ściany komnat malowanyńi"'płótnem. Zakrojona na s7..eroką skalę przebudowa całęgo 
gmachu nastąpiła w latach ]760-1761. Powstał wtedy budynek nawiązuj ący poniekąd du 
nowego pałaclI. na lidzb
skim prLedzamczu, ale 
 bardziej wyważonych i szlachetniejszych 
proporcjach. Była to budowla dwukondygnacyjna, na rzucie prostokąta, jedenastoosiowa, na- 
kryta czterospadowym dachem. Fasadę podzielono pilastrami, a niewielki trójosiowy ryza- 
lit zwieńczono trójkątnym przyczółkiem z herbem Grabowskich - Zbiświcz. Według Ta- 
deusza Chrzanowskiego pałac ten "zdaje się zapowiadać ową fazę warszawskiego klasy- 
cyzmu zwicv..anego z mecenatem króla Stanisława AUR1-tsta Poniatowskiego". Nie można 
tu jednak wyklul'ZYć i wpływów wschodnioprus,!s!ej architektu ry p ałacow ej znajdującej się, 


27 Hass, 4182: Inwrntarz pozostałych rzcczy po śp. JOX JMci Adami,' Stanisławie Grabowskim. lidzbark 23 I 1767. 
Inweotarz teo, oiestety bez zaznaczenia licznych skrotow i opuszczcń, opublikowany zostaJ przez K. Kordck, MUl"at arty.tycZ"}. 
B. 174-175. Zamicszczony w ninicjszrj pracy opis rozkładu wnł"trz paJacowych nic pasujc do wnętrz pałanI Wydżgi, których 
układ sprobowaJ zrekonstruować J. Sikorski, op. cit., s. 331-338.
>>>
za .p.9średnictwem berlińskim, pod wpływami surowego, klasycyzującego baroku francuskiego. 1:ł3 
W 1765 r. zbudowano ponadto w Smolajnach rokokową bramę wjazdową w postaci trzykondyg- 
nacyjnej wieŻy zwieńczonej kopulastym hełmem z latarnią. Nie znamy niestety nazwiska 
architekta projektującego dla Grabowskiego przebudowę obu rezydencji w lidzbarku i w Smo- 
laj nad l'-Kryslyna K{)rdek wysuwa wprawdzie ostrożną hipotezę, iż znany z zainteresowań 
s/.lukalni pięknymi biSkup Grabowski "przy£zynił się do powstania tych obiektów nie tylko 
jako fundator", ale trudno jednak przypuszczac, by ordynariusz osobiście bawił się projek- 
towaniem swych siedzib. Inną sprawą mogłyby być ewentualne inspiracje artystyczne 
ze strony Adama Stanisława dotyczące ogólnych rozwiązań architektonicznych i wyposaŻe- 
nia wnętrz 28. 
Smolajny, zwłaszcza po przebudowie, były ulubioną letnią rezydencją Grabowskiego. Pałac 
otaczał ogród, przec ho qząg n astepnie 'ł!.12śW. Funkcję letniej rezydencji pełnił również okreso- 
wo pałaCyk w Sątopdch-Samulewie (Bischdorfie), na zachód od Reszla. Wiemy, że w 1759 r. 
sprowadzono do tamtejszego ogrodu ozdobne wazy z Królewca 29. Do dyspozycji ordynariu- 
sza stał też pałac biskupi we Fromborku, usytuowany w pobliżu katedry, wzniesiony jesz- 
cze w XVI w., a następnie przebudowany w 1666 r. w stylu barokowym przez 1. S. Wydżgę 
i w 1727 r. przez K. A 1. Szembeka. Podczas swych podróŻy po Warmii korzystał Grabowski 
z gościny w licznych, gotyckich jeszcze zamkach biskupich, w których na ogół mieściły się 
też siedziby komornictw (administracji poszczególnych okręgów). Pomieszczenia przezna- 
czone dla ordynariuszy znajdowały się m.in. w zamkach w Reszlu, Braniewie, Ornecie 
i w Jezioranach - gdzie biskup Grabowski odbudował budynki przedzamcza. W czasie dość 
częstych pobytów w Dobrym Mieście zatrzymywał się Adam Stanisław w obszernych do- 
mach tamtejszej kapituły 30. 
Na szczególne miejsce zasługuje opis warszawskiej rezydencji Grabowskiego. Jak juŻ 
wspomniano, początkowo wynajmował on tzw. pałac wizytek. 7..apewne w 1743 bądź dopiero 
w 1746 r. przeprowadził się do nowo zakupionego za 113 797 złp pałacu należącego uprzednio 
do prymasa Teodora Potockiego. Ten barokowy, dwukondygnacyjny budynek z bocznymi 
alkierzami i dwoma parterowymi oficynami był położony, jak juŻ uprzednio pisaliśmy, u zbie- 
gu uJic Bielańskiej i Daniłowiczowskiej. Zachowane inwentarze pozwalają nam dość dokładnie 
odtworzyć wnętrza tego pałacu. 
Szerokie dębowe drzwi prowadziły do wielkiej sieni wyłożonej ceglaną posadzką 
i kończącej się reprezentacyjną klatką schodową. Po bokach znajdowały się tam dwa szafiaste 
kominki. Po prawej stronie był ciąg stosunkowo niewielkich pokojów obitych m.in. angielską 
papierową tapetą, płótnem z manufaktury w Końskich (należącej do Małachowskich) i płótnem 
gdańskim. Podobny ciąg pokoi usytuowany był po lewej stronie sieni. Niektóre z nich były 
wyłożone boazerią tworzącą szafy ścienne. Nad schodami prowadzącymi do wielkiej sali 
umieszczony był zegar. Sala ta zajmowała dwie kondygnacje. Pu obu jej stronach stały dwa 
kominki. Była tam też niewielka loża dla orkiestry. Sufit pokrywały gipsowe sztukaterie. Obok 
znajdowała się izba stołowa wybita zielonym pluszem. Stał tam duŻy piec kaflowy, a także 
szafiasty kominek. Na piętrze usytuowano cztery gabinety, których ściany pokrywały angiel- 
skie tapety, i cztery inne pokoje wybite karmazynowym adamaszkiem. 
W tych wnętrzach znajdowało się kilkadziesiąt naj rozmaitszych stołków i krzeseł 
(m.in. 24 pokryte karmazynowym adamaszkiem), cztery kanapy, "stolik warszawski na czte- 


28 T. Chrzanowski, PrZlwodJlik po zab,/ltowycII Itośdo/acll pólJlocJl.j Warmii, Olsztyn 1978, s.151; J. Z. Loziński, PomJlilti 
IZ/IIki w Po/se., 1.11, cz. 1, Po",orz., Warszawa 1992, s. LIII-LIV; K Kordek, M.etJla/ ar/YI/yczJI',s. 153-154. 
29 BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego, wpis z 23 VI 1759. 
30 Por. S.Achremczyk. Uwagi!, m.etJlaci., s. 15-17.
>>>
L34 rech nogach do pisania, z pięciu szufladami, zamkami i kluczem dobry; kantorek orzechowy 
do pisania z trzema szufladami, stary, 2 stoliki gdańskie dębowe z trzema szufladami 
z mosiądzem; stolik prosty do pisania z szufladą, stolik z fałszywego marmuru; 5 stolików 
szwajcarskich" oraz dwie duże szafy, sześć stołów i 22 tapczany. Na ścianach wisiały portrety 
króla Augusta III, królowej Marii Józefy, papieża (zapewne Benedykta XIV) , króla Stanisława 
Leszczyńskiego (co może dziwić, gdyż Grabowski nie zaliczał się do jego stronników), 
kardynała Jana Aleksandra Lipskiego i Karola Leonarda MarschalI von Bibersteina - urzęd- 
nika dworu polsko-saskiego, zaprzyjaźnionego z biskupem warmińskim. Ponadto był tam 
obraz przedstawiający Ostatnią Wieczerzę, inny ukazujący spotkanie w Emaus (być może oba 
pędzla Szymona Czechowica, u którego Grabowski zamówił jakieś płótna w 1740 r.) oraz sce- 
na rodzajowa z Hiszpanem grającym na cytrze. W którejś z sal znajdowały się cztery obrazy 
"mdgów reprezentujące", zapewne był to cykl z historii antycznej lub biblijnej. Nad drzwiami 
(w supraportach?) umieszczono sześć pejaży 31. 
Jak już wspomniano, pałac ten gdzieś od połowy lat pięćdziesiątych XVIII w. był przez 
Grabowskiego wydzierżawiany (m.in. w 1760 r. mieszkał tam poseł angielski D. Stormont), 
a w 1765 r. został sprzedany za 180 000 złp z przeznaczeniem na siedzibę nowej mennicy 
państwowej. 
Rezydencje biskupa A S. Grabowskiego oprócz funkcji czysto mieszkalnych pełniły 
również funkcje reprezentacyjne. Zgromadzone w nich dzieła sztuki, zwłaszcza obrazy, rzeź- 
by, gobeliny, srebra, ozdobne meble czy zwierciadła słUŻyły nie tylko zaspokajaniu arty- 
sycznych upodobań ordynariusza warmińskiego, ale miały też podkreślać splendor i przepych 
jego siedzib. Warto może już w tym miejscu dodać, iż Grabowski z lubością kolekcjonował 
również drobne przedmioty i wyroby jubilerskie, jak np. medale, dawne monety, ozdobne 
tabakierki, a przede wszystkim zegarki, które nie tylko kupował podczas swych pobytów 
w Gdańsku, czy Dreźnie, ale także specjalnie zamawiał, m.in. u znanego szwajcarskiego ze- 
garmistrza i złotnika Jean Franc;ois Ponceta osiadłego na stałe w Dreźnie, gdzie pełnił 
m.in. funkcję dyrektora królewskich zbiorów sztuki tzw. Grlines Gewolbe. W latach 
1759-1760 i 1761 dwukrotnie przebywał on w Lidzbarku i otrzymał za swe prace (nie wiemy 
jednak, czy były to wyłącznie zegarki) ogrolID14 sumę 81610 złp 32. Wcześniej, bo już 
w 1752 r., któryś z jubilerów wykonał dla biskupa wysadzany diamentami krzyż Orderu Orła 
'Białego za kwotę 24 000 złp. 
O wysokim prestiżu Grabowskiego świadczyć miały, oprócz jego pałaców, również 
reprezentacyjne powozy. Już jako biskup chełmiński dysponował co najmniej dwiema kare- 
tami. W 1746 r. sprowadził sobie z Berlina specjalnie zamówioną karocę za 5700 złp oraz dwie 
karety z Gdańska za przeszło 3000 złp. Następną karetę kupił prawdopodobnie również 
w Gdańsku w 1750 r. za 2756 złp, a kolejną przypuszczalnie w Ma1borku w 1759 r. za 3440 złp. 
Do tych pojazdów musiały być odpowiednio dobrane zaprzęgi. W latach 1744-1759 biskup 
zakupił przeszło 20 koni za łączną sumę 17 260 złp. Niektóre z tych ogierów i klaczy przema- 
czone były zresztą dla biskupich stad i stadnin hodowlanych w Samulewie i Gronowie 33. 
Ze wstępnych podsumowań wynikałoby, iż koszty zakupu pałacu w Warszawie oraz sze- 
roko zakrojonych prac budowlanych w lidzbarku i Smolajnach musiały znacznie przekroczyć 
kwotę 200 000 złp. Meble i obrazy do tych pałaców kosztowały Grabowskiego co najmniej 
52000 złp, a zastawa stołowa (przeważnie porcelana i srebra) przeszło 42000 złp 34. Są to 


31 M. K wialkowski, op. cil., I. 101-102, 107-109, tam też przedrukowane fragmenty inwentarzy pałacu zlat 1742 i 1765. 
32 K. Kordek, M'ctllal arlyslyczlIY, I. 165, 172. 
33 BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego, wpisy z lat 1744-1759; 1. Obłąk, SIOSIlII'. 
do lIallki, s. 44. 
34 BOIS, 4180, 4181: księgi wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego z lat1737-t762.
>>>
sumy dość wyraźnie zaniżone, gdyż jak już wcześniej zaznaczono, około 1/3 wydatków bis- 135 
kupa warmińskiego nie zostało w jego księgach rachunkowych bliżej określone. 


3, Inwestycje sakralne 


Od momentu uzyskania sakry biskupiej w 1733 r. Adam Stanisław Grabowski prakty- 
cznie bez pr7..erwy prowadził szeroko zakrojone inwestycje o charakterze sakralnym. Wynikało 
to z wewnętrznej potrzeby wspierania sztuki religijnej i z poczucia wypełniania w ten sposób 
obowiązków duszpasterza i rządcy diecezji. Z drugiej strony odgrywała tu zapewne jakąś rolę 
chęć zwiększenia dzięki tym fundacjom swego prestiŻu. 
już w latach 1729-1734 wspomagał finansowo budowę nowego, o konstrukcji 
szkieletowej, kościoła w rodzinnym Wielkim Buczku. Mniej więcej w tym samym cza- 
sie (1733-1734?) działając jako proboszcz skarszewski ufundował w tamtejszym kościele 
parafialnym późnobarokowy, dwukondygnacyjny ołtarz główny i dwa ołtarze boczne. 
W 1738 r., już jako biskup chełmiński, zamówił u gdańskich złotników wysadzany szmaragdami 
krzyż oraz niezbędne sprzęty liturgiczne na łączną sumę 2822 złp. Po awansie na biskup- 
stwo kujawskie zlecił w 1740 r. warszawskiemu złotnikowi Piątkowskiemu wykonanie 
małego krZYŻyka za prawie 71 złp oraz zamówił u niego krucyfiks do swojej kaplicy za 177 złp. 
W następnym roku ufundował w kościele dominikanów pod wezwaniem św. Stanisława 
w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu ołtarz główny rzeźbiony w drewnie i następnie 
złocony. Niewykluczone, iż obraz do tego ołtarza namalował pochodzący z Włoch malarz 
Franciszek Melano (Mellona). W momencie ukończenia zasadniczych prac A S. Grabowski 
osobiście konsekrował ten ołtarz 18 czerwca 1741 r. Koszt ołtarza wyniósł przypuszczalnie 
około 1200 złp 35. 
Objęcie przez Adama Stanisława przynoszącej znacznie większe dochody diecezji Wcłr- 
mińskiej otworzyło przed nim jeszcze szersze możliwości sprawowania mecenatu artystycz- 
nego, także, a może przede wszystkim, w dziedzinie flU1dacji sakralnych. Bezpośrednio po 
swoim przybyciu na Warmię, 20 lipca 1742 r. podpisał umowę ze znakomitym rzeźbiarzem 
Krzysztofem Perwangerem, pochodzącym zTyrolu, ale od niedawna osiadłym na stałe w Tolk- 
micku, na wykonanie czternastu stacji drogi krzyżowej, które miały być umieszczone 
w krużgankach otaczających wczesnobarokowy kościół i klasztor bernardynów w Stoczku 
(Springbornie), znanym sanktuarium maryjnym. Koszt tych stiukowych, delikatnych relie- 
fówo wyraźnie rokokowym charakterze wyniósł 1100 złp. Biskup także i później interesował 
się tą świątynią i w 1748 r. ufundował tam osiem dębowych płaskorzeźb o tematyce różańcowej, 
które zawieszono między stacjami drogi krzyżowej, oraz sześć obrazów o treści religijnej, 
które znalazły się w korytarzach klasztornych. Możliwe, że płótna te zostały wykonane przez 
któregoś z nadwornych malarzy Grabowskiego, 
. przez józefa Mateusza Pigulskiego 
lub józefa Rajeckiego (ten specjalizował się jednak raczej w portretach) - obaj wykonywali 
wówczas dla niego jakieś prace 36. 
Pierwszą większą inwestycją kościelną Adama Stanisława na Wannii był ołtarz główny 
w k nlęgidcit' :!f. Dobrym Mieście. Model ołt

 wykonano już w 1743 r' I ale właściwe prace 


35 Informacje o poszczególnych fundacjach sakralnych Grabowskiego i o poniesionych przez niego kosztach czerpiemy 
głównie z BOss, 4180 i 4181: księgi wydatków i dochodów A. S. Grabowskicgo z lat 1737-1762. O związkach biskupaz kościołem 
domioikanów pod wezwaniem św. Stanisława w Warszawie por. Kuryer Polski, 1741, nr 237,1742, nr 274. 
36 K. Sarwa, Kldl Najswir'sZlj Maryi PallllY MaIki PokojJ, w Sloczk.. Wa,,,,iliski,,, do 1920 ,., Stud. Warm., t. 21: 1984, 
s. 122; T. Chrzanowski, op. cit., s. 157; A. Boenigk, Klosl" SP,;lIgbo'II, ZGAE, Bd. 20: 1917, s. 273 n.
>>>
136 rzezbiarskie w drewnie zaczęły się dopiero w 1745 r. W dwa lata później pozłocono ołtarz, 
a 24 marca 1748 r. odbyła się jego konsekracja": Nie znamy nazwiska twórcy tego dzieła. 
K. KordekW}'suwajednak hipotezę, iż mógł być nim "snycerz genueńczyk", który 16 maja 
1747 r. otrzymał od biskupa 328 złp. Całość kosztów, wraz z namalowaniem obrazu Adoracja 
Trójcy Świętej, wyniosła blisko 4000 złp. Ołtarz ten- w pewnej mierze 
wiązywał do 
późnobarokowego ołtarza w katedrze w Krakowie. Kolumny malowane były na sposób 
imitujący marmur, a po bokach znajdowały się rzeźby przedstawiające św. Wojciecha 
i św. Stanisława. Nie można wykluczyć, iż projektant tegoż ołtarza pozostawał w kręgu 
oddziaływania znanego krakowskiego architekta Franciszka Placidiego reprezentującego 
włoskie wpływy w sztuce polskiego późnego baroku i rokoka. Zapewne w tym właśnie czasie 
Grabowski zamówił u elbląskiego złotnika Zygmunta Tolckemita dzban, misę i chrzcielnicę 
przeznaczone dla kolegiaty dobromiejskiej. Jednocześnie w latach 1746-1748 znakomity 
gdański złotnik Jan Gotfryd Schlaubitz wykonał dla niego krzyż za 1100 złp oraz nieokreślone 
bliżej wyroby za 3141 złp 37. 
Następną wielką inwestycją, nawiązującą pod względem artystycznym do ołtarza kole- 
giaty w Dobrym Mieście, był ołtarz główny przeznaczony dla katedry fromborskiej. Znajdował 
się tam gotycki jeszcze ołtarz tablicowy. Od dawna nie odpowiadał on już gustom ówczesnego 
duchowieństwa i powszechnie uchodził za niezbyt reprezentacyjny. W latach trzydziestych 
XVIII w. kapituła zamierzała wystawić nowy ołtarz główny, a dwóch kanoników zostawiło na 
ten cel pewne legaty. W 1740 r. kanonik Andrzej Marquart przedstawił nawet model takiego 
ołtarza autorstwa któregoś z drezdeńskich architektów. Biskup Grabowski zapoznał się z tymi 
planami, po czym uznał, iż przyszły ołtarz powinien być wykonany nie z drewna lecz z marmu- 
ru. Koszty takiego przedsięwzięcia byłyby wprawdzie znacznie wyższe, ale ordynariusz gotów 
był je ponieść. Zwrócił się też w tej sprawie do wspomnianego już krakowskiego architekta 
Franciszka Placidiego. W 1745 r. model ołtarza był gotowy. Biskup zalecił wprowadzenie 
pewnych zmian w kolorystyce kamienia (zamiast marmurów zielonożółtych miały być czarne, 
białe i czerwone). W marcu 1747 r. podpisano umowę z kamieniarzami w podkrakowskich 
Dębnikach na wykonanie ołtarza, który następnie w częściach ]I1iał być dostarczony Wisłą do 
Fromborka. Kontrakt opiewał na sumę 17000 florenów (34 000 złp ?). Z końcem 1749 r. mar- 
murowe części ołtarza były już na miejscu i w następnym roku został on ustawiony w ka- 
tedrze. 10 maja 1751 r. odbyła się jego konsekracja. Tuż po 1752 r. znany rzeźbiarz gdański, 
Jan Henryk Meissner, wyrzeźbił w drzewie cztery postacie aniołów usytuowanych u boków 
ołtarza i na wieńczących go kolumnach, biorąc za tę pracę 1600 złp. Jednocześnie w 1750 r. 
Grabowski zamówił u znakomitego drezdeńskiego malarza Stefana TorelIego obrazy do 
tegoż oharza przedstawiające Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny oraz św. Andrzeja. 
W 1752 r. oba płótna dotarły do Fromborka i zostały umieszczone w ołtarzu. Biskup zapłacił 
TorelIemu prawie 6000 złp, a łączny koszt ołtarza wyniósł przeszło 42 300 złp. Trudno jest 
przy tym w tej chwili ustalić, jaką część tej sumy uiścił ordynariusz, a jaką kapituła. Faktem 
jest jednak, iż to A S. Grabowski w decydującym stopniu wpłynął na artystyczną koncepcję 
tego ołtarza, jednokondygnacyjnego, ujętego skośnie ustawionymi pilastrami i kolwnnami, 
na których spoczywało eliptyczne belkowanie. Całość zwieńczona była trójkątnym naczółkiem 
z płomienistym wazonem 38. 


