/Czasopisma_139_05_115_0001.djvu

			NI 4. 


... 


WILNO, 1 KWIETNIA 1934 R. 


ROK V 


WILEńsKI 'RZE6L8D 'RRWnICZY 
MIESIĘCZNIK 


REDf\KCJf\ I f\DMINISTRf\CJf\: Wilno, ul. f\d. Mickiewicza 49 m. 2. 
Konto czekowe P. K. O. N!! 81.610. 
Prenumerata roczna 10 zł., półroczna 5 zł., kwartalna 3 zł. 
Cena numeru pojedyńczego l zł. 


Prof. Dr. E. Wf\ŚKOWSKI. 
Kodeks Zobowiązań a 1 cz. X t. Zwodu 
Praw. 


.. 


Gdy zostaje wydana nowa ustawa, nasuwa siE: najbardziej 
ważne z punktu widzenia praktycznego pytanie: jakie zmiany 
zajdą w prawie obowiązującem? Otóż po zaznajomieniu siE: 
chociażby powierzchowne m z tekstem nowego Kodeksu zobo- 
wiązań, który ujednostajnia ten dział prawa cywilnego na 
całem terytorjum Polski, uchyjając odpowiednie przepisy ko- 
deksów dzielnicowych. można stwierdzić, że najwit:kszym 
zmianom ulegnie prawo Ziem Wschodnich, t. j. 1 cz. X tomu 
Zwodu Praw rosyjskich. Zmiany te dotyczą tak strony formal- 
nej, jak i strony materjalnej prawa zobowiązaniowego. Ze 
strony formalnej Kodeks Zobowiązań jest rzeczywiście kodek- 
sem w ścisłem znaczeniu tego słowa, takim właśnie, jak ko- 
deksy, obowiązujące w innych dzielnicach Polski: francuski, 
austryjacki, niemiecki. Pierwsza zaś czt:Ść X tomu Zwodu Praw, 
jak i cały wogóle Zwód, była nie owocem kodyfikacji, nie 
rezultatem planowego rozwinit:cia świadomie przyjt:tych ogól- 
nych założeń, lecz systematycznie ułożonym zbiorem wycią- 
gów z ustaw i dekretów, wydanych w różnym czasie i z przy- 
padkowych powodów. Stąd wynikły główne wady 1 cz. X tomu: 
ubóstwo przepisów o charakterze ogólnym, kazuistyczność, 
moc luk, wadliwa redakcja. -. 
W 1 cz. X tomu nietylko brakuje czt:ści ogólnej (jak 
zresztą i w kodeksach fancuskim i austryjackim, ułożonych 
wedle t. zw. systemu instytucyjnego), lecz prawie niema prze- 
pisów, poświt:conych ogólnym zasadom prawa zobowiązań: 
wtenczas, gdy kodeks austryjacki zawiera takich przepisów 
78, kodeks niemiecki 191, kodeks szwa jcarski-183, a francu- 
ski nawet 268. w 1 cz. X t. mamy tylko 261. Oczywista, wsku- 
tek tego pozostała bez rozstrzygnit:cia moc kwestyj pierwszo- 
rZt:dnej wagi, dotyczących wszystkiego rodzaju zobowiązań 
(kwest je zawarcia umowy mit:dzy nieobecnymi, zwłoki wierzy- 


J 
f 


.. 


--
		

/Czasopisma_139_05_116_0001.djvu

			110 


SI 


" 


"T 


ł 011.1' 


ciela i dłużnika, niemożliwości wykonanitl, cesji, przejęcia 
długu, potrącenia, dete.ncji, odnowienia zobowiązań i t. d.). 
Brak tych przepisów nie dawałby się odczuwać tak dobitnie, 
gdyby część szczegółowa prawa zobowiązań była rozbudowana 
jak się należy. Tymczasem niektóre instytucje zostały w 1 cz. 
X tomu zupełnie pominięte, inne zaś znalazły tylko częściowe 
i pobieżne unormowanie. Tak więc w 1 cz. X tomu niema na- 
wet wzmianki o przyrzeczeniu publicznem, o umowach na 
rzecz osób trzecich, o prowadzeniu cudzych spraw bez zlece- 
nia, o niesłusznem zbogaceniu, o przekazie, ugodzie, rencie, 
umowie o dzieło, papierach na okazicieli. Z drugiej strony, 
przepisy, normujące poszczegól:1e umowy, są zanadto szczupłe 
i nie rozstrzygają najbardziej ważnych kwestyj. Naprz., nie 
można powiedzieć z pewnością, CiZy potrzebna jest dla prze- 
niesienia prawa własności do rzeczy ruchomych tradycja rzeczy; 
czy w razie sprzedaży wydzierżawionego majątku rozwiązuje się 
umowa dzierżawy (Kauf bricht Miethe); czy ntljem usług i zle- 
cenie mogą być zawierane w formie ustnej; czy sporządzony 
w trybie notarjalnym, lecz jeszcze nie zatwierdzony przez 
starszego notarjusza akt kupna wiąże strony i t. d. Wszystkie 
te kwest je wywołały spory w literaturze i, co ważniejsze, wa- 
hania praktyki sądowej. Senat kasacyjny często dawał sprze- 
czne wyjaśnienia, a czasem po kilka razy zmieniał swoją 
opinję. Naprz., Senat to uznawał, że umowa najmu usług 
musi być zawierana w formie pisemnej tylko w wypadkach, 
wskazanych w ustawie, to wystawiał tezę przeciwną, że z re- 
guły dla najmu konieczna jest forma pisemna, z wyjątkiem 
specjalnie wymienionych w ustawie wypadków, to powracał 
do opinji pierwotnej (orzecz. 1912 Nr. 26). 
W związku z brakiem przepisów charakteru ogólnego 
pozostaje kazuistyczność artukułów 1 cz. X tomu. Ponieważ 
artykuły te wyciągano z dawnych ustaw i dekretów, wydawa- 
nych z powodu spraw, które powstawały w praktyce i wymagały 
rozstrzygnięcia, decyzje ustawodawcy dostosowane były do 
okoliczności tych spraw. Naprz., zamiast postanowić, jak to 
czynią inne kodeksy, że strony nie mogą odstąpić od wyko- 
nania umowy najmu rzeczy przed umówionym terminem, art. 
1705 głosi: "Właścicielowi nie przysługuje prawo usunięcia 
dzierżawcy przed nastąpieniem terminu, chociażby kto inny 
dawał wyższy czynsz". F\ jeżeliby właściciel chciał usunąć 
dzierżawcę z innego powodu, naprz., dlatego, że chciał 
majątek ten komuś podarować? Oczywista, art. 1705 został 
sformułowany kazuistycznie wobec tego, że zwykle umowy 
najmu naruszało się i narusza ze względu na łepsze warunki, 
proponowane przez innych dzierżawców. Również art. 2058 
dopuszcza cesję wierzytelności "innej osobie, która zechce 
swemi pieniędzmi zapłacić Ztl dłużnika". Jednak możliwa jest 
również cesja nieodpłatna, chociaż zdarza się rzadko. 


... 


II 



 


4 


ij 


j 


j 


1
		

/Czasopisma_139_05_117_0001.djvu

			4 


I 
1 


j 


j 


" 


1 

 


111 


Wreszcie sposób ułożenia Zwodu Praw odbił si
 i na 
stylu przepisów, które obfitują w archaizmy, tautologje i uster- 
ki redakcyjne, utrudniające ustalenie ich sensu i stosowanie. 
Niektóre artykuły są dosłownie zapożyczone z pomników 
prawnych XVII i XVIII w., nawet z Ułożenija 1649 r. Ponieważ 
w tych czasach technika kodyfikacyjna była jeszcze w zarod- 
ku, wi
c nic dziwnego, że używa si
 naprz., takiego sposobu 
określenia terminu: "nie dalej niż na trzeci lub czwarty dzień, 
a w każdym razie najpóźniej w ciągu tygodnia" (art. 703). 
Tyle słów dld oznaczenia terminu tygodniowegol Albo spoty- 
ka si
 wyrazy: "nie są uznawane za jegalne i ważne związki 
małżeńskie, zawarte pod przymusem" .., jak gdyby związek 
małżeński mógł być legalny, lecz nieważny lub nielegalny, 
.a jednak ważny. Albo nakazuje si
 mE:żowi, "aby kochał żon
, 
jak własne ciało" (art. 106)... Albo zamiast określenia poj
cia 
ruchomości i nieruchomości, stosuje si
 metoda wyliczenia, 
przyczem szereg rzeczy przeocza si
 i w wyniku okazuje si
, 
że konie i bydło należą do rzeczy ruchomych (art. 401), inne 
zaś zwierz
ta i ptaki, nie wymienione wśród ruchomości, mia- 
łyby być uważane za nieruchomości... 
Co do terminologji 1 cz. X tomu. to jest ona chwiejna 
i niekonsekwentna. Właściciel czasem nazywa si
 właścicie- 
lem, czasem posiadaczem, czasem gospodarzem, najem - od- 
daniem do utrzymania albo dzierżawą, małoletni - niepełno- 
110letnim, i odwrotnie niepełnoletni - małoletnim, posiadanie 
nie odróżnia si
 od dzierżenia, używania i użytkowania ete. 
Wadliwa jest również systematyzacja 1 cz. X tomu. Ksi
ga II 
miałaby określić "tryb nabywania i ustalania praw do majątku 
wogóle", a czego tylko w niej niema!? Mówi si
 w niej o róż- 
nych rodzajach majątków, o prawie własności, o służebnościach, 
współwłasności, zobowiązaniach, wynikających z czynności nie- 
dozwolonych, ochronie sądowej praw, trybie sporządzenia ak- 
tów i o kilku sposobach nabycia włllsności. Przy tern poszcze- 
gólne artykuły mylnie pomieszczone są w nieodpowiednich 
rozdziałach pod niewłaściwemi rubrykami. Naprz., o nabyciu 
prawa własności przez znalezienie cudzej rzeczy (art. 538) mówi 
si
 pod rubryką "o osobnem użytkowaniu z majątków rucho- 
mych"; kilka artykulów o zasiedzeniu (533, 534) znajduje si
 
w oddziale "o prawie posiadania i użytkowania, oddzielnem od 
prawa własności". a inne (art. 557-567) w rozdziale "o prawie 
przedawmenia ziemskiego"; o powstaniu zobowiązań traktuje 
si
 w Ksi
dze II (art. 568-572) i w Ksi
dze IV (art. 1528- 
1530), i t. d. 
Wszystkie te usterki, bł
dy i nieścisłości skłoniły prof. 
Kawielina do powiedzenia, że "Zwód nie dorównuje nietylko 
_ kodeksom rzymskiemu i zachodnio-europejskim, lecz nawet 
Ułożeniju cara Aleksieja Michajłowicza z roku 1649. 
Oczywista, nowy Kodeks zobowiązań pod wzgl
dem for-
		

/Czasopisma_139_05_118_0001.djvu

			112 


marnym o wiele przewyższa 1 cz
ść X tomu. Zasady ogólne 
prawa zobowiązaniowego są szeroko rozwini
te i obejmują 
293 artykuły. a jeżeli odliczyć 52, które należało umieścić 
w cz
ści szczegółowej (prowadzenie cudzych spraw bez zlece- 
nia, niesłuszne zbogacenie, zobowiązania z czynów niedozwo- 
lonych), to jednak pozostanie 241, t. j. wi
cej, niż zawiera 
cz
ść ogólna prawa zobowiązań w kodeksach niemieckim, 
austrjackim, szwajcarskim, i prawie tyle, ile w kodeksie fran- 
cuskim. 
Również terminologja i stylizllcja nowego Kodeksu 
po wi
kszej cz
ści czynią zlldość wymogom techniki kodyfi- 
kacyjnej. Jednakże Kodeks nie jest bez usterek. Najbardziej 
szwankuje systematyzacja. Zamiast ścisłego zastosowania się 
do ustalonego w nauce t. zw. pandektnego systemu, opartego 
na wydzieleniu norm, rozciągających si
 na wszystkie rodzaje 
zobowiązań, w cz
ści ogólnej prawa zobowiązaniowego, Kodeks, 
jak przed chwilą zaznaczyłem, umieścił wśród przepisów chll- 
rakteru ogólnego przepisy o instytucjach, których miejsce 
właściwe jest w ostatnich działach prawa zobowiązaniowe
o. 
Prócz tego podstawowego bł
du, spostrzegamy i inne usterki 
w systematyzacji. Naprz., o zobowiązaniach niepodzielnych 
mówi si
 przed zobowiązaniami so lidarne mf,--w-Łenczas gdy 
pierwsze są tylko specjalną formą drugic h , -wobec czego arL4_ 
Kodeksu odsyła do artykuł6w_1..3 i in., chociaż bardziej logiczny 
byłby porządek odwrotny. Dalej, przedstawicielstwo umieszczone 
jest pomi
dzy umowami na rzecz osób trzecich a przyrzecze- 
niem publicznem (art. 93 i in.), aczkolwiek są to instytucje 
różnorodne. Natomiast dokumenty na okaziciela, które nale- 
żało połączyć z przyrzeczeniem publicznem i stworzyć rozdział 
"o zobowiązaniach, powstających z jednostronnych oświadczeń 
woli", trafiły do działu o wykonaniu zobowiązań obok rozdziału 
"o zwłoce wierzyciela" (art. 225-230). Spotykamy w Kodeksie 
również usterki terminologiczne. W szeregu artykułów mówi 
si
, naprz., o "naprawieniu wyrządzonej szkody" (art. 133 
 2. 
134, 135, 141 i t. d.), w innych zaś artykułach użyty jest wy- 
raz: "odszkodowanie" (art. 138 
 1, 141 
 2. 149 i t. d.). Czy 
są to różne nazwy tego samego poj
cia? F\ może przez na- 
prawienie szkody rozumie si
 przywrócenie rzeczy do stanu 
poprzedniego, a przez odszkodowanie - wynagrodzenie pie- 
ni
żne7 F\rt. 159 dawałby podstaw
 do takiego rozróżnienia, 
jeżeliby temu nie przeczyły artykuły 79, 134, 135, 143, 244 
i inne. Nie można też powiedzieć, żeby styl Kodeksu był zawsze 
przejrzysty. Czasem nawet prawnik nie może zrozumieć odrllzu, 
o co chodzi. Naprz., prosta myśl, że cesja wierzytelności nie 
. wpływa na położenie dłużnika, dopóki on o niej nie dowie- 
dział si
, uj
ta jest w taką form
: "Dopóki dłużnik nie otrzy- 
mał zawiadomienia o przelewie wierzytelności od zbywcy albo 
od nabywcy, zapłata dokonanll poprzedniemu wier7ycielowj 


.. 


