Wiadomości, R. 20 nr 8 (986), 1965

London, 21st February, 1965 


Cena 38. 3d. 


Rok XX nr 8 (986) 
LONDYN 21 lutego 1965 


TYGODNIK 


Redakcja i administmaja: 67 Great Rruisselil 
street, ILonidon, W.C
, tel. CHA 3644. - Pre- 
iD.1.1IffiJe!l'8Ita ikw8ll"taJlnia. 3Os., w St.ama.ch Zjed- 
DOCZOnych i J,."",n.1PEI $łJ50, w Belgii 220 tr. 
belg.. we Francji 20 tr.. IW NIemczecb 18 DM.., 
w Szwajcar1:l. 20 tr. BZW.. we WłOllZech 2500 
lirów. w fnDych krajach roW'DOW'&l'to6ć $ł.50. 
ZmIana adresu 1.s. Czeki należy wyeł&W-Ć 
na "Wiadomośai" . Ogłoszenia: adrn.1n1stracja 
.,WJadomoścl". Cena za l cal X l szpalta 20& 


Reg1atered at the G. P. O. as a newspaper 


I Dziś 6 stron 


= 


l elawy, TylZykant, człowiek gwałtow- ZBIGNIEW GRABOWSKI Anglii zbyt daleko na. tory tej współ- gry!, która zwie .się polityką.. Naj- 
DLA ANGLIKA pisanie Q Churchił- nego pióra i mowy, czlow1ek kocha.ją- pracy, przesłaniając jej tym samym ciekawsze jest że tŁe uczu'Ciowe poka- 
lu nie jest trudne: ma on de wy- cy władzę, dający z siebie najwięceJ widnokręgd europejskie? Czy nie uza- zy nie tylko uchodziły ChurchilloM, 
boru setkri gotowych, ukutyoh już po- w walce, a zdobywający .się na szczy- . leżn.lł .na.dmierme polltyik,1 swejej oj- ale zyskiwały sobie uzn.a.nie. W tym 
wiedzeń, poczynając od ,;największe- towe 'Osiągnięcia w w'Ojnie - taki. czyzny od wpływów amerykańskich tkwi również dowód jego geDdUlSZu, 
gQ parlamentarzysty" i "największe- człQwie.k nie mógł być w smak An- U r C ł i czy nie stw'Orzył .n.lepokojq.cego wy- że nIe wstydził się sweicl1 uczuć, 
gQ posła do 12Jby GII1IlD jakiegQ ta glii czwartego dziesięciQlecla, która godniclwa, w którylm An.glla zbyt że potrafił narzucić swojemu narodo- 
Izba miała w cią.gu siedmiuset lat", płynęła .na. fali uspokQjenia, złudzeń" częst'O ucieka się o pomoc Ameryki wi uzmande dla czegoś co u ka.tdego 
aż PQ ,,'Ilajwięk-szeg'O cZłowieka nasze- unikania konfliktów, unikania rzeczy- w przek.ananlu że Ameryka jej we innegQ napiętnowano by nuanem eks- 
go stulecia", ",mę2Ja, któreg'O &mię no- wistości; Anglti, która była nastro- odmówi? hJ.bicjeni-zmu. 
tlić będzie kiedyś nasza era - era jena pacyfistycznie i ohcIała. wymi- Nie ulega wątp1i.wości że za gesta- 
ChuromUa" (dla naszej części Bwiata gać się od IlJbrojeń. Tak.! człowiek 12 mi 4 za maakq. wJ.elkieg'O 8lk.tora tkwi- 
epoka ta nosi, niestety, dalej, miam.o musiał przemawiać głosem wołające- Wśród roz1icznych śwd&ności swo- la istotna zdolność do przeżywama 
raczej epoki Hitlera i StaHna). Pi- go na puszczy. iKLLmat ówczesnej An- , j1!:g0 ta.lentu miał Ohurch1Jl.l dar wy- głęboki1ch 
 - w przecvwnym 
sa.rz czy 'Publicysta brytyjski może g1ii stanQWCZO mu nie sprzyjał. mowy, a raczej zdobył ten dalI' dłu- bowiem wypadku Churchdll me potra- 
dzisiaj doświadczać tyl'ke trudności w Pamiętam scenę, która rozegrała '_'.' . .. '. . 
 gdm ćwlczenl.em, gdyż natura poską- roby przemówić do mas samym tył- 
powiedzeniu czegoś n'OwegQ, czegoś się w pewnym typowym domu angiel-" piła mu kra.somówczych uzdolnieti ko rOZSlłdldem lłog1ką.. Wódz musi u- 
QryginalnegQ, o tej renesansowej po- 5
1m zaraz po M'Onaohium w r. 19
. · (przez długie lata nękało go wyraźne trafić w uczuciowy ośrodek swojego 
staci WInierza, pisarna., męża stanu, 
pr'Oszo.nY 
ostałem przez przy
a- _ seplenleme, które wy.stępowało 1 p6ź- Bpołeczehstwa, ffiUSl Bię odwołać do 
mówcy, 1IlliLlarza. AlbowLem nie tyUt'O mól angJ.elsklCh na uroozysty obiad 
 niej w dłuższych przemówien.i.a.ch). głęboltJJch, szczepowych pokładów 
życie ludzi wybttnych prowokuje roz- z. okazj1 
eg d oż M'On ozda aChi
 CZcL u.ś 'g
a "-_ 
 Demostenes ćwiczył się pono w trud- swego narodu. Musi połączyć swoje 
mna.2Janie się pochwał, szablQnowych siwa paru 'Omu T w...... z file- ..
., nej sztuce wyrrv;ywy, której natura wzru.sze:me ze w:l2rUszenJem zb10r0- 
ujęć, 'Pl'zesadnych 'Osądów - ale ich ;h
m szcz?dre porcje dndyka i popi- 
: \..,. . · ": mu poską.piła, wkładając kamyki do wym. I wtedy dopiero, w tym połą- 
zgQn staje się oka.zją do prawdziweg'O Jaliśmy wmo przy 'Ogr0nu.łym stole, . q" .ł ". ,..... --ł.I '1': ust; Chu.rchrl.ll pmezwyoiężał brak na- czemu własnego wzruszenia l w
- 
POBp'OlttegQ ruszenia sztanc i banału. przy 
t6
 zgrQ
admły Slę. trzy po- ,,' , .t' 'f-." \-ura1nych danych ndebywałq. pieczo- szenda. zbioroweg'O, dok'Onywa .się ko- 
Latw'O jest na .pewno pisać e Chur- kolema, azeby uczmć M'Onachium 'Oraz .' łowiJtością. w opracowywaniu swoich munla jedności wodza ze społecze:6.- 
chillu Amerykaninowi. Me już e wie- ".peace in our time", j
 .za

 l' ... l' mów. A.neurJn Bevan w swoim wspo- stwem. W tym sensie wielka po1ftyka 
le trudniej - Francuzowi. De GauUe Chamrn:rl:wl;n. .Jedynym biesia
ni1{lem, .... mn1en1.u, ogłoszonym obecnie w jed- rozgrywa się nie ty1k.o w sferze myilli 
w swoj€.j wypowdedizJ. po 7Jgonie Chur- który 
ę n.le radował
 byłem Ja, p
zez nym z pism parysk.i.ch, powiedział 1 kalkulacji, ale i w sferze uczucia.. 
chilla dał to dySkretnie do zrozumie- trzy 
emal ila
 mleszkaniec hitle- · słu.szn.ie że Ohurchll.l wygłaszał swoje I o tym myśląc powiedział Bismarck, 
nia mówiąc o pewIIlych momentach rewsklego BerlLna; przyjechałem do 
....", mowy trak, jakby chciał by znajdo- że ,,:Uowiek jest tak wielki jak faJa., 
wie1kdch kryzysów kiedy Churchd.ll Londynu w r. 1937 pełen najgorszych \; .,.. wały się one jeszcze w podręcznikach która go wyncei:". Miał tu na myśli 
był ,,'Porywający d' ;natchniony" . Slo- przecz
ć i przekonania że Niemcy P:ą . '" ",. historii! w roku trzytysią.cznym. W wie1kość człowieka czynu ,j męża. sta- 
wa te sugerują. że nie zaw:sze bry- do wOJny. iPa.n.i domu zapy;tała mme, " . .. , -,r.. [ tym samym szkicu Bevan 'OpoW1.ada nu, albowiem rozumiał do.skonaJe że 
ty1j,ski Iffią'Ż starnI osiągał tein poziom. dlaczeg'O nie. 
ziela
 og6l.neg'O w
- h ł'.
r' jak na tajnym 'Posiedzeniu Izby Gm1n bez fali emocji. zbiorowej ozłowte.k 
Dla Europejczyka - Polaka nap1sa- s
la.. OdpQwiedzlał
ł:ł 
 nie potrafIę .; . ., . .; Churchlll zdał sprawę z akcji bry- nie potraf'! się wSPlQ.Ć na szczyty wia- 
nie spraw1edHwej. oceny Churchilla 
 Oles li zyĆ w &.
h d WJll ki :kledY dok.onan słaboś .0 -..
, 
 tyjskiej w 9Łos1.lllku do floty fran- dzy i we potrafi .sięgnąć po rzq.d 
jest bardzo trudne. .Jeżeli nie chce "'Lrasz weg'O o.nę u, . edy Clą. ... 
 ousk1ej w Mryce Północnej po klęsce nad ludzkimi duszami. 
W'paBć w tok !pochlebnej łatwizny. zachęcon'O Hitlera do dalszych agre- .' " Francji. Bevan stwierdza. że nigdy w 
sji. starałem się to wszystk'O podbu- rl
 -. życiu nie .słyszał pod'Obnego przem6- 16 
2 d'Ować moimi spostrzeżeniami z Nie-
'''' ....... wienda: było to jakby przejście przed Publicysta br)'tyjski .J'Ohn Gr!gg 
Mówi się żaJrtobliwie o Churchillu miec. Pani domu przeszyła mnie złm- 
. 'f'-'" 6... samym obl1czem hIstor.ti, ja.kby epoj- powiedział w "Gu.ardian".Le, że należy 
że zawsze się Bpieszył: śpieszył się nym spQjrzeniem i spytała: 
 ,

,
 rzenie na wyipadk.1 z perspektywy zdać sobie trzeźwe sprawę z granI.c 
od urodzenia, albowliem urodził się - A któż zatem 'Pana zdaniem był-.-..:;. lat, 8. nawet wieków" jaikby Churchill zwycięstwa, jak,ie Churchill dał na- 
PI1ZOO.wcześnie. (Dodajmy od razu, że by odipQwdednim 'Przywódcą. w DaBzym _ , I . '. , .. .1- ... . . przes.kakiwał terain1ejszość, patrzył rodowi. Uratewał Anglię przed in- 
Churchill akcentQwał stale elemelllt kraju?... KJto byłby lepszym premie-.c · ._,....::.: . się na n.1q. jako na ukształtow8IDą hi- wazją., zadecydował o k'Olejach w'Ojny 
woli a nie gry 'Przypadku w sw.otm rem od naszegQ kochaDJ.ego pana .", , , :.:+ ..' · -y... -, .. stor!ę. otMJ w tym 1eży niewą.tpliwie - ale zwydęstw'O jest problematycz- 
życiu: mówiąc o Blenheim, w 
t6reg'O Chamoorlaina? .' ';. .,.. .....' jedna z przyczyn m.agjd. Churchi,ua ne. Anglia me wygrała wojny, albo- 
cieniu zostali, według własneg'O życze- - Widzę ty1kQ jednego człowieka, . Itr '" . . .'
.' - zdolność tworzenIa. historii z dnia wiem jej wpływy zmalały, jej zależ- 
nia, pochowany, stWierdzał że stał'O który .maje sdbi.e sprawę z Byituacjli... ' '. . .,' \ .ł.- I . dzisiejszego, bardzo rzadka wn1ejęt- ność od Ameryki wzrosła, jej Com- 
się to dlatego ponieważ tam zapadły .Jest nim Churchill '" . ł ' ność W2lIlosze'nia. się nad drLI.slaj ku monwealth rozluźnił się, jej mają.tek 
dwie zasadnicze decyzje jege życia: Zdawało się że widelec wyleci z .. , - widn'Okręgom jutra li pmekonywania się skurczył. PQzostały na placu dwa 
postan'Owił tam .się urodzić i tam zde- rąk pani demu; wyjąkała cała purpu- oJ,'
 ludzi, że biorą. ud7Jia.ł w procesach hi- giganty: Rosj3: ,i Ameryka, jak to 
cydQwał się ożenić. Mał'O kto uważać rowa: , . 'O . 
 -:.' storycmn.ych. prQroczo przewidywał przed tylu łaty 
będzie "przypadek miejsca urodzenia" - What?... this dish'Onest ma.n? 
 .....(. .. jeden z naJwiększych historyków, ja- 
za akt w'01i). Niektórzy dQdają. że by- DzIał'O się to w 1istopa.dzie 1938, a 
 '.1. ' 13 :kkh iudzkość wydała, Alexis de To- 
ła tQ amerykańska cecha Churchilla, dom, w któ
 
cztow
r
Ył do- ,j I fO- \ -\ł
' Churchill zaczął od dz1enn
karstwa cqueville. 
'Odtz!edz!czona 'Po matce, urooollWej mem rzakutY' Qnserwa ys . . .. łVf" i był barwnym i żywym reporterem, Grigg stw
erdza tylkQ truizmy .do- 
i :młIffiom,ej Amerykance. Ale bez ! " ... ;; , at.y z czasem przejść do prozy histo- brze Eur'Ople zna.ne. NIeprawdzIwe 
względu ma to po kim Churchill tę fi rycznej i pisać kslążkJ nacechowane h?wiem ekazał
 się. dumne stwierdze- 
cechę odzied:zliczył, nie WQln'O na.m rł:a- Były to straszne chwile dla Chur- wyraźnie majestatycznym stylem me ChurchIlla, ze w.e zamIerza "prze- 
p.ominać że ,to dWQjakde dziedzictwo chila, i można byłQ żywić dla niegQ GiJbbona. Te właściwości stylu po- wedniczyć rozbior'Owi Imperium Bry- 
_ angielslde i amerykańskie - sta- głębokie współczucie. Każdy kto wie- . 
 zostały w jego mowach, które zacho- tyjskiegQ",. 
dyż roZbiór .zaczął się za- 
ło się niejak'O przeznaczeniem Chur- dział na co się za.IlQsi, każdy kto wały frazy ,i kadencje raczej niedz4- r8:Z po weJrue, a p;Qwadzony 
ył da- 
ohiil:la. miał 'bezpośrednie doświ.a.dczend.e po- , 6iejsze. Ale tu r=owu Churchillem leJ po r. 1951, kiedy ChurchIll był 
Lą,czył 'On w sobie te dwie rasy, tęgi niemieckiej, kto rozumiał że kJierował inBtynkt artysty, który mó- znQWU u władzy. Suez wypadł nie- 
rozumiał dzteje 'Ojczyzny 'Ojca I oj- Niemcy idą. 'Otwaroie dQ wojny, mu- 
. ... wił mu że wIetka retoryka ma swoje bawem po odejściu Church1l1a ł sta- 
czyzny sw'Ojej matki doskenale; bar- siał 'Odczuwać wtedy wspólnotę z szczególne prawa i :t.e me może po- n'Owił ka
e
 milowy, jeżeli chodzi 
dZQ wcześnie dostrzegł w Ameryce Churchillem. On sam w swoLch pa- sługiw8.Ć ,się językiem oodzIen.nym. o kurczerue Się wpływów brytyjskIch 
ost'Oję Wielk,iej Brytanii, potwierdził miętnikach dał przejmują.cy opi..'! wła- .Jest rzeczą. znamIemll
, że XX w. na Bliskim Wschodzie. 
swoim żydem i działalnością proro- SD.ej bezsilności, własnej udręki i Qg-bj.dał w polityce niebywałe wręcz 
Cze powiedzente Bismarcka że "naj- trw'Ogi, aż P'O ten dosadny 'Obraz, kie- ,. ... sukcesy dziennikarzy i ludzi pIóra. 17 
większym wydarzeniem XIX w. jest dy dQstI'zega w swoim pokoju "f,i- ; 1 Dziennikarzem był MUSSQlind. dzienni- Kiedy w r. 1956 parlament złożył 
tQ że Ameryka mówi PQ angielsku". .zyczny ikształt śmierci", a zatem wid- '... . karzem był Httler, a Lenin był pub- hołd ChurchlJlQwi w 50 rocznJ.cę jege 
Apelował wielokrQtnie d'O solidarności mo-kościotrup. .JegQ żywa wy'Obraź- ,.. licystą., podobn.ie jak Trookij. Czy to p'Osłewania 5. kiedy Churchill wyc.afał 
"of the EngLish-speraking peoples", nia wyroiła sdbde ten. dbraz w 
gu dowód, że XX w. jest ostatecznym 
 się z życia polityc:z.nego, był on już 
pi.sał hiJStorię tych narodów. W mi- bemoo.nych nocy. Kazdy 
to Wle że szczytowym. .sukcesem prasy jak'O po- niemal cieniem człQwieka, Ja.kieg'Q 
strzowsk!i sposób narzucił on Amery- ma rację, ale nikt w jeg'O 'Pr'Oroctwa WIN8TON OHURCIULL tęgi, czy też po prostu dzien.n1ka.r- znaliśmy w ,r. 
9
0. Od r. 1956 tył 
ce w WaSi.e drugiej wojny w.spólnQtę nie wierzy, każdy 
to jest przeko- portret Feliksa Topołskiego (1948) stw'O zwalbiało ludzi Q wszechstron- on wśród nas JUz jrako historyczny 
d'OU z Anglią w najg'Orszej opresji nany 1Je stanJie się coś co nie jest (fragment) nych talentach, którzy używaLI. prasy niemal zab)'teik, j
 widmo przesz- 
:takiej too ikraj =nał, opresj'i, którą przew1dYWB;Ile przez mOOm.
 i panu- de pewnego momentu, aby potem łośc.!l, jak'O człow.ietk 
t6ry przeżył 
nazwałem w czoł'Owym arlykwe w nr. jq.cych, kazdy kto ma w1:zJę któr
 n'Owi.sko w gabmeaie w dobie plerw- wów Da Bałkanach po woj.n.l.e - przy dnią RosjL Taka scena., .pojedynku przejść d'O dziedziny akcjd i czynu li swój czas, jakQ strudzony W'Ojownik 
l londyńsk1ch ,,1Wl.adom()ŚCi P'Olskich" brakuje ,innym, .każdy kto wi
 że. me szej w'Ojny; w drugiej Turcja oparła czym szczytem cynizmu i czelności w,idma z żywym człQwie.kiem narzuca zrealilzować dowcipne powredzenie który marzy ? odpoczynku. A jednak 
w lipcu 194Q "najbardziej wsparulałym ma ludzi bardzIej ślep
 nI
. Ol co się 8\lgesUQm Churchllla uważajq.c - Stalina była jegQ sugestia, by ka.rt.ikę się wydbraźn.l, kiedy myślImy Q na- francuSkie, że "le journali8me m
e kiedy ChurchiU 
erał, tajel1Uldcze 
odosobnieniem Wlielkiej Brytanii". nie chcą zobaczyć rzeczywistości, mu- i słusznie - że jej przystą.pdend.e dQ tę zniszczyć, bQ potem może być streja.ch po .Tałcle. A.towt A condition d'en 8Ortlr!". .Tak.- zw.!ązki wodza. z Jego szczepem obu- 
Znalazł w Roosevelcie partnera, z:kt6- siał mieć dla Churchilla tych czasów wojny przeciw HitlerowI nie znueni- wstyd... k'Olwiek byśmy objaśn.IaU ten feno- dzlły się na nowo, 1 'Oto ustaliła l!Iię 
rym zgadzał się d'Oskonale - aż do peŁne zrozumienie. Czy istnieje gorsze łoby w niczym sytuacji a wyetawiłQ- Na pewtllo Churchill opierał się me- 10 men pozostaje faktem :t.e europejscy raz jeszcze na dnJ dziesięć jego iłm1er- 
pokazania pazurów przez Rosję. piekło dla człowieka czrn u , dla czło- by ją. na 'PÓźniejszy sztych ze strony raz StaUnQwi. Na pewno jegQ plan Zwycięstwo, jakle Anglti dał Chur- władcy i mężow.1e stanu pochod:lJill 
elnej chordby ta osobliwa komunia, 
Klo wie, czy nie można by szukać wieka pełnego dynamlki, niż. stać na RosjL Ale gorszym terenem niepowo- uderzenia w ,,80ft under'belly" Euro- chill, był'O zatem względne: owszem, częst'O - może 7fuyt często - ze sfery Jaka istn1eje między wybranymi 'Przy- 
w -tym pochodzeniu "z 1IlliLtki dbcej" boku ;j widzieć zbliżającą. Slę ka

 dzeń jest dla Ohurch,jJla Rosja: in- py był trafny - chęć marszu przez uratował swój własny kraj od zguby, tej nowej potęgi., która w XX w. wódcaml a ich społecznością.. Znowu 
innej jeszcze ceohy: ote bistoria uczy .strofę? C
y j.est 
ersza męka mz .terwencja .sojusznioza przeciw bolsze- .Jugosławię i Węgry i dalej: na pew- czy tylko okupacji, on jeden PQtraldł oglq.dała. swQje największe tryumfy. odezwały się 
ienia najwspa- 
że władcy i tyraJllii nie pochodzący męka bezSIlności WlZj'Onera! ""ikem załamuje się, nie jest prowa- no Roosevelt sabotował jego wysiłki, przygotować swój kraj d'O Btarcl&. nialszych chwal sławy starej AIliglli 
w pełni z :krwi danegQ narodu zacho- Church1łl pisywał wtedy m.m. do dzona dostatecznie energ.lCznie.. Na na pewne był niejednokrotnde naj- on jeden 'Potr
ił natchną.ć go duchem l' i checl:a.ż złośMwy mógłby pow.iedzioo, 
wują wObec 'kraju 'Przybranego pewną ,,

y Tel
graph"u - jego artykuły pewtlle sympat
e Churchl;lla są; po w'!ększq. przeszkodą. dla ustalenia bQjowym. Bez jego 'Przywództwa., bez Bevan w cytowanym przed chw1lq. że te echa. d. ich. sIła d
iodły tylko 
Szczegóiną !SUrowość czy nawet Qkru- ZjawIały SIę co tygodn.1a ł stanowiły strome caratu ł gdyby miał mozność wspóLnej ł.iniI postępQwania. Roose- jego uporu i zaciętości Wielka Bry'I:a- wsponmieniu dochodzi do WBd.0Bku że ub66twa epOkd dmBiejszej, Jeżeli chodzi 
cieństwo - Korsykanin Napoleon wy- głQS prawdziwej 
d;Y..:Miałem pr
rowadzenia swojej woli, pewnie velt. ta pierwsza naiwna IlJagranlcznej nia lilie wytrzymałaby ciosów Lu.1'twaf- ChurohiU był przede w
stklJJn poe- o w1elk.ie 'Osobowoścli, to jednaik pOIZIO- 
krwawił naród francuski i wymagał raz zaszczyt przeciWstaWIĆ SIę Chur- 'Opowiedziałby się za restauracją. m'O- pol.1tyki stanów, wspaniały architekt, f
 a potem długiej seri.1 kilęsk I mepo- tą.. krt:óry tworzył wizje wiel.kiej 1 staje fak,tem że naród angieiski wra- 
od niego nadmiernych ofiar. Gruz1,tl chillow.i: oto PQ jego arty'kule po narchLi w RosjI. Ale chociaż komuni- jeżeli chodzi o wewnętrzne 8prawy i w
ti =Im nareszcie odwrOOiła się szczęślIwej przyszłoścl i tył w świe- ca myślą do swotch flZCZy:tQwych mo- 
Stalin traktował naród rosyjski z nie- Monachium kiedy przepow1ed7Jlał, że styczna R'Osja dalej uw
 Churchilla ład swojegQ kraju, mają.cy opaczne fata.. Rola Churchl.l:la na tym oOOin- cie swojej wyobrabId.. Może bliższe mentów heroizmu. W
dz1 'On w r. 19łO 
byWałym okrucieństwem. Austriak teraz wszystk'O Jest stracone na za tego, kto chciał ZdłaWłĆ komunizm pojęcie o Rosji (przypomnIjmy choć- ku hd5tori.i była. oLbrzymia i bezspor- prawdy byłoby 
e, :że był i w Ohurchillu 'Owych czasów poblaak 
Hiltler poderwał naród niemiecki dQ wscho
e 'Eu
'Opr, alb
em na.jbliż- w zarodku przez interwencję mo- by pomysł RooseveLta W)'ISłan1a do Ro- na, d. dla1.egQ zrozumiała jest wdzięcz- on a.rty.stą. dla którego najwamtej- dawnej ery el:1Jbieta:l1skiej :I. tych cza- 
Sm.lefiozej awantury, która; była po- szą. ofmrą. Nle
lec będzie P'Olska a carst
 zacł-tednJ.ch, zaPQm
 'Ona wy- sj.i,poc.z:Iwego xl
 Orlema:ńskieg'O, ność jeg'O narodu, który uratował od 8Zą. sprawą. była ,,.self-ex.pression", sów :kiedy Anglia wnlała stawić cz.o1a 
nad !Siły nawet tego sI:użalcze:g'O i P'Olska nie będZle. walczyła -:- napl- g
dme e hi
'Oryc
nym fakcll: że Ro- ktery m18.ł namaWil8.Ć Stalina 
o "po- klę.skl. Te herQtczne mieslą.ce 
tano- momość wyr
 siebie eamego.1wszystk1m. M6wiąię dztsiaj że na- 
straszliwie sprawnegQ i pTaCOW1tego sałem 'Ob
erny list do reda:kcjd pi- sJa !QlszewLcka wypadła z BOJ.USZU, ż
 godzenia 
atou.cyzmu z cerkwJą pra- wIą. pIerwSZY jege tytuł do sławy. WypowIedział on znamienne słowa, że 
jdzle czy nadch
 nowa era elż- 
narodu. pół-Amerykanin Churchd.ll sma; rł:amleszczon'O .go na miej.scu m.wlerała odrębn
 pokój z N
caml w'Osławną..:. Roosevelt. 
e mający I są najpl.ęknlejszq. kartą. IlOWOOZe- naj
orBZym ni-eszczęśoiem w życiu bietańska, w d'Oble panowania Elż- 
wezwał swój naród w r; 1940 do '01- ł:ł(nor'Owym. . ZapewnIłem Churchdlla ł ze 
ajdowała s
ę w syt?aCJ.t analo- odpow.tedmeJ :wIedzy 
tory
nej, snych dziejów Wiel'klej BrytanU. mężczyzny je5t brak możnoścl ,.se1!f- blety II, ale wydaje się u nowa era 
brzY'ffiiego wysiłku, chCIał mu pTzy- ze chociaż J.egQ 'Ocena sytuacji na gtczneJ do sytuacJl FrancJJ w r. 1940 próżny czarodZlej, kJtóry liczył ze u- expressi.on". S.zukał on jej wszędzie, elżbietańska już jest za nami, tam 
wrócić elżbietańską. zadZlerzystość ł wschodzie Europy jest na pewno traf- i rządu w V:ichy. Interwencja prze- sidła swoim urokiem B1:aJl1na, czło- 11 a :kiedy życie zaJbJ.okowało drogi do właśnLe, w T. 1940, i że 
 ona 
twardość' ofiarował mu pot, kTew i na, jego pesymizm na pewno uspra- ciw tej R'Osji była akcją za
iecza- wiek, któregQ nazywano Mr. .Tekyll Ale potem? PQtem Wik!n'Ok.rą.g się akcji poUtycznej łma2 się malarstwa, zbyt krótkQ dla Europy i św1a.ta. 
łzy. Nlie 'łbył tQ przywódC3; łagodny, 
iedliwiony, j
g
 diagnoza zamie.r6w jącą :- 
 jak romnaite pocz
 
d Dr. Hyde Park (00 rezydencji zasępia. Nie w.tdzlmy już gestów wiel- czy pisarstwa. 
y nawet murarki, 
przeciwnie, miał w swoi,ch zyłach za- memlookJch me Jest daleka od praw- br)'tYJ.sk,ie w stosunku dQ Plitama Jeg'O w Hyde Park, w Stanach). Na kości w Churchillu d'Oby powQjennej. byle tylko zatrudnić sweją. dynamicz- 18 
czyn wielkich awanturniików, kenkwi- dy, t'O jednak PQIska, która nie za.. i DaTlana były akcjami zaoo:z;pieaza- pewno Churchill nie miał wpływów W r. 1940 kl.edy Francja waJi się ną. niespokojną. natll'rę, byłe dać uj- Nie
mlernie trudno wymLerzyć spra- 
stadorów, tych, którzy zbud'Owa1i PQ- c
'Owała .się moim zdani,em najIepIej jąA?ymI przeciwkQ sojusznIkowi, 
tóry jakie mieć powi.nien .t gdyby jego wI- 1 łamie, składa jej ofertę wspólnego ści
 ro:z;pierajq.cej g'O energii. Ale wied1iwość człQwiekowi tak WłlZech- 
tęgę Anglii e
bietańskiej i zręby Im- me idą.: z. PQmocą. polityczną. Ore- SQJusz zerwał. . . zję przef'OrS?w8D;'O - byłoby l
iej 'Obywatelstwa i w.spólneg''O par1amen- istotnym polem działania tege art y- stronnemu, jakim był Churchlll skoro 
per-ium Brytyjskieg'O. chom, 'będzie walczyła. W1dmo wypadnięcia RosjI z soJUSzu dla Europy 
 śW1ata. Szkoda Wlelka tu, ale nie pow.tórzy już tego gestu sty była polityka, życie czynu, p'Ole- oIla dnie naszej pamięci kołaczą. się 
prześl.adował'O na pewnQ Churchllla że karta atJia.ntycka była pIerwszą., ani w r. 1944 kJledy Francja się dtw1- mika i starcle, było ryzyko i awan- stale pretensje do Anglii i de jego 
3 6 od chwilt klę.sk sowieckich w r. 1941. jak mówion'O złośliwie, Qfwą tmpe- ga ani w r. 1951 kiedy on sam do- tura i dlateg'O ",-'ojna stanowiła naj- reli w sprawach drugiej, nlef'Ortunnej 
Był postacią dawnej daty i dawnej . 
hurohl:11 nie ty
ko pisywał ostrze- Obaw
 się on że pow
órzy sIę rek dowań 'PQlitycznych .na Atlantyku. ch:xłu znowu do władzy. Przemawia le
y kliimat dla Churchilla - za- części EurQPY. Te żale pozostaną. na 
świetności, jakby wyjętą. z niek.t6- z
ma, me tY
Q bIł [la alarm. Starał 1917 l 1918. Wyobraźruia jegQ była Szkoda, .że wIZję świata 'Otwartego, w Hadze i w ZUrichu o potrzebie równo pierw.sza jak druga. pewnQ na dług'O, mQże !. na zawsze, 
rych powieści Kip
;nga: a Kilphng Się 

 BOJuszników do akcji, kt6- uwarunkowana tą. pamięcią.: nie o- który miał nastać po wojnIe, zaprze- jednoczenia Eur'Opy, aJe ba3ła te są. O Ue w pierwszej wojnie mQZność ale był'Oby niesprawiedliwoścIą. nie po- 
opisał przecież szarżę pod Omdur- ra. br 'Osa
ziła Hitlera w . 
ejsou. rient'Ował się. że 
rawa wyglq.da.ła dano. na wywóz, a1bowiem sama .Anglia wyżycia się, wykazania tiWego taJentu trafić przezwyciężyć zapory uprze- 
manem, w której ChurchiU brał u- WJdzi.ał S'OJuszmka w R
, a w tym Tarzem maczeJ, albowiem dwa 9 uchyla się od 'Przewodnictwa Europy. została zatamowana albowiem Chur- dzeń i nie PQwiedzieć kim był Chur- 
dział. Miał 'Ol'brzymie PQczu.cie i wy- książce pewnege amerykańslHeg'O pu- systemy totalne musIały walczyć do Historia ustali w jakiej mierze by- PQwiadają że Clw,rchił1 musIał wy- ch1ll stał się ofiarą. przewIe'kłej a chill dla tiWojego narodu, a na peWllO 
czucie lUstorii, dziejów swego nar'O- bl1cysty znajdujemy doskonałą scenę upadł,eg'O, do klęski totalnej jednej ła to wina Churchilla, w jakiej Roose- cofać się z gry, gdyż przekona.ł się krwaw.ej kampa.nl:l w Gallipoll, drug-a. także ,j dla świata. Był czł'OwIeJdem 
duo Był raczej człQw.ieki,em Imperium z 
. 1938 .kiedy to OhurchiN odw1e- strony.. StaLin nie poddałb
 się,. tak velta (wydaje się o
3: dzisiaj .prze- że partia konserwatywna nie życzy przyni'Osła całkowd.te spełnienie jego wielkieg? formatu, 
tóry pasjonować 
Brytyj,skiego aniżeli Brytyjski
j dZlł na RLwle.rze b. króla Edwarda .sam? Jak nIe PQddałby Slę. Hłtler. w
jlłC8.), 
 w jakrieJ przemomegQ sobie unii z Eur'Opą. i uważa, że P?- pragnleti, dała wymarzoną. 8Z8.Ilsę wy- będzIe hlstQryk.ów dZisIaj d. jut
'O. Miał 
W-spólnQty Narodów i nosił w sObie VIII, w któreg'O kryzysie 8Ibdykacyj- Musiał 'On spłonąć w całopalemu swo- naca.sku Stalma. Ale k'Onc'Owy rezul- niosłaby kłęskę wyborczą. gdyby unIę kazania swego gemuszu. Churchill on swój wspanIały szczyt i naJwyższe 
dumę, nie _ pyche swe1'ej starej r
- nym odegrał rolę ('On t'O pisał Ed- jego systemu: w mi
lnie, 
a:k się tat niejake jest .wiad'Omy: sprze:d
 z Europą wysunęła jako pr'Ogram. Nie powiedział ktedy'ŚI że jest głęboka wzl'Oty}, podQbni
 jak mIał sw'Oje za- 
sy. PQtraf.ił mówić mądrze i piękme ward'OwI VIII przemówieme, w ld6- 
iedyś wyrazlłem "Nlbelungen1ied mU Europę wschodnią. "down the !rIVer' jest to w pełnd przek'Onywające. W mądrość w zdolności czekania na SWQ- łamania i upadIn. Kt'O wie, czy wm.y- 
o EUII'Opie i rugdy nie wygł'Osiłby rym kT
1 że
 sIę z krajem: jest Krim
alromB?'" A ,! tutaj Churc:hill - PQ MQnachi
 była to rzeka r. 1944 Churchill miał tak 'Olbrzymi ją. 'Okazję. Na pewno dla człowIeka scy t.
. wielcy 1u
ie [Ii,: są wielcy 
zdanIa. jakde prneszło przez usta rzeczą. ;1
awą.. ze ChurchIU był jego PQpełllla kapLtalny błąd: 
lbowIem Szprewa, po 
ałc
e była to II'zek
 Mo: prestlge, że mógł ideę zjednoczenia tak popędllwege jak Churchill prav:- tylko w 'Ograntczon.eJ rQ7iplętoścl CIza- 
Chamberlaina w okresie kJ'yzysu m'O- zw'Olen.ni.k.l.em:, JakkQlwiek astn.iały o- gdyby od czerwca 1941 zaofiarowano skwa. I 'Oto lrQn1a 1 tra;gtzm historii Europy przefQrsować. a jeżeU już nie dziwą męką. musiało być tak dł1lgle !SU, tylkQ, jak poWiada język a.ngiel- 
nachijskiego że cały spór sudecki to- b
wy, że w razie poślubienia pani Rosji sojusz zaopatr.zony w pewne chciały że człowiek, któ
y najmocniej federacji, do której należała;by An- czekanie na 'Okazję wojny, tym wię- ski, ,.,'Il!P to a point"? Czy vnTLyScy 
czy '9ię o "odległy krai, e którym SImpson m'Ogł
y .wzrosnąć na dwo- !pOstulaty i waru.n
l, g
y?y 
o napiętnQwał .ChaITI!berlama po Mona- gIla, to przy,najmnief kQnfederacjI cej, że o U
 lepiej niż wszyscy po- 'Oni nie są .uwa
kowani SW'Oją. epo- 
nic nie wiemy". Churchill w pewnym 
ze wpływy memleckie: ten aspekt wszelką pom'Oc R'OsJJ za JeJ ośwJad- cbJiJum w bble Gmm, mógł być oskar- państw którym .Anglia by przewo- litycy brytyjscy orJentował się 0Il1 w ką., myślemem ZbIOroWym, czy wwz.y- 
sensie miał wyczucie hist'Orti Euro- afery a;bdykacyjJ?-ef nigdy cle .został czenie na zgode na takI czy inny ż
y przez. widmo Chamberlaina w dziła. ' sytuacji. A jedlna.k wyozekał, dusz
c scy nie są wlęź.niam:l p.ewnych pojęć 
py, ale było on'O mgliste - czuł kraje .odpowIeidn1; OŚWH'
t1'Ony, c
 pra- kształt powojennegQ świata, 
 f5WR- teJze Jzble ze sprzedał EurQpę wscho- Niestety, potLtyce Zachodu na 
hył- się nLeraz w bezslilnoścl. szarpiąc SIę gr'Omadnych, 
zy w jaklej.ś chwUi ich 
takie jak Francia, które związane !Sa zagranIczna. w Lon:d
Le już od rancję dla EurQPy wsohodmeJ" to ku wojny zabrakłQ oddechu Wielko- 1ak buldog na uwięzi Biby w r. 194Q, siła wYObraźlll nie zaczyna słabną;ć? 
były w.iekami wa1k, wspólnym po czę- r. 1935 przebąkiwała Q mf.tltracj;j J'1!e- wtedy Rosja me mogłaby tak łatwQ W poprzed.n1m 6-6tronicowym nume- ścL Dotyczy t'O rówmeź całej roz- kiedy już był daJe.k'O m.aWaI18Owany Czy mamy praw'O wymagać od Olch 
śo1 pniem języka z Anglią.; ale im mieckiej w najwyższe koła. tQwarzy- teg'O przekroczyć w r. 1945. Ale wId- rze (985) "Wiadomości" (1 ilustra- g-rywki atQmowet i trag-icznej decvzji na drodze życia 1 kIedy wielu odpi- wprQwadzenia nas do ziemi obiecanej, 
rtalej na wschód, tym jeg-o wyczucie skie Anlfld.i). W to
u rozmowy przy m'O "czeI'WOIl1ege Vi:hy", jak t'O pi- ?ja): Wacław Iwaniuk: oto tu jestem zrzucenia bomby na Hi
simę I Na- sało go .
 Listę strat Wielkdej Bry- d'O. której. wprowadzić nas mogą. lu- 
Europy słabło. Or:ient'Ował s;ę na pew- st'Ole Wmdsor powIedział do Chur- sa.łem w latach weJny na łamach Jak pasterz bez trzody. Do nieo
 gasaJd. To groźne ostrzezenie m'Ogło tanli, d'Ojść d'O władzy. .Jest coś wspa- dzie ,nowI, albQ której może nigdy 
no dobrze w wadze pozycji 
iemie
 chllla: .. ,,
,iad'O!"I1ości", 
rześladowało Chur- nej. - M
 
uki
ł: Dwóch gentle- stanowić wstęp d'O wielkiej akcji. kt6- n,iałego w tym późnym spehIieniu nie osiągniemy? Czy ma.ł.n
 prawo 
i oceniał siły Rosji lepiej anfZeli o
, - Dziwię B1ę, ze zaleca pan sojusz ohil
: .1 .dlateg'O l on i RX?,sevelt dali menów brytYJskich 
 "postęp
 hi- ra by usprawIedliwiła w pewnej mie- człowieka,. który umlał przeczekać I 'Obarczać na
et 
ch. 
JW1ęk.szych 
CQ proklamowali Młamanie SIę RoosJi z Rosją.... Przectcl: sam pan nazywał StalmOW1 "carte bta.nche. stQryk" o powSta.IllU styc.zill1'Owym. rzezbrodndę Hiresimy. Mogło być po- któregQ me zabiła własna dynanuika m!łll'zenlami l pra:gnaemaffil, które al- 
Staltna w każdym starciu z Nłem- bolszewików ,,1b1oody baboons"? .Jaik- - Marian Czuc1mowski: Wśród strza- czątkiem Qsadzenis. w miejecu Rosj,i i nleClerpUwość. bQ nigdy nie zostaną. urzecz
tn.1ó- 
cam.i,. Ale w ist'Ocie sw'Ojej był An- :he zatem dzisiajl?... 8 skanych pamiątek. W zł'Ocistych Tę- i atomowego rozbrojenia świata. ne, albQ m
8Zą: klełkować CIerpliwie 

