/10_0001.djvu

			samozaparcia. Z rozrzewnie11ielTI lTIowil SalTI 0 tYlTI pO 
latach: "Poza nominacjq nie /11ialem w Rypinie nic, ani 
mieszkania, ani podsta'\;vowych ksiqg, naczyn 
liturgicznyeh, czy szat. W nOlninacji bylo tylko )tvskazane, 
ze mieszkancow jest okolo 8 tysi
cy oraz zakreslone 
graniee nowejparajii. Dose szybko zn(1Iazle/111nieszkanie 
na terenie parajii. Mieszkale/11 1V ni/11 /rzy lata. Prac
 
dUSZp(lsterskq rozpoezqle/11 w niedziel
 27 eZerWe(1 1982 
1: odpra'\;viajqc /11SZ
 s"\;1Ji
/qprzy kaplicy ,,(:w. B(lrbary, ktor(f 
przez kilka tygodni jJelnil(lfllnkcj
 ko.<-c io 1(1 p(lrqfialnego. 
Na to pier11 J sze nabozenstV1 J o przybyli licznie 111ieszkclncy 
Rypina, ale takze /110i dawni parajianie z Eialej kolo 
Plock(f ". 
J ak w kazdej pracy, tak i w 110wej placowce P0110W11Y 
przybysz do grodu nad Rypie11icct doznal goryczy: "Juz 
pier"\;1Jszego dnia, gdy Iu nastale111, jJOdCZ(IS wizyty na 
terenie n01vej }Jarafii uslyszale/11 oel jednej roelzin}': 
"Ksiqdz nie 111a tu eo robie, bo 111Y i tak od .\
w. Trojey nie 
odejdzie/11Y". Przy inl1ej okazji, po latacl1 powiedzial: 
"Zachwytu z ut"\;1Jorzenia nO"\;1Jej parajii nie bylo. Przy 
kaplicy s'\;v. BarbalY gr0/11(ldzila si
 na 111SZY swi
tej grupk(l 
lJar«fian. Wielu przechodzilo oboj
tnie, gdy 
przygotovvyw[lle/11 si
 nel ze1vnqlrz do celebry. BY1valy 
vvypadki, ze przechodzqey obok kefjJliey, gdy odprcnvi(lla 
si
 n1sza swi
ta, /11
zczyini nie zdej1110vV(1li nakryeia z 
glowy, prowadzqc glosne i weale nie budL(j([ee rOZ/110"\;1JY. 
Postano"\;1Jile111 przeciwdzial(fe, ehoe bylen? ,,(:wiado111, 
ezego si
 podjqleln ". 
Pierwsze 11egatyw11e odczucia i doznania w zade11 
sposob 11ie z11iechttcily ks. Podlesia do dzialania. Juz 29 
czerwca 1982 r. akten1 notarial11Y111 nabyl dzialktt grul1tu 
o powierzcl1ni 1,1 l1a pod budowtt kosciola i obiektow 
towarzyszct c yc11. N a poczcttek zdecydowal sitt wZ11iesc 
prowizoryczl1ct kap1ictt z zapleCZelTI katec11etycz11ym, 


8
		

/11_0001.djvu

			biurem parafial11ym i lllagazynem. Dawny wlascicie.1 
dzialki szybko zebral zboze, co umozliwilo pospieszne 
wejscie na plac budowy. W budowie kaplicy wydatnej 
pon10CY udzielil owczesny dyrektor rypiilskiej Fabryki 
D01110W. Ksi'ldz Podles wykorzystal wi
c tzw. 
zbrakowa11e plyty i k011strukcj
 dachow'l typow'l dla 
budY11kow gospodarczych w PGR-ach. 
Budynek wzniesio11Y zostal w zaskakuj'lco szybkil11 
ten1pie. Juz w niedziel
 19 wrzesl1ia 1982 r. owczesny 
Biskup Plocki B. Sikorski poswi
cil kaplic
, ktora odt'ld 
traktowana byla jako tymczasowy kosciol parafialny. Po 
latach ksi'ldz Podles tak wspomi11al te11 mOlllent: 
"W kaplicy gromadzilo si
juz vvi
cej wiernych. Sceptycy 
si
 "navvracali". Zaczynali wierzyc, ie ko>-
ci61 
. " 
poVtJstanle . 
Jednoczesnie juz laten1 1982 r. zostal zalllowiony 
projekt tecl1nicz11Y kosciola., ktorego autorelll byl architekt 
Jerzy Tusiacki z Torl1l1ia, ktory wyko11al go wraz z Piotrem 
D'lbrowskilll z tallltejszego PKZ. W lipcu 1983 r. 
zatwierdzony zostal projekt techniczny kosciola i 
jed110czesnie ks. A. Podles otrzyn1al zezwolel1ie na blldow
 
SWi'ltY11i. W dniach 4-8 lipca wytYCZ0110 teren pod budow
 
kosciola. Przy zakllpie gruntu i zwi'lzanych z tyn1 
czynnosciach geodezyjnych wydatnej p01110CY udzielil 
geodeta-se11ior Waclaw Leillieszek. Prace zwi'lzane z 
wyz11aczenie111 obiektll nieodplat11ie wykonali geodeci 
rypiilscy Leszek Dobrzeniecki, Stanislaw Pesta i Wojciech 
Tucl1alski. Prace te wyko11ywano w bardzo trudnych 
warunkach terel10wych. Upalne i suche lato zeskorupilo 
gliniasty grunt, na ktorym mial stan'lc kosciol. Wbicie 86 
pr
tow metalowycl1 stanowilo nielada trudnosc. Wi
kszosc 
z 11ich kowalskilll n110tem wbil osobiscie ksi'ldz A. Podles. 
Po wytyczeniu tere11U przystqpiono do wykopow 
fU11damentowycl1, ktorych wykonanie zakoI1.czono 



 


9
		

/12_0001.djvu

			2 wrzesnia 1983 r. W polowie listopada tego roku 
wykonano fundamenty i piwnice pod plebani
. 
W dniu 10 czerwca 1984 r., na zakol1czenie 
pierwszych w parafii misji swi
tych, odbylo si
 uroczyste 
wmurowanie kamienia w
gielnego pochodzClcego z 
bazyliki sw. Piotra w Rzymie, poswi
conego przez papieza 
Jal1a Pawla II. Pierwsze srodki final1sowe na budow
 
kosciola w wysokosci 1 7 mln zl pochodzily z pieni
dzy 
uzyskanych od wladz swieckicl1 za sprzedany na potrzeby 
domu kultury obiekt - Dom Katolicki przy ul. Kosciuszki 
lOw Rypinie, wybudowany w okresie 111i
dzywojennYln. 
Fakt tel1 byl kolejnym dowodem ogromnej zyczliwosci 
ks. pralata Cz. Chojeckiego, proboszcza parafii sw. Tr6jcy 
w Rypinie dla sprawy budowy kosciola przy nowo 
utworzonej parafii sw. Stanislawa Kostki. 
Wraz z podj
ciem w 1984 r. blldowy kosciola ks. A. 
Podles przy pelnej deter111inacji organizowal prace 
budowlane przy wznoszeniu okazalej plebanii. Min10 
trudnosci lnaterialowych i szalejClcej inflacji juz w lipcu 
1985 r. ksiCldz proboszcz wraz ze swyn1i wikariuszami 
zamieszkal w porzCldnie zbudowanej plebanii. 
Przygotowal1a n1akieta kosciola potwierdzala, ze 
projekta11ton1 udalo si
 z11armonizowac nowoczeSl10SC 
z funkcjonalnosciCl. Cegla, stal i szklo 111ialy okazac si
 
gl6wnymi tworzywami swiCltyni. Wew11Cltrz dla 
zapewnienia ciepla przewidziano drewno jako 
wykonczenie stropu. Gl6wny wystr6j kosciola n1ialy 
stanowic plaskorzezby Drogi Krzyzowej. W calosci 
projektu powtarzal si
 element tr6jkClta, co mialo 
przypominac starochrzescijanski symbol Oka Opatrzl1osci, 
kt6ra, jak m6wil w 1988 r. ks. A. Podles, "czuwa nad 
realizacjq tego ciekavvego przedsie}1Jzi
cia ". 
Prace przy budowie swiCltY11i rypinskiej trwaly 
niespelna siedem lat. Przez caly ten czas ks. A. Podles ani 


10
		

/13_0001.djvu

			ani na chwil
 /poza koniecznymi wyjazdami/ nie opuszczal 
placu budowy. W 1988 r. odwiedzajctcy Rypin dziennikarz 
"Katolika. Tygodnika Spoleczno-Kulturalnego 
Stowarzyszenia PAX" tak relacjonowal zaangazowanie 
kaplana i budowniczego: "Zastalem Go na placu budowy 
w gU111iakach i gdyby nie koloratka nie odroinilbym Go 
od ludzi pracujqcych przy kosciele. Brnql po gliniastym, 
rozmoklym podloiu, co chwilC2 przerywajqc rozmow
, by 
wydac jakies polecenie, osobiscie poradzic ekipie 
1vyle}tJajqcej fundclmenty pod budow
 choru, czy tei 
pracownikom ustawiajqcym stalowe konstrukcje w miejsce 
przyszlych wielkich przeszklen, stanowiqcych cz
sc 
powierzchni sciennych ". 
Budowa swicttyni w Rypi11ie dawala ksi
dzu 
Podlesiowi dllZO radosci, ale przede wszystkim satysfakcji. 
Ta ostatnia wyplywala, jak si
 wydaje, z ogromnego 
poswi
cenia i osobistego oddania. Bez odrobil1Y 
zazel10wania mowil 0 sobie w ten sposob: "Jestem po 
cz
sci 111ajstre111, kierownikie111 budow)J,jej organizatorem, 
bo }tJszystko tu }tJykonuJ.emy spolecznie, od fundamentow 
po dach. Formalnie zatrudnia111 ludzi z uprawnieniami i 
kilkufachowcow". W istocie kazda para rctk, kazdy ch
tny 
parafianin zglaszaj'lcy si
 cz
sto po godzinach pracy w 
fabryce, zakladzie pracy, biurze byl wykorzystany i mial 
sposobnosc wykonac nierzadko prace, ktorych balby si
 
podjctc przy budowie swojego domu. Widac, ze budowa 
Domu Bozego nie sta110wila trudnosci i nie stwarzala 
zadnych barier i ograniczen. 
Budujctc ogrOll1nct swicttyni
 ks. Antoni Podles 
pami
tal, ze w istocie tworzy si
 dzielo l1ie tylko 
materialne. "Budujemy dwa koscioly - n10wil w duc11u 
posoborowej odnowy. - Ten zewn
trzn)J, posadolviony na 
gliniastym podloiu dawnych pol i wewn
trzn)J, duchowego 
odrodzenia i un10cnienia wiary. Jeden i drugi sq 



 


1 1
		

/14_0001.djvu

			przestrzeniq Boiq, przestrzeniq 111ilosci". Slowa te 
wypowiadal cz
sto. Zapadaly one gl
boko w sercach tyc11, 
kt6rzy rozumieli potrzeb
 budowy swi'ltyni, a 
jednoczesnie umacniania swojej wiary. 
Po kilku miesi'tcach od rozpocz
cia blldowy rypiilskiej 
SWi'ttY11i do tego wielkiego przedsi
wzi
cia ks. A. Podles 
zjed11al najwi
kszych sceptyk6w, a nawet przeciwnik6w. 
Parafia11ie ksi
dza Podlesia w swej lnasie nie byli nigdy 
ludzmi zbyt zamoznYlni. Przy swoin1 duszpasterzll stali 
si
 jed11ak bardzo ofiarl1i i zyczliwi, zjednani wok61 
wsp61nego dziela. Z dum't i satysfakcj't In6wil 0 tym 
proboszcz parafii sw. Stanislawa Kostki w Rypinie w 
1988 r.: "Bez ojiarnosci, tvielkiego zaangaio),vania 
parqfian i ich ]J01110CY nietvielejednak zrobilbym. Ludzie 
od poczqtku zrozu111ieli, ze to ich dzielo, nie ksi
dz(l. 
Budowa integruje ludzi, tvyrabia postawy spoleczne, a 
mnie pomaga lepiej zrozumiec i poznac parajian, ich 
proble111Y, bo przeciez rozmawiamy tu nie tylko 0 
kosciele ". 
Budowl
 WZ11oszono w zadziwiaj'tco szybkim tempie. 
W polowie realizacji tego ogromnego zan1ierzenia Ksi'tdz 
Proboszcz In6wil z doz't pelnego racjonalizlnu i wiary: 
"SpieszY111Y si
, owszeln. A wynika to z potrzeby i 
galopujqcej i'?flacji. Kazdy grosz idzie w materialy, ktore 
z roku na rok drozejq. Wszyscy to rozu111iejq i stqd takie 
zaangaiowanie i ojiarno.5c parqfian. A Bogjakos dzitvnie 
od poczqtku wspiera to dzielo, 0 CZY111 swiadczq liczne 
przyklady". 
Mil110 swej monulnentalnosci kosci61 wznosil si
 
szybko w g6r
. Na budow
 sprowadzono m.in. 81 
wagon6w cegly ze Sl'tska, kilkaset transport6w cegly z 
Lubicza i Gr
bocina pod Toruniem. Doliczaj'tc do tego 
inl1e kosztowne lnaterialy, jak stal, szklo, drewno oraz 
miedzian't blach
, kt6r't pokryto caly obiekt, trudno nie 