- 


.... 


ł 


-4t-- 


....
		

/Czasopisma_139_05_119_0001.djvu

			- 


..... 


I) 113 
ł 
i. akty prawne, z nim zawarte, mają skutek przeciwko nabywcy, 
wej 
i S"ą d0J.' E7j. W rzeczy samej, prawo. rosyjskie nie ogranicza ani 
łwmności testowania, ani wolności umów: są h lU nieznane 
instytucje. które na Zachodzie Eu.ropy ograniczają wolę osób 
, - prywatnych w dziedzinie ich stosunków wzajemnych, jako to 
. ograniczenie swobody darowizn i zapisów przez określenie 
	
			

/Czasopisma_139_05_120_0001.djvu

			i'i) 
. \ 


. 


114 


wysokości kary wadjalnej. gdy jest wygórowana. do unieważ- 
nienia aktów prawnych. mających na celu wyzyskanie ciężkiego 
położenia materjalnego kontrahenta i t. p. Pozatern I część 
X tomu nie zawiera ani jednego przepisu, któryby pozwalał 
sądowi zmieniać ustalone przez strony warunki umowy albo 
unieważniać akty prawne ze względu na nierówność sytuacji 
ekonomicznej stron albo zmianę okoliczności. Wobec tego do 
I części X tomu można zastosować to, co powiedział znako- 
mity cywilista prof. Unger o kodeksie austrjackim z powodu 
jego stuletniego jubileuszu: że brak wolności politycznej wy- 
pełniono przez dużą dozę wolności obywatelskiej, przez sze- 
roką samodzielność i niezawisłość pojedyńczych osób w za- 
kresie stosunków prywatno-prawnych. 
Zupełnie inny jest ..dJJ
p'''__K,9_deksu zobowiązań. Odbiły 
się na Kodeksie ogólne tendencje naszej epoki do .socjali- 
zacji prawa" i do interwencji państwa w dziedzinę prawa pry- 
watnego celem uregulowania stosunków jednostek. W tym kie- 
runku Kodeks nietylko poszedł w ślady za nowszemi kodyfi- 
kacjami, łecz nawet wyprzedził je: zawiera on takie przepisy, 
których niema ani w kodeksie niemieckim, ani w kodeksie 
szwajcarskim. ani w noweli austrjackiej z roku 1916. Kodeks 
nasz daje sądowi prawo dokonywać wyboru przedmiotu w zo- 
bowiązaniu alternatywnem. jeżeli wybór zależy od kilku osób, 
które nie mogą przyjść do zgody (art. 25); ustalać szczegóły 
umowy, zawartej przez strony (art. 61 
 2); określać terminy, 
nie ustalone w umowie (art. 193) i cenę przedmiotu sprzedaży. 
gdy jej określenie pozostawiono do uznania jednej ze stron, 
lub osoby trzeciej (art. 297): ustanawi
ć wysokość wynagro- 
dzenia za pracę (art. 242 
 2), za wykonanie zlecenia (art. 500 
 2). 
za przechowanie (art. 524); obniżać wygórowaną karę wadjalną 
(art. 85 
 1) i niewspółmiernie wysokie wynagrodzenie za po""::" 
średnictwo (art. 510 
 1): zmniejszać wysokość cZ
!nszu lub 
innego świadczenia albo rozwiązywać umowę. gdy z powodu 
klęski żywiołowej wykonanie zobowiązania stało się nadmier- 
nie trudne lub rażąco uciążliwe (art. 269, 411); podwyższać 
ryczałtowe wynagrodzenie za wykonanie dzieła. gdyby wskutek 
nieprzewidzianej zmiany stosunków umówione wynagrodzenie 
groziło zobowiązanemu rażącą stratą (art. 490 
 2); uwzglę- 
dniać stan majątkowy stron przy określenTliW-ysoKości odszko- 
dowania w niektórych wypadkach wyrządzenia szkody przez 
czynności niedozwolone (art. 143, 149, 162 
 3). Słowem. Ko- 
deks nakłada na sądy obowiązki, wychodzące poza granice 
jego właściwej funkcji - rozstrzygania sporów między obywa- 
\ telami - zlecając mu uzupełnienie i kory gowanie woli st ron 
l przy._.z.awier
i

 konaniu umów. - 
(C. d. n.). 


". 


- 


-
		

/Czasopisma_139_05_121_0001.djvu

			- 


,J... 
, 


- 



 


115 


Dr. GRZEGORZ WIRSZUBSKI. 


Polski Kodeks Karny z 11 lipca 1932 r. 
a wymogi współczesnej polityki kryminalnej. 


(Dokończenie) 


Ten sam brak elastyczności ustawy karnej znajduje si«:: 
też przy uregulowaniu stosowania grzywny. 
Kumulatywnie grzywna jest dopuszczalna przy wszystkich 
przestępstwach, dokonanych z ch«::ci zysku. f\lternlltywnie na- 
tomiast przy różnych poszczególnych przest«::pstwach, tak naprz. 
przy zamachu na nietykalność cielesną (art. 239 par. 1), naru- 
szeniu tajemnicy korespondencji (art. 253 par. 1), naruszeniu 
miru domowego (art. 252 par. 1), zniesławieniu (art. 255 
par. 1) i in. 
Generalnej zamiany krótkoterminowych kar pozbawienia 
wolności przez grzywn«::, jak naprz. w par. 27-b RstGB., Kodeks 
nie zna. Tak na prz. w wypadku przywłaszczenia (z wyjątkiem 
wyżej wymienionego przywłaszczenia sobie celem użycia malej 
wartości przedmiotów pierwszej potrzeby i przywłaszczenia 
sobie znalezionego mienia), s«::dzia może orzec tylko kar«:: po- 
zbawienia wolności. 
Minimum kar przy ci«::żkich przest«::pstwach politycznych, 
jak zdrada stanu i pewne przest«::pstwa wojskowe, wynosi 10 
lat więzienia. To też odnosi si«:: do zamachów na życie lub 
zdrowie Prezydenta, przy których fakultatywnie (jak i w wy- 
padkach zdrady stanu) jest dopuszczalna kara śmierci. 
Polska w ten sposób PClstępowała z duchem czasu i roz- 
szerzyła zastosowanie kary śmierci i na przestt:pstwa 
olityczne. 
Jest to zrozumiale wobec eksponowanej zewnętrzno - politycz- 
nej sytuacji Pojski oraz mocnych napięć wewn«::trzno - politycz- 
nych. Lecz i pod tym względem wydaje mi się karanie śmier- 
cią za targnięcie się na zdrowie Prezydenta Rzeczypospolitej 
Polskiej nadmiernem! Nawet państwa monarchistyczne Europy 
nie wymierzają w swoim karno-prllwnym cenniku takiej olbrzy- 
miej ceny za zdrowie głowy swego państwlI, jak to tutaj czyni 
Rzeczpospolita Polska. 
Zachodzi przypuszczenie, że przy zagrożeniu zamachów 
na zdrowie Prezydenta Rzeczypospolitej P.:.lskiej karą śmierci 
szło o najbardziej wysuni«::te zabezpieczenie na wypadek, gdy 
sprawcy czynu nie można udowodnić zamiaru zabójstwa (na prz. 
sprawca czynu twierdzi stanowczo, że nie miał zamiaru zabić 
Prezydenta, lecz chodziło mu tylko o demonstrację pewnego 
rodzaju). W ten sposób istnieje pewnego rodzaju. praesumtio 
legis, że ten, który targa się na zdrowie Prezydenta Rzeczy- 
politej Polskiej, ma zamiar go zabić. Z reguły jest to słuszne.
		

/Czasopisma_139_05_122_0001.djvu

			116 


Lecz godnem zastanowienia się jest to, że nie można obalić 
tej praesumtio legis. 
W każdym razie ograniczenie uznania sędziego przez 
minimum kary 10 lat więzienia jest niecelowe, ponieważ to 
minimum kary przekracza nawet maximum czasu, potrzebnego 
ąo wychowania, a nadmiar wychowania wydaje si
 szkodliwym. 
Zadna kara pozbawienia wolności, stosowana względem zdol- 
nej do poprawy osoby, nie powinna przekraczać maximum 
czasu potrzebnego do wychowania, inaczej staje się unieszkodli- 
wieniem, przesłanką zastosowania którego powinien być nie 
czyn, lecz wyłącznie charakter sprawcy. 
Dalej trzeba wskazać błędy uregulowania zaostrzenia ka- 
rania w wypadkach recydywy. Kodeks daje sędziemu możność 
wymierzania wyższej kary w wypadku recydywy bez względu na 
to, czy recydywa jest skutkiem indywidualności sprawcy, czy 
wpływu stosunków zewnętrznych (wymaga tylko, żeby nowe 
przestępstwo było dokonane z tych samych pobudek). W ten 
sposób dowolnie odróżnia subjektywne (psychologiczne) a objek- 
tywne kryterjum (rejestr karny) niebezpieczeństwa, ponieważ 
u przestępcy z nawyknienia lub. zawodowego nie wymaga się 
dla wyższej karalności powrotu do przestępstwa, a u recydy- 
wisty nie wymaga się ani zawodowości, ani nawyknienia. 
To nawet nie jest konsekwentnie przemyślane, z punktu _ 
widzenia dualizmu kryminalno-politycznego, na którym Kodeks 
się opiera. 
Nie można przecież mówić o większej winie (etycznej) 
u przestępcy z nawyknienia, tern bardziej w wypadku recydywy, 
powodowanej zewnętrznemi warunkami. Dlatego też brak pod- 
stawy dla większej kary. 
Obecnie przechodzę do środków zabezpieczających. 
Kodeks zna następujące: 1) zakłady dla psychicznie cho- 
rych, w których znajdą pomieszczenie: a) trwale nieodpowie- 
dzialni, b) mający zmniejszoną odpowiedzialność; 2) zakłady 
lecznicze dla alkoholików, morfinistów i t. p.; 3) domy pracy 
przymusowej; 4) zakłady dla niepoprawnych. 
Dziwnym zbiegiem okoliczności Kodeks zna minimum 
okresu nawet przy prawdziwych środkach zabezpieczających; 
na prz. przy umieszczeniu w zamkniętym zakładzie dla psy- 
chicznie chorych lub innym zakładzie leczniczym (art. 79, 80, 
8'1) minimum pobytu wynosi jeden rok; przy umieszczeniu 
w zakładzie dla niepoprawnych minimum pobytu wynosi 5 lat. 
To postanowienie wydaje się niezrozumiałem, ponieważ celem 
umieszczania przecież jest poprawa, a więc termin zwolnienia 
miałby być zależnym od poprawy. 
Makarewicz pragnie uzasadnić to dziwne postanowienie, 
zwracając uwagę na to, że istnieje niebezpieczeństwo, iż leka- 
rze zakładu mogą przedwcześnie stwierdzić, że stan niebez- 
pieczny internowanego minął (par. 162). f\le przecież temu
		

/Czasopisma_139_05_123_0001.djvu

			.... 
I 


-- 


j 
l 


t 


117 


niebezpieczeństwu zapobiegCl ta okoliczność, że o wczesmeJ- 
szem zwolnieniu rozstrzyga nie kierownictwo zakładu, lecz sąd, 
który może przeprowadzić dodatkowe badanie nad stanem 
internowanego w innych zakładach lub przez innych lekarzy. 
Jeżeli zaś Makarewicz twierdzi, iż niebezpieczeństwo, wyni- 
kające z powodu naruszenia równowagi duchowej, nie może 
być usuni
te wcześniej, niż po upływie roku, to w takiej ogól- 
nej postaci nie odpowiada to rzeczywistości. Prosz
 sobie przy
 
pomnieć chociażby fazy psychozy cyrkularnej (okresowej). 
fi wi
c zdaje si
, iż zasadnicze stanowisko sprzyjających 
idei odwetowej autorów Kodeksu wpłyn
ło nawet na konstrukcj
 
środków obrony społecznej. 
Idea odwetowa przeszkadze też wikarjacji bez tarcia mi
- 
dzy karami a środkami zabezpieczającemi, tak naprz., jeżeli 
przy niepoprawnych przest
pcach z przyzwyczajenia odcierpie- 
nie kary obligatoryjne przepisane jest przed zastosowaniem 
środka zabezpieczającego, co nawet przysparza Makarewiczowi 
dogmatycznej dumy, gdyż z zadowoleniem pisze, iż i bezce- 
lowa kara powinna być wykonana (uzasadnienie par. 90). 
Natomiast bardzo pocieszające m jest, iż Kodeks wart .82 
w odróżnieniu od par. 57 ostatniego projektu niemieckiego, 
nie uzależni e umieszczenia w odpowiednim zakładzie leczni- 
czym osób, nadużywających napojów wyskokowych lub innych 
środków odurzających, od dokonania czynu w stanie otuma- 
nienia, lecz wymaga tylko ogólnego związku pomi
dzy czynem 
a nadużywaniem tych napojów. Tu Kodeks naśladuje wzory 
szwajcarskiego projektu przygotowawczego z roku 1908. 
I przy umieszczeniu w domu pracy wystarcza, w odróż- 
nieniu od par. 58 niemieckiego projektu, związek pomi
dzy 
czynem a wstr
tem do pracy. Oprócz tego zastosowanie domu 
pracy nie jest ograniczone do poszczególnych czynów. 
Umieszczenie w zakładzie dla niepoprawnych nie jest też 
uzależnione od rodzaju czynu, lecz wyłącznie od charakteru 
sprawcy. Warunkami jego zestosowania są: trzykrotny powrót 
do przest
pstwa (art. 60 par. 1), zawodowość lub przyzwycza- 
jenie, jeżeli pozostawanie sprawcy na wolności grozi niebez- 
pieczeństwem porządkowi prawnemu (art. 84 par. t). 
Owe sformułowanie nasuwa mi pewne wątpliwości. Czy 
uzasadnionem jest umieszczenie niebezpiecznych prezumptyw- 
nych niepoprawnych w zakładzie dla niepoprawnych i w wy- 
padkach zewn
trznie uwarunkowanej recydywy? 
Wysuwam tylko t
 kwestj
. Nie jest tu miejsce bardziej 
szczegółowo nad nią si
 zastanawiać. 
Z drugiej zaś strony nasuwają si
 wątpliwości z punktu 
widzenia państwa praworządnego. Jeden z czołowych pionerów 
reformy prawa karnego fischaffeburg na t8-tym zjeździe nie- 
mieckiej grupy związku mi
dzynarodowego kryminalistycznego 
słusznie powiedział: "Umieszczenie w zakładzie dla niepopraw-
		