likiem, który w odpowiedrnch chwl.- - Dla ratQ
ia Imperdum sprzy- R
sja nie 
yJik'O stała .slę po r
 kach. Dwie garście kI'iZemu. Fiołko- Tak się nLe stało. Jeżeli cł:łod
I Q 115 przez dziesIą.tkl lat, aby wydać na- 
lach ;przybierał pozy EurOPej'czyka: mierzyłbym SIę nawet z dlaibłem - dru.gl przedmi'Otem 'kłęS
1 k'OncepcJi wy trójkąt. - Andrzej Oset: Wy- zaniedbania Ch.rurchilla w dzIedzmie Ohurchill był nie tyłk'O artystą, a1e re/!zcie owoce? A może te przyrodzo- 
i może nie ,należy mu czynjć z tege odpewIedzlał porywczo Chiur
hlU, a to PQlIty,?znych Churchilla, ale wpłynę.ła ainanki z pergaminu.. 
 druga. i polItyk,i europefskiej, t'O pomd.rno na. pewno i wLelkim aktorem. P'Otra- ne ogramczenJa wszelkich ludzkich 
'Za.r
tu: ll1ikt 'bowiem, ;nawet naj- jegQ powded
nie zdradzało ze l.IStotny fatalnIe 
a jego .własne obyczaJe. 'Ostatnda. -. Leon MltkleWlCZ: Dwie wszelkich usterek możemy mu być f Ił ulegać wzruszeniom L w
rusze- wiel

oi nawet tyoh największych 
większy polityk czy mąz stanu nie plan ChurchIlla w ratz;l.e dojścia do Psychol
la u
y ze kontakt z r
- k'Oncepcje bLtwy nad Bzurą. - Pan- wdmęczni za jegQ apele do Europy nia te okazywać czy odgrywać, wbrew p'Owlnny nas str
ec przed kultem jed- 
POtrafi na dobre przeskoczyć SWQjego władzy !pOlegać 'będzie na porozumie- maUyml ludźmi wywołuje w nas róz- dora: Puszka. Francja - Pel.ska - by się jednoczyła. Te a;pele na pewne wszelkim zasadQm 'Obyczafu a.ngieJ- noostek., choćby mezwykle wybitnych? 
w.ieku. Wiek. w którym ChurchiH wv- niu z Rosją.. ne reaJkcje, że pewni ludzie wyzwa- Czechosłowacja. - Aleksander Po- odniosły swój skutek, gdyż wygła- skleg-o, który 'Przykazu1e by emocjI I na tych pytaniach musln:y zawie- 
rósł. był epoką. !SUwerenności J?ań- Churchiłl był od dawna IlJdecydowa- !aj
 z nas 
ajwzni
lejsze m'Otyrwy, rembiński: Brazy1ijczycy .w świetle szane były w szczególnie ponurej erze swoich nie dbjawiać. Kiedy "':' tra- sI.ć 'Ostateczną :enę Churchllla, wJ.el- 
stwa był erą. rozkwitu Impemum ny dok'On8.Ć tego, chociaż Rosja, jak lJnnI pobudzaJą. do naJg'Or.szych poczy- własnej prllBY. - Jan Blelatowlcz: powQjenneg-o zmeczen.ia i prostracji. 
icznvm CzerwCll 1940 sprzyrmerz p .:6.- kieg'O wodza WQJtly, człowieka. który 
BrytyjsJdeg-Q. MQŻIla by rz taką samą. w'!
my, nie 
rzynlosła mu 8ZCZęścJa.: nań. otóż Stalin. miał katastrofalny Patriotyczny kabaret. -. Następca.: Prestige ChurchlJla sprawiał że słowa cy Wielkiej Brytanll zaozęli zaw
:lJić, na,mlętnie. kochał władzę i miał w 
doza słuszności powioo'zieć t'O Q de am w d'Obie mterwencji w r. 1917 anł wpływ na Churchilla. Wyzwalał z nie- W oczach Zachodu. - Onon:. Ant y- j€'g'O rOZILlosły się szerzej nliŻ gdyby kiedy rząd belgljski !. h'Olenders
' wa- sobIe pasJe draI??-atów Sze
sp1ra, pa- 
Gaulle'u, który takze tkwi kQrzenla- od r. 1941, kiedy m'Ontował .sojusz go ukryte cechy 
tzmu, zachęcał Silva. ChurchIU, Po1ska i SilIva. - wygłaszał j.e po 'Prostu premier Wiel- hały s'ę z przy1aroem d'O Anglii. a sje starej Angli;i, które ZQstały sto-- 
rni w pojęcia.ch suwerpnności i daw- z !Moskwą. I Ro:sja i TuTcja miały go do "horse otrade , do brutaln
1. Silva rerum. - Korespondencja (Sy- lciej BrytaniJ. W tym okresie Chuł"'" bombowiec ibrytyj'skL przywd6zł z 
r- n
e ł stłu?1 H : me w XX w. Zgła- 
nej wielkoścI Francji. I dlateg-'O może Qdegr8.Ć w jego zycLu .roJę pechową: M'OŻlla tQ dostrzec zarówll10 w mocno dor Rey. Bronisław Przyłuski. Barba- chdlł OÓSUoIlięty był już od władzy. deaux .iedynego wówczas sojusznika.. ISzaJq.c zastrzezerua 1 żale Europejczy- 
nie potrafił wprowadzić na.s do ziemi Turcja przez Dardanele w pIerwm;ej nieuprzejmym, co to - w brutaJnym ra Toporska.. Józef Garllński. Józef .Tak.się rzekło, p'OLLtyka ChurchiHa gen. SikDr.sldego., ChurehUl powd.tał ków musimy w tych dniach żałoby 
obiecanej: zjednoczonej Europy. W'Ojn:ie. przez niech
 porzucenia. neu- nacisku na Polaków w Jfn
yil1!e b
 Wulf. Zofia Koza.rynowa. Tadeusz sterowała od dawna. ku Ameryce i g''O ze łzami w oczach. Te wie1k1{! p'O Churchillu przypomnieć sobie pięk- 
tralnoścL - w drugiej. podcyfrQwaJ.i układ z Majsklm, jak a Podgórski. Jerzy N1emojowski. .Jęd- ku epecjailnemu stosunkowi m:lędzy w7Jl"lli!Zenia ukazywał Churchill nie- ne .słQwa francuskie: "Marchons dou- 
w innych hamebnych paktach kiedy rzej Giertych). - Czytelnicy o "Wia- Anglią. a stanami Zjednoczonymi, 00 jednokrotnie. I potem. podobnie jak L cement ca.s nou-s marchons BU leurs 
. 7 . te d
aj pan'OwJe wypisywali sobie jak domościa.ch". - 40 lat temu. - w dużej mierze było głosem jego marsy t naSTOŻenia i minę zawzię-rr
ves". . 
Gallipoh ik'Osztowało Church
lla eta- będzie wyglądał podział sfery wpły- Kslą.ż1ct nadesłane. krwi. OŁy jednak OhurchlU nie pchIlął tego 1mldoga - wszystlde rekWizyty. Zbigniew GraboWSki. 


, 
KondQtier, ozłowiek otaczają.cy się 
często lu.dźmi nie zawsze najlepszej
>>>
2 


WIADOMOSCI 


Nr 986, 21 February, 1965 


W YBUOH pierwl9Zej W'Ojny Aw1a- ZYGMUNT, NAG6RSKI, sen. Dym pailcle, nieogolony, ł!I:lepokab1y. 
towej zastał mnie w Berezie Stan'Owił doM rażą.cy ikontrast - je- 
!;f$

a= =E:i!
 IE 'SPOINlEN ' O IGNACYM MATUSIEWSKIM ;:WfX


:i

 :
=
 je- 
kilkoma dniami oficera rezerwy 811'- Von Y'011k natycmmast zwrócił 9lę 
mJ.i rosyjskiej. Trafiłem do rezerwo- dQ Matuszewskiego z długą. d pom- 
weg'O 299-go pul!ku piech'Oty, n'Oszq.- pa:tyczną. przemową.. zaczynając od 
cego nazwę dubie.6ski - od miaBta słów: 
Dubna, które póm1ej powrócił'O do - 1m Namen UJIld dm Auf,trage Sei- 
Rzeczypospolitej. Wchodz.Ił on w Slle związki, jeden z nich powstał w Polaków frontu zachodniego. Prze- Matuszews
i P'Odszedł d'O mnie i - że Rada powinna n3ltychmiast wejść cami ;rozmawiać nie będzie a raczej ner KaIserllchen Majestat KaiJsem 
skład 75-ej dywizji rezerwowej. .Tak Mińsku Litewskim.. W ikwietm.1u 1917 W'Odniczył zjazdowi Matuszewski. chcq.c widocznLe zr'Obić mi kQmple- w kontakt z ll1iemiecktmi władzami komendanturę ,i ,siebie wysadzi. w po- Wilhelm des 11... witam dziewe woj- 
się później 'Okazało, wszystkie cztery zwołaliśmy de Mińska zjaW dclega- Rosyj.skie władze w'Ojskewe reprezen- ment - powiedział: by reprezentować interesy po1skJ.e a wietrze. iBiorq.c pod 'UlWagę że Matu- ska polskie... 
pułkii tej dywizji były rmn'Obi1tzowa.ne tów teg'O zwJ.q.zku do gmachu miej- tował już nie gen. Hu11k'O ale nie .- A jednak widzę że pan jest Q zarazem by nie oddać l'epre7JentacjJt szewski nie spał trzy noce, był prze- P'O ozym nastąiplłQ coś w r.odmju 
w Kongresówce, wskutek czeg'O 75% scoweg'O teatru. Przewodniczył Wła- znany nam bolszew1k jako delegat W1ele m
drzejlszy ode mnie. ziemi m.!:ńBkiej w ręce żadnej innej męcwny i rdbił wraż.enie bardzo pod- dek18l1'acji polLtycznej, podkreślają.cej 
szeregowych 1 prawie w.szyscy młod- drsław Raczkiewicz, wówczas rów- dQw6dcy 1Irontu zachodniego, 'Oraz ikQ- 
fQrmuł'Owalnie m'OcnQ przesadz'One, gl'UPY naTQdowościowej. Rada Polska nieconegQ, nie przejąłem iSi.ę tą. groź- życzHwość Ndemców dla 
ol
ów, 
111 oficerQwie rezerwy byl1 t'O Polacy DIeż :lJmobilizowalnł' chorąży re7RJrwy. misa.rz cywilny, P.o1ak, Bereon, pM- 
Jadezą,ae ty1k'O o radykalnej 2imia- dążyła do zapew
Henia P'Ol8ikom roli bą i ponowiłem prośbę, by odłożył.to wspólność ikuLtury ZMh'Odniej
 

 
z K'Ongresówki. Wśród delegatów Jednej z armU zna- mej podczas wojny r. 1920 romtr:re- me sytuacji. Gen. Dowbór, bardz'O głównej na teryt'Orium zdemi miń- wysadzenie na jakli- godzinę i POJe- te dwa narody łączy w odrózmenlU 
_ P'O kilkodniowym postoju na miej- lazł się MatUJSZewski. lany z wyroku polskiego BI}Jdu polo- podnit;,oony, wziął mnie pod rękę i skiej'. chał z nami, gdyiŹ jego 'Obecność mo- od Rosjan; wyzwallanJ.e przez Niem- 
8CU, kiedy rezerwiśCI wymieniall ka- Tak więc, po 'l'8Z pierw
 na tej wego. rzekł Jak gdyby .tonem poutnym swo- Uchwal'Ono powołać delegację z że wiele rzeczy ułatwić. ców Białej Rusi spod pan'Owania ro- 
pelusze i melon.1ki na czapki wojsko- ziemi zabranej, w mieście, które żyło Zjazd odbywB:ł się w chwa,ll osobli- im ba.rd:zo k:e
m akcentem: trzech osób, wkładają.c na nią. obowią.- Uparł się jednak d nie pojechał. syj,skdeg,o oraz ich g'OtOW'OŚĆ i szczery 
we, wyruszyilLśmy marszem ku Brze- przed wajną. pod sl.lnym naoIsk1em wej: Rosja zbllta.ła się ku porozu- - To, pame, m'Ozna myśleć, ale tak zek naw1q.zaJIlia ikon taktu z dowódz- Kiedy ZIIlaleźLlśmy się na stacji, zamiar niesienia P'Olakom pomocy 
śclowi Litewskiemu. Tam załaOOwa- lmportowaneg'O żyw10łu orosyjBk;!ego a mieniu z Niemcami, przechodziła kon- nie należy móWić publiC7A1ie. twem niemieckl!m. DQ delegacji wy_ była ona 'Otoczona polskim kordonem w ich oporze przeciwkQ Ilaporowi rQ- 
D'O nas d'O wag'Onów w .,Oilewiadomym które w czasie W'Ojny przybrało cha- wulBje krwawej rew'Olu
j1. W War- W sześć tygodni po 'Owym zjeździe branQ Kieniew:icza, adwokata !gna- WQjslrowym, publiczność usunięta na syj,skiemu. 
kJerunku", ale był ,on niewiadomy je- rakter prawie z.upełnie po1sld. za.rów- szawie, pomim'O tl'Wania 'Okupacji nie- gen. Dowb6r ,ogłosił stan W'Ojny z cego Witkiewicza l mnie. przyległy plac a na dachu budynku Po przełożeniu teg'O przemówienia 
dynie dla starszych oficerów z głębi n'O wskutek napływu 'Ok'Olicznego Ide- mieckiej, zaczynały zarysowywać się władzarm Rosji !bolszewiakiej. stacyjnegQ ułQk'Ował się jeden z na.- pr.zeze mnne na polski Ma;tus
ewski 
Rosji. którzy przewadm.ie nie or1en- mia.ństwa jak d licznych nesz przy- zr
by przyszłej państwowości pol- INTERWENCJA POLSKA szych 'Oficerów z karabinem maszy- oświa.dczył, że Mińsk jest terenem 
towali się 
pełnle w elementarnej musowych l dobrow'OlIIlych l!lChodItc6w .slctej. NaciBk władz .sow:Ieclclcl1 na Po- EWAKUACJA Z MIl
-SKA Całą. noc spędziłem na m1eAcie i w nowym g'Ot'Owym w razie potrzeby okupacji polskiej i .że bez jego. - ja: 
geografLl Kiedy pop praw'Osławny" z Kon
es6wkd i wreszcie - .oddz!a- laków w Rosji w celu wcią.gnięcia PrzYlSZłY daLsze wypadki. 
ierze, kwaterze Zwią.zku W'Ojskowych Po- do akcji: nie była wcale wiadome, k'O komendanta miasta - wiedzy l 
przydzielony d'O meg'O bataliOD1U, usły- łów WQjslrowych Q 
ym odsetku ich w wewntrznorosyjBkie łożysko cz1lonkowie 
ą.zku, któremu prze- laków przy ul. Zacharzewskiej nie- jak:le są. intencje nadjeżd7Ają.cych zezwolenia nikt nie m'Oże do Mińska 
szał wymieniony przez ik'Ogoś Kra- P'Olaków, zjawili się na scenie teatru przeobratenia ;rewQlucyjnego .i IZRtar- wodmczyłem, 
rudnieni w łą-cznośc:f. dalek'O nowegQ kościoła katoldcikJ.ego. WQjsk nlem1eckłch.. ani wkraczać ani żadnyoh zarzą"dzeń 
ków, zawołał ze szczerą I'adością.: "To n
 otwarcie zja7Jdu weterani powsta- cia różnic narodowościowych był co- ,j,. w 8zylfrach sztabu f.ron
u za
hod- Był to znakomity punikt obserwacy;j- Na puetym zupe1lnie dworcU' stanę- na tym terenie wydawa
. 
sIę wkrótce połączymy z Francuza- ma r. 1863. Wywołał'O t'O pow.szechllie raz silniejszy, pomime proklaJIJLOWa- DIeg'O, stale dostarcza1i lI1Il waznych ny gdyż tędy większość tra.nBpOrtów liiŚmy we trzech na peT'Onłe. Poza na- V'On YQl'k bez wahania odparł: 
m!!". wzruszenie 1 entuzjazm. nia za.sady' niep'Odleg
 P'Olski. R
- wi8:domQści. W połowIe lutego 19'
 w.c:jskowych udawała się na dworzec. mi krząJtałQ się kllkiunastu naszych - A'leż naturalnie, my tutaj jeste- 
Mijwne stacje Wl9k:azywały \VY'l'a.!- Me !SZczytem inle:mvykłości sceny a wlą"zano P,olską. KQm1.'3ję LLkwddacYJ- d3ill mi znać, że iNiemcy w2JIloW1li M3Ituszew.sld nie zawladomdł mnie żołnierzy pod dowództwem ikoroen- śmy tylko gośćmi. 
nie kierunek jazdy a po dobie poW"'Ol- zarazem jak gdyby symbolem wdel- nq.. .ofensywę lIla całym froncie, że woj- o SWQich zamiarach i wydanyCh za- danta stacj
, k1tórym 'Okazał się mój Po czym za;pytał, jakoie Hości WQj- 
neg'O posuwania lSię stanęliśmy w J?,ę- kiegQ przewrotu była 'Ok'Ol1cmość,!e Istnienie odrębnych polskich for- ska 
0;9yjski
 cofaj
 się lSZy1bk? b
 J"zą.dzeniach, wIdziałem jedna;k ja;k k'Olega szk'Olny i przyjaciel, Stefan ska i jakie rodzaje 
ronl ma pod a'Obą 
blinie (ówczesnym "Iwa.ngrodzd.e). ówczesnym dowódcą frontu zachod- ma.cjI W'Oj.skowych w 'Ogóle nIe od- wa1ki J w Ciągu dnia rozpoczme Się grupki 
br'Ojonych cywilów zatrzy- BiskUiPskl. Pe krótkim oczekiwaniu Matuszewski i gdz'1e są. one mzl'Oko- 
Dyw.l.zja nasza zajęła stanowtska na ni
go był gen. Hurk'O, syn słynnego pmyiada.ło koncepcjom i intereso
 no- ew3l
u8:cja 'Miń.ska przez Rosjan. P.od roywały bOlszewickde transporty W'Oj- ukazała się lok,omotywa powol1 nad- wane. Odpow

 Matusze
s
iegQ 
y-: 
lewym brzegu Wl8ły, 1 tam wypadło wlelkQrzą.dcy Królestwa i prześladow- weJ Rosji. Fakt dch st3lcjon'Owama na wrazen.Iem tej w'Ormacji Z8iStanawla- skowe l''Ozbrajały je a wozy i !'Ze- cią.gająceg'O pocią"gTU llajeŹOI1a goto- ła dość wymlJaJą.ca - naJwld'OC2JnIeJ 
mam przetrwać ;pierw,szq. ofensywę cy polskości. Ow Hu11k,o m'USia.ł na terytoriaoh przyf,rontowych, na Wsto- łem się, jaki zr'Obić z niej użytek czy zawracały. OdbYwało lSię 00 w wymi do strzału ka;ra,binami maszy.- nie chciał się przyznać do swej 1iczeb- 
armh niemiec'ko-austriackiCh, a po- z
azd przybyć, by powitać go imie- rycznych. IZ1emIach dawnej Rze
y- praktyCZlllY. Gdy tak 
dłem zarny- sposób eryginainy i prawie bez wy_ nowymi. P'Oc1q.g .składał się z wago- 
ej i jakościov:ej 
bości, nie n:.6gł 
tern - gdy d'Okonały one słynnego DIem dowództwa I zŁożył hołd ata- pospoliteJ dodawał sprawie włelkdego ślony główną ulicą. mIasta Zac:ha- ją"tku bezkrwawy _ rozkład a'm1il nów towarowych., pełnyclh żołnierzy, Jednak ukryć, ze nie ma kawaleru. 
a nagłeg'O odwrotu na całym fr'Oncie rym bo
'Ownlkom Q wolność! znacz
 pol
tycznego, zwłaszcza że rz
wską.,. spotkałem MaiŁUiSzewskiego. rosyjskiej był całkowity. Oto jedna którzy czujnie i pilnde się rozgJq.daJ.i, - A ten szwadron uł3lnów tam na 
w Kongresówce - ruszyć za nimi na- Wą"tplę ł
 HurJro był WÓWCZ88 kweet.ia graniC przy6Złej P'Olskl nie Wadywal1,Amy 8lę rzadko. Różniły nas ze scen: jedzie ciężarówka nałado- wszy,scy z karabinami w ręku. Wddok dQle? - zapytał v'On York. . 
przód. szczery: działał nlewą.tp11wie pod była poruszana. ze strony rosyjskiej poglądy J temJ?6ramenty. Ale 
ny- wana skrzyniami prowadzo:qa przez pustej i najwldocmlej przygotowa.I?ej - Sfo
wam.y prz
dwczeraJ ze 
Pełniłem funkcję jednegQ z adiu- przymusem ,okoliczności. Nas t'O JOO- - na pewno me pnez nadm:lerną. w otonmiwszy sobie w 'Owej chwih jeg'O sześciu czy !Więcej żołnierzy wJbro- dQ pokej'Oweg'O przyjęcia stacji musiał zdemoblllzowalnYch z'Ołmerzy. 
tantów dowódcy frontu z8IW
e- nak nie obchodUro - akt publicznej mosunku do Polski! pojednawczość. fun,k'cje, p.
ieliłem się z nim Qtrzr- jonyclh w karabLny. Zza oienmego ich szybk'O UI3pOkoić, zWłaszcza, że - Nie dQ wiary! . 
g'O. Był 1[!1m. oficer zawodowy, Pol
, ekspiacji miał SW'Oją. wymowę poli- Obec:ność polskich f'Or
j1 woj- manym1 w
adQmościa
L Dodałem,. ze węgła ulLcy wychodzi dwóch cyw,iłów i z dworca d z wagonów widać było A .potem p:adły pytania Jeszcze bar- 
choć zrusyf.!kowany, płk BU'tklewlcz. tyczną.. Odradzają.ca się Po1.ska brała skowych na tych właśn.le teryto- z :frontu Jadą. POc1q.gl ewakuaCYJne z rewQlwerami w rękach. Zatrzymują. tłumy ciekawe nowoprzybyłych a dzdeJ 1dopotllwe. 
UJ"zędOW'O musiał mówić z nami po 
orall11y odwet na jednym z ostat- riach było wyni:kiem sytuacja wojl
: nałaxlow3lne kasami oddziałów przy- cięż&rÓiW,kę, rozkazują. :WJmierzom: zg.romadwne za kordonem W'Ojsko- - Gdzie m
ę zakwaterow
ć dy- 
rosyjsku, ale pod wpływem wejell1ne- nIch przedstawiCll..ell glnq.c
 cara.tu. wej d lS1tupienia a.rm.il rosyjskieJ frontowych. "Zejść z samochodu!" _ pos1iuBznle wym ze wszy8tkdch stron stacjI kole- wl:zję kawaler]l, tyle a tyJe piechoty 
g'O ikoleteństwa, zwł
zcza w chwi- PQ dok
U aktu powitania Hur- wzdłuż st&bllizowanego.od r. 19115 ru,- - 
oże pan 
ę tym .zajmie? schodzą. ,,!Złożyć broń!". Składają.. jowej. i artylerU? . 
lach cięższych, chętme p
ł IM. k'O natychm1ast wy.szedł. chodnieg'O frontu roeyj,skieg'O. PoslIu- Podzięk'Ował, l rozeszLiśmy się na- Cywite wsiadają. na cięZar6wikę i od- W jednym z wagonów, kt6reg,o Na to komendantura polska me 
po1śki l wtedy marzył na głos aby Wtedy na tej lSaJIlej 
 I w tym: żyło to za pretekst do oskamenia tychmiast. wożą. ją. w umówi'One miejsce. wrota były szerQko ro:MUI1dęte, stała była przygotowana i Matusze.wski '0- 
jeszcze kiedyś! wróolć dQ Warszawy samym miejscu zjaw.lł ,SIę delegat Ma- PQlaków.o wyodrębn1enle części swo- 
ołałem zarząd Zw
ą:zku d zarzą.- Pom'ilmo konspiracji. zdołałem tra- grupa 'Oficerów a wśród nich wyr6ż- biecał odpowiedzieć za gQdzinę. 
i... p6jść na kawę d'O Lourse'a. Nie tuszewski d powiedział mnIej więcej ich żom1erzy z armld rosyjskiej tylikQ dziłem obserwację ruchu ewakuacyj- fić do ikwatery Ma.tUJSZewSklego. Za- niał się jeden wzrostem I postawą.. Rozmowa była skończona. Niemcy 
doczekał '8ię: zg1nq.ł podczas niemiec- tak: dlatego, by przeclwatawić się rewo- nego. Nie byliśmy 'Organizacją. bojv- stałem tam tłum ofdcer6w I u2Jbro- Był w p1kielha.ubie I dł1Uglej pelery- 'Odsalutowali d równie uroczyiŚoie wy- 
kieg'O od
. - 2ałuję, 
 gen. Hurko już nas lu
ji proleta.rtack1ej oraz by brondć wq. :i żadnej akcji pod
ą.ć Związek nie j'Onych żołnierzy. Był wielkil. ;ruch, a nie wejskowej. Kiedy wagon zbliżył szLi, jak 'P!'Zyby
i. Na d?le .v'On York 
Sztab Butk.iewicza miał kwa.terę na opuścił: gdy! pragnąłe
, aby nzem polskich obszarników kresowyCh .mógł. 
kałem, na Mlicjat
 MS;- z g-ab1netu dQwódcy coraz to wycho- się do ll8iSzej małej grupy, wskarLa.ł rzucił BWOl
 ,oflcer
m Jak
eś r
k
- 
f 'Orcie Wann'Ow.skieg'O. mniej więcej z na.mJ. wzniósł okrzyk. ..Niech żyje przed biało1"!lJSklm i ukraińsk1m chło- tuszewskiegQ. Nie był'O wą"tpl:ilWośoi, dzil! ludzie z r02!kazsml.. na siebie ręką., jak gdyby mówdąc: zy, wydobyli mapy 1... rozJech3ll1 SIę 
ze dwa piętra pod ziem1ą.. pod dWlie- wódz legionów po1skich, komendant poem. Nie byłQ jeszcze wtedy pojęcia że bolszewicy opuszczali Mińsk: w Na-zajutrz ranQ ukazały się na m1e- T'O ja!". ZrozumieI:iśmy że mamy do by zajmować najwidocmiej z góry 
ma war.stw
 ziemnych ł betono- Józef Piłsudsld!". "faszyzmu" i "fa.szy8tów"; ale o- 
urach w.ojskowy.ch pakow
Q 
ta, ście plakaty po1skie, zawierają.ce nm- 
zynienia z dowódcą. .oddzla11u czy po- upatrzone k-..y-atery
).. . ., 
wyeh f'Ortyfikacj!, które - jak na P'Owiedzenie to wywołało burzliwe ch
ono Polaków mianem k'Ontrre- CIężarówki pełne skrzyń i ŻQłIllerzy kaz kapitana Topora" o objęciu wła- cią.gu. Gdy pociąlg się zatrzy.mał, !Przez tydzień mmeJ WIęceJ IBemiec- 
owe czasy - wydawały nam elę dość Qkla;ski l uznanie d1;a odwagl mówcy. W'Olucjon1stów 1 białogwardzistów, cią"gnęły w ,str'Onę dw'Orca, który pra- dzy 'Przez w'Ojska polskie. Te "W'Oj- Ndemlec dał znak ręką., że trudno mu kde władze w,ojsk'Owe w tym sensie 
godne zaufwn.la. Na tej podziemnej PaanięŁać trzeba ze w owym czasie chcq.c przedstawić Ich w ,ocza.ch lud- cował całą. parą.. ska" tQ byli woj.skowi Polacy uprzed'- wyjść z wyedk:leg'O wag''Onu !I1a lIl1ski respek,towały teryt'Orialną. kompeten- 
placówce przeżył.em wiele scen emo- małQ kto zdawał sobie sprawę z !'Ze- ności rosyjskiej jak'O tych, 3cthrzy dn- Oko1o 7-ej wdec.zorem wezwano ni'O przez Rosjan zdem'ObilLz'Owand lub per'On dworca. .Teden z naszych żoł- cję iMatuszew.skiegQ jak'O komendan- 
cj'Onują.cych - czasami gro1Jnych, czywistej r'Oll P1łisudlsk1ego, a na terwen.lują. na 
 nled'Obitków ca- mnie na 
a
z
yc
jn
 posi,ed?A)iIli
 ukrywają"cy się w Mińsku, iktórzy tya- nlerzy podstawił pustą. sk,mynkę ta miasta, że wszelkie rekwizycje - 
czagamd zabawnych. p
? wielu 'Obecnych na zjeździe nde ratu czy też ŚWIeżo 'ObaJlonego rządu ,Rady Polskleł Ziemi M
ńsk,lej, któreJ ko czek8l11 na oka;zję by sl.ę ujaWlltlć. drewnianą.. d Niemiec wySiadł IW' at:.o- czy t'O kwater u 'O
?b ;pr
atnych,. ozy 
I WJedzlałQ 00 on właścliwie robi. Było iKiere1JJSklego. byłem członk,lem, do mleszka.n.ia iKa- Rekro.towali się głównie spośród ka- czenlu kilku oficerów, podszedł dosyć środków lok'OmQcJI, czy zywnOŚCI - 
WYWIAD NA OCHOTNIKA wiadome tyłk'O że dowodzi leg1.onam1 Stawały przed nami decyzje wilel- zimierza Petrusewi-cza. Radę, której walerzystów a że lIlie mlelli a.n1 koni ceremonialnie do nas, a wówczas Kle- oskierowywaU d'O nieg'O i wykonywali 
Tam właśnie po :raz pierwszy w po stronie austrdacklej, I!:e dq.ty do kiej wagd. prze

Iczył. .Hier'OnWm Klendew1cz, ani właściwych czapek, przeto Ikonie niewlcz, jaik'O prezes Rady, wygłosił n
 'pod
tawie polski,ch 'zarzą"dze
 rek- 
tyciu zetknq.łe
' się z Ignacym Ma- st-..y-orzenia samodzielnej anrdd pol- Matuszew
 jak'O przewodinlczq.cy :z1effil
 z PlDJszcz
=y, z
em w odebran'O bolszeWlikom w cią.gu no- krótkie przemówienie. iNiestety, me WlzYCYJ'l1
ch,. których wyda
anIa Ma- 
tuszewsIdm. WJedziałem jut przed- sklej. i że na poazq.tku wojll1y władze 'Zjazdu, wygłosił piękne i mq.dre prze- ikompl
l.e, 
 było widoczne, ze 'Ohra- cy a czapki zarekwirowano w skle- uzgodnił go z nami i 8łuchałem go tuszeWISk.I me m6gł, oczYW,lście, od- 
tem :że jest w tej samej dywdzjl" w rosyJskIe zagroziły II'OZstrzeła.nlem Ie- mów1lenile, w którym f'Ol'mułował 'Obo- dr JUZ Jakiś czas trwały. Przewod- pach. z wielką. przy.krością., był'O bowiem mówić. 
"są..siednim" pu1ku 298-m. 
ałem je- gionistów" pochodzq.cych IZ zaboru ro- wiązek zachowani.a przez Polaków nlczą.cy poinf'Ormował mnie, że w,obec nywizje gen. Dow'bora były wów- nadmierne i niepotrzebnie więcej IIldz P'O jakimś czasie nastąpiła zmiana 
g-o 'Ojca., Ignaceg'O, historyka litera- syjlskiegQ, W świetle proreto :teg'O ro- neutralności w'Obec wewnętl'lZIlYch wycofywania się R'Osjan miast'O 1Z0- czas rozl'Okowane w Bobrujsku pod uprzejme, pełne zdawkowych k'Omple- frontu: Niemcy zorient'Owali się że 
tury, kt6ry bywał niejednokratnie go- dzaju 
nmleń 1 pomimo przewro- walk rosyjskich, podkreślaję.c nasze 
anie zajęte przez wojska polskie w M'Ohylowem nad Dnieprem i pod 'Smo- mentów pod adresem Niemców, z nie tylikQ garstka żołnierzy, będą.
 w 
śclem moich rodziców. t':l' jaOOl I1i!IBtIt.pJł w Rosji, ośwI.adcze- dążenie d'O jak naj,szybszeg'O stworze- Clą.gu nadch'Odzq.cej nocy. Zachodzi leńskiem i nie mogły być 
e do punktu w1dzenia polskiego wysoce Mińsku dQ rozporzq.dzenia Matuszew- 
Pewnej lIlocy wrz
owej, kiedy me Matuszewskiego, zwłaszcza pod ma pa.6stwow.ości pol.skiej d odrębność potrzeba. ustam.owienia polsk,iej wła- tej operacji Korpus zres7Jtą I jego niepol1tyczne. Przybyszem okazał się skieg,o, a
e i cały 
orpus D.owbo
a nie 
panowała stOSUlIlik.owa OLSZa na czoło- adresem generała noszącego nazwiek'O naszych dIIlteresaw, ale zarazem go- dzy cywiLnej i Rada postanOWIła za- d'Owódca Q niej ł1Iie wiedziell: byli graf von York. W !SWej \krótkiej od- mogą. allil stan?WIĆ dla nich nlebez- 
wych Uniach rosyjskich, zameldowa- Hurko, brzm:Iał'O jak zuchwałe wy- towość do przyja:megQ współżycia z proponQwać, a;by:m ja tę władzę ,objął. zbyt dalekQ nie łył'O łączności a powiedzi zaznaczył, że armia niemiec- pieczeństwa ani stawić -skutecznegQ 
nQ mi, że dwóch cho:ą.7:yCh. re:z.e!l'WY zwanie. Rosją.. B
łem z
skO?zonr d 
d
!wlony - są- decy.zja zap
 nagle 1 musiała być ka przybywa w 
miarach pokojo- 'Oporo.. Zażądali 
ięc. likwid
cji kl?- 
chce widzieć pułkownika. stałQ prze- dz'1łem" ze !1le Cleszę Się BZCzególną. wykonana niezwł'Ocznie. Zresztą. taki wych, by ziemię mińską bronić pI"ZOO mendantury polskieJ l wy
ma sobie 
de mną dwóch młodych ludzi w peI- ZJAZD POLAK()W KONIECZNOaC POW
OIA popularnoścIą. wśród członków Rady. układ rzeozy odpowiadał Matu.szew- w.sclhodndJm barbarzy6stwem. Szybko całej !Zd'Obyczy na bolszewikach; za- 
nym bojowym uz'brojentu. W PIOTROGRODZIE DEQYZJI Zrozumiałem, że wybór pa.dł na mrn.e skiemu który nie ador'Ował Dowbora zaś ;przeszedł na ,teren praktyczny bra1Ji ją. pom
mo 'OClmQwy ze str'Ony 
Byli zabłoceni od .st6p do głów, Q W zwIązku z przygotowaniami do iNiespodziewanle dla mnie zostałem jak'O na prezesa 'Zwią;zku W.oj'skowych a nie 
dom'O czy Dowb6r byłby sl.ę i wyraził życzenIe jak najlszyibszego Matuszewskieg,o. 
twarzach mnęczonych. 1 czarnych od Qgó1negQ zj
zdu wojskowych Pola- jednomyślll!1ie wybrany prezesem Polaków. Dowiem!aWlszy .s1ę że woj
 zdobył na ,taką. decyzję i akcję. poromllffiienia się z k?mendantelffi' Toazyły '
ię wówczas .nara.dy ";'" kQ- 
brudu, a mUllldury rmell mocno po- ków, jaki miał się odbyć w PI'Otro- związku na okres następny. Wybór skowym komendantem miasta będzie Zdumdeni mies7Jkańcy mJi8JSta zasta- poLskim w sprawach ściśle wojsko- łach polskIcl1., C'O nalezy CZyn1Ć, by 
szarpane. Okazał'O się, że jednym z grod:zJie w czerwcu 1917, stwierd7Jl:ld- ten iZffi/U8Z8.ł mnie do zabrania gł.osu, Ma;tuszewski, odmówiłem, wle
c że 11 je rano obsadrone przez stosunk.o- wych. korpus uratować jake f'Orr:łację pol- 
nich był brat mego k'Olegl. adw'Okata śmy duży Mtywd7Jm 
atuszew.skiego, na 00 nie byłem przygotowany. Wi- nie byłoby łatwe. porozmI?'ieme po- wo liczne polskie posterull1ki W'Ojsko- Wówczas zapytałem: 
ką., 'k.tó
 by mogł!!; p'wr6cić da Kra- 
Waclawa Szumatlskieg'O, a drugim - 
emu zarzucano, ze czyn! przygo- dok lila sa'1I bolszewickieg'O deleg-ata między nami, a Jakiekolwiek tarcia we Byli przekonani że albo Korpus - Chcie1tbyŚffiy wiedzieć jaki hę- )u. .Tednti dQmag-ah SIę, by K'Orpus 
MatuszewskJ.. 2ą.da1i koniecznie wi- towania czy z8:?iegi bez porozumienia wejskowego i bolszewickieg-o kom.isa.- pomiędzy 
ład.zaml polskiimil uważa- p
y8zedł albo zjawiły się jakieś zna- d:zle stosunek wojsk nJemleckich dQ przedarł !Się za I?ni
r i uSIłQwał prze- 
dzenia osobistego z pułkoW1n&1em. z władzami zwjązku. :Ale rozbieJJnoAć rza. do 8p1"8.w polskich dQdał mi jed- łem :za med'OPuszcza1ne w taJd.ej czniejsze f'Ol'IIlacje po1slde. wojsk polskich. dostać się d'O soJuszmków poprzez Ro- 
TwierdzUi u dokonali wa.meg'O wy- poglądów w sprawie twornenia lub nak podndety. Dałem wyraz temu 00 chwili. Radzie zwróciłem uwagę na Przez następne dwa. dni trwało - Aleź, ja;k najbardzdej przyjazny! s1ę. ItlIIlIl d'Oradzali porozumienie z 
wiadu u nieprzyjaciela i muszą. zef1 nietworzenia odrębnej atm1il polakiej przeżywałem od szeregu miesięcy, a ,ok'Oliczność dosyć oczywistą., że, mla- energiczne oczyszczanie miasta z re- Przeciet ja przybywam IM. wezwanie Niemcami w sensie neutralności K'Or- 
dać sprawę. Nde bardzo rozumIałem, spośród Polaków zm'Ob!Jl1zQwanych do zwłaszcza 00 19lę .stawało coraz bar- nowicie, pom
ędzy odejściem Rosjan sztek W'Ojsk bolszewickich oraz czu- gen.. Dowbora-'Muśn1okieg'O, który pusu. 
czemu nie zgłaszają. się do sweg'O bez- armdd !rosyjskiej była tak zna.cz:na, I!:e dziej wIdoczne od rewolucji paździer- a przybyciem Niemców upłynie na wanie na.d tym aby cofają.ce się z mnie pr'Osił Q pomoc przeciwk'O bol- Matuszewski był przeciwny paktom 
pośredniego dowódcy, ale biorą,: pod trudno się dziwić, iż C'7I1owiek .pełen n1kowej. Marzyliśmy IZa.wsze Q obale- pewn'O bardzQ niewiele czasu, wobec frontu oddziały rosyjlskie albo mijały szekom. z. Niemcami, a wlidzą.c że na jakieś 
uwagę .ich osoby godne zaufania, na- inicjatywy d Q wyra.mych poglq.dach nw caratu. Wierzyliśmy, że z. chwilą czegQ w 'Og
e u.s
awlan1e poli;9kdej Mińsk 1 udawały się dalej na WlSChód Wiedziałem te nie może to być SIę 
anosi, gQtował pod'ObnQ w PQro- 
mówiłem płIk. Butkdewdcza by ich włsBnych, ja;k1m był iMatuszewakJ, zawalenia się camsk1egQ de.spotyzmu wła.dzy cy:W1lnej me wydaje ml mę aLb'O _ w razie zaJt;rizymanda się w prawda. Odpowiedziałem: zunHeniu !Z płk. BartIlem de Wayden- 
przyjął. us!ł'Ował przygotować pewien gnmt w .samej Rosji przestanie 'Ona dq.:żyć cel-owe. Należy nat'Omiast zdecydo- Mińslm1 _ składały broń iLudzie byll - Pierlll"szy raz D tym' słyszymy thal coś w rodzaju zam3Jchu stanu 
OśwdadczyM mu, że "na oohotJnMta" pod obrady zjazdu. d'O uo!8kania 'narodów eąBI.
leh; wać, jaka będ
ie postawa Rady wo- odsyła;ni na wschód 
1q.gaml albo - od trzech dinI. i!1.le mamy łq.omości na dQwództwQ kQ1'pUsu. DQ teg'O jed- 
usiłowali dokonać ..głębokiegQ" wy- Na zjetdzie Matuszew.9kl by'ł przy- u - proklamują.c wolność u elebie bec 
iemców, .kMrych wkroczenia wprOlSt s1{1erQwywan!: pieohQtą. z r'Oz- z gen. Dowborem. iNdem pan generał nak nie doszł'O. 
wiadu stanowisk nieprzyjacle1skich d wódcq. t.zw. centrum. iByła t'O grupa, - rzapald jej znicz W P'Olsce 1 w FIn- oczekiwać l11a
ezy lada ch"":Ua. Ku kazem "kierunek Sm'Oleńsk". Całą. tę poczeka na dworcu, a ja pojadę do 
w t
m' 0011, za'Opatrzeni w ręcme która w
wiedz1ała się za tworze- landld, na !Kaukazie i w Gl"I1zji, na m'Ojemu :zdumlen;iu okazało Się, U tej operację _ niezbyt trudną. pod wzglę- komenda1JJta miasta IW celu sk'Onta:k- PO ZAMACHU MAJOWYM 

aty i brof1 krótką.. prĆ'bowa1l po- niem odd
lałów po1skich w Rosji, nde Łotwde 4 w E8t0nU; że W'Olność wm- ewentualności me branQ dotąd pod dem W'Ojsk'Owym ale wymagają.cą. po- towania panów. W niepQdległej P'Olsce spotykałem 
dej8ć nocą. d'O I.in.ld niep1'lZyjacle1sldch kładq.c jednak - jak prawdca naro- sna ludu rosyjskieg'O będz:l.e zwIast'O- uwagę, ale :- oczyw
e I?rżrstąpio- mys1:owości, inicjatywy, odwagi, szyib- Zostawiłem Kieniew10za I Wrtkie- Matus7ewskd
Q tylk'O przypadk'OWO 
poprzez pewne jeziorka. niezbyt głę- dowa i !konserwatywna - naCllJ9ku na wanlem niepodległości narodów przez no naty,chmiast do wyJ8.Śmen1a ffObie kich decyzji d zmysłu '01'\ganizacyjne- włcza z v.on YmkIIem t pojechałem a Q jegQ I'Osach l działałności wie- 
bokle. bo wodę mIeli tylk'O :po szyję. ich użycie do walki mrojnej przeciw carat ujarzmionyoh. Potwierdzać filę 00 dalej r'Obić. Uznano jednomyś1lIl,ie, g-o _ wykonano sprawnie pod oso- dQ MatuszeWlSklego. działem tyle, Ue mnIe dQchod7JIro z 
Niestety, widocznd,e usły.szan'O ich po- Niemcom 
a fr
ncle rosyjRklm ",!, ce- zdawały tald.e przekonanie pierwsze _ 
 
