/Czasopisma_127_01_00399_0001.djvu

			Nr. 90. 


T óruń, środa dnia 22 kwietnia 1903. 


Rok XXXIX. 


Gaz 


ta Toruńska. 


GAZETA 
wyclIodzl codziennie z wyjątkiem ponledziałk6w i dni po'wi,tecznych. 7" 
Każdy abonent otrzyma bezpłatnie 8 dodatków p. tyt.: "Rodzma Chrze8cI- 
'8.ńska", "Przewodnik Naukowy i Literacki", "Bzkółk
 polska", "Gospodarz", 
..Kupiec i PI'zemysłowleo", "Ogrodnik i Pszozelarz'. - Przedpłata kwar- 
talna na pooztaclI pruskich i u listowych wiejskl
h wyn
sl I .lJ!rk. 50 fen. 
Da poeztacb zngranicznyclI l m. 20 fen. z doliczemem nalezytosCl pocztowej. 
- Przedpłata w miejscu z przyniesieniem do domu l 
. 50 fen. - Egzem- 
plarze pojedyńcze sprzedają się w Eksp.edycYI po 
 fen. . 
WIIZ8lkie listy winny być frankowane. - LIstów nie zwrllc'a SIę. 


I REDAKCY A, 
! ekspedycya i drukarnia 

 znajduje się 
1_. wTorunlu przy ul. MostoweJ(Briickenstr.) 
ł. 18 na dole. 
I Telefonu nr. 330. 

 

 
l 


II. we wszYII'ldola językach p?zy
m
je°lli
 z
 ;I
' 11
feD. .d wiersza drobDego, 
rek l a m y I ogł. urzęd. po 21 od wiersza. - TIomact.nie na język polilkl 
Itezpłataie. - Kto ezęllto ogłasza, otrzymuje odpowie41111ł zniżkę czyli raua'. 
AGENTURY DO PRZYJIIOWANIA OGŁOSZEŃ: 
I.' W Berlinie, Dreźnie, Wiedn.lu, Pradze: Rudolf MOI!II8. - W Berlinle,
Ham- 

 burgu, I"rankfurcie n. M., LIpsku, Królewcu, Wrocławiu i Bazylei: HaU8lł- 
ł stein lo Vogler. -. W Frankfurcie n. M. i Berlinie: G. L. Daube &: Ce. _ 
i W Warszawie: Warszawskie biuro ogł08zea [Ungra1. 

 - -. -----c
 


'\ '-- - -- 


Uczmy dzieci m
witt. czytać i 
pisać po polsku. a sam.. gdzie moina. 
:posługujmy się językiem ojczystym. 

 - ... 
Z chwili. 


t 


Wyrok imlercl na Arnautę. 
Wyrok śmierci, wy.dany na I
ra- 
hima został urzędowme zakomumko- 
wany posłowi rosyjskiemu. Podżegacz 
alb" uczestnik zamachu .na Szczerbinę, 
zamieszkały w Mitrowicy, kramarz 
Mussei'n. będzie r6wniei stawiony 
przed sądem, jak niemniej inicyatoro- 
wie i przew6dcy napadu :albańskiego 
na Mitrowicę. 
Krwawa ,otyczka z lIowstallcaml buł,ar- 
. slelmi. 
Wojsko tureckie obsaczyło po- 
'wstańc6w w Opeli którzy bronili się 
ciskajl\c bombami dynamitowemi. skut- 
kiem czego z
inęło 70 żołnierzy tu. 
reckich. 
Aresztowany WIS811 i Dreyfua. 
Uwięziony porucznik Wessel oświad- 
'cza. że dokumenty, dotyczące sprawy 
Dreyfusa. ukrył bezpiecznie w Bruk- 
seli. Nacyonaliści francuscy ofiaro- 
rowali mu 10000 fr. za te dokumenty. 
Wessel oświadcza dalej, że miał bliż- 
sze stosunki z Henrym. o kt6rego 
dalszych fałszerstwach jest dokładnie 
powiadomiony. Wessel będzie przewie- 
ziony do Genui. Włochy odm6wią za- 
pewne wydani. go. 
Domyślają się w całej sprawie ja- 
kiegoś podstępu przyjaci6ł Dreyfusa. 
Protlst arcybiskupa. 
Arcybiskup Poryta. Kardynał Ri- 
chard, wystollował do francuskiego 
prezesa ministr6w Combesa obszerne 
pismo, w którem protestuje przeciw 
polityce antyreligijnej rządu, a zwła- 
..zcza przeciw zabronieniu członkom 
. rozwil\zanych zakon6w miewania kazań. 


Zebranie przedwyborcze na powiat 
wąbrzeski odbędzie się w niedzielę 
26 kwietnia o godz. 1/,1 na sali hotelu 
pana Makowskiego. 
Komitet powiatowy. 


Walni zebranie komitetu powiato- 
wego odbędzie się w piątek 8 maja u 
pani Przybyszewskiej w Starogardzie 
() godzinie t.szej po obiedzie. 
Porządek dzienny: a) Uzupełnienie 
komitetu. b) Podział powiatu na ob- 
wody. c) Nauka o wyborach. d) Wolne 
wnioski. Przewodniczl\CY, J. G6rski. 
Mirotki 17. IV. 1903. 


Wlec przedwyborczy dla wyborców 
powiatu odolanowskie
o odbędzie się 
w Odolanowie dnia 30 b. m. o 2 po 
południu na Bali p. Loeppela. Sprawo- 
zdanie poselskie wygłosi p. radca dr. 
Ludwik Mizerski. 


WIIC przedwyborczy dla wyboreów 
powiatu Wrzesińskiego odbędzie się 
we Wrześni dnia 26 bm. () «_dz. 3 i 
p6ł po południu na sali ..Odeumfl. 
Sprawozdanie poselskie wygłosi dotych. 
ezasowy poseł p. mecenas dr. Zyg- 
. tnunt Dziembowski. 


Komitet. 


Wlec przedwyherczy w Lubawie 
118 powiat lubawski odbył si(>. mimo 
J;łif'p.ogorly i dnia powszedniego. rr,y 


Wszelkie przesyłki pocztowe naleiy 
adresować krótko: 
Gazeta Torul'llka w Toruniu (Thorn). 


udziale około 480 wyborc6w. Ducho- 
wieistwo stanęło prawie w komplecie. 
Dopisała także intelligencya miejska i 
wiejska. 
Zagaił obrady p. dr. Rzepnikowski. 
Przewodniczącym został za zgodl\ je- 
dnomylilnl\ ks. prob. Batke z RadoJl1na. 
sekretarzem p. Jak6b turaiski z Lu- 
bawy, ławnikami pp. RU8zkowski z 
Sampławy. Prejbisz z Brat jana i Gra- 
bowski z .rabowa. 
Z porządku dzie.nego zabrał pierw- 
szy głolil p. dr. Rzepnikowski. w za- 
stępstwie posła Leona Czarlińskiego. 
kt6ry z powodu wyjazdu do Berlina 
na watne posiedzenie parlamentu na 
wiec przyby6 nie mógł. Pan dr. Rze- 
pnikowski m6wił o ..dobrodziej8twarh 
pruskich", wykazujl\c. co rZlld pruski 
czyni dla kościoła katolickiego i dla 
mowy polskiej, dla rolnik6w, rzemieśl- 
nik6w i robotnik6w naszych. Z do- 
brodziejstw rządu nikt zadowolony 
być nie może, bo te dobrodziejstwa 
utrudniają nam byt i rozw6j. 
Mowy tej wysłuchali wiecownicy z 
wielkiem zajęciem, poczem jednomyślnie 
uchwalili. że kandydatami na posła z po- 
wiatu lubawskiego mają być na pierw. 
szem miejscu p. dr. Rzepnikowski a 
na drugie m ks. prob. dr. Okoniewski 
z Lubawy. 
Na wezwanie przewodniczącego 
wygłosił teraz p. Ja. Brejski z Toru- 
nia Daukę o wyborach, a p. adwokat 
Palędzki z Gdańska mówił o znaczeniu 
wyższej oświaty, po ozom ks. rprob. 
Batke przypomniał potrzebę zgody, 
jedno
ci, miłości, pracy i oszczędnolici 
w społeozeństwie i zamknął wiec okrzy- 
kiem na czeM owych cn6t. bez któ- 
rych narody istnieć nie mogą. 


Wiec DarafiaIny w Grncnie. 


Zebranie przedwyborcze zagaił p. 
Domafadzki z Przysiersk. staropolskim 
pozdrowieniem. 
\ Jedlłogłolinie powołany na przewo- 
dnic
ącege zebrania p. Domaradzki, 
powołuje do pióra p. Brejskiego z 
Krystkowa na ławników pp. Schmid ta 
i Kamrowskiego z Gruczna i p. Golę- 
biewskiego z Małociechowa. 
Teraz przedstawił p. pr7ewodniC:II\- 
cy p. Parczewskiego starszego. wska- 
zujl\c na jego prawo obywatelskie 
prosi, aby zebrani uczcili go przez 
powstanie, co też z zapałem uczyniono 
i wykrzykni
to mu niech żyje. Pan 
Parczewski zabrawszy głos rozwodził 
się w dłuższem do stro zebranych 
trafiającem przemówieniu Dad krzy. 
wdami. kt6re nam się dzieją, zazna- 
azaj
o,' że podczas przeszłych wybo- 
rów, były szalone prowokacye i wiele 
rodzin zostało unieszozęśliwionych jak 
Łepek itd. Zebrani podziękowali hu. 
oznemi oklaskami za mowę do serc 
trafiajl\oą. 
Pan Domaradzki wygłosił naukę o 
wyborach. 
Pan Parczewski zabrawszy głos 
powt6rnie m6wił o cła oh. Wywodził. 
że myśl o cłach wyszła z łena rządu 
a przyklasnęli jej egraryusze. U nas 
w polskich stronach nie można powie- 
dzie", IIby cła miały podrozyli ohleb 
robotnika. Robotnik wiejski dostaje 
swą zapłatę w zbotu i roli. więc jest 
mu poniekl\d obojętne. ozy zboże dro. 
gie, ozy tanie. Fabryk wielkieh nie 
posiadamy, a rzemieślnik ma większy 
zbyt, gdy rolnik mo
e 'ft'ięeej wydać. 


