/Magazyn_075_02_001_0001.djvu

			DR IGNACY SCHIPPER
STUDYA
NAD STOSUNKAMI GO¬
SPODARCZYMI ŻYDÓW
W POLSCE PODCZAS
ŚREDNIOWIECZA
LWÓW 19 11
NAKŁADEM FUNDUSZU KONKURSOWEGO IM.
WAWELBERGA :: GŁ. SKŁAD W KSIĘGARNI
POLSKIEJ B. POŁONIECKIEGO WE LWOWIE
WARSZAWA — E. WEN DE I SPÓŁKA.
		

/Magazyn_075_02_002_0001.djvu

			Wydawnictwa Księgarni Polskiej B. Połoniechiego we Lwowie.
Dr. ST. KUTRZEBA, prof. Uniwersytetu Jagieł.
HI STO RYS USTROI U POŁSRI H ZARYSIE
Wydanie trzecie. Cena kor. 4'—, w oprawie kor. 5‘— Historya
ustroju Polski St. Kutrzeby polecona została przez c. k. Radę
szkolną krajową reskryptem z 20. sierpnia 1908. 1. 35.428, do
bibliotek dla nauczycieli i uczniów szkół średnich.
LUDWIK KULCZYCKI.
REWOLUCYA ROSYJSKA
Od dekabrystów do wędrówki w lud (1825—1870). Cena kor. 7 —,
Tom drugi: Od wędrówki w lud do upadku „Narodnej Woli“
(1870-1886). Cena k. 8. W opraw. płóc. oba tomy razem k. 18 —
DR. ADAM SZELĄGOWSKI.
Śląsk i Polska wobec powstaoia czeskiego
Koron 3'—, w oprawie koron 4'20.
WALK A O BAŁTYK
(1544—1631)
Sprawapółnocnawwiekach VI-ym iVII-ym; k. 3 —, w opr.k.4'20.
Wzrost państwa Polskiego w XIII i XVII wieku *
Polska na przełomie wieków średnich i nowych.
Kor. 6’—, w oprawie koron 7 20.
psc„™ TWÓRCY BOGÓW
Z tajemnic wierzeń ludów pierwotnych. — Z około 100 rycinami.
Cena koron 6 —, w oprawie koron 7‘ —
		

/Magazyn_075_02_003_0001.djvu

			STUDYA NAD STOSUNKAMI
GOSPODARCZYMI ŻYDÓW
W POLSCE PODCZAS
ŚREDNIOWIECZA
		

/Magazyn_075_02_004_0001.djvu

			KONKURS NAUKOWY IMIENIA HIP. WAWELBERGA
MONOGRAFIE
Z HISTORYI ŻYDÓW
W POLSCE
IV.
STUDYA NAD STOSUNKAMI GOSPODARCZYMI
ŻYDÓW W POLSCE PODCZAS ŚREDNIOWIE¬
CZA PRZEZ DRA IGNACEGO SCHIPPERA
		

/Magazyn_075_02_005_0001.djvu

			DR IGNACY SCHIPPER
STUDYA
NAD STOSUNKAMI GO¬
SPODARCZYMI ŻYDÓW
W POLSCE PODCZAS
ŚREDNIOWIECZA
PRACA NAGRODZONA PIERWSZĄ
NAGRODĄ NA KONKURSIE NAUKO¬
WYM IM. HIPOLITA WAWELBERGA
PRZEZ WYDZIAŁ FILOZOFICZNY
C. K. UNIWERSYTETU LWOWSKIEGO
LWÓW I 9 I I
NAKŁADEM FUNDUSZU KONKURSOWEGO IM.
WAWELBERGA :: GŁ. SKŁAD W KSIĘGARNI
POLSKIEJ B. POŁONIECKIEGO WE LWOWIE
WARSZAWA — E. WENDE I SPÓŁKA.
		

/Magazyn_075_02_006_0001.djvu

			IIMKIWI
v* r»wł^
U IŁ-
ft*rvviv/
^cO J^V
ODBITO CZCIONKAMI DRUKARNI NARODOWEJ W KRAKOWIE.
		

/Magazyn_075_02_007_0001.djvu

			‘Rodzicom moim
poświęcam
		

/Magazyn_075_02_009_0001.djvu

			SPIS RZECZY:
Str.
Przedmowa 	 1
Rozdział I: Stosunki gospodarcze w państwie Cliazarów . 5
Rozdział II: Udział Żydów w handlu kaukazko-bałtyckim 13
Rozdział III: Radanici. — Handel niewolnikami .... 19
Rozdział IV: Charakter najwcześniejszej fazy kolonizacyi
Żydów w Polsce			28
Rozdział V: Stosunki gospodarcze i społeczne Żydów w Pol¬
sce w XII i XIII wieku (aż do przywileju ka¬
liskiego 1264) . •	36
Rozdział VI: Przj'wilej Bolesława Kaliskiego z r. 1264 . 45
Rozdział VII: Najwcześniejsze wiadomości o osadnictwie
Żydów w miastach śląskich i polskich (do połowy
XIV w.)			52
Rozdział VIII: Operacye kredytowe Żydów polskich na
przełomie XIV i XV wieku.
I.	Organizacya kredytu żydowskiego w świetle
polskiego ustawodawstwa państwowego, synodal¬
nego oraz praktyki sądowej (Uwagi ogólne) . . 69
A)	1. Formy udzielania pożyczek	75
2.	Stopa procentowa. — Czas pobierania
lichwy	78
3.	Umowy lichwiarskie	82
4.	Pożyczki nieletnich	84
B)	Sposoby zabezpieczenia poż3rczek żydow¬
skich
a)	Prawo zastawu:
1.	Przedmiot zastawu	~ . 85
2.	Bona fides i jej wpływ na zastaw rzeczy
pochodzących z kradzieży lub rabunku 86
3.	Pożyczki żydowskie na zastaw nierucho¬
mości 	88
4.	Zgaśnięcie prawa zastawu	90
b)	Rękojemstwo	91
c)	Egzekucya wierzytelności Żydowskich . 92
II.	Lichwa Żydowska w Polsce średniowiecznej
(Uwagi ogólne)		98
III.	Rozmiary lichwy żydowskiej na przełomie
XIV i XV wieku (do roku 1425)	 106
Rozdział IX: Pogromy Żydów w Polsce na przełomie w.
XIV	i XV (do 1425 r.)	139
Rozdział X: Imigracya Żydów do Polski w XV wieku
♦	(Przyczyny imigracyi żydowskiej i jej charakter.
Terytoryalne rozmieszczenie Żydów polskich w
XV	wieku	 	148
Rozdział XI: Udział Żydów w kolonizacyi wiejskiej na
Rusi w XV wieku .....'	157
Rozdział XII: Handel żydowski.
I. (od r. 1350 do r. 1485)	 164
		

/Magazyn_075_02_010_0001.djvu

			Str.
II.	Walka o prawa handlowe (1485—1521) .	193
III.	Od r. 1521 do r. 1540 		218
Rozdział XIII: Akumulacya kapitałów żydowskich w dro¬
dze dzierżawy poborów publicznych. (Żydzi polscy
jako mincarze, dzierżawcy ceł, kopalń etc.) . .	234
Rozdział XIV: Żydzi jako lekarze. — Rzemiosła żydow¬
skie w XV w	249
Rozdział XV: Operacye kredytowe Żydów
I.	od r. 1425-1454 		258
II.	od r. 1454-1500 		268
Rozdział XVI: Mieszczaństwo i Żydzi na tle pogromów
żydowskich (od r. 1425—1500)		281
Rozdział XVII: Dzieje żydowskiej własności nieruchomej
w miastach polskich . 		288
Rozdział XVIII: Skarbowość (do r. 1520)		306
I.	Podatki państwowe.
1.	a) Podatki bezpośrednie zwyczajne . . .	307
b) Podatki bezpośrednie nadzwyczajne .	316
«) Podatki na wypadek wojny ....	317
(3) Podatek koronacyjny	318
y) Ciężary państwowe w naturze i pracy	318
2.	Podatki pośrednie	319
II.	Opłaty na rzecz króla	320
III.	Opłaty na rzecz urzędników królewskich	321
IV.	Opłaty kościelne	321
V.	Ciężary miejskie	322
VI.	Ciężary Żydów w dobrach prywatnych .	323
Materyały	'	325
I.	Proces o pogrom Żydów w Krakowie w r.
1407 				327
II.	Epilog napadu Krzyżowców na Żydów,
osiedlonych na Kazimierzu pod Krakowem w roku
1500 			334
III.	Umowy kredytowe i handlowe Żydów
krakowskich	335
IV.	Handel Żydów konstantynopolitańskich
z Polską w okresie 1467—1479 	 339
X. Umowy handlowe i kredytowe Żydów lwow¬
skich (1468—1500)	 345
VI.	Ślad napadu Krzyżowców na Żydów lwow¬
skich w r. 1499 		 348
VII.	Układ Żydów lwowskich z Abrahamem
Bohemus o podatki (r. 1517)	349
VIII.	List magistratu lwowskiego do magi¬
stratu poznańskiego w sprawie handlu Żydow¬
skiego (r. 1521)	 350
Indeks ...*	353
Indeks do materyałów	374
		

/Magazyn_075_02_011_0001.djvu

			PRZEDMOWA.
Praca niniejsza wyłoniła się z uświadomienia sobie
wielkiej luki, jaka przeziera z historyografii żydowskiej
mimo całego jej bogactwa. Dzięki ogromowi badań Ko¬
ryfeuszy historycznej wiedzy żydowskiej, począwszy od
Josta i Griitza a kończąc na Kaiserlingu, Steinschneiderze,
Harkawim, Dubnowie — posiadamy powabny obraz
dziejowy duchowych przewodników Żydostwa podczas
dyaspory; brak nam natomiast historyi tych setek tysięcy,
co nie z ducha bogactw, ale z rąk pracy lub ze zdol¬
ności swych spekulacyjnych snuli w przyszłość pamięć
o sobie. Słowem znamy Żyda sobotniego z świąteczną
duszą, czas poznać dzieje jego dni powszednich i myśli
powszednich, czas sięgnąć po światło do historyi pracy
żydowskiej.
Świadomi piętrzących się trudności ośmieliliśmy się
przed kilku laty postawić pierwsze kroki na tej odłogiem
leżącej dziedzinie. Pierwszym naszym plonem, była roz¬
prawa pod tyt.: „Anfänge des Kapitalismus bei den
abendrändischen Juden im früheren Mittelalter“, która
pojawiła się pierwotnie w wiedeńskiej „Zeitschrift für
Volkswirtschaft, Sozialpolitik und Verwaltung“ 1906
a potem w osobnem wydaniu.
Naczelną naszą zasadą, było nagromadzić możliwie
największy materyał źródłowy, by nim zaillustrować
koncepcye ogólniejszej natury.
Ze względów technicznych musieliśmy pierwszy nasz
Schipper: Studya.
1
		

/Magazyn_075_02_012_0001.djvu

			2
fragment zakończyć na XII stuleciu. Rozstaliśmy się za¬
razem z ogólną historyą gospodarki Żydów podczas
średniowiecza, by ostatnie 3 stulecia wieków średnich
bez porównania bogatsze w materyały, niż okres po¬
przedni opracować w formie monografii, traktujących
0	działalności gospodarczej Żydów w poszczególnych
krajach. Wybór padł w pierwszym rzędzie na kraje ko¬
rony polskiej jako, że nietylko dzieje gospodarki Żydów
polskich, lecz nawet ogólna ich historyą kartą jest w hi-
storyografii żydowskiej najmniej zapisaną.
Wystarczy zaznaczyć, że z wyjątkiem pracy S. Ku¬
trzeby o „Stanowisku prawnem Żydów w średniowieczu “
1	tych coprawda nielicznych ustępów z prac autora tego
o handlu średniowiecznym Polski, w których szkicowany
mamy handel żydowski — wiedza innych badaczy
0	średniowiecznych dziejach Żydów polskich ogranicza
się jedynie do generalnych przywilejów żydowskich
1	skąpych wzmianek kronikarzy.
Zupełnie bezużytecznemi okazały się dla nas mocno
przestarzałe dzieła Sternberga., Kraushara, Maciejow¬
skiego, Perlesa, L. Gumplowicza i H. Nussbauma, tra¬
ktujące ogólnie o historyi Żydów w Polsce. Są to wła¬
ściwie jeno mniej lub bardziej zręczne opracowania
rozprawy Czackiego „O Żydach“. Mimo swych ogrom¬
nych niedomagań po dziś dzień głównem są źródłem
tego, co powszechnie wiadomo o Żydach w średnio¬
wiecznej Polsce.
Nie lepiej przedstawia się praca M. Schorra (Orga-
nizacya Żydów w Polsce), gdy autor rozpatrując orga-
nizacyę Żydów w Polsce średniowiecznej wnosi z gruntu
mylny pogląd L. Gumplowicza, jakoby Żydzi w Polsce
stanowili — odmiennie jak na Zachodzie „integralną
część, klasę narodu na równi z szlachtą, mieszczań¬
stwem i t. d.“
		

/Magazyn_075_02_013_0001.djvu

			3
Znaczenie dziełka F. Blocha: General Privilegien der
polnischen Judenschaft“ redukuje się do sumiennego
ustalenia tekstu przywilejów żydowskich; pozatem nie
usłużył nam F. Bloch niczem a już najmniej swą dość
naiwną hipotezą o powstaniu przywileju bolesławo-ka-
zimirskiego.
Zgoła na bezdroża wiedzie rozprawa M. Gumplowi-
cza „Początki religii żydowskiej w Polsce“: autor buduje
hipotezy tam, gdzie źródła przemawiają niedwuznacznie,
źródłami zaś operuje raczej gwoli efektu niźli gwoli
docieczenia prawdy. Z literatury monograficznej, która
odnosi się do średniowiecznej historyi Żydów polskich
wyróżnia się obok wspomnianej już pracy S. Kutrzeby
ponadto rozprawa E. Müllera: „Żydzi w Krakowie w 2-ej
połowie XIV wieku“.
Mimo to woleliśmy odnośny przedmiot opracować
na podstawie źródeł z pierwszej ręki, czego rezultatem
okazał się szereg wiadomości o rodzinie Lewka, które
uszły uwagi Müllera.
(idy rozprawy specyalne niewiele przyniosły ko¬
rzyści, należało pracę oprzeć jedynie na surowym ma-
teryale źródłowym.
A więc relacye geografów arabskich, korespondencya
Chagana Józefa, kroniki itp. dla najdawniejszej epoki,
zaś akta grodzkie i ziemskie, księgi skarbowe, miejskie,
odpisy z kancelaryi królewskiej i t. p. dla czasów póź¬
niejszych.
Plon okazał się bogaty. Ogólne wydawnictwa odno¬
szące się do średniowiecza a także specyalne wydaw¬
nictwo Berszadzkiego (Bussko-jewrejski Archiw) przy¬
niosły bardzo obfity zapas nieopracowanego dotąd ma-
teryału, który miał ponadto tę wielką dla nas doniosłość,
że dawał obraz praktyki życiowej w miejsce suchych
artykułów przywilejów żydowskich, o których dotąd nie
i*
		

/Magazyn_075_02_014_0001.djvu

			4
można było powiedzieć, do jakiego stopnia wchodziły
w życie.
Oprócz wspomnianych wydawnictw, przez które
niekiedy z powodu braku indeksów przedzierać się na¬
leżało by przez lasy dziewicze, oparliśmy niniejszą pracę
0	badania archiwalne a w szczególności zużytkowaliśmy
niewydane dotąd wszystkie księgi wójtowskie, radzieckie
1	ławnicze Krakowa i Kazimierza z XV wieku.
W końcu korzystaliśmy z światłych wskazówek re¬
ferenta niniejszej pracy, prof. Dra P. Dąbkowskiego,
który w tem miejscu przyjąć raczy nasze podziękowanie.
Kraków we wrześniu 1908.
		

/Magazyn_075_02_015_0001.djvu

			ROZDZIAŁ I.
Stosunki gospodarcze w państwie Chazarów.
Z dwóch stron płynął żywioł żydowski do ziem
polskich: ze wschodu i zachodu. Trudno rozstrzygnąć,
która fala imigracyjna Żydów jest starsza. W wieku IX
i X-ym, których to czasów sięgają najdawniejsze wia¬
domości o pobycie Żydów w Chrobacyi, oba prądy już
się były zetknęły.
Ze względu na ukszałtowanie się życia gospodar¬
czego Żydów w Polsce interesuje nas w pierwszym rzę¬
dzie kwestya kwalifikacyi imigrujących do krain pol¬
skich podmiotów gospodarczych.
Jaki charakter miała imigracya Żydów do Polski'.’
Byłali to kolonizacya o charakterze wyłącznie przemy-
słowo-kupieckim, czy też miała ona zarazem i charakter
rolniczy?
Nierozsądnem byłoby iść w tym kierunku na lep
rozpowszechnionych powierzchownych teoryi rasy, które
kwalifikując Żydów jako „spadkobierców Fenicyan“ mó¬
wią o ich „specyficznym duchu kupieckim“, o „wrodzo¬
nych zdolnościach handlowych“ itp.
Odrzucając podobne apriorystyczne osądy — posta¬
ramy się rzecz zbadać u źródeł w myśl przemawiającego
do naszego przekonania poglądu, że rasa stoi nie na
początku, ale raczej u skłonu ewolucyi historycznej.
Rozpoczynamy od zbadania stosunków ekonomicz¬
nych w państwie chazarskiem, skąd — jak się w dalszym
toku okaże — płynęły do ziem polskich żywioły żydów-
		

/Magazyn_075_02_016_0001.djvu

			tí
skie względnie chazarskie, skłonniejsze do stałego
osadnictwa.
Kwestya Chazarów poczyna ostatnimi czasy coraz
to bardziej zastanawiać historyków polskich. W wielu
kierunkach dopatrzeć się można analogii między sto¬
sunkami w państwie Chazarskiem a Polską piastowską ł.
Poważnie zaczynają się historycy liczyć z wpływami
tych elementów wschodnich na Polskę. Tak np. wska¬
zują na podobieństwo, jakie zachodzi między stosunkiem
książąt piastowskich do państwa a stosunkiem Chagana
do krajów czarnomorskich; podobieństwo daje się też
wykazać między systemem drużynniczym polskim, o ja¬
kim wspomina już Ibrahim ibn Jakób — a organizacją
dworu chazarskiego „króla — królów“. —Niedawno wy¬
stąpił nawet Maksymilian Gumplowicz z śmiałem twier¬
dzeniem, jakoby państwo Chazarów obejmowało Ruś,
Polskę, Czechy i Morawy 2.
Poruszamy kwestyę wpływów Chazaryi na ustrój
państwowy Polski przedchrześcijańskiej —jeno mimo¬
chodem, jako nienależące ściśle w ramy naszych badań.
Obchodzą nas bliżej stosunki i wpływy gospodarczej
natury.
Życie gospodarcze Żydów nie różniło się snać ni-
czem od gospodarczego zajęcia Chazarów. Złożyła się
na to zupełna tolerancya religijna, jaka panowała w Cha¬
zaryi, zgodnie podnoszona przez geografów arabskich,
głównie zaś wpłynęło w tym kierunku epokowe zda¬
rzenie VIII-go wieku a mianowicie przyjęcie przez Cha¬
gana i jego dwór religii żydowskiej. Moment ten przy¬
spieszył asymilacyę żywiołu żydowskiego z ungrofińskim
żywiołem Chazarów.
1	St. Zakrzewski: Zagadnienia historyczne 1908, p. 212.
2	M. Gumplowicz: Początki roli arii żydowskiej w Polsce
1903, p. 16.
		

/Magazyn_075_02_017_0001.djvu

			7
Najstarsze opisy Chazaryi przedstawiają nam bitną
jej ludność jako lud koczowniczy, zajmujący się chowem
bydła i myśliwstwem. I tak wspomina o Chazarach ży¬
jący około połowy VI-go wieku Jordanes: „na połu¬
dniu od Estów (in Austro) siedzi lud Agazzirów (= Cha-
zarów), bardzo waleczny, nie znający rolnictwa, który
utrzymuje się z trzód i polowania“ 3.
Przejście do stałego osadnictwa nastąpiło najpóźniej
z końcem wieku VII-go. Już bowiem w wieku VII-ym
wspominają źródła o stałej rezydencyi Chagana w Itil
(=Astrachan) przy ujściu Wołgi4. Na ten czas przypa¬
dają też najprawdopodobniej napływy elementów ży¬
dowskich do Chazaryi.
Według Georga Jacoba6 prąd imigracyjny Żydów
do Chazaryi płynął głównie z krajów Islamu w Małej
Azyi, skąd wypędzeni przez Omara schronili się do Cha-
zarów, jako do wrogów Arabów.
Ci Żydzi arabscy przynieśli ze sobą znajomość go¬
spodarki rolniczej, która obok rzemiosła stanowiła główne
ich zajęcie w dawnej ich ojczyźnie6.
Równie ważnym terenem, skąd Żydzi emigrowali
do Chazaryi było państwo bizantyńskie. Główną pod¬
nietą wychodźctwa były niewątpliwie prześladowania
Żydów w Bizancyum około r. 723. Wychodźcy przeno-
3 Jordanes: De Slavis, accolis Vistulae et littoris baltici te¬
stimonia. Monnm. Pol. hist. 1 p. 2. „Quibus in Austro adsedit gens
Agazzirorum fortissima, frngnm ignara, quae pecoribus et
venacionibus victica t“.
* Georg Jacob: Der nord-baltische Handel der Araber im
Mittelalter Leipzig. 1887, p. 89.
5	ibidem p. 82.
6	Doren: Die Israeliten zu Mekka, Leipzig 1864. I. Schipper:
Anfänge des Kapitalismus bei den abendländischen Juden, Wien —
Leipzig 1907, p. 7.
		

/Magazyn_075_02_018_0001.djvu

			sili się do Taurydy, a po zajęciu jej przez Chazarów —
imigrowali do krain swoich współwyznawców.
Imigracya żydowska z Bizancyum importowała ele¬
ment głównie rolniczy.
Żydzi w państwie wschodnio-rzymskiem zajmowali
się od dawien dawna uprawą roli i bartnictwem; od
czasu zaś przeszczepienia do Byzancyun chowu jedwab¬
nika, z szczególnem upodobaniem rozwijali produkcyę
tkanin jedwabnych7.
Żywioł żydowski, który napływał do rozległych kra¬
jów Chazaryi, obok misyi religijnej8 spełnił ważną rolę
pionierów postępu gospodarczego na polu rolnictwa
i przemysłu.
W wieku IX-ym sławi geograf arabski M u q u a-
desi bartnictwo chazarskie i chów bydła9. W X-em
stuleciu słynie Chazarya ze swego roi nict w a — jak
to podnosi współczesny podróżny arabski Ibn-Hauqual10.
Ponadto kwitnęło tu jedwabnictwo, do którego rozwoju
przyczynili się w przeważnej mierze Żydzi greccy. Sie¬
dzibą jedwabnictwa był podbity przez Chazarów kraj
Armeńczyków (na Kaukazie), gdzie — według relacyi
Istarchri’ego11 — znajdowała się ojczyzna jedwabnika,
snującego nie białe, ale żółte kokony.
Stosunki rolnicze w Chazaryi w X-ym wieku, roz-
7	Szczegóły obacz w pracy naszej: Anfänge des Kapit. p. 9.
8	Nawrócenie Chagana chazarskiego na judaizm około r. 740
nastąpiło pod wpływem Żydów bizantyńskich: refert Ibn-EI Atliis
imperatorem Constaninopolis ...expulisse quidquid Judaeorum in ipsius
regno. Hi quum Chazarorum terram se recepissent, populum experti
essent socordem et simplicem, suam eis obtulere religionem. Fr'ahn:
Excerpta de Chazaris, 1822, p. 597.
9	Biblioteca geogr. arab., editio de Groeje I p. 355.
10	Ibidem, pars II.
11	Ibidem, pars I; porównaj też: B. Neumann: Über orien-
		

/Magazyn_075_02_019_0001.djvu

			9
świetla nam najdokładniej sławny list Chagana Józefa
do zarządcy skarbem publicznym w Kordowie, Żyda
Chasdaja-Ibn-Szapruta, pisany około r. 960-go.
Czytamy tu między innemi następującą relacyę o sto¬
sunkach w państwie „króla-królów“:
„W miesiącu Nissan (marzec-kwiecień) opuszczamy
je (tj. miasta, w których chroni się ludność chazarska
podczas zimy) i każdy udaje się do swojego pola i ogrodu,
które uprawia. Każda bowiem rodzina ma pewną po¬
siadłość ojcowską, w której granicach mieszka i do któ¬
rej wesoło i radośnie zdąża; nie usłyszysz tam głosu
żadnego hałaśnika, nie nadybie cię tam wróg i nikt ci
w niczem nie przeszkodzi. Kraj nie obfituje w deszcze,
ale ma wiele rzek, wydających wielką ilość ryb, tudzież
wiele źródeł, a ziemia dobra jest i żyzna. Są pola, win¬
nice, ogrody i sady rozkoszne a wszystkie rzekami uży¬
źniane i mamy drzewa owocowe w wielkiej ilości“.
Chagan mieszka na wyspie „na której znajdują się
pola. winnice, ogrody i sady“12.
Powyższy opis stwierdzają i inne źródła współczesne,
zwłaszcza zaś relacye Żyda arabskiego Ibrahima ibn
Jakóba z r. 965. Znajdujemy tu następujące wiadomości
o „szczepach północy“ 13.
„A posucha nie jest dla nich szkodliwą; nikt z tych,
talische Seide im Mittelalter (Österr. Zeitschrift für deu Orient VI]
Jahrg., 1831, p. 92).
12	Monumenta Poloniae hist. 177—78. Por. też: Harkavy:
Ein Briefwechsel zwischen Cordova und Astrachan zur Zeit Swiato-
slaus 960 (Russische Revue 187B).
13	Fr. Westberg: Ibrahims ibn Jakubs Reisebericht über die
Slavenlande aus dem J. 965, Petersburg 1898, p. 59. Do „szczepów
północy“ zalicza Ibrahim obok szczepów „al Trschkin“ (— część
krajów Bolesława czeskiego) „Anklij“ (- Węgrzy) „Badshanakia“
(- Pieczyngowie) także Rusów i Chazarów.
		

/Magazyn_075_02_020_0001.djvu

			10
których nawiedzi, nie obawia się jej z powodu wilgoci
ich krajów i wielkich mrozów. Sieją 2 razy w roku, na
wiosnę i w lecie. Zbierają też dwa żniwa. Największą
część ich zbiorów stanowi proso. Z drzew po najwięk¬
szej części rosną w ich krajach jabłonie, grusze i śliwy“.
Jak wynika z cytowanego wyżej ustępu w liście
Chagana gospodarka rolnicza w państwie chazarskiem
miejscami przeszła z ekstenzywnej do intenzywnej upra¬
wy ziemi, do ogrodnictwa.
W odpowiedzi Chasdaja na list Chagana znachodzą
się najwcześniejsze wzmianki o stosunkach Chazaryi
z Chrobacyą, zwaną tu krajem „Gebalim“ w. Możemy
jednak przyjąć z wielkiem prawdopodobieństwem, że
stosunki te istniały już w wieku IX-ym. Około r. 850
zawojowali Chazarzy słowiańskie szczepy Polan, Sie-
wierzan i Wętyczów16, rozszerzając się coraz to bardziej
na Zachód. Już z chwilą zdobycia Kijowa (początek
IX-go wieku; zetknąć się musieli Chazarzy z Białochro-
14	M on u m. P o 1. h i s t. I p, 67. „a oi dwaj mężowie z kraju
Gebalim mar Saul i mar Józef mówili mi (tj. Chasdajowi): jest temu
około 6 lat, jak przybył do nas pewien Żyd, ciemny na oczy, ale
pełen nauki i mądrości; imię jego mar Amram i rzekł, że jest z kraju
al Chozar!“ Przy pisaniu tej pracy nie mogliśmy jeszcze uwzględnić
wydanego niedawno studjum Dr. T. E. Modelskiego: Król
„Gebalim“ w liście Chasdaja (Lwów 1910). w którem autor buduje
hypotezę, jakoby królem „Gebalim“ był Otton I naówczas jeszcze król
niemiecki. Zaczem odnośny ustęp listów Chasdaja, względnie Cha¬
gana Józefa, kreślący stosunki Chazaryi z „Gebalim“ odnieśćby na¬
leżało według Modelskiego do dziejów Żydów niemieckich. —
Mimo to niezmieniliśmy tekstu niniejszej pracy, kierując się przyczy¬
nami, bliżej wyłuszczonemi w rozprawie naszej p. t.: Sprawa króla
„Gebalim“ (Jewrejskaja Stary na, Petersburg 1911), które kazały nam
się oświadczyć przeciw hypotezie Modelskiego a za powszechną inter-
pretacyą, dopatrującą się w „Gebalim“ ziem słowiańskich w ścisłem
słowa znaczeniu.
15	Latopis Nestora, Mon. Pol. hist. I, p. 5f>4.
		

/Magazyn_075_02_021_0001.djvu

			11
batami, jako swymi blizkimi sąsiadami, którzy swoją
organizacyą przewyższali słabe etnarchie innych Sło¬
wian 16 i tem baczniejszą musieli na siebie zwrócić
uwagę Chaganów chazarskich. Wiślanie (— Białochro-
baci) bowiem już w IX-ym wieku wytworzyli silniejsze
zaczątki życia państwowego, przeszedłszy zdaje się już
w połowie VIII-go w. pierwsze stadjum luźnej organi-
zacyi plemiennej17.
Wzajemne oddziaływanie elementów słowiańskich
na Chazaryę jest niewątpliwe.
Wskazują na to pewne dane językowe.
Już Harkavy zwrócił był uwagę na charakterystyczne
określenie, jakiem oznacza Chagan Józef w liście swym
do Chasdaja kraje niemieckie, skąd miał pochodzić po¬
średnik korespondencyi między Kordową a Itil. Był nim
Żyd Jakób hen Eliezer, a krajem jego pochodzenia jest —
według zapodania listu —pej = nemec = niemiec 1S.
Hirschfeld wskazuje na nazwę Chagana, który przy¬
jął religię żydowską — „Bu la 11“, co przypomina osie¬
dlonych koło Kijowa „Polan“ albo „Bulan“. Snuje stąd
Hirschfeld bądżcobądż za daleko idące przypuszczenie,
jakoby ród królewski w Chazaryi był słowiańskiego po¬
chodzenia 19.
Na asymilacyę żywiołu słowiańskiego z chazarskim
wskazują przytaczane przez wielu podróżników arab¬
skich wiadomości o służbie Słowian i Busów w wojsku
chazarskiem, szczególnie zaś wzmianki u Ibrahima ibn
Jakóba, który podnosi, że „najważniejsze szczepy pół-
16	E. Kunik: Lęchica, Kwartalnik hist. 1898, p. 8.
17	K. Pot kański: Kraków przed Piastami, 1897, p. 68.
18	Harkavy: Die Juden u. die slavischen Sprachen p. 42 f.
19	Hirschfeld: Mittelalterliche Berichte von Arabern über
die Slaven. (Zeitschrift der hist. Gesellschaft für Prov. Posen ‘IV, p.
432-7).
		

/Magazyn_075_02_022_0001.djvu

			12
nocy mówią językiem słowiańskim, albowiem z nimi
(tj. z Słowianami) się zmieszały, jak np.: „szczepy ał
Trschkin i Anklij i Badshanakia i Rus i Chazarzy“ 20.
Zanim ostateczne wnioski wyciągniemy o charakterze
żydowskiej kolonizacyi, płynącej do Polski z Chazaryi,
należy dla uzupełnienia obrazu gospodarki w państwie
chazarskiem rozpatrzyć kwestyę handlu kaukazko-bał-
tyckiego i udziału Żydów w jego rozwoju.
20 Westberg: Jłeiseberichte Ibrahims i td., p. 58
		

/Magazyn_075_02_023_0001.djvu

			ROZDZIAŁ II.
Udział Żydów w handlu kaukazko-bałtyckim.
Kwestyę tą rozpatrywał w ostatnich czasach Maksy¬
milian Gumplowicz1. Operując zbyt pochopnie ogólni¬
kami socyologicznymi, lekceważy autor ten szczegóły
historyczne i dochodzi na tej drodze do zgoła błędnego
rezultatu, że handlem owym między Bałtykiem a Euksy-
nem zajmowali się głównie i prawie wyłącznie przod¬
kowie osadników żydowskich na ziemiach polskich
i ruskich.
Od handlu kaukazko-bałtyckiego odsądza Gumplo¬
wicz Arabów, którzy bać się mieli podróżować do
krajów „Saklabów (Słowian), zabijających ludzi“ — po¬
dobnie wyłącza z udziału w rozgałęzionym tym handlu
Normanów, jakorabusiów-rozbójników, którzy „nigdy
nie stają się kupcami“ — wreszcie Słowian, motywu¬
jąc ogólnikiem, że przejście z kupiectwa do rzemiosła
polskich milites z XI wieku niema w dziejach analogii.
Argumentacya M. Gumplowicza rozbija się o nie¬
dwuznaczne relacye geografów arabskich.
Genezę owej rzekomej „bojażni“ Arabów przed lu¬
dobójcami Saklabami, o której wspominają Ibn Haucjual
i Istachri, tłómaczyć należy nie inaczej, jak wieściami,
szerzonymi jużciż przez kupców arabskich, podró¬
żujących po krajach słowiańskich. Bajdy o olbrzymach,
lM. Gumplowicz: Początki religii żydowskiej w Polsce,
Rozdział II.
		

/Magazyn_075_02_024_0001.djvu

			14
mieszkających między Wisu a Bułgar i zabijających Bogu
ducha winnych Arabów2 wyrosły na tle konkurencyi
handlowej. Kupcy arabscy, twórcy onych bajd mieli
w tem dobrze obmyślany cel a mianowicie: odstraszyć
własnych rodaków od podróży do ziem słowiańskich
i temsamem ograniczyć konkurencyę z korzyścią dla
wtajemniczonych. Za taką a nie inną interpretacyą prze¬
mawiają obfite wzmianki u geografów arabskich o handlu
Arabów, ciągnących z towarem poza Bułgar do kraju
Wisus, a nawet daleko na zachód przez Kraków do
Pragi4.
O Normanach (Busy, Warego-Busy) powiada
Georg Jacob. „nie powinniśmy ich sobie jednostronnie
przedstawiać jako rozbójniczych piratów... W staroislan-
dzkich sagach znaleść można niejednokrotnie wzmianki
o ich pokojowo-handlowych podróżach“5. Konstanty
Porfirogeneta opisuje nam dokładnie podróże handlowe
Busów do Bomanii (państwa wschodnio-rzymskiego) 6.
W Itil, stolicy chazarskiej, posiadali Busowie swoje fa-
ktorye kupieckie7. Jako ruchliwi kupcy wiedli swoje
towary poprzez morze Kaspijskie aż do Bagdadu 8.
Podobnie można przytoczyć szereg dowodów, wska-
* Frähn: Ibn Foszlau p. 168, por. też G. Jacob: Nord-balUscher
Handel der Araber p. 122—123.
3 G. J a c o b i. c. p. 122.
1 Westberg: Ibrahim ibn Jakób lc. p. 54. Pot kański:
Kraków przed Piastami p. 119.
5	G. J a c o b 1. c. p. 96, porównaj też cytowane przez G. Jacoba
zdanie Dondorffa (Die Normannen u. ihre Bedeutung für das
europäische Kulturleben): „Im Sommer ist der Wikinger Seeräuber,
im Winter bedächtiger Kaufmann im Frieden eines Hafens“.
6	Monum. Pol. hist. I p. 16. (¡teyäXoiiov \F).
7	Frähn: Excerpta de Chasaris, p. 591, 601.
s W. Ileyd: Geschichte des Levantehandels im Mittelalterl, p. 72.
(na podstawie wzmianki u Ibn Kordadbeh’a).
		

/Magazyn_075_02_025_0001.djvu

			15
żujących na handel zagraniczny Słowian w czasach
przedchrześcijańskich. I tak w stolicy Chazarów posia¬
dali między innymi także i kupcy słowiańscy swoje
składy towarów 9. Razem z kupcami normandzkimi,
arabskimi i żydowskimi podróżowali do krajów „Tur¬
ków“ (Madziarów), wywożąc stąd mąkę, cynę i futra.
Na zachód wiodła ich droga do IJragi, skąd wozili ryn¬
sztunki dla koni i chusty10; handlowali też woskiem
i łupieżami szlachetnych zwierząt. Na wschód szły to¬
wary kupców słowiańskich drogą lądową i rzeczną do
kraju Rusów, a nawet aż do Konstantynopola11.
Nie mogąc się tedy zadowolnić ogólnikową tezą
Gumplowicza o dominującem stanowisku Żydów w han¬
dlu kaukazko-bałtyckim12, rozpatrzmy czynniki, które
korzystnie wpływały na rozwój handlu w Chazaryi
w ostatnich dwóch wiekach (IX i X) jej istnienia.
Ryły nimi:
1. Geograficzne położenie państwa cha-
zarskiego.
Ustalenie granic Chazaryi jest dotąd kwestyą bardzo
problematyczną. Dla naszego wszakże celu wystarczy
wskazać na wielką doniosłość naturalnej drogi handlo¬
wej, jaką tworzyła Wołga, przerzynająca w dolnym
swym biegu główną siedzibę Chazarów. Przy ujściu Wołgi
a więc w miejscu nader ważnem ze względu na handel
wschodni leżała rezydencya Chagana, Itil. Tu krzyżowały
się drogi, wiodące z północy i dalekiego zachodu po-
9	FräKn; Excerpta de Chasaris p. 591.
10	W estberg: Ibrahim 1. c. p. 54.
11	ibidem p. 58.
13 Gumplowicz lc. p. 11 wpada sam z sobą w sprzeczność, gdy
konstruuje jakąś klasę kupiecką, która brała udział dominujący w han¬
dlu kaukazko-baltyckim, a której skład stanowić mieli „jacyś Żydzi,
choć nie koniecznie mojżeszowego wyznania“ (a więc nie-Żydzi?)
		

/Magazyn_075_02_026_0001.djvu

			16
przez morze Kaspijskie w głąb Azyi, tu była główna
targowica dla kupców, prowadzących swe towary na
wschód względnie dla Arabów, wożących ze wschodu
swe zbytkowne artykuły do Chazaryi i ziem słowiań¬
skich. W Itil znajdowały się osady kupieckie Bułgarów
i Rusów. O rozmiarach miasta tego świadczy opis Ibn
Haquał’a, który wylicza około 30 świątyń, znajdujących
się w stolicy Chaganów 1S.
2.	Organizacya państwowa Chazaryi.
Pomiędzy szczepami, rozsiedlonymi w północno-
wschodniej Europie, Chazarzy najwcześniej wytworzyli
życie państwowe i najsprężystszą też mieli organizacyę
(król, dwaj wice-królowie, rada 7 sędziów). Stworzenie
nad dolną Wołgą uregulowanych stosunków, było samo
przez się podnietą dla skierowania w te strony poko¬
jowych kroków handlowych.
3.	Równouprawnienie wyznań wChazaryi
4.	Rozgałęzione wpływy Chazarów poza
granicami państwa.
Tak np. w Semender, znajdującym się na ważnej
drodze handlowej przez Kaukaz panował z początkiem
X wieku krewny Chagana, również wyznawca religii
żydowskiej u. Na Węgrzech, przez które wiodła droga
lądowa do Bizancyum mieszkali Chazarzy wielu wę¬
złami złączeni z Madziarami. Wrazie wojny zaciągali się
do wojska madziarskiego. Wojewoda Turków, Lebedyas
miał za żonę Chazarkę 15.
Handel Chazarów był według zgodnych relacyi Ibn
Fadlana, Istachriego i Ibn-Hacjuala li tylko handlem
18 Georg Jacob: Nord-baltischer Handel lc. p. 84.
14	Abu Ishag allstachri (ed. Goeje I) por. Georg Jacob
lc. p. 83.
15	Konstantyn Porfirogeneta, /.EsaX«iov 38. (M o n u m.
Pol. hi s t. I, p. 43).
		

/Magazyn_075_02_027_0001.djvu

			17
t r a n s i t o I6. Znajdując się poniekąd w pośrodku między
głównymi kontrahentami, między Bułgarami nadwoł-
żańskimi, Burtasami, Busami, Słowianami z jednej strony
a Arabami z drugiej strony objęli rolę”'pośredników. Na
tranzytowy charakter handlu Chazarów wpłynęło po¬
nadto cło, nałożone przez Chagana na przewóz towarów
przez jego państwo 17.
Bądżcobądż dopatrzeć się można w owem cle prze-
wozowem śladów pewnej polityki handlowej Chaganów,
od których snać pochodziła główna inicyatywa na polu
ukształtowania się stosunków gospodarczych i społecz¬
nych w Chazaryi.
Są pewne dane, że kupcy chazarscy od czasu do
czasu podróżowali i poza granice Chazaryi. Celem ich
podróży było w tych wypadkach głównie państwo bi¬
zantyńskie. Posłowie bizantyńscy, którzy przybyli około
połowy X w. na dwór Kalifa Abdetalmana III w Kor¬
dowie opowiadali, że z Chazaryi przybywają do „Kon-
stantyny“ (Bizancyum) okręty, wożące ryby, skóry i inne
towary 18. Z Bizancyum wywozili kupcy Chazarscy s u-
kno19. Zkrajowych produktów, jakie wywożono
z Chazaryi wspominają pisarze arabscy: wyroby baweł¬
niane 2J, wosk, miód, bydło 21, skóry, ryby 22.
10 Georg Jacob: Nord-balt. Handel p. 85.
17	ibidem p. 85.
18	List Chasdaja do Chagana Józefa. M o n u m. P o 1. hi s t. I p. 63.
19	Frahn: Veteres memoriae Chazarorum. (Memoires de 1’Acad
de S. Petersbourg 1822) p. 605.
20	Ibn Fadlan (żył w I-ej połowie X wieku, opisy jego zaginęły,
częściowo dają, zrekonstruować z cytatów u Jakuta i Quazwiniego)
wspomina o materyach bawełnianych, które Chazarzy sprzedają Ru¬
som. Z produkcyą bawełny zapoznali Europę Arabowie w X wieku.
Najwcześniej rozszerzyła się w Hiszpanii i w krajach chazarskich.
Por. Georg Jacob lc. p. 137.
21	Goeje: Bibl. geograph. arab. I, p. 355.
22	M o n u m. Pol. h i s t o r i c a I, p. 63.
Schipper: Studya.	2
		

/Magazyn_075_02_028_0001.djvu

			IX
Reasumujemy:
1.	Państwo chazarskie miało w ostatnich dwóch
wiekach swego istnienia charakter przeważnie rolniczy.
2.	Handel Chazarów był głównie tranzytowy. 0 po¬
dróżach kupców chazarskich na Zachód ku krajom
słowiańskim nie ma żadnych wskazówek w odnośnych
źródłach.
Zachodzi więc pytanie, kto zacz owi kupcy żydow¬
scy, częstokroć wspominani w itinerariach arabskich,
którzy podróżują już w IX i X wieku poprzez kraje
słowiańskie?
Na pytanie to odpowie następny rozdział.
		

/Magazyn_075_02_029_0001.djvu

			ROZDZIAŁ III.
Radanici. — Handel niewolnikami.
Najwcześniejszą wzmianką o kupcach żydowskich,
którzy podróżowali przez kraje słowiańskie znajdujemy
w relacyach Ibn-Kordadbeh’a.
Opisując 4 główne drogi, którymi ciągnęli kupcy
żydowscy, zwani Radanitami na wschód do Azyi —
wspomina znakomity ów znawca współczesnych mu
stosunków handlowych o drodze lądowej, wiodącej z da¬
lekiego Zachodu poprzez kraje frankońskie do ziem
słowiańskich, stąd do Chazaryi. Droga ta lądowa
kończyła się w stolicy chazarskiej, Itil, gdzie Radanici
szczególną otoczeni opieką swoich współwyznawców-
chaganów utrzymują swoje faktorye. Z Itil przeprawiają
się przez morze Kaspijskie do Azyi. Radanici wożą
z Europy eunuchów, niewolnice, jedwab (widocznie
z Hiszpanii, Grecyi lub Chazaryi), futra, broń—ze wschodu
zaś azjatyckiego przywożą kamforę, cynamon, korze¬
nie itd.
Relacye Ibn-Kordadbeh’a, najzupełniej wiarygodne,
bo stwierdzane i przez inne współczesne źródła x, po¬
chodzą z czasów około 854—874 2.
1	Źródła, potwierdzające opisy Kardadbeha przytoczyliśmy w pra¬
cy: Anfänge des Kapitalismus bei den abendL Juden, 1907, p. 19.
2	Relacye Ibn Kordadbelia wydane są w tłómaczeniu francu-
		

/Magazyn_075_02_030_0001.djvu

			20
Wśród Radanitów znajdowali się przeważnie
Żydzi zachodnio-europejscy, pochodzący głó¬
wnie z krajów frankońskich, w mniejszej już liczbie
z Hiszpanii, gdzie Żydzi zajmowali się naówczas prze¬
de wszystkiem rolnictwem. Od VII-go do połowy X-go
wieku byli Radanici prawie że wyłącznym pośredni¬
kiem handlowym między zachodnią Europą a Wscho¬
dem azjatyckim. Około połowy X-go wieku wskutek
rywalizacyi garnących się do handlu lewantyńskiego
młodych miast kupieckich we Włoszech, jak Amalii,
Rari, Wenecya, — tracą swoją przewagę na morzu śród-
ziemnem 3, wskutek czego tem tłumniej zwracają się na
drogę lądową, wiodącą przez kraje słowiańskie i Cha-
zaryę. Tem się też tłómaczy, że od połowy X-go wieku
pojawiają się liczniejsze niż dotąd opisy północnego
wschodu Europy, przekazane nam przez żydowskich
podróżników-handlarzy. Od tego bowiem czasu znacze¬
nie tej, acz dłuższej drogi przez kraje słowiańskie na
daleki wschód podniosło się dla Radanitów w wysokim
stopniu a to tem więcej, że w Chazaryi znajdowali osady
swoich współwyznawców.
Spory snop światła rzucają na handel Radanitów
w krajach słowiańskich sławne opisy podróży Żyda Ibra-
hima ibnJakóba, pochodzące z połowy X wieku4.
skiem w Journal asiatique 1865,6. Serie V, 512, 514. Por. też:
Heyd: Geschichte des Levantehandels I p. 140. Aronius: Rege¬
sten zur Geschichte der Juden im fränkischen und deutschen Reiche
bis 1273, Berlin 1902, Nr. 113.
3	I. Schipper: Anf. d. Kapit. lc. p. 17—25
4	Fr. Westberg: Ibrahims ibn Jakubs Reisebericht über die
Slavenlande aus dem Jahre 965, Petersburg 1898. Z nowszej litera¬
tury polskiej o Ibrahimie wymieniamy: W. Kętrzyński: Przy¬
czynki do historyi Piastowiczów i Polski piastowskiej. Rozpr. wydz.
hist. fil. Ak. Um. 37 r. 1898, (Kętrzyński zwalcza wiarygodność Ibra-
		

/Magazyn_075_02_031_0001.djvu

			21
Ibrahim przybył w r. 965 z południowego zachodu
przez morze Adryatyckie, Friaul, wschodnie Alpy do
Czech, gdzie dłuższy czas zabawił w Pradze i spisał na
podstawie autopsyi oraz relacyi kupców żydowskich wa¬
żniejsze szczegóły o krajach słowiańskich. Ibrahim był
snać z zawodu kupcem5, jednym z Radanitów, znał
obok arabskiego i hebrajskiego, który był naówczas je¬
dynym językiem światowym G — ponadto języki romań¬
skie, grecki, rozumiał też słowiański.
Opisując główną stacyę handlową w zachodniej sło-
wiańszczyżnie, Pragę, podaje Ibrahim, że przybywają
tu obok Rusów, Słowian, Turków (Madziarów) Muzuł¬
manów także i kupcy żydowscy, którzy wożą to¬
wary i bizantyjskie mitkały. Wywożą zaś z Pragi mąkę
(względnie niewolników), cynę i różne futra (względnie
ołów). Szczegółowo następnie oznacza nasz podróżnik,
ile wynosi w krajach Baraga, Bwina i Krakwa tj. w kra¬
jach Rwisława (Bolesława czeskiego) i Mszki (Mieszka) —
cena orkisza, jęczmienia i drobiu.
Wspomniani przez Ibrahima kupcy żydowscy są
niewątpliwie Radanitami, którzy odbywali powrotną
podróż ze Wschodu azjatyckiego przez Chazaryę, Węgry
hima, jednakowoż bez przekonywujących argumentów, jak to wy¬
kazał najlepszy znawca i wydawca Ibraliima — Fr. Westberg). Er.
Piekosiński: Al Bekri o Polakach. Rozpr. Akad. Um. wydz.
hist. fil. Serya II tom 14 r. 1900. Jako źródło zupełnie wiarygodne
cytuje Ibrahima: K. Potkański: Kraków przed Piastami, 1897,
p. 119.
5	Za kupca uważają Ibrahima — K u n i k, Eosen, Westberg,
natomiast G. Jacob (Nord-balt. Handel lc. p. 109) za lekarza, jedna¬
kowoż z małem prawdopodobieństwem.
6	Por. I. Schipper: Anf. d. Kapit. lc. p. 64—66.
7	O wielojęzyczności Iladanitów por. relacye Ib n-Kordadbeha,
według którego władają Radanici językami: hebrejskim, romańskim,
frankońskim, hiszpańskim, perskim, arabskim, słowiańskim.
		

/Magazyn_075_02_032_0001.djvu

			22
(według relacyi Ibrahima przybywają owi kupcy z kraju
Turków tj. Madziarów), południową stroną przez Sło-
waczyznę a następnie w górę doliną Popradu i Dunajca
przez Stary Sącz do Krakowa, skąd — jak podaje nasz
geograf — po 8 tygodniach przybywali do Pragi, tego
„grodu wzniesionego z kamienia i wapna, a bardzo ku¬
pieckiego“.
Wiadomości Ibrahima o handlu Radanitów potwier¬
dzają inne współczesne źródła.
Pomijając wspomniane już przedtem relacye Ibn
Kordadbeha, wskazujemy na ciekawy szczegół w liście
Chagana Józefa (około r. 959) do Chasdaja — a miano¬
wicie, że pośrednikiem korespodencyi między Itil a Kor¬
dową był Żyd Jakób, syn Eleazara, pochodzący z kraju
Niemca8.
Droga, jaką miał pójść list Chasdaja do Chazaryi
a jaką proponowali wysłani do Kordowy razem z po¬
selstwem króla Gebalinów (Słowian podkarpackich) dwaj
Żydzi podkarpaccy mar Saul i mar Józef9, była nastę¬
pująca :
List Chasdaja mieli zabrać owi dwaj Żydzi i oddać
go królowi Gebalim, który miał go odesłać do Żydów
mieszkających w Hangryn (Węgry), ci znów poślą go
do Rum (= Carogród); stąd zaś pójdzie list do Rułga-
rów, sąsiadujących z Chazarami.
Dostawienie listu na tej drodze nie udało się, wo-
s Mon um. Pol. hist. I p. 70.
* Zjawienie się poselstwa słowiańskiego w Kordowie w połowie
X-go wieku, o ozem wspomina list Chasdaja — potwierdza arabski
historyk Ibn A b d a r i (ed. Doży. T. II p. 229), który podaje w swej
liistoryi Hiszpanii, że około r. 952—963 przybyli do Kordowy posło¬
wie króla słowiańskiego Hunu względnie Hunara. Por. też: Graetz:
Geschichte der Juden Bd. V, Note 21, p. B41. Hirschfeld: Mittel¬
alterliche Berichte von Arabern über die Slaven lc. p. 432—7.
		

/Magazyn_075_02_033_0001.djvu

			23
bec czego planowano dłuższą drogę przez Jerozolimę,
Nisibin i Armenię, graniczącą a nawet przez pewien czas
opanowaną przez Chazarów.
Ostatecznie doszedł list drogą przez Czechy, Węgry,
południową Rosyę, czarną Bułgaryę do Chazaryi.
Drogi te, któremi miała iść i poszła koresponden-
cya z Kordowy do Itil — należy uważać za główne tory,
jakimi kupcy żydowscy z dalekiego zachodu dostawali
się do Chazaryi.
W drugiej połowie X-go wieku państwo chazarskie
rozpada się w gruzy pod naporem Rurykowiczów. Miecz
obosieczny Normanów tryumfował — jak powiada Ne¬
stor — nad chazarskim mieczem o jednem ostrzu. W r.
96i) burzą Normanowie Bułgar — a wkrótce potem re-
zydencyę Chaganów, Itil10.
Na miejscu starej tej targowicy handlu wschodniego
zabłysła gwiazda Kijowa, który miał się wkrótce stać
drugim Konstantynopolem“ „macierzą wszystkich gro¬
dów ruskich“ (Adam Bremeiaski).
Z upadkiem Chazaryi nie zrywają się stosunki za¬
chodnich kupców żydowskich z Wschodem. Jak przed¬
tem Itil, tak teraz jedną z głównych stacyi handlowych
staje się dla nich Kijów. Lecz nie wyłącznie po towar
wschodni tu jeżdżą.
Kraje słowiańskie, zwłaszcza Czechy, Polska i Ruś
posiadały pewien artykuł, który dla kupców żydowskich
był szczególnie pożądany.
Towarem tym — niewolnicy.
W krajach frankońskich od czasu przeszczepienia
chrześcijaństwa znika właściwe niewolnictwo tubylczej
ludności. „Servus“ zamienia się w „serf“ tj. w przywią-
łu Westberg: Ibrahim lc. p. 150. Według Nestora (Mon.
Pol. h. I p. 607) zburzenie Białowieży (Sarkiel, Itil) nastąpiło w r. 965.
		

/Magazyn_075_02_034_0001.djvu

			24
zanego do grantu pracownika, którego w zasadzie można
sprzedać jedynie razem z grantem u. W Niemczech było
tedy ograniczone pole zakupu niewolnika.
Tem skwapliwiej zatem kierują handlarze żydowscy
swe kroki ku krajom słowiańskim, gdzie o niewolnika
nie było trudno.
Już Ibn Kordadbeh wspomina o Radanitach, wo¬
żących eunuchów, niewolnice i chłopców (połowa IX
wieku).
Około r. 906 odnowiono w Passawie na granicy
bawarsko-słowiańskiej taryfy celne dla handlarzy nie¬
wolnikami, którzy podróżują w celach zakupu po kra¬
jach słowiańskich (qui in orientales partes iter
habebant). Taryfy te wspominają o żydowskich kup¬
cach, jak o znanych w tych stronach bywalcach. Mają
oni płacić od niewolników cło tak samo, jak od innych
towarów 12.
Zakupionych w krajach słowiańskich niewolników
transportowali Żydzi niemieccy do Verdun nad Saoną,
następnie do Lionu, skąd żywy towar dostawał się na
główne pole zbytu, jakiem była arabska Hiszpania 13.
Kościół, który od dawien dawna zwalczał handel
niewolnikami, o ile nimi byli chrześcijanie — zwracał
11 W. W attenbach: Sklavenhandel im Mittelalter (Anzeiger
des Germanischen Museums 1874, Nr. 2, p. 37).
14„Legitimi mercatores, id est Judei et ceteri mercatores unde-
cunque venerint de ista patria vel de aliis patriis iustum teloneum
solvant tam de mancipiis, quam de aliis rebus“. Aronius: Re¬
gesten lc. Nr. 122.
13 I. Schipper: Anf. des Kapit. p. 23. por. też: A go bar¬
du s: de insolentia Judeorum Çaput III i IV (Mignę, Patrologia 104,
72 ff.): „praedicavimus christianis, ut mancipia eis (Judeis) Christiana
non venderent, ut ipsos Judeos christianos vendere ad Hispanos
non permitterent“. Gfrörer: Zur Geschichte deutscher Volks¬
rechte p. 42.
		

/Magazyn_075_02_035_0001.djvu

			25
szczególną uwagę na główne siedlisko handlu tego, na
Czechy, gdzie „lud o twardym karku a folgujący na¬
miętnościom“ 14 sprzedawał Żydom niewolników bez
względu na chrzest. Główną akcyę w kierunku usu¬
nięcia tych stosunków rozwijał św. Wojciech — lecz
z małym skutkiem. „Przeklęte złoto“ (infelix aurum)
handlarzy taką moc posiadło, że świątobliwy mąż mu¬
siał swe biskupstwo porzucić, między innemi i z po¬
wodu braku pieniędzy dla wykupienia tylu niewol-
ników-chrześcijan, ile był jeden kupiec żydowski za¬
kupił 15.
W ślad św. Wojciecha idzie Judyta, żona Wła¬
dysława Hermana, która niemało się trudzi około
wykupna niewolników chrześcijańskich z rąk żydow¬
skich 16.
Inny duch żył w margrabiach niemieckich, osadzo¬
nych na granicach słowiańskich: nietylko sprzyjali han¬
dlarzom niewolnikami, ale poprostu sami doprowadzali
im żywy towar. Nieraz zdarzało się, że sprzedawali
Żydom czeladź, należącą do obcych posiadaczy ziemskich
a to bez zezwolenia tych ostatnich 17.
Podaż żywego towaru wzrastała w ziemiach sło¬
wiańskich wskutek ciągłych wojen, które zwyczajnie
dawały znaczny połów niewolnika (np. Jadżwingowie,
14	„Populus autem erat dure cervicis, servus libidinum factus...
maneipia Christiana perfidis Judeis yendebant“. Brunona: Żywot
św. Wojciecha (Monum. Pol. hist. I, p. 197).
15	A r o n i u s: Regesten lc. Nr. 137, por. też: Lelewel: Drzwi
kościelne gnieźnieńskie.
16	Gallus: Chroń. Polon, II cap. 1. Aronius: Regesten lc.
ad annuin 1085 (Nr. 169) sądzi, że owi Żydzi wspomniani przez Gal¬
lusa, pochodzą z Niemiec i prowadzą w Polsce handel niewolnikami.
Zapatrywanie to przyjęliśmy w tekście.
17	Thietmara: Kronika ad an. 1009. „Guncelinus marchio...
familias multorum saepe ad sibi quaerentium Judeis vendidit“.
		

/Magazyn_075_02_036_0001.djvu

			26
Prusacy, Rusini). Ponadto działały tu różne zakorze¬
nione praktyki, z których przedewszystkiem podnieść
należy pierwotny sposób egzekucyi. Dochodzenie prawa
ze strony wierzyciela jest zemstą, która może docho¬
dzić aż do zupełnego zniszczenia dłużnika. W braku
wypłaty wolno go więzić, trzymać w niewoli, sprzedać
lub zastawić18.
Na Rusi uprawiano na szeroką skalę egzekucyjną
sprzedaż ludności1	
			

/Magazyn_075_02_037_0001.djvu

			27
Począwszy od wieku XIlI-ego giną wiadomości
o żydowskich handlarzach niewolnikami na ziemiach
polskich.
Sporadycznie zjawiają się dopiero w wieku W-ym
na Rusi23.
28 Por. Rozdział XI tej pracy.
		

/Magazyn_075_02_038_0001.djvu

			ROZDZIAŁ IV.
Charakter najwcześniejszej fazy kolonizacyi Żydów
w Polsce.
Zastanawialiśmy się dotąd nad kwalifikacyą żydo¬
wskich podmiotów gospodarczych, imigrujących w cza¬
sach najodleglejszych do ziem polskich.
Rezultat, do jakiego dochodzimy jest następujący:
1.	Wschód dostarczał Polsce żywiołu żydowskiego
o charakterze przeważnie rolniczym.
2.	Z Zachodu płyną do ziem polskich elementy
żydowskie o charakterze kupieckim (Radanici, han¬
dlarze niewolnikami).
W epoce piastowskiej byli książęta głównymi mo¬
torami życia społecznego i gospodarczego. Od nich wy¬
chodziła inicyatywa, od nich szedł główny wpływ na
ukształtowanie się stosunków między warstwami, na
tworzenie nowych warstw.
Żydzi stanowili w młodem państwie Piastowiczów
element w o 1 n y; najwymowniej dowodzi tego znany
nam już fakt posiadania przez nich niewolników1, co
było przywilejem wyłącznie ludzi wolnych (książęta,
drużynnicy, kler, rycerstwo).
Książęta piastowscy rozporządzali swobodnie czyn-
1 Słusznie podnosi M. Grumplowicz okoliczność, że Judyta,
żona Władysława Hermana wykupywała niewolników od Żydów,
a nie zabierała ich od nich wprost. Niewątpliwie mieli Żydzi
zagwarantowane prawo własności na niewolnikach.
		

/Magazyn_075_02_039_0001.djvu

			29
nikiem żydowskim, podobnie zresztą jak i innemi war¬
stwami. Używali Żydów do uregulowania obrotu pie¬
niężnego, z którym obeznani byli przedewszystkiem Żydzi
zachodni, niewątpliwie jednak wciągali ich także i do
gospodarki rolniczej na rozległych domenach książęcych,
do której nadawali się najbardziej Żydzi wschodni.
Osadnictwo Żydów na roli wskazane było choćby z tego
względu, że w kraju przeważnie myśliwsko-pszczelni-
czym, jakim była Polska jeszcze w XI tym wieku —
niewiele było sposobności do obrotu pieniężnego.
Dalsze wywody dostatecznie wykażą rolniczy cha¬
rakter najwcześniejszych osad żydowskich w krajach
polskich.
W wielkiej mierze przypada zasługa szerzenia wyż¬
szych typów gospodarki rolniczej w ziemiach polskich
kolonistom żydowskim, przybywającym z Chazaryi, z tego
kraju o znacznej—jak to na wstępie przedstawiliśmy —
kulturze rolniczej.
Najwcześniejsza kolonizacya Żydów w Polsce doko¬
nywała się w formie zakładania wsi żydowskich,
które oznaczano nazwą plemienną: Żydów, Żydów o,
Sidowo, Żydowska Wolya, Żydatycze albo
Kozara, Kozari, Kozarzow, Kawiory2. Najstar-
szemi, bo już w źródłach z samego początku XIII wieku
wspominanemi, wsiami żydowskiemi są: Żydowo, Zi-
dowo w okolicy Kalisza, Gniezna, Szamotuł. I tak istniała
wieś „Żydowo“ koło Gniezna już w r. 12053. Należała
wówczas do Vica syna Spytka.
„Zidovo“ w pobliżu Kalisza pojawia się po raz pierw-
2	„Kawiory“ wywodzi M. Gumplowicz trafnie od „x«papoi“,
jak zwała się jedna gałąź szczepu chazarskiego (o'. J.spfj.evoi x«(3cipoi ¿kó
Trji ~m'i Xa£«pu>v ysvsa; ujri)p/.ov — Konstantyn Porfyrogeneta).
3	E. Eykaczewski: Inventarium priyiiegiorum etc. in arce
Cracoviensi p. 193.
		

/Magazyn_075_02_040_0001.djvu

			30
szy w r. 1213 — jest wtedy własnością księcia kaliskiego
Władysława syna Odoniczai.
Wieś „Zidowo“ koło Szamotuł należy około r. 1257
do Bolesława księcia wielkopolskiego 5.
Wsie zatem żydowskie, jakie spotykamy w źródłach
z XlII-go wieku — znajdują się w rękach prywatnych.
W dwóch wypadkach konstatujemy własność książęcą.
Nazwy „Żyd-owo“ (złożone z „Żyd“ i sufiksu dzier¬
żawczego „owo“), wespół z powyższemi danemi wskazują:
a) na niezależną własność ziemską Ży¬
dów, zanim własność ta przeszła — jak w naszych 3
wypadkach — na rzecz nowych nieżydowskich nabywców
albo b) na osadzenie na gruntach książęcych — ży¬
dowskich chłopów, od których wieś otrzymała swą
nazwę plemienną.
Interpretacya nasza zyskuje na sile, jeśli zastosujemy
analogię ze współczesnych stosunków gospodarczych Ży¬
dów w sąsiadujących z Wielkopolską prowincyach ś 1 ą-
s ki ch, które naówczas były podobnie jak i Wielkopolska
pod rządami książąt piastowskich. Otóż w źródłach z 12
i początku 13 wieku znachodzimy wyraźne dowody na to,
że Żydzi śląscy byli o tym czasie już to chłopami,
już to właścicielami dóbr bez wszelkich ograniczeń.
I tak około r. 1150 byli Żydzi właścicielami Małego
Tyńca, odkupionego od nich później przez Piotra Własta'1.
Wieś Sokolników koło Wrocławia należała w r. 1200 do
dwóch Żydów Chaskla i Józefa 7.
4	Kodeks dyplom. Wielkopolski Nr. 81.
5	ibidem ad annum 1257.
6	„Viliam Tinech emit comes Petrus a Judeis“ — Häusler:
Urkundensammlung zur Geschichte des Fürstentums Oels p. 10 Nr. 5.
Piotr Włast umarł w r. 1163 (Grünhagen Gesch. I 30) zaczem
sprzedaż Tyńca musiała nastąpić przed tą datą.
7	„Villa Falconariorum, quam Jozef et Chazkel Judei habuerunt“
Codex diplomaticus Silesiae Nr. 92, 97.
		

/Magazyn_075_02_041_0001.djvu

			31
W ugodzie, zawartej w r. 1227 z biskupem wroc¬
ławskim ustanawia książę śląski Henryk I, że Żydzi-
chłopi, którzy orzą na gruntach książęcych w okolicy
Bytomia (nad Odrą) płacić mają na rzecz biskupa rze¬
czywistą dziesięcinę snopową (decima ex integro)8.
O Żydach śląskich powiada gruntowny badacz ich
dziejów, M. Brann: „byli oni rolnikami i w spokoju
posiadali grunta wiejskie; na pytanie zaś, czy przed
najazdem Mongołów uprawiali wogóle jakie interesa
handlowe trudno o odpowiedź, mającą za sobą poparcie
w źródłach “. Podobnie zapatruje się na stosunki Żydów
śląskich L. Oelsner9.
Ilekroć źródła z 12 i 13-go wieku wspominają o ży¬
dowskich posiadaczach gruntów na Śląsku — nie dostar¬
czają w żadnym wypadku punktu oparcia dla przypu¬
szczeń niektórych uczonych (Aronius, Landsberger) jakoby
owi Żydzi byli jeno poborcami dochodów, płynących
z ziemi książęcej — a nie samoistnymi właścicielami
ziemskimi.
Podobnie jak na Śląsku i w Wielkopolsce dają się
wsie żydowskie odszukać także w Małopolsce i na
Busi. Wspominają o nich źródła dopiero z XIV i XV
wieku, co jednak bynajmniej nie przesądza, jakoby data
ich powstania była znacznie późniejszą od czasu powsta¬
nia wsi żydowskich w zachodnich dzielnicach Polski.
Poniżej podajemy spis żydowskich i chazarskich
osad wiejskich w Małopolsce, w ziemi kujawskiej i na
8	„Liberi vero et Judei ubicunque in dicta Bytomiensi
Castellatura ar averint, decimam solvent ex integro...“ G. A. S te n-
ze 1: Urkunden zur Geschichte des Bistums Breslau Nr. I p. 4 (r. 1227).
9	M. Brann: Geschichte der Juden in Schlesien, Breslau 1896,
p. 4, 5. L. Oelsner: Schlesische Urkunden zur Gesch. der Juden
im Mittelalter. (Archiv für Kunde österr. Gesch.-Quellen B. 81. p. 66)
		

/Magazyn_075_02_042_0001.djvu

			32
Rusi czerwonej; przytaczamy zarazem najwcześniejszą
datę pojawienia się w źródłach nazwy danej wsi:
Małopolska.
Zidow (1384)10
w ziemi krakowskiej.
K a w i o r i (1400) 11
Kozarzow villa 12
Żydów villa (1437)18
Żydowska Wola, villa (1437)14
K a w y a r y 15
Kujawy.
Żydowo villa (1393) 16 w powiecie brzeskim.
w ziemi
sandomierskiej.
Ruś czerwona.
K o z a r a (1486)
17
w ziemi lwowskiej.
Żydów (1456)18
Żydatycze villa (1452)19
Koza r i (1439)20 w ziemi halickiej.
Żydówka villa (1464)21 w ziemi przemyskiej.
10	Ulanowski: Najstarsze księgi sądowe ziemi krakowskiej.
(Starodawne prawa polsk. pomniki VIII) Nr. 2192, por. też Nr. 2541
2819, 3181 etc.
11	Kodeks dyplom, miasta Krakowa I, Nr. 92.
12	Długosz: Libri benefic. II, p. 544.
13	Liske: Akta grodzkie i ziemskie T. XIII, Nr. ad annum
1437, 1446.
14	ibidem.
18 Długosz: Libri benefic. I p. 387.
18 Ulanowski: Dokumenty kujawskie i mazowieckie. (Archi¬
wum kom. hist. V.) p. 270 Nr. 91.
17	Akta g r. i ziem. XIX Nr. 1068.
18	ibidem XIX Nr. 2724.
19	ibidem XIV pag. 329, 330.
20	ibidem XII Nr. 478.
81 ibidem XIII Nr. 5329.
		

/Magazyn_075_02_043_0001.djvu

			33
Co do nazw miejscowych: „Zidowo, Żydowska Wola,
Żydów“ zauważyć należy, że w pewnych wypadkach
wywodzą się one najprawdopodobniej nie z imion ple¬
miennych, ale z osobowych.
„Żyd“, „Żydek“, „Żydowski“, „Żydówka“ itp. zna-
chodzą się w Polsce pod koniec XIV-go i w XV wieku
czasami jako nazwy osobowe nieżydów22. Tylko
w jednym wypadku zdołaliśmy wykryć związek między
nazwą „Żydek“ a osobą Żyda — neofity 2S.
*2 Dla przykładu następujące nazwy chrześcijan: Zidco
(Star. pr. polsk. pomn. VIII, Nr. 4519), Nicolaus Judaeus,
ławnik krakowski z końca XIV wieku. (Kodeks dyplom. Krakowa I,
Nr. 510) identyczny z późniejszym Nicolaus Advoca tus alias
Z i d (Cod. dipl. univers. Cracov. I Nr. 100), Żydowski Nicolaus
(Lekszycki: Grosspoln. Grodbücher I Nr. 1131, 1425 etc). S z i d o w-
s k a (Lekszycki 1. c. II 2335) zastępca podkomorzego identyczny
zStanislaus Sydowka vicesubcamerarius (Lekszycki II, Nr.
2575, 2646 etc.) Staszeg Sydofka (Lekszycki le. II, Nr. 1522).
Z z y d, familiaris palatini leopoliensis (Akta gr. i ziem. XIV, pag.
110, 112). Jacob Zidek deMalusche (Wierzbowski: Matricul.
Summaria I, Nr. 912).
23 W Starod. pr. pol. pomn. II Nr. 3987 występuje chrześcijanin
Michael Żydek jako krewny neofity żydowskiego
Hannusa. Może też jest ów często wspominany Stanisław Ży¬
dówka, Żydowski etc. identyczny z Stanislaus Judeus ba-
ptisatus (St. pr. pol. pomn. II, Nr. 1743). Przy tej sposobności
kilka uwag o imionach Żydów polskich w średniowieczu:
Imiona żydowskie w średn. Polsce dają się podzielić na 2 grupy:
1.	imiona biblijne, jak Aron, Abraham, Dawid, Mose itp.
W Niemczech rozpowszechniają się imiona biblijne wśród Żydów
dopiero począwszy od 10. wieku, przedtem jako imiona Żydów figu¬
rują: „Eckebret, Fordolfus, Tiderich“ etc. (por. Znnz: Namen der
Juden, Leipzig, 1837 p. 103).
2.	imiona słowiańskie, jak Bohdan, Chłopko, Dętko,
Drobny, Dychluba, Grzywka, Jagny a, Kaschycza, Koza, Latossek,
Lelka, Mały, Milocha, Miętus, Motyka, Muszko, Myethko, Pszczółka,
Pychacz, Sokołowicz, Swenka, Soyka, Witosława. Bliższe szczegóły
o imionach słowiańskich Żydów polskich obacz w rozprawie naszej:
Schipper: Sfcudya.
3
		

/Magazyn_075_02_044_0001.djvu

			34
Obok nazw wsi żydowskich, jak Zidowo, Kozarze
itp. spotykamy na zachodnim zrębie Polski nazwy nie¬
mieckie, jak J u d y, J u d i. I tak pojawia się około r. 1390
w Wielkopolsce nad granicą śląską wieś zwana Judy,
która obok swej nazwy niemieckiej (J u d-y) ma nadto
drugą nazwę słowiańską: S c h i d o w o, Żydowo u. Nazwa
Judy, Judi przypomina nam osady żydowskie wAu-
stryi, pojawiające się już w XII wieku a zwane Judi-
n o w e, Jude n-o w a (koło Tulln 1155) Juden-dorf
(koło Friesach 1128) itp.25.
Historycznie najstarszemi są niewątpliwie
osady żydowskie: Kozari, Kozarzow, Kozara, Kawyary,
Kawyori. Mogły one bowiem powstać jedynie w cza¬
sach, gdy reminiscencye państwa chazarskiego były jeszcze
świeże. Wszelkie zaś ślady po Chazarach względnie Ko-
zarach nikną w wieku XI tym. Najpóźniejszą — według
naszej wiedzy — wiadomość o nich podaje Nestor pod
r. 1023, kiedy to „poszedł Mścisław na Jarosława z Ii o-
żarami i Kasagami“ 2(i.
Ewentualne wątpliwości, czy w Kawyorach mie¬
szkali Żydzi rozwiewają wyraźne zapodania źródeł. I tak
wspomina Długosz, że w Kawiorach pod Sandomierzem
znajdował się cmentarz żydowski27. Podobną wiadomość
Beiträge zur Geschichte der deutsch-jüdischen Sprache w miesięczniku
Kunst und Leben (żarg.), Warszawa 1908, Nr. 1.
24	Lekszycki: Älteste grosspolnische Grodbücher II, Nr. 59,
148, 1218.
25	Por. J. Scherer: Rechtsverhältnisse der Juden iu den
deutsch-österr. Ländern während des Mittelalters, 1901, p. 116, 466.
Z niedwuznacznych podań źródłowych wynika, że Żydzi w Austryi
posiadali w 12-tym wieku niczem nieograniczoną własność ziemską.
Szczegóły obacz w pracy naszej: Anfänge des Kapitalismus bei den
abendł. Juden (Rozdział IX: Jüdischer Grundbesitz auf dem Lande).
26	M o u u m. Pol. hist. I, p. 695.
27	Długosz: Libri beneficiorum I 387: circa coemeterium
sive sepulturam J udaeorum vinea dicta Kawyary.
		

/Magazyn_075_02_045_0001.djvu

			35
przynosi dyplom z r. 1400 o Kawyorach pod Krako¬
wem 28. Co się tyczy wsi Kozarze, Kawyory itp. można
twierdzić niemal na pewno, że elementy żydowskie tu
osiadłe pochodziły — jak to nazwa osad wskazuje —
ze Wschodu. Lecz i w osadach, zwanych Żydowo, Ży¬
dowska Wola, Żydatycze itp. byli pierwszymi koloni¬
stami raczej wschodni niż zachodni Żydzi. Przema¬
wiają za tem następujące okoliczności:
1.	Kolonizacya Żydów zachodnich nie objęła ziem
polskich na większą skalę przed kolonizacyą niemiecką
względnie przed prześladowaniami Żydów w Niemczech
podczas wypraw krzyżowych w r. 1096 i 1146/7.
2.	Koloniści żydowscy, przybywający z rolniczej
Chazaryi— przedstawiali element skłonniejszy do sta¬
łego osadnictwa. Tymczasem Żydzi zachodni pojawiają
się w ziemiach polskich do końca XIII wieku głównie
jako kupcy, a więc element ruchliwy; ponadto celem
ich podróży jest przeważnie nie Polska ale Kijów, główna
targowica handlu wschodniego.
3.	Osady Żydów niemieckich noszą zwykle nazwy:
ludendorl, Judenlurt i t. p. W krajach polskich zaś do
końca XIII wieku spotykamy wyłącznie nazwy „Zidowo“.
Dopiero pod koniec XIV wieku pojawia się osamotniona
zupełnie nazwa wsi wielkopolskiej: .ludy, .ludi.
88 Fr. Piekosiński: Kodeks dyplom. Krakowa I, Nr. 92:
super certis pratis... iacentibus inter Kawyori, sepulturas
iudeorum nec. non granicies... Lobszow.
3*
		

/Magazyn_075_02_046_0001.djvu

			ROZDZIAŁ V.
Stosunki gospodarcze i społeczne Żydów w Polsce
w XII I XIII wieku
(aż do przywileju kaliskiego 1264),
Punktem zwrotnym w tej epoce jest przywilej Bo¬
lesława Kaliskiego z r. 1264, który miał się stać na przy¬
szłość podstawą ustawodawstwa władców polskich w od¬
niesieniu do Żydów.
O stanowisku warstwy żydowskiej w kształtującej
się społeczności polskiej w epoce, wyprzedzającej nada¬
nie Żydom przywileju kaliskiego, wnioskować można
na podstawie bardzo skąpych wiadomości.
Jak już na innem miejscu zaznaczono, wywiera
główny wpływ na położenie Żydów książę. Żydzi stoją
do jego dyspozycyi jako element wolny, któremu książę
wyznacza poniekąd kierunek działalności gospodarczej.
Że Żydzi byli w tej odległej epoce istotnie warstwą
wolną, wskazuje fakt posiadania przez nich niewolni¬
ków, co było przywilejem wyłącznie elementów wol¬
nych.
Tosamo wynika z przekazanych nam przez Kadłubka
wiadomości o wysokich karach, nakładanych przez
Mieszka III na krzywdzicieli Żydów 1. I tak za zabójstwo
Żyda wyznaczona była kara Septuaginta, wymierzana
zwyczajnie za obrazę majestatu lub świętokradztwo. Na-
1 Kadłubek: Hist. Polon, editio Przezdzieckiego p. 158.
		

/Magazyn_075_02_047_0001.djvu

			37
paści żaków szkolnych na Żydów miały być karane jak
zbrodnia (tamquam sacrilegium), a jeśli rodzice napast¬
ników nie byli w stanie kary zapłacić, groziło im ze¬
słanie do kopalń.
Książę albo osadzał Żydów na swoich obszarach
wiejskich (por. Rozdział IV), albo używał ich do obrotu
handlowego i pieniężnego.
O handlu Żydów w Polsce w XII-ym i XIIl-ym
wieku mamy nieliczne wiadomości i to przeważnie tylko
z źródeł hebrajskich.
Znaczenie handlu żydowskiego na ziemiach polskich
w uwzględnianej tu epoce wystąpi wyraźniej na tle
ogólnych uwag o handlu Żydów w Zachodniej Europie.
Miasta zachodnio-europejskie mają już w wieku
XII-ym dostatecznie silne podstawy, by prowadzić na
własną rękę handel aktywny. Kupca obcego (a takim
był kupiec żydowski) widzi się coraz to niechętniej.
Gildy przeprowadzają odnośnie do kupców obcych za¬
kazy prowadzenia handlu drobiazgowego. Podobnie za¬
brania się im dokonywać obrotu handlowego poza mu-
rami miasta. Wypierani coraz to energiczniej z handlu
drobiazgowego, przerzucają się Żydzi zachodni — względ¬
nie bogatsze wśród nich jednostki, do handlu hurtow-
nego. Handel bowiem en detail staje się przywilejem
wyłącznie patrycyatu miejskiego, później i stanu rze¬
mieślniczego — handlem natomiast na wielką skalę może
się każdy zajmować2. Żydzi, o ile prowadzą handel,
mogą go w zasadzie uprawiać wyłącznie na wielką skalę;
czasem tylko, a to zwyczajnie podczas jarmarków do¬
zwala im się handlu detailicznego.
Błędnie przyjmują niektórzy3, że Żydzi, dla których
4 G. v. B e 1 o w: Grosshiindler u. Kleinhändler im deutschen
Mittelalter (Conrads Jahrbücher für Nationalökonomie 1900) p. 4.
3 Stobbe: Die Juden Deutschlands im Mittelalter, p. 104.
		

/Magazyn_075_02_048_0001.djvu

			38
przystęp do giłd kupieckich był zamknięty, temsamem
wogóle odcięci zostali od handlu. Organizacye kupców
chrześcijańskich zmonopolizowały jeno handel detai-
liczny, pierwotnie z wyłączeniem artykułów żywności,
którymi np. wykluczeni z gild kupcy żydowscy mogli
handlować nietylko hurtem, ale i en detail. Pierwsze
ograniczenia w tym ostatnim kierunku pojawiają się
w Niemczech dopiero w XIV-ym wieku4.
Wypierani z handlu detailicznego a ograniczani do
handlu wielkiego, prowadzą go Żydzi zachodni, prze-
dewszystkiem zaś Żydzi niemieccy w stronę krajów sło¬
wiańskich. Celem ich podróży była główna stacya han¬
dlu wschodniego — Kij ó w, poza tem Włodzimierz
na Wołyniu. Karawany kupieckie wiozły przez Polskę
towar wschodni, nabyty w Kijowie lub Włodzimierzu
na dalekie rynki zachodu. Ten handel transito dotykał
głównie Chrobacyi i Śląska tj. południowych granic
Polski.
Na ożywione stosunki kupców żydowskich z za¬
chodu, ciągnących w celach handlowych przez Polskę
do targowic handlu wschodniego, wskazują pochodzące
z XII wieku itineraria Benjamina z Tudeli (około
r. 1160) i P e t a c h j i z Regensburga (około r. 1173),
pisane w wyraźnym zamiarze informowania kupców ży¬
dowskich.
Benjamin z Tudeli opisując kraje słowiańskie
wspomina o dwóch ogniskach handlowych, o Pradze
na zachodnim zrębie Słowiańszczyzny i o K i j o w i e, jako
najdalszej znanej mu targowicy na wschodniej granicy
krajów „Kanaan“ 5.
Podobnie i drugi podróżnik Petach ja zBegens-
4	Schipper: Auf. d. Kapit. lc. 29—32.
5	Die Reisebeschreibungea Benj amins von T u d e 1 a, editio
Gr r ü n h u t, Adler, 1903, p. 9tí.
		

/Magazyn_075_02_049_0001.djvu

			3<)
burga zna bliżej tylko 2 grody w Słowiańszczyżnie,
Pragę i Kijów. Z Pragi szedł Petachja przez Polskę do
Kijowa; następnie po 6-ej podróży przybył nad Dniepr,
którym dostał się do Kedar tj. do kraju Połowców6.
0	stosunkach handlowych Żydów zachodnich z kra¬
jami słowiańskiemi w XII i XIII wieku mamy także
i skądinąd wiarygodne wiadomości.
1	tak wspomina Eliezer ben Natan o podró¬
żach żydowskich kupców w krajach ruskich. Izakben
Durbalo opowiada o handlarzach żydowskich, którzy
podróżują do Polski. Sam też był w Polsce. M e i e r
z Rotenburga mówi o p o 1 s k o-n iemieckich sto¬
sunkach handlowych i wspomina o winie, które kupcy
żydowscy wożą z Węgier przez Polskę do krajów nie¬
mieckich 7.
Około r. 1171 spotykamy w Kolonii pewnego Żyda
rabbi Benjamina, który przybył tuz Włodzimie¬
rza na Wołyniu i razem z swym znajomym kupcem
rabbi Abrahamem z Carentan we Francyi, kupczy
przywiezionymi towarami8.
W rozporządzeniach celnych wydanych w drugiej
połowie XI wieku dla obwodu litomierzyckiego (w Cze¬
chach) znajdujemy wzmianki o kupcach żydowskich,
którzy obok kupców greckich wożą wino (snać z Wę¬
gier przez Po ls kę do Czech) i só 1 (najprawdopodobniej
z R u s i drogą przez Polskę)9.
Pochodzące z końca XII-go wieku względnie z sa¬
mego początku XlIl-go wieku dzieło hebrajskie zwane
„Or—sarua“ opowiada o kupcach żydowskich, którzy
6	Petachia: Sibbub h’olam, ed. Carmoly p. 9.
7	Źródła obacz w pracy naszej: Anfänge des jiid. Kapit. p. 32.
8	Aronius: Regesten Ic. Nr. 304.
9	G. B o n d y: Regesten zur Geschichte der Juden in Böhmen,
Mähren und Schlesien vom J. 906 bis 1620, Prag 1906, Nr. B.
		

/Magazyn_075_02_050_0001.djvu

			40
podróżowali z Bułgaryi, tego „greckiego Kanaan“
i z Konstantynopola do Pragi10. Uwzględniając
kierunek traktatów handlowych w XIIIy-m wieku mo¬
żemy przyjąć, że podróże te dotykały transito Chrobacyi
i Śląska.
Istotnie też wspominają taryfy celne, ustanowione
w r. 1226 na granicy śląskiej (w Rosenbergu i Siewie¬
rzu) o kupcach żydowskich, którzy tędy ciągną bądź
pieszo bądź konno, wożąc ze sobą towary n.
Warto wreszcie wskazać na rodzaj czynszu, jaki pła¬
cili Żydzi Kalisza około XIII wieku za odstąpione im
prawo urządzenia cmentarza na pobliskiej górze. Był to
czynsz płacony w naturaliach i wynosił 6 talentów p i e-
przu i szafranu12, któreto korzenie Żydzi jeno w dro¬
dze handlu wschodniego nabyć mogli.
Główną targowicą handlu wschodniego była w u-
względnianej tu epoce na zachodnich granicach Sło¬
wiańszczyzny, Praga.
Na podgrodziu pragskiem mieszkali bardzo bogaci
kupcy żydowscy. Tu ogniskowało się życie różnojęzycz¬
nych i różnoplemiennych handlarzy i mincarzy 13. Tu
też kwitła w połowie XIII wieku bogata i liczna gmina
10	Or-sarua I p. 196, Nr. 694, por. też: Monatschrift für jüdi¬
sches Wissen (hersg. von Braun) Jahrg. 1904, p. 451.
11	Aron ins: Regestem lc. Nr. 436.
12	Kodeks dyplom. Wielkopolski Nr. 574 „Judeis se-
nioribus Kalisiensibus... in vim perpetui census 6 talentorum
piperis et eroci inseribit“.
13	„In suburbio Pragensi Judei auri efc argenti plenissimi; ibi
ex omni geoere negotiatiores ditissimi, ibi monetarii opuleutissimi“,
C o s m a s, Fontes rerum Bohem. II 127. O bogactwie Żydów prag-
skich świadczy bajeczna wprost, jak na owe czasy suma wykupu,
jaką Żydzi złożyli w r. 1124 księciu Władysławowi. Wynosiła ona
3000 funtów srebra i 100 funtów złota (por. C o s m a s, Fontes r. Boh.
II, p. 190).
		

/Magazyn_075_02_051_0001.djvu

			41
żydowska. Według Benjamina z Tudeli składała się ona
z 106 rodzin u.
Prześladowania Żydów pragskich w r. 1098 15 i 11871B
dostarczyły Polsce wielu bogatych przychodźców.
O imigracyi Żydów czeskich w XII wieku częścią
do Polski, częścią do Węgier — wyraźnie wspominają
współczesne kroniki, które też zgodnie podają, że wy¬
chodźcom udawało się jeszcze w porę ulokować bez¬
piecznie za granicami Czech znaczne ich majątki.
Dzięki swej gruntownej znajomości gospodarki pie¬
niężnej byli Żydzi czescy elementem szczególnie pożą¬
danym dla książąt piastowskich, którzy ich niebawem
używać poczęli dla uregulowania stosunków monetar¬
nych w kraju. Najprawdopodobniej wśród imigrantów
czeskich szukać należy tych żydowskich dzierżawców
mennicy, którzy za czasów Mieczysława III (1173—1209),
Kazimierza Sprawiedliwego (1194), Bolesława Kędzie¬
rzawego (1201) i Leszka Białego (1205) wybijali owe
sławne brakteaty hebrajskie, znalezione w wykopali¬
sku Bekerowskiem, Wienieckiem i Głębockiem17.
Za naszem przypuszczeniem przemawiają następu¬
jące względy:
1)	wyraźne wzmianki u Kosmasa o imigracyi Żydów
pragskich do Polski mniej więcej w czasach, z których
pochodzą brakteaty;
2)	Kosmas wylicza Żydów pragskich między ,mo-
netarii opulentissimi“;
3,) znachodzące się w większej liczbie brakteaty z na-
14 Benjamin de T u (1 e 1 a, ed Griinhut p. 95.
'* Cosmas, Fontes r. Bohem. II. 140.
19 Kronika H a j e k’ a: „vsichni boliatejsi wyjęli a vyśli“ por.
Bondy: Regesten lc. Nr. 16.
17 Polkowski: Wykopalisko głębockie. Stronczyński:
Dawne monety polskie 1888, I p. 117, 154—168. II p. 122—123; p. 160.
		

/Magazyn_075_02_052_0001.djvu

			42
pisami słowiańskimi, wybijanymi w literach he-
hrajskich (np.: ’poSs Snp xpB>» = Mszka Król Polski albo
DiptP’1? *?np = Król Liszkus) wskazują na mincarzy żydow¬
skich, zasymilowanych językowo z ludnością słowiań¬
ską, co raczej przyjąć należy u Żydów czeskich18, niż
u Żydów niemieckich zwłaszcza, że ci ostatni aż do
XIII-go wieku jeno przelotnie bawili w Polsce, a to
podczas swych podróży handlowych, prowadzących tran¬
sito przez ziemie polskie z dalekiego wschodu. Żydzi
niemieccy osiedlać się poczynają na stałe w ziemiach
polskich dopiero w XIII-ym wieku, napływając tu ró¬
wnocześnie z kolonizacyą niemiecką. Tymczasem brak¬
teat sięgający najpóźniejszych czasów pochodzi z r. 1205;
4) wcześnie osiadły w Polsce element żydowski ze
Wschodu miał charakter przeważnie rolniczy. Ten więc
najmniej mógł dostarczyć wyszkolonych w obrocie pie¬
niężnym mincarzy.
Począwszy od wieku XIII-ego koloniści żydowscy
żywszą niźli dotąd strugą napływają do Polski. Pewne
światło na kolonizacyę żydowską w epoce przed przy¬
wilejem kaliskim rzuca immunitet, jaki nadał
w r. 1262 klasztorowi Cystersów w Koprzywnicy (Mało¬
polska)— Bolesław Wstydliwy, książę krakowski i san-
domirski19.
Immunitetem tym zezwala książę klasztorowi spro-
Na asymilacyę Żydów czeskich pod względem językowym
z ludnością słowiańską, wskazują ex post słowiańskie ich imiona
z XIV-ego wieku, jak: Munka, Muz, Musatko, Deska, Liba, Li-
bovska, Maminka, Radscha, Rybia, Rozha, Slavieka itp., por. Tomek:
Dejepis m. Prahy II, 516.
19 Kodeks dyplm. Małopolskil, Nr. 60 „Concedimus insuper
abbati et fratribus prenominatis potestatem convocandi cuiuslibet
gentis et cuiuslibet artis homines, praeterquam Judeo s, ad
predicta loca“.
		

/Magazyn_075_02_053_0001.djvu

			43
wadzać w celach kolonizacyjnych wszelkiego rodzaju
ludzi z wyjątkiem Żydów.
Jak interpretować ten zakaz?
Czy oznacza on upośledzenie kolonizacyi żydow¬
skiej na koszt kolonizacyi innych żywiołów np. Niem¬
ców1? Czy może on posłużyć na poparcie sądu, jakoby
„gościnność, z jaką miano przyjmować Żydów w Polsce
hvła wierutną bajką“?20.
Nic błędniejszego.
Wyjaśnienia owego zakazu dostarcza nam pogląd
prawny XlI-ego i XIII-ego wieku, że ludność wolna
może się osiedlać na ziemi innej, niż książęcej,
li tylko za specyalnem zezwoleniem księcia. W naszym
wypadku książę zezwala na osadnictwo na gruntach
prywatnych klasztoru Cystersów — kolonistów z wy¬
jątkiem Żydów.
Niewątpliwie musiał mieć w ustanowieniu tego wy¬
jątku pewien interes, względnie chciał nim zadokumen¬
tować pewną zasadę.
Lecz jaki to mógł być interes, jaka zasada? Naj¬
widoczniej wchodziła tu w grę kwestya dochodów, pły¬
nących do skarbca książęcego od Żydów, a ponadto
kwestya juryzdykcyi.
Klauzule immunitetowe, jak zwyczajnie, tak i w na¬
szym wypadku obejmowały uwolnienie osadników od
płacenia danin, robocizn etc. na rzecz grodu, nadto
wyjęcie ich z pod juryzdykcyi administracyjnej i są¬
dowej księcia oraz zastępujących go urzędników ksią¬
żęcych.
Zakazem osiedlania się Żydów na gruntach prywat¬
nych daje książę pośrednio do poznania, że Żydzi pod-
20 M. Sumplowicz: (Początki religii żyd. w Polsce p. 45.)
na poparcie swoich twierdzeń o braku gościnności po stronie Polaków
wobec kolonistów żydowskich wskazuje z emfazą na dyplom z 1262.
		

/Magazyn_075_02_054_0001.djvu

			■
44
padają pod juryzdykcyę książęcą i że na rzecz księcia
winni są opłacać pewne ciężary.
Jest to zasada, którą w dwa lata po wydaniu w mo¬
wie będącego immunitetu z większą precyzyą wyrazi
przywilej kaliski (1264), wprowadzający za wzorem
zachodnim specyalny termin techniczny dla określenia
prawnego położenia warstwy żydowskiej. Żydzi—„servi
camerae“.
»
		

/Magazyn_075_02_055_0001.djvu

			.ROZDZIAŁ VI.
Przywilej Bolesława Kaliskiego z r. 1264.
Pomijamy dyletanckie traktowanie przywileju tego
w mocno przestarzałych „historyach Żydów polskich“
Kraushara, Sternberga i Nussbauma; niewiele też przy¬
noszą prace Iłubego, L. Gumplowicza i F. Blocha *.
Pierwszy poświęca przywilejowi z 1264 r. zaledwie
kilka uwag, rozpatruje natomiast przedewszystkiem sła¬
wny przywilej bolesławo-kazimirski (B III). Bloch zajmuje
się wyłącznie krytycznem ustaleniem tekstu przywileju
kaliskiego; jedynie L. Gumplowicz bliżej bada genezę
i znaczenie tego podstawowego dla ustawodawstwa pol¬
skiego pomnika, określającego stanowisko Żydów, wsze¬
lako badania tego uczonego w wielu punktach przynoszą
zgoła błędne rezultaty.
Jakkolwiek obchodzi nas w pracy niniejszej w pier¬
wszym rzędzie ukształtowanie się życia gospodarczego
Żyda, to jednak nie możemy pomijać ustawodawstwa
polskiego wobec Żydów, o ile, że było ważnym czynni¬
kiem, rozstrzygającym nieraz o charakterze ich działal¬
ności gospodarczej.
Szczególne mają dla nas znaczenie te artykuły w przy¬
wileju kaliskim (K), które
1 R. Hube: Przywilej żydowski Bolesława (Biblioteka warsza¬
wska, rocznik 1880). L. Gumplowicz: Prawodawstwo polskie
względem Żydów, 1867, p. 121—125. F. Bloch: Generalprmlegien
der polnischen Judenschaft, 1892, p. 4—10.
		

/Magazyn_075_02_056_0001.djvu

			46
1.	albo wogóle nie znachodzą się,
2.	albo w pewnych odmianach występują we wzo¬
rach tego przywileju, jakimi były przywileje F r y d e-
ryka Bitnego z 1244 (F), Iie 1 i IV z 1251 i 1256 (B),
Ottokara III czeskiego z 1254 i 1255 (0).
Porównawszy odnośne teksty dochodzimy do na¬
stępującego rezultatu:
ad 1) Oryginalnymi rozporządzeniami przywileju
Kaliskiego, nie znachodzącymi się w żadnym z wymie¬
nionych wzorów są artykuły: 33 (konia wolno u Żyda
zastawiać tylko w dzień), 34 (mincerzom nie wolno na
własną rękę uwięzić Żyda pod pretekstem, że fałszuje
monetę) i 35 (nakaz pomocy dla Żydów podczas gwałtu
nocnego). Natomiast przepis artykułu 36 (wolność handlu
żywnością), nieznany przywilejom F, B, O,— odnajdujemy
w mało odmiennej formie w artykule 10-ym przywileju
cesarza Fryderyka II, wydanego w r. 1238 dla Żydów
Wiednia z.
Nie został natomiast przyjęty do przywileju Kali¬
skiego przepis F 30 (i odpowiadające mu artykuły w B
i O) o stopie procentowej przy pożyczkach żydowskich.
W końcu podnosimy, że przepis artykułu K 31 (zakaz
posądzania Żydów o mord rytualny) zapożyczony z przy¬
wilejów B i O (nie znachodzący się natomiast w F)
opiera się na ogłoszonej przez Ottokara II w roku 1254
bulli Innocentego IV: „Sicut Judaeis non“3.
2	Por. najnowsze wydanie przywileju z 1238 w dziele J. Sch e-
rera: Rechtsverhältnisse der Juden in Österreich-Ungarn während
des Mittelalters I, p. 135/7. Posługiwaliśmy się tekstem przywileju
Fryderyka Bitnego z 1244 [F] w wydaniu J. S c li e r e r a lc.
Beli IV z 1251 i 1256 (B) w wydaniu H. Frissa (Monumenta
Hungariae iudnica) Ottokara II z 1254 i 1255 (O) w wydaniu
Bond y’e g o (Regesten zur Gesch. d. Juden in Böhmen etc. I).
3	Celakowsky: Codex iuris municipalis Boh. I Nr. 4 Cieka-
		

/Magazyn_075_02_057_0001.djvu

			47
ad 2) Zmiany występujące w K dotyczą następują¬
cych kwestyi:
a)	Jurysdykcya: Według F, B, O — sprawy
sporne Żydów rozsądza „aut rex aut dux aut summus
terrae vel regni Camerarius“ — według K zaś książę
albo wojewoda.
b)	Kary za przestępstwa chrześcijan wzglę¬
dnie Żydów.
Są one w F, B, Ü zawsze dokładnie oznaczone,
natomiast przywilej Kaliski z wyjątkiem art. 15, 16 i 35
powołuje się w tej mierze na „terrae nostrae consue¬
tud o“ lub „i u s terrae nostrae“.
c)	Przysięga żydowska.
K rozszerza oryginalnie odpowiadający przepis F li)
(= B 19, O 19), określając bliżej, w jakich sprawach
i przed kim winien Żyd przysięgać.
d)	Artykuły K 20 (podejrzany o zamordowanie Żyda
ma stanąć do pojedynku z wyznaczonym szermierzem)
4	K ‘25 (pożyczki na zastaw nieruchomości) K 21 (kary za
zgwałcenie żydówki) są w tem brzmieniu, w jakiem je
podaje Łaski (a za nim późniejsi wydawcy) zasadniczo
odmienne od odnośnych przepisów w F, B, O. Po kry-
tycznem jednak ustaleniu ich tenoru, okazuje się, że tekst
w wydaniu Łaskiego jest skorrumpowany i że właściwe
brzmienie artykułów F 20, 21 i 25 w niczem nie różni
się od analogicznych przepisów w F, B, O *.
Ustaliwszy w ten sposób swojskie i obce pierwiastki
w przywileju Bolesława Kaliskiego, przystąpimy do zba-
wym trafem znalazł L. Gumpłowicz lc. p. 129 w przywileju kaliskim
aż 6 oryginalnych przepisów. Snać nie porównawszy dokładnie przy¬
wileju z 1264 z jego wzorami uwzględnił li-tylko ogólną liczbę 36
artykułów K i liczbę 30 artykułów F, z czego różnica daje 6. De facto
zaś mamy w K tylko rf oryginalne rozporządzenia (art. 33, 34 i 35.)
i	* Por. F. Bloch lc. p. 6—8.
		

/Magazyn_075_02_058_0001.djvu

			48
dania dwóch kwestyi, które mają dla naszego celu za¬
sadnicze znaczenie:
I.Stanowisko	p r a w n o-p ań s t w o we Żydów
w świetle przywileju Kaliskiego.
II.	Odzwierciedlenie życia gospodar¬
czego Żydów w rozporządzeniach Bolesława
Kaliskiego.
ad I) Jakkolwiek w przywileju Kaliskim (podobnie
jak w F, B, O) nie znachodzi się używany w odniesieniu
do Żydów termin techniczny: „servi camerae“6, to jed¬
nak z całego szeregu rozporządzeń daje się wykonklu-
dować, że stanowisko prawno publiczne Żydów pokrywa
się według przywileju tego z pojęciem przynależności
do skarbu książęcego:
1. Książę jest patronem Żydów, którzy tak co do
osoby, jak i co do mienia swego stają pod jego specy-
alną ochroną (art. 8-10,14, 29). Książę wykonuje w zasa¬
dzie juryzdykcyę nad Żydami. W praktyce zastępują go
a)	wojewoda, alter-ego księcia; jest on przede-
wszystkiem sędzią w pierwszej instancyi w sprawach
karnych między chrześcijanami a żydami (art. 8—11,
14-15, 31, 34-36),
b)	sędzia żydowski (iudex iudaeorum) do któ¬
rego należy:
a) sądownictwo w sprawach cvwilnvch (art. 2—4,
6-7, 27),
6 Inaczej w przywileju Fryderyka II dla Żydów Wiednia z 1238
Już pierwszy artykuł tego przywileju opiewa: Judaeos, servos
Camerae nostrae sub nostra et imperiali protectione recipimus.
Najwcześniej sformułowaną została przynależność Żydów do skarbu
państwowego w ustawach angielskich, przypisywanych Edwardowi
(1042—1066) a pochodzących najprawdopodobniej od Henryka III
(1154—1189): „ipsi Judei et omnia sua regie sunt“... (Por. J. Scherer
lc. I, p. 88).
		