/Czasopisma_139_05_124_0001.djvu

			118 


nych jest naJclęzszą karą, jaką sobie można wyobrazić". Dla- 
tego też przesłanki umieszczenia w zakładzie dla niepopraw- 
nych powinny byłyby być sformułowane w sposób najbardziej 
ścisły. Cóż to bowiem ma oznaczać, że pozostawienie kogoś 
na wolności grozi niebezieczeństwem porządkowi prawnem'? I). 
Nauka i sądownictwo mają bardzo odpowiedlialne zada- 
nie wyjaśnić w sposób ścisły treść tego pojęcia, jako centralny 
punkt tego postanowienia. 
Nie zważając na zasadnicze wątpliwości, trzeba wprawdzie 
być wdzięcznym ustawodawcy za to. że wytknął takie zadanie 
Właściwem jest sądownictwu wykazać się godnym tego pełno- 
mocnictwa. Zbyt obszernej profilaktyce już z punktu widzenia 
gospodarczego postawione są wąskie granice. Biedne państwo, 
jak Polska, gdzie - według oświadczenia czynników miarodaj- 
nych - 20000 potrzebujących pielęgnowania w zakładach dla 
umysłowo chorych nie może być internowanych z powodu braku 
miejsca, i w stosunku do innych środków zabezpieczających 
zmuszone będzie obejść się dość oszczędnościowo. Zastoso- 
wanie środków zabezpieczających Kodeks pozostawia w sposób 
jednolity sZjdowi, unikając w ten sposób niebezpieczeństwa, 
wynikającego wówczas, gdy różne urzędy mają rozstrzygać 
o dopuszczalności i wydawać orzeczenia w sprawie umiesz- 
czenia. 
Co dotyczy uregulowania traktowania karno - prawnego 
młodocianych to tylko, jak mi się wydaje, idea bezpieczeństwa 
jest nieco zaniedbana na korzyść idei poprawy, wogóle zaś 
z temi postanowieniami, jak zarówno i z postanowieniami 
o środkach zabezpieczających, przyłącza się Polska godnie do 
ustawodawstwa karnego najbardziej przodujących krajów współ- 
czesnych, czego niestety nie zawsze można powiedzieć o in- 
nych rozdziałach Kodeksu, na które idea odwetowa rzuciła 
swój mocny cień. 
Tu zarodki urzeczywistnienia idei celowości pozostały po 
większej części na połowie drogi. 
W taki więc sposób Kodeks daje sędziemu skuteczną 
broń dla unieszkodliwienia niepoprawnych przestępców, wówczas, 
gdy dla obejścia się z innemi kategorjami naruszycieli prawa 
okazuje się to nie zawsze dość elastycznem. 


I) Z drugiej zaś strony to zbyt ogólnikowe sformulowanie nasuwa 
obawt:, iż pozostanie ten przepis martwą literą. 



 


-
		

/Czasopisma_139_05_125_0001.djvu

			119 



 .JÓZEF FRYDMRN, adwokat. 


- 



 


Istota lichwy według art. 268 K. K. 


Pod powyższym nagłówkiem adwokat Smilg poruszył 
w pierwszym numerze Przeglądu Prawniczego cały szereg za- 
gadnień związanych z interpretacją art. 268 K. K. Wobec szcze- 
gólnego uj
cia tematu w wymienionym artykule, pragnąłbym 
powrócić do poruszonych w nim niektórych kwestyj. 
l. Przedewszystkiem rozumowanie adw. Smilga w p. łłł 
jego artykułu o możliwości popełnienia przez przez klienta 
przest
pstwa z art. 268 K. K. w wypadku wyzyskania przymu- 
sowego położenia adwokata, wydaje mi si
, nieporozumieniem 
.opartem na bł
dnej interpretacji art. 268 K. K. Jednem bo- 
wiem ze znamion wymienionego przest
pstwa jest "świadcze- 
nie majątkowe" ze strony pokrzywdzonego. Gramatyczna wy- 
kładnia przytoczonego zwrotu ustawowego ognmicza świadcze- 
nie ze strony pokrzywdzonego wyłącznie do mienia, natomiast 
praca lub jakakolwiek usługa, jako świadczenie niemajątkowe 
z ochrony art. 268 K. K. nie korzysta. Zresztą, pod tym wzgl
- 
dem art. 268 K. K. nie jest odosobniony. Rozdział XXXIX K. K. 
traktujący o przest
pstwach przeciwko mieniu ma na wzgl
- 
dzie wyłącznie ochron
 majątku, nie zaś pracy lub usług. Nie- 
tylko bowiem kradzież i przywłaszczenie, które z natury rzeczy 
nie mogą obejmować pracy i usług, ale i także wszelkie inne 
przesh:pstwa wymienionego rozdziału są ograniczone do ochrony 
mienia. Jaskr'iwym tego przykładem jest art. 261 i 264-6. 
Przest
pstwa przewidziane w wymienionych artykułach t. j. wy- 
muszenie i oszustwo technicznie mogłyby być zastosowane także 
wzgl
dem usług. Przecież taksamo jak jest możliwe wymusze- 
nie lub wyłudzenie majątku, można sobie także wyobrazić wy- 
muszenie lub wyłudzenie usług. Jednakże ustawodawca wyraż- 
oJlie zastrzega wart. 261 i 264-6 ograniczeni 
 przest
pstwa 
.do "rozporządzenia mieniem". Rzecz jasna, że wymuszenie lub 
wyłudzenie usług nie stanowi przest
pstwa ze wskazanych art. 
art. K. K. Jeżeli wi
c powrócić do przykładu podanego przez 
adwokata Smilga, uiszczenie nikłego honorarjum przez wyzy- 
skanie przymusowego położenia adwokata, to, oczywista, nie 
b
dziemy mieli przest
pstwa z art. 268 K. K. taksamo jak wy- 
łudzenie darmowej porady adwokata nie stanowi przest
pstwa 
z art. 264 K. K. 
Jeżeli chodzi o ratio legis wyłączenia usług z pod ochrony 
prawa karnego (w sensie przest
pstw przeciwko mieniu) to 
najprawdopodobniej polega na tern, że ustawodawca karze 
tylko za przest
stwa typowe, cz
sto spotykane. Takiemi, wła- 
śnie, są przewidziane w rozdziale XXXIX K. K. przest
pstwa 
.przeciwko mieniu, natomiast te same przest
pstwa bardzo
		

/Czasopisma_139_05_126_0001.djvu

			120 


rzadko są skierowane przeciwko usługom. Jeżeli bowiem weź- 
miemy najczęściej spotykane przestępstwo - oszustwo, to też 
w odniesieniu do pracy i usług jest rzadkością. Wynika to 
z natury rzeczy. Praca jako świadczenie wymagające normal- 
nie dłuższego czasu rzadko kiedy może być przedmiotem wy- 
muszenia lub wyłudzenitl. Jeżeli nawet weźmiemy przykład 
z adwokatem, t.o można łatwo sob:e wyobrtlzić wyłudzenie po- 
rady, natomiast wyłudzenie prowadzenia spraw wydaje się nie- 
prawdopodobieństwem. Nadto przestępstwa przeciwko mieniu 
przeważnie stonowią zawodowość. Dlatego też sankcja karna' 
jest naogół wysoktl. Natomiast trudno sobie wyobrazić zawo- 
dowość tych samych przestępstw w odniesieniu do pracy. 
Przecież nikt chyba nie będzie zawodowo wyłudzał lub wymu- 
szał usług, gdyż tych korzyści zbierać niepodobna. Zresztą, nie 
pretenduję bynajmniej do trafnego uzasadnienia intencji usta- 
wodawcy, chciałem tylko zaznaczyć fakt, iż kodeks karny w roz- 
dziale XXXłX nie chroni świadczenia z usług ze strony po- 
krzywdzonego. F\rt. 268 zatem pod tym względem wyjątku 
nie stanowi. 
II. Z zesttlwienia zastrzeżenia "majątkowości" przy świad- 
czeniu głównem z brakiem tegoż zastrzeżenia (wart. 268 K. K.} 
przy świadczeniu wzajemnem wynika, źe przestępstwo wyzy- 
skania przymusowego położenia może zaistnięć takźe przy 
świadczeniu wzajemnem niemajątkowem. Wszelka zatem usługa 
wyświadczona za niewsp6łmiernie wysoką zapłatę, dzięki wy- 
zyskowi przymusowego połoźenia strony przeciwnej, będzie 
kwalifikowana jako przestępstwo z art. 268 K. K. F\dw. Smilg 
w I p. swego artykułu poruszając kwestję "świadczenia wza- 
jemnego niemajątkowego" nie odróżnia pojęć "niemajątko- 
wego" od "niematerjalnego". Jak już wskazałem powyżej przy 
analizie świadczenia głównego pojęcia świadczenia "majątko- 
wego" wyłącza usługi. Temsamem "niemajątkowe" świadcze- 
nie obejmuje takźe usługi. Natomiast niema żadnych wska- 
zówek w ustawie, jak należy si
 odnosić do "świadczeń" nie- 
materjalnych wzajemnych. Jeźeli bowiem chodzi o wypadek 
z miejscem na cmentarzu żydow
kim, stanowiący clou arty- 
kułu Smilga, to mamy do czynienia z "świadczeniem" uzna- 
nem za niematerjaJne (res exsra commercium). W tern miejscu 
zgodzi/bym się ze zdaniem autora, że tego rodzaju świadcze- 
nie wzajemne nie jest objęte dyspozycją art. 268 K. K. Skoro 
bowiem mamy do czynienia z res extra commercium, to wła- 
ściwie trudno mówić o "świtldczeniu" wogóle. Samo wi
c po- 
j
cie ustawowe "świadczenia wzajemnego" wyklucza tego ro- 
dzaju "świadczenie". W wyniku Powyżs7ego rozumowania na- 
leży dojść do wniosku, że aczkolwiek klient nie może być 
podmiotem przest
pstwa z art. 268 K. K. wobec adwokata, 
któremu płaci nikłe honorarjum, to jednakże adwokat nim zo- 
stać może. Jeżeli np. adwokat, do którego klient zwrócił si
' 


.
		

/Czasopisma_139_05_127_0001.djvu

			121 


.. 


w ostatniej chwili upływu terminu apełacyjnego, wyzyska przy- 
musową sytuacj
 klienta i weźmie od niego niesłychanie wy- 
sokie honorarjum. to w zasadzie może być ścigany z art. 268 
K. K. Taksamo lekarz, w nagłym wypadku wyzyskujący przy- 
musowe położenie pacjenta pod wzgl
dem materjalnym. może 
si
 stać podmiotem wymienionego czynu wyst
pnego. Natu- 
ralnie. że w obu wymienionych przykładach należy uwzgl
dnić 
także momenty uprawniające do podwyższenia normalnego 
honorarjum. Nagły wypadek może wymagać od lekarza lub 
adwokata szczególnego napięcia. skupienia. poświ
cenia innej 
pracy lub zaj
cia. ale tern niemniej nie wykluczają zaistnienia 
niewspółmierności. Jeżeli bowiem honorarjum tak dalece od- 
biega od normalnego. że pomimo uwzgl
dnienia szczególnych 
momentów jest oczywiście nadmierne. to przy zaistnieniu przy- 
musowego położenia pacjenta lub klienta otrzymamy stan 
faktyczny. przewidziany wart. 268 K. K. Natomiast nie b
dzie 
popełniała przestępstwa osoba. która za upust swojej krwi 
potrzebnej choremu zażąda jakiejkolwiek kwoty, gdyż krew 
ludzka (żywego człowieka) stanowi res extra commercium. 
Takie ujęcie wydaje mi si
 też słuszne. gdyż ustawodawca 
chroniąc mienie od wyzysku winien był uwzględnić normalne 
wypadki wyzyskiwania przymusowego położenia. t. j. wtedy, 
kiedy wzamian strona przeciwna daje świadczenie mające zwykle 
swą cen
 rynkową. Dotyczy to wi
c zarówno świadczeń ma- 
jątkowych. jak też usług. natomiast nie może si
 odnosić do 
res extra commercium. jako "świadczenie" z natury swojej 
"ie dające si
 ocenić. 
III. Wysuni
ta przez adw. Smilga teza, jakoby "oczywi- 
stość" niewspółmierności wzajemnych świadczeń miała być 
koniecznie ustalona w pierwotnem stadjum post
powania kar- 
nego, wydaje mi si
 niesłuszna. Wyjątkowość takiego po- 
stępowania byłaby sprzeczna z sadami procedury karnej. Nie 
można przecież dla przest
pstwa z art. 268 K. K. stworzyć 
specjalnej zasady post
powania. Zarówno wi
c przy ściganiu 
przest
pstwa z art. 268 K. K. jak też z każdego innego art. 
K. K. o istnieniu znamion przest
pstwa decyduje ostatecznie 
Sąd na rozprawie. Zresztą, teza adw. Smilga jest także nie- 
możliwa praktycznie do przeprowadzenia. Przecież niernożna 
uzależnić faktu istnienia przest
pstwa od tego, czy Prokuratura 
odrazu stwierdziła wszystkie jego znamiona. czy też nie. Prze- 
cież stronie pokrzywdzonej przysługuje prawo zaskarżenia de- 
cyzji Prokuratury o umorzeniu post
powania i siłą rzeczy Sąd 
orzeka o słuszności tegoż postanowienia. 
Przykład przytaczony przez adw. Smilga z dziedziny fał- 
szowania banknotów jest nietrafny. Nasze post
powanie karne 
nie zna wcale ścigania za podrobienie fałszywych banknotów 
bez uprzedniej ekspertyzy. Zasada K. P. K. iż Sąd wzywa bieg- 
łych jedynie w wypadkach wymagających wiadomości spec;jal-
		