Pan przewodniczący zapytał, czy 
jeszcze ktoby chciał głos zabrać, gdy 
nikt się nie zgłaszał. zamknął wiec. 
Powszechnie wyrażono żal. że wiec 
zbyt późno b)"ł zapowiedziany, to' też 
udział był tylko mierny. 


t 
Dr. Czapla umarl! 
Już w poniedziałek po południu 
rozeszła się lotem błyskawicy po całej 
prowincyi wiadomość, że po krótkich 
cierpieniach pożegnał żywot doczesny 
śp. dr. Franciszek Czapla w Chełmnie. 
Wiadomość ta wszędzie w Prusiech 
Zachodnich, II niemniej daleko poza 
granicami naszej dzielnicy żałosne 
wywoła echo, bo nieboszczyk znany 
był nietylko jako ceniony i sumienny 
lekarz, lecz przed_wszystkiem zdobył 
sobie niespożyt
 zasługę jako wieloletni 
skarbnik i sekretarz "Towarzystwa 
Pomocy Naukowej", które głównie 
jego stało pracą, a zarazemQjako pra- 
wy Polak i katolik, pełen rozwagi i 
powagi obywatel. umiejący rachunek 
polityczny wybornie pogodzió z gorą- 
cem, polskie m sercem. 
Ożeniony z siostrl\ dra Rzepnikow- 
ski ego z Lubawy dał dzieciom swoim 
jaknajlepsze wychowanie. Z trzech 
synów najstarszy. Kazimierz, to znany 
już dziś chlubnie i cieszl\cy się ogól. 
nem zaufaniem adwokat w Bytomiu 
na G6rnym Śląsku, drugi. Tadeusz jest 
inżynierem g6rniozym, trzeci, ks.-1h'u- 
non. pia8tuje urz,d profesora sarnina- 
ryum duchownego w Pelpli.ie. Naj- 
młodszem dzieckiem jest córka żyj,,- 
ca od niedawna w- szczęiiliwem mał- 
żeństwie. 
Pobłogosławił więc śp. doktorowi 
Franciszkowi Czapli Pan Bóg na dzie- 
ciach a pobłogosławił może gł6wnie dla 
tego. że sam będąc ojcem zabiegliwym. 
znalazł on jeszcze czasu dosyć, aby in- 
nym, mniej od siebie zamożnym ojcom 
ułatwić kaztałcenie dzieci w szkołach 
średnich i;- wytszyeh, na ohwałę Bogu 
a na pozy-:iek spółeczeństwu. 
Najlepstęm uczczeniem pamięci lip. 
dra Franciszka dra Czapli będzie. je- 
żeli to ukochane dziecko jego, «Towa- 
rzystwo pomocy naukowej., popiera6 
będziemy z gorliwoiaią zdwojoną. Je- 
steśmy pewni, że nczynią to mianowicie 
dawniejsi stypendyaci towarzystwa. 
A wtenczas dusza sz]achetDego dobro- 
czyńoy młodzieży radowa6 się będzie, 
spokojna o byt pożytecznej instytucyi. 
Niech Pan B6g lip. Franciszkowi 
raczy dali niebo a pamięć Jego niech 
nigdy nie wygaśnie! 


--------- --- - 
.Na kościół W KOSlelewath 
cllem uczczllla srebrnegD Jab!llulIU pa- 
pieskiego Ojca sw- Leana XIII 
złoży li na nasze ręce: 
Razem z poprzednie mi 182 m. 55 fen. 
O dalsze datki chętnie prosimy. 


Polska. 


- KaleDłłarz. W fjł'odę III bm. Sotera j Ka. 
jUla [-8trHiymlrl. - W azwanek Ił! bm. Woj- 
o!erł1a b. rWojCJt-erh 8".1 - W plH.tek N bm. 
Jcrzego r.re. (.brzy "'W_ J 


Słońce wschodzi 22 kwietnia o g. ł m. 52, 
uohodzi o g. 7 mln. T. 
Księżyc wBOhodzi o g. 2 min. 18, zub.- 
dzi o g. 1 min. 23. 
Stan po wietrza. Termometr wskazuj. S 
lItopnie ciepła R. 
Sta n Wisły. W Toruniu 21 kwietnia o I_ 
8 z rasa: 1,4,8 m. wyżej zera. 


- Na elementarze polskie do roz- 
porządzenia "Towarzystwa Wiecowe- 
go" złożono: 
Razem z poprzedniemi t.62 mk. 
Dług Z8 rozesłani 111mlotanI wy.... 
juzczl 138 mrk. 35 feR. Kto 'D.lże 
go .płaclt? 
- Kaszl towarzystwa I gazeSy. 011- 
bieramy pismo następujące: 
«Towarzystwo ludowe nB Brusy i 
Leśno« uchwala na posiedzeniu z dnia 
19 kwietnia, prosić gazety Prus Zaeho- 
dnich, aby zaniechały dla usunięcia 
niezadowolenia czytelnik6w o s o b i- 
s t Y c h zaczepek. 
Sekretarz towarzystwa. dr. Kreff t. 
- Dobrawolaa glrmaAlzacya. Nsa- 
czyciel Feliks Bartoszek z )fiały w 
powiecie wieluńskim, zmienił pisowni, 
swego nazwiska na "Bartoschek": a 
nauczyciel Oskar Zakrzewski z Roska 
również w powiecie wieluńskim przy- 
brał nazwisko "Waldau". 
- Termin. w aprawie gimnazyastów 
gnieźnieńskich, kt6rych ukarania de- 
maga się rząd proski za to, że uczy' 
się mieli historyi polskiej w tajn8Dł 
rzekomo kółku. wyznaczono przetl 
gnieźnieńską izbą karną na 8 czerwea 
rb. o godz 9 rano. 
Oskarzonych jest 24 i to: t) sł.- 
chacz filologii Jan Schwemin. 2) sł.- 
chacz medycyny Wacław Wrembel 3) 
słuch. weterynaryi Stefan Piotrowski, 
4) Tadeusz Powidzki.5) Roman Grodz- 
ki. 6) Tomasz Grzesiewicz, 7) Józef 
Janiszewski, 8) Jan Kolipiński. 9) Le- 
on Sołyga, tO) Mnryan Chmielewski, 
11) Michał Kwiatkowski. 12) Stanisław 
Zieliński, 13) Leon HaBiński. 14) Ma- 
teusz Maniewski, 15) J6zef Orańeki.. 
16) Maryan Celichowski, 17 Jan Jana- 
szewski, 18) Wiktor Ostrowlilki. 19) A.- 
toni Pacyński. 20) Maryan PoprawsJd. 
21) Zygmunt Tomaszewski. 22) Stefan 
Kubliński. 23) Mieczysław E8tkuwsti._ 
2ł) kleryk Stanisław Wesołowski. 
- OdpDwledź mllllstra w sprawie roz- 
wlązallia wieców pOlsklcb: W sprawie. 
rozwiązania wieca w Złokomorowi. 
(Senftenberg) przesłał p. S. Kunz za- 
żalenie do ministra spraw wewnę- 
trznych, r6wniei w sprawie rozwią- 
zania wieca w Holzweissig. Ministel
 
spraw wewnętrznych teraz odpowie- 
dział p. Kunzemu. te odesłał obi
 
sprawy do rozpatrzenia prezesom .re- 
jencyjnym w Frankfuroie odnośnie w 
Merseburgu. 
Ta"", lokItlica. 
- Zamiast .Idea na tru.., .p. dra 
Czapli złożyli na ..Towar!ystwo pomo- 
ey naukowej" w Chełmnie: 
Pan Jan Brejski. redaktor z Toru- 
nia 20 r:D. 
- S4d przY8lęgłycb. We wtorek to- 
ozy się głośna sprawa przeciw li,o- 
Io{rafom l"eyerabendowi. Wagnerowi 
i Schroderowi p.-zy zamkniętych 
drzwiach. Oskarzonych broni 3 atdwo- 
katów. Wyrok zapadnie prawdopodo- 
bnie wArodę. 
- Z Wiały. Wskutek ostatnich de- 
szczów i śnieg6w poziom Witlły zna. 
cznie się podni6Bł. Ohecnie wekazttie. 
wodomierz 11;'1 metra Ilad O. '
		