12 



 
-- --
		

/15_0001.djvu

			przyznac racji Wielkien1l1 Budowniczemll rypiilskiego 
kosciola: "To 1t J ielko budoytla ytJynlagala vvielu wyrzeczen 
i bardzo duzo pieni
dzy". Ofiarnosc parafian i ic11 trud 
fizyczny wspierany byl ofiarami z krajll i zagranicy. 
W dzi
cZI10SC ksi
dza A. Podlesia dla ofiarodawcow i 
darczyncow byla przykladna. Wiedzial, jak rzadko kto, 
ze na brak wdzi
cznosci skarzyl si
juz sall1 Chrystus, kiedy 
llzdrowiwszy dziesi
cill tr
dowatych, dzi
kowal mu tylko 
jeden z nich. 
W pierwszyn1 rz
dzie przy kazdej okazji podkreslal 
Ks. Doktor wielkct ofiarnosc swoicl1 parafian., mowictc po 
prostu: "Podzivvian1 s1voich Pllrqfian". Kiedy indziej /w 
1995 r./ Pllblicznie wyzl1al: "Chcialbyn1 powiedziec moim 
parqfianon1: jeslen1 z Was dun1ny, podziwian1 Wasze 
zaangaio
vanie w sprawy pClrajii, Waszq ojiclrnosc na cele 
parqfialne, troskfi: 0 Wasz kosci6l". Dzi
kowal takze 
publicznie indywidualnyn1 darczyilcol11, a wsrod l1ic11 
wielokrotnie wymienial sp. ks. inflllata Lecha 
Grabowskiego, dyrektora Muzeum Diecezjall1ego w 
Plockll, zwictzanego pracct na wikariacie z Rypinem przed 
wybuchell1 drugiej wojny swiatowej: "Ks. L. Grabowski 
byl ze 111nq zavvsze, w najtrudniejszych momentach. Gdy 
zjavvileln sifi: u niego i vvidziall110je zaklopotanie, zawsze 
pyla/'. "Ks'i
ie Antosiu, ile potrzeba?". Wydatnej pomocy 
lldzielal takze ks. Czeslaw Galkowski z Torll11ia, 
pochodzqcy z pobliskiej parafii Osiek Rypi11Ski oraz 
mieszl	
			

/16_0001.djvu

			wyrzezbil artysta z zachodnich kranc6w Polski, dla 
kt6rego bylo to pierwsze w zyciu dzielo. W ogromnym i 
kosztownym przedsi
wzi
ciu, dzi
ki zapobiegliwosci 
ksi
dza Antoniego Podlesia, pomagaly organizacje 
"Caritas" z Austrii i "Kosciol w potrzebie" w Niemczech 
oraz rozne instytucje we Wloszech. Tam organizacj
 
pomocy prowadzili przyjaciele ksi
dza Podlesia. 
Zbiorowa ofiarnosc parafian i wydatna pomoc 
darczyncow spoza Rypina llmiej
tnie piel
gnowana i 
rozwijana przez ks. doktora A. Podlesia zaowocowala. 
Wzniesiono tu w Rypinie, wsr6d nowych osiedli 
monumentalny pomnik wiary. J ego podstawqj est ogrollli1a 
nawa 0 powierzchni 1200 metrow kwadratowych. Calosc 
swiqJyni z dwiema bocznYlni kaplicalni liczy 1600 n1etrow 
kwadratowych. Strzelista nawa ma prawie 23 Inetry 
wysokosci. 
W 1987 r., gdy kosciol nie byljeszcze pokryty dachen1, 
ksi'ldz Podles zadbal, aby rozlegla parafia wzywana byla 
do Bozego Domu dzwonami z prawdziwego zdarzenia. 
Zamiar ten zbiegl si
 kilka miesi
cy wczesniej z 
wiadomosciq, ze fundatorem dzwonow pragnie zostac 
obywatel amerykanski, rodak z Ziemi Dobrzynskiej. Pod 
l	
			

/17_0001.djvu

			Cz
stochowskiej. Natomiast w niedziel
 16 wrzesnia tego 
roku odbyla si
 uroczystosc konsekracji swi'ltyni pod 
wezwaniem N aj swi
tszego Serca J ezusowego. 
Uroczystosc z udzialem Ordynariusza Plockiego, ks. dra 
Zygmunta Kamiilskiego, 6wczesnego biskupa 
pomocniczego ks. Andrzeja Suskiego lobecnie 
Ordynariusza Toruilskiego/, trzydziestu ksi
zy, wladz 
miasta na czele z burmistrzem mgr inz. Adamem 
Lapkiewiczem, zgromadzila liczne rzesze wiernych z 
obydwu rypiilskich parafii, a takze wiemych z poprzedniej 
parafii ksi
dza Podlesia z Bialej kolo Plocka. W sr6d 
kaplan6w na uroczystosci obecni byli m. in.: ks. pralat 
Edmund Roman, ks. pralat Aleksander Pasternakiewicz, 
ks. pralat Czeslaw Chojecki, ks. kanonik Tadeusz 
Ptaskiewicz, ks. Krzysztof St
pniak i inni. W czasie 
uroczystosci konsekracji swi'ltyni ksi'ldz Antoni Podles 
wypowiedzial znamienne slowa: "Kosciol zostal 
zbudowany, teraz naleiy zadbac 0 to, aby Bog zagoscil w 
sercu kaidego parafianina". Wymownie i mocno 
zabrzmialy slowa Kaplana, kt6ry przez caly czas budowy 
swi'ltyni m6wil 0 potrzebie budowania dw6ch kosciol6w: 
zewn
trznego Imaterialnegol i duchowego, w sercu 
kazdego czlowieka. 
Trud i poswiecenie ksi
dza A. Podlesia doceniali 
wtedy, ale takze po latach wszyscy. Nie wahal si
 0 tym 
powiedziec takze Jego serdeczny Przyjaciel, ks. Antoni 
Majkowski: "Budowa nowych obiektow koscielnych i 
organizacja parajii swiadczq same za siebie nie tylko 0 
Jego pracowitosci, ale i zdolnosciach organizacyjnych ". 
Podniosla uroczystosc konsekracji kosciola byla,jak 
si
 okazalo, wielkim przezyciem dla proboszcza ks. A. 
Podlesia. Po pi
ciu latach, wspominaj'lc ten dzien, 
powiedzial: "Bylem bardzo wzruszony. Dzi
kowalem 
Bogu za to, ie okazal mi zaufanie, zlecajqc budow
 i 



 


15
		

/18_0001.djvu

			organizacj
 parajii, ie poz1volil n1i doczekac 1V 
zdrowiu /podkr. M.K./ tak yvspanialego jiniszu. 
Wspon1inan1 i Bogu polecaln wszystkich, ktorzy n1nie w 
tyn1 trudzie wspomagali". 
Budowa rypinskiej swiqJyni pod nieocenionym 
kierownictwem ksi
dza A. Podlesia zintegrowala 
spolecznosc tworz	
			

/19_0001.djvu

			Jezusa Chrystusa i Ostatl1i'l Wieczerz
. Dominuj'lc'l 
postaci'l witrazu, czego dowodz'lrozmiary,jest Chrystus. 
Scena Ostatniej Wieczerzy staje si
 jakby komentarzem 
do agonii Zbawiciela. Cialo Chrystusa, z n10cno pochylon'l 
glow'l w 1ew'l stron
 i rozlozonymi r
koma, 
umiejscowiol1e zostalo w centralnym miejscu calosci 
witraZa. W dolnej partii przy dlugim stole, podzielonym 
symetrycznie, widac postacie dwunastu Apostolow. W srod 
siedz'lcych stoi swi
ty Piotr - Ojciec Kosciola, ktory 
przemawia do pozostalych. Najblizej osi obrazu znajduje 
si
 najdrozszy sercu Jezusa - sw. Jan Ewangelista. 
Witraz w rypiilskim kosciele Najswi
tszego Serca 
Jezusowego stwarza atlllosfer
 duchowosci, wprowadza 
duz'l doz
 ciepla i uwalnia od surowej pustki, ktora 
uderzala przed jego umieszczeniem. 
Ksi'ldz kanonik Anto11i Podles by} kaplanem 
wyj'ltkowo dobrze rozumiej'lcym swoje powolanie. W 
1990 r. w wywiadzie dla "Kroniki Rypiilskiej" powiedzial 
wyraz11ie: "To jest przede 
vszyslkim ob o 11 J iqze k gloszenia 
slo11 J a Boiego, obotviqzek e11 J angelizacji, a co za ty111 idzie 
praca nad s11 J iadomosciq parafian, ich moralnosciq, 
posl
powaniem..., b011 J iem j.ak p011 J iedzial Sienkie11 J icz 
w jednej ze s11 J oich ksiqiek "o

11Jiata bez religii 11 J ycho11 J Uj.e 
iedynie zlodziei i bandyto11 J ". 1...1 Parafia przyczynia si
 
do scalania ludzi, dqiy do tego, aby czuli si
 zwartq grupq 
spolecznq". W slad za tym troszczyl si
 0 rozwoj 
intelektualny swoich parafian. W tym celu zorganizowal 
przy parafii bibliotek
, do kt6rej korzystania zach
cal 
niezllliennie. Ubolewal nad upadkiem czytelnictwa, w tym 
takze pr£\sy katolickiej. Z zalem w 1995 r. wypowiedzial 
nast
puj'lC'l mysl: "Stalismy si
 leni11 J i, ch
tniej. 
"oglqdamy", nii czytamy". Docenial jednak pewne 
symptomy ozywienia w tym wzgl
dzie, odnotowuj'lC 
zaraz, ze w parafii rozchodzi si
 30 egzemplarzy 
,c>
a Bib
/ 
.

 
 
;: W Q) 

 Ryp\N\E 2' 
(;) 
 

 
' 
\.(\, ",,' ,,\ - . . l' 
;:;" .--.- - 17 
..,... . . I. .
		

/1_0001.djvu

			zyt. 


. 
. 


. ".oj: 
;;: > 


..
 . 'oj: ;. .. 


! 


. 


"'....- 
..--
. ....... 


.' . 


,... ,: 
.,y. ::-.;... ," ._.u 


. 


. 


I 


. 


._
.: 


, 


. 


. 


,
		

/20_0001.djvu

			"L'Osservatore ROlllal10"., 45 egzel11plarzy "Rycerza 
Niepokalanej" oraz 105 egzeillplarzy "Niedzieli".. 
Kierujqc kilkul1astotysi
cZl1q parafi q jeszcze przed 
powrote111 religii do szk61 prowadzi
 razen1 z wikarillszalni 
punkty katechetyczne w I{ypinie, PlISZCZY, Rypalkac11 i 
Zakroczu. Dla potrzeb katechizacji wybudowal przy 
l	
			

/21_0001.djvu

			organizowal obslllg
 dwoc11 kaplic: sw. Barbary i kaplicy 
Szpitala Rejonowego w Rypil1ie. 



 siqdz Antoni PodleS jednoczyl nie tylko 
parafi
, ale takze cale n1iasto. Z okazji rocznic Odzyskania 
Niepodleglosci co roku odprawial w swoin11(osciele 111SZe 
swi
te w intencji Ojczyzny. SwojCl poslugCl kaplanskCl 
Slllzyl takze w czasie dorocznych il11prez rolniczych 
"Agra" . 
Doskonale rozu1l1ial sprawy spoleczne parafii i 111iasta. 
Cz
sto w tej kwestii wypowiadal si
 publicznie. U progu 
demokratycznyc11 przen1ia11 w Polsce w 1990 f. n10wil w 
wywiadzie dla "Krol1iki RypiI1S1(iej": "Nclsza parajicl 
chociazby puprzez hudoVtJ
 kOL
ciolajest przygotolvana do 
podej1110Vt J ania nadcli zbioroVtJego wysilku w wielu 
sprC1VtJclCh. Moina 1vykorzystae te inicjatYlvy s]Joleczne 11J 
vvielu VtJypadkach. Ja sa111 tez ch
tnie b€d
 clngazowal si€ 
11J rozne blldoVtJy, adaptacje, na przyklad szk61, bo te szkoly 
sq nClsze. Wszyscy robin1Y 10 dla siebie. Trzeba 
doprowadzie do wi
kszej s1viacloll1oSci spolecznej. My tej 
SWiCldo1110sci 111Cl111Y jeszcze ZCl n1cllo. Jeden nie zrobi nic, 
zbiorovvose potra.fi VtJszystko. Oczywiscie n1uszq bye 
clni111atorZ)J tClkiego ruchu ..\polecznego ". 
Nie obce by
y Mll takze sprawy zwiClzal1e z wyborall1i 
przedstawicieli do parlame11tu oraz rad miejskich i 
g111innyc11. Byl jednak czlowiekiell1 sprawiedliwym w 
ocenie Illdzi, ic11 postaw i dokonan. Nie pot
pial 
wszystkich, ktorzy w jakill1S StOpl1ill byli zaangazowani w 



 