37 J. Obłąk, Stos,,".
 do 1Ia.
i, l. 52-53; K. Kordek, M.er1lat artystycz1IY, l. 122, 132; T. Chrzanowski, op. ciL, 
1.32-33. 
38 J. Obłąk, Stos.1I'
 do Mułi, s. 53-55; tenże, K01ltrdty Wli,tlzy 
apit.'ą ...arWlilis
ą a rzdbiarzalfli '" D,b1li
. 
lU spra...i. ol/arza ",ar"'.ro",.go, Biuletyo Historii Sztuki, l 18: 1956, z. 2, l. 295-296; K. Kordek, M.c.1Ial arlyslycz1lY, 
l. 132-137,160; Kalalog zabyl
ó'" sztuki", Polser, Scria nowa, t. II, z. 1, Bra1li.",o, FroWlbor
. Onłlla i o
olier, oprac. A. Arszyński, 
M. Kutzner. Warszawa 1980-1981, l. 59.
>>>
Oba ołtarze fundowane przez Adama Stanisława - w kolegiacie dobromiejskiej i w ka- 137 
tedrze fro mbors kIej - wy raZrue wyłamywały się z 
łównego nurtu ołtarzowej plastyki na 
Warmii, wzorującej się dotąd na wnętrzu kościoła w Swiętej Lipce i łączącej manierystyczną 
jeszcze ogólną kompozYcję z barokowymi elementami poszczególnych fragmentów wystroju. 
Omawiane wyżej ołtarze, powstałe w kręgu F. Placidiego. wywodziły się ze schematu stoSlr 
wanego .przez włoskiego architekta drugiej połowy XVII w. Andrea deI Pozzo i wprow adzały 
na Warmię.sztukę dojrzałego. późnego baroku 3
. - 
Do ołtarza fromborskiego wyraźnie nawiązał wzniesiony w kilka lat później ołtarz główny 
w farze w Braniewie. Przypuszczalnie z końcem 1753 r. nadworny malarz biskupaj. M. Pigul- 
ski wykonał najego zamówienie obraz do tego ołtarza przedstawiający św. Katarzynę. Zapewne 
za tę właśnie pracę otrzymał wówczas 700 złp 40. jak się wydaje, preferowanie w owym czasie 
przez Grabowskiego sztuki o wyraźnych odniesieniach włoskich można wiązać z faktem jego 
długiego pobytu w Rzymie i z doznanymi tam wrażeniami artystycznymi. 
U schyłku lat czterdziestych XVIII w. gusta biskupa warmińskiego zaczęły ulegać stop- 
niowo zmianie. Coraz większy wpływ na jego upodobania w dziedzinie sztuki wywierało b0- 
wiem francuskie rokoko. Przejawiło się to w dwóch kolejnych wielkich fundacjach sakral- 
nych Grabowskiego. 
W 1749 r. rozpoczęły się prace przy budowie nowego kościoła we Franknowie, wsi 
położonej kilkanaście kilometrów na północ od jezioran. Stara drewniana świątynia była juŻ 
bardzo zniszczona i biskup postanowił wznieść na jej miejscu nową, murowaną. Do roku 1751 
postawiono nowy kościół (konsekrowany uroczyście przez Grabowskiego 29 sierpnia). 
Następnie przez dwa lata wyposażano jeszcze wnętrza, a dopiero w 1763 r. umieszczono 
w głównym ołtarzu obraz św. Stanisława pędzla kolejnego nadwornego malarza biskupiego, 
józefa Korzeniewskiego. Łączny koszt budowy kościoła, prowadzonej pod nadzorem burgra- 
biego jeziorańskiego józefa Carnevalliego, wyniósł co najmniej 27300 zlp. Wystrój jedno- 
nawowego wnętrza miał wyraźnie jednolity, rokokowy charakter. Ołtarz główny, podobnie 
jak i dwa ołtarze boczne, pozostawiono w naturalnym kolorze drewna, bogato je jednak złocąc. 
A S. Grabowski był bardzo przywiązany do tej świątyni i wyposażył ją w sprzęty liturgiczne 41. 
TJWały jeszcze prace budowlane we Franknowie, gdy ordynariusz rozpoczął w 1751 r. 
całkowite przekształcanie wnętrz swej gotyckiej kaplicy na zamku lidzbarskim. W latach 
1752-1755 postawiono nowy ołtarz główny i dwa ołtarze boczne oraz ambonę. Mniej więcej 
w tym samym czasie (być może do połowy 1756 r.) ozdabiano ściany i sklepienie malowidłami 
i sztukateriami. Dopiero w 1760 r. w kaplicy znalazły się nowe organy umieszczone na nieco 
starszym, bo pochodzącym najprawdopodobniej z przełomu XVII i XVIII w. chórze muzy- 
cznym. Całość prac rzeźbiarskich i pozłotniczych (bez malarsko-sztukatorskich) kosztowała 
biskupa minimum 7000 złp. Nie można tu przedstawić dokładniej skali wydatków, gdyż pra- 
wie jedn.ocześnie wykonywano wówczas, na 7..amówienie Grabowskiego, ołtarze dla kilku 
kościołów, a odpowiednie zapiski w księgach rachunkowych ordynariusza nie pozwalają 
jednoznacznie wskazać obiektu, dla którego były one przeznaczone. 
W wyniku zmian z lat 1751-1760 kaplica zamkowa zyskała jednolity, rokokowy wystrój 
wnętrza, znakomicie harmonizujący z jej gotycką architekturą. Szczyt kaplicy zamyka 
dwukondygnacyjny, biały ze złoceniami, ołtarz główny, którego górną część stanowi obudo- 
wane okno. Na tle padającego stamtąd światła umieszczono postać Madonny z Dzieciątkiem. 


39 K. Kordek, M,ct1ła1 ar/y.lycz"y, B. 134-137; Kalalog zabyl"6.., B. XXXV. 
40 K. Kordek, M,c,,,al ar/y.'Ycz"y, s. 137-138, t55. 
41 Ibid., s. 142, 156;]. Obłąk, Slo.""." do "a,,"i, s. 51-52. o uroczystościach konsekracji kościoła por. Kuryer Polski, 
1751, nr 781 i ADW Olsztyn, A 44, s. 116: Acta Curiae, 29 VIII 1751. Zob. też ,. B. KJuk.]6ZtI Korz,,,i,..."i (o"oło 1732-1780) 
...alan "a d.orz. bis""pa Ada",a Sla"isla..a Grabowsłi.go, 
'olia Fromborgensia, t. 1: 1992, s. 53, 57, 63-64. 


.......
>>>
138 Ołtarz ten niejako w sposób organiczny wtapia się w ścianę. Podobnie jest z dwoma mniejszy- 
mi ołtarzami bocznymi, które w zasadzie pozbawione są elementów architektonicznych i płasko 
przylegają do ścian. Po prawej stronie ołtarza głównego ustawiono bezpośrednio na posadzce 
niską ambonę o nieregularnych, lekko wypukłych kształtach. Ściany pokryte zostały białą 
boazeńą ze złoceniami. Na bogato zdobionym późnobarokowym chórze umieszczono 
rokokową szafę organową. Nad boazeńą w podłuczach ścian i na sklepieniach znajdują się 
polichromie przedstawiające tematy ze Starego Testamentu oraz uskrzydlone główki aniołków. 
Całość wyposażenia, utrzymanego w biało-złotej tonacji, bogato zdobionego rokokowymi, 
delikatnymi ornamentami (rocaille, liście akantu, putta) zadziwia swą jednolitością i wysoką 
wartością artystyczną. 
Nie znamy niestety twórców wystroju wnętrza kaplicy zamkowej. K Kordek w ślad za 
starszymi badaniami wskazuje na działającą w Reszlu rodzinę rzeźbiarzy - Schmidtów, przy 
czym stawia hipotezę, iż dziełem tych samych artystów był wystrój wnętrza kościoła 
we Franknowie. Andrzej Rzempołuch twierdzi z kolei, że snycerkę kaplicy wykonały naj- 
prawdopodobniej dwa warsztaty. Ołtarze wyrzeźbili zapewne jacyś snycerze warszawscy, ktoś 
inny (może któryś ze Schmidtów z Reszla?) ambonę i plastyczną dekorację boazeńi. Warto tu 
jednak zwrócić uwagę na fakt, iż właśnie w latach 1753-1756 spore kwoty otrzymał stolarz 
Stefan Wulffers (w 1756 r. wraz z niejakim Narinem) - łącznie 15 170 złp. Kto wie, czy nie 
była to zapłata za prace w kaplicy zamkowej. Polichromie ścienne są naj pewniej dziełem 
wspomnianego już wcześniej malarza nadwornego józefa Korzeniewskiego. W 1754 r. biskup 
zakupił sześć lichtarzy do kaplicy płacąc za nie prawie 1700 złp. Zapewne wówczas zamówił 
u gdańskiego złotnika j. G. Schlaubitza także rokokową monstrancję przeznaczoną dla tejże 
kaplicy 42. 
Praktycznie w tym samym czasie, bo w latach 1751-1759 A S. Grabowski dopomógł 
finansowo w dokończeniu fasady barokowego kościoła bernardynów w Krośnie (Krossen) 
koło Omety. Elewacja frontowa tej odpustowej świątyni zyskała wówczas rokokowy charak- 
ter, z niewielkim ryzalitem wejściowym i pięknym szczytem, w którym umieszczono 
płaskorzeźbę Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Nad wejściem znajduje się relief ze sceną 

awiedzenia; najprawdopodobniej dzieło Krzysztofa Perwangera. Możliwe, iż z czasów 
Grabowskiego pochodzą też barokowe hełmy wież 43. 
Wymieniony wyżej tolkmicki rzeźbiarz K. Perwanger wykonał vi 1754 r. na zamówienie 
biskupa ołtarz główny dla kościoła św. Mikołaja w Elblągu - głównej świątyni tego miasta. 
To podobno wybitne dzieło sztuki rokokowej (uległo zniszczeniu podczas pożaru kościoła 
w 1777 r.) było jednokondygnacyjną konstrukcją architektoniczną ze zwieńczeniem 
mieszczącym krucyfiks. Kolumny dźwigały belkowanie, na którym po bokach stały rzeźby 
Najświętszej Panny Marii i św. jana «. 
Niewiele później, bo w latach 1755-1757, powstał nowy oharz główny w kościele para- 
fialnym w Reszlu, dzieło, jak podają akta wizytacyjne, "warszawskiego rzeźbiarza". j. Obłąk 
przypuszcza, że był nim józef Schmidt z Reszla, który miał przez pewien CUłS warsztat snycer- 
ski w Warszawie. Nie jest to jednak wcale takie pewne, zwłaszcza że 7 września 1757 r. 
zapłacono w Gdańsku "stolarzowi na robotę ołtarza" 600 złp, a w trzy tygodnie później nas- 
tępne 2000 złp. Ołtarz w Reszlu był wprawdzie konsekrowany przez A S. Grabowskiego już 
19 czerwca 1757 r., ale prace przy jego wykańczaniu mogły przeciągnąć się aż do końca roku. 


42 K. Kordek, M.co"al arlyslycz"" s.138-142, 156; A. Rzempołuch, op. cit., s. 40; J. Kolberg, Er",lii"discll. Goldscll",i.d., 
ZGAE, Bd. 16: 1906, s. 498; I. B. Kluk, op. cit., s. 57,66-70. 
43 T. Chrzanowski, op. cit., s. 77-78; Kalalog zab,llłów, s. 124. 
44 1- Obłąk, Slo...,,'" do "a""i, s. 53; K Kordek, M.co"al arlysl}cz"" s. 156-157. 


......
>>>
Niestety, nie możemy bliżej określić wyglądu i wartości artystycznej tego ołtarza, gdyż uległ 139 
on całkowitemu zniszczeniu w 1806 r. ł5 
Jak już wspomniano, w 1757 r. ustawiono na dzied7jńcu przedzamcza w lidzbarku, 
na wprost nowego pałacu, rokokowy posąg św. Katarzyny dłuta nadwornego rzeźbiarza 
drezdeńskiego Piotra Coudray'a. Podobna rzeźba tegoż artysty, przedstawiająca św. Jana 
Nepomucena, stanęła przed kościołem farnym w RadomhL Oba posągi powstały z fundacji 
A S. Grabowskiego. Wybór Radomia wynikał zapewne z faktu, iż biskup warmiński przeby- 
wał tam w 1743 i 1744 r. jako prezydent Trybunału Skarbowego Koronnego 46. 
W latach pięćdziesiątych XVIII w. Adam Stanisław oprócz WYPosaŻenia wnętrz posz- 
czególnych kościołów specjalną uwagę poświęcał zamawianiu wysokiej klasy sprzętów litur- 
gicznych, przeznaczonych przeważnie dla katedry fromborskiej. Twórcą większości powstałych 
wówczas wyrobów był znakomity złotnik gdański Jan Gotfryd Schlaubitz. Wykonywał on pewne 
prace dla biskupa wannińskiego już od co najmniej 1746 r. - m.in. dostarczył wówczas krzyż 
za 1100 złp. Dzieła wychodzące z jego warsztatu miały początkowo cechy typowo barokowe, 
z czasem jednak, m.in. pod wpływem mecenatu Grabowskiego, jego twórczość znalazła się 
pod dominującym wpływem rokoka. Zapewne to właśnie biskup warmiński dostarczył 
Schlaubitzowi opublikowane w Paryżu wzorniki słynnego tamtejszego złotnika i dekoratora 
Juste'a Aurele'a Meissoniera dające przykłady zastosowania swoistej wersji swobodnego 
rozwichrzonego rokoka w projektowaniu wnętrz i poszczególnych wyrobów złotniczych. 
Jeszcze w 1751 r. wykonując dla katedry srebrny, bogato zdobiony kielich pozostawał 
Schlaubitz wierny fonnom barokowym zachowującym wyraźną symetryczność. Możliwe, 
iż to właśnie za ten kielich otrzymał w czerwcu 1751 r. 1409 złp. Już jednak jego następne 
dzieło, sporządzone na zamówienie A S. Grabowskiego przed styczniem 1752 r., monstran- 
cja dla katedry, jest przejawem znakomitego opanowania nowych wzorów, zaczerpnię- 
tych z projektów Meissoniera. Powstało wspaniałe dzieło sztuki złotniczej przechowywane 
dziś w Muzeum Narodowym w Warszawie. Ma ono formę kad7)elnicy czy też Arki Przymie- 
rza, z której lU10si się spiralnie skręcona smuga dymu bądź obłoków, z których wychylają się 
główki aniołków. Obłoki te otaczają okrągłą puszkę przeznaczoną na Przenajświętszy Sakra- 
ment Naokoło wychodzą z nich nieregularnie ułożone złocone promienie. W 1752 r. Grabowski 
ofiarował katedrze następne prace Schlaubitza - srebrny dzban i takąi misę. W oba przed- 
mioty złotnik umiejętnie wkomponował medale wybite w 1742 r. z okazji objęcia przez 
Grabowskiego rządów w diecezji. Medale te otoczono niesymetrycznie umieszczonymi, 
bujnymi ornamentami rocaille i roślinnymi. Płaską stopę dzbana tworzą delfiny, których ogo- 
ny przechodzą w spiralnie skręcony trzon. Czaszę pokrywa bogata ornamentyka. Także ten 
komplet znalazł się w Muzeum Narodowym w Warszawie. Jak się wydaje, z tego samego 
okresu pochodzi również srebrna puszka na komunikanty znajdująca się niegdyś w katedrze. 
Jest to niewątpliwie dzieło J. G. Schlaubitza wzorowane na projekcie Meissoniera. Swoją fonną 
nawiązuje ona w pewnym stopniu do przedstawionej wyżej monstrancji. W 1752 r. Schlaubitz 
otrzymał od biskupa "ad rationem srebra", zapewne w całości przeznaczonego dla frombor- 
skiej katedry, aż 24 000 złp. 
W następnym roku tenże gdański złotnik wykonał dla Grabowskiego ozdobną "wieczną" 
lampę za 5736 złp, którą zawieszono przed głównym ołtarzem w katedrze. Od grudnia 1753 r. 
do października 1755 r. Schlaubitz na zamówienie biskupa stworzył jeszcze kilka większych 
. dzieł, za które otrzymał łącznie 15778 złp. Nie wiemy jednak, czy wszystkie one miały charak- 
ter sakralny, czy też niektóre z nich miały może zdobić prywatną zastawę stołową ordynariu- 


45 J. Obłąk, Stos...rk do lIallki, l. 53; K Kordek, Mrt:'lIat arl]st]CZII], l. 148. 
46 K. Kordek, Mrullat arl]st]CZII], s. 153.
>>>
140 sza. Może być, iż to właśnie wówczas powstały dwie srebrne czary z kubkami i dwie srebrne 
kadzielnice, jak również takiż lawaterz oraz pozłacane naczynia na oleje święte, wiemy, 
że przedmioty te, roboty Schlaubitza, znajdowały się w skarbcu katedralnym. 
Z początkiem 1756 r. gdański złotnik otrzymał swój największy obstalunek na rzecz 
katedry fromborskiej. Kapituła wspólnie z biskupem zamówili sześć reprezentacyjnych 
świeczników i krucyfiks, które miały stanąć na głównym ołtarzu. Projekt lichtarzy, podobnie 
jak to było przedtem, zaczerpnięty został z wzornika Meissoniera, ale tym razem Schlaubitz 
dokonał istotnych przekształceń. Zmienił proporcje świeczników poszerzając ich podstawy, 
putta umieścił nieco wyżej, skręcił profilowany trzon i bardziej rozbudował tulejki na świece. 
Podobny stylistycznie do tych lichtarzy, choć o bardziej smukłych proporcjach, był srebrny, 
rokokowy krzyż, osobiście zaprojektowany przez gdańszczanina i wykonany w 1760 r. Kapituła 
uiściła za świeczniki 43966 zlp, a za krucyfiks 6146 zlp. Grabowski ze swej strony zapłacił 
w tym czasie Schlaubitzowi 4188 złp. 
Współpraca tak dobrze ońentującego się w ówczesnych prądach artystycznych mecena- 
sa z wybitnym gdańskim złotnikiem zaowocowała powstaniem całego szeregu wspaniałych 
dzieł sztuki uŻytkowej. Cechowały się one bujnością form, mistrzowskim dopracowaniem 
detalu, zamierzoną nieregularnością i asymetrią. Schlaubitz otrzymał od biskupa za swe dzieła 
łącznie 58 928 złp (do 1760) 47. 
Ostatnią znaną nam większą inwestycją sakralną Grabowskiego na obszarze Warmii było 
ufundowanie głównego ołtarza w farze lidzbdJ"skiej. Zadanie to powierzył biskup znanemu 
z licznych prac tolkmickiemu rze.lbiarzowi, Krzysztofowi Perwengerowi. Ten powtórzył tu 
ogólną koncepcję swego ołtarza niedawno wzniesionego w elbląskim kościele św. Mikołaja. 
Za pracę w [jdzbarku otrzymał 2744 złp. Jednocześnie jakieś elementy wyposażenia wnętrza 
(rokokowa balustrada przed ołtarzem?) wykonał snycerz z Reszla - Schmidt (zapewne 
Chrystian Bernard), któremu zapłacono 1000 złp. W tym samym czasie, bo w lipcu 1761 r., 
biskup przekazał na potrzeby kościoła w Lidzbarku i świątyni w Kraszewie (Reichenberku) 
znaczną kwotę 26 800 złp 4B. 
Warto dodać, iż już w 1760 r. Adam Stanisław ofiarował 1000 talarów (8000 złp) na 
remont spalonego wnętrza katedry gnieźnieńskiej, a w 1765 r. 1200 dukatów (21 600 złp) 
lub według innych przekazów nawet 4000 talarc,w (32000 złp) na odbudowę kościoła 
katolickiego w Kr6lewcu, który uległ zniszczeniu podczas pożaru znacznej części miasta 
11 listopada 1764 r. 49 Ponadto, już u schyłku Życia. w 1766 r. przekazał 2000 złp na rozpo- 
czętą właśnie budowę kościoła bernardynów w rodzinnych dobrach Grabowskich w Zamar- 
tern. Najprawdopodobniej już wcześniej wspierał finansowo prowadzone tam uprzednio prace 
przy wznoszeniu klasztoru 50. 
Przedstawione powyżej najważniejsze inwestycje sakralne Adama Stanisława Grabowskiego 
nie wyczerpują bynajmniej jego działalności na tym polu. Właściwie przez cały czas swych 
rządów na Warmii ofiarowywał tamtejszym kościołom różnorodne sprzęty, bieliznę, szaty 
i księgi liturgiczne, świece, obrazy o tematyce religijnej, a także i swoje portrety. Kapi- 


47 Najpclnirj twórczość 1. G. Schlaubitza powstaJą na zamówicnic A. S. Grabowskiego przedstawiła K Kordek, M.c."at 
artystycZ"y, l. 122-130. Por. też. F. Dittrich, Der Dom, s. 34-36; Katatoll zabytków, s. 83. Ogolnie o dziaJaloości Srhlaubitza 
i miejscu jego prac w sztuce późnego baroku i rokoka zob.\. Rcmbowska, Gdański Clch zlot"ików od XIV do kORca XVIll III., 
Gdaósk 1971. s. 139-142;1. Samck, Polski. rumioslo ar/ystycZ"'. Czasy "owożyt".. Warszawa 1984, B.315-317; tenże. Dzi.j. 
złot"ic/wa w Polsc., Warszawa 1993, s. 39. 
48 K. Kordck, M.ClNOt ar/ystycZ"Y. s. 148; A. Rzempołuch. op. ci!., s. 48; 1. Obłąk, StoSII".k do "allki, s. 50. 
49 j. Obłąk, Stosll".k do "allki, s. 55; F. Dittrich, G.schichl. d.s Katholizismlls, s. 501;j. Bartoszewicz, Grabowski (Adam 
Sla"islaw), s. 404. 
50 Książnica Miejska w Toruniu. rkp. TNT 68. s. 69: Archiyum cooyentus Zamartcllsis, 25 V 1766; j. Poklewski, 
Kościól i klasztor poberNardyński III Zamarl.", kolo Choj"ic, Teka Komisji Historii Sztuki ITNTI. t. 4: 1968 IToruńl, 
s. 227-228, 230.
>>>
tule warmińskiej przekazał dwa obrazy przedstawiające swych poprzedników: Tiedemanna 141 
Giese i kardynała Stanisława Hozjusza. To drugie dzieło zrabowane niegdyś przez 
Szwedów wydostał biskup w 1744 r. dzięki swym kontaktom z galerii księcia Fryderyka 
von Sachsen-Gotha 51. Szczególnie dbał o katedrę fromborską, której przykładowo w 1750 r. 
podarował wielki dywan przeznaczony na stopnie głównego ołtarza oraz haftowane złotem 
dalmatyki za 1541 złp. 
W spor7Ądzonym 12 lipca 1766 r. testamencie biskup zapisał kapitule 16 000 złp - odset- 
ki od tej sumy miały być przeznaczone na msze za jego duszę. Katedrze ofiarował swój pasto- 
rał oraz krzyż srebrny z podstawą, a takie trzy srebrne, pozłacane buteleczki na oleje 
święte, srebrną misę do wody oraz takiei ampułki z czarkami wykonane w Rzymie. Ponadto 
przekazał cztery ornaty (w tym jeden biały wyszyty w Mediolanie) i nowy, trzytomowy ponty- 
fikał rzymski. Kolegiata w Dobrym Mieście otrzymała ornat, kielich z pateną, monstrancję 
oraz wielki, pozłacany kielich z pateną z wygrawerowanymi insygniami Grabowskiego zro- 
bione w Rzymie. Kaplicy zamkowej w Lidzbarku podarował małą monstrancję, złocone cy- 
borium, wykonany w Rzymie kielich ze swymi inicjałami, kielich zrobiony w Dobrym 
Mieście, kielich złocony gdański oraz dwa kielichy z patenami. Farze lidzbarskiej 
przypadły dwa ornaty 52. 
Sumując znane nam wydatki A S. Grabowskiego na szeroko pojęte inwestycje sakralne 
otrzymamy kwotę około 250 000 złp, przy czym trzeba pamiętać, ie nie obejmuje ona wszyst- 
kich rozchodów biskupa przeznaczonych na cele kościelne. 


51 ADW Olsztyn,A 35, k. 182v, 196v: A. S. Grabowski do Fryderyka von SllChsen-GoIha, Lidzbark 24 IX 1744, Fryderyk 
von Sachsen-GoIha do A. S. Grabowskiego, Friedenstein 20 XI 1744; 1. Obłąk, S,os....1I do "a"lIi, s. 46. 
52 BOss, 4216, k. 80-81: testament A. S. Grabowskiego, Lidzbark 12 VII 1766 (drukowany w PbIDE. Bd.l0: 1878, 
1.117-119). 


....... 