/Czasopisma_127_01_00400_0001.djvu

			- Kara la imię polskie. Tutejsza 
policYB skazała p. Karola Kandziorę 
pomocnika zegarmistrzowskiego na 
sześć marek kary, lub dwa dni wię- 
zienia za to - jak w rozporządzeniu 
zaznaczono - że przy policyjnem 
przesłuchaniu miał p. K. Kandziora, 
wobec sekret:łrza m
ejskjego p. Scze- 
p!lDa oświadczyć, i mu na imię Karol. 
Przekroczenia iu 'orlnHJno rzekomo 
podpisem i m- r') k'" Przeciw t..mu 
wyrokowi wnióbł zokłlzany sprzeciw. 
- Strzelanie Istremi nabojami. W 
1\. dniach 22, 23 i 30 b. m. strzelać 
będzie na placu tutejszej strzelnicy 
wC'jskowej dlr. artyleryi w czasie od 
godz. 7 z rana do 3 po południu tu- 
tejilzy 61 pulk piechot) . Ze względu 
na połłłc,zone z tern niebezpieczeństwo 
będą straże strzegły zagrożonyoh 
miejsc przez cały czas trwanie strze- 
laniny. 
- Zima czy wiosna? Od kilku dni 
mamy prawdziwą zimę. Po przymro- 
skach, które w ubie
łym tygodniu 
d.Jchodziły nocą do 4 stopni, zaczął 
w sobotę pad.łć śnieg; który codzien- 
.ie się powtarza. We wtorek wpraw- 
dzie zaświetiło z rana na chwilkę 
słońce, lecz około 9 znów począł pa- 
dać śnieg. rrzez cały czas panuje bez 
przerwy wicher, który jeszcze bar- 
dziej przyc:r.ynia się do zimna. 
To też dzieją bi
 w obecnej wiosnie 
rzeczy, o jakich niu śniło sie zimie. 
te wiosna, ta ulubienica poetów i sło- 
wików je8t bardzo kapryśną porą 
roku, że lubi przeplatać gryma8Y nie- 
pogody usmiechami słońoa, a ozasem 
. aglarn i śmegami - wiemy o tem 
tłobrze, 0_- ,hliwie my, u których mar- 
cowe słot:; t t.ały się przJ 8łowiowemi, 
8 w poetyc:i'.uie ochrzczonym kwietniu 
zimny szron C

3to warzy rozkwita. 
jące pączki i kiełki... Żeby jednak 
pod koniec kwietnia, po kilkunastu 
dniach jasnej, sł..nocznej pogody, wy. 
darzyły Rię takie nawałuice śniegowe, 
:Ze aż z6sypoły pociągi - o tem kro- 
.iki da," no nie piEały. 
O zawieruchach śnieżnych dochodzą 
.88 następujące szczegóły: 
Z p o Z n a n i a: Spadły tu takie 
masy 
niegu, jakich nie mieliśmy od 
wielu lit. Szalał przy tern 8traszliwy 
wicher. skut'derr. którego śnieg leży 
miejscami na metr wysoko. Już w so- 
botę wieczorem tramwaje elektryczne 
Bie mOQłv \'\ Poznaniu kuri3owa
. To 
samo powtórzyło się nR8tępnych dni. 
ł11eczarkowie z okoli o Poznania opó. 
fnili SIę z przyjazdem, mimo że mIeli 
znprzQżono po 4 konie. WIdziano wczo. 
rnJ w Pozmmiu sanie, któremi przy- 
byli do miasta zmuszeni konieczme 
załstwić interEsa. Opowiadano, że 
d"og
 trudne są do przebycia. śnieg 
n.ie]scami t2k je zasypał, że pedróż 
połąozona jest z niebezpIeczeństwem. 


- 


11 


.31arya Rodzit!wiczóWl'ła. 


E A. lIS. 


Powieś': uwieńczona na konkursie. 


(Ciąg dalny). 
Mlod
' człowiek zmarszczył brwi, 
ruchem r
ki usunął go ze ścieżki. 
- Z drogi, gadzino! - zamruczał 
- idź, kąsaj, gryź, ale lasu tego nie 
dostaniesz za mi1iony. On mój był, 
jest i będzie !Zapamiętaj! 
- Nu, zapamiętam! - odparł żyd 
zatrzymuJąc się w miejscu. 
Na polance już dostrzeżono wraca- 
jącego. Powstali wszyscy troje i tym 
razem Irenka pierwsza do niego przy 
stąpiła. 
- A co? - zawołała - gdzież po- 
lic1a? 
- Już odjechała. A pani tu burzę 
przebyła? Czy 8ię godziło? Zmoknąć. 
zzi
bną
 i pocoi rzekł zcicha. 
- Nie gorzej od pana zmokłam, a 
poco? Ot. tak mi się podobało. Już 
nie r,bią? . 
- Nie, w!.Izystko spokojnie. Och! i 
ehrzestny tu, i pan Marwitz! 
- Strzegli&my wspólnie pańskiego 
drzewa. Cóż pan robi dalej? 
- Natychmiast jadę do Kowna. 
- Ragis podszedł i zdaleka już 
wolał: 
- Gdzie; Białka' 
Marek rękl\ maohnął. 
- Nie troszcz si
 o nią - rzekł 
posępaie. - Za Lejką mi padła dziś 
w oIJcy. 


W samem Poznaniu straszliwa, nie. 
pamiętna o tym czasie zamieć śnieżna 
wyrządziła dotkliwe szkody. Wicher 
pozrywał dachy, połamał mnóstwo 
drzew, a rozszalały żywioł zn
lazł 
pomoc w tem, że drzewa, pokryte już 
w części liściami, nie zniosły śniegu 
i gałęzie pod jego ciężarem runęły 
na ziemię. Sillutnie wygląda w ogro- 
dach. U pewnego obywatela tutejsze- 
go zniszczał 80 letni orzeoh. W cgród- 
ku przy kościele Panny Maryi prawie 
wszystkie młode drzewa są połamane, 
tak samo w licznych innych ogrodach. 
Targ dzisiejszy nie był ożywiony. 
Przybyło nie wielu przekupniów, tak 
samo kupujący('h, zresztą dla jednych 
i drugich nie było nB placu SoVie,- 
żyńskim wiele miejsca z powodu o- 
gromnych zasp śnieżnych. 
"Kuryer Poznański« pisze: 
P. szambelan Cegielski, powracając 
ze zebrań wyborczych w swoim. okrę. 
gu, zatrzymany został zawalnemi śnie. 
gami w Kościanie. Korespondent nasz 
wysłany na zebrania telegrafuje nam, 
że także jego przybycie opóźni się, 
gdyż tor kolejowy zasypany zaspami 
śniegu. W obec tego sprawozdanie z 
niedzielnych zebrań zamieścimy do- 
piero w jutrzejszym numerze. Dzien- 
nikarz słoweński p. Wuicz, który za- 
powiedział nam swoje przybycie do 
Poznania w celu nawIązania bliższych 
stósunków pomiędzy prasą słoweńską 
a wielkopolską donosi nam, że w nocy 
z soboty na niedzielę pociąg jego 
utknął w śniegu na gołem polu nie- 
daleko granioy ślązkiej. że spędził 
tam całą noO i że przeziębiony i 
chor V wraoa do domu. 
Pielgrzymka nasza do Rzymu do 
tej chwili z powodu zasp śnieżnych 
nie wyruszyła z dworca. 
Zaiste urocza wiosna! 
Zamieć śnieżna poprzedzana siinym 
wichrem szalała na wielkiej przestrze- 
ni gdyż podobne smutne wiadomości 
nadchodzą z Berlina i Wrocławia. 
Wszystkie pociągi bardzo się opóźniły; 
w drodze do Berlina w poniedziałek 
przed południem pociągi nie kurso- 
wały kilka zaś utkwiło w śniegu. Dru- 
ty telegraficzne są uszkodzone, a ko- 
munikacya przerwana. 
Z tej też przyczyny nie mogliśmy 
podać spra wozdania giełdy berliń.skiej 
do wtorkowe.{o numeru. 
O wielkich 2
mieoiach śnieżny oh 
donoszą i z inny-:h stron: 
Z A l e k s a n d r o w a: Z powo- 
du opóźnienia się pooiągów pruskich 
wywołanego zadymką śniegową, poci
g 
kUl")erski bydgoski przybył do War- 
szawy z Aleksandrowa z 50 minutowem 
opóznieniem, mianowicie zamiast o g. 
7 ej m. 30 zrsna stanął na dworcu o 
godz. 8-mej m. 2U. 
Podobna do ostatniej śnieżyca sro. 