19
		

/22_0001.djvu

			strukturach poprzedniej formacji spoleczno-ustrojowej. 
Dose cz
sto, takze publicznie, formulowal nast
pujqCq 
opini
: "Byl w partii, ale to porzqdny czlowiek" 
Troszczyl si
 0 to, by w radzie miejskiej, ktora po 
1989 r. miala stae si
 autentycznym gospodarzem miasta, 
zasiedli ludzie uczciwi, szczerze dbajqcy 0 interes ogolu. 
Gdy zawiodly jego nadzieje i oczekiwania, z zalem i trosk q 
mowil: " Wydaje si
, ie do samorzcldow dostalo si
, mimo 
demokratycznych wyborow, troch
 i takich, ktorzy ukryli 
swoje pochodzenie, swoj rodowod... ". Sprawyte Zywotnie 
interesowaly Go takze w nast
pnych latach 
funkcjonowania san10rz q du lokalnego. Cz
sto mowil, 
moze zbyt impulsywnie, ale z naleznq trosk q 0 miasto, 
jego rozwoj. Wypowiadal si
 takze w kwestiach 
personalnych, napi
tnujqc przy tym oblud
 i zwykle 
cwaniactwo. W tym kOl1tekscie zabieral takze glos w 
kwestiach ogolnycl1. Na kanwie tzw. sprawy referel1dalnej 
w miescie w dniu 27 czerwca 1993 r. mowil: "Kaidy 
katolik powinien bye rowniei dobrym obywatelem i 
wypelniae zwiqzane z tym powinnosci". 
Przez caly czas poslugi kaplailskiej, szczegolnie b
dqc 
proboszczem w Bialej i Rypinie, dla dobra parafii 
wspolpracowal z lokalnymi wladzami oraz 
przedsi
biorstwami i zakladami pracy. Szczegolnym 
okresem w tym wzgl
dzie byl pobyt ksi
dza Podlesia w 
Rypinie. Pytany wielokrotnie 0 t
 wspolprac
 w pierwszym 
rz
dzie podkreslal pozytywne momenty tej wspolpracy, 
sprowadzajqc raczej do groteski chwile przykre i 
nieprzyjemne. 0 takim usposobieniu ks. A. Podlesia niech 
swiadczy tel1 fragment Jego wypowiedzi z 1990 r.: "1...1 
Przyj.eidianl ktoregos dnia samochodem do kaplicy sw. 
Barbary, ieby odprawie msz
 swi
tq, a tu za mnq ktos 
jedzie "maluchem". Mysle sobie, moie policja? StOj.
 na 
placyku obok, podchodzi do mnie mlody czlowiek i mowi: 


20 



 
-- --
		

/23_0001.djvu

			"Ksiqdz jest z nowej ]Jarqfii, ksiqdz interes

je si
 wielkq 
plytq? Jeieli tak, 10 ja czeka111 na ksi
dz(l julro 0 . 
dziesiqtej ...". To byl dyrektor OWTR i ta111 v-'lasnie 
nabyle111 uszkodzone plyty do budov-JY kaJJlicy". 
Wielokrotnie podkreslal Zyczliwy stoSll1lek llaczelnil(a 
miasta w latacll osiemdziesiCltych, Zbigniewa Galeckiego. 
Szczegolnie nlile WSpol11illal fakt z 1982 r.: "PCI111i
.taI11 
29 czer1VCCI podpisyvvale111 clkt nOfarialny kupna zie111i pod 
budow
 kosciola. Nofariusz 1110vvi do 111nie: tojestjJrobny 
akt, Cl dopiero po pisemnej rezygnacji z prawa ]JiervvokujJu 
naczelnika 171iclStCI, 1110ina b
dzie s}Jorzqdzic akt WI(lScivvy 
Movvi
 do notclriusza: niech ]Jan szybko JJisze ten vvlascivvy, 
([ j(l zaraz vVrCIC(1111. WjJadCl111 do Urz
(iu Miejskiego do 
nClczelnika i 111ovvi
: naczelniku, }Jrosz
 zrzec si
 pravva 
piervvokupu, bo vV notari(ICie potrzebny jest ]Jana podpis, 
piszq ten akt wlasciwy... I pod}Jiscll. ". 
Wielokrotllie podkresial takze zyczliwosc dla sprawy 
budowy kosciola ze strony owczesnego dyrel(tora 
Wydzialu ds. Wyznan Urz
dll Wojewodzkiego we 
WIoclawkll. Ktoregos raZll salll si
 wprosil, by podac 
dyrektorowi trlldno dost
pllY lek dla niego pod nazwCl 
persantyna mowiClc przy tYlll tfoch
 zartobliwie, ale w 
istocie zyczliwie: "Niech si
 leczy, a jak b
dzie chcial 
1I111ierac, to dopiero po vvybudovvclniu kosciola vv Rypinie". 
W tych pozytywnych ocenach nie mogl nie wspolnniec 
tal(ze chwil przykrych, a llawet bolesnych. Szczegolnie zle 
wsponlillal pierwszy pobyt w Rypinie, kiedy to w 1962 f., 
jak to okreslal, "zarobil" dekret pozbawiajCl.cy go 
stanowiska koscieillego. Po latach, w 1995 r. w dllChll 
cllrzescijal1skiego przebaczellia powiedzial: "Ten, ktory 
mi dekret "vvyjednal "jest obecnie /110i111 parajianineI11". 
A za chwil
 dodal: "Ale 111USZ
 powiedziec z calq 
odpowiedzialno..<:ci(l, ze w trakcie budo1VY nie 111ialem 
najlnniejszych trudnosci ze strony wlclclz [ld111inistracji 



 


21
		

/24_0001.djvu

			panstwowej". Widac z tego, ze kazde doswiadczenie, 
takze bardzo osobiste zawsze sprowadzal do budowy 
swojego kosciola. 


X siqdz kanonik Antoni Podles posiadal 
niecodzienne przymioty osobiste. "Odznaczal si
 wybitnq 
pami
ciq - powiedzial 0 Nimjuz po smierci Jego serdeczny 
przyjaciel, ks. A. Majkowski. - Jest to duza zaleta w pracy 
Mowiono, ze calq kartotek
 ma w glowie. Kiedys 
zartobliwie powiedzialem do Niego: - Twoja pami
e Ci
 
zgubi. - Dlaczego? - spy tal. - Poniewaz nie pozwala Ci 
zapomniee 0 bl
dach ludzkich. A ludzie tego nie lubiq. 
Usmiechnql si
 i bye moze przyznal mi racj
 ". 
Byl czlowiekiem niebanalnym, zasadniczym, gdy 
chodzilo 0 egzekwowanie w zyciu kanonow naszej wiary. 
Docenial to takze ks. A. Majkowski: "W zyciu stawial 
zarowno sobie, jak i innym duze wymagania. To 
niejednokrotnie rodzilo napi
cia w kontaktach ludzkich. 
Z drugiej strony, jesli widzial u kogos przyznanie si
 do 
bl
dow, ch
e poprawy, natychmiast "mi
kl" i wyciqgal 
r
k
 do zgody. Trzeba przyznae, ze mial wysokie poczucie 
sprawiedliwosci i nie znosil kr
tactwa". 
Uczciwosc i wielkodusznosc potrafili docenic takze 
Jego parafianie. Wsrod wielu opinii potwierdzaj'tcych t
 
opini
 warto przytoczyc wypowiedi mgr T. 
Krzyzanowskiej: "Nie da si
 ukrye, ze trud gromadzenia 
wszystkich wiernych w nowo zbudowanym kosciele nie byl 


22 



 
-- .-
		

/25_0001.djvu

			nic mniejszy od wysilku i ogromu pracy wlozonej w 
wybudowanie tej swiqtyni. Walczyl 0 kazdq "owieczk
". 
Wnikliwie obserwowal i czuwal, by w odpowiedniej chwjli, 
kiedy blqdzqca osoba b
dzie gotowa dolqczye do grupy, 
podae r
k
, pomoc, przyjqe powitalnie w spolecznosci 
parajialnej. Sposobow na wlqczenie do rodziny Kosciola 
mial wiele, od najbardziej skrytej, zaskakujqcej pomocy, 
subtelnej rady i nadzwyczaj delikatnego wskazania drogi 
do lqcznosci z parajianami, az do owacyjnego przyj
cia, 
blyskawicznego wybaczenia i zaojiarowania przyjaini, 
ktorq piel
gnowal z niezwyklym darem". W kontaktach z 
ludzmi spokojnie i rzeczowo przedstawial problemy, 
wskazuj'lc przyczyny, ale i nast
pstwa. "w gronie 
sluchajqcych Go osob - mowila T. Krzyzanowska, rozwazal 
wszystkie lnozliwosci, wsluchiwal si
 w glosy i 
argumenty innych. Nie przeoczyl zadnej cennej uwagi. I 
o dziwo, okazywal si
 elastycznym rozlnowcq. Mogl 
dostosowae swoje poglqdy lub zmienie czyjes. 
Dla osob nie maj'lcych z Nim blizszego kontaktu 
uchodziljednak za czlowieka surowego i wymagaj'lcego 
kaplana. Tak'l opini
 posiadala pierwotnie rowniez 
wspomniana mgr T. Krzyzal10wska. "Kiedy stalanl si
 
parajiankqparajii sw. Stanislawa Kostki w 1993 r., szybko 
zmienilanl swoj powierzchowny osqd i tV rozmowie 
skierowalam wypowiedi }1Jprost do ksi
dza Podlesia: - 
Ludzie nie wiedzq, ze z Ksi
dzem trzeba rozmawiae, 
wyjasniae problemy, przedstawiae swoje argumenty". W 
odpowiedzi uslyszalam slowa, ktorych nie da si
 
zaponlniee, gdyz byly dla mnie ogromnynl zaskoczeniem: 
"Jak nie wiedzq, to niech tracq". 
Lllbil kontakty z ludzmi. W czasie spotkan "bacznie 
obserwowal rozmowcow, czy sluchajq, dyscyplinowal 
wzrokiem. Badal i trafnie okreslal odbior swoich slow u 
sluchajqcych. Wiedzial od razu, czy zyskuje aprobat
, czy 
. " 
nze . 



 


23
		

/26_0001.djvu

			II 
I 


lY!:J iasto, w kt6rym sp
dzil ostatnie 15 lat 
swojego pracowitego i aktywnego zycie llkoc11a1 ponad 
wszelk'i w'itpliwosc. Dawal te111U wyraz wielokrotnie. 
Zaprzyjaz11i1 si
 z ca1'i spo1ecznosci'i Szl(oly Podstawowej 
nr 1 w Rypinie, serdeczl1ie przyjmowany by1 takze w 
innych placowkach oswiatowych. W cieplych slowach 
111owi1a 0 tYl11 dyrektor SP nr 1111gr Barbara Wisniewska: 
"Lqczylo nas glf.bokie przekonanie, ze szkolf. i Kosciol 
lqczy praca, jakq wykonl
jen1y, praca z czlo
viekieln i nCld 
czlowiekie111. 1...1 Ksiqdz Proboszcz interesovval sif. 
codziennY111i problenlCl/11i szkoly, cieszyl sif.jej sukcescl111i, 
111artwily Go nClsze porazki, np. niepowodzenia szkolne 
uczniovv. 1...1 Od wielu lat aktyvvnie wspieral dzialania 
wychowavvcze szkoly vv zakresie pracy z ]Jatrone111, ktorych 
tr}t;'alY111 ele111entem byly spotkania z Westerplatczykan1i, 
ich biogrqfa111i, autoran1i ksiqzek i publikclCji 0 obronie 
skravl'ka polskiego Wybrzeza". Kiedy Szl(ola Podstawowa 
l1r 1 illl. lllajora Hel1ryka Sucharsl(iego w Rypinie wiosn'i 
1996 r. by1a organizatoren1 XI Ogol110polskiego 
Sympozjul11 Klubll Szl(ol Westerplatte, sta1 si
 l1ielllal 
wspolorganizatorem tej pi
knej uroczystosci. Po 
llroczystej akadel11ii w sali l(ina "Bahyk" ze 1zan1i w oczach 
dzi
kowa1 nizej podpisanemu za "zywq lek
jf.patriotyz111U 
i do}t;'ody U111ilovvania naszej qjczyzny, takze tej "111alej 
Ojczyzny - Ziemi Dobrzynskiej". Uczestniko111 spotkal1ia 
ofiarowa1 bezcenn'i ksi'izk
 ojca W1adys1awa Kluzo pt. 
"H0110r - major Henryk Sucharski". 
Utrzymywa1 zywe kontakty ze Stowarzyszenien1 
PAX, a potem "Civitas Christiana" w Rypil1ie. JlIZ w 
l(wietniu 1983 r. prezel1towa1 tresci "Ponty[ika1u 


24
		

/27_0001.djvu

			Plockiego" opisanego w swojej pracy dol	
			

/28_0001.djvu

			si	
			

/29_0001.djvu

			yl autentycznym rzecznikiem wychowania 
patriotycznego i idei "malyc11 OjCZYZl1". Kochal n1iasto, 
dla ktorego poswi
cil swoje sily i serce. Kiedy po raz 
kolejny byl goscien1 w Szkole Podstawowej nr 1 w 
Rypil1ie we wrzesnill 1996 r. na llroczystosci slubowal1ia 
klas pierwszyc11., wielokrotnie wzruszal si y . Jak WSp0111il1a 
wicedyrektor tej placowki, 111gr T. Krzyzal10wska "nie 
opan01V(11 i nie lvslydzil si
 lez, ktare !(/1,pinOlt'O n(lplYlva!y 
Alu cio OCZlllV czclsie ..	
			