...
>>>
Rozdział VIII 
Adam Stanisław Grabowski 
- osobowość i ŻYcie codzienne 


W zasadzie nie dysponujemy żadnym dokładniejszym opisem wyglądu zewnętrznego 
Grabowskiego. Trudno za takowy uznać krótki wiersz Ignacego Krasickiego charakteryzują- 
cy postać starego i schorowanego już ordynariusza.. Niemniej jednak dzięki kontaktom 
i zamiłowaniom artystycznym Grabowskiego mamy możliwość przedstawienia jego sylwetki. 
Chętnie dawał się bowiem portretować, a obrazy r07.nawał przyjaciołom, ofiarowywał je także 
swoim współpracownikom spośród duchowielIstwa, kapitułom i niektórym kościołom. 
07.nabiały one również jego rezydencje oraz ratusze warmińskich miast. Znamy co najmniej 
kilka różnych portretów Adama Stanisława, m.in. pędzla znanego gdańskiego malarza 
Jakuba Wessla. 
Ukazują one postawnego mężczyznę o imponującej, majestatycznej posturze. Na póź- 
niejszych obrazach nie ukrywano nawet ewidentnej otyłości księdza biskupa. Twarz z dość 
wydatnym podbródkiem dzięki lekkiemu uŚlniechowi promieniuje spokojem i łagodnością. 
Głowę nakrywa modna wówczas, mała, pudrowana peruka. Ordynariusz przedstawiany jest 
zawsze w stroju duchownym. Nosi więc mantolet, długi płaszcz bez rękawów z wycięciami, 
przez które przechodzą ramiona, na to narzucony jest mucet (muceta), tj. szeroka, fioletowa 
pelerynka zapinana z przodu na liczne guziki. Na jednym z obrazów Grabowski ma na sobie 
ponadto rokietę - rodzaj krótkiej, białej, płóciennej komży bogato 7..dobionej koronkami. 
Pod szyją widoczny jest modny, podwójny (dwuramienny) kołnierz - tzw. belki - noszone 
wówczas przez księży tak katolickich, jak i ewangelickich na zachodzie Europy, stopniowo 
pojawiające się i wśród duchowieństwa polskiego. Na liliowej szarfie obejmującej szyję wisi 
Order Orła Białego, obok na lewej piersi wyhaftowana jest J.,'Wiazda orderowa, zapewne wysa- 
dzana szlachetnymi kamieniami czy diamentami. Świadczyć to wszystko może o pewnej 
próżności, choć z drugiej strony miało to dodawać biskupowi splendoru i wzmacniać jego 
autorytet jako pasterza diecezji i władcy terytorialnego I. 
Widoczne zmiany w wyglądzie Adama Stanisława Grabowskiego zaszły u schyłku życia. 
Schorowany, pr.lestał przywiązywać większą wagę do spraw ubioru. Swemu następcy i ko- 
adiutorowi, Ignacemu Krasickiemu, pokazywał się w stroju zupełnie prywatnym, bez peruki, 
w pantoflach i w jakiejś podniszczonej sutannie. Ten modny i elegancki ulubieniec ówczesnych 
salonów nie byłby oczywiście sobą, gdyby nie napisał satyrycznego wierszyka, w którym 
odmalował postać starego biskupa 2. 
Na podstawie korespondencji Grabowskiego, jego mów sejmowych, listów pasterskich, 
czy wreszcie samej działalności politycznej i kościelnej można sobie wyrobić pogląd na zasa- 


l Por. E. Brachvogel, Di, Bild"iss, d,r 1rI"lti"disc/t,,, Bisc/to/" ZGAE, Bd. 20: 1917, s. 578-580; H. Deppner, op. cit, 
..218 -219,224-225; 1. Obłąk, Slos.."," do "a.."i (portrety na wkładkacb). 
2 Por. I. Krasicki, Do D..!(..sa. 


.......
>>>
dnicze cechy jego charakteru i wnysłowości. Był to niewątpliwie człowiek o duŻej inteligencji, 1
 
w razie potrzeby błyskotliwy, a przy tym wyrozumiały i rozważny. Nie dawał się ponosić emo- 
cjom, w czym pomagał mu wrodzony sceptycyzm i swoiste poczucie hwnoru. Łączyło się to 
nawet z pewną ironią i autoironią. 
W liście do swego dobrego znajomego, sądowego ziemskiego tucholskiego, Kazimierza 
Zawadzkiego, pisał np. ,;l listu WMMPana de 3 Aprilis zrozumiałem, że sobie opacznie 
tłwnaczyłeś poufałe iarty pro prima Aprilis; nie masz się o co gniewać kochany Mci Panie 
Kazimierzu, [m] atoli zagniewanego przepraszam, całuję, ściskam i musisz przebaczyć, żebyś 
Wielkanocną spowiedź dobrym sumieniem odprawił. Dosyć mnie Pan Bóg skarał za śmiesz- 
ki, bo wczoraj tydzień [minął, jak] odebrałem rozkaz Królewski, żebym koniecznie jechał do 
Radomia Uako prezydent Trybunału Skarbowego], dokąd się immediate po świętach wybie- 
ram; prosiłbym z sobą do kompanii, ale nie wniesz pić" 3. 
Z hwnorem opisywał też wrażenia z dłuŻszego pobytu w swym Lidzbarku: "Mam się tu 
jak mysz w serze holenderskim i nie schodzi mi z łaski Pana Boga na niczym, tylko kompanii 
nie mam, bo tutejsze Niemce zimne jak lód" 4. Zaniepokojony poważną chorobą brata Jana 
Michała zwracał się do bratowej Antonilli w następujący sposób: ,Jeżeli Pan Bóg, jak się 
spodziewam, chorego uratuje, perswaduj mu WMMPani, ażeby bardziej dbał o konselWację 
zdrowia, aniŻeli o szkapy, woły, owce, kury i gęsi chłopskie, bo to wszystko Bóg sowicie znowu 
da, a zbytnio się frasując niedorosłe dzieci w sieroctwie zostawi" 5. 
Przytoczone powyżej fragmenty korespondencji Grabowskiego dobrze oddają pewną jego 
bezpośredniość i bezpretensjonalność oraz to, że mimo awansu do ścisłej elity rządzącej 
państwem, nie wywyższał się nad innych i nie wznosił sztywnych barier odgradzających go 
od reszty szlacheckiego społeczeństwa. A było to regułą u znakomitej większości ówczesnych 
magnatów. Listy te świadczyć mogą również o pewnych uzdolnieniach literackich biskupa. 
Charakterystyczny jest prawie zupełny brak pseudołacińskich zwrotów, makaronizmów, tak 
często wówczas spotykanych w mowie i piśmie u szlachty polskiej. 
Początkowo Grabowski przejawiał sporą aktywność i energię w swej działalności polity- 
cznej i kościelnej. Wyrazem tego był udział w sejmach i radach senatu, częste wyjazdy 
do Drezna, czynne uczestnictwo w Życiu towarzyskim wyższych sfer, liczne celebracje 
w kościołach warszawskich podczas uroczystości dworskich czy zakonnych, a także wiele 
listów pasterskich skierowanych do swych diecezjan. Wraz z upływem lat coraz wyraźniej 
objawiały się jednak skłonności do prowadzenia spokojnego, wygodnego Życia. Powoli stawał 
się poniekąd sybarytą ceniącym drobne przyjemności: wykwintne jedzenie i znakomite wina, 
kolekcjonowanie dzieł sztuki, muzykę i ciekawe lektury, przechadzki po zadbanych zamko- 
wych ogrodach, czy wreszcie towarzystwo najbliższej rodziny. Kto wie, czy ta właśnie cecha 
charakteru biskupa warmińskiego nie leżała u podstaw (oprócz innych bezpośrednich przy- 
czyn) wyraźnej niechęci do angażowania się w czynną politykę w latach pięćdziesiątych 
i sześćdziesiątych xvm stulecia. 
Przy wszystkich swoich zaletach i wadach odznaczał się Adam Stanisław głęboką, 
wewnętrzną pobożnością i wiarą w Boga. Niejednokrotnie w swych listach zamieszczał 
wyrażenia świadczące o całkowitym poddaniu się woli Bożej. Złożony chorobą w listopadzie 
1765 r. pisał do bratowej: ,,z łaski Pana Boga jeszcze ziewam, w zupełnej do woli Jego rezyg- 
nacji czekając końca z wielu przyczyn niemiłego Życia", a donosząc o spaleniu się miasteczka 
Biskupiec (21 kwietnia 1766 r.) uŻył sformułowania: "naleŻy się nam wszystkim upokorzyć 


3 BOss, 4175, k. 47: A. S. Grabowski do KIZawadzkiegol, Lidzbark 11 IV 117431. 
4 Ibid., k. 74:A. S. Grabowski do A. Grabowskiej, Lidzbark 9 VIII 11746 lub t748?1. 
5 Ibid., k. 79: A. S. Grabowski do A. Grabowskiej, Warszawa 30XI117541ub 1758?1. 


......... 


...
>>>
144 przed karzącą grzechy nasze ręką Boską" 6. Pobożność biskupa przejawiała się oczywiście 
także w częstym publicznym odprawianiu Mszy św., osobistym spełnianiu czynności ponty- 
fikalnych, czy w codziennej modlitwie. 
Przy tym wszystkim Grabowski otwarcie podkreślał, że nie jest bigotem. Szczególną wagę 
przywiązywał do Mszy św., niezbyt chętnie odnosił się natomiast do nabożeństw paraliturgi- 
cznych. Był przy tym gorącym zwolennikiem szeroko pojętej tolerancji wyznaniowej i przeci- 
wnikiem zbytniej ostentacji w sprawach religijnych oraz wszelkich przejawów fanatyzmu. 
Najlepiej świadczy o tym jego stosunek do sporów między Radą ewangelickiego Elbląga 
a tamtejszym katolickim proboszczem, w istocie przychylny wobec miasta, czy też poparcie 
udzielone (wbrew powszechnej opinii szlacheckiej) luteranom toruńskim w ich zabiegach 
o uzyskanie zgody na wzniesienie nowej świątyni. Delikatnie odmówił wprawdzie swego 
wsparcia dla ewangelików w Chojnicach przystępujących do odbudowy swego kościoła po 
pożarze z 1742 r., ale wyraził wówczas nadzieję na ponowne zjednoczenie wyznawców religii 
chrześcijańskich 1. 
Nie oznacza to, iż biskup przejawiał obojętność religijną. Tam, gdzie to było potrzebne, 
występował zdecydowanie, a arazem rozważnie w obronie katolicyzmtL Interweniował 
m.in. na rzecz wyboru mieszczan katolickich do IQdy Torunia oraz u władz państwa pruskiego 
w sprawie jurysdykcji jako ordynariusza diecezji nad parafią katolicką w Królewcu. 
Zwłaszcza w tej drugiej kwestii konsekwentne, ale i taktowne postępowanie Grabowskiego 
doprowadziło - w przeciwieństwie do nieudanych prób jego poprzedników - do wzmoc- 
nienia więzów łączących katolicką diasporę w Prusach z macierzystą diecezją wannińską. 
Przechodząc do analizy poglądów społeczno-politycznych Adama Stanisława naleŻy pod- 
kreślić rzadko spotykaną u przedstawicieli stanu szlacheckiego przychylność dla miast 
i mieszczaństwa. W swych wystąpieniach na fonun parlamentu biskup wielokrotnie opowia- 
dał się za koniecznością polepszenia ekonomicznej sytuacji miast, wprowadzenia ułatwień 
w handlu i zapewnienia bezpieczeństwa kupcom. Zwracał uWagę na ucisk, jaki cierpią miasta 
ze strony swych szlacheckich właścicieli czy starostów. Postulował prowadzenie przez 
państwo aktywnej polityki gospodarczej w duchu merkantylistycznym w celu wsparcia 
rzemiosła i tworzącego się dopiero przemysłu manufakturowego. Także jako prezes stanów 
Prus Królewskich interweniował na dworze w obronie tamtejszych miast bezprawnie pozy- 
wanych przez szlachtę przed Trybunał Koronny (zamiast do sądu asesorskiego), czy też 
uwikłanych w spory ze starostami. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż tenże Grabowski, 
jako władca terytorialny, niechętnie odnosił się do zbyt samodzielnych według niego posunięć 
l
y Braniewa. Jego wątpliwości (w pewnej mierze uzasadnione) budziła też monopolistycz- 
na pozycja Gdańska w handlu Rzeczypospolitej. 
Szczególną uwagę przykładał biskup warmiński do obrony uprzywilejowanej pozycji du- 
chowieństwa katolickiego. Stanowczo przeciwstawił się wszelkim próbom naruszenia immu- 
nitetu podatkowego kleru oraz ograniczenia uprawnień sądowniczych Kościoła. W obu tych 
kwestiach gotów był nawet sprzeciwić się mniej lub bardziej wyraźnym Życzeniom dworu. 
Grabowski nie należał przy tym bynajmniej do zwolenników całkowitego zwolnienia ducho- 
wieństwa od wszelkich podatków. Denerwowały go raczej zabiegi szlachty próbującej prze- 
rzucić koszty reformy skarbowo-wojskowej na barki pozostałych warstw społecznych, w tym 
i na kler katolicki. 
Adam Stanisław nieraz wyraŻał swe opinie na temat ustroju Rzeczypospolitej i jej położe- 
nia międzynarodowego. Podczas wystąpień sejmowych zachowywał jednak powściągliwość 


6 Ibid., k. 66, 71: A. S. Grabowski do A. Grabowskiej, Lidzbark 10 IX 1765, 22 V 1766. 
7 P. Paoske, Dwa lisI, z r. 1742 w spraw;, odb.dow, zbo11l 1/1 Cllojllicacll, Zap. TNT, t. 1: 1908, Z. l, l. 27-29.
>>>
koncentrując się głównie na problemach niezbędnych reform gospodarczych. Opowiadał się 145 
też za zachowaniem przez Polskę neutralności - koniecznej wobec ewidentnej, jego zda- 
niem, słabości państwa. W korespondencji prywatnej nie ukrywał jednak swych rzeczywis- 
tych poglądów. Po kłopotach, jakie miał z antydworską opozycją w Trybunale Skarbowym 
w Radomiu, dziękował Bogu, iż rozstrzygano tam sprawy większością głosów B. Była to 
wyraźna negatywna ocena źrenicy wolności szlacheckiej, tj. liberum veto. Stąd też późniejszy 
pozytywny stosunek biskupa warmińskiego do dzieła Stanisława Konarskiego O skutecznym 
rad sposobie, w którym uczony pijar (zresztą przyjaciel Grabowskiego) przekonywująco 
dowodził wyższości podejmowania uchwał sejmowych większością głosów nad zasadą 
jednomyślności. 
Fatalną opinię miał Adam Stanisławo administracji lokalnej i o sądownictwie polskim. 
Miał zresztą spore doświadczenie w obu tych dziedzinach z czasów swej pracy w urzędzie 
grodzkim, a następnie w kancelarii koronnej. W 1739 r. kanclerz Andrzej Stanisław Załuski 
prosił Grabowskiego o pomoc w polubownym załatwieniu incydentu między jakimś szlachci- 
cem polskim a furmanem (przewoźnikiem) z Prus i o nakłonienie miejscowego starosty gro- 
dowego do wystąpienia z urzędu przeciw temuż szlachcicowi podejrzanemu o rozbój. Biskup 
wyraźnie rozgoryczony stwierdził, że jest to praktycznie niemożliwe, gdyż w świetle 
obowiązującego prawa starosta może co najwyżej pozwać osiadłego szlachcica przed swój 
sąd. Nawet w razie wyroku skazującego szlachcic ten będzie się odwoływał do trybunału ,,gdzie 
prawa nie słuchają i sprawiedliwości nie masz [...1 Jednym słowem trzeba by inszych praw, 
aŻeby starostowie dworowi [grodowi) ukrzywdzonym cudzoziemcom i sprawiedliwości do- 
godzić mogli, bo przy teraźniejszych tego nie potrafią" 9. 
W kilka lat później pisał Grabowski do Michała Kazimierza Radziwiłła: "Nasze trybunały, 
że się nie trzymają praw i słuszności, contemnuntur [urąga się im). Możniejsi mają sposoby 
na zrzucenie male iudicadi [złych wyroków), ale słabszych fortuna w drapieżnych, niespra- 
wiedliwych i interessownych sędziów ręku zostająca, succumbere [upaść) musi. Trzeba by 
korrektury na korrekturę [trybunałów), a bardziej podobno na ludzi, munera super innocentes 
biorących [łapówki przedkładających nad bezineresowność) et in obligationes [i do krętactw) 
skłonnych" 10. 
Grabowski nie miał większych złudzeń co do ogólnego stanu Rzeczypospolitej. Nawiązując 
do stronniczości trybunałów, stwierdzał: "czasu swego pociągnie [to) za sobą sprawiedliwą 
pomstę Pana Boga na Ojczyznę naszą in sacris et politticis ad abominationem [w sprawach 
duchownych i politycznych do obrzydzenia) zepsowaną" ll. Winą za ten stan rzeczy obarczał 
nie króla - przebywającego głównie w Saksonii - ale wielkie rody magnackie bezpardono- 
wo rywalizujące między sobą o wpływy i destabilizujące przez to państwo 12. 
Świadomość słabości Rzeczypospolitej określała poglądy biskupa wannińskiego dotyczące 
położenia międzynarodowego Polski. Czasy wojen śląskich z lat czterdziestych XVIII w. 
wydawały mu się stwarzać szanse na wzmocnienie państwa. Konflikt między Austrią a Pru- 
sami dawał, jego zdaniem, możliwości uniezależnienia się Rzeczypospolitej od obu walczących 
stron. Z pewną nieufnością odnosił się jednak do pełnej wahań i niekonsekwencji polityki 
dworu saskiego. Na podstawie niektórych wypowiedzi można przypuszczać, iż z rezerwą przyjął 


8 BCz, 937, 1.135: A. s. Grabowski do S. Poniatowskiego, Radom 18 V 1743: "et Dieu merci je I'emporle a la pluralitate 
de suffragel". 
9 BN, 3227, k. 19: A. S. Grabowski do A. S. Załuskiego, Warszawa 5 VIII 1739. 
10 AGAD, AR, dz. V, t. 101, nr 4617, k. 88: A. S. Grabowski do M. K. RadziwiUa, Warszawa 1111742. 
11 Ibid. 
12 BOls, 4175, k. 34:A. S. Grabowski do H. Bnihla, Gdańsk 19 XI 1749: "c'elt ła desunion de nos famiUes, qni est caule 
de tous les desordres qu'on voit regoer chez nous". 


I 
........ 


J
>>>
146 ostateczne przejście Saksonii na stronę Austńi. Trzeźwo oceniając sytuację uważał bowiem, 
iż koalicja prusko-francuska odniesie ostateczne zwycięstwo, a Prusy oprócz Śląska mogą 
zagarnąć jeszcze część Czech. Miał przy tym świadomość, iż nie można polegać na żadnych 
sojuszach i traktatach, gdyż IlU Monarchów omne ius in armis" (całe prawo w orężu) 13. 
Nadzieje Grabowskiego na polepszenie sytuacji Rzeczypospolitej wiązały się też z wy- 
darzeniami w Rosji, gdzie z początkiem lat czterdziestych XVIII stulecia doszło do szeregu 
przewrotów pałacowych. Interesująca może być w związku z tym następująca opinia biskupa: 
"Nieporządek w Moskwie, zabawi przez długi czas tę potencję, że się do sąsiedzkich inte- 
ressów nie będzie wdawała; prześladowanie cudzoziemców bonum ordinem [dobry porządek] 
dotąd utrzymujących i osadzanie Moskalów in ministeńo, może że restituet antiquos baJ'- 
baros mores; et utinam" (powrócą dawne barbarzyńskie obyczaje i oby tak się stało) 14. 
Pobożne Życzenia A S. Grabowskiego jednak się nie spełniły. Rosja po krótkim kryzysie 
wewnętrznym nadal wzmacniała swą potęgę, a Prusy po zdobyciu Śląska stały się najgroź- 
niejszym sąsiadem Polski. Rzeczpospolita nie wykorzystała szansy, jaka zdaniem biskupa 
warmińskiego stała przed nią na początku lat czterdziestych XVIII w. i nie przeprowadziła 
niezbędnych reform skarbowo-wojskowych. 
Z tym większym rozgoryczeniem patrzył Grabowski na coraz wyraźniejsze uzależnienie 
Polski od państw sąsiednich w dobie wojny siedmioletniej. W połowie 1763 r. wobec ciągłego 
wkraczania wojsk pruskich w granice Rzeczypospolitej stwierdził: "Pożal się Boże, że je- 
steśmy tak bezsilni, iż sąsiadów musiemy prosić, żeby nas w własnych domach naszych za- 
- niechali! Wielkie szczęście, że nas Cyganie i Żydzi nie napastują [...] IMć senatorowie, dygni- 
tarze i urzędnicy województw wielkopolskich w grodzie poznańskim uczynili protestację prze- 
ciwko gwałtom pruskim, która pomoże jak umarłemu kadzidło" 15. Z przykrością odczuwał 
też podczas bezkrólewia 1764 r. całkowitą bezsilność Polski wobec jej sąsiadów, którzy niepro- 
szeni oferowali jej swą protekcję 16. Nie bardzo chciał wówczas pamiętać, iż podobna sytuacja 
miała miejsce już w 1733 r. i wtedy to całkowicie aprobował obcą interwencję w sprawy 
Rzeczypospolitej. W 1764 r. szybko zresztą pogodził się z zaistniałymi faktami i z nadzieją 
przyjął objęcie rządów przez Stanisława Augusta Poniatowskiego, licząc na dokonanie wreszcie 
zasadniczych reform wewnętrznych państwa. 
Oceniając działalność i poglądy polityczne A S. Grabowskiego należałoby stwierdzić, 
iż w pełni zdawał sobie sprawę z postępującego rozpadu podstawowych struktur państwa 
i wynikającej stąd słabości Rzeczypospolitej. Remedium widział przede wszystkim w odpo- 
wiedniej polityce gospodarczej, a także, jak można sądzić, w odejściu od paraliżującej do- 
chodzenie sejmów zasady jednomyślności. Biskup warmiński był przy tym regalistą 
zachowującym wobec monarchy pełną lojalność i wierność. Postawę taką spotykało się 
w ówczesnej Polsce niezbyt często. Co więcej, w wypadku Grabowskiego można mówić 
o wykształceniu się u niego pewnego przywiązania do dynastii wettyńskiej. W zasadzie bis- 
kup warmiński nie odczuwał wewnętrznego konfliktu między rolą senatora Rzeczypospolitej 
i prezesa stanów Prus Królewskich. Tę drugą funkcję traktował wyraźnie drugoplanowo. Po- 
czucie, iż jest reprezentantem całego państwa, wyraźnie przeważało nad dzielnicowym par- 
tykularyzmem. 