Żywot z niej wyparłeś? Ach, 
szkoda, szkoda! A źrebak? 
- Nie wiem, co się z nim stało. 
M oże też padł... 
- Czyś oszalałY Cała nasza chudo- 
ba zmarniała przez jednę noc, a ty 
się nawet nie zafrasujesz? 
- Niema czasu. Trzeba większe 
ratować. Do !{owna jadę. 
Stary poczerwiEJDiał z żalu i złości 
na tę obojętność, splunął. psy zawołał 
i bez pożegnania szybko .się oddalił. 
Szedł szukać klaozy i źrebaka; nie 
spytał nawet o sprawę leśną. Żal mu 
było Białki faworytki i pieszczocha 
małego, który miał być tak rozumny 
jak człowiek. 
Długo szukał po pustkowiu. Do 
chaty nie zaszedł, choć przemoknięty 
był do kości; błąkał się, złorzecząc i 
stękając. Psy wreszcie wpadły na trop 
i zaprowl;Jdziły go na miejsce. 
Białka leżała nieżywa, skoitniała. 
okryta cała błotem rzeczułki. z krwią 
skrzepłą u nozdrzy. Siodło leżało o- 
bok. a nad nią z głową zwieszczoną, 
chwiając się głodu i chłodu, stał źre. 
bak sierota, trącał ją i rŻ8ł ochryple 
Wokoło, zdalekn jeszcze, krążyły czar 
ne kruki i śpiewały poczciwej klaczy 
na stypę. Wrony zuchwalsze opadły 
niżej i zaglądały w jej szklane oczy. 
Gdzieś w gąszczaoh zapewne czatowa- 
ły listy i wilki. 
Ragis oparł się na kiju i miał o- 
chotę zapłakać, potem żal w złoś6 
przeszedł. 
- Bodaj was piekło! złodzieje i 
szachraje! Jak te kruki za krzywdą 
latacie. bierzecie pot, 8iły, zdrowie, 
grosz krwawy! Biedna starncho, war- 
taś byla lepszego końca! Nie_dam cię 


żyła się na kolei wiedeńskiej rówmez 
w r. 1887-ym, wówozas jednak było 
to o cały miesiąc wcześniej, bo dnia 
19 go marca. Pociąg towarowy ugrzązł 
w z8Śpie śniegu na 11- ej wiorście od 
Warszawy tak głęboko, że musiano go 
podzieli6 na trzy części, a by wagony 
zasypane z wielkiem wysiłkiem spro. 
1I'adzi
 do Warszawy. 
Z K a l i s z a: Wysokość opadu 
śniegowego dosięgła tutaj 11/.. sążnia. 
Na dwóch wiorstach 234 i 235-ej od 
Warszawy utworzyły się pomiędzy 
Opatowem a Winiarami olbrzymie 
zaspy śniegu. w których pociąg ugrzązł 
do wysokości połowy okien wagonów 
i stał w polu. 
Rządowe przewodniki telegraficzne 
wzdłuż linii kolei kaliskiej uległy, z 
powodu nawałnicy śnieżnej, przerwa- 
niu w kilku miejscach. Ztąd częścio- 
wa przerwa w komunikacyi telegra- 
ficznej. 
Z C z ę s t o c h o w y: Na całej dłu- 
gości linii kolei wiedeńskiej od Czę- 
stochowy do granicy i Sosnowca od 
dwóch dni sroży się zamieć śnieżna, 
która objęła całą ozęść gubernii 
piotrkowskiej szerokim pasem. Dziś 
pod Częstochową na linii wiEldeńskiej 
stanęło w śniegu chwilowo kilka po- 
oiągów. a głównie osobowy nr. 38, 
dążący z Piotrkowa do Sosnowca, do- 
kąd przybędzie ze znacznem opóźnie- 
niem. 
Pociąg wązkotorowl:'j kolei Herby- 
Częstochowa nr. ó, który wyruszył 
dziś przed południem ku Herbom, 
ugrzązł w śniegu o 10 wiorst od 
Częli!toc11Owy i stoi dotąd na linii, bez 
możności wyruszenia ani w tył, ani 
naprzód. Podróżnych, udających się 
do Herbów, zabrał wezwany ztamtąd 
pooiąg pomocniczy, podl;"óinych zaś, 
mieszkańców Częstochowy, musiano 
przewieź6 z powrotem z nieroałym 
trudem końmi. 
Falb więc tym razem sprawdził, 
zapowiedział bowiem w drugiej poło- 
wie kwietnia burze śnieżyce, o których 
nadchodzą wiadomości niemal z cł1łej 
Europy. Nawet w południowej Francyi 
i Włoszech spadły śniegi. W końcu 
kwietnia również przewiduje i< alb 
śniegi i zimno. Oby był fałszywym 
prorokiem, bo i tak już obecne zimno 
po marcowem cieple dotkliwie dało się 
we znaki. 


Prusy królewskie z Pomorzem. 
- Gdańsk. Tutejszy Rynek Drzew- 
ny (Holzmarkt) zostanie zamieniony 
na piękny plac z ozdobą ogrodniczą. 
Rada miejska uchwaHła już na ten 
cel potrzebną sumę. - Miejscowe To- 
\\arzystwo akcyjne, które posiada u. 
liozną kolej elektryczną do Langfury. 
Brzeźna i Nowego portu, połączyło się 
wraz z TowarzY6tem berlińskiem, któ- 


wilkom i krukom, zakupię - gł
boko! 
Lepszaś była od wiełu łudzi. Już nie 
wstaniesz, nie usłyszysz! No, chodźże 
ty zemną, sieroto! Nie nakarmi cię 
już matka i nie ogrzeje. Ale ja.ci 
zmarnić nie dam. Chodź d.() 
pustej 
stajenki, nie płacz! 
Pociqgnął źrebię za sobą, a bieda- 
ctwo szło posłuszne, skarżąc się ża- 
łośnie. 
Kruki krakały coraz przeciąglej, 
spuszczały się niżej na uoztę. 
Nad pustkowiem zapadała noc i 
głusza, Skargę źrebaka umósł wiatr i 
oddalenie... 
IX. 
Późnym wieczorem dzwonek pocz. 
towy koła stał monotonnie na pustym 
trakcie. 
Zbliżał się ku rzece na l'>rom jur. 
giski i wreszoie umilkł. Podróżny za- 
trzymał woźnicę. opłacił go i odprawił. 
Zamial:!t jednak udać się za rzekę, 
skręcił w bok i bocznq drogą ruszył 
w stronę Poświcia. Księżyc w pełni 
wypłynął na pogodne niebo i ciekawie 
w twarz mu zaglądał. W ędrowieo, 
jakby się wstydził światła, zasunął na 
oczy czapkę i krył się w oień drzew 
i krzaków, otaezających drożynę. Na 
szelest każdy nadstawiał ucha nieufnie: 
szedł, jak złodziej. Im bliżej dworu, 
tem krok jego stawał się wyższym, 
ruch każdy ostrożniejszym; kilku ra. 
zy stanął i jakby się zawrócić miał 
jednakże po chwili namysłu dążył da- 
lej. Silniejsza snadź nad zastanowieniu 
była ta chęli, co go niosła w tę stro- 
nę, nie do domu, w noc głuchą. 
U parkanu ogrodowego zatrzymał 
się znów. Cień drzew okrył go zupeł- 
nie. Uchylił czapki i starł pot z czoła 


remu łiaie!y sl
 reszta kolei ulicznych 
w mieście i przedmieściach, w jedno 
przedsiębiorstwo. - Wybór radcy 
miejskiego Ehłersa na pierwszego bur- 
mistrza gdańskiego zosł.ał już potwier 
dzonym, Dziś w poniedziałek odbędzie 
się akt wprowadzenia pana E. w ten 
urząd
 
- Z Kościerskiego. Nieszozęście spo- 
tkało pp. Szopińskioh w Englerskiej- 
hucie. Oto z piątku na sobotę, 4 bm. 
o pół 
ocy wybu
hł ogień i spalił się, 
d?m mle
zkalny l wszystko co się w 
mm znajdowało. Gdy służąca niebez- 
pieczeństwo spostrzegła, już dym ją 
b
rdzo . du
i!. Ogień wyszedł przez 
meostroznosc z kuohni, ponieważ 2 
god
iny przedtem zajęły się torf i 
chrosty. Ugaszono to wprawdzie lecz 
widocznie niedokładnie, bo dwie go- 
d.-:iny później, gdy już wszyscy w 
twardym śnie byli pogrążeni. ogień 
powstał w kuchni ):>owtórnie. Tok to 
przez nieostrożność wyrządza się szko- 
dę sobie i drugim. 
- Gniew. Rada miejska zgodziła 
bię na to, żeby miasto ponosiło koszta 
za grun:; do kolei żelaznej. o ile on 
leży w obrębie miasta Koszta wyno- 
szą ok?ło 20.000 m. Z tych płaci cu- 
krowDlB. 5000 J? Przyjęto też nabycie 
domu przy ul.łcy rnalbol'kiej, który 
dla polepszema komunikacyi, skoro 
nowy flmach sądowy b
dzie odbudo- 
wany, zostanie rozebr&ny. - Przez 
dozorowanie targów na liiwinie powsta 
ją dla miasta 
naczne koszta. Tymoza- 
sowo odstąpiono od podwyższenia p!a- 
cy za sp
dzone świnie, lecz postano- 
wiono prosić rząd, żeby te koszta 
wziął na siebie. 
- Susz Przed tutejszą izbą karną 
stawał murarz Kaschube z Friedricha- 
burg(?) który 3 8tycznia rb. spotkał 
się z kilku innymi robotnikami w koń. 
cu w najlepszf\j zgodzie się rozeszli. 
Nie trwało długo a Kaschube, począł 
swych towarzyszy ścigać i wypalił 2 
razy z rewolweru, który był nabity 
nabojami śrutowemi, przyczem zranił 
robotnika Kahna w szyję. Rana jednak 
nie było niebezpieozna. bo na 2 dzień 
m?gł K. się znów udać do roboty. 
MID10 to skazała go izba karna za 
bezczelną napaść na 1 i pół roku wię- 
zienia. Ponieważ K. usiłował zbiedz. 
przeto aresztowanG go natychmiast. 
- Z wyżyn Chełmlnskich. Niebezpie- 
czna banda złi\dziejska obozuje w tu- 
tejszej okolicy, i jest postraohem 
okolicznyoh mieszkańoów. Z dominał- 
nej obory w Błędowie uprowadzili oui 
krowę i udali STę z nię do lasu. Wi- 
dzqc jednak pogoń pozostawili krowę 
i uciekli. Także o innyoh podobnych 
sprawkach owoj złodziejskiej szajki 
coraz więcej tu słychać. 
- Białuty. Na kościół w KraszQwie 
złożyli: X. kan. Pohl z Frauenburgu 
Przez tę sekundę księżyc zaspokoił 
swą ciekawość, bo zajrzał w polępne 
oczy Marka Czertwana i musnął sre- 
brną jasnością jego ciemne, ostre rysy. 
Czego on tu chciał, wtem zniena- 
widzonem przez się Poświciu? Nie po. 
trzebował tu wracaó, jak niegdyś: miał 
swą zagrodę, był wolny. 
Łukasz Gral, gd
by go spotkał z 
tym wyrazem niepokoju i tęsknoty, z 
jakim 8zedł, mógłby powtórzyć to, co 
on mu mówił na utyskiwaniu: "Masz, 
czego chciałeś!" Ale Łukasza nie było, 
a słabość i cierpienie cichego Zmuj. 
dzina widzieła tylko noc, jak on mil- 
cząoa, i słyszał chyba Bóg wielki VI 
ciohej modlitwie o ratunek. 
Los człowieczy nieubłagany jest i 
mściwy. Pokarał Marka tern Poświ- 
ciem właśnie gdzie tak często narze- 
kał, zkąd się tak wydzierał. Zwraoał 
go tam teraz nie mus i nie wola, ale 
jakaś gorzka, nioprzeparta chę6. Los 
się naigrawał z oporu. z dumy, z za- 
ciętości; jak zmora prześladował go 
dniem i nocą, gnał osłabłego z po- 
wrotem na miejsce dawnego wygnania. 
"Jak pokutę, przyjąłeś ojcowską 
spuścizne i narzekałeś. Idź że teraz 
sam, bo bez tej pokuty żyli już nie 
potrafisz. " 
Stojąoy u parkanu słyszał to ciągle 
Myśl ta rozpaliła mu gorączką zimne 
oczy, przeciągnęła kurczem bezustan- 
nej walki usta i czoło. Cierpiał jak 
potępieniec. z dnia na dzień tracl\c 
dawne pragnienia, oele. opuszczajl\o 
obowiązki. 
[Ch,g dalszy nallt1U)l.] 