/Czasopisma_139_05_128_0001.djvu

			122 


nych (art. 124 K. P. K.) doznaje wyłomu przy przestępstwie 
podrabiania banknotów. f\rt. 139 
 I K. P. K. nakazuje bez- 
względne zasiągnięcie opinji specjalnego zakładu, jeśli chodzi 
o fałszywe banknoty. Podział zatem adwokata Smilga na fałsz 
"oczywisty" i "nieoczywisty" w odniesieniu do banknotów jest 
sprzeczny z przepisami K. P. K. i tem samem nie może być 
przykładnem dla kwestji "oczywistości" w dziedzinie wyzysku 
przymusowego położenia. 
Jeżeli mamy szukać przykładu oczywistości ustawowej, 
znajdziemy go wart. 531 K. P. K., to jest w wypadku złoże- 
nia przez adwokata "oczywiście lekkomyślnie kasacji". Rzecz 
jasna, że o lekkomyślności oczywistej" decyduje władza orze- 
kająca, t. j. Sąd Dyscyplinarny, który nie jest związany wnio- 
skiem Sądu Najwyższego. Oczywistość, która ma na względzie 
art. 268 K. K. ma polegać, zgodnie ze zdaniem autorytatywnych 
komentatorów, na braku potrzeby szczegółowych dowodów. 
ChodzI oto, żeby niewspółmierność była tak jaskrawa, aby 
nie mORła powstać wskutek jakiejś omyłki lub niedopatrzenia 
szczegółu. Natomiast nie jest bynajmniej wymagane, żeby 
ta oczywistość była dla wszystkich. Wystarczy, że jest obje- 
ktywna i naturalnie oskarżony musi tego być świadom. 
Jeżeli chodzi o wypadek z miejscem na cmentarzu ży- 
dowskim, to mojem zdaniem, brak w nim znamion przestęp- 
stwa ze wzgjędu na brak p'rzymusu. Przecież sam adw. Smilg 
z6znacz6, że zarząd Gminy Zydowskiej żąda wynagrodzenia jedy- 
nie za miejsca "honorowe". Pokrzywdzony więc mógł pochować 
zmarłego na cmentarzu bez uiszczenia żądanej kwoty. Zapłacił 
ogromną sumę jedynie dlatego, że koniecznie chciał nabyć 
miejsce honorowe. Takie położenie pokrzywdzonego nie jest 
przymusowe w sensie ustawy. Nie jest to bowiem położenie 
bez wyjścia, a jedynie chęć uzyskania czegoś specjalnego. 
Ustawa miała na myśli objektywnie przymusowp. położenie, nie 
zaś urojone. W tym wypadku mamy raczej do czynienia z ka- 
prysem ze strony pokrzywdzonego i dlatego ustawa w ochronę 
go nie bierze. 


Przegląd ustawodawstwa. 


Po.t
powanie dora:ine. 
Dz. Ust. R. P. Nr. 20, poz. 159. Rozporzqdzenie Rady Mi- 
nistrów z dnia 6.111. 1934 r. o uchyleniu postępowania doraźne- 
go w sprawach o niektóre przestępstwa. Rozporządzeniem tem 
.uchylone zostało postępowanie dorażne w sprawach o prze- 
stępstwa przewidziane w kodeksie karnym, wymienione w punk- 
cie a 
 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z 26.VIII. 1932 r. 
Natomiast postępowanie doraźne w sprawach szpiegowskich, 
wskazanych w punkcie b tegoż paragrafu pozostało w mocy. 


; 


a
		

/Czasopisma_139_05_129_0001.djvu

			r- 


.., 
I 


123 


Instrukcja dla Komornik6w. 
Dz. Ust. R. P. Nr. 24, poz. 179. Rozporządzenie Ministra 
Sprawied/iwo
ci z 10.111.1934 r. w sprawie zmiany instrukcji 
dla komorników. Zmiany wprowadzone tem rozporządzeniem 
dotyczą wyłącznie sposobu prowadzenia ksi
gowości oraz 
dysponowania sumami przez komorników. 


Orzecznictwo cywilne 


Art. 66 ustawy o podatku majątkowym. 
IV myśl wyraźnej osnowy końcowego ustępu przepisu art. 66 
ustawy z an. 11 sierpnia 1923,.. o podatku majątkowym spo- 
rządzony przez wla
ciciela na rzecz osoby trzeciej akt sprze- 
daży nieruchomości, obciążonej zaleglym podatkiem majątkowym, 
Skarbu Państwa nie obowiązuje. 
(Orzeczenie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dn. 14 li- 
stopada 1933 r. w spr. Nr. !. C. 2081/32 r.). 
Uzasadnienie: 
R. S. wystąpiła przed Sąd 9kr
gowy w Nowogródku 
przeciwko Skarbowi Państwa i W. Z. z żądaniem zwolnienia 
od licytacji jej majątku "Pawlikowszczyzna" i umorzenia po- 
st
powania egzekucyjnego, wszcz
tego w celu. pokrycia zale- 
głości skarbowych matki powódki, pozwanej Z. w ogólnej su
 
mie 10.250 zł. 32 gr. z tytułu nieuiszczonego przez ostatnią, 
jako byłą właścicielk
 rzeczonego majątku, podatku majątko- 
wego. 
Sąd Okr
gowy wyrokiem zaocznym powództwo uwzgl
d- 
nił, a Sąd Rpelacyjny w Wilnie wyrok ten zatwierdził. Na sku- 
tek skargi kasacyjnej Prokuratorji Generalnej, działającej w imie- 
niu i na rzecz Skarbu Państwa, Sąd Najwyższy wyrok Sądu 
Rpelacyjnego uchylił wobec odrzucenia zarzutu Prokuratorji 
Generalnej, iż akt kupna-sprzedaży z dn. 15 maja 1926 r., na 
mocy którego pozwana sprzedała powyższy majątek powódce, 
swej córce, jest fikcyjny i sporządzony tylko w celu uchylenia 
si
 od zapłaty podatku i uniemożliwienia jego ściągni
cia, 
z bł
dnego założenia, że jakoby obrona tego rodzaju wyma- 
gała wytoczenia odr
bnej akcji. 
Po ponownem rozpoznaniu sprawy niniejszej Sąd Rpela- 
cyjny wyrok Sądu Okr
gowego zatwierdził, uznając, iż fikcyj- 
ność aktu powyższego nie została niczem udowodniona. 
W skardze kasacyjnej Prokuratorja Generalna zarzuca 
wyrokowi Sądu Rpelacyjnego obraz
 art. 66 ustawy z dn. 11 
sierpnia 1923 r. o podatku majątkowym (Dz. Ust. poz. 746) 
przez pominięcie zastrzeżonego w tym przepisie rygoru nie- 
ważności aktu z mocy samego prawa, oraz obraz
 art. 339
		

/Czasopisma_139_05_130_0001.djvu

			124 


i 711 u. p. c. przez nierozważenie zarzutu w tymże przedmio- 
cie podniesionego na rozprllwie sądowej; nadto skarga kasa- 
cyjna upatruje obraz
 art. 1 rozporz. Prezydenta Rzeczyp. 
z dn. 3 grudnia 1930 r. (Dz. Ust. poz. 660) w niezastosowaniu 
si
 do przepisu tego artykułu, w myśl którego podatek mająt- 
kowy jest podatkiem rzeczowym, a wj
c obciąża powyższy 
majątek i po jego sprzedaży, niezależnie od tego czy sam akt 
kupna-sprzedaży jest ważny czy też fikcyjny. 
Po wysłuchaniu sprawozdania Sędziego-referenta i wnios- 
ków Prokuratora, zważywszy: 
że Sąd f\pelacyjny pominął powołanie si
 Prokuratorji 
Generalnej na konieczność zastosowania w przypadku przepisu 
art_ 66 ustawy o podatku majątkowym (Dz. Ust. poz. 746 
z r- 1923), usprawiedliwiającego zwrócenie egzekucji z tytułu 
zaległości podatku majątkowego do nieruchomości obecnej 
właścicielki, niezależnie od tego, iż podatek zaległy od rzeczo- 
nego majątku nieruchomego należy si
 od poprzedniej, nie 
zaś obecnej jego właścicielki; 
że uchybienie to stanowi istotną obraz
 przepisów art. 
339 i 711 u. p. c. oraz przytoczonego wyżej przepisu art. 66 
ust. o podatku majątk. skutkującą uchylenie zaskarżonego wy- 
roku, albowiem w myśl wyraźnej osnowy lego przepisu (koń- 
cowy ust
p art. 66), sporządzony przez właścicieja na rzecz 
osoby trzeciej akt sprzedaży nieruchomości, obciążonej zaje- 
głym podatkiem majątkowym, Skllrbu Państwa nie obowiązuje 
i nie przecina mu drogi do zwrócenia egzekucji do tejże nie- 
ruchomości w poszukiwaniu zaległości podlltkowej, chociażby 
nieruchomość już nie należała do dłużnika. 


Art. 389 organizacji Sąd. Ros. 
Administrator majqtku, majqc w pełnomocnictwie zastrze- 
żone prawo substytucji mocen jest przelać swe uprawnienie 
na innq osobę. ta zaś, o ile zostanie upoważniona do admini- 
strowania majqtkiem i prowadzenia spraw sqdowycb mocodawcy, 
zyskuje temsamem z mocy art. 389 organizacji sqd. ros., prawo 
do wytaczania pow6dztw i stawania przed Sqdem narówni z ad- 
ministratorem, od kt6rego substytucję otrzyma/a. 
Następna w toku procesu aprobata przez stronę czynności 
osoby nie posiadajqcej zdolności do dzia/ań procesowycb- 
nie posiada skutk6w prawnycb. 
(Orzeczenie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 12 
października 1933 r. w sprawie Nr. I. C. 2587/32). 


t 


Uzasadnienie 


Post
powanie w sprawie z powództwa, wytoczonego przez 
Sz. T. na podstawie pełnomocnictwa, wystawionego przez Z.. 
generalnego pełnomocnika powoda i administratora majątku
		

/Czasopisma_139_05_131_0001.djvu

			- 



 


. 
+ 


4 


125 


jego, Sąd f\pelacyjny umorzył z założeń: 1) że T., nie należąc 
do stanu obrończego i posiadając substytucje: tylko do prowa- 
dzenia spraw sądowych, nie miał prawa wytaczać powództwa, 
2) że zgodnie z testamentem swego ojca, powód do czasu 
dojścia wieku lat 25 został pozbawiony prawa rozporządzania 
swym majątkiem, tymczasem pełnomocnictwo na rzecz Z. zo- 
stało zeZnlme przez powoda przed dojściem do tego wieku, 
oraz 3) że jakkolwiek na pierwszem posiedzeniu sądowem 
z substytucji T. wystąpił już adwokat, a powód w podaniu 
do drugiej instancji akceptował czynności T., to jednak akcep- 
tacja ta nie może sprostować wady skargi powodowej; 
w skardze kasacyjnej powód. zarzucając obraze: art. 14 
i 711 u. p. c., twierdzi: l} że z art. 289 organizacji sąd. ros. 
nie wypływa ograniczenie w stosunku do zaste:pców admini- 
stratorów majątku co do prowadzenia spraw sądowych swego 
mocodawcy, art. zaś. 2329. t. X. cz. 1. zw. pr. ustanawia ogólną 
zasade: zezwalającą na przelew pełnomocnictwl!, oraz 2) że 
ograniczenie prawa rozporządzania sie: majątkiem nie może 
tamować prawa dochodzenia tegoż majątku od osób trzecich; 
pierwsze twierdzenie skarżącego w zasadzie jest słuszne 
w tern znaczeniu, iż administrator majątku, mając w pełno- 
mocnictwie zastrzeżone prawo substytucji, mocen jest w myśl 
art. 2329. t. X. cz. 1. Zw. Pr. przelać swe uprawnienia na inną 
osobe:, ta zaś, o ile zostanie upoważniona do administrowania 
majątkiem i prowadzenia spraw sądowych mocodawcy, zyskuje 
temsamem z mocy art. 389 organizacji sąd. ros. prawo do wy- 
taczania powództw i stawania przed Sądem narówni z admini- 
stratorem, od którego substytucje: otrzymała, przepis ten bo- 
wiem nie czyni wyjątków dla zaste:pcóWi zasada ta jednak nie 
jest w przypadku sporną, w sprawie bowiem niniejszej, jak 
wynika z ustaleń Sądu f\pelacyjnego w związku z treścią skargi 
kasacyjnej, chodzi o to, że T. nie został upoważniony do ad- 
ministrowania majątkiem swego mocodawcy, nie ma przeto 
wzgle:dem niego zastosowania przepis art. 389 org. sąd. ros., 
art. zaś 245 u. p. c. zabrania mu, jako nie należącemu do stanu 
obrończego, prowadzenia cudzych spraw w sądach ogólnych 
wniosek wie:c Sądu f\pelacyjnego jest zgodny z prawem; 
skoro prawo administrowania majątkiem nie zostało przez 
Z. przelane na T., pomocnicza przesłanka Sądu f\pelacyjnego, 
dotycząca możności zastosowania wzgle:dem pełnomocnictwa 
Z. skutków art. 389 org. sąd. ros., nie posiada istotnego dla 
sprawy znaczenia, jak również oboje:tne są zarzuty skargi kasa- 
cyjnej, skierowane przeciwko tej przesłance; 
zasadnie uznał Sąd f\pelacyjny, iż aprobata przez powoda 
czynności T. w toku procesu nie posiada skutków prawnych, 
gdyż mocodawca władny jest w drodze aprobaty rozszerzyć 
zakres udzielonego pełnomocnictwa, nie jest natomiast w mocy 
uznać za ważne 'czynności procesowych takiej osoby, którą
		

/Czasopisma_139_05_132_0001.djvu

			126 


prawodawca pozbawia zdolności do działań procesowych; rów- 
nież wystąpienie na pierwszej rozprawie sądowej adwokatB 
z substytucji T. zllsadnie UZnlme zostało przez Sąd f\pelacyjny 
za oboje:tne dla wyniku sprawy, gdyż okoliczność ta nie mogła 
naprawić wad skargi powodowej. 
Uwaga: artykulowi 389 Org. sąd. ros. odpowiada art. 84 K. P. C. 


Art. art. 73 i 74 t. X. COE. 1. OEwodu praw. 
Przewidziany wart. 73 t. X. cz. 1. zwodu praw przywilej 
kościola prawoslawnego rozstrzygania w sprawacb o unieważ- 
nienie małżeństwa i rozwodowych, w razie przynależno
ci do tego 
_kościola jednego ze współmalżonków, upad/ po odrodzeniu pań- 
stwowości polskiej. 
W myśl ogólnego przepisu art. 74 t. X. cz. 1 zwodu praw 
właściwym do orzeczenia w przedmiocie nieważności jest jedynie 
Sqd wyznania, w którem ślub byl zawarty. Sąd ducbowny pra- 
woslawny nie może skutecznie pod względem następstw cywil- 
nycb unieważnić związku ma/żeńskiego stron o ile Mub zawarty 
zostal w kościele rzymsko-katolickim. 
(Orzeczenie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 16 
listopada 1933 r. w spr. Nr. I. C. 2182/32. 