13 ADW OI.ztyn, D 118, k. 308: A. S. Grabowski do M. A. Schulza, Warszawa 31X 1744. Jeżeli wierzyć późniejszej nieco 
relacji francuskiego dyplomaty L. A. Duperrona de Castera z 1750 r. to Grabowski w istocie nienawidził dworu berlińskiego, 
por. K. Waliszewski, op. cil., .. t5. 
14 AGAD, AR. dz. v. t. 101, nr 4617, s. 21-22: A. S. Grabowski do M. K. Radziwiłła, Warszawa 20 11742. 
15 BO.., 4175, k. 46: A. s. Grabowski doJ. M. Grabowskiego,l..idzbark 23 VI 1763. 
16 BCz, 1153, S. 487: A. S. Grabowski do 1. A. Jabłonowskiego, Lidzbark 11111764: "un temps critique, 06 nous trouvons 
ił cause de la protection quc nous offcr
nt les puissances voisinoc., .ans que la Republique leur ait demande".
>>>
* 


Charakterystyka Adama Stanisława Grabowskiego nie byłaby pełna bez ukazania przy- 147 
najmniej niektórych elementów jego prywatnego Życia. Bardzo ważną sprawą było dla niego 
utrzymywanie bliskiego kontaktu z rodziną. Szczególnie czuł 
ię związany z bratem, kasz- 
telanem gdańskim Janem Michałem i jego drugą żoną Antonillą z W oronieckich. Oboje wraz 
ze swymi dziećmi często gościli, i to nawet przez dłuŻszy czas, w lidzbarku. Zwłaszcza 
z bratową pozostawał biskup w serdecznej przyjaźni, utrzymywał z nią stałą korespondencję, 
przesyłał prezenty (m.in. biżuteńę, ale i meble do dworu w Buczku) oraz gorąco zapraszał 
do odwiedzenia go w "Mezopotamii", jak żartobliwie nazywał swą Wannię 17. 
Troskliwą opieką otoczył oczywiście swych bratanków: Adama, Ignacego i Andrzeja. 
Zapewnił im naukę u warszawskich teatynów, a następnie w Królewcu; przygotowywał także 
ich pobyt w Paryżu. Czuł się odpowiedzialny za ich wychowanie i po dłuŻszym pobycie 
Adama w Lidzbarku z pewną zgryźliwością zwracał się do bratowej: "chciej go jako Matka 
napomnieć, żeby Żył w bojaźni Pana Boga, Mszę świętą nabożnie słuchał i rano wstawszy 
książki czytał; bo postrzegłem, że podczas Nabożeństwa dyskursami się bawił, do spowiedzi 
rzadko kiedy chodził, długo sypiał i blisko jedenastej godziny przed zwierciadłem się lizał" 18. 
Biskup troszczył się również o swych młodszych braci przyrodnich: Stanisława, który na 
skutek choroby umysłowej przebywał na stałe w Toruniu pod opieką lekarzy, oraz Andrzeja 
Teodora, który zapragnął iść w ślady starszego brata i wstąpił do seminańum duchownego, 
zmarł jednak 19 stycznia 1743 r. przed uzyskaniem święceń kapłańskich 19. DuŻe nadzieje 
wiązał Grabowski z synem swej siostry Barbary Julianny - Stanisławem Michałem Bie- 
gańskim. Wysłał go na studia do Rzymu, zapewnił mu kanonikat wanniński, próbował dopro- 
wadzić do jego nominacji na ordynariusza chełmińskiego lub na swego koadiutora. Opiekował 
się również jego starszym bratem, jezuitą Janem, wysłanym w 1754 r. do Paryża na studia 
matematyczne. Został on następnie spowiednikiem królowej francuskiej Marii z Leszczyńskich. 
Dobre stosunki utrzymywał biskup warmiński ze swą macochą, kasztelan ową 
chełmińską Anną Marią z Borków Grabowską. Po jej zgonie 28 października 1759 r. 
zamówił u bernardynów w Zamartem odprawianie przez cały rok mszy za dusze jej i swego 
ojca Andrzeja Teodora 20. 
A S. Grabowski niejednokrotnie wykorzystywał własną pozycję i wpływy na dworze 
w celu zapewnienia członkom swej rodziny, krewnym i powinowatym oraz przyjaciołom no- 
minacji senatorskich i urzędniczych bądź nadań na królewszczyzny. Ojciec, Andrzej Teodor, 
został kasztelanem chełmińskim, brat Jan Michał awansował kolejno na podkomorzego po- 
morskiego, kasztelana gdańskiego i następnie elbląskiego, a ponadto otrzymał Order Orła 
Białego. Szwagier Józef Pruszak uzyskał godność kasztelana gdańskiego, a bratanek Adam 
starostwo lipienieckie oraz stanowisko generała adiutanta hetmana wielkiego koronnego 
Jana Klemensa Branickiego. Teść Jana Michała Grabowskiego kasztelan czerniechowski 
Mikołaj W oroniecki otrzymał zgodę króla na cesję starostwa średzkiego na rzecz swego zię- 
cia, ale ostatecznie transakcja ta nie doszła do skutku. Wiemy, iż biskup wanniński zabiegał 
ponadto na dworze o starostwo łuckie dla kasztelana podlaskiego Antoniego Miączyńskiego 
(szwagra swego bratajana Michała), o królewszczyznę Sielce na Wołyniu dla kasztelana prze- 


17 Por. przykładowo BOss, 4175. k. 73 n.: korespondencja A. S. Grabowskiego z A. Grabowską z lat czterdziestych i 
pięćdziesiątych XVIII w. 
18 BOss, 4175, k. 72: A. S. Grabowski do A. Grabowskiej, Lidzbark 22 VII 1762. 
. 19 Kuryer Polski, 1743, nr 322,324. W związku ze zgonem swego brata przyrodniego biskup zalecił odprawienie mszy 
załobnych w katedrze i w innych kościołach diecezji. 
20 BOss. 4175, k. 96: A. S. Grabowski do W. Esiki (gwardiana klasztoru bernardynów w Zamartem), Lidzbark 22 XI 1759: 
..Za te zaś suffragia I Msze św. I odbierzesz WMPan tyle tymfów ile dni w roku et preterea czarny ornat cum requisitis". 


........ 


J
>>>
148 myskiego Mikołaja Aleksandra Sołtyka, o kasztelanię międzyrzecką dla Rocha Zbijewskiego 
i elbląską dla Tomasza Grąbczewskiego, czy o wyniesienie do stanu szlacheckiego dla swego 
długoletniego przyjaciela ppłk. Jana Jakuba Gramlicha (zresztą ewangelika). Nie we wszyst- 
kich przypadkach instancje te okazały się skuteczne. Nie udało się np. Grabowskiemu załatwić 
nominacji na województwo pomorskie dla brata Jana Michała ani na biskupstwo chełmińskie 
dla swego siostrzeńca S. M. Biegańskiego. Pierwsze reakcje dworu na próby o wyniesienie 
do godności senatorskich R. Zbijewskiego i T. Grąbczewskiego też były negatywne, ale os- 
tatecznie pierwszy z nich awansował na kasztelanię nakielską, a drugi na chełmińską 21. 
W razie potrzeby biskup warmiński wspierał swą rodzinę finansowo, ale pilnie przy tym 
baczył, aby pieniądze te nie były marnotrawione. Przykładowo, gdy w 1765 r. jego szwagier 
Michał Kalkstein zwrócił się z prośbą o 8000 złp, Grabowski zlecił swemu bratankowi 
Adamowi zbadanie, czy tenŻe Kalkstein dobrze zarządza swymi dobrami 22. 
Istnieje możliwość ustalenia kręgu bliskich przyjaciół i znajomych Grabowskiego z cza- 
sów, gdy pełnił funkcję biskupa warmińskiego. Spośród czołowych polskich magnatów 
należałoby tu wymienić wojewodę mazowieckiego Stanisława Poniatowskiego oraz marszałka 
nadwornego koronnego Jerzego Augusta Mniszcha (kontakty z tym drugim po 1753 r. uległy 
jednak wyraźnemu ochłodzeniu). Stałą korespondencję utrzymywał Adam Stanisław z het- 
manem wielkim koronnym Michałem Kazimierzem Radziwiłłem - choć widoczny tu był 
pewien dystans między biskupem a naj bogatszym chyba w Polsce magnatem. Związki z pod- 
kanclerzym koronnym Janem Małachowskim były bliższe raczej tylko w latach czterdziestych 
XVIII w. Szczególne więzy łączyły oczywiście Grabowskiego z biskupem krakowskim, 
kardynałem Janem Aleksandrem Lipskim. Przyjaźnił się również z kanclerzem wielkim ko- 
ronnym, biskupem chełmińskim, a potem krakowskim, Andrzejem Stanisławem Załuskim. 
Stosunki z jego brdtem, biskupem kijowskim Józefem Andrzejem Załuskim były formalnie 
bardzo poprawne; zbliżała ich miłość do starych ksiąg, a Grabowski z wszelkimi honorami 
podej mował go w Lidzbarku. W głębi duszy obaj czuli jednak do siebie pewną urazę pochodzącą 
jeszcze z czasów, gdy reprezentowali w Rzymie przeciwne obozy polityczne. Częstymi gośćmi 
na Wannii byli biskup chełmski Józef Eustachy Szembek i ordynariusz inflancki (później 
kujawski) Antoni Kazimierz Ostrowski. 
Spośród szlachty z Prus Królewskich bliskie kontakty utrzymywali z biskupem war- 
mińskim przede wszystkim podkomorzy pomorski (u schyłku Życia kasztelan chełmiński) 
Tomasz Grąbczewski i sądowy ziemski tucholski Kazimierz Zawadzki, w pewnym stopniu 
również i wojewoda pomorski Jakub Narzymski. Stosunek Grabowskiego do dwóch 
najwaŻniejszych ówcześnie rodzin pruskiej magnaterii, tzn. Czapskich i Przebendowskich, 
był bardzo powściągliwy. Przyjaźnił się jedynie z wojewodą chełmińskim, późniejszym pod- 
skarbim wielkim koronnym, Janem Ansgarym Czapskim. Dobrze się czuł w towarzystwie 
opata oliwskiego Jacka Józefa Rybińskiego. Pewna zażyłość łączyła go ponadto z konsylia- 
rzem Kamery Królewskiej, Janem Ludwikiem Thiolim 23. 
O znajomościach A S. Grabowskiego w kręgach ówczesnych uczonych wspominaliśmy 
juŻ w poprzednim rozdziale. Na co dzień musiała wysłarcd biskupowi obecność dworzan, 
współpracowników z kurii i kapituły katedralnej oraz przedstawicieli nielicznej szlachty war- 
mińskiej pełniących rozmaite fWIkcje w administracji biskupiego księstwa: Stanisławskich, 
Podgórskich, Hattyńskich, KaInaszych czy Camevallich. 


21 Por. głownie StA Drezno, loc. 3591 i 3592: korespondencja A. S. Grabowskiego z II. BruI.lem z lat czterdziestych 
i pięćdziesiątych XVIII W. 
22 BOSI, 4175, k. 85:A. S. Grabowski do A. Grabowskiej, Lidzbark 4 VII 1765. 
23 Informacje zaczerpoięte z korespondencji A. S. Grabowskiego (glównie z BOss) oraz z Kuryera Polskiego.
>>>
Stosunki na dworze Grabowskiego dalekie były od jakiejkolwiek sztywnej etykiety. Mimo 149 
obecności licznych urzędników dworskich (marszałka, szambelanów, koniuszych, kreden- 
carzy, paziów), służby (lokajów, kucharzy i kuchennych, hajduków, stajennych i woźniców, 
laufrów), czy wreszcie żołnierzy przybocznych, panowała tam raczej atmosfera patriarchal- 
no-familijna. Biskup dbał o zaspokajanie wszelkich potrzeb materialnych swych 
współpracowników i służących. Oprócz wypłacania stałych pensji sprawiał im odzież, a często 
wręczał ponadto rzeczowe lub pieniężne gratyfikacje. Specjalne podarunki trafiały się nieraz 
z okazji ślubów bądź narodzin dzieci. Zdarzało się, iż ordynariusz osobiście uczestniczył 
w tychie uroczystościach rodzinnych. U dzielił przykładowo w 1755 r. sakramentu małżeństwa 
marszałkowi swego dworu, Adamowi Dębskiemu i Elżbiecie, córce znanego nadwornego 
malarza Jana Samuela Mocka, ofiarując przy tym młodej parze 72 000 złp. W kilka lat później 
w 1761 r. ochrzcił ich syna Mikołaja. Uprzednio, w 1744 r. udzielił chrztu Janowi Podgórskie- 
mu, synowi warmińskiego wójta krajowego Franciszka Antoniego i Barbary z Simonettich 24. 
Gdy podczas długiego pobytu Grabowskiego w Gdańsku w 1749 r. zmarł jego hajduk Józef, 
biskup zakupił trwnnę i pokrył koszty pogrzebu 25. 
Życie codzienne na lidzbarskim zamku toczyło się w stosunkowo wolnym tempie. Sprawy 
diecezji zajmowały ordynariuszowi jedynie część dnia. Pozostały czas spędzał na czytaniu 
uczonych ksiąg z własnej biblioteki, gazet polskich, francuskich i niemieckich (zwłaszcza 
znanej "Altonaer Reichspostreuter"), prowadzeniu korespondencji dotyczącej spraw publi- 
cznych, a także prywatnych i naukowych, wreszcie na przechadzkach po pięknie 
urządzonych ogrodach 7..amkowych. Swoje miejsce miały również rozrywki. Ulubioną, choć 
chyba niezbyt odpowiednią dla biskupa, było strzelanie ze sztucera do tarczy. Z rzadka gry- 
wał Grabowski w karty i to na bardzo niskie, symboliczne wręcz, stawki. Czasem z okazji 
imienin ordynariusza, większych świąt, wesel czy zapustów sprowadzano do Udzbarka 
muzyków z sąsiednich miast (m.in. z Gdańska i Dobrego Miasta), aby umilali swą muzyką 
dworskie uroczystości. Na co dzień funkcje kapeli pełniło dwóch-trzech lokajów umiejących 
grać na skrzypcach. Sądząc po tym fakcie trudno byłoby zaliczyć Adama Stanisława 
do grona zamiłowanych melomanów. Wiemy jednak, ie miał papugę i słowika, którego karmił 
specjalnie kupowanymi mrówkami 26. 
Podstawę poŻywienia na lidzbarskim dworze stanowiły, jak się wydaje, różnorodne 
gatunki mięs i wędlin, do tego kasze i potrawy mączne. W 1760 r. po raz pierwszy 
pojawiły się "tartoffle" czyli trufle (a może jUż ziemniaki - kartofle). Często podawano takie 
ryby (m.in. śledzie, w tym holenderskie, dorsze, flądry, łososie z Zalewu Wiślanego i jesiotry 
z Tolkmicka). Od czasu do czasu sprowadzano ostrygi, również marynowane. Na stole bis- 
kupim spotykało się takie sery - miejscowe, lj. mątowskie i żuławskie, a do tego importo- 
wany, może nawet z Włoch, pannezan. SpoŻywano również owoce: jabłka, wiśnie, suszone 
śliwki, cytryny, pomarańcze, arbuzy, morele, tureckie figi i włoskie kasztany. Warzyw doty- 
czy tylko jedna wzmianka o zakupie cebuli. Większość jarzyn (w tym i szparagi) dostarczano 
jednak bezpłatnie z dóbr biskupich. Jak już wspomniano w rozdziale szóstym, znaczące sumy 
szły na kupno przypraw korzennych, ponadto nabywano musztardę (w tym angielską), oliwę 
prowansalską i spore ilości tranLL Czasami przywożono z Gdańska lub Królewca różne "cukry", 
ale większość ciast i słodyczy dostarczali nadworni cukiernicy. 
Z napojów preferował Grabowski czekoladę; pijał ponadto herbatę i kawę, a takie wody 
mineralne sprowadzane m.in. z Akwizgranu i Spaa. Prawdziwą fortunę pochłaniały jednak 


24 ADW Olsztyn, A 35, k.194;A50, k. 4;A60, k. 8; Acta Curiae, wpisy z 20 XII 1744,15 I 1755, t51I11761. 
25 BOss, 4180: księga wydatków i dochodów A. S. Grabowskiego, wpisy z l i 51X 1749. 
26 Ibid., wpisy z lat pięćdziesiątych XVIII w.
>>>
150 wina, głównie węgierskie i burgwulzkie, a rzadziej szampańskie, hiszpańskie czy cypryjskie. 
Była to jedyna cecha księcia biskupa mogąca świadczyć o jego przynależności do kręgu kul- 
tury i obyczajowości sarmackiej. Warto jednak pamiętać, iż większość tych szlachetnych trtm- 
ków spijali dworzanie i współpracownicy Grabowskiego, a także że podawano je podczas 
specjalnych okazji, uczt i wizyt gości przybywających często do lidzbarka. Niejeden antałek 
kosztownego wina ofiarował ponadto biskup jako specjalny prezent (m.in. pielWszemu minis- 
trowi Henrykowi Briihlowi). Piwo przeznaczone było raczej dla słuŻby, choć kupowano cza- 
sem i dobre, butelkowe piwo angielskie. Wódka rzadko gościła na biskupich stołach i to 
głównie jako likier (gdański Goldwasser) lub lecznicze nalewki ?:l. 
Adam Stanisław Grabowski jawi się nam jako człowiek inteligentny, o wyraźnej 
osobowości, jako zręczny i pragmatyczny, choć niekiedy i sceptyczny polityk, ciekaw świata, 
otwarty na nowe idee, tolerancyjny, a przy tym odznaczający się głęboką, wewnętrzną 
pobożnością, poważnie podchodzący do swych obowiązków duszpasterskich. Nie jesteśmy 
pewni, czy czasami w jego postawie nie dominowały elementy etosu protestanckiego (może 
wpojone mu przez matkę?). Przejawiałyby się one m.in. w odrzuceniu zbytecznej dewocji 
i w intelektualnym w zasadzie podchodzeniu do spraw religii, a także w znaczeniu, jakie 
przywiązywał biskup do pragmatyzmu oraz do umiejętnego i oszczędnego gospodarowania 
w swym wannińskim księstwie. Poglądy Grabowskiego w tej ostatniej kwestii dobrze oddaje 
jego list do bratowej, w którym ciesząc się z załatwienia bratankowi Adamowi starostwa li- 
pienieckiego stwierdza w nieco mentorskim tonie: "Intratę [dochód) starostwa niech [Adam) 
nie na fafułki, jako to na zegarki, tabakierki, pierścionki, pióra na kapelusz, koronki [...) etc., 
ale na zapłacenie długów, na przystojne sporządzenie się i tym podobne nieuchronne potrze- 
by wydaje" 28. 
A S. Grabowski był typem biskupa wczesnooświeceniowego ceniącego racjonalizm 
i postępy nauki. Świadomie nawiązywał przy tym do tradycji humanistycznej powołując się na 
Erazma z Rotterdamu, a ofiarowaną sobie jakąś dziwaczną łacińską księgę umieścił w swej 
bibliotece, jak się wyraził "inter opera obscurorum virorum" (między dziełami ciemnych 
mężów - aluzja do znanej satyry Epi
olae obscurorum virorum z początku XVI w. 
wyszydzającej nieuctwo i obskurantyzm) 29. Ordynariusz warmiński wyraźnie odcinał się od 
większości tradycji sannackich. Zachowywał przy tym nienaruszony depozyt wiary katolic- 
kiej, wierność Kościołowi i Stolicy Apostolskiej. Nic też dziwnego, że nuncjusz Antonio 
Visconti, mający skądinąd krytyczną opinię o większości polskiego episkopatu z początków 
panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego, określił Grabowskiego jako biskupa "niepo- 
spolitej nauki, głębokiej pobożności i chwalebnej zapobiegliwości o utrzymanie karności 
i ducha kościelnego" 30. 
Uwzględniając zasługi Adama Stanisława jako mecenasa sztuki, oświaty i nauki można 
z dUŻą dozą słuszności zaliczyć go do najbardziej zasłuŻonych dla Rzeczypospolitej biskupów 
osiemnastowiecznych. Warto zaznaczyć, iż nie był on bynajmniej wyjątkiem wśród ów- 
czesnego polskiego episkopatu. Pod wyraźnym wpływem wczesnego Oświecenia znajdowa- 
li się bowiem tacy współcześni Grabowskiemu ordynariusze jak krakowski Andrzej Stanisław 


27 Ibid. 
28 BOss, 4175, k. 72: A. S. Grabowski do A. Grabowskiej, Lidzbark 22 VII 1762. 
29 BOss, 4175, k. 92 i 93: listy A. S. Grabowskiego do niemanych adresatów, Lidzbark 31 VIIIbez rokul i 21 X 1762. 
Ironią historii jest, iżnasŁępca Grabowskiego,l. Krasicki, przesyłając kanonikowi K. Ghigiottiemujakieś pismo swego poprzednika 
(które może tylko wyszło z kancelarii Grabowskiego) stwierdził, iż jest ono napisane ..ad normam Epistolarum Virorum 
Obscurorum" (Kortspolłd.lłcja IglłaCtgo Krasidli.go, t. 1, s. 373) - świadczy to, jak bardzo zmienily się gusty elity literackiej 
w dobie Oświecenia 
30 Cyt. za J. Korytkowski, op. cit.. I. 121. Por. też J. T. Lukowski, Waly.alł wob.c os/a/lłi.go pols.i.go b.z.r61.wia. 
Iw:1 Życi. ..II"rallł' i r.ligijlł' wczasacll Slalłislawa A.glISla POlłialows.i.go. Warszawa 1991. s. 61.
>>>
Załuski, poznański Teodor C
rtoryski, kijowski Józef Andrzej Załuski czy też kujawski 151 
Antoni Sebastian Dembowski. 


* 


Jak już wspomniano, Adam Stanisław Grabowski zmarł w Lidzbarku 15 grudnia 1766 r. 
Organizacją pogrzebu 
jęli się administrator diecezji kanonik Tomasz Szczepański, marszałek 
dworu biskupiego Adam Dębski oraz brat zmarłego, kasztelan elbląski Jan Michał Grabow- 
ski. Ciało ordynarius
 spoczywało przez dłuższy c
s na tzw. castrum dolOlis w kaplicy 
lidzbarskiego zamku. Jak się wydaje, czekano z rozpoczęciem uroczystości pogrzebowych na 
przyjazd następcy, biskupa koadiutora Ignacego Krasickiego. Ten nie mógł jednak przybyć 
na Warmię i ostatecznie 6 lutego 1767 r. przeniesiono trumnę do kościoła parafialnego 
w Lidzbarku. Następnego dnia. po stosownych egzekwiach żałobnych, przewieziono ciało 
do Omety i złożono w tamtejszej świątyni parafialnej, po czym 9 lutego cały kondukt pogrze- 
bowy skierował się do .Braniewa. Tam pożegnali swego biskupa mieszczanie i studenci 
kolegium jezuickiego. W środę 11 lutego wprowadzono trumnę do katedry fromborskiej. 
Ceremoniom przewodniczył sufragan warmiński Karol von Zehmen. Pogrzeb odbył się 
w czwartek 12 lutego 1767 r. Mszę św. żałobną i pozostałe obrzędy odprawił biskup chebniński 
Andrzej Ignacy Baier w towarzystwie kapituły, licznie zebranego duchowieństwa, okolicznej 
szlachty i mieszczan. Ciało złożono do grobu w nawie głównej katedry, bezpośrednio przed 
wielkim ołtarzem. Brat, Jan Michał Grabowski, ufundował płytę nagrobną z c
mego marmu- 
ru z wykonanym w brązie herbem Zbiświcz i stosowną inskrypcją epitafijną 31. 
Na mocy testamentu sporządzonego 12 lipca 1766 r. generalnym spadkobiercą biskupa 
Grabowskiego został jego brat, kasztelan elbląski Jan Michał. Cenne naczynia i s
ty liturgi- 
czne ofiarował ordynariusz katedrze i kilku innym kościołom warmińskim. Służbie domowej 
polecił wypłacić trzymiesięczne pensje. Dla niektórych osób przeznaczył dodatkowe legaty 
pieniężne. Znaczną część mebli i dzieł sztuki znajdujących się w lidzbarskiej rezydencji odsprze- 
dał J. M. Grabowski następcy Adama Stanisława na stolicy biskupiej - Ignacemu Krasickie- 
mu. Bogate zbiory biblioteczne podarował kasztelan elbląski jednemu z najbliższych 
współpracowników biskupa, kanonikowi Tomaszowi Szczepańskiemu. Ten u schyłku Życia 
sprzedał te książki Komisji Edukacji Narodowej, a jej prezes, prymas Michał Poniatowski, 
przekazał cały księgozbiór Akademii Krakowskiej. Dzieła te po dziś dzień. znajdują się 
W Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie świadcząc O zamiłowaniach naukowych biskupa 
Grabowskiego 32. 