 
 _ _ _ 
 
 _ _ _ _ _ _ _ 
 _ _ _ 
 bistym kierOW'!1:ictwem Matuszewskie- Przed gmachem k'Omendantury u- prasy.. . 
suwanie się, 
dyż na kJ.lk&.mieele.t lu "utrzymania czy ,,!ratowan1a go deklaracje obu rządów rew'Otucyjnych - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - f[Q. Zd'Obycz w,ojenna 'Okazała się bar- derzył mnie nieoczekiwany 'Obraz: po Po zamachu maJ'Owym MatulSZewski 
metrów przed brzegiem lIlieprzyjacdel- - a był wszak .tuż wtedy w stanie a ,takte uohwały !rad tołniet'śkldh i dzo powaJna. 'Obu -stronach wejścia, w.zdłuż 
ntu Z'Ostał dyrektorem departamentu po- 
81dm. do iktóreg'O rznnlerzaJl, rzucone zupełnego rozkładu. By'ł r6wn1ełJ zda- r'Obotniczych. . od u1f.cy, stały naprzeciwko mebie lityczneg'O ministerstwa spraw za- 
z tamtej .strony Jn'anaty w wodę - Inia, I!:e al'IIlti lIlarodowej nie moma Oblicze jedna;k wy'łaniającej się 
 . KOZACKI PULKOWN1K dwa małe oddziały 'kawa1erli - pol- granIcznych. w: t
 właśnie czasie 
i oto z wywiadu nic! tworzyć bez zwią"zan.la jej z pol:Ltycz- cha'Osu rewolucji stawał'O się od I KR7.Y1;ACKI GENERAŁ 'scy ułani i pruscy kirasjerzy. Oka- .spotkałem g'Q kledys wY'ch'Odzą.cegQ z 
Wyra.f.nie zLrytow841Y tym 'Opo'N'la- nq. władzą. krajową. - rodał z 
w- pierwszej chiwlli w tym f!ensie wyra.!- LEKARSTWO stUŻY ZOROWIU!!! Trzeoieg-o bodaj dnia zawiadomiono zało \Się, że jednocześnde z pooią.gi
 b
ura na W!er
bowej. Był tak samQ 
daniem l ca1:q. wizytą., Butkiewdcz za- nością. na myś!li raczej 
dslnegQ De: oto rodził się świat nowy, cał- I mm,ie, że iNiemcy sa spodziewani la- wkr.oczył do miasta oddział kawaler:li Inleog-'Olony, Jak przed laty w Mińsku 
pytał: an1że1l R
 Regencyjną.. kowicie Obcy lIlaszej dotychczasowej da chfwjla... pocią.g'liem, jadą.cym od niemłeckdej. Nasi ułam .,na lWISZellJkil kiedy r
zmawiał z VQn Yorkiem i t8Jk 
- I co da.1-ej? W C2JaJSle zjazdu plotrogrodzJdego za.cl1odJn;loeuropejskiej cywH1zacjl, Dio- IOROWl E JEST strony Wilna. Wkr6tce delegacja wypadek" Niemców otoczyJ1 i przy- .samo :'111ał wygląd człowieka zmęczo- 
Na t'O MaJtuszew8ki: zaprosił mnie inż. Franciszek Skąp- 8q.cy nie lZIIane dotą.d lIl'Owe formy WIi:C n EJ .ż WARTE Rady Polsk,lef Ziemi Mińskiej w oso- prQwadzill przed komendam.t.urę. negQ I przepracowanegQ. Stanęły m'i 
- Przyszedłem pr'Oslć pana puł- sk,i, 3. 
yt
 czy nie podjąłbym' lSię niewol1 ozłowleka d narodu. Nie tyle .. bac'h Kieniewicza, Witkiewicza 1 mo- 'KIedy w
oczyłem z .sam'Ochodu żYW'O p!"zed 
zaml czasy !TIińsk.ile. 
kownlka, alby pozwel1ł 
 pan z'Organl'1JOwan1a. na terenie BiaJorusl m'Oże doldadnie r'Ozumlałem ile nie- ;ej skierowała się Ila dworzec kole- d skierowałem 19lę ku wejściu do gma- Spotk
liśmYSlę ok'O w ok'O, I zaW:1ą.- 
wejść na wieżę 'Opactwa Slecleclh:ow- Polskiej Orgamzacji WojSkowej I za- omyi'łnle czułem dbcość teg-e świata fU
n iowy PQ droelze zwróciłem uwagę chu poprzez 
ały karabinów ma- zała Się kr6tka rozmowa. Rzą"dy sa- 
Eikiego i dawać stamtąd Niemcom .opiek'Owania się mą.. Na za;pytande jeg'O .sprzeczn
 z!l.8adniC74 z intere
 
OO zł. za że kt'Okolwdek przybywa na czele od
 szynowych, zajechały dwa dalsze 19!1.- nacji za,czynały się .dopierQ zaryso: 
sY1V1ały. k:tóre by tam ścią.gnęły ogień j'aka była.by moja rola i jeJde obo- sami 1 dą:żeDjami cyw;lll.zacyjnymi działów n1emieckich będzie z pewno- mochody, w któryCh. zobaczyłem ze wywać a spór Q zmianę konstytucji 
arty1eriJ.. w1q.zkd, 'Otrzymałem odpowiledtt: P'01skd oraz Zachodu, z którym była LEKARSTWO OPUCA SI£ . LEPIEJ! Jłcią. ch,ciał się zetkną.ć z wojskowym zdumieniem grafa von Yo11k. z całą. zaj
ował 'Opinię publiczną., która się 
- Wlł.rlatów nie POtrzebuję - pad- - ścisłe wy1{onywa.n1e 
. zw1ą.zana.. kom
ndantem mIasta Wstą.p11iśmy świtą.. D,obrze wdęc wiedzieli, gdzie f[ublła w dQmy.sł3lch na temat zamia- 
ła krótka. i zamYkaj
ca odpow
. - A czyich? Powiedziałem wtedy - g-łówn1e pod więc dQ ,kwatery Matł.;szewskiego, a- była kom
ndantura i nie tracUl czasu. rów Piłosudskieg-e. . 
- Idźcie Slą. wyk
. - O to nie należy pytać. adresem gen. D.owbora i tych którzy Kaidy lek z każdego kraju -wysyla by g-o ze '!Iobą. zabrać Teg-Q dnia mie- Przyśpieszyłem kroku, by uprzemić Zapytałem MatuszewskiegQ: 
Dla wyjMinienla sytuaoj1 dodać na- Odmówiłem.. Na ślepe posłuszeń- na zjetdzie w Piotrogrodzie i' później ściła mę ona już w' dużym gmachu Matuszewskieg-Q, który urzędował lIla - Czy pan r'Oromie, o C'O właściwie 
leży, że Q k,ilka kilometrów od fortu stwo WIObec nleuj8lWnlonego rozka- ł!"łosiU konlecmość wa1ki zbrojnej z T A Z A B & C O. LTD. g:imnazjum przy ul. Mag-azynowej. czwartym piętrze, Q przybyciu gości. chodzi. 
Wan,nowsk1eg'O w 'kierulIlku p6mocno- zoda.wcy czy rozkazoda.wców - choć Niemcami na d'roncie rosv
skim - że TAIAS HDUSE . 22.ROLANO GONS. . LONDON SWl Cały fr'Ont teg'O domu ;i cała klatka Ale postępowali krok w krok rł:a mną., - Nie m'Og-ę tego powiedzieć. 
zaohodn:im. leżała stara wdeś Siecl.e- mog1:em lSię d'Omyślać Q kogo cho- wbrew temu C'O mów,ili, Zbliża lSię kon- schodowa wewną.1.rz były po prostu tak że ISzJliśmy prawie razem a ja - Jaki więc z tego wrn'Osek? 
chów z kościołem' Ila sporym wzg-ó- dzlło - zdoby
 się nie mogłem. By- flikt Pe1ski ze 'W.schodem rosyjskiim .raz, 100,EAST10thSTREET' NEWYORK3,NY Z!1JWa:lone 'Setkamil jeżeli nie tysią.- usiłowałem tytk'O choć trochę Itch wy- - Ale on wszystk'O w:le ;i rozumie! 
rzu. a N1em
y już od pewneg'O c:zaBIl loby t'O jask!rawo sprzeClZllle z moim d że gen. iDowIbór, który w swym - cami kara;binów m'aszynowYCh zd
by- przedzlć. Na wysokości mniej więcej - 
YĆ m'Oże, ale ta:kie stanowtskQ, 
ostl'zellwa:li ten kościół, są.dzq.c za- -stosunkiem do ,obowiązków publd,cz- znanym rozkazie li'J)OOWym wzywał tych lIla bo1!1ZewiJlmch. Kiedy zapro- dl'1.lgiego piętra spostrzegłem scho- tQ re
"1g'Ia, lIlie POl.!-tyka. 

wne. że słu:ży on za punkt 'Obser- nych. d'O walki po .st.ron;le Rosji, będzie mu- ponQwałem Matu.szewskiemu by dla dzą.cego na dół pułkQwnilka kozack,ie- Pozegnal-lśmy SIę. 
wa
yjny. Wkrótce dostałem wdadom
 jako- Eiiał sam wyrpowledzieć 1ej walkę albo wz
l
 czV'!!to WQfiSkowych 'DOje- gl:! w pe1lIlym c8l1's1clm mundurze, ,ob- Matusz.ewsk1 przeszedł na drugą. 
Nie dowiedziałem się, Q 00 właści- by funkcję tę objął M3Ituszewskl przyjąć wa1ikę na.rzucooą.. 
__ chał z nami, odpowiedział że z NIem- wleszoneg'O cal'skami orderarn4. Za str.onę ulicy l wszedł do HQtelu .An- 
wie MatUlSZew8kiemu chodzlł'O. Domy- StOSUlllek Matuszewsldego do k'Or- czasów bo1szewi,akich było to zjawi- g,lelskieg'O. 
śla.łem się tvlk'O - a pod
e1a1i t'O ptIi9U DowIbora nie był 
tyc:my. ska ndez;wykłe. w zetknięciu z N1em- Zygmunt Nagórski, sen. 
niektórzy k,oledzy - że będą.c zw:la- P'Opierając jego tworzenie nie był w caml a w tych Ok,oUC7IlIooclach zgoła 
zany ideolog1C7Jllie z leglonamd Pił- zgodzie ani z dow
em ani z a.t- W dalszych numerach "WiadQmooci" ukażą. się m.in.: da P'Olroa szuka pracy"" Czesława Jeltmana "Błękitny niesamowite. Graf von York nie mógł 
suds
le
,o. które według' ówczesnych mosferq., jaka dookoła dowódcy pa- wiersze Krystyny BedJmrozykowej, X. Wacława Obab- Ni:l - ostatnie "dzikie pola" Mrykd", X. Kamila Kan- się powstrzymać od 'Okrzyku pod mo- *) ..Biuletyn Orf[anizacyjny", wy- 
naszych mformacji miały aię znajdo- n'Owała. W.1adom'O był'O u 'Obok 1 me- roW8klego, Andrzeja Cbclnka, Wawrzy4ca. Czereśnlew- taka "Tragedia PQlski d Czech", Stanisława Kirkora im adresem: dawrtny w NQwym J'Orku przez KQmil- 
wat wśród W'OjlSk austria.ck1ch po zaJemle od Korpusu prowadzi swoją. .kiego, Mariana Czncbnowskiego, Jacka Gła.żew8k1ego, "Helena K1rk'Orowa na Syberii", Janusza Kowalewskie- _ Was soll da.s bedeuten? (Co to tpt Narod'Owy Amerykanów PQlSkie- 
drugiej stronie naszeg-o frontu. uslło- cichą robotę. Trudn'O było jednak do- Ewy Hoffman, Marii Wowiookiej, Wacława Iwanioka, go "Grzeszni.śmy ludzie, grzeszni", CarlO8a Lacerdy ma znaczyć?). gQ Pochodzenda, umieścił w 'Paźd7Jier- 
wał n:le tyle d'Okonać wywdadu 41e strzec jej objawy a ll1awet stwderdz1ć J6zefa Jennego, Zygmunta Karskiego, J. Z. Kędzier- "De Gaulle Je Grand" (w przekładzie Aleksa.ndra Po- - Wyj8.ŚI!ilę pam.u kiedy indziej. nikQwym numerze z r. 1948 nie pod- 
pO prostu przedostać lSię d'O 1eg-i'Onów. kierunek. iKonspiracja działała do8ko- skiego, Jana Leszczy, Mieczysława LurczyńskiegQ, Je- rembińskiego), Mieczysława Lurczyńskiego "Margine- KQzacki pułkowni,k i kmyżacki 
e- 'Pi-sane nazwiskiem ..WspQmnienia 
Skor,o mu to się lIlie udało - a oraw- nale. rzego Niemojowskiego, Mariana Ośniałowskiego, Ja.ni- sy włóczęgi" (z rysunkami autora), Aleksa.ndra Łasz- nerał mdnęli się oddajq.c 'SObie uikłon przyiaoiela d
eciństwa i młedości Ig-- 
dopoddl:mie cała wYPrawa odbyła się K1edy bolszewicy da!r1J1l d'O w'ładzy ny Pia8kowskiej-HumJ.Askiej, Bronisława Przyłuskiego, cza "Wskrzes:rony trocktzm", Pawła Lyska "Wrocław- W'Otskowy. nego Matuszewsk,iego". AutQr podaje 
bez wiedzy jeg-o 'beznośrednie
o do- po ;rewolucji pa
emlkowej i !'OZ- J6zefy Badzymi:68kiej, Tadeusza Rawiddeg'O, Jerzego -slci teatr pantemimy w Nowym J'Orku", Bogusława (ÓW Kozak był t'O oichy SPl'!Zymle- rzekQmy przebieg- omówionej tutaj I 
wództwa - l7Jg'łosił 8lę d'O wymze
'O lpOCIZęIIi wyramą. 'W'8Jlkę lILie tynro z Buckie«o, Jana Wlnczakiewicza, W. K. Włodkow- Miedzińskiego "O berle, kaduceumu i kłon:icy", Jana rzen:iec k'OrpuBU Dowbora w 'Obronie r'Ozmowy i warunki, w jakJich się od- 
przełożonego by w ten sPOSÓib zna- KorpuIBem, jak'O formacją. wojskową.. .kiego, Lidii Zakrzewskiej, Weroniki Z8m8zańskiej; Ostrowskiego "iP,ol.skie piśmJennLctwQ filOZJlficzne na przed akcją. ibo1szewików, zmlerzają.- była. w 8Dos6b zupełnie fantastyczny 
leM obronę czy usprawiedl1wJ.elnie w która lIlde chciała przyjąć stosowanej Kazimierza Bagłńskiego "PQchwala więzienia", Ireny emigracji", Krystyna Ostrowskiego .,,0 pani na iKor- CH. d'O od'cięcia wojsk P'Olskich od i niezg'ody z rzeczywl,stością.. Ma;tu- 
'OczaCh. dowódcy Masnego. warmM czerwonej metody trworzen1a Bq.czkowllkiej "Koty! K'Oty! Koty!", Alfonsa Brona.r- czewie", Michała K. PawlikowskIego ".Tadwi,g-a płaci źródeł 
aopatrzen1a. OrganIzował ,on Bzewsk1 nie =ał niemieckieg''O, roz- 
P'O tym wyda'l"zeniu rozeszły sIę komiJtetów żołnlerskdch, ale i ze sIdego ..Przyczynek do genezy poematu "W 
aj- alimenta", Aleksandra Porembińskiego "WigoNia w Pa- na wła;snq. ;rękę wyprawy na lewy m'Owa była prowadzoT\a 'DOurzeze mnie 
n&'Jze dr'Og,i woj.enn.e. Wycofany z p1e- wszelJklim:l 'Objawa.md samod!zle1rrości 1 eam", X. Witolda Brontewskiege "Martin Heidegger l ragwaju" 1 "A ty, C'O byś 'ZIl"obił?", Sydora Reya brze.g' Dniepru, zdobywaj tMn tram.s- jako tłumacza. Do dzisiaj pamiętam 
choty. zostałem przenieBi.onv do eą.- Qdrębnośoł zrzeszeń i amłt;ytucj'l pol- mn:i.ch buddyjski", Miriam Caspari ,,
elwerowdcz "WaI1iaJCje n:a temat śmierci", Eugeniusza Romiszew- porty tyw:noścl - czasami całe po- d'OskQnale CQ mówił Matuszewski. NIe 
dewnictwa wQj'skoweg-o. a iMat.usze'W- sk,tch. nastą.piło Isi'lIIle zespolende opt- po powstaniu", Andrzeja Cbciuka "Coraz dalej, coraz skiego "Szpital moj,eg'O ojca", Jana Rostworowskiego cią.gi - i dostarczał je Korpusowi, powiedział: "TylkQ dlatego nie witam 
ski odbywając dale1 ikampanilę by'ł nU polSk,lej: daiwni zwolenntcy ścisłe- dalej", Michała Chmielewca ,,&rliwy "nihiildsta", Ta.- "AnatQmd.a Wenus", Leopolda Sklenarza .,P'OI'Owanie 'Otrzymując za to sow:lte wyn3lgrodze- pana z hr.onią. w ręku że mam na 
ciężk'O ranny w szczękę, 00 mu po- .g-o wsp6łd:z1ałania IZ 'Rosją. za.c:zynali deusza Dębskiego "Safari przez ChicagQ", Czesława nad Orlą. neką" , OIJ{ierda Skornszewskłege .,Agent nie). t'O wvramv rozkaz meg''O d'Owódcy 
wa1Jnie rŁniekszŁałclło twarz. .Teden z się przekonywać, że postawa nowych Dobka ..Eldorado GelattIl.", Mieczysława Giergie- pierwszego rzutu", Wiesława Strzałkowskiego "W ho- Wyprzedzając nieco Niemców w'b1e- f[en. DowbQra". Nie pOwiedział rów- 
nielicznych chorążych rezerwy dosłu- władz rosyjskich wobec P'Olaków czy- lewlcza "Lepkii WŚród Polak6w" i "Szklana har- telu "Regina", Janiny 8urynowej-WyezóUrowSldej głem do pokoju MatU8Zewskdeg.o 1 po- niet, fak'Obv jeg'O oddziały miały się 
żył ele stopnia sztabs--ka'Plitana (od- ni coraz mniej pr81Wdopodobne taJde mo:nMm świata", Jacka Głażew.klego "K'Onfrontaoja i "Bratniak", Karola Szymanowskiego "Liaty do 
fii.i wiedziałem głośn,o: wycofać z bramą. na teren 1-g-'O Kor- 
oowiednik naszeg-o ma1ora). Los ze- w8pÓłdziałande; dawni przeclwn4cy mliczenie", Fryderyka Goldsehlaga "K'Obieta cr;y nad- Kochańskiej" (w opracowaniu Aleksandra .Janty) , - Panie ikomendancie, d'Owódca PUBU P'Olsk1eg-,o, ani iŻe ..w Mińsku pa- 
t1mq.ł nas ponownie doPiero po upły- tw'Orzenla wojska polskieg-o przek.o- kobieta?", Edwarda Goreya "Makabryczny alfabet" (w Adama Tomaszewskiego ,,'Księgarnia, rod7Jina, dom", W'Oj8k n1emieoklch chce się z panem nuje ,gpokói d porzą"dek". Nie wvszedł 
wip dw6ch I 'Dół łat w Mtńsku utew- l[!al1 się że wyodrębnienie Polaków w przekładzie Andrzeja Chciuka), Stanisława Gestkow- Wojciecha \Vasiutyńskieg'O "Na wschód od Tehua.nte- rozmówić' Matuszewski z sali, zostawiajac Nlem- 
skim i w zgoła odm1ennych warun- osobne jedn'Ostki jest lIlakazem chwIU sldego "Przeminęł'O z wiatrem". Władysława Giinthera pec", Zygmunta Wieliczki "Pomn,\k ha:ńby". Tadeusza W tej samej niemal chwili wkro- ca pośrodku, lecz wyszedł von YQrk 
kach. i jedynym mmaiwym dla. n.1ch ratun- "Okruchy z pańskieg'O etołu", Stan.l.sława Irzyka "Dzie- Wittllna ,,'SapPQcanman - wioska mdiańska", Z. L. Za- czyła d'O pok'O:tu bez żadneg'O meldo- z f'Rłą świtą.. 
kiem. jowa sełekcja kryterdów pIękna", Haliny Iwanickiej leskiego "Józef .Andrzej Te8lar", Tadeusza :teleń8kiego wania grupa NIemców z grafem von TQ z pewnością dTObiazgi bez zna- 
DWAJ HURKOWIE ,,skarby wawelskLe w ChicagQ", Alfonsa Jacewicza (Boya) ..Wiersze do Jadwigi Mrozowskiej"; listy An- Y.o1'k na czele. Byl,i w pikie1h3lubaoh, czenia. Przvkład tylkQ, j'ak lekk'O 
Kiedy po pierwszef rewolucji rosyj- DRUGI ZJAZD W MI}ę"SKU "Stracona okazja na W,schodzie", Aleksa.ndra Janty drzeja Cbciuka, Kazimierza. Czerniaka, Zygmunta Grę- w pelerynach. Zachowywa11 postawę przemalowuje się - 'Pewn'O w lIlajlep- 
skiei (marzec 1917) P.olacy służący w W kQńmI 1181:opada 1917 odbył 8Ię .,Kiedy oczy twoje ujrzą. Quito", Bruna Jaronia "Mło- beckiego, Tadeusza Lisickiego, Tymona TerIookiego. bard'7Jo fOl'm8l1ną., n4emal uroczystą szej wierze - autentyCZll1e wydarze- 
armII 
osy;JiSldej 
 tw'OJ'lZyt włs.- w Mi6sku dmgt IZjauA woj8kowych MatuszewsM wstał. Był w cywll- nia.
>>>
Nr 986, 21 February, 1965 


CZESŁAW JESMAN 


WISZĄCE 


WIADOMOSCI 


OGRODY 


SEMIRAMIDY 


ZOFIA KOZARYNOW A 


REALIZM 


3 


\VCZOBAd 


DZIŚ 


I 


cie i wł!zelkich wyrzeczeniach dQ lat 
trzydziestu, a jednak nie wydaje się 
śmieszny i wzbudza sympatię szcze- 
rością. sweg.o idealizmu. 


S EMffiAMIDA była królową Babl- 
l'Onu. Była naj piękniejszą. Jwbietą 
świata. Była córką., AtargaUs - b0- 
gini ryb mor.skich i ryb .słodkowod- różowych, fiolet'Owych i zł'Otych na przeciwnika w owych czasach 'Odble- 
1:?-ych. W dzi-eciństwie cudem od u3
ła skraju Syrii i pustyni arabskiej. gałe 'Od rzeczywistości. "Trylog1\a" w 

mierci z rąk sw,ego wuja czar zJ1e- Władczynie ich rzeczywiście lst- znacznej mierze oddaj,e bardzo traf- 
Ja. Uszła ,z życiem bo wychowały ją ał . ś .... łY . t nie co o Wschodzie , t.=. Q Turkach , 
kQzice pośród iIl"Ledostępnych urwisk ni 
, rzec;:zywlJ. cie. ..,y nieĘlTz:eclę - t d . d _,,"' 
gór ASYl'ii. :2:y wi łY ją. gołębie mio- nY
ll 'OSOblstośclaml, rzeczy.wiścle rza: Ta arach i Persach, Q wla O111"",CI 
bie miodem i ziarnkami pszenicy. 
a:zYłY .na IQsaoh QLbr
ymlch. połaCI PQdawano na sejmikach za. palIlQwa- 
Tak P isał HerodQt, dziejonis gr eckii s
lata, .;;tle były CZęśCIą. PQhtyki a nia Wazów, Q czym gardłQwanQ na 

' nie P oez j I sejmach i Q czym pisano w kaJen- 
na pięćset lat przed narodzeniem Dl Za . hod t k W h 
Chrystusa. a c u, mimo o, ur'O .sc .0- darzach, ówczesnych źródłach wiado- 
Semiramida była zwycięskim W'O- du 
ył zawsze, w pewnym znaczen
u, mości międzynarodowyoh. Wyłącznie 
dzem. Kog'O nie PQk'Onała w boju, k'O
lecy. PrzyciągałY kolory, me- ze słowa druk'Owanego sądząc, mieli- 
p.Qdbijała wdziękiem. Królowie ze zmlerne bogactwa, przypr
wy ko- by t'O być ..POhańcy", zakała rodu 
W h d . Z h d l . l . .. tó rzenne, zapachy, kleJnQty !L br'Oń Q ludzkiego, wrogowie cywilizacjL A w 
sc. e. u. I ac Q '! eze I y Jej s p
 nie zwykłej dQskenałości. praktyoe przejmowano Jich 'Obyczaje 
Semiramida rządZiła kraJem. potęz_ Wynikał'O to stą.d przede w.szy.stkim I stroje, tkan
y i cię2JkJe a słodkLe 
n
ch rze
 Tygrysu i Eufratu Q góra iż aż dQ kQńca XVIII stulecia w napQje. W wielu dziedzinach, w jeź- 
mI Asyru, ską.d 'One wypływałY. Se- b d . l d . ,"-'- h .. l ' t d'e konn . ut.list . h n 
miramLda była wielkiJn bud'Ownlozy:m. ar ZQ 
Ie u ZI,elU"'Uac zYOla po I y- Zl ej, w m.J
 WIe, w a. - 
W B b'l . tor kr' zk cznegQ l gosP'Odarczego W.schód góro- dlu, przetwarzanD wzory wschQdnle 
S .a I 

Ie, s ?
y 'at Ju ,. lila 
o .tf wał nad Europą. i technicznie i 'Orga- na własną modłę wzbogacają.c i roz- 
eml d ralItl Y t zazle h em y. 1.. za W h l y nizacyjnie. Zresztą zdawano sobie z szerzając krą.g aw'Ojej własnej cywi- 
QgrQ y na arasao wzmeslonyc na t d k It .. . lizac J 'i 
setk,i ł!tóp nad wodami, rzek i rojny- egQ os. 'Ona e sprawę am l c
ą.g:mę- .... . . 
. r i . t tQ wspaniałe d'Ochedy z europeJsklegQ D'O dZiś dma w Języku pols]{Ilm Ilość 
mk
t
:Im ą t: J ' l
ł:-dCZ y ,ni za J 'mowano upośl
dz
nia: Tak np. w Persji w. XVI 
łów turec
ich,. arabsk,i
. i. perskich 
. ł 
 ,"' . b od dw6 h !StulecIU istniały ogr'Omne fabrykI fał- Jest :omaczme Większa anIZeli na 'Ogół 
Się W ....,.ClWle ez .przer.wy c. l h" k b , D h d l do . i 
i pół tysiąca lat Pisali o niej starQ- szuJące PQrce 
ę . c ms ą.. na z Y t Się przypusz:za. oc Q z.. plęC u- 
żytni histQrycy' greccy i rzymscy. dQ Eu
py, gd
le cieszyła Się ona 01- set czy sześcLU!
et. A w .dzIeJach. d
 
P zł d dań. ś d i' u- brzymim PQPytem. l'Omatycznych, Jak wynika ohocla2Jby 
rze
 J Q po re n oWlecza e Była t'O jedna strQna medalu. Nie z PQbiemego o11awet wglądu w "Prz
 
rQP N e.Js 
g d Q. . k . ""' oso be przy tylko dobra mart:eriaLne i dziwność gląd OrLentalistyczny", Jinteligentny 
le ,Wla orno Ja lm 
' m - k ta ł t. k tal ik hod W i 
pisywan'O j.ej np. budowę Trewiru 
z u przyciągały. Gdyby tak. było wa
' n wyc zą.cy 
 arSZ8.we, 
rzymskiej stoI.icy garnizonowej w po
 me. pows
aby 'O;lentalna poe
Ja. w wzaJel!"ne wpływy P:Omlędzy Rze:z: 
ł d' . N d . Le d ts każdym me'Omal Języku europeJsklll11. PQspolltą. a np. PersJą. byłY bardZiej 
u nl'OweJ b . a renu. l 
en bar ę ba pow . - Wzlot wy'Obra.źni PQetydkiej młode- 'Ożywione aniżeli się Q tym dziś pa- 
rzan'O so le po za eWie rzyn- l . t 
oski'm. W EurQ ie P ami ęć o t ym CQ go .dyp 0?18: ty na placówce w Tehe- mię a. .. . 
. dz . ł d P. d G Ó rame, umeslOnegQ statystyką. wywozu PQlska, podobnie Jak PersJa, stała 
Się la Q prze naJaz em erman w k ł k.... . d k . t .. .' t al t . ś . 
. H ó ł k'lka tul . araku uw l W.iJ o amL o :WleraJą.cyml Się !!la ur nym erenem przej ClOwyiI1l 
I ' un w zaru
r a na .iJ , S .ecI, się być ll11'Oże, przed przeszŁQ trzy- PQmiędzy Wschodem a Zachodem. 
p
.z
chowała Się po klasm.orach 1 w d
iestu laty z okładem dla wywozu PierWlSze poselstwo od szachów per- 
melicznych rękopl,sach d'O okresu od- l k ' h tk . In . h d P ., skich P rz y b y łQ na dwór K
imierza 
budQw y C yw iLiz3Jc J 'i PQ S IC anln ,Ianyc Q ersJl, ' 
Al S . 'dz" . skrystaltzował się w peI'lSkich" poe- JagiellQńozY'ka w r. 1453. W sto lat 
e D Q t emlr;;t
l ł I'e; me zaPO ek m l ma- matach Stanisława B
lińskieg'O. później wpływ Polski iW Persji w 
nQ. an e umk",CI Ją w pl e w N W . Ć . .. ił . d 
Boskiej k'Omedii" Bokacjusz _ w 8: schód 
a z::,:chorQwa. miIe- znacz!1eJ. mierze przyczyn SI
 o u- 
.. , ... '. . szkaJą c np. w HIsąan'
1. Stało Się to z mocmema SafaJWldó:w na tr'Ome. N '0- 
meprzystoJneJ hlstQrYJce w swoich Jó ef L b d k . Bo t . wa d y nastia utr"7:Vmała si ę u władz y 
:2: YW Qtach P rzesławn y ch biał og łów" z em o Q ows Im. ez na po- . -J . 
". h ł" Cald łudniu połwyspu iberyjskiegQ nie wia- głównie dlategQ 
ż Rzeczpospolita 
n
pl ł sany s c J?O 3:c dz l
le' k d .e;on na- domo C'O jest ostateczni-e Wschodem trzymała w szachu Turcję, tradycyj- 
pisa. ? emlramL le 'Orne. lę . urno- a C'O Zach'Odem. ze ziania się ich negQ wrQga Perł!ji. 
raimającą, a Wolter w .dwleścle lat PQwstały cuda architektoniczne Gra- :2:ycia polskieg'O w dawnych wie- 
po

m - taSIemcowatą. l łzawą. tra- nady i Sewtlli. A największy malarz kach nie można sobie wyobrazić bez 
ge M lę. . t li t l . V .. hiszpańskJi, dla odmiany, był Gre- k'Ontuszy i żupanów, a nade wszystk'O 
uzycy nie pozos a w ye. L-. . . . t hn' . b ły b ó słu ki h A .. d b 
valdi wielki Gliick a nade wszystk'O k
em; 
ró
ł3J
1 Jeg'O na c len y 
z p;;tS w c' c . . pr.zeclez lf y y 
Ro !. Ś . . 1 ' . -....- ł blzantyn.skle lk'Ony Kol1lSta.ntynopolu. me al1aIlS perski, nasI prZodk'OWle no- 
sSlm po WlęC11 'Opery I \;'1I",ra y St d t . Th t k l edł do silib y kus a e i smutne kubraczki 
król'Owej BaJbHQnu. Semiramida" ą . . ez.. eo o op'Ou ,?S przesz .. . e, s,z r . ... 
d t I t II ł .. b . cYWIIlzacJI ZachQdu nie pod WłasCl- I PQdipasywahby SIę rzerruenla.ml. Jak- 
pr
e s u a 
 I Y a I?rze 'OJo
1l: me- wym, a trudnym dQ wymówienia, na- że w pod'Obnym str'Oju wyglądałby na 
lQdlą w. c
łeJ .Ell;rople. RQSSmI b
1t ,zwisku ale jak'O "El Greoo" _ pe 'Obrazach Jan ID Sobieski? W Persji 
r d e
o ł lUCJOnlstą I8 !. 23 kiedY t k wor ał zYł' l sw'O S1 
 ę e prQstu Grek... zresztą był .znany jako "el-'Gaz,i" - 
zle Q w r. , wpa ow · e N , l . t ', . Ć Ó zw y ci ę zca 
d ał'O Il11Qtyw k... r u nt u i d Q t ek st u i le na ezy . ez zap'Omnle wcze- '. 
uw 'IJ u . ł-t k' . d d' N t. Cz ę stQ za P QmLnam y źe stosun 
dQ partytury. Cenzura austriacka sne3 pa IX. I mię zyn
r'O owej. . a eJ. , : 
.oraz księstw T'Oskanii Parmy i Mo- płas
czy
me, ułuda I :ł:zeczYWlstośĆ k
 rulędz:ynarodQ.w e w przeszłoś,? 
d' w' hOOz.ił PQmlędzy Wsch'Odem 1 Zaohodem me 'Ogramczały Się d'O w.oJen, podPI- 
e
i me zrozum 
b o :0 ł: l Q. przeplatałY się w nierozdzi-elną ca- sywania kQlejnych traktatów :pok'Ojo- 
. . a
a 'Opery. 'pr
e. rZJmia '. a e o łQŚć. Weźmy choćby Turcję i Persję. wych i łamania ich. :2:ycie codzienne 
lmle
lU urzekającej 
 odlegleJ.. wład- Czy można sobie wy'Obrazić dzieje płynęło własną kQleją., i w niezau- 
czym w dalszym «;Iągu pamlętanQ. R n' XVII . XVIII ażalne J ' P rzez ofic J 'aln y ch history- 
Tuż przed drugą wQJną ŚWlatową wy_ zeczypospo I ej w I w W ,. . . . 
bud'OwanQ w KaiTze wspaniały hotel w. be
 'PQtę
negQ wp
 na nie i kó
 d
ledzlnle pozostawił'O do dziś 
nad Nilem. Nazwa,no go Semiramis". turec
l'eg'O 1, zdumiewająca rzecz, dma !!l

atarte siady.. . . 
. .... . perskleg'O? ChQclazby Turcy. Nlewą.tpliWle 
I
totn
e - na dachu Jego. 
JduJ:ł- Zastanawiajq.ce jest jak dalece ofi- przez kilka stuleci byli śmiertelnym 
Się 
arasy ok
lone elbrzym
.l roś
- 'alna d aś . tI . za gr 'OżenLem chrześcijańskiej Europy. 
nami w dQnlczkach. RQzcląga Blę cJ prQpagan a czy n wIe enle 
stamtąd pr
epiękna panol'ama rze- 
ki, for.tecy górującej nad miastem, 
a w górę rzeki, majaczą. sylrwetld 
piramid w Gizeh. Niczym me ustę- 
pują mitYCZJnym ogrQdom wiszącym 
w 'Odległym BabilQnie. 
Niezupełnie mitycznym. W BabiIQ- 
nie istniały 'Ogrody na dachach już 
w tych czasach kiedy Hammurabi 
na trzy tysiące lat przed Chrystusem 
og-łQsił w swoim imieniu pl,erwszy w 
hlstQri.i kQdeks praw. Nie byłY to, 
naturalnie, wspaniał'Ości opisane przez 
HeredQta. Ot, parę karł'Owatych palm 
w g-linianych dzbanach o szer'OkJ.ch 
szyjach i kilkometrQwym 'ObwQdzie. _____-... 
Krzaki. może trochę kwiatów. Letnie 
upały w BabilQnie histQrycznym były 
tak samo nie dQ wytrzymania jak 
w dzisi'ejszym Bagdadzie. Całkiem 
jak w piecu chlebowym. Od dQłu cią.g- 
nęłQ jeszcze gorszym żarem, swądem 
spaIi.n, przypalQnegQ 'Oleju i korzen- 
nymi zapachami. Spalilśmy rQzciąg- 
nięci na płaskich dachach. Byle wy- 
żej, byle złapać jakikolWliek powiew 
od rzekI. 
Coś w tym jest iż, mimQ szału u- 
zachadniania się jaki dziś ogarnął 
cały Woschód, Blisk,i, SrodkQwy, Da- 
leki i Najdalszy, oceaniczny, pewne 
elementy jeg'O pozostają niezmienne: 
rytm życia codziennegQ. Qdżywia.n,ia 
się, dzień "zwykły" tak odmienny 
'Od świata zachQdniegQ. Dziś jeszcze 
Wschód og-lądany PQ raz pierwszy 
rQbi na EurQpejczyku wstrząsające 
wrażenie kiedy się g'O widzi ..'Os'Obi- 
ście", mimo wszystkich ilustracji, f '0- 
tografli, filmów, telewizji i między- 
narQdQwych kQnwektykh. A CQ dQplie- 
1''0 w starożytności kiedy ludzkość by- 
ła jeszcze bardzQ młQoo i chłQnna na 
wzruszenia, a świat cywilizowany był 
archipelagiem maleńwich wysp od- 
ległych 'Od siebie, PQprzedzIelanych 
g-r'Oźnymi mQrzami zamieszkałYmi 
przez potw'Ory, dzieci Z'Oologii i wy- 
Qbrażni. 
Stąd też Grecy starożytm 'Obdarze- 
ni jej radmiarem kolQryzQwali na PQ- 
tęgę. PrawdopQdQbnie jakiś pijany 
pastuch grający na fujarce stał się 
przed tysiącleciami prawzorem Ba- 
chusa, Pana, satyrów; zrywem czy,stej 
poezji, w miarę jak stulecia posu- 
wały się naprzód i narastała cywili- 
zacja. Wyobrajmia ce-chowała rów- 
nież historyków. KQr'Onnym świadec- 
twem są. tu właśnie dzieje królo- 
wej BabilQnu. Rzeozywiście istniała. 
Nazywała się Sammuramat i była 
ŻQną króla Asyrii Sanusi Adad V. 
PanQwał 'On w latach 823 - 810 przed 
Chrystusem. Na,pisy asyryjskie, 'Odcy- 
frQwane przed stu laty, mówią. D niej 
baTdzQ praza.icznie: "Sammuramat, 
kobieta z pałacu Sanusi-Adad:a, iKró- 
la Swiata, Króla Asyrii, Władcy Czte- 
rech Krańców Horyzontu". 
Uprzejmośaią wobec dam Asyryj- 
czycy nie grzeszyli. ASyTIia była kra- 
jem wielkiej sprawnQści technicznej 
i nieprzeoiętnyah osiągnięć artysty,oz- 
!!lych, ale PQza tym była tQ cywili- 
zacja brutalna i j.ak najbardziej "mę- 
ska". Jakże dosk'Onale 'Odczuł tQ BQ- 
lesław Prus w "FaraQnie". StwQrzył 
tę scenę kiedy posłowie asyryjscy, 
ciężcy, włochaci i niezgrabni, 'Oblani 
perfumami, obrzydliwi ale pQtężni, 
przybywają. na dwór egipski. Napeł- 
niali odrazą. 
Smutne to, SWQją drogą. że całą 
resztę historii Q przepięknej a potęż- 
nej i urzekającej mQnarchi!Ili zmyślił 
HerQdot i jegQ następcy. Tak samQ 
przeniesionQ sny na stroIllice kronik 
w op'Owiadaniach o król'Owej Sa:bie, 
władczyni Arabii Szczęśliwej i tQwa- 
rzyszce króla Sal'OmQna, Q Belkis... 
o Kleopatrze i Zenobii, król 'Owej Pal- 
miry, miasta wylrntego w skałach 