Z uzasadnienia 
Główne zagadnienie, które rozwiązać należy w sprawie 
obecnej, polega na tern czy pod rządem przepisu tomu X. 
cz. 1. zwodu praw związek małżeński stron pod wzglE:dem 
naste:pstw cywilnych został skutecznie unieważniony wyrokiem 
Sądu duchownego prawosławnego, gdy wedle ustaleń Sądu, 
maUonek, żądający unieważnienie, należy do tegoż wyznania, 
drugi zaś do wymania rzymsko-katolickiego i ślub zawarty zo- 
'Steł w kościele ostatniego wyznania: w tej mierze Sądy 
obu 
instancyj słusznie odmówiły ważności unieważnieniu małżeń- 
stwa, ponieważ w myśl ogólnego przepisu art. 74 1 t. X. cz. 1. 
zwodu praw. właściwym do orzeczenia w przedmiocie nieważ- 
ności jest jedynie Sąd wyznenill, w łdórem ślub był %8warty, 
<:zyli w przypeÓku Sąd duchowny katołicki, związany zaś ściśle 
z państwowością rosyjską, przewid
ilmy wart. 73 tejże czt:ści 
1. t. X, przywilej kościoła prawosławnego rozstrzygania w spra- 
wach o un1ewllżnien
e małżeństwa i rozwodowych, w rllzie 
przynależności do tego kościoła jednego ze współmałżonków 
upadł po odrodzeniu państwowości połskiej, która w Konsty- 
tucji zapewnia swym .obywatelom równość wobec prłlwa i od- 
rzuca wszelkie ograniczenia Wyl rumjowe , z.astrzegając zarazem 
dł.a wyznanie n:ymsko-ka1:otickiego, j.ake relig}i przeważa
.cej 
cz
ści narodu, naclelne stanowisko -wśród wyznań równoupraw- 
nionych (art. 96, 111, 114 Konstytucji Rlecz. PoL); z tych la- 


.. 


-
		

/Czasopisma_139_05_133_0001.djvu

			127 


.. łożeń wyszło również wydane dla kresów wschodnich rozpo- 
rządzenie Komisarza Generalnego w przedmiocie prawa cywil- 
nego i procedury z dn. 15 maja 1919 r. stanowiące wart. 1 
dalsze działanie dotychczasowych ustaw rosyjskich z uchyle- 
niem jednak wszelkich ograniczeń prawnych, zależnych od na- 
rodowości i wyznania (Dz. Urz. Zarz. Cyw. Ziem. Wschodn. 
4.23.1919 r.); wyrok wydany z przekroczeniem wspomnianej 
właściwości Sądu duchownego żadnych skutków cywilnych nie 
pociąga (por. orz. Izby I. S. N. 172/1926 i 239/1931 r.); 
że w tym stanie rzeczy, stwierdziwszy pod względem 
.czynu w zakresie ostatecznego swego wyrozumienia, iż zerwa- 
nie współżycia stron i opuszczenie przez powódkę domowego 
ogniska wywołane było postępowaniem pozwanego męża, który 
maltretował ją fizycznie i moralnie. Sąd f\pelacyjny miał nale- 
żytą podstawę w przepisach art. 103 I, 106, 106 1 t. X. cz. 1 
zwodu praw do przyznania powódce od pozwanego kosztów 
utrzymania w stosunku do potrzeb pierwszej i możności dru- 
giego. 


- 


Tezy z orzeczeń Izby I Slłdu "8jwyiszego. 
Art. 660, 661 i 683 t. X. cz. l Zw. Pr. oraz art. 164 nowego 
Kodeksu Zobowiązań. 
Zastąpienie jednorazowego odszkodowania rentą doży- I 
wotnią nie stanowi niedopuszczalnej zmiany istoty żądań po- 
wodowych. lub zabronioneg.o rozstrzygania sporu ponad żądania 
powodowe. gdyż odszkodowanie w postaci renty dożywotniej 
jest mniej obciążające dla strony obowiązanej do odszkodo- 
wania. 
(Z dn. 7.XI. 1933 r. w spr. Nr. C I. 390j33). 
Art. 22 
 1 i 
 2, art. 10 L. 1 i 2, art. 11 ust. 1, art. 13 
 1 
k. p. c., art. 418 L. 3, 425 
 1 k. p. c., art. XLVl przep. 
wprow. k. p. c. 
Po doręczeniu pozwu powód nie może odstąpić od ozna- 
czenia wartości przedmiotu sporu, podanej przez się w pozwie, 
a zarzuty pozwanego zgłoszone w tym wzgl.ędzi.e przed wda- 
niem się w spór co do istoty sprawy sąd obowiązany jest 
rozstrzygnąć, zwłaszcza, że ustalenie wartości przedmiotu sporu 
ma znaczenie nietylko dla kwestji opłat sądowych, ale także 
j dla kwestji właściwości sądu (art. 10 L. 1 i 2 art. 11 ust. 
1. art. 139 1 k. p. c.), jakoteż dopuszczaLności środków odwo- 
ławczych (art. 418 L. 3 i art. 425 9 1 k. p. c.) tudzież obsad
 
sądu (art. XLVI przed wprow. k. p. c.). 
(Z dn. 5.11. 1934 r. w spr. Nr. ClI. 48/33). 
Art. 445 
 2 k. p. c. I 
Dowód, który nie mógł być w żadnym razie rozpatrywil
 
ny w toku poprzedniego sporu, z którego wiE:c stro(\..a nie
		

/Czasopisma_139_05_134_0001.djvu

			.- 


128 


mogła w żadnym razie korzystać w poprzedniem posh:powaniu. 
nie jest przyczyną do wznowienia postE:powania. 
(Z dn. 3.VI. 1933 r. w spr. Nr. ClI. 3/33). 
Art. 453 i 377 k. p. c. (art. 452 k. p. c.). 
Postanowienie, dopuszczające wznowienie, wydane. przez 
Sąd Najwyższy jako właściwy do wznowienia postE:powania 
(art. 447 k. p. c.), nie kończy postE:powania. 
(Z dn. 3.VI. 1933 1'. W spr. Nr. C II. 1/33). 
{; 43 rozp. walor. z 14.V. 1924 r. (D. U. 1925 r. poz. 213). 
1. Przy rozpatrywaniu sprawy o przerachowanie należności 
ograniczenia, przewidziane w 9 43 rozp. walor. odnośnie do 
wierzycieli cudzoziemców, nie mogą być stosowane względem 
wierzyciela, posiadającego obywatelstwo polskie, który w chwili 
wejścia w życie rozporządzenia waloryzacyjnego był obywate- 
lem obcym, podpadającym pod przepisy 9 43 rozp. walor.. 
i stał się obywatelem polskim dopiero po tym momencie. 
2. Na skutek cesji cesjonarjusz nie może uzyskać więcej 
praw, niż miał cedent, jeżeli więc obywatel obcy, będący wie- 
rzycielem danej wierzytelności w momencie wejścia w życie 
rozporządzenia waloryzacyjnego, nie miał prawa korzystać 
z przerachowania według ogólnych zasad tego rozporządzenia 
wobec ograniczających przepisów 9 43 rozp. walor. to nie 
mógł też przelać tego prawa na obywatela polskiego, nabywcy 
od niego owej wierzytelności. 
(Z dn. 9.XI. 1933 r. w spr. Nr. I. C 2909/32). 
Art. 2 rozp. Prezydenta Rzplitej z dnia 16 marca 1928 r. /lir. 
35 poz. 323 Dz. U. o umowie o pracę pracowników umyslowych. 
, Rozwoziciel piwa, spełniający zarazem czynności akwizy- 
I torskie, pracujący w załatwianiu swych czynności zupełnie 
samoistnie, odpowiedzialny za całość swej pracy i pracujący 
za prowizją procentową od utargu, ma cherakter pracownika 
umysłowego. 
CZ dn. 21.VI. 1933 r. w spr. Nr. C. II. Rw. 1031/33). . 
t 
Art. 35 l'Ozp. o umowie o pracę pracow. umysl. z 16./11. 1928 r. 
1. Stosunek pracy trwa nadal bez zmiany nietylko w wy- 
padku przejścia przedsiębiorstwa na inną osobE: na mocy 
tytułu przenoszącego własność, lecz także w wypadku wy- 
dzierżawienia przedsiębiorstwa. 
(Z dn. 20.X. 1933 r. w spr. Nr. C I. 370/33). 
2. Ponieważ stosunek pracy po zbyciu przedsiębiorstwa 
trwa nadal bez zmiany, przeto zbywca, czyli dawny dłużnik 
nie zostaje zwolniony od odpowiedzialności za pensję zaległą 
ze okres czasu przed zbyciem przedsiębiorstwa, natomiast
		

/Czasopisma_139_05_135_0001.djvu

			,.. 


- 


129 


przybywa nowy dłużnik w osohie obejmującego przedsiębior- 

two i obaj odpowiadają solidarnie za całość długu. 
(Z dn. 20.X. 1933 r. w spr. Nr. I. C. 520/33). 
Ustawa z 18.XlT. 1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu 
(D. U. p. 7/1920). 
Ustawa o czasie pracy w przemyśle i handlu nie zabra- 
nia stronom umawiać się o wynagrodzenie za pracę, przekra- 
Gającą osiem godzin, wymaga jedynie, ażeby umowa taka 
ściśle określała ilość godzin nadliczbowych, objętych przewi- 
	
			

/Czasopisma_139_05_136_0001.djvu

			II 


130 


przesłużeniu pewnej ilości lat, pracownikiem samorządowym 
etatowym wobec przepisu 9 20 rozporządzenia odnośnie do 
konieczności zatwierdzenia etatów pracowników komunalnych 
przez władze nadzorcze (por. orzecz. S. N. z dn.23.VIII. 1933 r.. 
w spr. I. C. 14:39/32). 
(Z dn. l1.X. 1933 r. w spr. Nr. I. C. 2180/32). 
Art. 180 rozp. Prezydenta Rzplitej z dnia 22 marca 1928 NI'. 39 
poz. 384 Dz. U. o ocbronie wynalazków, wzorów i znaków to- 
warowycb. 
W przypadku, gdy spólnicy po rozwiązaniu spólnego. 
przedsiębiorstwa prowadzą, każdy na własną rękę, przedsię- 
biorstwo tego samego rodzaju, używając w niem nadal nieza- 
rejestrowanego znaku towarowego dawniej spólnie używanego, 
a jeden z nich następnie uzyska rejestrację tego znaku towa- 
rowego, prawo to z rejestracji nie może szkodzić wspomnia- 
nym dawnym spólnikom. 
(Z dn. 8.VI. 1933 r. w spr. Nr. C. II. Rw. 694/33). 


Praktyka sądowa. 


Sędziowie Wydziału Cywilnego odwoławczego Sądu Okrę- 
gowego w Wilnie odbywają wspólne z Sędziami Sądu Grodz- 
kiego w Wilnie perjodyczne konferencje, na których omawiane 
są zagadnienia, nasuwające się w praktyce sądowej. W dziale 
niniejszym będziemy podawali powzięte na tych konferencjach 
uchwały, które aczkolwiek nie są obowiązujące, mają duże 
znaczenie jako wyraz praktyki Sądu Okręgowego. 
Art. 110 K. P. C. 
Czy należy zasqdzać koszta procesu, o ile strona na sa- 
mej rozprawie nie zglo.<;i wniosku. 
Przepis art. 110 K. P. C. należy uważać, jako ustalający 
jedynie ostateczny termin do zgłoszenia odnośnego żądania; 
wszelkie uprzednie zgłoszenia, czy to umieszczone w pozwie, czy 
też zgłoszone na poszczególr.ych posiedzeniach uprawniają 
stronę do zasądzenia na jej rzecz kosztów procesu, a to 
ściśle określonych, przepisanych opłat sądowych i kosztów 
obrończych oraz udowodnionych i innych kosztów postępo- 
wania. 


\ 


Art. 114 
 2 K. P. C. 
Jak należy interpretować brzmienie art. 114 
 2 K. P. C. 
Wobec treści art. 244 K. P. C. Sąd ma prawo wnikać we 
wszelkie okoliczności sprawy przy orzekaniu co do przyznania 
prawa ubogich celem ustalenia przypuszczalnej zasadności 
powództwa. 


".
		

/Czasopisma_139_05_137_0001.djvu

			,. 


". 


131 


Art. 113 K. P. C. 
Czy prośby o przyznanie prawa ubogich zgloszone w skar- 
dze apelacyjnej a nie w osobnem podaniu mogq być rozpozna.. 
ne przez Sqd Grodzki. 
Prośbe: podobnego rodzaju Sąd Grodzki winien rozpoz- 
nać i orzec o niej, poczem dopiero rozstrzygnąć kwest je: na- 
dania biegu samej skardze apelacyjnej. 
Art. 184 K. P. C. .
 .q _H 88& I ellE .hA 
Jak należy stosować art. 184 K. P. C. 
Przepis art. 184 K. P. C. jest wiążący i należy go ściśle 
stosować według jego brzmienia, łącznie z art. 185-187 K.P.C. 
Jednakże w myśl art. 231 K. P. c., należy uznać, że Sąd 
może przy ponownej rozprawie rozważyć, w razie odnośnego 
zgłoszenia, wniosek o dokonanie czynności uprzednio niedoko- 
nanej wobec uchybienia terminu przez strone:. 
Art. 216 i 388 K. P. C. 
Czy w Sqdzie Grodzkim majq zastosowanie przepisy art. 
216 K. P. C. 
W Sądzie Grodzkim powództwa wzajemne, przekraczają- 
ce jego właściwość, mogą być wytaczane oprócz trybu prze- 
widzianego wart. 388 K. P. c., również i w trybie art. 216 
K. P. c., przyczem w tym wypadku mają zastosowanie art. 
238 i 23 K. P. C. 