/Magazyn_075_02_059_0001.djvu

			49
@) w sprawach karnych Żydów między sobą (art.
16 i 18),
y) w wszelkich innych sprawach Żydów między sobą,
o ile się do sędziego żydowskiego obie strony
odwołują (art. 22),
Książę może wszelką sprawę żydowską wywołać
przed swoje forum (art. 30).
2.	Żydzi są wyjęci z pod prawa miejskiego (niemie¬
ckiego, art. 8) jak i krajowego, a podlegają odrębnym
przepisom stanowym, skreślonym w przy¬
wileju żydowskim. Powoływanie się przywileju
tego w wielu artykułach na „consuetudo terrae“ (prawo
zwyczajowe) lub na „ius terrae“ (prawo spisane) wska¬
zuje jedynie na to, że przepisy prawne, według któ¬
rych mają być rozsądzane sprawy żydowskie pokrywają
się w pewnych przypadkach z analogicznymi zwyczajami
względnie prawami krajowemi. Nie uprawnia to
jednak bynajmniej do twierdzenia (podobnie jak i fakt
poddania Żydów pod sądownictwo wojewody, który tu
działa wyłącznie z ramienia księcia — patrona Żydów),
jakoby Żydzi poddani byli , jako jedna warstwa narodu
władzy krajowej i sądownictwu krajowemu“6.
3.	Na przynależność Żydów do skarbu książęcego
wskazuje najwyraźniej charakterystyczny zwrot artykułu
K 29: Kto gwałtem od Żyda zabierze zastaw, ma być
karany „ut dissipator nostrae camerae“.
Zdegradowanie Żydów polskich do rzędu niewolni¬
ków księcia względnie króla w przeciwstawieniu do
warstwy wolnej, jaką tworzyli poprzednio (por. Rozd. V)
dokonało się snać głównie pod wpływem recepcyi wzo¬
rów zachodnich, skreślających stosunek Żydów do wła¬
dzy naczelnej.
6 Por. w tym kierunku zgoła błędną, interpretacyę L*. Gumplo-
wicza, lc. p. 131.
Schipper: Studya.	4
		

/Magazyn_075_02_060_0001.djvu

			50
ad II) Przepisy przywileju Kaliskiego uwzględniają
następujące dziedziny gospodarki żydowskiej:
a)	Kredyt żydowski.
Dla lepszego związku omówimy ten dział w osob¬
nym rozdziale o organizacyi kredytu żydowskiego w śre¬
dniowiecznej Polsce.
b)	Handel żydowski (art. 12, 36.)
Żydzi mają zapewnioną swobodę podróżowania po
całem państwie i wożenia swoich towarów. Płacą takie
same cła i myta, jakie opłaca mieszkaniec tego miasta,
w którem w przejeździe bawi kupiec żydowski. Żydom
wolno wszelkie towary kupować i sprzedawać, nie wy¬
kluczając nawet artykułów żywności. Ktokolwiek im
będzie w handlu i w kupnie żywności przeszkadzał, ma
odpowiadać przed wojewodą.
Wolności handlu żywnością, zapewnionej Żydom
przywilejem Kaliskim, starał się przeciwdziałać kościół
polski uchwalając w dwa lata po wydaniu tego przy¬
wileju kanon synodalny tej treści, że „nie wolno chrze¬
ścijanom kupować u Żydów ani mięsa ani innych
artykułów spożywczych“ (synod wrocławski 1266.) Nie
tai się też kościół z motywami, bez ogródek zaznacza,
źe chce zapobiedz temu „by Żydzi przypadkiem nie truli
chrześcijan, których uważają za swych wrogów“ 7.
Uchwały synodalne wchodziły jednakowoż tylko
wyjątkowo w życie. Władza państwowa była do końca
XIV wieku, a po części i w XV wieku dość silną, by
nie pozwolić na wkraczanie obcych czynników w granice
monopolu królewskiego, jakim był „iudeus noster“.
Ze względu na handel żydowski podnieść wreszcie
należy oryginalne postanowienie artykułu K 34, że min-
7 A. Hu be: Antiquissimae constitutiones synodales prov. G-nezn.
(1856) p.*68, caput 10 „ne forte Judei Christianos, quos hostes repu-
tant, fraudulenta machinatione venenent.“
		

/Magazyn_075_02_061_0001.djvu

			51
carzom nie wolno pojmać Żydów pod pozorem fałszo¬
wania monety.
c) Kwestyi czynszów, opłacanych przez Żydów
na rzecz skarbu książęcego, K. wcale nie dotyka, nato¬
miast stanowi w art. 24, że Żydzi wolni są od obowiązku
dawania kwatery, stojąc pod tym względem w rzędzie
szlachty.
Pozostaje jeszcze dla uzupełnienia obrazu życia go¬
spodarczego Żydów polskich w drugiej połowie XIII
wieku wskazać na niektóre ciekawsze uchwały kościelne.
I tak zakazano na synodzie budzińskim z r. 1275 8
i synodzie łęczyckim z r. 1285 (cap. 34) wydzierżawiać
Żydom pobory ceł, czynszów danin, i t. p., wogóle po¬
wierzać im jakoweś funkcye publiczne. Zakazy te stoją
w ścisłym związku z uchwałami, powziętemi na syno¬
dzie we Wiedniu z r. 1267 9.
W praktyce uchwały kościelne były martwą literą;
życie kłam im zadawało. Co więcej spotykamy często
samych uczestników koncyliów, którzy ważne funkcye
natury finansowej i administracyjnej powierzają Żydom.
W przykłady obfituje w Polsce zwłaszcza wiek XV.
Poznamy je przy innej sposobności.
8 Starod. pr. polsk. pomniki I, p. 427.
• Por. gruntowne study urn: Barwalda o synodzie wiedeńskim
(Wertheimers Jahrb. für Israeliten VI, p. 197 77).
4*
		

/Magazyn_075_02_062_0001.djvu

			ROZDZIAŁ VII.
Najwcześniejsze wiadomości o osadnictwie Żydów
w miastach śląskich i polskich
(do połowy XIV wieku).
Gruba zasłona kryje obraz życia gospodarczego Ży¬
dów w ziemiach polskich podczas pierwszej połowy
XIV wieku. Tu i ówdzie tylko padają słabe promyki.
Mimowoli nasuwa się kontrast do tych bujnych snopów
światła, jakie w drugiej połowie XIV wieku poczynają
płynąć z nieocenionych dla badacza stosunków gospo¬
darczych — ksiąg ziemskich, grodzkich, radzieckich,
ławniczych itp.
Hojniejsze są źródła w uwzględnianym tu okresie
dla ziem śląskich.
Śląsk składa się o tym czasie przeważnie jeszcze
z udzielnych dzielnic Piastowiczów.
W r. 1327 wyciąga Luksenburczyk stanowczą swą
rękę po Wrocław, który dopiero w r. 1335 przechodzi
pod jego bezpośrednie zwierzchnictwo. Los Wrocławia
podzieliły w roku 1355 i inne piastowskie dzielnice na
Śląsku.
Najwcześniejsze wiadomości o osadnictwie Żydów
w miastach śląskich sięgają końca XII-go wieku. I tak
w Wrocławiu mieszkali Żydzi już w r. 1200 *. W Hole-
1 Grünhagen: Regesten (Codex dipl., Silesiae VII. Tom 1.)
Nr. 92. Klose: Dokumentirte Geschichte przyjmuje rok 1204 za czas
osiedlenia się Żydów w Wrocławiu.
		

/Magazyn_075_02_063_0001.djvu

			53
sławiu spotykamy ich jeszcze wcześniej, bo w r. 11902.
W Bytomiu osiedlają się około r. 12273, w Świdnicy
około 1270, w Głogowie 1280, Opawie 1281, Miinster-
bergu 1285, w Glacu 1300, Lignicy 1301, w Goldbergu
i Hajnowie 1320, w Namysłowie 1321, w Nimptsch 1323,
w Brzegu 1324, w Nowym Targu 13324.
Najliczniejsza gmina żydowska istniała w Wrocławiu.
Stosunek Żydów śląskich do rządzących tu książąt pia¬
stowskich urządzony był w tensam sposób, jak w Wiel-
kopolsce. Przywilej bowiem Kaliski z 1264 posłużył za
wzór dla przywilejów śląskich Bolka I z 1295, Henryka
III głogowskiego z 1299 i Bolka II z r. 1328.
Podczas gdy źródła z XII i początku XIII w. znają
jeszcze właścicieli ziemskich wśród Żydów śląskich i ży¬
dowskich chłopów, występują w świetle źródeł z póź¬
niejszych czasów Żydzi śląscy wyłącznie jako kupcy
i lichwiarze.
Na handel Żydów śląskich wskazuje wczesne ich
osadnictwo przy głównych drogach handlowych, wio¬
dących z Bosenbergu przez Kreuzburg, Bernstadt do
Wrocławia, przez Strehlen, Mtinsterberg do Moraz, przez
Brunów i Nachód do Czech.
Taryfy celne, jakie zatwierdził w r. 1226 dla Rosen¬
berga w górnym Śląsku biskup wrocławski Wawrzyniec
— wspominają kupców żydowskich, wożących towary
drogą z Moraw do Kujaw. Od towarów swych opłacają
tesame cła, co i kupcy chrześcijańscy; na wypadek jed¬
nak, gdyby przez granicę celną przechodzili Żydzi bez
towarów, mają płacić cło od osoby, tak jak gdyby
* Griihagen: le. I, 2 p. 53.
3	A r o n i u s: Regesten lc. Nr. 424.
4	Obacz źródła u M. Brauna: Geschichte der Juden in Schle¬
sien p. 28.
		

/Magazyn_075_02_064_0001.djvu

			54
sami byli towarem. Stobbe widzi w tern rozporządzeniu
najwcześniejszy ślad żydowskiego cła osobistego
(Leibzoll), płaconego z początku dobrowolnie, później
jednak przymusowo ściąganego od podróżujących Żydów5.
Handel Żydów śląskich musiał być w XIII wieku
wcale znaczny, skoro biskup wrocławski Tomasz II
(1286) bardzo nad tem boleje, że „Żydzi (w ziemiach
Henryka IV) w lepszych znajdują się warunkach, aniżeli
kler; swobodnie bowiem żyją w dzielnicy księcia i han¬
dle swoje prowadzą, gdy tymczasem kler ciągłą jest
trapiony trwogą...“
Snać bez skutku ostały się żale biskupa, albowiem
w kilka lat później pojawiają się przywileje żydowskie
Holka I świdnickiego i Henryka IV głogowskiego, które
zapewniają Żydom zupełną swobodę handlową7 a po¬
nadto stanowią bardzo korzystne przepisy dla ich ope-
racyi pożyczkowych.
Te ostatnie musiały być na ziemiach śląskich już
wcześnie rozgałęzione; na cały bowiem wiek przed na¬
daniem wspomnianych przywilejów donoszą nam źródła
o pożyczkach, zaciągniętych u Żydów przez mieszkańców
nowozałożonego miasta Bolesławia (Bunzlau) celem wy¬
budowania murów miejskich (1190)8. Jest to zarazem
najwcześniejsza wiadomość o interesach kredytowych
Żydów śląskich. W ciągu XIII wieku pojawiają się wia¬
domości o pożyczkach żydowskich na dobra nieru¬
chome, dowodzące niezbicie, że przepis przywilejów
5	Aronius: Regesten lo. Nr. 436. O. Stobbe: Die Juden in
Deutschland während des Mittelalters p. 40, 216.
6	Stenzel: Urkunden zur Geschichte des Bistums Breslau,
Nr. 195.
7	Przywilej Bolka I z r. 1295, art. 36, przywilej Henryka IV
z 1299, art. 16, 19, 30, 34.
* Grünhagen: Regesten lc. Is p. 53.
		

/Magazyn_075_02_065_0001.djvu

			55
śląskich (art. 25), który gwarantował tego rodzaju inte¬
resa pożyczkowe — oparty był o praktykę życiową9.
I tak zaciągnął w r. 1295 ziemianin Scibor u Żyda
Merkelina z Münsterbergu pożyczkę 66 grzywien na za¬
staw majątku ziemskiego, który z powodu braku
zapłaty przypadł później żydowi na własność10. Wpro¬
wadzenie Żyda w posiadanie ziemi nastąpiło za pomocą
uroczystego aktu, dokonanego przed księciem.
Głównymi dłużnikami Żydów śląskich byli książęta.
W r. 1285 zastawia u Żydów kasztelan z Waldowa na
zlecenie księcia Henryka — 40 koni i 30 sztuk bydła u.
W r. 1320 zastawia Bolesław III lignicki u Żydów Hajnow.
Podobnie były u Żydów zastawione miasta Goldberg
w r. 1329 i 4333, Jauer w roku 1330, Lowenberg 1341,
Świdnica 1347 12.
Na jak wielką skalę dokonywały się interesa kre¬
dytowe Żydów śląskich świadczy wymownie pożyczka,
jaką jeden bankier żydowski dał był w roku 1345
Bolesławowi księciu lignickiemu. Wynosiła ona bajeczną
9	Wiadomości te o pożyczkach żydów, na hipotekę wespół z od-
nośnemi przepisami przywilejów śląskich, wzorowanych na przywi¬
leju kaliskim z 1264 oraz szereg innych motywów, o których bliżej
mowa w rozdziale VIII B, 3 przemawiają najwyraźniej za tem, że
tekst artykułu 25 przywileju kaliskiego został skorrumpowany, por.
Bloch: Greneralprivilegien der polnischen Judenschaft, I. Schip-
p e r: Przegląd krytyczny literatury, odnoszącej się do historyi
Żydów w Polsce średniowiecznej. (Wschód, rocznik 1909, Nr. 8, 9,
11-13).
10	Gr. A. Stenzel: Liber fundationis claustriste Mariae virginis
in Heinrichów p. 116—118 „Stiborius praedictum suam sortem (here-
ditatis) totaliter cum omni utilitate ad eam pertinente c o r a m
duce resignavit Judeo... possidendam iure proprietario“...
11	Stenzel: Urkunden zur Greschichte des Bistums Breslau,
Nr. 131.
11 Por.: M. Brann: Gesch. d. Juden in Schlesien, p. 26 nota
7, i p. 37.
		

/Magazyn_075_02_066_0001.djvu

			56
na owe czasy sumę 8000 grzywien (= mniej więcej
720.000 koron)13.
Szlachta zastawiała u Żydów przeważnie ruchomo¬
ści, zazwyczaj bydło 14.
Stosunki kredytowe, nawiązane przez Żydów z mia¬
stami śląskiemi — datują snać od pierwszych zaczą¬
tków życia miejskiego.
Przedstawiają one dla nas szczególny interes, wy¬
świetlają nam bowiem, jak bardzo ważnym czynnikiem
były kapitały żydowskie w najwcześniejszej fazie roz¬
wojowej miast.
Żywo występuje ta strona gospodarki Żydów na
podstawie najstarszych ksiąg miejskich Wrocławia, zwła¬
szcza nieocenionego źródła,jakiem jest „Henricus pauper“.
Jako „servi camerae“ byli Żydzi śląscy, podobnie jak
Żydzi w Wielkopolsce, wyjęci z pod sądownictwa miej¬
skiego i podlegali wyłącznie juryzdykcyi swego patrona
względnie jego zastępców. W zamian za to płacili Żydzi
wysokie daniny na rzecz księcia. Wprawdzie o podob¬
nych czynszach nie ma zgoła wzmianki w przywilejach
śląskich, że jednak istniały, świadczy akt darowizny,
uskuteczniony w roku 1281 przez księcia Mikołaja I na
rzecz miasta Opawy. Na darowiznę tą składały się czyn¬
sze, opłacane księciu przez Żydów ,5.
W zasadzie miasta nie mogły Żydów, jako poddanych
księcia — pociągać do uiszczania podatków miejskich.
W parze z tym szło zupełne wykluczenie Żydów z ko¬
rzyści, jakie płynęły dla miast z przywilejów miejskich.
Stosunki śląskie z końca XIII i pierwszej połowy
18 Por. Archiv für Kunde österr. Geschichts - Quellen, Wien
Bd. 31, p. 70. Wartość 1 grzywny w I-ej połowie XIV w. równa się
mniej więcej 90 koronom.
14	M. Brann: lc. Anhang III, p. 16, II Nr. 2.
15	Por. Brann lc. p. 18 nota 5.
		

/Magazyn_075_02_067_0001.djvu

			57
XIV wieku wykazują charakterystyczny wyłom z pod
powyższej zasady.
Ilustracyi dostarcza nam pouczenie prawne (Wei¬
stum), jakie dał w roku 1315 Wrocław mieszkańcom
Głogowa.
Rada miejska Wrocławia zręcznie korzysta z niedo¬
kładności przywilejów żydowskich na Śląsku i rozumuje:
Żydzi są wprawdzie servi camerae, ale w przywilejach
ich niema zakazu nakładania na nich podatków miej¬
skich. I oto poucza radę Głogowa: Żydzi płacą nam
podatek od osoby, podatek gruntowy od swych
domów i placów, a nadto pewną ryczałtowy sumę za
uwolnienie ich od ciężarów utrzymania straży 16.
Pociągnięcie Żydów wrocławskich do płacenia po¬
datków miejskich musiało nastąpić jeszcze w drugiej
połowie XIII-go wieku, albowiem w najwcześniejszych
rachunkach miejskich Wrocławia z r. 1299 figuruje już
pozycya census iudaici.
Poniższe tabele zailustrują nam wysokość dochodów
I. Dochody zwyczajne.
II. Dochody nadzwyczajne.
Rok
Wysokość
czynszów żyd.
Rok
Wysokość
czynszów żyd.
1299
16 grzyw.
1331
366 grzyw.
1303
25 „
1334
128 „
1307
3 »
1335
145 „
1319
7 „
1338
20 „
1321
6 „
1342
60 „
1322
6 „
1344
100 „
1326
165 „
1345
306 „
1327
69 „
1346
275 „
1328
85 „
1347
240 „
1329
55 „
1348
127 „
Rok
Tytuł
opłaty.
Wysokość
opłaty.
1305
admurum
35 grzyw.
1345
» »
60 „
1346
łł n
60 „
1347
t) n
60 „
1348
1) >ł
60 „
18 Grünhagen: Regesten lc. 3529. Grünhagen: Breslau
unter den Piasten, p. 85. M. Brann lc. p. 19.
		

/Magazyn_075_02_068_0001.djvu

			miejskich, jakie płynęły w pierwszej połowie XIV wieku
od Żydów na rzecz Wrocławia17:
Wysokość podatków miejskich, nakładanych na Ży¬
dów zależała najwidocznej od samowoli rady, która
normowała ją co roku zależnie od potrzeb a nie zaś
według jakiejś stałej zasady. Stąd tłómaczą się te nieraz
gwałtowne skoki, uwidocznione w tabeli 118.
Obok uwidocznionych w tabeli II opłat nadzwyczaj¬
nych na budowę murów, uiszczali Żydzi wrocławscy
bliżej nieoznaczony roczny ryczałt za uwolnienie od obo¬
wiązku straży.
Usługi, jakie Żydzi oddawali miastu jako podatnicy,
nikną w porównaniu z korzyściami, jakie dla miasta
przedstawiał kredyt żydowski.
Przedsiębiorstwa miejskie, mnożące się w młodych
miastach z roku na rok — wymagały nieraz bardzo zna¬
cznych funduszów, toteż skłopotani ojcowie miasta w ta¬
kich razach obierali systematycznie drogę „ad iudeos“.
17	Tabele I i II skonstruowane są na podstawie zapodań w Hen-
ricus pauper (Codex Silesiae III) oraz materyałów, wydanych przez
Oelsnera w Archiv für österr. Quellenkunde T. 31.
18	Do tabeli I-ej dołączamy następujące uwagi:
a)	uwzględnione w niej zostały li tylko cyfry, o których Hen-
ricus Pauper podaje, że wyłącznie pochodzą „de iudeis“. Często bo¬
wiem H. P. zalicza czynsze żydowskie do innych dochodów miejskich,
oznaczając ogólną ich sumę, tak np. pod r. 1318 de vacuis aréis et
de iudeis, r. 1323 de inungis et de nova civitate et de pascuis et de kramis
et de Judeis 22 m., podobnie od r. 1346—1349. Za ten ostatni czas dostar¬
czył dokładnych cyfr dokument, publikowany w Archiv lc. p. 104.
b)	Zadziwiająco nizlci czynsz żydowski w latach 1319—1322 tłó-
maczy się wypędzeniem Żydów z Wrocławia w r. 1319. Wkrótce ich
napowrót powołano i niejako dla zachęty rada nakłada na nich umiar¬
kowane podatki. Zaledwie jednak kilka lat minęło, a już wyśrubo¬
wano podatek żyd. do ogromnej sumy 16B grzywien.
c)	Pozycyę pod r. 1331 wynoszącą 366 grzyw, płacili Żydzi
wrocławscy wespół z Żydami Nowego Targu.
		

/Magazyn_075_02_069_0001.djvu

			59
Bankier żydowski chcąc nie chcąc otwierać musiał szka¬
tuły. Płacono mu coprawda procenta i to czasem bardzo
wysokie, lecz cóż, kiedy liczyć się musiał z faktem, że
wcześniej czy później część kapitału przepadnie mu
na wieki.
Oto jaką gwarancyę miał kapitalista żydowski dla
swych pożyczek na rzecz miasta Wrocławia: Wrocła¬
wianie już z początkiem XIV-go wieku przeparli sprze¬
czną z przywilejami żydowskimi zasadę, że Żydzi od¬
powiadają przed sądami miejskimi19. Tu znów zasiadali
na stolcu sędziowskim ci sami ojcowie miasta, którzy
w opressyi kołatali o pożyczkę u bankiera żydowskiego.
Wyobraźmy sobie w tym stanie rzeczy ostatniego jako
stronę powodową w procesie przeciw miastu jako dłu¬
żnikowi...
0 stosunkach kredytowych Wrocławia z Żydami
niechaj przemówią cyfry.
Oto kilka cyfr, ilustrujących długi miasta u Żydów
w okresie od około r. 1300 do 1334:80
Kok.
Kredytujący.
Wysokość pożyczek.
przed 1300
iudaei
110—165 grzyw.
„ 1314
iudaei
453-680
1323
iudaeus
150 „
1324
iudaeus Eckhardus et alii
40 „
1325
iudaeus Jacob
49 „
1330
iudaeus Jacob
400 „
1334
iudaeus Salda
50 „
19	Griinhagen: Regesten, lc. Nr. 1635, 2721.
20	Cyfry czerpiemy z Henricus Pauper: Wysokość pożyczek
z lat około 1300 i 1314 w wysokości 110—165 grz. i 453—680 grz. dają się
wykonkludować z podanych w H. P. pod r. 1300 i 1314 sum 11 grz.
i 68 grzywien, jakie miasto płaci „pro u s u r a in iudeam“. Przyj¬
mując bowiem odpowiadającą stosunkom śląskim w I-ej połowie XIV
wieku stopę procentową 10 —15% uzyskamy, wiedząc, że usnra =
		

/Magazyn_075_02_070_0001.djvu

			60
Na to wypłaciło miasto kredytorom żydowskim:
w r. 1300 — 11 grzywien pro usura
, „ 1314 — 68
„ „ 1331 — 480 „ de antiquis debitis
Z pożyczek zatem, zaciągniętych u Żydów w czasie
od 1300 (lub nieco wcześniej) do 1330 a wynoszących
okrągłą sumę około 1500 grzywien nie pokryło miasto
w r. 1331 ani V3 części sumy kapitałowej.
Rosły długi miasta u Żydów, dwoiły się i troiły
skutkiem lichwy, rosła też nienawiść do wierzycieli.
Miasto potrzebowało Żydów, bo kredytem ich rosło
a nienawidziło ich, bo pożyczki trzeba było zwracać.
„Wenningk Hat oder Recht geschiet der Stat von
solchen Luten“ — wyrażają się o Żydach rajcy świdniccy
w swej Handfeste z r. 1328 sl. Słowa te uważać można
za wyraz ogólnej opinii mieszczaństwa śląskiego o Ży¬
dach.
Płacili Żydzi w Wrocławiu znaczne podatki miej¬
skie, ponosili w Świdnicy roczny szos i straże22, opła¬
cali snać i w innych miastach śląskich czynsze roczne,
dźwigali miasta swoim kredytem produkcyjnym — a mieli
wzamian?
Oto rada Wrocławia zabrania Żydom w roku 1301
handlować en detail suknem 2S, rzucając ich tem łacniej
w objęcia znienawidzonej lichwy. Gdy długi miasta
= 11 m. i 68 m., wysokość pożyczki 110 — 165 m. i 453—680 m. Za¬
uważamy przy tej sposobności, że pozycya pod r. 1300 jest wogóle
najstarszą, wzmianką o pożyczkach Wrocławia (por.: Otto Beyer:
Schuldenwesen der Stadt Breslau p. 73).
21Tschoppe u. Stenzel: Urkunden Nr. 135, p. 518, por.
też Archiv für Kunde österr. Geschichts-Quellen B. 31, p. 68.
14 Tschopp e-S t e n z e 1: Urkunden p. 518.
•3 Grünhagen: Regesten Nr. 2653.
		

/Magazyn_075_02_071_0001.djvu

			61
u Żydów wzrosły nadmiernie, wypędza ich mieszczań¬
stwo w r. 1319 24, grabi porzucone domy i majątki ży¬
dowskie, by po krótkiej przerwie znów Żydów zaprosić
do miasta, znów brać pożyczki i wreszcie za mury wy¬
pędzić. Tak praktykuje Wrocław, tak Brzeg w r. 1327 *5,
tak w drugiej połowie XIV-go wieku praktykuje reszta
miast śląskich. Lecz był i drugi system grabienia Ży¬
dów bardziej wyrafinowany, choć nie tak brutalny jak
pierwszy. Około r. 1349 przeprowadza Wrocław zasadę,
że Żydom z reguły wolno się w mieście osiedlać tylko
na krótki przeciąg czasu (zwyczajnie 2—6 lat) i to za
specyalnem zezwoleniem rady miejskiej. Gdy termin,
oznaczony w glejcie, udzielonym Żydowi, upłynął, Żyd
musiał się z miasta wynosić a o ile w ciągu 7a roku
nie sprzedał swych nieruchomości, przechodziły one na
własność miasta 2B.
Tak tedy z rozwojem miast śląskich w I-ej połowie
XIV w. rozluźniają się wszelkie prawne i społeczne po-
zycye Żydów; korzyści udzielonych Żydom przywilejów
książęcych zabija praktyka miast a warunki, sprzyjające
rozrostowi kredytu Żydów, stają się dla nich źródłem
bogactw i... prześladowań.
Około połowy XIV-go stulecia wszystko składa się
na to, że dla Żyda śląskiego krom pieniężnej, wszelka
inna działalność gospodarcza jest wykluczona.
Żydzi tracą o tym czasie swobodę przenoszenia się
z miejsca na miejsee, a więc główny warunek działal¬
ności handlowej. Pozbawia ich zaś swobody handlo¬
wej — ich lichwa. O wytłómaczenie nie trudno:
Żyd miał kapitały, na które można było w danym
24 ibidem p. 112.
85 Schön wälder: Geschichte der Stadt und des Fürstenthums
Brieg III, 364.
21 Por. dokumenty, wydane w Archiv, lc. XXXI, p. 112—117.
		

/Magazyn_075_02_072_0001.djvu

			62
wypadku liczyć, snują stąd miasta czy książęta śląscy
praktyczną konkluzję: Nie puszczać Żyda z terytorvum
swego, dopokąd pełną jest jego kaleta!
A oto przykłady praktykowania w duchu powyż¬
szych zasad:
W r. 1354 rajcy wrocławscy są w wielkiej opressyi,
książę świdnicki podstępem wywabił im z miasta dwóch
bogatych Żydów. — Ojcowie nie dają za wygrane, na¬
pędzają pisarza miejskiego by list napisał do króla Ka¬
rola i w wymownych przedstawił słowach, jaką to
krzywdę wyrządził miastu sprytny książę 27.
Księżna świdnicka wydaje w r. 1354 kilku Żydom
list „ochronny“, zaopatrzony następującą charaktery¬
styczną klauzulą:
„Wir sollen ouch den obgenannten Juden zu den
4 iaren nicht orlop gebin, von uns zu czihen“28.
Motywy, jakie tu działały, nie dopuszczają dwóch
zdań. Wszak ci to Żydzi są owymi czynnikami „per
quorum facultates — jak brzmią współczesne źródła
śląskie — principum indigenciis opportuno tempore sub-
venitur“29.
*
* -*
Rozstajemy się z dziejami wewnętrznymi Żydów
śląskich w okresie rządów piastowskich książąt. — Prze¬
chodzimy do ziem polskich, śledząc za najwcześniej-
szemi wiadomościami o osadnictwie Żydów w miastach.
Wielkopolska:
Najstarsza wzmianka o zorganizowanej gminie ży¬
dowskiej odnosi się do Kalisza. W r. 1287 przełożeni
*’ Archiv, lc. XXXI, p. 104'.
29 ibidem p. 129.
89 Dyplom z r. 1347. Korn: Breslauer Urkundenbucb Nr. 185.
		

/Magazyn_075_02_073_0001.djvu

			63
gminy żydowskiej kaliskiej (iudei seniores kalisien-
ses) zakupują u Rupinusa okoliczną górę dla założenia
tu swego cmentarzyska80.
Pierwsze wiadomości źródłowe o gminach żydow¬
skich w innych osadach miejskich Wielkopolski poja¬
wiają się dopiero w drugiej połowie XIV wieku. I tak
wspominają najdawniejsze zapiski sądowe o Żydach
w Poznaniu, Pyzdrach, Kościanie, Kopasze-
wie. Niemniej przyjąć należy, że gmina żyd. w Pozna¬
niu conajmniej jest tak starą, jak gmina w Kaliszu, lub
bodaj czy nie starszą.
Małopolska:
Kraków od dawien dawna musiał ściągać kupców
żydowskich celem stałego osiedlenia się. Toć już w po¬
łowie X-go wieku wspomina Ibrahim o kupcach ży¬
dowskich, którzy ciągną przez Kraków.
Mroki, jakie osnuwają najdawniejsze dzieje żydów
krakowskich, rozwiewają się dopiero z początkiem XIV
wieku. Pod r. 1304 znajdujemy najstarszą wzmiankę
o ulicy żydowskiej w Krakowie31. W dzielnicy
żydowskiej mieszkają nie sami tylko Żydzi, znajdujemy
tu także domy i place chrześcijan 3S. Najgęściej snać sku¬
piali się Żydzi w zakątku ul. Żydowskiej, który też no¬
sił specyalną nazwę: vicus iudeorum33. Wśród
chrześcijan, mieszkających w dzielnicy żyd. spotykamy
głównie rzemieślników. I tak wspominają najstarsze
księgi miejskie Krakowa o mieszkających na ul. Żydow-
30 Kodeks Wielpolski, Nr. 674.
Najstarsze księgi Krakowa (Mon. medii aevi IV) I, Nr. 28,
r. 1304: Herr phylips der Polen in der Judengasse gab uf...
eyneu halben hof in der Judengassen.
sa ibidem I, Nr. 28, 75, 112, 145, 149, 166 etc.
83 ibidem I, Nr. 1584.
		

/Magazyn_075_02_074_0001.djvu

			64
skiej piekarzach34, szewcach:l5, krawcach (wśród nich
krawiec nadworny)SG, rybakach37, młynarzach 38, pa-
sownikach 3	
			

/Magazyn_075_02_075_0001.djvu

			65
skich, które na wielką skalę wystąpiły zwłaszcza w r.
1348 i 1349 podczas grasowania czarnej śmierci44.
Najstarsze księgi Krakowa odsłaniają nam bliżej
jeno jedną stronę gospodarki Żydów a mianowicie ich
transakcye, dotyczące domów i placów. Okazuje się, że
0	handlu domami i siedliskami uprawianym jakoby
naówczas przez Żydów, o jakim wspominają wydawcy
ksiąg krakowskich, mowy być nie może, skoro jedna
transakcya Żydów, dotycząca nieruchomości, przypada
przeciętnie na 2 lata.
Naogół Żydzi bardzo rzadko sprzedają swoje domy.
1	tak w okresie od 1324—1342 sprzedali Żydzi krakow¬
scy ogółem 4 domy, 1V2 dworzyszcz i 1 siedlisko —
a więc prawie tyle, ile był za ku pił w r. 1335 jeden
jedyny Żyd Koslin.
Z innych miast małopolskich, w których istniały
gminy żydowskie około połowy XIV wieku, wymienić
należy obok Krakowa Sandomierz. Około r. 1367
ubiegają się wespół z Żydami krakowskimi także i prze¬
łożeni gminy żydowskiej w Sandomierzu o zatwier¬
dzenie im dawnych przywilejów45.
44	Kronika Oliwska (Monum. Pol. hist. VI, p. 347) ad ann.
1349: „...Judei in tota Germania et fere in tota Polonia sunt deleti,
alii gladiis occisi allii in igne cremati“ Notatka umieszczona na rę¬
kopisie Nr. 1752 Bibloteki miejskiej we Wrocławiu: „anno 1349 incepit
pestilencia. venerunt flagellatores, Judei occisi sunt“ (Monum. Pol.
hist. VI, p. 690). Por. też wiadomości, podane przez kronikarza wło¬
skiego Matteo Yillani (żył około połowy XIV w.): Żydzi mieli w r.
1348 ofiarować Kazimierzowi Wielkiemu ogromne sumy i drogocenną
koronę za ochronę przed prześladowaniami, wszelako bez skutku. Mo-
tłoch gromił Żydów a król konfiskował majątki pomordowanych, (vide
cytaty z kroniki Mattea Villani w Sternberga: Gresch. der Juden
in Polen 1878, p. 60).
45	Bloch: Greneralprivilegien p. 12 (wstęp do przywileju z roku
1367).
Schippor: Study a.
5
		

/Magazyn_075_02_076_0001.djvu

			66
Ruś:
Najwcześniejsza źródłowa wiadomość o istnieniu
gminy żydowskiej we Lwowie pochodzi z r. 1356
a występuje w akcie nadania miastu prawa magdeburg-
skiego.
Możemy wszelako z wielkiem prawdopodobień¬
stwem przyjąć, że Żydzi osiedlili się we Lwowie jeszcze
za czasów ruskich zwłaszcza, że nie brakło ich wtedy
w Kijowie, Włodzimierzu i wogóle na Rusi46. Na pod¬
stawie stosunków topograficznych Lwowa w XV-ym
wieku można ex post konkludować, że już w najdaw¬
niejszych czasach mieszkali Żydzi lwowscy na krakow-
skiem podzamczu tj. na podgrodziu starego Lwowa,
gdzie skupiało się całe życie handlowe i przemysłowe
miasta.
Przy wcieleniu Rusi do Polski uszanował Kazimierz
Wielki dawne prawa Żydów lwowskich, pozostawiając
im zupełną autonomię. W myśl aktu z 1356 rządzi się
gmina żydowska we Lwowie własnem swem prawem
(żydowskiem), mogą się jednak Żydzi w danym wy¬
padku odwołać do prawa magdeburskiego. Sądowi ży¬
dowskiemu, orzekającemu na podstawie praw żydow¬
skich, przewodniczy wójt lwowski47.
W r. 1364 rozszerza Kazimierz Wielki przywileje
Żydów Wielkopolski i Małopolski także i na Żydów ru¬
skich 18.
46	Czołowski: Lwów za czasów ruskich (Kwartalnik histor.
1891, p. 806;.
47	Akta grodzkie i ziemskie III, Nr. 5. „dicte nationes... Jude-
orum... ąuilibet sue nacionis iure, tamen presidente Advocato
ciuitatis eidem iudicio, ipsorum ąuelibet questio debebit terminari et
diffiniri“.
48	Mylnie przyjmuje R. Hube (Przywilej żydowski Bolesława.
Biblioteka Warszawska 1880, p. 429), że Kazimierz Wielki zatwierdził
		

/Magazyn_075_02_077_0001.djvu

			67
Przechodzimy do skreślenia ogólnego obrazu go¬
spodarki Żydów Polski w I-ej połowie XIV-go wieku.
Zaraz na wstępie narzuca się uwaga, że w porówna¬
niu z źródłami śląskiemi, klóre dostarczają wcale obfity
materyał dla rozpatrywanego tu okresu, źródła polskie
zawodzą, tu i ówdzie jeno rzucając słaby promyk na
stosunki gospodarcze Żydów.
O handlu Żydów ze Wschodem, idącym przez Pol¬
skę głucho całą pierwszą połowę XIV-go stulecia, choć
trudno przypuszczać, by owe stosunki handlowe w okre¬
sie tym ustały.
Są natomiast wyraźne dane, że Żydzi polscy na¬
wiązali o tym czasie stałe węzły handlowe z W ę gra mi.
Handel towarowy w stronę Węgier szedł głównie przez
Małopolskę a wspierał go przywilej z 1327, nadany Są¬
czowi przez Władysława Łokietka, który zwalnia nim
kupców chrześcijańskich i żydowskich, wożących
towary swe na jarmark roczny Sądecki od strony Kra¬
kowa lub Węgier, od wszelkich ceł, jakie opłacano
w Rytrze i Starym Sączu49.
Z Węgier wożono: metale, wina, oliwy, wosk i fu¬
tra. Z Polski zaś importowano do Węgier głównie sól60.
w r. 1364 przywilej kaliski wyłącznie dla Żydów Wielkopolski.
Przypuszczenie swe opiera Hubę na wzmiance, że przywilej wręczony
został Żydowi kaliskiemu Falkowi. Tymczasem wydanie przywileju
z r. 1364, dokonane przez Berszadzkiego (Russko-jewrejski archiw.
Petersburg 1903, Nr. 1) pozwala nam stwierdzić, że przeznaczony
byi dla Żydów całej Polski. Wynika to ze wstępu: „...peticionibus
Judeorum nostrorum in Ciuitatibus totius Regni Polonie
degencium generosius iustinati, ipsis omnibus et singulis...
privilegium dedimus.“ — oraz z zakończenia: „...presens privilegium,
quo omnes iudeos tocius regniPolonie gaudere volumus“.
45 Kodeks dyplom. Małopolski I, Nr. 173, „omnes... mer-
catores... sine Christiani vel Judei... de omni telonio... liberamus“.,
60 St. Kutrzeba: Handel Krakowa w wiekach średnich, p. 65
5*
		

/Magazyn_075_02_078_0001.djvu

			68
Handel żydowski w stronę Węgier nie doznawał
żadnych przeszkód, albowiem przywileje królów węgier¬
skich zezwalały na import produktów polskich bez
względu na narodowość importujących kupców51.
Wykluczony był natomiast handel Żydów polskich
w stronę Prus; tu bowiem zaraz pierwszy mistrz krzy¬
żacki Seyfridt von Feuchtwagen wydał był w r. 1309
edykt zabraniający pobytu w Prusiech krzyżackich „Żydom
oraz wszelkiego rodzaju czarodziejom i przybłędom“52.
Tyle o handlu żydowskim.
O operacyach kredytowych Żydów w I połowie XIV
wieku wiadomo jeno tyle, że regulował je przywilej
żydowski z r. 1333 i statut małopolski z r. 1347.
Ostatni skierowany był przedewszystkiem przeciw
nadużyciom lichwiarzy żydowskicłi, wynikłym z braku
postanowienia w przywilejach żydowskich z r. 1264
i 1333 o wysokości dozwolonej lichwy. Dalszą tendencyą
statutu małopolskiego było przeciwdziałać pożyczkom,
zaciąganym u Żydów przez nieletnich.
Lecz o tem bliżej w następującym rozdziale.
51 St. Kutrzeba: Akta odnoszące się do stosunków handlo¬
wych Polski z Węgrami. (Arch. kom. hist. IX) Nr. 1: „...ut sale per
Ilungaros, Polonos etalterius cuiusvis idiomatis homi¬
nes mercatores libere et sine omni impedimento adducantur“.
5a Por.: Jolowicz: Geschichte der Juden in Königsberg, Po¬
sen 1867, p. 1—2.
		

/Magazyn_075_02_079_0001.djvu

			ROZDZIAŁ VIII.
Operacye kr e d y t o we Ży d ó w polskich
na przełomie XIV i XV wieku.
I.
Organizacya kredytu żydowskiego w świetle polskiego ustawo¬
dawstwa państwowego, synodalnego oraz praktyki sądowej. *)
Uwagi ogólne.
Już przy najpowierzchowniejszem wczytywaniu się
w przywileje Żydów polskich z XIII i XIV wieku uderza
okoliczność, że największa ilość zawartych w nich roz¬
porządzeń odnosi się do kredytu żydowskiego. Tak np.
w przywileju Kaliskim niespełna połowa wszystkich
artykułów zajmuje się pożyczkami żydowskiemi, podo¬
bnie i w przywilejach Kazimirskich. Jak łatwo oddać
się w takim wypadku wrażeniu, że nadawane przez
władców polskich przywileje odnosiły się do Żydów
li-tylko, jak do jakiegoś towarzystwa pożyczkowego,
•) Dla uproszczenia sposobu cytowania będziemy w dalszym
ciągu oznaczali:
Hel cel: Starodawne prawa pols. pomniki — Stpp. I wzgl.
Stpp. II.
Ulanowski: Najdaw. księgi sądowe krakowskie — Stpp. VIII.
Lekszycki: Älteste grosspolnische Grodbiicher —Lekszycki.
Krzyżanowski: Księgi ławnicze Krakowa XIV w. — Krzy¬
żanowski.
Czołowski: Pomniki dziejowe Lwowa — Czołowski.
Hube: Sądy i ich. praktyka w XIV wieku — Hube.
		

/Magazyn_075_02_080_0001.djvu

			70
któremu udziela się np. swobód towarzyskich i religij¬
nych głównie przez wzgląd na jego operacye pieniężne.
W rzeczywistości jednak jestto zgoła błędny pogląd.
Przyjmijmy nawet, że prócz wspomnianych przy¬
wilejów nie mamy zgoła innego odzwierciedlenia się
życia gospodarczego Żydów polskich w średniowieczu.
Otóż i w tym wypadku nie można konkludować, że
operacye kredytowe były głów nem zajęciem Żydów
a handel ich był nieznaczny, skoro aż 13 artykułów
przywileju Kaliskiego i jego zatwierdzeń odnosi się do
kredytu, a tylko 2 artykuły dotyczą handlu żydowskiego.
Rozumowanie takie nie uwzględnia zasadniczego mo¬
mentu, jakim tu jest natura danych funkcyi gospodar¬
czych.
Najbujniejszy handel może zakwitnąć na podstawie
choćby jednego takiego przepisu, jaki mieści się w B I
§ 12, gdzie zapewnia się Żydom zupełną swobodę po¬
dróżowania i wożenia towarów i stawia się ich pod
względem opłacania ceł na równi z kupcami polskimi;
tymczasem operacye kredytowe, jako z natury rzeczy
wyższa i bardziej skomplikowana forma gospodarcza,
wymagają dla swego rozwoju, aby ustawy przewidziały
całą rozmaitość możliwych w praktyce wypadków i na-
dewszystko uregulowały tak ważny dla kredytu dział,
jakim jest prawo zastawu.
Heyzmann: Statuta synodalia episcoporum Cracoviensium
XIV et XV saeculi — Stpp. IV.
H u b e: Antiquissimae constitutiones synodales prov. Gnesneusis,
Petropoli 1856 — Hube, constit.
Przywilej Kaliski z 1264 roku oraz jego zatwierdzenienia
z r. 1334 i 1364 — BI.
Przywilej Kazimierza Wielkiego z r. 1367 i jego
zatwierdzenie przez WŁ Jagiełłę z r. 1387 — B II.
Przywilej Bolesławo-Kazimirski (według nomen¬
klatury F. Blocha) — B III.
		

/Magazyn_075_02_081_0001.djvu

			71
Mylność przywiedzionego na wstępie poglądu, któremu
hołduje spora ilość uczonych polskich — występuje ja¬
skrawo przy badaniu stosunków gospodarczych na Rusi
w XV wieku. Otóż do Żydów ruskich odnoszą się tesame
przywileje, co i do Żydów wielko- i małopolskich,
w wieku XV przybywa nadto zatwierdzenie sławnego
B III przez Kazimierza Jagiellończyka i przeważającej
w tym przywileju ilości przepisów o kredycie żydow¬
skim— tymczasem praktyka życiowa wykazuje, że Żydzi
ruscy odegrali o tym czasie wybitną rolę nie na polu
operacyi kredytowych, ale whandlu i kolonizacyi
wiej skiej, jak to w dalszym ciągu tej pracy będziemy
mieli sposobność poznać.
W końcu zwracamy uwagę na pewną okoliczność,
która przy bezstronnem badaniu zwłaszcza ksiąg sądo¬
wych niemało sprawia kłopotu a z której badacze, uprze¬
dzeni o lichwiarskich nałogach Żydów czynią stronniczy
użytek dla poparcia swego zapatrywania. I tak spotykamy
się często w źródłach z zapiskami, świadczącymi o pre-
tensyach Żydów u szlachty i mieszczaństwa, przyczem
brak wyraźnych danych, co właściwie stanowi tytuł
tych wierzytelności. Mogła nim być prosta pożyczka —
ale równie dobrze mogła dana pretensja Żyda pocho¬
dzić z sprzedanych na kredyt towarów lub z tytułu
wynagrodzenia usług itp. Tak tedy jedna i la sama za¬
piska sądowa często dowodzić może zarówno o handlu
Żydów, jak i o ich interesach pożyczkowych.
Powyższemi uwagami metodycznej natury uważa¬
liśmy za konieczne wyprzedzić meritum naszych badań
nad kredytem żydowskim.
Organizacya jego w Polsce średniowiecznej opiera
się w przeważnej części na wzorach zachodnich.
Stoi to w związku z owem zjawiskiem, że w Polsce
starano się rozwijającej się potrzebie odpowiedzieć jak
		

/Magazyn_075_02_082_0001.djvu

			najszybciej i w sposób najłatwiejszy. Wiodło to w dal¬
szej konsekwencyi do tego, że przed wyrobieniem się
nowych stanów kupieckich i przemysłowych ze swoj¬
skich żywiołów, czerpano z obcych źródeł, zachodnie
wprowadzano wzory (np. całe prawo miejskie), obcych
wzywano pracowników (kolonizacya niemiecka!)
Podobnie działo się i z Żydami, od dawien dawna
osiadłymi na ziemiach polskich, jak i tymi elementami
żydowskimi, które od XIII wieku płynęły do Polski ra¬
zem z kolonistami niemieckimi.
Kąt widzenia, pod którym normowano stosunki
Żydów, zarówno jak ramy, w które ujmowano w Polsce
gospodarcze ich funkcye, przejęte były z Zachodu.
Wystarczy przeczytać wstępy do niektórych przywi¬
lejów żyd. w Polsce, aby się przekonać, że w zasadzie
władcy polscy nie inaczej odnosili się do Żydów, jak
panujący zachodni. Oto jakie motywa kierują np. Kazi¬
mierzem Wielkim, którego stosunek do Żydów zwykło
się szczególnie wyróżniać — gdy w r. 1364 zatwierdza
przywilej Kaliski:
„Utilitates camere nostre aucjuere cupientes“. Patrzał
tedy władca polski na Żydów głównie przez pryzmat
interesu fiskalnego. Jedyne, czem się chlubnie wy¬
różnia od możnowładców zachodnich — to brak ścisłoj
konsekwencyi.
Na Zachodzie wiedzie ona do tak zgubnych dla
Żydów wyników, jak prawo dziedziczenia patrona po
każdym zmarłym Żydzie, jak prowadzone pod kontrolą
królewską angielskie „scaccaria Judaismi“, jak pozba¬
wienie Żydów swobody przenoszenia się, jak wykształ¬
cony do najdrobniejszych szczegółów system grabienia
Żydów, począwszy od skomplikowanej tabeli podatków
żydowskich a kończąc na rozsiewanych przez królów
		

/Magazyn_075_02_083_0001.djvu

			73
w czasach ciasnoty finansowej bajdach, że Żydzi trują
studnie i używają krwi chrześcijańskiej.
W Polsce zadawalniał się król zwyczajnie czynszami
i kredytem żydowskim.
Redukcye pożyczek żydowskich oraz inscenizowanie
dla celów fiskalnych pogromów żydowskich, które na
Zachodzie systematycznie były uprawiane przez władzę
naczelną, są w Polsce odosobnionemi zjawiskami a wy¬
stępują poraź pierwszy dopiero na przełomie wieków
średnich.
Interes fiskalny nakazywał władcom polskim (po¬
dobnie jak w Niemczech) przy uregulowaniu kredytu
żydowskiego szczególną kłaść wagę na zabezpieczenie
pożyczek żydowskich. Stąd też przeważającą ilość arty¬
kułów w przywilejach Żydów polskich wypełniają po¬
stanowienia o zastawie.
Podnieść należy ciekawy szczegół, że przywileje BI
i BII zupełnie nie normują stopy procentowej przy po¬
życzkach żydowskich, mimo, że w ich prototypie t. j.
w przywileju Fryderyka Bitnego z 1244 znajdowała się
odnośna norma (§ 30).
Widocznie badzo na tem zależało władcom polskim,
aby w tym kierunku nie nakładać karbów na spekula-
cye pieniężne Żydów: boć jasne, że im więcej Żyd wy¬
ciśnie od swego dłużnika, tem lepiej wysłuży się skar¬
bowi swojego patrona.
Moment ten tłómaczą przepisy B III art. 37 z całą
naiwnością, właściwą owym czasom: „bowiem Żydzi
winni mieć pieniądze w pogotowiu na wszelkie nasze
(królewskie) potrzeby jako poddani nasi“ ...„quia ipsi
iudaei debent fieri suis cum pecuniis parati pro neces-
sitatibus nostris sicut subditi nostri“.
Najprawdopodobniej zaważyły też na szali względy
zasadnicze a mianowicie bezwzględny charakter pierwo-
		

/Magazyn_075_02_084_0001.djvu

			74
tnego prawa, które pozostawiało dłużnika na pastwę
wierzycielowi.
Dopiero pod wpływem reakcyi ze strony głównie
zadłużonej u Żydów szlachty zajął się uregulowaniem
tej drażliwej strony pożyczek żydowskich statut wielko¬
polski, skąd przeszły odnośne rozporządzenia do 15 III § 32.
Przykładem o stopie procentowej przy pożyczkach
żydowskich jest też w głównych zarysach scharaktery¬
zowany wpływ szlachty na ustawodawstwo pań¬
stwowe, zajmujące się organizacyą kredytu żydowskiego.
Szlachcie rozchodzi się głównie o to, aby uśmierzyć
„nienasyconą żądzy lichwnej przepaść“, która niszczy
majątki i w karbach trzymać „przewrotność Żydów, jako
że na to zawsze jest skierowana, aby wyzuć chrześcijan
nie tak z wiary, jak raczej z bogactw i mienia“ł.
Dalszym czynnikiem, który zresztą z niewielkim
skutkiem wpływał na polskie ustawodawstwo państwowe
o lichwie żydowskiej — był kościół.
Czyniąc dla Żydów wyłom z zasady: „Mutuum date,
nihil inde sperantes“ nie może jednakowoż kościół pol¬
ski obojętnie patrzeć na rozrost i nadużycia kredytu
żydowskiego.
Walczy tedy na dwa fronty: ustawami synodalnemi
zabrania chrześcijanom wdawać się w interesy lichwiar¬
skie z Żydami, grożąc nieposłusznym cenzurami — z dru¬
giej znów strony stara się wpłynąć na władzę świecką,
aby nie ścierpiała lichwiarzy żydowskich2.
1 „Quum in usurarum vorágine sit insatiatus appetitus (iudeo-
rum)“ albo „cum iudaieae pravitatis intencio in hoc semper versetur,
ut chrietianos non tantum in fide, quantum etiam in divitiarum oppres-
sione semper deprimat et evellat“ (S t p p. I p. 110 i 117) — oto czem
szlachta uzasadniała swoją otwarcie i jawną bronią, podjętą walkę
przeciw lichwie żydowskiej.
* Z. Pazdro: Liohwa w świetle ustawodawstwa synodalnego
polskiego w średniowieczu (Kwartalnik histor. 1901 p. 503) niewiadomo	¿
		

/Magazyn_075_02_085_0001.djvu

			75
Wkońcu podnieść należy wpływ praktyki ży¬
ciowej na rozwój kredytu żydowskiego.
Nie ostały się przed nią ni ustawy państwowe ni
uchwały kościelne; ferment to ciągłego rozwoju, rozsa¬
dza ramy ustaw, stwarza nowe formy kredytu żydow¬
skiego, rozwija pominięte w przywilejach żydowskich
ubezpieczenie pożyczek przez rękojemstwo, modyfikuje
dawne normy ustawowe i przygotowuje grunt pod nowe
postanowienia. Śledzić działanie tego czynnika pozwa¬
lają nam nadewszystko współczesne księgi sądowe, które
dając odbicie praktyki życiowej wlewają niejako tętno
krwi w suche litery prawa państwowego czy kościelnego.
Po tych ogólnych uwagach przejdźmy do szczegółów.
A.
1. Formy udzielania pożyczek.
Przywileje BI i B II znają pożyczki na zastaw
rzeczy ruchomej lub nieruchomej.
Zastawienie ruchomości polegało, jak wynika ze
na jakiej podstawie dochodzi do wniosku, że: „w ustawodawstwie
synodalnem polskiem niema wogóle w sprawie lichwy ży¬
dowskiej żadnych postanowień“. — Snaó uszły uwagi
autora: postanowienie synodu wrocławskiego z 1266
caput 10 (H u b e constit. p. 68): „ut de cetero quocunque pretextu Ju¬
dei a Christianis graves sen immoderatas usuras extorserint, Christia-
norum eis participium subtrahatur... Unde Christiani, si opus fuerit,
per censuram ecclesiasticam, compellantur ab eorum commerciis ab-
stinere. Principibus autem iuiungimus, ut propter hoc non sint Chri¬
stiania infesti, sedpotius a tanto gravamine Judeos studeant cohibere.“
—	postanowienia synodu w Łęczycy 1286 cap. 34 i 35 „de
Judaeis et restitutione furatarum rerum obligatarum eis“ (H u b e constit)
—	Statuta Jana IV Grot. biskupa krakowskiego z 1331
(Stpp.IVp.—36). — Statuta synodu Wielu ósko-Kaliskiego
z 1420 „de Judeis“ (Stpp. IV p. 230 — 240).
		

/Magazyn_075_02_086_0001.djvu

			76
słów BI 6: pignus... quod recepit — na wręcze¬
niu wierzycielowi przedmiotu zastawu.
Chociaż B 125 i B II 26 wyraźnie zezwalają na za¬
staw nieruchomości, to jednak brak w tych przywile¬
jach przepisów, w jakiej formie ma się dokonać tego
rodzaju pożyczka. Lukę wypełnił zwyczaj: nierucho¬
mość oddawano w zastaw symbolicznie przez wrę¬
czenie listu opatrzonego pieczęcią dłużnika (per litteras
et sigillum). Na podstawie „littera sigillata“ przysługi¬
wały Żydowi w razie niedotrzymania warunków, listem
objętych obrona i pomoc ze strony wojewody, starosty
lub innych urzędników z ramienia króla. (B III 33). Z cza¬
sem wytworzyła się druga forma pożyczek na zastaw
nieruchomości. Polegała ona na wciąganiu pożyczki
takiej do ksiąg publicznych. Długi szlacheckie,
ubezpieczone hipoteką, wpisywano w zasadzie do ksiąg
grodzkich, ziemskich lub starościńskich — mieszczańskie
do ksiąg miejskich. Nie brakło wszakże w praktyce wy¬
jątków od tej zasady 3.
Przywileje żydowskie nie poruszają zgoła kwestyi,
czy Żydowi wolno pożyczać bez ustanowienia zastawu.
Brak wyraźnego w tym kierunku zakazu, jak głó¬
wnie potrzeba żywszego obrotu kredytowego — wytwo¬
rzyły w I-ej połowie XIV wieku zwyczaj pożyczania na
listy dłużne. List taki był jednym ze znaków oso¬
bistych, podobnie jak festuca; wręczając go wierzycie¬
lowi dłużnik poddawał mu się. Egzekucya prowadzona
na zasadzie listu dłużnego zwracała się przedewszyst-
kiem przeciw osobie dłużnika.
8 Tak np. zapiska dtugu wojewody Kaliskiego Sędziwoja,
figuruje w księdze miejskiej poznańskiej (W arschauer: Stadt-
buch von Posen Nr. 63) — odwrotnie znów zanotowano dług miesz¬
czanina Janusza Wierzynka w księgach grodzkich Krakowa
(S t p p. II Nr. 8206.)
		

/Magazyn_075_02_087_0001.djvu

			77
Liczne konflikty i nadużycia, jakie stąd wynikały,
wywołały w połowie XIV wieku żywy protest szlachty,
czego rezultatem było postanowienie statutu małopol¬
skiego z 1347, że Żydom w przyszłości nie wolno po¬
życzać na list lecz wyłącznie tylko na zastaw 4.
Siła faktów okazała się wszelako silniejszą, niż litera
ustawy. Praktyka sądowa uwzględniała tak w Wielko-
polsce, jak i Małopolsce — skrypty dłużne, zaskarżone
przez Żydów i pomagała w egzekwowaniu pretensyi.
Jeden tylko wypadek stosowania statutu małopol¬
skiego notują księgi sądowe krakowskie z Ii-ej połowy
XIV-go w. Lecz i w tym wypadku nastręczył sądowi
wątpliwość nie tyle sam list, ile raczej wysokość lichwy
żydowskiej, której oznaczenie w liście dłużnym nie zga¬
dzało się z przepisami statutuUchwała samorządna
sądu poznańskiego z 23/V 1397, odamwiająca znaczenia
żydowskim (zarówno jak i chrześcijańskim) listom dłu¬
żnym 6 — wskazuje tylko na brak konsekwencyi tegoż
*	sądu, który w praktyce udzielał Żydom pomocy w egze¬
kwowaniu na zasadzie listów, zwalczanych powyższą
uchwałą.
Do skarg szlachty przyłączył się w Ii-ej połowie XIV
wieku klamor mieszczaństwa na „dominium iudeorum“;
występowano z oskarżeniem, że Żydzi fałszują listy
i prześladują dłużników bezpodstawnemi egzekucyami7.
Niemniej korzyści, płynące z kredytu żydowskiego prze¬
ważały: toż zaciąga i nadal ziemianin czy mieszczanin
4 S t p p. I p. 37.
1 Stpp. VIII Nr. 7015. — Hube p. 11.
* Lekszyc ki I Nr. 23B0: Item domini decreverunt, quod
omnes membranae, sive iudeorum, sive christianorum nihil ligare
debent et breviter omnes litterae, super quibus nihil est scriptum.
Por. też: P. Dąbkowski: Rękojemstwo p. 240—241.
7 M. m. a e. IV pars II 23—25 (r. 1369).
		

/Magazyn_075_02_088_0001.djvu

			78
pożyczki u Żyda, wystawiając list dłużny. Gdy Żydowi
nie wystarczy samo zapewnienie zapłaty, stara się dłu¬
żnik o tzw. littera fideiussoriae8 tj. o rękojmie,
którzy w danym wypadku wystawiali osobny list rę-
czycielski.
Księgi grodzkie Wielkopolski zachowały nam pełne
odpisy dwóch listów obligacyjnych9, z których jeden
wystawiony został w r. 1379, drugi zaś w r. 1382. Jak
się stąd okazuje, obejmował list obligacyjny następu¬
jące punkta:
1.	oznaczenie dłużnika (wzgl. dłużników) oraz wy¬
sokości pożyczki;
2.	termin płatności długu i lichwy;
3.	zaręczenie pod słowem honoru (sub fide et ho-
nore), że warunki zapłaty zostaną dotrzymane;
4.	oznaczenie skutków niezapłacenia długu (np. za¬
łoga);
5.	klauzula bezpieczeństwa (dłużnik zrzeka się pro-
tekcyi, któraby mogła wyjść wierzycielowi na szkodę —
oraz zarzutu sfałszowania wystawionego obligu);
6.	pieczęć i data wystawienia.
Listy dłużne pisane są w XIV wieku po łacinie.
W wieku następnym pojawiają się także wystawiane
w języku hebrajskim.
2. Stopa procentowa.
Czas pobierania lichwy.
Władza państwowa, pod której patronatem szerzyła
się lichwa żydowska, nie starała się aż do końca XII
8	ibidem p. 54.
9	Lekszycki I Nr. 832, II Nr. 1357.
		

/Magazyn_075_02_089_0001.djvu

			79
wieku nigdzie w zachodniej Europie o ochronę dłu¬
żnika przed ruiną przez ustawowe unormowanie stopy
procentowejin.
Dopiero z początkiem XIII-go wieku spotykamy się
z pierwszemi rozporządzeniami, które zajmują się wy¬
sokością dozwolonej lichwy. Co w nich uderza, to fakt,
że zapewniały one pożyczkom żydowskim nader wysoki
procent. Tak np. w Anglii wynosił on w XIII w. 86’66°/(,
we Francyi zrazu 43'33% później 86'66°/<, w Prowancyi
w myśl statutu z 1243 — 300%, w Freysingen około r.
1259 — 120%, w Austryi — 173% (Fridericianum z 1244
art. 30) n.
Jakkolwiek Fridericianum posłużyło pośrednio za
wzór przywilejowi kaliskiemu z 1264, to jednak posta¬
nowienie pierwowzoru o stopie procentowej zostało
w przywileju Żydów polskich pominięte.
„Lichwę“ (usura) żydowską w Polsce należy od¬
różnić od dochodu, jaki przynosiły pożyczki chrześcijan
(census, redditus, płat). Ten ostatni pobierano w formie
użytkowania ziemi, oddanej wierzycielowi aż do umo¬
rzenia długu. Przy kupnie rent — stanowiła renta zwy¬
czajnie 10-tą część kapitału, czyli stopa procentowa wy¬
nosiła 10% 12-
Pierwsze postanowienie władzy państwowej w Pol¬
sce, które normuje lichwę żydowską — zawiera statut
małopolski z r. 1347. W myśl tego postanowienia nie
wolno Żydom więcej pobierać lichwy jak 1/2 grosza od
grzywny na tydzień 13, co czyni około 54%-
10	Por. I. Schipper: Anfänge des Kapitalismus lc. p. 45.
11	Por. ibidem p. 97.
1# Warschauer: Über den Zinsfuss in Grosspolen während
des Mittelalters (Zeitschrift der hist. Gesellschaft für Prov. Posen III
p. 486—488.)
13 S tp p. I p. 25, 10.
		

/Magazyn_075_02_090_0001.djvu

			80
W praktyce jednak omijano literę prawa.
Z reguły przy pożyczkach, zaciąganych u Żydów
czy to przez szlachtę u, czy to przez mieszczaństwo 15
stopa procentowa wynosiła 1 grosz od grzywny na ty¬
dzień czyli 10872%- Zwyczaj ten znalazł aprobatę w sta¬
tucie wiślickim powszechnym z 136816, skąd przejęty
został do B III art. 32.
Znane są jednakowoż wypadki z drugiej połowy
XIV wieku, że Żyd pożyczał na 54%, o ile osoba dłu¬
żnika dawała dostateczną gwarancyę zwrotu pożyczki.
Tak np. pożycza 27/XII 1391 Żyd krakowski Lewko
Władysławowi Jagielle 80 grzywien dla chorążego Że-
goty pod warunkiem, że o ile dług nie będzie zwrócony
do Wielkiejnocy 1392, ma na każdą grzywnę przypaść
lichwa 1/2 grosza tygodniowo17.
Księgi sądowe z końca XIV w. notują kilka podob¬
nych wypadków18.
Wyjątkowo spotykamy się w XIV wieku z procen¬
tem powyżej 108Va°/o- Znane nam są tylko 2 takie wy¬
padki :
W r. 1399 pożycza dwóch Żydów poznańskich pe¬
wnym utracyuszom 7 grzywien praskich, przyczem
lichwa ma się liczyć po groszu praskim od ka¬
żdej grzywny tygodniowo. Czyniłoby to rocznie 577%,
zważywszy, że grzywna praska wynosiła wtedy 6 gro¬
szy praskich. Oczywiście mieli tu Żydzi do czynienia
z bankrutamił9.
“Lekszycki I Nr. 832, 1357. Stpp. I pag. 251, II p. 67,
VIII Nr. 58C5, Nr. 142, 150.
18 Krzyżanowski Nr. 8, 1017.
■* Stpp. I, art. 153.
17	Kodeks Wielkopolski III, Nr. 1919.
18	Stpp. VIII, Nr. 8878, Lekszycki II, Nr. 1188.
19	Kodeks dypl. Wielkopolski. Nr.2007,por. A. Małecki:
		

/Magazyn_075_02_091_0001.djvu

			81
Drugi wypadek odnosi się do stosunków na Rusi.
Wr. 1388 pożycza Miczko Omszyglod u Żyda lwow¬
skiego Szlomy 2I/2 grzywny, zobowiązując się płacić od
kwoty tej co miesiąc 7» grzywny lichwy, a zatem 240% so-
Czas, przez jaki można było policzyć lichwę unor¬
mowany został statutem wiślickim:
Żydom, pożyczającym na skrypt wolno pobierać
tylko 2 letni zaległy procent. O ileby się nie upominali
sądownie w przeciągu tych 2 lat o zwrot pożyczki, mogą
się nadal upominać tylko o kapitał i procent dwuletni,
tracą natomiast przyrosły po 2 latach procent a to nawet
w wypadku, gdy skrypt dłużny w tym kierunku inaczej
stanowi21.
Przepis powyższy istniał chyba tylko po to, aby go
ciągle pomijać. Omijali go nietylko dłużnicy, w których
interesie był ustanowiony, ale nawet sądy, które nie¬
kiedy przyznawały Żydowi kilkunastoletnią lichwę. Raz
tylko w r. 1398 sąd krakowski pytał u Sądu wyższego,
czy dłużnik ma płacić lichwę wedle tenoru skryptu
dłużnego, czy tylko procent dwuletni w myśl przepisu
ustawowego 2i.
Z reguły uwzględniano w praktyce wyłącznie, jak
o procencie stanowiła umowa tj. skrypt dłużny.
I tak przyznawały sądy wielkopolskie Żydom — wie¬
rzycielom lichwę za czas 5, G, 8, 10 lat, a nawet za
16—17 lat23.
Grzywny karne w dawnej Polsce. (Kwartalnik historyczny 1893)
p. 232.
!# Czolowski: I, Nr. 662 (2'/2 grzywny dałoby w naszym
, „	, "	6 X100
wypadku po roku G grzywien lichwy czyli x x= —^5— — 240).
!1 S t p p. I, art. 153.
24 S t p p. VIII. Nr. 7015.
23 Lekszycki: I, Nr. 785, 647, 112, 927, 232, II 1357 (toczy
Schipper: Studya.	6
		

/Magazyn_075_02_092_0001.djvu

			82
Podobnie i w Małopolsce, gdzie Żydzi dochodzą
w sądach lichwy nieraz za 9—12 lat2‘, a nawet za 18,
20 i 26 lat*5.
Ogółem stosowały sądy zasadę, że procent narosły
(usura creta, usura accrescens, excrescens, supercrescens)
liczy się aż do chwili całkowitego upłacenia kapitału
i procentu.
Obok procentu zwyczajnego pobierali Żydzi także
i procent od procentu. Tak np. ściąga Żyd poznański
Daniel wierzytelność „pro 28 inarcis usualis una cum
usura“ tj. 28 grzywien narosłej lichwy wraz z procen¬
tem od tej sumy26; Żyd krakowski Josman pobiera „de
pecuniis... et usura prima — usuram iterum“, która wy¬
nosi Va grosza od grzywny na tydzień27.
Lichwę płacono w braku gotówki — naturaliami:
bydłem, końmi, drobiem, rybami, owocami, zbożem,
miodem itp.23.
3. Umowy lichwiarskie.
Księgi sądowe znają kilka rodzajów umów lichwiar¬
skich. Najczęściej spotykamy się z następującemi trzema
formami:
a) Dłużnik obowiązuje się pożyczony kapitał zwró¬
cić w oznaczonym terminie bez lichwy. Lichwa liczy
się dopiero od chwili zapadłości terminu tj. na wypa-
się tu w r. 1399 sprawa o oblig płatny w r. 1383 — widocznie dług
jeszcze nie został umorzony, wobec czego lichwa narosła aż za 16 —
-17 lat).
21 Stpp. II, p. 77, Nr. 991, VIII Nr. 7862, 7880.
s' ibidem VIII, Nr. 9301, 6'Jll, 7501.
86 L e k s z y c k i: I, 2588 (r. 1397).
27 S t p p. VIII, Nr. 6949 (r. 1398).
!8 ibidem II, Nr. 305, 446, 609, 715, 923, 927 etc.
		

/Magazyn_075_02_093_0001.djvu

			83
dek, gdy w zakreślonym czasokresie dług nie został
upłacony 29.
b)	Dłużnik obowiązuje się zapłacić w zakreślonym
terminie kapitał i lichwę. Gdyby zalegał z zapłatą,
płaci od kapitału i narosłej lichwy — dalszy procent
a to aż do całkowitej upłaty kapitału i lichwy 3n. Pod
płaszczykiem podobnych umów kryło się zapewnienie
płacenia procentu od procentu.
c)	W ziemi krakowskiej praktykowano jeszcze w ten
sposób, że wierzyciel-Żyd zastrzegał sobie w umowie
podniesienie wysokości kapitału dłużnego, jeśli dłużnik
kapitału na termin nie upłaci, ponadto procent od tegoż
podniesionego kapitału. Tak np. obowiązują się
dwaj ziemianie do zapłacenia w terminie bankierowi
Josmanowi 80 grz., w razie przeciwnym dłużni będą
400 grz. i lichwę 31. Temu samemu Żydowi obowiązany
jest Snlko z Zabawy zapłacić na termin 13 grz., inaczej
dłużnym będzie 35 grz. i lichwę 32. Podobnie umawia
się Żyd Kusił z ziemianinem Jacussiusem z Owczar, że
w razie nieupłacenia kapitału 12 grz. na termin, winien
będzie 20 grz. i lichwę, liczyć się mającą aż do całko¬
witej upłaty podniesionego kapitału S3.
Szczególnie uciążliwe te warunki miały widocznie
na celu przymusić dłużnika do punktualnego płacenia.
Spotykamy podobne warunki także i w umowach po¬
życzkowych nieżydów.
Tak np.: obowiązują się dwaj ziemianie zapłacić
kupcowi krakowskiemu Mikołajowi Pelcerowi 10 grzy-
20 Lekszycki: II, Nr. 1357.
30 Lekszycki: I Nr. 832.
81 Stpp. VIII, Nr. 6141.
” ibidem. Uw. 160 (8).
33 ibidem Nr. 8588, porównaj też Nr. 5865, 7578, 7800, 9303 etc.
6*
		

/Magazyn_075_02_094_0001.djvu

			84
wien na termin, w razie niedotrzymania terminu dłużni
będą 20 grzywien34.
Był to jeden z licznych kruczków prawniczych (po¬
dobnie jak kupno rent, użytkowanie ziemi dłużnika aż
do spłacenia długu etc.), które pozwalały chrześcijanom
wbrew teoryi kanonicznej pobierać procenta. W zacy¬
towanym wyżej wypadku mieści się w owych 20 grzyw¬
nach nadwyżka 10 grzywien ponad pierwotny kapitał,
która niczem się nie różni od lichwy. Pomiędzy chrześ¬
cijanami były też rozpowszechnione umowy tego ro¬
dzaju, że wierzyciel-chrześcijanin w razie braku zapłaty
ma prawo zaciągnąć na rachunek dłużnika pożyczkę
u Żyda a to do wysokości dłużnej pretensyi (dampnum
in iudea perceptum).
4. Pożyczki nieletnich.
Jedyny w tym kierunku przepis zawierają staluta
Kazimierza Wielkiego:
Jeśli Żyd pożyczy lekkomyślnym młodzieńcom za
życia ich rodziców, to pożyczka taka jest nieważna a ro¬
dzice nie odpowiadają 3b.
Pierwszy znany nam wypadek, że dłużnik odwo¬
łuje się na powyższy przepis — występuje w r. 1406:
Oto wdowa po Sczedrzychu, pozwana przez Żyda po-
34 S t p p. VIII, Nr. 8976 wspomniany tu „Daniel civis Cracovien-
sis“ jest identyczny z występującym w Stpp. VIII, uwaga 298 (17)
„Daniel de Cracovia alias Nicolaus Pelcer“. Porów, też: Pawiński:
Księgi sąd. brzesko-kujawskie (Teki VII) Nr. 560: Mosticz ze Stiborza
winien Jaszkouowi Piwco 113 grz., gdy ich w oznaczonym terminie
nie zapłaci, winien będzie 226 grz. „et ista tota pecunia fore debet
capitalis“.
81 Stpp. I p. 105.
		

/Magazyn_075_02_095_0001.djvu

			85
znańskiego Abrahama o zapłatę długów, zaciągniętych
przez jej synów — powołuje się na ich nieletniość, co
jednak nie przeszkadza sądowi wydać wyrok korzystny
dla wierzyciela 36.
B.
Sposoby zabezpieczenia pożyczek żydowskich.
a.
Prawo zastawu.
Przepisy, regulujące pożyczki żydowskie na zastaw,
w przeważnej części recypowane z Fridericianum 1244 —
są bardzo obszerne i mieszczą się w B I § 2—7, 23, 25,
27—29, 33 (z czem nakrywają się odnośne artykuły B II
i B III) a nadto w B III art. 31—35.
1. Przedmiot zastawu (pignus).
Żydowi wolno brać w zastaw każdą rzecz ruchomą,
z wyjątkiem przedmiotów krwią zbroczonych i rzeczy
kościelnych (B 15).
Prawo kościelne zabraniało zastawiać u Żydów przed¬
mioty poświęcone i księgi święte, chyba w nadzwyczaj¬
nej potrzebie a to za specyalnem zezwoleniem przeło¬
żonych kościoła (wymagane były: a) causa rationabilis
i b) licentia superiorum)87.
W praktyce spotykamy najczęściej jako zastawy
u Żydów — ubiory, zwłaszcza podbijane futrem i suto
86 Pr. Piekosiński: Wybór zapisek sądów grodzkich i ziem¬
skich wielkopolskich z XV wieku Nr. 980.
*7 Uchwała synodu w Łęczycy 1285 cap. 84. Statuta Jana III
Grot. biskupa krak. z r. 1331 (S t p p. IV p. 36).
		

/Magazyn_075_02_096_0001.djvu

			86
przyozdobione tlelie szlacheckie, nadto pasy, łańcuchy,
pierścienie, puhary, szable itp. Mieszczanie zastawiali
towary lub szaty, a więc jedwab, drogie sukna, tuniki itd.
2. Bona fides i jej wpływ na zastaw rzeczy, pochodzących
z kradzieży lub rabunku.
Już w XI wieku pojawia się na zachodzie w przywile¬
jach żydowskich postanowienie, które bierze w ochronę
Żyda, o ile ten w dobrej wierze posiada zastawiony lub
sprzedany mu przedmiot, który pochodzi z kradzieży
lub rabunku. Najwcześniej znachodzimy ów przepis
w przywileju, wydanym w r. 1090 dla Żydów w Spiżu,
weFrancyi (gdzie w XII w. wchodzi w życie) i A n g 1 i i
(Charta Judaeorum Angliae art. 6)38, z kolei przechodzi
do Fridericianum z 1244 fart. 6) i do przywilejów pol¬
skich (B I art. 6, 33).
Omawiany przepis miał z czasem utorować drogę
do wyższych form obrotu, w szczególności do obrotu
papierami wartościowymi.
Według B16 był Żyd, przeciw któremu wystąpił
właściciel skradzionej a u Żyda zastawionej rzeczy, zo¬
bowiązany złożyć iuramentum bonae fidei tj. musiał
przysiądz, że w chwili, gdy sporny przedmiot brał w za¬
staw, nie wiedział o jego pochodzeniu z kradzieży wzglę¬
dnie rabunku. Pod przysięgą winien był zarazem Żyd
podać, ile na zastawioną rzecz pożyczył. Natenczas wła¬
ściciel jej, chcąc rzecz napowrót otrzymać, obowiązany
był Żydowi zapłacić kwotę, na jaką rzecz była zasta¬
wiona, wraz z narosłym procentem.
Wręcz przeciwnie stanowiło w takich wypadkach
polskie ustawodawstwo kościelne.
,s Por. I. Schipper: Anfänge d. Kapitalismus lc. p. 42.
		

/Magazyn_075_02_097_0001.djvu

			87
Uchwała synodu w Łęczycy z 1285 (caput 34)39 na¬
kazuje Żydowi zwrot zastawionej u niego rzeczy skra¬
dzionej, a to bez wszelkiego wynagrodzenia szkody.
Chcąc zapobiedz ewentualnym konfliktom polskie
ustawodawstwo państwowe wprowadziło obok iura-
mentum bonae fidei przepis, że Żyd może brać w za¬
staw konie jedynie w dzień i jawnie (B I 33 B III 43).
Gdyby się mimo to okazało, że konie pochodzą z kra¬
dzieży, natenczas przysługuje Żydowi expurgatio czyli
iur. bonae fidei.
Na podobnej idei bezpieczeństwa polega przepis
B II art. 34 (= B III 28), stanowiący, że w domu Żyda
można szukać rzeczy skradzionych lub podejrzanych
jeno pod tym warunkiem, jeśli poszukujący wpierw złoży
grzywnę w złocie; przepada ona na rzecz skarbu pań¬
stwowego, gdy poszukiwania okazały się bez skutku.
W praktyce wywoływały powyższe przepisy częste
żale. I tak skarży się mieszczaństwo krakowskie w swym
memonale z r. 1369, że w mieście rozmnożyły się
szajki złodziejów, którzy skradzione przedmioty spie¬
niężają u Żydów40.
W wieku XV-ym najgoręcej przemawia przeciw pre¬
rogatywom Żydów na punkcie zastawiania u nich przed¬
miotów skradzionych — Stanisław Zaborowski,
autor znanego traktatu o prawach królewskich. Na przy¬
kładzie zastawów żydowskich pragnie wykazać praw¬
dziwość przysłowia. „Occasio siquidem furem facit“41.
39	II u b e: Ant. const. synod. Por. też: T. Gromnicki: Synody
prowincjonalne w Polsce do r. 1367, p. 202.
40	Mon. me di i aevi IV pars II, p. 23—24.
41	S t. p r. p. p. V, p. 52. „Populares enim, ut gulae et ludo satis-
faciant. ex propinąuitate Judaeorum facilem habent occasionem res
suas distraliendi et alienas furandi, quas iii pignore tradant“.
		

/Magazyn_075_02_098_0001.djvu

			$8
3. Pożyczki żydowskie na zastaw nieruchomości.
(B 125, B II26. B III 32—37) 	
			

/Magazyn_075_02_099_0001.djvu

			89
Natomiast przywilej Beli IV z r. 1252, który posłu¬
żył bezpośrednio za wzór przywilejowi kaliskiemu z 126-1,
orzeka w tym względzie w art. 25, że Żydom przysłu¬
gują „fructus provenientes“ oddanych im w zastaw dóbr
ziemskich a to aż do całkowitej spłaty długu.
Z art. B III 32 i 34 wynika, że Żyd z chwilą wwią-
zania go do ziemi, dzierży ją bez przeszkody, wszelako
nad osiadłą na tej ziemi ludnością chrześcijańską nie
wolno mu wykonywać juryzdykcyi44.
Wwiązanie Żyda w nieruchomość następowała do¬
piero wtedy, gdy dłużnik mimo upomnień w należytym
czasie długu nie spłacił (B III 33).
Praktyka sądowa z Ii-ej połowy XIV wieku dostar¬
cza nam bardzo obfitą ilość przykładów na pożyczki
żydowskie, ubezpieczone zastawem i na wwiązanie Żyda
do ziemi dłużnika. Najstarsze sięgają czasów Kazi¬
mierza Welkiego45.
Żyd, wwiązany do ziemi dłużnika dzierżył ją aż do
całkowitego upłacenia długu i6.
44	Por. zgodny z art. B III 32 — art. 25 przywileju Beli IY:
„Super Christianis tamen in eisdem possessionibus existentibus Judeum
aliquam iurisdictionem nolumus exercere“. Przepis ten stoi
w związku z teoryą kościelną, że nie godzi się aby „niewierny“ (Żyd)
sądził chrześcijanina.
45	Krzyżanowski: Nr. 10 (a. 1365: Lewko bierze w zastaw
dom Tomasza z Skarbimierza) Nr. 94 (a. 1366: obligatio domus pro
pecunia in Judeos) Nr. 97 (a. 1367: Lewco Judeus libertavit Franko-
nissae hereditatem in Prennik pro 55 mrc. gr. prag.) Nr. 308
(a. 1368: Anna ...recognovit domum in Judeos obligatam... exemiąse)
Nr. 397 (a. 1368: Lewco dimisit liberam et solutam domum N. B. ab
omni arestatione... et dixit, quod nullas super ea litteras haberet)
Mon. m. aevi IV pars II p. 23 (memoryat mieszczaństwa kra¬
kowskiego z 1369 wspomina o żydowskich li6tach obligacyjnych, opie¬
wających na „b o n a“ mieszczańskie.)
40 Stpp. II, Nr. 861: „Judeo (Canaan) intromissio bonorum he-
reditariorum in 60 marcis debiti et in u suris predicti Nicolai de
		

/Magazyn_075_02_100_0001.djvu

			90
Zdarza się niekiedy, że Żyd, któremu w zastaw od¬
dano ziemię, mianował dla niej administratora (zwy¬
czajnie szlachcica) a len winien był Żydowi oddawać
dochody. Kilka podobnych wypadków notują księgi są¬
dowe wielkopolskie i małopolskie47.
Wraz z ziemią zastawioną u Żyda zastawiało się
osiadłych na niej chłopów względnie dochody z nich 48.
4. Zgaśnięcie prawa zastawu.
Według przywilejów żydowskich gaśnie prawo za¬
stawu:
a)	gdy zastaw zniszczał wskutek vis maior.
Obowiązek wynagrodzenia szkody, jaka wskutek znisz¬
czenia zastawu przez vis maior urosła dla właściciela,
spadał na zastawnika-Żyda tylko w tym wypadku, gdy
nie chciał zaprzysiądz, że nie ponosi żadnej winy w utra¬
cie zastawu. (B I 6, 7)
b)	przez umorzenie długu. (Ii I 23, B II24)
c)	przez upływ czasu, na jaki rzecz była za¬
stawiona (B 1 § 27)
Jeśli przedmiotem prawa zastawu była nierucho¬
mość, gasło prawo zastawu:
d)	wskutek przedawnienia (praescriptio).
Prawo dopominania się o wydanie sobie zastawio¬
nych dziedzin umarzało się w ciągu 3 lat i 3 miesięcy
(B III, art. 35). Po upływie tego czasu stawał się za-
Zągorze decreta est cum effectu recipiendi, habendi, t e-
nendi, utifruendi etc tamdiu, donec sibi dictum debitum tota-
liter fuerit persoluturum.
41 Hube: Sądy, ich praktyka p. 203, S t p p. II, Nr. 642.
4S Stpp. pomn. II, Nr. 992. „Burcardus... h e r e d i t a t e m... Ju-
dcis... in dictis debitis et usuris, kmetones ibidem omnes
s u o s et dicti Procossij in Balice, sine curia obligavit et intromissio
nem eorundem assignavit“.
		

/Magazyn_075_02_101_0001.djvu

			91
stawnik-Żyd właścicielem dziedziny, mógł ją sprzedać
lub w dowolny sposób z niej korzystać.
b)
Rękojemstwo.
Przywileje żydowskie nic o niem nie stanowią; na¬
tomiast znajdujemy w statutach Kazimierzow¬
skich dwukrotnie wzmiankę o rękojemstwie, danem
żydowi (art. XLII 135, art. XIV 146: iideiussio in iudea).
I tak spotykamy tu przepis, że ręczyciel, który stawi za
kogo rękojemstwo Żydowi i odda na zabezpieczenie
konia lub wołu, nie może się od tego, za kogo ręczył,
domagać zwrotu poniesionej straty, chyba, że to się
działo za jego poleceniem. Trudno wytłómaczyć, jakie
motywy działały przy wydaniu powyższego postano¬
wienia49.
W miarę rozwoju obrotu pieniężnego wchodzi rę¬
kojemstwo jako środek zabezpieczenia pożyczek żydow¬
skich coraz to częściej w zastosowanie.
Na ogół daje się na podstawie praktyki sądów
stwierdzić, że wyznanie Żydów nie powodowało w sto¬
sowaniu rękojemstwa żadnych zmian, dla nich
niekorzystnych60. Potrzeby spotęgowanego obrotu
wytworzyły na ziemiach polskich częste zobowiąza¬
nia solidarne (coniuncta manu) u Żydów61.
49	Por. R. Hube: Prawo polskie w XIV wieku p. 147.
50	Inaczej w średnio w iecanem prawie niemieckiem [por. Zoepfl:
Das alte Bamberger Recht p. 222]. Polską literaturę prawniczą, wzbo¬
gaciło ostatnio cennfe dzieło P. Dąbkowskiego: Rękojemstwo
wprawie polskiem średniowiecznem (Archiwum nau¬
kowe III, Lwów 1901) p. 146-147.
Lekszycki I 711, 2359, 2422, II 1367, 1188 S t p p. pom.
I p. 247, 259, II Nr. 1106, 1162, 1164, 1165, 1175, 1200, 1223 etc. VIII
Nr. 743, 5029, 5987. Kodeks Wielkopolski III Nr. 1904. K o-
*
		

/Magazyn_075_02_102_0001.djvu

			92
Był to sposób bardzo dogodny dla Żyda-wierzyciela,
albowiem mógł pozwać albo dłużnika albo rękojmię
albo obu razem, przytem każdego o całość długu.
Wśród osób, które przyjmowały rękojemstwo wobec
Żydów — znajdujemy nieraz bardzo wybitne postacie,
zwłaszcza gdy mamy do czynienia z długami królów.
Wystarczy wskazać na listę ręczycieli, jakich stawiają
zadłużeni u Żydów Ludwik Węgierski, Władysław Ja¬
giełło, Jadwiga, Ziemowit mazowiecki itd. Figurują na
niej takie osobistości, jak kanclerz Zaklika, kasztelan
krakowski Jan z Tęczyna, wojewoda łęczycki Ligęza,
podstoli króla Pietrasz i inni.
Rzadziej występują jako rękojmie — mieszczanie.
0 ile Żyd uprawiał swoje operacye pieniężne mię¬
dzy mieszczaństwem, pożyczał z reguły na domy, place
lub zastawy ręczne. Tylko wyjątkowo pożyczał miesz¬
czaninowi za poręką, zwracał zaś przytem szczególną
uwagę na „bona cautela et fideiussoria“. Gdy dłużni¬
kiem nie był taki Tomasz Wierzynek, ale biedaczysko-
rzemieślnik, Żyd żądał sporej liczby ręczycieli. Tak np.
pewien rzemieślnik lwowski stawia Żydowi na stosun¬
kowo nie wielką sumę 2 grzywien aż 3 ręczycieli.5*
C.
Egzekucya wierzytelności żydowskich.
Egzekucyę prowadzili Żydzi podobnie jak inni wie¬
rzyciele albo 1) przeciw osobie dłużnika albo 2) prze¬
ciw jego majątkowi.
ad 1) Ten rodzaj egzekucyi polegał zwyczajnie na
ograniczeniu wolności dłużnika.
deks Małopolski IV Nr. 1043. Kodeks polski II Nr. 765
809. Czołowski I 1B0, 311.
. »» Czoło w s ki I Nr. 311 (r. 1386).
		

/Magazyn_075_02_103_0001.djvu

			93
Dłużnik zobowiązuje się częstokroć już w wysta¬
wionym przez siebie skrypcie dłużnym, że na wypadek
nieuiszczeniazapłaty na termin będzie leżał w załodze
(in verum ingredi o b s t a g i u m). Żydowi egzekwentowi
pomaga wojewoda lub starosta, którzy zmuszają egze-
kuta do stawienia się w grodzie. Tu winien dłużnik tak
długo pozostać „sine fraude et dolo“, aż wierzyciel
otrzyma całą dłużną sumę.
„Leżenie w załogu“ było szczególnie praktykowane
w ziemi poznańskiej i kaliskiej, pojawia się też w łę-
czyckiem 53.
Gdy dłużnik nie stawił się w załogu, groziło mu
popadnięcie w zastaw osobisty („czang“)54, co
oznaczało zrównanie jego osoby z rzeczą ruchomą, od¬
daną w zastaw.
Czasem zaostrzano ciężar załogi w ten sposób, że
spadał on nietylko na właściwego dłużnika, ale i na
iego krewnych 55.
Gdy dłużnikiem był mieszczanin, podlegający z na¬
tury rzeczy juryzdykcyi miejskiej, natenczas obowiązany
był stawić się nie w grodzie (jak ziemianin) ale w ra¬
tuszu, gdzie był przytrzymany aż do całkowitej upłaty
długu56.
53 L e k s z y c k i I Nr. 27, 503, 832,1740, 2605, 2808, II Nr. 1357
Teki Pawińskiego III i IV (Księgi sądowe łęczyckie od 1385
do 1419) Nr. 5580.
14 Lekszycki I 372 a (roku 1388 toczy się sprawa o dług
niejakiego Pomana, zaciągnięty u Żyda Szabdaja. Dłużnik ma leżeć
w załogu. „Quod si in obstagio non iaceret, extunc burgrabius cum
dominis iudicio praesidentibus ministrabunt inpignoracionem
super e u n d e m, que dicitur czang“).
“Lekszycki I 1740.
69 Warschauer: Stadtbuch von Posen Nr. 538. {Wojtko,
mieszczanin poznański winien dwom Żydom pewną sumę. Gdy jej na
termin nie zapłaci „zo zullin dy herm (rajcy) noch em (= Wojtko)
		

/Magazyn_075_02_104_0001.djvu

			94
Księgi sądowe krakowskie nie znają wypadku, hy
Żyd prowadził egzekucyę celem wydobycia swej pre-
tensyi przeciw wolności dłużnika. Że jednak i w ziemi
krakowskiej nie brakło podobnych sposobów ściągania
wierzytelności, świadczy memoryał mieszczaństwa kra¬
kowskiego z r. 1369, który między innemi wywodzi żale
i na to, „iże pewien Żyd na podstawie listu dłużnego,
opiewającego na Niczkona Borktardu i jego majątek
wypędził z miasta tegoż Niczkona i jego żonę, ludzi
zacnych i godnych“ — „inny znów Żyd na podstawie
sfałszowanego skryptu dłużnego wypędził z miasta —
cnego Merklina wraz z żoną i dziećmi“57.
ad 2) Przeciw majątkowi dłużnika zwracała się egze-
kucya przedewszystkiem w wypadkach, gdy zaciągniętą
została pożyczka na zastaw.
Należy odróżnić, czy przedmiot zastawiony był a) r u-
c h o m o ś ci ą (pignus) czy też b) nieruchomością
(obligatio haereditaria).
ad a) Prawo domagania się wydania zastawionej
u Żyda ruchomości gasło po roku i dniu (t. j. rok i 6
tygodni). Żyd winien był zastaw okazać wojewodzie,
a gdy powyższy czasokres upłynął stawał się właścicie¬
lem niewykupionego zastawu, mógł nim odtąd dowolnie
rozporządzać. (B I 27, B II 28).
ad b) Omawialiśmy już w swojem miejscu prawa
sendin und von dem ratliawse nicht losin, her beczale den
dem Jude und der Judenne der vorgenannte gelt adir thue en eyn
genuege.)
67 M o n u m. m e d i i aevi IV pars II p. 23—21. W Czechach
wolno było w drugiej połowie XIV wieku Żydowi więzić zalegają¬
cego z zapłatą dłużnika — wszelako nie u siebie, ale w domu chrze¬
ścijanina. Przyaresztowany w ten sposób dłużnik żył o wodzie i chlebie,
chyba, że Żyd zezwolił, aby mu krewni dostarczali lepszą strawę.
Żyd nie odpowiadał, jeśli dłużnik zmarł w więzieniu. Por. Tomek:
Dejepis m. Prahy II p. 338.
		

/Magazyn_075_02_105_0001.djvu

			Żyda na zastawionym u niego majątku ziemskim aż do
całkowitego spłacenia długu. Tu nas specyalnie obcho¬
dzi kwestya, co się działo z temi dobrami, gdy długu
ostatecznie nie spłacono1? Odpowiedź na to daje prak¬
tyka sądów wielkopolskich i małopolskich, z której się
okazuje, że Żyd w braku zapłat)' wchodził wprawa
własności do ziemi, dotąd na jego rzecz zastawionej.
1386 zajmuje Żyd poznański Ostrosz na włas¬
ność dziedziny Sroczsko, zastawione u niego na
podstawie dwóch skryptów dłużnych58.
1389	przysądza sąd Żydowi pozn. Sabdajowi
odpowiadającą jego wierzytelności część dziedziny
Oswilowo59.
1390	obejmuje Josman, Żyd krakowski, dla
pokrycia swej pretensyi dobra Dziewierza z Prze¬
stawić60.
1393 zajmuje Żyd poznański Muszko zwany Bo¬
gaczem w drodze egzekucyi dobra Ponicz i Gostin 61.
1404 oddają synowie Piotra Roszena z Rosz-
nowa Żydowi krakowskiemu Smerlinowi z racyi
długów, wynoszących 700 grzywien — trzy wsi:
Dzierżaniny, Rorowę i Paleśnicę ria wieczystą
i nieograniczoną własność (cum omnibus
iuribus, utilitatibus, dominio etc. in pcrpetuum
assignaverunt) °2.
1411 zajmuje Żyd kaliski Dawid dobra Michała
Barczskiego G3.
68	Lekszycki I Nr. 22.
69	ibidem Nr. 811.
60 S t p p. p o m u. VIII Nr. 5463.
eL Lekszycki 1 Nr. 1539.
,s S t p p. p. II Nr. 1083.
03 B. Ulanowski: Wybór zapisek sąd. kaliskich (Arch. k.
liist. III) Nr. 49.
		

/Magazyn_075_02_106_0001.djvu

			96
Przyznawano zatem Żydowi na zajętych dobrach
dominium t. j. własność, połączoną z prawem swo¬
bodnego pociągania ludności do ponoszenia różnych
ciężarów publicznych i prawem pociągania jej przed
zwyczajne sądy krajowe.
We Lwowie,64 podobnie zresztą jak i w Krakowie65
urządzali się niektórzy lichwiarze w ten sposób, że już
w kontrakcie pożyczki zastrzegali sobie prawo sprzeda¬
nia zastawionego domu, gdyby dłużnik w oznaczonym
terminie (zwykle 2—3 miesięcznym) nie zapłacił długu.
Gdy na majątku dłużnika ciążyło więcej długów,
natenczas ten wierzyciel miał pierwszeństwo w postę¬
powaniu egzekucyjnem, który przed innymi wystąpił
sądownie.
W zachodnich ziemiach Żydzi zwłaszcza zawodowi
wśród nich lichwiarze skrupulatnie pilnują swych inte¬
resów, toteż zwyczajnie pierwsi zgłaszają się ze swemi
wierzytelnościami. Czasem już w umowie pożyczki za¬
strzegają sobie prawo pierwszeństwa w zajęciu nieru¬
chomości °6.
Inaczej na Rusi. Tu byli Żydzi głównie kupcami
i nieraz dalekie podróże na wschód przeszkadzały im
rychło w czas zgłosić pretensye. Na 11 wypadków za¬
jęcia, dokonanego przez Żydów lwowskich na majątku
dłużnika, jakie naliczyliśmy w najstarszej księdze miej¬
skiej Lwowa (1382 — 1389) przypadają nieledwie 3 przy-
04	Czolowski I Nr. 160, 656.
05	C o d e x d i p 1. u n i v. C r a c. I Nr. 14 (r. 1387). „Si in ter¬
mino praefixo solvere ...pecuniam nequierit, extunc domum ...cum
area ad dominam praedictam ...pertinentes, idem Judens perpetu¬
al i t e r obtinebit tenendam habendana, possidendam,
vendendam donandam, commutandam et ad usus suos benepláci¬
tos convertendam etc.“
68 S t p p. VII Nr. 6765.
		

/Magazyn_075_02_107_0001.djvu

			padki, w których Żyd pierwszy wystąpił ze swą wie¬
rzytelnością; zwyczajnie jest trzeci lub nawet czwarty G7.
Podnieść też wypada, że w owych trzech wypadkach
jako egzekwent występuje Żyd, o którym skądinąd wia¬
domo, że był zawodowym lichwiarzemC8 °9.
67 Uwzględniliśmy przypadki zajęcia, o ile wyraźnie jest podany
porządek dokonania interdykcyi, a więc Czołowski I Nr. 72, 75,
127, 128, 286, 601, 618, 619, 638, 639, 709.
es ibidem Nr. 601, 618, 638.
69 W Czechach stanowiła Maiestas Carolina z 1348 o do¬
brach ziemskich, zajętych przez Żydów na zaspokojenie pretensyi —
co następuje: „Jestliżeby kteremu Żidu za druhy ktere dedictvi se
dostało, toho prodati ani ntrati żadnym obyćejem jemu neslusże bez
vuole a odpusteni krulom zvlästnicho; kteres to dedictvie potom bez
pochybienie do komory nasię z vuole krälovske a prävem krälowstvie
i z obyceje potorzeneho ma spadnuti.“ Archiv Cesky III 166.
Schipper: Sfcudya.	7
		

/Magazyn_075_02_108_0001.djvu

			>
II.
Lichwa żydowska w Polsce średniowiecznej.
(Ogólne uwagi.)
Pierwsze wiadomości o interesach kredytowych,
uprawianych przez Żydów zawodowo i na większą
skalę sięgają na dalszym Zachodzie początku XI wieku*,
na Śląsku zaś końca XII wieku 2. W Polsce jest ten
rozwój znacznie opóźniony a ponadto nie doprowadził
nawet pod koniec średniowiecza do owego na Zachodzie
już w XIII i XIV wieku powszechnego zjawiska, że Ży¬
dzi są niemal zupełnie odcięci od wszelkich innych zajęć
gospodarskich, prócz kredytowych. Opóźnienie w roz¬
woju kredytu żydowskiego w krajach polskich stoi
w związku głównie z faktem, że dopiero w wieku XIII
zaczynają się ziemie polskie ożywiać tłumniejszą lud¬
nością kupiecką (kolonizacya niemiecka), która silnie
wyodrębniona od reszty ludności i obdarzona potrzebną
swobodą na większą skalę rozwija handel polski wraz
z połączoną z nim gospodarką pieniężną.
W miarę rozwoju osadnictwa miejskiego w Wiel-
kopolsce i Małopolsce rosły też potrzeby kredytu pro¬
dukcyjnego, a do ich zaspokojenia okazali się głównie
uzdolnionymi Żydzi. Posiadali bowiem potrzebne kapi-
1 I. Schipper: Anfänge d. Kapit. lc. p. 33 etc.
a Q-riinhagen, Regesten Is p. 53.
		