Wczoraj jest terenem wyzysku i krzywdy, 
- teatr - intrygi, redakcje - szanta- 
Za2Jegnan'O groźbę d'Opier'O pod Lepan- ŻU i 'OS2JUstwa, tak uwiedziona słu- 
tQ w r. 1571. Zanim zjednoczone ES- W SROD interesują.cych przedruków żąca, te legi'On, tQ armia uwiedzi0- 
kadry Hiszpanii, Wenecji i państwa wydanych niedawnQ w PQlsce nyah służących, chQrQby wenerycwe 
papieskiegQ nie IPIOk'Onały eskadr mu- znalazły się nQwele Zapolskiej, wył;o- - tQ Vv-szechobecna zaraza. WszystkQ Dzi s ia J - 
zułmańskich w tym j.ednym z decy- wiQne z czasopism, gdZJie były r'Oz- masowQ, wszystke w czambuł. 
dujących starć zbrojnych hLstorii, sIane w latach 1890-1912 1 ). Te cechy ZaipOlskiej występują N OWE także, ale innym tQrern Mi- 
przerażenie w ówczesnej Europie zapolska jak'O powieściopisarka i dra.w.ią.co na plerw'szy plan, w!Uwa- m'O skaz i usterek Zap'Olsklej 
na myśl o Turkach było tak wLelk,ie nowelistka przestarzała się szybciej jąc w cień niepospQlite zalety. Talent przyznajemy jej wysoką rangę pisar- 
iż ,w heretyckiej AngLii arcyheretyoz- od k'Omediopisarki. Pani Dulska wy- ZapQIskiej Il11Qże irytQwać, lecz tQ nie ską.. Powieść współczesna ..Waka- 
oka królowa Eł.ż.bleta I nakazała mod- ch'Odzi zwycięskQ z próby CZ!łBU, cze- zmi.en-ia że jest mooną pozycją. w li- cje"2), która przypadkiem znalazła 
ły publiczne na :intencję katolickich g'O nie m.ożna PQwied:zieć Q powieścio- teraturze. Nowelka ..Konkieta.. ma się obok jej tomu, utwór młodegQ 
marynarzy ginq.cych w obronie wsp6l- wych PQstaciach Zapolskiej. Jej wi- niezaprzeczony wdzięk, i te wdzięk prawdopodobnie autora, nie m'Oże pre- 
nej we1nośoi euc'Opejskiej. dzenie świata był'O dramatycme. Ty- naiwności, przebijają.cej - przez me- tendQwać do umieszczenia na równym 
Do 'Ostatecznego rozgromu Turków py są ostrQ zarysowane, akcja polega umk:ni'Oną. 1rQnLcZno-satyryczną pozę pozi'Omie. Niemniej narzuca się po- 
w sto lat p67m.Lej przyczynili Bię w na kQnfliktach, płynność t'Oku 'OPQ- autQrk,i i przesadę w charakteryzacji. równanie ich 'Obu na planie reauzmu. 
równej chyba mierze król .Tan III wiadania psuje nadmiar efektów sce- Jest te epizod z życia urzędniczyny ZaJp.Qlska żyła I twerzyłia pod wpły_ 
S'Obieski :i książę Eugeniusz Sabaudz- nicznych, ale nie P'Owieści'Owych. W IWQwskiegQ, lQwelasa prymitywnie wami naturalistów francuskich., kt6- 
ki. I ani w PQlsce ani w Austrii po- nQwelach idzie za hasłami chwHi, zar'OzumiałegQ ze swej ur'Ody, który rych zał'Ożeniem byłQ przedstawianie 
siewu nienawiści nie pozostało. Stąd skutkiem czegQ jest dzisiaj - pomi- dQsze'¥szy. do skł"?mnej .niezalem.ości życia na surow'O, bez obsł;onek. W re- 
przez cały czas r'Ozbiorów na dw'Ol'ze me niezaprzeczoneg'O, wielkiego ta- materla
eJ pragme .!Ilawlązać romans zultacie przejaskrawiaII ujemne stro- 
tureckim w Konstantynopolu ocze- lentu - przestarzała jak żurnal mód z ładną. I łatwą. kobIetą: WYI!6r pada ny życIa, przeoiwstawiając iJm - i 
kiwanQ ..posła Lechistanu" na każdej sprzed trzech ćwier.ci wieku. na sPQtkaną n
 
bawle mIłą akte- czyni t'O właśnie Zapolska - prze- 
uroczY\Stej audiencji dyplomatycznej Ma najoczywistszą rację zwalczając rł:c:zJkę - 
 PQJęc lU el
g;;tnta wszyst- idealizowanie dodatnich stron natury 
Ji obecnych o tym zawlada.m!iano. Z feudalizm, mieszczuch'OstwQ, wyzysk kle akt?rkl są dQ .wZięCIa - ikt?rej ludzkiej. Był to więc, mQżna powie- 
WJednia 1I"0zeszła się w świat moda sł3Jbszege, upośledZJenie kQbiety, złe nas
ępll1e s
ł,ada wizytę z pudełkle,? dzieć, nalturaUzm antyreali.styczny, 
pękatych r'Ogalików w kształcie pół- chowanie dzieoi, zwyrodnienie przez cukle
ków I but
lką ł!.z
mpana. NIe chQĆ z realizmu się wywodzący. 
księżyca proroka, a M'Ozart upamięt- alkQholizm i t.d., ale osłabia tę SW'Oją z
staJe wybranej 
 Jej skromnym Wydawał'Oby się właściwsze okre- 
nił na wieki najazd turecki w rację nadmiarem emfazy d naduży- az. do u?6st
a mleszkanJ{J
, a po- ślenie mianem naturalizmu albo rea- 
"Marche turque". Stanowi on nieod- wamem gwałtQwnych przeciwstawień, d
JrzewB;Jąc ze 
chQwał8: mę przed lizmu (do wy,boru) PQwleścl takiej, 
łączną część dorobku artystycmego Nie istnieją dla niej zjawiska od- m
 Qtwle
a drzwI dQ gąsleómegQ po- jak te ..Wakacje". Jest tQ książka bez 
WQlfganga Amadeusza. DziełQ jegQ osobnione, każde w jej oczach uwie- kQJu, gdZie 'O
rywa d
ócJ: małych pretensji, w przyjemaIy sposób poz- 
brzmiałoby .inacz.ej gdyby Kara Mu- lokr'Otnia się i urasta dQ 'I"Q:lJmiarów synków akt'Orkl. Nastrój z IrQnlczne- bawi'Ona tendencJ,i społecznej kslq.ż- 
stafa nie podoią.gnął był pod mury plagi społecroej. Zaipolska nie wypo- gQ z
ienia. się w idy
liczny. LQwelas ka która Q nic się nie dobija, nic 
WIednia. wiada się nigdy SJ}QkQjnie. :2: y je w P'OddB;Je; Się .urQkQwI. chł'Opaczków, nie głosi, o nic nie walczy ł za nlkiru 
Odległość przestrzeni i dziwność stanie zg'Orą.czkowania" które się Qb- k
rml Ich cukl
rkaml L słucha szcze- ł!ię nie ujmuje. Nie ll11a w niej akcen- 
'Obyczaju pl'zyczY1lliła się dQ przemia- jawia 'ObuTzeniem, gniewem. pogardą. 
l(
tu.Q maml!-sl, kt?ra tylkQ dla ni?h tów politycznych, partyjnych, łIpOłe- 
ny rzeczywistości w legendę nie tylk'O Pensję panieńską (w powieści 
YJe I pracuJe. Mimo pr
esłodzenla cznych. Te dobrze usposa.b1a. 
w czasach wojen. O dworekim cere- ..Przedpiekle") widzi w p06taci gQr- Jest. 
 tym obr:a
ku wdzl
k, który Rzecz jasna że nie można tak 
meniale na dworze Sassanidów, wład- szej niż dom P'Opra.wczy i więzienie. zn
Jd
emy rówmez w noweli "W Inle- skTQmnej powia.stki stsw,iać obok Za- 
ców !Persji sprzed najazdu mumIł- bQ jakQ przedsi'Onek piekła - z jej dZielę . JESt tam d'Obr
e. prz
pr?
- 'PQlskiej. A przecie jest ona, jak tam- 
mańskiego w VII w. po Chr., 'Opowia- stanowiska logic:ome przyg'OtQwanie dZQny m'Otyw bezmadzleJnoścl zycla te nowele - świadectwem. I to świa- 
dan'O nLestWQrzone historie w K'On- dQ piekła ruałżeńskieg'O, skQro w jej dziewcz1ny ubQgiej, brzydkiej i .ogra- dectwem nie naciąganym, nie prÓlbu- 
stantyn'OP'Olu Ji dalej na Zachodzie. wyobraź,ni każde niemal małżeństwQ mcz'O?eJ. Zap
lska wyrzeka Się tu jącym Ini.czeg'O dowodzJlć. Smutna, a 
BaiŚnie te przetrwały po dziś dzi.eń jest pewną fQrmą. piekła, i nic dziw- prawie zupełnl
 . efekitów kQ
tras
o- raczej PQzbawiQna radości, hi.storia 
i kwitną. w Hollywood za każdym negQ, jeśli brutalny i zezwierzęceny wych, z k'Orzrsclą dla ?pQwladan
a. wakacji Jerzeg'O, studenta w prQwin- 
razem kiedy się nakręca tam filmy mężczyzna PQjmuje za żonę zhistery- Ba;rdz'O dobry Jest 
str6J festynu me- ojonalnym - nie wiemy jakLm _ 
na tematy mniej więcej nieprawdo- zQwaną pensjonarkę, aby płedzić ane- dZlelnegQ, 'Odrzu
aJącegQ ,poza 'Obręb mieście. Wakacje te nie są. wyzyska- 
podobny oh pań.stw orientalnych. miczne dzieci. 
a:b
wy .chudą I skw8.Śmałą. Karolę ne jednym ciągiem: trochę na wodzie 
HistQrycy jednakże d06Zli dQ wnio- W życiu społecroym, jak je przed- l Jej zabledzQną matkę. z kolegami trochę u 'Ojca w leśni- 
sku iż rzeczyw,istość była bardziej stawia ZapQlska, ubóstwQ jest zawsze Najlepiej udają. się ZapQlsklej zwię- CZÓWCil tr
chę w górach z Teresą. 
nieziWY'kła aniżeli odległe li przekrę- nędzą ze wszystkimi ob'Ostrzeoniami, złe charakterystyki" gdzie 
atUlllek W prz
rwach .Terzy WTaca do rdboty 
cone wieści Q niej. Sala audiencyjna jak głód, beznadzi.ejność, UPQkorze- tel!latu dopuszcz
 przesadę, Jak np. w pracowni biochemicznej w ruezna- 
Króla Królów była olbrzymia i za- nia, rezpacz, niechlujstwQ, ZLmn'O. Po- OPiS ?
d:ł:arza łaplQ.ceg'O rp
 nQcy kQty Ilym ruieśoie. Wszystko to opisane 
ciemniDna, snop światła padał z su- jęcie z3Jmożności a1bQ bezpretensje- zagnlezdż?ne w. pustej ruderze. ..jak leci", bez wyboru i w tym wm- 
fitu, tQnącego w mrQkach, na złote nalnegQ dostatku nie istnieje, od razu ..RwałY Się p'O śCIanach, draJpląc pa- śnie mQ2ma się dQpatrywać naturaliz- 
zasłQny oddzielające tren od zwyk- zaczyna się bQgactw'O, ZJbytek bezczel- zur
i 'Odpa
ją,ce 
bicie. Chłop bQ- mu w dosłownym znaczeniu. 
łych śmiertelników; przybyli na au- ;ny, rażący i krzywdzący. O Ile zaś syn;1l ?'Oga

 dudmł po podłQdze, Budowa ohwiejna, pierwszy rozdZiał 
dtencję ustaw,iali się hierarchicznymi mowa Q średniej zamQżności, t'O w czaił SIę, zWl
ał w 
dębek.. Była to QdosQbniony 'Od reszty, p'Otem nad- 
szeregami, przybrani we wspaniałe PQstaci g'Odnej pogardy - burżuazyj- Qhy
na pogQn 
a zerem, za trochą. miar terminol'Ogii fachowej i nlezre- 
str'Oje, mienią.ce się od klejnotów; nej i filisterskiej. krwI, tłus
czu. l .m
sk
łów p?trzeb- zumiałych szczegółów gdy mowa Q 
muzyka PQtężniała; dymy kadzideł Wnętrz!' drQbnQmiclSZczańskiegQ do- nych d'O Q
zywlema 1DneJ krwl, lnnegQ d'Oświadczeniach lab'OratQrYJnych. Po- 
gęstniały. I nagle wśród łoskQtu bęb- mu paryskiegQ ("Dobrana para" w '0- tłus
czu, Innych ll11uskułów..... . wieść nie jest podTęcmiklem bi'Oche- 
nq.w zasł'Ony szły d'O góry. SpQza nich, mawianym t'Omte), gdzie żQna jest . NIezłe w swym sztucznym r'OdzaJu mil. Więc tQ jest balast. M,imQ tych 
siedzący na wysokim tronie, nieru- niegQsp'Odarna a mąż próżniak, tQ Jest tytułQwe opowiadanie o kTakQw- niedQciągnięć całe opowiadanie ma 
ahomy i przybrany w bezcenIłe szaty, 'Otchłań niechlujstwa fizycznegQ i mo- skim adwQkacie, burżuju i fi-llistrze charakter pr06toty - i tu :różnica 
ukazywał się 'Oczom zebranych "Król ralne
Q, zaperfumQwanych brudów, w całym znaczeniu tak modnych z 'Ozd'Obnym, teatralnym naturalIz- 
Królów Iranu i świata" - jak lliepłacQnych długów. Niemy ta ele- w
wcz.as terminów, który wraca z mem Zapolskiej. O ile u niej dokucza 
brzmiał urzęd'Owy tytuł sassanJ.dzkich gantka wybiera palcami jedzenie z Wledma opan.'Owany zachwytem nad przesada i emfatyczna sztuczność fQr- 
władców Persji. Zapadała gr'Obowa ci- półmiska, pan domu siada dQ obiadu secesj
 i rad ,by jej seledynami i fi?- my, Q tyle tutaj fOl'ffia jest oskubana 
sza... w palcie i cylindrze, oboje wyoierają. l
taml za
ąpl
 czerwQn
 plusze. i gl- ze wszystkieg'O C'O zbędne (prócz 
Nie zawsze konfrontacja legendy z 60s 'Ogryzkami, I'IZucają kości na dy- plUrowe fIranki swego mieszkania. U- wsp'Omnianej tel'min'Ologi.i, lecz to nie 
rzeczywistością. była tak wspaniała. wan, wymyślają. kulawej służącej, rzeczQny parą. smukłych nóg w fiQle- 'Ozdobność, raczej usiłewanie autora 
Na Zaah'Odzie S3JIl1e słowa Meszched, 'która znów klnie że sklepiki 'Odma- tO\
"y,?h P?ńczeohach, widecznych spod trzymania się rzeczywistości), p.ozba- 
Isfahan czy Kermanszaah są ewoka- wiają. kredytu, gdy ty,mcza.sem we umeslOneJ na deszcz sukni, marzy Q Wl'Ona efektów i jaskTawmcI. R'Ozmo- 
cją legeooarueg'O W.schodu, nieokre- drzwiach węglarz z niezapłacQnym nich PQ P'Owrocie do domu, pa
rząc z wy 'kryją niedopowiedzenia, jak gdy- 
śl'Onej w czasie i w przestrzeni krainy rachunkiem piekli się i obrzuca wszy- PQgardą. na banalny czarny Jedwab by mówiący unikali tematów Z!lISad- 
świateł, kolorów i tajemni,c. SetM stkich wyzwiskl1.ll11i. Bulwary paryskie pończoch ładnej żony. Nie wie że to niczych .j lękaH Się ret'OrYlki. Częste 
miern'Ot Uteraokich dochrapało SIę w tej'że noweli są. widowmą jawnegQ ona mknęła przed nim w 'Owych flo- opuszczanie znaków zapytania na- 
PQwodzenia opisując Wschód. Ale zepsucia, przechodnie okazami zwy- letach i zdjęła j,e PQ 'powrocle, bo daje 
daniom zdawkowe maczenie. 
dwadzieścia lat temu dla ćwierci mi- rQdnienia. W 'Oczy ZapoIskiej rzuca przem'Okły i zafarbowały jej n'Og,i. Np.: "D'Okąd. - Byle gdzIe. - Sa- 
liQna PQlaków słowa te znaozyły zu- się przede wszystkim brzydQta, brud, Stosunek aut'Orki d'O szaleją.cej secesji mi. - A z kim". Ten brak pytajni- 
pełnie co iINlego: Ośrodek DQkarmia- kalectwo ciała i duszy, cechy które przYPQmina, swą. wzgardliwą wyższo- ków zdaje się wyrażać brak ciekawo- 
nia Zagł'Odzonych Dzieci, IZba. Lekar- ona WYQlbrzymia i UPQwszechnia, rQZ- ścią, dzisiejszy d'O sztuki bieżącej. ścl 'Odpowiedzi i dbojętJny, a nawet 
ska, Punkt Zborny, Sz,pital, Punkt pościerają.c na całe sPQłeczeń61:wQ. Satyry ze świata teatru i prasy lekceważą.cy stosunek rQzmówcy dQ 
Benzyn'Owy. Obozy, 'Obozy wszelki.ch RealiZJm jej w opisie brzydkiej k'O- brzmią słabiut:.kQ i prowincjonainie. tematu. 
przeznaczeń i charakteru. Późniejszy biety nie ZJna granic: tQ już nie opi- IrQnia ich jest płaska, dQwciP stępia- Treść, jak łatw'O się domyśleć, jest 
2-gi kQrpus, żołnierze i ci IZ cywilnych sywanie, ale znęcanie się nad żółto- ły. treścią codzienną.. Teresa ma wyjść 
zesłańców którzy znaleźli się w okrę- ścią skóry. niewdzięcznymi rysami, Owszem, wartQ byłQ odkopać te za- za Jerzego (piszq.cy) po uk'Ończeniu 
gu prQmieniQwania krótkotrwałych bezbarwnymi, rzadkimi włosami i bytki, ale bodaj nie z powodu ..cen- przez niegQ studiów. Tymczasem spę- 
placówek PQlskich w SQwietach, pły- zwiędłą piersią.. Nieliczne PQstaci dQ- nych walQrów ideowych" (słowa wy- dzają razem wakacje, w którym tQ 
nęli falą ku Mezopotamii, Palestynie, datnie natomiast są nadnaturalnie dawcy), bQ z ty-ch włwnie sPQłeczeń- celu Teresa 'OdpowiedniQ 'Okłamała ro- 
EgiptowL i dalej. szlachetne i PQwabne. Zapolska do- stwa wyrQsły. W P'Ojęciu ZaJpQlskiej dziców, i ma się wrażenie że zaczy- 
DQkela przybyszów życie wsoh.od- prQwadza dQ par'Oksyzmu każde ucz u- ustrój spQłeczny ma tl:y1k'O dwa obli- nają się sobie przykrzyć, Jerzy jest 
niegQ kraju szł'O swoim PQrzą.dikiem. cie i wrażenie, nie zna miary w żad- cza - przywilej i \krzywda. To już bardziej zainteresowany swą pracą 
Gdzteś, dalekQ, dudniły p'Ola bitew nym zastQsQwaniu. W'ięc jak Paryż nie chwyta. Nie tendencja jest tam dyplomową. niż Teresą.. Nie ma w 
drugiej wojny światowej, ale tu po- jest otchłanią nieprawości, jak wieś ważna, ale - jakby tQ nazwać - tym współżyciu użycia, ale są. na- 
między mQl1zem Kaspijskim a rzatoką. świadectwQ. 
tronnicze wprawdzie, stępstwa. Teresa PQddaje się operacji, 
Perską było zacisznie. Czas Stał w l) Gabriela ZapQIska. Fioletewe poń- ale szczere śWiadectwo tamtyoh cza- która 'PQw'Oduje nielIDiamioną. niepłod- 
miejscu. Dwa odmJienne św.iaty zazę- czochy i inne op.owiadania nieznane /SÓw. I nie zaprzeczone wal'Ory art y- ność. Jednocze8nie .Terzeg'O spotyika 
biały się ze sobą. tak iż czasami nie QpracQwała Jadwiga Czachewska. 0- styczne. W skrQmnym dramaol.e u- niepQwodzenie w pracy i nadzieja zdQ- 
wiedziało się co było rzeczyw:iBtością. kładkę pr'Ojektowała Zofia Darowska. rzędnika PQcztQwegQ, zakochanege w bycia dyplomu odsuwa się o dwa 
a CQ ułudą. Redakt'Or Wiesława FIałkowska. Ko- nieznajomej odbierają.cej listy Da ,,IpO- lata. 
Narodziła się newa leg-enda. WschQ- rektQr Irena Schally. Kraków. Wy- ste restante", ciekawszy od drobniut- Koniec jest rQzpaczliwy, ale nare- 
duo dawniotwQ Literackie, 1964; str. 294 kiej fabułY jest portret zadeptaneg'O 6zcie sytuacja się pogłębia i ustaje 
Czesław Jeśman. i 2nl. samQtnika, który uchQwał się w cno- zdawkowość półsłówek. Poczucie ob'O- 
zWlązku Jerzego wobec Teresy wiałQ 
chłodem, dQpiero jej własne uśwla- 
nim dopatruje się dramatu, docho- domi
i
 do?rowolnie sprowadzonego 
dzą dQ przeokonania, że PQstać lego na t!leble 

eszczęścia pu1&Uje tywą 
czeka jeszcze na swego dramatur- prawdą. Nijaka i mdła dziewczyna 
ga". nabi
ra charakteru z chwilą gdy zro- 
..Antyg'Onę" wystawił z MQ1'8Unem zumlała. 
ą. krzywdę i zasmochała 
w Krakowie Andrzej Pr'OnaszJro. r'Ozpa.cz
lwl:e nad. ty.m co nie'Odw,Ołal- 
współpracujący q; !IlIim również w Ka- ne. "J.uz rugdy me będę matką.... je- 
tQwicach, jak'O kierQwnikiem teatru. steo
 Jak kaw:;tłek drewna..... 
Jest t'O dla MQrsUna SPQsobność dla . 
Ie rua tu, Jak u ZapQlsklej, ?s
ar- 
charaktery.styki tegQ z,nakomiteg-o zen rzuca
ych 
PQł
czeństw
, m
 Jest 
scenagrafa i wyrażenia uznania dla tQ tragedlB; u
ledzlOnej sł
ceJ. Nie 
nieg'O jako człowieka Ji .zachwytu jako 
a zagadnl
la 
rzywdy, me ma kon- 
artysty. fll'ktu. Oskarzemem jest sytuacja, PQ- 
Dzięki swym doświadczemom MQr- wstała 
 łonIe t.zw. bezklas'OwegQ 
sUn ma o teatrze wiele d'O powiedze- 8pQłe.czen.s!wa,. wtłQczQneg? w. wa- 
nia. W I'Oroziale Q swy-ch ostatnich nmln ugn
ataJq.ce .wszystklch Jedna- 
przygodach teatralnych wygłasza kQwo. :2:ycle u«;z,uClowe, .blade i ane- 
wiele prawd me schlebiających dzi- mlc
ne, s
h?dZJI 
a drugi pla.n w?bec 
siejszej twórczości scenicznej. W kQmecznoscI uk'O
czenia ł!tudlów JakQ 
imieniu 
aś autQrów starszeg'O poko- P?d
awy z
o
YOla fachu 
 Ud'Os1;ęp- 
lenia dziwi się, że wymaga się od mema załQzen
a nol'mB;lne.J rQdzLllY. 
nich awangardQwej formy i treśoi, R:'Omans prz
dślubny anI m
 jest na- 
gdyż ,,.twórczość artystyczna rodzi 
ę piętnowany )ak'O grzech, ani p!zefor- 
z refleksji i zadumy", jest więc pre- sQwany wbre
 'O:por'OJ? 
toczema j
kQ 
cesem wtórnym, zddbywając się co wyraz 
olneJ miłoścI: Jest rodz:;tJe
 
najwyżej na syntezę, przy koniecz- WlStępne
 f(:m
alno
cl, 'ObQ:-Vlą.zuJąceJ 
nym zachowaniu konwencji, która w.n0weJ, meplsaneJ umowie społecz- 
może ulegać n'Owemu spojrzeniu, ale neJ. . , . . 
zawsze jest nieQdzowna. Albowiem WięC CQZ Qsta.teczme lepsz
gQ 
 
..gdy nie ma kon/Wencji., zaczyna się tym smutnym, imedobry
 zyclU OP.I- 
barbarzyństwo". I swoje wywody 

ym tak P:lasko - mz w obr
le 
teatralne zamyka M'OrstJin takim sWI8;ta PQtęplanegQ przez Zapol
ką? 
stwierdzeniem: "U
iwn.lanie wszyst- Czy
by .?Stateczną zdobyczą 
QJen i 
kiegQ jest możliwe, ale Jeżell wszyst- rewQlucJI . był !en 
y śWiat 
ez 
kQ jest możliwe tQ nic już nie dzi- wykrzykmków I pytaJruków, zub'Oza- 
wi".' ły. 
iat 
udzi zawiedziQnych? Naj- 
WreszcLe, wśród swoich opowieści wIęcej sł
nca 
warł r'Ozdzlał pierw- 
MQrsUn zl1imieszcza wspomnienia sz
, lp
mlmQ ze rane.k w tym roz- 
swych pięciu pobytów w Paryżu. Dru- 
zlale Jest chł'Odn¥, pogoda .ch
uma 

i z nich jest mi wyjątkowo bliski, I w'Oda. w rzece zl'!llna. RozJaśn.la gQ 
g-dyż po latach kQleżeństwa w Kra- ob
cnosć . ufł:eg,O l żywegQ d
aeoka. 
kowie był naszym .spotkaniem na pa- 
lęC mQze Jedn
k te;n rQ
dzlał nie 
ryskim bruku a przesadnie pochleb- Jffi
 tak od'Osobmony Jak SIę. wydaje. 
, . .. MQze aut'Or - chcący czy mechcący 

e :K,?wa o ,?
"'e, zasiedziałym pary- przeciwstawił gQ ostatniemu w 
z::mme studiuJącym. wówczas !"oma: którym matka szl'Ocha PQ str
Cle 
msty.k
, . dow?dzą. Jeg'O. nlezmlenneJ dziecka nieur'Odzoneg,O i tych które 
przYJa:zJlll. Każdy zaś. z JegQ pobyt;ów już nigdy nie przyjdą na świa:t 
był .
konfrontowan"lem IlI1;6troJ6w Jest tQ dramat beznadziejności, 
Francji w stosun
u do Polski. Przy- dramat szarzyzny, tym smutniejszy 
b
ws
y do Paryza w. !. 1
13, M'Or- że następuje PQ walkach Q wYZWQ- 
st
n ł
k'O. redaktQr ml,slęczmka "Mu- leonie człewieka w .spQłeczeństwie, w 
selOn mIał dostęp do prasy fran- które tak szczerze wierzyła . 
cuski-ł;j niezbyt n
 przyc?ylnej, od Zapolska. Jeszcze 
której dQmagał lSlę poparCIa aktual- 
nych dwóch .spraw: pozwolenJia władz 
na postawienie pomnika Mi
iewicza 
.na 'Otwartym pIacu oraz stworzenia 
katedry literatury P'Olskiej w SQr- 
bQnie. 


Legenda 


rzeczywistość Wschodu 


i 


N A J S Z Y B C I E J Paczki do wyboru 
PIENIĄDZE WOLNE OD CŁA 
201 złotych za £1 HASKOBA LTD. 


81 CRO'\fWELL ROAD, LONDON, S. W. 7. TeL FRE 7888 
Biuro podróży: ANGWPOL TRA VEL LTD. 
S8 THURLOE PLACE, LONDON, S. W. 7. Tel. KEN 3223 


IGN ACY 


D
nROWSKI 


OPOWIADANIE 


Lrrn&

 


Oma 3& 8d. 


ZamówIenia przyjmują. 


,,\Vladomoścl", 67 Great Russell Street, London, W.C.I. 



 


O STATNIA ks'ążka L. H. M'Orstina WŁAD YSŁAW GU .. NTHER 
jest wedle jegQ własnego 'Okre- 
ślenia zbiorem ..'Opowieści o sprawach, 
które mu się w życiiU zdarzyły". Ale 
jegQ PQjęcie ..zdarzeń" jest szerokie. 
zawiera przeży-cia i zjawiska, które 
mu utkwiły w pamięci lub wzrusze- 
n.ia pięknem przyr'Ody czy sztu;Jri. 0- PQd gr'Ozą śmierci, Arnolda &yfmana. 
PQwleści te łączy nie treść, lecz tęsk- Gdy MQrsUn wspQmina Włady.sła- 
nQta za przeszł'Ością... tęsknota do wa Natans'Ona, znak'OmitegQ fizyka 
której w.olnQ się pr.zyznać w Polsce i matematyka, umi.eszcza g'O Da tle 
dzisiejszej i która 'Opr'Omienia każde Almae Matris jag1iellQńskiej" będą- 
w9PQmnienie wdziękiem i urQkiem*). cej również jednym z jegQ tęsknych 
Tak np. charakterystyka twórczo- wspQmnień. I wbrew oficjalnej opinii 
ści Staffa jest dla M'OrsUna sposob- dzisiejszych władz, które widzą. praw- 
nością dQ zachwycQnegQ 'Opisu swojej dziwy rezkwit krakQWlSkiegQ uniwer- 
r'Odzinnej ziemi, "tej najpiękn'iejszej sytetu dQpiero w 'Okresie 20 lat P'Ol- 
z P'Olskich z
em", ziemi prQszowskiej! ski LudQwej, MQrsUn rozróżnia dwa 
Albowiem Staff przez lat 14 spędzał jegQ złete wieki, pierw.szy w XVI w. 
ki'lka letnich miesięcy w gościnnym za czasów WQjciecha z Brudzewa i 
dworze M.orstina w Pławowicach, mistrza Kopel'nika, a drugi z PQczą.t- 
wśród bujnej zLeleni, na tle falistych kiem XX w. za naszych wspólnych 
pagórków, skąd w dzień PQgodny doj- studenckich czasów. Wśród ówcze- 
rzeć mQżna był'O Tatry li dosłyszeć snych wybitnych hum3;nistów znalazł 
dzwQn Zygmunta.! się Natanson, którego ideałem była 
Przez lata pobytu Staffa w jeg'O pełnia wiedzy, łączącej humanizm z 
dQmu, Morst
, podpatrywał źródła techniką i przyrQdą, a także twór- 
natchnienia wie1kiego lLryka, który CZQścią poetycką., 
chQĆ "staroświecki" z typu PQezji, u- Alb'Owiem Kraków roił się wówc.zas 
znany zQstał przez skamandrytów ja- 'Od poetów! Stał się kQlebką MłQdej 
kQ "alUssim'O poeta". Ten "miejski" Polski i ojozyzną. WyspiańskiegQ. 
człQwiek, jakim był Staff, nie ru,sza- ,;Wesele" mogło urodzić się jedynie 
jący się z miasta bez dwóch par ka- w Krak'Owie, nie tylkQ z powodu 
loszy, by przypadkiem nóg nie za- swej treści, będącej autentycznym 
mQczyć, najpiękniejsze swe liryki za- epizodem ówczesnegQ krakowskiegQ 
wdzięczał QbcQwaniu z przyrQdą, któ- życia, ale i z powodu austriaclro-ga- 
rą więcej kochał niż ludzi. IstQtą jegQ licyjskich stosunków, chł'Op'OmańJStwa 
poezji byłQ - według MQrsUua - i stronnictwa stańczyków! MimQ tQ 
"pięknQ przyrody splecione .z okrutną przywódca stańczyków prQf. Stani- 
tr'Oską Q cel ludzkiego żywQta.na zie- .sław Tarn'OwS'ki nie zrozumiał arcy- 
mil". Wyjeżdżając z Pław'Owic z kQń- dzieła Wyspl,ańsk,iego. Merstin brQni 
cem sierpnia 1939, Staff żegnał się jednak TarnQWlSkieg'O, ;przede wszyst- 
z nimi w prQr'Oczym wierszu: ..Na kLm przed pl'Otką, jakoby TarnQwski 
niebie chmury hiobowe, ziemię zaraza QburzQny za spostponowanLe Branic- 
P'Ożera". Lecz PQ PQwstaniu war- kiegQ, krewneg'O jegQ żony, wyszedł 
szawskim wrócił jeszcze dQ nich alby na premierze 
 teatru podczas dru- 
w r. 1957 umrzeć w prQsz'Owskiej zie- giegQ aktu: Tarnowski w rozmowie 
mi. z M'OrsUnem oświadczył że był na 
Zresztą zanim MQrstina wyzuto z ..Weselu" dwukrQtnie i dQ kQńca, bQ 
PławQwic, zamienił on je w ,,:rzecz- chciał Je zr'Ozumieć, lecz nie zdołał. 
PQsP'Olitą PQetów", goszcząc w nich I MQrstin tłumaczy: profesor litera- 
chyba całą. brać literacką, a przez tury, oczytany w klasykach, PQ pro- 
CZ3JS 'Okupacji niemieckiej uk'rywał, stu nie mógł pog'Odzić się z młodopol- 
ską manLerą, potępiając "te bez koń- 
ca i ,miary wYl'zuca.ne potaki okresów 
l frazesów dla myśli i treści zurpełni.e 
niepQtrzebnych..... A Tarnowski nie 
zr'Ozumiał że Wy.spiań.ski, wychowa- 
nek KrakQwa ze szkoły B'Obrzyński-e- 
g'O, smagał bezlitośnie Polskę za jej 


Z tęsknoty 


za 


przeszłością 


*) Ludwik Hieronim Morstin. Opo- 
wieści Q ludziach i zdarzeniach. Opra- 
cQwan4e graficzne Jer:ny JaworQwski. 
Warszawa, ..Czytelnik", 1964; str. 
221 i 3nl. i t8Jbl. l. 


grzechy, w !!lIch raczej widząc przy- 
czynę jej upadku anWeli w zbrodni 
rozbi'Orów. Oryginalność formy Wy- 
ospiańskieg'O przesłoniła Tarnowskie- 
mu jej treść. 
* 


* 


* 


"Zdarzeniem" dla MQrsUna była je- 
gQ pielgrzymka do B'Olcienik, domu 
mickiewiczowskiej Maryli, na zapro- 
szenie jej wnu-czk,i Adamowej :2:ół- 
t'Owskiej z domu Puttkamer6wny. Je- 
chał tam, by odnaleźć romantycwy 
nastrój Il11lłości Mickiewicza oraz 
miejsce schadzki zapowiedzianej przez 
Marylę blleciJWiem, przechowywanym 
w Bibliotece P'OIskIej w Paryżu: "O 
12 wLeczór w tym mLej.scu, gdzie by- 
łam raniona gałęzią, a jeżeliby coś 
arcyważneg'O prze9zkodziłQ, wtenczas 
na granicy w piątek Q 5 godzinie" . 
Ale PQza !Szumem drzew, które jej 
niegdyś szumiałY, w bolcienickim do- 
mu nie PQzostało z niej nic. Zresztą 
dQm był już inny IlIi.ż ten w którym 
mieszkała Maryla, gdyż na miejscu 
dawnegQ dworu wybudewano nQwy, 
a nawet jej biurk.o z paczką listów 
dQ męża zostałQ zniszcz'One podczas 
pierw.szej wQj.ny światQwej. I proza 
życia zatarła r'Omantyczną postać 
Maryli. która zgodnie z WQlą. rodziny 
wybrała na męża majętneg'o obywa- 
tela ziemskiego a nIe ub'Ogieg'O ..gu- 
wernera". MQrsUn broni jednak Ma- 
ryli, gdyź pQznała się na taleoncie 
Mickiewicza. W jednym ze swoich li- 
stów rezkazuje mu: "Bądź wielkim, 
przyjacielu!". Zawiedzione uczucie 
PQety dopomogł'O mu w wykonaniu 
jej rozkazu. Dzięk,i nLej powstała IV 
część ..Dziadów" i ..pa,n Tadeusz". 
Gdyby zaś Mick,iewicz ożenił się z 
Marylą, kto wie czy codzIenne z nią 
współżycie nie QlbniżyłQby jegQ lQtu 
i jeszcze wcześniej nie złamałQ jegQ 
pióra, jak to się ł!tałQ w następstwie 
jeg'O małżeństwa z Celiną. 
MorsUn broni również innej kobie- 
ty, która Mięki miłości przeszła d'O 
histQrii i literatury" mla,n'Owicle Bar- 
bary Radz,lwiłłówny. Pobudką dQ jegQ 
rQzmyślań byŁQ odnalezienie w r. 1932 
jej zwł'Ok pod kryptą. katedry wileń- 


skiej z pierścieniem na szkielecie pal- 
ca. M'Orstin zachwycił się klejnQtem. 
..Bije z niegQ blask 'Odrodzenia PQ1- 
skieg'O i promLenie tej mlł.ości, która 
tak dług'O razchylała !Serca PQtom- 
nych. Oprawa jest ze złQta inkrusto- 
wanegQ czarną emalią, a w niej trzy 
kamienie wielkości ziareon grochu: 
diament czysty jak łza, rubin jak 
kropla krwi, szmaragd koloru ZielO- 
nej wody jezior litewskich". 
Zwłok,i Barbary p'OgrzebanQ w jej 
r'OdZJinnym Wilnie, a nie w Krak'Owie, 
ale nie dlatego, że ród jej, m'Ożny-ch 
już wówozas RadZJiwiłłów, nie był 
godny królewskiej małż'Onki, lecz że 
nazwan'O ją "magna mer,etrix", wielką. 
wszetecznicą. Główną winą pięknej 
wdowy PQ Gasztołdzie było "że wola- 
ła uszczęśliwić kJilku ludzi niż zanu- 
dzić jednegQ". 
* 


* 


* 


"Sprawa AntygQny" jest dla MQr- 
stina osobistym wsp'Omnieniem przed- 
.stawienia tragedii Sofoklesa w Kra- 
kowie w r. 1945 w jego pI'lZekladzie i 
z pięknym dopisanym przezeń pr'Olo- 
giem na cześć wszystkich PQlskich 
bohaterek walczących Q W'Olność. Mó- 
wił 'On wówczas dQ Antyg'Ony: 


Młodszych sióstr znajdziesz u nas 
[grono, 
wspólniczek twojej czci i chwały 
co twoim śladem, Antygono, 
za wolność ludów krew swą. dały... 