I 


lit 


Art. 271 K. P. C. 
Czy możliwe jest wydawanie świadectw w trybie K. P. C. 
K. P. C. wydawania świadectw nie przewiduje, Sąd jed- 
nakże może wydawać postanowienia, udzielające stronom pra- 
wo do otrzymania od odnośnych Urze:dów i Władz niezbe:d- 
nych dokumentów lub informacji; strony mogą otrzymywać 
odpisy powyższych postanowień. 
Art. 344 K. P. C. 
Jaki jest dla powoda termin na zlożenie skargi apelacy j- 
nej od wyroku zaocznego. 
Termin dwutygodniowy zgodnie z przepisami art. 393 
9 1, 368 9 2 K. P. C. 


Art. 355 i 356 K. P. C. J 
Czy nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonal- 
ności z mocy art. 355 p. 3 K. P. C. powoduje konieczność 
zastosowania z urzędu przepisów art. 356 
 3 K. P. C. o za- 
bezpieczeniu. 
Z zestawienia brzmienia art. 356 9 3 z brzmieniem art. 
356 9 1 i art. 356 9 2 wynika, iż art. 356 9 1 zasadni- 
czo pozostawia do uznania Sądu uzależnienie natychmiasto-
		

/Czasopisma_139_05_138_0001.djvu

			132 


wej wykonalności od złożenia należytego zabezpieczenie. Je- 
d złożenia przez stronę odnośnego wniosku i w braku takowe- 
go Sąd z urzędu nie jest obowiązeny zabezpieczenie orzekać. 
Art. 355 I 366 K. P. C. 
Czy utrzymując w mocy wyrok zaoczny 'Sędzia (Sąd) 
związany jest nadanym wyrokowi zaocznemu rygorem natych- 
miastowej wykonalno
ci. 
Zaopatrzenie ponownego wyroku rygorem natychmiasto- 
wej wykonalności całkowicie uzależnione jest od zdania Sę- 
dziego (Sądu) powziętego na ponownej rozprawie. 
Art. 546 t. X cz. 1 Zw. Pr. 
I Czy wsp6lwla
ciciel nieruchomości ma prawo żądać calko- 
witej tenuty dzierżawnej, czy też je:-.ynie części, odpowiadają- 
cej jego udzialowi. (W wy Jadku, 7dy wytacza pow6dztwo bez 
innych wspólwlaścicieli). 
Jedynie tylko części, odpowiadającej jego udziałowi we 
współwłasności. 


,. 


Orzecznictwo karne. 


Tezy z orzeczeli Izby II Sądu "ajwyzszego. 
Art. 255 k. k. 
1. Nie zmienie charakteru zniesławienia okoliczność, że 
pytający o prawdziwość takiej pogłoski miał uzasadniony in- 
teres w tern, aby jej prewdziwość sprawdzić, chyba, że zosta- 
nie stanowczo ustalone, że pytający działał w ramach nadanych 
mu bądź przez prawo pisane, bądź prawo zwyczajowe upraw- 
nień, że zamiarem jego nawet pośrednim nie było objęte 
"pomówienie" innej osoby, lecz zrealizowanie swego uprawnie- 
nia i że przytoczenie hańbiącej inną osobę pogłoski przedsta- 
wiało się jako konieczny środek wiodący do zrealizowania tego 
uprawnienia (np. nie popełni zniesławienia kupiec, sprawdzający 
w odpowiedniem biurze pogłoski o bankructwie swego klienta). 
2. Prawność działania będzie wyłączona, jeżeli "wywiad" 
<:hoćby ze strony zainteresowanej i uprawnionej osoby, bądź 
przekroczy swe istotne ceje, bądź gdy zastosowane w nim 
środki wyjdą poza granicę najkonieczniejszej potrzeby i uza- 
sadnią przez to możliwość przyjęcia choćby pośredniego za- 
miaru zniesławienia. 
3. Dla istoty zniesławienia obojętnem jest źródło komu- 
nikowanej wiadomości, li więc okoliczność, czy sprawcl! po- 
	
			

/Czasopisma_139_05_139_0001.djvu

			,. 


, 


133 


posłyszaną od osób trzecich; obojętne m również jest, czy wia- 
domość ta jest podana w formie kategorycznego twierdzenia,. 
czy też w formie pogłoski, opatrzonej zastrzeżeniem, że jej 
prawdziwość nie jest w całej pełni stwierdzona, obojętnem 
wreszcie jest, czy sprawca ubrał uwłaczającą czci innej osoby 
pogłoskę w postać pytania o prawdziwości tej pogłoski, czy 
też wysunął ją w innej postaci. 
(Z dn. 7.XI.1933 r. w spr. 3 K. 852/33). 


Organizacja adwokatury. 
Czynności zakazane. 
Na posiedzeniu z dnia 17 lutego r. b. Naczelna Radą 
f\dwokacka powzięła uchwałę następującą: 
f\dwokat nie może podejmować się czynności, polegają- 
cych jedynie na popieraniu lub reprezentowaniu interesów 
kli jenta. 
f\dwokat, sprawujący mandat posła lub senatora, nie 
może działać w zastępstwie klijenta w sprawie administracyj- 
nej, wyjąwszy działanie wobec sądownictwa administracyjnego. 
nie może występować jako obrońca w sprawie karnej o zbrod- 
nię stanu lub przestępstwo przeciw interesom zewnętrznym 
Państwa; nie może udzielić pomocy prawnej stronie pozywa- 
jącej w sprawie przeciwko Skarbowi Państwa; nie może peł- 
nić obowiązków radcy prawnego osoby fizycznej lub prawnej, 
ani członka władz w instytucji lub przedsiębiorstwie, gdy 
działalność danej osoby, instytucji, lub przedsiębiorstwa pole- 
ga wyłącznie lub przeważnie na stosunkach umownych lub 
finansowych ze Skarbem Państwa. 
f\dwokat, sprawujący mandat samorządowy nie może 
udzielać pomocy prawnej przeciwko jednostce przez niego 
reprezentowanej, ani występować w zastępstwie klijenta wobec 
organów tejże jednostki samorządowej. 
Na zlikwidowanie spraw, których prowadzenie podpada 
pod zakazy, Rada Naczelna postanowiła termin do dnia 17 
kwietnia r. b. (Palestra Nr. 3) 
Przewodniczenie w Urzędach Rozjemczych. 
Wydział Wykonawczy Naczelnej Rady f\dwokackiej w dniu 
27 stycznia 1934 r. w sprawie wykonywania przez adwokatów 
obowiązków przewodniczących urzędów rozjemczych dla spraw 
rolnych i zważywszy: że art. 29 prawa o ustr. adw. mówi 
o stałej służbie państwowej i nie stoi na przeszkodzie pełnie- 
niu przez adwokata funkcji przewodniczącego w urzędzie roz- 
jemczym dla spraw rolnych, że niema też zasady, by uznać 
funkcje te za nielicujące z zawodem adwokackim i z tego 
względu wzbronione; uznał: że adwokat może funkcje te wy- 
konywać, że jednak ze względu na powagę stanu adwokac":
		

/Czasopisma_139_05_140_0001.djvu

			134 


kiego i konieczność unikania wszystkiego, co mogłoby zrodzić 
-chociażby niesłuszne podejrzenia, adwokat, pełniąc wspomnia- 
ne funkcje nie może udzielać pomocy w sprawach należących 
	
			

/Czasopisma_139_05_141_0001.djvu

			135 



 foku na miejsce pp. Kwiatkowskiego i Pławskiego, którzy 
ustąpili. weszli zash:pcy edw. Sztukowska i sędzia Tarasiewicz. 
Wobec tego, że zajmowany poprzednio przez Klub 
lokal przy ul. Dąbrowskiego ze względu na swe położenie 
i szczupłe rozmiary hamował stojące przed Klubem możliwości 
TOlwojowe, już wiosną r. ub. Rada Gospodarzy poczęła się 
zastanawiać nad koniecznością zmiany lokalu. 
Na jesieni r. ub. została wydzierżawiona posesja p. p. 
Pimonowych przy ul. Dąbrowskiego Nr. 8 pod budowę kortów 
,. tenisowych i terenu do gier, oraz obecny lokal klubu przy ul. 
Mickiewicza Nr. 28. Niezwłocznie też rozpoczęta została bu. 
.dowa 2-ch kortów, przyczem przed nadejściem zimy zdohmo 
zniwelować teren pod dwa korty i wykonać prawie cełkowite 
roboty podkładowe. nebywając niezbędny już przy robotach 
sprzE:t gospodarczy. Budowa bE:dzie ukończona już z począt- 
kiem zbliżającego siE: sezonu letniego. BE:dzie też utworzony 
t1a miejscu ogródek wypoczynkowy dla członków Klubu i ich 
rodzin. UwzglE:dnienie w pierwszym rzędzie przez Radę potrzeb 
"Sekcji Tenisowej jest wynikiem szczególnej popularności tego 
sportu na terenie Klubu oraz poważnej rentowności tych właś- 
nie urządzeń, mogących w przyszłości stać siE: źródłem i opar- 
	
			

/Czasopisma_139_05_142_0001.djvu

			.-- 


136 


rodowego Turnieju Tennisowego, wreszcie ostatnio pożegnanie 
prezesa Klubu prok. Komara. 
W dziedzinie sportowej prace Klubu ogniskowały si
 
w sekcjach: tenisowej, wioślarskiej, gimnastycznej i narciarskiej. 
Rozwój działalności sekcji tenisowej przedstawiał si
 w ten 
sposób, że w okresie przedsezonowym w sali gimnastycznej 
Ośrodka W. F. własnemi siłami instruktorskiemi został prze- 
prowadzony trzytygodniowy kurs dla początkujących i wpraw- 
niejszych. Wskutek nieposiedania własnych urządzeń na 
pierwszą połow
 
ezonu został wydzierżawiony jeden kort 
w parku im. gen. Zeligowskiego, korzystanie z którego zostało 
udostępnione członkom Klubu drogą obniżenia opłaty od go- 
dziny do 50 gr. wynoszącej połow
 pobieranej opłaty przez pllrk. 
W dziedzinie przedsi
wzi
ć zawodniczych dział
lność sekcji 
dała 4 mecze mi
dzyklubowe z f\. Z. S.-em Wilno, Z. f\. K. S-em. 
f\. Z. S.-em Warszllwa, i 85 pp. w Nowej Wilejce, z których 
ostatni dzi
ki szczególnej gościnności gospodarzy pozostawił 
bardzo miłe wspomnienia. 
W pracach organizacyjnych sekcji szczególną ofiarnością 
odznaczy/a si
 p. Zofja Florczakowa, sprawująca funkcję 
skarbnika. 
W wyniku uchwały organizacyjnego zebrania Sekcji Wioś- 
larskiej istnienie tej sekcji oparto o Wileńskie Towarzystwo 
Wioślarskie po uzyskaniu ulg dla członków Klubu w postaci 
zwolnienia od wpisowego. 
Bardziej intensywnemu rozwojowi tej sekcji stan
ły na 
przeszkodzie szcze!1ó1nie niesprzyjające warunki atmosferyczne 
ubiegłego sezonu i tylko okres urlopowy pozwolił kilku człon- 
kom sekcji na odbycie szeregu większych wycieczek kajakowych. 
Ci
żar organizacyjny prac sekcji wioślarskiej został po- 
niesiony przez pp. P%wińskiego i Raka. 
W dziale gimnastyki w jesieni r. ub. czynione były sta- 
rania zorganizowania grupy ćwiczeń na P. O. S. lecz z powodu 
nadejścia zimy po paru zbiórkach do prób zdobycia odznaki. 
nie doszło. 
Z nastaniem sezonu zimowego w sali gimnastycznej gimn. 
Zygmunta f\ugusta zostały wznowione ćwiczenia gimnastyczne 
oraz gier sportowych cieszące si
 powodzeniem głównie u pań. 
Jeżeli chodzi o dziedzin
 narciarstwa to wyjątkowo nie- 
pomyślne warunki śnieżnie minionej zimy przyczyniły się 
znacznie do zahamowania tej pięknie rozwijającej się w Klubie 
gałęzi sportu, wskutek czego w bilansie sprawozdawczym jest 
jedynie do zanotowania przeprowadzenie kilkudniowego kursu 
w grupie bardziej zaawansowanych narciarzy oraz odbycie 
kilku wycieczek indywidualnych. 
Popularny w Klubie Ping - pong został urozmaicony przez 
urządzenie dwóch meczów mi
dzyklubowych z "Batorją'
 
i nR. Z. S.-em". 


,. 



.
		

/Czasopisma_139_05_143_0001.djvu

			,. 



 


137 


W dniu 18 b. m. odbyło się drugie walne zebranie klubu, 
na którem wybrano Radę Gospodarzy na rok bieżący w skła- 
dzie: prezes - prok. Turowicz, wiceprezes - prok. Dowbór, 
członkowie-sędziowie Tarasiewicz, Staniszewski i Tomaszewski, 
adw. Wiścicki. Turski i apI. Muchanowa. prok. Połowiński 
i apI. 8abicki. Ilość członków klubu wynosi 151, w tern nad- 
zwyczajnych 46. 
Przedstawiony rozwój działalności Klubu, jego rosnąca 
popularność w szerokich sferach inteligencji wileńskiej, świad- 
-czą wymownie. że sprężyste kierownictwo przy dalszem kon- 
sekwentnem rozszerzaniu działalności towarzyskiej oraz inwe- 
stycyjnych podstaw sportowych zapewnią Klubowi trwałe 
ugruntowanie się jako potrzebnej i pożytecznej placówce. 


Z T wa Prawno im. Ignacego Daniłowicza. 
Zebranie dyskusyjne. 
Dnill 16 marca r. b. w lokalu Rady f\dwokackiej odbyło 
się pod przewodnictwem prezesa Towarzystwa Prof. Dr. 80s- 
sowskiego dyskusyjne zebranie. Pan sędzia Wereszczako zrefe- 
rował treść art. 69- X -1 Kodeksu Postępowania Cywilnego, 
zawierających przepisy o spółuczestnictwie. Temat ten wywo- 
łał ożywioną dyskusję. tembardziej, że Ustawa Postępowania 
Cywilnego nie znała instytutu spółuczestnictwa. W czasie dys- 
Kusji skrystalizował się pogląd, że w praktyce punkt ciężkości 
przeniesie się na określenie, czy w danym konkretnym wypad- 
ku mamy do czynienia ze spółuczestnictwem jednolitem czy 
też nie. W związku z omawianym instytutem wyłoniła się 
kwest ja. że z przepisów o spółuczestnictwie pośrednio wynika 
zasadC1 art. 4 U. P. C. a raczej zasada wypowiedziana przez 
b. Senat Rządzący przy interpretacji tego przepisu o właści- 
wym pozwanym. Co do tej kwestji zdania były bardzo po 
dzielone. 
To ostatnie zebranie zgromadziło dość sporą garstkę 
członków Towarzystwa, jak również i gości, co zdaje się 
świadczyć o wzmnożeniu się zainteresowania kwestjami jury- 
dycznemi. oraz o tern. że pomysł Rady Towarzystwa organi- 
zowania wieczorów dyskusyjnych na aktualne tematy z dzie- 
dziny nowych ustaw okazał się szczęśliwym. 
Komunikat. 
Rada Towarzystwa Prawniczego im. Ignacego Daniłowicza 
zawiadamia, że członkowie Towarzystwa mogą korzystać z pism 
prawniczych. 
W celu otrzymania poszczególnych numerów pism prllw- 
niczych należy się zwracać do sekretarza Towarzystwa. Pisarza 
hipotecznego Leona Sumoroka w godzinach urzędowych.
		