/2_0001.djvu

			Niniejszq biograjiq Wydawnictwo rozpoczyna seri
: 
BENE MERENTES /dobrze zasluzeni/ DLA RYPINA 



/
 


Prac	
			

/30_0001.djvu

			Ducl10wnym w Toruni u. Z uczel11iCl tCl zwiClzal si
 
serdecznie" czego dowode111 byl fakt, ze dla WSD w 
TOrU11iu przekazal ZaSOb11Cl i Cen11Cl bibliotel<
 prywat11Cl. 
Ks. A. Podles juz od 1977 r. byl CZlo11kie111 Rady 
Kapla11skiej Diecezji Plockiej. Takze w dniu 1 kwietnia 
1981 r. zostal wybra11Y do sl	
			

/31_0001.djvu

			Wielkie dzielo i niekwestionowane zashlgi dla 
Rypil1a docel1ila takze wladza Sal110rz'tdowa. W czerWCll 
1996 r., w rok po uroczystych obcl10dacl1650-lecia miasta, 
l1a POI10W11Y wl1iosek Oddzialu Terel10wego "Civitas 
Chistiana " w Rypinie, Rada Miasta l1adala Ksi
dzu 
A.Podlesiowi tytlll "Zasluzony dla l11iasta Rypina". 
Uroczystose odbyla si
 w sali n1iejscowego kina "Baltyk" 
w dl1iu 13 czerwca, w dl1iu Jego il11iel1il1, dl1iu radosnym, 
ale jedl10czesl1ie, jak si
 okazalo wyzl1aczaj't c ym okres 
cl10roby i cierpiel1ia. 



eczorem w dniu 13 czerwca, w obecnosci 
ksi
zy przybylych na imiel1iny swojego dziekal1a, dozl1al 
ataku,jak si
 okazalo, ukrytej choroby, kt6ra l1iestety miala 
okazae si
 smiel1ell1't. Niebawen1 przeszedl ci
zk't operacj
 
w Akademii Medyczl1ej w Lodzi. Ci
zk't chorob
 Z110sil 
cierpliwie
 nikomu l1ie cl1c'tc bye ci
zaren1. WYl1iszczaj't ca 
cl10roba CZYl1ila spustoszel1ie w organizmie czlowieka 
uchodz'tcego dot'td za okaz sil witalnycl1. 
Cierpiel1ia zadane chorob'tznosil z pokor't. Na kilka 
tygOdl1i przed smierci't wypowiedzial bardzo z11amiel111e 
slowa: "Jesten1 przygotowany, navvet je.sli Bog wyznaczyl 
n1i najbardziej ciernistq z drog, b
de kroczyl]Jo niej z 
pokorq. Jestem przygo to wany, choc tkwi we n1nie 



 


29
		

/32_0001.djvu

			s1viadomosc pr
dkiego odejscia i l
k, ktory towarzyszy 
tej swiadomosci . Jestem spokojny i przygotowany ". 
Takie slowa n10g1 wypowiedziec czlowiek 
autel1tycznej i gl
bokiej wiary., dajctc swiadectwo swojego 
powolania jako czlowiek i kaplan. Z takct swiadomoscict 
odchodzctjedynie ludzie nieprzeci
tni. 
Zmarl wieczorem 31 stycznia 1997 r. na oddziale 
wewn
trznym Szpitala Rejonowego w Rypinie w wieku 
l1iespelna 63 lat., z czego 39 lat w kaplanstwie. 
Jego pogrzeb odbyl si
 w dniu 2111tego 0 godz. 14 w 
Rypinie. Mszy swi
tej zalobnej przewodniczyl Biskup 
Plocki, Zygmul1t Kaminski. W uroczystosciac11 zalobnych 
uczestniczyl takze Biskup Torunski, Andrzej Suski. W 
slowach homilii pogrzebowej bp Z. Kaminski prZYPol11nial 
opini
 Jego proboszcza, ks. pralata Stanislawa 
Dulczewskiego jako kandydacie do kaplanstwa: "Ten 
n110dy czlowiek - kleryk potrzebllje serca. Jesli go kiedys 
znajdzie, moze dokonac duzo dobrego ". Dokonal bardzo 
duzo! Ale czy u wszystkich znalazl to serce? 
Ostatniej drodze wielkiego Kaplana i Budowl1iczego 
DOI11U Bozego towarzyszylo kilkuset duchownych, 
ogron1ne rzesze l11ieszkancow Rypina i calego dekanatll. 
Nie zabraklo Jego bylych parafian z Bialej kolo Plocka. 
W l(osciele parafialnym pod wezwaniem Najswi
tszego 
Serca Jezusowego w Rypinie zbudowanym przez 
Zl11arlego rozpocz
ly si
 uroczystosci zalobne. Przed 
zalobnct liturgict cl10r Szkoly Podstawowej nr 1 w Rypinie 
"Tykonal najpierw "Hymn Rypina", piesI1 niedawno 
Skol11ponowanct., ktorct szczegolnie ukochal. Nast
pnie 
wypowiedzial10 slowa: "Niech piesn "Podzil2kowanie" 
b
dzie naszq dedykacjq dla Kaplan a, ktory pozostawil 
tufa} s""vego trudu dzielo: swiqtyni
 Boga i wiary ogrody ". 
Po tych slowach chor szkolny wykonal piesn 
"Podzi
kowanie" Jemu dedykowanct. Jej slowa powstaly 


30
		

/33_0001.djvu

			spontal1icznie w srodowiskll SP nl" 1 w Rypinie, a mlIzyk
 
lllozyl Stefan Detbl"owski. 
PozegnaI1ie w imienill mieszl	
			

/34_0001.djvu

			WSPOMNIENIA KOLEGI SZKOLNEGO 0 
KSI
DZU ANTONIM PODLESIU 


Moja osobista znajo1110sC datuje sie od VII-ej klclSY szkoly 
podsta)tvoVtJej. Nasze 111atki byly kolezankami z Akcji 
Katolickiej przed II-gq VtJojnq swiatowq w pClrajii Goworowo, 
woj. ostrol
ckie. UYroznialy si
 dzialalnok<:ciq spolecznq i 
dlatego zwrocily uwag
 oVtJczesnego proboszcza, wybitnego 
duszpasterza i budowniczego, ks. pralata Leona Goscickiego. 
Ten mqdry proboszcz darzyl rowniez zaufaniem 11110dego 
ucznia Antoniego. PO)tvierzal 11IU rozne.funkcje, m. in. prezesa 
ministrantow. Pokl{ldal )tv Nin1 nadziej
 na kaplanstlvo. I 
nie zC1VtJiodl si
. Razeln poszlis11IY do LiceU/1I sw. Stanislavvcl 
Kostki VtJ Plocku (Nizsze Seminclriun1 Duchovvne). Przez 
wi
kszos(; lat siedzielis111Y w jednej lawce i to z Jego 
inicjatywy UYzsze Seminarium ukonczyli.<:n1Y Y1J 1: 1958. 
W poiniejszych latach przyjain 11'Vvala. On dClY1J{Jllego 
szczeg6lne dowody Bylis111ywzqjelnnie uczestnikal11i roinych 
uroczystosci osobistych i J]arajialnych - 111ieszkalisn1Y w 
sqsiednich 111iastach dekanalnych - On w Rypinie, ja vV 
Sierpcu. Jadqc do Plocka, Warsza)tvy, urz
dowo czy 
pryvvatnie, zawsze 1vst
powal po drodze. Wtedy duzo 
roz111mvialismy na rozne tematy Zmvsze nIial sVt"oje zdanie i 
bronil go. Uderzyla mniejednajego cechc[,j.ego odniesienie 
si
 do mnie: ile razy czynilenl Jemu rozne, navvet krytyczne 
uwagi, nigdy na mnie si
 nie denervvolval. Nie pClJni
ta/11 fez, 
aby mnie w czynt<: "pouczal". Byl to' chyba przejmv Jego 
poblazliwosci wzgl
dem nInte. 
Antoni Podles /11ial nieprzeci
tne zdolnosci, a przy tYln 
byl a/11bitny, pracoY1 J ity i konsebventny Dlcltego zanotovt'cll 


32
		

/35_0001.djvu

			vv svvoim Zyciu duze sukcesy .Juz jako 11110dy ksiqdz, pracujqcy. 

v parajii, zdobyl tytul111agislra z leologii, a pote111 tytul 
doktora Teologii Pastorcllnej - Sekcji Liturgicznej vv 
Katolicki111 Unil1 J ersytecie Luhelski111, ]Jod kierunkie111 ks. 
prqf dra hab. Waclmi J a Schenka. Praca cloklorskcl nosi tytul: 
"PontJfikal Plocki z XII 1V. " Prclc
 t
 l1 J .forl11ie ksiqzki (228 
stron) otrzYl11alel71 z Jego dedykacjq: "Zi0111kol1 J i i 
przyjacielol1 J i - na dole i niedole - z l1 J yr(IZal11i szczerej 
.
YI11PCII ii z prol
b(l 0 przyj12cie - -/4111 ek. 21. 12. 1990 I: " 
PrZechol1Juj
jq l1 J sl1 J ojej bibliolece nie Iylkojako paI11i(ltk
, 
clle i j(lko cenny 11,klcul1110jego Zi0111k(1 do nauki. 
Bud01va n01vych obiekt()l1 J koscielnych i organizacjcl 
l)(lrqfii sl1 J ic/(fczq saIne Z(l siebie nie tylko 0 jego pracol1Jito.
ci, 
(lIe i zdolno.
ciclch organizacyjnych. 
Odznaczal si
 vvybilnqpcI111i
ciq. .Jest 10 duza zaleta w 
prac)J. MOl1 J iono, ze cCllq k(lrtolek
 111Cl lV glo
vie. Kiedys 
iartoblhvie povviedziale111 clo Niego: 
- T
iJoj(I]JaI11i
c Ci
 gllbi. 
- Dlaczego? - 5pytCII. 
- Poniel1 J ai nie pozl1 J ala Ci Z(lp0l11niec 0 b/
dach ludzkich. 
A ludzie tego nie lubiq. US111iechnql si
 i b)Jc 1110ie przyznal 
111i r(lcj
? 
W z)Jciu stalVi(11 zarol1 J no sobie, jak i innY111 duie 
l1 J )JJl'Zag(lnia. To niejednokrotnie rodzilo napi
cia l1 J 
kontaktach ludzkich. Z drugiej slrony, jesli l1 J idzial u kogos 
przyznanie si
 do bl
dol1J, ch
c pOjJrCll1 J Y, natych111iast 
"l1'1i
kl" i 1vyciqgal r
k
 do zgody. Trzeba ])rzyznac, ie 
111 ial l1 J ysokie poczucie 5jJr(ll1Jiedlil1Josci i nie znosil 
kr
tactvva. To el1 J angeliczne: "T(lk" bylo u Niego 
rzeczY1viscie "Tak". A "Nie" bylo "Nie". Czyli "biale ", 
bylo biale jClk snieg. "Czarne ", bylo czarne jak s11101a. 
Cenil sobie przyjaifz kolego1v i szczeg6lnie os6b 
"l1 J ysoko postal1Jionych". W tych ostcltnich 111ial przyjaciol 
zClrol1 J no l1 J 
ferach duchol1 J nych, l(lCZnie z Watykanem, 



 


33
		

/36_0001.djvu

			wsrod biskupovv, jak i vv Sfer{lCh svvieekieh. Kto znal 
ksi
dza Antoniego blizej, 1110g1 si
 prZekVnC1C, ze pod 
oslvnq ezlowiekcl suro"1 J ego, szlywnego, Cl nC11vel 
szorslkiego bylv dobre, 111iC2kkie seree kClplclncl, ktore111U 
zClleicllo na IJrzyjclzni, porzqdku i zbavvieniu kClzdej 
ovvieezki powierzonej Mu przez KOk
ci61. 
Na par
 tygodni przed sl11iereic[ odvviedzal przyjaeiol, 
by iln podzi
kovvac za palni
c lV ehorohie. Pojeehaleln z 
Ni111 do rvdzinnej para.fii GOlvorOlVO. Od1viedzil ks. 
probvszeza pralata Stclnislavva Jakubiclka, koseiol, gdzie 
byl vchrzezony i gdzie Inicil prY1J1ieje kClplalzskie. Oclvviedzil 
rOlvniei dOln rodzinny 11 J Szezcl11 J inie. M01vil
 ze si
 z nCl111i 
zegnCl. 
()stafni raz odvviedzile111 Go 1 / V plebanii 11/ Rypinie 27 
stycznici. Juz nie 11101Vil, clle daHJal znclki, ie ]Joznclje. W 
ezasie odvviedzin obserH J o1vale111 Go, jClk stopniolvo si
 
z111ienial. Byl slvicldo111 s11J(
je<-f!;o slanu z{lrv1vicl i zgCldzCll 
si
 Z 11 J vlq Boic[- Wyrclz tell1U dC11 tv SvVVil11 testal11encie, 
gdy dzi
k011Jal Bogu "za 1vezek
niejsze szez
.
livve 
odvvolanie". W piqtek 3 I-go styeznia 0 godz. 20-ej ods'zedl 
sposrod nas do Pana po svvojcl nagrod
. 
W hOlnilii pvgrzebo"vej BiskuJJ Ploeki {lr Zyglnunt 
Kalnil1ski przyfoezyl zncI111ienn{[ OlJini
 .Jego proboszeza 
ks. prctla/a 
)t. DulezevFskiego 0 111lvdYl11 alulnnie, 
kandydaeie do kajJlclnstvvcl: "Ten 11110dy ezlolviek - kleryk 
potrzebuje sereCl. .Jek
li go kielly.{: znajdzie, 1110ze dokonac 
duio dobrego". I rzeezY1.vL
eie, duio dokonal! Ale ezy 
znalclzl to seree? 