Na sali rozległ się szloch wielu ko- 
biet, które właśnie wróciłY 
 'Obozów 
k'Oncentracyjnych. M.orstin uważał 
wówczas AntygQnę za symbol tego 
C'O "ruusi się w każdym człowieku 
zbuntQwać, gdy na świecie zaczyna 
szaleć przemoc i niesprawiedHw'Ość". 
S'OfQkles'Owa Antygona idzie bowiem 
na śmierć posłuszna bQgom, by za- 
pewnić br;!.tu - mlmQ że pOWlStał 
przeciw 'Ojczyźnie - g'Od.ny pogrzeb 
i sPQkój po śmierci. Lecz władca 
Teb, Kr,eon, występuje w imieniu pań- 
stwa przeoiw zbuntQwanej jednostce. 
Obeonie jednak MQrstin, przemyślaw- 
czy przez 20 lat postać Kre'Ona, w 


ZofIa KozarynQwa. 


2) .Jullusz Serkles. WakacJe. Okład- 
kę rprQjektował Jacek Sikorski. Re- 
da;kt'Or Jadwiga Klama. Wrocław, Os- 
Władysław GUnthm-. soUneum 1964; str. 132 l 2nL
>>>
4 


WIADOM08CI 


Jesteśmy bezradni 


PANI 


W A L A.) 


wobec nieopisanego cha08u który panowal 
w obsłudze pocztowej w okresie świąt Bo- 
żego Narodzenia, zwłaszcza w Stanach 
Zjednoczonych. 
Numer gwiazdkowy wysłaliśmy 15 grudnia 
ub.r. I jeżeli dotychczas prenumeratorzy go 
nie dostali, winę ponosi wyłącznie poczta, 
my natomiast Jak najchętniej wyślemy na 
żądanie ten numer - jak i inne zagubione 
- powtórnie i gratis po otrzymaniu za- 
wiadomienia. 


Administracja "Wiadomości", 67 Great Russell St., London, W.C.l. 


.... 


Puszka 


Geoiluzja 


OKNO 


NA 


ROSJĘ 


- pisze p. Michalewskij, - czy chłop- 
ca piszą.cego dQnos na 'Ojca, czy naJU- 
czycielkę uczą,cą. dzieci niepQszano- 
wan-ia tajemnic rodz&n.nych, czy dzien- 
nikarza który w pos:mlkiwaniu tema- 
tu dla artykułu wtargnął dQ złożone- 
gQ i wymagająceg'O wIelkiej delikat- 
ności życia r.odzinnego". 
* 


W ..Ru.sSkiej MysIri" z 17 grudnia 
ub.r. BQris Zajcew w feli-etQttie ..Dni" 
wspominając czasy pierw.sz.ej wojny 
m.'in. pisz.e Q r. 1916: ..iHr. Aleksjej 
T'OlstQj, mój ówczesny' rprzyjaciel, po- 
leciał zaraz na front. gdzie 'Oczywiście 
z kQmfertem, IpOsilają.'C się obficie 
(sytno) - co zresztą. r.obił zawsze - 
stał się kQrespondentem, wyp1sywał 
wsz.elkiegQ rodzaju brednie o naszych 
..dziwo-b'Ohaterach", Ibył wtedy pra- 
wie "B'O:re oaria chranl" - takie to 
były czasy. Później stawiał pomnik 
Stalinowi ("Piotr I..)..... 
. 


W Stanach Zjednocwnych bawiła 
grupa pisarzy sowieckich, a wśród 
nich redaktor ",Lit1era;turnQj Gazjety" 
AleksaJIldr Oza;k'Ow.skij. Pisarzy SQ- 
wieckich przyjm'Owan'O uprzejmie, a 
nawet serdecznie. M.in. przyjmował 
ich Yale University, gdzie goOOle so- 
wieccy zetknęli się II; prof. Władimi- 
rem Pietrowem, który w SWOlm cza- 
sie wybrał WQlność. Czakowskij w 
swym prz.emówi,eniu nazwał Pietrowa 
"zdrajcą". "Przestępstwo m'Oje PQlega 
na tym, że zacząłem przedwcześnie 
demaskować zbrodnie Stalina" - od- 
powiedział spok'Ojnie Pietrow. Zacho- 
wanie się Czakowskiego 'Oburzył'O na- 
t'Omiast publicystę .T'Ohna Chamrberlai- 
na, który w gazeci,e ..Journal Ame.ri- 
can" zauważył m.in.: ..iMamy praw'O 
zapytać, czy wymiana dóbr kultJural- 
nych istnieje PQ to alby dawać go- 
śc'iQm SQwiec1cim okazję nadużywania 
naszej, tQlerancji ;j. obr8JŻania lIlaszych 
'Obywateli ?". Chamberłam dodał rl;e 
gdyby p. Czakowskij był obywatelem 
amerykafiskim, mógłby się narazić na 
pr'Oces sądowy o 'zniewagę i zapłacić 
grzywnę nie mniejszą, niż 100.000 do- 
larów. (Argus w ..iN"'Owym Russkim 
Słowie" z 19 grudnia ub.r.). 
* 


W Catanii na Sycylii w starym 
zamku Umine, gdzie w r. 1402, ze- 
brał się pierwszy parlament sycylij- 
ski, odbyła się w grudniu ub.r. uro- 
czystośc wręczenia Illagrody literac- 
kiej ..Etna-TaQrmina" rosyjskiej P'Oet- 
ce Annie Achmatowej. AchmatQwa 
podziękowała Zwią.zkowi P.Lsarzy Eu- 
rep'ejskich za nagrodę 1 w krótkim 
prz.emówieniu wyraziła uczucia sym- 
patU dla naredu włoskiego. Ocenę 
twórczości poetyk.! wygłosił Giacom'O 
Debenedetti. PQ nim przemawiał A- 
leksandr Twardowskij, który przyje- 
chał na uroczystość razem z Achma- 
tową. 
Ty'le podaje sowiecka agencja 
T.A.S.S. Wśród rusycystów na Zacho- 


MOCNE ESPRESSO 
Ron
do'l Resłauranł 
Kuchnia wioska i angielska 


S8 GREAT RUSSELL 8TREET, 
W.V.I. 


dzie nadanie nagr'Ody Achmatowej 
znane był'O od szeregu miesięcy, choć 
przemilczane nie tylko przez prasę 
sowiecką., a:le i zachednIą.. Jednocze- 
śnie z Achrnatową nagr'Odę Związku 
dostał PQeta włoski Mario LuzZ1i. Na- 
leży nadmienić, :re ten Zwią.zek Pi- 
ISarzy Europejskich jest Qrgani-zacją 
kornUlllizują.cą. Prócz A-chmatowej i 
TwardoWoskiego przybyłi na uroczy- 
stość z Sowietów Surk''Ow, Bażan i Si- 
mol1JOW. Ni,ezaleźn.ie od uroczystości 
sycyli1skiej, Achmatowej nadał dQk- 
t'Orat hon'Oris causa uniwersytet w 
OxfQrdzie. 
Dodam że wydany na emdgracji 
..bez wiedzy aut'Orkl" zbi'Orek poezji 
Achmatowej ..Requiem" (PQr. ..Okn'O" 
w nr. 977/978) d'Otąd nie ukazał Się 
w Sowietach. Przypomnę że w dosko- 
nałym przekładzie polskim J 6zefa Lo- 
bodQwskiego umieściła go ..Kultura" 
paryska w zeszycie czerwcowym z r. 
1964. 


* 


..NQwoje Russk'Oje Słow'O" z 20 gru- 
dnia ub.r. przedrukowało z "LLtiera- 
tUl1noj Rossiji" przekład opowiadama 
Sław'Omira Mrożka ..P.ies". Przekładu 
dQkQnali M. Pawłowa i Wł. BUl'icz. 


* 


Główny remktor ..Noweg'O Żurna- 
ła" Roman Gul zach'Orował nag1le, 
skutkiem czeg'O grudniowa księga te- 
go kwartalnika w ogóle się nie uka- 
zała. Następna kSIęga ..N'Oweg.o Żur- 
nała" wyjdzie na wi'Osnę, gdyż jrak 
się dQwiaduję w zdrowiu Gula nastą.- 
piła znaczna PQprawa. W rej księdze 
ukaże się zakończooie dziennika Je- 
leny Iszutinej "Narym" (por. ..OknQ" 
w nr. 977/978 ..WiadQmości", gdzie 
zresztą Q tym dzienn
ku mylnie wy- 
drukQwane (ukazał'O się" zamiast ..u- 
każe się"). 
Dowiadujemy się też że w Belgii 
w końcu grudnia Ulb.r. zmarł nagle 
Jurij Denike, jeden z człQnków re- 
dakcji ..N.oweg'O żurnała", 'l.lczQny hi- 
stQryk, publicysta, wsp6łprac'OwtJilk 
"SocjalistLczeskog'O Wi-estnika", współ- 
pracQwniJk Radia W'Olności, aJtttQr 
przeglądów politycznych w ..NQwym 
żurnale". Zmarły miał lat 79. 
* 


Nr !:I1S6, 21 l'ebruary, 1965 


Carmina Priape 



ftfr 



 


. O ,C;/ 


Tak ją. nazywall w M.S.z. i wtedy kiedy Wala Bama bywała niekiedy w trali M S.IZ., Iktórzy pozQstali w War- 
kiedy była Buczyńskq. i wtedy kdedy ..tarapatach". szawie i przetrwali tam cały okres 
była Grwbowską. Wszyscy ją. znaH, W czasie wojny, latem 1940., przy- okupacji niemieckiej, znalazła się w 
wszyscy ją lubili, wszyscy ją. cenili, była Wala d'O Londynu wraz z grupą sytuacji bardzLej. niż krytycznej. Był! 
wszyscy ją szanowalL Wa;la nie tylko urzędruków M.,s.IZ. z Angers. Zaraz to najidawniej,si, naj starsi wiek,iem u- 
była uroczą kobietą., nIe tylko była też rozpoczęła pracę w zreorgarnzo- rzędnicy nie mogą.cy liczyć ani Da 
wZQrową. ourzęln.1czkq. l dobrą. k'Ole- wanym tu mini.sterstwle, Dobrze się zatrudnianie ani iIla ipOilloc ze str.ony 
żanką - Wala była instytucją.. Ko- działo tym urzędnikom, którzy w cm.- nowych rzą.dców. 
ledzy w cent!r'ali i k'Oledzy z p1ac6- sie WQjny znaleźli zatrudlllieIJJie w od- Zarząd Funduszu Koleżeńskiego 
wek składaH jej hołdy, kiwaili gło- tWQrZODym w Londynie M.S.Z. i na postanowił przeznaczyć resztę swoich 
wami i z podziJWem między sobą. po- placówkach, w poszczególnych Ikra- zasobów na pomoc dla k'Olegów w 
gadywali : ach ta Wala, taka drobna, jach które znalazły ffię poza zasię- Kraju. ZQrgaruzowan'O regularną wy- 
taka mała, iIlrby 18Jla, a taka mądr8Jla. giem władzy Hirt:Jera. Ale znaczna syłkę paczek wszystkim kQlegom w 
Od zarania na.3zej .słu2iby, od r. część kelegów i koleżanek była bole- Kraju (na Boże Narodzenie:i na W,iel- 
1918, pracowała Wala w M.S.Z. R'Oz- śnie dotknięta przez wypadki w'Ojen- kanoc), a poza tym 2J3.łatwiano d'O- 
poczęła słu'żbę, jak wszy.stkie inne iIle. Pewna grupa urzędników poszła raźne potrzeby. Grupa ta zaraz p'O 
niewiasty w MS.Z., 'Od skromnych we wrześniu 1939 do woj,ska - jed- wQjnie liczyła okoł'O stu 'Osób, dziJsmj, 
funkcji maszynistki i kiancehstki., ale ni jako oficerowie, inni jako szere- po upływie 20 lat, 2.ima,lała na skutek 
szybko przeł;ożeni zol'ient.owaJ:i sit; 
e gowi Część z nIah znalazła się po licznych 2'Jgonów i Bpadłia dQ pięćdzie- 
Wala jest osolbą. wyją.tkowo dntell- ,kampanii wrześniowej' w niewoli nIe- sięciu oS'fu. 
gentną, wykształconą., poważną, lilie- mleckiej.. Innych urzędników I!I:8Jszej N.ie ulega wątpliwości IŻe w ciąg'U 
zwykle obowią.zkową., aumIeIJJI1ą. i dy- słU'.ŻJby Niemcy Z8Jbrali 1 'OsadzIlL w ubiegłych 24 lat Fundusz iKoIeżeńsk,i 
sk
etną. Powierzano jej funkcje CQraz więzieniaoh czy w obozach. Wszy,stkLm wykQnywał funkcje iIlader pożyteczne 
bardziej 'Odpow:iedZl1alne. Tylko urzęd- tym kolegom, a ta1ci;e Ich rodzilIlom, z punktu wi1dzenia hiumanitarTIegQ i 
nicy sł.użby zaJgranicznej i oficerowie które pozostały bez ,żadneg'O zaopa- społecznegQ. 
sztabowi potrafią 'Ocenić co jest wart trzenia, trzeba !było \pomóc. OtÓŻ w Ale kt'O w 'Praktyce wyk'Onywał tę 
Polska emigracja polityczna ma starzałych wskazań l manier komu- d'Obry kierownik ikancelarii, który po- r. 1940 nleli.czna grupka urzędllików, 'Olbrzymią robotę? Wala! Tylk'O Wa- 
nit=nlernie 'Ograniczone możliwości nizmu, pl1ZeZ dostQsowanie ich do dzi- trafi prowadzić metodycz.n.ie tajne dQ której należała też pani Wala, po- la! Ona ł!lale2Jała do grona inicjato- 
działam.a. NIe ma bezpQŚredniegQ siejszej rzeczywistości A przecie jest :;u-chiwum i zabe2'!pieczyć je należycie, stan 'OwIła utworzyć specjalny fundusz rów i 'Organizatorów Funduszu Ko- 
wpływu na bieg zdarzeń w świecie, jednak il1aozej. "Kultura" nie jest Jak cennym współpracownLluem jest w cew nie.s.ierua pomocy naszym ko- leżeńskieg'O, 'Ona iIlależała dQ zarzą.du 
ani w Polsce. Od czasu d-Q czasu mo- pismem kornuni.stycznym, j8JIDim był i1.l,teligentny i "pewny" szef kancela- legQm i .lich rodzin'Om. utwOI'lZOllO Funduszu od pierwszego dnia PQwsta- 
że wywierać wpływ pośredni, naj- np. warszaWIski tY'godnik ",P'O I7ostu" ni. Takim idealnym szefem kance- mikrQskopijlI1ą. 'Ol'gaJOizację społeczno- nia aiŻ do dnia swojej śmLerci. Zarzą.d 
częściej nikły. Nie ma pa.sów trans- w r. 1956. Jest, jeżeLi ,tak WQlno się lari,i w gabinecie .samego pana mini- koleŻJeńskq., złożoną. z czterech czy rQzw3JŻał 1 decydował, ale cała praca 
mIsyjnych n1.lędzy rozeznaniem i wolą wyrazić, z pochodzenia. 1 z usposo- stra spraw zagranicznych (i te przy pięciu osób p.n. Fundusz p,omocy Ko- wykonawcza spoczywała na barkach 
po1itycznych ośrodków emigracji a bienia pismem konserwatywnym. Re- różnych ministrach) ibyła pami Wala. leżeńskiej. Fundusz ten opodatkQwał Wali. Ona prowa02.iiła przez 24 łata 
08rod.k1vmi Obcymi - PQ 'Obu stronach wizjonizm tego pisma jest eksporto- Z
ała OIna t8Jjemnice państwowe, które wszystkich bez wyją.tkJu ikolegów za- rQ2'Jległą koresp'Ondencję z k'Olegami 
żelaznej kurtyny - gdzie raz po raz wy, przeznaczony dla czytelnika ikra- wJadome były lty1ko ministrowi, wice- robkujących, t.j. zatrudnionyoh w w potI1zebie, ona zbierała informacje, 
zapadają decyzje Illas dotyczące, ma- jowego, pogrążOD.ege w kem1.1iIl:ilLmie m
nistr.owi i m:ż
. 
efQwi. g
binet
. centraH w Londyni.e i !I1a p1acówikach; przygo,ł:QWywała wni
l. 
a zarząd, 
jące stan'OWIĆ Q naszej przyszłości. klasyczz:ym. Takich co prawda w Nikt, iIlaw
t naJbll!Zsl przYJ
cle
e" me p
za. tym Z8JI'IZą.d .postarał się Q stałą załatwJała przekazy plemęzn
, ku
o- 
Wbrew poz'Or'Owi, nie wynika sł;ą.d Kraju Jest mało, peza ..aparatem". u
łys
 Illlgdy z ust Wali Jaklejkdl- rrueslęczną dotację z !funduszu spe- wała towary, pakowała l ekspedio- 
wcale by praca p.olityczna emigracjI Rew.lq;jonli
m "iKuttury" jest w zgo- wiek 
l1ifor.macj'i Q sprawach, które cjalnegQ mmistra spraw zagranicz- wała paczki, pIlnowała by nadch'O- 
miała być beznadziejna czy zbędna. dzie z amerykańską. optymistyczną. załatwIała. 
i
l1! sz
ów pani Wali nych. W ten sposób 7Jdoł
o zn:.obili- dzlły potwierdzenia odib!'OI'IU - wszy- 
Wynika wszakże że praca ta musi per!:Wek1.ywq., .samoczynnego, ew.olu- kQ
zrstał'O.z Jej lI
te
get.ttnych uW3;g
 zować d
 .pokaźne:, kilkptyslęc:we st.k'O t'O robiła Wal!!; Jednoosobov: e . 
odpowiadać swoistej naturze ośrodka cyjnegQ rpl'zoobrażaTIia SIę komuni,zmu z Jej ?0oŚ:wmdc
enm zyclOweg'O, z Jej wpływy m'leslęczne. Z piemędzy ty,ch Wala znała wszystk'lch, Wala wle
 
politycznego. poz'Ostającego z dala sowieckiego ii sa.telickiegQ, w coś bar- wyrobiema politycznego i t'Owarzy- opłacan'O paczki wysyłane regularnie działa Q wszystkim. Wala miała spo- 
od własnego' kraju i nie chcącegOI u- dzo podQbnego d'O demokracji. Tutaj sk'ieg:.. TechniJka dyplon:at
czna nie kolegom w mew.ol1" a w miarę roDŹ- kojony, obiektywny sąd o ludziac'h 
 
legać wpływ''Om czy inepiracjom ob- też właśn.ie zdaje się mieścić 1Z'affi6- była JeJ .obca, lIlauczyła Slę Jej pracu- ności również 'kOIlegom w 'Obozach Q sprawach ludzkich. Wala była du- 
cego 'Otoczenia., w ktÓll'ym żyje. Poli- wienie społeczne" na r-ewi
jonIm jq.c prze..z ,dłu
ie IMa.. tak blisko 
,oł- k'Oncantracyjnych, a także utrzymy- oszą a Jednocześnie wyr'Obmkiem FUIll- 
tyka emigracji musi wyrażać naj- "Kultury". tI
.rza mJJIl1Stermlnego . "Ten 
 Jest wan'O rodzrny kolegów, ld6rzy utra- dusZIU K'Oleżeńskiego. DlategQ wsp'Om- 
rdzenniejsze dąOienia kr8Jju, które ma- Ndedaw.no ukazał się w tym piśmie mec'O zbyt. OB
ry", ..!en ustęp ru
 jest cHi. w'Ou:ość, i tyClh, którzy służyli w niałem P'Owyżej że Wala była "in- 
czej nie m'Ogą. wajdować wyrazu. bardzo tyiP'Owy artykuł, zarysowują.- dQstateczme Jasny, Jest 7JbyJt enIgma- W'OJsku jake sz.eregowi. stytucją.". 
Mu& być prQsta ii ndeustępliwa. Musi cy .za.osady PQlskJ.ej ..geoideologii", któ- tyczny"" "t'O 2J3.proszenie jest może P'O zakończeniJU działań wojeDiIlYch Wala d'Obrze się zasłużyła naszej 
ograniczać się d'O kUku IIlajistotniej- ra miała;by n'Ormować stQsunkii nasze pr
dw:czeS?-e". C
ne uwagi. skr
- zaczęli się zjawliać. w L'Ondynie czy rodzinie emeszetowskiej. Pracowała 
szych spraw, wyra.2Jających się w slo- z SowiietalI11. Zaczyna 8ię to od ;neJ a mtellgentJneJ 
ekr.etarki' przYJ- wypływać w Paryzu il w Bruikseli, ciężk'O, wytrwale przez blisk'O 25 lat, 
wach czy hasłach, taklich jaik nie- st
ierdzenia IŻe ..d
,spozyoja geoiie- m'Owane !b
ły chętnIe przez szefów, k:led.zy zwolnieni 11; nlewo
i i obozów. bez przerwy. Osta
ni-e świadcrenia . . . . . 
podległość wolność narodowa, swo- logICzna determinuJe nasz stosunek zwłaszc
a ze !były .sugerowane z. za.. Zjawiali Się wY'ffilzerowaru i wynędz- zapomogowe wypłaciła Wala na trzy Indie mIały wIelką. 1 róznorod.ną 
body 'Ob
telskie, 
str.ojen.Le spra- do komunizmu". Następuje potem chowanleł:ł re
e
tu i dY'B
retme.,. niali. Trzeba fi,ch byio odziać li pod- dni przed śmiercią.. Wala koohała tę sztukę ildedy Eurqpejczycy mieszkali 
wy pa.ti.stwa IPQlskiego ze sprawą WQl- wyjaśnien1e, że d1a Francji, Angłii, Ale na)baI"'dZleJ. s
anowa;ll i lubib karI
nić, . a potem. PQmaga6 aż dQ sw'Oją. pracę dobroczynn
ołeczną. 
eszcze w jaskiniach, tak że oC,enia- 
ności .Innych krajów, w Europie środ- czy Amerykii, konflik't z S,'Ow.letami 

l
 ko
edzy za Jej d?bre serce, 00. chwilli k'ledy zdołają. .st8Jllą.ć na wła- Wala umarła - 'Odeszła clch'O, SPQ- Jąc malarstwo współczesnych Hmdu- 
kowo-w,schodniej i ma szeroroim św,je- ma charakter ,jdeolog,iczny, dla Polski Jej zycZJllw
ć dla ludzl, za gotowość sny,ch nogach. Fundusz Koleżeńskli kQjnie, z tą samą geooością z ja;ką. ,sów musimy pQwstrzymać zwykłą. a- 
cie. Są t'O hasła tak powszechnie wia- zaś wł.aśnIe "geoideol'OglCzny", z tej przychodzema z pomocą każdemu 'ktOl ł'Ożył;na wszystkie te wydatki. żyła. OsierQciła Hczne grono starych, rogancję i pyohę. Nie nmliej jednak., 
dome że aż niema:! banalne. A przecie raoji że Polska leży blisko Bowi.e- był. "rw tarrupat
... Tak był'O IPrzed P.o cofnięciu uznania Tzą.dowi w schQrzałych, !biednych kolegów w P'Odohnie jak wi,ele narodów Q staro- 
obejn'tują one sedno wszystkich spraw, tów, gdzie mieśCi się ośrodek komu- w?Jną. w c
tr.all kl.edy Wala siedziała lipcu 1945 stan kasy Funduszu Kole- Kraju, którzy głównie Wali mają. do żYtnej kulturze i wiekowym schyłku, 
od których zależy nasza przyszłość. nizmu światQwegQ. Można by W po- bll.sk'O ..wlelkle&,o ołt;arza", ale t
 żeńskiegQ pogQr-szył się gdyż prawie zawdzięczenia że przetrwali wszystkiie Hindusi d'Opier.o niedawn'O wcią.gnięci 
W rozgardiaszu codzj,ennych zma
 
iedzit;ć talW,e prościej, .ibez CUd
Q- tez byłQ w czasie w'OJIly i po W'OjIllle, całk?Wic
 'l.lstały 
wy ze skład
 te lata, 7:e .jes
e żyją.. Opł
ują 
ta:Ii w. 'Orbitę . sztuki n-?w'Oczesnł:j 
politycznych wydaje się nieraz, ze ziemskIch wyrazów: ..S'Ow
ety podbIły k'OlezeńsklCh, a także odpadła dota.cja Walę przyjaciele J. :k.oledzy l'Ondynscy, 'I są W tej zabaJWle n'Owyml uczestm- 
hasłom tym zbywa Ila konkretności. PQlskę li trzymają. nas za gardło".. ministra. Z drugiej zaś strony po- opłakują ją też ik'Oledzy w Kraju. karni. Wydawać by się mogł'O że .ob- 
Że trzeba dostosowywać je do zmten- Ale przy tak,im sf'Ol'mułowaniu nie *) 
alerIa Gra

ka mnarła w wstały n'Owe potrzeby: okazałe ffię cilj,.Żeni balasrem własnych paden'O- 
nych kQniunktur, alby w ten sposób był'Oby mIejsca na tak,tykę. A Q tak- Londyme 26 paźdZiernika 1964. :re d'Ość l1czna grupa k'Olegów z cen- Karo) Poznański. ,nów i wielQręcznych bogiń, własnym 
P 'Ozostawać w nurcie polLtykii wielkich tykę przecie chodiz1. renesansem, bar'OkIiem i Te8.lizmem, 
potęg świata, skąd m.o2;e przyjść po- .Jakaż jest pozyoja taktycZJIla, dyk- ............................................................ .................... nie będą PQdatrn na wpływy z Za- 
mQc. towana przez ..geoideol.ogię"? Przede ........ W NAJBLIżSZYM 12-STRONICOWYM ;NUMERZE WIADOMOŚCI" ......... ch'Odu; wid'OcznLe jednak kultura za- 
Pokusa taka zjawia się CZęStOl, w,szystklm, następuj,e stwierdzenie: ........ "........ chodnia jest wystarczająco uniwer- 
zwłaszcza w 'Okresa
h gdy zanosi się ..dziś poffilędzy nami a Rosją (w DODATEK NA ANTENIE" salna by p'Omieścić w sobie !WSzystkie 
na ,.spotkanie na szczycle", konfe- przeciwieństwie do Niiemiec), nie ma ........ " ........ tradycje, PQnierważ współcześni mala- 
rencję międzynarodową. czy choćby ,sponl tery,torialnego". ..'Kultura" nie ........ Cena numeru 5s. 6d. ........ rze hinduscy lIliewiele różnią. się od 
wybory. Padają. wówczas n1era.z z tylk'O akoeptuj,e PQIskę w granicach artystów Zachodu. 
różnych dostojnych ust słowa, za- pojałitańsIDich, ale uznaje "Obecne gra- ................................................................................ 

yczaj nie 'Obowiązujq.ce" czy zgoła nice Polski za :nienaruszalne ! nader 
mętne. Nie idą Mo nimi żadn.e czyny, korzy.stne". Pomija p:I1ZY 
ym ok'01i
- 
a zjawi8(!ą się czyny, które idą. Wbrew ność, że Polska w łstorne pozostaje 
słow'Om. Ale 1 tak zdarza się w ta- pod pośrednią. 'Okupacją. sowiecką, a 
kich sytuacjach, że taki czyowalld przeto na teryt'Orialne spory wcale 
odłam publicystyki polskiej nawołuje nie ma miej.sca. POIl1i.eważ P'Olska 
naraz do dostosowanla się polityki znajdruj.e się w .,potencjalnym stanie W poprzednim ..Oknie" (.,Wiado- 
emigracji dOi ..:nowego położenia", wojny z Niemcami", przeto nie może mości", nr 982) wyHczyłem zjawi.ska, 
wzywa d'O ..pójścia na w;p6ł drogi" być w potencjalnym stanie wojny z które są obecnie w Sowietach nazy- 
_ słowem namawia do różn'Orakich Rosją.. POWlil1I1a zatem dążyć do ..u- wane ..mieszczaństwem" czyli kołtuń- 
poczynań 'taktycznych, mających twel'zenla ugrupowania polsko-wę- stwem. Pism'O ..MołodoJ Komunist.. 
wprowadzIć P'OlLtykę emi.gracji pol- giersk'O - czechosł'Owackieg'O, które z października ub.r. poszerza zakres 
sklej w zaklęty 'Obrę'b możny-c:h tego wzmacniając pozycję wosp6łpaI1tn,erów tych zjawisk. Wiemy c'zym jest, lub 
świata w iktórych lI"ęku leżą nasze vis-a-vis MoskJwy, ni.e byłoby jednak raczej był w Sowietach swoisty kult 
losy. ' formacją antyrosyjską.... W przysz1o- Pawlika Morozowa, iktóry doniósł 
Na to nas nLe stać. Jesteśmy 
by,t ści, "PQprzez zracj'Onallz,owanie komu- władzom na swego ojca za popieranie 
słabi, mamy !Zbyt wiele dQ zyskania nizmu, państwom wsc?odnioeuropej- "kulaków" w okresie przymusowej 
a zbyt mi'ałQ do stracenia. Gen. de skim, a w szcz.ególnOOci Polsce - po- k'Olektywizacji. Później tego Pawl1ka 
Gaulle pls
e w swoim pamiętniku, te wiiedzie się przywrócić Rosję Euro- zabHi wł8lśni jego krewnI, PQ czym 
w czasie WQjny, w 6I:Qsunkach z WIel- pi,e". Ta ,skromniutka forma mesja- prQpaganda komunistyczna zrdbiła z 
ką Brytan,ią. d z .A!meryką. ibył zawsze n\.zmu polskiegQ !będzie m'Ogła waleźć zab
teg'O chłopca coś w rodzaju świę- 
kanciasty i nieustępliwy, gdyż F,ran- ur,zeozywlstnienle gdy w Sowietach tego-,męczennika. W Moskwie d'Otą.d 
cja była wówczas zbyt sł8Jba by móc nastąpi ..pełne ZlI"a.cjonald'zowanie sy- stQi jeg'O ip'OffiiIlik, W OIstatnich cza- 
s'Obie pOZWQlić na elastyczność 1 w stemu", które jest zarazem jedynym sach prasa WQli nie wspominać boha- 
og6te na jakąk'OlWlek 
tykę. Był tQrem j
gQ po
yślnej ewol
cji. terskiego chł'Opaczka. Ale to zdarzyło 
tak przyciśnięty dOi muru ze pozosta- Tak Jak &iś II"zeczy st'OJą, kom'll- się niedawn'O IŻe k.om60moł;ka Olga 
wała mu już tylk'O polityka zasad. ni'zm oierpi pon'O na niedowład racjo- Sjergacz dQniQsła na własną matkę, 
Francja nie wyszła na tym źle. Na- nalizmu. ..'Kultura" chce to poprawić. że ta przywłas
czyła pieniądze pań- 
sze dzisiejsz'e położenie nie jest lep- Dzisiaj racjonalizm istnieje tylk.o w stwQwe. Przestępstwo - zdawałoby 
sze lecz raczej g.orsze, niż było po- zakresie nauk pl'zyrodniczych i tech- się - nie PQlityczne, a jednak ogół 
ło
nie gen. de Gaulle'a, w czasie niki. W tych d2'Jiedzinach uczeni mogą stanął P'O str'Onie matIDi, a nie córki- 
wQjny. Toteż chyba w większej jesz- bez piI"zeszkody dochodzić, dokl}id ich donosicielki. Nie tyłk'O przyjaciółki 
cze mierze nie stać d nas na taiktykę r'Ozum p.oniesie. Wszelako cała numa- zerwały z nią stosunki, ni1e tylko 'Od- 
czy na wybiegi. Muszą. one w rezul- nistyka, 8Jl'bo maczej, "nadlbudQwa" rzuciła ją r.odzina, ale - nie może 
tacie zwracać ffię pI'zeclw'ko n8Jm i r6żny,ch nauk humarustycznych, sklI"ę- dostać pracy w żadnej instytucji SD- 
przeQbrazać się w licytację In minus. 'PQwana jest gorsetem d'Ogmatyzmu wiec
iej. OburzyłQ t'O korespondan.ta 
Każdy taki P'Oliski wybieg taktyczny komumstycznege. Trzeba i h:u
d- "Mołodog'O KQmunista" Eljaszewa, 
staje się ustępstwem - w zamIan za storn "przyznać prawo dQ racJonaJiz- kt6ry ochr,zcił mianem ..,mieszczań- 
nic. Bo nikt !!lam nic nie ofiarowuje. mu (czyli do w'Ohlości)". Gdy to na- stwa" st'Osunek miejscowego lBpOłe- 
Ameryka .i S'Owiety doszły do cichej stąpi, dopełni aię całkQw.i.te zracjo- czeństwa d'O mrodocianej denosicielki. 
zgody uznawania PQjałtańskieg'O po- natlz.owanie k'Omunl:mnu. Wsz.ełak'O w Więzy rodzilliIle Bt'Oją. jednak w oczaah 
rządku TZeCZY w Europie. Dotyooy to tejże samej chw.ili, komrunizm prze- tegOl społeczeństwa wyżej 'Od aktów 
zarówno strefy środk'Owo-eurQpejskiej stanie .tstnLeć. Boć przecie istQta ko- ..cywllneg'O bohaterstwa". N'O i ludzie 
(Niemcy BerliiIl), jak Europy środko- mUJllizmu tkwi w tym rwłaśnie :re my- myślą zapewne: dQnos jest zawsze 
wo-w6C
iej. Zar6wnQ oficjalnieu z ślenie d'Oktrynalne obejmuje wszyst- dQnosem, a kto nie kradni,e pieniędzy 
ust prezydenta stanów Zjednoczo- kle bez wyjl}itku dziedziny twórczości państwowych?.. 
nyClh seilm"etarza etanu d WJPlywowych ludzkiej. Pod ruIJPOreID rzeczyw,istości * 
senatorów jak i nieoficjaJ.nle, w róż- u-zeba .się lbył'O tego wyrzec w ooe- W artykule "WUcze 'Obyczaje" Pa- 
nych or
ch pmsy, dodaje się d'O dziI1i,e nauk przyr'Odn.
ch i tech- wieł Mlchalewskij w .,Russlclej My,sli" 
tego komentarz że ów pojaltański nolOl
ii, b'O inaczej nastą.piłoby cał- z : stycznia b.r. powtarza za ..Iz- 
status quo niemiły w niektórych kowite załamanie się goospodarki. Ale wiestjami" historię mooe nie tak po- 
aspektach 
Ie ibędzie trwał Wliecznle. ten wstydliwy fakt ukrywa się, bez- .nurą. jak 6prawa Pawlika MQrQzowa, 
Za żela.zmą bowiem ktWtyną dokKJiny- karnie zaś można poczynać sobie w lecz jakby jej eche - wyrażajq.ce się 
wają się samoczynnie wdelce pożąJdaIn,e dziedzinie wszelkiej ..nadbuoowy". w wykrzywieniu psychiki ludzi 80- 
zmiany 
powladające przetworzenie Tutaj właśnie ..Kultura" widzi wi,eckich i wpływajq.ce na nQwe "me- 
się z 
zasem BOwieckliegQ il-mper,jum pulI1kt 
czeP.ie'I1i.a ilB; historycznej r:- tQdy:' wychQwawcze. 
tQ mł
 .nau- 
k'Olonlalneg'O w EurQple oraz samych 11 mtebgencJ-l. !PISze ze "przy,wróceme czymelka zadała uczmom drug
'eJ kla- 
Sowietów w kierunku ;Liberalizmu 1 wolności humanistyce - m'Oże być sy szkoły pow.szechnej wypracowanie 
więk.szyCh SW'Ob6d narodowych. W wywalczone tylk'O przez inteligentów na temat ..Mój tatuś". Powiedziała 
ten sposób drogą. pow'OlneJ ew'Olucji, humanJi.stów". Przestrzega jednak przy tym dzieciom że m'Ogą. pisać 
ujarzmiOne' kraje satelickie odzyskają. tych .inteligentów 
. .,
e osiągną- oni ś
iał'O, 
ypra?'Owanie bowiem .r:na być 
wQlność a sztywny system komun1- nigdy .sweg'O celu, JezeLi WQlność lden- mepod1pl:SRne l PQzostać aDQrumowe. 
styczny, pod naporem Todzimeg'O re- tyfikować będą. z l!Jk.widacją. komu- Nie powiedziała jednak że P'O charak- 
Wlq;joni'Zmu, rprzy'b1iży się ku ideałQm n.izmu. Muszą natomiast walczy
. Q terze pi6ffia łatw'O us
. a
t!rów wy- 
dem'OkTacji. ewolucyjną. przebudowę systemu... prllioowań. Celem bowiem Jej byłe ;po- 
Te poglądy :znajdują od niej
iego W ten. sp'Os6b d'Ok'Ona się właśni,e ow.a, kazać te ,wY'Prac
)\
'ani
 "tatUJSiom" 
czasu oddżW1ęk także w pewnym 'Od- 'PrzeWldywana także w WaszyngtQnIe. na zebraniu rodZIcielskIm, aby ..na 
łamie /publicystyki polskied na el"1Ug- ew.olucja k'Om1.11l.ilZmu. Ma ona jak wi- now'O wychować ('pierewospl
t't 
racji. Nie idzie tu 'Oczywiście Q pi- dać ll"02'JWj;j
 się dialektrozn!e: prz
 tych ojców i 
!TIl.I:sić nCJ:1 aby 2Jmlemh 
sma zWliązane 'z ośrodkaJmi propagan- samo 
'OJe. doskonal
I1l'e Slę, czy:],t stos
nek de dZiecI. Taki pomys
 m
g
 
dowymi, ikomunistów warszawsklch. ;racj.onali
cJę, kQmunlzm pl'zestame przYJść . do gł'Owy .tylk'O sowieckIeJ 
Te IPIsma do publicystyki emlgracyj- istnieć. Ale nie tr.zeba teg'O glośnQ !1auczyclelc.e - osobIe podobn
 ską.d- 
nej ;nie należą. Idzie rlliCzej Q pisma mówić. InteligencI, którzy będą do- I
 d0,breJ, wyksz
ałcOI
ej .i me gł;1- 
'Od komuniJStów nie uzależnione, ktÓll'e magali się W'Olności w swoi.ch bada- pIeJ. Nie zastanowda 61ę Jednak ze 
na własny rachunek poszukują. dTóg nliach hum8Jlllstycznych, nie powinni w ten sposób poz
ala dziewięci
let- 
wydobyoia P'Olski z dzisiejszego ud- ,straszyć k'Omunistów, że oznacza t'O nim chłQPc:m. l dZlew?zynkom 
isać 
sku, pr.zez .znalezien1e jakieg08 spo- llkwida'cj
 i:h u.stT?jU. Raczej ost:'Qż: akty ,?,
arzen'la przeclwk'O. 
odzloom 
sobu trafienia SQwietom d'O rozumu, nIe, powIDI1I mówać Q ewalucYJneJ - dZleclOm z których meJedno w 
by wyrzekły się pan'Owama nad Pol- przebudowie. 'Ogóle me miał'O 'Ojca. Uczeń WQwa 
ską.. Oczywiście nie za darmQ. Za ce- OwÓŻ mamy całą platformę. W PQ- napisał: ..Tatuś źle spędza czas, nie 
nę sojuszu, neutralności, czy jakiejś lityce zagraniaznej, P.olska pojałtań- r'Ozmawia ze mną, bo przychodzi 
- 
współpracy w obrębie większej wspól- ska ma dążyć d'O utrwQrzenia bloku n'O d'O domu i śpi cały czas; Jest 
nQty europejskiej" czy eurazyjsklej. pańJSt:w sateIickich, ..nie antyrQsyj- niedobry dla mamy". Sprawa nIe 
W pary.skiej "Kulturze" raz po raz skIiego" - w polityce wewnętrznei osk'Ończyła się jednak na zebraniu ro- 
zjawiają. się na ten temat dociekliwe wszystko dQkona się PQ cichutku, aż dzicielski'lD" Q którym głuchQ: 1118.1;1- 
dłuższe wywody. pewnego ranka botszewicy obudzą. się czycielka wręczyła wypraoowame 
Jest w tym pIŚmie inna Jeszcze nu- .I .spostrzegą się PQ niewczasie że ko- W'Owy dziennLkarz'Owi GlanQwi.
 który 
ta - rewizjQnizm. Zdawałoby się że munizm 'był, ale g'O już nie ma. przeprowadził całe dochodzettle, od- 
Da tQ by propag.ować r-ewizjomzm. .TaJw plan polityczny, należał 'Oby tę wledził rodzi,ców 'YQwy i mach
ą.ł d'O 
trzeba być koniecznie k'Omun1stą. Boć koncepcję Ilazwać "geQiluzją". ..Mołodogo KQmumsta" art.ykubk p.t. 
przecie rewizjQnizm nie jest niczym "TaJemnice zeszytów dziecInnych". 
!nnym niż pr6blł udo
konalenia prze- Pandora. ..Nte wiadomo co bardziej pedziwlać, 


/ 
I' 


., 


. 