2 
I 
f 

 
e 


l
		

/Czasopisma_127_01_00401_0001.djvu

			5 m., X. G_ 4 m., .N. Ń. 10 ni., X. Cb. potrzaskali jej głowę pałkami i pi"że- c!ele pochodu postępowały dwa ba- 
z Gd. 5 I]"'., O. Pompecka z Warten- trącili prawą nkę w trzech miejscach. taliony piechoty z orkiestrą, żalldar- 
burgu 90 Dl.. Kuchow
ki z Fir
chau Niel>zczęśliwa żyje, lecz malo jest na- merya oraz oddziały marynarzy 1'0- 
6 m., X. D. 10 m., B. N. 5 m., St. W. dziei utrzJ'manin jej przy życiu. Pod- syjskich i tureckich. Obecne też było 

 m., E. S. 1,50 m. Z par. Topoln() 10 czas napadu znajdowało się troje dzieci całe d1ńJhowieństwo z motropolitą, 
m., J. Prass 5 m.. Romontowski 3 m., w domu, z których dwoje ukryło się Trumnę niesiono na ramionach, . śród 
Zasłollski 2 m., Ugodowski, Swiniar- pod snopkami nagromadzonego tam wielkich tłumów, aż do port;u. Krą- 
ski, Jakowt:lki. W<'jtałowicz. Michalski. żyta. Takie jest przypuszczenie. albo- żownik "Doniec" salutował wystrza. 
Stawikowski po 1 m.. Rumianek 50 wiem po pożarze domu, który boto- lami działowEtmi, poczem ruszył ze 
fen. na urodziny zebr. 1,12 m. wszyst- kudzi podpalili, znaleziono ich opalone zwłokJni do Rosyi przez Konstant y- 
ko z Działdowa. kości. Trzeciego szkieletu nie odszu- nopol. 
Dobrodz;ejom serdeczne eBóg za- kano, więc nie ulega wątpliwości, że DreJfus I Przyborowaky. 
płać«. O dalsze dmry prosi dzicy uprowadzili dziecko. W kilka Dzienniki żydowskIe "Zeit" twier- 
X. M a I' c h l e w s k i dni później botokudzi puścili z dymem dzi, że Czerlluski występujący jako 
(Bialtltten b. Illowo O/Pr.) trzy stodoły kolonist.iw. a nadto skra- świadek w Rennes, był figur", pod. 
_ TyUczkl. W czwartek d.nia 16 dli kilka?aście ś
iń, które nas
ępni.e stawioną przez Wessla, Matyldę Baum- 
kwietnia zHinęły p. C. SzulcowI Z po- , be: obawy o od
 
t zo .strony. k?lom: ter, a 
łównie przez Przyborowskyego, 
dwórza dwa źrebce. I stow opodal w le
le .wiiród p
e
leln
] urzednika kol : t k" h. '. 
wrzawy piekli i J"db, Kol()ł1ł
:.J;J nw . - G
 aus 
Ył\C 10 l Bzp:e 
Wielkopolska. ł mający 1)0 wi k82ej częBci brulli hai. I gil łH1 1'tMZ FrancYI. Przyb?r?
ai{Y 
. _. . 
 . l' sfałszował dokument (?) obCląza]ący 
- POlnan. Pomnik Bismarcka przy ne), sch
d
ą B
ę. n
 noc J?o kIlkunastu Dreyfusa i dostał za to sporą SUR1ę od 
bramie Berlińskiej stanie dopiero w z. td°!la
1 Ib dZH
C
ll do ]
db
eRo. 
 81\,; s
tabu g
neralnego francuzkiego. 
sierpniu. Będzie to jeden więcej dar Sla OW, a y w en spos .. - 
Dł...llą", H h II I W Ił I . 
k l .. k.. kt' ID bez. niebezpieczetistwa napaAcr. W dbeo tego D en lO ernGw e I e ow e 
u tury memlac le], ory na . dl . . - - - P' If'. . d . 
ustannie bf'dzie przypominał rzekome oSIe 
m tcm. ruslDl
oSZą SIę 
 mysią ISu1a we Ick.le, posla .11]ące zwykle 
dobrodziejstwa doznane od naszyoh wyeoolgroWal1la, a wIelu z mch wy. bardzo dobre wladomoAcI O sprawach, 
najserdeczniej
zych'" przedoje ju
 dobytek." dotyczących dworEl Kumberlandzkie 
" __ Barcin. w piątek w nocy dobili _ _ ___ go, p.ot,:ierdz.ają wiadomoAci pism 
się złodzieje do (lomu kupca Rothman- l0ł:łdynsklch, ze podczas pobytu ces. 
na i zabrali złoty zegarek, rozmaite ",winy Z róinych stron. WIlhelma w Kopenhadze, 
ozP.oczęto 
wartościowe pi(Jrścionki, klejnoty i uklady w 
prawle pogodzema SIę Ho- 
drogie futro oraz 80 rok. got6wki. - Tryesf. Niezwykły wypadek u- he
zollern?w z dr
ast.yą 
an
wer
ką. 
Obłowili, się więc nieźle. Rabusie nie cieczki okrQtu notują dzienniki trye- W
ad?mośc o wy]ezdzle memlecklego 
pozostawili wprawdzie po Bobie śladu. ateńskie: Z powodn pretensyi cywil. kSIęCIa 
astępcy tronu .do Baden-Ba. 
ale domyt11ać się należy, że byli to nej władze austrynckie znjęły stojący den. gdzIe ma spot.kać Sl
 z ks. Alek. 
ludz!e dobrze obeznani z miejsco- w porcie okr
t grecki. Kapitan w sandrą. Kumberlandtką. Jest podobno 
wością. nocy niepostrzeżenie umknął z okrę- p
awd.zlw
. "Hano
. Anzeiger.« do. 
_ Ostrów. W czasie procesyi w ko- tem dO-Jo,Ankony. Tam ujrzał austrya- wla
uJe .SI
 
aw_et. ze cesarz WIlhelm 
ściele katolickim wOdolanowie okra- cki okręt wojenny, puścił się więc w odwIedzI ]eSlemą r. b. ks. Kumber- 
dziono skarbonkę. Złodziei nie wy. dalszą drogę, niewiadomo dokąd. landzką w jego rezydencyi w Gmunden 
śledzono. _ _ _ i zabawi tam kilka dni. 
- Pniewy. W środę przed połu- 
dniem wziqł 13-10tni syn leśni oz ego 
Morawskiego w :Młoda8ku. Bronisław 
fuzyę ojca by zobaczyć czy jest na- 
bita. Nagle padł strzał, a kula trafiła 
6-letniego brata Maksymiliana, śpiące. 
go !eszoze, tak nieszczęśliwie, że zo° 
stał trupem na miejscu. 
- Przemęt. W tutejszych szkołach 
badano oczy dzieci szkolnych. W je- 
dnej z nich skonstatowauo, iż większa 
czę
ć dzieci chorych na gczy i to 7- 
powodu miernego światła w budynku 
szkolnym, pokl
sztornym. któl'y z po. 
'wodu tf'go został zamknięty. 
- Jan6wlec. Do okolicznych dóbr 
przybywa coraz wic;cej robotników z 
Polski, i to wi
cej jak po inne lata. 
Przy coraz większej uprawie buraków 
daje się brak robotnika silnie odczu. 
wali, przeto posiedziciele zmuszeni są 
najmować takowego z Polski. 
Stara Polska czyli ŚI
k. 
- Król. Huta. W ostatnich dniach 
'Widziano tutaj kilkaltrotnie przelalu. 
jące nad miastem stada bocianów, ku 
szczególnej uciesze dzieci, które nie 
omieszkały skrzydlatym «WojtkoDł" 
wyrazić swych życzeń, co do braci- 
szków i siostrzyczek... 
- aytom. W ponipdziałek przyci- 
snął doróżkarza Bąka koń tak silnie 
do ściany stajni, że odniósł bardżo 
11iebezpieczne obrażenia, które mo. 
gą spowodować śmieró nieszczęśli- 
wego, a w najlepszym razie trwałe 
kalectwo. Nieszczęśliwy wywołał ogólne 
współczucie. ponieważ Bąk był ogólnie 
poważanym człowiekiem i cenionym 
doróżkarzem. 