ks. Antoni Majkowski 


Karniewo, dn. 22. II. 1997 l
 


34
		

/37_0001.djvu

			Wspolpracy ksi
dza kall01lil(a dol	
			

/38_0001.djvu

			szkoly w zakresie pracy z patro11elll, kt6rych trwalYlll 
elen1entelll byly spotka11ia z Westerplatczykami, ich 
biografami, autora111i ksiqzek i pllblikacji 0 obro11ie 
skrawka polskiego wybrzeza. Ks. Proboszcz uczest11iczyl 
w tyc11 spotka11iacl1 i zyczliwie podkreslal to, ze 011i 
podtrzYllluj'l pan1i
c i tworzq 11istori
, ze ksztaltuj'l serca 
i ll111ysly mlodziezy w ducl1u ulnilowania OjCZYZ11Y, 
szacurlku dla przeszlosci.. trosl(i 0 przyszlosc. Przy kazdej 
okazji spotka11 ze spolecznosci'l szkol11'l wzywal do 
wzorowa11ia si
 na wielkic11 przykladach postaw mjr H. 
Suc11arskiego. 
Niezwykle dllze zaangazowanie wykazal Ks. 
Proboszcz w przygotowaniu i organizacji Xl 
Og6h10polskiego SY111pozjlU11 Kilibu Szk61 Westerplatte. 
Wszystkin1 uczestniko111 spotkania ofiarowal ksi'lzk
 o. 
Wladyslawa KllIZO "Honor - mjr I-Ienryk Sucl1arski" - tak 
bardzo przydatn'l w codziennej pracy wyc110wawczej. 
Koncelebrowal Msz
 Sw. w intencji Westerplatczyk6w z 
udzialelll gosci i calej spolecz110sci szkolnej, a wygloszo11a 
110111ilia poswi
cona byla palni
ci I11jr. Henryka 
Sllc11arskiego, kt6ry tak bardzo ulnilowal ojczyzn
 i honor 
Polaka., h0110r katolika. 
Z duzYln rozs'ldkie111 i wysol(o poj
t'l 
odpowiedzialnosci'l organizowal11allk
 religii w szkole. 
Ksi'ldz Proboszcz Anto11i Podles byl serdecz11ym 
przyjaciele111 i sojusz11ikien1 szkoly w realizacjijej zada11 
dydaktycznyc11 i opiekunczo - wycl10wawczych, 
zwole1111ikie111- cz
sto wsp6ltw6rc'l - bogaceniajej zycia 
wewn
trznego; zawsze sluzyl dobr'l rad'l., p01110CCl, 
zyczliwY111i llwagan1i, a trlldn'l prac
 pedagogiczn'l 
por6w11ywal do "apostolstwa swiecl(icI1". 
Wyrazen1 szacu11ku, przyjaz11i., pan1i
ci dla 
Ks. Proboszcza doktora Anto11iego Podlesia jest piesn 
"Podzi
kowanie" napisana w srodowisku nauczycielski111 


36
		

/39_0001.djvu

			rypiilskiej "Jedynki" (slowa i Inelodia) z dedykacjet dla 
Kaplana, kt6ry "...pozostavvil lutaj svvego trudu dziela - 
s"\tviqtyni
 Boga i vviary ogrod))". 


mgr Barbara Wisniewska 
Dyrektor Szkoly Podstawowej ill 4 1 
w Rypinie 



 
-- .. 


37
		

/3_0001.djvu

			Prof. dr hab. MIROSLA W KRAJEWSKI 


Ksi'ldz kanonik doktor 
, 
ANTONI PODLES 
/1934 - 1997/ 


Rypin 1997 


(}Jar prof. 9dirosfawa 2(jajews&go 


Miejsko-Powiatowa Biblioteka Publiczna 
w Rypinie 
111111111 
10013054 


CRypin, W dniu 20 
etnia 2007 r.
		

/40_0001.djvu

			HYMN MIASTA RYPINA 


S'l na swiecie cudne grody, pi
kne miasta 
Nad Sekwanq, nad Tamiz'li nad Wisl'l 
Co si
 tocz'lpoprzez dzieje kr616w traktem 
I unosZ'l peIne sionca w nasz'l przyszlosc 


Tak si
 zawsze pragnie mieszkac mi
dzy swemi 
Z konca swiata choc na chwil
 tutaj jechac 
Bo ze wszystkich naj-pi
kniejszych miejsc na ziemi 
To jedyne zawsze do mnie si
 usmiecha 


Refren: 


To jest Rypin, moja ziemia, gr6d nad grody 
Miasto marzen i dziecinnych moich sn6w 
Choc historia nam nie zawsze daje pOZyc 
Dok'ld spieszysz, przeciez wiem, zostaniesz tu. 
To jest Rypin, moja milosc od zarania 
Wiecznie mlody, choc juz Zyje tysi'lc lat 
Kres w
dr6wki nas ku gwiazdom hen pogania 
Kilka ulic a masz w sercu caly swiat. 


Nigdy nie wiesz, gdzie Ci
 rzuc'lludzkie losy 
Szary Wieden, Ci
 powita w kazdej chwili, 
Nawet podr6z do Kolchidy z peinym trzosem, 
Tak Ci Zycia jak to l11iasto nie umili. 


Moze kiedys sam wybierzesz Rzym czy Paryz 
By dopeinic slodk'l czar
 swoich dni, 
Jak zostawisz letni chI6d uliczek szarych, 
Wzg6rze rynkujak Kapitol w sioncu lsni. 


38
		

/41_0001.djvu

			Refren: 


To jest Rypin. . . . . . itd 


Tekst: Tadeusz Kwiatkowski - Cugow 
Muzyka: Stefan D'ibrowski. 



 


39
		

/42_0001.djvu

			PODZI
KOWANIE 


Wsr6d wielkiej milosci wszystko jest pocz
te 
I wszystko wazne, i wszystko swi
te. 
Echo z dna serca, delikatIle chwytasz. 
Oto jest Zycie... 0 sens jego pytasz. 


Dzieliles z l1ami Zycia utrapienia, 
Wielkie ofiary, prace bez l1agrody. 
Pozostawiles Tutaj swego trudu dziela: 
SWiqtyl1i
 Boga i wiary ogrody. 


Ref.: Kto zostawi po sobie dobrqpanli
c 
B
dzie mial dwa zycia na ziemi: 
Jedno przeZyje sanl posr6d zaj
c, 
Drugiego - nawet czas nie zlTIieni. 


Znaczyles Zycie lTIodlitwy ofiarq. 
Nadzieje innych u111acniales wiarq. 
SWq sil
 woli czerpales od Boga. 
Nigdy nie konczy si
 kaplanstwa droga. 


40
		

/43_0001.djvu

			PRZEMOWIENIE BURMISTRZA RYPINA MGR INZ. 
ADAMA LAPKIEWICZA WYGLOSZONE NAD 
TRUMNl\ SP. KS. KAN. ANTONIEGO PODLESIA 


Stajemy nad trum11q, wobec kt6rej trudno nakazac sobie 
milczenie. Nie moma tej smierci przyj'ic w poczuciu zgody 
na to, co przyni6s1 czas. 
Nieodparcie przychodzi na mysl scena 
sienkiewiczowskiej "Trylogii", gdzie nad trumn'i Malego 
Rycerza gromkim glosem wolano: "Dla Boga, panie 
Wolodyjowski! Larum graj'i! (. . .) a ty si
 nie zrywasz? szabli 
11ie chwytasz? l1a koii nie siadasz?". 
- Ja zaS zapytuj
: 
- "Ksi
ze Doktorze! Dzwony bijq, a Ty nie wstajesz, do 
poslugi kaplaiiskiej si
 nie sposobisz? 
Moze dopowiedzeniem do tak postawionego pytania 
lllOglyby stac si
 slowa Kazimierza Przerwy - Tetmajera: 
"Na Aniol Paiiski bij'i dZWOl1Y, 
w niebiosach k
dys glos ich kona. . ." 
- Jak gdyby przed chwil'ijeszcze Ksi'idz Doktor Podles byl 
wsr6d nas. 
PodctZal trudn'i kaplaiisk'i drog'i. Szlak Jego Zycia wi6dl 
przez bardzo ci
Zk'iprac
, rozliczne problemy, kt6rym musial 
stawiac czola. Wszyscy bylismy swiadkami tych zmagail. 
Zycie miasta bylo tresci'i Jego zycia, nigdy nie stal na uboczu. 
Kosci61 parafialny, kt6ry zbudowal si1'i niezlomnej woli 
i wielkiej potrzeby kaplaIi.skiego serca - stano wi piecz
c, kt6ra 
przetrwa dlugie dziesi'itki, a pewnie tez i setki lat. To pomnik 
trwaly i wyn10wny. To swiadectwo wiary i czegos, co urasta 
w wartosc nie daj'ic'i si
 zamkn'ic slowal11i. 



 


41
		

/44_0001.djvu

			Smlltl1a prawda 0 smierci Ksi
dza Proboszcza kaze 
zatrzymac lnysli i llczllcia nad tyn1, kiln Ksictdz Proboszcz 
dla nas byl i co poprzez swojct obecnosc sta110wil? 
- Twarde byly prawdy, kt6re glosil. Silna osobowosc 
zdlulliewala nas wielokrotnie. Rzadko cofal si
 przed raz 
pOWZi
tylll zallliaren1. W twardej piersi bilo dobre, pel11e 
ofial11ego oddania serce. 
Ksi
ze Proboszczu! 
Wszyscy zgrol11adzeni dzisiaj wok61 Twojej tru111ny 
dzi
klljemy dzisiaj: 
- za to., ze zawsze byl Ksictdz z 11alni, 
- za namacalny pOl1111ik wiary, jakin1 jest 110WY kosci61, 
- za wszystko, co poprzez Swojct Osob
 Ksictdz Proboszcz 
stanowil. 
Odejscie Ksi
dza przynosi b6l kazdemll z nas. 
Winnisl11Y Ksi
dzll pami
c serdecznq, poczucie winy, ze nie 
wszystkim dctZel1iol11 i planon1 zdo-lalis111Y sprostac. Nie od 
nas jednak wszystko bylo zalezne. Decyzje 11ie zapada-ly w 
Rypinie. 
Obiecllj
 Ci jednak Ksi
ze Doktorze, ze plyta paillicttkowa 
stanie talll, gdzie ostalo si
 Twoje serce. 
Trudl10 11am dzisiaj si
 zegnac, ale w POCZUCill zalll i 
wobec tego rozstania wierz
, ze dla 11as "nie wszystek Ksictdz 
lunar-l" i tyle w l1as 11adziei., ile serdecznej pal11i
ci 0 Ksi
dzu 
Doktorze. 


42
		

/45_0001.djvu

			NASZE WSPOMNIENIE 0 KSI
DZU 
PROBOSZCZU ANTONIM PODLESIU 


Bylislny lnlodynl IllalzeI1stwenl rozpoczynajctcym 
wspolne nasze zycie.. gdy Ks. Antoni Podles rozpoczct1 
prac
 duszpasterskct w parafii sw. Stanislawa Kostki. W 
czasie naszych pierwszych roznlOW i pierwszych 
kOlltaktow dal si
 poznac jako czlowiek energiczllY, 
kOllsekwentny i wynlagajctcy. Dzi
l(i Nielnu podj
lisnlY 
prob
 w naSZYlll zyciu, aby jal(o rodzina oddac si
 Bogu i 
zrozunliec, ze Bogjest Wszec}lnl0cny. Pewna pedagogil(a 
sw. panli
ci Ks. I)roboszcza spowodowala.. ze 
przekazywalle przez Niego tresci docieraly do nas i 
zaowocowaly w naszynl zyciu. 
Byl taki llloment., bardzo trudny w naszym ZYCill. 
To On pierwszy wyciqgnct1 do nas swct dlOI1. Nie 
spodziewalismy si
 az takiej ponl0CY od kaplana. lednak 
to wlasnie 011, jak ojciec ofiarowal nanl swojct ponl0C. 
Takicll nl0lnentow nigdy si
 nie zapolTIina. 
Po blizsZYlTI poznalliu postrzegalismy Ks. 
Proboszcza., jal(o czlowieka potrzeblljctCego milosci, 
zrozumienia., akceptacji i ciepla. Jal(o duszpasterz nallczyl 
naszCl rodzin
 bliskosci i zjednoczenia z Chrystllsenl. 
UI(azal nanl, ze cale nasze zycie to ciqgle spotyl(anie z 
Chrystusell1 w oparciu 0 Ewangeli
. 
Przed ostatllinl wyj azdell1 z grupct parafian do 
Rzynlu w rokll 1996 tell twardy i ll10cny czlowiek, 
tryskajctcy energi q prosil nas 0 lnodlitw
. Dopiero dzis 
uswiadalniall1Y sobie - dlaczego? 
Patrzctc na zaangazowanie Ks. Proboszcza, 11a 



 


43
		

/46_0001.djvu

			parafi
 , w kt6rej pr6bowal sworzyc klimat Bozego 
patrzenia na sprawy kosciola, odczytujemy,jak uczyl nas 
radosci przeZywania codziennego zycia, odkrywania czym 
jest kosci61 , jak wielkilTI darem jest wsp6lnota. 
Czas choroby, to czas cierpienia z nadziejq, ze juz 
niedlugo zobaczy Tego, kt6rego kochal. T
sknota za 
Bogiem pot
gowala radosc spotkania. W czasie naszych 
odwiedzin nigdy nie padlo pytanie z ust Ksi
dza 
Proboszcza - dlaczego?, dlaczego juz teraz? Wcictz nam 
powtarzal, ze nigdy nie pyta Pana - dlaczego? Ciqgle prosil 
o modlitw
 w wytrwaniu cierpien. Szukal pomocy w 
drugim czIowieku i pot
dze modlitwy. B
dctc tak blisko, 
patrzctc na gasnctce zycie ludzkie, zrozumielismy, ze 
niektore doswiadczenia trzeba przejsc, aby zrozumiec 
zycie. W chorobie byl czIowiekiem ciszy, nigdy si
 jej 
nie l
kal, nigdy nie czul si
 zagrozonym bezsensem zycia. 
Silna wiara koila l
k przed smiercict. 
Nadzieja pozwolila przygotowac si
 Ksi
dzu 
Proboszczowi do niezwykIego wydarzenia - narodzin dla 
Boga. Dlatego w uroczystej Mszy sw. pogrzebowej w 
piesni na wejscie rozlegly si
 slowa piesni 
Zmartwychwstania: "Zwyci
zca slTIierci, piekla i szatana". 
Dzis myslimy nad tYlTI odejsciem i nad Janowct 
Apokalipsowct t
sknotq, a slowa Papieza Polaka cisnct si
 
nam na usta: "Kto na drodze swojego zycia zapalil chocby 
;eden plomyk nadziei, ten nie zyl nadaremnie". 