... 



'.', 


.. ł 


'\ 
 


... 


 


... 


, ' 


.. 



 


a 


by courtesy o/ Arts Council 


-- 



1 
j 
i 


, .# 
...... .. 


- - 
- 
... , 


. " , 
. 


.... 


\ 


.... 
., 
;" 


-- 



 




' 
'\. 


-. 


\; ,tf 
t.,.., \", 
. .... 
, 


'. 


.. 


.... 


FRANCIS SOUZA: 
Ukrzyżowanie (1959) 


" 


) 
-- 


,
 


,,;;- ł"
( 
, .' 
\\
t. 
. l.\,. :..,-' 't 


 A( ) i 

. :
:
.:.. 


.... 


,., 
" , 


-  


:-
 .'- 


\ 
'\ 


,,"r 


ne w kQlQr,ze kQm!pozy.cje syntezą 
znaków" symboli i wize.r'l.lI1ków. U- 
kładają się one w hLeratyczne rytmy 
roztańczony,ch płask'Orzeźb śW1ią.tyń 
Dekanu, ale 'Ożywione są kiwa8nym, 
gry,zllcym k'Oloryte.m. Chandra lubuje 
się w analogiach PQetyckich Q wy- 
dźwięku metafizycznym, pDmiędzy 
światem niebios i ziemi; w katastro- 
fach księżycQwych, w okTutnycl1 pej- 
zażyskach przepaści łQnowych. Cza- 
sem dQliczyć się m'Ożna w skłębionym 
rysunku części oiałi ludzk.ich, stosów 
tułowiów, ZWQjów ramion 1 kiści po- 
śladków i piersi. Płynność 'Obłych 
fQrm przerywa pionowa a.rchitektura 
wzwiedziQnych człQnków, niby mina- 
retów P'Odejrzanej katedry. Poniżej u- 
kazują się rQzdziaw.iQne gęby 6ą.ŻI1Ji- 
stych dziupli w oczekiwaniu adwentu 
Mesjasza - GargaiLtUJi. :Mimo realiza- 
cj,i swych ulubionych zainteresowań 


by courtesy o/ Arts Council 


, 



 
"'i*..;;;;-\'" .' 
-
"!!' 


.
 
-. 
- 
'
 
"', 


'\ 
.... 


" 


\00. 



. 1 
1 
, .,\; 
i -
 


.. '\. 


, 
,; 


.fI 



.t. 


.ł" 


'*:' 
.
 


";(,,- 



,. 



l 


:
 



 


.' 


-, 


AVINASH CHANDRA: 
Siedem księżyców (1961) 


Wystawę malarzy hinduskich wChandra nie jest sprośny, prz.ecirwnde, 
Commonwealth InsUtute przenika malarstw'O jegQ ma charakter wyraź- 
duch rykoszetów nieubł8Jganej chirur- nie ap'Ostolski i jest pury.tańsk.Q bez- 
gii PJcassa albo też popularna w Ba- kompr'Omisowe w apQteozie funda- 
lonach wy,gtaw.owych pseud'Opaleo- mentaliI1ych czynności. 
grafia. Nie ma ni,C' w tym złego kie- Przywykliśmy dQ teg'O że liturgia 
dy wszyscy rob.ią to samo w LulblinJe jude'O-chrześcijańska, d'Ominują.ca nad 
i w Dublinie, jednak.że trudn'O uważać mQra1nością Zachodu, toleruje Obżar- 
tQ za rewelacje. Prócz jaskiniowca stwo, zezwalając na tradycyjne świę- 
MehtQ i kaligrafa Gwitonde, którzy ta brzucha, 'Orgie gastll'OIlomJozne któ- 
(każdy P'O swQj.emu) popisują się po- re uświęcają większość uroczystośoi. 
ważną. brawurą warBztatową, nad re1igijnych jak wigilie, święc'One, pu- 
wY'stawą dQminują prace dw6ch ma- rlimy, sedery, chrzciny, wesela i sty- 
larzy bardzo różniąCYCh się od siebie py. Religie politeistyczne miały de 
duchem i stylem. organów seksualnych P'Odobny stosu- 
Francis S'Ouza rodem z ziem od- nek jak my dQ przewodu pokarmowe- 
.zyskanych (G.oa) wchłQnął kulturę gQ .I zezwalały w niektórych wypad- 
europejską w wersj'i PQrtugalskiej. kach na świą.te.czne f'OlgQwanie ape- 
Przeniknąmszy w świat zachodni za- tytom, zawieszają.c na ten czas przy- 
kaził się europejskim seIllS8JcjQnaliz- kazy codziennej diety. Hindui'Zm, jak 
mem miłości i śmierci i praktykuJe politeizm helleński, czci płodność bez 
g'O PQd postacią różnych, przewaZnie uciekania się do symbQliki rQlniczej-, 
zap'Ożyaz'Onych, fQrm sty,ListycznyClh. C'O nas dUŻQ baTdziej dziwi niż figle 


'" 


(f
 
........ -- 


, 
Ił' 


"OknQ" obchodzi mały jubileusz. 
Jest dziś setnym z rzędu artykuli- 
kiem omawiajq.cym sprawy rosyjslcie. 
Przeglądy !Spraw rosyjskich pi6ra ni- 
żej podp'isane.gQ nie od ;razu miały 
ten tytuł. Pierwszy z nich ukazał 
się w r. 1955 bez podpisu i iIl'Osił t y- Czasem symuluje szczu
owatą nędzę 
tuł 
;?UJd sprofan'Owany", ("Wiad;- Buffeta, C:7.asem przerzuca się Da Su- 
n: OŚCI ! n:r 457
. Tytu
 'k1lkakrotme therlanda i jest jednym z tYPQwych 
Się zml
n;
ały az. wr
szcle tytuł "OknQ histriQnów sztuki współczesnej, kt6- 
na R'Os
ę USt:.aJ.I
, SIę na dolbre w 
. rzy od .obrazu dQ obrazu zmieniają. 
!!06 
,W:ladomoścl;. Pragnę zaznacz
, styl, przybierajq.c CQraz tQ norwe pozy 
ze !Ile Ja w:ymy
hłem ten tytuł, kt
 d charakteryzacje. Kiedy Souza malu- 
mOLm zdaniem Jest bardzo .dobry. .T... j-e aIDty kQbiece zapQmina Q Buffecle 
'On P'Omysłu redaktora ..WIadomoścI. i P1cassie i rysuje ciemnobrewe he- 
· tery Q promienistych piersiach, kt6- 
W Związku 8Qwieckim i na emigra- re zezują migdałowym BpQjrzeniem 
cji QbchodzQnQ w r. 1964 150-ą rocz- przegięte na kQlumienkach nóg. Ry- 
nicę urodzin LermQntQwa, nQ a tylkQ sunek jest linearny i uogólni.ony, z 
na emigracji - 100-lecie reform są- wyją.tkiem pedantycznie wycyzelowa- 
dnwych A leoksandra II. RefQrmy te nych sremów opatrzonych mlisterny- 
dały zacQfanemu pod innymi wzglę- mi grzywkami. Wydaje się że Souza 
darni państwu, majacemu niedawnQ spl'zedaje egzQtyozny towar na targ?," 
niewolnictwQ, nQWQczesny wymiar wisku uwarunkQwanym 
rzedJ
.l'O 
sprawiedliw'Ości - Q wyższym poziQ- "pep-artem" Kama - Sutry l rozmle- 
mie niż w ówczesnych państwach za- nia śW1iętą. swaw'Olę lila sex dla ubo- 
chQdniej Europy. gich. 
Niespodzianlką jest Avinash Chan- 
Mwhał K. Pawlikowski. dra, iktóry buduje dek.OIl'acyjne i mQC- 


by 'Courtesy o/ Arts C01!nC1.l 


....{ 



 


" 


,oli 


AVINASH CHANDRA: 
Trylogia (1962) 


i maskarady bogów greckich. Na ogół 
nie pamięta się Q tym przyjmując 
.sprawę Ledy z łabędziem w malar- 
stwie LeQnarda, CQrreggia i Michała 
Anioła jakQ tradycyjny świątek. 
Niechby jednak ktoś PQdstaW1lł indy- 
ka z8Jmiast łabęd
La, zjawiłyby się za- 
raz protesty że tQ nieobyozajne. 
A w malarstw.1e Avinasha Chandry 
akt płciQwy jest rytuałem religijnym 
odtwarzającym początk'Owy akt stWQ- 
rzenia świata, bogów i ludzi; jest 
też świadectwem że czł'Owiek strw'O- 
r.zony jest na obraz l podobieństwo 
bogów zajętych bez przerwy p1ąJsanci 
miłQsnymi, w których uczestniczą ro- 
śtiny, zwierzęta i planety. Być m'Oże 
skoordynowana jednQlitość teg'O świa- 
ta Q wą.sk'Otorowych dlj,.Żeniach jest 
naj.bardziej pl'zekQnywającym argu- 
mentem tej sztuk,i. 


Stanisław Frenkle).
>>>
Nr 986, 21 February, 1965 


WIADOM09CI 


s 


w 


oczach 


Zachodu 


.W 


L 


o 


N 


D 


y 


N 


I 


E 


karzą.cej ręki. niechże nareszcie ujaw- te pl'Zestępatwa uległy prmdaw:nri:enlu 
nią. wszystkie swe za.I"ZUty i podej- już w chiwi1i ich pope1:ndenIa? ,'pO NIKIM NIE BYW TAKIEJ . w6ród wyborców, m1nLsI:I"&, łIał- wtorek wieczorem przen1esionQ trwn- W zupełnej ciszy, PQ dywanie który 
rzooda, zamiast dozować je liaJtamd.! :tALOBY" . GI.erm., premiera, w pariamencl.e, Da nę do Westminster Hallu 1 na.stępne- głuszy kroki, dl1ień i noc przech'Odziły 
..Co właacilwite jest warżn1ej8
 dła EXODUS NIEMCóW Londyn .1 
1a.t oczekil.wal tej lIm1er- gruzach Londynu, 11& polu bH:wy w go dn.i.a od rana. wyeta.w1ono ją. na tysIą,ce koł'O tTUlffiJIlY Sir Winstona 
władców na Kremlu? - zapytuje W tym samym numer
, w dwu- ol od 10 dn
, arty.lwły do gazet były Mryce, :na okreoJ.e, w okopach we widok publicmy. Najpierw przeszl'i Spencera ChurchiUa. SpQczywała wy- 
"NajszlachetniLejszy Anglik naszego R. S. w ..,Zeit" z 22 atyaznla b.r. - dzlestQlecie prze1ia.man.l.a niemdeckiego 
towe,. programy ra.dlowe us1:alooe Francji., na kr61eweIdm balkonie, w przed trumną. członkowie rządu, par- sok'O na katafalku, przykryta naro- 
wieku i jeden rz; największy,ch wodzów PQstaw-ienie 
 hitlerow- frontu przez armi.e sow1eokiie, ..Zett" l po Jcilku dniach wydawało 
 że towarz)'lrtwie wBZy18tkiob matnych te- la.mentu, dyploma;cja, potem otwarto dowym sztandarem, z insygniami 01'- 
wSZystkich czasów opornie skapitu- ski ch przed obliczem sprawiedlLwości .poświęca całą stronę wyją.tkom z wy- w czasach dziisiejszej nieoierphwości go świata, we wszyatk!l.ob możlI.wyoh drzwi na trzy dni ,\ trzy noce dla deru Podwią.zki, złQżonymi na czar- 
lował w tym tygodndu przed śmier- czy trzymande 'Obci.q.ża.ją.cego mate- daneg'O przez zachodnioniemieckie mi- trzeba się śpieszyć nawet 
 llIn1erc14, strojach od AmIe8mego wojennego wszystkich. oej poduszce, z wysQkim złQtym krzy- 
cią... W umieraniu jak i w życiu był rialu w szufladzie, tak aby go można nisterstwo do epraw wysiPdleńców bo, jeszcze d7Jie6, dwa i nikt. nie bę- kombinezonu, który wsławU, do 
- 
onkl utworzyły się Już poprzed- tern u wezgłowia, 'OtQczona sześcioma 
natchnieniem swej ej-czyzny I - śwja- wyd'Obyć d.lekroć j€8t nadzieja że się zbioru świadectw Q clel1ptenJa.ch lud- dZle się nią Interesował. Bluletyny ryny 1 kapelum.a. ze lItruSm piór.em niej nocy J stały na zl.mnie WTJdłuż wielkimi, żólitymi świecami. Czterech 
ta.. - pisze ..NeWlSWeek" z 1 lutego przez t'O os!q.gnde propagandowy efekt ności niemiecldej ucłl.odzą.cej przed lekarskie 1 wl.a.domośol od report&- Orderu Podwl4zk.l, w najdz1wmej- murów ParIamelJltu i dalej, skręcone gwardz:.stów w paradnych mundurach 
b.r. ..Hołd dla g.iJganta" - ty-tułuje wymierzony w N.R.F. ?". czerwoną armią. i wysiedlanej pc5&- rów, czyhają.cych przed domem Da szych kaJpelu.sza.ch, Z&"\YIae - od woj- w 
11koro na trawnikach ogrodu nad 1 bermycach pełniłQ hener'Ową. wartę 
..Paris M.atch" numer specjalny z 3Q W list'Opadzie ub.r. - przyporn.lna. niej z ziem oddanych Sowietom, Pol- Hyde Par: k Ga.te Da każdy znak, na ny - llJ cygarem. rzeką.. Pierwszego dnia po południ!u koło katafaI.ku, każdy nLeruchQmy jak 
stycznia b.r. "Zew' - rzq.d zachodniondem.1ecki sce I Czechosłowacji Wydawcy odcl- każdy 
Je2xlżają.cy sa.mochód, które ..T1mes" odBtą.P'ł od tradycJi l za- zaC74ł 
 śnieg, l przez k.i.l!ka go- poeq.g, z głową. opuszczoną i z rękami 
Nie podaję w wą.tpliwość wIelk1ej zwr6clł się do wszystkl.ch zaJnitere.so- ,nają się od myśli e odweoie i stwier- pI"zeZ kilka dni wypeł;nJały plerwaze mJ.a:at ogłaszef1 na p1erwl!Zej stronie, lh1.n Wlel.k.Ie. rzadk!i.e płat.k1 sypaly spoczywającymi na 'Opartej o ziemię 
h
st'Oryaznej roli zmarłego mężJa. .sta- wanych państw o przedstawienie po- dzają odpowIedzialność Niemców za strony ga.zet, ustq.pUy m.1ejsca innym pośwIęctł ją aa4 ChUI'CbWowt; 8Zltan- się na. stoją.cy Uum. Dłup w.ż ru- szpadzie. Warta. zml-eniała się co 20 
nu, ani szczerości żalu P'O l11iJm, nie siadanych przez nie materiałów ob- tragiczny bieg wydarze1'l, którego O- sensa.cjo
: porażce aocjall.stów w u- dary w caly.m kraju op n$J07.One do szał 8I.ę wolno ale stale, w nJ.ektórych minut. Dwa uderzenia o balustradę, 
mQgę się jednak powstrzymać od u- ciąż8.ją.cych, tak aby można jeszcm flarą. w końcu 1 sami pa.d1i. Może ro- zupel.n1a.Jq.cyJh wyborach, ohorołxI.e połowy masztu, bJalo-oz&rne wysta.- nUejscach __oki na d7Jle81ęć 09t'Jb, i do HaLlu wchodzi czterech 'Oficerów 
wagi że ckliwy pseudo-patos po- w porę wszcząć postępowanie sq.do- bią. t'O trochę za 6łaJbo - 8Q.dzq.c po P!ezyden
 Johnsona. WlI"eszoIe stalQ wy .sklepowe, tot:.ografte w kwiata.cl1. spokojny 1 karny, zn11aU w braml.e i z wys'OkQ podnies1onymI szpadami i 
śmLertnych panegiryków, nie tylko w we przecJ.w !POdejrzanym. .,Liczne wersj
 pmytoczonej w ..zett.. _ w SIę. W rued7Ji.clę rano, niedługo po Setki Bl'ty.kułów W'BIcrze.oNy nu nie zmniejszał się, oiq.gnął slę dalej bardzo wo1no miarowym krokiem 
pracie angie1skiej, ale, jak wid
imy, państwa zastosowały się już do tego zestawIeniu .z naciskiem na. _ rze... zwykłym rann
 komuniJcaole, który jeszcze f&ntastyczne *yale Ohurchilla, bez końca.. Nie trzeba. było pytać o zbliżają. się do katafalku. Znowu dwa 
w amerykańskiej i francuskiej, ozęsto apelu. Ale nte 
ią.zek Sowiecki. W ozywiBcte wstrZl}lSa.jq.ce _ oleI1PlaJ.Ia nie przyniósł nIO nowego, wazyst.ltJ,e k
t lat łWItIor11 A.ngltl, &IV drogę do niego, gd
 pollcja.nc:i na uderzenia, wchodzą. PQ stQpniach, 
pl'zekraczał grtanice l"OZlSQJdku i dObre- wel'haWej n'Ooie oskarża on mq.d ni-emleakich uchodźców. R8.7li też brak stacje przezmały program Biby powie- wartej w jego oaob1e. Służył 
em placu przed Parlamentem co chwilę przez chiwllę .stoją nleruchom'O 'Obok 
gQ sma]w. Obczytawszy się tY'ch o:ra- N.R.F. że chodz1 mu o amnest1onowa- wyraźnej granicy pomiędzy iPolaka.ml. dzieć narodowi: wnarł. królom .i dwóm kr6Iowym. £ył za. powtarzali przez głośniki.: poprzedniej warty, która na nowy 
tQrskich PQpisów, rz; ulgą. bi'Orę do ręki .nie, a nie o ukaranie faszystowskich Czechami, Rosjanami z jednej strony . ,,No one was thus mourned" - rol- ,rządów Dtsr&elieg'O i Gladstone'a, po - Km1ec ogonka po drogiej .u-o- znak zwalnia miejsce li schodzi tym 
pismQ, którego na ogół nie znoszę: morderców. JaJci;e t'O? Rząd NR.F. a kQm'l.llnIstaml lr'Osyijskittni, 
i, bonem tytułów powtar
 pon.iedzial- raz pierwszy wszedł do pa.rla.mentu nie WestmJ.nster Bl1Ldge. Proszę pt'7b- samym odmierzonym krokiem. NQwi 
"Tribune" (numer z 22 Btycmia b.r.), chcial'by chronlić morderców? Sledem- poIsktmi - z drug,iej. Nde dotyczy k'O:-v e wydane jednego z p18m łondy6- za życ.1a. królowej W
tori:1 l 6ł la.ta. chodzić przez most na drugą. stronę wał"townicy opu.szczają. WQlno szpady 

dzie Michael Foot w przededndu zgo- set procesów przecilw oskarżonym hit- to wszystkiiCh świadectw (niezbyt -skich. Pirawda, nd.gdy, nawet po kro- p6ct.niej zak'Oilczył BW/ł karierę poli- rzekJ. aJ: dQtykają n'imi ziemI, opLerają na. 
nu ChurchiUa zrobił 'Obrachunek jego lerowoom czeka swej kolejki. Od si.ed- lSłuJsznie nazwanych ..dokumentamI" lew.sklch zgonach nie było takiej ża- tyczną. mo pa.nowan1a jej pra.prawnu- Ludzie wysypywali się gromadami nich złożone dłonie, schylają nisko 
żyweta. miu do dzJ:\esięciu tysięcy oskarżonych - zeznania ofiar nie mogą. b
 'Obiek- łoby. G:dy w DlOOzlelę 
y mUcza- czk1, EUJbiety. Był Iwiadk.lem t ucze- z autobl1.a6w, wychodzili z podzJ.em- gł'Owy i zamierają. w bezruohu. 
Szukać teraz prawdy o ała.wie ma jeszcze OOpow.iJadać przed n1eanliec- tywne), są wśród nLch i takie, które ły, radio i telewizja mówiły za. n.I.e 1 stniklem najba.rdzlej zdum.1ewaJiłcych nych kolejek, :oost.a.wlali sa.moohod
 Przez trzy dni, 23 godzmy na dobę 
Churchilla, to rzecz trud.nia i ..niemal kim'i .sądami. Czyż to dowodzi chro- wymownie podkreślają. ludzkość a za wsz
tkich. Mówiły dzles
tkarn.1, zmian w świecie" z której jedna lJyTI1- w specjalnych parkach i 8Z)"bko D1i nieprzerwanie posuwał się szpaler ko- 
grubiańska" - zauważa Foot na nien-ia przestępców? nawet przyjaźń, jakiej nie1vt6rzy setkanu głosów: reporterzy pod&wald bolizuje inne - w młodości brał przez ogromny most, 1 jut ich było łQ trumny. Ponad 320.000 ludzi cze- 
wstępie, niemnLej jednak śmiało po- ..A co :rdbi IProtegowana przez Mo- Niemcy demaJ.1 od żołn.ierzy rosyj_ rzeczowe szczegóły, gdzJ.e, kto, co le- udzi:aJ: w kawaleryjSk.1ej azarży pod widać po drugiej strome, Ap!eszq.cych kałQ na tę chwiJę po kilka godZIlll 
dejmuje t'O 
e uwaiJają.c Błusz- akwę N.R.D.? Tak2Je IWschod'l1D. Berlin skich i od ludnośoi polskIej czy cze- karze, co Lady ChurchJJI, co człon- Omdurmanem a na ataro6ć lI!brolł An- rozsypooym tłumem wzdłuż wybrze- w najgorszej styczniowej pogodzie 
nie, że ,,'Obrazą" był'Oby żegnać sta- z pliku swych materiałów dowodo- skiej, nie m6wią.c już o Litwinaoh l kowIe rodzJ.ny; królowa zapowjedzia- glię w bombę 
. ża., by prędk'O znaleźć się na 8q.8ied- w deszczu, w śniegu, na zimnie. An
 
regQ pr
ecLwnika ,,,miodem nieswze- wych tylk'O w.tedy wyoiąga pojedyn- Lotyszach. la pogrzeb państwowy. z wła.myrn Z mUI.onów słów napLaa.nych I wy- nim Lambeth Bndge, zająć tam lub gUcy i cudz'Oziemcy wszystkich ras 
rQści". Przyznaje mu wliele: ..Jeg'O ży- czy paplierek, gdy w NR.F. jakiś udz
em; parlament zbler.ze &1ę. by powIecłmanych "II ciąogu tygodD4a. tuż za nim swoje miejsce na końcu i kolorów, starzy i młodzi, wszyscy. 
WQtność, siła mózgu, wytrwałość, były hitlerow,iec odważa. się wychy- LUKROWANE NAGUSKI oo.tw
enblć klr61ew.skq. propozYCję 1 wcl4ż wyłaniał się U:iny 07Jł0wiek, par- ogonka, wr60ić rz: nim na prawą. atra- Policjanci pilnują.cy porządku, 
dy 
dowcIp, wymowa, pracowJ.tość i ener- nąć i !Zachciewa mu się gI18.Ć rolę nie Są. chiwiJe ki.ed ła.sn przerwie 'Obrady do kof1ca. tygodnia. lamenta.rzyBta, po1ltyik, patriota, pl- nę rzeki, na Emba.nkanent, P?d mury koflczył się czas loh słujjby, dołączali 
gia były ip11Zeobfi1.e, na.d:ludml.e. licującą. z jego przeszłością. Bo ob- Y ? w. YJD:1' sm- na 
ak. żałoby. Informacje i za.rzq.- &arZ, mówca., przyjaciel, syn l mq.t, Parlamentu i wreszcl.e P'O kilku go- się d'O czekają.cej kQlejki, Q świ.cie 
Pierwsze i ostatnie WIl"ad:enie, jakie łudnie świętoszkowaci (tarUliffische) 
fwnymb za
 d2J l

t'S kLm mt dz
a gmęły w powodzi kondolencji. zw1erZchniJc ,1 n1eatrudzony lIługa oj- dzinach wejść w bramę Westmmster przychodziły służq.ce po wysprzątaniu 
pozostawia Colosse1im, to jego roz- posiadacze dokumentów wcale llII.e n1
ił o rz
 . em. ęczam Q WJ.eCzorem św.ia.Uo na Plcca.dWy Cir- czyzny. kr6la i narodu. Kontrowersyj- Hallu. m1nLsterstw na WhitehaHu, po nich 
miary. Podobn!.e z Churchillem: to chcą. wmy karać, lecz tylk'O oią.glIląć _ 
ucz,!Cle 
tn swoIm 
o
om cus przy,gasł'o nad milczą.cym Uumem ny i zawsze ponad 
kłq. miarę. Raz pod dachem, szli po 9Ohodach urzędrncy z teczkamI i parasQlami, 
był człowiek 'Olbrzymich rozmiarów". z niej zysk. Z całą słusznością rząd rozJbija' omLCle. a Y:n
 o ym, a .
ymczasem 
 wszyst1dJh kraf1ców ,,odszedł na
luIzy ADglik n8.8Zych w górę, zwrot w lewo i znowu scho- .i.nwa.lldU wojenni przyje2Jdżali autQ- 
Był ..głównym organizatorem, gło- N:R.F. zwrócił Kremlowi jego bez- ś 

 
ę saro'O o 
 es.- ŚW1:8lta bez pr
rwy płyi1ęły słowa ta- czas6w". daml w dół, w dwóch wq.s1cl.ch sze- busa.mi ,i szli koł'O trumny e kulach, 
sem i historykiem wielkich dni", ..naj- wstydną. notę". łym zd:n
 kt

 w 'Ob
erzłej, lu, hoł.du, .pod7Jiwu, wdz1ęc'U'ośoi, 
 Od wtoł"k.u Z&CZę'ły 
 przygoto- regach, które obchod2nły katafalk II; jechal.i na inwalidzkich wózkach, su- 
świetni-ejszej g'Odziny" Anglików, gdy Warto zaznaczyć !te liberałny, nie- 
ą. . ej, 
an;ac . J pog
::łnfJOO;. my. N

Zlelne nabożeństwa przemle- wa.ni.a 1 prMy do pogrzebu, kierowa- obu stron.. . nęli 'Oparci Q białe laski, słuchają.c 
stawiają.c czoło HitlerQw.l "naród zjed- raJZ zerkiają.cy na lewo tygodnik ham- ł t rue aJą. Blę prz ym nlały &ę w ŻlUobne, katol1ck.1 kJslą.dz ne ja.k zwykle w wlendch na.IrOdowych Westm.l.nster Hall, wzzuesiony przez wyjaśnień sząptanych im do ucha 
nQczył Się w dobrej sprawIe". Inna buraki IJ:i,ezbyt często solidaryzuje się g 6
 

:ią.zk wzywał z ambony do modlitwy r.a okazjach przez k4 Narfo1k., katoUc- syna Wilhelma rł.dob:'l'CY' najstarsza przez widzących towarzyszy. MłQ- 
rzecz - cią.gnie Foot - że zniewagą. z rzą.dem zachod.nionJie.miookii!Il., tym tQ an° . o w z
 . u z aresz.. d

 
arłego tymi .samym! słowa,. kiiego 
o para Anglfl1 l Da- część Parlamentu , Jeden z trzech dzlutlcl ojciec przyniósł na ręku kilko- 
narodu jest sądzić, jakoby bez Chur- większą wagę ma więc jego głos w ra
rale
j
d:a.
enskiegO r
 '!TU, 
akie tege rana rozlegały 81ę w dwornego mUrt.rza ceremon1i (Earl najsta.r.szych Z81byltków .Londynu, 01- tygodniQwe niemowlę ..żeby tę chwilę 
chHla gQtów QIIl 'byłby .się poddać Hit- tej sprawie-. Aut'Orem ar.tyJrołu jest wierzeni . b ego al za 
r.ze kośclolaoh 
8Zystki.ct1 wyznaf1. Marshal). Przez ki1ka dm o zlmo- brzymia sala pod XIV-wIeCZnym skle- miało w swym życiu". .Tedneg'O wie- 
lerQwi. ."Wielu ludzi zwalczało fa- - jak się 2Jdaje - bońslcl kore9pOIl- na a e
 iI. e razę m'Oł" n ,peIW- W po
ek jedna twarz patrzy- wym świcie c1q.gn.ęła. prr.ez uśpione pleniem dębowym, 8lużyla rotAym ce- czoru przyszła królowa z mężem, na 
szyzm na długo przed Churchillem l dent pmma Robert Strobel. (Za. moc- n 
 cja 't am
rykańska 
a
yła. 
 
 wszystkich pism. Olbrzym.la na L ciemne miasto pwrta laweta., oto- 10m pt"Z6Z dziewięć wIek6w swego drug1i dzieil ks. F.illp przyprQwadził 
konsekwentniej mż on". ne słowa IPrawdy spotkała go... DIII.- f as W ow
 
 
=ł tej a- pler.wszych strontach i różna 11.& dal- czona umundurowanymi szeregami, lat.ni.enla. Odbywały 81ę W niej kr6- dzieci, przychodzili k'Olejn'O wszyscy 
..W .słowie :i ozynie. więcej: w każ- groda losu: na Ioter.l:1 w czasie balu d
' orgLaa ,re urzą- BZ
ch, nieraz nie do pozna.nd.a.: t
 WoDlO9ZOlll0 pustą. trumnę po Ifohoda.ah l-ewSkile b8Dlkiety, potem są.dzon'O św. ozłionkQwle królewskiej rodziny, wszy- 
dym akcencie i w k
ym geście" był prasowego w BOllJiI. wygrał samochód, . dla kacy
6w komunis!ycznych, 
, przytulonego do r
len!a. 'katedry tłw. P8iWła., potem spuszom- Tomasza More'a, Karola I. i Guy scy zagraniczni goście przybyli na 
on przykładem ..wspa11li.ałej odwagi". Q czym informuje n'Otatka w tym sa- :
 :'ff il 
 ..
oste
y' lWęg'1er- plękneJ matki, ucznia wsIomLanym ne ją na pokład lodU motorowej, któ- Fawkesa, tu przyniesi.ono .odClętą: gło- pogrzeb, począwszy od wojenych to- 
Cnota ta u polityka lśni wliększym mym nrumeI'lZe "Zeit"). n' Q lCzyC w rueoczek.i
 lkape1
u Harrow, przystojnego po- ra ją miała zawierł.ć na llta.cję Wa- wę Cromwella i tu przy}mowa1i po- warzyszy, de Gaulle'a i Eisenhowe,ra, 
blaskiem niż każda mna. Jeśli jednak Od siebie chcę jeszcze dodać !te mo- y
 charakterze .
seru. Pod k.miec rucznika. huzarów. w Indiach.- bur- terloo" podczas gdy policjanci., raz- ŚIni.ertny hołd ostatni krolowIe, Ed- by zlQŻYć ostatni hołd zmarłemu. 0- 
d'O kogoś pI'lZykłada się najwyższe gę zrozumieć tyCh wszy:stktoh rOOa.- ,!CZ y wnoszono J . Y na. 
u sklego w.ięźn.Ia, pana młodege w dniu stawleni co kI1ka.na&lale metrów, l: ward vn, .Jerzy V l VI l jedyny statniej nocy na warcie, obok lotni- 
miary, są jeszcze inne wymagaoo, ków i nie-rodaków, kMrzy się oba- 
ną z 
Ch urodziwych dziew
c, kt6- ślubu, dziadka w otoczeniu wnuków, zegarkami w r
u spra.wdmU 
 ..commoner" przed Churohillem, Glad- Mw, którzy teg'O dnia ją. pełnili, sta- 
które musi się wzią.ć pod uwagę: wiają. aby przedawnienie 7Jbrodond hit- rej n: g 
ryJWała ty1ko cienka. gracm. w polo, malarza., oratora, po- trwania proce8j! 00 m minuty. We stane. nęli przywódcy wszystkich trzech 
..
ądrość, pr'Oroczy dar przewidywa- lerow's
ch nie doprowadziło do ich 'W'a j
: mn.ie ow
e 
 iP;l' tem partii polit
cznycI: pod przewodni
: 
Dla i wnikania IW sytuacje, wsp6łczu- zapomru.en.l:a i którzy by ch-cieU jesz.. odb lo' l
' 
 :;y, twem premiera Wilsona i "speaker 
jącą wyobraźnię, zrozumienie sił, któ- cze energ1czn:iejszeg'O i bezterminowe- d 
a się .! r decy- I2Jby Gmin. I ka.2Jd.eg'O dnia Lady 
re ksztaJitują jego własną. epokę, I. go ich ścigania. Czego jednak poją.ć S
wd
 Móry rz: dostojnych gości. uda ChurchllI, godnie lWyprostowana i 
zdecyd'Owaną. wolę stawiania Ila te z nie mogę, to głuchego mUczenia na . ę ć 'Osotmegf ga
u, :r'''
 . /I Q {"" O 
{ smutna, stawała cichQ kołQ trumny 
nich, kt6re dzia11ają dobroczynnie na t
t innych 
brodnli W'Oj
ych. Ty- 

jkęwręg:r

ąsięe
 J" paća T!me" .::

)i-ł
\l.

 pożegnać się raz jeszc
, . 
rzecz mas ludzkości, gotQWOŚĆ aku- le Slę słyISza.ło podc1J8.S WOJllY o okru- Illada' .. t ł .m. a " " rn
 ti)' J1

 ' D:

 Y'l. sobotę 30 sty
a, rownQ dwa 
szerowania nowej erze..... Miary te. cieńst:-vach ja
ńskiich. Dziś nik'Ogo NIi:
et}eJ y 

,,,.,
 
e ::ta . 
 
 \1') ,
 " mleslQ.ce 
 dnia, kiedy sk'O
czył 
 
zdaniem Foota, musi aię przykładać 'One nIe interesują. I nawet wielu Po- .. ' JOU. W " ewa- ł 
 
 ..J. U
 . 
 lat, Churchill po raz 'Ostatlli 'Opuścił 
d'O "największych lud:lli, takich jak laków nie rzuca. pytania, lciIedy etanie wee
 . Z b l' da .lut ( ego l 
;.r' b ' . t - of 
!
_t.o 
 '( , '. I ' . . . gmach Parlamentu, 
tóremu służył i 
Oliver Cromwell, Abraham Lincoln, przed sądem bodaj jeden, bodaj pierw- =


 dła a 

u 1 po k:: "f
A
 

'"
:
:':
':t: . ".(' któremu był najwierniej oddany przez 
Gandhi lulb iLenin. 'I1ak sądzony, Chur- ISzy ?Jbrodn1arz sowiecki, odrpowiedzial- niach bud:ape.szteńskioh Pozór P raw- . ,A;' .. ;::. 
f "'.;:iAl
iZ ,
 64 D łB;Ł8;. b ł h I tak . 
chtll ma braki". ny za Katyf1, 
 m&!IOWe deportacj
.' ,  zlen y auC' y a, e sa.mQ zlm- 
M y ro'Ot' - W y kirzvku ją w takim za tortury na śledztwach! az.."Jby d t OIod?bleil
t
f
ł H jej fakt a k r tóry e.lZ- 
" /f" / 
 "':';":Wp':':f '.: ' ny i bezsłoneC'zny jak poprzednie; 
wypaklku Anglicy, CQ 
ożna by prze- .1
 OW8.I11 ypadk.i a .lIileJa

 uevoaa, ...._1_ {lU 
 :W
 : 

:
 na wielu milach trasy P'Ogrzeboweg'O 
łożyć: ..Masz, babo, placek!". Choć . rprz . {Im D? o samo IUIZ..........O, \ :'J" $
' .-td1 . 