* 


Warto na zakończenie pokrótce wskazać istotne sukcesy, ale i porażki Adama Stanisława 
Grabowskiego. Początki kańery politycznej, od momentu pojawienia się na dworze, były nie- 
zwykle błyskotliwe. Jej kulminacją była działalność dyplomatyczna w Rzymie i następnie bardzo 
szybki awans na biskupstwo warmińskie. Aktywność na sejmach z lat czterdziestych XVIII 
stulecia nie mogła wprawdzie przynieść pożądanych owoców, ale pozwoliła Adamowi 
Stanisławowi akcentować na forum publicznym potrzebę podstawowych refonn skarbowych 
i ekonomicznych. ł.ączył się tu z dążeniami "familii" Czartoryskich, choć chyba nie w pełni 


31 Por. NarTalio brtvis d, s,pllllllra Ada",i Slallislai d, Golztlldor/ ill Grabowo Grabowski Epis€opi Var",i,lISis, 
oprac. F.llipler, ZGAE, Bd. 6: 1875-1878, s. 359-362 oraz panegiryk żałobny wydany z okazji pogrzebu /11 obiIII'" C,lsissi",i 
" R.v.r,"dissi",i Ada", Slallislai d. Golztlldorf! ill Grabowo Grabowski, Var",i.lISis rI Sa",bi'lISis Episcopi, Gedani 117671. 
32 BOss. 4216, k. 80-81: testament A. S. Grabowskiego, Lidzbark 12 VII 1766 (druk w PbIDE, Bd. 10: 1878, s. U7-U9); 
1. Obłąk. Sloslllld do lIa.ki, l. 16-17. 


........ 


J
>>>
152 popierał jej daleko idące plany polityczne. W tworzonym przez pielWszego ministra Henryka 
Brlihla systemie rządów nie czuł się najlepiej. Mimo przywiązania do dynastii wettyńskiej, 
zachowywał wówczas sporą samodzielność. Sukcesem zakończyła się jego działalność 
w Gdańsku jako komisarza królewskiego rozpatrującego spory między Radą a opozycją miesz- 
czańską. DUŻym osiągnięciem była też przeprowadzona pod jego nadzorem naprawa 
tzw. szpicy mątowskiej rozdzielającej nurt Wisły na Nogat i Leniwkę. Dlatego też trudno się 
zgodzić ze zbyt kategoryczną opinią wybitnego badacza dziejów szlacheckiej Rzeczypospo- 
litej, iż ,,Adam Stanisław Grabowski, biskup warmiński [toJ troskliwy pasterz, ale żaden se- 
nator, wbrew nadziejom, jakie wzbudził za młodych lat" 33. Wydaje się, że u Grabowskiego 
obowiązki duchownego i ordynariusza w pewnym momencie przeważyły po prostu nad rolą 
polityka. Stąd też m.in. wynikała coraz wyraźniejsza po 1753 r. niechęć biskupa do udziału 
w Życiu publicznym Rzeczypospolitej, zwłaszcza że zdawał sobie sprawę z bezowocności 
dotychczasowych zabiegów o reformę państwa. 
Ewidentne są również zasługi Grabowskiego jako mecenasa oświaty, nauki oraz sztuki. 
Wystarczy tu wskazać na wsparcie udzielone reformie oświaty pijarów, przyczynienie się 
do wydania drukiem najstarszej polskiej kroniki Galla Anonima, czy też na zabytkowe bu- 
dowle na Warmii oraz na liczne wybitne dzieła rzemiosła artystycznego powstałe z inspiracji 
i na kos.ll: biskupa Adama Stanisława Grabowskiego. 


33 W. Konopczyński, Polska", dobit, t. 2, l. 14.
>>>
Adam Stanislaw Grabowski 
(1698-1766) 
Bischof, Politiker, M
izen 


Zusammenfassung 


Adam Slanislaw Grabowski war einer der eminentesten Verlreler des polnischen Episkopats im 
18. Jh. Im Jahre 1733 wurde er Weihbischof von Posen, ln6 wurde er zum Diozesanbischof von 
Kulm bdorderl, 1739 ging er zur kujawischen Diozese iiber, eventuell zur Diozese von Kleinleslau 
und 1741 wurde er ermlandischer Rischof. In Ermland entwickelle er eine besonders geschaflige 
Taligkeil aIs Verwalter der Diozese, Seelsorger sowie Mazen der Wissenschafl, des Rildungswesens 
und der Kunst. In der Geschichte der polnischen Kultur hat er aIs Wegbereiter der friihen AulkIa- 
rungszeit eine wichlige Rolle gespielt. 
Er entslammte einer wohlhabenden Adelsfamilie, die im Grenzraum des Koniglichen ł'reuf3ens 
und Grof
polens (in,besondere im Kreis Schlochau) ansassig war. Der Vater, Andrzej Teodor, der 
spatere Kasle1lan von Kulm, bewirlschaftete seine Giiler geschickt und schon zu Beginn des 18.Jh. 
zahlte er zum reichen Ade!. Die Muller, Barbara Zofia geborene Kleisl, war evangelischer Konfes- 
sion. Adam Slanislaw besuchle die Jesuilengymnasien in Conilz und Thorn. Schon zu der Zeit verriet 
er grof
e Begabungen, insbesondere sprachliche. Nicht gekIarl isl die Sache des venneinllichen Ju- 
rasludiums in Rom. Er konnte sich da nur eineinhalb Jahre auOlalten.lm Jahre 1718 iibernahm er das 
Aml des Grodschreibers von Pommerellen, d.i. des Leilers der Kanzlei des Woiwoden von Pomme- 
rellen und SekreUirs des WoiwodschafLsgerichls. 1726, aIs die Stelle des Woiwoden des umbesetzt 
wurde, erhielt Grabowski seine Enllassung. Wahrscheinlich von der Familie POlulicki protegiert, 
begab er sich nach Warschau, wo ihn Jan Aleksander Lipski, stellvertretender Kanzler (Unter- 
kanzler), zur Arbeit in der Kronkanzlei annalun. Dorl begegnete er dem Kiinig August II Starken, 
der auf den begablen Reamten aufmerksam wurde und ihn mil der Slellung seines Sekretars be- 
lraule. In kiirze wurde er einer der vertrautesten Milarbeiler des Kiinigs. 1730 wurde Grabowski 
zum Priesler geweiht. Dazumal sammelte er reichlich kirchliche Renefizien ano 
Zur Zeit des Interregnums 173:-1 ge\1orte er zu den geschafligslen Anhangern des sachsichen 
Eleklors Friedrich August II (dem spaleren Konig August 111.). Nach der Doppelwahl schickte Au- 
gust III. Grabowski aIs seinen offiziellen Gesandten nach Rom (1734), um die Einf1iisse des Konigs 
Stanislaw Leszczynski zu bekampfen. Grabowski erfUllle seinen diplomalischen Auftrag geschickt 
und erreichte, dal
 Papst Klemens XII. August III. aIs Konig Polens anerkannte. Grabowski nahm 
auch an den Unlerhandlungen iibtr den Abschluf3 eines Konkordals zwischen Valikan und Polen 
(1737) lei!. Ais Relohnung dafUr erhiell er die Nominierung weilerer Diiizesen: kulmer (1736), ku- 
jawischen (1739) und ermIandischen (1741). Nach seiner Riickkehr nach Polen, in der zweiten Halfte 
des Jahres 1737 naherle er sich der polilischen Gruppierung, der sogenannten "Familie", gefiihrt 
von den Fiirsten der Familie Czartoryski. Die "Familie", in Zusammenarbeit mit der sachsischen 
(hofischen) Gruppierung, strebte, ahnlich wie der kiinigliche Hof, die Durchfiihrung, grundsatzli- 
cher I
egierungsreformen an, die es ermoglichlen, die Machl des polnischen Slaales zu sLarken. 
In den Jahren 1738-1748 sprach sich A. S. Grabowski in seinen Sejmreden (I
eichstagsreden) 
enlschieden flir die Durchfiihrung unumganglicher Wirlschafts- und Sleurreformen, fUr die Unler- 
sliitzung der SUidle und des Riirgerll:ms, fUr eine aklive WirlschafLspolilik im Geisle des Merkan- 
lilismus und Kameralismus durch den Slaat aus. Seiner Meinung nach ersl nach Krafligung der polni- 
schen WirlschafL konnle man die zahlenmaf3ige Starke des polnischen Heeres bedeutend erweitern. 
In der Auf3enpolitik trat er fiir eine Neutralitat Polens ein, gewif3es Mif3trauen !:rweckte in ihm das 
Vorgehen des sachsichen Hofes, der sLandig zwischen Preuf3en, Frankreich, Osterreich und Ru/3- 
land lavierte. Insbesondere befUrchlete er einen Konflikt mit Preuf.\en, denn das kiinnte eine Ver- 
wiistung des von ihm regierten Ermlands bedeuten. Dies traf schliel3lich wiihrend des siebenjahri- 
gen Krieges (1756-1763) ein. 
Seit 1747 stand Grabowski einer Kommission vor, die sich mit dem Aufbau und Modernisierung 
hydrotechnischer Einrichtungen befar
le, Deichen und ))ammen auf der so
enannten MontaueFspitze, 
d.i. der Montauer Landzunge, wo die Weichsel sich in zwei Arme aufLeilt. Es ging um die Sicherstel- 


........ 


...
>>>
154 lung eines standigen Wasserstands im Flul3arm, der nach Danzig f1of.l.ln den ]ahren 1749-1750 war 
er Vorsitzender einer koniglichen Kommission, die in Danzig die Vorwiirfe der grof.len Opposition 
von Handwerkern und Kaufleuten gegeniiber dem Stadtrat untersuchte. Die Kommission erzielte 
Anderrungen in der inneren Anordnung Danzigs. 
Im ]ahre 1753, trotz ablehnender Haltung des koniglichen Hofes, erteilte Grabowski den iibri- 
gen polnischen BischOfen UnterstUtzung in ihrem Streit mit einem Teil des Adels (Zustandigkeitsstreit 
zwischen Kirchengerichten und Adel). Dies bewirkte eine entschiedene Abkiihlung der Beziehun- 
gen Grabowskis mit dem sachisch-polnischen Konigshof. Der Bischof zog sich allmahlich aus dem 
aktiven politischen Leben zurUck und schenkte seine Aufmerksamkeit den Angelegenheiten der erm- 
landischen Diozese. Sorgm1tig verwaltete er aIs Diozesanbischof Ermland, kUmmerte sich um den 
Priesterstand, reguIar schickte er Rerichte nach Rom Uber den Stand der Diozese, oft veroffent1ichte 
er Hirtenbriefe, gerichtet an die katholische Geistlichkeit und Allgemeinheit der GIaubigen. Per- 
soniich fromm, erfUllte er seine pontifikalen und seelsorgerischen Aufgaben sehr sorgsam. Er erwies 
sich auch aIs begabter Verwalter. Auf seine Anregung hin wurde 1766 eine neue Landes-Ordnung 
ausgearbeitet, d. i. eine Zusammenstellung ausfUhrlicher Verordnungen, die fast alle Gebiete der 
Wirtschaft, Sitten sowie das gesellschaf1liche Leben umfar
ten. Manche dieser Verordnungen behielten 
ihre Giiltigkeit bis zur Halfte des 19. ]h. 
Besondere Verdienste erwarb sich Grabowski auf dem Gebiet der breit verstandenen Kultur 
und Wissenschaft. In seiner Residenz in Heilsberg stellte er eine wertvolle Bibliothek zusammen. Er 
unterstiitzte die neue Philosophie und Wissenschaft der friihen Aufklarungszeit, er selbst befaf.lte 
sich mit Kunstgeschichte (insbesondere der byzantinischen). Er lrug dazu bei, daf
 die alteste, 
polnische Chronik von Gall Anonym aus dem 12. ]h. gedruckt wurde und veranlaf.lte die Ausarbei- 
tung einer Landkarte Ermlands durch J. F. Endersch. 1765 unternahm er Vorkehrungen, um die 
astronomischen Werke von Nicolaus Copernicus sowie seine Biographie in Hraunsberg herauszu- 
geben. Er erteilte auch bedeutende UnterstUtzung (darunler materieIle) der griindlichen Schul- 
reform, die 1740 in Polen von den Piaristen durchgefUhrt wurde. 
Nicht geringere sind die LeisttIngen Grabowskis aIs Mazen der Kunst in Ermland. Seine Resi- 
denzen in Heilsberg und Schmolainen baute er im Stil des spalen klassizistischen Barocks um. Zusam- 
men mit dem Domkapitel stiflele er den Hochaltar fUr den Dom in Frauenburg, sowie au ch Altare fUr 
einige Kirchen seiner Diozese; u.a. in Guttstadt, Elbing und Heilsberg. In Frankenau errichtete er 
eine neue Kirche im Stil des Rokokos und das Innere seiner Schlof
kapelle in Heilsberg gestaltete er 
in diesem Stil um. Vom berUhmten danziger Goldschmied ]. G. Schlaubitz lief.l er kostbare, litur- 
gische Gerate herstellen (u.a. Kruzifixe, Leuchter, Monslranzen), die sowohl fUr den Dom aIs auch 
fUr die Schlof.lkapelle bestimmt waren. Anmnglich befand sich Bischof Grabowski unter dem Einf1uf.l 
des spaten, italienischen Barocks, in der zweiten Hiilfte des 18. ]h. wird sein Kunstgeschmack vom 
franzosischen Rokoko beeinflul.\t. 
A. S. Grabowski war ein Mensch von grof.ler InlelIigenz und Wissen. Gleichzeitig bewahrte er 
sich grol.Ie Hesonnenheit. Kennzeichnend fUr ihn waren weitgehende Nachsicht und eindeutige Tole- 
ranz gegeniiber anderen Konfessionen. Er lief
 sich nicht von Emotionen beherrschen, was ihm der 
angeborene Skeptizismus und Sinn fUr Humor erleichterten. Man kann Bischof Grabowski den be- 
deutendsten Reprasentanlen der frUhen, katholischen Aufldiirungszeit in Polen zurechnen. 


jibeTS. Krystyna Binek
>>>
Wykaz skrótów 


ADCh - Arclnwum Diecezji Chebninskiej, Pelplin 
ADW - Archiwum Diecezji Warmińskiej, Olsztyn 
ADWł- Archiwum Diecezji Wloclawskiej, Wlocławek 
AGAD - Archiwum Główne Akt Dawnych, Warszawa 
AP - ArchiwulII Pańsiwowe 
APP - Archiwum Publicznc Potockich w AGAD 
AR - ArchiwulII Radziwiłłów w AGAD 
ARoskic - ArchiwulII Ordynacji Roskiej w AGAD 
ARP - ArchiwulII Rodzinnc Ponialowskich w AGAD 
ASK - ArchiwulII Skarbu Koronncgo w AGAD 
BAV - Biblioleca Apostolica Valicana, Rzym (Roma) 
BCz - Biblioteka Czartoryskich, Kraków 
BKórn - Biblioteka Kórnicka PAN, Kórnik 
BN - Bibliotcka Narodowa, Warszawa 
BOss - Biblioteka Zakladu Narodowego im. Ossolińskich, Wroclaw 
HHStA - Haus- Hof- und Staatsarchiv, Wiedeń (Wien) 
KOlii. Maz.-Warm. - Komunikaly Mazursko-Warmińskie 
Ks. Kanc. - Księgi Kanclerskic w AGAD 
MK - Metryka Koronna w AGAD 
MHW - Monumenta lIistoriae Wanniensis 
PblDE - PastoralblaU fiir die Diiizese Ennland 
PSB - Polski slownik biograficzny 
Rocz. Gd. - Rocznik Gdailski 
Rocz. Olszt. - Rocznik Olsztyński 
Rocz. TNT - Roczuiki Towarzystwa Naukowego w Toruniu 
Sig. - Sigillata w AGAD . 
StA - Staalsarchiv, Drezno (Sachsisches Landeshauptarchiv, Dresden) 
Stud. Wanno - Studia Wannińskie 
UEH - Unsere Ennlandische lIeimat 
Zap. Hist - Zapiski Historyczne 
Zap. TNT - Zapiski Towarzystwa Naukowego w Toruniu 
ZGAE - Zeilschńft fiir die GesclIichte und AltertulIIskunde Ennlands 


....... 


...J
>>>
Bibliografia J 


I. LRÓDŁA RĘKOPIŚMIENNE 


(" l. Archiwum Diecezji Chełmińskiej (obecnie pelpliilskiej) w Pelplinie 

 Akta Biskupie (Acta Episcoporum): B 30, C 43; 
Akta Kapituly (Acta Capituli) : A 50. 
2. Archiwum Diecezji Warmiilskiej w Olsztynie 
Archiwum Biskupie: Ab 36, Ab 38; 
Akta Kurii Biskupiej: A 33 - A 36, A 40, A 42 - A 44, A 46 - A 48, A 50 - A 51, A 57 - A 60; 
Wizytacje kanoniczne: B 22 - B 25e, B 35a, B 90 - B 96; 
Sprawy ekonomiczno-prawne: C 45 - C 48, C 50 - C 51; 
Korespondencja biskupów wanrńńskich: D 106, D Hl, D H4, D H8. 
3. Archiwum Diecezji Wlocławskiej we Włoclawku 
Akta Biskupie (Acta Episcoporum): t. 33 (46); 
n ' Akta Kapiblly (Acta Capituli): t. 17 (23l), 21 (235). 
4. Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie 
" Archiwum Publiczne Potockich: t. 183; 
Archiwum Radziwiłłów: dz. V, t. 101 nr 4617, 4620, t. 102 nr 4645, t. 295 nr 12749, dz. VI, t. H-80a, t. 28 nr 379, 380, 
dz. XXXIV, nr 350; 
Archiwum Ordynacji Roskiej: VH23, XXVlII124; 
Archiwulll Rodzinne Ponialowskich: t. 372; 
Archiwum Skarbu Koronnego: dz. V, ks. 13, dz. XLVI, t. 38; 
Metryka Koronna 
Księgi Wpisów: t. 234, 257; 
Księgi Kanclerskie: t. 9, lI, 15, 16; 
Sigillala: t. 22. 25, 26; 
Zbiór Popielów: t. 314. 
5. Archiwum Państwowe w Bydgoszczy 
r: Akta miasta Chojnic: t. 139,140. 
)i. Archiwum Pailstwow(' w Gdailsku: 300,29/217 - 300, 29/219,300,29/221,300,29/225,300,53/252,300,53/274. 
7. Archiwum Państwowe w Toruniu 
Akta miasta Torunia, Katalog H: t. 3301, 3302, 3305, 3306, 3331, 3354,3355,3360,3361, 143,H40, H43, VH45, 
VII 53, VII 54, XIV 63; 
- Gazety polskie pisane: 1738-1744,1747. 
8. Bihlioteca Apostolica Vaticana w Rzymie {Roma} 
Processus Consisloriales: vol. H9. 
9. Biblioteka Czartoryskich w Krakowie: rkll. 483-485,487,585,595,703,794,937, H53, 1797,2608,3838. 
10. Bihlioteka Kórnicka PAN w Kórniku: rkp. 65, 434,7218,7246,7280,7899. 

 ll. Biblioteka Narodowa w Warszawie: rkp. II 3227, II 3285/1. 
12. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wroclawiu: rklJ. 521, 585, 3575, 4175-4183, 4216-4217, 
4221,4225,4230,4247--4248,6611. 
13. llaus- llof- und St.aatsarchiv w Wiedniu (Wien) 
Polen: t. II 9, II 12. 
14. Książnica Miejska w Tornniu: rkp. TNT 68. 
15. Staatsarchiv (Sachsisches Landeshauptarchiv) w DreŻuie (Dresden) 
Geheimes KahineU 
Itali('n: loc. 651-653: Lettere di Roma, 1734-1736; 
Gesandtschaften. Danzig: loco 3653. vol. VI, VlII; Des Cammerh. von Unruh Złl Danzig ersteUete Relationen;
>>>
loc. 3659. nr 18.20: Leubnitz a Danzig 1763. 1764-1765; 157 
Handschrcibcn: loc. 454/XH: Correspondenz des Premiel1ninisters Grafen von Briihl nach dem Alfabet geordnct; 
Ioc. 3587-3593: Correspondenz des Ministers Grafen von Briihl mit verschiedenen polnischen Grossen; 
Polen: loc. 2098. nr 12: Polnische Briefschaften aus dem 18. Jahrhundert: loc. 3499: Relation finale a Tamowitz 
cn Silesie Supcrieure le 6 Janvier 1734; loc. 3556. vot III: Derer Cabinets-Ministres. Grafen von Wackerbarth- 
Sahnour und Generals von Baudissin Negotiationes in Warschau 1733. 