/Magazyn_075_02_109_0001.djvu

			99
tały ruchome, które częścią importowali do ziem pol¬
skich z krajów wygnania (pogromy żyd. w Niemczech
i Czechach pod koniec XI wieku), częścią znów nabyli
w handlu, prowadzonym w krajach słowiańskich jeszcze
przed powstaniem zwartej klasy kupieckiej. W końcu
predystynowała Żydów na stanowisko bankierów wy¬
bitna znajomość techniki obrotu pieniężnego, którą za¬
wdzięczali jużto wiekowej praktyce na Zachodzie, jużto
stanowisku swemu w Polsce, gdzie w pierwszych wie¬
kach życia państwowego działali jako mincarze książęcy.
Obok oddziaływania rynków, wytworzonych przez
handel polski, niemały wpływ wywierały na rozwój
kredytu żydowskiego potrzeby osiadłej na ziemi szlachty,
po części też kleru polskiego. Częste wyprawy wojenne,
wykupno dóbr rodowych z obcych rąk, opłaty na rzecz
kuryi itp. — podobne przyczyny składały się na wytwo¬
rzenie specyalnego systemu pożyczek na zastaw nieru¬
chomości; stany bowiem szlachecki i duchowny posia¬
dały przeważnie majątki nieruchome, z drugiej znów
strony dającą się uczuwać potrzebę pieniądza trudno
było zaspokoić wobec wadliwych stosunków menniczych
i małej ilości drogiego kruszczu, znajdującego się w obro¬
cie. Jeśli w końcu uwzględnimy chroniczną ciasnotę
finansową książąt i królów, którym z tego powodu za¬
leżeć musiało na tem, aby mieć każdej chwili znaczne
fundusze do dyspozycji w ruchomych majątkach „pod¬
danych komorze“ Żydów — a będziemy mieli ogólne
czynniki, które sprzyjały rozwojowi operacyi pieni꿬
nych Żydów.
Były jednak w Polsce i specyalne momenta,
które żłobiły koryto dla kredytu żydowskiego.
W pierwszym rzędzie podnieść należy wpływ, jaki
na operacye kredytowe Żydów wywierała wiekowa
walka między mieszczaństwem a ludnością tybulczą.
7»
		

/Magazyn_075_02_110_0001.djvu

			100
Były to zapasy dwóch narodów, podsycane odmiennoś¬
cią języka i prawa, obyczajów i światopoglądu. Polak
i Niemiec. Gdy ucichła nienawiść rasowa i polszczyły
się miasta, nie zniknął antagonizm, acz w nowej wy¬
stąpił formie. Jeśli przedtem zwalczali się Polak-zie-
mianin i Niemiec-mieszczanin, walczy odtąd ziemianin
i mieszczanin. Różnicę rasy zastąpiła sprzeczność inte¬
resów ekonomicznych. Z rosnącym niepokojem patrzy
szlachta na mnożące się z handlu i przemysłu dostatki
mieszczaństwa. Niepokój potęguje się, gdy mieszczanie
poczęli się zwolna gnieździć po skupywanych dobrach
ziemskich. Szlachta widzi niebezpieczeństwo zależności
od nowej potęgi finansowej, tem nieznośniejszej, że ro¬
snącej kosztem produkcyi rolniczej. Walczy tedy prze¬
ciw organizacyom miejskim, walczy jakgdyby przeciw
konfederacyom, które głównie w tym celu powstały,
by zboże i inne surowe produkty po możliwie najtań¬
szych cenach nabywać a to ze szkodą producentów —
szlachty.
Przepaść, oddzielająca wrogie sobie warstwy — była
przyczyną, że szlachcic-ziemianin jeno wyjątkowo za¬
spakajał swoje potrzeby kredytu u mieszczanina; szukał
natomiast stałego oparcia w kapitałach żydowskich.
Ten wywołany siłą faktów „sojusz“ między szlachtą
a kapitalistami żydowskimi podtrzymywała nienawiść,
jaka skrycie nurtowała Żydów do niemieckiego miesz¬
czaństwa, do tych „Judentoterów“ i „Pieczyżydów“ 3,
1 Judentoterzy i Pieczyżydy, jakich spotykamy wśród,
mieszczaństwa w Polsce średniowiecznej (por. Czołowski: Pom¬
niki dziejowe Lwowa III, Nr. 24, 127, 204 etc. Sz. Morawski:
Sądeczczyzna II, p. 285) świadczą, że nienawiść do Żydów poczyty¬
wano sobie za zaszczyt, skoro ją nawet nazwiskiem swojem doku¬
mentowano. Nazwy jak „Judentoter“ itp. nie są kwiatkiem, wykwi-
tłym na glebie polskiej ale przeniesione tu zostały z Niemiec, gdzie
		

/Magazyn_075_02_111_0001.djvu

			101
którzy imigrując do Polski żywem tu byli świadectwem
obficie przelanej w Niemczech krwi żydowskiej. Z nie¬
nawiścią łączy się niemniejsza zawiść interesów. Żydzi
stanowią, sądząc z charakteru ich czynności gospodar¬
czych stan mieszczański, w przeważającej liczbie osie¬
dleni są po miastach, nie mają wszelako udziału ani
w życiu politycznem miasta ani nie korzystają z jego
przywilejów handlowych, stoją poza ich nawiasem, kon-
cessye zaś handlowe i kredytowe muszą zdobywać suto
opłacaną protekcyą króla i magnatów.
Przywiedzione momenta składają się na zjawisko,
występujące wcale wyraźnie na tle średniowiecznych
ksiąg sądowych — a mianowicie, że głównym terenem
żydowskich operacyi pieniężnych jest szlachta, podczas
gdy operacye kredytowe Żydów z mieszczaństwem od¬
bywają się w dość szczupłych ramach.
Wkońcu wypada nam poświęcić kilka uwag roz¬
powszechnionemu w odnośnej literaturze historycznej
zdaniu, jakoby Żydzi zmonopolizowali interesy kredy¬
towe dzięki zakazom kanonicznym, które zabraniały
chrześcijanom dawać pożyczki oprocentowane. Snuje się
stąd częstokroć mylne uogólnienie, że Żydzi wobec braku
konkurencyi ze strony chrześcijan oddawali się tem
snadniej „nienasyconej żądzy lichwnej“.
Dać approbatę podobnemu poglądowi znaczyłoby
zbyt wielką przywiązywać wagę do litery prawa i teoryi
kościoła — a zgoła przymykać oczy na życie, które teoryę
rozsadza.
Rozwój gospodarki pieniężnej siłą konieczności w
twarza zjawisko, że ludność chrześcijańska mimo wszel¬
kich „kar niebiańskich i ziemskich“, zagrożonych ka¬
nonami kościelnymi — wyłamuje z pod przepisów ko-
pod skłon średniowiecza omal że miasta nie było w któremby nie
uwijał się jakiś „Judenfein“ lub „Judenbreter“.
		

/Magazyn_075_02_112_0001.djvu

			102
ścioła i uprawia lichwę jawnie lub pod płaszczykiem
pożyczek na zastaw użytkowy nieruchomości, kontrak¬
tów odkupna, kupna rent, kupna na dostawę, sprzedaży
na kredyt itp. Na zachodzie już w XI-ym wieku sku¬
tecznie konkurują z lichwiarzami żydowskimi rzesze
Kahorsinów, Lombardów zwłaszcza zaś kupcy rzymscy,
sienscy i florenccy, którzy korzystając z powierzanego
im częstokroć stanowiska kollektorów kuryi rozsnuwają
sieci swych operacyi kredytowych po całej zachodniej
Europie *. Jak dalece zagnieździła się lichwa wśród
chrześcijan świadczą najwymowniej słowa Innocentego III,
że nałożenie kar kościelnych na lichwiarzy chrześcijań¬
skich równałoby się zamknięciu kościołów 5._J
Nie brakło i w Polsce lichwiarzy wśród chrześci¬
jan, zwłaszcza odkąd życie miejskie żywszem poczęło
bić tętnem. Obfitowały w nich głównie ziemie: gnieź¬
nieńska, poznańska, krakowska, na północy zaś Ma¬
zowsze.
Obszerne przepisy de usuris, znachodzące się w sta¬
tutach biskupa krakowskieąo Nankera z r. 1320, bi¬
skupa wrocławskiego Mikołaja Kurowskiego zr.
1402, przedewszystkiem zaś w statucie wieluńsko-
kaliskim Mikołaja Traby z r. 1420 miały, rzecz
jasna, na oku cele nie tyle prawno-teoretyczne, ile ra¬
czej cele praktyczne a mianowicie skierowane były prze¬
ciw przeróżnym praktykom lichwiarskim, uprawianym
przez chrześcijan.
Ciekawe, że polskie ustawodawstwo kościelne by¬
najmniej nie potępiało kupna renty jako aktu lichwiar¬
skiego, mimo że kupno renty w świetle ówczesnych
zasad nauki o lichwie — było najwyraźniej lichwą.
Przeciwnie kupno renty zyskało nietylko silne poparcie
4 Por. I. S chip per: Anf. d. Kapit. p. 35, 36, 41 eto.
* Innocenti III Epist. (Mignę, Patrologia 215, 1380).
		

/Magazyn_075_02_113_0001.djvu

			103
ze strony władzy najwyższej, ale nadto bezpośrednią
opiekę kościoła6.
Jak mało skutkowały przepisy kościelne o lichwie
świadczy wymownie okoliczność, że je ustawicznie —
powtarzano w każdym ważniejszym akcie ustawodaw¬
stwa kościelnego.
Toć czasem sam kler był tym, przeciw któremu
zwracał się zakaz pożyczania na lichwę. Oto statuty
Mikołaja Kurowskiego z r. 1402 strofują kler i napomi¬
nają: „ut clerici usuras non exerccant“ 7 — czy z wiel¬
kim skutkiem, trudno przypuścić wobec tego, co nam
opowiadają akta kapitalne zachodnich ziem polskich.
Pomijamy dość często toczące się procesy, jakie wy¬
taczano duchownym z powodu lichwiarskich pożyczek h
a podnosimy ciekawy proces, jaki toczy się około po¬
łowy XV wieku przeciw pewnemu prezbyterowi z Cho-
ciszyna o to, że miał z kazalnicy pouczać, jakoby lichwa
nie sprzeciwiała się ani prawom boskim ani kościelnym9.
Głownem gniazdem lichwiarzy chrześcijańskich było
— jak się zdaje — Mazowsze. W statucie warszaw¬
skim z r. 1401 czytamy, że lichwa uprawiana przez
chrześcijan doprowadziła wielu ziemian na Mazowszu
do wielkich uszczerbków na czci i majątku 10. Podobnie
stwierdza biskup płocki Jakób z Kurdwanowa, że w obrę-
0 J. Pazdro: Lichwa w świetle ustawodawstwa synodalnego
polskiego w wiekach średnich (Kwart. hist. 1901) p. 496, 502 etc.
7	Archiwum kom. histor. V, p. 376,
8	Ulanowski: Acta capitulornm II, Nr. 477, 479, 480, 861.
0 ibidem Nr. 479.
10 In pravam cousuetudinem a quibusdem nostris subditis noscitur
fore deductum, quod ipsi plerumque eorum creditoribus debitam et
mutuatam detinentes (pecuniam) obligatis suis bonis hereditariis... in
detrimentum salutis et honoris eorundem, ipsis debitum solvere non
advertunt. O. Balzer: Sredn. prawa mazow. pomniki (Archiwum
kom. prawn. V, art. B.
		

/Magazyn_075_02_114_0001.djvu

			104
bie jego parochii znajdują się znani mu imiennie chrześ¬
cijanie, którzy mimo zagrożenia ciężkiemi karami koś-
cielnemi nadal wykouują jawnie lichwę, za nic mając
„zbawienie duszy“ u.
Wiek XIV-ty, zwłaszcza druga jego połowa, oraz
wiek XV-ty — to czasy, kiedy w Polsce zanika właściwe
gospodarstwu naturalistycznemu pojmowanie pożyczki
jako „nobile officium“, które się wyświadcza bezinte¬
resownie „nihil inde sperantes“. Społeczeństwo polskie
osiągnęło już wtedy tę wyżynę gospodarczą, na której
nie mogło więcej znieść pętów, nałożonych na jego go¬
spodarkę pieniężną przez przepisy kanoniczne. Zmieniły
się czasy, zmieniły się z niemi właściwe każdej epoce
poglądy etyczne.
Słowa szlachetnego Ostroroga, który w swym me-
moryale gorąco występuje przeciw wyderkafom a o lich¬
wie z wielkim gestem woła: „Tollatur omnino hoc et
cassetur!“ — były głosem wołającego na puszczy.
Pod koniec XV-go wieku powszechne były w całej
koronie pożyczki lichwiarskie nawet pomiędzy szlachtą,
która jak nie gardziła handlem i to wyrobami zagranicz¬
nymi u, tak też z czasem spróbowała szczęścia w poży¬
czaniu na zastaw użytkowy lub za wprost umówionymi
wysokimi procentami. Charakterystyczną jest w tym
kierunku obrona pewnego szlachcica, któremu około
r. 1499 wytoczyło duchowieństwo włocławskie proces,
iż „ku sromowi wiernych Chrześcijan“ uprawia pożyczki
11	Archi w. Kom. praw. T. I. B. TJłanowski: Liber for-
mularum, Nr. 9. Citacio Contra usuras: ...,,v oragine ac
cupiditate excecat i... crimen et pravitatem usurarum ma-
nifestarum .. exercere non formidant neo verentur“.
12	S. Krzyżanowski: Morsztynowie z XV wieku (Rocznik
krakowski 1898 p. 352 etc.), Teki Pawińskiego, III i IV: księgi
sądowe łęczyckie pars II, Nr. 659, 2664.
		

/Magazyn_075_02_115_0001.djvu

			105
lichwiarskie. Szlachcic powołuje się w swojej obronie
na to, że jest to dawną a powszechną praktyką
ziemian, iż pożyczają na zastaw ruchomości i zastaw
roli, przyczem pobierają czynsze i robocizny od chło¬
pów tytułem procentów od pożyczonego kapitału13.
18 Monumenta medii aevi T. XVIII (r. 1908) p. 263. ,,ad
...proposicionem de usuris ...confessus est (nobilis J. Jarunthowsky)
mutuasse pecunias ad pignora et agros predictos et percepisse et per-
cipere census et labores ab eisdem kmetonibus provenien¬
tes sub exportacione capitalis summe, prout alias per multos
terrigenas in regno, ut asserit, de consuetudine du-
dura fuit tent n met conservatum.
		

/Magazyn_075_02_116_0001.djvu

			III.
Rozmiary lichwy żydowskiej na przełomie XIV i XV w.
(do roku 1425).
Centrami interesów kredytowych Żydów były na-
ówczas Poznań, Kalisz i Kraków, po części także i Lwów.
Stąd snują kapitaliści żydowscy sieci udzielanych poży¬
czek na okolicę, sięgają do okolicznych posiadaczy ziem¬
skich i poblizkich mniejszych osad miejskich, czasem
nawet łączą się z obcymi bankierami i uprawiają swe
interesa poza granicami Polski.
Wśród dłużników Żydów zastąpione są prawie
wszystkie stany, począwszy od królów, wysokich dygni¬
tarzy duchownych (n. p. Mikołaj z Kurowa, arcybiskup
gniezneński) i świeckich a skończywszy na drobnej
szlachcie i mieszczaństwie. Dzięki wcale sprężystej orga¬
nizacji kredytu żydowskiego oraz protekcyi królów i ma¬
gnatów polskich rzadko kiedy upadają Żydzi ze swemi
pretensyami i to tylko wtedy, gdy przedkładają nierze¬
telne listy dłużne lub gdy król wyjątkowo zwolnił dłuż¬
nika od pretensji żydowskich.1
1 W uwzględnianym tu czasokresie znany nam jest tylko jeden
przypadek skasowania przez Władysława Jagiełłę pewnej wierzytel¬
ności Żyda poznańskiego Abrahama u Dobrogośca z Szamotuł: „...ista
litera iudaica est falsa, quia est exsoluta, quia dominus rex
di mis it mi hi ista omnia deb i ta“. (Piekosiński: Wybór
zapisek sądowych gr. i ziem. Wielkopolskich z XV wieku, Nr. 1123,
rok 1407).
		

/Magazyn_075_02_117_0001.djvu

			107
W Wielkopolsce względnie w glównem ognisku lich¬
wiarzy żydowskich, w Poznaniu grupa Żydów, tru¬
dniących się zawodowo pożyczaniem na procent nie
przenosiła pod koniec XIV w. 50. Tylu mniejwięcej wy¬
stępuje w częstych procesach, prowadzonych przez nich
przeciw szlachcie w okresie od roku 1386—13992. Chociaż
ilościowo liczniejsi nie dorównują jednak lichwiarze
wielkopolscy pod względem wysokości kapitałów, obra¬
canych na pożyczki, grupie ówczesnych bankierów
w Krakowie, która liczyła niespełna dwudziestu Żydów.
Pożyczki, zaciągane u Żydów wielkopolskich, sięgają
zwyczajnie do 40—50 grzywien, rzadziej występują po¬
życzki powyżej 100 grzywien (w okresie od r. 1386—141G
naliczyliśmy ich zaledwie 9) s.
Wśród bankierów poznańskich rej wodzą szczególnie
3 rodziny żydowskie: Muszki z Pyzdr, osiadłego na¬
stępnie w Poznaniu i przezwanego przez wzgląd na jego
wielki majątek „Bogaczem“ (Muszko Dives), Arona
i Jorda na. Reszta to drugorzędni lichwiarze, którzy
ani ruchliwością ani wielkością kapitału obrotowego nie
mogą się mierzyć z powyższymi mocarzami pieniężnymi.
Muszko Bogacz to lichwiarz par excellence szlache¬
cki. Cieszy się szczególną protekcyą kasztelana Kaliskiego
Świętosława, któremu w r. 1396 snać z tej racyi wy¬
płaca razem z dwoma Żydami poznańskimi Danielem
i Manlinem okazałą sumę 1000 grzywien (= około 13.000
koron)4. Prowadzi interesy swoje z początku wspólnie
2	Por. Lekszycki: Älteste grossp. Grodb., Indeksy'.
3	Lekszycki I Nr. 40 pożyczka = 100 grz., Nr. 1162 poż.
= 700 grz., Nr. 2808 poż. = 100 grz., Nr. 2309 poż. = 200 grzywien,
Nr. 2587 poż. = 100 grz., II Nr. 1486 poż. = 208 grz. B. Ul ano w-
ski: Wybór zapisek sąd. kaliskich (Arch. kom. hist. III) Nr. 25 b
poż. 110 grz., Nr. 131 poż. = 110 grz., Nr. 411 poż. = 2001/, grz.
4	Lekszycki I Nr. 2199.
		

/Magazyn_075_02_118_0001.djvu

			108
z synami swoimi, z których znani nam są Lazar, Abra¬
ham i Daniel 5. Dwaj pierwsi rychło się usamodzielnili
i występują dość często jako wierzyciele w stosunkach
z szlachtą.
Muszko kładzie szczególną wagę na dobre ubezpie¬
czenie swych pretensyi: pożycza głównie na zastaw
nieruchomości, jako że przy tem i pewność większa
i zysk znaczny6. W procesach z szlachtą odwołuje się
niekiedy do sądu i prawa żydowskiego7. Naogół
żyje z szlachtą w dość zażyłych stosunkach; gdy chwi¬
lowo zabraknie mu gotówki, poręczy za szlachcica na
znaczną sumę8. Często gęsto nabywa Muszko, w drodze
egzekucyi na własność dziedziny niewypłacalnych
dłużników. I tak zajmuje w roku 1393 dobra Ponicz
i Gośce9. Interesy kredytowe Muszki sięgają czasem
poza Wielkopolskę do Pomorza10. Nie dorównali
ojcu swemu Lazar i Abraham, choćby z tej racyi, że
kapitał obrotowy, jakim dysponowali, mniejszy był od
majątku rodzica (pożyczki ich rzadko sięgają 50 grzy¬
wien) a nadto mniej byli ostrożni, o ile chodziło o pew¬
ność pożyczki; pożyczali przeważnie na listy dłużne,
przyczem zwyczajnie zastrzegali leżenie w załodze w ra¬
zie niepunktualności dłużnika11.
Po śmierci Muszki (przed rokiem 1410) ściąga jego
wierzytelności żona jego Nechama zwana też Musz-
kową Pistrzoską razem ze synem Danielem. A nastrę¬
czała im ta czynność kłopotów nie mało.
“ibideml Nr. 342. Ulanowski: Zapiski sąd. kaliskie Nr. 25 b.
8 Leksz. I Nr. 120, 121, 1539.
1 Leksz. I Nr. 934.
8	Leksz. I 711.
9	ibidem I Nr. 1539: Musco... aquisivit in omnibus hereditatibus
et bonis Ponicz et Grostin.
10	i b i d. I Nr. 484.
“ ibid. I Nr. 1758, 2596, 707, 1277, 2754.
		

/Magazyn_075_02_119_0001.djvu

			109
Pamiętać należy, że w r. 1399 Poznań był widownią
wielkich rozruchów żydowskich, które ukończyły się
wygnaniem Żydów z miasta12. Wprawdzie już około
r. 1403 spotykamy ich znowu w Poznaniu 13, lecz inte-
resa ich pożyczkowe na długie lata nie biegną więcej
tak żywym trybem, jak dawniej. Rozwikłanie dawnych
pretensyi przedstawiało znaczne trudności, wobec tego,
że w czasie rozruchów poginęło i zniszczało wiele skryp¬
tów dłużnych. Poznać to po likwidacyjnej czynności
spadkobierców Muszki. Czasem wprawdzie przyjmie
dłużnik, któremu z chwilą spłacenia długu należał się
zwrot skryptu dłużnego — wytłómaczenie, że skrypt ten
zaginął; częściej jednak korzysta z sytuacyi, by uzyskać
od wierzyciela-Żyda częściowe zwolnienie od długu u.
Z pretensyi dochodzonych przez wdowę po Muszce i syna
jej Daniela notują księgi sądowe kaliskie: 50 grzywien
u Filipa z Burdzewa, 110 grzywien u Marcina z Doni-
trowa, 2007a grz. u Mieczysława z Grodzelec, 70 grz.
i lichwę u Bartosza Weszanberga, 50 grz. u Peregryna
kasztelana z Bnina etc.15.
Obok rodziny Muszki Bogacza słynie Żyd poznański
Jordan, który uprawia lichwę wspólnie z żoną Jorda-
nową i synem Abrahamem, w niektórych zaś spra¬
wach posługuje się pełnomocnikiem swym Żydem S a b-
dajem. Pożyczają oni prawie wyłącznie na zastaw
nieruchomości albo za poręką. Oto wiązanka kilku inte-
la H. Wuttke: Städtebuch des Landes Posen p. 392.
13	Pr. Piekosiński: Zapiski sąd. gr. i ziemskie wielk. z XV
wieku, Nr. 436, rok 1403. Por. też: Warschauer: Stadtbuch von
Posen Nr. 63 (r. 1404).
14	Ulanowski: Wybór zapisek sąd. kaliskich. (Arch. kom.
hist. III) Nr. 25 a, Nr. 25 b, por. też Nr. 131: „Bartossius Wezemborg
cum Benassio iudeo... ex mutuo contractus ob spemconcordie
habent terminum... pro exhibicioae littere...“
15	ibidem Nr. 25 a, b, Nr. 411, 572, 582, 700.
		

/Magazyn_075_02_120_0001.djvu

			110
resów pożyczkowych rodziny Jordana: 1382 obejmują
czterej ziemianie rękojemstwo coniuncta manu za
Dzierżykraja ze względu na dług jego u Jordana 60 grz.;
1386 zastawia u Jordanowej Mikołaj Starogrodzki trzy
włości: Bytin, Młodawsko i Nojewo; podobnie zastawili
u niej swe dziedziny właściciele Nowej-wsi na 90 grz.;
w roku 1389 przyjmuje Jordanowa w zastaw dziedziny
Urbanowo; 1391 pozywa Abraham, syn Jordana, potom¬
ków Tomasza z Rusina w sprawie zastawu dziedzin;
r. 1398 figuruje Jordan w spółce Żydów poznańskich
obok Arona, Abrahama i Manlina, którzy wysokie sumy
pożyczają Wawrzyńcowi Łodskiemu 16.
Operacye kredytowe rodziny Jordana pobudzały
ziemian nieraz do czynnych protestów. Powodem była
najprawdopodobniej okoliczność, że lichwiarze ci nawet
przy małych pożyczkach domagali się zastawu nieru¬
chomości i w razie nieuiszczenia długu na termin wcho¬
dzili w posiadanie dóbr, gdzie gospodarzyli na własną
rękę. Oto Trojan ze Zdzara zadłużony był u Abrahama
na 24 grzywien a gdy na termin kapitału i lichwy nie
zapłacił, wwiązany został Żyd w dziedziny dłużnika
w Obiezierzu. Nie ścierpiał tego Trojan i uzbroiwszy 20
chłopów i kilka dziewek napadł na Abrahama, by
gwałtem go wyprzeć z posiadania nieruchomości. Oczy¬
wiście nie uszło to bezkarnie napastnikom, zapłacili
znaczną karę pieniężną a Żyd nadal pozostał przy swo¬
ich prawach 11.
Najwybitniejszym bankierem w Poznaniu przewyż¬
szającym Muszkę i Jordana rozległością swych stosunków
kredytowych, obrotnością i bogactwy, był Aron. Naj¬
wyżsi dygnitarze, jak kasztelan poznański Włodko, wo-
16	Lekszycki II 1357, I 141, 339, 593, 963, 2605.
17	Lekszycki I 2331 (r. 1397).
		

/Magazyn_075_02_121_0001.djvu

			111
jewoda gniewkowski Wincenty Radzimiński otaczają go
swoją protekcyą 18. Wtajemnicza Ar o n w arkana swych
interesów — dwóch synów swoich Abrahamailzaka
(zwanego też Hyczak) a nadto zięcia Daniela. Ta
czwórka lichwiarzy operuje głównie wśród szlachty.
Czasem łączą się w spółkę z Jordanową i Muszką Bo¬
gaczem, tworząc prawdziwie kartele lichwiarskie. Ro¬
dzina Arona trzyma w zastawie dziesiątki dziedzin i wio¬
sek szlacheckich. Zahipotekowane są jej wierzytelności
na dziedzinach w Belawach, Strzempinie, Szołdrach,
Sirnikach, Szascytowie, Zborowie, Iiobylepolu, Strzał-
kowie, Ivopaszewie, Bodlewie itd. Pretensye Arona lub
jego zięcia Daniela są najwyższe między znanemi w Wiel-
kopolsce pożyczkami żydowskiemi, dochodzą wysokości
100, 200 a nawet 700 grzywien. Wśród dłużników Arona
i jego rodziny figurują wojewoda kaliski Sędziwój, pod¬
czaszy kaliski Albert, kasztelan z Giecza Dobrogost itd.19
A nawet sam król Władysław Jagiełło pojawia się
jako dłużnik Arona z Poznania: oto w roku 1405 przej¬
muje na siebie dług 100 grzywien, które winien był
Aronowi Dobrogost z Szamotuł, syn wojewody poznań¬
skiego Sędziwoja 20.
Z zawiścią patrzało mieszczaństwo poznańskie na
rosnące bogactwu Arona. W roku 1398 grozi mu Adam
18LekszyckiI Nr. 1871.
19 Lekszycki I Abraham Nr. 40, 63, 95, 622, 651, 680, 791,
827, 887, 936, 938, 1162, 1943, 2605, 2808 eto. gener eins Daniel I,
Nr. 54, 647, 786, 1408, 1587, 2199, 2446, 2483, 2588, II 1486, filius
Aroni Abraham I Nr. 1224, 1239, 1261, nadto: Piekosiński: Wy¬
bór zapisek sąd. wielkop. z XV w. Nr. 436 (Abraham Poznaniensis
cum fratribus) Nr. 980 (Abraham Aroni filius) Nr. 1123. War¬
schauer: Stadtbuch von Posen Nr. 63 (r. 1404): Abraham unde
Isac Juden Aronys s o n e, Nr 225 (r. 1415): Hyczak, Filius
Aroni, Nr. 363 (r. 1422): Isak, son Aronys.
E. Rykaczewski: Inventarium privilegiorum etc. p .279.
		

/Magazyn_075_02_122_0001.djvu

			112
z Kowalska, burmistrz Poznania wypędzeniem go z mia¬
sta wraz z żoną, synami i zięciem Danielem. Interwe¬
niuje w tej sprawie starosta poznański21. Jaki rzecz
wzięła obrót, niewiadomo. Pogrom Żydów poznańskich
w r. 1399 odbił się niewątpliwie i na... skryptach dłuż¬
nych Arona. Wraz z innymi Żydami musiał on ruszyć
poza mury miasta. Niedługo trwała jego tułaczka, bo
już w r. 1404 znajdujemy go wraz z synami napowrót
w Poznaniu, gdzie w świeże wdaje się interesa pożycz¬
kowe z szlachtą 22.
Do drugorzędnych lichwiarzy w Poznaniu należeli
Żydzi Ostrosz, Manlin, JakeJ, Daniel z Kopaszewa, Jonas
etc. Wykonuje też obroty pieniężne pożyczkami — choć
na małą skalę — biskup ż y d o w s k i (episcopus iude-
orum) w Poznaniu wraz z żoną swą Krasą23. Typ
lichwiarski jest tu wśród Żydówek dość częsty: obok
znanej nam już Jordanowej pożyczają żydówki Bana-
szowa razem z córką swą Michałową, Milocha, Czachana,
Grzywka, Jakóbowa etc.24.
Z kapitalistów Wielkopolskich sięgali niektórzy inte¬
resami swoimi i na Śląsk. Do takich należy Dawid
z Kalisza25, który około r. 1354 osiedla się we Wro¬
cławiu a nadto Jakób z Kalisza, który — zdaje się —
był jednym z bardzo wybitnych bankierów. W r. 1414
należy on do spółki Żydów wrocławskich, którzy do¬
starczyli księciu Ludwikowi z Brzegu 780 grzywien,
21 Lekszycki I 2796, w Nr. I 2906 figuruje Adam de Cowal-
ske jako proconsul Posnaniensis.
83 Warschauer 1. c. Nr. 63, 225, 363. Piekosiński 1. c.
Nr. 436, 980, 1123.
23 Lekszycki I Nr. 7326, 782, 1030, 1167.
« ibidem I 438, 486, 832, 897, 1101, 1107, 265, 125, 538 ect.
25 Obacz spis Żydów we Wrocławiu ułożony przez Brann’a:
Juden in Schlesien, Anhang III Nr. 41.
		

/Magazyn_075_02_123_0001.djvu

			113
w roku zaś 1416 pożycza miastu Wrocławowi 116
grzywien 26.
O wiele barwniejszy obraz przedstawiają interesa
kredytowe Żydów Małopolski, choćby z powodu więk¬
szego rozwoju gospodarki pieniężnej, jaka koniecznie
łączyła się z rozkwitem najpotężniejszego naówczas
miasta polskiego, Krakowa, siedziby królów, dworu
i dorabiającego się kapitałów mieszczaństwa.
Mieszkają tu najwybitniejsze w owym czasie rody
bankierów żydowskich, że wspomniemy tylko o kredy-
torach królewskich, Lewku i jego bogatej rodzinie, Jo-
smanie, Chasklu etc.
W pstrym szeregu przesuwają się jako dłużnicy
Żydów krakowskich obok królów polskich wysocy do¬
stojnicy, jak arcybiskup gniezneński Mikołaj 27, wojewoda
kaliski Sędziwój 28, krakowski Jan z Tarnowa 29, woje¬
woda poznański Bartosz z Wissenburga 80, łęczycki Jan
Ligęza31, kanclerz Zaklika32, kasztelanowie z Sącza 3S,
Biecza 34, Czchowa35, Wiślicy 3,i, Nakła 37 itd. skończyw¬
szy na drobnej szlachcie. Świat mieszczański, acz
od czasu do czasu boleje nad „rozpanoszeniem się Ży-
» ibidem p. XXXV, XXXVII.
87 Hel cel II. Nr. 1247 (r. 1410) płaci Abrahamowi Żydowi
krakowskiemu obok własnych długi swego ojca Klemensa z Kurowa.
Arcybiskup gniez. Mikołaj używał kredytu żydowskiego widocznie
w celach handlowych (o handlu jego z Flandryą wspomina Długosz).
23 Ulanowski, Star. pr. p. pomn. VIII 591.
89 H e 1 c e 1 II Nr. 1107.
80 Ulanowski VIII Nr. 7862, Helcel II Nr. 341.
31 Helcel II Nr. 1175.
38 ibidem Nr. 1164.
33	ibidem Nr. 479.
34	Ulanowski VIII Nr. 7420.
36	Helcel II Nr. 776.
»’ibid. Nr. 951.
37	Ulanowski VIII Nr. 7862.
Schipper: Studya.
8
		

/Magazyn_075_02_124_0001.djvu

			114
dów“ (dominatio iudeorum)38 i w krwi żydowskiej stara
się utopić swe żale 89 do protegowanych przez szlachtę
Żydów, stoi mimo wszystko w bardzo bliskich stosun¬
kach z kapitalistami żydowskimi. Zapożyczają się u nich
na wysokie sumy Wierzynkowie40, Michał Czirla41,
Bochner, Hanco Reynolt42, wójt tarnowski Jakusz Step-
kowicz43, bocheński Stanisław44, myślenicki Jan45, wójt
krakowski Gerhard46 itd.
Grupa lichwiarzy krakowskich jest —jak już wspom¬
nieliśmy — nieliczna, nie przenosi 20 Żydów, góruje
jednak nad grupą poznańską swojemi ogromnemi bo¬
gactwami. Wystarczy wskazać na okazałe pożyczki, da¬
wane przez Żydów krakowskich królom polskim; ba
nawet wśród pretensyi Żydów u szlachty dochodzą nie¬
które wysokości 450, 700, 1000, 1400 grzywien 47.
W przeważającej jednak liczbie przypadków obra¬
cają się pożyczki żydowskie w Małopolsce — podobnie
jak w Wielkopolsce — w granicach do 50 grzywien.
Bankierów krakowskich zasilają w znacznej mierze
kapitaliści żydowscy ze Śląska 48, a nadto bogata rodzina
bankiera Władysława Jagiełły, Jakóba Słomkowicza
z Łucka 49.
58 Memoryał z 1369 (Mon. m. a e v i IV para II, p. 23.)
89 Porównaj rozdział IX o prześladowaniach Żydów na tle eko-
nomicznem.
40	Helcel II, p. 48, Nr. S99, 626, 1175. Najd. księgi Krakowa
I p. 185.
41	Consularia Crac. 1408 p. 320.
42	Krzyżanowski: Ks. ławnicze krak. Nr. 862, 886,397 etc.
43	Archiwum Sanguszków w Sławucie T. II, Nr. 29, 30.
44	Ulano w s ki: VIII 7497, 8541, 8878.
45	ibidem Nr. 6879.
46	Krzyżanowski: Nr. 516.
47	Helcel: II 114, 1051, Ulanowski VIII, 10308, 10289.
48	Consularia crac. r. 1405 (p. 207).
49	obacz dalej p. 125, 133, 134.
		

/Magazyn_075_02_125_0001.djvu

			115
Do najstarszych znanych nam lichwiarzy krakow¬
skich, którzy rozwijali swoją działalność jeszcze za Ka¬
zimierza Wielkiego należą Smoyl biskup krakow¬
ski50, Jordan oraz sławny jego syn, bankier nad¬
worny Lewko51. Na wzmiankę zasługuje też ustanowiony
przez Kazimierza Wielkiego dla nowo założonego uni¬
wersytetu w Krakowie, wekslarz w osobie Żyda, który
miał w razie potrzeby pożyczać członkom uniwersy¬
teckim na zastaw52. Z innych wybitnych kapitalistów
krakowskich występują Josman, Smerlin, Chaskel poraź
pierwszy dopiero około 1385—1390.
Największym potentatem pieniężnym jest wśród
gminy żydowskiej w Krakowie Lewko i jego rozga¬
łęziony ród. Dla lepszej orjentacyi wyprzedzamy wy¬
wody o działalności finansowej rodziny Lewka tabelą
rodową, którą zdołaliśmy na podstawie przypadkowych
wzmianek w źródłach ułożyć:
Jordan (1324-1342), żona Kaszycza j ^^Hasza.1
Lewko (umiera koło r. 1395), żona jego S w e n k a (Zwonka)
Abraham,	Kanaan,	Israel,	Jordan,	Golda
__L_ 	L	i
Czarnula	Izak Kanaan, Jordan
(kolo r. 1423)	1446	53
50	Pojawia się po raz pierwszy w źródłach w r. 1369, Krzyża¬
nowski: Acta scab. crac. Nr. 357.
51	Pojawia się poraź pierwszy w źródłach w r. 1365 Acta scab.
crac. Nr. 8, 10, 24.
51 S t. p r. p. p o m n. I 213. O kampsorach, ustanawianych dla
uniwersytetów włoskich por. Sayigny: Gesch. des rom. Kechts im
Mittelalter III p. 186.
55 Około r. 1478 występują w C o n s u 1. C r a c. (p. 619) Mojżesz
Lewko, snać jeden z dalszych potomków Lewka. Sylwetkę Lewka
8*
		

/Magazyn_075_02_126_0001.djvu

			116
O ojcu Lewka Jordanie54 wiadomo nam tylko
tyle, że już około roku 1324 mieszkał w Krakowie przy
ul. Żydowskiej, gdzie posiadał grunta i place pod bu¬
dowę domów. Żona jego a matka Lewka zwała się
Kaszyczą i posiadała na ulicy żydowskiej wspólnie z sio¬
strą swą Swonką dworzyszcza55.
Wzrastał Lewko na pierwszorzędnego kapitalistę
swego czasu pod troskliwą opieką i w otoczeniu Kazi¬
mierza Wielkiego, któremu niewątpliwie wysługiwał się
wielkiemi sumami. Najwcześniejsze zapiski, odnoszące
się do jego osoby, dają go nam poznać jako osobistość
bardzo wpływową, która wśród mieszczaństwa krakow¬
skiego była poważaną przez wzgląd na blizkie jej sto¬
sunki z królem. Na dokumentach wypisuje pisarz miej¬
ski Lewkowi, podobnie jak Wierzynkowi, iż jest „vir
discretus“ = rzetelny mąż56. Najdawniejszetransakcye
Lewka odnoszą się do handlu gruntami miejskiemi i do¬
mami: kupno, sprzedaż i parcelacya placów miejskich
była naówczas dzięki ciągłemu napływowi do miasta
żywiołów obcych i zaczynającej się w miastach osiedlać
szlachty (Andrzej Wierzynek, Michał Czirla etc.) przed¬
siębiorstwem bardzo zyskownem.
Równocześnie uprawia Lewko wśród mieszczaństwa
pożyczki na zastaw nieruchomości. Oto w r. 1365 po¬
życza Heyncze Keczerowi i Tomaszowi ze Skarbimierza
i jego rodziny skreślił ostatnio E. M ii 11 e r w rozprawie: Żydzi w Kra¬
kowie z 2 połowy XIV wieku; uzupełniamy ją szeregiem ciekawych
szczegółów, nieuwzględnionych wcale przez Müllera a nadto bliżej
charakteryzujemy działalność finansową synów Lewka, którą — jako
przekraczającą wiek XIV — tylko powierzchownie M. traktował.
54 „Lewco Jordanis iudeus, in civitate Cracoviensi moram
trahen8...“ por. Kutrzeba: Stan. prawne żyd. w Polsce w XV st.
(Przewód, nauk. i liter, rok 1901). Dodatek Nr. 1.
6S Najstarsze księgi Krakowa I, Nr. 729, 1412 a, 1422b.
se Acta scabinalia crac. Nr. 24.
		

/Magazyn_075_02_127_0001.djvu

			117
na zastaw domu57; zadłużona u niego pewna miesz¬
czanka Agnieszka58. W dwa lata później spotykamy go,
kiedy poświadcza Frankonisie umorzenie jej długu 55
grzywien na zastaw dziedzin w Prądniku59. Sporo do¬
mów i placów posiada Lewko przy ulicy Żydowskiej;
oddaje place swoje pod budowę lub w zamian za roczny
czynsz gruntowy; ma też tutaj browar, wartości 4372
grzywny 80. Lecz i w innych częściach miasta należą do
niego domy i place. W r. 1367 sprzedaje plac koło św.
Marka Janowi Gładyszowi, przyczem pośredniczy urzęd¬
nik królewski01, w rok później kupuje od Lęczyczyny
dom przy ul. Wiślnej a równocześnie zwalnia od prawa
zastawu dom Mikołaja Rochnera62. Przy ul. Mikołajskiej
posiada Lewko okazałą kamienicę wartości 80 grzywien 63,
którą po jego śmierci sprzedali synowie wojewodzie
krakowskiemu.
Interesa Lewka jeszcze za Kazimierza Wielkiego się¬
gały poza Kraków. Król bronił praw tego „Judeus no-
ster“ i pomagał mu w ściąganiu jego wierzytelności.
Oto w r. 1363 nakazuje Kazimierz Rafałowi z Tarnowa,
podkomorzemu sandomierskiemu zapłacić Lewkowi 230
grzywien gr. pr., które winien był bankierowi nadwor¬
nemu były wójt tarnowski Jakusz Stepkowicz. Rafał
istotnie wypłaca Lewkowi całą sumę, poczem otrzymuje
prawo egzekucyi na dobrach właściwego dłużnika64.
67	ibidem Nr. 8, 10.
68	ibid. Nr. 24.
69	ibi d. Nr. 97.
60 ibid. Nr. 442, 474, 803, 2099. Najstarsze księgi Krakowa II,
rok 1399.
01	Acta scab. cr. Nr. 179. •
02	ibid. Nr. 37B, 397.
63 Hel cel II, Nr. 1107,
04 Archiwum Sanguszków T. II, Nr. 29, 30. Kodeks dypl.
Mał opolski III, p. 167. Pierwsza zatem wzmianka o Lewku sięga
		

/Magazyn_075_02_128_0001.djvu

			118
W r. 1368 powołał król Lewka do rady swej przy urzą¬
dzeniu żup solnych, poczem zamianował go swoim
żupnikiem w Bochni i Wieliczce. Zarazem oddał mu
w zarząd mennicę królewską 65. Zadania swe wypełniał
Lewko snać bardzo korzystnie, bo już w roku następ¬
nym daruje mu król — niejako w dowód uznania —
2 domy przy ulicy Żydowskiej w KrakowieUG.
Zawistnem okiem patrzało mieszczaństwo krakow¬
skie na rosnącą potęgę finansową Lewka. Zależność ma-
teryalna wielu mieszczan od jego kalety, przykra dla
miasta funkcya Lewka, który wraz z stolnikiem Janem
Borkiem ściągał opłaty miejskie dla nienawistnego wiel¬
korządcy krakowskiego Bodzanty, wpływy żydowskiego
bankiera pomiędzy szlachtą i tym podobne okoliczności
złożyły się na to, źe mieszczaństwo krakowskie zwró¬
ciło się w r. 1369 do króla, by uśmierzył „rozpanoszenie
się Żydów“, którzy „niesłychane wyrządzają w mieście
krzywdy i napaści“. Przykładowo przytaczają mieszcza¬
nie kilka wypadków egzekwowania cnych obywateli
przez Żydów na podstawie sfałszowanego skryptu dłuż¬
nego oraz fakt „mściwości“ Lewka, który urażony z po¬
wodu bicia jego syna samowolnie schwytał jakiegoś
niewinnego człowieka, poranił go i oddał na zamek do
więzienia u7.
Memoryał został jakoś bez skutku a już w rok po
jego wręczeniu królowi przyłączyła się do dawnych
nowa uraza mieszczaństwa do Lewka. Oto Bodzancie,
domagającemu się od mieszczan pewnych opłat, których
1363, a nie 1365, jak chce Müller, któremu dyplomy te były widocz¬
nie nieznane.
86 Helcel I, p. 217-218.
65 Acta scab. crac. Nr. 442.
67 Najst. księgi Krakowa II, p. 23—25.
		

/Magazyn_075_02_129_0001.djvu

			119
słuszności rada miejska przeczyła, złożył Lewko 100
grzywien oczywiście na rachunek miasta68.
Szerzyły się wśród ludności przesadne wiadomości
o bogactwach Żydów krakowskich i ogromnych sumach,
jakimi wysługują się Kazimierzowi Wielkiemu. Poznać
to po swarach jakie toczyły się około r. 1373 między
byłym podkanclerzem Kazimierza W. Janem Czarnkow-
skim a Mikołajem z Kurnika, późniejszym biskupem
poznańskim. Ostatni zarzuca Czarnkowskiemu między
innemi, że sprzeniewierzył 16.000 grzywien, jakie Kazi¬
mierz Wielki otrzymał od Żydów krakowskich.
Z procesu tego dowiadujemy się też o pewnym pierś¬
cieniu Lewka, którego czarodziejskim właściwościom
przypisywano wielkie jego bogactwa69.
Po śmierci Kazimierza Wielkiego zyskał Lewko pro¬
tektora w Ludwiku Węgierskim. Acz nowy ten władca
naogół był nieprzychylny wobec Żydów i starał się ich
nawracać na chrześcijaństwo, prześladując opornych70,
to jednak argument brzęczący i w tym wypadku okazał
swą wypróbowaną tylekroć skuteczność. Nie przemó¬
wiły do przekonania Żydów nagrody, przyrzeczone neo¬
fitom przez króla, skuteczniej przemówił do króla ma¬
jątek Lewka. Zaciągnął u niego Ludwik ogromne po¬
życzki, z których znana nam jest jedna w wysokości
30.000 llorenów a nadto inna 3.000 Hor. Były to pożyczki
08 ibidem II, p. 27.
00 H e 1 c e 1 I, p. XIII nota B. „dixit eum (= Czarnkowski) su-
stulisse de pecunia regali dómini Kazimiri recollende memorie olim
Eegis Polonie apud Judeos Cracovienses 16.000 marc, gr.,
quas lmcusque camere regie tenetur. ...ferretque cotidie penes s e
annulum Leuconis iudei maleficatu m“.
70 Cromeri de Orig, Basilae 1568 p. 229: „Judaeis autem cum
neque nimis neque praemiis propositis persuadere posset, omnes pro-
scripsit“.
		

/Magazyn_075_02_130_0001.djvu

			120
dobrowolne a że istniały już wtedy i inne przymusowe,
zaciągane u Żydów w formie antycypacyi czynszów, nie
może ulegać wątpliwości, jakkolwiek pierwsze o nich
wiadomości podają źródła dopiero z drugiej połowy XV
wieku.
Jak słabym był kredyt osobisty Ludwika świadczy
o tem spora liczba możnych panów, którzy ręczą oso¬
biście Lewkowi za króla. Figurują wśród nich: Pietrasz
podstoli królewski, Szafraniec podstoli krakowski, a nadto
stolnik sandomierski 71.
Rosły rozmiary interesów Lewka; nie mogąc wi¬
docznie zajmować się osobiście sprawami mniejszej wagi
zamianował dla ich rozwikłania już w r. 1374 zastępcą
swym żyda Gosmę72.
Podobnie jak za Kazimierza W. i Ludwika Węgier¬
skiego jest Lewko i za Władysława Jagiełły
głównym kredytorem królewskim.
W r. 1390 pożycza u niego Jagiełło za poręką kilku
dygnitarzy 500 grzywien, a w rok później przejmuje na
siebie dług chorążego krakowskiego Żegoty, zaciągnięty
u Lewka na 80 grz.73. W razie niezapłacenia tych po¬
życzek na termin, obowiązuje się król płacić 54"/o-
Miała też Jadwiga znaczne długi u Lewka. Nie znamy
wprawdzie dokładnie ich wysokości, że jednak musiały
dochodzić bardzo wielkich sum, świadczy o tem obfita
liczba poręczycieli, jakich stawiła Lewkowi. Należą do
nich: kanclerz Zaklika, Krystyn kasztelan sądecki, wo¬
jewoda łęczycki Ligęza, Jan z Tęczyna kasztelan kra¬
kowski, Andrzej z Tęczyna, Floryan podczaszy sando-
mirski i inni.
71	Ulanowski VIII, Nr. 5987. 6379, Helcel II, Nr. 1106.
72	Acta scabin. crac. Nr. 442.
78 Kodeks Wielkopolski T. III, Nr. 1904, 1919.
		

/Magazyn_075_02_131_0001.djvu

			121
Zmarła Jadwiga a długi jej jeszcze nie były spła¬
cone. Synowie Lewka dochodzą ich więc na ręczycie-
lach. Kanclerz Zaklika płaci przypadającą na niego sumę
i zostaje nadto winien 500 grzywien74. Podobnie płaci
kasztelan sądecki Krystyn z tytułu swego poręczenia za
Jadwigę nieokreśloną bliżej w źródłach sumę, pozosta¬
jąc nadto winien 50 grzywien75. Dołącza się do nich
trzeci rękojmia wojewoda Ligęza, który wypłaca spad¬
kobiercom Lewka 1500 grzywien, ponadto 1100 grzyw,
i 100 grzyw.; w sumy te wliczony obok długu Jadwigi
także i dług Tomasza Wierzynka, za którego poręczył
wojewoda z polecenia królowej 7(!.
Z magnatów, stojących blizko dworu królewskiego,
spotykamy jako dłużnika Lewka — Ottona z Pilczy, ojca
trzeciej żony Jagiełły.
W r. 1398 wypłaca wdowa po Ottonie za długi męża
450 grzywien 77.
Pożyczał też Lewko na spółkę z żydami krakow¬
skimi Andrzejem, Smerlinem i Josmanem wysokie sumy
Ziemowitowi księciu mazowieckiemu, otrzymując
od niego w zastaw wszelkie jego posiadłości ruchome
i nieruchome. W r. 1385 królowa Jadwiga, układając
się z Ziemowitem o zastaw ziemi Kujawskiej, przyjęła
na siebie wszystkie jego długi u Żydów krakowskich.
Spłacił je ostatecznie w r. 1398 król Władysław Ja¬
giełło 78.
Jak w najwcześniejszych latach swojej karyery ban¬
kierskiej, tak i nadal Lewko nie wyrzeka się swych
'* H e 1 o e 1 II, Nr. 1164.
"5 ibidem Nr. 1165, 1200.
78 ibidem Nr. 1175.
77	ibidem Nr. 114.
78	Kodeks polski II, Nr. 7d5, 809. Kodeks dypl. Ma¬
łopolski, Nr. 1043.
		

/Magazyn_075_02_132_0001.djvu

			122
operacyi kredytowych między mieszczaństwem, chociaż
nie mogła mu nie być ukrytą nienawiść, z jaką się ono
do niego odnosiło. Bądźcobądź Lewko jest w wyborze
swoich dłużników wybrednym. Pożycza najwybitniej¬
szym obywatelom Krakowa, a więc wójtowi Ratwiczowi,
później znów wójtowi Gerhardowi, któremu nadto sprze¬
daje dom na ul. Żydowskiej za 40 grzywien.19 Ożywione
ma stosunki pieniężne z Wierzynkami: Tomasz
Wierzynek, syn stolnika sandomierskiego Mikołaja wi¬
nien mu 1100 grzywien, za które poręczył wojewoda
łęczycki Ligęza, zadłużony też u Lewka Jan Wierzynek
na 49 grzywien, a że ze zwrotem ich się nie kwapił,
urosła lichwa aż za 20 lat80.
Do lamentów mieszczaństwa przyłączyły się pod
koniec życia Lewka skargi szlachty na jego obroty pie¬
niężne. Nie mogąc nic zyskać u króla, pod którego egidą
Lewko dobijał się znaczenia, zwraca się zadłużony u ro¬
dziny Lewka szlachcic Klemens z Kurowa,81 ojciec póź¬
niejszego arcybiskupa gniezneńskiego Mikołaja — do
papieża Bonifacego IX z prośbą o obronę przed lichwiar¬
ską działalnością bankiera żydowskiego. Papież poleca
oficyałowi biskupa krakowskiego sprawę zbadać i ewen¬
tualnie zabronić chrześcijanom pod grozą cenzur koś¬
cielnych stosunków z Lewkiem82. Interwencya papieża
snać mało pomogła, bo ani z Lewkiem nie zerwano
stosunków ani też Klemens z Kurowa nie uzyskał unie-
79	Najstarsze księgi Krako wa II, p. 118, Codex dipl.
Universitatis Crac. I, Nr. 10.
80	Hel cel II, w. 1175, Nr. 58. Ulanowski VIII, Uw. 232,
Nr. 6211, uw. 255.
81	Ulanowski VIII Nr. 4953 a.
82	Kutrzeba: Stanowisko prawne Żydów w XV w. (Prze¬
wodnik nauk. liter, rok 1901) podaje w Dodatkach Nr. 1 przedruk
oryginalnego listu Bonifacego IX.
		

/Magazyn_075_02_133_0001.djvu

			123
ważnienia swych długów. Zapłacił je w r. 1410 Abra¬
hamowi, synowi Lewka — syn Klemensa, arcybiskup
Mikołaj8S.
Wielkie obroty pieniężne, jakie czynił Lewko, skła¬
niały go często do przybierania spólników. Jako tacy
pojawiają się zwyczajnie Żydzi krakowscy. Równocześnie
nawiązuje Lewko stosunki ze sławnym naówczas uczo¬
nym żydowskim rabbi Da widem Falkęn, który we Wro¬
cławiu a następnie w Świdnicy dorabiał się znacznych
majątków, oraz z synem jego rabbi Israelem (zwanym
też Asriel). Od nich to pożycza kapitały, by je następnie
zużytkować w swoich interesach pieniężnych, które na
wielką uprawia skalę.84 Umarł Lewko około roku 1395.
Na krótko przed śmiercią zamianował pełnomocnikami
do wszystkich swoich spraw — synów swych Kanaana
i Jordana85. Tradycye obrotnego rodzica niosą w XV
stulecie jego synowie i wnukowie. A pozostawił im
Lewko trudów nie mało. Wiele to skryptów dłużnych
88 H e 1 c e 1 II Nr. 1247.
8‘ Wiadomość o stosunkach Lewka z Dawidem i Israelem Ży¬
dami świdnickimi czerpiemy z następującej zapiski w Consularia
Cracov. 1405 p. 207:„Israhel filiusDavidis judeideSwydnicz
recognouit publice et expromisso suo et suorum heredum, quod iudei
Israel, Chanaati et Abraham Filii Lewkonis sibi de omnibus debitis,
litteris ac suis aliis rebus, in quibus predictus Lewko iudeus cum
ipso Israhele filio qualibet contraxerat et sibi obligatus extiterat per
omnia satisfecissent et exsolvissent integre et complete et dimisit ac
dimittit supradictos Eilios Lewkonis.“ Nie ulega najmniejszej wątpli¬
wości, że ów Israhel syn Dawida z Świdnicy, rówieśnik Lewka, jest
identycznym z Asrielem synem Dawida Falken, który od r. 1364—
—1367 mieszkał we Wrocławiu a od r. 1369 w Świdnicy. O wielkim
majątku Dawida świadczy okoliczność, że we Wrocławiu płacił roczny
czynsz 14 grz. (ad Dawid Ealken i Israel por. M. Brann: Juden in
Schlesien p. 74, Anhang III p. XXXIII).
86 Acta scab. crac. Nr. 2083.
		

/Magazyn_075_02_134_0001.djvu

			124
nie było jeszcze umorzonych, wielu dłużników należało
pozywać! Energicznie zabiera się do pracy wdowa po
Lewku, Swenka wraz z swymi zaprawionymi w intere¬
sach pieniężnych synami: Abrahamem, Kanaanem
ilsraelem. Ściągają wierzytelności odręczycieli Ludwika
Węgierskiego, królów Jadwigi, Wierzynków i t. d., wy¬
równują długi u Israela z Świdnicy. O ile chodziło
0	uregulowanie spraw w spadku po Lewku przejętych
działają jego potomkowie zazwyczaj wspólnie. Do cie¬
kawszych pretensyi obok już wspomnianych, jakich do¬
chodzą należą nadto: wierzytelność u Grota z Wadowa
400 grzywien, u Mikołaja z Bieganowa 100 grz., u Włodka
z Charwina 70 grz., Jana z Medzwedzia 30 grz. i lichwa
60 grz., u Pakosza z Źmigroda 50 grz., Chebdy z Trop
150 grz. i lichwa 16 grz., u Jana z Chodowa 66 grzyw.,
u Jakusza i Paszki 200 grz., bliżej nieokreślone pretensye
u wojewody Kaliskiego Sędziwoja, u Mikołaja z Zagorza
60 grz., wreszcie pewne sumy u wojewody krakowskiego
1	starosty ruskiego Jeszka z Tarnowa86.
Mniejwięcej około r. 1409 były najważniejsze wie¬
rzytelności Lewka ściągnięte. Od tego czasu spadkobiercy
Lewka łącznie już nie występują. Działają nadal, jak
nieraz przedtem, na własną rękę. Nie dorośli wszakże
rutynie ojca. Pożyczają przeważnie mieszczaństwu na
zastaw domów, częściej na zastaw ruchomości, a nadto
handlują zastawami, niewykupionymi w należytym czasie.
Tak n. p. sprzedaje Kanaan Mikołajowi Plathen z Kra¬
kowa postaw skórek gronostajowych; Abraham zaś
otrzymał na wypożyczoną sumę 100 grzyw, od żupnika
wielickiego Mikołaja Byrwana sute zastawy, jak bogato
podszyte gronostajami płaszcze jedwabne, srebrne pasy,
86 Ulanowski VIII, Nr. 6189, 6444, 9263, 9303, B398, Hel-
ce 1 II, Nr. 691, 861, 1018. Consul. cracoT. 1405 p. 203.
		

/Magazyn_075_02_135_0001.djvu

			125
szable, kubki pozłacane, jedwab zwany „chamtem“ itd.87
Gdy miasto Kraków jest w kłopocie z powodu chwilo¬
wego braku gotówki, jakiej najczęściej potrzebuje w ce¬
lach pożyczki dla króla, zwraca się do rodziny Lewka
o dostarczenie potrzebnej sumy88.
Około r. 1410 nawiązują Lewkowie stosunki z bo¬
gatym kupcem wołyńskim Żydem Jakóbem Słom-
kowiczem z Łucka i synem jego Izakiem. Słom-
kowicza łączyły wogóle liczne węzły z Krakowem. Tutaj
mieszkała część jego rodziny89, tutaj posiadał kilka ka¬
mienic przy ulicy Żydowskiej koło kollegium profesor¬
skiego ,JC.
Z synem Lewka, Kanaanem stoi Słomkowicz w r. 1412
już w tak blizkich stosunkach pieniężnych, że długi jed¬
nego płaci ewentualnie drugiul. W imieniu Jakóba z Łu¬
cka załatwiają jego sprawy, kupują i sprzedają domy,
ściągają wierzytelności itd. obok Kanaana nadto Abra¬
ham i matka ich Swenka92. Najpóźniejsze ślady tran-
sakcyi wdowy po Lewku i jej synów sięgają r. 1422.
Odtąd występują już tylko wnukowie Lewka, z których
na pierwszy plan wybijają się Kanaan syn Israela, wła¬
ściciel dwóch wsi: Rszany i Woli, które zakupił u Go-
worka z Chrobrzan za 800 grzywien 93 oraz I z a k syn
87	Consularia Crac. 1408 (p. 320), He 1 ce 1 II 1861.
88	ConsulariaOrac. 1412 p. 428, (Abraham pożycza miastu 32
grzywien) por. też Consul. Crac. 1406 p. 436(Smerlin pożycza miasta
30 grz.) r. 1412 p. 428 (Smerlin i Josman pożyczyli miastu BO grz.)
r. 1406 p. 436 (Josmanowi winno miasto 25 grz.) etc.
89	Codex univ. Cracov. I, Nr. % (córka wydana była za Żyda
krakowskiego Mardocheja).
90	C o d. univ. Crac. I, Nr. 94, Consularia Cracov<
(4412-1449) p. 335, p. 92.
91	Codex d i p 1. univ. Cr. I, Nr. 53.
98 Consularia Crac. 1416 p. 92, r. 1422 p. 181.
98 Hel cel II, Nr. 1787.
		

/Magazyn_075_02_136_0001.djvu

			126
Kanaana, lichwiarz szlachecki94. Od roku 143695 źródła
długi czas zupełnie milczą o Lewkach. Dopiero około
r. 1465 dowiadujemy się, że Jordan wnuk Lewka był
seniorem gminy żydowskiej w Krakowie96. W r. 1478
pojawia się wzmianka o Żydzie krakowskim Mojżeszu
Lewku, właścicielu domu97. Lewków spotykamy w Kra¬
kowie jeszcze pod koniec wieku XV98.
Obok Lewków już wcześnie rozwijały w Krakowie
wcale ruchliwą działalność finansową rodziny biskupa
żydowskiego Smoyla i Żyda J os ma na; wszelako
mierzyć się nie mogą z pierwszymi.
Smoyl (1369)
Smerlin (-¡- około r. 1410), żona Sara
Jakób vel Stanisław,	Katarzyna
„Biskup żydowski“ S m oy 1 (Sinyl, Smoyn) pojawia
się po raz pierwszy w źródłach w roku 1369, a już po
r. 1373 o nim głucho. Znana jest tylko jego działalność
wśród mieszczaństwa krakowskiego. Obraca kapitałami
niewielkiemi, skoro najwyższa przezeń udzielona poży¬
czka sięga 21 grzywien ". Małym snać spadkiem po ojcu
operował Smerlin tak zręcznie, że nietylko mógł słu-
94 ibidem Nr. 2_26, 2228, por. też Helcel II 1888 (wzmianka
o Czarnuli córce Abrahama syna Lewki; uprawia ona jak jej przod¬
kowie interesa pożyczkowe).
05	Cod. dipl. un. Crac. I, Nr. 96.
06	Helcel II, Nr. 380B.
97 Consul. Crac. (1478) p.61tr, porównaj też H e 1 ce 1II, Nr. 4189
(1477): L e w ko wraz z kilkoma Żydami krakowskimi ręczy za Żydów
Jakóba i Michała kwotą 400 grz.
98Advocatialia Crac. 1499—1500 p. 279, p. B13 (E u a
L e w c o w a iudea).
99 Acta scab. crac. Nr. 839, 862, 886.
		

/Magazyn_075_02_137_0001.djvu

			127
żyć kredytem swoim mieszczaństwu krakowskiemu i bo¬
cheńskiemu 10°, ale także duchowieństwu101 i szlachcie102
tak dalece, że pomiędzy pożyczkami przezeń udzielanymi
figuruje bardzo poważna suma 700 grzywien, z której
tytułu zajął następnie trzy wsie: Dzierżaniny, Borowę
i Paleśnicę 103. Posiadał Smerlin przy ulicy Żydowskiej
koło kollegium profesorów 2 kamienice i browar, które
po jego śmierci (przed r. 1410) objęła żona jego Sara.
Wynajęła ona ponadto u rajców krakowskich dom koło
synagogi za rocznym czynszem 3 grz. W roku 1412 przyj¬
muje Sara chrzest wraz z dwojgiem dzieci, którym na¬
daje imiona Stanisława i Katarzyny104.
Krótszą ma za sobą tradycyę Josman w porównaniu
z Lewkiem i Smerlinem, ale za to dorównuje im swoją
Josman105
I
Chusil, Helias, Smoyl, Symchay
f 1424.
100	Acta scab. crac. Nr. 1429 (Smerlin odbiera jakieś dtngi od
Marcina Wygila) Codex dipl. u n i v. Crac. I Nr. 14 (pewna mieszczka
krak. winna Smerlinowi 70 grz. na zastaw domu) Consularia
Grac. notują pod r. 1406 (p. 436) pożyczkę 30 grz. udzieloną miastu
przez Sm. a pod r. 1412 (p. 428) podobną pożyczkę 50 g-rz. Ulano-
wski VIII, Nr. 8878 (wójt bocheński Stanisław winien Smerlinowi
69 grz. i lichwę).
101	Ulanowski VIII, Nr. 7295 (przeor klasztoru Zwierzyniec¬
kiego zadłużył się u Sm. na 30 grz.)
102	ü 1 a n o w s k i VIII, uw. 159,
103	Hel cel II, Nr. 1083.
104	Consularia Crac. r. 1410 (p. 359j 382). Scabinalia Crac. 1411
p. 52. Codex dipl. u n i v. Crac. I, Nr. 52.
106 Źródła do tabeli rodowej Josmana: „Josman cum filiis Elias
et Kussil“. (Ulanowski VIII, Nr. 10886 etc.) „Smoyl filius Hos-
manni“ (Cónsul. Cracov. r. 1408 p. 320, r. 1414 p. 62) „Symchay iudeus
de Luczsko frater mortui Smylonis iudei de Cracovia“ (H e 1 c e 1 II
1982, 2154).
		

/Magazyn_075_02_138_0001.djvu

			128
obrotnością a ostatniego przewyższa ilością rok rocznie
dokonywanych transakcyi. Josman czyni swe obroty
głównie pomiędzy drobną szlachtą, która ma u niego
kredyt otwarty najwyżej do 80 grzywien. Całkiem od¬
osobnione są dwie jego pożyczki, udzielone ziemianom,
a wynoszące 100 grzywien 106 i 1000 grzywien107. Dla do¬
starczenia tej ostatniej połączył się w spółkę z swoimi
snaćjuż usamodzielnionymi synami Chusilem i Heliasem
a nadto z Żydem krakowskim Drobnym. Josman był
widocznie bardzo cierpliwym wierzycielem, skoro lichwa,
jaką pobiera, liczy mu się nieraz za 9, 11, 15 a nawet
2(5 lat108. Gdy zadłużony ziemianin nie ma gotówki dla
zapłacenia procentu, bierze od niego Josman naturalia:
krowy, barany, kapłony, pstrągi, miód, orzechy itp.109.
Mimo, że pożyczki, jakie daje, są na ogół małe, to jed¬
nak występują tak często, że gdyby je razem policzyć,
doszlibyśmy do sum bardzo znacznych. Czasem sięga
Josman po za główną domenę swych operacyi kredyto¬
wych — do wielkich panów, pożycza wojewodzie po¬
znańskiemu, kasztelanowi z Małogoszcza, kasztelanowi
z Nakła, Czchowa i t. p.110 a nawet za pośrednictwem
Lewka, z którym żyje zażyle, przyłącza się do spółki
Żydów krakowskich, która pożyczała Ziemowitowi ma¬
zowieckiemu 1U. Często gęsto zdarza się, że Josman zaj¬
muje dobra zadłużonych szlachciców 112.
Przeróżne sprawy łączą go z mieszczaństwem. Za -
100 Ulanowski VIII, Nr. 7162.
'»Mb i dem Nr. 1088tj, 10888, 10889
‘••ibidemNr. 7862, 6843, 8570, 7501.
in<> H e 1 o e 1 II 304, 769, 776, 927 etc.
“»Ulanowski VIII, U w. 159, Nr. 7862. H e 1 c e 1 II, Nr. 776.
1,1 Kodeks dypl. Małopolski IV, Nr. 1013.
112 Ulanowski VIII, Nr. 5468, 6755, Hel cel II, Nr. 642,
1051.
		

/Magazyn_075_02_139_0001.djvu

			129
pożycza się u niego na znaczne sumy Janusz Wierzynek,
z którym ustawicznie się procesuie 11S, wójt myślenicki114,
wójt krakowski Gerhardsdorf115 i inni. W potrzebie
zwracają się do niego i rajcy krakowscy, którym wy¬
sługuje się wcale wysokiemi pożyczkami116.
Miał też Josman sporo domów w Krakowie. W r.
1392 kupuje 2 domyU7, w rok potem nabywa na ul.
Żydowskiej kamienicę i dworzyszcze za wysoką sumę
200 grzywien118, do r. 1397 posiada łaźnię żydowską119.
Zmarł Josman — zdaje się — około r. 1406. Z pozosta¬
łych po nim 4 synów — Symchay przesiedlił się do
Łucka, podczas gdy Chusil, Helias i Smoyl podobnie
jak ojciec uprawiali swe interesa w Krakowie i okolicy.
Podczas wybuchłego w r. 1407 pogromu Żydów w Kra¬
kowie stracił Smoyl i Heliasz znaczną część swoich za¬
stawów. Przy tej sposobności dowiadujemy się, że znany
szlachcic-mieszczanin Michał Czirla zastawił u Smoyla
płaszcz sobolowy, podobnie lekarz krakowski Dominik
szubę brunatną podszytą gronostajami, Jan Sprowsky
i Bartosz Włodkowicz szuby w sposób „litewski“ uszyte.
Wśród zrabowanych podczas rzezi rzeczy rozpoznano
ponadto różne suknie kobiece i płaszcze męskie, zasta¬
wione u Heliasza 12°. Z innych wzmianek wynika, że
synowie Josmana stali w bardzo ożywionych stosunkach
kredytowych z rajcami oraz z rzemieślnikami krakow-
»»Ulanowski: VIII, Nr. Uw. 253, Nr. 8206, H el c e 1 II 399.
“* U lano w ski: VIII, Nr. 6879.
116	Acta s c a b. Nr. 1B63.
118 Consularia Crac. r. 1406 (p. 436) r. 1412 (p. 438).
117	Acta sc ab. crac. Nr. 1B63.
118	Codex d i p 1. u n i v. Crac. Nr. 8, por. też Nr. 10, 11, 12.
110 N a j s t. księgi Krakowa II p. 317, uw. ad 20.
120 Cónsul. Crac. 1408 (p. 320).
Schipper: Studya.
9
		

/Magazyn_075_02_140_0001.djvu

			130
skimi121. Zastawiano u nich nie tylko domy i szaty, ale
i towary, pomiędzy któremi raz rozpoznano sukno, skra¬
dzione biskupowi poznańskiemu122. Wśród wybitniej¬
szych ich dłużników przewijają się znani z niepunktu-
alnego spłacania długów Jan Wierzynek oraz Konrad
Frankenborg, właściciel wsi Balice (procent od zaciąg¬
niętej przez ostatniego pożyczki 80 grz. wzrósł do alte-
rum tantum kapitału) 123.
Dwa domy przy ul. Żydowskiej, odziedziczone po
ojcu sprzedali synowie Josmana profesorom uniwersy¬
tetu krakowskiego za 300 grz. (a więc o 100 grz. drożej
niżli kosztowały Josmana) m.
Posiadali nadto kamienicę, którą wybudowali w r.
1409 125 i dom na gruncie kollegium profesorskiego, za¬
kupiony u Żyda Drobnego126.
Przedstawiliśmy dotąd najwybitniejsze rody ban¬
kierów krakowskich, o ile działalność ich ilustrują nam
księgi grodzkie i miejskie.
Wśród lichwiarzy krakowskich uwijają się nadto
mniej już czynni Żydzi, jak Andrzej, syn jego Cha-
skel, którego pożyczka udzielona Janowi z Chodowa
w wysokości 1400 grz.127 zasługuje na uwagę jako jedna
z największych, pojawiających się w ziemi krakowskiej,
Drobny, uprawiający swe interesa częstokroć na spółkę
ibidem r. 1407, p. 272, 1408, p. 326, 1409, p. 332, 1408, p. 453,
1414, p. 62, 1412, p. 62.
>22 Helcel II, 1674.
123	ibidem Nr. 1671, 2164.
124	Codex u u i v. Crac. I, Nr. 62.
125	Consularia Crac. 1409, p. 353 zanotowany w tem miejscu
ciekawy układ Heliasza i jego braci z budowniczym Marcinem o do¬
starczenie 5000 cegieł pod budowę kamienicy.
,2C Hel cel II, Nr. 1387.
1,7 Ulanowski VIII, Nr. 10289 por. też ibidem Nr. 6201,
6749, Nr. 7015, 7228, 9301. Kodeks dypl. Małop. IV, Nr. 1043.
		

/Magazyn_075_02_141_0001.djvu

			131
z Chasklem i żydami krakowskimi Pytaczem oraz leża¬
kiem 133, Chawia (Cavye, Chawianus) m, który łączy
się w swych interesach z Żydami Kalisza, upra¬
wiając swe pożyczki nietylko w Krakowie ale i wśród
mieszczaństwa poznańskiego130, Osep, Muszka, Mer¬
li n, siostra jego Wit o sława, lichwiarz mieszczański
Zachariasz i inni131.
Naogół daje się skonstatować wielka ruchliwość
Żydów krakowskich, która pozwoliła im rozsnuć sieci
stosunków pożyczkowych nietylko po ziemiach Mało¬
polski, ale i na Śląsku, w Wielkopolsce, Mazowszu, a na
wschodzie na Wołyniu.
Pewną rutynę wnosili do Krakowa dość często osie¬
dlający się tu z początkiem XV wieku Żydzi z Śląska,
gdzie naówczas byli ograniczeni wyłącznie do interesów
lichwiarskich 13S.
148 UUaowski VIII, Nr. 7162, 7497, 7573, 7692, 7880, 8541,
85772, 9447 etc. Hele el II, Nr. 447, 509.
120 H e 1 c e 1 II 1579 (ciekawy tu przykład egzekucyi, którą prze¬
prowadził Ohawianus na majątku dłużnika: zajął pierzynę, poduszki
jedwabne, prześcieradła itp.) Nr. 1655, 1989.
130	Warschauer: Stadtbuch von Posen II, Nr. 404 (r. 1424) —
por. też Hel cel II. Nr. 1938 (r. 1423 — Jakób z Kalisza ceduje, na
rzecz Żyda krak. Chawię cały swój spadek po rodzicach „tam in de-
bitis, quam in paratis pecuniis (gotówka), tam in domibus, quam in
thezauris“.
131	Ciekawe pożyczki, zaciągane u Zachariasza przez mieszczan,
notują księgi miejskie Krakowa: Consul. Cracov. 1411 (p. 411 —
zastaw 21 łokci sukna) Scabinalia Crac. 1419 (p. 4 — zastaw 13
niezupełnych postawów (pecies) sukna na 90 grz.).
13J Consularia Cracov. 1419 (p. 120;: „Jochna Abrahamyne eyne
Judynne Swarz Osers Stiffmutir in vnsir Stat ynwonerinne, den-
selbn Swarcz Ozer ir czu Vormunde nemende hat den vorsichtigen
Girke Jungweyze Borgur zu Neysse vnd seyne erben vnd eliche
nacbkomelingen, der 16 marg gr. gelegenis houbtgeldis vnd allis
Wuchers vnd allir sachen, noch laute vnd beheltnisse eynes Schep-
9*
		

/Magazyn_075_02_142_0001.djvu

			132
Na wysoki rozwój gospodarki pieniężnej, uprawia¬
nej przez Żydów małopolskich wskazuje między innemi
okoliczność, jak bardzo często łączą się w spółki kre¬
dytowe dla łącznego dokonywania transakcyi.
Z innych ziem zachodnich — nic nie słychać o Ży¬
dach w łęczyckiem, a księgi sądowe z tego czasu zapi¬
sały tylko jeden skrypt dłużny, z którego wynika, że
pinbrlffis der Stat Sweydnicz, los gesagit vnd ledig, globende
vor sich, vor ire erben vnd eliche nochkomelinge denselbn Grirken
seyene erben vnd eliche nochkomeliuge nymmer dorume vort anczu-
langen“.
Wzmianka o pożyczce, udzielonej przez Ozerów a wciągniętej
do ksiąg ławniczych w Świdnicy, wskazuje na poprzedni ich po¬
byt w tem mieście, co zresztą zgadza się z odnośnymi dokumentami
śląskimi, które wspominają o tem, że biskup żydowski (episcopus iu-
deorum) Ozer i jego krewni mieszkali w Świdnicy na podstawie
listów ochronnych od r. 1369—1378 (porówn. M. Brann: Juden in
Schlesien. Anfang III p. XXIV, Nr. 8 i 9).
Z Żydów śląskich, którzy na stałe przesiedlili się do Krakowa
zasługuje na szczególną uwagę rodzina sławnego w swoim czasie
uczonego żydowskiego O z e r a, byłego rabina w Świdnicy.
O znaczeniu Ozera jako uczonego żydowskiego wywodzi na pod¬
stawie źródeł hebrajskich M. Brann 1. c. pag. 73. Jest bardzo praw¬
dopodobne, że od r. 1378 był Ozer rabinem w Krakowie (być może
że jest identyczny z często wspominanym w księgach krakowskich
z II poł, XIV wieku Żydem O s e p e m).
O żerów tyczy się jeszcze następująca zapiska w Scabinalia
Cracov. 1436 p. 141: „Jochna Abrahamynne antiqua (staruszka) Judea
per Johannem Wriger Cultellifabrum sumptum sibi iudicialiter ad hoc
pro tutore — domum suam, sitam in platea lutifigulorum (ul. Garn¬
carska) penes Kozenyeger prope Synagogam Judeorum sum omnibus
eisdem iuribus, modis et limitibus et cum plena potestate faciendi et
dimittendi provido Michaeli Theschner cultellifabro cum vna marca
census terragii, quam censuat annuatim pro medeetate cuidem alta-
riste ad beatam Virginem et pro altera medietate pueris Morstey-
nuyniis. Et promisit idem resignans pro omni impeticione secun-
dum ius civitatis“. Ozerów spotykamy w Krakowie pod koniec XV
wieku.
		

/Magazyn_075_02_143_0001.djvu

			133
wśród szlachty łęczyckiej operował wielkopolski Żyd
Sabdaj z Konina. Pożyczał na 108°/0 i warował leżenie
dłużnika w załodze ,8S.
Na Mazowszu skupiali się Żydzi o tym czasie
głównie około grodu Warszawskiego, gdzie mieszkali
już w XIII wieku w osobnej dzielnicy w pobliżu tera¬
źniejszego „Dunaju“. Dudki mazowieckie z pierwszych
lat XV wieku obejmują mnóstwo transakcyi Żydów
warszawskich, dotyczących sprzedaży i kupna dóbr, do¬
mów, gruntów, pożyczek pieniężnych itp. Niektóre do-
kumenta sporządzone są nawet w języku hebrajskim.
Z Warszawy i z Błonia zajeżdżali niektórzy Żydzi
do ziemi czerskiej, gdzie żadnego jeszcze nie było na-
ówczas Żyda osiadłego, i uprawiali tu wśród szlachty,
z którą bardzo zażyle żyli (pijali wino i grywali w kostki
razem z Ciołkami w Czersku), swoje pożyczki na dobra
nieruchome i cenne zastawy1Sł. Kapitały obrotowe
Żydów mazowieckich nie były — zdaje się — znaczne,
skoro Ziemowit książę Mazowsza nie u nich ale u Żydów
krakowskich zaciągał swoje wysokie pożyczki.
Jeśli sięgniemy okiem na dalszy Wschód, to jedy-
dynie o Żydach w ziemi łuckiej i lwowskiej mamy
z uwzględnianego tu czasokresu bliższe wiadomości.
W Łucku spotykamy się ze znanym nam już Żydem
Jakóbem Słomko w iczem. Był on obok Wołczka
celnika lwowskiego bardzo wybitnym kredy torem króla
Władysława Jagiełły, który snać często do niego wysy¬
łał asygnaty na towary lub sumy pieniężne. O jednej
183 Pawiński: Księgi sądowe łęczyckie (138B — 1419) II,
Nr. B580.
134 Por. T. Lubomirski: Liber terrae Cernensis p. L. II—
—L. III, p. XCVT. W einert: Starożytności Warszawy VI, p. 123.
H. Nnssbaum: Szkice historyczne z życia Żydów w Warszawie,
1881, p. 3-4.
		

/Magazyn_075_02_144_0001.djvu

			134
takiej asygnacie dowiadujemy się z ksiąg województwa
sandomierskiego136. Prawdopodobnie dzięki swoim bez¬
pośrednim stosunkom z dworem króla, nawiązał Jakób
bliższe znajomości z Żydami krakowskimi i wogóle z Kra¬
kowem. Za Żyda krakowskiego Mardocheja wydaje swą
córkę, — liczne interesa łączą go z Lewkami, przy ul.
Żydowskiej w Krakowie posiada domy, które dziedzi¬
czy po jego śmierci (około 1434) syn jego Izak130.
O handlu Jakóba z Łucka będzie mowa w innem
miejscu.
Źródła odnoszące się do Żydów lwowskich są bar¬
dzo skąpe, ponadto jednostronne, gdyż wyświetlają nam
ich działalność jedynie przez wzgląd na samo miasto.
O ich stosunkach z szlachtą niewiele wiadomo.
Na pierwszy pian wybija się wśród gminy żydow¬
skiej we Lwowie tak stanowiskiem swojem, jak i wpły¬
wami Żyd Wołczko. Przez jego ręce płyną do skarbca
królewskiego dochody z ceł lwowskich. Ilekroć Włady¬
sław Jagiełło zadłużał się na rzecz Lwowa z tytułu po¬
branych u miasta pożyczek lub za różne towary, dostar¬
czane mu przez handel lwowski, polecał zwyczajnie
Wołczkowi, aby dłużne sumy spłacał na rachunek dworu.
Oto kilka dat z rachunków miejskich Lwowa, które
ilustrują nam działalność królewskiego kredytora: w r.
1404 płaci Wołczko miastu na rachunek króla 47 grzy¬
wien, w r. 1423 — 217‘/2 grz. roku 1424 — 125V2 grz.,
r. 1426 — 173 grz., r. 1427 — 32 grz. i 7 kop.137.
135	p Piekosiński: Zapiski sądowe wojew. sandom. (1395—
—1414), (Arch. kom. pr. VIII) Nr. 441 (r. 1407).
136	Codex dipl. univ. Crac. I, Nr. 92, 94, 96. Cónsul a-
ria cracov. 1416 p. 92, 1422 p. 181, 1435 p. 335.
187 Czoło w ski: Pomniki dziejowe Lwowa II, Nr. 8, III Nr.
309, 342, 377, 432 etc.
		

/Magazyn_075_02_145_0001.djvu

			135
W swych pismach odręcznych tytułuje król Wołczka
„officialis noster“ tj. urzędnikiem swoim188.
O stosunkach Wołczka z wielkimi panami mamy
skąpe wiadomości. Zdaje się, że udzielał im pożyczek
jedynie wtedy, gdy tego interes króla wymagał. W r.
1419 pożycza za zgodą Władysława Jagiełły 100 kóp
monety polskiej kasztelanowi lubelskiemu i staroście
wielkopolskiemu Janowi z Szczekocin 139, Gniewoszowi
zaś z Dalewic 30 kóp, przyczem jako lichwa liczy mu
się grosz od kopy140; w r. 1425 wypłaca za asygnatą
królewską znaczne sumy księciu Mytkowi Symeonowi-
czowi U1. Z rajcami lwowskimi łączą Wołczka nie tylko
stosunki handlowe, ale i kredytowe. Tak np. w r. 1423
dostarczył miastu znaczną sumę 94 kop. i 8 grzyw. u2.
Ponadto przyczynia się dobrowolnymi datkami czy po¬
życzkami (trudno odróżnić) do niektórych ważniejszych
inwestycji miejskich 143. We Lwowie posiadał Wołczko
okazały dom murowany U4.
Z Wołczkiem jako kupcem i kierownikiem koloni-
zacyi wiejskiej na Rusi spotkamy się jeszcze później.
Do zawodowych lichwiarzy we Lwowie należał —
zdaje się — głównie Żyd Szloma. Z krótkiego stosun¬
kowo okresu 1382—1389 znamy dwadzieścia kilka tran-
sakcyj jego z mieszczaństwem lwowskiem. Pożycza prze¬
de wszystkiem na zastaw domów, które często zajmuje,
n8 Prochaska: Materyały archiwalne (z metryki Litewskiej)
Nr. 52, r. 1425.
139	Piekosiński: Zapiski sąd. sandomierskie Nr. 824, 825.
140	ibidem Nr. 826.
141	Prochaska 1. c.
141 Czołowski III, Nr. 342.
l4S ibid. II, Nr. 281.
144 M. Bałłaban: Żydzi lwowscy na przełomie XVI i XVII
wieku, Materyały Nr. 1.
		

/Magazyn_075_02_146_0001.djvu

			136
czasem na zastawy ręczne, jak srebrne łańcuchy, kotły,
pasy itd. Pożyczki jego są zazwyczaj krótkoterminowe
(2—3 miesięcy) i niewielkie (najwyższa wynosi 26 grzy¬
wien)145. Tosamo dałoby się powiedzieć, i o kredycie
dwóch innych znanych z tego czasu Żydów lwowskich,
Jakóba i Szanauo.
W końcu należy nam wspomnieć o Żydzie D e t k u
(Dzatco z Drohobycza, który w r. 1425 dzierżawił
żupy drohobyckie. Stał on w w bezpośrednich stosun¬
kach pieniężnych z dworem królewskim i podobnie jak
Wołczko wypłacał magnatom oraz mieszczanom lwow¬
skim znaczne sumy za asygnatą króla U7.
Z ogółu transakcyi, dokonywanych przez Żydów na
Rusi w okresie do r. 1425 odnosimy wrażenie, że nie
lichwa, ale handel i rolnictwo stanowiło tutaj ich do¬
minujące zajęcie. Stoi to w związku z tą okolicznością,
że w ziemiach ruskich poczynała się wtedy dopiero
budzić gospodarka pieniężna razem z handlem Lwowa,
który naówczas nie mógł się jeszcze samodzielnie roz¬
winąć z powodu mało rozwiniętych i uporządkowanych
stosunków na Rusi. Targ lwowski był długi czas po
lokacyi miasta na prawie magdeb. (1352) opanowany
głównie przez Niemców. Pożyczki też Żydów, napoty¬
kane w tym czasie, udzielane bywają w przeważającej
liczbie wypadków kupcom niemieckim i noszą wybitny
charakter handlowy (są krótkoterminowe, dość częste
a przeważnie niewielkie). Wśród szlachty (i to głównie
z ziem małopolskich) operuje tylko trzech Żydów, któ-
145 Czołowaki I, Nr. 47, 72, 7B, 127, 286, 311, 338 etc.
>4° i b i d e m I 74, 160, 128, 619. 639.
147 Prochaska 1. c. Nr. 53, Czołowski I, Nr. 341: Detco
iudeus tenetur (civitati) 19 mrc. poi. super ąuibus recepit quitacionem
regalem.
		

/Magazyn_075_02_147_0001.djvu

			137
rzy dzięki swemu handlowi nawiązali stosunki z dwo¬
rem króla i temsamem sięgnęli dalej na zachód.
Na wielkie bogactwa Żydów w Polsce i na Rusi
w uwzględnianym tu czasokresie rzuca pewne światło
obok znanych już ogromnych pożyczek, dawanych zwłasz¬
cza przez Żydów małopolskich, proces, jaki toczył się
w Krakowie w r. 1428 przed wojewodą sandomierskim,
kasztelanem krakowskim i rajcami krakowskimi. W imie¬
niu Władysława Jagiełły występował szlachcic Mikołaj
Dunda przeciw rajcy krakowskiemu Piotrowi Grasze-
rowi z oskarżeniem, że przywłaszczył sobie 500.000 flo¬
renów dostarczonych przez Żydów, które na¬
leżały do skarbca królewskiego u8.
Niewiadomo tylko, czy owa bajeczna na te czasy
suma pochodziła z pożyczki króla u Żydów, czy też
z nadzwyczajnej na nich nałożonej kontrybucyi. W każ¬
dym razie świadczy ona o wielkiej potędze kapitali¬
stycznej Żydów polskich.
Niewątpliwie też niepomierny wzrost Żydów w bo-
gactwa, jak nie mniej bardzo częste zajmowanie przez
nich majątków ziemskich zadłużonej szlachty były po¬
wodem, że Władysław Jagiełło „chcąc poddanym ziem
naszych łaskawie przyjść w pomoc, jako że do tego
skłaniają Nas względy religii chrześcijańskiej i inne
nadto“ zabronił Żydom w ustawodawstwie Warckiem
(1423) pożyczać nadal na skrypty dłużne i hipotekę, do¬
zwalając pożyczek tylko na zastaw ruchomy U9. —^
Z statutu warckiego przebija obok szlacheckiego nie¬
wątpliwy wpływ duchowieństwa polskiego, które 3 lata
przedtem powzięło było na synodzie prowincyonalnym
wieluńsko-kaliskim (1420) pod przewodnictwem Miko-
Helcel II, Nr. 2218.
149 Bandtkie: Ius polonicum p. 212—214.
		

/Magazyn_075_02_148_0001.djvu

			133
łaja Trąby wiele uchwał o Żydach. Między innemi zwraca
się ono do władcy, aby starał się uśmierzyć ucisk, jaki
wywierają Żydzi przez pobieranie „niezwykłej“ (non
moderatae usurae) lichwy“ 15°.
Jak odbiło się ustawodawstwo warckie w praktyce
życiowej będzie mowa w jednym z dalszych rozdziałów.
		

/Magazyn_075_02_149_0001.djvu

			ROZDZIAŁ IX.
Pogromy Żydów w Polsce na przełomie w. XIV i XV
(do 1425 r.)
Dwie znało średniowiecze metody zwolnienia się
od wierzytelności żydowskich: redukcye długów, doko¬
nywane zwyczajnie przez władców „ku zbawieniu duszy
i ku chwalbie przodków“, oraz pogromy Żydów. Ostatni
środek był najpewniejszy, pozorowano go sławnemi
bajdami o mordzie rytualnym, o zatruwaniu studzien
przez Żydów, bezczeszczeniu hostii. Najwcześniej poja¬
wiają się one w Anglii (już w XI wieku), by potem
krwawą drogą przeciągnąć przez Europę. Wskazał był
już nestor szkoły historyczno-ekonomicznej w Niemczech,
Wilhelm Roscher na tą wielce charakterystyczną
okoliczność, że pogromy żydowskie, inscenizowane we¬
dług pewnego stałego systemu pojawiają się w zachod¬
niej Europie równocześnie z rozwojem miast i handlu
krajowego.
„Obcy“ (a za takiego zawsze w średniowieczu ucho¬
dził Żyd dzięki skrzętnemu odgraniczeniu go od reszty
społeczeństwa przez władcę — patrona żydowskiego)
musi ustąpić przed krajowcem. Obcym był kupiec ży¬
dowski, znoszono go, jak długo nie rozwinął się jeszcze
handel krajowy; zaledwie jednak dojrzało wychowane
przez kupca obcego — mieszczaństwo rodzime do samo¬
dzielnego handlu, wychowawca musi ustąpić pod grozą
prawa pięści. Wypierany z handlu Żyd przygotował
i rozwijał wyższą formacyę gospodarczą, bo kredytową.
		

/Magazyn_075_02_150_0001.djvu

			140
Jeno jako wyższy typ gospodarczy mógł być w obcem
społeczeństwie cierpiany: był wtedy niezbędnym a to
było jedyną racyą jego bytu.
Lichwiarz żydowski — pracujący nad rozwojem
gospodarki kredytowej, przygotowujący epokę kapita¬
lizmu przez akumulacyę majątków i puszczanie ich
w obieg, rozsadzający temsamem podstawy ociężałej go¬
spodarki feudalnej — przedstawia w społeczeństwie śred-
niowiecznem ferment postępu, należy do owych „ho-
mines novi“, którzy snują doskonalszą i bardziej skom¬
plikowaną przyszłość.
Dalecy jesteśmy od zapatrywania, jakoby różnice
wyznania i pochodzenia nie odgrywały ważnej roli przy
pogromach Żydów, sądzimy jednak, że o wiele większe
znaczenie miały tu motywy ekonomiczne. Jakże bowiem
wytłómaczyć zjawisko, że mimo wszystkich tych bul,
często wydawanych przez papieży a mających na celu
wykazanie bezpodstawności pogłosek o mordzie rytu¬
alnym itp., mimo wszystkich tych przywilejów, nada¬
wanych Żydom przez władców a zabraniających ludności
obwiniać Żydów o używanie krwi chrześcijańskiej, upor¬
czywie trzymały się społeczeństwa średniowiecznego
zgoła przeciwne poglądy! Oczywiście pod płaszczykiem
religijnym walczyło społeczeństwo częstokroć o cel wręcz
świecki, który uświęcał środki...
Słusznie powiada Roscher, że „wiele pogromów ży¬
dowskich zwłaszcza w późniejszem średniowieczu, przy
których rozchodziło się głównie o zniszczenie weksli,
uważać należy za kryzysy kredytowe na modłę barba¬
rzyńską, za średniowieczną formę tego, co dziś zowiemy
rewolucyą socyalną \ Była to — sit venia verbo — walka
proletaryatu z kapitałem. Wzrastała z postępem kultury,
1 Wilhelm Roscher: Die Juden in Mittelalter, betrachtet
		

/Magazyn_075_02_151_0001.djvu

			141
stąd wcześniej pojawia się na Zachodzie, później zaś na
Wschodzie. Nie będzie w tern wiele przesady, jeśli wy¬
razimy myśl tą aforystycznie: stopień kultury w śred¬
niowieczu stoi w stosunku odwrotnie proporcyonalnym
do stopnia bezpieczeństwa osoby i mienia Żydów.
Najwcześniejsze ślady pogromów żydowskich w Pol¬
sce sięgają czasów wysławianego protektora Żydów
Kazimierza Wielkiego. Pod rokiem 1349 przynosi kro¬
nika Oliwska lakoniczną, a jednak tak wielomowną
wiadomość: „Żydzi zatruwali źródła i studnie... i dlatego
też prawie w całej Polsce zostali wycięci, jedni zginęli
od miecza, inni spłonęli na stosach“2.
Przy tej sposobności zaznaczamy, że na ten właśnie
czas przypada znaczny rozkwit miast Wrocławia i Kra¬
kowa, które już wtedy są głównemi ogniskami handlu
polskiego.
Rok 1367 zapisuje się krwawo w pamięci gminy
żydowskiej w Poznaniu: ciekawe, że i wobec tego
pogromu, okazał się podobnie jak w roku 1349 zu¬
pełnie bezsilnym (podnoszą to zgodnie odnośne źródła)
tak możny pan, jakim był Kazimierz Wielki. Nie uzys¬
kawszy dostatecznej pomocy od króla, wysyłają Żydzi
deputacyę do papieża, którego list bezpieczeństwa snać
nie wiele zmienił sytuacyę 3.
vom Standpunkte der allgemeinen Handelspolitik (Ansichten der Volks¬
wirtschaftslehre II, 3 Auflage p. 385).
2	M o u u m. Pol. hist. VI, p. 347. Matteo Villani:
Istorie, Milano 1729 (Sternberg). Pomijamy tu stosunki na Śląsku,
o których traktowaliśmy już przedtem.
3	Phylacterium, Berlin 1801, czerpał stąd J o s t: Geschichte
der Juden (Register, p. 139). H. Wuttke: St'adtehuch des Landes
Posen p. 395. Jak bardzo kontrastują przytoczone w tekście wiadomości
z naiwnie kreślonemi przez Czackiego, Kraushara, Nusśbauma etc.
sielankami, jakoby za Kazimierza Wielkiego chrześcijański kupiec
w najlepszej żył zgodzie z Żydami!...
		

/Magazyn_075_02_152_0001.djvu

			142
W niespełna bowiem trzy dziesiątki lat później (1399)
wybuchła ponowna rzeź Żydów w Poznaniu. Jako jej
upozorowanie służyła pojawiająca się w tym wypadku
po raz pierwszy w Polsce bajka o bezczeszczeniu hostii
przez Żydów4.
Z ksiąg sądowych poznańskich mamy wcale obiite
wiadomości o rozległych interesach pożyczkowych i wiel-
kiem bogactwie Żydów wielkopolskich pod koniec XIV
wieku; wiemy stąd ponadto, że około r. 1399 naprężone
były na tle ekonomicznem stosunki między Żydami po¬
znańskimi a mieszczaństwem i okoliczną szlachtą5. Śmiało
zatem przyjąć możemy, że pogrom Żydów z r. 1399 to
średniowieczny wyraz kryzysu kredytowego, jaki o tym
czasie wybuchł w ziemi poznańskiej.
W pierwszych latach XV wieku chmurzyć się po¬
częło także i na horyzoncie gminy żydowskiej w Kra¬
kowie, gdzie koncentrowały się główne bogactwa
Żydów polskich.
Z zachodu dochodzą wieści o rzeziach Żydów na
Śląsku 6, w Czechach7 i Wielkopolsce. Pisarz miejski
krakowski pod r. 1403 skwapliwie notuje, jako król
4 Obszernie traktuje o tym pogromie Bodgero Priimer:
Der Hostiendiebstahl zu Posen im J. 1399. Ostateczny rezultat, do
jakiego dochodzi, streszcza pod koniec rozprawy słowy; „Den Juden
wurde eine Schuld am Hostiendiebstahl nicht nachgewiesen, vielmehr
ein übertriebener Glaubenseifer hat ihnen ein Verbrechen aufgebür¬
det, dessen Beweisführung nicht auf historischen Tatsachen, vielmehr
auf Sagen beruhte“.
6 Lekszycki 1. c. I 2331, 2796. Por. też wyżej p. 110, 111 112.
6	W roku 1360 we Wrocławiu, 1361 — w Brzegu, Löwenbergu,
Nissie, Brzegu etc., 1339 — wypędzenie Żydów z Głogowa, 1401 —
z Brzegu, 1401 — rzeź w Głogowie i Strzygłowie (por. M. B r a n n
1. c. p. 62-64, 94-96).
7	1389 — prześladowania Żydów w Pradze (por. Bondy: He-
gesten zur Geschichte der Juden in Böhmen etc., Nr. 171, obacz też
Nr. 74).
		

/Magazyn_075_02_153_0001.djvu

			143
czeski szacował swych Żydów, by ich potem do ostat¬
niego halerza („bis auf den lecztin pfennyrsg“) odebrać
majątki, jako nie szczędził ni dzieci ni kobiet, ale bez¬
względnie od nich ściągał weksle s.
Wielu to ojców miasta myślało przy tej sposobności
z tajoną zawiścią o niewykupionych jeszcze u Żydów
krakowskich swoich skryptach dłużnych! Umysły się bu¬
rzyły. W klasach najniższych zaczyna się jakowyś ruch
przeciw Żydom. Szerzą się pogłoski, że Żydzi fałszują
monetę. Wskazują troskliwi o jej dobroć na winnego.
W r. 1406 oprowadzają fałszerza, Żyda Fetera po rynku:
na głowie jego lśni korona fałszywymi wysadzana pie-
niądzmi. Feter płonie na stosie9.
Nie spłonęła z nim wszelako nienawiść dłużników.
Wszak ci to synowie Lewka czy Josmana całe składy
posiadali kosztownych towarów i drogocennych szat,
jakie u nich pozostawiali kupcy krakowscy i rzemieśl¬
nicy. „Wielkiemi bogactwy i lichwą przewrotnością roz-
8	Ciekawy dokument z r. 1393 o prześladowaniach Żydów cze¬
skich, zachowany w odpisie w Consularia Cracoviensia r. 1403 p.
183—185 — przytaczamy poniżej w wyjątkach: „Hir ist gemerkit in
desin nochgeschriebenen artikeln alle sache vnd schulde, di der allir-
durchluchste fürste vnd Here her Wenczlaw Komischar Königlich
czu allinczeytenmererdes lleichis = vnd Königrechis von ßehemen
hat wedir den König von Vngarn seynem bruder:
...Item dernoch is her gefallin an vnsir Juden vnd Kammer¬
knechte, di in vnserin ganczin Konriche (sic) czu Behemen sint ge-
sessin vnd hat si geschaczt, abgenomyn, geplundirt vnd gancz und gar
vortervit junge vnd aide Weyben vnd Kinder bis aff den lecztin
pfennyng vnd ir gesegilte brife eyngenomyn hat. Vnd di unsirn...
hat wedirgegebin di selbin Juden, wir vns habin offt gehaldiu mit
den selbin gute czu vnsirn eren. Vnd wir den vnd wen vns des
not wurden vnd gescheen, des si vns mit dem sewm gute mochten
gehulfen han“. Są to reminiscencye pogromu w Pradze w r. 1389,
podczas którego 3000 Żydów miało zginąć, por. ßondy: Zur Gesch.
d. Jud. in Böhm. etc. I, Nr. 171.
9	Długosz ad annum 1406.
		

/Magazyn_075_02_154_0001.djvu

			144
ponoszonych a znienawidzonych Żydów, lokujących się
po Krakowie — spotkała wreszcie zemsta Boga“. Zstą¬
piła zaś w formie —pogłoski o mordzie rytualnym. Sze¬
rzył ją z ambony magister Budek a tłum słuchał na¬
bożnie, „jako Żydzi... zamordowali dziecko chrześcijań¬
skie, nad krwią którego srodze się pastwili, i na księdza,
co szedł do chorego z krucyfiksem w ręku, kamieniem
ciskali“ 10. Uderzono na ulicę żydowską. Dwa razy sta¬
rosta krakowski wraz z nadbiegłym na pomoc Żydom
burgrabią Litwosem tłumił rozruch zbrojną siłą; lecz
rzeż na nowo wybucha. Lud rzuca się przy odgłosie
dzwonów miejskich na domy i mienie Żydów. Strwo¬
żeni chronią się Żydzi w kościele św. Anny. Napastnicy
podkładają ogień. Żydzi poddają się, a wielu wśród
nich dla ocalenia życia przyjmuje chrzest.
„Mnóstwo bogactw i kosztowności — pisze Długosz —
jakie znaleziono w domach Żydów, złupiono: wielu
chrześcijan stąd się zbogaciło i naraz wzrosło w do¬
statki. Po uśmierzeniu rozruchów znajdywano w ich
domach wiele skarbów ukrywanych w piasku i dołach
kloacznych“. Tyle Długosz. O epilogu, jaki miała rzeź
w r. 1407 informuje nas współczesna księga miejska
krakowska u: Król pociągnął do odpowiedzialności raj¬
ców, którzy wkońcu zobowiązują się, że w 8 dni po
wezwaniu stawią się w Wiślicy, w Nowem Mieście lub
Krakowie i że nikomu nie wydadzą pozwolenia na
opuszczenie miasta, dopóki nie znajdą u władcy ich
i pana łaski. Bzeczy zrabowane podczas rzezi Żydów
zniesiono do skarbca królewskiego aż do ostatecznego
10	ibidem ad an. 1407.
11	Consularia Cracoviensia 1407—1409, pag. 272—315
passim. (Obacz: Materyały w dodatku) Por. też St. Krzyżano wskfi:
Morsztynowie z XV wieku (Rocznik krakowski 1898, p. 356).
		