Ewa i Janusz Molinscy 


44 



 
__ 1-- 


-.'
		

/47_0001.djvu

			Henryka Tuchalska 


KSI
ZE PROBOSZCZU 


Ksi
ze Proboszczu, 
juz nie Ci
 z nami. 
Ty, co nam wszystkim 
drogowskazem byles, 
jak Zyc, pracowac, 
jak kochac Boga i ludzi uczyles. 


Nie szcz
dz'tc sil i zdrowia, 
dla l1as przykladem byles. 
Poswi
ciles swe Zycie, 
by wszyscy mieli laski u Boga. 
Dla nas swi'ttyni
 wybudowales. 
Taka dla Ciebie 
byla Zycia droga. 


Kochales prac
 i tych, co pracuj't. 
Trudne zadanie przed sob't stawiales. 
Chociaz niektorzy wrogiem Tobie byli, 
bojowo szedles, nie cofales si
. 
Nawet nikt nie wiedzial, 
jak ty nas kochales. 


R
k't ojcowsk't karciles w potrzebie, 
bys zaj'tl miejsce godne 
czleka w niebie. 
Dzien za dniem 



 
-- .-. 


4 5
		

/48_0001.djvu

			mury kosciola wzrastaly. 
Ku parafianom i Twojej radosci. 
Az wreszcie pokryl mury 
dach wspanialy. 


I oto mamy kosci61. 
Tobie Ksi
ze z serca dzi
kujemy. 
ChociaZ odszedles, 
duch Tw6j b
dzie z nami. 
B
dziemy z zalem Ciebie wspominac, 
dla Ciebie za szybko wybila godzina. 


. .. 
..... »1.../ . 


Na zawsze odszedles, 
nas opusciles. 
A my Ci
 nadal kochamy. 
Niejedel1 czlowiek lz
 z oczu uronil. 
. Gdzie jestes Ksi
ze Proboszczu, 
dlaczego nie z nami? 
Lata mijaj(t tak szybko, 
ufamy, ze kiedys si
 spotkamy. 


46 



 
-- . 
-- --
		

/49_0001.djvu

			Bibliografia 


A u g us t y now i c z J., "Podziwiam swoich parafian". 
Rozmowa z ks. kan. Antonim Podlesiem, dziekanem 
i proboszczem parafii sw. Stanislawa Kostki w 
Rypinie, Niedzie/a Plocka, 1995, nr 13, s. 10. 
Diecezja Plocka. Struktura personal no- 
administracyjna. Stan z dnia 1 stycznia 
1 983 r., Plock 1983. 
Die c e zj a PI 0 c k a. S t r u k t u rap e r son a 1 n 0 - 
a d m i n i s t r a c y j n a. S tan z d n i a 
1 paidziernika 1977 r., Plock 1978. 
Ig/, Uroczystosc konsekracji kosciola w Rypinie, Gazeta 
Pomorska, 1990, nr 218. 
G a I k 0 w s k a J., W Jego ostatniej drodze, Kronika 
Rypinska, 1997, nr 2, s. 2. 
G i e d y c how i e B. i J., Rypin w grafice. Na 650- 
lecie nadania praw miejskich, prac
 do druku 
opiniowal M. K
ajewski, IRypin 1995/. 
G r 'l c z e w ski J., Z dziej
w budowy Ikosciola 
Najswi
tszego Serca Jezusowego w Rypinie/, Kronika 
Rypinska, 1997, nr 2, s. 5. 
J a s n i a k J ., Noblitacja wiary, Kato/ik. 1988, nr 40. 
K r aj e w ski M., Pro memoria. Ksi'ldz Antoni Podles, 
Ziemia Dobrzynska. Zeszyty Historyczne 
Dobrzynskiego Oddzialu WTN, t. 4: 1996, Idruk 
1997 I. 
K r a j e w ski M., M i e t z A., Zabytki Ziemi 
Dobrzynskiej. Przewodnik bibliograficzny, 
Wloclawek 1996. 



 
-- -- 


47
		

/4_0001.djvu

			Redaktor techniczny 
RADOSLA W KRAJEWSKI 


Projekt okladki 
REGINA MAGIER 


Grafika 
IWONA ZIELINSKA 


Korekta 
, 
BEATA JARON 


7 


131\80 

 ')
- t:::7 
 -;7 
........ 


Sklad 
MONIKA HAGEDORN 


WYDA WCA: 
Dom Wydawniczy "VERBUM" 
87 -500 Rypin, ul. Cic11a 15 
tel./ fax 0-54 80-11-72
		

/50_0001.djvu

			Man k 0 w ski E.., Konsekracj a kosciola sw. Stanislawa 
Kostki w Rypinie. "... aby B6g zagoscil w serCll 
kazdego parafianina", Slo11 J o Povvszechne, 1990, nr 
187. 
M 0 n s a 1 v e J. H., "Cieplo" w kosciele sw. Stanislawa 
Kostki, Kronika Rypinska, nr 41 : 1993, s. 5-6. 
Pami
tnik zalozycielskiego zjazdll Dobrzynskiego 
Oddzialll Wloclawskiego Towarzystwa Nallkowego 
w Rypinie, opr. M. Kraj ewski, Rypin 1986. 
P i 0 t row ski R., Z dziej6w powstania parafii sw. 
Stanislawa Kostki w Rypinie, Kronika Rypinska, 
1 997, nr 2, s. 4- 5. 
Pod 1 e sA., Poloniclul1 odnalezione w Bayerische 
Staatsbibliothek w Monac11illll1 Pontyfikal Plocki 
Mspl. 29 ICLM 289381 z XII stlilecia, Studia 
Zr6dloznawcze, 1. XXVIII: 1983, s. 173-181. 
Pontyfikal Plocki z XII wiekll. I Bayerische 
Staatsbibliothek Miinchen Cll11 28938 Biblioteka 
Sen1inarillll1 Duchownego Plock Mspl. 29/. Stlldillm 
litllrgiczno-zr6dloznawcze. Edycja tekstll, opracowal 
i do drllku przygotowal ks. Ant 0 niP 0 dIe s, 
Plock 1986. 
Rocznik diecezji plockiej 1970, Plock 1970. 
Rocznik diecezji plockiej 1972. IStan z dnia 1 wrzesnia 
1973 r.l, Plock 1972. 
R 0 g 0 w s k a Z., B'tdzmy sprawiedliwi, a Pan b
dzie 
z nal11i. Wspol11nienie 0 ksi
dzll Antonil11 Podlesiu, 
Ziemia Dobrzynska, 1997, nr 1, s. 2. 
Rypin. Szkice z dziej6w l11iasta, pod red. 
M. Kraj ewskiego, Rypin 1994. 
Rypin, wyd. Wydawnictwo "Jollrnal", (Bydgoszcz 1996). 
S mol ins k i J., Kosci6l pw. Najswi
tszego Serca 
Jezllsowego, Kronika Rypinska, 1993, nr 4, s. 11. 
W paru slowach, Niedzie/a Pl0c.ka, 1997, nr 8. 


48
		

/51_0001.djvu

			W i s n i e w s k a D., Proboszcz parafii sw. Stanislawa 
Kostki ksi'tdz dr Antoni Podles nie zyje!, Kronika 
Rypinska, 1997, nr 2, s. 3. 
Wywiad z ks. dr Antonim Podlesiem, proboszczem parafii 
sw. Stanislawa Kostki..., Kronika Rypinska, 1990, 
nr 4, s. 1- 3 . 



 


49
		

/52_0001.djvu

			PONlYFIKAL PLOCKI 
Z XII WIEKU 


[Bayel"ische Staatsbibliothek l\llinchen Clm 28938 
Biblioteka Seminarium Duchownego Plock Mspl. 29) 


STUDIUM LITIJRGICZNO-ZR6D
OZNA WCZE. 
EDYCJA TEKSTU 


Opracowal i do druku przygotowal 
Ks. Antoni Podles 


PLOCI\]E \VYDA WNICT\VO DIECEZJALNE 
PLOCK 1986 


1. Strona tytulowa opracowania "Pontyfikal Plocki" 
wydanego drukiem w Plocku w 1986 r. 


50 



 
-- --
		

/53_0001.djvu

			J..
 
 
ljj:, .,. 
';t:!}..'.A1I;;/":t. 
.. .,oC-....--.' 


,,> ,.. ,.,. ..<
..<.>--.. 
.:
".. 

 


! 

 


, . .


:
. 
s;t ....... 

.:;;;:h' 

l:	
			

/54_0001.djvu

			j. J 


.
 . 


::
:::::-. .:.: 
Jti.... ". 


..i 


t 


'.'
r.'.'"f"..'.'...-- 

wt::
:::

{'l!' 
""'K'.." I :"... ,,' 
.. -----. ...... . 
-" --- -. ... . . 
...... 
 ........ ... j ....... 
 .--.. 
._. uh._ ..__... 
.'. _.0- __ .... ... 
'.. ".." _n 
&I 


:":11', 

\t: 


..
'.4@l.-- 
....,
... 


h
 


-::::t:

:.... 
..i: 
 .:. 
..::I:
.r 


.,!,"'IIii!i...(' 


?
. 


.
.. 


". ;
. .. 


:<- ":::::: ":. 
.,
,.-- 


, 
-- , 


...
 


'.
'''.'.'. 
. .."": 


_...::..
 . 
".2f 


::w
t 


::::1". 


.m" 
Ii .,
. \ . ,. ., ......... .-- 
.. ...oj:i:__.'.'../f. ...., .......'\%.4'. '..':;'
_ 

'. ';-' 
. . 4\>
,41't,:
tt..}}
;

*,t.': ';

;.

 
";+ . ! . . . ' . : . 
 . " . . " 
 . ' . : " . .. ,. : ,. . . : . , .. % . . . . . 
 . r . , , ' . . . : ., 
 . . , . , : . ' . .. : . . . . ... . . . ' , : . : . : , 
 . 
 : :.: . :: .. . . .
 .: . , r : . . : . . . .. . .: . :;
 . .. . .
:i:'

:':;
 . ' . .: . *i
: 
:
!} ..rf/:;)::' I 
..;,."
{
.. ....':. -
: 
 ;- -. 
.

,. . .'. {'.,
.
:
 
.
.
 '<:."'
1..::--.{i'{ . ,. , . 
-«*"
.. ".--.,..>,.",..:>:,.:.,>:.. .,. .... ":
f 
<,
 . 
. ...... .
...._. .'" ... '0< .'..$'< .;<-....,
 . .. ,... ." '.,. ,.. 
;%.w____.____...',.....__.__.. . .. 
l.il
':llli;:il'l\'lft: ... 
i$j@MWUif -:. ... 
----<"..: .-,._>. ", -<>.. ,,,_-', ; .- ., ,.. 



:::.i' ,:: 
"."=':'" 


::
. - 


. --.:-.;-; v>..
.:-..:...::: 


3. Wsr6d zwal6w gliniastej ziemi wznosila si
 swi'ltynia, 
. 
kt6rej budowniczym byl ks. dr Antoni Podles. 
Irot. J Bachman/ 


52 



 
-- --
		

/55_0001.djvu

			.' -:;- - 
 -- ,--;:;,:,%t;.. 


it 

? 


.
 


1/ 
..,:" 
 
/.; 
// 
/-/ 
// 
£..,/ 
I 
. .1- 


. .
.
 >.- . 


-1:.:: 


f 


K. 
'1<' 




 ., ,,. 
.,":. .".: 
 .:
 
\. 
 t
 
..J :,........ :j:" 



 


-: .
.-:


;:
 


"'" 
. :C
.. ..'Jtk 


.-c:" .- 


.
. 


.
} 

 



. .,- 

" 


	
			

/56_0001.djvu

			a 
;--;. 



 
en 
f"""'t- 

 

 

. 
o 
=:s 
o 

 
a 
(D 
f"""'t- 

 

 
o 

 
cQ. 

 
o 
=:s 
en 
f"""'t- 

 

 

. 



 



 
g.. 

 

 

 
'-:. 


f"""'t- 

 
N 
'-< 
0..- 
N 

 
o 
=:s 
'-< 


54 


V"1 


o 
cr' 
o 

 

 
o 
en" 
(j 

. 
o 

 

 
C-... . 

 
N. 

 


/:.

- 




 
 ..
 
:1i, 
,'
 , 
rl, 


te< 
<
w/ 
.1'." 


:'tJJ 


.

::., 



1Ij
 


:".::.:::-:;::.-.:-::... 