H. ZRÓDł.A DRUKOWANE 


Dirtdonllm olfici dioilli pro Eccltsia tt Diotctsi Varmitllsi, jma ntbricllS gtlltralts brtoiarii. Brunsbergae 1745. 
Dya"lISlt stj",owt I with xvm. Wyd. W. Konopczyński. t. 1-2. Warszawa 1911-1912. 
Dunin-Borkowski J.. Dunin-Wąsowicz M.: Eltktorowit królólII WladysłallJa IV, Michała KoryblIta, Stallisława 
Ltszczyicskitgo i spis strollllików AlIglISta m. Roczniki Towarzystwa Heraldycznego we Lwowie 1: 1908/1909. 
Dwa lis/y z r. 1742 w sprawit odblldolllY I.orllw CIIoftticach. Wyd. P. Panske, Zap. TNT 1: 1908. Z. I, S. 27-29. 
(Friedrich der Grosse): Poli/iscltt Corrtspolldtllz.... Bd. 5, Berlin 1880. 
(Grabowski A. S.): Li/trat plIStoralts... 9 XIIU3. PbIDE. Bd. 4: 1872. S. 29-30. 
- S/atllS DiotCtsis Warmitllsis... (a. 1745), PblDE, Bd. 6: 1874. S. 141-U8. 
- S/atllS Diotctsis d. d. 30 X 1751, 
PbIDE. Bd. 24: 1892. s. 105-107. 
_ Das Ttstamtllt dts tr",liilldischtll Bischo{s Adam StallisIalIs 0011 Grabowo Grabowski VOII 12 Vll 1766, PblDE, 
Bd. 10: 1878. S. 117-119. 
Heide G. A.: Archiollm OttllS tt 1I00llm Eccltsiat Archiprtsbyttralis Htilsbergellsis, MHW 8: 1889. 
llistoria DomIlS Varsaoitllsis Scholar11m Piarllm. Wyd. L. Chmaj, Warszawa 1959. 
III obi/11m Ctlsissimi tt Rtotrtlldissimi Adam Stallislai dt Gotztlldorff ill Grabowo Grabowski, Varmitllsis tt 
Sambitllsis Episcopi, Gedani (1767). 
lJanocki J. D.): fallocialla siot Clarorllm a/qllt IlIlIstrllm Pololliat alIdorlIlII, vo\. 3, Varsaviae 1819. 
- LtxicolI dtrtr i/z/ltbtlldtll Gtlthrttll ill PoItlI. Th. 1, Breslau 1775. 
Kitowicz J.: Opis obyczajów za pallolllallia AlIglISta m. Red. Z. Goliński, Warszawa 1985. 
.l- KolIątaj H.: Pamirtllik ostallit dllchowiticstwa ka/olickitgo polskitgo i illllych wyzllaic w połowit xvm witkll. 
Wyd. J. K Żupański. Poznań 1840. 
..-. _ Stall oświtctllia w Polsct w osta/llich latach pallowallia AllglIS/a m. Wyd. II. Mościcki. Warszawa 1905. 
(Konarski S.I: Listy... 1733-1771. Wyd. J. Nowak-Dłużewski. Warszawa 1962. 
_ O sbltczllym rad sposobit albo o IItnymywallill ordYllaryillych stymólll, t. 2, Warszawa 1761. 
IKrasicki l.): Kortspolldtllcja... Wyd. T. Mikulski, Wroclaw 1958. 
- Pis",a lIIybrallt. Wyd. T. Mikulski, t. 2, Warszawa 1954. 
,., Kuryer Polski. 1730,1732-1733. 1737-1751,1753-1759. 
Dit Ma/riktl dts piiPstlichtll Stmillars Zll Brallllsbtrg 1578-1798. Wyd. G. Llihr, Braunsberg 1925 (MHW 11). 
Na"a/io brtois dt stplll/llra Adami Stallislai dt Go/Ztlldorf ill Grabowo Grabowski Episcopi Varmitllsis. Wyd. 
F.Hipler, ZGAE 6: 1875-1878. s. 359-362. 
Niesiecki K: Htrban polski. Wyd. J. N. Bobrowicz, t. 4. lipsk 1839. 
Pltllilllllillm Grabooiallat CYII/hiat orbt majllS (...), Thorunii 1737. 
Rzepnicki F.: Vi/at pratslllllm Pololliat Maglli Dllca/IIS Li/halliat rts prtciPllat illorll", ttmporiblls ges/at 
ad allil II'" 1760, t. 2, Poznań 1762. 
Ttka Gabrytla fllllOSZY Podoskitgo. Wyd. K Jarochowski, t. 4, Poznań 1856. 
Tlwrllischt Wiichtll/licht Nacllricllttll IIIId Allztigtll, 6: 1765. 
Volllmilla Itgllm. Wyd. J. Ohryzko, t. 7, Petersburg 1860. 
Wiadomości Warszawskie, 1765. 
(Zaluski J. A. I: Kortspolldellcja... 1724-1736. Wyd. B. S. Kupść, K Muszyńska, Wroclaw 1967. 


III. WYBRANE OPRACOWANIA 


Achrcmczyk S.: Adam Stallisław Grabowski (1698-1766), bishp warmiliski.W: Wybitlli Po",onallit xvm with. 
Szkice biograficzllt. Wrocław-Gdańsk 1983, S. 48-55. 
- Rtprtztlltacja stall owa PrllS Króltwskich w la/ach 1696-1772, Olsztyn 1981. 
_ Uwagi o mtctllacit hltllralllym bishp6w warmiicskich w XVII i xvm with. Kom. Maz.-Wann. 1987, nr l, 
S. 3-32. 
Albertrandi J. Ch.: Adam Stanisław Grabowski. W: Gabilltt mtdalów polskich. Oprar. E. Raczyński, t. 3. Poznań 
1841, S. 241-255. 


........ 


J
>>>
158 Askenazy s.: PrzedostatJlie bezkr6lewie. w: tegoż: Dwa stlIlecia XVIII i XIX, t. l, Warszawa 1901, s. 1-174. 
Bartoszewicz].: Grabowski (Adam StaJlislaw). W: EJlcyklopedia PowszecllJla. Red. S. Orgelbrand. t. lO, Warszawa 
1865, S. 395-'06. 
Boenigk A: Kloster SpriJlgbor", ZGAE 20: 1917, s. 228-335. 
Brachvogel E.: Die BildJlisse der ermliiJldischeJl Bischofe, ZGAE 20: 1917, s. 516-601. 
-Bischof Grabowski (1741-66) ud die BrallJlsberger, UEII 5: 1925, II. 7, s. 26-27. 
Buba l.: Collegi11m Nobili11m. W: Pijarzy w bItlIrze dawJlej Polski, Kraków 1982, s. 83-103. 
Chrzanowski T.: PrzewodJlik po zabytkowych kościolach P61"ocJlej Warmii, Olsztyn 1978. 
Cieślak E.: KOJlflikty polityczJle i spoleczJle 10 Gdarisb w polowie XVIll w.. Wrocław-Warszawa 1972. 
Deppner H.: Das kircheJlpolitische VerhiiltJlis ElbiJlgs lItm Bischof VOJl ErmlaJld iJl der Zeit der polJlischeJl 
Fremdkemchaft (1466-1772), Elbinger lahrbuch 11: 1933, s. 120-236. 
Dittrich F.: Der Dom Zll FralleJlbllrg, ZGAE 19: 191(, s. 1-172. 
{ oc::;: - Geschichte des KatholizismllS iJl AltprellSseJl, ZGAE 13: 1901, S. 1-289, '93-7(1. 
o - Dygdała l.: Episkopat rzymskokatolicki doby saskiej. AktywJlOŚć wżyciII PllbliczJlym Rzeczypospolite;' W: Mifdzy 
mOJlarchią a demokracją. Stlldia z dziej6w Polski XVI-XVIll wieb. Red. A Sucheni-Grabowska, M. Żaryn, 
Warszawa 1994. 
- Życie polityczJle PrllS Kr61ewskiclr II sclrylb ich związb z Rzecząpospolitą w XVIll wieb, Warszawa-Poznań 
-Toruń 19M. 
Eichhorn A: Gesclrichte der ermliiJldischeJl Bischo[swahleJl, ZGAE 2: 1863, s. 396-'65. 
- Die PriilateJl des ermliiJldisckeJl DomcaPitels, ZGAE 3: 1866, s. 305-'09, 529-6'3. 
- Die Weihbischofe ErmlaJlds, ZGAE 3: 1866, s. 139-165. 
Goliński Z.: IgIIacy Krasicki, Warszawa 1979. 
Grygier T.: Z dzialalJlości polityczJlej kapitllly ibisbPstwa warmiriskiego II schylb Rzeczypospolitej, Warmińskie 
Wiadomości Diecezjalne 16: 1961, nr 5, s. 38-'5. 
Hauke T., Thinun W.: Schloss Heilsberg. ResideJlz der Bischofe VOJl ErmlaJld. Geschichte lIJ1d Wiederherstellug 
1927-1944, (b.m. 19821. 
Hipler F.: Abriss der ermliiJldischeJl Literatllrgeschichte, MHW .: 1872. 
larzęcka ].: Obraz życia IImyslowego Rzeczypospolitej doby saskiej w świetle wybraJlych lipskich czasopism Jladowych 
(1710-1762), Warszawa 1987. 
- Życie Itmyslowe 10 Rzeczypospolitej w latach 1729-1762 w świetle list6w z Polski do Gottsclreda i poloJlik6w 
wystfPltjqcych Jla lamach jego czasopism. W: Stltdia i Materialy z Dziej6w Naltki Polskiej, Seria A, z. 15, 
Warszawa 1980. s. 71-112. 
Kantecki K: StroJlJlictwo saskie w Polsce rokll 1733, Niwa 6: 1877, s. 633-865. 
Karp H. l.: Die Bischofe VOJl ErmlaJld lIJ1d Kltlm ais Milglieder des Episkopats der KroJle PoleJl 1644-1772, 
Riimische Quartalschrift fUr christliche Altcrtumskundc und Kirchengeschichte 83: 1988. H. 1-', s. 379-396. 
Katalog zabytk6w sztltki w Polsce, Seria nowa, t. II, z. l, BraJliewo, Frombork, Or"eta i okolice. Oprac. A Arszyński, 
M. Kutmer, Warszawa 1980-1981. 
Kluk B., J6ze/ KorzeJliewski (okolo 1732-1780) malarz Jla dworze bisklIPa Adama StaJlislawa Grabowskiego, 
Folia Fromborgcnsia. t. l: 1992, s. '7-71. 
Konopczyński W.: Polska w dobie woj"y siedmioletJliej, t. 1-2, Krak6w-Warszawa 1909-1911. 
- StaJlislaw KOJlarski, Warszawa 1926. 
Kopiczko A.: Ustr6j i orgaJlizacja diecezji warmiJiskiej III lataclr 1525-1772, Olsztyn 1993. 
Kordek K: "ExplicatioJl historiqllt d' ItJl tableall eJl relief" bisbpa Grabowskiego. W: Myśl o sztllce. Materiały 
z sesji zorgaJlizowaJlej z okaz;; czterdziestolecia istJlieJlia Stolllarzyszexia llistoryk6w Sztltki, Warszawa 
1976, s. 135-1'2. 
- MeceJlat artystyczJlY bisbPa Adama StaJlislawa Grabowskiego, Rocz. Olszt. 11: 1975. s. 119-175. 
Kozłowski ].: Szkice o dziejach Biblioteki ZalllSkich, Wrocław-Warszawa 1986. 
Kuczyński S. K: Potr6jJla pieczfł herbowa Adama StaJlislawa Grabowskiego bisklIPa warmiJiskiego, Biuletyn 
Numizmatyczny 1973, nr 8, s. lU-1(2. 
Kwiatkowski M.: Palac Teodora Potockiego i MeJlJlica Jego Kr61ewskiej Mości, Rocznik Warszawski 13: 1975, 
s.97-133. 
: Librowski 
.: Grabowski Adam StaJlislaw, PSB 8. Wrocław 1960, s. '78-'80. 
\ 
 Loret M.: Zycie polskie w Rzymie w XVIll wieb, Rzym 1930. 
o ..... Mańkowski A: Pralaci i kaJloJlicy katedralJli chelmiJiscy, Rocz. TNT 33-3': 1928, s. 1-216. 
? 
 MtilIer W.: Diecezje w okresie potrydeJlckim. W: Kości61 w Polsce, t. 2, Wieki XVI-XVIII. Red. ]. Kłoczowski, Kraków 
'" 1969, S. 57-260. 
Nowacki].: Dzieje archidiecezji pozJlaJiskiej, t. 2, Archidiecezja pozJlaJiska wgraJlicach historyczJlych i jej IIStr6j, 
Pomań 196.. 
Obłąk].: KOJltrakty mifdzy kaPitlllq warmiriską a rzeźbiarzami w Dfbxib w sprawie oltarza marmllrowego, Biuletyn 
Historii Sztuki 18: 1956, z. 2, s. 295-296. 
- Stosuek do Jlallki i sztllki bisklIPa warmillskiego Adama StaJlislawa Grabowskiego, Stud. Warm. 1: 1964, 
s.7-56. 
- Warmia w dobie woj"y siedmioletJliej, Kom. Maz.-Warm. 1963, z. l, s. 27-48. 


{l 


'?
 

 

;;
>>>
Ogrodziński W.: Wciellill sa"lOtllych wież. Olsztyn 1962. 159 
Ostrowski J: La Commellde ell Pologrte tlle COllcordat de Wschowa ell 1737. W: La Pologrte all VII-e COlIgris 
IlItenlatiollal des Sciellces Historiqlles. Varsovie 1933. s. 175-197. 
Pajdak J: Alltolli Wiślliewski prehrsor filozofii Oświeullia w Polsce. Londyn 1974. 
Piechnik L.: fezllickie Collegi11m Nobili11m w Wamawie (1752-1777). Nasza Przeszłość 35: 1971. s. 115-152. 
Poschmann A.: Das fesllitellkolleg ill Riissel. ZGAE U: 1932, s. 759-909. 
Rzcmpoluch A.: Lidzbark Warmiński. Warszawa 1989. 
Samek l.: Polskie rzemioslo artystyczlle. Czasy lIowożytlle, Warszawa 198ł. 
Sarwa K.: Klllt Najświ,tszej Maryi PallllY Matki Połojll w Stoczh Warmińskim do 1920 r.. Stud. Warrn. 21: 198ł, 
s. 100-159. 
Sikorski J: Lidzbarskie apartamelIty 19rtacego Krasickiego. Rocz. Olszt. 5: 1963. s. 321-3łl. 
Skibiński M.: Ellropa a Polska w dobie wojrty o ukus" allStryackq lo latach 1740-1745, t. 1-2, Kraków 
1912-1913. 
Staszewski J: AlIglISt II. Warszawa 1986. 
- AlIglISt 111 Sas, Wroclaw 1989. 
Szeliga J: O maPie Warmii falla Fryderyka Ellderscha (1755). Kom. Maz.-Wann. 1972. nr ł. s. 515-526. 
Szorc A.: Domillillm warmińskie 1243-1772. Przywilej i prawo chelmińskie lIa tle IIStrojll Warmii, Olsztyn 1990. 
- Relacje bishpów warmińskich XVII i XV111 wieh do Rzymll o stallie diecezji, Slud. Wanno 5: 1968, s. 201-UO. 
- Wilkierze warmińskie. Stud. Wanno 21: 198ł, s. 5-76. 
- Zagroże7lie Warmii przez PrllSY (1722-1772), Kom. Maz.-Wann. 1972, nr ł, s. 530-588. 
Tomczak A.: Kallularia bishPów włodawskich w okresie ksi,gi wPisów (XV-XV111 lo.) , Toruń 196ł. 
Tńllcr A.: flldell ill Ermlalld 11m die Mille des 18. fallrhllllderls, ZGAE 38: 1976. S. ł2-51. 
- PrellSsisclłt Soldatellwerbllllg im Ermlalld 1747-1755, ZGAE ł3: 1985, S. 77-85. 
Waliszewski K.: Potoccy i Czartoryscy. Kraków 1887. 
Walęga S.: Dzieje polityczlle TorllIlia II schyłh Rzeczypospolitej. Toruń 1933. 
Woelky C. P.: Der Katalog der Bischiife 11011 ClIlm. ZGAE 6: 1875-1878, S. 363-łł1. 
Zielińska Z.: Walka "Familii" o reform, Rzeczypospolitej 1743-1752, Warszawa 1983. 


........ 


j
>>>
Indeks osób 


Wykaz skrótów: bp - biskup; burgr. - burgrabia; kan. - kanonik; kaszt. - kasztelan; 
kor. - koronny; król. - królewski; lit. - litewski; nadw, - nadworny; sLar. - sLarosLa; 
w. - wielki; warm. - warmiński; woj. - wojewoda. 


Accoramboni Ignacy, sekretarz król., kan. warm. 28, 38, 
39,54 
Albani Annibale, kardynał, protektor Polski 37-39, 54 
Albert Kazimierz, krńlewicz polski 48 
Albertrandi Jan Chrzciciel, bp tytnlamy zenopolitailski, 
historyk G, 14, 15, 17,22 
Albini, piwniczny biskupi 98 
Albrecht Hohenzollern, książę Prus Książęcych 10 
Anhalt-Dessan von, książę zob. Leopold von Anhalt-De- 
ssau 
Anna, carowa Hosji 33 
Arystoteles, filozof 15 
August II. elektor Saksonii, król Polski 5, lO, 11, 19-21, 
23--29,31,32,35,47,90 
August III, elektor Saksonii. król Polski 5-7,19, 20, U, 
28, 29, 31-42, 44-49, 51, 53, 54, 5G, 58-W, 
71--75,78,80,82,83,87,90,110.134 
sw. Augustyn, filozof, teolog, bp Hippony 42, 122, 123 


Badowski, kredcncarz biskupi 43 
Baier Andrzcj Ignacy. biJ chełmiński 83,91, 151 
Bardell'hen Jan Krzysztof, generał major, komendant 
regimcnhl pieszcgo G7 
Baudissin WoU IIcm yk O Icim'ich), generał i poseł saski 
w Polsce 32-36 
Benedykt XIV, IJalJicż 50, 51, 54, 55, 57, 74. 82, 83, 
101-103,lOG, 107,130, 134 
Berendt Jan, wikary w Eldylach 104 
Be....ardis Bernardin de, paulin, dyrektor seminarium 
w Braniewie, bp Martorano 97 
Bestużew-Riumin Michał. poscl rosyjski w Polsce 62 
Biberstein MarschalI Karol Leonard von, urzędnik dwo 
fil polsko-saskiego, poczmislrz generalny kor. 134 
Biegailska z Grabowskich Barbara Julianna 12, 15, 147 
BiegailskiJan, jezuita 101,109, 147 
Biegailski Samuel Aleksander 15 
Biegailski Stanisław Michał, kan. i prepozyt warm. 71, 
83,86.91,92,99,103,104,127,147.148 
Bieliński Franciszek Kazimierz, marszałek w. kor. 77, 78 
Bieliński Michał, cześnik kor., woj. chełmiński 43,59,62 


Blcszyilska z Grabowskich Teodora Anna, kasztelanicowa 
międzyrzecka, kasztelanowa bydgoska 12, 16 
Błeszyilski Michał, kasztelani c międzyrzecki, kaszt. byd- 
goski 16 
Biron zob. Ernest Jan Biron 
Bolesław Chrobry, król Polski 64 
Boniatowicz Jan Gabriel, kan. kamil'niecki 30 
Bossuet Jakub Uacques), pisarz i teolog, bp Meuu122 
Brahe Tycho de, astronom 123 
Branicki Jan Klemens, chorąży kor., hetman w. kor. 27, 
79, l17 
Branicki Stefan Mikołaj, star. stobnicki, woj. podlaski 13 
Briihl Henryk, pierwszy minister saski U, 28, 35, 38, 48, 
56, GO, 61. G4, 66-G9, 72-74, 77-80, 82, 85, 87, 
104, m, 145, 148, 152 
Bystram Jan Antoni, podwojewodzi pomorski 17 
Bystry, dworzanin biskupi 43, 97 


Ca....evalli Józef, bm'gr. jeziorailski 137, 148 
Castćra de zob. DupelTon 
Chclstowski Marcin Jan, podwojewodzi pomorski 17 
Chenet, kucharz biskupi 43 
Chetardic Joachim de la, poscl francuski w Rosji 58 
CicllOcki Andrzej Franciszek, metrykant kor. 28, 29 
Cieszkowski Kajetan, sekretarz hetmana 1. K. Brani- 
ckicgo 82, 127 
Corsini Neri, kardynał nepot 37,38 
Comlray Piotr (Pierre), ricźbiarz drCZ!ll'ński 139 
CzapIiiIski Franciszek 105 
Czapliński Mikołaj, malarz 130, 131 
Czapscy 12, 21, G3, 84, 148 
Czapska Marianna zob. Potocka z Czapskich Marianna 
Czapski Jan Ansgary. woj. chehlliilski, podskarbi w. kor. 
31, 3G, 44, 50, 55, 148 
Czapski Piotr Jan, woj. pomorski 21 
Czapski Tomasz, star. knyszyilski i radzyilski G9 
Czapski Tomasz Franciszek, bp chełmiński 26, 41, 69 
Czapski Walenly Aleksander, bp przemyski. następnie 
kujawski 49, 61, 63, 69, 74 
Czarliński Ignacy, kan. warm. 55.57,116
>>>
Czartoryscy 28, 31, 43, 45, 49, 57,59,60,61,63,65,70, 
73,76--80,83--85,87,88,94,151 
Czartoryska z Waldsteinów Eleonora, podkanclerzy- 
na lit. 56 
Czartoryska Elżbieta (IzabelIa), wojewodzianka ruska 77 
Czartoryski August, woj. ruski 56.59,77,88,117 
Czartoryski Kazimierz, kaszt. wileński 55 
Czartoryski Michał, podkanclerzy, nast,;,pnie kanclerz 
w. lit. 20,44,56, 73, 74,90 
Czartoryski Teodor, bp poznański 47, 49, 56, 77,106.151 
Czechowic Szymon, malarz warszawski 134- 


Dantyszek Jan, bp wanno 113 
Dąmbscy 43, 128 
Dąmbski Stanisław Kazimierz, bp kujawski 14 
Dembowski Antoni Sebastian, regent i referendarz kor., 
bp plocki, nast,;,pnie kujawski 23, 28, 30. 31, 33,60, 
60, 74-, 78, 151 
Dembowski Mikołaj, sekretarz król., kan. krakowski, bp 
kamieniecki 28 
D,;,bska z Mocków Elżbieta Barbara, starościna lipienie- 
cka 149 
Dębska z Narzymskich Ewa 97 
Dębski (Dembski) Adam, dworzanin i marszałek dworu 
biskupiego, star. lipieniecki 43,97, 127,149, 151 
Dębski Mikołaj 97 
Dębski Mikołaj, starościc lipieniecki 149 
Diedrich Michał, złotnik gdański 43, 44- 
Dorengowski, dworzanin biskupi 43, 97 
Dóbler, kupiec gdański 43 
Dromler Paweł, kan. wanno 55 
Dunin Jakub, referendarz kor. 23, 28 
Duperron de Castera Louis Adrien, francuski charg
 
d'affaires w Polsce 146 
Dzialyńscy 11, 12, 16, 44- 
Dzialyńska z Łąckich Helena, wojewodzina pomorska 16 
Dzialyński Aleksander, 5"n. gnieźnieński, bp sufragan 
kujawski 17, 4-8 
Dzialyński August, star. nakielski, woj. kaliski 16 
Dzialyński Jan Ignacy, woj. pomorski 16-18,20,21 
Dzialyński Józef 27 
Dzialyński Marcin, star. nakielski 49 


Ehler Karol Gottlieb, sekretarz Rady Gdańska, następ- 
nie hurmistrz gdański 69 
Ehlert Jakub, kapelan w Lechowie (Lichtenau) 105 
Elżbieta, carowa Rosji 58, 83, 86 
Endersch Jan Fryderyk, uczony, geograf 125, 126 
Erazm z Rotterdamu, filozof, humanista 122, 150 
Ernest Jan Biron (von Biihren), książę Kurlan 
dii 83 
Estka Wawrzyniec, gwardian klasztoru bernardynów 
w Zamartem 14-7 


FahlJan Franciszek, proboszcz w Tczewie, kapelan bisku 
pi, oficjał gdański, kan. wanno 42, 43.96. 99, 103 
Figenschau Elżbieta, przełożona ss. katarzynek 109 
Flemmnig Jakub Henryk, feldmarszałek i minister sas- 
ki, koniuszy lit., star. tucholski 20, 25 
Flemming Karol Jerzy, minister saski, star. gniewski 87, 
88 
Fonseca de zob. Pinto de Fonseca Emmanuele 
Freytag Antoni, kapelan w Plutach (plauten) 105 


....... 