Zabór austryacki. 
Zamek Wawel. "Czas« wartyku. 
le wstępnym omawia sprawę opró- 
znienia Wawelu i przypomina, że nie 
część, lecz cały zamek stanie się wła. 
snością kraju, a p'> ustaleniu prawa 
własności oddany będzie w posiadanie 
. cesarzowi austryackiemu. Autor wy- 
prowadza ztąd wniosek, że Muzeum 
n
rodowe nie bądzie mog:o byó po- 
nlleSZCzone na Wawelu, chyba w 
osobnym budynku, 
dzie mieści się 
szpital wojskowy. Ale i ten budynek 
radzi autor 
burzyć. jako zabytek 
nowszych czasow, na jego zaś miejscu 
proponuje założyć skwer. 
Polacy na obczyżnle. 
- Napady dzikich na koiDnie italskie. 
Z Kurytyby donoszą: «Wskutek opie- 
szałości rządu. dzikie plemiona boto. 
kudów od pewnego czasu znów zaczy- 
nają niepokoić kolonistów na linii 
Moema, mordując ludzi i podpalając 
domostwa. Przed dwoma tygodniami 
napadli na dom kolonisty niemoa, 

epla, w liczbie przeszło stu i w nie- 
ob-ecnołioi męża poranili w okropny 
,sposób żonę, idąoą po wodę.do 
droju, 


Wyroki I rozporządzenia urzędowe. 
- Nowa ustawa o rewidowaniu mię- 
sa przynosi niejaką::'j ulgę dla tych, 
którzy nierogaciznę, cielęta. owce i 
kozy zabijają, lec
 jedynie do własne- 
go użytku. 
W ustawie jest miaunwicie para. 
graf drugi ważn)', który brzmi jak 
następuje: 

 2 zwierzęta, których mięso jest 
jedynie do ,,'łBsnego, domowego uży- 
tku właściciela, u których przed i po 
zabiciu nie zauważono objawów za. 
rBŻliwych chorób, nie potrzebują by6 
poddawane rewizyi ani przed, ani po 
zabiciu. Mięsa tych zwierząt niewol- 
no atoli sprzedawać, lecz _ wylącznie 
zużyć je należy we własnem gospo. 
darstwie. Pod pojęoie "własnego go. 
spodarstwa" - nie podpadają jednak- 
że koszary, lazarety, zakłady wy- 
chowawcze, restaUl'Bcye, więzienia, 
domy ubogich, ani też domowe go. 
spodarstwd rzeźników, handlarzy mię' 
sa, gościnnych i restauratorów. 
Karze wielkiej podpadają ci. którzy 
chcą(' to prawo obejść, nie dają re. 
widować dlatego, że dla włosnego u- 
żytku zwierzQ zabite jest, a potam 
ukradkiem mięso komu sprzedają. 


Ostatnie wiadomości Dolityczne. 


Zamordowany syn nlemleckielO kOllsula. 
Syn niemieckiego wice. konsula 
Forde'a w Larache (w Maroku) kiedy 
odwiedzał krewnego swego w Kasrel- 
kebirze, został przez r9zjuszonego 
berberyjczyka trafiony śmiertelnie 
wystrzałem w pierś. Stan jeg. nie 
ł>udzi J-Irawie nadziei. 
Stany Zjednoczone tłomaczą się przed 
Niemcami. 
Okazuje się, że eskadra amerykań- 
ska morza Sródziemneg-o. która na 
prośbę posła Stanów Zjednoczonych 
w Paryżu udała się na powitanie pre- 
zydenta Loubeta. uczyniła to bez wie- 
dzy prezydenta Roosevelta, ponieważ 
proAba nie mogła by6 doraźnie przed. 
stawiona prezydentowi skutkiem jego 
nieobecnoAci. Sekretarz stanu spraw 
zewnętrznych Hay załatwił - proAhę 
osobiście. Skutkiem tego stanowisko 
Haya zdaje się by6 zachwiane, ponie- 
waż wypadek cały nieprzyjemnie od- 
czuł Roosevelt, który wpierw odmówił 
prośbie cesarza Wilhelma, aby eskadra 
amerykańska, odwiedziła Kiel. Teraz 
gdy się rzecz wydała, donosi najśwież
 
szy telegram, ze rząd amerykański 
postanowił wysła6 swoją eskadrę na 
fwiczenia floty niemieckiej 1V Kielu. 

ewł:łie nie bardzo serdecznie przyjml\ 
]ą NIemcy. 
Zwłekł Szczerbi.,. 
Pocil\g ze zwłokami Szczerbiny 
przyjęty 11' Salunie uroczyście. N li 


Zebrania i Towarzystwa 


- TOI'uń. Cwiczenia gimnastyczne "Sokoła" 
odbywają się co czwartek o godz. 8 wieczorem 
w Muzeum. Czdem! Wydział. 



 


Informacye. 
Poszukuj, kupców: Bracia Litewscy kupcy 
w Skurczu. - Ił. Bochdan. Tczew [Dirschau]. 
- G. Hohmann, handel sk6r, Pr. Starogard. 
- Fr. Brasack, skład kolonialny, Barleben 
p. Malborku. - Juliusz A. Rosenstrauch, han- 
del towu,r6w krótkich, Sohonlanke przy rynku. 
Poszukuj, pomocników i czeladników: G. 
Jalkowski introligatornia, Grudziądz. 
Dalko1i'l'ski, balwierz, Morungen Pr. Zach. - 
A. Barschnik, mosiężnik, ToruJI. - Aug. Neu. 
bert, blachmistrz, Sosz Rosenberr Pr. Wsch.- 

trebech, właiiciciel browaru, Szczytno [Ortels- 
burg]. - S. Wallszewski, mistrz krawiecki, 
Chełmża [Culmsee\ - G. Eicbmnnn, mistrz 
krawiecki, Wąbrzeino [Briesen Wpr.l. - G. 
Sieroka, mistrz stolarski, Nibork [Neidenburg]. 
- C. Kablltz, mlstł.z szklarski, Iława [Dt. Eyłau j. 
Poszukują uczni: M. Lninsohn, handel to- 
warów królkich, Brodnlca [StraliBburi Wpr.] 
-. Maksymilian Lotz, skład kolonialny, Byd- 
goszcz. - Rich. Neske, właiiciciel drogeryi 
"pod orłem", Jabłonowo [Gosslershausenl. 
Na sprzedaż: Dom, 9 pokoi. 7 m6rg:ogrodu 
za 19,ó(J(j mrk., z«łosz. HartDJann. Chodzieź 
LKolmar i. Pom. - J. Abrnbamsohn. parowa 
piekarnia, Kartuzy rCarthaulI).' 
Sprzedaż drzewa: W czwartek dnia 23 
kwietnia o godz. 
o przE'd poło w oberzy pana 
Komorowskiego w Lubichewie. - \V ponie- 
działek dnia 27 kwietnia 1903 r. o godz. 10 
przed pol. w hotelu Klostergarten w Nowem 
[Neuenburg). 


- - 
Na maj i czerwiec 


mozna zapii!ywa
 «Gazetę» na pocztach 
i u listowych wiejskich. Płaci się tylko 
l markę. 
"Gazeta« wychodzi szeli6 razy ty- 
godniowo i ma szeM bezpłatnych do- 
datków. 
Wszyscy abonenci otrzymają w 
bieżącym kwartale "Naukę a wyborach 
do parlamentu" oraz śliczny obraz przed- 
stawiający "Ostatnią wieczerzę Pańską", 
w ciągu roku zaś rozmaite inne do- 
datki. 
Na pogrzeb abonentów, którzy- 
zmarli wskutek nieszczęi1liwego wy- 
padku (UnfalI), zaraz lub w dwa ty- 
godnie po wypadku, wypłacamy z do- 
brej woli 

 150 m. 
 
Przedpłata wynosi na te dwa mie- 
siące 
.... tylko I m. 
 
Za odnoszenie do domu dopłaca się 
28 fen. kwartalnie. Prosimy też pole- 
oaó "Gazetę znajomym. 


GOBDodarstwo. vrzemysł i handel. 


Bprawoldanle .bolowe domu rolnloa8lo B. B o 
I .lrowllr I w Torunia. 
Toraa. 21 kwietni. 1908. 
Pł.Clono l. 1000 IrUorr.; 
Paenlea. . . . .. . . . . . . . . . . . . . . . . .. II. 1'2-116 
IJ1o. ............................. . III-III 


. 