/Magazyn_075_02_155_0001.djvu

			145
załatwienia sprawy. Poznano między niemi bogate suknie
i płaszcze gronostajowe lub sobolowe, zastawione u Smo-
ela syna Josmana, ponadto postawy skórek gronostajo¬
wych, które stanowiły własność syna Lewka, Kanaana,
oraz tuniki, zastawione u wdowy po Smerlinie.
Rajcy domagają się wydania właściwych spraw¬
ców pogromu. Głównie odznaczyli się w plądro¬
waniu Żydów rzemieślnicy. Nie dziw więc, że wobec
stanowiska rady ogarnął ich strach paniczny. Gzem prę¬
dzej zbiera się złożone z członków cechów pospól¬
stwo (communitas) na naradę. Nad brzegiem Niecieczy,
która płynęła za ulicą Szewską, koło bramy ulicy Ży¬
dowskie'], odbyło się wielkie zgromadzenie całego ludu,
(commune vulgus). Wybrano jako naczelników ludu (ca-
pitanei vulgus) czerwonych garbarzy Piotra Peczolta
i Piotra Lencze, białego garbarza Piotra Neukirche oraz
tkacza Tilmana Szullisa. Wkońcu uchwalono wystoso¬
wać do rady prośbę tej treści, aby rajcy zadowolnili
się tymi 3-ma lub 4-ma winowajcami, jakich uwięziono
a nie pociągali całego pospólstwa do solidarnej odpo¬
wiedzialności. Uzasadniono to obawą, iż z takiej odpo¬
wiedzialności wielka może powstać dla miasta szkoda.
Kończy się deklaracya pospólstwa zapewnieniem, że
w razie przychylenia się rajców do prośby jego, cały lud
będzie po stronie „di libin herren“.
Rajcy nie mogli jednak działać swobodnie na własną
rękę, albowiem krępowani byli instrukcyą króla. Wy¬
syłają tedy do Władysława Jagiełły, który naówczas
bawił w Chęcinach, posłańców z zapytaniem, jak mają
się zachować wobec prośby pospólstwa. Odpowiedź króla
brzmiała najwidoczniej nieprzychylnie. Dnia 30 marca
1108 pospólstwo odbywa drugie zgromadzenie i uchwala
iść ręka w rękę z radą w sprawie karania winowajców
na ciele, majątku i czci („leyp, hals, hant, fus, gut adir
Schippor: Studya.
10
		

/Magazyn_075_02_156_0001.djvu

			14G
ere“), wszelako nie będzie tu współdziałało pospólstwo
jako korporacja, ale każdy z jego członków z osobna
(„sundir ir iczliehen „sam“ von seyn selbis persone“).
Tak się też istotnie stało: długim szeregiem ciągną przed
radę obywatele miasta, by poręczyć za dostawienie no¬
torycznych uczestników rzezi; w razie ucieczki tych
ostatnich obowiązują się rękojmie ponieść wszelką karę,
jakaby winowajców miała spotkać. Poręczono za około
35 sprawców pogromu. Tych, którzy nie zdołali posta¬
wić rękojmi, uwięziono — widocznie — natychmiast, nie
czekając ostatecznego załatwienia sprawy. Sądząc po
liczbie pociągniętych do odpowiedzialności udział w na¬
padzie był powszechny. Proces toczy się jeszcze w roku
1409 — jak ostatecznie się skończył, niewiadomo.
Około r. 1423 był Kraków ponownem widowiskiem
tumultu przeciwŻydom. Posiadamy o nim małą wzmiankę
w księgach wojewódzkich krakowskich. Jak z niej wynika,
spadała tym razem wina na rajców miasta, którzy „swa¬
wolnie Żydów łapali, nie mając do tego żadnego prawa“.
Winnych ścigał wojewoda Jan z Tarnowa, który z mocy
swego urzędu miał obowiązek roztaczania opieki nad
Żydami12.
Na dalszym Wschodzie, w ziemiach ruskich, które
dłużej potrzebowały pracy Żydów, nie słychać jeszcze
o tym czasie o pogromach żydowskich.
Wspomniana przez nas na wstępie druga metoda
zwalniania się od pretensyi żydowskiej przez ich re-
dukcyę względnie zupełne skasowanie — była praktyko-
lł Helcel II 1935 (r. 1123): „Pro parte domini Johannis de
Tarnów, palatini Cracoviensis, qui astitit terrainum peremptorium
contra Consules civitatis Cracoviensis, quia Judeos violenter detinu-
erunt alias lapaly, nullum ius ad eos liabentes. Item quilibet Consul
Cracoviensis penam Nyestanye contra dominum Palatinum Craco-
viensem“.
		

/Magazyn_075_02_157_0001.djvu

			117
wana na wielką skalę głównie w Zachodniej Europie.
W Polsce do r. 1425 zdaje się wcale nie była upra¬
wianą na większe rozmiar}'. Zupełnie odosobnioną jest
wzmianka w księgach sądowych wielkopolskich z r. 1407
o zwolnieniu pewnego szlachcica przez króla Wł. Ja¬
giełłę od długów, jakie był zaciągnął u Żyda poznań¬
skiego Abrahama 1S.
W kwestyi ewentualnego unieważnienia wierzytel¬
ności żydowskich stanowi art. 20 statutu Warckiego
z 1423. Wobec tego, że statutem tym zakazano Żydom
na przyszłość pożyczać na listy dłużne i hipotekę, na¬
sunęło się pytanie co ma się stać z nieumorzonemi
jeszcze listami dłużnymi oraz wierzytelnościami hipo-
tecznemi, które pochodziły z czasów przed r. 1423. Otóż
wszystkie tego rodzaju pretensye winni byli Żydzi na
najbliższych wiecach lub przed sądem wojewodzińskim
uwierzytelnić przez przedłożenie swych listów. Listy ta¬
kie miały być wpisane do ksiąg sądowych. Wszystkie
inne listy, do ksiąg nie wpisane miały być nie¬
ważne1*.
13 Piekosiński: Wybór zapisek sąd. Wielkopolski z XV w.
Nr. 1123.
lł Bandtkie: lus polonicum p. 212—214.
10*
		

/Magazyn_075_02_158_0001.djvu

			ROZDZIAŁ X.
Imigracya Żydów do Polski w XV wieku.
Przyczyny imigracyi żydowskiej i jej charakter. — Terytoryalne
rozmieszczenie Żydów polskich w XV w.
Wiek XV to epoka, która stanowi nietylko w dzie¬
jach Żydów polskich ale wogóle w historyi żydowskiej
dyaspory, tej tragicznej tułaczki ducha i ciała żydow¬
skiego — punkt zwrotny.
W okresie tym przygotowuje się zrazu wolnym try¬
bem, pod koniec zaś XV wieku gwałtownym rzutem
transplantacya życia duchowego i energii społecznej Ży¬
dów, które dotąd koncentrowały się na zachodzie, zwłasz¬
cza w Hiszpani i prowincyach nadreńskich — do krajów
wschodnich.
Nigdy tyle krwi żydowskiej nie przelało się na za¬
chodzie, ile w wieku XV-ym. Wygnania Żydów były na
porządku dziennym. W trzecim i czwartym dziesiątku
XV w. gasną główne świeczniki, z których wychodziła
nauka dla Żydów niemieckich — gminy ich w Kolonii
(1426), Spirze (1435) i Moguncyi (1438); następują dłu¬
gim a krwawym szeregiem wygnania Żydów z Augs¬
burga (1439), Bawaryi (1450), Erfurtu (1458), Wiirzburga
(1489), Magdeburga (1493), ze Styryi, Karyntyi i Krainy
(1496), Norymbergii (1498) itd. Podobnie na Śląsku już
około połowy XV w. większość miast (między niemi
Wrocław w r. 1453 i 1455) ostatecznie zamknęły wrota
		

/Magazyn_075_02_159_0001.djvu

			149
dla stałego pobytu Żydów. Dodajmy do tego prześla¬
dowania Żydów w Czechach (Praga 1483, Eger 1497)
i na Węgrzech, gdzie po śmierci obrońcy Żydów Ma¬
cieja Korwina ze spotęgowaną siłą wystąpiły ruchy anti-
żydowskie. (Tyrnawa 1194, Buda 1495, Bósing, Presz-
burg etc.) Wreszcie straszne finale średniowiecza: ma¬
sowe rzezie i wygnania Żydów z krajów św. Inkwizycyi
(Hiszpania 1492, Portugalia 1496).
Podczas gdy na zachodzie dogorywał organizm ży¬
dowski, część jego soków żywotnich szukała podłoża
pod nowy rozwój w krajach wschodnich, głównie w Tur-
cyi i Polsce.
Na glebie polskiej i ruskiej zaroiło się w XV wieku
od skołatanych zachodnią gehenną tułaczy żydowskich.
Źródłowo daje się na ten czas wykazać imigracya
Żydów z Niemiec x, ze Śląska 2. z Czech 3, Węgier4, a nadto
z dalszego zachodu, jak z Włoch 6 i Hiszpanii6. Równo¬
cześnie płynęły do ziem polskich rzesze Żydów z Kon¬
stantynopola 7, Kaffy8 i Jerozolimy9.
1	Długosz pod r. 1475.
2	Staro d. prawa polsk. pomn. X Nr. 170, Consularia
Crac. 1419 p. 120. Car o: Liber Cancell. Ciołek Nr. 30.
8 Berszadzki: Russko-jewrejski arcliiw III, Nr. 64, 109.
4	Wskazują na nią nazwy często spotykane wśród Żydów, któ¬
rzy stale w Krakowie i Lwowie w XV w. mieszkali, jak: Wangrzyn,
Vnger, Vngarus (por. przykładowo: Akta grodz, i ziem. T XV,
Nr. 2216, 2232 eto., Cousularia Crac. 149B p. 447, r. 1501 p. 34 etc.)
5	I. Wierzbowski: Matricularum regni Poloniae suinmaria
etc. (Warszawa 1905, 1907) I. Nr. 1245, 1276.
6	ibidem pars II, Nr. 1497, 1500. E. Rykaczewski: Inven-
tarium prmleg. etc. in arce Cracoviensi p. 218.
7	Consularia Leopol. II (1460—1500) p. 147 etc., 230 etc.,
386 etc. E. Rykaczewski 1. c. pag. 144
8	H e 1 c e 1 II, Nr. 3070. Akta grodz, i ziemskie XIV, Nr.
119 etc. Consularia C r a c o v. 1447 p) 496.
9	Berszadzki: Russko-jewr. Archiw III, Nr. 54.
		

/Magazyn_075_02_160_0001.djvu

			150
Ostatnich zagnały tu nie prześladowania, jak Żydów
zachodnich, ale cele handlowe. Pod koniec XV wieku
masowo wyemigrowali do Polski — Żydzi litewscy.
W roku bewiem 1495 wypędził Wielki książę Aleksan¬
der Żydów z całej Litwy, powodowany obok wzglę¬
dów religijnych w większej jeszcze mierze chęcią zwol¬
nienia się od zależności materyalnej od Żydów, u któ¬
rych narosły były do ogromnych sum długi tak księcia,
jak i jego otoczenia 10. Wygnańcy litewscy znaleźli w Ko¬
ronie schronienie. Dopiero w r. 1503 dozwolono im
wrócić na Litwę11.
Królowie polscy sprzyjali nowym osadnikom ży¬
dowskim ; leżało to w dobrze zrozumianym interesie
skarbu. Osadnictwo przybyszów na ziemiach polskich
następowało na podstawie glejtu królewskiego, wydanego
zwyczajnie grupie Żydów, która skupiała się około wy¬
bitniejszego ich reprezentanta.
Udzielanie podobnych glejtów stanowiło niewątpli¬
wie wcale pokaźne źródło dochodu króla. Z wieku XV
znane nam są tylko dwa dokumenty królewskie, zezwa¬
lające obcym Żydom na osadnictwo w Polsce. Jeden
pochodzi od Władysława Jagiełły i odnosi się do dwóch
Żydów Nachema i Lazara z Ransburga (względnie Wro¬
cławia), którym król pozwala, osiedlić się w Krośnie
wraz z rodzinami i tymi Żydami, których do nowej
swej siedziby zawezwą. Podobnie zezwala w r. 1475
Kazimierz Jagiellończyk Żydowi weneckiemu Jakóbowi
Anselmi, na osiedlenie się w któremkolwiek mie¬
ście polskiem wraz z krewnymi i towarzyszącymi mu
10	Berszadzki: Litów. Jewrej p. 249—265.
11	ibidem, por. nadto T. Wierzbowski 1. c. II. Nr. 124t
(r. 1498): „Rex... iudaeis ex ducatu Lituaniae expulsis libertatem
oppida regalia in regno Poloniae inhabitandi ad unum annum pro¬
longat.“
		

/Magazyn_075_02_161_0001.djvu

			151
Żydami włoskimił2. Jakby stąd wynikało, zależało osad¬
nictwo kolonistów żydowskich wyłącznie od króla. Praw¬
dopodobnie i w XV w., taksamo jak dawniej, nie po¬
trzebną była zgoda gminy miejskiej, o ile koloniści owi
osiadali w jakiemś mieście. W źródłach współczesnych
nic ma żadnego punktu oparcia dla przypuszczenia, ja¬
koby rada miejska miała coś stanowić w kwestyi za¬
mieszkania Żydów w mieście. Zdaje się, że nawet w mia¬
stach lub wsiach prywatnych wolno było Żydom osiedlić
się bez osobnego przyzwolenia tenutaryuszy tych dóbr.
Przemawia za tern okoliczność, że-przez cały wiek XV
Żydzi po wsiach i miastach prywatnych osiedleni pod¬
legali na równi z Żydami, mieszkającymi w dobrach
królewskich — bezpośrednio władzy królewskiej względ¬
nie wojewodzińskiej. Stan ten zmienia się dopiero w r.
1539 na podstawie statutu Zygmunta I, którym król
zrzeka się na rzecz tenutaryuszy juryzdykcyi, jak i opłat,
pobieranych dotąd od Żydów przebywających w dobrach
prywatnych ,s.
Imigracya żydowska z krajów zachodnich nie wno¬
siła do Polski elementów, zasobnych w większe kapi¬
tały. Trudno je przypuścić u tak gruntownie ograbionych
z majątków, jak Żydzi hiszpańscy, niemieccy, czescy
12 Caro: Liber canc. Ciotek Nr. 30. T. Wierzbowski 1. c. I
Nr. 1245, 1276. Z r. 1518 znany jest podobny glejt Zygmunta I, po¬
zwalający osiedlić się w Polsce Żydom czeskim, Jakóbowi i Lazarowi.
(Berszadzki: Rj. archiw III, Nr. 109.)
18 „Qui nobiles in oppidis aut in villis suis iudaeos habent, per
Nos licet, ut soli ex eis fructus omnes et emolumenta percipiant
iusque illis arbitratu suo dicant: verum ex quibus iudaeis nullum ad
nos commodum pervenit, eos uti iure iudaeorum non permittimus per
nos et antecessores nostros concesso, neque de iniuriis eorum deferri
ad nos volumus, ut ex quibus nullum commodum senti-
mus, hi etiam nullum in nobis praesidium habeant
collocatu m.“ (Arch. kom. hist. T. YI, p. 364.)
		

/Magazyn_075_02_162_0001.djvu

			152
i śląscy. Były natomiast wśród nich żywioły o wysokim
poziomie kultury, rozległej wiedzy i znajomości gospo¬
darki pieniężnej. Dostarczyły Polsce poszukiwanych le¬
karzy, obok niezmordowanych pracowników, których
trud wydzierał glebę lasom dziewiczym a w miastach
życie rozwijał targowe.
O rozmiarach imigracyi żydowskiej świadczy naj¬
wymowniej ogromna ilość miast i miasteczek, w których
Żydzi w wieku XV pozakładali swe gminy.
Jaskrawo to występuje na tle czasów dawniejszych.
Gminy żydowskie w Polsce w XIV w., występujące
w ówczesnych źródłach policzyć można na palcach:
Poznań, Kalisz, Pyzdry, Kopaszew — Kraków, Sando¬
mierz — Lwów, na Mazowszu zaś Warszawa.
Poniżej podajemy tabelę, ilustrującą nam teryto-
ryalne rozmieszczenie Żydów w wieku XV. Daty wska¬
zują, najwcześniejszą znachodzącą sięwżró-
dłach wzmiankę o pobycie Żydów w danej miejsco¬
wości. Pomijamy gminy żydowskie znane już w XIV w.
oraz osadnictwo Żydów po wsiach, o którem mowa będzie
w następnym rozdziale.
14
Wielkopolska Rok.	Rok.
1.	Gniezno	1479 4. Łęczyca	1453
2.	Szamotuły	1403 5. Konin	1418
3.	Sieradz	1453
14 ad 1: T. Wierzbowski 1. c. I, Nr. 1488, por. też Pawiń-
s ki: Teki II, p. 9 (rok 1484), E. Rykaczewski I. c. p. 29 L
(R. 1494).
ad 2: P i e k o s i ń s k i: Zapiski sąd. Wielk. z XV w. Nr. 433-
ad 3 i 4: O Żydach w Sieradzu i Łęczycy wspomina wstęp do
zatwierdzenia przywileju tzw. Bolesławo-Kazimirskiego — przez Kazi¬
mierza Jagiell. w r. 1453.
ad 5: Teki Pawińskiego IV, Nr. B580.
		

/Magazyn_075_02_163_0001.djvu

			153
Kujawy
Rok.
6. Brześć kujawski
1453
7. Włocławek
1453
8. Innowrocław
1487
9. Nieszawa
1487
10. Kłodawa
1487
Małopolska
11. Bochnia
1445
12. Zator
1429
13. Krosno
przed 1434
14. Proszowice
1500
15. Sącz
przed 1469
Rok.
16.	Tarnów	1445
17.	Lublin	1475
18.	Jasło	przed 1468
Mazowsze
19.	Płock	1474
20.	Łomża	1494
21.	Gostynin
Pomorze
22.	Gdańsk	1423
23.	Cerekwica	1454
ad 6 i 7: podobnie jak ad 3 i 4.
ad 8—10: Teki Pawińskiego II, p. 169.
ad II: Helcel II, Nr, 3230, 3356.
ad 12: ibidem Nr. 2231.
ad 13: Car o: Liber canc. Ciołek Nr. 30
ad 14: Advocatiata Cracov. 1499—1600 p. 533. — Abra¬
ham de Prosnycze.
ad 15: Codex dipl. Un. Cracov. II, Nr. 233 (Abraham
de Sandecz).
ad 16; Akta grodz, i ziem. XIV, Nr. 1550 (Kaleph de Tar¬
nów) obacz też: Archiwum Sanguszków II p. 272 (rok 1498).
ad 17: Długosz ad annum 1475.
ad 18: Helcel II 3934: Jonas iudeus de Jasio,
ad 19: Kodeks dyplom. Mazowsza Nr. 228.
ad 20: Monumenta medii aevi XVIII p. 62.
ad 21: Ulanowski: Libri formnlarum XV saec. Nr. 162.
ad 22: O Żydach w Gdańsku wspominają źródła już począwszy
od r. 1423. Por. T. Hirsch: Danzigs Handels- und Gewerbgeschichte
(Leipzig 1858) p. 165,176—177 etc. A n o n i m (Stein): Zur Geschichte
der Juden in Danzig (Monatschrift für Gesch. u. Wissenschaft des
Judent. hrsg. von Frankel, 1857) p. 209 etc.
ad 23: Bandtkie: Ius polonicum p. 266.
		

/Magazyn_075_02_164_0001.djvu

			154
Wołyń
Rok.
Rok.
24.
Łuck
1410
33. Gołogóry
1471
25.
Włodzimierz
1423
34. Gródek
1444
26.
Ostróg
1447
35. Halicz
1439
36. Hrubieszów
1440
Ruś Czerwona
37. Jarosław
1464
27.
Bełz
1439
38. Kamionka
1456
28.
Busk
1454
39. Lubaczów
1498
29.
Chełm
1492
40. Przemyśl
1440
30.
Dolina
1472
41. Wojsławice
1445
31.
Drohobycz
1404
42. Żydaczów
1460
32. Gliniany	1474
ad. 24; Czoło wski: Pomn. dziej. Lwowa II, Nr. 236 (Jaco-
bus de Luczko) porówn. też Archi w. Sanguszków IV, Nr. 26:
Aktem lokacyjnym Łucka na prawie magdeburskiem z r. 1432 nadaje
król m. i. Żydom łuckim takiesame swobody, jakie przysługują Żydom
krakowskim i lwowskim.
ad 25: Hel cel II, Nr. 1910, 2217 etc. (Isac de Wlodimiria).
ad 26: Akta gr. i ziem. XIV, Nr. 1881, 1992 etc.
ad 27: Akta gr. i z XIII, Nr. 1109.
ad 28: Hel cel II, Nr. 4544.
ad 29: T. Wierzbowski 1. c. I, Nr. 2192.
ad 30: Akta gr. i z. XV, Nr. 1157.
ad 31: Czoło wski 1. c. II; Nr. 9,
ad 32: Akta gr. i z. XV, Nr. 1324.
ad 33: ibidem XV, Nr. 9613.
ad 34: ibidem XIV, Nr. 1204, por. też ibidem Nr. 2704 (r. 1452)
ad 35: ibid. XII, Nr. 597, 857 etc.
ad 36: ibid. XIV, Nr. 142.
ad 37: ibid. XIII, Nr. 5366.
ad 38: ibid. XIV, Nr. 3586.
ad 39: A. Prochaska: Materyały archiwalne(Lwów 1890) Nr.217.
ad 40: Akta gr. i z. XIV, Nr. 142 (Auchim de Premislia); pro¬
stujemy tuM. Schorra: Żydzi w Przemyślu p. 2, który
uważa A. g. i z. XIII, Nr. 2819 (Rok 1446) za najwcześniejszą wzmiankę
o pobycie Żydów w Przemyślu.
ad 41: A k t a g r. i z. XIV, Nr. 1546.
ad 42: ibid. XIII, Nr. 4507, XII Nr. 3014.
		

/Magazyn_075_02_165_0001.djvu

			155
Podole
Kok.
43.	Buczacz
44.	Kamieniec podoi.
45.	Międzyboż
1500
1465
1500
Dla uzupełnienia obrazu osadnictwa Żydów w Polsce
w XV w. podnieść należy ciekawy szczegół, że w Kra¬
kowie i Lwowie istniało wówczas po kilka zupełnie
odrębnie zorganizowanych gmin żydowskich. I tak po¬
jawia się w Krakowie pod koniec XV wieku obok gminy
Żydów polskich osobna korporacya Żydów czeskich 15.
Ulokowały się one pod koniec XV wieku obie na Ka¬
zimierzu pod Krakowem. Poprzednio istniały 2 gminy
żydowskie, jedna w Krakowie, druga zaś na Kazimierzu,
ostatnia, na długo przed r. 1491, z którą to datą kroni¬
karze polscy łączą przeniesienie Żydów krakowskich na
Kazimierz1B.
Żydzi lwowscy zorganizowani byli w 3 odrębne
gminy: 1) gmina miejska (communitas Judaeorum intra
moenia civitatis), 2) starsza od pierwszej gmina przed¬
miejska (in suburbio a Cracovia dicto) wreszcie 3) gmina
k a r a i c k a czyli karaimska, osiedlona razem z jedną
gminą tzw. rabanicką na przedmieściu krakowskiem17.
Na bardzo znaczny wzrost ludności żydowskiej w XV
ad 43: ibid. XV, Nr. 3088.
ad 44: ibid. XIX, Nr. 2820.
ad 45: ibid. XV, Nr. 3093, IX, Nr. 143 etc.
16 Por. Berszadzki: Bussko-jewrejski Arcliiw III, Nr. 63.
16	O osiedlenia się Żydów na Kazimierzu obacz rozdział XVI.
17	Por. M. Balaban: Żydzi lwowscy na przełomie XVI i XVII
wieku, p. 3 —G. Ponadto A k t a g r. i z. XV, Nr. 1418 (Bok 147B):
„Venientes Judei suburbii castri Leop. recognoverunt dicti
Caraymowye, quia Judeos dictos Babany eiusdem eciam
suburbii castri Leo p.“ etc.
		

/Magazyn_075_02_166_0001.djvu

			156
wieku wskazuje utworzenie „senioratu generalnego“
w Mało- i Wielkopolsce już z początkiem XVI w.18, tj.
wyższej żydowskiej zwierzchności administracyjnej, któ¬
rej kompetencya obejmowała obok Żydów mieszkają¬
cych w głównych miastach, także i gminy żydowskie
w miastach drugo- i dalszorzędnych.
Decyusz (początek XVI wieku) konstatuje, że na
Rusi i Podolu ludność żydowska była o wiele liczniejszą,
aniżeli ludność ormiańska 19.
18 M. Schorr: Organizacya Żydów w Polsce p. 11.
10 Decyusz: De Sigismundi regis temporibus: „Caeterum apud
Roxolanos et Podolitas sunt Rufchem...; partim occupant
Armen i, sed multo plus pérfida gens Judaeorum
i n c o 1 i t.“
		

/Magazyn_075_02_167_0001.djvu

			ROZDZIAŁ XI.
Udział Żydów w kolonizacyi wiejskiej na Rusi
w XV wieku.
Znacznie wyludnionym krajem były ziemie ruskie,
gdy je królowie polscy objęli. Dzięki umiejętnie prowa¬
dzonej polityce populacyjnej Ruś już w XV wieku mogła
pod niejednym względem zrównać się z prowincjami
zachodniemi. Do pracy kolonizacyjnej wprzężone tu zo¬
stały siły ekspansywne Polski, które nie mając ujścia
ku Zachodowi, szły odtąd stale na Wschód. Złoty to był
okres dla Rusi. Mimo ciągłych walk z Tatarami, z któ¬
rymi wojna była tu chlebem powszednim, niestrudzenie
pracowano nad zakładaniem wsi i miast, nad karczo¬
waniem lasów dziewiczych i rozwojem życia handlo¬
wego. W pracy łączyło się rycerstwo z mieszczaństwem
polskiem oraz napływową ludnością niemiecką. Wprzą-
gnięci zostali do niej i Żydzi tak ci, którzy od dawien
dawna na ziemiach ruskich mieszkali, jak i te elementy
żydowskie, które tu pod koniec XIV wieku i przez cały
wiek XV tłumnie przybywały.
Polityka populacyjna królów polskich w odniesieniu
do ziem ruskich polegała głównie w tem, że majątki
ziemskie puszczali w wolny obrót. Ziemia ruska ucho¬
dziła za własność monarchy, którego lennikami byli
bojarowie-ry cerze.
Wcześnie już przekonali się władcy polscy, że wolny
obrót ziemią — zwłaszcza o ile rozchodzi się o ziemię,
		

/Magazyn_075_02_168_0001.djvu

			158
którą należało dopiero wydzierać lasom i zaludniać
pracownikami — nadaje jej wartość zamienną, zachęca
kolonistów do tłumniejszej imigracyi i do podniesienia
wartości ziemi przez lepszą uprawę. To też swoje ma¬
jątki ziemskie (tzw. królewszczyzny) puszczali w ręce
prywatne już to drogą darowizny, już to drogą zastawu
i oddania ich w używanie kredytorom aż do zupełnej
zapłaty długu 1. Były to dwa głównie stosowane środki
mobilizacyi ziem królewskich. Użyto ich i przy wciąg¬
nięciu Żydów do pracy kolonizatorskiej na Rusi.
Spory snop światła na udział Żydów w kolonizacyi
wiejskiej rzucają dzieje Wołczka, (zwanego „Czolner“
= Celnik) znanego nam już kredytora Władysława Ja¬
giełły. Ciekawy to typ średniowiecznego Żyda polskiego:
na trzech równocześnie polach rozwija swą działalność,
jednoczy w swej osobie możnego bankiera, ruchliwego
kupca i niestrudzonego kierownika kolonizacyi wiejskiej.
Nazwaliśmy go postacią tyj) ową: boć przecież i ci
wszyscy lichwiarze żydowscy, jacy uprawiali swe interesa
między szlachtą, niejednokrotnie obok swojej kredytowej
podjąć musieli także i działalność na roli już to jako
dzierżyciele zastawionych majątków, w które zostali
wwiązani, już to jako właściciele zajętych w drodze
egzekucyi dóbr ziemskich. Trudno nam przy tej sposob¬
ności nie wspomnieć o owym Żydzie — mieszczani¬
nie, uwijającym się z początkiem XV wieku na targu
lwowskim, który snać nie bez przyczyny paradował
nazwą swą: Chłopko (Cloppko) 2.
1	Por.: Przedmowa wydawców do XVII tomu aktów grodzkich
i ziemskich. A. Stadnicki: Ziemia lwowska za rządów polskich
w XIV i XV w., p. 3, 17 etc. K. Rakowski: Wewnętrzne dzieje
Polski (1908) p. 108 etc.
2	A. Czołowski: Pomniki dziejowe Lwowa, T. III, Nr. 9,
13. (Chłopko Judeus).
		

/Magazyn_075_02_169_0001.djvu

			159
Lecz wracajmy do Wołczka.
W r. 1423 ustanawia go Władysław Jagiełło wójtem
wsi W erb iż (w pobliżu Sambora), lokując zarazem
wieś na prawie niemieckiem. Mieszkańcy wsi mają
we wszystkich sprawach karnych, tak ciężkich jak i lżej¬
szych, odpowiadać przed sołtysem; ten ostatni zaś przed
Wołczkiem lub wprost przed królem 3.
Dzięki swej obrotności, oględności i rutynie w spra¬
wach gospodarki4 cieszył się Wołczko szczególnem za¬
ufaniem monarchy. Toteż już w dwa lata po ustano¬
wieniu go wójtem w Werbiżu — nadaje mu drogą do¬
żywotniej darowizny w pobliżu wsi onej leżące pustkowie
W erbeża, aby je osiedlił kolonistami i założył tu nową
wieś0. Wołczko wywiązał się ze swego zadania w bar¬
dzo krótkim czasie. Pod kierownictwem żydowskiego
tego lokatora zewsząd płynęli do Werbeży ochoczy pra¬
cownicy. Ze między nimi nie brakło i żydowskich ko¬
lonistów, wnioskować możemy z następujących okoli¬
czności:
1.	Lokator był Żydem.
2.	W kwestyi pochodzenia, stanu i płci kolonistów
zostawił monarcha Wołczkowi wolny wybór0.
3.	Żydzi mieszkali naówczas na Rusi nie tylko po
miastach, ale i po wsiach.
Już w r. 1427 było pustkowie Werbeża zaludnione.
Wołczko założył wieś a król przenosi ją na prawo nie¬
mieckie. Żyd-lokator otrzymuje wójtostwo, ponadto na-
3 Akta grodzkie i ziemskie II, Nr. 42.
* „— de industria igitur circumspeccione et provi¬
dencia Wołczkonis Judei nostri theolonatoris leopoliensis p 1 u-
rimum confidentes“ etc. A k t a gr. i z. II, Nr. 45.
6 ibidem.
8 „(Wołczko) ...posset homiuibus cuiuscunque status aut sexus
condicionis et generis collocare et villam novam erigere“ (ibidem).
		

/Magazyn_075_02_170_0001.djvu

			160
daje mu władca jako wynagrodzenie jego zachodów 2
łany niemieckie, 2 łąki, dom, młyn i rybny staw. Zara¬
zem miała należeć do niego, jak i jego dziedziców l/3
część opłat sądowych i ‘/o część wszelkich innych do¬
chodów nowozałożonej wsi.
W zamian za to spadał na Wołczka obowiązek
dostarczenia konia wartości 3 kop. podczas każdego
zbrojenia na ziemi ruskiej — oraz dostawienia na dwór
królewski 1/8 części wy mielonej w jego młynie mąki.
Od innych, zwyczajnie na lokatorze ciążących obowiąz¬
ków był zwolniony.
To szczególne wyróżnienie Wołczka, uzasadnia mo¬
narcha słowy: „iżby (Wołczko) tem łacniej dał się ugiąć
darami Naszego Majestatu; niechaj pozna się na swojem
zaślepieniu i wróci na łono świętej wiary chrześcijań¬
skiej, oraz do jasności wiecznego światła“ 7.
Okruchy, które spadały dla Wołczka „ze stołu szczo¬
drobliwości królewskiej“ (w dokumencie czytamy słowa:
„micae quae cadunt de mensa liberalitatis Regiae), nie
zdołały przemówić do jego przekonania. Wołczko wy¬
trwał w wierze swych przodków; nie przeszkadzało to
jednak bynajmniej królowi, by i nadal korzystał z wy¬
szkolonych jego zdolności i wybitnych usług.
Wołczko w dalszym przebiegu swej działalności
kolonizatorskiej zakłada wieś Karcz, gdzie w r. 1427
dzierży godność wójta8. Acz brak nam wyraźnych
dowodów, to jednak śmiało możemy przypuścić, że tru¬
dem Wołczka bardzo pokaźna ilość wsi ruskich rosła
i kwitnęła. Wskazują na to dość często znachodzące się
7	„...LJt eo promcior reddetur Muniflcencie nostre dotibus... a sue
cecitatis errore revocari et reduci ad cognicionen sancte fidei katolice
et eterni luminis claritatem valeat atque possit“... Akta grodzkie
ziem. II, JSIr. 46.
8	Akta g r. i ziem. II, Nr. 49.
		

/Magazyn_075_02_171_0001.djvu

			161
w źródłach z pierwszej połowy XV wieku nazwy wsi,
jak: Wołczkow, Voikowa, Volkow, Wołczkowce9. Wy¬
wodzą się one niewątpliwie od nazwy ich lokatora
i prawdopodobnie też właściciela Wołczka.
Działalność jego po wsiach ruskich była solą w oku
kleru polskiego. Nie mogło duchowieństwo pogodzić
z przepisami kościelnymi, iżby Wołczko wykonywał ju-
ryzdykcyę nad tymi chrześcijańskimi kolonistami, których
zrazu jako lokator, później jako wójt osadzał w powie¬
rzonych mu do populacyi dobrach królewskich.
Kapituła lwowska zwraca się tedy do króla, apeluje
do jego chrześcijańskiego serca, robi mu wyrzuty z po¬
wodu „przewiarstwa“ Wołczka, uzyskuje wreszcie przy¬
zwolenie monarchy na wykupno wójtostwa w Werbiżu
z rąk Żyda. Istotnie nastąpiło to w roku 1432. Wołczko
otrzymał od kapituły cenę 50 grz. Poprzednio (r. 1427)
sprzedał był swe wójtostwo we wsi Karczu — Hanu-
szowi Linkowi za 40 grzywien.
W tym samym jeszcze roku (1432) zgodził się Wła¬
dysław Jagiełło na akt, którym kapituła archikatedralna
lwowska wykupuje od Wołczka wieś Werbiż za 150
grzywien 10.
Czy wpływy duchowieństwa z równym skutkiem
wyparły były Wołczka i z innych wsi, przez niego za¬
łożonych, niewiadomo.
Przykład Wołczka wymownie świadczy, że może
zbyt jednostronnem jest zakorzenione w dotychczasowej
literaturze historycznej zdanie, jakoby Żydzi polscy nie
brali udziału w gospodarce rolniczej już to dla prawnych
zakazów (w źródłach aż pod koniec XV w. nie mogliśmy
ich odkryć) już to, że nie skorzy byli do rolnictwa.
9	Akta g r. i ziem. XII, Nr. 219 (anno 1437) Nr. 821 (anno
1437) Nr. 1069 (anno 1443).
10	Akta gr. i ziem. II, Nr. 49, 53, B5, 68.
Sohipper: Studya.
11
		

/Magazyn_075_02_172_0001.djvu

			162
Na ogół daje się skonstatować, że działalność Żydów
na polu rolnictwa polskiego była, jakkolwiek nie tak
wybitna — co prawda — jak na polu handlu i gospo¬
darki kredytowej, to jednak dość poważna.
Wskazują na to obok przytoczonych danych liczne
wzmianki o wsiach żydowskich, zwanych Zidow, Ży¬
dowska Wola, Żydatycze, Kozarze etc. a rozsianych po
całej Polsce n.
Nie należy też zapominać i o tern, że praktyka po¬
życzania na zastaw nieruchomości częstokroć wprowa¬
dzała Żydów w posiadanie dóbr ziemkich.
Praktyka ta była w wieku XV-ym uprawianą przez
Żydów na rozległą skalę, acz nie tak wielką, jak w XIV
wieku. Będzie o niej mowa przy innej sposobności.
Dopiero pod koniec XV-go wieku spotykamy się
z pierwszym prawnym zakazem, zabraniającym Żydom
skupywanie roli. Odnośna uchwała zapadła na sejmie
w Piotrkowie w r. 1496 1!.
Czy jednak znalazła zastosowanie w życiu, wydaje
się nam bardzo problematyczne, choćby ze względu na
wiadomości, podane przez żyjącego na skłonie XV wieku
kronikarza Miechowitę (II Ed. 1521). Pisząc o Żydach
znachodzi on trzeci rodzaj Żydów, nie lichwiarzy, lecz
rolników i kupców na Rusi, którzy nieraz są przełożo¬
nymi ceł i komór.
Istotnie też księgi sądowe z XV wieku wcale często
wspominają o siedliskach i gruntach żydowskich, co
ciekawsze, leżących nie w mieście, ale na terenie
wiejskim 13.
11	Porównaj Rozdział IY tej pracy.
12	Volumina legum I B. p. 254.
18 Akta gr. i ziem. XVII, Nr. 3282: Adel Judea ...vendidit
eream suam in rippa fluvii San provido Moyses Judeo...“, por.
też Ak. gr. i z. XLV, Nr. 1943 (między „possessiones“ Żyda hrubie-
		

/Magazyn_075_02_173_0001.djvu

			163
Podobne stosunki istniały i na Litwie, gdzie Ży¬
dzi tak w XIV-tym, jak i przez cały wiek XV całkiem
swobodnie posiadali na własność wsie i grunta wiej¬
skie u.
Bzowskiego Izaczka Sokołowicza wymieniony tu ,a g e r“), porównaj
też Akta gr. i z. XII, Nr. 3014, 4401, XV Nr. 3551 etc.
14 Berszadzki: Litów. Jewrei 238—242, etc.
li*
		

/Magazyn_075_02_174_0001.djvu

			ROZDZIAŁ XII.
Handel żydowski.
I.
(Od 1350 do r. 1485).
Nawiązując do przedstawionych poprzednio 1 przez
nas stosunków handlowych, utrzymywanych przez ku¬
pców żydowskich w krajach słowiańskich, ustalamy na¬
stępujące ważne momenta tego handlu:
1.	Antagonizm handlowy wskutek rozwoju miast
zachodnio-europejskich w XII i XIII w. — skłania en-
grossistów żydowskich na Zachodzie do prowadzenia
handlu w kierunku krajów wschodnich.
2.	Handel żydowski na Wschodzie sięga w w. XIII
(jak to z zupełnie wiarogodnych źródeł wynika) do
Konstantynopola, wiedzie zaś przez kraje słowiań¬
skie i Rułgaryę na południe. Ogniskuje się w krajach
słow. na Wschodzie w Kijowie, na zachodnim zaś
zrębie w Pradze. Główne artykuły, jakie wożą kupcy
żydowscy, stanowią: towar wschodni (pieprz, szafran etc.),
wino, sól, prawdopodobnie i niewolnicy.
3.	Handel ten wiedzie transito przez Ruś i Polskę
na Zachód do Niemiec (por. wzmianki, podane przez
Majera z Rotenburga, autora „Or-sar“ etc.).
4.	W I połowie XIV w. dają się źródłowo wykazać
‘ Por. Rozdział V i VI.
		

/Magazyn_075_02_175_0001.djvu

			1G5
stosunki handlowe Żydów polskich z Węgrami. 0 handlu
ich ze Wschodem głucho. Mimo braku wyraźnych da¬
nych źródłowych trudno przyjąć, iżby był zamarł, tem
bardziej, że w II połowie XIV w. i przez cały XV wiek
był przez Żydów na znaczną skalę prowadzony.
5. Wykluczony był handel Żydów polskich w kie¬
runku Prus krzyżackich z powodu edyktu z r. 1309,
zabraniającego Żydom pobytu w krajach Zakonu. Zakaz
ten stoi w związku z tą okolicznością, że Zakon nie¬
miecki, nie ograniczając się do zajęć, jakie na niego
wkładał płaszcz mnicha, bierze się w XIV wieku do
handlu i rozwija swą gospodarkę od Lwowa aż po Flan-
dryę i Francyę 2.
Handel Żydów ze Wschodem3, prowadzony przez
nich transito przez kraje polskie w XIII wieku i kilka
wieków wstecz, wspierały w XIV w. tak często udzie¬
lane Żydom przywileje królów polskich.
Zaznaczamy, że wszelkie przywileje żydowskie, za¬
twierdzane przez Kazimierza Wielkiego w latach 1334,
1364 i 1367, przez Władysława Jagiełłę dla Żydów lwow¬
skich w r. 1387, jak i słynny przywilej Bolesławo-Ka-
zimirski — zawierają postanowienia, zapewniające Ży¬
dom swobodę podróżowania po całem państwie. Chronią
ich przed nadużyciami poborców ceł (B I § 12, B II § 12,
B III § 17) i zagrażają tym ostatnim w razie ściągania od
Żydów większych ceł, niżli je opłacają kupcy chrześci-
s S. Kutrzeba: Handel Polski ze W schodem w wiekach śre¬
dnich (Kraków lii03) p. 28.
3 Za zwyczajny frazes uważamy zdanie Kutrzeby (ibid. p. 7).
jakoby do XIII wieku „o wielkich ogniskach handlu w głębi Azyi
wiedzieli Europejczycy chyba tylko z powieści“. Wskazujemy na na¬
sze wywody o handlu Żydów europejskich ze Wschodem aż do końca
XII wieku w pracy naszej: Anfänge des jiid. Kapitalismus (p. 15—33)
oraz w początkowych rozdziałach niniejszej pracy.
		

/Magazyn_075_02_176_0001.djvu

			166
jańscy, karą, jaka spotyka rozbójników (ut praedo... pu-
niatur) [BI i B II § 13, B III § 18]. Bównież stanowią, że
handel żydowski artykułami spożywczymi niema do¬
znawać żadnych przeszkód (B 136, B II 37, B III § 45 i § 46);
mincarzom zaś państwowym zakazują Żydów przytrzy¬
mywać pod zarzutem fałszowania monety — wyjąwszy,
jeśli uczynią to w asystencyi delegata królewskiego
(nuncius), wojewody albo kilku nieposzlakowanych
mieszczan (B 134, B II35, B III 43).
Dodajmy do powyższych przywilejów ważne roz¬
porządzenie aktu lokacyjnego dla Lwowa z roku 1356,
zapewniające Żydom autonomię i zostawiające im do
woli odwoływanie się do prawa niemieckiego4, — po¬
nadto zatwierdzenia swobód przysługujących Żydom
lwowskim, przez królową Jadwigę w r. 1387, Włady¬
sława Jagiełłę w r. 1387 i 1424b — w końcu rozszerzenie
praw tych i na Żydów, osiedlonych na Wołyniu (r. 1432)°.
Oto ramy prawno-publiczne, w jakie ujęta była działal¬
ność kupiecka Żydów na przełomie XIV i XV wieku.
Oczywiście, że tak ważne koncessye handlowe, jak auto¬
nomia w sprawach wewnętrznych Żydów, zupełne wy¬
jęcie ich z pod prawa niemieckiego i temsamem z pod
juryzdykcyjnej zależności od rad i ław miejskich, zło¬
żonych z konkurencyjnego dla Żydów żywiołu kupiec¬
kiego, wreszcie swoboda podróżowania i równoupraw¬
nienie in puncto ceł — były ważnymi, bodaj czy nie
najważniejszymi czynnikami rozwoju handlu żydow¬
skiego na ziemiach polskich. Z innych niemniej waż¬
nych momentów, które sprzyjały rozwojowi handlu ży-
‘ Akta gr. i z. III, Nr. 6.
6 ibidem Nr. 42, 98.
6 Monumenta medii aevi hist. T. II. Pars I, Nr. 82: W r. 1432
nadaje Wł. Jagiełło Żydom ziemi, łuckiej „ius... tale, quale habent
Iudaei... in civitatibus nostris Cracoviae et Leopoliensi degentes...“
		

/Magazyn_075_02_177_0001.djvu

			167
dowskiego, zwłaszcza w rozpatrywanym tu okresie, pod¬
nosimy następujące:
a)	przychylne stanowisko szlachty wobec Żydów,
których proteguje nietylko jako swych kredytorów, ale
i jako jeden z środków walki przeciw mieszczaństwu,
złożonemu w przeważnej części z Niemców. Polityka
szlachecka w odniesieniu do Żydów i mieszczaństwa,
dałaby się ująć w krótką zasadę : similia simili-
bus! Handel mieszczan, źródło ich bogactw a zawiści
szlachty, starała się ostatnia zwalczać między innemi
handlem Żydów, których bogactwa nie były dla szlachty
o tyle niebezpieczne, że każdej chwili mogła się u nich
zapożyczać; ponadto protekcya Żydów suto się szlachcie
opłacała. — Zmienia się ta sytuacya dopiero w Il-giej
połowie względnie pod koniec XV wieku, kiedy to rody
szlacheckie na własną rękę zabierają się do handlu na
większą skalę.
b)	Walka ekonomiczna mieszczaństwa z Żydami była
utrudniona brakiem odrębnej korporacyi handlowej, któ-
raby miała na celu obronę kupiectwa. Tak silnych orga-
nizacyi, jak gildy kupieckie na Zachodzie (nie wspomi¬
nając już o Hanzie), na ziemiach polskich zupełnie nie
spotykamy przez całe średniowiecze. Pierwszy ślad kon-
gregacyi kupieckiej sięga w najpotężniejszem mieście
handlowem w Polsce, jakiem był Kraków, dopiero
r. 1410 — wszakże o jakiejkolwiek jej żywotności nic
nie słychać7. We Lwowie brak nawet tych najmniej¬
szych związków handlowych, jakie w Krakowie two¬
rzyły spółki kupieckie. Handel polegał tu wyłącznie na
siłach jednostek8. Wprawdzie brak organizacyi kupiec-
7	Por. S. Kutrzeba: Handel Krakowa w wiekach średnich
(Kraków 1902) p. 163.
8	Kutrzeba: Handel Polski ze Wschodem p. 97—98.
		

/Magazyn_075_02_178_0001.djvu

			168
twa polskiego zastępowała po części rada miejska,
w której długie czasy prym wiedli kupcy; lecz nieza-
pominajmy, że Żydzi nie stali w żadnym stosunku za¬
leżności od rady9, ponadto mogli jej — o ile horoskop —
pieniądz zapowiadał się pomyślnie — przeciwstawić opiekę
króla i wojewodów.
c) Wielką wagę przywiązujemy do solidarności
Żydów polskich, której przykładów dostarczają nam
średniowieczne księgi sądowe bez liku. Wspominamy
tylko o nader licznych wypadkach rękojemstwa pospólną
ręką, polegającego na tem, że Żydzi tejsamej gminy przyj¬
mują poręczenie za danego Żyda. Cżęstokroć wśród
rękojmi za jednego Żyda figuruje cała lisia jego
współwyznawców, pomiędzy którymi napotkać można
Żydów z różnych okolic10. — Dodajmy do tego silną
organizacyę Żydów, jaka rozwijała się pod wpływem
skrzętnego odgraniczania ich od reszty społeczeństwa
i dzięki autonomii gmin żydowskich w sprawach wew¬
nętrznych, wkońcu żywe stosunki między poszczegól-
nemi gminami żydowskiemi —przeciwstawmy temu brak
jakiejś organizacyi miast polskich11, któraby
9	Pewien wyjątek od tej zasady stanowi Lwów. Mieszczanie
lwowscy twierdzili, że kupcy „obcy“ (a więc Grecy, Ormianie oraz
niechrześcijanie Żydzi, Saraceni, Turcy) podpadają pod sąd rady lub
ławy, gdzie sądzono według prawa magdeburskiego. Z drugiej znów
strony kuszą się starostowie o to, aby ludność nierdzenną lwowską
poddać pod swój sąd tj. grodzki. — Poraź pierwszy pojawia się ta
kwestya około r. 144U. W r. 1444 załatwia król spór powyższy w ten
sposób, że „obcych“ kupców (wyraźnie między nimi wylicza i Ż y-
d ó w) poddaje wyłącznie sądom miejskim tak tych, którzy przyby¬
wają z Polski, jak i przychodzących do Lwowa z zagranicy. Akta
grodz, i ziem. T. V, Nr. 104. Por. też Kutrzeba: Handel Polski
ze Wschodem, Rozdział VII.
10	Por. Helcel II, Mr. 1841, 1842, 3934, 4189. Akta ziemskie
i grodzkie: XIV, Nr. 142, 2982, XV, Nr. 164B, XIX, Nr. 2830 etc.
11	Kutrzeba: Handel Krakowa p. 164.
		

/Magazyn_075_02_179_0001.djvu

			169
pozwalała na wspólne działanie, a będziemy mieli jedną
v. wielu ważniejszych przyczyn, dla jakich walka kon¬
kurencyjna mieszczaństwa polskiego z Żydami była w wy¬
sokim stopniu utrudniona. Szukać też należy w powyż-
szem zjawisku najważniejszego motywu, dlaczego mie¬
szczaństwo polskie nie walczyło z Żydami na całej linii,
ale staczało z nimi partykularne boje. Dopiero z począt¬
kiem XVI wieku spotykamy pierwsze ślady komuni¬
kowania się miast ze sobą w sprawie handlu żydow¬
skiego.
d) Podnieść dalej należy stanowisko królów pol¬
skich wrobec mieszczaństwa i Żydów. Znakomity badacz
średniowiecznego handlu polskiego, prof. Kutrzeba akcen¬
tuje częstokroć w swoich pracach, że wyjąwszy odo¬
sobniony wypadek za Kazimierza Wielkiego (zamknięcie
Rusi w r. 1353 dla kupców niepolskich) — monarcho¬
wie polscy naogół nie prowadzili żadnej celo¬
wej polityki handlowej. Wszelkie zarządzenia
handlowe królów były stale wynikiem próśb mieszczań¬
stwa, które dla przeprowadzenia swych zamiarów pod¬
nosiły zwykle wielkie ciężary. Interesy stanu kupiec¬
kiego podporządkowuje monarcha względom politycz¬
nym, choćby te nie miały równej wagi12. Uprzytomnijmy
sobie teraz stosunek króla do Żydów, tych podpór skarbca
królewskiego. Rzecz jasna, że władca polski, któremu
zresztą nie wiele zależało na miastach, nie był zbytnio
skwapliwym, by udzielić mieszczaństwu takich koncessyi
handlowych, któreby zasadniczo kolidowały z interesami
Żydów. W przeciwnym bowiem razie znikłyby względ¬
nie znacznieby spadły owe wysokie sumy, jakich servi
camerae dostarczali królowi w formie opłat lub poży¬
czek. Z taką zaś ewentualnością trudno było się pogo-
11 Kutrzeba: Handel Krakowa etc. p. 75.
		

/Magazyn_075_02_180_0001.djvu

			170
dzić zwłaszcza Jagiellonom, ustawicznie walczącym z po¬
wodu swej hojności i lekkomyślności z kłopotami fi¬
nansowymi i trapionym w dodatku bardzo słabym kre¬
dytem osobistym.
e) Wkońcu zwracamy uwagę na długi łańcuch gmin
żydowskich, rozsianych po miastach i miasteczkach
a sięgających od najdalszego Zachodu krajów polskich
przez Ruś i Wołyń na Podole, stąd zaś na dalszy Wschód
do osad czarnomorskich, względnie na południowy
Wschód do Konstantynopola. Były to równocześnie ważne
stacye handlowe dla kupców żydowskich, gdzie mogli
od swych współwyznawców zasięgnąć różnych infor-
macyi o targach, drogach, cenie towarów i t. d. Oko¬
liczność ta stanowiła dla Żydów ważną predyspozycyę,
zwłaszcza o ile chodziło o handel z dalszym Wschodem;
do krajów wschodnich mogli kupcy żydowscy, liczący
na usługi swoich odległych współbraci śmielej skiero¬
wać swe kroki, niżli chrześcijanie.
Ponadto predystynowała handlarzy żydowskich w
handlu ich ze Wschodem, wiekowa tradycya i dokład¬
niejsza znajomość stosunków wschodnich, niżli to mo¬
żliwe było np. u kupców niemieckich, którzy głównie
uwijali się na targach polskich.
Po tych ogólnych uwagach przejdźmy do historyi
handlu żydowskiego w okresie od r. 1350 — 1485. Prze-
dewszystkiem usprawiedliwienie daty końcowej: r. 1485
obraliśmy jako słup graniczny epoki, dla której abso¬
lutnie nie dają się wykazać źródłami jakiekolwiek
ściśnienia handlu żydowskiego. Ugoda kupców krakow¬
skich z radą miejską z r. 1485, rozdzielająca dokładnie
granice uprawnień pierwszych, jest najstarszym znanym
w Polsce dokumentem, ograniczającym handel żydow¬
ski. Stanowczo nie możemy się przyłączyć do zdania
Kutrzeby, jakoby umowa ta była ustaleniem w formie
		

/Magazyn_075_02_181_0001.djvu

			171
pisanej tego, co poprzednio opierało się na zwyczaju.
Uważamy to za zbyt sielankowe tłómaczenie jej genezy13.
Sądzimy przeciwnie, że poprzedzają ją długie zapasy
o przewagę handlową między mieszczaństwem krakow-
skiem a Żydami. Wystarczy tylko wskazać na dzieje
ugody z r. 1485 (o których później obszerniej będziemy
traktowali), aby dojść do przekonania, że jak po r. 1485
przez długie lat dziesiątki była li tylko czczą literą pi¬
saną, której nie przestrzegano w życiu, tak też nie
może uchodzić za wyraz tego, co było przed r. 1485.
Materyał, jaki objaśnia nam stosunki handlowe Ży¬
dów w okresie 1350—1485, stanowią prawie wyłącznie
zapiski umów handlowych, znachodzące się w księgach
sądowych. Podstawa to dość niepewna, zwłaszcza że
wciąganie umów takich do ksiąg nie było nakazane ja¬
kąś normą prawną. Umowy handlowe dochodziły do
skutku przeważnie ustnie i tylko przypadek sprawia, że
je czasem spotykamy wśród zapisek sądowych. Jak więc
z jednej strony z milczenia źródeł nie można snuć wnio¬
sków o braku podobnych umów, tak znów z drugiej
13 Mimo całego poszanowania, jakie mamy dla tak uczonych
prac Kutrzeby, jak jego badania nad średniowiecznym handlem Pol¬
ski — nie możemy się oprzeć wrażeniu, że kwestyę handlu żydow¬
skiego traktuje stronniczo, starając się Żydów za wszelką cenę wtło¬
czyć wyłącznie w sferę lichwiarzy. Wynikają, z tego czasem tak ra¬
żące sprzeczności, jak owo charakterystyczne resume (Handel Polski
ze Wschodem p. 99): „Znaczenia dla handlu nie mają ani Tatarzy
czy Saraceni ani Żydzi, których jeszcze do handlu nie do¬
puszczano“. Zaznaczamy, że twierdzenie to kładzie Kutrzeba pod
datą 1488, chociaż w tejże samej pracy na kilku stronach przytacza
długie wyciągi z konsulariów lwowskich dla zailustrowania handlu
Żydów z Konstantynopolem i Kaffą między r. 1440 a 1480 (Handel
Pol. ze Wsch. p. B9, p. 12B —127), chociaż wreszcie na str. 12B po¬
wiada, że po upadku Konstantynopola nawiązują stosunki handlowe
między miastem tem a Polską wyłącznie Żydzi.
		

/Magazyn_075_02_182_0001.djvu

			172
strony na podstawie, jakiej zapiski dostarczają można
tylko miniaturowy przedstawić obraz handlu.
#-
* *
Głównemi targowicami handlu ze Wschodem były
na ziemi ruskiej i wołyńskiej w 2-giej połowie XIV w.
i pierwszych dziesiątkach XV w. miasta: Lwów, Wło¬
dzimierz i Łuck. Tu też spotykamy o tym czasie wszyst¬
kich wybitniejszych kupców żydowskich, których dzia¬
łalność illustrują nam księgi. Towar wschodni szedł
z Rusi przez Polskę na Śląsk, który zaopatrywał się
weń głównie we Wrocławiu. Stosunkom handlowym
należy bezsprzecznie przypisać sporą ilość wzmianek
o pobycie Żydów ruskich w Wrocławiu. I tak przeby¬
wali tu w 2-ej połowie XIV w. Żydzi Abraham, Efraim,
Schabday, Clapicz, których miejsce pochodzenia źródła
określają dodatkiem „de Russia“ u. Stosunki handlowe,
nawiązane przez Żydów ruskich z Wrocławiem (już
przed r. 1352) skłoniły też niewątpliwie wielu zasob¬
nych w kapitały Żydów wrocławskich, że starali się
u królów polskich o glejty, celem uzyskania swobody
podróżowania po krajach polskich i wożenia na Śląsk
cennych i poszukiwanych artykułów wschodnich15.
Handel Żydów lwowskich i wołyńskich na przeło-
14	Por. H. Brann: Juden in Schlesien, Anhang III p. XVII,
XVIII, XIX, XXVI, XLV.
15	Żyd wrocławski Kussiel posiada list żelazny od Władysława
Jagiełły, do którego też odwołuje się o pomoC z powodu szykan rady
miejskiej we Wrocławiu (por. Brann, ibidem p. 102, Anhang III
p. 53.) Podobnie otrzymali od Wł. Jagiełły glejt Żydzi wrocławscy
Lazar i Nachem, którym w kilka lat później nadał Kazimierz Jagiel¬
lończyk osobny „salvus conductus“, zwalniający ich od opłacania ceł
przewozowych. (C a r o: Liber c. Ciołek Nr. 30, B. Ulanowski:
Libri formularum XV saec. Nr. 170).
		

/Magazyn_075_02_183_0001.djvu

			173
mie XIV i XV w. nie doznawał żadnych przeszkód ze
strony mieszczaństwa. Sama nawet rada miejska we
Lwowie stoi w bardzo ożywionych stosunkach handlo¬
wych z Żydami.
W r. 1385 dostarcza jej spółka Żydów lwowskich,
Szlomy, Czewji i Jakóba wielkiego transportu pieprzu,
bo około 73'/i kamieni, wartości przeszło 150 grzy¬
wien (= 2000 kor. wa.)1(!.
Wśród kupców wożących towary wschodnie do
Lwowa szczególną ruchliwość okazują Żydzi wołyńscy.
Sprowadzali oni swoje artykuły prawdopodobnie po¬
średnio przez Kijów, chociaż nie jest wykluczone, że
podróżować mogli po towar wschodni przez Podole ku
Kaffie tzw. drogą tatarską, znaną już w r. 1343. Wśród
kupców wołyńskich na pierwszy plan wybija się J a-
kób Słomkowicz z Łucka tak rozległością swoich
interesów, jak i bezpośrednimi swoimi stosunkami z ma¬
gnatami polskimi i królem. Kajcy lwowscy bardzo czę¬
sto korzystają z jego usług. Sprowadzają od niego wielkie
ładunki wosku, tak np. w r. 1410 — 32 pecies wosku,
ważących 315 kamieni, których wartość dochodziła bar¬
dzo wysokiej sumy 315 kóp groszy lwowskichn. Wy¬
płacają mu zaś jużto gotówką, jużto in natura: to po¬
syłają mu „pro honoracione“ — konia, to znów ryby,
czapki etc.18.
Przez dzierżawę cła królewskiego w Łucku, wcho¬
dzi Jakób Słomkowicz w bezpośrednie stosunki z Wła¬
dysławem Jagiełłą, za którego asygnatą dostarcza różnym
osobistościom towarów lub gotówki19. Liczne węzły
łączą go z Krakowem. Utrzymuje blizkie stosunki z mo-
10 Czolowski I, Nr. 247, 248, por. też Nr. 714 (r. 1389).
17 Czołowski II, Nr. 272.
‘»ibidemll, Nr. 236, 268, III Nr. 43, 76 etc.
19 P i e k o s i ń s k i: Zapiski sąd. sandomierskie 1395—1444. (Arch.
		

/Magazyn_075_02_184_0001.djvu

			174
carną rodziną bankiera nadwornego Lewka, która ad¬
ministruje domami jego, jakie posiada w Krakowie;
skoligacony jest węzłami familijnymi z Żydem krakow¬
skim Mardochejem — był to niewątpliwie pośrednik
interesów handlowych Słomkowicza z miastem stołecz-
nem Polski20.
W pierwszych dziesiątkach XV w. dają się wogóle
skonstatować ożywione stosunki Żydów wołyńskich
z ziemią krakowską. Obok Jakóba Słomkowicza uwija się
tu syn jego Izak, identyczny może z Izakiem z Wło¬
dzimierza, kupcem zaopatrzonym w glejt królewski;
osiadłszy przed r. 1428 na Kazimierzu przy Krakowie,
odbywa stąd częste podróże do krajów ruskich, spro¬
wadza towary czasem na rachunek szlachty, bierze od
niej zaliczki, obowiązując się pod twardymi warunkami
dotrzymać zamówień. Jako opiekun synów po zmarłym
Smilu, żydzie krakowskim (-J- przed r. 1424) ściąga od-
dziedziczone przez pupilów wierzytelności u szlachty
i mieszczaństwa, co w jednym wypadku naraziło go na
energiczny poturbunek ze strony pewnego rzemieślnika
krakowskiego, aż w sprawę wdał się starosta za pole¬
ceniem samego króla21.
Z innych Żydów wołyńskich wspominają księgi kra¬
kowskie Symchę z Łucka, brata Żyda krakowskiego
Smyla 22.
Niemniej często zajeżdżali w stronę Krakowa kupcy
żyd. ze Lwowa. Rachunki dworu Wład. Jagiełły wspo¬
minają pod r. 1394 o podróżach Żydów ze Lwowa do
kom. pr. VIII) Nr. 441 (R. 1407): u Jakóba z Łucka pobiera Derslaus
z Łopatnej za asygnatą króla 10 grz. i t a w t ę.
,0 Codex d i p 1. u n i v. Cracov.I, Nr. 94, 96. Consularia
C r a c o v. (1412—1449) p. 92, 181, 335.
81	H e 1 c e 1 II, Nr. 1910, 2217, 2223, 2320.
82	H e 1 c e 1 II 1982.
		

/Magazyn_075_02_185_0001.djvu

			175
Krakowa, których za poleceniem króla goszczono w Pro¬
szowicach 2S. Byli to widocznie dostawcy nadworni.
A niebrakło ich wśród Żydów wschodnich ziem pol¬
skich. Znamy już jednego, Słomkowicza z Łucka. O wiele
wybitniejsze jednak stanowisko zajmowali żupnik dro-
hobycki Żyd D z a t k o (Deytko) i celnik lwowski W o 1-
czko Czolner. Księgi lwowskie roją się od zapisek,
odnoszących się do dwóch tych kupców żydowskich.
Ci „officiales nostri“ (urzędnicy królewscy), jak ich
tytułuje król w swych pismach odręcznych 2ł, to kupcy
na wielką skalę, których Lwowianie przez wzgląd na
ich handel z dworem królewskim respektować muszą.
Z dalekiego wschodu wożą oni korzenie, jedwab i futra,
handlują woskiem lwowskim, który cieszył się ustaloną
opinią bardzo dobrego — sięgają też i na Zachód, gdzie
zaopatrują się w sukna angielskie itp.25.
Od r. 1435, odkąd zaczynają się zachowane do na¬
szych czasów księgi grodzkie i ziemskie Rusi, z większą
wyrazistością występuje wielobarwny obraz działalności
handlowej Żydów na ziemiach polskich.
Rozjaśniają się też bliżej ich stosunki z koloniami
czarnomorskiemi i Konstantynopolem.
Towar wschodni dostawał się na Ruś przez cały
wiek XV-ty z osad włoskich nad północnym brzegiem
23	Monument» medii aevi T. XV, p. 268: „...Judeis equi-
tantibus Cracouiam de Lamborg ad maudatum dni Regis...“
24	A. Prochaska: Materyały archiwalne (z Metryki Litewskiej)
Lwów 1890, Nr. 53 (R. 1425).
25	ad Dzatko por.: Prochaska 1. c., Czołowski II,
Nr. 158, ad Wolczko por. Prochaska 1. c., Czołowski III,
Nr. 377, (rajcy lwowscy pobierają od Wolczka 2 pecies wosku wa¬
żące 25 kam.) Nr. 432 (Wolczko dostarcza Mikołajowi Linderer 10
postawów sukna angielskiego; za asygnatą, króla ma dostarczyć mia¬
stu Lwowowi „subducturae popelicze“, sukna, 3 postawy jedwabiu
etc.), por. też Nr. 254, 285, 309, 342 etc.
		

/Magazyn_075_02_186_0001.djvu

			176
Morza Czarnego (głównie z Kaffy i Tany) i z Konstan¬
tynopola. Wożono go dwoma głównymi traktami: jeden
prowadził z osad czarnomorskich na północ wzdłuż
Dniepru do Kijowa, stąd przez Wołyń (Włodzimierz lub
Łuck) na Ruś Czerwoną; drugi to tzw. „droga tatarska“,
prowadząca z Rusi przez Podole na Kamieniec, skąd
zwyczajnie wzdłuż Dniestru szła podróż do Akermanu,
wreszcie przez morze czarne do osad włoskich. Od r.
1440 spotykamy kupców żydowskich czy to z Rusi czy
też z dalszego Wschodu, podróżujących obu wyżej na-
kreślonemi drogami.
Oto przed r. 1445 Żyd z Hrubieszowa Eliasz,
wybrał się po towary wschodnie przez Łuck do Kijowa,
skąd woził futra i konie 2G.
O ile wzmianka ta wskazuje na podróże Żydów
ruskich do Kijowa, gdzie zaopatrywali się w artykuły
Wschodu, o tyle znów nie brak w źródłach wskazówek,
że i Żydzi Kijowscy w tym samym czasie nawią¬
zali byli stosunki handlowe z ziemiami polskiemi27.
W handlu ze Wschodem, prowadzonym transito przez
Polskę, biorą też udział Żydzi litewscy, którzy wozili
swoje towary poprzez Mazowsze i Wołyń na południe
ku Kamieńcowi podolskiemu i prawdopodobnie docie¬
rali aż do osad włoskich. Oto przed r. 1453 dwaj kupcy
żydowscy z Trok, Abraham i Mordusz przewieźli to¬
wary wartości przeszło 1.600 llor. Towary te miał im
zrabować syn kasztelana Kamienieckiego, Rartosz. Sprawa
poszła przed króla, który oskarżonego uznał niewin¬
nym 28. Jakoż w 3 lata później pojawiają się skargi na
26	Akta g r. i z. XIV, Nr. 1409. (Cam Elias Judeus de Hrubie¬
szów in necessitate sua versus Kyoviam pergisset, ibique nego-
cia sua disponendo in Luczsko applicuisset etc.)
27	Por. Akta g r. i z. XIV, Nr. 1551 (r. 1445).
88 H e 1 c e 1 II, Nr. 3521 (rok 1453).
		

/Magazyn_075_02_187_0001.djvu

			177
Bartosza, natenczas już starostę w Kamieńcu, że kupcom
żydowskim, podróżującym przez Podole, zabrał towary
wartości 600 grzywien 29.
Z r. 1440 pochodzi pierwsza wiadomość o pobycie
na ziemiach polskich Żydów z Kaffy. Znana nam jest
bliżej działalność jednego z nich, Żyda Kalefa.
Handel jego sięga z początku wyłącznie Lwowa,
gdzie już w r. 1442 na stałe osiada (Caleph Judeus de
Capha alias de Leopoli). W ścisłych stosunkach stał
Kalef z Żydem lwowskim Szachną, który o tym czasie
dzierżawił cła lwowskie. Dzięki licznym usługom, jakie
oddawał Szachnie, zyskał Kalef zwolnienie od opłat cło-
wych. A była to ważna dla niego korzyść, skoro rocznie
przewoził przez cło lwowskie towarów za 2000 florenów.
Jednakowoż około r. 1440 naprężyły się stosunki między
Kalefem a Szachną, gdy ten ostatni nie zapłacił wło-
chowi Krzysztofori Guardia z Genui 100 fl., za które był
poręczył Kalef. Przyprawiło to Żyda Kafeńskiego o wię¬
zienie i ujmę na honorze. Wynikły stąd zawikłane pro¬
cesy, które długi czas trudziły sąd żydowski we Lwowie30.
Wspierał Kalefa w jego na wielką skalę uprawia¬
nym handlu — wojewoda lwowski Piotr Odrowąż, któ¬
remu niemałe zyski przynosiła ta protekcya31 W r. 1442
nawiązuje Kalef z Kaffy stosunki handlowe z Krakowem.
Nieznane bliżej sprawy zawikłały go w proces z neofitą
krakowskim Pawłem (Paulus o lim Judens) a gdy roz¬
liczne interesy nie pozwoliły mu raz stawić się osobiście
na termin, poręczył za niego Piotr Odrowąż, któremu
29	T. Wierzbowski: Matricularum r. Poloniae summaria etc.
Pars I, Nr. 273 (r. 1456).
30	Akta grodzkie i ziemskie XIV, Nr. 93, 119, 121, 130,
140-142, 160-161.
81 ibidem Nr. 140.
Schipper: Studya.
12
		

/Magazyn_075_02_188_0001.djvu

			178
z drugiej strony zobowiązał się Kalef zapłacić 1824 flor.
węg. w złocie wrazie ponownego zaniedbania terminu32.
Ostatni ślad pobytu Kalefa w Krakowie i wogóle w Pol¬
sce zachowały nam księgi radzieckie krakowskie, notu¬
jące pod r. 1447 wierzytelność Kalefa u ważnika Jakóba
w wysokości 174 flor.33.
Wślad za Żydami z Kaffy rozszerzają na ziemiach
polskich swoje sieci handlowe i Żydzi z Konstantyno¬
pola. Złoty to był okres dla handlu polskiego — te czasy
objęte najdawniejszymi zapiskami sądów grodzkich
i ziemskich na Rusi.
Wskutek trudności dowozu towarów z kolonii wło¬
skich drogą morską do portów Italii, nabrała większego
znaczenia droga lądowa przez Polskę. W wielkiej ilości
rzuca się na nią towar wschodni, zasila targowice we
Lwowie i Krakowie, płynie stąd na Śląsk i do Niemiec,
a nawet niektóre artykuły handlu wschodniego — jak
futra i niewolnicy — idą przez Polskę aż do Włoch 34.
Kupcy żydowscy, ułatwiający swą ze wszech stron pod¬
noszoną ruchliwością35 ruch towarów wschodnich przez
82 Hel cel II, Nr. 3070.
33 Ciekawy ten szczegół archiwalny podajemy poniżej w skró¬
ceniu : Consular ia Cracov. 1447 (pag. 496). „Et dum causam
inter dominum Jacobum pensatorem ex vna et Caleph Judeum ex
altera partibus iudicaremus, ipso Caleph contra et adversus Jacobum
proponente de cuncta summa pecuniaria debiti. Ipseque Jacobus eidem
recognovit se non plus quam 174 flor, obligari et non plus, quod et
iuramento corporali praestito approbavit. luramento quo obtinuit, quod
ad solutionem infra annum dúos herent términos...“ następuje bliższe
oznaczenie terminów zapłaty długu ratami i wysokości rat.
84 Kutrzeba: Handel Polski ze Wschodem, Rozdział YI.
3b Wystarczy tylko przeczytać wstępy do glejtów, udzielanych
przez królów polskich kupcom żydowskim, aby ta ich cecha wystą¬
piła z całą wyrazistością. Por. np. dokument z r. 1452 odnoszący się
do Żyda polskiego Natki. Określa król tego „iudeus noster“ jako
		

/Magazyn_075_02_189_0001.djvu

			179
ziemie polskie, znaleźli już wcześnie współzawodników
w przenoszących się do Polski Włochach, którzy temi
samemi płynęli tu szlakami, co i Żydzi t. j. od strony
osad czarnomorskich, tych głównych spichlerzy, jakie
zaopatrywały Europę w artykuły Wschodu.
Co prawda ilość Włochów, znanych o tym czasie
w Polsce, jest nieznaczna36. Konkurencya więc z tej
strony nie może zbytnio wchodzić w rachubę. Jakoż
słyszymy około r. 1464 o scyssyach, jakie zaszły między
Żydami a Włochem Nembrotem Veluti, przybyłym o tym
czasie do Polski prawdopodobnie z Kaffy; Żydzi zabrali
mu jakieś towary wartości G00 dukatów. Nie mogąc
sobie z nimi w inny sposób poradzić, apeluje Nembrot
do doży weneckiego Krzysztofa Mauro, aby wstawił się
za nim u króla Kazimierza Jagiellończyka 37. Istotnie tak
się stało, ale z jakim skutkiem niewiadomo.
W roku 1474, na krótko przed upadkiem Kaffy prze¬
nosi się do Polski wenecki Żyd Jakól) Anselmi
wraz z całą swoją rodziną, krewnymi i przyja¬
ciółmi, uzyskawszy wprzód glejt króla, zezwalający
mu na osiedlenie się w któremkolwiek mieście polskiem38
Trudno przyjąć, aby ta grupa Żydów włoskich przybyła
takiego, „qnem nobis singularis solercia, industria r e-
oomendat, ut per eins diligenciam et ingenium circa
thesauros nostros plurima possimus recipere incrementa“... Bersza-
dzki: Russko-jewrejski Archiw II, Nr. 4).
111 Kutrzeba 1. c. p. 60.
87	Codex epistolaris XV s a e c u 1 i, T. III. Dodatek Nr 75
88	T. Wierzbowski: Matricularum r. Poloniae summaria etc.
Pars I, Nr. 124B (r. 1474): „Casimiri regis litterae ad dignitarios et
offlciales regni de Jacob Anselmi, iudaeo de Yenetiis, cui una cum
eis amicis et agnatis ad intabitandum in quibuscunque civitatibus et
oppidis regni salvas conductas datus est.“ Por. też ibidem Nr. 1276
(Rok 1475).
12*
		

/Magazyn_075_02_190_0001.djvu

			180
do ziem polskich ze Zachodu, zwłaszcza, że Włochy
w XV wieku były jednem z najbezpieczniejszych miejsc
pobytu dla Żydów zachodnich.
Wszelkie dane, jak: pobyt Żydów w osadzie wło¬
skiej Kaffie, zaostrzenie się stosunków w kolonii tej przed
rokiem ostatecznego jej upadku 1475, stosunki Żydów
z Kaffy z Polską, — przemawiają raczej za imigracyą
wspomnianej grupy Żydów — ze Wschodu tj. z kolonii
czarnomorskich. Byli to oczywiście rutynowani kupcy,
zasobni w znaczne kapitały, którzy niewątpliwie długie
lata przed osiedleniem się w Polsce prowadzili tu han¬
del towarami wschodnimi i temu też handlowi zawdzię¬
czali bliższe stosunki z dworem króla polskiego. Gdy
w Kaffie zawrzała walka między Włochami i Turkami,
nie czekając rezultatu na czas jeszcze unieśli swe mienie
do Polski.
Na udział Żydów w handlu Polski z Konstantyno¬
polem wyraźnie wskazują źródła dopiero z czasów
po upadku cesarstwa wschodnio-rzymskiego (1453). Nie
ulega jednak kwestyi, że już w pierwszej połowie XV
wieku stosunki handlowe Żydów z Bosforem były bar¬
dzo ożywione; nie inaczej bowiem można sobie wytłó-
maczyć zjawisko, że od roku 1453 prawie wyłącznymi
pośrednikami handlowymi między Polską a Turcyą
europejską byli długie dziesiątki lat Żydzi.
Upadek Konstantynopola nie okazał się dla handlu
wschodniego zbytnią przeszkodą. Stosunki z Polską nie
ustały; utwierdzali je Żydzi, którzy w krajach islamu
zawsze mieli na oścież otwarte podwoje gościnności.
Przed r. 1467 dowozi do Lwowa towary wschodu
Żyd z Konstantynopola, Dawid. Utrzymuje on w sto¬
licy Busi swego faktora, Żyda Józefa, za którego pośred¬
nictwem dostarcza kupcom lwowskim ałunu, wydoby¬
wanego głównie w Małej Azyi, cytryn, korzeni i wina,
		

/Magazyn_075_02_191_0001.djvu

			181
biorąc w zamian sukna angielskie, brukselskie i atłas 39.
Zaopatrują się u Dawida w towary obok chrześci¬
jańskich, także i żydowscy kupcy stale osiedleni we
Lwowie40.
O tym samym mniej więcej czasie utrzymuje ze
Lwowem bardzo rozległy handel drugi Żyd konstanty¬
nopolitański Abraham.
Prowadzi on głównie korzenie (pieprz i czerwiec)
i to w ogromnych ilościach. Na wielkość jego obrotów
handlowych rzuca pewne światło okoliczność, że gdy
w r. 1479 zaczął dochodzić swoich pretensyi, wynikłych
z kredytowania towaru okazało się, że sami kupcy lwowscy
(szczególnie Ormianie) winni mu byli przeszło 2300 flo¬
renów 41.
Dodajmy, że są to zwyczajne w handlu pożyczki
krótkoterminowe; wynika stąd, że owa suma illuslruje
nam obrót z bardzo krótkiego czasu. Jasne zatem, że
ruchliwość handlowa Abrahama z Konstantynopola mu¬
siała być bardzo wielka. — Z innych handlarzy żydow¬
skich, jacy naówczas wozili swe towary z Konstantyno¬
pola na targ lwowski — wspominają źródła obok dwóch
powyższych jeszcze Żyda konstantynopolitańskiego Moj¬
żesza42.
Niewątpliwie pod wpływem stosunków ze Wscho¬
dem rozwijał się na Rusi handel niewolnikami.
Najwcześniejsze wzmianki o nim sięgają w tym okresie
jeszcze pierwszej połowy XV-go w. Na udział Żydów
w handlu żywym towarem wskazuje kilka zapisek są¬
dowych. Oto w r. 1441 kupuje pewien Żyd u Stanisława
39	Consularia Leopoliensia 1460—1500.
40	ibidem p. 147, 150, 151.
“ibidemp. 230, 232, 233, 361-367, 372, 395.
« ibidem p. 386 (Rok 1479).
		

/Magazyn_075_02_192_0001.djvu

			182
ze Szczepanowa niewolnicę43. W r. 1447 zastawia Żyd
z Hrubieszowa, Izaczko Sokołowicz — u wojewody ru¬
skiego Piotra Odrowąża dla zabezpieczenia długu 140
grz., między innemi 10 niewolników44. Ciekawy
wypadek notują księgi pod r. 1449: Żydowi Mardoche-
jowi z Halicza uciekła niewolnica. Ścigał ją sądownie.
Żyd twierdził, że dał za niewolnicę 6 kóp groszy, na co
oskarżona broni się, że ją kupił jako dziecko za 1 kopę.
Sąd orzekł, że niewolnica ma zwrócić cenę kupna a bę¬
dzie wolna 45.
Eksport niewolników, który opierał się niekiedy
o Lwów, szedł stale do handlowych republik włoskich
zwłaszcza do Genui46. Obok Żydów prowadzili go
w XV w. Ormianie, głównie zaś Włosi47. Utrudniony
był ten handel w ziemiach polskich, tylko o tyle, że
od niewolników mieli handlarze płacić po 1 złotym cła
od głowy 48.
Kupcy żydowscy z Kaffy i Konstantynopola ograni¬
czali się — przeważnie do targowicy lwowskiej, chociaż
nie brak wskazówek, że sięgali i dalej na Zachód, do
Krakowa (np. Żyd Kaffeński Kaldf). We Lwowie zaku¬
pywali towary wschodnie — Żydzi, rozmieszczeni po
miastach i miasteczkach ruskich, by je dalej rozprowa¬
dzać po Polsce. Oczywiście najważniejszy udział w tej
roli pośredniczącej przypadł Żydom lwowskim. Stoją
43	Akta gr. i ziem. XIV, Nr. 263.
44	ibidem XIV, Nr. 1943 (Issaczko Socolowicz ...in his debitis
obligavit omnia bona sua in Hrubyeschow... et eciam decem
emptas illiberas personas“).
45	ibidem XIV, Nr. 2182.
46	Heyd: Geschichte des Levante-Handels II p. 180, 542.
47	Kutrzeba: Handel Polski ze Wschodem p. 72. Wt. Ło¬
ziński: Patrycyat i mieszczaństwo lwowskie w XVI i XVII w.
(Lwów 1892) p. 38.
18 Consularia Leop. 1466 p. 127—128.
		

/Magazyn_075_02_193_0001.djvu

			183
oni w bardzo ożywionych stosunkach handlowych z ku¬
pcami krakowskimi, sądeckimi, mazowieckimi, wrocław¬
skimi itd. Dostarczają im artykułów wschodnich a biorą
głównie sukna. Oto wiązanka zapisek, które nam sto¬
sunki te rozświetlają:
Roku 1440 winien Szachno ze Lwowa Grzegorzowi,
kupcowi z Sącza 10 ilor. za postaw koftyru49. W r. 1453
zakupuje Żyd lwowski Natko towary u Żołandka kupca
z Łomży i przejmuje równocześnie dług jego 100 grzyw,
u kupca gdańskiego Hanusza Magera 50. W latach 70-ych
dochodzą swych pretensyi, wynikłych z interesów han¬
dlowych: kupiec krakowski Hanusz Szycz u Żyda lwow¬
skiego Samsona 143'/i llor., Matysz Hyndarhar z Kra¬
kowa u Żydówki lwowskiej Sary 7 llor. i 170 llor. Sta¬
nisław kupiec krakowski u Żydów lwowskich Bogdana
i Jagnji 69 llor., u Żyda Jakóba ze Lwowa 104 llor. etc. M.
Obok Żydów lwowskich niemały udział przypada w obro¬
cie towarami wschodniemi Żydom z Łucka, Bełza, Ży-
daczowa, Hrubieszowa, Tarnowa itd. Około r. 1445
rozwija swą działalność handlową Żyd tarnowski Kalef,
który wozi koftyr52. Żydzi łuccy, podobnie jak w pierw¬
szych dziesiątkach XV w., tak i nadal stoją w bezpo¬
średnich stosunkach z Krakowem63. W latach 50-tych
występują na widownię dostawcy nadworni, Zyd Mi¬
chał z Hrubieszowa i syn jego Juda. Od Kazimierza Ja¬
giellończyka posiadają glejt, mocą którego mają prawo
podróżowania po całem państwie bez opłacania cła od
wożonych towarów. Prowadzą zaś obok innych artyku-
*<> Helcel II, Nr. 2833.
50	Akta gr. i z. XIV; Nr. 2923.
51	Akta grodzkie i ziemskie XV, Nr. 1092, 1468, 1472,
1473, XVII Nr. 3626, XIX Nr. 2906 etc.
62 A k t a g r. i z. XIV, !Nr. 1550.
65 Helcel II, Nr. 3117 (R. 1442).
		

/Magazyn_075_02_194_0001.djvu

			184
łów, wina zamorskie (vina per mare) prawdopo¬
dobnie z Krymu54.
Żydzi-poborcy ceł królewskich, jacy się o tym cza¬
sie pojawiają w bardzo wielkiej ilości zwłaszcza na
Rusi, byli zarazem i wybitnymi kupcami. Zwyczajnie
też powierzali im królowie dostawę towarów na swój
dwór.
Tak np. dostarcza dworowi królewskiemu Samson
z Żydaczowa, który około 1471 był celnikiem lwowskim,
długich postawów czerwonego koftyru6B. Podobnie po¬
bierają u celnika, Żyda Szana z Bełza (1484) dwo¬
rzanie i magnaci polscy najrozmaitsze towary, jak sukna
mechelskie, stuczyńskie, llorenckie, futra, lisie skórki itd.BG.
W ogromnej też ilości wysyła król asygnaty swoje na
futra i sukno do Żyda Joska, który około 1484—1487
dzierżawił cła w Hrubieszowie, Bełzie i LublinieB7.
Rozpatrzyliśmy udział Żydów zagranicznych i rus¬
kich w handlu wschodnim, prowadzonym przez ziemie
polskie. Pozostaje nam ustalić najdalsze zachodnie
granice, do jakich sięgali kupcy żydowscy w uwzględ¬
nianym tu okresie.
Kraków nie był bynajmniej ostatnią ich stacyą han¬
dlową na zachodzie.
Od trzeciego dziesiątka XV stulecia odkąd stosunki
między Polską a Zakonem przybrały charakter więcej
pokojowy, ożywia się handel polski z Gdańskiem68.
54 Berszadzki: Russko-jewrejski Archiw III, Nr. 6 i 7, por.
też T. Wierzbowski: Matric. Poloniae summaria etc. Pars I,
Nr. 374, 376.
66 T. Wierzbowski 1. c. I, Nr. 730, 793.
50 Pawiński: Liber quitantiarum regis Kasimiri (1484—1488)
p. 5, 21, B7, 62.
"ibidem p. B7, 66, 122, 130, 136, 164, 173, 184, 191, 196 etc.
63 Kutrzeba: Handel Krakowa w wiekach średn. p. BO.
		

/Magazyn_075_02_195_0001.djvu

			185
Dzięki protekcyi wielkiego księcia litewskiego Witolda
już około 1423 otrzymują Żydzi litewscy prawo swo¬
bodnego handlowania w krajach zakonnych. Księgi miej¬
skie Gdańska wspominają handlarzy żydowskich z Litwy
Abrahama Bossermenyna (1423), Samuela Lawerwice
z Trok (1436) i innych. Prowadzą oni drzewo, wosk,
futra i skóry69. Przed r. 1453 handlował w ziemiach
Zakonu Żyd z Grodna Słoma. Woził do Gdańska sukno,
pasy srebrne, futra gronostajowe i korzenie, jak pieprz
i gałki muszkatu. Gdy razu pewnego został koło Gdań¬
ska ograbiony przez „pllagera“ Welka, interweniował
w tej sprawie Kazimierz Jagiellończyk. Na jego bowiem
prośbę zezwolił był swego czasu wielki mistrz Ludwik
de Erlichawsen handlować Słomie w swych ziemiach.
List króla polskiego z wewaniem, aby Żydowi zwró¬
cono zrabowane towary, przynieśli W. mistrzowi 4-ej
Żydzi z Mazowsza; wskazuje to, że i Żydzi mazo¬
wieccy stali w pewnych stosunkach (niewątpliwie han¬
dlowych) z krajami zakonnymiG0. Istnieją też wyraźne
ślady handlu, prowadzonego z Gdańskiem przez Żydów
ruskich, zwłaszcza wołyńskich. Obok towaru wschod¬
niego wozili tu produkty rodzime, jak popiół, smołę
i zboże. Ostatnie skupywali u polskich magnatów i admi¬
nistratorów dóbr królewskich. Szczególną ruchliwość
w prowadzeniu tych artykułów do Gdańska rozwijali
Żydzi, mieszkający w miasteczkach nad Narwią i Bu¬
giem. Na tratwach prowadzą swe ładunki do krajów
zakonnych Żydzi z Brześcia litewskiego (1448) i z Łucka.
11 Teodor Hirsch: Danzigs Handels- u. Gewebgeschichte
(Leipzig 1858) p. 165.
60 Codex epistolaris XV s a e c. (Mon. med. aevi hist.
T. XIV). T. m, Nr. 67.
		

/Magazyn_075_02_196_0001.djvu

			186
Około r. 1445 zjawia się w Gdańsku konsorcyum Żydów
wołyńskich: Hollofene, Magdon, Słoma i Dętko01.
Miasta pruskie starają się za wszelką cenę zamknąć
Żydom drogę do Prus. W r. 1435 uchwalają, aby kupcy
żydowscy nie ważyli się handlować w ziemiach pru¬
skich62. W walce tej rej wodzi Gdańsk. Lecz nie o sa¬
mych Żydów mu się rozchodzi, pragnie on usunąć
z współzawodnictwa w handlu także lombardów, no-
rymberczyków i kupców angielskich. W r. 1454 uzy¬
skuje tzw. privilegium Casimirianum, które wszystkich
tych kupców (norymb., angiel., włoskich i żydowskich)
pozbawia prawa korzystania z prerogatyw miasta113.
Mimo wszystkie te ograniczenia i zakazy nie ustają
stosunki handlowe Żydów polskich i litewskich z Gdań¬
skiem. W r. 1454 kończą się tu rządy Zakonu: Gdańsk
staje się wolnem miastem pod zwierzchnictwem pol-
skiem. W większej, niż dotąd obfitości, udzielają kró¬
lowie polscy Żydom glejtów na handel z targowicą
gdańską. Gdy na skutek pokoju toruńskiego 1466 ziemie
pruskie przeszły pod zwierzchnictwo Polski, poczęli się
Żydzi tłumnie osiedlać po miastach i miasteczkach pru¬
skich ułatwiając temsamem stosunki handlowe swym
współbraciom z PolskiB4. Najpóźniejszem — w uwzględ¬
nianym tu okresie — świadectwem handlu Żydów pol¬
skich z Gdańskiem jest glejt, udzielony w r. 1476 przez
61	T. Hirsch 1. c. p. 176—177.
62	Boraback: Recesse III p. 521: Vnd daz kein Jude in das
landt zu Preusseu kome kauffmansckatz daselbst zu treiben nach
alder gewohnheit“.
63	Anonim: Zur Geschichte der Juden in Danzig (Monats¬
schrift für Gesch. u. Wissenschaft des Judentums hrsg. von Fran¬
kel, Jhr. 1857) p. 209-210.
61 H. Jolowicz: Gesch. der Juden in Königsberg, in Preussen
(Posen 1867) p. 3.
		

/Magazyn_075_02_197_0001.djvu

			187
Kazimierza Jagiellończyka Żydom Zubowi i Michałowi,
którym król gwarantuje bezpieczeństwo podróżowania
i handlowania w ziemiach pruskich 65.
Obok Gdańska idą towary wschodnie, wożone tran¬
sito przez Polskę, na Śląsk. Główną targowicą był tu
Wrocław. O bezpośrednich stosunkach Żydów ru¬
skich z Wrocławiem w 2-giej połowie XIV wieku była
już poprzednio mowa. Nie zrywają się one i w 1-szej
połowie XV wieku. Ciekawą zapiskę czytamy w księdze
radzieckiej krakowskiej pod r. 1434: Żyd polski Jakób
z „Czawdemer“ zeznaje, że podczas pobytu swojego na
jarmarku wrocławskim pożyczył faktorowi kupca Jorge
Orient’a za zleceniem ostatniego sumę 250 czerwonych
złotych węg. Wypłata długu nastąpiła w Krakowie przed
radą miejskąCG. Na bezpośrednie stosunki Żydów pol¬
skich z Wrocławiem wskazuje też okoliczność, że rajcy
wrocławscy niekiedy zadłużali się u nich na bardzo
wysokie sumy, prawdopodobnie z tytułu pobranych na
kredyt towarów. I tak zapisują źródła wrocławskie około
r. 1453 długi rajców miasta u 4 Żydów polskich: Da¬
wida, Jakóba, Izraela i Jankiela, dochodzące znacznej
sumy 1.500 grzywien groszy czeskich67. We Wrocławiu
utrzymują Żydzi polscy swoich faktorów handlowych B8.
86 Anonim: Zur Gesch. der Juden in Danzig p. 209.
66 Consularia Cracov. 1434 p. 334: „Jacob der Jude von Czaw¬
demer hot bekant, daz her of Elizabeth im nest vorgaugen czu Bre-
slow gelegen (— gelieben) hot Herrn Jorgen Orientys dyner in des-
selbn Herrn Jorgen .Namen 250 rote vngrische golden... Dyselben 250
golden hot herr Jorge Orienth demselben Jocob Jude heute vor vns
weder gegebn vnd beczalit...“
07 A. Mosbach: Przyczynki do dziejów polskich z archiwum
miasta Wrocławia (Poznań 1860) p. 107.
63 Ysrael jude, Bote des Salomo jude von Pogno-
n i a — występuje w źródłach wrocł. około r. 1445 i 1453 (por. M.
Brann: Juden in Schlesien, Anhang III p. 50.)
		

/Magazyn_075_02_198_0001.djvu

			188
Zerwał}' się niewątpliwie te stosunki w r. 1455,
kiedy to Wrocławianie po krwawej rzezi Żydów wypę¬
dzili pozostałe przy życiu rodziny żydowskie, zamyka¬
jąc na długie lat dziesiątki dla Żydów przystęp do mia¬
sta °9. Wygnańcy wrocławscy imigrują do Polski a nie¬
którym udaje się zyskać protekcyę króla polskiego, który
glejtami zapewnia im swobodę podróżowania i prowa¬
dzenia handlu po całem państwie, a nawet zwalnia ich
od opłacania ceł70.
Pozostaje nam jeszcze do omówienia udział Ży¬
dów w handlu produktami rodzimymi.
Już w pierwszych latach, których sięgają najstarsze
zachowane nam księgi grodzkie i ziemskie na Rusi,
spotykamy Żydów jako ruchliwych handlarzy bydłem.
Zakupują je przeważnie u szlachty w okolicy Jarosła¬
wia i Rzeszowa. Jako kupców wołami i trzodą wspo¬
minają źródła Żydów ze Lwowa7I, z Ostroga72, Żyda-
czowa73 i Halicza74.
Żydzi ruscy prowadzili obok bydła krajowego praw¬
dopodobnie także i woły z Mołdawii. Jakkolwiek brak
nam w tym kierunku wyraźnych wskazówek w źródłach,
to przecież zastanawiają wzmianki o ciągłych podró¬
żach Żydów ruskich na Podoi e, przez które wiodła
droga (podobnie jak i przez Halicz, gdzie mieszkali no¬
toryczni żydowscy handlarze bydłem) do Mołdawii.
69	Bond y-D w o r s k y: Zur Gesch. der Juden in Böhmen,
Mähren und Schlesien I, Nr. 252. Archiv für Kunde österr.
Geschieht s-Q u e 11 e n Bd. 31 p. 143.
70	B. Ulanowski: Libri formularum XV saecnli Nr. 170.
71	Akta gr. i ziemskie XII, Nr. 597 (r. 1439), XIV Nr. 2954
(r. 1453): Żyda lwowskiego Natkę pozywa pewien kupiec ormiański
z Przemyśla o 48 sztuk bydła rogatego, XV, Nr. 1468 (r. 1476).
7ł ibidem XIV, Nr. 1881 (r. 1447).
71 Aktagr. iziemskie XIII, Nr. 4401 (r. 1463).
"ibidem XII, Nr. 83 (r. 1436), 854 (1440), 4232 (1440).
		

/Magazyn_075_02_199_0001.djvu

			189
Handel Żydów, idący z Podola na Ruś dokonywał się
częstokroć na niekorzyść składu lwowskiego, aż wreszcie
w r. 1484 król nakazał swym urzędnikom bacznie nad
tem czuwać, aby Żydzi nie omijali z towarami swemi
Lwowa 7B. Jarmarki na woły odbywały się głównie w Ja¬
rosławiu i Rohatynie. W obu tych miasteczkach uwi¬
jają się żydowscy handlarze bydłem76. Eksport wołów
szedł w XV wieku głównie na Śląsk.
Obok wołów handlowali też Żydzi polscy końmi,
sprowadzanymi prawdopodobnie z Węgier.
Kwitła ta gałąź handlu prawie wyłącznie wśród
Żydów małopolskich, nie napotykamy jej natomiast
wśród Żydów ruskich. Między handlarzami końmi wspo¬
minają źródła Żydów z Krakowa i Krosna 77.
Na szczególną wzmiankę zasługuje udział Żydów
w handlu rybami. Kwitnie on głównie na Rusi. Sławny
,s Akta gr. i ziemsk. T. VII, Nr. 74 (...iudei mercatores,
qui in terris Russie et Podolie negociantu r...)
Akta gr. i ziem. T. XIV, Nr. 3090 (r. 1454): wzmianka
o zapłacie pewnego długu, jakiej ma dokonać Żyd lwowski Natko na
jarmarku rocznym w Jarosławiu. Natko jest handlarzem wołami,
jak wynika z Akt. gr. i z. XIV, Nr. 2954 (r. 1453). Akt. gr. i ziem.
XIII, Nr, 4401 (1463): Samson z Żydaczowa umawia się z pewnym
szlachcicem, aby mu dostarczył wołów na jarmark w Roha¬
tynie.
” Starod. pr. pol. pomn. VIII, Nr. 7162 („Petrassius Włodconis
de Charwynow contumax contra Drobny iudeum Cracovien-
s e m pro 23 m. gr. debiti et usure et pro eqno 3 marcarum. Idem
contumax contra Hosman iudeum Crac, pro 100 m. debiti et
pro equo 6 marcarum.) Scabinalia Cracoviensia 1456 p.
•¿73 (Abraham der eldiste der Juden hot seinen stal von seynem
erbe... Albrecht Dener mit volkomener macht domite czu thun vnd
czu lossen, frey vorreicht...) B. Ulano w ski: Libri formularum XV
saec. (St. pr. p. pomn. X) Nr. 170 (Żydzi osiedleni w Krośnie otrzy¬
mują, od króla prawo podróżowania po całym kraju „cum equis
et rebus quibuscunque“).
		

/Magazyn_075_02_200_0001.djvu

			190
był zwłaszcza Lwów ze swoich ryb solonych i suszo¬
nych, które stąd rozsyłano po całej Polsce a nawet za¬
granicę. Do międzynarodowych rozmiarów doszedł han¬
del rybny we Lwowie w czasie nawiązania stosunków
z koloniami czarnomorskiemi, skąd rozchodziły się ryby
i kawior po całej Europie78. Co do udziału Żydów
w handlu rybnym, uderza przedewszystkiem ta okolicz¬
ność, że już bardzo wcześnie starali się zastąpić ryby
azowskie, kaspijskie i dońskie — artykułem domowym.
Nie zważając na wielki dowóz ryb z Tany (= A/.o w)
i KaiTy, biorą się do eksploatacyi stawów krajowych,
które zakupują u okolicznej szlachty. Tak np. posiadał
Żyd Wołczko ze Lwowa staw rybny w pobliżu Sam¬
bora około r. 142 7 79. W r. 1448 zakupuje Żyd prze¬
myski staw rybny w Boratynie za 27 grzywien80, po¬
dobnie kupuje w r. 1452 Żyd lwowski Dachno u pew¬
nego szlachcica staw rybny w ziemi lwowskiej81. Około
r. 1469 uprawia handel rybami na wielką skalę Sam-
son z Żydaczowa, poborca ceł w Kołomyji82.
Z innych produktów krajowych, wozili Żydzi p o-
piół, smołę i zboże, które — jak już przedtem
wspomnieliśmy — eksportowali do Gdańska. Droga szła
przez Wołyń i Mazowsze.
Dla uzupełnienia obrazu handlu, prowadzonego
w badanym tu okresie przez Żydów polskich i ruskich,
należy jeszcze dodać, że częste zapożyczanie się miesz¬
czaństwa i szlachty u Żydów na zastaw ruchomości,
78 Wł. Łoziński: Leopolitana (Kwartalnik histor. 1890)
p. 443.
19 A. gr. i z. VII, Nr. 46.
80	ibidem XII, Nr. 3789.
81	ibidem XIV, Nr. 2569.
84 i b i d. XII, Nr. 3412.
		

/Magazyn_075_02_201_0001.djvu

			191
powołało do życia odrębny handel niewykupionymi po
„roku i dniu“ zastawami ruchomymi. Kwitnie ten
handel głównie u Żydów krakowskich, którzy i w XV
wieku zachowali swoje dominujące stanowisko na polu
gospodarki kredytowej.
Ciekawy szczegół zapisują księgi krakowskie pod
r. 14G6: Mieszczanin krakowski Piotr Dobek zastawił
u Żydówki Głowina i jej syna Zachariasza 27 posta¬
wów sukna, kilka szat, srebrne łyżki, 90 łokci płótna
tureckiego itp. na 250 florenów. Żydzi tymczasem jesz¬
cze przed upływem wymaganego ustawowo terminu,
uprawiali tymi zastawami handel. Sąd skazał ich na
zapłatę szkody, jaką stąd poniósł był zastawca83.
Trudnią się też Żydzi krakowscy handlem trun¬
ków. Niektórzy z nich posiadają w mieście własne
browary 84.
Na ogół daje się skonstatować, że ani Żydzi wiel¬
kopolscy, ani małopolscy — ale przedewszystkiem Ży¬
dzi z ziem ruskich byli naówczas najruchliwszymi
kupcami.
Należy to między innemi tłómaczyć znacznem zu¬
bożeniem głównych gmin żydowskich w Poznaniu i Kra¬
kowie, gdzie w 1-ej połowie i przez 2 pierwsze dzie-
63 H e 1 c e 1 II, Nr. 3858, 3859. ad handel zastawami porównaj
też: Helcel II 1674, 1750, 407L etc. Consularia Grac. 1408
(p. 320), 1411 (p. 411) 1449 (p. 528) etc. ad handel zastawami, upra¬
wiany przez Żydów lwowskich por. Akta g r. i z. XV, Nr. 1647
(r. 1483), 1895 (r. 1485), Scabinalia Leop. (Czołowski III)
Nr. 9U (r. 1441).
84 Scabinalia Cracoviensia 1468 (p. 403): „Margaretha
Machniczynn — hat ir haws mit sanyst dem Brawhawsi, Melcz-
h a w s i und schavne (— stodoła) ouff der Spiglergassin... Michaeli
Baroch dem Juden mit volkom macht domitli zu thun und lossin
frey vorreicht“.
		