Fryderyk von Sachsen-Gotha, książę 141 161 
Fryderyk August II zob. August III 
Fryderyk Chrystian, królewicz polski, elektor Saksonii 
60,69,73,79,87 
Fryderyk II, król Prus 19, 51, 61. 62, 67, 69, 82, 84. 101, 
104, 105, 111 
Fryderyk WiUlelm l, król Prus 19. 111 


Gall Anonim, kronikarz 121. 125, 152 
Garczyński Stefan, woj. poznański, pisarz polityczny 122 
Gąsiorowska Anna Maria, d.ziedziczka Łężan (Lossainen) 
104 
Gąsiorowski-Helden Andrzej, kan. warm., dziekan lidz- 
barski 98 
Geret Samuel Luter, sekretarz Rady Torunia, następnie 
rajca i burmistrz toruński 91, 126 
Gerka (?), mieszczanin gdański 18 
. Geyer Jan Krzysztof Oohann Christoph), złotnik i jubi- 
ler drezdeński 44-, 52 
Gh igiotti Kajetan, kan. wann., sekretarz Stanisława 
Augusta 150 
Giese Tiedeman, bp warm. 141 
Giusli Lodovico, prawnik rzymski 37 
Goltz (Golcz) Ekard 9 
Górski Jakub, dworzanin biskupi 98, 127 
Górski Kazimierz, dworzanin biskupi 98, 127 
Gotkowski, dworzanin biskupi 4-3 
Giit.zen Jerzy (Georg), rycerz, rzekomy przodek Grabow- 
skich 9 
Gót.zendorff Stefan von. rycerz, rzekomy prmdek Grabow- 
skich 9, 13 
Grabowscy herbu Zbiświcz 7, 9-13, 21, 22, 29 
Grabowska z Borków Anna Maria Elżbieta, kasztelanowa 
chelmińska 12. 16.27.44-,147 
Grabowska Anna Teodora zob. Osłowska Kalkstein z Gra- 
bowskich Anna Teodora 
Grabowska z Woronieckich AntoniUa, kasztelanowa el- 
bląska 61, 67,70,80,82,87,98.130,132,14-3,14-4-, 
147,148,150 
Grabowska Barbara Julianna zob. Biegańska z Grabow- 
skich Barbara Julianna 
Grabowska z Kleistów Barbara Zofia, pisarzowa grodzka 
pomorska 9,11-14,25 
Grabowska z Łąckich Helena 10 
Grabowska Helena Jadwiga zob_ Grabska (Chwal- 
kowska) z Grabowskich Helena Jadwiga 
Grabowska Joanna Ludwika zob. Kalksteinowa Z Gra- 
bowskich Joanna Ludwika 
Grabowska Justyna Elżbieta zob. Pruszakowa z Grabow- 
skich Justyna Elżbieta 
Grabowska Teodora Anna zob. Błeszyóska z Grabow- 
skich Teodora Anna 
Grabowska Zofia, benedyktynka w Chehnnie 12 
Grabowski Adam Mateusz, kasztelanic elbląski, star. Ii- 
pieniecki 127. 147,148, 150 
Grabowski Andrzej. pisarzowic grodzki pomorski 12 
Grabowski Andrzej, kasztelanic elbląski 61, 127, 147 
Grabowski Andrzej Teodor. pisarz grodzki pomorski, sę- 
dzia ziemski czluchowski, kaszt. chebniński 9-18. 
21,22,25,26.29,4-2--44-,14-7 
Grabowski Andrzej Teodor, kasztelanic chebniński. kle- 
ryk 12, 17,21.44.147 
Grabowski Ignacy. kasztelanic elbląski 127, 147 


j
>>>
16'2 Grabowski Jakli! 10 
Grabowski Jan Michał, podkomorzy pomorski, kaszt. 
gdailski, następnie elbląski 12, 17,21,27,29,34, 
40,42,44,52,58,61,66,70,79,80,84,86,87,90, 
92,93,116,127,132.143,146--148,151 
Grabowski Maciej 9 
Grabowski Michał Kazimierz, rotmistrz wojsk kor. 10 
Grabowski Stanisław, kasztelanic chebniński 12,21,34, 
147 
Grabowski Stefan O lartmann), rolmislrz wojsk księcia 
Albrechta Pruskiego 10 
Grahowski Tomasz 10 
Grabowski Władysław Franciszek, mjr wojsk kor. 11 
Grabowski Wojciech 10 
Grabowski Kemlada Maciej. podskarbi nadw. kor. 60 
Grabska (Chwałkowska) z Grabowskich IIelena Jadwi- 
ga 12 
GramIich Jan Jakub, podpułkownik wojsk kor. 148 
Grąbczewski Tomasz, miecznik ziem pruskich, podkomo- 
rzy IJOmorski, kaszt. chebniński 43, 58, 69, 149 
Grochowaiski Karol, dworzanin hiskupi, burgr. Iidzbar- 
ski 97, 98 
Grothus, dworzanin biskupi 97 
Grumbkow Fryderyk (Fńedńch), minister pruski 19 
Guczalski Michał Józef, proboszcz w Debrznic 9 
Guerra Pietro, adwokat rzymski 54 
Gzowski (Antoni?), dworzanin biskupi, kapitan 98 


IIarmens, kapitan 43 
Ileide Jerzy Wojciech (Georg Adalbert), proboszcz i ar- 
chiprezbiter Iidzbarski, historyk 125 
IIeinigk Bonawentura, kan. warm. 55,57, 116 
IIennisch, dworzanin biskupi 97 
Hintz Jan Piotr, żołnierz pruski 105 
1I0ffmann Karl Gottfried, rezydenl pruski w Polsce 50 
IIomhurg d' , sekretarz A. S. Grabowskiego 97 
IIozjusz Stanislaw, bp wann.. kardynał 26, 57,95,108, 
131, l4l 
Hozjusz Stanisław Józef, bp kamieniecki, następnie po- 
znańskil9,20,25,30,31,32,34,35,37,41 
Husarzewska ze Szczygielskich Marianna 97 
Husarzewski Aleksy, dworzanin i marszałek dworu 
A.S. Grabowskicgo, komisarz król. w Gdańsku 37, 
39,43,63,92.96,97,110,112,127 
IIusarzewski Franciszek 97 
IIusarzewski (Hieronim?), porucznik, brai Alekoego 127 


Idzikoski Bart/mniej, prawnik w sądzie arcybiskupim 
gnieźnieńskim 25 


Jabloński Oablonsky) Daniel Ernst, teolog protestancki, 
publicysta 122 
Jabłonowski Józef Aleksander, woj. nowogrodzki 88, 146 
Jakub, kucharz biskupi 43 
Jan Oohann) AdoU książę von Sachsen-Weissenfels, na- 
czelny dowódca wojsk saskich w Polsce 36 
Jan III Sobieski, krńlPolski 10, 13, 35, 72 
Janocki Oaenisch) Jan DaniI'!, ksiądz, hibliotekarz, pi- 
sarz 5, 6, 121, 123, 124, 126 
Józef, hajduk biskupi 149 


Kalkstein Michał Antoni 27,148 
Kalksteinowa z Grabowskich Joanna Ludwika 12, 27 


Kalnaszy (Kalnassi) Barbara, burgrabini wartenburska 
(barczewska) 105 
Kablaszy (Kablassi) Zygnuwt, burg. wartenburski (bar- 
czewski) 105, 148 
Kanigowski Franciszek, bp sufragan kujawski 51, 106 
Karol, królewicz polski, książę Kurlandii 83, 84 
Karol IV, cesarz Rzeszy 96 
Karol VI, cesarz Rzeszy 32, 33, 51, 96 
Kartezjusz (Descartes) Rene, filozof, uczony 122, 123, 
127 
Katarzyna II, carowa Rosji 88 
Katarzyna z Opaliilskich LeszcZYliska, królowa Polski 33 
Kazimierz Wielki, król Polski 13, 29 
Kczcwski Piotr, star. starogardzki 69 
Kierski Józef Tadeusz, bp sufragan poznański, bp prze- 
myski 30, 41 
Kising Jan Eugeniusz, kIcryk 108 
Kitowicz Jędrzej, proboszcz w Rzeczycy. pamiętni- 
karz 107 
Klein. kalJelan hiskupi 98 
Kleist Maurycy Daniel, sądowy zicmski czluchowski 12 
Kleislowa z Kleistów Zofia, sądowa ziemska czhlchow- 
ska 12 
Klemens XII, papież 30,35,37-41,47,49 
Klemens XIII, papież 83, 102, 107 
Klemens Waclaw, królf'wicz polski, arcybp eleklor Tre- 
wiru 49 
Klinggrdffm Joachim WiUlebn, posel pruski w Polsce 104 
Kliilski August, kan., prepozyl i dziekan chehniilski 41, 
42,44 
Klonowski Józef Franciszek, kan. warszawski 30 
Klosmann Chrystian, rajca, nastł.'lmie burmistrz tonni- 
ski 48, 71,85,91,126 
Kłossowski Jan, proboszcz w Elhlągu, kan. przemyski 
iwafIn. 82,89, 103, 104 
Kniprode Winrich von, wielki mistrz Zakonu Krzyżackie- 
go 13 
Kobielski Franciszek, bp sufragan kujawski, bp lucki 35 
Kochowski Wespazjan, poeta, pisarz, hisloryk 122 
Kojałowicz Wojciech, historyk, pisarz 122 
Kołłątaj Ilugo, podkanclerzy kor., publicysla polity- 
czny 5, 121 
KuulOrowski AdallI Ignacy, arcybp gnieżnicński, pry- 
mas 74, 77.78,82 
Konarski Stanisław, pijar, pisarz polityczny, reforma 
tor szkolnic1wa 29, 56, 74, 86. 121-124, 126, 
145 
Konigsman Elżbieta, mieszczka bisztyńska 105 
Konopka ł.ukasz, cześnik braclawski 56 
Konstantyn XI, cesarz bizantyjski 124 
Kopernik Mikołaj, kan. warm., astronom 125-126 
Korzcniewski Józef, malarz Iidzbarski, burgr. frombor- 
ski 137, 138 
Krasicki Ignacy, hp warnI. 5, 6, 92, 93, 99,113,121, 128, 
131,142, 150,151 
Krasiliski Jan, kan. warm., bp sufragan chehnski 70,71, 
75,91, 100 
Krokisius Jan Fryderyk, burmistrz malborski 68, 82 
Krzywowicz, szafarz biskupi 98 
Ksawery, królewicz polski, książę adminislralor Sa- 
ksonii 87 
Kunicki Michał, hp sufragan krakowski 35 
Kunigk Piotr, proboszcz w Eldytach 104
>>>
Lagnasco Carlo, posd saski W Rzymie 36-40 
Lamprecht Jan Józd, kan. dobromiejski i archiprezbiter 
oflll'cki 1001 
Lanckoroilska Teresa, kasztelanka gostyilska zob. Os- 
soli.iska z LanckorOliskich Terl'sa 
Langhanki Roch, malarz bisztyński 130 
Langhannig Józef, proboszcz i oficjał e1h1ąski 104 
Lt-ihnitz Gotfryd, filozof 122, 123 
Lt-ingnich Gotfryd, syndyk Rady Gdailska, prawnik, hi- 
storyk 122, 125 
Leopold książl;' von Anhalt-Dessau 19 
Leski Wojciech Stanisław, opat pellJliński, bp ch('łmiń- 
ski66,67,69,83,106 
Leszczyńska Katarzyna zob. Katarzyna z Opaliilskich 
Leszczyńska 
Leszczyńska Maria zob. Maria z Leszczyńskich 
Leszczyński Stanisław zob. Stanisław L('szczyilski 
Lcubnitz Antoni, radca dworu, wic('komisarz król. 
w Gdańsku 68,71-73,82,87,88 
Lingh Jan, kan. warm., ('konom gcneralny dóbr biskupich 
warnI. 55, 81,98, 99, 103 
Lipska z Potulickich Katarzyna, miecznikowa pomań- 
ska 22 
Lipski Jan, kan. gni('źnieński 30 
Lipski Jan Aleksander, podkanclerzy kor., bp łucki, na- 
stl;'pnie krakowski, kardynał 22-32, 301, 35, 37, 45, 
46-48,50,59,61,66,67,79, 1301, 148 
Lipski Józef, regenl kor. U, 28 
Loka Jan, kan., dyreklor urzędu pocztowego w Gdań- 
sku 012, 013, 122 
Lowendahl Waldemar, minister saski 19 
Lubomirska Elżbieta, wojewodzina krakowska 66 
Lubomirski Aleksander Jakub, kuchmistrz, nasłf;opnie 
miecznik kor. 19,59 
Lubomirski Antoni, starosta kazimierski 59 
Lubomirski Stanisław, późniejszy strażnik w. kor. i mar- 
szałek w. kor. 66, 77, 117 
Lubomirski Teodnr, woj. krakowski 66 
Ludwik XV, król Francji 31, 37, 38 


Laszewski Michał Remigiusz, bp sufragan warm. 55, 70, 
75,99 
Łącka z Prondzyńskich Jadwiga 10 
Łącki Eliasz Jan, generał major, chorąŻy ziem pru- 
skich 13 
Łąeki Jan 10 
Łubieński Maciej Józef, kan. i dziekan wanno 99, 100, 
103,123 


Maksymilian III, elektor Bawarii 69 
Małachowski Jan, podkanclerzy, następnie kanclerz w. 
kor. 0101,60,61,69, 133.1018 
Malia Anna, królewna polska, elektorowa Bawańi 69 
Mańa Antonia Walpurgis, królewiczowa polska, elekto- 
rowa Saksonii 69, 79 
Maria Eleonora von Anhalt-Dessau, wojewodzina tro- 
cka 19 
Mariajózefa, elektorowa Saksonii. królowa Polski 20, 35, 
44,45,48,60,62,71,72.74,82,134 
Maria Kazimiera Sobieska, królowa Polski 35 
Maria Kunegunda, królewna polska 51 
Maria Teresa, królowa Węgier, cesarzowa Rzeszy 51. 56, 
61,62 


.-.. 


Maria z Leszczyilskich, kroIowa Francji 109 163 
Maniuart Andrzej Mikołaj, kan. warm. 108, 136 
Matawowski, dworzanin biskupi, burgr. wartenburski 
(barczewski) 97 
Mathy Ignacy Hiacynt, bankier i kupiec gdailski 55, 78 
Mathy Józef Benedykt, kan. wanno 89 
Maurycy Saski (Moritz von Sachsen), marszałek francu- 
ski, syn Augusta II 72 
Meissner Jan Henryk, rzeżbiarz gdański 136 
Ml'issonier Juste Aurele, złotnik i dekorator paryski 139, 
140 
Melano (Mdlona) Franciszek, malarz warszawski 135 
Melchior Jan Nepomucen, proboszcz i oficjał elbląski 55, 
69,82,1001 
Miączyński Antoni, kaszt. podlaski 147 
Mignoni Udo, pijar, lilera1123 
Młodzil'jowski Andrzej, podkanclerzy kor., bp poznań- 
ski 90, 92 
Mniszech Jerzy AUgllsl, marszałek nadw. kor. 58, 73, 75, 
77--80,82,84,85.148 
Mniszech Józef, marszałl'k W. kor. 30, 32 
Mock Jan Samnel, malarz nadw. polsko-saski H9 
Modrzewski Frycz Andrzej, pisarz polityczny, humani- 
sta 122 
Monti Antoine Felix, posel francuski w Polsce 33 
Mosser (Moser) Karol, malarz bisztyński 130 
Mostowski Pawci, woj. pomorski, naslępnie mazowie- 
cki M,85. 88,89 
Moszczeński Andrzej, marszałek sejmiku radziejowskie- 
go, późniejszy woj. inowrocławski 50. 93 
M oszczeński Franciszek, kaszt. brzeski kujawski 69 
Moszyński Jan Kanty, szambelan AUgllsta ll, podskar 
bi w. kor. 20 
Mylius Jan Fryderyk Oohann Friedrich), rytowmk war- 
szawski 9 


Narin (czeladnik stolarski?) 138 
Narzymski Jakub, woj. pomorski 019, 66, 148 
Newton Isaac, fizyk, uczony 123 
Niesiecki Kasper, jezuila, heraldyk i genealog 6, lO, 121 
Nowowiejski Gabriel, franciszkanin 105 


OehmJan Chryzostom, proboszcz w Bisztynku 105 
Ogrodzki Jacek, regent kor. 61 
Osłowska Kalkstein z Grabowskich Anna Teodora 12 
Ossolińska z Lanckorońskich Teresa, starościna nur 
ska 55 
Ossoliński Tomasz. star. nurski 55 
Oslrogski Janusz, kaszt. krakowski 79 
Ostrowski Kazimierz Antoni, bp inflancki, następnie ku- 
jawski, arcybp gnieźnieński, prymas 79, 80, 90, H8 
Ottoboni Pietro. kardynał 017 


Pascal Błażej (Blaise), filozof, uczony 122 
Paulucci Camillo, nuncjusz papieski w Polsce 25, 27, 30, 
301, 35, 39 
Paweł, carewicz rosyjski 80 
Perwanger Krzysztof, rzeźbiarz tolkmicki 135, 138, 140 
Piątkowski, złotnik warszawski 135 
Pigulski Józef Mateusz, malarz nadworny A. S. Grabow- 
skiego 130, 131, 135, 137 . 
Pinto de Fonseca Emmanuele, generałzakonujoannit6w 
(maltańskiego) 79 


.J
>>>
164 Piwnicki Konstantyn, kan. chebniński iwann. 103 
Placidi Franciszek, architekt krakowski 136. 137 
Plater Józef Erazm, kan. gnieźnieński, archidiakon ka- 
mieński 21, 22, 24, 25 
Płąskowski Fabian Franciszek, bp sufragan chełmiń- 
ski 74, 91, 106 
Pociejowa Emercjanna, helmanowa wielka Iil19 
Podgórska z SimoneUich Barbara a9 
Podgórski Franciszek Antoni, wójt krajowy warm. 111, 
a8, a9 
Podgórski Jan 149 
Podoski Mikolaj, woj. płocki 49 
Poncet Jean Fran
ois, złoloik, zegarmistrz, dyrektor 
Griines Gewolbe w Dreźnie 134 
Poniatowscy 7, 87, 92 
Ponialowska z Czartoryskich Konstancja, wojewodzina 
mazowiecka, kasztelanowa krakowska 43 
Poniatowski Kazimierz, podkomorzy kor. 66 
Poniatowski Michał, ksiądz, bp płocki, arcybp gnieźnień- 
ski, prymas 90, 151 
Poniatowski Slanislaw, woj. mazowiecki, kaszt. krakow- 
ski 20, 49,59,60,66,80, 90, 97. 145.148 
Poniatowski Stanisław August zob. Stanislaw August Po- 
niatowski 
Poniński AnIoni Józef, inslygator kor., marszałek pro- 
augustowskiej konfederacji warszawskiej 34 
Poloccy 31, 45, 49, 50, 56, 57, 60, 72, 74, 77 
Potocka z Czapskich Marianna, podskarbianka wielka 
kor. 50 
Potocka Urszula, starościanka trembowelska zob. Wie- 
lopolska z Potockich Urszula 
Potocki Antoni Michał, woj. belski 60 
Potocki Antoni 50 
Potocki Franciszek Salezy, krajczy kor., woj. kijowski 60 
Potocki Józef, hetman w_ kor. 50, 64, 71 
Potocki Teodor Andrzej, bp warm., arcybp gnieźnieński, 
prymas 25. 31-33, 38, 46, 47, 59, 60, 98,100,111, 
132,133 
Polulicki Jan Jakub, woj. brzeski kujawski 11,16, 21-23 
Polulicki Józef Remigian, star. borzechowski, woj. czer- 
nihowski 16, 22, 23, 31, 36 
Pozzo Andrea deI, architekt włoski 137 
Preuss Pawel, proboszcz w Kiwitach 98 
Prondzyński Michał 18 
Pruszak Józef, sędzia ziemski mirachowski, kaszt. gdań- 
ski66,92,147 
Pruszakowa z Grabowskich Justyna Elżbieta, kasztelano- 
wa gdańska 12 
Przebendowscy 148 
Przebendowska z Flemingów Marianna, podskarbina 
wielka kor. 20 
ł'rzebendowski Ignacy, star. mirachowski, później woj. 
pomorski 87, 117 
Przebendowski Jan Jerzy, kaszt. chebniński, woj. mal- 
borski, podskarbi w. kor. 10, 46 
Przebendowski Piotr Jerzy, woj. malborski 56 
Przybylski Jacek, bibliolekarz i profesor Akademii Kra- 
kowskiej 122 
Ptolomeusz Klaudiusz, astronom 123 


Raczyńscy 11, 12, 16 
Radowicki Świelosław, chorąży chełmiński 21 
RadZIwiłłowa z Sanguszków Anna, starościna czluchow- 


ska, kanclerzyna wielka lit. 18-21,26, 56.96 
Radziwiłłowa Maria Eleonora zob. Maria Eleonora 
von Anhalt-Dessau 
Radziwiłłowie 7, 10, a, 18,27,33,56, 117 
Radziwiłł Jerzy Józef, woj. trocki 19 
Radziwiłł Karol SIanisław, kanclerz w. lit. 18 
Radziwiłł Michał Kazimierz, koniuszy w. lit., hetman w. 
lit. 18-20,31,33,56,121, 145, 146, 148 
Radziwiłł Mikolaj Faustyn, woj. nowogródzki 31, 33 
Rajecki Józef, malarz warsz}wski 135 
Reux Piotr de, ksiądz, notariusz kurii biskupiej warm. 98 
Rexin Michał Ernest, pułkownik, nastepnie generał lej- 
tnant, star. i ekonom malborski 52, 68, 71 
Reyger Fryderyk, rajca gdański 68 
Reyna Anioni. kan. wamI. 105 
Riaucourt Piotr, bankier warszawski 59, 60 
Rossi, ksiądz, sekretarz A. S. Grabowskiego 37 
Roslkowski Ksawery, bp sufragan lucki 30 
Rousselet Emanuel, jeznita 98, 104 
Rubinkowski Jakub Kazimierz, rajca i burgr. toruński, 
pisarz 52 
Rudnicki Jan, koniuszy biskupi, burgr. reszelski 98, 119 
Rudnicki Szymon, bp waflll. 57 
Rudziński Kazimierz, kaszt. czerski 59. 61 
Rutkowski, burgr. w Smolajnach 98 
Rybczyński Sebastian, pisarz dekretowy kancelarii 
kor. 28, 29 
Rybiński Jacek Józef, opat oliwski 58,61,67,84,85,119, 
148 
Rzeczycki Andrzej, star. rzeczycki 56 
Rzeczycki Michał, star. poturzyński 56 
Rzepnicki Franciszek, jeZ1lita, pisarz 5, 9 