/Czasopisma_139_05_144_0001.djvu

			138 


KRO N I K 11. 


Konkurs na pracę naukową. Stowarzyszenie Prew- 
ników Polskich ogłosiło konkurs na pracę o charakterze praw- 
nym bądź prawno-społecznym. Praca powinna być oryginalna 
o charakterze naukowym; dotyczyć powinna stosunków naszego 
prawodawstwa, lub państwa w dobie niepodległości. Rozmiar 
dowolny, niemniejszy jednak niż 4 arkusze średniej ósemki. 
Termin nadsyłania prac mija z dniem 1 lutego 1935 r., na- 
groda przyznana będzie w dniu 1 kwietnia 1935 r. Najlepsza 
z nadesłanych prac otrzyma nagrodę w kwocie zł. 1000. 
W skład sądu konkursowego wchodzą pp.: f\dam Cheł- 
moński, Ludwik Domański, Stefan Dziewulski, Henryk Konic. 
oraz Stefan Urbanowicz. Rękopisy nadsyłać należy pod adre- 
sem sekretarza zarządu Stowarzyszenia Prawników Polskich 
adw. Wacława Pęskiego, Warszawa, Boduena Nr. 4. 
Adwokackie Koło L.O.P.P. Starosta Grodzki Wileń- 
ski pismem z dnia 14 lutego 1934 r. L. dz. 138,'34 zwrócił się 
do Dziekana Rady f\dwokackiej o zainicjowanie powstania 
Koła miejscowego L.O.P.P. 
Rada f\dwokacka w Wilnie na posiedzeniu w dniu 21 lu- 
tego 1934 roku powzięła następującą uchwałę: 
1) Wezwać adwokatów do zapisywania się do L.O.P.P. 
2) Polecić Komisji Organizacyjnej w składzie adw. adw. J. Ko- 
walskiej, f\. Burhardta i J. Uciechowskiego oraz wice-Dzieka- 
na Z. Jasińskiego, jako przedstawiciela Rady, podjąć czynności 
zmierzające do utworzenia Koła f\dwokackiego L. O. P. P. 
3) O powyższej uchwale powiadomić p. Starostę Grodzkiego. 
....} 


# 


Przegląd czasopIsm. 


"Właściwośt sądu państwowego w związku 
z postępowaniem przed sądem polubownym". Pod 
powyższym tytułem Numer 4 Polskiego Procesu - Gywilnego 
zamieszcza dwa artykuły w tej kwestyj, autorowie których 
wypowiadają rozbieżne poglądy. Zygmunt Fenicbel komentując 
postanowienia K. P. C. przychodzi do wniosku "że strony mogą 
w granicach art. 52 K. P. C. ustalić właściwość innego sądu 
państwowego zamiast sądu z art. 506". Natomiast Maurycy 
Allerband, wychodząc z założenia .. że zgodne oświadczenie 
stron pozbawione jest wpływu na stosowanie przepisów proce- 
sowych, przepisy te bowiem jako publiczno-prawne nie mogą 
być uchylone układem stron", przychodzi do wniosku "że wła- 
ściwym będzie tylko ten sąd, który według ustawy miałby 
rozpoznać sprawę w razie gdyby nie istniał zapis na sąd polu- 


-
		

/Czasopisma_139_05_145_0001.djvu

			.i- 



- 


139 


. 


bowny". W dalszych swych rozważaniach p. f\lIerhand docho- 
dzi do wniosku że porozumienie si
 stron w tym wzgl
dzie 
może pośrednio wpłynąć na właściwość sądu, jednak tylko 
w tym wypadku "gdy układ o właściwość sądu zawarto wów- 
czas. gdy jeszcze nie przewidywano. iż zajdzie potrzeba zaj
cia 
si
 sądu państwowego kwest ją. dotyczącą bądź to post
powa- 
nia polubnego. bądź też uchylenia wyroku sądu polubnego"_ 
Waclaw Zylber. "Skarga kasacyjna na odmowę 
przyznania prawa ubogich". (Polski Proces Cywilny Nr. 2). 
f\utor komentuje orzeczenie Sądu Najwyższego z 13 paździer- 
nika 1933 roku. gdzie wbrew wnioskowi Prokuratora. Sąd Naj- 
wyższy uznał. że skarga kasacyjna dopuszczalna jest w myś
 
art. 424 
 2 w związku z art. 123, 125 K. P. C. Jednak do- 
puszczalność skargi, zgodnie z motywami wskazanego orzecze- 
nia. ograniczona jest przepisami art. 425 K. P. C. t. j. skarga 
kasacyjna w przedmiocie odmowy przyznania prawa ubogich 
może być złożona tylko wtedy: gdy samo roszczenie powoda 
ze wzgl
du na przedmiot podl.egałoby zaskarżeniu w trybie 
kasacyjnym. 
Pozatern w cytowanym artykule autor rozważa określenie 
użyte wart. 112 K. P. C. "zupełne ubóstwo" i uważa, że taki 
sposób określenia stanowi wyraźną wskazówk
 dla sądu stoso- 
wania szczególnej ogl
dności przy udzielaniu prawa ubogich. 
jednak poj
cie to ma znaczenie wzql
dne, zależne od kwoty 
jaką strona ma uiścić. 
Pro/. Dr. Antoni Peretiatkowicz. "Reforma studj6w 
prawniczych". (Ruch Prawniczy. Ekonomiczny i Socjo- 
logiczny, zeszyt l 19J4 r.). f\utor konstatuje na wst
pie że 
obecny system studjów prawniczych w Polsce polega na tern; 
1) że wykłady i egzamina historji prawa poprzedzają wykłady 
prawa obowiązującego, 2) że studja prawnicze zaczynają si
 
od prawa rzymskiego. Nast
pnie prof. Peretiatkowicz poddaje 
krytyce ten obecnie panujący system. zaznaczając, że jest on 
oddawna zwalczany i że już w 1919 roku prof. Makarewicz 
przy naradach w Ministerstwie W. R. i O. P. bronił zasady by 
przedmioty historyczne nie zaczynały. lecz kończyły studja 
prawnicze. Te same zasady wysuwa obecnie w swym artykule 
(Przegląg współczesny. czerwiec 1933 r.) prof. Znamierowski. 
f\utor jest zwolennikiem systemu pośredniego, przy którym 
historja prawa łąc
yłaby si
 z prawem obowiązującem. Co do 
kwestji prawa rzymskiego, należy je jako jeden z najtrudniej- 
szych przedmiotów wykładać nie w pierwszym roku. a później 
gdy słuchacze b
dą już wi
cej przygotowani. W zakończeniu 
autor podaje swój plan szczegółowo go uzasadniając, oparty 
na wyżej wskazanych przesłankach ogólnych, oraz zwraca 
uwag
 na to. że naczelnym postulatem winno być zwi
kszenie 
ilości ćwiczeń i seminarjów.
		

/Czasopisma_139_05_146_0001.djvu

			140 


. 


; 


o B W I E S Z C Z E N I F\. 


Pisarz Hipoteczny przy Sądzie Okręgowym w Wilnie obwiesz- 
	
			

/Czasopisma_139_05_147_0001.djvu

			3. 
4. 
5. 
6. 
7. 
8. 
9. 
10. 
11. 
; 
12. 
13. 
14. 
15. 
16. 
17. 
18. 
19. 

 20. 



 -- 


141: 


Osada nadziałowa we wsi Podleonowicze w gminie I powiecie Postaw- 
skim, powierzchni 1,78 ha, naletąca do Jana Daszklewicza wspólnie 
z Józefem Czernlawskim. Nr. Hlp. 7344/B. 
Osada nadziałowa we wsi Ancypery N. 17 w Rm. Wołkołacklej pow. 
Postawskim. powierzchni 6,61 h
, nabyta przez Kajetana I Rułina Czyr- 
wonich współnie w częściach równych od Macieja Flllpczyka. Nr. Hlp. 
7345/B. 
Nieruchomość w m-ku Krasnem pow. Mołodecklego. powierzchni: dłu- 
gości 26 arsz. czyli 18,46 mtr. szerokości, 15 arsz. czyli 10,65 mtr. nale- 
tąca do Motela Lewina. Nr. Hlp. 7346/B. 
Majątek Stefanpol, w gm. Mikołajewsklej pow. Dziśnleńskim, powierzchni 
526 ha 5498 mir. kw. naletący do Państwa Polskiego. Nr. Hip. 7348/B. 
Kołonja Zylinda-Grautyszkl w gm. Opesklej pow. Brasławski, pow. 16,40 
dzies. nabyta w drodze licytacji przez Pań
two Polskie. Nr, Hip. 7349/B. 
Nieruchomość w m-ku Ikaźń w gm. Przebrodzkiej pow. Brasławskim. 
powierzchni 3 ha 2775 mt. kw., nabyta przez Jana t Annę AtglOów 
wspólnie w częściach rownych od Apolonji Purwinowej I Józef y Bułha- 
kowej. Nr. Hip. 7350/B. 
Nieruchomość w m. Smorgoniach przy ul. Sienkiewicza pod Nr. Nr. 9 
i II, składającą się z dwuch placów, łącznego obszaru 1495 mtr. kw. 
nabyta przez Benedykta Tomaszewlczl! od Jana i Aleksandra Janczuko- 
wiczów. Nr. Hlp. 7351/6. 
Osada nadztałowa w zaść. Chmielan8ch w gm. Kiemieliskiej pow. $wlę- 
clań
kim, powierzchni około 3 dzles. w 28 sznura cI>. nabyta przez Anto- 
niego Bry tuka od Wincentego Trybockiego. Nr. Hip. 7352/B. 
Nieruchomość w m-ku ŁynRmianach przy ul. Kresowej Nr. 2 w pow. 
$więclańsklm, powierzchni 28 sąt. szerokości, 23 sąt. 8 werszków dłu- 
gości .od strony ogrodu owocowego i 21 sąt. 2 arsz. 11 '/2 wlerszka dłu- 
gości od strony ogrodu warzywnego, naletącB do Racheli Gilińsklej. 
Nr. Hip. 735'/B. 
Nieruchomość w m. Smorgonlach przy ul. 3 maja pod nazwą .Osada 
młyńska I młyn Smorgonie gm. Smorgońska. pod miejscową nazwą 
.Stawlsko po byłym młynie', powierzchni 1 ha 5923 mtr. kw. nabyta 
przez Gminę miasla Smorgonie od Skarhu Państwa. Nr. Hip. 7356/B. 
Dobra Ziemskie KIjowiec w gm. Rakowskiej pow. Mołodeckim, powierzchni 
457,54 dzles. naldąca do Adelajdy Jeśkowowej. Nr. Hip. 73
7{ł-'. 
Osada nadziałowa we wsi Macuty pod N. gruntowym 1560 w gm. I pow. 
Postawsklm. powlerzcRni 4,91 ha, nabyta przez Jana Mlśnika od Jerzego 
Kozła. Nr. Hlp. 7358/B. 
Osada nadziałowa w uroczysku Wodnomostowaja przy rzeczce Zujka 
w gm. Parafjanowsktej pow. Dzl
nieńsklm, powierzchni szerokości 14 sąt. 
2 arsz. I długości 100 sąt. nabyta przez Teofila Oubaniewlcza od Anto- 
niego Hajkowlcza. Nr. Hlp. 7359/B. 
Dzlllłka gruntu we wsi Czarny Ruczaj w gm. Twerecklej pow. $wlęciań- 
sklm, powierzchni 9,33 dzles. naldąca do Marjl Pisarczyk wspólnie 
z Kazimierzem Pa ps zysem. Nr. Hip. 7360/B. 
Kolonja w zaścianku Blelawimo w gm. Miadzlolskiej pow. Postawsklm, 
powierzchni 14,75 ha czyli 13,5 dzles. nabyta przez Andrzeja, Olgę i Na- 
talję Maików wspólnie w częściach równych od Pelagji Hurłowej Nr. 
Hip. 736\{8. 
Osada nadziałowa we wsi Słobodzie pod Nr. 21 w gm. Krzywicklet 
pow. Wllejsklm. powierzchni około 8,5 dziu. nabyta przez Stanisława 
Babkiewlcza od Eml1jl I Józefa Dziemidklewiczów. Nr. Hip. 7362/B. 
Dwie nieruchomości wieczysto-czynszowe w m. $wlęclanach: I przy ul. 
11 Llstc pada dawno Mało-Strunojsklej pod Nr. 26, powierzchni 409 mtr. 
kw. II _ przy ul. Łyntupsklej pod Nr. 22 powierchni 342 mtr. kw. nale- 
tące do Stanisława Szpyrkowlc:ła. Nr, Hlp. 7363/B. 
Łąka pod majątkiem Kuropol, w gm. I pow. Postawskim, składająca się 
z 11 działek powierzchni 9 hl! 76 arów, naldąca do Antoniego Sldorowlcza 
s. Stefana, Aleksandra Chodkiewicza, Antoniego Sldorowlc:l8 s. Jana
		

/Czasopisma_139_05_148_0001.djvu

			142 


i Bazylego ChatkiewicZl katdego w 
/o częściach oraz do Pawła Łapu- 
szyńsklego w 1/0 cz. wspólnie. Nr. Hlp. 7361/B. 
W oznaczonym terminie osoby Interesowane winne zgłoslt swoje pra- 
wa do tych nieruchomości w kancelarji Wydziału Hipotecznego, Sądu Okrę- 
gowego w Wilnie, Gmach Sądów. przy ul. Mickiewicza pod Nr. 36 pod skut- 
kami prekluzji, przewidzlaneml w 8rt. If3 ust. hlp. z r. 1919. 
Wilno, dn. marca 1934 r. 