/Magazyn_075_02_202_0001.djvu

			192
siątki lat 2-ej połowy XV wieku kilkakrotnie wybuchły
krwawe rzezie Żydów 85.
O tym samym czasie ludność miast na Rusi nie-
tylko, że nie bierze udziału w tumultach przeciw Żydom,
ale wprost staje w ich obronie 86.
85 W Poznaniu w r. 1434, 1447, 1464,' w Krakowie 1407, 1423,
1455, 1464, 1477 etc., w Bochni 1445, porówn. Rozdział XV.
88 Por. Kozdział XV.
		

/Magazyn_075_02_203_0001.djvu

			II.
Walka o prawa handlowe. (1485—1521)*
Okres do r. 1485 uważać należy za czas najwięk¬
szego rozkwitu handlu żydowskiego na ziemiach polskich.
W ostatnich dwóch dziesiątkach lat średniowiecza rzecz
bierze inny obrót. Na widownię występują pierwsze
znane w Polsce ograniczenia praw handlowych Żydów.
Impuls do ich wydania wychodzi od mieszczaństwa
polskiego i niemieckiego. Kupcy niemieccy, władający
targami polskimi od czasu złamania potęgi Zakonu
i wzrostu poczucia narodowego polskiego rychło zorjen-
towali się w sytuacyi i przez asymilacyę wnikać poczy¬
nali w organizm polski1.
W pierwszych dziesiątkach XYI stulecia przyłącza
się do walki przeciw kupiectwu żydowskiemu — szla¬
chta, garnąca się pod koniec średniowiecza coraz to
tłumniej do handlu.
Pierwszy sygnał bojowy zabrzmiał w centrum han¬
dlu polskiego, w Krakowie.
Szczegółów najwcześniejszego stadyum walki nie
znamy, znany nam jest tylko rezultat, a ten oznacza zu¬
pełną porażkę dla Żydów krakowskich.
Oto w r. 1485 seniorzy gminy żydowskiej zeznają
* Dla lepszego związku wykraczamy o 4 dziesiątki lat po za
właściwe ramy tej pracy.
1 R. Bortolomaeus: Deutsche Einwanderung in Polen im
Mittelalter, 189G. (Preussische Jahrbücher B. 86).
Schipper: Study».
13
		

/Magazyn_075_02_204_0001.djvu

			194
przed wojewodą krakowskim Janem Amorem Tarnow¬
skim, jako „bez wszelkiego przymusu“ („absque omni co-
catione“ — zwyczajna w średniowieczu obsłonka dokona¬
nej poprzednio pressyi)2 dobrowolnie zrzeka się kupie-
ctwo żydowskie w Krakowie przysługujących mu praw
handlowych.
Sprzedawać mogą Żydzi krakowscy jedynie zastawy
przepadłe i to tylko w czasie jarmarków i w dnie tar¬
gowe (t. j. wtorki i piątki). Gdyby się okazało, że Żyd
sprzedaje rzeczy, które nie pochodzą z zastawu, ale
z kupna lub t. p., mają natenczas mieszczanie prawo
uwięzić go i skonfiskować towar. Biednym Żydom i ży¬
dówkom zostawiono wolność handlowania sukniami
i kołnierzami (collaria), które sami produkują3.
Ugoda została na papierze. Przekonają nas o tem
jej dzieje.
W dziesięć lat później pojawiają się ograniczenia
handlu Żydów na Kazimierzu pod Krakowem. Tyczą
się one jednakowoż wyłącznie handlu mięsem. W r. 1494
zawiera zwierzchność gminy żydowskiej z rzeźnikami
Kazimirskimi komplanacyę, że dla bicia mięsa koszer¬
nego będzie utrzymywała nie więcej jak 4 rzeżników.
Ci czterej mają wszelakie prawo zakupywania bydła,
gdziekolwiek zechcą, w mieście i wszędzie w Królestwie
(extra in Regno). Mięso niekoszerne mogą sprzedawać
tylko w dwóch miejscach lub po domach4.
2 Dla przykładu obrazek z stosunków we Wrocławiu: Rada
miejska systematycznie grabi w XV wieku bogatych Żydów pod
pozorem dokonanych przez nich „zbrodni“. Żyd płaci ogromne „kary“
— w dokumencie odnośnym wygląda rzecz sielankowo, jakoby za¬
płata nastąpiła „williglich und unbezwungen“. (Por. M. Brana:
Juden in Schlesien, p. 99 — 104.)
8 P. Piekosiriski: Kodeks dyplomatyczny Krakowa I, Nr. 192.
4 ibidem Nr. 349. Oblata tej ugody w Consularia Casi-
m i r a 1481—1508 (p. 449.)
		

/Magazyn_075_02_205_0001.djvu

			195
Jakoż do ugody tej nie stosowano się w praktyce,
aż wreszcie w r. 1502 wojewoda krakowski Piotr Kmita
wyznaczył karę 30 grzywien na każdego, który ją prze¬
kroczy. Kara w połowie miała należeć do wojewody
i rajców Kazimirskich B.
Hasło, wydane przez Kraków podjęli Lwowianie 6.
Walczy równocześnie także i mieszczaństwo w Poznaniu
i Sandomierzu. Ostatni osiągnęli podobny, jak w Kra¬
kowie rezultat jeszcze przed r. 14887, a więc wcześniej
niż Lwowianie. Spór handlowy międży Żydami a mie¬
szczaństwem lwowskiem tyczył się z początku wyłącznie
handlu detailicznego suknem (super cesura et negocia-
cione panni ad ulnas), którego kupcy lwowscy nie mogli
ścierpieć wśród Żydów. Wynik walki był nadspodziewa¬
nie pomyślny dla mieszczaństwa. Bo oto Jan Olbracht
mandatem z 1488 nie tylko, że zabronił Żydom lwow¬
skim handlu detailicznego, ale poprostu zamknął im
6 Consalaria Casimiria 1502 p. 460.
6	Wynika to z załatwienia sporu handlowego między Żydami
a Lwowem w r. 1488 (Akta gr. i z., T. VU, Nr. 89). Jan Olbracht
ogranicza Żydów lwowskich do takich samych praw „quam sint et
fruantur illi Judei, qui Crac o vi e aut Poznanie aut Sandomirie
commorantur. Akta gr. i z. VII, Nr. 89. Widocznie więc w Poznaniu
i Sandomierzu sprawa handlu żydowskiego jeszcze przed r. 1488
wzięła takisam obrót, jak w Krakowie.
7	M. Bailaban: Żydzi lwowscy na przełomie XVI i XVII w.
przedstawiając na str. 395 i dalszych — walkę kupiectwa żydowskiego
z mieszczaństwem lwowskiem, oparł się wyłącznie o dokumenty, pu¬
blikowane przez Berszadzkiego (nie wykorzystał ich jednak w całej
pełni) i o kilka dyplomów z archiwum miejskiego we Lwowie. Nie
uwzględnił natomiast wcale bogatego materyału, odnoszącego się do
tego przedmiotu a nagromadzonego w Aktach ziemskich i grodzkich,
Tomiciana III, Balzera Corpus iuris III, tekach Pawińskiego itd.
Wypełnienie tych luk, jak i traktowanie kwestyi handlu na
szerszem tle stosunków w całej Polsce — pozwala nam uzyskać
o wiele pełniejszy i barwniejszy obraz.
13*
		

/Magazyn_075_02_206_0001.djvu

			196
drogę do wszelkiej działalności handlowej, wyjąwszy
handel zastawami. „Ugoda“ krakowska z r. 1484 już
w 4 lata po jej zawarciu, została rozszerzona na kupie-
ctwo żydowskie Wielkopolski (Poznań) oraz głównej
targowicy Rusi (Lwów).
Zdaje się, że przez kilka lat handel Żydów lwow¬
skich był złamany. Księgi grodzkie i ziemskie, które
w poprzednim okresie tak obfitowały w zapiski, objaś¬
niające tę dziedzinę, od r. 1485-1493 notują zaledwie
jedną wzmiankę o długu pewnego szlachcica ze Sławnej
u Żyda lwowskiego Słomy Marona, któremu pierwszy
ma albo spłacić dług gotówką albo dostarczyć odpo¬
wiednią ilość wołów 8. Natomiast częściej płyną zapiski
0	handlu zastawami, co świadczy o wpływie man¬
datu z r. 1488.
Żydzi przedkładają przed sądem zastawione u nich
przedmioty i udowodniwszy, że od czasu zastawienia
minął „rok i dzień“, uzyskują prawo handlowania niemi.
Oto Izaczko Wójcik (Voyczyk) nabywa w r. 1492 prawo
takie odnośnie do zastawów swoich; a znajdują się mię¬
dzy niemi: suknie kobiece czarnego koloru, podszyte
złoconemi tkaninami, żółte szuby, płaszcze ze sukna
zwanego „triczkie“, tuniki z sukna angielskiego i sukna,
zwanego „stulnek“, miski cynowe etc.9. Podobnie Izaczko
Węgrzyn (1492), Izaczko Lekarz (Medicus); Żyd Słoma
1	t. d.10. Żydzi lwowscy, którzy zresztą bardzo rzadko
uprawiali interesa kredytowe, teraz, gdy w karby ujęty
został ich handel, z większą skwapliwością rzucają się
do spekulacyi pożyczkowych. Aby kapitały, obracane
dotąd w handlu, nie leżały bezczynne, lokują je, o ile
8	Akta gr. i z. XV, Nr. 2183 (r. 1491).
9	Akta gr. i z. XV, Nr. 222B, 2237.
>» i bi d e m Nr. 2232, 2506, 2507, 2508, 2537, 2555, 2577, 2585 etc.
		

/Magazyn_075_02_207_0001.djvu

			197
nie nadarzy się korzystna pożyczka, w domach, placach
etc. Istotnie uderzyć musi okoliczność, jak bardzo obfita
ilość zapisek odnosi się w ostatnim dziesiątku XV w.
do pożyczek i kupna — sprzedaży domów dokonanych
przez Żydów lwowskich u, zwłaszcza jeśli się uwzględni
wcale skromną ich liczbę w okresie poprzednim.
Żydzi nie dali jednak za wygrane. Od r. 1488 toczą
się ustawiczne spory; wre zacięta walka. W roku 1493
ustanawia Olbracht status interim aż do osobistego zja¬
wienia się we Lwowie dla ostatecznego załatwienia pro¬
cesu. Mocą tego interim wolno Żydom lwowskim za¬
mienić co roku 1000 wołów za sukno. Dla zakupna mogą
jeździć na wszystkie jarmarki. Suknem nie wolno im
uprawiać handlu detailicznego; natomiast mają je sprze¬
dawać hurtem całymi postawami i to 500 postawów
na jarmarku w Jarosławiu a 500 w Przemyślu. Oprócz
tych dwóch artykułów (woły i sukno) nie wolno im
niczem więcej handlować 12. W porównaniu z mandatem
z roku 1488, który zabraniał Żydom lwowskim wogóle
handlu, były owe tymczasowe zarządzenia Olbrachta
pewną zapowiedzią lepszych czasów.
Walka na pewien czas doznaje przerwy wskutek
klęski elementarnej. Lwów pali się w r. 1494. Kupcy
lwowscy, którzy od r. 1475 tj. od upadku Kaffy, zwłasz¬
cza zaś od upadku Białogrodu w r. 1482 zerwać musieli
tak złotonośne stosunki ze Wschodem, potracili swe do¬
bytki i starali się powetować owe straty choćby w czę¬
ści przez zniszczenie konkurencyi Żydów.
Udało im się to na kilka lat. Lecz nie wielkie były
zyski.' Lwów przechodzi bardzo ciężki okres. Nie wiele
'■ibidem Nr. 1754, 1755, 1824, 1845, 1858, 2499, 2599, 2677,
2536, 2910, 2509, 2557, 2676, 2177, 2499, 2230, 2177, 2496, 2538, 2564 etc.
12 Berszadzki: Russko-jewrejski Arcliiw III, Nr. 10.
		

/Magazyn_075_02_208_0001.djvu

			198
pomogło zacieśnienie przepisów targowych, aby zabez¬
pieczyć słabnący pod koniec średniowiecza targ dla
kupców, którzy do miasta należeli. W r. 1497 zakazano
Żydom (podobnie i Ormianom oraz Rusinom) mieszka¬
jącym na przedmieściach lwowskich, kupczyć na szkodę
składu lwowskiego 13.
W czasach tak krytycznych dla Lwowa, jak ostatnie
dziesięciolecie XV w., jedynie swoboda wszystkim
jego mieszkańcom przyznana mogłaby pomnożyć liczbę
i siłę pracowników około nowego rozwoju miasta i tem-
samem, rozwój ten przyspieszyć. Tymczasem mieszczań¬
stwo polskie i polonizujące się kupiectwo niemieckie
w swoim ciasnym egoizmie tworzy oparkanienia, stara
się za nawias wyrugować pracę Ormian, Rusinów i Ży¬
dów, myśli, że o własnej sile prędzej podniesie miasto.
Handel Żydów lwowskich mógł się w ostatnich la¬
tach średniowiecza rozwijać jeno w szczupłych granicach
zarządzenia tymczasowego z r. 1493. Żydzi z podgrodzia
lwowskiego prowadzą ładunki postawów suknau, han¬
dlują suknem żytawskiem, mechelskiem, suknem zwa-
nem „axky“ itd. 15, sprzedają je kupcom lwowskim lub
krakowskim 16; czasem jeżdżą po sukno wprost do Kra¬
kowa, nie czekając, aż je przywiozą na targ lwowski
kupcy zachodni, wypłacają za kupiony towar gotówką
albo wołami, które obowiązują się zwyczajnie dosta¬
wić na jarmark w Przemyślu lub Jarosławiu 17. Woły
13 Akta gr. i ziem. IX, Nr. 119.
"ibidem XVII, Nr. 2742 (r. 1495).
16	ibidem XV, Nr. 2663 (1498).
'«ibidem XV, Nr. 2553 (1497), 2956 (r. 1500).
17	Objaśnia nam te stosunki ciekawa zapiska w Consularia
Cracoviensia 1499 p. 556: „Ysaac Marci, Ysaac Salomonis et
Meyr Danielis filii Judei de Leopoli recognoverunt se teneri manu
coniuncta et indivisa Mathie Balsky concivi nostro 97 flor. unacum
		

/Magazyn_075_02_209_0001.djvu

			199
zakupują u szlachty okolicznej, wypłacając je postawami
sukna18.
Pod sam koniec XV stulecia zawiązują Żydzi lwow¬
scy zerwane przez dłuższy czas stosunki z Konstantyno¬
polem, skąd wożą korzenie, zaopatrując w nie także
i zachodnie strony Polski19. Mieszczaństwo lwowskie
nie spoczywa jednak: pracuje szykaniami i konfiskatą
towarów. Żyda konstantynopolitańskiego Mojżesza oska¬
rża o szpiegostwo; Żyd dostaje się do więzienia, gdzie
umiera — a o wydanie skonfiskowanych towarów Moj¬
żesza domaga się w r. 1502 sułtan turecki Bajazet II20.
Acz dekret z r. 1493 nie wykluczał z określonych
w nim uprawnień handlowych — Żydów mieszkających
na podgrodziu lwowskiem, mieszczanie mimo to starają
się wszelki handel Żydów przedmiejskich zniszczyć.
Objaśnia nas w tym kierunku ciekawa zapiska ksiąg
lwowskich. Oto w r. 1498 skazany zostaje Żyd lwowski
Marek za to, że sprzedawał naczynia, (które snać sta¬
nowiły przedmiot jego handlu) nie w rynku ale na
podgrodziu 2I.
5 grossis per mediam sexagenam omnibus computatis iuxta literam
obligatoriam, quam habent. Quos sibi soluere promiserunt quilibet
pro toto promittendo ad festum sanctorum apostolorum Petri et Pauli
proxime venturum in foro premisliensi cum b o b u s ; si autem
boues non habuerint, pecuniis summam suprascriptam sibi soluere
debebunt.
18 A k t a g r. i z. XV, Nr. 2601 (r. 1498).
'»ibidem XVII, Nr. 3727, 3728 (r. 1501), 3942 (r. 1502), XV
3088 (r. 1600), 3043 (r. 1500).
20 E. Rykaczewski: Inventarium priv. etc. in arce Craco-
viensi — p. 144: „Soltan Baiazetes imperator Turcarum Alexandrum
regem monet, ut bona Moisis Judei, qui Cameneciae tamquam explo-
rator captus et in carcerem coniectus, ibidem mortuus, uxori illius
restituantur“ (1602).
81 Akta gr. i z. XY, 2654 „quod vas vendidit clam et
furtive non in circulo, sed in suburbi o“.
		

/Magazyn_075_02_210_0001.djvu

			200
Jakoż Żydzi wyłamują się z pod karbów, na nich
nałożonych. Handlują nie tylko całymi postawami sukna,
ale nawet uprawiają suknem handel detailiczny, sprze¬
dając odcięte od postawów kawałki. Ponadto handlują
gotowemi szatami.
Powstają świeże scyssye.
Granicę handlu suknem ustala wreszcie laudum
lwowskie z 18 października 1499:22
1.	Żydom wolno sprzedawać jedynie całe postawy
sukna; wzbroniony im handel detailiczny.
2.	Gotowych ubrań wogóle im nie wolno we Lwo¬
wie sprzedawać; mogą nimi natomiast handlować na
targach w innych miastach.
Było to tylko formalne załatwienie sporu. W prak¬
tyce Żydzi dalej uprawiają suknem handel detailiczny
w samym Lwowie — jeżdżą także z towarami swymi
po miastach i miasteczkach, snują się po wsiach i dwo¬
rach, omijają skład lwowski, choć to ostatnie nie zaw¬
sze im się udaje. Tak np. przed rokiem 1502 skonfisko¬
wali rajcy lwowscy towary kilku kupców żydowskich
z Międzyboża i Ostroga za to, że naruszyli skład lwow¬
ski. Na ogół jednak nie pomogła samopomoc mieszczań¬
stwa lwowskiego. Żydzi szukali oparcia u szlachty, która
korzystając z swych przywilejów nie myślała się w swej
świeżo podjętej działalności handlowej stosować do
przepisów miejskich.
W roku 1502 zakazuje król Żydom (podobnie i Or¬
mianom oraz szlachcie) nadużyć na szkodę składu Lwowa;
poleca zarazem urzędnikom ruskim i podolskim, aby
byli rajcom lwowskim pomocnymi w wykonywaniu
dekretu królewskiego przeciw naruszającym przywileje
miasta 23.
‘n Akta gr. i ziemskie XV, Nr. 2915.
Akta gr. i ziem. IX, Nr. 143.
		

/Magazyn_075_02_211_0001.djvu

			201
Nie ustają Żydzi w swoich zachodach o rozszerzenie
im praw handlowych. Główne usługi oddawał im —
najprawdopodobniej — Żyd Josko, który od roku 1502
przez szereg lat był dzierżawcą ceł królewskich we
Lwowie. Dzięki tej arendzie bowiem dostał się Josko
w bezpośrednie stosunki z dworem króla i zaawanso¬
wał na jednego z głównych dostawców dworskich;
dostarczał za asygnatami królewskimi przeróżnych to¬
warów, sukna mechelskiego, sukna „triczkye“, aksamitu,
futer zwanych „zawoykowy“ i t. p.Jako poborca ceł
miał za zadanie czuwać, aby mieszczanie lwowscy nie
przeszkadzali kupcom, którzy ciągnęli z Wołoszczyzny
do Lwowa i nie pozbawiali komory celnej króla ko¬
rzyści, jakie dla niej z handlu tego płynęły25.
Wspólnym staraniom Joska i żydów lwowskich udało
się w roku 1503 uzyskać dekret królewski, którym Ale¬
ksander pozwala kupiectwu żydowskiemu we Lwowie
na wolny handel wszelkimi artykułami podczas dorocz¬
nych jarmarków i targów stałych. Mieszczanie nie chcą
uznać ważności tego zarządzenia. Mimo to król je utrzy¬
muje w mocy, zatwierdzając dekret w r. 1506!G. Miesz¬
czaństwo lwowskie czuło się ukrzywdzonem, gdy król
jeszcze tego samego roku zwolnił Żydów od różnych
opłat cłowych, jak mostowe, okopowe itd., motywując
to okolicznością, że Żydzi powinni temi samemi pra¬
wami się cieszyć, co i mieszczanie, skoro na równi po¬
noszą wszelkie ciężary miejskie27.
Zygmunt I już w roku wstąpienia na tron (1507)
zatwierdza przywileje Żydów lwowskich i zarazem utrzy-
24 Pawiński (Teki I): Liber Quitanciarum Alexandri regis
ab. a. 1602-1506, p. 67, 123, 129, 157 etc.
26 Berszadzki: R.-j. Archi w III, Nr. 30.
26 ibidem Nr. 47.
ibidem Nr. 48.
		

/Magazyn_075_02_212_0001.djvu

			202
muje w mocy ich dotychczasowe wolności handlowe,
aż do dalszej informacyi *8.
Mieszczanie nie dają jednak za wygraną.
Rajcy lwowscy skarżą się królowi, że kupcy ży¬
dowscy wożą wosk i różne towary po miastach i mia¬
steczkach podolskich i ruskich drogami bocznemi (viis
inconsuetis et oblignis), naruszają skład lwowski, podró¬
żują ze Lwowa do Lublina i Krakowa tam i napowrót,
nie opłacają przytem należnych ceł, wogóle działają
z wielką szkodą miast i skarbu państwowego.
Skutkiem tych skarg było, że król w r. 1512 zleca
swym urzędnikom, by czujniejszą na Żydów zwracali
uwagę 29.
Mieszczanie próbują więc szczęścia na innej drodze.
Wchodzą w konszachty z lwowskim poborcą ceł Miko¬
łajem Lanckorońskim, burgrabią krakowskim. Główny
pocisk miał być skierowany przeciw żydowskim han¬
dlarzom wołów, których działalność o tym czasie bardzo
się wzmogła. Lanckoroński konfiskuje Żydom lwowskim
(przed r. 1514) bezprawnie 1.673 wołów i to na ziemi
przemyskiej poza obszarem cłowym lwowskim, trzyma
je tak długo, aż minął jarmark w Przemyślu. A gdy
wreszcie woły wydał, każe sobie, niczem do tego nie¬
upoważniony, wypłacić 500 flor. i zmusza Żydów do
postawienia rękojmi, iż mu w krótkim czasie wypłacą
jeszcze 1300 flor.
Kupcy żydowscy apelują do króla a Zygmunt nie
tylko, że gromkiemi słowy skarcił Lanckorońskiego („mi-
ramur, unde tibi eiusmodi audacia creverit...“), ale po¬
nadto kazał mu wynagrodzić wszelką wyrządzoną Żydom
szkodę i równocześnie polecił marszałkowi koronnemu,
28	ibidem Nr. B3.
29	O. Balcer: Corpus iuris Polonici III (Crac. 1906) Nr. 106.
		

/Magazyn_075_02_213_0001.djvu

			203
aby przypilnował zuchwalcę30. Nie minęła też kara
właściwych acz pośrednich sprawców gwałtu — miesz¬
czaństwa lwowskiego. Jeszcze w tym samym roku (1514)
wydaje król surowy nakaz, aby Lwowianie nie ośmielili
się nadal uciskać Żydów przez wprowadzanie jakichś
niesprawiedliwych innowacyi („novis et insolitis legi-
bus“). Sukno i inne Żydom lwowskim zabrane towary
mają natychmiast wydać i usunąć wszelkie napaści31.
Żydom uśmiechała się protekcya dzielnego finan¬
sisty, jakim był niedoceniany aż po ostatnie czasy Zy¬
gmunt Stary. Objąwszy tak gruntownie zniszczony skarb
państwa, jakim go był zostawił Aleksander, wiedział
nowy władca, jak bardzo to leżało w interesie skarbo-
wości, aby popierać dążności gospodarcze Żydów, tych
„ad thesaurum nostrum pertinentes“.
W r. 1515 wydaje Zygmunt I tymczasowe za¬
rządzenia (ad beneplacitum voluntatis nostrae)
w sprawie handlu Żydów lwowskich. Przyznaje im
prawo na wolne wykonywanie handlu wszelkiego ro¬
dzaju towarami i to w calem państwie. Ustanawia na¬
tomiast 2 ograniczenia odnośnie do handlu suknem
i wołami:
a)	Żydom wolno sprzedawać sukno na łokcie (a więc
en detail) wyłącznie podczas jarmarków;
b)	wołów wolno im na rok kupić nie więcej, jak
2000; pędzić je mogą i sprzedawać, gdziekolwiek zechcą 88.
Gdy mieszczanie nie ustawali w zabiegach około
unicestwienia tego dekretu, Żydzi znów apelują do króla,
który też w r. 1519 wydaje na ich korzyść „salvum
conductum“, wszelako z mocą obowiązującą tylko na
80 Tomiciana III, Nr. 240 i 241.
31 Tomiciana III, Nr. 419.
82 Bers z ad z ki: -R.-j. Archiw III, Nr. 87.
		

/Magazyn_075_02_214_0001.djvu

			204
przeciąg pół roku (7/III — 29/IX 1519) aż do ostatecznego
załatwienia sporu. Żydzi mają przez ten czas zupełną
swobodę handlu we Lwowie, na przedmieściach i po
wszystkich miastach królestwa; mogą zaskarżać i egze¬
kwować swoje pretensye itd.33.
Po upływie zakreślonego powyżej teminu, król naj¬
widoczniej moc obowiązującą dekretu z r. 1519 rozcią¬
gnął i na dalsze lata.
W roku bowiem 1521 znów widzimy mieszczaństwo
lwowskie w wielkich opałach. Wysyłają Lwowianie de¬
legatów do Krakowa, aby królowi i radzie jego w wy¬
mownych słowach wyłuszczyć, jak bardzo zakwitnął
dzięki wydanym dekretom królewskim handel żydow¬
ski i z jak wielką ten rozwój połączony jest ruiną dla
mieszczan, którym Żydzi prawie, że cały handel z rąk
odbili. Król przyrzekł sprawę załatwić na najbliższym
sejmie generalnym, jaki miał się zebrać w Piotrkowie84.
Nie zadawałniają się Lwowianie samem tem przyrze¬
czeniem. Rozwijają akcyę na szerszą skalę. Planują do¬
szczętne zniszczenie handlu żydowskiego w całej Koro¬
nie. W tym celu dają inicyatywę do zorganizowania się
głównych miast polskich, aby wspólnie i na całej linii
wystąpić przeciw Żydom. Rozsyłają tedy listy do rajców
poznańskich a niewątpliwie też i do Krakowa, Lubina,
i innych miast, kreślą w nich dosadnie stan miast z po¬
wodu rozpanoszenia się kupców żydowskich, nawołują
do wspólnego działania.
„Słyszeliśmy — piszą — że i wy, Panowie, nie mało
macie kłopotów z Żydami. Prosimy Was zatem, zechciej¬
cie nas zawiadomić, czybyście razem z nami nie mogli
33 ibidem Nr. 119.
84 Wynika to z treści listu, jaki wysyła Lwów w r. 1521 do
Poznania. Przedruk listu tego podaje: Łukaszewicz: Obraz hist.-
statystyczny Poznania, p. 75.
		

/Magazyn_075_02_215_0001.djvu

			‘205
przedstawić na najbliższym sejmie u stóp tronu kró¬
lewskiego zażaleń w sprawie wolności Żydów a naszej
opressyi. Żywimy nadzieję, że jedno wspólna akcya
(mutua intelligentia) przeciw Żydom, przyprawi ich
o utratę swobód. Zapewniamy was, jako nam na dobru
mieszczaństwa naszego i całej Rzeczypospolitej wiele
zależy“ 35.
Koalicya miast przyszła prawdopodobnie do
skutku. Sądzić o tem można po wzmożonej akcyi Lwowa,
Lublina, Krakowa i Poznania począwszy od roku 1521.
Zanim jednak przejdziemy do nakreślenia jej rezul¬
tatów, cofnąć się musimy o kilka lat wstecz i opuściw¬
szy teren lwowski rozpatrzeć stan handlu żydowskiego
w innych stronach Polski.
Idźmy traktem ze Wschodu na Zachód.
Ożywiony obrót handlowy Żydów spotykamy w pier¬
wszym dziesiątku XVI stulecia na Podolu. Odkąd w r.
1502 nakazał był król urzędnikom swoim baczną zwra¬
cać na to uwagę, aby Żydzi międzyborscy nie omijali
swemi towarami składu lwowskiego — handel ich nie
spotyka się więcej z ograniczeniami. Na Podolu główną
snać działalność rozwijał Żyd międzyborski Liberman,
którym niejednokrotnie wysługiwał się sławny na całą
Polskę kupiec krakowski Jan Roner. Wpływom tego
potentata zawdzięczał Liberman szczególne prerogatywy
handlowe, jakie przyznał mu Zygmunt I w r. 1509. Glej¬
tem z tego roku miał Żyd ów zapewnioną zupełną wol¬
ność handlową na Podolu i Rusi; przez żadnego urzęd¬
nika nie mógł być sądzony, krom samego króla3ti. Jakby
stąd wnioskować, był Liberman jednym z dostawców na
dwór królewski.
35	ibidem
36	Berszadzki lc. Nr. 62.
		

/Magazyn_075_02_216_0001.djvu

			206
Obok Żydów międzyborskich stoją w bezpośred¬
nich stosunkach z kupcami krakowskimi także i Żydzi
z Buczacza37.
O ile nieco dalej na północ sięgniemy, spotykamy
się z kupcami żydowskimi z Wołynia. Z dwóch pierw¬
szych dziesiątków XVI w. mamy tylko jeden dokument
do nich się odnoszący. Jest nim akt lokacyjny Kowla
na prawie niemieckiem w r. 1518. Osobny w nim zna-
chodzący się passus przyznaje Żydom kowelskim te same
prawa i swobody, jakie naówczas przysługiwały Żydom
z Brześcia litewskiego — czyli o ile chodzi o handel
mieli na tem polu zupełną wolność zapewnioną38.
O rozmiarach handlu Żydów wołyńskich nic nam
nie wiadomo; wszakże z tego, co wiemy o nim z II po¬
łowy XV w. jak i z kilku zachowanych nam kontraktów
kupna i sprzedaży, a pochodzących z 4-go i 5-go dzie¬
siątka XVI stulecia — wnioskować możemy, że jak przed¬
tem, tak i nadal z początkiem nowego wieku prowa¬
dzili Żydzi z Wołynia na wielką skalę popiół i zboże,
które szły do Gdańska 39.
Przez Wołyń spływała do Korony główna fala kup¬
ców żydowskich z Litwy, gdzie po krótkiem wygnaniu
znów założyli byli liczne gminy. Szczególnie rozsnuli swe
87	Akta gr. i z. XV, Nr. 3088.
88	Archiwum Sanguszków w Sławucie (Lwów 1887).
T. III, Nr. 193.
89	ibidem Tom IV, Nr. B2 (Żydzi zakupują u Teodora San¬
guszki 200 łasztów popiołu) Nr. 63 (ponowna umowa Żydów o kupno
popiołu) Nr. 64 (Żyd Ramail Moszkowicz kupuje u Teodora San¬
guszki 100 łasztów popiołu) Nr. 2B0 (Żyd z Lubomia pozywa Wasyla
Sanguszkę o 40 kóp, które mu winien „za ż y t h o, które u niego
kupił“) Nr. 331 (list Żyda Pinkasowicza do księżnej Ostrogskiej
w sprawie wyrabiania popiołów w jej lesie) Nr. 337 (Jenko Fedoro¬
wicz, podstarości włodzimirski dostarcza Żydowi Rubinowi Doktoro-
wiczowi z Brzeska 356 łasztów popiołu).
		

/Magazyn_075_02_217_0001.djvu

			207
sieci handlowe po królestwie Żydzi z Brześcia litew¬
skiego. Stosunki ich sięgają Lwowa40, skąd rozchodzą
się po całej Polsce, daleko na Zachód do Poznania, gdzie
spotkać można Żydów brzeskich osobiście handlujących
towarem wschodnim 4l.
Z Żydów litewskich uwija się w Polsce około r.
1514 za sprawami handlowymi znana naówczas na całą
Litwę figura, Michał Ezofowicz, Żyd z Brześcia42,
zwierzchnik wszystkich Żydów na Litwie, „faktor do¬
chodów króla w W. Ks. Litewskiem“, dzierżawca salin
i ceł, kupiec i lichwiarz, wkońcu szlachcic „declenodio
Leliwa“; dodajmy jeszcze dla kompletu: brat ochrzczo¬
nego Abrahama Ezofowicza, późniejszego starosty smo¬
leńskiego i podskarbiego W. Księstwa. Jako kupiec wozi
Michał Ezofowicz aksamit, sukno i towary wschodnie43.
Przeciw handlowi Żydów litewskich w krajach kró¬
lestwa pojawiła się pewna opozycya. A znalazła ona wy¬
raz w tem, że ściągano od ich towarów wygórowane
i niesłuszne opłaty cłowe, ponadto zmuszano ich do
uiszczania cła osobistego. Przeciw tym nadużyciom
energicznie wystąpił król w r. 151844.
Zatrzymajmy się chwilę przy handlu Żydów mie¬
szkających w województwie bełzkiem. Żydzi lubaczowscy
dokonują w pierwszym dziesiątku XVI w. jakichś
zakupów u szlachty; kupują prawdopodobnie woły
i zboże, czasem biorą na kredyt, stąd figurują w księ-
40	Berszadzki 1. c. III, Nr. 89 (R. 1515). Akta g r. i z. XV,
Nr. 3043 (R. 1500).
41	Berszadzki 1. c. III, Nr. 123 (R. 1619).
48 Tomiciana III, Nr. 67.
,s Berszadzki: Dokumenty i regesty k’istorii litowskich
jewrejew (Petersburg 1882) I. 189, 96 etc., Russko-jewr. Archiw III,
Nr. 111, 96.
44 Berszadzki: Russko-jewrejski Archiw III, Nr. 105.
		

/Magazyn_075_02_218_0001.djvu

			208
gach sądowych jako dłużnicy szlachty45. W Bełzie wolno
Żydom od dawien dawna (ab antiąuo tempore) swo¬
bodnie handlować na samym rynku. W r. 1517 zwy¬
czaj ten doznaje o tyle zmiany, że odtąd nie wolno im
będzie na rynku sprzedawać przedmiotów żywności, jak
mięsa, ryb itd., ponadto owsa, mogą je natomiast sprze¬
dawać po domach swych koło synagogi. Co do innych
artykułów handlu pozostaje status quo ante43.
Po Żydach lwowskich rozwijają najruchliwszą dzia¬
łalność handlową Żydzi lubelscy. Jeden z nich, Żyd
Szabdaj zaawansował nawet w r. 1505 na dostawcę
nadwornego. Płaci królowi corocznie 20 fl. w złocie,
ale za to wolny jest od wszystkich ceł królewskich
w koronie i przed inny sąd nie może być pozwany prócz
królewskiego47. Kupców żydowskich z Lublina spoty¬
kamy w Krakowie48 i w Poznaniu49.
W Tarnowie spotykamy około r. 1498 kupców
żydowskich, handlujących suknem. Płacą od handlu
tego na każdego św. Marcina — na rzecz nowo uposa¬
żonej kanonii św. Barbary przy kolegiacie tarnowskiej —
pewną opłatę zwaną „krajkowem“ 50. Jakby z nazwy tej
wynikało, prowadzili Żydzi tarnowscy handel detai-
liczny.
45	Akta gr. i z. IX, Nr. 2673 (r. 1503).
46	Berszadzki: Russko-jewr. Archiw III, Nr. 93.
47	ibidem Nr. 36.
48	Consularia Cracoviensia 1502 p. 121.
49	Warschauer: Stadtbuch von Posen p. 302 (1502).
60 Archiwum Sanguszków T. II pag, 272 „... Qui (cano-
nicus) ... 4 marcis de paneis sive pannis, alias z Kraykowego
ab omnibus pannificibus, tam catolicis quam acatolicis, item J u d e i s,
qui pannos vendant pro festo seti Martini... gaudebit ac eisdem
utetur“.
		

/Magazyn_075_02_219_0001.djvu

			209
Zbliżamy się do Krakowa, gdzie spotykamy pod
koniec XV w. dwie gminy żydowskie: 1) gmina Żydów
polskich i 2) Żydów czeskich.
Ciężkie ciosy, jakie spotkały Żydów krakowskich
i kazimirskich w ostatniem dziesiątku XV w. złamały
na pewien czas ich handel, i tak bardzo ograniczony
ugodą z r. 1484. W r. 1494 płonie ulica Żydowska w Kra¬
kowie. Żydów plądrują doszczętnie. Część przenosi się
na Kazimierz. Aliści w r. 1500 nowy spada na nich
cios. W Krakowie i na Kazimierzu grasują Krzyżownicy,
płynie krew żydowska. Zaledwie oschła krew pomor¬
dowanych Żydów, pozostała przy życiu ludność żydow¬
ska, wzmocniona kapitałami przybyszów z Czech za¬
biera się ze zdwojoną energią do walki z mieszczań¬
stwem.
Na widownię występują wśród Żydów krakowskich
tacy mocarze pieniężni, jak Jakób, Stefan i Mojżesz
F i s z 1 o w i e i ich liczne a bogate wpływami rodziny,
Żyd Franczek, Ozar z Opoczna, Abraham Czech
i inni. Wszyscy wymienieni tu Żydzi stoją w bezpośred¬
nich stosunkach z dworem królewskim.
Stefan Fiszel pożycza ogromne sumy królom Ol¬
brachtowi i Aleksandrowi, bratu ich kardynałowi Fry¬
derykowi61. Mojżesz Fiszel jest w r. 1503 generalnym
poborcą opłat żydów krakowskich 52 wraz z Żydem Jakó-
bem obejmuje w arendę za potężnym czynszem dzier¬
żawnym cła w ziemi łęczyckiej, sochaczewskiej, gostyń¬
skiej, rawskiej, innowrocławskiej, brzeskiej itd.53, pro¬
wadzi na dwór w wielkich masach korzenie wschodnie
11 Berszadzki: R.-j. Archiw III, Nr. 44. P a w i ń sk i: Liber
quitantiarum Alexandri regis p. 72.
52 P a w i ń s k i 1. o. p. 63, 55, 61.
68 Berszadzki: Archiw III, Nr. 26.
Schipper: Sfcudya.
14
		

/Magazyn_075_02_220_0001.djvu

			210
(szafran i pieprz) 64. Za Zygmunta I był Mojżesz Fiszel
jako doktór i zwierzchnik wyszczególnianą osobą na
dworze królewskim. Cieszy się kilkoma nader korzyst¬
nymi przywilejami, które go zwalniają od wszelkich
opłat, płaconych zwyczajnie przez Żydów; matka jego
Chwałka i żona Estera należą do świty królowej Bony65.
Był to zatem pan możny i wpływowy, przypominał swo-
jem stanowiskiem Lewka z XIV wieku.
Niemniejsze znaczenie posiadał Ozar z Opoczna,
prawdopodobnie jeden z potomków sławetnej rodziny
rabinackiej Ozerów, która do Krakowa przeniosła się
z Śląska jeszcze z początkiem XV wieku. Ma za sobą
tradycyę wielkich w Izraelu uczonych, co mu jednak
nie przeszkadza podobnie, jak i jego przodkom — zaj¬
mować się sprawami wręcz świeckiemi. Od r. 1503 - 1505
jest poborcą ceł krakowskich i rawskich56, równocześnie
figuruje jako pośrednik handlowy królowej Bony, upra¬
wia na szeroką skalę handel, który go wprowadza w sto¬
sunki z Janem Bonerem 57.
64	ibidem, Mojżesz i Jakób Eiszlowie pojawiają się w Krako¬
wie już około r. 1477 (por. Helcel II, Nr. 4192), o Stefanie Fiszlu
najwcześniej wspomina dokument z r. 1506 (Berszadzki Nr. 48),
wszakże jak z niego wynika był Stefan Eiszel w Krakowie już za
Olbrachta. Księgi miejskie krakowskie i kazimirskie roją się od tran-
sakcyi i procesów, prowadzonych przez rodzinę Fiszlów (por. Con-
sularia Crac. 1495 p. 447, 1497 p. 490, 1501 p. 40, p. 97, 1502
p. 139 etc., Consularia Casimir. 1481—1508 p. 42J. Scabi-
nalia Casimir, 1485—1508 p. 407 b., 300).
65	Berszadzki: It.-j. Archiw III, Nr. 147. 148.
86 Pawiński: Liber quitanciarum Alexandri regis p. 39, 58,
64, 69, 95, 101, 119, 133, 139; 147, 172. por. też Berszadzki III,
Nr. 19.
57 Consularia Cracov. 1503 p. 184: „Ozar der Jude
von Opoczno auf das mol der Königynn czolner hot be¬
kannt rechter vnd worer schult 156 gulden czw 16 scotn dem Er-
samen herru Johanni Boner.
		

/Magazyn_075_02_221_0001.djvu

			211
Przerastali i Fiszlów i Ozera na polu gospodarki
finansowej Żydzi krakowscy Franczek i Abraham Bo-
hemus. W rękach tych dwóch Żydów spoczywało na¬
czelne zwierzchnictwo nad Żydami Korony, podobnie
jak w rękach współczesnego im Michała Ezofowicza
zwierzchnictwo nad Żydami litewskimi.
Franczek to naczelny poborca opłat płaconych na
rzecz króla, przez Żydów Małopolski i Rusi68; Abraham
Bohemus podobną iunkcyę spełnia w Wielkopolsce i na
Mazowszu69. Obaj ci generalni skarbnicy królewscy
wśród Żydów, dzięki poparciu przez króla prowadzą
wielki handel nie tylko w Krakowie, ale i na całą Pol¬
skę. W r. 1514 otwiera Abraham swoje faktorye we
Lwowie, gdzie mu nawet monarcha oddał na cele han¬
dlowe swój stary dom, położony w dzielnicy żydow¬
skiej. Glejtem z r. 1518 nadaje mu Zygmunt I szczególne
prerogatywy odnośnie do handlu jego w Krakowie, tem
mieście, które ponad wszystkie miasta królestwa góro-
68 Berszadzki III, Nr. 82 (r. 1512). Tomiciana III,
Nr. 264 (1514).
59 Berszadzki III, Nr. 81 (r. 1512). Materyaly, na których
opieramy dalsze wywody o Abrahamie Bohemusie mieszczą, się w na¬
stępujących źródłach: Berszadzki III, Nr. 104(1518) Tomicia¬
na III, B. 1514, Nr. 251, 252, 264, 309, 311, 314, 315, 316, 379, 382.
Wielce ciekawy proces Abr. Bohema z kupcem krakowskim Jerzym
Brendiem w Advocat. Gracov. z r. 1525 p. 31, 48, 50, 57,94,95.
Abrahamowi Bohemusowi poświęcił ostatnio rozprawkę P t a ś-
n i k (Obrazki z przeszłości Krakowa, Biblioteka krak. Nr. 23). Autor
oparł się wyłącznie na Tomicianach III i Advocat. Crac, z 1525, nie
uwzględnił natomiast trzech ważnych dokumentów o Abr. Boh., pu¬
blikowanych przez Berszadzkiego — ponadto nie cofnął się w badaniu
ksiąg krak. wstecz do wieku XV.
Najwcześniejszą wzmiankę o Abr. Boh. znajdujemy pod r. 1495
w Advocat. Cracov. p- 455, 456 (proces Abrahama Bohémusa
z kupcem krakowskim Jakóbem Sadlnykiem o sprzedane ostatniemu
postawy sukna i płaszcz).
14*
		

/Magazyn_075_02_222_0001.djvu

			212
wało swemi przywilejami (que — (ci vitas Cracov.) —
ultra alias civitates regni nostri maioribus et amphio-
ribus est donata privilegiis). Nie tylko wolno tu Abra¬
hamowi handlować en gros, ale nawet uprawiać handel
detailiczny (ad pondus et mensuram).
Dostarcza Abraham mieszczaństwu krakowskiemu
w wielkiej ilości towarów — często daje na kredyt.
Wynikają stąd wielkie długi mieszczan u Abrahama (tak
np. Jerzy Brendler winien mu 595 fl.) — o które toczą
się ustawiczne procesy. Żyd jest niezmordowany w przed¬
stawianiu dowodów na słuszność swoich pretensyi. Gdy
mu czasem rajcy krakowscy zabronią przeglądać księgi
miejskie w celu wypisania potrzebnych mu danych, od¬
wołuje się Abraham do króla — rajcy na dictum mo¬
narchy muszą ustąpić.
Mieli mieszczanie krakowscy swoich Bonerów, Be-
tmanów, Turzonów, Berów, Morsztynów itd., ale i Ży¬
dzi krakowscy wskazać mogli o tymsamym czasie na
długą listę swych potentatów.
Pod ich osłoną, wzmocnioną nieraz przez protekcyę
króla, która pośrednio na nich przez Żydów nadwor¬
nych spływała, walczą o udział w handlu.
Ugoda z 1485 roku podzieliła los innych podob¬
nych aktów, została na długie lata martwą literą. Żydzi
krakowscy prowadzą handel mimo wszelkie przeszkody.
Potentaci żydowscy wożą swoje towary na dwór, stoją
w stosunkach handlowych z Bonerami i MorsztynamiG0.
Biedniejsi uwijają się obok Norymbergczyków — jako
60 Jeden z Morsztynów, Jerzy — spokrewnił się nawet z Żydami
krakowskimi, pojąwszy za żonę żydówkę Magdalenę, która mimo
małżeństwa z chrześcijaninem pozostała wierną wierze swych ojców
i wychowała w niej swe córki. Nie szczędzi z tego powodu grom¬
kich słów oburzenia Długosz: „Quod perfidiam Judaicam Magda¬
lena, Georgii Morschtin consortis, nobiliter in se et filiis vulgatam etc.“
		

/Magazyn_075_02_223_0001.djvu

			213
detailiści, trudniący się handlem obnośnym. Czasem
skupują tandetę i kupczą nią po mieście 6l.
Do Krakowa zajeżdżają też bogaci handlarze wołów
ze Lwowa i Lublina. Około r. 1499 spotykamy tu spółkę
Żydów lwowskich Izaka syna Marka, Izaka syna Salo¬
mona, Meyra syna Daniela — zakupują jakieś towary
(prawdopodobnie sukno) u kupca krak. Balskiego, zo¬
stają mu dłużni 97 flor., które obowiązują się zapłacić
wołami na jarmarku w Przemyślu62. Około r. 1502 uwi¬
jają się w Krakowie Judko i Szabday, kupcy żydowscy
z Lublina63.
Handel tedy kwitnął wśród Żydów w Krakowie,
jakby nie istniała wcale ugoda z 1485. Żalą się też usta¬
wicznie mieszczanie krakowscy przed królem, że Żydzi
zupełnie lekceważą granice, ustanowione ugodą (Judeos
nimio plus excedere...), że handlują wszystkimi to¬
warami na wielką szkodę stanu mieszczańskiego i przy¬
sługujących mu przywilejówG4. Nie może też ulegać
wątpliwości, że Krakowianie przyłączyli się w r. 1521
61	Advoca t. Cracov. (1497—1498) p. 347: Rachel iudea re¬
cognovit, quod vendidit terellios alias hewfthy argenteos, quos
Anna filia Snopkowe dedit sibi ad vendendum pro 10 gr. — ibidem
p. 435: lsac iudeus perfidus super Stanislaum Pyschny pro 7 feyt.
et 5 gr. pro pellibus. Advocat. Crac. (1498—1499) p. 391: Alexan¬
der iudeus perf. recognovit, se emisse 100 cismeas. Consularia
Crac. 1501 p. Ill: Jonas Judeus perf. recognovit, quia Merten
Kannengissern sibi dedit ad vendendum schubam et pallium,
que vendidit pro 8 flor. Quos eidem soluere promittit ...et posuit
fideiussores Judeos Doctorem et Lazarum.
62	Consul. Crac. 1499 p. 556.
63	Consul. Crac. 1502 p. 121.
64	Żale mieszczaństwa krak. z powodu wolnego handlu Żydów,
zanoszone przed tron w okresie przed r. 1521 ¡Ilustruje nam wstęp
do rozstrzygnięcia sporu handlowego przez Zygmunta I w r. 1521.
(obacz Piekosiński: Prawa, przywileje i statuta Krakowa 1507—
-1795, Nr. 17).
		

/Magazyn_075_02_224_0001.djvu

			214
do wspólnej akcyi przeciw Żydom, do jakiej dało ini-
cyatywę mieszczaństwo lwowskie.
Rozpatrzmy w dalszym ciągu stan handlu żydow¬
skiego w Wielkop olsce na przełomie średniowiecza.
Najwcześniejszy dokument, objaśniający nam spory
mieszczaństwa poznańskiego z kupiectwem żydowskiem,
przedstawia nam obie strony w zaciętej walce. Rozcho¬
dzi się tu głównie o handel detailiczny, w którym Ży¬
dzi skutecznie konkurują z kupcami poznańskimi. Nie¬
bezpieczeństwo było dla ostatnich tem groźniejsze, że
Żydzi pobudowali kramy swoje i składy w samym rynku.
Wynikała stąd bardzo ważna korzyść dla detailistów ży¬
dowskich; bowiem podczas targów i jarmarków tem
łacniej mogli się zetknąć wprost z konsumentem-od-
biorcą. Nie mogli tego stanu rzeczy ścierpieć ojcowie
miasta. Burmistrz i rajcy poznańscy wzbraniają Żydom
budować lub najmować sklepy. Żydzi do króla. W r. 1517
wydaje Zygmunt I dekret:63
1.	Żydzi poznańscy mają zupełną wolność na handel
2.	radzie miejskiej nie wolno w tym kierunku sta¬
wiać żadnych przeszkód.
W roku następnym pisze król szorstki list do po¬
borcy ceł w Poznaniu, aby nie ważył się nadal ściągać
od Żydów większych ceł, aniżeli je opłacają chrześci¬
janie. „Chcemy — opiewa pismo — aby Żydom taka
sama działa się sprawiedliwość, jako i innym obywa¬
telom; usunięty niechaj będzie wszelki ucisk niesłu¬
szny““.
Spór zatem z Żydami skończył się na razie niepo¬
wodzeniem mieszczaństwa poznańskiego. Lecz nie ustał;
06 Berszadzki: E.-j. Archiw III, Nr. 92.
00 ibidem Nr. 100 (r. 1518): ...volontés eosdem iudeos ita, ut
alios cives nostros in ipsorum iusticia conservari ac indebite non
gravari.
		

/Magazyn_075_02_225_0001.djvu

			215
mieszczanie gotują się do nowego ataku. Przedstawiają
królowi, jako dla miasta wielki stąd skandal wynika
(„magnum lit scandalum et incommodum), iże Żydzi
wystawiają swoje kramy w samem centrum miejskiem
(in medio et precipuo loco).
Król dał się przekonać. W r. 1520 zabrania Żydom
wystawiać składy na rynku — mogą natomiast pobu¬
dować swe sklepy i kramy na innych ulicach 67.
Takie to były kłopoty mieszczan poznańskich z Ży¬
dami, gdy w r. 1521 doszedł do Poznania list ze Lwowa
z wezwaniem, aby miasto przyłączyło się do wspólnej
akcyi przeciw handlowi żydowskiemu.
O wiele energiczniej postąpiło o tym czasie inne
miasto w województwie poznańskim. W Międzyrzeczu
Żydzi rozwijali wielką konkurencję na szkodę kupców
chrześcijańskich. Miasto oświadcza królowi, że gotowe
jest przejąć na siebie wszystkie te ciężary, jakie pono¬
szą na rzecz skarbca królewskiego Żydzi międzyrzeczcy,
byle tylko Żydów z miasta wypędził i wzbronił im na
przyszłość pobytu. Jakoż król się zgodził. W r. 1520
wypędza Żydów z Międzyrzecza63. Nie spełniło się jed¬
nak żądanie mieszczan w całości. Rychło wrócili Żydzi
do miasteczka, na nowo się pobudowali a w niespełna
40 lat po wygnaniu mają w mieście już wcale znaczną
ilość domów 69.
Co do innych gmin żydowskich w Wielkopolsce,
wiadomo nam, że Żydzi w Gnieźnie cieszyli się pro-
tekcyą kardynała-arcybiskupa Fryderyka, który ich w r.
1499 chroni przed zbytnim uciskiem poborcy pogłów-
87 ibidem Nr. 12G.
69 H. Wuttke: Stiidtebuch des Landes Posen, Materyały Nr.
92 (p. 88-89).
69 ibidem p. 369.
		

/Magazyn_075_02_226_0001.djvu

			216
nego żydowskiego, Mojżesza Fiszla z Krakowa70. O ile
wynika z pewnego dyplomu z szóstego dziesiątka XVI w.,
trudnili się Żydzi gnieźnieńscy od dawien dawna han¬
dlem wełną71. Zaznaczamy przy tej sposobności że po¬
znańska ulica Żydowska miała naówczas drugą jeszcze
nazwę „Wullenwebirgasse“ albo „Textorum iudaica pla-
tea“ 7*. Niewątpliwem jest, że podobnie jak w Gnieźnie,
taksamo i w Poznaniu Żydzi uprawiali handel wełną73.
Być może, że brali nawet udział w produkcyi sukna
wielkopolskiego, która kwitnęła tu w XV-ym wieku na
większą skalę.
Jak w okresie nieograniczonego niczem rozwoju han¬
dlu żydowskiego na ziemiach polskich, tak i na przełomie
XV i XVI w. dają się skonstatować pewne stosunki
Żydów polskich z zagranicą. Handel ich sięga
jeszcze w pierwszych dwóch dziesiątkach XVI stulecia
na Ś1 ą s k, dokąd eksportowali prawdopodobnie bydło.
W bezpośrednich stosunkach handlowych stoją Ży¬
dzi polscy z kupcami wrocławskimi. Gdy długi Wro¬
cławian u kupców żydowskich, powstałe z kredytowa¬
nia towarów, narosły były do znacznych sum a dłużnicy
nie kwapili się ze zwrotem, interweniował w sprawie
tej Zygmunt Stary. W r. 1517 pisze on do rady Wro¬
cławia, aby wpłynęła na kupców swych, by wypłacili
Żydom polskim dłużne sumy 74.
70	A. Warschauer: Die städtischen Archive in der Provinz
Posen (1901) p. 64.
71	ibidem p. 63.
,s A. Warschauer: Stadtbuch von Posen p. 65.
78 O handlu wełną, prowadzonym przez Żydów poznańskich —
wspomina dekret z r. 1523, który ustanawia zarazem granice, w ja¬
kich na przyszłość obrót wełną ma się dokonywać. Por. następny
ustęp tej pracy.
14 Mosbach: Przyczynki do dziejów polskich z archiwum
Wrocławia, p. 130.
		

/Magazyn_075_02_227_0001.djvu

			217
O handlu Żydów polskich z Gdańskiem głucho.
Trudno przypuścić, jakoby zamarł. Toż uwijają się na
Wołyniu Żydzi, co popiół produkują i obroty nim czy¬
nią — niewątpliwie wożą go, jak dawniej także i w po¬
czątkach XVI w. na targ gdański.
Że Żydom naogół nie stawiano wówczas przeszkód
w dowozie towarów do Gdańska, świadczy nader cie¬
kawy dokument z r. 1526, objaśniający nam stosunki
handlowe Żydów litewskich z targiem gdańskim 76.
Śledziliśmy handel Żydów polskich — do najdal¬
szych kresów Korony na zachodzie. Jako moment gra¬
niczny obraliśmy rok 1521 tj. czas, w którym wysiłki
mieszczaństwa polskiego w walce z kupiectwem żydow-
skiem dochodzą do punktu kulminacyjnego, bo do orga-
nizacyi miast przeciw Żydom.
W następnym ustępie rozpatrzymy przebieg dalszego,
najciekawszego może stadjum walki.
75 Berszadzki: Archiw III, Nr. 133.
		

/Magazyn_075_02_228_0001.djvu

			III.
Od roku 1521 — 1540.
Z niecierpliwością czekali Lwowianie na uchwały,
jakie według zapowiedzi króla miały zapaść w kwestyi
handlu żydowskiego na najbliższym sejmie generalnym.
Istotnie też na sejmie w Piotrkowie 1521 r. wydaje Zy¬
gmunt I dekret, który formalnie oznaczał zagładę dla
handlu Żydów lwowskich:
1)	W domach swoich nie wolno Żydom, jak to do¬
tąd czynili (iuxta consuetudinem antiąuam)—utrzymy-
wać składów towarów.
2)	Suknem mogą handlować en gros t. j. całymi
postawami; na łokcie wolno im sukno sprzedawać tylko
podczas jarmarków.
3)	Ilandel żydowski zostaje ograniczony do czterech
artykułów: a) sukno, b) woły (rocznie mogą Żydzi lw.
prowadzić nie więcej jak 2000 wołów), c) wosk, d) skóry
krowie, wołowe, cielęce itp.
4)	Skóry, wosk i woły wolno Żydom poza targami
jedynie sprzedawać, lecz nie skupywać. Prawo
czynienia zakupów przysługuje im tylko podczas tar¬
gów i jarmarków.
5)	Żydówkom nie wolno obnosić w koszykach płó¬
tna, pieprzu, szafranu i innych korzeni, ponadto przędzy,
jedwabiu surowego i sukna jedwabnego a to pod karą
konfiskaty.
6)	Postanowienia dekretu mają walor tak dla Żydów
		

/Magazyn_075_02_229_0001.djvu

			219
miejskich i przedmiejskich, jak i dla wszystkich obcych
Żydów przebywających we Lwowie1.
Równocześnie poleca król staroście lwowskiemu
czuwać nad tern, by Żydzi lwowscy w sprawach han¬
dlowych nie przekraczali granic dekretem określonych2;
zarazem pisze do wszystkich urzędów lwowskich, aby
Żydom zabrali, co wbrew przepisom sprzedadzą, na
rzecz skarbu 3.
Ostre postanowienia dekretu z r. 1521 nie zdołały
wszelako złamać energii kupców żydowskich. Używają
wszystkich swych wpływów i środków, aby unicestwić
dekret. Udaje im się też jeszcze przed r. 1527 uzyskać
jakiś nowy przywilej na nieograniczony handel. Ufni
w wieczny jego walor (credentes id privilegium in suo
firmo roborę perpetuo mansurum), wystawili na
przedmieściach lwowskich cały szereg domów, pospro-
wadzali towary w ogromnej ilości za gotówką i na kre¬
dyt, rozpoczęli handel na wielką skalę.
Mieszczanie znów w opałach. Przedkładają królowi
przywileje swoje, które Żydom i Ormianom zakazują
handlować na przedmieściach na szkodę miasta. Żydzi
odwołują się z drugiej strony do swojego świeżego
przywileju na wolny handel.
Zygmunt I anuluje swój dekret w przedmiocie wol¬
nego handlu żydowskiego. Przez wzgląd jednak na to,
że długi Żydów lwowskich, wynikłe z pobrania towarów
na kredyt, nie były jeszcze umorzone a składy żydow¬
skie pełne były niesprzedanego towaru, ustanawia król:
a) Żydzi przez pierwszy rok, licząc od wydania de¬
kretu (1527) mogą handlować nieograniczenie; w drugim
1 Baliaban: Żydzi lwowscy na przełomie XVI i XVI wieku
Materyaiy Nr. 4.
1 Akta grodzkie i ziemskie X, Nr. 322 (r. 1521).
8 ibidem Nr. 324 (r. 1521).
		

/Magazyn_075_02_230_0001.djvu

			220
natomiast roku mają Żydzi przedmiejscy handel ogra¬
niczony podług normy dla Żydów miejskich z r. 1521.
b) Po upływie tych dwóch lat nie wolno Żydom
żadnych nadal handlów prowadzić; ta gałąź zarobko¬
wania jest dla nich zamknięta4.
Mieszczaństwo tryumfowało! Dla kupców żydow¬
skich we Lwowie ciemne roztwierały się horoskopy na
przyszłość. Jednakże jeszcze przed upływem dwuletniego
terminu, określonego dekretem, miał się dla nich hory¬
zont rozjaśnić.
Wkrótce po wydaniu postanowienia królewskiego
z r. 1527 Żydzi zanoszą swe supliki przed tron. Argu¬
mentują, że z handlu czterema artykułami (wosk, skóry,
sukno, woły), do jakich ogranicza ich dekret wydany
na sejmie w Piotrkowie 1521, nie mogą mieć dostatecz¬
nego utrzymania. Bankructwo ich materyalne nie mały
uszczerbek przyniosłoby dla skarbca królewskiego —
myślą w duchu, ufni w wielomówność podobnego mo¬
tywu, który nie mało też zaważył na szali. Apelują tedy
do interesu skarbu państwa i połączonego z nim interesu
własnego. Proszą o przyznanie im nieograniczonej wol¬
ności handlowej.
Kontrargumentacya rajców lwowskich biła głównie
w ten moment, że niegodzi się, aby Żydzi zrównani byli
z obywatelami, skoro nie przyczyniają się do pokrycia
ciężarów miejskich.
Decyzya króla zapadła jeszcze w tymsamym roku.
(1527):5
1. Handel żydowski ma nadal być ograniczony do
4 artykułów z tą wszakże korzystną dla Żydów zmianą,
że w miejsce 2000 wołów mogą na przyszłość pędzić
na jarmarki ruskie 2.500 wołów.
4	Berszadzki: Archiw III, Nr. 136.
5	ibidem Nr. 141, ważny ten dekret uszedł uwagi Bałłabana.
		

/Magazyn_075_02_231_0001.djvu

			221
2. Celem utrzymania w karbach handlu detailicz-
nego suknem, który Żydzi mimo zakazów uprawiają we
Lwowie, postanawia król:
Ilekroć Żydzi lwowscy wrócą z jakiegoś jarmarku
do Lwowa i wozić będą sukno, mają rajcy lwowscy
poddać rewizyi ich towary sukienne przez osobnego
urzędnika („revisor castri Leopol.“), którego oznaczy
starosta lub jego zastępca.
Postawy sukna, od których już odcięto pewne ka¬
wały, mają być spisane i wydane Żydom. Wszelako nie
wolno im tych niezupełnych postawów sprzedawać we
Lwowie a to pod karą konfiskaty, która dokona się
w połowie na rzecz miasta, w drugiej zaś połowie na
rzecz skarbca królewskiego.
Rekompensatą za ścieśnienie handlu detailicznego
suknem było dla Żydów rozszerzenie granic, w jakich
się mógł obracać handel ich wołami.
Nie mogli się na to zgodzić Lwowianie. Wszczynają
nowe spory z Żydami przedmiejskimi. Król wysyła do
Lwowa swoich komisarzy, aby ugodzili strony. A gdy
mimo starań delegatów królewskich spór nie ustał, pisze
Zygmunt I list do Rady miejskiej (1528), by poczyniła
pewne ustępstwa na rzecz Żydów z przedmieść, gdyż
inaczej król sam podyktuje warunki ugody6.
Zaczynają się układy.
Kahał podmiejski dyktuje warunki. Rada miejska
nie chce się godzić. Perswadują komisarze królewscy.
Rajcy są zatwardziali i uparci („duri et difliciles).
Żydzi zatem zwracają się do króla. Powiadają: Mamy
obecnie wielkie wydatki z powodu restaurowania na¬
szych domów, nie możemy się zatem zrzec korzyści
z handlu; proponowaliśmy radzie korzystne warunki,
6 Bałłaban 1. c. Materyały Nr. 6.
		

/Magazyn_075_02_232_0001.djvu

			222
nic chciała się zgodzić; nie pozostaje nam nic więcej,
jak zbankrutować lub opuścić miasto; zaprawdę wyga¬
niają nas przywileje miejskie.
Król przewiduje grożące skarbowości państwowej
niebezpieczeństwo. Pisze zatem do Lwowian, że nie
zezwoli na to, aby Żydzi doprowadzeni zostali do
ruiny i skarb utracił płynące od nich dochody — za
żadną cenę nie zgodzi się na ewentualność emigracyi
Żydów z królestwa z powodu szykan przez mieszczań¬
stwo. Wglądnęliśmy — powiada król — w warunki,
podyktowane przez Żydów podmiejskich, uznajemy je
za słuszne i wcale korzystne dla miasta. Pogódźcie się
zatem — wzywa ich wkońcu — inaczej wszelką szkodę
sami sobie będziecie musieli przypisać 7.
Miasto pod grozą listu królewskiego zawiera wresz¬
cie z Żydami podmiejskimi ugodę, przyznaje im tesame
prawa handlowe, jakie mieli Żydzi miejscy — wzamian
za co mają uiszczać pewną, bliżej nam nieznaną, opłatę8.
Oto ramy, w jakich mógł się na przyszłość obracać
handel Żydów na terenie lwowskim.
Przyjrzyjmy się jego stanowi w innych ziemiach
polskich.
Na Wołyniu handlują Żydzi popiołem i zbożem,
produkują popiół w lasach Sanguszków. Czasem zajeż-
dżajątu po popiół kupcy żydowscy z Lublina i Łęczycy.
Wożą go niewątpliwie do Gdańska 9. Gdy w roku 1536
Zygmunt I lokował Krzemieniec (na Wołyniu) na prawie
niemieckiem, nie brakła w akcie lokacyjnym klauzula:
„Żydzi zaś w Krzemieńcu mieszkający wolności
(miejskich) zażywać i jakimkolwiek sposobem kupiectwa
7	Bałłaban lo. Hateryały Nr. 6.
8	ibidem p. 403.
0 Archiwum Sanguszków IV, Nr. 52, 53, 164, 250.
		

/Magazyn_075_02_233_0001.djvu

			223
i targów, wbrew tej wolności przeszkadzać i przerywać
nie mają i nie będą powinni10.“
Śladem Żydów lubelskich, wożących produkty kra¬
jowe z Wołynia zatrzymajmy się na chwilę w mieście
stałego ich pobytu.
O przebiegu walki mieszczaństwa lubelskiego z Ży¬
dami wiadome nam są tylko skąpe szczegóły. Odkąd
zabrzmiał w r. 1521 apel Lwowian, reagują nań kupcy
z Lublina energiczniejszemi szykanami Żydów. Mimo,
że ci ostatni na równi z innymi mieszkańcami miasta,
wielkie ponosili ciężary na rzecz grodu, nie ustają mie¬
szczanie w stawianiu im przeszkód w handlu. Za pro-
tekcyą starosty lubelskiego uzyskali wreszcie Żydzi w r.
1523 dekret królewski, przyznający im prawo na wolny
handel na wzór tych swobód, jakie o tym czasie przy¬
sługiwały Żydom lwowskim n.
Opuszczamy Lublin i mieszkających w nim Żydów,
szczęśliwszych jakoś w swych prawach handlowych od
Żydów innych ziem.
Obaczmy, co o tym czasie planuje przeciw żydow¬
skiemu handlowi — mieszczaństwo krakowskie.
Rok 1521 przynosi im upragniony dekret królewski,
na podstawie którego handel żydowski w Krakowie
ścieśniony zostaje do ram, określonych ugodą z r. 1485 12
Mimo to Żydzi krakowscy i nadal oddają się handlowi
i to nie tylko zastawami lub gotowemi szatami, (na co
zezwala ugoda), ale wogóle wszelkiego rodzaju towa-
10	ibidem IV, Nr. 26.
11	Berszadzki: Archi w III, Nr. 127; zaznaczamy, że na rok
1523 przypada dla Żydów lwowskich najprawdopodobniej ów rozległy
przywilej na wolny handel, o którym jeno tyle wiadomo, że wydany
został jeszcze przed r. 1527 i zaostrzył walkę mieszczaństwa z Żydami.
12	F. Piekosiński: Prawa, przywileje etc. Krakowa (1507—
-1795) Nr. 17.
		

/Magazyn_075_02_234_0001.djvu

			224
rami. Zresztą dekret z 1521 miał tylko walor tymczasowy.
Król zastrzegł sobie w nim ostateczną decyzyę po do¬
kładniej szem zbadaniu stosunków handlowych w Kra¬
kowie. Żydzi lekceważą więc dorywczy nabytek miesz¬
czan i ufni w swe wpływy na dworze utrzymują dawne
stosunki. A nawet znaleźli się wśród nich — obok zna¬
nych nam już osobistości — jacyś nowi kupcy, uprzy¬
wilejowani dostarczaniem towarów na dwór królewski.
Koło r. 1524 wozi jakiś Żyd dla dworu aksamit i ada¬
maszki niebieskie z białymi kwiatami1S.
Przed r. 1525 powierzył król pewnemu Żydowi
krakowskiemu Lazarowi zakupno drogich kamieni (in
negocio gemme) w Wenecyi. Lazar wywiązał się
świetnie ze swego zadania; w dowód uznania nadaje
król temu „vir idoneus“ — jak go zowie — wybitne
prerogatywy handlowe M.
Ciekawe światło na opinię mieszczaństwa krakow¬
skiego o gospodarce Żydów — rzuca proces, jaki toczył
się tu w roku 1525 przed sądem wójtowskim, między
Żydem Abrahamem Bohemem a kupcem krakowskim
Jerzym Brendlerem 15.
Adwokat ostatniego broni swego klienta między in-
nemi w te słowa: „Stan żydowski do lichwy jest obo¬
wiązany, z niej starać się ma o pożywienie i z niej żyć
powinien... Bo nie dobrze by to było, żeby ten naród
przeniewierczy, który nam chrześcijanom w swej wierze
13	Rachunki skarbu publ. z r. 1524 (archiwalne, rękopis
Biblioteki Akademii Umiejętn. w Krakowie), por. też J. Ptaśnik:
Bonerowie, p. 17.
14	Berszadzki: Archiw III, Nr. 130. Lazar pochodził z Mar¬
chii brandenburskiej (Lazarus Hebreus ex Marchionatu Brand.); że
mieszkał stale w Krakowie, świadczy o tern określona w dokumencie
wysokość udziału Lazara w płaconym przez Żydów krakowskich
czynszu rocznym.
16 Advocatiala Crac. 1525, p. 31—95 passim.
		

/Magazyn_075_02_235_0001.djvu

			225
jest wrogim i zawsze przeciwnym, a żyje z lichwy, także
i handlem się trudnił.“
Mieszczaństwo więc wskazuje Żydom jako jedyne
pole działania — lichwę. Tymczasem Żydzi nie kwapią
się zrezygnować z handlu. Miasto podnosi tylekroć już
słyszany lament: jako Żydzi wszystkiem handlując (ne-
gotiationes omnigenis mercibus exercent) odbierają kup¬
com chrześcijańskim zyski i pożywienie, co tem większą
jest hańbą, że tylko ostatni ponoszą wszelkie ciężary
miejskie. Król w roku 1527 poraź drugi odnawia ugodę
z 1485 10. Jakoż skutek musiał być niewielki, jakby sądzić
z wielkiego rozmachu, z jakim występują rajcy krakow¬
scy w niespełna G lat później. Oto w r. 1533 zanoszą
przed tron swe żale na handel żydowski:
Żydzi krakowscy — wywodzą — nie dość, że wy¬
kraczają przeciw ugodzie z 1485, ale ponadto „prowa¬
dzą handel do obcych królestw i państw
i wożą towary, jakimi żadnemu kupcowi nawet chrze¬
ścijańskiemu, o ile nie podlega juryzdykcyi miejskiej
handlować nie wolno.“ Proszą tedy rajcy, aby król od¬
nowił ugodę, wzbraniającą Żydom handlu w Krakowie
i nakazał im nosić na szatach żółte krążki dla wyróż¬
nienia ich od chrześcijan n.
16	F. P i e k o s i ń s k i 1. c. Nr. 33.
17	ibidem Nr. 52 „quod iudei... in e x t e r n i s regnis et
d o m i n i i s quaslibet negociaciones omnigenis mercibus
éxercerent, quod tamen nemini vel Christiano hic in civitate ad
iurisdictionen eius non pertinenti liceret facere.“
Propozycya mieszczaństwa krak., aby wprowadzono znaki wy¬
różniające Żydów — nie pojawia się wtedy w Polsce po raz pierwszy.
Pomijając odnośne uchwały całego szeregu synodów prowincyonal-
nych począwszy od koncylium wrocławskiego w r. 1267 (caput 13), wska¬
zujemy na postanowienie c. 19 statutu nieszawskiego w r. 1454:
„Quodque Judei ferant habitum, quod a Christianis possint discerni“
Schipper: Studya.
15
		

/Magazyn_075_02_236_0001.djvu

			220
Król odpowiada dekretem z r. 1533:
a)	Co się tyczy handlu żydowskiego w Krakowie
ma być utrzymaną w mocy ugoda z r. 1485.
b)	Handel Żydów krakowskich p o z a Krakowem
nie ulega żadnemu ograniczeniu, jako że na
handel ten posiadają liczne przywileje od poprzedników
Zygmunta I, które król pragnie uszanować.
c)	Żądanie mieszczan, tyczące się wprowadzenia
oznak wyróżniających Żydów pomija monarcha godnem
milczeniem 18.
Dekret ten nie różnił się w swych skutkach od in¬
nych poprzedzających go postanowień. Walka między
kupcami krakowskimi a Żydami nie uciszyła się. Ba
nawet wywołała broszury polemiczne w sprawie handlu
Żydów krakowskich. Lecz o tem w innem miejscu.
Przechodzimy w dalszym ciągu do sporu handlo¬
wego między mieszczaństwem i Żydami w Poznaniu.
W r. 1523 oparł się proces o sąd królewski. Mieszczanie
uzyskali dekret Zygmunta I19, który w karby ujął han¬
del detailiczny Żydów. Oto ciekawsze postanowienia
dekretu:
1) Żydom nie wolno sprzedawać na łokcie lecz wy¬
łącznie postawami towary jedwabne, sukna przetykane
złotem t. zw. złotogłowy, barchan, „czwelich“, sukno
z Kolonii. Wyjątek stanowią płótna ruskie i krajowego
wyrobu; tymi mogą Żydzi handlować także en detail
(myśl przewodnia tego ostatniego zarządzenia jest jasna:
chodzi o poparcie produkcyi krajowej). Osobne przepisy
(Buudtkie: Ius potonicum p. LJ89—290). Uchwałę tę zatwierdza
Jan Olbracht w r. 1496 na sejmie w Piotrkowie.
18	ibidem.
19	B. Ulanowski: Kilka zabytków ustawodawstwa królewsk.
i wojew. w przedmiocie handlu etc. (Archiwum komisyi prawniczej
T. I.) p. 84.
		

/Magazyn_075_02_237_0001.djvu

			227
ustanowione są odnośnie do handlu purpurą. Żyd
wożący sukno purpurowe ma je przedłożyć burmistrzowi
i przełożonym cechu sukienników i dopiero, gdy ci nie
będą reflektowali na towar, wolno mu będzie towar ten
sprzedać hurtem lub en detail.
2)	Żydzi winni sprzedawać korzenie, jak pieprz,
cynamon, szafran itp. wyłącznie kamieniami, jednym
lub więcej;
3)	dla złotej i srebrnej przędzy (aurum et
argentum filatum) ustanawia się minimum, jakie
Żydom sprzedawać wolno, na 2 uncye (= 4 łuty); dla
wełny wiosennej i jesiennej — na 2 kamienie, dla ja-
rzęczki na 1V2 kamieni.
4)	Minimalne granice w zakresie handlu żydowskiego
skórami są: skóry wołowe — 8 sztuk, baranie — 10,
cielęce — 10, jagnięce — 6, wilcze — 5, kunie 4. Poniżej
tych granic nie wolno Żydom dokonywać zakupów.
5)	Artykuły żywnościowe wolno Żydom sprze¬
dawać wyłącznie ryczałtem, a więc workami, większemi
naczyniami, miechami etc.
(i) Żydom nie wolno towarów, dowożonych do mia¬
sta zakupywać, dopokąd nie zostaną zniesione na plac
targowy i jak długo mieszczanie nie zaspokoją niemi
swego zapotrzebowania.
7)	Wszelkie ograniczenia handlu żydowskiego ustają
na czas jarmarku rocznego; mają wtedy Żydzi handlo¬
wać także i en detail.
8)	Nie wolno Żydom utrzymywać kramów, sklepów,
składów etc. na rynku, lecz wyłącznie w ulicach.
Przytoczony tu dekret w sprawie handlu żyd. jest
jednym z najobszerniejszych znanych naówczas w Pol¬
sce; najwięcej też wnika w szczegóły.
Po r. 1523 uspokoiły się umysły w Poznaniu. Stwo¬
rzony dekretem modus vivendi zadowolnił snać obie
15*
		

/Magazyn_075_02_238_0001.djvu

			228
strony. Jedynie passus tyczący się handlu żywnością
wydawał się Żydom zbyt surowym. Wyniknął stąd nowy
zatarg, który zakończył się dekretem z r. 1528.
Król na żądanie rady miejskiej, aby Żydom wolno
było zakupywać artykuły żywnościowe nie wcześniej,
aż chrześcijanie dokonają swoich zakupów — odpowiada
w duchu ugody z r. 1523,0.
Najzupełniejszy tryumf mieszczaństwa w walce
z handlem żydowskim osiągnięty został w początkach
XVI stulecia na Mazowszu.
Dla Warszawy, gdzie Żydzi od dawien dawna
oddawali się handlowi, rzemiosłu i lichwie, wydaje
w roku 1525 Janusz książę warszawski dekret, w myśl
którego:
a)	Żydom nie wolno mieszkać w mieście Starej
i Nowej Warszawy i jego przedmieściach ani uprawiać
tu handlów; wyjątek stanowi się na czas sejmów.
b)	Żydzi nie mogą kupczyć lub rzemiosło uprawiać
na 2 mile koło Warszawy a to pod karą konfiskaty dóbr.
c)	Do Warszawy mają Żydzi wstęp tylko za zezwo¬
leniem rady miejskiej, wszelako bez możności sprawo¬
wania tu kupiectwa i rzemiosła.
Kiedy Mazowsze wcielone zostało do korony, pono¬
wił Zygmunt I powyższy dekret w r. 1527, powierzając
jego egzekucyę wojewodzie mazowieckiemu i radzie
miasta 2l.
Zespół skarg mieszczaństwa na handel żydowski
uzupełniają miasta pruskie.
Odkąd Zygmunt I pokojem krakowskim z r. 1525
kraje zakonne jako lenno oddał był margrabiemu bran-
20	Berszadzki: Archiw III, Nr. 142.
21	H. Nussbaum: Szkice historyczne z życia Żydów wWar-
Bzawie. (Warszawa, 1881) p. 5—6.
		

/Magazyn_075_02_239_0001.djvu

			229
denburskiemu, nie było prawie sejmu, na który niby mia¬
sta nie stawiały żądań, aby wypędzono Żydów lub przy¬
najmniej ograniczono ich handel.
Już w roku 1528 skarżą się z powodu handlu, jaki
Żydzi prowadzą po wsiach — z niepokojem też patx-zą
na wielki wzrost gmin żydowskich po miasteczkach
pruskich22. Jakby sądzić z często zanoszonych żalów
mieszczaństwa — handel żydowski w ziemiach pruskich
przez cały wiek XVI dość był wytrzymały na ataki.
Przedstawiliśmy wszelkie umowy głównych miast
polskich, jakie formalnie regulowały w początkach
XVI stulecia stosunki między Żydami a mieszczaństwem
na polu handlowem. Te „pacta et conventionesu
uświęcone zostają następnie przez uchwałę sejmu w Piotr¬
kowie z r. 1538, która stanowi w przedmiocie handlu
żydowskiego co następuje:
„Żydom nie przysługuje nieograniczona wolność
handlowa, ale mają stosować się do norm ustanowio¬
nych w królestwie i dochować u g ó d, jakie w niektó¬
rych większych miastach państwa istnieją.“23
Na sejmie tym poraź pierwszy znalazła wyraz —
opozycya szlachty przeciw handlowi Żydów. Rozchodzi
się szlachcie, odkąd u skłonu XV-go wieku żywą chęć
objawiła wzięcia się do handlu — głównie o usunięcie
konkurencyi na polu handlu produktami rolnymi. Swo¬
bodna, obdarzona licznymi przywilejami, nie stosuje się
szlachta do krępujących przepisów miejskich i zwalcza
82 H. Jolowicz: Gesch. der Juden in Königsberg in Preussen
p. 3—8. Anonim: Zur Gesch. der Juden in Danzig (Monatschrift
für Geschichte und Wissenschaft des Judentums hrsg. von Frankel,
1857), p. 210.
23 Volumina legum I B p. 624. „...Judaei ...pacta et
conventiones, quas cum nonnullis civitatibus maioribus Regni
nostri habent, in toto teneant.“
		

/Magazyn_075_02_240_0001.djvu

			230
organizacye mieszczaństwa jakby konfederacj e utworzone
w celu zakupywania zboża i innych surowych produk¬
tów po możliwie najtańszych cenach. W wieku XV-ym
szlachta toleruje kupców żydowskich; używa ich po¬
średnictwa w eksporcie zboża, smoły, popiołu itd. do
Gdańska. Był to jednak eksport jeszcze słaby, nieco sil¬
niejszy na Mazowszu i w Kujawach. Wzmaga się do¬
piero począwszy od Zygmunta I. Istnieją już zadatki
owych czasów, kiedy to ziemie polskie miały się stać
spichlerzem Europy Stosunki handlowe szlachty są
w czwartym dziesiątku XVI-go wieku już dość rozległe
i utwierdzone, by mogła o własnych siłach działać. Po¬
średnictwo Żydów staje się po większej części zbyteczne.
Stąd też nie powinno nas zadziwić, jeśli szlachta kie¬
rowana pobudkami materyalnemi uchwala w Piotrko¬
wie (1538):
„Ponieważ ustawy krajowe zabraniają chrześcijanom
handlować po wsiach i odbywać tu jarmarki, przeto
tem mniej możemy na to zezwolić Żydom. Zakazujemy
i zabraniamy im to czynić pod surowemi karami oraz
karą konfiskaty wszystkich ich towarów.“ 55
Tak tedy handel żydowski już w czwartym dziesię¬
cioleciu XVI w. dostaje się w dwa ognie: W miastach
ograniczają go kupcy chrześcijańscy — po wsiach żywioł
szlachecki.
Czy wytrzymał ten napór z dwóch stron1? Jakie
sobie nowe żłobił koryta?
Odpowiedź na te pytania należ}7 do historyka cza¬
sów nowszych.
Pod koniec naszych wywodów o handlu Żydów
pragniemy jeszcze zwrócić uwagę na broszurę nieznanego
u S. Kutrzeba: Handel Krakowa etc. 1902, p. 17.
55 Volumina legum I B. p. 524.
		

/Magazyn_075_02_241_0001.djvu

			231
bliżej autora, która miała się pojawić w roku 1539 pod
tytułem:
„Ad querelam mercatorum Cracoviensium respon-
sum ludaeorum de mercatura.“
Pierwszym, który podał wiadomość o niej był Czacki.
Znał ją też Lelewel (Polska, Dzieje etc. III B. p. 182).
Późniejsi historycy nie zdołali już skorzystać wprost
z oryginału. Zdaje się, że zaginął. Nie wykazują go bo¬
wiem żadne dotąd publikowane katalogi większych
archiwów i bibliotek polskich.
Treść wymienionej broszury przedstawia się według
Czackiego następująco:
W Polsce nie masz prawie rzemieślników-Polaków,
a kupców jest tylko około 500. Żydzi zaś mają około
3200 kupców i trzy razy tyle rzemieślników. Kupcy
chrześcijańscy dlatego mają mniejszy odbyt na towary,
niż kupcy żydowscy, że sprzedają je drożej a sprzeda¬
wać muszą, bo nie miarkują się w swoich rozchodach,
jak to czynią Żydzi. W końcu czyni autor broszury przy-
mówkę mieszczaństwu, że Żydzi nie obawiają się władzy
kościelnej, którą ich straszą, albowiem podlegają wyłą¬
cznie królom, pod których opieką przybyli do Polski
i od dawna w niej mieszkają.
Ostatnio kwestyonował Berszadzki, a za nim H.
Nussbaum 26 — datę pojawienia się powyższej broszury.
Sądzą, że należy ją raczej odnieść do XVIII w. Stosunki
bowiem w początkach XVI stulecia mają zadawać kłam
przywiedzionym przez autora broszury okolicznościom.
Żydzi ani nie byli wtedy tak zasobni, aby mogli
współzawodniczyć z bogatem mieszczaństwem polskiem,
ani też nie byli tak liczni, jakby to można wnioskować
z dat przywiedzionych w broszurze. Natomiast warunki
88 Por. Nussbaum: Historya Żydów T. V, p. 136—139.
		

/Magazyn_075_02_242_0001.djvu

			232
bytu kupiectwa i rzemiosła chrześcijańskiego, scharak¬
teryzowane w broszurze mają być zgodne z stosunkami
w końcu XVIII wieku.
Argumentacya ta nie przemawia do naszego prze¬
konania a to z następujących powodów:
a)	data, odczytana przez Czackiego, wyraźnie wska¬
zuje na rok 1539. Snać według Czackiego umieszcza
Estreicher w VIII tomie swej Bibliografii broszurę de
mercatura pod tym samym rokiem;
b)	o bogactwach Żydów z początkiem XVI wieku
świadczą obok wielkiej siły odpornej, jaką ujawnili
w skreślonych przez nas walkach oprawa handlowe —
ogromne ich operacye kredytowe oraz kapitalistyczne
przedsiębiorstwa, jak dzierżawy ceł królewskich, kopalń
itp., w których — według Decyusza — były naówczas
lokowane prawie wyłącznie majątki żydowskie. Po bliż¬
sze szczegóły odsyłamy do dalszych rozdziałów tej pracy,
w których staramy się wykazać wysokość obrotów pie¬
niężnych, dokonywanych przez Żydów w XV i w po¬
czątkach XVI stulecia;
c)	współzawodnictwa handlowego Żydów z miesz¬
czaństwem polskiem — i to współzawodnictwa wcale
energicznego niemamy potrzeby tu wykazywać, skoro-
śmy poprzednio dokładnie skreślili przebieg walk o han¬
del. Podnosimy jedynie moment, że w czwartem dzie¬
siątku XVI-go wieku sytuacya była tak zaostrzona, że
niewątpliwie mogła ze strony Żydów wywołać obok
protestów czynnych, także i protesty w formie broszur;
d)	argument, skierowany przez autora broszury prze¬
ciw wygórowanym cenom kupców chrześcijańskich,
które powodują wzrost handlu Żydów, zadawalniających
się skromnymi żyskami — znajduje swe potwierdzenie
w innem współczesnem źródle. Biograf wojewody kra¬
kowskiego Piotra Kmity podaje między innemi:
		

/Magazyn_075_02_243_0001.djvu

			233
„Wojewoda nastraszył kupców krakowskich szerze¬
niem wieści, że sejm najbliższy uchwali zupełną wolność
handlową dla Żydów a to przez wzgląd na to, że mniej-
szemi zadawalniają się korzyściami i taniej sprzedają
towar, aniżeli kupcy chrześcijańscy.“ 27;
e) daty przywiedzione w broszurze, uważamy za
przesadzone (zwłaszcza podana ilość kupców polskich
na 500 — rzemieślników żyd. na 9.G00!) i kładziemy je
na karb gorączki polemicznej. Niemniej zastanowić musi
okoliczność, że ludność żydowska musiała być naówczas
bardzo liczna (a nie jak chcą Berszadzki i Nussbaum
niewielka). Powołujemy się na wywody nasze w X roz¬
dziale tej pracy. Jakkolwiek brak nam danych dla skon¬
trolowania, ile tkwi prawdy w cyfrze 9600, na jaką
oblicza autor broszury ilość rzemieślników żydowskich,
to jednak zaznaczyć tu musimy, że Żydzi ówcześni by¬
najmniej nie gardzili rzemiosłem: w Krakowie kwitnie
wśród nich w XV wieku krawiectwo, we Lwowie ma
garbarstwo żydowskie już w XV stuleciu długą za sobą
tradycyę itp. (szczegóły o rzemiosłach żyd. obacz w XIV
rozdziale).
Przytoczone motywy każą nam podtrzymywać datę
1539 i włączyć streszczone przez Czackiego wywody
broszury „de mercatura“ w ramy przedstawionego przez
nas obrazu handlu żydowskiego na przełomie średnio¬
wiecza.
27 Vita Petri Kmithae de Wiśnicze Palatini Cracoviensis,
ed. T. Działyński (Caput II p. 200).
		

/Magazyn_075_02_244_0001.djvu

			ROZDZIAŁ XIII.
Akumulacya kapitałów żydowskich w drodze dzierżawy
poborów publicznych.
(Żydzi polscy jako mincarze, dzierżawcy ceł, kopalń etc.).
Już w najwcześniejszem średniowieczu spotykamy
Żydów, biorących udział w administrowaniu niektórymi
gałęziami państwowej gospodarki finansowej. Predy-
stynowała ich na to stanowisko ich gruntowna znajo¬
mość obrotu pieniężnego i przewaga techniczna nad ro¬
dzimymi kupcami. Zarząd mennicą, pobory ceł itp. spo¬
czywały w rękach żydowskich na Zachodzie już począwszy
od VI wieku 1.
Najwcześniejsze wiadomości o żydowskich minca-
rzach na ziemiach polskich sięgają wieku XII-go.
Sławne brakteaty z napisami hebrajskimi, pocho¬
dzące z czasów Mieczysława III (1173—1209), Kazimierza
Sprawiedliwego (1194), Bolesława Kędzierzawego, księcia
krak. względnie Bolesława Wysokiego, księcia dolnego
Śląska (1201), wreszcie Leszka Białego (1205) — nie są
bynajmniej jakimiś pamiątkowemi monetami, któreby
zawdzięczały swój początek „zabawkom synagogi“ (jak
sądził Lelewel). Nowsi numizmatycy polscy jednozgod-
nie uważają je za monetę, przeznaczoną dla obiegu
w kraju *
1	1. Schipper: Anfänge des Kapit. p. BO etc.
2	I. Polkowski: Wykopalisko głębockie 1876 p. 38. T. Wo-
		

/Magazyn_075_02_245_0001.djvu

			235
Wskazuje na to ich wielkość i ogólny wygląd, ni-
czem nie różniący się od współczesnych monet łacińsko-
napisowych, wreszcie obfitość, w jakiej je znajdywano
po różnych stronach polskich. Brakteaty bolesławowskie
wybijano we Wrocławiu, monety z napisem „Liszkus“
w Krakowie. Zdaje się jednak, że głównem miejscem
ich bicia było Gniezno. Na niektórych też brakteatach
hebrajskich znajduje się napis Gniezna albo 2 orły, go¬
dło, pod jakiem to miasto zostało założone.
Według Przyborowskiego 3 brakteat (z XII wieku)
z napisem:
¡a arna» wskazuje na przełożonego mennicy,
którym był — jak sądzić z napisu — Żyd Abraham syn
Izaka. Prawdopodobnie należy tak tłómaczyć i drugi
podobny brakteat (XII w.) z napisem: spi' (Józef). Mie¬
libyśmy w ten sposób dane — imiona dwóch najstar¬
szych mincarzy żydowskich, jakich spotykamy na zie¬
miach polskich. Byli oni — jak przyjmuje Kirmis —
równocześnie dzierżawcami mennicy i bankierami na¬
dwornymi.
Powierzali Żydom w XII i XIII w. ważne funkcye
natury administracyjno-finansowej nietylko książęta, ale
nawet duchowni. W teoryi Kościół zwalczał wciąganie
Żydów w zakres działalności publicznej. Najstarszą znaną
nam ustawą synodalną, która określa to stanowisko Ko¬
ścioła polskiego, jest wydany pod bezpośrednim wpły¬
wem synodu Wiedeńskiego (1267, cap. 16) przepis du-
lańskiego spis monet piastowskich w dziele Stronczyńskiego: „Pie¬
niądze Piastów“ (1847) p. 5. Stronczyński: Dawne monety pol¬
skie, Piotrków 1883. M. Kirmis: Einleitung in die polnische Münz-
Kunde, 1888 (Zeitschr. der hist. Gesell, für Provinz Posen IV) p. 325.
P. Piekosiński: 0 monecie i stopie menniczej w Polsce w XIV
i XV wieku.
s Biblioteka Warszawska 1883.
		

/Magazyn_075_02_246_0001.djvu

			236
chowieństwa polskiego, zgromadzonego w r. 1267 na
koncylium w Wrocławiu (cap. 14);
„Przeto stanowimy, aby danin, poborów, ceł lub
jakichkolwiek innych urzędów publicznych żadnym spo¬
sobem nie powierzano Żydom. Głównie zaś nakazujemy
przełożonym kościołów, aby nie ważyli się dochody
swoje sprzedawać Żydom lub wypuszczać im w dzier¬
żawę — a to pod karą ekskomuniki“.
W praktyce okazało się inaczej. Świadczy o tem
choćby częste powtarzanie powyższego zakazu na póź¬
niejszych synodach, jak w Budzie 1279 (cap. 114,)4,
w Łęczycy 1285 (cap. 34)5, na synodzie prowincyonal-
nym Wieluńsko-Kaliskim 14206.
O ile powyższe zakazy, znachodzące się w statu¬
tach synodalnych (zwłaszcza z r. 1267, 127D, 1285), wska¬
zują, że Żydzi od dawien dawna trudnili się dzierżawą
ceł i innych poborów, to jednak pierwsze ślady żydow¬
skich celników, żupników etc. spotykamy dopiero w źró¬
dłach z XIV wieku.
Lecz i te wiadomości są dość skąpe. Wiemy tylko
tyle, że w r. 1368 znany nam dobrze finansista Lewko
dzierżawił wspólnie z kilku innymi żupy wielickie
i bocheńskie, że wraz z Janem Jelitkowiczemzarzą¬
dzał mennicą krakowską7, że wreszcie pośredni¬
czył w ściąganiu opłat od mieszczaństwa krakowskiego
dla wielkorządcy Bodzanty 8.
Za Kazimierza W. i Władysława Jagiełły była inen-
4 Staro d. pr. poi. pomniki I p. 427.
6	R. Hube: Antiquissimae const, synod. prov. Gnesn. p. 159 etc.
1 St. p. p. p o m n. IY p. 239—240 ,,nec (iudaei) ad recipiendum
teloneum seu aliud publicum officium aliquatenus assumantur“.
7	Helcel I p. 217, 218.
8	Najstarsze księgi i rachunki Krakowa II p. 27,
fol. 47.
		

/Magazyn_075_02_247_0001.djvu

			237
nica kilkakrotnie puszczana w dzierżawę, niestety jed¬
nak nie wiadomo dokładniej komu 9. Przypuścić można,
że obok Lewka także i inni Żydzi polscy dzierżawili
w XIV w. pobory króla lub możnych świeckich i du¬
chownych.
Dokładniej objaśniają nas o tych stosunkach dopiero
źródła z XV stulecia.
Z góry jednak wypada nam zaznaczyć, że przez cały
XV w. i pierwsze dziesiątki XVI wieku nie spotykamy
się ani z jednym wypadkiem oddania Żydowi w dzier¬
żawę mennicy. Nie brak natomiast licznych wypad¬
ków, posądzania Żydów o fałszowanie monety, co na¬
turalnie stoi w związku ze spotęgowaną w XV wieku
zawiścią konkurencyjną mieszczaństwa10.
9	Piekosiński: O monecie i stopie menniczej 1. c. p. 127.
10	Z źródeł notujemy następujące wypadki oskarżenia Żydów
o fałszowanie monety:
R. 1406 Żyd krakowski Feter, fałszerz monety płonie na stosie
(Długosz).
R. 1455 (Consularia Cracoviensia p. 127, 131): „Salo¬
mon, Manna, scolnig Gersan et Zacharias Judei omnes vnanote exti-
terunt fideiussores pro Slottłia iudea, que incaptivata fuit pro fal s a
monetha, vt illam statuere promiserunt coram consulari sessione
tertia die post festum Scti Michaelis nunc proximum sub pena 100
marc, et non alibi“.
„Salomon, Manna, scolnig Gersan et Zacharias Judei omnes
denus ynatote fideiussores pro Slottha Judea, que incippata fuerat
pro falsa monetha huius regni, vt illam stutuere promiserunt
coram consulari sessione infra hinc et festum Nativitatis Domini nunc
affuturum“. Proces ten jest tym ciekawszy, że odbywa się przed radą
miejską — chociaż według B III § 43 sprawę Żyda, oskarżonego o fał¬
szowanie monety mógł rozsądzać wyłącznie wojewoda lub jego
zastępca.
R. 1500. Czterej Żydzi z Buska składają za Żyda J ó z e f a,
oskarżonego — niesłusznie jak się potem okazało — o fałszowanie
monety, kaucyę 60 grzywien (Akta grodzkie i ziemskie XIX,
Nr. 2596).
		

/Magazyn_075_02_248_0001.djvu

			238
W stulecia XV spotykamy Żydów przedewszystkiem
jako dzierżawców ceł i to nietylko królewskich, ale
i prywatnych. Rzadziej występują jako dzierżawcy ko¬
palń, poborcy podatków etc.
Umieszczamy poniżej tabelę, która nam illustruje,
kiedy, i które cła były wypuszczane Żydom w dzierżawę
w XV i początkach XVI stulecia. Oczywiście nie jest to
komplet, mogliśmy jeno tych żydowskich celników
uwzględnić, o których wyraźnie wspominają źródła.
Lecz po wielu ślady zupełnie zaginęły. Tak np. brak
nam zupełnie wiadomości o Żydach poborcach ceł w Ma-
łopolsce i Wielkopolsce w XV-ym w. a źe tacy wtedy
istnieli, wynika choćby ze wzmianek z pierwszych lat
XVI stulecia. Najobficiej płyną wiadomości o celnikach
żydowskich na Rusi, Wołyniu i Podolu.
A. Żydzi-poborcy cel".
Rok.
dzierżawca
cła dzierżawione
1 1414—34
Jakób Słomkowicz
Łuck
2 11424-34
Wołczko Czolner
Lwów
R. 1500. Żyd Chaczko, celnik z Bełza składa za Żyda Jakóba,
celnika z Hrubieszowa, oskarżonego o fałszowanie monety, kaucyę
30 grzywien (Akta g r. i z. XIX, Nr. 2597).
R. 1502. Stanisław fałszerz monety zeznaje, że wyrabiał fałszywe
pieniądze w pewnej wiosce koło Przemyśla i że „item dno Judei de
Warsschowia Eliasch et Issack eciam unus in Ploczko Judeus et
quartus in Grnezna Judeus florenos mediantes emunt et recipiunt de
prope Croszneowycz (= Krośniewiec koło Warszawy), ubi eos labo¬
rant“. Warschauer: Stadtbuch von Posen p. 332 (Liber malefi-
ciorum ab anno 1502—1554).
11 Źródła ad tabela A):
1.	Czołowski: Pomniki dziej. Lwowa III, Nr. 43. Codex
dipl. univ. Crac. I, Nr. 91, 9t>.
2.	Czołowski III, Nr. 377, A. g. i z. II, Nr. 68.
		

/Magazyn_075_02_249_0001.djvu

			239
Bok.
dzierżawca
cła dzierżawiono
3
1440—48
Szachna
Lwów, Gródek
4
1441
Izaczko
Halicz
5
1445 - 48
Dawid
Przemyśl
Izaczko Sokołowicz
6
1447
z Hrubieszowa
Sambor
7
1452-54
Natko
Lwów, Gródek
8
1454
Yaczko
Busk
9
1454
Lazar
Kamionka
10
1464
Jordan
Jarosław
11
1465
Jiatko
Kamieniec podols.
12
1466-74
Samson z Żydaczowa
Lwów, Gródek, Kołomyja
13
1473
Lazar
Bełz
14
1474
Jakób
Gliniany
Sara, wdowa po Samsonie
15
1476
z Żydaczowa
Lwów
Izaczko Maior
16
1477
i Izaczko Minor
Przemyśl
17
1481
Elias
Lwów
3.	Aktu gr. i z. XIV, Nr. 119, 141 etc.
4.	ibidem XII, Nr. 915.
5.	ibidem XIV, Nr. 1456, 2110, XIII, Nr. 2819, 3789.
6.	ibidem XIV, Nr. 1943.
7.	ibidem IX, Nr. 56, XIV, Nr. 2709, 2868 etc., Berszadzki
III, Nr. 3 i 4. T. Wierzbowski: Matric. Pol. summaria I, Nr.
163, 162, Ryszczewski: Cod. dipl. Polon. I p. 331.
8.	Helcel II, Nr. 4544.
9.	A k t a g r. i z. XIV, Nr. 3586.
10.	i b i d em XIII, Nr. 5366.
11.	ibid. XIX, Nr. 2820.
12.	ibid. XII, Nr. 3310, XV, Nr. 1092, XIX, 2986. T. Wierz¬
bowski 1. c. I, Nr. 730, 732.
13.	Akta gr. i ziem. XIX, Nr. 2507.
14.	i b i d. XV, Nr. 1324.
15.	T. Wierzbowski 1. c. I, Nr. 1159.
16.	Akta gr. i z. XVII, Nr. 1379.
17.	A. g r. i z. XV, Nr. 1588.
		