 I konduMu stały znowu n1ezmierZQlIle 
Foot tego wyraźnie może i nIe mówi, Humor I satyra 
yr ekto ł: e],i:;nu= 
 sprawę - ,.'
'; O'


;:.
:. 
}f tłumy, k
6re zaczęły się zbterać już 
znając gQ li jeg'O organ 'Obawmm się, R j t 
 . tn j - ' 
 '. 
. , : (;;;;. poprzedmego w
eczoru. 
że ..dobroczynnegQ" i .,wsp6łczujq.ce- ki zecz 
 e 
o 
 wpad- . 
 : 4$%;. ::/ . Dzwon Big Bena wybił ostatnią 
g-o" Lenina wynosi ponad Churchillta. 
 k !to 

yny 
 
"7 ,):I(. Ao .. godzinę i, rz:atrzymany, zamilkł na re- 
Do jakich g
stw zdomli są najmąd- 
-Ch chciał =
YĆ .Te!i11 
'lt6- "' N

 -
t 
?ffi11i j .sztę dnia. PT.zez Whltehall, przez Tra- 
rzejsi lud'Zie! .Tak łatwo najsłUJszn1ej- re b'da .' hi y.t 
1
 e . 
' : .. - " .. . . ' falgar Square, Strandem i Fleet 
szą. myśl popsuć bzdurną ilustracją! _ 
 

 w 
e 

Jak street posuwał Slę pmez g'O
ę kon- 
Bo sama myśl j est słuszna. LlncQI'l1 tQ źl . ba ....og klasa ko um 4';! 
.,:.s . . I ................. -- ....
 J ..... dukt pogrzebowy. Pr'Owadziły gQ od- 
. e Slę '....'" nowa m - ..., ...... . . - - - -. dzi.n].." st '.' h b " t 
i Gandhi niewątpliwie przerastal1 styczn h d 'tarz . od 'adają. , 4 \- AJ wszy "..Le ronl 1 Qwarzyszy- 
Ohurchilla. Potrafili rnemal zupełnie rz yc 1st
1 -ra1 
e 

 ytin ... . 
. 
 ." ?,'Y, lromIłe stzucelld E maldłJl11 la zał'Obna muzy
a erk:iestr W'Ojsko- 
wyk'Orzenić !Z siebie OW'O zło, kt6re an

uniBty
 bajeczk;1 om ałuł.: 
 .. r" ....,.--ł... cokIeml B I.JJ[J .F.1'!I1t. wych. LalWetę Clq.gnęli marynarze, 
zdani,em Actona, j
 nieodł'ąiazną . k . e 1
i6 j _,.. j ...""""'.""'.... ' ,......,..vuu -AnI ciemne szeregi w okTrągłych białych 
przymlteszką 'Wielkości przynajmniej 6praw
e omUIlolzmu 
ł""' --. ego W wie czapkach, spr.zęgndęte biały.mi pasami 
na arenie polityc?J!lej. 'Churchill nie- Wł88Ila j 
=anda. Tych, 00 tPUIlZ- l , JA 

 a«ta "1U"III'la" do oabycla w dwa prostoką.ty przed i za tTUm- 
porównanie azlachetnilej,szy od 
a cza ą., . Ob
 lZ8. karę roze ać do lIWf/ 
 "- we ....-" ........ .......ł.,h lIkJe.. ną, poruszają.ce się j,ednym ruchem, 
nie Ibył jednak wolny od - jak t
 naga 
 wo1niutko, 
 pośpiechu ....... ",._ ,. .
 -. " Lo - z precyzją. automatów. Każdy krok w 
'Okl"eśla Foot - oportunizmu f kor- - nu w czelw1adzie. Gorq.oej. Ul. 
OW\'
WIAT _\
 ł-- ... ..--=-u..",ua __ pochodzie był tak samo odmlierzony, 
sarstwa. ZagQńczyk (soldler of for- - Na 




 8łe . . ;.'.'.;-:--oV ::.
:.
:::: 

":',,*,'w.. m:
. ,'-?' dJDIe talk samo nieomylnie przewjdziany, 
tune)" ...:: cytuje Foot es98.y A. G. 
 Następea. . n&uozon:y la.tami tradycji, deświad- 
Gardinera 'O Churchillu z czasów czen.i.em jedynych na śwJecie cere- 
jeszcze pierwszej rw'Ojny ŚwIatowej - " . monli. Za tru
 
zJ.i II!-ężcz
 z ro- 
który żyje dla przygody, który kocha W nr. 981 "Wdadomośoi SiWa. A MTY-SILVA Móre było ba.rdzleJ 
e nit dzIDY Churc
a; zo
 1 córkI Jechały 
walkę bardziej od sprawy, baro'Zllej pr.zy,t.oczył ust{wy z wywodów Seba- germanotlIsk.I.e Endecja. przed toż- w krolewskle] 
ecle. 
nawet od własnej ambicji i własnego stl.aD.a Haffnera, który wywodzi, że sa.młala 'lata rmanark u 1 2ycl-e w mieście rzamarł'O na czas 
życia" z punktu w1dzenia Niemiec wUhel- h przez ge " wo pogrzebu. Większość sklepów za.m.k- 
NiektÓre . eSkapady" Church11la - mińskich proklamacja mocarstw cen- H a f f · H IC 

9ki
 Te.:; 
 nięto, ulice puste. W oiszy zapadłej 
ciągnie Foot' - pozostawiły do dziś tralnych z fi l1Btopada 1916 była n e r I e r z o wić' o i - nad miastem co minutę bił w po- 
g-łęibokie rany l bUzny. .Tego zbrOOndie wielkim błędem, a:1bowi-em odbudowa.- 
 
 dzJ
j 
2
 
 
 wietrze strzał armatni z Hyde Parku, 
r c'est un peu f 'Ort ! - przyp. Następcy] na P'Ol
 musiała si
 z koniecm.oścl 
entu, 
' j ut Ue
 IDe mo
 jeden za kaJ:dy 
ok żrcia, 90 grzmQ- 
b yły jaJk i.Ime j e g 'O wy ,c zyny na wlel- upommeć Q Poznańsk.l.e 1 Pomorze a._-" _._.._......._ .. 
 tów nad posuwającą SIę d'O św. Pawła 
, "P' b ły cal 
_n' Ó 1..
..- . upraw....... ..
ł
gO escap1zInu trumn 
ką skalę. Były lJmpul'Bywne I roman- rusy nl
 . y ":' e przygoL.VWane c w, "'!NIbY wyzbyli się swych naj- 
y antyanglelsklmJ, a i d7Jsiaj ob
t- pochodzenia.), nie tak dawno umIeścił to większość 2yd6w uważa że II; dwoj- ą.. " 
tyc?J!le, lecz nie mn'iej przez to rlJbred- na. 'OddanIe tych Ziem: Tenor antypol- lepszych 8il.Iant6w w środk'Owej 
u- me popisują się trankotlliq., czy jesz- następujq.ce wyznanie wiary: ..Naj- ga. złegQ Rosjanie są mniejszym. Nie W katedrze czekali na mą wszy:,cy. 
nicze. I to jest 
luaz do prawdz.lwege ski tych. wywodów iIlle ulega w!l-tpli- r?pie: n
j
epszy-c:h ..Kulturtrl!.ger' ów c
 bardziej anglofilią.. Natomiast lepsze la.ta mej młod
l spędziłem w jest wszakże powiedziane że si to KrÓ)OWa .!, cała królewska rodzina, 
ChurohUla... skrywan.y pmez przypo- W
CI. Silva obarczył 
powI.edzia1!11.O- D1
mleckieJ k
tur
. AJe gdy ten. I!8r nIechęć wdelkiej fLna.nsjery niemIecko- He1dełbeI1gU, studiując tam filozofię nie zmieni gd w Ros... ja.k t,o ę jest plęoiorQ obcych mo
a.:chów, 16 pre- 
chlelbnych bi'Ogra:f6w. W.iększość wy- śrną. .za 
o rozu;nowanle cały naród tr
ot
 niemleck
 przybl.era u me- żydowsktej de PolskJ. i Polaków, choć- prred pierwszą. wojną. światową.. Po- motliwe MtY
mLtyzm 
łe się jed- zydentów, prz
dstaw
C1ele 110 pa.ilstw, 
darzeń jawiła !Się mu w tej samej ro- niemIecki, doOO;
ą.c: "quod non emt mleckii
I: 2yd?w 
'Ormę jaskrawej po- 
y Rotszy1d6w, Frjedla.en.derow, Bal- tern za Br1anda brałem wdelk.i udział nym z imnon6w ..nacjooal-boIszew1.z- dygnitarze. PIerwszy raz mQnarcł
a 
mantyc
nei mgJełce, jaka spowdja je- demonstrandum . .. lonofobii, -staje SIę to przesadą., l t,o llna, 
ld
ldtów i t.d. była noto- w promocji przyjaźni trancUBko-nI.e- mu". Wówczas wIelu 2yd6w mowu angielski 

ał ';ldział w pogrz
bie 
g-o perory". . Otóż od p
tku m
 SIę 
wało, pr
esa?ą, która musi głęboko Mko- rycwa l afliSWW8.I1a. .Tedyny:tyd, kt6- miecklej. iDwa razy się rr.awiod.łem. zmieni orientacj . Trudno wymagać "c0ffil!l'Oner a. P

szy raz kaJtollckI 
-Foot sprzeniewierzyłby się swej - ze 
affner, elTIJJgrant nIemledlu czasu dZlć me tylk'O stJosunk'Om poIsko-nle- ry był n1emiecki:m mmiatrem spraw DzJ.Siaj jestem 'Za stary, brak mi już b odpowl.edz
 !na pol:ska zaw
 arcyblsk
p W
tm
steru ?ył obecny 
- pot.al się Boże - lewicowości, WOjny w Loodyn;ie, .współpracownik, mi.ooki;m, ale. i polsko-żydowBWtr;t. zagranicznych, mllia.rder Walter Ra- wiary, by zaczynać po 'I"8.Z trzeci. Ale 
 szła za tymi 
 Będą. na nabozeństwle w koścLele prote- 
gdyby zaraz nie popsuł i tej słusznej, a potem przez dług
e lata berMń.skl Wszelak'O Jest faJttem że 2ydzJ:\ nie- thenau, był równded: tym, który za.- nie chcę przeszkadzać, nie ohcę ju- zaw.sze wśród nas tac którz uwa- stanckim. ... 
choć przesadnie wyrażone! myśli fa- k'Or-espondent ..Observer"a, taki nie- mieccy są. nie tylko antypolscy, ale warł ,i podpisał z CzI.ozerInem układ dzić jątrzyć bo te jest nlegodne cy_ żają. te tr ba 
 Y I Po godzinnym nabozenstwle znQWU 
Wnymi przykładam.l. Największą ł:niecki 
utscher, był. pooh
 są. t
 bardzo niechętni tak zwa.n,ym w Rapalle, prawzór układu RJ,bben- wll

 cuJowdek.a. Więc posŁa_ Ros ": dziJsJa. ze :ł na O;:
 a na 
 Jrondukt J?Ogrzebowy ru.s
ył starymi 
zbrodnia dla niegQ jest antyboLsze- zydowskIego. Oka7Jał'O Się, że istotnie "OstJuden", "II praktyce 
ydem pol- trop-Mołotow l natchniony zupełnie n,owiłem nigdy w sprawach niem1ec- bartłej v

" l 
'u, i 
 wicami City ku prz
.stani na rzece, 
Wizm Churchilla ("szaleńcza wojna tak jest. Ch
 OOleki jestem od ura- skim i rosyjskim. r2;ydzi niemieccy by- tym fI8.Il1ym antypo1sk.1m duchem. kich nie zabl.era.ć głosu". ernI. i
 Ale cz w c ł _ gdzie. przy Tower: Bndge c.z
kała na 
mterwencyjna przeciw IRosj'i")! Wal- row czy bzików .Jeske-Choińsk1ego li bodaj jeszcze bardziej za.symil'Owa- Haffner wydaje się kontynuować te Andr
 Maur0i3 (prawdziwe WIZWi- ;:a::l 'szoścl? 

 zy 
_ w
e łódź.. Zł'Oz'OnQ na Je] pokła- 
ka ze strajkującymi kQlejarzamd, o- 
 dopatry:w
e się 
zędzjJ.
 wpływów ll'i niż 2ydzi francuscy i angielscy. złe tradycje. Uprawlia nacjona1izm, 
'O Herzog), kuzyn mlniBtra, też nl- 
ęć iu
a ma' na szcz;dl huent 
e trumnę l PQpłynęła w górę rze- 
ziębłQŚĆ dla "ni2Jszych klas" 'Iltarodu, zydows}nch l przy'piLsyJWanle wmyst- ObQk 2ydów, którzy pozostal!l wierni demagogię kosztem Po.laJków. gdy nie man4lest.uje uczut antynIe- za mlnania i
e życie i' zbloro- kl. Płynęła BerC
m 
ondynu,. wQdn
m 
przel'Otne uśmiechy pod adresem Mus- klm k
 ży
wskiej jest też wa.Znq. 8tareł;l
. Za.kon'OwIi, byłQ mn6stw'O 
upełnie dna.czej zachowują. się 2y- mieckich. Były premier, Ren
 Meyer, wf:' i p
tne biłobY n:leJMlŻI:iwe. Wą.WQ
m p
eclna]q.c
m CI!y, ffiJę- 
soliniego i Franca, opozycja wobec fQrmą fll'Osenutyzmu, nawet formą. chrzeBClj8.n, mnóstwe mieszańców. dzJ:\ francU8CY. Zapewne, zdarzają. s1e byłY mi'l1lster I!IOOjaJi.styczny Jules Wymieranie pokoleń też !!!Woje zrobi dzy deka.rn: 1 okrętaffil, Tamizą, 
tó- 
n1epodległościowych dą.reil Indii (Q namiętną i 'Obsesyjną, jraklby już sam Liczbę 
ydów w Ndemczech oceniano jrakieś podr&ibinki, rodem z Europy Mooh i wWlu m.nych odgrywaJ! ozy Już dzisiaj gdy widzę młod ch ludzi r
 ..Churchill n
ał "Ęły.nną hlSto- 
Gandhim wyramł się ..ten goły fa- fakt żydow.s
'eg.o pochodzenia ro- w r. 19
 
 P?ł 
ill.ooa, ale li
zbę Wsch
j, które prowad74 agitację odgrywają, dalej czołowq. rolę w po- z Kraju 
otuj że Ich 
r t do rlQ. , ł żegnała Się z mlast
, które 
kir"!) z większą już racją f.ig-urują bił k'Ogoś wylbf.tnym ,\ Lnteresujq.cym obywateh rueffilecklch z przymaem;- anty:rnemlookq.. Ale ,,la grande Jw- jednaniu fr8llCUlSk'O - nlemiecldm. Z RosjI i bolsze
 d ędzy r bar- mu zawdzięcza w.'Oln
. . DZiękowały 
T)Q stronie ..winien" w biJ.anste F'OOIta. i godnym uwag!, ip
cza.s gdy tysiące ką. . 
rwi żydowskiej, wlięk.szą. czy verte" zajmuje wręcz odmienne 1Ita- W)'Ibi.tnych polityków francuskich je- barU w których udZI
leJsza PQlska mu iZ8. to tłu!I1
' czermeJące po o
u 
Słówka za to nie ma ani 'O obłudnej 2yd6w, t:a:k fI8.Il1'O Jak gOImów, może mmeJszq., na trzy mUiony, ndekt6rzy now1sk'O. Bank Rotszyldów, który den tylko Pierre Mend&ł-France daje tonie' SIł dużo mIDlejsze od uraWw str'Onac
 rze]n 1 sam'OI.o
.przelatuJą- 
"przyjaWl" ze Stalinem i - oazy.wl- 
yć głupwh, lichych, nikczemnyJh n8:
et twierdzili że był'O d
 aż pięć wc¥ ma wśród 2ydów pozycję od- lekkii wyraz swym uczuciom antyn.ie- ant
emIeokiJh. ce nad JegQ trumną w JQwym szy- 
ście - Q Jałcie, ani o zmiennych ko- 1 t.d.), to jednak, gdy chodzi o sto- mlllonów. W każdym razIe, gdym powiadają.cq. prymasom w spo1eczet'l- mi-ec1d.m, l wydaje mi 'Się rte właśnie W daje mi si te w interesie dob- ku. . . 
lejach .stOSlJJnku d'O ,.naJjwierntejsze- 
nki z NiemC8Jmi., nie jest to oko- 
szkał w Niemczech, ze zdumle- stwach chrześcijańskich, jest najści- ta oko1lcmość jest jedną. z przyczyn rych Y stQISunk6w ę między masą polską. t S

ek t dQfł
ił d'O dTugleJ. przy- 
g'O z wiernych" polsk,ieg'O epr.zymie- lIczność 'bez znaczenia.. mem dowiadywałem się że piwosze ślej zwdą.zany z Ruhrą. l specjalnie jegQ wyjątkowej niepopularnOOcl, kt6- a trzystu tysią.caml :tydów którzy 
arost:..cjt

te [Q
mn:r P;j
WI
zlO.nQ 
rzetica. Byłoby rzeczą zdumIewaJą.cą, gdy- bawarscy, których bym zaw8
 uwa- z koncernem Thyzmenów. Minister ra obejmuje i ogarnia nie tylko pi- według najpoważniej.sz ch ' danych' ł b " l' :6 z ą . Ją .za- 
O Drezine i Hiresimie, Foot - rzecz by 2
d2Ji. nie. mieli g
ębo1dego urazu ża
 za. 
ryjczyków od dwustu poko- 
racy Grandval (de domo HLrech) nayowców i gaulliflt6w, ale także Guy obecnie mieszkaj w Pol
 za 'mu' 
 o ny poclą.g l POWl zł: dQ wIoskI. w 
dość dziwna - nie wspomina. Gdzie antymemIeckdego, d nikt tego od l1ich len, mleld babkę czy teściową. 
ydów- Jest zarazem prezesem towarzy.stwa MoUeta d partię radykalną.. Fra.n.cu.z1 w niej zresztą s'ttWIICję pod Ja:iJd
 

W'OI
S: 

k 
en
:lffi p
ace, %I
- 
indziej jadnak - nie pamiętam w nie m'Oże wymagać. 
dawałdby się, kę. Ci 2ydzi ,i pół-
ywi i ćwierć- przyjeiŻIń franCUBko-n.I.emieck.lej na uważają. że tyłko rodowici Francuzi w lędem i to jaskra u rz 'le- z
 y .slązą . ar orQug, g Zole 
którym piśmie. =alazłem przypom- że ten uraz najsilnieJszy powinien 
ydzi mieli ciekawe reakcje: z .jednej Lotaryngię, 
ą.d pooh
i Mlndster mają. 
wo im dy1ttowat ich polt- j
a.ną, należałoby doł
Ć Jar
 by Chur
ld w
lug 
egC? 
ł
sny
 5łó"Y' 
ndenlie, jak to Churchill omawiając z być chyba. u r2;ydów memiecldch, bo strony dootawall drgawek furii gdy sportu i młodzieży, MonSIeur Herzog tykę narodową., ich st.olrunek do ob- 2ydzl na Zachodzie czy to w Ni
m- 1,;2J. 
I.
 
a].w
e
sze ł :?,zJe 
'I'rumanem moralną stronę 'bomIby ato- przecie 0IlJ! pierwsi padld ofiarę. hlit- była m'Owa o "paragrafie aryjskiim", (dzilSiaj katolik 1 niedawno otenJooy cych narodów. czech czy to we 
cji czy w An z
 td urQ a: 1 Się 
 w
 czYsam, 
rnowej zrobił kapitalny !L świetriie gQ lerY7JIIl.u. Ale taik nie jest. .TeSt faktem z drugiej wygadywali tle Blę dało na z Marie Pierre de Oosse-Brl'9S8.C, cór- Czytają.c 'Ostatnio prasę angtelsk/ł, gUl nie brali udziału w 
dnyoh ant
 
r ch.fl
' mny
 gr:t w 
en
er- 
charakteryzują.cy dowclp: ,,IMam na- że bardzo lWIlelu 2ydów, !l których ..Ostjuden", ;i iclJ. napłyrw do N:temd.ec kq. Duc de Brlssac, prezesa .Jockey- odniosłem wratenle że organy k'On- polskich hecach bo te nie mijają. t k;: l .W PQS .a
ow s
cz{., fe- 
dzieję że Wszeohmocny są-dząc tę wi

 znam. OS?biście, powr
lło po po r. 19
8: .gdyby im wierzyć, to oni Clubu francuskiego, czyU jakJby lea- serwa.tywne coraz częściej robią. aJu- nie mogą. minq.ć' bez śladu. SytuaojaJ, Atbe na a
be;Qwnu:



e śł::: rr;.U::
łe:. 
sprawę oprze się na ang:lelsldm pra- w-?
nIe do Ntem
ec. z Ameqo-ilu, z An- stw'Orzy1li hi
le
zm. deira magna.terl4 franc118klej) jest naj- !Zje do roli inI1grantów żydowskich w której Artur Rulb1inBtein jest ..UD Lecz Y'On chQQz'c kiIka lat temu . Q 
wie zwyczajowym (English comrmon glu, 
 Skandynawii, ch'OciatŻ na emdg- Te IIlastro]e me ograniczają. się do Ibtardziej czynnym dzia.łaczem przy"" z Kontynentu na lewicy La.bour Par- grand .Tuif" a każdy Icek czy Szaja .. ki 'l k . ci ) 
law)". r
cji nie 
edowaJl1, 
ecz zrobił! pIe- ,samyoh Niemiec.. Gdym mieszkał w j
 francusko - nLemd.eckiej: j
 ty, t wykazują. coraz wIększe nieza.- przyłapany' na handl kokainą. est 
eJsM m 
men a
f d przy d . os I e: e 
ruądze i Wlemde kamery. Znam wy- Ameryce, trzydzleścd lat temu, ude- clą.g1le do Bonn, organizuje wym1any d.owolenie z antyniemieckiej propa- un immi u,, J. .. ar a w a 'On, gZie ezą 
SWJ]J::TOSZKI NA KREMLU p!łJdki .r2;yd
 !l1i.emlec.k1oh, U6rzy wy- rzał'O mnie, jrak bardzo 2ydzi polscy, młodzieży, skautów, studentów ł t.d. gandy tej skrajnej lewicy. Anglicy do 7J11ies1

ier

m

ze:: 

todzlCe 
t::at, 
t
krn

a
ą 
 
Sprawa przedawnienia hitlerow- Jech
l z NremIec. jak'O wyro:rt:kow.le, obywat
le amerykańscy, 
eraz nawet (600.000 z ka:iJdej strony w 00.1'.). ted: uważają., że nowoIa-eowan,i, Angli- ni.edopuszczalnq. jeżeli 2ydzi mają. na- Wied
kl
 paska' 
% 'est m
'e 
skich 
brodni wojenny-ch wywołała studl0:vaM zagra.
lJlcą, uzyskrob kated- urodzem w .A.Jneryce, nLe cierpieli Wde1kd publicysta, Raymood Aron, cy, czy choćby mnle
 wyzna.nio- dal stanowić wśród nas uprzywUejo- ., t t ... ... J J 
namiętną Idyskusję w prasie lIw1ato- ry umwe:.syte
le za granicą., jeden s
Y0 W:sp6łwyznawców pochodzenia k'Oleguje na. łamach ..Figaro" z Andre wa, nie może mieszać lIlę do subtelnej waną ary.st'Okrację, specjalrue w pra- nu
:C;
QŚ
ahdY Churchill na cmen- 
wej. włą,oznie oz polską, krajową 1 emi- v.: Uppaali, dł'?gl w Berkeley 
Ca1lfor- nlem.leck.iego:....Oni nas nienawidzą., Fran
is-iP.oncetem., który nie tytko dZiedz:lny poUtyki za.granł,cznej. sie, w ra.dI.o, w Uteraturze, w nauce, tarzu nie był'O ani prasy ani f 'Oto- 
g-racyjną. W dyskusjach tych i pro- ma) I rękaffil, n'Ogam1 starają. się o gardzą IIaInil - mówIono mI ze kładł z Adenauerem, jako ambasador .Jest rzeczą. oczyw18tą.. te dla 2y- w propaga.Il.&le by ond. decydowa.1fl afów P kr.l sk" bi 
te.sbach zas\:a1lawia mały nacisk na .katedry w Niemczech. Znany jest wszystkiich stron. Podobne nastroje w Bonn w latach 1948-1956. podwali- dów walka z antyse:m.1tyzmem lI1IUSi. o naszy-ch 
 czy to z Rosją. 
. . Q d e 

 I
 h p
gr;e 1', 
d
a 'PodJSl:awowe fakty że z pr.zedaw- dQwcip o dwó
 2ydach niemieckich, Pw.łu
ą. również 
ód 
yd
 w An- ny pod 'Obecny ..honeymoon" fr
cu- być problemem numer jeden, mus!. czy z Niemcam1, to znaczy o najbar_ 

r:6
°Il" 
;r-o i 
::

 l 
h rom- 

nia nie będzie mógłs1rorzystać kŁ?rzy spotykają. się na?,
ampstea- gIN l vo.: e F.ranOJl. W.!e1]ne rodziny 8ko-ni
eckl, ale także - et c est koloryzować wszystkie 1cl1 nastawie- dziej ważkiim problemie dla całej na- Nie nasza ża.ł%ba al
 wi
QŚĆ t . 
n'ikt, przeciw k'Omu wdr'Oży się po- d
le: "IAre you happy. - pyta żyd
w.skJe w Paryżu i w Londynie są. plus 
Ieux! - robił co mógł, jako nia, 4 nikt nie motJe dm tego mleć za szej przyszłoścL Mamy powody, by śmierci 1 tej pośmiertnej chwały b :1. 
stępowanie prawne pI"Zed upływem pierwszy. "Yes, very happY\ - po- w WIę
Szośm, l to w olbrzymiej W1lęk- ambasador w Berlinie w latach 1931- złe. Ale musimy się ted: pogodzić z bać .się l Niemców ,\ Rosjan al,e gdy ad d ' W siła Y 
POwojena1eg'O dwudziestolecia 1 rte wiada drogi, - aber gliickUch bm ISzości, pochodzerua niemdeckJego czy 1938, by skaiptOW8.Ć Hitlera. Tenże faktem że dla Polaków problem ten, wybije god2J1na wyboro wYbór ten P'On' ak nam QW
 

ę'h zno GIser- 
lWia część ewentualnych materiałów ich Ilioht". . alzackiego, cza.samI Sephardlm, ł zno- Aron, gdy p1sze o IBpOrach de Gaulle'a choć oczywlścl.e istotny, nie może b
 trzeba zostawić samym P'Olak'Offi\, i t'O 

Qiy ':


a
? 
ie= " 
J;. 
dbci
żających n
e ugawni
ych dotą.d To prz

ązanie n
mle
kiJh 2
- wuż odznaczają. alę 
YIWą. niechęcią. !Z Erhardem, nieodm.lenn.ie przyznaje decydują.cy. W r. 19U wlęk8zość £y- najlepiej nQwemu pokQleniu, już nie wszy
tkich Ob
O
YCh w kat:drZ
 św. 
?Jbrodniarzy moze SIę Z1lIa.]
ować tyl- dów, p?mIm'O tak okł"?PneJ trag';dh, do nQwych przy1byszów ze wsoh.odn1ej rację ErhardoM i Ndemcom. Inny dów wolała NIemców nit Rosjan: to obcląOOnemu bagażem .osoblstych po- Pawła nad trumn t Q kt6r b ł 
ko w rękach rządu sowliecluego i jego dQ kraju z którym SIę przez Wle!k.l Eurepy. wsp6łpra.cowndik k'Onserwa.tywnego atanowlsk'O było zroz.um.1ałe ale wy- tw ch żyć 1 mn1eń. ą 
, . y y. 
sateUt6w. .TeśIi rIaJprawdę chodzt im zżyli, najlepiej, o n.lich świadczy; 
ydzi .niemieccy nigdy nie odzna- ,,Fi
a.1"o", Gerard Bauer, p18Z.fłCy pod wołało wzrost antysemityzmu i eroy prze W8po 


i
 Am€rykanmem l w pełni 
o tQ, by mden 
b
z nie uszedł świ.adozy ,tw; o dbłędzie samych NJem- czaU się nastrojami antyfrancu&dnrl pseudonimem Guermantee (też £yd z wanocIDłeDle flłdecJl W KrólestM
 .Li: Orion. em . Big Ben. 


WINSTON CHURCHILL 
,.AU great men are bad" 
(Wszyscy wielcy ludzie są tli) 
(lord Acton) 


"
>>>
6 


W I A D O M o:
 C I 


Nr 986, 21 February, 1966 


META: KREML jaźndonego z Goerin.gIffin Horchera, 
Nowy Rok zaczął się pod znakiem właściciela słynnej luikBusowe,j restą.u- 
turystyki dYlplomatyoznej. przy czym raaji. Objął on równie słynne ,,,DI.e MINISTER .SPAAK CZYLI wysuTIął sugestJlę zreorganizowania 
wszystkie drogU prowadzą. do Mask- Drei Husaren" w Wiedniu oraz ..Ma- STRACH A ODWAGA .systemu głowic nuklearny,ch w łQlIlie 
wy. Według prasy angie1sk.iej. W!ls()l!1 xime"a w PalI'yżu i 'Otworzyq: filie w I N A.T.O.; na tym samym posi
u. 
chciabby wzmocnić sw'Oje szanse, w Osl'O, Bełgra.Wie 1 Madrycie. Do redaktoł'8: .. Wiad
" ame.ry'kański sekretarz 'Obrony Gates 
wypadku zarzą.drzenla n'Owych wybo- Po klęsce stal:mgradZJklej Goelbbels ' zaproponował sprzedaż 300 mkliet t y- 
rów. porazwnieniean z następcarn4 'Ogłosił w .,Das Re1Ch" artykuł p.t. W artykule ,,/pOkłóćmy się Q K'On- pu P'Olar
s kraj'Om N.A.T.O. 
Chruszczowa. Uralczyk de Gaulle, ni-o "Die Optilk des KrJeges". w którym g'O (,;WJadomości". Ilr 980) Orion po- Ten sam dokument p'Odaje, że pre- 
czym szekspirowski Spodek" chce propagował "życie surowe". W sku1.- lemt1J\1je z S1IV/J (nr 976) na tem8lt zydent Kennedy już w maju 1961, 
grać wszystJld:e role. więc l rolę he- ku . arty'lmłu Horcher 'Otrzymał' tele- ekspedycji przeciw rebeliarutom w w sw'Ojej mowie w OttaWle, potwier- 
ro1da pI'lZyjaźlli trancusko-rosyj.skiej foo.iowy nakaz 
ęcia restau- Stanleyvtlle. którą. beIgi:jsk.! minister dził g'Otowość utw'Orzenia ..multila- 
z czasów Mikołaja II i P'01ncarego. a racji. Począ.
ow'O nlikt me chcUll spraw zagranicznych Spaak zakwali- teral force". 
mkomu nie daje .się wyprzedzić .Tehn... wziąć na siebie 'OdpowiedzialnOŚci za fik'Ował jrak'O huma.n.itarnq. a która W żadnych wy.stąpieniach oficjał- 
SOD. kJtóry marzy Q zobaczeniu siebie wydanie 
a:iu;' w końcu pI'lZyznał zdaniem SLlvy powinIm. była. być kar- ,nych prezydenta Johnsona n'e można 
na Kremlu a Kosyglna w BIałym się skromny 1ir
ędnik niJ.nJ.ste.ratwa na.. .. d'Oszukać. się oświadczema Q g'Otowo- 
Domu. gdyż trzeba - jak mówi - propagandy, twierdzq.c łe dziUa.ł rz; Wysoce elokwentna m'Owa Spaaka ści zredukowania iil'Ości 'Okrętów za- 
pcxzna.wać eię wzajemnie. wła.snej dnl.cjaty.wy. gdyż taJk mu dy- wyw'Ołała na sze.rokim świecie, 'Obok mierzanej MLF. IZ 25 na 17; jest t'O 





""'


'#

;
""'..
..
", 
Wydawać by się mogło że w Jałcie, ktowało sum1enie. To lW)"ZDI3.Ilie 'spot- żywego i szczerego uznania. również temat do dy.skUBji w ramach planu 
na Korei, na K'lJJble. w VietnamIe po- ikałQ się. ri nieiw\.iZnacznq. reakcją. daleg.o idq.ce zastrzeżenia (TJJto) oraz brytyj.skiego - ANF. ZBRODNIA CZY TYLKO SZKODA? 
znan.o się j
 dosta.tecz.nie. ale .AJnglo- adLutanta GoeriQga gen. BodeIlBcha- wręcz. wr''Ogie odgłosy 
 obUTZenfe w Omawia!ją.c powody prze.sunięcta 
sasi. 1.ęskmą do nowych "lessOl!1s". tza., kit;óry 
ął: ..Do diabła. IZ pana. Arodowłskach komuniStycznych ł pro- pewnej ilości bom'bowców brytyjskich D'O redaktora "WIadomości" 
Jak zwykle, jedyny ratunek w ..pro- cholernym f:JIlII1.ienj.e, Herr. Regie- komunistycznych. . . na wschód od Suezu. prof. PJoagier .. 
letach". Brie2m.iew i Kosygm przyj- ruIIlgsrat" i trzasnął słuChawką.. Na tlt\. powstałyoh Z8B8.dniczych mówi tylk'O Q obronie Indii przed W nr. 981 o..WJB.domoścl': p. .Tan 
mują te uml7€i ze wstrzemięźliwo- Niebywałym luksusem odznaczały różnic w ocenie fakJtów wyłoniła się chińską. agresją. nuklearną.; de faoto Kowalik gr.= r.edaktora, .ze w 
'O- 
śoiq., z niechęctq.. iZ niesm.a.k.iem. z nie- się przyjęcia lU hr. Hansa Oouden- dyskUSja nad osobą pł:emi
ra Ozombe. głównym powodem jest zagrożenie tatce bl'Obli
afi.czn,ej o 
n;pOI1UJą- 
ukrywanym obI'lZydz.eniem. Tymcza- hove-Kalergil, star.szego bra.ta piQlIl.e- Jeden z czoł'Owych dziennrk6w belgij-.ze strony Indonezja, - C'O pomdja cym .t. I ,,Literatury P'OIskneJ na ob- 
sem zbr'Oją. Castra, Nassera, Soekar- ra ruchu pa.neuropejskileg'o. Pewp.ego Bk.1ch pfsze że nie.ste.ty nie cieszy się on 'mUczeniem, - iM6re ma cha- czyźnie" .zak'Ończył- j!ł surowym BI!:- 
na., H'O Chi Minha, a gdy AnglO98Bl. razu gospodaJrz IWskoczył na stół z.on sympatią Spaaka, a przecież sen- raJkter ..konwencjonalny" a nie nuk- dem: ,,Nlezaopatrzeme tego rodzaJu 
i FrancUJZ!. będą. grze=rl i uniżem, wa1i.zką pod pachą. 1 ikrzykIlął że ma tymep.ty i urazy 'Osobiste nie powln- leamy. 
eżeli idzie o zagrożen1e nuk- dzieła, r'Oją.ceg'O się 'Od tYl8ięcy na- 
zgodzą. się nawet zaciągnąć dłu:goter':' w niej perfumy f
a,ncusk.Le, 

 ny.wchodziĆ 
 dyiplomacji 'IN grę. rolę learne ze str,ony Chin, t'O ze względu :i'JwiiSk. W 
d
s jest zbro
ą. na sk
- 
minowe P'OtyczJlci na zakup zboża i chy amerykańskie l mydło angullidde. przemomą: powmny odgry,wać 1nte- na brak 
arÓWil1o nowoczesnych b'Om- lę ,zupełnie irHezwykłą. Obietndca, ze 
maszyn. po czym rozsypał jej zawartość za- resy. Premierowi Czomm:. zarzuca się bowc6w jak i irakiet, Chiny przez ktl- indekis .ukaże się w t.omlie drug1im, nie 
chęcają.c OIbeany,ch do podzielenia się nerw'Owość" brak stałości, a Czomlbe ka lat nie będą. reprezoo.towały kon- stanowI nawet ek'01Ji1c:zmoścl łag'Odzą.- 
DWA SPOJRZENIA łupem. W mgnieI1JJu oka salon 
 ze swej' strony zarzuca m.l.ni.strowi kiretneg'O niebezpieczeństwa dla IndU,. cej". Pan Kowalik odwraca zarzut 
Tel.ewl.zja hLsz.pańska nie nadała dla mienftł się w pole rotJwy: k'O
iety IN belgijskiemu zinien.ność. Uzy1Ska.na "zbr'Odni na ska:lę zupełnie nie.mvykłą." 
swoich słuchaczy pełnego spraJWoWa- nW'kach wy"dmerały sdble w.zajemnne P'Om'Oc !lIle była zdooiem Czombeg'O Eugeniusz Hinterhoff. przeciw redakt'Or.owi, że w !nfonnacj.i ZJAZD WOLNEJ AKADEMII 
nia z pogrzebu Churchilla. SkłonRo zdobycz. lMa:ska k'OI1IWenanBU została dostaJj:.eczna, wobec czeg'O bunty trwa- bib1i'OgrafLc:zmej dopuśaił się takIeg'O W grudniu ub.r. odbył się w Bibllo- 
to ..Even1ng SJtandard" d'O kąśliJwej zdart8.. obnażają.c clroiwJŚĆ, za!b,or':' jq.. Spaak pom6gł .nleco Cz'OmbeIIllU, 
"';I'YV#......y,
"'

"';


 'Osądu. I ja byłbym tego zda.nda że tece P'Olsk'iej w Paryżu XIII zjazd 
uwagi że ohclano un1kną.ć przyporn- c.zość 
 łzy lWściekłości. Ooutlenh
e- ale niedostB:tecznie. gdyż mu nie do- 'Osą;d zbyt stLI'
. :Ze 'Okoldczność Ia- Mlędzynar'Odowej Wolnej Akaderrdl 
nIenia "haniebnej" roli Hiszpam.ld w Kalerg1L z mefJJSt.of
i
ym uśIDle- wiet"Zał. PoStawa SI?3J8Jka.okamł;a. się ZAPOMNIANA "GRANDA" godz
 za(m.od
l, S
'O drugi tom Na'Uk, zrzeszają.cej uczonych z 11 
oz:asI.e drugiej wojny światowej. chem obserwował "':ldowlskO. Pewna zbyt chwiejma 
 .mezdecyd'Owana. . Z HISZPANSKIM GRANDEM 
a 
ę u
 za. k!llka miesięcy - krajów Eur'OPY śr'Odkowej i wschod- 
Dlaczego ..hanJ.ebnej"? Htszpania dama, istna Br1liI1hilda, wyładowała Ten brak 'Odwagi, ten strach bel- Do redaktora "Wiadomości" me, Jlł:k Dlestety Się zdarza, za. kilka niej przebywają.cych na emigracji. 
_ kraj faszystowski - mogła z czy- kieszenie swego futra wy.tw'Orami gij.sk.iegp ministra p
 odpowie-' - . . lat. Ale co. d'O przestępstwa redak- Na' zj,eździe wygłoszono na.stępujące 
&tym sumieniem udzielić poparcia fa- Oh8lIlela i El:izaOOth Arden; wyćh.o- dJzialnośc1ą. tłumaczą 'soble niektórzy W pięknym al"l1:ykule gen. MarIana tora, popeł:Irloneg'O w takiej świą.tynI. referaty' .Rozprzestrzenienie wyZ- 
szy.stowBkiemu HltJerOIWIl. Nie uczyni- dzą.c rznala.z1a za.mia:rt 
ich. cegłę. przesadną. 'Ostrożnością., a DJa
 bra- K
iela ..Jak 
lJSki ..iJudoasz" !:zą.sł jaką. .są. za"P'i
ki bi.b1i'Ografiiczne, za- szych k
"w S'Owłetach według na- 
ła tego, w pmecLw.ieństwie do ni
a- Von studn.Ltz notuJe ze WJ.ec:m.a on- klem serca. .. ' BIałym Domem ("Wiad()IJTI()ŚC1. nr cll'Odzn r6rwnlez 'Ok'Ol1czność łagodząca. 'Od ości" - Mikołaj Abramczyk 
sz}'lSt'Owskiego S/IJalina, Q którego mat- dulacja ma być zakazana. lW'Obec cze- W pIerwszych miesią.cach w'Ojny" po 972) wal"l1:'O uzupel1n.ić zdanie: "Brat Działał w uzasadnionym afekcie. I ja, (B
rUsin) p chol'O iczne funk- 
czemnościach poliJtycmych róŻne go panie zamawiają. fryzjell"a na sześć na.jeźdzle Hitlera na P'Olskę w r. 1939, ożeniony był z Izabellą de Bourb'On .stud1ująJC ten tJOrn z podziwem dla cje prasy n
 WSC
odzie ga na Zacho- 
..Even.ing standard"y szylbik'O zapoo'n- tygodm I18.pI'lZÓd. Coraz bar
ej daje spotkałem się, j
o szef naszej pla- i był g;randem hdszpańsku.n". ZB:warteg'O w nim bogactwa treścI Idzie" _ Wołodomyr .Taniw (Ukrai- 
nlały. C'O więcej. nie robiła trudnośai się odczu
 brak prz
ów co- cówkd dypl'OmaJt:ycznej 
 Bruksel:i z Brat .Adama Gurowsluego.. e
- wIedzy, brzydk'O. kl

m
 nie m'Ogą.c mec) ,Powstanie Rumuńskieg'O Czer- 
ba.OOiZ'O l1cznym Obywatelom państw dmennego uzytku...WymI.enia al.ę ł»let podobną postawą. tegoz f?!paaJka w ran
 z. r. 18
1, znałazł w paryzu me.: często .odnaleźć Ja.k1eJś int:rmacj1 w IWone' ;;; Krz ża" - Raoul B'Ossy (Ru- 
okUpowanych, kt6rzy przez łłiszpanię na koncert Fur1.wanglera na 8ZOZQ.tkę sprawie. molch lnterwenCJl: '
paak. zupełme bezlnte
es'Ownego "opleklJ.1na braku 
ndeksu. .Sama nadzieja tu nie m1JIl)
 ,,'S
oły katedraJ.ne N'Otre 
_ poddbnie jak przez Włochy - do szorowania. wychodził wówczas z załozema. że w 'Osobie markiza de Custine, przy- P'Oradzl. WertuJ strana za straną. Da e I począ.tki uniwersy;tetu pary- 
przedostawali się pod sztandary bry- Za to coraz 
ęcej jest feldmarszał- nie należy. wobec nerw'Owości odro- szłeg? autora ,r- łośneg'O d2Jeła ..La . P
 Kowalik 
est w błęd;zle traktu- Ski
 " - Gabriel Astr.ik I (Węg.ier), 
tyjsk1e. Niefaszy,stowsk! StaJ.in mUIł ków; nie ibył.o Ich tylu 'Od cza.s6w Na- chów Hitlera., narażać niepodległości RUSSl,e en 1839 . Utalmt'Owany mar- Ją.c Jako regułę ze wydawnnctwa CIIą.g- O
y staro literatury kraj6w bał- 
dla tych niefaszystów kułe w pod- p'Oleona. N8.ljpopul
ejszy jest Rom-, Belgii nawet w drug'Orzędnych apra- klz. znany był.. jak'O .ho
eksu
ista. łe 
aj
 ..w międzynar
owej prak- tyCklch 'P'Od panowaniem sowllickim" 
staJWę czaszki alibo łagry. meL K.iedyś w sza;tni hotelu Eden dy- wach. BeLgIjski amlbasad'Or w Berlinie PrawdopodobnIe dzlękl Jeg'O mter- tyce mdekJSy w ostatmch tomach _ Aleksi . Rannit (Litwin) Założe- 
Nie krto inny niż wła8n1e Churcl1Mł skUJtowano do kog'O należy IW1.szq.cy Davignon. a uprzedniQ poseł w 'War- wencji. Gurowski uzyskał zajęcie nau- ser:Ld. "Międzynar'Odowa praktyka" nie niwe
sytetu krak'Owski
g
 - hi- 
w sw'Ojej mowie w Izbie Gmin, wy- tam płaszcz feldmar.sza1koWBki. Prze- szawde, pl'ZypUlSZCza w sWym pa- czyciela jazdy k'Onnej IW plerwszo- bywa zresztą. niekiedy niepoczytalna: stor
 badań i zagadnień" - Czesław 
głoszonej 24 maja 1944. podniósł 
a- ważało zdanie że do ,,!M3iI1'l1el"sberga", miętniku, 
 raporty jego wysyłane- rzędnym zakładzie wychowawczym np. UP'OwszecłmIiony w okres
e między Chow8/D.!iec IPr'Oleg'Omena d'O etno- 
eługi HLszpanil dla sprawy sprzynue- który nie istruał. W !końcu ZI
 z Berltna mo
ły' się prZ
czYlnIć dó cUa" ...dobtze yr?dzonych" pan,ien. Z wojnami o
y
zaj niedatow
a wyda- psychologii Ukraińca" - Aleksander 
rzonych, potęp!ają.c tych co myślą. no B!-ę 
... M
erheLma. N.Lkt me 
tr.zym
arlla strachu J
'O. szefa pom
 Ousbnea Gur?wskl wykradł w8lIlyoh kSIą.zek. 
le C'O d'O 
dek.sów. Kulcz cki (Ukrainiec), ..Kultura et- 
że jest mą.dre a nawet dowc\Ilne przy IWyull'lenlł naz
1ska !Manstelna. .. przed anC!ŻJ."Lwośoiq. 
ozpęta.rua Slę bu
 SW'OJą 'Prz
s:złą. 