.... 


Pisarz Hipoteczny 
przy Sądzie Okręgowym w Wilnie 
(-) H. Piotrowski. 


Wydział Hipoteczny przy Wydziale Zamiejscowym w Lidzie Sądu 
Okręgowego w Wilnie obwieszcza. że niżej wyszczególnione 
lJieruchomości wywołane zostały do pierwiastkowego zapro- 
wadzenia hipoteki. 
Na dzień 17 lipca 1934 roku. 
l. Osada włościańska nadziałowa we wsi Nowoprudce II gminy Lldzklej 
powiatu Lidzkiego, powierzchni 18 dziesięcin. naldąca do Aleksandra 
Podhajnego Nr. Hip. 3489. 
2. Osada włościańska nadzi.łowa w kolonjl Nieclecz gminy Lidzklej powiatu 
Lidzkiego, powierzchni 2 ha, naletąc8 do Adolfa I Stanisława Chodyko, 
nabyta od Aleksandra Kłyszejko ze składu większej osady tejte nazwy 
Nr. Hip. 3.510. 
W oznaczonym terminie osoby Int..resowane winny zgłosić swoje prawa 
-(jo tych nieruchomości w Kancełarjl Wydziału Hipotecznego w lidzie, ulica 
Im. Pułku Suwalskiego I'276 metr. kw., nab.Yta przez 
Stefana Połchowsklt'go od MInadory Łozickiej. 
Nieruchomość wleC7.-czyns:t. w mieście Pińsku przy ul. fra
clszkań- 
skiej pod Nr. 26, o powierzchni 201,84 metr kw., naletąca w jednej 
niepodzielnej połowie do Chal- Rejzll Bondar I IIjl Rablnowicza 
w równych częściach I w pozostałej połowie dv Srola-Mowszy 
i Estery m8Uonków Bondarów. 
Nieruchomość w mteścle Łunlńcu przy ul. 3-go Maja pod Nr. Nr. 23 
I 25 o powierzchni 526 metr. kw. z prawem do l/O części pl.cu, 
zawler8jącego powierzchnI 260 metr. kw. naletąca do Lei Kacowej. 
Nieruchomość w mieście Pińsku przy ulicy Poleskiej o powierzchni 
966 metr. k.w. z wlękslej nieruchomości przy teJte ulicy pod Nr. .56, 
nabyta przel Awruma-Wolfa Zandw8jsa od Marjl, Mikołaja I Lldjl 


. 


"2/9636. 


3/9674. 


-4/9681. 


..
		

/Czasopisma_139_05_149_0001.djvu

			.... 
I 


I 
I 
, 


l 
.a 


143 


vel Lidy Szym.ń
kich, Olgi Ooganowej. Julji Bohdanowiczowej 
i Pauliny vel Pawły Lipnikowej. 

/9686. Nieruchomość wlecz.-czynsz. w mieście Pińsku, przy ulicy Krajow- 
sklego pod Nr. 7, o powierzchni 748 metr. kw., odziedziczona 
w spadku przez Dominikę Wysocką po zmarłym Piotrze Wysockim. 
f5/9687. Nieruchomość w mieście Łunińcu, przy ulicy Starosielskiej pod 
Nr. 38 o powierzchni 1912 metr. kw. nabvta przez Hirsza Tamaryna 
od Mikołaja Zuka, Aleksandra Zuka i Maryny Obrowiec. 
7,9688. Nieruchomość w mieście Pińsku przy ulicy Dn:ewnej pod Nr. 23 
na III Bielawszczyźnie, o powierzchni około 1506,70 metr. kw. na- 
byta przez Michała Mackiewicza od Henryka Zuzemila. 
W oznaczonym terminie osoby Interesowane winny zgłosić swoje pra- 
,,'a pod skutkami prekluzjI. 
Pińsk, dnia 17 marca 1934 roku. 


p. o. Pisarz Hipoteczny 
przy Sądzie Okręgowym w Pińsku 
(-) Nakonieczny. 


Wydział Hipoteczny w Brześciu nad Bugiem Sądu Okr
gowe- 
'9 0 w Pińsku obwieszcza, że niżej wymienione nieruchomości 
wywołane zostały do pierwiastkowej regulacji hipoteki: 
Na dzień 25 lipca 1934 roku. 
,1/7120. Nieruchomość w Brześciu n/B. przy ul. Dziewiątego Lutego pod 
Nr. 56 powierzchni 13łO mtr. kw. nabyla przez Teodora Aleksand- 
ruka od Jana Draguna. 
1./7125. Dział gruntu w urocz. Krasnoleskl gm. Podoleskiej pow. Kobryń- 
skiego powierzchni 7.6885 ha nabyty przez Walentego Burczak- 
Abramowicza od Aleksandry Jarmoszukowej. 
-3/7138. Nieruchomość wieczysto-czynszowa w Kobryniu przy ul. Króla 
Jana III Sobieskiego pod Nr. 2 powierzchni 6')7 mir. kw. odziedzi- 
czona przez Hajnę Podorowską i frumę Goldfarbową po Ich zmar- 
łych rndzicach Srulu i Eslerze Plńczukach. 
4/7 143. Nieruchomo
ć w Kobryniu za ulicą Świętego Mikołaja w urocz. 
Morgi powierzchni 3143 mtr. kw. nabyta przez Emilję Rotdzie- 
stwleńską od Piotra Bytowla. 
.'>/7144. Nieruchomość w Brześciu n/B. przy ul. Jana Sobieskiego pod Nr. 16 
powierzchni 1005,16 mtr. kw. nabyta przez Eltbietę Komarową 
częściowo od Ałeksandra Sobieszczaka I częściowo od Edmunda 
Piotrowskiego. 
-6/7145. Nieruchomość w Brześciu n/B. przy ul. Nadbrzetnej pod Nr. 3-1/1 
powierzchni 507 mtr. kw. - niepodzielna polowa której to nieru- 
chomości nabyta przez Mikołaja Aleksandrowicza z posiadania Eleo- 
nory Pawluczyk, druga ZlIŚ niepodzielna połowa - przez Bolesława 
Wierzbickiego od Aleksandry Aleksandrowiczowej. 
W oznaczonym terminie osoby Interesowane winny się zglosl
 pod 
skutkami prekluzjI. 
m. Brześć n/B. dnia 22 marca 1934 roku. 
Pisarz Hipoteczny 
(-) Leopold Dmowski.
		

/Czasopisma_139_05_150_0001.djvu

			144 


Z R f\ D Y f\ D W O K f\ C K I E J W W I L N I E. 


OBWIESZCZENIE. 


Rada Adwokacka w Wilnie podaje do wiadomości, te ZRłoslll się do 
Rady następujący petenci: 
O wpisanie na Ii.tł; aplikant6w adwokackich: 
l) Sotnlkow Cileb - Magister Praw zam. w Wilnie przy ulicy. 
Bakszta 15 m. 26 z siedzibą w Wilnie pod patronatem adw. W. $widy. 
2) Wolk Albert - b. aplikant sądowy przy S:tdzle Okręgowym 
w Wilnit', zam. w Wilnie przy ul. Niemieckiej.) m. 19 pod patronatem adw 
L. Słonimskiego. 


TRE$Ć: Prof. Dr. E. Waśkowski. - Kodeks Zobowiązań a 1 cz. X t. 
Zwodu Praw. Str. 109. Dr. Grzegorz Wirszubski-Polski Kodeks Karny 
z 11 lipca 1932 r.. a wymogi wSPólczflsnej polityki kryminalnej. Str. 115. 
Józef Frydman, adwokat - Istota lichwy wedlug art. 268 K. K. Str_ 119. 
Przegląd ustawodawstwa. Str. 122. Orzecznictwo cywilne. Str. 123. Prakty- 
ka sądowa. Str. 130. Orzecznictwo karne. Str. 132. Organizacja adwoka- 
tury. Str. 133. Klub Prawników. Str. 134. Z T-wa Praw. im. Ignacego 
Danilowicza. Str. 137. Kroniko. Str. 138. Przeglqd czasopism. Str. 138. 
Obwieszczenia Str. 140. Z Rady Adwokackiej Str. 144. 


11 KOMITET REDAKCYJNY: 
Dr. Franciszek Bossowski, Profesor U.S.B. Aleksander Jodziewicz. 
SE:dzia Sądu Apelacyjnego. Izrael Kaplan, Adwokat. Bronislaw 
Krzyżanowski. Adwokat. Stanislaw Kukiel-Krajewski. Adwokat. 
Bronislaw Olecbnowicz, Adwokat. Kazimierz Petrusewicz, Adwo- 
kat. Leon SUll/orok, Pisarz Hipoteczny. 


NOWf\ KSIf\ŻKf\. 


Bronisław Wr6blewskl, Prof. U. S. B. STUDJA Z DZIEDZINY 
PRAWA I ETYKI. CZĘ::>Ć I. Postawa ustawodawcy I prawnika. 
CZĘ$Ć II. Kultura etyczna I prawnicza. Str. 568+LXII. Sklad 
Glówny- Kasa im. Mlanowskiego. Warszawa, Palac Staszyca. 


Wydawca - STf\NISLł\W Bf\GIŃSKI 
Redaktor Odpowiedzialny - BRONISLf\W OLECHNOWICZ. 
Drukarnia RZORZf\" Wilno, Wileńska IS.
		

/Czasopisma_139_05_151_0001.djvu

			1 kwietnia 1934 r. 


DODATEK 
do Wileńskiego Przeglądu Prawniczego 


w O KR N DR. 


Sprawy wyznaczone w Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego. 
Sekcja J. 


Nr. 


8yg. akt. 


{mię i nazwisko stron i przedmiot sprawy. 


Na dzień 11 kwietnia 1934 r. o godz. 10 rano. 


I. 
2. 
3. 
4. 
5. 
6. 
7. 
8. 
9. 
10. 
11. 
12. 
13. 
14. 
15. 


440/33 r. 
3ł5/33 r. 
511{33 r. 
376/33 r. 
375/33 r. 
396/33 r. 
437/33 r. 
394/33 r. 
40ł/33 r. 
319/33 r. 
409/33 r. 
486/33 r. 
498/.33 r. 
2307/32 r. 
497/33 r. 


Juljana Łukaszyka z Bohdanem Sułtanem o zasądzenie 
10 zł. 50 gr. odszkodowania. 
Kasy Stefczyka z Marją Kuryłowiczową I in. o wyłączenie. 
Kazimierza 2ejmo p.ko MagistratowI m. Wilna o 1.390 zł. 
I z pow. wzajem. o 672 zł. 22 Rr. 
Mikołaja Panczenko I in. z Józefem Oslafint'm o ziemię. 
Mefodjllsza Bubeły z Justyną Harbarukową o llemlę. 
Marjl Jarmolikowej. lin. p-ko Antoninie Dudik I in. o prawo 
własności do ziemi 
Bronisława-Władysława Soroko p-ko Magistratowi m. Wil- 
na o 1.800 zł. 
Mateusza Kamyszkajło p-ko Janowi Sokołowskiemu I In. 
o spadek. 
Klemensa Zacharko p-ko Grzegorzowi Choluternu o przy- 
znanie prawa własności do ziemI. 
Skarbu Państwa o uchylenie decYlji Wydzialu Hipotecznego. 
Katarzyny Rusakowej z Zuzanną 1
lIsakową o podział mie- 
nia spadkowego. 
Juljl Drewlcówny p-ko Włodzimierzowi Drewicowi o mie- 
nie spadkowe. 
Antoniego Raplejki z Marjanną Czarniewską o własność 
nieruchomą. 
Darjl Kobyłklewlczowej z Pawłem Karunosem o przyzna- 
nie prawa własności do spadku. 
Zofji Pła\Vsklej z Michałem Harewskim o 960 zł. 


Na dzień 12 kwietnia 1934 r. o godz. 10 rano. 


I. 
2. 


1295/33 r. 
1688/32 r. 


Stanisława Szamreja z Genowefą Szamrejową o alimenty 
I zwrot dziecka. 
Biskupa OrdynarjusZl Diecezji Pińskiej p-ko Poleskiemu 
Konsystorzowi Prawosławnemu w Pińsku o przyznanie 
prawa własności do nieruch. I wyłączenie z posiadania.
		

/Czasopisma_139_05_152_0001.djvu

			3. 
4. 
5. 
6. 
7. 


2391/33 r. 
553/33 r. 
1685/33 r. 
227/33 r. 
579/33 r. 


8. 
9. 
10. 
11. 
12. 
13. 
14. 
15. 


548/33 r. 
2037/33 r. 
581/33 r. 
282/33 r. 
219/33 r. 
512/33 r. 
312/33 r. 
2103/33 r. 


Likwidatora mien. b. Azowsko - DoóskieRo Banku Handl. 
w Warszawie z Jakóbem Welssmanem o 6.834 zł. 
Jakóba Meljaóca z Julją Swlrydowicz o alimenty. 
Charytona Markowicza o depozyt Warszawskiego Towarz. 
Ubezp. 
Andrzeja Nozdryna-Płotnickiego p-ko Powszechllęru Za- 
kładowi Ubezpieczeń Wzajemnych o 4.470 zł. 
Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych z To- 
maszem Krawczukiem o wypłacenie r.aldności za uhez- 
pieczenie. 
Jadwigi Barancewlcl0wej p-ko Idaljl Rakaczowej o po- 
dział ziemi spadk. 
Ignacego SciRaczewskiego i In. z Bankiem Związku Spó- 
łek Zarobkow o 800 zł. 
Kazimierza Stankiewicza p.ko Józefowi i Rozalji (hrulom 
o 515 zł. 
Pawła SOllczyka p-ko Uljanle Sonczykowej I in. o prawo 
własności do ziemi. 
Daniela Jaremy p-ko Powszechno lakł. Ubezp. Wzajemno 
w Warszawie o 448 zł. 
Marjl Mlgurowej p-ko Adamowi I Dominice Mironom 
o 2.068 zł. 
Bronisław:! Sarneckiego ze skargi na l'zynnoścl komornika. 
Michała Mroza z Syndykiem masy upadł. Biura Roln. 
HandI. W. Waszak o 37.861 zł. 16 gr. 


Drukarnia "ZORZ1\", Wilno. Wileńska 15. 


I