 
\D 
00 
-....J 

 


":.:..... 


...-
o:._: ":,. 


it):t :
<", 


._-..... .
:...:.

; ".: 


:--"«'- 



. -:...:-: 


.TI
r..=- 


......-.:..,:.. 
7(J 
. :.4::-: 



. 

 ( 



. 


'.t::"A1*
 
t
'
,! .I ":Y*H , 
 , . ,,- 


 , ::

.... 
'J >. 
 
 ' .
'j,
:? ,
 
...., , .'.', f\ , 
' 


 , 
,/ .
 . . :, 
 ..,: 'ii; . ..' . .r . , . ;; , ' 
"". ,iI.I:, . 

lt . ; .. , . ,i . , . ' . .. .. ' . . . : . ' . . . : . . . ' . 
 . . , . . . . ' . : . . . " . . 
\
t

. 
. 
1}'::'



.. 
: 


'<:::::...,: 



l- :.. 


.:.
=: 


..iL >
, 

'l1;:"" 

i 

4J . ' . . . . . 1 . 
, #
 . 
, J*:t
 
j 
;:, ,c,
:'1 
lr:
t\ 


....".... ::...f.:

:
:

:_ 
-:::-::..-: - 


.".. .. ..u.__.;..... 


-:.- .". ::.:: :
.:.:.:. :." 


t',':} 



 
__ 1-- 


s
:;:,:.--::?:

:
 


.:.:.:. :'=:-:':. 
::...:::::.-..:::....\..-. 



..ol 
'.. to"
 
,:'.
t 


-J 
..... ,:(}:" 


.
 


I 


.,U I 


.
 


..'."'f/ i : 


j 


-:.::::: 



 


_ r--"d
		

/57_0001.djvu

			W 
d 


«'&':". 


u)ll-
..uu 


-f"o:.>. ": 
.:
..."':'. . 
... '\;'.'.u 
.- :..0> '.... '
1".: 
 ..::"..
., 
- ... .... 
- .-.. ........ 
.'.., 

':\ .::n.>

jif1f
.

th:: ,. 


..oo
-'< :J 



 
" 
( 


t'
. 
:f t: ;:!
j 



:::, fi, 
..\:::=:::*. 'L'
'. 




....,. 

.., 


......:- .....::

;tt: 

:r ...? 
...,$,."":.:, 
-:.;..:.>:->:-=->
.'."'. 


 H 
i.'.:r
}.) i ,*"
..s 0 
.. .... . . - . ..... .......".. r:/). 
 
"':;!;"'r 7',
 :p a 
... i 
 
., r. .o,

. 
 
 
., .ii,:;;: 0 0 
llj:.;t-.... 
 0 
:...-Wt t\ N 0 
l:,tr: r/) 
 
= 

 
--+-J 
o 
 
bJ)o 
Q) N 
15 
 

S2 
N 


 

 
o 

 


.
ooo,v :
 0:: <. .o:
_ i

P f

o,:}(:"::;;:...,,., '
,i-.f:. . : 


. "'... ,-.c.. 
. 
''\ ow .,.
, . 

." >
 on 
.,., .,.n.;;".--""

:'
 
.> ;t. 
"">., 
,.. 


.

:../..:
- 


..
. 
if-'
.: 


-
::.::::::.: 


'LJ

:.;:..
 .-::
:j}:-:. 


. .' 

:... .. 


,...,..... 




--j: 


,:d:;rI
tib;t:i} J
iifti ,;..:,,:.,,:. 


.,.. .. J .......'..' u,...,. . ' J ": .u:'.'::.. !i 
'.... 1 .'. '" ."..'-": g ....:%.. ,"".., :"""'-,"'.". r "" 
. ....- ." . ..... ... ..- ........"......... ".. 
:,;:O...,.f. J(': <.$' ..,:
:-:
:b
,:g}. 



 




.1i\: ".} 
; .
:.
: .i- 


"-r/) 
Q) 
........c 
""d 
o 

 


\". :. 


ro 
u 
.
 
.
 0 
. C7 Q)J 
ro
 

 .
 
bJ) .
 

 r/) 
ro
 
o
 
.
 ro 
Q) 
 
.
 0 
r/) --+-J 
ro 0 
N Q) 
U N 

 
 

 


\D 



 

 
V:) 
...
 

 

 
a 

 
Q 
h 


......: 

 


55
		

/58_0001.djvu

			, 
(

 \ 
.
 

 



 


," 


/' 






'!I 
frur' - , 


" 


/' 


I 
V-> A}J'PVI Po-Pies 


7. Odr
czny rysunek-podobizna wykonany przez Jacka 
Frankowskiego z Warszawy w czasie spotkania w 
siedzibie rypiilskiego Oddzialu "Civitas Christiana". 


56
		

/59_0001.djvu

			'''"'' 


:\,:
;::
::\:t:::/.
. 
. :;-.--...."::;.-::.- 


.: :;
:


 ?: 


>it 
.. :)i?:. 



ji::I' ,. .,.,/ 
J'.,
 . .:{
,.,
; t'!,4 


r-.,: 


. - :-":.." 

 if 
· rJ.: 




 
.: ..c 
. f 


},.p'. 
:- .:.*f.-=-:=?". 



: .. ,
 


:, .!,& 


......:...... .-." 
. . h. '. 1 . 

,fo 
.) :. t : :"."-. 
,. :
,. ,. . .. ,
. 
., ..
... 
'..- .. .o...
:.. 
:1.. 
" . 


--J 
"-
 -.
 


.':; d. , .. 
;;1
{ 
i 


.0.",__' .:-". /" . i --'... 
.". -:...., ".: .:-:-:-:.:.:. 
__. nOh. . 
.. -i:
 "...- :". -.:" :':=:::
:::: 
0..: .' __.. % .. . .'. <.;..; 
-.. . - . '.-- 
..:.... .:..": :.- :...,;::::::. 
. . ...... .' ..... 
.... .:-..:..":.: - 


, 
.... 
, 





:
., .":::Jt 


.:._
..:
 


.J.. -'. 


".:',....... .
'" 
.". ....:.. ..:-" 
. ,;"::: 
..i'
(I
;:i 
"-::.:. ". m. 


f 


..:
 
 
{:: . 
. 
..... 
 
.,. 


:t 


;
 

. ..,
)
 


"'W."
')NC 


.\ . 


l 


¥#' 


j
.J.t
:.. 
'. :.:.:.".;.:. 


t .?:- 



:
: 


'::
. ?to
 ..;'4 
. 1 .." . 
n. . n_. . 
- . ."., .." 
.: . .:'-)... ::.:" 
". ..... ." 
.. . .. 
.". - -. --.... 
. . - -.- 
:": i.(-_ ,,;;::
: 
. . .t 


..-.t\; 


'xu. 


.':> " 


: -r\
 ;" 


.
 


.... . . 
.:,

,:, 



.. \.. 


' 1 



..,. . 


........::: 


. --
:: 


::i 
 /,. t 1 : .):! .....,. .:
.:t
 . 
.:..:....:. :-:.". :." .". . ".:. -..:. 
..... . ...... .. .-... --..... 
........... . ...-........ .... 
..... -.. .. ... - . 
. . .. 
. "" .. . 
....... .. ""-. . 
- . . . .. . 
. . .. ... . .. . . 
""':"':"'. \::.. '.':'.. J ' :,.,. .'k:'
 :
: ...}:-i.. 
..:}...:;;::. :::::- :.:::::: ..:::: .:t:::::;
::;. ::.. 
-:.:... .. :.:...;. . 
... ., ... 
. . . . - 
-- .. - . -.. . 
-:j:::.:
).::. ..:.. --;( ::..::. 
-."". ..... 
:-::::::.:::._ .... .:::::. )0'::.: . 
::ir\\::
I.'.:' ,':::1'.:' 


< f. ."'... 
.. ...- 
::.: *=.:: 
I.... 


.
. 


.. 
 


......",::;.;,,':\, 
:.,:_... 


\: 
\ 


:t::
::::::: 
.,'{)$ 
.,o.:.t. 


.-:..-..-:...... .-- .:---.::.-_.... ?:::.:.:: 
:::;:;.f jk:f:

l!@ tf. 
:-:-:.:-:.:.:.:- :.:-:.:-:.:.: 


..::i.i\0;
, 
.-)0:. .:-..._: 
... :;.(: 


.-.- ..-.......-- 
.-.. ........--- --- 
:t. .., .."
K., . :
ilit;:;l: . , . : . ::. . t . \>-:. 
. ,.:
r 
 


»:-:-:.:.....:.:......:.:. 

t

r
J
i


:
 


r- 


\CW 
':' fw,. 


.......:..:.::;@.....
.. 


::
\
 ..{l

)o - 
:i:.= 



 

1.':J!I:.r

 
:-:-::-.:::::;:::
;::::::$... 


.:.:-;..: 
.:.:.:.:.:.:.:..-:-:.:.:.:.:.::-:.::..;..-=-. 
rf:::}::::
:.....' 


".-.: 
::::::-;..;...... 


:... ;f:.;....=:.:. 
"z.-."- 


----.-....j;f%
r: 


:;=:::<<=
f:m."i.
.:-: 




::.
 
-tl

3X
 .......-;t
::t
:::t
:
 


., ;;.
 

.
. 
t
: 
'



:
'
;

i< 


8. Msza swi
ta w il1tencji Westerplatczyk6w. 
/fot. T Dworzynski/ 



 


57
		

/5_0001.djvu

			z,frodZil si
 w dniu 19 listopada 1934 f. we wsi 
Szezawin w parafii Goworowo, dekanat r6zanski j ako syn 
Jana i Maria11ny z W6jeik6w. Jego matka przed druget 
woj net swiatowet aktywnie praeowala w Akej i Katoliekiej. 
Antoni Podles przyjaznil si
 z Antonim Majkowskim. 
Przyjaznily si
 tez ie11 matki, kt6rye11 oddanie sprawom 
Koseiola doeenial owezesny proboszez parafii 
Goworowo, wybitny duszpasterz i budowniezy, ks. pralat 
Leon Goseieki. W ezasie 11auki w szkole podstawowej 
Antoni prezesowal kolu mi11istrant6w przy koseiele 
goworowskill1. Przywietzanie do swojego koseiola z 
zyezliwoseiet obserwowal Jego proboszez, ktory zaezetl 
pokladac w NilTI nadziej
 na kaplanstwo. 
Po ukonezel1ill szkoly podstawowej razem z 
A. MajkowskilTI skierowal si
 do Lieeun1 sw. Stanislawa 
Kostki w Ploeku lNizsze Sen1il1ariull1 Duehowne/. W 
wieku 18 lat ukonezyl szkol
 sred11iet i uzyskal swiadeetwo 
dojrzalosei. W 1952 r. wstqpil do Wyzszego Seminarium 
Duel10wnego w Ploeku. Tutaj w d11ill 8 ezerwea 1958 r. 
otrzymal diakonat w grupie 27 diakonow, m.in. razell1 z 
Hierol1imem C11an1skim, Romualdem J aworskim, 
Zdzislawem Konarzewskim, AntonilTI Majkowskim i 
StanislawelTI Weleneem. W dwa tygodnie p6zniej, w dniu 
22 ezerwea 1958 r. w koseiele w POlTIieel10wie przyjetl 
swi
eenia kaplanskie. 
Po kr6tkin1 urlopie, juz w dniu 1 lipea 1958 r. 



 
.. ,.. 


3
		

/60_0001.djvu

			RADA 
IIASTA RYPINA 


11a(laje t
ytul 


. 
ZASL ITZONY 
DLA MIASTA RYPINA 


Ksi
dZll. Doktorowi 
Antoniemu Podlesiolvi 


Uchwala Nr XXIV/185/96 Rady Miasta z dnia 10 czerwca 1996 f. 


\ Burmi
frz 
Basta i{ )
ina 
r--. 
 "- 
rr;
 inY-o Adan1\Lapkic\\-'jC'Z 
\. . \ 
-J \ 
\ 
\ 


.........-..-.-................. 
1. 1 rzewod n ICi'
lx 
. __
{a 

! 
:

AJliL 
in i..t{ Y
ijrQF'idl kq'w 
 k i 


9. Kopia dyplomu "Zasluzony dla miasta Rypina" 
wr
czonego w dniu 13 czerwca 1996 r. 


58
		

/61_0001.djvu

			...... 


@:,:::Jj
r " 


t 


..,: l 
t 
.. J
t::tt. 


.. .. ...0 . 
. . lJ.::;'t:mL 
 :::::i: 
.x 
.:": .:t. 


.
. 
-:
{ 


:.)m,{, .. 



 

 


--. 1 .. . .. 
".: ::0;:::-.". 


. . .--. 
. . - . 
.. . - 
: "" .-:." .x. 
.." . ... .'\/'-. 
...... ...._. u" 


'::=c::
:: 


I'
 
L\"
 
r .-5. 
I 


 


."::" :
\.-:::-:::::- 
.
,:.:.::: 


...."'t: 


\)'. 
'1.,. 


J 


.,'::&0.., 


ff 


. ,,,,.,..J\,,'.... 


_..::.:,;.:
7 


K."-;. 


-4: 



: 


f/ . 


:'


:}}:::. " 


> 
,> 


10. W czasie mszy swi
tej z okazji Zlotu Szk61 
nosz'lcych imi
 Bo11ater6w Westerplatte. 
!fot. T Dworzynski/ 



 


59
		

/62_0001.djvu

			_. 
(D 
n 
_. 
(D 
=:s" 

 
\D 
\D 
0\ 

 
0 
en 
f"""'t- 

 
f"""'t- 
=:s 

. 