ę ł uciekł z l!lJlą bywały one odsumęte na k'On
ec kdlko- n
cw: Europy w obliczu świata" - 
ka:Mej sposobnośai obrażać i zn1ewa- Znaml.eBna Jest 
waga .o serW'ili.z- rzy: S
 
 
. unikają.c nara- d'O Bruk.sell. Złośliwy lecz d?bl'ze po- tomoweg'O dZIle1:a g
y całe wychodziło Geza R'Ohan-Csermak (Węgier) 'Oraz 
mć rzą.d hlszpańskl. mie Czechów. "W zadnej z pracują.- 
an1a się HiJtIerYWł uda mu się u- liItform'Owany Prosper Merlmee P'O- naraz, lub w kr6tklch odstępach cza- Platon a dylkitatura" - WiesłaJW 
cych dla nas - p1sze von S1.udndtz chr'Onlć Be,lgJę przed katastrofą. Do- święclł tej !Sprawie długi list do pani su: np. Korz'Ona ..Dzieje wojen i. woj- Strzałk'Owski 
SLOWO O LEGENDZIE. _ fabryk bronii nie było mniej wy- piere po d'Okonanym najeżdzie. w ma- de Mootij'O, damy dworu w Mad.ry- skowooai". Ale pięknie by wyglą.dał'O . 
Nowaczyński napisał Q sobie meaJ.1- padk6w S8Jbotażu niż IW p1lzeiilskliej, ju 1940. przekonał się że polityka, cle i matk,1 p6żniejszej cesarzowej studium IIlp. "Cambridge Modern Hi- O PAWLIKOWSKIM 
der: ..Aby nIe zasnęły karpde. by mę Skoid:zie. .T.aJk'O narodowo-..'!lOcjalLstycz- zbyt dalek'O posunięteg'O strachu i EUg'eni
, 21 maja 1841: story", gdyby kilkanaście lat czy wJę- U BIALORUSINOW 
nie lą.gł smród w sadzawce, jeden)est ni ..ruvl:s (ochotnicy)" Czesi są. nie- braku odwagi okazała się bezowocna [IIIlfan1:kę sprowadz'On'O z Bruksell cej trzeba był'O czekać na tom ostat- W Chicago wych'Odzi almanach 

t6reg.o Itraf chce szczupak. taki in- prześcignieni i mają. ty1ike jeden cel i nalwm.a. ' d'O 'Paryża]. "Gdy Ją. tytułowali [Du- ni zimdeklsami (doskooałymd; są. przy Białaruskaja Oarkwa" dr:ukowany w 
nych szarpie. Lecz i dla szczupaka _ przetrwać". Rzecz g'Odna podlkreślenIa., IZ punk- ohAtel. minister 
raw wewnętrznych 
ażdym). "ołowie gra:bdM1ką." w połowie 181- SUKCES "PRZEJSCIA PRZEZ 
szarpie .szczypcie, b'O go szarpią. Jeśli chodzI Q dnne narody, Se;waj- tu widzenia psychoanalizy. że nIę kto J1 Delessert, szef p'Ollcj,j] "Altesse Pan K'Owalrik podaje jak'O przykład fynicą" 'W ikslędze 27-ej teg'O a1
a- MORZE CZERWONE 
dławce". . caI'lZY. kl\:6J;zy w c;ik
esie zwyclę
w inny niż SpB.B:k wygłosił płomlEID.ną. R'Oyale", powiedziała I
: "Proszę 
!
 c
lł:bneg'O, brak1U 

dek:
:, .,kapIta1ną nachu '(1964) redaJkcja umieściła w Powieść Z'Ofi'i Roman'Owic.zowej 
R'Ola talueg'O 
czupaka w p'lśmIen- Hitlera byli nastroJem ze w.szy.stkLCh mowę w ParyZIU w r. 1949 w Pa.łaiB nazywać po prostu parną Gourousk,1 . btb11{)graf l ę p.. Z:ablelskleJ , Ł-j. v-: yda - przekład
ie na język biał'Oruski 'Ob- "Przejście przez m'Orze Czerwone" u- 
nict
 a.ngJelsklffi przypadła ¥alco1- państw 
eutra:mYch naJ

J wr'O- de Cha.lIlot, w której podchwycił on - ,,,'YI
? Altesse R'Oy:ale wy
a waną przez Blbli?tekę 
.oIlSką. ..Biblio- szerne wyaią.g.i z dwóch listów MI- kazała się w Niemczech p'O raz dTugi 
m'OWł Muggeddg
, przekłuwa
ą.cemu go, w ffil
ę mepow'Odzen nl
II1Jl
ck1ch myśl r
uooną przez.prezyQentaRoose- za 
? : - .,A cÓŻ m'Ogłam robić graphy of..B'Ooks ':I1 
'Ol.1sh or Relatlng chała K. Pawlikowskiego pisanych w tanim wyda'lliu kieszonk'Owym u 
nadęte włelkości 
 'Odbrązow18.Ją.cemu staw
 Sl.
 coraz 
rzychylmejSl. Od- velta, ze .st.Tach moze 'Ok.aJZat alę u6d- w Clą.gu plęol
 dl1l,;'Pęd,zon y ch z mlo- to .pol.
nd . 
t6r
J pierwszy t'Om,. 562
 prywatnie d'O p. Waaława Panucewi- Suhrkampa p.t. "Der Zug durchs Ro- 
najwięlksze autorytety. ..ZaJwod'Owym wr'Otnie nLZ Szwe.Wi.. łem rzreg'O. . n :dym czł-owlelnem? ... P'O dość Iliepo- pOZYCJI. 'ObeJmuJący lata p'IlblikacJ
 cza reda:k1.'Ora. W listach tych PaJW- te Meer". 
obrazoburcą.... kt6ry zW3Jlcza. kaixly u- Wyszydzając I['"():i'Jm8Iite biurokraty- A w grudniu ub.r. Spaak W"p
,,::;t!"zebnym. przesłucham:iu wysłan'O ją. z 1939 - 1951, ukazał się w r. 1953; dru- l'ik
wski jest zdania - IW'brew opLniii 
sta:1eny autorytet (e:;;tablishmenth czne. zał:zq.dzen:ia voo 
tudnitz zazna.- m6wien.lu w parl;amen
e, 
. ;pa'!' ;powr'Otem d'O Bru
seli, gdzie ma po- g:i. dł?ejmują.cy lata 1952 do 1957 ale p. Panucewicza - że powstanie r. CASSEL GALLERY 
nazywa g.o "Newsweek . cza ze film ..N1noczka m'Ogą. 'OgJą.dać leŻIlY hołd prenuer?,wl belgIJ8kJ.
u ślubić p. .Gurowsklego... Zakazan'O p. SlęgaJ
cy wstecz na całe poprzednie 1863 było romantycznym zrywem, PLel'Wsza w Londynie wystawa ob- 
Poza 'Ożywioną. d"ZiałalnośCl
 pu'bllf.- tylko wyJbrane . audytorIa. ZapeWJ?-e Lefevre'owi. nazywaJąc ge najod
- a.
.skll
mu p?kaZ?-ć sIę we. Fran- 12-lec

, w r. 195
, zawiera. 4175 który [lie przyniósł k'Orzyśoi ani Po- razów Eugeniusza Gepperta. Lut y- 
cy.styczną., MlUggerldge potrafił doka- dlatego _ d'OdaJe - że sceny z życia nlejszym mę2lem stanu spośród tych ,cJI
.. Czyz 1.'0 me piękny kOlIllec dla POZYCJI. Jest t'O dzieło wartOŚCJl og- lakom ani Biał'Orusinom ani nawet ma.rzec b.r. 
zać nielada sztuld: odnowi.ć zaśnie- Rosji mogłyby być fiJmowa.ne w cWi- z którymi się stykał w swej karIerze. rasy ,Ludwika XIV że jedna z jeg'O romnej. ,ratujące polski d'OrObek pi-' . 
dzlałeg'O ..punch"a. Ikt6ry pod jeg'O -:- siejszych Niemczech. Badania psychoa.nalityeżne bywają. prawnuczek ("petites-nii!ces") wy- sarJci i wydawniczy na obczyfule od 
niestety krótk'Otrwałym - kier
c- Toteż nic dziwneg'O re i!ll1iPOD.uje zawiłe. a kOlDKluzje często proste. Do chodzi za P'Olaka utTzymywaneg'O zapomnienia, a wysiłek godny naj- 
twem przeobraził SIę w ostre plSm'O mu wolność słowa w AngliL Cytuje ntch naJeży prawda rre zalety, które przez męiczyznę?". większeg'O szacunku, ale nie przykład 
satyryczne. takie jakim było w epoce artykuł H. G. WeUsa w sot:jaJ!Bt
-\'jeSteśmY'MoJ:Bi dostrzec wśród towa- O ile mi wlad'Om'O, Izabella Fer- do naś'ladowania dla braku indeksów Nr 9 'Otwiera szkic Stefana Na;pier- w Rzymie. - Wit'Old G1ełżyński oma- 
wikt'Oriańsk
j i )
Im był
 p
zed nej .,,'.l1ribune" rz 15 gruJdnia 1944: rzyszy Pł:acy tw6rczej, f8S()y'1lują. nas nanda . mi
ła z Gu
'Owskim ośmi'Or'O przr każdym tomie..Co d'O tego, stu- skie Q ,,0 zymusie wielkOŚC1." z wia -t. I "Pamiętnik6w" Daszymłlde- 
pieI"W
ą. W'Ojną. nLeIDlecki ..Slmp]!lcts- "Winston Chu;chd11, 'ObeClDY'..poteń- szczególnie wtedy gdy ich sami nie czy dz
ewJęc!;'Oro dzIeci. co. nie prze- diuJący 'poc!e
ć SIę lJOOIŻe: 
 nuż POW
dU świ
 wydanej ksią.żeczki g'O, Wacław Husarski - pracę Szyd- 
sLums'.. i francuska ..Assiette au cjalny FID.u'er, Jest osobą. o zasięgu posiadamy. szkodZił'O. że uzy.skała 
mej w Rzy- 
x:de:ks zJawI SIę przy t. m juz teg'O Piłsudskieg'O "lMyślli. Mliniatury". - łowSkieg'O Q strzygowSkim. Witold 
beurre. . . idei ogranLczonym do 
turIl'1ctwa Leon LltwlUki 'lnIe 1IDleważnJl
le małzeństwa. Ka- rOku. (t.j. w dwuna.stym r'Oku wy-- ,,0 poziom luteratury preJekładowej" Wandurski - szkice Brumera .
 
W złoteJ iksiędze satyry zaJpILSZe się I korz

 które. mo
 wyclą.gną.ć (1B:r u k a e 1 a). riera Gurowskleg'O.. hiszpańskiego dawmctwa). Ale tymcz.asem chcq.c troszczy się Gabriel Karski w art y- i widownia". - Ga.briel K.ortntt, na 
na trwałe !karykatura Edena -. z z IbrytrJskiege żyCIa poliitycznęg:Q. Ni-.:.. grnlIloo, b
ła 'Ocz
'C1e 
ł'OŚIIla w ko- znaleźć co pisan'O I wydano np. Q kuIe "stajnia Augiasza". - Leon Po- podstawIe spl1Zecznych sądów SIen- 
'Okre.su nleszczęsnej.wyp.rawy sueskiej gdy nLe dał dowodu sZlerokioh: hory
.' 
 łach polskicIh; m.In. KraslIwki pisał z teatrze w P'Olsce przebiegać mulSl jed- mirOW1ski polemirwje IZ .T. N. Minerem 
iewIcza o Wy,splańskim. zaJstanawla 
_ jak'O owcy w wllczeJ sk6
ze. rontów albo zdolności n,auik?wyCIh czy o ' Rzymu do Słowackiego, 18 czerwca mą za drngą. bld.Sk'O 10.000 pozycji!. te- w s rawie "Pana TadeUJsza". - I. K. się jraki :był naprawdę stosunek Sien.- 
Ale. takŻe 
zupaka anglelskle
 literacikJl.ch. Jeg'O ign'Orancja w zakre- PÓPRAWKI W SPRAWIE MLF )841: .,.ęz
ęśUlW'i kt6r
y się ,
ochają. g'O ogromn
g'O wykazu alfabetyczne- nła
owiczówna mówI Q swojej twór- kiewxaza do peety, o którym rz jednej 
..szarp1ą dławce . Arty
 w am:ł;ry sle IWlsp6łczesnej wn.edizy BpOłeozn.ej _... w... infantkach hiszpanskich. g'O. P,rawdzlWY dramat. Gdy zaś ClIo- czości w wywiad7Jie udzJielonym Ste- strony pisał 
e "WBtrząm1ął ae:rCSJmi 
kańskLm ..Saturday Evenmg P'Ost . w 
 fizy
ej TZUca sIę "': oczy... .Tego Do redaktora "Wiadomości . Niestety. ani Adam Gurowski. ani stanie kiedyś 
 ze. sk'Orow:id:zem fanii iP'Odhorskiej-01oołów. - Mek- polsk1imi", a 'Z drugIej - w rozmo- 
kt6rym 7Aatakował jake ..R'Oy
 Soop idec1ogJa, załapana z zyela garn1zo- . grand hiszpańskI" ani iclh si'Ostm, ba. dzlał'Owym. będzie mUSIał manipumo- sander KoliŁ'Ońskl zdaje spraJWę !l w.ach prywatlnych odmawiał mu mia- 
Opera" róŻne p
zeży.tki brytYJskneg'O nowego w Indiiach, z raf pohLdniowej . .TedIIlym z powodów zamies
: ronowa Frederlcks, 
?nfl; rosyjskiege wać trzema czy więcej tomiskamI pierwszeg'O kongresu fruturY5tycznego na wlelkieg'O poety. 
dw'Oru kT61ewsJueg'O. nie tylk'O apot- Afryki, .z damu rodzlm:1eg'O i z roz
 Jaki istnieje w łOInłe iN.A.T.O. od kI.ł.ł.JU "ŻSlIldarma". dobrze widziana na dwe- naraz. 
kał się z ostrą. krytyką pra
y ale mów w bogatych konserwatywnych lat. jest fakt re coraz więcej ludziJ, rze Mik'Ołaja I, nie przynoszą. lJam Na t. I ,,Biblldografi1 historii pol- 
wzbr.olUOOO mu dostępu d'O radIa. sal'Onach. jest źa.łosnym stekLem sł6w e;w
. w Stana
 Zjednoczonych. zaszczy,tu. "Kleme aber nette Famd- sklej XIX w." (Warszawa 1959) 
Niedawno P'Od ?bstrzałem Mugge- bez związku i. nonsensów. Młody zajmuJe SIę rr;agadnien.iaml. stra
t I, 11e!". czeka1dśmy od za."['OCZą.tkowanla prac 
ridge'a znalazła Slę legenda Kenn&- skaut ma więcej przyg'OtowanIa... 'Obr.OlDy. ,ac:z.koly.rIek, gdyby powlerzo- Zygmunt Markiewicz lat 40; oczywiście k'atastrofa r. 1939 
dy'ego. Muggendge pisze w "New ZrOlbił co do nieg'O należało i wielki n'O 1m dow6dzbwo plutonu pie
y (N a n c y). odegrała w tym rolę. Na następny 
York Review m Books" że pr'Oza po- czas aby spoezłłl na laurach zą.n.I.m na 
ew:rach. zostaJLby 7JgUbIen1; czekamy już 8. Ale jedyny tom wy- 
grzeb'Owa 
 w,sp'Om1nkarska je.st naj- zapomnimy O naszym długu wdbec najWiększym przykładem zła wyrzą.- 
"Y';
'

 d8lIlY - arcydzieło bilbli'Ografil nau- 
mnIej budujq.ca i sympaty
zna 
e nieg'O... Chcemy by poszedł - teraz d:zonego pI'lZez tycll - jak ich nazy- kowej - ma dla sie.ble włalSne, wspa- 
wszystkich ludzkIch poc.zYl1:an' Także _ zanim nas jeszcze 
ej zdys- v.:a Walter Lip'p
 -; "JpTofessors NIE PROFESOR niałe skor'OwIdze. .Test pod tym przy- 
uteratura e Kennedym tchnie sł'Odycz- kredytuJe, dla jego własneg'O a także disguLsed as etrateglSts' . ,
est f'Orso- najmniej względem wolny i niepod- 
kowatą nieszczerością. i przesadną. naszeg'O dobra. a jeślli zabierze ze 
any od kilku lat..,prrez m.tełektua- Do redaktora ,,\VilUlomoścl" legły. 
afektacją., która przyprawia Q prze- SQlbą. wszystkich członk6w rodrzJn kr6- bstów ameryikańsldch. !l: profesorami 
syt i mdło8cL . lewekicll na świecie - tym wIększa Bowie i Ros1:ow..eJ1l na ..cz
 projekt ,Pisząc artykuł "Pod własną. i obcą 
Jeszcze przed tragedią. w Dallas nadzieja dla ludzdoości. Rzecz jest pil- t.1ZW. MLF. banderą" (,.Wiadomości",.nr 975), me 

..
""'ń




 
'Ogłoszono wiele z teg'O okr,opneg'O m
- na..... Prod'. A.daJm Pragier.. w swom,ł, ar- miałem pod ręką. życi'Orysu SŁanlsła- 
terl.ału. niektóre epiz'Ody powtarzaJą. W zni&"ę z
 ,się końca rosna ,tykule w Ilr. 983 ...WIadomości. na wa Ziehńsklego. Dane bdogrruficzne, 
s1ę w niemal identycznych słowach. trans.aJkcje na czarnym :ryniku. Litr temBJt MLF, popełn'l"ł ki
ka powa.tIU-ej- co prawda bardw ską.pe, 'Otrzymałem 
przy tym w rod'zaju, Jttóry nieodpar- benzyny lk'Osztuje 40 rnJk. albo 20 pa- szych Ili-Mclsłoścl. dopiero teraz. 
cie narzuca istnlenłe stereotyp'Owej pier.J6ÓW 20 litrów - funiŁ kawy al- .Tak pisze on: "MLF... począł się W Warszawie przed w'Ojną w ko- 
wersji. Każdy. kto znał Kennedy'eg'O. bo kilo 
 Oponę mama dostać w obrębie ..Grand Des'ign" prezyden- łach Ligi Morskiej i w redakcjach 
a:1bo przynajmmej jedneg.o z bliskich m dwa do tr
h ty.sięcy maJl'ek. Naj- ta KeI1IIlędy w r. 1962..... pism nazywano Zi,eHńsk;eg'O "profe- 
mu ludzi wie re ten tak wytrwale n.1żsrm. cena używanego S8IIIlochodu .AJby u'l1iLknąć jalkichkolwi:eik mepo- sorem.... alc tytuł ten był chyba czy- 
narzucany legendarny wizerunek ma wyn'Os! piętnaście do dwudz.J.estu t y- r'Ozumień, OIprę się na oficjalnym do- st'O grzecznościowy i bezP'Odstawny, 
niewiele albo nIe ma nic wspólnego sięcy marek. Uprawia się ożywiony kumencle.. epracowa.nym przez sprn- b'O z otrzymanych danych biografic'z- 
z rzeczywistością. handel tabliczkaIn:t rz dyplomatycznymi woroawcę komi6ji d'O epraw obr.OlDY nych nie wynika by gdziek'Olwiek wy- 
Muszę 
 całym nal
ym respek- numerami rejestracyjnymi (CD) 88.- UnU ZachodnioeurpPeljski-ej. p. A. E. kładal. 
t
 powiedzieć - zaznacza Mugge- mochodów. Za BO.OOO rok kupuje Dun.stee IZ 30 łlpca 19M, p.t. "N-uclear Urodzony w r. 1880 w środzie wiel- 
ridge _ że jeśli zmarły Prezydent się komplet fałsrLywych !papierów, na Weapons". k.opolskiej. studi'Ował na uniwersy- 
ist'Otnle był taki jakim go tutaj uka.- które składają. się pozwolenie na po- OtÓŻ dolkument ten stwierdza że tetach lu"ajowych 1 w M'Onachium. 
zan'O _ tak!!. oddany 
prawie pu?Mcz- dr6ż, pasZIp01't w'Ojskowy, karta za- podczas Obrad ;rady N.A.T.O. w- Pa- 
tem prac'Ował w redakcjach pism 
nej, taki wierny małżolIlek l ofIarny trudnienia i leg'itymacja 
raży 'Oby- ryżu, w grudn1u 1959 gen. N'Orstad wlelk'Opolskich. POOZąW1SZY 'Od r. 1910 
'Ojcieo, taJki doWcipny. mądry l1fłębok1 wateJ.s1dej. WlielkIe :sumy płaai się za 
mówca pisarz myśliciel, takł JI1iły naszywki z żydowSkimi:t6łtyn1i gwIa- .-------- - --- -- ---
--- --- -- - ----- ---- -- - --- -- - -- ------- - - -"....--- -
 
i wesoły przyjacieli, nlliboŻIlY chrze- zda.In.t. --- -------------- ------ -- ----------- - ----------- --------- ----- 
śCljan'in. .ośwłec'Ony mąż stanu - to 
lepiej czuje się w niebie. gdzie - SILVA I MAKAT 
'Opierając się na wyborczym przem6- Rew'OlucYJlIle pismo Marata "L' Am1 
W'len1u wlceprezydenta Huberta H1;Lffi- du Peuple" iskłoniło jeg'O przeciwni- 
phreya - musimy z całym zaufamem ików do publicystycznej odpowiedzi. 
zakładać że s.tę znajduje". PI1Zez ja:kiiś c.za.s grono lUJdrł:i wystę- 
pujących jak'O "towarzystw'O ldJterac- 
W BERLINIE POD BOMBAMI kle" dwa razy na tydzi,eń W anon1mo- 
Uke.zał się w przekładzie angiel- lWej druikarni wydawał'O ulotkę "L' An- 
skim d7Jlennik Hansa-Georga von ti-Marat". zaopatrzoną, znam.iell1!1ym 
Studmtz p.t. "Wbile Berlin Bums" mottem z aluzją. do terr'Oru, Irt6rego 
(Londyn, WeLdenfeld & Nicel90n, orędownik,lem był Marat, zresztą u- 
1964). V'On Studniltz. pochodzenia slo- miarkowany w sw.ojej dZJIałaJ tn oś o1 
w1ańskiego (jeden z p=odków jeg.o. teoretycznej: !tak np. nigdy nie lJ8r- 
generał. miał na imię B'OgI.slav). zwoływał d'O rz.I1lesienLa mJanarcłu:lil 
rodziny osiadłej w Dolnych Lużyc:ach Metto te lbr,zlffi
ało: ...Tedynde ŚIJ1JJ.erć 
(jeg'O rod
ny GubIn - dawny Gu- czyni go szczęŚil'iIWyrn: ten łajdak sam 
ben - na1
 OIbecnie do Pol.Skd.), był by się powJesił gdyby g.o nie pow.ie- 
sekretarzem Iliiemieakiego minister- szono". : 
stwa spraw mgraniC7ll1Ych (1nIforma- Jak widzimy ..Anty-Si:1va" (ID/b. ko- 
cja I dokumentacja) 1 w latach 1943- rzystają.ca w "Wd8Jdomośclach" z peł- 
1945 przebywał w Berlin'le. nej ekstery.toria1nośc1 IW każdej dzie- 
Zaufana aekretark
 prze
 dz4nie. nawet ..lkulantego" języlka) 
jeg'O zaplskd .w ...saf'e ie mini.sterstwa. m18la swoją poprzedn.iczkę. co nde 
Dają 'One iIIl.teresują.cy 'ObraIZ co- znaczy że woln'O łagodnego SIlvę ze- 
Wlennego żYClla środowiska dyploma- stawiać z QuwroŻerczym :Maratem. 
tycznego w bezlitośnie bombardowa- Poza .semJidkim 
niean; (w wy- 
nym Berlinie. W świetJe tych za.pl- padku Marata stuprocentow'O nie 
sk6w ..Blitz" londyńskO. lWydaje si.ę stJMerdrzJonym) łq.CIzyła ioh BkłoInnJŚĆ 
idyllą.. a przysłowiowe niemieckie do przesiadywania w wannie. D13 Ma- 
zdolności organ.izacyjne ;raz po raz ra.ta zres7Jtą. zimna wanna była m-od- 
zaswOldrz.ą.. Za to jaskrawe zaznacza kiem lecznicrzym na ciężką i bolesną. 
się żądza użycia w kołach narodowo- ch'Orobę Bk6ry.. p.1a SdJ.vy pa.rze:nle Blę 
9OCJalistyCZiIlych. w gorą..ooj wodzie jest ,,- w braku 
Znam\.elllla była ekspansja zaprzy- 'innych - nieszkOO1l.Jwą. 1'OZ1"yWkJł. 


Rosa BaiUy. Le V'Oyage en Gri!ce. P'Opielidów. Saga z drugiej połowy 
Paryż, G. DuraSSll\, 1964; str. 53 i IV wieku. llustr.acje Włodzlmierza. 
3n1. _ Zbiór waerszy. Bartoszewicza. Poznań, WydaWJrl(. 
Documents 'On British Foreign Poli- two Poznańskie, 1964; str. 207 i 1.n1. 
cy 1919
1939. Edited by Rohan Bnt- - P.owieść historyczna, zaopatrzona 
ler, M.A., Fellow of AU Souls C'Ollege. w sł'OwnIk wyrazów mn.1ej Zl18.Ilych. 
Oxford, Dou
las Daldn, M.A., Ph. D.. Jerzy Hordynski. Les Retoum mac- 
Marian KoldeI. Reader in History, Birkbeak OoUege. com plis. Poemes traduilts du polonais 
University of London and M. E. Lam- par Suzan.ne ArIet. Pary7J, Ed1tioIlB 
bert, M.A. SOOQIIld Series, Volume IX. de la Revue Moderne, 1964; str. 47 
The Far EIlistern CrisLs 1931-1932. i lni. - Zbiór wierszy przeł'Ożonych 
PROSBA O MODLITWĘ Londyn. Her :Majesty's Stationery z P'Olskiego. 
. o.. Office, 1965; str. 2n1. i LXV i 1'l11. 1 Politics of Socialist Agriculture in 
Do redaktora "Wiadomości 712 l 4n1. _ Dokumenty dotyczq.ce P'Oland 1945
1960. Andrzej Korbonski. 
. p'01ityk,i Wielkiej Brytan1i na Dalekim Nowy J'Ork, Oolumbia Un.ilveMity 
Z racjd 9-ej roo.znlcy udzIelenia Wschodzie w latach 1931-1932. P,ress, 1965; str. 2nl. d xn i 4irl1. i 
prz
 Piusa X
 
dw6jneg
 bł'O
 Wanderers Twain. Modjeska and 330 & 4nl. - Rzecz o polLtyce rol- 
sławleństwa Wil,elklemru IDlatrzoWJ Sienkiewicz: a view from Califernia niczej w P'Ol,sce w niewoli k'Omuni
 
krzy.żack
emu (18 stycznia 1956), pr'O- by Arthur Pmdden Coleman alIld Ma- stycznej w latach 1945-1960. 
szę Q m'Odlitwy tyoh wszystkich, k,t6- rion M-oore-Coleman. Cheshire., Con- Jalu Kurek. Eksplodują. ogrody. 
rzy uc
erpli-eli od nieJ!!-ieckiej przemo- necticut. Cherry Hill-BooIks, 1964; str. Okł.adę pr'Ojektowała Danuta Sta.- 
cy podczas dwu :W'OJen 
Iatowych. 41111. i IX i 1nl. i NI i 3nl i tabl 8. szewska. Warszawa. Państowy Insty- 
aby Opatl'ZJI1¥ -?-1: dopuściła do po- _ Książka o kaHf'OrnijlskJiej przy jaź- tut Wydawniczy. 1964: etT. 69 i 3nł. 
nowneJ teutońSkie] lla.p!i5ci na lJa- ni Sienkiewicza z M'Odrzejew.ską. - Zmór wierszy. 
rody słowiańskie i i'l1I1e. Muzeum Hist'Oryczne m. st. War- Tom 63 Serii:! Czerwonej ..BibłJi'OteIkI 
Jan Ożga szawy. Bibli'OgrafIa Warszawy. Wy- P'Olsk;iej". J6zef Zając. Dwie W'Ojny. 
(C,r e d e n h d II). dawmIctwa ciągłe 1944-1954. Redaktor M6j udział w rwojlnde Q niepodległość 
naukowy Janusz Dorko. Zespół autor- i w Obronie ,powietrmej Polski. Re- 
ski' Czesława. Bezegewa., EmIlia Bo- dakt'Or Jan Bielatowicz Obwolutę 
recka, Adam Czachowski. Lndwik projektowała JD.?,ina Chrza.nows
 
Hass Ewa Koczorowska-Piel1:6.ska, Londyn. ..VerItas . 1964; str. 477 l 
Stanisław Konarski, Bogumił KupAć, 3nl. - WiSpIOffiD!ienia podzJiclone 1118. 
Krystyna Muszyńska, Maria Proko- n
stępu
ą.c-e części: "Z trzecim Puł- 
powicz, Henryk Sawoniak Stefania K.lem Plech'Oty Legnonów P'01:sIdclJ w 
Skwirowska Anna Sok'Oło
ska, Edy- walce Q lIliepodległość P.o1skJ 1914- 
ta Starek, Siefan Stok, Stefania Woj- 1
18", ..Przygotowanie dbrony po- 
tasiewicz. Wrocław Zakład Narado- Wiletrznej PolsId 1936-1939". "Wojna 
wy imieD!ia Ossoli6skich. 1964; str. polsko-niem1ecka w.e wrześnIu 1935 
LXIII i 1nL i łam6w 1822 i 2nł. er- roku", ,.,PamięŁn'lk p8JTyskl", "Moja 
raty. _ Bilbliografia ma.ter1a.łów za- sprawa IW BiUI"Ze Rejestracyjnym 
wartych w czasopismach lat 1944- M,S.W'Ojlsk i W'Ojskowym Trybunale 
1954 pod?Jiełana na następujące czę- Orzekajq.cym". 
ści: . Materiały ogólne", ..środowisko BtbHoteka Studi6w Llteraakioh pod 
ge
iczne", ,,:Zycie gospodarcze", redllikcją Henryka Markiewicza. KB.- 
"Dzieje społeczne", "Dzieje politycz- roi Wiktor Zawodziński. Wśród poe- 
ne", ..Władze d administracja miasta". tów. Oprac'Owała Wanda Achremowt- 
"Organy wymiaru sprawiedlwości i czowa. W
 Jerzego KwiatkoWBkie- 
be.zpIeczeństJwa", "Architektura 1 bu- 
o. Okładkę l kartę tytuł'Ową. proj'ek- 
d'Own-ictwe", ..Dzieje kultury", "Wy- t'Owała Ewa Frysztak-Witowska. Re- 
znania". ..Warszawa w ilustracji". daktor techniczny Krystyna Brabl&- 
Tadeusz Dziedmlzycki. H'Om'O stel- cowa. Korektor Aleksander 2yga. 
larJ.s !l H'Omo Tereatris [...]. Londyn, Kraków, Wydawni'ctwo Llteraakie, 
1965; str. 39 i Inl. - Broszura p'Oli- 1964; str. XV i 1Jn1. i 432 ł 2nl. i 
tyczna. tab1. 1. - Na tom szkiców i re-cen.zji 
ZbiW1Iew Grabowski. Nagrobek. Q poezji polskiej, pierwszej połowy 
Nowele. Londyn, Oficyna Poetów i XX w., składają. mę: ..!Przeglądy ł ar- 
Malarzy, 1964; str. 160 i 4nL - Na tykuły .syntetycZJI1e"" ..Staff i poocI. 
tom 6kładają się utwory: ..Głosy". "Skamandra", ..Inne arlylm1ły i re- 
..Dwie siostry". ..Pecahmek na d'Ob
- 

je poetyckde 
 lat 1939"; 
upeł- 
noc". .,Obiad IZ poetq.... ..Popołudnie maJą. go nota bi'Ograficzna 1 mdekB 
na piazzy". .,Wieczór rybaków", "Dom osób. 
w górach". "Nagrobek", ..Hrabia Mi- 
sza". ..Odmienny ,obraz". ..śmierć mu- 
zyka". .
 
Stanisław He1sztyński. Zmierzch 


SILVA 


RERUM 


KOR 'E SPON DENC JA 


był kustoszem i kierownikiem bib- 
lioteki polskdej w Rapperswllu. gdzi.e 
wydał sw.e pierw.sze. oen.ne dzieło 
"Bitwy !i potyczki 1863-1864" (1913). 
P'O odzyskamu niepodległości 
e- 
liński mieszkał w Warszawie pracu- 
ją.c jak'O dziennikarz. bibliotekarz i 
zasłużony dz'iałacz Ligi M(}
iej i 
Rzecznej. Tam też zmarł w r. 1936. 
Powinienem wdęc był dać mu tytuł 
kustesza lub redakt'Ora, a nie profe- 
sora. 


Lech Paszkowski 
(M e l b e u r n e). 


'POLSKI OSRODEK NAUKOWY W LONDYNIE 


za.w1.a.d.ą.mia te ukazał. się nakładem Ośrodka szkic historyczno-obyczajowy pi6ra 


EDWARDA 


RACZYŃSKIEGO 


Rogalin 


jego mieszkańcy 


. 
I 


w aprawie graficznej ł dmkl.8m OfLCylly Stanisława Gliwy 


TiOm obejmJuje 260 stron, IW tym 240 stron t.e.k.stu ,i 33 ilustracje na 20 aI:!ronadI. piękneg'O pIlipIeru. 
;pra.wa .tJwarda. 
 estetycmLym płótnJle najlepszej jakoścL Egzemplarze edycJi bilbliofilsldej OpI"a.wne 
w iSk6rę ObydwJ.e oprawy ze rz.łocen.1Jaml i w barwnej dbwIOJJu,cJ.e. Stylowa i crzyltelna CZCIonka, dyskret- 
ne 8Jlroenty dekoracyjne w postaoi inicjałów i typografic2lnych M'aJbesk6w, OIraZ dobrze zr6wnow,aJ;one 
'Obfitymi .marĘ'Inesami kolUiD1lIlY druku tej faęcynują.cej k.siąOJkIi. wydanej w wyją;t:k'O starannej i bo- 
gatej szacie graficzmej" 


Cena za egzemplarz £2.10.0; fr. fr. 87.60; U.s.A. $7.50. 


Ograniczona jJ.qść egzemplllil"ZY edycji btbliofi[sk!iej, oprawnych w 'Sk6rę. jest d'O nabycia w cenie 
£5.0.0; fr. fr. 75.00; U.s.A. $15.00. 


ZAMóWIENIA PRZYJMUJE 


POLISH RESEARCH CENTRE, 26 Pont Street, London, S.W.1. 







.,






 


KRO 


N I K A 


ł 


-- 


", . I 


" 


, 


5 


, 


1 


.t 

 


12 grodom ub.r. odsłonięto w Ottawie, w pobliżu pomnika Nie- 
znanego 20łnierza brązową tablicę, ufundowaną przez Koło Armii 
Kraj'Owej w Montrealu, ku czci 26 lotników kan.adayjskich ze- 
strzelonych nad Polską w czasie lotów ze zrzutami dla oddziałów 
A.K. I powsta.ńców warszawskich. Na zdjęciu od lewej ku pra- 
wej: prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej inż. Zygmunt Ja- 
worski, premier Kanady Lester B. Pearson, prezes rady na.ozel- 
neJ Kongresu płk Stefan Sznuk i Stefan Korboński, który do- 
konaJ aktu przekazania tał;licy. 


Rosjan'Om; nazywa t'O powstanie ..pol- 
skim" w tym rz;naczenlu że nacjona- 
lizm - bicz Boży naszych cmsów - 
nie ubrał się jeszcze w te fol'lIIlY IW 
jakich wIdziany ge dzisiaj i wtedy 
wszyscy mieszkańcy Wlielkieg'O Księ- 
stwa Litewskiego b
i 'PO prostu Lit- 
w.inami; wreszcie wIta z rzaOOwole- 
ll'iem życzenie p. PanucewIcza, aby 
zarZlUc1ć wymyś1oną. przez Rosję lJ8r- 
zwę ..Białoruś" l przywrócić nazwę 
"Litwa", choć mocn'O wą.tpi. aby to 
kiedyk'Olwiek nastąpIł'O. Najlbardziej 
w listach PawlikowskJego podobało 
się p. PanucewIczow1 zdanie: "Uro- 
dziłem się i umrę LiJtwi.nem w histo- 
rycznym znaczeniu słowa". 
W tej samej księdze w dziale kro- 
niki przytoczone urywk,i z fragmen- 
tu ..Dubn'O" M. K. PawllkowBkiebo 
("W.iad'Omośoi", nr 969) i wypowie- 
dziane przY'P'l1szczenie - nie:zJbyt zre- 
sztą przek'Onywają.ce - e dalszych 
l'Osach referatu B'OMana Alexandro- 
wicza e ruchu ibiałorus'ldm - w okre- 
sie 'Okupacji nlem1eo1dej. 


RZECZ O MODIGLIANIM: 
TADEUSZ WITTLIN 
PO HOLENDERSKU 
Kisiążka Tadeusza Wittłina o Mo- 
digliaI1Jim "Prince of Montparoasse", 
która niedawno ukazała się w Nowym 
J'Orku, ukaże się w najbliższym cza- 
si-e p'O holendersku. 


40 


lat 


t e m u 


Książki 


nadesłane 


Publł..he4 by "WladolDOlld" rr Great 
RU8II8I1 Street. LoDdOlł, 'w.C.l. 
and print-ł by Superior Prlntera C'I'.U.). 
11-11 New Road, London, ..1.
>>>