Jęalmle6 . . . . . . . . . . . . . .. ., 111-110 
Owies ................ lO lICi-lIIi 
GroClh .......... _ . . . .. " 1
0-1'0 
Rleplk 11mowy . . . . . . . . . .. .. nO-II' 
.1.>Iepalr................ ,. jUf1-1I01 
Wyk. . . . . . . . . . . . . . . .. n 1
 0-I.r 
Łubin l6łty . . . . . . . . . . . .. " 1:l0-14Ci 
Łubin nlebleslrl . . . . . . . . . .. .. 1t (-111i 


Sdaflali. 110 kwietnia. 
t'ele«raaa Bbolowy. (B. 80..II:D..arl, .or,,:.. 
l'endeuClY&: bez .mlany. 
Obroc DO COn. 
ł'lleulc.: I li I 
.D, '.;:. t.n.. 
IlraJow'ł W)"I.-Plltu t bł.'.... 168 I 6,72 
» JRaDo-p.tra....... _ 162-1576,46-6.87 
13l(lU"wo;aa .. . . , . . . . lU 6 f fi 
tr.I:IIY\. W)"1oko-PlJ\,rSl I bl!:1a 126 6'116 
· '.srO-p_trl 12Ci 6:31 
I 
 2y & ;
""'rJn. . 121 6.27 
kraJowa. . . . -, . . 126-1275,U-6.08 
p('II1ł-
C 
r. 
'NŁ:ow,. 'I' 93 I 8.72 
Jte;::po'n - . 
I 'tild:.
i - I 122 I &.27 
OIlły. . - "". uę I 1,11 
() :" 
-- -. -- 

r...
....... 120 I 3.()O; 
":>l



'
 . ..1. I 
e.r
joW1.. ." 126 6.63 
IrallF..uuwf. ., I !Cli I ..73 
!: s o 
 ł 
in"ajowy . : : 180 8,ł8 
Waga korCla pl!enle1 85 rnt., .,.1 Be tul. 
jęoamleuia 70 mt.. OWSI 60 mt., &TOCI.. . &. J fnk 
neplku 72 mt. 


Gdańsk, 18 kwietnia. C e n y t a r g o w e. 
Masło za 1/, kgr. 1.10-1,26 mk.; Jaja za meQ- 
dei 0.70-0,8., mk.; Cebula za 5 Itr. 11 80 
mk.; Kapusta biała za mendel 1,211-1,76 mk:; 
Kapusta czerwona za mendel 1,1i0-2.1I0 mk:; 
Kapusta kędzierzawa za mendel -.- Dl.k,; 
Kapus
a włoska 118 mendel 2,00-6,- mkj; 
Og6rkl sztuka -,- mk.; Kartofle za ctr. 2.60, 
2,7 fi m.; Brukiew za szerel 2.60 m.; Gęsi aałtitę, 
sztuka -.- mk.; Kaczki zabite, sztuka -,--:- 
mk.; Kury stare. sztuka 1.3V-:;!,łO mk.; Kury 
młode, sztuka 1,10 mk.; Prosięta sltuka -...... 
mk.; Wieprze żywe za ctr. 36-U mk.; Cielęta 
za ctr. 2.-60 wk.; Zające -.- mk.; Indyk' 
IIztuka 3,60-6,50 mk. : 


Telearafowany turs liołly borlldlkiei. 


BERLIN. 2! kwietllia 
Paplel)': TendeDClya at.ł.. 
Rosyjllkle banknoty got6wk'.... ...' .' U8.31i 
Weksle na Wal'll:il&wę 8 dni .. . . .. ..... -._ 
AUlltryaClkl1! banknoty.......... . .. 86.40 
PrulIkle 3-proClentowe COllllOles.......... 92.0 
Pruskie 81/I-proCl9Dtowe OODtool...... _ .. . .. 162 70 
PrulIkle 31/,-procenccwe C"nlol81 IDli.... 102.80 
Niemiecka potYClzka rlltisłwowl I-proC!. _. 112-70 
Niemiecka poiyc.ka paiiltwowa BI/..
l"oCl. 102.80 
Zach.-PrUBk. listy zDstawna S-pron. 11. .. 8..80 
Zach.-PrUli1\:. listy. zasUwue :'11 '.-lIro
. II. 99.70 
Poznańskie 3'1.-(l1"oc. liety 11If1Itawrlf1.. _ _ 99.70 
Poznańllkle 4-proo. lisI, UB:aw 
e . . . ,lus II J 
Polskie Listy laeSawne Cl/.-prce.... 
Tureoka l-proo. pO
YClu:a C..... . BUjO 
Włoska 4-proc. rODU............... .. 103.70 
RumuńBka f-pro!!. ronta 11 r. 189'... . _ 811.80 
Udziały Towa!'2Ylltwa dyeł:cnłr:w8I!'o..... t89.10 
Akcye wielkiej kolei konnej w BerU;)1 _. 203.110 
Harpeńskle akClye gl'rl1lC!twa. . _...,... . 185.2U 
AkcY(l huty Lanry...... _. _ .... ... .. .. 222 lO 
AkClye Północno-nIem. Tow. b"dyt. .. 10 I 90 
Toruń8ką 31/,-Proo. pcł,..tlzta mJejilks 89 76 
Pazenh:a: 

a.J.. .... .....,...,. -. ........- 
lIpIec. .... ....... 
wrzesień. .. _.. . 
Loro Nowy Yo.\[. 
Zyto: 
maj. . ... . . . . _ . . . .. ............ 
lipiec...... . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
wrzesieii.............. .._ 
Okowita: - -. . . 
Loco 70 lIroCI... ....... -.. -......_.... U-lO 
Dyskonto od weksli . prOCl., lo..bard l" . 


- - 18t.7" 
. _ li276 
1112.60 
'" 811.
. 


137.- 
lłO.16 
141 71i 


Za ralrlamy I ogłOllleDla redakey. wobeo III..... 
elnoiClI Dle odpowb.da 


Formularz do zaDisania "Gazoty Cod! Ił 
na dwa miesiłce. 


e 


POJtbtJttllung.lo....11r . 
"'
 flefteUe 
iermit bd bem SłQiferIi
cn 1'011... 
ble B£ttung "Ga.eta -c.od.leDD." mit bn! .... 
ti!lfJei(agen .Rodzina Chr:Ce8ciańska_, -PnewodDDr 
Naukowy I Literackh, -Szk6łka Polska- -G.. 
lIpodara.. eKupiec I Przemysłowiec.. .oirodl\lO 
I Pllzczelarze ilU! 
orn fiir den Monat Mai 
u. Junt 1903 (gritung!'
reiD(\ft
 26 A) unt 3a
le 
an iI&onnetllmt IJJlrf. 1,00 (ut\b 28 !lłf. !BefteUjJelb). 
cO 
.. 
:!: 
- 
CD 
.. 
... 

 
.. 


II!: ---------------------------------- 

 
- 


C> 
.ki ----.-.---------..--------------------__ 

 
51 
:!ł ---------------------------------------------- 
!! - 
Ottge !J1łrł. 1,00 (unb i8 't. eeftcllgdb) IItllir.u 
Iv
abm .ef.łnlgt 


____________________________________1Ie '________________ 1 BO 


a.tinl. 
O.-
		

/Czasopisma_127_01_00402_0001.djvu

			l 
I 


I 


'\\
-. - 
:"" " 


.- 


./ 


Dnia 19-9o. h, m, o godzinie II-tej wieczorem 
zasnął w Bogu po }{fótkiem cierpieniu \v ()8-mym 
roku życia nasz najukochańszy mąż i qjciec 


ś. p. 


Dr. Franciszek Czapla. 


Eksportacya z domu żałohy 
czwartel{ 23-go o 9-tej godzinie 
żeństwie żalobnem spuszczenie 


odbędzie siQ w 
z ranu, po nabo- 
zwlok do grobu, 


W snlutku pogrążeni 


C h e ł m n o, 20, 4. 03, 


I 
1-- 


Żona, dzieci i rodzina. 


1868 


Osobnych uwiadomień siO nie rozsyła. 


. 


.............
.
... 

 Otworzenie i:ąteresu. · 
£ Szanownej publicznoiici mlassa i okolicy CHEŁMŻY" 
+- dono.zę jaknajuprzejmicj, iż tn na miojsru w domu p. .. 

 Wilhelma Lindemanna obok rynku przy ulicy Cheł-..oiIIIi.. 
. mińllldej nr. 33 otworzyłem 
 

 połącz8ny 




pr=

!!Y

i IItalowe- . 
. mi, moslęznem. . budowlanemI. Zadanicm mojem bę- .- 
&. dzie Szanown
 Publiczność przez skorą i rzeteln/j usługę. .. 
W'" zadowolić,Proszącołaskawe poparcie mojego nowego przed- 
 
. siębiorstwa kreślę się . 
. z wYllokim IIzaeunkiem . 
. Kazimierz Gapczyński .. 
. CHEŁMŹA.. 
................... 


T Dr. 
hompson'a e 
proszek mydlany 
sprawia zupełnie białą bieliznę 
..... niezrównany środek do prania I mQczkowanla 

ależy zważać dokładnie na nazwisko "Dr. Thomp8on - 
i na znak ochronny "tab'ldż". 
Bacznośc przed naśladownictwem. 
Do nabycia we wszelkich lepszych bandlach kob. 
ninlnych, drogeryjnych i mydła. 
Jedyny fabrykant 

 Ernst Sieglin 
w Dii988ldortle 




 _. Tylko narożnik Mosto- 
'"

 Rud
lf S;:iisig 
Toruńska fabryka 
parasoli 
od słońca i od deszezu 
jnkoteż 
wachlarzy 
i lasek 
po kaidł'j cenie 
Reparacye I powleczenia parasoli wykonywa alę dokładnie I tanio. 