/Magazyn_075_02_250_0001.djvu

			240
Rok
dzierżawca
cła dzierżawione
18
1484-87
Josko
Hrubioszów, Lublin, Bełz
19
1484-87
Schan
Bełz
20
1492
Jakób
Chełm
21
1493
Josko z Hrubieszowa
Lubaczów
22
1493-96
Schan Schachnyewicz
z Hrubieszowa, brat Joska
Hrubieszów
23
Josko i Iczchan z Hrubie¬
Lublin
1493 -97
szowa
24
1494
Mojżesz Jordan
Lwów
25
1498
Josko z Hrubieszowa
Lubaczów
26
1500
Chaczko
Bełz
27
łł
Jakób
Busk
28
Jakób syn Joszka z Hrub.
Hrubieszów
29
Józef
Olesko
30
1501
Joszko
Busk
31
1501-03
Mojżesz i Michał
Kłodawa, Sochaczew
32
1502-05
Joszko
Lwów, Lublin
33
1503
Chaczko
Potylicz
34
Ił
Ozar
Kraków, Bawa
18.	Teki Pawińskiego II, ad Josko.
19.	ibidem.
20.	Wierzbowski 1. c. I, Nr. 2192.
21.	S.Eykaczewski: Invent, privil. etc. in arce Cracov. p. 267.
22.	Wierzbowski 1. c. II, Nr. 84.
23.	ibid. II, Nr. 151.
24.	Akta g r. i z. XV, Nr. 2365.
25.	Prochaska: Materyały archiwalne Nr. 21.
26.	Akta g r. i z. XIX, Nr. 2597.
27.	ibid. XIX, Nr. 2583.
28.	ibid. XIX, Nr. 2597.
29.	i b i d. XIX, Nr. 2613.
30.	ibid. XIX, Nr. 2626.
31.	Wierzbowki 1. c. II, Nr. 1444.
32.	Teki Pawińskiego I.
33.	Akta gr. i z. XVII, Nr. 4017.
34.	Teki Pawińskiego I, Berszadzki: Archiw III,
Nr. 19.
		

/Magazyn_075_02_251_0001.djvu

			241
Rok
dzierżawca
cła dzierżawione
35
1503
Josko
Lublin, Chełm, Betz,
Hrubieszów
36
1504-07
Mojżesz i Jakób Fiszlowie
z Krakowa
Łęczyca, Kłodawa, Kolno,
Kleczów, Konin, Brześć,
Radziszewo, Gostynin, Ra¬
wa, Sochaczew, Stężyca
37
1505-08
Josko
Lwów, Bełz
38
1505-08
Josko
w ziomiach: podoi., lwow.,
halickiej, sanockiej, prze¬
myskiej, bełzkiej, chołm-
skiej
39
1507-10
Chaczko
Lubaczów
Już zewnętrzny wygląd ułożonej powyżej tabeli
wskazuje, jak bardzo miał racyę Decyusz, jeśli skreśla¬
jąc charakterystykę Żydów polskich (około r. 1516), pi¬
sze o nich te słowa:
„W tym czasie (co już dawniej się zaczęło) Żydzi
coraz więcej są w cenie i prawie niema myta albo po¬
datku jakiegoś, któregoby nie byli przełożonymi albo
przynajmniej być nimi nie pragnęli. Powszechnie chrześ¬
cijanie Żydom podlegają i prawie niema nikogo wśród
magnatów i przedniejszych panów Rzczptej, któryby
Żyda nie przełożył nad swym majątkiem, nie dawał
władzy Żydom nad chrześcijanami“ 12.
Ostatnie zdanie cytatu można uważać za kwintes-
sencyę motywów, z jakich kościół zwalczał (nawiasowo
bezskutecznie) powierzanie Żydom funkcyi publicznych.
Oprócz celników spotykamy w XV w. wśród Żydów
35.	Berszadzki: Archiw III, Nr. 24, 25.
36.	ibidem Nr. 26.
37.	ibidem Nr. 30.
38.	ibidem Nr. 32.
39.	ibidem Nr. 50.
12 Decyusz: De Sigismundi regis temporibus p. 122 r. 1516
(Biblioteka pis. polsk.).
Schippor: Study a.
16
		

/Magazyn_075_02_252_0001.djvu

			242
zwłaszcza na Rusi bogatych dzierżawców kopalń, jak to
zaillustruje następująca tabela:
B. Żydzi — dzierżawcy kopalń ls.
| Kok
dzierżawcy kopalń
położenie dzierżaw, kopalni
1
1425
Dzatko
Drohobycz
Izaczko Sokołowicz z Hru¬
Jasienica
2
1447
bieszowa
3
1452—54
Natko
Drohobycz
4
1454
Jaczko z Buska „zuppa-
rius“
6
1466
Samson z Żydaczowa
Kołomyja
6
1471—74
» »
Drohobycz
7
1472
11 11
Dolina
8
1473
11 11
Sara, wdowa po Samsonie
Żydaczów
9
1474
z Żydaczowa i syn jej
Oszwa
Dolina
Dzierżawy ceł lub żup — były to przedsiębiorstwa
nawskróś kapitalistyczne, które obok wielkiej rutyny
technicznej wymagały znacznych zasobów pieniężnych.
O wielkich obrotach pieniężnych, jakich dokonywali
żydowscy celnicy i żupnicy z tych czasów, niechaj prze¬
mówią następujące daty u.
13	1. A. Prochaska: Materyały archiwalne (1890) Nr. B3.
2. Akta gr. i z. XIV, Nr. 1943.
8. ibid. XIV, Nr. 2704.
4.	Helcel II, Nr. 4544.
5.	A k t a g r. i z. XII, Nr. 3310.
6.	T. Wierzbowski 1. c. I, Nr. 730.
7.	Akta gr. i z. XV, Nr. 1092.
8.	ibidem XV, Nr. 1167.
9.	T. Wierzbowski 1. c. I, Nr. 1159.
14	Źródła, z których czerpiemy poniższe cyfry, są tesame, z ja-
		

/Magazyn_075_02_253_0001.djvu

			243
N a t k o płaci z tytułu dzierżawy ceł lwowskich
(1452) czynsz roczny, sięgający ogromnej sumy 1000
grzywien; tenżesam Żyd wypłaca królowi za 2 letnią
dzierżawę cła w Gródku i żup w Drohobyczu czynsz
3050 grzywien (= 39.650 kor. w. a.). Samson z Ży d a-
czowa, któremu w r. 1466 wydzierżawił wojewoda
podolski Michał Mużyło żupy i cła w swej tenucie
kołomyjskiej, płaci z tego tytułu roczny czynsz 200
grzywien.
Wszelako — jak wiadomo z tabel A i B — Samson
inne jeszcze dzierżawi cła i żupy. Jest to wogóle przed¬
siębiorca, jeden z największych znanych naówczas na
Rusi. Od ceł królewskich we Lwowie i Gródku oraz
żup w Drohobyczu, wydzierżawionych w r. 1471 na 3
lala, opłaca łącznie roczny czynsz 2363 grzywien a po¬
nadto obowiązany jest dostarczyć dworowi królewskiemu
(od r. 1472 zaś biskupowi krakowskiemu Janowi) długi
postaw czerwonego koftyru.
Celnik lwowski Szachno winien został około 1448
z tytułu arendy arcybiskupowi lwowskiemu Janowi
resztującą kwotę 220 grz. Z podobnej przyczyny winien
około 1447 Izaczko z Hrubieszowa, celnik samborski
i żupnik w Jasienicy — wojewodzie ruskiemu Piotrowi
Odrowążowi 150 grzyw.
Za dzierżawę żup w Dolinie płaci wdowa po Sam-
sonie z Żydaczowa, Sara — rocznie 150 grz. (r. 1474).
Jak wynika z księgi skarbowej Kazimierza Jagiel¬
lończyka z r. 1484—1488 wypłacił za asygnatami kró-
lewskiemi Żyd Szania, celnik z Bełza w r. 1484 —
80 grzyw., 30 llorenów oraz 18 łokci sukna mechel-
skiego i florenckiego, w r. 1485 — 67 grzyw. 85 flor.
kich korzystaliśmy przy ułożeniu tabeli A i B. Z tekstu łatwo wy¬
wnioskować, pod którymi numerami należy je szukać.
16*
		

/Magazyn_075_02_254_0001.djvu

			244
oraz 17 łokci sukna, w r. 1486 — 41 grzyw., 1187 —
80 grzyw, i 15 Hor. Ani się mierzyć Szanie z Bełza
z innym poborcą ceł królewskich Joskiem. Ta sama
księga skarbowa notuje dziesiątki asygnat królewskich,
wysłanych do niego od r. 1484—1487. Płaci je Josko
przeważnie z tytułu dzierżawy cła w Lublinie, Hrubie¬
szowie i Bełzie a opiewają w r. 1484 łącznie na kwotę
214 grzyw., 1485 — 57 flor. i 155 grzyw., 1486 — 80 11.
i 204 grzyw., 1487 — 182 flor. i 573 grzyw, ponadto
22 łokci sukna. Bazem dałoby to (obliczając — według
Pawińskiego — grzywna = 13 kor. w. a., floren = 8'5 kor.)
1146 grz. i 319 llor., co równa się 17.609 5 kor. w. a.
O spekulacyach, jakie Josko z Hrubieszowa robi na
arendach, wiadomo nam ponadto, że w r. 1493 dzier¬
żawi mostowe i wagowe w Lublinie za czynszem 320
grzyw., — w r. 1504 cła lwowskie i bełzkie za rocznym
czynszem 500 grzyw. W r. 1505 kwituje Joska król Ale¬
ksander z sumy 769 grzyw, uiszczonej na poczet arendy
cła we Lwowie i Bełzie. Przed r. 1508 złożył ten-
sam celnik na ręce Mikołaja Lanckoreńskiego 680 llor.
z tytułu mających się pobrać ceł lwowskich. W księdze
skarbowej króla Aleksandra od r. 1502—1506 znachodzą
się asygnaty, wysyłane do Joska, które opiewają za 4 lala
na łączną sumę 167 grz., 32 llor., 6 kój) (= około 2545 kor.
w. a.) oraz kilkadziesiąt łokci sukna.
O figurującym w tejsamej księdze Żydzie kra¬
kowskim O z a r z e wiadomo nam skądinąd (Berszadzki
III, Nr. 19), że w r. 1503 wydzierżawił od króla Ale¬
ksandra cło w Bawię za rocznym czynszem 80 grzyw.
Księga skarbowa oblicza łączną warlość asygnat kró¬
lewskich, wysłanych do Ozara między 1503 — 1505, na
10 kóp, 85 grz. i 212 11. (= 3.077 kor. w. a.).
Do największych spekulacyi pieniężnych, dokona¬
nych w pierwszym dziesiątku XVI stulecia — należy
		

/Magazyn_075_02_255_0001.djvu

			245
dzierżawa szeregu ceł ruskich, wielkopolskich i mazo¬
wieckich (wyszczególnione w Tabeli A. Nr. 35), jaką
obejmują w r. 1504 dwaj Żydzi krakowscy Mojżesz
i Jakób Fiszlowie. Czynsz dzierżawny, jaki płacą ci
poborcy wynosi 2.500 llor., 2 kamienie szafranu i 10
kamieni pieprzu.
Korzyści, jakie płynęły dla Żydów z dzierżawy
poborów publicznych, dają się ująć w następujące
punkty:
a) Wysokie dochody, llzecz jasna, że dochód
zależy w głównym rzędzie od wielkości kapitału obro¬
towego, a ten był u żydowskich celników i dzierżaw¬
ców kopalń istotnie bardzo znaczny, jak już na to wska¬
zują przytoczone czynsze dzierżawne. Dodajmy do tego
wielką sprawność Żydów w operacyach pieniężnych,
częstokroć przez królów i magnatów polskich podno¬
szoną, a będziemy mieli drugi ważny moment, decydu¬
jący o ich dochodach.
Na dochody celnika żydowskiego składały się obok
uiszczanych według taksy ceł —zwyczajnie jeszcze skon¬
fiskowane towary przemycane, które tylko w poło-
w i e szły dla właściciela komory celnej. Druga połowa
przypadała Żydowi15.
Przy układaniu kontraktu dzierżawy warowali sobie
Żydzi redukcyę czynszu na wypadek wojny lub szkód,
poniesionych wskutek innej vis maior 16. Było to szcze¬
gólnie ważne ze względu na stosunki na Rusi, gdzie
w XV wieku wojna z Tatarami była prawie, że chlebem
codziennym.
15	S t a r o d. p r. p. pornu. X, Nr. 162, Berszadzki III, Nr.
4, 5, Akta gr. i ziem. XII, Nr. 3412, T. Wierzbowski 1. c. II,
Nr. 1444. Consularia Leop. 1481 p. 416.
16	Por. Berszadzki III, Nr. 4, 31, Akta gr. i ziem.
XII, Nr. 3310.
		

/Magazyn_075_02_256_0001.djvu

			246
Podnieść dalej należy wielką rentowność ceł. Wobec
nierozwiniętej jeszcze naówczas polityki handlowej, wcho¬
dziły one tylko w rachubę jako źródła dochodu i tem-
samem miały przeważnie charakter ceł przewozo¬
wych, którym podlegały towary bez względu na kie¬
runek ich obrotu.
Wielki wpływ dzierżawy głównych komór celnych
przez Żydów na ich handel towarowy, nie potrzebuje
bliższego wyjaśnienia.
b) Żydzi celnicy i dzierżawcy żup dobijają się wyż¬
szych stanowisk.
Dzierżawiąc ważne źródła dochodowe królów lub
magnatów, Żydzi wchodzili w bezpośrednie z nimi sto¬
sunki, zdobywali ich protekcyę, co ułatwiało im w wy¬
sokim stopniu operacye pieniężne17. Żyd-poborca ceł
królewskich posiadał znaczne wpływy; w sprawach ty¬
czących się arendy, nie podlega ani wojewodzie ani
innym urzędnikom państwowym, ale wprost królowi
względnie delegowanemu ad hoc funkcyonaryuszowi
królewskiemu. Taki „iudeus noster providus“, jak
go królowie tytułują, wykonuje nad swoją służbą bezpo¬
średnią juryzdykcyę i nikt inny, nie może jego domow¬
ników pociągać do odpowiedzialności1S.
17	Wymownie o tem świadczy rękojmia stawiona 1452 przez
kasztelana lwowskiego Jana z Wiśnicza i szlachcica Mikołaja z Ba-
lin za celnika Natkę, że ten w przeciągu 2-óch lat wypłaci królowi
2000 grzyw, z racyi dzierżawionych ceł: „Sicque, quod quando pre-
fatus Natko esset remissus et negligens in predictis 2000 m. solu¬
cione, extunc.. Regi... damus... plenam et omnimodam introligatio-
nem... in bona nostra hereditaria“. Kodeks dyplom. Polski
I, Nr. 186.
18	Berszadzki: Archiw III, Nr. 4. (r. 1452 por. też cie¬
kawy proces w Aktach gr. i ziem. XIV, Nr. 2704 (r. 1452):
Gdy przed sąd grodzki pozwano Schaynka, który był domownikiem
		

/Magazyn_075_02_257_0001.djvu

			247
Nie mogła ścierpieć tej „nimia dignatio iudeorum“
(Decyusz) drobna szlachta. Z początkiem XVI-go wieku
podejmuje hasła, rzucone przez kościół polski jeszcze
w XII-ym wieku przeciw żydowskim funkcyonaryuszom
publicznym. Najwcześniejszą uchwałę szlachty, żąda¬
jącej usunięcia Żydów od wybierania ceł, podatków itp.
znajdujemy w tymczasowej ustawie radomskiej
z r. 1505 19. Uchwała ta zadziwia tem więcej, że na tym
właśnie sejmie Aleksander zatwierdził przywilej Żydów
z r. 1264. Ustawa radomska obowiązywała tylko jeden
rok; po roku upadł z nią i artykuł o Żydach. Lecz szla¬
chta walczy dalej. Nie było prawie sejmu, na którymby
nie podnosiła skarg przeciw Żydom-urzędnikom i nie
żądała ich usunięcia, „bowiem niegodne jest i prze¬
ciwne prawu boskiemu, aby ci ludzie jakiekolwiek za¬
szczyty i urzędy między chrześcijanami piastowali“.
W rezultacie wydają zakazy powoływania Żydów do
pełnienia usług publicznych — statut Toruński w roku
1520 20, konstytucye sejmowe z r. 153221, 153822, 1562 3
156524 etc.
królewskiego celnika i żupnika Natki, zakwestyonował ostatni kom-
petencyę sądu słowy: „Domine Iudex, nolite Schaynkonen iudicare
quia servitor et familiaris mens et hic literas arende liabetis, quia
dom. Bex nulli dat me nec servitores seu familiares meos iu¬
dicare“.
19	Bostel: Tymczasowa ustawa radomska z r. 1505 (Kwartal¬
nik historyczny r. 1889 p. 666 etc.) art. 5: „De Judeis ad officia
non instituendis“: Judei teloneis et tributis ceterisque oficiis publicis
non preficiantur.
20	Akta Tomickiego XVIII (w rękop. z bibl. Ord. Kra¬
sińskiego), por. Kraushar: Żydzi w Polsce II p. 151.
81 Januszewski p. 1127.
22	Volum, legum I 524.
23	ibid. II 20.
24	ibid. II 52.
		

/Magazyn_075_02_258_0001.djvu

			248
A nawet sejm żydowski z r. 1581 zabronił był Ży¬
dom pod klątwą dzierżawienia ceł, salin itp.25.
Lecz to wszystko nie pomogło. Typ Żyda-celnika
lub żupnika nie znika jeszcze w XVII stuleciu 2G.
si M, Schorr: Organizacya Żydów w Polsce p. 66. Wett-
stein: Quellenschriften p. 8.
,6M. Bałaban: Żydzi lwowscy etc. p. 384.
		

/Magazyn_075_02_259_0001.djvu

			ROZDZIAŁ XIV.
Żydzi jako lekarze. — Rzemiosła żydowskie w XV w.
Jako ważną podstawę tworzenia się kapitałów ży¬
dowskich przez przenoszenie majątków — uważać należy
kwitnący wśród Żydów zawód lekarski. Jak wiadomo,
uchodzili Żydzi w średniowieczu za bardzo poszukiwa¬
nych znachorów i lekarzy, których porady zasięgał nie
tylko prostaczek z ludu, ale niejednokrotnie król lub
magnat świecki czy duchowny.
Wspierał Żydów-lekarzy w ich zawodzie zakorze¬
niony u ludności zabobon, który przypisywał im jako
obcym i innowiercom tajemniczą siłę leczenia zapomocą
czarów.
Jedynym czynnikiem, który w średniowieczu wystę¬
pował przeciw żydowskim lekarzom był Kościół. —
Wszelako opozycya z tej strony kończyła się przeważnie
tylko na uchwałach synodalnych (synod trullański G92
can. 11, w Trewirze 1227 c. 8, 11, Beziers 124G c. 43,
Wiedeń 1267 c. 19, Bazyleja 1431 etc.), które w praktyce
omijali nawet sami ustawodawcy.
Najwcześniejsze wzmianki o Żydach lekarzach w Pol¬
sce sięgają drugiej połowy XV wieku.
Trudno jednak przypuścić, aby dopiero tak późno
zawód lekarski znalazł swych adeptów wśród Żydów
polskich. Niezawodnie tradycya ich na polu medycyny
sięga odleglejszej przeszłości. Zakwitnęła wśród nich ta
gałąź wiedzy głównie dzięki wzmożonej w XV wieku
		

/Magazyn_075_02_260_0001.djvu

			250
imigracyi ze Zachodu, która wnosiła wogóle wyższy
poziom kultury do gmin żydowskich w Polsce.
W źródłach od r. 1465—1519 zdołaliśmy wykryć
wcale znaczną ilość wiadomości o Żydach-lekarzach,
praktykujących w Polsce. Znanych nam jest z tego czasu
13 lekarzy — wśród nich niektórzy o wielkiej sławie.
Oto ich spis:
1.	Mojżesz z Przemyśla, praktykował około
r. 1465 w Krakowie, gdzie był o tym czasie starszym
gminy żydowskiej ’.
2.	Szymon praktykował 1468 we Lwowie, gdzie
w dzielnicy żydowskiej posiadał dom 2.
3.	Aron, lekarz krakowski (1469)s.
4.	Iz acz ko, lekarz lwowski (1496); uprawia poza
swoim zawodem' różne spekulacye pieniężne: pożycza
na zastaw szub, sukien, naczyń srebrnych etc., prowadzi
nimi handel po upływie roku i dnia od zastawienia,
spekuluje na domach itp.4.
5.	Bocian, praktykował około 1496 na Kazimierzu
pod Krakowem 5.
6.	Izak rodem z Hiszpanii był nadwornym le¬
karzem Jana Olbrachta. W r. 1501 otrzymuje od króla
w dowód uznania szczególne prerogatywy: a) podlegać
ma wraz z rodziną wprost juryzdykcyi króla, b) zwol-
1	Helcel II, Nr. 3805 (r. 1465): „Moyses de Przemislia m e di¬
eu s, Jacobus, Jordan, Na tka u seniores.
2	Akta gr. i z. XV, Nr. 638: Judeus Simon Medicus.
3	Hel cel II, Nr. 3988 ,, Aaron medicus“ ręczy wraz innymi
trzema Żydami krakow. kwotą 200 fl., że Marek, Żyd krakow. stanie
w określonym terminie przed starostą lub sędzią grodzkim.
4	Akta gr. i ziemskie T. XV: Isaczko Medicus, Nr.
2507, 2508, 2509, 2557.
6 Consularia Oasimiriensia 1496 p. 309: „Quidam figu-
lus obligatus est soluere Judeo nomine Boczan 1 fert. pro
medicina ad decursum 6 hebdomarum.
		

/Magazyn_075_02_261_0001.djvu

			251
niony ma być na przyszłość od wszelkich czynszów
i poborów królewskich. W tymsamym jeszcze roku za¬
pisał król na rzecz Izaka dożywotnią rentę 12 grzywien
rocznieG.
7.	Abraham, okulista praktykował około 1503 r.
w Nowym Sączu 7.
8.	Izak, lekarz przyboczny prymasa i arcybiskupa
gnieźnieńskiego; w r. 1504 wykupuje za 300 11. czynsz
roczny Żydów krakowskich, darowany przedtem chirur¬
gowi Jana Olbrachta Fryderykowi de Olmincz8.
9.	Izaczek rodem z Jerozolimy, chirurg,
mieszkał około r. 1507 na Kazimierzu przy Krakowie”.
10.	Abraham, okulista, praktykował około 1507
w Krakowie10.
11.	Helias, okulista krakowski (1514)11
12.	Moschey, lekarz z Brześcia (1514); był leka¬
rzem nadwornym Zygmunta I. Król prowadzi z nim
6 T. Wierzbowski 1. c. II, Nr. 1497 i 1500. E. Eykacze-
w s k i: Inventarium privilegiorum etc. p. 218.
7 Sygański: Nowy Sącz, Nr. 31. Sz. Morawski: Sądecz-
czyzna p. 366, dyplom 178 (wyciąg z księgi ławniczej nowo-sądec-
kiej): Jan Michałek składa u pewnego Banka 2 grzywny, które będą
należały do Abrahama, okulisty, jeśli ten Michałkowi przywróci
wzrok. Żyd przystaje na to, iż nic nieweźmie, jeśli go nie wyleczy.
Podobny układ notują księgi krakowskie pod r. 1422. (Helcel
II, Nr. 1860): Żyd Jakób czyni z lekarzem krakowskim Janem układ,
że jeżeli lekarz nie wyleczy żony Jakóba, wtedy zwrócić ma pacyen-
towi nie tylko honoraryum, dane za leczenie, ale nadto i wydatki
na lekarstwo.
8	Berszadzki: B.-j. Archiv III, Nr. 29.
9	ibidem Nr. B4: „iudeus Isaczek fisicus Casimiriam incolens
de domo et familia iudeorum jerosolimitorum“.
10	Consularia Cracoyiensia 1507 p. 360.
11	Consularia Cracoy. 1514 p. 152.
		

/Magazyn_075_02_262_0001.djvu

			252
korespondencyę i udziela mu rad w sprawach familij¬
nych 1>!.
Ki. Jakób z Sochaczewa, lekarz — około r. 1519
figuruje między poborcami czynszów, płaconych kró¬
lowi przez Żydów Wielkopolski13.
* *
*
Kwestya udziału Żydów w przemyśle podczas śred¬
niowiecza, jest jedną z najciekawszych a dotąd mało
zbadanych kart żydowskiego życia gospodarczego.
Zwyczajnie wystarcza historykom gospodarstwa
wskazać na system prohibicyjny cechów i na charakter
ich religijny, aby a priori Żydów odsądzić od udziału
w przemyśle średniowiecznym, jako tych, którzy do
korporacyi chrześcijańskich należeć nie mogli. Tymcza¬
sem źródła nieraz kłam zadają podobnemu zapatrywaniu.
Wykluczenie Żydów z cechów potęgowało jeno
konkurencyę, jaką na polu przemysłu musieli znosić
Żydzi lecz bynajmniej jeszcze nie zamknęło im przystępu
do tej gałęzi zarobkowania.
A nawet znane nam są z historyi gospodarstwa przy
kłady, że w niektórych gałęziach przemysłu Żydzi długie
wieki zachowali dominujące stanowisko i to — rzecz
ciekawsza — w epoce rozkwitu cechów chrześcijańskich.
Tak np. w państwie wschodnio-rzymskiem należeli
Żydzi według relacyi Benjamina z Tudeli (druga połowa
XII wieku) do najzdolniejszych producentów jedwabnych
i purpurowych materyiu. Opinia o nich była tak zna¬
komita, że król sycylijski Roger II, chcąc przeszczepić
12 Tomiciaua III, Nr. 63. Wspomnianym w liście króla do
Mojżesza z Brześcia, lekarzem krakowskim mógł być najprawdopo¬
dobniej Helias (Nr. 11).
,s Berszadzki III, Nr. 113 (Jacob de Sochaczow medicus).
11 Benjamin de Tudela: Reisebeschreibungen, editio
G- r ii n h u t (1903) p. 13, 14, p. 19.
		

/Magazyn_075_02_263_0001.djvu

			253
jedwabnictwo do kraju swego, uczynił to za pośredni¬
ctwem żydowskich tkaczy z Grecyi15.
Podobnie kwitnęło farbiarstwo wśród Żydów
włoskich na tak szeroką skalę, że niemal zmonopo¬
lizowali tę gałąź głównego przemysłu włoskiego. W XII w.
podatek żydowski zowie się we Włoszech inaczej po¬
datkiem od farbiarstwa. Źródłowo dają się na ten czas
wykazać żydowskie „tintoria“ w Brindisi, Benewencie,
Kosenza, Trani i Palermie 1G. Ciekawem też będzie wspo¬
mnieć o słowach Tomasza z Akwinu (XIII w.), który
zwalczając lichwę żydowską, wzywa książąt, aby Żydom
otwierali przystęp do rzemiosł a wtedy zapanują w ich
terytoryach takie stosunki, jak we Włoszech, gdzie Ży¬
dzi trudnią się nie lichwą, ale rękodziełem 17.
Lecz wracajmy do stosunków gospodarczych na zie¬
miach polskich.
Jakkolwiek materyał, objaśniający nam kwestyę rę¬
kodzielnictwa wśród Żydów polskich, jest bardzo skąpy,
to jednak wystarcza aby uzasadnić nasze zapatrywanie,
że gdziekolwiek Żydom wprost nie zamknięto przystępu
do przemysłu, tam imali go się nie gardząc ciężką pracą.
Pierwsze cechy pojawiają się w miastach polskich
już w drugiej połowie XIII wieku: w Wrocławiu w r.
127218, w Poznaniu w r. 1288 1!l, w Krakowie już od
samego początku istnienia miasta (1257)80.
15	Monument« German iae Y 192.
16	Materyaly do żydowskiego farbiarstwa we Włoszech przyta¬
cza Giidemann: Geschichte des Erziehungswesens der Juden in
Italien p. 89, Note 3.
17	Tliomae Aquinatis: De regimine Judeorum.
18	C. Grünhagen: Breslau unter den Piasten (1861) p. 32.
19	A. Warschauer: Die mittelalterlichen Innungen zu Posen
(Zeitschr. der hist. Gesellschaft für die Provinz Posen I, 1885) p. 20.
a0 W. Stestowicz: Cechy krakowskie (kwart. hist. T. 6).
Kutrzeba: Handel Krakowa w wiekach średnich p 162.
		

/Magazyn_075_02_264_0001.djvu

			254
O istnieniu gminy żydowskiej w Wrocławiu w XIII
wieku mamy niewątpliwe dowody; przyjąć możemy też
z całą pewnością, że istniała o tym czasie także w Po¬
znaniu (przywilej Żydów wielkopolskich 1264) i Krako¬
wie (w r. 1304 pojawia się w księgach krak. wzmianka
o „platea Judeorum“).
Przypuśćmy nawet, że cechy polskie już w pierw¬
szych latach rozwoju przeprowadziły ściśle zasadę mo¬
nopolu przemysłowego, to jednak dla Żydów otwarte
były takie gałęzie rękodzielnictwa, które nie mogły sta¬
nowić dla cechów zbytniej konkurencyi a dla Żydów
były zagwarantowane zasadą, wyrażoną w ich przywi¬
lejach, które roztaczają obronę nad kultem żydowskim.
A zatem musieli Żydzi już od najdawniejszych cza¬
sów mieć swoje własne rzeźnie i piekarnie, własnych
producentów tałesów itp. Rytuał bowiem żydowski nie
zezwalał im na zaopatrywanie się w pewne artykuły
żywności u chrześcijan, a co do wyrobu szat stawiał
pewne wymagania, którym zadość czynić mogli jeno
wtajemniczeni w nie Żydzi.
Pierwsze wiadomości o udziale Żydów w innych
rzemiosłach aniżeli te, które wynikały z ich ceremoniału,
pochodzą dopiero z XV stulecia. Dyplom lwowski z r. 1460
wspomina o tem, jako we Lwowie zajmuje się pewna
część Żydów garbarstwe m, które kwitnie wśród nich
od dawien dawna (ab antiąuo21). Wiadomość tę po¬
twierdza ciekawa zapiska sądów lwowskich z r. 1486:
Oto Żyd Simcha, z zawodu garbarz zapożyczył się
u pewnego szlachcica na 15 grzywien. Postawił dwóch
ręczycieli, którym sąd przyznaje — na wypadek nieza-
21 Akta grodzkie i ziem. VI p. 62: „.. iudeis rubricer-
d o n i b u s, qui ab antiąuo ibi laborćs suos exercebant“.
		

/Magazyn_075_02_265_0001.djvu

			255
płacenia długu przez Symchę — prawo zajęcia jego
domu oraz wszelkich przyborów garbarskich 22.
Oprócz garbarzy znajdujemy wśród Żydów lwow¬
skich kamcharzy. Najwcześniejsza o nich wzmianka
sięga roku 1445: Żyd lwowski Izaczko „Camcharz“ po¬
życzył był pewnemu ruskiemu kamcharzowi 16 kóp,
które ostatni obowiązany jest albo zwrócić gotówką albo
w zamian za to wykonać pewne roboty u Izaczka 2S.
W ostatnim dziesiątku XV wieku pojawiają się —
we Lwowie Żydzi — szklarze?4.
Dodajmy do powyższych wywodów o rękodziełach
żydowskich we Lwowie25 uwagę, że miasto to posia¬
dało w połowie XV wieku 25 cechów a więc już wcale
silną organizację rzemiosła, a dochodzimy do przeko¬
nania, że mimo systemu prohibicyjnego cechów lwow¬
skich i walki ich przeciw obcej konkurencyi, żydowskie
rękodzieła zdołały się utrzymać, chociaż brakło im od¬
powiedniej organizacyi, jaka dopiero o 2 wieki później
występuje na ziemiach polskich w formie cechów ży¬
dowskich.
Udział Żydów w rzemiośle daje się także wykazać
w Krakowie. Wynika on ze wzmianki w ugodzie
22	A k t a gr. i z. XV, Nr. 1829 „si non solverent... Simoha...
ipsis (= fideiussoribus) in domum suam in suburbio castri sitam intro-
missionem totalem et in omnia bona sua ac ad omnia instru-
inenta cerdonia alias garbarskie dare est obligatus“.
23	Akta g r. i i. XIV, Nr. 1439 (r. 1445): „Chodor lluthenus
Camcharz fassus est, quia tenetur debiti 14 sexag. Iudeo Issaczko de
Leopoli Cancharz persolvere aut apud ipsum exlaborare alias wiro-
bycz eto“. Por. ter Akta gr. i z. XIV p. 182: Isaczko „Camesclinik“.
24	Akta gr. i ziem. XV, Nr. 2190 (r. 1499) „Judeus Jomtow
Szklyarz“, Nr. 3003 (r. 1500) „Judeus Jacobus Szclarz“.
25	Zawód rzemieślnika odbija się czasami w nomenklatu¬
rze, jaka wyprzedza imię Żyda; tak np. czytamy w A. gr. i z. XV,
Nr. 2677: „laboriosi łączko et Bochdan Judei de Leopoli“. Mia¬
nem „laboriosus“ oznaczano zwyczajnie rzemieślnika lub chłopa.
		

/Magazyn_075_02_266_0001.djvu

			236
z r. 1485, która między innemi stanowi: że Żydom i Ży¬
dówkom wolno będzie każdego dnia sprzedawać suknie
i kołnierze, które sami produkują“20. Mielibyśmy
stąd dane, że wśród Żydów krakowskich rozwijało się
krawiectwo (względnie i kuśnierstwo), które nie
ograniczało się li tylko do zamówień, ale obliczone było
także i na handel27.
Podnieść wreszcie należy żywy udział Żydów kra¬
kowskich w przemyśle g o r z e 1 n i a n y m, jaki kwitnął
w mieście. Źródła kilkakrotnie wspominają o Żydach
właścicielach browarów w Krakowie. Najwcześniejsza
wzmianka sięga roku 1399 S8.
Wobec walki konkurencyjnej z rzemieślnikami, zor¬
ganizowanymi w cechach, szukali Żydzi pewnego „modus
vivendi“ za pomocą osobnych umów, które dokładnie roz¬
dzielały granice uprawnień żydowskich rękodzielników.
Wskazuje na to umowa z r. 1485 oraz drugi znany
nam układ (r. 1494) zwierzchności Żydów na Kazi¬
mierzu z cechem rzeżników kazimirskich w sprawie
ilości i uprawnień rzeżników żydowskich 2'J.
215 F. Piekosiński: Kodeks dyplom. Krakowa I, Nr. 192:
„attamen Judei seu Judee pauperes poterint quolibet die vendere
pepla et collaria, que sole operantur et laborant.
2Ï Hel cel II, Nr. 3805 (r. 1465) w spisie Żydów krakowskich,
wyliczonych w tej zapisce, figuruje m. i. „Lazar Israhel faber“.
2,1 Najstarsze księgi i rac h. m. Krakowa II r. 1399
(synowie Lewka posiadają po ojcu browar wartości 43l/s grzywny).
Scabinalia Cracov. 1411 p. 52 (:Sara Judea relicta Smerlini
Paulo Boemo pro tutore resignavit domum suam cum braseato-
r i a... Stanislao et Katherine pueris suis fonte baptisinatis regnante etc.)
Scabinalia Cracov. 1468 p. 403 („Margaretha Matniczym
...hat ir haws mitsampt dem Brawhawsi, Melczhawsi und
Schawne ouff der Spiglergasse... Michaeli Baroch dem Juden mit
volkom macht do mith zu thun und lossin frey vorreicht.)
29 Piekosiński l.c. Nr. 349 treść tego układu omawialiśmy już
przedtem.
		

/Magazyn_075_02_267_0001.djvu

			257
O stosunkach w innych miastach wiadomo nam, że
w Poznaniu ulica żydowska miała jeszcze drugą nazwę
„Wullenwebirgasse“, co możnaby odnieść do tkactwa,
jakie uprawiali Żydzi poznańscy. Jest to oczywiście wy-
tłómaczanie jeno hipotetyczne.
Energiczniejsza walka z rękodzielnictwem żydow-
skiem daje się wykazać z początkiem XVI wieku na
Mazowszu. Statutem z r. 1525, potwierdzonym następnie
przez Zygmunta I w r. 1527, było żydowskim rzemieśl¬
nikom zabronione wykonywać swój zawód w Warsza¬
wie i na 2 mile około Warszawy na gruntach miejskich,
a to pod karą konfiskaty majątku so.
Według cyfr, podanych przez autora omawianej już
przedtem broszury: „de mercatura“ z r. 1539, miał pono
stan rzemieślniczy wśród Żydów polskich trzy razy być
większym od ich stanu kupieckiego.
80 H. Nussbaum: Szkice historyczne z życia Żydów w War¬
szawie (1881) p. 6.
Schipper: Studya.	17
		

/Magazyn_075_02_268_0001.djvu

			ROZDZIAŁ XV.
Operacye kredytowe Żydów.
I.
(1425-1454).
Epokę, wyprzedzającą ustawodawstwo warckie 1423
można śmiało uważać za okres największego rozkwitu
kredytu żydowskiego.
Statut warcki spowodował zwłaszcza w ziemiach
zachodnich stagnacyę żydowskich operacyi kredytowych
a to z dwojakich względów:
1.	podciął szybkość obrotu kredytowego
przez zakaz pożyczania na listy dłużne;
2.	zmniejszył pewność obrotu kredyto¬
wego wskutek zakazu pożyczania na zastaw nieru¬
chomy, który zwłaszcza w stosunkach Żydów z szlachtą
tak ważną odgrywał rolę.
Ostała się jedynie forma pożyczania na zastaw ręczny.
Oczywiście, że w takim wypadku tylko wyjątkowo —
w razie zastawienia drogich kamieni lub tp. — pożyczka
mogła dochodzić wyższych sum.
Zobaczymy, jaki wpływ wywarła ustawa warcka
na praktykę.
Trudno o stanowczą odpowiedź, jeśli chodzi o pro-
wincye wielkopolskie. Księgi sądowe wielkopolskie,
któreby jedynie mogły dać w tym kierunku wyjaśnienie,
wydane zostały dotąd jeno za czas, pokrywający za-
		

/Magazyn_075_02_269_0001.djvu

			259
ledwie pierwsze dwa dziesiątki XV stulecia. Tym cen-
niejszem stają się zatem źródłem księgi miejskie poznań¬
skie, obejmujące cały XV wiek. Notują one po r. 1423
pożyczki, udzielane przez Żydów chłopomł, kupcom
poznańskim i rzemieślnikom*. Brak zaś zupełnie wzmianek
o pretensyach Żydów u szlachty. Natomiast przed r. 1423
znachodziły się tu niekiedy wpisy długów szlacheckich 3.
Zbyt śmiałem byłoby jednak wyciągać stąd wniosek,
że kredyt żydowski, odkąd ustawodawstwo warckie
utrudniało Żydom operacye wśród szlachty, ograniczał
się wyłącznie do sfer miejskich lub chłopstwa. Księgi
sądowe innych prowincyi polskich świadczą że stosunki
pożyczkowe ze szlachtą nie ustały.
Jeśli badamy odnośne wpisy do ksiąg miejskich
Poznania ze względu na formę, w jakiej dokonywała
się pożyczka, zwłaszcza zaś ze względu na rodzaj ubez¬
pieczenia, okazuje się, co następuje:
Chłopi pożyczają na zastaw ruchomości i ziemi,
mieszczanie znów czynią pożyczki u Żydów w ten spo¬
sób, że zeznają przed radą miejską dług i warunki za¬
płaty; zabezpieczenie zaś, jakie dają stanowi obok za¬
stawów ręcznych, także i zastaw domów i dziedzin4,
czasem nie dają żadnego zabezpieczenia, lecz wtedy
wystarczało samo uwierzytelnienie długu przez wpis do
1	Warschauer; Stadtbuch, vou Posen, Nr. 460 (r. 1426).
2	i b i d e m II, Nr. 404 (r. 1424) Nr. 484 (1428) Nr. 415 (r. 1424)
Nr. 473 (r. 1427), 485 (r. 142«), 538 (r. 1431), 554 (r. 1431) etc.
3	ibidem Nr. 63 (r. 1404): dług wojewody kaliskiego Sędziwoja
u synów Żyda poznańskiego Arona.
4	ibid. Nr. 460 (Andrze Placzkowsky villicus de Nova-villa...
obligavit omnia... bona mobilia et i m mo b i 1 i a ..), 465 Nr. 473:
{Żydowi Menlinowi winno kilku kupców pozn. pewną kwotę, „des
habyn sy sich vorwillet, vorbunden... bey alle eren e r b y n und
g u 11 ir, dy se habyn in unsir stat.)
17*
		

/Magazyn_075_02_270_0001.djvu

			260
księgi. Dawało ono gwarancyę, że rada miejska w da¬
nym razie przyjdzie Żydowi z pomocą przy egzekwowa¬
niu długuB.
Widzimy stąd, że ustawodawstwo warckie nie było
w Wielkopolsce ściśle przestrzegane. Żydzi — jak przed¬
tem — pożyczają na zastaw nieruchomy; czy także i na
listy dłużne, trudno osądzić.
Stosunki pożyczkowe między Żydami a miastem
były wcale ożywione, jakby sądzić z okoliczności, że
w Poznaniu odbywają się specyalne dnie sądów ży¬
dowskich miejskich. W protokołach noszą one
nazwę „iudicium bannitum generale Judaicum“ albo też
„iudicium Judaicum ex magno iudicio generali“. Poja¬
wiają się po raz pierwszy około roku 1430 6.
Lichwa żydowska waha się w Poznaniu po roku
1425 — między 36% (od grzywny 4 denary na tydzień)
a 86% (od florena 1/2 grosza na tydzień) — a zatem
spadła znacznie w porównaniu z okresem poprzednim.
Liczy się od dnia zapadłości terminu płatności aż do
dnia ostatecznej zapłaty 7.
Mało interesu przedstawiają operacye kredytowe
Żydów w Małopolsce w czasie od 1425—1454. Księgi
krakowskie, które przedtem tak obfitowały w wiado¬
mości o pożyczkach żydowskich, nie wiele mają nam
teraz do powiedzenia.
Wielkie kapitały Lewków, Josmanów, Smerlinów itd.
6 „(es) sal der rat ozu Pozne dem vorgenanten Joden hal¬
fen phanden adir gelden czu der egenanten vrawen Thomina
etc.“ (ibid. II, Nr. 484, por. też 485 etc.) albo ciekawa zapiska Nr.
538: Na -wypadek, gdy dłużnik nie zapłaci Żydowi na termin długu —
„zo zullin dy herrn (~ rajcy) noch em (— dłużnik) sendin und von
dem rathawse nicht losin, her beczale den dem Jude und der
Judenne der vorgenannte gelt adir thue en eyn genuege“.
0	ibidem p 231.
1	Warschauer 1. c. II, Nr. 471.
		

/Magazyn_075_02_271_0001.djvu

			261
rozdrobniły się wskutek podziału między licznych ich
potomków. Znikła dawna swoboda w pożyczaniu. Kapi¬
tały żydowskie gruntownie splądrowano w Krakowie
w r. 1407 i 1423. Pozatem rośli dla bankierów żydow¬
skich konkurenci w potężnych już wtedy Morsztynach,
Wierzynkach, Czirlach itp. Oto przyczyny — skutek zaś
ten, że interesy kredytowe Żydów wyglądają o tym
czasie, jakby ironia minionej przeszłości.
Forma pożyczek za zastawem ręcznym, która przed¬
tem podrzędną odgrywała rolę, przybiera teraz na zna¬
czeniu.
Daremnie szukamy wśród Żydów krakowskich na¬
stępców dawnych bankierów królewskich i szlacheckich,
którzy operowali ogromnymi — jak wiadomo — kapi¬
tałami. Bodaj czy nie największą pożyczką, jaką w obec¬
nym okresie dają Żydzi mieszczaństwu w Krakowie,
jest suma 110 llor., którą Żyd Salomon pożycza około
1449 złotnikowi krakowskiemu Kasparowi na zastaw
naszyjnika8.
Zastanowić musi okoliczność, że wśród mieszczan,
zadłużonych u Żydów spotykamy prawie wyłącznie rze¬
mieślników9. Raz jeden tylko występuje między
dłużnikami Żydów krakowskich wójt bocheński Wil¬
helm 10.
Potentaci miejscy naogół stronią od kredytorów ży¬
dowskich a zapożyczają się tylko wyjątkowo, gdy na
zagranicznym jarmarku zabraknie im przypadkiem go¬
tówki n.
8	Consularia C r a c o v. 1449 p. 628.
9	ibidem, por. też Scabinalia Casimiriensia Rok 1448
(niepaginowane): Wiktor syn Żyda krakowskiego Głowni pożycza
krawcowi Piotrowi 12 fl. na zastaw domu.
10	Hel cel II, Nr. 2135-2138.
11	Consularia Cracov. 14;54 p. 334: Jacob Żyd z „Czaw-
		

/Magazyn_075_02_272_0001.djvu

			262
Klasa rzemieślników — to główna odtąd domena
kredytu żydowskiego tak w Krakowie, jak i w Bochni.
Pierwszą wzmianką o Żydach bocheńskich zawdzię¬
czamy z okazyi tumultów, jakie urządzili rzemieśl¬
nicy przeciw swym wierzycielom-Żydom w r. 1445
i 1448 u. Niewielką więc mieli Żydzi pociechę z tej no¬
wej placówki13 swego kredytu, jaką zajęli po rozluźnie¬
niu się ich stosunków pożyczkowych z kupiectwem ma-
łopolskiem.
Stagnacya daje się też skonstatować w kredycie,
jakim służyli Żydzi szlachcie małopolskiej.
Do największych znanych nam z tego czasu poży¬
czek, jakie dają Żydzi szlachcie, należy wątpliwa zre¬
sztą (wobec zaprzysiężonego przeczenia Żyda) pożyczka
Żyda krakowskiego Muszki na ręczne zastawy wartości
300 grzywien w. Ani razu nie spotykamy się z imieniem
magnata polskiego, któryby pożyczał u Żydów krakow¬
skich. Tempora mutata sunt... Pożycza u nich jeno drobna
szlachta z Balic, Strojszowa, Baciborza itd. przeważnie
poniżej 100 grzywien 15.
Wpływ ustawy warckiej przejawia się w zapiskach
sądów małopolskich głównie w formie, w jakiej doko¬
nują się pożyczki żydowskie. Po r. 1423 nie spotykamy
się przez niespełna 3 dziesiątki lat z żadną wzmianką
demer“ (?) zeznaje, że na zeszłorocznym jarmarku we Wrocławiu po¬
życzył faktorowi kupca krakowskiego Jorgen Orienth’a 250 ił. węg.
H e 1 c el II 3230, 33B6, 3358, 3360.
18 O groźnem stanowisku rzemieślników krakowskich prze¬
ciw Żydom świadczy zapiska Hel cel II, Nr. 2223 (r. 1428): proces
przeciw piekarzowi Janussiusowi, który poturbował Żyda Kazimir-
skiego Izaka. Inna zapiska ibidem Nr. 2-34 (r. 1429) opisuje po¬
dobny proces przeciw chłopu z Nowej Wsi.
u H e 1 c e 1 II, Nr. 1935.
16 Hel cel II, Nr. 1910, 1989, 1996, 2154, 2226, 2230.
		

/Magazyn_075_02_273_0001.djvu

			263
o „littera obligatoria“ lub tp.16 — nieliczne są pożyczki
na zastaw nieruchomości, naogół przeważają pożyczki
za zastawem ruchomym. Ostatni sposób zabezpieczenia
pożyczek narażał Żydów częstokroć na ciężkie, zawiścią
podyktowane oskarżenia, jakoby niektóre zastawy skra¬
dzione były za ich wiedzą. Znamy z tych czasów trzy
podobne wypadki: roku 1421 obwinia pokojowiec kró¬
lewski Żyda krak. Abrahama o udział w kradzieży 2-óch
srebrnych pałaszy, wkrótce potem innego Żyda Chawię
o kradzież srebrnego naczynia, należącego do króla.
W obu wypadkach sąd uznał bezzasadność oskarżenia17.
Czy tak samo było i w trzecim wypadku, niewiadomo;
dość, że kilku wieśniaków rozpoznało między zastawami
Żydów jakiś kielich, skradziony z kościoła, na skutek
czego Żydzi musieli zastaw wydać 1S.
Zanim opuścimy zachodnie strony — wspomnieć
nam jeszcze należy o stosunkach na Mazowszu. Osie¬
dleni tu Żydzi nie doznawali w swych interesach po¬
życzkowych żadnych przeszkód.
Uchwały prawa zwyczajowego ziemi sochaczewskiej
(1426—1455) regulujące stosunki między ziemiaństwem
a Żydami, przyznają ostatnim znaczne prerogatywy: Na
wypadek mora solvendi miał Żyd obowiązek pozwać
dłużnika przed sąd 4 razy. Za pierwszym razem winien
był ziemianin zapłacić karę sądową 6 grzywien. Gdy
dłużnik w 2 tygodnie po uzyskaniu wyroku przez Żyda,
nie uiścił się z długu, Żydowi obok kapitału i lichwy
należała się kara „pietnadzieścia“ (3 grzywny), którą
ponosił dłużnik. Po upływie 3-go i 4-go terminu, pod-
16	Ostatnie dwie wzmianki o pożyczce żydowskiej na „littera“
znajdujemy w zapiskach Hel cel II, Nr. 1888 (r. 1423) i Nr. 1910
(rok 1423).
17	Hele el II, Nr. 1921, 1922.
18	Consularia CracoT, 1430 (p. 282).
		

/Magazyn_075_02_274_0001.djvu

			264
czas których z tytułu zwłoki za każdym razem nowa
urastała kara, „pietnadzieścia“, Żyd zostaje wwią-
z a n y do ruchomego i nieruchomego majątku
ziemianina (...ipsi Judaeo debet dare intromis-
sionem in bona mobil i a et im mobili a illius
terrigenae“). Zajęte dobra dzierży Żyd tak długo, aż mu
szlachcic zapłaci kapitał wraz z lichwą i potrójną karą
„pietnadzieścia“. Lichwa liczy się jedynie za czas do
pierwszego pozwu. Później już się nie liczy, albowiem
zamiast procentów pobiera Żyd kary „pietnadzieścia“ 19.
Przypatrzmy się z koleji operacyom kredytowym
Żydów w ziemiach ruskich.
Tu było w wieku XV, podobnie jak w XIV wieku
w Małopolsce, centrum działalności żydowskiej. Na tere¬
nie ruskim znalazły ujście główne zapasy siły roboczej
i kapitału Żydów polskich. Rolnictwo i rzemiosło, han¬
del i przemysł, dzierżawy ceł i lichwa — oto gdzie się
lokowały. Rozwój był tu wszechstronny i silnie kontra¬
stuje z stosunkami w Małopolsce i Wielkopolsce na prze¬
łomie średniowiecza, gdzie ponad wszystkie zajęcia Ży¬
dów dominowała lichwa.
Podczas gdy charakterystyka Żyda wielko- czy ma¬
łopolskiego z 2-giej połowy XIV i pierwszych dziesiąt¬
ków XV wieku daje się ująć w określeniu: „lichwiarz“ —
trudno coś podobnego twierdzić o współczesnym mu
Żydzie ruskim. Pierwszy uprawia lichwę zawodowo
i to jako główny zawód, drugi jest równocześnie ku¬
pcem i arendarzem, rzemieślnikiem i chłopem, przytem,
gdy nadarzy się korzystna sposobność, ulokuje swój pie¬
niądz w pożyczce na procent.
Zaiste trudno odróżnić, jaka gałąź zarobkowania
przeważała u Żydów ruskich. Niemal z ścisłością ma¬
tematyczną można wykazać, że w aktach grodzkich
10 Starodawne prawa polsk. pomn I p. 291 etc.
		

/Magazyn_075_02_275_0001.djvu

			265
i ziemskich, które stanowią główną podstawę dla zba¬
dania gospodarki Żydów na Rusi, w równej ilości od¬
noszą się zapiski do handlu żydowskiego lub arend, co
i do kredytu.
Prawie na każdą zapiskę o długu szlachcica czy
mieszczanina u Zyda, możnaby przytoczyć zapiskę o cha¬
rakterze wręcz przeciwnym.
To szczególne ukształtowanie się stosunków żydow¬
skich na Rusi, postaramy się w dalszym ciągu uwi¬
docznić w ten sposób, że ilekroć będzie mowa o jakimś
Żydzie ruskim, pożyczającym na procent, umieścimy
obok jego imienia nawiasową uwagę, na jakich obok
kredytowego działa polach.
W badanym tu okresie wybija się wśród Żydów
ruskich na pierwszy plan jako mocarz pieniężny — Żyd
lwowski Szach na (handel, dzierżawa ceł). Stanowi¬
skiem swem przypomina znanego nam z poprzedniej
epoki Żyda Wołczka. Prowadzi handel, dzierżawi cła
królewskie we Lwowie, jest wreszcie jednym z naj¬
większych bankierów króla, magnatów i szlachty. Wła¬
dysław Warneńczyk zastawił u niego dom we Lwowie
na poważną sumę 500 grzywien. Gdy w r. 1444 starosta
oleski kwestyonował prawo Szachny do zajmowanej
przezeń kamienicy królewskiej, Żyd powołuje się na
list króla20. W blizkich stosunkach stoi Szachna z dwo¬
rem księcia Świdrygiełły, któremu wysługuje się po-
każnemi pożyczkami21. Z kredytu u Szachny korzysta mię¬
dzy innymi kasztelan chełmski, starosta trębowelski2'2,
Hryczko wojewoda podolski. Ostatni zastawił
u niego na wysoką sumę 200 kop wieś W i n n i k i23.
‘•Akta g r. i z. XIV, Nr. 1029 (r. 1444).
81 ibid. Nr. 1204 (r. 1444).
** i b i d. Nr. 1319 (r. 1445), Nr. 1507 (r. 1446).
23 i b i d. Nr. 2116 (r. 1448).
		

/Magazyn_075_02_276_0001.djvu

			266
Rozległy handel i wielkie przedsiębiorstwa, jakich
się Szachno podejmował skłaniały go nieraz do zacią¬
gania pożyczek. Z ciekawszych długów Szachny wyli¬
czamy : u arcybiskupa lwowskiego 220 grzywien, u Wło¬
cha Piotra Messopero z Ansaldu 127 grzyw, i 30 grzyw,
u Włocha Krzysztofa z Genui 100 grzyw., u Stanisława
krewniaka księcia Świdrygiełły 13 grzyw., u Andrzeja
Małachowskiego 50 grz. etc.2i.
Do operacyi swych wciąga potężny ten bankier
i kupiec swą żonę Dynę i syna Joszka. Podczas gdy
Szachno podróżuje w celach handlowych, żona groma¬
dzi dlań świeże zasoby gotówki, zachęcając Żydów do
składania u niej dorobków w depozyt. Czasem udaje
jej się zebrać w ten sposób wcale znaczne sumy. Tak
np. żona Pejsacha (Pyessak) z Ostroga złożyła u niej
(przed r. 1447) w depozyt szkatułę zawierającą 500 grz.25.
O wielkim majątku Szachny świadczy oprócz roz¬
miarów jego interesów — kwota, jaką poręczył w r. 1443
przed sądem za Żyda Sankę. Wynosiła ona nie mniej,
jak 1000 grzyw.26.
Do innych wybitniejszych a współczesnych Szachnie
kredytorów należą Żyd lwowski Izaczko (handlarz
wołami)27, pożycza on głównie szlachcie, z którą go
łączą ponadto różne interesy handlowe; Izaczko So-
kołowicz z Halicza (dzierżawca ceł)28; Dawid
z Przemyśla (dzierżawca ceł)2!), między którego dłu-
24	ibid. Nr. 2006 (1448); Nr. 1406 (1445); Nr. 1436; Nr. 141—142
(1440); Nr. 1781, 1923 eto.
25	ibid. Nr. 1922.
26	ibid. Nr. 66B.
27	i b i d. XII, Nr. 8B7, 858, 870, 955, 957, 968 etc.
28	ibid. XII, Nr. 915, 916 etc., XIV Nr. 1547.
29	i b i d. XIII, Nr. 2217, 3789, 2813 etc.
		

/Magazyn_075_02_277_0001.djvu

			267
żnikami figuruje Spytko butny pan na Tarnowie i Ja¬
rosławiu.
Na wzmiankę też zasługuje Iz acz ko kamcharz ze
Lwowa (rzemiosło), który wysługuje się większą po¬
życzką swemu koledze zawodu, obowiązującemu się
w razie braku gotówki dla spłaty długu wykonać w war¬
sztacie Izaczka pewne roboty 30.
Zachowane do naszych czasów księgi ławieckie
Lwowa z okresu 1440 — 1448 zawierają sporą wiązankę
wiadomości o operacyach pieniężnych Żydów lwow¬
skich. Są to przeważnie drobne pożyczki, nie dosięga¬
jące nawet 15 kóp; udzielają ich Żydzi głównie Ormia¬
nom i Rusinom z reguły na zastawy ruchome. Uderza
przytem wcale wybitna działalność kredytowa Żydówek
lwowskich; prym wiedzie wśród nich Żydówka Lanna,
która — jakby wynikało z obficie składanych u niej
zastawów — istny miała magazyn najróżnorodniejszych
sprzętów domowych, towarów, sukien i biżuteryi81.
Jak wynika z powyższego przedstawienia rzeczy,
ustawodawstwo warckie nie wywarło na praktykę są¬
dów ruskich, żadnego wpływu.
Żydzi ruscy pożyczają na zastaw nieruchomy 32, na
listy38 i zastawy ręczne34, mimo, że tylko ostatni ro¬
dzaj pożyczek był dozwolony. Co ciekawsze, sądy by¬
najmniej nie kwestjonują dwóch pierwszych rodzajów
pożyczek żydowskich.
3,1 i b i d. XIV, Nr. 1439 (rok 1445).
81 Scabinalia Leopoliensia 1440—1448 (Czolowski
IY): Nr. 80, 90, 107, 118, 150, 199, 221, 231, 565, 566, 594, 633, 635,
656, 664, 720, 731, 941, 1008, 1009, 1112, 1113, 1159, 1212, 1213, 1314-
—1318, 1430, 1594 etc.
38 ibid. XIV, Nr. 2116, Nr, 1029.
33	ibid. XIII, Nr. 1762.
34	ibid. XIII, Nr. 2217.
		

/Magazyn_075_02_278_0001.djvu

			II.
(Od roku 1454-1500).
Omijane częstokroć w praktyce postanowienia usta¬
wodawstwa warckiego w sprawie kredytu żydowskiego
zostają w r. 1453 zniesione. W życie wstępują normy
przywilejów żydowskich. Pod datami 13 i 24 sierpnia
1453 roku zatwierdza Kazimierz Jagiellończyk przywilej
Kazimirski (z roku 1367) dla Żydów Małopolski i Rusi,
przywilej zaś bolesławo-kazimirski (B III) dla Żydów
Wielkopolskił.
Radość Żydów z uzyskania tych zatwierdzeń — nie
trwała wszakże długo. Nieledwie rok. Pod wpływem
Zbigniewa Oleśnickiego i legata Kapistrana, którzy ener¬
giczną agitacyę rozwinęli przeciw przywilejom żydow¬
skim, znosi je król statutem nieszawskim z r. 1454
motywując swój czyn w duchu klerykalnym: „iżby nie¬
wierni nie mieli z większej łaski weselić się, niżii boży
słudzy, ani słudzy lepszego mają być położenia, niż sy¬
nowie“ 2. Równocześnie przywraca Kazimierz Jag. moc
obowiązującą statutu warckiego, uzupełniając go prze¬
pisem o przedawnieniu.
Litera prawa stanowiła tedy w kwestyi pożyczek
żydowskich:
1. Żydzi pożyczać mogą wyłącznie na zastaw
ręczny.
1 Akta gr. i z. X, Nr. 107, 108. Kodeks dypl. Wielkop.
m, Nr. 1368.
1 Volumina legum I, p. 116.
		

/Magazyn_075_02_279_0001.djvu

			269
2.	Pożyczki Żydów na zastaw nieruchomy i skrypt
dłużny są nieważne.
3.	Roszczenia Żydów ulegają dawności trzechletniej
(podobnie zresztą jak roszczenia innych osób).
Postanowienia te zatwierdza pod koniec średnio¬
wiecza Jan Olbracht na sejmie w Piotrkowie (1496)3.
Oto ramy ustawowe.
Praktyka znała niekiedy inne dictum.
Przekonają nas o tem operacye kredytowe Żydów
w drugiej połowie XV w.
Przypatrzmy się stosunkom w Małopolsce:
Stagnacya interesów pożyczkowych Żydów, jaka dała
się tu zauważyć w poprzednim okresie, trwa mniejwię-
cej do r. 1480. Do przytoczonych przedtem przyczyn,
należy dodać jeszcze następujące:
1.	Naprężenie stosunków między chrześcijanami i ży¬
dami wskutek agitacyi antiżydowskiej Zbigniewa Oleś¬
nickiego i Kapistrana, która głównie obejmowała Kraków.
2.	Żydzi krakowscy tracą znaczną część swych ka¬
pitałów podczas pożaru w roku 1455, rzezi w r. 1464
i pożaru koło r. 1477.
Niepewność stosunków znajduje najlepszy wyraz
w tem, że zamożniejsi Żydzi nie ważą się więcej prze¬
chowywać swe mienie u siebie w domach, ale składają
je u sprzyjającego im rajcy krakowskiego Tomasza. Ja¬
koż chciało dziwne zrządzenie losu, które Długosz zowie
karą boską za swobody Żydów — że pierwszym domem,
z którego się w r. 1455 rozszerzył pożar na miasto, był
właśnie dom Tomasza4. Żydzi tracą swe pokłady —
bankructwo było nieuniknione. Z Żydów krakowskich,
jakoś wcześniej niż inni podreperował stan swego ma-
s Volumina legum I B, p. 2B4.
4 Długosz ad an. 1456.
		

/Magazyn_075_02_280_0001.djvu

			270
jątku Dawid Głownia5. Karyera jego lichwiarska
datuje jeszcze z czwartego dziesiątka XV wieku. Prakty¬
kuje wspólnie z swą żoną, zwaną Głowina i dwoma
znanymi nam synami, Wiktorem iZachariaszem.
Pożycza ta rodzina lichwiarska głównie mieszczaństwu
krakowskiemu — wśród kredy torów szlachty jej wcale
nie spotykamy. Ubezpieczają swe pretensye zastawem,
przeważnie ruchomym. Największą znaną nam pożyczką,
jaką dają, jest 250 fl. Jestto zarazem jedna z najwięk¬
szych pożyczek żydowskich, jakie wogóle notują księgi
krakowskie za czas od 1450—1480 r. Świadczy to wy¬
mownie o upadku ich interesów. Z ciekawszych zasta¬
wów, jakie Głownia pobiera — wymieniamy przedmioty
zastawione u niego przez kupca krakowskiego Piotra
Dobka. A więc było między niemi: 27 postawów sukna,
kilka szat, srebrne łyżki, 90 łokci sukna tureckiego itp.
Zastawami uprawiają Głowniowie niekiedy handel.
Interesa pożyczkowe innych Żydów nie przedstawiają
0	tym czasie nic ciekawego. Księgi krakowskie notują
jeno drobne pożyczki, jakich udzielają na zastawy ru¬
chome e.
Wobec pogromu Żydów krakowskich z roku 1464 7
1	pożaru, który wybuchł na ulicy żydowskiej przed
r. 1477 8 zdawałoby się, że gmina ich skazana została
na długie lata upadku.
5	ad Głownia por.: Hel cel II, Nr. 3858, 3859, Scabina-
lia Casimiriensia 1432—1460 (niepaginowane) passim, S c a b i-
nalia Cracov. 1461 p. 95.
6	Helcel II, Nr. 4071 (r. 1471), Scabinalia Crac. 1462,
p. 141. Advocatialia Crac. 1476—1477, p. 350, p. 375.
7	Bielski: Kron. Polska p. 754, Cromer: De Orig. p. 258.
8	Ślady po splądrowanych majątkach żydowskich podczas pożaru
tego — znachodzą się w Consularia Crac. 1477 p. 597. [Dy Juden
haben frey gesagit Stanislaum Wyworky von wegin des, das man
ym schult gub wy her in dem favir solté haben genommpn etc.]
		

/Magazyn_075_02_281_0001.djvu

			271
Aliści około r. 1480 znów rojno w dzielnicy żydo¬
wskiej. Na widownię występują jacyś homines novi.
Spotykamy się po raz pierwszy z rodziną F i s z 1 ó w,
która wkrótce miała zająć stanowisko, jakie na przeło¬
mie XIV i XV stulecia przypadło w udziale Lewkom.
Byli to snać przybysze z Czech, przywieźli ze sobą świeże
kapitały — żywszą odtąd strugą płyną transakcye Żydów
w Krakowie. Gmina żydowska zrazu niechętnie patrzy
na nowicyuszów. Wszczynają się między seniorami
a Fiszlami jakieś scyssye. Bliżej nie wyjaśnione niesna¬
ski wrą też w łonie samej gminy krakowskiej. Ostate¬
cznie podano sobie ręce do zgody9. Pod znakiem „Sza¬
lom!“ przystępują Żydzi krakowscy i czescy do nowych
operacyi.
Prym wodzą Fiszlowie. Jeszcze za Kazimierza
Jagiellończyka dobijają się stanowiska bankierów na¬
dwornych.
Stanowisko to zajmują i za jego następców. Zapo¬
życzają się u nich Jan Olbracht, Aleksander i brat ich,
kardynał Fryderyk. Długi rodziny królewskiej spłacił
dopiero w r. 1505 Aleksander — czy w całości, wątpliwe.
Po dokonanem obliczeniu, okazało się, że zaciągnięte
w różnych porach pożyczki u Stefana Fiszla wynosiły
2000 Hor. Z tego sam Aleksander winien był 1500 flor.,
reszta należała się z tytułu nieumorzonych jeszcze
długów Jana Olbrachta i Fryderyka. Spłata nastąpiła
w ten sposób, że Aleksander z góry zapłacił Fisz-
lowi 400 flor. (= procent) a ponadto zezwolił mu, aby
z czynszów królewskich, które opłacało żydowstwo Ko-
Chwałka,
Fiszel
Mojżesz,
żona jego Estera,
Stefan, Jakób
około 1477.
9 H e 1 c e 1 II, Nr. 4189, 4192.
		

/Magazyn_075_02_282_0001.djvu

			272
rony — co roku pobierał 500 fi., aż do zupełnego po¬
krycia kapitału 2000 fl.10.
O formie, w jakiej królowie zaciągali pożyczki
u Fiszlów — jakie im dawali zabezpieczenia itp. — nic
nie wiadomo. Przypuścić należy, że procedura była tu
podobna, jak przy pożyczkach Władysława Jagiełły i Ja¬
dwigi— a więc stawienie ręczycieli z pomiędzy magna¬
tów polskich.
Bezpośrednie stosunki z dworem królewskim pod¬
noszą poważanie Fiszlów w łonie samej gminy żydow¬
skiej. Respektuje ich także mieszczaństwo krakowskie.
Pierwsza wiadomość o interesach Fiszlów z Krakowia¬
nami datuje z r. 1483. Mojżesz Fiszel wynajął był dom
u aptekarzy krakowskich Jakóba i Stanisława, którzy
pozywają go przed sądem wójtowskim o zaległy czynsz
trzechletni. Fiszel podnosi zarzut niewłaściwości sądu
i odwołuje się do prawa żydowskiego u.
Szereg lat mija — o Fiszlach głucho. Dopiero w r.
1494 na krótko przed wybuchem pożaru w Krakowie —
który według kronikarzy miał spowodować przeniesienie
Żydów na Kazimierz — pojawia się wzmianka, że Moj¬
żesz Fiszel był o tym czasie seniorem Żydów Kazimir-
skich i współdziałał przy dokonaniu znanej ugody między
gminą żydowską a cechem rzeżników 12.
Jakby wnioskować z godności, jaką piastował M.
Fiszel w gminie Kazimirskiej, zamieszkał on wśród niej
jeszcze przed pożarem z r. 1494. Dzięki temu — majątek
jego był ocalony.Żydom bowiem krakowskim—jak podaje
Bielski — „nie tak się stała szkoda wielka przez ogień,
jako przez złodzieje, którzy im domy wyplundrowali“13.
10	Berszadzki: R.-j. Archiw III, Nr. 14.
11	Advocat. Cracov. 1483 p. 240.
12	Piekosiński: Kod. dypl. Krakowa I, Nr. 349 (obacz podpisy).
” Bielski (ed. Bohomolec) p. 433.
		

/Magazyn_075_02_283_0001.djvu

			273
Z ciekawszych transankcyi M. Fiszla z mieszczań¬
stwem wymieniamy :
W r. 1495 zobowiązuje się przed radą krakowską
zapłacić za żydówkę Mojżeszową 32V8 flor. w złocie —
niewiadomo z jakiego powodu u. W dwa lata później
dowiadujemy się o dokonanym przez Mojżesza Fiszla
i Mojżeszową zapisie 200 fl. na rzecz Stanisława Cichego;
dług ten uwierzytelniony został „in actis Judeorum“,
powstał prawdopodobnie z kupna domu lub pobrania
towarów na kredyt15. Około r. 1498 zeznaje przed radą
Kazimierza kuśnierz Mikołaj Gomołka, że dłużnym jest
Mojżeszowi Giszlowi 11 fl. na zastaw domu, który
winien będzie opróżnić i oddać Fiszlowi do wolnej dy-
spozycyi, jeśli na termin nie zwróci pożyczki16. Dodajmy
do ostatniej zapiski uwagę, że pożyczka ta na zastaw
nieruchomy pojawia się w 2 lata po sejmie Piotrkow¬
skim z r. 1496, na którym Jan Olbracht ponowił zakazy
pożyczania na nieruchomości, objęte statutem warckim
i nieszawskim 17.
Fiszel snać ufny w swoje stosunki z dworem omi¬
jał postanowienia sejmowe. Aliści wglądnęła w sprawę
rada miejska Kazimierza. Ula zbadania stanu rzeczy de¬
leguje rajcę Rafała. Około r. 1498 donosi on, jako Moj¬
żesz Fiszel pożyczył żonie pewnego krawca, Jankowej,
8 grzywien na dom, z którego ciągnie pożytki. Rada
uchwala, że Żyd obowiązany jest natychmiast usunąć te
nadużycia 18.
14	Consul. Crac. 1495 p. 447.
15	C o n s u 1. C r a c. 1497 p. 490. Stanislaus Czichi recognovit, quia
isti ducenti floreni, quos sibi Moyseschowa cum Fischel in actis Judeo¬
rum inscripsit, prout actum ipsorum, a nunc non sunt ipsius sed sunt
dom. Johannis Vrk, qui in personam prefati Stanislai sunt ibi inscripti.
18 Consul Casimir. 1498 p. 341.
17	V o 1 u m. 1 e g u m I B. p. 264.
18	Scabinalia Casimir.: 1498 p. 300. „Veniens et persona-
Schippor: Studya.
18
		

/Magazyn_075_02_284_0001.djvu

			274
Czy poskutkowała energia rajców — niewiadomo.
Około r. 1501 spotykamy Mojżesza Fiszla, jako jed¬
nego z głównych oskarżycieli w procesie, który po pa¬
miętnej rzezi Żydów Kazimirskich w r. 1500 wytoczony
został przeciw rajcom z powodu ich współdziałania
z krzyżowcami19.
Proces toczy się jeszcze w r. 1502, zaprząta umysły
całej gminy żydowskiej, nie przeszkadza jednak Mojże¬
szowi F. nadal dokonywać transakcyi.
Majątek i rozmiary jego interesów musiały już być
wtedy bardzo znaczne. Nie mogąc się osobiście zajmo¬
wać sprawami mniejszej wagi, ustanawia dla nich za¬
stępcą swoim Żyda krakowskiego Węgrzyna (Wan-
grzin, Vnger)20. Sam zaś puszcza się na wielkie spekulacye.
Przed r. 1499 dzierżawi podatki Żydów wiel¬
kopolskich. W ściąganiu ich był nieraz tak bezwzględny,
że np. Żydzi gnieźnieńscy musieli się uciec pod protek-
cyę kardynała-arcybiskupa Fryderyka, by ich osłonił
przed wygórowanemi żądaniami Fiszla 2I.
Księga skarbowa króla Aleksandra notuje pod r. 1503
sumę 440 tlor., jaką Fiszel złożył na poczet pobranych
czynszów żydowskich 22.
Dalszą domeną operacyi pieniężnych Fiszla są po¬
bory ceł. W r. 1501 dzierżawi na spółkę z Żydem
Michałem cło Kłodawskie, wkrótce potem cło socha-
liter constitutes famatus dom. Raphael Consul, mi'sus a toto consu¬
ls tu recognovit, quod Moyses (Fischel) Judeus h bet 8 marcas in
domo Jankowcy vidue Sartoricis, de qua domo idem Moyses Judeus
omnes vtilitates leuare et tollere debet“.
19 Kromer, p. 447. Consularia Casimir. 1501—1502,
p. 400, 410, 422 (obacz Materyały II).
30 Consul. Cracov. 1501 p. 40, 97.
21	Warschauer: Die städtischen Archive in der Provinz Posen
1901 p. G4.
22	Pawiński, Teki I p. 53, 55, 61.
		

/Magazyn_075_02_285_0001.djvu

			275
czewskie za czynszami rocznymi 600 kop. i 200 flor.23.
W trzy lata później obejmuje wraz z Żydem Jakóbem
dzierżawę szeregu ceł wielkopolskich i mazowieckich
za czynszem dzierżawnym 2500 11., 2 kamieni dobrego
szafranu i 10 kamieni pieprzu 24.
Nie ustają przez ten czas stosunki Mojżesza Fiszla
z kupiectwem krakowskiem. Winien jest jakieś sumy
Melcherowi Weiglowi, z którym uprawia interesy do
spółki z Żydami Słomą i Ozarem Czolnerem
(celnikiem) z Opoczna 25.
Szczególnie obficie płyną zapiski o operacyach Fiszla
w księgach krakowskich i kazimirskich z czasów Zy¬
gmunta. Ze względu jednak na postawioną sobie granicę
musimy je pominąć.
Rozstajemy się z główną rodziną bankierską wśród
Żydów krakowskich. Nad innemi kapitalistami szczegó¬
łowo rozwodzić się nie będziemy. Uwzględnimy jeno
najwybitniejszych, którzy niejednokrotnie łączyli się do
spółki z Fiszlami. Należą do nich:
Wdowa po Mojżeszu, Rasska zwana też Mojże¬
szową26. Pierwsza o niej wzmianka pojawia się około
83 T. Wierzbowski: II, Nr. 1444.
24	Berszadzki: R.-j. Archiw III, Nr. 26.
25	C o n s u 1. C r a c. 1502 p. 139, zapiska ta, streszczona w tekś¬
cie, jest pierwszym śladem stosunków Żydów krakowskich z Melche-
rem Weiglem, którego żona Katarzyna — jak wiadomo — przeszła
później na judaizm. Wytoczono jej o to głośny naówczas proces
o herezyę i skazano na śmierć. Spłonęła w roku 1539 na stosie, jako
czarodziejka. (Łukasz Górnicki: Dzieje w Kor. Eolsk. za Zyg¬
munta, Bielski: Kronika).
26	Oprócz Mojżesza Fischla, (który w rachubę tu wchodzić nie
może ze względu na znaną nam żonę jego Esterę) znamy z ksiąg
krakowskich dwóch innych współczesnych Rassce Żydów: Mojżesza
lekarza z Przemyśla, który był około r. 1465 seniorem Żydów kra¬
kowskich (H e 1 c e 1 II, Nr. 3805) i Mojżesza Lewka, potomka
18*
		

/Magazyn_075_02_286_0001.djvu

			276
roku 148327. Działa już wtedy na własną rękę, później
łączy się częstokroć w swych operacyach z Mojżeszem
Fiszlem28. Żydówka ta cieszy się szczególnemi wzglę¬
dami na dworze królewskim. Kazimierz Jagiellończyk
pozwala jej mieszkać w swoim pałacu w Krakowie
w pobliżu kościoła św. Szczepana29. Oprócz dworu
utrzymuje z nią stosunki pieniężne biskup krakowski
Jan Rzeszowski. Z nieznanego nam bliżej powodu po¬
zywa ją ostatni o zwrot 850 flor. węg. Proces toczy się
przed sądem króla, ostatecznie ma sprawę załatwić sąd
żydowski, do którego Rasska się odwołuje30.
Zadłużali się u Mojżeszowej Kazimierz Jagiel¬
lończyk i Olbracht. Długi ich spłacił dopiero Ale¬
ksander w r. 1504. Z powodu braku gotówki używa
król ciekawego środka celem zwolnienia się od preten-
syi kredytorki. Oto pozwala jej w mennicy krakowskiej
tyle wybić monety z własnego jej srebra, iżby powstała
stąd nadwyżka wartości wynosiła 1000 flor. i nadto
jeszcze 600 11. z tytułu procentu od kapitału S1.
Na ostatnie dziesięciolecie XV wieku przypada dzia¬
łalność kilku Żydów krakowskich, którzy najwyższy
szczebel swojej karyery osiągnęli dopiero za Zygmunta I.
Wspominamy w pierwszym rzędzie o Abrahamie
zwanym Bo hemus i Żydzie Franczku, późniejszych
generalnych skarbnikach żydowstwa Korony. Bohemus
sławetnych bankierów nadwornych, który pojawia się w Krakowie
około r. 1478, by potem zniknąć bez śladu. (Consularia Crac-
1478 p. 619). Rasska była prawdopodobnie żoną, ostatniego.
’7 Advocatialia Crac. 1483 p. 240.
a8 Consul. Crac. 1495 p. 447, 1497 p. 490.
T. W i e r z b o w s k i 1. c. II, Nr. B23.
•o Helcel H, Nr. 43B1, 43B2, 4353.
S1 Liber quitantiarumAlexandri (Pawiński, Teki I) p.72.
L
		

/Magazyn_075_02_287_0001.djvu

			277
pojawia się w Krakowie po raz pierwszy około r. 1495,
lecz wtedy jest jeszcze podrzędnym bankierem32.
Listę wybitniejszych kapitalistów krakowskich koń¬
czymy na Ozarze z Opoczna. Rozwija on swoje
operacye głównie za Aleksandra. Od króla dzierżawi cła
krakowskie i rawskie, jest płatnerzem królowej, stoi
w stosunkach handlowych z Bonerami i Melcherem
Weiglem, czasem łączy się w spółkę z Fiszlami33.
Na ogół uderza w obrazie operacyi kredytowych,
jakie Żydzi krakowscy uprawiają pod koniec średnio¬
wiecza — pewna stagnacya w stosunkach z szlachtą,
którą rekompensują żywsze obroty pieniężne z miesz¬
czaństwem. Długim szeregiem przesuwają się Żydzi
w księgach krak. i kazimirskich, bądźto jako kredytorzy
mieszczan, bądżto jako ich dłużnicy. Pożyczają przeważ¬
nie na zastawy ruchome: płaszcze, przybory do polo¬
wania, postawy sukna, futra itd.; rzadko przekraczają
pożyczane sumy wysokość 200 tlor.34.
Z czasów tych pochodzą dwa najstarsze znane nam
w Krakowie skrypty dłużne, wystawione po hebraj-
s k u. Oba opiewają na sumy po 100 fi., które pożyczają
Żydzi krakowscy między sobą. Jeden oblig pochodzi
z r. 1485 i odkryty został przez F. Blocha w archiwum
poznańskiem, drugi z r. 1494 i znachodzi się w odpisie
w najstarszym pinaksie krakowskim. Na uwagę zasłu¬
guje szczegół, że dłużnicy zostawiają swym kredytorom
3a A d v o c. 0 r a c. 1495 p. 455.
33	Consularia Grac. 1602 p. 139, 1503 p. 184. Pawiński
Teki I p. 39, 58, 64 69, 95 etc. Berszadzki: Archi w III, Nr. 19.
34	Helcel II, Nr. 4071 (r. 1471). Advocatialia Crac*
1477 p. 350, 375, r. 1481 p. 235, r. 1483-84 p. 241, 445 r. 1486 p. 474>
1490 p. Ib5, 1493 p. 362, r. 1495 p. 455, 456, 459, r. 1496 p. 138,
r. 1497 p. 347, r. 1498 p. 392, r. 1499 p. 442, 444. Consularia
C r a c. 1496 p. 463, Consul. Casimir. 1497 p. 325. Scabinalia
C a s i m i r. 1497 p. 271, 1500 p. 338 b. etc.
		

/Magazyn_075_02_288_0001.djvu

			278
na wypadek sporu wolny wybór: mogą zaskarżyć oblig
przed sądem żydowskim lub przed każdym innym
sądem35.
Przechodzimy do stosunków na Rusi.
W porównaniu z poprzednim okresem znajdujemy
tu aż do roku mniej więcej 1490 sytuacyę niezmienioną.
Zmieniły się jeno osoby — rodzaje i rozmiary operacyi
kredytowych pozostały tesame.
Rolę głównego bankiera na Rusi, jakim był w pier¬
wszej połowie XV wieku celnik lwowski Schachna, objął
teraz Żyd Sam son zżydaczowa (poborca ceł, dzier¬
żawca kopalń, kupiec). Operuje on prawie wyłącznie
wśród szlachty. Pożyczki jego przedstawiają interes nie
tyle ze względu na ich wysokość, ile więcej przez wzgląd
na rodzaj ich ubezpieczenia. Żywo odbija się na nich
kontrast do postanowień statutów sejmowych. Oto po¬
życza Samson w r. 1461 szlachetnej Annie i synowi jej
Janowi z Nienczyna 40 grzywien na zastaw dwóch wsi:
Srzednie Nowe i Srzednie Stare. Żyd zostaje natychmiast
wwiązany w dobra ziemskie i dzierżyć je ma aż do
całkowitej spłaty długu36.
35 Ph. Bloch: Ein hebräischer Schuldschein vom J. 1485. (Zeit¬
schrift der hist. Gesellschaft für die Prov. Posen, J. 1896, p. 179).
Z treści wynika, że Toma, córka Benjamina i syn jej J a k <5 b syn
Abrahama — winni są 100 fL węg. w złocie Samuelowi, synowi
Chaima. Dłużnicy są Żydami krakowskimi. Wskazują na to dwie
okoliczności:
а)	oblig wystawiony został w Krakowie;
б)	J a k <5 b a syna Abrahama odszukaliśmy w księgach
krakowskich pod r. 1467 [S c a b i n a 1 i a Crac. 1467 p. 326: „Isaac,
Chana, Ryfka, J a c u b und Moyses etwen Abrahams des fettin
Juden Kindr ...haben ir väterlich haws... Jacostio... frey vorkoft“].
Drugi skrypt dłużny publikował: Wettstein: Mipinaksi ha
kahał b’Krakau, 1901.
30 Akta grodz, i ziem. XII, Nr. 3014.
		

/Magazyn_075_02_289_0001.djvu

			279
W dwa lata później zastawia u Samsona szlachcic
Skarbek z Sarańczuk wieś swoją Olcho wiec za
40 grz. i zobowiązuje się co roku dostarczyć swemu
kredytorowi bydła rogatego na jarmak w Rohatynie37.
Nie spotykamy się natomiast ani razu z wypadkiem,
w którymby Samson pożyczał na zastaw ruchomości lub
skrypt dłużny. Ciekawy wydaje się nam szczegół, że
Żyd ten wysługuje się szlachcie nie tylko pożyczaniem
gotówki, ale nadto wygadza jej różne kosztowne przed¬
mioty, jak srebrne kubki, srebrne łańcuchy itp. 38.
Czy Samson kredytem swym służył dworowi kró¬
lewskiemu niewiadomo. Z całą natomiast stanowczością
można uważać za bankierów nadwornych dwóch innych
Żydów ruskich: Szanię z Bełza (około r. 1484—ii
i Joska z Hrubieszowa (1484—1487), którzy po¬
dobnie jak Samson dzierżawili cła królewskie. Notowane
w księdze skarbowej Kazimierza Jagiellończyka asygnaty,.
jakie król wysyła do Szani i Joska — opiewają albo na
sumy a) należące się z dzierżawy ceł (ad racionem te-
lonei), b) albo na kwoty bez wyszczególnionego tytułu,
z jakiego się należą. Ostatnie możemy śmiało uważać za
pożyczki, udzielane przez celników żydowskich za zle¬
ceniem króla.
Wyjąwszy interesy kredytowe Samsona z Żydaczowa,
który długie lata bawić musiał we Lwowie jako poborca
ceł lwowskich, notują księgi sądowe lwowskie w okresie
1454-1490 nieledwie kilkanaście spraw żydowskich, odno¬
szących się do obrotów kredytowych 39. Na ogół częściej
»’ibid. XII, Nr. 4401 (r. 1463).
38	ibid. XIII 4768 (r. 1462), por. też XV, Nr. 1257 (r. 1473).
39	Akta g r. i z. XV, Nr. 3407, r. 1467 [król pozywa żonę Miko¬
łaja Odrowąża w sprawie 13l/2 grz., jakie winna Żydowi lwowskiemu
Bohdanowi], Nr. 1647, r. 1483 (Żydówki lwowskie Cliana i Miriama
pożyczają na zastaw sukien) Nr. 1895 r. 1486 (Żydówka Hestera przed-
		

/Magazyn_075_02_290_0001.djvu

			280
zapożyczają się Żydzi lwowscy u chrześcijan, aniżeli
odwrotnie. Jako ich wierzyciele figurują przeważnie
kupcy krakowscy, których pretensye wynikały bezsprze¬
cznie z dostawy towarów na kredyt.
Stan ten zmienia się w ostatnim dziesiątku XV-go
stulecia. Żydzi lwowscy gorączkowo biorą się do ope-
racyi pożyczkowych i spekulacyi domami. Księgi sądowe
przedtem tak skąpe w wiadomości o pożyczkach ży¬
dowskich, uderzają teraz swoją wielomownością. Zmianę
tę tłómaczyliśmy w swojem miejscu zwrotem w handlu
Żydów lwowskich, który w r. 1488 ujęty został przez
mieszczaństwo w ciasne karby i podcięty na kilka lat40.
Kapitały zatem żydowskie, obracane dotąd głównie
w handlu, z chwilą ścieśnienia jego ram szukały od¬
pływu w korzystnej lokacyi jako pożyczki.
klada przed sądem zastawione u niej przedmioty) Nr. 184B, r. 1486
(Izaczek pożycza Wasylowi 17 fl. na zastaw domu). Consularia
Leopoliensia 1460— 1500 (archiwalne): p. 177, r. 1469 (Żyd lwow¬
ski Gerschon pożycza kupcowi Fredrichowi 11 flor.), p. 255, r. 1473
(faktor kupca krakowskiego Zygmuntowicza dochodzi pretensyi 220 fl.,
przysługującej ostatniemu przeciw Żydówce Gerschonowej, za który
to dług poręczył wojewoda ruski Stanisław z Chodecz) p. 256, r. 1473
(Żydówka Gerschonowa winna jest szlachcicowi Michałowi Zaczesła-
wowi 60 flor. węg.), p. 462, r. 1483 (Żydówka Jordanowa pożycza
Ormianinowi Ałabejowi 100 flor. węg. na dom), p. 528 1487 (Żydówka
Jordanowa pożycza Ormianinowi Tomaszowi 40 flor. węg. na dobra
ruchome i nieruchome) p. 534, r. 1488 (Warcik Jakóbowicz, Ormianin
dłużnym jest Żydówce Jordanowej 50 flor. węg.) p. 758/9 r. 1497
(Żyd Jakób przechowuje zastawione u niego ruchomości dla bezpie¬
czeństwa w domu Ormianina Iwaszki Mojżeszowicza).
40 Obacz Rozdział XII, ustęp II.
		

/Magazyn_075_02_291_0001.djvu

			ROZDZIAŁ XVI.
Mieszczaństwo i Żydzi na tle pogromów żydowskich,
(od r. 1425-1500).
Rozwój miast — wzrost działalności handlowej Ży¬
dów polskich i ruskich w XV stuleciu. Oto główna
przyczyna tej — rzec można — choroby społeczeństw,
zwanej Żydofobią, jaka szalała w Polsce w ostatniem
stuleciu średniowiecza.
Nawet w wypadku, gdy ograniczymy się wyłącznie
do krajów Korony polskiej — skonstatować daje się
z zadziwiającą dokładnością fakt, jako choroba ta drogą
dziedziczenia przechodzi z terenów o wyższej kulturze
do mniej rozwiniętych ustrojów gospodarczych, jak
zrazu podziemnie nurtuje, by wkońcu z chwilą zaostrze¬
nia się interesów materyalnych wybuchnąć w postaci
rzezi Żydów.
Takim dziewiczym poniekąd terenem były w po¬
równaniu z wcześniej i wyżej rozwiniętą Wielko- i Ma¬
łopolską — kraje ruskie.
Ostatnie dłużej potrzebowały pracy Żydów — stąd
też mniej podatnym były gruntem dla pogromów ży¬
dowskich. Podczas gdy zachodnie prowincye polskie
znają już od pierwszej połowy XIV w. system grabie¬
nia Żydów — kraje ruskie zachowują się przez całe
wieki średnie odpornie przeciw praktyce Zachodu.
Dopiero pod sam koniec XV stulecia zaostrza się sy-
		

/Magazyn_075_02_292_0001.djvu

			282
tuacya na Rusi. Znane nam są zaciekłe boje Żydów
i mieszczaństwa ruskiego o prawa handlowe, które na
dobre rozogniły się tutaj w ostatnim dziesiątku śred¬
niowiecza.
Znane nam jest przodujące stanowisko Lwowa
w walce konkurencyjnej z Żydami.
Jaskrawym pendantem walk tych jest pogrom z r.
1498, w którym po raz pierwszy (akcentujemy) miesz¬
czaństwo ruskie ręce umoczyło.
Przechodzimy do szczegółów.
Rozpoczynamy od prowincyi zachodnich.
Pogromy Żydów w Poznaniu w r. 1399 i w Kra¬
kowie w r. 1407, które pozorowano wieściami o bez¬
czeszczeniu hostyi i mordzie rytualnym — są ostatniemi,
jakie w Polsce średniowiecznej na podobnem tle wy¬
stępują.
Od tego czasu pojawiają się pogromy Żydów regu¬
larnie podczas pożarów, jakie wybuchają w miastach.
Mieszczaństwo zadawalnia się zwyczajnie szerzeniem
oskarżeń przeciw Żydom jako sprawcom klęski. Wy¬
starcza to, aby wśród nich urządzić rzeż. „Część miasta
spłonęła — i z tego powodu Żydów pomordowano“ —
tak brzmią lakoniczne zapiski kronikarzy miejskich Po¬
znania. Nie inaczej dzieje się w Krakowie — z tym jesz¬
cze dodatkiem, że posługiwano się tu ponadto wypró¬
bowanym już krótko przed rzezią z r. 1407 argumentem,
jakoby Żydzi fałszowali monetę.—Jedynie rzezie Żydów
w latach 1463—4, urządzane przez rozbójnicze bandy
krzyżowców — działy się ad maiorem Dei gloriam.
Źródła zapisują następujące pogromy żydowskie
w uwzględnianym tu okresie:
Roku 1445 urządzili rzemieślnicy mieszkający
w Roch ni rzeż wśród Żydów. Winowajców pocią¬
gnięto do odpowiedzialności a na mieszczaństwo bo-
		

/Magazyn_075_02_293_0001.djvu

			283
cheńskie nakłada podstarości krakowski zakład 100 grz.
jako gwarancyę pokojowego pożycia z Żydamił.
W r. 1447 płonie Poznań, Żydów mordują pomimo
że podczas pożaru bawił w mieście Kazimierz Jagiel¬
lończyk 2.
W r. 1455 wybucha pożar w Krakowie. Pierwszą
ofiarą padł dom rajcy Tomasza, który przechowywał
składane u niego przez Żydów towary i zastawy3. Rów¬
nocześnie obiegają po mieście pogłoski, że Żydzi lał-
szują monetę. Pod takim zarzutem więzi rada miejska
Żydówkę Złatę (Slottha)4.
W r. 1463 zwołuje papież Pius II cały świat chrześ-
ciański do krucyaty przeciw Turkom. W Polsce zbiera
krzyżowników legat Fregena. Krzyżownicy — zamiast iść
na Turka, odkrywają swojskich wrogów, grasują po
miasteczkach ruskich, mordują Żydów i Rusinów szy-
zmatyków. Ostatecznie stanęli pod Lwowem. Grożą
szturmem i ogniem, jeśli im miasto nie wyda natych¬
miast Żydów. Jednakże rajcy lwowscy stają w obronie
„przewiernych“, odrzucają żądanie obrońców krzyża
i oświadczają, że gotowi są odeprzeć siłą gwałt najezd-
ników. Rozpoczynają się pertraktacye. Krzyżownicy otrzy¬
mują okup, ustępują z miasta i ruszają na dalszy ra¬
bunek B.
1	Helcel II, Nr. 3230.
2	Warschauer: Die Chronik der Stadtschreiber von Posen
p. 20 (Zeitschr. der hist. (iesellsch. für die Provinz Posen, II).
H. Wüttke Städtebuch des Landes Posen o. 397. por. też wstęp do
przywileju Bol.-Kazimirskiego, zatwierdzonego przez Kaz. Jagielloń¬
czyka w r. 1453.
8 Długosz ad ann. 145B.
* Consularia Crac. 14B5 p. 127, 131.
6 A. Prochaska: Konfederacya lwowska, p. 32 (Kwart. hist.
1892). Bielski, Kronika. Zubrzycki: Kronika miasta Lwowa
ad ann. 1463.
		

/Magazyn_075_02_294_0001.djvu

			284
Pochód zmierzał na Kr a k ó w. Mieszczaństwo lwow¬
skie, które tak stanowcze zajęło stanowisko w sprawie
Żydów, nie znalazło w zachodnich prowincyach naśla¬
dowców. Krakowianie porozumiewają się cichaczem
z tłuszczą krzyżowników. Urządzają Żydom krwawy po¬
grom. Magistrat odznaczył się podczas pogromu chłodną
bezczynnością. Nie bronił Żydów, ale też nie przeszka¬
dzał ich plądrować i mordować. Proces, jaki później
wytoczył król miastu, zakończył się skazaniem rady
miejskiej na karę 3000 Hor.6. Ponadto ustanowił Kazi¬
mierz bardzo wysoki zakład 10.000 grz. pomiędzy miesz¬
czanami a Żydami krakowskiemi, że nadal w spokoju
żyć będą, załatwiając swe spory na drodze prawnej
a nie rozbojami7.
Rok 1464 zapisał się też krwawo w dziejach gminy
żydowskiej w Poznaniu. Winę pożaru, którego ofiarą
padł klasztor Dominikanów, zwalono na Żydów. Ude¬
rzono na dzielnicę żydowską. Rzeż, przymusowy chrzest
dzieci żydowskich.
Ostatecznie Żydów wypędzono z miasta. Wszystko
to dzieje się pod patronatem władz miejskich.
Wygnańcy skargi swe zanoszą przed tron. Król wy¬
tacza radzie poznańskiej proces. Skończyło się na uka¬
raniu jej grzywną 2000 dukatów8, które też miasto wy¬
płaciło w r. 14689.
Szereg lat mija — zdawało się, że energiczne wystą-
6	Długosz ad ann. 1464. B. Bielski: Kronika. C r o m e r:
De Orig. lib. XV.
7	Hel cel II, Nr. 3776 (28/IY 1464).
8	Warschauer: Die Chronik der Stadtschreiber von Posen
p. 21 ff.
0 Pokwitowanie, wystawione przez króla w Łęczycy w r. 1468
opiewa: „pro caede seu trucidatione Judeorum“. Łukaszewicz1
Obraz stat. hist. Poznania I p. 73.
		

/Magazyn_075_02_295_0001.djvu

			285
pienie króla w obronie Żydów poskutkowało. Miasta
odczuły na własnych finansach skutek swego udziału
w rozruchach antiżydowskich. Czekają sposobności, by
Żydom odpłacić się pięknem za nadobne.
Prym wiedzie Kraków.
Podczas pożaru około r. 1477 plądrują ki'akowianie
domy i majątki Żydów 10. Epilog swój znalazły rozru¬
chy w procesach, jakie toczą się przed wojewodą kra¬
kowskim i radą miejską jeszcze w r. 1479.
Trwałe ślady w dziejach gminy Żydów krakow¬
skich pozostawił pożar z roku 1494. Jak zwykle mie¬
szczanie zwalają winę na Żydów, splądrowano kilka
ich domów. Ostatecznie Jan Olbracht każe Żydom prze¬
nieść się z Krakowa do „miasta żydowskiego“ na Ka¬
zimierzu. Tak podają kronikarze Miechowita, Bielski,
Kromer.
Kwestyę przesiedlenia się Żydów na Kazimierz omó¬
wimy bliżej w rozdziale następnym u.
Finale średniowiecza w Polsce stanowi szereg po¬
gromów żydowskich, urządzonych przez tłuszcze krzy-
żowników w latach 1498—1500.
W tym wypadku światło zniszczenia bije „ex
oriente“.
Akta sądowe lwowskie notują pod r. 1498 proces
10	Consularia Crac. 1477 p. 597, r, 1478 p. 619.
11	W tymsamym roku 1494 występują na Mazowszu tumulty,
urządzane przez żaków szkolnych przeciw Żydom. Ciekawy proces
toczy się o to przed sądem kościelnym w Płocku. Adwokat wicebur¬
mistrza z Łomży, Czesława Całowańskiego broni swego klienta słowy,
jako zawsze starał się „scolares excessivos rapere“, ilekroć usiłowali
„violenciam in civitate, Judeos mercatores spoliare et percutere“.
Monumenta medii aevi T. XVIII (r. 1908) p. 62—63. (U 1 a-
nowski; Acta capitolurum nec non iudiciorum ecclesiasticorum
selecta).
		

/Magazyn_075_02_296_0001.djvu

			280
Żyda lwowskiego Judy przeciw pewnemu krzyżowni-
kowi, który na drodze, wiodącej do Halicza zabił ojca
Judy. Ten sam Krzysztof (?) uśmiercił drugiego jeszcze
Żyda lwowskiego Mojżesza, ojca Chadzy 12.
W roku 1499 rozpatruje rada miejska Lwowa sprawę
Krzysztofa Kulera, oskarżonego o zabicie Żyda Tobiasza,
męża znanej naówczas bankierki lwowskiej Gerscho-
nowej 13.
Były to snać rozruchy na większą skalę.
Lwowianie zajęli tym razem stanowisko wręcz prze¬
ciwne temu, jakiem mogli się pochlubić w r. 14G3. Po¬
pierają plądrujących krzyżowców, radzi z tego, jeśli
przetrzebi się szeregi konkurencyjne kupców żydowskich.
Sprawa idzie przed sąd królewski. Jan Olbracht nakłada
w r. 1500 przez swego pokojowca Henryka zakład 10.000
grzywien na rajców lwowskich, polecając im, aby bro¬
nili Żydów lwowskich przed napadami krzyżowców.
Aliści rajcy ani nie zgodzili się na zakład, ani też na
obowiązek obrony Żydów u. Jak wobec tego zareagował
król — niewiadomo.
Tumulty przeniosły się ze Lwowa do Krakowa.
Miechowita opowiada o zastępach krzyżowców, któ¬
rzy w r. 1499 gromadzili się koło Krakowa i napadali
Żydów na Kazimierzu. Rzeż urządzoną wśród nich w r.
1500 opisuje Kromer.
Rada miejska Kazimierza zachowała się podczas
12 Akta grodz, i zem. XV, Nr. 2621, Nr. 2626.
18 Consularia Leopoliensia 1460—1500, p. 794.
11 Akta gr. i z. XV, Nr. 3055: Nob. Henrieus E. M. Cubicu-
larius nomine sue Mayestatis vallavit vadium 10.000 marc, super
Cónsules Leopol. mandans ipsis, ut defenderent Judeos Leopol. ab
iniuriis et infestacionibus Cruciferum, ipsi vero Cónsules vadium susci-
pere nec Judeos defendere volebant.
		

/Magazyn_075_02_297_0001.djvu

			287
rozruchów bezczynnie, niewątpliwie na skutek zmowy
z pogromcami. Proces, jaki jej post factum wytoczono,
zakończył się uwięzieniem rajców Jana Ziintaga i Bartło¬
mieja Onoczka oraz nałożeniem na miasto bliżej nie¬
określonego zakładu 16.
11 Consularia Casimiriensia 1501 p. 40'\ 410, roku
1502, p. 422.
		

/Magazyn_075_02_298_0001.djvu

			ROZDZIAŁ XVII.
Dzieje żydowskiej własności nieruchomej w miastach
polskich.
Tym czynnikiem, który od dawien dawna szcze¬
gólną kładł wagę na formę osadnictwa Żydów w mia¬
stach, był stan duchowny.
Z nieubłaganą konsekwencyą pracuje kler polski,
aby w Polsce „tej nowej plantacyi w organizmie chrześ¬
cijańskim“ (terra Polonia, in corpore christianitatis nova
plantatio) utrzymać wiernych w oddaleniu od Żydów.
Motywy tego postępowania wypowiadają synody pro-
wincyonalne bez ogródek: „iżby przypadkiem (chrześci¬
janie) nie nabawiali się choroby [ne... inficiatur]
w rodzaju przewrotności i nieobyczajności sąsiadujących
z nimi Żydów“. (Synod Wrocławski 1266 cap. 12). Ta¬
kim owiane duchem uchwala duchowieństwo na sy¬
nodach we Wrocławiu 1266, w Budzie 1279, Łęczycy
1285 szereg postanowień, zabraniających chrześcijanom
obcować z Żydami, nakazujących ostatnim nosić znaki
wyróżniające itp.
Bliżej obchodzą nas tutaj dwie uchwały synodu
wrocławskiego (cap. 12 i 14), snujące się przez całe
późniejsze ustawodawstwo synodalne Kościoła polskiego:
a) Żydzi mają mieszkać w osobnej dzielnicy a mie¬
szkania ich mają być oddzielone od domów chrześci¬
jańskich płotem, rowem lub murem.
		