Sachsen-Gotlla, kSIążę zob. Fryderyk von Sachsen-Go- 
tha 
Saint-Aignan Paweł Hipolit de, poseł francuski w Rzy- 
mie 37. 38 
Sauguszko Janusz Aleksander, marszałek nadw. lit. 79 
Sanlini Wincenzo, nuncjusz papieski w Polsce 39 
Sapieha Jan Fryderyk, kaszt. trocki, kanclerz w. lit. 30 
Sapieha Michał Antoni. woj. podlaski, podkanclerzy 
lit. 73 
Sapieha Michał Józef, woj. podlaski 31 
Sapieha Piotr Paweł, stobtik lit., woj. s
oleński 61 
Sartorius, mosiężnik gdailski 130 
Sawnrski Joachim Adam, dworzanin biskupi, następnie 
podpułkownik wojsk kor. 98 
Schau Karol 105 
Schau Michał 105 
Schenck Bernhard Teodor, kan. i dziekan warm. 99 
Schlaubitz Jan Gotfryd, złotnik gdański 131.136,138-140 
Schmidt Chryslian Bernard, snycerz reszelski 140 
Schntidt Józef, rzeźbiarz reszelski 138 
Schntidlowie, rzeźbiarze reszelscy 138, 140 
Schmitt Jakub, proboszcz w Kiwitach 105 
Schofllllenryk, jezuita 108 
Schreiber Wojciech, kan. i kustosz kamieński 17 
Schiiller Jan, jezuita 108 
Schultz Jan Filip, kupiec i armator gdailski 72 
SchultzJerzy, kupiec i armator gdański 72 
Schulz (Schnltz. Schnlc) Mikolaj Anlnni, kan. i dziekan 
warnI., wikariusz i oficjal generalny 54 55. 58, 62, 
66.75.86.98-100,103,146
>>>
Sedlnicki Karol, podskarbi w. kor. 68,69,71.75,77,78 
81 
Serbelloni Fabricio, nuncjusz papieski w Polsce .7, 5. 
Sikorski Jan Teofil, burgr. i pisarz grodzki pomorski 17, 
21 
Sikorski Piotr, ekonom dóbr biskupich kujawskich .8 
Simonetli (Symonetti) Jakub, ksiądz, sekretarz A. S. Gra- 
bowskiego, kan. warm. .3, .8, 97, 99, 103 
Skarga Piotr, jezuita, pisarz religijny i polityczny 122 
Skrzeluski Józef, podczaszy przemyski 56 
Sługocki SIanisław , siolnik chełmski 59 
Sobieski Jan zob. Jan III Sobieski 
Socyn (Socinus) Fauslyn. arianin, pisarz i działacz reli- 
gijny 122 
Soityk Kajetan Ignacy, bp kijowski, naslli'pnie krakow- 
ski 82 
Soityk Maciej Aleksander, bp sufragan chebniński n, 69 
Soityk Mikołaj Aleksander. kaszt. przemyski H8 
Stanisław August Poniatowski. król Polski 6, 88-90, 92, 
93,110, 146 
Stanislaw Leszczyński, woj. poznański, król Polski 10,11, 
31--35,37--39,.1,134 
Stanisławski Fryderyk, kapitan wojsk kor. 104 
Stciner Chrystian Fryderyk, sekretarz Rady Torunia, póź- 
niej rajca toruński 74 
Sleinhauser Jan Beniainin, konsyliarz Komisji Skarbu 
Nadwornego 91 
Stockenhausen Jan, kan. WarnI. 55 
Stokowski Władysław, kan. chebniński, archidiakon po- 
mezański 44 
Slormont Dawid, poselangielski w Polsce 90, 13. 
Strykowski Jakub, sekretarz król. 28 
Suchodolec (Suchodoletz) Jan Władysław, pruski inży- 
nier geometra 68, 75 
Sułkowski Aleksander Józef, /owczy nadw. lit., pierwszy 
minister saski 24, 25, 28, 35, 61 
Suski Michał, sekretarz król. łowczy łomżyński. regent 
kancelarii kor. 28 
Szaniawski Konstanty Felicjan, bp krakowski 23 
Szczepański Tomasz, kan. łowicki i warm., ekonomge- 
neralny dóbr biskupich warm. 81, 91. 99, 103, 115, 
151 
Szczuka Paweł, kan. i oficjał chełmiński n, .2. .. 
Szembek Aleksander, woj. sieradzki 30 
Szembek Franciszek, star. tolkmicki, woj. inflancki 20 
Szembek Jan, kanclerz w_ kor. 28 
Szembek Józef Euslachy, kan. warm., bp chebnski 49, 
5.,58,61. 69, 148 
Szcmbck Krzysztof Andrzej Jan, bp Warm. 49,53,58,98, 
100, lIl, 112,127, 131,133 
Szembek Krzysztof Antoni, bp kujawski, areybp gnie- 
źnieński, prymas 24-26, .2, 46, .7, 51, 56, 6., 
96,99 
Szołdrscy 44 
Sztoltmann Jakub Franciszek, kan. warm., wikariusz i ofi- 
cjał generalny 86, 99 
Szwykowski Samm'l. opat oborski 18 
SZY\llanowicz, proboszcz w Biskupcu 98 


Tarło Adam, marszałek konfederacji dzikowskiej, woj. lu- 
belski 59, 61, 66 
Tarło Jan, woj. lubelski, nastt;'pnie sandomierski 29,39, 
56,66,7ł 


-- 


Tarło Jan Joachim, bp poznański 25 165 
Thioli Jan Ludwik, konsyliarz Kamery (Komisji Ekono- 
micznej) 1.8 
Tolckemit Zygmunt, złoloik elbląski 136 
św. Tomasz z Akwinu, filozof i teolog 15, 122 
Torelli Stefan (Stefano) 136 
Trebnic (Stanisław?). dworzanin (koniuszy?) biskupi, 
burgr. reszelski 98 
TreterTomasz, kan. warm., historyk, poeta 122 
Troschke Jan. wasal (feudalis) z Wodynia (Klakendor 
fu) 105 
Trzciński Józef, bp sufragan gnieźnieński 30 
Tuławski Józef, proboszcz w Lubominie (Arnsdorfie), 
astronom 126 
Turscy. dworzanie biskupi 10. 
Turski, koniuszy biskupi 98, 10. 


Unruh Konstanty, wicekomisarz król. w Gdańsku 61,67 


Visconti Antonio, nuncjusz papieski w Polsce 150 
Vitzthuni Fryderyk (Friedrich), minister saski 19.20 


Wachschlager Jerzy (Georg) Daniel, sekretarz Rady To- 
runia, następnie rajca toruński 69 
Wackerbarth-Salnl0ur Józef Antoni O oseph Anton) , mini- 
ster i poseł saski w Polsce 32-36 
Wahl Jan, sekretarz Rady Gdańska, następnie bunrustrz 
gdański 18 
Wejher (Weiher) Ernest, star. czarneński (hamersztyń- 
ski) 17 
Wejher (Weiher) Jerzy, star bia/oborski' (baldenbur- 
ski) .3 
WesseIJakub, malarz gdański 130, 131, H2 
Wiechowicz Michał, ksiądz, fiskał (mstygator) biskupi 
chełmiński .. 
Wielopolska z Potockich Urszula, starościna żarnowie- 
cka 55 
Wielopolski Hieronim, star. żarnowiecki, koniuszy w. 
kor. 55 
Wilczek Henryk (Heinrich) Wilhelm, poseł cesarski 
(austriacki) w Polsce 32, 36 
Wincenty Kadłubek, bp krakowski, kronikarz 122, 125 
Wiśniewski Antoni, pijar, uczony, fizyk 121. 123 

 Wiśniowiecki Michał, kanclerz w. lit. 27, 33 
Wilthoff Andrzej, ksiądz, sekretarz A. S. Grabowskiego. 
wicekanclerz kurii biskupiej warm. 98 
Władysław IV Waza, król Polski l H 
Władysław Jagiełło, król Polski 13 
Wodzicki Michał, podkanclerzy kor., bp przemyski 69, 
78,81, 10. 
Wolff Chrystian, filozof 122, 123 
Wolski Jan, jezuita, rektorł\Olegium w Toruniu' l. 
Wolszleger Jan Samuel, kapitan 2] 
Wolszlegerowa 9 
Wolszlegerowa Konstancja 17 
Woroniecki Mikołaj. kaszt. czerniechowski lł7 
Woźniakowski, proboszcz w Ornecie 98 
Wulffers Stefan, stolarz 138 
Wustacki, kapelan biskupi 98 
Wybicki Franciszek, proboszcz w 
karszewach, kan. wło- 
cławski n 
Wybicki Józef, kancelista grodzki pomorski, następnie 
pisarz i działacz polityczny 89 


j
>>>
166 Wyczechowski Władysław, kan. włocławski 55, 59, 66 
Wydżga Jan Stefan, bp warm., kanrlerz w. kor. 57,128. 
129, 132, 133 
Wykowski Stanisław, kapelan podkanclerzego J. A. Lip- 
skirgo 30 


Zaleski Franciszek Mikołaj, 0l)at oliwski 49 
Zaluski Andrzej Chryzostom, bp warm., kanclerz w. 
kor.57,102 
Załuski Andrzej Stanisław, bp płocki, nast.;opnie lucki, 
chebniński i krakowski, kanclerz w_ kor. 28,29,36, 
37,47-49,55,57,58,61,62,67,69,74,121,145, 
148,151 
Zaluski Józef Andrzej, referendarz kor., bp kijowski 29, 
30,36--38,41,90,92,121,124,148,151 


Zamoyski Andrzej, kanclerz w. kor. 90 
Zawadzki Kazimierz, sądowy ziemski tucholski 58, 143, 
148 
Zawisza, podkoniuszy biskupi 98 
Zbijrwski Roch, cześnik kaliski, kaszt. nakielski, nast.;op- 
nic gnieżnieilski i kaliski, póżniej woj. poznań. 
ski 79, 148 
Zech Ludwik AdoU, poseł saski w Austrii 36 
Zehmen Karol von, kan. i prepozyt, następnie bp sufra- 
gan warm. 91,99, 106,151 
Zienkowicz Michał, bp wileński 24 
Zygmunt August. król Polski 72 


Żukowski Jan Tymoteusz, regent grodzki pomorski, 
burgr. w Starogrodzie 17, 18, 41-43 


Biblioteka Główna UMK 
"III 11I11 111111111111111 11111 11111111111111111111 IIlIllIIllmWI 
300003225480
>>>
Genealogia Grabowskich herbu Zbiświcz 
w XVI-XVIII wieku 


Maciej (XV lXVI w.) 
I 


Stefan (Hartmann) 
(1501 1525?-1588) 
rotmistrz 


Maciej 
proboszcz hamersztyński 
(czarneński) 


X 1. Zofia ze Sto!pmannÓw 


I 
j,m 


X 2. Gertruda z Damięckich 
I 


\1ikołaj 


I 
\1ichał 


\V ojciech 
(t 1577) 
X Dorota z Wolskich 
(t 1591) 


Tomasz 
(t 16:
0?) 
X Dorota z Lipińskich 
I 
jakub 
X Anna z Lipińskich 


Katarzvna Anna 
X Stefan (;rabowski 


Barbara 
X Bartłomiej 
Grabowski 


Michał Kazimierz 
rotmistrz 
X Helena z ł.ąckich 
Borzyszkowska 


Andrzej Teodor 
(l65:
-25 XII l7:i7) 
sędzia ziemski człuchowski 
kaszteldn chełmiński 


Anna 
X jan Lipiński 


Barbara 
X N. Grabowski 


-- 


J
>>>
Barbara 
Julianna 
(t 181V 1730) 
X 1715 Samuel 
A. Biegański 


x l 1689 Barbara Zofia z Kleistów 
II 


Zofia 
benedyktynka 


Adam 
Stanisław 
(przed 7 VII 
1698-15 XII 
1766) 
biskup warmiński 


Teodora 
(reresa?) 
Anna 
(30? XII 1699 
-7 XI 1784) 
X 1718 Michał 
Błeszyński, 
kasztelan bydgoski 


Grabowscy herbu Zbiświcz w XVIII wieku 


Andrzej Teodor 
kasztelan chełmiński 
(1653-25 XII 1737) 


Helena 
Jadwiga 
(t 30 X 1745) 
X 1. 1721 Kazimierz 
Chwałkowski 
X 2. 1735? Maciej 
Grabski. 
chorąiy bracławski 


Andrzej 
(t po 1712) 


Jan Michał 
kasztelan elbląski 
(7 X 1703-17 IX 1770) 
X 1. 1734 Maria Antonilla 
z Krzyckich (t 18 IV 1735) 
X 2. 1738? Antonilla Łucja 
. z Woronieckich 
(1718-30 VI 1786) 
I 


Adam 
Mateusz 
(20 X 1739-31 XII 
1791) 
X 1789 Ludwika z Turnów 


IR'nacy 
(30 VII 1742? 
-8 III 1805) 
X Scholastyka 
z Moszczeńskich 


Andrzej 
(28 I 1744-20 X 1823) 
X Teresa z Gorzeńskich 
(1748-1804) 


Teresa 
(9 VIII 1745-18 XI 1778) 
X Mikołaj Skarszewski? 


X 2. 1707/P,? Anna :vtarid Elżbieta z Borków (t 28 X 1759) 
I 
I 


Stanisław 
(przed 81V 1/09-po 1759) 


Anna 
Teodora 
X 1729:v1 ichał 
Kalkstein Oslowski 


Justyna 
Elżbieta 
(t 10 VII 1796) 
X 1733 Józef Pruszak, 
kasztelan R'dański 


Joanna 
Ludwika 
X 1735 Michał 
An toni 
Kalkstein 


Andrzej 
Teodor 
(przed 11 VI 1720-19 11743) 


,. 


I 
, 


ł 
I 


L
>>>
1 


Spis treści 


w s tę p..................................................... .................. 5 
Ogólne założenia pracy; stan badań; charakterystyka źródeł 


Rozdział l. Środowisko rodzinne i młodość ....... . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 9 
Grabowscy na pograniczu Wielkopolski i Prus Królewskich; Andrzej Teodor Grabowski sędzia ziemski 
czluchowski ..królik krajeński"; Barbara z Kleistów Grabowska - luteranka; atmosfera domowa; nauka w szkołach 
jezuickich w Chojoicach i Toruniu; ewentualne studia prawnicze w Rzymie; początki działalności publicmej 
- 13 czerwca 1718; sytuacja politycma w prowincji pruskiej; A. S. Grabowski jako pisarz grodzki pomorski; w kręgu 
Radziwiłłów; podroż z Michałem Kazimierzem Radziwiłłem do Prus i Saksonii 1721-1722; interesy finansowe; koniec 
świeckiej kariery politycmej-1726 r. 


Rozdział lI. Droga do mitry biskupiej. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 22 
A. S. Grabowski wspołpracownikicm podkanclerzego Jana Aleksandra Lipskiego; praca w kancelarii koronnej; faworyt 
Augusta II?; decyzja o wyborze stanu duchownego i święcenia kapłańskie - 1729-1730; benefICja kościelne; środowisko 
naukowe warszawskie - udział A. S. Grabowskiego w wydawaniu Vol."..j..a I.g"'" 1731-1732; biskup sufragan 
pomański - wspołpraca z biskupem pomańskim Stanisławem Józefem Hozjuszem; po stronie saskiej w bczkrolewiu 
1733 r.; poscl Augusta łII w Rzymie 1734-1737 - zabielli o UZDanie przez papieża Augusta łII jako króla 
polskiego - paraliżowanie działań dyplomatycmych Stanisława Leszczyńskiego i dyplomacji francuskicj; zabiegi 
o konkordat uwicńczonc powodzeniem - 1737 r. 


Rozdział m. Biskup chełmiński i kujawski 0737-1740) ..,........................... 41 
Nominacja na biskupstwo chehnińskie; pOWTOt A. S. Grabowskiego z Rzymu do Polski; rządy w diecezji chełmińskiej; 
udziaJ w sejmie 1738 r.; nominacja na biskupstwo kujawskie; pobyt w Warszawie; wizyta w diccezji chełmińskiej; mowu 
w stolicy; na dworze drezdeńskim w 1740 r.; udziaJ w sejmic 1740 r.; rządy w diecezji kujawskiej; dochody i wydatki. 


Rozdział IV. Biskup warmiński - stronnik dworu i ,familii" Czartoryskich (1741-1752) . . . . 53 
Zabicgi o biskupstwo warmińskie; spór dworu z kapitułą fromborską o wybór A. S. Grabowskiego na biskupa 
warmińskiego; objęcie diecezji warmińskiej; między Warszawą a Lidzbarkiem; na radzie senatu we Wschowie - maj 
1742; przeciwdziaJanie planom opozycji antydworskiej; prezydent TrybunaJu Skarbowego w Radomiu w 1743 i 1744 r.; 
na sejmie 1744 r. - poglądy politycmc i społeczne; dzia/alność w Prusach Królewskich przed sejmem 1746 r.; udział 
w sejmie 1746 r.; początek starań o odbudowę tzw. szpicy lIlątowskiej; pobyt w Dreźnie - czerwiec - sierpień 1747 r.; 
udziaJ w sejmic 1748 r.; ingerencja dworu w sprawy wewnętrme w Gdańsku - A. S. Grabowski na czelc komisji 
krolcwskiej 1749-1751: dalsze zabiegi o odbudowę szpicy mątowskiej. 


Rozdział V. W lidzbarskim zaciszu (1753-1766) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .77 
Konl1ikt między dworem a A. S. Grabowskim w 1753 r. - ochłodzenie wzajemnych stosunków; ograniczenie aktywności 
politycmej - wycofanic się w lidzbarskie zacisze; udzial w sejmie 1754 r. - jednak po stronie dworu w sporze o ordynację 
ostrogską; wobcc scjmiku generalncgo w Grudziądzu z 1756 r.; znowu w Warszawie na sejmie 1756 r.; wobcc zagrożeń 
wojny sicdlllioktniej 1756-1763; poparcie dlakrolewicza Karola w jego zabiegach o Księstwo Kurlandzkie; wmowienic 
prac przy szpicy mątowskiej; neutralność A. S. Grabowskiego wobec sporow wewnętrznych w Prusach Krolewskich; 
postawa w dobie bezkrolewia 1763-176-1 r.; niechęć wobcc konfederacji Pawła Mostowskiego z sierpnia 1764 r.; 
uznanie Stanisława Augusta i wizyta w Warszawie wiosną 1765 r.; sprzedaż warszawskiego pałacu na mennicę 
państwową; schyłek Życia w Lidzbarku; nowy sufragan Karol Fryderyk von Zehmen; Ordynacja Krajowa z 1766 r.; sprawa 
następstwa - Ignacy Krasicki koadiutorem warmińskim; zgon A. S. Grabowskiego. 


Rozdział VI. Administrator i duszpasterz Koscioła warmińskiego. . . . . . . . . . . . _ . . . . . . . . . . 95 
1. Rządca diecezji. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 95 
Pozycja prawna biskupow warmióski..!" najbliżsi wspołpracownicy i dwór; zarządzanie diecezją; wizytacje praJackie; 
stosunki bisknpa z kapitułą; relacjc o stanic diccezji; kontakty z' RzymcOlI; inwestycjc kościelnc; przykładowc dwa 
tygodnic pracy bisknpa. 


...ł.... 


J
>>>
2. Działalność duszpasterska.. . . ., . . . . .. . . . . .. ... ... . . . ....... . . . . . .. . .. .... .. .., .105 
Czynnosci pontyfikalne biskupa; troska o poziom kleru - scminarium diecezjalnc; stosunek do zakonów na Warmii; 
oddziaływanie na duchowieństwo i wiernych - listy pasterskie. 


3. Władca terytorialny. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 109 
Administracja Wannią i zarząd dobrami biskupimi; dziaJania prawne - renowacja przywilej6w; zatwierdzanie wilkierzy; 
sprawy podatkowe - zjazdy miast i sejmiki warmińskie; obronność Warmii - milicja krajowa; stosunki z pruskim 
sąsiadem; A.
. Grabowski wobec miast warmińskich; konfliktyz Braniewem; popicranie nowych zjawisk gospodarczych; 
stosunek do Zydów; nowa Ordynacja Krajowa z 1766 r. 


4. Dochody i wydatki biskupa.. . . . .. . . . . . .. .. . . .. .. .. . . . . . .. .. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 116 
Dochody z biskupstwa warmińskiego; dochody biskupa Grabowskiego; struktura wydatków biskupa z lat 1753-1755; 
bilans dochodów i wydatków biskupa z lat 1737-1762. 


Rozdział VII. M eceJlas nauki i sztuki. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 121 
1. Zainteresowania naukowe i mecenat oświatowy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. 121 
Wrodzone zdolności; inspiracje naukowe; biblioteka; popieranie nowej nauki - filozofii recentiorum; zainteresowania 
naukowe - historia (kronika GalIaAnonima). historia sztuki (\\łasna twórczość naukowa). geografia (mapy Enderscha). 
matematyka i astronomia O. Tulawski. M. Kopernik); wspieranie uczącej się i studiującej młodzieŻy; wspieranie reformy 
oświaty pijarow. teatynów, jezuitow. 


2. Rezydencje biskupie. . . . . . . . . . . . . , . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 128 
Lidzbark - zamek gotycki, pa/ac Wydżgi. nowy paJac na przedzamczu (prace remontowe i przebudowy, wnętrza pałacowe 
i ich wyposażenie); Smolajny - letnia rezydencja, paJac i jego przebudowa, ogrod; Warszawa - palac wizytek, paJac 
po Teodorze Potockim, opis paJacu i jego wnętrz; inne rezydencje biskupie na Warmii - Frombork, Braniewo. 


3. Inwestycje sakralne. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. ................ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 135 
Wczesne inwestycje (płaskorzeźby w Stoczku, ołtarz w Dobrym Mieście, wyroby złotnicze. ołtarz wielki w katedrze 
we Fromborku) - wpływy wioskiego póinego baroku; pod wplywami francuskiego rokoka (kościół we Fraoknowie, 
wystrój kaplicy zamkowej w Lidzbarku. ołtarz główny w kościele św. Mikołaja w Elblągu, fasada bernardynów w Krośnie. 
prace złotnicze lallll GoUryda Schlaubitza dla katedry fromborskiej, ołtarz główny w farze w Lidzbarku). 


Rozdział Vlll. Adam Stanisław Grabowski - osobowość j życie codzienne. . . . . . . . . . . . . . . . 142 
Wygląd zewnętrzny; cechy charakteru (inteligencja, poczucie humoru, sybarytyzm); poglądy religijne. społeczne 
i polityczne; rodzina i znajomi. Życie codzienne; pogrzeb. 


Zusammenfassung. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. 153 


Wykaz skr6t6w . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. 155 


Bibliografia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. 156 


Indeks osób. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. 160 


Tablice genealogiczne - po s. 166
>>>
.. 


'h 


Biblioteka 
Główna 
UMK Toruń 


6907J2 


" 


.
 
.. 


£ 


. 


Doc. dr hab. JERZY DYGDAŁA, urodzony we Lwowie 
24 I 1945 r. Studiował historię i archiwistykę na Uniwersytecie 
Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie też w latach 1968-1980 był 
zatrudniony jako asystent i adiunkt. Następnie przeszedł do pr::!cy 
w Instytucie Historii PAN (Zakład Historii Pomorza w Toruniu) 
uzyskując w 19\54 r. stanowisko docenta. Kilkakrotnie przebywał 
na stażach naukowych za 'granicą, m.in. w archiwach Drezna 
i Wiednia. Actor monografii Polityka Torunia wobec wladz Rzeczy- 
pospolitej w latach 1764-1772 (1977), Życie polityczne Prus 
Królewskich u schyłku ich związku z Rzecząpospolitą w XVIII wieku. 
Tendencje unifikacyjne a partykularyzm (1984), Nawra Kruszyń- 
skich i Sczanieckich. Studium z dziejów szlachty i ziemiaństwa ziemi 
chełmińskiej (1990 - wspólnie z doc. dr. hab. Szczepanem Wierz- 
chosławskim) oraz przeszło stu artykvłów naukowych, biogramów 
i recenzji. Współpracownik Polskiego slownika biograficznego. 
Zainteresowania badawcze - historia polityczna i społeczna 
Polski XVIII stulecia. 


ISSN 0585-3893 


Biblioteka Główna UMK 
. Dal 
lli um 11m II
I ual mil IIIII 11111 11111 ""1 III" "" liii 
300003225480 


I 
t
>>>