Masz,ny 
do szycia 
. wYllOklm ramieniem I wszelkie. 
mi przyn:"dami wysyłam po 55 
mrk. do każdej stacyi kolejo- 
wej; takie mnszyny \ak .wane 
"lIcbwinjlRchlfr" i "rlnJ:8chlff" 
na 8-dniowlt próbę i przy 2 la. 
tach gwalBncyi. Kto 8-dniowy- 
próbie z mauynyniesadowolou" 
możetakl)w" z powro
m odej 
lIlać. Maszyny moje 1111. 1I0we 
dobro, a IIzkodę wyrządza BObie 
kai
y, kto drożej maszynę opla- 
oa. l'rouę iliQ o tem przekonaó. 
ł90 I eziersk.. 
Gdańsk (Dsl1zlg, Jobannłsg. 2t. 
Porządna 
służąca 
l!()tnebl1a od l czerwca rb. 
li' Brejska, Toruń, 
ulioa 1I000&o"a nr. ol. 


... 


I P()łjzukuję od . maja r. b. do 
mego handlu kolonialnego, win 
i cygar m l o d II Z e g o 


BllozkoWBU 


subjekta 


D.
 

_
I 
Toruń, ulica Garbarska 1. .29 
naprzeciw ..Kawiarni Kaiserkrone". 
PoJecam swój dobrze zapotrzony 


który dobre zdolności pOlIiada, 
jest i biegłym w interesie. Tak- 
samo moie się zgłosić jako 
UCZEŃ, syn uczciwych rodzi- 
ców z dobrem wykształcenicm 
IIzkólnem. Zgł. przyjmuje ekllp. 
"Gaz. Ter." pod nr. 1841 


e handel cygar e 


Mam na sprzedai w S tw I a- 
skach pod Kościerzyną 


dobrze odlezałyoh i tylko z pierwszorzędnych fabryk. 
Zarazem poleoam: 
ruskie i tureckie papierosy i tytonie, tabaka 
do palenia, 2ucia i z8:!ywania. 
__ Dla _przedajllc,ch odpowiedni rabat. .... 


w 
,
 


J' 


f) Kon-wie e 
do transport. mleka od 2 do 50 litr. 
dawartolioi, oraz wnelkle IIprzęty 
mJeeznlcze. 1635 
Pierścienie gumowe do konwi! 
NOWOŚĆI Konwie bez gum! NOWOŚĆ! 

 . Maglownie. 
.,' anglel8kkle 
ajno1Vksze3j 5Ionajpr
kjtYCzn. 
konstru cy. po m . , mUle sle po 
mk. 28,00, 60,00 i 82,50 za sztukę. 
..",l .... Maszyny'" 
doLprania cale dębowe po m. 55,00. 
Wyżdiymalnle z cZY8tem pokładem 
gumy 24 mm. od mk. 16.00. 
Żelazka do gazn(okowitąl po mil:. 8,00 
Szafy ielazne, kallCty ł.tslowe, 
Izafki I skarbony ko- 
iclelnedowmurowsnia &3 garn. kluczy 
Płoty d d' lI:olezaste liliO mu. za mk. 10,00 
. o ogra zen siatkowe 60 mtł". za mk. 18,00 
poleca 
T. Otmianowski, 
włalieloi el : 
B. llętkiewicz - s. Mincikiewicz. 
Poznań. - Bazar. - Telefon 565. 

 Cenniki dar m o i franko. ___ 


b.. . L
 '}! 


l 


\. I. '" 
I'U
!.
, 
.

 _ 

J] ''''
I 
-r.'
'ł I 


.J"j' . 
I l' . 
.. h ': 

'." 
: 
l' .... 
:
. 
:1io.. 
 ':.: 
"",,", 
.". 
111'
' 
.. 
 


Adresow
6 T I!Otmianowski Poznań 
proaę. "lo . Posen. 


stodołę 
311,63 m długa, 12,66 m szero- 
ka i 6 m słupy szerokie. Jest 
jeszcze w dobrym porzl\dku. 
pOlliewai 190t roku nowo po. 
budowana. 1773 
Wojciech 'Głowczewski 
KASZUBA p. Lesno. 



 


................... 
ł Najtańsze źródło zakupna: 
+- . 
. mebli we wszystkich cenach, . 
. '" najróżulejllych gatunkaJh drzewa I stylach. . 
. Meble i towary wyścielane 4> 
&. będą wllloich warslltatach wykonane. za które przyj-.&. 
.... muję każdą gwarancyę. 1788 .... 
4) Oględziny mycb Iikladów mebli BI\ zawBle dozwolone.. 
. __ Zestawienie cen mebli bezpłatne. ___ 
 
A... Fabryka mebli, zwierciadeł i towarów 
 
. wyściełanych. 4> 
. St. W ac
owiak. mistrz stolarski . 
. T o R U N, przedmielicie Jaknbllkle. . 
................... 
.ajnowszy nawóz sztuczny 
JlBI.nkenburger DiingerU 
zastępuje saletrę itd. - kosztuje tylko ....30 mir.. 
fr. fabryka, zatem o p6łowę tańszy, a w skutaoh lepszy! 
Także polecam mąkę z kości w wszelkich ga- 
tunkaoh wprost z fabryki po cenaoh oryginalnych i 
wszelkie inne nawozy sztuczne i artykuły rolnicze! 
JaD Ozarllński Toruń, ulica 
DOM ROLNICZO-KOMISOWY. J M6stowa I. G). 


Do siewu 


poleca w wybornym ziarnie 
przenicę "BCiJrdeaux" poB.60 
mr. za centnar, 
przenicę cesarską po 8,00 III. 
aa centnar, 
groch mały po 8,26 m. aa ctr. 
owies szwedzki "Ligowo" 
po e,oo mr. za centnar. 
Dom. ŻELECHLIN 
17f5 . per Rnjewo. 


S"ułkl- nadnjy6 nIBZczą,- 
.. cych &drowlc, jak 
pewno I trwale usunąć, poucza 
Jedyniew licznych wydanlacb 
rozpoWl!Zechnlonajuż ksiąika 
ilustrowana 
Ora Relau'a 
Ochrona wlasna 
Cena wydania polskiego l m. 
Oena wydania niem. 8 m. 
Tyai"ce znalazlo w nieJ obja- 
linienie IWYch cierpień, aza u- 
łyoiem kuracyl w kIIląłce tej 
zaleoonej, lJupełne uzdrowlo 
ni.. - Za nadesłaniem franko 
na1dJtoIioi otrzyma lIię ksląż 
j;ę w koperole franko przez .a 
,azy" Wydlwelctwll. F. Blul, 
W UplkII Varlaga-Magula LIIp- 
JJI, luJaarkt al W Toruniu w 
KRIJasie w k
1 p. Walter. 
L.....et 10.404 


I 2 uczni 
z odpowiedniem wyk1latałeeniem 
IIzkol.em poszukuje od zaraz 
handel towarow kolonialnych, 
delikatesów, win i deslylaela. 
Zgł08zonia pod lit. A. B. 63 
poet!. Colm a. W. 1867 


Wny. Pan Fr. Hinmnana, 
dawniej w Starogardzie w 
ważnej sprawie o podanie do 
"Gazety Codzien." IIwojego adre- 
ilU, prOllzony. 1838 


Chce się całować 
Plokne i delikatne czyste lica, 
o r6żowych pulrhnych policz- 
kach i białej, delikatnej lIerZI. 
Wszystkie te cechy IItwarza 
mydło . .Steckenpferd 
Lielienmilch" 
Bergmanna & Co., Rachlłell- 
Drezno. 
Tylko prawdziwe, jeżeli z zna- 
kiem ochronnym: k o II I k ; 
utuka 61'1 fenygów, otray- 
mywać moźna u Adolfa Leetza, 
I. II. Wendi8cha Nast., Ander- 
B3 
 Co. 1669 


Zgrabaa 
dziewczyna 


lIIob IIQ zaraz agłollić do mojej 
introligatorni. 
S. Buszczyński, Toruń. 
Mostowa ulica ló. 


? Czy ? 
już nikt więcej nie zmiłuje 
się nRd ubojltmi, w których 
Imieniu I o najdrobnlej.II. 
ofiarę na powłęklrliBBle tutej_ 
szego ko8ełoła gorą.oo p
 
X. J. Firyn. Bam ubogi. 
Brzeżno (AdUg. BrieseD.) 
- 


IBotellllDzeam. 
Dzla we wtorek 
\varszawskie flaki, 
na kWre uprzejmie zaprasza 


JAN WITKOWSKI. 
...... Na życzenie wYlyła si
 
także po za dom. 
.._auty (Jeiłi!:i
.uj"'., ł ,.ł'nyj1lcillla" [M. Brłljlklej) Toruniu. 


II'.. r"cllkcyc:l ..dl'",.,h.<1,!lllny 1.,1"'1<) ..H..ł......kJ w 'f.".uułu. - 'N:a:khdem I ezc.lonkawi W"dawulc,Lwa ,-{\!"IlOEJ 'f.rumikiej', 


c 
CI 
O> 
- 
DJ 

 
DJ 
=:ł 
DJ 
:::I 
7f:' 
? 


i 


I