/Magazyn_075_02_299_0001.djvu

			289
b)	Żydom nie wolno chodzić z chrześcijanami do
łaźni i gospód, (stubae, balnea et tabernae)1.
Postanowienia te przyjmuje synod budeński z r. 1279s.
Znachodzą się też bez zmiany w statucie Mikołaja Trąby
z r. 1420, który dodatkowo jeszcze stanowi3:
c)	Żydom wolno w mieście posiadać tylko jedną
synagogę.
d)	O ile Żydzi zajmują w danej parafii miejsca,
które powinni zajmować chrześcijanie, obowiązani są
płacić z tego tytułu proboszczowi czynsze w wysokości,
jaką oznaczy biskup.
Ustawodawstwo Kościoła polskiego w kwestyi ży¬
dowskiej własności nieruchomej w miastach uzupeł¬
niamy projektem, jaki postanowiła zebrana w r. 1520
kongregacya kapitulna w Gnieźnie przedłożyć najbliż¬
szemu synodowi prowincyonalnemu. Tyczył on się bu¬
dowy bóżnic i opiewał4:
e)	Żydzi w niektórych miastach nie posiadali wcale
synagog. Obecnie je pobudowali. W innych miastach
odrestaurowali stare bóżnice. Dzieje się to z ujmą dla
wiary chrześcijańskiej; przeto należy temu „despektowi“
zaradzić.
Zanim przejdziemy do zbadania, w jakim stopniu
przytoczone nakazy kanoniczne znalazły odbicie w pra¬
ktyce życiowej, musimy uwzględnić drugi czynnik, który
wpływał na ukształtowanie się stosunków żydowskich.
Mamy na myśli generalne przywileje Żydów polskich.
1	Hu be: Antiquissimae coast, synod. prov. Gnesn. p. 68—70.
2	ibidem p. 159.
3	Starod. prawa poi. pomn. IV p. 238 — 240.
‘ Ulanowski: Acta capitulorum I, Nr. 2911. „Domini capi-
tulariter congregati deliberaverunt in futura siuodo provincial de
sinagogis Judaeorum conferre, ex eo, quia ipsi Judei sinagogas in
aliquibus civitatibus nunquam łiabitas denuo perficiunt et construunt
et antiquas sive ruinosas reedificant in despectum religionis cristiane“.
Schipper: Studya.
19
		

/Magazyn_075_02_300_0001.djvu

			'
290
Przedziwny kontrast! Równocześnie, gdy Kościół
szerzy swą agitacyę za izolowaniem Żydów od chrześ¬
cijan, królowie polscy propagują najwznioślejszą tole-	,
rancyę religijną.
Podnosimy następujące artykuły przywilejów:
a)	Znieważającego cmentarz żydowski spotyka su¬
rowa kara konfiskaty majątku (B 114, B II13, B III 21).
b)	Kto rzuca kamienie na bożnicę żydowską, pod¬
lega karze 2 funtów pieprzu (B 115, B II14, B III 22).
Wysokość kary tłómaczy się w tym wypadku zbie¬
giem przestępstw. Obok przestępstwa przeciw wierze
dopuszczał się winowajca ponadto zakłócenia miru pu¬
blicznego. Synagoga bowiem była zarazem miejscem sądu.
c)	Chrześcijanin wchodzący do domu żydowskiego
nie powinien Żydowi wyrządzać nijakiej krzywdy (BIII16).
d)	Żydowi zagrożonemu gwałtem nocnym obowią¬
zani są sąsiadujący z nim chrześcijanie (v i ci ni Chri-
stiani) udzielić pomocy. (B I 35, B II 36, B III 44).
e)	Żydom wolno chodzić do głównej łaźni miejskiej
narówni z chrześcijanami. Płacą tesame taksy. (B III 19).
Przez całą epokę Piastów stanowczą przewagę miały
rozporządzenia królów. Uchwały Kościoła „de iudeis“
były czczą literą prawa. Sytuacya zmienia się dopiero
za Jagiellonów, kiedyto szlachta, a po części i ducho¬
wieństwo coraz silniejszy zdobywają wpływ obok wła¬
dzy monarszej.
Rozstajemy się z kwestyą prawnego uregulowania
żydowskiej własności nieruchomej.
Główny dla nas interes przedstawia stan faktyczny,
praktyka życia.
Cenne światło rzucają w tym kierunku średnio¬
wieczne księgi miejskie, nadewszystko zaś księgi ławnicze.
Uwzględniamy 3 główne miasta Korony: Poznań,
Kraków i Lwów.	i
		

/Magazyn_075_02_301_0001.djvu

			291
Rozpoczynamy od stosunków w Krakowie, który
chlubi się posiadaniem najstarszych, znanych w Polsce,
ksiąg miejskich.
Z wywodów naszych o najwcześniejszej fazie osad¬
nictwa Żydów w miastach polskich6, wynikają następu¬
jące dane odnośnie do Krakowa:
1.	Roku 1304 sięga najstarsza wiadomość o krakow¬
skiej dzielnicy żydowskiej. Rozciągała się ona po obu
stronach dzisiejszej ul. św. Anny.
2.	Dzielnicę żydowską zamieszkują nie sami tylko
Żydzi, ale i chrześcijanie (przeważnie rzemieśl¬
nicy), którzy posiadają tutaj place, domy i browary.
3.	W kupnie i sprzedaży gruntów pod budowę i do¬
mów nie doznają Żydzi ż a d n y c h o gr a nicz e ń.
Naogół Żydzi częściej kupują domy, aniżeli je
sprzedają.
Taki stan rzeczy przedstawia się w pierwszej połowie
XIV wieku.
W drugiej połowie tego stulecia nie zachodzi żadna
zasadnicza zmiana.
Z tego czasu pochodzą pierwsze wiadomości o sy¬
nagodze krakowskiej fi, o łaźni żydowskiej 7 i okopisku
(Kirchow), które leżało za bramą ulicy Żydowskiej nad
brzegiem Niecieczy8.
Do przytoczonych wyżej danych dodać należy jeszcze
ten ważny szczegół, że dzielnica żydowska nie stano¬
wiła wyłącznego miejsca zamieszkania dla Żydów. Znany
nam jest szereg wypadków, w których Żydzi figurują
5	Rozdział VI.
6	Najstarsze księgi i rachunkiKrakowal,Nr. 1682
{rok 1356).
7	ibidem II, 1. 46, p. 317, Kodeks dyplm. Krakowa I,
Nr. 32 (r, 1358).
” Krzyżanowski: Księgi ławnicze krak. Nr. 996 (r. 1374).
19*
		

/Magazyn_075_02_302_0001.djvu

			292
jako właściciele domów w różnych stronach Krakowa.
Tak np. posiadał Lewko obok domów, placów i bro¬
waru przy ul. Żydowskiej — ponadto okazałą kamie¬
nicę przy ul. Mikołajskiej9, dom przy ul. Wiślnej10, plac
koło kościoła św. Marka n.
Bardzo często wchodzą Żydzi krakowscy w posia¬
danie domów drogą zajęcia za nieuiszczone długi.
Mieszczanie pod koniec XIV wieku objawiają ten-
dencye, aby Żydom utrudnić nabywanie nieruchomości
w mieście.
W r. 1392 spotykami się z pierwszemi ogranicze¬
niami budowlanemi, jakie nałożono na żydowskiego
właściciela domu. Ponadto zawiera odnośny kontrakt
kupna sprzedaży 2 klauzule, które charakterystyczne rzu¬
cają światło na usposobienie mieszczaństwa. Oto pewna
mieszczka Małgorzata sprzedając 2 domy Żydowi Josma-
nowi stawia między innemi następujące warunki12.
1.	Gdyby Żyd lub jego potomkowie zechcieli w przy¬
szłości sprzedać rzeczone domy, wolno im będzie sprze¬
dać je wyłącznie chrześcijaninowi, nigdy
zaś Żydowi.
2.	Od zakupionych domów obowiązani są Josman
i jego spadkobiercy opłacać straże, podatki, wogóle wszel-
9	Helcel II, Nr. 1107.
10	Krzyżanowski 1. c. Nr. 375.
11	ibid. Nr. 179.
12	K r z y ż an o w ski 1. c. Nr. 1523: „...Insuper promisit dictus
Judeus ac sui pueri eandem domnm emptam et aliam domum circa,
ipsam Scepanconissam in platea Judeornm sitam, qnam inhabitat, si
easdem per ipsum vel pueros suos umquam vendi contingat, n u 11 i
Judeo, sed ipsas civi vendere Christiano, debetque
dictus Josmannus de eisdem ambabus suis domibus, vigilias
exacciones et omniaet singulaiura civitatis facere,
que Christianos cives facere oporteret, si in eisdem
domibus habitaren t.
		

/Magazyn_075_02_303_0001.djvu

			293
kie ciężary miejskie, tak jakby się one należały, gdyby
właścicielem domu był chrześcijanin.
Ostatnia klauzula wymaga bliższego rozpatrzenia.
A contrario wnioskując, można ustalić ważną okolicz¬
ność, że Żydzi w zasadzie nie płacili podatków
miejskich; w przeciwnym bowiem razie niemiałaby
przytoczona klauzula zgoła sensu.
Zwolnienie Żydów od ciężarów miejskich stoi w zwią¬
zku z zasadą, wyrażoną w przywilejach żydowskich,
które poddając ich wprost królowi stanowią zarazem,
że nie będą podlegali władzom miejskim l3.
Na juryzdykcyi nad Żydami nie zależało tyle miesz¬
czanom, ile na dochodach miejskich — zwłaszcza na szo¬
sie, płaconym od domów.
Jak wiadomo, nie przestrzegano w praktyce ściśle
kompetencyi sądów. Zwłaszcza, o ile chodziło o Żydów,
to widzimy ich bardzo często jako strony procesowe
przed radą lub ławą miejską. W Poznaniu istniały na¬
wet z początkiem XV w. specyalne dnie sądów żydow¬
skich miejskich. Naogół trzymano się zasady: actor se-
quitur forum rei, stąd sprawy Żydów przeciw miesz¬
czaństwu sądzili częstokroć ławnicy lub rajcy, chociaż
według litery prawa należały one przed sąd żydowski
lub sąd grodzki u.
Trudniejszym był do przeprowadzenia wyłom z usta¬
lonej prawem i zwyczajem zasadzie zwolnienia Żydów
od ciężarów miejskich.
Pierwsza próba podjętą została w Krakowie —jak
widzimy — w r. 1392. Żyd necessitate coactus zgadza
1S Item, si Judei inter se de facto discordiam moverint aut
guerram, iudex civitatis nostre nul lam iurisdiccio-
nem sibi vendicet in eosde m... (B I 8).
11 Kutrzeba: Stanowisko prawne Żydów w Polsce (Prze¬
wodnik nauk.-liter. r. 1901).
		

/Magazyn_075_02_304_0001.djvu

			294
się na opłacanie szosu, straży itp. od kupionych u chrześ¬
cijanina domów.
Wiek XV wypełniony jest walką między mieszczań¬
stwem a Żydami krakowskimi, w której rozchodzi się
pierwszym o zmianę w dwóch kierunkach:
a)	Żydzi mają w zasadzie opłacać podatki miej¬
skie od domów, które przedtem należały do chrześcijan.
b)	Żydom nie wolno się rozszerzać poza swoją dziel¬
nicę, tj. nie wolno im nabywać domów na ulicach, które
nie zostały im wyznaczone.
Równocześnie z mieszczaństwem walczy kler o prze¬
prowadzenie znanego nam postanowienia statutu z r. 1420,
aby Żydzi płacili od domów, nabytych u chrześcijan,
czynsze na cele kościelne.
Rezultatem tych usiłowań jest ciekawe zjawisko, ja¬
kie odsłaniają nam księgi krakowskie z XV wieku, zja¬
wisko, nie znane zgoła w poprzedniem stuleciu.
Począwszy od roku 1435 spotykamy się ze znaczną
liczbą kontraktów kupna i sprzedaży domów, z których
wynika, że Żydzi krakowscy płacą pewien roczny po¬
datek gruntowy (census terragii, erdzins)15. Pobierają
go rozmaicie:
o) miasto;
b) znakomici mieszczanie krakowscy, jak Morszty¬
nowie, Klauskesingerowie, Lang’owie itd.
15 Podajemy poniżej kilka zapisek z ksiąg krakowskich (w skró¬
ceniu) dla illustracyi tych. stosunków:
1.	Abraham niger Jndeus domum suam cum omnibus
iuribus et cum 13 scotis pecunie vsualis, quos censuat mo-
nialibus ad sctum Andre a m — Hannus Seczenbawm cultel-
lifabro iure hereditario resignavit (Scabin. Crac. 1435 p. 127).
2.	Abraham filius Jacob, Jndeus domum suam sitam in platea
lutifigulorum penes domum Abrahe nigrei Judei cum omnibus iuribus
etc et cum 13 scotis pecunie usualis, quos censuat Monialibus
		

/Magazyn_075_02_305_0001.djvu

			295
c) kościoły, klasztory i szpitale chrześcijańskie (np.
kościół Panny Maryi, św. Jadwigi, klasztor św. Andrzeja,
szpital św. Jadwigi, św. Ducha).
Jak dokonała się ta ewolucya — niewiadomo. Dość,
że w czwartym dziesiątku XV stulecia stoimy przed
faktem dokonanym.
Prawdopodobnie musieli Żydzi krakowscy opłacać
czynsze nie tylko od domów, zakupionych od chrześci¬
jan, lecz nadto od domów, które u nich chrześcijanie
pozastawiali. Gdy Żyd ociągał się z uiszczeniem
odnośnych opłat, używano niekiedy gwałtu. Ciekawego
przykładu dostarczają nam akta województwa krakow¬
skiego pod r. 1448: Żyd bocheński Abraham udzielił był
pożyczki 10 flor. na zastaw domu. Gdy dłużnik nie spła¬
cił na termin długu a lichwa urosła aż do 36 grzywien*
Żyd zajął dom. Aliści na domie owym ciążyły pewne
ad sc tu m. Andream —Petro Cluge i. h. res. (Scab. Cr ac.
1435 p. 127).
3.	Jochna Abrahamyme autiqua Judea domum suam cum omni¬
bus iurihus etc et cum 1 marca census terragii, quam censuat
annuatim pro medietate cuidam altariste adbeatam Yirginem
et pro altera medietate pueris Morsteynnyniis — provido Michaeli
Theschner resignavit. (Scab. C r a c. 1436 p. 141).
4.	Mayda vxor Salomonis Judei domum suam cum omn. iur, etc.
Michaeli Lyntworm resignavit potestatem faciendi et dimittendi et
ad 2 marcas census terragii, quem censuat civitati aunuatim.
(Scab. Cr ac. 1436 p. 14B).
B. Glowisch Judeus domum suam cum omn. iur. etc. et cum vna
marc census terragi, quem eadem domus censuat filys Clanskesinger —
Johanni Weczel resignavit. (Scab. Cr ac. 1444 p. 332).
6.	Salomon der J ude hot seyn haws mit alle denselbn rechtn etc.
deme Ersamen her Stanislao Mornsteyn frey vorreicht, wen her Morn-
steyn hot frey gesagt dasselbe erbe der marg erdzinses, dy
vormols of dem erbe gewest ist und Im gezinst hot. (Scab. Cr.
1460 p. 75).
7.	Dy herrn als Vormunde der armen in Spittal alhy czum hey-
		

/Magazyn_075_02_306_0001.djvu

			2%
daniny na rzecz plebana Świętosława z Bochni, których
Żyd nie opłacał. Pleban tedy organizuje zajazd na dom
Abrahama. Dobrawszy sobie 30 pomocników gwałtem
wtargnął do mieszkania Żyda i zabrał różne zastawy
ręczne, jakie tu znalazł16.
Przypatrzmy się w dalszym ciągu usiłowaniom
mieszczaństwa krakowskiego, aby Żydów ograniczyć do
zamieszkiwania wyłącznie w dzielnicy żydowskiej. Dzia¬
łają tu obok znanych nam już motywów, propagowa¬
nych przez Kościół, niemniej ważne pobudki materyalne.
Rozchodzi się mieszczaństwu głównie o obronę
handlu detailicznego, z którego pragnie dla siebie stwo¬
rzyć monopol. Stąd niezmordowane jest w dążeniu, aby
Żydzi nie zabudowali się w centrum miasta, gdzie bliz-
kość odbiorcy i sprzedającego była najważniejszą pod¬
stawą dla handlu en detail.
W Krakowie ułożyły się stosunki w ten szczególny
sposób, że Żydzi — jakkolwiek nie posiadali domów
swoich i sklepów w samym rynku — to jednak miesz-
ligen geiste haben freyheyt gegeben Moysi Lewfko dem Juden
von Michael nehist kommende obir 4Jor des schockis erdezins
off seynem hawse. Wen dy 4 Jor ommekomen, so sal her wedir alle
Jor Jerlich den Armin 1 Schock beczalen erdozins als is deme vnd
vor gevest ist. (Consul. Cr ac. 1478 p. 619).
8.	Her Jorge Lange sol haben eyn marg erdezins of Merkils
* hawse vnder den Juden vnd 2 marg erdezins of Jacobs hawse den
Juden (Consul. C r a c. 1482 p. 737).
9.	Sara Michałowa Judea perfida dedit 6 mrc. (scilicet: census
terragi) dno Johanni presbitero ad setam Heduigem pro hospitali
predicto super annum hunc. (A d v o c. Crac. 1479—81 p. 268).
10.	Michelys Zara perf. Jndea soluit 3 marc census anni,
quas tenebatnr hospitali sete Heduigis (A d v o c. Cr. 1483—84 p. 487).
11.	Jonas perf. Judeus dedit c e n s u m 3 mrc., quas ille tene-
batur Kachme de hospitali sete Hedwigis pro festo pasce. (A d v o c.
C r. 1490 p. 165).
16 Helcel II. Nr. 3356, 3858, 3360.
		

/Magazyn_075_02_307_0001.djvu

			297
kali w najbliższem sąsiedztwie. Ulica św. Anny, na któ¬
rej do końca XIV wieku skupiało się życie żydowskie,
graniczy —jak wiadomo — od strony wschodniej z ryn¬
kiem krakowskim.
Rzecz jasna, że nie było to stanowi kupieckiemu na
rękę. Dążył zatem do przesunięcia granic dzielnicy ży¬
dowskiej. Od dawien dawna musiało mieszczaństwo
krakowskie żywić pium desiderium, aby przeniesiono
Żydów do przedmieścia, tworzącego od r. 1335 oddziel¬
nie zorganizowaną gminę miejską, zwaną Kazimierzem.
Jakoż pod skłon XIV w. miało się w części ziścić dąże¬
nie Krakowian.
Wiadomość, podana przez kronikarzy (Miechowita,
Bielski, Kromer), jakoby Żydów przeniesiono na Kazi¬
mierz dopiero w r. 1494 z powodu wybuchłego o tym
czasie pożaru w Krakowie, okazuje się w świetle da¬
nych, zaczerpniętych z innych źródeł, zupełnie mylną.
Oto wyjaśnienia, jakich nam dostarczają księgi Kazimir-
skie i badania zabytków sztuk pięknych Kazimierza:
1.	W roku 1386 wymieniają odnośne księgi dwóch
Żydów na Kazimierzu. Trudno jednak przypuścić,
aby tutaj już wtedy isniała osobna gmina żydowska.
Pobyt wspomnianych Żydów tłómaczy się blizkością
Krakowa 17.
2.	Wybudowanie starej bóżnicy na Kazimierzu od¬
nieść należy do schyłku XIV i do początku XV wieku,
jak świadczy o tem chronogram w języku hebrajskim
na skarbonce przy drzwiach, który został umieszczony
17 Pierwszy podał wiadomość o spisie z r. 1386 — Kutrzeba
w swej pracy: Ludność i majątek Kazimierza w końcu XIV stulecia
(Rocznik krak. III p. 190). Ilość Żydów, przytoczoną przez K., kwe-
styonował recenzent jego pracy A. W i n i a r z (kwartalnik histor.
1906) zupełnie jednak bezpodstawnie, jak mieliśmy sposobność prze¬
konać się na podstawie ksiąg kazimirskich.
		

/Magazyn_075_02_308_0001.djvu

			298
w roku 1407 18. O tym czasie musiała już niewątpliwie
istnieć gmina żydowska na Kazimierzu.
3.	W roku 1428 rozsądza sąd grodzki sprawę Żyda
Izaka „de Kazimiria“, którego czynnie znieważył pe¬
wien piekarz, naruszając temsamem specyalnie wydany
Żydowi glejt królewski19.
4.	Księgi kazimirskie wspominają pod r. 1485 o „bal-
neum Judeorum“ (łaźnia żydowska)20, pod rokiem zaś
1488 o dzielnicy żydowskiej na Kazimierzu, zwanej tu
„rynkiem żydowskim“ (circulus, radium iudeorum)21.
W dokumencie z lutego 1494, zawierającym znaną
nam ugodę z rzeżnikami Kazimirskimi, występują ,se-
niores iudeorum Ivaz.“ czyli reprezentanci zorganizo¬
wanej gminy żyd. na Kazimierzu 2-. Wszystkie te oko¬
liczności dowodnie wskazują, że Żydzi mieszkali na
Kazimierzu przez niespełna wiek cały przed czerw cem
1494 r., z którą to datą łączą kronikarze przesiedlenie
Żydów.
Po tej dygressyi, której celem było ustalenie czasu
powstania gminy żydowskiej na Kazimierzu, wracamy
do toku opowiadania.
Przesiedlenie się snać znacznej liczby Żydów kra¬
kowskich na Kazimierz stoi w związku z szykanami,
które — jak wykazaliśmy — mieszczaństwo od ostat¬
niego dziesiątka XIV w. coraz to energiczniej kieruje
w stronę żydowskich właścicieli domów.
18	Łuszczkiewicz: Zabytki sztuk pięknych Krakowa p. 40.
19	Hel cel II, Nr. 2217, 2223, 2226.
80 Consularia Casimir 1485 p. 69.
“ Scabinalia Casimir. 1485—1508 karta 77. 229 b.
28 Kodeks dyplom. Krakowa Nr. 349, por. też: KI. By¬
kowski: Historya miasta Kazimierza do XVI wieku (Kalendarz
Czecha 1903) p. 42 etc.
		

/Magazyn_075_02_309_0001.djvu

			299
Ciekawa zmiana dokonuje się równocześnie z ulicą
żydowską w Krakowie.
Dziwnym zbiegiem okoliczności obrał Władysław
Jagiełło za miejsce, na którem miało stanąć Kollegium
jagiellońskie — ulicę św. Anny.
W tym celu wykupiono od Żydów szereg domów,
pomiędzy nimi 2 okazałe kamienice Żyda Smoila i dom
Izaka, wnuka Lewka 23. Acz niechętnie Żydzi muszą domy
swe na ul. Anny sprzedawać. Zakupili natomiast domy
i place pod budowę na okolicznych ulicach: Spiglar-
skiej, zwanej też platea speculatorum, Garncarskiej
(Toppergasse, platea lutifigulorum, dzisiejsza ul. Gołębia),
Sławkowskiej i na ul. Twer względnie Twer ich,
jak zwała się jedna z przecznic ul. Szewskiej24. Poza
tem spotykamy kilka domów żydowskich na placu
Szczepańskim 25.
Około r. 1469 przenosi się centrum życia żydow¬
skiego, jakie przedtem związane było z synagogami na
ul. św. Anny — do innej ulicy, mianowicie ul. Spiglar-
skiej, zwanej odtąd stale ulicą Żydowską.
O tym bowiem czasie sprzedaje zwierzchność gminy
żydowskiej w Krakowie obie synagogi, starą i nową,
wraz z szpitalami i cmentarzami żydowskimi, znajdu-
23 Cod. diplom. univers. Crac. I, Nr. 52, 92.
M Scab. Crac. 1433 p. 70 (Hannus Israhel = Hannus Jude
posiadał dom na ulicy Sławkowskiej) 1435 p. 127 (pl. lutifigulorum)
1436 p. 135 (pl. lutifig.) p. 141 (pl. lut. fig.) p. 145 (pl. luti fig.)
r. 1444 p. 332 i p. 335 (pl. lutifig.) 1445 p. 351 (Tuppergasse) 1456
p. 273 (Tweriehgasse), 1460 p. 75 (Toppergasse), 1466 p. 306 (Topper-
gasse) 1467 p. 326 (Twergasse).
26 Scab. Crac. 1462 p. 121 (Hannus Jude posiadał dworzyszcze
„kagin snte Steffanstor). T. Wierzbowski: Matricularum Pol.
summaria etc. II, Nr. 523 (r. 1495) : ...dornus regia prope ecclesiam
sti Stephani, quam antea iudea Moyseschowa tenebat...
		

/Magazyn_075_02_310_0001.djvu

			3ÜÜ
jącymi się na ul. św. Anny, a zakupuje place pod nową
bóżnicę na ul. Spiglarskiej *6.
Mieszczaństwo krakowskie nie ustaje w swych za¬
biegach. Nie mogąc Żydów wyprzeć z Krakowa lub przy¬
najmniej utrzymać ich w ramach dzielnicy żydowskiej,
posługuje się stale bojkotem ekonomicznym. Żydom —
rozumuje — domów odebrać nie możemy, ale za to nie
pozwolimy, by nowe domy lub place nabywali. Tak też
istotnie działo się w praktyce. Illustrują nam to księgi
radzieckie i ławnicze Krakowa. Od r. 1408—1470 nali¬
czyliśmy w nich 22 transakcji, odnoszących się do nie¬
ruchomej własności Żydów w mieście. Stąd w 18 wy¬
padkach Żydzi sprzedają swe domy lub place chrze¬
ścijanom 27, w 3 wypadkach kupują od chrześcijan28,
wreszcie w 1 wypadku wynajmują od miasta dom około
synagogi29.
Cyfry te najlepiej świadczą o stosunku mieszczan
do Żydów. Sytuacya była naprężona. Do wybuchu przy¬
szło w r. 1494. Podczas pożaru, powstałego wskutek
winy Żydów (tak twierdziło mieszczaństwo) plądrowano
Żydów, nie tych, którzy w dzielnicy żydowskiej miesz¬
kali, ale tych, którzy posiadali domy poza jej obrębem
(Bielski).
Znów powędrowała grupa Żydów krakowskich na
Kazimierz. Jan Olbracht oddaje im dla osiedlenia się
26 Codex diplom. univers. Cracov. II, Nr. 223; por.
też: A. Chmiel: Zbiór dokumentów, znajdujących się w bibliotece
hr. Przezdzieckich w Warszawie, Nr. 20.
" Scabinalia Crac.: 1410 p. 23, p. 33, 1411 p. 62, 1433 p.
70, 1435 p. 127 (2 wypadki), 1436 p. 141 (2 wypadki), p. 145, 1444
p. 332 1445 p. 345, 1456 p. 273, 1469 p. 75, 1462 p. 121, 1466 p. 306,
1467 p. 326, 1468 p. 31l7. Consul. Crac. 1435 p. 335.
!® Scab. Crac. 1466 p. 303, 1468 p. 403. Consul. Crac.
1408 p. 330.
59 Consul. Crac. 1410 p. 382.
		

/Magazyn_075_02_311_0001.djvu

			301
place i domy w północno-wschodnim narożniku Kazi¬
mierza, które niegdyś nadał był Kazimierz III Akademii
Krakowskiej30.
Gminy żydowskie na Kazimierzu i w Krakowie były
pod koniec XV i w pierwszych dziesiątkach XVI stule¬
cia kilkakrotnie widownią krwawych rozruchów. Nie
pomógł ustanowiony przez Zygmunta I zakład 10.000
grzyw, między mieszczaństwem a Żydami31.
Król wglądnął bliżej w stosunki i poznał, że przy¬
czyną tumultów była między innemi opozycya miesz¬
czaństwa przeciw lokowaniu się Żydów poza wyznaczoną
im dzielnicą. Zabrania tedy ostatnim — pod naporem
mieszczan, wystawiać domy lub wynajmować je poza
„vicus“ a to pod karą unieważnienia podobnej transak-
cyi względnie konfiskaty domu żydowskiego.
Król pragnie temsamem usunąć precedens do usta¬
wicznych zaburzeń (ne ex conducla domo cuivis Chri-
stiano Judeos exturbare liceat), równocześnie motywuje
swoje zarządzenie w ten sposób, że panującemu chrze¬
ścijańskiemu zależeć winno raczej na zmniejszeniu niż
wzroście plemienia żydowskiego 32.
Mieszczaństwo zwyciężyło.
Wieki średnie kończą się w Krakowie powstaniem
...nowego średniowiecza — getta żydowskiego.
Dekret królewski wzmocniło następnie mieszczań¬
stwo plebiscytem, zagrażającym karą 100 flor. każdemu
80 Ar oh. grodz. krak. Rei. Crac. 205 p. 263: por. S. To tu¬
ko wicz: Ślady uniwersytetu Kazimierzowskiego (Rocznik krakow.
1902 p. 188).
31 Dokument odnośny przytacza w całości L Gumplowicz:
Prawodawstwo polskie wobec Żydów p. 40.
92 Piekosiński: Prawa, przywileje i statuta Krakowa (1507
do 1795) Nr. 80.
		

/Magazyn_075_02_312_0001.djvu

			302
obywatelowi, któryby się ośmielił Życiom wynająć sklepy
lub mieszkania 33.
Geneza getta żydowskiego w Poznaniu przedsta¬
wia w głównych liniach podobieństwo do stosunków
w Krakowie. Żydzi poznańscy mieszkają w samem cen¬
trum miasta na ulicy, zwanej naprzemian Żydowską
lub Sukienniczą (Wullenwebirgasse). Na tej samej ulicy
znajduje się wiele domów, należących do chrześcijan:
mieszczan i szlachty. Domy żydowskie znachodzą się
także i poza właściwą dzielnicą Żydów. Na ogół sprze¬
dają Żydzi dość rzadko domy swoje chrześcijanom34.
Tendencye mieszczaństwa poznańskiego są tesame,
co i Krakowian, a więc:
1.	pociągnięcie żydowskich właścicieli domów do
ponoszenia ciężarów miejskich;
2.	bojkot ekonomiczny Żydów, którym pod uciążli¬
wymi warunkami sprzedaje się domy.
Ad 1 objaśnia nas ciekawa zapiska w aktach ław¬
niczych pod r. 1431, notująca kontrakt kupna sprzedaży
domu, którym Żyd nabywa prawo na nieruchomości
z tem zastrzeżeniem, że w myśl przywilejów miejskich
będzie opłacał szos85.
Ad 2: Analogia do omówionego poprzednio kon¬
traktu z r. 1392, zawartego w Krakowie — znachodzi
się w Poznaniu w r. 1449. Oto mieszczanin Quittenberg
sprzedaje Żydowi Słomie siedlisko (area) pod warun¬
kiem, że nabywcy nie wolno go później sprzedawać
Żydowi, lecz wyłącznie chrześcijaninowi36.
88 ibidem Nr. 116.
84 Warschauer: Stadtbuch von Posen p. 65*.
86 ibidem p. 264 (Nr. 289): „absque detrimento littera-
rum civitatis et census“.
36 ibidem p. 65*. „Paulus Quittenberg resignat aream suam
in piatea Judeorum Slome Judeo in perpetuum ita, quod non de-
		

/Magazyn_075_02_313_0001.djvu

			303
Pożary z r. 1447 i 1464, których ofiarą padła nade-
wszystko dzielnica żydowska 37, zaostrzyły kwestyę mie¬
szkań żydowskich.
Mimo opozycyi mieszczaństwa, zdołali Żydzi — snać
za protekcyą szlachty—zabudować się nie tylko w swej
ulicy, ale i w samym rynku, gdzie drogą kupna lub
najmu nabyli kramy i sklepy.
Z początkiem XVI wieku widzimy mieszczaństwo
poznańskie w opałach. Rajcy z burmistrzem na czele
zabraniają Żydom gnieździć się w rynku. Żydzi odwo¬
łują się do Zygmunta I i otrzymują dekret królewski,
sankcyonujący status quo ante38. Mieszczaństwo nie daje
za wygraną. Walka rozogniła się na dobre. W r. 1523
uzyskało mieszczaństwo poznańskie przywilej królewski,
który oznaczał dla Żydów klęskę, acz jeszcze niezupełną:
a)	Żydom nie wolno utrzymywać mieszkań, skle¬
pów, składów etc. w rynku;
b)	mogą natomiast mieszkać na każdej innej
ulicy, w czem nie doznają żadnej przeszkody od ma¬
gistratu 39.
Tymczasem magistrat nie dotrzymał obowiązku na¬
łożonego nań przez króla.
W trzecim dziesiątku XVI stulecia napłynęły do
miasta tłumne rzesze obcych Żydów, gnanych „wypad¬
kami wojennymi i czasów obecnych zawieruchą“. Dziel-
bedit arearn in manus aliorum Judeorum alienare vel re¬
signare“.
37	Interesujące wywody o związku między pożarami miasta
a pogromami Żydów w Poznaniu — obaoz u A. Warschauer’a:
Der grosse Brand und der grosse Judenprozess (Zeitschrift für Ge¬
schichte u. Landeskunde der Provinz Posen 1883) II p. 103 i dalsze.
38	Berszadzki: ß.-j. Archiw III, Nr. 92 (r. 1517).
39	Ulanowski: Kilka zabytków ustawodawstwa królewskiego,
i wojew. w przedmiocie handlu etc. (Archiw. komisyi prawn. I) p. 84.
		

/Magazyn_075_02_314_0001.djvu

			304
nica żydowska nie wystarczyła, by przygarnąć tułaczy.
Żydzi poczęli tedy skupywać u chrześcijan domy i place
pod budowę. Rajcy oponują—Żydzi nie słuchają. Sprawa
oparła się o króla, który dekretem z r. 1532 ustanawia40:
a)	Żydzi mają się ograniczyć do wyznaczonej im od
dawien dawna dzielnicy;
b)	od chrześcijan nie wolno im skupywać domów.
Doprowadziliśmy dzieje żydowskiej własności nie¬
ruchomej w Poznaniu do tegosamego mniej więcej
okresu, w jakim rozstaliśmy się z stosunkami w Kra¬
kowie.
Jak widzimy, w obu tych miastach przypada pow¬
stanie getta żydowskiego prawie równocześnie na po¬
czątek XVI wieku.
Dla uzupełnienia wywodów o Poznaniu, dodajemy,
że w roku 1534 znajdowało się tutaj 49 domów żydo¬
wskich 41.
Całkiem odmienny obraz przedstawia nam się na
11 u s i.
We Lwowie przez cały wiek XV i pierwsze dzie¬
siątki XVI wieku nie występują ani razu objawy, znane
w prowincyach zachodnich. Żydzi mieszkają tu w śród¬
mieściu i na przedmieściach zorganizowani w trzy od¬
rębne gminy. W skupywaniu względnie pozbywaniu
domów itp. nie doznają żadnych ograniczeń. Sprzedają
40	Berszadzki: R.-j. Archi w III, Nr. 146: „ut iudei contenti
siat suis finibus, ab antiquo illis prefinitis, et se Christianorum do-
mibus non intermisceant“.
41	Warschauer: Stadtbach von Posen p. 67*. Przyjmując,
że w każdym domu mieściły się przynajmniej 3 rodziny żydowskie,
otrzymamy cyfrę 150 rodzin żydów, względnie około 1000 dusz, jako
liczbę ludności żydowskiej w Poznania z początkiem XVI wieku.
Stosunek ludności żydowskiej do chrześcijańskiej, mieszkającej
w śródmieściu był o tym czasie — licząc według liczby domów (49
i 392) — jak 1:8.
		

/Magazyn_075_02_315_0001.djvu

			305
Żydom grunta pod budowę i domy nie tylko mieszczań¬
stwo, ale nawet wysocy dygnitarze kościelni nie mają
w tym kierunku skrupułów. Między kontrahentami,
którzy pozbywają na rzecz Żydów nieruchomości, spo¬
tykamy około r. 1468 arcybiskupa lwowskiego Grzego¬
rza42. Nabywanie domów za obrębem dzielnic żydow¬
skich ułatwiała Żydom szczególnie szlachta, która po¬
siadając domy i kamienice w mieście sprzedawała je
Żydom lub wynajmowała za drogie pieniądze 43.
Jedynie rzemieślnicy lwowscy okazują nieprzychylne
usposobienie wobec Żydów. Gdy zdarzy się, że mają
sprzedać żydowskiemu rzemieślnikowi dom, kładą wa¬
runek, że Żydowi w domu tym nie wolno będzie wy¬
konywać robót44. Pierwszy podobny wypadek znany
nam jest z r. 1492. Przypada zaś na czas, kiedy Żydzi
lwowscy okazują szczególną tendencyę lokowania swych
kapitałów w domach i placach, którymi uprawiają han¬
del na znaczną skalę45.
42 Akta gr. i z. XV, Nr. 638, 639, Consularia Leopol.
1468 p. 157.
<> Aktagr.iz. XIV, Nr. 2937, XV Nr. 2177, Consularia
Leopoliensia 1473 p. 256, 1495 p. 701.
44	ibid. XV, Nr. 2230: „ex qua domo Judeus nullos labores
debet exercere“.
45	Akta g r. i z. XV, Nr. 1693, 1754, 1755, 1845, 1858, 2216,
2365-2367, 2499, 2509, 2557, 2558, 2564, 2574, 2599, 2675, 2676, 2677,
2874 etc.
Schipper: Studya.
20
		

/Magazyn_075_02_316_0001.djvu

			ROZDZIAŁ XVIII.
Skarbowość — (do r. 1520).
Nie może ulegać wątpliwości, że Żydzi polscy już
od najdawniejszych czasów, odkąd stanowisko ich pra-
wnopubliczne pokrywało się z pojęciem „servi camerae“,
byli pociągani do ponoszenia ciężarów na rzecz swego pa-
trona-władcy.
Niemniej pierwsze źródłowe wiadomości o stałych
podatkach żydowskich pochodzą dopiero z XV wieku.
W ciągu tego stulecia i w pierwszych dziesiątkach
XVI wieku dają się wyróżnić następujące ciężary, jakie
ponoszą Żydzi w Polsce:
I.	Podatki państwowe:
1.	bezpośrednie, które dzielą się na
a)	zwyczaj ne
b)	nadzwyczajne
2.	pośrednie
II.	Opłaty na rzecz króla.
III.	Opłaty na rzecz urzędników królew¬
skich.
IV.	Opłaty kościelne.
V.	Opłaty miejskie.
VI.	Ciężary Żydów, osiedlonych w do¬
brach prywatnych.
		

/Magazyn_075_02_317_0001.djvu

			307
I. Podatki państwowe.
1. Podatki bezpośrednie
a) zwyczajne
Z dokumentu kancelaryi królewskiej Władysława
Jagiełły czerpiemy najstarszą wiadomość o ciężarach,
jakie ponoszą Żydzi na rzecz władcy 1. Czytamy w nim,
że Żydzi płacą królowi:
1.	exacciones
2.	contributiones
3.	solutiones
4.	datia
5.	angaria
Pierwszy wymieniony tu ciężar to niewątpliwie
główny podatek żydowski, zwany w źródłach później¬
szych zwyczajnie exaccio iudaica lub census annuus et
ordinarius. Drugi stanowią prawdopodobnie podatki nad¬
zwyczajne, trzy dalsze — pewne świadczenia w pienią¬
dzach lub naturze i pracy, do których pociągani byli
Żydzi w niektórych miastach.
Główny ciężar to roczny czynsz (census annuus).
Poniżej podajemy tabelę, która nam ilustruje, ile
ten bezpośredni podatek zwyczajny wynosił w różnych
czasach i różnych miastach.
Wielkopolska:
Gniezno r. 1479 	 40 ilor.2
Łęczyca r. 1479 	 15 „ 3
1	„eximimus prefatos iudeos ab omnibus exaccionibus,
contribu ti onibus, solutionibus, datiis et quibusvis
angariis, quas ab aliis iudaeis nostris in certis regni
nostri civitatibus exigere consuevimus“ Caro: Liber
■cancell. Ciołek I, Nr. 30.
2	T. Wierzbowski: Matricularum Poloniae sum. I, Nr. 1488.
8 ibidem.
20*
		

/Magazyn_075_02_318_0001.djvu

			308
Międzyrzecze przed r. 1520 . .	10 grz. 4
Poznań r. 1487 		160 flor.5
przed r. 1493 		200 „ 6
„ r. 1493 		150 „ 7
„ r. 1519 		200 „ 8
Kujawy:
Brześć Kujawski 1479 ....	30 flor. 9
1504 ....	30 „ 10
Kłodawa 1479 		15 „ 11
Małopolska:
Kraków 1494 		100 flor.12
1504 		100 „ 13
Sandomierz 1501	12 grz. 14
Ruś:
Lwów 1466 		200 flor.15
1475 Żydzi przedmiejscy . .	5 grz. 16
przed 1506 		200 flor.17
1506-1510 		100 „ 18
4	Wuttke: Städtebuch des Landes Posen p. 88, Nr. 92.
5	Pawiński Teki II, p. 121.
0 T. Wierzbowski ]. c. II, Nr. 107.
7	ibidem.
8	Berszadzki: R.-j. Archiw III, Nr. 114.
9	ibidem I, Nr. 1488.
10	Pawiński Teki I, p. 133.
11	T. Wierzbowski 1. c. I, Nr. 1488.
12	Kodeks krak. II, Nr. 486.
13	Krzyżanowski: Katalog archiwum aktów dawnych mia¬
sta Krakowa (r. 1908) Nr. 383, por. też Berszadzki: R.-j. Archiw
III, Nr. 28 i 29.
14	T. W i e r z b o w s k i 1. c. II, Nr. 1500.
16 Akta grodzkie i ziemskie XIX, Nr. 2829, 2830.
16	ibidem XV, Nr. 1418.
17	Berszadzki I. c. Nr. 46.
18	ibidem.
		

/Magazyn_075_02_319_0001.djvu

			309
Lwów 1510 . .
Busk przed r. 1517
1518
200 flor.19
25 fl. w.zł.20
20 flor.21
Jak z tabeli tej wynika, dostarczają główne gminy
żydowskie w Poznaniu, Krakowie i Lwowie w 2 po¬
łowie XV wieku ogółem rocznie 450—500 fl. Uwzględ¬
niając stosunkowo nieznaczne czynsze roczne, jakie
płacą Żydzi drugorzędnych miast, możemy przyjąć z wiel-
kiem prawdopodobieństwem, że naogół nie przenosiły
one rocznych czynszów, które płynęły z wymienionych
trzech głównych gmin żydowskich Korony. Główny za¬
tem podatek Żydów polskich przynosił skarbowi władcy
rocznie 900—1000 flor. Nie są to sumy zbyt wielkie.
Oczywiście mają znaczenie tylko dla 2 połowy XV w.22.
Za Zygmunta I stan rzeczy się zmienia.
Co do sposobu poboru rocznego czynszu ży¬
dowskiego, dają się ustalić następujące okoliczności:
Podatek ten był skontyngentowany. Król oznaczał
jego wysokość dla każdego miasta, w którem znajdo¬
wała się gmina żydowska. Przy wymiarze kierował się:
a) liczbą ludności żydowskiej, b) stanem jej majątko¬
wym, c) okolicznościami ogólnej natury (wojna, tu¬
multy itp.).
Tak np. zarządza Aleksander w r. 1505, że Żydzi
poznańscy mają ze względu na ich „paucitas et
10 ibidem Nr. 68.
20	ibidem Nr. 102.
21	ibidem Nr. 102.
22	W jaki sposób Friedberg wyłącznie na podstawie księgi
skarbowej Aleksandra (por. Kwartalnik historyczny 1903
p. 434) doszedł do rezultatu, że opłaty Żydów wynosiły 600—1000 złr.,
pozostaje dla nas zagadką. Księga ta notuje jedynie asygnaty łącznie
na 440 fl., jakie płaci w r. 1503 Fiszel z tytułu poboru dodatku ży¬
dowskiego (P a w i ń s k i, Teki I, p. 53, 55, 61).
		

/Magazyn_075_02_320_0001.djvu

			310
paupertas“ płacić wespół z Żydami Gniezna i Mię¬
dzyrzecza czynsz roczny w takiej wysokości, w jakiej
go przedtem sami opłacali23. W roku następnym zniża
król czynsz roczny Żydów lwowskich z 200 na 100 ilor.,
powodowany ich „extrema destructione et condicione
pauperi“ 24. Podobnie zwalnia Aleksander Żydów Ha¬
licza od czynszu ze względu na szkody, jakie im wy¬
rządzili nieprzyjaciele kraju25. W r. 1510 redukuje Zy¬
gmunt I czynsz Żydów lwowskich na 200 ñor. przez
wzgląd na ich „inopia et calannitosa condicio“26. W roku
następnym zwalnia ich wogóle od czynszu rocznego na
przeciąg 6 lat 27. Gdy około r. 1517 Żydzi w Busku po¬
nieśli znaczne straty z powodu napadu Tatarów, zwolnił
ich Zygmunt I od czynszu rocznego na przeciąg 1 roku 2S.
Częstokroć król redukuje lub wogóle zwalnia od
opłacania rocznego podatku poszczególnych Żydów. Są
to protegowane jednostki, które zawdzięczają swoje pre¬
rogatywy specyalnym glejtom królewskim. Do takich
należą Nachem i Lazar Żydzi z Rausberga, których
Władysław Jagiełło zwalnia od podatków żydowskich
na przeciąg 3 lat29.
W r. 1501 zwalnia Aleksander Żyda krakowskiego
Jakóba od czynszu rocznego na przeciąg 2 lat, Żyda zaś
Izaka z Hiszpanii, przybocznego swego lekarza, oraz całą
jego rodzinę wogóle od opłacania podatków żydow¬
skich so. W r. 1501 otrzymuje podobne zwolnienie celnik
23	Berszadzki 1. c. Nr. 38.
24	ibidem Nr. 46.
25	ibidem Nr. 49.
20 ibidem Nr. 68.
27	ibidem Nr. 74.
28	ibidem Nr. 102.
29	Car o: Liber canc. Ciołek I, Nr. 30.
30	T. Wierzbowski 1. c. TI, Nr. 1484, 1497.
		

/Magazyn_075_02_321_0001.djvu

			311
lwowski Josko a to przez wzgląd na szkody, jakie mu
wyrządzili krzyżowcy31. Za Zygmunta I był taką per¬
sona grata Mojżesz Fiszel i jego krewni, których król
uwolnił tak od zwyczajnych, jak i od nadzwyczajnych
podatków żydowskich32. Glejt królewski, jaki Abraham
Bohemus otrzymał w r. 1418, określał wysokość czynszu
rocznego, jaki ma płacić, na 20 11. 33.
Zwyczajny podatek żydowski płacą gminy żydow¬
skie, jako takie; gminy też określają, w jakiej wyso¬
kości mają go poszczególne jednostki złożyć.
Kto ściąga podatek roczny?
Funkcyę tę spełniają w XV wieku:
a)	seniorowie gminy żydowskiej
b)	poszczególne osoby, ustanowione poborcami po¬
datków żydowskich,
c)	seniorowie — doktorzy Żydów.
ad a) Znaną nam jest z r. 1475 ugoda między gmi¬
nami żydowskiemi we Lwowie, Rabanicką i Karaimską,
które oznaczają w jakiej wysokości ma się każda z nich
przyczyniać do ciężarów państwowych 34.
Z dokumentu z r. 1494 wynika wyraźnie, że czynsz
roczny Żydów krakowskich ściągają ich seniorowie, któ¬
rzy go składają w 4 ratach na suchedni po 20 flore¬
nów do rąk wojewody35. Seniorowie odpowiadali so¬
lidarnie za uiszczenie całkowitej sumy wyznaczonego
z góry podatku rocznego. I tak znany nam jest wypa¬
dek z r. 1499, że seniorów lwowskich uwięził starosta,
gdy w złożonym przez nich na ręce starosty podatku
31 Berszadzki 1. c. III, Nr. 31.
ibidem Nr. 147, 148.
33 ibidem Nr. 104.
84 Akta gr. i z. XV, Nr. 1418.
35 Kodeks dypl. krak. II, Nr. 486.
		

/Magazyn_075_02_322_0001.djvu

			312
brakła kwota 24 flor., jakiej seniorowie nie ściągnęli od
pewnej żydówki Jakubowej3G.
ad b) Żydzi jako ad hoc ustanowieni poborcy po¬
datku żydowskiego pojawiają się dopiero pod koniec
XV wieku. Funkcyę podobną spełnia około r. 1498
wśród Żydów wielkopolskich — Żyd krakowski Fiszel37.
W r. 1503 otrzymuje Fiszel pokwitowanie złożonych
przez niego czynszów żydowskich w łącznej sumie 440
llorenów 3S.
ad c) Jakkolwiek brak nam wyraźnych danych, to
jednak możemy przypuszczać prawie napewno, że insty-
tucya „doktorów żydowskich“, jaką spotykamy w XV w.
miała tesame zadania, co i w wieku XVI. Konkludując
ex post, dochodzimy do wniosku, że doktorzy żydowscy
współdziałają w XV stuleciu przy ściąganiu podatku
żydowskiego. Król używa ich jako swego narzędzia;
w razie potrzeby każe im, aby zmuszali zwlekających
do natychmiastowego złożenia podatku „execratione
per doctorem in vos et quemlibet vestrum fulminanda“.
Doktorzy żydowscy pojawiają się najwcześniej za
Władysława Jagiełły. Pierwszą wzmiankę o „doctor Ju¬
deorum“ spotykamy w księgach grodzkich i miejskich
Krakowa.
Godność tą piastował wśród Żydów krakowskich
w r. 1431 Żyd Juda39. Od tego czasu przez kilka lat
88 Akta gr. i z. XV, Nr. 2937.
87	Warschauer: Die städtischen Archive in der Provinz
Posen 1901, p. 64.
88	Teki P a w i ń s k i e g o I, p. 53, 65, 61.
S9Scabinalia Cracoviensia 1431 p. 3 „domum ...in
platea Judeorum..., in qua nunc manet doctor Judeorum.
Helcel II, Nr. 2353 (r. 1431): „Veniens dnus Johannes do Czisow
Capitaneus Sandomir. et Petrus de Wysmuthow fideiusserunt Juda
doctorem Judeorum de Cracovia sub vadio 500 marc, hic
coram iudicio... statuendum“.
		

/Magazyn_075_02_323_0001.djvu

			313
dziesiątek głucho. Dopiero około r. 1493 pojawia się
wzmianka o „seniorach-doktorach“ żydowskich, których
opinii zasięga król w sprawie spadkowej kilku Żydów
z Hrubieszowa40. Około r. 1496 zapoznajemy się z żoną
doktora Żydów lwowskich41, a w r. 1497 z samym do¬
ktorem Józefem42.
System ściągania podatków królewskich od Żydów
był — jak z powyższych wywodów wynika — w ciągu
XV-go stulecia zwłaszcza u jego skłonu decentrali-
styczny. Między rządem a Żydami pośredniczą gminy
żydowskie względnie seniorowie; do nich adresuje król
listy opodatkowania danej grupy Żydów.
Nagły napływ obcych Żydów z początkiem XVI w.
wywołał znaczne trudności administracyjne w punktual-
nem i regularnem pobieraniu podatków żydowskich.
Rząd ustanawia zatem specyalnych poborców dla każdej
prowincyi, którzy mają przypilnować poszczególne gminy
żydowskie. Poborca staje się odtąd tem ogniwem, po-
średniczącem między rządem a gminą. Przejście do sy¬
stemu centralistycznego, jaki już widzimy dokonanym
w drugim dziesiątku XVI wieku, nastąpiło widocznie
nie bez opozycyi zwierzchności żydowskich (seniorów),
którym groziła utrata tych wszystkich korzyści, jakie
płynęły dla nich z bezpośredniej styczności z rządem
naczelnym. Ponadto musieli starsi żydowscy uważać
ingerencyę poborcy podatków, jakim był zwyczajnie Żyd
pochodzący z obcej gminy (np. Fiszel z Krakowa jako
40	T. Wierzbowski 1. c. II, Nr. 137: „audita opinione se¬
nior u m doctorum iudeorum“.
41	Akta gr. i z. XV, Nr. 2506.
42	ibidem Nr. 2588 wzmiankę tą mylnie uważa M. Schorr
(Organizaoya Żydów w Polsce p. 11) za „pierwszy o doktorze
żydowskim“.
		

/Magazyn_075_02_324_0001.djvu

			314
poborca podatków od Żydów wielkopolskich), za naru¬
szenie zagwarantowanej przywilejami autonomii gminnej.
Mimo wszystko względy ogólnej administracji pań¬
stwowej wzięły górę.
Za Zygmunta I spotykamy nową, nieznaną dotąd
instytucyę generalnych skarbników królew¬
skich wśród Żydów polskich.
Są nimi około r. 1512 dwaj zamożni i wpływowi
Żydzi krakowscy: Abraham Bohemus ściąga po¬
datki żydowskie w Wielkopolsce i na Mazowszu, Fran-
czek w Małopolsce i na Rusi43. Dla ułatwienia im
trudnego bądżcobądź zadania rozsyła król listy do gmin
żydowskich i wzywa w nich „doktorów prawa mojże-
szowego“, aby Żydów, zwlekających z zapłatą podatku
nakłaniali do punktualności karami ewentualnie nawet
klątwą44. Generalni skarbnicy żydowscy załatwiają swe
rachunki wprost z skarbnikiem państwa 45, odpowiadają
zaś sądowo wyłącznie przed królem lub ad hoc dele¬
gowanym urzędnikiem królewskim 4G.
O każdej uldze podatkowej, jaką król czyni na ko¬
rzyść danej gminy żydowskiej, zawiadamia przedewszyst-
kiem generalnego poborcę47
Do niego też się zwraca na wypadek opressyi finan¬
sowej 48.
Gminy żydowskie nie mogły się pogodzić z nowo-
erygowaną instytucyą. Jedne dają głośny wyraz swemu
niezadowoleniu z powodu ucisku przez generalnych
43	Berszadzki III, Nr. 81, 82, 88, 104.
44	Tomiciana III, Nr. 252, 312, 313, 316.
45	ibidem III, Nr. 264.
16 ibidem III, Nr. 309, 315.
47 ibidem III, Nr. 379, 382.
43 ibidem III, Nr. 251.
		

/Magazyn_075_02_325_0001.djvu

			315
skarbników 49, którym oczywiście bardziej musiała prze¬
mawiać do przekonania protekcja króla, aniżeli dobro
współbraci. Inne starają się za grube pieniądze uzyskać
u króla przywilej, aby przynajmniej na lat kilka zwolnił
je od operacyi naczelnych poborców. Na tej drodze dążą
do złamania wszechwładzy Abrahama z Czech, czy
Franczka.
Wcześniej, niżby się spodziewać było można, zna¬
lazły gminy żydowskie u tronu posłuch dla swoich życzeń.
Oto w r. 1519 otrzymują Żydzi Wielkopolski upra¬
gniony przywilej 60, który egzymuje ich na przeciąg 3 lat
z pod administracyjnej zwierzchności generalnego skar¬
bnika żydowskiego.
Równocześnie określa król sposób ściągania od nich
podatku rocznego. Wynosi on dla całej prowincyi wiel¬
kopolskiej 400 flor., z czego sama gmina w Poznaniu
płaci 200 flor.
W Poznaniu repartycya i ściąganie podatku rocznego
od poszczególnych jednostek należy do seniorów81.
Bardziej skomplikowaną jest natomiast manipulacya od¬
nośnie do reszty gmin wielkopolskich. Wybierają one
11 Żydów, którzy rokrocznie zjeżdżają się w Wrocławiu
i rozpisują podatek na każdego Żyda „secundum bono-
rum suorum facultates“ (a więc podatek majątkowy),
bacząc przytem, aby bogatsi Żydzi w większej byli po¬
ciągnięci mierze, aniżeli biedni.
Egzekutywę tworzy 5 Żydów.
Podatek jest stały i z góry oznaczony dla całej pro¬
wincyi. Ubytek, jakiby powstał wskutek zmniejszenia się
liczby ludności żydowskiej lub jej zubożenia, mają po¬
kryć bogatsze wśród niej jednostki.
4” ibidem III, Nr. 382.
50 Berszadzki: Ej. Archiw III, Nr. 118.
61 ibidem Nr. 114.
		

/Magazyn_075_02_326_0001.djvu

			316
Opozycya gmin przeciw instytucyi generalnych skar¬
bników żydowskich znalazła swój wyraz także i w Mało-
polsce. W czwartym dziesiątku XVI wieku wybierają od
Żydów krakowskich czynsze królewskie dwaj względnie
trzej Żydzi, cieszący się zaufaniem gminy i przez nią ad
hoc wybierani.
Na podstawie zeznanego przez poszczególnego członka
gminy stanu majątkowego oznaczają wysokość jego ma¬
jątku, biorąc za podstawę wymiaru okrągłą sumę 100 fi.
lub więcej B2.
Nie wchodząc w bliższe szczegóły, zaznaczamy pod
koniec, że w drugiej połowie XVI wieku giną wszelkie
ślady po funkcyonaryuszach królewskich, jakimi byli
generalni poborcy podatków żydowskich.
Na widownię występują sejmy żydowskie.
Zebrani na nich starsi koronni rozpisują ogólnie
nałożony na Żydów Polski podatek państwowy pomię¬
dzy poszczególne gminy i odbierają w pewnym stosunku,
by go następnie przelać do skarbu państwa53.
Podatki bezpośrednie.
b) nadzwyczajne.
Należą do nich ciężary, nakładane na Żydów wśród
wyjątkowych okoliczności. Ponoszą je Żydzi wspólnie
z całą ludnością koronną z tą różnicą, że na wypadek
wojny nie są zobowiązani do stawienia z pośród siebie
uczestników wyprawy. Prerogatywę tą tłómaczy przy¬
wilej generalny żydowski B III 36 okolicznością: „quod
ipsi Judei Nostri (= regis) sunt thesauri“.
62 Berszadzki Nr. 148.
68 M. Schorr: Organizacja Żydów w Polsce p. 78.
		

/Magazyn_075_02_327_0001.djvu

			317
Przysługuje to zwolnienie nawet Żydom, wwiąza-
nym w dobra dziedziczne (B III 36).1
O podatkach nadzwyczajnych, nakładanych na Ży¬
dów koronnych, płyną bliższe wiadomości dopiero pod
koniec XV wieku.
a) Podatki na wypadek wojny:
W r. 1496 rozpisuje Jan Olbracht za zgodą panów
i posłów ziemskich podatek osobisty i lokalny, stano¬
wiąc zarazem o Żydach co następuje:
Każdy Żyd płaci od osoby swej 1 flor., od żony zaś,
rodziny i domowników po 12 groszy od osoby 2.
Z powodu „exigens reipublice necessitas“ (wojna
z Zakonem, grożące niebezpieczeństwo od Tatarów) na¬
kłada Zygmunt I uniwersałem toruńskim z roku 1519
na Żydów całej korony nadzwyczajny podatek po¬
dwójny, który ma iść na cele obrony państwa3. W roku
następnym zarządza król uniwersałem poborowym,
uchwalonym na sejmie Bydgoskim, wyjątkowy sposób
opodatkowania ludności korony w formie tzw. podatku
pogłównego (census capitum). Żydżi koronni mają
przyczynić się ryczałtową sumą podatkową 3000 flor.4.
Bównocześnie wydane zostały osobne uniwersały do
Żydów ziem koronnych w sprawie ich taksacyi. Do na¬
szych czasów zachowała się jedynie ordynacya w spra-
1 Zasada ta złamana została uchwałą sejmu w Piotrkowie z r. 1514,
która stanowiła: „ipsi denique Judei, si quando hoc valida expeditio
fierit ad eundem modum, ut mercatores Christiani, iuxta bonorum
suorum aestimationem expedire milites erunt obligati.“ [Vol. leg. I
B. p. 524],
a Codex epistolaris XV s a e c. T. III, Nr. 415 p. 428.
3	O. Balzer: Corpus iuris Polonici III, Nr. 224; por. też-'
Akta grodzkie i ziemskie X, Nr. 301.
4	O. Balzer 1. c. III, Nr. 241.
		

/Magazyn_075_02_328_0001.djvu

			318
wie taksacyi Żydów Rusi i Podola (r. 1520). Funkcyę
taksatorów pełnią czterej Żydzi lwowscy, którzy ozna¬
czają kwotę podatkową, przypadającą na poszczególnego
Żyda przez wzgląd na jego „ąuantitatem facultatum“.
Samym zaś taksatorom wymierza podatek czterech se¬
niorów gminy lwowskiej.
Taksa w odniesienia do Żydów ziem ruskiej, po¬
dolskiej, bełzkiej i lubelskiej wynosiła razem 1100 złr.5
Resztę tj. 1900 złr. pokrywały gminy żydowskie innych
ziem Korony.
Taksatorów żydowskich byli obowiązani popierać
w urzędowaniu urzędnicy królewscy i rady miejskie6.
p) Podatek koronacyjny:
Najwcześniejsza wiadomość o opłacaniu go przez
Żydów koronnych sięga roku 1512.
Składają go wtedy z okazyi koronacyi królowej
Rarbary. Dla wszystkich gmin żydowskich w Wielko-
polsce wynosił podatek ten 235 flor., dla Żydów Ruska
10 Hor.7. Wiele dla innych gmin — niewiadomo.
y) Ciężary państwowe w naturze ipracy.
W niektórych miastach byli Żydzi pociągani obok
świadczeń pieniężnych, ponadto do rozmaitych danin
w naturze lub pracy na rzecz władcy.
Według zapiski z r. 1475 gmina żydowska na przed¬
mieściu Lwowa 8
a) ma strzedz złodziei i odprowadzać ich na zamek
6 ibidem Nr. 2B1.
6	Akta gr. i ziem. X, Nr. 321, 304.
7	Berszadzki: R.-j. Archiw III, Nr. 79, 80.
8	Akta gr. i z. XV, Nr. 1418; por. też Kutrzeba: Stano¬
wisko prawne Żydów w Polsce w śr. w. (Przew. nauk.-liter. 1901).
Bałaban: Żydzi Lwowscy na przełomie XVI i XVII wieku p. 338.
		

/Magazyn_075_02_329_0001.djvu

			319
b)	obowiązana jest do pewnych robót koło skór
czyli do t. zw. „zuranów“ (trudno odgadnąć znaczenie
tego obowiązku; wątpliwe też, czy chodzi tu o ciężar
państwowy)
c)	ma w razie przybycia króla dostarczyć pewnej
ilości wozów i koni oraz artykułów dla kuchni króla
d)	płaci czynsz „na przekop“ (obrona zamku lub
miasta).
Gmina żydowska w Lublinie świadczy około r. 1523
na rzecz króla pewne „utilia servicia“, na które skła¬
dają się: 9
a)	prace około zamku królewskiego
b)	kanalizacya rzeki, na której znajduje się młyn króla
c)	reparacya wałów, otaczających zamek
5) Do nadzwyczajnych podatków należą wreszcie
kary, nakładane na Żydów, którzy dopuszczali się „ex-
cessus contra Serenitatem Regiam“.10.
2. Podatki pośrednie.
Według B. I arrt. 12 (= B II 12 = B III 17) opła¬
cają Żydzi tesame myta i cła, co i mieszkańcy miasta,
w którem bawią.
Od zasady tej istnieją 2 wyjątki:
a)	Bezwzględnie wolnym od cła jest przewóz zmar¬
łych Żydów (B. I art. 13, B. II 13, B. III 18)
b)	zwolnienie od ceł przysługuje Żydom, którym ta
prerogatywa zapewnioną została osobnym glejtem kró¬
lewskim u.
0 Berszadzki 1. c. III, Nr. 127.
'» H e 1 c e 1 II, Nr. 4189.
11 Por. glejty, udzielane Żydom przez króla [Liber Ciołka I,
Nr. 30. Berszadzki 1. c. III, Nr. 6, 36. Wierzbowski: Matri-
cularum r. Połoniae summaria I, Nr. 376, II Nr. 1497, etc.]
		

/Magazyn_075_02_330_0001.djvu

			320
II. Opłaty na rzecz króla.
Ważną gałąź dochodów króla stanowiły obok po¬
datków żydowskich wysokie sumy, jakiemi musieli Żydzi
okupywać swoje a) przywileje lub b) listy żelazne. Jak¬
kolwiek mamy bardzo szczupły materyał źródłowy,
objaśniający nam tą kwestyę, to jednak wystarcza on
dla stwierdzenia faktu, że w nabywaniu przez Żydów
przywilejów czy glejtów wielką rolę odgrywał pieniądz.
ad a) Gdy w r. 1454 wystosował Zbigniew Oleśni¬
cki list do Kazimierza Jagiellończyka w sprawie zatwier¬
dzenia przywilejów Kazimierza Wielkiego, podnosił jako
ważny argument, że Władysław Jagiełło nie zatwierdził
ich mimo, że był „sollicitatus multis Judaeorum largi-
tionibus“
Argument ten miał być zarazem zręcznie skonstru¬
owanym wyrzutem, jaki czyni kardynał królowi, że nie
idzie w ślady swego poprzednika i daje się powodować
„Judaeorum largitionibus“.
ad b) Szabdaj, Żyd z Lublina płaci królowi rocznie
20 llor. w złocie za to, że go uwolnił udzielonym mu
w r. 1505 „salvus conductus“ od podatków żydowskich2.
Dla uzupełnienia szeregu dochodów, jakie król po¬
bierał od Żydów, należy nam wkońcu wspomnieć opra¬
wie kaduka.
Majątek, pozostały po Żydzie, który zmarł lub prze¬
padł gdzieś bez echa i nie zostawił dziedziców, dosta¬
wał się królowi, jako patronowi Żydów. Ciekawy przy¬
kład znany nam jest z r. 1501. Pewna żydówka upro¬
wadzoną została w jasyr przez Tatarów. U Żyda Szabdaja
znajdował się szczupły jej majątek 20 flor. w depozycie.
1 Monumenta medii aevi hist. II Pars posterior Nr. 135.
* Berszadzki: R.-j. Archiw III, Nr. 36.
		

/Magazyn_075_02_331_0001.djvu

			321
Gdy po Żydówce zginął wszelki ślad, Szabdaj wypłacił
królowi przechowaną u siebie sumę 3.
III. Opłaty na rzecz urzędników królewskich.
Przywilej Bolesławo-Kazimirski stanowi w tym kie¬
runku w artykule 19:
„Ani wojewoda ani starosta nie będzie pobierał od
Żydów dochodów zwanych „poplathky“ lub kontrybucyi
czyli „dany“, chyba, że Żydzi dobrowolnie je skła¬
dać będą; a to z przyczyny, że zachowujemy (= król)
ich dla własnego skarbu.“
Wszelkie zatem świadczenia Żydów na rzecz urzęd¬
ników królewskich, o ile nie pochodziły z kar sądowych,
miały charakter darowizn, zależnych od woli Żydów.
Niemniej musiały być owe „darowizny“ na porządku
dziennym a to ze względów łatwo zrozumiałych, skoro
Żydzi jeno w zasadzie podlegali wprost królowi, w pra¬
ktyce zaś — urzędom królewskim.
Jednakowoż w źródłach bardzo skąpe mamy wia¬
domości o tych stosunkach.
Jedynie o Żydach przedmiejskich Lwowa wiadomo
nam, że około roku 1475 płacą roczną daninę na rzecz
wojewody czy starosty w wysokości 5 grzywien4.
IV. Opłaty kościelne.
W ugodzie, zawartej w r. 1227 z biskupem wroc¬
ławskim ustanawia książę śląski Henryk I, że chłopi
żydowscy, którzy pracują na gruntach książęcych, płacić
8 T. Wierzbowski: Matric. Pol. sum. II, Nr. 1145.
4 Akta g r. i ziem. XV, Nr. 1418.
Schipper: Studya.
‘¿1
		

/Magazyn_075_02_332_0001.djvu

			322
mają na rzecz biskupa rzeczywistą dziesięcinę snopową
(decima ex integro) *.
Synod w Wrocławiu z roku 1267 żąda w jednej ze
swoich uchwał (cap. 14), aby Żydzi z gruntów swoich
płacili dziesięciny. Uchwała ta jest zgodną z odnośnemi
postanowieniami „de decimis“, powziętemi w Lateranie
w r. 1179 i 1215 oraz konstytucyą Aleksandra III2.
Statut Mikołaja Trąby z roku 1420 zawiera między
innemi uchwałę, że Żydzi mają kapłanowi parafialnemu,
w którego parafii przebywają, od miejsc, jakie powinni
zajmować chrześcijanie, opłacać czynsze w wysokości,
jaką oznaczy biskup3.
Gdy na domu, zastawionym i zajętym przez Żyda,
ciążyły pewne świadczenia na cele kościelne, Żyd obo¬
wiązany był je wypłacać, jakby w podmiocie prawa
własności nie zaszła była żadna zmiana4.
V. Ciężary miejskie.
W rozdziale o historyi nieruchomej własności Żydów
w miastach wykazaliśmy, że wyrażona w głównych
przywilejach żydowskich zasada regulująca stosunek
Żydów do miast doznaje pod koniec XIV wieku w pra-
1 G. A. Stenzel: Urkunden zur Geschichte des Bistums
Breslau, Nr. I p. 4.
* Por. T. Gromnicki: Synody prowincyonalne w Polsce do
r. 1357 (Kraków, 1885) p. 90. J. Scherer: Rechstverhaltnisse der
Juden etc. I p. 40.
1 Starod. pr. polsk. pomniki T. IV, p. 238—240. „Item
precipimus, ut iudei sacerdoti parrochiali, infra cuius parrochie ter-
minos manserint, pro eo, quod loca, in quibus christiani habere debe-
rent, occupant, iuxta quantitatem damni, quod ei ex hoc inferunt, ad
arbitrium diocesani loci, omnes proventus refundere compellantur.“
4 H e 1 c e 1 II 3360.
		

/Magazyn_075_02_333_0001.djvu

			323
ktyce ważnej zmiany. Żydzi, wyjęci z pod zależności od
władz miejskich i wolni temsamem od ciężarów miej¬
skich, zmuszeni są w niektórych miastach opłacać p o-
datek gruntowy wprawdzie nie od wszystkich swych
domów, ale tych, które nabyli od chrześcijan. Najwcze¬
śniej dokonuje się ta ewolucya w Krakowie, nieco póź¬
niej w Poznaniu.
Wyjątek stanowi Lwów. Żydzi nie ponoszą tu żadnych
ciężarów miejskich. Dopiero około roku 1506 stan rzeczy
doznaje o tyle zmianę, że król układając się z Żydami
lwowskimi w sprawie czynszu rocznego, ustanawia
wreszcie:
a)	Żydzi płacić będą zamiast 200 fl.—jak dotąd —
jeno 100 fl. rocznego podatku królewskiego, natomiast
b)	ponoszą przez 4 lata ciężary miejskie1.
W kilka lat później w podobny sposób ułożył się
monarcha z Żydami w Chełmie:
a)	mają przyczynić się do obwarowania miasta
b)	w zamian za to wolni są od podatku królew¬
skiego na przeciąg jednego roku *.
VI. Ciężary Żydów, osiedlonych w dobrach prywatnych.
Żydzi, osiedleni po wsiach i miastach prywatnych
podlegali w zasadzie i bezpośrednio władzy kró-
1 Berszadzki: R.-j. Archiw Nr. 46 porównaj też ibidem
Nr. 48: „Judei Leopol. cum Christianis et aliorum rituum personis
illuc commorantibus eąualiter civilia ferunt onera sumptu s-
q u e pares ad reformacionem civilem tribuunt.“
a Tomiciana III, Nr. 379 (r. 1514). Na Litwie gminy ży¬
dowskie, ponoszące ciężary miejskie, partycypowały zarazem i w do¬
chodach miasta. Tak np. Żydzi troccy pobierają około r. 1441 połowę
dochodów z wagi miejskiej i woskobójni, około r. 1507 otrzymują od
21*
		

/Magazyn_075_02_334_0001.djvu

			324
lewskiej względnie wojewodzińskiej. Wyjęci natomiast
byli z pod władzy patrymonialnej tenutaryuszy tych
dóbr.
Nie mniej ostatni pociągali niekiedy Żydów do po¬
noszenia pewnych ciężarów. Tak n. p. wiadomo nam,
że Żydzi tarnowscy, trudniący się handlem sukna płacą
około roku 1498 Janowi Amorowi, panu na Tarnowie
roczną daninę w pieniądzach, zwaną krajkowem K
Radykalny zwrot w stosunku szlachty do Żydów,
mieszkających w dobrach szlacheckich, dokonał się sta¬
tutem Zygmunta I z r. 1539.
Król pod naporem szlachty godzi się na odbytym
w tym roku sejmie krakowskim na zmianę w tym kie¬
runku, że Żydzi osiedleni w ziemiach prywatnych pod¬
legać mają władzy tenutaryuszy i na ich rzecz opłacać
czynsze, jakie dotąd król od nich pobierał2.
króla „pro sustentatione iudeorum ad portandum cum aliis civibus
onera“ prawo pobierania połowy dochodów z wagi, woskobójni i po-
strzygalni sukna. (Ber sz adzki: Dokumenty i regiestry k’istorii
litewskich Jewrejew, Petersburg, 1882, Nr. S).
1 Archiwum Sanguszków w Slawucie II p. 272.
! V olam. leg. I 550, Arch. kom. hist. T. VI p. 364. „Qui
nobiles in oppidis aut in villis suis iudaeos habent, per nos licet, u t
soli ex eis fructus omnes et emolumentapercipiant
iusque illis arbitratu suo dicant.“
		

/Magazyn_075_02_335_0001.djvu

			M ATERYAŁY.
		

/Magazyn_075_02_336_0001.djvu

			■
'
		

/Magazyn_075_02_337_0001.djvu

			I.
Proces o pogrom Żydów w Krakowie w r. 1407.
1.
Pospólstwo, złożone z członkóic cechów krakowskich, zebrane na
zgromadzeniu nad brzegiem Nieczeczy uchwala deklaracyę i wy¬
biera naczelników ludu dla porozumienia się z radą miejską.
Consularia Cracov. 1407 (p. 278):
Feria tertia post Dominicam „quasimodo“. Infra scripti dederunt
responsum dominis consulibus ex parte totius communitatis in causa
scilicet iudeorum.
Wenyng Merlin.
Lang Seydil.
Gemlich.
Paul Steynbach.
Hannus Czauser carnifex.
Czindal.
Vreydinreich.
Petir Cadenor.
Hannus Yochs sartor.
Andreas Szidka.
Hannus Freyensteter perator.
Responsio coram fuit talis:
Libin Herren, Wir beten von dere ganczen gemeynde wegin,
das ir vns lassit by dem eyde den wir gesworn han vnd das ir vns
nicht hocher beswert, wenn wir besorgin vns daz eyn grossir schade
do von komen mochte, vnd das wir euch den schadin leutirn, das irs
vornemen mogit. Ap mans czu hofe geware worde so mochte der
konig vallin off dy gancze gemeynde vnd mochte dy rohen, dö
got vor sey, ap en drey adir vire gefangin wurdin, so mochte
wir das vas vorantweren, wenn vor eyn gancze gemeyne. Dorobir
		

/Magazyn_075_02_338_0001.djvu

			328
libin herren wellen wir by eych sten vnd bleibin vnd euch nicht
lassen in keynirlen mosse.
Nota capitanei plebis electi per commune vulgus
ante valuam Sutorum et in littore ante portulam Judeorum:
Primo Petrus Peczolt et Petrus Lencze, cerdones rubei.
Petrus Newkirche albicerdo.
Tilman Schultis lanifex siue taxtor.
2.
Jtada krakowska wysłała w sprawie żydowskiej posłańców do króla,
bawiącego w Chęcinach.
C o n s u 1. Cr. 1407 p. 288: Actum feria secunda ante feriam
Margarethe. Yeniunt de Rayza domini Regis de Chanczyny.
3.
Obywatele krakowscy ręczą za podejrzanych o udział w rzezi Żydów.
Co n s u 1. Cr. 1407 p. 288.
Actum feria secunda ante feriam Margarethe.
Claus Kesinger pro rebus Judeorum promisit statuere Martinum
Schop ad requisicionem Dominorum.
Symon Lacowski fideiussit pro Janussio ratione sceleraria Ju¬
deorum ad statuendum ipsum coram domino.
Consularia Crac. 1407 p. 296—297.
Actum feria tertia Vigilie Soti Andree.
Hermann Schye, Niclos Benir vnd Ludusch habin globit vor
Lenhardin Ludusch son in der sachin von der Juden wegin en zu
gestellin, wenn man en wirt ferdirn, ab sy en nicht gesteltin, zo
sullin sy leydin, Was yenir leydin snldin vnd ir iczliclier globit vor
den andirn.
Item Nicolaus Bolcze hat globit vor Steffan Sparer en auch czu
gestellin in der weysse als obin ist geschrebin.
Item zo habin sich vorbas dem obgenannt Bolczey vorschrebin
iNiclós Friczcze, Lorencz Kleynsmet, Johannes Feychbas. Das was
yenin leydin sulde, das sullin sy derwallin vnd hat globit eynn vor
den andirn.
Item Hannus Bogenern der brudir eynir vnd Franczko Brenner
habin globit vor Feyergerne czu gestellin, als obin.
		

/Magazyn_075_02_339_0001.djvu

			329
Paschko Schaufpetir, Niolos Kompe, Andris Kle habin globit
vor Petir Lemberg czu gestelln als obin.
Actum feria 4 festo Soti Andree Apostoli.
Hannos Voyt, Jan Rusko Schubort, Mertziu Goltsmet vnd Petir
Ax habin globit vor Jurgin Ax en czu gestellin, wen man en wirt
fordirn in der Juden sacliiri als obin. Ynd ab sy en nicht gesteltin,
zo zullin sy leydin, was yenir leydin sulde vnd ir iczlicher globit
vor den andirn.
Item so hot Pechna des obgenant Jurgin Ax Wirtynn den ob-
genant burgin vorbas globit.
Actum feria quinta crastim SctiAndreeApostoli
Jorge Zacheler, Hannus Czipser, Niclos Sniczczer, Hannus Bo-
gener, Michil Winkeler, Mathis Zacheler habin globit vor Antonin
Zachelerknecht von der Juden wegn czu gestelln, wen man en wirt
fordirn, ab sy en nicht gesteltin, zo sullin sy leydin, was yennir
leydin snide. Vnd ir iczlicher globit vor den andirn.
Actum feria secunda Vigilie Scti Nicolai.
Thomas Tispscher, Niclos Obirczan, Petir Meysner, Heynrich
Summirfelt, Jorge Ax habin globit vor Czech Tischer knecht en czu
gestellin von der Juden wegin, wen man en wirt fordirn, das sy en
gestellin, tun sy des nicht, so sullin sy das leydin, was yenir leydin
sulle, vndir iczlicher globit vor den andirn.
4.
Pospólstwo odbywa 30/XII 1408 drugie zgromadzenie i uchwala
współdziałać z radą miejską w ściganiu pogromców.
Die Vndirgeschribenen si nt
vnd habin in der Juden Sachen
mannen gegebn.
Claus Kesinger
Petir Cadener
....1 alhenne
Johannes Doring
Weydnilich pistor
Niclos Morrinsteyn
Meroschse institor
* litory wytarte.
gekom gewest von den Gemeyn
eyne zotin (sic) antwort den Rath-
Bemignis Brendinreich
Nicolaus von Becz
Falkinberg cerdo
Johannes de Sale
Paul Steynbach
Sclirettil pellifex
Johannes faber
		

/Magazyn_075_02_340_0001.djvu

			330
Nidos foyt sartor	Hannos Meysner textor
Petir Hunyr	Johannes Plesner
Stenczslaw Helmsmet	Falko cultellifaber
Kuncze Sonnynvorn	Michil Folmos
Des ist ir antwort
das dy Gemeyn globit czu steen mit den Rathmannen in der
sachin von der Juden wegn, was das antuetin wurde is wero leyp,
hals, haut, fus, gut adir ere adir was das antuentin machte. Idoch
nicht globin sy als dy gemeyn — sundir ir iczlichen s a m von seyn
selbis persone.
Zgodnie z uchwalą pospólstwa współdziała w procesie nie pospól¬
stwo jako korporacya, ale każdy z jego członków „sam“ z osobna.
Lista dalszych rękojmi.
Consularia Cr. 1408 p. 312—314. (passim)
Actum Sabbato Judica.
Petir Schmippe gerne Bołgisser, Niclos Weysgerber fideiusse-
runt pro Sehen Winpfling ad statuendum ipsum ad requisitionem
dominorum Consulum in facto Judeorum.
Eodem die:
Petir Reddusch, Lorencz Gratkaw fideiusserunt Petro Eebinsteyn
ad statuendum ipsum in facto Judeorum, cum per dominos fuerint
requisiti.
Eodem die:
Segmund aurifaber, Franczko, Merczin, Jacop auribafri promi-
serunt statuere Johannem Ole et Petrum Achs in facto Judeorum,
cum per Dominos fuerint requisiti.
Actum feria secunda crastim Judica.
Johannes Balmator de Arena et Hannos Yochs fideiusserunt
pro Nicolao Vranwinstat Balmatore in causa Judeorum ad statuen¬
dum quando fuerint requisiti.
Eodem die:
Friczcze Niclos, Lorencz Weynsmet, Hannus Veylsbas, Mertin
Slasser fideiusserunt pro Schpenno Sporer ad statuendum ad manda-
tum Judeorum in causa Judeorum.
Eodem die:
Niclos König, Niclos Storch, Petir Waloch, Michel Tisscher,
Domynik Goltsloser, Pogrel promiserunt pro Thoma Tisscher ad sta-
tuendum ad requisitionem Dominorum in causa Judeorum.
		

/Magazyn_075_02_341_0001.djvu

			331
E o d e m die:
Rusko Smer, Petir Achs, Kuncze Cirotecarius, Marin Slosser,
Niclos Wirczan, Symon promisernnt pro Jurge Aclis ad statuendum,
duin per dominos fuerint requisiti in cansa Judeorum.
Eodem die:
Passko Cultellifaber, Nielos Kempe, Andris Kle, Scharff Petir
promiserunt pro Lemburger ad statuendum coram dominis, dum
fuerint requisiti in causa Judeorum.
Eodem die:
Slasscha Piscatrix, Andrzey Chrzanowsky promiserunt pro Si¬
mone cirotecario ad statuendum, dum fuerint requisiti in causa Ju¬
deorum.
Eodemdie:
Hannus Polner, Francz Bremer, Fredrich Smet promiserunt pro
Beyer Gerne ad statuedum ipsum coram Dominis, dum fuerint re¬
quisiti in causa Judeorum.
Eodem die:
Lang Kuncze, Adam Apelczer promiserunt pro Jekil Crowodrze
ad statuendum etc.
Eodem die:
Jan Scliultis, Margareta eius soror promiserunt pro Andrea
Krzmosand ad statuendum etc.
Maczei Kleschczicza promisit pro Micolay Broder ad statuen¬
dum etc.
Micliil Lichter promisit pro Paskone Beneler ad statundum etc.
Lorencz Taschner, Niclos Kbpper promiserunt pro Welchin man-
gone (= partacz) ad statuendum etc.
Petrus Czolschreiber promisit pro Janone ad statuendum etc.
Actum feria 4-a post Judica.
Hannus Schrettil, Paul Geyer, Beyer perator, Matliis Scherer,
Heynrich Sebir promiserunt statuere Keppil monetarium in
causa Judeorum etc.
Niclos Bote carpentarius et Petir Bichter fideiusserunt pro Ni-
closone Owrechti.
Mertin Barbirer promisit pro Martino suo famulo in causa Ju¬
deorum etc.
Stanislaus Tendeler, Hannus Krebis, Pyotr Trage promiserunt
pro Swanchone etc.
Pettir Bedusch, Jan Carnifex promiserunt pro Janussio fratre
Jon ad statuendum etc.
		

/Magazyn_075_02_342_0001.djvu

			332
Matliis Zacheler, Jorge Zatler, Niclos S n i c z c ze r, Michel Vyn-
keler promiserunt pro Antonio Vreyen ad. statuendum etc.
Actum feria secunda incrastinoltamispalmarum.
Dytinar, Niclos Tochtirlin fideiusserunt pro Barthussio in causa
Judeorum ad statuendum, cum fuerint requisiti. Item idem Bartus
promlsit eisdem suis fideiussoribus, quod quando per ipsos requisitus
fuerit, se velit ipsius de fideiussoria liberare colli et premissione (sic)
fidei et honoris vbicunque cum littera civitatis fuerit monitus.
Jost Carnifex et Kuncze Pappe promiserunt pro Martino in
causa Judeorum ad statuendum, dam fuerint requisiti.
Follnisteyn Rymar, Petir Yoyt im Neuwindorffe, Kobelauch der
Smyt, Joann Ces aus der Neuwinstat promiserunt pro Crausse pelli-
fice ad statuendum etc.
6.
Rajcy zobowiązują się stanąć w 8 dni po wezwaniu przed królem
w Wiślicy, w Nowem Mieście lub Krakoivie — i nie wydawać ni¬
komu przed załatwieniem procesu pozwolenia na opuszczenie miasta.
Consularia Cracov. 1408 p. 314.
Actum feria secunda crastini Ramispalmarum.
Nos Cónsules civitatis Cracoviensis tam moderni, quam antiqui
ad vniversorum notitiam per haec scripta deducimus, quomodo cu-
piente8 nos tamquam fideles et obedientes Domini Wladislai Regis
Polonie, Domini nostri gratiosissimi seruitores mandatis firmiter
oboedire et eius se preceptis conformare eidem Domino Wladislao
Regi Poloniae Domino nostro gratiosissimo in facto cause Judeorum
nobis per Serenitates ipsius motae. Nos alterutrim seu reciproce vnus
pro alio fideiussoria astringimus caucione promittentes, quod in his
tribuB locis videlicet inWislicia, Nouacivitate ac Craco¬
via constituí et parere volumus et debemus. Ita tamen quod ante
terminum paricionis octo diebus nobis intimari debet per Serenitatem
ipsius, in quo locorum predictorum et qum debebimus comparere et
coram ipsius nos statuere claritate. In casu autem, quo aliqui ex
nobis absentes forent mercantias aut alias necessitates eorum exer-
centes et in termino nobis comuniter assignando non possint statui
et parere, extunc in alio termino ad hoc congruenti stare debent,
dolo et fraude quibuslibet proculmotis. Illo etiam specialiter addito et
expresso, quod nulli litteras licientiae ex undi de civitate de c.onci-
uibus Communitatis nostrae concedemus, antequam gratiam prefati
		

/Magazyn_075_02_343_0001.djvu

			333
domini nostri Regis inuenimus, quam vbique deligenter hiiś stantibus
volumus queritare.
7.
Spis rzeczy, zrabowanych podczas pogromu i zniesionych do skarbu
króla.
Gonsularia Cracov. 1408 p. 320.
lnfrascripta praesentata et remissa sunt de Castro Cracoviensi
ad praetorium feria secunda crastini dominice Reminiscere anno do¬
mini 1403 de rebus scilicet Judeorum.
Primo Tunica Brunatica more Litwanico sartita Schuba dicta
cum marduribus subducta, quam Domin icus medicus cum Smoel
Judeo filio Osmani feria sexta ante palmas resignavit.
Item Tunica de Chamchis viridis et rubeis mixta colore more
etiam Litwanico sartita cum sobolibus subducta, que erat Bartossy
Wlodkowicz, quam Smoel Judeus filius Osmanni feria sexta ante Do-
minicam Ramispalmarum recepit.
Item Tunica de Chamchis flauei et albi coloris mixta more
Litwanico sartita cum marduribus subducta, quam Jan Sprowsky
suam fore dixit, quam Smoel nomine dicti Jan feria sexta ante pal¬
mas recepit.
Item subductura sobolina pro pallio virili apta exilis, que erat
domini Michaelis de Czirla, quam Smoel Judeus feria sexta
ante Ramispalmarum recepit.
Tunica viridis muliebris ampla cum apertis manicis (= rękaw)
marduribus subducta, quam Helyas Judeus filius Josmanni feria
quarta die scti Marci recepit.
Item pallium nigrum virile marduribus subductum exile (— wązki).
Item pecies pellium mardurinorum, quam Chanaan (— syn
Lewka) recepit et vendidit domino Nicolao Plathen.
Item Tunica Brunatica lacerata virilis cum marduribus subducta,
quam Relicta Smerlini Judea feria sexta ante Dominicam Ramospal-
marum recepit, que dicitur fore cuiusdam dicti Wlostkowsky.
8.
Ostatni ślad procesu.
Consul. Cracov. 1409 p. 345.
Michael Polak Vngaricalis, Niczko de Sale, Januseh Selczer
fideiusserunt pro Petro Rattinhoubt racione excessus contra
		

/Magazyn_075_02_344_0001.djvu

			334
J u d e o s per ipsum patrati ad statuendum ipsum coram Dominis
Consulibus ad requisicionem ipsorum.
II.
Epilog napadu Krzyżowców na Żydów, osiedlonych na Kazimie¬
rzu pod Krakowem, w roku 1509.
1.
Miasto Kazimierz wysyła w r. 1501 dary dla króla celem zwolnie¬
nia rajców od zakładu nałożonego na nich z powodu napadu
Krzyżowców na Żydów.
Consularia Casimiriensia 1501 p. 400.
Pro duobus argenteis Regiematis, donatis pro libertacione domi-
norum Consulum antiquorum de caucione fideiussoria propter Judeo-
rum per crucesignatos direptionem — 74 flor.
2.
Zeznania świadków Słomy i Mojżesza Fiszla, seniora Żydów kazi-
mirskich, w procesie, wytoczonym przeciw rajcom Kazimierza.
Consularia Casimiriensia 1501 p. 410.
Słoma Judeus libere recognouit, quia nich.il mali scit de Stani¬
slao Oblung sartore.
ibidem 1502 p. 422:
Moyses Fischel Judeus personaliter coram nostra plenaria con-
sulari residencia constitutus libere recognouit, quia ad ffamatos Jo-
hannem Zuntag et Bartholomeum Onoczek consules nichil mali neque
inhonesti scit, sed omne bonum et pro bonis honestis hominibus eos
se liabere recognouit, asserens quod sicut eos coram Magnifico domino
Kmitha Palatino Cracoviensi et Marsalco, pro quibusdam rebus incul-
pauerat, hoc non fecit ex sua voluntate seu scitu aliquo, sed ad men*
dosam relacionem seu locucionem alias na namowa cuiusdam
Stanislai peratoris, qui protunc in castro Cracouiensi sedit et detine-
batur incarceratus.
Actum in presencia Grenerosi Martini Yyerzbantha et totius
Consulatus antiqui feria quinta post Conuersionis Pauli Anno
dom. 1502.
		

/Magazyn_075_02_345_0001.djvu

			335
III.
Umowy kredytowe i handlowe Żydów krakowskich.
1.
1407. Chusil i Hesiasz, synowie Josmana pozywają złotnika Clausa
o zwrot długu 1'/2 grzywien i o srebrną solniczkę.
Consul. Crac. 1407 p. 272.
Chusil et Helias, filii Josmani ex parte patris ipsorum conquesti
sunt super Clausonem aurifabrum, quod, ipse quoddam vas argenteum
pro sale servando gratis absque pretio laborare promisisset. Ad quod
idem Claus respondit negando et diffinitum fuit per dominos Consules,
quod pro eo iurare debet post Pascham et labor suus taxatus fuit
super 3‘/2 marc, denar. Item conquerebantur super eundem Clausonem
Judei predicti ratione I1/, mrc. pecuniae mutuatae et Claus recognouit
l'/2 mrc. et 1 marc negat, pro quo etiam iurabit post Pascham. Vnde
Judei praedicti imposuerunt apud dominos Consules 3 mrc. gross,
prag. pro predictis 3'/2 marcis denariorum clauso pacto, quod post —
quam prefatus Claus praescripta duo iuramenta post pascham iurave-
rit, ut prescribitur, tunc easdem 3‘/2 mrc sufferre debet cum effectu.
2.
1409. Żyd Heliasz pożycza krawcowi nadwornemu 3 grzywny.
Consul. Crac. 1409 p. 332.
Actum feria secunda Octane scte Agnetis.
Staszko quidam Sartor dominae Reginae promisit Helye Judeo
et suis fratribus Judeis 3 mrc. gr. et fertonem ad medium XL-me
soluere sine dilatione; quod si non fecerit, extunc se obligauit duplum
soluturum et promisit eisdem Judeis 3 mrc. gr. et fertonem ad scti
Stanislai in Mays festo proximo futuro et se soluere sine dilatione et
integraliter pagare, quod si eciam non fecerit, subdidit se duplum
soluturum prout supra.
3.
1411. Żyd Zachariasz wydaje zastawione u niego 24 łokci sukna.
Consul. Crac. 1411 p. 411.
Petrus Balinsky recognovit, quod a Zacharia Judeo Cracov.
....recepit 24 vlnas pauni viridi coloris, quod sibi Lassota familiaris
		

/Magazyn_075_02_346_0001.djvu

			336
domini Nicolai Drogoschawicz pro 1 sexag. gr. et 2 marc. communis
monete obligauerat Zacharie predicto pro eadem summa pecunie capi-
talis et pro usura exemisset promittens dictus Petrus Balinsky ipsum
Judeum ob omni impeticione racione panni predicti liberare et exbrigare.
4.
1444. Żyd krakowski Paweł winien kupcowi Hipolitowi Spiłberg
514 flor.
Consul. Crac. 1444, p. 479.
Paul Jude hot bekannt, das her schuldig ist Ipolito Spilberg
514 vngarische gulden. Dy sol her em beczalen noch aufweisunge
seynes brifes. Her Hannus Hoze hot Paul Juden tag gegeben zu sey-
ner schult, daz her em dy beczalen sol in czwen adir ofs lengste in
dreyen Jaren.
5.
1449. Złotnik Kaspar zastawia u Żyda Salomona naszyjnik za
zgodą kasztelana sandomirslciego, właściciela, przedmiotu
zastawionego.
Consul. Crac. 1449, p. 52S.
Caspar aurifaber recognovit se teneri Salomoni judeo et debitorie
obligari 110 flor. in quibus eidem obligauit vnum monile Magnifici
Dom. Przedbory de Coneczpole Castellani Sandomiriensis valore et
taxe 200 flor. Idemque hic ipsum recognovit videlicet quod monile in
110 mrg. flor. impignoratum esse et non carius. Ipseque Caspar pro-
misit et se obligavit idem monile exemere ad proximum festum scti
Bartolomei. Quod si non exemerit, quodcunque dampni ipse dnus
Przedborius ex non exemptione perceperit, hoc dampnum non dui
Przedborii sed ipsius Caspar fore debet. Et nihilominus si non exi-
meret et non curaret, tunc ipse dominus Przedborius ubicunque ipsum
accipere potuerit, ipsum potest detinere et incaptivare sicut suum
verum debitorem. Et contra hoc ipse Caspar promisit se non tueri nec
defendere potestate regia nec iuribus quibuscunque spiritualibus nec
saecularibus, abrenuntians omni suo iuri tam regali quam quocunque
alio et etiam proprio iuri. Item si non exemerit tunc ab eodem festo
scti Bartolomei ipse Caspar ipsi iudeo usuram dare tenetur a floreno
per 2 grosses, sed ipse medio (= w międzyczasie) niehil dabit pro
usura.
		

/Magazyn_075_02_347_0001.djvu

			337
6.
1448. Pożyczka, udzielona przez Żyda na zastaw domu.
Acta scabinalia Kazimiriensia 1448 (niepaginowane).
Feria sexta ante Ramispalmorum.
Coram aduocato Michaele Contore.
Victor Glowin filius iadei de Cracovia dedit 12 flor. discreto viro
Petro Sartori Civi de Cracovia super domum in. ponte .Regali adver-
sus Cracoviam partibus videlicet inter vicinum Bnrchathoma parte
ab vna et Michael Glogaze olim domum parte ex altera, qui prefatus
Petrus ciuis Cracov. obligauit se dare et commisit solvere pretactos
12 florenos ipsi Victor filio Glowe iudei ad festum scti Bartholomei
proxime affuturum, extunc si prefatus Petrus neglexerit dare sepe
nominatos 12 flor. ipsi Victor iudeo, tunc idem Petrus Sartor succum-
bat 4 flor. creti debiti computando summatim 16 fl. et hoc excipiendo
duas septimanas post festum Bartholomei. Ceterum si prenominatus
Petrus Sartor omnino non daret eosdem florenos iuxta inscripcionem
libris, extunc finaliter in aliis duabus septimanis hoc est quatuor
septimanis post festum Bartolomei Petrus Sartor debet dare intro-
missoriam suam in domum prenominatam predicto Victor in
eadem summa et idem Victor iudeus tenebit eandem domum sicuti
solus Petrus Sartor tenuit, tam diu quousque Petrus Sartor prefato
iudeo eandem summam expleverit totaliter iuxta scripta libris et iudeus
submisit se non aliud ius pati, quam civile suum ius obmittendo.
7.
1455. Sprawa o 11.000 złr. węg., które żydówka, Mirjama miała
swojego czasu w miasteczku węgierskiem Pera oddać na przecho¬
wanie matce pozwanej Magdaleny.
Scabinalia Cracov. 1455, p. 250.
Swenste hot gelawpirt von der Judynne Meriama, das sy der
Magdalena muttir, do sy weg zien wolde vnd dorfor hette zu behal-
den gegebin zu getrever hant, eyn Skarp als gut in der Summa als
eylf Tausint rotir vngerische Gulden zu guide vnd dorfon hot sy wol
gewost dy Magdalena Jorgin. Ouch mit dem Testament, das ir muttir
an erem letzten ende gemacht hot noch gewohnheit yener landen
vnd das Testament durch dy obisten bestetigit ist der Stat Pera, das
das gut bey ir ist vnd noch der lawpermige lawt ist clage gesehen
von der Judynne durch Swensten eren vorredir vnd ouch dy selbe
Schipper: Studya.	22
		

/Magazyn_075_02_348_0001.djvu

			338
Manama hot gewere geton off dy clage, ouch durch denselben Swen-
ten eren vorredir. Daruf wart ortil gesprochen. Sint der zeyt das dy
Mariama dy Judynne hat dy Magdalena angeclagit vmb eylf Tawsint
vugerische gulden, dy dy Judynne hette ir muttir zu behalden ge-
gebin, zu getrewer hant vnd dy Magdalena ir Tochter wol dofon
gewost hette, vnd dorzu mit eynem Instrument von Pera vnd mit
eyner bestetigunge des Potestaten von Pera vnd dy Magdalena spricht,
sy woste von keyner Summa gulden dy dy Judynne hette irer mut¬
tir zu behalden gegebin vnd ouch das Instrument vnd dy offinibar
schrift ist gemacht hynder erem ricke dem sy nichtin zu steet noch
dorfon weis, vnd dy Magdalena eyn weybisbilde ist vnd neyn spricht,
So ist dy Magdalena neher bey irem neyn zu bleybin das sy dy
Judynne mit solch in briffen obirczewgen möge von rechtes wegin
also sy eyn entwortarynne ist. Dornoeh wart abir geteilit der selbin
frawen Magdalena Sint der Zeyt das ir geteilit ist, bey irem neyn
zu bleyben, zo sol sy das vorsinen mit zween fingern, of den heyligen,
ap sy tar vor gote. Dornoeh abir, do fraw Magdalena ir neyn vor-
sinte, Do wart sy der sachen von Meriama der Judyme frey geteilit,
welche Ortil beyde teyle ofgenommen haben Vorrecht.
Czu geczevgnys ist vnsir Scheppen Sigel an desin brif gehangen.
8.
R. 1502. (Consularia Casimiriensia 1502 p. 450.)
Wojewoda krakowski Piotr Kmita wzmacnia ugodę między gminą
żydowską na Kazimierzu a cechem rzeżników z roku 1404 * usta¬
nowieniem zakładu 30 grzywien.
Magnificus D. Petrus Kmitha de Yisznycze Palatinus Crac. et
Regni Polonie Marsalcus presentem concordiam et vnionem In acta
presencia inscribi et inuiolabiliter obseruari mandauit. In manusque
(sic) robur et firmitudinem omnium prefatorum in eadem concordia
expressorum (ad que vniuersa et singula prouidi Burcardus consul,
Yalentinus Cleyner, Mathias Kyeblar carnifices Kazimirienses et Mi-
colaus Kithlicz, Johannes Langk carnifices Craconienses necnon Moy-
ses Pudlo, Salomon Słoma seniores Judeorum cum carnificibus Judeis
hic in pretorio et coram prefato Magnifico domino consenserunt) po-
suit et statuit vadium 30 mrc., quarum 15 domino Palatino Cracov.
pro tempore existenti alias vero 15 dnis Consulibus Kazimiriensibus,
*) Por. F. Piekosiński: Kodeks dyplomatyczny Krakowa Nr. 349.
		