 

 

. 
(D 

 
(JQ 

 
 
N 
a '-< 
;--;. a 
:--'3 
 

 
 
0..- 

 0 
k'l. 

 (/J " 

 
 
a 

 
. 
rO 
V:J f"""'t- 

 (D 

 (JQ 
0 

 

. 

 
en 
f"""'t- 

 


60 




,{II:;,j
i":' '- 
'.X. .M;'.'.. ..tp,.... 


.:":"
'.">*"B'<'::.; 


"lj:: . 
'J' . ,...Ji 


. ." ......? " 


...'.. ij,r 


::

:
 


f
. 
.:.:L..,.,., 


.
r 


." <1-". =:: ..(.: l" _ - :.I':.'
:. 
..
". ::Z:
..
%"y!

::: 
..:


:J
t
. . 
{,-/ 


.....- .:..... 
:

 :

 : 0.. 

. ,
...:
 ,
.....

\.i\. .
s{
::l

:i\

.,
,.,.,.,.,.,.,...,.,. 
,dt \if' . W''-'\ \':
W..:'.:"."":;;::... 
.
'..'¥L.t<
\.'... ... 


.: ;
 


_._.
.:.,,::..:::::,::« :::- 
..", .
,.: 
- i
;. "._. 
;
(
't
:: 


.
 . 



 
:11 



 


.,: .
 ,;::. 
:" .0-' ..... 


y.....
 


-
.: 
.;:;
:-:. 
,.. ......,....P'.' ,. 
,
 



 


l¥L 
...-:
?:... 


...:..
. .. 
tJ:::}:. :::.:::. .". 
._.
.

:
..;; 
._"('," 
.-.:::pa 


A:; 
 


. d.J. 
; 




:: 


t fJ. ): IJ! .." :i.
 
.
 :.
::
.
!!P>"':." 



ts.;.'
 .. ....."f
"..\(/g''!"4.%i
/::}:: .:::,:
,M::':'.?fi

tl
 . 


;:!I
,> '5

:


:
:'-,:
. 
:-



:
\;.:- ::":-. > 
Y#
:
:.- 


i%. 





:. 


-. _...(" :: .
:

=
::. :--.-:-:.- 


.T. .' , : . ; , ;
 . :, . J"', . 
-'I.,. :

::. 


:.::-.:.-:..
 
(<-'S$:- 

::c:;;. 


;
*f "'" 


-r&;' 


j 
I 


.'" ...: h. 
'.. 


. --...Ii;..-- -- 
 ... . ... ... 
f
:....f.""'<. :..',>- 
:'
$
:tM.':
t+::i\<4F
*.;: :V *A . . 



 




 . ... 


..... ., 


tf.;...
		

/63_0001.djvu

			,'- 


Autor serdecznie dzi
kuje za pomoc w zgromadzeniu 
materialow do biograjii nast
pujqcym Osobom: 


Pani mgr Teresie Krzyzanowskiej 
Panu mgr inz. Adamowi Lapkiewiczowi 
Ks. Antoniemu Majkowskiemu 
Panstwu Zenobii i Edmundowi Rogowskim 
Panu Wojciechowi Tucha/skiemu 
Pani mgr Barbarze Wisniewskiej 
Pani Danucie Wisniewskiej
		

/64_0001.djvu

			.. .. 


R
		

/6_0001.djvu

			skierowany zostal l1a wikariat w Gostyninie. Po rOkll 
poslugi dllSzpastersl(iej w tY111111iescie przez nast
pne dwa 
lata byl wikariusze111 w P1'zasl1YszU. 
W lipCll 1961 r. zostal skierowany na wil(a1'iat do 
parafii pod wezwaniell1 sw. Trojcy w Rypinie, gdzie 
proboszczell1 byl ks. pralat Wincel1ty Konarski. Tutaj 
poslllgiwal jedynie przez 1'01(. Po latacl1 pierwszy pobyt w 
Rypil1ie Wspol11inal serdeczl1ie: "W Rypinie byla vvc5vvczas 
tylkojedna ])clrc!!ia, 1V ktc5rej pracovvcllo trzech wikariuszy 
Pracy bylo bardzo duzo, szczegolnie katechizacja, ktc5ra 
odbywclla si
 vv obiektach sClkralnych. Miclle111 bardzo 
tru(lne warunki l11ieszk(lnio
ve. Mieszkale111 w pokoiku 
sublokalorski111, IJrzy vvielodzietnej rodzinie, 11' 111ieszkclniu 
oddalonY111 od koscio!a 2 k111. PClrqfianie b)Jli bClrdzo (
!iclrni. 
Na dovv(5d p01viel11, ze vv ciclgu jecfnej niedzieli, l)oza 
ofiaralni na tacC2, zlozyli tyle 1JieniC2clzy, ze 1110glis111Y 
urzqdzie dwie sale katechetyczne VtJ ko,,
ciele, nct lZVtJ. 
kClpilulclrzu wjednej z bocznych kaplic". 
Ks. A. Podles jako 111Iody kaplan da-l si
 poznac z 
gorliwej pracy z wierl1Y111i., szczegolnie tyn1i, ktorzy 
potrzebowali p01110CY., a l1ie1'zadl(0 ostatl1iej poslugi. Jego 
zdecydowal1a postawa w tY111 wzgl
dzie l1ie podobala si
 
owczesnyn1 wIadzoll1 politycznYl11111iasta. WYl11usilyone 
l1a wIadzy koscielnej dekret 0 przeniesiel1ill mlodego 
ksi
dza na in11ct placowk
. Gorycz tego doswiadczenia 
gl
boko zapadla w sercu ks. wil(ariusza. Przy okazji 
niepol(ojll spolecznego w Ionie wybranej ju.z w 
del110kratycznych wyboracl1 rady l11iej skiej, w 1 993 r. w 
Pllblicznej wypowiedzi przypo11111ial tal11ten l1iechlubl1Y 
czas w nast
pujctcyc11 slowac11: "W latach szesedziesiqlych 
owczesnY]Jrze1vodniczqcy POVt J iat01vej Rady NClrodovvej 
/w Rypil1ie - dop. M. K.f lez llsilovval 1JOUCzac ksi
zy, jak 
Inajq glosic kClzania i 1Jr01vadzie kolC2dy. Dzis to SCI1110 
pr6buje robie... n. 


4 



 
.. ,_.
		

/7_0001.djvu

			Po przeniesieniu z Rypina przez szesc lat ks. A. Podles 
byl wikariuszem w Nasielsku. W dniu 27 czerwca 1968 
r., tj. w dziesi'itym roku kaplanstwa zostal naznaczony na 
proboszcza parafii pod wezwaniem sw. Jadwigi Sl'iskiej 
w Bialej kolo Plocka. Tutaj duszpasterzowal przez 14 lat, 
do 2 maja 1982 r. Opr6cz intensywnej pracy 
duszpasterskiej juz w 1969 r. przystosowal tr6jbocznie 
zamkni
te prezbiterium do odnowiol1ej liturgii. Na scianie 
szczytowej, pokrytej mozaik'i, wyeksponowal 
tabernakulum i zawiesil zabytkowy krucyfiks. W 1975 r. 
wykonal z marmuru ambon
, chrzcielnic
 i posadzk
. 
Wczesniej, bo w 1969 r. odnowil polichromi
 kosciola. 


.. 



Cie kaplanskie ks. A. Podlesia wypelnione 
bylo prac'i l1a rzecz parafii, gdzie zostal skierowany, 
diecezji, ale takze nad doskonale11iem wlasnej osobowosci 
i zdobywa11ia wiedzy. Serdeczny kolega i przyjaciel ks. 
A. Podlesia, ks. Antoni Majkowski z Karniewa 22 lutego 
1997 r. powiedzial: "Antoni Podles mial nieprzeci
tne 
zdolnosci, a przy tYJn byl ambitny, pracowity i 
konsekvventny. Dlatego zanotowal w swoim zyciu duze 
sukcesy. Juz jako mlody ksiqdz, pracujqcy w parafii, 
zdobyl tytul Jnagistra z teologii ". 
Pracuj'ic intensywnie w Bialej k. Plocka, w 1977 r. 
zaj'il si
 odnalezio11ym w Bibliotece w Monachium 
r
kopisem litllrgicznYl11 pochodz'icym z XII wieku, 
kodeksu l1azwanego przez arcybiskupa A. J. 
Nowowiejskiego "Liber Plocensis ecclesiae kathedralis". 



 


5
		

/8_0001.djvu

			Przeprowadzone badania doprowadzily ks. mgra A. 
Podlesia do nieznanyc11 dot'ld ustalen pontyfikalu /ksi
gi 
zawieraj'lcej opis czynnosci biskupa przy obrz
dac11 
koscielnych oraz podczas lTISZY swi
tej/. Wyniki 
wieloletnic11 badan nad Pontyfikalem Plockim pozwolily 
na przygotowanie, a 11ast
pnie obron
 pracy i uzyskanie 
tytulu naukowego doktora teologii pastoralnej - sekcji 
liturgicznej na Katolickim Uniwersytecie LubelskilTI pod 
kierunkiem ks. prof. dra 11ab. Waclawa Sc11enka. 
Na lTIargi11esie warto dodac, ze P011tyfikal Plocki 
stanowil do WiOS11Y 1941 r. wlas110sc Biblioteki 
Seminaryjnej w Plocku. P011tyfikal zostal skradziony wraz 
z cal'l cenn'l bibliotek'l przez hitlerowc6w i wywieziony 
do Staats-und Universitatsbibliot11ek w Kr61ewcu. 
Najprawdopodobniej w momencie zblizania si
 frontu 
wsc110dniego ktos z pracownik6w biblioteki, znaj'lc 
ogrOlTI11'l wartosc kodeksu, wykradl go i przetrzyn1al w 
Niemczec11 w ukryciu az do 1973 r., kiedy to zostal 
sprzedany na aukcji w Monachiun1 za 6200 OM. 
Fragment swojej pracy oglosil w "Studiac11 
Zr6dloznawczyc11", 1. XXVIII z 1983 f. W artykule p1.: 
"Polonicllm odnalezione w Bayerische Staatsbibliot11ek 
w Monac11illm Pontyfikal Plocki Mspl. 29 /CLM28938/ 
z XII stulecia" /ss. 173-181/. Calosc pracy doktorskiej pt. 
"Pontyfikal Plocki z XII wiekll" zostala ogloszona 
drukielTI nakladelTI Plockiego Wydawnictwa 
Ojecezjal11ego w 1986 r. Ks. A. Majkowski we 
WSPOlTI11ieniu napisal na t
 okolicznosc: "Prac
 doktorskLl 
otrzYlnalen1 z Jego dedykacjq: "Ziomkolvi i przyjacielolvi 
- na dole i niedole - z lvyrazanli szczerej 5yn1patii, z prosbq 
o przyj
cie - Antek. 21. 12. 1990 l
 ". Przechowuj
 jq w 
swoje}. bibliotece nie tylko jako pan1iqtk
, ale i jako cenny 
wklad mojego Ziomkcl do nauki". 


6 



 
.. ..
		

/9_0001.djvu

			J, ata siedemdziesiqte przyniosly wyrazny 
rozw6j gospodarczy i demograficzny n1iasta nad 
Rypienicq, gdzie ks. A. Podles przez rok byl wikariuszem. 
Staraniem dziekana rypiilskiego i proboszcza parafii sw. 
Tr6jcy w Rypil1ie, ks. pralata Czeslawa Cl10jeckiego 
sfinalizowal1e zostaly zamiary utworzenia w Rypinie 
drltgiej parafii obejmujqcej nowe osiedla oraz wioski 
przylegle do l11iasta od strony POllldl1iowo-wschodniej. 
Do tego wielkiego dziela tworzenia parafii jako 
wsp6lnoty Kosciola i budowy swicttyni wladze koscielne 
Inialy wyznaczyc proboszcza. 
W dniu 3 n1aja, w Swi
to Kr610wej Polski, 1982 r. 
ks. dr Al1tOl1i Podles zostal powolany l1a proboszcza 110WO 
utworzonej parafii pod wezwaniel11 sw. Stanislawa Kostki 
/patrona Mazowsza i mlodziezy/ w Rypinie. Parafi
 
powolal do istl1ienia OrdYl1ariusz Plocki., ks. dr Bogdan 
Sikorski w llfOCZystosc Zn1artwychwstal1ia Pal1skiego w 
dl1iu 11 kwietl1ia 1982 r. Ks. A. Podles po trzynastu latach 
l1eroicznej pracy w tynl miescie tak zwierzal si
 
redaktorowi "Niedzieli Plockiej": "Nigdy nie lnyslale111, 
ze po
vroc
 do Rypina. Byle111 prze
vidziany do 
organizo1vania parajii i budo
vy ko/;ciola 1V Wyszkowie. 
Do Rypina byl "\;vyznc/czony inny ksicldz, zLltvvierdzony przez 
adlninistracj
 pc/nstwo"\;vq. Nie 
vie111 dlcl cz ego, choc si
 
do 111yslclln, owczesny Biskup Plocki /Ks. dr Bogdan 
Sikorski - dop. M. K./ wr
czyl mi n0111inacj
 na proboszcza 
do no
vo utvvorzonej parqfii s
v. Stanisla
va Kostki }1J 
Rypinie ". 
Poczqtki pracy w Rypinie byly niezwykle trudne i 
wymagaly l1ie tylko inicjatywy, poswi
cenia, ale i 



 
-- .-. 


7