/Magazyn_075_02_349_0001.djvu

			339
quilibet presens supradictam vnionem et concordiam non tenens seu
transgrediens irremissibiliter et sine quauis venia reponere tenebitur.
Actum feria quinta aute Katherine-presente prouido Johanne
Goran, Victore Judice Hebreorum.
IV.
Handel Żydów Konstantynopolitańskich z Polską w okresie
1467-1479.
a.
Stosunki handlowe Żyda Dawida z Konstantyno¬
pola i jego faktora Józefa.
1.
li. 1467: Ugoda między Dawidem a kupcem i rajcą lwowskim Mi-
klaszem w sprawie dostawy ałunu, korzeni i wina w zamian za
sukna angielskie, brukselskie i atłas.
Consularia Leopoliensia 1467 p. 147—148.
Nos consules civitatis Leopoliensis Significamus tenore praesen-
tium, quibus expedit universis, quod coram consulari nostra sessione
personaliter constituti famosi et spectabiles domini, videlicet Nicolaus
Helbczem, Nicolaus Czornbery, fratres nostri consulares, Augustinus
de Bruch scabinus noster et Julianus Yeveletus de C a f f a Italicus
ac Augustinus Italicus arbitri et amicabiles compositores inter David
Judeum mercatorem de Constantinopoli ab una et
famosum dominum Miclasch collegam nostrum consularem prae-
sentibus ab altera per nos de pretorio ad faciendam concordiam re-
missos racione bonorum et mercium dicti Davidi per praefatum
dominum Miclasch a Joseph Judeo famulo dicti Davidis
emptorum ex utraque parte locuti recognoverunt se talem inter partes
praefatas fecisse composicionem et arbitralem tulisse sententiam
de voluntate et consensu utriusque partis, videlicet quod:
a) Dominus Miclasch debet restituere partem bonorum seu mer¬
cium praefato David iudeo per dictum Joseph iudeum sibi vendito-
rum et David iudeus debet tenere factum per Joseph iudeum famu-
lum suum cum dicto domino Miclasch contractum, videlicet: 24 sta¬
nu as a n g 1 i e n s e s, quaelibet stanua per IB flor., et 2 stanuas medias
brukisch per 20 flor. per dominum Miclasch vendita; et dominus
22*
		

/Magazyn_075_02_350_0001.djvu

			340
Miclasch debet recipere quaelibet lapida a 1 u n i s a dicto iudeo per
dimidium florenum.
b)	Et David iudeus debet restituere domino Miclasch pecunias
per eum in Camenecz super telonea extraditas cum impecisio.
Debet atque ipse David iudeus domino Miclasch. restituere pecunias,
quas dominus Miclasch extraditit suo fámulo Joseph in Camenecz.
c)	Et dominus Miclasch debet statuere pannum praedictum et
unam peciem attlanti de 18 ulnis dicto Davidi iudeo in Trebowla
vel in C h o t i n super risicum seu dampnum et inpensas eiusdem
Davidis iudaei.
d)	Ipseque David debebit domino Miclasch dare scitum duabus
septimanis ante ubi pannum voluerit habere constitutum — et debet
recipere pannum eundem a fámulo suo Joseph, quem pannum domi¬
nus Miclasch eidem Joseph racione fori mutuo contracti dederat et
debet ipsnm pannum praesentare domino Miclasch integre.
e)	Si autem non restitueret aut si aliquod statueret desito, hoc
dampnum fieri debet Davidis iudaei. Quod pannum dominus Miclasch
statuere debet, ut praemissum est.
f)	Item et praefatus David iudeus debet liberare dominum Mi¬
clasch de 40 sexagenis latorum gross, boliem., quas pro Joseph fámulo
suo fideiussit in Camenecz cuidam Ruteno, de qua summa pecunia-
rum dominus Miclasch debet assecurare et indempnem 'consignare.
Quae summa dictorum grossorum facit 107 72 flor. hung, et 21 sexa-
genas, quas dominus Miclasch in Camenecz apud dominam Pirczina
pro vino sibi per Joseph vendito ad commissiones eiusdem Joseph
levare debuit; eandem pecuniam dato dandi apud dictam dominam
Pirczina debet dominus Miclasch ostendere et consignare per ipsum
David levandam. Et illa littera obligatoria dominus Miclasch sub
sigillo suo, quod dederat Joseph fámulo Davidis, debet esse penitus
cassata, mortificata et anullata. Nec dominus Miclasch aut successo-
res sui ad eadem unquam impeti aut moneri debebunt, neque etiam
ipsum ad ...(nieczytelne) eandem respondere tenebuntur quomodo.
Quam concordiam sic, ut praemissum est, per dictos arbitros
coram nobis depositam ambo praesentes approbaverunt, laudaverunt,
promittentes earn observare. Actum feria quarta próxima post festum
nativitatis Domini anno eiusdem 1467 terminante.
		

/Magazyn_075_02_351_0001.djvu

			341
2.
R. 1468: Ugoda między Dawidem a kupcem lwowskim Miklaszem
w sprawie zapłaty ceny kupna towarów.
Consularia Leopol. 1468 p. 149. •
His dominus Nicolaus Helbeczen, Nicolaus Czerabey collegae
omnes consulares et Julianus Yebeletus, mercator de Caffa ac Augu¬
stinus mercator et Italicus recognoverunt, quod tamquam arbitri inter
David iudeum mercatorem de Contantinopoli ab una et
dominum Miclasch, nostrum consularem ab altera locati, inter cetera
per eos inter praefatas partes concordat a: quantum ad pecuniam
quam decreverunt, per dictum David domino Miclasch restitui cum
plena potestate ab utraque parte obtenta, pernunciaverunt dictum
Davidem iudeum a die praesentis concordiae per duos menses ad re-
stituendum domino Miclasch pecuniam eandem. Et qui David asse-
curare debet domino Miclasch, qui sibi satisfaciat cum prompta et
parata pecunia.
3.
R. 1468. Da wid zeznaje przed radą, że winien jest Miklaszowi 86 fl.
z tytułu zwrotu wyłożonych za niego kosztów przewozu towarów oraz,
że Miklasz zapłacił mu za dostarczone aromaty, cytryny i ałun.
Consularia Leopol. 1468 p. 1B0—161.
David iudeus de Constant, recognovit se teneri domino
Miclasch 86 dor. hung., quos dominus Miclasch dederat Joseph
fumulo Davidis ex racione impensarum et telonei super bona
Davidis in Camenecz per dominum Miclasch expositarum, ut
praefertur in nota concordiae inter eos factae (obacz wyżej pod 1.)
secundo praecedenti folio notata. Recognovit David iudeus, quod do¬
minus Miclasch sibi omnes merces, quas hic in Leopoli habuit, ultra
eas merces, quas a Joseph iudeo, famulo Davidis emerat, puta de
alune et speciebus aromatum et unum vas limonarum
integraliter restituit, ipsum solutum de iisdem pernumeranda.
4.
11. 1469: Żyd lwowski Salomon winien jest Dawidowi z Konstan¬
tynopola 50 flor. za kupione u niego 40 kamieni ałunu.
Consularia Leopol. 1469 p. 174.
Constitus Salomon iudeus Leopliensis recognovit, quod te-
netur David i, iudeo de Const, certi et veri debiti 50 flor. hung.
		

/Magazyn_075_02_352_0001.djvu

			342
pro 40 lapidibus alunis, quos promisit sibi cum promptis flo-
reuis pro festo sanctorum Petri et Pauli apostolorum proxime venturo
exsolvere, pro quibus sibi Marcus iudeus Leopol. fideiussit
coram nobis constitutus.
b.
Stosunki handlowe Żyda Abrahama z Konstantynopola.
1.
R. 1471: Abraham z Konstant, dostarcza Ormianom, liii i Dayn-
kowi za 250 flor. pieprzu i czerwca.
Consul. Leop. 1471 p. 230.
Ilia et Daynko Armeni recognoverunt, manu coniuncta se
teneri A b r a h a e iudeo de Constantinopoli mercatori 250 fl.
hung, pro pipere et czawecz, prpmittentes dicti Ilia et Daynko
Vslubey filius dieto Abrahae a die datae praesentis praetactos flore-
nos a die datae praesentium plenarie per unius anni decursum exsol¬
vere absque omni dilacione.
2.
Lista dłużników Abrahama z Konstantynopola.
a)	Schymek der Ormenge bekennt Abraham den Juden
von Constantinopel 90 u n g. gulden, globinde dy von deser date
ober eyn Jar czu beczalen. Actum feria vigiliae Seti Mathie Apostoli
(Consul. Leop. 1472 p. 232).
b)	Constitus personaliter Mapcza Armenus recognovit se
teneri certi et iusti debiti Abraham iudeo de Const. 142 flor. ung.,
quos promisit solvere a die datae per unum anni decursum (Consul.
Leop. 1478 p. 361).
c)	Caspar Armenus recognovit se teneri certi debiti Abra¬
ham Judeo de Constantinopoli 284 flor. ung. quos promisit solvere
a festo Simoniset Jude apostolorum per annum etiam pro festo Simonis
et Jude apost. omni dilacione remota. (Consul. Leop. 1478 p. 362).
d)	Constitutus personaliter Axant Armenus sub Sancto
Johanne moram trahens fassus est se teneri recti et iusti debiti
Abraham Judeo praefato 50 flor. ung. (Consul. Leopol. 1478
p. 362).
e)	Ilya Armenus recognovit se teneri certi debiti Abraham
		

/Magazyn_075_02_353_0001.djvu

			343
Judeo Constantinopolitano 160 flor. ung., quos obligatus est solvere
a die datae per unius anni decursum. (C o n s. L e o p. 1478 p. •¡62).
f)	Michno Ohanko, filius sacerdotis Armenicalis recognovit
se teneri eerti debiti Abraham iudeo 24 fl. hung., promittens solvere
a festo Simonis et Jude per decursum unius anni hoc est pro festo
Simonis et Jude apostolorum proxime venturo omni dilacione remota.
In quibus 24 flor. inscribit domum suam usqne plenariam solucionem
praetactorum Horenorum. (Consul. L eo p. 1478 p. 362).
g)	Iwaschco Armenus interpres regalis fassus est,
se teneri certi et iusti debiti Abraham iudeo de Const. 120 flor.
hung., quos quidem florenos ut super promisit et obligatus est sol¬
vere pro festo Simonis et Jude proxime venturo indilate, in quibus
supra expressis florenis obligat domum suam et Iwaschco Turczyn
et Tarcoscha Armeni fideiusserunt pro solucione praetactorum flore-
norum. (Consul. L e o p. 1478 p. 363).
h)	Totey Armenus recognovit se teneri certi et iusti debiti
Abraham iudeo de Const. 100 flor. hung., quos pollicitus est solvere
pro festo Simonis et Jude proxime venturo omni delacione remota.
(Consul. Leop. 1478 p. 363'.
i)	Hreor Armenus, filius Chanko recognovit se veri et iusti
debiti obligari Abraham iudeo de Const. 161 flor. ung. veri et iusti
ponderis, quos sibi tenebitur exsolvere pro festo Simonis et Jude
proxime venturo indilate, in quibus 161 flor. impignoravit dictus
Hreor eidem Judeo Abraham suam domum penes regalem sitam.
(C o n s. Leop. 1478 p. 354—365).
i) Steczko et Thomas sartores recognoverunt se veri et
iusti debiti obligari dicto Judeo Abraham in Constant. 21 flor. ung.,
veri et iusti ponderis. Quos florenos obligati sunt dicti sartores eidem
Judeo solvere pro festo Simonis et Jude proxime venturo indilate
(Co ns. Leop. 1478 p. 365).
I) Iwaschko Mischko filius recognovit se eidem Judeo Abra¬
ham veri debiti in 42 flor. ung. veri et iusti ponderis obligari etc.
(Consul. Leop. 1478 p. 365).
m) J a c o b u s cum L a z a r o filio suo recognoverunt se veri et
iusti debiti in 126 flor. ung., iusti ponderis Abraham iudeo obligari
etc. (Consul. Leop. 1478 p. 365).
») Abraham Armenus recognovit se in 34 flor. ung.
iusti ponderis veri et iusti debiti Abraham iudeo de Const. obligari etc.
(Consul. Leop. 1478 p. 365).
o) Danko et Iwanus filius Hoczbit fassi sunt se teneri veri
		

/Magazyn_075_02_354_0001.djvu

			314
et iusti debiti in 54 flor. Abraham iudeo veri et iusti ponderis ungar.
obligari etc. (Cons. L e o p. 1478 p. 366).
p) Agopscha recognovit se veri et iusti debiti in 38 flor,
uiig. Abraham Judeo obligari etc. (Cons. L e o p. 1478 p. 366).
r) Venientes Hanussus cum consorte sua legitima domina
Anna recognoverunt se veri et iusti debiti Abraham Judeo de Const,
in 200 f 1. obligari etc. (Cons. Leop. 1476 p. 366).
s) Venientes personaliter ad praesentias nostri Consulatus H a-
n u s s e k iuger atque Blaze concivis noster cum consorte sua do¬
mina Anna legitima recognoverunt, se veri et iusti debiti Abrahae
Judeo de Const, in 200 fl. a u r i ung. veri et iusti ponderis obligari etc.
(Consul. Leop. 1478 p. 367).
/) Schimek Wolkowsky et Gregorius Armeni re¬
cognoverunt manu coniuncta et indivisa veri et iusti debiti 119 flor,
ung. obligari Abrahe iudeo de Const., quos obligati sunt ipsi iudeo
solvere indilate pro festo Natalis Domini proxime venturo pecuniis
paratis (Consul. Leop. 1479 p. 372).
u) Venientes personaliter Iwaschko et Tarkoscha Ar¬
meni recognoverunt, veri et iusti debiti se in 120 flor. ung. manu
coniuncta Abraho iudeo de Const, obligari promittentes coram nobis
et obligantes eidem iudeo solvere dictos flor. ung. pro festo purifi-
cationis Marie proxime venturo in L u b 1 i n celebrando. (Cons. Leop.
1479 p. 395).
c.
Handel Mojżesza i brata jegoZacharyasza, obu
z Konstantynopola.
R. 1479: Mojżesz z Konstantynopola załatwia przed radą miejską
we Lwowie sprawę z Abrahamem z Konstantynopola o towary,
dostarczone przez Zacharyasza brata Mojżesza, a zostawione u nie¬
jakiego Szymka w Suczawie.
Consul. Leop. 1479 p. 386—387.
Veniens personaliter ad praesentias nostri Consulatus Moyses
iudeusde Constantinopoli recognovit coram nobis sponte et
animo bene deliberato, quia sibi Abraham iudeus de Constan¬
tinopoli in causis, pro quibus cum iure vexare et invadere pro-
posuerat et iam parendo iuri coactione fideiussoria astrinxerat omnino
nihil esset culpabilis nec sibi quidcunque obligaretur; de quibus omni¬
bus ipsum iudeum Abraham ipse Moyses facit Zacharie de Con-
		

/Magazyn_075_02_355_0001.djvu

			345
stantinopoli liberum et solutum coram nobis dimisit. Et deiuceps
idem Moyses coram nobis fassus est, quia res et bona ilia, quae adhuc
essent in partibus W a 11 a c li i a e per eum Moysen fratre suo Za-
charia defuncto data.... cuidam Simkoni in Czoczawa (— Suczawa)
in toto ad ipsum iudeum Abraham pertinerent et omnes res et bona
illa eiusdem Abrahae iudei essent empta, ad quae ipse Moyses se pe-
nitus nihil habere dixit abrenuncians se ab ipso iudaeo Abraham de
eisdem bonis quidque repetere.
V.
Umowy handlowe i kredytowe Żydów lwowskich.
(1468-1500).
1.
R. 1468: Żyd lwowski Juda kupuje od arcybiskupa lwowskiego
Grzegorza 2 domy w ulicy Żydowskiej.
Consularia Leopol. 1468 p. 157.
Reverendissimus dominus Gregorius archiepiscopus
noster leopoliensis, dominus et pater noster... recognovit se vendidisse
duas domos sibi contiguas in platea iudaeorum inter Choboth ab una
et Chaschel iudaeorum ab altera partibus domos sitas pro 30 marc.
Judae iudeo, Michel iudaei filio tali condicione, quod dictus iu-
daeus in praesencia nostra solvit 5 marcas, residuas 25 marcas Pes-
sach, Izaczek, Gerschon, hi tres iudaei fideiusserunt et promiserunt
pro dieto Juda exsolvere tamquam debitum proprium ad terminos
infra scriptos videlicet a die datae praesentis per unius anni decur-
sum 5 marc. et sic quolibet anno pro dieto termino per 5 marc, usque
ad dictarum 25 marc. plenam solucionem.
2.
R. 1473: Żydówka Gerszonowa wypłaca za swego męża Michałowi
faktorowi kupca krakowskiego Zygmuntmńcza dłużną kwotę 220 fl.,
zwalniając temsamem od obowiązku rękojemców, Stanisława z Cho-
decz, wojewodę ruskiego i Rafała z Jarosławia, podskarbiego prze¬
myskiego.
Consularia Leop. 1473 p. 255.
Coram nostra sessione constitutus Michael, familiaris et factor
domini Stano Sigmunttowicz de Cracovia recognovit,
		

/Magazyn_075_02_356_0001.djvu

			346
quod racione debiti, quod Gerschon iudaeus leopoliensís dicto
domino Stano Sigmunthowicz tenetur, pro quo debito magnificus do-
minus Stanislaus de Chodeczpalatinus Russiae, Podoliae,
haliciensis et trembovliensis capitaneus Magnifico domino Raphaeli
de Jarosław succamerario premisliensae et terrae Russiae capi¬
taneo, idemque Magnificus dominus Raphael ulterius praefato Stano
Sigmuntowicz fideiusserat, uxor praefati Gerschan eliberando dictos
fideiussores — sibi Michaeli solvit 220 flor. hung, tali forma, si in
littera obligatoria dicti Gerchan dicti debiti maior summa recepta
fuerit, extunc quidque ultra dictos 220 flor, notatum fuerit, tenebitur
idem Gerschon cum uxore sua solucione supplere usque ad integralem
eiusdem debiti solucionem.
3.
R. 1473: Gerszonowa udziela szlachetnemu Michałowi Zaczesławowi
z Mołdawii zwłoki w zapłaceniu pożyczki zaciągniętej na dom.
Consul. Leop. 1473 p. 256.
Coram consulari nostra sessione in praesentia nobilis domini
StanislaiSchandowsky, iudicis iudaeorum Gerscho-
nowa iudaea personaliter constituía recognovit, quod recepit a Ma¬
gnifico domino Michael Zaczceslao terrae Moldaviae 60 flor. hung,
super domum suam sub iurisdictione emtam in acie retro domum do¬
mini Czarnberg sitam tali condicione, quod ipsa Gerschonowa permi-
sit praefato domino Michal dictos 60 flor, exsolvere pro festo etc.
(następuje bliższe określenie zresztą nieczytelnego terminu).
4.
B. 1479: Jan Reich, syn neofity Grzegorza zrzeka się spadku (?) po
ojcu i matce.
Consularia Leop. 1479 p. 383.
Yeniens ad praesentiam nostri consulatus Johannes Reich,
filius Georgii iudaei baptisati eundem Georgium patrem
suum de omnibus bonis paternis et maternis suis liberum pronun¬
cia vit.
R. 1480: Neofita Grzegorz kwituje Mikołaja Suchapolewkę z od¬
bioru wypożyczonej sumy.
C o n 8. Leop. 1480 p. 411.
Nicolaus Suchapolewka śatisfecit et integram fecit so-
		

/Magazyn_075_02_357_0001.djvu

			347
lucionem Georgio iudaeo baptisato racione debiti, quod sibi
tenebatur.
Ił. 1481: Neofita Grzegorz kwituje Suchapolewkę Mikołaja z od¬
bioru pożyczki 4 grzyw, i 1 flor.
Consul. Leop. 1481 p. 436.
Georgius baptisatus iudaeus recognovit, quia Sucbapo Lewko
(sic) Nicolaus sibi solvit suum debitum videlicet 4 marc, cum 1 flor.
6.
It. 1481: Żyd Ilia, celnik, konfiskuje przemycone przez Ormianina
Łukasza towary.
Consul. Leopol. 1481 p. 416.
Ilia theloneator iudaeus dedit culpam Luce Armeno,
quod licet ipse Lucas recognovit super theloneo 10 littri ferici c z y r-
w y e c z, 8 lapides piperis, 6 lapides calami, 2 tapetaead
ponderacionem non posuit et vult hoc habere pro excessione thelonei
alias przemittha.
6.
JR. 1483: Żydówka Jordanowa pożycza Ormianinowi Atabeyowi na
dom 100 flor. z tem, że wzamian za procent będzie bezpłatnie mie¬
szkała w domu dłużnika przez 1 rok.
Consul. Leop. 1483 p. 462.
Coram nobis personaliter constitutus Atabey Armenus re¬
cognovit, quia sibi Jordanowa iudea accomodavit 100 flor. hung,
in quibus ipse Armenus inscribit et obligat domum Suam tali con-
dicione, quod ipsa Jordanowa debet sedere in domo praedicta libere
absque censu unum annum integrum videlicet ad festum scti Georgii
et cum autem venerit dictus Atabey tenebitur et debebit praenomi-
nata Jordanowa dictos 100 flor. restituere et dare absque omni dila-
cione nullis caloribus ipsam evadendo.
7.
It. 1487: Żydówka Jordanowa pożycza Ormianinowi Tomaszowi
40 flor. na zastaw ruchomości i nieruchomości.
Consul. Leop. 1487 p. 528.
Thomas Armenus recognovit se teneri Jordanowa
		

/Magazyn_075_02_358_0001.djvu

			348
iudaeae 40 flor. liung., quos obligatus est solvere eidem pro festo
sanctorum Petri et Pauli apostolorum annualis fori premislien-
s i s, in quibus obligat omnia bona sua mobilia et immobilia, tamquam
pignus plene inre acquisitum.
8.
II. 1488: Żydówka Jordanowa pożycza Ormianinowi, Warnikowi
Jakóbowiczowi 50 flor.
Consul. Leop. 1488 p. 534.
Constitutus personaliter Yarthik Jacubowicz Armenus recogno¬
vit se teneri 50 flor. hung. Jordanowa iudaeae... et si non solveret,
decet dare intromissionem in manus alicuius civis.
9.
R. 1495: Żyd Tobiasz kupuje od, Ormianina Apoffa plac w ulicy
Żydowskiej, długi na 71 łokci a szeroki na 18 i pół łokci.
Consularia Leop. 1495 p, 701.
Apoff Furtat Armenus personaliter constitutus recogno¬
vit, quia vendidit aream, quam emit apud Isaczko Tulmacz in platea
iudaeorum sitam, Tobiae iudaeo in longitudine 71 ulnarum seu
cubitorum arevium et in latitudine 18'/2 ulnarum pro 15 flor.
10.
J{. 1497: Żyd Jalcób przechowuje swoje zastawy przez wzgląd na
bezpieczeństwo w domu Ormianina, Iwaszki Mojżeszowicza.
Consul. Leopol. 1497 p. 758—759.
Dorothea Kolomyczine hot bekant, dass yr Iwaszko Moysze-
schowicz der Armener hat alle ding vollkomlich wederkart, dy sy
czum Jacob dem Juden vorsaczt hatte, dy do seyn des hern Potoczki,
dy der Jacob vm besser Sicherheit hatte czun Iwaszken eyngeleget.
VL
Ślad napadu Krzyżowców na Żydów lwowskich w r. 1499.
Consularia Leopol. 1499 p. 794.
Im sitzenden Rathe vnd beitzunwertikeit der edlen Petri Szwar-
		

/Magazyn_075_02_359_0001.djvu

			349
tawfsky vnsir Hewptmans vnd Jacobi Hermannwfsky ist verricht
one sache von wegen Thobie, des Judes etwan der Gersenynne man,
der erschlagin ist vnd der halbin Cristoff Kuler an solichen inort
schult gegebin ist, das er denne nicht zwgestanden ist.
VII.
R. 1517 (13, X): Gmina żydowska we Lwowie układa się z Żydem
krakowskim Abrahamem Bohemus, ustanowionym przez króla po¬
borcą podatków — co do zapłaty przypadająceyo na nią za rok 1517
szosu w kwocie 200 flor. i czynszu rocznego w kwocie 150 flor.
Castrensia Leopol. Tom X, pag. 432—433.
Acta sunt haec feria tertia ante festum sanctae Hedvigis pro-
xima anno 1517.
Obligacio iudeorum leopoliensium Abrakamo iudeo exactori lie-
giae Maiestatis.
Ego Israel Jonashowicz minor natu, iudaeus Leopoliensis reco-
gnosco praesentibus, quia fideiusso pro Abrahamo iudaeo confratro
meo et etiam pro mea persona cum aliis videlicet Israele seniore
natu, Schanykone iudaeis, senioribus Leopoliensibus, de communitate
vero Isaac, Baruch, Juda, Esriel, Smuel, Bucher, nos omnes iudaei
unanimi voluntate manu coniuncta fideiussimus famato Abrahamo
i u d a e o C r a c o v i e n s i e t exactori Regiae Maiestatis
exactionem praesentis anni laudatam et censum annualem pro tota
communitate iudaica leopoliensium iudaeorum, praesentem exactio¬
nem alias S c h o s praesentis anni 200 flor. et censum annu¬
alem 150 flor., quod facit summam 350 flor. monetae, quam sum-
mam pecuniarum submisimus nos fideiussores a data praesenti in
duabus septimanis sub vadio 100 marcarum reponendo, ubi nobis
Abraham exactor committet reponendum.
Si vero in spatio 2 septimarum praedictam summam ad Re-
giam Maiestatem spectantem iuxta fideiussiones nostras non repo-
suerimus, extunc vadium 100 marc. Regiae Maiestati succubentem
nihilominus turn summam efectualem coacti summus praesenti obli-
gacione Regiae Maiestati anno praesenti coucernantem in manus
Abraham exactoris integraliter extradere es unusquisque singillatim
ex fideiussoribus super descriptis sic nos praesenti inscriptione obli-
gatus et inscriptus, quia si aliquis nostrum ex supranotatis fideius¬
soribus competenti anno duas septimanas exactionem et censum in
		

/Magazyn_075_02_360_0001.djvu

			350
quali summa, qua licet ex ipsis reponenda est taxatus ex tempore
non reposuerit seu reponere neglexerit, talis submisit se poenas Re-
giae Maiestatis 14 marcas et domino palatino Russiae 3 marcas mo¬
netae et unum polonicalem in regno consuetorum ad manus Abrami
exactoris poenas regales reposituros et dominus palatinus Russiae
poenas suas de per se scorsum (sic) capiet.
yin.
R. 1521: List magistratu lwowskiego do magistratu poznańskiego
w sprawie zgniecenia handlu żydowskiego przez wspólne działanie
miast polskich.
Spectabiles ac fanati Domini amici nostri, gratiosi ac honorandi
salutem et omnis boni incrementum:
Notificamus S. vestris, quo mod o perfidi iudaei, quamvis a multis
annis habueru nt licentiam mercandi et certas merces coemendi in
praemdicium et iacturam mercatorum religionis Christianae, et non
solum in ultimam destructionem civitatis nostrae, verum omnium alia-
rum civitatum, in quibus eos manere contigit, ita ut paene nobis et
concivibus nostris mercatoribus omnem victum ademerint, prout et
alibi eo8dem mercatores Christianos ubi possunt in eorum mercatoriis
destruunt et soli mercantur, per oppida, villas discurrunt, ñeque per-
mittunt aliquid in manus Christianorum pervenire. Et praeterea in
priciarum (?) acquisitis novis libertatibus apud Sacram Maiestatem
regiam multo magia augmentatur, exposuimus itaque Suae Maiestati
et Dominis Consiliariis Regni hniusmodi gravamina et oppressiones
mercatorum nostrorum et destructionem Civitatis nostrae per nuncios
nostros, quos novissime ad Suam Maiestatem Cracoviam destinavera-
mus, ubi Domini Consiliarii Regni et signant spirituales nos in ea re
defendebant, verum Sacra Maiestas Regia negocium praefatum ad
conventionem proximam, ubicunque celebrabitur, remitiere dignata est.
Intelleximus itaque Domini, vos non modicum per ipsos iudaeos
incommodari.
Pro tanto rogamus S. Yestras significent nobis, si voluerint se
pro illo termino una nobiscum in talibus libertatibus iudaeorum
opponere et Sacrae Maiestati Ragiae huiusmodi gravamina ex parte
sua contra ipsos iudaeos deponere; nanj nos fidimus, quia si huius¬
modi in nobis erit contra ipsos iudaeos mutua intelligentia, ipsi
		

/Magazyn_075_02_361_0001.djvu

			351
iudaei libertates amittent. Et nos civibus nostris et reipublicae in eo
bene consulemus.
Commendamus nos tandem S. vestris easdem valere feliciter de-
siderando.
Ex Leopoli Sabbato ante Egidium.
Anno Domini 1521. Proconsul et consules civitatis Leopolis
i Vor. J. Łukaszewicz: Obraz hist.-statystyczny Poznania, Poznań 1838
pag. 75.
		

/Magazyn_075_02_362_0001.djvu

			_
		

/Magazyn_075_02_363_0001.djvu

			INDEKS.
(Liczby oznaczają stronice).
A.
ibn A b d a r i 22.
Abdetalmann III Kalif 17.
A braham, Żyd z Carentan 39.
Abraham Czarny, Żyd krakow¬
ski 294.
Abraham, Żyd z Bochni 29B—296.
Abraham Bohemus, Żyd kra¬
kowski 209, 211, 212, 224, 276,
311, 314-315.
Abraham, Żyd krakowski 113,
118, 263.
Abraham syn Izaka, m i n c a r z
235.
Abraham syn Jakóba, Żyd kra¬
kowski 294.
Abraham syn Jordana, Żyd po¬
znański 110.
Abraham syu Arona, Żyd po¬
znański 111.
AbrahamGruby, Żyd krakow¬
ski 278.
Abraham syn Lewka z Krako¬
wa 115, 123, 124, 126.
Abraham, Żyd poznański 85,106,
147.
Abraham syn Muszki Bogacza
z Poznania 108.
Abraham, okulista z Krako¬
wa 251.
Abraham, Żyd z Konstantyno¬
pola 181.
Abraham de Prosnycze 153.
Schipper: Studya.
Abraham de Russia 172.
Abraham, lekarz z Nowego Są¬
cza 251.
Abraham de Sandecz 153.
Abraham, Żyd z Trok 176.
Adam Bremeński 23.
Adam z Kowalska, burmistrz
poznański 111 — 112.
Adel, Żydówka 162.
Adler 26, 38, 41.
Agnieszka, mieszczanka z Kra¬
kowa 117.
A g o b a r d 24.
A k e r m a n 176.
z Akwinu Tomasz 253.
A ł a b e j, Ormianin lwowski 280.
Albert, podczaszy kaliski 111.
Albrecht DenerzKrakowa 189.
Aleksander, król Polski 199, 201,
209, 244, 247, 271, 274, 276, 277,
309—310.
Aleksander III, papież 322.
Aleksander, wielki książę Li¬
twy 150.
Alpy 21.
Amalfi 20.
Amor Jan vide Jan
Amram mar, Żyd z Chazaryi 10.
Andrzej, Żyd krakowski 130.
Andrzej z Tęczyna 120.
Anglia 79, 86, 139.
A n k 1 i j 9, 12.
A n n a z Nienczyna 278.
A n s a 1 d 266.
28
		

/Magazyn_075_02_364_0001.djvu

			354
Anselmi ,T a k ó b, Żyd z Wene-
cyi 150, 179.
Armenia 23.
Aron, lekarz krakowski 2B0.
Aron, Żyd poznański 108,110,111.
A r o n i u s 20, 24, 25, 31, 39, 40,
53, 54.
A s r i e 1 vide Israel Falkę n.
Astrachan 9.
A t h i s- ibn-el 8.
Anchim, Żyd z Przemyśla 154.
Augsburg 148.
A u s t r y a 79.
A z o w vide Tana.
Azya Mała 180.
B.
Badshanakia 9, 12.
Bagdad 14.
Bajazet II, sułtan turecki 199.
Dr. Balaban Majer 135, 155,195,
219, 221, 222, 248, 318,
Bąkowski KI. 298.
B a 1 i c e 90, 130, 262.
z B a 1 i n Mikołaj 246.
Bal ski, kupiec krakowski 213.
B a 1 z e r O. 103, 195, 202, 317.
Banaszowa, Żydówka 112.
B a n d t k i e 137, 147, 153, 226.
Banko z Sącza 251.
Barbara, królowa polska 318.
Barczski Michał 95.
Bari 20.
Bartolo maeus B.. 193.
Bartosz, starosta kamieniecki
176-177.
Bartosz z Weszanberga 109,113.
Bartosz Włodkowicz 129.
B a r w a 1 d 51.
B a w a r y a 148.
Bazylea 249.
Bekierowskie wykopalisko 41.
Bekri al 21.
Bela IV, król węgierski 46, 89.
Belawy 111.
Below Gr. 37.
Bełz 154, 183, 208, 237, 239—241,
243, 244, 279.
Benewent 253.
Benjamin, Żyd krakowski 278.
Benjamin de Tudela 26, 38,
39, 41, 252.
Benjamin z Włodzimierza 39.
Ber, kupiec krakowski 212.
Bernstadt 53.
Berszadzki 3, 149—161, 155, 155,
163, 179, 197, 201, 203, 205, 207—
-211, 214, 217, 220, 223, 224.
228, 231, 233, 239- 241, 244, 245—
-246, 251, 252, 272, 275, 277,
303—304, 308, 310-311, 314-316,
318—320, 323-324.
Betman, kupiec krakowski 212.
Beziers 249.
Białoch robaci 10—11.
Białogród 197.
Białowieża vide Itil.
Biecz 113.
z Bieganowa Mikołaj 124.
Bielski 270, 272, 275, 283-285,
297, 300.
Bienasz (Benassins), Żyd poznań¬
ski 109.
Bizancyum 7, 8, 16, 17.
Bloch F. 3, 45, 47, 55, 65, 277-278.
Błonie 133.
Bnin 109.
Bochner Mikołaj, mieszczanin
krakowski 114, 117.
Bochnia 118, 153, 192, 252, 282,
295-296.
		

/Magazyn_075_02_365_0001.djvu

			355
Bocian Żyd, lekarz na Kazimie¬
rzu 250.
Bodlewo 111.
Bodzanta, wielkorządca krakow¬
ski 118, 236.
Boemus Paweł, kupiec krakow¬
ski 256.
Bogacz vide Muszko.
Bogdan, Żyd lwowski 183, 279.
Bohdan, Żyd 33.
Bohemus vide Abraham Bohe-
mus.
Bolesław, król czeski 9, 21.
Bolesław, książę kaliski 36, 48, 66.
Bolesław Kędzierzawy 41, 234.
Bolesław Krzywousty 26.
Bolesław III lignicki 55.
Bolesław Wstydliwy 42.
Bolesław Wysoki 234.
Bolesław, książę Wielkopol¬
ski 30.
Bolko I 53, 54.
Bolko II 53.
Bona, królowa polska 210.
Bondy G. 39, 41, 46, 142, 143,188.
Bonerowie 277.
Boner Jan, kupiec krakowski 205,
210, 212.
Bonifacy IX, papież 122.
Boratyn 190.
Borek Jan, stolnik 118.
Bombach 186.
Borowa 95, 127.
Bosfor vide Konstantynopol.
Busing 149.
Bossermenyn Abraham, Żyd
z Trok 185.
Braga 21.
Dr. Braun M. 31, 63, 55, 58, 123,
132, 142, 172, 187, 194.
Bremeński Adam 23.
Brendler Jerzy, kupiec krakow¬
ski 211—212, 224.
Brindisi 253.
Brzeg 53, 61, 112, 142.
Brześć Kujawski 153, 241, 251,
252, 308.
Brześć litewski 185, 207.
Brzesk 206.
Bruno 25.
Brunów 53.
Buczacz 155, 206.
Buda 149, 236, 288.
Budek, magister przy kościele św.
Anny w Krakowie 144.
Bug 185.
Dr. Bujak Franciszek 26.
Bulan 11.
Bułgar (Bułgarya, Bułgarzy) 14,
15, 22, 23, 40, 164.
Bułgarzy nadwołżańscy 17.
Burcardus 90.
Burtasowie 17.
Busk 154, 237, 240, 242, 309, 310,
318.
Bwina 21.
Bwisław 21.
Byrwan Mikołaj, żupnik wieli¬
cki 124.
Bytin 110.
Bytom 31, 53.
C.
Całowański Czesław, wicebur¬
mistrz Łomży 285.
Canaan vide Kanaan.
Carentan (miasto we Francyi)39.
Carmoly 39.
Caro Jacób 149, 151, 153, 172,
307, 310.
Carogród 22.
Celakowsky 46.
23*
		

/Magazyn_075_02_366_0001.djvu

			356
Cerekwica 1B3.
Chaczko, Żyd z Bełza 240.
Chaczko, celnik z Lubaczowa 241.
Chaczko, Żyd z Potylic 240.
Chadza, Żyd lwowski 286.
Chagan Józef 3, 9, 11.
Chaim, ojciec Samuela 278.
Chana, córka Abrahama Grubego
Żyda z Krakowa 278.
Chana, żydówka lwowska 279.
z Charwyna Włodek 124.
Charwynow 189.
Chasdai ibn Szaprut 9,10,17, 22.
Chaskel, syn Andrzeja Żyda kra¬
kowskiego 130, 181.
Chaskel, Żyd krakowski 113, 116.
Chaskel, właściciel wsi Sokolni-
kow 30.
Chawia (Cavye, Chawianus), Żyd
krakowski 131, 263.
Chebdo z Trop 124.
Chęciny 14B.
Chełm 1B4, 240, 241, 323.
Chłopko (Ciapko), Żyd lwowski
33, 158.
Chmiel A. 300.
z Chodecz Stanisław 280.
z Chodowa Jan 124, 130.
Chrobacya 5, 10, 40.
z Chrobrzan Goworek 125.
Chusil syn Josmana, Żyd krakow¬
ski 127-129.
Chwałka, matka Mojżesza Fiszla,
Żyda krakowskiego 210, 271.
Cichy Stanisław, kupiec krakow¬
ski 273.
Ciołek 149, 151, 153, 172, 307,
310, 314.
Ciołkowie w Czersku 133.
Clapicz, Żyd ruski 172.
Claskesinger, kupiec krakowski
295.
Cluge Piotr, kupiec krakowski
295.
Conrad 37.
Cosmas 40.
Cromer (Kromer) 119, 270, 274,
284 - 286, 297.
Czach ana, Żydówka 112.
Czacki 2, 141, 231-233.
Czarnkowski Jan, podkanclerz
119.
Czarnula wnuczkaLewkall5,126.
Czchów 113, 128.
Czechy 21, 23, 25, 53, 94, 97, 99,
142, 143, 149.
Czersk 133.
Czewia, Żyd lwowski 173.
Czirla Mikołaj, kupiec krakow¬
ski 114, 115, 129, 261.
de Czisow Jan, starosta sandomier¬
ski 312.
Dr. Czołowski 66, 69, 81, 92, 97,
100, 134—136, 154, 158, 173, 175,
191, 238, 267.
D.
Dr. Dąbkowski Przemysław 26,
77, 91.
Dach no, Żyd lwowski 190.
z Dalewic Gniewosz 135.
Daniel de Cracovia (=Nicolaus
Pelcer) kupiec 83—84.
Daniel Falken, rabin z Wrocła¬
wia 123.
Daniel, Żyd kaliski 95, 112.
Daniel, Żyd z Kopaszewa 112.
Daniel syn Muszki Bogacza z Po¬
znania 82, 107—109.
Daniel zięć Arona z Poznania 111.
		

/Magazyn_075_02_367_0001.djvu

			357
Dawid, Żyd polski 187.
Dawid Głownia vide Głownia.
Dawid, Żyd z Konstantynopola
180-181.
Dawid, celnik z Przemyśla 239,
266.
Dener Albrecht z Krakowa 189.
Derslaus z Łopatnej 174.
Dętko (Dżatko, Deytko), Żyd
z Drohobycza 33, 136, 175.
Dętko, Żyd z Wołynia 186.
Długosz 32. 34, 113, 143, 144, 153,
212, 237, 269, 283, 284.
Dniestr 176.
Dobek Piotr, mieszczanin kra¬
kowski 191.
Dobrensco, Żydówka krakowska
64.
Dobrogość z Giecza kasztelan 111.
Doktorowicz Euben, Żyd wo¬
łyński 206.
Dolina 154, 442, 243.
Donitrow 109.
Doren 7.
Dorndorff 14.
Drobny, Żyd krakowski 33, 128,
130, 189.
Drohobycz 136, 154, 242, 243.
Dubnow 1.
Dunaj dzielnica Warszawy 133.
Dunaj 22.
Dunda Mikołaj 137.
Durbalo Izak ben 39.
Dworsky 188.
Dy chlub a, Żydówka 33.
Dyna żona Szachny ze Lwowa 266.
Działyński T. 233.
Dzierzaniny 95, 127.
Dziewierz z Przeslawic 95.
E.
Eckebret 33.
Edward, król angielski 48.
Efraim de Russia 172.
Elias, Żyd z Hrubieszowa 176.
Elias«, okulista z Krakowa 251,
252.
Eliasz, Żyd ze Lwowa 239.
Eliasz (Heliasz) szwagier Jordana,
ojca Lewka 115.
Eliasz, Żyd z Warszawy 238.
Erfurt 148.
Ergellardus, mieszczanin krakow¬
ski 64.
de Erlichawsen Ludwik, mistrz
krzyżacki 185.
Estera, Żydówka lwowska 279.
Estera żona Mojżesza Fiszla
z Krakowa 210, 271.
Estreicher K. 232.
Ewa Lewkowa, Żydówka kra¬
kowska 126.
Ezofowicz Abraham, starosta
smoleński i podskarbi litewski
207.
Ezofowicz Michał z Brześcia
207, 211.
F.
Fadlan ibn 16, 17.
E ale on ii vide Sokolniki.
Falk, Żyd kaliski 67.
Falk en vide Israel.
Federowicz Jenko, podstarości
włodzimirski 206.
Feter, Żyd krakowski 143, 237.
Feuchtwangen vide Seyfridt.
Ffrixco, mieszczanin krakowski
63.
Filip z Burdzewa 109.
		

/Magazyn_075_02_368_0001.djvu

			358
FiszelJakób, Żyd krakowski 209,
210,	241, 245, 271.
Fiszel Mojżesz, Żyd krakowski
209, 210, 216, 241, 245, 271—276,
309, 311—313.
Fiszel Stefan, Żyd krakowski
209, 210, 271.
FI an dry a 113, 165.
Flory an, podczaszy sandomirski
120.
Fordolfus 21.
Frahn 8, 15, 17.
Franczek, Żyd krakowski 209,
211,	276, 314-315.
Francya 79, 86, 165.
Frankel 153, 186, 229.
Frankenborg Konrad 130.
Frankonissa, mieszczka krakow¬
ska 89, 117.
Fredrich. kupiec lwowski 280.
Fregena, legat papieski 283.
Freysingen 79.
Friaul 21.
Friedberg 309.
Friesach 34.
Friss H. 46.
Fryderyk, kardynał 215, 271,274.
Fryderyk Bitny 46, 48, 73.
Fryderyk de Olmincz, chirurg
krakowski vide de Olmincz.
Fylips (Phylips), mieszczanin kra¬
kowski 63.
G.
Gallus 25.
Gdańsk 153, 184—187, 190, 206,
217, 222, 229, 230.
Gebalim 10, 22.
Genua 177, 182, 206.
Gerhard vel Gerhardsdorf, wójt
krakowski 114, 129.
Gerschon, Żyd lwowski 280.
Gerschonowa, Żydówka lwowska
280, 286.
Gerson, szkolnik krakowski 237.
Gfrórer 24.
Giecz 111.
Girke Jungweyre, mieszczania
z Nissy 131.
Glac 63.
Gładysz Jan, mieszczanin kra¬
kowski 117.
Głębockie wykopalisko 41.
Gliniany 154, 239.
Głogów 53, 57, 142.
Głowina, Żydówka krakowska
191, 270.
Glowisch, Żyd krakowski 295.
Głownia Dawid, Żyd krakowski
261, 270.
Gniewosz z Dalewic 135.
Gniezno 29, 152, 215-216, 235
238, 289, 307, 310.
Goeje 8, 17.
Go Ida córka Lewka 115.
Goldberg 53, 55.
Gołogóry 154.
Gomółka Mikołaj, rzemieślnik
kazimirski 273.
Górnicki Ł. 275.
Gośce (Gostin, Gostynin) 95, 108,
153, 241.
Gosma, faktor Lewka 120.
Goworek z Chrobrzan 125.
Graszer Piotr, rajca krakowski
137.
Gratz 1, 22.
Grecy a (Grecy) 19, 168.
Gródek 154, 239, 243.
Grodno 185.
Grodzelec 109.
Gromnicki T. 87, 322.
		

/Magazyn_075_02_369_0001.djvu

			359
Grot z Waldowa 124.
Griinhagen 30, B2, 53, 54, 57,59,
98.
Griinhut 26.
Grzegorz, arcybiskup lwowski 305.
Grzegorz, kupiec ze Sącza 183.
Grzywka, Żydówka 33, 112.
Guardia Krzysztof, kupiec z Ge¬
nui 177.
Giideman 253.
Gumplowicz L. 2, 45, 47, 49, 301.
Gumplowicz M. 2, 6, 13, 15, 28,
43.
Guncelinus margrabia 25.
Gunshelinus, mieszczanin kra¬
kowski 64.
H.
Hajek 41.
Ha jnów 63, 55.
Halicz 154, 182, 188, 239, 286, 310.
Hangryn vide Węgry.
Hannus neofita 33.
Hannus, Żyd krakowski 299.
Hanusz Link vide Link.
Harkavy 1, 9, 11. #
Hauqual — ibn 8, 13, 16.
Hausler 30.
Hel cel 69, 113,114,117-131, 146,
149, 153, 154, 168, 174, 176, 183,
191, 210, 236, 239, 242, 250, 251,
256, 261-263, 270, 271, 276, 277,
283, 284, 296, 297, 312, 319.
He li as vide Elias.
Helias syn Josmana 127-129.
Henryk I, książę śląski 31, 821.
Henryk II głogowski 53.
Henryk III, król angielski 48.
Henryk IY, książę głogowski 54
do 55.
Henryk pokojowiec Jana Olbra¬
chta 286.
Herman Władysław 25, 26, 28.
Hestera vide Estera.
Heyd W. 14, 20, 182.
Heynczlinus krawiec nadworny
Kazimierza Wielkiego 64.
Heyzmann 70.
Hirsch Teodor 153, 185.
Hirschfeld 11, 22.
Hiszpania 17, 19, 20, 148, 149,
250, 310.
Hollofene, Żyd wołyński 186.
Hosea 26.
Hosman vide Josman.
Hrubieszów 154, 176, 182, 183,
240-241, 244, 279, 313.
Hryczko, wojewoda podolski 265.
Hube Romuald 45, 50, 66, 67,
69, 70, 75, 77, 87, 90, 91, 236,
289,
Ilunu (Hunar), władca słowiański
22.
Hyndarhar Matysz, kupiec kra¬
kowski 183.
J-
Jacob Georg 7, 14, 16, 17, 21.
Jacostins mieszczanin krakowski
278.
Jaczko(Yaczko) z Buska 239, 242.
Jadwiga, królowa polska 92, 120,
121, 124, 166, 272.
Jadżwingowie 25.
Jagiełło Władysław, król pol¬
ski 80, 92, 106, 111, 114, 120,121,
133—135, 137, 145, 147, 158-160,
165, 166, 172-174, 236, 272, 299,
310, 312, 320.
Jagnią Żyd lwowski 183.
Jagny a Żydówka 33.
Jakel, Żyd poznański 112.
Jakób, Żyd polski 187.
		

/Magazyn_075_02_370_0001.djvu

			360
Jakób, Żyd z „Czawdemer“ 187,
262.
Jakób, Żyd z Czecli 151.
Jakób z Chełma 240.
Jakób, Żyd z Hrubieszowa 238.
Jakób syn Joszka z Hrubieszowa
240.
Jakób, Żyd z Glinian 239.
Jakób, Żyd z Kalisza 112, 131.
Jakób, Żyd krakowski 126, 251,
‘J75, 310.
Jakób, senior Żydów krakowskich
250.
Jakób syn Abrahama Grubego,
Żyd krakowski 278.
Jakób, ważnik krakowski 178.
Jakób z Kurdanowa, biskup
płocki 103.
Jakó b, Żyd lwowski 136, 173, 280.
Jakób owa, Żydówka lwowska 312
Jakób ben Eleazar z Nemec 11
22.
Jakóbowa, Żydówka poznańska
112.
Jakób Słomkowicz vide Słom¬
ko w i c z.
Jakób, vel Stanisław syn Smerlina
126.
Jakób z Sochaczewa, lekarz ży¬
dowski 252.
Jakusz 124.
Jakut 17.
Jan Amor z Tarnowa wojewoda
krakowski 113, 146, 324.
Jan z Chodowa 124, 130.
Jan IV Grot, biskup krakowski
75, 83.
Jan Jelitkowicz, mincarz kra¬
kowski 236.
Jan z Krakowa, lekarz 251.
J an ze Lwowa, arcybiskup 243.
Jan z Medzwedzia 124.
Jan Michałek z Sącza 251.
Jan z Myślenic, wójt 114.
Jan z Nienczyna 278.
Jan Sprowsky 129.
Jan z Szczekocin vide Szczekociny
J an z Tęczyna, kasztelan krakow¬
ski 92. 120.
Jankowa, żona krawca krakow¬
skiego 273, 274.
Janussius, piekarz kazimirski262.
Janusz Wierzynek vide Wie¬
rzy nek.
Januszewski 247.
Jarosław 34.
Jarosław, miasto 154. 188, 189,
197, 198, 239, 267.
Jarunthowski 105.
Jasienica 242, 243.
Jasło 153.
Jaszko Piwco 84.
Jauer 53.
Ibrahim ibn Jakób 6, 9,11, 20,63.
Iczak, Żyd krakowski 131.
Iczcha%z Hrubieszowa 240.
Jerozolima 23, 149, 251.
Jeszko z Tarnowa, wojewoda kra¬
kowski i starosta ruski 124.
Innocenty III, papież 102.
Innocenty IV, papież 46.
Innowrocław 153.
Jochna Abrahamynne, macocha
Schwarza Ozera 131—132, 295.
Johann Wriger, rzemieślnik 132.
Jolowicz H. 68, 186, 229.
Jonas z Jasła, Żyd 153.
Jo nas z Krakowa, Żyd 213.
Jonas z Poznania, Żyd 112.
Jordan z Jarosławia 239.
Jordan z Krakowa, senior iudae-
orum 250.
		

/Magazyn_075_02_371_0001.djvu

			361
Jordan z Krakowa, ojciec Lewka
115—116, syn Lewka 116, 123,
126, wnuk Lewka 115, 126.
Jordan Mojżesz, żyd ze Lwowa
240.
Jordan, Żyd z Poznania 107, 109,
110.
Jordanes 7.
Jordanowa, Żydówka ze Lwowa
280.
Jordanowa, Żydówka z Poznania
109—112.
Jorgen Orienth vide Orienth.
Josko, Żyd z Hrubieszowa, celnik
240, 241, 244, 279.
Josko, Żyd ze Lwowa 184, 201.
Josman (Hosman), Żyd krakow¬
ski 82, 95, 113, 115, 121, 125, 126,
127-130, 143, 189, 292.
Jost 1, 141.
Joszko syn Szachny ze Lwowa
266.
Józef, Żyd z Buska 237.
Józef, chagan Cliazaryi 3, 9, 17, 22.
Józef, Żyd z Konstantynopola 180.
Józef, doktór ze Lwowa 313.
Józef, celnik z Oleska 240.
Józef, Żyd, właściciel wsi Sokol¬
ników 30.
Józef mar z kraj u Gebalim 10, 22.
Israel 115.
Israel (Asriel) syn Dawida Falken
z Świdnicy 123, 124.
Israel syn Lewka z Krakowa 115,
124,	125.
Israel, faktor Salomona Żyda pol¬
skiego 187.
Istarclii 8, 16.
Italia vide Wlocliy.
Itil 7, 14, 15, 16, 19, 23.
Juda, doktór z Krakowa 312.
Juda syn Michała, Żyda z Hru¬
bieszowa 183.
Judenbreter (Judentoter, Juden¬
feind) 100, 101.
Judendorf 34.
Judenowa (Judinowe, Judy, Judi)
wieś w Wielkopolsce 34—45.
Judko, Żyd z Lublina 213.
Judyta żona Władysława Herma¬
na 25.
Iwaszko Mojżeszowicz 280.
Izaczek z Halicza 239.
Izaczek z Hiszpanii, lekarz 250
251, 310.
Izaczek z Jerozolimy, lekarz 251.
Izaczek ze Lwowa 280.
Izaczko ze Lwowa 266.
Izaczko ze Lwowa, kamcharz 267
Izaczko ze Lwowa, lekarz 250,
196.
Izaczko Maior z Przemyśla 239.
Izaczko Minor z Przemyśla 239.
Izaczko Sokołowicz vide So-
kołowicz.
Izaczko Węgrzyn vide Węgrzyn.
Izaczko Wójcik vide Wójcik.
Izak syn Abrahama Grubego
z Krakowa 278.
Izak z Kazimierza 262.
Izak z Krakowa 213.
Izak wnuk Lewka z Krakowa 115,
125,	126, 299.
Izak syn Marka ze Lwowa 213.
Izak syn Salomona ze Lwowa 213
Izak syn Słomkowicza Jakóba 125.
Izak z Warszawy 238.
Izak z Włodzimierza 154, 174.
K.
Kabaroi (Kawyary, Kawiory) 29,
32, 34—35.
		

/Magazyn_075_02_372_0001.djvu

			362
K ach ma z Krakowa 296.
Kadłubek W. 36.
Kaff a 149, 171, 173, 176-178, 180,
182, 190, 197.
Kahorsinowie 102.
Kaiserling 1.
Kalef z Kaffy 177, 178, 182.
Kalef (Kaleph) z Tarnowa 153,183.
Kalisz 29, 40, 62, 63, 67, 106.
Kamieniec podolski 155, 176,
177, 239.
Kamionka 154, 239.
Kanaan 26.
Kanaan (Canaan) syn Lewka
z Krakowa 89, 115, 123, 124, 125,
145.
Kannengisser Merten, mieszcza¬
nin z Krakowa 213.
Kapistrano, legat papieski 268—
-269.
Karcz 160, 161.
Karyntya 148.
Kaspar, złotnik krakowski 261.
Kaszycza, matka Lewka z Kra¬
kowa 33, 115.
Katarzyna córka Smerlina Żyda
z Krakowa 126, 127, 256.
Katarzyna żona Weigla Melchera
275.
Kawiory vide Kabaroi.
Kazimierz pod Krakowem 155,
174, 194, 209, 250-251, 256, 270
do 277, 285-286, 297—301.
Kazimierz Jagiellończyk 71,
88, 150,152,172,179, 183,185, 187,
243, 268, 276, 279, 283-284, 320.
Kazimierz Sprawiedliwy 41,
234.
Kazimierz Wielki 64—66,70,72,
84, 89, 115, 117, 119, 120, 141,
165, 169, 236, 301, 320.
Keczer Heyncze, mieszczanin
krakowski 116.
Kętrzyński W. 20.
Kijów 10, 11, 23, 38, 39, 66, 164,
173, 174, 176.
Kirmis M. 235.
Kleczów 241.
Klemens z Kurowa 122—123.
Kłodawa 153, 240, 241, 308.
Klose 52.
Kmita Piotr, wojewoda krakow¬
ski 195, 232, 233.
Kobylepole 111.
Kolno 241.
Kolonia 39, 148.
Kołomyja 239, 242.
Königsberg 68.
Konin 152, 241.
Konrad Frankenborg 130.
Konstantyna 17.
Konstantynopol 15,40, 149,164,
171, 175-176, 178, 180-182,199.
Kopaszew 63, 111, 112, 152.
Koprzywnica 42.
Kordadbeli ibn 19, 21, 22, 24.
Kordowa 9, 13, 17, 22, 23.
Korn 62.
Korwin Maciej 149.
Kosagowie 34.
Kościan 63.
Kosenza 253.
Koslin, żyd krakowski 65.
Kosmas vide Cosmas.
Kowalsko 112.
Kowel 206.
Koza, Żyd 33.
Kozara (Kozarze, Kozari, Koza-
rzow) 29, 32, 35, 162.
Kozenyeger 132.
Kraina 148.
Kraków 14, 21, 63—65, 67, 69, 96
		

/Magazyn_075_02_373_0001.djvu

			106-107, 113-118,124-126, 131,
134, 137, 141, 144, 146, 1B2, 165,
167, 173, 177-178, 182-183, 185,
187, 189, 191-195, 204-205,
208—213, 223-226. 233, 240,
250-251, 253 , 255 - 256, 261-
—262, 269—277, 282-286, 290-
—302, 308-309, 312—313, 323.
Krakwa 21.
Krasa, żona biskupa żydowskiego
w Poznaniu 112.
Kraushar Al. 2, 45, 141, 247.
Kreuzburg 53.
Kromer vide Cromer.
Krośniewiec (Croszneowycz) ko¬
ło Warszawy 238.
Krosno 150, 153, 189.
Krym 184.
Krystyn, kasztelan sądecki 120,
121.
Krzemieniec na Wołyniu 222.
Krzysztof z Genui 266.
Krzysztof ze Lwowa 286.
Krzysztof Kuler vide Kuler.
Krzyżanowski St. 69, 80, 89,
104, 114, 144, 291-292, 308.
Kujawy 53.
Kuler Krzysztof ze Lwowa 286.
Kunik E. 11, 22.
z Kurdwanowa Jakób, biskup
płocki 103.
z Kurowa Klemens 113.
z Kurowa Mikołaj, arcybiskup
gnieźnieński 106.
Kurowski Mikołaj, biskup wro¬
cławski 102—103.
z Kurnika Mikołaj, biskup kra¬
kowski 119.
Kutrzeba St. 3, 67, 68, 115, 122,
165, 167-171, 178-179, 182, 184,
230, 253, 293, 297.
363
L.
Lanckoroński Mikołaj, burgra-
bia krakowski 202.
Landsberger 31.
Lange Jorge, kupiec krakowski
296.
Lanna, Żydówka lwowska 267.
Łaski 47.
Lateran 322.
Latossek, Żyd 33.
Lawerwice Samuel, Żyd z Trok
185'.
Lazar, Żyd czeski 151.
Lazar z Bełza 239.
Lazar Israhel, rzemieślnik kra¬
kowski 256.
Lazar z Kamionki 239.
Lazar z Krakowa 213, 224.
Lazar syn Muszki z Poznania
108.
Lazar z Hansburga wzgl. Wrocła¬
wia 150, 172, 310.
Lebedyas, wojewoda Turków 16.
Łęczyca 75, 85, 87, 152, 222, 236,
284, 288, 307.
Łęczyczyna, mieszczka krakow¬
ska 117.
Lekszycki 33—34, 69, 77-83, 91,
93, 95, 107-112.
Lelewel 25, 231, 234.
Lelka, Żydówka 33.
Lencze Piotr, garbarz krakowski
145.
Leszek Biały 41, 234—235.
Lewko, bankier krakowski 3, 80,
84, 113, 115-126, 134, 143, 210,
236-237, 256, 292.
Lewko Mojżesz z Krakowa 275
296.
Liba, Żydówka 42.
		

/Magazyn_075_02_374_0001.djvu

			364
Liberman, Żyd z Międzyborza
205.
Libowska, Żydówka 42.
Ligęza, wojewoda łęczycki 92,113,
120,-122.
Lignica B3.
Linderer Mikołaj 17B.
Link Hanusz 155.
Lion 24.
Liske 32.
Liszkus (Leszek) 42.
Litwa 150, 163, 185, 206—207, 323.
Lit w os, burgrabia krakowski 144.
Łokietek Władysław 67.
Lombardowie 102.
Łomża 153, 183, 285.
z Łopatnej Derslaus 174.
Lowenberg 55, 142.
Łoziński Wł. 182, 190.
Lubaczów 153, 207, 240—241.
Lublin 154, 184, 204, 205, 208, 213,
222, 223, 240, 241, 244, 319, 320.
Lubomia 206.
Łuck 114, 125, 133, 154, 172—176,
183, 185, 238.
Ludwik, książę z Brzegu 112.
Ludwik de Erlichawsen, mistrz
krzyżacki 185.
Ludwik Węgierski 92, 119, 120,
124.
Łukaszewicz J. 204, 284.
Łuszczkiewicz 298.
Lwów 66, 96, 134-135, 149, 152,
155, 165, 172-174, 177, 178, 181-
-183, 188, 189, 190, 195 -205,
213, 219—223,233,238-241, 243-
—244, 254-255, 265-267. 279,
283, 286, 290, 304- 305, 308—309,
311, 318, 321, 323.
Lyntworm Michał 295.
M.
Maciej Korwin vide Korwin.
Maciejowski 2.
Madziarzy 15, 16, 21, 22.
Magdalena, żona Jerzego Mor¬
sztyna z Krakowa 212.
Magdon, Żyd wołyński 186.
Magera Hanusz, kupiec gdański
183.
Majer z Rotenburga 39, 164.
Małachowski Andrzej 266.
Małecki A. 80.
Małgorzata, mieszczka krakow¬
ska 292.
Małogoszcz 128.
Malusche 33.
Mały, Żyd 33.
Maminka 42.
Man lin, Żyd z Poznania 107, 110,
112.
Manna, Żydówka z Krakowa 237.
Marcin z Donitrowa 109.
Mardochej, Żyd krakowski, zięć
Jakóba Słomkowicza 125, 134,
174>
Mardochej, Żyd z Halicza 182.
Marek, Żyd z Krakowa 250.
Marek, Żyd ze Lwowa 199-
Margareta Machniczynn (Ma-
tniczynn), mieszczka krakowska
191, 256.
Mauro Krzysztof, doża wenecki
179.
z Medzwedzia Jan 124.
Menlin, Żyd poznański 259.
Merkil, z Krakowa 296.
Merklin, mieszczanin krakowski
94.
Merklin (Merkelin) Żyd z Miin-
terberga 55.
		

/Magazyn_075_02_375_0001.djvu

			365
Merlin, Żyd z Krakowa 181.
Mess op er o PiotrzAnsaldu 266.
Meyr, syn Daniela, Żyd lwowski
213.
Michael, złotnik krakowski 64.
Michael, Żydek 33.
Michał, Żyd z Hrubieszowa 183.
Michał, Żyd w Gdańsku 187.
Michał, Żyd z Kłodawy 240, 274.
Michał, Żyd krakowski 126, 296.
Michał Baroch, Żyd krakowski
256.
Michałowa, córka Banaszowej,
Żydówka poznańska 112.
Miczko Omszyglod ze Lwowa
81.
Miechowita 162, 285, 286, 297.
Mieczysław III 234.
Mieczysław z Grrodzelec 109.
Międzybórz 155, 200.
Międzyrzecze 215, 308, 310.
Mieszko III 36.
Miętus, Żyd 33.
Mignę 24, 102.
Mikołaj I 56.
Mikołaj z Bieganowa 124.
Mikołaj By r w an, żupnik wielicki
124.
Mikołaj, arcybiskup gniezneński
113, 122, 123.
Mikołaj z Kurnika, biskup kra¬
kowski 119.
Mikołaj z Miechowa mieszcza¬
nin krakowski 64.
Mikołaj Plathen vide Plathen.
Mikołaj Starogrodzki 110.
Mikołaj, stolnik sandomierski 122.
Mikołaj z Zagórza 124.
Milano 141.
Milocha, Żydówka poznańska 33,
112.
Miriama, Żydówka lwowska 279.
Młodawsko 110.
Modelski T. E. 10.
Moguncya 148.
Mojżesz (Moyses), Żyd 162.
Mojżesz ojciec Chadzy, Żyda
lwowskiego 286.
Mojżesz z Brześcia 252.
Mojżesz, Żyd z Kłodawy 240.
Mojżesz syn Abrahama, Żyd
z Krakowa 278.
Mojżesz, Żyd z Konstantyno¬
pola 181, 199.
Mojżesz Lewko, Żyd krakowski,
115, 126.
Mojżesz, lekarz z Przemyśla
250.
Mojżeszowa (Raszka, Basska, żo¬
na Mojżesza), Żydówka krakow¬
ska 273, 275, 276, 299.
Mołdawia 188.
Morawski Szczęsny 251.
Morawy 6, 53.
Mordusz, Żyd z Trok 176.
Morsztynowie 104, 132,144,212,
261.
Morsztyn Jerzy, kupiec krakow¬
ski 212.
Morsztyn Stanisław, kupiec kra¬
kowski 295.
Mosbach A. 187, 216.
Mosticz ze Stiborza 84.
Moszkowicz Ramail 206.
Motyka, Żyd 33.
Mścisław 34.
Msz ko (Mieszko) 21, 42.
Müller E. 3, 116, 118.
Munka 42.
Münsterberg 53, 55.
Muquadesi 8.
Musatko, Żyd czeski 42.
		

/Magazyn_075_02_376_0001.djvu

			366
Muszko, Żyd krakowski 33, 181,
262.
Muszko Bogacz z Pyzdr, Żyd
poznański 9B, 107—111.
Muszkowa Pistrzoska vide Ne-
chama.
Muz 42.
Muzułmani 21.
Mużyło Michał, wojewoda po¬
dolski 243.
Myetko 33.
N.
Nachem, Żyd z Ransburga wzgl.
Wrocławia 150, 172, 310.
Nachód 53.
Nakło 113, 128.
Namysłów 63.
Narew 185.
Nathan, senior żydów krakowskich
250.
Natko, celnik ze Lwowa 178, 183,
188, 189, 239, 242, 243, 246, 247.
Nechama (Muszkowa Pistrzoska),
żona Muszka z Pyzdr 108.
Nemrot Veluti 179.
Nestor 10, 23, 26, 34.
Neukirche Piotr, garbarz kra¬
kowski 145.
Neumann B. 8.
z Neysse Girke Jungweyre 131.
Nicolaus z Zagórza 89.
Nicolaus Żid (Zidowski, Judaeus)
wójt krakowski 33.
Niczko Borktard, mieszczanin
krakowski 94.
Nieciecza 145, 291.
Niemcy 73, 99, 100. 101, 139,149,
164, 178.
z Nienczyna Jan 278.
Nieszawa 153.
Nisibin 23.
Nissa 142.
Nojewo 110.
Normanowie 13, 14 23.
Norymbergia 148.
Nowa-Wieś 110, 259, 262.
Nowe-Miasto 144.
Nowy Sącz 251.
Nowy Targ 53, 58.
Nussbaum Hilary 2, 45, 133,
141, 231, 257.
O.
Obiezierze 110.
Odrowąż Mikołaj 279.
Odrowąż Piotr, wojewoda lwow¬
ski 177, 182, 243.
Oelsner 31.
Olbracht Jan, król Polski 195,
197, 209, 226. 250, 251, 269, 271,
273, 276, 285, 286, 300, 317
Olchowiec 279.
Olesko 240.
Oleśnicki Zbigniew, kardynał
268, 269, 320.
de Olmincz Fryderyk, chirurg
nadworny 251.
Omar 7.
Onoczek Bartłomiej, rajca Ka-
zimirski 287.
Opawa 53, 56.
Opoczno 209, 210, 275, 277.
Orienth Jorgen, kupiec 187, 262.
Ormianie 168, 181, 198, 200, 219,
267, 280.
Or-Sarua 39, 40.
Ostróg 154, 186, 200, 266.
Ostrogska, księżna 206.
Ostroróg 104.
Ostrosz, Żyd poznański 95, 112.
Oswilowo 95.
		

/Magazyn_075_02_377_0001.djvu

			O szwa, syn Samsona z Żydaczowa
242.
Ottokar, król czeski 46.
Otton I 10.
Otton z Pilczy 121.
Oz ar Czolner z Opoczna, 209, 210
240, 244, 275, 277.
O zer a Schwarza rodzina 131—132.
P.
Pakosz z Żmigroda 124.
Palermo 253.
Paleśnica 95, 127.
Passawa 24.
Paszko 124.
Paweł, neofita krakowski 177.
Pawiński 84, 93, 103, 133, 152,
153, 184, 195, 201, 209, 240, 244,
274, 277, 308, 309, 312.
Pazdro Z. 71, 103.
Peczolt Piotr, garbarz krakow¬
ski 145.
Pejsach (Pyessak), Żyd z Ostroga
2tJ6.
Pelcer Mikołaj vide Daniel de
Cracovia.
Peregryn, kasztelan z Bnina 109.
Perles 2.
Petachia z Regensburga 38, 39.
Petrassius Włodconis de Char-
wynow 189.
Pieczyngowie 9.
Pieczyżyd 100.
Piekosiński Pr. 21, 35, 85, 109,
111, 112, 134, 135, 147, 152, 173,
194, 213, 223, 225, 235, 237, 256,
272, 301.
Pietrasz, podstoli 92, 120.
z Pilczy Otton 121.
Pinkasowicz, Żyd wołyński 206.
Piotr, krawiec krakowski 261.
367
Piotr Odrowąż vide Odrowąż.
Piotrków 162, 204, 218, 220, 226,
229, 269, 317.
Pius II, papież.
Placzkowsky Andrzej z Nowej
wsi 259.
Plathen Mikołaj, mieszczanin
krakowski 124.
Płock 153, 238, 285.
Polanie 10, 11.
Polkowski J. 41, 234.
Poman, ziemianin z Wielkopolski
93.
| Pomorze 108.
Ponicz 95, 108.
Poprad 22.
Porf irogeneta Konstantyn 14,
16, 29.
Portugalia 149.
Potkański Karol 11, 21.
Potylicz 240.
Poznań 63, 106-112, 141-142,
152, 191, 192, 195, 196, 204, 205,
207, 208, 214-216, 226, 227, 253,
254, 257, 260, 282—284, 290, 302
do 304, 308—309, 315,- 323.
Prądnik (Prennik) 89, 117.
Praga 14-15,21,38—40, 149,164.
Preszburg 149.
Prochaska A. 135—136, 154, 175,
176, 242, 283.
Procossius de Balice 90.
Proszowice 153, 175.
Prowancya 79.
Priimer Rodgero 142.
Prusacy (Prusy) 26, 68, 186.
Przemyśl 154, 188, 197, 198, 202,
238, 239, 250, 266.
z Przemyśla Auchim Żyd 154.
Przeździeccy 300.
Przyborowski 235.
		

/Magazyn_075_02_378_0001.djvu

			368
Pszczółka, Żyd 33.
Ptaśnik J. 211.
Pyoliacz, Żyd 33.
Pyszny Stanisław, kupiec kra¬
kowski 213.
Pyzdry 63, 152.
Q.
Quaswini 17.
Quittenberg Paweł, mieszczanin
poznański 302.
R.
Rachel, Żydówka krakowska 213.
Racibórz 262.
Radanici 18—24, 28.
Radscha, Żydówka 42.
Radziszewo 241.
Rafał, rajca kazimirski 273, 274.
Rafał z Tarnowa, podkomorzy san-
dom. 117.
Rakowski K. 158.
Ransburg 150, 310.
Raszka (Rasska) vide Mojżeszowa
Rawa 240, 241, 244.
Regensburg 38.
Reynolt Hanco, kupiec krakow¬
ski 114.
Roger II, król Sycylii 252.
Rohatyn 189, 279.
Romania 14.
Roscher Wilhelm 139, 140.
Rosen 21.
Rosenberg 53.
z Rosznowa Piotr Roszeń 95.
Roszeń Piotr 95.
Rosy a 23.
Rottenburg 39.
z Rottenburga Majer 164.
Roxolani 156.
Rozha, Żydówka 42.
Rszany 125.
Rubin Doktorowicz 206.
Rum vide Carogród.
Rurykowicze 23.
Rusinowo 110.
Rusowie 11, 12, 14, 16.
Rybia, Żydówka 42.
Rykaczewski E. 29, 111, 149,
199, 240, 251.
Ryszczewski 239.
Rytro 67.
Rzeszów 188.
Rzeszowski Jan, biskup krako¬
wski 276.
S.
SaDdai z Ronina 133.
Sącz Nowy 251.
Sącz Stary 21, 67, 113, 153, 183.
Sadlnyk Jakób, kupiec krakow¬
ski 211.
Saklabowie 13.
Salomon, żyd krakowski 237, 161,
295.
Sambor 159, 190, 239.
Samson ze Lwowa 183.
Samson z Żydaczowa 184, 189,
190, 239, 242, 243, 278, 279.
Samuel, syn Chaima 278.
San 162.
Sandomierz 34, 65, 195, 308.
Sanguszko Teodor 206.
Sanguszko Wasyl 206.
Sanguszkowie 114, 117, 153,154,
206, 208, 222, 324.
Sanko, Żyd lwowski 266.
Sao na 24.
Sara, Żydówka lwowska 183.
Sara (Zara), żona Michała Żyda
krakowskiego 296.
Sara, żona Samsona z Żydaczowa
239, 242, 243.
		

/Magazyn_075_02_379_0001.djvu

			369
Sara, żona Smerlina Żyda krako¬
wskiego 126, 127, 145, 2B6.
Saraceni 168, 171.
Sarkiel, vide Itil.
Saul mar 22.
Savigny 115.
Schabdai (Schabday,Szabdaj), Żyd
z Lublina 213, 320, 331.
Schabdai, Żyd z Poznania 93,
94, 109.
Schabdai, Żyd de Russia 172.
Schachno ze Lwowa 177, 183, 239,
243, 265, 266, 278.
Schachnyewicz Schan z Bełza
względnie z Hrubieszowa 184,
240, 243, 279.
Schaynko, domownik Natki żu¬
pnika 246, 247.
Scherer J. 34, 46, 48, 322.
Schónwalder 61. .
Schorr Mojżesz 2, 154, 156, 246,
213.
Ścibor 55.
Sciborze 84.
Seczenbaum Hannus, rzemieśl¬
nik krakowski 294.
Sędziwój, wojewoda kaliski 124,
259.
Sędziwój, wojewoda poznański
111, 113.
Semender 16.
Seyfridt von Feuchtwangen
mistrz krzyżacki 68.
Sieradz 152.
Siewierzanie 10.
Simcha, garbarz lwowski 254, 255.
Sirniki 111.
Skarbimierz 116.
Śląsk 53, 57, 98, 112, 114, 131,
141, 142, 148, 149, 172, 178, 187,
189, 210, 216, 234.
Schipper: Study a.
Slavićka, Żydówka czeska 42.
Sławna, wieś 196.
Sławuta 114, 206, 324.
Słoma, Żyd z Grodna 185.
Słoma, Żyd z Krakowa 275.
Słoma (Szloma) Żyd lwowski 81,
135, 173, 196.
Słoma Maron, Żyd ze Lwowa 196.
Słoma, Żyd z Wołynia 186.
Słomkowicz Jakób, Żyd z Łucka
114, 125, 133, 134, 238, 173-175.
Slotha (Złata) Żydówka krakow¬
ska 237.
Smerlin, Żyd krakowski 115, 121,
125-127, 256.
Sin ił (Smoil, Smyl), Żyd krakow¬
ski 174, 299.
Smoli, ojciec Smerlina, biskup
żydowski w Krakowie 126.
Smoyl, syn Josmana, Żyd krako¬
wski 127, 129, 145.
Sochaczew 240, 241.
Sokolniki, wieś 30.
Sokołowicz Izaczek, Żyd z Hru¬
bieszowa 33, 163, 182, 239, 2ł2,
243, 266.
Soyka, Żydówka 33.
Spira 86, 148.
Sprowski Jan 129.
Spytko 30.
Spytko z Melsztyna 267.
Sroczsko 95.
Srzednie Nowe 278.
Srzednie Stare 278.
Stadnicki A. 158.
Stanisław z Bochni, wójt 114,
127.
Stanisław z Krakowa, kupiec 183
Stanisław vel Jakób, syn Smer¬
lina z Krakowa, neofita 33, 126,
127, 256.
24
		

/Magazyn_075_02_380_0001.djvu

			370
Stanisław, krewny księcia Świ-
drygielły 266.
Stanisław z Szczepanowa 181,182.
Starogrodzti Mikołaj 110.
Staszeg Sydofka 33.
Steinschneider 1.
Stenzel G. A. 31, 64, 55, 60, 322.
Stepkowicz Jakusz, wójt z Tar¬
nowa 114, 117.
Sternberg 2, 45, 61, 141.
Stesłowicz W. 253.
Stężyca 241.
Stobbe 37, 54.
Strehlen 53.
Strojszow 262.
Stronczyński 41, 235.
Strzałków 111.
Strzępina 111.
Sulko z Żabawy 83.
Swarz (Schwarz) Ozer, rabin
w Krakowie 131 —132.
Swenka (Zwonka, Swonka), żona
Lewka z Krakowa 33, 115, 116,
12), 125.
Swenka (Swonka), ciotka Lewka
z Krakowa 115.
Świdnica 55, 60, 62, 123, 132.
Świdrygiełło 265, 266.
Świętosław, pleban z Bochni 296.
Świętosław, kasztelan kaliski 107.
Sygański 251.
Symchay z Łucka, syn Josmana
z Krakowa 127, 174.
Symeonowicz Mytko, książę 135.
Szafranie c, podstoli krakowski
120.
Szamotuły 29, 30, 106, 111, 152.
Szana, żyd lwowski 136.
S z a n o (Szania) z Bełza vide Schacli-
nyewicz.
Szascytów 111.
z Szczekocin Jan, starosta 135.
z Szczepanowa Stanisław 181,
182.
Szidowka Stanisław, podkomo¬
rzy 33.
Szloma vide Słoma.
Szołdry 111.
Szycz Hanus, kupiec krakow¬
ski 183.
Szymon ze Lwowa, lekarz 251.
T.
Tana 176, 190.
Tarnów 153, 183, 208, 267, 324.
z Tarnowa Jan Amor, wojewoda
krakowski 113, 124, 146, 194,
z Tarnowa Kalef, Zyd 153, 183.
z Tarnowa Rafał, vide Rafał.
Tarnowski Jan Amor videz Tar¬
nowa Jan Amor.
Tatarzy 157, 171, 245, 310, 320.
Tauryda 8.
z Tęczyna Andrzej, vide An¬
drzej.
z Tęczyna Jan, kasztelan kra¬
kowski 92, 120.
Theschner Michał z Krakowa
132, 295.
Thietmar 25.
Th om in a, mieszczka z Poznania
260.
Tilman Szultis, tkacz krakow¬
ski 145.
Tobiasz, Żyd lwowski 286.
Toma, córka Benjamina, Żyda kra¬
kowskiego 278.
Tomasz z Akwinu 253.
Tomasz z Krakowa, rajca 269,
283.
Tomasz, Ormianin 280.
Tomasz z Rusina 110,
		

/Magazyn_075_02_381_0001.djvu

			371
Tomasz ze Skarbimierza 116.
l'omasz II, wrocławski biskup B4.
Tomek 42, 94.
Tomkowicz S. 301.
Toruń 247.
Trąba Mikołaj 102, 138, 289, 322.
Trani 2B3.
Trewir 249.
Trojan ze Zdzara 110.
Troki 176, 18B, 323.
z Trop Chebda 124.
Trschkin al 9, 12.
Tschoppe 60.
Tudela 26, 38, 41, 2B2.
Turcy (Turcya) 149, 168, 180,
283.
Turzon, kupiec krakowski 212.
Tyniec Mały 30.
Tyrnawa 149.
U.
Ulanowski B. 32, 69, 95, 103,
104, 108, 109, 113, 114, 120, 122,
124, 127-131, 163, 172, 188, 189,
226, 286, 289, 303.
Urbanowo 110.
V.
Veluti Nembrot, kupiec włoski
176.
Verdun 24.
Vico, syn Spy tka 29.
Villani Matteo 66, 141.
Vnger vide Węgrzyn.
Volkow (Volkowa) 161.
Yoyczyk vide Wójcik.
Vrk Jobann, mieszczanin krakow¬
ski 273.
W.
z Wadowa Grot 124.
Waldów 66.
Warcik Jakóbowicz, Ormianin
280.
Warego-Rusy 13.
Warschauer 76, 79, 93, 104, 112.
131, 208, 216, 238, 253, 259, 274,
283, 284, 302—304, 312.
Warszawa 133, 152, 228, 238,257.
Wasyl ze Lwowa 280.
Wattenbach W. 24.
Wawrzyniec, biskup wrocł. 53.
Wawrzyniec Łodski 110.
Weczel Jan z Krakowa 295.
Węgry (Węgrzy) 9, 21—23, 41,
67, 68, 143, 149, 165, 189.
Węgrzyn, Żyd krakowski 274.
Węgrzyn Izaczko, Żyd lwow¬
ski 196.
Weigel Melclier z Krakowa 275,
277.
Weinert 133.
Welk, pflager gdański 186.
Wenecya 20, 150, 179, 224.
Werbeża 159.
Werbiż 159, 161.
Westberg Fr. 9, 14, 15, 20, 21,23.
Wettstein 248, 278.
Wętycze 10.
Wezemborg Bartossius 109.
Wiedeń 249.
Wieliczka 118.
Wieluń 75.
Wienieckie wykopalisko 41.
Wierzbowski T. 133, 149, 154,
177,	179, 184. 239, 240, 242, 245,
251, 275, 276, 299, 307, 308, 310,
313, 319, 321.
Wierzynek Andrzej 116.
Wierzynek Jan 122, 130.
Wierzynek Janusz 76, 114, 129.
Wierzynek Tomasz 92, 114, 121,
122.
24*
		

/Magazyn_075_02_382_0001.djvu

			372
Wierzynkowie 261.
Wilhelm, wójt z Bochni 261.
Wincenty Radzimirski, woje¬
woda gniewkowski 110
Wiktor, syn Głowni, Żyd krakow¬
ski 261, 270.
Winiarz A. 297.
W i n n i k i 26B.
Wiślanie 11.
Wiślica 113, 114.
z Wiśnicza Jan, kasztelan lwow¬
ski 246.
Wisu 14.
Witołd, książę Litwy 18B.
Witosława, siostra Merlina, Żyda
krakowskiego 33, 131.
Władysław Jagiełło, vide Ja¬
giełło.
Władysław Łokietek 67.
Władysław Odonicz 30.
Władysław Warneńczyk 265.
Włast Piotr 30.
Włochy (Włosi) 20, 149, 178 — 180,
2B3.
Włocław 316.
Włocławek 153.
Włodek z Charwina 124.
Włodko, kasztelan poznański 110.
Włodzimierz 38, 39, 66, 154, 172,
174, 176.
św. Wojciech 25.
Wójcik Izaczko, Żyd lwowski
196.
Wojsławice 154.
W o j tko, mieszczanin poznański 93.
Wola 125.
Wolański T. 234, 235.
Wołczko Czolner, Żyd lwowski
133-135, 158-161, 175, 190, 238,
265.
Wołczkow (Wołczkowce) 161.
Wrocław 30, 52, 56—62, 65, 112,
113, 141, 148, 150, 172, 187, 194,
216, 236, 253, 254, 288, 322.
Wiirzburg 148.
Wuttke H. 109, 141, 215, 283, 308.
de Wysmuthow Petrus 312.
Wyworsky Stanisław z Kra¬
kowa 270.
Z.
Zabawa 83.
Zaborowski Stanisław 87.
Zacharyasz, Żyd krakowski 131,
237.
Zacharyasz, syn Głowni, Żyd
krakowski 191, 270.
Zaczesław Michał 280.
Zagórze 90.
z Zagórza Mikołaj 124.
Zaklika, kanclerz 92,113,120,121.
Zakrzewski St. 6, 26.
Zara, vide Sara.
Zator 153.
Zbigniew Oleśnicki, vide Oleś¬
nicki.
Zborów 111.
Zdzary 110.
Zidco 33.
Ziemowit, książę mazowiecki 92,
121, 128, 133.
Zł a ta (Slottha), Żydówka krakow¬
ska 283.
z Żmigroda Pakosz 124.
Zoepfl 91.
Żołandek, kupiec z Łomży 183.
Zub, Żyd 187
Zubrzyczki 283.
Ziintag Jan, rajca Kazimirski 287.
Zunz 81.
Zwierzyniec 127.
Zwonka vide Swenka.
		

/Magazyn_075_02_383_0001.djvu

			Źyd (Zzyd), domownik wojewody
lwowskiego 33.
Żydaczów 154, 183, 184, 188, 189,
190, 239, 242, 243.
Zydow (Sidowo, Zydowo, Ży¬
dowska Wolya, Zydatycze)
29, 30, 32-3B, 162.
Żydowski Nicolaus, videNico-
laus.
Zygmunt I, król Polski 151, 201—
—203, 210, 211, 213, 214, 216,
218, 219, 221, 222, 226, 228, 230,
257, 276, 301, 303, 309, 311, 314,
317, 324.
Zygmuntowicz, kupiec krakow¬
ski 280.
		

/Magazyn_075_02_384_0001.djvu

			INDEKS DO MATERYAŁÓW.
(Liczby oznaczają stronice).
A.
Abraham Armenus 343.
Abraham Bohemus 349.
Abraham z Konstantynopola 342
do 345.
Agopscha 344.
Apelczer Adam 331.
Appoff Furtat Armenus 348.
de Arena Johannes Balmator
330.
Atabey Armenus 347.
Augustinus Italicus 339, 341.
Ax Jorge (Jurgin) 329, 331.
Ax Petir 329—331.
Axant Armenus 342.
B.
Balinsky Petrus 335—336.
Balmator Johannes de Arena
330.
Balmatore Nicolaus Vranwin-
stat 330.
Barbirer Mertin 331.
Bartossius 332.
Baruch, iudaeus leopoliensis 349.
Benir Niclos 328.
Beyer Gerne 331.
Beyer, perator 331.
Bicz 329.
Blaze 344.
Bogener Hannus 328, 329.
Bolczey Nicolaus 328.
Bołgisser 330.
Bremer Franczko 328, 331.
Brendinreich Bemignis 329.
Broder Micolay 331.
de Bruch Augustinus 339.
Bucher, iudaeus leopoliensis 349.
Burcardus, consul 338.
Burche Thoma 337.
C.
Cadenor Petir 327, 329.
Caffa vide Kaff a.
Camenecz vide Kamieniec.
Caspar Armenus 342.
Caspar, aurifaber 336.
Ces Johann 332.
Chanaan, filius Lewconis 333.
Chanczyny (Chęciny) 328.
Chaschel, iudaeus leopoliensis 345.
Chusil, filius Josmanni 335.
Chotin 340.
Chrzanowsky Andrzey 331.
de Chodecz Stanislaus, palatinus
Russiae 345—346.
CI au so, aurifaber 335.
Cleyner Valentinus 338.
Coneczpole vide Koniecpole.
Contor Michael, advocatus 337.
		

/Magazyn_075_02_385_0001.djvu

			375
Cracovia, vide Kraków.
Crauss, pellifex 332.
Crowodrze Jekil 331.
Czarnberg 346.
Czauser Hannus 327.
Czerabey Nicolaus 341.
Czindal 327.
Czirla Michael 333.
Czornberg Nicolaus 339.
Czuczawa vide Suczawa.
D.
Danko, filius Hoczbit 343.
Dawid de Constantinopoli
339—342.
Daynko Armenus, Vslubey filius
342.
Dominicus, medicus 333.
Domynik Gottsloser 330.
Doring Johannes 329.
Drogoschawicz Nicolaus 336.
Dytmar 332.
E.
Elias, filius Josmanni 333, 335.
Esriel, iudaeus leopoliensis 349.
F.
Falkinberg, cerdo 329.
Falko, cultellifaber 330.
Feychbas Johannes 328.
Feyczgerne 328.
Fischel Moysos, iudaeus casimi-
riensis 334.
Follnisteyn, cultellifaber 332.
Folmos Michil 330.
Freynsteter Hannus 327.
Friczcze Niclos 328, 330.
G.
Gemlich 327.
Georgius, iudaeus baptisatus 346,
347.
Ger schon, iudaeus leopol. 345, 346.
Gerschonowa, iudaea leopolien¬
sis 345, 346, 349.
Geyer Paul 331.
Glogaze Michael 337.
Glova, iudaea de Casimiria 337.
Glowin Victor, iudaeus de Casi¬
miria 337.
Goran Johannes iudex Hebre-
orum 339.
Gottloser Domynik 330.
Gratkow Lorencz 330.
Gregorius Armenus 344.
H.
Hannussek 344.
Hannussius 344.
Helias, vide Elias.
Hellaczem Nicolaus 339, 341.
Helmsmet Stenczlaw 330.
Hermannwfsky Jacobus 349.
Hoczbit 343.
Hunyr Petir 330.
I.
Jacob der Jude 348.
Jacobus, pater Lazari, iudaeus
343.
Jacop, aurifaber 330.
Jan, carnifex 331.
Janussius, 328.
Janussius, Johannis, carnificis
frater 331.
Jaroslaw 345, 346.
Ilia Armenus 342.
Ilia, iudaeus teloneator 347.
Johannes Faber 329.
Jonashowicz Israel, minornatu,
iudaeus leopoliensis 349.
		

/Magazyn_075_02_386_0001.djvu

			37G
Jordanowa, iudaea de Leopoli
347, 348.
Jorgin Magdalena 337, 333.
Joseph, iudaeus, famulus Davidis
de Constantinopoli 339—341.
Josman, iudaeus de Cracovia 333.
Isaac, iudaeus de Leopoli 349.
Israel senior natu, senior iudaeo-
rum leopoliensium 349.
Juda, iudaeus de Leopoli 345, 349.
Iwaschko Armenus 343.
Iwaschko Moyszeszowicz 348.
Izaczek, iudaeus de Leopoli 345.
K.
Kaffa 339, 341.
Kamieniec 340, 341.
Kazimierz pod Krakowem 334.
Kempe Niclos 329, 331.
Keppil, monetarius 331.
Kesinger Claus 328, 329.
Kithlicz Nicolaus 338.
Kle Andris 329, 331.
Kleschczicza Andrea 331.
Kleynsmet Lorencz 328.
Kmitha, Petrus, palatinus Crnco-
viensis 334, 338.
Kobelauch, Smit 332.
Kolomyczine Dorothea 348.
de Koniecpole (Coneczpole)
Przedborius, castellanus San-
domiriensis 336.
Konig Niclos 330.
Konstantynopol 339—344.
Kopper Niclos 331.
Kraków 327, 332, 334, 338, 345.
Krebis Hannus 331.
Krzmosand Andreas 331,
Kuler Cristoff 349.
Kuncze, cirotecarius 331.
Kyeblar Mathias 338.
L.
Lacowski Symon 328.
Lang Kuncze 331.
Lang Seydil 327.
Langk Johannes, carnifex
338.
Lasotta 335.
Lazar, Jacobi filins, iudaeus
343.
Lemberg Petir 329.
Lemburger 331.
Lencze 328.
Lichter Michil 881.
Lublin 344.
Lucas Armenus 347.
Ludusch Lenhard 328.
Łukaszewicz J. 351.
Lwów 339—351.
M.
Magdalena Jorgin 337, 333.
Mapcza Armenus 342.
Marcus, iudaeus de Leopoli 342.
Margareta, Johannis Schultis so-
ror 331.
Martin, famulus Mertini Barbirer
331.
Masscha, piscatrix 331.
Merczin 330.
Meriama Judynne 337, 338.
Meroschse, institor 329.
Mertin Barbirer 331.
Mertzin, aurifaber 329.
Meysner Hannos 330.
Meysner Petir 329.
Miclasch, consul et mercator de
Leopoli 339—341.
Mischko 343.
Morrinsteyn Niclos 329.
Moyses de Constantinopoli
444—345.
		

/Magazyn_075_02_387_0001.djvu

			377
Moyszeschowicz Iwaszko Ar-
menus 348.
de Neuwindorff Petir Vovt
332.
de Neuwinstat Joan Ces 332.
Newkirche Petrus 328.
Nicolaus von Becz 329.
Nieciecza 327.
O.
Obirczan Niclos 329.
Oblung Stanislaus 334.
Ohanko Michno 343.
Ole Johannes 330.
Onoczek Bartholomeus 334.
Osmanus, vide Josman.
Owrechti Niclos 331.
P.
Pass ko, cultellifaber 331.
Paul, Jude 336.
Pech na, Wirtynn des Jurgin Ax
329.
Peczolt Petrus 328.
Pera 337.
Petrus, Czolschreiber 331.
Petrus, sartor 337.
Piekosiński Fr. 338.
Pirczina 340
Plathen Nicolaus 333.
Plesner Johannes 329.
Pogrel 330.
Polner Hannus 331.
Poznań 3B0, 361.
Przedborius de Coneczpole,
Castellanus sandomiriensis 336.
Pudlo Moyses, iudaeus de Casi-
miria 338.
R.
Raphael de Jarosław, succa-
merarius premisliensis 34B, 346.
Rattinhoubt Peter 333.
Rebinsteyn Petrus 330.
Reddusch Petir 330, 331.
Reich Johannes ñlius Georgii,
iudaei baptisati 346.
Reneler Pasko 331.
Richter Petir 331.
Rote Niclos 331.
S.
de Sale Johannes 329.
de Sale Niczko 333.
Salomon, iudaeus 336.
Salomon, iudaeus de Leopoli 341.
Salomon Słoma, senior iudaeo-
rum 338.
Schąndowski Stanislaus, iudex
iudaeorum 346.
Schanyko de Leopoli, senior iu¬
daeorum 349.
Scharff Petir 331.
Schaufpetir Paschko 329.
Scherer Mathis 331.
Schmippe Petir 330.
Schniczer Niclos 329, 332.
Schop Martin 328.
Sclirettil Hannus 331.
Schubort Jan Rusko 329.
Schultis Jan 331.
Schye Hermann 328.
Schymek Armenus 332.
Sebir Heynrich 331.
Segmund, aurifaber 330.
Selczer Janusch 333.
Sigmuntho wicz Stano, mercator
cracoviensis 346, 346.
Simon, cirotecarius 331.
		

/Magazyn_075_02_388_0001.djvu

			378
Slasser Mertin 330, 331.
Sloma, iudaeus 334.
Smer Susko 331.
Smerlin, iudaeus cracoviensis
333.
Smerlini, relicta333.
Smuel, iudaeus de Leopoli 349.
Smuel (Smoel) filius Josmani,
iudaeus crao. 333.
Sonnynworm Kuncze 330.
Sparer Steffan 328.
Spilberg Ipolit 336.
Sporer Schpenno 330.
Sprowsky Jan 333.
Staschko, sartor reginae 335.
Steczko, sartor 343,
Steynbach Paul 327, 329.
Storch Niclos 33C.
Suchapolewka Nicolaus 346,
347.
Suczawa (Czuczawa) 345.
Summirfelt Heynrich 329.
Swancho 331.
Swenste (Swente) der vorredir
337, 338.
Szidko Andreas 327.
Szwartawfsky Petrus 349.
T.
Tarkoscha, Armenus 344.
Taschner Lorencz 331.
Tendeler Stanislaus 331.
Tilman Schultis 328.
Tischer Czech 329.
Tispscber Tomas 329.
Tisscher Michael 330.
Tisscher Thoma 330.
Thomas, sartor 343.
Thomas, Armenus 347
Tobias, iudaeus 348, 349.
Tochtirlin Niclos 332.
Totey. Armenus 343.
Trage Pyotr 331.
Tr ęb o w la 340.
Tulmacz Izaczko 348.
V.
Varthik .lacubowicz, Armenus
348.
Yeylsbas Hannus 330.
Vngaricalis Michael, Polak
333.
Vochs Hannus 327, 330.
Yoyt Hannos 329.
Voyt (Foyt) Niclos, sartor
330.
Voyt Petir 332.
Vranwistat Nicolaus Balma-
tore 330.
Vreydinreich 327.
Vreyen Antonius 332.
Vsluba Armena 348.
Vyerzbantha Martinus 334.
Vynkeler Michel 332.
W.
Walach Petir 330.
Wallachia 345.
Wenyng Merlin 327.
Weydnilich, piscator 329.
Weysgerber Niclos 330.
Weynsmet Lorencz 330.
Winkeier Michil 329.
Wiupfling Sehen 330.
Wirczan Niclos 331.
Wiślica 332.
Władysław Jagiełło 332.
Wlodkowicz Bartossy 333.
Włodkowsky 333.
I Wolkowsky Schimek 344.
		

/Magazyn_075_02_389_0001.djvu

			379
Z.
Zacharia de Constantinopoli,
iudaeus 344.
Zacharia de Cracovia, iudaeus
335, 336.
Zacheler Jorge 329, 332.
Zacheler Matis 329, 332.
Zachelerknecht Antonin 329.
Zaczceslaus Michael 345.
Ziiler Jorge 332.
Ziintag Johann 334.
Zygmuntowicz Stanisław, vide
Sigmunthowicz.
/
		

/Magazyn_075_02_390_0001.djvu

			Biblioteka Główna UMK
lllillllllllllllllllllllll
300047022314
u,.orfU
^îiTïr^
		

/Magazyn_075_02_391_0001.djvu

			Wydawnictwa Księgarni Polskiej B. Połoniechiego we Lwowie.
STANISŁAW BRZOZOWSKI
KULTURA I ŻYCIE
Treść: I. Zagadnienia sztuki i twórczości: Medyceusze. W odpo¬
wiedzi na protest. Miriam. Czechow. Staff. Norwid. Nad grobem
Ibsena. Koniec legendy. — II. W walce o światopogląd: Kata¬
rakty. Kant. Etyka Spencera. Monistyczne pojmowanie dziejów.
Zagadnienia i drogi nowoczesnej filozofii. Zagadnienia wartości
i psychologia. — Cena koron 4'—
Legenda Młodej Polski
Studya o strukturze duszy kulturalnej.
Wydanie drugie z portretem autora, zdobił Jan Bukowski.
Treść: I. Nasze „ja“ i historya. II. Kryzys romantyzmu. III. Polska
zdziecinniała. IV. Mity i legendy. V. Duszy nie potrzeba. VI.
Wysprzedaż starych zabawek. VII. Polskie Oberamergau. VIII.
Rozbrojenie duszy. IX. Nieboska dni naszych. X. Naturalizm,
dekadentyzm, symbolizm. XI. Humor i prawo. XII. Dusza samotna.
XIII. Czciciele tajemnic. XIV. Sam na sam z klęską. XV.
Stanisław Wyspiański. Cena koron 7 - ,w oprawie koron 820.
I DE E
Wstęp do filozofii dojrzałości dziejowej.
Treść : Materyalizm dziejowy jako filozofia kultury. — Filozofia
czynu. — Filozofia czystego doświadczenia (Ryszard Avenarius).
Powstawanie prawa. — Epigenetyczna teorya historyi. Przy¬
roda i poznanie. — Pragmatyzm i materyalizm dziejowy. —
Prolegomena filozofii pracy. — Bergson i Sorel. — Anti-Engels.
Etapy sentymentalizmu. — Złudzenia racyonalizmu. — Alfred
Loisy i zagadnienia modernizmu katolickiego. — Stron 503.
Cena kor. 7” —, w ozdobnej oprawie koron 8’20.
		

/Magazyn_075_02_392_0001.djvu

			Ąj[, 02 f / %j:i
Wydawnictwa Księgarni Polshiej B. Połoniechiego we Lwowie.
PROF. DR. JÓZEF NUSBAUM
SZLAKAMI WIEDZY
Szkice i odczyty dla wykształconego ogółu o zagadnieniach bio¬
logii współczesnej. Z portretem autora i licznemi rycinami
w tekście. Wydanie drugie, znacznie rozszerzone, zawiera str. f)f>(>.
Kor. 8, w oprawie K. 9'50. Treść rozdziałów: I Rozwój biologii
w ostatnich stu latach II. Mechanika rozwoju, jako nowa gałęź
biologii III. Kilka myśli o życiu i śmierci IV. Życie w otchła¬
niach morskich. V. Istota i znaczenie zapłodnienia. VI. Z dziejów
nauki o dziedziczności. VII. Przyczyny powstania płci w świetle
nowszych badań. VIII. Zasadnicze prawo rozwoju (prawo bio
genetyczne). IX. Choroba w świetle teoryi ewoiucyi. X. Odradza¬
nie się (regeneracya) w świecie zwierzęcym XI. Nowa teorya
powstawania gatunków XII. Światło t barwy w przyrodzie orga¬
nicznej. XIII. Narządy zmysłowe u roślin. XIV Wyraz twarzy
i mowa oczu.
Maurycy Mochnacki: PISMA
Po raz pierwszy edycyą książkową objęte, wydał AKTUR ŚLI¬
WIŃSKI Z wizerunkiem według rzeźby Wł. Oleszczyńskiego.
Treść: Literatura Teatr Muzyka Varia Cena k. 6, wozd. opr k.7'2().
ARTUR ŚLIWIŃSKI.
MAURYCY MOCHNACKI
ŻYWOT I DZIEŁA
A. (leksy) K. (ureyusz).
STUDYA SOCYOLOGICZNE
Cena kor. 160. — Treść: Przedmowa. Ujednostajnienie poglądu na zadania
socyologii. Istota zjawisk narodowościowych. Istota zjawisk moralnych.
Uogólnienie biologiczne na usługach socyologii. Biopsychika. Istota zjawisk
prawnych i państwowych. Rola suggestyi w życiu społecznem. Znaczenie
płciowości w życiu społecznem.